Jeśli jesteś świadkiem sytuacji, w której pod człowiekiem zapada się

Transkrypt

Jeśli jesteś świadkiem sytuacji, w której pod człowiekiem zapada się
GIMNAZJALISTO PAMIĘTAJ !!!
Jeśli jesteś świadkiem sytuacji, w której pod człowiekiem zapada się lód, po pierwsze
natychmiast wezwij pomoc z telefonu komórkowego - numer 112.
Jak samodzielnie uratować osobę tonącą w zimnej wodzie?
Jeśli wezwałeś już pomoc, jednak chcesz podjąć samodzielną akcję ratowniczą, oto, co
powinieneś zrobić:
• rozejrzyj się czy w okolicy nie ma grubego kija, deski, sanek, liny, koła ratunkowego,
lub innego przedmiotu, który możesz wykorzystać, aby podać go osobie tonącej. Możesz
użyć również drabiny, własnej kurtki lub szalika;
• wchodząc na lód połóż się i poruszaj czołgając się, żeby rozłożyć ciężar ciała na jak
największej powierzchni i zminimalizować ryzyko zapadnięcia się lodu;
• jeśli towarzyszą ci inne osoby, możecie razem położyć się na lodzie, złapać za nogi
tworząc łańcuch i czołgając się zbliżyć do osoby tonącej, po wyciągnięciu jej wycofajcie
się nadal czołgając się i nie wykonując żadnych gwałtownych ruchów;
• jeśli jest taka możliwość, przed wejściem na lód zabezpiecz się liną;
• nie podajemy ręki bezpośrednio osobie poszkodowanej - tonący może cię wciągnąć pod
lód. Pamiętaj! Jeśli nie czujesz się na siłach aby udzielić pomocy, nie ryzykuj i nie
wchodź na lód. Wezwij profesjonalną pomoc.
Jak pomóc sobie, jeśli wpadłeś do zimnej wody?
Wiedzę o tym, co robić jeśli samemu wpadnie się do wody powinien mieć każdy,
zwłaszcza osoby lubiące wędkowanie na lodzie czy jeżdżenie na łyżwach po naturalnych,
zamarzniętych akwenach wodnych. Uratowanie się samodzielne jest bardzo trudne i
wymaga ogromnej siły, jednak nie jest niemożliwe.
Co zrobić, jeśli lód pod nami się zapada?
• będzie to trudne, ale uspokój się i postaraj realnie ocenić sytuację, nie marnuj cennych
sił, które będą ci potrzebne aby się uratować;
• jeśli w pobliżu widzisz ludzi, którzy mogą ci pomóc - krzycz. Jeśli jesteś sam, nie
marnuj sił na wzywanie pomocy, masz tylko kilka minut aby się uratować, ponieważ
organizm wyziębia się w wodzie wielokrotnie szybciej niż na powietrzu, a ubranie,
zwłaszcza zimowe, szybko przemaka i zwiększa swój ciężar, wciągając pod wodę;
• jeśli buty lub kurtka cię krępują, nasiąkają wodą i stają się bardzo ciężkie, postaraj się
je z siebie zdjąć;
• wybierz miejsce, w którym lód w przeręblu wydaje się najgrubszy;
• wchodząc na lód połóż się i poruszaj czołgając się, żeby rozłożyć ciężar ciała na jak
największej powierzchni i zminimalizować ryzyko zapadnięcia się lodu;
• kiedy już wyjdziesz z wody doczołgaj się do brzegu na brzuchu, nie stawaj na nogach,
nie próbuj biec, zachowaj spokój;
• natychmiast wezwij pomoc, wychłodzenie organizmu postępuje bardzo szybko i
potrzebujesz profesjonalnej pomocy lekarskiej. Do czasu jej przyjazdu nie wykonuj
gwałtownych czy zbędnych ruchów, połóż się. Jeśli masz możliwość okrycia się np.
kocem lub suchymi ubraniami - spokojnie zdejmij z siebie przemoczone, zimne ubrania
i postaraj się otulić tym co masz pod ręką. Nie nacieraj skóry, nie próbuj polewać jej
nagle gorącą wodą.
Jak pomóc osobie silnie wychłodzonej po wpadnięciu do zimnej wody?
Przede wszystkim trzeba ją rozgrzać, ale spokojnie, powoli i stopniowo. Powstrzymajmy
poszkodowanego przed wykonywaniem zbędnych ruchów. Połóżmy go na ziemi. Ruch w
takim stanie może paradoksalnie doprowadzić do zatrzymania krążenia. Z tego samego
powodu nie wolno nacierać ani na rozcierać ciała. Jeśli to możliwe, należy osobę
wychłodzoną rozebrać z zimnego, mokrego ubrania, otulić śpiworem, kocem, własną
kurtką, folią, czymkolwiek, co mamy pod ręką. Jeśli ofiara jest bardzo wychłodzona, ma
sztywne mięśnie i trudno się z nią porozumieć - trzeba poszkodowanego ułożyć na boku
z podkurczonymi nogami, w tzw. pozycji bocznej ustalonej. Jeśli poszkodowany jest
przytomny, trzeba w pierwszej kolejności jak najszybciej wezwać pomoc lub zawieźć go
do lekarza. Jeżeli osoba wychłodzona nie oddycha i jej puls jest niewyczuwalny trzeba
natychmiast podjąć akcję reanimacyjną i prowadzić ją aż do nadejścia pomocy
medycznej (nawet resuscytacja trwająca 30-40 minut ma sens!).