wydawnictwo jubileuszowe do pobrania

Komentarze

Transkrypt

wydawnictwo jubileuszowe do pobrania
ST E C KA , JADWIGA D Z I ERŻ Y Ń S KA , J Ó Z E F J Ó Z E F C Z YK, WO J C I E C H KOSTE C KI, STANISŁAW KOZYRSKI, JAC
Z, RO MAN SIKORA, T ERES A U JA Z DOWS KA, I WO NA U R BA Ń S KA / P : 15 MARCA 1973 // 61. P EP SI E/ T: VIC
IUS Z / R: C HRONICK I A D O L F/ S : W I Ś N I AK KA Z I M I E R Z / M : KA S Z Y C K I L UC JAN M./ O: HAL INA B IE LAW SKA,
Z OB I D OWICZ, JAC EK O PO LS K I , ROM A N S I KO RA, J E R Z Y T YC Z YŃ S K I , TE RE SA UJAZDOW SKA/ P: 9 C ZE RW
KA ZIMIE R Z OSTROW I CZ , RO MA N SI KO RA , M AR I NA S Z M AK - KO NA R S KA, TE RE SA UJAZDOW SKA/ P: 26 L IP
R Ż Y Ń S KA, M IECZ YS ŁAW JA N KOWS K I , J Ó Z E F J Ó Z E F C Z YK, J Ó Z E F KAC ZYŃSKI, JANUSZ KAPUŚC IŃSKI, MA
ÓWNA , RYSZAR D S Z ERZ EN I EW S K I , J E R Z Y T YC Z YŃ S K I , KAZ I M I E R Z ZIE L IŃSKI/ P: 10 L ISTOPADA 1973 //
G RU D N IA 1973/ / 6 6 . Ś LU B Y PAN I E Ń S K I E/ T: F R E D RO A L E K S AN D E R / R: PRZE GRODZKI IGOR/ S: JADW IGA
RON IEWSKA M AR Y NA / S : S Z ELI GA AN NA/ O : HA L I NA B U L I KÓWNA , ADOL F C HRONIC KI, J ÓZE F KAC ZYŃS K
CZ Y ŃS K I, TE R E SA U JA Z D OW S KA , KA Z I M I E R Z Z I E L I Ń S K I , TAD E U S Z ŻUC HNIE W SKI/ P: 16 MARCA 1974//
RYS ZARD M IC HALA K, T ERES A MU SI A Ł E K, TA D E U S Z O L E S I Ń S K I , R YS ZARD SZE RZE NIE W SKI, DANUTA SZU
BI G N IEW BR YCZKOW S K I , JA DW I GA D Z I E R Ż Y Ń S KA , K R YS T Y NA L I S KOWAC KA, SŁAWOMIR MATC ZAK, KAZ
SK I WO JCIE CH/ S: JA N KOW I A K WO J C I E C H / M : S Z C Z AWI Ń S K I B O G U SŁAW (OPR.)/ O: TADE USZ B ROŚ, J ÓZ
C: B I T T NE R ÓW NA BA RBA RA / O : HA L I NA B I E LAWS KA, TA D E U S Z B RO Ś, ZB IGNIE W B RYC ZKOW SKI, JADW IGA
A Z DOWS KA, TADEU S Z Ż U CH N I EW SK I / P : 3 1 PA Ź D Z I E R N I KA 1 9 7 4 / / 72. ZESZŁEGO LATA W CZUL I M SKU/
, DA NU TA SZUM OW I CZ , KA Z I MI ERZ Z I E L I Ń S K I / P : 2 3 L I S TO PADA 1 974// 73. M Ą Ż I Ż ONA / T: F RE DRO A
E WA/ S: SZE LIGA A N NA / M: Ż U K E DWAR D / C : KAP L I Ń S K I J E R Z Y / O: HAL INA B IE LAW SKA, TADE USZ B
S Z U MOWICZ, TADEU S Z Ż U CH N I EW I C Z / P : 2 3 L U T E G O 1 9 7 5 / / 7 5 . JA N KA ROL M ACI EJ W Ś CI EKL I CA/
ROMA N SIKORA, JA N S T RY J N I A K, DAN U TA S Z U M OWI C Z , T E R E S A U JAZDOW SKA/ P: 9 MAJA 1975 // 76. D
C H N IEWSKI/ P: 17 MA JA 19 7 5/ / 77 . PA RA DY/ T: P OTO C K I JAN / R : HANAOKA B E RNARD F ORD/ S: GRAJ EW
Ń SK I , / P: 6 W R ZEŚ N I A 19 7 5/ / 7 8 . R Z E ŹN I A/ T: M RO Ż E K S ŁAWO MIR/ R: KOROGID INNA/ S: KULA WACŁ
L E C KI , KAZIM IER Z MI G DA R, EU G EN IU S Z N OWAKOWS K I , Z D Z I S ŁAW JA N NOW IC KI, ROMAN SIKORA, ZOF IA S
I E Ś LAK, KR YSTYNA H EBDA , JA DWI GA JAWI C Z , J Ó Z E F KAC Z YŃ S K I , STANISŁAW KAMB E RSKI, MARIA KOB
P: 3 0 G RUDNIA 197 5/ / 8 1 . KO PE Ć/ T: JAN C Z AR S K I JAC E K / R : C H O I Ń SKA AL IC JA/ S: RÓŻYC KI ROMAN/ O: J
JÓ Z EF KAC ZYŃSK I , MA RI A KO BAR S KA, Z B I G N I E W M AK, R YS Z AR D MIC HALAK, KAZIMIE RZ MIGDAR, TE R
J E RZ Y B IE LE CKI , JÓ Z EF KACZ Y Ń SK I , W. M AT U S Z AK [ G ] , KA Z I M I E R Z MIGDAR, E L ŻB IE TA MIŁ KOW SKA, TE R
B DA , Z D ZISŁAW JA N N OW I CK I , JA N I NA S Z AR E K [ G ] , Z B I G N I E W M AK, DANIE L KUSTOSIK, ZOF IA SŁAB OSZ
SK I , JÓ Z EF KAC ZY Ń S K I , JA N KA ROW, J O LAN TA KO Z A K, A N D R Z E J P I ASE C KI, ANDRZE J WAL DE N [G]/ P: 16
AROW, Z BIGNIEW MA K, RYS Z A RD M I C HA LAK, KAZ I M I E R Z M I G DAR, E LŻB IE TA MIŁ OW SKA, JAN MIŁ OW SKI,
CZ KOW S KI, JER ZY G O Ł EMBI OW S KI , JADWI GA JARWI C Z , S TA N I S ŁAW KAMB E RSKI, J OLANTA KOZAK, RYSZ
: VO LMER HANNA / O : JERZ Y BI ELE C K I , K R YS T YNA H E B DA, J Ó Z E F KAC ZYŃSKI, RYSZARD MIC HALAK, KAZ
R I A / S : TĘCZA EWA / M: WO Ź N I A K TA D E U S Z / O : S TAN I S ŁAW B O R Y Ń, E WA ŁAW NIC ZAK, TADE USZ SOKO
K RYST Y NA HEBDA , J Ó Z EF KACZ Y Ń S K I , S TA N I S ŁAW KA M B E R S K I , B OHDAN ŁAZUKA [G], E L ŻB IE TA MIŁ OWS
LIKÓW NA , BAR BARA D EJMEK, J ERZ Y G O Ł E M B I OWS K I , E WA ŁAWN I C ZAK, RYSZARD MIC HALAK, KAZIMIE R
L A B RATOWICZ, J ERZ Y BI ELECK I , S TAN I S ŁAW B O R YŃ, BA R BARA D E JME K,J OLANTA DE MB IŃSKA, JADW IGA
I , L ES Z E K POLES S A , JA N PY JO R, HAL I NA RAB E N DA, S TAN I S ŁAWA SIE DL E C KA, TADE USZ SOKOŁ OW SKI, J
/ M : WO ŹNIAK TA D EU S Z / C: MI ROS ŁAWA K RA J E WS KA / P : 1 5 L I S TOPADA 1977// 94. M ORA L NOŚ Ć PAN
ACHO Ń S KA, ANDRZ EJ PI A S ECK I , DA R I A T RAFAN KOWS KA , K R YS T YNA W ÓJ C IK/ P: 3 GRUDNIA 1977// 95
NISŁAW KAM B ER SK I , RYS Z A RD MIC HALA K, KAZ I M I E R Z O S T ROWI C Z , L E SZE K POL E SSA, ANNA STUDE NT/
A / S : K R ZYSZTOFEK O LA F/ M: WO Ź N I A K TA D E U S Z / C : S T Ę P N I AK J E RZY/ O: ANDRZE J BAC ZE W SKI, AN
KI , AN D R ZE J PIAS ECK I , I RENA RYB I C KA , TAD E U S Z S O KO Ł OWS K I , ANNA STUDE NT, KRYSTYNA W ÓJ C IK/
NA BU LI KÓW NA, BA RBA RA D EMBI ŃS KA , JA DWI GA D R E N KOWS KA , K RYSTYNA FAL E W IC Z, J E RZY GOŁ E MB
A NNA S TUDENT, DA N U TA S Z U MOW I C Z , A L I NA Ś WI D OWS KA , ADAM WOLAŃC ZYK/ P: 28 MAJA 1978// 99
WYDAWNICTWO ZREALIZOWANE DZIĘKI WSPARCIU
WAŁBRZYSKICH ZAKŁADÓW KOKSOWNICZYCH „VICTORIA” S.A. GRUPA KAPITAŁOWA JSW
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
DY/
R/
EK/
CJA/
MO/
WI
DANUTA M AROSZ OPOWIEŚĆ Z I PIĘTRA”
“
Najt rudniej rozpoczą ć. Zwła s z c z a wte dy, k i e dy ch c i a łoby si ę t yl e pow i e dzi eć,
a pamięć w iel ol et nie j p ra cy p rz y n o s i opowi e ś c i i em o c j e, k t ór y ch n i e s po sób
zm ieścić we wst ępie j u b i le u s zowego wy d awn i c twa .
006
Cieszę się, że możemy o dd a ć w Pa ń s twa rę c e po d s u m owa ni e p i ęć d zi esi ęc i ol e t ni ej
dz iał al ności Teat ru Dra m a ty c z n ego w Wa łb rz y ch u , w t ym o st at ni ch dw u nast u
lat , kt óre miał am m o ż li wo ś ć ws półtwo rz y ć i k tó re, po z a l i c z ny m i rec enzj am i ,
nie doczekały się do tą d s pó j n ego op i s u . Dz i s i a j u z u p ełn i amy t ę l ukę z ud zi ał em
za proszonych aut oró w. Odd a j emy gło s k ry ty kom i b a dac zom , k t ó r z y pr ze z
os t at nie l at a przygl ą d a li s i ę p ra cy wa łb rz y s k i ego te a tru i ch oć by l i bl i s ko, n i gdy
nie st racil i meryt ory c z n ego dy s ta n s u i o s tro ś c i wi d zen i a. K r yt yc z ny kom ent ar z
za miast urodzinowej la u rk i – n a ty m n a m z a le ż a ło.
K iedy w 2002 roku wra z z Pi o trem Kru s z c z y ń s k i m ob j ęl i śmy dyrek c j ę t eat ru,
a przez nieszczel ne ok n a wla ty wa ł ś n i eg, wi e d z i eli ś my, że ni e będzi e ł at wo.
O bjęcie t eat ru po okre s i e „ ch wi lowe j z a p a ś c i ” , j a k p róbowa l i śmy j ą eufem i st yc z ni e
na zywać, jednocześni e bud z i ło lęk i i rra c j on a ln ą wi a rę, że s i ę ud a. „Z e w s zyst k i e go można zrobić mió d, po d wa ru n k i em , że j e s t s i ę p s z c zoł ą” – pow t a r z ał am sob i e,
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
wspierając m ło d ego dy rek to ra , k tó ry d z i ęk i swe j n i eby wa ł ej i n t ui c j i
ściągał do Wa łb rz y ch a m ło d e ta len ty : re ż y s e r s k i e, dram at op i sar s k i e
i akt orskie – d z i ś w du że j m i e rze tu z y pols k i ego t eat ru. D zi ęk i n asze j
wspól nej pra cy „Sz a n i aws k i ” s ta ł s i ę z a uwa żony i ro zpo znawa l ny w k raj u.
Rozpoczęl iśmy d i a log ze s połe c z n o ś c i ą wa łb rz y s k ą . M i eszk a ńcy znal eźl i
w t eat rze swo j e m i e j s c e, a my kon s ek wen tn i e p roponowa l i śmy t o, c zego
dot ąd nie zna li . Odwaga i kon s ek wen c j a p rz y świ e c a ły t a k że n asze j p racy
z Sebast ianem Ma j ews k i m , k tó ry w Wa łb rz y ch u pr zeł amy wa ł w s zel k i e
schemat y, t wo rz ą c n i epoko rny te a tr po s z u k i wa ń i ek s per y m ent u. O p ł ac i ł o
się, t eat r wy ra z i ś c i e wp i s a ł s i ę w p e j z a ż te a tra l n ej Pol s k i , w y gr ywa j ąc
kol ejne ranki n gi i n agro dy. Mi eli ś my n a uwa d ze, że t eat r musi by ć z aw s ze
krok przed wi d zem , a le n i e z a d a leko, by n i e st rac i ć z ni m kont ak t u .
Taka idea pr z y świ e c a ta k że dy rek c j i Pi o tra R a ta j c z ak a , k t ór y o d bl i s ko
dwóch sezon ó w tra k tu j e wi d z a , j a ko n i eo dłą c z nego i si l nego par t n era,
rozw ijając un i ę te a tru z pu bli c z n o ś c i ą .
Dzisiaj, po l a ta ch i n ten s y wn ego wy s i łk u ws z y s tk i ch p rac owni k ó w, m ogę
powiedzieć, że ud a ło n a m s i ę c o ś wy j ą tkowego. S t wor z yl i śmy Z E S P Ó Ł,
kt óry ma po c z u c i e ws póln o ty i o d powi e d z i a ln o śc i z a w y prac owa ną
art yst yczną m a rkę. Ze s pół, k tó ry n i e bo i s i ę w y zwa ń ani w y sok i ch
wymagań – s tawi a ny ch p rze z i n ny ch i n a rz u c a ny ch sob i e.
007
Z cał ą odpowiedzial n o ś c i ą m ogę s twi e rd z i ć, że Te a tr Dra m a t yc z ny pr z ył ąc z ył si ę
008
do zmiany wizerunkowe j Wa łb rz y ch a i p rzeła my wa n i a s t ereot ypu m i ast a-koszma ru, skazanego na n i eby t, po ra ż kę i kom plek s y. Zm i en i ł si ę t ak że w i ze runek
sa mego t eat ru, kt óry w wy n i k u po d e j m owa ny ch d e cy z j i a r t y st yc z ny ch o raz ge ne ral nych remont ów,
s ta ł s i ę m i e j s c em n owo c ze s ny m i p r z yj azny m – j a sny m
se rcem miast a. Ta zm i a n a m a ta k że swó j h u m a n i s ty c z ny pr zek a z: w i ara w s i ebi e
i tyt aniczna praca m a j ą s p rawc z ą m o c. Ni e woln o s i ę b a ć.
Jeszcze życzenia dl a Ju b i la ta . A by p rz y by wa ło Mu wi e r ny ch Wi d zów, ro sły kolejki przy bil et ow ych k a s a ch , bud że t po z wa la ł n a b e z p i ec z ny by t i swobo dną
dz iał al ność art yst yc z n ą . Ży c zę Te a trowi , a by p rze z n a j bl i ż sze 5 0 l a t t r wa ł b ez
na jmniejszej przerwy, n i e wy p rowa d z a ł s i ę z m i a s ta i wyob raźni ą mu t owa r z yszył .
W szyst kim P racown i kom , Twó rc om i Wi d zom ch c ę powi edzi eć j edno: d zi ęk u j ę.
I m oże jeszcze: do robo ty !
D anut a Marosz
“
M Ę C Z E N N I C Y ” M A R I U S V O N M AY E N B U R G , R E Ż Y S E R I A A N N A A U G U S T Y N O W I C Z
009
S P ISA NA TREŚĆ
010
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
011
OP OWIEŚCI Z E W NĘ TR ZNE :
SŁUCHANIE M I A STA / J OLA NTA KOWA L SKA
0 16
STOLICA / JOA NNA KRA KOW SKA
034
MÓJ WAŁBRZY C H/ MAC I E J NOWA K
040
P RAGNIENIE W YSPY / J OA NNA C RAW L E Y (DE R KAC Z E W )
046
OP OWIEŚĆ W E W NĘ TR ZNA :
OD P OCZĄTKU. HI STOR I A / KATA R ZY NA MI GDA Ł OW S KA
056
P OST SCRIP T UM/ DOROTA KOWA L KOW SKA
110
DUŻO CYFR:
50 LAT TEATRU W L I C ZBAC H
12 0
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
O/
PO/
WIE/
SCI/
ZEW/
NE/
TRZ/
NE
BUDYNE K TEATRU OKOŁO 1914 ROKU
014
015
J OLA NTA KOWALSKA SŁUCHANIE MIASTA”
“
Wał brzych l at 90. wy d awa ł s i ę m i a s tem po s ta pok a li p ty c z ny m . W pej zażu do016
ga sających koksowni i u n i e ru ch om i ony ch s z y bó w tk wi ł p a ral i żuj ący s mu t ek . O stat nią kopal nię zamk n i ę to w 1 996 rok u . Gó rn i cy d o s tawa l i o dpraw y i zac z ynal i
nowe życie. St arsi s z li n a wc ze ś n i e j s ze em e ry tu ry, k tó re zapewni ały w m i a rę
go dziwe życie. Mł odsi z dn i a n a d z i eń s tawa li s i ę pom o cni k a m i na bud owa ch al bo
wyjeżdżal i. Miast o n a p rawd ę u m i e ra ło. W ś la d z a tą ś m i erc i ą , j a k żał ob ny t ren,
snuł a się za nim l egen d a : s ch i zo fren i c z n a , p ęk n i ę ta , o po dst ępny m , j anu sow y m
obl iczu. Z jednej st rony, p rze trwa ł w n i e j ob ra z p rzemysł owe j prosper i t y, bo ga ct wa, fest ynów dl a m a s i k s i ą że c zek g ó rn i c z y ch , k tó re d awa ły d ost ęp d o konsu mpcyjnego raju. Z d ru gi e j s trony, j awi ł s i ę m n i e j pon ęt ny w i ze runek m i a st a
ciężkiej harówki, robo tn i c z y ch u c i e ch p rz y wó d c e i b e z n a dzi ej nego ż yc i a o d w ypłat y do w ypł at y.
Tę wał brzyską depres j ę, s z c zeg óln i e d o tk li wą w la ta ch s chy ł kowego P R L -u , m oże
na jbardziej przekonu j ą c o op i s a ły m i e j s c owe k a p ele pu n kowe. „D e fek t muzgó” w ykr zykiwał rozpacz, k tó ra n i o s ła s i ę po kop a ln i a ny ch o s i e dl ach :
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
„Szara masa w z wa rty m s z y k u
Zmierza rank i em k u fa b ry kom
Zwart e szyk i s z a re j m a s y
Idą do swej c z a rn e j p ra cy
Po robocie prz y go rz a le
Robot nicy roz m awi a j ą
Wszyst kie dn i s ą ta k i e s a m e
Wóda płynie s tru m i en i a m i
Gasną św iatła w s z a ry ch d om a ch
Robot nicy śpi ą p rz y żon a ch
Żony ciał swy ch n i e ż a łu j ą
Robot nicy w c i ą ż p ra c u j ą . ”
Zmieniły się c z a s y, le c z wa łb rz y s k i e hy m ny m ł o dego pokol eni a w c i ąż
wyrażają t ę s a m ą b e z n a d z i e j ę. W połowi e m i n i onej d ek a dy Pol s k a d owiedział a się, że c zę ś ć m i a s ta wc i ą ż ż y j e po d z i em i ą. Z a m k n i ęt o kop al ni e,
więc pojawiły s i ę b i e d a s z y by. Ni elega ln i e wy d oby wa ny węgi el koszt owa ł
drogo – pech owcy p ła c i li z a ń ż y c i em . W ty m s a my m c z asi e hi p-h opow y
zespół „Trze c i Wy m i a r” n a p ły c i e „ I n n i n i ż ws z yscy ” sk a ndowa ł n ową
wersję aut ob i ogra fi i wy ch owa n k ó w wa łb rz y s k i ch bl okow i s k . Tk w i ł o
w niej t o sa m o fa ta li s ty c z n e po c z u c i e by c i a d z iećm i go r s zego B oga , n a
kt óre 20 l at wc ze ś n i e j u s k a rż a ły s i ę wa łb rz y s k ie pu nk i .
KURS NA P RZE TRWA NI E
Niest et y, t o ws z y s tko p rzega p i ł te a tr. Odwró c i ł s ię o d pl ebej sk i e j k ul t ur y
społ ecznej m i a s ta , k tó rą ta k b e z p a rd on owo, z o s t ro śc i ą p r z ypom i naj ąc ą
st rofy Ważykowego „ Po em a tu dla d o ro s ły ch ” , op i sywa ł „D efek t mu zgó”
i od dramatu przemian, które ten górniczy świat zmiotły z powierzchni ziemi.
017
W t ym samym czas i e n a m i e j s c owe j s c en i e frek wen cyj ne reko rdy bi ł a fa r s a
„K iedy kot a nie ma w d omu ” o ra z „ Żołn i e rz k rólowe j Ma d aga sk a ru. ” M o żna t eż
by ł o popat rzeć na An n ę Sen i u k , k tó ra wy s tępowa ła go śc i n ni e w w y st aw i onej
sp ecjal nie na t ę okoli c z n o ś ć „ Mo ra ln o ś c i Pa n i Du ls k i e j ” . D yrek t o r t eat ru, Wowo
Biel icki, kt óry reż y s e rowa ł wó wc z a s wi ęk s zo ś ć fl agow y ch pr ze dst aw i eń
w Dramat ycznym, prz y j ą ł k u rs n a p rze trwa n i e. Wy s tępy go śc i n ne s t oł ec z ny ch
gwiazd, farsy, l ekt ury i m ło d z i e ż , d owo żon a a u tok a ra m i z okol i c zny ch szk ół ,
miały udowodnić, że t e a tr wc i ą ż p ełn i wa ż n ą fu n k c j ę s połe c zną, pop raw i a j ąc pr z y
tym bil ans dziurawego bud że tu . Sk u tk i te j s tra tegi i by ły op ł ak a ne. D ra m at yc z ny
stał się miejscem ar ty s ty c z n i e wy p a lony m , fu n k c j onu j ą cym w c ał kow i t e j i zol a c j i
za równo od życia t ea tra ln ego w k ra j u , j a k i n a j bli ż s zego o t oc zeni a. W t ym s amy m
czasie w Legnicy co ra z c i ek aws z y ch k s z ta łtó w n a b i e ra ł t eat r Ja ck a G ł om ba.
Nawet w nieodl egłym Kło d z k u , g d z i e n i e i s tn i a ła s ta ła s c ena reper t u arowa , po d
wpływem grupy mie j s c owy ch z a p a leń c ó w, n a ro d z i ł s i ę s i l ny o środek , orga ni 018
zu jący międzynarodowy fe s ti wa l po d n a z wą „ Zd e rzen i a ” . Na t ym t l e m odel t eat ru,
up raw iany w Wał brz y ch u , wy d awa ł s i ę ro z p a c z li wi e a nach roni c z ny. Po dc z as
jednego ze spot kań sze fó w d oln o ś lą s k i ch i n s ty tu c j i k u ltu r y k t o ś w końc u zapy t ał
głośno, czy nie nal eż a łoby go po p ro s tu z a m k n ą ć.
T EATR ODKRY WA M IA STO
By ć może dyrekt or uz n a ł ten i n cy d en t z a d z won ek a la rm ow y, bow i em wk ró t c e po t em
po jawiły się pierwsze s y m p tomy z m i a n . Wowo B i eli ck i zaprosi ł d o w spół pracy
K rzyszt ofa Kopkę, któ ry m i a ł wła ś n i e z a s ob ą p i e rws ze suk c esy reżyser s k i e
w Legnicy i zaczął z wra c a ć uwagę k ry ty k i c i ek awy m i i nt er p ret ac j a m i k l asyk i .
G dy w 2000 roku zwoln i ł s i ę dy rek to rs k i fo tel, to wła ś n ie on ob j ął k i erowni c t wo
ar t yst yczne t eat ru u bok u n owe j s ze fowe j s c eny, Da nu ty Kubi cy. Kop k a , b ędący
współ t wórcą świet ni e ro z wi j a j ą c ego s i ę p ro j ek tu te a tru l ok a l nego Jack a G ł om ba,
przyniósł powiew świeżości. Przede wszystkim spróbował wsłuchać się w miasto.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Nie chodził o p rz y ty m o ż a d en d o ra ź ny p rogra m społ ec z ny. Kop k a p rag nął zmierzyć s i ę z tra u m a m i obu m a rłego z agłęb ia pop r ze z w i el k ą l i t erat urę. Idąc w ś la dy d o świ a d c zeń legn i ck i ch , wy p rowa dzał j ą do ob i ek t ó w
nat ural nych, n a z n a c zony ch j a k ą ś h i s to ri ą . Ni e zw y k ł e w rażeni e rob i ł
„Haml et ” – s zek s p i rows k i m on o d ra m Pi o tra Kondrat a, zreal i zowa ny
w ruinie Górn i c zego Domu Ku ltu ry. B udy n ek ten , k t ó r y s t ał s i ę m o cn o
kł opot l iwą w u trz y m a n i u wła s n o ś c i ą te a tru , by ł wł aśc i w i e go t ową m e t aforą, w kt órej p rzeła my wa ła s i ę n a pół p rze s z ło ś ć i t eraźni ej szo ść m i ast a.
Miał niebrzydk ą , m o d e rn i s ty c z n ą fa s a d ę, p rz y pom i naj ąc ą o n i eodl egłych
l at ach świet n o ś c i , z a k tó rą ro z po ś c i e ra ło s i ę m a l owni c ze rum ow i s ko.
Kondrat rozsa d z a ł swo j ą en e rgi ą wy s z c ze rb i on e wnęt r z nośc i t e j bud owl i
– od zasł anej ty n k i em po dłogi , po d z i u rawe s k lep i eni e. Jego h am l et yc z ne
szal eńst wo, p ełn e ż y wego ogn i a i i n ny ch e fek tó w s pec j a l ny ch , zdawa ł o
się apokal ipt y c z ny m ta ń c em n a gru z a ch p rz y by tk u gór n i c ze j k u l t ur y.
019
Wehikuł em
s zek s p i rows k i e j
opowi e ś c i
s ta ła
się
ró wni eż
d awna
ujeżdżal nia w Sz c z awn i e Zd ro j u . Krz y s z to f Kop k a w y st aw i ł t a m „S en nocy
l et niej” – efek town e wi d owi s ko z mu z y k ą n a ż y wo i ak rob at am i z ze społ u
Ocel ot , kt órzy ru ch em , ta ń c em i fi g u ra m i gi m n a st yc z ny m i na surow y m
kl episku hal i wy c z a rowa li L a s A rd eń s k i . W p rze d s t aw i eni u w zi ęł a ud zi ał
również grupa świ e żo u p i e c zony ch a b s olwen tó w w ro cł aw s k i e j P W S T. Był
t o pierwszy z n a k , że Wa łb rz y ch p rze s ta j e by ć dl a ak t o rów ze sł ani em .
Krót ka kaden c j a Kop k i p rz y wró c i ła te a trowi w i a rę w s i ebi e. S z ar y
budynek poś ro dk u robo tn i c ze j d z i eln i cy p rze s t ał by ć ubogi m duchem
przyt uł kiem Melpom eny i n a b i e ra ł p rawd z i wego szl ach ec t wa. G dy w i o sną
2002 roku ogło s zon o o d e j ś c i e dy rek to rs k i e j p a ry, w ze spol e w y c z uwa ł o
się l ęk, że t rwa j ą c e o d n i e d awn a o z n a k i lep s ze j p a ssy wał br z ysk i e j s c e ny za chw il ę z n ó w z ga s n ą .
LUKSUS W M ORZU BI E DY
Z ła kart a l osu odw ró c i ła s i ę j e dn a k n a dłu że j , bo te a tr m i m o zm i an po zo st ał na
wznoszącej fal i. Na p i e rws z y m p i ę trze s z a rego budy n k u z ai nst al owa ł s i ę n ow y
du et dyrekt orski: Danu ta Ma ro s z i Pi o tr Kru s z c z y ń s k i . Po ch odzący z dost at ni ego,
mieszczańskiego Po z n a n i a dy rek to r a rty s ty c z ny s z y bko zrozum i ał , w j a k
sz czegól nym znal azł s i ę m i e j s c u . Po ws tęp ny m rekon e s ansi e p r z yznał , że wobe c morza niezaspoko j ony ch po trzeb, te a tr w Wa łb rz y ch u j e st l u k s usow y m n adda t kiem, int el igencką fa n a b e ri ą , b e z s i ln ą wob e c ogromu społ ec z nej bi edy. N i e
pr zypadkiem fest iwa l, s p re zen towa ny m i e s z k a ń c om p rze z nowe k i e rowni c t wo,
otrzymał nieco ironic z n ą n a z wę : „ FA NA B E R I E ” .
K ruszczyński uznał , że te a tr w ta k i m m i e j s c u , j a k Wa łb rzych , zam i ast roszc zeń,
powinien mieć obowią z k i . B a rd zo s z y b ko ru s z y ła s połe c z na ak c j a, zach ęc a j ąc a
020
za możniejszych obywa teli d o fu n d owa n i a b i le tó w ty m , k t ó r y ch na t o ni e st ać.
Pojawiły się t eż pie rws ze p róby n awi ą z a n i a b a rd z i e j b ezpo średni ego di al og u
z miast em. Nowy sze f a rty s ty c z ny s z u k a ł tem a tó w, w k t ó r y ch p r zegl ą dały by s i ę
lokal ne probl emy, ch o ć by ł p rzekon a ny, że te a tr n i e pow i ni en s ł użyć doraźnej
int erwencji. Wol ał po ru s z a ć s i ę w ob s z a rze s c en i c z n e j m e t afor y, k t ó ra w pi sałaby rzeczyw ist y dra m a t m i a s ta w u n i we rs a ln e ra my. Tak a by ł a napi sana na
za mówienie t eat ru i wy re ż y s e rowa n a p rze z Kru s z c z yńsk i ego „Kop al ni a”,
po et ycka, st yl ist ycz n i e wy ra fi n owa n a opowi e ś ć o końc u g ór n i c zego św i a t a
w Wał brzychu.
Na jedno z przedst awi eń z a p ro s zon o by ły ch g ó rn i k ó w – t y ch w l epsze j syt uac j i ,
za bezpieczonych pańs twową em e ry tu rą , i ty ch m ło d s z y ch , z b i edaszybó w. B ur z li wa dyskusja, jaka s i ę po tem m i ę d z y n i m i wy wi ą z a ła , dow i o dł a t e at row i , że
sz t uka nie ma mocy p rze z wy c i ę żen i a re a lny ch lud z k i ch d ra m at ów. N i e s powo du j e
ża dnej społ ecznej zm i a ny, m o że c o n a j wy że j j ą trz y ć i s tni ej ąc e j u ż u razy, a t ego
K ruszczyński nie ch c i a ł.
“
KO PA L N I A ” M I C HA Ł W A L C Z A K, R E Ż YS E R I A P I OT R K R U S Z C Z Y Ń S K I
021
Be zradność art yst y, u s i łu j ą c ego p rzebud owa ć m en ta ln o ś ć m i ast a, c el ni e spu entował a Maja Kl eczew s k a w „ L o c i e n a d k u k u łc z y m gn i a z dem ”, ot w i e raj ący m dyrekcję Kruszczyńsk i ego. W fi n a le p rze d s tawi en i a z bu n t owa ny M c M ur p hy, zamiast ginąć, był przez Wo d z a B rom d en a wy wo żony z te a tru na ul i c e Wał br z ych a.
W symbol iczny spos ób d awa n o d o z ro z u m i en i a , że wi a ra w s am odzi el ne w y zwol enie z marazmu n i e m a tu wi elk i ch s z a n s n a p rzeb i c i e, z wł aszc z a, j e śl i u si ł ują krzew ić ją obcy.
D ramat miast a znala z ł o d b i c i e ró wn i e ż w kole j n e j re al i zac j i K l ec zew s k i e j ,
jaką był a adapt acja s c en i c z n a powi e ś c i Ho ra c e ’ a Mc C oya „Czyż n i e d ob i j a s i ę
koni?”. Hist oria o m a ra ton i e ta ń c a , k tó ry p rze ra d z a s i ę w d esperack i w y śc i g
be zrobot nych po nagro d ę, zo s ta ła s k ro j on a n a lok a ln ą m i arę. G ra na śm i erć
i życie pomiędzy zawo dn i k a m i to c z y ła s i ę wi ę c w s z kol n ej sal i gi m n ast yc z nej ,
a uczest nicy brut al n e j ry wa li z a c j i m ogli p rz y pom i n a ć wi dzom s ąsi adów z u l i cy.
022
S pekt akl pokazywał b rz y dk ą , n i e u m a lowa n ą twa rz k ry z y su gdzi eś na gł ębok i ch
pe ryferiach, gdzie je dy n ą en e rgi ą , po rz ą dk u j ą c ą rela c j e m i ędzyl ud zk i e, st aj e si ę
inst ynkt przeżycia.
Ciekawe gry z mia s tem po d e j m owa li te ż i n n i m ło d z i t w ó rcy, do k t ór y ch
K ruszczyński miał w y j ą tkowo s z c zę ś li wą rękę. Za j ego dyrek c j i t e at r st ał s i ę
pa sem st art owym dl a p rz y s z ły ch g wi a z d re ż y s e rs k i ch . O próc z M ai K l ec zew s k i e j
oraz duet u St rzępka&Dem i rs k i , swó j p i e rws z y, n i ek we s tionowa ny s uk c es o dni ósł
tu również Jan Kl at a. Jego „ R ewi zo r” s ze dł po d p rą d ro d z ąc ego s i ę wł a śni e s t ereotypu Wał brzycha, ja ko m i a s ta m a lown i c ze j n ę d z y, ek s pl oat owa nego s zc zegól n i e
int ensywnie przez pols k i e k i n o. Kla ta w n i e c z y n ny ch s zybach kop al ń, zam i ast
fot ogenicznej magii, zob a c z y ł b rzem i ę d awn ego grze ch u . L egenda spek t a k l u , uzna nego dziś za kam i eń węgi elny m i tu o wa łb rz y s k i ch c zasach bu r z y i napo ru,
nieco zł agodził a jego o s trze, a p rze c i e ż by ł to s i a rc z y s t y pol i c zek , w y m i er zony
miast u. „Rewizor”, o s a d zony w epo c e Gi e rk a , w k tó re j ro zbud zone a pet yt y kon-
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
sumpcyjne ś c i e ra ły s i ę z ch ron i c z ny m n i e d obo rem p api eru t o al et owego,
nie oszczędz a ł a n i m i e j s c owy ch eli t, a n i g ó rn i c z ych m as. S pek t a k l w ypominał mies z k a ń c om , że ws z y s cy n a ró wn i u c ze st ni c z yl i w bud owa ni u
pot iomkinowsk i ch ws i s o c j a li s ty c z n e j p rop aga n dy, w zam i an za nam i ast k i
dobrobyt u, uos a b i a n ego p rze z ta k i e fe ty s ze, j a k m ały f i at , p ły t y Abby, c zy
wł asne m-3. Kla ta by ł b e z li to s ny n awe t wob e c lok al ny ch sym bol i d awnej
św iet ności, ja k Ho tel Sud e ty, b ę d ą cy w owy ch c zasach w y spą el ega nc j i
i l uksusu. To ta m w „ R ewi zo rze ” b awi li s i ę p a rty j ni n ot abl e, t a m t e ż ś c i gał a ich zmo ra n i e c z y s ty ch s u m i eń , po ru s zony ch w i eśc i ą o kont rol i ze
st ol icy. Spek ta k l j e dn a k n i e by ł wy łą c z n i e opowi e śc i ą l ok a l ną. Wał br z ych
dl a Kl at y st a ł s i ę m e ta fo rą PR L - u , j a ko z ło te j k lat k i , k t ó rej l ok a t or z y z a
swą mał ą sta b i li z a c j ę p ła c i li wła s n ą woln o ś c i ą . To osk a r żeni e w f i nal e
już bez ogró d ek rz u c a ł Ho ro dn i c z y Wi e s ława Ci ch ego. N i eśm i er t el na
gogolowska k we s ti a : „ z c zego s i ę ś m i e j e c i e ? Z s i ebi e samy ch si ę śm i ej ecie!” mierzyła o s k a rż y c i els k i m p a lc em w s a m o s erc e n ost al gi i za c zasem
gierkow skiej s y to ś c i , n i e b e z powo du i n ten s y wn ie p i el ęgn owa nej w Wa ł brzychu. Re ż y s e r z i roke zem , k tó ry ob j awi ł s i ę w ów c zas j a ko n owa ,
gniewna t warz pols k i ego te a tru , z p a s j ą z d z i e ra ł wer n i k s z t e j ro dząc e j s i ę
mit ol ogii P RL - u , d em on s tru j ą c, w j a k i m s top n i u s yst em z naj dowa ł op arc i e
w bierności i kon fo rm i z m i e ws z y s tk i ch gru p s poł ec z ny ch . Ty m samy m
odnal azł w tek ś c i e p rze s trzeń dla ws półc ze s n ego m oral i t et u. „G r ze sznik” Horodni c z y by ł p rze c i e ż u o s ob i en i em wi ny c a ł ej z bi orowo śc i . Co
ciekawe, t en s a m m o ra li te towy m o ty w u k ry tego gł ęboko w św i a dom ośc i
mieszkańców „ grze ch u ” , k tó ry d om aga s i ę o c z y s zc z aj ąc e j of i a r y, pow ra cał raz jeszc ze w b a rd zo p rzewro tn e j fo rm i e, w „ Pe regr ynac j a ch C zar n ej
Izy Wał brzys k i e j ” Seb a s ti a n a Ma j ews k i ego.
W rok po „ R ewi zo rze ” Kla ta pon own i e po s łu ż y ł s i ę kont ek s t em wa ł brzyskim, by pok a z a ć pols k i e a s p i ra c j e, lęk i i ob sesj e w p r ze dedni u
023
ak cesji do Unii Europ e j s k i e j . W „ … c ó rc e Fi z d e j k i ” , z re a l i zowa nej wedł ug s zt uk i
Wit kacego, pokazał ś lu b li tews k i e j k s i ę ż n i c z k i Ja nu lk i z Wi el k i m M i st r zem
Neo-Krzyżaków, Gottfri e d em von u n d z u B e rch told i n gen em , j ako m ar i a ż Pol s k i
z Europą. Janul ka pr ze d s tawi a ła a lego ri ę Pols k i gnu ś n e j , zaśc i a nkowe j , z u pi orami przeszł ości w s z a fi e, w po s ta c i wy gło dn i a ły ch i n dyw i du ów w obo zow y ch
pa siakach. Pol ski w h i s to ry c z ny m po trz a s k u , m i ę d z y pat r i o t yc z ną t radyc j ą
i przyw iązaniem do s ta ro świ e ck i ch i m pon d e ra b i li ó w, a m ar zeni em o we j śc i u
w orbit ę pragmat yczn e j cy wi li z a c j i z a ch o dn i e j . Te a s p i ra c j e w gro t eskow y spo sób w ciel ał obl ubien i e c Ja nu lk i , Go ttfri e d, po s ta ć bud owa na j ę zyk i em rek l a m ,
demonst rująca pot ęgę n eok rz y ż a ck ą z a pom o c ą logo t ypó w naj si l ni ej szych
niemieckich marek towa rowy ch . Na p rze c i w te j p e rfek cyj ni e zo rga ni zowa nej ,
go t owej do podboju ekon om i c z n ego cy wi li z a c j i d ob roby t u , s t awa ł s f ru st rowa ny
tłumek bojarów, z rek la m ó wk a m i z h i p e rm a rke tó w w ga r śc i . I s t ot ne znac zeni e
miał fakt , że w rol e pols k i ch p a ri a s ó w E u ropy wc i eli li si ę bezrobo t ni oby wa t el e
024
Wał brzycha. Finał uk a z y wa ł d z i wn i e pu s ty, n i e i s tn i e j ą cy w m i e śc i e po r t l ot ni c z y,
jakby wyjęt y ze zbio rowego s nu m i e s z k a ń c ó w o u c i e c z c e w l epszy św i a t . K l at a
zręcznie
wmont ował
lok a ln e
d o świ a d c zen i e
po tra n s for m a cy j nego
k r y zysu
w ikonol ogię narodową , g d z i e s y m bole z h i s to ry c z n e j rupi ec i a r n i z der z ały s i ę
z popkul t urowymi fe ty s z a m i . C zeg ó ż ta m n i e by ło ! W śc i e żc e d źw i ękowe j
li cyt owały się pieśn i h i s to ry c z n e, hy m ny i k ra kowi a k i , n i e w y ł ąc z aj ąc C hop i na
w wersji przyst ępne j „ dla s trze ch ” . Ni e z a b ra k ło te ż „ M a zur k a D ą brow s k i ego ”
w pamięt nym w ykon a n i u E dy ty Gó rn i a k o ra z p i o s en k i m ob i l i zuj ąc e j ro dak ó w do
ud ział u w referendum a k c e s y j ny m . Utwó r ten , d i s copolowy w fo r m i e i pat r i o t yc z ny
w t reści, unoszący s i ę n a d pobo j owi s k i em z ła ch m a n i ony ch bo j arów, z bi ały m
bo cianem, niepewnie s z y bu j ą cy m n a tle ble j tra mu z „ Bi t wą po d G ru nwa l dem ”,
stawiał zł ośl iwą krop kę n a d ws ty dli wi e p rzem i lc z a ny m „i ”. Wał br z ych w t ej
sy mbol icznej konst ela c j i fu n k c j on owa ł wi elc e dwu z n a c zni e: m ożna by ł o w n i m
ujrzeć figurę nadw iśla ń s k i e j p rz a ś n o ś c i lu b re a lny wy z n ac z ni k pol s k i e j kondyc j i ,
z kt órą t rzeba się zm i e rz y ć n a p rzek ó r bli ch trowi woln o r y nkow y ch m i t ów.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
W pięć l at pó ź n i e j , a s p ek tom poli ty c z ny m „ s p raw y wał br z ysk i e j ” pr z yj rzał się t eż Pi o tr R a ta j c z a k . Jego „ B oh a te r rok u”, i n spi rowa ny gł o śny m
fil mem Fel iks a Fa lk a , o dwoły wa ł s i ę d o lok a lny ch z dar zeń, by z apy t ać
o koszt a społe c z n e tra n s fo rm a c j i . W s ch em a t fa bu l ar ny, z nany z f i l mu, w pisano elem en ty rze c z y wi s te j h i s to ri i m i ej sc owego dzi ał ac z a,
kt óry zyskał pok la s k m e d i ó w, u j mu j ą c s i ę z a s a m o t ny m i m at k a m i , ek s mit owanymi z z a j m owa ny ch p rze z n i e n i elega ln i e pu st ost anów. O pow i e ść
o mieście, w k tó ry m u m a rł p rzemy s ł, a oby wa tel e zo st al i p r ze z p ańst wo
pozost aw ieni s a m i s ob i e, m i a ła by ć wy rz u tem s u m i eni a, pr z ypom i naj ący m
kapit al ist yczn e j Pols c e o po rz u c ony ch i d e a ła ch p i er w sze j S ol i d ar n ośc i .
Gdzieś międ z y wi e rs z a m i p rzeb i j a ł j e dn a k ż a l o k szt ał t pol s k i e j dem okracji, kt óra z gron a b en e fi c j en tó w woln o ś c i wy k l u c z ył a – b ędąc e si ł ą
spraw czą Sie rp n i a – robo tn i c ze m a s y.
FANTA ZM ATYC ZNE C I A Ł O MI A STA
Był a t o jedna z p i e rws z y ch p rem i e r z a dy rek c j i S ebast i ana M aj ew s k i ego,
kt óry podjął z u p ełn i e i n ny d i a log z m i a s tem . Now y sze f s c eny ni e ch c i a ł
powiel ać fun k c j onu j ą cy ch w o d b i o rze s połe c z ny m s t ereot ypó w, l e c z
post anow ił z n e u tra li zowa ć j e ra dy k a ln i e o dm i enną nar ra c j ą . Cze r p i ąc
z l okal nych opowi e ś c i , legen d i fa k tó w, z bud owa ł Wał br z ych al t er n at ywny,
miast o-ut opię, u n o s z ą c e s i ę n a fa la ch n i e zobow i ą zuj ący ch fant azj i . M a jewski, kt óry j u ż wc ze ś n i e j we Wro cławi u wraz z p rowa dzoną p r ze z
siebie Sceną Wi tk a c ego k reowa ł n a d re a ln e Na d o d r ze, ch c i a ł pr zebud owa ć
myśl enie wa łb rz y s z a n o s ob i e s a my ch i m i e j s c u , w k t ór y m pr z yszł o
im żyć. Zapra s z a ł m i e s z k a ń c ó w n a ws póln e w y c i e c z k i , o rga ni zowa ne
w ramach cy k lu „Sz y b k i p rzeb i eg m i e j s k i ” , by n a swo j ą okol i c ę s po j r zel i
św ieżym okiem . Ni e by łby p rz y ty m s ob ą , g dy by n i e p róbowa ł t e j n owe j
dl a siebie prze s trzen i z a c z a rowa ć opowi e ś c i a m i .
025
D I A M E N T Y TO W Ę G I E L K T Ó R Y W Z I Ą Ł S I Ę D O R O B OT Y ” PAW E Ł D E M I R S K I ,
“
R E Ż YS E R I A M O N I KA S T R Z Ę P KA
026
“
O D O B R U ” PAW E Ł D E M I R S K I , R E Ż YS E R I A M O N I KA S T R Z Ę P KA
027
Pod koniec dyrekcji Pi o tra Kru s z c z y ń s k i ego, wi o s n ą 20 0 8 rok u , narodzi ł a si ę
tel enowel a t eat ral na o ro d z i n i e I gla k ó w. Fa n ta z j a o s u per bohat erach , w y st yli zowanych na fut ury s ty c z ny ch h e ro s ó w, k tó rz y p rz y by wa j ą do Wał br z ych a,
by coś zmienić, miała by ć b a ś n i ą te ra p e u ty c z n ą . R o z poc z ynał a s i ę o d p rost ej
ob serwacji, że w mie ś c i e n i e m a g d z i e n a p i ć s i ę k awy, c o s t awa ł o s i ę i m pu l sem
do w iel kiego projekt u bud owy k awo c i ąg u z B ra z y li i . Kole j ne pr z ypadk i z aradny ch
Igl aków prowadziły wa łb rz y s z a n p rze z ró ż n e m i e j s c a i t est owa ły rozm ai t e
formy przekazu, wł ą c z n i e z d eb a tą oby wa tels k ą , s k ła n i a j ąc ą do my śl eni a, j ak
własnymi sił ami zmien i ć m i a s to. Ten z a s trz y k po z y ty wn e j pedagogi k i n i e o dni ósł
jednak pożądanych sk u tk ó w. Wa łb rz y ch n i e uwi e rz y ł w po dsuwa ne mu w zo rc e
op t ymist ycznych i prze d s i ęb i o rc z y ch boh a te ró w, wob e c c zego s er i a l po n i espeł na
dwóch sezonach skoń c z y ł ż y wo t.
Majewski nie zrażał s i ę ty m i n a d a l s nu ł fa n ta z j e, z k tó ry ch rodzi ł o si ę m i t yc z ne
028
ciał o miast a. Niedł ugo po ob j ę c i u te a tru o dk ry ł u li c ę A nt k a Ko ch ank a . N i k t n i e
wiedział , kim jest je j p a tron , a le n a z wi s ko d z i a ła ło ożyw c zo na w yob raźni ę.
W t oku śl edzt wa oka z a ło s i ę, że Ko ch a n ek to p rze dwo j en ny dzi ał ac z komu ni st yc z ny
o burzl iwej biografii. Ma j ews k i ego j e dn a k b a rd z i e j n i ż h i s t or y c z ne re al i a i n t eresowały poszl aki, spr ze c z n o ś c i , n i e d o c i e c zon e wą tk i i to, c o si ę ni gdy ni e w y dar zył o, choć wydarzy ć s i ę m ogło. Z fa n ta z j i n a tem a t ż y wot a z apom ni anego komu nist ycznego hero s a pows ta ł po em a t d ra m a ty c z ny, św i ę t ok ra dzk i apok r yf,
w kt órym zakwest ion owa n o chy b a ws z y s tk i e po rz ą dk i nar ra c j i o hi st or i i Pol sk i: i t en bogoojczyź n i a ny, i h e ro i c z ny, i p e e relows k i , fo r s uj ący robo t ni c zo -p rolet ariacką al t ernat ywę dla pols k i ch m i tó w i n s u rek cy j ny ch . B ohat er Ś w i adec t w
“
wzl ot u upadku w zl otu wz lo tu wz lo tu u p a dk u i ta k d a le j A nt k a Koch ank a ” j aw i ł
się jako post ać o wi elu twa rz a ch : „ by ł komu n i s tą , b ęk a r t em , żydem , al fonsem
i pedał em”, nade w s z y s tko j e dn a k – reko rd z i s tą wy c z y n ó w e rot yc z ny ch , za c o
miał ot rzymać w pre zen c i e c z a rn ą p a n te rę o d s a m ego S t a ch anowa . Tę s zal oną
opowieść t worzył z b i ó r ze z n a ń oby wa teli , p i s m u rzędow y ch i w s pom ni eń,
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
przywodzących n a my ś l d ok u m en ta c j ę p ro c e s u b eat yf i k acy j nego. Nawarst w iające s i ę n a rra c j e two rz y ły b a rwny p a l i m p sest , z k t ó rego j ednak nie w ył a n i a ł s i ę ż a d en s pó j ny ob ra z . B o te ż w „Ś w i adec t wach … ” n i e
chodził o o do c i ek a n i e p rawdy. C elem u ru ch om i on e j t u m ach i ny m i t ot w ó rc ze j
był o rozbraj a n i e k a n on i c z n e j wi z j i h i s to ri i , p ełn ej p r ze c z ul eń, u razów
i obsesji, pop rze z j e j wi z j e a lte rn a ty wn e. Ży wi oł opow i e śc i w t ek s t ach
Majewskiego m i ewa wy z wa la j ą c ą m o c, k tó ra tę obol a ł ą św i a dom ość z bi orową odnawia i regen e ru j e.
„Św iadect wa wz lo tu … ” z a p re zen towa n o n a j p i e rw we Wro cł aw i u , po dc z as
czyt ań Sceny Wi tk a c ego. Wa łb rz y ch zob a c z y ł je z nac z ni e pó źni ej , j a ko spekt akl dy plom owy s tud en tó w wro cławs k i e j P W S T, w reżyser i i
aut ora. Wcze ś n i e j n a d e s k i s c eny tra fi ły „ Peregr ynac j e Czar n ej I zy
Wał brzyskie j ” w re ż . A n d rze j a B a rtn i kows k i ego. Post ać m i t y c z nej prost yt ut ki z czas ó w p rzemy s łowe j h o s s y, j a k n a j b a rdzi ej nadawa ł a si ę do
pant eonu wa łb rz y s k i ch świ ę ty ch , k tó ry kom ple towa ł M a j ew s k i . W j e j h i st orii skropl iła s i ę p a m i ę ć o c z a s a ch g ó rn i c ze j św i e t nośc i Wał br z ych a
– miast a boga c twa , wi elk i ch p rz y wi le j ó w, bu j n ego pół św i a t k a i s zem ranych int eresó w. B y ła te ż k i m ś, k to du żo wi e o grzech ach not abl i i z w y k łych
obywat el i, zn a o d po d s zewk i i ch c i em n ą s tron ę. Z t ego powo du p asowa ł a
do rol i kozł a o fi a rn ego, k tó ry we ź m i e n a s i ebi e w szyst k i e gr ze chy
wspól not y. W tek ś c i e „ Pe regry n a c j e… ” j e j ś m i e rć, po w y dany m upr ze dni o
bal u w Hot elu Sud e ty, by ła a k tem ry tu a lny m , k tó r y m i ał oc z yśc i ć m i ast o
od zł a.
Wariacje na tem a ty lok a ln e po zo s tawa ły j e dn a k ni ec o n a m a rgi n esi e
efekt ownego p rogra mu k u ra to rs k i ego Ma j ews k i ego, k t ó r y – j a ko bo daj
pierwszy w Pols c e – p rz y j ą ł n owy m o d el z a rz ą d zani a l i n i ą reper t u arową
t eat ru, nadaj ą c kole j ny m s e zon om kon k re tny p ro f i l t em at yc z ny.
029
D o zadań, wyznacza ny ch p rze z s ze fa s c eny, k tó re w pi er w szym r zuc i e m i a ły
na cel u konfront ację te a tru z wi elk i m i m i ta m i pop k u ltu ry, st awa l i t w ó rcy o znaczących już nazwis k a ch , j a k Na ta li a Ko rc z a kows k a , K r z yszt of G a r b ac zew s k i ,
du et y St rzępka& Dem i rs k i i R u b i n &Ja n i c z a k . Os ob n ą ś c i e żk ą by ły rew i z j e k l a sy ki, jak „Zemst a” We ron i k i Sz c z awi ń s k i e j , c z y „ Dz i a dy” M i ch ał a K m i e c i k a, po de jmujące ciekaw y dy s k u rs z tra dy c j ą s c en i c z n ą k a n on i c z ny ch d zi eł . Po d rodze
by ł Marcin Liber, w y d oby wa j ą cy z głębok i ego c i en i a h i s t or i i po st ać A l ek s andr y
Pi ł sudskiej ( „Al eksan d ra . R ze c z o Pi łs ud s k i m ” ), B a rto s z Frąckow i a k i We roni k a
S zczaw ińska, demas k u j ą cy ra s i s tows k i e z a ple c ze i d eol ogi c zne „W pu st yni
i w puszczy”, Kat arz y n a R a du s z y ń s k a i Pi o tr R a ta j c z a k w k r y t yc z nej konf ront ac j i
z kul t ow ymi l ekt uram i d z i e c i ń s twa dla d z i ewc z ą t i ch łop c ów ( „A , ni e z Z i el onego
W zgórza” i „Sorry, Wi n n e tou ” ) i wi ele i n ny ch , m n i e j lu b b ardzi ej z adzi or ny ch
prób rozbijania rozm a i ty ch k u ltu rowy ch s k a m i eli n . Ni c dzi wnego, że progra m
lokal ny st ał się pod c z a s ty ch s e zon ó w m n i e j wi d o c z ny. L i ni a f ront u bi egł a j uż
030
gd zie indziej.
Trochę szkoda, bo fa n ta z m a ty c z n e m i a s to, wy k reowa ne pr ze z M aj ew s k i ego,
jakkolw iek nigdy nie s fo rm a li zowa n e w po s ta c i m a n i fe st u c zy p rogra mu , s t anowił o nową jakość w d i a logowa n i u te a tru z lok a ln o ś c i ą , c a ł kow i c i e odm i enną od
balladowej poetyki, praktykowanej w Legnicy, czy surrealistycznych baśni o nieist niejącym Bresl au, s ta n owi ą cy ch s p e c j a ln o ś ć wro cław s k i e j gru py Ad S p ec tat ores. Rozmijał o się ta k że z wc ze ś n i e j s z y m i kon c ep c j a m i Kop k i i z uw ra żl i w i ony m
na kwest ie społ eczne te a trem Kru s z c z y ń s k i ego. Ma j ews k i n i ec o i n ac ze j z rozum i ał
zobowiązanie szt uki wob e c m i e j s c a . Ni e ch c i a ł, by teat r by ł s ani t ar i u szem ,
op at rującym społ ecz n e ra ny, le c z i n s ty tu c j ą , k tó ra z m ieni a wek t o r y z bi orowe j
świadomości, organiz u j ą c j ą n a n owo. Ud e rz y ł wi ę c w c zuł e pu nk t y wa ł br z ysk i e j
tożsamości l okal nej , p rzen i c owa ł m i e j s c owe legen dy i nost al gi e, w ypeł ni aj ąc
pr zest rzeń zbiorowych fru s tra c j i n ową , wy wro tową en e rgi ą . O c zyw i ś c i e, t a k
radykal na inżynieria s połe c z n a , wm on towa n a w s tra tegi ę ar t y st yc z ną, mu si ał a
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
napot kać pewi en opó r. Ta k te ż s i ę chy b a s ta ło. Te at r D ra m at yc z ny st rac i ł
część dawne j pu bli c z n o ś c i , ch o ć z a ra zem z y s k a ł n owego w i d za.
TEATR ROZMAW I A Z DZI E L NI CĄ
P iot r Rat ajcz a k , u rzę du j ą cy w Wa łb rz y ch u o d n i e speł na dw ó ch sezonów,
nie poszedł w ś la dy m i s j on a rz y, k tó rz y u s i łowa li d okonać ko rek t y k ul t urow ych genów m i a s ta , n i epogo d zon ego z wła s n ą t o żsam ośc i ą , ro zdar t ego
pomiędzy m a s ą u p a dło ś c i ową d awn ego świ a ta, a chęc i ą s prost ani a
modernizacy j ny m m i tom n owe j Pols k i . Ja k s i ę z d a j e, próbu j e rac ze j pom óc
mu zaakcept owa ć s i eb i e ta k i m , j a k i m j e s t. Otwo r z ył t eat r n a konk re t ne,
l udzkie hist o ri e, s i ęga j ą c d o p a m i ę tn i k ó w wa łb r z yszan. Z i nspi rac j i t ą
l ekt urą zrodz i ł s i ę s p ek ta k l „Wa łb rz y ch Utop i a 2.0 39 ”. N i e z ani edbu j e t e ż
żadnej okazji, by zadzierzgnąć wspólnotową więź z widownią. To wspólnota
w śmiechu, bud owa n a p rze z s e ri a l k a b a re towy M i ch ał a Wa l c z ak a „D om
A kt ora” i w twó rc ze j koop e ra c j i n a ró ż ny ch pola ch . R a t aj c z ak m a w s ob i e
coś ze społ e c z n i k a , po s ta n owi ł wi ę c wc i ągn ą ć d o w spół pracy m i e j sc owe
żywioły art y s ty c z n e. Je j owo c em by ł wy s tęp d z i ec i ę c ego M a ł ego Te at ru
„Frędzl e” w s p ek ta k lu Ma rc i n a Wi e rz ch ows k i ego „Vol a re” o raz ud zi ał
miejscow ych ze s połó w a rty s ty c z ny ch w p rz y go t ow y wa ny ch ra z d o
roku w idowis k a ch plen e rowy ch . Te s p ek ta k le, p rezent owa ne w l e t ni e
wieczory w otwa rty m a m fi te a trze, to bo d a j p i e rw szy k rok do n aw i ą zani a
bezpośrednich kon ta k tó w z d z i eln i c ą , w k tó re j t e at r t k w i ł d ot ąd ni c z ym
obca wyspa.
Podczas wy s tawi on e j tu ż p rze d Mu n d i a lem „S am by de M i nei ro” ro zmawiał am z m i e s z k a ń c a m i s ą s i e dn i ch k a m i en i c, k t ór z y ost at ni ą w i z yt ę
w t eat rze za li c z y li p rze d wi elu la ty, w ra m a ch s zkol n ego p r z ymu su.
„Samba…”, uświetniona korowodem szczudlarzy i tancerek oraz egzotyczną
031
urodą M iss Nowego Yo rk u , a o d n i e d awn a ró wn i e ż m i e j s cowe j c el ebr y t k i – D avi ny
R e eves, był a dl a nich powtó rn ą i n i c j a c j ą w świ a t te a tru . R a t aj c z ak w i e, c z ym po r wać
taką publ iczność, serwu j ą c j e j p ro s te, b a rwn e opowi e ś c i . A k c ept uj e w i d za t ak i m ,
jakim jest , nie próbu j ą c mu s tawi a ć wa ru n k ó w ws tęp nych . Jego t eat r n i e st roi
się w kaznodziejskie p i ó rk a , n i e p róbu j e p rzem awi a ć w i m i eni u „w yk l u c zony ch ”,
lecz podejmuje z nim i rze c z y wi s ty d i a log. Ta k i te a tr, w j ę zyk u pr ze dwo j enny ch ,
lewicujących int el igen tó w, n a z y wa n o „ lud owy m ” . Pleb e j s k i r y s k u l t ur y społ ec z nej
Wał brzycha, kt óry n a d awa ł k i e dy ś n i epowta rz a lny o d c i eń hy m nom m i e j sc ow y ch
pu nków, przez kol ejne ek i py a rty s ty c z ny ch kon k wi s ta d o rów, p r z yby wa j ący ch n a
po dbój dzikiej ziemi u z n awa ny z a k łopo tli wy b aga ż , R a ta j c zak s po żyt kowa ł z dobrodziejst wem inwenta rz a . C z y to pom o że s k le i ć ro z d a rt e serc e m i ast a?
032
Jol ant a Kowal ska – d z i en n i k a rk a , re d a k to rk a , h i s to ry k te at ru. O d 19 9 0 rok u p rac u j e w T V P. O d w i el u l a t w s pół p ra c u j e z Te a t rem Tel ew i z j i . Jako re d a k t o r- p ro du cent zreal izował a pon a d 1 00 s p ek ta k li telewi z y j ny ch . Ob e cni e zaj mu j e si ę równi eż
teat ral nymi t ransmisj a m i live dla TV P Ku ltu ra . Sta ła ws pół prac owni c z k a pi sm a
„Teat r”. P ubl ikował a ró wn i e ż w „ Di a log u ” , „ Di d a s k a li a ch ” , „D z i enni k u ”.
“
. . . C Ó R K A F I Z D E J K I ” S T. I . W I T K I E W I C Z , R E Ż Y S E R I A J A N K L ATA
033
J OA NNA KRAKOWSKA STOLICA”
“
N iemal od razu, już n a po c z ą tk u la t d z i ewi ę ć d z i e s i ą ty ch, Wał br z ych pr ze st ał
034
by ć po prost u Wał b rz y ch em , a s ta ł s i ę Wa łb rz y ch em -sym bol em w s zyst k i ego,
co zost ał o wyrzucon e, wy p a rte, wy g u m kowa n e z ob razu pr ze dst aw i a j ąc ego
niebywały sukces pols k i e j tra n s fo rm a c j i . Z c en tru m Wa r szaw y z ac zęły j u ż z ni kać „szczęki” i ł óżka polowe, z k tó ry ch p rowa d zon o h andel , bo i ch wł aśc i c i el e
pr zenosil i się ze swoi m i s to i s k a m i d o n owo o twi e ra ny ch kom pl ek s ów handl ow y ch ,
za kł adal i jakieś kol e j n e b i z n e s y, s tawa li s i ę n ową k la s ą ś redni ą. Z per s pek t y w y
Warszawy w idać był o wy łą c z n i e ro s n ą cy d ob roby t. Za k łó c eni a t ego ob razu pr z ychodziły czasem ze s trony repo rte ró w u s i łu j ą cy ch u s taw i ać k a m er y w d awny ch
pegeerach i pisać o ob s z a ra ch n ę d z y i wy k lu c zen i a . Z reguły t raf i a l i po t em na
od pór pod hasł em: „ja k s ob i e po ś c i ele s z , ta k s i ę wy ś p i s z” oraz z asł ani ani e o c z u
i uszu pod szyl dem: „ n i e u ch ron n e ko s z ty tra n s fo rm a c j i ” , al e m i m o w s zyst ko zdołal i wprowadzić w ob i eg świ a d om o ś ć, że s u k c e s m a rewer s. Ty m c z asem Wał br zych syt uował się wó wc z a s g d z i e ś pom i ę d z y Wa rs z awą a beznadzi ej ą pege eru. Tak jak w „Pann i e Ni k t” Tom k a Try z ny – powi e ś c i z po c z ąt k u l at dzi ew i ę ć dz iesiąt ych – jako m i e j s c e m i gra c j i z p ege e ru d o m i a s ta . M i ast o Wał br z ych by ł o
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
t am swoist y m p a ra d ok s em – po z wa la ło n a awans w s fer ze a spi rac j i ,
aspiracji nie ra z żenu j ą cy ch i s k a z a ny ch n a k a ta st rofę. Ja ko m i e j sc e re al ne był o jednak n i ewi d o c z n e. Do c z a s u .
Do czasu, g dy s toli c a p rzen i o s ła s i ę d o Wa ł br z ych a – dosł owni e
i w przenośn i . A ś c i ś le j d o te a tru w Wa łb rz y ch u . A l e po kol e i .
Wał brzych u po d ob a ło s ob i e j a ko s c en ogra fi ę li t e rack ą i f i l m ową w i el u
t w órców, kt órz y ch c i eli pok a z y wa ć „ rze c z y wi s t ość ni epr ze dst aw i oną”
i pot rzebowali po rc j i z d rowego p e s y m i z mu a lbo by go pogł ęb i ć, a l bo s i ę
od niego odbi ć. Od „ Pa n ny Ni k t” po „ Pi a s kową Gó rę ” Joanny B at or, o d f i l mu „Szt uczk i ” A n d rze j a Ja k i m ows k i ego po „ Kom or n i k a ” Fel i k s a Fa l k a .
Perspekt ywa Wa łb rz y ch a s ta ła s i ę n i e ty lko m et afor y c z na, al e w rę c z
przysł ow iowa . Zb i e ra ła s y f z c a łe j Pols k i i k ra j ów o śc i enny ch :
„P rzywiewał o tu ws z y s tk i e ś m i e c i z okoli cy ; p rz y w i o senny ch w i churach
przel at ywały n awe t ga ze ty z Wro cławi a i L egn i cy. Targa ne w i ch urą l a t ały
papiery, st rzępy s z m a t, z a rd zewi a łe ru ry, m a rtwe p t ak i i p si e k upy. N i eraz dol ecą nawe t op a kowa n i a o d n i em i e ck i ch c zekol a d zza zach odni ej
granicy, z na p i s a m i Mi lk a , ry s u n k a m i u ś m i e ch n i ęt ej k row y i w c i ąż w y czuwal nym z a p a ch em k a k a o ” – p i s a ła Jo a n n a B a t or w „P i a skowe j G ó r ze ”.
Uporać się z tą g ó rą ś m i e c i m ogła ty lko s z tu k a – i t ak zac z ął s i ę t e at ral ny
recykl ing. Z j e dn e j s trony p rze twa rz a n i e o d p a d ó w w t em at y, p robl emy,
diagnozy. Z d ru gi e j , z n a j d owa n i e dla n i ch n owy ch fo r m pr ze dst aw i a ni a
– języka, scen i c z ny ch ob ra z ó w, n owego ty pu a k t or s t wa . To by ł o zadani e
nie l ada – a u to rz y mu s i eli d o s trze c w ty m tem a t y, reżyser z y musi el i
chcieć się w ty m z a nu rz y ć, a k to rz y mu s i eli z d oby ć si ę n a w yj śc i e z t y m
wszyst kim do pu bli c z n o ś c i . Dz i ś – z p e rs p ek ty w y suk c esu ni e w i d ać
już skal i ryz y k a , j a k i e po d e j m owa ł Pi o tr Kru s z c zyńsk i z apraszaj ąc d o
035
współ pracy nie „znany ch i lu b i a ny ch ” , le c z wrę c z c a łk i em p r ze c i wn i e. Jana K l at ę,
któremu nikt nie chc i a ł d a ć s z a n s y n a d eb i u t, by ro z p raw i ł si ę z p eerel ow s k ą
no st al gią w „Rewizorze ” . Świ e żo wy d eb i u towa n ą Ma j ę K l e c zew s k ą , by w „L o c i e
na d kukuł czym gni a z d em ” m ogła z d i agn o zowa ć m i e s zk a ńc ó w Wał br z ych a.
Począt kujący t andem Mon i k i Strzęp k i i Pawła Dem i rs k i ego, by w p r ze dst aw i eni u
„Był sobie Pol ak, Pola k , Pola k i d i a b eł” m ogli ro z p i s a ć t em at y d o dysk u sj i n a
kol ejne parę l at i usta n owi ć ś m i e c i ową e s te ty kę j a ko a rty st yc z ną pop r ze c z kę dl a
teat ru. Każde z t ych p rze d s tawi eń by ło głęboko z a nu rzon e w społ ec z nej n i em ocy,
tandet nych t ęsknot ach i n i ep rz y j em ny ch s p rawa ch . Ka ż d e odnosi ł o si ę na sw ó j
sposób do l okal nego d o świ a d c zen i a , a z a ra zem k a ż d e s taw i a ł o di agn ozę og ól n ą.
To w ychyl enie w st ron ę lok a ln o ś c i , a le n i e po to, by c el ebrowa ć swo j sko ść
i swoist ość, l ecz po to, by wy d oby wa ć a n tagon i z my i w sk a zywa ć p robl emy,
pr zyśw iecał o Teat rowi i m . Sz a n i aws k i ego o d c z a s u n api sanej n a s pec j a l ne
036
za mówienie „Kopal ni ” Mi ch a ła Wa lc z a k a (2003 ) d o n i e dawny ch p rem i er – „Na
Boga!” czy „W samo połudn i e ” (201 3 ). C o n a j d z i wn i e j s ze, n i em al o d ra zu ud ał o s i ę
wszyst kich przekonać, że ta lok a ln a p e rs p ek ty wa j e s t w i s t oc i e og ól n ok ra j ową ,
że oferując opowieś c i o m i e j s c owy ch lo s a ch , d a j e z a ra zem w yk ł a dni ę kondyc j i
zn acznej części społe c zeń s twa – c zę ś c i d o tą d gło s u po zbaw i onej . O k a zał o si ę
za t em, że „t u jest Pols k a ” i że p re zen tu j e s i ę ra c ze j k i ep sko, że i st ni ej e sze reg
probl emów, o kt órych n i e m ó wi s i ę w Wa rs z awi e, że d i agn oza ż yc i a s poł ec z nego
pr zedst aw iana z pe rs p ek ty wy Wa łb rz y ch a po z wa la z ro zum i eć o w i el e l epi ej
i w yniki kol ejnych wy bo ró w, i s on d a że op i n i i pu bli c z n e j. Wi ę c c zy my w og ól e
mó wimy o uprawianiu te a tru , c z y o poli ty c e, a m o że o j a k i e j ś odm i ani e soc j ol ogi i
stosowanej?
We w spół czesnej pols k i e j d ra m a tu rgi i Wa łb rz y ch o d egra ł ni ezw y k l e znac z ąc ą
rol ę. Nie t yl ko jako m i e j s c e a k c j i „ Kop a ln i ” i s z tu k p i l gr i m a/ m a j ew s k i ego :
„Ś w iadect w w zl ot u u p a dk u wz lo tu wz lo tu wz lo tu u p adk u i t ak dal ej A n t k a
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Kochanka” i „Perygrynacji Czarnej Izy Wałbrzyskiej”, ale także jako miejsce,
gdzie real izowa ły s p ek ta k le ta n d emy d ra m a tu rgic zno – reżyser s k i e. Tak
więc t ekst y n a s c en ę p i s a li s p e c j a ln i e dla wa łb r zysk i ego t eat ru aut or z y
z myśl ą o kon k re tny ch re ż y s e ra ch , c o pon i ek ą d ust anow i ł o, a na pewno
ut rwal ił o t ak i m o d el p ra cy w d z i s i e j s z y m pols k i m t eat r ze : Jol a nt a Janiczak i Wikto r R u b i n , Ma rc i n C e cko i Krz y s z to f G a r b ac zew s k i , Jan C zapl iński i P iot r R a ta j c z a k , Paweł Dem i rs k i i Mon ik a S t r zępk a , We roni k a
Szczawińska i B a rtek Frą ckowi a k , Ma łgo rz a ta G ł uch ow s k a i K at ar z yna
Raduszyńska . To w Wa łb rz y ch u wy p ra c owa n o i pr ze ć w i c zono s t rat egi e
art yst yczne, k tó re po z woli ły n i e ty lko n a z rewolu c j oni zowa ni e dram at urgi i
– wprowadzen i e w ob i eg n owego ga tu n k u : „ tek s tu sc eni c z nego ”, o k t ó rego
pozaspekt ak lowy m ż y c i u c i ągle j e s z c ze m o żemy pow i e dzi eć ni ew i el e. . .
– al e t akże s two rzen i e n owego ty pu a k to rs twa , k t órego w i ar y go dność ni e
zost ał a wyprowa d zon a a n i z „ p rze ż y wa n i a ” , a n i z ak a dem i ck i ch szt uc zek ,
l ecz z zespołowego po ro z u m i en i a i z a a n ga żowa n i a .
To wszystko sprawiło, że odwrócił się kierunek migracji. Do Wałbrzycha
piel grzymuje s i ę, by d owi e d z i e ć s i ę c zego ś o św i e c i e i po znać ak t u al ne
t rendy w recy k li n g u o d p a d ó w po zo s ta j ą cy ch po k a m pani ach w ybo rc z ych ,
aferach medi a lny ch , n i e z a ła twi ony ch s p rawa ch i l ud zk i ch dram at ach .
Joanna Krakows k a p ra c u j e w I n s ty tu c i e Sz tu k i PA N i w re dak c j i „D i al ogu”. Jest w spóła u to rk ą z b i o ru e s e j ó w „So c i s ex . D i agn ozy t eat ral ne i ni et eat ral ne” ( 2009) i „So c, s ex i h i s to ri a ” (201 4) oraz a ut or k ą m onogra f i i
„M ikoł ajska. Te a tr i PR L ” (201 1 ) n om i n owa n e j m ię dzy i nny m i do nagró d
Gryfia i Nike. W I n s ty tu c i e Te a tra lny m i m . R a s zew s k i ego prowa dzi proj ek t
„Teat r P ubl icz ny. Prze d s tawi en i a ” , www. te a trpu bl i c zny. pl
037
D E K A L O G : O P O W I E Ś C I P L E M I E N N E ” , Z U Z A N N A B O J D A / M A C I E J P O D S TA W N Y,
“
R E Ż Y S E R I A M A C I E J P O D S TA W N Y
038
S O R R Y, W I N N E T O U ” S U P E R M A N ,
“
R E Ż Y S E R I A P I O T R R ATA J C Z A K
039
MACIEJ NOWA K M ÓJ WAŁBRZYCH”
“
Mał o kiedy zawieszon o n a m n i e ty le p s ó w i wy powi e d zi ano t yl e „k urew ”, j ak
040
10 kw iet nia 2010 rok u w Wa łb rz y ch u p rz y pl. Te a tra lny m , gdy n adeszł a w i adomo ść o odwoł aniu Wa rs z aws k i ch Spo tk a ń Te a tra lny ch . W i ch p rogra m i e o dby ć si ę
miał a pierw sza w ielk a p re zen ta c j a w s toli cy d okon a ń Te a t ru i m . S zani aw s k i ego.
W szyscy siedziel i ju ż n a wa li z k a ch , d eko ra c j e by ły s p akowa ne, a nadzi ej e na
tr yumf ogromne i w p ełn i u z a s a dn i on e.
Tymczasem jednak n a d e s z ły tragi c z n e wi e ś c i s po d Sm ol eńsk a , a j a uznał em ,
że nie mogę rozpocz ą ć wi elk i ego te a tra ln ego świ ę ta w ch w i l i , gdy p r ze z u l i c e
stol icy jechać będz i e kon du k t z tru m n ą Pre z y d en ta R P. G dy zadzwoni ł em ,
by poinformować o ty m Mi n i s tra Ku ltu ry, powi e d z i a ł, że n i e m o że n i c zego m i
na kazywać. Odpowie d z i a łem , że to j a i n fo rmu j ę go o m o jej decy zj i . R ó wni e m ał o
zrozumienia znal azłem wś ró d te a tra lny ch p rz y j a c i ół n a D ol ny m Ś l ąsk u , al e
ciągl e czuję, że t o by ła wła ś c i wa d e cy z j a . Prze d we j ś c i em d o Te at ru Pol s k i ego n a
ul. Karasia, gdzie mi a ła s i ę o d by ć i n a u g u ra c j a W ST, p i ę t r zył a si ę góra k w i at ów
i p ł onęły set ki zniczy, wy ra ż a j ą cy ch ż a l z powo du ś m i e rc i w k a t ast rof i e m . i n.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
znanego akt o ra Ja nu s z a Za k rzeń s k i ego. C z y to był a wł a śc i wa s c enogra f i a
dl a Warszaws k i ch Spo tk a ń Te a tra lny ch ?
„Wał brzych Fe s t” o d by ł s i ę w n a s tęp ny m rok u i , w m o i m p r zekonani u,
wywoł ał burzę j e s z c ze wi ęk s z ą n i ż w z a pla n owa ny m p i er wot ni e t e r m i n i e.
Rok zwł oki ro z grz a ł em o c j e d o c ze rwon o ś c i . Wa r s zawa ob ej r z ał a w t edy
nast ępujące wa łb rz y s k i e ty tu ły : „ Dy n a s ti ę ” , „ Ja m e s B ond: św i n i e n i e w i dzą gwiazd”, „Olgę Tok a rc z u k z Wa łb rz y ch a ” , „G w i azdę ś m i erc i ” o raz
„Niech żyje wo j n a ! ! ! ” i „ B y ł s ob i e A n d rze j A n d rze j A ndr ze j i A ndr ze j ”. Na
dwóch ost at ni ch s p ek ta k la ch Strzęp k i i Dem i rs k i ego f rek wenc j a w yni osł a
150% , ministrowi e s i e d z i eli n a s ch o d a ch , c eleb ry c i w c i s k a l i si ę we j śc i em
sł użbow ym, a u rzę dn i cy m dleli z obu rzen i a . R ok pó źni ej w p rogra m i e
Warszawski ch Spo tk a ń Te a tra lny ch pok a z a li ś my kol e j ny s pek t a k l du et u
St rzępka/Dem i rs k i : „Tę c zowa try bu n a ” . B y ła to p ro du k c j a Teat ru Pol s k i e go z Wrocł awi a , a le z wy d a tny m ud z i a łem a k to rów wał br z ysk i ch.
W przedst aw i en i u wy s z y d zon a zo s ta ła p re z y d en t k a st ol i cy H anna G ronkiew icz-Waltz . Do d a tkowo d o p i e c a d oło ż y ł o d c z yt ywa ny pr ze d k a żdym
przedst aw ien i em fe s ti wa lu li s t p ro te s ta cy j ny „Teat r n i e j est produ k t em /
widz nie jest k li en tem ” . Sz ta b te j a k c j i te ż m i e ś c i ł s i ę w ó w c zas w Te at r ze
w Wał brzych u .
Obrazoburczy, rewolu cy j ny k li m a t W ST z la t 201 1 i 2 0 12 pr z yni ósł s po dziewany sk u tek : w rok u 201 3 n i e by łem j u ż dy rek t o rem p r zegl ą du , by
ost at ecznie z koń c em tego s a m ego rok u po żegn a ć s i ę w og ól e z I n st yt ut em
Teat ral nym, k tó ry s two rz y łem i p rowa d z i łem p rzez ost at ni ch 10 l a t .
Wał brzych z a p i s a ł s i ę z n a c z ą c o w m o i ch te a tral ny ch l osach równi eż
wcześniej. To tu ta j wy lą d owa łem la tem 1 983 rok u j a ko d ebi ut uj ący re c enzent ogól nopols k i ego d z i en n i k a „Sz ta n d a r Mło dy ch ”, by n api sać rel ac j ę
041
z I Fest iwal u Teat ró w Uli c z ny ch . Dz i ś j u ż m a ło k to p a m i ęt a, że t en zasł użony
fest iwal , związany prze z la ta z Jelen i ą Gó rą , po d c z a s p i e r w s ze j edyc j i z ac z ynał
się w Wał brzychu, a j ego b a z ą by ł opu s to s z a ły ob e cn i e H o t el S ud et y. Eh, t o by ły
czasy, t o były bankie ty.
Pot em bywał em w wałb rz y s k i m Te a trze z a dy rek c j i Wowo B i el i ck i ego, k i bi c owa ł em
K rzyszt ofowi Kopce, by w koń c u en tu z j a z m owa ć s i ę o si ągn i ęc i a m i P i ot ra K rusz czyńskiego, a potem Seb a s ti a n a Ma j ews k i ego. Odwa ż na decy zj a P i ot ra K rusz czyńskiego, by za p ro s i ć d o p ra cy n a d „ R ewi zo rem ” Jana K l a t ę po zwol i ł a m i
także udać się do t eatra ln e j C a n o s s y.
Kilka lat wcześniej podpowiadano, że jako dy rektor Teatru Wybrzeże powinienem
spot kać się z mł ody m i ch mu rny m re ż y s e rem Kla tą . Ni est et y, w pi er w sze j rozmowie nie st anął em n a wy s oko ś c i z a d a n i a , p rze s tra s zył em si ę j ego i rokeza,
042
wojskowego pł aszcz a i ra dy k a lny ch d ek la ra c j i . To by ł po c z ąt ek m oj ej dyrek c j i
w Gdańsku i bał em s i ę, że Tró j m i a s to n i e j e s t p rz y go towa ne na t ak i t e at ral ny
cios. Po obejrzeniu Gogola w Wa łb rz y ch u z ro z u m i a łem wł a sny b ł ąd i upadł em n a
kol ana przed Kl at ą z p ro ś b ą , by m i wy b a c z y ł m a ło s tkowo ś ć. P r zeprosi ny p r z yj ął
łaskaw ie i rzekł : „W ta k i m ra z i e rob i my trage d i ę n a H! ” . Z nów w padł em w p anikę, al e nie dał em j u ż j e j s i ę pon i e ś ć i k i lk a m i e s i ę cy późni ej w S t o c z ni G dańsk iej odbył a się prem i e ra legen d a rn ego j u ż „ H. ” w re ż y s er i i ob ecn ego dyrek t o ra
S tarego Teat ru w Kra kowi e.
G dy zast anawiam s i ę n a d „ m o i m ” Wa łb rz y ch em , wi d zę, że by ł em św i a dk i em
praw dziwego fenomenu . Z p rowi n c j on a ln ego g ó rn i c zego m i a st a z c z asów P R L -u
pr zeist oczył się w t ragi c z n ą legen d ę pols k i e j tra n s fo rm a c j i , k t óra znal azł a sw ó j
mo cny w yraz w t eatrze, fi lm i e i li te ra tu rze. Wa łb rz y ch p i er w sze j d ek a dy X X I
wieku opowiedziany zo s ta ł s c en i c z n i e p rze z Mon i kę Strzępkę, Pawł a D em i r s k i ego,
Mi chał a Wal czaka, Ra dk a Ry ch c i k a , Ma j ę Kle c zews k ą , S ebast i ana M a j ew s k i ego,
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
P iot ra Krusz c z y ń s k i ego, We ron i kę Sz c z awi ń s k ą , K r zyszt ofa G ar b ac zew skiego, opisa ny n a k a rta ch powi e ś c i Olgi Tok a rc z u k , Joanny B at or, Tom k a
Tryzny, obfilm owa ny p rze z A n d rze j a Ja k i m ows k i ego, Fel i k s a Fa l k a , Ł u k a sza Barczyka , Fi li p a Ma rc zews k i ego c z y E m i ly At e f. Tego Wa ł br z ych a n i e
da już się zapom n i e ć i z lek c ewa ż y ć w p e j z a ż u pol s k i e j k u l t ur y.
Kil ka l at t emu Do ro ta Kowa lkows k a , re d a k to rk a t ego t omu , ra zem z M i kiem Urbania k i em u b i ega ła s i ę w Mi n i s te rs twi e Ku l t ur y i D zi edzi c t wa
Narodowego o gra n t n a k s i ą ż kę z a ty tu łowa n ą „Wa ł br z ych G ł ówny ”, k t óra
miał a opisać wa łb rz y s k ą o s obli wo ś ć p rzełomu X X i X X I w i ek u . Je st
wiel ką st ratą , że p ra c a ta n i e pows ta ła . A z wał br z ysk i ch ni espeł ni eń
żał uję jeszc ze fi lmu d ok u m en ta ln ego o po d bo j u st ol i cy pr ze z ak t o rów
Teat ru im. Sz a n i aws k i ego po d c z a s h e ro i c z ny ch Wa r s zaw s k i ch S po t k a ń
Teat ral nych 201 1 rok u . Zd j ę c i a re a li zowa ł ze s pół po d k i erunk i em P i o t ra
Gł owackiego, a le d o p rem i e ry n i g dy n i e d o s z ło.
Maciej Nowa k – d z i en n i k a rz , te a trolog, k ry ty k t e at ral ny i k u l i nar ny.
Tw órca i red a k to r n a c zelny „Goń c a Te a tra ln ego ” ( 19 9 0 -19 9 2 ) o raz „R u chu Teat ral n ego ” (1 994- 2005 ). W la ta ch 2000 -2 0 0 6 dyrek t o r Te at ru
Wybrzeże w Gd a ń s k u . Za ło ż y c i el I n s ty tu tu Te a t ral nego i m . Z bi gn i ewa
Raszewskiego i j ego dy rek to r w la ta ch 2003 - 2013.
043
K R Ó L OW A Ś N I E G U ” A Ś KA G R O C H U L S KA / M I C HA Ł B O R C Z U C H,
“
R E Ż YS E R I A : M I C HA Ł B O R C Z U C H
044
“
B E T L E J E M P O L S K I E ” W O J C I E C H FA R U GA , R E Ż YS E R I A : W O J C I E C H FA R U GA
045
J OA NNA CRAWLEY (DERKACZEW) PRAGNIENIE WYSPY”
“
046
By ł t aki sylwest er. Je dn a m i ło ś ć z a pom n i a ła , po c o wró c i ł a, d ruga n i e chc i a ł a a ni
od ejść, ani zost ać. W głowi e z a m ę t, w s k rz y n c e n i eo twa rt e l i st y, n i e m a c o, t r zeba
do Wał brzycha. Osiem , d z i ewi ę ć go d z i n w po c i ąg u z Wa rszaw y, z p r ze si adk ą l u b
be z, aż wreszcie pars z y wy rok s i ę s koń c z y, a z a z a k rę t em po j aw i s i ę st ac j a
„Wał brzych Miast o”. Po d ro d ze s po tk a n i a , n a m i e j s c u z asko c zeni a. Ty t eż t ut aj ,
w t aki dzień? Dl aczego ?
W programie premiera „ Ka m a s u try ” We ron i k i Sz c z awi ń s k i e j . I t o w szyst ko. N i e
wydarzy się nic więk s zego, ż a dny ch b a ló w, o rk i e s tr d ę tych ani k u l i gów. I t ak j e st
dobrze, i t ak ma być. Mo ż n a z a pom n i e ć o ws z y s tk i m i s konc ent rowa ć si ę n a t y m
jednym spektaklu. Za daleko i za długo się jechało, by nie próbować wszystkiego
zrozumieć i zapamię ta ć. I ta k , p rze z k i lk a ch wi l, c o ś si ę w reszc i e n apraw d ę
widzi, słyszy i czuje.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
P rzez l at a p rz y j e ż d ż a ła m d o Wa łb rz y ch a po tę konc ent rac j ę. O dc i ę t e od
gł ównych t rak tó w dłu gi m i go d z i n a m i w b rudny ch wagonach P K P m i ast o,
był o niemal s y m bolem tego, c o w te a tra lny m życ i u ek s t rem al ne. Tam
wpadał o się n a ob ła d owa n e to rb a m i k ry ty c z k i z zapr z yj aźni ony ch ga ze t ,
na Sebast ian a Ma j ews k i ego w k i m on i e i s en n ego R adk a Rych c i k a, k t ór y
w zjaw iskow y ch fu tra ch p rze ch a d z a ł s i ę po po du padły m k i n i e, na t l e
pl akat ów z Pen elop e C ru z . Ta m p rz y j e z dn i p a trz y l i na si ebi e pr z ychy l ni ej ,
jak czł onkow i e tego s a m ego b ra c twa , k tó re wł a śni e w i el ogo dzi nną
podróż wybra ło s ob i e z a ry tu a ł i n i c j a cy j ny. St am t ąd w y wo zi ł am po d
koł nierzem c on fe tti , a w la p top i e tek s ty, k tó ry ch re dak t o r z y n i e chc i el i
publ ikować ( to ż to kon i e c świ a ta , kogo to ob chodzi ?) . Był ko szm arem
w zimie, gdy p rz y m i nu s 3 0 c zek a ło s i ę n a p e ron i e na ost at ni nocny po ciąg. Był prz y go d ą , g dy p rz y ch o d z i ło la to.
Z Wał brzych a n i e m a m ws pom n i eń a n i ra po rtó w. M a m t y l ko l egendy.
Zwł aszcza te ra z , ż y j ą c n a i rla n d z k i e j wy s p i e, gdzi e w s zę dzi e j est
bl isko, myśl ę o Wa łb rz y ch u , j a k o j a k i e j ś grze, k t ó rą t o c z yl i m i ę dzy s ob ą
kryt ycy i art y ś c i . Oc z y wi ś c i e, j e ź d z i li ś my ta m rob i ć i ogl ą dać spek t a k l e.
A l e t akże co ś s ob i e ud owo dn i ć. Ja k b a rd zo n a m zal eży? Jak b ardzo
jest eśmy al t e rn a ty wn i , bo woli my b i ega ć po zruj nowa ny ch b asenach ,
śl edząc l osy „ I gla k ó w” (boh a te ró w wa łb rz y s k i ej t el enowel i S ebast i ana
Majewskiego) n i ż w c i eple i kom fo rc i e oglą d a ć t el enowel owe gw i a zdy
w Teat rze Kwa d ra t? Je ź d z i li ś my ta m n i e po m i st r zow s k i e w y konani e,
al e po szal eń s two, o k tó ry m m ogli ś my po tem opow i a dać na ł a m ach
i w kul uarach . A z a tem .
Legenda pierws z a . Ta z d re s z c z y k i em . Te a tr Dram at yc z ny i m . Jer zego
Szaniaw skiego w opowi e ś c i a ch a rty s tó w wy d a j e s i ę bu nk rem , k t órego po
zmroku samotn i e s i ę n i e opu s z c z a . Po z a j ego mu ra m i – gro za. I l e ż t o s i ę
047
słyszał o o nożach, k tó re c elu j ą c w ga rdło, z a trz y m a ły si ę na brodzi e? A l bo
o papierosach, po k tó re po s y ła ło s i ę ta k s ó wk a rz a , bo d roga d o k i osk u d al ek a ,
a l os niepewny?
By ł o t eż niebezpieczeń s two i n n e. Że n i k t n i e p rz y j e d z i e. Ż e n i k t ni e n api sze. Ż e
nikt nie zrozumie. A m o że to wła ś n i e u ła twi a ło p ra c ę a rty s t om , p r z yj eżdżaj ący m
do „Szaniawskiego”, po d e j m owa ć a rty s ty c z n e ry z y ko ? Porażkę w Wa ł br z ych u
miał o się szansę pr ze ż y ć b e z s en s a c j i , b a rd z i e j i n ty m n i e n i ż Wa r s zaw i e c zy
K rakow ie. Teat r Dram a ty c z ny s ta ł s i ę wi ę c s z y b ko, po d m ą dr y m p r zewo dni c t wem
Pi ot ra Kruszczyńskiego, a n a s tęp n i e Seb a s ti a n a Ma j ews k i ego i P i ot ra R at aj c z ak a ,
szansą dla artystów szukających własnego głosu albo nowego otwarcia w przyga sającej karierze.
W Wał brzychu debiu towa li z a dy rek c j i Pi o tra Kru s z c z y ńsk i ego Jan K l at a i M aj a
048
K leczewska, świet ne s p ek ta k le re a li zowa li Mon i k a Strzępk a i Paweł D em i r s k i .
Powst ał a scena, kt óra m ó wi ą c o s tro o s p rawa ch lok a lny ch , s t ał a s i ę j e dnoc ze śni e
jednym z najbardzie j twó rc z y ch , n owo c ze s ny ch i o twa r t ych n a ek s per y m ent y
oś rodków w Pol sce.
Już za Kruszczyńsk i ego wy d awa ło s i ę, że lep i e j by ć n i e m o że. A l e g dy w l i p cu 2008 r. dyrekcję ob j ą ł Seb a s ti a n Ma j ews k i , „ d op i e ro s i ę z ac zęł o”. R u szyły
se zony t emat yczne, j a k „ z n a my, z n a my ” , „ woli my, woli my ” c zy „z namy, z namy
do kwadrat u”. Ruszy ła telen owela te a tra ln a o m i ta ch i t raum ach Wa ł br z ych a,
na afiszach i w pl ana ch rep e rtu a rowy ch z n a le ź li s i ę „C z t erej p anc e r n i ” ( „N i e ch
ży je wojna!!!”) , „Gwi e z dn e wo j ny ” („Gwi a z d a ś m i e rc i ” ), „Jam es Bond” ( „Jam es
Bond: świnie nie w idz ą g wi a z d ” , „ A n i a z Zi elon ego W z g ó r za” ( „A , ni e z Z i el onego
W zgórza”) . Do reży s e ri i wz i ęli s i ę : Na ta li a Ko rc z a kow s k a , K r z yszt of G a r b aczewski, P iot r Rat ajc z a k , We ron i k a Sz c z awi ń s k a , R a d ek Rych c i k , Wi k t o r R ubi n,
Ba rt osz Frąckowiak, Ka ta rz y n a R a du s z y ń s k a , Mi ch a ł B o rc zuch .
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Majewski, któ ry p rze z la ta k i e rowa ł s ły n ą c ą z a bsurdal nego h um oru
Sceną Wit kac ego we Wro cławi u , wp rowa d z i ł d o Wał br z ych a gro t eskę
i komizm – ta k że w po d e j ś c i u d o n a j b a rd z i e j p a l ący ch s praw bi eżący ch .
Recenzenci n i e z aws ze by li n a s tawi en i en tu z j a s t yc z ni e, z aw s ze j e dnak
co najmniej p rz y chy ln i e z a i n try gowa n i . I ry z y kowal i w raz z a r t y st am i ,
podążal i za n i m i w d rogę w n i e z n a n e. Dla tego d re szc z yk u .
Legenda dru ga . Ta o p rawd z i wy m ż y c i u . Wy s ta rc z ył o pr z yj ech ać ra z.
Choćby na prem i e rę w Ki n i e Zo rz a . L ą du j e s z n a m i e j sc u i c o ? W prawo
od Zorzy: n i c. W lewo : n i c, B i e d ron k a , n i c, n ic, n i c, S z c z awno Z drój
z podmokłym d ep ta k i em i la tte w we rs j i „ b e z m l ek a ”. Pot em n a r ynek ,
a t am znów n i c, j a k i ś „ ch i ń c z y k ” , k i lk a s z m a tek s ów, ni ezl i c zone bi ura
pożyczkowe. Je dn a po d ró ż i j u ż to wi d z i s z . A rt yśc i pr z yj eżdżaj ący d o
Wał brzycha n a ty ch m i a s t wy ła py wa li po d ob n e, egzo t yc z ne szc zegóły,
wpisując je d o k a j e tu : „ p rawd a o Pols c e p rawd z i we j ”. I n spi rowa ni w i zyt ami w wa łb rz y s k i m „ s po ż y wc z a k u ” i k s i ą ż k a m i w ydawa ny m i p r ze z
l ew icowe pis m o s połe c z n o - poli ty c z n e „ Kry ty ka Pol i t y c z na”, donosi l i
pot em o „życ i u ” , k tó re n i e wy glą d a ta k p i ęk n i e i bohat er s ko, j a k w superprodukcjach m i s trz ó w pols k i e j s z koły fi lm owe j i w ser i a l ach pr y wa t ny ch
stacji telewizyjnych. Wałbrzych szybko stał się symbol em wszystkiego,
co w pol skie j tra n s fo rm a c j i po s z ło ź le. W re a li z ac j a ch Teat ru i m . Jer ze go Szaniawsk i ego, c i ągle p rzeglą d a ł s i ę w m e ta fo rach p rost yt ut k i ( „Pe regrynacje Cza rn e j I z y Wa łb rz y s k i e j ” ), ż y ra fy (c o w brew w szel k i e j l ogi c e
forsowal i boh a te rowi e „ Z ro d z i ny I gla k ó w” ) c z y zaj eżdżonej szk a py
kopal nianej, k tó ra wy s z ła wre s z c i e n a powi e rz ch ni ę i zdech ł a ( „Ły sek
z pokł adu Idy ” ).
Podczas, gdy wi ęk s zo ś ć twó rc ó w kon c en trowa ła s i ę n a k r y t yc e konserwat yst ów, fa n a ty k ó w reli gi j ny ch c z y poli ty k i h i st or y c z nej par t i i P rawo
049
i Sprawiedl iwość, ar ty ś c i , k tó rz y p rze s z li p rze z Wa łb rz ych , j ak M oni k a Strzępka
i Paweł Demirski, dobierali się do liberałów, postępowców, byłych dy sydent ów,
r zeczników wol nośc i oby c z a j owe j . Mó wi li : „ fa n ta s ty c z n i e, że m ac i e w swo i ch
biografiach t ak pięk n e k a rty, a le s y s tem , k tó rego d z i ś broni c i e, t eż ni e j est
ideal ny”.
Legenda t rzecia. Ta o z a bó j s twi e c wa n i a k a . A rty ś c i p rz y j eżdżaj ący n a poł udni e,
pr zygl ądal i się dokł a dn i e j n i e ty lko p rze ra ż a j ą c e j rze c z y w i s t ośc i , a l e t eż sob i e.
Jan Kl at a znal azł t a m m i e j s c e, by d a ć wre s z c i e wy ra z swo j emu po c z uc i u w i ny
i k rzyw dy. Zjawił si ę w 2003 rok u w pols k i m te a trze w y k r zyk u j ąc bol e śni e
w t warz pokol eniu S oli d a rn o ś c i : „ z a c o wła ś c i wi e m a m by ć w dzi ęc z ny ?”, „c o
wyście ze mnie zrob i li ? ” , „ w c o po z woli li ś c i e m i wi e rz y ć i w c zym k azal i śc i e m i
uc zest niczyć?”.
050
Mi ał za sobą siedem la t, g dy ż y ł wy go dn i e i ź le, j a ko d o rob k i ew i c z, c opy w r i t er,
au t or gł upawych t al k s h ow. Od p i e rws zego p rze d s tawi en i a w Wał br z ych u z w ró c i ł
się przeciwko sobie. Prze c i wko ws z y s tk i m swo i m s u k c esom , j a k i e o si ągn ął
w rol i Pol aka-cwania k a , lawi ru j ą c ego w trze c i o rzę dny ch m edi ach ro zr y wkow y ch .
W zreal izowanym w Wa łb rz y ch u „ R ewi zo rze ” wg Gogola o sądzał wł a sną m a ł odu szność i krót kow zro c z n o ś ć, fi lo zo fi ę p ełn ego b rz u ch a i ni ew y chy l ani a si ę po za
int eresy swojej ciasn e j kom ó rk i s połe c z n e j . Pom s towa ł n a swo j e c z asy i na swo j e
pokol enie.
W Wał brzychu t akie o s ob i s te p rzełomy p rze ch o d z i ło wiel u a r t y st ów. M a j a K l e czewska w „Locie nad k u k u łc z y m gn i a z d em ” p rzep rowa d z i ł a wa żny ek s per y m ent
do t yczący bunt u i cho roby p s y ch i c z n e j , k tó ry to m o ty w po j aw i a ł s i ę c zę st o w j e j
kol ejnych produkcjach . Krz y s z to f Ga rb a c zews k i z re a li zowa ł t a m sw ó j p i er w szy
z wiel u spekt akl i „b e z n a d z i e j n i e d e tek ty wi s ty c z ny ch ” , w k t ór y ch dom i nowa ł o
sk azane na porażkę ś le d z two, s z u k a n i e s en s u , b a d a n i e. W „O p ęt any ch ” w g
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Gombrowicza (2008) rze c z y wi s to ś ć by ła j e dn ą w i el k ą s zt uc z k ą i pr ze bieranką, st ab i ln e d omy ok a z y wa ły s i ę a tra p a m i , po dzi ały p ł c i owe m o żna
był o bez t rudu u n i ewa ż n i ć z m i a n ą ko s ti u mu . Odk ąd prac u j e w ze spol e
z dramat urgiem Ma rc i n em C e ck ą , n i e s z u k a j u ż s en su i i nny ch el em ent ów
spal ających, a le ró ż n i c. Za m i en i a s p ek ta k le w mul t i m edi al ne gr y
t erenowe oparte n a s c en a ri u s z u „Gwi e z dny ch wo j en” c z y w i n st al ac j e n a
mot ywach dz i en n i k ó w, k la s y c z ny ch d ra m a tó w, tek s t ów n aukow y ch .
Wał brzych j e s t m i e j s c em , d o k tó rego p rz y j e ż d ż a si ę w j a k i m ś konkret nym cel u , by c o ś w s ob i e z m i en i ć, by c o ś zar y zykowa ć, by d ać sobie na coś sz a n s ę. Ni e j e s t ty powy m m i a s tem teat ral ny m . N i e m a gru py,
kt órą można by n a z wa ć „ n a tu ra lny m s o j u s z n i k i em ”. N i e m a s t ud ent ów.
Nie ma miesz c z a ń s twa . Nawe t Ko ś c i ół n i e m a ta m du żego z nac zeni a, bo
Wał brzych by ł m i a s tem s komu n i zowa ny m . E li tą Wał br z ych a są nauc z yciel e i urzędn i cy, j a k w Ob rz y dłó wk u u Że rom s k i ego. N i e m a dob rego pret ekst u, by rob i ć ta m te a tr. Dla tego powó d, by c i ągn ąć t o dal ej , t r zeba za
każdym razem w s ob i e o dn a j d owa ć.
Ja w Wał br z y ch u o dk ry ła m , że p ewny ch rze c zy j e dnak si ę n i e bo j ę
i że bardzo po trzeb ny j e s t m i c z a s c a łkowi tego odc i ę c i a si ę od syt uac j i
znanych i w y go dny ch . W Wa łb rz y ch u , w p ewn ego s ylwe st ra, zapragn ęł am
mojej w yspy.
Joanna Crawley (De rk a c zew) – tłu m a c z k a , d ra m a t ur ż k a , p rodu c ent k a t e at ral na. W l a ta ch 2005 – 201 2 k ry ty c z k a te a tra l na „G a ze t y Wybo rc ze j ”.
Dokt orant ka I n s ty tu tu Sz tu k i PA N. A b s olwen tk a f i l ozo f i i U W, st ud i owa ł a
wiedzę o t ea trze w A k a d em i i Te a tra ln e j . Mi e s z k a w I r l a ndi i .
051
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
O/
PO/
WIE/
SC/
WEW/
NE/
TRZ/
NA
BUDYNE K TEATRU OKOŁO 1966 ROKU
054
055
KATA RZYNA M IGDAŁOWSKA OD POCZĄTKU. HISTORIA”
“
056
Au t or „rysu hist oryc z n ego ” w wy d awn i c twi e j u b i le u s zow ym s t oi n a s t rac onej
po zycji. Gł ównie dl atego, że c z y teln i cy, du żo b a rd z i e j zac i ek aw i eni z j aw i s k a m i
dz iejącymi się „t u i t e ra z ” , tę c zę ś ć z a z wy c z a j s k rzę tn i e om i j aj ą. A by o szc zę dzi ć
im wysił ku przerzuc a n i a wi elu k a rt, po s ta n owi ła m ogra ni c z yć s i ę j edyni e do
krót kiej wyprawy „w głą b wi ek ó w” , by k ro c z ą c w s tronę now s zych zj aw i s k ,
oddać nal eżny hoł d lud z i om , k tó rz y two rz y li Te a tr Dra m a t yc z ny p r ze z m i n i one
pięćdziesięciol ecie.
Korzyst ając z dorob k u m o i ch pop rze dn i k ó w, n a k re ś lę obraz p i er w szych ( bl i s ko )
czt erdziest u l at w s k ró c i e n i em a l en cy k lop e dy c z ny m . E t ap pó źni ej szy pr ze dstawię już z osobist e j p e rs p ek ty wy : k ron i k a rz a – u c ze s tni k a naj now s ze j hi st or i i .
H ist oria Teat ru Dram a ty c z n ego w Wa łb rz y ch u zo s ta n i e w t en s po sób – n i et ypowo
– podziel ona na dwa e ta py : op i s a ny w wy d awn i c twa ch j u bi l euszow y ch i dot ych czas nieopisany.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
TEATR DRA MATY C ZNY W WA Ł B R ZY C HU W LATAC H 19 6 4 – 2 0 0 2
TEATR P RZED TEATR E M
Teat r Dramaty c z ny w Wa łb rz y ch u n i e m o że po ch wa l i ć s i ę j asną i oc z ywist ą genez ą . Jego h i s to ri a n i e j e s t „ o c z y wi s ta ” ni e t yl ko dl at ego, że
miejscow i k ron i k a rze k u ltu ra ln ego ż y c i a z go d z i ć si ę n i e m ogą , k t ór y
moment uzna ć m o ż n a z a p rawd z i wy po c z ą tek m i ej sc owe j s c eny, al e
nade wszystko dlatego, że teatr w Wałbrzychu stworzyć musiał sam dl a
siebie zapotrzebowa n i e. Ni e by ł on n a tu ra ln ą konsek wenc j ą o c zek i wań
społ ecznych wy n i k a j ą cy ch z wi elowi ekowy ch tra dyc j i k ul t ural ny ch m i ast a. Powojen n a s c en a po j awi ła s i ę w Wa łb rz y ch u ni e w m i e j sc u t ej daw nej, kt óra już n i e wró c i , a le m i e j s c u z u p ełn i e n ow y m , k u l t urą i szt uk ą
raczej nie sk a żony m .
Teat r w Wałb rz y ch u po d wz glę d em a rch i tek ton i c z ny m szc z yc i ć si ę m oże w yjąt kowo n i e z wy k ły m po ch o d zen i em . Wy ró sł z n aj bardzi ej l ud owej t radycji – w ob i ek c i e p i e rwo tn i e m i e ś c i ła s i ę go spo da „H e r b erge
zur Heimat ”. Po d c z a s p i e rws ze j wo j ny świ a towe j by ł t u s zpi t al dl a
chorych jeńc ó w wo j en ny ch . Po d ru gi e j wo j n i e św i a t owe j budynek sł użył
społ ecznośc i ż y d ows k i e j j a ko d om k u ltu ry. Po d koni ec rok u 19 56 s t ał s i ę
siedzibą Sceny Wa łb rz y s k i e j Pa ń s twowy ch Te a trów D ol n ośl ąsk i ch, a o d
1 września 1 964 – Pa ń s twowego Te a tru Dra m a ty c znego.
Niezal eżnie o d tego, j a k ą d a tę p rz y j m i emy z a po c z ąt kową , w k ażdym
okresie zna j d owa li s i ę lud z i e, k tó rz y z o dd ani em bud owa l i t e at r
w Wał brzych u . I c o c i ek awe – z aws ze by ły t o o soby „i m po r t owa ne”
i przeszczepi a n e n a wa łb rz y s k ą n i wę „ z Pols k i ” . Z n ac z ąc e ?
057
T EATR BEZ ZIEMI – ZI E MI A B E Z TEATRU
Z a niezbyt doskonały p ro to ty p wa łb rz y s k i e j s c eny m o ż na u znać t w ó r o n azwie „Państ wowe Tea try Doln o ś lą s k i e ” w Jelen i e j Gó r ze, dysponu j ący f i l i a m i
w ośrodkach „św iąt yń Melpom eny ” po z b awi ony ch . W 1 95 6 rok u do swo i st ej uni i
sc en jel eniogórskiej i świ dn i ck i e j d ołą c z y ła n a j m ło d s z a – wał br z ysk a .
Z agnieździł a się ona w Te a trze Mi e j s k i m i m . Fre d ry, b ę dący m – w brew szum nej
na zwie – pozbaw ioną z a ple c z a s a lk ą w p e ry fe ry j n e j wó wc z as d zi el ni cy Po dgór ze.
S al a t a dział ał a od 1 945 rok u , u m o ż li wi a j ą c m i e s z k a ńc om Wał br z ych a dość
regul arne spot kania z te a trem , n a og ół n i ż s z y ch lo tó w. W śród z al ew u m i ze r n ego
repert uaru import owa n ego z n a j bli ż s ze j okoli cy, wy ró ż n i a si ę szc zegól n i e ob ros058
ły l egendą wyst ęp L udwi k a Sols k i ego, gra j ą c ego n a wa ł br z ysk i e j s c eni e ( i m .
Al eksandra Fredry) w kom e d i i B a łu ck i ego „Gru b e ry by ” . L egenda gł o si , że l e c i w y
mist rz przybył do Wa łb rz y ch a n a m o to cy k lu , wp rawi a j ą c w n i em ał e zdu m i eni e
oc zekujących go z at en c j ą wło d a rz y m i a s ta .
N iezal eżnie od jakoś c i p re zen towa n ego rep e rtu a ru , wra z z pow s t ani em „sc eny ”,
wzrast ać zaczęł o zapo trzebowa n i e n a te a tr w Wa łb rz y ch u .
S al a im. Fredry co ty d z i eń o dn o towy wa ła kom ple ty wi d zów, n i c w i ę c dzi wnego,
że w iel biciel e t eat ra ln e j s z tu k i n i e u s tawa li w wy s i łk a ch, by s t wo r z yć w Wał br zychu wł asny – ni e z a le ż ny – te a tr. W połowi e la t c z te rdzi est ych d o s uk c esu
by ł o jeszcze bardzo d a leko. Ni em a l d z i e s i ę ć la t s ta ra ń o wł asną „M el pom enę”
za owocował o t eat rem „ z d ru gi e j ręk i ” , wy d z i elony m z j el eni og ór s k i e j sc eny.
S tanow ił on fil ię „Pa ń s twowy ch Te a tró w Doln o ś lą s k i ch ” . Nowa „sc ena” zai naugu rował a dział al ność i n s c en i z a c j ą „ Pa n a Da m a zego ” Fre d r y w re żyser i i Ja nu sza
O bidowicza, swego p i e rws zego s ze fa a rty s ty c z n ego.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
TEATR W WAŁ B R ZY C HU – HI STOR I A W ŁA ŚC I WA
Zaist niał a zatem w Wa łb rz y ch u n a m i a s tk a te a tru , k t órego reper t u arem
rządził przy p a d ek . Sta n owi ła te ren ek s p a n s j i „ s c eny m ac i e r z yst ej ” z Jel eniej Góry i wa lc z y ła ró ż ny m i s po s ob a m i o n i e z al eżność a r t y st yc z ną
i administ racy j n ą . Dla po rz ą dk u d o d a ć trzeb a , że p r ze dst aw i eni a op at r zone
szyl dem „sc en a wa łb rz y s k a ” , c i e s z y ły s i ę wi ęk s zym powo dzeni em od
t ych firmowa ny ch p rze z Jelen i ą Gó rę. Trudn o s i ę zat em dzi w i ć, że st al e
odżywały po s tu la ty d om aga j ą c e s i ę dla Wa łb rz ych a a ut onom i c z nej s c e ny. M ieszkań cy n i e ch c i eli te a tru , b ę d ą c ego j e dyni e „ubogi m k rewny m ”
sceny z sąsie dn i ego m i a s ta . Dom aga li s i ę s p ełn i eni a ob i et ni c i powoł ani a
odrębnej ins ty tu c j i , s a m o d z i eln ego te a tru z p raw d zi wego z dar zeni a.
Pojawił się wó wc z a s p ro j ek t, by n a c ele te a tra ln e pr ze j ąć G ó r n i c z y D om
Kul t ury przy a l. Wy z wolen i a . Po wi elu la ta ch i p rób i e w c i el eni a pomy sł u
w życie okaza ło s i ę, że p ro j ek t by ł wy j ą tkowo fa nt ast yc z ny i w y j ąt kowo
t rudny do zrea li zowa n i a .
W 1960 rok u Mi e j s k a R a d a Na ro d owa z d e cy d ował a s i ę powoł ać Teat r
w Wał brzych u . Trzeb a by ło j e s z c ze pokon a ć pu ł apk i adm i ni st racy j ne
wyższych szc zebli i p rz y go towa ć z a ple c ze te ch ni c z ne sc eny, g dyż t ak i
był warunek o twa rc i a Te a tru w Wa łb rz y ch u . O d w s pom ni anej decy zj i
do inaugurac j i s c eny mu s i a ły m i n ą ć j e s z c ze c zt er y l a t a, a l e w końc u ,
1 w rześnia 1 964 rok u , s to s owny m a k tem e rek cy j ny m powoł ane zo st ał o
„przedsiębiors two po d n a z wą Pa ń s twowy Te a tr D ram at yc z ny w Wa ł brzychu”. P i e rws z y m dy rek to rem s c eny zo s t ał BRO N I S ŁAW O R L I CZ
– t rzykrot ny k i e rown i k a rty s ty c z ny wa łb rz y s k i ej f i l i i Państ wow y ch
Teat rów Dol n o ś lą s k i ch , wi o d ą cy z dy rek c j ą te j że i nst yt uc j i p er m a nent ny
spór o granic e a u ton om i i po dlega j ą c e j mu s c eny.
059
DYREKCJE Z IM P ORTU
060
“
Z E M S TA ” A L E K S A N D E R F R E D R O , R E Ż Y S E R I A B R O N I S Ł A W O R L I C Z
061
BRONISŁAW ORLICZ (1 W R ZE ŚNI A 1 964 – 3 1 SI E R PNI A 1 96 7 )
062
(…) stwierdziłem, że w Wałbrzychu ze z nacznie większym
entuzjazmem traktuje się sprawy teatru niż w Jeleniej Górze.
Postanowiłem zatem odwdzięczyć się Wałbrzychowi solidną
robotą teatralną (…)
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
24 LISTOPA DA 1 964 d z i e j e wa łb rz y s k i ego te a tru zai naugurowa ł a o f i c j al nie „Zemst a” A lek s a n d ra Fre d ry. Popu la rn a s z tuk a zo st ał a d ob r ze p r z yjęt a przez kry ty kę i wi d z ó w.
„Podkreśl ano d ob rą grę Ad a m a C y p ri a n a w roli C ze śni k a i H enr y k a D ł u żyńskiego ja ko Pa p k i n a ” – p i s a ł Ja ro s ław Ha a k , kom ent uj ąc d okonani a
pierwszego dy rek to ra wa łb rz y s k i ego Te a tru . „ R ó wni e pr z ychy l ni e zo st ał o przyjęt e «Sz c zę ś c i e Fra n i a » w i n s c en i z a c j i Z b i gn i ewa Bei ser t a z Tadeuszem Zap a ś n i k i em w ty tu łowe j roli . ”
Kol ejne propo z y c j e rep e rtu a rowe z c z a s u trz y le t n i ej dyrek c j i B roni sł awa
Orl icza Bogd a n B ą k , p i e rws z y k i e rown i k li te ra ck i wał br z ysk i e j sc eny,
określ ił jako „ ek lek ty z m lek tu ra lny ” . Mó wi ą c i n ac ze j , progra m zł ożony
na ogół z „żela z ny ch po z y c j i ” , z wi ą z a ny ch z k a n onem l ek t u r s zkol ny ch .
Mimo swoist e j o s tro ż n o ś c i rep e rtu a rowe j , p rze d st aw i eni a t ego ok re su
w „najgorszy m wy p a dk u by ły p rz y z wo i te, s p rawn e, ud ane. ”
W drugim s e zon i e d o n a j c i ek aws z y ch wi d owi sk nal eżały « S en n ocy
l et niej» w re ż y s e ri i Orli c z a i «Ta n go » Mro ż k a w reżyser i i Z bi gn i ewa
Bessert a.Zde cy d owa n i e n a j s ła b s z y ok a z a ł s i ę trze c i sezon O r l i c z a, k i edy
t o jedynie « Ni em cy » w j ego re ż y s e ri i zo s ta li zaak c ept owa ni z arówno
przez publ iczn o ś ć, j a k i k ry ty kę. (… )
Ekl ekt ycznie kon s tru owa ny rep e rtu a r s k i e rowa ny by ł p r ze de w szyst k i m
do w idowni o n i ewi elk i m d o świ a d c zen i u te a tra lny m , ch oć t ak że d o t a k i e j ,
kt órej nie ksz ta łtowa ła wy łą c z n i e telewi z j a c z y ob j azdowa e st rada. B ył t o
zat em t eat r d o ś ć tra dy cy j ny, a le z a ra zem rze telny, w s par t y p r z yzwo i t ym
akt orst wem i k i e ru j ą cy s i ę a u ten ty c z ny m s z a c u nk i em dl a w i d za. ( … ) Ten
model t eat ru s k rom n ego, j e dn o c ze ś n i e s połe c z ni e użyt ec z nego, zo st ał
zaakcept owa ny p rze z z n a c z n ą c zę ś ć wa łb rz y s k i ej pu bl i c znośc i . ”
063
K RYSTY NA TYSZA RSKA I C E L E STY N SKOŁ UDA
(1 WRZEŚNIA 1967 – 3 1 SI E R PNI A 1 970)
064
(…)Wałbrzych wydawał mi się szczególnie atrakcyjny, ponieważ
był sceną młodą, sądziłam więc, że mogę ją sobie uformować
wedle własnych wyobrażeń o teatrze.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Po t rzech sezon a ch B ron i s ław Orli c z , wra z z c zołó wk ą ak t o rów, pr zeni ósł
się do Biał ego s tok u , a wa łb rz y s k ą s c en ę ob j ęli K r y st yna Ty szar s k a i Cel est yn Skoł ud a . Za p ropon owa li on i o dm i en n ą li n i ę reper t u arową , op ar t ą
o w iel ki dra m a t („ Ha m le t” , „ B ry ta n n i k ” ), p rzepl at any ni ezby t l ot ny m i
komedyjkami o ra z wy d oby ty m i z la mu s a „ z n al ezi sk a m i ” ( „N i e cn ot a
w sidł ach”, „ Fi gi el z a fi gi el” ).
Podczas t rz y le tn i ego ok re s u dy rek c j i Ty s z a rs k i ej i S koł udy Te at r ni e
mógł pochwali ć s i ę s i lny m ze s połem a k to rs k i m . Wręc z pr ze c i wn i e, pr ze ważający wt e dy a d ep c i n i e s two rz y li wi elk i ch k reac j i s c eni c z ny ch .
Tak oceniał t ę dy rek c j ę Ja ro s ław Ha a k :
„Nowa dyrekc j a z d e cy d owa ła s i ę z a p ropon owa ć wa ł br z ysk i e j pu bl i c znośc i
repert uar naj wy ż s zego lo tu . W ś ró d wi elu świet ny ch t yt uł ów s uk c es,
niest et y poł owi c z ny, p rz y n i o s ła j e dy n i e p rem i e ra « H am l et a» w reżyser i i
Kryst yny Tysz a rs k i e j . Sp ek ta k l ten – c z y teln i e ek s ponu j ący dram at wł adzy i odznac z a j ą cy s i ę k la rown ą i n s c en i z a c j ą – drażni ł sł aba ob sadą
kil ku ról , bron i ł s i ę n a tom i a s t d ob rą grą Ka z i m i e r z a M ohy l ew s k i ego,
kt órego Ham le t – m ło dy i gn i ewny – z d awa ł s i ę w s pół br z m i eć z go rącym finał em koń c z ą c e j s i ę d ek a dy la t s ze ś ć d z i esi ąt ych . Ten sam et os
wł adzy podjęła Ty s z a rs k a w s zek s p i rows k i e j «M i a rc e z a m i a r kę » i by ł oby t o przeds tawi en i e z goła o dk ry wc ze, g dy by t a w c al e suge st ywna
inscenizacja z n a la z ła ws p a rc i e w ró wn i e s u ge s t y wny m ak t o r s t w i e.
065
066
K ryst yna Tyszarska i C ele s ty n Skołud a u s i łowa li n a d to zdoby ć pu bl i c zność « Br y tannikiem» Racine’a, «Ma s k a ra d ą » L e rm on towa , «Wu j a s z k i em Wani ą» C ze ch owa ,
«S uł kow skim» Żerom s k i ego, a le p rze d s tawi en i a te, i n s c eni zacy j ni e sprawne, ni ekiedy robione z wyobra ź n i ą , u ty k a ły n a m i eli z n a ch gry a k t o r s k i e j .
Próbowano co praw d a s i ęga ć d o po z y c j i lże j s z y ch , j ak « N i e cn ot a w s i dł ach »
R a dziwił ł ówny, « Odl ud ek » Men a n d ra c z y «Ku li g » Wy b i ck i ego, al e i t en reper t u ar,
choć wyst awiany sty lowo i ze s m a k i em , n i e z d oła ł p r zekonać do t e at ru a ni
widzów, ani recenzen tó w. ”
“
Z E M S TA ” A L E K S A N D E R F R E D R O , R E Ż Y S E R I A B R O N I S Ł A W O R L I C Z
067
ADOLF CHRONICKI ( 1 W R ZE ŚNI A 1 970 – 3 1 GRUDNI A 1 974)
068
Przede wszystkim nie przyjąłbym funkcji dyrektora w ogóle,
a w Wałbrzychu w szczególności. Trudno było do tego miasta
ściągnąć wybitnych reżyserów, scenografów, aktorów, co – rzecz
ja sna – w jakimś sensie „limitowało” możliwości artystyczne
teatru.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Kol ejnym dyrek to rem wa łb rz y s k i ego Te a tru zo s t ał Ad ol f Chroni ck i . Jego
niewąt pl iwą z a s łu gą by ło wz m o cn i en i e ze s połu a k t o r s k i ego. Je dnak że
ambit ne pl any dy rek to ra n i e z aws ze ud awa ło s ię zreal i zowa ć. Ź l e rozpoznane oczek i wa n i a pu bli c z n o ś c i s p rawi ły, że zai nt eresowa ni e t e at rem
spadł o. Miesz a n i n a wi elk i ch ty tu łó w i n i e z by t i n te resuj ąc e j rozr y wk i n i e
budził a więk s zego z a i n te re s owa n i a wi d own i . Ad ol f Chroni ck i zo st ał odwoł any w t ra k c i e trwa n i a trze c i ego s e zonu swe j dyrek c j i .
Nieoceniony
świ a d ek
pows tawa n i a
i
ro z wo j u
wa ł br z ysk i e j
s c eny,
Jarosł aw Haa k , ta k ws pom i n a dy rek c j ę C h ron i ck i ego :
„Niemal nat y ch m i a s t z j e dn a ł s ob i e wi d own i ę ud aną i n sc eni zac j ą « P r ze pióreczki» Że rom s k i ego i świ e tn i e z agra n a rolą P r zeł ęck i ego. Wk rót c e
pot em nowego dy rek to ra ws p a rła s ta ra n n ą re ż y s er i ą « P i gm a l i ona» M ar y na
Broniew ska, z a ś s a m C h ron i ck i świ e tn ą i n te rp re t ac j a po st ac i H i ggi n sa
ut w ierdził s i ę n a s ta n owi s k u p i e rws zego a k tora wa ł br z ysk i e j sc eny.
Pot em jedna k by ło c o ra z go rze j . «A n ty gon a » So fok l e sa ra zi ł a s zkol n ą
poprawnością , «Ho rs z ty ń s k i » ok a z a ł s i ę pon a d s i ły ze społ u a k t o r s k i ego,
« Śl ubom pan i eń s k i m » z a b ra k ło wd z i ęk u , z a ś «K r waw y m go dom » L or k i
– napięcia.
Skoro zawió dł wi elk i rep e rtu a r, u z n a n o z a właśc i we szuk a ć ra t unk u
w „małym”. Na wa łb rz y s k i e j s c en i e z a c zęły s i ę po j aw i a ć t ak i e u t wo r y,
jak « Ost rożn i e, świ e żo m a lowa n e » Fa u ch o i s, « D ruga t wa r z » Fr i ckego,
« Taka noc nie powtó rz y s i ę wi ę c e j » Ste fa n owi c z a, « Pepsi e» Vi c t ora i Ech ,
« Jabł uszko» A ri a ń s k i ego. To g wa łtown e z a ła m a n i e s i ę l i n i i reper t u arowe j
t eat ru wywoła ło m i e s z a n e u c z u c i a wi d own i i d o ś ć ost rą reak c j ę k r yt yk i . ”
069
ALEKSA NDER STROKOW SKI (1 STY C ZNI A 1 975 – 3 1 GRUDN I A 19 7 6 )
070
(…) miałem pewną ideę teatru i sądziłem – być może naiwnie
– że będę ją mógł w Wałbrzychu zrealizować. Nie ma przecież
żadnych dowodów na to, że dobry teatr może powstać wyłącznie
w ośrodkach wielkości Wrocławia, Krakowa czy Warszawy.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Od 1 st ycznia 1 975 dy rek c j ę Te a tru ob j ą ł A lek s a nder S t rokow s k i , w k t ó rego reżyse ri i „ Ja n Ma c i e j Ka rol W ś c i ek li c a ” , uhonorowa ny zo st ał na
I Fest iwal u Pols k i ch Sz tu k Kla s y c z ny ch w Opolu . D o j ego zasł ug nal eżał o
nawiązanie ws półp ra cy z z a m k i em Ks i ą ż , w k tó r y m w yst aw i ono k i l k a
przedst aw ień , w ty m z n a kom i te „ Pa ra dy ” z mu z yk ą Cze sł awa N i em ena.
Cały sezon 1975 /1 976 ob fi towa ł w d o s kon a le o c eni ane spek t a k l e. O bok
wcześniej w s pom n i a ny ch ty tu łó w, wa rto wy m i eni ć t ak że „R ze źni ę”,
„Cyda” i „Różę ” .
071
O St rokowski m p i s a ł Ha a k :
„Ten św iet ny i n s c en i z a to r k i e rowa ł wa łb rz y s k ą pl a c ó wk ą dwa l at a,
przygot ow ują c w ty m c z a s i e k i lk a p rem i e r, k tó r ych rezonans – po raz
pierwszy w d z i e j a ch s c eny – z d e cy d owa n i e p rzek ro c z ył gra ni c e D ol n ego
Śl ąska. Nal eż y tu wy m i en i ć p rze d e ws z y s tk i m « W śc i ek l i c ę» Wi t k ac ego
w inscenizac j i Strokows k i ego, «R ze ź n i ę » Mro ż k a w reżyser i i I n ny Korogi d
oraz « Cyda» i «Pa ra dy » w op ra c owa n i u Fo rd a - H anaok i . Z decy dowa ni e
największym wy d a rzen i em tego ok re s u by ła j ednak i n sc eni zac j a f rag ment ów « Róż y » s ko j a rzony ch z I I a k tem «Wy z wol eni a» . S p ek t a k l t en,
odznaczając s i ę n i e z wy k ła dy n a m i k ą (re ż . Al ek s ander S t rokow s k i )
i niebagat el ną u ro d ą pla s ty c z n ą (s c en . Wa cław Ku l a) , z w ra c a ł uwagę
przenikl iwą i n te rp re ta c j ą pols k i ego lo s u , z d awa ł s i ę syc i ć ni epoko j am i
współ czesnoś c i i a n ty cy powa ć n a d ch o d z ą c ą p rz yszł ość. I w t ym sensi e
był o t o widowi s ko p rawd z i wi e wi z j on e rs k i e. (… )
072
S trokow ski zaw sze z re s z tą tra k towa ł k la s y kę j a ko u n i wer s al ny k l u c z do problemów w spół czesno ś c i . Próbowa ł s two rz y ć w Wa łb rz y chu t e at r pol i t y c z ny. I c o
ważniejsze, scena wa łb rz y s k a po ra z p i e rws z y w swo i ch dzi ej ach w y k s zt ał c i ł a
od rębną, w yraźnie z i n dy wi du a li zowa n ą po e ty kę, b a rd zo ek s presyj ną, z arazem
oddaną rygorom racjon a ln ego my ś len i a ” .
Fu nkcję dyrekt ora wa łb rz y s k i ego Te a tru A lek s a n d e r S t rokow s k i p eł ni ł do 31
grudnia 1976 r. Będą c a rty s tą wra ż li wy m i wy m aga j ą cy m , pop adł w konf l i k t
z częścią zespoł u, c o s k łon i ło go d o o d e j ś c i a z Te a tru . Po j ego re zygn ac j i ze
stanowiska, „bezkrólewi e ” trwa ło n i em a l pół rok u .
“
M O RA L N O Ś Ć PA N I D U L S K I E J ” GA B R I E LA Z A P O L S KA , R E Ż YS E R I A M A R I A KA N I E W S KA
073
ANDRZEJ MA RIA M A R C ZE W SKI (1 0 L UTE GO 1 977 – 3 1 SI E R P N I A 19 8 1)
074
(…) czułem w sobie powołanie nie tylko inscenizatora, lecz także
ciągoty menadżera. Lubię tworzyć coś nowego choćby nawet
w najtrudniejszych okolicznościach, zawsze jest bowiem szansa
na powodzenie, pod warunkiem, iż działa się konsekwentnie.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Po kil ku m i e s i ą c a ch n owy m s ze fem s c eny zo st ał A n dr ze j M a r i a
Marczewski. „ Mło dy ten re ż y s e r – p i s a ł Ha a k – w progra m ow y ch zapo wiedziach ob i e cy wa ł, i ż op rze s i ę n a rep e rtu a rze w s pół c ze sny m , powoł a
do życia scen ę s tudy j n ą , s two rz y te a tr a u to rs k i i pr z yw ró c i s t ar y oby c z aj
gościnnych w y s tępó w. Progra m ten re a li zowa ł z dużą konsek wenc j ą , choć
z rozmait ym s k u tk i em a rty s ty c z ny m ” . Pu bli c z n o ś ć wa ł br z ysk a zob ac z ył a
wów czas Ha n kę B i eli ck ą w „ Mo ra ln o ś c i Pa n i Du lsk i e j ”, Jadw i gę C hoj nack ą
w „Cel est ynie ” Wo j a s a i Zo fi ę Ry s i ó wn ę w „ Fe d rze” R ac i n e’ a. Jednak w i dowiska aut o rs k i e, n a p rz y k ła d „ Mu r” Te tte ra , „S p raw i e dl i wo ść w K i ot o”
Orł owskiego c z y te ż „ B a lla d a o Hu b a lu Urb a n kow sk i ego ” ( ni ewą t pl i w i e
najl epsze wi d owi s ko z tego cy k lu ) by ły p rz yk ł a dem nadm i er n ego
l iberal izmu re ż y s e ra wob e c a u to ra i j ego d z i eła , c o w p r z ypadk u „Posł a
Marczewskiego ” p rze ro d z i ło s i ę w swo i s tą m a n i fe st ac j ę a r t y st yc z nego
narcyzmu.
W czwart ym s e zon i e swo j e j dy rek c j i Ma rc zew s k i powoł ał d o ż yc i a
( w 1979 roku ) Og ólnopols k i Fe s ti wa l Sz tu k Dz i e c i ę cy ch , pomy śl any j a ko
„inspiracja d z i a ła ń z m i e rz a j ą cy ch d o z a i n te resowa ni a t w órc ó w t eat ral nych problem a ty k ą m ło d z i e żową i d z i e c i ę c ą ”. Fe st i wa l d oc zek a ł s i ę
pięciu edycji.
075
R ok powoł ania do życ i a fe s ti wa lu , b ę d ą cy j e dn o c ze ś n i e rok i em j ubi l euszu 15 -l e c i a
076
Teat ru, przyniósł ze s ob ą n i e ty lko n ową i n i c j a ty wę a rty s t y c z ną, al e t ak że nową
na zwę i zmianę l inii rep e rtu a rowe j . W Te a trze Dra m a ty c z ny m i m . Jer zego S z aniaw skiego peryfery j n ą ws półc ze s n ą d ra m a tu rgi ę wy p ar ły real i zac j e k l a syk i
li t erat ury. Na afiszu z ago ś c i ły ta k i e u two ry j a k : „Wi e c zór t r ze ch k ról i ” ( reż.
Maria Kaniewska) , „ Ł o tro s twa Sk a p en a ” (re ż . Tom a s z G roch oc z yńsk i ) , „Cesar z ”
(re ż. Kazimierz Tał a j ) i „Szewcy ” (re ż . Ja c ek B u n s ch ). Naj w i ęk s zy s uk c es p r z yniosł a jednak gł ośna p rem i e ra „ Mi s trz a i Ma łgo rz a ty ” w adapt ac j i i re żyser i i
Andrzeja Marii M arczews k i ego. Na z a koń c zen i e poby tu w Wał br z ych u M arc zew s k i
pr zygot ował znakom i tą p ra p rem i e rę tra k ta tu m o ra ln ego K arol a Woj t yły „P r ze d
sk l epem jubil era”.
Andrzej Maria M arczews k i wy trwa ł w Wa łb rz y ch u p rze z pi ęć sezonów. U d ał o mu
się w t ym czasie zre a li zowa ć a u to rs k ą fo rmu łę te a tru , k t ó rą c e ch owa ły : w ra żli wość na niepokoje ws półc ze s n o ś c i , u m i e j ę tn o ś ć fi ltrowa ni a i adapt ac j i ró żny ch
awangardyzmów, skłon n o ś ć d o s ty li s ty k i agre s y wn e j , wrę c z ek s presj oni st yc z nej .
M I S T R Z I M A Ł G O R Z ATA ” M I C H A I Ł B U Ł H A K O W ,
“
R E Ż YS E R I A A N D R Z E J M A R I A M A R C Z E W S K I
077
MACIEJ DZIENISIEWICZ (1 W R ZE ŚNI A 1 981 – 3 1 SI E R PNI A 19 8 2 )
078
Chciałem decydować sam o sobie.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
079
Po rezygnac j i Ma rc zews k i ego, n a j e d en s e zon ob j ął Te at r M ac i e j
Dzienisiew ic z . Sta ra ł s i ę z a s tą p i ć u p rawi a ny w Wa ł br z ych u t e at r i nscenizat ora – te a trem a k to ra i p rz y c i ąga ć pu bl i c zność kom edi ow y m
repert uarem. Spo ś ró d z a p ropon owa ny ch p rze z n i ego t y t uł ów naj w i ęk s zym
uznaniem pu bli c z n o ś c i c i e s z y ły s i ę „Sen n o cy l e t ni ej ” i „L ek komy śl na
siost ra”.
“
S E N N O C Y L E T N I E J ” W I L L I A M S HA K E S P EA R E, R E Ż YS E R I A B R O N I S ŁAW O R L I C Z
080
“
L AT O M U M I N K Ó W ” J A N N S O N T O V E , R E Ż Y S E R I A A N D R Z E J M A R I A M A R C Z E W S K I
081
WA LDEMA R STA SICKI (1 W R ZE ŚNI A 1 982 – 3 1 STY C ZNI A 19 8 9 )
082
Przede wszystkim nie lubię określenia „tea tr prowincjonalny”,
bo jak powiedział Mrożek – prowincja może być równie dobrze
w Warszawie, jak i w Paryżu, nie jest to bowiem pojęcie geograficzne, lecz raczej stan ducha i umysłu.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
083
Dziedzict wo n i e u s ta lon e j li n i i rep e rtu a rowe j ob j ął po n i m Wa l dem ar S t asicki, preferu j ą cy te a tr ws półc ze s ny w n i e z by t awanga rdow y m w ydani u
( „Haml et kugla rz ” , „W m a ły m dwo rk u ” ). Za n a j wi ęk s ze w y dar zeni e ok re su
dyrekcji St ac i ck i ego n i e s trud zony re c en zen t i k roni k a r z wa ł br z ysk i e j
sceny, Jaros ław Ha a k , u z n a ł p rem i e rę s z tu k i Ha nny K ra l l „Pow i e dz, że
jest em”.
Za dyrekcji Sta s i ck i ego ż y wo ta d okon a ł Fe s tiwal S z t uk D zi ec i ę cy ch
i Mł odzieżow y ch , n a k tó ry z a b ra k ło p i en i ę d z y i pomy sł u. I n ną k at ast rofą był a kon i e c z n o ś ć opu s z c zen i a budy n k u te at ral nego, w y m aga j ąc ego
grunt ownego rem on tu , s k a z a n i e n a półto ra roku t u ł ac z k i w ob j eździ e
i poszukiwan i a n owy ch m i e j s c d o p re zen ta c j i p rzedst aw i eń.
WOWO BIELICKI ( 1 LUTE GO 1 989 – 3 1 SI E R PNI A 2000)
084
(…) zobaczyłem, że Wałbrzych jest miastem bardzo plebejskim,
robotniczym, że udział tzw. mieszczaństwa w strukturze tej
aglomeracji jest bardzo ograniczony.
„Wielki” świat „fachowców” od kultury nie zajmuje się prowincjonalnymi premierami.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
085
Po St asickim k i e rown i c two a rty s ty c z n e Te a tru ob j ął Wowo B i el i ck i . S woj e
propozycje rep e rtu a rowe a d re s owa ł on d o s ze rok i e j pu bl i c znośc i . Tym czasem zacz y n a ły s i ę j u ż powa ż n i e j s ze k łopo ty fi n ansowe. Wowo B i el i ck i
uznał , że w te j s y tu a c j i s i ęga n i e d o ty tu łó w „ lżej szych ” i w yst aw i a ni e
jak najwięks ze j li c z by p rem i e r, b ę d z i e s k u te c z ny m s po sob em ra t unk u .
Repertuar był bardzo różnorodny. Obok nowości wystawiano też klasykę
pol ską i obc ą . Na j wi ęk s z y m o s i ągn i ę c i em tego ok re su by ł o „We sel e”
St anisł awa Wy s p i a ń s k i ego.
Za dyrekcji B i eli ck i ego powró c on o d o z a n i e ch a n ego pr ze d l at y pomy sł u
obdarowania Te a tru budy n k i em , te ra z j u ż „ d awn ego ”, G D K. Po t r zydzi est u
l at ach projek t ok a z a ł s i ę ró wn i e k łopo tli wy, a s zansa n a j ego re al i zac j ę
– równie nik ła .
“
P I E R W S Z Y D Z I E Ń W O L N O Ś C I ” L E O N K R U C Z KOW S K I , R E Ż YS E R I A M A R Y NA B RO N I E W S KA
086
“
N I E M C Y ” L E O N K R U C Z KOW S K I , R E Ż YS E R I A WOWO B I E L I C K I
087
DANUTA KUBICA I KRZ YSZTOF KOPKA (1 W R ZE ŚNI A 2000 – 3 1 S I E R P N I A 2 0 0 2 )
088
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Po najdł uższe j w h i s to ri i Te a tru , d z i e s i ę c i ole tn i ej dyrek c j i B i el i ck i ego,
jego miejsce z a j ęła Da nu ta Ku b i c a , dłu gole tn i a zast ępc z yni dyrek t o ra.
Kierownict wo a rty s ty c z n e ob j ą ł Krz y s z to f Kop ka, zw i ą zany pop r ze dni o
z Teat rem Dra m a ty c z ny m w L egn i cy. W te dy te ż rozpo c zęł a si ę k ró t k a ,
al e bez wąt p i en i a owo cn a , ws półp ra c a m i ę d z y obu t e at ram i – fo r m a l ni e
pot w ierdzona po d p i s a n i em po ro z u m i en i a . Dla wa ł br z ysk i ego Te at ru by ł a
t o kooperat ywa i n te re s u j ą c a , bowi em L egn i c a , o k t órej by ł o w ó w c zas
gł ośno, odno towy wa ła swó j s z c z y towy ok re s.
Zespoły razem p rz y go towa ły „W s pólny pok ó j ” w g p rozy U n i ł ow s k i ego,
w reżyserii Krz y s z to fa Kop k i . Za ś w p a m i ę c i wi d zów s zc zegól n i e w y r y ł a
się inna insc en i z a c j a : „Sen n o cy le tn i e j ” w Sz c z awn i e Z droj u, z ud zi ał em
akrobat ów i kon i .
Niewąt pl iw y s u k c e s n i e z a łago d z i ł kon fli k tu , j a k i pow s t ał w t e at r ze i zarówno Danuta Ku b i c a , j a k i Krz y s z to f Kop k a z re z ygn owa l i ze w s pół pracy.
089
090
Ibi vict oria, ubi Conco rd i a . Ta m z wy c i ę s two, g d z i e z go d a . P r zywoł uj ę znaną sentencję w miejscu wa ż n ego dla h i s to ri i z wro tu , by p rze j ś ć d o c zę śc i d ot ych c z as
„nieopisanej”. Choć „ poko j owe p rze j m owa n i e dy rek c j i ” n i e pow i n no by ć z j aw i s k i em
niezw ykłym, t o wobec c a łego s ze reg u n i e z d rowy ch s en s ac j i ost at ni ch l a t , t owa r zyszącym zmianom p e rs on a lny m w pols k i ch te a tra ch , n i e m ożna ni e dost r ze c
„w yjąt kowości” Wał b rz y ch a ró wn i e ż i n a ty m polu .
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
TEATR DRA MATY C ZNY W WA Ł B R ZY C HU OD ROKU 2 0 0 2 D O D Z I S I A J
1 w rześnia 2002 rok u . Ju ż d z i ś z p e rs p ek ty wy c z asu m ożna ( aut or y t at ywnie) st w i e rd z i ć : dla Te a tru w Wa łb rz y ch u – m om ent pr zeł om ow y.
Wraz ze zwro tem rep e rtu a rowy m n a s tą p i ła ra dy k a l na z m i ana s po sobu
zarządzania Te a trem , c o z c a łą p ewn o ś c i ą wp ły nęł o n a w szyst k i e a spekt y dział aln o ś c i i n s ty tu c j i .
091
Do dziś spot y k a ny, ch o ć c zę s to (n i e s łu s z n i e ) k ry tykowa ny i k west i onowa ny
przez środowi s k a a rty s ty c z n e, m o d el z a le ż n o ś c i sł użbowe j , w k t órej
dyrekt or art y s ty c z ny po dlega dy rek to rowi n a c zel nemu , spraw d zi ł si ę
t u doskonal e. Na p rz y k ła d z i e p rze s z ło dwu n a s t u ost at ni ch l at hi st or i i
wał brzyskiej s c eny m o ż n a b e z trudu ud owo dn i ć, że p eł en z rozum i eni a
dl a specyfik i te a tru i j e dn o c ze ś n i e m o cn o s to j ą cy na zi em i m enedże r,
pot rafi zapewn i ć k re a ty wn emu z a s tęp cy i d e a ln e wa runk i d o bud owa ni a
znakomit ego rep e rtu a ru .
W t radycyjny po d z i a ł n a dy rek c j e a rty s ty c z n e wk ra da s i ę t u t aj p ew i en
dysonans. Od tą d n a la ta 2002– 201 4 p a trze ć b ędzi emy z po dw ó j nej
perspekt ywy: trze ch wy ra ź n i e s i ę ró ż n i ą cy ch dyrek c j i ar t y st yc z ny ch
– P iot ra Krus z c z y ń s k i ego, Seb a s ti a n a Ma j ews k i ego i P i ot ra R a t aj c z ak a
– poł ączonych w s pó j n ą c a ło ś ć, pop rze z dy rek c j ę D anu t y M arosz.
DANUTA MA ROSZ I SZTUKA W Y B ORU (OD 1 W R ZE ŚNI A 200 2 )
092
Podkreślam, że jesteśmy w fantastycznym momencie, w którym
wykuwa się nowy język teatralny i Wałbrzych w tym uczestniczy.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Doskonal e d ob i e ra j ą c a s ob i e ws półp ra c own i k ó w „n ac zel na”, by ł a i po zost aje gwa ra n tem re a li z a c j i trze ch wi z j i a rt yst yc z ny ch , m ożl i w y ch
t akże dzięki kon s ek wen c j i w p rowa d zen i u n i eła t we j pol i t y k i f i n ansowe j
inst yt ucji.
Wyraźnie prz y ty m trzeb a z a z n a c z y ć, że to n i e j e dy na z asł uga dyrek t o r k i ,
kt óra z iście kob i e cy m z a c i ę c i em , d b a ła o budy n ek Te at ru i j ego ot oc ze nie. Efekt y t e j k ru c j a ty ok re ś li ć m o ż n a j a ko s p ek t a k u l ar n e. O i l e bow i em
pierwszego swego z a s tęp c ę wp rowa d z i ła d o ob sk u r n ego i bł aga j ąc ego
o remont budy n k u o to c zon ego ch a s z c z a m i , o ty le j ego nast ępc a m i ał j uż
do dyspozyc j i n ową Sc en ę Ka m e ra ln ą (o d 2007 ) i Bunk i e r A r t yst yc z ny
( od 2008) . Trze c i s ze f a rty s ty c z ny wk ro c z y ł d o w y rem ont owa nego
budynku na koń c u rewi ta li zowa n e j u li cy, a z ok i en j ego ga bi net u po dzi w i a ć
można A mfite a tr „Sty k ” (o d 201 1 ). Ten swo i s ty bal ans pom i ędzy s ferą
ducha i ciał a , rep e rtu a ru i i n fra s tru k tu ry to n i ek west i onowa na z asł uga
„gospodyni” wa łb rz y s k i ego Te a tru . Ka ż dy s e zon bow i em p r z ynosi ze
sobą nie t yl ko n owe s p ek ta k le (i n agro dy ), a le t ak że w y rem ont owa ne
pomieszczen i a , n owy s p rzę t i lep s ze wa ru n k i p ra cy.
Ist nieje jesz c ze d ru gi e obli c ze „ n a c zeln e j ” . To M a rosz-s poł ec z ni c a . Kobiet a, kt óra z a p ra s z a d o ga b i n e tu d z i e c i a k i ob i j a j ą c e fasadę budynk u p i ł ką, goszcząc a w pom i e s z c zen i a ch te a tra lny ch św i e t l i c ę ś rodow i s kową .
I wreszcie, Ma ro s z – o rę d own i c z k a i p rop aga tor k a edu k a c j i t e at ral nej ,
ot w ierająca Te a tr n a ws zelk i e i n i c j a ty wy m ło dzi eżowe. To j e j k i l k a
„pokol eń” uc ze s tn i k ó w wa rs z ta tó w te a tra lny ch i i n i c j a t yw e du k a cy j ny ch
zawdzięcza swo j e s po tk a n i a z te a trem . Za j e j s p rawą st ały m rezydent em
Teat ru wał brz y s k i ego s ta ł s i ę m ło d z i e żowy „Tr ze c i Teat r ” ( o d 2 0 0 2 ) ,
a kol ejne roc z n i k i „C i en i Te a tru ” (o d 2003 ) oglą d a j ą s pek t a k l e i prowa dzą
„NIEREGULA R NI K TEATRA L NY ” .
093
“
R E W I Z O R ” M I K O Ł A J G O G O L , R E Ż Y S E R I A J A N K L ATA
094
C Z Y Ż N I E D O B I J A S I Ę K O N I ” H O R A C E M c C O Y,
“
R E Ż YS E R I A M A JA K L E C Z E W S KA
095
DANUTA MA ROSZ I P I OTR KRUSZC ZY ŃSKI (1 W R ZE ŚNI A 20 0 2 – 1 S I E R P N I A 2 0 0 8 )
T EATR „A KTUALNY – MĄ DR Y – ATRA KC Y J NY ”
096
Najważniejsze, że udało się stworzyć teatralną rodzinę – coś na
kształt dawnych trup aktorskich, które razem żyły, a nie tylko
grały. Ta energia życia przekłada się na twórczość.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Danut a M aro s z , o trz y mu j ą c n om i n a c j ę dy rek t or s k ą , zaproponowa ł a
szerszą formu łę d z i a ła ń . W s póln i e z Pi o trem K ruszc z yńsk i m , k t ór y
z począt ku ob j ą ł s ta n owi s ko kon s u lta n ta a rty s t yc z nego, zadek l a rowa l i
powrót Teat ru Dra m a ty c z n ego d o ż y c i a „ po ch wi l owe j zapaśc i . ”
Now y t andem dy rek to rs k i po d j ą ł ws półp ra c ę z m ł o dym i t w órc a m i ,
czyniąc znac z ą cy z wro t w poli ty c e rep e rtu a rowe j . P rogra m a r t y st yc z ny
nakreśl ony p rze z Pi o tra Kru s z c z y ń s k i ego p rz y c z yni ł s i ę d o n aw i ą zani a
z wał brzyską wi d own i ą ż y wego d i a log u . Problemy s poł ec z ne i ekonom i c z ne, kt óre zdom i n owa ły ż y c i e m i a s ta po z a m k n i ęc i u kop al ń, st ały si ę
gł ównym t em a tem p rze d s tawi eń .
Teat r st ał się ob s e rwa to rem i kom en ta to rem , n i e u ni k a ł n aj bol e śni ej szych
przejawów ż y c i a , n i e b a ł s i ę po ru s z a n i a d ra ż li w y ch p robl em ów, s t awa ł
się swoist y m c en tru m ws półc ze s n e j d ra m a turgi i , m i e j sc em , gdzi e
pierwsze krok i s tawi a j ą z wi elk i m powo d zen i em n i eznani dot ąd dramat opisarze i re a li z a to rz y. Kru s z c z y ń s k i kon s ek went ni e „i m po r t owa ł ” d o
wał brzyskiego te a tru twó rc ó w swo j e j gen e ra c j i . M ł odzi re żyser z y m i el i
okazję zapoz n awa ć wa łb rz y s z a n z n a j n ows z y m i dram at am i w kol e j ny ch
cykl ach Dni D ra m a tu rgi i . W te a tra lny m k a len d a rz u i m prez zai st ni ał o t eż
„Ogól nopol sk i e Fo ru m Fo togra fi i Te a tra ln e j ” , powoła ne pr ze z w y bi t nego fot ografa Mariu s z a Sta ch owi a k a ; j e dy n a tego ty pu i m preza w Pol s c e.
Teat r Dramaty c z ny i m . Je rzego Sz a n i aws k i ego w Wa ł br z ych u w c i ąg u
zal edw ie jedn ego s e zonu (2002/2003 ) z d oła ł pokonać w i el k ą pr zepaść,
jaka dziel ił a m a łą , lok a ln ą s c en ę o d wi elk i ch, uznany ch t eat rów
w dużych m i a s ta ch . Kon s ek wen tn i e re a li z u j ą c pr z yj ęt e zał ożeni a repert uarowe, ob e j mu j ą c e p rze d e ws z y s tk i m naj now s zą d ram at urgi ę,
poruszającą n a j i s to tn i e j s ze p roblemy m i a s ta i regi onu , zw ró c i ł sw y m i
097
real izacjami uwagę k ry ty k i i te a trom a n ó w z c a łe j Pols k i . To zai nt eresowa ni e
pr zeł ożył o się na l ic z n e z a p ro s zen i a d o ud z i a łu w n a j ważni ej szych fe st i wa l ach
teat ral nych w kraju (m . i n . „ Di a log ” , „ KONTA KT” , „ I n te rp re tac j e ”) , a t ak że fest i wa l e
zagraniczne, m.in. w Pa ry ż u , Mo s k wi e, B e rli n i e… ).
Konsekwent nie w draż a n a w ż y c i e i d e a te a tru A MA (A k tu a l ny – M ądr y – At rak cyj ny )
sp raw ił a, że z Teat rem z a p rz y j a ź n i ła s i ę gru p a o d b i o rc ó w, ut ożsam i aj ący ch si ę
z proponowanymi spek ta k la m i . Wa łb rz y ch z z agłęb i a węgl owego pr zek s zt ał c i ł
się w zagł ębie t eat ra ln e, k tó re n a świ a tło d z i en n e w ydoby ł o t a l ent M i chał a
Wal czaka, Jana Kl a ty, Ma i Kle c zews k i e j . To wła ś n i e w wał br z ysk i m Teat r ze
098
rozpoczynal i swoją wę d ró wkę n a s z c z y t.
Trafnie skomponowany rep e rtu a r s ta n owi ł m ob i li z a c j ę d o d al szych po szuk i wań
ar t yst ycznych. Z potrzeby z a p re zen towa n i a pu bli c z n o ś c i naj now s ze j l i t erat ur y
dramat ycznej narodz i ły s i ę Dn i Dra m a tu rgi i . Z po trzeby p r zybl i żeni a naj now s zych
trendów w szt uce t e a tra ln e j – „Wa łb rz y s k i e FA NA B E R I E Te at ral ne”. Z po t r zeby
nieust annego, bl iskiego kon ta k tu z wi d z a m i – pows tawa ły l i c zne p rogra my e du kacyjne dl a mł odzieży.
Teat r Dramat yczny w Wa łb rz y ch u s tawa ł s i ę te a trem o t wa r t y m : z apr z yj aźni ł
się z miast em i jego m i e s z k a ń c a m i , ro z s ze rz a j ą c swo j ą d zi ał al ność o n owe
for-my akt ywności a rty s ty c z n e j . Obok p rze d s tawi eń wł asny ch , b ędący ch j ego
chl ubą i najważniejs z y m z a d a n i em , pows tawa ć z a c zęł o t u t aj w i el e s pek t a k l i
warszt at ow ych, rozw i j a ły s i ę n owe fo rmy e du k a cy j n e i u m acn i ał di al og z pu bl i c zno ścią.
099
“
R E Ż YS E R I A P I OT R K R U S Z C Z Y Ń S K I
P I A S KOW N I CA ” M I C HA Ł W A L C Z A K,
DANUTA M A ROSZ I S E BA STI A N MA J E W SKI (1 L UTE GO 20 0 8 – 31 G RU D N I A 2 0 12 )
META SP EKTAKL
100
Nie chcę wtłaczać offu w instytucjonalne ramy, spróbuję raczej
tchnąć trochę alternatywy w wałbrzyską scenę.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Sebast ian M a j ews k i , ro z po c z y n a j ą c p ra c ę w Te at r ze D ram at yc z ny m , zaproponował cy k l d z i a ła ń około te a tra lny ch po d n a zwą „M i e j sk i p r zebi eg”.
Misją projek tu by ło po z n a n i e s p e cy fi k i m i a s ta pop r ze z odwoł ani e si ę
do kat egorii ch a ra k te ry z u j ą cy ch o rga n i z my ż y we ( c e chy ch arak t e ru,
zmysły) . Był a to p rób a bud owa n i a po z y ty wn ego wi ze runk u m i ast a pop r ze z
odwoł ania d o wyob ra ź n i , wra ż li wo ś c i , ws pom ni eń. P ro j ek t wł ąc z ał
akt ywnie ucze s tn i k ó w. B y ł to p i e rws z y z wi a s tu n n adch odzący ch z m i an
w kszt ał t owan i u rep e rtu a ru i fo rmu łowa n i u m i s j i Teat ru.
101
Majewski, ro z wi j a j ą c i p rzeob ra ż a j ą c „ wa łb rz ysk i e fa scy nac j e ” po przednika, n i e pop rze s ta ł n a d i a log u i ob s e rwac j i , al e z decy dowa ł s i ę
dot knąć mate ri i m i a s ta , z a nu rz y ć s i ę w n i e j . Z Wał br z ych a uc z yni ł
i t emat , i ob i ek t d z i a ła ń a rty s ty c z ny ch , d ą ż ą c d o swo i st ej t eat ral i zac j i
przest rzeni m i e j s k i e j . Sp a c e ry, z p e rs p ek ty wy c z asu, w ydaj ą s i ę p rel udium do w y p rowa d zen i a s p ek ta k lu z s i e d z i by Teat ru.
P ierw szy se zon dy rek c j i Ma j ews k i ego m o ż n a ok re śl i ć m i a nem „ł ago dnie
przejśc i owego ” ,
pom i ę d z y
ideą
ek s plo ra c j i
l ok a l ny ch
wą t k ó w
uniwersal izowa ny ch p rze z n owy ch twó rc ó w i re i nt er p ret ac j i k l asyk i
a poszukiwa n i em wi elo ra k i ch kon tek s tó w a rty s t yc z ny ch do w y brany ch
t emat ów. To p rze j ś c i e o d z a a n ga żowa n ego lok a l n i e t e at ru, k u b ardzi ej
aut onomiczne j fo rm i e, p rzeb i ega ło j e dn a k ewolu cy j n i e.
Z a swoist y zwiast un tego po s z u k i wa n i a m o ż n a u z n a ć „ K i e runek 0 7 4 ” – i n i c j a tywę art yst yczną n owego dy rek to ra , n a d a l z wi ą z a n ą śc i ś l e z Wa ł br z ych em ,
jego hist orią i t ożsa m o ś c i ą . W ob ręb i e tego cy k lu pows t awa ły spek t a k l e i performance, czyt ania i dy s k u rs y n a pogra n i c z u h a pp en i n g u. D yrek t o r ro zpo c z ął
budowanie t eat ru o w y ra ź n i e a u to rs k i m ch a ra k te rze, a t r zonem „K i erunk u 0 7 4 ”
by ły jego szt uki ( „Świ a d e c two wz lo tu u p a dk u wz lo tu wz l ot u w zl ot u u padk u i t d.
Ant ka Kochanka”, „Pe regry n a c j e C z a rn e j I z y Wa łb rz y s k i e j ”, „Z rodzi ny I gl a k ó w ”) .
Nowy sezon zapl anowa ny zo s ta ł p rze z Seb a s ti a n a Ma j ew s k i ego po d hasł em
„znamy, znamy!”. Ów „ ty tu ł” s e zonu o z n a c z a ł, że w rep e r t u ar ze po j aw i a ły s i ę
102
pr zedst aw ienia oparte o z n a n e m o ty wy k u ltu rowe, z wł aszc z a l i t e rack i e i f i l mowe, kt órym przen i e s i en i e n a s c en ę n a d awa ło n owe znac zeni e. Pop r ze z cy k l
sp ekt akl i różnych t w ó rc ó w, Ma j ews k i bud owa ł opowi e ś ć o k u l t urow y ch sch ema t ach. Każdym t yt ułem s ta ra ł s i ę p rzek ra c z a ć p rz y z w yc z aj eni a, kont est owa ć
mo del owe i pozbaw ion e re flek s j i i n te rp re ta c j e.
Pol emikę ze st ereot y p em kon ty nu owa ł w n a s tęp ny m s e zon i e po d h asł em „Z NA M Y,
Z NA MY do kwadrat u”, c o o z n a c z a ło, że p re zen towa n e n a s c eni e spek t a k l e st anow i ć
miały wyraźne nawi ą z a n i e d o popu la rny ch m o ty wó w k u l t urow y ch : f i l m ow y ch
i lit erackich. Tyl ko je s z c ze b a rd z i e j .
Kol ejny sezon „wol imy, woli my ” b ra ł „ n a wa rs z ta t” popu l ar n e ga t unk i , by z nów
w obrębie t ego, co po zo rn i e z n a n e, s z u k a ć n i e z wy k ło ś c i . Podob ni e by ł o w s ezoni e
„! zapooomnij?”, kt óry re d e fi n i owa ł z n a c zen i e świ ą t – z arówno św i e ck i ch , j a k
i rel igijnych.
B Y Ł S O B I E A N D R Z E J A N D R Z E J A N D R Z E J I A N D R Z E J ” PAW E Ł D E M I R S K I ,
“
R E Ż YS E R I A M O N I KA S T R Z Ę P KA
103
K luczem do dyrekcji Seb a s ti a n a Ma j ews k i ego wy d a j e s i ę sł owo „ni eoc z yw i s t ość ”.
D yrekt or z żel azną kon s ek wen c j ą twó rc zo i gra ł z o c zek i wa ni am i w i d zów, ni e bo jąc się konfront acji, s z u k a j ą c p ła s z c z y z ny s po tk a ń i wy m i a ny op i ni i . Z aproponowa ł
cykl debat pośw ięcony ch s p ek ta k lom rep e rtu a rowy m , o dk r ywa ł dzi wne i pi ęk n e
za kąt ki miast a i zap ra s z a ł wi d z ó w, by p rz y j rzeli s i ę i m na n owo. U c i ek a ł ze
104
sp ekt akl ami do kina, kop a ln i , m i e s z k a n i a – by le ze rwa ć z ru t yną, z asko c z yć,
zn al eźć now y kont ek s t. R o z s ze rz y ł i p rzeob ra z i ł fo rmuł ę „D n i D ram at urgi i ”,
wzbogacając ją o nowe tem a ty, budu j ą c z c z y ta n i a p e rfo r m at ywnego praw d zi w y
pe rformance.
Kodyfikując i kat al ogu j ą c swo j e pomy s ły w cy k le i tem a ty, M aj ew s k i , p aradok s al ni e,
każdym projekt em sta ra ł s i ę z ry wa ć i s tn i e j ą c e s ch em a t y. Poszuk i wał n ow y ch
form wyrazu i ekspl o rowa ł te reny te a trowi n i e z n a n e. Wn i ósł ze s ob ą po c z uc i e
nieskrępowanej wol no ś c i twó rc ze j i z ty m po c z u c i em k reowa ł w i zj ę swo j ego
repert uaru, nie t yl e j a ko dy rek to r z a rz ą d z a j ą cy i n s ty tu c j ą, c o reżyser budu j ący
z poszczegól nych sp ek ta k li i p ro j ek tó w j e d en a u to rs k i m e t aspek t a k l . Konsekwencja i spójnoś ć te j kon c ep c j i p rz y n i o s ła j e j z a ró wno zwol enni k ó w, j ak
i przeciwników. Niez a p rze c z a ln i e j e dn a k z wró c i ła uwagę t e at ral nej Pol s k i i n i e
po zwol ił a zapomnieć o Te a trze Dra m a ty c z ny m w Wa łb rz ych u, k t ó r y od pr ze szł o
dekady udowadnia, że d e fi n i ty wn i e po rz u c i ł s ta tu s s c eny prow i n c j onal nej .
B Y Ł S O B I E P O LA K P O LA K P O LA K I D I A B E Ł ” PAW E Ł D E M I R S K I ,
“
R E Ż YS E R I A M O N I KA S T R Z Ę P KA
105
DANUTA MA ROSZ I P I OTR RATA J C ZA K (1 STY C ZNI A 201 3 )
106
To Sebastian Majewski był autorem pomysłu, bym objął po nim
teatr, zapewne więc spodziewał się jakiejś kontynuacji. Być może
poczuł, że to, co nas łączy, to rodzaj – nieco inaczej rozumianego
– ale jednak społecznikostwa.”
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Nie bez znac zen i a j e s t ta k że fa k t, że, po d ob n i e j a k pop r ze dni k , S ebast i an
Majewski w poko j owy i p ły n ny s po s ób p rzek a z a ł t e at r swemu n ast ępcy,
kt óry w st yc z n i u 201 3 r. ro z po c z ą ł n a j n ows z y e t a p h i st or i i wa ł br z ysk i e j
sceny: „dyrek c j ę Da nu ty Ma ro s z i Pi o tra R a ta j c z a k a ”.
Kat arzyna Mi g d a łows k a – te a trolog, h i s to ry k szt uk i , pedagog t e at ru.
W l at ach 2003 – 201 1 z wi ą z a n a z Te a trem Dra m at yc z ny m w Wa ł br z ych u
jako kierown i k li te ra ck i i (re )kon s tru k to r tu te j s zego a rch i w u m . O b ecn i e
kierownik l ite ra ck i w Te a trze Nowy m w Po z n a n i u.
W sz y s tk i e cy towane wypowiedzi dyrektorów Teatru Dramatycznego po ch o d z ą z wy wi a d ó w, k t ó re
p rzeprowad z i ł Jarosław Haak, umieszczonych w wydawnictwie „ 2 0 l a t Te a t ru D ra m a t y c z n ego
w Wałbrzy chu . 1 964-1984”, oprac. red. Olga Haak.
107
BUDYNE K TEATRU OKOŁO 2000 ROKU
108
109
D OROTA KOWALKOWSKA POST SCRIPTUM”
“
110
D o opowieści aut orstwa Ka ta rz y ny Mi g d a łows k i e j , k tó ra końc z y s i ę w m i e j sc u
po cząt ku „dyrekcji Da nu ty Ma ro s z i Pi o tra R a ta j c z a k a ” . Dop i sek pow ś c i ągl i w y ( bo
nie wypada) , l ecz kon i e c z ny (bo trzeb a ), by s y n te ty c z ny op i s pi ęć d zi esi ęc i ol e t ni ej
hist orii Teat ru Drama ty c z n ego w Wa łb rz y ch u m ó c u z n a ć za kom pl e t ny.
Pi ot r Rat ajczak, reżys e r z n a ny wc ze ś n i e j w Wa łb rz y chu z real i zac j i „Bohat era
roku” i „Sorry, Winnetou ” , p rze j ą ł dy rek to rs k i e s te ry o d S ebast i ana M a j ew s k i ego
1 st ycznia 2013 roku . Do j e s i en i re a li zowa ł „ z a p rogra m owa ny ” pr ze z pop r ze dni k a
se zon „!zapooomnij?” (s y gnu j ą c
j u ż m . i n . p rem i e ry : „ B et l ej em pol s k i e ” w reż.
Wojciecha Farugi, „Na B oga ! ” w re ż . Ma rc i n a L i b e ra i „W sam o poł udni e” w reż.
Wojt ka Ziemil skiego), by o d wrze ś n i a 201 3 r. ro z po c z ą ć w drażani e swo j ego po my sł u na Dramat yczny.
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
Rat ajczaka o d po c z ą tk u i n te re s owa ła k la s a ś re dni a i „k l asa l ud owa ”,
z kt órą chciał we j ś ć w bli s k i d i a log. Po s ta n owi ł p r z yj r ze ć si ę j e j s yst emowi wart ośc i i j e dn o c ze ś n i e o two rz y ć te a tr n a n ową komu ni k a c j ę z w i dzem oraz nową tem a ty kę.
Pomysł em na we j ś c i e w b e z po ś re dn i kon ta k t z pu bl i c znośc i ą m i a ł by ć
sezon ( 2013/ 201 4) z a ty tu łowa ny : „ No rm a ls i . Ża dnych h erosów. D ek a l og ”,
podejmujący p roblem e ty k i i m o ra ln o ś c i w c o d z i en ny m ż yc i u . I n spi rowa ny
kul t ow ym cyk lem fi lm owy m Ki e ś lows k i ego / Pi e s i ew i c za „Teat r M oral nego
Niepokoju” w p i s a ny by ł w pla n k reowa n i a „ te a t ru popu l ar n ego z m i s j ą
społ eczną”.
Gdy z moraln o ś c i ą pols k i e j k la s y ś re dn i e j m i e r z yl i si ę zaproszeni po
raz pierw szy d o ws półp ra cy w Wa łb rz y ch u Ma c ie j Podst awny ( „D ek a l og.
OP OWIEŚCI PL E MI E NNE ” ) c z y Ma rc i n Wi e rz ch owsk i ( „D ek a l og. VO LA R E ”) ,
sam Rat ajcza k po s z u k i wa ł n owego kon tek s tu wa ł br z ysk i ego, ro zc z yt uj ąc
pamięt niki m i e s z k a ń c ó w. E fek tem by ł s p ek ta k l „Wał br z ych U t op i a 2 . 0 39 ”,
kt órym t eat r j e dn o c ze ś n i e świ ę towa ł 5 0. s e zon ar t y st yc z ny.
Równol egl e d o „ No rm a ls ó w. . . ” n owy dy rek to r z a proponowa ł nu r t s ow i z drzal ski, w po s ta c i ra dy k a ln e j ro z ry wk i , wy ch o d z ąc e j z t eat ru do barów
w Śródmieśc i u . Ta k n a ro d z i ł s i ę pomy s ł n a s e ri a l k a baret ow y „D om A k t ora” Michał a Wa lc z a k a (d o ty ch c z a s 3 o d c i n k i ) oraz cyk l st and-u pó w :
„St ój, bo st rzela m ! ” . Za p ro s zen i e wi d z ó w d o ws pól n ot y w, rozbraj aj ący m
t rudną rzecz y wi s to ś ć, ś m i e ch u .
111
Kont ynuacją opisywa ny ch wy że j po s z u k i wa ń j e s t trwa j ą cy ob ecn i e s ezon „Jak wa m
się podoba?”, pomyśla ny j a ko kon fron ta c j a z pows ze ch nym i g ust am i pu bl i c znośc i
oraz badanie w Wa łb rz y ch u pu ls u te a tru lud owego. Teat ru, k t ó r y m a zam i ar
w ambit ny sposób rea li zowa ć po s tu la t s połe c z n o ś c i owe j s zt uk i „dl a l ud zi ”.
112
Wraz z dyrekcją P io tra R a ta j c z a k a Te a tr z a c z ą ł i n ten sywni ej re al i zowa ć ko produkcje ( z Teat rem W s półc ze s ny m w Sz c ze c i n i e, Te a trem WA R S aw y, Te at rem
Łaźnia Nowa w Krakowi e / Fe s ti wa lem B o s k a Kom e d i a , M i ę dzynarodow y m Fe sti wal em Konfront acje Te a tra ln e w L u bli n i e ).
Nowy szef art yst ycz ny po s ta n owi ł z a p ro s i ć d o ws półp racy n i e t y l ko t w órc ó w
młodego pokol enia, dop i e ro ro z wi j a j ą cy ch re ż y s e rs k i e s k r zydł a, a l e t a k że t y ch
już uznanych, możn a by rze c – k la s y k ó w pols k i ego te a t ru. I t ak z z aproszeni a
do Wał brzycha reży s e rk i A n ny Au g u s ty n owi c z pows ta ł s pek t a k l „M ęc zenni cy ”.
S k ierowane w znaczn e j m i e rze d o m ło d z i e ż y p rze d s taw i eni e real i zuj e j eszc ze
jeden cel obecnej dyrek c j i – by d o trze ć rep e rtu a rem d o n a st ol e t ni ego w i d za, k t ó r y
w pol skim t eat rze by wa pom i j a ny. Z po trzeby wy p ełn i en i a t ej l uk i n arodzi ł si ę
pomysł na t egoroczne pols ko – n i em i e ck i e Dn i Dra m a tu rgi i „Z ogn i em w gł ow i e
– spot kania z drama tu rgi ą dla m ło d z i e ż y ” (k u ra to rs k i p roj ek t I wony Nowa ck i ej
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
i Dorot y Kowa lkows k i e j ), w ra m a ch k tó ry ch twó rcy z obu k raj ów dysk u t owal i o t ea trze „ m ło dy ch d o ro s ły ch ” . Z i n i c j a tyw y dyrek t o ra pow s t ał a
nowa amat or s k a gru p a te a tra ln a d z i a ła j ą c a p rz y Te at r ze, z r ze szaj ąc a
mł odzież i do ro s ły ch – „Gru p a R obo c z a ” .
113
Tut aj mój dop i s ek o trwa j ą c e j dy rek c j i Da nu ty Ma ro sz i P i ot ra R a t aj c z ak a
musi się urwa ć. B e z wn i o s k ó w i po d s u m owa ń , k t ó r y ch k i edyś d okonaj ą
kronikarze p rze s z ło ś c i .
Dorot a Kowalkows k a – o d c ze rwc a 201 3 r. k i e rown i c z k a l i t erack a Teat ru
Dramat ycznego w Wa łb rz y ch u , koo rdy n a to rk a p roj ek t ó w dl a m ł o dzi eży,
aut orka ( publi kowa ła m . i n . w „ dwu ty go dn i k u . c om ”, „R e sP ubl i c e Nowe j ”,
„Not at niku Te a tra lny m ” ).
“
W A Ł B R Z Y C H U T O P I A 2 . 0 3 9 ” P I O T R R O W I C K I , R E Ż Y S E R I A P I O T R R ATA J C Z A K
114
“
NA B O GA ! ” JA R O S ŁAW M U RAW S K I , R E Ż YS E R I A M A R C I N L I B E R
115
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
DU/
ZO/
CY/
FR
BUDYNE K TEATRU OKOŁO 2000 ROKU
118
119
50 LAT TEATRU W LI CZ BACH
331 premier
2 100 000 wi d z ó w
120
12 000 spekta k li
1 000 reżyse ró w, s c en ogra fó w, d ra m a tu rg ó w i a u t orów
500 akt orów
80 000 kil om e tró w w a rty s ty c z ny ch i fe s ti wa low ych wo j ażach
500 podróży a rty s ty c z ny ch (d o Wa rs z awy, Kra kowa , Wrocł aw i a ,
Poznania, Cies z y n a , Za b rz a , Ko s z a li n a i i n ny ch ), w t y m 2 0 0
w 12 ost at nich s e zon a ch , (m . i n . : d o Pa ry ż a , Mo s k w y, B er l i n a, Wi edni a,
Sibiu, Seul u, L wowa )
12 edycji festi wa lu „Wa łb rz y s k i e FA NA B E R I E Te a t ra l ne” ( 2 0 0 2 – 2 0 14 )
z udział em prze s z ło 1 5 00 wi d z ó w
15 odsł on Dn i Dra m a tu rgi i – 60 p rze c z y ta ny ch d ra m at ów pol s k i ch
i zagraniczny ch
11 edycji „Dn i Mło d ego Te a tru ”
12 edycji Wa łb rz y s k i e j Sc eny Fe s ti wa lu W ROSTJA
9 edycji Wa łb rz y s k i ego POMOSTU Te a tra ln ego
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
OD 1964 DO 201 4 ROKU TEATR E M KI E ROWA Ł O 1 3 DY R EK TO R ÓW
121
Broni s ław Orli c z (1 wrze ś n i a 1 964 – 3 1 si er p ni a 19 6 7 )
Krys ty n a Ty s z a rs k a (1 wrze ś n i a 1 967 – 31 s i er p ni a 19 7 0 )
Adolf C h ron i ck i (1 wrze ś n i a 1 970 – 3 1 grudni a 19 7 4 )
A l ek s a n d e r Strokows k i (1 s ty c z n i a 1 975 – 31 grudni a 19 7 6 )
A ndrze j Ma ri a Ma rc zews k i (1 0 lu tego 1 97 7 – 31 s i er p ni a 19 8 1)
Macie j Dz i en i s i ewi c z (1 wrze ś n i a 1 981 – 3 1 si er p ni a 19 8 2 )
Wal dem a r Sta s i ck i (1 wrze ś n i a 1 982 – 3 1 st yc z ni a 19 8 9 )
Wowo B i eli ck i (1 lu tego 1 989 – 3 1 s i e rp n ia 2 0 0 0 )
Danuta Ku b i c a (1 wrze ś n i a 2000 – 3 1 s i e r p ni a 2 0 0 2 )
Danuta Ma ro s z (o d 1 wrze ś n i a 2002)
oraz dy rek to rz y a rty s ty c z n i :
P iot r Kru s z c z y ń s k i (1 wrze ś n i a 2002 – 1 s i er p ni a 2 0 0 8 )
Seba s ti a n Ma j ews k i (1 lu tego 2008 – 3 1 grudni a 2 0 12 )
P iot r R a ta j c z a k (o d 1 s ty c z n i a 201 3 )
AKTORZY NA JCZĘŚCIE J OB SA DZA NI :
122
Adam Wol ań c z y k – 1 1 5 ra z y
Jerzy Gronows k i – 1 04 ra z y
Ryszard Węgrz y n – 95 ra z y
Irena Wójcik – 82 ra z y
P iot r Tokarz – 67 ra z y
S PEKTA KLE GRANE NAJ C ZĘ ŚC I E J :
„P igmal ion” 1971 , re ż . Ma ry n a B ron i ews k a – 1 3 0 ra zy
„Brat marnotrawny ” 1 965 , re ż . B ron i s ław Orli c z – 12 8 ra zy
„M oral ność Pa n i Du ls k i e j ” 1 977, re ż . Ma ri a Ka n i ew s k a – 12 3 razy
„Lat o Mumink ó w” 1 978, re ż . A n d rze j Ma ri a Ma rc zew s k i – 12 2 ra zy
„Zemst a” 199 4, re ż . J ó ze f Sło twi ń s k i – 1 22 ra z y
„Figiel za figi el” 1 968, re ż . Zb i gn i ew Kop a lko – 1 2 1 ra zy
„P iaskownica ” 2003 , re ż . Pi o tr Kru s z c z y ń s k i – 1 1 2 razy
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
123
NA JWAŻNIEJ SZE NAGRODY I OSI ĄGNI Ę C I A TEATRU
„Zas łu żony dla Mi a s ta Wa łb rz y ch a ” (200 4 )
„Dol n o ś lą s k i Klu c z Su k c e s u “ (2007)
„Zas łu żony dla Ku ltu ry Pols k i e j ” (2008)
„Zas łu żony dla Powi a tu ” (201 1 )
„M uflon ” (201 2)
„WA Ł B R ZY C H F E ST” (201 1 ) – Wy d a rzen i e R ok u na
31. Wa rs z aws k i ch Spo tk a n i a ch Te a tra lny ch
wiel ok ro tny fi n a li s ta Og ólnopols k i ego Konk u r s u
na Wy s tawi en i e Pols k i e j Sz tu k i W s półc ze snej ( 2 0 0 3-2 0 14 ) ,
rekord z i s ta Kon k u rs u , z a j mu j ą cy 1 . m i e j s c e w ś ród t eat rów
popu la ry z u j ą cy ch i o dk ry wa j ą cy ch n ową d ram at urgi ę na
prze s trzen i o s ta tn i ch 20 la t
“
D Y N A S T I A ” S C L E R O S I S M U LT I P L E X , R E Ż Y S E R I A N ATA L I A K O R C Z A K O W S K A
124
“
I W O NA , K S I Ę Ż N I C Z KA B U R G U N DA ” W I TO L D G O M B R O W I C Z , R E Ż YS E R I A A RT U R T YS Z K I E W I C Z
125
NAJWA ŻNIEJSZE NAG RODY DLA SPE KTA KL I
„LOT NAD KUKUŁ C ZY M GNI A ZDE M” , re ż . Ma j a Kle c zew s k a
St at uet ka Wo j c i e ch a o ra z n agro d a ze s połowa dla real i zat orów
spekt akl u na X L I I I Ka li s k i ch Spo tk a n i a ch Te a tra lnych ( 2 0 0 3) ;
Nagroda P ubli c z n o ś c i i z a re ż y s e ri ę dla Ma i Kle c zew s k i e j na
7. Ogól nopols k i m Fe s ti wa lu Sz tu k i R e ż y s e rs k i e j „ I nt er p ret ac j e ”
w Kat owicach (2005 )
126
„P IA SKOWNICA ” re ż . Pi o tr Kru s z c z y ń s k i
I nagroda na Fe s ti wa lu KONTE KSTY, n agro d a z a re żyser i ę dl a P i ot ra
Kruszczyńsk i ego n a Fe s ti wa lu KONTRA PUNKT w S z c ze c i n i e ( 2 0 0 4 )
„REWIZOR”, re ż . Ja n Kla ta
I nagroda „Zła m a ny Sz la b a n ” n a X V Mi ę d z y n a ro d ow y m Fe st i wa l u
Teat ral nym „ B e z Gra n i c ” w C i e s z y n i e (2004)
„…CÓRKA FIZDE J KI ” , re ż . Ja n Kla ta
nagroda za re ż y s e ri ę dla Ja n a Kla ty n a X X X Opol s k i ch Konf ront ac j a ch
Teat ral nych „ Kla s y k a Pols k a ” (2005 ),
I nagroda „Zła m a ny Sz la b a n ” o ra z Nagro d a Pu blic z nośc i n a
X V I M iędzyn a ro d owy m Fe s ti wa lu Te a tra lny m „ B e z G rani c ”
w Cieszynie (2005 )
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
„IWO NA , KSI Ę ŻNI C ZKA B UR GUNDA ” , re ż . Ar t u r Tyszk i ew i c z
I nagro d a Fe s ti wa lu , n agro d a z a re ż y s e ri ę, nagro da za
scenogra fi ę (Ja n Poliv k a ), n agro d a z a ko s t i umy ( I l ona Bi nar s ch )
na XX X I Opols k i ch Kon fron ta c j i Te a tra lny ch „K l a syk a Pol s k a ”
( 200 6), Gra n d Pri x V I I I Mi ę d z y n a ro d owego Fe st i wa l u
Gom b rowi c zows k i ego w R a d om i u (2008)
„BYŁ SOB I E POLA K POLA K POLA K POLA K I D I A BEŁ ”,
reż. Mon i k a Strzęp k a
Najl ep s z y Sp ek ta k l R ok u 2007: Nagro d a M ar s zał k a
Wojewó d z twa Doln o ś lą s k i ego, Nagro d a G ł ówna X I Fe st i wa l u
Kome d i i „Ta li a ” (2007)
„NIEC H ŻY J E WOJ NA ! ! ! ” o ra z
„BYŁ SOB I E A NDR ZE J A NDR ZE J A NDR ZE J A N D R Z E J I A N D R Z EJ ”,
reż. Mon i k a Strzęp k a
Nagro d a W DE C HY: 3 1 . Wa rs z aws k i e Spo t k ani a Teat ral ne 2 0 11
127
„BYŁ SOBIE A NDR ZE J A NDR ZE J A NDR ZE J I A NDR Z EJ ”,
reż. Monika Strzęp k a
Grand P rix, Nagro d a Dz i en n i k a rz y n a Fe s ti wa lu R @P O RT G dyni a 2 0 10 ,
Nagroda Gł ówn a GRA ND PR I X n a I I I Mi ę d z y n a ro d ow y m Fe st i wa l u „B osk a
Komedia” w Kra kowi e (201 0), Nagro d a Głó wn a w X V I I O gól nopol s k i m
128
Konkursie na Wy s tawi en i e Pols k i e j Sz tu k i W s pół c ze snej 2 0 11
„ŁYSEK Z P OKŁA DU I DY ” , re ż . R a d o s ław Ry ch c i k
Grand P rix n a Og ólnopols k i m Fe s ti wa lu Sz tu k i R e ż yser s k i e j
„Int erpret acje ” w Ka towi c a ch (201 1 )
„NA BOGA !”, re ż . Ma rc i n L i b e r
X III Fest iwal Dra m a tu rgi i W s półc ze s n e j R ZE C ZY W I S TO Ś Ć
P RZEDSTAW I ONA W ZA B R ZU: Nagro d a Głó wn a Fe s t i wal u, nagro da
za reżyserię, n agro d a z a k re a c j ę wi z j i pla s ty c z n e j i pr ze st r zennej
spekt akl u: Gru p i e Mi xe r o ra z Mi rkowi Ka c z m a rkow i , nagro dy ak t o r s k i e :
Wł odzimierzowi Dy le, Mi ro s ławi e Ża k , wy ró ż n i en i e J U R Y M Ł O DY CH
komM iTywa: Wło d z i m i e rzowi Dy le i Mi ro s ławi e Ża k , 6 . e dyc j a M i ędzynarodowego Fe s ti wa lu Te a tra ln ego B o s k a Kom e d ia w K ra kow i e
– nagroda ak to rs k a dla Wło d z i m i e rz a Dy ły
“
ŁY S E K Z P O K Ł A D U I D Y ” W G . G U S TA W A M O R C I N K A , R E Ż Y S E R I A R A D O S Ł A W R Y C H C I K
129
“
O P Ę TA N I ” W I T O L D G O M B R O W I C Z , R E Ż Y S E R I A K R Z Y S Z T O F G A R B A C Z E W S K I
130
J A M E S B O N D : Ś W I N I E N I E W I D Z Ą G W I A Z D ” J O L A N TA J A N I C Z A K ,
“
R E Ż YS E R I A W I K TO R R U B I N
131
Z E S P Ó Ł T E AT R U W S E Z O N I E 2 0 1 4 / 2 0 1 5
132
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
ZESPÓŁ AKTO R S K I W S EZ O N IE 2 0 1 4 / 2 0 15
1
RO ZA L I A MI E R ZI C KA
2
CZE SŁAW SKWA R E K
3
SA RA C E L L E R - J E ZI E R SKA
4
WŁ ODZI MI E R Z DY ŁA (GOŚC I NNI E )
5
DAR I USZ SKOW ROŃSKI
6
RYSZA R D W Ę GR ZY N
7
MIC HA Ł KOSE LA
8
KA ROL I NA KRAW I E C
9
JOA NNA ŁAGA NOW SKA
10
EW E L I NA ŻA K
11
P IOTR MOKR ZY C KI
12
IRE NA W ÓJ C I K
13
IRE NA SI E RA KOW SKA
14
P IOTR TOKA R Z
15
FIL I P PE R KOW SKI
16
RAFA Ł KOSOW SKI
17
A DA M WOLA ŃC ZY K (GOŚC I NNI E )
133
1
2
3
4
5
134
6
7
8
9
10
11
12
13
135
14
15
16
17
BUDYNE K TEATRU W 2014 ROKU
136
137
Z ESPÓŁ TEATRU W S EZ O N IE 2 0 1 4 / 2 0 15
DYREKTOR NACZELNY – Danuta Marosz
ZASTĘPCA DYREKTORA – Piotr Ratajczak
138
AKTORZY – Angelika Cegielska, Aleksandra Cybulska, Sara Celler-Jezierska, Joanna Łaganowska,
Rozalia Mierzicka, Piotr Mokrzycki, Michał Kosela, Rafał Kosowski, Karolina Krawiec,
Filip Perkowski, Irena Sierakowska, Dariusz Skowroński, Czesław Skwarek, Piotr Tokarz, Irena Wójcik,
Ryszard Węgrzyn, Ewelina Żak, Mirosława Żak, Adam Wolańczyk (aktor senior)
INSPICJENTKI/ SUFLERKI – Iwona Skiba, Anna Solarek
GŁÓWNY KSIĘGOWY – Elżbieta Makandasis
KIEROWNIK LITERACKI – Dorota Kowalkowska
ORGANIZATOR PRACY ARTYSTYCZNEJ – Joanna Podlewska
SEKRETARIAT I KADRY – Dorota Zagrodzka (kierownik), Ludmiła Sidor
RADCA PRAWNY – Jolanta Pochorecka
KSIĘGOWOŚĆ – Grażyna Marciniak, Teresa Rajca, Elżbieta Szałata
DZIAŁ WSPÓŁPRACY Z PUBLICZNOŚCIĄ – Karolina Sobolewska (kierownik),
Renata Haraźna, Elżbieta Burka
DZIAŁ REKLAMY – Sylwia Niemasz (kierownik), Alina Jastrzębska
DZIAŁ PROMOCJI – Danuta Kocan
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
SPECJALISTA DS. POZYSKIWANIA FUNDUSZY ZEWNĘTRZNYCH – Krzysztof Kobielec
DZIAŁ TECHNICZNY – Roman Bernat (kierownik)
PRACOWNIA ELEKTROAKUSTYCZNA – Mirosław Orłowski (kierownik), Tomasz Bernaś,
Marcin Prokop, Andrzej Rzyman
PRACOWNIA STOLARSKO–TAPICERSKA – Jarosław Skudynowski (kierownik), Andrzej Heller
PRACOWNIA KRAWIECKA – Anna Truszkowska (kierownik), Daniela Skaryszewska
PRACOWNIA CHARAKTERYZATORSKA – Joanna Majewska
OBSŁUGA SCENY – Mirosław Zarzecki (brygadier), Mirosław Szczerski, Szymon Szkólski,
Edward Studziński
REKWIZYTOR – Wojciech Miśko
GARDEROBIANA – Aleksandra Wasik
POMOC GARDEROBIANEJ/ PRACZKA – Grażyna Tomczak
MAGAZYN KOSTIUMÓW – Krystyna Ferenc
DZIAŁ GOSPODARCZY – Janusz Krzyszpin (kierownik), Marta Rosiak (referent administr.),
Bożena Brzoza (specjalista d/s zamówień publicznych), Marek Kicka (inspektor d/s ppoż.),
Ryszard Górecki (służba asystencyjna przeciwpożarowa podczas trwania spektakli),
Stefan Ławniczak (inspektor d/s BHP),
SPRZĄTAJĄCE – Leonarda Cierniak, Joanna Góra, Zofia Noworyta, Barbara Sobczyk,
Barbara Żołna
PORTIERZY – Stanisław Andruszkiewicz, Henryk Grzebielucha, Jan Janc,
Zbigniew Mikołajczak, Waldemar Czerniawski
KONSERWATOR – Waldemar Gwiazda, Bogdan Wyszyński
139
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
WI/
DZI/
MY/
SIE/
ZA/
50/
LAT
P R O M O C Y J N A A K C J A O U T D O O R O W A T E AT R U Z 2 0 0 5 R O K U
142
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
ZESPÓŁ R EDA KCYJN Y
REDAKCJA WYDAWNICTWA – Dorota Kowalkowska
PROJEKT GRAFICZNY – 36,6 C design
WYDAWCA – Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu
ZDJĘCIA:
str. 009, fot. Bartłomiej Jan Sowa, na zdj. Sara Celler-Jezierska, Maciej Litkowski (g)
str. 021, fot. Mariusz Stachowiak, od lewej: Tomasz Orpiński (g./ drugi plan), Adam Wolańczyk,
Andrzej Szubski, Irena Wójcik, Dariusz Skowroński, Piotr Tokarz, Lidia Michałuszek
str. 026, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: Jerzy Gronowski, Włodzimierz Dyła (g)
str. 027, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: Andrzej Kłak, Filip Perkowski
str. 033, fot. Bartłomiej Jan Sowa, na zdj. statyści
str. 038, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: Rozalia Mierzicka, Piotr Mokrzycki
str. 039, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: Włodzimierz Dyła (g), Daniel Chryc, Piotr Tokarz
str. 044, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: Irena Wójcik, Rafał Kosowski, Ewelina Żak,
Krzysztof Zarzecki (g)
str. 045, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: na I planie: Filip Perkowski, Mirosława Żak,
na II planie: Rozalia Mierzicka, Piotr Tokarz, Ryszard Węgrzyn, Sara Celler-Jezierska
str. 061, fot. Lechosław Ślusarczyk, od lewej: Jerzy Braszka, Wiesław Ostrowski, Adam Cyprian,
Zdzisława Bielecka, Barbara Łukaszewska, Józef Powojewski, Henryk Dłużyński, Henryk Halski,
Jerzy Tyczyński, na górze: *** , ***, Paweł Tomaszewski, Witold Gałązka, ***, ***, ***
str. 067, fot. Lechosław Ślusarczyk, od lewej: Henryk Dłużyński, Adam Cyprian
str. 073, fot. ***, od lewej: Hanka Bielicka (g), Teresa Musiałek
str. 077, fot. Krzysztof Czarski, na zdj. Andrzej Berner
str. 080, fot. Lechosław Ślusarczyk, od lewej: Paweł Baldy, Barbara Łukaszewska str. 081, fot. Krzysztof Czarski, brak opisu na zdjęciu archiwalnym
str. 086, fot. Grażyna Wyszomirska, od lewej: Wojciech Kostecki, Teresa Ujazdowska,
Barbara Jędraszak, Krystyna Łyczkowska, Adam Cyprian, Ryszard Szerzeniewski, Tadeusz Olesiński
143
str. 087, fot. Andrzej Rawiński, od lewej: Marek Łyczkowski, Jaś Świtała, Jerzy Gronowski
str. 094, fot. Mariusz Stachowiak, od lewej: Piotr Kondrat, Wiesław Cichy, Ewelina Paszke-Lowitz, Karolina Adamczyk
str. 095, fot. Mariusz Forecki, od lewej: Andrzej Szubski, Mariusz Stachowiak (g),
Malgorzata Osiej-Gadzina (g), Beata Rynkiewicz-Zaborowska, Adam Wolańczyk (g),
Katarzyna Radochońska (g), Łukasz Brzeziński (g), Barbara Prądzyńska (g), Dariusz Maj, Ryszard Węgrzyn,
Agnieszka Warchulska (g), Piotr Kondrat, Tomasz Orpiński, w tle: Sławoj Jędrzejewski,
na górze (w tle): Wiesław Cichy
str. 099, fot. Mariusz Stachowiak, od lewej: Marta Zięba, Piotr Tokarz
str. 103, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: (w tle) Rafał Kosowski, Mirosława Żak,
(I plan) Agnieszka Kwietniewska, Daniel Chryc
str. 105, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: Sabina Tumidalska, Jerzy Gronowski, Bogusław Siwko (g),
144
(z przodu) Piotr Wawer (g), Łukasz Brzeziński
str. 114, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: na dole: Ewelina Żak, Rozalia Mierzicka, na górze:
Filip Perkowski (w tle), Czesław Skwarek, Karolina Krawiec, Sara Celler-Jezierska, Ryszard Węgrzyn, Tomasz
Pisarek (g), Piotr Mokrzycki (z przodu)
str. 115, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: Dariusz Skowroński, Piotr Tokarz, Filip Perkowski (z przodu),
Małgorzata Białek, Sara Celler-Jezierska, Joanna Łaganowska, Piotr Mokrzycki
str. 124, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: Ewelina Żak, Irena Wójcik
str. 125, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: Aleksandra Cybulska, Marta Zięba, Rafał Kosowski
str. 129, fot. Bartłomiej Jan Sowa, na zdj. Andrzej Kłak
str. 130, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: Andrzej Kłak, Sławoj Jędrzejewski
str. 131, fot. Bartłomiej Jan Sowa, od lewej: Ewelina Żak, Irena Wójcik, Adam Wolańczyk (g), Mariusz Zaniewski (g)
str. 135/ 136, fot. Katarzyna Byczkowska, kolaże: 36,6 C design
str. 136/ 137, fot. Piotr Pączkowski
str. 142, fot. Przemysław Kaczmarek, proj. 36,6 C design
*** autorzy nieopisanych zdjęć pozostają nieznani
50 (SŁOWNI E: PI ĘĆDZI ESI ĄT) . TEATR DRAMATYCZNY I M. JERZE G O S Z AN IAW S K IE G O W WA Ł B R Z Y C H U (19 6 4 -2 0 14 )
ZESPÓŁ WSPIERAJĄCY
MECENAS TEATRU
PARTNERZY 51. SEZONU
PARTNERZY TEATRU
NADLE
W
PRZYJACIELE TEATRU: ZAMEK KSIĄŻ, DARR S.A., ZDKiUM WAŁBRZYCH, CUKIERNIA OLEŃKA, CITY DRUK,
DRUKARNIA POLDRUK, PAKT CENTRUM ZAOPATRZENIA BHP, DENTARAMA - CENTRUM STOMATOLOGICZNE,
UZDROWISKO SZCZAWNO-JEDLINA S.A., AER SP. Z O.O., CAMELA, TESCO, CLUB APROPOS,
CENTRUM OGRODNICZE - EUROOGRÓD, TELEWIZJA SUDECKA, TELEWIZJA PODGÓRZE
145
Z EJ S Z UB SKI, PIOT R TO KA RZ , RYSZ A R D WĘ G R Z YN, A DA M WO LA Ń CZYK [G], IRE NA W ÓJ C IK, MARTA ZIĘB
L M I KO ŁAJ/ R : KLATA JA N / S : ŁAG OWS KA- K LATA J U S T YNA/ K : KAC Z MARE K MIRE K/ C : PRUSAK MAĆ KO / O:
RENA W ÓJCIK/ P: 30 MA RCA 2 0 03 / / 2 6 3 . NA S Z H O L I Ł U T/ R : K RUSZC ZYŃSKI PIOTR/ S: KAC ZMARE K
ZEWS KA M AJA/ S : BO RKOW S KA KATAR Z Y NA / M : DA M P C PAWE Ł ( OPR.)/ C : MIKOŁAJ C ZYK PAW E Ł / O: KA
H [G ] , BA R BARA PRĄ D Z Y Ń S KA [G ] , KATAR Z Y NA RA D O C H O Ń S KA [ G ] , MARIUSZ STAC HOW IAK [G], ANDRZE
D E C K I BARTOSZ/ O : DA RI U S Z MA J, B EATA R Y N K I E WI C Z - Z A B O ROWS KA, PIOTR TOKARZ, PAW E Ł ZDUN/ P:
RZ Y N, I RE NA WÓJ CI K / P: 14 L U T E G O 2 0 0 4 / / 2 6 7 . KO PA L N I A/ T: WAL C ZAK MIC HAŁ / R: KRUSZC ZYŃSKI
ROWS KA, DAR IUSZ S KOW RO Ń S K I , A N D R Z E J S Z U B S K I , P I OT R TO KA RZ, RYSZARD W Ę GRZYN, ADAM WO
Z C Z Y K, Ł UKASZ B RZ EZ I Ń S K I [G ], L E C H C H O L E WO, WI E S ŁAW C I C H Y, WOJ C IE C H C ZAPLA, ROMUAL D GRU
A RE WI CZ, ANDR Z EJ S Z U BS K I , A N D R Z E J U K R Z E WS K I , R YS Z A R D W Ę GRZYN, W Ł ODZIMIE RZ W RÓB E L, TE
KA S Z BRZE ZIŃSKI , DA RI U S Z MA J, RO B E RT O L E C H [ G ] , B EATA R Y N K IE W IC Z-ZAB ORSKA, DARIUSZ SKOW R
A 2 0 0 5// 2 7 1. PR Z E D WS C H O D E M S Ł O Ń CA/ T: HAU P T M A N N G E R HART/ R: W E NDT MARIANNE / S: L IPP
E Ś NI A 2 005 / / 27 2 . I WO NA , K S I Ę ŻN I C Z KA B U R G U N DA/ T: G O M B ROWIC Z W ITOL D/ R: TYSZKIE W IC Z ARTUR
R Y N K IE W IC Z-ZA BO ROW S KA , DA R I U S Z S KOWRO Ń S K I , AN D R Z E J S ZUB SKI, RYSZARD W Ę GRZYN, ADAM W
KAS Z BRZE ZIŃSKI , A LEK S A N D RA C YB U L S KA , K R Z YS Z TO F G RAB OW SKI [G], PIOTR KONDRAT, DARIUSZ
ES P EARE W ILLIA M W G / R: KO N D RAT P I OT R / M : WYS O C K I WŁ O D Z I M IE RZ, KOME DA KRZYSZTOF, MOZART W
R M ARU ŃSKI, LID I A MI CHA ŁU S Z EK/ P : 6 PA Ź D Z I E R N I KA 2 0 0 6 / / 2 7 6. TRZY SI OSTRY/ T: C ZE C HOW ANT
PIÓ RS KA, DAR IUSZ S KOW RO Ń S K I , A N D R Z E J S Z U B S K I , P I OT R TO KA R Z, RYSZARD W Ę GRZYN, IRE NA W ÓJC
[G ] , DA RIUSZ M AJ, LI D I A MI CHA ŁU S Z E K, M A R I AN M RO C Z E K, PAWE Ł MULARC ZYK, AGNIE SZKA PRZE PIÓRS
// 2 78 . B YŁ SO B I E PO LA K PO LAK P O LA K I D I A B E Ł / T: DEMIRSKI PAWEŁ/ R: STRZĘPKA MONIKA/ S: MIE
O [ G] , S ABINA TUMI DA LS KA [G ], PIOT R WAWE R [ G ] , I R E NA WÓ J C I K / P: 3 0 MARCA 2007// 279. JA J ESTE
C KA , DAR IUSZ SKOW RO Ń S K I , A N D R Z E J S Z U B S K I , P I OT R TO KAR Z , RYSZARD W Ę GRZYN/ P: 27 KW IE TN
SZ TO F G RABOWSK I [G ], DA RI U S Z M AJ, AG N I E S Z KA P R Z E P I Ó R S KA , DARIUSZ SKOW ROŃSKI, ANDRZE J SZ
AŁ U S Z EK, KR ZYSZTO F G RA BOW S K I , DA R I U S Z S KOWRO Ń S K I , M ARTA ZIĘ BA/ P: 1 MARCA 2008// 282. B
AŃ S KA JOANNA/ M: J U RA S Z EK MA R C I N / O : G R Z E G O R Z A RT M A N [ G ] , Ł UKARZ B RZE ZIŃSKI, RYSZARD W Ę
N I K M ILE NA/ O: A LEK S A N D RA CY B U L S KA , WŁ O D Z I M I E R Z DY ŁA [ G ] , J E RZY GRONOW SKI [G], AGNIE SZKA
L C H RYC, JAROSŁAW D Z I ED Z I C [G] , K R Z YS Z TO F G RAB OWS K I [ G ] , A NDRZE J KŁAK, RAFAŁ KOWOSKI, AGN
LD / R: GAR BAC ZEW S K I K RZ YS Z TO F / S : KAR C Z M AR S KA A N NA M AR I A / C : MIKOŁAJ C ZYK MIKOŁAJ / O: MAŁ
U S Z S KOW ROŃSKI, PAW EŁ S MAGA ŁA, P I OT R TO KA R Z , R YS Z A R D WĘ GRZYN, ADAM WOLAŃC ZYK, IRE NA W
WS K I, AGNIESZKA K W I ET N I EW S KA , DA R I U S Z M A J, M ARTA Z I Ę BA / P: 6 L UTE GO 2009// 288. BOHATER R
A RD W ĘGR ZYN, E W ELI NA Ż A K / P : 4 K WI E T N I A 2 0 0 9 / / 2 8 9 . C Z A S KOCHA NI A , CZA S UM I ERA NI A/ T:
DA L SKA [G], R YSZA RD W ĘG RZ Y N, M A RTA Z I Ę BA / P : 1 3 C Z E RWCA 2 009// 290. M A DONNA/ T: SIKORSKAA Z I Ę BA / P: 19 LI S TO PA DA 2 0 0 9 / / 2 9 1 . Z E M S TA/ T: F R E D RO AL E KSANDE R/ R: SZC ZAW IŃSKA W E RON
NA ! !!/ T: DE M IR SKI PAW EŁ / R: S T RZ Ę P KA M O N I KA/ S : KO R C H OWI E C M IC HAŁ / M: SUŚW IŁ Ł O JAN (OPRAC.)/
WA D Ź NAS PRZ EZ KO Ś C I U MAR ŁY C H/ T: TO KAR C Z U K O L GA / R : F RĄC KOW IAK BAROSZ, C HOTKOW SKI Ł UK
M SKA, MAR CIN PE MPU Ś [G ], RYS Z A R D WĘ G R Z YN, I R E NA WÓ J C I K, E WE L INA ŻAK, MIROSŁAWA ŻAK/ P: 20
R Z , SA BINA TUM I DA LS KA [G ], MI RO S ŁAWA Ż AK [ G ] / P : 1 3 L U T E G O 2010// 295. GRECHUTA/ S: TE RL IKO
Z E J A ND RZ EJ A N D R Z E J I A N D R Z E J/ T: D E M I R S K I PAWE Ł / R : S T RZĘ PKA MONIKA/ S: KORC HOW IE C MIC
RZ Y N, I RE NA WÓJ CI K, MI RO S ŁAWA Ż AK / P : 2 2 M AJA 2 0 1 0 / / 2 9 8 . ŁYSEK Z P OKŁA DU I DY/ T: C ZAPL IŃS
S TI A N ) / R: KOR C Z A KOW S KA NATA L I A/ S : M E T A N NA / M : KO R C Z AKOW SKA NATAL IA (OPRAC.)/ O: PIOTR GŁ
R C I/ T: CECKO M A RCI N / R: GA RBAC Z E WS K I K R Z YS Z TO F / S : GAR BAC ZE W SKI KRZYSZTOF /K: ADAMSKI MA
W Ó JCIK, EW ELINA Ż A K / P: 2 5 WR Z E Ś N I A 2 0 1 0 / / 3 0 1 . JA M E S B O ND: - Ś W I NI E NI E W I DZĄ GW I A ZD/ T
WO LA Ń C ZYK [G], I RENA W Ó JCI K, M A R I U S Z Z AN I E WS K I [ G ] , E WE L INA ŻAK, MIROSŁAWA ŻAK/ P: 18 L IS

Podobne dokumenty