próbny egzamin maturalny z języka polskiego

Komentarze

Transkrypt

próbny egzamin maturalny z języka polskiego
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
Miejsce na naklejkĊ
z kodem
dysleksja
PRÓBNY EGZAMIN MATURALNY
Z JĉZYKA POLSKIEGO
Arkusz I
ARKUSZ I
Czas pracy 170 minut
STYCZEē
ROK 2005
Instrukcja dla zdającego
1. ProszĊ sprawdziü, czy arkusz egzaminacyjny zawiera 15
stron. Ewentualny brak naleĪy zgáosiü przewodniczącemu
zespoáu nadzorującego egzamin.
2. CzĊĞü 1 arkusza zawiera test.
3. CzĊĞü 2 arkusza zawiera dwa tematy wypracowania.
Do opracowania trzeba wybraü jeden z nich i podkreĞliü.
4. ProszĊ zaplanowaü czynnoĞci tak, by byáo moĪliwe
rozwiązanie zadaĔ z obu czĊĞci arkusza w ciągu 170
minut.
5. PracĊ proszĊ napisaü czytelnie.
6. ProszĊ pisaü tylko w kolorze czarnym; nie pisaü
oáówkiem.
7. Nie wolno uĪywaü korektora.
8. BáĊdne zapisy trzeba wyraĨnie przekreĞliü.
9. Wszelkie notatki naleĪy sporządzaü w brudnopisie, który
nie bĊdzie oceniany.
10. Podczas egzaminu moĪna korzystaü ze sáownika
poprawnej polszczyzny i sáownika ortograficznego.
11. Do ostatniej kartki arkusza doáączona jest karta
odpowiedzi, którą wypeánia nauczyciel.
ĩyczymy powodzenia!
(Wpisuje zdający przed rozpoczĊciem pracy)
PESEL ZDAJĄCEGO
Za opracowanie tematu
moĪna otrzymaü
70 punktów
20 za czĊĞü 1
50 za czĊĞü 2
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
Arkusz I
CzĊĞü I – rozumienie czytanego tekstu
Przeczytaj uwaĪnie tekst, a nastĊpnie odpowiedz na pytania. Odpowiadaj tylko na podstawie
tekstu i tylko wáasnymi sáowami. Udzielaj tylu odpowiedzi, o ile jesteĞ proszony.
CZYSTKA ETNICZNA
1. UstawĊ o ochronie jĊzyka polskiego, uchwaloną przed kilkoma dniami przez Sejm,
juĪ w trakcie dyskusji poselskiej skwitowano kpinkami o markowej wódce, która teraz bĊdzie
musiaáa siĊ nazywaü „JaĞ WĊdrowniczek”, i o filmie „Psy” – po wejĞciu ustawy w Īycie ma
on byü emitowany tylko w wersji niemej. Tymczasem polszczyzna po dziesiĊciu latach
przemian wolnorynkowych stwarza coraz wiĊcej trudnoĞci. Obce zapoĪyczenia wydają siĊ
jednak problemem najmniejszym.
2. Rodzima dyskusja wokóá czystoĞci polszczyzny koncentruje siĊ na opozycji: wyraz
polski czy obcy, a tymczasem naleĪaáoby zapytaü, czy zapoĪyczenie jest potrzebne, czy
zbĊdne. Nazwa komputer, mimo Īe przeniesiona z áaciny, okazaáa siĊ niezbĊdna, poniewaĪ
nie przyjĊáy siĊ jej polskie odpowiedniki: „maszyna licząca”, „maszyna cyfrowa” czy „mózg
elektronowy”. Poza tym wiĊksza liczba zapoĪyczeĔ wiąĪe siĊ z tym, Īe polszczyzna podlega
internacjonalizacji – jak wiĊkszoĞü jĊzyków europejskich. Takie terminy jak „frustracja” czy
„alienacja”, a z dziedziny technicznej grecko-áaciĔskie poáączenia typu „telefon” czy
„telewizja”, byáy od początku wyrazami „europejskimi”. WiĊcej: jako zapoĪyczenie naturalne
traktujemy angielskie „media”, a jako twór sztuczny uĪytkownicy jĊzyka odrzucili odgórnie
narzucone w latach 70. „publikatory” – choü oba sáowa oznaczają to samo. OczywiĞcie
okreĞlenia zapoĪyczone moĪna przeáoĪyü na polski albo oddaü za pomocą omówienia, na
przykáad „Bundestag” – „niemiecki parlament”, „risotto”- „wáoska potrawa z ryĪu”, ale
skutkiem tego nazwa traci niepowtarzalny koloryt związany z wáaĞciwym jej miejscem.
3. Polskie uczulenie – przynajmniej oficjalne – na czystoĞü jĊzyka jest echem sytuacji
narodu bytującego pod zaborami, kiedy obrona jĊzyka byáa speánianiem obowiązku
patriotycznego. Inaczej do zapoĪyczeĔ odnoszono siĊ w czasach wolnej Rzeczypospolitej.
NajwiĊksi twórcy tej doby – od Jana Kochanowskiego przez àukasza Górnickiego po
Franciszka Bohomolca – wyraĪali opiniĊ, Īe zapoĪyczenia jĊzykowe to nie jest kwestia taniej
cudzoziemszczyzny, ale wymiana dóbr duchowych miĊdzy narodami. Dziaáo siĊ to
w czasach, kiedy na przykáad dziĊki dziaáalnoĞci kolegiów jezuickich áacina byáa hoáubiona
jako znak szlachectwa równy herbowi. „Disce puer latinae, ego te faciam >moĞci pan< („Ucz
siĊ cháopcze áaciny, a nadam ci tytuá szlachecki”) – obiecywaá zdolnemu dziecku cháopskiemu
Stefan Batory1, który z polskim dworem porozumiewaá siĊ wáaĞnie po áacinie. „Jak historia
historią, Īadnego jĊzyka nigdy nie byáo, który by bez obcowania z drugim dawaá Īywotne
nastĊpstwa” – pisaá Cyprian Kamil Norwid. Ale to nie tylko nasza specjalnoĞü – XIX-wieczni
jĊzykoznawcy czescy w odruchu obrony ojczystego jĊzyka zagroĪonego przez niemiecki
wprowadzali, czĊsto na siáĊ, rodzime odpowiedniki internacjonalizmów – stąd „divadlo”
zamiast „teatru”, a „hudba” zamiast „muzyki”. OczywiĞcie wiĊkszoĞü tych odgórnie
odrzuconych wyrazów wkrótce do czeskiego powróciáa. Podobna sytuacja zaistniaáa
w polszczyĨnie, gdy przed przeszáo póáwieczem spolszczano nazwy chorób – dziĞ jednak
o wiele chĊtniej mówi siĊ „reumatyzm” niĪ „goĞciec” i „koklusz” niĪ „krztusiec”. Tymczasem
Polacy w mowie potocznej z zapoĪyczeĔ korzystają chĊtnie i bez oporów, co jest wynikiem
Disce puer latine, ego faciam te moĞcipanie (áac. makaroniczna – Ucz siĊ cháopcze, áaciny, a zrobiĊ ciĊ panem.
– sáowa, które miaá powiedzieü król Stefan Batory do ucznia szkoáy w ZamoĞciu). W. KopaliĔski, Sáownik
wyrazów obcych i zwrotów obcojĊzycznych, Warszawa 1994.
1
2
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
nie tylko wszechobecnoĞci angielszczyzny, ale teĪ niskiego wyksztaácenia przeciĊtnego
obywatela. Badania wykazują, Īe osoby sáabo wyksztaácone z trudem radzą sobie
z przeáoĪeniem obcego sáowa na jĊzyk wáasny i dlatego chĊtniej przejmują je w caáoĞci.
4. Ten proces nakáada siĊ na znaczące przemiany spoáeczne. Dwa miliony nieĨle
sytuowanych Polaków, którzy tworzą naszą „klasĊ Ğrednią”, w najbliĪszych latach, a juĪ na
pewno w nastĊpnym pokoleniu, staną siĊ bi- albo multilingwalne. Prowadzenie interesów za
granicą, liczne wyjazdy sáuĪbowe i wypoczynkowe, wzrastające wyksztaácenie spowodują, Īe
angielski, a czĊsto niemiecki czy francuski staną siĊ drugim uĪywanym regularnie jĊzykiem.
Poza tym angielski jest porĊczniejszy w sytuacjach, w których od rozmówcy wymagamy
podejĞcia pragmatycznego i precyzyjnego komunikatu. JĊzyk polski tymczasem nadaje siĊ
raczej do nazywania wartoĞci wzniosáych związanych z powinnoĞciami patriotycznymi czy
religijnymi. Wiele pojĊü nie zdąĪyáo siĊ w nim wyksztaáciü, poniewaĪ nie istniaáy w Polsce
instytucje, które naleĪaáo nazwaü. Przykáadowo nieprzetáumaczalna pozostaje dziĞ tytulatura
funkcyjna w rozbudowanych firmach. Czy jest sens osobĊ na stanowisku „branch manager”
nazwaü „starszym gaáĊziowym”? Opór przeciwko angielszczyĨnie i związanym
z nią Ğwiatem konsumpcji wykazują najczĊĞciej ludzie najmniej zamoĪni, dla których dobra
reklamowane w angielszczyĨnie pozostają niedostĊpne. Poza tym reklama najskuteczniej
wiąĪe awans materialny z jĊzykowym. W odczuciu przeciĊtnego odbiorcy, ktoĞ , kto rozumie
slogan „No more tears”, to jednoczeĞnie ktoĞ taki, kogo staü na jednorazowe pieluszki
markowej firmy.
5. Ustawa o ochronie polszczyzny Ğciera siĊ z przemoĪnymi tendencjami globalnymi:
upowszechnieniem siĊ masowej kultury anglosaskiej, oszaáamiającą karierą informatyki,
której jĊzykiem macierzystym jest angielski, rozwojem telewizji kablowej i satelitarnej oraz
Internetu (w sieci równieĪ najáatwiej dogadaü siĊ po angielsku). Ta kampania ma juĪ jednak
swoje francuskie i niemieckie precedensy. Generalna Delegacja ds. JĊzyka Francuskiego
i Wysoki Komitet ds. JĊzyka Francuskiego podlegają Ministerstwu Kultury, ale ĞciĞle
wspóápracują z gabinetem premiera w procedurze oczyszczania oficjalnej francuszczyzny
z obcych naleciaáoĞci w instrukcjach uĪytkowania sprowadzanych z zagranicy produktów,
w napisach na opakowaniach czy w ulicznej reklamie. Szczególnie aktywna jest tutaj
„komisja terminologiczna”, która dopuszcza na opakowaniach tylko tradycyjne zwroty
anglojĊzyczne typu „made in” czy „copyright”, a wszystko inne nakazuje táumaczyü na
francuski. Gáos opiniodawczy ma w tej kwestii Akademia Francuska; nieraz caáymi latami
dyskutuje ona nad tym, czy dane sáowo ma prawo wzbogaciü francuszczyznĊ, czy powinno
byü odrzucone. O ile oficjalna francuszczyzna jest dziĊki temu w duĪej mierze wolna od
obcojĊzycznych wtrĊtów, o tyle francuski mówiony, zwáaszcza w duĪych miastach, to
wielojĊzykowy slang, w którym duĪy udziaá ma zarówno angielski, jak i arabski. Dziaáania
na rzecz zachowania czystoĞci francuszczyzny są o tyle uzasadnione, Īe – jak siĊ czĊsto
sáyszy we Francji – co drugi „rodowity Francuz” w pracy wysáawia siĊ po francusku, ale
w domu uĪywa juĪ swojego jĊzyka etnicznego.
6. Niemiecki jest znacznie mniej odporny na anglicyzmy – po prostu wcháania
angielskie rzeczowniki poprzez dodawanie im niemieckich koĔcówek. Na straĪy czystoĞci
niemczyzny nie stoi Īaden organ paĔstwowy, poniewaĪ tam – w przeciwieĔstwie do Francji –
nie ma nawet ministerstwa kultury. Jego sprawy reguluje jeden z departamentów
Ministerstwa Spraw WewnĊtrznych. Gáos opiniotwórczy i doradczy ma w tej kwestii
Akademia JĊzyka i Literatury w Wiesbaden, która corocznie sporządza katalogi najczĊĞciej
uĪywanych sáów i ostrzega przed zastĊpowaniem okreĞleĔ niemieckich angielskimi –
najczĊĞciej bezskutecznie.
7. Polski problem z zapoĪyczeniami polega nie na tym, Īe nasz jĊzyk bywa
„zaĞmiecany”, ale na tym, iĪ ogóá nie najlepiej wyksztaáconego spoáeczeĔstwa nie nadąĪa
za zapoĪyczeniami, które najczĊĞciej są nieuchronne. CzĊsto dochodzi wiĊc do intuicyjnego
3
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
posáugiwania siĊ obcym sáowem, w rezultacie czego moĪemy przeczytaü w gazecie o „liĞcie
ofiar Ğmiertelnych skompilowanej przez PalestyĔczyków” albo usáyszeü w radiu o „zespole
akredytowanym przy Ochotniczej StraĪy PoĪarnej”.
8. Bez oporów przyjmują siĊ natomiast tzw. zapoĪyczenia wewnĊtrzne2 – nowo
utworzone sáowa, które mają obsáuĪyü ĞwieĪo zaistniaáe okolicznoĞci Īycia spoáecznego.
TaĞmowo produkuje je nasze Īycie polityczne, w którym wykreowano „uwola”,
„solidarucha” czy „ubecjĊ” oraz potoczne powiedzonka, odnoszące siĊ do spraw wagi
paĔstwowej: „klepnąü budĪet” lub „daü se luz”. Na drugim biegunie sytuuje siĊ sáownictwo
koĞcielne z jego nadmierną nieraz podniosáoĞcią: biskup „nawiedza Ğwiątynie” i wygáasza
„homiliĊ”, która ma wiernych „ubogaciü”. Do jĊzyka szkoáy przenika wiĊzienna grypsera.
MáodzieĪ okreĞla wiĊc udany koncert sáowem „masakra”, na dziewczynĊ mówi „lalka” (by
pozostaü przy najdelikatniejszym okreĞleniu), a na wódkĊ – „gorzaáa”. Co istotne,
zdecydowana wiĊkszoĞü zapoĪyczeĔ wewnĊtrznych, to sáowa silnie nacechowane
negatywnymi emocjami: nienawiĞcią i pogardą. W powszechnym odczuciu nie są to jednak
wyrazy uwaĪane za obce.
[Wiesáaw Kot, Czystka etniczna, Wprost nr 31, 1 sierpnia 1999r.]
Zadanie 1. (1 pkt)
Tematem artykuáu pt. Czystka etniczna jest
A. obrona czystoĞci jĊzyka i ochrona przed amerykanizacją.
B. refleksja autora wywoáana ustawą o ochronie jĊzyka polskiego.
C. rozwaĪania nad sáusznoĞcią ustawy o ochronie jĊzyka polskiego.
D. troska o czystoĞü jĊzyka narodowego.
Zadanie 2. (1 pkt)
WyjaĞnij, na czym polega zjawisko internacjonalizacji polszczyzny.
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
Zadanie 3. (1 pkt)
Jaką przyczynĊ narodowej niechĊci do zapoĪyczeĔ wskazuje autor w akapicie 3.?
.......................................................................................................................................................
Zadanie 4. (2 pkt)
WymieĔ trzy pozytywne skutki zapoĪyczeĔ jĊzykowych wskazane przez autora artykuáu.
.................................................................................................................................................
.................................................................................................................................................
.................................................................................................................................................
2
Niektórzy jĊzykoznawcy rozróĪniają zapoĪyczenia zewnĊtrzne – z obcych jĊzyków i wewnĊtrzne – z dialektów
danego jĊzyka narodowego. Encyklopedia wiedzy o jĊzyku polskim, Wrocáaw 1978.
4
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
Zadanie 5. (2 pkt)
Na podstawie akapitu 3. ustal dwa powody, dla których Polacy w mowie potocznej chĊtnie
korzystają z zapoĪyczeĔ.
.................................................................................................................................................
.................................................................................................................................................
.................................................................................................................................................
Zadanie 6. (2 pkt)
Podaj trzy przykáady okolicznoĞci, w których angielszczyzna jest szczególnie przydatna.
.................................................................................................................................................
.................................................................................................................................................
.................................................................................................................................................
Zadanie 7. (1 pkt)
Którego z podanych argumentów o szczególnej przydatnoĞci angielszczyzny nie wymienia
autor artykuáu?
A. JĊzyk angielski ma wiele pojĊü, których nie wyksztaáciáa polszczyzna.
B. Liczne są zagraniczne wyjazdy sáuĪbowe i wypoczynkowe Polaków.
C. Polska staje siĊ krajem atrakcyjnym gospodarczo i turystycznie dla obcokrajowców.
D. Upowszechnia siĊ masowa kultura angloamerykaĔska.
Zadanie 8. (1 pkt)
Wypisz z artykuáu wszystkie instytucje, które we Francji i Niemczech zajmują siĊ sprawami
czystoĞci jĊzyka narodowego.
.................................................................................................................................................
.................................................................................................................................................
Zadanie 9. (2 pkt)
Napisz, jakimi polskimi odpowiednikami moĪna zastąpiü wyrazy:
a) alienacja ..........................................
b) frustracja..........................................
c) reumatyzm..........................................
Zadanie 10. (1 pkt)
WyjaĞnij, jaką funkcjĊ peáni cudzysáów w wyraĪeniu „rodowity Francuz” (akapit 5.).
.......................................................................................................................................................
5
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
Zadanie 11. (1pkt)
Na podstawie ostatniego akapitu artykuáu sformuáuj definicjĊ tzw. zapoĪyczeĔ wewnĊtrznych.
.................................................................................................................................................
.................................................................................................................................................
Zadanie 12. (2 pkt)
Dziennikarz w akapicie 1. napisaá: Obce zapoĪyczenia wydają siĊ jednak problemem
najmniejszym. Jaki istotny problem jĊzykowy wspóáczesnej polszczyzny autor wskazaá
w artykule?
.................................................................................................................................................
.................................................................................................................................................
.................................................................................................................................................
Zadanie 13. (2 pkt)
ObjaĞnij:
a) znaczenie dosáowne wyraĪenia tytuáowego: czystka etniczna
.................................................................................................................................................
.................................................................................................................................................
b) znaczenie przenoĞne wyraĪenia tytuáowego: czystka etniczna, wynikające z artykuáu
.................................................................................................................................................
.................................................................................................................................................
Zadanie 14. (1 pkt)
Popraw podane wyraĪenia, zastĊpując wyrazy zapoĪyczone wyrazami polskimi:
a) lista ofiar Ğmiertelnych skompilowana przez PalestyĔczyków
................................................................................................................................................
b) zespóá akredytowany przy Ochotniczej StraĪy PoĪarnej
.................................................................................................................................................
Zadanie 15. (1 pkt)
Intencją autora artykuáu byáo:
A. nakáonienie do respektowania ustawy o ochronie jĊzyka polskiego.
B. oĞmieszenie ustawy o ochronie jĊzyka polskiego.
C. poinformowanie o ustawie o ochronie jĊzyka polskiego.
D. wywoáanie dyskusji o czystoĞci jĊzyka polskiego.
6
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
CzĊĞü II – pisanie wáasnego tekstu
Temat 1: RóĪne wizje zaĞwiatów. Analizując Tren X Jana Kochanowskiego i wiersz Urszula
Kochanowska Bolesáawa LeĞmiana, zwróü uwagĊ na portret dziecka oraz kreacje
innych bohaterów.
Jan Kochanowski
Tren X
Orszulo moja wdziĊczna, gdzieĞ mi siĊ podziaáa?
W którą stronĊ, w którąĞ sie krainĊ udaáa?
CzyĞ ty nad wszystki nieba wysoko wniesiona
I tam w liczbĊ anioáków maáych policzona?
CzyliĞ do raju wziĊta? CzyliĞ na szczeĞliwe
Wyspy zaprowadzona? Czy ciĊ przez teskliwe
Charon jeziora wiezie i napawa zdrojem
Niepomnym, Īe ty nie wiesz nic o páaczu mojem?
Czy, czáowieka zrzuciwszy i myĞli dziewicze,
WziĊáaĞ na siĊ postawĊ i piórka sáowicze?
Czyli sie w czyĞcu czyĞcisz, jesli z strony ciaáa
Jakakolwiek zmazeczka na tobie zostaáa?
CzyĞ po Ğmierci tam poszáa, kĊdyĞ pierwej byáa,
NiĪeĞ sie na mą ciĊĪką ĪaáoĞü urodziáa?
GdzieĞkolwiek jest, jesliĞ jest, lituj mej ĪaáoĞci,
A nie moĪesz li w onej dawnej swej caáoĞci,
Pociesz miĊ, jako moĪesz, a staw siĊ przede mną
Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną.
[J. Kochanowski, Treny, Wrocáaw, 1999.]
Bolesáaw LeĞmian
Urszula Kochanowska
Gdy po Ğmierci w niebiosów przybyáam pustkowie,
Bóg dáugo patrzaá na mnie i gáaskaá po gáowie.
„ZbliĪ siĊ do mnie, Urszulo! Poglądasz, jak Īywa...
ZrobiĊ dla ciĊ, co zechcesz, byĞ byáa szczĊĞliwa.”
„Zrób tak, BoĪe – szepnĊáam – by w nieb Twoich krasie
Wszystko byáo tak samo, jak tam – w Czarnolasie!” –
I umilkáam zlĊkniona i oczy unoszĊ,
By zbadaü, czy siĊ gniewa, Īe Go o to proszĊ?
UĞmiechnąá siĊ i skinąá – i wnet z BoĪej áaski
Powstaá dom kubek w kubek, jak nasz – Czarnolaski.
I sprzĊty i donice rozkwitáego ziela
Tak podobne, aĪ oczom straszno od wesela!
I rzeká: „Oto są – sprzĊty, a oto – donice.
7
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
Tylko patrzeü, jak przyjdą stĊsknieni rodzice!
I ja, gdy gwiazdy do snu poukáadam w niebie,
Nieraz do drzwi zapukam, by odwiedziü ciebie!”
I odszedá, a ja zaraz krzątam siĊ, jak mogĊ –
WiĊc nakrywam do stoáu, omiatam podáogĊ –
I w sukniĊ najróĪowszą ciaáo przyoblekam
I sen wieczny odpĊdzam – i czuwam – i czekam...
JuĪ Ğwit pierwszą roznietą záoci siĊ po Ğcianie,
Gdy wáaĞnie sáychaü kroki i do drzwi pukanie...
WiĊc zrywam siĊ i biegnĊ! Wiatr po niebie dzwoni!
Serce w piersi zamiera... Nie!... To – Bóg, nie oni!...
[B. LeĞmian, Poezje, Warszawa, 1965.]
Temat 2: To chory kąt... (...) – analizując fragment, zwróü uwagĊ na przemyĞlenia
Stanisáawa Wokulskiego dotyczące sytuacji w kraju i odnieĞ je do innych opinii
o spoáeczeĔstwie wyraĪonych w Lalce Bolesáawa Prusa.
Bolesáaw Prus
Lalka (fragmenty)
Znalazászy siĊ na ulicy Wokulski stanąá na chodniku, jakby namyĞlając siĊ, dokąd iĞü.
Nie ciągnĊáo go nic w Īadną stronĊ. Dopiero gdy przypadkiem spojrzaá w prawo, na swój
nowo wykoĔczony sklep, przed którym juĪ zatrzymywali siĊ ludzie, odwróciá siĊ ze wstrĊtem
i poszedá w lewo.
„Dziwna rzecz, jak mnie to wszystko maáo obchodzi” – rzeká do siebie. Potem myĞlaá
o tych kilkunastu ludziach, którym juĪ daje zajĊcie, i o tych kilkudziesiĊciu, którzy od
pierwszego maja mieli dostaü u niego zajĊcie, o tych setkach, dla których w ciągu roku miaá
stworzyü nowe Ĩródáa pracy, i o tych tysiącach, którzy dziĊki jego tanim towarom mogli sobie
poprawiü nĊdzny byt – i – czuá, Īe ci wszyscy ludzie i ich rodziny nic go w tej chwili nie
interesują.
„Sklep odstąpiĊ, nie zawiąĪĊ spóáki i wyjadĊ za granicĊ” – myĞlaá.
„A zawód, jaki zrobisz ludziom, którzy w tobie poáoĪyli nadziejĊ?”
„Zawód?... AlboĪ mnie samego nie spotkaá zawód?...” (...)
Stanąá i patrzyá. DzieĔ przedĞwiąteczny i áadna pogoda wywabiáy mnóstwo ludzi na
bruk miejski. Sznur powozów i pstrokaty falujący táum miĊdzy Kopernikiem i Zygmuntem
wyglądaá jak stado ptaków, które wáaĞnie w tej chwili unosiáy siĊ nad miastem dąĪąc ku
póánocy.
„Szczególna rzecz – mówiá. – KaĪdy ptak w górze i kaĪdy czáowiek na ziemi wyobraĪa
sobie, Īe idzie tam, dokąd chce. I dopiero ktoĞ stojący na boku widzi, Īe wszystkich razem
pcha naprzód jakiĞ fatalny prąd, mocniejszy od ich przewidywaĔ i pragnieĔ. MoĪe nawet ten
sam, który unosi smugi iskier wydmuchniĊtych przez lokomotywĊ podczas nocy?... Báyszczą
przez mgnienie oka, aby zgasnąü na caáą wiecznoĞü, i to nazywa siĊ Īyciem. (...)”
Nieustanny turkot i szmer wydaá siĊ Wokulskiemu nieznoĞnym, a wewnĊtrzna pustka
straszliwą. Chciaá czymĞ siĊ zająü i przypomniaá sobie, Īe jeden z zagranicznych kapitalistów
pytaá go o zdanie w kwestii bulwarów nad Wisáą. Zdanie juĪ miaá wyrobione: Warszawa
8
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
caáym swoim ogromem ciąĪy i zsuwa siĊ ku WiĞle. Gdyby brzegi rzeki obwarowaü
bulwarami, powstaáaby tam najpiĊkniejsza czĊĞü miasta: gmachy, sklepy, aleje...
„Trzeba spojrzeü, jak by to wyglądaáo?” – szepnąá Wokulski i skrĊciá na ulicĊ Karową.
(...)
Na Karowej odetchnąá. Zdawaáo mu siĊ, Īe jest jedną z plew, które juĪ odrzuciá máyn
wielkomiejskiego Īycia, i Īe powoli spáywa sobie gdzieĞ na dóá tym rynsztokiem zaciĞniĊtym
odwiecznymi murami.
„CóĪ, bulwary?... – myĞlaá. – Postoją jakiĞ czas, a potem bĊdą waliü siĊ, zaroĞniĊte
zielskiem i odrapane, jak te oto Ğciany. Ludzie, którzy je budowali z wielką pracą, mieli takĪe
na celu zdrowie, bezpieczeĔstwo, majątek, a moĪe zabawy i pieszczoty. I gdzie oni są?...
Zostaáy po nich spĊkane mury, jak skorupa po Ğlimaku dawnej epoki. A caáy poĪytek z tego
stosu cegieá i tysiąca innych stosów bĊdzie, Īe przyszáy geolog nazwie je skaáą ludzkiego
wyrobu, jak my dziĞ koralowe rafy albo kredĊ nazywamy skaáami wyrobu pierwotniaków.
I cóĪ ma z trudu swego czáowiek?...
I z prac tych, które wszcząá pod sáoĔcem?...
ZnikomoĞü – jego dzieáa goĔcem,
A Īywot jego mgnieniem powiek.3
Gdziem ja to czytaá, gdzie?... Mniejsza o to.”
Zatrzymaá siĊ w poáowie drogi i patrzyá na ciągnącą siĊ u jego stóp dzielnicĊ miĊdzy
Nowym Zjazdem i Tamką. Uderzyáo go podobieĔstwo do drabiny, której jeden bok stanowi
ulica Dobra, drugi – linia od Garbarskiej do Topieli, a kilkanaĞcie uliczek poprzecznych
formują jakby szczeble.
„Nigdzie nie wejdziemy po tej leĪącej drabinie – myĞlaá. – To chory kąt, dziki kąt.”
I rozwaĪaá peáen goryczy, Īe ten páat ziemi nadrzecznej, zasypany Ğmieciem z caáego
miasta, nie urodzi nic nad parterowe i jednopiĊtrowe domki barwy czekoladowej i jasnoĪóátej,
ciemnozielonej i pomaraĔczowej. (...)
„Nic, nic!...” – powtarzaá tuáając siĊ po uliczkach, gdzie widaü byáo rudery zapadniĊte
niĪej bruku, z dachami porosáymi mchem, lokale z okiennicami dniem i nocą zamkniĊtymi na
sztaby, drzwi zabite gwoĨdziami, naprzód i w tyá powychylane Ğciany, okna áatane papierem
albo zatkane áachmanem.
Szedá, przez brudne szyby zaglądaá do mieszkaĔ i nasycaá siĊ widokiem szaf bez drzwi,
krzeseá na trzech nogach, kanap z wydartym siedzeniem, zegarów o jednej skazówce
z porozbijanymi cyferblatami. Szedá i cicho Ğmiaá siĊ na widok wyrobników wiecznie
czekających na robotĊ, rzemieĞlników, którzy trudnią siĊ tylko áataniem starej odzieĪy,
przekupek, których caáym majątkiem jest kosz zescháych ciastek – na widok obdartych
mĊĪczyzn, mizernych dzieci i kobiet niezwykle brudnych.
„Oto miniatura kraju – myĞlaá – w którym wszystko dąĪy do spodlenia i wytĊpienia
rasy. Jedni giną z niedostatku, drudzy z rozpusty. Praca odejmuje sobie od ust, aĪeby karmiü
niedoáĊgów; miáosierdzie hoduje bezczelnych próĪniaków, a ubóstwo nie mogące zdobyü siĊ
na sprzĊty otacza siĊ wiecznie gáodnymi dzieümi, których najwiĊkszą zaletą jest wczesna
Ğmierü.
Tu nie poradzi jednostka z inicjatywą, bo wszystko sprzysiĊgáo siĊ, aĪeby ją spĊtaü
i zuĪyü w pustej walce – o nic.”
Potem w wielkich konturach przyszáa mu na myĞl jego wáasna historia. Kiedy dzieckiem
bĊdąc áaknąá wiedzy – oddano go do sklepu z restauracją. Kiedy zabijaá siĊ nocną pracą bĊdąc
subiektem – wszyscy szydzili z niego, zacząwszy od kuchcików, skoĔczywszy na upijającej
3
Wierszowany cytat pochodzi z poematu Wáodzimierza Zagórskiego (1834 – 1902) pt. Król Salomon.
9
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
siĊ w sklepie inteligencji. Kiedy nareszcie dostaá siĊ do uniwersytetu – przeĞladowano go
porcjami, które niedawno podawaá goĞciom.
Odetchnąá dopiero na Syberii. Tam mógá pracowaü, tam zdobyá uznanie i przyjaĨĔ
Czerskich, Czekanowskich, Dybowskich.4 Wróciá do kraju prawie uczonym, lecz gdy
w tym kierunku szukaá zajĊcia, zakrzyczano go i odesáano do handlu...
„To taki piĊkny kawaáek chleba w tak ciĊĪkich czasach!”
No i wróciá do handlu, a wtedy zawoáano, Īe siĊ sprzedaá i Īyje na áasce Īony, z pracy
Minclów.
Traf zdarzyá, iĪ po kilku latach Īona umaráa zostawiając mu doĞü spory majątek.
Pochowawszy ją Wokulski odsunąá siĊ nieco od sklepu, a znowu zbliĪyá siĊ do ksiąĪek.
I moĪe z galanteryjnego kupca zostaáby na dobre uczonym przyrodnikiem, gdyby znalazászy
siĊ raz w teatrze nie zobaczyá panny Izabeli.
[B. Prus, Lalka, Warszawa 1956.]
Wybieram temat:
......
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
4
Czerski Jan (1845 – 1892) – przyrodnik i geolog, zesáany w r. 1863 na SyberiĊ, badaá tam faunĊ i pokáady
wĊgla. Czekanowski Aleksander (1830 – 1876) – geograf i geolog, zesáany w r. 1863 na SyberiĊ.
10
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
Dybowski Benedykt (1833 – 1930) – uczony polski, antropolog, zesáany w r. 1864 na SyberiĊ, badaá tamtejszą
przyrodĊ i jĊzyki ludów syberyjskich.
11
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
12
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
13
Pobrano ze strony www.sqlmedia.pl
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
Brudnopis
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
.......................................................................................................................................................
14

Podobne dokumenty