Wykorzystamy szansę czy zaprezentujemy kompleksy?

Komentarze

Transkrypt

Wykorzystamy szansę czy zaprezentujemy kompleksy?
Wykorzystamy szansê czy zaprezentujemy kompleksy?
30.07.2008.
Zmieniony 30.07.2008.
14. Konferencja Stron Konwencji Klimatycznej ONZ organizowana przez Polskê w grudniu br. w Poznaniu, informacje o
przyznaniu Nagrody Nobla dla by³ego wiceprezydenta USA Ala Gore'a, a szczególnie wzrost cen energii w kraju
spowodowa³y zainteresowanie ¶rodków masowego przekazu w Polsce problemem "ocieplania siê klimatu". Od
kilkunastu lat elektryzuje on polityków i dzia³aczy gospodarczych wszystkich najbogatszych pañstw ¶wiata.
W¶ród naukowców spotkaæ mo¿na zarówno zwolenników, jak i przeciwników teorii efektu cieplarnianego. Zwolennicy
twierdz±, ¿e wzrost koncentracji CO2 w atmosferze, bêd±cy efektem spalania i u¿ytkowania ziemi, np. wylesiania,
wywo³uje efekt ocieplenia, który poci±ga za sob± niekorzystne zmiany klimatyczne. Z kolei przeciwnicy uwa¿aj±, i¿
zmiany klimatyczne na Ziemi wystêpowa³y zawsze w postaci okresów ocieplenia i oziêbienia, niezale¿nie od stopnia
zaawansowania gospodarczej dzia³alno¶ci cz³owieka.
To z powodu cytowanych powy¿ej opinii jako minister ochrony ¶rodowiska, zasobów naturalnych i le¶nictwa w rz±dzie
AWS - UW nie pojecha³em w 1997 r. na 3. Konferencjê Stron Konwencji Klimatycznej do Kioto w Japonii (COP 3).
Jednak sprawozdanie z pobytu delegacji ministerstwa i przywieziony przez nich wynegocjowany dokument wzbudzi³y
moje du¿e zainteresowanie. Ju¿ w 1998 r. przewodniczy³em polskiej delegacji na 4. Konferencji Stron Konwencji
Klimatycznej w Buenos Aires w Argentynie (COP 4). Obecne by³y tam delegacje z prawie 200 pañstw, sk³adaj±ce siê
z najwy¿szej klasy ekspertów z zakresu prawa, energetyki i bankowo¶ci. Przewodniczyli im prezydenci, premierzy i
ministrowie. W konferencji uczestniczy³ ca³y najbogatszy biznes energetyczny ¶wiata. Akredytowanych by³o kilkuset
dziennikarzy, a transmisje prowadzi³o kilkadziesi±t stacji telewizyjnych. Ocena by³a jednoznaczna: nie jest wa¿ne, kto
ma racjê odno¶nie do roli cz³owieka w zmianach klimatu. Wa¿ne by³o to, ¿e wol± polityczn± wiêkszo¶ci rz±dów i
parlamentów ¶wiata zosta³a wprowadzona w ¿ycie Ramowa Konwencja ONZ, zwana Konwencj± Klimatyczn±, i
rozpoczêty zosta³ proces wprowadzania w ¿ycie za³±cznika do tej konwencji, jakim jest protokó³ z Kioto. Celem tych
miêdzynarodowych porozumieñ mia³o byæ ustabilizowanie i redukcja koncentracji gazów cieplarnianych, g³Ã³wnie
CO2, w atmosferze.
Mamy tu do czynienia z problemem wybitnie gospodarczym, który mo¿e byæ rozwi±zany na drodze nowych technologii,
nowych ¼róde³ energii, racjonalnego jej u¿ytkowania oraz regeneracji (rehabilitacji) ¿ywych systemów przyrodniczych
takich jak lasy. Problem ten jest jednocze¶nie niezwykle skomplikowany, a jego rozwi±zanie dotyczy wszystkich pañstw
¶wiata i mo¿e byæ ¼ród³em prób uzale¿niania gospodarczego jednych pañstw od drugich.
Polska g³Ã³wnym negocjatorem protoko³u z Kioto
W latach 90. w¶ród pañstw wysoko rozwiniêtych najwiêksz± ilo¶æ gazów cieplarnianych emitowa³y USA (36 proc.), a
Polska ze swoim 3-procentowym udzia³em zajmowa³a 7. miejsce, kolejno po takich potêgach gospodarczych jak
Japonia, Niemcy, Anglia, Rosja i Kanada. Konwencja Klimatyczna, wyra¿aj±ca jedynie wolê obni¿enia emisji, nie
budzi³a wiêkszych zastrze¿eñ i dlatego ratyfikowa³a j± wiêkszo¶æ pañstw ¶wiata. Kontrowersje wzbudzi³ natomiast
protokó³ z Kioto. Zobowi±zuje on pañstwa wysoko rozwiniête do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych ¶rednio o
5,2 proc. w latach 2008-2012 w stosunku do roku bazowego, którym jest rok 1990. Polsce uda³o siê wynegocjowaæ rok
1988 jako rok bazowy i mia³a ona emitowaæ w latach 2008-2012 o 6 proc. mniej gazów cieplarnianych w porównaniu do
tego roku. Protokó³ dopuszcza stosowanie tzw. mechanizmów elastyczno¶ci, które maj± u³atwiæ stronom wywi±zanie
siê z zobowi±zañ redukcji. S± nimi handel emisjami, wspólna realizacja przedsiêwziêæ oraz mechanizmy czystego
rozwoju. Zgodnie z protoko³em dopuszczalnym dzia³aniem mog±cym obni¿yæ zawarto¶æ CO2 w atmosferze mo¿e byæ
tak¿e zwiêkszenie naturalnego poch³aniania gazów cieplarnianych z atmosfery, m.in. poprzez prowadzenie
racjonalnej gospodarki le¶nej.
Polska jako jedno z niewielu pañstw (stron) Aneksu 1. Konwencji Klimatycznej wype³nia³a w koñcu lat 90.
postanowienia konwencji i wed³ug wszelkich prognoz mog³a wype³niæ z nawi±zk± za³o¿enia protoko³u z Kioto. Byli¶my
wiêc w bardzo korzystnej sytuacji w porównaniu z innymi pañstwami rozwiniêtymi. Mogli¶my sprzedawaæ nadwy¿ki
redukcji emisji na rynku miêdzynarodowym, mogli¶my uczestniczyæ we wspólnych przedsiêwziêciach, importuj±c
najnowsze technologie. Mogli¶my byæ tak¿e aktywni w mechanizmach czystego rozwoju, eksportuj±c polsk± my¶l
technologiczn± do takich pañstw rozwijaj±cych siê jak chocia¿by Chiny, Indie czy te¿ kraje Afryki. To na polskiej wsi
mieli¶my ponad 2 miliony hektarów ubogich gleb, niegwarantuj±cych wówczas op³acalno¶ci produkcji rolnej. Wed³ug
specjalistów, ka¿dy hektar takiej gleby jest w stanie poch³on±æ po zalesieniu, zarówno przez glebê, jak i drzewostan,
od 10 do 14 ton CO2 na rok w ci±gu 100 lat, a obecna cena jednej tony kszta³tuje siê na poziome 25 euro.
To z tych powodów w interesie Polski le¿a³o szybkie ratyfikowanie protoko³u z Kioto i dzia³ania na forum
http://www.ekorozwoj.pl
Kreator PDF
Utworzono 2 March, 2017, 14:41
miêdzynarodowym na rzecz wprowadzenia go w ¿ycie.
Pewnym zbiegiem okoliczno¶ci, jak równie¿ dziêki sprawno¶ci kilku urzêdników ówczesnego Ministerstwa Ochrony
¦rodowiska i przychylno¶ci Ministerstwa Spraw Zagranicznych, nadarzy³a siê unikalna dla Polski okazja. Bez
poniesienia jakichkolwiek kosztów, jako polski minister, zosta³em desygnowany na prezydenta 5. Konferencji Stron
Konwencji Klimatycznej w Bonn, staj±c siê tym samym g³Ã³wnym negocjatorem procesu wprowadzania w ¿ycie
protoko³u z Kioto.
B³±d "cichych doradców"
Reakcj± ówczesnego premiera RP Jerzego Buzka (wywo³an± g³Ã³wnie rozgrywkami wewn±trz koalicji AWS i UW)
by³o odwo³anie mnie z zajmowanego stanowiska na dwa tygodnie przed maj±cym odbyæ siê posiedzeniem wysokiego
szczebla, a wiêc terminem oficjalnego objêcia funkcji prezydenta. Stworzenie stanowiska pe³nomocnika rz±du ds.
Konwencji Klimatycznej w randze sekretarza stanu i powo³anie mnie na to stanowisko zapobieg³o skandalowi i
pozwoli³o Polsce przez rok przewodniczyæ konwencji. Niestety, ¶wiadomo¶æ "ówczesnych decydentów rz±dowych"
spowodowa³a, ¿e polska delegacja na COP 5 liczy³a kilka osób, a w¶ród akredytowanych dziennikarzy nie by³o
nikogo z Polski. Jako prezydent konwencji, przyjmowany przez wszystkich najwy¿szych przedstawicieli pañstw ¶wiata,
nie mog³em dostaæ siê do polskiego premiera, a zg³aszane postulaty szybkiej ratyfikacji przez Polskê protoko³u z
Kioto pozostawa³y bez echa z komentarzem: "zobaczymy, co zrobi UE". Polska przewodniczy³a konwencji, nie
anga¿uj±c siê finansowo, podczas gdy jej sukcesor - Holandia (kraj niezwykle pragmatyczny), organizator COP 6,
zainwestowa³ w to przedsiêwziêcie ponad 30 milionów guldenów. Kompromitacj± by³o to, ¿e jako zdaj±cy w³adzê
prezydent COP 5 i jako reprezentant Polski uzyska³em jedynie pozwolenie na jednodniowy pobyt w Holandii, mimo ¿e
zgodnie z niepisanym prawem nowo wybrany prezydent, dotychczasowy - zdaj±cy urz±d prezydenta, i kandydat na
nowego prezydenta tworz± tzw. trójkê w celu kontynuacji dzia³añ negocjacyjnych. Jedynym zainteresowaniem
ówczesnego premiera by³o zaproszenie mnie jako pe³nomocnika rz±du na posiedzenie Rady Ministrów i przydzielenie
mi kilku minut na sprawozdanie ze swojej dzia³alno¶ci. Dymisja nast±pi³a kilka tygodni pó¼niej, bez jakiejkolwiek
pro¶by z³o¿enia chocia¿by pisemnego sprawozdania. Ale spe³ni³o siê jedno - Polska ratyfikowa³a protokó³ z Kioto w
grudniu 2002 roku. UE zrobi³a to 8 miesiêcy wcze¶niej.
Na COP 14 bez kompleksów
Pod koniec roku 2005 PiS objê³o w³adzê i natychmiast zwróci³o uwagê na Konwencjê Klimatyczn± jako szansê
na promocjê polskiej gospodarki i zrównowa¿ony rozwój kraju. Dwa lata intensywnej pracy, g³Ã³wnie na polu
miêdzynarodowym, promuj±cej dorobek Polski w zakresie polityki klimatycznej, zosta³y zakoñczone powierzeniem
Polsce organizacji 14. Konferencji Stron Konwencji Klimatycznej ONZ.
Odbêdzie siê ona, jak ju¿ wspomniano, w pocz±tkach grudnia 2008 roku w Poznaniu i oczy ca³ego ¶wiata przez dwa
tygodnie bêd± skoncentrowane na tym miejscu. Polska obejmie prezydenturê i ma szansê staæ siê ponownie
g³Ã³wnym negocjatorem najwiêkszej konwencji gospodarczej ¶wiata. Jest to du¿e wyró¿nienie dla naszego kraju,
potwierdzone w wyst±pieniu obecnego ministra spraw zagranicznych Rados³awa Sikorskiego w Sejmie.
Szkoda, ¿e obecna opcja rz±dz±ca dostrzeg³a to dopiero teraz. Zarówno przed wyborami, jak i tu¿ po nich organizacja
COP 14 w Polsce okre¶lana by³a przez PO jako marnotrawienie spo³ecznych pieniêdzy. To z tego powodu na COP 13
na Bali (Indonezja) w koñcu ubieg³ego roku zamiast profesjonalnie przygotowanej delegacji pojecha³o kilkana¶cie
osób niebêd±cych w stanie nie tylko kontynuowaæ prowadzonej od dwóch lat polityki promocji polskich osi±gniêæ
gospodarczych, ale i uczestniczyæ w najwa¿niejszych spotkaniach. Polska, bêd±c kandydatem do organizacji
najwiêkszej konwencji gospodarczej, reprezentowana by³a przez jedn± z najmniej licznych delegacji, w sk³ad której
nie wchodzi³ nawet jeden przedstawiciel ¶wiata mediów.
Mimo i¿ obecny rz±d zaczyna chwaliæ siê organizacj± COP 14, to nasuwa siê pytanie, czy zdaje on sobie sprawê z
tego, ¿e jej organizacja jest zarówno wielk± szans± promocji dotychczasowych polskich osi±gniêæ na arenie
miêdzynarodowej, jak i szans± ochrony polskich interesów gospodarczych w przysz³o¶ci. Polska mo¿e byæ g³Ã³wnym
graczem w ramach tej konwencji, graczem mog±cym mieæ wielki wp³yw na ustalenia polityki klimatycznej ¶wiata po roku
2012, a wiêc polityki gospodarowania CO2 po wyga¶niêciu protoko³u z Kioto. Czy tê szansê wykorzystamy? Mam
nadziejê, ¿e tak, chocia¿ dotychczasowa dzia³alno¶æ obecnego rz±du na to nie wskazuje, sugeruj±c, podobnie jak za
czasów rz±dów AWS - UW, raczej brak zaanga¿owania i kompleksy wobec Unii Europejskiej.
Obecny minister ¶rodowiska Maciej Nowicki, po wybitnie krzywdz±cym, zani¿onym dla polskiego przemys³u przydziale
wielko¶ci emisji CO2 przez Komisjê Europejsk± na lata 2008-2012, zamiast zdecydowanie kontynuowaæ politykê
poprzedniego ministra i domagaæ siê szybkiej zmiany decyzji (Polska z³o¿y³a pozew do Europejskiego Trybuna³u
Sprawiedliwo¶ci w dniu 25.05.2007 r.), o¶wiadczy³ w Sejmie ju¿ w styczniu br., ¿e nale¿y zgodziæ siê z decyzj± KE,
gdy¿ zmiany klimatu s± tak wa¿ne, i¿ trzeba im przeciwdzia³aæ, obni¿aj±c solidarnie emisjê CO2.
http://www.ekorozwoj.pl
Kreator PDF
Utworzono 2 March, 2017, 14:41
Rz±d PiS, chc±c wykorzystaæ unikaln± sytuacjê polskiego le¶nictwa w Europie i na ¶wiecie i szansê, jak± stworzy³
protokó³ z Kioto dla rozwoju terenów niezurbanizowanych, przes³a³ do parlamentu projekt ustawy opracowanej przez
ministra ¶rodowiska, w³±czaj±cej poch³anianie dwutlenku wêgla przez lasy do systemu handlu emisjami. Obecny rz±d
ca³kowicie wpisa³ siê w politykê KE, wycofa³ siê z prac nad t± ustaw±, nie w³±czaj±c tego problemu nawet do
instrukcji wyjazdowej na COP 13 na Bali. Szkoda, bo le¶nictwo postrzegane by³o w ¶wiecie jako domena Polski i
w³a¶nie na Bali zrównowa¿one le¶nictwo traktowane by³o jako jeden z najbardziej efektywnych czynników
³agodzenia zmian klimatu i ochrony bioró¿norodno¶ci. Dziêki obecnemu rz±dowi z pozycji lidera stali¶my siê
obserwatorem.
Rz±d PiS przywi±zywa³ wielk± wagê do reprezentowania Polski na konferencjach stron, w³±czaj±c do oficjalnej
delegacji ekspertów, biznes, ¶rodki masowego przekazu. W programie pobytu organizowane by³y konferencje prasowe
i prezentacje polskich osi±gniêæ. Obecny rz±d podda³ to zdecydowanej krytyce, czego najlepszym przyk³adem by³a
COP 13 na Bali.
Wed³ug dostêpnych ¼róde³ z Ministerstwa ¦rodowiska rola Polski w Poznaniu ma ograniczyæ siê do zapewnienia
pomieszczeñ konferencyjnych, kompleksowej obs³ugi uczestników, dogodnego dojazdu, okoliczno¶ciowego przyjêcia
dla wszystkich uczestników oraz lunchów dla ministrów, pokrycia wszystkich kosztów zwi±zanych z uczestnictwem
przedstawicieli sekretariatu itp.
Ten ostatni punkt jest wa¿ny i mo¿na mieæ nadziejê, ¿e poka¿emy ¶wiatu zarówno sprawn± organizacjê, jak i polsk±
go¶cinno¶æ. Jednak cel organizacji konferencji w Polsce by³ zdecydowanie g³êbszy. W Poznaniu miano zaprezentowaæ
akceptowaln± wizjê dalszego rozwoju ¶wiata, gdzie ewidentne sukcesy Polski mia³y byæ widoczne. Wymaga to jednak
gruntownej wiedzy i poczucia w³asnej warto¶ci, a nie prezentowania kompleksów i s³u¿alczo¶ci. Musimy pamiêtaæ, ¿e
jeste¶my jednym z pañstw w UE, a Konwencjê Klimatyczn± i protokó³ z Kioto ratyfikowali¶my przed wej¶ciem w jej
struktury. Konferencja w Poznaniu to czas negocjacji w dziedzinie polityki klimatycznej (energetycznej) ¶wiata po roku
2012 na tle rozliczeñ z zobowi±zañ wynikaj±cych z protoko³u z Kioto w atmosferze poszanowania interesów
gospodarczych wszystkich pañstw ¶wiata. Jeste¶my krajem sukcesu i o tym musimy pamiêtaæ.
Prof. dr hab. Jan Szyszko
Autor jest pos³em na Sejm RP (PiS), kierownikiem Samodzielnej Pracowni Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych
SGGW i Prezesem Stowarzyszenia na rzecz Zrównowa¿onego Rozwoju Polski. Pe³ni³ funkcjê ministra ochrony
¶rodowiska, zasobów naturalnych i le¶nictwa w rz±dzie Jerzego Buzka i ministra ¶rodowiska w rz±dach Kazimierza
Marcinkiewicza i Jaros³awa Kaczyñskiego. By³ pe³nomocnikiem rz±du RP ds. Konwencji Klimatycznej ONZ w latach
1999-2001 i prezydentem 5. Konferencji Stron Konwencji Klimatycznej w latach 1999-2000.
Artyku³ opublikowany 28 lipca br. w Naszym Dzienniku nr 175 (3192)
http://www.ekorozwoj.pl
Kreator PDF
Utworzono 2 March, 2017, 14:41

Podobne dokumenty