Informator SGB 6/2014 - Spółdzielcza Grupa Bankowa

Komentarze

Transkrypt

Informator SGB 6/2014 - Spółdzielcza Grupa Bankowa
Nowy Model
Komunikacji
System CasePro oczami
Banków Spółdzielczych
s.18
s.16
Alfabet dobrego
samopoczucia
s. 46
NR 4/6/2014
Liczysz się dla nas
www.sgb.pl
Kredyt gotówkowy
w Bankach
Dzięki kredytowi
Spółdzielczych SGB...
Spis treści
Aktualności
4 Oczekuj nieoczekiwanego
6 Najważniejsze umiejętności
KierownikaProjektu
8 Skorzystaj z wygody firmowej
karty
Z wizytą
22 Z wizytą w Banku
Spółdzielczym w Janikowie
27 Z wizytą w Banku
Spółdzielczym w Koninie
32 Z wizytą w Banku
Spółdzielczym w Piotrkowie
Kujawskim
10 Katalog usług zrzeszeniowych
świadczonych Bankom
Spółdzielczym
11 Rozmawialiśmy o regulacjach 36
i produktach kredytowych
12 VII Konferencja Ryzyka. Sektor bankowości spółdzielczej
w nowych warunkach
rynkowych i regulacyjnych.
Bank Dyrektywa Biznes
Stacja:
motywacja
46 Alfabet dobrego samopoczucia
14 Druga edycja gry ekonomicz-
Nowe media
nej Fair Play Bank za nami
16 Nowy Model Komunikacji
60 Nowe media na bank
18 System CasePro oczami
Banków Spółdzielczych
…spełniasz marzenia i wygrywasz kasę!
Skorzystaj z wyjątkowej oferty kredytowej w Bankach Spółdzielczych SGB. Teraz możesz zyskać
szybki dostęp do trzech wygodnych sposobów kredytowania. Dzięki kredytowi w SGB masz
również szansę na zdobycie jednej ze 100 nagród gotówkowych o wartości 2000 złotych.
Aby wziąć udział w losowaniu, wystarczy w czasie trwania promocji skorzystać z jednego z oferowanych
produktów kredytowych oraz założyć konto z atrakcyjną kartą SGB. O szczegóły oferty zapytaj swojego
Doradcę w wybranych Bankach Spółdzielczych SGB oraz oddziałach SGB-Banku S.A.
www.kredytsgb.pl
Loteria „Dobry kredyt (jesień 2014)” dostępna jest w wybranych
Bankach Spółdzielczych SGB oraz oddziałach SGB-Banku S.A.
Szczegółowy regulamin loterii wraz z opisem nagród na www.sgb.pl
Promocja trwa od 03.11.2014 – 31.12.2014 r.
www.sgb.pl
21 Wypłacaj gotówkę płacąc
kartą za zakupy…
Z życia SGB
50
Nie samą pracą
żyje człowiek
Nr 4/6/2014
Redaktor naczelna:
Hanna Kniołek
Dział kulturalny:
Jędrzej Szymanowski
Redakcja:
Biuro Marketingu i Komunikacji
SGB-Bank S.A.
Projekt graficzny i skład:
Katarzyna Bartkowiak
Wydawca:
SGB-Bank S.A.
ul. Szarych Szeregów 23A
60-462 Poznań
[email protected]
Redakcja zastrzega sobie prawo
skracania i redakcyjnego opracowywania
nadesłanych tekstów oraz nie ponosi
odpowiedzialności za treść
reklam i ogłoszeń. Na materiały czekamy
do 7 stycznia 2015.
5
Szanowni Państwo,
Szanowni Państwo,
koniec roku zbliża się wielkimi krokami. To nie tylko
okres podsumowań, ale przede wszystkim czas planowania działań i celów na kolejny rok.
Zadania, jakie sobie postawimy, powinny być ambitne,
ale równocześnie realne. To bardzo ważne, bo cele,
których osiągnięcie nie wymaga od nas wysiłku, nie
przynoszą satysfakcji, a co istotniejsze, nie przyczyniają się do rozwoju. Wyzwania, które sobie stawiamy,
powinny być również możliwe do osiągnięcia. Postawienie sobie nawet najbardziej ambitnych zadań nie
będzie miało wartości jeśli ich nie zrealizujemy. Dokonujmy więc solidnej oceny dostępnych środków oraz
zasobów i przygotujmy się na zwalczanie przeszkód.
Eksperci podkreślają, że aby się rozwijać i zdobywać
nowe umiejętności, często trzeba wyjść poza strefę
komfortu, podjąć wyzwanie, zaryzykować i zrobić coś,
czego wcześniej nie robiliśmy. Wydawać się to może
na pierwszy rzut oka niewygodne, ale tylko wyjście do
przodu pozwala widzieć dalej i patrzeć na sprawy z odpowiednim dystansem.
Planując swoje działania z zachowaniem wskazanych
wytycznych, mamy bardzo poważne szanse na ich powodzenie. A przede wszystkim dajemy zarówno sobie,
jak i obszarowi, w którym działamy, realne możliwości
rozwoju i udoskonalenia.
W tym czasie, strategicznych podsumowań i planów,
kluczowym dla nas zadaniem jest oczywiście implementacja dyrektyw unijnych, które wchodzą w życie
z początkiem roku. Podejmowane przez nas działania
mają na celu przyspieszenie prac nad ustawą o funkcjonowaniu banków spółdzielczych, przy utrzymaniu
zmian w proponowanym przez nasz sektor kształcie.
Przyszły rok, to również wyzwanie w zakresie dokończenia realizacji zadań wynikających z dotychczasowej strategii banku i Zrzeszenia, a także wypracowania
założeń składających się na podstawy nowej Strategii
SGB, która będzie wyznaczać kierunki naszego rozwoju w kolejnych latach.
Szanowni Państwo, nadchodzący Nowy Rok oraz
Święta Bożego Narodzenia skłaniają nas do marzeń,
planów, postanowień. Życzę Państwu odważnych planów, spełnienia marzeń ale przede wszystkim czasu
spędzonego z najbliższymi. Aby udało się na chwilę
zatrzymać, wyłączyć z biegu codziennych spraw, odpocząć i zwrócić uwagę na to, co dla każdego z nas
najważniejsze.
w imieniu Rady Zrzeszenia Spółdzielczej Grupy Bankowej,
Rady Nadzorczej oraz Zarządu SGB-Banku SA,
życzymy Państwu spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia,
prawdziwie rodzinnej atmosfery, chwil przepełnionych radością
oraz oderwania od codziennych obowiązków.
Na nadchodzący rok życzymy wielu sukcesów, spełnienia marzeń
i realizacji planów oraz zapału i apetytu na życie.
Aby każdy dzień 2015 roku przybliżał Państwa
do osiągnięcia postawionych sobie celów i przynosił satysfakcję.
Niech wszystkie kłopoty i zmartwienia omijają Państwa,
a prawdziwi przyjaciele będą zawsze blisko.
Państwu i sobie życzymy także, aby to był dobry rok
dla całej Spółdzielczej Grupy Bankowej
– zrzeszonych w niej Banków oraz ich Klientów.
Elżbieta Nowakowska-Akkermans
Przewodnicząca
Rady Zrzeszenia SGB
Władysław Dymek
Przewodniczący
Rady Nadzorczej SGB-Banku SA
Ryszard Lorek
Prezes
Zarządu SGB-Banku SA
6
7
Aktualności
Aktualności
Oczekuj
nieoczekiwanego
Milowymi krokami zbliża się koniec 2014 roku, co skłania do snucia
prognoz na następny rok. Ciekawość budzi przy tym nie to, jaki będzie najbardziej
prawdopodobny rozwój wydarzeń, lecz to, czy w ciągu nadchodzących dwunastu miesięcy
wystąpią zjawiska niespodziewane, które będą mieć znaczny wpływ na funkcjonowanie
gospodarki i przekreślą stawiane wcześniej prognozy. Próba identyfikacji tych
niespodzianek może być ciekawym treningiem wyobraźni, mogącym uzmysłowić, co może
się zdarzyć w przyszłości. Kierując się maksymą zawartą w tytule niniejszego felietonu
warto przygotować się na niespodzianki, które być może ziszczą się w 2015 roku.
Poniżej znajdują się dwa przykłady takich zaskoczeń: światowa i krajowa.
Michał Jurek
Niespodzianką o wymiarze światowym
mógłby stać się spadek ceny ropy naftowej
poniżej poziomu 50 USD za baryłkę. Nie
jest to niemożliwe. Ceny ropy są już najniższe od ok. dwóch lat i wynoszą mniej
niż 80 USD za baryłkę. Spadkowi sprzyja
wzrost wydobycia ropy zarówno w krajach niezrzeszonych w kartelu OPEC, jak
i w samej Organizacji Państw Eksporterów
Ropy Naftowej. Arabia Saudyjska, jeden
z głównych eksporterów ropy na świecie
i jeden z najważniejszych członków tego
kartelu, nie chce obniżenia limitów wydobycia przez kraje OPEC, głównie wskutek
obaw o rosnącą konkurencję wynikającą
z eksploatacji złóż łupkowych w USA. Niebezzasadnie. Międzynarodowa Agencja
Energetyki oceniła, że w całym 2014 r.
dzięki eksploatacji złóż w amerykańskich
łupkach. I to właśnie amerykańska rewolucja łupkowa może stać się decydującym
elementem układanki, prowadząc do gwałtownego wzrostu, i tak już nadmiernej podaży ropy na świecie.
Jakie byłyby tego konsekwencje? Pierwszym następstwem byłoby zapewne nasilenie się procesu dezinflacji, a w niektórych
krajach nawet deflacji. Mogłoby to spowolnić ożywienie m.in. w strefie euro, która
wciąż nie odzyskała wigoru po zawirowaniach związanych z globalnym kryzysem
finansowym, uderzając rykoszetem w polską gospodarkę. Siłę tego uderzenia mogłyby jednak złagodzić malejące koszty transportu. Po drugie, drastyczny spadek cen
Międzynarodowa Agencja Energetyki oceniła,
że w całym 2014 r. zapotrzebowanie na ropę wzrośnie
jedynie o 150 tys. baryłek dziennie, przy czym istotna
część popytu zostanie zaspokojona dzięki eksploatacji złóż
w amerykańskich łupkach.
zapotrzebowanie na ropę wzrośnie jedynie o 150 tys. baryłek dziennie, przy czym
istotna część popytu zostanie zaspokojona
ropy oznaczałby równie drastyczny spadek
wpływów do budżetu w krajach wydobywających i eksportujących ten surowiec.
Ten ostatni proces ma już miejsce. I tak,
rząd w Kuwejcie właśnie zaakceptował
plan zmniejszenia państwowych dopłat do
oleju napędowego i nafty, czego skutkiem
będzie trzykrotny wzrost ich cen. Władze
Omanu zapowiedziały zmniejszenie dopłat
do cen paliw i energii, zaś władze Bahrajnu powróciły do projektu stopniowego
uwolnienia cen oleju napędowego, w wyniku którego już w 2017 r. ceny te mają być
dwukrotnie wyższe niż dziś. A to dopiero
początek. Przy dalszym szybkim spadku
cen ropy ograniczenia wydatków budżetowych będą jeszcze bardziej bolesne. Może
to okazać się iskrą, która ponownie podpali
beczkę prochu na niestabilnym politycznie
Bliskim Wschodzie. Parę lat temu wybuch
zamieszek wywołany zwyżką cen żywności zmiótł z politycznej sceny rządy w Tunezji i Egipcie. Ograniczenie rządowych
dopłat wywołane spadkiem przychodów
z tytułu sprzedaży ropy mogłoby mieć podobny efekt.
Gwałtowny spadek cen ropy wywarłby wpływ również na sytuację za
naszą
wschodnią
granicą.
Tańszy
surowiec pogorszyłby, i tak nie najlepszą, sytuację gospodarczą Rosji.
Już teraz szacuje się, że w latach 20142015 wpływy do rosyjskiego budżetu
zmniejszą się o 50 mld USD, co będzie wymagać ograniczenia wydatków
o ok. 20 mld USD. A przecież pierwotnie tegoroczny budżet skalkulowano zakładając
cenę ropy na poziomie 100 USD za baryłkę, a udział dochodów ze sprzedaży ropy
i gazu ziemnego w dochodach rosyjskiego
budżetu sięga aż 50%... Co więcej, zgodnie z szacunkami analityków, spadek ceny
baryłki ropy o 1 USD powoduje spadek rosyjskich dochodów budżetowych o 2,3-2,5
mld USD.
Konsekwencje dalszego spadku ropy cen
poniżej 50 USD mogą być nieobliczalne.
Rosyjska gospodarka, nieradząca sobie
Rada pozostawiła stopy bez zmian.
Okazało się, że dla członków RPP ważniejsze od niskiej inflacji są perspektywy wzrostu gospodarczego w Polsce,
a w tej materii najwyraźniej część gremium nie zgadza się z prognozami formułowanymi przez NBP. Można przy
tym dostrzec wyraźny rozłam: z wypowiedzi prasowych wynika, że – jak na
razie – pięciu członków Rady nie popiera dalszych obniżek, czterech jest
zdecydowanych głosować za redukcją,
zaś jedna osoba przyjmuje postawę
wyczekującą. W tej sytuacji można się
spodziewać, że przyszłe głosowania
będą się rozstrzygały minimalną wymaganą większością głosów, zwłaszcza że
wśród członków Rady nie ma zgodności
Rosyjska gospodarka, nieradząca sobie z unijnymi
sankcjami i odwetowym embargiem na produkty
rolno-spożywcze (które rząd Federacji Rosyjskiej nałożył
w reakcji na te sankcje), może po prostu
nie wytrzymać zaostrzenia polityki fiskalnej i na dobre
pogrążyć się w kryzysie.
z unijnymi sankcjami i odwetowym embargiem na produkty rolno-spożywcze (które
rząd Federacji Rosyjskiej nałożył w reakcji
na te sankcje), może po prostu nie wytrzymać zaostrzenia polityki fiskalnej i na dobre pogrążyć się w kryzysie. Następstwem
tego, mógłby natomiast być wzrost niestabilności politycznej za naszą wschodnią
granicą, jak również skurczenie się rynku
zbytu na polskie wyroby przemysłowe,
co, po zamknięciu rosyjskiego rynku na
polskie produkty żywnościowe w sierpniu
tego roku, mogłoby okazać się kolejnym
czynnikiem hamującym rozwój polskiej gospodarki.
A co z niespodzianką krajową? Można
założyć, że staną się nią decyzje Rady
Polityki Pieniężnej. Warto przypomnieć,
że jeszcze w październiku, obniżając stopę referencyjną o 50 punktów bazowych
(do 2%), Rada zapowiedziała dalsze łagodzenie polityki pieniężnej, jeśli napływające informacje potwierdzą istotne ryzyko
utrzymania się inflacji poniżej celu w średnim okresie. I do takiego potwierdzenia, w
postaci skorygowanych prognoz Instytutu
Ekonomicznego NBP, zawartych w nowej
projekcji inflacji i PKB, rzeczywiście doszło.
Mimo to, na listopadowym posiedzeniu
w ostatnich miesiącach przyszłego roku.
Niezależnie od tego, jakie decyzje ostatecznie Rada podejmie, można się spodziewać jednego: coraz mniej przejrzyste
komunikowanie przez RPP kierujących nią
motywacji sprawi, że każda decyzja będzie zaskakująca. Przynajmniej dla części
uczestników rynku.
Na to, czy dojdzie do realizacji niespodzianek wymienionych w niniejszym felietonie,
nie mamy wpływu. Warto sobie zdawać
sprawę z możliwości ich zaistnienia, nie
powinny one jednak nikomu spędzać snu
z oczu. Ostatecznie... co ma być, to będzie.
Jak mawiał Albert Einstein: człowiek szczęśliwy jest zbyt zadowolony z teraźniejszości, by oddawać się zanadto rozmyślaniom
o przyszłości.
w sprawie interpretacji bieżących danych makroekonomicznych.
Po woltach, jakie wykonała Rada Polityki Pieniężnej w ostatnich miesiącach,
przyszłe decyzje mogą okazać się źródłem jednego z najważniejszych zaskoczeń w nadchodzącym roku. Jeśli większość członków RPP uzna, że spadek
tempa wzrostu polskiego PKB będzie
głęboki i trwały, może wówczas dojść do
obniżenia stopy referencyjnej nawet do
poziomu zbliżonego do zera. Przykłady
takiej ultra łagodnej polityki pieniężnej
w regionie już są: stopa referencyjna
Narodowego Banku Czeskiego od dłuższego czasu znajduje się na poziomie
0,05%. Być może w ślad za naszymi
południowymi sąsiadami także i NBP
rozpocznie systematyczne interwencje
walutowe w celu utrzymania słabego
złotego i wsparcia w ten sposób krajowych eksporterów?
Z drugiej strony, jeśli większość członków Rady uzna, że nadchodzące spowolnienie gospodarcze będzie łagodne
i przejściowe, a inflacja wzrośnie szybciej niż wynika to z ostatniej projekcji NBP, to może nawet dojść do cyklu
podwyżek stopy referencyjnej, i to już
Michał Jurek, prof. nadzw.
Uniwersytetu Ekonomicznego
w Poznaniu, Główny Ekonomista
SGB-Banku S.A.
8
9
Aktualności
Aktualności
Najważniejsze
umiejętności
Kierownika Projektu
Kontynuując poprzedni artykuł, w którym zaprezentowaliśmy kluczowe role w strukturze zarządzania projektami, w tym numerze Informatora przedstawimy 5 cech, które charakteryzują dobrego kierownika projektu.
Rola kierownika jest kluczowa, to od jego
cech i umiejętności zależy sposób, forma
i styl realizacji zadań. Lider, aby sprawnie zarządzać projektem i zespołem,
często pełni wiele funkcji jednocześnie.
Szczególnie w małych organizacjach,
gdzie kierowaniu towarzyszy wypełnianie
codziennych obowiązków, ważny jest wybór na to stanowisko osób, które charakteryzują opisane poniżej cechy. Znacznie
zwiększa to szanse na powodzenie projektu.
Komunikacja – budowanie
relacji
Skuteczna
komunikacja
jest
niezbędnym
warunkiem
powodzenia
projektu. Zły obieg informacji staje
się często początkiem końca. Dbałość o efektywny przepływ wiadomości powinna stanowić zatem jeden
z priorytetów w zarządzaniu projektami.
Kierownik powinien z łatwością nawiązywać kontakty, a informacje przekazywać
w sposób jasny i spójny, nie narzucając
swoich poglądów członkom zespołu.
To również umiejętność słuchania, mowa
ciała czy zachowanie poufności informacji.
Przywództwo – siła autorytetu
Członkowie zespołu projektowego oczekują konkretnej wizji oraz ukierunkowania procesu zarządzania. Kierownik
zespołu. Odpowiedni dobór zadań i harmonogramu nie jest kwestią szczęścia,
czy naturalnego procesu życia projektu.
Powinny one być starannie zaplanowanym
działaniem, uwzględniającym harmono-
Odpowiedni dobór zadań i harmonogramu nie jest kwestią
szczęścia, czy naturalnego procesu życia projektu.
Powinny one być starannie zaplanowanym działaniem,
uwzględniającym harmonogram, współpracę
wszystkich członków zespołu i czasochłonności ich prac,
a także kooperację z przedstawicielami
otoczenia projektu.
powinien być postrzegany przez współpracowników jako autorytet w dziedzinie, w której realizowany jest projekt. To
szczególnie ważne w chwili pojawienia
się problemów, konieczności wprowadzenia zmian czy też niepewności co do
dalszych działań.
Zdolności organizacyjne
Dobrze zorganizowany kierownik projektu, planując swoją pracę, wie jednocześnie jak zaplanować pracę całego
gram, współpracę wszystkich członków
zespołu i czasochłonności ich prac, a także
kooperację z przedstawicielami otoczenia
projektu.
Umiejętności negocjacyjne
Zdolności te w dużej mierze mogą pomóc
w uniknięciu rzeczywistych konfliktów.
Najlepiej, gdy rozwiązanie korzystne dla
obu stron wypracowywane jest podczas
rozmów. Jednak w większości przypadków wymaga to kompromisów. Zadaniem
Rolą kierownika
jest zarządzanie
konfliktem w taki sposób,
aby wspólnie znaleźć
najlepsze rozwiązanie
dla wszystkich stron,
i dla projektu.
Wymaga to obiektywnej
oceny sytuacji,
określenia przyczyn
sporu, skutków
wpływających na dalszą
realizację projektu oraz
nie uleganiu złym
emocjom.
kierownika projektu jest przede wszystkim utrzymywanie dobrych relacji ze
wszystkimi stronami, ponieważ to one
właśnie mogą w przyszłości zadecydować o sukcesie projektu.
Zaangażowanie i motywacja –
wiara w projekt
Zespół projektowy to osoby posiadające
różne cechy charakteru oraz doświadczenie. Wzajemnie się uzupełniają, często
jednak różnice (zarówno charakteru, jak
i zdań) są źródłem nieporozumień oraz
spięć. Rolą kierownika jest zarządzanie
konfliktem w taki sposób, aby wspólnie znaleźć najlepsze rozwiązanie dla
wszystkich stron i dla projektu. Wymaga
to obiektywnej oceny sytuacji, określenia
przyczyn sporu, skutków wpływających
na dalszą realizację projektu oraz nie
uleganiu złym emocjom.
Zmotywowany i zaangażowany zespół to
najlepszy sposób na osiągnięcie sukcesu. Wiara współpracowników w realizację
projektu, ich poparcie dla prowadzonych
działań, a także poczucie bycia częścią
wspólnoty są niezbędne dla skutecznego
zarządzania przedsięwzięciem. Budowanie pozytywnego nastawienia, pobudzanie entuzjazmu oraz odpowiednie delegowanie zdań zgodnie z umiejętnościami
członków zespołu, wymaga od kierownika projektu znajomości ich mocnych i słabych stron, doświadczenia oraz odporności na stres.
Oczywiście nie są to jedyne cechy charakteryzujące dobrego kierownika projektu. Wśród pozostałych cech i kompetencji warto choćby wspomnieć o
umiejętnościach związanych z rozwiązywaniem problemów, wyobraźni, empatii
czy pokorze.
Biuro Strategii i Projektów
Departament Relacji
10
11
Aktualności
Aktualności
Skorzystaj
z wygody
firmowej karty
Wychodząc naprzeciw potrzebom Banków Spółdzielczych w II półroczu br. została
udostępniona nowa karta dla klientów instytucjonalnych – MasterCard Business
PayPass, która jest uzupełnieniem dotychczasowej oferty kart debetowych
wydawanych do rachunków firmowych.
MasterCard Business PayPass
dostęp do usługi Płać kartą i wypłacaj (wypłaty gotówki podczas dokonywania płatności w punktach świadczących usługę – jednorazowo nawet
do 300 zł),
szybkie i wygodne płatności dzięki
technologii zbliżeniowej PayPass –
transakcje bezstykowe do kwoty 50
PLN można dokonać bez podawania Karta MasterCard® Business PayPassTM
W ramach wsparcia
sprzedaży nowej karty
MasterCard Business PayPass
przygotowany został
pakiet materiałów
marketingowych prezentujących
produkt i jego zalety.
Zamów kartę z prezentem!
Na pierwsze 3000 osób, które zamówią kartę MasterCard Business
PayPass i dokonają transakcji bezgotówkowej na kwotę minimum 50 zł,
czeka upominek – elegancki parasol.
Posiadanie debetowej karty wydanej do
rachunku firmowego – w tym karty MasterCard Business PayPass – pozwala na wiele udogodnień:
Bezpłatna infolinia:
swobodny i nieograniczony dostęp do
środków zgromadzonych na rachunku,
możliwość dokonywania płatności
w punktach handlowo-usługowych
w kraju i za granicą,
możliwość wypłacania gotówki
z szeroko dostępnej Spółdzielczej
Sieci Bankomatów oraz tzw. bankomatów „obcych”,
firmowej karty
Karta do rachunku firmowego
Produkt przeznaczony jest dla małych
i średnich przedsiębiorstw oraz osób prowadzących działalność i mogą z niego skorzystać zarówno nowi, jak i dotychczasowi
klienci. Posiadanie nowej karty daje cały
szereg korzyści:
możliwość dokonywania zakupów
przez Internet – bezpiecznie dzięki
usłudze 3D Secure,
Skorzystaj z wygody
numeru PIN, te powyżej 50 PLN ze
względów bezpieczeństwa wymagają
potwierdzenia PIN-em,
karta wydawana jest na okres 4 lat
z możliwością wznowienia na kolejny
okres,
możliwość wydania dowolnej liczby
kart do jednego rachunku,
możliwość ustalenia dziennych limitów transakcji gotówkowych i bezgotówkowych indywidualnie – dla każdej
karty wydanej do rachunku,
możliwości przygotowania oddzielnego zestawienia transakcji dla
każdej karty wydanej do rachunku,
możliwość otrzymania zwrotu środków, jeżeli za towar lub usługę zapłacono kartą, a usługodawca nie
wywiązał się z umowy bądź otrzymany towar jest niezgodny z opisem –
na podstawie przeprowadzonej przez
Bank procedury reklamacyjnej,
dostęp do różnych form benefitów
i korzyści przy płaceniu kartą – m.in.
dostęp do programu rabatowego
Buy&Smile,
atrakcyjne rabaty w Centrum Medycznym POLMED oraz u partnerów
POLMED.
oddzielenie wydatków firmowych od
prywatnych, a tym samym przejrzystą
ewidencję kosztów związanych z prowadzeniem działalności,
wygodna obsługa wydatków służbowych związanych z podróżami, ze
środków dostępnych na rachunku,
bezpieczeństwo w korzystaniu z dostępnych środków – używanie karty
jest bezpieczniejsze niż płacenie gotówką,
ograniczenie czasu przeznaczonego
na czynności administracyjne z uwagi
na czytelny i prosty sposób kontrolowania wydatków firmowych,
ułatwienie prowadzenia księgowości.
800 888 888
www.sgb.pl
Promocja trwa od 15 października do 30 listopada 2014 roku. Więcej szczegółów i regulamin promocji na stronie www.sgb.pl.
SGB mastercard plakat.indd 1
Sprzedaż premiowa
W ramach wsparcia sprzedaży nowej karty MasterCard Business PayPass przygotowany
został pakiet materiałów marketingowych prezentujących produkt i jego zalety. Dodatkowo
w celu wzmocnienia przekazu została przygotowana kampania marketingowa „Skorzystaj
z wygody firmowej karty”, w ramach której
pierwsze 3000 osób, które podpiszą umowę i zamówią kartę MasterCard Business PayPass oraz dokonają transakcję bezgotówkową
na kwotę minimum 50 PLN, otrzymają upominek w postaci eleganckiego parasola.
Kampania marketingowa „Skorzystaj z wygody firmowej karty” promująca nową kartę
została przedłużona do 28 lutego 2015 roku.
01.10.2014 15:31
Wprowadzenie i przedłużenie powyższej
promocji umożliwi Bankom Spółdzielczym,
które wdrażają produkt do swojej oferty, rozpropagowanie karty wśród swoich klientów.
Gama oferowanych przez SGB firmowych
kart płatniczych pozwala na indywidualne
dobranie odpowiedniego typu karty do potrzeb tak, aby wydawane produkty spełniały
oczekiwania klientów z sektora biznesowego, a pracownicy firm mogli otrzymywać
karty odpowiadające zakresowi ich zadań
oraz wykonywanych przez nich czynności.
Magdalena Stodolna
Departament Produktów Bankowych
12
13
Aktualności
Aktualności
Katalog
usług
zrzeszeniowych świadczonych
Bankom Spółdzielczym
Rozmawialiśmy o
regulacjach i
produktach kredytowych
W listopadzie br. w SGB-Banku S.A. zakończyliśmy prace nad
Katalogiem Usług Zrzeszeniowych. Katalog to stworzona
dla Państwa „encyklopedia” wiedzy o ofercie Banku Zrzeszającego dla Banków
Spółdzielczych w wygodnej formie segregatora. Ponadto w intranecie udostępniona
została jego elektroniczna wersja w postaci e-Katalogu.
W najbliższym czasie Dyrektorzy Oddziałów SGB-Banku w ramach cyklicznych spotkań z Państwem dostarczą do
Banków Katalog w formie segregatora.
Wersja elektroniczna zamieszczona została w nowym intranecie (ścieżka: Dla
Banków Spółdzielczych SGB/Produkty
i regulacje/Katalog usług zrzeszeniowych:
https://intranet-sgb.ad.sgb.pl/banki-spoldzielcze/katalog-uslug-zrzeszeniowych).
Taki wariant umożliwia Państwu np. zapisanie Katalogu na komputerze w formacie
PDF.
Celem warsztatów było omówienie zmian
przygotowywanych przez Departament
Produktów Bankowych i wprowadzonych
w regulacjach oraz produktach kredytowych dla klientów instytucjonalnych, które
mają zastosowanie w Konsorcjum SGB.
W szczególności w:
Katalog zawiera opisy większości rozwiązań,
z jakich może skorzystać Bank Spółdzielczy,
i jest on odpowiedzią na zgłaszane przez
Państwa potrzeby w zakresie bieżącej informacji o usługach świadczonych przez SGB-Bank S.A. oraz podmioty zewnętrzne.
Na opis każdej karty usługi składają się:
cena,
usługi powiązane,
osoby kontaktowe.
W Katalogu zastosowaliśmy podział na
ofertę:
usługi świadczone przez SGB-Bank,
usługi świadczone przez Podmioty
zewnętrzne.
specjalne
Procedurze konsorcjum bankowego
dotyczącej udzielania przez Banki
Spółdzielcze kredytów na mocy pełnomocnictw SGB-Banku S.A. – Konsorcjum SGB,
Zasadach udzielania kredytów klientom instytucjonalnym w SGB-Banku S.A. – podręcznik kredytowy.
W spotkaniach wzięło udział 126 przedstawicieli 72 Banków Spółdzielczych Zrzeszenia SGB, którym serdecznie dziękujemy
Zasadach korzystania ze zbioru
specyfikacji produktów kredytowych
i wzorów umów o kredyt dla klientów
instytucjonalnych,
wymagania formalne i inne,
zakładki
Planujemy ciągły rozwój i zarządzanie
usługami w ramach istniejącego Katalogu,
dlatego w miarę pojawiania się nowych
usług lub zmian dla tych istniejących, będziemy Państwu dosyłać zaktualizowane
karty.
Mamy nadzieję, że materiał ten stanie się
jednym z najważniejszych źródeł informacji o ofercie SGB-Banku dla Banków Spółdzielczych.
Departament Wsparcia Sprzedaży
Spotkanie było również okazją do przedstawienia planowanych zmian w Instrukcji
zawierania konsorcjum bankowego dotyczącego wspólnego udzielania kredytów
klientom instytucjonalnym przez zrzeszone
Banki Spółdzielcze i SGB-Bank S.A.
Pracownicy DPB zwrócili również uwagę słuchaczy na narzędzia wspomagające pracę kredytowców, dostępne
w Intranecie SGB, zwłaszcza materiały
informacyjne przygotowane na potrzeby kredytowania rolnictwa oraz materiał
przedstawiający sytuację ekonomiczno-finansową na rynkach rolnych. Przypomniano także, iż Banki Spółdzielcze mogą
korzystać z zakupionego przez SGB-Bank S.A., systematycznie aktualizowanego
Sytemu PONT Info – Gospodarka SŚDP,
skorelowanego ze wskaźnikami ekonomiczno-finansowymi we wspomnianych
podręcznikach kredytowych. Warunkiem
niezbędnym do korzystania z bazy średnich i dużych przedsiębiorstw jest zawarcie z SGB-Bankiem S.A. umowy sublicencyjnej na użytkowanie.
Regulaminie udzielania kredytów dla
klientów instytucjonalnych …,
korzyści,
(stworzone zostały
z registrami)
W październiku i listopadzie 2014 r. odbyły się cztery spotkania
warsztatowe z udziałem przedstawicieli Banków Spółdzielczych
naszego Zrzeszenia prowadzone przez pracowników Departamentu
Produktów Bankowych (DPB) SGB-Banku S.A. Mieliśmy
przyjemność gościć Państwa w Warszawie, Tczewie i dwukrotnie
w Poznaniu.
Zasadach udzielania kredytów dla
klientów instytucjonalnych w Banku
Spółdzielczym w … – podręcznik kredytowy,
za aktywny udział i wymianę doświadczeń
w zakresie przedstawionych rozwiązań.
Mamy nadzieję, iż przedstawione podczas
warsztatów informacje będą pomocne
przy wdrażaniu regulacji zrzeszeniowych
i dostosowywaniu ich do indywidualnych
potrzeb oraz ułatwią proces zawierania
konsorcjów na linii Banki Spółdzielcze –
SGB-Bank S.A., a narzędzia wspomagające okażą się niezawodnym wsparciem
produktowym.
Joanna Nowak
Departament Produktów Bankowych
SGB-Bank S.A.
Materiały ze spotkania zostały opublikowane w Intranecie SGB w artykule Warsztaty nt. regulacji kredytowych
dla klientów instytucjonalnych – Poznań, Warszawa,
Tczew 2014 r.
14
15
VIIKonferencja Ryzyka
Sektor bankowości spółdzielczej
w nowych warunkach rynkowych i regulacyjnych
Bank Dyrektywa Biznes
Hotel Warszawianka w Centrum Kongresowym w Jachrance, był areną konferencji
poświęconej działaniu Banków Spółdzielczych oraz Zrzeszenia w nowych warunkach
rynkowych i regulacyjnych. Spotkanie, które odbyło się 20 listopada, skierowane było
przede wszystkim do Członków Zarządów Banków Spółdzielczych
oraz dyrektorów odpowiedzialnych za zarządzanie ryzykiem.
Tematem przewodnim były kwestie związane z IPS:
Aktualna sytuacja sektora bankowości spółdzielczej,
Umowa IPS,
Działanie Systemu Ochrony – nowa
formuła zrzeszenia,
Wdrożenie pakietu CRR/CRDIV – co
już zrobiliśmy,
Rating uczestników IPS.
Uzupełnienie stanowiły kwestie dotyczące zmian w zarządzaniu płynnością oraz
bancassurance:
Elementy
procesu
zarządzania
płynnością w świetle nowej Rekomendacji P,
Wskaźniki LCR i NSFR w zrzeszeniu,
Polityka bancassurance.
Konferencja cieszyła się dużym zainteresowaniem – na spotkanie przybyło
ponad 260 przedstawicieli, aż 130 Banków Spółdzielczych. W gronie sponsorów
Ewa Kamińska, Z-ca dyrektora Departamentu Ryzyka Bankowego, podsumowała
prace nad wdrożeniem pakietu CRR/CRD
IV w Zrzeszeniu, natomiast Michał Ołdakowski, dyrektor Departamentu Finansów,
przedstawił projekt ratingu uczestników
IPS. Następnie Iwona Szubert, Kierownik
w Departamencie Ryzyka Bankowego,
zaprezentowała poziomy i metodologię
wyliczania wskaźników LCR oraz NSFR
w Zrzeszeniu.
poprawiania jakości portfela kredytowego.
Po nich Tomasz Nizielski, dyrektor Departamentu Monitoringu Restrukturyzacji
i Windykacji, przedstawił nowy model restrukturyzacji w SGB.
Podsumowania dokonał Adam Skowroński, Wiceprezes Zarządu, który podkreślił
znaczenie wykorzystania zmian regulacyjnych do równoczesnego ulepszenia modelu biznesowego działania Zrzeszenia.
Kolejny temat zaprezentowała Małgorzata
Drozdowska – Prezes Zarządu SGB CDR
Investment Sp. z o.o. przedstawiając korzyści płynące ze sprzedaży wierzytelności
do funduszu sekurytyzacyjnego.
Faktycznego podsumowania dokonali
jednak wszyscy uczestnicy konferencji,
w trakcie uroczystej kolacji, wieczoru z kabaretem oraz na parkiecie.
Równocześnie w sali bocznej przedstawiono kwestie dotyczące zmian w regulacjach
nadzorczych: elementy zarządzania płynnością w świetle zapisów projektu nowej
Rekomendacji P – Iwona Szubert; kluczowe
elementy polityki bancassurance – Tomasz
Kromolicki (Dyrektor Biura Bancassurance Concordia) oraz oceny i refleksje po
wdrożeniu nowego BION – Ewa Kamińska.
Końcowym punktem konferencji było
wystąpienie
przedstawiciela
KNF.
Z-ca dyrektora Departamentu Bankowości Spółdzielczej i Spółdzielczych Kas
Oszczędnościowo-Kredytowych, Zbigniew
Liszewski, omówił wyzwania wynikające
ze zmiany otoczenia prawnego oraz nowe
możliwości wynikające ze zmiany modelu
funkcjonowania zrzeszeń.
Po przerwie obiadowej pracownicy BIK
przedstawili swoje nowe produkty, które banki mogą wykorzystać w procesie
Tradycyjnie przed podsumowaniem konferencji rozlosowano nagrody ufundowane
przez sponsorów.
Kolejne tematy przedstawili mecenas Piotr
Trescher z Departamentu Relacji oraz Wiesław Czaja dyrektor Departamentu Ryzyka
Bankowego. Ich prezentacje, ukazujące stan
Konferencję otworzył Wiceprezes Zarządu Adam Skowroński, który odczytał list
powitalny Prezesa Zarządu Ryszarda
Lorka, a następnie przedstawił aktualną
sytuację sektora bankowości spółdzielczej, nowe główne obszary ryzyka oraz
strategię dostosowania się zrzeszenia do
nowych wymogów regulacyjnych i rynkowych.
Wiesław Czaja, Anna Ławicka
Departament Ryzyka Bankowego
Zapytaj
o kredyt hipoteczny w programie
W gronie sponsorów znalazło się
tradycyjnie Biuro Informacji Kredytowej, firma
Bonair – dostawca zrzeszeniowej aplikacji CasePro,
spółka SGB CDR Investment, rejestr dłużników ERIF oraz
CONCORDIA TUW.
znalazło się tradycyjnie Biuro Informacji
Kredytowej, firma Bonair – dostawca
zrzeszeniowej aplikacji CasePro, spółka
SGB CDR Investment, rejestr dłużników
ERIF oraz CONCORDIA TUW.
Zapraszamy ponownie za rok.
Mieszkanie dla Młodych
Po pierwsze mieszkanie!
Mieszkanie dla Młodych to program, który pomaga młodym ludziom w nabyciu
pierwszego mieszkania lub domu.
prac nad przekształceniem zrzeszenia w system pomocy instytucjonalnej (IPS), stanowiły
podstawę do pytań i dyskusji. Wsparcia prelegentom w odpowiedziach na kwestie zgłaszane z sali zapewnili członkowie Zespołu
projektowego IPS: Karolina Jankowiak, Ewa
Kamińska, Zygmunt Miętki, Michał Ołdakowski oraz Iwona Szubert.
Spotkaj się z nami w bankach SGB i sprawdź, jak wiele możesz zyskać, biorąc kredyt
hipoteczny w programie Mieszkanie dla Młodych.
Więcej szczegółów na:
www.sgb.pl
Ze względu na dużą ilość bieżących kwestii
wymagających wspólnego omówienia, organizatorzy drugą część konferencji podzielili na
bloki tematyczne. W Sali głównej prezentowane były tematy związane z głównym nurtem
konferencji, tj. wdrożeniem dyrektyw unijnych.
Bezpłatna infolinia:
800 888 888
SGB ogloszenie prasowe MdM 90x170.indd 1
31.03.2014 13:12
16
17
Aktualności
Aktualności
Druga edycja gry
ekonomicznej
Fair Play Bank
za nami
Październikowe i listopadowe tygodnie upłynęły młodzieży na ekonomicznej
zabawie w konkursie „Fair Play Bank 2: Nowa Generacja”.
Gra, podobnie jak w zeszłym roku, toczyła się w internecie
na stronie www.sgbgra.pl i skierowana była do osób między 13 a 20 rokiem
życia. Udział w konkursie polegał na indywidualnej oraz zespołowej
rywalizacji uczestników w grze strategicznej. Aby ją rozpocząć,
należało zarejestrować się na stronie i tym samym założyć miniBank.
Te miniBanki (czyli indywidualni gracze) mogły zrzeszać się w zespoły
i tworzyć tzw. MEGAbanki składające się z 2-5 miniBanków.
Jednakże tylko MEGAbanki tworzone przez pełen pięcioosobowy zespół mogły walczyć o nagrodę główną. Szanse na jej zdobycie miały
te zespoły, którym udało się uzyskać największe przychody.
Wsłuchując się w uwagi
uczestników z I edycji gry,
jako Organizatorzy
postawiliśmy sobie
następujące cele:
zwiększenie
zaangażowania użytkowników,
wprowadzenie interakcji
między użytkownikami,
zachęcenie do częstszego
odwiedzania serwisu,
planowanie działań
i ustalenie strategii na
kolejne etapy gry.
Szczegółowe informacje i regulamin konkursu dostępne w wybranych Bankach Spółdzielczej Grupy
Bankowej oraz na stronie www.sgbgra.pl. Strona startuje 22 września 2014 r., a rozgrywka rozpocznie się
6 października i trwać będzie do 17 listopada 2014 r.
Okazję na zdobycie nagród mieli również
indywidualni gracze z miniBanków, którzy
posiadali lub założyli konto dla młodych
w swoim pobliskim Banku Spółdzielczym.
Brali oni udział w licytacjach bardzo interesujących, nowoczesnych nagród, m.in.
telefonu Samsung Young, głośnika Pioneer czy Ipoda nano. Nagrody indywidualne
fundowane były przez Banki Spółdzielcze
bezpośrednio dla graczy z danego obszaru.
Laureatami zostały:
Nagrody główne, podobnie jak w poprzedniej edycji, były szczególnie atrakcyjne. Na
zwycięskie zespoły czekało kolejno: 25 tys.
zł za pierwsze miejsce, 15 tys. zł za drugie
i 10 tys. złotych za miejsce trzecie.
III miejsce: MEGABank „Krajna Bank”
(Bank Spółdzielczy w Więcborku,
Gospodarczy Bank Spółdzielczy
w Mosinie, Bank Spółdzielczy
w Raciążu).
I miejsce: MEGABank „Money Bank”
(Bank Spółdzielczy w Przemkowie,
Bank Spółdzielczy w Kobierzycach),
II miejsce: MEGABank „The Winner”
(Piastowski Bank Spółdzielczy w Janikowie, Ludowy Bank Spółdzielczy
w Strzałkowie, Bank Spółdzielczy
w Gnieźnie),
Godny zauważenia jest fakt, że emocje
trwały do końca rozgrywki, a walka o zwycięstwo rozstrzygnęła się dopiero w jej
ostatnim etapie.
W bieżącej edycji udział wzięło 69 Banków z całej Polski. Gracze zarejestrowali
7509 miniBanków oraz 1265 MEGABanków. Odnotowaliśmy 411 000 logowań do
serwisu!
Wsłuchując się w uwagi uczestników
z I edycji gry, jako Organizatorzy postawiliśmy sobie następujące cele: zwiększenie
zaangażowania użytkowników, wprowadzenie interakcji między użytkownikami,
zachęcenie do częstszego odwiedzania
serwisu, planowanie działań i ustalenie
strategii na kolejne etapy gry. Po pierwszych wnioskach z II edycji i licznych wpisach na forum konkursu wnioskujemy, że
gracze docenili wprowadzone zmiany.
Z bardzo dobrym odbiorem spotkały się też dalsze innowacje w dynamice gry i warstwie wizualnej, mnogość
decyzji i wyborów podejmowanych na
każdym etapie, możliwość nadrobienia
strat spowodowanych np. późniejszym
dołączeniem do zabawy czy zróżnicowanie wyników osiąganych w czasie jej
trwania. Wprowadzenie akcji marketingowych stało się także bardzo ważnym
elementem wpływającym na przychód.
Najwięcej uwag odebraliśmy w kwestii czasu rozpoczęcia poszczególnych etapów
oraz mechaniki przyznawania diamentów,
a co za tym idzie – licytowania nagród.
W trakcie gry sporym utrudnieniem było
nieplanowane opóźnienie w dystrybucji
kart z kodami niezbędnymi do rozpoczęcia licytacji. Powodem tego była potrzeba
uszczelnienia procesu przydzielania kodów. Został on w tym roku istotnie zmodyfikowany i wymagał serii skomplikowanych
działań z naszej strony. Ostatecznie jednak
kody udało się odpowiednio rozdystrybuować.
Po zakończeniu etapu podsumowującego
tegoroczną edycję gry zostanie podjęta decyzja odnośnie kolejnych, niemniej ciekawych projektów skierowanych do młodego
klienta.
Biuro Marketingu i Komunikacji
Departament Relacji
18
Aktualności
Nowy Model
Komunikacji
W odpowiedzi na potrzeby zgłaszane przez Banki Spółdzielcze
SGB, w październiku br. SGB-Bank S.A. rozpoczął realizację działań
w ramach Nowego Modelu Komunikacji, mających na celu usprawnienie komunikacji pomiędzy Bankami Spółdzielczymi a bankiem
zrzeszającym.
przez Departamenty, informacji ogólnych oraz innych tematów wymagających uwagi. Podstawowym celem
Biuletynu SGB jest umożliwienie biePoza Informatorem SGB, który w tym
roku wystartował z nową odsłoną, uruchomiony został nowy intranet, umożliwiający łatwy dostęp do bieżących
informacji. W listopadzie natomiast rozpoczęła się dystrybucja Biuletynu SGB,
zawierającego zbiór aktualności dotyczących Zrzeszenia.
Poniżej przedstawiamy zarys Nowego
Modelu Komunikacji, prezentujący krótką charakterystykę jego elementów. Jesteśmy pewni, że realizowane działania
przyczynią się do polepszenia przepły-
Komunikacji realizowany jest zarówno
poprzez utrzymanie i rozwój dotychczasowych sposobów wymiany informacji,
jak również dzięki wprowadzeniu nowych elementów wzmacniających jej
działanie.
NMK podzielony został na III filary: komunikacja elektroniczna (intranet/mail),
spotkania bezpośrednie i komunikacja
niestandardowa (okazjonalna).
W ramach pierwszego filaru komunikacja realizowana jest m.in. poprzez:
Jesteśmy pewni, że realizowane działania
przyczynią się do polepszenia przepływu informacji
w Spółdzielczej Grupie Bankowej. wu informacji w Spółdzielczej Grupie
Bankowej. Podstawowym celem Nowego Modelu Komunikacji jest przekazywanie
profesjonalnej informacji do Banków
Spółdzielczych, ale także – zwłaszcza
w przypadku spotkań bezpośrednich –
zbieranie opinii i wymiana doświadczeń
z Bankami Spółdzielczymi. Nowy Model
Informator SGB, którego kolejny numer trzymają Państwo
w ręce. Nowa szata graficzna
i nowatorski skład, które Informator zyskał w tym roku, pozwalają na
wygodny dostęp do bieżących informacji z życia SGB. Artykuły opatrzone wieloma zdjęciami ze wspólnych
spotkań, wyjazdów czy uroczystości,
a także czytelne grafiki przybliżają
czytelnikom wiadomości z poszczególnych Banków Spółdzielczych
i banku zrzeszającego. Wyraźnie
widać, że wprowadzone zmiany
spowodowały częstsze korzystanie
z magazynu Spółdzielczej Grupy
Bankowej.
Nowy intranet, udostępniony Bankom Spółdzielczym w październiku br. Jego nadrzędnym celem jest
usprawnienie zarządzania informacją, która może być na bieżąco aktualizowana i modyfikowana.
Nowy intranet to przede wszystkim
podręczna baza plików, logotypów,
informacji i regulacji obowiązujących
w SGB, a także miejsce, gdzie znajdziemy informacje kontaktowe do
Banków Spółdzielczych i pracowników SGB-Banku S.A.
Biuletyn SGB, prezentujący bieżące
informacje z banku zrzeszającego,
wydawany od listopada br. Jest on
periodykiem elektronicznym, wysyłanym mailem do Prezesów Banków
Spółdzielczych, którego celem jest
zebranie i powtórzenie istotnych informacji przekazanych wcześniej
Spotkania członków Zarządu SGB-Banku S.A. w Bankach Spółdzielczych – indywidualne w poszczególnych Bankach Spółdzielczych, jak
Podstawowym celem Biuletynu SGB jest umożliwienie
bieżącego dzielenia się informacjami płynącymi
z banku zrzeszającego. Wiadomości zawarte
w biuletynie linkują do strony intranetowej, gdzie
opisane są bardziej szczegółowo.
żącego dzielenia się informacjami płynącymi z banku zrzeszającego. Wiadomości zawarte w biuletynie linkują
do strony intranetowej, gdzie opisane
są bardziej szczegółowo.
Listy Prezesa Zarządu SGB-Banku
S.A., omawiające najważniejsze wydarzenia, które miały miejsce w ostatnim czasie. Zawierają komentarze do
zaistniałych sytuacji, a także prezentują stanowisko Zarządu w konkretnej
sprawie.
Informacje bieżące z Departamentów, składają się na nie wiadomości
merytoryczne, o charakterze biznesowym i organizacyjnym, z poszczególnych jednostek organizacyjnych banku zrzeszającego, które wysyłane są
na bieżąco do Banków Spółdzielczych.
Drugi filar Nowego Modelu Komunikacji
jest realizowany poprzez:
również spotkania w grupach, służące
omówieniu bieżących tematów i zebraniu opinii od Banków, które biorą
w nich udział.
Panel SGB, będący cyklicznymi
spotkaniami poświęconymi tematom
biznesowym, organizacyjnym i ogólnoinformacyjnym, w których udział
biorą m.in. Dyrektorzy Departamentów
i przedstawiciele kilku Banków Spółdzielczych. Pierwsze z nich odbyły
się już w listopadzie i grudniu tego
roku, a kolejne organizowane będą
sukcesywnie w roku 2015. Celem
spotkań przedstawicieli SGB-Banku
S.A. z Bankami Spółdzielczymi jest
przede wszystkim prezentacja produktów i usług oferowanych przez
bank zrzeszający, omówienie tematów dotyczących wspólnego biznesu,
informowanie o tematach bieżących
i ważnych wydarzeniach, a także zebranie informacji zwrotnej od
Banków Spółdzielczych
udział w spotkaniu.
biorących
Konferencje, kongresy, warsztaty i szkolenia, organizowane przez
poszczególne Departamenty i Oddziały SGB-Banku S.A. o tematyce
biznesowej i organizacyjnej, a także
te organizowane przez podmioty zewnętrzne, w których biorą udział przedstawiciele Banków Spółdzielczych SGB
i SGB-Banku S.A.
Na trzeci filar składają się aktywności oraz
spotkania okazjonalne i gratulacyjne, które
odbywają się w zależności od bieżących
potrzeb, czy też zaistniałych wydarzeń, takich jak: jubileusze, wyróżnienia banków,
czy święta.
Katalog kanałów komunikacji będzie systematycznie rozwijany o kolejne narzędzia,
mające na celu lepszą wymianę informacji
i większe aktywizowanie pracowników
Banków Spółdzielczych SGB i banku zrzeszającego.
Biuro Marketingu i Komunikacji
Departament Relacji
20
21
Aktualności
Aktualności
System
CasePro
oczami
Banków Spółdzielczych
Tworząc System analityczny CasePro, SGB-Bank S.A. miał na celu wyjście
naprzeciw wymaganiom rynku oraz Zrzeszonych Banków Spółdzielczych w zakresie
usprawnienia procesów kredytowych. Podstawowym założeniem Systemu
była bowiem automatyzacja i skrócenie przebiegu obsługi klienta oraz zapewnienie
bezpieczeństwa biznesu kredytowego. Ponadto chcieliśmy dostarczać nie tylko samą
aplikację, ale zapewniać dodatkowo wsparcie merytoryczne i regulacyjne.
W naszej opinii System CasePro ma
oznaczać wdrożenie szybkiego, zautomatyzowanego procesu kredytowego wraz
z obiegiem informacji i zadań pomiędzy
pracownikami, jak również stanowić zaawansowane narzędzie oceny zdolności
kredytowej klienta.
Czy cel ten został osiągnięty? Postanowiliśmy zapytać o to Bank, który wykorzystuje system w bieżącej obsłudze klienta.
W naszej opinii jest to najbardziej miarodajna i niezależna rekomendacja. Swoimi
uwagami na temat funkcjonalności systemu CasePro oraz współpracy z Zespołem
Projektowym podzieliła się Pani Olga Cicha, Wiceprezes Zarządu ds. Handlowych
Nadobrzańskiego Banku Spółdzielczego
w Rakoniewicach.
Pani Prezes, jakie były przesłanki
wdrożenia w Państwa Banku systemu
CasePro?
CasePro bowiem jest opłacany w formie
miesięcznej – jako koszt UTRZYMANIA
systemu, a nie jego tworzenia od podstaw, w przeciwieństwie do innych podobnych systemów informatycznych.
Mamy tu więc do czynienia z sytuacją,
w której – mówiąc żartobliwie – możemy pić piwo nie kupując od razu całego
CasePro
Pierwszą i podstawową przesłanką był
sam fakt, iż system taki był „w zasięgu
ręki”, a więc był oferowany jako wewnętrzny produkt zrzeszeniowy. Równie ważną
kwestią była jego cena, a raczej jej brak.
Proszę opisać jak przebiegały kolejne
etapy wdrożenia systemu w Banku.
Który element wdrożenia stanowił według Państwa największe wyzwanie?
Wdrożenie przebiegało w trybie bardzo spokojnym, ale nie przewlekłym. Odbywało się
równolegle z bieżącą pracą kredytową, a nie
przede wszystkim i przed innymi sprawami
kredytowymi. Według tej formuły zajęło to oko-
Każda zmiana to wyzwanie! Wymaga bowiem nie tylko dodatkowego wysiłku i zmie-
Ostatnią, równie ważną przesłanką była konieczność
i chyba już ostateczność zmiany formuły obsługi
kredytowej. Okazywało się bowiem, że ani atrakcyjne
oprocentowanie, ani życzliwość pracowników
nie rekompensowały źle postrzeganej przez klientów
„ręcznie” wypełnianej dokumentacji kredytowej.
browaru. Ostatnią, równie ważną przesłanką była konieczność i chyba już
ostateczność zmiany formuły obsługi
kredytowej. Okazywało się bowiem, że
ani atrakcyjne oprocentowanie, ani życzliwość pracowników nie rekompensowały
źle postrzeganej przez klientów „ręcznie”
wypełnianej dokumentacji kredytowej.
Tym bardziej, że wiązało się to w sposób
nierozłączny z wydłużonym czasem rozpatrywania wniosku kredytowego.
Z perspektywy osoby
zarządzającej zawsze będzie
dobre to, co zwiększa
efektywność i poprawia
jakość pracy.
ło pół roku. W czerwcu odbyła się w siedzibie
Banku prezentacja systemu i szkolenie pracowników. Następnie do listopada trwały prace
„na zapleczu”. Mam na myśli bieżące kontakty
z zespołem pracowników banku zrzeszającego, przygotowanie i wdrożenie procedur
oraz opracowanie tabeli parametryzacyjnej.
W grudniu pracownicy rozpoczęli testy w bazie
nierzeczywistej (testowej). Od lutego zaczęliśmy przeprowadzać aplikacje kredytowe wyłącznie za pośrednictwem systemu CasePro.
nia systemu oraz jego bieżącej obsługi?
Zabrzmi to jak grubo ciosana propaganda, ale z całym przekonaniem powiem, że współpraca była DOSKONAŁA!
Każda zmiana to wyzwanie! Wymaga bowiem
nie tylko dodatkowego wysiłku i zmierzenia się z nieznanym zagadnieniem, ale także zmian na poziomie mentalnym,
nawykowym, schematycznym.
rzenia się z nieznanym zagadnieniem, ale
także zmian na poziomie mentalnym, nawykowym, schematycznym. Należało pokonać barierę psychologiczną, wewnętrzny
i poniekąd automatyczny opór przed nową
formą pracy, a więc przed ryzykiem porażki.
Technicznie zaś najtrudniejszym momentem było przejście przez ustalenia parametrów w tabeli parametryzacyjnej. Innymi
słowy: ustalenie kryteriów, według których
system „podpowie” decyzję o udzieleni
u bądź nieudzieleniu kredytu. Jednakże
z perspektywy czasu można powiedzieć, że
strach ma wielkie oczy.
Jak oceniają Państwo współpracę
z SGB-Bankiem S.A. w zakresie wdroże-
Mieliśmy to szczęście, że nie byliśmy pionierami – inni przetarli szlaki. Poza tym
byliśmy bodajże jedyni w tym czasie,
którzy wdrażali system. Nie zabrakło
więc dla nas ani czasu, ani cierpliwości. Można więc powiedzieć, że mieliśmy
„VIP obsługę”.
Jaka jest Państwa opinia o systemie
CasePro? Czy spełnia on Państwa
oczekiwania w zakresie swojej funkcjonalności?
Z perspektywy osoby zarządzającej zawsze będzie dobre to, co zwiększa efektywność i poprawia jakość pracy. Kiedy
dodatkowo dzieje się to bez krzywdy
pracownika, mamy do czynienia z rozwiązaniem doskonałym!
Jakie korzyści dostrzegacie Państwo
z wdrożenia CasePro po niemalże roku
jego funkcjonowania w Banku?
To tak, jakby zapytać panią domu jakie są
korzyści ze zmywarki, pralki czy lodówki.
To są wyłącznie korzyści! Efekt jest taki,
że nikt z członków zespołu nie wróciłby
do poprzedniej „manufaktury” kredytowej.
Zostawiamy tamten sposób pracy jako
sentymentalną opowieść „jak to dawniej
bywało”.
Jakie są opinie pracowników Banku odnośnie obsługi systemu oraz jego przydatności w bieżącej pracy? Wszyscy pracownicy, ci z ze stażem 3-letnim i ci z przeszło 30-letnim, mówią jednym głosem. Oto kilka cytatów z ich opinii.
Krzysztof: „Gdy w naszym banku został
wprowadzony system CasePro nastąpiła
rewolucja w udzielaniu kredytów konsumenckich; system CasePro to świetna
sprawa – bardzo ułatwia pracę działu
kredytów!”; Małgorzata: „CasePro jest
22
23
Aktualności
Wypłacaj gotówkę
płacąc kartą
za zakupy…
moim zdaniem ok. A tak się go bałam…”;
Krystyna: „Pełen obraz w jednym miejscu,
szczegółowa informacja, szybka ocena
zdolności”.
Czy Bank planuje skorzystać z nowych
funkcjonalności systemu w zakresie
obsługi kolejnych procesów kredytowych?
Jaką radę moglibyście Państwo przekazać Bankom Spółdzielczym, które rozpoczynają prace wdrożeniowe? Na jakie
czynniki powinny zwrócić szczególną
uwagę?
Oczywiście, że tak! Pracownicy sami dopytują kiedy będą pozostałe kredyty. Można sobie utrudniać życie i pozostać przy
starych metodach. Jest tylko jedno pytanie: „po co?”.
Nie ma tu żadnych uniwersalnych rad lub
prawd. Należy siąść przed komputerem,
wziąć do ręki procedury i zapoznać się
z tematem. W sumie to bardzo proste
narzędzie. Podobnie jak nasze produkty
i sposób działania.
Czy polecilibyście Państwo system CasePro innym Bankom Spółdzielczym
SGB?
ków zapraszam do naszego banku. I na
koniec, korzystając z okazji, dziękuję
Członkom Zespołu Projektowego CasePro
za niezwykłą serdeczność oraz za wiedzę
idoświadczenia, którymi chętnie się dzielili.
polskich kart systemu Visa i MasterCard mogą wygodnie podejmować gotówkę
z kasy w odpowiednim punkcie handlowo-usługowym.
Punkty te oznaczone są logo:
Polecam! Naprawdę gorąco polecam! To
była jedna z lepszych decyzji. Niedowiar-
Dane kontaktowe do Zespołu Projektowego CasePro
Kredyty dla klientów
indywidualnych
Magdalena Borowczyk
Centrum Kredytowe
tel. (61) 631-21-57
e-mail [email protected]
Monika Pląskowska-Kaczmarek
Departament Produktów Bankowych
tel. (61) 856-26-20
e-mail: [email protected]pl
Hubert Kaczmarek
Departament Produktów Bankowych
tel. (61) 631-21-50
e-mail: [email protected]
Cash back/Płać kartą i wypłacaj to usługa, dzięki której posiadacze
Usługa ta w Zrzeszeniu SGB dostępna
jest dla posiadaczy wszystkich kart debetowych, wydawanych zarówno dla klientów
indywidualnych jak i instytucjonalnych.
Kierownik projektu
Ziemowit Stempin
tel. (61) 631-23-95
e-mail: [email protected]
Administrator
Paweł Stańczyk
Departament Relacji
tel. (61) 631-21-51
e-mail: [email protected]
Jan Zimny
Departament Produktów Bankowych
tel. (61) 856-27-07
e-mail: [email protected]
CasePro
Kredyty dla klientów
instytucjonalnych
Jolanta Gniatkowska
Departament Produktów Bankowych
tel. (61) 856-24-65
e-mail: [email protected]
Alicja Konarska
Departament Produktów Bankowych
tel. (61) 631-21-63
e-mail: [email protected]
Łatwo, bezpiecznie i po drodze!
Z cash back/Płać kartą i wypłacaj można
skorzystać niezależnie od kwoty dokonywanych zakupów opłacanych kartą. Warto
natomiast pamiętać o swoim dziennym limicie transakcji bezgotówkowych, ponieważ kwota wypłaty gotówki w ramach usługi tej jest w niego wliczana.
Nie musisz więc szukać bankomatu,
z usługą cash back/Płać kartą i wypłacaj
gotówkę pobierasz przy okazji, wygodnie i szybko.
Jak to działa?
Korzystanie z usługi jest bardzo proste – płacąc kartą należy poinformować
sprzedawcę o chęci
równoczesnego
wypłacenia gotówki Jest to jedna transakcja potwierdzana numerem PIN,
a na wysokość transakcji składają się
wartość zakupu oraz kwota wypłaty.
Aktualnie posiadacze kart systemu Visa
jak i MasterCard, jednorazowo podczas zakupów, mogą wypłacić nawet do
300 zł. Obecnie usługa jest dostępna w ponad 43 tys. punktach handlowo-usługowych
w Polsce.
Jedna transakcja – wiele korzyści.
Wypłata gotówki podczas płatności kartą niesie za sobą wiele zalet zarówno dla
klienta, jak i dla banku. Korzyści dla klienta
to m.in.:
oszczędność czasu dzięki możliwości
połączenia w jednej transakcji dwóch
usług: płatności za zakupy oraz wypłaty gotówki,
łatwiejszy dostęp do gotówki, w związku
z dynamicznym rozwojem punktów
umożliwiających wypłatę pieniędzy,
poczucie bezpieczeństwa i wygody
podczas wypłaty gotówki, z uwagi na
lokalizację punktów sprzedaży
Bank natomiast buduje w świadomości
klienta wizerunek instytucji świadczącej
kompleksową obsługę,
umożliwiającej
swoim klientom korzystanie z nowoczesnych funkcjonalności.
Historycznie..
Jeszcze parę lat temu mało kto wiedział
o istnieniu usługi cash back/Płać kartą
i wypłacaj. Dziś jej popularność sukcesywnie wzrasta, a banki i organizacje płatnicze
prowadzą aktywne kampanie marketingowe, zachęcające do korzystania z niej.
Klienci docenili wygodę i oszczędność
czasu jaką daje połączenie dwóch usług
w jednej transakcji. Pobieranie gotówki
w sklepie podczas płatności za zakupy stało się standardem, i coraz więcej punktów
handlowo-usługowych udostępnia usługę,
chcąc dostarczyć swoim klientom obsługę
najwyższej jakości.
Dużą rolę w rozpowszechnianiu zalet
usługi odgrywa „marketing szeptany”, nic
dziwnego wszak rewelacjami chętnie się
dzielimy!
Joanna Matuszak,
Departament Produktów Bankowych
24
25
Z wizytą
Z wizytą w
Banku Spółdzielczym
w Janikowie
Janikowo jest blisko dziesięciotysięcznym miastem leżącym na pograniczu trzech etniczno-kulturowych regionów: Kujaw, Wielkopolski oraz Pałuk. Leży ono nad Jeziorem Pakoskim oraz w rozwidleniu Noteci, dzięki
czemu często jest określane mianem „miasta na wyspie”.
Pierwsze wzmianki o Janikowie pochodzą z roku 1472, ale badania archeologiczne dowodzą, że już na początku I wieku przed naszą erą teren
wokół Jeziora Pakoskiego był zasiedlony przez Celtów.
Dzisiaj ekonomiczną rzeczywistość Janikowa i gminy tworzy przede
wszystkim rolnictwo gospodarujące na wysokiej jakości glebach, przemysł meblarski oraz budownictwo i dobrze rozwinięte usługi. Miasto
jest też ważnym ośrodkiem sportowo-rekreacyjnym i turystycznym,
dysponującym nowoczesnymi obiektami.
Z Janikowem związany był generał Stanisław Taczak, pierwszy dowódca
Powstania Wielkopolskiego, który w PRL zamieszkał w Janikowie uciekając przed szykanami władz komunistycznych i do końca życia pracował
w miejscowej cukrowni. Z Janikowa pochodził Jerzy Pszenny, w latach
1960-1968 kapitan transatlantyku m/s „Batory”, najmłodszy dowódca
tego typu jednostki w polskiej flocie.
Honorowym obywatelem Janikowa jest król Abdullah ibn Abd al-Aziz as-Saud, fundator operacji rozdzielenia Darii i Olgi Kołacz, sióstr syjamskich z Janikowa.
Czasem trzeba z czegoś
zrezygnować
Myślę, że obecnie
zacierają się różnice
w stylach zarządzania
mężczyzn i kobiet. Według
mnie, „kobiece zabarwienie”
przejawia się w tym,
że kobiety
w większym stopniu
ukierunkowane są na osobisty
rozwój, wykazują większą
empatię i chyba lepiej
znoszą stres oraz porażki.
Piastowskim Bankiem Spółdzielczym
w Janikowie kierują trzy kobiety. To
dość niezwykła sytuacja. Jak do tego
doszło?
Rzeczywiście, patrząc przez pryzmat statystyki uwzględniającej udział kobiet na
stanowiskach kierowniczych może się to
wydawać niezwykłe. Ale patrząc na Banki Spółdzielcze, takie niezwykłe to już nie
jest. Żeński Zarząd nigdy nie był celem
samym w sobie. Jak zwykle to bywa, po
części to kwestia zrządzenia losu, tego, że
właśnie te, a nie inne osoby spotykają się
w tym miejscu i tym czasie. Ale oczywiście
to nie wystarczy. Muszą spotkać się osoby,
które są w stanie wspierać się swoją wiedzą, doświadczeniem w realizacji celów,
które uznają za wspólne. I tak właśnie było
w tym przypadku. To, że wszystkie trzy jesteśmy kobietami, nie miało znaczenia.
Dostrzega Pani Prezes jakąś różnicę
między „kobiecym” i „męskim” sposobem zarządzania? Czym wyróżnia się,
Pani zdaniem, „kobieca ręka” w zarządzaniu instytucją finansową?
Kobiety i mężczyźni niewątpliwie różnią
się od siebie, co wynika z biologii, ale
i kultury. Niemniej jednak wolałabym mówić
Rozmowa z Anną Kaczmarek,
Prezesem Zarządu Piastowskiego Banku
Spółdzielczego w Janikowie.
o tym, że płeć ma wpływ na barwę stylu
zarządzania niż o tym, że ma wpływ na
jego istotę. Aby sprostać konkurencji musimy być efektywni, a to wymaga stosowania wielu stylów kierowania, adekwatnych
do sytuacji. Myślę, że obecnie zacierają
się różnice w stylach zarządzania mężczyzn i kobiet. Według mnie, „kobiece zabarwienie” przejawia się tym, że kobiety
w większym stopniu ukierunkowane są na
osobisty rozwój, wykazują większą empatię i chyba lepiej znoszą stres oraz porażki.
Muszę przyznać się do tego, że lubię swoją
kobiecość i nigdy nie przyszło mi do głowy,
że drogą do bycia lepszym menadżerem
jest upodobnianie się do mężczyzn.
z nimi od lat i wiemy, że możemy liczyć na
ich lojalność. To również klienci o najwyższej wiarygodności. Nasze statystyki pokazują, że stopień korzystania z nowoczesnych produktów przez tę grupę klientów
systematycznie rośnie. Wystarczy powiedzieć, że aż 60 procent naszych klientów
korzysta z bankowości internetowej. Myślę
więc, że określanie rolników mianem „konserwatystów” jest mocno przesadzone.
To nie jest trudna sytuacja? Bo pracujecie przecież przede wszystkim z rolnikami, grupą społeczną, którą powszechnie uznaje się za konserwatywną.
To prawda, w miarę naszych możliwości
staramy się wspierać lokalne inicjatywy.
Społeczna odpowiedzialność to rdzeń naszego istnienia, tradycja wywodząca się
z naszych korzeni, którą kontynuujemy. Cieszymy się, kiedy możemy pomóc ludziom
aktywizującym życie społeczne regionu.
Przedsiębiorcy rolni to nasza pierwotna,
docelowa grupa klientów. Współpracujemy
Kobiecą rękę dostrzegam także w społecznym zaangażowaniu Piastowskiego Banku Spółdzielczego. Nawet obchody
150-lecia Banku były skierowane przede
wszystkim do dzieci.
26
27
Z wizytą
Z wizytą
Największym wyzwaniem dla PBS, podobnie
jak dla większości Banków Spółdzielczych, jest wzrost
efektywności działania. To szczególnie istotne
w środowisku niskich stóp procentowych.
Sami również podejmujemy takie działania. Z okazji jubileuszu 150-lecia naszego
banku, we wszystkich miastach na terenie
naszego działania, zorganizowaliśmy festyn, podczas którego każdy mógł znaleźć
coś dla siebie. Była możliwość zobaczenia
panoramy miasta podczas lotu balonem,
dzieci mogły wziąć udział w ciekawych,
efektownych eksperymentach przybliżających świat fizyki i chemii. Doktor „Ciekawski” cieszył się ogromnym zainteresowaniem nie tylko dzieci, ale i dorosłych.
Natomiast dla osób żądnych wrażeń estetycznych było widowisko muzyczno-świetlne – „laser show”.
Lokalna społeczność dostrzega społeczne zaangażowanie banku? Czy dla ludzi z okolic Trzemeszna, Gniewkowa
i Janikowa to się liczy?
Wiem na pewno, że liczy się to dla ludzi
i dla organizacji, które dzięki naszemu finansowemu zaangażowaniu, mają możliwość
realizacji swoich podstawowych zadań
bądź marzeń. Z pewnością liczy się to dla
tych, którzy bezpośrednio z tej pomocy korzystają i ich rodzin, np. dla gimnazjalistów
mogących uczyć się języka angielskiego
w nowoczesnej, profesjonalnej sali wykładowej, dla dzieci niepełnosprawnych
mogących wyjechać na wakacje, dla młodzieży mającej ambicje startować w międzynarodowych konkursach tanecznych,
turniejach warcabowych, dla osób starszych mogących uciec od samotności, dla
diabetyków, którzy mogą prowadzić akcje
edukacyjne. Mogłabym tak wymieniać
jeszcze bardzo długo.
PBS jest laureatem rankingu „Wyróżniające się banki spółdzielcze”. Jaki jest
ten wyróżnik, ta wartość dodana, która
spowodowała, że zdobyliście ten tytuł?
Kapituła konkursu oceniając potencjał ekonomiczny banków, brała pod uwagę wzrost
w latach 2011-2012 wybranych wielkości
bilansowych w relacji do średniej w grupie banków o sumie bilansowej od 100 do
200 milionów zł. Wykazaliśmy się wówczas
wysoką dynamiką przyrostu depozytów.
Jeżeli mówimy o zewnętrznych ocenach
naszego banku, to warto wspomnieć także o naszych ostatnich osiągnięciach.
W największym w Polsce, projakościowym
konkursie, otrzymaliśmy prestiżowy tytuł
„Jakość Roku 2013” oraz godło „Jakość
Roku Złoto”, w kategorii „Usługa”. To efekt
naszych starań w zakresie podnoszenia
standardów funkcjonowania banku.
Działalność na terenie, który obejmuje
Piastowski Bank Spółdzielczy w Janikowie, to przede wszystkim praca z rolnikami. Jaka właściwie jest dzisiaj polska
wieś? Bo z jednej strony słyszę dużo
narzekań. Z drugiej natomiast zauważam, że polska wieś przechodzi ogromne przeobrażenia. Jest znacznie zasobniejsza niż 25 lat temu, ładniejsza, dużo
nowocześniejsza.
Nasza działalność opiera się na współpracy
z
właścicielami
gospodarstw
rolnych, przy czym ich udział mierzony
wartością
przychodów
wynosi około 30 procent. Śmiało możemy
mówić o najlepszym czasie dla wsi polskiej
w okresie ostatnich 25 lat po transformacji gospodarczej i 10 lat po integracji z Unią Europejską. Rozwój stymulowały przede wszystkim
zwiększone środki finansowe płynące z UE
i budżetu państwa, w dystrybucji których
PBS miały swój duży udział na terenie
Kujaw i częściowo Wielkopolski. Nastąpił
wzrost konkurencyjności polskich gospodarstw rolnych, jednak niewystarczający,
by konkurować z dużymi gospodarstwami tzw. Starej Unii. Mimo spadku liczby
gospodarstw mniejszych i wzrostu większych, wciąż mocno odbiegamy od unijnej
średniej pod względem koncentracji ziemi
w dużych gospodarstwach. Niska efektywność małych gospodarstw, a jest ich w
naszym kraju ponad 50 procent, to istotna
bariera rozwoju. Zmniejszył się odsetek
osób pracujących na wsi, ale nadal mamy
do czynienia z nadmiernym zatrudnieniem.
Nie udało się zmniejszyć bezrobocia,
zwłaszcza wśród ludności nie posiadającej ziemi. Tworzenie miejsc pracy na wsi
to wciąż wyzwanie dla polityki. Nastąpił
niebagatelny wzrost cen ziemi, co doprowadziło do ubytku ziemi rolnej. Zmniejszyła
się powierzchnia zasiewów przy niewielkim
wzroście plonów, zmniejszyło się pogłowie
krów przy wzroście wydajności zwierząt.
W ostatnich latach mieliśmy do czynienia
z załamaniem się rynku trzody chlewnej.
Rozwinęła się natomiast hodowla drobiarska.
Średnia wartość dochodu uzyskiwanego
z rolnictwa znacząco wzrosła głównie za
sprawą dotacji i wzrostu eksportu. Niemniej
jednak, wbrew powszechnemu przekonaniu, jest niższa od przeciętnego poziomu
dochodu rodzin w skali kraju. Badania pokazują, że wzrósł prestiż zawodu rolnika
w naszym społeczeństwie. Myślę również,
że nie można już mówić o wykluczeniu cyfrowym wsi. O tym, że na polskiej wsi nastąpiła
Honorowym obywatelem jest najpotężniejszy
człowiek w świecie arabskim
poprawa warunków życia, świadczy rosnąca
w ostatnich latach liczba ludności migrującej
z miasta na wieś. Dziś pracownicy sektora
rolnego zamieszkujący wieś stanowią tylko
ok. 27 procent.
Jak pan widzi pejzaż polskiej wsi nie jest
jednorodny. Nastąpiło wiele pozytywnych
zmian, ale wciąż jest dużo do zrobienia.
Co dzisiaj uznaje Pani za największe
wyzwanie dla Piastowskiego Banku
Spółdzielczego?
Największym wyzwaniem dla PBS, podobnie
jak dla większości Banków Spółdzielczych,
jest wzrost efektywności działania. To szczególnie istotne w środowisku niskich stóp procentowych. Możliwości samodzielnego obniżania kosztów wyczerpują się. Niezależnie
od tego, strategia obniżania wydatków kosztem jakości świadczonych usług, w długiej
perspektywie jest samobójstwem. Tymczasem banki SGB wciąż w niewielkim stopniu
wykorzystują możliwości obniżania kosztów,
czy wzrostu przychodów poprzez efekt skali
działania. Najlepszym przykładem jest system informatyczny Def3000 oraz wspólnie
podejmowane działania marketingowe. Co
ciekawe, rzeczywistość jest odwrotnie proporcjonalna do tego, co mamy zapisane we
wspólnej strategii i do tego, co często jest publicznie deklarowane przez Banki Spółdzielcze. Rozdwojenie jaźni? Trudno to wyjaśnić.
Braku zaangażowania upatruje się w braku
zaufania między Bankami Spółdzielczym,
i w stosunku do banku zrzeszającego. Myślę, że rzeczywiście tak jest, i że można by
znaleźć wiele faktów uzasadniających taką
postawę. Tyle tylko, że to niczego nie zmienia. Budowanie zaufania to praca na wiele
lat, a my tyle czasu nie mamy. Potrzebna jest
świadomość konieczności podjęcia współpracy i konsekwencja w działaniu. Uważam,
że lepiej jest działać razem, nawet niedoskonale, niż nie robić nic lub samodzielnie podejmować działania, które jeszcze bardziej
różnicują Banki Spółdzielcze. Negatywne
konsekwencje tego stanu rzeczy mają wymiar finansowy, ale również wizerunkowy.
System Ochrony Instytucjonalnej jest szansą
na stworzenie wewnątrz grupy właściwych
relacji wspierających rozwój sektora, ale czy
tak się stanie? Nie wiem. Myślę, że wszystko
zależy od tego, czy właściwie zostanie zrozumiana idea wspólnego działania, która zakłada, że nie chodzi tylko o to, aby brać, ale
również o to, aby coś z siebie dać, czasami
z czegoś dla wspólnego dobra zrezygnować.
Rozmawiał Piotr Gajdziński
Jest rzeczą powszechnie
znaną, że dzięki królowi
Abdullahowi udało się
uratować Darię i Olgę
Kołacz, siostry syjamskie.
Przeprowadzona
w Rijadzie operacja
rozdzielenia dziewczynek,
bardzo trudna i bardzo
kosztowna, zakończyła się
sukcesem.
Najbardziej znaną osobą związaną z Janikowem jest, co bardzo zaskakujące,
saudyjski książę Abdullah bin Abdulaziz
Al-Saud.
Dzisiaj książę Abdullah bin Abdulaziz Al-Saud
jest już królem Arabii Saudyjskiej. Można więc
powiedzieć, że honorowym obywatelem naszego miasta jest najpotężniejszy człowiek w
świecie arabskim. Król nigdy nie był w Janikowie, ale miałem przyjemność spotkać się
z nim w Warszawie, podczas jego pobytu w
naszym kraju. Jest rzeczą powszechnie znaną, że dzięki królowi Abdullahowi udało się
uratować Darię i Olgę Kołacz, siostry syjamskie. Przeprowadzona w Rijadzie operacja
rozdzielenia dziewczynek, bardzo trudna i
bardzo kosztowna, zakończyła się sukcesem.
Ale król na tym nie poprzestał. Pracownicy Ambasady Arabii Saudyjskiej przekazali
nam, że król chciałby ufundować w Janikowie
Międzynarodowe Centrum Promocji Dialogu, Współpracy Kulturalnej i Edukacji. Przekazał nam na ten cel 600 tysięcy dolarów.
Rozmowa z Andrzejem Brzezińskim,
burmistrzem Janikowa.
To było w 2005 roku, a trzy lata później
nasze Centrum zostało otwarte. Dzisiaj
odbywają się tu spotkania z podróżnikami,
ludźmi różnych kultur, prowadzona jest
nauka języków obcych, kursy komputerowe dla seniorów, wystawy i wiele innych
imprez. Centrum mieści się w całkowicie
odnowionym i zmodernizowanym budynku pierwszej janikowskiej szkoły.
Zajmijmy się teraz codziennością Janikowa. Miasto słynie z przemysłu
meblarskiego oraz chemicznego. Ten
ostatni jednak, ze względu na uciążliwość wobec środowiska, ma być
podobno
stopniowo
likwidowany.
Nie obawia się Pan konsekwencji tego
kroku?
Nie, nie będzie likwidowany. Jego uciążliwość dla środowiska systematycznie maleje. W Janikowie mamy Zakłady Sodowe
„Jankosoda”, które należą do koncernu
Ciech SA, jednej z największych polskich
firm. Mieszkam w Janikowie od 57 lat i
mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że uciążliwość produkcji sody w naszym mieście, rzeczywiście w przeszłości
duża, w ostatnich latach, dzięki dużym nakładom finansowym, systematycznie spada. Największym kłopotem są duże ilości
odpadów z tej produkcji. Ale dzisiaj wapno
posodowe jest już wykorzystywane w rolnictwie. Na razie, jeszcze przez trzy lata,
to wapno musi być zatopione w stawach,
ale później będzie wydobywane i trafi na
pola, przyczyniając się do odchwaszczania
28
Z wizytą
Z wizytą w
Banku Spółdzielczym
w Koninie
ziemi. Nowa technologia, która będzie
wkrótce w Janikowskiej filii Ciechu wdrażana spowoduje, że ten trzyletni okres karencji dla wapna posodowego nie będzie już
konieczny. Dlatego bardzo mocno bronię
tej firmy, bo to dla gminy bardzo ważne.
Raz z powodu podatków, które wpływają
do gminnej kasy, dwa z racji tego, że zamknięcie „Jankosody” spowodowałoby
gwałtowny wzrost bezrobocia. Nie można
na to pozwolić.
Zakłady sodowe w Jankowie produkują
turystyka cieszy się dużym powodzeniem
i wydawało nam się, że nowoczesne pole
kampingowe ściągnie do nas wielu entuzjastów tej formy wypoczynku. Ale pojechałem na Hel, przyglądałem się, jak to
wygląda w Juracie czy Jastarni i doznałem
olśnienia. Przekonałem też radnych i wycofaliśmy się z tego projektu. Bo choć Jezioro Pakoskie jest piękne, to jednak otoczenie – bloki, zakłady przemysłowe – nie
buduje prawdziwie wakacyjnego nastroju.
Boleję nad tym, ale takie są fakty. Jadąc
Zakłady sodowe w Jankowie produkują sodę,
która jest niezbędna do wytwarzania wyrobów
szklanych, a także proszków do prania.
W Janikowie produkuje się także sól warzoną i jest to
jedyny tego rodzaju zakład w Polsce. Jak kupuje Pan
w sklepie sól, to ona pochodzi z naszej warzelni.
sodę, która jest niezbędna do wytwarzania
wyrobów szklanych, a także proszków do
prania. W Janikowie produkuje się także
sól warzoną i jest to jedyny tego rodzaju
zakład w Polsce. Jak kupuje Pan w sklepie
sól, to ona pochodzi z naszej warzelni.
Wspomniał Pan o przemyśle meblowym.
To prawda, Janikowo meblami stoi. Muszę
powiedzieć, że starania o tego inwestora
trwały długo, mocno się nad tym napracowałem, ale dzisiaj Janipol Meble daje pracę
870 osobom z Janikowa i okolic, a wiem,
że już niebawem zatrudnienie wzrośnie do
950. Dla naszej gminy jest to więc bardzo
duży pracodawca.
O uciążliwość przemysłu chemicznego
dla środowiska naturalnego pytałem nie
bez powodu. Janikowo leży nad pięknym Jeziorem Pakoskim i to duża szansa dla rozwoju turystyki.
Tak może to wyglądać z zewnątrz, ale
sytuacja nie jest tak różowa, jak Pan to
przedstawia. Cztery lata temu też uważaliśmy, że możemy przyciągnąć do Janikowa
sporo turystów. Złożyliśmy nawet w Urzędzie Marszałkowskim wniosek o dofinansowanie budowy nowoczesnego campingu, z odpowiednią infrastrukturą socjalną,
z możliwością ściągania nad Jezioro Pakoskie kamperów. W Europie tego rodzaju
na wakacje człowiek chce żyć w otoczeniu
natury, a nie cały czas patrzeć na osiedle
mieszkaniowe! Jestem więc przekonany,
że ten projekt okazałby się klęską. Wyciągnęliśmy z tego wnioski, i chcemy w tym
miejscu stworzyć prawdziwą plażę dla
naszych mieszkańców – nowoczesną, wygodną, z budynkiem socjalnym. Nie jest to
zresztą takie proste, bo Jezioro Pakoskie
jest zbiornikiem retencyjnym, co oznacza,
że poziom wody mocno się w ciągu roku
obniża. W efekcie, każdego roku musimy
dowozić na plażę 100 ton piasku, bo fala
ten piasek zmywa.
Drugi problem to fakt, że nie mamy tu strefy ciszy, każdego roku przeżywamy najazd turystów ze skuterami wodnymi. Nie
wszystkim to odpowiada.
Równina Inowrocławska, na której leży
Janikowo, słynie z bardzo dobrych
ziem. To wielki handicap dla rolników.
To prawda. Bardzo korzystna jest uprawa
na naszym terenie zbóż, buraków, ostatnio
coraz większą popularnością cieszy się kukurydza. Ale rolnicy mają problem z wodą.
Nowoczesne zakłady Bonduelle, które są
wielką szansą dla rolników uprawiających
warzywa, wymagają od nich dużych inwestycji, przede wszystkim deszczowni,
co minimalizuje ryzyko uprawy warzyw.
Ale ich budowa to spore koszty, a gospodarstwa w tym regionie mają średnio niewiele więcej niż 15 hektarów. Nie
wszyscy mogą sobie więc pozwolić na
duże inwestycje. Gmina chce wyjść naprzeciw rolnikom. Zamierzamy, poprzez
Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, doprowadzić do budowy rurociągów, dzięki którym będą mogli oni nawadniać pola bezpłatną wodą
z Jeziora Pakoskiego. To mocno zmieni
sytuację.
Mówi Pan o dobrych ziemiach i szansie,
które one dają rolnictwu. To prawda, ale
wszystko ma dwie strony medalu. Nowe
przepisy dotyczące gleb pierwszej, drugiej i trzeciej klasy są bardzo restrykcyjne dla budownictwa. Zgodę na ich pozarolniczego wykorzystania musi wydać
minister rolnictwa. To oznacza przynajmniej półtoraroczne oczekiwanie. Te dobre ziemie są więc kulą u nogi jeśli chodzi o rozwój gminy. Także jeśli chodzi
o ściąganie inwestorów.
Bank Spółdzielczy w Janikowie od
wielu lat obsługuje kierowaną przez
Pana gminę. Jak układa się ta współpraca.
Świetnie. Bo to dobry bank. Mógłbym na
ten temat długo mówić, ale przytoczę tylko moją nie tak dawną rozmowę z jednym
z kolegów. Przyszedł do mnie i zapytał,
jak pracuje się z Bankiem Spółdzielczym
w Janikowie, bo jego krew zalewa, gdy
jest obsługiwany przez jeden z dużych
polskich banków komercyjnych. Narzekał, że nikt tam z nim nie rozmawia, że
o tym, czy przyznać mu kredyt decyduje ktoś w Warszawie, kto nigdy nie widział go na oczy, nie zna jego firmy, że
o wszystkim decydują komputery. Powiedziałem mu krótko: tutaj z Tobą
rozmawiają, tutaj Cię znają, tutaj
masz poczucie, że jesteś Klientem.
Przez duże K.
Rozmawiał Piotr Gajdziński
Konin – miasto w województwie wielkopolskim położone nad Wartą, w Dolinie Konińskiej, główny ośrodek Konińskiego Zagłębia
Węgla Brunatnego.
Pierwsza wzmianka o Koninie pochodzi z końca XII wieku, gdy był jeszcze osadą na wyspie położonej wśród rozlewisk Warty. Zadaniem mieszkańców osady była ochrona brodu, a następnie mostu na szlaku między Kaliszem a Kruszwicą. Miasto zostało zniszczone przez Krzyżaków w 1331 roku, a później, na polecenie Kazimierza Wielkiego,
odbudowane. Szczególnie pechowo w dziejach miasta zapisał się jednak
wiek XVII, gdy jego mieszkańcy zostali zdziesiątkowani przez epidemię,
a ono samo zniszczone serią pożarów oraz okupacją szwedzką. Po II
wojnie światowej Konin rozwijał się bardzo szybko, przede wszystkim
dzięki odkryciu złóż węgla brunatnego i powstaniu kopalń, elektrowni oraz huty aluminium. W latach 1975-1998 był stolicą województwa, a po
reformie administracyjnej, od 1 stycznia 1999 roku, jest miastem na prawach powiatu i siedzibą powiatu konińskiego.
Obecność złóż węgla brunatnego w pobliżu miasta zadecydowała o powstaniu Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, który dostarcza
ok. 8,5% wytwarzanej w Polsce energii elektrycznej. W Koninie znajduje się również jedyna w Polsce huta aluminium, która wytwarza ponad
80 tys. ton wyrobów walcowanych rocznie, a także port rzeczny łączący
miasto z Morzem Bałtyckim.
Z Koninem związani byli między innymi Jan Piotr Opaliński, podkomorzy
koronny, wojewoda podlaski i kaliski, oraz Leopold Infeld, fizyk-teoretyk.
To także miasto szablisty-olimpijczyka, Wojciecha Zabłockiego i piosenkarki Reni Jusis.
30
31
Z wizytą
Z wizytą
Nestor
Jestem chłopakiem z małej
wsi, z podkonińskiego
Główiewa. Do szkoły,
a konkretnie do Liceum
Ogólnokształcącego
w Koninie musiałem
dojeżdżać autobusem.
Dzisiaj byłaby to machina
niezwykła, ale wówczas,
na początku lat pięćdziesiątych, była
codziennością – autobus był
kryty plandeką.
Czterdzieści lat na funkcji Prezesa Zarządu Banku Spółdzielczego w Koninie…
…minęło 1 czerwca 2014 roku.
I grubo ponad pięćdziesiąt lat pracy
w jednym banku…
Dokładnie 56, też minęło.
To już nie jedna, ale kilka epok. Jak się
to Panu Prezesowi udało?
Najtrudniej mówić o sobie. Należę do ludzi,
których określam mianem „rygorystów”.
Nauczyłem się tego w domu rodzinnym,
bo ojciec zawsze wkładał nam do głowy, że
jak człowiek się do czegoś bierze, to musi
to zrobić szybko i dobrze, do końca. To nie
ułatwia życia, ale daje dobre wyniki. Dlatego staram się wymagać tego samego od
swoich współpracowników.
który pracował w Banku Spółdzielczym
i poinformował mnie, że jest wolne miejsce, szukają kogoś rzutkiego i pracowitego. Pracy się nie bałem, a Bank wydawał mi się wtedy rajem. Na pewno była
to robota lepsza niż zbijanie skrzynek
i przede wszystkim o niebo ambitniejsza.
Poszedłem. Okazało się, że mają miejsce
w punkcie kasowym umieszczonym w GS-ie.
Dwa tygodnie nauki i do roboty. Była trudniejsza niż sobie wyobrażałem – bywały dni, gdy
musiałem obsłużyć wiele dziesiątek osób,
głównie rolników, którzy w GS-ie sprzedawali swoje płody rolne i zwierzęta, a kupowali
nawozy, drobny sprzęt rolniczy i oczywiście
proszek na stonkę, bo był to akurat czas, gdy
cały naród walczył ze stonką.
Oczywiście nie było wtedy żadnych komputerów czy maszyn liczących. Miałem swoje
liczydła i w posługiwaniu się nimi doszedłem
do dużej wprawy. Dość powiedzieć, że z reguły zamykałem kasę w pół godziny.
Zajął się Pan kontrolą banków spółdzielczych.
Za długo jako kasjer Pan nie popracował.
Awansowano Pana na kierownika sekcji
kredytowej.
Tego oczywiście nie da się porównać
z dniem dzisiejszym. Wtedy, w połowie lat
siedemdziesiątych, zatrudnialiśmy dwanaście osób, nie mieliśmy żadnej własnej nieruchomości. Dzisiaj w Banku pracują 122
Na wielki awans to wówczas nie wyglądało, bo Bank miał spore kłopoty w ściąganiu
należności. Mieliśmy ponad 50% przeterminowanych kredytów. Coś trzeba było z tym
zrobić i padło na mnie. Współpracowałem
z dwoma komornikami z Konina, z którymi nieustannie jeździłem po okolicznych
wsiach. Od rana do nocy tułaliśmy się po
gospodarstwach rolnych, namawialiśmy
i przekonywaliśmy dłużników do spłaty kredytów. Udało się, portfel został wyczyszczony. Oczywiście, jakąś część trzeba było
spisać na straty, ale zapewniam, że była to
niewielka kwota.
Ten sukces został dostrzeżony. Jak rozumiem droga do dalszych awansów została otwarta?
Rozmowa z Krzysztofem Jóźwiakiem,
Prezesem Zarządu Banku Spółdzielczego
w Koninie.
Jestem chłopakiem z małej wsi, z podkonińskiego Główiewa. Do szkoły, a konkretnie do Liceum Ogólnokształcącego
w Koninie musiałem dojeżdżać autobusem.
Dzisiaj byłaby to machina niezwykła, ale
wówczas, na początku lat pięćdziesiątych,
była codziennością – autobus był kryty
plandeką. Ludzie poupychani jak sardynki,
zimą w autobusie panowały temperatury
minusowe, a latem niemiłosierna duchota. Widocznie miałem dużo samozaparcia
i duży pęd do nauki, bo jakoś to wszystko przetrwałem. Zresztą nie bardzo miałem inne wyjście, bo na lichutkiej roli była
nas czworo rodzeństwa i było wiadomo,
że w przyszłości wyżyć się z tego nie da.
Musiałem znaleźć coś innego. Mocno do
tego mobilizował mnie ojciec, człowiek bardzo zaradny i niezwykle mądry życiowo.
Byliśmy biedni, zresztą bieda była wtedy
w Polsce powszechna i dzisiaj trudna do
wyobrażenia. Zwłaszcza na wsi, więc trzeba było myśleć perspektywicznie.
Jak Pan trafił do Banku Spółdzielczego
w Koninie?
Pomógł przypadek. Pracowałem w rektyfikacji, gdzie zbijałem skrzynki na butelki.
Któregoś dnia natknąłem się na kolegę,
Tak, dostrzegli to przede wszystkim lustratorzy kontrolujący Bank Spółdzielczy w Koninie. Może i awanse czekały, ale mnie wtedy
ciągnęło do czegoś innego. Zaskoczę Pana
– do munduru. Bardzo poważnie rozmyślałem nad wstąpieniem do wojska, milicji, ale
zastanawiałem się też nad sutanną. Duża
rozbieżność, prawda? Zwłaszcza w tamtych
czasach. Ale mówię jak było.
Nie tylko się nad tym zastanawiałem, ale
i rozmawiałem na ten temat w odpowiednich instytucjach. Szło w kierunku munduru
wojskowego, ale wtedy zaproponowano mi
objęcie kierownictwa Banku Spółdzielczego
w Rzgowie. Tam była trudna sytuacja i to
mnie pociągało. Udało się, po dwóch latach
Bank miał nową siedzibę. W tamtych latach
wybudowanie budynku wymagało dużej
gimnastyki, bo zdobycie materiałów budowlanych i znalezienie wykonawcy graniczyło
z cudem. Ale udało się.
Tak, zostałem lustratorem CZSOP Oddziału Wojewódzkiego w Poznaniu. Pracowałem na tym stanowisku osiem lat i jakoś
tam przyczyniłem się do postawienia wielu
banków spółdzielczych na nogi. Lustratorzy
mieli wtedy niemałą władzę, ale ja starałem się z niej korzystać ostrożnie i pomagać kulejącym BS-om. Zaproponowano
mi wyjazd do Warszawy, ale odmówiłem.
Nie ciągnęło mnie w świat, miałem dość
podróży, bo kontrola banków spółdzielczych
wiązała się z nieustannymi wyjazdami.
1 czerwca 1974 roku zostałem Prezesem Zarządu Banku Spółdzielczego
w Koninie. Myślę, że tego czasu nie zmarnowałem.
Jaka była wówczas pozycja Banku Spółdzielczego w Koninie?
Siłą banków spółdzielczych w małych
miejscowościach jest – nazwijmy to – „pokoleniowość”. Ponieważ klientem BS-u był
dziadek i ojciec, to i ja będę. Ale Konin to
duża miejscowość. Tego rodzaju względy
odgrywają więc chyba mniejszą rolę?
Być może ma pan rację, ale mamy bardzo
wielu klientów, którzy są z nami od kilku pokoleń. Oczywiście, konkurencja próbuje ich
od nas wyciągać. Czasem nawet jej się udaje.
Z reguły jednak po jakimś czasie do nas wracają, bo oferta tego nowego banku okazuje się
rozczarowująca.
Może zresztą nie tyle oferta, co sposób działania banków komercyjnych. Bo powiem panu
jako człowiek doświadczony, który pracuje w
bankowości od 56 lat – ludzie lubią, gdy bank
się nimi interesuje. Jeśli ktoś klienta lekceważy,
mówiąc dzisiejszym językiem „olewa”, to klient
czuje się źle i odchodzi. Naszym zadaniem,
zadaniem wszystkich pracowników Banku
Spółdzielczego w Koninie, jest pomaganie ludziom. Nie jesteśmy, i nigdy nie możemy być,
urzędnikami. Jeśli ktoś chce być urzędnikiem,
to niech sobie idzie do wielkiej korporacji bankowej, tam takich ludzi kochają. Ludzie muszą
wiedzieć, że my traktujemy nasz Bank, naszą
Dzisiaj w Banku pracują 122 osoby, z czego
siedemdziesięciu ma wyższe wykształcenie, dwóch jest po
doktoracie. Mamy piętnaście własnych nieruchomości,
kapitały własne są na dobrym poziomie, mamy bardzo dobry
portfel kredytowy, bo kredyty nieregularne
są na poziomie 1,7%.
osoby, z czego siedemdziesięciu ma wyższe
wykształcenie, dwóch jest po doktoracie.
Mamy piętnaście własnych nieruchomości,
kapitały własne są na dobrym poziomie,
mamy bardzo dobry portfel kredytowy, bo
kredyty nieregularne są na poziomie 1,7%.
Kiedy było trudniej? Wtedy, gdy bankowość spółdzielcza nie była specjalnie
przez władze kochana, czy dzisiaj, gdy
musi się zmagać z agresywną konkurencją banków komercyjnych?
Tego nie sposób porównywać. Wtedy mieliśmy gospodarkę nakazowo-rozdzielczą, dzisiaj jest wolny rynek. To dwie zupełnie różne
rzeczywistości. Wtedy człowiek robił to, co
mu kazali i z tego był rozliczany. Dzisiaj jest
dużo regulacji – prawdę mówiąc zbyt dużo
– ale o tym, czy bank jest dobry, czy zły, decyduje nasza własna praca, wiedza, umiejętność przewidywania, kreatywność.
Wtedy konkurował Pan z dwoma bankami. A dzisiaj?
Jeśli liczyć parabanki, to na naszym terenie
jest siedemdziesiąt instytucji finansowych.
Ale klientów nam cały czas przybywa.
pracę, naszych klientów, poważnie. Pracujemy w usługach, a to zobowiązuje.
Istotą pracy w bankowości spółdzielczej jest
rozmawianie z ludźmi. Oczywiście nie wszystko da się załatwić, nie każdemu można pomóc. Ale każdy, dosłownie każdy klient musi
czuć, że pracownik banku spółdzielczego stara się, robi wszystko, aby pomóc. Klienta trzeba szanować i zawsze mieć dla niego czas.
Najlepszym propagatorem naszych usług jest
klient. Zadowolony klient.
Po tych czterdziestu latach kierowania konińskim bankiem spółdzielczym czuje się
Pan spełniony?
Tak. Największą satysfakcję sprawia mi kilka
pokoleń zadowolonych klientów, którym udało się pomóc, dobrze obsłużyć, zapisać w ich
wdzięcznej pamięci. No i wnuki. Mam wrażenie, że udało się przeszczepić im moją filozofię życiową. Też są „rygorystami”. Jeden wnuk
kończy pracę doktorską, wnuczka po ukończeniu studiów na Oksfordzie podjęła studia
doktoranckie na tej uczelni, druga wnuczka
studiuje na Uniwersytecie Jagiellońskim,
a wnuk kończy prawo na UAM w Poznaniu.
Rozmawiał Piotr Gajdziński
32
33
Z wizytą
Z wizytą
Samorząd ma zaspokajać
potrzeby
Bank często wspomaga nas przy organizacji imprez i inicjatyw dla mieszkańców
naszej gminy. Mam na myśli choćby doroczne Rychwalia, w których tradycyjnie
bierze udział kilkaset osób. To – mam wrażenie –korzystne dla wszystkich, bo dzięki
finansowemu, a czasem i organizacyjnemu
wsparciu tych inicjatyw, Bank Spółdzielczy
jest stale obecny w świadomości naszych
mieszkańców. Nie mam dokładnej wiedzy
na ten temat, ale chyba nie pomylę się, gdy
powiem, że większość mieszkańców gminy
Rychwał korzysta z usług konińskiego Banku Spółdzielczego.
Oczywiście moglibyśmy współpracować z
dużym komercyjnym bankiem. Być może
możliwości takiego banku są większe. Na
początku swojej pierwszej kadencji zetknąłem się jednak z takim właśnie bankiem.
To nie było dobre doświadczenie. U moich
partnerów zabrakło zrozumienia, chęci pomocy. Powiedziałem: „dość”.
Nikt dzisiaj nie wyobraża
sobie, aby jednostka
samorządowa mogła
nie współpracować z bankiem.
To we współczesnym świecie
niemożliwe. My wybraliśmy
do współpracy Bank
Spółdzielczy w Koninie, bo
jest to instytucja przyjazna,
dobrze osadzona na naszym
terenie i w związku z tym
świetnie rozumiejąca naszą
sytuację.
Jaka jest specyfika gminy Rychwał?
To gmina rolnicza, z małym miasteczkiem,
jakim jest Rychwał, które z kolei ma najpiękniejszy ryneczek w Wielkopolsce. Przy
tej opinii będę się upierał, nie wynika ona
Hala robi wrażenie, ale czy przy tak niskich dochodach dacie radę ją utrzymać?
To bardzo nowoczesny obiekt, nawet
Konin nie ma takiego. W hali jest kawiarnia, kręgielnia, sale konferencyjne,
klub fitness. To wszystko będzie przynosiło dochód. Pamiętajmy jednak, że
samorząd nie jest firmą komercyjną. Nie
jesteśmy od tego, aby tylko zarabiać.
Samorząd jest przede wszystkim po to,
by zaspokajać potrzeby mieszkańców.
Ta inwestycja ten cel realizuje. Nie zapominajmy też, że w naszej gminie jest
dużo bardzo dobrych gospodarstw agroturystycznych, a hala widowiskowo-sportowa, z bogatą ofertą rekreacyjną, daje
im nowy argument do ściągania turystów.
Niedawno mieliśmy tu prawdziwy najazd
młodych artystów, uczniów plastycznych
szkół średnich, którzy przez dwa tygodnie malowali tutejsze krajobrazy. Byli
zauroczeni. Agroturystyka staje się coraz
ważniejszą częścią naszej gospodarki
i wierzę, że będzie się dalej rozwijała.
Powiedział Pan ważną rzecz. Chodzi
o stwierdzenie, że samorząd jest
To gmina rolnicza, z małym miasteczkiem,
jakim jest Rychwał, które z kolei ma najpiękniejszy
ryneczek w Wielkopolsce. Przy tej opinii będę się upierał,
nie wynika ona tylko z mojego lokalnego patriotyzmu.
Idę o zakład.
Panie Burmistrzu, po co właściwie gminie potrzebny jest bank? Do bieżącej obsługi płatności – to oczywiste – ale czy
współpraca samorządu z bankami tylko
do tego się ogranicza?
Nikt dzisiaj nie wyobraża sobie, aby jednostka samorządowa mogła nie współpracować
z bankiem. To we współczesnym świecie
niemożliwe. My wybraliśmy do współpracy Bank Spółdzielczy w Koninie, bo jest to
instytucja przyjazna, dobrze osadzona na
naszym terenie i w związku z tym świetnie
rozumiejąca naszą sytuację. Oczywiście
każdy bank dąży do maksymalizacji zysków, bez wątpienia tak jest również w wypadku konińskiego Banku Spółdzielczego,
Rozmowa z Stefanem Dziamarą,
burmistrzem Rychwała.
ale prezes Krzysztof Jóźwiak jest człowiekiem zbyt doświadczonym, ma zbyt dużo
wiedzy, aby nie wiedzieć, że lepiej można
się nasycić jedząc powoli małą łyżeczką
niż szybko, korzystając z chochli. Dlatego
tak dobrze – żeby nie powiedzieć: wzorcowo – układa się nasza współpraca.
Oczywiście Bank Spółdzielczy w Koninie
prowadzi konta naszej gminy, a poza tym,
jak każda jednostka samorządowa, od
czasu do czasu musimy zaciągać kredyty.
To dzisiaj absolutnie niezbędne, bo państwo obarcza samorząd coraz to nowymi
obowiązkami, ale niestety nie daje na to
pieniędzy. W tej sytuacji nie sposób zarządzać gminą bazując tylko na dochodach
własnych. Trzeba się wspierać kredytem.
Jednakże my z prezesem Jóźwiakiem
i jego ludźmi świetnie współpracujemy nie
tylko przy sprawach finansowych.
To znaczy?
tylko z mojego lokalnego patriotyzmu. Idę
o zakład.
W gminie mieszka ponad 8,4 tys. ludzi. Nie
mamy żadnego przemysłu. Od 2009 roku
w gminie obecny jest jeden inwestor, firma
Plastic Group, która jest jednym z największych (jeśli nie liczyć zakładów oświatowych) pracodawców w gminie. Mamy
jednak nadzieję na przyciągnięcie nowych
inwestorów. Jesteśmy obecnie na etapie
realizacji siłowni wiatrowych. Inwestycja
budzi wśród mieszkańców pewne kontrowersje, ale jest nam niezbędna. Cóż, sprawując władzę trzeba czasem podejmować
trudne decyzje. Siłownie wiatrowe to światełko w tunelu, bo nasza gmina jest jedną z
najbiedniejszych w Wielkopolsce. Dość powiedzieć, że o ile niektóre inne gminy mają
przychód na jednego mieszkańca w wysokości 20 tys. zł rocznie, to u nas ten wskaźnik wynosi zaledwie 430 zł. To mało, ale nie
poddajemy się. Od niedawna mieszkańcy
gminy mogą korzystać z nowoczesnej hali
widowisko-sportowej.
przede wszystkim po to, aby zaspokajać potrzeby mieszkańców.
Tak, jestem zdania, że powinniśmy robić
wszystko, by ludziom żyło się dobrze,
wygodnie, coraz lżej. W ostatnich latach
mocno wzrosła średnia wieku mieszkańców gminy – od 1990 do 2014 roku aż
o osiem lat. Dlatego powołaliśmy niedawno Uniwersytet Trzeciego Wieku,
samodzielne stowarzyszenie, które oczywiście jest skoncentrowane na starszych
osobach i liczy w tym momencie ponad
siedemdziesiąt aktywnych członków.
Już dzisiaj mamy dzięki temu bardzo
prężnie działający chór, który występuje
u nas, ale też dużo jeździ i koncertuje
w sąsiednich gminach. Mamy też gminną
bibliotekę, która działa naprawdę dobrze
i tętni życiem, przygarniając do swojego budynku różne lokalne stowarzyszenia i ludzi, którzy chcą aktywnie działać
na rzecz lokalnej społeczności. Bardzo
prężnie działa koło gospodyń wiejskich,
które tradycyjnie w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia organizuje kolędowanie, a w okresie Wielkanocy konkurs na
najpiękniejszą palmę w gminie. Bardzo
często organizujemy też rajdy piesze
i rowerowe. Tych aktywności jest dużo
i nasza hala widowiskowo-sportowa pozwoli jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła
naszym społecznikom.
Wielu młodych ludzi w poszukiwaniu
pracy w ostatnich latach wyemigrowało z Rychwała. Pozostali starsi, często
wymagający opieki.
To prawda. Dlatego w Rozalinie powstaje środowiskowy dom pomocy dla osób
starszych. Adoptujemy do jego celów
dawną szkołę podstawową. To będzie
dom dziennej pomocy dla trzydziestu
osób.
Poza tym gmina zatrudniała dwie osoby, których zadaniem jest wspomaganie
starszych, samotnych ludzi. Przywozimy
im leki, robimy zakupy, wykonujemy proste usługi domowe. Przede wszystkim
dla starszych mieszkańców uruchomiliśmy specjalny gminny autobus, który
objeżdża nasze wsie i jedzie do Konina.
To pozwala wielu osobom pojechać do
szpitala czy przychodni, załatwić sprawy
urzędowe, ale być może także spotkać
się ze znajomymi. Bilet na ten autobus
jest tańszy niż w pojazdach PKS.
Co jest największym wyzwaniem dla
gminy na najbliższe lata?
Pozyskiwanie nowych środków finansowych, ale bez podnoszenia podatków.
Najprostszy sposób to sprowadzenie do
gminy inwestorów. Siłownie wiatrowe,
o których wspominałem, to pierwszy jasny punkt. Wkrótce przygotujemy teren
inwestycyjny w sąsiedztwie drogi Konin-Rychwał, z bardzo dogodną lokalizacją,
blisko autostrady A-2. Chcemy też – i ta
sprawa jest na dobrej drodze – zbudować mieszkania dla młodych ludzi, którzy
będą chcieli w Rychwale zostać lub się tu
osiedlić. Na początek powstanie szesnaście takich mieszkań.
Rozmawiał Piotr Gajdziński
35
Z wizytą
Z wizytą w
Bankowość nie lubi rewolucji
Banku Spółdzielczym
w Piotrkowie Kujawskim
Piotrków Kujawski – miasto w województwie kujawsko-pomorskim,
w powiecie radziejowskim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Piotrków
Kujawski.
W źródłach historycznych Piotrków Kujawski po raz pierwszy pojawił się
w roku 1325. Czterysta lat później, w 1738 roku, na mocy przywileju Augusta III Sasa, otrzymał prawa miejskie. Utracił je jednak po Powstaniu
Styczniowym, co było formą represji cara za aktywny udział w tym patriotycznym zrywie. Dzięki wieloletnim staraniom władz miasta, w 1998 roku
przywrócono Piotrkowowi Kujawskiemu prawa miejskie. Dzisiaj jest to
ważny ośrodek gospodarczy Kujaw z silnym przemysłem spożywczym
oraz elektromaszynowym. W Piotrkowie Kujawskim działa między innymi
duża proszkownia mleka, a także fabryka kontenerowych oczyszczalni
ścieków.
Z Piotrkowem Kujawskim związany jest ojciec prof. dr hab. Bazyli Degórski, paulin, profesor Papieskiego Uniwersytetu św. Tomasza z Akwinu w Rzymie oraz Papieskiego Instytutu Duchowości „Teresianum” w Rzymie, prokurator generalny przy Stolicy Apostolskiej Zakonu św. Pawła
Pierwszego Pustelnika.
Bankowość nie lubi
rewolucji, nie przepadają
za nią również rolnicy.
Obsługujemy Urząd Gminy
wraz z podległymi mu
jednostkami: między
innymi szkołami,
przedszkolem, domem
kultury, pomocą społeczną.
Jaka jest dzisiaj rola Banku Spółdzielczego w gminie rolniczej, takiej jak
Piotrków Kujawski?
Od wielu lat taka sama. Jeśli lekko ewoluuje, to zmiany nie są rewolucyjne. Bankowość nie lubi rewolucji, nie przepadają
za nią również rolnicy. Obsługujemy Urząd
Gminy wraz z podległymi mu jednostkami:
między innymi szkołami, przedszkolem,
domem kultury, pomocą społeczną. Łącznie jest tych jednostek chyba czternaście. Ale nie jest to działalność specjalnie
dochodowa, na tym banki nie zarabiają.
W przeszłości wyglądało to lepiej, Banki
Spółdzielcze bardzo zabiegały o obsługę
samorządów, bo mieliśmy niewiele środków. Teraz sytuacja się zmieniła. Jesteśmy
w lepszej sytuacji, choć trzeba pamiętać,
że na naszym terenie jest duże zapotrzebowanie na kredyty. Kolejnym, najistotniejszym naszym zadaniem, jest obsługa
rolnictwa oraz lokalnych firm. I oczywiście
klientów indywidualnych.
Myślę, że robimy to skutecznie. Dość powiedzieć, że próby wejścia na ten rynek innych instytucji finansowych – a próbowały
to robić SKOK-i oraz banki komercyjne –
skończyły się niepowodzeniem. Ich oferta
dla klientów była po prostu gorsza od naszej. Konkurenci próbowali wyłuskać od
nas najlepszych klientów, ale ponieśli porażkę. Dzisiaj jesteśmy jedynym bankiem
na tym rynku.
Mówił Pan o kredytach. Ich konsumentami są, jak się domyślam, rolnicy?
Rozmowa z Rafałem Marciniakiem,
Prezesem Banku Spółdzielczego
w Piotrkowie Kujawskim.
Tak. To nasz najważniejszy klient. Gospodarstwa rolne stanowią 80% naszych klientów. Bank Spółdzielczy w Piotrkowie Kujawskim działa na terenie czterech gmin i to są
wszystko gminy rolnicze.
Kujawy kojarzą się z dobrymi glebami
i wysoką kulturą rolną.
Niestety, na terenie naszej działalności nie
ma najlepszych ziem, właściwie wcale nie ma
ziem pierwszej i drugiej klasy. Raczej trzeciej
i czwartej. Ale rzeczywiście kultura rolna
jest na tym terenie wysoka, a rolnictwo jest
w dobrej kondycji. Zawdzięczamy to dużemu
zaangażowaniu ludzi pracujących w Ośrodkach Doradztwa Rolniczego, świetnie przygotowanych merytorycznie, a także od strony biznesowej. Dzięki ich współpracy rolnicy
przygotowali dobre biznesplany i w efekcie
do rolnictwa poszły duże środki pomocowe
z Unii Europejskiej. Te pieniądze nie zostały
przejedzone czy przetrwonione, ale zainwestowane w nowoczesne maszyny, urządzenia i budynki użytkowe. W efekcie wydajność
rolnictwa na naszym terenie jest dzisiaj na
dobrym poziomie i, co ważniejsze, nadal
rośnie. Dzięki tym pieniądzom zmieniła się
też wieś, ludzie bardziej dbają o otoczenie,
w którym żyją i pracują.
Na naszym terenie, przede wszystkim
ze względu na nienajlepsze ziemie, bardzo rozwinęła się hodowla bydła. Rolnicy
umieli się dostosować do warunków glebowych, postawić na tę gałąź rolnictwa,
która przynosi najlepsze efekty. Mijający
rok, ze względu na suszę, był słabszy,
ale jestem przekonany, że wszyscy nasi
klienci sobie poradzą. Również dlatego,
że mają już dzisiaj silne fundamenty.
Bank Spółdzielczy w Piotrkowie Kujawskim obchodzi w tym roku 140 rocznicę
powstania. Co jest Waszym największym osiągnięciem?
Były w tym czasie wzloty i upadki, trudne
okresy, z którymi na szczęście potrafiono
sobie poradzić. Mieliśmy nawet przypadek – w międzywojniu – gdy Bank został
okradziony przez kasjera! Ale to tylko
incydenty.
Charakterystyczną cechą tych 140 lat
była dobra, można nawet powiedzieć:
znakomita, współpraca z władzami lokalnymi. Bank został założony przy wydatnym udziale wójta. Bywało nawet, że
lokalna władza dawała gwarancje na zaciągane przez Bank pożyczki w warszawskim Banku Rolnym. To niespotykane
Pomagamy
36
lepiej korzystać z pieniędzy
Ponad dwadzieścia lat
temu powstała na naszym terenie organizacja hodowców
bydła. Miałem w tym swój udział. Sam zresztą prowadziłem
wówczas duże gospodarstwo rolne.
zaangażowanie. To samo dotyczyło
zresztą władz kościelnych. Księża bardzo wspierali działalność Banku Spółdzielczego, świetnie zdając sobie sprawę
z roli, jaką ten odgrywał na tutejszym terenie w utrzymaniu polskości tych ziem.
To wsparcie Bank miał przede wszystkim
w okresie zaborów i później, zaraz po odzyskaniu niepodległości.
Przeglądałem kiedyś stare dokumenty
Banku. Wynika z nich, że bardzo wielu
To wielkie zaangażowanie było widoczne
także po II wojnie światowej, gdy Bank
Spółdzielczy w Piotrkowie Kujawskim
i cała gmina podnosiły się z wojennych
zniszczeń.
A współcześnie? Co dzisiaj jest Waszym największym osiągnięciem?
Decyzja, aby postawić przede wszystkim
na obsługę rolnictwa. Ponad dwadzie-
Przeglądałem kiedyś stare dokumenty Banku. Wynika z nich,
że bardzo wielu ludzi zaangażowało się w to, aby Bank
przetrwał, aby się rozwijał, aby jak najwięcej pieniędzy
zostało dobrze zainwestowanych.
ludzi zaangażowało się w to, aby Bank
przetrwał, aby się rozwijał, aby jak najwięcej pieniędzy zostało dobrze zainwestowanych. Ujęło mnie, że przez
długi okres władze Banku pracowały
społecznie, nie pobierając żadnego wynagrodzenia, czasem tylko – gdy sytuacja
finansowa była nieco lepsza – wypłacając sobie skromne gratyfikacje z zysku.
ścia lat temu powstała na naszym terenie organizacja hodowców bydła. Miałem
w tym swój udział. Sam zresztą prowadziłem wówczas duże gospodarstwo rolne.
W działalność tej organizacji mocno zaangażował się mój kolega, Franciszek
Sas Wisłocki, lekarz weterynarii, który
zajmował się transplantacją zarodków.
Brano najlepsze krowy, unasienniano
najlepszymi buhajami i po kilku dniach
otrzymywano pięć, a czasem nawet dwadzieścia zarodków. Te zarodki były później przenoszone do młodych jałówek
i dzięki temu systematycznie podnosiliśmy jakość bydła hodowanego na naszym terenie. Ten proces powtarzano co
miesiąc, dochodząc tym samym do coraz
lepszego materiału genetycznego. Dzięki
temu hodowla naszego bydła daje tak dobre wyniki. Dzięki temu też nasze rolnictwo szybko stanęło na nogi, a jak na nogach mocno stoją klienci, to i ich bank jest
w dobrej kondycji. Na tyle dobrej, że
w pewnym momencie mogliśmy sobie pozwolić na przejęcie dwóch innych Banków
Spółdzielczych, w Dąbrowie Biskupiej
i Zbójnie.
W moim przekonaniu to dobry kierunek
– mocne związanie się z rolnictwem, ale
też udział w jego unowocześnianiu. Tego
zamierzamy się trzymać.
Przekonaj się, jak wiele możesz zyskać.
Bezpłatna infolinia:
Rozmawiał Piotr Gajdziński
800 888 888
www.sgb.pl
38
39
Z życia SGB
Z życia SGB
Z życia Spółdzielczej
Grupy Bankowej
Kategoria przyrost wartości środków
Grupa Konkursowa
Bank
I Grupa Konkursowa
Bank Spółdzielczy w Tczewie
II Grupa Konkursowa
Bank Spółdzielczy w Koninie
III Grupa Konkursowa
Gospodarczy Bank Spółdzielczy w Choszcznie
IV Grupa Konkursowa
Bank Spółdzielczy w Środzie Wielkopolskiej
V Grupa Konkursowa
Bank Spółdzielczy w Jastrowiu
Podsumowanie konkursu
„Konsorcjum z SGB-Bankiem S.A”
Podczas
Zgromadzenia
Prezesów
w dniu 22 października 2014 roku nastąpiło uroczyste wręczenie dyplomów dla
zwycięskich Banków Spółdzielczych, które wygrały w poszczególnych kategoriach
konkursowych.
Konkurs prowadzony był w okresie od
1 maja do 30 września 2014 roku. W tym
czasie Banki Spółdzielcze mogły rywalizować w dwóch kategoriach: wartość środków zaangażowanych w kredyty lub przyrost wartości środków zaangażowanych
w kredyty, w porównaniu do analogicznego
okresu roku poprzedniego.
Dla potrzeb konkursu Banki Spółdzielcze
zostały podzielone w każdej z kategorii na
5 grup konkursowych, wg wielkości funduszy własnych na dzień 31.12.2013 r. Poniżej zestawienie zwycięzców w poszczególnych kategoriach:
Od lewej Ryszard Lorek Prezes Zarządu SGB-Bank SA, Regina Zychewicz p.o. Prezes
Zarządu Bank Spółdzielczego w Ożarowie
Od lewej Ryszard Lorek Prezes Zarządu SGB-Bank SA, Eugenia Pokorska-Sawczuk
Prezes Zarządu Bank Spółdzielczego w Tczewie
Od lewej od lewej Ryszard Lorek Prezes Zarządu SGB-Bank SA, Przemysław Jóźwiak
Wiceprezes Zarządu Bank Spółdzielczego w Koninie
Od lewej Ryszard Lorek Prezes Zarządu SGB-Bank SA, Tadeusz Drabik Prezes Zarządu Gospodarczy Bank Spółdzielczego w Choszcznie
Od lewej Jan Pluta Prezes Zarządu Banku Spółdzielczego w Krotoszynie,
Ryszard Lorek Prezes Zarządu SGB-Banku S.A.
Kategoria wartości środków
Grupa Konkursowa
Bank
I Grupa Konkursowa
ESBANK Bank Spółdzielczy
II Grupa Konkursowa
Powiatowy Bank Spółdzielczy we Wrześni
III Grupa Konkursowa
Bank Spółdzielczy w Krotoszynie
IV Grupa Konkursowa
Południowo-Mazowiecki Bank Spółdzielczy w Jedlińsku
V Grupa Konkursowa
Bank Spółdzielczy w Ożarowie
Serdecznie gratulujemy wszystkim Bankom Spółdzielczym osiągniętych rezultatów.
Departament Wsparcia Sprzedaży
40
41
Z życia SGB
Z życia SGB
Odnowiona Centrala Lubusko-Wielkopolskiego
Banku Spółdzielczego z siedzibą w Drezdenku
Otwarcie nowej siedziby Filii
Banku Spółdzielczego w Wierzbinku
Remont budynku Centrali LWBS przy
ul. Bolesława Chrobrego w Drezdenku
trwał przeszło dwa lata. Modernizacja została zakończona w sierpniu 2014 r. O tak
długim okresie tejże zadecydowały zabytkowy profil nieruchomości oraz obszerny
i skomplikowany zakres prac. Podejmując
decyzję o remoncie postawiono sobie za
cel wrócić do korzeni, a więc przywrócić
wygląd budynku z jego najświetniejszych
czasów. Remontem objęto również najbliższe otoczenie Banku, a także jego
pomieszczenia piwniczne, gdzie obecnie
znajduje się między innymi zabytkowa sala
konferencyjna z pomieszczeniami przynależnymi.
Ostatniego dnia października w Brdowie
nastąpiło uroczyste otwarcie i oddanie do
użytku nowej siedziby Filii Banku Spółdzielczego w Wierzbinku.
Aby osiągnąć wyznaczone cele, zastąpiono istniejące pokrycie dachowe blachą
tytanowo-cynkową, uzupełniono ubytki
cegły znajdującej się na elewacji budynku,
zdjęto pokrywającą ją warstwę farby i uzupełniono tynki ozdobne z odtworzeniem ich
profilowania i faktury. Odnowiono również
i uzupełniono ornamenty oraz zdobienia
znajdujące się na fasadzie budynku.
Podejmując prace przy remoncie pomieszczeń piwnicznych, zadecydowano o nadaniu im nowego charakteru. Utworzono więc
wspomnianą salę konferencyjno-szkoleniową – wyposażoną nowocześnie, jednak
bez straty dla zabytkowego oblicza wnętrza.
Z dbałości o nowy wygląd otoczenia Banku
przygotowano parking dla klientów, położono granitowe chodniki i obsadzono na
nowo ogród przed budynkiem Banku. Elementem, który jednocześnie pełni funkcję
praktyczną i dekoracyjną, jest nowy płot z
elementami drzewa egzotycznego, zdecydowanie wyróżniający tę nieruchomość na
tle pozostałych w Drezdenku.
W tym ważnym dla władz Banku wydarzeniu wzięli udział: Wójt Gminy Babiak
– Wojciech Chojnowski, członkowie Rady
Nadzorczej oraz zasłużeni członkowie
Rady Nadzorczej poprzedniej kadencji,
Członkowie Zarządu, a także pracownicy
placówki.
Uroczystego przecięcia wstęgi i oddania
lokalu do użytku dokonali: Tomasz Matuszak – Przewodniczący Rady Nadzorczej,
Jerzy Konieczka – Prezes Zarządu oraz
Andrzej Walter – Kierownik Filii w Brdowie. Budynek został poświęcony przez
o. Waldemara Pastusiaka – proboszcza
miejscowej parafii oraz ks. Grzegorza
Czaję – Kapelana Banków Spółdzielczych
SGB.
Bank Spółdzielczy w Wierzbinku swoją
działalność w Brdowie rozpoczął ponad
10 lat temu, otwierając tam punkt kasowy.
Z czasem, na skutek rozwoju i wzrostu
liczby klientów, placówka ta została przekształcona w filię. Mając na względzie
dalszy dynamiczny rozwój tej placówki
oraz poprawę warunków obsługi klientów,
w 2013 roku podjęto decyzję o nabyciu
własnego lokalu i dostosowaniu go do potrzeb działalności bankowej.
Podczas uroczystości otwarcia, Jerzy Konieczka Prezes Zarządu wyraził przekonanie, iż nowa siedziba Filii w Brdowie przyczyni się do wzrostu zadowolenia klientów
z obsługi oraz do systematycznego, dalszego rozwoju placówki, życząc jednocześnie Klientom i pracownikom zadowolenia
z jej użytkowania.
42
43
Z życia SGB
Z życia SGB
Model funkcjonowania bankowości
spółdzielczej a stabilność sektora
i efektywność banków spółdzielczych
Konferencja zorganizowana przez Krajowy Związek Banków Spółdzielczych
19 listopada br. skupiła w Sali im. Władysława Grabskiego w Narodowym Banku
Polskim ponad 120 przedstawicieli sektora bankowości spółdzielczej. Patronat
nad konferencją objął Narodowy Bank
Polski.
Konferencję zainaugurowały prof. Małgorzata Zaleska, członek Zarządu Narodowego Banku Polskiego, oraz Krystyna
Majerczyk-Żabówka, Prezes Zarządu
Krajowego Związku Banków Spółdzielczych. W słowie wstępnym prof. Zaleska podkreśliła, że zaproponowana przez
KZBS tematyka konferencji porusza bardzo istotne zagadnienia dotyczące m.in.
bezpieczeństwa, stabilności i efektywności. Zaznaczyła jednocześnie, że zdezaktualizował się obecny model funkcjonowania banków spółdzielczych. Należy
więc zastanowić się, czy nowy model powinien być skomplikowany, uwzględniający zróżnicowanie banków, czy raczej
prosty i przejrzysty. „Wydaje się, że im
model będzie bardziej przejrzysty, tym
lepiej” – mówiła członek Zarządu NBP.
Prezes Zarządu KZBS, witając uczestników, zaznaczyła, że tematyka konferencji jest odpowiedzią na oczekiwania środowiska banków spółdzielczych. Nowe regulacje rynku finansowego są
dużym wyzwaniem dla funkcjonujących
już zrzeszeń, a w szczególności dla banków spółdzielczych. Nowe wymagania
stawiane przed bankami to surowsze
normy ostrożnościowe, surowsze standardy zarządzania ryzykiem płynności
oraz wymóg posiadania wysokiej jakości kapitałów. „Z racjonalnego punktu
widzenia dostosowanie się do nowych
uwarunkowań społecznych, ekonomicznych i regulacyjnych jest nieuniknione.
Zachodzi zatem pytanie, jaka jest i jaka
powinna być logika biznesowa banków
spółdzielczych i zrzeszających w tych
uwarunkowaniach? – pytała Prezes Majerczyk-Żabówka.
Konferencję pt. „Model funkcjonowania
bankowości spółdzielczej a stabilność
sektora i efektywność banków spółdzielczych” podzielono na dwa panele. Pierwszy dotyczył modelu funkcjonowania
bankowości spółdzielczej w kontekście
wymogów pakietu regulacyjnego CRD
IV/CRR.
Dyskusję dotyczącą tego tematu, moderowaną przez Michała Krakowiaka,
doradcę Prezes Zarządu KZBS, podjęli:
Wojciech Kwaśniak, Wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, Robert
Kołakowski, przedstawiciel Ministerstwa
Finansów, Andrzej Stopczyński, doradca
w Departamencie Stabilności Finansowej NBP, Adam Skowroński, Wiceprezes
Zarządu SGB-Banku S.A., Zbigniew Bodzioch, Prezes Zarządu Krakowskiego
Banku Spółdzielczego, Dobrosława Frączek, Prezes Zarządu Banku Spółdzielczego w Dzierzgoniu oraz Jerzy Zdrzałka, ekspert, doktor nauk ekonomicznych.
Drugi panel moderowany przez Prezes
Zarządu KZBS dotyczył współpracy
banków spółdzielczych i zrzeszających
w relacjach właścicielskich i biznesowych. Uczestniczyli w nim: Zdzisław
Kupczyk, p.o. Prezesa Zarządu Banku
BPS S.A., Władysław Dymek, Prezes Zarządu Banku Spółdzielczego w Czarnkowie i Przewodniczący Rady Nadzorczej
SGB-Banku S.A., Przemysław Kubaszek,
Prezes Zarządu ETNO Banku Spółdzielczego, Daniela Rycka, Prezes Zarządu
Banku Spółdzielczego w Nowem nad
Wisłą, Edward Tybor, Prezes Zarządu
Tatrzańskiego Banku Spółdzielczego
i Przewodniczący Rady Zrzeszenia BPS
oraz Waldemar Zieliński, Prezes Zarządu
Banku Spółdzielczego w Toruniu.
Po zakończonych panelach uczestnicy
konferencji wzięli udział w dyskusji, która
umożliwiła im odniesienie się do poruszanych podczas paneli treści. Dokonano również wręczenia odznaczeń NBP za
Zasługi dla Bankowości Rzeczypospolitej
Polskiej oraz odznaczeń KZBS za Zasługi dla Spółdzielczości Bankowej. Konferencja była doskonałą okazją do wymiany poglądów i doświadczeń dotyczących
kluczowych elementów funkcjonowania
modelu bankowości spółdzielczej z punktu widzenia efektywności i stabilności
sektora.
Materiał nadesłany przez organizatora
44
Z życia SGB
„Spółdzielcy o sobie i dla siebie” – I Konferencja
Spółdzielców Północnej Wielkopolski
Młodzieżowy Dom Kultury w Pile stał się
29 października areną I Konferencji Spółdzielców Północnej Wielkopolski.
Na forum przybyli prezesi oraz członkowie
spółdzielni działających w regionie, a także
zaproszeni na konferencję parlamentarzyści reprezentujący północną Wielkopolskę,
przedstawiciele władz lokalnych oraz studenci pilskich uczelni.
W trakcie przygotowanych prezentacji oraz
dyskusji (w tym podczas panelu dyskusyjnego „Spółdzielcy o sobie i dla siebie”)
uczestnicy konferencji zwracali uwagę
zarówno na ponad stuletnią tradycję spółdzielczości w regionie, jak i na współczesne osiągnięcia oraz znaczenie dla gospodarczego i społecznego rozwoju regionu.
Podkreślano również chęć i gotowość do
większego współdziałania spółdzielców
z różnych branż.
Czy wiesz, że
Banki Spółdzielcze
wspierają inicjatywy lokalne,
bliskie Tobie?
Wybierz bank, który jest Ci najbliższy.
206 Banków Spółdzielczych
1800 placówek
Bank Spółdzielczy we Wschowie otrzymał
tytuł Lubuskiego Lidera Biznesu
Bank Spółdzielczy we Wschowie znalazł
się wśród laureatów VI edycji konkursu
„Lubuski Lider Biznesu”, zorganizowanego
przez Zachodnią Izbę Przemysłowo-Handlową.
Uroczysta gala podsumowująca konkurs
odbyła się 15 września w Filharmonii
Gorzowskiej. Bank otrzymał wyróżnienie
w formie Certyfikatu Lubuskiego Lidera
Biznesu w kategorii „Duże Przedsiębiorstwo”.
W tegorocznej edycji udział wzięły 52
przedsiębiorstwa z regionu lubuskiego.
O statuetki Lubuskiego Lidera Biznesu, podobnie jak to miało miejsce w poprzednich
latach, firmy rywalizowały w czterech kategoriach: mikro, małych, średnich i dużych
przedsiębiorstw.
Bank Spółdzielczy we Wschowie
46
Z życia SGB
140-lecie Banku Spółdzielczego
w Piotrkowie Kujawskim
18 listopada 2014 roku odbyła się uroczysta gala 140-lecia Banku Spółdzielczego
w Piotrkowie Kujawskim. Obchody miały
miejsce w Restauracji Arkadia w Radziejowie. Uroczystą galę swoją obecnością
uświetnili między innymi: Pani Danuta
Świerżewska, Dyrektor Działu Lustracji
Krajowej Rady Spółdzielczej, Pani Krystyna Majerczyk-Żabówka, Prezes Krajowego Związku Banków Spółdzielczych,
Pan Ryszard Lorek, Prezes Zarządu SGB-Banku S.A., Pan Sławomir Bogucki, Przewodniczący Rady Miejskiej w Piotrkowie
Kujawskim, Pan Zygmunt Sosnowski, Wójt
Gminy Bytoń, Pan Andrzej Chmielecki, Dyrektor Oddziału Okręgowego NBP w Bydgoszczy, Pan Piotr Huzior, Prezes Związku
Rewizyjnego Banków Spółdzielczych im.
F. Stefczyka w Warszawie, Ksiądz Prałat
dr Zbigniew Cabański, Proboszcz Parafii Piotrków Kujawski, Ksiądz Grzegorz
Czaja, Kapelan SGB oraz licznie przybyli
przedstawiciele samorządów, banków, instytucji finansowych, organizacji współpracujących, a także klienci banku.
Była to również okazja do wręczenia odznaczeń i wyróżnień dla szczególnie zasłużonych osób związanych z działalnością
i funkcjonowaniem Banku Spółdzielczego
w Piotrkowie Kujawskim.
Galę uświetnił występ Pana Krzysztofa
Filasińskiego, śpiewaka operowego, oraz
młodych artystów z Bydgoszczy: Hanny
Okońskiej, Łukasza Ratajczaka, Katarzyny
Jaracz, Krzysztofa Pilcha.
47
Z życia SGB
48
49
Stacja: motywacja
Stacja: motywacja
Alfabet dobrego
samopoczucia
W przypadku przekonania „Moje porażki są spowodowane
czymś, co jest poza moją kontrolą.
Nie mam na nie wpływu” mamy do czynienia z deficytem
poczucia sprawstwa. Ludzie generujący tego typu
przekonania uważają, że wszystko, co się wydarza
w ich życiu, jest niezależne od nich i decyduje
o tym jakaś zewnętrzna siła
(los, przypadek, opatrzność etc.)
ABCDE to nie tylko pierwsze litery alfabetu.
Według psychoterapeutów poznawczych to także klucz do zrozumienia
zdrowia psychicznego. Ludzką psychikę traktują oni jako zbiór przekonań
na temat siebie, świata i innych ludzi. Przekonań, które kształtują nasze
postawy oraz reakcje na sytuacje kryzysowe.
Marta Kondys
Wyobraźmy sobie sytuację, w której przysłowiowy Kowalski zostaje zwolniony
z pracy. Jak zareaguje? Po pierwsze: może
przejść nad tym do porządku dziennego
i zacząć aktywnie szukać nowej pracy. Drugi
prawdopodobny scenariusz to złość i przypisanie winy za utratę pracy: a) firmie, która
nie ceni dobrych pracowników, b) kolegom
z pracy, którzy podgrzewają rywalizacyjną
atmosferę, c) złej koniunkturze na rynku
i cięciom kadrowym (niepotrzebne skreślić).
Trzeci przewidywany rozwój wypadków
może doprowadzić Kowalskiego do załamania psychicznego i obarczenia siebie winą
za zwolnienie („Jestem tak beznadziejny,
że nie potrafiłem utrzymać tej pracy”).
W konsekwencji zaś do uruchomienia negatywnych przekonań. Kowalski najprawdopodobniej coraz częściej będzie doświadczał poczucia winy, smutku i lęku,
a jego samoocena gwałtownie spadnie.
W dłuższej perspektywie może to doprowadzić do takich zaburzeń jak depresja
czy nerwica.
Świat jest taki, jakim go postrzegamy
Jak sobie z tym poradzić? Dlaczego niektórzy ludzie skazują samych siebie na
destrukcyjne myśli? Jak dowodzą statystyki, zarówno pesymiści, jak i optymiści
doświadczają w swoim życiu podobnej
liczby pozytywnych i negatywnych wydarzeń. Dlaczego zatem ci pierwsi uważają swoje życie za mniej satysfakcjonujące,
niż ci drudzy?
Według psychologii poznawczej stoją za
tym nasze wewnętrzne przekonania.
To, jaki sposób interpretacji wydarzeń
wybieramy, zależy od wielu czynników,
m.in. poczucia własnej wartości, przeszłych doświadczeń czy poczucia
sprawstwa. Jak pisze Magdalena Kaczmarek: „Pomiędzy zdarzeniem a naszą na
nie reakcją jest zawsze jakaś interpretacja.
Daje się ona poznać dzięki uchwyceniu
myśli, które przebiegają nam wtedy przez
głowę. Z reguły nie jest to jedna myśl, ale
kilka, a wraz z nimi pojawia się mieszanka
różnych emocji. Myśli te nie powstają na
skutek wnikliwych rozważań, ale pojawiają
się szybko i niemal poza naszą kontrolą”1.
W reakcji na automatyczne myśli niektórzy
ludzie częściej reagują poczuciem winy, lękiem czy smutkiem. Inni tłumaczą sobie złe
doświadczenia okolicznościami zewnętrznymi i są bardziej skłonni do wyrażania złości niż karania siebie i podważania własnej
wartości.
1 Kaczmarek M., Fałszywe przekonania. Gdy myśli są poza naszą kontrolą. Dostępny w internecie: http://goo.gl/SERTeQ.
Abecadło Ellisa
Jeden z twórców psychologii poznawczej, Albert Ellis, przedstawił ten proces na tzw. modelu ABC, w którym:
A to wydarzenia aktywizujące
(Activating events),
B to przekonania (Beliefs),
C to konsekwencje w postaci emocji
i zachowań (Consequences).
Przedstawiony schemat łatwo daje się zastosować do sytuacji Kowalskiego. W jego przypadku wydarzeniem aktywizującym (A) była
utrata pracy. W trzecim scenariuszu uruchomił
on przekonanie (B): „Jestem tak beznadziejny, że nie potrafiłem utrzymać tej pracy”. Mogło
ono pociągnąć za sobą inne automatyczne
myśli takie jak: „Nic mi się już w życiu nie uda”,
„Żadna inna firma nie przyjmie takiego nieudacznika jak ja”, „Moja kariera jest skończona”. Konsekwencją (C) takiego irracjonalnego
przekonania jest smutek, lęk i spadek samooceny. Gdyby utrzymywały się dłużej, mogą
doprowadzić Kowalskiego do depresji.
Irracjonalne przekonania, które dla Ellisa były
kluczem do zrozumienia ludzkich reakcji, są
powszechne.
Operuje nimi każdy, choć niemal zawsze
są trudne do uchwycenia i pojawiają się
na granicy świadomości. Mają one tendencje do usztywniania się. To znaczy, że
przekonania nabyte w dzieciństwie, często
utrzymują się przez całe życia, bo ludzie
podświadomie bronią się przed ich zmianą.
Często występujące destrukcyjne przekonania to m.in.: „Muszę być lubiany przez
wszystkich”, “Żeby uznać, że coś mi
się udało, musi to być idealne w 100%”,
“Moje porażki są spowodowane czymś,
co jest poza moją kontrolą. Nie mam na
nie wpływu”. Wszystkie one prowadzą
w ślepą uliczkę.
Pokonać błędne koło
Albert Ellis zaproponował efektywny sposób wyjścia z impasu niekonstruktywnych
przekonań, dodając do swojego modelu
litery D i E. Kryje się pod nimi sposób radzenia sobie z irracjonalnym myśleniem
poprzez jego zakwestionowanie:
D to dyskusja z negatywnymi przekonaniami i ich podważanie (Disputing),
E to efektywne sposoby postrzegania rzeczywistości wynikające z zastępowania szkodliwych przekonań
konstruktywnymi (Effective beliefs)
Przeformułowanie, które mógłby zastosować Kowalski zgodnie ze schematem
ABCDE polegałoby na zakwestionowaniu
przekonania (D): „Jestem tak beznadziejny, że nie potrafiłem utrzymać tej pracy”
i zastąpieniu go konstruktywnym przekonaniem (E): „Tym razem mi nie wyszło, ale
to nie znaczy, że nie znajdę innej pracy”
lub „To, czy mam pracę, nie decyduje o
mojej wartości jako człowieka”. Dzięki
zmianie podejścia wyeliminowane zostałyby katastroficzne myśli pod tytułem „Już
nigdy nie znajdę pracy” i dychotomiczne
postrzeganie rzeczywistości. Widząc
świat tylko w kategoriach czarno-białych
(„Mam pracę – jestem wartościowym
człowiekiem. Nie mam pracy – jestem
nikim”), trudno dostrzec, że w każdej porażce kryje się szansa na poprawę życia.
Przypadek Kowalskiego pokazuje, że warto dyskutować z negatywnymi przekonaniami. Ilekroć przyłapiemy się na myśli
„Muszę być lubiany przez wszystkich”, warto spytać siebie, czy rzeczywiście jest mi
potrzebna powszechna sympatia, czym
zamiast tego wolę szczerą przyjaźń osób,
które cenię. Podobnie w wypadku innego
powszechnego przekonania: „Żeby uznać,
że coś mi się udało, musi to być idealne
w 100%”. Myślenie w takich kategoriach
to przejaw perfekcjonizmu, czyli karania
siebie za słabości i czerpania satysfakcji
wyłącznie z osiągnięcia celu, a nie drogi,
która do niego doprowadziła. Zdecydowanie bardziej konstruktywnym przekonaniem
w tej sytuacji byłoby stwierdzenie: „To, co
wychodzi spod moich rąk, nie musi być
perfekcyjne, abym mógł być z siebie
dumny”. Kluczem do zmiany podejścia
jest bycie wobec siebie mniej surowym
i przyzwolenie sobie na niedoskonałość.
W przypadku przekonania „Moje porażki są
spowodowane czymś, co jest poza moją
kontrolą. Nie mam na nie wpływu” mamy
do czynienia z deficytem poczucia sprawstwa. Ludzie generujący tego typu przekonania uważają, że wszystko, co się wydarza
w ich życiu, jest niezależne od nich i decyduje
o tym jakaś zewnętrzna siła (los, przypadek,
opatrzność etc.). Brak sprawczości powoduje, że nie kierują świadomie swoim życiem,
tylko podporządkowują się jego biegowi.
Płyną z nurtem, zamiast wziąć stery w swoje
ręce. Odwrotna postawa, czyli wzięcie odpowiedzialności za swoje życie jest niewątpliwie bardziej wymagająca, ale – w ostatecznym rozrachunku – prowadzi do satysfakcji
i spełnienia. Podążając tą drogą, warto
zamienić nieefektywne przekonanie na konstruktywne stwierdzenie: „Zarówno porażki,
jak i sukcesy to wydarzenia, za które jestem
odpowiedzialny. Jakość mojego życia zależy ode mnie”.
Takie elementy terapii i autoterapii proponują psycholodzy o podejściu poznawczym,
uważając, że racjonalne myślenie pozwala
nam utrzymać równowagę emocjonalną
i wypracować zdrowe wzorce reagowania
na pojawiające się na naszej drodze trudności.
Marta Kondys, absolwentka psychologii oraz filologii polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza
w Poznaniu oraz studiów podyplomowych „Akademia Trenera” na WSNHiD
w Poznaniu. Ma za sobą doświadczenie w prowadzeniu szkoleń z psychologicznych kompetencji miękkich
(m.in. z zakresu autoprezentacji, komunikacji interpersonalnej i personal
brandingu). Na co dzień pracuje jako
Community Manager, wykorzystując
umiejętności psychologiczne do prowadzenia komunikacji w mediach społecznościowych.
50
51
Nowe media
Nowe media
Social media na
bank
Liczba banków komunikujących się z klientami za pośrednictwem mediów
społecznościowych stale rośnie. Jeszcze szybciej zwiększa się liczba osób, które dodają
profile banków do listy obserwowanych na Facebooku.
Najpopularniejsze bankowe fanpage’e w tym serwisie
mają już blisko 200 tys. fanów.
Tak duże zainteresowanie odbiorców wymaga jednak umiejętnego wykorzystania wielu
narzędzi, aby skutecznie zachęcić obecnych i potencjalnych klientów do śledzenia ich
społecznościowych kanałów.
Maciej Kierzek
Banki stawiają na Facebooka
Specyfika bankowej komunikacji
Według raportu portalu Bankier.pl sporządzonego na koniec 2013 roku1, co
trzeci działający w Polsce bank prowadzi
komunikację na Facebooku, a co ósmy
wykorzystuje więcej niż jeden kanał społecznościowy do komunikacji z klientami.
Oprócz Facebooka, najczęściej wybieranymi serwisami są YouTube, Twitter i,
co ciekawe, mało popularny w Polsce,
Google+. W porównaniu z rokiem 2012,
liczba banków korzystających z nowych
mediów zwiększyła się niemal dwukrotnie.
Można zatem przypuszczać, że wiele instytucji, które jeszcze nie zdecydowały się
na tego typu komunikację, wkrótce również
zacznie budować swoje społeczności w Internecie.
Tym, co łączy komunikację wszystkich
banków obecnych na Facebooku, jest reklamowanie swoich produktów i usług,
głównie poprzez linkowanie do spotów reklamowych oraz zamieszczanie informacji
na temat ofert specjalnych i promocji. Ciekawym sposobem na prezentację oferty
banku na Facebooku jest profil „Baśki
z Banku BGŻ”. Bohaterkami wszystkich
postów są dwie sympatyczne wiewiórki,
które prowadzą ze sobą zabawne dialogi.
W treść ich rozmów wplatane są informacje
na temat oferty banku. Perypetie wiewiórek
przedstawiane są w różnych sceneriach,
a elementem łączącym wszystkie odsłony
jest spójna grafika. Umiejętne wykorzystanie w komunikacji tzw. „Brand hero” (z ang.
bohater lub maskotka marki) to znakomity
sposób na zdobycie sympatii internautów.
Innym dobrym przykładem są postacie
Serca i Rozumu, które przyciągnęły na profil marki Orange aż 2,3 mln fanów!
Najpopularniejsze profile banków na Facebooku należą obecnie do marek BGŻ,
Bank Zachodni WBK oraz mBank Polska.
W czołówce znajdują się również: ING
Bank Śląski, City Bank, Idea Bank, Alior
Bank, PKO Bank Polski, BNP Paribas
Bank, Bank BPH oraz Getin Bank2. Widać
zatem, że wielkość banku (pod względem
kapitału czy liczby klientów) niekoniecznie
idzie w parze z popularnością w mediach
społecznościowych.
Fani profilów społecznościowych w żadnym wypadku nie oczekują „karmienia” ich
jedynie postami reklamowymi. Istotna dla
nich jest ciekawa i urozmaicona komunikacja, wykorzystująca chociażby przydatne
informacje związane z tematyką finansów
1 http://www.bankier.pl/gfx/ad2/bankiwsocialmediaZB_1392208857.pdf
2 http://www.sotrender.pl/trends/facebook/reports/201410/banki#trends
i bankowości. PKO Bank Polski zamieszcza np. linki do swojego serwisu bankomania.pkobp.pl, gdzie w ramach cyklu Finanse na co dzień przedstawia użyteczne
informacje bezpośrednio lub pośrednio
związane z usługami banku (Co to jest
kredyt podatkowy? Jak wykorzystać metodę planowania finansowego? Jak przygotować nieruchomość do sprzedaży?).
W serwisie znajdują się także zakładki ze
wskazówkami dla uczniów i studentów,
osób prowadzących firmy, a nawet dla najmłodszych klientów banku. Dzięki śledzeniu profilu ING Bank Śląski można z kolei
natrafić m.in. na artykuły o domowym budżecie czy wskazówki dotyczące spłacania
kredytu. Z kolei na profilu „mBank Polska”,
znajdziemy informacje na temat nowej aplikacji NBP do rozpoznawania fałszywych
banknotów oraz różne ciekawostki z dziedziny finansów – zarówno tych osobistych,
jak i międzynarodowych.
Dla wielu banków profile na Facebooku
to również doskonały kanał do promocji
podejmowanych działań CSR-owych –
głównie charytatywnych i kulturalnych. Co
więcej, niektóre instytucje finansowe decydują się na obecność w mediach społecznościowych poprzez prowadzenie profili
kompletnie niezwiązanych z bankowością.
Znakomitym przykładem jest tu Bank BGŻ,
prowadzący bardzo popularny fanpage
„Kocham Rower”. Ponad 200-tysięczna
społeczność, która śledzi ten profil i wykazuje dużą aktywność, nie otrzymuje
wprawdzie informacji o produktach banku,
ale część z nich ma zapewne świadomość
kto „stoi” za tym popularnym fanpagem.
Dodatkowo fani mają szansę zdobyć tu
studenckie stypendium czy wziąć udział
w kolarskim treningu przed Tour de Pologne sponsorowanym przez BGŻ.
Konkursy – dobrze oprocentowana inwestycja
Nie jest tajemnicą, że facebookowe konkursy działają jak magnes na fanów i ta
zależność znajduje potwierdzenie także
na profilach związanych z bankowością.
Do przeprowadzenia konkursów banki
i w pewnym sensie ma do tego prawo. Fani
w komentarzach pod postami (niezależnie od poruszanej tematyki) zamieszczają
pytania i uwagi dotyczące wszelkich problemów, jakie spotkały ich przy korzystaniu
z usług bankowych. Oczywiście, jako
klienci korzystający z nowych technologii
oczekują również natychmiastowej reakcji ze strony banku. W prowadzeniu profili
bankowych bardzo istotny jest więc szybki czas reakcji oraz gotowość do udzielenia klientom precyzyjnych informacji.
W przypadku bardziej złożonych problemów
najlepiej zaznaczyć podjęcie zgłoszenia
i przekierować rozmowę na inny kanał – np.
mailowy czy choćby konwersację prywatną.
Na pochwałę w tej dziedzinie zasługują m.in.
administratorzy profilu „Moje Inteligo”, którzy
odpowiadają na komentarze fanów nie później niż w ciągu godziny (zwykle już po kilku
minutach), co w niedalekiej przyszłości może
temat oferowanych usług, jakie produkty
cieszą się największym zainteresowaniem
lub czego im brakuje w ofercie marki.
Dzięki dwustronności komunikacji można również zaangażować społeczność do
wspólnych działań, co jest szczególnie
ważne przy realizacji akcji o charakterze
CSR-owym.
To, co może zaszkodzić wizerunkowi
banku w mediach społecznościowych, to
przede wszystkim traktowanie profilu marki
jako kolejnego kanału reklamowego, a co
za tym idzie – brak reakcji na aktywność
fanów. Kryzysy w mediach społecznościowych rozwijają się nadzwyczaj szybko,
warto więc zadbać o odpowiednią jakość
komunikacji oraz czujnych i doświadczonych moderatorów.
Do przeprowadzenia konkursów banki wykorzystują
zarówno podstawowe funkcjonalności serwisu
(konkursy „na ścianach”, które jeszcze niedawno były
zabronione przez regulamin serwisu), jak również
dedykowane aplikacje konkursowe.
wykorzystują zarówno podstawowe funkcjonalności serwisu (konkursy „na ścianach”, które jeszcze niedawno były zabronione przez regulamin serwisu), jak
również dedykowane aplikacje konkursowe. Na konkursowy raj mogą liczyć fani
profilu „Bank Zachodni WBK”. Za pośrednictwem specjalnych aplikacji mogą wziąć
udział w zabawach „Kto się nadaje?” czy
„Kawa na ławę”, a dodatkowo marka oferuje nagrody za najciekawszy komentarz pod
ich postem. Warto jednak mieć na uwadze,
że popularność profilu zbudowana tylko
przy pomocy nagród i niepoparta wartościową komunikacją skutkować będzie
małym zaangażowaniem fanów, a nawet
rezygnacją ze śledzenia profilu.
stać się standardem dobrze prowadzonych
usług w mediach społecznościowych.
Nasz klient, nasz fan
Ponadto media społecznościowe dają
markom możliwość szybkiego komunikowania się z klientami i pozwalają na interakcję z nieograniczoną liczbą odbiorców.
I właśnie w sposobie wykorzystania tej
interakcji tkwi największa szansa – dzięki komentarzom i reakcjom fanów można dowiedzieć się jakie jest ich zdanie na
Niewątpliwie największą bolączką profilów
związanych z bankowością jest umiejętne
radzenie sobie ze skargami czy reklamacjami zgłaszanymi przez fanów. Wielu
z nich traktuje bowiem takie profile jak internetowe biura obsługi klienta
Rachunek zysków i strat
Obecność marek bankowych na Facebooku
oraz w innych kanałach mediów społecznościowych to przede wszystkim doskonały sposób na dotarcie do młodych osób, na
co dzień korzystających z nowych technologii. W zależności od obranej strategii komunikacji pozytywne efekty tej obecności
to przede wszystkim: zwiększanie rozpoznawalności marki, poprawa wskaźników
sprzedaży, pozyskiwanie nowych grup odbiorców oraz budowa wizerunku firmy odpowiedzialnej społecznie.
Maciej Kierzek, Prezes Zarządu
OnlineIdea Sp. z o.o., do której
należy Socialidea – agencja specjalizująca się w kompleksowej
obsłudze marek w mediach społecznościowych. Dzięki bogatemu
doświadczeniu, dopasowaniu oferty do indywidualnych potrzeb oraz
silnemu wsparciu technologicznemu
skutecznie realizuje strategie komunikacji marek w nowych mediach.
Strona internetowa: socialidea.pl
52
53
Nie samą pracą żyje człowiek
Nie samą pracą żyje człowiek
Kulturalnie polecamy
KINO
MUZYKA
Różni artyści,
„A Christmas Gift for You from
Phil Spector”
(Philles Records 1963)
The Beach Boys,
„The Beach Boys’ Christmas
Album”
(Capitol 1964)
Vince Guaraldi Trio,
„A Charlie Brown Christmas”
(Fantasy 1965)
„To wspaniałe życie”
(„It’s a Wonderful Life”),
reż. Frank Capra,
USA 1946
„Żona biskupa”
(„The Bishop’s Wife”),
reż. Henry Koster,
USA 1947
„Cud na 34. ulicy”
(„Miracle on 34th Street”),
reż. George Seaton,
USA 1947
Phil Spector to żyjąca legenda muzyki pop. Producent, który na początku lat
sześćdziesiątych zrewolucjonizował przemysł muzyczny i proces studyjnej obróbki
nagrań swoją ikoniczną „ścianą dźwięku”,
a przy tym kontrowersyjna postać, o którego zachowaniu krąży wiele szalonych
historii. Choć Spector jest utytułowanym
artystą, mającym na koncie niejeden przebój, gdyby szukać definicji jego charakterystycznego brzmienia w pigułce, należałoby wskazać na... album z pastorałkami. To
w końcu niewiele ponad pół godziny tradycyjnych bożonarodzeniowych melodii podanych na modłę Spectorowskich
produkcji i śpiewanych przez stałych
współpracowników realizatora z tamtych
lat. Wśród nich są przede wszystkim popularne girl groups, The Ronettes i The
Crystals, oraz Darlene Love śpiewająca
m.in. jedyną oryginalną piosenkę w zestawie, „Christmas (Baby Please Come
Home)”, która zresztą z prędko dołączyła
do grona powszechnie rozpoznawalnych
świątecznych szlagierów. Wszystkie te
„hity” właśnie w bogato zaaranżowanych
wersjach z „A Christmas Gift…” cały czas
wykorzystuje się masowo w przeróżnych
filmach i reklamach telewizyjnych. To, co
może funkcjonować jako skondensowane
„wprowadzenie do Spectora”, to zatem
przy okazji po prostu fundament każdych
Świąt.
Omawiany obok Phil Spector był wielką inspiracją dla młodego Briana Wilsona, lidera grupy The Beach Boys. Zauważmy, że chłopcy
nie tylko chętnie wykonywali utwory mistrza
i korzystali z jego wizjonerskich rozwiązań podczas pracy nad własnymi piosenkami w studiu.
Choć dotąd zespół kojarzył się powszechnie
przede wszystkim z muzyką – jak sama nazwa
wskazuje – plażową, słoneczną i z gruntu kalifornijską, w 1964 roku, zachęcony sukcesem
traktującej o Świętym Mikołaju kompozycji
„Little Saint Nick”, pozazdrościł swojemu idolowi pełnometrażowego bożonarodzeniowego
krążka. I tak w listopadzie ukazał się „The Beach Boys' Christmas Album”. Kapela Wilsonów
miała zresztą wszelkie predyspozycje do wykonywania takich dźwięków. Bracia od początku
swojej kariery ogromną wagę przywiązywali do
rozbudowanych grupowych harmonii. Mając
tradycję śpiewania na głosy we krwi, z łatwością udało im się dostosować do konwencji
wspólnego kolędowania. Pierwszą stronę nośnika wypełniają nowe kompozycje plażowiczów, napisane specjalnie na tę okazję. Utrzymane są w typowej dla ówczesnego wcielenia
zespołu rock’n’rollowej, surfowej stylistyce, ale
ich teksty krążą wokół choinki. Daje to dobre
odbicie zimowej Kalifornii, bezśnieżnej, ale desperacko starającej się uchwycić ducha Świąt.
Druga strona zaś to zestaw tradycyjnych melodii gwiazdkowych w bogato zorkiestrowanych
aranżacjach, niejako zapowiadających przyszły rozwój zespołu.
Zanim przejdziemy do rubryki filmowej
sensu stricto, pochylmy się nad jeszcze
jedną klasyczną płytą świąteczną, która
w tym wypadku ma zresztą ze światem
kina wiele wspólnego. Ścieżka dźwiękowa do bożonarodzeniowej części przygód
popularnych kreskówkowych Fistaszków
i psa Snoopy’ego to materiał przepełniony
magicznym świątecznym klimatem, któremu w tym wydaniu nie sposób odmówić klasy. Vince Guaraldi, amerykański
pianista jazzowy włoskiego pochodzenia,
autorem muzyki filmowej został zupełnym
przypadkiem, gdy producent wspomnianej
animacji usłyszał jego kompozycję jadąc
taksówką. Chwilę później w skromnym
składzie klasycznego jazzowego tercetu
zaczął powstawać album, który dla setek
amerykanów przez lata będzie traktowany jako początek przygody z tego rodzaju
muzyką. Garść świątecznych standardów
w łagodnej i ciepłej aranżacji oraz kilka
niemniej przebojowych autorskich kompozycji Guaraldiego stały się nie tylko idealną
ilustracją przygód niesfornych maluchów,
ale też działającym na własnych prawach
wydawnictwem muzycznym – corocznym
hitem sprzedaży w okresie świątecznym.
Trudno nie poczuć gwiazdkowej atmosfery słuchając tych wysublimowanych i jakże
komfortowych dźwięków jazzowego pianina czy relaksującego szelestu synkopowanej perkusji.
Kultowy film mistrza pełnego serdeczności rodzinnego kina ma za oceanem status, jakiego u nas doczekały się „Kevin sam
w domu”, „Szklana pułapka” czy – stosunkowo niedawno – „To właśnie miłość”. Telewizyjny seans „Tego wspaniałego życia”
w bożonarodzeniowym okresie sam w sobie
jest tam od lat swoistą tradycją, obowiązkowym punktem każdych Świąt. James Steward koncertowo wciela się w postać George’a Baileya, skromnego i troskliwego ojca
rodziny, któremu w kluczowych momentach
życia los zawsze płatał figla i konfrontował z zawiedzionymi nadziejami na lepszą
przyszłość. Pod wpływem kolejnej serii pechowych wypadków w Wigilię Bożego Narodzenia zdesperowany decyduje się na samobójstwo. Znowu z troski o przeżywającą
kryzys finansowy rodzinę – jego polisa na
życie ma im zapewnić niezbędną pomoc.
W ostatniej chwili jednak z ratunkiem nadchodzi jego Anioł Stróż, poczciwy Clarence.
Niczym duchy z „Opowieści wigilijnej” pragnie
zmienić nastawienie George’a prezentując
mu alternatywną wizję historii. Film Capry
w ciągu blisko siedemdziesięciu lat od premiery zyskał sobie miano jednego z „najbardziej inspirujących” (a więc podnoszących na
duchu i dających nadzieję) filmów wszech
czasów. Nie dziwi taka opinia – opowieść
o trudach życia szarego człowieka uczy doceniać podstawowe wartości. Warto o nich pamiętać w tym rodzinnym, świątecznym czasie.
Ciekawostka: główną rolę w „It’s a Wonderful
Life” z początku rozważał Cary Grant, jednak zrezygnował z niej na rzecz innego filmu
o tematyce zahaczającej o Święta. Cóż,
w tym przypadku udało mu się w końcu
wywalczyć rolę samego anioła. Próżność
i megalomania gwiazdora zapewne więc
zwyciężyły, nawet mimo wyraźnie gorszego scenariusza. Oto mocno zestresowany (przez co drętwy i niedostępny) biskup
episkopalny do reszty poświęca się pracy
nad budową katedry, przez co zaniedbuje
obowiązki rodzinne. Niebiosa zsyłają mu
anioła Dudleya, który oficjalnie asystuje mu
w obowiązkach kapłańskich, natomiast
w rzeczywistości pragnie pomóc w odbudowaniu relacji wewnątrz rodziny. Mimo identycznego wieku na karku, „Żona biskupa” rzeczywiście jest największą ramotką spośród
opisywanych w tym dziale. Trudno jednak
odmówić jej specyficznego czaru „starego
kina”, który czasami wynagradza największe
braki scenariuszowe. Niektóre zachowania
i reakcje bohaterów istotnie mogą tu zadziwiać (szczególnie widza współczesnego),
jednak nie zapominajmy, że mimo pewnej
zachowawczości, sterylności i nieśpiesznego
tempa, typowych dla wielu przykładów kina
z podobnym przebiegiem, „Żona biskupa” to
w gruncie rzeczy całkiem zakręcona rozrywkowa produkcja ze szczyptą fantastyki w stylu retro. Na dodatek z morałem podobnym do
tego znanego z „It’s a Wonderful Life”.
Gdy we współczesnym, zracjonalizowanym
świecie (czyli tak właściwie USA końca lat
czterdziestych) pojawia się człowiek podający się za Świętego Mikołaja, otoczenie
z miejsca poddaje w wątpliwość jego kondycję psychiczną. W gruncie rzeczy jednak mało
komu to przeszkadza, w związku z tym, że
Kris Kringle, za sprawą serii w pełni profesjonalnych „Gwiazdorskich” zagrywek, okazuje
się prawdziwym marketingowym skarbem dla
jednej z czołowych sieci sklepów z zabawkami. Mało tego, przy okazji udaje mu się w tej
branży zapoczątkować prawdziwą wizerunkową rewolucję, i to wyłącznie za sprawą emanującego od niego ciepła i autentycznej ludzkiej życzliwości. Czy swoim konsekwentnym
zachowaniem będzie w stanie przekształcić
to wyłącznie pragmatyczne uwielbienie decydentów-niedowiarków w szczerą dziecięcą
wiarę w świąteczny cud? Choć ze zdroworozsądkowego punktu widzenia wersja Krisa
wydaje się niemożliwa, paradoksalnie tak
naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, by jej
nie wykluczać. Święty Mikołaj czy zwykły wariat – czy to istotne? Może przynajmniej ten
raz w roku, warto – wzorem pociech – mieć
marzenia. Zimą jest wystarczająco zimno. Po
co jeszcze dodatkowo podchodzić do wszystkiego „na chłodno”? Choć „Cud” pod wieloma
względami trąci myszką, to ciągle jeden z najbardziej uroczych filmów w historii. Z uniwersalnym przesłaniem, o czym świadczy choćby
popularny remake z 1994 roku.
54
55
Nie samą pracą żyje człowiek
Nie samą pracą żyje człowiek
KSIĄŻKI
Fiolet to symbol
wierności
Barbara Wachowicz – pisarka, historyk literatury, świetny fotografik, scenarzystka.
Autorka książek, wystaw, spektakli, programów telewizyjnych i radiowych
poświęconych wielkim Polakom, takim jak: Tadeusz Kościuszko, Adam Mickiewicz,
Juliusz Słowacki, Cyprian Kamil Norwid, Fryderyk Chopin, Henryk Sienkiewicz,
Stefan Żeromski, bohaterowie „Kamieni na szaniec" i Powstania Warszawskiego,
harcerze Szarych Szeregów. Obdarzona tytułami „Pisarki losu polskiego"
i „Ministra Patriotyzmu" – „za wyjątkowy dar przekazywania młodzieży polskiej skarbów
narodowego dziedzictwa".
Mistrzyni gawędy – jej książki nie tylko
w niecodzienny sposób przybliżają losy
wielkich Polaków, ale także pozwalają
obcować z językiem polskim najwyższej
próby. Jego kunszt został nagrodzony
w pierwszej edycji konkursu Mistrz Mowy
Polskiej w 2001 roku, kiedy to Barbara Wachowicz zdobyła nagrodę VOX POPULI
przyznawaną głosami czytelników, słuchaczy i telewidzów.
Obdarza i cieszy się przyjaźnią wielu,
szczególnie młodzieży, z którą realizuje widowiska – zarówno ogromne, jak „Wigilie
Polskie”, które do niedawna można było co
roku oglądać na deskach Teatru Wielkiego
w Poznaniu, jak i mniejsze, ilustrujące jej
wystawy i spotkania w szkołach, domach
kultury i wszędzie gdzie zostanie zaproszona. Agnieszka Osiecka pisała o niej
tak: „Barbara Wachowicz jest wybitną i kto
wie czy nie najwybitniejszą popularyzatorką polskości w Polsce. Bo w Polsce mało
kto umie pisać o polskości tak, żeby to było
zrozumiałe, pełne wdzięku i żeby nie ocierało się o kicz. Poza tym z jej pracowitych
i pracochłonnych książek można się niezwykle wiele nauczyć i niemało razy wzruszyć. To jest taki przewodnik po duszy polskiej, taka rozmarynowa biblijka.”
Janusz St. Pasierb tak spointował swoje rozważania o twórczości Barbary Wachowicz: „Nie jest archeologiem, choć tak
sumiennie pracuje; to co nam ukazuje
i przekazuje, to nie są wykopaliska, ale
świadectwa życia”. „Malwy na lewadach”,
„Marie jego życia”, „Czas nasturcji” – te
i inne książki, eseje, spotkania - wszystko to były „hity”. Odrębną pasją Barbary
Wachowicz jest fotografika. Album, który
ostatnio wydała, nazywa się „W ojczyźnie
serce me zostało”. Bohaterką tego albumu
jest tęsknota. Obiektyw starannie i wrażliwie ukazuje ją poprzez pejzaż. Delikatne obrazki parku i rzeczki w Jaszunach,
silny rysunek bramy na Piazza del Popolo i wiele innych zdjęć-sztychów, niczym
osobliwy seans, pomaga włączyć się
w krwiobieg wielkich mistrzów. Prywatnie
Barbara lubi fiolety, i słusznie. Jak sama
mówi – fiolet jest symbolem wierności
i pokory. Jeśli ta druga cecha nie jest dla jej
charakteru najwłaściwsza, to tej pierwszej
nie odmawiają jej nawet wrogowie.
Wydawane przez nią książki można podzielić na dwie serie: fioletową, opisującą
losy bohaterów narodowych, oraz szarą,
poświęconą bohaterom w harcerskich
mundurach.
„Ty jesteś jak zdrowie". Z Mickiewiczem nad Wilią, Niemnem i Świtezią. Ze Słowackim w Krzemieńcu.
Z Orzeszkową nad Niemnem.
Bogato ilustrowane dzieło o najsłynniejszych
Polakach. Książka prowadzi tropami Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego i Elizy
Orzeszkowej do kraju ich dzieciństwa i lat młodzieńczych. Biografie Mickiewicza i Słowackiego wpisane w pejzaże ich życia. Geneza takich arcydzieł jak „Ballady i romanse", „Dziady", „Pan Tadeusz", „Godzina myśli",
„Kordian", liryków i wierszy powstańczych. Saga Rodu Bohatyrowiczów
nad Niemnem. Prezentacja Polaków żyjących dziś na Kresach, szarych
bohaterów, którzy ocalili język ojczysty i są godnymi strażnikami pamięci narodowej. Książka posiada wspaniałą dedykację: „Rodakom wiernym
Polsce gdziekolwiek są".
„Dom Sienkiewicza"
Opowieść o losach „daru narodowego", jakim
był ofiarowany Sienkiewiczowi majątek Oblęgorek na Kielecczyźnie, a także o losach
najbliższych autora Trylogii – dzieci, wnuków,
prawnuków, tych którzy są wśród nas. "Dom
Sienkiewicza" to także relacja o związkach
autora „Krzyżaków" z Wielkopolską i dziejach pięknego Muzeum Sienkiewicza w Poznaniu fundacji Ignacego Mosia. W życie autora „Bez
dogmatu" wpisał się także znacząco świetny ród Krasińskich z Radziejowic na Mazowszu. Barbara Wachowicz jest odkrywczynią rewelacyjnej
– przytoczonej w książce – korespondencji Sienkiewicza z tym domem,
który miał dewizę: „Miłość Ojczyzny naszym prawem".
„Malwy na lewadach"
Literacka wędrówka przez kraje,
miasta i miejsca związane z twórczością i życiem wielkich Polaków: Fryderyka Chopina, Josepha
Conrada, Tadeusza Kościuszki,
Zygmunta Krasińskiego, Adama
Mickiewicza, Stanisława Moniuszki, Cypriana Kamila Norwida, Juliusza Słowackiego, Stefana Żeromskiego. Wędrujemy ich tropem przez Szkocję, Anglię, Polesie na Białorusi,
Szwajcarię, Włochy, Norwegię. Bohaterami książki są także
William Shakespeare, Sigrid Undset, a część książki poświęca autorka bohaterskiej epopei Samodzielnej Brygady
Strzelców Podhalańskich – bitwie o Narvik.
„Wigilie Polskie. Adam
Mickiewicz"
To historia polskich obyczajów
wigilijnych, kolęd, choinki. Opowieść o „Gwiazdce dzieciństwa”
na Podlasiu i autorach najsławniejszych kolęd polskich. Czołowym bohaterem jest Adam
Mickiewicz i dzieje Wigilii jego życia od dnia narodzin w noc
wigilijną roku 1798. Przeżywamy najsławniejszą „Wigilię
Konrada” opisaną w III części „Dziadów”, wigilie na wygnaniu w Rosji i Rzymie, ostatnią pasterkę w Ojczyźnie przeżytą
z bratem na Ziemi Wielkopolskiej i tułacze paryskie – pełne
tęsknoty.
56
57
Nie samą pracą żyje człowiek
Nie samą pracą żyje człowiek
„Nazwę Cię – Kościuszko!
Szlakiem bitewnym Naczelnika
w Ameryce"
Barbara Wachowicz jest jedyną osobą, która
przemierzyła cały amerykański szlak ośmiu
lat walk Tadeusza Kościuszki. Przewędrowała
dwadzieścia tysięcy kilometrów od granicy kanadyjskiej po Charleston nad
Atlantykiem. Zawiera bezcennne odkrycia – między innymi list naczelnego
wodza – George`a Washingtona stwierdzający autorstwo Tadeusza Kościuszki w stworzeniu legendarnej twierdzy West Point. Książka relacjonuje
wielki czyn „Bohatera dwóch światów" w dziejach wojny o niepodległość
USA, uhonorowany listem prezydenta USA, twórcy Deklaracji Niepodległości – Thomasa Jeffersona, dozgonnego przyjaciela Kościuszki, który napisał do Naczelnika: "Od jednego człowieka tylko jedno życie wziąć można,
a Ty dałeś nam najcenniejszą część swego i my teraz zbieramy owoce.
Każdy prawy Amerykanin kocha Cię i czci". Książka jest dowodem prawdziwości tych słów, prezentuje wielu współczesnych Amerykanów, otaczających Kościuszkę wdzięczną pamięcią. Szczególne miejsce zajmuje opis
miasta Kosciusko w stanie Mississippi, które jest prawdziwym sanktuarium
pamięci Tadeusza Kościuszki. Książka – jak wszystkie pozycje Barbary Wachowicz jest bogato ilustrowana, m.in. bezcennymi archiwalnymi portretami
Kościuszki i oryginalną ikonografią z XVIII w, a także zdjęciami wszystkich
piętnastu stanów przez które wiodła bitewna droga Naczelnika.
„Ciebie jedną kocham". Tropami
Stefana Żeromskiego w "najściślejszej ojczyźnie"
„Barbara Wachowicz zaprasza czytelników
do wspólnej wędrówki śladami twórcy „Popiołów". Wędrówki w przestrzeni i w czasie
od średniowiecza i „Kazań świętokrzyskich'
po lata współczesne. Galopujemy z nią bez tchu upojeni pięknem ziemi
kieleckiej oszołomieni rojnym tłumem postaci... Teraźniejszość bezustannie przeplata się z przeszłością, fikcja literacka stworzona mistrzowskim
piórem pana Stefana konfrontowana jest z faktami, które tworzyło życie.
Wachowicz tropi dzieje Żeromskiego i jego bohaterów z pasją wytrawnego reportera, cierpliwego i dociekliwego detektywa, intuicją zakochanej
kobiety. W tej wędrówce na nowo odkrywamy Żeromskiego, jego bohaterów, jego dzieło, jego epokę i epoki, w których osadzał akcje swoich
utworów. Odkrywamy również na nowo Barbarę Wachowicz, jej styl
błyskotliwy, plastyczny, fotograficzny. Wszystko to sprawia, że książka
jest bardzo osobista, bardzo współczesna i serdeczna. Anna Kornacka
– „Barbary Wachowicz tropienie Żeromskiego" – Express Wieczorny.
Książka o „najściślejszej ojczyźnie" – Żeromszczyźnie opowiada losy tej
niezwykłej ziemi Świętokrzyskiej, wpisanej w życie i twórczość autora
„Syzyfowych prac" – od czasów zamierzchłych po współczesność. Zawiera rewelacyjną część „Echa znad Wiernej rzeki" poświęconą Powstaniu Styczniowemu i bohaterom sławnych dzieł Żeromskiego takich jak
„Echa leśne", „Wierna rzeka", „Uroda życia". Wielkim walorem książki
jest jej część współczesna ukazująca ludzi – wartościowych i mądrych –
żyjących i tworzących piękne życie na ziemi Żeromskiego.
„Marie jego życia"
Marie jego życia to monografia
dziejów miłości autora „Trylogii". Na podstawie wielu nowych
odkryć, listów, pamiętników,
wspomnień rodzinnych autorka odtworzyła losy pięciu Marii, które wpisały się w życie
i twórczość Henryka Sienkiewicza, stały się pierwowzorami jego bohaterek. Wątki uczuciowe przeplatają się
z udokumentowanymi i barwnie skreślonymi dziejami najsławniejszego pisarza polskiego. Poznajemy jego gniazdo rodzinne, czas młodości, przygody, jakich doświadczył podczas wielkiej wyprawy amerykańskiej, inspiracje
twórczości, służbę zniewolonej ojczyźnie, wielkość międzynarodowej sławy, relacje o pierwszej w naszych dziejach Nagrodzie Nobla. Poznajemy też osobowość Henryka Sienkiewicza, cechy jego charakteru, pasje, gorycze
i radości. Książka otrzymała I nagrodę Towarzystwa im.
Henryka Sienkiewicza
„Siedziby wielkich Polaków. Od
Konopnickiej do Iwaszkiewicza”
W drugim tomie gawęd Barbara Wachowicz
zaprasza nas do dalszej wędrówki po Polsce
śladami wielkich Polaków. Odwiedzamy m.in.
Żarnowiec, Wolę Okrzejską, Oblęgorek, Harendę, Bronowice i Stawisko. Galeria pięknych zdjęć ukazuje urodę naszych dworów i pejzaży, zawiera także
unikatową ikonografię prezentującą sylwetki wielkich Polaków z różnych epok ich żywota.
„Kamyk na szańcu". Gawęda
o druhu Aleksandrze Kamińskim
w stulecie urodzin
„Siedziby wielkich Polaków. Od Reja do
Kraszewskiego”
Dzięki książce „Siedziby wielkich Polaków” będziemy mieli
wyjątkową okazję odwiedzić
miejsca zamieszkania sławnych Polaków, poznać ich
życie i losy ich domostw – barwne, piękne, dramatyczne. Odwiedzimy Nagłowice Mikołaja Reja – ojca literatury polskiej, Czarnolas mistrza polskiej pieśni – Jana
Kochanowskiego, Mereczowszczyznę na Polesiu, gdzie
przyszedł na świat zwycięzca spod Racławic – Tadeusz
Kościuszko, „kraj lat dziecinnych" Adama Mickiewicza –
Zaosie, Nowogródek, jezioro Świteź, Ziemię Wielkopolską – „Chrzestną Matkę Pana Tadeusza", Opinogórę –
romantyczną siedzibę Krasińskich, miejscowość Suchą
na Podlasiu, gdzie urodził się wielki filozof europejskiej
sławy – August Cieszkowski, Żelazową Wolę – miejsce
narodzin Chopina, Korczew na Podlasiu, o którym marzył Norwid, Lubelski dworek Wincentego Pola – autora
„Pieśni o ziemi naszej" i Romanów, gdzie „zostało serce"
Józefa Ignacego Kraszewskiego. Następne Podróże –
które ukażą się jeszcze w tym roku – zawiodą nas m.in.
do Woli Okrzejskiej i Oblęgorka, do Harendy, Bronowic
i Stawiska. Bogato ilustrowana książka ukazuje urodę architektury dworów i pejzaży polskich, a także unikatową
ikonografię z epoki.
„Kamyk na szańcu" to opowieść o życiu
Aleksandra Kamińskiego, autora „Kamieni na szaniec". Rodzina Druha „Kamyka"
udostępniła autorce rewelacyjne materiały:
młodzieńczy pamiętnik, listy do matki, pamiętnik wojenny córki. Poznacie czas i miejsce powstania „Kamieni na szaniec" i niezwykły list,
jaki Druh Kamiński napisał do Barbary Wachowicz o swej pracy nad tą
najsłynniejszą książką czasu okupacji. Prześledzicie losy „Kamyka" od
pierwszych kroków harcerskich na Ukrainie, poprzez młodość, pełną
harcerskich działań i przygód, pracę w harcerskiej szkole w Górkach
Wielkich, wielką epopeję wojny, gdy „Kamyk" był komendantem Małego
Sabotażu i redaktorem naczelnym największego pisma podziemnej Europy – „Biuletynu Informacyjnego". Będziecie mu towarzyszyć podczas
Powstania Warszawskiego i w trudnych latach po wojnie, gdy uniemożliwiono mu pracę w harcerstwie. Poznacie dzieje narodzin dalszego
ciągu „Kamieni" – książki „Zośka i Parasol", setki listów „Kamyka" do
przyjaciół, pamiętniki podróży do Francji, Jugosławii, Moskwy, dzieje
jego pedagogicznej i harcerskiej służby, aż po dzień pożegnania, gdy
składaliście mu przysięgę – A my, kochany nasz Kamyku, obiecujemy
Ci, że iść będziemy trudną polską drogą – całym życiem! Biografia Kamyka zawiera kilkaset rewelacyjnych zdjęć, w tym wiele nieznanych.
Wystawa Barbary Wachowicz „Kamyk na szańcu" – opowieść o Druhu
Aleksandrze Kamińskim i jego Bohaterach – Harcerzach Szarych Szeregów, odbywa triumfalną wędrówkę po Polsce.
„Druhno Oleńko! Druhu Andrzeju! Gawęda
o twórcach Harcerstwa
Polskiego, Oldze
i Andrzeju Małkowskich"
Niezwykłe biografie Olgi Drahonowskiej i Andrzeja Małkowskiego w świetle nowych dokumentów, odkryć, relacji, listów, zdjęć. Idziemy tropem Druhny
Oleńki i Druha Andrzeja od dzieciństwa po dni ostatnie, od
pierwszych drużyn skautowych we Lwowie po twórcze działania naszych harcerzy dziś. Jest to pierwsza książka z cyklu
„Wierna rzeka harcerstwa".
Rudy, Alek, Zośka.
Gawęda o bohaterach
„Kamieni na szaniec"
Rudy, Alek, Zośka - to opowieść
o losach Janka Bytnara – „Rudego", Alka Dawidowskiego –
„Alka", Tadeusza Zawadzkiego
– „Zośki", bohaterów głośnej książki Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec". Autorka zebrała wspomnienia najbliższych – Matki Rudego, Zdzisławy Bytnarowej,
która nosiła piękne miano Matuli Polskich Harcerzy, sióstr,
przyjaciół, towarzyszy broni, ukochanych dziewcząt.
Przedstawia także wstrząsającą i wzruszającą korespondencję Alka i Jego Basi, zapis epistolarny, który jest ewenementem na skalę światową, listy Rudego i Zośki, notatki konspiracyjne Alka i setki zdjęć, ukazujących wszystkie
barwy niezwykłego życia Tych, którzy wierni byli Braterstwu i Służbie. Książka odkrywcza, bogato udokumentowana, o wielkim ładunku emocji – literacki hołd oddany
pokoleniu Polski Walczącej.
58
Nie samą pracą żyje człowiek
„To „Zośki" wiara! Gawęda o Harcerskim Batalionie AK „Zośka"
cz. 1"
Tom IV – To „Zośki wiara!", składający się
z dwóch części, opowiada losy poległych
w Powstaniu Warszawskim Bohaterów Harcerskiego Batalionu AK „Zośka", a wśród
Nich – braci Romockich – Andrzeja Morro i Janka – Bonawentury, Maćka
Bittnera, Andrzeja Malinowskiego, braci Wuttke, sióstr Irki i Maryny Kowalskich. Nieznane dokumenty, listy, pamiętniki, kilkaset zdjęć. W finale – działalność drużyn współczesnych Związku Harcerstwa Polskiego
i Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej działających pod patronatami bohaterów książki. Wspaniałe listy młodzieży – spadkobierców Szaroszeregowych ideałów – Braterstwa i Służby.
„Bohaterki powstańczej
Warszawy”
To "Zośki" wiara! Gawęda o Harcerskim Batalionie AK "Zośka" cz. 2
Autorka w części drugiej książki opowiada o losach poległych
w Powstaniu Warszawskim Bohaterach Harcerskiego Batalionu AK „Zośka", a wśród nich braciach Długoszowskich,
Milewskich, Lenartach, Andrzeju Samsonowiczu – „Księciu", Jurku Gawinie – „Słoniu", Janku Jaworowskim – „Maryśce", łączniczkach i sanitariuszkach, plutonu, który poległ niemal cały 2 sierpnia 1944 w bitwie pod Pęcicami.
Książka zawiera nieznane dokumenty, listy, pamiętniki,
kilkaset zdjęć. Autorka rozszyfrowuje tajemnicę najmłodszego powstańca spoczywającego na kwaterze „Zośki" –
Jędrusia i prezentuje sylwetki szarych żołnierzy, których
nie wzięła na skrzydła legenda. Książkę zamyka opowieść
o Krzysztofie Kamilu Baczyńskim, poecie-bohaterze Batalionu „Zośka", kompanii „Rudy", plutonu „Alek". I jak
w całych cyklu – autorka prezentuje szkoły i drużyny działające pod patronatami bohaterów cyklu „Wierna rzeka
harcerstwa".
Książka jest opowieścią o dziewczętach walczących w Powstaniu Warszawskim. Każdej bohaterce poświęcony jest odrębny rozdział. Autorka po mistrzowsku kreśli sylwetki 18 kobiet. Odkrywa mało znane karty powstańcze wybitnych aktorek Aliny Janowskiej i Danuty Szaflarskiej. Przybliża dzieje Krystyny Wańkowiczówny
i
Krystyny Krahelskiej oraz mniej znanych kobiet, które wsławiły się niezwykłą odwagą i bohaterstwem np.
Lidii Markiewicz-Ziental, która przeszła cały szlak bojowy powstania, czy Haliny Dunin-Karwickiej, łączniczki
Batalionu „Parasol", Henryki Dziakowskiej-Zarzyckiej, łączniczki i sanitariuszki Batalionu „Parasol", która uczestniczyła w walkach na
Woli, Starym Mieście i w Śródmieściu, czy Danuty Zdanowicz-Rossmanowej, komendantki Wojskowej Służby Kobiet Batalionu „Ostoja",
adiutantki harcmistrza Tadeusza Zawadzkiego „Zośki" i kapitana Tadeusza Klimowskiego.
Z wieloma kobietami, bądź ich rodzinami autorka jest zaprzyjaźniona lub pozostaje w stałym kontakcie. Bohaterki poznajemy z listów, pamiętników, relacji bliskich, wspomnień towarzyszy czasów walki i wywiadów z samymi uczestniczkami Powstania.
Dzięki osobistym kontaktom autorki dodatkową niezaprzeczalną wartością książki są unikatowe zdjęcia archiwalne.
Treści zaczerpnięte z materiałów promocyjnych oraz strony www.rytm-wydawnictwo.pl, na której można kupić książki autorki
Nie samą pracą żyje człowiek
Nie samą pracą żyje człowiek
LITERACKA JOLKA
2
1
8
20
N
4
D
3
Oczekiwanie na powtórne
przyjście Chrystusa
Pretekst do pocałunku w
świątecznym okresie
Msza inaugurująca pierwszy
dzień Świąt
Popularna ozdoba choinkowa
Tradycyjna kresowa potrawa
z ziaren
Zsekularyzowana kolęda
Świerk, jodła, rzadziej sosna
17
N
N
5
D
C
6
N
7
N
9
15
10
12
11
D
D
14
Ponoć mieszka tam Mikołaj
Dostają NIĄ na Gwiazdkę
niegrzeczne dzieci
Wanilii lub cynamonu
Czerwononosy renifer
Pomocnik Mikołaja
Tradycyjna potrawa z maku
na wigilijnym stole
W żłobie i pod obrusem
Do wycinania pierniczków
Jeden z Trzech Króli
Św. Mikołaj m.in. w Poznańskiem
Tego dnia znajdziesz prezent
w bucie
Inicjator rzezi niewiniątek
2015 (2 wyrazy)
Barszcz lub rybna
W dywanie potrafi tkwić do
Wielkanocy
Obfituje w nie karp
Wyciągnięte spod obrusa
zapowiada status związku
Przynosi prezenty bożonarodzeniowe na Górnym Śląsku
i w Czechach
Nie ma dwóch takich samych
Towarzyszy kolędnikom
Opowieść Dickensa
13
N
19
C
D
16
C
18
D
N
C
Wszystkim czytelnikom Informatora SGB
11
Objaśnienia zostały podane w kolejności
alfabetycznej odgadywanych słów. W diagramie ujawniono wszystkie litery C, D i N.
Litery z pól ponumerowanych od 1 do 20
utworzą rozwiązanie – obyczaj związany
ze Świętami Bożego Narodzenia.
12
13
14
15
16
17
18
19
20
Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres:
[email protected]
Pierwsze 10 osób, które prześlą poprawne rozwiązanie otrzyma ksiąkę Barbary
Wachowicz „Wigilie Polskie” z dedykacją
autorki.
życzenia
zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia,
a także udanego, pełnego radości 2015 roku
składa Redakcja
Sięgnij po
Konto dla młodych z ofertą kredytową
mistrzowską kartę
Nie odkładaj planów
Debetowa karta MasterCard® PayPass™
www.sgbdlamlodych.pl
Opcjonalna funkcja stadionowa
Konto dla młodych z ofertą kredytową
Zamów kartę Lecha Poznań do swojego konta w SGB.
Korzystaj z funkcji stadionowej karty i wspieraj swój Klub.
Płacąc kartą kibica, wspierasz młode talenty Lecha Poznań.
Bezpłatna infolinia:
800 888 888
www.sgb.pl
Jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które wkraczają w dorosłe życie, rozpoczynają studia lub zaczynają
pracować na własny rachunek. To wygodne i uniwersalne konto daje możliwość elastycznego
zarządzania finansami, a także zapewnia łatwy i szybki dostęp do dodatkowych środków, dzięki trzem
wyjątkowym ofertom kredytowym: odnawialnemu kredytowi w ROR, kredytowi gotówkowemu oraz
karcie kredytowej. Załóż konto i wybierz swój kredyt, już teraz!
Oferta dostępna w Bankach Spółdzielczych SGB oraz oddziałach
SGB-Banku S.A., których lista znajduje się na stronach SGB.
www.sgb.pl

Podobne dokumenty

Informator SGB 5/2014 - Spółdzielcza Grupa Bankowa

Informator SGB 5/2014 - Spółdzielcza Grupa Bankowa przystosować się do funkcjonowania w warunkach rekordowo niskiego oprocentowania. Powrót podstawowych stóp procentowych do poziomu obserwowanego w 2012 r. może bowiem nastąpić dopiero w 2016 r. alb...

Bardziej szczegółowo

Informator SGB 3/2015 - Spółdzielcza Grupa Bankowa

Informator SGB 3/2015 - Spółdzielcza Grupa Bankowa Organizatorem Loterii promocyjnej o nazwie „Lokata SGB (Wiosna 2015)” jest SGB-Bank S.A. z siedzibą w Poznaniu przy ul. Szarych Szeregów 23a, 60-462 Poznań. W Loterii wezmą udział lokaty 3- i 6-mie...

Bardziej szczegółowo

Informator SGB 4/159/2011 - Spółdzielcza Grupa Bankowa

Informator SGB 4/159/2011 - Spółdzielcza Grupa Bankowa odebrane przez agencje ratingowe jako zadowalające, nie po6 sierpnia br. Na iście hamletowskie pytanie: czy i  do jakiego winien więc dziwić. Jak już sygnalizowałem, najostrzej oceniła poziomu zwię...

Bardziej szczegółowo