Hope dies last. Non-European ethnographic collection of the Łódź

Komentarze

Transkrypt

Hope dies last. Non-European ethnographic collection of the Łódź
Międzynarodowy Projekt Naukowy
Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora w Pułtusku
i Biszkeckiego Uniwersytetu Humanistycznego im. K. Karasaeva
International Scientific Project
of Pultusk Academy of Humanities named after A. Gieysztor
and Bishkek Humanities University named after K. Karasaev
Projet scientifique international
de l’Académie des Sciences Humaines A. Gieysztor de Pultusk
et l’Université des Sciences Humaines K. Karasayev de Bichkek
Международный Научный Проект
Гуманитарной Академии им. А. Гейштора в Пултуске
и Бишкекского Гуманитарного Университета им. К. Карасаева
RADA NAUKOWA
Honorowy Przewodniczący: prof. Adam Koseski – Rektor Akademii Humanistycznej
im. A. Gieysztora
Przewodniczący: prof. Konstanty Adam Wojtaszczyk
Członkowie: prof. Zbigniew Leszczyński (AH), prof. Teresa Łoś-Nowak (UWr), prof. Anna Magierska
(UW), doc. dr Marek Nadolski (AH), prof. Kazimierz Przybysz (UW), ks. bp dr Marek Solarczyk
(WSD DW-P), prof. Tadeusz Wallas (UAM), prof. Leonid Gorizontov (Moskiewski Państwowy
Uniwersytet Humanistyczny), prof. Susar I. Iskanderova (Biszkecki Uniwersytet Humanistyczny),
prof. Dmitrij Karnauchov (Państwowy Uniwersytet Pedagogiczny w Nowosybirsku), prof. Ûrij
V. Kostâšov (Federalny Uniwersytet Immanuela Kanta w Kaliningradzie), prof. Igor’ Krûčkov
(Państwowy Uniwersytet w Stawropolu), prof. Fëdor Michajlovskij (Miejski Uniwersytet Pedagogiczny
w Moskwie), prof. Abdylda I. Musaev (Biszkecki Uniwersytet Humanistyczny), prof. Efim I. Pivovar
(Moskiewski Państwowy Uniwersytet Humanistyczny), prof. Michail Suprun (Północny Arktyczny
Uniwersytet Federalny w Archangielsku), prof. Bolesław Szostakowicz (Państwowy Uniwersytet
w Irkucku), prof. Osmon Togusakov (Narodowa Akademia Nauk Republiki Kirgiskiej)
AKADEMIA HUMANISTYCZNA IM. ALEKSANDRA GIEYSZTORA
WYDZIAŁ NAUK POLITYCZNYCH
AKADEMICKIE TOWARZYSTWO EDUKACYJNO-NAUKOWE „ATENA”
Redaktorzy tomu:
Tomasz Słomka
Bartłomiej Zdaniuk
Nr 2 (43)/2015
Pułtusk
REDAKCJA NAUKOWA
dr hab. Wojciech Jakubowski, prof. nadzw. – redaktor naczelny
dr hab. Piotr Załęski, mgr Agnieszka Syliwoniuk-Wapowska – zastępcy redaktora naczelnego
mgr Piotr Motyka – sekretarz redakcji (Polska)
mgr Gul’majram Moldosanova – sekretarz redakcji (Kirgistan)
o
o
o
o
o
o
o
o
o
o
AFRYKANISTYKA:
dr hab. Anna Nadolska-Styczyńska
EDUKACJA HISTORYCZNA I SPOŁECZNA:
dr Mariusz Włodarczyk
ETNOLOGIA:
dr hab. Piotr Załęski
EUROPEISTYKA:
dr Łukasz Zamęcki
FILOZOFIA:
dr hab. Azizbek K. Džusupbekov
HISTORIA INSTYTUCJI POLITYCZNYCH:
mgr Jarosław Szczepański
HISTORIA MYŚLI POLITYCZNEJ I RUCHÓW
SPOŁECZNYCH:
dr Bartłomiej Zdaniuk
NAJNOWSZA HISTORIA POLITYCZNA:
dr Krzysztof Garczewski
NAUKI EKONOMICZNE:
dr Keneš A. Alimbekov
NAUKI O BEZPIECZEŃSTWIE:
dr Dariusz Faszcza
o
o
o
o
o
o
o
o
o
o
NAUKI O MEDIACH:
mgr Karol Górski
NAUKI O POLITYCE:
mgr Myhajlo Mozol
NAUKI O POLITYKACH PUBLICZNYCH:
dr hab. Tomasz Słomka
NAUKI PRAWNE:
dr Elena Breslavskaâ
ORIENTALISTYKA:
mgr Agnieszka Syliwoniuk-Wapowska
PSYCHOLOGIA:
mgr Piotr Motyka
RELIGIOZNAWSTWO:
dr hab. Wojciech Jakubowski
SOCJOLOGIA:
dr Samarbek B. Syrgabaev
STOSUNKI MIĘDZYNARODOWE:
mgr Oliwia Piskowska
WSCHODOZNAWSTWO:
mgr Maria Golińska-Wapińska
Redakcja językowa
mgr Victoria Bieniek, mgr Anna Wolna (j. angielski)
mgr Katarzyna Włodarczyk (j. polski)
mgr Tatiana Breslavskaâ (j. rosyjski)
Redakcja statystyczna
mgr Aneta Marcinkowska
Recenzenci tomu i artykułów
Lista recenzentów za każdy rok dostępna jest na stronie internetowej czasopisma
Projekt okładki: Barbara Kuropiejska-Przybyszewska
Opracowanie graficzne i łamanie: Studio OFI
ISSN 1733-8050
© Copyright by Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora, Pułtusk 2015
Wydawca
Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora
Wydział Nauk Politycznych
ul. Spacerowa 7, 06-100 Pułtusk
tel./fax (23) 691-90-66
e-mail: [email protected]
www.pismosip.ah.edu.pl
Nakład 1000 egz.
Objętość: 20,5 ark. wyd.
Wersja pierwotna: papierowa
Realizacja na zlecenie Wydawcy
Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR
Spis treści
KONSOLIDACJA PAŃSTWA
Balázs Dobos: Demokratyczna konsolidacja a granice wspólnoty:
współczesne wyzwania mniejszości na Węgrzech. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Adam Burakowski: Europeizacja grup interesu w Republice Mołdawii. . . .
Jānis Krēķis: Interpretacje historii w mediach Łotwy jako instrument
soft power Rosji . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Bartłomiej Zdaniuk: Problem konsolidacji państwowej Republiki
Mołdawii: czynniki i przeszkody . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Gilles Vergnon: Socjaldemokracja a państwo w Europie Zachodniej:
ujęcie perspektywiczne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
15
29
44
59
74
KULTURA I POLITYKA
Arkadiusz Rosiński: Znaczenie Wspólnej Polityki Zagranicznej
i Bezpieczeństwa Unii Europejskiej w procesach kształtowania
tożsamości europejskiej – perspektywa konstruktywistyczna . . . . . . . . . . . 85
Magdalena Chybowska: Dagestan – mozaika kultur i problemów. . . . . . . .101
PSYCHOLOGIA POLITYKI
Piotr Motyka: Paranoja a paranoja polityczna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .115
Bolesław Piasecki: Motywacje agentów służb specjalnych . . . . . . . . . . . . . .128
SOCJOLOGIA POLITYKI
Agnieszka Wrońska: Polacy i Niemcy: stereotypy we wzajemnym
postrzeganiu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .141
Iwona Gołębiewska: Globalna proletaryzacja – prekariat od inercji
do kontestacji . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .153
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
5
Spis treści
POLITYKI PUBLICZNE
Bolot S. Džamankulov: Ubóstwo i dezintegracja narodowa
we współczesnym Kirgistanie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 171
Elżbieta Szymańczuk: Patologie społeczne a polityki publiczne
w krajach Ameryki Południowej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179
HISTORIA NAJNOWSZA
Dariusz Jarosz: Polska 1944–1950: wybrane problemy rekonstrukcji
po II wojnie światowej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 193
Alexandr Mancev: Naddniestrze – od Mołdawskiej SRR do konfliktu
zbrojnego (1940–1992). . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 207
Z PERSPEKTYWY WSCHODU
Rahat D. Stamova, Dina K. Imanbaeva: System prawa starożytnej
Grecji jako prekursor prawa rzymskiego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 227
Èlnaz S. Baktygulov: Specyfika cywilizowanego barbarzyństwa
w warunkach globalizacji . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 236
VARIA
Anna Nadolska-Styczyńska: Nadzieja umiera ostatnia. Pozaeuropejska
kolekcja Miejskiego Muzeum Etnograficznego w Łodzi jako przykład
kolekcji nie w pełni utraconej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 245
RECENZJE, ESEJE RECENZYJNE, ARTYKUŁY RECENZYJNE,
NOTY RECENZYJNE
Patrycja Operacz: Waldemar Rogowski, „Dylematy liberalizmu.
Wokół myślenia politycznego Józefa Tischnera” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 261
Klaudia Wolniewicz: „Zapomniane miejsca, zapomniani ludzie.
Restrukturyzacja ekonomiczna a zmiana kulturowa”,
red. Kazimiera Wódz . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 268
6
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Contents
STATE CONSOLIDATION
Balázs Dobos: Democratic consolidation and community boundaries:
contemporary challenges for minorities in Hungary . . . . . . . . . . . . . . . . . .15
Adam Burakowski: Europeanization of interest groups in the Republic
of Moldova . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .29
Jānis Krēķis: Interpretations of history in the Latvia’s media as instrument
of Russia’s soft power . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .44
Bartłomiej Zdaniuk: Problem of state consolidation of the Republic
of Moldova: factors and obstacles . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .59
Gilles Vergnon: Social Democracy and state in Western Europe:
an outlook . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .74
CULTURE AND POLITICS
Arkadiusz Rosiński: The importance of the Common Foreign and Security
Policy of the European Union in the processes of shaping the European
identity – constructivist perspective . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .85
Magdalena Chybowska: Dagestan – a mosaic of cultures and problems. . .101
PSYCHOLOGY OF POLITICS
Piotr Motyka: Paranoia and political paranoia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .115
Bolesław Piasecki: The motivations of intelligence agencies’ agents . . . . . .128
SOCIOLOGY OF POLITICS
Agnieszka Wrońska: Poles and Germans: stereotypes in mutual
perceptions . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .141
Iwona Gołębiewska: Global proletarianization – precariat from inertion
to contestation. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .153
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
7
Contents
PUBLIC POLICIES
Bolot S. Džamankulov: Poverty and national disintegration
in contemporary Kyrgyzstan . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 171
Elżbieta Szymańczuk: Social pathologies and public policies
in the countries of South America. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179
CONTEMPORARY HISTORY
Dariusz Jarosz: Poland 1944–1950: selected problems of reconstruction
after World War II . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 193
Alexandr Mancev: Transnistria – from the Moldavian SSR to an armed
conflict (1940–1992) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 207
FROM THE PERSPECTIVE OF THE EAST
Rahat D. Stamova, Dina K. Imanbaeva: The legal system of ancient
Greece as a precursor of Roman law . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 227
Èlnaz S. Baktygulov: The specificity of the civilized barbarism
in conditions of globalization . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 236
VARIA
Anna Nadolska-Styczyńska: Hope dies last. Non-European ethnographic
collection of the Łódź Municipal Museum of Ethnography as an example
of a collection not completely lost . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 245
REVIEWS, REVIEW ESSAYS, REVIEW ARTICLES,
REVIEW NOTES
Patrycja Operacz: Waldemar Rogowski, “Dylematy liberalizmu.
Wokół myślenia politycznego Józefa Tischnera” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 261
Klaudia Wolniewicz: “Zapomniane miejsca, zapomniani ludzie.
Restrukturyzacja ekonomiczna a zmiana kulturowa”,
ed. Kazimiera Wódz . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 268
8
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Table des matières
CONSOLIDATION DE L’ÉTAT
Balázs Dobos: La consolidation démocratique et les frontières
de la communauté : les défis contemporains des minorités en Hongrie. . . .15
Adam Burakowski: Européanisation des groupes d’intérêt en République
de Moldavie. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .29
Jānis Krēķis: Interprétations de l’histoire dans les médias de la Lettonie
comme instrument du soft power de la Russie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .44
Bartłomiej Zdaniuk: Le problème de la consolidation étatique
de la République de Moldavie : facteurs et obstacles . . . . . . . . . . . . . . . . .59
Gilles Vergnon: La social-démocratie et l’État en Europe occidentale:
une mise en perspective . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .74
CULTURE ET POLITIQUE
Arkadiusz Rosiński: L’importance de la Politique étrangère et de sécurtié
commune de l’Union européenne dans les processus de formation
de l’identité européenne – perspective constructiviste . . . . . . . . . . . . . . . . .85
Magdalena Chybowska: Daghestan – mosaïque des cultures
et des problèmes . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .101
PSYCHOLOGIE DU POLITIQUE
Piotr Motyka: Paranoïa et paranoïa politique . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .115
Bolesław Piasecki: Les motivations des agents des services secrets . . . . . . .128
SOCIOLOGIE DU POLITIQUE
Agnieszka Wrońska: Polonais et Allemands: stéréotypes dans
la perception mutuelle. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .141
Iwona Gołębiewska: Prolétarisation mondiale – le précariat de l’inertie
à la contestation . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .153
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
9
Table des matières
POLITIQUES PUBLIQUES
Bolot S. Džamankulov: La pauvreté et la désintégration nationale
dans le Kirghizistan contemporain . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 171
Elżbieta Szymańczuk: Pathologies sociales et politiques publiques
dans les pays d’Amérique du Sud . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179
HISTOIRE CONTEMPORAINE
Dariusz Jarosz: Pologne 1944–1950: certains problèmes
de reconstruction après la Seconde Guerre mondiale . . . . . . . . . . . . . . . 193
Alexandr Mancev: Transnistrie – de la RSS Moldave au conflit militaire
(1940–1992) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 207
VU DEPUIS L’ORIENT
Rahat D. Stamova, Dina K. Imanbaeva: Système juridique grec antique
comme prédécesseur du droit romain. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 227
Èlnaz S. Baktygulov: Caractéristiques de la barbarie civilisée dans
le contexte de la mondialisation . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 236
VARIA
Anna Nadolska-Styczyńska: L’espoir meurt en dernier. Collection
ethnographique non-européenne du Musée municipal d’ethnographie
de Łódź comme exemple de collection pas complètement perdue . . . . . . 245
FICHES DE LECTURE, ESSAIS DE REVUE DE LECTURES,
COMPTE-RENDUS DE LECTURE, NOTES DE LECTURES
Patrycja Operacz: Waldemar Rogowski, « Dylematy liberalizmu.
Wokół myślenia politycznego Józefa Tischnera » . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 261
Klaudia Wolniewicz: « Zapomniane miejsca, zapomniani ludzie.
Restrukturyzacja ekonomiczna a zmiana kulturowa »,
dir. Kazimiera Wódz . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 268
10
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Coдержание
КОНСОЛИДАЦИЯ ГОСУДАРСТВА
Балаж Добош: Демократическая консолидация и границы сообщества:
современные проблемы меньшинств в Венгрии. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .15
Адам Бураковски: Европеизация групп интересов в Республике
Молдова . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .29
Янис Крекис: Интерпретации истории в СМИ Латвии как
инструмент мягкой силы России . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .44
Бартломей Зданюк: Проблема государственной консолидации
Республики Молдова: факторы и препятствия . . . . . . . . . . . . . . . . . . .59
Жиль Вернë: Социал-демократия и государство в Западной Европе:
перспективы . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .74
КУЛЬТУРА И ПОЛИТИКА
Аркадюш Росиньски: Значение Общей внешней политики и политики
безопасности Европейского союза в процессax формирования
европейской идентичности – конструктивистская перспектива . . . .85
Магдалэна Хыбовска: Дагестан – мозаика культур и проблем . . . . . . .101
ПСИХОЛОГИЯ ПОЛИТИКИ
Пётр Мотыка: Паранойя и политическая паранойя. . . . . . . . . . . . . . . . .115
Болэслав Пясэцки: Мотивации агентов спецслужб . . . . . . . . . . . . . . . .128
СОЦИОЛОГИЯ ПОЛИТИКИ
Агнешка Вроньска: Поляки и немцы: стереотипы во взаимном
восприятии . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .141
Ивона Голэмбевска: Глобальная пролетаризация – прекариат
от инерции до оспаривания . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .153
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
11
Coдержание
ПУБЛИЧНЫЕ ПОЛИТИКИ
Болот С. Джаманкулов: Бедность и национальная дезинтеграция
в современном Кыргызстане . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 171
Эльжбета Шыманьчук: Социальные патологии и государственная
политика в странах Южной Америки . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179
НОВЕЙШАЯ ИСТОРИЯ
Дарюш Ярош: Польша 1944–1950: избранные проблемы
реконструкции после Второй мировой войны . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 193
Александр Манцев: Приднестровье – от Молдавской ССР
до вооруженного конфликта (1940–1992) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 207
С ТОЧКИ ЗРЕНИЯ ВОСТОКА
Рахат Д. Стамова, Дина К. Иманбаева: Древнегреческая система
права как предшественница древнеримского права . . . . . . . . . . . . . . 227
Элназ С. Бактыгулов: Особенности цивилизованного варварства
в условиях глобализации . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 236
VARIA
Анна Надольска-Стычыньска: Надежда умирает последней.
Внеевропейская этнографическая коллекция Городского
этнографического музея в Лодзи в качестве примера коллекции
не полностью потерянной . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 245
РЕЦЕНЗИИ, РЕЦЕНЗИИ-ЭССЭ, СТАТЬИ-РЕЦЕНЗИИ,
НОТЫ-РЕЦЕНЗИИ
Патрыця Опэрач: Waldemar Rogowski, «Dylematy liberalizmu.
Wokół myślenia politycznego Józefa Tischnera» . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 261
Клаудя Волневич: «Zapomniane miejsca, zapomniani ludzie.
Restrukturyzacja ekonomiczna a zmiana kulturowa»,
ред. Kazimiera Wódz . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 268
12
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Konsolidacja
państwa
Balázs Dobos
Democratic consolidation
and community boundaries:
contemporary challenges
for minorities in Hungary
Introduction
By the 2010’s, especially due to the border changes and migration processes
of the 20th century, to the accession to the EU, as well as to the recent extension
of citizenship to Hungarians abroad, the configuration and boundaries of both the
Hungarian political and ethnocultural community had been profoundly reshaped,
and had become even more complex and diverse than ever before. As illustrated
in Table 1, the increasing complexity necessarily leads to a greater need especially to address the effects and perspectives of the recent changes, including the
recognizable shift in the legislation towards the ethnocultural understanding of
the nation, and the redrawing of the boundaries of the political community, in
each segment. The table raises a number of complex issues; however, this article
has a narrower focus and concentrates on a single aspect, namely, that of the situation of traditional national and ethnic minorities – under the new terminology
“nationalities” – living in Hungary that has not been deeply analysed by recent
scholarship.
Although minorities in Hungary are relatively small in numbers, live dispersed,
are at an advanced stage of linguistic assimilation, feel themselves closely attached
to the state and to the overwhelming Hungarian majority, have not been politically
mobilized in large numbers along ethnic lines, and with the exception of the largest
group, the Roma, are well integrated in socio-economic terms, the interpretations
of the minority policy, most notably the system of the elected minority self-governments (MSGs) have been the subject of recurrent debates in politics and academia
in at least two critical respects. First, debates about the potential implications of
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
15
Balázs Dobos
the kin-state activities targeting Hungarians abroad on the domestic minority issues
that may exist, and second, the question to what extent the regime of non-territorial
autonomy and minority rights are in accordance with the needs of the Roma, by
far the country’s largest ethnic group, have continually brought the issue to the
forefront.
Table 1. Basic types of citizenship constellations in the Hungarian political and
ethnocultural community
Description
Hungarian Hungarian
citizen
national
Living in
Hungary
Hungarian citizen, Hungarian national,
in Hungary
+
+
+
Hungarian citizen, Hungarian national, abroad
+
+
-
Hungarian citizen, non-Hungarian national,
in Hungary
+
-
+
non-Hungarian citizen, Hungarian national,
in Hungary
-
+
+
Hungarian citizen, non-Hungarian national,
abroad
+
-
-
non-Hungarian citizen, non-Hungarian national,
in Hungary
-
-
+
non-Hungarian citizen, Hungarian national,
abroad
-
+
-
Source: M. Rövid, Solidarity, Citizenship, Democracy: The Lessons of Romani Activism, in: European Yearbook of Minority Issues, Vol. 10, 2011, Leiden 2013, p. 386.
While the extensive amendments to the former 1949 constitution in 1989-1990
and the 1993 minority law have definitely placed Hungary in leading position in
European comparison, in terms of granting extended and collective minority rights
as well as autonomy1, the discussions around the nature of minority policies have
been revived and have become more intense since the 2010 parliamentary elections, as the unprecedented two-third parliamentary majority of the new right-wing
government, as part of its efforts to further consolidate the state, redefined the basis
of the political community, solidified and codified traditional values and norms,
has passed a new constitution (Fundamental Law)2 and in accordance with the new
1
Minderheitenrechte in Europa. Handbuch der europäischen Volksgruppen, Band 2, ed. P. Christoph, B.S. Pfeil, Wien 2002.
2
The Fundamental Law of Hungary (as of 1 October 2013), http://www.kormany.hu/download/
e/02/00000/The%20New%20Fundamental%20Law%20of%20Hungary.pdf, accessed: 11.2014.
16
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Democratic consolidation and community boundaries…
constitutional provisions a new law on the rights of minorities3 replaced the former
1993 law by the end of 2011. Both the design and some parts of the recent legislation on minorities have provoked serious international and domestic critical
reactions, particularly since from a predominantly civic definition of the nation
they have moved towards the ethnocultural conceptions. While the domestic
minorities are invariably recognized as organic part of the political community
and some forms of preferential parliamentary representation are provided for
them, however, the shift to an ethnic approach inherently affect their political
opportunities and institutional framework, and for some the country not only
runs the risk of democratic backsliding, but also the recent changes can be
considered a setback in the level of minority protection a few years after the
EU accession, too.
Addressing the issues above, the purpose of this article is twofold: first, in line
with the theoretical and empirical findings on democratic consolidation, Europeanization and post-accession compliance, the following sections primarily aim to
evaluate which of the approaches, such as backsliding on minority rights protection, the opposite “Euro-straitjacket” theory, or the idea of promoting the social inclusion would best explain this particular case. This part of the analysis, however,
immediately faces the question of whether and how the direct impact of the EU
on this particular domain of minority protection can be assessed while the acquis,
with the exception of antidiscrimination regulations, does not address or provide
standards for these issues. Therefore, instead of a more generalized picture, the
present study can provide a narrower focus by examining how changes in four
key areas – constitutional provisions, language rights and cultural autonomy, and
parliamentary representation – were managed and/or resolved that were reflected
either in the regular reports on Hungary’s progress toward the EU or in the resolutions on the implementation of the Framework Convention on the Protection of
National Minorities and in the recommendations on the application of the Charter
for Regional and Minority Languages, two important international instruments of
minority protection.
Second, the analysis that follows goes beyond the widely held view that the rise
of identity politics and ethnic conflicts has traditionally posed a threat to democratization and consolidation in the Central and Eastern European region, but the
main contribution of the article is in pointing out that uncertainties around community boundaries may also become a barrier to successful consolidation, albeit
from a different perspective, the above shift to foster the ethnocultural understanding of citizenship and nation can be also considered as an attempt to consolidate
the Hungarian state and strengthen national solidarity. Therefore, the paper on the
other hand seeks to explore the recent political and institutional changes and critically assess their potential impact and challenges they might pose for the domestic
3
Venice Commission, Act 179 of 2011 on the Rights of Nationalities of Hungary, http://www.
venice.coe.int/webforms/documents/default.aspx?pdffile=CDL-REF%282012%29014-e, accessed:
11.2014.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
17
Balázs Dobos
minorities, with particular emphasis on the question of whether and how group
boundaries and uncertainties in identifying in- and out-group members can be
understood in this context. Particularly since the recent changes in the political
opportunity structure have the potential by themselves to both upgrade the role of
minorities in Hungary, to strengthen their weak ethnic identification, but possibly
to differentiate and distance them from the ethnic majority. Besides the increasing ethnic identification, as it will be demonstrated by the latest census data, it
further aims to map and analyse the reactions of both external actors, particularly
EU bodies and internal minorities to these new political and institutional challenges.
Democratic Consolidation, Management
of Ethnocultural Diversity
and Their Implications for Hungary
According to Linz and Stepan, the term “democratic consolidation” refers to
a political situation in which, in a phrase, democracy has become the only game in
town, especially when behaviourally “no significant political groups seriously attempt to overthrow the democratic regime or secede from the state”. Attitudinally,
the state of consolidated democracy can be achieved when, “even in the face of
severe political and economic crises, the overwhelming majority of the people believe that any further political change must emerge from within the parameters of
democratic formulas”, and thirdly, in constitutional terms, democracy may acquire
the dominant position when “all the actors in the polity become habituated to the
fact that political conflict will be resolved according to the established norms and
that violations of these norms are likely to be both ineffective and costly”4. The
concept, however, does not necessarily imply that there could be only one type of
consolidated democracies: what researchers can observe instead is a process starting from the transition, a continuum ranging from lesser (such as “partial regimes”
or “defective democracies”) to a greater level of democratic consolidation. Further,
it appears to be widely accepted in the literature that the concept goes beyond
the compliance with the formal requirements, and in fact consolidation involves
a deeper, broad-ranging and longer process than democratic transition that is, as
a general rule, influenced by various internal and external actors, and implicates
the stabilization, routinization, institutionalization and legitimation of democratic
structures and practices as well as the spreading and rooting of democratic values
and behaviours5.
4
J.L. Linz, A. Stepan, Problems of Democratic Transition and Consolidation. Southern Europe,
South America, and Post-Communist Europe, Baltimore 1996, p. 5.
5
G. Pridham, Status Quo Bias or Institutionalisation for Reversibility? The EU’s Political Conditionality, Post-Accession Tendencies and Democratic Consolidation in Slovakia, “Europe-Asia
Studies” 2008, vol. 60, no. 3, p. 450; G. Pridham, Post-Soviet Latvia – A Consolidated or Defective
Democracy? The Interaction between Domestic and European Trajectories, “Journal of Baltic Studies” 2009, vol. 40, no. 4, p. 467–468.
18
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Democratic consolidation and community boundaries…
In terms of diversity management, the contribution of Linz and Stepan lies in
adding the issues of stateness and nationalism to the main areas of democratic consolidation, since democratic consolidation is more likely to be more difficult for
heterogeneous countries than more homogeneous ones where disputes over state
boundaries and polity may not arise. The ethnopolitical debates, the mobilization
of the population along ethnic lines, and the formation of minority parties could
be indeed much more provoked by the Post-Communist states’ parallel state- and
nation-building projects that have tended to secure primarily the institutional positions of the majoritarian language and culture6.
The latter phenomenon was, however, just partially true for the post-transition
Hungary where, initially, in 1920, 11% of the ca. 8 million inhabitants belonged to
minorities, by now, according to census data from 2001 and 2011, the percentage
of persons belonging to the 13 officially recognized minorities grew from 5% to
6,5% of the population (ca. 650 thousands of people) (see Table 2)7, showing at
first glance some increase in the level of minority consciousness but others remain
sceptical about data. On one hand, it is still in contrast with the estimates of the
minority organizations which, being virtually interested in growing the size and
political weight, seem to take less into account the assimilation that went on during
the previous century. However, the fact alone that the estimated number is at least
twice as high as the official figures reveals the relatively high level of uncertainty
surrounding minority identities in Hungary. On the other hand, some point out that
it is difficult to make comparisons due to different census methodology, and more
importantly, the vast majority of them declared themselves to be Hungarian, too,
so it is an open question that if just one response would have been given to each
question, which affiliation would they have preferred?8 Thirdly, some imply their
doubts whether the question on language use in family and among friends may
be appropriate to assess ethnic belongings. Most probably, with the exception of
Roma and Germans it is still questionable whether there is any such dissimilation in most of the cases. In addition, for greater compatibility experts may rely
on the number of registered MSG voters as other primary sources, but since only
adult Hungarian citizens had the right to register for MSG elections, the number
of minority voters was not below the census data in all the cases. That difference,
to some extent, accounts for weak minority loyalties, but on the other hand it may
indicate electoral abuses, too.
6
W. Kymlicka, Justice and security in the accommodation of minority nationalism, in: Ethnicity,
Nationalism, and Minority Rights, ed. S. May, T. Modood, J. Squires, Cambridge 2004, p. 144–175.
7
The method of the two latest censuses provided the possibility of recording dual and multiple
affiliations since in 2001 three, and in 2011 two (anonymous and voluntary) responses could be given
to the four (in 2011 three) questions regarding ethnicity, but the Statistical Office does not publish
separately the primary and secondary affiliations.
8
On account of this close association with both the state and the Hungarian majority, scholars often portray their identities as dual, being composed of both ethnic minority and Hungarian
elements, thereby distinguishing them from the more numerous and nationally conscious minority
Hungarian communities in the neighbouring states.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
19
Balázs Dobos
Table 2. The censuses of 2001 and 2011 regarding national and ethnic minorities,
and the number of registered minority voters at the 2006 and 2010 MSG elections
Minority
Nationality
(ethnicity)
2001
Bulgarian
Native
language
Language
Affinused
ity with
among
cultural
friends, in values,
family
traditions
2011 2001 2011 2001 2011
Persons
Registered
MSG voters
2001
2001
2011
2006
2010
1.358
3.556
1.299
2.899
1.118
2.756
1.693
2.316
6.272
2.110
2.088
Roma
189.984
308.957
48.438
54.339
53.323
61.143
129.259
205.720
315.583
106.333
133.492
Greek
2.509
3.916
1.921
1.872
1.974
2.346
6.140
6.619
4.642
2.451
2.267
Croat
15.597
23.561
14.326
13.716
14.788
16.053
19.715
25.730
26.774
11.090
11.571
Polish
2.962
5.730
2.580
3.049
2.659
3.815
3.983
5.144
7.001
3.061
3.052
German
62.105
131.951
33.774
38.248
53.040
95.661
88.416
120.344
185.696
45.983
46.629
Armenian
620
3.293
294
444
300
496
836
1.165
3.571
2.361
2.357
Romanian
7.995
26.345
8.482
13.886
8.215
17.983
9.162
14.781
35.641
4.404
5.277
Ruthene
1.098
3.323
1.113
999
1.068
1.131
1.292
2.079
3.882
2.729
4.228
Serb
3.816
7.210
3.388
3.078
4.186
5.713
5.279
7.350
10.038
2.143
2.432
Slovak
17.693
29.647
11.817
9.888
18.057
16.266
26.631
39.266
35.208
15.049
12.282
Slovene
3.025
2.385
3.180
1.723
3.119
1.745
3.442
4.832
2.820
991
1.025
Ukrainian
5.070
5.633
4.885
3.384
4.519
3.245
4.779
7.393
7.396
1.084
1.338
Source: 2011. évi népszámlálás. 9. Nemzetiségi adatok, ed. G. Csordás, Budapest 2014, p. 16–18. For
the minority elections: www.valasztas.hu
The trend that emerges when comparing the two latest census data is the shift to
prioritizing ethnic and cultural belongings over minority language use. For instance,
the most extreme case is associated with the highly assimilated Slovak minority:
only 30% of people declaring Slovak to at least one of the four questions in 2001,
declared Slovak to be their native language. The overall assessment of these dominantly Hungarian-speaking minority groups whose identities usually involve cultural
ties and less linguistic affiliations is an exciting issue especially in the broader Central and Eastern European context where the tradition of defining communities in
ethnocultural terms has strongly prevailed since the rise of nationalism and modern
nation-states. While there has been a long-lasting, traditional discussion in the Hungarian political thought even since the 19th century on the boundaries as well as the
potential characteristics of the Hungarian nation too, the presence of the mostly Hungarian-speaking subgroups of certain communities (like Roma9, Armenians), and the
9
20
According to the latest census results from 2011, approximately 315 thousands of people declaSpołeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Democratic consolidation and community boundaries…
vague nature of ethnic identities has often given rise to debates over the complexity of belongings and the so-called “ethnobusiness”. The contestation over group
boundaries played a significant role at the minority elections too, because not only
the wider public but the different minority subgroups often tended to accuse each
other with ethnobusiness. Within certain communities a recent phenomenon also
contributes to the debates that the proportions of those persons who belong to the
specific minority but were born abroad and are non-Hungarian citizens (or possessing dual citizenship) have become significant10. This explains the minorities’
years-long efforts to extend the application of minority law to foreign citizens established in Hungary, who usually have favourable socioeconomic positions, are
well-educated, have better native language skills, close ties to the kin-states, and
stronger ethnic identities. Their attempts to contribute to minority public life, to the
work of MSGs, however, caused tensions in certain cases.
Despite the high number of registered ethnic parties since 198911, their electoral
failures reflect accurately the situation that in Hungary the ethnic components of
personal identities generally have little impact on the individuals’ political interests
and voting preferences. In the light of other factors, such as the electoral system, the
minorities’ numerical and territorial conditions, weak identities it was obvious that
their representation in major decision-making bodies could only be accomplished
in a preferential manner. Generally, with the exception of Roma who have to
face various social and discriminatory problems, similar types of challenges in
everyday life as other Roma in the broader region12, minorities have been well-integrated into the Hungarian society in socioeconomic terms. In addition, openly
anti-minority forces, right-wing radicals which might trigger large-scale minority
mobilization – until recently – had only a small representation in the parliament.
Post-Accession Compliance in Hungary
It has become widely accepted that combining political conditionality during
the accession with significant political and economic incentives to candidate states
proved to be the most effective and unprecedented approach in promoting democred themselves as Roma, about 3 percent of the total population but their estimated number is at least
twice as high. The overwhelming majority is Hungarian-speaking, while the others speak either some
variants of Romani or an ancient Romanian dialect, the Beash.
10
Á. Tóth, J. Vékás, Borders and Identity, “Hungarian Statistical Review” 2009, Special Issue,
vol. 87, no. 13, p. 3–31.
11
The number of ethnopolitical parties that were registered by county courts between 1989 and
2014 is more than 30, although the legal framework does not recognize them as separate entities
within political parties, and that is why, interestingly, the participation of these minority parties at the
minority elections is prohibited by law. With one exception, the Nationality Forum which was formed
by Croat, German and Slovak minority leaders in 1998, all of them were created by Roma. Only onethird of the parties were able to run at least one candidate in at least one of the past parliamentary
elections, but none of them could win a mandate.
12
A. Bernát, Roma in Eastern Europe, “GESIS Social Sciences Eastern Europe – Thematic Series” 2009, vol. 1, no. 2, p. 12–16.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
21
Balázs Dobos
racy in the Post-Communist region13. Although the lack of clear conditions in the field
of minority protection where the EU as such lacks competence resulted in a relatively
few number of concrete decisions, legislative changes (most notably, with the exception of antidiscrimination legislations), furthermore, it even could have confused
the impact14. Instead, conditionality much more aimed at shaping and improving the
discursive context, kick-starting a dynamic process through which domestic actors,
minority communities could be also effectively involved in the decision-making.
A number of case studies have already demonstrated that domestic political constellations and pressures were much more influential factors on the outcomes15.
Since the EU enlargement, consequently, the dominant focus of the relevant literature has shifted to studying the post-accession compliance in the new member-states,
given the relatively weak and limited nature of the EU mechanisms to sanction its
members. It has become even more widespread to distinct pre- and post-accession rationales. Moreover, concerns have been raised shortly after the enlargement whether
democratic norms have become widely accepted and used especially when the powerful incentives of EU membership and its benefits are no longer present16, and the costs
of adaptation, the impact of veto players against reforms tend to be more influential.
For some, certain events and trends in the recent post-accession years were
important warning signs and let to draw the conclusion that these could demonstrate backsliding with respect to democracy. Still others remain sceptical about
a potential and general backsliding, agree only upon the slowdown in reforms, and
either found no empirical evidence before the global economic crisis supporting
this claim, arguing among others that candidates themselves did not outperform
during the access process17 or asserted the contrary that compliance was stronger
in the new member-states18. Although the EU accession has apparently brought
the resurgence of radical parties in the region, they mostly have modest support19.
In similar vein, in studying Estonia and Slovakia, Agarin and Regelmann have
observed a high level of political continuity, and claimed that for these countries
13
G. Pop-Eleches, Between Historical Legacies and the Promise of Western Integration: Democratic
Conditionality after Communism, “East European Politics and Societies” 2007, vol. 27, no. 1, p. 142–161.
14
H. Grabbe, European Union Conditionality and the Acquis Communautaire, “International
Political Science Review” 2002, vol. 23, no. 3, p. 249–268.
15
G. Sasse, EU Conditionality and Minority Rights: Translating the Copenhagen Criterion into
Policy, “European University Institute Working Paper RSCAS” 2005, no. 16.
16
T. Mayrgündter, The Implementation of the ECRML in Slovakia under Construction: Structural Preconditions, External influence and Internal Obstacles, “Perspectives on European Politics
and Society” 2012, vol. 13, no. 4, p. 480–496; G. Pop-Eleches, Between Historical Legacies…,
p. 150; J.L. Schulze, Estonia caught between East and West: EU conditionality, Russia’s activism and
minority integration, “Nationalities Papers” 2010, vol. 38, no. 3, p. 361–392.
17
P. Levitz, G. Pop-Eleches, Why No Backsliding? The European Union’s Impact on Democracy and
Governance Before and After Accession, “Comparative Political Studies” 2010, vol. 43, no. 4, p. 457–485.
18
U. Sedelmeier, After conditionality: Post-accession compliance with EU law in East Central
Europe, “Journal of European Public Policy” 2008, vol. 15, no. 6, p. 806–825.
19
M.A. Vachudova, Tempered by the EU? Political parties and party systems before and after
accession, “Journal of European Public Policy” 2008, vol. 15, no. 6, p. 861–879.
22
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Democratic consolidation and community boundaries…
“EU membership was a step on the way to achieving a more covert, yet more subtle
policy objective”20. In contrast to backsliding theory, the “Euro-straitjacket” theory
is more optimistic about the long-term and positive effects of accession and holds
that EU not only gives strong support to the adoption of democratic norms in the
members but greatly privileges those parties which share a strong commitment to
democracy. Advocates of this idea argue that since even some populist and less
committed forces had to adopt the EU rules and use the EU language, and thus,
it seems to corroborate their view. Nevertheless it is still in question whether it is
feasible to measure and how to compare the pre- and post-accession performance
of the countries concerned in the particular area of minority protection.
As Koinova notes, the relevant literature on the relationship between the EU and
the candidates is often based on the assumption that democracy is the major game in
town21, therefore, this can greatly explain why the debate on the state of democracy
as well as on certain recent legislations, including the new media law or the new
constitution, in particular, whether they are in full conformity with EU values could
be a challenging issue for EU bodies. Both the Venice Commission and the European
Parliament raised concerns on the transparency, openness and inclusiveness of the
adoption process of the Fundamental Law and on several provisions. The latter in one
of its 2011 resolution called on the Hungarian authorities, among others, to guarantee
“the equal protection of the rights of every citizen” and to “ensure that the reorganization of the system of parliamentary commissioners will not serve to water down the
existing guarantees” concerning the promotion and protection of minority rights22.
A half year later, in another resolution the EP instructed the Committee on Civil
Liberties, Justice and Home Affairs to follow up and report the issue of whether and
how the recommendations have been implemented23. The final adopted report while
acknowledging among other the long historical tradition of peaceful coexistence of
diverse groups and the role of the Hungarian Government in launching the European
Framework of National Roma Inclusion Strategy during its EU presidency in 201124,
raised serious concerns about discrimination, hate speech and racial violence and
urged the active implementation of the relevant legislation25.
20
T. Agarin, A.C. Regelmann, Which is the Only Game in Town? Minority Rights Issues in Estonia and Slovakia During and After EU Accession, “Perspectives on European Politics and Society”
2012, vol. 13, no. 4, p. 447.
21
M. Koinova, Challenging Assumptions of the Enlargement Literature: The Impact of the EU on
Human and Minority Rights in Macedonia, “Europe-Asia Studies” 2011, vol. 63, no. 5, p. 807.
22
European Parliament resolution of 5 July 2011 on the Revised Hungarian Constitution. P7_TA(2011)0315.
23
European Parliament resolution of 16 February 2012 on the recent political developments in
Hungary. P7_TA(2012)0053.
24
In this regard see B. Vizi, The Hungarian Presidency of the Council of the European Union:
Focus on the Neighbourhood and on a European Roma Strategy, “Journal on Ethnopolitics and Minority Issues in Europe” 2011, vol. 10, no. 1, p. 123–134.
25
European Parliament resolution of 3 July 2013 on the situation of fundamental rights: standards
and practices in Hungary (pursuant to the European Parliament resolution of 16 February 2012).
P7_TA(2013)0315.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
23
Balázs Dobos
The Recent Legislative Changes and Their Implications
for the Minorities
The New Constitutional Provisions
The political-legal measures of the new right-wing government that came into
power in 2010 have brought serious changes in various fields in a very short time
and at the peak of them there is the new Fundamental Law adopted in April 2011.
As regards its formulation, the Venice Commission criticized the rapidity of the
process, and the significant lack of transparency and public debates26. Obviously
the situation of the minorities could not remain unaffected either, and the new constitutional provisions, coupled with the new law on minorities, have changed the
institutional arrangement to a large extent. Besides returning to the term “nationalities” that was in use before 1990, as noted above, the Fundamental Law moreover
represents a serious shift in the concept of nation: until its adoption, at the politicallegal level, the civic-neutral concept appeared in the legal measures which defined
the common entity in terms of citizenship, while the ethnocultural understanding of
the nation became much more influential in public discourse after the 1920 Treaty
of Trianon, and it could regain its influence during the transition.
Like most of the other constitutions in the region, both the previous and the
recent Hungarian constitution illustrate well how difficult it is to define the political community and reconcile the different concepts of the nation27, and like many
of them the latter one also seems to prefer the etnocultural conceptualization. The
previous law combined the civic-neutral term people with the national-ethnic approach28: it declared that the supreme power was vested in the people, and the
national and ethnic minorities to be constituent part of the state and the paramount
duty of the state to protect them29, but, interestingly enough, it referred only indirectly to the presence of the overwhelming Hungarian majority, especially in the
“responsibility clause” for the fate of Hungarians living abroad30. By contrast, the
new Preamble, the National Avowal that still recognizes “the nationalities living
with us” as state constituents, is written in the name of “we the members of the
Hungarian nation”, and therefore it follows, according to the opinion of the Venice
26
Opinion on the new Constitution of Hungary. Adopted by the Venice Commission at its 87th
Plenary Session (Venice, 17-18 June 2011), http://www.venice.coe.int/webforms/documents/default.
aspx?pdffile=CDL-AD(2011)016-e, accessed: 11.2014.
27
A. Batory, Kin-state identity in the European context: citizenship, nationalism and constitutionalism in Hungary, “Nations and Nationalism” 2010, vol. 16, no. 1, p. 31–48; J. Coakley, Kingdoms,
republics and people’s democracies: legitimacy and national identity in European constitutions,
“National Identities” 2011, vol. 13, no. 3, p. 267–285; S. Deets, Constitutionalism and Identity in
Eastern Europe: Uncovering Philosophical Fragments, “Nationalities Papers” 2005, vol. 33, no. 4,
p. 489–516; N. Dimitrijević, Ethno-National States of Eastern Europe: Is There a Constitutional
Alternative?, “Studies in East European Thought”, vol. 54, no. 4, p. 245–269.
28
S. Deets, Constitutionalism and Identity…, p. 493.
29
Article 2 (2). 68 (1)-(2). Article 68 (1).
30
Article 6 (3).
24
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Democratic consolidation and community boundaries…
Commission31, that ethnic Hungarians share the power with the nationalities who
are not part of the people behind the adoption, while in fact several national MSGs
expressed their opinions during the formulation. It further states that “our Fundamental Law shall be the basis of our legal order: it shall be a covenant among Hungarians past, present and future; a living framework which expresses the nation’s
will and the form in which we want to live”. The more pronounced responsibility
for the Hungarian minorities as well as the much disputed provision that, contrary
to the previous constitution, declares Hungarian as official language to be protected32, also indicate the intention to strengthen the ethnic elements.
The returning to the term nationalities was officially justified partly as an effort to go beyond the dichotomy of majority versus minorities by highlighting how
minority communities with their distinct ethnocultural features add to the entire
culture of both the Hungarian state and nation, besides, that the term have long
formed part of the legal tradition but were parts of the proposals of the minorities
and the minority ombudsman too. The Fundamental Law, furthermore, takes over
provisions from the previous constitution, including minorities’ rights to use their
native languages, names, to promote their cultures, to be educated in their mother
tongue and to create local and national MSGs, but does not declare their general
protection and collective participation in public life, moreover, it terminated the
independent position of the Minority Rights Ombudsman. Instead it aims to fill
a significant gap in the institutional framework when it states that minorities shall
contribute to parliament’s work33. With respect to preventing electoral abuses it
declares that those Hungarian citizens who belong to any nationality shall have the
right to freely express and preserve their identities.
Minority language rights and cultural autonomy
The new minority law has made sustained efforts to further develop the model
of non-territorial autonomy and attempted to solve those problems and issues that
were addressed by the resolutions and recommendations on the implementation
of both the Framework Convention and the Language Charter. First of all, critical
voices of the international bodies highlighted the need to prevent electoral abuses
at the minority elections, and strengthen the institutional framework and financial
guarantees of the autonomy34.
Although the relevant legislation is still based on the principle of free choice of
identity, it lacks any further safeguards to prevent electoral abuses, but continuing
the struggle against ethnobusiness, the most relevant change is that from 2014, at
the local level, an election may be called only when the number of minority in31
Opinion on the new Constitution…
Article (H), Article XXIX (1).
33
Article 2 (2).
34
See for instance Resolution ResCMN(2005)10 on the implementation of the Framework Convention for the Protection of National Minorities by Hungary (Adopted by the Committee of Ministers
on 14 December 2005 at the 951st meeting of the Ministers’ Deputies), Council of Europe, https://
wcd.coe.int/ViewDoc.jsp?id=949163, accessed: 11.2014.
32
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
25
Balázs Dobos
dividuals of a given community reaches 25 according to the latest census results.
These results will, furthermore, play an important role in relation to language rights
and the financial support granted to local MSGs. The latter is particularly important
in specifying those administrative and judicial districts where minority speakers
can use their languages in contact with authorities35.
Act 131 of 2010 on Preparing New Legislation and on Public Discussions on
Drafts has limited the scope of minority veto power. Indeed, there has been a shift
from the previous right of consent (approval) to the right of consultation. Reflecting
the new circumstances, the Minister for Public Administration and Justice and
the national MSGs signed a strategic partnership agreement in 2011. Minority
bodies can still run their own educational and cultural institutions, but all the other
schools have been taken over by the state and are now managed and maintained by
a national body.
The system of allocating central financial support to MSGs has been also modified. First, there has been a change in the ratios: one third of the total amount is
granted for core functions based on the latest 2011 census data; the remaining
amount is granted on the basis of the activity history of each applicant36. Further,
minority organizations are eligible to apply annually to a fund supporting their
cultural and linguistic activities.
Contribution to the work of the Parliament
The realisation of the right to parliamentary representation, which was
a specific provision in the 1993 law, was the main political and legal demand of
the minorities in Hungary after 1990. Despite many drafts and various domestic
and international critiques, the aim was never realized. According to the new law
on elections, in the mixed electoral system, those voters who are registered in
minority electoral rolls have the right to vote for their candidates in the single-mandate constituencies and for the minority lists drawn up by the national
self-governments. In such cases the 5% threshold is not applied, but they are
entitled to one seat if they receive at least 25% of an electoral quota, thereby
reducing the number of MPs to be elected on party lists37. It follows that this
preferential system mostly favours larger communities. As the latest parliamentary
elections in April 2014 clearly showed, however, even these minorities had to
work hard to attract their potential voters. Minority lists that fail to win preferential
mandates, are still entitled to a parliamentary spokesperson, which, however, does
not have voting rights. Minority MPs and spokespersons can found permanent
parliamentary committees, pursuant to the new law on the Parliament38.
35
See for instance Recommendation RecChL(2010)3 of the Committee of Ministers on the application of the European Charter of Regional and Minority Languages by Hungary (Adopted by the
Committee of Ministers on 10 March 2010 at the 1079th Meeting of the Ministers’ Deputies), Council
of Europe, https://wcd.coe.int/ViewDoc.jsp?id=1595765&Site=CM, accessed: 11.2014.
36
Governmental decree 428/2012 (29th December).
37
Act 203 of 2011 on the elections of members of Parliament of Hungary.
38
Act 36 of 2012 on the Parliament of Hungary.
26
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
The study aimed at better understanding how Hungary fits into the broader
context of Post-Communist state- and nation-building, consolidation as well as
post-accession processes in terms of minority protection. In the four studied areas
(language rights, cultural autonomy, and parliamentary representation) the paper
has found no clear evidence that post-accession compliance has inevitably led to
backsliding in Hungary. Rather, what can be observed is on one hand the antiegalitarian and less inclusive nature of the new constitution which places lesser
importance on equality and antidiscrimination and terminated the independent position of the Minority Rights Ombudsman. On the other hand, the general line of
internal minority policy has followed the same path since the adoption of the new
legislation by further developing the non-territorial autonomy and providing some
kind solution to the lack of parliamentary representation.
Yet, one of the major question within the highly assimilated internal minority
groups is whether such recent legal, political and social changes, like the
ethnocultural definition of the nation, the further improvement of the autonomy,
the transnational migration processes, and the opportunities of study and work
abroad will eventually lead to preferring the ethnic elements, to more conscious
communities, and to an increasing need for the better implementation of minority
rights or, on the contrary, facilitates the strengthening the Hungarian components
of minority identities. Further, since many assess the socio-demographic processes
as a gradual and irreversible assimilation process, a view supported by the relevant
census data on the decline of minority language use, the question arises as to whether
the creation of the Hungarian model was too late to slow down and possibly reverse
these tendencies. While public opinion is critical of the somewhat exaggerated
phenomenon of ethnobusiness39, the support given by the parliamentary parties
to the system of MSGs is also favourable to the maintenance of the Hungarian
model.
Democratic consolidation and community boundaries…
Conclusions
Keywords: democratic consolidation, post-accession compliance, political
community, ethnocultural community, Hungary, minority rights
Demokratyczna konsolidacja a granice wspólnoty:
współczesne wyzwania mniejszości na Węgrzech
Opierając się na przypadku mniejszości narodowych i etnicznych mieszkających na
Węgrzech, w artykule starano się przede wszystkim skupić na wyzwaniu, jakie rekonfiguracja i niepewności wokół granic wspólnoty mogłyby stanowić dla konsolidacji demokracji, jak też na ocenie, jak problemy te mogą być rozumiane w tym konkretnym kontekście.
W powiązaniu z teoretycznymi i empirycznymi ustaleniami dotyczącymi konsolidacji, euSee for instance Egyetértésre talált az új nemzetiségi önkormányzati szabályozás (19th December 2012, Századvég Foundation), http://szazadveg.hu/ld/r8h3l0m2y5p4s8g6t6a1_egyetertesre-talalt
-az-uj-nemzetisegi-onkormanyzati-szabalyozas.pdf, accessed: 05.2014.
39
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
27
Balázs Dobos
ropeizacji i zgodności reguł w okresie poakcesyjnym, artykuł ma na celu zbadanie niedawnych politycznych i instytucjonalnych przemian w czterech kluczowych obszarach ochrony
mniejszości (przepisy konstytucyjne, prawa językowe, autonomia kulturalna i reprezentacja parlamentarna), w tym przede wszystkim głębokiej przemiany w kierunku etnicznej
definicji narodu zawartej w nowej konstytucji. W artykule dokonano też krytycznej oceny
ich potencjalnego wpływu na mniejszości.
Słowa kluczowe: konsolidacja demokratyczna, zgodność reguł w okresie poakcesyjnym, wspólnota polityczna, wspólnota etnokulturowa, Węgry, prawa mniejszości
La consolidation démocratique et les frontières de la communauté :
les défis contemporains des minorités en Hongrie
En s’appuyant sur le cas des minorités nationales et ethniques vivant en Hongrie, le
texte cherche surtout à mettre l’accent sur le défi que la reconfiguration et les incertitudes
autour des limites des communautés pourraient représenter pour la consolidation démocratique et d’analyser comment ces questions peuvent être comprises dans ce contexte particulier. En lien avec les résultats théoriques et empiriques de la recherche sur la consolidation,
l’européanisation et la conformité post-adhésion, le texte vise à explorer les changements
politiques et institutionnels récents dans quatre domaines clés de la protection des minorités
(dispositions constitutionnelles, droits linguistiques, autonomie culturelle et représentation
parlementaire) et surtout l’évolution profonde vers une définition ethnoculturelle de la nation figurant dans la nouvelle constitution. Le texte contient aussi une estimation critique
de leur impact potentiel sur les minorités.
Mots-clés: consolidation démocratique, conformité post-adhésion, communauté politique, communauté ethnoculturelle, Hongrie, droits des minorités
Демократическая консолидация и границы сообщества:
современные проблемы меньшинств в Венгрии
На основании случая национальных и этнических меньшинств, проживающих
в Венгрии, статья в первую очередь сосредоточивается на вызове, каким может быть
для консолидации демократии реконфигурация и неопределенность вокруг границ
сообщества, а также на оценке того, как эти проблемы могут быть поняты в данном
контексте. В связи с теоретическими и эмпирическими выводами в отношении консолидации, европеизации и совпадения законов в период после присоединения дo ЕС,
целью статьи является исследовать недавние политические и институциональные изменения в четырех ключевых областях защиты меньшинств (конституционные положения, языковые права, культурная автономия и парламентское представительство),
в том числе прежде всего, глубокое изменение в направлении этнической дефиниции
народа, находящейся в новой конституции. Статья представляет собой также критическую оценку их потенциального воздействия на меньшинства.
Ключевые слова: демократическая консолидация, совпадение законов в период
после присоединения дo ЕС, политическое сообщество, этно-культурное сообщество, Венгрия, права меньшинств
28
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Adam
Burakowski
Europeizacja grup interesu
w Republice Mołdawii
Wprowadzenie
Niniejszy artykuł to przyczynek do odpowiedzi na pytanie, na ile zeuropeizowana jest Republika Mołdawii1. Zaplecze ideowe oraz sposób funkcjonowania grup
interesu i organizacji pozarządowych niewątpliwie stanowi jeden z aspektów tego
zagadnienia, tym ważniejszy, że często przez pryzmat takich właśnie organizacji
postrzegany jest poziom demokratyzacji czy też europeizacji kraju2.
Na potrzeby niniejszego artykułu przyjmuję jedną z najbardziej powszechnych
definicji, według której „grupa interesu (czy grupa nacisku) to zorganizowane stowarzyszenie, które stawia sobie za cel wywarcie wpływu na politykę czy działania
rządu. Grupy interesu różnią się od partii politycznych tym, że starają się wywierać
wpływ z zewnątrz, a nie zdobyć czy sprawować władzę rządową”3. Użycie tego rodzaju definicji pozwala na uchwycenie zagadnienia w Republice Mołdawii – kraju,
który posiada własną i niepowtarzalną specyfikę w Europie. W praktyce funkcjonują
tam trzy rodzaje grup interesu: organizacje zrzeszające biznes (lub pretendujące do
takiej roli), organizacje o charakterze etnicznym oraz organizacje pozarządowe.
Ludność Republiki Mołdawii składa się z kilku grup etnicznych, które tylko
w umiarkowanym wymiarze komunikują się między sobą, posiadają sprzeczne interesy, a część z nich w różnym stopniu (i z różnych powodów) odnosi się
krytycznie do samodzielnego bytu państwowego kraju. Taka postawa ma swoje
odzwierciedlenie zarówno w życiu politycznym, jak i społecznym. Podstawowe
grupy etniczne to: Mołdawianie, Ukraińcy, Rosjanie, Rumuni, Gagauzi.
1
Niniejszy tekst powstał w ramach realizacji projektu badawczego nr UMO-2012/05/D/
HS5/01596 pt. Europeizacja partii politycznych i grup interesu w kontekście Partnerstwa Wschodniego finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki.
2
Przykładowo znana amerykańska organizacja Freedom House jako jedno z kryteriów wolności
uznaje swobodę działania grup interesu, przede wszystkim organizacji pozarządowych.
3
A. Heywood, Politologia, Warszawa 2006, s. 336.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
29
Adam Burakowski
Mołdawianie to ci, którzy mówią językiem rumuńskim (część z nich określa
go jako mołdawski) i określają się jako „Mołdawianie”, natomiast Rumuni to ci,
którzy mówią językiem rumuńskim i określają się jako „Rumuni”. Coraz więcej
z nich posiada obywatelstwo rumuńskie, co jest wynikiem polityki Bukaresztu
masowego nadawania praw obywatelskich ludziom mieszkającym w Republice Mołdawii. Ukraińcy i Rosjanie stanowią grupę posługującą się w większości
językiem rosyjskim, przejawiającą silną nostalgię za czasami sowieckimi i popierającą bliskie związki z Moskwą. Gagauzi to lud pochodzenia tureckiego,
wyznający prawosławie i od czasów sowieckich mówiący głównie po rosyjsku.
Gagauzi żyją w kilku zwartych grupach na terenie Terytorium Autonomicznego
Gagauzji.
Wśród tych grup narodowościowych część Rosjan i zsowietyzowanych Ukraińców podważa sens istnienia niezależnej Republiki Mołdawii, a z drugiej strony
część Rumunów domaga się zjednoczenia z Rumunią, co również jest podważeniem mołdawskiej państwowości. Gagauzi w lutym 2014 roku przeprowadzili referendum, w którym prawie 100% głosujących opowiedziało się za niepodległością w przypadku, gdyby Republika Mołdawii „straciła niezależność”, co w tym
przypadku oznaczało przystąpienie do Unii Europejskiej4.
Innym aspektem sytuacji jest fakt, że Republika Mołdawii jest najbiedniejszym państwem na całym kontynencie europejskim. Według danych Banku
Światowego za 2013 rok dochód krajowy brutto na jednego mieszkańca wyniósł
w Mołdawii 2460 USD5, czyli dużo mniej niż w Kosowie, które z wynikiem
3890 USD znalazło się na drugim miejscu w zestawieniu krajów europejskich6.
Powszechna bieda, dotykająca wielu grup społecznych, jest bardzo istotnym
czynnikiem wpływającym na zachowania obywateli. Powoduje, że zainteresowania ludności koncentrują się przede wszystkim na najbardziej podstawowych
kwestiach, jak zapewnienie bytu sobie i swojej rodzinie, natomiast sprawy dobra wspólnego sytuują się niżej na liście priorytetów. Współczynnik dzietności
utrzymuje się na bardzo niskim poziomie 1,57. Oprócz tego obywatele Republiki
Mołdawii masowo emigrują, przede wszystkim do Rosji i do krajów Unii Europejskiej. Według danych szacunkowych zjawisko to dotyczy ok. 600–750 tys.
osób8. Faktycznie liczby te mogą być jeszcze większe, co przy populacji ok.
3,9 miliona (ok. 3,4 miliona bez Naddniestrza) stanowi bardzo istotną część społeczeństwa. Czynnik ten bardzo silnie oddziałuje na życie polityczne kraju, zarówno w wymiarze polityki zagranicznej, jak i wewnętrznej.
4
Gagauzia Voters Reject Closer EU Ties For Moldova, Radio Free Europe, http://www.rferl.
org/content/moldova-gagauz-referendum-counting/25251251.html, dostęp: 11.2014 r.
5
Moldova, The World Bank, http://data.worldbank.org/country/moldova, dostęp: 11.2014 r.
6
Kosovo, The World Bank, http://data.worldbank.org/country/kosovo, dostęp: 11.2014 r.
7
Fertility rate, total (births per woman), The World Bank, http://data.worldbank.org/indicator/
SP.DYN.TFRT.IN, dostęp: 11.2014 r.
8
A. Stemmer: The Republic of Moldova and the migration. Migration and its risks and opportunities for the European Union, „KAS International Reports”, 9/10/2011, s. 42, http://www.kas.de/
wf/doc/kas_28724-544-2-30.pdf?110912113838, dostęp: 11.2014 r.
30
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Europeizacja grup interesu w Republice Mołdawii
Kolejnym aspektem jest fakt, że państwo mołdawskie nie radzi sobie z wypełnianiem postawionych przed nim zadań – przez wielu analityków nazywane jest
wręcz „państwem słabym”9. W wielu dziedzinach, takich jak zapewnienie bezpieczeństwa, służby zdrowia, oświaty itd. Republika Mołdawii lokuje się na ostatnich
miejscach w Europie. W związku z tym duża część obywateli nie identyfikuje się
z państwem. Jak stwierdził francuski politolog Florent Parmentier, „obywatelstwo
mołdawskie jest obywatelstwem z konieczności [cetăţenie de nevoie], jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że interakcja państwo–obywatel oferuje tylko słaby kontrakt społeczny, oparty na klientelizmie, z powodu definicji demokracji raczej jako
proceduralnej, a nie partycypacyjnej”10.
Nie należy również zapominać o dziedzictwie sowieckiego totalitaryzmu.
Nie chodzi tu tylko o zbrodnie, których komuniści dokonali głównie w latach
czterdziestych, lecz również o planową rusyfikację i próby zastąpienia lokalnej
elity osobami z zewnątrz, lojalnymi wobec Moskwy, a nie Kiszyniowa, a także –
a może nawet przede wszystkim – o fakt, że Republika Mołdawii nadal zarządzana jest w dużym stopniu przez ludzi wywodzących się z dawnego systemu. Sowiecki komunizm został potępiony późno i jedynie symbolicznie – w 2010 roku
z inicjatywy tymczasowego prezydenta Mihaia Ghimpu11 utworzono Komisję
na rzecz Badania i Oceny Totalitarnego Komunistycznego Reżimu w Republice
Mołdawii (Comisia pentru studierea şi aprecierea regimului comunist totalitar
din Republica Moldova). Jej znaczenie polityczne nie jest jednak zbyt wielkie.
Jak słusznie zauważył filozof i socjolog z Bielców Valeriu Capcelea: „Nasza
transformacja ustrojowa wyszła z totalitarnego komunistycznego systemu, który
nie może być anulowany natychmiast w całości i we wszystkich szczegółach
[…] musimy zdać sobie sprawę z faktu, że nasza transformacja ustrojowa poddana jest ryzyku wprowadzenia systemu, którego demokratyczna skuteczność
będzie osłabiana przez zwyczaje paternalistyczne i egalitarne totalitarnego komunistycznego systemu”12.
Last but not least, w Republice Mołdawii wielki kapitał jest skoncentrowany
w rękach bardzo wąskiej grupy osób. Struktura własności przypomina tę znaną
z innych państw postsowieckich, czyli oligarchiczną, jednak z jedną istotną różnicą: majątki nawet najbogatszych osób są dość skromne. Najbogatszy obywatel Republiki Mołdawii, Vladimir Plahotniuc, zgromadził fortunę w wysokości 300 milionów dolarów amerykańskich13. Jest to kwota wielokrotnie mniejsza niż majątki
9
W 2007 r. opublikowano zbiór artykułów pod redakcją niemieckiej etnolog Moniki Heintz pod
takim właśnie tytułem: „Słabe państwo, niepewne obywatelstwo”. Zob. Stat slab, cetăţenie încertă.
Studii despre Republica Moldova, red. M. Heintz, Bucureşti 2007.
10
F. Parmentier, Cetăţenia într-un stat slab. Cazul Moldovei, w: Stat slab..., red. M. Heintz, s. 46.
11
Jego brat Gheorghe Ghimpu w latach siedemdziesiątych działał na rzecz wyzwolenia kraju
spod sowieckiej okupacji.
12
V. Capcelea, Tranziţia moldovenească: fazele, elementele structurale, dimensiunile, paradoxurile, eşecurile şi avatarurule ei, Chişinău 2012, s. 165.
13
A. Nani, Cum a devenit Vladimir Plahotniuc milionar în euro, Adevărul, http://adevarul.ro/moldova/actualitate/cum-devenit-vladimir-plahotniuc-milionar-euro-1_50ad70757c42d5a663952dc5/
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
31
Adam Burakowski
np. ukraińskich oligarchów14 i nie pozwalająca odgrywać samodzielnej pozycji na
rynku przekraczającym granice kraju. System oligarchiczny istnieje zatem w Republice Mołdawii w zredukowanej formie i ogranicza się do kilku postaci, które są
zależne od koniunktur międzynarodowych.
Organizacje reprezentujące biznes
Z wyżej wymienionych powodów działalność grup interesu, w klasycznym
rozumieniu tego pojęcia, jest w Republice Mołdawii bardzo ograniczona. Wiele
interesów nie jest w ogóle reprezentowanych. Częstym przypadkiem jest też sytuacja, kiedy formalnie istnieją organizacje reprezentujące grupy interesu, jednakże
w praktyce nie podejmują one realnej działalności. Nie będzie przesadą twierdzenie, że jedynymi realnie funkcjonującymi grupami interesu są organizacje pozarządowe. Każdy z wyżej wymienionych przypadków musi zostać rozpatrzony oddzielnie.
W Republice Mołdawii powszechne są przypadki zaniedbywania ochrony
interesów grup ludności i podmiotów prawnych. Przykładowo, małe i średnie
przedsiębiorstwa w zasadzie pozbawione są reprezentacji. Teoretycznie istnieje
dość duże zrzeszenie pod nazwą Organizacja na rzecz Rozwoju Sektora Małych
i Średnich Przedsiębiorstw (Organizaţia pentru dezvoltarea sectorului întreprinderilor mici şi mijlocii – ODIMM). Zostało ono powołane jako organizacja nonprofit 17 maja 2007 roku decyzją rządu, „w celu popierania rozwoju sektora
małych i średnich przedsiębiorstw w Republice Mołdawii, zgodnie z priorytetami Rządu, określonymi w strategiach i programach wspierania sektora małych i średnich przedsiębiorstw”15. Organizacja miała być finansowana z budżetu
państwa oraz z donacji prywatnych. Była więc zależna od rządu i w teorii miała
wpływać na poprawę funkcjonowania małych i średnich przedsiębiorstw, koordynować programy pomocowe, organizować szkolenia. W praktyce jej działalność sprowadza się do przygotowywania mało istotnych konferencji, pozbawionych wpływu na rzeczywistość. Przyległe do ODIMM media branżowe, portal
internetowy „Business Portal” oraz periodyk „Gazeta IMM-urilor”, nie przejawiają prawie żadnej aktywności16. Wydaje się, że jedyną realną formą działania
ODIMM jest częściowa koordynacja niektórych programów rządowych. Trudno
index.html, dostęp: 11.2014 r. Identyczną kwotę podaje Bogumił Luft, były Ambasador RP w Kiszyniowie. Zob. B. Luft, Rumun goni za happy endem, Wołowiec 2014, s. 79.
14
Przykładowo obecny prezydent Ukrainy Petro Poroszenko według dwutygodnika „Forbes”
dysponuje majątkiem w wielkości 1,2 miliarda USD. Zob. #1401 Petro Poroshenko, Forbes, http://
www.forbes.com/profile/petro-poroshenko/, dostęp: 11.2014 r.
15
Hotărîre Nr. 538 din 17.05.2007 cu privire la crearea Organizaţiei pentru dezvoltarea sectorului întreprinderilor mici şi mijlocii, Registrul de Stat al Actelor Juridice al Republicii Moldova, http://
lex.justice.md/index.php?action=view&view=doc&lang=1&id=325790, dostęp: 11.2014 r.
16
Zob. Business Portal Întreprinderilor Mici şi Mijlocii din Moldova, http://businessportal.
md, dostęp: 11.2014 r. Zob. również: Gazeta IMM-urilor, http://odimm.md/files/ro/pdf/publicatii/
Ziarul%20IMM.pdf, dostęp: 11.2014 r. Ostatnie wydanie periodyku „Gazeta IMM-urilor” ukazało
się we wrześniu 2012 roku.
32
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Europeizacja grup interesu w Republice Mołdawii
natomiast mówić o ODIMM jako o organizacji reprezentującej małe i średnie
przedsiębiorstwa wobec władz.
Tylko trochę bardziej aktywne jest Stowarzyszenie Banków Mołdawii (Asociaţia Băncilor din Moldova – ABM), które zostało założone w 1993 roku i zrzesza
kilka prywatnych podmiotów17. Przewodniczącym ABM jest Leonid Tălmaci, który w latach 1991–2009 był szefem Narodowego Banku Mołdawii (Banca Naţională a Moldovei). Tălmaci jako przewodniczący ABM od czasu do czasu spotyka się
z przedstawicielami rządu i organizacji międzynarodowych, reprezentując interesy
działających w Republice Mołdawii banków. ABM jest członkiem stowarzyszonym Europejskiej Federacji Bankowej (European Banking Federation). Obserwując działalność ABM trudno wyzbyć się wrażenia, że jest to raczej one man show
Leonida Tălmaciego, który szuka dla siebie miejsca po utracie prezesury w Narodowym Banku Mołdawii.
Na przeciwległym biegunie sytuuje się najsilniejsza chyba grupa interesów
w biznesie – Stowarzyszenie Patronackie w Dziedzinie Energetyki w Republice
Mołdawii (Asociaţia Patronală în Domeniul Energetic din Republica Moldova –
APDE)18. Powstanie APDE zostało bezpośrednio zainspirowane przez Unię Europejską. 26–27 sierpnia 2014 roku w Mołdawii przebywał, w towarzystwie rumuńskiego premiera Victora Ponty, komisarz UE ds. energetyki Günther Oettinger.
Dokonali oni oficjalnego otwarcia gazociągu Jassy–Ungieny19. Wraz z nimi w Kiszyniowie pojawili się przedstawiciele europejskiego stowarzyszenia Eurelectric20,
którzy przeprowadzili serię rozmów z mołdawskimi partnerami. W rezultacie
30 września 2014 roku doszło do powstania APDE, zrzeszającego podmioty, które
kontrolują 93% rynku krajowego21. 13 listopada 2014 roku APDE zostało przyjęte
do Eurelectric. Branża energetyczna jest więc de facto pionierem w dziedzinie tworzenia nowoczesnych organizacji reprezentujących grupy interesu. Trudno jednak
ocenić, jak realnie przebiegać będzie działalność APDE, czy będzie ona w stanie
17
Strona internetowa stowarzyszenia: http://abm.md/ro/, dostęp: 11.2014 r.
Strona internetowa stowarzyszenia istnieje tylko na Facebooku: https://www.facebook.com/pages/
APDE-Asociaţia-Patronală-în-Domeniul-Energetic-din-Republica-Moldova/1530543873841174,
dostęp: 11.2014 r.
19
Ponta, Oettinger şi Leancă au proclamat la Ungheni independenţa energetică a Republicii
Moldova, publika.md, http://www.publika.md/ponta-oettinger-si-leanca-au-proclamat-la-ungheni-independenta-energetica-a-republicii-moldova_2064691.html, dostęp: 11.2014 r.
20
Eurelectric to powstałe w 1989 r. stowarzyszenie grupujące europejskie firmy działające
w branży energii elektrycznej. Zrzesza podmioty ze wszystkich krajów UE (z Polski jest to Polski
Komitet Energii Elektrycznej), a także z krajów sąsiadujących. Z państw objętych projektem Partnerstwa Wschodniego należą jeszcze białoruska Belenergo i ukraińska Ukrenergo. Z państw aspirujących do UE do Eurelectric należą Serbia, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra i Albania. Misją
Eurelectric jest promocja rozwiązań korzystnych dla tej branży na forum Unii Europejskiej oraz
w krajach sąsiadujących. Eurelectric jest typowym stowarzyszeniem sektorowym, które używa narzędzi charakterystycznych dla lobbingu, tzn. produkuje raporty, rozmawia z politykami, organizuje
konferencje itd.
21
În Moldova a fost creată prima Asociaţie Patronală în Domeniul Energetic, noi.md, http://
www.noi.md/md/print/news_id/48253, dostęp: 11.2014 r.
18
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
33
Adam Burakowski
faktycznie być podmiotem w dyskusjach z rządem i organizacjami międzynarodowymi, a także z Unią Europejską.
Jeżeli APDE spełni postawione przed nim zadanie, stanie się wyjątkiem w Republice Mołdawii. Pozostałe grupy interesu w biznesie nie mają bowiem silnej
reprezentacji w zachodnim rozumieniu tego pojęcia. W takiej sytuacji próżnia wypełniana jest przez struktury o typie oligarchicznym, charakterystyczne dla wielu
innych krajów postsowieckich. Jak już wspomniano, jedynym realnym oligarchą
w Republice Mołdawii jest Vladimir Plahotniuc i w zasadzie tylko on działa, stosując tego typu metody. Wpływa on na politykę kraju w różny sposób (jako czynny
polityk oraz jako hojny sponsor22), reprezentując nie tylko siebie, lecz całą stojącą
za nim piramidę powiązań klientalnych. Dlatego też opis grup interesu w Republice Mołdawii nie może pomijać jego osoby.
Vladimir Plahotniuc urodził się w 1966 roku we wsi Pituşca, w rejonie Călăraşi
(środkowa część Republiki Mołdawii), jego rodzice byli nauczycielami. W 1991
roku ukończył studia z technologii żywności na Mołdawskim Uniwersytecie Technicznym. W 2002 roku uzyskał tytuł MBA na tej samej uczelni. Początkowo pracował w organizacji społecznej przy urzędzie miejskim Kiszyniowa, lecz szybko
związał się z handlem i biznesem, orientując się w kierunku współpracy z krajami
Zachodu. W 1995 roku założył Mołdawsko-Amerykańską Grupę Finansową „Angels” (Grupul Financiar Moldo-American „Angels”), której był przewodniczącym
do 2001 roku, kiedy został mianowany dyrektorem handlowym, a następnie dyrektorem generalnym w firmie Petrom Moldova SA. Był również prezesem jednego
z największych mołdawskich banków – Victoriabank23.
Momentem zwrotnym dla Plahotniuca okazał się rok 2010, kiedy założył Stowarzyszenie Mołdawskich Ludzi Biznesu (Asociaţia Oamenilor de Afaceri din
Moldova – AOAM) i Fundację Edelweiss zajmującą się dobroczynnością, a następnie przystąpił do Demokratycznej Partii Mołdawii (Partidul Democrat din
Moldova – PDM), z ramienia której został deputowanym, a następnie pierwszym
wiceprzewodniczącym parlamentu, którym pozostał do 2013 roku. Pomimo iż
przewodniczącym PDM jest Marian Lupu, nieoficjalnie mówi się, że faktycznie
wszystkie decyzje podejmuje Plahotniuc24. Ponieważ preferuje on działania zakulisowe, trudno określić, jak naprawdę kształtują się jego wpływy.
Sam Plahotniuc na temat przenikania się polityki i biznesu udzielił wypowiedzi,
którą warto tu zacytować: „Biznes może istnieć poza polityką tylko w kraju, który
posiada ustawy dobrze przygotowane i funkcjonalne, które chronią ludzi biznesu
i wspierają inwestycje. W takim kraju w krótkim czasie powstaje klasa średnia
22
Nie jest tajemnicą, że przekazywał on spore sumy na PDM, a więc pośrednio również na koalicję proeuropejską.
23
Na podst. http://plahotniuc.blogspot.com/p/vladimir-plahotniuc.html, dostęp: 11.2014 r.
24
To właśnie Plahotniuc jest odpowiedzialny za przyłączenie PDM do Sojuszu na rzecz Integracji Europejskiej (Alianţa pentru Integrare Europeană – AIE). Marian Lupu, wywodzący się z partii
komunistów, „miał unikalną historyczną szansę stać się liderem politycznego centrum”, jak stwierdził sympatyzujący z komunistami politolog Bogdan Ţârdea, lecz jego rola została umniejszona. Zob.
B. Cyrdâ, Respublika Moldova: dekonstrukciâ strany i naroda, Kišinëv 2010, s. 65–68.
34
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Europeizacja grup interesu w Republice Mołdawii
i pieniądze zapełniają konta budżetu państwa oraz kieszenie obywateli. Czy Republika Mołdawii jest takim państwem? Wątpię. Dlatego też biznes szuka sposobów,
dzięki którym będzie słyszalny w świecie polityki, aby proponować rozwiązania,
reformy legislacyjne i inne. Dialog pomiędzy środowiskami biznesu i politykami
musi być stały (…) biznes z największą chęcią pozostanie poza światem polityki
pod warunkiem, że polityka, a lepiej powiedzieć państwo, stworzy korzystne warunki dla przedsiębiorców”25.
Kierując się tymi zasadami, Plahotniuc działa zarówno w świecie polityki, jak
i biznesu. Zarządzane przez niego stowarzyszenie AOAM stara się reprezentować
przedsiębiorców wobec rządu oraz partnerów zagranicznych. Organizowane są rozmowy z przedstawicielami grup interesu z innych krajów, przede wszystkim z Unii
Europejskiej, Chin, a także z Rosji i innych państw z obszaru postsowieckiego. Pod
egidą AOAM zrzeszają się mołdawscy biznesmeni związani z Plahotniukiem. Aby
nadać stowarzyszeniu większego prestiżu, do udziału w jego działalności zapraszane
są także znane postacie z zagranicy, m.in. były francuski premier i minister spraw
zagranicznych Dominique de Villepin, były rumuński minister turystyki Dan Matei
Agathon26 czy były szef kancelarii wicepremiera Rosji Wiktor Czerepow27. Aktywność AOAM skierowana jest w największym stopniu w kierunku UE, lecz Plahotniuc jest daleki od zaniedbywania Rosji i Chin. Jego stowarzyszenie do pewnego
stopnia realizuje zadania postawione zwyczajowo przed grupami interesu, jednakże
– z oczywistych względów – AOAM reprezentuje głównie jego własne interesy.
Autonomia gagauska jako grupa interesu
Część kompetencji w dziedzinie reprezentacji grup interesu przejęły również organizacje innego typu. Najsilniejsza z nich to autonomia gagauska. Wbrew pozorom nie
jest ona skupiona wyłącznie na kwestiach narodowościowych, reprezentuje też mieszkańców zajmowanych przez nią obszarów w innych dziedzinach życia. Gagauzi stanowią zwartą społeczność, której podstawą egzystencji ekonomicznej jest rolnictwo.
Gagauzja zyskała autonomię w grudniu 1994 roku, po kilku latach konfliktów z władzami w Kiszyniowie. Parlament Republiki Mołdawii przyjął Ustawę
o szczególnym statusie prawnym Gagauzji, na podstawie której utworzono Terytorium Autonomiczne Gagauzji (gag. Avtonom Territorial Bölümlüü Gagauz Yeri,
rum. Unitatea Teritorială Autonomă Găgăuzia) na wszystkich obszarach, gdzie Gagauzi stanowią ponad 50% ludności28. Stolicą tego organizmu został Komrat. Na
25
Omul cu propria definiţie a Succesului, VIP Magazin, Septembrie 2010, Nr. 77, http://www.vipmagazin.md/profil/Vlad_Plahotniuc._Omul_cu_propria_defini%C5%A3ie_a_Succesului/, dostęp: 11.2014 r.
26
Jest on w Rumunii nazywany „Dracula Boy” z powodu skandalu związanego z lansowanym
przez niego projektem parku rozrywki „Dracula Park”.
27
Lansarea AOAM, Asociaţia Oamenilor de Afaceri din Moldova, http://www.aoam.md/ro/lansarea/, dostęp: 11.2014 r.
28
Na ten temat zob. J. Hatłas, Gagauzi na obszarze Terytorium Autonomicznego Gagauzja –
przeszłość oraz teraźniejszość, w: Spotkania polsko-mołdawskie. Księga poświęcona pamięci Profesora Janusza Solaka, red. M. Kosienkowski, Lublin 2013, s. 245–273.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
35
Adam Burakowski
czele władz autonomii stoi gubernator, zwany baszkanem, który jest wybierany
w wyborach powszechnych na czteroletnią kadencję. Baszkan stoi na czele rządu autonomii oraz zostaje automatycznie członkiem rządu Republiki Mołdawii.
Gagauzja posiada również własny 35-osobowy parlament wybierany na czteroletnią kadencję29.
Władze autonomii nie tylko sprawują faktyczne rządy na jej obszarze, lecz
również reprezentują jej mieszkańców wobec władz centralnych. Gagauzi zostali
w czasach sowieckich zrusyfikowani, językiem ojczystym mówi na co dzień mały
odsetek mieszkańców, zaś sympatie prorosyjskie są tam powszechne. Z drugiej
strony Gagauzja utrzymuje bliskie stosunki z Turcją, która tradycyjnie uznaje się
za „opiekuna” wszystkich ludów tureckich. Z tego też powodu Komrat prowadzi politykę zagraniczną nieco odmienną od Kiszyniowa. Najbardziej wyraźnym
tego przejawem w ostatnim okresie było referendum przeprowadzone w lutym
2014 roku na terenie autonomii. Prawie 100% mieszkańców, przy frekwencji ok.
70%, opowiedziało się przeciwko integracji z Unią Europejską i za ściślejszymi
związkami z Rosją, a także przyznało jednostronne prawo do secesji, gdyby Republika Mołdawii przystąpiła do UE30. Władze w Kiszyniowie wzywały ludność
do bojkotu referendum oraz uznały je za nieważne. Spowodowało to napięcie
pomiędzy autonomią a centrum, jednakże nie miało daleko idących reperkusji.
Sprawy geopolityczne nie są oczywiście jedynymi, o które dbają władze
w Komracie. Jako że większość Gagauzów trudni się rolnictwem, baszkanowie
starają się wpływać na rząd, w celu promocji produkcji żywności oraz wina, które
jest jednym z głównych towarów eksportowych regionu. Autonomia przez wiele
lat starała się też rozbudować szkolnictwo na każdym poziomie, w tym na Państwowym Uniwersytecie w Komracie, który powstał w 1991 roku31. Rząd Gagauzji
opiekuje się również kulturą narodową i twórczością ludową. Władze autonomii
gagauskiej wykonują więc zadania typowe dla każdej autonomii, jednakże w sytuacji, gdy grupy interesu jako takie nie funkcjonują albo są bardzo słabe, należy
rozpatrywać rząd w Komracie jako istotnego przedstawiciela jednej z takich grup.
W przeciwieństwie do Gagauzji, Naddniestrze nie powinno być rozpatrywane jako grupa interesu, choć niewątpliwie spełnia do pewnego stopnia taką rolę.
Przykładem może być tu organizacja eksportu towarów produkowanych przez
zakłady położone na tym terenie (warto tu dodać, że większość eksportu Naddniestrza kierowana jest do krajów Unii Europejskiej) lub dystrybucja produktów
naddniestrzańskich, np. alkoholi znanej tyraspolskiej marki Kvint (skrót od „Koniaki, Wina i Napitki Tiraspol”), na terytorium kontrolowanym przez Kiszyniów.
Ponieważ jednak władze w Tyraspolu, w przeciwieństwie do tych w Komracie, nie
są uznawane przez nikogo i bojkotują ustrój Republiki Mołdawii, nie można ich
uznać nawet za substytut grupy interesu.
29
Na temat ustroju politycznego Terytorium Autonomicznego Gagauzji zob. P. Oleksy, Życie
polityczne w Gagauzji, w: Spotkania polsko-mołdawskie…, s. 275–302.
30
Gagauzia Voters…
31
Na ten temat zob. Gagauzskaâ respublika ATO Gagauziâ (Gagauz Yeri). 20 let istorii 1990–
2010 g., Komrat 2010, s. 33–41.
36
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Jedynym sektorem, gdzie grupy interesu w rozumieniu zachodnim tego pojęcia,
faktycznie działają w Republice Mołdawii, są organizacje pozarządowe. Pierwsze z nich zaczęły powstawać na początku lat dziewięćdziesiątych. W 2010 roku
zarejestrowanych było już 8000 organizacji pozarządowych, jednakże według
różnych analityków od 2000 do jedynie 200 z nich było aktywnych32. W okresie rządów partii komunistów (lata 2001–2009) władze starały się przeszkadzać
w ich działalności, lecz nie na tyle, aby doszło do naruszania prawa. Próbowano
m.in. utrudniać obsługę prawną organizacji i poddawać je rozmaitym kontrolom.
Ograniczono finansowanie NGO z ministerstw, a w celu osłabienia już istniejących organizacji, próbowano zakładać nowe, zależne od komunistów jednostki,
lecz bez większych sukcesów. „Rewolucja twitterowa” otworzyła nowy rozdział
w historii wielu z nich. Obecnie niektóre są na tyle silne, że wpływają na kształtowanie polityki rządu, a także administracji lokalnej. Najważniejsze mołdawskie
organizacje pozarządowe to: Instytut na rzecz Rozwoju i Inicjatyw Społecznych
„Przyszłość” (Institutul pentru Dezvoltare şi Iniţiative Sociale „Viitorul” – IDIS),
Instytut Polityk Publicznych (Institutul de Politici Publice – IPP), Expert-grup,
Adept, Stowarzyszenie Niezależnej Prasy (Asociaţia Presei Independente – API),
Politicon i Credo. Oprócz nich istnieje również wiele innych, które jednak nie mają
aż takiego wpływu na rozwój sytuacji politycznej i społecznej.
Jedną z najważniejszych mołdawskich organizacji pozarządowych jest IDIS33.
Powstała ona w czerwcu 1993 roku, a więc niecałe dwa lata po ogłoszeniu niepodległości i została zarejestrowana jako fundacja. Początkowo nazywała się
„Przyszłość” (Viitorul), zaś w grudniu 2001 roku nadano jej obecną nazwę. Przez
pierwsze lata działalności trudno jej było zaistnieć w szerszej świadomości, jako że
społeczeństwo obywatelskie dopiero się kształtowało, a klasa polityczna, wyrosła
z systemu sowieckiego, nie widziała w niej (ani w żadnej innej organizacji pozarządowej) istotnego partnera. Dlatego też Viitorul rozpoczął od szukania kontaktów
międzynarodowych, przede wszystkim na Zachodzie. Od samego początku celem
instytutu była również promocja prozachodniego kursu w polityce zagranicznej
i wewnętrznej. Próbowano też nawiązać współpracę z poszczególnymi ministerstwami, a także ze światem akademickim. W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych pojawiła się lepsza koniunktura, również zagraniczna (reformatorskie rządy
w Rumunii i Bułgarii) i fundacja rozpoczęła działalność na większą skalę, organizując pierwsze większe konferencje międzynarodowe oraz doradzając kolejnym
gabinetom przy restrukturyzacji systemu administracji lokalnej oraz demokratyzacji i unowocześnianiu procesu wyborczego. Dojście do władzy partii komunistów,
która nie była zainteresowana tego typu ekspertyzami, spowodowało odsunięcie
IDIS od bezpośredniego wpływu na politykę, jednakże organizacja wykorzystała
Europeizacja grup interesu w Republice Mołdawii
Organizacje pozarządowe
32
A. Johansson, Disidenţa democrată. Naţiune şi democraţie în Republica Moldova, Chişinău
2013, s. 153–154.
33
Dane ze strony organizacji http://viitorul.org/index.php?l=ro, dostęp: 11.2014 r.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
37
Adam Burakowski
lata ich rządów na rozwinięcie sieci kontaktów międzynarodowych oraz na przygotowywanie raportów o stanie demokracji w Republice Mołdawii. Przede wszystkim
nawiązano współpracę z największym rumuńskim think-tankiem o nazwie Rumuńskie Stowarzyszenie Akademickie (Societatea Academică Română). Bardzo ważne
w tamtym okresie były też kontakty z amerykańskim Freedom Forum.
„Rewolucja twitterowa” i przejęcie władzy przez koalicję proeuropejską otworzyło nowy etap w działalności IDIS. Fundacja nie tylko stała się jedną z najważniejszych i najczęściej słuchanych w kręgach rządowych organizacji, lecz również
rozszerzyła swoją działalność na nowe obszary, takie jak np. wsparcie dla małych
i średnich przedsiębiorstw. W tym kontekście politycznym zaczęła również coraz
silniej angażować się w przygotowywanie kraju do ściślejszej współpracy, a w dalszej perspektywie – do integracji, z Unią Europejską.
Obecnie IDIS jest jedną z głównych organizacji pozarządowych w Republice
Mołdawii. Dyrektorem od sierpnia 2010 roku jest Liubomir Chiriac, doktor nauk
matematycznych, specjalista od administracji lokalnej i planowania strategicznego34. Wśród sponsorów fundacji można wymienić m.in. Komisję Europejską, Radę
Europy, OBWE, German Marshall Fund, Open Society Institute, Fundację Sorosa,
amerykańską Eurasia Foundation (która nota bene w Republice Mołdawii posiada
własną organizację pozarządową o nazwie Fundaţia Est-Europeană în Moldova)
i brytyjską Westminster Foundation for Democracy. Oferta IDIS jest bardzo szeroka, instytut publikuje analizy na temat administracji publicznej, polityki wewnętrznej i zagranicznej, gospodarki, społeczeństwa, a także o sytuacji w Naddniestrzu
i próbach normalizacji statusu tego terytorium. Największą wagę przywiązuje się
do kwestii związanych z integracją europejską.
Kolejną ważną organizacją pozarządową jest Instytut Polityk Publicznych (Institutul de Politici Publice – IPP). Powstał w marcu 2000 roku dzięki pomocy ze
strony Fundacji Sorosa oraz Stowarzyszenia Obywatelskiego Mołdawskie Centrum
Euro-Atlantyckie (Asociaţia Obştească Centrul Euro-Atlantic din Moldova)35. Został zarejestrowany jako prywatna organizacja non-profit. Od początku dyrektorem
IPP pozostaje Arcadie Barbăroşie, również doktor nauk matematycznych, który
w latach dziewięćdziesiątych przebywał na stypendiach w Stanach Zjednoczonych
i Wielkiej Brytanii, a także pracował w rządzie i agencjach rządowych. Był również
aktywny w programie TACIS Unii Europejskiej oraz w amerykańskim USAID.
IPP specjalizuje się w problematyce transformacji ustrojowej ze szczególnym
uwzględnieniem integracji europejskiej i euroatlantyckiej. Zajmuje się jednak
również systemem wyborczym, edukacją obywatelską, szkolnictwem, sytuacją
w Naddniestrzu i pokrewnymi dziedzinami. Jak twierdzą sami założyciele, misją
instytutu jest „wspieranie w Republice Mołdawii społeczeństwa otwartego, uczest34
Liubomir Chiriac este noul director al IDIS „Viitorul”, Moldova azi, http://www.azi.md/ro/
story/13371, dostęp: 11.2014 r.
35
Dane na podstawie: Institutul de Politici Publice, http://www.ipp.md/pageview.php?l=ro&idc=147&id=404, dostęp: 16 listopada 2014 r. oraz: CIVIC.MD portalul societăţii civile, http://www.
civic.md/ong/402-institutul-de-politici-publice-ipp.html, dostęp: 11.2014 r.
38
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Europeizacja grup interesu w Republice Mołdawii
niczącego, pluralistycznego, opartego o wartości demokratyczne”36. Podobnie jak
w przypadku IDIS, IPP rozwinął działalność na większą skalę po przejęciu władzy
przez koalicję proeuropejską, stając się ważnym partnerem dla kolejnych rządów
tej opcji.
Wśród sponsorów IPP można wymienić ambasady Stanów Zjednoczonych
i Wielkiej Brytanii, amerykańską organizację National Endowment for Democracy
i Radę Europy. Nietrudno zauważyć, że IPP jest nastawiony bardziej na wymiar euroatlantycki niż europejski, choć integracja Republiki Mołdawii z Unią Europejską
jest jednym z najważniejszych priorytetów tego instytutu.
Równie istotną organizacją jest Grupa Ekspercka Niezależne Centrum Analityczne (Expert-Grup Centrul Analitic Independent), która powstała w 2005 roku jako
„wyraz ideałów młodych intelektualistów z Republiki Mołdawii, którzy stworzyli
instytucję w celu wspomożenia rozwoju Mołdawii”37. Podobnie jak w przypadku
wyżej wymienionych organizacji, Expert-Grup rozwinął działalność po „rewolucji
twitterowej” i odejściu od władzy komunistów. Grupa przygotowuje analizy na
tematy gospodarcze, polityczne, dotyczące finansów publicznych, walki z biedą,
rynku pracy, handlu zagranicznego, rynków finansowych, rozwoju regionalnego
oraz integracji europejskiej. Głównym odbiorcą analiz grupy jest rząd i agencje
rządowe. Dyrektorem Expert-Grup jest Adrian Lupuşor, absolwent Akademii Studiów Ekonomicznych w Kiszyniowie oraz Uniwersytetu Karola w Pradze, obecnie
doktorant na tym właśnie uniwersytecie. Donorami Expert-Grup są m.in. ambasada Szwecji, ministerstwa spraw zagranicznych Danii i Holandii, Fundacja Sorosa,
USAID i Bank Światowy. Expert-Grup promuje orientację proeuropejską i działa
na rzecz integracji oraz modernizacji Republiki Mołdawii w duchu europejskim.
Wyżej wymienione organizacje są aktywne w wielu obszarach. Oprócz nich
istnieje jednak jeszcze kilka innych ważnych jednostek, których profil działalności
jest bardziej ograniczony. Jedną z nich jest Stowarzyszenie na rzecz Demokracji Uczestniczącej ADEPT (Asociaţia pentru Democraţie Participativă ADEPT).
Zostało ono założone w 2000 roku jako organizacja non-profit38. Misją ADEPT
jest „analiza i konsultacja procesu decyzyjnego, politycznego, wyborczego i społeczno-gospodarczego Republiki Mołdawii i regionu (…) promocja wartości demokratycznych i wspomaganie aktywnego uczestnictwa obywateli w życiu publicznym”39. Główne analizy przygotowywane przez ADEPT dotyczą procesu
wyborczego i działalności partii politycznych. Organizacja poświęca też sporo
uwagi walce z korupcją. Dyrektorem ADEPT od samego początku jest Igor Boţan, który, podobnie jak jego koledzy z innych organizacji, jest doktorem nauk
matematycznych, a także doktorem fizyki. Oprócz nauki w kraju studiował też na
36
Zob. Institutul de Politici Publice, http://www.ipp.md/pageview.php?l=ro&idc=147, dostęp:
11.2014 r.
37
Na podstawie: Expert-Grup. Centru Analitic Independent, http://www.expert-grup.org/ro/, dostęp: 11.2014 r.
38
Na podstawie: ADEPT, http://www.e-democracy.md/, dostęp: 11.2014 r.
39
Prezentare, ADEPT, http://www.e-democracy.md/presentation/, dostęp: 11.2014 r.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
39
Adam Burakowski
Uniwersytecie Georgetown w Waszyngtonie. Był doradcą prezydenta Mirczy Snegura, a następnie pracował jako dziennikarz i komentator, m.in. dla The Economist
Intelligence Unit. Analogicznie jak w przypadku pozostałych NGO, „rewolucja
twitterowa” otworzyła przed ADEPT nowe możliwości działania. Wśród sponsorów organizacji można wymienić m.in. Fundację Sorosa, Open Society Institute,
OBWE oraz Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Demokracji.
Inną organizacją o zawężonym profilu działalności jest Stowarzyszenie Niezależnej Prasy (Asociaţia Presei Independente – API). Organizacja powstała w 1997
roku z bezpośredniej inspiracji amerykańskiej dziennikarki Judy Yablonky40. Misją
organizacji jest wspieranie wolności słowa, pomoc w funkcjonowaniu niezależnych mediów w Republice Mołdawii oraz prowadzenie kampanii informacyjnych
dotyczących problemów społecznych wśród obywateli. API organizuje szkolenia
dla dziennikarzy, lobbuje na rzecz rozwiązań prawnych umacniających wolność
słowa, a także stara się o rozmaite ułatwienia dla mediów, np. w sprawie dystrybucji prasy. Publikuje również własne analizy dotyczące rynku mediów oraz wolności słowa w Republice Mołdawii. Dyrektorem API jest Tudor Iaşcenco, który
jest również właścicielem i redaktorem naczelnym funkcjonującego od 1995 roku
tygodnika „Cuvântul” („Słowo”). W przeciwieństwie do wyżej wymienionych organizacji pozarządowych, dla API przejęcie władzy przez koalicję proeuropejską
nie oznaczało zwiększenia aktywności, gdyż stowarzyszenie było bardzo aktywne
również w okresie rządów partii komunistów. Wśród sponsorów API można wymienić m.in. USAID, Fundację Sorosa, UNICEF, ministerstwo spraw zagranicznych Holandii oraz National Endowment for Democracy.
Organizacją o mniejszym znaczeniu, ale jednak zauważalną, jest założony
w 2011 roku Instytut Analizy i Konsultacji Politycznej „Politicon” (Institutul de
Analiză şi Consultanţă Politică „Politocon”), który działa jako organizacja prywatna non-profit41. Misją instytutu jest promocja „nowoczesnego społeczeństwa
obywatelskiego”. Analizy przygotowywane przez Politicon dotyczą polityki wewnętrznej, a także stosunków międzynarodowych w regionie, ze szczególnym
uwzględnieniem integracji europejskiej. Dyrektorem instytutu jest Anatol Ţăranu,
historyk, dyplomata (był m.in. ambasadorem Republiki Mołdawii w Moskwie),
polityk (z ramienia Kiszyniowa negocjował warunki zawieszenia broni z separatystami w Tyraspolu; był też dwukrotnie deputowanym). Instytut publikuje mało
własnych materiałów i nie jest zbyt aktywny w organizacji konferencji, jednakże
jego eksperci udzielają się w innych think-tankach oraz w mediach. W działalności
Politiconu duże znaczenie mają kontakty osobiste dyrektora, głównie w rządzącej
Partii Liberalno-Demokratycznej Mołdawii. Jej politycy, przede wszystkim Vlad
Filat, często pojawiają się jako komentatorzy.
Ostatnim z bardziej istotnych podmiotów jest założone w 1999 roku Centrum
Zasobów na rzecz Praw Człowieka (Centrul de Resurse pentru Drepturile Omului
40
Na podstawie: Asociaţia Presei Independente, http://www.api.md/, dostęp: 11.2014 r.
Na podstawie: Institutul de Analiză şi Consultanţă Politică „POLITICON”, http://politicon.
md/, dostęp: 11.2014 r.
41
40
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Europeizacja grup interesu w Republice Mołdawii
– Credo)42. W początkowym okresie działalności Credo było jedną z najważniejszych organizacji pozarządowych, jednakże w ostatnich latach jego rola zmniejszyła się ze względu na wzrost znaczenia instytucji wymienionych wyżej. Misją
centrum jest walka o przestrzeganie praw człowieka oraz wspieranie społeczeństwa obywatelskiego. Centrum sporządza analizy, prowadzi szkolenia i konferencje. Dyrektorem Credo od początku jest Serghei Ostaf, pochodzący z Tyraspola politolog, który w latach 2002–2007 studiował na uniwersytetach w Stanach
Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Ciekawostką jest fakt, że Ostaf, podobnie jak
Chiriac, Barbăroşie i Boţan, z wykształcenia jest (także) matematykiem. Na liście darczyńców znajdziemy takie instytucje jak m.in. ambasada USA, ambasada
Wielkiej Brytanii, Eurasia Foundation, Komisja Europejska czy UNICEF. Wraz ze
spadkiem znaczenia Credo zmniejszyło się też zainteresowanie donorów.
Jak widać z powyższego opisu, najważniejsze organizacje pozarządowe nie
tylko popierają prozachodni kierunek polityki zagranicznej Republiki Mołdawii
(nawet jeżeli, jak w przypadku API, nie jest to jasno określone w dokumentach
programowych) oraz niezbędną w tym celu modernizację kraju, lecz również pobierają dotacje głównie od donorów pochodzących z krajów UE lub ze Stanów
Zjednoczonych. Wyjątkiem są tu ONZ, OBWE i Rada Europy, jednakże żadnej
z tych organizacji raczej nie należy wiązać z ewentualnym kierunkiem wschodnim
bądź antyeuropejskim.
W tym kontekście warto wspomnieć o Partnerstwie Wschodnim, którego jednym z projektów było Forum Społeczeństwa Obywatelskiego (Civil Society Forum – CSF), które od 2009 roku przeznaczyło 78 milionów EUR na pomoc dla
organizacji społeczeństwa obywatelskiego we wszystkich krajach objętych tym
projektem43. Republika Mołdawii teoretycznie była dość aktywna w CSF, a w październiku 2013 roku w Kiszyniowie zorganizowano doroczny zjazd tego forum.
W praktyce jednak okazało się, że bezpośrednie zaangażowanie wykazała tylko
jedna z wyżej wymienionych organizacji, czyli API. Z pozostałych na zjeździe
w Kiszyniowie pojawił się w charakterze obserwatora tylko IDIS. Reszta mołdawskich organizacji pozarządowych aktywnych w CSF to oddziały instytucji międzynarodowych (jak Fundacja Sorosa czy Transparency International) lub organizacje
mało znane (jak antykorupcyjna „Terra 1530”).
CSF nie odgrywa więc zbyt istotnej roli na mołdawskim rynku organizacji
pozarządowych. Jedną z głównych przyczyn tego zjawiska jest fakt, że oferuje
ono przede wszystkim płaszczyznę do współpracy z podmiotami z innych krajów,
a duże mołdawskie NGO tego po prostu nie potrzebują, gdyż już dysponują dostatecznie rozwiniętą siecią kontaktów. Inną kwestią, związaną z poprzednią, jest
fakt, że CSF niejako narzuca współpracę z konkretnymi partnerami zagranicznymi,
co może zakłócać normalną działalność poszczególnych NGO, nie jest natomiast
groźne ani dla filii zagranicznych organizacji, ani dla małych podmiotów. W pew42
Na podstawie: Centrul de Resurse pentru Drepturile Omului, http://www.credo.md/home, dostęp: 11.2014 r.
43
A. Cianciara, Partnerstwo Wschodnie 2009–2014, Warszawa 2014, s. 80–82.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
41
Adam Burakowski
nym sensie CSF jest dublowaniem istniejących struktur, które w takim kraju jak
Republika Mołdawii, gdzie jednak rynek NGO jest relatywnie dobrze rozwinięty,
okazywały się zazwyczaj wystarczające.
Podsumowanie
Powyższy przegląd grup interesu w Republice Mołdawii prowadzi do dość klarownych wniosków. Reprezentacja grup interesu jest słabo rozwinięta, niekiedy
dopiero powstaje (jak Stowarzyszenie Patronackie w Dziedzinie Energetyki w Republice Mołdawii), w wielu miejscach w ogóle nie istnieje, stąd obszar ten jest
zapełniany bądź przez substytuty udające realne organizacje (takie jak Stowarzyszenie Mołdawskich Ludzi Biznesu Vladimira Plahotniuca) bądź przez struktury,
które są niejako zmuszone do przejęcia tej roli (jak w przypadku autonomii gagauskiej). Jedynym sektorem, który działa w sposób zbliżony do standardów europejskich, są organizacje pozarządowe.
W rankingu Freedom House stopień rozwoju społeczeństwa obywatelskiego
w Republice Mołdawii zwiększa się powoli, lecz tendencja wzrostu jest stała –
od wskaźnika 4,0 w 2005 roku do 3,25 w 2014 roku44. Jako powód tego wzrostu
autorzy podawali fakt, że organizacje pozarządowe są coraz częściej dopuszczane
do projektów rządowych, szczególnie w zakresie walki z korupcją i antydyskryminacji. Dzięki zwiększeniu aktywności po „rewolucji twitterowej” mołdawskie
NGO przeprowadziły również kampanię mającą na celu wzrost rozpoznawalności
i poprawę wizerunku wśród obywateli. Sytuacja w tej dziedzinie nadal odbiega od
standardów w krajach UE, jednakże ewidentnie zmierza w kierunku poprawy.
Warto tu zauważyć ogromną rolę instytucji Unii Europejskiej, krajów Europy Zachodniej oraz Stanów Zjednoczonych (łącznie z prywatnymi fundacjami) w kształtowaniu reprezentacji grup interesu w Republice Mołdawii. Tam, gdzie pojawiła się
silna presja (w dziedzinie energetyki) lub fundusze (w sektorze NGO), udało się
przezwyciężyć trudności i stworzyć w krótkim czasie poważne i wiarygodne organizacje. Wydaje się zatem, że w przypadku kontynuowania przez Unię Europejską
i poszczególne kraje Zachodu polityki wspierania społeczeństwa obywatelskiego,
w Republice Mołdawii może dojść do znacznej poprawy sytuacji w tej dziedzinie.
Niewątpliwie jedną z najbardziej palących potrzeb jest zwiększenie aktywności tych
czynników na obszarze Gagauzji, której rząd autonomiczny nie jest w stanie sam
uporać się z problemami, a nastawienie ludności wobec europeizacji jest wrogie –
również z powodu braku zainteresowania tymi terenami przez zachodnich partnerów.
Tego typu działania mogłyby pomóc Republice Mołdawii w umocnieniu integralności terytorialnej, a społeczeństwo mogłoby zostać zachęcone do bardziej aktywnego
uczestnictwa w życiu politycznym i społecznym kraju.
Słowa kluczowe: grupy interesu, Republika Mołdawii, Unia Europejska, integracja europejska, europeizacja
44
42
Tamże.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Keywords: interest groups, Republic of Moldova, European Union, European integration, Europeanization
Européanisation des groupes d’intérêt en République de Moldavie
L’article passe en revue les groupes d’intérêt qui existent en République de Moldavie.
La représentation des groupes d’intérêt est assez faible, embryonnaire (comme l’association
dans le domaine de l’énergie), voire dans certains cas complètement inexistante. Certaines
impostures (telle l’Association des hommes d’affaires de Moldavie de Vlad Plahotniuc)
voire certaines structures obligées de le faire (comme l’autonomie gagaouze) se substituent
aux organisations réelles. Le seul secteur qui fonctionne d’une manière plus ou moins en
accord avec les normes européennes sont les organisations non gouvernementales.
Mots-clés: groupes d’intérêt, République de Moldavie, Union Européenne, intégration
européenne, européanisation
Europeizacja grup interesu w Republice Mołdawii
Europeanization of interest groups in the Republic of Moldova
The article provides an overview of the various interest groups in the Republic of Moldova. Representation of interest groups is weak, sometimes we see only the beginning of
establishment of real structures (such as the Association in the Domain of Energy). In many
fields such organizations do not exist at all, while in others a substitutes are created, which
are pretending to be real organizations (such as the Association of Business People of Moldova created by Vladimir Plahotniuc), or other structures are forced to take over this role
(as in the case of autonomy Găgăuzia). The only sector that operates in a similar manner to
European standards is the sector of non-governmental organizations.
Европеизация групп интересов в Республике Молдова
Статья представляет собой обзор групп интересов в Республике Молдова. Представительство групп интересов мало развито, иногда только что оно возникает (как
Патронатная ассоциация в области энергетики Республики Молдова), во многих местах вообще не существует, в то время как другие заполняются заменителями, которые
притворяются реальными организация (такие как Ассоциация деловых людей Молдовы Владимира Плахотнюка) или структурами, которые как бы вынуждены взять
на себя эту роль (как в случае гагаузской автономии). Единственный сектор, который
работает аналогично с европейскими стандартами, это НПО.
Ключевые слова: группы интересов, Республика Молдова, Европейский союз,
европейская интеграция, европеизация
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
43
Jānis Krēķis
Interpretations of history
in the Latvia’s media as
instrument of Russia’s
soft power
Introduction
One of the preconditions of state’s development is the common vision of its
citizens for the path specific country should take in order to achieve its aims. But –
for a country to develop, first of all it should understand its past. It is necessary for
civil society to be aware of its state’s history in order to build upon better future.
Deliberately distorted historical facts can undermine the country’s future development. Thus, the aim of this article is to identify the ways how Russia, promoting its
historical knowledge, questions the Latvian statehood and thus hinder the development of the Latvian state.
History must be our guide, if only because nothing else is accessible. Unfortunately,
the past as it is interpreted by historians provides anything but a reliable compass. Argument either by historical analogy, or at the least with illustration by historical anecdote
claimed to be pertinent, is the rule, not the exception, in political discourse1.
All that is available as an evidential base for our political and strategic guidance
is a past that cannot be recovered faithfully, even by those who seek honestly to
do so, with the result that the past is mediated by historians. Since many facts do
not speak with total clarity for themselves, they have to be interpreted by historians, amateur and professional. A factually reliable chronicle of an obviously major
episode in the recent past, World War II say, or the Cold War, is easier to assemble
than is a theory, or rather an explanation, which makes thoroughly persuasive sense
of the subject at issue2.
1
C.S. Gray, Hard Power and Soft Power: the Utility of Military Force as an Instrument of Policy
in the 21st Century, Carlisle Barracks 2011, p. 2.
2
Ibidem.
44
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Interpretations of history in the Latvia’s media…
Estonian internal security service “Kapo” in its latest annual report acknowledged that in the Soviet Union history was treated primarily for the purposes of
propaganda and as a method of ideological education, and it was used to suffocate
dissidence among other things. “Russia has not yet been able to escape truly from
this Soviet mentality even today, and that is why they do all they can to deny the
Soviet occupation in the Baltic countries and to justify repressions by the Soviet
power during the occupation”3 concludes “Kapo”. Estonian security service acknowledges that the target group of such propaganda is young people, who have
not experienced life is Soviet Union, do not know the reality of the history of the
Soviet Union and its consequences for the Estonian state and nation4.
This paper consists of two parts – theoretical and empirical. The theoretical part
of this paper is based on constructivism theory, which sequentially is based on the
idea that international relations are determined by common interests. These interests consist of different variables (history, ideas, norms and beliefs), which should
be understand to explain state behaviour. Secondly, Russia’s communicative goals
are explained through the approach of soft power formed by South Korean researcher Lee Geun as well as by the creator of soft power concept Joseph Nye.
Therefore the aim of this paper is to identify the media as one of the soft power
tools in Russia’s foreign policy arsenal. This is done by conducting critical discourse analysis of 36 publications in Russian language newspaper “Cаs” (“Hour”)
during year of 2012 in order to uncover the ways how Russian media in its publications try to use historical events and facts in order to try to influence public opinion.
The use of historical discourse is mentioned even in the Russian foreign policy
doctrine, which was published in the February 2013. In this document it is said
that Russia will strongly counter “attempts to rewrite history using it to build confrontation and to provoke revanchism in global politics and to revise the outcomes
of World War II”5. Needless to say that “attempts to rewrite history” is defined as
historical knowledge which is opposite to that of Moscow’s. For example, Kremlin
has long stood against the practice of comparing the leader of Nazi Germany Adolf
Hitler and USSR dictator Joseph Stalin. There are numerous publications of many
Russian historians, which represent the so called “winner version” of Second World
War. One could mention the work in four volumes “Twentieth century world wars”
by Institute of General History which works under Russian Academy of Science. In
this work it is denied that Soviet Union actually was an ally of Nazi Germany and
played active role in causing World War II. This work also justifies Soviet aggression towards Poland and Finland, as well as hush off the Molotov’s-Ribbentrop’s
pact close link with events in the Baltic states in 1940. Soviet aggression against
3
Estonian Internal Security Service, Annual Review 2013, p. 10, https://www.kapo.ee/cms-data/_text/138/124/files/kapo-annual-review-2013-eng.pdf, accessed: 11.2014.
4
Ibidem.
5
Concept of the Foreign Policy of the Russian Federation. Approved by President of Russian
Federation V. Putin on 12 February 2013, Ministry of Foreign Affairs of the Russian Federation,
http://www.mid.ru/brp_4.nsf/0/76389FEC168189ED44257B2E0039B16D, accessed: 08.2013.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
45
Jānis Krēķis
Latvia, Lithuania and Estonia, and their occupation is justified by saying that it was
necessary measure because of the threats of possible German invasion in the Baltics. It is hard to imagine a more absurd argument, as at that time almost all German
troops took part in the French campaign6.
Latvian historian Inesis Feldmanis mentions that this “winner version” of Second World War in all of its forms has never been acceptable to many people because
historical memory and understanding of the Second World War largely depends on
the individual experience of each nation and the context in which it was located.
Nevertheless there have been many attempts and still there are many attempts from
official Russia to use history in order to question even existence of Latvia’s statehood and to interpret historical facts so that it can justify its current policy towards
Baltic states, which it regards as its sphere of influence.
Theoretical part
Constructivism theory in international relations
Among theories of international relations, constructivism theory established its
ground during 1980s and 1990s. Furthermore constructivism theory special attention deserved after the collapse of the Soviet Union, which in accordance with
other international theories was something unpredictable.
For constructivist’s variables about “real” world as military power, trade relations, international institutions, or domestic preferences are not important, because
for them they are objective facts about the world7. Nevertheless these variables
have certain social meaning, which can be constructed with help of history, ideas,
norms and beliefs. The approach of social constructivism states that communicative goals and strategies to achieve them are established on the basis of the historical, political and cultural context. Identities and interests are constructed with
a help of “common ideas”. Wendt says “a fundamental principle of constructivist
social theory is that people act toward objects, including other actors, on the basis
of the meanings that the objects have for them”. Ian Hurd points out that “these
meanings (...) might sometimes be relatively stable, but they are never fixed and
should not be mistaken for permanent objects”8. As ideas and practices vary over
time or space, patterns that once looked solid and predictable may change as well.
For instance, sovereignty is a social institution in the sense that a state can be
sovereign only when it is seen by people and other states as a corporate actor with
rights and obligations over territory and citizens (and they act accordingly). The
practice of sovereignty has changed over time, and the powers and identities of ac6
D. Bleiere, I. Butulis, I. Feldmanis, A. Stranga, A. Zunda, Latvija Otrajā pasaules karā (1939–
1945), Rīga 2008, p. 9.
7
A. Slaughter, International Relations, Principal Theories, in: Max Planck Encyclopaedia of
Public International Law, Oxford 2011.
8
A. Wendt, Anarchy is what States Make of it: The Social Construction of Power Politics, “International Organization”, vol. 46, no. 2, https://www.mtholyoke.edu/acad/intrel/pol116/wendt.htm,
accessed: 06.2013.
46
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Interpretations of history in the Latvia’s media…
tually existing states have changed as well. To take a more concrete example, since
1945 the idea has spread that massive human rights violations by states against
their citizens may legally justify international intervention. Sovereignty is thereby
changing, and the autonomy of some rulers (that is, rights violators) is reduced
while that of others (potential interveners) is increased. Sovereignty is an important
organizing force in international relations that rests on the shared ideas of people
and the practices people engage in9.
Constructivists often find it useful to examine the historical construction of “national interests”. What distinguishes a specifically constructivist story on interests
is that the influences on interest formation are social. Legro represents the constructivist view: “New foreign policy ideas are shaped by pre-existing dominant
ideas and their relationship to experienced events”10. This follows directly from the
insight on social construction above. Wendt says “actors acquire identities – relatively stable, role-specific understandings and expectations about self – by participating in collective meanings”11. Interests are in part products of those identities.
The social constitution of interests encompasses all the ways that actors’ interests
and identities might be influenced by their interactions with others and with their
social environment. This includes the processes of socialization and internalization, the drive for social recognition and prestige, the effects of social norms on interests and on behaviour (including the desire to create norms that legitimize one’s
behaviour), and the presence or absence of a sense of “community”12.
Power and soft power in international relations
A focus on the social context in which international relations occur leads constructivists to emphasize issues of identity and belief (for this reason constructivist theories are sometimes called ideational). The perception of friends and enemies, in-groups and out-groups, fairness and justice all become key determinant
of a state’s behaviour13.
Where there is politics, there is power. The earliest conception of power among
scholars of international politics emerged as the discipline itself emerged. Advanced
by early realists like Hans Morgenthau (1948) and embraced by later realists like
Kenneth Waltz (1979) and John Mearsheimer (1990), this conception envisioned
power as an entity; as intrinsic to tangible things such as military, wealth and geography. During the second half of the twentieth century, however, some of these
strictures began to widen. Following a trend in the social sciences, international
scholars came to appreciate a distinction between potential and actual power in
which actual power was “a type of causation” rooted in the capacity of actor A to
9
I. Hurd, Constructivism, in: The Oxford Handbook of International Relations, ed. Ch. ReusSmit, D. Snidal, Oxford 2008, p. 300.
10
Ibidem, p. 303.
11
A. Wendt, Anarchy is what States…
12
I. Hurd, Constructivism…, p. 303.
13
A. Slaughter, International Relations…
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
47
Jānis Krēķis
get actor B to do what it would otherwise not do. While material resources were
one potential source of that influential capacity, “fuzzier” variables, such as the
scope and norms of states’ relationships, were also recognized. This lessens the
discipline’s preoccupation with tangible measures14.
Steven Lukes with his work on the “faces of power” has created basics for understanding of power theory. But Janice Bially Mattern points out that the fourth
face of power has the most profound effect on international relations. This view
offers that power is expressed diffusely through the discourses that create social
meaning and society possible. Power thus is not an exercise carried out by interested agents, but a discursive process through which agents and their interests are
produced in the first place. Accordingly, world politics happen not where specific
types of actors behave in specific ways, but where social process produces particular actors and behaviours as meaningful. To study world politics, then, means to
study that process of signification – wherever they occur, among whatever types
of actors; through interpretive research methods capable of accessing processes of
signification; and with conscious concern for the normative questions provoked by
relativism15.
Therefore it seems that power resources in the international relations have
changed. Resources alone are not a power anymore. Power lies in the ability to
change the behaviour of other countries. Thus over the past decade increasing attention has been paid to the concept of soft power which was introduced by Joseph
Nye in the late 80s. Nye wrote that soft power is “the ability to achieve what you
want by attraction rather than coercion and payment”. He put forward three resources of soft power – culture, values and foreign policy. He explains that soft
power is the ability to influence others by creating a common agenda, and the
satisfaction of creating a positive image in order to achieve desirable results. Thus,
the main goal of soft power is to influence and shape other countries’ choice which
would be in accordance to the foreign policy of power layer.
Ability to influence choices is traditionally associated with intangible resources,
such as personality, culture, political values and institutions attraction. “If the leader
represents value which others want to follow, then his management costs will be
lower,” concludes Nye. He also separates soft power from influence, saying that both
are not the same. Influence can also be accomplished by threats or charges. While
soft power is more than just persuasion, although it is an important component of soft
power. Soft power is the power of attraction, its resources – the values that make up
this attraction. (The soft power resources, which account for the attractiveness, can
be measured in public opinion polls or focus groups. Whether this attractiveness is
indeed securing the desired results should be evaluated in the case studies.)
This political game in a global information age suggests that the relative importance of soft power will increase. The countries that are likely to be more attractive
14
J.B. Mattern, The Concept of Power and the (Un)Discipline of International Relations in: The
Oxford Handbook…, ed. Ch. Reus-Smit, D. Snidal, p. 692.
15
Ibidem, p. 694.
48
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Interpretations of history in the Latvia’s media…
and gain soft power in the information age are those with multiple channels of
communication that help to frame issues; whose dominant culture and ideas are
closer to prevailing global norms (which now emphasize liberalism, pluralism and
autonomy); and whose credibility is enhanced by their domestic and international
values and policies.
Furthermore J. Nye argues that the soft power that is becoming more important
in the information age is in part a social and economic by-product rather than solely
a result of official government action. “Non-profit institutions with soft power of
their own can complicate and obstruct government efforts, and commercial purveyors of popular culture can hinder as well as help the government achieve its
objectives,”16 states J. Nye.
At the same time J. Nye approach to soft power has gained criticism also. Several international political researchers have pointed to few faults. Firstly criticism
of J. Nye approach is based on the fact he has not established a structural model
of the theory of soft power, and, secondly, soft power is difficult to be measured,
because J. Nye has not provided proper categorization. It is difficult to distinguish
the endpoint of the so-called hard resources of power and the beginning of the use
of soft power.
Geun Lee mentions that although Nye’s introduction of the concept of soft power opened a new horizon in understanding some of the hidden aspects of international relations such as non- violent and non-coercive ways of influencing others,
the concept itself was not based upon a well developed theoretical framework. The
concept has been used mainly as a descriptive tool to describe the anomaly of the
US power or to list up a country’s soft power resources without revealing the power
translation mechanisms17.
Soft power is important as it broadened the understanding of some aspects of
international relations, such as non-violent and non-coercive ways of influencing
others. Lee defines soft power as a “power to construct the preferences and images
of self and other through ideational or symbolic resources that lead to behavioural
changes of others”. As one can see, Lee defines soft power according to its resources, which means that a power is regarded as soft power when soft, nonmaterial resources are used, whereas in the case of hard power, hard, material resources
are employed. Therefore he calls it a “resource based theory of soft power”. Lee
states that the nature of soft power is attraction, while the nature of hard power is
coercion, which means that when a country attracts others by its military weapons,
it is using its soft power, whereas, when a country coerces other by provoking certain ideas or guilt, it is using its hard power18.
16
J. Nye, Soft Power: The Means to Success in World Politics, New York 2004, p. 31–32.
G. Lee, The Theory of Soft Power and Korea’s Soft Power Strategy, p. 2, Korea Institute for International Economic Policy, http://www.kiep.go.kr/include/filedown.jsp?fname=20081031_3_1%20
Lee.pdf&fpath=news06, accessed: 11.2014.
18
S. Vasilevskyte, Discussing Soft Power Theory after Nye: the case of Geun Lee’s Theoretical
Approach, “Regionines Studijis” 2013, no. 7, p. 147.
17
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
49
Jānis Krēķis
The process of the diversion of soft power will most likely depend on the goal
for which soft power is attempted to be used in the first place. Therefore Lee also
divides soft power into five categories according to the policy goals the actors want
to achieve. It means that each of five categories represent a goal to achieve for
which soft power is used. Moreover, in order to achieve a certain goal using soft
power states tend to use “attraction”. The latter term was borrowed by Lee from
Nye, according to whom attraction is one of the main aspects of the soft power,
because a country can exert its soft power when it is attractive to others in certain
ways19. These five categories of soft power suggested by Lee are as follows:
• threat reduction – soft power to improve external security environment by
projecting peaceful and attractive images of a country; the soft power strategy
of this category contains combination of “soft resources” such as national slogans, policy proposals, and public diplomacies to minimize threatening images
while projecting a peace-loving image of a country when a country is either
entering the international society as a new or transformed member, or is rapidly
rising in terms of its hard power20;
• unit cohesion – soft power to maintain unity of a community or community of
countries; maintaining a large size of political economic entities such as an empire, a nation, or a community demands soft power at the centre of the entities
because coercive, violent suppression of defectors are too costly and too shortterm; natural identification or loyalty by the members of such entities pertains
to this area of soft power; examples of this category are an empire’s efforts
to maintain its unity over a vast imperial territory through imperial museum,
imperial rituals, common languages, invention of traditions, and common life
styles21;
• international support mobilization – soft power to mobilize other countries’
supports for one’s foreign and security policies; this category of soft power is
necessary for an effective leadership in mobilizing collective actions among
countries; unless an action by a leading country is justified by reasonable rationales or causes, the leading country cannot form an effective coalition of
countries for collective actions22;
• domestic support mobilization – soft power to increase approval ratings of
a leader or domestic support of a government; examples of this category are
creating national heroes, invoking patriotism by international sports competition, or showing a leader’s outstanding performances in international summits
or conferences so as to increase domestic popularity of a leader or a government. In most cases, the fifth category of soft power is geared toward domestic
audience rather than international audience23;
19
20
21
22
23
50
Ibidem, p. 149.
G. Lee, The Theory of Soft…, p. 4.
Ibidem, p. 6.
Ibidem.
Ibidem.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Empirical part
Critical discourse analysis
Fairclough argues that to fully understand what discourse is and how it works,
analysis needs to draw out the form and function of the text, the way that this text
relates to the way it is produced and consumed, and the relation of this to the wider
society in which it takes place. CDA approaches discourse as a circular process in
which social practices influence texts, via shaping the context and mode in which
they are produced, and in turn texts help influence society via shaping the viewpoints of those who read or otherwise consume them26.
Fairclough constructs a theory in which the connections between the orders of
discourse the motivated and conventionalised selections from available linguistic
options, and the orders of society are shown to be co-determined. To explore the
one is to begin the explanation of the other. Such an explanatory process is most
conveniently and most tellingly undertaken through the analysis of communication
in particular social institutions, this tying the macro analysis of society with micro
analysis of particular social exchanges27.
Fairclough states that text should be analysed at various levels. However, textual analysis does not simply involve looking at the linguistic form and content of
texts. Rather it is the function that such element serves in the moment of their use
that it is of interest. Second, Fairclough states that the discourse practice dimension of the communicative event involves various aspects of the process of text
Interpretations of history in the Latvia’s media…
• idea manipulation – soft power to manipulate other countries’ way of thinking
and preferences; this category of soft power aims at more direct consequence
of changing preferences and behaviours of others by using ideational resources; examples of this category are spreading theories, concepts, or discourses to
other countries so that they adopt specific ways of thinking; books, lectures,
comments of international celebrities or star politicians are very influential in
exerting this category of soft power24.
Lee offers his own theory of soft power. Lee’s model of soft power is implemented in three stages: 1) identification of soft power resources; 2) the recipient
cognitive process; 3) the creation of soft power. Assuming that the soft power promoters want to change the “receivers” of choice, behaviour, and so on, soft power
resources is used to change the way of thinking, to create attractiveness or cause
fear25. According to Lee’s theoretical framework, the recipients feel the fear or
threat of implementing soft power resources, these resources will create a solid
power and potential resistance. However, if the soft power resources create attractiveness, safety, comfort, these resources also creates attraction.
24
Ibidem.
S. Vasilevskyte, Discussing Soft…, p. 149.
26
J. Richardson, Analysing Newspapers. An Approach from Critical Discourse Analysis, London 2006, p. 37.
27
N. Fairclogh, Language and Power, New York 1989, p. viii.
25
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
51
Jānis Krēķis
production and text consumption. It is at this stage that analysis becomes discourse
analysis rather than textual analysis28. Furthermore, in the third stage it is necessary
to analyse given material through the lens of events in wider community. It thereby
provides three aspects of analysis – textual, content and function.
John Richardson points out that central to each of these discourse processes is
power: the power of social practices on production; the power of texts to shape
understandings; the power of readers to resist such management; and the power of
people to reproduce or transform society. As Lukes puts it: “To use the vocabulary
of power in the context of social relationships is to speak of human agents, separately or together, in groups or organisations, through action or inaction, significantly affecting the thoughts or actions of others (specifically, in a manner contrary
to their interests)”29.
Soft power in Russia’s foreign policy
In 1992 the “Diplomaticheskii Vestnik” (Magazine of the Russian MFA) put
forward an article by Sergey Karaganov – one of the founders and a long-time
chairman of Council of Foreign and Defence Policy (SVOP) – in which he encouraged to use Russian compatriots who after the collapse of the Soviet Union ended
up in the near abroad and to turn them into a foreign policy tool in post-Soviet
region. This idea later became known as the Karaganov Doctrine30. It is important
to stress that this doctrine was based on the pure interest of keeping Russian influence in the near abroad. It had to be done not by promoting the return of Russian speakers to Russia, but by facilitating through all means their stay in the near
abroad with the hope of using them as a tool to implementing Russia’s interests in
the post-Soviet region.
During Putin’s presidency the idea of “Russian World” became the central soft
power theme. There was established the project “Russian Archipelago” which by
its name represents the core ideas of those authors: archipelago is an interconnected chain of islands which can be united not just geographically, but politically,
socially and culturally as well. The most prominent in this group are Piotr Shchedrovitsky and Efim Ostrovsky. In his article “Humanitarian tools and real politics”
Piotr Shchedrovitsky argues for constructivist approach. He said that integrating
political concepts could be created with help of humanitarian tools, the media and
public relations, and in the end they would have real political consequences. He,
together with Efim Ostrovsky, saw the Russian World as geo-economical political
concept that could be an attractive alternative for the post-Soviet region31.
As Valentina Feklyunina argues that at the end of Vladimir Putin’s first presidential term, and even more so during his second term, Russian foreign policy
28
J. Richardson, Analysing Newspapers…, p. 38–39.
Ibidem, p. 45.
30
N. Maliukevičius, (Re)Constructing Russian Soft Power in Post-Soviet Region, “Baltic Security and Defence Review” 2013, vol. 15, issue 2, p. 79.
31
Ibidem, p. 81.
29
52
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Interpretations of history in the Latvia’s media…
became overall much more assertive, with more emphasis being placed on the
need to pursue strategic goals. In part, this is linked with a reassertion of the vision
of Russia as a great power – something which has always been an integral part of
Russia’s identity32. This was reflected in most of the foreign policy statements of
Russian high-ranking officials and especially in the Russian mass media. Kremlin’s
success or failures in its attempts to maintain Russia’s influence in the region are of
great symbolic significance for the Russian electorate. As the Russian authorities
are trying to promote the image of Russia as a “great power” among the domestic
Russian populous, the EU’s cooperation with the CIS countries would challenge
this vision, demonstrating instead that Russia is losing a geopolitical game vital
importance in the “near abroad”33.
Russia has not abandoned its centuries-old hegemonic mentality and rhetoric.
The Kremlin wants to portray a powerful Russian motherland to the domestic population, with increasingly nationalistic and imperialistic rhetoric seen internally as
a sign of the nation’s vitality and resurgence. Putin and Medvedev have made no
efforts to cover up their campaign to secure their purported sphere of influence, and
aggressive moves to expand Russia’s influence beyond its borders are widely supported by the population34. By portraying their corporate interests as the national
interests of Russia, the Russian elite has succeeded in using foreign policy to form
a consensus which includes even critics of the regime. Likewise, Babaeva noted,
“I’m afraid that the Russian consensus is now based on the remaining Soviet image of a superpower. Russians think they need to live in a superpower. It’s difficult
for them to understand that if you want to get something, you also need to give
something to others. Russia considers any “giving” as a sign of weakness”35. Secondly, Russian leaders have traditionally formed their messages and united their
people under the banner of countering a common enemy. Babaeva points out that
the necessity of having a common enemy has even become a kind of historical
factor in Russia. Likewise, Shevtsova (2008) argues that in Russia, “patriotism,
focused on the idea of finding an enemy and opposing the hostile surroundings, has
proved to be a very successful, although not a new, idea of consolidation”36. Russian writer Viktor Erofeyev writes, “The weakness of the current Russian policy is
not that it fails to defend national interests, but that the Russian imperial discourse
and the desire to speak from strength are in principle not translatable into other
languages”37.
32
V. Feklyunina, The ‘Great Diversification Game’: Russia’s Vision of the European Union’s
Energy Projects in the Shared Neighbourhood, “Journal of Contemporary European Research” 2008,
vol. 4, issue 2, p. 142–143.
33
Ibidem, p. 140–141.
34
K.P. Avgerinos, Russia’s Public Diplomacy Effort: What the Kremlin is Doing and Why it’s not
Working, “Journal of Public and International Affairs” 2009, vol. 20, https://www.princeton.edu/jpia/
past-issues-1/2009/6.pdf, accessed: 09.2013.
35
Ibidem.
36
Ibidem.
37
Ibidem.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
53
Jānis Krēķis
54
Historical publications in newspaper “Cas”
In the empirical part of this paper there are analysed 36 publications from Russian language newspaper “Cas” in the year of 2012. The analysis of these texts is
based on the soft power theories of Joseph Nye and Guan Lee, as well as on critical
discourse analysis of Norman Fairclough. This year was chosen because then in
Latvia happened referendum about the status of Russian language. An overwhelming majority of participants in the referendum voted against the Russian language
as the second official language. However, this referendum showed that the Latvian
domestic politics happens very active foreign interference. Both the Latvian Security Police and former Latvian Prime Minister Valdis Dombrovskis said that funding for the referendum came from Russia.
In the beginning of analysis it was necessary to identify the communicative
aims of these publications, which in this analysis is regarded as part of Russian
soft power in Latvia. Kremlin sees Latvia, and Baltic states together, as its “near
abroad” and “sphere of influence”. Therefore Russian speaking minority in Latvia
becomes part of the concept of Russian World. Thus based on the classification of
soft power created by Lee Geun two aims of Russian soft power in Latvia can be
identified – “idea manipulation” and “domestic support mobilization”. To achieve
first of these two goals Russia tries to manipulate the way population of Latvia
thinks. According to Lee this category of soft power aims at more direct consequence of changing preferences and behaviours of others by using ideational resources. And the main emphasis regarding this is put on the Russian speaking part
of society, who actually lives in Russian information sphere and thus from Kremlin
point of view can be considered as it was “domestic target”. Russian population
in Latvia is not addressed only with the spreading Russian policy concepts or discourses or theories, but by creating national heroes, invoking patriotism by historical events or showing a Russian leader’s performances in international summits or
conferences so as to increase popularity of a leader or a government. This is done
by creating social meaning for different events, and usually this meaning is in stark
contrast with official stance of Latvia, European Union or NATO.
The articles, which was analysed in this research paper, can be classified in
three thematic categories, which are:
• Increasing ethnic tensions
Speaking about Latvian history of 19th century newspaper “Cas” interviews
lawyer from Baltic international academy Konstantin Matveev. He argues that in
the beginning of 19th century the ethnic Latvians did not populate the territory of
capital city Riga. Instead accordingly with Matveev majority inhabitants of Riga
were Russians, but Latvians came to Riga only in the second half of 19th century.
Such interpretation can be justified, because bondage was abolished only in the
middle of 19th century and overwhelming majority of then ethnic Latvians was
peasants. Mr Matveev interprets that Latvians therefore arrived in territory what
was “ethnically unfamiliar” for them. He argues that Latvians settled in Riga as
“economic migrants” and that they were not “ethnical majority” in 19th century.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Interpretations of history in the Latvia’s media…
The whole article is built in order to divide society by ethnical principle – who
lived here first, Russians or Latvians.
Even co-chairman of biggest Russian party “Harmony Center” Janis Urbanovics
in his interview to “Cas” speaks about “ethnic oppression” and that “in Latvia there
is only one opinion: the right one...”. He gave such interview few days before
language referendum. And it can be concluded that the aim of such interview was
to heat up public tensions. “By the way, this arrogance of power elite applies not
only to the question of language. Did someone ask us if we wanted to join NATO?
Did someone ask us whether we wanted to join the euro zone? Did someone ask
us whether we wanted to sign a new treaty of the European Union, to transmit the
next portion of our national independence to the European structures? No, the ruling parties decide everything for us,” says Urbanovics.
• Doubts about Latvian history and statehood
In order to try to maintain tensions in society besides to ethnic tensions there are
discussed the establishment of Latvian independence as well. The main objective
of these articles is to question the Latvian statehood. For example, in the February
13, 2012 there was published article “Who created Latvia in 1918?”. Newspaper
explains, that “the decision on the establishment of Latvian Republic was adopted
by the Latvian Peoples Council which was founded on the principle that it will
represent all the people living in Latvia, not just Latvians or Germans”. The article
does not explain that the Latvian People’s Council (not the Peoples Council, according to the author) was formed after the merger of two organizations Latvian
National Council and the Democratic Bloc, which represented a small group of socialists. It was only a day before the proclamation of the Latvian state in November
18th of 1918.
The largest amount of historical oriented materials was published in February
of 2012 – before and after the referendum about the status of Russian language.
For example, in one of the publications “Maybe this time without a revolution?”
(February 9, 2012) there is discussed the role of Latvian riflemen in the Bolshevik
Revolution. It is not a secret that Latvian riflemen then defended Lenin in order
to secure independent Latvia. But newspaper “Cas” goes on saying that Latvian
riflemen made a deal with Lenin and that they paid with their bloods in order to
defend Lenin. Though in this article there is not mentioned that Latvian politicians
then saw that only with Bolshevik rule Latvia can gain independence. Newspaper
“Cas” ignores this fact and says that “with Latvian bayonets was written ideology,
by which later to Latvia came the student and colleague of Latvian riflemen – Stalin”. In this example there is significantly exaggerated the role of Latvian riflemen.
They are accused of spreading the Communist ideology, which make the content
of this article completely absurd. In addition, the author notes that “30 years ago
I moved to Latvia, because I knew Latvians as irreconcilable fighters for Soviet
power”. Such interpretation of historical fact, are used to blame someone for a specific historical event, and finally Latvian riflemen are identified as culprits. Such an
interpretation would allow further cast doubt on the fact of occupation of Latvian
55
Jānis Krēķis
and events in the year of 1940. “I have never understood why the year of 1940
has become the alpha and omega for the Latvian establishment,” writes the same
author. He also named a myth that the Soviet Union occupied the “poor Latvian
Republic”.
• Russian history in Latvia
Every week are published articles about different historical Russian people
which have lived in the territory of Latvia. By telling about them Russian-language
newspaper tries to emphasize the fact that Latvia is the “Russian land”. Example
of this thesis can be found in the story about Riga Governor Bekleshov Alexander,
who was at power from 1783 to 1790. “Cas” states that during his reign city of Riga
grew its economic and political strength. Russian “friendliness” towards Baltic
states is found even in the events which happened 450 years ago, when Russian
tsar Ivan the Terrible concurred Livonia. He is shown as liberator from “cheeky
westerners”. Although there are no mentions that the war of Livonia in the year of
1558 started because Ivan the Terrible planned to expand Russian Imperia and that
because of his cruelty he won his byname “The Terrible”. In this article there is said
that population of Livonia during 16th century was “naive” and was hoping on the
help of Westerners to “build its statehood”. “But Westerners looted Livonia. And
in 18th century the residents of Livonia from their bitter experience learned that the
real « saviour » is Russia, not the West,” wrote “Cas”. “Adjoining Kurzeme and
Riga to Russia, Peter the Great returned to local nobles their stolen possessions.
Terrible Russian bear appeared to be kind and honest bear. Livonia residents with
amazement discovered: be part of the West of Russia is much more profitable than
being backward eastern edge of Europe. Quickly overcame russophobia, for 200
year Livonia’s elite faithfully served Russia, and the collapse of the Russian Empire proved to be a personal tragedy for considerable number of Livonians.”
In order to achieve its foreign policy goals Kremlin uses Orthodox Church as
well. In the beginning of 2012 in Latvia was published a book of patriarch Kirill
“Freedom and responsibility”. As newspaper “Cas” notes in this book there is covered the conflict between standards of liberal civilizations and the values of culture
and religion. The transnational potential of the Russian Orthodox Church is significant. The canonical territory of the Church spreads over the entire post-Soviet
area – except for Georgia and Armenia; and the Church has a physical presence on
all inhabited continents. Last two examples show how historical events and values
and interpretations of them can be used to achieve political ends.
Conclusions
It can be concluded that Russia has successfully created its “information sphere”,
and the borders of this sphere is not the same as geographical borders. In the centre of this “information territory” there is the concept of Russian World, which is
spread in territory of former Soviet Union. Already in the year of 2001 Vladimir
Putin stated: “The notion Russian World has from time immemorial extended far
56
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Interpretations of history in the Latvia’s media…
beyond the geographical boundaries of Russia and even far beyond the boundaries
of the Russian ethnos. Tens of millions of people speaking, thinking and, perhaps,
more important – feeling Russian live outside the Russian Federation”38. It is not
a secret that these people have become resource of Russian foreign policy.
The concept of Russian World and Russia’s policy towards compatriots in the
former Soviet Union has become part of it foreign policy. It was already the year
of 2000 when one of the creators of Russian World concept Piotr Shchedrovitsky
argued for a constructivist approach in foreign policy of Russia. He stated that
integrating political concepts could be created with the help of humanitarian tools,
the media and public relations, and in the end they would have real political consequences39. Shchedrovitsky saw the Russian World as geo-economical political
concept that could be an attractive alternative for the post-Soviet region. In this
paper analysis focuses on one of the aspects of this political concept, namely, media. At the same time history has also became important tool for achieving foreign
policy goals.
It can be concluded that in the Russian language newspaper “Cas” in its publications tries to oppose each other the Western civilization and the Russian culture.
The communicative goal of such publications is to persuade readers about their
belonging to the Russian culture and values, contrary to the Western “liberal civilization standards”. This is achieved by emphasizing the fact that (a) “Latvia was/is
the Russian land”, (b) the Latvians have “bitter experience” in attempts to engage
the Western world, (c) Latvian statehood is questionable, (d) Latvian right-wing
parties oppresses the Russian minority.
As states the theory of constructivism in international relations – common values, history and culture takes one of the most relevant places in shaping relations
with other nations. Therefore construction of the understanding of historical events
becomes one of the central pillars in the attempts to influence people minds. And
Russia is putting a lot of efforts in order to achieve its foreign policy goals by the
means of media diplomacy and by the construction of its historical interpretations
in media, which is distributed to Latvian society, especially Russian speaking minority.
Keywords: soft power, Russia, Latvia, media, history
Interpretacje historii w mediach Łotwy jako instrument soft power Rosji
Celem niniejszego artykułu jest uwypuklenie roli mediów na Łotwie jako jednego z instrumentów soft power w arsenale polityki zagranicznej Rosji. W tym celu autor wykorzystuje model soft power zaproponowany przez południowokoreańskiego badacza Lee
Geuna, który definiuje soft power przez pryzmat użytych zasobów, co oznacza, że użyte
są zasoby soft, niematerialne, podczas gdy w przypadku hard power, wykorzystane są za38
39
N. Maliukevičius, (Re)Constructing Russian…, p. 84.
Ibidem, p. 81.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
57
Jānis Krēķis
soby hard, materialne. Za pomocą tego modelu, jak również krytycznej analizy dyskursu
rosyjskojęzycznej gazety na Łotwie, można stwierdzić, że Rosja z powodzeniem utworzyła
swoją „sferę informacyjną”, a granice tej sfery nie pokrywają się z granicami geograficznymi.
Słowa kluczowe: soft power, Rosja, Łotwa, media, historia
Interprétations de l’histoire dans les médias de la Lettonie
comme instrument du soft power de la Russie
Le but de cet article est de mettre en évidence le rôle joué par les médias en Lettonie
comme l’un des outils du soft power dans l’arsenal de la politique étrangère de la Russie.
Pour le faire, l’auteur utilise le modèle du soft power proposé le chercheur sud-coréen Lee
Geun, qui définit le soft power en fonction des ressources utilisées, ce qui signifie que le
pouvoir est considéré comme soft quand sont utilisées des ressources soft, non matérielles,
alors que dans le cas du hard power, ce sont des ressources hard, matérielles, qui sont
employées. En utilisant ce modèle ainsi que l’analyse critique du discours pour analyser
un journal de langue russe en Lettonie, on peut conclure que la Russie a réussi à créer sa
« sphère d’information », et les frontières de cette sphère ne correspondent pas aux frontières géographiques.
Mots-clés: soft power, Russie, Lettonie, médias, histoire
Интерпретации истории в СМИ Латвии
как инструмент мягкой силы России
Цель этой статьи заключается в освещении роли средств массовой информации
в Латвии в качестве одного из инструментов мягкой силы в арсенале российской
внешней политики. Для этого автор использует модель мягкой силы, предложенной
южнокорейским исследователем Lee Geun, который определяет мягкую силу через
призму используемых ресурсов, то есть используются мягкие ресурсы, нематериальные, в то время как в случае жесткой силы используются жесткие ресурсы, материальные. При помощи этой модели, а также критического анализа дискурса русскоязычных газет в Латвии, мы можем сделать вывод, что Россия успешно создала свою
«информационную сферу», а границы этой сферы не совпадают с географическими
границами.
Ключевые слова: мягкая сила, Россия, Латвия, СМИ, история
58
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Bartłomiej
Zdaniuk
Le problème de la
consolidation étatique de la
République de Moldavie :
facteurs et obstacles
Une observation même superficielle de l’évolution de la partie orientale de l’Europe après 1991 permet de constater que les pays issus du démantèlement de l’URSS
sont toujours en proie aux différents mouvements centrifuges. Leurs origines sont
bien souvent attribuées à la politique de la Fédération de Russie, qui soutient activement des régions séparatistes en Ukraine, Géorgie et en République de Moldavie.
Au-delà de l’engagement indéniable du grand voisin russe1 qui voudrait garder une
certaine mainmise sur l’avenir des anciennes républiques soviétiques, il ne faut pas
non plus minimiser les réalités internes de ces États qui bien souvent offrent carrément un cadre propice aux activités visant une déstabilisation de l’ordre en place.
Les défis de la République de Moldavie en tant qu’État
La République de Moldavie2 se confronte à ces défis pratiquement depuis le
début de son existence. Proclamée en août 1991, elle connut dès 1992 une guerre
civile, que d’aucuns appellent tout simplement guerre contre la Russie. Cette guerre perdue par la République de Moldavie se solda par la perte, jusqu’à nos jours
1
On lira notamment: N. Trifon, L’emprise de Moscou sur la République de Moldavie: état des
lieux, « Géoéconomie » 2014/3, n°70, p. 95–110.
2
Nous suivons les appellations du pays et de ses habitants telles qu’elles sont le plus souvent
pratiquées en français et notamment officiellement par la France: « République de Moldavie », « les
Moldaves ». On notera cependant qu’au sein de l’ONU les appellations françaises sont : « République
de Moldova », « les Moldoves ». Cf. États membres, Nations Unies, http://www.un.org/fr/members/
index.shtml, accès : 10.2014.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
59
Bartłomiej Zdaniuk
définitive et pour certains irréversible3, de la région transnistrienne. Pire encore,
dans la partie principale de la République de Moldavie, restée donc sous contrôle
des autorités de Chişinău, les velléités pro-russes qui rêvent d’une restauration du
système soviétique ne furent toujours pas éradiquées. En témoigne entre autres le
refus d’une partie de la population de la République de Moldavie d’apprendre la
« langue de l’État », en l’occurrence le roumain4. Selon un argument souvent répété
par les personnages politiques moldaves, il y aurait plus de Russes à Chişinău, qu’en
Transnistrie. En même temps, une partie non négligeable des autochtones moldaves
reste attirée par la culture russe et voit un avenir dans une union avec la Fédération
de Russie. Ce n’est donc pas en Transnistrie, mais bien dans la partie principale de la
République de Moldavie que la question de l’obédience étatique se pose toujours.
De plus, la présence du voisin roumain à la frontière ouest de la République de
Moldavie crée une autre ambiguïté dans la mesure où la population de souche de
ce dernier pays provient du même socle national que la population de la Roumanie.
Sans même penser à un scénario de rattachement de la République de Moldavie à la
Roumanie, il est quand même clair qu’une Roumanie de plus en plus prospère, membre de l’Union européenne, peut pousser une partie des citoyens de la République de
Moldavie à envisager leur avenir dans l’État voisin avec lequel elle partage un héritage culturel et bien sûr la langue. Côté moldave, le tableau est aussi complété par un
niveau de vie modeste et une existence étatique somme toute très récente5.
Avec les bouleversements récents dans les pays de la région, notamment en Géorgie et en Ukraine, nous avons le droit de poser la question de l’avenir étatique de la
République de Moldavie. Si l’existence de la Géorgie et surtout de l’Ukraine dans
3
P. Altman, Separatyzm w Republice Mołdowy, in : Tożsamości, postawy społeczno-polityczne
i separatyzmy mniejszości etnicznych na obszarze postradzieckim, dir. V. Kurganskaâ, A. Wierzbicki,
P. Załęski, Warszawa 2013, p. 225.
4
À ce sujet cf. l’arrêté de la Cour constitutionnelle de la République de Moldavie du 5 décembre
2013 : Hotărâre nr. 36 din 05.12.2013 privind interpretarea articolului 13 alin. (1) din Constituţie
în corelaţie cu Preambulul Constituţiei şi Declaraţia de Independenţă a Republicii Moldova, Curtea
Constituţională a Republicii Moldova, http://www.constcourt.md/ccdocview.php?tip=hotariri&docid
=476&l=ro, accès : 10.2014. Voir aussi : Konstytucja Republiki Mołdawii, Wstęp i przekład B. Zdaniuk, Warszawa 2014, p. 58.
5
La République de Moldavie a beau faire référence à l’ancienne Principauté de Moldavie et revendiquer son patrimoine, ne serait-ce qu’en imprimant l’effigie du prince Étienne le Grand – souverain
du tournant du XVe et XVIe siècles – sur les billets de banque des leis moldaves. D’un point de vue
juridique c’est bien la Roumanie qui est l’héritier de la Principauté de Moldavie, qui en 1859 noua une
union avec la Valachie. C’est aussi en Roumanie que se situent presque tous les lieux de mémoire liés
à l’ancienne Moldavie. Puis une fois l’indépendance de la République de Moldavie obtenue, c’est aussi
en raison de la réticence de Bucarest que la République de Moldavie ne se rattacha pas à la Roumanie. Cf. D. Dusciac, Republic of Moldova: Eastern Partnership’s New Hope, „Politické Vedy/Political
Science” 2014, n°2, vol. XVII, p. 58. La République de Moldavie plonge plutôt ses racines non pas dans
la Principauté de Moldavie, mais dans la Moldavie soviétique. En même temps le sentiment d’une partie
non négligeable de sa population d’avoir une identité distincte de l’identité roumaine serait la preuve du
succès de la politique soviétique de réinvention de l’identité moldave. C. Roux, L’émergence d’identités
nationales nouvelles. Le cas de la Moldavie et de la Transnistrie, in : L’Europe de l’Est quinze ans après
la chute du mur, dir. Y. Richard, A.-L. Sanguin, Paris 2004, p. 217.
60
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Le but de la recherche
Il est surtout intéressant d’analyser l’appréciation portée par les représentants
de l’élite moldave quant au degré de consolidation étatique de la République de
Moldavie et quant aux facteurs qui le déterminent. C’est en effet cette couche de
la société qui semble percevoir le mieux la situation actuelle et avoir une influence
intellectuelle et juridique sur le reste de la population. Notre hypothèse est que
l’appréciation de l’élite quant au degré de consolidation étatique du pays est relativement homogène et plutôt négative (un État pas encore consolidé), mais que
les points de vue ne sont plus tellement homogènes lorsqu’il s’agit de savoir si les
facteurs qui contribuent à ce manque de consolidation sont d’origine interne, c’està-dire propre au pays ou externe (internationale).
Pour cela nous avons procédé à une enquête qui consistait à effectuer des entretiens de recherches uniques9 auprès d’un échantillon d’une vingtaine de personnali-
Le problème de la consolidation étatique de la République de Moldavie…
leurs contours actuels fut remise en cause, il n’y a pas de garantie que la République
de Moldavie, dont les caractéristiques sont dans une certaine mesure semblables à la
Géorgie et à l’Ukraine, ne devienne pas à son tour victime d’un éclatement – et ceci
tenant compte du fait qu’une partie du territoire de la République de Moldavie en
fut déjà arrachée. L’avenir étatique de la République de Moldavie dépend certes du
contexte international, car une répétition du scénario ukrainien dans ce pays, voire la
mise en exécution de tout autre scénario provoquant un éclatement de l’État semble
très peu probable sans ingérence externe. Mais en même temps cette ingérence externe – qui en République de Moldavie se produisit d’ailleurs déjà avec la Transnistrie – ne pourrait avoir lieu sans terrain propice, c’est-à-dire sans un État incapable
de l’empêcher. Or la République de Moldavie est justement vulnérable à cause de la
faiblesse de l’État de droit et peut-être surtout en raison d’une conscience nationale
et étatique de ses citoyens toujours en formation – souvent d’ailleurs instrumentalisée
politiquement6. La qualité de citoyen de la République de Moldavie ne fait pas que
des heureux7. La question de l’avenir étatique de la République de Moldavie recèle
donc la question de son degré de consolidation. La République de Moldavie est-elle
donc un État consolidé ou un « État à consolider »8 ?
6
Parmi les très nombreux travaux nous pouvons citer: Ch. King, Moldovenii. România, Rusia
şi politica culturalǎ, Chişinǎu 2002–2005 ; M. Cazacu, N. Trifon, Un État en quête de nation. La
République de Moldavie, Paris 2010, notamment p. 254–268 ; J. Danero Iglesias, La construction de
l’histoire nationale dans le discours politique, entre cohérence et contradiction. La République de
Moldavie (2001–2009), « Mots. Les langages du politique » 2013, n°101, p. 97–111 ; I. Caşu, Nation
Building in the Era of Integration: the Case of Moldova, in : Conflicted Memories. Europeanizing
Contemporary Histories, dir. K. Jarausch, Th. Lindenberger, Oxford–New York 2007, p. 237–253.
7
Certains citoyens voudraient avoir un autre passeport qui leur garantirait une vie meilleure.
Cf. M. Heintz, Introducere: Statul şi cetăţenie moldovenească, in : Stat slab, cetăţenie incertă. Studii
despre Republica Moldova, dir. M. Heintz, Bucureşti 2007, p. 5.
8
H. Dupouy, La Moldavie, in : Les États postsoviétiques. Identités en construction, transformations, trajectoires économiques, dir. J. Radvanyi, Paris 2003, p. 58.
9
F. Dieu, Introduction à la méthode de la science politique, Paris 2008, p. 102.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
61
Bartłomiej Zdaniuk
tés moldaves, issues du monde politique, académique, journalistique etc. Le choix
d’un tel échantillon répondait à une volonté de diversité et de complémentarité
d’approche. C’est dans cette même perspective que furent interrogés des jeunes
et des personnes âgées, des habitants de la capitale et de province. Les entrevues
furent organisées en deux temps : en mars et septembre 2014, donc avant la tenue
des élections prévues pour le 30 novembre de la même année et après l’annexion
de la Crimée par la Russie. Les entretiens portaient un caractère semi-directif10. Les
questions, de type ouvert voire semi-ouvert, portaient d’abord sur la notion de la
consolidation étatique et la manière dont elle est comprise. Ensuite les personnes
interrogées étaient invitées à décrire la situation actuelle de la République de Moldavie du point de vue de la consolidation étatique en appliquant une échelle d’évaluation11 de 0 (non consolidé) à 5 (pleinement consolidé). Venait alors la question
des raisons qui expliqueraient un tel degré de consolidation. Une autre question
portait enfin sur le rapport entre les facteurs internes et externes – lesquels d’entre
eux sont plus pertinents pour expliquer la situation actuelle ?
Les entrevues furent menées en roumain ou en russe, selon le souhait de la
personne interrogée. Vu la taille somme toute réduite du pays, de sa population
et – forcément – de son élite, nous avons fait le choix de publier les noms des
personnages politiques qui ont accepté de répondre à nos questions. Un lecteur
avisé de toute façon n’aurait guère de difficulté à les reconnaître. En revanche nous
brouillons les pistes concernant les autres personnes, qui souvent ont un devoir de
réserve lié à leur statut de fonctionnaire public.
Qu’est-ce qu’un État consolidé ?
La notion d’État consolidé est le plus souvent perçue de trois points de vue
différents, qui furent très adroitement résumés par l’universitaire U112 : le premier
– en relation avec ce qui se passe chez nous – concerne la consolidation territoriale, c’est-à-dire que l’État possède un territoire qu’il contrôle, peut-être pas
d’une manière centralisée, mais où l’ordre constitutionnel règne sur l’ensemble du
territoire. Le deuxième élément concerne les institutions. Leur consolidation rendrait l’État viable et développé – bien sûr d’un point de vue des institutions. Enfin
le troisième élément concerne l’opinion publique. La question est alors de savoir
dans quelle mesure la société se conçoit elle-même comme une unité, comme
quelque chose appartenant à une entité, à un élément commun, à quelque chose qui
unit. Il y a donc un sentiment d’appartenance à une communauté. Par exemple si
je faisais référence à notre État, moi je suis Moldave, je proviens de la République
de Moldavie, je suis citoyen de la République de Moldavie etc.
La question de l’intégralité territoriale concerne évidemment la Transnistrie séparatiste qui depuis plus de vingt ans échappe au contrôle du gouvernement de
Chişinău. Il y a aussi, mais dans une moindre mesure, le problème des attitudes
10
11
12
62
Ibidem, p. 103.
R.A. McQueen, Ch. Knussen, Metode de cercetare în ştiinţele sociale, Iaşi 2006, p. 118.
C’est nous qui soulignons.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Le problème de la consolidation étatique de la République de Moldavie…
centrifuges en Gagaouzie. Pourtant ces défis semblent moins préoccuper les Moldaves. Lors des entretiens l’accent est mis plutôt sur l’État en tant que tel, probablement parce que son fonctionnement affecte davantage la vie des citoyens de la
République de Moldavie que ne le fait le dossier transnistrien. Il est donc fréquent
de constater un trait d’union entre « État consolidé » et « État de droit » : un État
consolidé – par rapport à la République de Moldavie – serait un État de droit, dans
lequel fonctionne la loi (U2). Il peut aussi être question d’État dont les institutions
font preuve d’efficacité. Un État consolidé est pour moi un État pas seulement de
jure mais aussi de facto, un État authentique, un État cristallisé (U3).
Cette vision d’État « efficace » est partagée par la députée Corina Fusu : de mon
point de vue un État consolidé devrait en premier lieu garantir à ses citoyens la
sécurité et la stabilité. Un État consolidé veut dire que toutes ses institutions fonctionnent, les quatre pouvoirs sont séparés et les institutions liées au [respect du]
droit (la justice, le parquet) sont indépendantes, les services [secrets] fonctionnent
avec discernement. Un État consolidé a pour base la loi. C’est un État de droit.
C’est un État qui garantit les droits et les libertés de l’homme. C’est un État qui
pose au premier plan l’intérêt du citoyen. C’est un État dans lequel les partis politiques assument leur responsabilité concernant les promesses faites aux citoyens.
L’élément le plus souvent mis en exergue concerne cependant l’attitude de la
population. Il ne peut y avoir d’État consolidé que si la majorité de cette population souhaite bien l’existence d’un tel État et si cette même majorité est d’accord
quant à la forme et aux objectifs de cet État. Comme le résume tout simplement un
intellectuel et éditorialiste moldave (A1) : un État consolidé a des citoyens. Il existe
donc un besoin d’identification des citoyens avec le projet de consolidation étatique –
identification que l’on pourrait assimiler à un type d’identité nationale et étatique. Et
comme le constate un autre universitaire (U4) : un État consolidé est un État avec des
citoyens qui connaissent leur identité, qui construisent ensemble un avenir, qui participent au changement social et qui sont préoccupés par le bien-être de l’autre. En
même temps, selon un élu local (L1) : [un État] existe lorsqu’il y a homogénéité des
visions et des concepts, alors que pour un fonctionnaire (F1) : dans un État consolidé
tout le monde comprend les objectifs de son fonctionnement. Les gens contribuent
à entretenir la stabilité, la paix et se soucient du développement du pays.
Le plus souvent les personnes interrogées situent la notion d’État consolidé
quelque part à la croisée des chemins, entre un État de droit viable et une nation
politique consciente. Comme le constate Alexandru Tănase, Président de la Cour
constitutionnelle de la République de Moldavie : L’État a besoin de la confiance
de la population, sinon il devient vulnérable. Pour A1 : dans un État consolidé (...)
les citoyens fixent les règles et ces règles sont respectées.
C’est peut-être un autre fonctionnaire (F2) qui décrit cette croisée des chemins
de la manière la plus exhaustive : pour moi il est question d’État consolidé lorsque
celui-ci et ses institutions sont soutenus par ses citoyens. En russe on parlerait
d’un État qui « sostoâlsia » [s’est confirmé]. Un État consolidé est un État qui
pense au développement, dans le sens d’un support fourni à chaque citoyen.
63
Bartłomiej Zdaniuk
La République de Moldavie est-elle un État consolidé ?
Invitées à faire une estimation du degré actuel de consolidation de la République de Moldavie sur une échelle de 0 à 5, les personnes interrogées mentionnent le
plus souvent des chiffres allant de 1 à 3 : je donnerais la note 2 (A1) ; le degré de
consolidation de la République de Moldavie est aux alentours de 3 (F2) ; je dirais
que nous avons atteint le degré numéro 1 (F1) ; on pourrait donner une estimation
de l’ordre de 3 (L1) ; je donnerais la note 2,5 (U2) ; le degré de consolidation de
la République de Moldavie se situe entre 1 et 2, pas plus (U3) ; je situe le degré
de consolidation étatique de la République de Moldavie entre 3 et 4 (U1) ; j’estimerais que le niveau actuel est à 3, nous sommes quelque part au milieu (U4)
etc. Les chiffres donnés prouvent donc bien que les représentants de l’élite de la
République de Moldavie ne perçoivent pas leur pays en terme d’État consolidé. Le
fonctionnaire F2 se prononce même clairement : nous avons encore beaucoup de
travail à faire pour atteindre le degré 4 ou 5.
Toutes les personnes soulignent le caractère précaire et fragile de la consolidation du pays : pour l’instant la République de Moldavie est fragmentée, elle est
poussée vers des directions opposées (F2). Selon A1 : il fut un temps où en Europe
se formaient les États-nations. Aujourd’hui la République de Moldavie passe par
un processus sinueux quand c’est l’État qui construit la nation. Certains essaient
de faire preuve d’optimisme : la République de Moldavie a atteint un certain degré
de consolidation (F1) ; nous avons l’habitude d’être patriotes, donc je voudrais
croire que la République de Moldavie essaie de devenir un État consolidé (U2).
Pourtant le constat est plus souvent sans appel : je considère donc que la République de Moldavie est un État fracturé en deux (L1).
Deux points de vue méritent d’être plus largement reproduits. Pour l’universitaire U3 il y a un décalage entre la forme et le fond des choses : notre
État n’est pas consolidé. Même s’il est reconnu par toutes les structures [internationales], il n’est pas un État de droit. Nous avons des troupes étrangères
sur notre territoire. Nous avons beaucoup de déficiences au niveau politique,
économique. Nous sommes donc loin de pouvoir dire que nous sommes un État
consolidé. Nous sommes dans une période de transition sans fin. D’autres États
ont traversé cette période plus rapidement, alors que nous n’avons toujours
pas d’État consolidé.
Le constat le plus drastique est formulé par l’universitaire U1 : malheureusement chez nous en République de Moldavie, on parle plutôt d’État en faillite. La
question est de savoir si la République de Moldavie a devant elle un avenir en
tant qu’État ou non13. (...) Quelle que soit ta bonnne volonté tu ne peux pas faire
abstraction de la réalité. C’est pourquoi je considère que l’État n’est pas pleinement consolidé. Il est exposé à de grands risques, peut-être même plus à des risques qu’à des opportunités. (...) Les évènements de notre entourage nous montrent
à quel point nous sommes vulnérables.
13
64
C’est nous qui soulignons..
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Le problème de la consolidation étatique de la République de Moldavie…
Les lignes de clivages au sein de la population semblent être nombreuses.
À commencer peut-être par l’idée même de l’État et des moyens de le consolider.
Pour U2 : la notion même de la consolidation est perçue de manière différente.
Même si les questions du séparatisme transnistrien, de la corruption, de la vulnérabilité des institutions apparaissent bien dans les réponses des personnes interrogées,
le problème le plus souvent mentionné est néanmoins celui de la crise identitaire.
Selon Alexandru Tănase, le président de la Cour constitutionnelle : la République de Moldavie se trouve dans un conflit identitaire le plus profond possible (...)
dans le sud du pays existe une enclave contrôlée par des Russes [la Gagaouzie].
Il y a aussi une importante minorité impériale. Au fait les minorités en République
de Moldavie n’ont pas un caractère national mais géopolitique. Elles ne sont pas
intégrées dans la société. Pour le député Valeriu Munteanu : le plus grand problème de la République de Moldavie est la crise identitaire. Plusieurs autres voix
vont d’ailleurs dans le même sens. Pour U3 : les intérêts de différents groupes de
citoyens sont contradictoires, alors que pour avoir un État consolidé il doit y avoir
une idée nationale commune, qui unirait ces citoyens. Ce genre d’idée chez nous
n’existe pas et nous avons toujours un État à un stade de naissance. Le député Oleg
Ţulea reconnaît que : nous n’avons pas trop avancé sur le chemin de la consolidation. Le processus de consolidation identitaire n’est toujours pas achevé.
Comme d’aucuns le soulignent tout de suite, les clivages sont instrumentalisés par les différents partis politiques et les médias, souvent d’ailleurs liés à ces
mêmes partis : disons que le politique a des visions dispersées, les médias offrent
des visions dispersées, alors que nous savons que la conscience sociale n’est rien
d’autre que la conscience formée par une multitude de facteurs, par l’éducation
que les gens reçoivent (U4). Le point de vue de L1 va dans le même sens avec
pourtant une constatation très pertinente : ce qui crée aujourd’hui de la confusion
ce sont surtout des visions radicalement opposées. Il y a une domination du facteur
ethnique, notamment dans certaines régions. Ce facteur est surtout utilisé par certaines formations politiques, il brouille le processus de consolidation étatique (...)
même si les gens se comprennent assez bien entre eux14.
La crise identitaire ne peut se résumer à une rivalité interne entre plusieurs
conceptions de l’identité. Elle est aussi à mettre en relation avec les enjeux géopolitiques qui concernent la République de Moldavie. Pour un autre intellectuel et éditorialiste moldave (A2) il s’agit donc carrément de lutte entre deux civilisations.
Le poids de l’histoire et du legs soviétique/russe
Les méandres de l’histoire permettent de comprendre l’enchevêtrement identitaire qui semble plomber la consolidation étatique du pays. Il y a donc d’abord la
question juridique : quand et pourquoi apparaît l’État appelé République de Moldavie ? Selon A1, celle-ci est proclamée le 27 août 1991 suite à certains processus
historiques, mais sans la participation de la population (...) si Staline n’avait pas
14
C’est nous qui soulignons.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
65
Bartłomiej Zdaniuk
créé une république soviétique moldave séparée de la république ukrainienne15,
aujourd’hui la République de Moldavie n’aurait pas existé. Si la République Socialiste Soviétique Moldave n’avait pas été proclamée le 2 août 1940 à Moscou, alors
l’État appelé République de Moldavie n’existerait pas. L’impression est donc que
l’existence même de la République de Moldavie porte en elle quelque chose d’artificiel, pas forcément souhaité par la population. Cette impression est confirmée
par les récits suivants, qui soulignent l’impact de la politique de la Russie tsariste,
puis de l’URSS sur la population indigène. Selon Alexandru Tănase, le contexte
historique est crucial. Dans les territoires qu’il occupait, que ce soient les Balkans
ou les principautés danubiennes, l’Empire Ottoman a eu une attitude différenciée.
En revanche l’Union Soviétique avait la même attitude envers tout le territoire pris
en possession. En 1944, au moment de la venue de l’armée soviétique, la partie
de l’élite qui a réussi, a fui le territoire de l’actuelle République de Moldavie.
L’autre partie a été éxécutée. En une seule nuit dix-neuf mille personnes ont été
éxécutées. Jusqu’en 1948 la population n’avait pas le droit de circuler dans le reste
de l’URSS, pour que les gens ne puissent pas voir la réalité de là-bas. La famine
organisée a encore causé la mort de milliers de personnes. Au final la machine
communiste a réussi à rompre la colonne vertébrale de la société.
Un autre élément invoqué est l’arrivée en masse au pays, du temps de la Russie
tsariste et de l’URSS, de personnes non-moldaves et russophones. Pour Alexandru
Tănase : en parallèle se poursuivait une colonisation massive qui produisit une
modification ethnique de la population. Les autorités construisaient des usines et
faisaient venir des ouvriers. Selon plusieurs personnes interrogées, cette arrivée
d’étrangers sur le territoire engendra un sentiment d’infériorité et de soumission
auprès de la population locale. Pour Corina Fusu : l’occupation par l’Empire russe
à partir de 1812, puis l’occupation soviétique à partir de 1940 conduisit cependant
à une situation où les territoires entre le Prout et les Dniestr furent gouvernés par
des personnes venues de l’extérieur. Avec ceci se développa chez nous une mentalité de quelqu’un habitué à être dirigé par quelqu’un d’autre, habitué à être humilié
dans sa dignité nationale, habitué à être marginalisé car pendant la période soviétique les Bessarabiens, ultérieurement les Moldaves, avait un accès très limité aux
fonctions importantes. Aussi paradoxal et stupide que cela puisse paraître, même
dans des écoles de musique, les Moldaves n’étaient admis que dans les classes
d’instruments à vent, d’accordéon et de xylophone. Le violon et le piano étaient
réservés aux russophones. Il s’agissait donc d’une discrimination flagrante.
Alexandru Tănase propose une approche philosophique en disant : dans la tradition confucéenne et asiatique, telle qu’elle existait sous l’Empire russe et l’URSS,
c’est l’État qui domine la société. Il s’agit d’une vision orientale de construction de
15
Lors de la prise de la Bessarabie par l’URSS en juin 1940, la majeure partie du territoire fut
rattachée à une entité appelée République Autonome Socialiste Soviétique Moldave (RASSM) créée
dans le cadre de l’Ukraine soviétique en 1924. Suite à ce rattachement fut créée la République Soviétique Socialiste Moldave (RSSM) – séparée de l’Ukraine soviétique – qui en 1991 proclama son
indépendance sous le nom – adopté quelques mois plus tôt – de la République de Moldavie.
66
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Le problème de la consolidation étatique de la République de Moldavie…
l’État. Et puis il y a la vision occidentale où ce sont les individus qui créent l’État
pour mieux organiser leurs propres vies. Dans son propos Alexandru Tănase est
l’une des nombreuses personnes qui font aussi référence à la figure du « petit père »
(en roumain : tătuc ou tătucă). Ce « petit père » n’est autre que le dirigeant du pays
et la clef de voûte de tout son système politique : le tsar, le secrétaire général du
PCUS ou le président. C’est ce dirigeant, qui détient les rênes d’un pouvoir pleinement centralisé. C’est donc lui qui décide de tout, que ce soit des grandes lignes
stratégiques du pays ou des questions concernant le plus bas niveau de l’État16.
La centralité du tătuc dans le fonctionnement de l’État et de la société façonna
profondément la manière de vivre de la population. Une tradition paternaliste puissante rend les individus très passifs et réticents à toute forme de changement venu
d’en bas (milieu associatif, collectivités territoriales, capital privé, pluralisme politique). Pour cette raison, nombreux sont les citoyens de la République de Moldavie
qui aspirent à un retour au système centralisé, personnifié de nos jours par Vladimir
Poutine. En même temps, les couacs de la transition en République de Moldavie
(corruption, chômage, misère) décrédibilisent la démocratie et l’intégration européenne dans leur ensemble. Par conséquent, parmi les personnes interrogées plusieurs se demandaient comment surmonter l’attachement au personnage du tătuc,
qui est à l’opposé de la vision « européenne » de l’État et de la société.
Valeriu Munteanu partage ce point de vue en disant : les citoyens se rendent
bien compte que le pays accuse plusieurs déficits. Mais en grande partie ils sont
toujours adeptes de régimes dominés par un dirigeant fort, qui décide de tout.
Dans leur perception c’est par exemple de lui que dépend le versement des retraites, c’est lui qui met les gens en prison, qui est responsable de la propreté des
rues etc. Une grande partie des citoyens de République de Moldavie ne comprend
pas les aléas d’un gouvernement de coalition car dans son histoire le pays n’avait
pratiquement que des gouvernements constitués d’un seul parti.
Demeure donc la question pourquoi, au moment de l’éclatement de l’URSS, fut
proclamée l’indépendance de la République de Moldavie, alors qu’un rattachement
à la Roumanie serait à première vue dans la logique des choses, comme le reconnaît Alexandru Tănase : les habitants de l’actuelle République de Moldavie ne
constituaient pas de nation distincte mais faisaient partie d’un groupe plus grand
[les Roumains]. Et bien, comme l’explique l’analyste A1 en établissant un parallèle intéressant : dans les pays baltes la population, y compris les représentants
des partis communistes locaux, était consolidée par l’idée de rétablir l’existence
étatique d’avant-guerre. En République de Moldavie la population était partagée
en trois segments très distincts. D’abord un segment romantique très étroit [pro16
Dans le cas de la Moldavie soviétique il est frappant de constater que c’était justement le secrétaire général du PCUS accompagné du Premier ministre de l’URSS qui depuis Moscou décidaient, au
moment de leur construction, du nombre d’employés dans des magasins d’alimentation, du nombre
de places qu’il y aura dans des écoles maternelles, voire du nombre de repas qui seront servis chaque
jour dans les cantines. Gh. Gorincioi, RSS Moldovenească: de la Leonid Brejnev la Ivan Bodiul. Cronici despre epocă şi oameni, Chişinău 2012, p. 25.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
67
Bartłomiej Zdaniuk
roumain], ensuite un autre segment [pro-soviétique], beaucoup plus consolidé et
par la suite plus agressif, constitué de personnes venues sur le territoire de la
RSSM du reste de l’Union Soviétique, et enfin la population autochtone dispersée
dans le milieu rural – population devenue conformiste.
Pour Alexandru Tănase, à la fin des années quatre-vingt se produisit une révolution des élites. Le peuple n’a fait que suivre cette révolution sans en assumer les
conséquences. C’est alors que les fruits de la propagande soviétiques sont devenus
visibles. Et à A1 de confirmer tristement que : l’absence de citoyen qui d’une manière consciente souhaiterait l’existence étatique de la République de Moldavie
fait que celle-ci est un enfant indésirable mais qui est là et qui crie. (...) Il y a aussi
la possibilité d’obtenir la citoyenneté roumaine et ceci depuis 1991. Il est donc
plus simple de devenir Roumain que de moderniser la République de Moldavie.
L’universitaire U3 confirme cette constatation en disant : pour ce qui est de la
République de Moldavie, elle est apparue suite aux évènements de 1991, mais la
population n’était pas préparée à tous ces changements et l’État est apparu spontanément17. Il faut aussi constater que la population ne perçoit pas cet État comme
elle devrait le percevoir. Si on établissait un parallèle historique avec le peuple
d’Israël qui a erré dans le désert pendant quarante ans pour oublier, c’est-à-dire
pour que meurent tous ceux qui sont venus de l’esclavage, alors je pense que dans
notre cas il faudrait quatre-vingts ans. Il s’agit au fait d’une mentalité qui s’est
créée. Cela fait deux cents ans que nous nous trouvons sous une influence impériale russe et ces deux cents ans ne se sont pas écoulés pour rien.
Un autre argument soulevé lors des entretiens concerne « l’option zéro » qui
fait référence à l’octroi généralisé en 1991 de la citoyenneté de la République de
Moldavie à tous ses habitants. Contrairement à la Lettonie ou à l’Estonie, où les
russophones habitant le territoire devaient entre autres passer un examen de langue lettone voire estonienne pour accéder à la citoyenneté, aucune condition de
ce genre ne frappa les russophones domiciliés en République de Moldavie. Du
fait de cette « option zéro », selon Alexandru Tănase, nous avons obtenu une minorité impériale de 40%, un groupe parlementaire pro-impérial constant de 40%
de députés, une constitution que l’on ne peut modifier sans eux, des règles du jeu
imposées seulement par eux. Par conséquent, toujours selon le Président de la Cour
constitutionnelle : les Russes et nous-mêmes vivons dans deux communautés différentes. Jamais un Russe n’est venu chez moi à la maison ni moi ne suis allé en visite
chez un Russe. Les Russes sont sur « Odnoklassniki », alors que nous sommes sur
« Facebook ». En lisant les commentaires de ces deux réseaux, on a l’impression
de voir deux communautés qui ne vivent pas dans le même pays.
Cette appréciation se confirme en écoutant les propos tenus par les russophones.
Selon Alexandru Roşco, un activiste des jeunesses du Parti des Communistes de la
République de Moldavie : l’écrasante majorité des citoyens de la République de
Moldavie se considèrent comme Moldaves. Les Roumains sont un autre État et une
autre nation, certes proches par la culture, mais l’écrasante majorité se considère
17
68
C’est nous qui soulignons.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
18
Le problème de la consolidation étatique de la République de Moldavie…
comme Moldave et que la langue est le moldave. Il suffit de se rendre dans un village
et on peut encore rencontrer les personnes de l’ancienne génération qui se rappellent
de ce que faisaient ici les Roumains. Dans certains villages, je n’ai pas peur de le
dire, le mot « Roumain » constitue une injure. Car ces gens se souviennent des atrocités commises par les fascistes roumains dirigés par le général [sic] Antonescu.
La Russie serait non seulement responsable de l’existence du clivage identitaire,
mais aussi elle ferait tout pour l’entretenir. Pour Alexandru Tănase : ce pays essaie
de torpiller un processus par tous les moyens possibles. Pour Valeriu Munteanu :
la Russie utilise la minorité russophone pour bloquer le processus d’intégration
européenne de la République de Moldavie. L’un des défis pour l’indépendance
du pays est le retrait de l’armée russe de la Transnistrie. Il y a en République de
Moldavie des partis et même un électorat qui disent ne pas solliciter le retrait de
cette armée pour ne pas énerver la Russie. (...) Le problème de la République de
Moldavie, c’est que toutes les minorités nationales ne parlent que le russe. Paradoxalement il y a plus d’Ukrainiens (6%) que de Russes (5%), mais ces Ukrainiens
à 99% parlent russe et non l’ukrainien. À Comrat, la capitale de la Gagaouzie,
plus personne na parle le gagaouze. Selon le fonctionnaire F1 : Moscou exerce
une influence négative sur le degré de consolidation étatique. Nous avons une
population où il n’y a pas de Russes, mais des russophones. Ce groupe englobe
malheureusement les Ukrainiens, bien que l’Ukraine soit aujourd’hui en guerre.
Il faut aussi mentionner le facteur politique, car nos communistes sont toujours
contre l’amélioration de la situation dans le pays. Et enfin à Corina Fusu de s’interroger : conformément au dernier recensement en République de Moldavie nous
avons à peu près 8% de Russes et environ 12% d’Ukrainiens, donc un total de 20%.
Les socialistes et les communistes obtiennent environ 40% des voix, donc la moitié
d’entre eux serait des membres d’autres ethnies et l’autre moitié serait des gens à
nous. Comment est-ce possible ? Et bien parce que la Fédération de Russie fait ici un
effort considérable et ceci à plusieurs niveaux. Je vous donne un chiffre : le capital
russe dans les banques de la République de Moldavie constitue environ 70-80%. La
Fédération de Russie « travaille » en Moldavie par l’intermédiaire d’ONG créées et
financées par le Kremlin. (...) La Russie finance aussi les partis politiques qui se prononcent pour l’Union douanière, pour un statut spécial de la langue russe. Il s’agit
bien sûr du parti d’Igor Dodon [Parti des Socialistes] – financé par la Fédération de
Russie, plus récemment de Renato Usatîi, puis de Victor Şelin et de son Parti socialdémocrate. La Fédération de Russie investit donc ici beaucoup d’argent.
Pour conclure ce paragraphe nous pouvons de nouveau reprendre les paroles
d’Alexandru Tănase pour lequel l’habitant de la République de Moldavie serait :
une sorte de « homo moldovanus18 » pour lequel dans la déclaration d’indépendance on parle de langue roumaine, à l’école on apprend le roumain, mais le
politique parle de langue « moldave ». Pour ce qui est de l’identité le précipice est
encore plus profond. Je ne suis pas convaincu qu’il soit possible de construire un
État fonctionnel sur de telles bases.
C’est nous qui soulignons.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
69
Bartłomiej Zdaniuk
Une élite faible et des médias instrumentalisés
La consolidation de la République de Moldavie accuserait un retard aussi en
raison de la faiblesse de l’élite locale. Cette élite semble elle-même encore peu
consolidée. En effet, au moment de la déclaration d’indépendance l’élite politique
et économique de la RSSM était dominée par les russophones. Les Moldaves ne
constituaient la majorité que parmi les dirigeants des kolkhozes. Ce sont d’ailleurs
ces derniers qui vont prendre les rênes du pouvoir dans la nouvelle république.
Ainsi, dans le courant des années quatre-vingt-dix il sera très fréquent de voir des
Présidents, Premiers ministres et ministres issus du monde de l’agronomie. Un
autre aspect fut celui de la transition économique qui vit non seulement la disparition de pans entiers de l’économie, mais aussi l’apparition tout aussi soudaine de
richesses et de nouveaux riches, dont l’activité englobe tout autant les affaires que
le politique.
Pour l’universitaire U2, il est encore prématuré de parler d’élite politique : malheureusement la classe politique de la République de Moldavie n’est pas pour autant
une élite politique. Les institutions existent mais ont une attitude suiviste19. Le
député Valeriu Munteanu, ainsi que l’analyste A2 mettent en avant l’absence d’engagement de l’élite pour le bien-être de la société. L’élite au pouvoir porte aussi
une part de responsabilité car souvent elle s’occupait de ses intérêts personnels
(Valeriu Munteanu). Nos oligarques se sont occupés d’eux-mêmes (A2). Certains
portent un regard encore plus pessimiste. Comme le constate avec amertume l’élu
local L1 le comportement des élites non seulement ne facilite pas la consolidation
étatique, mais produit même un résultat inverse : le pouvoir appartient moins au
peuple qu’aux oligarques, (...) bien souvent les intérêts commerciaux des oligarques contribuent à déconsolider l’État, [surtout que] en République de Moldavie
l’art de la diplomatie n’est pas encore tellement développé pour que l’opposition
et l’alliance au pouvoir trouvent un compromis.
Il est d’ailleurs possible que les attentes portées envers l’élite ne soient d’emblée exagérées. Comme le note l’analyste A2 : il nous manque toujours du temps.
De la stabilité. En même temps la société du pays est obligée de parcourir un
processus accéléré de maturation. Et puis pour l’universitaire U2 : la consolidation suppose qu’existe déjà quelque chose qui devrait être consolidé, or chez nous
certains éléments n’existent pas encore. En tout cas pour l’universitaire U1 : je suis
sûr que beaucoup dépend des élites.
Une contribution néfaste au processus de consolidation étatique serait aussi portée par les médias dont une grande partie serait contrôlée par la Russie et les cercles
proches du Kremlin. La Russie n’aurait pas intérêt à voir un État moldave consolidé car ceci aurait diminué sa propre influence et sa possibilité d’action. Le député
Valeriu Munteanu l’indique très clairement : La République de Moldavie reste un
terrain d’entraînement où la Fédération de Russie teste ses nouvelles armes de
manipulation. Le domaine de l’audiovisuel reste dominé par des postes de radio et
19
70
C’est nous qui soulignons.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Facteurs internes ou externes ?
Vu l’enchevêtrement de plusieurs facteurs contribuant à accélérer, voire à ralentir le processus de consolidation étatique de la République de Moldavie, les personnes interrogées étaient aussi invitées à faire une estimation. Parmi tous ces facteurs
quels sont ceux qui pèsent le plus dans ce processus ? S’agit-il plutôt de facteurs
externes ou de facteurs internes ? Les réponses que nous reproduisons ci-dessous
font preuve d’une diversité des points de vue qui tranche avec les commentaires
assez homogènes sur le degré actuel de consolidation de l’État.
Parmi les personnes interrogées il y a d’abord celles qui considèrent que ce sont
les facteurs externes qui ont plus d’influence. La consolidation de l’existence étatique de la République de Moldavie dépend principalement de facteurs externes,
mais aussi de facteurs internes (A1). Je pense que le degré de consolidation de la
République de Moldavie dépend à 60% de facteurs externes, à 30% de facteurs
internes et à 10% dont il est encore impossible de dire s’ils sont de nature externe
ou interne (F1). Je pense que le degré de consolidation étatique dépend essentiellement des facteurs externes, mais aussi des facteurs internes (U3).
Pour d’autres, ce sont au contraire les facteurs internes qui ont un impact plus
important. Je pense que le degré actuel de consolidation étatique de la République
de Moldavie dépend principalement de facteurs internes et ensuite de facteurs externes (F2). Au total, le degré de consolidation dépend principalement de facteurs
internes, mais aussi de facteurs externes (U2).
Il y en a enfin qui estiment que les facteurs externes et internes exercent une
influence comparable. Je pense que le degré de consolidation dépend tout autant
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Le problème de la consolidation étatique de la République de Moldavie…
de télévision retransmis depuis la Fédération de Russie. L’intégration européenne
est sacrifiée sur l’autel de la fidélité envers la Fédération de Russie. Selon la population moldave, l’homme le plus populaire au monde demeure Vladimir Poutine.
Les manipulations opérées par la Fédération de Russie ont un terrain très propice en République de Moldavie. Une autre députée, Corina Fusu, présidente de la
commission de l’audiovisuel du parlement moldave confirme ces constatations :
la part de la Fédération de Russie dans l’espace médiatique de la République de
Moldavie est de 70-80%. Ceci se produisit dans les années 1994–1998 lorsque
le Parti agraire, composé d’anciens directeurs des kolkhozes, était au pouvoir.
La pénétration des chaînes russes dans l’espace médiatique se fit par le biais de
la loi. Aujourd’hui, par ses chaînes de télévision, la Fédération de Russie continue de manipuler l’opinion publique en République de Moldavie. Le fonctionnaire
F1 va dans le même sens : malheureusement nos chaînes de télévision présentent
des informations uniquement d’un point de vue russe et ceci ne nous impose que
des obstacles. L’impact d’une telle situation est souligné par l’universitaire U4 : il
y a beaucoup de citoyens qui ne regardent qu’une seule et unique chaîne de télévision et qui par conséquent ont une vision très étroite des processus de transition et
de structuration qui ont lieu en République de Moldavie.
71
Bartłomiej Zdaniuk
des facteurs externes, que de facteurs internes (L1). Le degré de consolidation
dépend dans une même mesure des facteurs internes et externes (Corina Fusu). Je
pense qu’une influence est exercée dans une mesure égale par les facteurs externes
et internes, pourtant avec une légère inclinaison vers les efforts qui dépendent de
l’intérieur (U4). Nous pouvons aussi prendre en considération la réponse, semblet-il très pertinente, de l’universitaire U1 qui relativise le clivage proposé : chaque
facteur inclut en même temps une composante constructive et une composante
destructive20. Je voudrais que ceux-ci soient principalement d’origine interne et
dans une moindre mesure d’origine externe.
En même temps plusieurs personnes font référence au contexte géopolitique.
Pour l’universitaire U2 : l’environnement géopolitique constitue probablement
un facteur positif. La situation, autant triste soit ce qui se passe chez nos voisins [ukrainiens], exerce une influence positive sur la situation en République de
Moldavie. Elle nous donne des leçons que nous devons apprendre. Une idée que
reprend l’élu local L1 : pour ce qui est des facteurs externes il faut souligner que
nous vivons à la frontière de deux grands empires, de deux grandes unions (...)
pour les Européens nous sommes une zone tampon21 (...) c’est l’État qui perd le
plus, suite aux malentendus entre les géopolitiques des différentes puissances.
Conclusion
Selon une expression de Magdalena Dembińska, la Moldavie post-soviétique
« manque de colle »22. L’existence de cet État est ébranlée par une série de clivages
internes, notamment le clivage identitaire, auxquels s’ajoutent les aléas du fonctionnement de l’élite politique. Tous ces éléments sont en relation directe avec un
rapport de force géopolitique régional dont fait partie la République de Moldavie.
Ces éléments se retrouvent dans les réponses fournies lors des entretiens. Les personnes interrogées mettent souvent l’accent sur les différents clivages internes liés
à l’attitude de la population face au passé russo-soviétique et face au rôle que joue
la Fédération de Russie dans la vie contemporaine de la République de Moldavie. Il n’y a cependant pas de réponse claire lorsqu’il s’agit de savoir lesquels des
deux – facteurs internes ou externes – sont prépondérants par rapport aux autres.
Par conséquent il apparaît que la consolidation étatique du pays a vocation à être
assurée aussi bien par voie interne qu’externe.
Cette question est pourtant importante dans la mesure où l’environnement géopolitique de la République de Moldavie est en évolution. Depuis quelques années
l’Union européenne, avec laquelle la République de Moldavie possède désormais
une frontière directe, exerce une force d’attraction de taille. Celle-ci déboucha sur
un rapprochement symbolisé notamment par la signature de l’accord d’association
20
C’est nous qui soulignons.
C’est nous qui soulignons.
22
M. Dembińska, Vivre ensemble dans la diversité culturelle. Europe centrale et orientale après
1989, Rennes 2012, p. 196.
21
72
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Mots-clés: consolidation étatique, République de Moldavie, État, identité, démocratie
Problem konsolidacji państwowej Republiki Mołdawii: czynniki i przeszkody
Polska badaczka Magdalena Dembińska słusznie odnotowała, że poradzieckiej Republice Mołdawii „brakuje kleju”. Społeczeństwo naznaczone jest głębokimi liniami podziału, które hamują proces konsolidacji bardzo młodego państwa. Te, jak i inne przeszkody
potwierdzają wyniki wywiadów eksperckich przeprowadzonych przez autora z przedstawicielami elity politycznej i intelektualnej Republiki Mołdawii. Źródłem trudności wydaje
się przede wszystkim spuścizna po czasach carskich i radzieckich. Brakuje także jednoznacznego poglądu na to, czy obecny poziom konsolidacji zależy bardziej od czynników
wewnętrznych czy zewnętrznych.
Słowa kluczowe: konsolidacja państwowa, Republika Mołdawii, państwo, tożsamość,
demokracja
Problem of state consolidation of the Republic of Moldova: factors and obstacles
Polish researcher Magdalena Dembińska rightly noted that the post-Soviet Republic of
Moldova lacks “glue”. The society is deeply divided and this causes an obstruction of the
process of consolidation of this very young state. These and other obstacles are confirmed
by the results of expert interviews conducted among representatives of the political and
intellectual elites of the Republic of Moldova. The source of difficulties seems to be primarily the legacy of the tsarist and Soviet times. However, there is no clear view, whether the
current level of consolidation depends more on internal or external factors.
Keywords: state consolidation, Republic of Moldova, state, identity, democracy
Проблема государственной консолидации Республики Молдова:
факторы и препятствия
Польская исследовательница Магдалэна Дэмбиньска справедливо отметила, что
постсоветской Pеспублике Молдова «не хватает клея». Общество обозначено глубокими разделительными линиями, которые тормозят процесс консолидации очень молодого государства. Эти и другие препятствия, подтверждают результаты экспертных
интервью, проведенных автором с представителями политической и интеллектуальной элиты Республики Молдова. Источником трудностей, кажется, в первую очередь
наследие царских и советских времен. Кроме того не хватает однозначного взгляда на
то, зависит ли нынешний уровень консолидации больше от внутренних или внешних
факторов.
Le problème de la consolidation étatique de la République de Moldavie…
entre la République de Moldavie et l’UE. Une autre étude devrait alors mesurer le
possible impact du processus d’intégration avec l’UE sur le degré de consolidation
étatique de la République de Moldavie.
Ключевые слова: консолидация государства, Республика Молдова, государство,
идентичность, демократия
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
73
Gilles Vergnon
La social-démocratie et l’État
en Europe occidentale:
une mise en perspective
En mai 1927, dans un discours devant la Chambre des députés italienne, devenu célèbre depuis, le Duce Benito Mussolini définissait ainsi la conception fasciste de l’État : «Rien en dehors de l’État, rien contre l’État, tout au sein de
l’État». Une formule lapidaire, mais finalement plutôt juste, concernant le fascisme italien aussi bien que d’autres variantes de totalitarisme, dont le communisme
soviétique.
Définir en quelques mots, par une formule équivalente, une conception social-démocrate de l’État, ou des relations à entretenir avec lui, est plus difficile.
Derrière la façade d’un mouvement unifié, rassemblé dans des structures
transnationales (Internationale socialiste de 1889 à 1914, Internationale ouvrière et
socialiste de 1923 à 1940, Internationale socialiste depuis 1951, Parti socialiste
européen depuis 1992), ce sont en fait toujours des partis nationaux qui exercent
des politiques nationales, dans des contextes nationaux différenciés, à travers
l’histoire tourmentée de l’Europe au XXe siècle. Même si Marx a, pour quelques
décennies, légué aux socialistes une définition de l’État comme appareil de classe,
il n’existe en fait, sur la durée, pas de théorie de l’État commune aux différents
partis socialistes en Europe. Il existe, plutôt qu’une théorie ou même une
conception commune, une succession d’attitudes ou de postures envers l’État, qui
ont évolué au cours du siècle, et ont contribué incontestablement à façonner un
type d’État en Europe occidentale.
Ce texte propose donc un aperçu général sur l’évolution des attitudes envers
l’État de la social-démocratie, ce terme générique désignant ici l’ensemble du
mouvement socialiste en Europe, au-delà de ses variantes nationales et de ses différents modes d’organisation. Pour reprendre et détourner les propres termes de
Mussolini, il sera divisé en trois parties :
74
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Avant 1914 : hors de l’État
Avant 1914, conformément à la position prise par l’Internationale socialiste en
1900 et 1904 dans ses congrès de Paris et d’Amsterdam, de condamnation du « ministérialisme » et de toute participation « sauf circonstance exceptionnelle » à des
gouvernements « bourgeois », aucun ministre socialiste ne siège dans un quelconque gouvernement en Europe1. C’est d’ailleurs la participation, en 1899 dans la
France de l’Affaire Dreyfus, du « socialiste indépendant » Alexandre Millerand
dans le gouvernement de « défense républicaine » de Pierre Waldeck-Rousseau,
aux côtés du général de Galliffet, ex « fusilleur de la Commune » en 1871, qui
amène cette prise de position de l’Internationale.
Mais, au-delà de son aspect circonstanciel, le refus du « ministérialisme » s’appuie sur la théorie marxiste selon laquelle l’État est une machine répressive à renverser et à remplacer par la « dictature du prolétariat »2. Celle-ci ouvrira à son
tour sur la disparition ultérieure de l’État, quand « le gouvernement des personnes
cèdera la place à l’administration des choses »3. Le mouvement socialiste développe donc, selon l’historien français Nicolas Rousselier, une « culture anti-État »4.
Au-delà des positions de principe, les choses sont, naturellement, beaucoup plus
complexes.
En Suède, aux Pays-Bas, mais aussi dans la plupart des partis socialistes, se
développent des courants réformistes pour lesquels l’État est un outil que l’on peut
utiliser à des fins socialistes, et une institution que l’on peut investir et transformer.
C’est vrai pour des hommes comme Albert Thomas en France, Eduard Bernstein
La social-démocratie et l’État en Europe occidentale…
• Avant la première guerre mondiale, l’attitude socialiste envers l’État peut être
résumée ainsi : « Tout en-dehors du gouvernement, presque tout à l’extérieur
de l’État, presque rien dans l’État ».
• A partir de 1914, s’ouvre une nouvelle séquence, qui connaît son apogée dans
les années 1950 et 1960, et amène un changement radical d’attitude envers
l’État : « Rien en dehors de l’État démocratique et social, presque tout à l’intérieur de celui-ci, même sans participation gouvernementale ».
• De nos jours enfin, le mouvement socialiste vit une crise profonde dans toute
l’Europe, comme en témoignent la plupart des consultations électorales de ces
dernières années, de la Norvège à la Grèce, des Pays-Bas à la Croatie. Cette crise
est à la fois un aspect et un résultat de la crise de l’État national classique,
contraint et affaibli simultanément par la mondialisation et les institutions européennes. Bloqué dans l’État social et dans le cadre national, le mouvement socialiste est dans une impasse et n’a, pour l’instant, rien de nouveau à proposer.
1
G. Haupt, Le Bureau socialiste international, 1900-1907, tome 1. Compte rendu des réunions,
manifestations et circulaires, Paris 1969 ; H. Portelli, L’Internationale socialiste, Paris 1983.
2
K. Marx, La Guerre civile en France 1871, Paris 1968.
3
F. Engels, Socialisme utopique et socialisme scientifique, Paris 1924, p. 89.
4
N. Roussellier, Le socialisme et l’État, « L’OURS/Recherche socialiste, 1905–2005, cent ans
de socialisme. Les socialistes et la France » 2005, juin-septembre 31–32, p. 153–158.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
75
Gilles Vergnon
en Allemagne, des courants comme la Fabian Society au Royaume-Uni, voire des
partis entiers comme le SAP de Suède5. Même Karl Kautsky, principal théoricien
de la social-démocratie allemande et défenseur vigilant de l’orthodoxie, surnommé
le « pape du marxisme », explique dans son ouvrage de 1892, Le Programme socialiste :
« Quand les classes laborieuses domineront l’État, celui-ci cessera d’être une
entreprise capitaliste… Cette constatation est à l’origine de la tâche que se propose la social-démocratie : elle veut que les classes laborieuses conquièrent le
pouvoir politique pour, avec son aide, transformer l’État en une grande coopérative économique se suffisant à elle-même pour l’essentiel »6.
Certes, Kautsky reste bien disert sur les voies et les moyens à emprunter pour
atteindre cet objectif, se refusant à trancher dans le débat qui oppose « révolutionnistes » attachés – tels Lénine, Rosa Luxemburg ou, en France Gustave Hervé –
à une perspective insurrectionnelle, « réformistes » pour qui c’est à l’État social
de transformer progressivement la société, et « révolutionnaires » pour lesquels la
« révolution » ne désigne pas un acte, mais une mutation de la société étalée sur
toute une période historique7. Mais constatons que Kautsky ne parle plus de « détruire » l’État, comme Marx y invitait à la suite de la Commune de Paris dans des
formules célèbres8, mais de le « conquérir » pour le « transformer ».
Même en France, la « culture anti-État » n’empêche pas le développement d’une
conception du futur État « socialiste », plutôt inspirée du républicanisme radical
que du marxisme: un État « citoyen », sans Sénat ni préfets, doté de milices en lieu
et place d’une armée permanente, un État dépouillé de sa dimension souverainiste,
impériale et militaire.
Dans le même temps que se nuancent les positions initiales sur l’État, sans
pour autant que ses nuances aboutissent à une position commune, le mouvement
socialiste en Europe affirme partout sa volonté de défendre et d’étendre les droits
et libertés démocratiques, et se prononce fermement pour un État parlementaire.
Bien sûr, pour une part des socialistes, ces prises de position sont purement tactiques. L’extension des droits démocratiques et l’institution d’un État parlementaire
fondé sur le suffrage universel déblayent le terrain pour l’étape ultime de la lutte
des classes, comme l’affirme Karl Marx dans sa Critique du programme de Gotha : « (c’est) sous cette dernière forme d’État de la société bourgeoise que devra
5
A. Blaszkiewicz, L’expérience Albert Thomas : le socialisme en guerre 1914–1918 [Master
ENS/Lyon], Lyon 2013 ; E. Jousse, Réviser le marxisme? D’Eduard Bernstein à Albert Thomas
1896–1914, Paris 2007 ; Sh. Berman, The Primacy of politics. Social Democracy and the making of
Europe’s Twentieth Century, Cambridge 2006.
6
K. Kautsky, Das Erfurter Programm in seinem grundsätzichen Teil erläutert, Stuttgart 1892;
traduction française: Le Programme socialiste, Paris 2004, p. 136.
7
Distinction dans M. Prélot, L’évolution politique du socialisme français de 1789 à 1934, Paris
1939.
8
« La classe ouvrière ne peut pas se contenter de prendre tel quel l’appareil d’État et de le faire
fonctionner pour son propre compte», K. Marx, La Guerre civile en France 1871, Paris 1968, p. 59.
76
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Après la Première Guerre mondiale : un changement radical
Pour les socialistes aussi, la guerre est un événement majeur, car elle permet
l’entrée de ministres socialistes dans trois gouvernements belligérants, en France
et au Royaume-Uni jusqu’en 1917, en Belgique jusqu’en 1919 mais aussi dans un
pays neutre comme la Suède en 1917. Dans chacun de ces pays, c’est la guerre
qui permet la découverte de la « salle des machines », selon la formule topique du
socialiste italien Pietro Nenni, c’est-à-dire la découverte de la machine de l’État et
des puissants moyens d’action qu’elle permet.
Après cet épisode séminal, les expériences gouvernementales se multiplient
entre les deux guerres mondiales. Elles sont différentes dans leur nature et leur
périodicité, mais elles ont toutes pour effet de banaliser la participation socialiste au pouvoir d’État. Sauf dans les pays où s’imposent précocement des régimes
autoritaires (Hongrie 1920, Italie 1922, Portugal 1926), la plupart des pays d’Europe occidentale et centrale voient des socialistes entrer dans des gouvernements
et même les diriger, généralement en coalition avec des partis catholiques, libéraux
ou agrariens. C’est le cas de l’Autriche (1919–1920), de la Belgique (1938–1939),
de la Tchécoslovaquie (1919–1920), du Danemark (1924–1926 et 1929–1942),
La social-démocratie et l’État en Europe occidentale…
avoir lieu l’assaut définitif de la lutte des classes »9. Mais pour d’autres socialistes,
la revendication démocratique est incontestablement une exigence principielle et
sincère. Quoi qu’il en soit, question tactique ou adhésion de principe, les partis
socialistes et sociaux-démocrates luttent pour le suffrage universel, au moins masculin, dans les nombreux pays d’Europe occidentale où il n’est pas encore institué
à la fin du XIXe siècle ou au début du XXe siècle : ainsi en Suède et en Belgique
où ils organisent des grèves générales pour le suffrage universel (trois en Belgique
en 1893, 1902 et 1913). Clairement, le mouvement socialiste a contribué, même
s’il n’est pas le seul, à la construction d’États davantage démocratiques et davantage parlementaires en Europe de l’Ouest, y compris dans l’Allemagne impériale
et dans l’Empire austro-hongrois, où coexistent des monarchies aristocratiques
concentrant encore des pouvoirs considérables, et des parlements élus au suffrage
universel masculin, dans un cadre politique pluraliste. Dans le même temps, la
majorité des socialistes se considèrent eux-mêmes comme des révolutionnaires qui
jouent le jeu démocratique, tout en affirmant leur fidélité au marxisme. Ils entendent, sans trop savoir comment, dépasser la démocratie par le socialisme, tout en
étant eux-mêmes, même s’ils ne le disent pas, transformés par leur participation
aux institutions électives, nationales ou locales10. Leur position peut être résumée
comme une combinaison instable et largement inconsciente de réformisme et d’esprit révolutionnaire, typique d’un homme comme Karl Kautsky11.
9
K. Marx, Critique du Programme de Gotha (nouvelle édition), Paris 2008, p. 75.
Pour un exemple français particulièrement significatif : R. Lefevbre, Le socialisme français
soluble dans l’institution municipale ? Forme partisane et emprise institutionnelle : Roubaix (1892–
1893), « Revue française de science politique » 2004, 2, vol. 54, p. 237–260.
11
Synthèse dans : L. Kolakowski, Main Currents of marxism. II The Golden Age, Oxford 1978.
10
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
77
Gilles Vergnon
de la Finlande (1926–1927), de l’Allemagne (1918–1920, 1928–1930), de la
France (1936–1937), de la Norvège (1935–1940), de l’Espagne (1936–1939) du
Royaume-Uni (1924 et 1928–1931), de la Suède (1920, 1921–1923, 1925–1925 et
1932–1976), soit onze pays où les socialistes dirigent les gouvernements comme
Premiers ministres, Présidents du conseil ou Chanceliers. Tous les pays démocratiques occidentaux sont concernés, excepté l’Irlande, le Luxembourg, les Pays-Bas
et la Suisse. Ces expériences participationnistes marquent la bascule, encore timide
mais définitive, d’un socialisme en dehors de l’État vers un socialisme qui investit
l’État pour tenter d’en faire l’outil principal de réalisation de ses idéaux.
Pourtant, dans cette période transitoire, les socialistes, s’ils sont incontestablement dans une nouvelle attitude ou une nouvelle posture envers l’État, ne se dotent
pas pour autant d’une nouvelle théorie, qui se substituerait à la théorie marxiste.
Certes, ils renoncent de facto à celle-ci, mais certainement pas de jure, excepté dans
quelques pays comme la Suède ou, dans une courte séquence, la Belgique, avec le
« planisme » de Henri de Man. Celui-ci prône, avec son « plan du travail » l’instauration d’un « régime d’économie mixte » associant secteur nationalisé et secteur privé,
tous deux soumis à des « directives d’intérêt général » par un État rénové contrôlé
par un parlementarisme rationalisé12. Mais, si ses propositions rencontrent un écho
indéniable dans certains partis socialistes, spécialement en France, elles ne sont pas
reprises pour autant. Son évolution ultérieure vers la « collaboration » avec les nazis
jettera après-guerre l’opprobre sur l’ensemble de son itinéraire.
La nouvelle attitude envers l’État atteint son point culminant en 1945, le
« moment social-démocrate » selon l’historien britannique Tony Judt avec le
triomphe électoral du Labour Party en juillet 1945, les coalitions « rouge/noir »
associant socialistes et catholiques en Autriche et aux Pays-Bas, les gouvernements de coalition à l’image de la « Grande alliance » des communistes aux démocrates-chrétiens en Belgique, en France et en Italie, tandis que les sociaux-démocrates restent au pouvoir en Suède ou y reviennent comme en Norvège13. Tous ces
gouvernements façonnent le Welfare State14 ou l’État social moderne, organisé
autour des services publics, de la Sécurité sociale, associés dans quelques pays
(Autriche, France, Royaume-Uni) à des nationalisations massives.
Les socialistes d’Europe tiennent toute leur place dans cette séquence. Participant pour la première fois simultanément aux gouvernements de quatorze pays
d’Europe, neuf pays si l’on exclut les pays où campe l’armée soviétique, ils sont
présents pour la première fois également à cette échelle, ce qui aspire de nombreux
12
H. de Man, Le Plan du travail, « Vie socialiste », 25 novembre 1933. Sur Henri de Man voir :
P. Dodge, Beyond Marxism. The Faith and Works of Hendrik de Man, The Hague 1966 ; M. Brélaz,
Henri de Man, une autre idée du socialisme, Genève 1985; G. Vergnon, Les Gauches européennes
après la victoire nazie. Entre planisme et unité d’action 1933–1934, Paris 1997.
13
T. Judt, Banality of Good: Social-Democrat, in : Thinking Twentieth Century, London 2012,
p. 331–388 ; Postwar : A History of Europe since 1945, London 2005.
14
L’expression Welfare State semble due à l’archevêque anglican de York, puis de Canterbury,
William Temple, auteur de deux livres, Citizen and Churchman (1941) et Christianity and Social
Order (1942), dans lesquels il prône le passage d’un « Power State » au « Welfare State ».
78
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
La social-démocratie et l’État en Europe occidentale…
cadres socialistes vers les fonctions gouvernementales : plus d’une centaine de
ministres et de secrétaires d’État des gouvernements européens de 1945–1946 sont
issus du mouvement socialiste, selon le document établi par le Labour Party pour
la conférence de Clacton-on-Sea15.
Ce « moment 1945 » amène cependant deux questions. L’une, posée par deux
historiens, le britannique Tony Judt et l’américaine Sheri Berman concerne la part
spécifique prise par les socialistes à cette séquence historique : l’Esprit de 1945, cher
au cinéaste britannique Ken Loach, est-il un un esprit socialiste16? Selon Tony Judt,
les « États-providence » d’après-guerre n’ont pas été configurés comme des avantgardes de révolutions égalitaires ou socialistes, mais comme des « États prophylactiques » configurés pour prévenir le retour d’un passé que l’on ne veut pas revivre :
les années 1930, enchaînant la grande crise, puis la guerre. Il souligne que ces États
de type nouveau sont mis en place par des gouvernements transpartisans dans la plus
grande partie de l’Europe occidentale, ou même par le centre-droit (la CDU allemande) et rarement par les socialistes seuls, sauf en Suède et au Royaume-Uni. Dans
le même sens, Sheri Berman estime que l’ordre d’après-guerre marque un triomphe
des principes socialistes, plus qu’un triomphe des partis socialistes eux-mêmes.
D’autres partis ou d’autres courants politiques, comme les chrétiens-démocrates,
partagent ces principes et se les approprient. Elle ajoute enfin que 1945 voit le triomphe du révisionnisme bernsteinien, mais approprié par d’autres acteurs politiques
que les socialistes17. Ce point peut certes être contesté. D’abord, parce que le double
compromis État/Marché et Capital/Travail n’est pas pour les socialistes un aboutissement, comme il peut l’être pour d’autres forces politiques, mais un point de départ
pour aller de l’avant, vers un socialisme défini comme une « démocratie parfaite »,
comme le disent les sociaux-démocrates autrichiens en 1960. Un livre majeur
comme The future of socialism d’Anthony Crosland (1951), considéré parfois
comme un manifeste du « révisionnisme socialiste » des années 1950, explique que
si la société britannique présente désormais des « traits socialistes » qui satisfont
« une part des aspirations socialistes traditionnelles », les idéaux socialistes ne sont
pour autant pas complètement réalisés, ce qui légitime la « volonté d’améliorer une
société déjà meilleure qu’elle ne l’était »18. Enfin, parce que partout en Europe, sauf
sans doute dans l’Allemagne fédérale, les socialistes ont tenu une place centrale,
même si elle n’est pas exclusive, dans cet épisode de reconfiguration des États.
Le « moment 1945 » pose aussi une deuxième question : celle de sa faible
théorisation par les socialistes, en particulier en ce qui concerne l’État, un État
qu’ils ont pourtant investi de manière pérenne, au-delà des flux et reflux électo15
« Data on World socialism », mai 1946, Fonds Louis Lévy, Centre d’Archives socialistes,
OURS/Fondation Jean Jaurès, Paris.
16
K. Loach, The Spirit of 1945, film documentaire, 2013. Dans ce film, le réalisateur britannique, proche de la gauche radicale, associe documents d’archives et interviews exaltant les réformes
entreprises par le gouvernement travailliste de Clement Attlee (1945–1950).
17
Sh. Berman, The Primacy of Politics..., p. 188 sq.
18
A. Crosland, The Future of Socialism, London 1956, extraits en français dans M. Canto-Sperber, Le Socialisme libéral. Une anthologie : Europe–États–Unis, Paris 2006, p. 184–188.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
79
Gilles Vergnon
raux. Certes, un homme comme Léon Blum appelle dans son livre majeur,
A l’échelle humaine, à une mutation doctrinale maîtrisée, dans une fidélité critique
à la tradition marxiste, mais il est vite mis en minorité dans son propre parti avant
de décéder en 195119. Paradoxalement, la meilleure théorisation de ce « moment
social-démocrate » est le fait de l’économiste hongrois Karl Polanyi, qui n’était
pas socialiste, en tout cas pas un socialiste orthodoxe, dans La Grande Transformation20. Pour lui, les États sociaux d’après-guerre instituent une nouvelle relation
équilibrée entre l’État, l’économie et la société, sans primauté de l’économie
(le libéralisme) ni de l’État (totalitarisme).
Fin de partie?
Le mouvement socialiste vit actuellement la crise la plus profonde de son histoire. Il existe certainement de nombreuses raisons pour en rendre compte, mais,
comme le souligne, avec d’autres, Pierre Rosanvallon, l’une des plus importantes
est la déconnexion de l’espace démocratique territorial de l’espace économique:
l’économie est globale, la politique est encore nationale, voire locale21. À cette
question, les socialistes n’ont toujours pas trouvé de réponse convaincante, sinon
des proclamations pour « l’Europe sociale », qui laissent sceptique nombre d’entre
eux. Il n’existe pas en effet de demos européen, mais 28 nations, toutes anciennes,
différentes et attachées au self-government national.
Avec les libéraux, les démocrates-chrétiens et le parti conservateur britannique,
les socialistes sont l’un des plus anciens courants politiques en Europe. Ils ont largement contribué, sans jamais vraiment le théoriser, à définir le cadre et le rayon d’action des États modernes, au moins en Europe occidentale. Ils ont également contribué à construire l’Europe, dont la machinerie institutionnelle se retourne aujourd’hui
contre eux, et ils sont largement dépourvus de réponses, car ils sont bloqués sur
l’État national qu’ils ont investi après 1918, sans vraiment théoriser ce changement
radical. Il leur est tout aussi difficile d’envisager un État européen, qui reste d’ailleurs
impensable ... pas seulement pour eux22! De fait, leur impasse et leur crise d’orientation et d’identité se conjugue à la crise de la construction européenne, qui est
d’ailleurs l’autre facette d’une même crise ... Mais, cette fois, l’une et l’autre ne
seront pas surmontées en l’absence de travail théorique réel et profond.
Mots-clés: social-démocratie, État-providence, expériences gouvernementales,
Europe occidentale
19
L. Blum, À l’échelle humaine, Paris 1945 ; S. Berstein, Léon Blum, Paris 2006.
K. Polanyi, The Great Transformation, New York 1944 ; The Great Transformation. The Political and Economic origins of Our Time, 2nd edition, Boston, 2001 ; La Grande transformation. Aux
origines politiques et économiques de notre temps, Paris 1983.
21
P. Rosanvallon, La nouvelle question sociale. Repenser l’État-providence, Paris 1995; G. Hermet, L’hiver de la démocratie ou le nouveau régime, Paris 2007.
22
G. Moschonas, La panne des voies réformistes en Europe. La social-démocratie à l’épreuve
de la gouvernance européenne, in : Le socialisme à l’épreuve du capitalisme, dir. D. Cohen, A. Bergounioux, Paris 2012, p. 233–254.
20
80
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Słowa kluczowe: socjaldemokracja, państwo opiekuńcze, doświadczenia udziału
w rządach, Europa Zachodnia
Social Democracy and state in Western Europe: an outlook
Western European social democracy played a major role in shaping modern social
states, before 1939 in Scandinavia, and after 1945 in Austria, Belgium, France, and United
Kingdom. Contribution of social democrats, contrary to their previous attitudes of outdistance from the state, was however made without a real doctrinal change. Nowadays, in the
context of European integration and globalization, socialist movement is stuck on the level
of national states, an is going through a major crisis in its relation with a state.
Keywords: social democracy, welfare state, governmental experiences, Western Europe
Социал-демократия и государство в Западной Европе: перспективы
Социал-демократия сыграла в Западной Европе ключевую роль в создании современных социальных государств, в Скандинавии еще до 1939, и после 1945 года
в Австрии, Бельгии, Франции и Великобритании. Вклад социал-демократов, как-то
в противоречии с предыдущими позициями дистанцироваться от государства, произошел все-таки без реальной доктринальной перемены. Сегодня, в контексте европейской интеграции и глобализации, социалистическое движение, будучи зажатым
на уровне национальных государств, переживает серьезный кризис его взаимоотношений с государством.
La social-démocratie et l’État en Europe occidentale…
Socjaldemokracja a państwo w Europie Zachodniej: ujęcie perspektywiczne
Socjaldemokracja odegrała w Europie Zachodniej kluczową rolę w tworzeniu nowoczesnych państw opiekuńczych jeszcze przed rokiem 1939 w Skandynawii i po roku 1945
w Austrii, Belgii, Francji i Zjednoczonym Królestwie. Wkład socjaldemokratów, niejako
w sprzeczności z uprzednimi postawami dystansowania się od państwa, dokonał się mimo
wszystko bez rzeczywistej przemiany doktrynalnej. Dziś, w kontekście integracji europejskiej i globalizacji, zakleszczony na poziomie państw narodowych ruch socjalistyczny
przeżywa poważny kryzys swojej relacji z państwem.
Ключевые слова: социал-демократия, социальное государство, опыт участия
в правительстве, Западная Европа
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
81
Kultura
i polityka
Arkadiusz
Rosiński
Znaczenie Wspólnej
Polityki Zagranicznej
i Bezpieczeństwa Unii
Europejskiej w procesach
kształtowania tożsamości
europejskiej – perspektywa
konstruktywistyczna
Wprowadzenie
Zastosowanie konstruktywizmu w badaniach integracji europejskiej zyskało popularność dopiero w latach 90. XX wieku, kiedy to nastąpił tzw. zwrot konstruktywistyczny w dziedzinie stosunków międzynarodowych. Ów przełom związany był
z pozimnowojennymi przemianami geopolitycznymi, które jednocześnie wpłynęły
na unijne procesy integracyjne, przenosząc tym samym Unię Europejską w nowy
wymiar instytucjonalno-normatywny. Towarzyszące temu okresowi wydarzenia,
tj. zjednoczenie Niemiec, upadek ZSRR czy wreszcie kryzys bałkański, stworzyły
nowe jakościowo uwarunkowania, nieprzewidziane przez neorealizm ani neoliberalizm, a których nową jakość eksplanacyjną wprowadził właśnie konstruktywizm
uwzględniający, obok elementów politycznych, również te społeczne1. Konstruktywistyczne podejście teoretyczne postrzega procesy integracyjne bardziej z perspektywy społecznej niż politycznej i koncentruje się na roli dyskursu jako zasadniczego narzędzia kreowania rzeczywistości społecznej. Poprzez odwoływanie się
do czynników niematerialnych takich jak idee, normy, instytucje i tożsamości oraz
interakcję między strukturami a podmiotami, konstruktywizm jawi się jako nurt
1
Por. A. Wiener, T. Diez, Introducing the Mosaic of Integration Theory, w: European Integration Theory, red. A. Wiener, T. Diez, Oxford 2009, s. 10.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
85
Arkadiusz Rosiński
„uspołeczniający” naukę o stosunkach międzynarodowych2. W ten sposób rewolucjonizuje pojmowanie relacji międzynarodowych, które przez minione dziesięciolecia interpretowane były przez pryzmat realistycznej równowagi potęg.
Konstruktywizm idealnie wpisuje się w lukę, jaka powstała w wyniku zaniedbania kwestii wpływu wartości i idei oraz tożsamości i praktyk na rzeczywistość
międzynarodową3. Współczesna nauka zyskała w ten sposób nową drogę interpretacji unijnej polityki zagranicznej i dyplomacji. Zrodzony w środowisku socjologicznym konstruktywizm przyjmuje, że rzeczywistość jest konstrukcją społeczną.
Wspólna Polityka Zagraniczna i Bezpieczeństwa (WPZiB) jest z tej perspektywy
zinstytucjonalizowanym środowiskiem normatywnym znajdującym się pod wpływem reguł traktatowych i społecznych, które wpływają na preferencje aktorów4.
Decydenci postępują zgodnie z logiką stosowności, podejmując działania, które
uznają za właściwe i zgodne z obowiązującymi normami5.
Normy kształtują interesy i tożsamości aktorów. Jak twierdzi Zygmunt Bauman, tożsamość jest wytworem wspólnych świadomych wysiłków, ciągłym procesem „klejenia z poszczególnych części lub wybierania z dostępnych całości”6.
Charakterystyczną cechą kultury europejskiej jest właśnie zdolność internalizowania różnic reprezentowanych przez poszczególnych aktorów7. Pogląd ten uzupełnia konstruktywista Edgar Morin, który nazywa europejskie procesy integracyjne
złożonym i wielopłaszczyznowym tworem opartym o koncentrację różnorodności i integrację sprzeczności8. W tych okolicznościach powstaje endogeniczny
system wzajemnych zależności charakteryzowany tym, że kształtowane przez aktorów konstrukty społeczne, w ramach procesów internalizacji i obiektywizacji,
przyjmują autonomiczny status umożliwiający w efekcie wpływanie na tożsamości ich twórców9.
Konstruktywizm ujmuje integrację europejską jako mechanizm wzajemnego
kształtowania interesów i tożsamości odbywający się w ramach procesów socjalizacyjnych, rozumianych jako przyjmowanie przez aktorów niektórych wartości
2
Por. A. Wendt, Społeczna teoria stosunków międzynarodowych, Warszawa 2008, s. 13; Ch. ReusSmit, Konstruktywizm, w: Teorie stosunków międzynarodowych, red. S. Burchill, Warszawa 2006, s. 278.
3
A. Moravscik, Is something rotten in the state of Denmark? Constructivism and European
integration, „Journal of European Public Policy” 1999, t. 6, nr 4, s. 674.
4
M. Barnett, Konstruktywizm społeczny, w: Globalizacja polityki światowej. Wprowadzenie
do stosunków międzynarodowych, red. J. Baylis, S. Smith, Kraków 2008, s. 315; J. Checkel, Social
Construction and Integration, „Journal of European Public Policy” 1999, t. 6, nr 4, s. 547.
5
J.P. Olsen, J.G. March, The logic of appropriateness, „Working Papers” 2009, t. 2, nr 4,
s. 2–17; J. March, J. Olsen, Rediscovering Institutions: The Organizational Basis of Politics, New
York 1989, s. 160–162; T. Risse, „Let’s Argue!”: Communicative Action in World Politics, „International Organization” 2000, t. 54, nr 1, s. 7–11.
6
Z. Bauman, Tożsamość. Rozmowy z Benedetto Vecchim, Gdańsk 2007, s. 18.
7
Z. Bauman, Europa niedokończona przygoda, Kraków 2005, s. 14–15.
8
E. Morin, Penser l’Europe, Paris 1990, s. 22–38.
9
J.T. Checkel, The constructivist turn in international relations theory, „World Politics” 1998,
t. 50, nr 2, s. 327–328; J. Fearon, A. Wendt, Rationalism v. Constructivism: A Skeptical View, w: The
Handbook of International Relations, red. W. Carlsnaes, T. Risse, B. Simmons, London 2002, s. 60.
86
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Znaczenie Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Unii…
i zasad działania za wspólne10. Konstruktywiści twierdzą, że bez uwzględnienia
mechanizmów socjalizacji niemożliwe jest wyjaśnianie procesów decyzyjnych
obowiązujących w ramach WPZiB. Powodzenie europejskich procesów integracyjnych uzależnione jest bowiem od wspólnych działań, które w rezultacie wpływają na doświadczenie społeczne poszczególnych jednostek i ewentualną zmianę
ich dotychczasowych praktyk. To zaś sprzyja internalizacji tożsamości aktorów
w szerszą wielowarstwową unijną strukturę (system wartości i norm, szczególnie
tych dotyczących praw i wolności), z którą aktorzy się ostatecznie identyfikują11.
Konstruktywizm wskazuje, że zdolności aktorów do wywierania wpływu i internalizacji norm wynikają z charakterystycznej dla kultury europejskiej ciągłości
i intensywności dialogu. Rola dyskursu w procesach integracyjnych traktowana
jest zatem jako główna siła sprzyjająca unifikacji12. Szansy dla powodzenia europejskiej integracji politycznej można upatrywać w tej właśnie wyjątkowej sile
dialogu kulturowego, który pozwolił Europie osiągnąć sukces gospodarczy i wypracować mechanizmy sprzyjające pogłębianiu wspólnej egzystencji.
Zdaniem E. Morina specyfiką kultury europejskiej jest rozciąganie i intensyfikacja dialogu, dzięki czemu wszelkie polityczne i religijne koncepcje, łącznie
z dotychczas niepodważalnymi dogmatami, włączone zostały do debaty społecznej13. Charakterystyczna dla europejskiej kultury zdolność kwestionowania, dyskusji i krytycznej refleksji każdych założeń, idei, systemów oraz teorii stanowi
o potędze europejskości. Każdy z uczestników konstruowania Europy inaczej rozumie definicję europejskości, którą uzależnia od własnych doświadczeń. Budowa
wspólnej tożsamości opiera się zatem na stałym dialogu i nosi kształt ciągłej negocjacji. Idea tożsamości europejskiej zawarta w pojęciu „jedności w różnorodności” jest wypadkową wartości i celów jej kreatorów. Według Dietmara Schrimera wspólna tożsamość europejska powinna tak się rozwijać, by odpowiednio
uwzględniać tożsamości zaangażowanych państw. Wzajemne wykluczanie może
bowiem utrudnić realizację wspólnego projektu europejskiego14. Socjolog Ulrich
Beck idzie w swych rozważaniach jeszcze dalej, proponując wizję „Europy ko10
J.T. Checkel, A. Moravscik, A constructivist research program in EU studies?, „European
Union Politics” 2001, t. 2, nr 2, s. 220; A. Moravscik, Is something rotten ..., s. 669–681; J.T. Checkel,
International Institutions and Socialization in Europe: Introduction and Framework, „International
Organization” 2005, t. 59, nr 4, s. 804.
11
T. Risse, Social Constructivism and European Integration, w: European Integration…, red.
A. Wiener, T. Diez, s. 148; A.L. George, A. Bennett, Case Studies and Theory Development in the
Social Sciences, Cambridge 2005, s. 9. Zob. także U. Sedelmeier, The EU’s Role as a Promoter of
Human Rights and Democracy: Enlargement Policy Practice and Role Formation, w: The European
Union’s Role in International Politics: Concepts and Analysis, red. O. Elgstrom, M. Smith, London
2006; L. Quaglia, F. de Francesco, C.M. Radaelli, Committee governance and socialization in the
European Union, „Journal of European Public Policy” 2008, nr 1, s. 157.
12
E. Morin, Penser l’Europe…, s. 148–153.
13
Tamże, s. 150–152.
14
D. Schrimer, Kłopoty z tożsamością w Europie. Nowe ujęcie braku demos, zróżnicowania
kulturowego i granic integracji, w: Kryzys tożsamości politycznej a proces integracji europejskiej,
red. B. Markiewicz, R. Wonicki, Warszawa 2006, s. 57.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
87
Arkadiusz Rosiński
smopolitycznej”. W praktyce polegać by to miało na przejściu w ramach WPZiB
na model transnarodowy nieprzeczący jednocześnie istnieniu na łonie unijnym
państw narodowych15.
Procesom powstawania tożsamości europejskiej sprzyja specyfika Europy rozumianej jako efekt wzajemnego ścierania się siły „cywilnej” z „normatywną”16.
Idealistyczny obraz Europy jako siły skierowanej ku czynieniu dobra na arenie
globalnej poddawany jest jednak krytyce, co wynika z nieuznawania przez konstruktywizm rzeczywistej nadrzędności interesów materialnych nad normatywnymi w ramach polityki zagranicznej UE17. Lisbeth Aggestam sugeruje jednak, iż UE
jest specyficznym tworem, którego aktywność zewnętrzna odbywa się w przestrzeni nierozerwalnie łączącej w sobie normatywne cele z materialnymi interesami18.
W tych uwarunkowaniach „siła normatywna” nie może być ograniczana jedynie
do pojęć idealistycznych, ale powinna również uwzględniać czynniki materialne
sprzyjające realizacji interesów strategicznych19. David Campbell traktuje z kolei politykę zagraniczną jako mechanizm tworzenia tożsamości uzależniony od
dyskursu prowadzonego przez pryzmat strachu i potencjalnych zagrożeń20. Społeczne procesy integracyjne zależą więc od tego, w jaki sposób dana społeczność
postrzega zagrożenia zewnętrzne charakteryzujące się „innością” w porównaniu
do dotychczas uznawanego systemu wartości i norm21. Z tej perspektywy europejskie procesy kreowania wspólnej tożsamości wynikać miałyby głównie z udziału
negatywnych bodźców wywołanych przez przeciwstawienie europejskości „czemuś innemu”, co ewentualnie jej zagraża lub przynajmniej budzi strach. Jednakże
A. Wendt proponuje bardziej pozytywne ujmowanie omawianego problemu poprzez stwierdzenie, iż wzajemna identyfikacja zachodząca między aktorami wynika niejako z ciągu następstw („kontinuum”) przechodzących z obszaru negatywnej percepcji tego, co „inne”, na rzecz pozytywnego postrzegania, co w rezultacie
skutkuje internalizacją „inności” i niejako przedłużeniem „siebie”22. Ten styl logiki
15
U. Beck, Zrozumcie Europę!, „Krytyka Polityczna” nr 5, Warszawa 2005, s. 29–31.
Definicja „cywilności” odnosi się do zwyczaju niestosowania przez UE środków militarnych
w wyrażaniu własnej siły na arenie międzynarodowej. Por. F. Duchêne, The European Community
and the Uncertainties of Interdependence, w: A Nation Writ Large? Foreign Policy Problems before
the European Community, red. M. Kohnstamm, W. Hager, London 1973, s. 2–12. „Normatywność”
z kolei wykracza poza podział cywilno-wojskowy i skupia się na ideacyjnej sile normotwórczych
procesów unijnej dyplomacji i bezpieczeństwa. Za: I. Manners, Normative power Europe: a contradiction in terms?, „Journal of Common Market Studies” 2002, t. 40, nr 2, s. 239.
17
Hyde-Price, A ‘tragic actor’? A realist perspective on ‘ethical power Europe’, „International
Affairs” 2008, t. 84, nr 1, s. 32.
18
L. Aggestam, Introduction: ethical power Europe?, „International Affairs” 2008, t. 84, nr 1, s. 8.
19
T. Diez, Constructing the Self and Changing Others: Reconsidering ‘Normative Power Europe’,
„Millennium – Journal of International Studies” 2005, t. 33, nr 3, s. 625.
20
D. Campbell, Writing Security: US Foreign Policy and the Politics of Identity, Manchester
1998, s. 72.
21
Tamże.
22
A. Wendt, Collective identity formation and the international state, „American Political Science Review” 1994, t. 88, nr 2, s. 386.
16
88
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Wspólna Polityka Zagraniczna i Bezpieczeństwa
Innowacyjność podejścia konstruktywistycznego w wyjaśnianiu Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa polega na tym, że nurt ten skutecznie i bezprecedensowo, w stosunku do innych podejść teoretycznych, posługuje się szerokim
wachlarzem pojęć niematerialnych, tj. idei, wartości, wiedzy, doświadczenia, norm
czy wreszcie tożsamości. W ten sposób dziedzina integracji politycznej postrzegana jest w kategoriach fenomenu o profilu społecznym, co niewątpliwie rozszerza
spektrum widzenia tego złożonego obszaru i tym samym ułatwia eksplanację omawianego zagadnienia. Rozwój WPZiB napotykał najwięcej przeszkód w porów-
Znaczenie Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Unii…
podziela również U. Beck, krytykując przeciwstawianie świata Islamu Zachodowi. Twierdzi on, iż takie antagonizowanie relacji interkulturowych zaprzecza faktycznej rzeczywistości europejskiej, którą cechuje wzajemne przenikanie kultur.
Podobnie jest w przypadku specyficznej interakcji zachodzącej pomiędzy aktorami unijnej areny politycznej23. Wydaje się więc, że identyfikowanie wspólnej tożsamości europejskiej powinno uwzględniać właśnie jej ponadnarodową strukturę
instytucjonalną, która ma główny udział w zapewnianiu Europie pokoju i skuteczności w osiąganiu wspólnych celów.
Konstruktywizm dzieli się na: konstruktywizm tradycyjny, konstruktywizm
radykalny, zwany również krytycznym, oraz konstruktywizm interpretacyjny24.
W obszarze studiów europejskich konstruktywizm tradycyjny interesuje się systemem funkcjonowania instytucji unijnych i Komitetu Stałych Przedstawicieli
(COREPER). Konstruktywizm krytyczny bada politykę Unii Europejskiej przez
pryzmat języka i komunikacji stosowanych w procesie odtwarzania tożsamości
w świecie społecznym. Konstruktywizm interpretacyjny z kolei bada rolę języka
w kształtowaniu rzeczywistości społecznej. Pojęciami związanymi z tym obszarem
są siła i dyskurs. Konstruktywizm interpretacyjny pyta natomiast o możliwość zajścia danego zdarzenia. W tym celu koncentruje się na procesach dyskursywnych25.
Niniejszy tekst przedstawia spojrzenie na Wspólną Politykę Zagraniczną i Bezpieczeństwa z perspektywy podejścia konstruktywistycznego. Część pierwsza
poświęcona została Wspólnej Polityce Zagranicznej i Bezpieczeństwa, natomiast
część druga – Wspólnej Polityce Bezpieczeństwa i Obrony. W zakończeniu pokazane zostało znaczenie konstruktywizmu w wyjaśnianiu wpływu WPZiB na procesy kształtowania tożsamości europejskiej.
23
Tamże.
J.T. Checkel, Constructivism and EU Politics, w: Handbook of European Union Politics, red.
K.E. Jørgensen, M.A. Pollack, B. Rosamond, London 2007, s. 58.
25
A. Visvizi, The EU and the Discursive (Re)constitution of its Agency, „Economic Papers”,
Warszawa 2010, nr 44, s. 49–66.; J. Czaputowicz, Teorie stosunków międzynarodowych. Krytyka
i systematyzacja, Warszawa 2008, s. 296–297; J.T. Checkel, Constructivist approaches to European
integration, Oslo 2006, s. 8; A. Skolimowska, Konstruktywizm w badaniach integracji europejskiej,
w: Przeszłość – Teraźniejszość – Przyszłość. Problemy badawcze młodych politologów, red. D. Mikucka-Wójtowicz, Kraków 2010, s. 227–228.
24
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
89
Arkadiusz Rosiński
naniu do innych dziedzin unijnych i nadal stanowi przedmiot sporów. Wynika to
przede wszystkim z faktu, iż integracja polityczna wymaga od uczestników narodowych osiągnięcia nie tylko konsensusu jako takiego, ale przede wszystkim uzyskania jednomyślności obowiązującej w ramach WPZiB26. Głównym czynnikiem,
który ułatwił współpracę w dziedzinie budowy pokoju oraz stabilności i rozwoju
w Europie były doświadczenia i żywa pamięć tragedii I i II wojny światowej. To
niechlubne dziedzictwo historyczne zrewolucjonizowało postrzeganie rzeczywistości przez aktorów sceny europejskiej. Dotychczasowa kolonialna i imperialistyczna „westfalska” koncentracja na normach rywalizacji, separacji i narodowego
nacjonalizmu zastąpiona została aktywnością w polu współpracy, integracji i budowania pokoju27. Uruchomione w ten sposób na gruncie europejskim procesy
socjalizacyjne ułatwiły rozwój takich norm, jak kompromis i deliberacja, co w rezultacie wpłynęło na dalsze procesy integracyjne28. Owa ideologiczna reorientacja
umożliwiła powołanie Wspólnot Europejskich i systematyczne tworzenie wspólnej polityki zagranicznej. Oczywiście w pewnych etapach rozwoju europejskiej
dyplomacji dochodziło do większych lub mniejszych nieporozumień. Przykład
stanowi tutaj projekt Europejskiej Wspólnoty Politycznej ogłoszony na początku
lat 50., który w ciągu kolejnych 4 lat upadł ze względu na odrzucenie przez parlament Francji tzw. Planu Plevena, promującego powołanie Europejskiej Wspólnoty Obronnej. Przyczyną tej decyzji był brak zgody części państw Wspólnot na
zrzeczenie się praw suwerennych na rzecz ponadnarodowej wspólnoty politycznej. Dopiero w 1970 roku powołanie Europejskiej Współpracy Politycznej (EWP)
dało cień szansy na wzmocnienie integracji politycznej. Była to jednak inicjatywa
przede wszystkim o charakterze symbolicznym, której aktywność (od 1974 r. pod
kierunkiem Rady Europejskiej) aż do przyjęcia Jednolitego Aktu Europejskiego
(JAE) w 1986 roku miała charakter nieformalny, oparty o konsultacje ministrów
spraw zagranicznych państw członkowskich EWG. Dopiero ratyfikacja JAE doprowadziła do nadania EWP prawno-międzynarodowej podstawy funkcjonowania.
Wraz z końcem lat 80. XX wieku i przewrotem geopolitycznym w Europie Środkowej, nastąpiło przyspieszenie działań politycznych ówczesnej „dwunastki”, co
przypieczętowane zostało przyjęciem w Maastricht rewolucyjnego Traktatu o Unii
Europejskiej, w ramach którego utworzona została Wspólna Polityka Zagraniczna
i Bezpieczeństwa. Na tym etapie rozpoczął się proces stopniowej internalizacji
norm WPZiB w agendy głównych instytucji unijnych tj. Rady Europejskiej, Komi26
Traktat z Lizbony zmieniający Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę
Europejską, Dz. Urz. C 306 z 13.12.2007, Rozdz. 2, Sek. 1, Art. 24.
27
W podobnym duchu wypowiedział się Joschka Fischer podczas prelekcji wygłoszonej
12.05.2000 r. na Uniwersytecie im. Humboldta. Wskazał on wówczas, iż cechą koncepcji wspólnoty europejskiej po II wojnie światowej było odrzucenie równowagi sił i aspiracji imperialnych
(„hegemonistycznych”) powstałych w wyniku pokoju westfalskiego z 1648 r. Za: J. Fischer, From
Confederacy to Federation – Thoughts on the finality of European integration, http://www.cvce.eu/
content/publication/2005/1/14/4cd02fa7-d9d0-4cd2-91c9-2746a3297773/publishable_en.pdf, s. 2,
dostęp: 02.2015 r.
28
J.T. Checkel, A. Moravscik, A constructivist research…, s. 219–249.
90
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Znaczenie Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Unii…
sji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Wspomniane uwarunkowania z kolei
zapewniły dalsze procesy unifikacyjne w ramach architektury UE, co w konsekwencji skutecznie przełożyło się na dalsze pogłębianie współpracy w obszarze
unijnej dyplomacji i bezpieczeństwa w postaci jej stopniowej instytucjonalizacji.
Konsekwencją tych działań była stopniowa kreacja systemu instytucjonalnego
w ramach WPZiB29. Ową zdolność do pogłębiania integracji na gruncie politycznym konstruktywiści tłumaczą tym, iż normy nie pochodzą znikąd, tylko budowane są w oparciu o zachowania już funkcjonujące w otaczającej rzeczywistości lub
te pożądane30. Uwarunkowania geopolityczne towarzyszące powstaniu WPZiB,
choć znamionowane przez falę przełomów geopolitycznych i kryzysów, stanowiły
doskonały bodziec sprzyjający ewolucyjnym procesom dyplomacji unijnej. Omawiane zmiany zachodziły w uwarunkowaniach socjalizacyjnych, co przyspieszyło
ich internalizację i sprawiło, iż zaimplementowane normy stały się właśnie tymi
pożądanymi i moralnie słusznymi. Owe normy pełnią funkcję regulacyjną oraz
konstytutywną, a celem ich jest utworzenie wspólnej tożsamości politycznej i wypracowanie jednego wspólnego głosu, za sprawą którego UE będzie postrzegana
jako poważny gracz globalny31. Jest to rzeczywiście możliwe do osiągnięcia, jako
że rozwój politycznej integracji UE zależy nie tylko od woli jej uczestników, ale
również od czynników zewnętrznych32. W takich okolicznościach zachodzi konwergencja narodowych polityk zagranicznych, które pod wpływem bodźców zewnętrznych sprzyjają wzajemnemu przenikaniu interesów państw członkowskich.
Procesy te określane są mianem europeizacji, polegającej na stopniowym i wielowarstwowym zarządzaniu opartym o siły socjalizacyjne oraz szeroki zasób kompetencji i wiedzy skupiony w ramach potężnej machiny instytucjonalno-operacyjnej
ulokowanej w Brukseli33. Właściwymi aktorami tego procesu są państwa, ale formułowanie i wdrażanie ujednoliconej polityki odbywa się na poziomie unijnym.
Polityka zagraniczna i bezpieczeństwa UE rozwija się w wyniku społecznej
interakcji zachodzącej między dyplomatami, obywatelami, państwami członkowskimi oraz instytucjami dyplomacji unijnej. Zgodnie ze słowami konstruktywisty
A. Wendta, polityka zagraniczna i bezpieczeństwa jest tym, co czynią z niej zaan29
Chodzi tutaj o najważniejsze instytucje odpowiedzialne za realizację WPZiB, tj. Komitet Polityczny i Bezpieczeństwa, Europejską Agencję Obrony, Komitet do spraw Cywilnych Aspektów
Zarządzania Kryzysowego (CIVCOM), Instytut Unii Europejskiej Studiów nad Bezpieczeństwem
(EUISS), czy wreszcie – powołaną Traktatem z Lizbony – Europejską Służbę Działań Zewnętrznych
(ESDZ) stanowiącą odpowiednik wspólnego ministerstwa spraw zagranicznych i jednocześnie korpus dyplomatyczny UE.
30
M. Fennimore, K. Sikkink, International Norm Dynamics and Political Change, „International Organization” 1998, t. 52, nr 4, s. 896.
31
Tamże, s. 891; B. Tonra, Constructing the Common Foreign and Security Policy: The Utility
of a Cognitive Approach, „Journal of Common Market Studies” 2003, t. 41, nr 4, s. 731.
32
M.E. Smith, Europe’s Foreign and Security Policy: the Institutionalization of Cooperation,
Cambridge 2004, s. 17–36.
33
R. Ladrech, Europeanization of Domestic Politics and Institutions: The case of France, „Journal of Common Market Studies” 1994, t. 32, nr 1, s. 69.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
91
Arkadiusz Rosiński
gażowane państwa i inni aktorzy34. WPZiB jest zatem postrzegana przez konstruktywistów jako system zasad i procedur dyplomatycznych oraz towarzyszących im
oczekiwań poszczególnych aktorów35.
Obok europeizacji rozwija się zjawisko „brukselizacji” wyrażone wzrostem
znaczenia instytucji ulokowanych w Brukseli36. Chodzi tutaj głównie o rolę Wysokiego Przedstawiciela UE ds. WPZiB oraz komórki bezpośrednio podległe w Sekretariacie Generalnym Rady, tj. Komórka Polityczna oraz Centrum Reagowania.
W ramy „brukselizacji” wpisuje się również działalność instytucji zarządzanych
na poziomie międzyrządowym. W rezultacie stałego obcowania przedstawicieli
państw członkowskich w ramach COREPER dokonują się bowiem procesy socjalizacji, jak również postępują zmiany w obszarze pojmowania interesów narodowych, których skutkiem jest pogłębione utożsamianie się uczestników narodowych z interesem unijnym. W takich uwarunkowaniach rośnie poczucie
solidarności instytucjonalnej, a to w efekcie sprzyja nie tylko obronie interesu
państw reprezentowanych przez poszczególnych ambasadorów i ich zastępców,
ale również popieraniu interesu Unii i przywilejów Rady. Owe okoliczności
powodują, iż aktorzy uczestniczący w unijnych procesach socjalizacyjnych niejako nabywają drugą tożsamość nakazującą im identyfikować się ze wspólnym
interesem unijnym. Doskonałym przykładem „brukselizacji” jest sposób, w jaki
funkcjonuje Komitet Polityczny i Bezpieczeństwa (PSC). Instytucja ta jest przecież
częścią międzyrządowego systemu instytucjonalnego, w ramach którego urzędnicy
podlegają bezpośrednio dyrektorom politycznym poszczególnych MSZ-ów,
z których są oddelegowani, ale jednocześnie ze względu na stałą dyslokację
w Brukseli i nieuniknioną interakcję o charakterze ponadnarodowym ulegają wzajemnemu wpływowi i tym samym „automatycznie” przestawiają się na „brukselski
tryb działania”37.
Specyficzna forma instytucjonalna i tryb współpracy dominujący w ramach
WPZiB przyczyniają się do nowego pojmowania współczesnej dyplomacji38. Na
tym gruncie konstruktywiści przyglądają się wpływowi norm na stosunki międzynarodowe, ponieważ to właśnie struktura normatywna konstruuje interesy,
tożsamości i praktyki dyplomatyczne poszczególnych aktorów39. Zwiększający
34
A. Wendt, Anarchy is what states make of it: the social construction of power politics; „International Organization” 1992, t. 46, nr 2.
35
Por. H. Boekle, V. Rittberger, W. Wagner, Norms and Foreign Policy: Constructivist Foreign
Policy Theory, „Tubingen Working Paper” 1999, nr 34a, s. 9; B. Tonra, Constructing the Common…,
s. 733–734.; O. Waever, Securitization and Desecuritization, w: On Security, red. R. Lieschutz, New
York 1995, s. 46–84.
36
D. Allen, Who Speaks for Europe? The Search for an Effective and Coherent External Policy,
w: A Common Foreign Policy for Europe? Competing Visions of the CFSP, red. J. Peterson, H. Sjursen, London 1998, s. 54.
37
J. Czaputowicz, Polityka zagraniczna i dyplomacja Unii Europejskiej a Traktat Konstytucyjny, „Raporty i Analizy” 2005, nr 4, CSM, s. 6–8.
38
B. Tonra, Conceptualizing the European Union’s global role, w: Palgrave advances in European Union studies, red. M. Cini, A.K. Bourne, New York 2006, s. 128.
39
Por. M. Barnett, Social Constructivism, w: The Globalization of World Politics: an Intro-
92
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
duction to International Relations, red. J. Baylis, S. Smith, Oxford 2006, s. 252; Ch. Bretherton,
J. Vogler, The European Union as a Global Actor, London, New York 2006, s. 20.
40
J.G. Ruggie, Territoriality and Beyond: Problematising Modernity in International Relations,
„International Organization” 1993, t. 47, nr 1, s. 141.
41
H. Sjursen, Understanding the Common Foreign and Security Policy: Analytical Building
Blocks, w: Understanding the European Union’s External Relations, red. M. Knodt, S. Princen, New
York 2003, s. 35.
42
J. Zielonka, Koniec Unii Europejskiej?, Warszawa 2014, s. 22–26.
43
Rozbieżności na omawianym polu wyrażają się w niejednolitej postawie poszczególnych
państw europejskich względem rosyjskiej polityki prowadzonej na Ukrainie. Mimo nałożonych
przez UE na Rosję sankcji ekonomicznych Francja ciągle prowadzi z Kremlem polityczne negocjacje w kontekście realizacji umowy na dostawę helikopterowców typu Mistral (wartość 1,2 mld
Euro), a niemiecki rząd wskutek inwazji Rosji na Krym jedynie zawiesił realizowany przez koncern
Rheinmettal kontrakt (wartość 120 mln Euro) na budowę centrum szkoleniowego dla Sił Zbrojnych
FR w miejscowości Mulino. Jednocześnie Francja i Niemcy niezakłócenie prowadzą szkolenia kadry
rosyjskiej w ramach własnych centrów doskonalenia.
44
N. Kauppi, Bourdieu’s Political Sociology and the Politics of European Integration, „Theory
and Society” 2003, t. 32, nr 5/6, s. 776.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Znaczenie Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Unii…
się zasięg terytorialny UE oraz rozwój współzależności w ramach relacji między
instytucjami a państwami członkowskimi zaangażowanymi w realizację unijnej
polityki zagranicznej i bezpieczeństwa czyni z Unii „nietradycyjnego” gracza na
arenie międzynarodowej40.
„Nietradycyjność” owa czy raczej specyficzna asymetryczność wpływająca na
powolne zachodzenie procesów politycznych wewnątrz UE oraz międzyrządowego
charakteru WPZiB sprawia, iż skuteczne podjęcie decyzji następuje jedynie wtedy,
gdy korzyści transakcyjne znacznie przewyższają ewentualne koszty. Wydaje się zatem, iż WPZiB jest jedynie „tymczasową koalicją interesów”41. Taki pesymistyczny
wniosek potwierdza stwierdzenie Jana Zielonki o tym, że politycy państw członkowskich traktują Unię, jako tanie linie lotnicze, którymi chcą dolecieć najdalej za
najniższą cenę42. Rzeczywiście brak jednolitego kierunku politycznego poszczególnych państw unijnych sprzyja narastaniu obaw o przyszłość polityczną Europy43.
Niemniej jednak konstruktywizm proponuje postrzegać WPZiB jako międzyrządową logikę nadrzędnie traktującą poszczególne interesy narodowe. Istnieje bowiem
szczególna więź między konwergencją stanowisk państw członkowskich a rolą, jaką
pełni UE w ramach WPZiB. Skuteczność UE na arenie międzynarodowej wymaga
konsensusu na poziomie międzyrządowym. Porozumienia są zatem wyrazem świadomej zgody na rzecz unijnego sukcesu, a chwilowy brak zgody jest czynnikiem determinującym dalszy rozwój danego procesu i sprzyja osiągnięciu sukcesów na tym
polu. Konstruktywizm idealnie wpisuje się w polemikę na temat roli WPZiB poprzez
ustosunkowanie się do pomijanych często procesów transformacyjnych tożsamości
poszczególnych państw oraz roli dyskursu44.
Konstruktywizm stoi na stanowisku, iż dotychczasowe unijne procesy integracyjne są efektem zamierzonych działań, dlatego można wnioskować, że na gruncie
politycznym również odniesiony zostanie sukces o podobnym charakterze. Jest to
niewątpliwie poważne wyzwanie, które wymaga zgody wszystkich uczestników
93
Arkadiusz Rosiński
omawianego procesu. Obecne zdolności reagowania na kryzysy, a szczególnie na
obecny konflikt na Ukrainie, piętnują UE jako gracza o dużych aspiracjach, lecz
niewielkich możliwościach45. Dzisiejsza Europa wydaje się być bezradna wobec
pojawiających się nowych problemów kryzysowych. Główną przyczyną takiego
stanu jest brak wspólnego głosu na arenie międzynarodowej, co wynika z „ciążącej” na WPZiB międzyrządowości sprzyjającej nadrzędności partykularnych interesów narodowych nad wspólnym celem unijnym. Unia jest silna wówczas, gdy
wspólnym głosem mówią państwa najsilniejsze. Widoczne jest to we wzmożonej
aktywności Francji i Niemiec w ramach rokowań pokojowych na Ukrainie prowadzonych w ramach tzw. „formatu normandzkiego”46. W takich okolicznościach
wyraźnie widać, które państwa realnie wpływają na geopolitykę, a które głoszą
jedynie ambitne hasła. Problem stanowi jednak fakt, iż oba kraje występują tutaj
niejako indywidualnie, nie reprezentując oficjalnie interesu Unii. Paryż i Berlin,
wykorzystując swoją silną pozycję uzyskaną w ramach europejskich procesów integracyjnych, dowodzą, iż rola właściwie prowadzonej retoryki może faktycznie
sprzyjać osiąganiu konkretnych celów. Niemniej jednak sama Unia, mimo swojej
wielkości i dotychczasowych sukcesów, jest dyplomatycznie bezsilna. Widać zatem, iż miękka, racjonalnie przemyślana argumentacja wypracowana w atmosferze
wielostronnego konfliktu politycznego w zderzeniu z twardą realistyczną kontrargumentacją staje się niczym więcej, niż wachlarzem nierealnych chęci i marzeń.
Obserwowany kryzys tożsamości unijnej wynika więc z braku konkretnej
wspólnej strategii odpowiadającej współczesnym wyzwaniom i zagrożeniom dla
europejskiego bezpieczeństwa47. Mimo to państwa członkowskie nie ustępują
w pracach na rzecz współpracy ponadnarodowej. Nie mają bowiem innego wyjścia. Poczynione dotychczas inwestycje w integrację gospodarczą, od której zależy dalszy los współpracy w dziedzinie polityki zagranicznej jest wystarczającym
bodźcem na rzecz ochrony wspólnego politycznego interesu, jakim jest Unia Europejska. I tutaj właśnie konstruktywizm stanowi idealną funkcję eksplanacyjną,
bo ujmuje aktorów zaangażowanych w unijne procesy integracyjne jako społeczne
konstrukty dysponujące odpowiednią osobowością cechowaną przez systemy wartości, norm i doświadczeń. Takie socjologiczne ujęcie problemu WPZiB sprzyja
rozumieniu zachowań poszczególnych aktorów i wydaje się poniekąd je usprawiedliwiać, tworząc w ten sposób możliwość traktowania wewnętrznych sporów
i chwilowych nieporozumień jako nieuniknionego elementu w procesie konstru45
F. Petiteville, Exploring Values? EU External Cooperation as a ‘Soft diplomacy’, w: Understanding the European Union`s External Relations, red. M. Knodt, S. Princ, New York 2003, s. 127.
46
Rokowania mińskie (5.09.2014 i 19.09.2014) uzupełnione lutowym szczytem „czwórki”, tzw.
„Mińskiem-2”, (11–12.02.2015) zakończone zostały przyjęciem porozumienia wprowadzającego od
15.02.2015 r. zawieszenie broni pomiędzy prorosyjskimi siłami separatystycznymi a regularnymi siłami zbrojnymi Ukrainy. Słabości dyplomatycznych narzędzi unijnych wyrażone zostały ustaleniami
zawartymi w porozumieniu niewskazującym na udział Rosji w konflikcie, a nakładającym na Ukrainę konieczność ustępstw. Zob. http://news.kremlin.ru/ref_notes/4803, dostęp: 02.2015 r.
47
„W Unii nie ma politycznej woli do określenia strategii bezpieczeństwa wspólnoty” – S. Koziej w wywiadzie dla „Gość Poranka” TVP INFO, emisja: 12.02.2015 r.
94
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Znaczenie Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Unii…
owania rzeczywistości społecznej. Zasadniczą rolę odgrywa tutaj sposób komunikacji i styl języka, które – poprzez odpowiednie definiowanie danego problemu
– dążą do szybszego osiągnięcia zamierzonego celu. Rozważania na tym gruncie
potwierdzają konstatację, iż Unia potrzebuje silnych głosów wyrażanych wspólnie
na rzecz wspólnego europejskiego interesu. Zachodzi tutaj specyficzne sprzężenie
zwrotne, którego cechą jest wypracowywanie przez poszczególnych członków integracji politycznej możliwie jak najbardziej wspólnego stanowiska w omawianej
kwestii.
Dotychczasowy rozwój WPZiB dowodzi, iż państwa UE stopniowo uczą się definiować własne polityki zagraniczne na rzecz właściwej ich korelacji z europejskim
systemem wartości i celów48. Uzupełnieniem owych procesów jest kwestia kontroli
demokratycznej nad WPZiB. Poszerzające się uprawnienia kontrolne Parlamentu Europejskiego w tej dziedzinie, oparte o współpracę z Wysoką Przedstawiciel i ESDZ
zwiększają demokratyczną odpowiedzialność i przejrzystość w ramach omawianej
polityki49. W rezultacie tworzą się dogodne warunki na rzecz konsekwentnego delegowania polityk narodowych na unijny poziom instytucjonalny50.
Zinstytucjonalizowanie WPZiB zainicjowało proces unijnego lobbingu ponadnarodowych decyzji w ramach dialogu z rządami poszczególnych państw
członkowskich, czyniąc tym samym rzeczywisty wpływ na zachowania zarówno
na poziomie wewnętrznym, jak również w relacjach zewnętrznych. W efekcie tego
dziedzina europejskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa stała się specyficznym forum negocjacyjnym, gdzie decyzje, osiągane cele lub popełniane błędy są
doskonałym źródłem wiedzy i doświadczeń ułatwiających dalsze procesy rozwoju WPZiB. To z kolei pozwala przenikać się różnym modelom instytucjonalnym
i w konsekwencji internacjonalizować normy i wartości51. Zaangażowanie UE
w aktywność w obszarze wspólnej dyplomacji i bezpieczeństwa jest więc ciągłym
procesem „samokształcenia”, za pomocą którego w ramach interakcji z aktorami
zewnętrznymi Unia rozwija i wzmacnia system zasad i wartości w układzie wewnętrznym, jak również w relacjach zewnętrznych52.
48
Rozszerzenie możliwości zastosowania kwalifikowanej większości głosów – por. Traktat
z Amsterdamu zmieniający Traktat o Unii Europejskiej, Traktaty ustanawiające Wspólnoty Europejskie i niektóre związane z nimi akty, Dz.U. WE 1997 C 340 z 02.10.1997; wprowadzenie stałej współpracy strukturalnej czy wreszcie nadanie silnej pozycji Wysokiemu Przedstawicielowi ds. WPZiB
wspieranemu przez EEAS – por. Traktat z Lizbony zmieniający Traktat o Unii Europejskiej i Traktat
ustanawiający Wspólnotę Europejską, Dz.U. UE 2007 C 306 z 13.12.2007.
49
„Parlamentaryzacja” niezdolnej ustawodawczo unijnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa
ułatwia współpracę międzyrządową i sprzyja uwspólnotowieniu WPZiB. Kontrola PE w sprawie dyscypliny finansowej usprawnia osiąganie porozumień międzyinstytucjonalnych. Por. Porozumienie
międzyinstytucjonalne z dnia 2 grudnia 2013 r. http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX%3A32013Q1220%2801%29&qid=1418743716344, dostęp: 02.2015 r.
50
M.E. Smith, Cooperation, Institutionalization, Policy Adaptation and European Foreign Policy,
„European Journal of International Relations” 2004, t. 95, nr 10, s. 101.
51
M. Barnett, Social Constructivism…, s. 252–253.
52
S. Lucarelli, I. Manners, Valuing principles in European union foreign policy, w: Values and
Principles in European Union Foreign Policy, red. S. Lucarelli, I. Manners, New York 2006, s. 209–210.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
95
Arkadiusz Rosiński
Wspólna Polityka Bezpieczeństwa i Obrony
Omawianiu zagadnienia WPZiB zwykle towarzyszy dyskusja na temat Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony (WPBiO), która od przyjęcia Traktatu z Lizbony jest formalnie częścią wspólnej europejskiej dyplomacji i bezpieczeństwa53.
Konstruktywizm rozwinął debatę na temat roli polityki bezpieczeństwa i obrony
UE54. Zgodnie z podejściem konstruktywistycznym interakcja zachodząca między
normami a aktorami wymusza określoną zmianę. W przypadku bezpieczeństwa europejskiego zmianę ową motywowały tragiczne doświadczenia II wojny światowej.
Potrzeba zakończenia wojny i wypracowania mechanizmów służących utrzymaniu
pokoju uruchomiły sieć zależności normatywnych, na bazie których wyodrębniły się
zalążki strategicznego myślenia o zarządzaniu konfliktami55. Współpracy na rzecz
wspólnego europejskiego pokoju służyły inicjatywy związane z budową ponadnarodowych struktur instytucjonalnych nacelowane na zapewnienie wzajemnego bezpieczeństwa i pogłębiania przyjacielskich więzów sąsiedzkich. Mimo braku narzędzi
instytucjonalnych w obszarze europejskiego bezpieczeństwa i obrony państwa europejskie zdołały w minionym 70-leciu wypracować taki system komunikacji, który
pozwolił nie tylko utrzymać pokój, ale również przeorientować partykularne interesy
państw w kierunku budowy wspólnej europejskiej tożsamości i kształtowania myślenia strategicznego. W rezultacie procesów socjalizacyjnych nastąpiła instytucjonalizacja polityki bezpieczeństwa i obrony – początkowo w formie przyjęcia wspólnej
deklaracji brytyjsko-francuskiej w Saint-Malo (1998), następnie ustanowienia Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony w Helsinkach (1999), uchwalenia Europejskiej Strategii Bezpieczeństwa (2003), powołania Europejskiej Agencji Obrony
(2004) oraz usankcjonowania WPBiO w traktacie z Lizbony (2009).
Zgodnie z Europejską Strategią Bezpieczeństwa UE jest „graczem globalnym”,
który uwzględnia współczesne problemy i aspiruje do budowania lepszego świata56.
Rolę tę UE realizuje poprzez stopniowo rozwijane relacje wielostronne oraz systematycznie rozwijany system instytucjonalny, co w efekcie sprzyja rozwijaniu potrzebnego
potencjału w zakresie skutecznego reagowania na otaczającą rzeczywistość57.
Christoph O. Meyer twierdzi, że uczestnicy WPBiO znajdują się pod wpływem ponadnarodowego systemu instytucjonalnego odpowiedzialnego za socjalizację i kształtowanie się stosownego obszaru norm i reguł58. Zgodnie z teorią kon53
WPBiO jako część działań zewnętrznych UE ujęta została w Rozdziale 2 Sekcji 2 Traktatu
z Lizbony. Zob. S. Parzymies, Integracja europejska w dokumentach, Warszawa 2008, s. 531.
54
P. Rieker, EU Security Policy: Contrasting Rationalism and Social Constructivism, „NUPI”
2004, Working Paper 659, s. 7–18.
55
R. Hermann, M.B. Brewer, Identities and institutions: Becoming European in the EU,
w: Transnational Identities: Becoming European in the EU, red. R. Hermann, T. Risse, M.B. Brewer,
Oxford 2004, s. 1.
56
Europejska Strategia Bezpieczeństwa. Bezpieczna Europa w lepszym świecie, http://www.
consilium.europa.eu/uedocs/cms_data/librairie/PDF/QC7809568PLC.pdf, s. 1, dostęp: 08.2014 r.
57
M. Zehfuss, Constructivism in international relations. The politics of reality, „Cambridge
Studies in International Relations” 2002, s. 153; Europejska Strategia…, s. 2–13.
58
Ch.O. Meyer, Convergence towards a European Strategic Culture? A Constructivist Frame-
96
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Zakończenie
Perspektywy politycznej integracji europejskiej zależą przede wszystkim od
kierunku rozwoju obecnego kryzysu gospodarczego. Zachwianie bezpieczeństwa
ekonomicznego zakłóca bowiem skuteczną współpracę w dziedzinach implikujących potrzebę zrzeczenia się, chronionych przez większość państw europejskich,
praw suwerennych w tak żywotnych i strategicznych dziedzinach jak polityka zagraniczna i bezpieczeństwo. Europejski grunt społeczno-polityczny z łatwością
przyswoił trendy globalizacyjne, które zdominowały europejską gospodarkę, co
wynikało z przejścia z trybu rywalizacji narodowej na model współpracy rynkowej61. Z tego też względu procesy integracji politycznej mają szansę powodzenia.
Konstruktywiści bowiem rozpatrują procesy integracyjne w ramach WPZiB jako
długoterminową transformację konstytuującą UE zarówno wewnątrz jej ram, jak
i na zewnątrz. Rola UE na arenie międzynarodowej jest wynikiem konwergencji poszczególnych stanowisk aktorów i ich zdolności do działania w ramach UE.
Skutkiem owej konwergencji jest zmiana zachowań, które przekładają się bezpośrednio lub pośrednio na procesy ewolucyjne WPZiB. Dotychczasowy rozwój
unijnej dyplomacji dowodzi, iż wielowymiarowość interesów poszczególnych
państw może doprowadzić do wykreowania bezprecedensowego systemu instytucjonalnego, w ramach którego ponadnarodowe instytucje skutecznie wpływają na
zachowania aktorów. W rezultacie uruchomiony proces zmian w obszarze norm
i interesów sprzyja stopniowemu konstytuowaniu się ponadnarodowych wartości
w dziedzinie europejskiej polityki zagranicznej.
Wystąpienie kanclerz Niemiec Angeli Merkel podczas 51. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa zrealizowanej 7–8 lutego 2015 roku potwierdziło pryncypialność unijnych zasad poszanowania praw, wolności oraz demokracji na Starym
Znaczenie Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Unii…
struktywistyczną WPBiO jest rezultatem wzajemnego przenikania się tożsamości uczestniczących w niej aktorów, co w konsekwencji może ułatwić rozwinięcie
strategicznej kultury europejskiej59.
Konieczność powstania wspólnej europejskiej kultury strategicznej wyrażona
została w 2003 roku w Europejskiej Strategii Bezpieczeństwa60. Od tego czasu UE
stara się systematycznie tworzyć wspólne zdolności bojowe oraz wzmacniać unijny potencjał w zakresie właściwego reagowania na zmieniającą się dynamicznie
rzeczywistość. Jednakże strategia w obecnym kształcie wymaga odpowiedniej korekty i dostosowania do obecnych potrzeb. Od tego zależą również dalsze postępy
w procesach budowania europejskiej tożsamości politycznej.
work for Explaining Changing Norms, „European Journal of International Relations” 2005, t. 11, nr 4,
s. 536.
59
Por. A. Biava, M. Drent, G. Herd, Characterising the EU’s Strategic Culture, „Journal of
Common Market Studies” 2011, t. 49, nr 6, s. 1227–1248. A także Ch.O. Meyer, Convergence towards..., s. 523–549.
60
Europejska Strategia…, s. 11.
61
J. Zielonka, Koniec Unii…, s. 104–106.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
97
Arkadiusz Rosiński
Kontynencie62. Słowa te jednocześnie wyraziły solidarność UE z zagrożoną przez
ambicje Kremla Ukrainą. Niemniej jednak wypowiedź A. Merkel nie pozostawiła
złudzeń, iż Niemcy dążą do zachowania balansu między interesami aktorów zachodnioeuropejskich i ich oponentów (szczególnie Rosji). Tym samym ujawniają
się dążenia najsilniejszych państw UE (bo i Francji również) do prowadzenia takiej
„wspólnej” polityki, która nie zakłóci realizacji ich partykularnych interesów. To
z kolei ujemnie wpływa na skuteczność nakładanych na Rosję sankcji, a w rezultacie – na jakość unijnej dyplomacji.
Według konstruktywizmu ewentualnej możliwości wyjścia z tego impasu można doszukiwać się w charakterystycznych dla europejskiego środowiska demokratycznego zdolnościach dialogicznych, które wymuszają niejako wzajemne respektowanie praw i wolności63. Zachodzące w ten sposób procesy interakcyjne
sprzyjają dalszemu konstruowaniu WPZiB i doskonaleniu UE jako poważnego
gracza na arenie międzynarodowej. Właściwej realizacji tych zamierzeń posłuży
zredefiniowanie Europejskiej Strategii Bezpieczeństwa, co z kolei ułatwi dalsze
procesy krystalizowania się wspólnej tożsamości politycznej, bez której nie ma
mowy o wyjściu na gospodarczą „prostą” warunkującą dalsze postępy na gruncie
współpracy w dziedzinach wspólnej dyplomacji i bezpieczeństwa. Według konstruktywistów procesy integracyjne potrzebują sukcesów, ale również nie obywają
się bez błędów popełnianych w ramach zachodzących interakcji.
WPZiB zatem skuteczna będzie wówczas, gdy jej uczestnicy odstąpią od budowania wspólnej tożsamości na podstawie odwoływania się wyłącznie do dorobku kulturowego łączącego Europejczyków oraz do etniczności państw europejskich, ale również w oparciu o uświadomione i wspólne stawienie czoła współczesnym wyzwaniom
i konkretnym celom. Zasada wspólnoty, na której bazuje powojenna Europa, sprzyja
skutecznej kreacji wspólnej tożsamości UE. Skoro bowiem pojedyncze państwa są
w stanie identyfikować to, co jest „inne” względem UE (jak choćby zawiązana przez
Francję, Niemcy, Belgię i Luksemburg w 2003 roku koalicja antywojenna zmierzająca
do emancypacji unijnej WPZiB spod wpływów NATO i USA, czy wreszcie zainicjowana przez Francję interwencja w ogarniętych chaosem Czadzie i Mali), to tym
bardziej WPZiB jako całość posiada zdecydowany potencjał na rzecz skonstruowania
wspólnej tożsamości europejskiej. Inicjatywy te poprzedzone zostały zastosowaniem
dyskursywnych metod, co dowodzi, iż budowanie skutecznej dyplomacji wymaga
zdecydowanego zaangażowania na rzecz dialogicznego rozwiązywania problemów.
Dziedzictwem Europy jest jej różnorodność i to na niej należy skupiać się, budując wspólną europejską przyszłość. Z tej perspektywy konstruktywizm doskonale naświetla naturę Unii i pożądany kierunek rozwoju WPZiB. Uwidacznia, iż
62
„Granice europejskie są i pozostaną niezmienione”. Za: The Federal Government: Speech
by Federal Chancellor Angela Merkel on the occasion of the 51st Munich Security Conference;
http://www.bundesregierung.de/Content/EN/Reden/2015/2015-02-07-merkel-sicherheitskonferenz_
en.html, dostęp: 02.2015 r.
63
Rokowania mińskie zdają się potwierdzać ten fakt. Choć bowiem nie do końca korzystne dla Kijowa, to jednak przyczyniają się do procesów normotwórczych podtrzymujących dialog z Kremlem.
98
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Słowa kluczowe: WPZiB, integracja polityczna, tożsamość europejska, konstruktywizm, UE
64
I.B. Neumann, European Identity and its Changing Others, s. 7, http://dspace.africaportal.org/
jspui/bitstream/123456789/27787/1/European%20Identity%20and%20Its%20Changing%20Others.
pdf?1, dostęp: 02.2015 r.
65
K.N. Waltz, Theory of International Politics, Reading 1979, s. 226–227.
66
B. Rosamond, Theories of European Integration, Basingstoke 2000, s. 60.
67
Amerykański dyplomata nie zaprzecza decydującej roli potęgi i skuteczności dyplomacji
w „wersji” machiavelistycznej, ale reinterpretuje ich znaczenie w kontekście wpływu norm, tożsamości i kultury na krajowe i ponadnarodowe polityki zagraniczne i bezpieczeństwa: „each society`s
perceptions are affected by its domestic structure, culture, and history (…) Hence the balance of power needs to be recalibrated from time to time”, w: H. Kissinger, World Order, Unabridged, Penguin
Audio 2014 (czyt. przez Nicholas Hormann), Chapt. 1: Europe: The Pluralistic International Order,
The Uniqueness of the European Order, The Peace of Westfalia.
68
Neorealistycznym podłożem pod rozważania konstruktywistyczne jest głoszone przez
K.N. Waltza przekonanie o strukturalnej naturze systemu międzynarodowego. Rozumienie zachowań
aktorów tej struktury wymaga analizy wewnętrznej systemu i zachodzących w nim interakcji.
Dominującą cechą postępujących procesów jest zmienność, która wymusza kształtowanie nowych
bodźców dla kolejnych zachowań poszczególnych aktorów. Por. K.N. Waltz, Realist Thought and
Neo-realist Theory, „Journal of International Affairs” 1990, t. 44, nr 1; A także K.N. Waltz, Struktura
teorii stosunków międzynarodowych, Warszawa 2010, s. 75.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Znaczenie Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Unii…
wielokulturowa społeczność jest w stanie przekraczać bariery wynikające z różnych doświadczeń historycznych. Jednakże należy zaznaczyć, iż omawiane podejście teoretyczne nie gwarantuje, iż wykształcona „tożsamość europejska” będzie
oznaczała automatyczne powstanie aktora zdolnego do wyrażania jednorodnego
interesu i zachowania. Wynika to z faktu, iż zastosowanie praktyk dyskursywnych
na rzecz kreacji zbiorowej tożsamości w specyficznych uwarunkowaniach decyzyjnych WPZiB ograniczonych koniecznością uzyskania jednomyślności, może
potencjalnie stworzyć okoliczności, w ramach których „pobożne życzenia” pozostaną jedynie sferą wyobraźni, nie zaś rzeczywistości64. Dlatego konstruktywistyczne wyjaśnienia europejskiej integracji politycznej należy rozumieć jako częściowe wypełnienie luki w ramach szerszej debaty prowadzonej między lansowaną
przez Kennetha Waltza neorealistyczną nadrzędnością potęgi w budowaniu stosunków międzynarodowych65 a napędzaną efektem „spillover” zdolnością państw do
budowania wspólnej zinstytucjonalizowanej rzeczywistości66.
Wkład konstruktywizmu w rozumienie owych procesów ułatwia dostrzeganie
części składowych tego złożonego systemu zależności. O znaczeniu tego nurtu
świadczy również fakt, iż do niedawna absolutny realista – Henry Kissinger swoimi rozważaniami zawartymi w „World Order” ujawnił uznanie dla konstruktywistycznego wyjaśniania relacji międzynarodowych67. Jednocześnie dyplomata nie
odrzuca realistycznych wartości lansowanych przez Waltza, dowodząc tym samym,
iż rola konstruktywizmu pełni funkcję komplementarną względem głównych teorii
stosunków międzynarodowych68.
99
Arkadiusz Rosiński
The importance of the Common Foreign and Security Policy of the European Union
in the processes of shaping the European identity – constructivist perspective
The article presents the role of constructivism in explaining the CFSP. Constructivist
approach has opened a qualitatively new debate on the future of this area and its impact on
the construction of European identity. Constructivist contribution to the understanding of
political integration creates a kind of bridge between rationalist and reflective trends, which
favors a more comprehensive approach to this issue. This is achieved by referring to intangible elements, i.e. ideas, norms, institutions, and identities that through mutual interaction
construct a shared social reality. The processes of socialization plays a fundamental role in
deepening the EU’s political integration. Constructivist approach develops understanding
of CFSP by defining this field as a social phenomenon.
Key words: CFSP, political integration, European identity, constructivism, EU
L’importance de la Politique étrangère et de sécurtié commune de l’Union européenne
dans les processus de formation de l’identité européenne –
perspective constructiviste
L’article présente le rôle du constructivisme dans l’explication de la PESC. L’approche
constructiviste a ouvert un débat qualitativement nouveau sur l’avenir de ce projet et son
impact sur la construction de l’identité européenne. L’apport constructiviste à la compréhension de l’intégration politique crée une sorte de pont entre le courant rationaliste et
réflexif, ce qui favorise un traitement plus large de cette question. Ceci est réalisé en se référant à des éléments non-matériels, c’est-à-dire aux idées, normes, institutions et identités
qui par le biais d’une interaction mutuelle construisent une réalité sociale commune. Les
processus de socialisation jouent un rôle essentiel dans l’approfondissement de l’intégration politique de l’UE. L’approche constructiviste développe la compréhension de la PESC
grâce au profilage de celle-ci comme phénomène social.
Mots-clés: PESC, intégration politique, identité européenne, constructivisme, UE
Значение Общей внешней политики и политики безопасности Европейского
союза в процессax формирования европейской идентичности –
конструктивистская перспектива
В статье представлена роль конструктивизма в объяснении ОВПБ. Конструктивистский подход открыл качественно новую дискуссию о будущем этой области и ее
влияния на конструирование европейской идентичности. Конструктивистский вклад
в понимание политической интеграции создает своего рода мост между рационалистическим и рефлексным направлениями, что способствует более комплексному
продолжению этого вопроса. Это достигается путем обращения к нематериальным
элементам, то есть идеям, нормам, институтам и идентичностям, которые через взаимное взаимодействие конструируют общую социальную реальность. Процессы социализации играют фундаментальную роль в углублении политической интеграции
ЕС. Конструктивистский подход развивает понимание ОВПБ через профилирование
этой области как социальное явление.
Ключевые слова: ОВПБ, политическая интеграция, европейская идентичность,
конструктивизм, ЕС
100
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Magdalena
Chybowska
Dagestan – mozaika kultur
i problemów
Kaukaz od stuleci był obszarem pogranicznym, na którego terenie stykały się
Europa z Azją. Niedostępna skalista kraina od zarania dziejów pobudzała ludzką
wyobraźnię. Według mitologii greckiej do kaukaskich turni Zeus kazał przykuć
Prometeusza, a kaukaska Kolchida była celem wyprawy Jazona po „złote runo”,
tutejsze doliny zaś zamieszkiwały Amazonki – wojownicze kobiety, które obcinały
sobie prawą pierś, aby łatwiej naciągać cięciwę łuku1. Przez Kaukaz przebiegały najważniejsze szlaki handlowo-komunikacyjne, przede wszystkim Jedwabny
Szlak łączący Chiny z Europą i Bliskim Wschodem.
W historii regionu łatwo zarysować dążenia integracyjne, które jednak nie
wpływały na zacieranie różnic między mieszkańcami Kaukazu2. Region ten jest
bowiem nieprawdopodobną mozaiką etniczną, religijną i kulturową. Na obszarze
niewiele większym od terytorium Polski żyje ponad sto narodów różnego pochodzenia (indoeuropejskiego, irańskiego, tureckiego, kaukaskiego), obecne są trzy
największe wyznania świata: chrześcijaństwo, islam (zarówno sunnicki, jak i szyicki) oraz buddyzm. Różnice kulturowe, historyczne i cywilizacyjne spowodowały,
że w ciągu ostatnich kilkuset lat cały region był podzielony politycznie na wiele
małych królestw i księstw znajdujących się przejściowo pod wpływami różnych
państw sąsiednich. Jednak do 1859 roku Rosja zdołała podbić cały Kaukaz3.
Kaukaz, w ujęciu geograficznym, to terytorium leżące między Morzem Czarnym, Azowskim i Kaspijskim. Jest to ogromne pasmo górskie, od którego cały
region wziął swą nazwę. Przyjmując kryterium polityczne, Kaukaz dzieli się na
dwie części – Północny, stanowiący część Federacji Rosyjskiej oraz Południowy –
składający się z trzech niepodległych państw: Armenii, Azerbejdżanu i Gruzji.
1
J. Kiwerska, Świat w latach 1989–2009. Wydarzenia – konflikty – procesy, Poznań 2009, s. 247.
A. Furier, Kaukaz Północny – spojrzenie z Polski, w: Czeczenia–Rosja. Mity i rzeczywistość,
red. J. Brodowski, M. Smoleń, Kraków 2006, s. 95.
3
J. Kiwerska, Świat w latach…, s. 247.
2
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
101
Magdalena Chybowska
Kaukaz Północny wchodził w skład Imperium Rosyjskiego, później Związku
Radzieckiego, a obecnie jest częścią Federacji Rosyjskiej. Północne granice Północnego Kaukazu są trudne do wyznaczenia. Aby je sprecyzować przyjmuje się
najczęściej dwa schematy. Pierwszy z nich pod pojęciem Północny Kaukaz określa
terytorium sześciu4 (lub siedmiu – z uwzględnieniem republiki Adygeja) kaukaskich republik narodowych leżących w granicach Federacji Rosyjskiej. Drugi
schemat rozszerza pojęcie o kolejne ziemie Przedkaukazia jak: Kraj Krasnodarski
i Kraj Stawropolski oraz obwód rostowski. Zarówno do pierwszego, jak i drugiego
schematu doliczana bywa Kałmucja5. Kaukaz Północny jest jednym z najbardziej
wielowymiarowych pod względem rozmaitości etnicznej regionem w Federacji
Rosyjskiej. Jego skład etniczny zmieniał się pod wpływem licznych migracji. Cechą wyróżniającą rdzenne narody kaukaskie jest jednak fakt, iż w niewielkim tylko
stopniu uległy one wpływom ludów napływowych.
Z ekonomicznego punktu widzenia Kaukaz Północny jest bardzo ważnym regionem Federacji Rosyjskiej. Stanowi on 2,1% obszaru Rosji i zamieszkuje go
11,8% ludności całego kraju. Jest to obszar graniczny, umożliwiający wymianę
handlową z krajami Zakaukazia oraz zapewniający dostęp do niezamarzających
portów na Morzu Kaspijskim i Czarnym. Ponadto przez Kaukaz Północny poprowadzone są gazociągi i ropociągi transportujące surowce energetyczne znad Morza
Kaspijskiego w głąb Rosji.
Specyfiką Kaukazu Północnego jest niezliczoność i złożoność występujących
tam problemów i konfliktów. Jak określa to Wojciech Górecki, dziennikarz i znawca tego zakątka świata, zachodzą one na siebie, przeplatają ze sobą, tworząc trudną
do opisania sieć. Często źródeł jednego konfliktu należy szukać w innym, a rozwiązanie danego problemu nie jest możliwe bez znalezienia wyjścia z innego. Jedni mówią o tym regionie „mozaika kulturowa”, inni – także ze względu na burzliwe dzieje – „beczka prochu”, Górecki zaś nazywa go odrębna planetą – „Planetą
Kaukaz”.
Niniejsza publikacja ma na celu pokazanie dręczących Kaukaz Północny problemów i dylematów. Uwaga poświęcona jest Dagestanowi, gdyż tam jak w soczewce skupiają się najważniejsze kwestie i kryzysy dotykające ten region świata.
Republika ta bowiem jest istną wieżą Babel, nigdzie na świecie na tak małym
obszarze nie mieszka tyle narodowości mówiących różnymi językami. Można
więc stwierdzić, że teza pracy to stwierdzenie, iż Dagestan – we wskazanym wyżej
sensie – to „najbardziej kaukaski” region Kaukazu. „W specyficznym wieloetnicznym kontekście Kaukazu można postrzegać Dagestan jako symboliczny model dla
kompleksu etnicznego całego regionu”6.
* * *
4
Dagestan, Czeczenia, Inguszetia, Osetia Północna-Alania, Kabardyno-Bałkaria, Karaczajo-Czerkiesja.
5
E. Matuszek, Narody Północnego Kaukazu. Historia – Kultura – Konflikty (1985–1991), Toruń 2007, s. 47.
6
J. Bańbor, J. Berny, D. Kuziel, Konflikty na Kaukazie, Warszawa 1997, s. 145.
102
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Dagestan – mozaika kultur i problemów
Skaliste wąwozy, kaniony i rwące rzeki – to typowy krajobraz górskiego Dagestanu, największej republiki na Kaukazie Północnym. Dagestan leży w strategicznie ważnym miejscu Kaukazu. Ma ponad dwa miliony mieszkańców, mniej
więcej tyle samo co Armenia, od której jest większy prawie o połowę. „Już sama
nazwa tego regionu, oznaczająca dosłownie «górzystą krainę», wskazuje na główny rys geograficzny: góry i płaskowyże pocięte nurtami bystrych rzek. Obszar ten
od dawna cechowała obfitość różnorodnych języków i zwyczajów oraz więzy społeczne tworzone na bazie rodów, więzi pokrewieństwa i grup wiosek”7. Specyfiką
Dagestanu jest również to, że w przeważającej większości zamieszkuje go ludność
wiejska. W ostatnich dziesięcioleciach można zaobserwować przesiedlanie się ludności i masowe migracje, zwłaszcza z gór na obszary równinne.
W Dagestanie mieszkają przedstawiciele kilkudziesięciu grup etnicznych, wyznawcy najważniejszych religii świata, a także obecne są rozmaite tradycje i zwyczaje. W tej republice kaukaskiej zbiegają się zachodnia i wschodnia cywilizacja,
a także słowiańska i arabska kultura. Dagestan jest domem dla około 100 grup
etnicznych, w tym 32 miejscowych. Republikę zamieszkują m.in.: Awarowie, Dargijczycy, Lakowie, Lezgini, Kumycy, Czeczeńcy, Rutulowie, Cachurzy, Agułowie
i wiele innych. Jedne, jak dominujący w życiu politycznym i najbardziej religijni
Awarowie, liczą kilkaset tysięcy osób. Inne, na przykład zamieszkujący oddalone
wąwozy graniczące z Gruzją Tindalowie, Chwarszyni czy Bagułałowie, zaledwie
kilka tysięcy8. Przy tym każda grupa mówi innym językiem, nawet jeśli zamieszkuje w bliskim sąsiedztwie z inną etnią. Większość z grup etnicznych Dagestanu
posługuje się językami kaukaskimi, pozostali tureckimi i irańskimi9.
Wszystkie autochtoniczne grupy etniczne Dagestanu to wyznawcy sunnizmu
obrządku szafickiego10. To właśnie islam jest tym czynnikiem, który łączy mozaikę etniczną i kulturową na tym terenie i stanowi jej wspólny mianownik. Arabowie wprowadzili religię muzułmańską w tym regionie już w VII wieku naszej
ery i umocniła się ona w wiekach XVIII i XIX za sprawą rozwiniętej działalności
bractw sufickich wśród Awarów, Kumyków i Laków.
Rys historii najnowszej
W XIX wieku w Dagestanie nie istniało poczucie odrębności etnicznej. Nie odwoływano się do grup etnicznych. W każdej wiosce dagestańskiej istniał natomiast
7
Ch. King, Widmo wolności. Historia Kaukazu, Kraków 2010, s. 7.
I. Kaliszewska, M. Falkowski, Zapomniany zakątek Kaukazu, „Nowa Europa Wschodnia”,
1/2009, s. 111.
9
Jedno z podań ludowych mówi o ułanie, który podróżując po świecie z workiem języków,
rozdawał je poszczególnym narodom. Będąc na Kaukazie, jego worek zaczepił o skały Dagestanu
i rozerwał się. Języki rozsypały się po całym regionie i dlatego obecnie mieszkańcy Dagestanu mówią 36 językami.
10
Jedna z czterech głównych sunnickich szkół prawa muzułmańskiego. Opiera się na Koranie
i sunnie oraz na analogii i zgodzie prawników (uznaje zasadę powszechnej zgody prawników w danej kwestii za źródło przepisu prawnego). Szkoła szaficka jest dość zachowawcza, nie opiera swych
poglądów na autorytetach religijnych.
8
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
103
Magdalena Chybowska
podział na tuhum (z jęz. tureckiego – rodzina) oraz klan11. Kiedy Rosja carska
rozpoczęła zdobywanie Kaukazu i obejmowała kolejne tereny swoim protektoratem, Imam Szamil usiłował pod sztandarem islamu zjednoczyć wszystkie narody
północnokaukaskie. Dążenia te jednak nigdy nie zostały wcielone w życie i zasady
szariatu nie zostały w pełni wprowadzone. Szamil wezwał ludność do „świętej
wojny” przeciwko władzy rosyjskiej. Pamięć o oporze, utrzymującym się przez
ćwierć wieku, pozostaje do dnia dzisiejszego ważnym elementem świadomości
narodowej. Władze carskie po pokonaniu Szamila stosowały zasadę „dziel i rządź”
i przywróciły ponownie zasady prawa zwyczajowego, które nigdy nie zniknęły12.
Rozpad państwa carskiego stworzył warunki dla ponownego ujawnienia się
niepodległościowych dążeń narodów północnokaukaskich. Nowa, narzucona władza radziecka wzbudzała sprzeciw macierzystych ludności, czego rezultatem były
liczne wystąpienia zbrojne. Od roku 1921 prowadzono nową politykę względem
republik narodowościowych – politykę korenizacji, polegającej na: obsadzaniu
stanowisk publicznych przedstawicielami narodu tytularnego danej republiki,
wprowadzaniu języków narodowych do administracji i instytucji publicznych oraz
rozbudowie autonomii narodowej w ramach nowych struktur państwowych13. Paradoksalnie bolszewicy ze swymi internacjonalnymi hasłami wprowadzili – czy
też wzmocnili – poczucie tożsamości narodowej.
Okres powojenny to czas deportacji narodów kaukaskich. Stalin, oskarżając
wiele narodów o kolaborację i sympatyzowanie z wojskami hitlerowskimi, wydał
polecenie ich przesiedlenia do Azji Środkowej – głównie do Kirgizji i, w mniejszym stopniu, do Uzbekistanu, a także do Kazachstanu i na Syberię. Dopiero
Chruszczow potępił deportacje i w 1956 roku pozwolił zesłańcom na powrót do
rodzimych republik. Okres od lat 60. do pieriestrojki charakteryzował się największym spokojem w całej historii Kaukazu. Powrócono do polityki korenizacji, ale
nauka języków narodowych w szkołach była utrudniona. Stosunek władzy do religii islamu również nie sprzyjał utrzymywaniu pełnego pokoju. Szczególnie silnie
dręczono bractwa sufickie14. Władza oskarżała je o koncepcje wywrotowe – antyradzieckie i antykomunistyczne. Sufizm w końcu lat 80. cieszył się jednak dużym
poparciem wśród ludności rdzennej.
W wyniku zmian i przeobrażeń związanych z rozpadem Związku Radzieckiego 17 stycznia 1991 roku, Dagestańska Autonomiczna Socjalistyczna Republika
Radziecka, proklamowana w 1921 roku, przeobraziła się w Republikę Dagestan
i weszła w skład Federacji Rosyjskiej.
11
J. Bańbor, J. Berny, D. Kuziel, Konflikty na Kaukazie…, s. 145.
Tamże, s. 146.
13
E. Matuszek, Narody Północnego…, s. 35.
14
Zbiorcze określenia dla różnorakich nurtów mistycznych w islamie. Muzułmański ruch religijny i polityczny nawołujący do odrodzenia islamu poprzez powrót do jego pierwotnych źródeł.
Według salafizmu myśl muzułmańska przez lata została skażona i teraz należy oczyścić ją z tego, co
niepotrzebne i zbędne.
12
104
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Dagestan ma wiele twarzy – ateistyczną, muzułmańską, tradycyjną i współczesną. Nie sposób mówić o jednym Dagestanie i błędem byłoby charakteryzować
tę republikę jedynie przez pryzmat konfliktu zbrojnego, islamskiego ekstremizmu
i porwań – tematów tak chętnie przedstawianych w mediach. Różnorodność to
słowo, które doskonale opisuje Dagestan. Różnice leżą w charakterze górali. Jakże niepodobne są do siebie liczne auły. Z jednej strony otwarty na obcych Maali,
o której Maciej Falkowski i Iwona Kaliszewska w książce Matrioszka w hidżabie
piszą: „Maali to jedna z najbardziej dynamicznych, optymistycznych i otwartych,
a przez to ciekawych dagestańskich wiosek, w jakich byliśmy. Ludzie nie boją się
tam nowoczesności, nie obawiają kontaktów z obcymi, nie widzą w nich potencjalnych szpiegów. A jednocześnie dbają o zachowanie tradycyjnego stylu życia.
Póki co udaje im się to łączyć”15. Z drugiej strony obraz Gubden – surowy, pełen
brodatych mężczyzn i ubranych w chusty kobiet niepozwalających cudzoziemcom
na robienie zdjęć. Lokalna milicja została tam przekwalifikowana na milicję obyczajową, która pilnuje zakazu spożywania alkoholu oraz odpowiedniego prowadzenia się kobiet.
Różnic, oprócz wyżej wspomnianych, jest znacznie więcej. Najbardziej odległe
i jałowe góry na zachodzie republiki zamieszkują Awarowie, najliczniejszy i jednocześnie najbardziej wojowniczy naród dagestański. Środkową część republiki
to obszar znanych z zamiłowania do handlu, pracowitych Dargijczyków oraz Laków, zwanych niegdyś Kazi-Kumuchami. „Wybrzeże i przedgórza to tradycyjne
ziemie Kumyków, narodu mówiącego językiem z grupy tureckiej, który do podboju rosyjskiego był dagestańskim lingua franca. To spośród nich wywodziło się
wielu uczonych muzułmańskich, szejków i misjonarzy nawracających na islam
niepokorne tejpy czeczeńskie i inguskie. Okolice Chasaw-jurtu to z kolei kraina
Akińców — dagestańskich Czeczenów, zaś stepy północnego Dagestanu — skośnookich Nogajów. Południowy Dagestan zamieszkują znani z wyrobu kobierców
Tabasaranie, Lezgini, których imieniem zwano dawniej wszystkich górali wschodniej części Kaukazu[,] oraz spokrewnione z nimi mniejsze narody: Agułowie, Rutulowie, Cachurzy”16.
Dagestan nie jest jednak tylko i wyłącznie kompilacją rozbieżności i dysonansów. Są rzeczy i zjawiska wspólne dla omawianego regionu, nadające poczucie wspólnoty. Dagestan to najbiedniejsza (przynajmniej na papierze) republika
w całej Rosji. Jednocześnie jest najbardziej przywiązana do tradycji. Małżeństwa
zawierane w wyniku porwania są silnie zakorzenione w tradycji górali. Według
oficjalnych danych współcześni Dagestańczycy porywają co roku ponad sto kobiet, których rodzice nie godzą się na ślub. Nieoficjalnie kilka razy więcej17. Uprowadzona zwykle nie ma wyboru. Musi wyjść za mąż za porywacza, bo po tym
Dagestan – mozaika kultur i problemów
Różnorodność, tradycjonalizm i rola islamu
15
I. Kaliszewska, M. Falkowski, Matrioszka w hidżabie, Warszawa 2010, s. 69.
M. Falkowski, I. Kaliszewska, K. Rzemieniuk, Polacy w Dagestanie, www.kaukaz.net/cgibin/blosxom.cgi/polish/dagestan, dostęp: 03.2014 r.
17
Szerokie tory, odc. 24, Telewizja Polska SA, 2011.
16
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
105
Magdalena Chybowska
żaden inny mężczyzna już jej nie poślubi. Tradycji nie zdołała wyplenić ani władza radziecka, ani islam. W Związku Radzieckim za takie porwanie groziły dwa
lata więzienia. Kodeks karny zawierał specjalny artykuł, który mówił o przestępstwach wynikających z miejscowych zwyczajów. Przepis usunięto w 1996 roku.
Obecne prawo Rosji przewiduje co prawda karę za porwanie, ale jeśli dziewczyna
nie złoży doniesienia, to chłopak unika odpowiedzialności. A w Dagestanie mało
kto wnosi taką sprawę do sądu. Zazwyczaj porwania są tłumaczone motywami
ekonomicznymi. Młodzi, umawiając się między sobą na porwanie, chcą uniknąć
obowiązku płacenia wykupu panny i posagu, zwłaszcza gdy rodziny nie należą do
najzamożniejszych. Zdarza się również, że po prostu chcą uniknąć całej ceremonii
składania darów poszczególnym członkom rodziny.
Innym spoiwem społeczeństwa wydaje się być na pierwszy rzut oka przywiązanie do medycyny naturalnej. Jest to jednak element, który tylko z pozoru
jednoczy, gdyż tak jak wiele jest technik leczenia, tak wiele jest interpretacji
tych zjawisk. Zdejmowanie uroku, leczenie modlitwą, roślinami lub pijawkami,
rzucanie czarów, upuszczanie krwi to tylko część popularnych praktyk na tym
obszarze. Rozkwit medycyny niekonwencjonalnej przypada na okres pierestrojki
i pierwsze lata po rozpadzie Imperium, ale jej obecność w tym regionie ma dużo
starsze korzenie. W ostatnim czasie coraz szersze grono zwolenników zyskuje
medycyna naturalna rodem ze świata islamu. „Początkowo uzdrowiciele na obszarze byłego ZSRR do medycyny arabskiej sięgali rzadko lub wcale, twórczo
czerpiąc (podobnie jak ruchy New Age na Zachodzie) z innych wielkich tradycji
medycznych: chińskiej, tybetańskiej czy koreańskiej. Stopniowo jednak, wraz
z coraz głębszym wchodzeniem islamu w życie codzienne, «medycyna islamska» stała się dla wielu mieszkańców tego regionu oczywistym zjawiskiem”18.
Szczególnie popularna stała się hidżama, czyli upuszczanie brudnej krwi, polegająca na nacinaniu skóry i stawianiu na niej baniek. Muzułmanie, uzasadniając
stosowanie tej praktyki, powołują się na słowa hadisu, według których Prorok
Mahomet powiedział, że: „jeśli którekolwiek z waszych lekarstw mają działanie
uzdrawiające, mają je upuszczanie krwi, haust miodu i przyżeganie ogniem (kauteryzacja) – w zależności od choroby”.
O ile al-hidżama, czyli osoba upuszczająca krew, jest akceptowana i szanowana przez muzułmańskie społeczeństwo Dagestanu, wróżki, bioenergoterapeuci, zielarze czy kręgarze padają nader często ofiarą radykałów. Według Koranu
przepowiadanie przyszłości, wróżenie i wszelkie inne próby ingerencji w nieznane są grzechem, a osoby trudniące się taką profesją winny być osądzone według
prawa szariatu. Wymierzanie lokalnej sprawiedliwości stało się więc popularną
procedurą. Na terenie Dagestanu odnotowano wiele przypadków zabójstw, których motywacją było rzekome wypełnianie słów Koranu. Jak pisze I. Kaliszewska,
osoby trudniące się medycyną naturalną ginęły „najprawdopodobniej dlatego, że
zajmowały się «nieprawidłową» działalnością, podobnie jak właściciele sklepów
z alkoholem, saun (czyli domów publicznych) lub klubów nocnych. Ginęli zwykle
18
106
I. Kaliszewska, Brudna krew, „Nowa Europa Wschodnia” 2014, nr 2, s. 98.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Dagestan – mozaika kultur i problemów
z rąk osiemnasto-, dwudziestoletnich «Robin Hoodów» walczących z upadkiem
moralnym społeczeństwa. Przy jego milczącej zgodzie”19.
Rozbieżności w społeczeństwie dagestańskim można również zauważyć na
płaszczyźnie religii, a także – co za tym często idzie w parze – systemu władzy.
Dagestan świecki i Dagestan religijny to dwa różne światy. Pokolenie ludzi wyrosłych w czasach radzieckich, którzy nadal tkwią w paradygmatach z czasów pieriestrojki, to często ludzie, którzy nie wiedzą co się dzieje w ich republice, jakie
poglądy i ideały wyznaje młodzież. Odczuwają sentyment do Związku Radzieckiego i wspominają okres jego istnienia z zamiłowaniem i rozrzewnieniem. Dla
młodych ludzi natomiast bliższe są na ogół hasła głoszone przez imamów islamskich. Reislamizajca najczęściej dotyczy więc ludzi młodych i to oni przekonują
starsze pokolenia do większej gorliwości religijnej. „Bunt młodych wobec rodziców i «niesprawiedliwego» świata przejawia się w zwróceniu się w kierunki religii. W zakwestionowaniu zeświecczonego, wyniesionego z czasów sowieckich
stylu życia średniego pokolenia”20.
Upowszechnienie się Internetu i swoboda wypowiedzi na internetowych forach
spowodowały, że w młodych ludziach zrodziło się poczucie wspólnoty nie tylko
w wierze, ale również w buncie przeciwko obecnemu systemowi. Niechęć wobec
uczestnictwa w tak funkcjonującym społeczeństwie sprawiła, że coraz częściej
skłonni są popierać utopijne hasła radykałów walczących o utworzenie emiratu islamskiego na terenie całego Kaukazu Północnego, w którym zapanować ma zgoda
i sprawiedliwość. „Paradoksalnie walka o lepszy, sprawiedliwy świat toczona z «systemem» odbywa się przy pomocy metod jemu właściwych, takich jak nieoficjalny
«podatek» (otkat) od bogatych «niewiernych» oraz zabójstwa osób, które nie wpisują się w islamski model państwa. Walka pod hasłami islamskimi w Dagestanie
(i szerzej na Kaukazie Północnym) jest dziś więc finansowana nie z pieniędzy międzynarodowych organizacji terrorystycznych[,] a z haraczy pobieranych od lokalnych oligarchów, bogatych polityków i urzędników (czyli de facto z moskiewskiego
budżetu). Odmowa finansowego wsparcia dżihadu grozi śmiercią”21.
Powrót do islamu i wzmożona religijność pomału obejmuje coraz szersze kręgi
społeczne. Obojętnymi na proces islamizacji nie pozostali również politycy. Wśród
elit politycznych Północnego Kaukazu, szczególnie w Dagestanie, w dobrym tonie
jest podkreślanie przywiązania do tradycji islamskiej oraz ofiarowywanie dużych
sum na budowę meczetów i świątyń muzułmańskich. Dlatego też „Dagestan zdecydowanie wyróżnia się od innych republik Kaukazu Północnego pod względem
liczby meczetów i poziomu religijności ludności”22. Warto podkreślić, że bardziej
radykalne nurty islamskie, takie jak salafizm23, zyskały przyczółek w Dagestanie,
19
Tamże, s. 100.
Taże, M. Falkowski, Matrioszka w hidżabie…, s. 259.
21
I. Kaliszewska, Dagestan: dżihad lekarstwem na brak zasad, www.kaukaz.net/cgi-bin/blosxom.cgi/polish/godekan_dzihad_lekarstwem, dostęp: 03.2014 r.
22
A. Wierzbicki, Rosja. Etniczność i polityka, Warszawa 2011, s. 184.
23
Salafizm to muzułmański ruch religijny i polityczny nawołujący do odrodzenia islamu poprzez
powrót do jego pierwotnych źródeł. Według salafitów ideały muzułmańskie przez lata została wypaczo20
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
107
Magdalena Chybowska
czyniąc z tej republiki najbardziej zislamizowany region w tej części Kaukazu. „Pokojowy salafizm «wychodzi z podziemia», a jego wyznawcy i przywódcy biorą udział
w dyskursie politycznym i publicznym, a nawet posiadają oficjalnie działającą organizację o nazwie Achry Sunna (nazwę najczęściej tłumaczy się «ludzie sunny»)”24.
Analizując rolę islamu, należy zwrócić uwagę na dwa aspekty: z jednej strony
prawdziwą wiarę i wzrost religijności, z drugiej – rozbieżności wewnątrz samego
islamu. Dagestańskich muzułmanów można podzielić na trzy grupy. Pierwszą z nich
stanowią tradycjonaliści, dla których religia nie jest polityką czy ideologią, lecz
sposobem życia. Reprezentantem tej grupy jest przede wszystkim ludność wiejska.
Grupa druga to tarikatyści, czyli członkowie bractw sufickich. „Obecnie w republice
zarejestrowanych jest przynajmniej 15 bractw, z czego większość jest monoetniczna
(przede wszystkim awarska, kumycka i czeczeńska). Bractwa te mają silny wpływ
na DZMD [Duchowny Zarząd Muzułmanów Dagestanu], który od około 1999 r.
zamienia się w półoficjalny instytut państwowy”25. Ostatnią, najmniej liczną grupę
stanowią wahabici26, będący zwolennikami religijnego ruchu fundamentalistycznej
odnowy islamu, stworzonego w połowie XVIII wieku. Opiera się na fundamentalizmie i nawołuje do pierwotnej czystości islamu, prostoty i surowości obyczajów.
Podstawą wiary wahabitów jest Koran i hadisy, interpretowane dosłownie. W Dagestanie wahabici stanowią około 2–3% społeczeństwa i są to zwłaszcza mieszkańcy
wsi środkowych gór i przedgórza Dagestanu oraz przylegających nizin, w tym górskich osad awarskich, rejonu bujnackiego (dargińskich osiedli: Karamachi, Czabanmachi i Kadar) oraz równinnych rejonów kyzyłjurckiego i chasawjurckiego.
Islam, niezależnie czy przybiera konserwatywną, czy reformatorską formę,
ogrywa znaczącą rolę w republice. Choć może wydać się to surrealistyczne, większość współcześnie funkcjonujących wspólnot muzułmańskich wyrosła na bazie
struktur pokołchozowych, gdzie centrum dżamaatu27 stał się meczet, a władzę zarówno duchową jak i administracyjna przejął imam czy mufti.
Interesującym zjawiskiem są masowo otwierane sklepy islamskie. Ich oferta
obejmuje literaturę islamską, wydawaną głównie w języku rosyjskim, rzadziej
w arabskim, pamiątki z Mekki oraz dewocjonalia, takie jak różańce czy dywaniki
modlitewne. W Dagestanie można również spotkać sklepy z odzieżą islamską dla
kobiet. „Znaleźć tam można zarówno tradycyjny hidżab jak i najnowsze kolekcje
tureckich projektantów mody islamskiej. Wraz z pojawieniem się takich sklepów
ne i nadszedł czas, aby oczyścić je z tego, co niepotrzebne i zbędne. Współczesny salafizm opiera się
na konserwatywnej i surowej reinterpretacji islamu. Wzywa muzułmanów do stosowania pierwotnych
nauk opisanych w Koranie i do praktyk stosowanych przez Proroka Mahometa oraz jego towarzyszy.
24
A. Waszkiewicz, Wahabicka matryca, www.kaukaz.net/cgi-bin/blosxom.cgi/polish/wahabicka_matryca, dostęp: 03.2014 r.
25
http://www.geografia.vel.pl/articles.php?id=39, dostęp: 03.2014 r.
26
Wahabizm jest islamskim ruchem religijnym i politycznym powstałym w XVIII wieku na
terenie Półwyspu Arabskiego. Na Kaukazie Północnym pojęcie to funkcjonuje w odniesieniu do fundamentalistyczno-militarnych formacji islamskich.
27
Zgromadzenie muzułmanów utworzone w celu wspólnego studiowania nauk islamu, odprawiania obrzędów, samopomocy, itd.
108
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Beczka prochu – efekt kulturowy czy wynik degeneracji władz
Kaukaz postrzegany jest jako jeden z najbardziej zapalnych punktów na mapie
Eurazji. Procesy, które zachodzą na obszarze między morzami Czarnym i Kaspijskim, wpływają na politykę Moskwy. Również Zachód z uwagą śledzi sytuację
w tym regionie. Pomimo niestabilności Kaukazu Północnego, wynikającej
z aktywności zbrojnego islamskiego podziemia i opóźnienia gospodarczego, władze Rosji traktują go ze szczególnym zainteresowaniem. Inwestycje i plany
modernizacyjne mają zmienić ten region w dobrze prosperującą, a co ważniejsze
bezpieczną, bazę turystyczną, przeznaczoną zarówno dla turystów z Rosji, jak
i obcokrajowców. Istotnym punktem w realizacji tych zamierzeń było przygotowanie Zimowych Igrzysk w Soczi w 2014 roku.
Mimo pozytywnych zmian zachodzących w republice i faktu, że region ten
cieszy się obecnie względną polityczną stabilnością, nawet na Kremlu dostrzegane
jest pewne znużenie lokalnym układem władzy. Tak trzeba chyba bowiem tłumaczyć przeprowadzoną w styczniu 2013 roku wymianę przywództwa politycznego
w republice, czyli zastąpienie na stanowisku jej prezydenta Magomedsałama
Magomedowa przez Ramazana Abdulatipowa. „Władze Federacji konsekwentnie
bowiem starają się odchodzić od praktyki tolerowania oligarchiczno-klanowych
rządów w poszczególnych częściach państwa, zastępując je jednoosobowym kierownictwem, upełnomocnionym do walki z korupcją i dotychczasowymi układami
(a w każdym razie ich częścią). Ma to gwarantować silny nadzór ze strony federalnych organów ścigania, wymiaru sprawiedliwości i kontroli państwowej”29.
Warto zaznaczyć w tym miejscu, że Dagestan jest republiką, w której zarysował się długotrwały kryzys struktur państwowych. Zjawisko to zauważalne było
już po rozpadzie Związku Radzieckiego. O ile w pierwszej fazie związane było
ono z ogólnym chaosem panującym na całym obszarze byłego imperium, o tyle
dodatkowo spotęgowane zostało przez wojnę w sąsiedniej Czeczenii, podczas
której rozwijała się przestępczość zorganizowana, handel bronią, żywym towarem, narkotykami i czarnym kawiorem.
W konsekwencji prawo utraciło swą pierwotną wartość, zaczęło natomiast
funkcjonować jako instrument używany selektywnie w celu osiągnięcia korzyści
materialnych. Pozbawione publicznego zaufania struktury państwowe i wymiar
sprawiedliwości sprawiły, że mieszkańcy odwołują się do nich jedynie w znikomym stopniu. Większym poważaniem cieszą się krewni, rodzina czy wspólnota,
a także tradycyjne metody rozwiązywania sporów. To powoływanie się na ich
kompetencje stopniowo zastąpiło państwowe prawodawstwo. Niemal zupełny
Dagestan – mozaika kultur i problemów
można obserwować na ulicy wzrost liczby kobiet ubranych na «arabską modłę» a nie
w tradycyjny regionalny chałat i chustkę (choć nadal jest ich bardzo niewiele)”28.
28
K. Dulęba, I. Kaliszewska, Wieża Babel czy kaukaska Szwajcaria?, „Puls Świata”2005, nr 5.
K. Rękas, Dagestan – pytanie o przyszłość Kaukazu, www.geopolityka.org/analizy/2140dagestan-pytanie-o-przyszlosc-kaukazu, dostęp: 03.2014 r.
29
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
109
Magdalena Chybowska
brak świadomości prawnej sprawił, że społeczeństwo, dążąc do wyegzekwowania
sprawiedliwości, szuka znajomych w strukturach władzy, sposobności skorumpowania urzędników, załatwienia sprawy przy pomocy listu do mediów lub wręcz
zwracają się do kryminalistów. „Szereg wspólnot w rejonach wiejskich żyje de
facto według własnych praw, starając się przynajmniej wewnątrz własnej wspólnoty zaprowadzić porządek. Nakazy i zakazy czerpią z szariatu i, w mniejszym
stopniu, z lokalnych praw zwyczajowych (adatów)”30.
Przesiąknięte korupcją sądy przestały być miejscem, w którym zwykli obywatele próbują dowieść swojej sprawiedliwości, wolą szukać jej i ją wymierzać na
własną rękę, nierzadko przy użyciu broni. Samosądy, pobicia czy zabójstwa wpisały się w dagestańską rzeczywistość. Nie są następstwem wprowadzania szariatu,
jakby się mogło na pierwszy rzut wydawać, a raczej efektem braku wiary w to, że
przestępcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Prawa w Dagestanie nie
przestrzegają również sektory siłowe. „«Likwidacja» bojowników «bez sądu
i śledztwa», wymuszanie zeznań przy pomocy tortur to praktyki stosowane
w lokalnych oddziałach organów MWD [Ministerstwa Spraw Wewnętrznych],
praktyki, za które nikt nie jest pociągany do odpowiedzialności”31.
W ogólną niestabilność republiki wpisują się również regularne próby infiltracji przez islamskich radykałów, nic więc dziwnego, że na łamach krajowej i międzynarodowej prasy najczęściej pojawiającymi się materiałami dotyczącymi
Dagestanu są te o aktach terroryzmu, łamaniu praw człowieka czy innych formach
pogwałcania zasad humanitarnych. Od lat niemal codziennie na terytorium całego
Północnego Kaukazu dochodzi bowiem do zamachów na przedstawicieli struktur
siłowych – milicjantów, wojskowych, czy funkcjonariuszy FSB.
Sytuacji w tym regionie zatem z pewnością nie można nazwać spokojną. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest między innymi brak możliwości realnego wpływu społeczeństwa na politykę wewnątrz systemu. Islamscy radykałowie jako de facto jedyna
siła opozycyjna w stosunku do dotychczasowego, znienawidzonego przez większość
ludzi systemu, cieszą się więc znaczną popularnością. Tłumienie wszelkich przejawów
działalności obywatelskiej oraz fałszowanie wyborów doprowadziło do wycofania się
ludzi z czynnego uczestnictwa w sprawach państwowych. Nic więc dziwnego, że
zamknęli się oni we własnych wspólnotach lub wstępują na ścieżkę dżihadu. „Walka
o państwo islamskie z wykorzystaniem metod terrorystycznych jest często umiejscawiana, szczególnie przez nieradzące sobie z problemami władze, w nurcie międzynarodowego terroryzmu. Wszelkie problemy natury społeczno-politycznej, trudności
z integracją i rozwojem rejonu politycy chętnie zrzucają na «międzynarodowych»
terrorystów: Inguszy, Czeczenów, Dargijczyków, Awarów... Tymczasem radykalizm islamski «wyrósł» i «zakwitł» na gruncie przygotowanym przez urzędników,
prokuratorów, struktury siłowe, polityków oraz zwykłych ludzi, współtworzących
«system», w którym rządzą układy klanowo-mafijne, korupcja i nepotyzm”32.
30
31
32
110
Tamże.
I. Kaliszewska, Dagestan: dżihad…
Tamże.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Dagestan – mozaika kultur i problemów
Wysoki wskaźnik bezrobocia, niskie warunki życia, nieprzestrzeganie praw
i niechęć do władz lokalnych i federalnych popychają nowe pokolenia do przyłączania się do grup partyzanckich, czy też – jak mawia społeczność miejscowa – do
„pójścia do lasu”. Na Kaukazie, gdzie siła, determinacja i odwaga stanowią ważny
wyznacznik męskości, tacy ludzie stają się lokalnymi bohaterami. Dochodzi do
brutalizacji życia codziennego i wzrostu stopnia przestępczości. Skalę przemocy
i niestabilność regionu dobrze pokazują statystyki publikowane na portalu
kavkaz-uzel.ru. Według tego źródła w okresie od 23 do 29 grudnia 2013 roku
ofiarami zajść zbrojnych były 22 osoby, między 6 a 12 stycznia 2014 roku ofiar
było 14, podobnie jak między 20 a 26 stycznia. „Do strzelanin czy wybuchów
dochodzi niemal codziennie. Najczęściej są to potyczki służb mundurowych
z bojownikami islamskimi. Do najgłośniejszego, w ostatnim czasie, wydarzenia
doszło 17 stycznia [2014 roku – M.C.] w Machaczkale. Restaurację Zołotaja
Imperia ostrzelano z granatnika, a następnie, po przybyciu służb, wybuchł ładunek
w samochodzie stojącym przed lokalem. Rannych było kilkanaście osób. Lokalne
MSW podejrzewa, że były to mafijne porachunki[,] a nie atak partyzantów”33.
Dagestan to kraj „rządzony przez przedziwną kombinację lokalnych aparatczyków, szejchów i mafiosów. Republika chaosu wywołanego dramatycznym deficytem obecności państwa w życiu społecznym, kraj zamachów terrorystycznych
i krwawych międzyklanowych porachunków. To wreszcie kraj, w którym toczy
się wojna. Nie ma w niej wielkich bitew ani kampanii, jest za to wojsko okupujące
górskie auły”34. W wojnę może być zaangażowany każdy, bo stronami konfliktu
są rządzący i bojownicy dżihadu. Z tym, że ci ostatni mogą być prawdziwi lub
wymyśleni na potrzeby propagandy. Pobicia, porwania, tortury, podrzucenia broni
i narkotyków, zmuszanie do fałszywych zeznań, grożenie krewnym. Wiele przypadków zatrzymań rzekomych «wahabitów» kończy się ich śmiercią”35. A wahabitą może być okrzyknięty każdy zbyt gorliwy muzułmanin, a przede wszystkim
ten myślący niezależnie, mający własne poglądy i niebojący się krytykować czy to
władzy świeckiej, czy duchownej.
Dagestan to republika, w której przemoc i samosądy stały się naturalnymi zjawiskami towarzyszącymi życiu codziennemu, gdzie sprawiedliwość wymierzana
jest z użyciem broni, a społeczeństwo przestaje reagować na kolejne doniesienia
o zabójstwach i morderstwach, śmierć stała się bliska i oswojona. Słowami, które
najlepiej ją opisują jest powszechność, ale i sprzeczność, ponieść ją bowiem
można zarówno za niewypełnianie słowa Koranu, ale również za zbytnią gorliwość religijną – za postępowanie zgodne i niezgodne z prawem szariatu, za bycie
zwolennikiem władzy, jak i jej oponentem. Dagestańczycy rozumieją zasady
panujące w ich republice, nie wzbudzają więc u niech zdziwienia. „Jak trafnie
zauważa np. Said Amirow, mer Machaczkały, a obecnie jeden z najpopularniej33
M. Pręgowski, Dagestański węzeł, www. eastbook.eu/2014/01/material/news/serwis-olimpijskidagesta%C5%84ski-w%C4%99ze%C5%82/, dostęp: 03.2014 r.
34
J. Borkowicz, Kaukaska mozaika, „Nowa Europa Wschodnia” 2011, nr 2, s. 222.
35
I. Kaliszewska, M.Falkowski, Matrioszka w hidżabie…, s. 54.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
111
Magdalena Chybowska
szych polityków dagestańskich, kluczem do stabilizacji republiki są: pokój religijny, docenienie historycznego wkładu Rosjan w rozwój Dagestanu i współzależność żyjących tu nacji, a także włączenie środowisk lokalnych (także tradycji
rodowej) zwłaszcza w politykę bezpieczeństwa (przy zapewnieniu większego
odsetka środków z podatków na poziomie lokalnym)”36.
Słowa kluczowe: Dagestan, Kaukaz Północny, islam, korupcja, degeneracja
władzy, terroryzm
Dagestan – a mosaic of cultures and problems
Dagestan, a republic located in the North Caucasus, is one of the most unique regions
in the Russian Federation. It is a mosaic of ethnic, social, and religious elements. It is
characterized by a multitude of nations, ethnic groups, ideas, and ways of life. At the same
time traditions, that contribute to the existence of a sense of unity and community, are still
functioning. Islam is a factor that undoubtedly unites communities of this region. Progressive
processes of de-russification reinforce the importance of pre-Soviet cultural heritage.
Key words: Dagestan, North Caucasus, Islam, corruption, degeneration of power, terrorism
Daghestan – mosaïque des cultures et des problèmes
Le Daghestan, une république située dans le Caucase du Nord, est l’une des régions les
plus uniques dans la Fédération de Russie. Il est une sorte de mosaïque ethnique, sociale
et religieuse. Il est caractérisé par une multitude de nations, de groupes ethniques, d’idées
et de modes de vie. En même temps fonctionnent des traditions qui contribuent à faire vivre un sentiment d’unité et de communauté. La « colle » qui lie les communautés de cette
région est sans aucun doute l’Islam. Les processus croissants de dérussification renforcent
l’importance du patrimoine culturel d’avant la période soviétique.
Mots-clés: Daghestan, Caucase du Nord, Islam, corruption, dégénérescence du pouvoir, terrorisme
Дагестан – мозаика культур и проблем
Дагестан республика, расположенная на Северном Кавказе, является одним из
самых уникальных регионов Российской Федерации. Это своего рода этническая,
социальная и религиозная мозаика. Дагестан характеризуется множеством народов,
этнических групп, идей и образов жизни. Одновременно функционируют там традиции, которые способствуют существованию чувства единства и общности. «Связкой»
соединяющей общины этого региона, несомненно, является ислам. Прогрессивные
процессы дерусификации усиливают значение досоветского культурного наследия.
Ключевые слова: Дагестан, Северный Кавказ, ислам, коррупция, дегенерация
власти, терроризм
36
112
K. Rękas, Dagestan – pytanie…
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Psychologia
polityki
Piotr Motyka
Paranoja
a paranoja polityczna
Celem artykułu jest weryfikacja stwierdzenia: paranoja polityczna jest rodzajem paranoi, rozumianej zarówno jako konstruowanie na podstawie fałszywych
przesłanek logicznie zbudowanego i pod wieloma względami spójnego, niepodważalnego systemu urojeń, jak i choroba psychiczna, odznaczająca się powyższymi
właściwościami. Metodą analizy będzie analiza i krytyka piśmiennictwa, w tym
dostępnych badań dotyczących zagadnienia paranoi politycznej, prowadzonych
w ramach psychologii polityki/politycznej.
Wprowadzenie
Wyraz paranoja ma zastosowanie nie tylko w nauce i nie zawsze używany jest
zgodnie z definicjami encyklopedycznymi, słownikowymi i naukowymi. Jest to
słowo chyba najczęściej używane w języku potocznym do określenia najróżniejszych sytuacji, stanów psychicznych, rzeczy niezrozumiałych i zaskakujących.
Określenie to bywa używane w różnych sytuacjach życiowych, na przykład podczas oczekiwania w przesadnie długiej kolejce na poczcie, czy wobec znacznie
zawyżonej ceny jakiegoś towaru w sklepie.
Termin paranoja (z gr. para – obok, mimo, poza czymś i noos – sens, myśl,
rozum), słownikowo definiowany jako „choroba psychiczna charakteryzująca się
urojeniami przy zachowaniu logiki oraz orientacji w czasie i przestrzeni”37, używany był już w starożytności. „Po raz pierwszy zastosował go Hipokrates w swojej
klasyfikacji zaburzeń psychicznych obok melancholii, padaczki i manii. Nazwa
paranoja była długo synonimem obłąkania”38. Po raz pierwszy termin paranoja
zastosowany został w odniesieniu do urojeń prześladowczych i manii wielkości
37
Słownik wyrazów obcych, Warszawa 1980.
I. Namysłowska, Paranoja i reakcje paranoiczne, w: Psychiatria dla studentów medycyny.
Podręcznik, red. A. Bilikiewicz, Warszawa 1998, s. 257.
38
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
115
Piotr Motyka
w 1863 roku przez niemieckiego psychiatrę, Karla Ludwiga Kahlbauma. Inny Niemiec, doktor Emil Kraepepelin jako pierwszy użył tego słowa do określenia choroby, której objawem jest podstępnie rozwijający się trwały system urojeń, któremu
towarzyszy normalne myślenie. Nieco bardziej rozwiniętą definicję przedstawił
w 1911 roku pionier psychiatrii, Eugene Bleuer, określając paranoję jako „konstruowanie na podstawie fałszywych przesłanek logicznie zbudowanego i pod wieloma
względami spójnego, niepodważalnego systemu urojeń, przy czym nie występuje
żadne dające się wykazać zaburzenie innych funkcji psychicznych, a co za tym
idzie nie obserwuje się żadnych objawów pogarszania jeśli pominąć całkowitą
niezdolność paranoika do wglądu w swoje urojenia”39.
Wraz z rozwojem nauki, o paranoi wiadomo coraz więcej i coraz precyzyjniej
można ją określić. Jedną z ciekawszych definicji przytaczają współcześni badacze
tego zjawiska, psychiatra Robert Robins i politolog Jerrold Post: „Paranoja jest to
choroba psychiczna, dla której typowe są usystematyzowane urojenia oraz projekcja
osobistych konfliktów, przypisywanych rzekomej wrogości otoczenia; chroniczna
psychoza funkcjonalna, rozwijająca się w podstępny sposób. Charakteryzuje się uporczywymi, nieulegającymi zmianom, spójnymi pod względem logicznym urojeniami, dotyczącymi przeważnie prześladowań, albo związanymi z manią wielkości”40.
Wyjaśniając zagadnienie paranoi, trzeba dokonać rozróżnień pomiędzy często ze sobą powiązanymi, aczkolwiek różnymi terminami. Tak więc rozróżniamy
paranoję kliniczną, paranoję polityczną, paranoiczne myślenie, paranoiczną
osobowość oraz paranoiczną schizofrenię. O tym, że większość wymienionych
wyżej pojęć bywa ze sobą wiązana świadczy fakt, że „część psychiatrów amerykańskich, pozostających pod wpływem psychoanalizy, jest zdania, że istnieje kontinuum zaburzeń paranoicznych – od osobowości paranoicznej, poprzez reakcje
paranoiczne, paranoję prawdziwą, do schizofrenii paranoicznej”41.
Osobowość paranoidalna
Osobowość paranoidalna (określana także jako charakter paranoidalny) „cechuje się sztywnymi, utrwalonymi i nieprzystosowanymi wzorcami postrzegania,
myślenia i wchodzenia w relacje”42. Takimi ustalonymi wzorcami są: „brak ufności, podejrzliwość w stosunku do ludzi, których motywy działań interpretowane
są jako wrogie. Osobowość paranoidalna kształtuje się od wczesnej młodości”43
– bywa, że „ludzie przez większość życia charakteryzujący się umiarkowaną podejrzliwością, nabierają cech paranoicznych na starość”44. „Osobowość paranoidalną identyfikuje się na podstawie występowania co najmniej czterech spośród
następujących czynników:
39
Za: S.R. Robins, M.J. Post, Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści, Warszawa
1999, s. 13.
40
Tamże, s. 9.
41
I. Namysłowska, Paranoja i reakcje…, s. 256.
42
B.E. Moore, B.D. Fine, Słownik psychoanalizy, Warszawa 1996, s. 206.
43
Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders IV, Washington 1994, s. 59.
44
S.R. Robins, M.J. Post, Paranoja polityczna…, s. 12.
116
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
45
46
47
Paranoja a paranoja polityczna
• bezpodstawne podejrzenie, że jest się wykorzystywanym, krzywdzonym i okłamywanym przez innych,
• żywienie nieuzasadnionych wątpliwości co do lojalności przyjaciół i współpracowników, przekonanie, że nie można im ufać,
• niechęć do zwierzania się innym powodowana nieustannym strachem, że informacje zostaną złośliwie wykorzystane,
• doszukiwanie się ukrytych poniżających podtekstów lub groźnych znaczeń
w życzliwych uwagach i wydarzeniach,
• nieustanne żywienie urazy – brak zdolności do wybaczania zniewag, krzywd,
lekceważenia,
• dostrzeganie niewidocznych dla innych ataków na swój charakter, swoje dobre
imię, reputację oraz gotowość błyskawicznego kontrataku,
• ma nieuzasadnione, często powtarzające się podejrzenia co do wierności i lojalności współmałżonka, bądź partnera seksualnego”45.
Osoby z rozpoznanym paranoidalnym zaburzeniem osobowości są „nadwrażliwe na lekceważenie bądź obwinianie, podejrzliwe, nieufne, patologicznie zazdrosne i mściwe. Ponadto osoby takie są pełne rezerwy, chłodne i brak im poczucia
humoru. Mogą dobrze funkcjonować, gdy są same, lecz mają zazwyczaj problemy
z postaciami reprezentującymi autorytet i zazdrośnie strzegą swej niezależności.
Są uwrażliwione na motywy działania innych ludzi i na rozkład sił w grupie (...).
Osobowość paranoidalna różni się od paranoi i od schizofrenii paranoidalnej wzorcami myślenia i zachowania, mniej zakłóconym badaniem rzeczywistości i brakiem halucynacji [w porównaniu ze schizofrenia paranoidalną – P.M.] i usystematyzowanych urojeń (…). Osobowość paranoidalna może [ale nie musi – P.M.] być
zwiastunem lub podłożem paranoi”46.
Choć większość definicji traktuje paranoję jako chorobę psychiczną charakterystyczne dla tego zjawiska jest to, że paranoik poza tym, że posiada dobrze
zorganizowany system urojeń jest osobą „normalną” i jego osobowość pod innymi
względami pozostaje niezakłócona, przeciwnie niż w wielu chorobach psychicznych. „System urojeń[,] jaki tworzy człowiek dotknięty paranoją niekiedy może
zdominować całe jego życie, jednak zdarza się, że jego otoczenie nie zdaje sobie
sprawy, w jak bardzo wypaczony sposób postrzega on rzeczywistość”47. Paranoik
tworzy własny świat pełny niebezpieczeństw i ludzi chcących mu zaszkodzić. Jest
przekonany o tym, że jest ofiarą spisków, że znajduje się pod ciągłą obserwacją.
Sytuacja taka zmusza go do zachowania szczególnej ostrożności i do podejrzliwości, bowiem „wrogowie” mogą czaić się wszędzie. Podejrzliwość jest jednym
z głównych elementów zespołu paranoicznego, pozostałe to: przekonanie o centralności własnej osoby czyli ksobność, mania wielkości, wrogość, lęk przed utratą niezależności, projekcja, urojenia. „W przekonaniu paranoika nic nie jest takim[,] jakim się wydaje. Wciąż szuka ukrytych znaczeń i sygnałów wskazujących
Diagnostic and Statistical…, s. 59 – 60.
B.E. Moore, B.D. Fine, Słownik psychoanalizy…, s. 206–207.
S.R. Robins, M.J. Post, Paranoja polityczna…, s. 13.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
117
Piotr Motyka
na obecność wrogów, o których wie, że go otaczają”48. Gromadząc dowody na
istnienie spiskujących prześladowców, paranoik ignoruje jednocześnie informacje
świadczące o tym, że jego przypuszczenia są błędne i nieuzasadnione. Twierdzi, że
jest to celowe działanie wrogów, którzy chcą uśpić jego czujność. Paranoik uważa, że jest głównym przedmiotem zainteresowania nieprzyjaciół. W jego świecie
dookoła czają się wrogowie. Przekonanie takie daje mu poczucie bycia w centrum
zainteresowania, co wpływa pozytywnie na jego samoocenę. Paranoik woli więc
być śledzony, prześladowany, obserwowany, od bycia niezauważanym i lekceważonym.
Charakterystyczne dla paranoi jest przekonanie o własnej wielkości, nieomylności,
wspaniałości, czyli tzw. mania wielkości. Człowiek mający manię wielkości jest
arogancki, przekonany o tym, że zawsze ma rację, jakakolwiek dyskusja z nim nie
jest możliwa i jest bezcelowa. Każdy, kto ma odmienne poglądy, jest z góry skazany
na wyszydzenie i pogardę. Ponadto dla zespołu paranoicznego charakterystyczne
jest wrogie nastawienie paranoika do ludzi i do świata. „Paranoik jest wojowniczy
i łatwo się irytuje, nie ma poczucia humoru, jest niezwykle wrażliwy na oznaki
lekceważenia, kłótliwy, spięty, nastawiony obronnie. Elementem tej obronnej
postawy jest nieustanna gotowość do ataku. Przy paranoiku trzeba nieustannie stąpać
na paluszkach, żeby go nie sprowokować i nie narazić się na cios”49. Taka postawa
sprzyja konfliktom interpersonalnym i sprawia, że paranoik ma stale problemy
w kontaktach z otoczeniem, nie jest mile widziany w towarzystwie, ma kłopoty
w pracy, nie potrafi utrzymać bliskich stosunków z ludźmi. Będąc sam wrogo
nastawionym, wywołuje wrogie reakcje u innych. W ten sposób sprawdzają się jego
przypuszczenia o tym, że otaczają go sami nieprzyjaciele i urojenia stają się faktem.
Prowadzi to do tego, że paranoik stale jest w stanie gotowości, spodziewając się
ataku, który może nastąpić w każdej chwili.
Mając tylu wrogów, paranoik boi się, że ktoś będzie próbował ograniczyć jego
wolność i niezależność, że jakaś siła będzie chciała narzucić mu swoją wolę. Za
wszelką cenę dąży więc do osiągnięcia całkowitej niezależności i poczucia bezpieczeństwa. Czyni go to nieprzystosowanym do życia w społeczeństwie. Każdy
człowiek uczący się, pracujący, biorący udział w życiu swojej społeczności, społeczeństwa, będący obywatelem danego państwa jest od kogoś lub czegoś zależny,
musi się liczyć z czyjąś opinią lub wykonywać czyjeś polecenia, jest zobowiązany
do przestrzegania prawa. Nie wykonując poleceń przełożonych, naraża się na utratę pracy, łamiąc prawo liczyć się musi z karą, w skrajnych przypadkach spychającą
go na margines życia społecznego. Nikt nie jest więc w stanie zapewnić sobie
stuprocentowej autonomii, czy w pełni czuć się bezpiecznym. Paranoik nie potrafi
pogodzić się z taką sytuacją, nie może znieść nawet małej dozy niepewności, nie
uznaje kompromisów, jest więc w stałym konflikcie z otoczeniem, które ogranicza
jego wolność.
48
49
118
Tamże, s. 18.
Tamże, s. 22.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Człowiek chory na paranoję kliniczną ma skłonność do tworzenia urojeń, które
potrafią w sposób znaczący zakłócić jego prawidłowe funkcjonowanie. Bardzo często mają je również osoby cierpiące na schizofrenię paranoidalną, chociaż zespoły
urojeniowe klasyfikowane są jako odrębna grupa zaburzeń psychicznych. Paranoja
i schizofrenia paranoidalna są pojęciami w pewnym stopniu ze sobą połączonymi, dlatego też zdarza się, że są mylone lub stosowane zamiennie. Cechą wspólną obu zaburzeń jest właśnie występowanie urojeń – najczęściej wielkościowych
i prześladowczych. Obie choroby charakteryzują się spójnością systemu urojeń,
co znacznie utrudnia leczenie. Paranoik, poza „złożonym, wewnętrznie spójnym
i niebezpiecznie przekonywującym systemem urojeń, wydaje się całkowicie normalny – nie ma halucynacji, ani defektu intelektu”50. W schizofrenii paranoidalnej
występuje wiele zaburzeń emocji i myślenia, właściwych dla pozostałych typów
tej choroby, jest to na przykład „wycofanie się z rzeczywistości w świat fantazji
– schizofrenik jest emocjonalnie oderwany od swego otoczenia, nie zależy mu na
komunikowaniu się z ludźmi, jeśli już mówi, to często niezrozumiałym dla innych
językiem i tylko po to, by wyrazić swoje fantazje”51. „W schizofrenii [także paranoidalnej – P.M.] chory staje się innym człowiekiem, a w zespołach urojeniowych
[jak np. paranoja – P.M.] poza zniekształconym urojeniowo fragmentem swego
świata pozostaje on tym, kim był, zachowuje swoją osobowość52. Tak więc w porównaniu z paranoją kliniczną schizofrenię paranoidalną „charakteryzuje większy
zasięg zaburzeń w relacji ze światem zewnętrznym. Wynikają one z niedostatecznego rozwoju self i niedostatecznej stałości obiektu, ubogiej organizacji reprezentacji psychicznych (tożsamości) oraz z uszkodzenia takich funkcji ego i superego,
jak myślenie, osąd i badanie rzeczywistości53.
W przypadku paranoi system urojeniowy jest bardzo rozbudowany, niezmienny na przestrzeni wielu lat, bardzo precyzyjny i logiczny. Klasyfikacja urojeń jest
dość długa. Antoni Kępiński dzieli je na cztery kategorie tematyczne: ze względu
na: stosunek do ludzi, stosunek do własnej roli społecznej, stosunek do życia erotycznego, stosunek do własnego ciała54. Z punktu widzenia paranoi na szczególną
uwagę zasługują urojenia prześladowcze i urojenia wielkościowe. „Te właśnie urojenia oraz towarzyszące im uczucia występują u paranoika przekonanego o własnej wyjątkowości”55.
W przypadku urojeń wielkościowych następuje wypaczenie pewnej naturalnej
sytuacji. Każdy człowiek ma jakiś cel w życiu, każdy ma do spełnienia jakąś misję
(np. wychowanie dzieci, wybudowanie domu), każdy w pewien sposób jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Patologia zaczyna się w momencie, gdy poczucie własnej
50
51
52
53
54
55
Paranoja a paranoja polityczna
Paranoja kliniczna i psychoza paranoidalna
A.P. Sperling, Psychologia, Poznań 1995, s. 356.
Tamże, s. 354.
A. Kępiński, Schizofrenia, Kraków 1992, s. 95.
B.E. Moore, B.D. Fine, Słownik psychoanalizy…, s. 207.
A. Kępiński, Schizofrenia…, s. 105–116.
Za: S.R. Robins, M.J. Post, Paranoja polityczna…, s. 25.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
119
Piotr Motyka
doskonałości i przekonanie o własnej roli społecznej wzrasta do karykaturalnych
rozmiarów. Człowiek, mający urojenia wielkościowe, poświęca danej sprawie
całe swoje życie, twierdzi, że zmienia świat na lepszy, uważa swoją koncepcję za
jedynie słuszną, jest przeświadczony, że ludzie go nie rozumieją i przeszkadzają
w wypełnieniu jego misji. Tworzenie urojeń wielkościowych bywa mechanizmem
obronnym. Dzieje się tak szczególnie w przypadku ludzi mających niską samoocenę. Przekonanie, że jest się kimś wyjątkowym, mającym władzę chroni człowieka
przed trudnym do zaakceptowania poczuciem własnej beznadziejności i znikomości. Przeważnie jednak zachowanie takie naraża chorego na ośmieszenie, a nawet
na poważniejsze konsekwencje.
Urojenia prześladowcze są chyba najczęściej spotykane ze wszystkich rodzajów urojeń. „Paranoik postrzega otaczający go świat społeczny jako nienawistny,
wrogi, zagrażający zniszczeniem. Zależnie od stopnia utrwalenia i systematyzacji
urojeń organizują się otaczający źli ludzie w spiski i kliki, a ich sposoby śledzenia
i zniszczenia – w aparaty podsłuchowe, aparaty wysyłające śmiercionośne promienie, w trucizny dosypywane przemyślnie do jedzenia lub rozsypywane w powietrzu
itp.”56. Człowiek nastawiony urojeniowo ma tzw. manichejską wizję świata, postrzega ludzi tylko w dwóch kategoriach: dobry – zły, przyjaciel – wróg. Wszystko
jest więc czarne albo białe, nie ma ludzi neutralnych ani częściowo dobrych, częściowo złych. Paranoik z urojeniami prześladowczymi czuje się więc jakby stale
był na wojnie (albo ktoś jest rywalem, albo sojusznikiem), jednak system urojeń
przez niego stworzony ma też i inne strony – daje poczucie bycia wyjątkowym
(skoro przeciwko mnie spiskują, to muszę być kimś ważnym).
Podstawowym mechanizmem paranoi jest tzw. projekcja, polegająca na zniekształcaniu rzeczywistości, poprzez doszukiwanie się przyczyn negatywnych
stanów wewnętrznych w świecie zewnętrznym. Ktoś kto jest agresywny, wrogo
nastawiony do otoczenia, nie mogąc zaakceptować swoich negatywnych uczuć,
uzewnętrznia je i przypisuje innym ludziom. Wtedy osoby te stają się według paranoika jego prześladowcami i to przed nimi a nie przed samym sobą musi się bronić.
Jeżeli człowiek, dokonujący projekcji, ma niską pozycję społeczną, jest bojaźliwy
będzie uważał swoich wrogów za niezwykle licznych, silnych i znaczących. „Projekcja jest mechanizmem obronnym, umożliwiającym uzewnętrznienie agresji
[oraz innych stanów negatywnych – P.M.] tak, że zostaje ona przypisana innym”57.
Jeśli przyjmiemy, że dziadek Adolfa Hitlera był Żydem, to bardzo prawdopodobnym jest, że przywódca III Rzeszy przeniósł negatywne uczucia do własnej osoby,
która według jego ideologii była „skażona”, na mniejszość żydowską.
Podsumowując, paranoik tworzy wokół siebie tzw. pancerz, sprawiając wrażenie osoby aroganckiej, niedostępnej, skupionej wyłącznie na sobie. Rzeczywistość
wygląda jednak inaczej, gdyż czuje się kimś gorszym, pogardzanym, ma zachwianą samoocenę. Przyjmując pozę osoby aroganckiej, ignorującej innych ludzi, stara
56
A. Kępiński, Schizofrenia…, s. 106.
Za: K. Korzeniowski, Utrata i poszukiwanie społeczno-politycznego sensu. Anomia i paranoja polityczna, w: Podstawy psychologii politycznej, red. K. Skarżyńska, Poznań 2002, s. 313.
57
120
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Paranoja polityczna
Paranoja a paranoja polityczna
się ukryć swoje faktyczne zainteresowanie otoczeniem. Paranoik, jak mało kto, jest
zainteresowany tym, jak postrzegają go inni, co o nim mówią, jakie mają o nim
zdanie. Jest bardzo pilnym obserwatorem, często na podstawie małego szczegółu
może wysnuć daleko idące wnioski. Oczywiście najczęściej gromadzi te informacje, które pasują do jego negatywnych wizji i przypuszczeń. Inne informacje są
przez niego ignorowane. Paranoik nie jest zainteresowany tym, aby obalony został
jego mit, że jest osobą prześladowaną, przeciwko której spiskują liczni wrogowie.
Poprzez tworzenie systemu urojeń buduje tzw. rzeczywistość zastępczą, w której
łatwiej jest mu przeżyć. Lepiej bowiem być prześladowanym, niż przez nikogo
niezauważanym i nic nie znaczącym. Istnienie spiskujących wrogów dodaje mu
znaczenia i pewności siebie. Tworząc system urojeń, paranoik chroni niejako sam
siebie przed poczuciem własnej znikomości i bezsilności.
Czym jest właściwie paranoja polityczna, czy termin ten bardzo odbiega od
słownikowych definicji paranoi? Otóż – co należy podkreślić – paranoi politycznej nie traktuje się jako choroby psychicznej, ani stanu psychotycznego. Według
Krzysztofa Korzeniowskiego jest to „szczególny sposób myślenia o polityce, którego podstawą jest rozbudowana podejrzliwość oraz elementy urojeń, głównie
prześladowczych”58.
Według Daniela Pipesa paranoja polityczna jest jedną z postaci spiskowej teorii
dziejów. Charakterystyczne dla tej „teorii” mają być zdaniem uczonego trzy podstawowe elementy: „istnienie potężnej, złej i zakonspirowanej organizacji, aspirującej
do ogólnoświatowej hegemonii; istnienie nieświadomych wykonawców i agentów,
którzy poddają cały świat wpływom rzeczonej grupy do tego stopnia, że jest ona zaledwie o krok od osiągnięcia sukcesu; i wreszcie dzielna, ale osaczona ze wszystkich
stron grupka, która pilnie potrzebuje pomocy by zapobiec katastrofie”59.
Daniel Pipes wprowadził podstawowe rozróżnienie pomiędzy „spiskami, które
są traktowane jako wydarzenia występujące w rzeczywistości, teoriami spiskowymi, istniejącymi jedynie w wyobraźni oraz pomiędzy tradycjami antyżydowskimi
i tradycjami walki z tajnymi stowarzyszeniami”60. „Spiski dzielą się na marginalne, które mają ograniczone ambicje, aczkolwiek ich konsekwencje mogą okazać
się niebezpieczne, i ogólnoświatowe, które dążą do zdobycia globalnej władzy
i wystawienia na szwank samych podstaw ludzkiej egzystencji”61. Teorie spiskowe, które są obawą przed spiskiem, którego nie ma, również dzielą się na marginalne i ogólnoświatowe. Obawy pierwszych dotyczą spisków o ograniczonych
celach, drugich – są wszechogarniające. Bezpodstawne przekonanie, że rywale
łączą swoje siły przeciwko mnie, jest marginalną teorią spiskową, natomiast oba58
59
Tamże, s. 311.
D. Pipes, Potęga spisku. Wpływ paranoicznego myślenia na dzieje ludzkości, Warszawa 1997,
s. 41.
60
61
Tamże, s. 39.
Tamże, s. 40.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
121
Piotr Motyka
wa, że Żydzi lub masoni dążą do zdobycia władzy nad światem, spełnia warunek
ogólnoświatowej teorii spiskowej. Marginalne teorie spiskowe są ponadczasowe
i rodzą się wszędzie, od najwcześniejszych form życia społecznego. Dla odmiany
ogólnoświatowe teorie spiskowe mają swoją historię, wyłoniły się w charakterystycznym okresie dziejów Europy i pochodzą sprzed 250 lat, z okresu oświecenia”62. Spiskowe teorie dziejów towarzyszą ludzkości od kilku wieków i „jak zauważa wielu uczonych i naukowców pojawiają się one bądź to w specyficznych
momentach historii ludzkości, bądź to w specyficznych formacjach społeczno-kulturowych”63. Wiarę w spiskową teorię dziejów zaobserwować można zarówno w świadomości społecznej, jak i w świadomości jednostki. Każdy z nas może
w większym lub w mniejszym stopniu wierzyć w to, że na nasze życie (każdego
z nas z osobna lub „nas” jako zbiorowości) decydujący czy dominujący wpływ
mogą mieć uknute w konspiracji spiski64.
Nie trzeba być wybitnym specjalistą w dziedzinie politologii, aby zdawać sobie
sprawę z tego, że nie wszystko w polityce dzieje się jawnie, że wiele ważnych
decyzji podejmowanych jest w tajemnicy przed opinią publiczną. W takiej sytuacji
pewien poziom ostrożności jest wręcz pożądany (zwłaszcza w przypadku aktorów
sceny politycznej). W paranoi politycznej wypaczone jest normalne zachowanie,
które polega na dostosowaniu się do okoliczności. Spiski się zdarzają i są nieodłącznym elementem polityki, jednak ktoś, kto „uznaje spisek za siłę napędową
historii oraz podstawową zasadę organizującą świat wszelkiej polityki”65 i ma poglądy podobne do tych, że – na przykład – Polską rządzą ukryte, wrogo nastawione
do Polaków siły, które w ukryciu knują jak zniszczyć i rozprzedać nasz kraj, jest
uznawany za politycznego paranoika. „Istotą paranoi politycznej jest więc przeświadczenie o decydującej w polityce roli ukrytych spiskujących gremiów i dominujące poczucie zagrożenia”66.
Zjawiskiem naturalnym w polityce jest konkurencja – partie polityczne, jak
i pojedynczy kandydaci (na przykład w wyborach prezydenckich) rywalizują, by
zdobyć jak największe poparcie wyborców. Przedstawiciele konkurencyjnych frakcji są więc oponentami, przeciwnikami, rywalami. W świecie paranoi politycznej
nie ma jednak miejsca na takie określenia – polityczny konkurent traktowany jest
jak wróg, którego trzeba unicestwić wszelkimi możliwymi sposobami (bo jeżeli
my nie zniszczymy jego to on zniszczy nas). Najbardziej jaskrawym przykładem
polityka, który bezwzględnie eliminował swoich oponentów jest Józef Stalin, który był wobec wszystkich (nawet najlepszych współpracowników, np. zasłużonych
generałów) chorobliwie podejrzliwy i w każdym widział potencjalnego wroga.
Jednak Stalin był paranoikiem klinicznym, co oczywiście nie przeczy temu, że
jego myślenie polityczne było nacechowane paranoją.
62
63
64
65
66
122
Tamże, s. 41.
K. Korzeniowski, Utrata i poszukiwanie…, s. 206.
Tamże, s. 307.
S.R. Robins, M.J. Post, Paranoja polityczna…, s. 53.
K. Korzeniowski, Utrata i poszukiwanie…, s. 312.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Paranoja polityczna, podobnie jak paranoja kliniczna, dotyka różne warstwy
społeczne, występuje wszędzie tam, gdzie istnieją najprostsze nawet formy władzy
i administracji państwowej. Uwarunkowania tego zjawiska są dość zróżnicowane. Można by się spodziewać, że osoby wierzące w teorie spiskowe będą częściej
zajmowały niższe pozycje społeczno-ekonomiczne i będą gorzej wykształcone.
„Wyniki analizy regresji wielokrotnej wskazują jednak, że wyznaczniki statusu ekonomiczno-społecznego bardzo słabo wyjaśniają paranoję polityczną (…).
Możemy jednak powiedzieć, że w sposób bardziej paranoiczny myślą o polityce
osoby mniej wykształcone, starsze, osiągające niższe dochody, deklarujące znaczną religijność i niebędące kierownikami”67. Do tych zmiennych dochodzi jedna
zmienna demograficzna – wiek. Ludzie starsi są bardziej skłonni do paranoicznego
myślenia o polityce68.
Skoro paranoja polityczna jest w małym stopniu warunkowana czynnikami
społeczno-ekonomicznymi, najprawdopodobniej zależeć ona będzie od czynników psychologicznych. Badania, w których ponownie zastosowano analizę regresji wielokrotnej, dowiodły, że w sposób paranoiczny myślą o polityce przede
wszystkim osoby anomiczne, politycznie wyalienowane, krytycznie nastawione do
polityki, autorytarne, oraz deklarujące prawicowe poglądy.
Z punktu widzenia warunkowania paranoi politycznej interesująca jest alienacja polityczna. Alienację polityczną „rozumiemy jako syndrom poczuć: bezsilności, bezsensu, anomii i wyobcowania”. Oznacza to, że osoba wyalienowana
politycznie jest przekonana, że nie ma wpływu na kształtowanie rzeczywistości, czuje się bezradna i wyobcowana. Wiadomo, że osobom wyalienowanym
z trudnością przychodzi zrozumienie skomplikowanego i złożonego porządku
demokratycznego. Może to prowadzić do upraszczania rzeczywistości. Osoba
wyalienowana politycznie może być skłonna do posądzania innych grup, czy
osób o celowe działanie na jej szkodę. Wydaje się, że szczególnie na tego typu
skłonności może wpływać jeden z wymiarów alienacji – anomia. Zjawisko to
określa się najczęściej jako stan, w którym człowiek ma poczucie utraty sensu
i braku norm. Osoba anomiczna czuje się zdezorientowana, zagubiona, ma problemy z odróżnieniem dobra od zła, nie wie komu można zaufać a kogo lepiej
się wystrzegać. Sytuacja taka jest dla jednostki dokuczliwa i trudna do zaakceptowania. Można się więc spodziewać, że poszukiwanie sensu (czyli zapełnianie
wewnętrznej pustki, czy zaspokajanie głodu sensu) będzie się odbywać przy pomocy mało wyszukanych sposobów. Skłonność do przypisywania przyczyn własnych niepowodzeń czynnikom zewnętrznym leży w ludzkiej naturze. Tłumaczą
to reguły procesów atrybucji. Za klęski życiowe i różne inne niepowodzenia
mogą być obarczani jacyś „oni”, „obcy” czy „inni” (np. przedstawiciele innej
Paranoja a paranoja polityczna
Czynniki warunkujące paranoję polityczną
67
Tamże, s. 316.
Tamże, s. 316. Należy zaznaczyć, że wyniki przytoczonych badań, choć w dużym stopniu spójne
z wynikami innych badaczy, są charakterystyczne dla okresu transformacji systemowej w Polsce.
68
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
123
Piotr Motyka
nacji, grupy społecznej, czy partii politycznej). Z tego punktu człowiek jest już
o krok do przekonania, że światem rządzą ukryte, spiskujące, nikomu nieznane
siły, że w polityce nic nie dzieje się jawnie i wszystkie decyzje podejmowane są
za plecami opinii publicznej.
Podobnie jest z osobami autorytarnymi, które uważają, że życie społeczne
jest zhierarchizowane i należy podporządkowywać się autorytetom. Skoro tak, to
„zawsze muszą być jacyś ważniejsi, dominujący, którzy często są tak nieosiągalni i odlegli, że mogą wydawać się ukryci”69. Ludziom z osobowością autorytarną przypisuje się następujące cechy: „sztywne poglądy, uznawanie konwencjonalnych wartości, nietolerancja wobec słabości (zarówno swojej, jak i czyjejś),
przejawianie silnej skłonności do karania, podejrzliwość, niezwykły respekt dla
władzy”70. Zazwyczaj ludzie mający osobowość autorytarną wykazują skłonności do zachowań agresywnych wobec osób czy grup słabszych, niebędących
w stanie im się przeciwstawić. Za to wobec władzy lub innych autorytetów są
ulegli i pełni szacunku. O autorytaryzmie można myśleć jako o takim kształcie
prywatnej teorii rzeczywistości społecznej, który jest przede wszystkim wyrazem przeświadczenia o hierarchicznej organizacji stosunków międzyludzkich,
konieczności podporządkowania się autorytetowi oraz zawieszenia własnej podmiotowości71.
Przydatność wyników badań nad autorytaryzmem oraz alienacją do wyjaśniania
kwestii paranoi politycznej jest jednak ograniczona. W pierwszym okresie transformacji (1990–1994) syndrom autorytarny w osobowości był obecny bowiem
u 3/5–2/3 społeczeństwa72. Odsetek osób anomicznych w Polsce (1993–1997)
także oscylował wokół tych liczb, zaś badania pozostałych składników alienacji
dały nawet jej 85-procentowy wynik73. Jeśli przyjmiemy, że narzędzia badawcze
zostały poprawnie skonstruowane (co było przecież weryfikowane zgodnie z procedurami badawczymi w psychologii politycznej), to trudno – poza określonym
współczynnikiem korelacji – o jakiekolwiek głębsze tłumaczenia paranoi politycznej tak powszechnymi zjawiskami.
Uwagi zamykające
Wiemy już, że paranoja polityczna w niewielkim stopniu jest warunkowana
czynnikami społeczno-ekonomicznymi, nieco lepiej wyjaśniają ją czynniki psychologiczne. Paranoja, zarówno kliniczna, jak i polityczna wydaje się być nasycona negatywnymi stanami afektywnymi. Wspomniano już, że elementami paranoi
klinicznej są: wrogość, podejrzliwość i nieufność. Jednostka cierpiąca na paranoję
jest arogancka (przynajmniej pozornie), miewa skłonności do wyszydzania i wy69
K. Korzeniowski, Utrata i poszukiwanie…, s. 317.
E. Aronson, Człowiek istota społeczna, Warszawa 1998, s. 398.
71
K. Korzeniowski, Autorytaryzm i jego psychopolityczne konsekwencje, w: Podstawy psychologii…, red. K. Skarżyńska, s. 63.
72
Tamże, s. 66.
73
K. Korzeniowski, Utrata i poszukiwanie…, s. 299.
70
124
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Paranoja a paranoja polityczna
śmiewania się z innych. Paranoja polityczna bywa z kolei sposobem na uporządkowanie złożonego i trudnego do zrozumienia świata społeczno-politycznego. Tego
typu myślenie może być po prostu sposobem, w jaki jednostka stara się uporządkować skomplikowany, pełen wieloznaczności, trudny do zrozumienia świat, w którym żyje. Przekonanie o spisku może wyjaśnić sytuacje, których nie sposób inaczej
wytłumaczyć. Na przykład, wyjaśnienie, że Lee Harvey Oswald był wykonawcą
(a właściwie, jednym z wykonawców) szeroko zakrojonego spisku (zabójstwo prezydenta Stanów Zjednoczonych, Johna F. Kennedy’ego) było tak powszechne, że
nie sposób wiązać go z jakąkolwiek patologią, czy innymi, szczególnymi predyspozycjami osób wierzących w taką wersję wydarzeń74.
Badania przeprowadzone w Polsce w 1999 roku wykazały, że paranoja polityczna jest zjawiskiem dość powszechnym, a paranoiczne przekonania polityczne ma wyznawać ok. 40% osób badanych75. Trudno zatem przypuszczać, aby
wszyscy – a nawet znaczna część – nosiciele takich przekonań byli paranoikami
klinicznymi. Jeśli przyjrzymy się stwierdzeniom ze skali paranoi politycznej76,
to pod wieloma z nich bylibyśmy gotowi się podpisać wówczas, gdyby zastosowany w stwierdzeniu kwantyfikator był nie tak szeroki. Na przykład, przekonanie, że w polityce wiele rzeczy nie dzieje się jawnie a decyzje podejmowane
są poza oglądem opinii publicznej, nie wydaje się paranoiczne (por. ze stwierdzeniem ze skali PP: „W polityce tak naprawdę, nic nigdy nie dzieje się jawnie;
wszystkie kluczowe polityczne decyzje podejmowane są w ukryciu”, „Wszystkie
wydarzenia polityczne są wynikiem tajnych działań i ustaleń, o których szary
obywatel nie ma zielonego pojęcia”). Podając wyniki badań dotyczących paranoi politycznej często – w moim odczuciu – nietrafnie, sumuje się odpowiedzi
„zdecydowanie się zgadzam” i „raczej się zgadzam”. Ów szeroki kwantyfikator
(wszystkie, nic, nigdy) może przecież u człowieka mającego wiedzę na tematy
polityczne, powodować tak odpowiedź „raczej się nie zgadzam”, jak i „raczej się
zgadzam”77.
Ambiwalentne odczucia powodują z kolei stwierdzenia, dotyczące tego, kto realnie sprawuje władzę – czy bowiem powszechna wiedza o lobbowaniu niektórych
decyzji politycznych (mająca także – jak w przypadku niektórych ujawnionych
„afer” – charakter korupcyjny), o zapewnieniu częstokroć lepszych warunków kapitałowi zagranicznemu niż krajowemu, nie może być nieparanoiczną przesłanką
do – przyznajmy, upraszczających – stwierdzeń o tym, że władza realnie sprawowana jest przez inne instytucje niż te określone w polskim porządku konstytucyjnym (por. „To nie rząd nami rządzi; ci co naprawdę nami sterują nie są w ogóle
znani”, „Nigdy nie poznamy tych, którzy, tak naprawdę, sprawowali, sprawują
74
Niemal trzydzieści lat po wydarzeniach 1964 roku badania ankietowe wykazują, że trzy
czwarte ludności Stanów Zjednoczonych wierzy, iż Oswald był spiskowcem, a podobna liczba podejrzewa, że władze zatuszowały sprawę. Za: D. Pipes, Potęga spisku..., s. 31.
75
K. Korzeniowski, Utrata i poszukiwanie…, s. 315.
76
Skala paranoi politycznej składa się z szesnastu stwierdzeń. Połowa to pozycje buforowe,
charakterystyczne dla autorytaryzmu, połowa zaś diagnozuje paranoję polityczną.
77
K. Korzeniowski, Utrata i poszukiwanie…, s. 315.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
125
Piotr Motyka
i będą sprawować władzę nad nami”, „Zmiany w polskich bankach mają na celu
przejęcie kontroli nad Polską”)78.
Można zatem stwierdzić, że zaprezentowany wywód dał negatywną weryfikację podanej tezy badawczej.
Słowa kluczowe: alienacja polityczna, myślenie spiskowe, paranoja kliniczna,
paranoiczna osobowość, paranoja polityczna
Paranoia and political paranoia
The article reviews, distinguish, and clarify various definitions of paranoia and concepts
associated with it, which – in scientific and everyday discourses – tend to be used alternatively or not always reasonably combined. We put a specific focus on separation between
clinical paranoia and, often confused with it, paranoid schizophrenia, paranoid personality,
as well as the phenomenon of political paranoia. We demonstrated that there is a special
need to differing understandings of clinical paranoia – as a disease; and political paranoia –
as a specific way of organizing the complicated world of politics. The article also analyzes
the tools used to study political paranoia in Poland – the scale of political paranoia.
Key words: political alienation, conspiracy thinking, clinical paranoia, paranoid personality, political paranoia
Paranoïa et paranoïa politique
Dans l’article sont passées en revue, différenciées et mises en ordre les différentes définitions de la paranoïa et des concepts qui y sont associés, qui – autant dans le discours scientifique que dans le langage courant – ont tendance à être utilisés de façon interchangeable ou
pas toujours raisonnablement combinée. L’accent est mis en particulier sur la spécificité de
la paranoïa clinique et de la schizophrénie paranoïde souvent confondue avec elle, ainsi que
sur la spécificité de la personnalité paranoïaque et du phénomène de la paranoïa politique.
Il a été démontré qu’il est particulièrement nécessaire d’appréhender d’une manière différente:
la paranoïa clinique – en tant que maladie; et la paranoïa politique – comme un moyen spécifique d’apprivoiser le monde compliqué de la politique. L’article analyse également les outils
utilisés pour étudier la paranoïa politique en Pologne – l’échelle de la paranoïa politique.
Mots-clés: aliénation politique, raisonnement complotiste, paranoïa clinique, personnalité paranoïaque, paranoïa politique
Паранойя и политическая паранойя
В статье представлен обзор, различия и попытка введения порядка в разные понятия дефиниции паранойи и понятий связанных с ней, которые – как в научном,
так и повседневном дискурсах – бывают использованы заменителями или не всегда обосновано соединены. Внимание уделено, в частности, клинической паранойи
и часто путанной с ней параноидной шизофрении, а также на параноидной личности
78
Inne stwierdzenia w skali są już bardziej trafne – dotyczy to szczególnie tych z nich, a których obecna jest spiskowość oraz celowość działań. Por. „Ci, którzy twierdzą, że istnieją na świecie
potężne, ukryte siły spiskujące przeciwko Polsce, mają wiele racji”, „Obecny chaos polityczno organizacyjny jest spowodowany celowym działaniem”.
126
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Ключевые слова: политическое отчуждение, конспиративное мышление, клиническая паранойя, параноидная личность, политическая паранойя
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Paranoja a paranoja polityczna
и на явление политической паранойи. Указано также особую потребность различного
понимания: клинической паранойи – как болезни; и политической паранойи – как
особого способа организации сложного мира политики. В статье также анализируются инструменты, используемые для исследования политической паранойи в Польше
– масштаб политической паранойи.
127
Bolesław Piasecki
Motywacje agentów
służb specjalnych
Z perspektywy funkcjonowania służby specjalnej trudno przecenić znaczenie
rodzaju i charakterystyki motywacji skłaniającej agenta do podjęcia i kontynuowania współpracy1. Biorąc pod uwagę stopień ryzyka wiążącego się z byciem agentem, należy stwierdzić, że motywacje do tego typu działania muszą kompensować
zagrożenia z tym związane. Polskie prawo w tym zakresie nie jest restrykcyjne, co
powoduje niski poziom odstraszania poprzez wymiar kary w przypadku skazania.
Niemniej jednak w wielu krajach za szpiegostwo grożą najcięższe wyroki, włączając wyrok śmierci czy bezwzględne dożywocie. Poza karami przewidzianymi
przez prawo agent musi liczyć się z trudnościami natury osobistej, na przykład
utratą prestiżu, pozycji społecznej czy nawet rodziny. Ustalenie motywacji, a także
bona fides, jest kluczowe przy każdym werbunku i ma dalekosiężne konsekwencje.
Błędna ocena wyżej wymienionych czynników może doprowadzić do poważnych
problemów nie tylko służby specjalnej i ich operacje, ale także państwo i jego politykę międzynarodową, a więc także interesy.
Mając na uwadze złożoność problemu, a także jego wagę i konsekwencje dla
polityki państwa, uzasadnione jest dokładne i ciągłe badanie przedmiotowego zagadnienia. Na przestrzeni ostatnich 75 lat dokonały się widoczne zmiany w wiodących motywacjach agentów, a także uwidoczniły się różnice między sposobami
działania poszczególnych służb specjalnych w tym zakresie. Dynamika motywacji,
ich złożoność i zmiana w czasie z pewnością nie pozwalają na jednorazowe i jednowymiarowe rozstrzygnięcie o głównym powodzie, dla którego agenci decydują
się na pozornie irracjonalną współpracę2.
1
Agenta służb specjalnych charakteryzuje tajność jego agenturalnej relacji ze służbą. W związku
z powyższym, agentów nie należy mylić z funkcjonariuszami czy pracownikami kadrowymi służb specjalnych. Filmowy James Bond nie jest agentem, a funkcjonariuszem brytyjskiego wywiadu. Agentem
brytyjskiego wywiadu byłby np. Irańczyk zwerbowany, aby szpiegować dla Wielkiej Brytanii.
2
F.M. Begoum, Observation on the Double Agent, „Studies in Intelligence” 1962, nr 6 (1), s. 57–72.
128
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
3
4
5
6
Motywacje agentów służb specjalnych
Najpopularniejszy podział motywacji agentów jest określany akronimem MICE
(Money – pieniądze, Ideology – ideologia, Coercion – przymus, Ego lub Excitement – ego lub ekscytacja). Lata stosowania w wielu opracowaniach popularnonaukowych tego podziału sprawiły, że jest on najbardziej znany. Klasyfikacja ta nie
jest jednak wyczerpująca i z pewnością nie pozwala na kompleksowe zrozumienie
motywacji przyświecających agentom. Wśród argumentów na rzecz współpracy ze
służbami specjalnymi można wymienić także korzyści osobiste, polityczne, ambicje, a nawet poczucie obowiązku3. W celu zrozumienia i odpowiedniej klasyfikacji
motywacji agentów pracujących dla służb specjalnych należy pamiętać o wielkowymiarowości i kompleksowości tych czynników.
Pieniądze są uznawane za najpowszechniejszy i najłatwiejszy do wytworzenia
motywator. Od początku istnienia władzy i związanych z nią służb specjalnych
pieniądze były jednym ze środków pozyskiwania informacji. Niekiedy są one
określane jako główny motywator do współpracy4. Praktyka pokazuje jednak,
że służby specjalne za informacje zazwyczaj nie płacą zawrotnych sum. Jest to
jeden z powodów, dla których koszty wywiadu osobowego są znacznie niższe od
kosztów wywiadu technicznego. Motywacja finansowa występująca jako główny
czynnik jest najczęściej spotykana w przypadku „jednorazowych” agentów – ludzi, który chcą podreperować swój budżet jednokrotną sprzedażą informacji niejawnych. Tak było w przypadku Iana Parra, inżyniera i weterana, który w marcu
2002 roku zadzwonił do ambasady Rosji w Londynie i zaoferował sprzedaż dokumentów dotyczących rakiet typu Cruise za 150 000 funtów. Brytyjski kontrwywiad przeprowadził wówczas operację pod fałszywą flagą, wysyłając oficera MI5
– przedstawiającego się jako Aleksej, który spotkał się z Parrem5. W przypadku
dłuższej współpracy, dotyczącej znacznie poważniejszych danych, częstokroć ludzie ryzykowali swoje życie dla sum stanowiących ich drugą pensję. Czy zatem
robili to tylko dla pieniędzy? Biorąc pod uwagę ewentualne konsekwencje w przypadku aresztowania, trudno to sobie wyobrazić, zakładając czysto racjonalną kalkulację. Mimo łatwości tworzenia motywacji finansowej nie jest ona uznawana
za godną zaufania. Bez trudu bowiem źródło może sprzedać informacje innej zainteresowanej służbie. Istnieje ponadto duże zagrożenie wytwarzania fałszywych
informacji w celu wyłudzenia dodatkowych środków finansowych czy też przekazywania tych samych informacji innym służbom. Agenci, których można określić
mianem freelancerów – pracujący dla różnych służb w zależności od ceny, istnieli
w początkowych latach zimnej wojny, kiedy to sytuacja operacyjna, a także chaos
i dynamiczna zmiana paradygmatu działań zachodnich służb sprzyjały tego typu
działalności6. W związku ze stopniowym wzrostem profesjonalizmu służb specjalnych i zniknięciem pustki obecnej po drugiej wojnie światowej, typ agentów
niezwiązanych na stałe z żadną służbą, praktycznie przestał istnieć. Gdy czynnik
Ch. Felix, A Short Course in the Secret War, Lanham 2001, s. 54.
M. Herman, Intelligence Power in Peace and War, Cambridge–New York 1996, s. 64.
N. West, Historical Dictionary of British Intelligence, Lanham 2014, s. 465.
Ch. Felix, A Short Course…, s. 55.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
129
Bolesław Piasecki
finansowy odgrywa najważniejszą rolę, pojawiają się pytania dotyczące lojalności
źródła – zarówno obecnie, jak i w przyszłości. To kwestia absolutnie kluczowa,
dlatego trudno rekomendować takie rozwiązania. Ponadto osoby motywowane finansowo trudniej przekonać do uważnego korzystania z dodatkowych środków
finansowych. Jest to niebezpieczne, gdyż nagły wzrost stopy życiowej jest jasnym
sygnałem dla kontrwywiadu7. Ze względu na wyżej omówione czynniki generujące wysokie ryzyko w wielu instrukcjach i podręcznikach służb specjalnych nie
zaleca się prostego „kupowania” agentów8.
Czynnik ideologiczny często motywuje do współpracy ze służbami specjalnymi. Choć statystycznie występuje on rzadziej niż motywacje finansowe, to zalety
agentów motywowanych ideologią są trudne do przecenienia. Tego typu czynnik
motywacyjny jest silnie zinternalizowany – wynagradza agentowi trudy i ryzyko
w najbezpieczniejszy możliwy sposób. Aby doszło do współpracy, ideologia ta
musi odgrywać bardzo ważną rolę w życiu agenta. Wśród zalet tego typu motywacji można omówić względnie dużą odporność agenta na próby odwrócenia. Ponadto proces prowadzenia i kontroli agenta wydaje się być łatwiejszy niż w przypadku
agenta motywowanego szantażem. Istnienie tzw. dźwigni biograficznych czy też
materiałów nacisku (tzw. „kompromatów”) może zostać odkryte przez kontrwywiad, podobnie jak nagły wzrost stopy życiowej może być sygnałem alarmującym.
Ideologia nie posiada tego typu wad. Szpiedzy motywowani wyznawaną przez siebie ideologią bez problemu przez lata funkcjonowali w świecie zupełnie sprzecznym z ideą, dla której pracowali. Wyznawane poglądy nie muszą mieć zewnętrznej
emanacji, na przykład w postaci zapisania się do partii komunistycznej, która dla
kontrwywiadu byłaby znakiem ostrzegawczym. Ponadto ewolucja ideologiczna
jest co prawda możliwa, ale częstokroć wymaga trudnego do spełnienia warunku całościowego zanegowania swoich dotychczasowych czynów przez niektórych
postrzeganych jako wypełnianie misji życiowej. Podatność tego typu motywacji
na ewolucję jest mniejsza niż w przypadku stosowania, na przykład, szantażu9.
Motywację ideologiczną można określić jako najpewniejszą i najbardziej pożądaną. Nie jest ona oczywiście pozbawiona wad i zagrożeń, ale ze względu na jej
stałość i swoistą samowystarczalność jest najbezpieczniejsza oraz najtrwalsza ze
wszystkich.
Kolejnym czynnikiem, który bywa wykorzystywany w procesie motywacyjnym
agentów, jest wspomniany już szantaż. W takiej sytuacji dana służba wytwarza, inspiruje powstanie lub wchodzi w posiadanie materiałów kompromitujących daną
osobę, a następnie grozi ujawnieniem w przypadku odmowy współpracy10. Konsekwencje ujawnienia „haków” mogą być różne – od utraty prestiżu społecznego
7
M.D. Peterson, The Widow Spy. My CIA Journey from Jungles of Laos to Prison in Moscow,
Wilmington 2012, s. 120–121.
8
Zob: R. Burkett, An Alternative Framework for Agent Recruitment: From MICE to RASCLS,
„Studies in Intelligence” 2013, nr 57 (1).
9
I.A. Serov, Work with Walk-ins, „Studies in Intelligence” 1964, nr 8 (1), s. 21–22.
10
J. Larecki, Wielki leksykon służb specjalnych świata. Organizacje wywiadu, kontrwywiadu i policji politycznych świata, terminologia profesjonalna i żargon operacyjny, Warszawa 2007, s. 653.
130
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Motywacje agentów służb specjalnych
i kłopotów natury osobistej, aż po odpowiedzialność karną, np. za szpiegostwo.
Jest to jedno z typowych działań służb chińskich wobec zachodnich dziennikarzy.
Za pomocą kontaktu telefonicznego dziennikarz jest informowany o cennych materiałach, które rzekomo uczciwa osoba ma do przekazania. W rzeczywistości jest
to prowokacja służb mających na celu doprowadzenie do sytuacji, w której dany
dziennikarz może być oskarżony o działanie niezgodne z prawem11. Częstokroć
tego rodzaju działanie dotyczy także osób bliskich werbowanej osobie12. Szantaż
i inne sytuacje, które wymuszają pracę agenturalną dla służby, prowadzą do relacji,
w której agent postrzega swojego oficera prowadzącego jako wroga. W związku
z tym agent, który de facto jest zmuszany do współpracy, stara się doprowadzić do
sytuacji, w której służba prowadząca przestanie dysponować dźwignią biograficzną. W oczywisty sposób kontrwywiad staje się pewnego rodzaju sprzymierzeńcem
w myśl zasady „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”. Nawet jeżeli współpraca na podstawie szantażu trwa, to służba prowadząca z trudem może stwierdzić,
jak długo taki stan rzeczy będzie w oczach agenta najlepszą możliwą opcją. Z powodu wrogości wobec oficera prowadzącego, reprezentującego ważny i niechciany
element życia osoby zmuszonej do współpracy, agent może zostać z powodzeniem
odwrócony i z chęcią działać na szkodę szantażujących go osób. Dodatkowo należy pokreślić, że wiarygodność oceny informacji agenta motywowanego poprzez
szantaż jest poważnym problemem. Dlatego też najczęściej szantaż stosowany jest
krótkoterminowo, w zamian za konkretną informację. Zmniejsza to prawdopodobieństwo odwrócenia agenta przez służbę kontrwywiadowczą oraz fałszowania informacji, a także pokazuje jasną drogę wyjścia z sytuacji i zakończenia współpracy.
W przypadku przedłużającego się współdziałania służby wykorzystujące szantaż,
mając na uwadze jego fundamentalne wady, starają się doprowadzić do zmiany
motywacji, kładąc akcent na inne czynniki (np. podkreślając istotność agenta czy
tworząc quasi-partnerską relację) i dążąc do zapomnienia o prawdziwych początkach współpracy.
Czynnik osobisty często bywa niedoceniany jako motywacja do działań szpiegowskich. Niejednokrotnie urażone ego, zaniżone poczucie wartości, ekscytacja
lub chęć wywarcia wpływu na otaczającą rzeczywistość stanowią istotny element
w skomplikowanych motywacjach ludzi decydujących się na współpracę z obcą
służbą. Zrozumienie i wczucie się w motywacje natury osobistej jest wyjątkowo
trudne, wymaga dużej wiedzy oraz doświadczenia z zakresu psychologii. Co więcej, niektóre czynniki mające wpływ na motywacje, na przykład traumatyczne wydarzenia z dzieciństwa czy patologiczne relacje z ojcem, jak było to w przypadku
R. Hanssena, są trudne do wykrycia i odpowiedniego zbadania. Frustracja, chęć
zemsty czy fantazjowanie na temat przeżycia przygody były częstokroć wykorzystywane przez służby sowieckie w USA jako elementy będące przedmiotem
11
N. Eftimiades, Chinese Intelligence Operations, Annapolis 2011, s. 78.
R. Godson, Dirty Tricks or Trump Cards. U.S. Covert Action & Counterintelligence, New
Brunswick 2008, s. 191.
12
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
131
Bolesław Piasecki
manipulacji w celu nawiązania współpracy13. Ego bywa określane jako drugi najczęściej występujący czynnik w motywacjach Amerykanów zdradzających swój
kraj14. Innym typem motywacji opartej na czynnikach osobistych jest chęć przeżycia przygody. Christopher Cooke, zanim nawiązał współpracę z Sowietami, fantazjował i opowiadał o byciu szpiegiem, a nawet odgrywał scenki z tym związane.
Twierdził, że planował swoją pracą wywierać wpływ na politykę Związku Sowieckiego, chcąc dokonać w tym zakresie bliżej nieskonkretyzowanego „przełomu”15.
W motywacjach agentów, w których istotną rolę odgrywa poczucie ekscytacji czy
ważności swojej osoby i czynów, obserwowalny jest mechanizm „dzielenia się”
i „podpowiadania” prawdy o swojej działalności. Osoba pracująca z takich pobudek częstokroć w ramach swoiście rozumianej „gry” niejako w zakamuflowany
sposób przekazuje informacje otoczeniu na temat swojego faktycznego działania.
Tak było w przypadku Dawida Barnetta, który – choć zatrzymany z innych powodów – w rzeczywistości dostarczał wcześniej informacje mogące doprowadzić
do dekonspiracji. Między innymi z wyżej wymienionych powodów prowadzenie
agenta motywowanego przez ego wymaga dużej zręczności w podtrzymywaniu
poczucia wartości i jednoczesnej jego kontroli.
Zakreślając cezurę od początku drugiej wojny światowej do dzisiaj, można stwierdzić, że najczęściej wykorzystywane motywacje są zależne od okresu historycznego,
a konkretniej – od związanych z nim wydarzeń społeczno-politycznych. Można zatem zaobserwować istotne zmiany głównych czynników motywujących na przestrzeni ostatnich 75 lat. Okres walk wyzwoleńczych i licznych ruchów oporów w całej
Europie sprzyjał motywacjom patriotycznym do tego stopnia, że oficerowie alianccy niejednokrotnie musieli jedynie nawiązać kontakt z już istniejącymi strukturami
lub osobami chcącymi pracować na rzecz niepodległości własnego kraju. W owym
czasie służba werbująca częstokroć nie potrzebowała katalizatora, gdyż wiele osób
– mimo zagrożenia życia – już było gotowych na współpracę. Główne wyzwanie stanowiła odpowiednia weryfikacja i konspiracja agentów, co z powodu braku profesjonalizmu i przeszkolenia niejednokrotnie sprawiało duże problemy. Najważniejszym
czynnikiem była tutaj daleko idąca zbieżność interesów w sprawach strategicznych
pomiędzy państwami alianckimi a grupami oporu. O ewentualnych rozbieżnościach
strona słabiej poinformowana, a więc agenci, dowiadywali się znacznie później.
Poza pobudkami patriotycznymi, czy też płynącymi z poczucia obowiązku, istotną
rolę odgrywała także ideologia. Odnosiło się to zwłaszcza do służb sowieckich tworzonych przed drugą wojną światową, licznych nielegałów16 i agentów penetracyj13
J.E. Harvey, H. Klehr, A. Vassiliev, Spies. The Rise and Fall of the KGB in America, New
Haven 2009, s. 546.
14
R.W. Pringle, Historical Dictionary of Russian and Soviet Intelligence, Lanham 2006, s. 111.
15
National Counterintelligence Centre, w: A Counterintelligence Reader: Post-World War II to
Closing the 20th Century, red. F.J. Rafalko, Washington 2004, s. 258–259.
16
Typ funkcjonariusza wywiadu stworzony przez Rosjan na początku XX wieku. Nielegał jest
oficerem wywiadu, który żyje w obcym kraju pod fałszywymi (często przejętymi od prawdziwego
obywatela) danymi. Nie utrzymuje żadnych kontaktów z legalną rezydenturą (np. przedstawicielstwem dyplomatycznym), działa w warunkach najgłębszego zakonspirowania.
132
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Motywacje agentów służb specjalnych
nych17. Względnie młoda wówczas ideologia komunistyczna, wzmocniona kryzysem
gospodarek kapitalistycznych, stanowiła istotne narzędzie w motywacji sowieckich
szpiegów na całym świecie. Aż do lat 50. XX wieku to właśnie wyidealizowany obraz
komunizmu był najistotniejszym i często jedynym motywatorem głęboko zakonspirowanych agentów sowieckich. W końcowym okresie zimnej wojny, wywiad sowiecki
zdawał sobie sprawę, iż komunistyczna motywacja ideologiczna jest niemalże niemożliwa do osiągnięcia na Zachodzie. Dlatego też w podręcznikach szkoleniowych istniała
reguła, iż osoba chcąca być agentem sowieckim z powodów ideologicznych, powinna
być natychmiast odrzucona jako prowokator18.
Warto zauważyć, że gros sukcesów wywiadowczych odniesionych przez służby
sowieckie w czasie pierwszych lat zimnej wojny należy przypisać właśnie agentom
motywowanym ideologicznie. Ten stan rzeczy zaczął się zmieniać po 1956 roku,
a począwszy od lat 60. znaczenie ideologii jako pierwszorzędnego czynnika wśród
agentów sowieckich osłabło19. Coraz częściej wykorzystywany był szantaż, a także inne motywacje wewnętrzne oraz oczywiście motywacje finansowe (zwłaszcza
w przypadku oferentów)20.
Należy nadmienić, że w przypadku agentów państw zachodnich, głównie Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych, proces ewolucji głównych motywacji
był odwrotny. Z powodu licznych trudności z operowaniem w ramach stanu permanentnego zagrożenia i kontroli w Związku Sowieckim zachodnie służby specjalne
miały duże problemy z werbunkiem osobowych źródeł informacji. Najcenniejsi
agenci zachodni byli oferentami przypisującymi sobie motywacje ideologiczne,
częstokroć – z powodów bezpieczeństwa – nie mogąc wykorzystać ewentualnych
zasobów finansowych. Dlatego też służby zachodnie oferowały odkładanie środków dla swoich agentów w zachodnich bankach, które byłyby do ich dyspozycji
po ucieczce na Zachód. Na przykładzie Stanów Zjednoczonych można stwierdzić,
że statystycznie do 1989 roku motywacje finansowe były przeważające. Po upadku żelaznej kurtyny obok motywacji finansowych pojawiła się inna, bardzo ważna kategoria – podwójna lojalność. Globalizacja i łatwość w przekraczaniu granic
sprawiły, że zmiana miejsca zamieszkania stała się łatwiejsza niż kiedykolwiek.
Emigracja w celach edukacyjnych czy zarobkowych nie stanowi większego problemu. To z kolei doprowadziło do zjawiska podwójnej lojalności – wobec kraju, w którym się mieszka od lat, ale i wobec ojczyzny. Jak wspomniano, dziś te
elementy są pieczołowicie wykorzystywane i oznaczają największe problemy dla
kontrwywiadu amerykańskiego21.
17
Ch. Andrew, W. Mitrochin, Archiwum Mitrochina. KGB w Europie i na Zachodzie, Poznań
2009, s. 88.
18
S.A. Herrington, Traitors Among Us. Inside the Spy Catcher’s World, New Jork 1999, s. 24.
19
J.E. Haynes, H. Klehr, Early Cold War Spies. The Espionage Trials that Shaped American
Politics, Cambridge–New York 2006, s. 230.
20
J. Fox, M. Warner, Counterintelligence. The American Experience, w: Vaults, Mirrors, and
Masks. Rediscovering U.S. Counterintelligence, red. J.E. Sims, B. Gerber, Washington 2009, s. 61.
21
Zob. K.L. Herbig, Changes in Espionage by Americans: 1947–2007, Departament Obrony
Stanów Zjednoczonych, 2008.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
133
Bolesław Piasecki
Wiele zależy także od służby, dla której pracuje dany agent, jej charakterystyki i modus operandi. Podejście służb specjalnych do realizowanych operacji jest
efektem częstokroć wiekowych przemian, w których istotną rolę odgrywają czynniki społeczno-polityczne oraz cywilizacyjne. Są one przyczynami istotnych różnic między sposobem działalności kontrwywiadu i – w mniejszym stopniu – wywiadu na całym świecie. Dlatego też choć w operacjach werbunkowych używa się
podobnych procedur (np. sześciostopniowy proces werbunku i prowadzenia agenta), to często różnie podchodzi się do bardziej szczegółowych zagadnień z zakresu
motywacji i prowadzenia agentów. Służby rosyjskie czy chińskie chętniej tworzą
materiały kompromitujące, a następnie wykorzystują je, by szantażować, zmuszając do współpracy22. Jest to także nieodzownie związane z silnie hierarchiczną relacją między oficerem prowadzącym a agentem, a także oczekiwaną biernością
i pełną kontrolą będącą rezultatem charakteru reżimu23. Poza uwarunkowaniami
historycznymi istotną rolę odgrywają także bieżące okoliczności, w których dana
służba funkcjonuje. Jako przykład wpływu uwarunkowań bieżących można podać sposób tworzenia i plasowania agentury przez Ministerstwo Bezpieczeństwa
Państwowego Chińskiej Republiki Ludowej. Chińskie służby wykorzystują fakt,
że wielu Chińczyków wyjeżdża na Zachód i takim osobom składają propozycję
współpracy. Dotyczy to szczególnie dziennikarzy, studentów czy naukowców. Należy zaznaczyć, że częstokroć osoby typowane przez służby chińskie wyjazd organizują samodzielnie, a przedstawiciele MBP ChRL zgłaszają się po rozpoczęciu
procesu wizowego24. Innym przykładem podobnego wykorzystywania okoliczności bieżących jest działalność wywiadu kubańskiego DGI (Dirección General de
Inteligencia), który dużą część swoich niezaprzeczalnych sukcesów zawdzięcza
mieszkającym w USA agentom posiadającym korzenie kubańskie25. Oficerowie
służb amerykańskich są natomiast uczeni, że stosowanie szantażu generalnie powinno być unikane, gdyż częstokroć jest kontrskuteczne26. Znacznie częściej amerykańskie służby specjalne funkcjonują poprzez pryzmat pieniędzy jako motywatora i narzędzia służącego do kontroli agentów27.
Motywacje można podzielić ze względu na ich źródło. Można wyróżnić motywacje wewnętrzne, czyli takie, których źródło leży po stronie agenta, oraz motywacje zewnętrzne – takie, których źródłem jest służba werbująca. Ma to istotne znaczenie dla stałości i jakości pracy agenta, a także możliwości zaufania mu
w sytuacjach, gdy szczegółowa kontrola nie jest możliwa, na przykład ze względu
na ochronę kontrwywiadowczą przeciwnika. Motywacje wewnętrzne są z reguły
trwalsze oraz w bardziej bezpieczne i użyteczne dla służby werbującej. W rze22
J.T. Richelson, Foreign Intelligence Organizations, Cambridge 1988, s. 32; Ch. Felix, A Short
Course…, s. 56.
23
Jest to bardzo ciekawe i istotne zagadnienie zasługujące na pogłębione badania, także na polu
interdyscyplinarnym. Zob. Ch. Felix, A Short Course…
24
N. Eftimiades, Chinese Intelligence…, s. 76–93.
25
B. Latell, Castro’s Secrets. The CIA and Cuba’s Intelligence Machine, New York 2012, s. 240.
26
J.M. Olson, Fair Play. The Moral Dilemmas of Spying, Washington 2006, s. 49.
27
Ch. Felix, A Short Course…, s. 47.
134
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Motywacje agentów służb specjalnych
czywistości werbunek polega wówczas na znalezieniu człowieka, których chce
być zwerbowany, oraz odpowiednim rozwidnieniu i eksploatacji czynników motywujących. Taki typ agentów występuje częściej. Do rzadkich należą przypadki,
w których agentami zostają osoby tego niechcące28. W zeznaniach wielu ujawnionych agentów częstokroć znajdują się fragmenty mówiące o fantazjowaniu na
temat próby werbunku przez wrogą służbę i ciągłym podejmowaniu – wówczas
jeszcze hipotetycznej – decyzji o przyjęciu propozycji.
W wielu przypadkach motywacja wewnętrzna jest niewystarczająca do decyzji
o zdradzie i wymaga swoistego „aktywowania” ze strony służby chcącej zwerbować daną osobę. Dzięki uprzedniemu rozpracowaniu służba werbująca wykorzystuje
manipulacje i mechanizmy psychologiczne tak, aby pobudzić już istniejący czynnik
mogący stanowić motywację do zdrady. W szczególności można tu wyróżnić elementy, takie jak niedocenienie wartości przez przełożonych czy zemstę za złe traktowanie, swoiste udowodnienie wagi swoich czynów lub wpływu na losy państwa.
Powyższe elementy bywają nazywane katalizatorami, czasem są wręcz niezbędne
do popełnienia zdrady29. Wśród osób motywowanych wewnętrznie można wyróżnić grupę, u której motywacje są rozwinięte i dojrzałe do takiego stopnia, że sami
oferują pracę dla obcej służby. Główny wysiłek pracy służby przyjmującej oferenta
polega na weryfikacji jego bona fides na przestrzeni czasu z obawy przed prowokacją. Wielu oferentów w czasie zimnej wojny w rzeczywistości miało za zadanie
dezinformować. Sztandarowy przykład, na którego temat wciąż toczą się dyskusje,
stanowi Jurij Nosenko. Jego zadaniem była ochrona źródeł, które zdekonspirowały
P. Popova i O. Pieńkowskiego, a także zapewnienie CIA o nieuczestniczeniu KGB
w zamachu na prezydenta USA z 22 listopada 1963 roku30. Należy zaznaczyć, że
zeznania wielu uznanych przez zachodnie służby za uczciwych defektorów31 wzajemnie się wykluczają, co stanowi kolejną okoliczność każącą wątpić w szczerość
intencji wszystkich. W ramach modus operandi służb sowieckich bardzo wyraźnie
widać było tendencje do wysyłania oferentów w celach dezinformacyjnych. Bywało
jednak, że operacje te obracały się przeciwko mocodawcom, gdyż fałszywy oferent
zaczynał naprawdę współpracować, jak miało to miejsce w przypadku Dimitrija Polakowa32. Sowiecka strategia dezinformacji w celu ochrony źródła z pewnością jest
perspektywą, w świetle której warto rozważyć sprawę Edwarda Snowdena.
Motywacje zewnętrzne, które są kreowane przez służbę usiłującą zwerbować
daną osobę, mają zasadniczy defekt – nie są w pełni internalizowane przez agenta. Ustalenie stosunku agenta do służby, dla której pracuje, a także ocena ryzyka
związanego z operacją stają się trudniejsze. Motywowany w ten sposób agent wy28
V. Cherkashin, G. Feifer, Spy Handler. Memoir of a KGB Officer: The True Story of the Man
who Recruited Robert Hanssen and Aldrich Ames, New York 2005, s. 27.
29
G. Voelz, L. Moran, D. Philpott, Counterintelligence and Operational Security. Protecting
People, Facilities and Information, Longboat Key 2011, s. 26.
30
Zob. T.H. Bagley, Spy Wars: Moles, Mysteries, and Deadly Games, New Haven 2007.
31
Defektor – inaczej ucienikier. Oficer służby specjalnej uciekający z kraju i otwarcie współpracujący z dotychczas wrogą służbą.
32
Tamże, s. 173.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
135
Bolesław Piasecki
maga znaczenie większej kontroli, którą niejednokrotnie trudno osiągnąć w państwie trzecim. Co więcej, „zadaniowanie” i wymagania wobec agenta muszą być
dokładnie sprecyzowane na podstawie jego możliwości i optymalnego poziomu
ryzyka. Ponadto na przestrzeni czasu rośnie prawdopodobieństwo podjęcia przez
agenta gry przeciwko służbie, dla której pracuje. Wraz z upływem czasu i trwaniem współpracy zmieniają się czynniki, które o niej decydowały. Z powodu dynamicznej sytuacji i trudności w jej kontrolowaniu, a także ograniczonego zaufania
werbunki na podstawie tworzonych zewnętrznie motywacji nie zaliczają się do
najważniejszych, których dekonspiracja mogłaby poważnie zaszkodzić służbie
i jej operacjom. Tego typu werbunki najczęściej dotyczą agentów o niskim znaczeniu dla służby lub pozyskiwanych krótkoterminowo. Gdy wspominane przypadki przeradzają się w prace o ważniejszym znaczeniu, służby szukają możliwości
zmienienia pierwotnej motywacji poprzez inspirację. Ewolucja motywacji agenta
jest w tym przypadku czynnikiem bardzo istotnym, z czego zdawały sobie sprawę
służby sowieckie, radząc swoim oficerom, aby pozwolili zapomnieć zwerbowanym agentom, dlaczego dla nich pracują. Zastąpienie szantażu czynnikami, takimi
jak ego czy niedocenienie, ułatwia pracę służby i kontrolę agenta poprzez zmianę
podstawowej motywacji na wewnętrzną, zinternalizowaną.
Należy zaznaczyć, że jednowymiarowość motywacji w przypadku agentów nie
jest zjawiskiem częstym. W przeważającej większości kierują się oni indywidualną
„mieszanką” motywacji, które często stanowią wielowymiarowy i trudny do zrozumienia dla nich samych mechanizm psychologiczny. Aldrich Ames twierdził, że
rozpoczął współpracę z powodu problemów finansowych, które jednak szybko się
skończyły. Jak przyznawał, motywacje do dalszej współpracy były dla niego niejasne33. Innym przykładem złożoności motywacji może być sprawa Roberta Hanssena, któremu przypisuje się motywacje czysto finansowe, podczas gdy to czynniki
osobiste związane z poczuciem własnej wartości i mocy sprawczej, a także relacje
z ojcem odegrały istotną rolę we współpracy34. Hanssen uważał, że grał z obiema
służbami, pracując po równo dla każdej z nich, jednocześnie czerpiąc przyjemność
i satysfakcję z oszukiwania wszystkich dookoła 35. Innym przykładem uproszczenia
są motywacje ideologiczne szpiegów amerykańskich w Związku Sowieckim. Często przyjmuje się, że Dimitrij Polakow był motywowany przez patriotyzm rosyjski
i uważał przywódców komunistycznych za ciemiężycieli Rosjan36. Narracja ta po33
Zob. Raport Komisji Senatu Stanów Zjednoczonych ds. Wywiadu, An Assessment of the Aldrich H. Ames Espionage Case and Its Implications for U.S. Intelligence, listopad 1994, http://www.
fas.org/irp/congress/1994_rpt/ssci_ames.htm, dostęp: 11.2014 r. Z pewnością istotną rolę grał strach
w związku z wieloma aresztowaniami w 1985 r., a także przyzwyczajenie drugiej małżonki do wystawnego trybu życia.
34
Por. H. Prunckun, Counterintelligence Theory and Practice, Lanham 2012, s. 109.
35
R.W. Hunter, Spy Hunter. Inside the FBI Investigation of the Walker Espionage Case, Annapolis 1999, s. 188; FBI Counterintelligence and the Robert Hanssen Spy Case, http://www.spymuseum.
org/files/spycast/audio/2007_04_02_DAVEMAJOR.mp3, dostęp: 11.2014 r.
36
S. Grimes, J. Vertefeuille, Circle of Treason. A CIA Account of Traitor Aldrich Ames and the
Men he Betrayed, Annapolis 2014, s. 42–43.
136
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Motywacje agentów służb specjalnych
mija fakt niewyrażenia zgody na operację śmiertelnie chorego syna Polakowa na
Zachodzie. W efekcie decyzji władz sowieckich chłopiec zmarł37. Podobnie upraszczana bywa motywacja Johna Walkera, który bywa podawany jako sztandarowy
przykład agenta pracującego wyłącznie dla pieniędzy. Głębsza analiza sprawy siatki szpiegowskiej Walkera wskazuje na jego patologiczną postawę względem rodziny (bardzo unikał tematu okresu dorastania oraz relacji rodzinnych, utrzymując,
że nie mają najmniejszego związku z jego szpiegostwem), czerpanie satysfakcji
z oszukiwania otoczenia zawodowego, mszczenie się na US Navy, a także prowadzenie swoiście rozumianej „gry” z rządem USA w celu skorygowania polityki
względem ZSRS. Warto zaznaczyć, że elementy psychopatyczne i socjopatyczne
są skrzętnie ukrywane przez aresztowanych agentów. Dopiero pogłębiona analiza
jasno wskazuje na takie postawy – między innymi u Hanssena i Walkera38. Zatem
motywacje agentów, zwłaszcza tych zaliczanych do grona najcenniejszych, są zazwyczaj bardzo skomplikowanymi mechanizmami psychologicznymi, niejednokrotnie niejasnymi dla samego agenta. Dlatego też, w trakcie analizy motywacji
należy pamiętać o jej wielowymiarowości. Oznacza to, że na decyzje danej osoby
o współpracy z obcym wywiadem składać się może wiele czynników, z których
jedne grają role wiodące, a inne wspomagające w skomplikowanym budowaniu
motywacji do współpracy. W toku relacji agenta z oficerem prowadzącym może
dochodzić do inspiracji i „podmiany” motywacji w celu kontrolowanej jej ewolucji. Dzięki temu pod motywami ideologicznymi można ukrywać motywację finansową lub pod motywacją finansową można ukrywać szpiegowanie z powodu
kompleksów czy niedowartościowania.
Reasumując, zagadnienie motywacji przyświecających agentom pracującym
dla służb specjalnych jest materią rozległą, skomplikowaną i wymagającą dalszych
badań – zarówno z perspektywy kontrwywiadu, jak i wywiadu. Na szczególną
atencję wydaje się zasługiwać problem zależności modelu relacji agent–oficer prowadzący, zależności motywacji od charakterystyki służb, a także odniesienie motywacji do szerszego aspektu psychologicznego względem wyrządzonych szkód.
W literaturze przedmiotu i licznych przekazach popularnonaukowych nadmiernie
podkreślany jest czynnik finansowy, być może z powodu jego bezpośredniej wymierności. Innym nasuwającym się wnioskiem z badania motywacji agentów jest
problem podwójnej lojalności. Z punktu widzenia kontrwywiadu konieczne jest
rozpoznanie osób mogących odczuwać lojalność wobec zewnętrznego podmiotu
(np. z powodów historycznych czy rodzinnych) jako potencjalnych grup typowniczo-werbunkowych39 obcego wywiadu.
Słowa kluczowe: agent, wywiad, kontrwywiad, motywacje, szpiegostwo
37
V. Cherkashin, G. Feifer, Spy Handler…, s. 222.
M.J. Sulick, American Spies. Espionage against the United States from the Cold War to the
Present, Washington 2013, s. 102–104.
39
Grupa typowniczo-werbunkowa – grupa osób, których cechy wspólne sprawiają, iż są szczególnie uważnie rozpatrywane pod kątem możliwości pozyskania do współpracy.
38
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
137
Bolesław Piasecki
The motivations of intelligence agencies’ agents
The article is an attempt to describe the most common motivations of intelligence agencies’ agents, indicating both the pros and cons of various kinds. It introduced a division
between internal motivations (internalized) and external (created). Author placed in a historical perspective the most common motivations, as well as highlighted the impact of the
particular intelligence agency, for which the agent is working, on his motivations and relations with case officer. The article’s aim is to show the motivation of agents as a complex
psychological mechanisms, which simplification does not lead to the better understanding
of the problem, and therefore has a detrimental influence on the activities of intelligence
agencies.
Key words: agent, intelligence, counter-intelligence, motivation, espionage
Les motivations des agents des services secrets
Cet article tente de décrire les motivations les plus courantes des agents des services
secrets, en indiquant à la fois les inconvénients et les avantages de toutes sortes. Une ligne
de partage a été tracée entre les motivations internes (internalisées) et externes (créées).
L’auteur a placé dans une perspective historique les motivations les plus courantes et a souligné l’impact du service secret pour lequel travaille l’agent sur ses motivations et les relations avec son officier. Article vise à montrer les motivations des agents comme des mécanismes psychologiques complexes dont la simplification ne conduit pas à la compréhension
du problème et par conséquent est donc préjudiciable aux activités des services secrets.
Mots-clés: agent, renseignement, contre-espionnage, motivations, espionnage
Мотивации агентов спецслужб
Эта статья пытается описать наиболее распространенные мотивации специальных агентов, с указанием достоинств и недостатков определенных видов. Введено
разделение на внутреннюю (интернализированную) и внешнюю (созданную) мотивацию. Автор разместил в исторической перспективе наиболее распространенные
мотивации, а также подчеркнул влияние спецслужбы, на которую агент работает, на
его мотивации и отношение с ведущим офицером. Цель статьи показать мотивацию
агентов как сложный психологический механизм, упрощение которого не приводит
к пониманию проблемы и, следовательно, является вредным с точки зрения деятельности спецслужб.
Ключевые слова: агент, разведка, контрразведка, мотивация, шпионаж
138
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Socjologia
polityki
Agnieszka
Wrońska
Polacy i Niemcy: stereotypy
we wzajemnym postrzeganiu
Wstęp
Stosunki polsko-niemieckie były bez wątpienia jednymi z najbardziej burzliwych spośród wszystkich naszych relacji z pozostałymi sąsiadami w dziejach. Na
sposób, w jaki siebie odbieraliśmy, oddziaływał kształt sceny politycznej, rozwój
gospodarczy, stan stosunków międzynarodowych, sojuszy w Europie czy problemy
występujące w danym okresie w obu państwach. Mało jest narodów, w stosunku do
których żywilibyśmy tak ambiwalentne odczucia, jakie przejawiamy w kierunku
Niemców. Negatywne skojarzenia z najeźdźcą i okupantem po II wojnie światowej na długo zaważyły na wzajemnych relacjach. Pogłębiały nieufność, niechęć,
lęk, poczucie zagrożenia i nasilenie uczuć wrogości. Powstała nawet socjologiczna
nazwa tego zjawiska – syndrom niemiecki. Składa się na to pamięć historyczna,
nieufność, utajone urazy i jednocześnie poczucie podziwu i respektu przed silniejszym sąsiadem, lepiej rozwiniętym gospodarczo i technologicznie. Według Danuty
Kurczab ze Stowarzyszenia Dialog i Pojednanie „na sposób postrzegania jednego
narodu przez drugi wpływa tradycja historyczna i wzajemne kontakty. Na postrzeganie Polaków przez Niemców składają się zatem dwa główne elementy: obraz naszego kraju i narodu wyniesiony z tradycji, doświadczeń, zakorzeniony stereotyp
i wizerunek wynikający z obserwacji stosunków, oceny polityki i indywidualnej
znajomości Polski i jej mieszkańców”1.
Stereotyp pomaga odnieść się do grupy obcych, szczególnie, gdy brakuje nam
wystarczających informacji na jej temat, wiąże się z nim przekonanie o jego prawdziwości czy niezmienności w czasie, jest także pewnym skrótem myślowym, który poprzedza użycie rozumu. W konsekwencji może być uznany za sąd wartościujący i jednocześnie integrujący daną społeczność na zasadzie kontrastu my – oni.
Umysł ludzki potrzebuje do sprawnego funkcjonowania pojęć ogólnych. Stereoty1
D. Kurczab, G. Żuk, Polacy i Niemcy w Europie, Lublin 2000, s. 13–14.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
141
Agnieszka Wrońska
py stanowią rodzaj mapy, po której ludzie poruszają się we wzajemnych kontaktach. „Fenomen stereotypów, towarzyszył człowiekowi od zawsze, choć przecież
nie zawsze spełniały i nie zawsze spełniają one rolę wyłącznie negatywną. Jednak
w stosunkach polsko-niemieckich stereotypy oznaczają najczęściej głęboką niechęć, uprzedzenie, lekceważenie i nietolerancję, a niekiedy wręcz nienawiść”2.
Wizerunek Niemca w oczach Polaków w badaniach opinii publicznej
Polacy interesowali się sąsiadami zza zachodniej granicy. Złożyło się na to wiele
czynników: historia, która często angażowała obie strony, potencjał ekonomiczny
czy stosunki polityczne. Wizerunek narodu – i także państwa – powstaje na podstawie wzajemnych kontaktów obywateli, sposobu w jaki środki masowego przekazu
przedstawiają kraj i jego mieszkańców czy też właśnie stereotypów. Przez długie
lata na hasło Niemiec, czy Niemcy kojarzyła nam się II wojna światowa, porządek,
funkcjonalność, dokładność, rynek pracy. „Polska tragedia II wojny światowej stanowiła ostateczne zdawałoby się potwierdzenie tezy o odwiecznej wrogości Polaków
i Niemców. Dzisiaj dzięki rosnącej sympatii Polaków do Niemców, trudno byłoby w polskiej pamięci zbiorowej odnaleźć pozytywny stereotyp Niemca. W o wiele
większym stopniu niż historia obecnie kształtują go idole kultury masowej”3. Powoli
zmniejszyliśmy dystans, jaki nas dzielił w obszarze psychologiczno-społecznym.
Strach zastępowany jest przez akceptację i pewne oznaki serdeczności, otwartości na
siebie. Zawdzięczamy to w dużej mierze otwartym granicom, częstszym podróżom,
wymianom młodzieży czy kontaktom służbowym. Zaczynamy przełamywać stereotypy i opierać się na własnych doświadczeniach, relacjach, faktach.
Za najbardziej charakterystyczne cechy narodu niemieckiego w świadomości
Polaków Elżbieta Stadtmüller uznała „nacjonalizm, egoizm, poczucie wyższości,
ekspansjonizm, militaryzm, biurokratyzm, posłuszeństwo obywateli traktujących
władzę oraz państwo jako najwyższy autorytet. W dziedzinie życia społecznego
przyznawano Niemcom umiejętności: pracowitość, zdyscyplinowanie, uczciwość,
przestrzeganie zasad moralnych, prawa, umiłowanie porządku, czystości i szacunek dla rodziny”4.
Na podstawie badań Instytutu Spraw Publicznych możemy wykazać, że skojarzenia związane z naszym sąsiadem nie uległy dużym przemianom. Respondentom
zadawano pytanie otwarte, które dotyczyło luźnych skojarzeń związanych z Niemcami. Ich wypowiedzi zostały uporządkowane i podzielone na cztery grupy:
• kraj ładu i porządku – 51% ankietowanych; najczęściej pojawiały się tu takie
skojarzenia jak: dyscyplina, precyzja, solidność, sumienność, przestrzeganie
prawa, surowość obyczajów, porządek, ład, czystość, demokracja, pracowitość,
przedsiębiorczość, oszczędność, pragmatyzm, dążenie do perfekcji czy profe2
Polacy – Niemcy 1993. Materiały z konferencji, Mądralin 1993, s. 60.
Między obcością a bliskością. Polacy – Niemcy, red. R. Traba, Warszawa 2005, s. 12.
4
E. Stadtmüller, Granica lęku i nadziei. Polacy wobec Niemiec w latach dziewięćdziesiątych,
Wrocław 1998, s. 66.
3
142
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Polacy i Niemcy: stereotypy we wzajemnym postrzeganiu
sjonalizm; nic dziwnego, że powszechnie znane jest powiedzenie Ordnung muss
sein (Porządek musi być), które jednoznacznie kojarzone jest z Niemcami;
• okupant i najeźdźca – 34%; tu znalazły się takie określenia: trudna przeszłość,
wróg, krzywdy, zaborca, Grunwald, germanizacja, faszyzm, II wojna światowa,
okupacja, roboty przymusowe, napaść w 1939 roku, obozy;
• kraj dobrobytu – 16%: potęga w Europie, silne państwo, rozwinięte gospodarczo, mające wyższy standard życia, lepsze zarobki, dobre sklepy, marki, reprezentuje model kraju socjalnego i przyznaje wysokie zapomogi społeczne;
• rynek pracy – 4%: plantacje truskawek, szparagów, wino, wyjazdy zarobkowe
i praca na czarno5.
Coraz rzadziej myślimy o historii i przeszłości, a większą wagę przywiązujemy
do określeń związanych z solidnością, przedsiębiorczością i organizacją. Skojarzenia w dużej mierze zależą od wieku respondentów. Starsze osoby pamiętają jeszcze
wydarzenia związane z wojną i okupacją, jednak z upływem czasu spadek wskazań
z grupy określanej mianem „okupant i najeźdźca” będzie nieuchronny.
Mamy do czynienia ze zmianą pokoleniową, młodsze roczniki nie patrzą już na
Niemców przez pryzmat historii. Ten „znaczny wzrost skojarzeń Niemiec z krajem ładu, porządku i profesjonalizmu można również wytłumaczyć normalizacją
wzajemnych stosunków i kontaktów na poziomie społeczeństw po wejściu Polski
do UE (m. in. częstsze kontakty o charakterze partnerskim na poziomie zarówno
gospodarczym, jak i osobistym, np. turystyka, praca, handel)”6. Obserwujemy także rzadsze wymienianie Niemiec jako państwa dobrobytu. Przyczyną może być
poprawa stanu polskiej gospodarki i zmniejszanie się dystansu pomiędzy naszymi
krajami. Sąsiedzi nie przyjeżdżają już tak często do naszego kraju na tanie zakupy
z powodu umocnienia się kursu złotówki i ogólnego wzrostu cen w Polsce. Podobnie określenia związane z rynkiem pracy i pracą sezonową są już nieaktualne. Po
wejściu Polski do UE nastąpiła zmiana trendów migracyjnych, gdyż zdecydowana
większość naszych rodaków, jako cel podróży wybierała Wyspy Brytyjskie.
Jednocześnie możemy zaobserwować skracanie się dystansu między krajami.
Polskie społeczeństwo zawsze czuło się w pewien sposób inne od zachodniego sąsiada. Złożyły się na to dzielące nas „granice państwowe, językowe, w dużej mierze
religijne i cywilizacyjne, a zatem także kulturowe, można mówić też o granicach
mentalnych, różnicach charakteru narodowego”7. Te wszystkie elementy współtworzyły dominujące poczucie obcości. W 2000 roku poczucie obcości zauważało
64% ankietowanych, przy czym w 2009 roku odsetek ten zmniejszył się do 48%.
Co interesujące 16% badanych stwierdziło, że jesteśmy do siebie podobni. Jednak
największa zmiana „zaszła w latach 2000–2005 w związku z procesem przystępowania Polski do UE. Coraz mniej osób dostrzegało różnicę pomiędzy Polakami
a Niemcami. Najsilniej identyfikują się z zachodnim sąsiadem osoby młode, uczą5
A. Fronczyk, A. Łada, Niemcy i polityka europejska w oczach Polaków, w: Polska-Niemcy. Wzajemny wizerunek i wizja Europy, red. L. Kolarska-Bobińska, A. Łada, Warszawa 2009, s. 129–130.
6
Tamże, s. 129–130.
7
E. Stadtmüller, Granica lęku…, s. 65–66.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
143
Agnieszka Wrońska
ce się, wyższa kadra oraz zarabiające powyżej średniej krajowej. Na podstawie
badań Instytutu Spraw Publicznych z lat 2000, 2005 i 2008 dotyczących poziomu
sympatii, możemy powiedzieć, że prawie połowa polskiego społeczeństwa (44%)
ma do Niemców stosunek neutralny, 29% czuje wyraźną sympatię, a 22% – zdecydowaną niechęć8. Powodem takich wyników były zapewne różnie układające
się stosunki polityczne pomiędzy krajami, przestaliśmy odczuwać wdzięczność za
poparcie w dążeniach do członkostwa w UE, za to dążymy bardziej do relacji partnerskich, opartych na równości.
Na płaszczyźnie społecznej widać akceptację dla sąsiadów w różnych rolach publicznych. „75% Polaków nie miałoby nic przeciwko, gdyby w pobliżu zamieszkał
Niemiec lub też został współpracownikiem. Powyższe role cieszą się podobnym
wskaźnikiem od 2005 roku, ponieważ nie wymagają zbyt wielkiego zaangażowania osobistego, relacje ograniczają się zwykle do powierzchownych kontaktów. Co
ciekawe nie mamy nic przeciwko temu, by Niemiec zamieszkał w Polsce na stałe.
Aż 70% badanych nie ma żadnych zastrzeżeń ani obaw z tym związanych. Nie boimy się również Niemca jako naszego przełożonego w pracy – 60% ankietowanych
akceptuje taką rolę. Najtrudniej akceptowane role publiczne także uległy zmianom. Ponad połowa Polaków nie miałaby nic przeciwko przyznaniu obywatelstwa
polskiego Niemcowi. Najsilniejszy opór społeczeństwa występował w przypadku
zgody na pełnienie funkcji radnego”9.
Niemiec w folklorze słownym
Stereotyp typowego Niemca jest bardzo silnie zakorzeniony w świadomości społeczeństwa polskiego. Nawet ci, którzy nigdy bezpośrednio nie spotkali osoby zza
zachodniej granicy, mają wyrobione zdanie i określony sposób postrzegania. „Polacy
mają też długą tradycję opowiadania dowcipów o Niemcach. Przeważnie wpisują się
one w serię bazującą na regule trzech i występują w cyklu dowcipów o przedstawicielach trzech narodowości. Tradycyjnie są to Polak, Rusek oraz Niemiec”10. Zastosowanie reguły trzech powoduje wzrost napięcia wśród słuchaczy i jednocześnie przydaje
pewne poczucie rytmu, utwierdza słuchaczy o słuszności tego, co właśnie wysłuchali.
Co interesujące, Niemiec wymieniany jest zwykle na drugiej pozycji. Być może dlatego, że Niemcy postrzegane są jako kraj środka. Środkowa pozycja sprawia, że najłatwiej ich usunąć z żartów, gdyż nigdy nie zajmują pierwszej ani ostatniej pozycji.
Już sama nazwa – Niemcy – zawiera w sobie pewien stereotyp, wywodzący się
z tradycji oraz etymologii języka, ponieważ oznacza tyle co niemy. Niemiec postrzegany był jako ktoś obcy, z kim trudno się było porozumieć, w odróżnieniu od
Słowian, co w etymologii ludowej odwołuje się do kogoś, z kim można rozmawiać.
Według Huberta Orłowskiego „w nowożytnym języku polskim można wyróżnić
cztery pojęcia określające osobę narodowości niemieckiej, mianowicie: Niemiec,
8
A. Fronczyk, A. Łada, Niemcy i polityka…, s. 132.
Tamże, s. 132.
10
D. Brzozowska, Polski dowcip etniczny, Opole 2008, s. 119.
9
144
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Polacy i Niemcy: stereotypy we wzajemnym postrzeganiu
Szwab, Prusak i Krzyżak. Dwa ostatnie posiadają jasno określone konotacje, z czego wyraz Prusak traci swoją emocjonalną neutralność i staje się uosobieniem bezuczuciowego, urzędowego, surowego i zimnego Niemca. Wyraźnie pogardliwego
znaczenia nabiera wyraz Szwab”11. Można spotkać też „inne określenia Niemca,
jak daiczmanek czy bruder oraz związane z odmiennością wiary – kalwin, luter,
poganin”12. Niemiec jest także częstym tematem polskich przysłów ludowych: „Co
Niemiec to generał (heretyk, kupiec...), Czego Niemiec za pieniądze nie zrobi?,
Gadaj mu tam, kiedy to Niemiec, czy Niemiec jak wierzba: gdzie posadzisz, tam
się przyjmie”13. Równie często Niemiec występuje w zestawieniu z Polakiem: „Co
Polak to starosta, co Niemiec, to generał” lub „Póki świat światem, nie będzie
Niemiec Polakowi bratem”, a także „Przy Polaku i Niemiec się pożywi, a przy
Niemcu ani pies”14. W literaturze staropolskiej można też znaleźć inne powiedzenia: „Gdzie Niemiec staje, tam trawa nie rośnie” lub „Kto Niemcowi służy, temu
diabeł płaci”15. Śmiech spełniał tu wiele funkcji – zarówno komentował, informował, rozładowywał nagromadzoną złość, emocje, podsumowywał, prowokował,
pobudzał do działania, podtrzymywał ducha oporu w społeczeństwie, deprecjonował najeźdźcę, pokazywał jego wady, jak i słabości.
Najwcześniej w dowcipach powoływano się na głupotę Niemca – byli oni
mniej sprytni niż pozostałe nacje i zawsze przegrywali z Polakami czy Rosjanami.
Następnie przywoływano ich złą wymowę polskich wyrazów, głosek i dźwięków,
które nie mieściły się w ich systemie fonetycznym. Niepoprawność językowa była
przywoływana kilkakrotnie w trakcie różnych okresów historycznych. Następnie
„w okresie międzywojennym Niemiec był skąpy, tchórzliwy i obżarty. Przypisywano mu też butę”16. Największą popularnością żarty o Niemcach cieszyły się tuż
przed wybuchem i w trakcie II wojny światowej. Pełniły role wentyla, dzięki któremu starano się rozładować napięcie wywołane permanentnym strachem. W tym
czasie powstała nowa twarz Niemca – złodzieja. „Rok 1939. Niemcy rabują meble.
Spotyka się dwóch warszawiaków: – Słyszałeś, Orbis organizuje wycieczkę do Berlina. – Po co? – Pod hasłem: Poznaj swoje meble”17. Inny przykład: „Trzech Niemców rozmawia ze sobą: – Wiecie, ci Polacy nie są wcale takimi złodziejami. Stoję tu
już 2 godziny, Polacy się kręcą, a ja nadal mam złoty zegarek na ręce! – Faktycznie,
jaki ładny! – I nawet dedykacja jest: «Z okazji urodzin. Warszawa 1939»18. Kolejny, „Zima 1941. Niemcy rekwirują futra do armii. Warszawska ulica ukuła hasło:
– Foki na lewo, lisy na prawo, barany pójdą na front”19.
11
H. Orłowski, Polskie postrzeganie Niemiec i Niemców, w: Między obcością a bliskością...,
red. R. Traba, s. 18-19.
12
D. Brzozowska, Polski dowcip…, s. 121.
13
Mała Księga Przysłów Polskich, red. S. Nyczaj, Radom 1993, s. 136.
14
Tamże, s. 172.
15
H. Orłowski, Polskie postrzeganie…, s. 20.
16
D. Brzozowska, Polski dowcip…, s. 125.
17
M. Buczkowski, Warszawski dowcip w walce 1939–1944, Warszawa 1947, s. 19.
18
Tamże, s. 26.
19
Tamże, s. 20–25.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
145
Agnieszka Wrońska
Po wojnie stereotyp Niemca był skrajnie negatywny. Utożsamiano go z holocaustem, okupacją, rasą aryjską, poplecznikiem Hitlera, zbrodniarzem, nazistą.
Społeczeństwo silnie walczyło z przejawami germanizacji. Pojawił się postulat
pisania wyrazów Niemcy czy Niemiec małą literą oraz wyeliminowano naukę języka niemieckiego. Podział Niemiec przekładał się w pewien sposób na odmienne
postrzeganie niemieckich społeczeństw przez Polaków. Obywatele RFN cieszyli
się u nas zdecydowanie lepszą opinią, dzięki poparciu dla NSZZ „Solidarność”,
paczkom z żywnością i artykułami pierwszej pomocy, które wysyłali do Polski
w latach 80. Warszawiacy natychmiast opatrzyli to odpowiednim komentarzem:
„Dlaczego Wanda nie chciała Niemca? - Bo dowiedziała się, że jest z NRD”20.
Obecnie Polakom przypisywany jest w literaturze „syndrom niemiecki, który
oznacza pewne uwrażliwienie społeczeństwa polskiego na Niemców, wynikające
z doświadczeń wielu pokoleń. Obejmuje pamięć krzywd i cierpień, respekt wobec siły ekonomicznej oraz cywilizacyjnej Niemiec, przechodzący często w kompleks niższości”21. Polacy przejawiają niezwykle ambiwalentny stosunek do zachodniego sąsiada, z jednej strony ich cenimy, podziwiamy, a jednocześnie mamy
kompleks ofiary, ciągle im nie ufamy albo patrzymy przez pryzmat negatywnych
doświadczeń, co dobrze oddaje kolejny dowcip: „Na spotkaniu niemieckiej rodziny dziadek ogląda z wnuczkiem stare fotografie. Wnuczek co chwila pyta o jakaś
osobę na zdjęciu: – A kto to jest? - To jest wujek Hans. – A to? – A to jest ciocia
Helga. – A ten pan na trybunie w mundurze i z takim śmiesznym wąsikiem? – To
jest bardzo zły człowiek, uczynił bardzo, bardzo dużo złego na świecie. – Dziadku,
a to chyba ty maszerujesz pod trybuną w pierwszym szeregu z podniesioną ręką?
Chyba coś krzyczysz? - Tak, tak... Hola, hola zły człowieku...! Hola, hola!”22.
Warto zauważyć, jak duże znaczenie mają stereotypy niepoważne, które są
utrwalane oraz powielane przez media, kulturę popularną, seriale czy obiegowe
żarty. Autorzy posługują się tu pewnymi uproszczeniami, postacie są jednowymiarowe. W szczególności „obcokrajowiec jest wymarzonym obiektem do zamknięcia
go w stereotypie. Łatwiej o nim nakłamać, bo przeciętny słuchacz wie o nim mniej,
uwierzy chętniej we wszystkie złe cechy, bo działać będzie naturalna chęć każdej
grupy do wywyższania się kosztem innych”23.
W stereotypach międzynarodowych dotyczących Niemców najczęściej mówi się
o ich specyficznym poczuciu humoru lub też jego braku. Steffen Möller wyjaśnia to
przykładem „kiedy ktoś w Niemczech krzyknie, że na dworcu jest rewolucja, to Niemiec kupi bilet na peron, by wziąć w niej udział. Spontaniczności bardzo brakuje”24.
Typowy wizerunek naszego sąsiada to melancholijny marzyciel, pesymista, człowiek ponury, przeżywający ból istnienia, poważny, któremu nie wypada się śmiać.
20
D. Brzozowska, Polski dowcip…, s. 132.
Tamże, s. 136.
22
Polskie Forum z Berlina, http://www.poloniaberlin.de/forum/topics22/polska-odpowiedz-naniemieckie-zarty-vt7582.htm, dostęp: 11.2014 r.
23
J. Fedorowicz, Stereotypy niepoważne, w: Narody i stereotypy, red. T. Wallas, Kraków 1995,
s. 271.
24
S. Möller za: „Nowa Trybuna Opolska”, 26-27.10.2002, s. 15.
21
146
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Jak cię widzą, tak cię piszą: polsko-niemieckie wojny medialne
Środki masowego przekazu w ramach swych funkcji kształtują także sposób
postrzegania świata. Mogą wywierać ogromny wpływ na wizerunek danego narodu na arenie międzynarodowej. Służą jako źródło informacji, ale mogą być również elementem polityki zagranicznej państwa. Naturalne jest, że tematyka polskoniemiecka jest poruszana po obu stronach Odry, ponieważ „jest to uzasadnione
geograficzną bliskością, przynależnością do jednego regionu geograficznego, posiadaniem wspólnej granicy, wspólnymi lub sprzecznymi interesami, które budzą
zainteresowanie zarówno świata polityki[,] jak i przeciętnych odbiorców”26. Bardzo dużo zależy od znajomości problematyki przez dziennikarzy, ich skłonności do
emocjonalnego przedstawienia zagadnienia i tendencji do stereotypizacji obrazu
obcokrajowców w przekazie medialnym. Według Beaty Ociepki największym zainteresowaniem zachodniego sąsiada cieszyliśmy się w latach 1989–1992. Było to
efektem przemian politycznych, jakie miały wtedy miejsce w Polsce. Po 1992 roku
nie wzbudzaliśmy już takiego zainteresowania, w niemieckiej prasie pojawiały się
głównie informacje dotyczące wyborów, zmian rządów, reform gospodarczych
i dyskusji na ważne społecznie tematy. Co istotne „w przekazach z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych dominują negatywne aspekty polskiej transformacji,
Polacy i Niemcy: stereotypy we wzajemnym postrzeganiu
Niemieckie poczucie humoru jeśli już istnieje to określane jest jako czarny humor.
Istnieje także powiedzenie „Germans jokes are not a laughing matter” (Niemieckie
żarty to nie jest nic zabawnego). Rzadko można spotkać się z żartami Niemców
o sobie samych, co jest bez wątpienia częstym zjawiskiem w polskiej rzeczywistości.
Jeśli już takie występują to dotyczą Niemców wschodnich. Stąd być może powstało
stwierdzenie o braku poczucia humoru Niemców. Jak już wspomniałam, niemieckie
poczucie humoru jest dość specyficzne, natomiast w Polsce absurd jest wszechobecny, dlatego podchodzimy do żartów z większym dystansem. Niemcy wszystkie wypowiedzi pod swoim adresem traktują bardzo poważnie.
Obecnie najczęściej pojawiają się odwołania do niemieckiej historii, głupoty,
skąpstwa. Treść dowcipów ulega zmianom, ponieważ „są silnie uzależnione od
realiów politycznych, historycznych i gospodarczych. Zaobserwować możemy
przejście od wartościowań umiarkowanie ujemnych, poprzez bardzo negatywne
(szczyt w czasie II wojny światowej), przez pozytywne, do neutralnych”25. Dla
młodych ludzi Niemiec jest synonimem pracowitości, wysokiej kultury, zamożności. Starsze pokolenie widziało w nim kogoś obcego, kto wywoływał uczucie
strachu, teraz jest jednym z kilku sąsiadów. Stąd prawdopodobnie pojawiła się
tendencja do zastępowania postaci Niemca w żartach przedstawicielami innych
narodowości jak Czesi, Francuzi czy Włosi. Przestaliśmy go demonizować, coraz
bardziej oswajamy się, przez co jest coraz mniej wyraźny w dowcipach.
25
D. Brzozowska, Polski dowcip…, s. 144.
B. Ociepka, Rola środków masowego przekazu w kształtowaniu opinii, w: Polacy i Niemcy na
drodze do partnerskiego sąsiedztwa, red. D. Bingen, K. Malinowski, Poznań 2000, s. 113.
26
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
147
Agnieszka Wrońska
odpowiadające głęboko utrwalonym antypolskim stereotypom, natomiast po 1992
roku media w obu państwach częściej koncentrują się na opisie konfliktów i skandali”27. Dziennikarze nie zawsze są świadomi, jaką siłą dysponują w walce z uprzedzeniami, jednak nie robią wiele, by wpłynąć na ich poprawę. Na ogół zasłaniają
się prawem do wolności słowa i prawem do satyry. Każdy przypadek konfliktu
medialnego jest szeroko rozpowszechniany, ponieważ przywołuje dawne urazy
i resentymenty. Dobry przykład stanowi „wojna kartoflana” zapoczątkowana przez
prasę bulwarową. Po porównaniu przez niemiecką gazetę Lecha Kaczyńskiego do
kartofla, media zaczęły prześcigać się w wymyślaniu mniej lub bardziej udanych
żartów. Po publikacjach Super Expressu można zauważyć, że „polskie stereotypy
Niemców są albo takie same jak pół wieku temu, albo są odwróceniem kompleksu
biednego Polaka i zamożnego, butnego Niemca”28.
Można się spierać, kto i na ile przekroczył granicę dobrego smaku, jednak warto odnotować, że dość szybko nastąpiło przejście z poziomu politycznych oświadczeń do codziennej satyry. Większość dowcipów była wymuszona i nie budziła
takiego entuzjazmu wśród społeczeństwa, jak przedstawiały to media.
Głośnym echem odbiły się także spoty reklamowe przedstawiające Polaków
jako złodziei. Pierwszy z nich wiązał się z meczem Polska–Niemcy podczas Euro
2008. Reklamówka przedstawiała grupę niemieckich kibiców jadących na mecz.
W tle występują niemieckie atrybuty narodowe w postaci flag i hymnu. Gdy po
krótkim postoju mężczyźni chcą wrócić do auta, aby kontynuować podróż, okazuje
się, że samochód zniknął.
Kilka lat temu niemiecka sieć Media Markt przygotowała inną reklamówkę,
w której trzech Polaków wyjeżdża ze sklepu z pełnymi koszykami. Przy wyjściu
zatrzymuje ich ochrona. Na pozór wszystko przebiegało prawidłowo, Polacy zachwalali sklep, wymienili się uwagami na temat piłki nożnej i po wylewnym pożegnaniu wyszli. Po chwili jeden z pracowników mówi: „Ci Polacy to jednak sympatyczni ludzie. Jeszcze mam zegarek – mówi pokazując przegub”29. Niestety po
chwili kamera pokazuje ich sylwetki bez spodni. Reklamę emitowała niemiecka
telewizja publiczna ARD. Po polskich protestach, niemiecki koncern przeprosił,
a następnie wycofał swoje reklamówki.
Portret Polaka
Najbardziej rozpowszechnioną i nośną etykietą stosowaną wobec Polski jest
Polnische Wirtschaft, która jest równoznaczna z polską gospodarką, polskimi porządkami albo nędzną gospodarką. Do dziś jesteśmy postrzegani jako naród lubiący bałagan, bezmyślność, nieodpowiedzialność i lenistwo. W niemieckim słowniku
27
Tamże, s. 116.
A. Krzemiński, S. Möller, Żarty polsko-niemieckie, http://wyborcza.pl/1,76842,3793692.
html, dostęp: 04.2010 r.
29
Polak złodziejem w niemieckiej reklamie?, http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci
/1,80708,5247183.html, dostęp: 06.2010 r.
28
148
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Polacy i Niemcy: stereotypy we wzajemnym postrzeganiu
Heinza Küppera pod tym hasłem znajduje się nieporządek nie do wyobrażenia30.
Polacy długo byli postrzegani przez Niemców jako osoby zawodne, leniwe, nieodpowiedzialne, niezdyscyplinowane i myślące zaściankowo. Z biegiem lat ten
stereotyp nieco ewoluował, ponieważ gdy na początku lat 50. XX wieku przeprowadzono wśród Niemców badania na temat wyobrażeń o cechach narodowych
Polaków najczęściej padały określenia jak: duma narodowa, Polnishe Wirtschaft,
biedni, porywczy, kochający ojczyznę, religijni. W następnym dziesięcioleciu doszły do tego opinie o niezrównoważonym sposobie bycia, chwiejności między ekstremalnymi stanami uczuciowymi i uleganiu romantycznej rzeczywistości31.
„Do klasyki należy Polnische Wirtschaft, choć to pogardliwe określenie zaczęło nabierać w miarę upływu lat dziewięćdziesiątych znaczenia dodatniego. Piętno
wywiera obraz polskiego robotnika pracującego na czarno, pokątnego handlarza
i złodzieja samochodów”32.
„Za gorszych od nas uznawali tylko Turków lub Cyganów. Określani jesteśmy
jako złodzieje Europy, co potwierdzają funkcjonujące w Niemczech Polenwitze
(dowcipy o Polakach): Heute gestohlen, morgen in Polen (dziś skradziony, jutro
w Polsce dopuszczony), czy też inne – ogłoszenie, które zawiera trzy kłamstwa:
Uczciwy Polak, z własnym samochodem, poszukuje pracy, albo dowcip mówiący
o tym, że gdy wysłano Polaków w kosmos, to zniknął z nieba Wielki Wóz”33.
Dobrze ilustruje to żart z niemieckiej strony internetowej de.talk.jokes: „Dlaczego
Ruscy zawsze w Niemczech kradną dwa samochody naraz? – Przecież muszą przejechać przez Polskę, wracając do domu...”.
Główne zarzuty pod adresem Polaków, jakie stawiają nam nasi zachodni sąsiedzi
opierają się na poglądzie, że w Polsce panuje bałagan, nie jesteśmy w stanie efektywnie rządzić państwem, jesteśmy krajem zacofanym kulturowo i technicznie, ponadto jesteśmy bezczelni oraz chciwi, stąd tak często dopuszczamy się kradzieży.
Z czasem wypracowujemy sobie opinię narodu pracowitego, gościnnego, otwartego
na współpracę, kulturalnego i żywiołowego. Z drugiej strony wciąż pokutuje nasz
negatywny wizerunek – złodziei, oszustów, niesumiennych pracowników.
Zakończenie
Warto zauważyć, że pomimo tragicznych dziejów historycznych, w tym licznych konfliktów „czas konfrontacji pomiędzy Polakami i Niemcami był znacznie
krótszy, niż czas ich pokojowego współdziałania czy wzajemnego przenikania się
kultur”34. Jednym z ważniejszych wydarzeń, które przyczyniły się do zapoczątko30
W wydanym w 1987 r. Słowniku potocznego języka niemieckiego (Wörterbuch der deutschen
Umgangssprache pod redakcją Heinza Küppera) „polnische Wirtschaft” funkcjonuje jako synonim
„niewyobrażalnego nieładu”.
31
D. Kurczab i G. Żuk, Polacy i Niemcy...., s. 15-16.
32
E. Stadtmüller, Granica lęku..., s. 70.
33
D. Kurczab, G. Żuk, Polacy i Niemcy...., s. 18.
34
L. Miller, Przyszłość stosunków polsko-niemieckich, w: Polska i Niemcy w zmieniającym się
świecie, red. M. Mazur-Rafał, J. Forbrig, Warszawa 2002, s. 73.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
149
Agnieszka Wrońska
wania wzajemnego dialogu był znak pokoju, przekazany sobie w Krzyżowej przez
pierwszego premiera wolnej Polski – Tadeusza Mazowieckiego oraz kanclerza
Niemiec – Helmuta Kohla. Warto wspomnieć także o wymianie listów pomiędzy
biskupami polskimi i niemieckimi w 1965 roku czy decyzji Kohla w 1992 roku
o wprowadzeniu ruchu bezwizowego.
Wciąż istnieją nierozwiązane problemy, które regularnie są przypominane przez
media czy samych zainteresowanych. Duże nadzieje wiązaliśmy z przystąpieniem
Polski do Unii Europejskiej. Jednak zmiana stereotypów przez Niemców o Polakach i Polsce następuje dużo wolniej niż ma to miejsce w przypadku obrazu Niemca w Polsce. Stereotypy nie zmieniają się łatwo i szybko, jest to skomplikowany
proces zachodzący na kilku płaszczyznach.
Stosunki polsko-niemieckie ciągle pozostają nacechowane brakiem równowagi, równoprawności i jednostronnym postrzeganiem. Niemcy wciąż są stroną
mniej zaangażowaną, wykazują się brakiem zainteresowania lub nieznajomością
faktów. Ze strony polskiej można mówić o ociepleniu relacji w stosunku do tych,
które panowały jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych. Jednakże do obalenia jest jeszcze wiele mitów i barier, które narosły w trakcie budowania relacji.
Być może w momencie, gdy poziom życia w Polsce osiągnie poziom zbliżony do
niemieckiego, negatywne stereotypy na temat Polaków przeminą. Największymi
przeszkodami we wzajemnym zrozumieniu jest język, odmienna hierarchia wartości i sposób interpretowania historii.
Należy podkreślić, że stereotypy odzwierciedlają także sposób, w jaki patrzymy na
siebie samych – pokazują to, czego zazdrościmy innym, cechy, których nam brakuje.
Tym samym „Niemcy zazdroszczą Polakom fantazji, kunsztu życia, sztuki improwizacji,
swobody, a jednocześnie nie lubią zachowań typowo polskich – nieporządku, bałaganiarstwa, niesolidności. Ten sam mechanizm działa w Polsce. Polacy podziwiają u Niemców
porządek, solidność, zmysł społeczny, a z drugiej twierdzą, że Niemcy mają za mało
indywidualizmu, za łatwo poddają się rozkazom, są zbyt zdyscyplinowani”35.
Na podstawie powyższych informacji, możemy zauważyć pewne niekonsekwencje – zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie. Niemcom nie podoba się nasz stosunek do pracy, jednocześnie pozwalają nam pracować u siebie w wybranych sektorach i cenią nasze zaangażowanie. Traktują nas jako kraj zacofany, jednak większość
społeczeństwa nigdy nie miała osobistych doświadczeń z Polską, na których mogłaby oprzeć swoje sądy. Nic lub prawie nic nie wiedzą o polskiej kulturze, literaturze, stylu życia. Z kolei Polacy powinni zauważyć postępującą zmianę zachowań
w społeczeństwie niemieckim. Mogą sprawiać wrażenie zdyscyplinowanych i ślepo
ufających przełożonym, jednak cechy te występują z coraz mniejszym natężeniem.
Nastąpiło pewne złagodzenie rygoryzmu, dyscypliny czy obyczajowości w wyniku
wszechobecnej globalizacji. Niemcy wciąż pamiętają do czego podobne cechy doprowadziły ich w przeszłości. Co prawda wciąż stawiają swój model społeczeństwa
i zachowań ponad inne wzory zachowań europejskich, jednak robią to bez zbytniego
zarozumialstwa i poczucia górowania nad innymi narodami.
35
150
D. Kurczab, G. Żuk, Polacy i Niemcy...., s. 23.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Słowa kluczowe: stereotyp, wizerunek, media, Polak, Niemiec, portret, dowcip,
żart, społeczeństwo
Poles and Germans: stereotypes in mutual perceptions
Because of a long history of Polish-German relations in both nations there are neighbor’s stereotypes. The article shows which of them have already been eliminated or forgotten, and which are still functioning and under what circumstances they are used. The article
is a result of confronting a mutual images of the two nations. It also shows examples of
stereotypes in different levels of social functioning (history, direct contacts, media, jokes).
Polacy i Niemcy: stereotypy we wzajemnym postrzeganiu
Mamy odmienną hierarchię wartości, która polega na tym, że „podczas gdy
Niemcy mówią o Polnische Wirtschaft, Polacy mają Niemców za niewolników
ich własnego zapału do pracy. Gdy Niemcy mówią, że w Polsce za mało jest państwa, Polacy twierdzą, że w Niemczech jest go za wiele”36. Niemcom nie podoba
się nasza rozrzutność i brak poczucia rzeczywistości, a Polakom ich drobiazgowość i materialistyczne podejście do życia. Kolejnym aspektem nieporozumień
jest nierównowaga we wzajemnych stereotypach, ponieważ polskie uprzedzenia
sięgają daleko głębiej niż niemieckie i są oparte na lęku i nieufności w stosunku do
większego i silniejszego sąsiada. Polacy obawiają się ich solidności, pracowitości,
wiary w państwo, siły gospodarczej, natomiast w drugą stronę takie obawy nie
występują.
Podsumowując można stwierdzić, że Niemcy mało interesują się Polską, ponieważ nie potrzebują nas w takim stopniu, jak my ich. Mogą się obyć bez naszej pomocy, natomiast my bez niemieckiego poparcia mielibyśmy znacznie trudniejszą
drogę do przebycia w kierunku zachodnich standardów.
Co ciekawe, Polacy są świadomi swoich uprzedzeń jakimi darzą Niemców, jednak nie zastanawiają się, dlaczego po drugiej strony Odry są również traktowani
w sposób neutralny lub niechętny. Stąd tak ważna jest, jak już o tym wspominałam,
wzajemna wiedza o sobie oraz dyskusja na wielu płaszczyznach, a nie wyłącznie
na politycznym szczeblu.
Key words: stereotype, image, media, Pole, German, portrait, joke, society
Polonais et Allemands: stéréotypes dans la perception mutuelle
Du fait d’une longue histoire des relations polono-allemandes, des stéréotypes sur le
voisin existent auprès des deux nations. L’article indique lesquels d’entre eux ont déjà été
éliminés ou oubliés, puis lesquels fonctionnent encore et dans quelles circonstances ils
réapparaissent. Le travail est le résultat d’une confrontation des images mutuelles des deux
nations. L’article fournit également des exemples de stéréotypes présents à de différents
niveaux de fonctionnement social (histoire, contacts directs, médias, blagues).
Mots-clés: stéréotype, image, médias, Polonais, Allemand, portrait, plaisanterie, blague,
société
36
Polacy – Niemcy..., s. 56.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
151
Agnieszka Wrońska
152
Поляки и немцы: стереотипы во взаимном восприятии
В связи с многолетней историей польско-немецких отношений в обеих нациях
существуют стереотипы соседа. Статья указывает, какие из них уже устранены или
забыты, а какие далее функционируют и при каких обстоятельствах они запускаются.
Работа является результатом противостояния взаимного изображения обеих нации.
В ней находятся также примеры стереотипов на разных уровнях социального функционирования (история, прямые контакты, СМИ, анекдоты).
Ключевые слова: стереотип, изображение, СМИ, поляк, немец, портрет, анекдот,
шутка, общество
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Iwona
Gołębiewska
Globalna proletaryzacja –
prekariat od inercji
do kontestacji
Nazwa proletariat była najczęściej używana w epoce przemysłowej na oznaczenie klasy społecznej złożonej z robotników, którzy osiągali niskie dochody.
W epoce tej – zgodnie z ujęciem marksistowskim – można było wyróżnić dwie
klasy – burżuazję, czyli właścicieli środków produkcji i antagonistyczną wobec
niej klasę pobawioną środków produkcji, czyli wyzyskiwaną tanią siłę roboczą.
W określaniu prekariatu można posłużyć się paralelą do proletariatu: też nie posiada
środków produkcji i jest wyzyskiwaną tanią siłą roboczą. Prekariat jest wytworem
epoki postindustrialnej, opartej na usługach, gdzie wszystko jest utowarowione,
a praca jest jedynie źródłem krótkoterminowego, niepewnego dochodu. Rolę burżuazji, czyli właścicieli środków produkcji, pełnią lobbystyczne korporacje i elity,
zajmujące najwyższą pozycję w stratyfikacji społecznej. Różnica jednak jest znacząca – klasę proletariatu tworzyli niewykształceni robotnicy, a prekariat stanowią
obecnie nie tylko niewykwalifikowani pracownicy, ale wysoko wykwalifikowani
absolwenci wyższych uczelni. Współczesny „proletariat” jest więc często zasobem
siły roboczej, która jeszcze nie do końca ma świadomość swej proletaryzacji, czy
też prekaryzacji.
Niepewność (precarius oznacza niepewny, zdany na łaskę) zatrudnienia, brak
zabezpieczeń, prekarne bezrobocie, brak perspektyw to główne tematy poruszane
w niniejszym opracowaniu. Ma ono przybliżyć pojęcie prekariatu, pokazać jego
egzemplifikacje. Artykuł ma także dać odpowiedź na pytanie, czy osoby egzystujące z prekarnej pracy lub osoby dotknięte prekarnym bezrobociem pozostaną
w stagnacji i marazmie, czy podejmą walkę o poprawę warunków pracy i płacy?
Czy kontestacja może mieć zasięg globalny i zmienić zakamuflowany wyzysk pod
postacią elastycznego rynku pracy w uczciwy i klarowny system? Pytań jest wiele,
a odpowiedzi mogą nakreślić tylko prawdopodobną wizję. Prekariat bowiem nie
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
153
Iwona Gołębiewska
jest – określając marksistowsko – klasą dla siebie, tylko w trakcie tworzenia. Nie
posiada związków zawodowych i nie działa solidarnie w obronie swych interesów. Nie ma też w pełni świadomości swojej beznadziejnej pozycji w strukturze
społecznej. Zmerkantylizowana elita, korporacje w celu osiągania monstrualnych
zysków stosują kamuflaż wobec prekariuszy, sugerując im, że są „elitą intelektualną” albo klasą średnią.
Przyczyny powstania prekariatu – globalizacja i neoliberalizm
Współcześnie kontakty nawiązują państwa z odległych miejsc na kuli ziemskiej – głównie są to relacje gospodarcze i kulturalne. Kultury różnych narodów
w sposób dotąd niespotykany w historii ludzkości zbliżają się i przenikają. Pozytywnym aspektem globalizacji jest możliwość współpracy między państwami
świata, do czego przyczynił się olbrzymi postęp w telekomunikacji i informatyce
oraz przekształcenia gospodarcze. Negatywnym rezultatem globalizacji jest przede
wszystkim fakt, że kryzys w jednym regionie świata wpływa niekorzystnie na gospodarkę w innych, odległych rejonach. Nacjonaliści stanowczo sprzeciwiają się
globalizacji, rodzi się ksenofobia implikująca przemoc i agresję wobec imigrantów. Antyglobaliści kontestują w demonstracjach ulicznych przeciw globalnym
kontaktom międzynarodowym, ponieważ uważają, że powodują one polaryzację
ekonomiczną świata.
Era globalizacji to okres, w którym dominuje gospodarka wolnorynkowa. Neoliberalna globalizacja opiera się na prawach i regulacjach, które eliminują bariery
w handlu towarami i transakcjach finansowych, głównie w tych, które wypływają
ze Stanów Zjednoczonych, Japonii oraz Europy Zachodniej. Proces likwidowania
barier rozpoczął się w erze keynesizmu (razem z układem GATT), a zinstytucjonalizował, gdy powstała Światowa Organizacja Handlu (WTO). Organizacja ta entuzjastycznie ustosunkowana była do globalizacji handlu i transakcji finansowych oraz
usług i własności intelektualnej. Neoliberalni ekonomiści dążyli do kreacji globalnej
gospodarki opartej na konkurencyjności i indywidualizmie. Globalna wolnorynkowa ekonomia spowodowała konkurencję i naciski na kraje uprzemysłowione przez
nowouprzemysłowione oraz Chiny i Indie, posiadające ogromne zasoby taniej siły
roboczej. Przed globalizacją rynek pracy gospodarek otwartych na handel i inwestycje liczył około miliard pracowników poszukujących pracy. W 2000 roku siła robocza tych krajów wzrosła do półtora miliarda. W tym czasie Chiny, Indie i państwa
dawnego ZSRR przyłączyły się do globalnej gospodarki i zwiększyły podaż siły roboczej o półtora miliarda. Tak więc globalizacja spowodowała wzrost podaży siły
roboczej o 300 procent. Do światowej ekonomii dołączyły inne kraje, mające duży
potencjał ludzki w wieku produkcyjnym: Indonezja, Wietnam, Kambodża, Tajlandia,
Bangladesz. Szczególnie specyficzna jest sytuacja w największym kraju na świecie,
Chinach, które są blisko półtora miliardową populacją i trzecim pod względem wielkości rynkiem świata. Przez otwarcie oraz industrializację stały się światową linią
produkcyjną, odgrywają istotną rolę w globalnym obiegu towarów i są globalnym
graczem w dziedzinie inwestycji i kredytów.
154
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Globalna proletaryzacja – prekariat od inercji do kontestacji
Globalizacja spowodowała pogorszenie sytuacji materialnej robotników w USA
poprzez delokalizację produkcji fabrycznej na tzw. peryferia, zwłaszcza do Chin,
gdzie płace robotników stanowią niewielki ułamek zarobków pracowników amerykańskich. Wyprodukowane tanim kosztem towary nie przynosiły spodziewanych
zysków, ponieważ pauperyzacja społeczeństwa spowodowała brak środków finansowych na zakup dóbr wyższego rzędu. Korporacje, nie mając odpowiedniego
rynku zbytu w celu osiągnięcia pożądanych korzyści finansowych, przekierowały
swoje działania na fundusze hedgingowe i derywaty oraz zwiększyły dostępność
kredytów dla amerykańskiej klasy robotniczej1. W ten sposób zubożali pracownicy z USA mogli pozwolić sobie na zakup towarów, które wytwarzano niezwykle
niskim kosztem w Chinach i innych państwach azjatyckich.
Z globalizacji – w tym z rozluźnienia kontroli społeczeństw nad kapitałem – największe korzyści odniósł wielki biznes. Ostatnie trzydziestolecie to okres postępującej koncentracji kapitału i wzrastającego znaczenia korporacji kapitalistycznych
w gospodarce światowej. W USA relacje między multikorporacjami a sferami
władzy opierają się na powiązaniach biznesowych i towarzyskich, a w biedniejszych krajach metody zdobywania wpływu na władze są trywialne. Korporacje
szantażują rządy delokalizacją kapitału do innej części świata i wymuszają takie
rozwiązania prawne, które przynoszą im korzyść (np. liberalizacja prawa pracy,
utowarowienie firm, elastyczne stosunki pracy, obniżki płac, brak reakcji na degradację środowiska naturalnego). Finansują propagowanie neoliberalizmu wśród elit
politycznych, mają duży wpływ na media i opinię publiczną.
Korporacje łamią prawa człowieka, zatruwają środowisko, zmuszają do pracy
przez kilkanaście godzin dziennie w nieludzkich warunkach. Globalny kapitał łatwo znajduje wspólny język z reżimami niedemokratycznymi. Tam, gdzie istnienie
związków zawodowych jest prawnie zabronione, a policja może umieścić w obozie pracy działaczy społecznych, łatwo zarobić wielkie pieniądze na eksploatacji
pracowników. Tę strategię obrała np. multikorporacja Nike. Czterdzieści procent
markowych butów z logo Nike produkowanych jest w Chinach, gdzie żadna organizacja społeczna nie może działać bez zgody reżimu. Niezależne związki zawodowe są po prostu zakazane, a za próbę ich organizowania prawo przewiduje
karę więzienia i zsyłki do obozu pracy przymusowej. Nike współpracuje z rządem
chińskim w dezorganizacji ruchu związkowego. Kiedy w fabryce w Dobgguan
wybuchły strajki, zarząd fabryki zareagował zwolnieniem wszystkich pracowników. Organizatorami strajku zajęły się chińskie służby bezpieczeństwa. Warunki
pracy w chińskich fabrykach uwłaczają wszelkim międzynarodowym standardom.
Nike lojalnie współpracuje z chińskim rządem, zapewniającym mu prawo do bez1
Hedge funds– fundusze inwestycyjne pozagiełdowe o przeznaczeniu spekulacyjnym. Fundusz
taki działa na rynkach instrumentów pochodnych i wykorzystuje efekt dźwigni, czyli zdolność do
zaangażowania pewnego wolumenu kapitału, który byłby wielokrotnością (większą lub mniejszą)
wartości kapitałów własnych. Oferuje zasadniczo dodatkową dywersyfikację „klasycznych” portfeli,
ponieważ jego wyniki nie są powiązane z wynikami akcji i obligacji. Za P. Artus, M. P. Virard, Glosariusz, w: Wielki kryzys globalizacji, Warszawa 2008, s. 167–168.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
155
Iwona Gołębiewska
względnego wyzysku pracowników. Korporacja od lat skutecznie lobbuje przeciwko koncepcji użycia polityki handlowej jako środka nacisku na Chiny, by te
przestrzegały praw człowieka2. Inna korporacja Foxconn zatrudnia w Chinach
900 tysięcy ludzi. Foxconn City odniosło spektakularny sukces finansowy dzięki
migrantom ze wsi, którzy za ciężką pracę otrzymywali symboliczne wynagrodzenie. Niskie płace i intensywna praca spowodowały w latach 2009–2010 masowe
samobójstwa3.
Sponsorowane przez wielki biznes media twierdzą, że sukcesy ponadnarodowych korporacji wynikają z ich nowoczesności, twórczego stosowania technologii
informatycznych i efektywnego zarządzania. Bliższe zaznajomienie z działalnością tych firm pokazuje prawdziwych twórców sukcesu – to bardzo źle opłacani,
pracujący po kilkanaście godzin dziennie, żyjący w skrajnej biedzie pracownicy
wielkich korporacji. Globalna gospodarka wolnorynkowa jeszcze bardziej spolaryzowała ekonomicznie świat, rezultatem czego jest bieda i prekarna praca. Model
wynagradzania w multikorporacji oparty jest na maksymalnym wyzysku robotników. Pracownicy rolni w Ghanie, którzy pracują na plantacjach kakao dla ponadnarodowych korporacji, nigdy w życiu nie próbowali czekolady. Mieszkają w zbudowanej przez angielską firmę wiosce Obóz Numer Jeden w regionie Ashante, która
prawdopodobnie nigdy by nie powstała4. Podobna sytuacja dotyczy robotników
plantacji bawełny, która przynosi ogromne zyski korporacjom produkującym tekstylia. Odzież z bawełny, którą za minimalne wynagrodzenie zbierają robotnicy,
wraca do nich w postaci darów z używaną odzieżą5.
Dzięki postępom technologicznym w transporcie i telekomunikacji można na peryferia przenieść każdą produkcję materialną, a obecnie także usługi. W początkowej
fazie globalizacji konsekwencje delokalizacji dotyczyły tylko pracowników przemysłu, na przykład odzieżowego, elektronicznego, samochodowego. Usługi delokalizuje się trudniej, ale jest to do zrealizowania. Obecnie takim przykładem są call centers.
Hindusi udzielają korepetycji za pośrednictwem Skype’a, a opłatę inkasują przez
system PayPal6. Ogromny progres w telekomunikacji delokalizuje usługi księgowe,
konsultacje medyczne i prawne. Implikować to może, że do prekariatu dołączą pracownicy wolnych zawodów i inni, zaliczani do tzw. salariatu, czyli osoby o stabilnej
pozycji zawodowej. Podaż taniej, mobilnej siły roboczej, spowodowała nadprodukcję towarów. Nadprodukcja stała się jedną z przyczyn światowego kryzysu.
Pierwszy globalny kryzys ekonomiczny XXI wieku rozpoczął się w 2006 roku
jako kryzys nadprodukcji w przemyśle samochodowym oraz kryzys na rynku nie2
Szerzej: G. Standing, Prekariat. Nowa niebezpieczna klasa, Warszawa 2014, s. 80.
Oto wpis na blogu chińskiego robotnika po serii samobójstw, spowodowanych prekarną pracą
w firmie Foxconn: „Dopiero umrzeć znaczy poświadczyć, że się kiedykolwiek żyło. Być może tak
pracownicy zatrudnieni w Foxconnie, jak i my nazywani w Chinach nongmingong, wiejskimi imigrantami zarobkowymi, wybieramy śmierć po to, by móc potwierdzić chociaż to, że kiedyś w ogóle
żyliśmy i że jedynym, czego w życiu zaznaliśmy, była rozpacz”. Za: tamże, s. 219.
4
http://globalizacja.mlodzisocjalisci.pl/?s=2, dostęp: 05.2015 r.
5
Tamże.
6
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,4733523.html, dostęp: 05.2015 r.
3
156
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Globalna proletaryzacja – prekariat od inercji do kontestacji
ruchomości Wielkiej Brytanii, Irlandii, Hiszpanii i Stanów Zjednoczonych. Kryzys
strukturalny nastąpił po sześcioletnim globalnym wzroście koniunktury i zaczął
być widoczny na przełomie 2006 i 2007 roku w postaci spadku cen prywatnych
i komercyjnych nieruchomości. Nastąpił globalny kryzys hipoteczny; w USA,
Hiszpanii, Irlandii i Wielkiej Brytanii zaprzestano spłat kredytów hipotecznych.
Spowodowało to przekształcanie ich w kredytowe instrumenty pochodne i sprzedawane całemu światu. Kryzys hipoteczny szybko doprowadził do ogólnoświatowego kryzysu kredytowego i w 2008 roku objął cały system bankowy. Koniec
globalnego kryzysu finansowego i kryzysu kredytowego był trudny do przewidzenia, przy permanentnie pogłębiającym się kryzysie w przemyśle i budownictwie.
W rezultacie kryzys dotknął wszystkich elementów globalnego systemu ekonomicznego. Od roku 2008 amerykańskie, europejskie i japońskie wskaźniki giełdowe spadły o około czterdzieści procent. Sytuacja stała się podobna do kryzysu
ekonomicznego z minionego wieku.
W Europie Zachodniej w 2008 roku znacznie nasiliły się demonstracje oraz
protesty związkowców. Przyczyną wystąpień było głębokie niezadowolenie z projektu Unii Europejskiej, który zakładał szybki wzrost gospodarczy kosztem pogorszenia warunków pracy. Kryzys spotęgował trudną sytuację na międzynarodowym
rynku pracy. Odpowiedzią rządów i korporacji na rosnące bezrobocie, niskie płace
i krótkoterminowe umowy była elastyczność rynku pracy. Oznaczało to sukcesywne zmniejszanie zabezpieczeń pracowniczych: elastyczny czas pracy, elastyczność płac, elastyczność umiejętności zawodowych. Implikowało to brak ochrony
pracowników przed utratą pracy oraz w efekcie szantaż emocjonalny, sugerujący
deterytorializację firmy. Globalny kryzys ekonomiczny ukazał nową klasę społeczną – prekariat. Określenie to stało się popularne po wystąpieniach ludzi na placu
Puerta del Sol w Madrycie oraz w związku z Ruchem Oburzonych, protestujących
na Wall Street. W Grecji zamordowanie Alexisa Grigoropoulosa przez policjanta
wywołało masowe zamieszki i protesty, co zbiegło się ze strajkami, które wcześniej zostały ogłoszone przez dwa główne związki zawodowe. Protesty zamieniły się w wielodniowe społeczne powstanie. W Grecji w okresie poprzedzającym
światowy kryzys finansowy w niektórych regionach bezrobocie wynosiło około
70 procent. Grecja stała się symbolem walki przeciwko nędzy, wyzyskowi i wykluczeniu, które są symptomami kryzysu7. W Islandii, Irlandii, Francji, Łotwie,
Bułgarii i wielu innych państwach europejskich dochodziło do licznych demonstracji. Reakcja Europy na kryzys była spektakularna i szybka, szczególnie w jej
południowych regionach; Włochy, Hiszpania i Grecja to kraje o największej fali
protestów. We Włoszech zmobilizowano do strajku miliony pracowników z całego
kraju, a w Hiszpanii odbył się ogólnokrajowy dzień protestu.
Globalizacja, gospodarka neoliberalna i w następstwie kryzys spowodowały
wybuch niezadowolenia społecznego w różnych miejscach na świecie. Konflikty
pojawiały się wszędzie tam, gdzie poszukujący taniej siły roboczej kapitał przenosi
7
http://www.przeglad-anarchistyczny.org/teorie-kryzysu/66-globalny-kryzys-globalna-proletaryzacja, dostęp: 05.2015 r.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
157
Iwona Gołębiewska
produkcję, a także w nowych gałęziach gospodarki. Kryzys modelu liberalnego
sprawił, że niezadowolenie gorzej sytuowanych warstw społecznych z nową siłą
powróciło do USA i UE.
Deskryptywne ujęcie prekariatu i jego egzemplifikacje
Guy Standing określa prekariat jako „dziecko globalizacji’’8. Paternalistyczny sposób zarządzania przedsiębiorstwem polega na całkowitym lub częściowym uzależnieniu pracowników od pracodawcy. Tak w lapidarnym skrócie można opisać prekariuszy. Pojęcie prekariatu zostało po raz pierwszy sformułowane
przez francuskich socjologów w latach osiemdziesiątych dla scharakteryzowania
pracowników sezonowych, tymczasowych, bez dodatków i przywilejów służbowych, pracujących w niepełnym wymiarze godzin za niewielkie wynagrodzenie.
We Włoszech precario oznacza ludzi wykonujących prace dorywcze z niskim
dochodem.
Niektórzy badacze pojęcie prekariat traktują jako tautologię terminu proletariat. Nie są to jednak pojęcia tożsame, ponieważ prekariat definiowany jest
jako kategoria społeczna lub odrębna grupa socjoekonomiczna, a proletariat jako
klasa społeczna. Prekariat posiada cechy klasy, ale nie jest sensu stricte klasą,
ponieważ nie jest zintegrowany w walce o wspólne dobro, czyli nie jest klasą dla
siebie9. W odróżnieniu od historycznego proletariatu rdzeniem prekariatu nie
są pracownicy fizyczni– często niewykształceni robotnicy (co było adekwatne
do epoki industrialnej) – a wysoko wykwalifikowani i wykształceni pracownicy
sektora usług (co jest immanentną cechą epoki postindustrialnej) lub czasowo
bezrobotni. Pomimo że prekariat nie jest tożsamy z proletariatem, sam termin
jest neologizmem utworzonym ze słów proletariat i precarious (czyli niepewny).
Nazwa jest związana z sytuacją zawodową osób zaliczanych do prekariatu, która jest niepewna, nie daje żadnych gwarancji stabilizacji życiowej i perspektyw
zawodowych.
Guy Standing przyjmuje paradygmat stratyfikacji społecznej w oparciu o kryterium merkantylne: elita, salariat, pracownicy wolnych zawodów, pracownicy fizyczni, prekariat, wykluczeni społecznie. W takim modelu podziału społecznego
nie liczą się inne, istotne kryteria stratyfikacji, jak: wykształcenie, kwalifikacje,
stanowisko, zawód10. Przedstawiciele elity legitymują się wysokim poziomem
intelektualnym, prestiżowym zawodem, erudycją i wykształceniem. Elitę tworzą
najzamożniejsi obywatele świata, którzy przez swą omnipotentną władzę i lobbing
monstrualnie bogacą się. Immanentną cechą elity jest merkantylny i hedonistyczny światopogląd kamuflowany gestami filantropii. Salariat to osoby zatrudnione
w wielkich korporacjach, administracji państwowej i publicznej oraz agencjach
rządowych. Posiadają stałą pracę i związane z nią przywileje. Adekwatne położe8
G. Standing, Prekariat. Nowa..., s. 40.
Tamże, s. 74.
10
Leksykon politologii, red. A. Antoszewski, R. Herbut, Wrocław 2002, s. 392.
9
158
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Globalna proletaryzacja – prekariat od inercji do kontestacji
nie do salariatu mają przedstawiciele wolnych zawodów, fachowcy i profesjonaliści, na przykład prawnicy, wysoko wyspecjalizowani lekarze, informatycy itd.
Następną warstwą społeczną są robotnicy, których posady w epoce industrialnej
cechowała stabilność i pewny dochód – niestety, w epoce postindustrialnej nastąpił
zwrot w stronę usług i wielu z nich popadło w prekarny styl pracy i bezrobocie.
W wielu krajach nazywani są ofiarami transformacji i nie potrafią odnaleźć się
w nowej rzeczywistości promującej sferę usług. Najniższą pozycję wraz z osobami
wykluczonymi społecznie zajmuje prekariat. Guy Standing wskazał siedem form
gwarancji związanych z pracą, których brakuje prekariatowi – są to gwarancje:
rynku pracy, zatrudnienia, pracy, bezpieczeństwa w pracy, reprodukcji umiejętności, dochodu i reprezentacji11. Nawet ewentualna gwarancja zatrudnienia nie oznacza stałej pracy i stałego dochodu. Pracownicy tymczasowi i stażyści niekiedy po
zdobyciu dodatkowych umiejętności otrzymują stałe zatrudnienie, ale neoliberalny
elastyczny rynek pracy coraz bardziej to uniemożliwia.
Elastyczność dotyka każdego czynnika zawiązanego z pracą prekarną i może
być traktowana jako forma wyzysku. Elastyczność ilościowa to zatrudnianie pracowników tymczasowych, na niepełny etat i stażystów, przy minimalnej ilości pracowników stałych salariatu, mających prawo głosu w firmie. Zwiększenie ilości
pracowników krótkoterminowych jest korzystne dla korporacji, która nie zapewnia
im żadnych gwarancji pracy. Umożliwia zatrudnianie większej liczby ludzi, bo
zwolnienie ich jest mało kosztowne. Recesja była dla wielu firm argumentem do
pozbywania się stałych pracowników, a zwiększenia liczby tymczasowych. Egzemplifikacje elastyczności ilościowej widoczne są w Stanach Zjednoczonych,
Japonii i Europie. W Niemczech miliony robotników pracują w oparciu o umowy
tymczasowe, w Hiszpanii połowa siły roboczej posiada umowy krótkoterminowe,
w USA kilkadziesiąt milionów osób zatrudnionych było na niepełny etat, w Japonii i we Włoszech ustawy stały się gwarantem zatrudniania pracowników tymczasowych.
Elastyczność czasu pracy jest także związana z wyzyskiem i polega na tym, że
zatrudnienie jest w godzinach odpowiadających firmie i ma przynosić jej oczekiwany zysk. Może to spowodować, że pracownik będzie nadmiernie eksploatowany,
ale zlikwiduje wysokopłatne nadgodziny. Taką formę czasu pracy zaproponował
w Polsce rząd12. Kuriozalną koncepcją jest w niektórych globalnych korporacjach
tzw. kontrakt na zero godzin – zatrudnieni nie otrzymują informacji w kontrakcie
ile godzin i kiedy będą mieli przepracować13.
Elastyczność funkcjonalna polega na zmianie pracownikom miejsc pracy, powierzaniu różnych stanowisk i zadań. Wymaga to od siły roboczej dużej subordynacji, mobilności i kreatywności. Może być niekorzystne dla firmy, ponieważ
pracownicy, nie mogąc się wyspecjalizować w jednym zakresie, mogą popełniać
11
G. Standing, Prekariat. Nowa…, s. 52.
http://metro.gazeta.pl/Portfel/1,126512,14069063,Osmiogodzinny_czas_pracy_moze_za_
miesiac_przejsc_do.html, dostęp: 05.2015 r.
13
G. Standing, Prekariat. Nowa..., s. 58.
12
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
159
Iwona Gołębiewska
błędy. Elastyczność funkcjonalna jest stosowana przez firmy komputerowe i telekomunikacyjne, stwarza możliwość pracy w domu, ale wymaga mobilności, samokontroli. Powoduje alienację i brak umiejętności pracy zespołowej.
Elastyczność systemu płac jest imperatywem globalizacji. W korporacjach
uwidacznia się znaczna polaryzacja w systemie wynagrodzeń salariatu, czyli pracowników na umowach stałych i prekariatu, czyli tymczasowych. Prekariat osiąga
niski pułap płacowy, pozbawiony jest przywilejów służbowych. Charakteryzuje go
brak środków finansowych na składki emerytalne i brak możliwości kredytowania
i zgromadzenia jakichkolwiek oszczędności. Po recesji 2008–2010 płace salariatu
wzrosły, a prekariatu – permanentnie maleją. Występują też znaczne dysproporcje
między wynagrodzeniem za tę samą pracę wykonaną przez pracowników stałych
a tymczasowych, na przykład w Japonii pracownicy tymczasowi otrzymują 40 procent płacy pracownika należącego do salariatu. Prekariuszy często dotyka tzw.
pułapka ubóstwa – gdy umowa krótkoterminowa o pracę nie zostaje przedłużona,
popadają w zadłużenie, które spłacają wynagrodzeniem z następnej niskopłatnej
i niepewnej posady. Pracownicy wielkich korporacji często uzyskują zatrudnienie
prekarne na niepełny etat, przy czym wymiar czasu pracy jest adekwatny do pracy
pełnoetatowej. Firmy proponują również bezpłatne lub częściowo płatne urlopy.
Korporacjom, dla których nie jest istotna merytokracja, czyli zatrudnianie świetnie wykształconych, kompetentnych specjalistów bardziej zależy na pracownikach
tymczasowych. Powoduje to zwiększenie prekariatu. Kombinacja różnych form
elastyczności to tertiaryzacja. Charakteryzuje ją możliwość łączenia różnych statusów pracowniczych i zawierania kilku umów jednocześnie, zatarcie granic między
miejscem pracy, domem i przestrzenią publiczną, zmienne godziny pracy, płynność podziału pracy14.
Do wzrostu prekariatu przyczynił się nie tylko elastyczny rynek pracy, ale
również utowarowienie firm. Oznacza to, że są one towarem, który może zostać
sprzedany, a pracownicy zwolnieni. Fuzje, delokalizacja, bankructwa i restrukturyzacje spółek czy firm powodują frustrację i utratę bezpieczeństwa ekonomicznego. Firmy w celu obniżenia kosztów i maksymalizacji zysków stosują
offshoring i outsourcing. Offshoring to przeniesienie wybranych procesów biznesowych poza granice kraju przy zachowaniu tych samych klientów. Dotyczy
to zarówno sfery produkcji, jak i sfery usług. Outsorcing polega na rezygnacji
z własnego wytwarzania półfabrykatów i pozyskiwaniu innych producentów,
najczęściej zagranicznych15.
Do prekariatu nie powinno zaliczać się osób wykluczonych społecznie, czyli
z tzw. marginesu społecznego, gdyż niekiedy są to ludzie, którzy nie chcą pracować i akceptują taki styl życia. Natomiast bezrobotny prekariat to najczęściej
osoby o aspiracjach zawodowych, ambitne i wykształcone jednak o niepewnej egzystencji, liczące na łaskę pracodawcy, ale dążące do poprawy bytu i nawiązania
14
15
160
Tamże, s. 65.
Tamże, s. 94.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Globalna proletaryzacja – prekariat od inercji do kontestacji
stosunku pracy. Bezrobocie jest częścią życia w prekariacie16. Prekarne bezrobocie
generuje gospodarka neoliberalna i elastyczny rynek pracy.
Bezrobotni prekariusze doświadczają tertiaryzacji poprzez kombinację różnych
form elastyczności17. Efektem elastycznego rynku pracy jest tymczasowa, mało
płatna praca, pozbawiona państwowych i służbowych przywilejów, tymczasowa,
bez gwarancji i zabezpieczeń. Prekarną pracę tymczasową cechuje ambiwalencja:
może być krótkoterminową pracą bez perspektyw, ale może też być początkiem
dłuższej współpracy i poprawy egzystencji. Prace krótkoterminowe obejmują kreację określonego projektu, może to być na przykład umowa o dzieło czy zlecenie.
Awans w przypadku prekarnych pracowników tymczasowych po podjęciu krótkoterminowej i nisko płatnej pracy jest na ogół znacznie odsunięty w czasie, o ile
w ogóle możliwy. W obecnej sytuacji społeczno-ekonomicznej w wielu krajach to
jedyna alternatywa w stosunku do bezrobocia.
Pracownicy sezonowi i stażyści wykonują także pracę w oparciu o umowę na
czas określony. Jak sama nazwa wskazuje, robotnicy sezonowi pracują w określonej
porze roku, na przykład latem w okresie zbiorów owoców. Stażyści to osoby, które
odbywają staż zawodowy w firmie płatnie lub bezpłatnie najczęściej bez gwarancji dalszego zatrudnienia. Wymienione formy zatrudnienia mają charakter prekarny,
chociaż zdarza się, że stażysta zostaje po odbyciu stażu zatrudniony, ale tylko jako
pracownik tymczasowy, czego efektem jest dalsza prekarna zawodowa egzystencja.
Kuriozalna jest sytuacja na rynku pracy studentów, praktykantów i kończących
uczelnie absolwentów, którzy pracują za bardzo małe wynagrodzenie lub nie otrzymują wynagrodzenia. Praktyki, zamiast przygotowywać do pracy w wyuczonym
zawodzie, prowadzą młodzież w stronę prekariatu. Dylematem wielu państw jest
surplus na rynku pracy w postaci osób z wyższym wykształceniem, dla których
nie ma ofert w wyuczonych przez nich profesjach. Osoby te są zatrudniane poniżej kwalifikacji, głównie w sektorze usług. Praca ich ma charakter prekarny, jest
niepewna, nie daje gwarancji stabilnego dochodu i perspektyw. Może powodować
demontaż zawodów.
W prekarność popadają także coraz częściej pracownicy na umowach stałych,
czyli tzw. salariat oraz niektórzy fachowcy i specjaliści. Korporacjom nie opłaca
16
Tamże, s. 111. W najkorzystniejszej sytuacji są osoby, które przepracowały w jednej firmie
przynajmniej rok na pełnym etacie (tak jest m.in. w Polsce i USA). Przysługuje im zasiłek, ale to tak
niska kwota, że zaledwie wystarcza na opłatę lokalu, w którym zamieszkują. Bezrobotni bez prawa
do zasiłku są często tak biedni, że nie stać ich na podróżowanie w celu poszukiwania nowego zatrudnienia. Inną grupą są bezrobotni czynnie szukający zatrudnienia, którzy niekiedy tracą na formalności i biurokrację tyle czasu, ile trwa dzień pracy.
17
Istotną kwestią jest korelacja między wynagrodzeniem za prekarną pracę a kwotą zasiłku
dla osoby bezrobotnej. Gdy praca jest nisko opłacana i nie zapewnia opieki socjalnej i zdrowotnej,
atrakcyjniejsze staje się świadczenie dla bezrobotnych, zwłaszcza jeśli odprowadzane są składki na
ubezpieczenie zdrowotne. Konkluzja z tego jest ewidentna: jeżeli zasiłek powoduje, że nie opłaca
się pracować, to należy go zredukować – zarówno finansowo, jak i czasowo. W niektórych krajach
obowiązuje aktywacja bezrobotnych. Paradoksalnie polega to na ogromnym zaangażowaniu w poszukiwanie pracy, elastyczności i dyspozycyjności przez większość czasu.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
161
Iwona Gołębiewska
162
się zatrudniać pracowników długoterminowych i związanych z firmą umowami,
których rozwiązanie jest dla pracodawcy zbyt kosztowne, a więc rezygnują one
z długotrwałych umów.
Zagrożeni przynależnością do prekariatu są specjaliści różnych zawodów,
którzy nie pracują na podstawie umowy o pracę. Są to tzw. wykonawcy zależni
i wykonawcy niezależni. Wielu z przedstawicieli tej grupy nie obawia się zakwalifikowania do prekariatu, praca przynosi im satysfakcję zawodową i finansową.
Osoby te nie mają poczucia zagrożenia, mają silną tożsamość zawodową. Jednak
zwiększający się permanentnie surplus wysoko wykwalifikowanych absolwentów
prestiżowych uczelni może być dużą konkurencją.
Drogą do prekariatu jest także nieprzystosowanie do nowych wymagań elastycznego rynku pracy i przyzwyczajenie do systemu opiekuńczości państwa.
Osoby nazywane ofiarami transformacji nie w pełni zdają sobie sprawę, że epoka
postindustrialna opiera się na usługach a nie na przemyśle. Szara strefa to także
obszar rynku pracy zaliczany do prekariatu. Stanowi ją grupa pracujących nielegalnie, która jednak istniała zawsze. Praca taka ma symptomy pracy prekarnej, bo
jest niepewna, wiąże się z ryzykiem i nie zapewnia żadnych świadczeń. Niemniej
może być dochodowa i satysfakcjonująca.
Inną formą prekaryzacji jest fikcyjna ruchliwość zawodowa. Można traktować
ją jako infantylny miraż pracodawców, którzy brak podwyżek wynagrodzeń chcą
zrekompensować poprzez nadawanie pracownikom tytułów zawodowych, często
wykraczających ponad ich kwalifikacje. Zaspokaja to w pewnym sensie aspiracje
i ambicje, powoduje dowartościowanie, ale nie daje pewnej pracy i adekwatnego
do tytułu służbowego zarobku. Firmy prekaryzują także poprzez urlopy bezpłatne
lub płatne częściowo. Firma zwiększa zysk kosztem obniżenia wynagrodzeń lub
ich braku, ale nie zwalnia pracowników, dając nadzieję na poprawę egzystencji.
Zmierza to do formy pracy prekarnej, gdyż nie daje ona bezpieczeństwa ekonomicznego.
Pracownicy call center i tzw. doradcy ubezpieczeniowi (niekiedy także bankowi) to dwa najbardziej popularne zawody preferowane przez sektor usług. Call
center w znaczeniu literalnym to centrum obsługi telefonicznej lub biuro obsługi
klienta (BOK). Jest to jeden z kardynalnych elementów zarządzania firmą w oparciu o CRM, czyli zarządzanie relacjami z klientem. Call center często ma postać
telemarketingu i polega na nawiązaniu interakcji telefonicznych z klientem w celu
promocji i sprzedaży towarów i usług. Doradca ubezpieczeniowy lub bankowy to
eufemizm określający zawody o podobnym charakterze jak telemarketer. Różnica
polega na pozyskiwaniu klientów w celu sprzedaży usług bankowych i ubezpieczeń (bankowość telefoniczna, obsługa umów terminowych, umawianie na spotkania z klientami, windykacja). Podczas gdy sytuacja na rynku pracy jest trudna, na
pracowników call center jest permanentny popyt. Jednak praca wymaga kreatywności, elokwencji, odpowiednich predyspozycji intelektualnych i cech charakteru jak: cierpliwość, wyrozumiałość, odporność na stres, praca pod presją czasu,
dar przekonywania itp. Rotacja pracowników jest bardzo duża. Praca tego typu
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Recepcja prekarnej egzystencji – akceptacja czy kontestacja?
Globalna proletaryzacja – prekariat od inercji do kontestacji
jest najbardziej adekwatnym przykładem pracy prekarnej we współczesnej gospodarce. O jej prekarności decydują: niskie wynagrodzenie, charakter tymczasowy,
niepewność dochodu, którego wysokość zależy od ilości pozyskanych klientów.
Posady call center „stały się ponurym wszechobecnym symbolem globalizacji,
elektronicznego życia i wyalienowanej pracy”18.
Globalizacja spowodowała masowe migracje setek milionów ludzi w obrębie
kontynentu i między kontynentami. Pauperyzacja i brak możliwości zarobkowania
to główne przyczyny napływu imigrantów do państw stabilnych gospodarczo, choć
nie tylko tych. Proces ten wygenerował globalną proletaryzację i ukształtował wielokulturowy prekariat. Ogólnoświatowy kryzys ekonomiczny zintensyfikował to
zjawisko. Imigranci nie tylko poszukują pracy – nawet tej najniżej opłacanej, ale
również rozpoczynają własną działalność gospodarczą. W przypadku imigrantów
jednak nie praca prekarna jest największym dylematem, a ksenofobicznie nastawienie niektórych warstw społeczeństwa i polityków, zwłaszcza o konotacji nacjonalistycznej. Guy Standing jako ewidentny przykład opisał napływ imigrantów
chińskich do miasta Prato we Włoszech19. Robotnicy z Chin przyczyniali się do
wzrostu ekonomicznego, budując firmy odzieżowe bez jakichkolwiek subsydiów
za strony państwa włoskiego. Kryzys gospodarczy i zmiany w polityce Włoch doprowadziły do represji w celu pozbycia się imigrantów. Włoska partia Liga Północna, podobnie jak inne partie tego typu, propagowała „hasła monokulturowego,
czystego narodu’’20 oraz wprowadziła pojęcie wroga, którym są obcokrajowcy i to
oni „są winni plagi bezrobocia, przestępczości i innych problemów”21. Prekarność
pracy imigrantów ma podwójny wymiar, ponieważ oprócz niepewnej pracy i niepewnej egzystencji zagrożone może być ich zdrowie a nawet życie (prześladowania mają formę werbalną i fizyczną).
Wiele osób nie jest świadomych, że praca prekarna nie daje im często żadnej
perspektywy zawodowej i możliwości poprawy sytuacji ekonomicznej. Przyjmują
więc bez zastrzeżeń i obaw niepewne posady, aby mieć jakiekolwiek źródło bytowania. Jeśli są to osoby niewykształcone i niewykwalifikowane, wystarczy im
jakakolwiek forma zarobkowania. Problem staje się poważny, gdy osoby wykształcone, zdolne, kreatywne i o wysokich kwalifikacjach wykonują pracę znacznie
poniżej ich możliwości intelektualnych. W Polsce na przykład przybywa permanentnie zbyt wielu humanistów, którzy – nie mogąc znaleźć pracy adekwatnej do
posiadanych umiejętności i predyspozycji intelektualnych – pracują jako kasjerzy w marketach lub na stacjach benzynowych. W podobnej sytuacji są polscy
emigranci, którzy – bez perspektyw, ale z dyplomem uniwersytetu zdobytym we
18
G. Standing, Prekariat. Nowa…, s. 59.
Tamże, s. 39.
20
J. Jankiewicz, Nowa skrajna prawica w wybranych państwach Europy Zachodniej, Toruń
2007, s. 89.
21
Tamże.
19
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
163
Iwona Gołębiewska
własnym kraju – wykonują prekarne zajęcia za granicą. Szacuje się, że wyjechało
z Polski ok. półtora miliona młodzieży, często posiadającej wyższe wykształcenie. Poważniejszym dylematem od prekarnej pracy jest prekarne bezrobocie, które
również w większości dotyczy młodych ludzi w wieku produkcyjnym (najdotkliwiej dotknęło to państwa południowoeuropejskie, jak Grecja czy Hiszpania).
Nic dziwnego zatem, u jego przedstawicieli mamy do czynienia z nagromadzeniem emocji negatywnych: poczucia beznadziejności, alienacji, głębokiej frustracji, gniewu i buntu. Guy Standing ujmuje afektywność prekariatu w tzw. regule
„czterech A”: gniew, anomia, niepokój i alienacja (ang.: anger, anomie, anxiety,
alienation)22. Stany afektywne prekariatu mają charakter gradacyjny: 1 – to brak
świadomości swego położenia, 2 – to zrozumienie i uczucie beznadziejności,
3 – próba poprawy egzystencji i poszukiwanie perspektyw, 4 – rezygnacja, niepokój, strach przed biedą, alienacja, frustracja, depresja prowadząca czasami do samobójstwa, anomia, 5 – gniew, 6 – bunt, 7 – agresja, 8 – kontestacja, demonstracja,
walka, nienawiść do establishmentu czasem wyrażona w konstruktywnej krytyce
i dążeniu do zmiany systemu23.
Pierwsza praca często ma charakter prekarny, jest tymczasowa, nisko opłacana, nieciekawa i oparta na wyzysku. Na tym etapie występuje niepokój, uczucie
zagrożenia i sytuacji bez wyjścia, niezadowolenie ze złych warunków pracy, brak
perspektyw awansu i kariery zawodowej. Część młodej populacji podejmuje próby
poprawy egzystencji i poszukuje kreatywnej pracy opartej na stabilizacji zawodowej. Część jednak przyswaja prekarne warunki i akceptuje pracę tymczasową bez
perspektyw, gdyż „prekariuszom brakuje często poczucia własnej wartości i społecznego wymiaru ich pracy’’24. Aprobata takiego stanu może prowadzić do permanentnej pauperyzacji z wykluczeniem włącznie. Osoby z dużymi aspiracjami
zawodowymi, nie mogąc ich zaspokoić, popadają w rezygnację i alienację. Brak
poczucia stabilizacji i perspektyw generuje głęboką frustrację prowadzącą do depresji. Anomia, niepewność bytu i zagubienie oraz sytuacja, w której jednostki
nie mają możliwości realizacji celów, prowadzi niejednokrotnie do samobójstw.
Pod wpływem długotrwałej anomii rodzi się często gniew i bunt, które powodują
agresję. W ten sposób dochodzi do kontestacji politycznej. Prekariat jest wówczas
w pełni świadomy swego położenia i winą za to obarcza polityczny establishment,
pod adresem którego wysuwa żądania poprawy sytuacji i stworzenia godnych warunków egzystencji.
Globalny kryzys i rosnące bezrobocie doprowadziły do masowego poruszenia
prekariatu, wyrażonego w demonstracjach, a nawet zamieszkach z ofiarami
śmiertelnymi (w Grecji piętnastoletni chłopiec). Można zauważyć prekarną,
buntowniczą dumę wyrażoną nie tylko w demonstracjach ulicznych, ale na blogach
i w interakcjach towarzyskich. Ewolucja od inercji do kontestacji świadczy o rodzącej
się tożsamości prekariatu. Przykład EuroMayDay jest dowodem zrozumienia swego
22
23
24
164
G. Standing, Prekariat. Nowa…, s. 65.
Tamże, s. 73.
Tamże, s. 69.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Globalna proletaryzacja – prekariat od inercji do kontestacji
położenia; niepewnej pracy, miejsca zamieszkania i socjalnych zabezpieczeń,
„ale z samego rozumienia nie rodzi się żadna rewolucja, nie pojawił się jeszcze
efektywny gniew”25. Brakuje odpowiedniej strategii i programu politycznego.
W opinii wielu naukowców ruch EuroMayDay był demonstracją indywidualności
i tożsamości „w ramach kolektywnego doświadczenia prekarności”26, co obrazowo
przedstawiono na plakacie będącym kompilacją prekarnych zawodów: sprzątacza,
pracownika opieki społecznej, migranta i kreatywnego wykształciucha.
Fala protestów w Grecji 2010–2012 jest dowodem protestu przeciwko globalnemu kryzysowi i bezrobociu wśród młodzieży. Podobna fala kontestacji objęła
Hiszpanię. Ruch M15 Movimiento, 15–M lub Indignados to protesty antyrządowe
tysięcy młodych ludzi, którzy żądali poprawy złej sytuacji gospodarczej, walki
z kryzysem i poprawy swego położenia na rynku pracy (miliony absolwentów
wyższych uczelni generuje 40-procentowe bezrobocie). Demonstrujących określono mianem „oburzonych’’, a ruch rozszerzył się na inne miasta hiszpańskie, na
przykład Barcelonę, Walencję. W USA we wrześniu 2011 roku powstał, wzorowany na hiszpańskim proteście, ruch Occupy Wall Street, którego inicjatorami byli
przeciwnicy: wyzysku przez korporacje, nierówności społecznych i lobbystów.
W Danii, gdzie prekarne bezrobocie najdotkliwiej dotyka osoby wykształcone
o wysokich kwalifikacjach („41 procent duńskich magistrów nawet rok po studiach
nadal szuka zajęcia’’27), kontestacja przyjmuje kuriozalną postać: „na ruchliwej
ulicy w pobliżu portu w Kopenhadze za wielką szybą sklepowej witryny”28 siedzą
bezrobotni erudyci, poligloci, dziennikarze z międzynarodowym wykształceniem
– o różnym doświadczeniu zawodowym (również osoby, które miały stałą pracę).
Dezaprobata związana z poczuciem poniżenia i utraty godności wyraża się zatem
poprzez „siedzenie w oknie jak kobiety w dzielnicy czerwonych latarni w Amsterdamie”29.
W Polsce po wydarzeniach w Grecji pod ambasadą tego kraju w Warszawie
odbyła się demonstracja, wyrażająca solidarność z protestującymi. Uczestnikami
byli również aktywiści z innych państw: Hiszpanii, Grecji i Białorusi. Inicjatorami akcji byli polscy anarchiści, którzy na znak protestu „pozdejmowali flagi Unii
Europejskiej i Grecji i zamiast nich zawiesili czarne sztandary”30, a „greccy towarzysze mówili o zrzucaniu odpowiedzialności za kryzys na zwykłych ludzi’’31.
Niezadowolenie z rządów polskiego establishmentu okazuje Platforma Oburzonych, która nie jest ruchem społecznym, a inicjatywą osób zniechęconych obecną polityką rządu. Postuluje szereg zmian, głównie dotyczących form demokracji
i kwestii wykluczenia społecznego. Inicjatywa skupia wiele osób, jednak obecnie
25
Tamże, s. 36.
Tamże.
27
E. Wesoły, Bezrobotny na wystawie, „Angora” 2013, nr 25, s. 70.
28
Tamże.
29
Tamże.
30
Warszawa: Aresztowania po akcji pod grecką ambasadą, „Inny świat”, Pismo Anarchistycznego Czarnego Krzyża, http://anarchizm.net.pl/sites/default/files/IS_32.pdf, dostęp: 05.2015 r.
31
Tamże.
26
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
165
Iwona Gołębiewska
nie ma przesłanek, aby doszukiwać się w niej głębszych analogii do ruchu „oburzonych” w Hiszpanii.
Protesty w Europie i na świecie cechuje znaczna polaryzacja – organizowane są
przez różne opcje polityczne. We Włoszech EuroMayDay zainicjowały lewicujące
środowiska libertariańskie. Zamieszki w Grecji w latach 2008–2009 spowodowała
młodzież opcji radykalnie lewicowej. „Oburzeni” w Hiszpanii nie optowali ani
za prawicą, ani lewicą. Także duńskiej kontestacji nie należy utożsamiać z żadną
opcją polityczną. We włoskim mieście Prato prekariat stanowili jego mieszkańcy
i imigranci z Chin, którzy starali się rozwiązać problem bezrobocia i budowali fabryki. Prawicowa Ligia Północna doprowadziła do pozbycia się imigrantów, mimo
że cena było zwiększenie bezrobocia i rozrost lokalnego prekariatu. Ambasador
Chin stwierdził, że „wydarzenia przypominały działania nazistów w latach trzydziestych dwudziestego wieku”32.
Sfrustrowany i niepewny swej egzystencji prekariat może skłaniać się do programu radykalnych ugrupowań politycznych i współuczestniczyć w ich ekstremistycznych zachowaniach. Wiążą się z tym globalne niebezpieczeństwa. Egzemplifikacje historyczne udowadniają, że siłą napędową wszystkich rewolucji byli ludzie młodzi. Mogą być więc obiektem zainteresowania i indoktrynacji organizacji
anarchistycznych, nacjonalistycznych, a nawet terrorystycznych. Jeżeli globalny
system gospodarki wolnorynkowej nie będzie zmodyfikowany, a politycy nie znajdą adekwatnych rozwiązań, rozrastający się permanentnie prekariat może stanowić
realne zagrożenie.
Uwagi zamykające
Prekariat jest wielkim problemem współczesnego świata. Obecnie zjawisko
budzi coraz większe zainteresowanie naukowców i polityków. Zainteresowanie,
ale i niepokój. Guy Standing określił prekariuszy jako nową niebezpieczną klasę33.
Takie określenie jest prowokacyjne, ale daje asumpt do dalszych rozważań.
Nowe, prekarne społeczeństwo składa się głównie z młodych, inteligentnych
osób, których globalny system neoliberalnej gospodarki „ukarał” za nadmierne ambicje i wysokie zawodowe aspiracje. Implikuje to resentymenty, poczucie
krzywdy i niesprawiedliwości społecznej, postawy nonkonformistyczne i roszczeniowy stosunek do władzy. Może to spowodować akcelerację kontestacji i eskalację nienawiści do establishmentu. Obecna sytuacja wskazuje na lekceważenie
potrzeb prekariuszy, ambiwalentny stosunek do bezrobocia (czasem prekariusze
są nazywani leniami, hedonistami, nierobami). Elastyczny rynek pracy pogarsza
sytuację, powodując wyzysk i nadmierną eksploatację siły roboczej, niska płaca
i brak perspektyw może prowadzić nie tylko do globalnego kryzysu, ale także do
głębokiej społecznej destrukcji, politycznych protestów, a nawet paramilitarnych
wystąpień.
32
33
166
G. Standing, Prekariat. Nowa…, s. 39.
Tamże.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Słowa kluczowe: prekariat, globalizacja, kryzys, kontestacja, demonstracja
Global proletarianization – precariat from inertion to contestation
Precariat was created by a neo-liberal global economy and the global recession has
intensified the problem. Precariat is in the lowest position in social stratification, in the vicinity of the excluded and social margin. Paradoxically, in the trap of precarious existence
does not fall people of pathological background, but mostly highly qualified young people
– students and graduates of prestigious universities. For most people precarious, low-paid
work is a starting point for public protest, the negation of the system, and hostility toward
the establishment.
Keywords: precariat, globalization, crisis, contestation, demonstration
Prolétarisation mondiale – le précariat de l’inertie à la contestation
Le précariat fut créé par l’économie mondiale néo-libérale et la récession mondiale
a intensifié le problème. Le précariat se situe dans la partie la plus basse de la stratification
sociale, aux côtés des personnes exclues. Paradoxalement, dans le piège de l’existence
précaire ne tombent pas les personnes des milieux pathologiques, mais les jeunes instruits
– étudiants et diplômés des universités prestigieuses. Pour la plupart des gens, le travail
précaire et faiblement rémunéré donne lieu à une contestation politique, à la négation du
système et à l’hostilité envers l’establishment.
Globalna proletaryzacja – prekariat od inercji do kontestacji
Guy Standing sygnalizuje fakt, że prekariat jako „grupa, która nie widzi w swojej przyszłości bezpieczeństwa ani tożsamości, będzie odczuwać strach i frustrację,
która musi się prędzej czy później rozładować’’34. Przewiduje przyszłość prekariatu
pesymistycznie: „wielu będzie przyciąganych przez populistycznych polityków i neofaszystowski przekaz’’35. Karl Heinz Roth uważa, że prekariusze „mogą wybrać drogę
politycznego regresu, uosabiając swoje lęki i frustracje w figurach nowych Fuhrehrów
i urzędniczym despotyzmie”36. Te pesymistyczne wizje są jak najbardziej realne.
Mots-clés: précariat, mondialisation, crise, contestation, démonstration
Глобальная пролетаризация – прекариат от инерции до оспаривания
Прекариат был создан глобальной нео-либеральной экономикой, а мировая рецессия усилила эту проблему. Прекариат находится на самом нижнем положении социальной стратификации вместе с исключенными людьми и отбросами общества. Как
это ни парадоксально, в ловушку прекарного существования не попадают люди из
патологической среды, а высокообразованная молодежь – студенты и абитуриенты
престижных университетов. Для большинства людей прекарная, низкооплачиваемая
работа является поводом для политического протеста, отрицания системы и враждебности по отношению к истеблишменту.
Ключевые слова: прекариат, глобализация, кризис, оспаривание, демонстрация
34
Tamże, s. 292.
Tamże.
36
http://www.wildcat-www.de/en/actual/e068roth_crisis.html, dostęp: 05.2015 r.
35
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
167
Polityki
publiczne
Болот С.
Джаманкулов
Бедность и национальная
дезинтеграция
в современном
Кыргызстане
Одной из основных проблем экономического роста, которая тесным образом
связанная с вопросами национального развития, является проблема бедности.
Высокий уровень бедности в Кыргызстане является серьезной угрозой стабильного развития страны, а также несет в себе много других негативных последствий. В силу особенностей расселения основных этнических групп, проблема бедности может привести к этнической дезинтеграции, создавая условия
для обострения социального напряжения. Бедность и люмпенизация общества
представляет собой серьезную угрозу национальной государственности.
Кыргызстан в целом остается одной из самых бедных стран в Центральной Азии. ВВП на душу населения по данным 2013 года составил около 1335
долларов США. В списке стран по индексу развития человеческого потенциала (ИРЧП), составленном на основе оценочных данных 2012 года, КР отнесена к странам со средним уровнем развития человеческого потенциала и делит с Таджикистаном 124 и 125 места из 186 стран, включенных в рейтинг.
По этому показателю Кыргызстан и Таджикистан находятся ниже всех стран
СНГ. Индекс является комплексным сравнительным показателем ожидаемой
продолжительности жизни, грамотности, образования и уровня жизни. Он
используется для выявления отличий между развитыми, развивающимися
и недостаточно развитыми странами, а также для оценки воздействия экономической политики на качество жизни. Страны делятся на четыре большие
категории исходя из их ИРЧП: очень высокий, высокий, средний и низкий
уровень развития человеческого потенциала.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
171
Болот С. Джаманкулов
В мировой практике нации считаются бедными, если тратят на питание
около половины своего бюджета. В нынешней экономической ситуации
в Кыргызстане, в среднем на душу населения на питание и налоги, сборы
и платежи тратится 56% доходов1. В общем понимании, бедность – это характеристика индивидуумов (или домашних хозяйств, или регионов и т.д.),
которые испытывают недостаток в чем-либо. Бедность проявляется в неспособности семьи на текущие денежные доходы удовлетворить основные потребности в пище, одежде, жилище. Соответственно, бедным считается тот
человек, доходы которого находятся ниже некоторого установленного минимума. Этот минимум необеспеченности человеческой безопасности называется чертой бедности.
Для оценки уровня бедности Национальный статистический комитет в качестве порогового значения использует черту бедности, проиндексированную
на уровень инфляции. За период с 2007 по 2012 гг. стоимостная черта крайней
и общей бедности возросла в 2,2 раза. Если в 2007 г. крайняя черта бедности
была определена на уровне 7681,2 сомов на душу населения в год, а общая
черта бедности на уровне 11557,7 сомов, то в 2012 г. данные показатели составили 15434 и 26182 сомов соответственно2. Используемый показатель черты бедности примерно находится на уровне 1,5 доллара в день на человека.
Всемирный банк в качестве порога крайней бедности определяет существование не менее чем на 1,08–1,25 доллара США в день (в зависимости от паритета покупательной способности) и абсолютной бедности в 2,15 доллара
США в день.
Уровень бедности, несмотря на некоторое снижение за последние десять
лет, продолжает оставаться довольно высоким. В целом по стране за чертой
бедности проживает более трети населения республики. Уровень бедности в Киргызстане, по данным Национального статистического комитета, за
2003–2012 гг. сократился с 49,9% в 2003 году до 38% в 2012 году, что составило почти 2,2 млн. человек3. Но в течение этого срока наблюдалась и противоположная тенденция. Если с 2003 по 2008 год этот показатель динамично
сокращался, то после 2008 года ситуация изменилась не в лучшую сторону.
За 2008–2012 гг. уровень бедности вырос более чем на шесть процентных
баллов. Если в 2008 году этот показатель составлял 31,7%, то в 2012 году он
увеличился, как уже было сказано, до 38%. А без денежных переводов трудовых мигрантов из России и Казахстана за чертой бедности, по некоторым
оценкам, оказались бы болеe 43% граждан страны.
Показатели крайней бедности сократились с 2003 по 2012 год с 17,2 процента до 4,4 процента. Однако, начиная с 2009 года, крайняя бедность также
увеличилась с 3,1 до 4,4 процента в 2012 году. Особую тревогу вызывает де1
Уровень жизни населения Кыргызской Республики 2008–2012 годы, Бишкек 2013, c. 16.
Уровень жизни населения Кыргызской Республики 2003–2007 годы, Бишкек 2008, c. 21;
Уровень жизни населения Кыргызской Республики 2008–2012 годы…, c. 20.
3
Уровень жизни населения Кыргызской Республики 2008–2012 годы…, c. 18.
2
172
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Бедность и национальная дезинтеграция…
тская бедность. Дети, проживающие в бедных семьях, сталкиваются с различными проблемами: доступ к качественным социальным услугам, инфраструктуре, образованию, здравоохранению и др. Они переносят бедность
тяжелее в силу большой уязвимости. По данным Национального статистического комитета за 2012 год 45,1% детей до 17 лет проживают в условиях
бедности, из них 5,8% оказались в категории крайне бедных.
Для определения интенсивности бедности немаловажное значение имеет
анализ того, насколько далеко за чертой бедности находится семья. Для этих
целей используется индекс глубины бедности, который отражает средний дефицит совокупных расходов у всего населения по отношению к черте бедности. Глубина бедности отражает среднюю величину дохода бедных, недостающего до уровня бедности, рассчитанную по отношению ко всему населению
страны. За рассматриваемый период индекс глубины бедности снизился более
чем в два раза с 15,3% в 2003 году до 7,5% в 2012 году. Дополнительную характеристику глубины бедности дает показатель остроты бедности, который
показывает неравенство среди бедных – степень разброса доходов бедных
от их среднего значения. Острота бедности показывает, насколько «беден»
самый бедный человек в обществе, т.е. характеризует неравенство среди бедного населения. Острота бедности в 2012 году составила 2,4% по сравнению
с 6,2% в 2003 году.
По информации директора Всемирной продовольственной программы
(ВПП) в Кыргызской Республике около 1,3 миллиона кыргызстанцев испытывают недостаток в продуктах питания. По результатам последних исследований ВПП, проведенных в республике в марте-апреле 2013 года, выявлено,
что 24% населения имеют низкий статус продовольственной безопасности,
из них 4% – крайне низкий уровень. Ситуация по сравнению с аналогичным
периодом 2012 года ухудшилась. Год назад речь шла только о 18% населения.
На грани продовольственной безопасности находится еще 16% населения,
или около 600 тысяч человек. Они используют негативную стратегию выживания: сокращают порции и приемы пищи для взрослых, чтобы прокормить
детей.
Многофакторный анализ бедности предполагает проведение оценки качества жизни домашних хозяйств. Большинство бедных семей имеют собственный дом, однако жилищные условия не обеспечены необходимыми удобствами (водопроводом, канализацией, отоплением). Около 70% населения
ограничены в доступе к нормальным санитарно-гигиеническим условиям.
Отсутствие доступа ко многим объектам социальной инфраструктуры усугубляет лишения бедных семей. Центральное отопление имеют лишь 7,3%
бедных и 17,3% небедных семей, сетевым газом обеспеченно 14% бедных домашних хозяйств и 24,3 % небедных. Одним из основных параметров качества жизни выступает доступ населения к чистой питьевой воде. Значительная
часть населения испытывает трудности с доступом к чистой питьевой воде.
Так, централизованным водоснабжением пользуются 13,2% бедных и 33,3%
173
Болот С. Джаманкулов
небедных домашних хозяйств. Употребляют питьевую воду из рек и арыков
8,0% бедного и 6,5% крайне бедного населения.
Энергоснабжением обеспечено практически все население страны. Несмотря на увеличение объемов выработки электричества, доступ к электроэнергии остается нерегулярным и качество энергоснабжения низким, особенно в зимнее время. Энергия является очень важным и определяющим
фактором уровней бедности и развития. Благодаря энергетике обеспечивается удовлетворение основных потребностей людей в приготовлении пищи,
освещении, использовании бытовых приборов, а также нормальном функционировании систем водоснабжения и канализации, доступу к средствам связи и информации и к услугам здравоохранения, образования и транспорта.
Кроме этого, энергетика создает условия для производственной деятельности
и содействует развитию всех сфер экономики. Доступ к энергетическим услугам и повышение их качества способствует улучшению жизненных стандартов бедных слоев населения. И наоборот, ограничение или отсутствие
доступа к энергии отрицательно сказывается на темпах экономического развития и усугубляет проблемы бедности.
Бедное население имеет меньше возможностей получать определенные
услуги предоставляемые государством. Например, если посмотреть распределение домохозяйств Кыргызстана по способу получения жилья, то увидим,
что в целом по стране 43,6% населения живет в построенных домах. Однако
среди бедного населения доля таких семей составляет 54,7%. Также как, если
в среднем по стране получили по ордеру 9,9% населения, то среди очень бедных таких только 1,2%4.
Большая часть бедного населения, около 70% тех, кто живет за чертой
бедности, проживают в сельских районах и отдаленных регионах. Наиболее подвержены риску бедности жители высокогорных районов. По данным
2012 года за чертой бедности в таких регионах проживает 51% населения
по сравнению с 38% в целом по стране, и 39,6% в сельской местности5. Бедные люди, живущие в самых отдаленных районах Кыргызской Республики,
не имеют доступа к основным инфраструктурным объектам и социальным
услугам. В результате, они оказываются наиболее уязвимыми (отдаленность
от рынков сбыта, низкая покупательная способность и т.д.). Для достижения
приблизительно одинакового уровня возможностей, уровня жилищных условий и коммунальных услуг, доступности других социальных благ сельские
жители нуждаются в относительно больших ресурсах, чем жители городов.
Анализ благосостояния населения в территориальном разрезе свидетельствует о том, что, несмотря на снижение уровня бедности в целом по республике в 2012 году, наиболее высокие показатели бедности продолжают демонстрировать аграрные области – Джалал-Абадская (55,7%), Ошская (51,4%),
4
5
174
Там же, c. 31.
Там же, c. 18.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
6
7
Бедность и национальная дезинтеграция…
Нарынская (39,9%) и Таласская (39,6%)6. Менее бедными является население
г. Бишкек (21,4%) и Чуйской области (16,6%). Уровень жизни в небольших
городах других регионов незначительно отличается от условий жизни в селах. Уровень бедности в городских поселениях Джалал-Абадской, Ошской,
Баткенской областей даже выше, чем в сельских поселениях. Существенное
влияние на увеличение числа бедного населения в городских поселениях оказывает внутренняя миграция из села и менее развитых отсталых регионов
страны. За исключением Баткенской и Таласской областей во всех остальных
областях и городе Бишкек за период 2007–2012 гг. наблюдается рост доли
бедного населения. Население Джалал-Абадской, Таласской и Нарынской областей является наименее обеспеченным по сравнению с населением других
областей республики. И, напротив, самый высокий доход получают жители г.
Бишкек и Чуйской области. Среднедушевой доход жителей г. Бишкек и Чуйской области почти в 1,5 раза выше, чем в Джалал-Абадской области и на 26%
выше, чем в Таласской и Нарынской областях. По сравнению со средним по
республике уровнем, денежные доходы в расчете на душу населения по Джалал-Абадской области составляют 79% от общего дохода.
На уровень бедности в Кыргызстане влияют различные факторы, как внешние, так и внутренние. К числу внешних факторов относятся географическое расположение, нестабильность региональной ситуации, отсутствие крупных разведанных запасов углеводородов. К внутренним факторам можно
отнести низкий уровень конкурентоспособности предприятий, узость внутреннего рынка вследствие малочисленности населения и его низкой покупательной способности, высокие темпы демографического роста, деградацию
окружающей среды.
В качестве одной из основных причин бедности в стране можно выделить
высокий уровень безработицы. Численность безработных в 2001 году составляла по данным Национального статистического комитета 212,4 тыс. человек,
что составляет больше 9% среднегодовой численности занятых в экономике7.
Учитывая трудовых мигрантов, этот показатель может составлять 25–35%.
При этом вызывает серьезную озабоченность возраст безработных. Доля молодежи (15–29 лет) в общей структуре зарегистрированной безработицы составляет 60–65%. Средний возраст безработного – 29,6 лет.
Число ежегодно создаваемых рабочих мест мизерно по сравнению с существующей безработицей, растущим объемом предложения на рынке труда в связи с демографической структурой и преобладанием молодого населения. По
данным Национального статистического комитета в начале 2013 года 32% общей численности населения в стране составляли дети и подростки, 61% – лица
в трудоспособном возрасте и около 7% – старше трудоспособного возраста.
Более половины населения в Кыргызстане моложе 24 лет. Причем, вновь создаваемые рабочие места – это в основном сезонная и низкооплачиваемая работа.
Там же, c. 21.
Статистический ежегодник Кыргызской Республики 2007–2011 годы, Бишкек 2012, c. 12.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
175
Болот С. Джаманкулов
176
В республике, а точнее в Бишкеке, наблюдается острая нехватка рабочих
мест и, в то же время, огромное количество вакансий. Это говорит о наличии,
так называемой, технологической безработицы. Больше всего производству
требуются специалисты технических специальностей и рабочие разных специальностей. Низкий уровень занятости, оплаты труда и социальных выплат
являются непосредственными причинами бедности населения республики.
Городская бедность больше связана с отсутствием рабочих мест и получением заработка в формальной экономике, а сельская бедность – с низкими
доходами, особенно в сельском хозяйстве, а также недостаточным доступом
к базовым социальным услугам (образования, здравоохранения, водоснабжения и т. д.). В отдалённых районах республики, в частности высокогорных,
проблема бедности и безработицы стоит особенно остро. Региональные различия бедности обусловлены демографическими особенностями, спецификой рынка труда, расположением промышленных объектов, состоянием социальной инфраструктуры и т.п.
Во многих работах в качестве бесспорного факта, не требующего доказательств, пишется о том, что «количество рабочих мест на селе сократилось
из-за разрушения колхозно-совхозной системы землепользования». На самом
деле скрытое аграрное перенаселение существовало еще и в советский период. Изменение отношений собственности в сельском хозяйстве после обретения независимости обнажило давно существовавшие проблемы. Аграрная
направленность сельских регионов, зависимость сельского хозяйства от природно-климатических условий, неразвитая производственная и социальная
инфраструктура не способствует ускорению темпов экономического роста
села. Многочисленные проблемы сельского хозяйства (пришедшая в негодность сельскохозяйственная техника, нехватка качественного семенного материала, племенного скота, большая зависимость от климатических условий,
высокий уровень потерь валовой продукции сельского хозяйства в силу неразвитости инфраструктуры, деградация более 90% земельных ресурсов, невозможность проведения современных агротехнических мероприятий и т.д.
и т.п.) усугубляют проблемы бедности. И это при условии, что Кыргызстан
входит в число стран не способных обеспечить собственную продовольственную безопасность. Из исследований ООН известно, что для продовольственной независимости необходимы минимальные поливные площади из расчета
0,3 га на человека. На сегодняшний день в Кыргызстане этот показатель составляет ниже 0,2 га.
На сокращение бедности в КР влияют разные факторы: доходы, полученные за пределами страны и соответствующий рост денежных переводов мигрантов, экономический рост и доходы от экономической деятельности внутри
страны. Свою роль в сокращении бедности играют механизмы перераспределения доходов, в частности, бюджетные системы социального обеспечения.
По мнению специалистов, данные эластичности показывают, что в относительном выражении наибольшее влияние на темпы сокращения бедности
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Бедность и национальная дезинтеграция…
оказывает рост ВВП (1% роста ВВП приводит к сокращению бедности на
1,9%), затем рост расходов на социальное обеспечение и рост трансфертов.
Надо отметить, что низкие темпы роста экономики в последнее время привели к замедлению позитивных тенденций в сокращении бедности. Поэтому
важнейшей задачей является создание новых рабочих мест, улучшение инвестиционного климата.
Государственная политика снижения бедности должна осуществляться
в двух основных направлениях: экономическое регулирование доходов населения, а также поддержка бедных семей и устранение причин бедности.
К сожалению, большинство программ по борьбе с бедностью в Кыргызстане
направлены на оказание социальной помощи и поддержание доходов. Они
компенсируют только потери, которые несет население в результате старения, потери трудоспособности, наличия иждивенцев, безработицы и т.д. Эти
пассивные методы борьбы с бедностью не решают проблемы. Связанные
с этим расходы отвлекают значительные ресурсы из бюджета и негативно
воздействуют на его эффективность. Поэтому возникает необходимость активных методов борьбы с бедностью. Главными направлениями преодоления
бедности и инструментами осуществления эффективной социальной политики являются: обеспечение занятости в зонах наибольшей концентрации бедного населения, создание возможностей для человека достаточно зарабатывать и тем самым содержать себя и свою семью.
Ключевые слова: бедность, этническая дезинтеграция, уровень бедности, глубина бедности, причины бедности, государственная политика снижения бедности.
Ubóstwo i dezintegracja narodowa we współczesnym Kirgistanie
Artykuł poświęcony jest naukowej analizie problemu biedy. Wychodząc od parametrów wskaźnika rozwoju społecznego (HDI) przedstawiono miejsce Kirgistanu w światowym rankingu, odzwierciedlające oczekiwaną długość życia, piśmienność, wykształcenie
i poziom życia. Wskazane zostały podstawowe przyczyny biedy w regionach wiejskich
i peryferyjnych. Określone zostały wewnętrzne i zewnętrzne czynniki, wpływające na poziom ubóstwa w Kirgistanie. Przeanalizowano różne czynniki, które mogą sprzyjać zmniejszeniu biedy w Republice Kirgiskiej.
Słowa kluczowe: ubóstwo, dezintegracja etniczna, poziom ubóstwa, głębokość ubóstwa,
przyczyny ubóstwa, państwowa polityka obniżenia ubóstwa
Poverty and national disintegration in contemporary Kyrgyzstan
The article is a scientific analysis of the problem of poverty. Starting from the parameters of Human Development Index (HDI), a place of Kyrgyzstan in this world ranking is
shown, which reflects the life expectancy, literacy, education, and the standard of living.
The causes of poverty in rural areas and inaccessible regions are pointed out. Also, an
internal and external factors affecting the level of poverty in Kyrgyzstan were defined.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
177
Болот С. Джаманкулов
Various factors, that may contribute to poverty reduction in the Kyrgyz Republic, were also
analysed.
Key words: poverty, ethnic disintegration, poverty level, depth of poverty, causes of
poverty, state policy of reducing poverty
La pauvreté et la désintégration nationale dans le Kirghizistan contemporain
L’article est consacré à l’analyse scientifique du problème de la pauvreté. À partir des
paramètres de l’indice de développement humain (IDH) fut montrée la place du Kirghizistan dans les classements mondiaux, place reflétant l’espérance de vie, l’alphabétisation,
l’éducation et le niveau de vie. Furent indiquées les principales causes de la pauvreté dans
les zones rurales et les régions éloignées. Furent identifiés les facteurs externes et internes
qui affectent le niveau de pauvreté au Kirghizistan. Furent analysés divers facteurs qui peuvent contribuer à la réduction de la pauvreté dans la République kirghize.
Mots-clés: pauvreté, désintégration ethnique, niveau de pauvreté, profondeur de la pauvreté, raisons de la pauvreté, politique de l’État de lutte contre la pauvreté
178
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Elżbieta
Szymańczuk
Patologie społeczne
a polityki publiczne w krajach
Ameryki Południowej
Ameryka Łacińska to kontynent, którego historia pisana była krwią jej mieszkańców przelaną w niezliczonych wojnach, rewolucjach, zamachach. Różnice pomiędzy ugrupowaniami politycznymi, niemożność dojścia do porozumienia i uzyskania politycznego konsensusu powodowały ciągłe konflikty, które uniemożliwiały rozwój i wzrost gospodarczy państw. Dzisiaj nadal jest to jeden z najmniej
stabilnych zarówno politycznie, jak i ekonomicznie regionów świata.
Problem badawczy, jaki postawiła przed sobą autorka dotyczy konsekwencji społecznych, jakie pociąga za sobą panująca w krajach Ameryki Południowej trudna
sytuacja ekonomiczna. Natomiast teza, jaką potwierdzić ma artykuł brzmi, iż niestabilna sytuacja gospodarcza na kontynencie południowoamerykańskim skutkuje
potężnym rozmiarem biedy i charakterystycznymi dla tego kontynentu nierównościami społecznymi, rozwojem nielegalnego handlu narkotykami, a także licznymi
patologiami, w tym wysoką przestępczością, prostytucją, czy dyskryminacją.
Autorka korzystała w pracy zarówno z badań jakościowych, jak i ilościowych.
Pierwsze z nich opierały się na analizie dokumentów międzynarodowych instytucji
zajmujących się opisem określonych problemów z zasięgu terytorium południowoamerykańskiego, polskich i zagranicznych publikacji książkowych, a także materiałów internetowych przedstawiających bieżące wydarzenia w państwach Ameryki Łacińskiej. Badania ilościowe wykorzystano przy analizie ubóstwa i przestępczości, a także sytuacji gospodarczej.
Nierówności społeczne
Kraje Ameryki Południowej, pomimo okresów prosperity, jakie miały niejednokrotnie miejsce w połowie XX wieku, a także dynamicznie rozwijających się
gospodarek w XXI wieku (Brazylia, Argentyna) nadal określane bywają mianem
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
179
Elżbieta Szymańczuk
Trzeciego Świata. Nierównomierny podział dochodu narodowego i towarzyszące
mu negatywne zjawiska związane z ogromną skalą nierówności społecznych sprawiają, iż wciąż mają one do czynienia z niezwykle szerokim poziomem patologii
społecznych, w tym ubóstwa i przestępczości. Klasa średnia, która stanowi dominującą część społeczeństwa w państwach Ameryki Północnej i Europy Zachodniej,
w krajach latynoamerykańskich wciąż jest jeszcze względnie słabo rozwinięta, pomimo wzrostu jej liczebności w ostatnich dekadach. Gary Prevost i Harry E. Vanden wskazują na piramidę społeczną, w obrębie której liczebność poszczególnych
klas kształtuje się, mniej więcej w następujący sposób: 5–10% społeczeństwa to
wyższa klasa składająca się głównie z elity pochodzenia europejskiego, 10–25% to
członkowie klasy średniej, natomiast od 65–85% to przedział, w którym mieści się
ludność klasy niższej, gdzie większą część stanowi społeczność rdzenna, potomkowie ludności afrykańskiej, a także ludność o pochodzeniu mieszanym rasowo1.
Poza tym warunki życia i poziom dostępu do dóbr publicznych są wśród latynoamerykańskiej klasy średniej dużo niższe, od tych, jaki posiadają mieszkańcy
Północy2.
Do najuboższych krajów regionu południowoamerykańskiego zaliczyć możemy między innymi Boliwię z 54% poziomem ubóstwa, Kolumbię (46,1%), Ekwador (39%), czy Peru (36,2%). Natomiast państwami o najniższym jego poziomie są
Chile (13,7%), Urugwaj (14%), czy Argentyna (21%). Z powyższych danych można wyciągnąć wniosek, iż najwyższy poziom ubóstwa odnotowywany jest w krajach o przewadze ludności rdzennej i afrykańskiej, a najniższy w krajach, gdzie
dominuje ludność pochodzenia europejskiego3. Badacze społeczeństw państw
Ameryki Łacińskiej wskazują, iż największym problemem tego terytorium nie jest
jednak ubóstwo, lecz ogromne nierówności społeczne pomiędzy jej obywatelami.
Współczynnik Giniego, mierzący dysproporcje dochodowe w społeczeństwie, jest
w Ameryce Południowej najwyższy na świecie i oscyluje wokół poziomu 0,65%
(dla porównania wartość ta wynosi 0,25% dla krajów skandynawskich), a 11 pierwszych miejsc przypada właśnie na kraje Ameryki Łacińskiej4.
Nierównomierna dystrybucja bogactwa była od zawsze problemem Ameryki
Południowej. Od czasów kolonizacji zarówno dostęp do majątku, jak i władzy
posiadali biali przybysze z Europy. Ludność uprzywilejowana składała się głównie z właścicieli wielkich latyfundiów, caudillos i hierarchii kościelnej. W okresie
XX wieku beneficjentami bogactwa byli nadal wielcy posiadacze ziemscy, a także
dyktatorzy, politycy i działacze wojskowi. W późniejszym czasie do kręgu elit do1
G. Prevost, H.E. Vanden, Latin America. An introduction, New York 2011, s. 119.
E. Levy Yeyati, Niestabilna klasa średnia słabością Ameryki Łacińskiej, http://www.project-syndicate.pl/artykul/niestabilna-klasa-srednia-saboscia-ameryki-acinskiej,284.html, dostęp: 11.2013 r.
3
M. Miścichowska, Kolonialne następstwa społeczno-gospodarcze w Ameryce Łacińskiej,
w: Strategia mimikry. Ameryka Łacińska (i nie tylko) w ujęciu postkolonialnym, red. M.F. Gawrycki,
Warszawa 2012, s. 171.
4
Nierówności dochodowe i ubóstwo, http://www.nbportal.pl/pl/commonPages/EconomicsEntryDetails?entryId=57&pageId=608, 11.2013 r.
2
180
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Patologie społeczne a polityki publiczne…
łączyli zagraniczni inwestorzy i menadżerzy5. Pozytywnym zjawiskiem ostatnich
dekad, o czym wspomniano, było pojawienie się klasy średniej.
Nierówności społeczne są nadal ogromną plagą, z którą nie mogą poradzić
sobie nawet nowe prospołeczne gabinety polityczne sprawujące władzę w wielu
południowoamerykańskich państwach. W rządzonej przez chavistów Wenezueli
nadal istnieje ogromna przepaść między bogatymi a biednymi. Wskazuje się, że
najbogatsze 10% społeczeństwa pochłania 50% dochodu narodowego, natomiast
najbiedniejsze 50% – około 4% dochodu. 20% najbogatszych Brazylijczyków pochłania dochód trzydziestodwukrotnie wyższy od tego, jaki pochłania 20% najbiedniejszych6.
Ukształtowana w czasach kolonializmu hierarchia społeczna nadal jest rażąco
widoczna wśród obywateli Południa. Z badań Banku Światowego z 2003 roku wynika, że rdzenni mężczyźni pracujący w krajach Ameryki Południowej zarabiają
około 35–65% mniej niż biali. W Brazylii ludność pochodzenia afrykańskiego pobiera pensję o 55% niższą od białych7. Zarobki indiańskiego pracownika w Peru,
Boliwii i Ekwadorze są przeciętnie o 50% niższe od pensji pobieranych przez pozostałych pracowników8. Statystyki te przedkładają się również na relacje mężczyźni–kobiety. Z przeprowadzonych badań wynika, że kobiety rzadziej pracują
zawodowo, są gorzej opłacane, a także częściej pracują w sektorze nieformalnym.
Średnie zarobki kobiet są o około 20% niższe od zarobków mężczyzn. Kobiety
pobierają również niższe o 25% emerytury. Najniżej w hierarchii stratyfikują się
zatem kobiety o rodowodzie indiańskim i afrykańskim9.
Bieda a dostęp do edukacji i służby zdrowia
Kolejnym problemem jest zauważalny, znacznie wyższy poziom biedy, braku
dostępu do podstawowych dóbr publicznych, w tym służby zdrowia i edukacji
wśród rdzennej i postafrykańskiej części społeczeństwa latynoamerykańskiego.
Szpitale i szkoły publiczne są przeważnie bardzo niskiej jakości, a ludność mieszkająca na wsi, ze względu na trudności komunikacyjne, w ogóle nie ma do niej
dostępu. Położone w lasach i w górach osady zamieszkane przez rdzenną ludność
są trudnodostępne dla rozwoju sieci szkół i szpitali.
Pomoc medyczna i edukacja osiągalna jest głównie dla bogatszej warstwy społeczeństwa, która najczęściej korzysta z prywatnych placówek. Przykładowo w Boliwii spośród tysiąca narodzonych niemowląt 43 umierają w pierwszym roku życia10.
5
G. Prevost, H.E. Vanden, Latin America…, s. 116–118.
Tamże, s. 116.
7
A. Bartnik, Rasa i kolor w społeczeństwach latynoamerykańskich, w: Społeczne problemy
Ameryki Łacińskiej, red. J. Knopek, M. Drgas, Toruń 2012, s. 24.
8
A. Posern-Zieliński, the state and the indigenous peoples in Latin America, w: On the State of
Latin American States. Approaching the Bicentenary, red. R. Stemplowski, Kraków 2009, s. 330.
9
M. Miścichowska, Kolonialne następstwa…., s. 167–168.
10
G. Prevost, H.E. Vanden, Latin America..., s. 120.
6
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
181
Elżbieta Szymańczuk
W Peru na tysiąc pacjentów przypada tylko 1,5 łóżka szpitalnego11. Jeszcze gorzej jest w Paragwaju, gdzie na tysiąc pacjentów przypada 1,3 łóżka12. Dodatkową
bolączką są wysokie ceny usług medycznych i leków, które sprawiają, że są one
nieosiągalne dla ubogiej wiejskiej ludności. Sytuacja zdrowotna wśród mieszkających na wsiach Indian jest znacznie gorsza w porównaniu z pozostałymi grupami
społeczeństwa. Śmiertelność noworodków jest dwukrotnie wyższa, oczekiwana
długość życia jest krótsza o wiele lat, a podatność na wszelkiego rodzaju choroby
o wiele większa. Wskazuje się również, że ze względu na drogie leki znaczna część
ludności korzysta z własnych, tradycyjnych wyrobów medycznych13.
Wskazuje się, że w Ameryce Południowej szkolnictwo podstawowe obejmuje
96% obywateli, co stanowi względnie wysoką wartość. Inaczej kształtuje się jednak
odsetek dzieci i młodzieży objętych edukacją średnią, a także wyższą, a alarmujące
są różnice w dostępie do edukacji pomiędzy dziećmi rodzin zamożnych i biednych.
Wskazuje się, że najrówniejszy dostęp do nauki, jeżeli chodzi o różnice majątkowe mają obywatele Wenezueli, Chile i Argentyny. Najgorzej sytuacja przedstawia
się w Boliwii, Ekwadorze, Kolumbii, Peru i Paragwaju. Przykładowo w Boliwii
i Paragwaju na jednego ubogiego studenta przypada dwudziestu dwóch bogatych.
W Urugwaju stosunek ten wynosi jeden do siedemnastu. Średnia długość okresu
kształcenia wynosi 10,7 lat w Argentynie, 10,6 w Chile, 9,7 w Urugwaju, 9 w Wenezueli, a tylko 7,2 w Brazylii14. Szkoły na wsiach zazwyczaj reprezentują niższy
poziom nauczania, są słabo wyposażone i mają niską liczbę wykwalifikowanych
nauczycieli. Dzieci kończą szkołę w bardzo wczesnym wieku, wskazuje się na
wysoki poziom analfabetyzmu, zwłaszcza wśród indiańskich kobiet. Przykładowo
w Boliwii tylko 8% dzieci kontynuuje naukę po ukończeniu 15. roku życia15.
Brak kontynuacji nauki spowodowany jest biedą rodzinną, która zmusza dzieci
do podjęcia pracy zarobkowej w bardzo młodym wieku. Dzieci są źle odżywione,
nie mają zapewnionej odpowiedniej opieki medycznej, ani dostępu do źródeł informacji. Wskazuje się że najgorsza sytuacja pod tym względem panuje na wsiach,
gdzie od małego są one wykorzystywane do ciężkiej pracy polowej. W miastach
przeważnie zatrudniane są w sektorze nieformalnym przy drobnym handlu ulicznym, jednak często zajmują się także ciężkimi, niebezpiecznymi dla zdrowia pracami. Dużym problemem jest emigracja dzieci indiańskich do miast, gdzie zazwyczaj – nie posiadając środków do życia – mieszkają one na ulicy, popadają w nałogi, zaangażowane są w proceder handlu narkotykami16.
11
Peru, https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pe.html, dostęp:
11.2013 r.
12
Paraguay, https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pa.html, dostęp:
11.2013 r.
13
A. Posern-Zieliński, The state and the indigenous…, s. 328–332.
14
M. Miścichowska, Kolonialne następstwa…., s. 172–173.
15
A. Posern-Zieliński, The state and the indigenous…, s. 330–331.
16
M.E. Hebisz, Warunki ekonomiczno-organizacyjne a edukacja w regionie andyjskim,
w: Dwieście lat niepodległości państw Ameryki Łacińskiej. Perspektywa historyczna i wyzwania
współczesności, red. K. Krzywicka, Lublin 2012, s. 240–242.
182
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Problem slumsów i przestępczości
Wszechobecna bieda w państwach Ameryki Łacińskiej przyczynia się do migracji ludności wiejskiej do miast. Opuszczanie wsi przez młodych ludzi powoduje
brak rąk do pracy i prowadzi do dalszych jej problemów. Z drugiej strony, nasilona
zwłaszcza w XX wieku i cały czas postępująca migracja przyczynia się do wzrostu liczebności biednej części społeczności miejskiej oraz do niekontrolowanego
rozrostu slumsów18. Ogromne, wznoszące się zazwyczaj w górzystych częściach
miast, slumsy krajów Trzeciego Świata są niespotykanym do tej pory w historii fenomenem. Latynoskie favelas to dzielnice miast, w których mieszkańcy za pomocą
gangów rządzą się swoimi prawami, a administracja i policja zazwyczaj nie mają
tu wstępu. Jak wspomina w swojej relacji z Peru Agnieszka Komorowska: „listonosze tam nie docierają (…), taksówki z centrum niechętnie tam jeżdżą, mototaksówki prawie z taką samą niechęcią (…). Zdarza się, że nawet w ciągu dnia któryś
taksówkarz doliczy dodatkową sumę pieniędzy «za niebezpieczeństwo»”19.
Wskazuje się, że w dniu dzisiejszym w krajach rozwijających się w slumsach żyje 78% społeczeństwa20. Natomiast w regionie samej Ameryki Łacińskiej
w dzielnicach nędzy mieszka jedna trzecia mieszkańców miast. W Brazylii w slumsach żyje 25 milionów ludzi, jeden na pięciu obywateli Rio de Janeiro. W Caracas
w slumsach żyje połowa z 4 milionowej populacji miasta. Pomimo biedy, bezrobocia i patologii społecznych, jakie mają miejsce w najuboższych dzielnicach
wielkich miast, co roku napływa do nich kilkaset tysięcy nowych mieszkańców,
Patologie społeczne a polityki publiczne…
Najcięższa sytuacja pod względem ubóstwa i dostępu do podstawowych usług
publicznych panuje na południowoamerykańskich wsiach wśród ludności tubylczej. Ruchy indiańskie od dłuższego czasu walczą zarówno o umocnienie swojej
sytuacji politycznej, szacunek dla odmiennej kultury, jak i o polepszenie warunków
życia, dostęp do podstawowych dóbr społecznych. Jednak, o ile wskazuje się, iż na
szczeblu formalnym organizacjom chłopskim udało się dużo osiągnąć (w ostatnich
latach powstało wiele komisji i forów składających się z przedstawicieli centralnych i lokalnych rządów oraz indiańskich liderów), o tyle niewiele zmieniło się,
jeżeli chodzi o poprawę warunków życia ludności17.
Biorąc pod uwagę terytorium Ameryki Łacińskiej, w ekstremalnej biedzie (za
do 1 dolara dziennie) żyje 17,5% populacji wiejskiej. Najwyższy poziom ubóstwa
wśród chłopstwa notowany jest w Boliwii (72,5% w 2002 roku), Peru (59,8%
w 2003 roku), Ekwadorze (47,6% w 2003 roku). Przyczyną biedy wśród mieszkańców wsi tych głównie indiańskich społeczeństw jest bezrobocie, niska efektywność ziem uprawnych, niskie zarobki, brak kwalifikacji zawodowych.
17
A. Posern-Zieliński, The state and the indigenous…, s. 307.
M. Miścichowska, Kolonialne następstwa…., s. 163.
19
A. Komorowska, Życie codzienne w peruwiańskich slumsach – blaski i cienie, w: Społeczne
problemy…, red. J. Knopek, M. Drgas, s. 148.
20
K. Miliszewski, Antyglobalizm w Ameryce Łacińskiej, w: Polityczne problemy Ameryki Łacińskiej, red. J. Knopek, Toruń 2012, s. 65.
18
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
183
Elżbieta Szymańczuk
głównie ze wsi. Niewykształceni i niewykwalifikowani przybysze zasilają armię
miejskiej biedoty trudniąc się przestępczością, żyjąc na ulicy lub pałając się niskopłatnymi dorywczymi pracami. Połowa mieszkańców slumsów pracuje w szarej
strefie, gdzie zatrudnieni są na bardzo elastycznych warunkach pracy. Natomiast
na pięć nowych miejsc pracy cztery powstają w obszarze nieformalnym21.
Mieszkańcy slumsów żyją najczęściej w prowizorycznych domach w każdej
chwili grożących zawaleniem, a niejednokrotnie pozbawieni są jakiegokolwiek
dostępu do sieci umożliwiających doprowadzenie wody, czy prądu. Zamieszkująca w nich część obywateli południowoamerykańskich nie ma dostępu do edukacji
i służby zdrowia. Dodatkowym problemem są działania ze strony lokalnych rządów,
które, chcąc pozbyć się ubogich, patologicznych dzielnic, wysiedlają siłą ich mieszkańców, niszczą domy, wyrzucają ludzi na ulice22. W samej Brazylii na ulicy żyje już
ponad 7 milionów dzieci23. Slumsy opanowane są przez gangi handlujące narkotykami, a notowany w nich poziom przestępczości należy do najwyższego na świecie24.
Jednym z najpoważniejszych problemów rządów południowoamerykańskich jest
wciąż wzrastająca przestępczość. W krajach opanowanych przez gangi narkotykowe
notuje się coraz wyższy poziom napadów, porwań i morderstw, w tym z udziałem dzieci. W latach 1983–2002 liczba zabójstw w Rio de Janeiro wzrosła o 444%. W okresie
1993–2002 zanotowano liczbę 16 500 osób zaginionych25. Natomiast w czasie trwania
wojny narkotykowej w Kolumbii jedynie w latach 1998–2008 zabitych zostało 32 436
osób26. Ogromne ofiary ponoszone w ludziach są efektem wojny narkotykowej pomiędzy miejscowymi gangami, a także oddziałami służb bezpieczeństwa. W początkach XXI wieku odpowiedzią na rosnący nielegalny handel narkotykami i bronią była
wypowiedziana ze strony rządów południowoamerykańskich bezwzględna polityka
w stosunku do podejrzanych. Wskazuje się jednak, że bezkompromisowe i brutalne
akcje policji doprowadziły do eskalacji konfliktu i nakręcającej się spirali przemocy. Kolumbijskie służby bezpieczeństwa łamały w ostatnich latach prawa człowieka
najwięcej razy w zachodniej części świata. Policja permanentnie współpracuje z bezwzględnymi prywatnymi bojówkami paramilitarnymi i niechętnie prowadzi śledztwa
w sprawie popełnianych przez nie przestępstw27. W 2007 roku podczas ulicznych zamieszek na jednego zabitego policjanta przypadało 41,6 ofiar wśród cywilów28. Dodatkowym problemem jest też korupcja wśród służb, które w jednym momencie po21
M. Danielewicz, Slumsy Latynoameryki, w: Oblicza Ameryki Łacińskiej, red. K. Krzywicka,
J. Kaczyńska, Lublin 2010, s. 197–199.
22
Tamże, s. 199–200.
23
G. Prevost, H. E. Vanden, Latin America…, s. 120.
24
M. Danielewicz, Slumsy Latynoameryki…, s. 197–199.
25
M. Maroszek, Miasto Boga czy handlarzy narkotyków?, http://www.mojeopinie.pl/miasto_
boga_czy_miasto_handlarzy_narkotykow,3,1256375781, dostęp: 11.2013 r.
26
J. Hunter-Bowman, Prawdziwe życie na linii frontu kolumbijskiej wojny narkotykowej, w: Dzieci
wojny narkotykowej. O wpływie polityki antynarkotykowej na młodych, red. D. Barrett, Warszawa 2013,
s. 42.
27
Tamże, s. 47.
28
M. Danielewicz, Slumsy Latynoameryki…, s. 200.
184
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Patologie społeczne a polityki publiczne…
trafią współpracować z wymiarem sprawiedliwości, paramilitarnymi bojówkami
i samymi gangami. Sceny opisane w kultowej książce „Miasto Boga” Paulo Linsa, ukazujące zabójstwa policjantów przez nastoletnich gangsterów z ich własnej
sprzedanej wcześniej broni, najlepiej ukazują wspomniany problem. Wskazuje się,
że połowa posiadanej przez Brazylijczyków broni palnej jest nielegalnego pochodzenia, w czym znaczna część skonfiskowana mafii pochodzi z zapasów policji29.
Problemy z narkohandlem i przestępczością powodują obarczanie mieszkańców slumsów winą za panującą sytuację i wyrzucenie ich poza margines społeczeństwa. Rodzi to problemy związane z dyskryminacją i odseparowaniem, czego najlepszym przykładem może być wybudowany w 2009 roku betonowy mur
wokół jedenastu dzielnic biedoty mający oddzielić obywateli Rio de Janeiro od
mieszkańców slumsów30. „Społeczeństwo kryminalizuje biedotę i obarcza ofiary nierówności winą za sytuację, w której się znajdują”31. Powyższe inicjatywy
sprawiają, że wykluczeni zarówno spod opieki państwa, jak i napiętnowani przez
społeczeństwa mieszkańcy południowoamerykańskich przedmieść skazani są na
ochronę ze strony gangów. Najwięksi mafiosi dbają o lokalne społeczności, zapewniają ludziom pracę, żywność, finansują budowę przedszkoli32. Doprowadza
to do sytuacji, w której tworzy się błędne koło, a największymi jego ofiarami są
zamieszkujące slumsy dzieci.
W wydanej pod redakcją Damona Barretta książce pt. Dzieci wojny narkotykowej. O wpływie polityki antynarkotykowej na młodych opisano sytuację dzieci
żyjących w krajach będących największymi dostarczycielami i odbiorcami narkotyków. Wychowywane w slumsach, wśród przemocy zarówno ze strony gangów,
jak i policji, nieuczęszczające do szkoły, są pozbawione zewnętrznych wzorców
i źródeł informacji. Naznaczone od urodzenia przez państwo i społeczeństwo jako
kryminaliści używanie przemocy uznają za jedyną możliwość przetrwania.
W 1990 roku Brazylia ratyfikowała Konwencję o prawach dziecka, dzięki czemu zwrócono uwagę na dramatyczną sytuację dzieci wykluczonych mieszkających
w slumsach. W owym czasie w Brazylii mieszkało około 65 milionów obywateli
przed 19. rokiem życia. Każdego roku 250 tysięcy umierało przed ukończeniem
pierwszego roku życia, 25% dorastało w domach bez odpowiednich warunków
sanitarnych. Ponad 4 miliony dzieci w wieku 7–14 lat nie było objętych edukacją
szkolną. Wskazuje się jednak, że ich prawa nadal są łamane. Dzieci mieszkające w slumsach traktowane są przez organy ścigania jako potencjalni przestępcy,
a zawarty między innymi w Konwencji o prawach dziecka zakaz rewizji nie jest
przestrzegany33.
29
M. Maroszek, Miasto Boga…
M. Stasiński, W Rio de Janeiro rosną mury wokół slumsów, http://wyborcza.pl/dziennikarze
/1,84011,6539690,W_Rio_de_Janeiro_rosna_mury_wokol_slumsow.html, dostęp: 11.2013 r.
31
M. Gueraldi, Młodzi żołnierze w brazylijskiej wojnie narkotykowej, w: Dzieci wojny…, red.
D. Barrett, s. 159.
32
M. Danielewicz, Slumsy Latynoameryki…, s. 202.
33
W 2007 roku w dzielnicy Morro do Alemao zlinczowano policjantów za wkładanie rąk pod
spódnicę małej dziewczynce w ramach rewizji. Zob. M Gueraldi, Młodzi żołnierze…, s. 162.
30
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
185
Elżbieta Szymańczuk
Dramatycznie wysokie są także wskaźniki zabójstw, których ofiarami padają
młodzi ludzie. Raport Banku Światowego wskazuje, że w 2002 roku ponad 50%
przypadków śmierci brazylijskich chłopców w wieku 15–24 lata były to morderstwa. Natomiast wśród populacji w wieku 10–29 lat wskaźnik dokonanych zabójstw wynosi w Brazylii 32,5 na 100 000 obywateli. Sytuacja ta wygląda jeszcze
gorzej w przypadku Kolumbii, gdzie wskaźnik ten w podanej grupie wiekowej
wynosi 84,434.
Konsekwencje polityki antynarkotykowej
Antynarkotykowa polityka rządów południowoamerykańskich państw nie
przynosi założonych rezultatów. Badacze zjawiska niejednokrotnie twierdzą, że
strategia zakazów nie tylko nie przyczyniła się do zmniejszenia skali problemu
handlu, produkcji, czy spożycia zakazanych substancji, ale wręcz doprowadziła do
eskalacji problemu35. Na ulicach latynoamerykańskich miast rozpętano prawdziwe
wojny domowe pomiędzy gangami a policją, które doprowadziły do masowych
morderstw, porwań, wymuszeń. W walkę z handlem narkotykami angażowano rozbudowane na wielką skalę służby specjalne, a wielokrotnie korzystano ze wsparcia
finansowego i technicznego Stanów Zjednoczonych. Jednak ofiarami aresztowań
nie padali potężni narkotykowi baronowie, ale najczęściej byli to zarabiający w ten
sposób na życie drobni przemytnicy. Przykładem inwestycji na wielką ponadnarodową skalę może być Plan Colombia. Jednak pomimo około 8 miliardów dolarów przeznaczonych jak do tej pory na jego realizację i zaangażowania w walkę
z handlem 147-tysięcznej armii policjantów nie udało się zanotować znaczących
sukcesów36.
W 2005 roku w Ekwadorze, będącym krajem tranzytowym przy przemycie narkotyków z Kolumbii do USA, zawarto kontrakt dotyczący inwestycji finansowych
rządu północnoamerykańskiego w bezpieczeństwo wewnętrzne kraju, a dokładniej
mówiąc, w walkę z przemytem narkotyków. Doprowadziło to do masowych aresztowań głównie drobnych dealerów, a kara więzienia za przestępstwa związane
z narkotykami wzrosła do 12 lat pozbawienia wolności, będąc tym samym najwyższą w Ameryce Łacińskiej37. Wskazuje się, iż jedną z konsekwencji akcji były
masowe aresztowania kobiet, które – chcąc zarobić na życie lub pomagać zajmującym się przemytem narkotykami mężom – podejmowały się drobnego handlu.
75% spośród odsiadujących wyroki kobiet znalazło się w więzieniach z powodu
34
World Bank Report No. 36525 June 2006, Crime, Violence, and Economic Development in
Brazil: Elements for Effective Public Policy, http://pdba.georgetown.edu/Security/citizensecurity/
brazil/documents/docworldbank.pdf, dostęp: 11.2013 r.
35
R.C. Fernandes, Oddzielmy narkotyki od broni i przemocy. Rozm. przepr. K. Walęcik, w: Wojny narkotykowe. Doniesienia z pola walki, red. M. Kropiwnicki, Warszawa 2011, s. 15–16.
36
Cocaine unwrapped, reż. R. Seifert, Wielka Brytania, USA, Meksyk, Ekwador, Kolumbia,
Boliwia, 2011, http://viooz.co/movies/17639-cocaine-unwrapped-2011.html, dostęp: 11.2013 r.
37
J. Fleetwood, A. Torres, Matki i dzieci wojen narkotykowych. Widok z więzienia dla kobiet
w ekwadorskim Quito, w: Dzieci wojny…, red. D. Barrett, s. 190–191.
186
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Patologie społeczne a polityki publiczne…
narkotyków38. Powyższe tendencje niosły ze sobą dramatyczne skutki związane
z rozbiciem rodzin. Najciężej wyglądała sytuacja kobiet, które – nie chcąc, bądź
nie mając komu zostawić pod opieką dzieci – decydowały się na ich wychowanie
w więzieniu. Przebywającym tam dzieciom nie zapewniano należytej edukacji, ani
warunków sanitarnych. Malcom nie przysługiwały osobne miejsca do spania, ani
osobne racje żywnościowe, co skutkowało koniecznością dzielenia przydziałów
pomiędzy dwie osoby. Brak było również dokładnych przepisów regulujących wiek
do jakiego dziecko może przebywać z matką w zakładzie karnym39. W roku 2008
po dojściu do władzy Rafaela Correi na mocy tak zwanej „amnestii dla mrówek”
zmniejszono wyroki za przestępstwa związane z narkotykami dla kobiet, a w ich
miejsce wprowadzono programy resocjalizacyjne. Akt wpłynął na poprawę warunków w zatłoczonych do tej pory więzieniach, a sam Correa przeprosił wszystkie
kobiety za krzywdy, jakie ich spotkały40.
W podejmowanych dyskusjach coraz częściej neguje się zasadność dotychczasowej antynarkotykowej polityki i rozważa alternatywne formy walki ze spożyciem i handlem narkotykami. Obecnie na świecie mamy do czynienia z dwoma
podejściami do walki z narkobiznesem. Pierwsze to dominująca praktycznie na
całym świecie polityka redukcji szkód, czyli działania post factum. Alternatywą
dla niej jest ujawniająca się w ostatnim czasie w niektórych państwach polityka
dekryminalizacji, dążąca do legalizacji posiadania niewielkiej ilości narkotyków
na własny użytek, w tym głównie marihuany. Jej zwolennicy dowodzą, że miałoby
to zapobiec aresztowaniom i osadzaniu w więzieniach drobnych użytkowników,
a skupieniu się na walce ze zorganizowaną przestępczością i identyfikacją trzęsących południowoamerykańskimi państwami przywódców wielkich gangów41.
Sytuacja kobiet
Badając problemy społeczeństw latynoamerykańskich, nie sposób nie spojrzeć
na nie przez pryzmat sytuacji kobiet. Plaga ubóstwa, bezrobocia i szalejącej na
ulicach przestępczości powoduje bowiem przeniesienie patologicznych zachowań
na grunt rodzinny, a ich ofiarami padają zazwyczaj słabsze fizycznie i niezdolne do
obrony kobiety i dzieci. Bieda i wykluczenie rodzą patologie, takie jak alkoholizm,
agresja, wykorzystywanie seksualne, które niejednokrotnie bywają lekceważone
przez sądy, co z kolei ogranicza jeszcze bardziej zgłaszanie takich spraw organom
ścigania42.
Warto zwrócić uwagę, że problemem jest jednak nie tylko sama praktyka, ale
i ustawodawstwo, które nadal w wielu krajach Ameryki Łacińskiej silnie dyskryminuje kobiety. Dominująca wśród południowoamerykańskich społeczeństw
38
Cocaine unwrapped, reż. R. Seifert, Wielka Brytania, USA, Meksyk, Ekwador, Kolumbia,
Boliwia, 2011, [http://viooz.co/movies/17639-cocaine-unwrapped-2011.html], dostęp: 11.2013.
39
J. Fleetwood, A. Torres, Matki i dzieci…, s. 196.
40
Cocaine unwrapped…
41
J. Hunter-Bowman, Prawdziwe życie…, s. 98.
42
A. Komorowska, Życie codzienne…, s. 157–158.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
187
Elżbieta Szymańczuk
kultura machismo przez wieki była podstawą do przekonania o wyższości płci
męskiej. Ideologia ta przejęta przez Metysów od kolonizujących Amerykę Południową Hiszpanów usprawiedliwiała przemoc fizyczną i psychiczną wobec kobiet,
których prawa do wolności, własności prywatnej, edukacji i pracy nie były respektowane43. Wskazuje się, że w wielu państwach latynoamerykańskich nadal w życiu
prywatnym, jak i publicznym, pomimo zawarcia wielu międzynarodowych aktów
dotyczących ochrony praw człowieka, mamy do czynienia z ograniczaniem praw
kobiet. W prawodawstwie państw południowoamerykańskich widnieją niekiedy
drastyczne różnice w równości wobec prawa w odniesieniu do płci. Przykładowo
w Wenezueli kara za cudzołóstwo w przypadku mężczyzn wynosi od 3 do 18 miesięcy pozbawienia wolności, a dla kobiety – od 6 miesięcy do 3 lat44. Natomiast
w Ekwadorze za zabójstwo w afekcie na małżonku, za którego popełnienie kobiecie grozi kara od 16 do 20 lat pozbawienia wolności, natomiast mężczyźnie – od
3 do 5 lat. Od 1990 roku nie obowiązuje już co prawda kodeks karny, który za cudzołóstwo kobiety pozwalał jej mężowi, ojcu, bratu i dziadkowi na jej morderstwo
mające na celu obronę honoru rodziny. Niemniej w sensie prawnym nie istnieje
gwałt na małżonce, a aborcji można dokonać tylko i wyłącznie za zgodą męża45.
W wielu społeczeństwach metyskich ze względu na redukowanie roli kobiet
ogranicza się także ich dostęp do rynku pracy, a sama praca kobiety jest niejednokrotnie postrzegana jako niepożądana. Wskazuje się, iż metyskie kobiety najczęściej rozpoczynają życie zawodowe tylko z przymusu ekonomicznego, a nie chęci
samorozwoju, co podyktowane jest według badaczy przekonaniem kulturowym
o niższości wartości kobiety. Paulina Cichomska i Magdalena Śniadecka-Kotarska zauważają, iż niechęć do wykształcenia wyższego, jak i rozpoczęcia kariery
zawodowej zakorzenione jest bardzo silnie w świadomości samych kobiet w państwach Ameryki Południowej. Na podstawie wielu wywiadów przeprowadzonych
w Ekwadorze wśród pracujących gospodyń domowych wynika, że wiele z nich
wstydzi się faktu podjęcia pracy, niejednokrotnie ukrywając ten fakt przed rodziną i znajomymi. Największą natomiast plamą na honorze rodziny są ewentualne
wyższe zarobki kobiety od zarobków mężczyzny46. W badaniach sondażowych
przeprowadzonych w Wenezueli w latach 2007–2008 zapytano obywateli, w jakim
stopniu gwarantowana jest w ich kraju równość kobiet i mężczyzn. Wśród ankietowanych za pełną równością opowiedziało się 38% mężczyzn i 33% kobiet, za niską gwarancją równości 18,6% mężczyzn i 20,9% kobiet, natomiast za całkowitym
ich brakiem 9,6% mężczyzn i 12,1% kobiet. Wyniki te wskazują na wysoki odsetek
mieszkańców zauważających problem nierówności płci47.
43
P. Cichomska, Prawa kobiet i nowoczesność w kręgu cywilizacji latynoamerykańskiej,
w: Oblicza Ameryki…, red. K. Krzywicka, J. Kaczyńska, s. 31–36.
44
P. Cichomska-Szpakowska, Prawa kobiet w Wenezueli w świetle międzynarodowych zobowiązań państwa oraz wewnętrznych regulacji prawnych, w: Społeczne problemy…, red. J. Knopek,
M. Drgas, s. 191.
45
M. Śniadecka-Kotarska, Być kobietą w Ekwadorze, Warszawa 2003, s. 76–78.
46
Tamże, s. 82–83.
47
P. Cichomska-Szpakowska, Prawa kobiet..., s. 196–197.
188
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Patologie społeczne a polityki publiczne…
Warto zauważyć, iż podyktowane kontekstem kulturowym ograniczenia w podejmowaniu pracy nie dotyczą Indianek. Pracują na roli równie ciężko jak mężczyźni, a emigrując do miast, imają się jakichkolwiek płatnych zajęć. Ze względu
na brak wykształcenia i dyskryminację Indianki zatrudniane są jako sprzątaczki,
praczki, pomoc kuchenna. Jednak, podobnie jak w przypadku społeczności metyskiej, praca kobiet nie jest szanowana w takim stopniu, jak praca mężczyzn48.
Opisane wyżej tendencje uwidaczniają się także w przeprowadzanych na terenie
Ameryki Łacińskiej badaniach rynków pracy. Wynika z nich, że kobiety zatrudniane są o wiele rzadziej, a ich pensje są o około 20% niższe od pobieranych przez
mężczyzn. Kobiety częściej pracują także w zawodach nieformalnych, związanych
z wykonywaniem najniżej opłacanych prac49.
Wiele latynoamerykańskich kobiet pracuje również w nielegalnym sektorze
prostytucji. Ubóstwo i dyskryminacja społeczna w biednych krajach Ameryki Łacińskiej sprawiła, że prostytucja stała się prawdziwą plagą, a w jej proceder zaangażowanych jest setki tysięcy kobiet. Problem prostytucji w krajach Trzeciego
Świata staje się coraz głośniejszy także ze względu na ogromny wzrost w ciągu
ostatnich lat seksturystyki. Obywatele Stanów Zjednoczonych i Europy wyjeżdżają
na wakacje do egzotycznych krajów, gdzie za przysłowiowe grosze mogą spędzić
noc z handlującymi swoim ciałem młodymi kobietami, bądź nawet dziewczynkami. Wyjazdy te nakręcają w ogromnym stopniu przemysł turystyczny, który na
przykład w samej Brazylii wzrósł w ostatnich latach trzykrotnie. Niepokojące sygnały dotyczące niemoralnych działań turystów zwróciły w ostatnich latach uwagę
wymiaru sprawiedliwości. W 1998 roku we Włoszech wprowadzono zapis, wedle
którego każdemu obywatelowi włoskiemu grozi odpowiedzialność karna przed
sądem krajowym w razie nielegalnych działań związanych z prostytucją w jakimkolwiek innym kraju. W brazylijskim mieście turystycznym Fortalezza w 2004
roku zgodnie z wprowadzonymi zapisami dokonano po raz pierwszy aresztowania
agentów turystycznych oferujących klientom usługi seksualne brazylijskich kobiet. Proceder seksturystyki uważany jest za niezwykle szkodliwy społecznie ze
względu na niebezpieczeństwa związane z wykorzystywaniem nieletnich. Dane
wskazują, że co roku na świecie około 2 milionów dzieci jest wykorzystywanych
seksualnie, a większość z nich pochodzi z krajów egzotycznych. W Brazylii ofiarą
pedofilii pada co roku 500 tysięcy dzieci, co nasuwa wniosek, że znaczna ich część
jest właśnie wynikiem seksturystyki50.
Z opisywanymi powyżej problemami kobiet walczą przeróżne organizacje
pozarządowe, a ostatnie programy państwowe również zwracają uwagę na problem dyskryminacji i ogólną sytuację kobiet w państwach Ameryki Południowej.
W 2007 roku w Wenezueli wydano ustawę o prawie kobiet do życia wolnego od
przemocy, w której zobowiązano się do walki o równe prawa płci, a także zagwa48
M. Śniadecka-Kotarska, Być kobietą…, s. 154–158.
M. Miścichowska, Kolonialne następstwa…, s. 167–168.
50
M. Brączyk, Seksturystyka na cenzurowanym, http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/
seksturystyka-na-cenzurowanym, dostęp: 11.2014 r.
49
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
189
Elżbieta Szymańczuk
rantowano wsparcie kobietom będącym ofiarami przemocy. We współpracy rządu
Wenezueli z Organizacją Narodów Zjednoczonych i pozarządowymi stowarzyszeniami działającymi na terenie kraju organizowana jest również akcja „Dołącz, aby
położyć kres przemocy wobec kobiet”51.
Słowa kluczowe: Ameryka Południowa, slumsy, przemoc, bieda, nierówności
społeczne
Social pathologies and public policies in the countries of South America
The article presents contemporary social problems of South American countries, primarily related to poverty and profit inequality. Unstable economic situation, prevailing in
those countries for many years, caused a large-scale expansion of a terrorist organizations
and drug gangs, which in turn entail crime, illicit trafficking, drug addiction, prostitution.
The governments started a struggle with the criminalization of Latin American streets, but
it often resulted in intensification of drug wars, escalation of violence, and corruption.
Keywords: South America, slums, violence, poverty, social inequalities
Pathologies sociales et politiques publiques dans les pays d’Amérique du Sud
L’article présente les problèmes sociaux contemporains des pays sud-américains liés
principalement à la pauvreté et aux inégalités de revenus. La situation économique instable
présente dans ces pays contribue depuis de nombreuses années à une expansion à grande
échelle des organisations terroristes ou des gangs de la drogue, qui à leur tour entraînent la
criminalité, le trafic illicite, la toxicomanie, la prostitution. Les politiques gouvernementales, comme réponse à la criminalisation des rues d’Amérique latine, ont souvent conduit
à une escalade des guerres de la drogue, ainsi que de la violence et de la corruption.
Mots-clés: Amérique du Sud, bidonvilles, violence, pauvreté, inégalités sociales
Социальные патологии и государственная политика
в странах Южной Америки
В статье представлены современные социальные проблемы стран Южной Америки, связанные, прежде всего, с бедностью и неравенством доходов. Преобладающая
в странах нестабильная экономическая ситуация уже несколько лет является причиной расширяющихся в больших масштабах террористических организаций или банд
наркоторговцев, что в свою очередь влечет за собой преступность, незаконную торговлю, наркоманию, проституцию. Ответом на криминализацию латиноамериканских улиц были усилия правительств, которые часто приводили к интенсификации
наркотических войн, эскалации насилия и коррупции.
Ключевые слова: Южная Америка, трущобы, насилие, бедность, социальное
неравенство
51
190
P. Cichomska-Szpakowska, Prawa kobiet..., s. 193–197.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Historia
najnowsza
Dariusz Jarosz
Polska 1944–1950: wybrane
problemy rekonstrukcji
po II wojnie światowej
Polska w latach 1944–1950 borykała się z licznymi problemami gospodarczymi i społecznymi, które miały wpływ na kształt jej powojennej rekonstrukcji.
Wiele z nich było bezpośrednim lub pośrednim efektem wojny. Na sposób, w jaki
sobie z nimi radzono, coraz większy wpływ miała polityka stabilizujących swoje
panowanie komunistów. Co prawda odwzorowanie sowieckiego projektu komunistycznego odbywało się początkowo w ograniczonym zakresie, ale już w latach
1947–1948 uległo znacznemu przyspieszeniu. Zwykle przy tej okazji przypomina
się podstawowe reformy społeczno-gospodarcze (nacjonalizacja przemysłu, reforma rolna, a od 1948 r. kolektywizacja rolnictwa, reforma oświatowa) i ich skutki.
Napisano na te tematy wiele wyczerpujących studiów naukowych, stąd analiza ich
po raz kolejny wydaje się mało płodna naukowo. W prezentowanym szkicu skupiłem się na przedstawieniu refleksji na temat rzadziej poruszanych i nie zawsze
odpowiednio docenianych problemów natury społeczno-ekonomicznej, które ze
względu na swoją masowość i wpływ na postawy i zachowania społeczne wydają
się niezwykle ważne.
Bilans gospodarczy i demograficzny wojny
Trudno uznać za odkrywcze stwierdzenie, że gospodarcze i ludnościowe straty
Polski, będące efektem II wojny światowej były jednymi z największych w ówczesnej Europie. Uszczerbek materialny szacuje się na 38% majątku narodowego,
w tym w przemyśle i rolnictwie – na około 50%, co odpowiada wartości ok. 50 mld
ówczesnych dolarów USA1. W jej wyniku ludność Polski zmniejszyła się z ponad
35 mln w 1939 roku do niespełna 24 mln w 1946 roku. Nastąpiło pogłębienie nie1
P. Wieczorkiewicz, Historia polityczna Polski 1935–1945, Warszawa, 2005, s. 513.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
193
Dariusz Jarosz
równowagi płci, szczególnie silnie zaznaczającej się w miastach (na 100 mężczyzn
przypadało w nich w 1945 roku 128 kobiet, w 1946 – 122)2. Ponadto, ofiarą wojny
padły przede wszystkim młode roczniki. Spuścizną wojny była również milionowa
armia wdów i sierot oraz inwalidów3. Kobiety samotne, matki wychowujące dzieci
w niepełnych rodzinach szukały pracy4.
Tabela 1. Zniszczenia wojenne w miastach w Polsce według szacunków Ministerstwa Odbudowy (ziemie dawne i tzw. ziemie odzyskane)
Kategoria osiedli miejskich
miasta
powyżej
100 tys.
miasta
50–100
tys.
miasta RAZEM
pozostałe
Stan izb w 1938 r.
1550000
328700
2032900
3911600
Czysty przyrost izb mieszkalnych 1921–1938
Liczba izb mieszkalnych zniszczonych
wskutek działań wojennych
Tzw. ziemie odzyskane
Stan izb w 1938 r.
514500
132000
855700
1502200
485000
48000
302300
835300
922200
598500
Przyrost izb mieszkalnych 1927–1938
217500
200400
2279300
Brak
danych
3800000
Brak
danych
Liczba izb mieszkalnych uszkodzonych
i zniszczonych wskutek działań wojennych
628100
368700
1494200
2491000
Ziemie dawne
Źródło: Archiwum Akt Nowych (dalej: AAN), Ministerstwo Odbudowy (dalej: MO), 400, k. 30–33,
Zniszczenia wojenne w miastach w Polsce (materiał dla Comisariat General de l’Exposition Internationale de l’Urbanisme et de l’Habitation).
Zakończenie wojny rozpoczęło kompensacyjny cykl demograficzny, trwający
mniej więcej do roku 1952. Charakteryzuje się on z jednej strony boomem małżeńskim, z drugiej – towarzyszącym mu boomem dziecięcym. W warunkach polskich
oznaczało to, że – według szacunków demografów – w Polsce zawierano w latach 1945–1947 przypuszczalnie 14–15 małżeństw na 1000 osób (dla porównania
najwyższa wartość tego wskaźnika w okresie międzywojennym wyniosła 12,7‰
– w 1919 roku)5. Podobna prawidłowość została zaobserwowana w przypadku urodzeń żywych: ich powojenny szczyt przypadł na rok 1952 (30,2 na 1000 osób).
2
K. Latuch, Straty demograficzne Polski w latach 1939–1945 (z prac nad weryfikacją oficjalnych
szacunków), w: Polska 1939–1945. Straty osobowe i ofiary represji pod dwiema okupacjami, red.
W. Materski, T. Szarota, Warszawa 2009, s. 40–41, tab. 1.
3
W. Piątkowski, Społeczne ubezpieczenia rentowe w pierwszym dziesięcioleciu Polski Ludowej,
„Studia i Materiały z Historii Ubezpieczeń Społecznych w Polsce” 1985, z. 3, s. 63.
4
Zob. m.in. D. Jarosz, Polacy a stalinizm 1948–1956, Warszawa 2000, s. 120–123;
H. Jędruszczak, Zatrudnienie a przemiany społeczne w Polsce w latach 1944–1960, Wrocław–
Warszawa–Kraków–Gdańsk 1972, s. 108–109.
5
E. Rosset, Oblicze demograficzne Polski Ludowej, Warszawa 1965, s. 14–15, 244–246.
194
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Nowe terytorium, nowi mieszkańcy
Innym trudnym do przecenienia skutkiem wojny była zmiana kształtu terytorialnego państwa i nasilenie ruchu migracyjnego. Przesunięcie granic Polski, zadekretowane postanowieniami konferencji Wielkiej Trójki w Jałcie i Poczdamie,
oznaczało przede wszystkim konieczność transferu przedwojennych obywateli
Polski – Polaków i Żydów, którzy lata wojny spędzili w ZSRR. W ramach tego
procesu, nazwanego niezgodnie z jego istotą „repatriacją”, z ZSRR przybyło w latach 1944–1949 ponad 2,2 mln osób, z tego w sposób zorganizowany, na podstawie
umów władz polskich z władzami republik radzieckich – ponad 1,5 mln osób. Liczba ludności polskiej pozostałej na ziemiach wcielonych do ZSRR i w głębi tego
państwa jest szacowana na 0,5–1,6 mln osób8. Ci Polacy, którzy opuścili tzw. kresy wschodnie przedwojennej Rzeczypospolitej, byli osiedlani głównie na byłych
niemieckich ziemiach nowej Polski. Wysiedlenia zamieszkałych tam wcześniej
Niemców objęły około 3 mln osób9. Polskę zgodnie z porozumieniami z rządami
republik radzieckich opuszczali Ukraińcy (blisko 500 tys. w latach 1944–1946)
i Białorusini (ok. 34 tys. do końca 1946 roku). 140 tys. z 200 tys. Ukraińców, którzy pozostali w Polsce po zakończeniu zorganizowanej akcji przesiedleńczej do
ZSRR i zamieszkiwali w południowo-wschodniej, górzystej części kraju, zostało
przy użyciu wojska przesiedlonych na tereny ziem zachodnich i północnych10.
Ruch wędrówkowy objął nie tylko Polaków ze Wschodu. Szacuje się, że w latach 1945–1950 repatriacja z Niemiec dotyczyła ponad 1,6 mln osób, z innych krajów europejskich – blisko 300 tys., a spoza Europy – 8 tys. Daje to w sumie liczbę
Polska 1944–1950: wybrane problemy rekonstrukcji…
Oznaczało to, że Polska w okresie apogeum boomu dziecięcego miała – obok
prawdopodobnie Albanii – najwyższą stopę rodności w Europie6.
Skutkiem wojny – oprócz strat gospodarczych – były ogromne zniszczenia budynków mieszkalnych (tab. 1).
Łącznie w miastach i na wsi zostało zniszczonych ok. 1,6 mln mieszkań, co
stanowiło 22–24% ich zasobów znajdujących się w 1939 roku na obszarze państwa w nowych granicach. Były to największe straty spośród krajów, które brały
udział w II wojnie światowej. Zniszczenia ściśle wojenne na poniemieckich tzw.
Ziemiach Odzyskanych były większe niż na ziemiach starych. Dotyczyło to również strat budynków. Jednocześnie jakość zasobów mieszkaniowych na terenach
poniemieckich była znacznie wyższa niż na ziemiach dawnych7.
6
Tamże, s. 15, 298.
A. Andrzejewski, Polityka mieszkaniowa, Warszawa 1987, s. 138–140.
8
M. Ruchniewicz, Repatriacja ludności polskiej z ZSRR w latach 1955–1959, Wrocław 2000,
s. 36–56.
9
P. Madajczyk, Niemcy, w: Mniejszości narodowe w Polsce, red. P. Madajczyk, Warszawa
1998, s. 66.
10
A. Friszke, Polska. Losy państwa i narodu 1939–1989, Warszawa 2003, s. 137; P. Eberhardt,
Migracje polityczne na ziemiach polskich (1939–1950), Poznań 2010, s. 173–177.
7
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
195
Dariusz Jarosz
blisko 1,95 mln osób11. Ówcześni Polacy byli więc społeczeństwem „w drodze”,
żyjącym „na walizkach” bynajmniej nie w przenośnym sensie tego słowa. Ich wyrwanie z tradycyjnych środowisk lokalnych miało istotny wpływ na zachowania
społeczne, w tym również stosunek do rządzących.
Wojna zmieniła również strukturę narodowościową społeczeństwa polskiego.
Szacunki strat Żydów – obywateli polskich, którzy zginęli w okresie wojny, oscylują między 2975 tys. a 3150 tys., z tego prawdopodobnie około 200 tys. zmarłych lub zaginionych na terenach kontrolowanych przez ZSRR12. W efekcie wojny
i przemieszczeń powojennych (przede wszystkim emigracji Żydów nasilonej po
pogromie kieleckim z 4 lipca 1946 roku) w 1950 roku struktura narodowościowa
Polski była złożona w 97,8% z Polaków (w 1939 roku na terytorium przedwojennej Polski stanowili oni 65,5%), w 0,6% z Ukraińców (1939 – 15,7%), w 0,2%
z Żydów (1939 – 9,5%), 0,6% z Białorusinów (1939 – 6,1%), w 0,7% z Niemców
(1939 – 2,3%); reszta – ok. 0,1% (1939 – 0,9%) to inne narodowości13.
Doświadczenie najbardziej masowe i dotkliwe: bieda
Już wcześniejsze uwagi na temat sytuacji mieszkaniowej wskazują na jeden z najważniejszych wyznaczników biedy w ówczesnej Polsce. Zwykle dla oszacowania jej
skali przywołuje się analizy budżetów rodzinnych. W Polsce po II wojnie światowej posługiwanie się nimi jest o tyle trudne, że badania budżetów były prowadzone niesystematycznie, a w latach 1952–1955 ich zaprzestano14. Według istniejących
szacunków lata 1945–1949 były jedynym okresem w historii PRL, w którym przy
najwyższym w historii powojennej Polski średnim rocznym tempie wzrostu spożycia żywności (13% w gospodarstwach robotniczych) jej udział w spożyciu mimo
to wzrastał. Równocześnie był to niski poziom zaspokajania potrzeb (duże wzrosty
spożycia ziemniaków i artykułów zbożowych). Faza ta trwała zdecydowanie krócej
w gospodarstwach pracowników umysłowych. „Start od zera” powodował wysokie
spożycie artykułów przemysłowych (tkaniny, obuwie, mieszkanie, higiena). Jest to
bez wątpienia skutek wojny; społeczeństwo polskie było – w dosłownym tego słowa
znaczeniu – wygłodzone. Od 1950 roku przejście do realizacji planu sześcioletniego spowodowało zasadnicze zahamowanie rozwoju spożycia, zwłaszcza w latach
1950–1953. Utrzymywał się nadal dość wysoki wzrost płac nominalnych, ale towarzyszył mu silny wzrost kosztów utrzymania i ruch cen15. Według różnych szacunków wydatki na żywność w gospodarstwach pracowników fizycznych wynosiły
11
P. Eberhardt, Migracje polityczne…, s. 164.
G. Berendt, Straty osobowe polskich Żydów w okresie II wojny światowej, w: Polska 1939–1945…,
red. W. Materski, T. Szarota, s. 75.
13
P. Eberhardt, Migracje polityczne…, s. 243.
14
A. Luszniewicz, O metodach badań budżetów rodzinnych w Polsce w latach 1920–1957 (Szkic
historyczny), Warszawa 1959, s. 60–77.
15
B. Brodziński, Stopa życiowa w Polsce w latach 1945–1963, Londyn 1965, s. 41–43. Zob.
również: Cz. Bywalec, Wzrost gospodarczy a przemiany poziomu życia społeczeństwa polskiego
w latach 1945–1980, Kraków 1986, s. 118–125.
12
196
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Polska 1944–1950: wybrane problemy rekonstrukcji…
w 1947 roku 50,6–67,2%, a 1950 roku – 69,2%; w gospodarstwach pracowników
umysłowych w 1950 wskaźnik ten wyniósł ok. 50%16.
Bez wątpienia deficyty żywnościowe odbijały się na rozwoju fizycznym ówczesnych Polaków, choć precyzyjne ustalenie skali i rozkładu społecznego owego wpływu wydaje się trudne ze względu na brak takich analiz. Pierwsze masowe badania z zakresu antropologii fizycznej zostały przeprowadzone w Polsce
w 1955 roku. Okazało się wówczas, że wysokości ciała ówczesnej młodzieży obniżały się w miarę przesuwania się od dużych miast do miasteczek i wsi. Młodzież
wiejska charakteryzowała się również mniejszym otłuszczeniem podskórnym.
Średni wiek menarchy (pierwszej miesiączki), będący cechą bardzo wrażliwą na
najmniejsze nawet różnice w standardzie życia, wynosił w 1955 roku u dziewcząt
na wsi – 14,3, w małym mieście – 13,9 , w dużym mieście – 13,4. Przytoczone
wyniki badań skłaniają do uznania za zasadne twierdzenia niektórych antropologów, iż świadczą one o biologicznym upośledzeniu cywilizacyjnym polskiej wsi
i nierównościach społecznych17.
Czy ustalenia dokonane w 1955 roku można ekstrapolować na okres wcześniejszy? Wydaje się, że należy zachować tu dużą ostrożność. O tym, że zauważona wówczas tendencja istniała wcześniej świadczą badania przeprowadzone
w 1951 roku w szkołach podstawowych, liceach: ogólnokształcących, wychowawczyń przedszkoli i pedagogicznych oraz brygadach Powszechnej Organizacji „Służba Polsce”. Są one o tyle ciekawe, że objęły teren całej Polski. Ogółem
przebadano 44 754 uczniów i junaków. Okazało się, że wiejscy chłopcy byli niżsi
od swych miejskich rówieśników. Ponadto wiejscy uczniowie szkół średnich byli
z reguły wyżsi od wiejskich junaków „SP”. Jak się wydaje, wytłumaczeniem tej
sytuacji może być skład społeczny obu tych grup; w szkołach średnich w większej masie znalazła się młodzież z zamożniejszych grup chłopskich w porównaniu
z pochodzącymi raczej z warstw biedniejszych członkami brygad SP18.
Czy relatywnie duży zasięg biedy miał wpływ na postawy i zachowania społeczne? Nie jest przypadkiem, że motyw upośledzenia materialnego tkwił u genezy
zdecydowanej większości strajków wybuchających w zakładach przemysłowych
16
L. Beskid, Ekonomiczne uwarunkowanie rozwoju konsumpcji, w: Badania nad wzorami konsumpcji, red. J. Szczepański, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk 1977, s. 101–104, 211–212;
J. Łoś, Metody badania spożycia artykułów żywnościowych, Warszawa 1958, s. 9; J. Chumiński, Ruch
zawodowy w Polsce w warunkach kształtującego się systemu totalitarnego 1944–1956, Wrocław
1999, s. 132, tab. 17; Archiwum Akt Nowych (dalej: AAN), Centralny Urząd Planowania (dalej:
CUP) 698, Zmiany w spożyciu klasy robotniczej, s. 131.
17
T. Bielicki, Z. Welon, A. Waliszko, Zmiany w rozwoju fizycznym młodzieży w Polsce w okresie
1955–1978, Wrocław 1981, s. 11–26; T. Bielicki, Nierówności społeczne w Polsce w oczach antropologa, „Problemy” 1982, nr 7, s. 10–13; tenże, Nierówności społeczne w Polsce w oczach antropologa,
„Nauka Polska” 1989, nr 1, s. 16–21; T. Łaska-Mierzejewska, Wpływ społecznego zróżnicowania
ludności wiejskiej na wiek menarchy i jego trend sekularny, „Materiały i Prace Antropologiczne”
1983, nr 103, s. 21–43; Z. Welon, Drogi awansu chłopów polskich w świetle wskaźników antropologicznych, „Przegląd Antropologiczny” 1992, t. 55, s. 91–99.
18
R. Trześniowski, Rozwój fizyczny i sprawność młodzieży polskiej, Warszawa 1961, s. 40–53.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
197
Dariusz Jarosz
ze szczególną intensywnością. O innych społecznych przyczynach różnicujących
skłonności do strajkowania piszę w dalszej części tego szkicu. W tym miejscu konieczne wydaje się przypomnienie, że według ustaleń historyków w latach 1945–1948
wybuchło ich ponad 1200, a deklarowany powód w ponad 80% przypadków był
natury ekonomicznej. Robotnicy żądali przede wszystkim poprawy aprowizacji
i podwyżki płac. Trudno się temu dziwić, skoro w latach 1945–1946 realna stopa
spożycia ludności nierolniczej w Polsce wynosiła około połowy normy fizjologicznej. W latach późniejszych możliwości badania strajków są znacznie mniejsze.
Wiadomo, że w latach 1949–1952 wybuchło ich ponad 200, były znacznie mniej
liczne i krótsze. Motyw ekonomiczny był nadal dominujący19.
Wielu historyków jako zachowanie robotnicze związane z poczuciem biedy
traktuje plagę drobnych kradzieży w zakładach pracy. Zwykle jej genezę wiąże się
z okresem wojny, kiedy kradzież w zakładzie pod zarządem okupanta traciła swój
negatywny moralnie wydźwięk. Faktem bezspornym jest, że zjawisko było na tyle
silne, iż skłaniało władze do stosowania restrykcyjnych rozwiązań20.
Czy dysponujemy przekazami na temat zachowań motywowanych głodem
w Polsce w omawianym okresie? W dokumentach wytworzonych przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego i związki zawodowe znajdujemy potwierdzenie
przypadków zemdleń z głodu robotników przy maszynach21. Hanna Świda-Ziemba
na podstawie własnych badań przeprowadzonych w łódzkich zakładach włókienniczych w 1950 roku twierdzi, że „po podjęciu zobowiązań pracy w wymiarze dwunastu godzin, występowały wśród kobiet wypadki silnych omdleń, ataków autentycznej
histerii tak, że musiał interweniować lekarz zakładowy (który był w pogotowiu, gdy
nadchodził «czas zobowiązań»)”22. Trudności aprowizacyjne skłaniały do zachowań
niecodziennych. Tak było w przypadku protestu żon robotników z huty „Bankowa”,
które 14 kwietnia 1949 roku zebrały się przy głównej portierni i oświadczyły, że nie
puszczą mężów do pracy, o ile nie rozpocznie się sprzedaż mięsa23.
Poczucie nędzy materialnej było ważnym wyznacznikiem wielu innych zachowań na terenie zakładów pracy. Konieczność „sztukowania” skromnych budżetów
19
J. Chumiński, Formy obrony interesów pracowniczych w warunkach totalizacji życia społecznego (1949–1956), „Studia Historyczne” 1999, z. 1, s. 99; Ł. Kamiński, Strajki robotnicze w Polsce
1945–1948. Próba bilansu, „Dzieje Najnowsze” 1997, nr 4, s. 114–115.
20
D. Jarosz, Drobna kradzież własności społecznej w Polsce w latach 1945–1970 jako strategia
przystosowawcza do gospodarki niedoboru, w: Polska i jej wschodni sąsiedzi. Studia i materiały
ofiarowane prof. dr. hab. Michałowi Gnatowskiemu w 70-lecie urodzin, Białystok 2004, s. 509–520.
21
Archiwum Ruchu Zawodowego (dalej: ARZ), Centralna Rada Związków Zawodowych (dalej:
CRZZ) Wydział Ekonomiczny, 124, Sprawozdanie z przeprowadzonej lustracji ruchu współzawodnictwa racy w dniu 9 IV 1949 w Domu towarowym na ul. Złotej przez instruktora współzawodnictwa
pracy W. Kazimierskiego; ARZ, CRZZ Wydział Ekonomiczny 39, Sprawozdanie z lustracji kopalni
„Bielszowice” w Bielszowicach.
22
H. Świda-Ziemba, Robotnicy lat pięćdziesiątych, w: Elity władzy w Polsce a struktura
społeczna w latach 1956–1981, red. P. Wójcik, Warszawa 1994, s. 33.
23
Byłe Centralne Archiwum Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (obecnie Archiwum Instytutu
Pamięci Narodowej - dalej: AIPN), Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego (dalej: MBP) 41/464,
Biuletyn dzienny nr 86, 15 IV 1949.
198
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Komunistyczne zdobywanie państwa a społeczeństwo
Już dotychczasowa analiza wskazała, że na procesy i zjawiska, będące efektem
wojny nałożyły się wielkie reformy społeczne i gospodarcze, będące wykonaniem
projektów polskich komunistów realizowanych w dwóch etapach. W pierwszym,
zakończonym około 1948–1949 roku chodziło o opanowanie państwa, co rozumiano przede wszystkim jako zdominowanie struktur kierowniczych jego różnorodnych instytucji. Urzędy, zakłady pracy, organizacje miały znaleźć się pod kontrolą
rządzącej partii. Od 1950 roku walka toczyła się już nie o opanowanie państwa,
ale społeczeństwa, co rozumiano przede wszystkim jako zmianę mentalności Polaków. Oczywiście cele te były realizowane etapami, a ich tempo było uzależnione od kontekstów sytuacyjnych, w których do najważniejszych należały wymogi
walki politycznej. Wydaje się, że sfałszowane wybory z 19 stycznia 1947 roku
i wyeliminowanie przedstawicieli opozycji ze struktur państwa nadało nowy impet działaniom komunistów, zmierzającym do realizacji swych „własnych” (a więc
w dużej części zapożyczonych z ZSRR) pomysłów.
Działania komunistów, szczególnie w okresie tuż powojennym, musiały liczyć
się z mentalnością i nastrojami społecznymi. Poszukiwali oni bowiem usilnie ele-
Polska 1944–1950: wybrane problemy rekonstrukcji…
rodzinnych uzasadniała popularność takiej instytucji jak kasa zapomogowo-pożyczkowa. 31 grudnia 1949 roku było zorganizowanych 8297 kas liczących około
1 mln. członków, 31 grudnia 1950 roku – 13 839 kas z 2 mln członków i 31 grudnia 1951 roku – 16 252 kas z ok. 2,5 mln członków. Kasy w okresie 1949–1951
udzieliły ogółem pożyczek na sumę ponad 525,419 mln zł i zapomóg na ponad
150,496 mln zł. Średnio zrzeszonych było w nich 40–50% załóg. Kontrole wykazały liczne nadużycia w ich funkcjonowaniu24. Tę samą funkcję spełniały ogrody
działkowe. Od 1949 roku kontrolę nad nimi przejęły związki zawodowe25.
Z badań socjologicznych przeprowadzonych w latach 1949–1950 wynika, że
motyw braku pieniędzy utrudniał rozwój propagowanej przez władze wśród robotników akcji wczasów pracowniczych. To prawda, że robotnicy nie jeździli na
turnusy organizowane przez Fundusz Wczasów Pracowniczych (FWP) przede
wszystkim dlatego, że taki model spędzania wolnego czasu nie mieścił się w ówczesnej kulturze robotniczej. Ale przecież nie jest przypadkiem, że co prawda zdecydowana większość spędzała urlop w mieście, ale pragnęła wyjechać do pensjonatu lub na prywatne letnisko, co należy interpretować jako efekt wpływu wzorców
przedwojennych na aspiracje pracownicze. Barierą najważniejszą w realizacji tych
zamierzeń były skromne dochody. W rzeczywistości robotnicy w okresie urlopowym wykonywali często różne prace zarobkowe26.
24
ARZ, CRZZ, Wydział Ekonomiczny, 33/35/2, Notatka o rozwoju i stanie pracowniczych kas
zapomogowo-pożyczkowych na dzień 31 XII 1951, Warszawa 22 III 1952.
25
Archiwum Dokumentacji PRL, Biuletyn Informacyjny nr 46, 16 XI 1957.
26
Z. Skórzyński, Między pracą a wypoczynkiem. Czas „zajęty” i czas „wolny” mieszkańców
miast w świetle badań empirycznych, Wrocław–Warszawa–Kraków 1965, s. 151; tenże, Wczasy
świąteczne mieszkańców Warszawy, Warszawa 1958.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
199
Dariusz Jarosz
mentów legitymizacji społecznej faktu zdobycia władzy na bagnetach sowieckich. Nieprzypadkowo sekretarz generalny KC PPR Władysław Gomułka w maju
1945 roku mówił do swoich towarzyszy: „Masy powinny nas uważać za polską
partię, niech nas atakują jako polskich komunistów, a nie jako agenturę”27.
Z drugiej strony, społeczeństwo polskie, które wyłoniło się z wojny, mimo
wskazanych przemieszczeń oraz zmian demograficznych i narodowościowych,
w swej masie reagowało na świat zewnętrzny w sposób wyuczony przez doświadczenie życia w Polsce przedwojennej i w okresie wojny. Na styku działań władz
i bagażu doświadczeń tego społecznego rodziły się zarówno napięcia, jak i próby
poszukiwania modus vivendi czy wręcz – współpracy.
W sferze ideologii państwowej ta próba poszukiwania nici porozumienia wykorzystywała przede wszystkim naturalny, choć przybierający niekiedy okrutny charakter,
antygermanizm. W jego imię w publicystyce powojennej doszukiwano się cech patologicznych w charakterze narodowym Polaków, słowo Niemiec pisano małą literą
a egzekucje obsad hitlerowskich obozów koncentracyjnych odbywały się w trakcie
masowych zgromadzeń ludności, gdzie wieszania ich dokonywali byli więźniowie
przy udziale publiczności złożonej również z dzieci i kobiet28. Osobnym problemem
było okrucieństwo służby więziennej (w części złożonej z funkcjonariuszy – Żydów)
wobec Niemców umieszczanych w polskich obozach w tym okresie29.
Rządzący komuniści nie rozpętali również tuż po wojnie wielkiej kampanii antykościelnej, zdając sobie sprawę z roli religijności w polskiej tradycji narodowej.
To prawda, że we wrześniu 1945 roku został zerwany konkordat ze Stolica Apostolską, ale jednocześnie uroczystości państwowe w latach 1946–1947 odbywały
się przy udziale księży. Uroczystość zaprzysiężenia na urząd Prezydenta RP Bolesława Bieruta w 1947 roku w swym programie przewidywała mszę świętą, a elekt
składał przysięgę na wierność Bogu. W pochodach pierwszomajowych w pierwszych latach powojennych noszono emblematy religijne30.
Komuniści pozwolili na odbudowę powojennego organizacyjnego życia społecznego w Polsce w formach, które odtwarzały wzory przedwojenne. Władze
państwowe zezwoliły na reaktywowanie tradycyjnych organizacji opieki społecznej takich jak kościelny Caritas i inne przedwojenne świeckie instytucje opiekuńcze. Odradzał się sektor usług, rosła prywatna sieć sklepów i hurtowni, zaczynały
działać prywatne i spółdzielcze wydawnictwa31.
Jednocześnie z tymi koncesjami na rzecz aktywności społecznej tworzy się instytucjonalne ramy pozwalające na jej kontrolę, której zakres może być kształto27
Protokół obrad KC PPR w maju 1945 roku, oprac. A. Kochański, Warszawa 1992, s. 14.
E. Dmitrów, Niemcy i okupacja hitlerowska w oczach Polaków. Poglądy i opinie z lat 1945–1948,
Warszawa 1987.
29
J. Kochanowski, W polskiej niewoli: niemieccy jeńcy w Polsce 1945–1950, Warszawa 2001.
30
Zob. szerzej: P. Sowiński, Komunistyczne święto. Obchody 1 maja w latach 1948–1954, Warszawa 2000.
31
Zob. szerzej: E. Krasucki, Międzynarodowy komunista. Jerzy Borejsza. Biografia polityczna,
Warszawa 2009; D. Jarosz, Święto książki z wielką polityką w tle (Dni Oświaty w maju 1946 r.),
w: Bibliologia polityczna, red. D. Kuźmina, Warszawa 2011, s. 265–273.
28
200
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Polska 1944–1950: wybrane problemy rekonstrukcji…
wany w zależności od politycznych decyzji centrum władzy. W przypadku ruchu
wydawniczego jest to przede wszystkim urząd cenzury oraz system reglamentacji
papieru, w przypadku handlu i rzemiosła – powstała w 1945 roku Komisja Specjalna do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym32.
Polska lat 1945–1947 nie jest krajem zamkniętym na kontakty z Zachodem. Warto przypomnieć, że jeszcze w 1947 roku trwały polsko-francuskie rozmowy na temat
traktatu sojuszniczego, nawiązującego do tradycji współpracy z okresie przedwojennym, a w najważniejszych miastach polskich reaktywowały swą działalność takie instytucje współpracy kulturalnej jak British Council czy Instytut Francuski. To
wówczas możliwe było funkcjonowanie i udzielanie realnej pomocy materialnej grupom szczególnie narażonym na niedostatek (dzieci, matki, starcy) przez zachodnie
organizacje społeczne (również chrześcijańskie) skupione w Radzie Zagranicznych
Towarzystw Charytatywnych w Polsce33. Te przejawy ograniczonej otwartości na
Zachód współistniały ze skrywanym przed społeczeństwem uzależnieniem od Moskwy, co przejawiało się w sterowaniu polityką wewnętrzną i zagraniczną Polski
przez Stalina w toku częstych wizyt polskich przywódców na Kremlu34.
Komuniści próbowali rozwiązać wskazane wcześniej problemy, wynikające
z przemian demograficzno-społecznych i materialnych skutków wojny. Wywołana
wojną nadreprezentacja kobiet, zwłaszcza tych samotnie wychowujących dzieci,
zmuszała je do poszukiwania pracy. Tzw. produktywizacja kobiet stała się ważnym elementem polityki władz komunistycznych od 1950 roku. Do tego czasu
próbowano aktywizować je zawodowo przez rozwój spółdzielni pracy, dzięki czemu liczba kobiet tam zatrudnionych wzrosła w latach 1946–1950 z 5,8 tys. do
53,1 tys. Trudno szacować skalę bezrobocia wśród kobiet w tym okresie; oficjalne
statystyki mówią o 63 tysiącach poszukujących pracy w 1948 roku, ale wiadomo
jednocześnie, że wiele z nich (według niektórych specjalistów 4 razy więcej) nie
rejestrowało się w odpowiednich urzędach35.
Inny skutek społeczny wojny związany jest z eksterminacją klasy średniej i inteligencji. Komuniści, poszukujący kadr, stworzyli mechanizmy awansu społecznego na miejsca tradycyjnie przez te grupy zajmowane. Awansowali na nie dotychczasowi plebejusze, dowartościowani propagandowo przez nowe władze, co
32
D. Jarosz, T. Wolsza, Komisja Specjalna do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym (1945–1954). Wybór źródeł, Warszawa 1995; Główny Urząd Kontroli Prasy 1945–1949, oprac.
D. Nałęcz, Warszawa 1994.
33
Zob. D. Jarosz, Zapomniani przyjaciele: zagraniczna pomoc charytatywna w Polsce Ludowej
(1945–1949), w: Społeczeństwo – Państwo – Modernizacja. Studia ofiarowane Januszowi Żarnowskiemu w siedemdziesiątą rocznicę urodzin, red. W. Mędrzecki, Warszawa 2002, s. 163–175.
34
Zob. Sovetskij faktor v Vostočnoj Evrope 1944–1953, Dokumenty, t. 1, 1944–1948, Moskva
1999; Vostočnaâ Evropa v dokumentah rossijskih arhivov 1944–1953, t. II 1949–1953, Moskva–Novosibirsk 1998 (tłumaczenie polskie: Polska w dokumentach z archiwów rosyjskich 1949–1953, Warszawa 2000).
35
Zob. D. Jarosz, Kobiety a praca zawodowa w Polsce w latach 1944–1956 (główne problemy
w świetle nowych badań źródłowych), w: Kobieta i praca. Wiek XIX i XX. Zbiór studiów, red. A. Żarnowska, A. Szwarc, Warszawa 2000, s. 217–241.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
201
Dariusz Jarosz
zmniejszało deficyt legitymizacji władz36. Jak to ujmuje Marcin Zaremba „odgórna rewolucja miała jednak swoją bazę – ludzi zmarginalizowanych i «zbędnych».
Dała im szanse awansu i wykorzystała ich energię, kierując ją przeciw opozycyjnie
nastawionym niedobitkom «Polski A»”37.
Rządzący komuniści musieli zmierzyć się również ze skutkami wojny dla
struktury narodowościowej nowej Polski. Pierwszy z nich to społeczne, bolesne
konsekwencje Holokaustu. Wojna wyostrzyła polską świadomość narodową na
zasadzie etnicznej. Nawet ci polscy chłopi, którzy jej przed wojną nie posiadali,
uświadomili sobie, że bycie Żydem lub Polakiem może oznaczać po 1939 roku
wybór między życiem albo śmiercią. Poza tym, po Zagładzie dokonała się swoista
rewolucja własnościowa zwłaszcza w małych miasteczkach Polski centralnej. Żydowskie mieszkania, warsztaty, mienie zostało przejęte przez rodziny polskie. To
chyba najważniejsze czynniki, które musiały wzmacniać antysemityzm i spowodowały nie tylko masowe, ale również jednostkowe pogromy tych, którzy powracali
do swych rodzinnych stron i próbowali dochodzić swojej własności38. Podejmowane, wpierane przez władze próby tworzenia zwartych społeczności żydowskich
na poniemieckich ziemiach zachodnich Polski z tych powodów się nie powiodły
– Żydzi woleli Polskę opuścić i po lipcu 1946 roku czynili to przez pewien czas za
przyzwoleniem władz.
Drugi ważny narodowościowy skutek wojny to ubytek Niemców wysiedlonych
z ziem zachodnich. Integracja tych ziem z resztą kraju, zasiedlenie polskim żywiołem było zadaniem traktowanym jako priorytet polskiej racji stanu. Był to proces
niezwykle bolesny. Powojenny ruch migracyjny kierowany był zarówno do miast,
jak i wsi tego regionu. To właśnie szczególnie na wsi dochodziło tam do licznych
konfliktów na tle różnic kulturowo-cywilizacyjnych osadników. Ponadto przyzwyczajenie do różnej kultury rolnej na terenach, z których emigrowali dobrowolnie
lub – częściej – przymusowo, powodowało, że efekty ich gospodarowania były
dalekie od tych, jakie odnotowano na tych ziemiach za czasów niemieckich. To
dodatkowo rodziło frustrację i pogłębiało nastroje tymczasowości39.
Wywołana wojną dewastacja zasobów mieszkaniowych w połączeniu z rozpoczynającym się boomem małżeńskim i dziecięcym oraz z postępującą migracją
36
Na ten temat szerzej: J.T. Gross, Geneza społeczna demokracji ludowych, w: Komunizm. Ideologia, system, ludzie, red. T. Szarota, Warszawa 2001, s. 46–47.
37
M. Zaremba, Wielka trwoga. Polska lat 1944–1947. Ludowa reakcja na kryzys, Kraków 2012,
s. 96.
38
Zob. m.in. Najnowsze dzieje Żydów w Polsce w zarysie (do 1950 roku), red. J. Tomaszewski,
Warszawa 1993, s. 388–399; B. Szaynok, Pogrom Żydów w Kielcach 4 lipca 1946, Wrocław 1992;
Klucze i Kasa. O mieniu żydowskich w Polsce pod okupacją niemiecką we wczesnych latach powojennych 1939–1950, red. J. Grabowski, D. Libionka, Warszawa 2014.
39
Moje uwagi na ten temat zob. Chłopi na Ziemiach im Obiecywanych, „Regiony” 1998, nr 1–3,
s. 108–137. Zob. również: Cz. Osękowski, Społeczeństwo Polski zachodniej i północnej w latach
1945–1956. Procesy integracji i dezintegracji, Zielona Góra 1994; P. Dziurzyński, Osadnictwo rolne na Ziemiach Odzyskanych, Warszawa 1983; P. Madajczyk, Przyłączenie Śląska Opolskiego do
Polski 1945–1948, Warszawa 1996; Demografia i społeczeństwo Ziem Zachodnich i Północnych
1945–1995. Próba bilansu, red. E. Frątczak, Z. Strzelecki, Warszawa 1996.
202
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Polska 1944–1950: wybrane problemy rekonstrukcji…
ze wsi do miast stawiały konieczność rozwiązania trudnej kwestii zapewnienia
obywatelom państwa dachu nad głową. Walcząc z kryzysem mieszkaniowym,
od 1944 roku wprowadzono regulacje umożliwiające gminom dokwaterowywanie do istniejących i niedostatecznie zaludnionych mieszkań nowych lokatorów,
określania wysokości komornego sublokatora w stosunku do głównego lokatora,
regulowania sposobu zajmowania pomieszczeń mieszkalnych. Właściciele domów
czynszowych zostali pozbawieni prawa wynajmu mieszkań i określenia wysokości
czynszu na drodze umowy z lokatorem. Czynsz mieszkaniowy był regulowany
odgórnie przez administracje domów mieszkalnych40. Stworzenie korzystnych warunków dla zaangażowania inicjatywy prywatnej w remonty i budowę mieszkań,
a z drugiej strony ogrom strat ludzkich okresu wojny oraz zaangażowanie państwa
w tym sektorze wraz z objęciem ziem poniemieckich – co prawda ze zdewastowanymi budynkami mieszkalnymi, ale lepiej wyposażonymi w instalacje –doprowadziło do tego, że nastąpiło obniżenie przeciętnego zaludnienia mieszkań (w miastach z 2,0 na izbę w 1931 roku do 1,7 w 1946 roku) oraz poprawa średniego ich
standardu w porównaniu z okresem przedwojennym41.
Czy fakt, iż Polska była w wyniku wojny krajem „ludzi na walizkach” miał
jakieś doniosłe skutki w sferze zachowań i postaw społecznych? Oczywiście tak,
choć nie wszystkie aspekty tego problemu zostały zbadane. Jednym z nich, szczególnie ważnym, jest stosunek do nowego ustroju i rządzących. Przykład polski
wskazuje, że zjawiska awansu do miast, w połączeniu z przesiedleniami międzyregionalnymi ludzi o różnym statusie społecznym sprzyjały konformizacji postaw
wobec władzy. Badania potwierdzają, że gotowość do strajkowania w obronie
swych interesów ekonomicznych (o czym wzmiankowałem wcześniej) była dużo
większa w tradycyjnych ośrodkach robotniczych, które nie zostały zdezintegrowane w okresie wojny. Z tego powodu największe i najlepiej zorganizowane strajki
w latach 1945–1947 miały miejsce tam, gdzie załogi złożone były głównie z robotników pracujących w tych samych zakładach zarówno przed, w trakcie, jak i po
wojnie. Tak było na Górnym Śląsku i w Łodzi, przez które przeszła jesienią 1947
roku największa fala strajków w historii powojennej Polski do grudnia 1970 roku.
Tymczasem w nowym – w sensie społecznym – ośrodku przemysłowym, jakim
był Wrocław, gdzie załogi robotnicze były nie tylko pochodzeniowo wiejskie, ale
i stworzone z grup osadników – przesiedleńców z różnych części Polski – strajków
w zasadzie nie było. Ci „nowi robotnicy” nie tylko nie wiedzieli, jak strajkować,
ale poza tym doświadczali awansu, dla którego pomyślności strajkowanie – jak sądzili – mogło stanowić zagrożenie42. To właśnie ci robotnicy wiejskiego pochodzenia zasilali komunistyczną PPR. Wykorzenieni i zatomizowani, byli szczególnie
40
Polaków drogi do mieszkania 1918–1989 (zarys problemu) w: Między zacofaniem a modernizacją. Społeczno-gospodarcze problemy ziem polskich na przestrzeni wieków, red. E. Kościk,
T. Słowiński, Wrocław 2009, s. 279–295.
41
D. Jarosz, Mieszkanie się należy… Studium z peerelowskich praktyk społecznych, Warszawa
2010, s. 388.
42
P. Kenney, Rebuilding Poland. Workers and Communism, London 1996.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
203
Dariusz Jarosz
podatni na autorytaryzm43. Ten masowy napływ do fabryk nowych robotników, wychowanych w innej kulturze, był jednym z powodów stosunkowo niskiej wydajności
pracy. Wydajność jednak spadała również tam, gdzie dominowali robotnicy z długim
stażem pracy. Wydaje się, że odgrywały tu rolę dwa czynniki: z jednej trudności
aprowizacyjne i niedożywienie, z drugiej – swoista moral economy okresu wojny.
Pozorowanie pracy urastało wówczas do rangi czynu patriotycznego; po wojnie taka
strategia bywała nadal stosowana, choć była wymierzona już w kogoś innego.
Stosunek państwa do wskazanych procesów społecznych, sposoby rozwiązywania napięć i konfliktów przez nie generowanych zaczął się wyraźnie zmieniać
już od połowy 1947 roku. To wtedy rozpoczęto tzw. bitwę o handel, która w latach
1948–1949 zmarginalizowała prywatną sieć sklepów i hurtowni. Organizacje społeczne zostały albo zlikwidowane, albo przeszły pod kontrolę państwa. W budownictwie mieszkaniowym ograniczono inicjatywę prywatną i spółdzielczą na rzecz
inwestora państwowego, który również uzyskał monopol na decyzje o przydziale
lokalu. Możliwości strajkowania dość skutecznie ograniczono przez wprowadzenie struktur policji politycznej do zakładów pracy oraz rozbudowę aparatu terroru i represji. Działalność zachodnich instytucji, również tych charytatywnych
i kulturalnych, została zlikwidowana, zawieszona bądź zminimalizowana w coraz
gorętszej zimnej wojnie. W ramach wojny o dusze społeczeństwa rozpalono wojnę
religijną, a edukację poddano silnej indoktrynacji. Chłopi, dotychczas cieszący się
względną niezależnością na swych prywatnych gospodarstwach, zostali poddani
presji kolektywizacyjnej, systemowi obowiązkowych dostaw i niszczących podatków. Polska okresu odbudowy odchodziła w przeszłość – zmieniona pod koniec
1948 roku ekipa władzy ruszyła „całą naprzód” kursem stalinowskim.
Konkluzje
Przedstawione refleksje nad warunkami powojennej rekonstrukcji Polski skłaniają do kilku podstawowych wniosków.
• Na kształt owej rekonstrukcji istotny wpływ miały procesy społeczne, jak dotychczas niedostatecznie dostrzegane w opracowaniach historyków.
• Efektem wojny były ogromne zmiany demograficzne. Ubytek młodych mężczyzn i wywołana nim znacząca nierównowaga płci spowodowały konieczność
zatrudniania w coraz większym zakresie kobiet wychowujących nierzadko samotnie swe dzieci.
• Polska w nowym kształcie terytorialnym, a zwłaszcza tzw. Ziemie Odzyskane
stały się miejscem zderzania się i konfliktów między Polakami o różnym pochodzeniu regionalnym. Nasilenie ruchów emigracyjnych różnego typu i kierunków oraz „życie na walizkach” z jednej strony umacniały poczucie tymczasowości, z drugiej – konformizowały postawy i zachowania społeczne, co
wpływało m.in. na kształt ruchu strajkowego.
43
J. Chumiński, Autorytaryzm a wybory polityczne robotników polskich (1945–1948), „Dzieje
Najnowsze” 2006, nr 1, s. 89–106.
204
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Słowa kluczowe: rekonstrukcja, komunizm, strajki, bieda, konformizacja społeczna, legitymizacja władzy, budżety rodzinne
Poland 1944–1950: selected problems of reconstruction after World War II
The article is an analysis of socio-economic topics ignored in the literature, related to
the Polish post-war reconstruction in the years 1944–1950. According to the author it took
place under specific conditions, which consisted of huge economic and social problems
as well as specific ways of solving them, subjected to increasing pressure of Communists,
who wanted to stabilize their power. The subject of detailed analysis are, among others,
demographic issues, anthropological changes, factors that influenced the process of spreading of conformists attitudes towards authority, the social conditions of the strike movement,
and symptoms of poverty.
Key words: reconstruction, communism, strikes, poverty, social conformism, legitimacy of power, family budgets
Polska 1944–1950: wybrane problemy rekonstrukcji…
• Powszechnym doświadczeniem ówczesnych Polaków była bieda, a niekiedy
skrajna nędza. Jej widomymi symptomami były warunki mieszkaniowe (zniszczenia budynków, skrajne przeludnienie) oraz ciężka sytuacja materialna (o czym
zaświadcza rozkładów wydatków w budżetach gospodarstw domowych). Czułymi wskaźnikami jakości ówczesnego życia były miary antropologiczne.
• Na sposób rozwiązywania społecznych i gospodarczych problemów rekonstrukcji coraz bardziej negatywny wpływ miała ulegająca szybkiej ideologizacji polityka rządzących komunistów.
Pologne 1944–1950: certains problèmes de reconstruction
après la Seconde Guerre mondiale
L’article est une analyse des sujets socio-économiques, insuffisamment perçus, dans la
littérature de la reconstruction d’après-guerre de la Pologne dans les années 1944–1950.
Selon l’auteur, la reconstruction a eu lieu dans des conditions spécifiques, dont faisaient
partie d’énormes problèmes économiques et sociaux ainsi qu’un moyen spécifique de les
résoudre, soumis à une pression croissante des communistes cherchant à affermir le pouvoir. Le sujet de l’analyse détaillée constituent entre autres les questions démographiques,
les changements anthropologiques, les facteurs de conformisme des attitudes envers le pouvoir, les conditions sociales du mouvement de grève et les manifestations de la pauvreté.
Mots-clés: reconstruction, communisme, grève, pauvreté, conformisme social, légitimation du pouvoir, budgets familiaux
Польша 1944–1950: избранные проблемы реконструкции
после Второй мировой войны
Статья является анализом, недостаточно замечаемых в литературе предмета, социально-экономических вопросов, связанных с послевоенной реконструкцией Польши в 1944–1950 гг. По мнению автора она происходила в особых условиях, которые состояли из огромных экономических и социальных проблем, а также особых
способов их решения, подвергающийся растущему давлению коммунистов, которые
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
205
Dariusz Jarosz
206
стабилизировали свою власть. Предметом детального анализа являются между прочим вопросы демографии, антропологические изменения, факторы конформизации
отношении к власти, социальные условия забастовочного движения и проявления
бедности.
Ключевые слова: реконструкция, коммунизм, забастовки, бедность, социальная
конформизация, легитимность власти, семейные бюджеты
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Александр
Манцев
Приднестровье –
от Молдавской ССР до
вооруженного конфликта
(1940–1992)
Приднестровский конфликт начался еще до распада Советского Союза
в 1989 году, и после того, как Молдова обрела независимость, он оказывал негативное влияние на политическую и экономическую ситуацию в стране. Данная
проблема является самым большим препятствием вступления Молдовы в Европейский Союз. Молдова, это многонациональное государство, и только на
территории непризнанной Приднестровской Молдавской республики проживают преимущественно 3 разные национальности, а именно русские, украинцы и молдаване. Представители каждой из этих национальностей по-разному
оценивают данный конфликт и видят будущее своей страны. Поэтому важно
подойти к этой проблеме с учетом точки зрения каждого, и не допустить начала
нового вооруженного столкновения, которое имело место в начале 90-х годов.
До сих пор не разрешенная ситуация часто является предметом обсуждений молдавских и европейских политологов. Приднестровским урегулированием занимаются такие акторы международных отношений, как Европейский
союз, Российская Федерация, Соединённые Штаты Америки (США) и др.
Проблема приднестровского конфликта очень многогранна и сложна по
своей природе, по этой причине данному конфликту сложно дать однозначную характеристику. Кроме того, что мнения сторон конфликта очень противоречивы, каждая сторона интерпретирует факты в своем видении.
Приднестровье в составе Молдавской Советской
Социалистической Республики
Вторая мировая война полностью изменила положение румыно-советской
границы и самого Приднестровья. Уже в подписанном 23 августа 1939 года
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
207
Александр Манцев
секретном протоколе к советско-германскому пакту о ненападении (пакт Молотова-Риббентропа) Бессарабия была включена в сферу влияния Советского
Союза. Менее чем через год, 26 июня 1940 – в то время, когда внимание мира
было сконцентрировано на поражении Франции – Советский Союз предъявил ультиматум Румынии, в котором не только потребовал возвращения Бессарабии, но и Северной Буковины, о которой и речи не было в Пакте Риббентропа-Молотова. Вся эта территория была оккупирована в течение двух дней
(28 июня) Красной Армией, которая совершала многочисленные акты насилия и грабежа над местным населением и эвакуирующейся румынской армией. Важным фактом для дальнейшего хода событий является то, что земли,
лежащие между Днестром и Прутом, не были полностью включены в Молдавскую Автономную Советскую Социалистическую Республику (МАССР).
После возврата Бессарабии в 1940 году, согласно пакту Молотова – Риббентропа, земли справа от Днестра были объединены с левобережной частью
МАССР. 11 июля 1940 г. Северная Буковина, и южная часть Бессарабии с городами Измаил и Аккерман (иначе известный как Белгород Днестровский
или Четатя Албэ) были включены не в МАССР, а в Украинскую Советскую
Социалистическую Республику (УССР). Остальная часть оккупированных
территорий была включена 1 августа в МАССР, которая на следующий день
была переименована в Молдавскую Советскую Социалистическую Республику (МССР) со столицей в Кишиневе. Восточная часть бывшей МАССР (район
БАЛТА) была отобрана у новой республики и включена в Украинскую ССР1.
Эта республика была скроена из шести уездов бывшей Бессарабии: Бельцкого, Бендерского, Кагульского, Кишиневского, Оргеевского и Сорокского
и шести уездов бывшей МАССР: Григориопольского, Дубоссарского, Каменского, Рыбницкого, Слободзейского, Тираспольского. Поэтому нынешняя Республика Молдова, в качестве преемника Молдавской ССР, ссылается на территории МАССР, а не бывшего Молдавского Княжества, которое в 1861 году
входило в состав Румынии2.
В 1940 году небольшие изменения были осуществлены в границе между
Молдавской и Украинской ССР: Молдавская Республика – в пользу Украинской Республики – лишена прямого доступа к Черному морю (единственной
альтернативой этого являются несколько сотен метров участка береговой линии на Дунае, в районе устья реки Прут). Поскольку Молдавская Республика
входила в состав Советского Союза, это не имело никакого реального влияния на ее экономику. Однако, когда Молдова обрела независимость, бывшая
советская республика стала своего рода анклавом, для которой сохранение
контроля над Приднестровьем оказалось экономической необходимостью.
Возможно, если бы Бессарабия была полностью интегрирована в МССР,
и у нынешней Республики Молдовы был широкий доступ к Черному морю
1
B. Zdaniuk, Naddniestrze – ostatni relikt zimnej wojny, «Społeczeństwo i Polityka. Pismo edukacyjne» 2006, № 3(8), c. 146.
2
Н. Бабилунга, История Приднестровья в: Феномен Приднестровья, Тирасполь 2003, с. 20.
208
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Приднестровье – от Молдавской ССР до вооруженного конфликта…
(от устья Дуная до устья Днестра), то и экономические условия были бы другими, а, следовательно, и отношения с Приднестровьем. В любом случае, события 1940 года происходили не по этому сценарию3.
За основу проведения республиканских границ был взят этнический принцип, но он во многом нарушался, и уже в 1940 г. такое решение территориального вопроса вызывало недовольства различных слоев населения. Многие
считали, что нужно было объединить Бессарабию и Молдавскую автономную
республику или, по крайней мере, передать Украине лишь территории, преимущественно населенные украинцами, то есть не отдавать ей районы, где
преобладали немцы, болгары и даже молдаване (Ренийский и Новоселицкий
районы). Молдавия, таким образом, оказывалась оторванной от Черного моря
и Дуная, и это рождало основания для недовольства4.
Парадоксально, но советские власти в начале закрывали глаза на молдаванизацию этнических молдаван, которая должна была поддерживать местный
национализм, чтобы успокоить Румынию, несогласную с недавней потерей
«Братьев по крови». Эта политика постепенно была повернута на 180 градусов в сторону русификации общества, и если в 40-е в МАССР закрывали
украинские школы, то в конце существования советского союза в Кишиневе,
было очень мало молдавских школ.
Бессарабия и часть МАССР объединились для того, чтобы Бессарабия была
доведена до советских стандартов за счет экономического потенциала Приднестровья. В описываемый период времени различие в экономическом развитии между этими регионами было достаточно большим. В межвоенные годы
Приднестровье прошло основные этапы индустриализации, коллективизации
и культурной революции и это отразилось на этом регионе как в положительном, так и отрицательном смысле. В Приднестровье существовали достаточно
развитые промышленность и сельское хозяйство, транспортная система, наука
и культура, народное образование, в том числе высшие и средние специальные
учебные заведения. С другой стороны, Бессарабия в начале 40-х годов была колониальной окраиной слаборазвитого полуфеодального Румынского королевства с практически полностью отсутствовавшей промышленностью и сельским
хозяйством, которое носило натуральный или феодальный характер. Крестьяне
в основной своей массе были безземельными и работали на румынских землевладельцев-колонистов. Подавляющее большинство населения было безграмотным, редко пользовалось медицинским обслуживанием, не получало социальные пособия, что приводило к тому, что показатель смертности был самым
высоким в этом регионе по сравнению с общеевропейским5.
12 января 1941г. состоялись Выборы в Верховный Совет МССР, в высшие
органы государственной власти, а также дополнительные выборы в Верхов3
B. Zdaniuk, Naddniestrze – ostatni…, с. 147.
В. Гросул, Молдавия в составе России и СССР, в: Россия и страны ближнего зарубежья:
история и современность, Москва 1995, с. 118.
5
В. Гросул, История Приднестровской Молдавской Республики, Тирасполь, 2000, с 193.
4
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
209
Александр Манцев
ный Совет Союза Советских Социалистических Республик (СССР). В голосовании приняло участие 99,6% общего числа зарегистрированных избирателей. 99,5% проголосовало за кандидатов народного блока коммунистов
и беспартийных. Было избрано 226 депутатов в Верховный Совет МССР,
из них 94 крестьянина, 91 служащий и 81 рабочий. По итогам голосования
19,9% избранных были женщины; 65% депутатов были членами Всесоюзной
коммунистической партии большевиков (ВКП(б)). Первая сессия Верховного Совета Молдавской ССР, которая избрала Президиум Верховного Совета
МССР, открылась в Кишиневе 8 февраля 1941 г. 10 февраля была принята
Конституция Молдавской ССР, выработанная в соответствии с основными
принципами Конституции СССР6.
После нападения нацистской Германии на Советский Союз 22 июня
1941 года, вооруженные силы ее союзницы-Румынии, которые вскоре оккупировали территории, потерянные год назад. Управляемая маршалом Ионом
Антонеску, Румыния взяла под свой контроль не только Бессарабию, но также
район, лежащий к востоку от Днестра пролегающий до реки Буг. С согласия
Гитлера 19 августа 1941 г. на территории между Бугом и Днестром Румыния
установила оккупационную администрацию7. По мнению Германии, это не
было согласием на аннексию области. В немецко-румынском Соглашении
Хауфе-Тетерану, подписанном 30 августа в Бендерах границей Румынии была
установлена линия Днестра. На территории между Прутом и Днестром было
создано губернаторство Бессарабия, а к востоку от Днестра – губернаторство
Транснистрия, в котором центром стала Одесса, переименованная румынами
в город «Антонеску»8.
Несмотря на то что к маю 1944 г. на территории от Черного моря до Дубоссар по линии Днестра ситуация стабилизировалась, города Тирасполь, Григориополь, Дубоссары, некоторые приднестровские села и переправы через
Днестр всё ещё оставались в зоне досягаемости артиллерийского огня противника. Не взирая на этот факт, было принято решение о начатии работ по
восстановлению данных территории сразу же после их освобождения. Была
произведена реконструкция железной дороги, а также было построено два
моста через Днестр в Рыбнице и Бендерах9.
Неудача Германии на фронтах Второй мировой войны, привела к повторной оккупации Бессарабии Советским Союзом в 1944 году и возвращению
к границам 22 июня 1941 года. Это условие было подтверждено в мирном
договоре СССР с Румынией – подписанном 10 февраля 1947 года в Париже –
который и по сей день не утратил своей силы10.
6
Там же, с. 194.
В. Яковлев, Бессарабский вопрос и образование Приднестровской Молдавской Республики,
Тирасполь, 1993, с. 68.
8
П. Шорников, Одно Отечество, и враг один в: Феномен Приднестровья..., с. 75.
9
В. Гросул, История Приднестровской..., с. 242–243.
10
Договор СССР с Румынией в Париже от 10 февраля 1947 года, http://zakon4.rada.gov.ua/
laws/show/998_571/page, доступ: 05.2015 г.
7
210
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Вооруженный конфликт между Приднестровьем и Молдовой
Чтобы представить комплекс особенностей военного конфликта в 1992 году
следует провести более детальный анализ процессов, происходивших на территории республики накануне события, в том числе: распад СССР; страх перед неизвестностью; разделение общества на союз с Россией и сторонников
объединения с Румынией; неспособность Кишинева предложить национально-государственную идею, чтобы объединить и мобилизовать общество; вмешательство различных иностранных сил; состояние государственного бедствия, которое поощрило желания обогащения уголовным путём.
В этой ситуации, в Приднестровье, в крупных промышленных предприятиях были созданы структуры, которые с помощью «Союза» в качестве
«пугала», мобилизовали массы на противостояние с правоохранительными
органами Республики Молдова и начали агрессивную компанию по переходу
предприятий и местных административных органов под юрисдикцию незаконных органов в Тирасполе14.
Приднестровье – от Молдавской ССР до вооруженного конфликта…
В результате войны население Приднестровья, достигнувшее в начале 1941 г.
288,4 тыс. человек, сократилось на 42,5%, составив на 1 января 1945 г. всего
165,9 тыс. человек. Даже к концу 1946 г., когда завершилась демобилизация из
армии и возвратились из эвакуации беженцы 1941 г. численность населения районов Молдавии на Левобережье Днестра составила всего 60,1% от довоенной11.
В созданной в 1940 г. Молдавской ССР в течение многих лет доминировали
политические деятели из Приднестровья и Украины, начиная с должности первого секретаря Центрального Комитета Коммунистической Партии Молдовы.
В начале им был Н. Коваль, родом из Приднестровья, после которого должность эту занял Леонид Брежнев родом с восточной Украины, позже ставший
первым секретарем Центрального Комитета Коммунистической Партии Советского Союза (ЦК КПСС). После Брежнева во главе Молдовы стояли и другие
«приезжие»: Д. Гладкий (родившийся в Бессарабии, долгое время проживавший
в центральной Украине) и З. Сердюк (из-под Николаева на Днепре). И только
в 1961 году в качестве первого секретаря республиканского ЦК был назначен
молдавианин И. Бодюл. Коренные жители Бессарабии оставались в меньшинстве в руководстве республики до восьмидесятых годов12.
Приднестровье, в свою очередь, было очень привилегированным в экономическом плане: наличие судоходной реки (Днестр) и отдаление от границы
притянуло ряд промышленных инвестиций. Например, в приднестровском
городе Рыбница, размещен комплекс таких заводов как: металлургический,
цементный, железобетонный и завод насосов13.
11
П. Шорников, Одно Отечество..., с. 93.
B. Zdaniuk, Naddniestrze – ostatni…, с. 147–148.
13
Там же.
14
B. Muravschi, Acţiunile poliţiei în cadrul conflictului armat, «Cohorta»2013, № 1, c. 65.
12
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
211
Александр Манцев
Ситуация обострилась 1 марта 1992 года, когда на полицейский участок
г. Дубоссары напали так называемые военизированные приднестровские казаки. В этих сложных условиях, руководство республики решило воспользоваться фактором силы, надеясь восстановить конституционный порядок.
2 марта бригада полицейских специального назначения, дислоцированная
на Днестре, недалеко от деревни Холеркань пересекла реку, по льду вошла
в село Кочиеры, заняв позиции в воинской части15. К полиции присоединились многие местные жители Дубоссар и Кочиер. А в это время полицейский
участок в Дубоссарах подвергся нападению со стороны гвардейцев. Некоторые полицейские были арестованы и доставлены в Тирасполь, другие смогли
отступить к Кочиерам и Холерканам.
Таким образом, на левом берегу в селе Кочиеры появился первый плацдарм полиции и добровольцев. Антисепаратистский дух сохранялся и в других населенных пунктах левобережья. Жители села Кошница также оказали
сопротивление незаконному режиму. К ним на помощь пришли работники
полиции из Криулян. Затем Днестр пересек батальон специального назначения. Так возник плацдарм в Кошнице, который был сконцентрирован вокруг консервного завода. Вскоре были освобождены дорога и мост в Вадуллуй-Водэ. На протяжении марта, военные операции проводились хаотично
и спонтанно, так как группы сельских жителей Кочиер, Кошницы, Дороцкая,
Дубоссар и Криулян вооружились, захватив воинскую часть в Кочиерах; одновременно гвардейцы уничтожили полицейский участок в Дубоссарах. Потребовалось много усилий, чтобы организовать и дисциплинировать эти групп
добровольцев. В конце марта – начале апреля стабилизировались границы
Кочиерских и Кошницких плато, гвардейцы разрушили мосты через Днестр
в Дубоссарах и Гура Быкулуй, а местные органы полиции организовали контрольно-пропускные пункты вдоль берега. Переговоры шли параллельно, на
всех уровнях, особенно между полицией и добровольцами с приднестровскими гвардейцами в зоне конфликта16. Местные жители искали возможности решения военного конфликта. Например, 2 апреля 1992 года, жители сёл
Кошница, Пырыта и Похребя выступили с обращением к Президенту Республики и депутатам парламента.
В апреле-мае, с военной точки зрения, на линии Кочиеры – Дубоссары –
Кошница – Гура Быкулуй было относительно тихо, о чём свидетельствуют
лишь небольшие локальные конфликты. На начальном этапе конфликта ощущалась острая нехватка опытных военачальников. Обращения к руководству
страны с призывом отправить опытных командиров оставались без ответа, так
как в Кишиневе разворачивалась еще одна война – война интриг. Различные
группы и отдельные лица, боролись за оказание влияния на Президента Республики. Этот недостаток повлиял на силы, участвующие в военных действиях. По этой причине не удалось создать уникальное и эффективное военное
15
16
212
В. Шугырин, Белая книга ПМР, Москва 2006, с. 19.
B. Muravschi, Acţiunile poliţiei..., с. 66.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Состояние вооруженных силы Республики Молдова на момент начала
конфликта
Стоит отметить, что в начале конфликта на Днестре, вооруженные силы
Молдовы были в тяжелом положении. В первые дни войны, в конфликте участвовала только полиция, вооруженная в то время только дубинками и пистолетами «ПМ». Более мощным оружием располагал только батальон полиции
специального назначения (затем преобразован в бригаду полиции специального назначения). Указом от 3 сентября 1991 года, направленного на создание
Вооруженных Сил Республики Молдова (в котором не был установлен их состав), военные центры только перешли под юрисдикцию Республики. В то
время велись переговоры о создании единых вооруженных сил Содружества
Независимых Государств (СНГ).
Только в феврале 1992 года на конференции премьер-министров и министров обороны СНГ, Молдова объявила о намерениях создать собственную армию, которая не являлась бы частью вооруженных сил СНГ.
Указ №. 73 Президента Республики Молдова, согласно которому воинские
части перешли под юрисдикцию Молдовы был подписан 18 марта, в то время как полиция уже была вовлечена в некоторые из местных столкновений.
17
18
Приднестровье – от Молдавской ССР до вооруженного конфликта…
руководство. Другую серьезную проблему представляла нехватка боеприпасов. Не имея военного опыта, многие полицейские, нажимая на спусковой
крючок, забывали отпускать палец, и за короткое время выстреливали весь
магазин в воздух. Столкнулись с серьезными проблемами и средства связи.
Изначально практически все переговоры между молдавскими силами были
перехвачены сепаратистами, которые располагали электронными средствами
связи и разведывания 14-й армии17.
В этот же период в г. Бендеры конфликт разгорелся с новой силой. Атмосфера в полицейском участке города Бендеры, который отказался переходить под юрисдикцию Тирасполя, становилась все более напряженной. Между полицией и гвардейцами были постоянные столкновения. Исполнение
должностных обязанностей становилось практически невозможным. В связи
с этим, в середине июня, парламент созвал заседание, посвященное ситуации
в Бендерах. С 19 по 23 июня, в Бендерах, произошло несколько военных столкновений. Из-за того, что операция была плохо подготовлена, часть солдат
Национальной Армии вошли в город безоружными, оставаясь незащищенными. Временные успехи были зарегистрированы за бригадой полиции, которая
сумела прорваться в полицейский участок и освободить его из-под осады. Но
до сегодняшнего дня никто не был привлечен к ответственности за данные
действия и безответственные решения. Локальные столкновения в Бендерах
продолжались до конца июня, основными очагами были полицейский участок в Тирасполе, а также в селах Кэушень и Варница18.
Там же, с. 66–67.
Там же.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
213
Александр Манцев
Таким образом, до 10–15-го мая в столкновениях участвовала только полиция. Армия была вовлечена позже, хотя подготовка началась еще в апреле.
С 19 мая по 25, в боевые действия были вовлечены около 5000 человек, включая 4500 военнослужащих Национальной Армии19.
В это время на левом берегу Днестра 14-я армия (а точнее, 59-я мотострелковая дивизия 14-й армии) располагала не менее 216 танками, 144 артиллерийскими системами, 370 бронетранспортерами и боевыми машинами пехота, 64 противотанковыми системами, 54 миномётами. Сепаратистские войска
имели в распоряжении и другие подразделения: батальон для борьбы с последствиями атомного взрыва, батальон химической защиты, полк понтонных
мостов, сапёрную бригаду, бригаду понтонных мостов, ракетную оперативно-тактическую бригаду вооруженную ракетами 9K-72 (р-300), зенитно-ракетный полк, сапёрный полк и т.д.
Василий Гросу, генерал бригады национальной армии, участвовавший непосредственно в боевых действиях, в совместном издательстве Министерства
Обороны и Академии Наук Республики Молдова, описывает ситуацию следующим образом: «В Кишиневе был размещен полк в 300 парашютистов белградской воздушно-десантной дивизии, получающей приказы, распоряжения, инструкции из Москвы, из 14-й армии и Юго-Западного командования (Кишинев).
Эта структура не была переведена под юрисдикцию Молдовы. Другая военная
структура, которая не была под юрисдикцией Молдавского государства, находилась в Бельцах. Бригада тактических ракет 9K-79 (Точка-у) из состава 14-й
армии в которой служили граждане России, и для более эффективного надзора,
в неё были внедрены один офицер и несколько прапорщиков национальной
армии. Молдова располагала, по сути, следующими военными структурами:
• В Маркулештах – полк (потом реформированный в бригаду) авиации: состоящий из 31 самолета МиГ-29, и не одного пилота (оставленные в не
очень хорошим техническим состояние). В деревне было только пять офицеров наземных структур (технические специалисты, специалисты по логистике, диспетчеров).
• Во Флорештах – база для хранения оружия и техники. В литературе имеется несколько оценок количества оборудования которое хранилось там,
самые правдоподобные данные, однако, заключаются в следующем: 28 радиостанций Р-145, 54 транспортера МТЛБ-АТ, 28 (поврежденных) противотанковых установок, 32 зенитных комплекса (калибра 57 мм) C-60.
• В Унгенах – три частично эвакуированных артиллерийских полка, пушки и установки которых были выведены из строя; только 8 офицеров из
200 человек, в соответствии с перечнем, и почти 50 прапорщиков хотели
продолжить службу в Республике Молдова.
• В Кагуле – Дорожная бригада.
• В Кишиневе – зенитная ракетная бригада из состава корпуса номер. 60 зенитных войск и некоторых подразделений обеспечения.
19
214
V. Grosu, Despre acţiunile militare şi armele din dotare, «Cohorta» 2013, № 1, c. 69–70.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Политико-правовые аспекты приднестровского конфликта
Как уже отмечалось, когда началась война в Приднестровье, Молдова
еще не располагала собственной армией. Организация военных учреждений была объявлена в декрете об организации и разработке законопроектов,
в первом периоде 1992 года. Что касается учреждений, было создано только
Министерство обороны, в которое входили бывшее Юго-Западное управление и подразделение охраны, остальные воинские части находились под контролем русской армии. Процесс перехода воинских частей под юрисдикцию
Республики Молдова начался практически параллельно с военными действиями на Днестре, что не позволяло участие этих подразделений в войне.
В некотором смысле, война была катализатором, который стимулировал переход под юрисдикцию Молдовы данных подразделений и проектирование
их структуры22.
Бессарабские военные, возвратившиеся домой, принимали активное участие в военных действиях, но больше в качестве командиров пунктов управления в штабе или непосредственно на боевых позициях. Параллельно, на
основе воинских частей были сосредоточены резервисты, которые, наряду
с полицией и добровольцами составляли основные силы действия.
Период, последовавший за первым этапом процесса национализации армии, прекрасно коррелировался с политической ситуацией в стране. Этот
период, который продолжался до августа 1992 года, характеризуется интен20
21
22
Приднестровье – от Молдавской ССР до вооруженного конфликта…
• В Кочиерах – 3 единиц, из состава структур гражданского защиты.
• В Приднестровье, однако, были уже сформированы (с помощью русских,
специалистов из 14-й армии) некоторые приднестровские подразделения армии, структуры, состоящие из приехавших казаков гвардейцев,
заключенных освобождены из тюрьмы под условием, участия в войне
в Приднестровье и т.д.»20.
Также Василий Гросу отмечает, что: 1) Приднестровская армия была
создана, оборудована, поддержана и подготовлена Россией; 2) Если бы существовала политическая воля, война на Днестре могла быть остановлена.
Влияние России и поддержка ощущаются в регионе и сегодня; 3) Развитие
ситуации представило отражение стратегической концепции России; 4) Ситуация в Молдове отличалась от ситуации прибалтийских государств (хотя,
изначально, основана была на той же концепции, разделение Молдовы на
несколько частей, 3–5, например); 5) Они «забыли» о выводе структур 14-й
армии, вывозе боеприпасов, оружия и другие важные вопросы, в том числе
историки, исследователи и т.д. Ситуация должна быть выяснена пока участники конфликта еще живы21.
Там же, с. 70–71.
Там же, с. 71.
V. Ciobanu, Militarii în războiul de pe Nistru, «Oastea Moldovei» 2013, № 2, c. 11.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
215
Александр Манцев
сификацией военных действий со стороны военизированных формирований
и русской армии, и комплексной реорганизацией национальной армии Республики Молдова (РМ).
Министерство обороны должно было представить в парламент для обсуждения проекты правовых актов, которые должны были стать основой для
действий Вооруженных Сил и принципов построения национальной армии.
Министерство обороны должно было получить от управления сил СНГ вооружение, военную технику и другие материальные ценности, на другие министерства и ведомства ложилось обязательство охраны военной техники,
решения экономического, социального и другого рода проблем.
В соответствии с договоренностью, достигнутой с Верховным Главнокомандующим Вооруженными Силами СНГ о создании базы Вооруженных
сил Республики Молдова, Президент издал указ: о переходе воинских частей и подразделений Вооруженных Сил СССР под юрисдикцию Республики
Молдова дислоцированных на территории Республики, и их передачи в подчинение Министерству обороны, уточнив, что воинские части и подразделения, переданные министерству обороны должны руководствоваться в их
деятельности решениями парламента Республики Молдова, указами Президента, правительства и приказами Министерства обороны23.
Правительство обязывалось обеспечивать финансирование и оказывать
техническое и материально-техническое снабжение воинских частей и подразделений, перешедших под юрисдикцию Республики Молдова. В связи
с этим, 17 марта, было принято постановление О создании материально-технической базы Министерства обороны Республики Молдова, в котором предусматривался ряд задач для большинства министерств и ведомств:
Министерство обороны должно было разработать и представить в Парламент и в правительство Молдовы законопроекты и нормативные акты, устанавливающие правовые основы организации вооруженных сил, принципы их
построения, создания и функционирования военных управлений, а также разработать меры, которые бы регулировали прохождение воинских частей и подразделений Вооруженных Сил СССР под юрисдикцию Республики Молдова.
Верховное Командование Вооруженных Сил СНГ должно было представить Министерству Обороны вооружение, военную технику и другие материальные ценности воинских частей, подразделений, военно-спортивных
клубов, баз, размещенных в республике, а также земли ранее находившееся
под контролем советских воинских частей, в качестве полигонов и площадок
для обучения.
Министерства информатики, информации и связи Республики Молдова
должны были закрепить за Министерством обороны Республики Молдова
арендуемые Главным командованием Юго-Западного направления каналы
связи, сохранить соединительные линии между узлами связи и Главкомом
23
Постановление Правительства Республики Молдова Nr 174 от 17.03.1992б http://lex.justice.md/viewdoc.php?action=view&view=doc&id=299864&lang=1, доступ: 05.2015 г.
216
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Приднестровье – от Молдавской ССР до вооруженного конфликта…
и существующее в нем количество абонентов городской телефонной сети.
Министерство здравоохранения Республики Молдова должно было обеспечивать по заявке Министерства обороны Республики Молдова воинские части, военно-медицинские учреждения медикаментами, медицинской техникой
и оборудованием24.
На следующий день после решения, принятого правительством, был издан
Указ №. 73, предусматривающий переход под юрисдикцию Молдовы, воинских частей, дислоцированных на территории РМ. Этот документ предусматривал, что в соответствии с соглашением с Верховным Командованием Вооруженных Сил СНГ о создании базы Вооруженных Сил Республики Молдова,
воинские части и подразделения советских вооруженных сил, размещенные
на территории Республики, прошли под юрисдикцию Республики Молдова,
а также техника, оружие, здания и другие имущество. Было установлено, что
воинские части и подразделения, переданные министерству обороны должны руководствоваться в их деятельности решениями парламента Республики Молдова, указами Президента, Правительства и приказами Министерства
обороны. До вступления в силу положений, инструкций и других документов,
военному руководству было разрешено ссылаться на советские нормативные
правовые акты воинских частей и подразделений, если они не противоречили законодательству Республики Молдова. Министерство обороны должно
было определить, своевременно, порядок и сроки приема военной присяги.
Правительство должно было обеспечивать финансирование и материальнотехнические поставки 104 воинских частей и подразделений, перешедших
под юрисдикцию РМ25.
Для приведения в действие этого документа, 20 марта 1992 года в Киеве,
Премьер-министр Молдовы Валерий Муравский и верховный главнокомандующий сил СНГ маршал авиации Евгений Шапошников, обсудили передачу
техники, оружия и других материальных ценностей, а также способы эвакуации военных единиц, которые должны были покинуть территорию Молдовы. После соглашения, подписанного 28 марта 1992 года, c руководством
вооруженных сил СНГ в соответствии с указом от 18 марта был инициирован
процесс перехода военных единиц под юрисдикцию Республики Молдова.
Чтобы нарушить ситуацию во время войны, и остановить организацию военных единиц, президент России Борис Ельцин, пренебрег Указом Президента РМ, издав 1 апреля, Указ №. 32026, о переходе под юрисдикцию Российской
Федерации воинских частей вооруженных сил бывшего СССР, находящихся
на территории Республики Молдова.
24
Там же.
Там же.
26
Указ Президента Российской Федерации от 1.04.92 nr 320 о переходе под юрисдикцию
Российской Федерации воинских частей вооруженных сил бывшего СССР, находящихся на
территории республики Молдова, http://www.lawrussia.ru/texts/legal_555/doc555a314x671.htm,
доступ: 05.2015 г.
25
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
217
Александр Манцев
Конфликт между чиновниками создал проблемы и в возвращении домой
военнослужащих, которые служили в различных регионах России. Эти проблемы не остановили поток солдат, которые хотели вернуться на родину, чтобы служить народу. Количество военнослужащих, которые выразили такое
желание, продолжало увеличиваться до конца 1992 года. Ускорился и процесс
получения военной техники от руководства СНГ. Первое масштабное подразделение, было получено в Кагуле, на основе которого в дальнейшем была
создана мотострелковая бригада национальной армии. Согласно конвенции,
подписанной с Россией, офицер Гросу, который представлял национальное
военное руководство, предложили служащим воинской части продолжить
службу в Национальной армии РМ27.
События на левом берегу привели к призыву к оружию в последующие
месяцы 33 521 резервистов. В связи с этим, 15 марта 1992 года, потребовались усилия корпуса офицеров и работников комиссариатов из Чимишлии,
Кантемира, Леова, Ниспорен, Унген, Оргеева, Кагула и частично Кишинева
для мобилизации ресурсов из резерва военнослужащих. Мобилизация происходила в воинской части в Кагуле. Была организована бригада со штатом
в 2350 человек, командиром части был назначен полковник Виктор Граб, который был представлен после войны к званию генерала, в течение нескольких
лет он занимал должность генерального комиссара Республики Молдова.
Подчинение новому подразделению и призыв к оружию резервистов привели военное руководство к новым проблемам в первую очередь, с поставкой
оборудования. Эволюция военных действий и создание новых подразделений
сделали необходимым, ускорить 17 марта 1992 года принятие закона О Вооруженных Силах. В соответствии с этим, вооруженные силы должны были
быть организованны по следующим принципам: поддержание регулярных
войск должно было совершаться на основе улучшения военных обязанностей
и добровольного поступления граждан по контракту; подготовка обученных
военнослужащих из резерва на основе военной обязанности граждан; постоянное состояние боевой готовности и мобилизации граждан; единое и централизованное управление; обеспечение государством правовой и социальной
защиты военнослужащих; воспитание военнослужащих в духе любви к родине, соблюдения законов и демократических идей. Данный закон подчеркивал,
что молдавские вооруженные силы предназначены для защиты государства
в случае вооруженного конфликта, для обеспечения нерушимости границ
и воздушного пространства. В соответствии со структурой, предусматривалось в общей сложности 10–12 000 человек регулярных и резервных войск.
Данный закон дал новый импульс процессу организации, так как уже существовала правовая основа для конкретных действий28.
В апреле – мае 1992 года, в воинских частях, штат офицеров составлял 5%
от общего числа. Подавляющее большинство офицеров, проживающих в то
27
28
218
V. Ciobanu, Armata în timpul războiului de pe Nistru, «Cohorta» 2013, № 1, c. 74–75.
Там же, с. 75–76.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
29
30
Приднестровье – от Молдавской ССР до вооруженного конфликта…
время в Молдове, перевелись для дальнейшего прохождения службы в Вооруженных Силах стран их происхождения или подавали в отставку, не желая
служить в национальной армии РМ. В большинстве командных точек и генеральном штабе, созданном для управления боевыми действиями, находились
военнослужащие, которые принимали меры для решения ситуации. В этом
контексте прошли назначения на командном уровне: заместителем Верховного Главнокомандующего был назначен министр обороны, генерал Ион
Косташ, а начальник штаба стал генерал Павел Крянгэ. В командную часть,
так же входили полковники Антон, Гросу, Кочуг, Петригэ и Брежнийкий. Заместители министров других министерств, так же, в обязательном порядке,
входили в командование29.
После того, как командование боевыми действиями перешло в руки военных, в Кошницу и Кочиеры были направлены два военных офицера: Полковник Петрикэ и Полковник Кочуг. В связи с ситуацией на месте, Генеральный
Штаб был переведен на месяц в село Пересечина, а затем в связи с нестабильной телефонной связью в Кишинев. Генеральный Штаб был непосредственно ответственен за планирование боевых действий, комплектацию военнослужащими воинских формирований, поставку оборудования, боеприпасов,
оружия и продуктов питания, усиление боевых действий, организацию сохранения занятых позиции, соблюдение выполнения приказов высшего руководства.
10 апреля 1992 года, Указом Президента номер. 87, с целью дополнения
Вооруженных сил Республики Молдова было решено, что в случае необходимости, министр обороны может призывать из запаса, офицеров и субофицеров, по их согласию, которые достигли возраста, необходимого для
службы в вооруженных силах, для провидения дальнейшей военной службы
в Национальной Армии. Офицерам и прапорщикам, призванным на службу,
учитывался стаж службы в рядах советской армии, органах государственной
безопасности, Министерстве Внутренних Дел, Военном Департаменте,
воинских частях по мобилизации и половина срока обучения в гражданских
учебных заведениях. Офицерам, призванным в учреждения Министерства
Внутренних Дел, сохранялось воинское звание, присвоенное до призыва30.
Большинство офицеров, руководящих военнослужащими на боевых позициях, являлись гражданскими лицами, призванными из запаса, в основном,
заведующие кафедрами и учителя по военной подготовке. Такое положение
дел сделало обязательной организацию практических занятий для изучения
оружия и тактики боя. На полигоне в селе Булбоака были организованы учения, а именно, изучение оружия, стрельба и другие упражнения для подготовки к бою. В данных учениях принимали участие полковники Горган, Ботнаревский, подполковники Кобзак, Кожокару и т.д. Практическая подготовка
играла важную роль, так как, некоторые резервисты даже понятия не имели,
V. Ciobanu, Militarii în războiul…, c. 11.
Там же.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
219
Александр Манцев
как обращаться с оружием, не говоря уже о тактике боя. Каждому из подразделений отводилось на это от 3-х до 10-ти дней. Одновременно с этими
действиями, организованными генеральным штабом продолжался процесс
приема воинских частей от Советской Армии. Советские военнослужащие
придумывали различные причины, организовывали диверсии, чтобы помешать, с помощью лжи и дезинформации, процессу перехода воинских частей.
Комиссия для выполнения указа президента о переходе военных единиц под
юрисдикцию Молдовы была направлена в Унгены. Военнослужащим были
гарантированы военные должности, при условии, принятия присяги на верность Республике Молдова, но из общего числа военнослужащих в Унгенах,
решили остаться в стране всего 9 офицеров и 49 прапорщиков. Переход воинской части из Унген под юрисдикцию Молдовы давал возможность введения
артиллерии на поле боя, но из-за напряженной обстановки, царившей в части,
этого удалось добиться только через неделю. Советские офицеры отступили в Россию, повредив при этом вооружение части: от каждой пушки были
украдены пусковые механизмы. Глава артиллерии, полковник Гросу (позже
представленный к званию генерала) непосредственно способствовал восстановлению, в течение нескольких дней, боевой техники. Прапорщик Окинчук
был направлен в страны Балтии, с миссией, привести образцы отсутствующих механизмов. Данный приказ был вскоре выполнен и через несколько
дней, 30 апреля, были проведены пробные выстрелы. Кишиневские заводы
также способствовали этому процессу31.
На основании Указа Президента №. 77 от 23 марта 1992 года и приказ
№ 10 министра обороны, в первые дни апреля, началась мобилизация на основе запасного батальона бригады противотанковой артиллерии. Первое подразделение прибыло в зону конфликта, 14 апреля 1992 года, получив боевое
крещение в Кочиерах. 15 мая 1992 года батарея старого лейтенанта Горчак
совершила первый боевой выстрел снарядом с закрытой огневой позиций.
В апреле-июне 1992 года, на основе мотострелковой бригады и артиллерийской бригады были сформированы и 12 артиллерийских батарей, 14 противотанковых батарей и 10 гранатометных батарей32.
8 апреля 1992 года, по указу Президиума Парламента страны (№ 1009-XII),
была утверждена Военная присяга, со следующим текстом: «Я, (фамилия
имя), гражданин Республики Молдова, вступая в ряды Вооруженных сил,
присягаю на верность Республике Молдова и ее народу. Клянусь защищать
свою страну не щадя жизни, не применять оружие против народа Республики
Молдова и избранных им конституционных органов. Клянусь соблюдать законы Республики Молдова и воинские уставы. Если я нарушу эту присягу, то
готов понести суровое наказание по законам Республики Молдова»33.
31
V. Ciobanu, Armata în timpul..., с. 76–77.
V. Ciobanu, Militarii în războiul..., с. 11.
33
Постановление Nr 1009 от 8.04.1992 об утверждении текста военной присяги, http://lex.
justice.md/viewdoc.php?action=view&view=doc&id=306448&lang=2, доступ: 05.2015 г.
32
220
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
34
35
Приднестровье – от Молдавской ССР до вооруженного конфликта…
28 апреля 1992 г. министерство обороны, отвечая на запрос депутата
Иона Хадыркэ, заявило, что до этого времени были приняты на учет около 2000 офицеров и субофицеров родившихся в Молдове, несущих военную
службу в бывших советских республиках. Были разосланы письма всем принятым на учет офицерам и субофицерам, с инструкциями перевода в ряды
вооруженных сил Молдовы. Выпускники военных школ, походившие с Молдовы, были также призваны к прохождению военной службы в Республике
Молдова34.
Для идентификации военнослужащих Молдавского происхождения,
РМ сотрудничала с главным управлением по работе с личным составом командования ВС СНГ, командующих округов, армий, дивизий, воинских частей и руководителей военных школ просили, с помощью официальных писем, перевести в Молдову около 1000 офицеров и субофицеров.
Ситуация была достаточно сложной, потому как главнокомандование
вооруженных сил СНГ и лично Евгений Шапошников препятствовали оперативному решению проблем, касающихся перевода, запугивая и унижая
военнослужащих, которые выразили желание вернуться на родину. Многие
командиры воинских частей отвечали отказом на просьбы офицеров и субофицеров служить, имея в качестве предлога вооруженный конфликт в Приднестровье.
В этот же период был организован и независимый полк связи, позже названный «Бессарабия». Военнослужащие этой части приняли присягу 17 апреля 1992 года.
30 апреля 1992 года министр обороны доложил верховному главнокомандующему: «Министерство обороны приняло воинские части дислоцированные на территории Республики Молдова и взятые под её юрисдикцию в соответствии с перечнем, подписанным 21 марта 1992 года между Правительством
Республики Молдова и Главнокомандованием Объединенными Вооруженными Силами СНГ. Военнослужащие выше указанных частей приняли военную присягу верности Молдовы и ее народу. С офицерами и субофицерами,
которые приняли присягу, и выразили желание продолжить службу в Вооруженных Силах Республики Молдова на срок, установленный в договоре
(3 года) будет заключен контракт. Остальные офицеры и субофицеры данной
категории, в установленном порядке, будут переведены в страны, гражданам
которых они являются»35. В Министерство Обороны и руководство страны
также поступали письма, описывающие нарушения в советских частях, организованных с целью воспрепятствования и предотвращения возврата домой
подавших заявки офицеров. Во многих воинских частях, телеграммы и письма даже не были доставлены получателям. Причиной являлась война в Приднестровье, руководство советских воинских частей пыталось помешать
своим подчиненным присоединиться к Молдавской Национальной Армии,
V. Ciobanu, Armata în timpul…, с. 79.
Там же.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
221
Александр Манцев
вовлеченной в конфликт. В эти месяцы, командующим советских воинских
частей были постоянно направлены письма с просьбой о согласие на передачу военнослужащих, имеющих молдавское происхождение. Большинство
просьб имели типичное содержание: «В связи с комплектацией Вооруженных
Сил Республики Молдова, просим, делегировать в подчинение Министерства
Обороны Республики Молдова для будущего продолжения военной службы,
военнослужащего ... воинская часть ... Просим прислать и личное дело»36.
Несмотря на ситуацию на Днестре, руководство советских воинских частей в начале апреля 1992 преднамеренного накаляло отношения с молдавскими властями, представляя законопроект, в котором просит быть проинформировано о размере и порядке передачи пособий в единый военный бюджет для
финансирования Объединенных Вооруженных Сил СНГ.
19 июня 1992 г сепаратистские силы, сотрудничая с 14-й армией, начали
крупномасштабную военную операцию против городского отдела полиции
города Бендеры, для его ликвидации. Так как нападавшие на полицию использовали бронетехнику, Национальной Армии было позволено включить
подразделение боевых машин под командованием полковника Карасева. Молдавская сторона начала использовать средства инфраструктуры и средств военной связи, которые предоставили возможность создавать командные пункты частей и подразделений на уровне роты.
20 июня 1992 года в 5.00, силы враждебные целостности Молдовы провели
первую атаку, используя танки 14-й армии. Танки пересекли мост, направляясь
прямо к позициям Национальной Армии, чтобы позже войти в город. Среди
солдат, не имеющих боевого опыта, возникла паника. Опыт офицеров, которые
находились на месте, привел к разрушению вражеской техники, но не к мобилизации персонала и поддержание его на поле боя. Около 10:00 утра, противник начал новую атаку танками. Для получения информации об экипаже двух разбитых
танков, русские танки двигались по кругу, наступая с двух сторон. Нападения
продолжались непрерывно, и молдавские силы были практически окружены. Так
как воинские части в гарнизоне города были под командованием, русской армии
не было необходимости оставаться на своей позиции, теряя десятки жизней37.
20 июня Министерство обороны обратилось к жителям города Тирасполь
и военнослужащим 14-й армии: «Вооруженные силы Республики Молдова
не собираются нападать на город, в котором вы живете, и не угрожают вам
... Мы стремимся к существованию демократической Молдовы, независимой
и неделимой, в которой уважаются права человека, независимо от национальности». Для информации о реальной ситуации комбатантов появилась листовка «Oastea Moldovei» (Армия Молдовы)38.
24 июня, Президент Республики Молдова обратился к народам, парламентам и правительствам стран мира: «В этот трагический для судьбы нашей
36
Там же, с. 80.
V. Ciobanu, Militarii în războiul..., с. 12.
38
V. Ciobanu, Armata în timpul…, с. 82.
37
222
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Приднестровье – от Молдавской ССР до вооруженного конфликта…
страны момент обращаюсь к народам мира, вмешаться любыми средствами, необходимыми для прекращения агрессии со стороны вооруженных сил
России»39. 2 июля 1992 года, в соответствии с решением парламента номер.
1089-XII, министром обороны был назначен генерал Павел Крянгэ. 21 июля
в Москве, президент Республики Молдова и президент Российской Федерации подписали Конвенцию о принципах мирного урегулирования вооруженного конфликта в Приднестровском регионе. 31 июля 1992 установлен датой
введения миротворческих сил, в соответствии с Дополнительным протоколом
Объединенной контрольной комиссии от 28 июня 1992 года, предусматривалось 24 двухсторонних поста, 5 совместных постов и два русских поста.
На этой основе началось разъединение сил в конфликте. В связи с этим,
28 июля 1992 года в состав миротворческого батальона вошла рота саперов под руководством полковника Гурля. В общей сложности было разминировано 71,9 км² и уничтожено около 4080 взрывоопасных предметов. По
официальным данным, представленным в конце августа военным руководством касающихся кадровых военнослужащих, резервистов и добровольцев,
участвующих в вооруженном конфликте, потери составляли: 109 мертвых,
560 раненых, 55 человек остались инвалидами. Руководство страны наградило военнослужащих, участвующих в Приднестровской войне следующими
наградами: орден «Штефан чел Маре» (22 человека), медаль «За боевые заслуги» (66 человек); медаль «За отвагу» (10 человек)40.
Приднестровский конфликт в течение двух десятилетий является дестабилизирующим фактором в развитии Республики Молдова. Будущее Молдовы во многом зависит от эволюции процесса урегулирования приднестровского конфликта. Решение данной проблемы напрямую зависит от степени
соприкосновения политических и экономических интересов трех основных
акторов: Кишинев, Тирасполь и Москва. Приднестровский конфликт, также
является одним из основных препятствий для евроинтеграции Республики
Молдова. Российская сторона, пытаясь сохранить своё влияние в данном
регионе, отказывается выводить свою армию с территории Приднестровья,
ссылаясь на нестабильную ситуацию в данном регионе.
Одним из наилучших сценариев урегулирования данного конфликта нахожу демократизацию общества и создание благоприятных политических
и экономических условий для притяжения Приднестровского региона к объединению с Молдовой.
Ключевые слова: Приднестровье, Молдова, Бессарабия, приднестровский
конфликт, непризнанное государство, квазигосударство
39
40
Там же.
Там же, с. 82–83.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
223
Александр Манцев
Naddniestrze – od Mołdawskiej SRR do konfliktu zbrojnego (1940–1992)
Tzw. „Naddniestrzańska Republika Mołdawska” od ponad dwudziestu lat jest „państwem” nieuznanym. Nierozwiązany konflikt między Republiką Mołdawii i Naddniestrzem ma negatywny wpływ na rozwój zarówno regionu Naddniestrza, jak i całej Mołdawii. W artykule przedstawione zostały przyczyny trwającego po dzień dzisiejszy konfliktu
w tym rejonie Europy oraz jego przebieg do 1992 roku. Wyeksponowano wątek militarny
i sytuację wojskową, w jakiej znalazły się siły zbrojne Republiki Mołdawii w czasie walk
w Naddniestrzu.
Słowa kluczowe: Naddniestrze, Mołdawia, Besarabia, konflikt naddniestrzański, państwo
nieuznawane, quasi-państwo
Transnistria – from the Moldavian SSR to an armed conflict (1940–1992)
The so-called „Pridnestrovian Moldavian Republic” for over twenty years is an unrecognized „state”. Unresolved conflict between the Republic of Moldova and Transnistria has
a negative impact on the development of both the Transnistrian region and the entire Moldova. The article presents the reasons of conflict lasting to this day in this region of Europe,
and its course until 1992. The author emphasized military aspect and situation of the armed
forces of the Republic of Moldova during the fighting in Transnistria.
Key words: Transnistria, Moldova, Bessarabia, Transnistrian conflict, unrecognized state,
quasi-state
Transnistrie – de la RSS Moldave au conflit militaire (1940–1992)
La prétendue « République moldave du Dniestr » depuis plus de vingt ans est un « État »
non reconnu. Le conflit non résolu entre la République de Moldavie et la Transnistrie a un
impact négatif sur le développement tant de la région de Transnistrie que de toute la Moldavie. L’article présente les raisons du conflit présent jusqu’à nos jours dans cette région de
l’Europe et son déroulement jusqu’en 1992. L’accent a été mis sur l’aspect et la situation
militaire dans laquelle les forces armées de la République de Moldavie se sont retrouvées
lors des combats en Transnistrie.
Mots-clés: Transnistrie, Moldavie, Bessarabie, conflit transnistrien, État non reconnu,
quasi-État
224
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Z perspektywy
Wschodu
Рахат Д.
Стамова,
Дина К.
Иманбаева
Древнегреческая система
права как предшественница
древнеримского права
Общеизвестно, что современная система западного права возникла на базе
Римского права, которое не исчезло вместе с Римской империей, породившей
его, а было в значительной мере возрождено в Европе в эпоху капитализма.
Римская империя, как и римская культура, органической и наиболее развитой частью которой является право, наряду с Древней Грецией составляли, так называемый, античный мир, ставший в дальнейшем одной из важнейших основ европейской цивилизации. Причем в разной мере и различным образом.
Большинство специалистов придерживается мнения, что древнегреческая
культура, являясь основой современной западной цивилизации. Она подарила миру такие культурные феномены, как демократия, философия, архитектура, поэзия, скульптура, естественные науки, различные виды искусства и др.
Греческая культура оказала серьезное влияние на Древний Рим, который
в свою очередь, став однажды империей, распространил синтезированную
греко-римскую культуру на большую часть Западной Европы, заложив тем
самым основы современного Западного мира.
Однако Древняя Греция, несмотря на ее огромное влияние на древнеримскую культуру, не оставила в трудах своих правоведов записей, имеющих
отношение к праву. Более того, юристов в римском и современном смысле
слова и понимании в Древней Греции не было.
Древнегреческое право в силу различных причин – его относительной
неразвитости, слабой дифференциации, локального характера и т.д. – по характеру и уровню своего влияния на последующее эволюцию европейского
права ни в коей мере не может идти в сравнение с тем воздействием, которое
на его развитие оказал Рим. В данной связи неизбежно возникает правомер-
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
227
Рахат Д. Стамова, Дина К. Иманбаева
ный вопрос: почему древние греки, оказавшись невероятно изобретательными, энергичными и продуктивными, по сути, гениальными во всех остальных
областях культуры, не менее сложных, чем право, тем не менее, проявили
если не равнодушие к последнему, то во всяком случае невнимательность,
близкую к безразличию? Попытаемся вкратце ответить на данный вопрос.
В отличие от Древнего Рима, Древняя Греция не была единым государством. Насильственное объединение Греции, осуществленное Филиппом
и Александром Македонскими, не было длительным. В отличие от римлян,
древние греки, рассредоточенные в государствах-полисах, так и не стали единым народом. Во всяком случае, в той же мере, каким был един народ Древнего Рима. Таким образом, греки, раздробленные на локальные сообщества,
не нуждались в развитой системе права и, соответственно, не проявляли особого интереса к ее созданию.
Раздробленность древнегреческого мира на отдельные государства-полисы, которые в основном были сосредоточены на решении локальных проблем,
оказала весьма плодотворное влияние на поиски политических форм существования и государства. Древняя Греция, по сути, представляла собой экспериментальное поле, где каждый полис занимался поиском наиболее пригодной
для него, оптимальной формы правления, государственного устройства – от
тирании до демократии, балансировавшей на грани охлократии.
Греческое право, теоретически неоформленное и в должной степени не
получившее по причине раздробленности Греции роли единой, объединяющей системы, не приобрело форму стройной системы юридических норм.
Законодательная система в Древней Греции, т.е. система, на которую возлагалась задача по выработке законов, обязательных для исполнения всеми
гражданами, играла весьма незначительную роль в создании общегреческого
права. Последнего практически вообще не существовало. Так, Спарта жила
по неформальным правилам и нормам, не располагая писанными законами,
а Афины, хотя и были наиболее развитым в правовом отношении государством из греческих государств-полисов, тем не менее, не распространили
на другие греческие государства свои законы, которые к тому же не дошли
в подлиннике до нашего времени в отличие от римского права1.
Греки, не только не уступая римскому народу в интеллектуальном отношении, а даже превосходя его во многих отношениях во всем, что касалось
интеллектуальной деятельности, тем не менее, оказались значительно менее
способными, выдающимися, чем римляне, в вопросах правотворчества.
Мы не будем вникать в подробности, связанные с различиями правовых
систем двух античных государств, поскольку они могут помочь нам прояснить вопрос о том, почему Римское государство оказалось куда более изобретательным и изощренным, чем греческие государства-полисы, во всем, что
касается права, а также строительства и управления государством. Первую из
основных причин этому мы уже выявили. Она заключается в том, что гречес1
228
Право Древней Греции, https://ru.wikipedia.org/wiki/Право_Древней_Греции, достyп: 04.2015 г.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Древнегреческая система права как предшественница…
кие полисы, имея локальный характер, не направляли свой интеллект и творческую энергию на создание единой, универсальной правовой системы, пригодной
для всех греческих государств, явно предпочитая сохранять собственную самостоятельность и сосредотачиваться на решении внутренних проблем. Даже две
греко-персидские войны между Ахеменидской Персией и греческими городамигосударствами, произошедшие в 490 г. до н. э. и в 480–479 гг. до н. э., не привели
к созданию единого греческого государства. И это несмотря на то, что в результате этих войн была прервана территориальная экспансия персов, а древнегреческая цивилизация вышла в пору своего расцвета.
Греки, как и остальные народы, до того, как они образовали государство,
прошли родоплеменную фазу развития. Древний афинский род покоился на
нескольких основаниях, среди которых были, в частности, право взаимного
наследования и «владение… общим имуществом, наличие собственного архонта (старейшины) и казначея»2. В процессе исторического развития отдельные роды объединялись во фратрии, которые, естественно, были связаны
между собой менее тесными узами, чем роды. В дальнейшем структурной
единицей формирующегося греческого этноса стало племя, состоявшее из
нескольких фратрий. Так, в Аттике на определенном этапе развития было
4 племени, каждое из которых состояло из трех фратрий, включавших в себя
по 33 рода. Таким образом, роль родственной системы связей племени постепенно уменьшалась, что само по себе подталкивало к пересмотру по существу не только системы родства, но и отношений собственности. Это не могло происходить без изменения всей правовой системы, которая из состояния
обычного права трансформировалось в формальное.
Следующая фаза развития, связанная с объединением племен, сопровождалась образованием ранней греческой народности или, выражаясь принятой
в настоящее время научной терминологией, ранним греческим этносом, который, представляя более высокую форму организации общества, и уже не мог
существовать на прежних отношениях и формах собственности. К тому же,
к этому времени достаточно большая часть населения государств-полисов
жила в городах, где кровнородственная система связей подверглась дальнейшей эволюции в сторону ее ослабления. «Численность населения, – пишет
Ф. Энгельс, – увеличивалась вместе с ростом стад, распространением земледелия и зачатков ремесла; вместе с тем росли имущественные различия,
а с ним и аристократический элемент внутри древней, первобытной демократии. Отдельные мелкие народности вели непрерывные войны за обладание
лучшими землями, а также, разумеется, и ради военной добычи; рабство военнопленных было уже признанным институтом»3.
Активное использование рабского труда, которое приобрело постоянный
и системный характер, а также интенсивное накопление разнообразных зна2
Ф. Энгельс, Происхождение семьи, частной собственности, государства, Москва 1980,
с. 124.
3
Там же, с. 118.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
229
Рахат Д. Стамова, Дина К. Иманбаева
ний, как и возникновение новых отраслей производства, усовершенствование
орудий труда, более высокая степень дифференциации, а также специализации и организации труда и т.д. – все это в совокупности способствовало систематическому созданию избыточного продукта, который по мере эволюции
греческого общества распределялся все более сложным образом.
«Недоставало, – пишет Энгельс, – еще только одного: учреждения, которое не только ограждало бы вновь приобретенные богатства отдельных лиц
от коммунистических традиций родового строя, которое не только сделало
бы прежде столь мало ценившуюся частную собственность священной и это
освящение объявило бы высшей целью всякого человеческого общества, но
и приложило бы печать всеобщего общественного признания к развивающимся одна за другой новым формам приобретения собственности, а значит
и к непрерывно ускоряющемуся накоплению богатств... И такое учреждение
появилось. Было изобретено государство»4.
Государство, однажды возникнув, закрепило и узаконило существующие
общественные отношения, а с ними и отношения собственности. Объединившиеся и разросшиеся до размеров этноса племена не могли с необходимой
эффективностью противодействовать внешним угрозам или, напротив, проводить экспансионистскую политику на прежних – родоплеменных – организационных началах и принципах, которые основывались на прежних отношениях собственности и сопутствующем им праве.
Все вышеуказанные обстоятельства стимулировали общественное развитие, которое не могло происходить в рамках и органами прежнего родового
строя, и со временем в образовавшихся полисах было введено новое устройство, а вернее, было введено множество устройств, которые, тем не менее,
обладали рядом принципиальных сходств. Так, «в Афинах было учреждено
центральное управление, то есть часть дел, до того находившихся в самостоятельном ведении племен, была объявлена имеющей общее значение и передана в ведение пребывавшего в Афинах общего совета»5. Вслед за политической
реформой, а вернее, кардинальной политической трансформацией, произошло и радикальное преобразование права. Взамен прежних правовых обычаев
устанавливалось общее афинское право, которое ускорило процесс слияния
отдельных племен и родов в единый афинский народ. При этом «афинский
гражданин, как таковой, получил определенные права и новую правовую защиту также и на той территории, где он был иноплеменником»6.
Постоянно усиливавшаяся имущественная дифференциация внутри греческих социумов, рассредоточенных в государствах-полисах, требовала систематизации и, как только была узаконена, ускорила процесс укрупнения
и консолидации общества на иных, чем прежде, т.е. на кровнородственных
основаниях. Одним из самых важных оснований была частная собствен4
Там же, с. 121.
Там же, с. 124.
6
Там же, с. 124.
5
230
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
7
Древнегреческая система права как предшественница…
ность, возникшая вследствие неравномерного распределения общественного
продукта.
Образование поначалу сословий, а затем классов, происходившее вследствие процесса разделения труда, на первых порах не отрицало прежнего деления на роды и племена, однако настойчиво отодвигало систему родства на
второй план, пока, в конце концов, не произошел разрыв «родовых связей
путем разделения членов каждого рода на привилегированных и непривилегированных и разделения последних, в свою очередь, на два класса соответственно роду их занятий, что противопоставляло их, таким образом, один
другому»7. Однако было бы ошибочным, по нашему мнению, преувеличивать
роль и степень указанного противостояния, так же как и недооценивать роль
и значимость родственных связей в древнегреческом обществе, которые продолжали играть в полисах не самую последнюю роль в общественных и государственных делах и отношениях. Относительно незначительные размеры
греческих социумов, рассредоточенных, как уже говорилось выше, в государствах-полисах, позволяли гражданам прослеживать родственную линию
и продолжать придерживаться в определенной мере системы родоплеменных
ценностей и отношений. Это, в свою очередь, сдерживало развитие права
в Древней Греции, поскольку основным регулятором общественных отношений в таких условиях выступали традиции, а не правовые нормы.
Древнегреческая и Римская системы права существенно разняться между собой и по объему, и по характеру, и по степени разработанности, и по
степени влияния на общественную и государственную жизнь, и по многим
другим чертам и особенностям. Однако значение этих особенностей, как нам
представляется, не следует преувеличивать. В том смысле, что достаточно
близкие по своему духу греческая и римская культуры, в общей сложности,
образовавшие античный мир, произрастали из одних и тех же корней. Это,
в частности, объясняет тот факт, что наряду с различиями, существуют некоторые сходства греческого и римского права, которые основываются на определенной исторической, культурной и ментальной близости двух соседних
народов. Мы имеем в виду, в первую очередь тот факт, что римская система
права, как и греческая, базировались на глубоко индивидуалистической природе обеих античных культур и, соответственно, индивидуалистической ментальности древних греков и римлян. О том, насколько данное утверждение
соответствует истине, можно судить по следующей мысли Ф. Ницше, который, характеризуя психологию греческого философа, писал: «Тираны духа.
Лишь куда западает луч мифа, там жизнь греков светится; в остальном она
мрачна. Греческие же философы лишают себя именно этого мифа; кажется,
будто они хотят из солнечного света уйти в тень и мрачность. Но ни одно
растение не избегает света; в сущности, эти философы искали лишь более
светлого солнца; миф казался им недостаточно чистым, недостаточно сияющим. Они искали этого света в своем познании, в том, что каждый из них
Там же, с. 125.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
231
Рахат Д. Стамова, Дина К. Иманбаева
называл своей “истиной”… Эти философы имели осязательно-крепкую веру
в себя и свою “истину” и низвергали ею всех своих соседей и предшественников; каждый из них был воинствующим и насильничающим тираном. Быть
может, счастье от веры в обладание истиной никогда не было большим на
земле, но никогда также не были большими жестокость, высокомерие, тираническое и злое настроение, питаемые такой верой. Они были тиранами, т.е.
тем, чем каждый грек хотел быть и чем он был, когда мог им быть»8. «То, что
имело место у греков – что каждый великий мыслитель, мня себя обладателем абсолютной истины, становился тираном, так что и духовная история
приобрела у греков тот же насильственный, торопливый и опасный характер,
который обнаруживает их политическая история, – этот род событий не был
еще исчерпан тем самым: много подобного случалось вплоть до новейшего
времени, хотя постепенно все реже и теперь уже вряд ли с чистой наивной
совестью греческих философов»9.
Греческие философы, имевшие «осязательно-крепкую веру в себя и свою
“истину” и низвергали ею всех своих соседей и предшественников; каждый
из них был воинствующим и насильничающим тираном», и несмотря на
то, что «счастье от веры в обладание истиной никогда не было большим на
земле», однако никогда, по Ницше, «также не были большими жестокость,
высокомерие, тираническое и злое настроение, питаемые такой верой». Все
эти черты греческого философа изобличают крайнюю форму индивидуализма, доведенного до «жестокости, высокомерия, тиранического и злого
настроения».
Греческие философы – речь, разумеется, о подлинных философах, своими
совокупными усилиями заложивших основу европейской философии, – безусловно, не относятся к обычным, заурядным грекам, к массе. Однако они
в силу единой корневой системы греческого народа неизбежно являлись носителями общегреческих черт, одной из которых был индивидуализм. В пользу данного утверждения говорит то, что, по мнению Ф. Ницше, не только
греческий философ, но и «каждый грек хотел быть и чем он был, когда мог
им быть», а, значит, мог быть и «был воинствующим и насильничающим тираном», проявляя при этом «жестокость, высокомерие, тираническое и злое
настроение».
Нельзя утверждать, что индивидуалистический дух, свойственный грекам,
был позаимствован у них, а затем усвоен римлянами. Наиболее вероятно, что
он был свойственен им, как и грекам, и, во многом, благодаря чему образовался античный мир, в основе которого лежала близкая ментальность греков
и римлян. Очевидно, что если бы их менталитет существенно разнился, античный мир, который, как известно, включал в себя греческую и римскую
культуры, в принципе был бы невозможен. Уточнение данного обстоятельства было необходимо нам, потому что, как мы полагаем, Римское право было
8
9
232
Ф.Ницше, Человеческое, слишком человеческое, Москва 1997, т. 1, с. 378.
Там же, с. 380.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
10
Древнегреческая система права как предшественница…
продуктом культуры, одним из главных элементов которой была практика и философия индивидуализма, дух всеобщего стяжательства и наживы. Этот стяжательский дух был свойственен и грекам. В строгом смысле, стремление к наживе, материальному благополучию в той или иной мере, присущи всем когда-либо
существовавшим народам. Поскольку данное стремление основывается на естественной потребности человека в сытой, благополучной и безопасной жизни.
Различие состоит лишь в степени, формах, способах удовлетворения данной потребности, а также в длительности и успехе использования этих форм и способов,
которые в своей совокупности образуют цивилизационную специфику.
Что касается древних греков и римлян, то их материальное благополучие
в эпоху рабовладения характеризуется именно относительно высоким уровнем и большой длительностью. Обратимся к достаточно красноречивым фактам, которые приведены, в частности, в труде Ф. Энгельса «Происхождение
семьи, частной собственности и государства», в котором указывается: «Ко
времени наивысшего расцвета Афин общее количество свободных граждан,
включая женщин и детей, составляло приблизительно 90 000 человек, а рабов
обоего пола насчитывалось 365 000 и состоявших под покровительством –
чужеземцев и вольноотпущенников – 45 000. На каждого взрослого гражданина мужского пола приходилось, таким образом, по меньшей мере 18 рабов
и свыше двух находившихся под покровительством»10.
Очевидно, что во многом благодаря такому изобилию рабов в Афинах, как
в Древней Греции в целом, возникли целые прослойки населения, деятельность которых носила специальный характер. Речь в данном случае идет
о философах, политиках и правоведах.
Древняя Греция, как известно, внесла значительный вклад в мировую
культуру именно в политической сфере, перепробовав все возможные формы
государственного правления, являя собой своего рода экспериментальную
площадку, на которой столетиями греки, проживавшие в обособленных государствах-полисах, пытались найти оптимальную форму государственного
устройства и правления. Относительно небольшие размеры этих государств,
с соответствующим количеством населения, позволяли им не сосредотачивать свое внимание на правотворчестве, поскольку общественные отношения
могли эффективней и дешевле регулироваться традиционными нормами. Для
греков гораздо важней, чем правовой, был вопрос политического устройства,
так как в условиях жесткой конкуренции, как с соседними государствами,
так и с другими полисами политическая эффективность государства была
равноценна его благополучию и существованию. Все эти факторы привели
к тому, что творческий, созидательный дух греческого народа был направлен
на решение политических проблем, на благоустройство государства. Поэтому
вполне закономерно то, что наиболее значимые, фундаментальные труды –
«Государство» Платона и «Политика» Аристотеля – были посвящены политическим проблемам.
Ф.Энгельс, Происхождение семьи…, с. 120.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
233
Рахат Д. Стамова, Дина К. Иманбаева
Слово «политика», как известно, греческого происхождения, происходящее от древнегреческого πολιτική «государственная деятельность», от греческого πόλις (полис) – многопрофильное сообщество, «город, государство»,
а τική (тики) – (на)значение или греческого πολιτικός, где πολι (поли) множество, а τόκος (токос) – интерес.
Политика, по Аристотелю, представляет собой науку, совокупность знаний о том, как наиболее оптимальным образом организовать общественную
жизнь в государстве. «Поскольку, – писал Аристотель, – как мы видим, всякое
государство представляет собой своего рода общение, всякое же общение организуется ради какого-либо блага... больше других и к высшему из всех благ
стремится то общение, которое является наиболее важным из всех и обнимает собой все остальные общения. Это общение и называется государством
или общением политическим»11.
Государство, по Аристотелю, является продуктом естественного развития,
и одновременно, представляет собой высшую форму общения. Поэтому человек, по своей природе, есть существо политическое и в пределах государства или, что, то же самое, политического общения получает свое завершение
процесс этой политической природы человека.
Политика в ее реальном воплощении, как считал Аристотель, представляет собой соединение искусства и умения государственного управления. Следует несколько подробней рассмотреть отношение Аристотеля к политике,
поскольку оно отчасти объясняет, почему греки уделяли больше внимания
политическим вопросам в сравнении с правотворческими.
Итак, сущность политики, по мнению Аристотеля, можно раскрыть через
ее основную цель, заключающуюся в том, чтобы воспитать, привить гражданам высокие нравственные качества, благодаря которым они смогут поступать справедливо. Другими словами, целью политики является справедливое
общественное устройство во имя общего блага. Решение данной проблемы
философ видел в привитии гражданам высоких нравственных качеств, когда
необходимые законы выступали в качестве сопутствующего инструмента для
достижения главной цели политики. Достижение данной цели – задача весьма
сложная, и политик должен не снимать со счетов то обстоятельство, что реальные люди наделены не только положительными чертами, добродетелями,
но и дурными чертами, пороками. По этой причине действительной задачей
политики является не воспитание, создание совершенных в нравственном отношении людей, а воспитание, привитие добродетелей гражданам, которые
состоят в конечном счете в умении и осознанном стремлении граждан исполнять свой гражданский долг, в их способности добровольно повиноваться
власти и законам. Закон, таким образом, выступает, по Аристотелю, в качестве
важного, необходимого и, тем не менее, вторичного, сопутствующего средства для достижения цели. Такая логика и подход для решения поставленной
цели характерны для локальных, относительно малочисленных социумов
11
234
Аристотель, Политика, Соч. в 2-х т, Т. 1, с. 376.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Ключевые слова: Римское право, древнегреческая культура, государство,
общественное развитие, индивидуализм, политика
System prawa starożytnej Grecji jako prekursor prawa rzymskiego
W artykule podjęta została próba wyjaśnienia logiki pojawienia się i formowania się
systemu prawnego Starożytnej Grecji, a także jego wpływu na system rzymski. Przedstawiono różnice warunków formowania się myśli politycznej Starożytnej Grecji i pojawienia
się prawa rzymskiego.
Słowa kluczowe: prawo rzymskie, kultura Starożytnej Grecji, państwo, rozwój społeczny, indywidualizm, polityka
The legal system of ancient Greece as a precursor of Roman law
The article is an attempt to explain the logic of the emergence and formation of the
legal system in Ancient Greece, as well as its impact on the Roman system. The difference
of conditions in formation of the political thought in Ancient Greece and the emergence of
Roman law has been shown.
Древнегреческая система права как предшественница…
и государств, каковыми, собственно, и являлись греческие полисы. Другими
словами, реальные, конкретные обстоятельства побудили или даже вынудили
греков сосредотачивать свое внимание на решении политических, а не правовых проблем. Таким образом, Греция, оказавшая значительное влияние на
римскую культуру, причем практически на все ее сферы, тем не менее, повлияла ничтожным образом именно на фундаментальное, грандиозное Римское
право, которое обслуживало интересы и регулировало общественную жизнь
Римской империи. Принципиально иная ситуация в Древнем Риме породила
у римского народа иное отношение к праву.
Key words: Roman law, culture of Ancient Greece, state, social development, individualism, politics
Système juridique grec antique comme prédécesseur du droit romain
L’article constitue une tentative d’explication de l’origine et de la formation du système
juridique grec antique, ainsi que de son influence sur le système romain. Sont mentionnées
les différences des conditions de formation de la pensée politique grecque et de l’émergence du droit romain.
Mots-clés: droit romain, culture antique grecque, État, développement social, individualisme, politique
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
235
Элназ С.
Бактыгулов
Особенности
цивилизованного
варварства в условиях
глобализации
История человечества это история воен. Подчиняя себе окружающий мир,
человек стал сам себе конкурентом. Возможно, будь на земле еще один разумный вид, он бы мобилизовал все силы против конкурента, но так сложилось,
что на Земле человек сам себе враг. С момента освоения орудий труда, он
понял, как менять материальный мир, как приспосабливаться и приспосабливать под себя все, чем он окружен. Он научился строить деревню, защищать
ее, и он же научился нападать на другие дома, разрушая все построенное
и убивая ему же подобных. Это варварская суть человека.
Варварством целесообразно именовать… совокупность существующих на
зрелых стадиях развития самой цивилизации явлений, форм, способов жизнедеятельности людей, которые разительно отличаются от тенденций, сущностных признаков цивилизаций и цивилизованности. И отличаются особенно
грубым насилием, крайней жестокостью, катастрофически разрушительными историческими последствиями, беззастенчивым попранием… цивилизационных принципов и норм, недостойным человека одичанием, скотством…
и другими чертами…1.
От времен древних человек пешком или на лошади прошел путь до современности. Теперь он одет, имеет образование, имеет знания обо всем в мире.
У него есть нормы поведения, он написал законы, обеспечил уважение прав,
освоил торговлю и построил теории об экономике, он закрепил право каждого народа на существование, обеспечил суверенитет, а главное понял суть
1
Н.В. Мотрошилова, Цивилизация и варварство в эпоху глобальных кризисов, Мocквa 2010,
c. 80.
236
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Особенности цивилизованного варварства…
морали и нравственности, что делает его на шаг выше самого себя в момент
освоения орудия труда. Мы уже ходим в галстуках и научились решать конфликты словами, а не копьями. Мы осуждаем насильственные методы. Мы уже
понимаем, насколько это аморально и безнравственно. Или не понимаем? Достигли ли мы исторического этапа, построив настоящую цивилизацию? Что
мы имеем в виду под этим словом?
Слово «цивилизация» имеет латинский корень, оно происходит от слова
«civilis», что означает «городской, государственный, гражданский». И во
времена античности, и позже, в средние века, оно противопоставлялось понятию «цуансиз» — лесной, дикий, грубый. Значит, уже в древности люди
осознавали разницу между жизнью цивилизованной и грубой, варварской.
В XVIII в. понятие «цивилизация» прочно вошло в словарь историков, тогда же стали формироваться различные теории цивилизаций. Этот процесс
продолжается и в наши дни. Причем новые теории не до конца вытесняли
старые, а скорее наслаивались друг на друга или продолжают существовать
параллельно. Среди них можно выделить две основные разновидности –
теории стадиального развития цивилизации и теории локальных цивилизаций. Стадиальные теории изучают цивилизацию как единый процесс прогрессивного развития человечества, в котором выделяются определенные
стадии (этапы). Теории локальных цивилизаций изучают большие исторически сложившиеся общности, которые занимают определенную территорию и имеют свои особенности социально-экономического и культурного
развития2.
Мир меняется на наших глазах с такой стремительностью и глубиной, что
даже ученые не успевают осмыслить происходящие перемены и предвосхитить их перспективы. За полвека он пережил конвульсии второй мировой
войны, «холодную войну», поставившую человечество на грань самоуничтожения, распад мировой колониальной системы и мировых империй, крушение мировой системы социализма, саморазрушение СССР. Вместо того чтобы утихомириться, человечество на рубеже третьего тысячелетия охвачено
новой волной трансформаций мира, межцивилизационных конфликтов, акций международного терроризма. Наиболее характерные и противоречивые
черты этой трансформации – многократно ускорившиеся процессы глобализации на фоне становления постиндустриального общества и формирования
нового поколения локальных цивилизаций3.
Все самое ценное, что накопило человечество за тысячи лет своей истории
от неолитической революции, можно кратко выразить одним емким словом
– цивилизация. В нем выражено единство и многообразие достижений человеческого разума (науки) и культуры, их воплощение в неисчерпаемости
(созданных трудом многих поколений) средств труда, технологий и архитек2
В.М. Хачатурян, История мировых цивилизаций с древнейших времен и до конца XX века,
Мocквa 1999, c. 4.
3
Ю.В. Яковец, Глобализация и взаимодействие цивилизаций, Мocквa 2003, c. 5.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
237
Элназ С. Бактыгулов
турных памятников, экономических, социальных и государственно-политических отношений4.
Тем не менее, с каждым новым этапом в развитии общества, с каждой
новой мировой цивилизацией в войны втягивается все больше людей, растут
потери в военных столкновениях. Об этом свидетельствуют данные о длительности войн, численности армий и числе жертв военных столкновений за
2,5 тыс. лет в Древней Греции, Древнем Риме и Европе, приведенные Питиримом Сорокиным.
В период становления древних обществ количество лет, в которых происходили войны, преобладало (в Греции – 91 год из 100 лет в V в. до н.э. и 85 – в IV в.
до н.э., в Древнем Риме – 83 года в III в. до н.э., 57 – во II в. до н.э., 66 – в I в. до
н.э.). Однако на последующих фазах их жизненного цикла количество военных
лет резко сокращалось (в Древней Греции – до 48 лет во II и 11 лет в I в. до н.э.,
в Древнем Риме – до 26–29 лет в I и IV вв.н.э.). Численность армии, как и число
жертв в Древней Греции достигло пика в IV в. до н.э., а в последующие два
столетия значительно сократилось. Потери составляли от 4 до 6% численности
армии, поэтому военная служба не отличалась чрезмерным риском5.
В чем же заключаются отличительные особенности мировых войн, под
знаком которых прошла вся первая половина XX века? Прежде всего это их
поразительные, неслыханные ранее масштабы. В первой мировой войне принимали участие 38 стран, под ружье было поставлено более 70 млн. человек, а общие потери воевавших стран составили примерно 10 млн. убитых
и 20 млн. раненых. Во вторую мировую войну оказалось втянуто 61 государств, где проживало (с учетом их колоний и зависимых территорий) до 80%
населения планеты. Военные действия велись не только на суше, но и на всех
океанах, охватив гигантские области Евразии, Северной Африки и Океании.
В армии было призвано примерно 110 млн. человек. Погибло около 65 млн.
человек, при этом около 50% пострадавших составило гражданское население, погибшее в результате массированных обстрелов, бомбардировок с воздуха и карательных акций.
Мировые войны имели ярко выраженный антигуманный характер. Конечно, было бы странно говорить о «гуманности» и прежних войн: ведь любовь
и уважение к людям несовместимы с их сознательным истреблением. И, тем
не менее, уже первую мировую войну большинство ее современников восприняли, как кризис гуманизма. Вера в прогресс, в поступательное развитие
цивилизации умирала в окопах под залпы орудий6.
Глобализация демографических, экологических, технологических и экономических процессов не может не сказаться на геополитике, взаимодействии
и противоборстве государств, вплоть до крайних их форм – межгосударственных войн. Политическая карта мира в XX веке дважды была перекроена в те4
Там же, c. 32.
Там же, c. 64.
6
В.М. Хачатурян, История мировых…, c. 228.
5
238
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Особенности цивилизованного варварства…
чение жизни одного поколения. Однако такое случалось – хотя и не в столь
быстром темпе – и в прежние эпохи. Новое в другом: качественно меняются
содержание и структура международных политических отношений и правил,
регулирующих их. На первый план выходит взаимодействие и противоборство локальных цивилизаций, национальные государства отдают часть своих
полномочий наднациональным органам, а имеющая многотысячелетнюю
историю война, как средство достижения политических целей, теряет свой
смысл и имеет шанс стать орудием коллективного самоубийства7.
Отечественная и зарубежная литература по проблематике современной
цивилизации – это своеобразная арена острых дискуссий и разногласий, касающихся определения цивилизаций, ее сути, противоречий и перспектив
развития. Но есть, по крайней мере, один общий тезис, под которым готовы
подписаться многие историки, социологи, философы, работающие ныне над
цивилизационными проблемами. Он носит характер своего рода приговора:
в протекающей до сих пор истории то, что именуется варварством, было не
только историческим начальным, оставленным далеко позади состоянием человеческого общества8. И после возникновения цивилизации, гласит этот
приговор, варварство неизменно оставалось спутником, оборотной стороной
цивилизации, означая ее «саморазрушение»9; даже и в новое время, эпоху
«модерна», историческое развитие «неминуемо порождало… новое, более
рафинированное варварство»10.
Если попытаться оценить мировые войны бесстрастно, условно оставив
в стороне морально-этические категории, то нельзя не заметить, что эти
войны явились порождением оформившейся индустриальной цивилизации,
многие процессы внутри которой в XX в. приобрели всемирный характер.
Но если глобальность большинства из этих процессов положительно сказалась на укреплении цивилизации, то «глобализация» войн чревата ее полным
уничтожением. Не меньшие опасения вызывает и кризис традиционной морали, который до начала XX в. ограничивался, как правило, бунтом одиночек.
К сожалению, в дальнейшем – во многом под влиянием мировых войн – идея
вседозволенности, возможности «переступить грань» довольно глубоко проникла в массы. Вот почему наряду с борьбой за предотвращение новых войн
в круг основных задач современного общества входит и укрепление норм
традиционной морали11.
Истина, по-видимому, заключается в том, что меч, однажды напившись
крови, уже больше не может удержаться от того, чтобы не пролить ее снова,
подобно тому, как тигр, изведавший человеческого мяса, не может с тех пор
7
Ю.В. Яковец, Глобализация и взаимодействие…, c. 55.
Н.В. Мотрошилова, Цивилизация и варварство…, c. 78.
9
C. Offe, Moderne Barbarei: Der Naturzustand im Kleinformat, в: Modernität und Barbarei.
Soziologische Zeitdiagnose am Ende des 20. Jahrhunderts, Frankfurt am Main 1996, c. 263.
10
B. Giesen, Die Struktur des Barbarischen, в: Modernität und Barbarei…, c. 118.
11
В.М. Хачатурян, История мировых…, c. 232.
8
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
239
Элназ С. Бактыгулов
не стать людоедом. Тигр-людоед, несомненно, обречен на смерть. Если он
избежит пули, то он умрет от чесотки. Однако тигр, если бы даже и мог предвидеть свою судьбу, вероятно, не смог бы подавить свой гибельный аппетит.
Так же обстоят дела и с обществом, которое однажды стало искать спасения
с помощью меча. Его вожди могут раскаиваться в своей мясницкой работе.
Они могут проявлять милость к своим врагам, подобно Цезарю, или демобилизовать армии, подобно Августу. Они могут даже с сожалением спрятать
свои мечи в полной уверенности, что никогда их не достанут снова, разве что
в несомненно благих и, следовательно, законных целях сохранения мира от
преступников внутри государства или против непокорных варваров во внешней тьме. Однако хотя их кажущийся светлым Pax Oecumenica (повсеместный мир) может твердо стоять на грозных основаниях закрытых в землю
клинков в течение одного или двух столетий, время раньше или позже сведет
их усилия на нет12.
Современный мир вступил в третье тысячелетие. Человечество подошло
к этому важному рубежу с большими приобретениями и большими потерями. Какое будущее нас ждет? По какому пути будет развиваться цивилизация
в XXI веке? Прогнозировать историю трудно, и неудивительно, что ученые
дают разные ответы на эти вопросы.
Некоторое время назад появилась теория, согласно которой эпоха индустриальной цивилизации закончилась, и человечество (по крайней мере, его
часть) вступает или даже уже вступило в следующий этап развития — постиндустриальную цивилизацию. При этом последняя четверть XX столетия
считается переходным периодом, периодом противоборства старых и новых
тенденций.
Что же представляют собой эти новые тенденции, позволяющие хотя бы
в общем виде обрисовать контуры будущего витка цивилизационного развития?
Помимо изменений, связанных с научно-техническим прогрессом, деурбанизацией, а также изменений в социально-экономической и политической
сферах, следует выделить то, что в постиндустриальную эпоху, судя по многим признакам, произойдет своего рода «революция духа». Кризис системы
ценностей, начавшийся еще в прошлом столетии, в XX веке достиг своего
апогея. Охватив огромные массы людей, разочаровавшихся в гуманистических идеалах и ни во что не верящих, этот кризис поистине стал знамением
нашего времени. Но уже в последние годы проявляется и противоположная
тенденция. В самых разных странах стремительно возрождается угасший под
влиянием рационализма интерес к религии, которая на протяжении тысячелетий была источником духовной силы человека и хранительницей цивилизационных традиций. В обществе усиливается и тяга к «высокой» культуре.
Так, в США, стране, где необычайным спросом пользуется «массовая культура», за последние десятилетия примерно втрое увеличилась посещаемость
12
А.Дж. Тойнби, Исследование истории. Цивилизации во времени и пространстве, Москва
2009, c. 236.
240
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Ключевые слова: варварство, цивилизация, конфликт, глобализация, мировые войны, человечество, постиндустриальное общество
Особенности цивилизованного варварства…
музеев. Это и многое другое говорит о том, что прогнозы о приближении
этапа духовного обновления человечества имеют под собой вполне реальную
основу13.
Человек вооружается быстрее, чем становится мудрее. Мы уже подошли
к историческому этапу, когда начали задаваться вопросами касательно нашего
времени. Все ли в порядке? Все ли идет как надо? Или человек сбился с пути?
Он построил цивилизацию, но и на сегодняшний день он умудряется вести политику завоеваний под юридическими прикрытиями, все также убивая
массы людей без всякой нравственности. Мы знаем, какие конфликты происходят с нами в этом году, просто следя за новостями. Удивительно, что даже
на информационном уровне человек ввязывается в конфликт. И как одна и та
же война может быть по разному преподнесена населению с разных СМИ.
Мы живем в цивилизованном обществе, осудив прошлые мировые войны, но
выстрелы по-прежнему звучат, разница лишь в новых мощах оружия. Если
у нас есть выбор того, как мы будем жить дальше, есть надежда на то, что
цивилизация сделает следующий этап развития на духовном уровне, если же
варварство останется частью цивилизации, построенной человеком, значит
выбора у варваров нет.
Specyfika cywilizowanego barbarzyństwa w warunkach globalizacji
Artykuł poświęcony jest analizie naukowej przejawów barbarzyństwa we współczesnej
cywilizacji. W pracy przedstawiono definicje pojęć cywilizacji i barbarzyństwa. Pokazane
zostały sprzeczne tendencje w rozwoju cywilizacji w warunkach globalizacji, w szczególności zwrócono uwagę na renesans archaicznego zjawiska barbarzyństwa. Autor uważa za
nie współczesne wojny, masowe krwawe konflikty i inne świadectwa i fakty okrucieństwa
i nieludzkiego traktowania.
Słowa kluczowe: barbarzyństwo, cywilizacja, konflikt, globalizacja, wojny światowe,
ludzkość, społeczeństwo postindustrialne
The specificity of the civilized barbarism in conditions of globalization
The article is an scientific analysis of barbaric manifestations in modern civilization.
The paper presents definitions of civilization and barbarism. The contradictory tendencies
in the development of civilization in the context of globalization are shown, in particular
the revival of archaic phenomena of barbarism is highlighted. The author considers modern
wars, cruel mass conflicts, and other evidences and facts of cruelty and inhuman treatment
as a signs of this phenomena.
Key words: barbarism, civilization, conflict, globalization, world wars, mankind, postindustrial society
13
В.М. Хачатурян, История мировых…, c. 260.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
241
Элназ С. Бактыгулов
242
Caractéristiques de la barbarie civilisée dans le contexte de la mondialisation
L’article est consacré à l’analyse scientifique des manifestations de barbarie dans la civilisation moderne. Le document définit le concept de la civilisation et de la barbarie. Sont
démontrées des tendances contradictoires dans le développement de la civilisation dans le
contexte de la mondialisation. L’attention est en particulier portée sur la renaissance d’un
phénomène archaïque qu’est la barbarie. L’auteur associe à elle les guerres modernes, la
masse des conflits sanglants et d’autres preuves, ainsi que les faits de cruauté et de traitement inhumain.
Mots-clés: barbarie, civilisation, conflit, mondialisation, guerres mondiales, humanité,
société post-industrielle
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Varia
Anna
Nadolska-Styczyńska
Hope dies last. Non-European
ethnographic collection of
the Łódź Municipal Museum
of Ethnography as an
example of a collection
not completely lost
On 3–6 December 2014 in Celje (Slovenia), COMCOL1 (ICOM International
Committee for Collecting) held its annual conference. It was entitled: Collecting
and Collections in Times of War and Political Changes and its purpose was: “to
explore how museum missions are influenced by changes in political ideologies
and regimes, and what extent collection profiles are adapted to the new missions”2.
The organizers wanted to focus attention on how ideological transformations and
military conflicts affected development and use of museum collections3.
The meeting was attended by a considerable – over 80 people – group of researchers: museologists and theoreticians dealing with the problem of creation and
scientific description of museum collections, who represented institutions located
on almost every continent. It was my undisputed honor to participate in this meeting and give a speech. The article is an extended and completed version of that
presentation4.
The text will address the question of some research problems connected with
a scientific description of a collection decimated by the Nazi occupation actions. It
1
The International Council of Museums.
http://www.icom-slovenia.si/fileadmin/user_upload/dokumenti/second.pdf, access: 02.2015.
3
Ibidem.
4
Summary of my speech was published in the conference materials: COMCOL Annual Conference
2014. Conference Program and Abstracts, Celje 2014.
2
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
245
Anna Nadolska-Styczyńska
concerns the collection which was, for many years, the subject of my research, and
which to this day is very close to me, arousing keen and everlasting interest5. Since
1989, it was my professional responsibility to take care of exhibits gathered in the
Department of Popular Cultures of Non-European Countries in the Museum of Archaeology and Ethnography in Łódź. At that time, I decided to try to characterize
and describe the oldest part of this collection6. The collection was originally among
the resources of the Municipal Museum of Ethnography which functioned in Łódź
since 1931, until the Museum was taken over the German occupation authorities.
The first one to discuss the history of the Municipal Museum was T. Łaszczewska
in her article from 19817. At the source of this institution was a private museum
founded by a group of Łódź intelligence. It was established in 1910 as the Association of the Museum of History and Art8. I should perhaps mention here that
5
The results of my research were published, inter alia, in the papers: A. Nadolska-Styczyńska,
Kolekcja azjatycka Przecława Smolika w zbiorach Miejskiego Muzeum Etnograficznego w Łodzi
[Przecław Smolik`s Asian Collection in the Resources of the Municipal Museum of Ethnography
in Łódź], “Wrocławskie Studia Wschodnie” 2002, no. 6, pp. 277–291; Idem, Non European Collection in the Archaeological and Ethnographic Museum in Łódź, http://www.necep.net/budapest.
html, access:03.2015; Idem, Kolekcja afrykanistyczna Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego
w Łodzi [Africanist Collection of the Archaeological and Ethnographic Museum in Łódź], in: Afryka.
40 lat penetracji oraz poznawania ludów i ich kultur [Africa. 40 Years of Penetration and Study of
Peoples and Their Cultures], ed. J. Łapott, Szczecin 2004, pp. 343–346; A. Nadolska-Styczyńska,
Etnografia pozaeuropejska w działaniach Jana Manugiewicza, kierownika Miejskiego Muzeum Etnograficznego w Łodzi [Non-European Ethnography in Activities of Jan Manugiewicz, Director of the
Municipal Museum of Ethnography in Łodź], in: Przeszłość etnologii polskiej w jej teraźniejszości
[The Past of Polish Ethnology in Its Present], ed. T. Karwicka, Z. Jasiewicz, “Prace Komitetu Nauk
Etnologicznych PAN” 2001, no. 10, pp. 85–98; A. Nadolska-Styczyńska, Rola Jerzego Giżyckiego
w tworzeniu kolekcji afrykanistycznej Miejskiego Muzeum Etnograficznego w Łodzi [The Role of
Jerzy Giżycki in Creating Africanist Collection of the Municipal Museum of Ethnography in Łódź],
“Kronika Miasta Łodzi” 1992, vol. 2, pp. 131–137; Idem, Zbiór pozaeuropejski Miejskiego Muzeum
Etnograficznego a Liga Morska i Kolonialna [Non-European Collection of the Municipal Museum
of Ethnography and the Maritime and Colonial League], “Lud” 1999, vol. 83, pp. 110–131; Idem,
Ludy zamorskich lądów. Kultury pozaeuropejskie a działalność popularyzatorska Ligi Morskiej i Kolonialnej [The Peoples of Overseas Lands. Non-European Cultures and Popularizing Activity of the
Maritime and Colonial League], Wrocław 2005. Currently, I also realize a research topic concerning
these collections and archival materials relating to the department I used to run.
6
Results of my years-long research projects were published in several articles on its creation and
character. This problem was also included in my two published books: See: A. Nadolska-Styczyńska,
Ludy zamorskich...; Idem, Pośród zabytków z odległych stron. Muzealnicy i polskie etnograficzne
kolekcje pozaeuropejskie [Among Museum Pieces From Faraway Lands. Museologists And Polish
Ethnographic Non-European Collections], Toruń 2011.
7
The history of the Municipal Museum and later activities of the Museum of Archaeology
and Ethnography in Łódź until 1980 were discussed for the first time by T. Łaszczewska in her article: Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi, dzieje, zbiory, działalność [The Museum of
Archeology and Ethnography in Łódź: History, Collections, Activities], “Prace i Materiały Muzeum
Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi” 1981, no. 21, pp. 11–39. The article was prepared in
association with the 50th anniversary of the Museum of Archaeology and Ethnography in Łódź, and
it was general in character.
8
Among them were teachers, doctors, engineers, clerics. The memorandum of the association is
246
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
kept in the State Archive in Łódź: “Piotrkowski Gubernatorial Government, Chief Executive Office”,
reference number 812, file no. 48, pp. 3–6. The same archival set (page 24) contains the names of
sixteen members of the association. The museum was officially opened to the public in 1911.
9
Władysław Reymont received the Nobel Prize in Literature in 1924 for his novel The Peasants.
10
Łódź was at that time an extraordinary city. Polarized, extremely rich and desperately poor at
the same time, multicultural, both terrible and wonderful, providing unique opportunities to enrich
suddenly and to suffer a violent loss of the fruit of a lifetime of hard work.
11
A. Nadolska-Styczyńska, O „egzotycznych” źródłach azjatyckiej kolekcji etnograficznej
Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi [On “Exotic” Origins of the Asian Ethnographic Collection of the Museum of Archeology and Ethnography in Łódź], in: Wschód w polskich
badaniach etnologicznych i antropologicznych. Problematyka, badacze, znaczenie [East in Polish
Ethnological and Anthropological Studies. Problems, Researchers, Significance], ed. Z. Jasiewicz,
Poznań 2004, pp. 259–278.
12
The decision to transfer the museum to the City was made in 1922. However, formalities
lasted until 1926. Compare: State Archive in Łódź, Records of the City of Łódź, “Umiastowienie
Muzeum Nauki i Sztuki” [“Citization of the Science and Art Museum”], reference number: 17078,
pp. 43–1349 (microfilm).
13
Materials preserved in the museum archives indicate that in the collections of this institution
there were approximately 150 non-European exhibits, including 97 artifacts from Asia. The rest came
from Haiti and North Africa. There was also a group of objects of uncertain provenance. Compare: Inventory book of the Municipal Museum in Łódź, Ethnographic Archive of the Museum of Archeology
and Ethnography in Łódź.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Hope dies last. Non-European ethnographic collection of the Łódź…
although Łódź enjoyed the city rights since the 16th century, for hundreds of years it
remained merely a small town. Nonetheless, by the end of the 19th century, together
with surprisingly rapid growth in the textile industry, it started a breakneck expansion to become one the largest centers of this kind in the whole country. Its history
and character became a canvas for the novel The Promised Land written by Polish
Nobel Laureate – Władysław Reymont9. It was a Mecca of brave people taking extraordinary financial risk, city with numerous foreign contacts10. Potential sponsors
of the museum – owners of factories, raw fabrics warehouses, and so on – traveled
to countries outside Europe. And due to that fact, in this small, multi-thematic
institution one could find a collection of objects from various Asian countries11.
Only few years after Poland regained independence, in the 20s of the 20th century,
the Museum of History and Art got under the administration of the Management
Board of the City of Łódź12, and in the end, in 1931, collections belonging to the
Municipal Museum were divided creating three specialized facilities: Art History
Museum, Natural History Museum, and the Municipal Museum of Ethnography
with a separate Prehistoric Department13. Head of the ethnographic museum of
our interest was Jan Manugiewicz: a young, talented, and energetic man who was
a student of an eminent Polish ethnologist – professor Stanisław Poniatowski.
Both researchers were advocates of the theory of culture circles and progressive
changes of cultures in the process of diffusion, that is: mutual, two-sided influence and transmission of cultural elements. The very merits of the museum project
designed by J. Manugiewicz indicated creation of the collection that would allow
to show Polish collection on the broad background of the world cultures. As follows from my archival research, for this very purpose, J. Manugiewicz initiated
247
Anna Nadolska-Styczyńska
a close cooperation with Polish researchers – ethnologists, travelers, as well as
with an association called the Maritime and Colonial League14. Activity of this
organization was related to the access to the Baltic Sea recovered by Poland.
It was concentrated on popularization of maritime and overseas affairs, water
sports, and so on, as well as the issues of emigration and colonial problems. It
should be remembered that we are talking about the 20s and 30s of the 20th century, times when colonial ideas were still vivid in Europe, and countries with
colonies were considered powerful and rich. That is why these ideas had their
followers in Poland, although outcome of these activities was very modest. It
was limited to several attempts to lease land for settlement in South America
and for plantations and commercial warehouses in Africa. These topics also
engaged some government circles, but Poland never joined the group of rich
colonial countries15.
Nonetheless, J. Manugiewicz, thanks to the contacts he engaged, managed to
gather an ethnographic collection of over 150016 exhibits that illustrated non-European cultures.
Crucial thing is that he created the collection according to a clear plan and a methodical concept17. He repurchased artifacts or took them into deposit and accepted
gifts from private collections, but he would also order specific groups of objects
from Poles staying in overseas countries or going there. Originally he planned to
expand chiefly Asian collections (when he got in charge, it was the largest set in
the Museum) but in the end, he focused on the areas of Central and South America
and West Africa. In the late 30s of the 20th century the collection looked interesting
and it was shown during a permanent exhibition (Fig. 1–3). It was held in 3 rooms.
American exhibits were presented in 17, African in 18, and Asian in 4 windows.
Some objects were distributed on the walls, and windows with altering sets of dis-
14
A. Nadolska-Styczyńska, Etnografia pozaeuropejska..., in: Przeszłość etnologii…, ed. T. Karwicka, Z. Jasiewicz; A. Nadolska-Styczyńska, Zbiór pozaeuropejski....
15
Compare: A. Nadolska-Styczyńska, Ludy zamorskich...; M. Arpad-Kowalski, Kolonie Rzeczypospolitej, Warszawa 2014; Idem, Dyskurs kolonialny Drugiej Rzeczypospolitej, Warszawa 2010.
16
T. Łaszczewska specifies the number of 1460 objects: T. Łaszczewska, Muzeum Archeologiczne..., p. 14. However, in my opinion, the basic reported figures may only be estimates. The number of
the pre-war objects is assessed in the sources on the basis of the lists done in 1940. Compare: ibidem,
p. 14. Yet, they considered the exhibits on display. Nonetheless, it can be assumed that not all artifacts
were presented and not all were mentioned in the inventory book. Part of the items could be held
as a temporary deposit. In addition, we need to take under consideration that perhaps not all newly
acquired objects were listed before September 1939, and so their existence had not been recorded in
the documentation.
17
J. Manugiewicz also co-worked with people not directly linked with the association. And due
to these contacts, he had access to quite current information on planned expeditions and journeys,
etc., as well as collections which, for some reasons, could be interesting for the museum. A number
of counterparties would present themselves to the museum and propose to donate their collections.
Compare: Ethnographic Archive of the Museum of Archaeology and Ethnology in Łódź / Archives
of the Municipal Museum of Ethnography [AE MAiEŁ / AMME].
248
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Figure 1. Municipal Museum of Ethnography in Łódź, Exhibition 1937–39 (?),
(South American room)
Hope dies last. Non-European ethnographic collection of the Łódź…
played items were placed centrally18. Some lists of purchased or donated objects
had collectors` comments on function of a given item, place of its acquisition, and
names in local language, or sometimes remarks regarding cultures of the peoples,
among whom these artifacts were acquired. It is worth noting that a number of sets
of exhibits were collected through close cooperation and on request of the head of
the museum. This would take into account the needs of the institution both in terms
of the type and quantity of acquired exhibits, as well as basic information (origin,
naming, etc.) on individual artifacts19. These materials are accompanied by some
interesting correspondence concerning the valuation of objects and intentions of
donors and partners. There is, apart from an obvious desire of earnings or at least
reimbursement of costs incurred, a motive of willingness to enrich the museum and
popularize the knowledge about non-European cultures20.
Photo from: Ethnographic Archive of the Archaeological and Ethnographic Museum in Łódź.
18
Exhibition arrangement can be deduced from the preserved photographs and detailed inventory made in 1940 by the occupational management of the museum. Compare: T. Łaszczewska,
Muzeum Archeologiczne..., p. 13.
19
Compare A. Nadolska-Styczyńska, Ludy zamorskich..., p. 54.
20
Compare, inter alia: Letter from Maria Januszewiczowa to Jan Manugiewicz from 18.10.1936:
AE MAiEŁ/AMME/1936/19.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
249
Anna Nadolska-Styczyńska
Figure 2. Municipal Museum of Ethnography in Łódź, Exhibition 1937–39 (?),
(African room)
Photo from: Ethnographic Archive of the Archaeological and Ethnographic Museum in Łódź.
Figure 3. Municipal Museum of Ethnography in Łódź, Exhibition 1937–39 (?)
Photo from: Ethnographic Archive of the Archaeological and Ethnographic Museum in Łódź.
250
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Hope dies last. Non-European ethnographic collection of the Łódź…
South American collection included about 350 exhibits covering artifacts mainly from the central field of the Ucayali river basin (Peru) illustrating the cultures of:
Campa, Shipibo-Canibo, and other areas of tropical forests (Yagua). In addition,
we should mention collections from Parana and Santa Catarina in Brazil as well
as individual artifacts from Chile. These were objects of everyday use, elements
of armament and hunting tools, dishes, clothing and many ornaments made from
plants, beads and feathers, musical instruments and a collection of pre-Columbian
pottery originating from Peru and Mexico (over 300 items)21.
African collection included exhibits illustrating the daily life of inhabitants of
the Western Sudan (about 80 items acquired mainly among the Mande, Fulani,
Lobi, Bambara, Mossi, Tuareg) and large (about 300 objects) representation of
cultures of Liberia (including Bass, Pese, Kpelle, Gio, Buze, Mande, Dan, Kran).
In the possession of the museum were also significantly smaller collections from
the territory of Northern, Central, and Eastern Africa. This was a diverse collection
that included both ritual art objects (masks, wooden figurines) as well as a number of articles made of leather: bags, pillows, etc., beautifully decorated weapons, wool and cotton fabric, clothing and ornaments, amulets, ceramic and gourd
dishes, musical instruments, hunting tools, etc.22. Asian collection was the smallest
one and in the late 30s of the 20th century covered around 160 objects from China,
Japan, Mongolia, Siberia, Central Asia, and individual artifacts from Indochina.
These included, among others, clothing and ornaments, umbrellas, coin bags, snuff
boxes, pipes, artifacts related to beliefs (images of deities, amulets, prayer wheels,
paintings on silk), clay and metal dishes, chopsticks, two training bows with sets
of arrows, stirrups23.
Unfortunately, the war history of the museum turned out to be tragic for these
objects. Łódź, along with a part of its neighboring areas, was incorporated into the
Third Reich by the German occupiers. All Łódź museums were closed, their collections were seized by the Nazis and passed onto the German administration of the
21
Individual collections acquired through collaboration between the museum and the Maritime and Colonial League are discussed in the paper: A. Nadolska-Styczyńska, Ludy zamorskich...,
pp. 45–58. I prepared this study basing on the source materials which are available in the Ethnographic Archive of the Museum of Archaeology and Ethnology in Łódź: Inventory Book of the Municipal
Museum of Ethnography together with the set: “Documents of the Municipal Museum of Ethnography” (containing correspondence of proposed and acquired exhibits). I also used materials of the
State Archives in Łódź: “Files of the City of Łódź, Faculty of Education and Culture, the Municipal
Museum Ethnography 1931–1939”, reference number 17083 (microfilm).
22
Compare: Archival materials of the Ethnographic Archive of the Museum of Archaeology and
Ethnology in Łódź. AE MAiEŁ/AMME.
23
In this collection we can find a distinctive set of exhibits from P. Smolik – at first donated
as a deposit, and then sold to the museum. Compare: A. Nadolska-Styczyńska, O „egzotycznych”
źródłach..., in: Wschód w polskich…, ed. Z. Jasiewicz, pp. 272–277. Exact description of the collection created by that writer, traveler, and social activist is in the documents of the State Archive in
Łódź: “Records of the City of Łódź, Faculty of Education and Culture, the Municipal Museum of
Ethnography 1931–1934”, p. 360, reference number 17083 (microfilm).
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
251
Anna Nadolska-Styczyńska
city24. Complex history of non-European ethnographic collection of the Łódź Municipal Museum of Ethnography and post-war restitutive actions were discussed in
detail by Nawojka Cieślińska-Lobkowicz in her recent text. Some interesting materials can be also found in articles by two German researchers (Beate Herrmann
and Judith Schachtmann), to which Polish author often refers in her paper, as their
analysis is based, among other things, on preserved German archives25.
In 1940 the museum of ethnography, prehistory, and folklore was founded
under the leadership of a German researcher of prehistoric times and regionalist,
Dr. Walter Frenzel. He was the head of the Main Directorate of Museums which
exercised control over collections of all three pre-war institutions. His interests
focused on creating in Łódź a large Museum of East26. At the end of 1940, however, he was arrested by the Gestapo on charges of corruption and actions against
the race. Eventually, he was removed from his position, the party, and university,
and committed suicide27. The above-mentioned Museum of East was supposed to
cover the area of Eastern Europe and Northern Asia. And so, most non-European
exhibits stored in the Łódź museum did not fit into this concept. Frenzel, using
his old scientific connections, made an offer to a management board of the Grassi
Museum (Städtisches Museum für Völkerkunde) in Leipzig to exchange the artifacts from South America, China, and Africa for objects falling within the scope of
his interests, namely illustrating German colonization. Collections selected by the
management of the museum in Leipzig arrived there in the fall of 194028.
Meanwhile, Frenzel’s successor in Łódź was Dr. Walter Grünberg. He was appointed chief of the newly established Museum of Prehistory. His lack of interests
in ethnography resulted in a radical change of the contract terms with the Leipzig
museum: exhibits were no longer to be exchanged, but sold. Whole set (nearly
1300 objects29) was purchased by the Grassi Museum which then resold a number
24
N. Cieślińska-Lobkowicz, Łowy i dyplomacja. Losy wywiezionych w 1940 roku łódzkich zabytków etnografii pozaeuropejskiej [Diplomacy and Hunting. Antecedents of non-European Ethnographic Exhibits Deported from Łódź in 1940], “Muzealnictwo” 2014, no. 55, pp. 144–161. This
problem was also partly considered in 1981 by T. Łaszczewska, Muzeum Archeologiczne..., pp.16–18,
20–24. Some interesting materials also appear in articles by German researchers, and N. CieslińskaLobkowicz often refers to their texts in her study, as they based their research, inter alia, on existing German archival resources. Compare: B. Herrmann, Die Göttinger Ethnographische Sammlung
in Lodz als Zeugin polnischer und detuscher Zeitgeschichte, in: NS-Raubgut in Museen, Bibliotheken und Archiven, Viertes Hannoversches Symposium, ed. R. Dehnel, Frankfurt am Main 2012,
pp. 241–257; J. Schachtmann, Walter Frenzel und Ethnographische Sammlung Łódź, in: NS-Raubgut
in Museen…, ed. R. Dehnel, pp. 231–240.
25
B. Herrmann, Die Göttinger Ethnographische…, in: NS-Raubgut in Museen…, ed. R. Dehnel,
pp. 241–257; and J. Schachtmann, Walter Frenzel…, in: NS-Raubgut in Museen…, ed. R. Dehnel,
pp. 231–240.
26
N. Cieślińska-Lobkowicz, Łowy i dyplomacja..., p. 147.
27
Ibidem.
28
Ibidem, see also: T. Łaszczewska, Muzeum Archeologiczne..., p.13–14.
29
The above mentioned lists of 1940, preserved in Leipzig, speak of 1298 objects: J. Schachtmann, Walter Frenzel...., p. 237.
252
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Hope dies last. Non-European ethnographic collection of the Łódź…
of unneeded items to some museum institutions of the Third Reich, located in:
Cologne (Rautenstrauch-Joest Museum – 148 artifacts), Hamburg (Museum für
Völkerkunde – 165) and Göttingen (Institut für Völkerkunde – 299). Leipzig museum kept 575 exhibits30.
As seen from preserved documents and papers, in the early 60s of the 20th century, professor Konrad Jażdżewski – a postwar director of the Museum of Archaeology and Ethnography – sought to recover the lost collections. His attempts were
strengthened by the contemporary political situation and signing of respective
agreements between the governments of GDR and Polish People’s Republic. As
a result, in January 1967, 306 objects returned to Łódź from the Grassi Museum
(the rest, exactly 269 exhibits, was considered destroyed in a fire of this institution). Polish museum was also informed that at least 299 artifacts are located somewhere in museums of the Federal Republic of Germany31. Basing on the attached
documentation that concerned selling of the Łódź collections, one could deduce
that this information considered objects sent to Göttingen. Contemporary management of the Łódź Museum took some further steps designed to recover the missing
exhibits. Sadly, in vain. Correspondence showed that the collections that reached
Cologne and Hamburg were destroyed. On the other hand, Institute in Göttingen
gave no response whatsoever. Director K. Jażdżewski employed several semi-private routs and managed to gain information, obtained by his German colleagues
in Bonn Ministry of Foreign Affairs, confirming the purchase of the Leipzig collection by Göttingen. Unfortunately, at that time it was impossible to receive any
answer whether and to what extent this collection had survived the war32. At this
point, I wish to emphasize that, for various reasons, I do not want to discuss the
problem of subsequent actions concerning possible recovery of these exhibits by
the Łódź Museum33. I will focus only on scientific consequences entailed by the
loss of the collection as well as on my own research experiences related to its professional description.
And so, starting my research on the history and characteristics of the ethnographic collection of the Municipal Museum of Ethnography, I faced quite a challenging task. There was a set of over 460 exhibits34 at my disposal, the majority of
30
T. Łaszczewska, Muzeum Archeologiczne..., p. 16; N. Cieślińska-Lobkowicz, Łowy i dyplomacja..., p. 148.
31
T. Łaszczewska, Muzeum Archeologiczne..., p. 23; N. Cieślinska-Lobkowicz, Łowy i dyplomacja..., p. 152.
32
N. Cieślińska-Lobkowicz, Łowy i dyplomacja..., p. 153.
33
Moreover, they were, as we already know, thoroughly described in the above-quoted study by
N. Cieślińska-Lobkowicz.
34
In Łódź, thanks to (inter alia) actions undertaken by the museum staff – including the already
mentioned MA H. Koszańska – about 160 objects from non-European countries were preserved.
Compare: Statement by the curator at the Museum of Archaeology and Ethnography in Lodz –
MA H.A. Ząbkiewicz-Koszańska – eyewitness of losses incurred by Łódź museums – Archaeological,
Art, and Natural, “Ethnographic Archive of the Museum of Archeology and Ethnography in Łódź”:
Folder No. 2206/3, Doc. No. 5.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
253
Anna Nadolska-Styczyńska
which had no scientific documentation. True, Grassi Museum forwarded lists of
sold objects and their own scientific cards of the Łódź exhibits. Nevertheless, they
contained only general information, and some inaccuracies occurred from time to
time. Therefore, my work required identification and determination of function,
origin, and cultural context of these objects. Unfortunately, no pre-war scientific
documentation survived in Łódź. To this day, only few catalog cards of the Municipal Museum has survived. Luckily, there still exists an inventory book including
the records of consecutively acquired artifacts. Regrettably, their descriptions and
substantive data are very general. Apart from the book, thanks to special interests
of Professor Jażdżewski in the Museum archives, part of the materials concerning acquisition of these exhibits was preserved. They include a correspondence
with contractors, lists of objects transmitted or proposed for purchase, and so on.
Considerable number of documents of this type I also found in the State Archives
in Łódź. This is because this institution keeps the records concerning activities
of the City of Łódź Office which financed the purchase of exhibits for the Municipal Museum of Ethnography. Thanks to many years of searching, comparative
studies, biographical, archival and library research I managed to create a general
characterization of the collection and determine the nature of a number of original
sets acquired by the Museum from Polish travelers, fieldworkers of non-European
countries, emigration activists, and overseas settlers. Results of this research were
discussed in several articles as well as in my book devoted to some popularizing
activities of the Maritime and Colonial League and individuals associated with it35.
Sadly, I was constantly aware that it was impossible to present a complete history
of this collection. Files concerning Leipzig purchases were brief and included no
further details on the origin of artifacts listed in order to be sold. Thus, my work
resembled a private detective investigation, but at the same time it gave me a great
deal of satisfaction. I can still recall the moments of joy I experienced when some
facts finally began to fit together, when a piece of information earned, rummaged
or found by accident explained the function or origin of an exhibit which lacked
the cultural context until that day36. We should remember that in the 80s and 90s of
the 20th century Internet was something rather rare, and so our consults were based
on photos sent by post, and determining the function of an artifact lacking provenience, originating from Asia, Africa or America required many hours of comparative research in libraries and museums.
Nonetheless, all that time I had a feeling that I only work with a section of the
surviving collection. I hoped that at least some part of the collection lost during
World War II had survived after all. The more so because the matter of these exhibits would come back every now and then. In the 90s I personally prepared, for our
35
Compare the list of publications listed in the footnote number 3.
The topic of ways and methods of scientific description of such collections is discussed in my
book: Pośród zabytków z odległych... . And I also raised this problem during an international conference: Euroqual. “International Perspectives in Qualitative Research Methods”, London, 4-6 May
2010, in my speech: On Qualitative Methods in Studies in the History of Science.
36
254
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Hope dies last. Non-European ethnographic collection of the Łódź…
Ministry of Culture, copies of the documentation concerning efforts undertaken
so far to recover deported objects. Years passed, I no longer work in the Łódź museum, but the collection I left there still remains in the scope of my vivid research
interests.
Therefore, I was very happy to receive a letter from Mrs. Beate Hermann who
was instructed to describe the Łódź collection located in Göttingen. In 2011, she
wrote me to ask for consults on the history of acquisition of objects by their original buyers – travelers, collectors, settlers37. She also sent me a number of photos
from a presentation that accompanied her speech in 2011 at a conference in Hanover on the Nazi plundering in Poland38. And there, after more than 20 years of
research, I had before my very eyes a clear evidence that the collection, in which
survival I almost began to doubt, truly existed. What is more, texts contained in
those photographs indicated that the collection itself as well as its accompanying
documentation could significantly allow the verification of my previous research.
In fact, there I found information about obtaining by the Łódź Museum exhibits
from people who were potentially supposed to cooperate with J. Manugiewicz, and
whose collections had not been recorded in the above-mentioned inventory book
of the Museum (for instance, Kamil Giżycki). This confirmed my own and my colleagues` belief that before German occupation the Łódź Museum earned collections
with no pre-war inventory or seized artifacts in a deposit which documentation was
missing. The subject involved me so strongly that I suggested a visit and on-site
consultations (my university agreed to finance this stay). Initially, we agreed that
my arrival would be combined with a lecture on the history and characteristics of
the pre-war collection as well as actions undertaken by J. Manugiewicz. Sadly, my
trip to Göttingen did not take place. The concelation of these plans was justified by
my lack of knowledge of the German language and my proposal to give the lecture
in English. In my opinion these were not justifiable reasons39.
I felt genuinely disappointed. I do not wish to consider here the reasons for
such actions performed by people who are today in charge of the Łódź collection.
They are incomprehensible to me. After some time I came across an article by
Mrs. Herman concerning the collection stored in Göttingen, in which we can find
a number of references to my research and publications, but the text contains some
inaccuracies concerning, for example, dating as well as simplified interpretation
of the character of cooperation between collectors and the Łódź Museum40. In the
most part, these inconsistencies appear to result from superficial reading of my
book, associated with, as I presume, some translation difficulties and the fact that
37
The correspondence is stored in the archives of the author. (07.10.2011–07.12.2014).
It was the annex to one of the letters (07.10.2014). The conference focused on the Nazi plundering in Poland. Hannoversches Symposium 09.05.2011–11.05.2011: NS-Raubgut in Bibliotheken,
Museen und Archiven. The paper was entitled: Die Göttinger “Sammlung Ethnographische Lodz” als
Zeugin polnischer und deutscher Zeitgeschichte.
39
Correspondence of December 2011.
40
B. Herrmann, Die Göttinger Ethnographische…, in: NS-Raubgut in Museen…, ed. R. Dehnel,
pp. 241–257.
38
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
255
Anna Nadolska-Styczyńska
the researcher failed to reach all the studies on the subject41. Perhaps, our planned
meeting, which never took place, would allow to avoid these inaccuracies. At present, the Institute in Göttingen officially confirms its ownership of a collection repurchased from Leipzig but originally coming from Łódź. Since 2012, one can find
a list of these objects on the website of the lost art works42. It includes 345 items,
which is another proof confirming estimated character of the data included in the
lists and sales documents of exhibits in the Grassi Museum. Some (13) notes had
photos attached. Nonetheless, the list contains no specific data or names of collectors, so for my research it is not especially useful. It would be much better to see
these artifacts and their documentation as well as Polish markings informing about
the origin and date of purchase.
Time flies, as they say, and probably I will never finish describing the collection created by J. Manugiewicz. To me it is still a collection almost lost. Of course,
I feel great relief and joy knowing that it physically exists, that not all of the lost
collection was destroyed in the turmoil of war. However, to me, as a researcher of
its pre-war history, it still remains almost inaccessible. Nonetheless, I still have
hope (as it dies last) that perhaps someday someone will finally gain access to
this set of exhibits and manage to verify the results of my research, bringing back
a complete picture of the collection created in the Łódź Museum by J. Manugiewicz for the history of Polish museology, and giving a detailed description of what
has survived until today43.
Keywords: museology, ethnology, history of a museum collection
Translated from Polish: Anna Seweryn
Nadzieja umiera ostatnia. Pozaeuropejska kolekcja Miejskiego Muzeum
Etnograficznego w Łodzi jako przykład kolekcji nie w pełni utraconej
Artykuł dotyczy historii etnograficznej kolekcji pozaeuropejskiej Miejskiego Muzeum
Etnograficznego w Łodzi (obecnie Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi) pochodzącej z lat 1911–1939. Autorka od wielu lat prowadzi badania nad historią i charakterystyką tego zbioru. Powstał on jako rezultat współpracy Jana Manugiewicza – wieloletniego
dyrektora tego muzeum z polskimi podróżnikami i kolekcjonerami, którzy odsprzedawali,
oddawali w depozyt albo ofiarowywali swoje zbiory tej placówce. Jan Manugiewicz podejmował także współpracę z osobami zaangażowanymi w latach 30. XX wieku w działania
gospodarcze i osadnicze w Afryce, sugerując, jakie obiekty należy lub warto zebrać do
łódzkiej kolekcji. Podczas II wojny światowej Łódź znalazła się w obszarze Rzeszy Nie41
N. Cieślińska-Lobkowicz also mentions this problem: Łowy i dyplomacja..., p.149.
Compare: http://www.lostart.de/Webs/DE/Datenbank/ObjektgruppeFund.html?cms_param
=OBJGRP_ID%3D25774%26page%3D0#id4440_eobjliste, access: 03.2015.
43
This hope gets animated by information from the article by N. Cieślińska-Lobkowicz about
a declaration made by a curator of the collection kept in Göttingen museum, stating readiness to take
on the next phase of discussions on possible return of the described collection to the parent – Łódź
Museum: N. Cieślińska-Lobkowicz, Łowy i dyplomacja..., p. 155.
42
256
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Słowa kluczowe: muzeologia, etnologia, historia kolekcji muzealnej
L’espoir meurt en dernier. Collection ethnographique non-européenne
du Musée municipal d’ethnographie de Łódź comme exemple de collection
pas complètement perdue
L’article porte sur l’histoire de la collection ethnographique non-européenne du Musée
Ethnographique Municipal de Łódź (aujourd’hui : Musée d’archéologie et d’ethnographie
de Łódź), datant des années 1911–1939. Depuis de nombreuses années l’auteur conduit des
recherches sur l’histoire et les caractéristiques de cette collection. Cette dernière fut le fruit
de la coopération entre Jan Manugiewicz – directeur inamovible du Musée et les voyageurs
et les collectionneurs polonais qui revendaient, laissaient en consigne ou bien offraient
leurs collections à l’établissement. Jan Manugiewicz collaborait aussi avec des personnes
impliquées dans les années trente du XXe siècle dans des activités économiques et de colonisation en Afrique, en suggérant quelles pièces devraient se retrouver dans la collection
de Łódź. Pendant la Seconde Guerre mondiale Łódź faisait partie du Reich allemand. Les
autorités allemandes ont en partie détruit les collections ethnographiques polonaises, alors
que les collections non-européennes furent revendues aux autres musées du Reich. Dans
les années soixante du XXe siècle le musée réussit à récupérer une partie de la collection,
qui se trouvait dans le Musée Grassi à Leipzig. Il était cependant très difficile d’obtenir
des informations pertinentes sur le lot manquant. Il y a quelques années l’un des musées
allemands a reconnu que sa collection contenait un ensemble de pièces provenant de Łódź.
Cela a ouvert de nouvelles perspectives pour la recherche sur la collection et son histoire.
L’auteur tente de trouver une réponse à la question si et dans quelle mesure la nouvelle
situation permettra de vérifier les résultats actuels de la recherche sur l’histoire et les caractéristiques de la collection.
Hope dies last. Non-European ethnographic collection of the Łódź…
mieckiej. Władze niemieckie częściowo zniszczyły polskie kolekcje etnograficzne, a zbiory pozaeuropejskie odsprzedały do innych muzeów w Rzeszy. W latach 60. XX wieku
udało się odzyskać część zbioru, jaka znajdowała się w Grassi Museum w Lipsku. Na temat
pozostałej partii kolekcji trudno było uzyskać jakieś wiążące informacje. Kilka lat temu
jedno z muzeów niemieckich przyznało, że w ich zbiorach znajduje się zespół obiektów
pochodzących z Łodzi. Fakt ten otworzył nowe perspektywy badań nad omawianą kolekcją
i jej dziejami. Autorka stara się uzyskać odpowiedź na pytanie: czy i w jakim stopniu nowa
sytuacja pozwoli na weryfikację dotychczasowych efektów badań nad historią i charakterystyką zbioru?
Mots-clés: muséologie, ethnologie, histoire de la collection du musée
Надежда умирает последней. Внеевропейская этнографическая
коллекция Городского этнографического музея в Лодзи
в качестве примера коллекции не полностью потерянной
Статья посвящена истории этнографической внеевропейской коллекции Городского этнографического музея в Лодзи (ныне Музей археологии и этнографии в Лодзи)
в 1911–1939 гг. Автор с многих лет исследует историю и характеристику этой коллекции. Она была создана в результате сотрудничества Яна Манугевича – долгосрочного
директора этого музея, с польскими путешественниками и коллекционерами, которые перепродавали, дали в депозит или передали свои коллекции этому институту.
Ян Манугевич предпринимал также сотрудничество с людьми, которые в 30-х годах
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
257
Anna Nadolska-Styczyńska
258
были вовлечены в экономическую и поселенческую деятельность в Африке, подсказывая какие объекты надо или стоит собрать для коллекции в Лодзи. Во время Второй мировой войны Лодзь нашлась на территории Третьего рейха. Немецкие власти
частично разрушили польские этнографические коллекции, а внеевропейскую коллекцию перепродали другим музеям в Рейхе. В 60-х годах ХХ века удалось вернуть
часть коллекции, которая находилась в Музее Грасси в Лейпциге. На тему остальной
партии коллекции трудно было получить достоверную информацию. Несколько лет
тому назад один из немецких музеев признал, что в их коллекции содержится комплекс объектов из Лодзи. Это открыло новые перспективы для исследования данной
коллекции и ее истории. Автор пытается найти ответы на вопрос, позволит ли и в какой степени новая ситуация проверить эффекты существующих исследований по
истории и характеристике набора?
Ключевые слова: музееведение, этнология, история коллекции музея
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Recenzje,
eseje
recenzyjne,
artykuły
recenzyjne,
noty
recenzyjne
Patrycja Operacz
Waldemar Rogowski,
„Dylematy liberalizmu.
Wokół myślenia politycznego
Józefa Tischnera”
Postać Józefa Tischnera stała się znana w latach siedemdziesiątych ubiegłego
wieku. Niemalże od samego początku „filozofowania” Tischner skupił się na pojęciu wolności, ładzie społecznym, etyce, miłości, sumieniu, komunizmie i Kościele1. Sam o sobie mówił: „Czasami się śmieję, że najpierw jestem człowiekiem[,]
potem filozofem, potem długo, długo nic, a dopiero potem księdzem”2. O swoim
stosunku do polityki powiedział kiedyś: „Mówią o mnie bardzo różnie – jedni,
że wywodzę się z prawicy, inni, że z lewicy, a ja jestem z Łopusznej (…). Moim
ideałem jest mój sąsiad, który pięć procent swojej wyobraźni poświęca polityce,
pięćdziesiąt procent [–] zwierzynie, która się przechadza po lesie, a resztę – przechadzającym po wsi dziewczętom. U mnie proporcje układają się podobnie z tym,
że ja jeszcze w tym wszystkim znajduję miejsce dla Pana Boga”3.
Waldemar Rogowski – adiunkt na Wydziale Humanistycznym i Nauk Społecznych Wyższej Szkoły Demokracji w Grudziądzu, który swoje zainteresowania naukowe koncentruje wokół problematyki filozofii i polityki, nowych ruchów społecznych i wzajemnych relacji pomiędzy chrześcijaństwem a polityką, szczególnie
w warunkach transformacji ustrojowej4 – za główny cel książki pt. Dylematy liberalizmu. Wokół myślenia politycznego Józefa Tischnera wyznaczył próbę zarysowania myślenia politycznego krakowskiego księdza w oparciu o analizę jego
publikacji i wypowiedzi (s. 9)5. W pięciu rozdziałach autor opisał stosunek Józefa
1
W. Bonowicz, Alfabet Tischnera, Kraków 2012.
Tenże, Kapelusz na wodzie: Gawędy o księdzu Tischnerze, Kraków 2010.
3
Tamże.
4
Wszelkie informacje o autorze pochodzą z informacji zamieszczonych w recenzowanej książce.
5
W. Rogowski, Dylematy liberalizmu. Wokół myślenia politycznego Józefa Tischnera, Toruń 2013,
320 s.
2
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
261
Patrycja Operacz
262
Tischnera do marksizmu, liberalnej demokracji w Polsce, wizję demokratycznego
społeczeństwa i państwa oraz wpływ „Solidarności” na myślenie polityczne krakowskiego filozofa.
Autor rozpoczyna rozważania od przedstawienia prawdy politycznej Józefa Tischnera jako antytezy wobec rzeczywistości społeczno-politycznej w czasie
komunizmu. Dążenie do zgodności jest jedną z najważniejszych cech człowieka,
w związku z czym państwo powinno budować dialog oparty na prawdzie politycznej. Krakowski filozof zgadzał się z definicją prawdy politycznej zaproponowanej
przez Heidegerra, według której zgodność wiązała się z fundamentalnym stosunkiem człowieka do świata i siebie samego. „Prawda jest tym, co uniwersalne” – pisał (s. 16). Dlatego pozostawał w opozycji do modelu panującego w Polsce przed
1989 rokiem. Sam komunizm dla krakowskiego księdza był wymiarem błędu antropologicznego, zdominowanym przez kłamstwo światopoglądowe. Zakłamanie
polityczne kreowało rzeczywistość, która służyła umacnianiu i legitymizacji władzy. Powstawała więc ideologiczna interpretacja prawdy je usprawiedliwiająca.
Podobnie jak Hegel, Tischner uważał, że język polityki może przyczyniać się do
rozproszenia nieprawdy (s. 20). Tym samym komuniści wytworzyli dwa przeciwstawne światy – komunistyczny i utożsamiany z zagrożeniem, imperialistyczny.
Reasumując, komunizm kreował ciągłą walkę o własne życie, podając nieprawdę
za prawdę (s. 30).
Krakowski filozof, pozostając w opozycji do tezy marksizmu głoszącej, że jednostka jest całokształtem stosunków społecznych, skupiał się na osobie człowieka, skłaniając tym samym ku myśleniu demokratycznemu, w którym istota ludzka
jest centrum wszystkich odniesień i działań (s. 48). W marksizmie człowiek miał
pełnić rolę małej cząstki w olbrzymiej maszynie (społeczeństwie). Taka postawa
pozwalała na ubezwłasnowolnienie jednostki w zakresie politycznym i społecznym. W ten sposób komunizm stworzył nowy rodzaj człowieka – komunistę –
o agresywnym dyskursie politycznym. Tischner uważał, że Homo Sovieticus wywyższa cele społeczne nad celami jednostki i zatraca godność ludzką. Tymczasem
dla człowieka ważne są trzy czynniki: prawda, wolność i godność osobista (s. 53).
W swojej twórczości Tischner skupiał się i na istocie ludzkiej, i na normach współżycia ludzi oraz na wspólnocie. Negował tym samym antagonizm komunistyczny.
Tischner jako reprezentant chrześcijańskiej wizji istoty ludzkiej uważał, że „człowiek jest jednostką i członkiem ludzkiej społeczności i oba te aspekty są równie
fundamentalne dla jego bytu” (s. 56). Oznaczało to, że człowiek jest osobą, która
ma w sobie istotę, żyje w społeczeństwie i jest wobec niego autonomiczna. Taka
wizja przeciwstawia się poglądom personalistycznym reprezentowanym przez
Jacques’a Martitaina oraz Pierre Teilharda de Chardina (s. 58).
Drabina aksjologiczna Tischnera składała się z dobra, piękna i prawdy, a istota
ludzka kierowała się w życiu – jego zdaniem – wartościami i etyką. W marksizmie ważniejszy był materializm i antagonizm klasowy oraz odrzucenie religii,
a etyczne postępowanie równało się postępowaniu politycznemu, podczas gdy dla
Tischnera etyka opierała się na prawdzie i wolności. Krakowski filozof był zwoSpołeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Waldemar Rogowski, „Dylematy liberalizmu…
lennikiem własności prywatnej, która jego zdaniem prowadziła do suwerenności
i dawała możliwość korzystania z owoców własnej pracy. Zbyt ścisłe połączenie
pracy z polityką i państwem (jako głównym pracodawcą) spowodowało kryzys
ekonomiczny w socjalizmie (s. 63–81).
Krakowski filozof, uważał wolność za zarówno największą wartość, jak i ciężar dla człowieka, ciężar, który powoduje osamotnienie. Jego zdaniem ludzie,
aby uciec od niewoli w komunizmie, uciekali w religię lub szukali suwerenności
w podporządkowaniu się władzy. Tymczasem Tischner uważał, że wolność jest
sposobem istnienia dobra, czyli jest podstawową wartością społeczną. Nikt nie
może być wolny w samotności, a zanim człowiek odkryje swoją autonomię, odkrywa ją dzięki drugiemu człowiekowi – dodawał. Jednocześnie wolność jego zdaniem wiąże się z odpowiedzialnością – czyniąc coś, stajemy się odpowiedzialni za
innych (s. 97).
Od wielu stuleci trwa spór pomiędzy liberalizmem a myślą Kościoła. Dla Kościoła wolność jest realizowana w ramach duchowej wspólnoty, a nie w liberalnym
indywidualizmie. Spór ów spowodowany miał być obawą przed odejściem wiernych
z Kościoła, a liberalizm uważany był za worek, z którego mogły pochodzić wszystkie
grzechy nowożytności (s. 105). Do źródeł konfliktu między obiema ideami zalicza
się niewłaściwe –zdaniem Kościoła – wykorzystanie przez człowieka idei wolności
oraz obawę przed erozją więzi społecznych w liberalizmie. Tischner (wraz z Dzielskim) opowiadał się za dialogiem pomiędzy liberałami a Kościołem, ponieważ etyka
kształtuje człowieka przyzwoitego bez oglądania się na kwestie polityczne. Krakowski filozof sam siebie uważał za liberała, nawoływał do głosowania na partie liberalne, a samego Pana Boga zaliczył w poczet liberałów (s. 120).
Dla Tischnera etos demokratyczny to pokój społeczny, wolność i bezpieczeństwo obywateli, a prawda, sprawiedliwość, wierność, uczciwość pomaga go odnaleźć (s. 122). W idei chrześcijańskiej znane było poszukiwanie idealnego modelu
państwa, które miało opierać się na etyce (św. Augustyn, Tomasz z Akwinu). Weber wyróżnił dwie etyki – przekonań i odpowiedzialności, które Tischner uzupełnił
o odpowiedzialność w pierwszym przypadku indywidualną, w drugim – społeczną (s. 125). Krakowski ksiądz oparł etos demokratyczny na solidarności sumień,
a etykę polityczną – na płaszczyznach wzajemnego obcowania osób i idei. Podstawowym problemem, zdaniem Tischnera, było wychowanie wyborcy, od którego
zależał poziom elit politycznych (s. 136).
Krakowski filozof uważał, że wszelkie rządy prawa, wolność polityczna oraz
gospodarcza wyrastają z korzeni chrześcijańskich i są zbieżne z chrześcijańską wizją osoby. Tymczasem Kościół posługiwał się wolnością eklezyjną, która polegała
na poddaniu się instytucji kościelnej, a także powierzeniu swojej wolności: regulaminom, statusom, obyczajom, które pomagały budować świętość, a w rzeczywistości powodowały strach przed byciem sobą. Po upadku komunizmu Kościół
włączył się do polityki, tworząc politykę religijną, której sprzeciwiał się Tischner.
Nie chodziło w niej o rządy prawa, lecz o władzę władcy. Krakowskiego księdza
niepokoiło uleganie przez Kościół pokusom władzy. Tischner uważał, że jeśli ktoś
263
Patrycja Operacz
264
myli sprawy laickie z sakralnymi, to ryzykuje, że jego wiara wejdzie na błędną
drogę i stanie się fałszywa. Takie działanie niosło ze sobą ryzyko ukościelnienia
postkomunistycznej rzeczywistości politycznej (s. 143–159).
Obywatelskość powinna pobudzać zdolności indywidualistycznego myślenia, argumentowania podczas debat i sporów politycznych oraz uczyć perswazji politycznej. Jednocześnie obywatel, opierając się na wzajemności, równouprawnieniu i szacunku, posiada umiejętności, które pozwalają na budowanie relacji z innymi ludźmi.
W ten sposób powstaje demokracja uczestnicząca (s. 170). Tischner opowiadał się za
demokracją, która łączy wątki obywatelskości liberalnej i komunitarnej.
Po upadku komunizmu w Polsce, zdaniem Tischnera, panowały: zasada odwetu, postawy konsumpcyjne, dwulicowość ideologiczna i brak odpowiedzialności
społecznej. To wszystko sprawiło, że trudno było budować społeczeństwo obywatelskie. Komunistyczny Homo Sovieticus był nie tylko pokorny wobec władzy, ale
i uzależniony od niej. Po upadku ZSRR stał się synonimem ucieczki od wolności
– człowiekiem biernym. Demokracja liberalna przyniosła pytanie o relacje między obywatelem a państwem. Tischner opowiadał się za powstaniem liberalizmu
dialogicznego, w którym wydzielał „my”, a odrzucał partykularyzm i subiektywizm. Wolność Tischnera wpisywała się w propozycję społeczeństwa otwartego
Karla Poppera, który uważał wolność polityczną za społeczny warunek życia ludzi
moralnie odpowiedzialnych. Dla krakowskiego filozofa gwarantem wolności człowieka była otwartość na dyskurs polityczny, pluralizm poglądów oraz ścieranie się
idei. Społeczeństwo powinno zawierać porozumienia z państwem i tworzyć z nim
pakt, co pozwoliłoby na odrzucenie przemocy. Dojrzałe relacje z władzą powodują
akceptację praw, które powinny być zgodne z ideą prawdy moralnej (s. 173–174).
Współczesny dyskurs nakierowany jest na ujęcie jednostki jako autonomicznego ontologicznie zjawiska społeczno-politycznego, w którym jednostkę uwalnia
się od więzi grupowych. Powoduje to brak zainteresowania sprawami publicznymi. Z drugiej strony indywidualizm jest podstawą w demokratycznym dyskursie
politycznym. Po rozpadzie ZSRR powstało społeczeństwo jednostek (określenie
Norberta Eliasa). Tischner uważa, że można być indywidualistą na tyle, by nie
przeszkadzać innym. Ten pogląd nawiązywał do komunitarystów (Ch. Taylor,
J. Rawls), którzy widzieli miejsce jednostki w więzach społecznych (Tischnerowskie „my”, m.in.: wspólna historia, porządek praw, język).
Republikańska wolność od dominacji stanowi pewną odmianę wolności pozytywnej – bliskiej Tischnerowi: im więcej mamy faktycznej wolności władzy
realizowanej w postaci rządzącej aktywności samorządowej, politycznej, społecznej, tym więcej mamy wolności pozytywnej. Tischner nie był republikaninem, ale
w jego myśli politycznej można odnotować pewne nawiązania do tego nurtu. Idea
wolności w republikanizmie polega na braku dominacji, a także wykorzystywaniu
wolności do celowego i świadomego rozwoju celów osobowościowych jednostki,
takich jak etyczne i społecznego uwrażliwienie na jakość otaczającej rzeczywistości społeczno-politycznej, która postrzegana jest jako dobro wspólne. Człowiek
w tej koncepcji realizuje się w sferze publicznej, kieruje się interesem wspólnym
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Waldemar Rogowski, „Dylematy liberalizmu…
i odnosi przy tym satysfakcję oraz korzyści osobiste. Ma prawo do godności, szacunku i rozumie odmienność innych obywateli. Debata polityczna prowadzi do
konsensusu, powodując harmonię społeczną. Takie ujęcie było bliskie koncepcji
tischnerowskiego dialogu jako narzędzia osiągania prawdy (s. 191–196). Tischner
dostrzegał potrzebę utrzymywania państwa na dystans względem obywatela. Duży
wpływ na jego poglądy miał Jan Paweł II, który pisał, że celem rozwoju społecznego jest dobro osoby we wspólnocie jako podstawowy wyznacznik dobra wspólnego. Problemem polskiego społeczeństwa po upadku komunizmu był resentyment
obecny w katolicyzmie, który stworzył w człowieku nieufność do wolności i potępiał tych, którzy mieli inne stanowisko moralne lub aksjologiczne, co utrudniało
budowanie społeczeństwa obywatelskiego (s. 199–200).
Józef Tischner, uważany za filozofa pracy, zbudował etos oparty na szacunku do wykonywanej czynności, porozumieniu oraz dialogu pracujących i pracodawców. Bezrobocie było dla Tischnera naturalnym zjawiskiem towarzyszącym
technicznemu rozwojowi, czyli utracie pracy właściwej na rzecz pracy pozornej.
Zarówno dla Kościoła, jak i Tischnera ważna była godność ludzka. Dla Kościoła
liczyła się –zdaniem autora – sprawiedliwa zapłata i podział zysku, dla Tischnera
– uczciwa i rzetelna praca na rzecz pracodawcy. Tischner popierał strajki, tylko
gdy nie wiązały się ze stratą ekonomiczną dla przedsiębiorstwa (s. 204–210). Krakowski filozof, podobnie jak Michael Novak, chciał rozwoju wolnych przedsiębiorstw, zaradności, inicjatywy, porządnej pracy i własności prywatnej (s. 211).
Wolny rynek uważał za nieprzewidywalny mechanizm fluktuacji podaży i popytu, w którym nie można narzucić ogólnego sterowania gospodarką oraz swobody
prowadzenia działalności gospodarczej jako przejawu ludzkiej wolności (s. 212).
Tischner (jak i Röpke) uważał przekonanie, że wolność gospodarcza i oparte na
niej społeczeństwo nie dają się pogodzić z postawą prawdziwie chrześcijańską, za
jedno z najbardziej niebezpiecznych niedopowiedzeń naszych czasów. Krakowski
filozof był jednym z nielicznych ludzi Kościoła, którzy w okresie transformacji
analitycznie i w sposób holistyczny postrzegali zmiany w przestrzeni ekonomicznej (s. 213–218).
Dialog dla Tischnera to wzajemna prezentacja poglądów politycznych oraz próba ich skonfrontowania w celu wypracowania wspólnego stanowiska (s. 220). Wynika z godności, wolności i równości w formowaniu opinii. Zdaniem teoretyków
umów społecznych dialog jest podstawą społeczeństwa i państwa oraz prowadzi
do konsensusu co do zasad życia społecznego. Tischner pozostawał pod wpływem
dialogu i idei przebaczenia Jana Pawła II. Uważał, że dialog jest niezbędny do
powstania demokracji, wiąże się z pokonywaniem przeszkód, przezwyciężaniem
lęków, usuwaniem uprzedzeń, cierpliwością, wynajdywaniem języka zrozumiałego dla obu stron. W dialogu jest też miejsce dla Kościoła – nie nakazującego, lecz
wspierającego go swym autorytetem i szacunkiem dla prawa oraz instytucji demokratycznych. Józef Tischner proponował prowadzenie dialogu z założeniem „mam
trochę racji” oraz budujemy państwo demokratyczne, tak jakbyśmy je wymyślali
(s. 228). Podstawą dialogu jest racjonalizm, który ustanawia, umacnia, realizuje
265
Patrycja Operacz
266
trwającą dłużej lub krócej, bogatszą lub uboższą duchową rzeczywistość międzyludzką zakreślającą istotny sens dialogicznej wzajemności osób. Cel dialogu określany przez idee liberalizmu nie jest klęską, lecz jej zwycięstwem (s. 233).
Fundamentem, na którym miał zostać zbudowany system polityczny, była –
zdaniem Tischnera – idea wolności, a Konstytucja powstrzymywała zapędy nieokiełzanych idealistów, którzy z miłości do człowieka niszczyli go. Po rozpadzie
komunizmu w Polsce należało budować nowe instytucje, reguły gry, odmienne
ośrodki kierownicze, społeczeństwo obywatelskie z wieloma partiami politycznymi i wolnymi mediami. Legitymizacja władzy następuje bowiem, gdy ludzie
uczestniczą w procesach demokratycznego kreowania instytucji państwa.
Według Tischnera właściwe funkcjonowanie państwa możliwe jest jedynie
wówczas, gdy system polityczny jest zdolny do wykreowania koordynujących się
wzajemnie ośrodków władzy. Państwo demokratyczne ma opierać się na sile społecznego poparcia, przedmiotem kultu jest prawo, celem państwa jest umacnianie
sprawiedliwości i ochrona obywateli przed samowolą władzy. Tischner wyróżnił
dwie formy legitymizacji władzy – pierwszą, elekcyjną w postaci konkurencyjnych wyborów, władzy dla zwycięzcy i drugą – jako uznanie przywództwa elit,
które spełniają pewną rolę lub misję.
Demokracja dla Tischnera miała opierać się na formalnych procedurach oraz
tkance wspólnotowej tożsamości narodowej, tradycji, zwyczajach i prawach człowieka. To przestrzeń symboliczna własnej cywilizacji oraz chrześcijańska koncepcja osoby ludzkiej gwarantowały – jego zdaniem – prawidłowe funkcjonowanie
procesów demokratycznych. Polityka miała być dobrowolną służbą, odpowiedzialnością za historię i wolą jej kształtowania (s. 219–260).
Dla Tischnera „Solidarność” była wcieleniem sprzeczności: związek polityczny
i niepolityczny, zawodowy i niezawodowy, rządziła krajem i nie rządziła krajem.
Głosząc kazanie do delegatów w 1981 roku, Tischner ukazywał konieczność stworzenia wolności w Polsce. Za czasu stanu wojennego prowadził apologię nadziei
– bez nadziei naród staje się więźniem miejsca i czasu, nadzieja wyzwala najpierw
psychicznie potem fizycznie, z nadziei rodzi się idea braterstwa (s. 271). Dość
krytycznie patrzył na etos „Solidarności” po latach, upatrując w nim destrukcję
idei. „Solidarność” przed 1989 rokiem bazowała na wspólnym wrogu oraz poszukiwaniu tożsamości. Po 1989 roku ludzie się nie zmienili, a „Solidarność” uległa
procesowi instytucjonalizacji. Sam Tischner był rozczarowany dalszym jej kształtem. Jego zdaniem „Solidarność”, wyrastając z religii, nie potrzebowała wroga, by
istnieć (s. 278–285).
Dużym walorem książki jest zestawienie poglądów Józefa Tischnera z poglądami innych filozofów, co daje obraz myślenia liberalnego. Jednocześnie warto
podkreślić, że są rozdziały, w których dominują poglądy innych myślicieli i czytelnikowi może brakować jednoznacznego poglądu Józefa Tischnera na dany temat.
Metodologia wybrana przez autora, polegająca na analizie publikacji i wypowiedzi
krakowskiego filozofa, została zachowana. Atutem recenzowanego tekstu jest brak
komentarza autora, dzięki czemu książka jest dziełem o myśleniu politycznym na
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Waldemar Rogowski, „Dylematy liberalizmu…
temat liberalizmu, w którym główną rolę odgrywają poglądy Józefa Tischnera. Jest
to kompleksowe podejście do tematu. O walorach książki Waldemara Rogulskiego stanowią głównie: precyzyjność podjętej tematyki, poziom naukowy, spójność
podrozdziałów i rozdziałów z tematem pracy. Uznanie budzi również powiązanie
tematów i myśli Józefa Tischnera z wypowiedziami innych myślicieli oraz interesująca treść poszczególnych podrozdziałów.
Książka jest dobrze napisanym „przewodnikiem” po myśli politycznej krakowskiego filozofa. Ważne, że autor prezentuje pojęcia z zakresu polityki w szerokim
kontekście i nie zniekształca samej myśli krakowskiego księdza. Walorem publikacji jest ukazanie Tischnera nie jako filozofa zaszufladkowanego w jednym konkretnym nurcie filozoficznym, lecz przedstawienie jego twórczości jako filozofii samej
w sobie – posiadającej elementy myślenia góralskiego, ekonomicznego i chrześcijańskiego, myślenia człowieka, który filozofem był sam w sobie, i zabiegał przede
wszystkim o dobro, prawdę i wolność. Z pełnym przekonaniem książkę można zarekomendować wszystkim polskim Czytelnikom zainteresowanym problematyką
liberalizmu politycznego oraz twórczością Józefa Tischnera.
267
Klaudia
Wolniewicz
„Zapomniane miejsca,
zapomniani ludzie.
Restrukturyzacja
ekonomiczna
a zmiana kulturowa”,
red. Kazimiera Wódz
Przedstawiona publikacja1 jest przede wszystkim raportem z badań przeprowadzonych w ramach projektu SPHERE pt. Space, place and the historical and
contemporary articulations of regional, national and European identities through
work and community in areas undergoing economic restructuring and regeneration, który był realizowany w latach 2008–2011 w Polsce (Ruda Śląska i Będzin),
Niemczech (Norymberga), Francji (Corbeil-Essonnes w okręgu Evry), Hiszpanii
(Elda i Alcoy), Turcji (Zonguldak) oraz Wielkiej Brytanii (Barnsley). W badaniach
polskich uwzględniono wewnętrzne zróżnicowanie województwa śląskiego i badaniami zostały objęte dwa miasta: w części śląskiej – Ruda Śląska; w części zagłębiowskiej – Będzin.
Punktem wyjścia dla projektu SPHERE jest założenie, że transformacja życia ekonomicznego w dawnych okręgach przemysłowych prowadzi do istotnych
przemian kulturowych. Zarówno w Polsce, jak i w innych częściach Europy wraz
z ekonomiczną restrukturyzacją i deindustrializacją dokonał się proces erozji tradycji kulturowych zakorzenionych w przemysłowej historii regionów. W projekcie
ukazano różne sposoby doświadczania i opisu procesów restrukturyzacji. Za cel
szczegółowy analiz obrano określenie wpływu przemian ekonomicznych na przekształcanie się poczucia więzi z miejscem, z „ojczyzną prywatną” i ich znaczenie
dla indywidualnej „historii” i społecznej przynależności.
1
Zapomniane miejsca, zapomniani ludzie. Restrukturyzacja ekonomiczna a zmiana kulturowa,
red. K. Wódz, Katowice 2013, 288 s.
268
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
„Zapomniane miejsca, zapomniani ludzie…
Autorzy książki zgromadzili pokaźny materiał źródłowy, na który składają się:
dane statystyczne, programy rządowe restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego, polskie i zagraniczne monografie, artykuły naukowe, fotografie pochodzące
ze źródeł zastanych i wywołanych na potrzeby polskiego projektu, ale również
fotografie pochodzące z projektów realizowanych w pozostałych miastach partnerskich. Z pewnością na uznanie zasługuje mnogość wykorzystanych metod badawczych, m.in. state of Art, wtórna analiza statystyczna, analiza dyskursu politycznego, indywidualne wywiady pogłębione, zogniskowane wywiady grupowe, badania
reprezentacji kulturowych regionu oraz dokumentacja fotograficzna.
Publikacja jest pracą zbiorową kilku autorów-realizatorów projektu: Moniki
Gnieciak, Krzysztofa Łęckiego, Macieja Witkowskiego, Jolanty Klimczak-Ziółek,
Danieli Dzienniak-Puliny, Piotra Kulasy, Witolda Mandrysza, Pawła Ćwikły oraz
Barbary Słani pod redakcją Kazimiery Wódz (kierowniczki projektu).
Publikacja składa się z wprowadzenia, czterech części (13 rozdziałów) oraz
zakończenia. Na końcu został zamieszczony Aneks Stare dzielnice robotnicze
miast województwa śląskiego w badaniach socjologicznych. Historia pewnego badawczego projektu oraz zdjęcia plansz z wystawy projektu SPHERE. Do książki
dołączono płytę CD z planszami z wystawy zdjęciowej realizowanej w ramach
projektu SPHERE.
Opisywana publikacja jest cennym źródłem wiedzy o zmianach, jakie zaszły na
Śląsku, o percepcji tych zmian przez mieszkańców badanych obszarów i obserwatorów zewnętrznych. Młodzi badacze z pewnością docenią mnogość wykorzystanych metod badawczych.
269
Autorzy
Èlnaz S. Baktygulov; doktorant w Instytucie Filozofii i Badań Polityczno-Prawnych Narodowej Akademii Nauk Republiki Kirgiskiej.
Adam Burakowski, dr; historia, nauki o polityce; adiunkt w Instytucie Studiów
Politycznych Polskiej Akademii Nauk.
Magdalena Chybowska; kulturoznawstwo, nauki o mediach; absolwentka Wydziału Lingwistyki Stosowanej i Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych
Uniwersytetu Warszawskiego.
Balázs Dobos, dr; nauki o polityce; pracownik naukowy Instytutu Mniejszości
Narodowych Centrum Nauk Społecznych Węgierskiej Akademii Nauk.
Bolot S. Džamankulov, dr; nauki ekonomiczne; kierownik oddziału w Instytucie
Gospodarki Narodowej Akademii Nauk Republiki Kirgiskiej.
Iwona Gołębiewska; doktorantka na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu
Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.
Dina K. Imanbaeva; historia, nauki prawne; doktorantka w Instytucie Filozofii i Badań Polityczno-Prawnych Narodowej Akademii Nauk Republiki Kirgiskiej.
Dariusz Jarosz, prof. dr hab.; historia; profesor w Instytucie Historii im. Tadeusza
Manteuffla Polskiej Akademii Nauk.
Jānis Krēķis; doktorant na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Łotewskiego.
Alexandr Mancev; doktorant na Wydziale Nauk Politycznych Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora.
Piotr Motyka; psychologia; doktorant na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Anna Nadolska-Styczyńska, dr hab.; etnologia; adiunkt w Katedrze Etnologii
i Antropologii Kulturowej Wydziału Nauk Historycznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Patrycja Operacz; ekonomia, wschodoznawstwo; doktorantka na Wydziale
Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Bolesław Piasecki; nauki o polityce, nauki o bezpieczeństwie; doktorant na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Arkadiusz Rosiński; nauki o polityce; doktorant na Wydziale Nauk Politycznych
Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora.
Rahat D. Stamova, dr hab.; filozofia; wiodący pracownik naukowy Instytutu Filozofii i Badań Polityczno-Prawnych Narodowej Akademii Nauk Republiki Kirgiskiej.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
271
Autorzy
Elżbieta Szymańczuk; nauki o polityce; absolwentka Wydziału Politologii i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Gilles Vergnon, dr hab.; historia; adiunkt w zakresie historii współczesnej w Sciences
Po Lyon (Francja)
Klaudia Wolniewicz; nauki o polityce publicznej; doktorantka na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Agnieszka Wrońska; nauki o polityce, nauki o mediach; doktorantka na Wydziale
Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Bartłomiej Zdaniuk, dr; nauki o polityce; adiunkt w Instytucie Nauk Politycznych
Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
272
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Authors
Èlnaz S. Baktygulov; PhD candidate at the Institute of Philosophy and Political-Legal Research, National Academy of Sciences of the Republic of Kyrgyzstan.
Adam Burakowski, PhD; history, political science; assistant professor at the Institute of Political Studies, Polish Acandemy of Sciences.
Magdalena Chybowska; cultural studies, media studies; graduate of the Faculty
of Applied Linguistics and the Faculty of Journalism and Political Science, University of Warsaw.
Balázs Dobos, PhD; political science; researcher at the The Minority Studies Institute, Centre for Social Sciences, Hungarian Academy of Sciences.
Bolot S. Džamankulov, PhD; economy; head of department in the Institute of
Economics, National Academy of Sciences of Kyrgyz Republic.
Iwona Gołębiewska; PhD candidate at the Faculty of Humanities, Kazimierz
Wielki University in Bydgoszcz.
Dina K. Imanbaeva, PhD candidate at the Institute of Philosophy and Political-Legal Research, National Academy of Sciences of the Republic of Kyrgyzstan.
Dariusz Jarosz, professor, PhD, HD; history; professor at the The Tadeusz Manteuffel Institute of History, Polish Academy of Sciences.
Jānis Krēķis; PhD candidate at the Faculty of Social Sciences, University of
Latvia in Riga.
Alexandr Mancev; PhD candidate at the Faculty of Political Science, Pułtusk
Academy of Humanities named after Aleksander Gieysztor.
Piotr Motyka; psychology; PhD candidate at the Faculty of Journalism and Political Science, University of Warsaw.
Anna Nadolska-Styczyńska, PhD, HD; ethnology; assistant professor at the Department of Ethnology and Cultural Anthropology of the Faculty of History,
Nicolaus Copernicus University in Toruń.
Patrycja Operacz; economy, eastern studies; PhD candidate at the Faculty of
Journalism and Political Science, University of Warsaw.
Bolesław Piasecki; political science, security studies; PhD candidate at the Faculty
of Journalism and Political Science, University of Warsaw.
Arkadiusz Rosiński; political science; PhD candidate at the Faculty of Political
Science, Pułtusk Academy of Humanities named after Aleksander Gieysztor.
Rahat D. Stamova, PhD, HD; philosophy; leading researcher at the Institute of
Philosophy and Political-Legal Research, National Academy of Sciences of the
Republic of Kyrgyzstan.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
273
Authors
Elżbieta Szymańczuk; political science; graduate of the Faculty of Political
Sciences and International Studies, Nicolaus Copernicus University in Toruń.
Gilles Vergnon, PhD, HD; history; dr hab.; historia; associate professor in contemporary history at Sciences Po Lyon (France).
Klaudia Wolniewicz; public policy studies; PhD candidate at the Faculty of Journalism and Political Science, University of Warsaw.
Agnieszka Wrońska; political science, media studies; PhD candidate at the Faculty
of Journalism and Political Science, University of Warsaw.
Bartłomiej Zdaniuk, PhD; political science; assistant professor at the Institute
of Political Science, Faculty of Journalism and Political Science, University of
Warsaw.
274
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Auteurs
Èlnaz S. Baktygulov; doctorant à l’Institut de philosophie et d’études politico-juridiques de l’Académie nationale des sciences de la République kirghize.
Adam Burakowski, docteur; histoire, sciences politiques; maître de conférences
à l’Institut d’études politiques de l’Académie polonaise des sciences.
Magdalena Chybowska; études culturelles, sciences des médias; diplômée de la
Faculté de langues appliquées et de la Faculté de journalisme et de sciences
politiques de l’Université de Varsovie.
Balázs Dobos, docteur; sciences politiques; chercheur auprès de l’Institut de minorités nationales du Centre de sciences sociales de l’Académie hongroise des
sciences.
Bolot S. Džamankulov, docteur; sciences économiques; chef de département
à l’Institut de l’économie nationale de l’Académie des sciences de la République kirghize.
Iwona Gołębiewska; doctorante à la Faculté des sciences humaines de l’Université Casimir le Grand de Bydgoszcz.
Dina K. Imanbaeva, doctorante à l’Institut de philosophie et d’études politico-juridiques de l’Académie nationale des sciences de la République kirghize.
Dariusz Jarosz, professeur des universités; histoire; professeur à l’Institut d’histoire Tadeusz Manteuffel de l’Académie polonaise des sciences.
Jānis Krēķis; doctorant à la Faculté de sciences sociales de l’Université de Lettonie.
Alexandr Mancev; doctorant à la Faculté de sciences politiques de l’Académie
des sciences humaines Aleksander Gieysztor de Pułtusk.
Piotr Motyka; psychologie; doctorant à la Faculté de journalisme et de sciences
politiques de l’Université de Varsovie.
Anna Nadolska-Styczyńska, docteur HDR; ethnologie; maître de conférences
à la Chaire d’ethnologie et d’anthropologie culturelle de la Faculté d’histoire de
l’Université Nicolas Copernic de Toruń.
Patrycja Operacz; économie, études orientales; doctorante à la Faculté de journalisme et de sciences politiques de l’Université de Varsovie.
Bolesław Piasecki; sciences politiques, sciences de la sécurité; doctorant à la Faculté
de journalisme et de sciences politiques de l’Université de Varsovie.
Arkadiusz Rosiński; sciences politiques; doctorant à la Faculté de sciences politiques de l’Académie des sciences humaines Aleksander Gieysztor de Pułtusk.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
275
Authors
Rahat D. Stamova, docteur HDR; philosophie; grand chercheur à l’Institut de philosophie et d’études politico-juridiques de l’Académie nationale des sciences de
la République kirghize.
Elżbieta Szymańczuk; sciences politiques; diplômée de la Faculté de politologie
et de relations internationales de l’Université Nicolas Copernic de Toruń.
Gilles Vergnon, docteur HDR; histoire; maître de conférences en histoire contemporaine à Sciences Po Lyon (France).
Klaudia Wolniewicz; sciences de la politique publique; doctorante à la Faculté de
journalisme et de sciences politiques de l’Université de Varsovie.
Agnieszka Wrońska; sciences politiques, sciences des médias; doctorante à la Faculté de journalisme et de sciences politiques de l’Université de Varsovie.
Bartłomiej Zdaniuk, docteur; sciences politiques; maître de conférences à l’Institut de sciences politiques de la Faculté de journalisme et de sciences politiques
de l’Université de Varsovie.
276
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
Авторы
Элназ С. Бактыгулов; аспирант Института философии и политико-правовых
исследований Национальной Академии Наук Кыргызской Республики
Адам Бураковски, кандидат наук; история, наука о политике; доцент в Институте политических исследований Польской Академии Наук.
Жиль Вернë, доктор наук; доцент в области современной истории в Sciences
Po Lyon (Франция).
Клаудя Волневич; наука о публичной политике; аспирантка Факультета журналистики и политических наук Варшавского университета.
Агнешка Вроньска; наука о политике, наука о СМИ; аспирантка Факультета
журналистики и политических наук Варшавского университета.
Ивона Голэмбевска; аспирантка на Гуманитарном факультете Университета
Казимира Великого в Быдгоще.
Балаж Добош, кандидат наук; наука о политике; научный сотрудник Института национальных меньшинств Центра общественных наук Венгерской
Академии Наук.
Болот С. Джаманкулов, кандидат наyк; экономическиe науки; заведующий
отделом Института экономики Национальной Академии Наук Кыргызской Республики.
Бартломей Зданюк, кандидат наук; наука о политике; доцент в Институте
политических наук Факультета журналистики и политических наук Варшавского университета.
Дина К. Иманбаева, аспирант Института философии и политико-правовых
исследований Национальной Академии Наук Кыргызской Республики
Янис Крекис; аспирант Факультета социальных наук Латвийского университета.
Александр Манцев; аспирант Факультета политических наук Гуманитарной
академии им. Александра Гейштора в Пултуске.
Пётр Мотыка; психология; аспирант Факультета журналистики и политических наук Варшавского университета.
Анна Надольска-Стычыньска, доктор наук; этнология; доцент в Кафедре
этнологии и культурной антропологии Исторического факультета Университета Николая Коперника в Торуни.
Патрыця Опэрач; экономика, востоковедение; аспирантка на Факультете
журналистики и политических наук Варшавского университета.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015
277
Авторы
Болэслав Пясэцки; наука о политике, наука о безопасности; аспирант Факультета журналистики и политических наук Варшавского университета.
Аркадюш Росиньски; наука о политике; аспирант Факультета политических
наук Гуманитарной академии им. Александра Гейштора.
Рахат Д. Стамова, доктор наук; философия; ведущий научный сотрудник
Института философии и политико-правовых исследований Национальной
Академии Наук Кыргызской Республики
Магдалэна Хыбовска; культуроведение, наука о СМИ; абитуриентка Факультета прикладной лингвистики и Факультета журналистики и политических наук Варшавского университета.
Эльжбета Шыманьчук; наука о политике; абитуриентка Факультета политологии и международных исследований Университета Николая Коперника
в Торуни.
Дарюш Ярош, доктор наук, профессор; история; профессор в Институте истории им. Т. Мантойфла Польской Академии Наук.
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (43)/2015