protokół z pierwszego posiedzenia

Komentarze

Transkrypt

protokół z pierwszego posiedzenia
Protokół
ze spotkania w ramach rokowań w sporze zbiorowym wszczętym
11 września 2009 r. przez ZZPT TVP S.A. „WIZJA”
28 września 2009 r.
Spotkanie rozpoczął Pan Karol Pękul, przewodniczący zespołu negocjacyjnego pracodawcy,
który przypomniał, że zgodnie ze zgłoszoną na poprzednim spotkaniu propozycją Pana
mecenasa Krzysztofa Kluja, strona związkowa zobowiązała się przedstawić porządek obrad.
Pan Krzysztof Kluj przekazał stronie pracodawcy treść porządku obrad, a następnie
przeszedł do jego omówienia.
Mecenas K. Kluj rozpoczął od zaszłości proceduralnych zwracając uwagę, że z obu stron
sporu umocowanie do rokowań nie było pełne. Strona związkowa przedstawiła odpis z KRS i
pełnomocnictwo podpisane przez dwóch członków Zarządu Związku.
Pan K. Kluj stwierdził, że strona związkowa oczekuje rewanżu, czyli odpisu z KRS-u na
dzień 15 września, dzień podpisania uchwały o powołaniu zespołu negocjacyjnego
pracodawcy.
Pan K. Kluj zaproponował podzielenie rozważań nad porządkiem obrad na 3 grupy: pierwszą
stanowią kwestie formalne, kolejna grupa zagadnień rozpoczyna się punktem 3 porządku
obrad i dotyczy tzw. zatrudnienia niepracowniczego. Związek „WIZJA” potrzebuje
uporządkowanych informacji - powiedział Pan K. Kluj - obrazujących liczbę osób, które
wykonują poszczególne czynności w ramach niepracowniczego zatrudnienia, czyli w ramach
umów zlecenia, umów o dzieło, o stałą współpracę.
W celu porównania tych dwóch wielkości - powiedział Pan K. Kluj - potrzebujemy wiedzy na
temat aktualnej liczby osób wykonujących określone zadania na podstawie umów o pracę,
czemu służy pkt 4. Następnie chcemy zweryfikować informację przedstawione przez
pracodawcę - dodał. Kolejnym punktem jest określenie potrzeb Spółki w zakresie liczby osób
wykonujących dany rodzaj zadania.
Pan K. Kluj podkreślił, że strona związkowa rozumie potrzebę korzystania z
niepracowniczych form zatrudnienia w tak specyficznej branży, jaką jest produkcja
telewizyjna, ze względu na osobiste przymioty niektórych osób zaangażowanych przy
produkcji. Tutaj nie ma między nami sporu co do zasady, że tego typu zatrudnienie być
powinno i jest dopuszczalne – powiedział Pan K. Kluj. Chodzi o uchwycenie proporcji. W
punkcie 8 strona związkowa proponuje, aby pracodawca określił jak liczna grupa osób,
niezależnie od stosunku prawnego łączącego pracodawcę z tymi osobami, musi wykonać
zadania określone w art. 21 ustawy o radiofonii i telewizji. Kluczowym punktem jest –
zdaniem Pana K. Kluja – określenie proporcji między liczbą pracowników, a liczbą osób
współpracujących przy realizacji podstawowych zadań Spółki. Pan K. Kluj stwierdził, że
strona związkowa liczy w tym punkcie na zawarcie porozumienia.
Pan K. Kluj zasygnalizował kolejną grupę zagadnień w porządku obrad zawartą w punkcie 12
i wiążącą się z sytuacją pracowników, którym nie przydziela się pracy wbrew kodeksowi
pracy i regulaminowi pracy w ramach zadań Spółki określonych w art. 21 ustawy o radiofonii
i telewizji. Punkt 15 dotyczy spraw placowych - powiedział Pan K. Kluj - zwłaszcza
dysproporcji między pracą wykonywaną w różnych ośrodkach TVP, a związaną z
niejednakowym wynagradzaniem za jednakową pracą.
Pan dyrektor K. Pękul zwrócił się z pytaniem dotyczącym kwestii niejednakowego
wynagradzania, a mianowicie - do jakiego poziomu należy odnieść wynagrodzenie - zdaniem
strony związkowej - czy do wynagrodzenia w Zakładzie Głównym czy w oddziałach
terenowych?
Pan mecenas K. Kluj stwierdził, że takie postawienie problemu jest postawieniem fałszywym.
Powinniśmy mieć jeden punkt docelowy - wyrównanie płacy za taką samą pracę. Nie
twierdzę, że to ma być wyrównanie według ośrodka warszawskiego czy innych ośrodków -
powiedział Pan K. Kluj - chodzi o to, aby sytuacja pracownika niezależnie od tego, czy
pracuje w Warszawie czy w Łodzi, była podobna jeśli chodzi o wynagradzanie za tę samą
pracę.
Pani Barbara Markowska-Wójcik, przewodnicząca ZZPT „Wizja” zaproponowała, aby
skończyć omawianie porządku obrad, a następnie go przedyskutować.
Pan K. Kluj kontynuował wypowiedź na temat porządku obrad przechodząc do punktów 18 i
19, to jest kwestii procedury przy zwolnieniach grupowych, zaniechania pewnych
obowiązków, zwłaszcza informacyjnych ze strony pracodawcy. Podkreślił, że jest to bardzo
istotne w kontekście zwolnień grupowych, chociaż w ramach sporu zbiorowego nie można o
zwolnieniach grupowych rozmawiać, bo ustawa tego zabrania, są to autonomiczne porządki i
autonomiczne procedury. Pan K. Kluj zauważył, że kwestia - jak jest wykonywane zwolnienie
grupowe wpływa na aktualną sytuację osób zatrudnionych.
Pan K. Kluj poprosił o opinie na temat przedstawionego porządku i propozycje czasowe
dotyczące przedstawienia przez pracodawcę informacji w ramach sporu.
Pan K. Pękul podziękował za drobiazgowy, rzetelnie opisany problem. W jego opinii
odpowiedzi na postawione przez Związek tematy pozwolą rzucić właściwe światło na
kwestie, będące przedmiotem sporu zbiorowego.
Pan K. Pękul poinformował, że Biuro Kadr pracuje nad analizą w oparciu o narzędzia
przygotowane przez Ośrodek Informatyki, która będzie obrazować temat umów
pracowniczych i umów cywilnoprawnych z podziałem na jednostki organizacyjne, zawody,
czynności. Wiedza na ten temat i spojrzenie na Spółkę od tej strony są potrzebne również
pracodawcy - podkreślił.
Przechodząc do punktu 8 zaproponowanego porządku obrad, Pan K. Pękul zwrócił uwagę, że
na pytanie: ile osób w TVP ma pracować na umowach o pracę, a ile na umowach
niepracowniczych może być różna i można próbować określić różne proporcje między nimi,
ale trzeba postawić sobie pytanie – czy takie a nie inne proporcje są dobre czy niedobre? Pan
K. Pękul stwierdził, że pytanie – jaki model przyjąć pozostaje otwarte, bo może się okazać, że
oczekiwania strony związkowej mogą skutkować tym, że „wysadzimy się w powietrze”.
Pan Jacek Dybowski ze Związku „Wizja” zaproponował, aby przyjąć model zgodny
prawem.
Pan K. Pękul stwierdził, że każdy model może być zgodny z prawem, zakładający różne
proporcje między pracownikami etatowymi a współpracownikami. Jednak podstawowym
wyznacznikiem tych proporcji jest rachunek ekonomiczny.
Pani B. Markowska-Wójcik zwróciła się z pytaniem – czy wypowiedź dyrektora K. Pękula
oznacza rozpoczęcie dyskusji nad porządkiem obrad czy jest zasygnalizowaniem problemów,
gdyż jej zdaniem na dyskusję jest za wcześnie.
Pan K. Pękul stwierdził, że jego wypowiedzi są odniesieniem się do porządku obrad, w
którym jest np. określenie przez TVP potrzeb. Kwestia ta wymaga doprecyzowania podkreślił Pan K. Pękul - aby Związek „Wizja” nie był na następnym spotkaniu
niezadowolony z odpowiedzi, jak wielokrotnie wcześniej bywało, że brak satysfakcjonującej
odpowiedzi był uznawany za brak odpowiedzi.
Pani B. Markowska – Wójcik zaprotestowała przeciwko tej opinii, uznając, że określenie brak
odpowiedzi nie oznaczał braku satysfakcjonującej odpowiedzi.
Pan K. Pękul stwierdził w odpowiedzi na pytanie Pani Przewodniczącej, że jego wypowiedź
nie jest jeszcze elementem dyskusji ale analizą porządku obrad. Zwrócił uwagę na fakt, że
jasna i jednoznaczna odpowiedź na pytanie zawarte w punkcie 8 porządku obrad nie jest
możliwa. Bo tu się nie zgodzimy - stwierdził - ale będziemy rozmawiać.
Przechodząc do punktu 9 Pan K. Pękul powiedział, że udzielenie satysfakcjonującej
odpowiedzi na zawarte w tym punkcie pytanie jest utrudnione w sytuacji, kiedy brakuje
2
wiedzy: jak TVP będzie finansowana, jaką kwotą zamknie się jej budżet, ile w programach
będzie misji, ile powtórek?
Zdaniem Pana K. Pękula odpowiedź na pytanie zawarte w punkcie 9 porządku obrad byłoby
możliwe wówczas, gdyby był jasno określony sposób finansowania TVP i wielkość budżetu.
Zwrócił uwagę na fakt, że sytuacja ekonomiczna Spółki znacznie się pogorszyła w ciągu
ostatniego roku.
Pan K. Pękul stwierdził, że na temat kwestii zawartej w punkcie 10, a mianowicie proporcji
zatrudnienia pracowniczego i niepracowniczego w każdej jednostce organizacyjnej można
rozmawiać, ale sztywne określenie proporcji spowodowałoby związanie rąk menadżerom
poprzez narzucenie im liczby ewentualnych współpracowników.
Pan J. Dybowski stwierdził, że skoro nie można określić takiej liczby to wystarczy, aby był
przestrzegany w TVP regulamin pracy, w którym jest wyraźnie napisane, że zatrudnienie
niepracownicze powinno mieć miejsce w sytuacjach wyjątkowych, podyktowanych np.
potrzebami artystycznymi. W opinii Pana J. Dybowskiego należy dążyć do ograniczenia
zatrudnienia niepracowniczego do sytuacji wyjątkowych, wobec wybitnych jednostek oraz
zatrudnić na umowy o pracę te osoby, które powinny je mieć, wobec których nakazała to
zrobić Państwowa Inspekcja Pracy.
Pan K. Pękul stwierdził, że przyjęcie propozycji Pana J. Dybowskiego przed dwoma laty, czy
przed rokiem, kiedy załamał się rynek reklamowy spowodowałoby konieczność uruchomienia
zwolnień grupowych wobec 2 tys. osób, a nie 400.
Pan J. Dybowski podkreślił, że sytuacja ekonomiczna Spółki nie może uzasadniać łamania
prawa pracy.
Pan K. Pękul odpowiedział, że przyjęcie takiej propozycji oznaczałoby brak w firmie
elastycznego zatrudnienia.
Pani B. Markowska-Wójcik zaproponowała zakończenie omawiania porządku obrad i
zarzuciła dyrektorowi K. Pękulowi, że wciąga Związek w dyskusję. Zdaniem Pani B.
Markowskiej-Wójcik w trakcie dyskusji „Wizja” udowodni stronie pracodawcy, że można
naprawić to, co zostało w ciągu ostatnich trzech lat zepsute. Dodała, że „Wizja” wystąpiła ze
sporem po to, aby już nie czekać na wyniki prac komisji ds. standaryzacji gatunków audycji
telewizyjnych, aby rozpocząć wreszcie reformę firmy, gdyż dyskusje trwają kolejny rok i
skończyły się zwolnieniami grupowymi.
Pan K. Pękul stwierdził, że strona pracodawcy nie może przyjąć porządku obrad
zaproponowanego przez „Wizję” nie odnosząc się w ogóle do zagadnień przedstawionych w
porządku, dlatego chciałby w imieniu pracodawcy odnieść się w kilku zdaniach do
poszczególnych punktów, aby podczas kolejnych spotkań w ramach rokowań nie było
niedomówień czy niejasności.
Pan K. Kluj stwierdził, że Związek „Wizja” nie aspiruje do roli zbawcy TVP. Zaznaczył, że
z dyskusji na temat proporcji między zatrudnieniem pracowniczym i niepracowniczym może
wynikać określenie wielkości w pewnych przedziałach, aby dać menadżerom możliwość
elastyczności w kształtowaniu poziomu zatrudnienia. Chodzi w szczególności o
wyeliminowanie zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi - podkreślił Pan K.
Kluj.
Pan K. Pękul zwrócił uwagę na aktualną kondycję finansową Spółki, różnicę w wielkości jej
budżetu przed rokiem i obecnie, która wynosi 700 mln złotych. Jego zdaniem zasada
elastyczności zatrudnienia musi być brana pod uwagę i nie należy jednocześnie zapominać, że
TVP podlega grze rynkowej.
Pan Wiesław Byczot - wiceprzewodniczący „Wizji” pytał, dlaczego elastyczność
zatrudnienia ma odnosić się jedynie do pracowników twórczych i realizacji? Jego zdaniem
dziwne jest założenie, że administracja i służby pomocnicze mają prawo pracować na etatach,
a na osoby, które robią program, nie ma - zdaniem pracodawcy – pieniędzy.
3
Pan K. Pękul stwierdził, że przygotowywana przez Biuro Kadr analiza zobrazuje sytuację jak się ma zatrudnienie administracji do zawodów twórczych. Zwrócił uwagę, że pod
pojęciem administracja są różne zawody, bez wielu z nich firma nie mogłaby prawidłowo
funkcjonować. Pan K. Pękul podał przykład tzw. kadrowych, które mają wiedzę np. o
wysokości wynagrodzeń pracowniczych. Pan Ziemowit Poniatowski ze Związku „WIZJA”
zauważył, że kierownicy produkcji też wiedzę o zarobkach posiadają, a mogą być
współpracownikami. Pan K. Pękul powiedział, że kierownicy produkcji nie mają takich
danych.
Pan J. Dybowski zacytował opinię Biura Prawnego TVP komentującą wyrok sądu w sprawie
zatrudnienia niepracowniczego, która mówi, że przez działalność o charakterze pobocznym
dla danego podmiotu gospodarczego należy rozumieć szeroko rozumiane czynności z zakresu
obsługi rachunkowej, księgowej, prawnej, kadrowej oraz ochrony, p-poż., sprzątania.
Zdaniem Pana J. Dybowskiego opinia sugeruje, że właśnie w tych dziedzinach zatrudnienie
niepracownicze byłoby celowe.
Pan K. Pękul przeszedł do punktu 12 porządku obrad, który mówi o przedstawieniu przez
TVP informacji o ilości programów zamówionych u podmiotów zewnętrznych.
Pan mecenas K. Kluj wyjaśnił, że chodzi o jedną z form wyprowadzania zadań poza sferę
wykonywania ich przez pracowników. Jego zdaniem jest zrozumiałe, że niektóre programy
można zrobić na zewnątrz taniej, lepiej bądź efektywniej, ale „Wizji” chodzi o zachowanie
proporcji i o to, aby zapis art. 21 ustawy o radiofonii i telewizji nie był zapisem martwym.
Skoro przed TVP stawiane są zadania, to nie może być tak, że te zadania wykonywane są nie
przez TVP, która służy w takich przypadkach jako swoista skrzynka do przekazywania
pieniędzy.
Pani B. Markowska-Wójcik dodała, że „Wizji” chodzi o przywrócenie w TVP pewnych
standardów. To nie my mamy ścigać się z konkurencją - podkreśliła - ale to my mamy te
standardy wyznaczać. Żeby były te standardy musimy mieć dobrą kadrę menadżerską,
świetnych fachowców, którzy będą wykonywać pracę za godziwe pieniądze.
Pan K. Pękul zwrócił uwagę na fakt braku stabilnych podstaw finansowania telewizji
publicznej.
Pani B. Markowska-Wójcik zaproponowała odwrócenie proporcji między liczbą
pracowników produkcyjnych a administracją. Zapytała o potrzebę zatrudniania 145
księgowych.
Pan K. Pękul przechodząc do punktu 14 porządku obrad mówiącego o zawarciu porozumienia
co do ilości i czasu produkcji zewnętrznej oraz koprodukcji emitowanych na antenach TVP
od września 2009 r. do końca 2011 r. stwierdził, że jest to postulat oderwany od realiów, w
jakich funkcjonuje TVP. Jego zdaniem nie jest możliwe określenie takich proporcji, jeśli nie
będzie znana ilość pieniędzy, jakimi Spółka dysponuje.
Przechodząc do punktu 15 dotyczącego informacji o średnim wynagrodzeniu Pan K. Pękul
wyraził zadowolenie z ujęcia tego tematu w porządku rokowań, gdyż jego zdaniem średnie
wynagrodzenia zobrazują pewną prawdę, która nie jest brana pod uwagę.
Omawiając punkt 17 Pan K. Pękul zauważył, że zmiany w regulaminie wynagradzania są
uzależnione od dwóch pozostałych związków reprezentatywnych funkcjonujących w TVP.
W stosunku do punktu 19 mówiącego o przedstawieniu przez „Wizję” uchybień przy
procedurze zwolnień grupowych Pan K. Pękul stwierdził, że uchybienia nie dotyczą tylko
jednej strony. Zauważył, że strona pracodawcy dostała już po raz trzeci skład zespołu
negocjacyjnego do rokowań ze strony „Wizji” i pozostawił tę kwestię bez dalszego
komentarza.
Pan K. Pękul poprosił stronę związkową o 15 minut przerwy, aby w tym czasie zespół
pracodawcy mógł wypracować swoje stanowisko wobec przedstawionego porządku obrad. W
tym czasie strona związkowa będzie mogła przeczytać protokół z poprzedniego spotkania.
4
Po przerwie Pan K. Pękul stwierdził, że strona pracodawcy przyjmuje co do zasady porządek
obrad. Jest jednak w nim zawartych kilka obszarów, do których pracodawca musi się odnieść.
Pani Grażyna Cichocka z Biura Kadr poprosiła stronę związkową o doprecyzowanie
niektórych elementów zawartych w porządku obrad. Zwróciła uwagę na czasochłonność
czynności związanych z analizą wszystkich umów cywilnoprawnych.
Pani Halina Olejniczak-Kraśko ze Związku „Wizja” stwierdziła, że są w TVP specjaliści,
którzy potrafią precyzyjnie określić dane, których oczekuje Związek, dysponując
odpowiednimi narzędziami. Jej zdaniem nie potrzeba do tego sztabu ludzi, ale narzędzi.
Pan K. Pekul podkreślił, że przygotowanie materiału, o którym jest mowa w punkcie 3
porządku jest niezwykle trudne i bardzo czasochłonne.
Pan J. Dybowski stwierdził, że ten materiał zobrazuje: jak pracodawca łamie regulamin pracy
i pokaże skalę zatrudnienia współpracowniczego oraz porówna je z zatrudnieniem
pracowniczym.
Pan K. Pękul zwrócił się z prośbą do strony związkowej o kilka dni, koniecznych do
sprawdzenia, jakie są możliwości techniczne i w konsekwencji ile czasu potrzeba na
przygotowanie takiego materiału. Poprosimy o kilka dni i ustosunkujemy się szczegółowo do
tego porządku określając ile czasu nam potrzeba do wykonania konkretnego zadania powiedział Pan K. Pękul - biorąc pod uwagę narzędzia, jakimi Spółka dysponuje.
Pani B. Markowska-Wójcik stwierdziła, że samo procedowanie w sporze jest na tym etapie
zawieszone do czasu odpowiedzi strony pracodawcy. Zgłosiła uwagi do protokołu z
poprzedniego spotkania i zaproponowała przejście do innych tematów, które Związek
chciałby z przedstawicielami pracodawcy przedyskutować.
Pan Jacek Dybowski z „Wizji” zwrócił się z pytaniem dotyczącym odpowiedzi strony
pracodawcy na wystąpienie PIP. Chcielibyśmy poznać na jakim etapie jest przygotowanie
stanowiska pracodawcy – powiedział.
Pan K. Pękul stwierdził, że pracodawca najpierw odpowie PIP, a „Wizję” poinformuje
równolegle. Jasnego stanowiska jeszcze nie sprecyzowaliśmy - dodał.
Pan Z. Poniatowski ze Związku „Wizja” zacytował pismo z Biura Kadr do dyrektorów
jednostek, w którym jest zawarte zalecenie przestrzegania art. 22 kp. Dziwie się - stwierdził że jeszcze nie ma stanowiska biura kadr, skoro sprawa jest znana od lat.
Pan J. Dybowski zapytał - jaki jest stosunek strony pracodawcy do opinii biura prawnego
TVP, która kwestionuje konieczność przeprowadzenia zwolnień grupowych i zwraca uwagę
na niebezpieczeństwo odwołań pracowników do sądu.
Pan K. Pękul stwierdził, że opinia biura prawnego jest oparta na obowiązujących przepisach.
Zamówił ją dyrektor APT Marek Pasiuta i nie stanowi ona tajemnicy, a pracodawca zdaje
sobie sprawę z zagrożeń.
Pan Jacek Jońca z „Wizji” poinformował o sytuacji pracowników TVP Sport, którzy byli
„szantażowani” – jak się wyraził - przez dyrektora jednostki, Roberta Korzeniowskiego, aby
zrezygnowali z etatu, w zamian mogliby współpracować z TVP. Cztery osoby uległy temu
szantażowi – stwierdził Pan J. Jońca – i zrezygnowały z etatu wykonując nadal takie same
zadania, które należały do ich obowiązków przed zwolnieniem. Pan J. Jońca zwrócił uwagę
na sposób traktowania pracowników z długoletnim stażem charakteryzujący się jego zdaniem:
arogancją, bezczelnością i chamstwem.
Pan dyrektor K. Pękul stwierdził, że zna tę sprawę z innej strony, a mianowicie dyrektor TVP
Sport przesłał do biura kadr pismo z podpisami ludzi, którzy wyrazili zgodę na rozwiązanie
umów o pracę.
Pani B. Markowska-Wójcik stwierdziła, że typowanie osób do zwolnienia grupowego było –
w jej opinii - procederem haniebnym i nie miało nic wspólnego z wiarygodną oceną
przydatności zawodowej tych osób. Pani B. Markowska-Wójcik określiła jako niegodziwe
traktowanie długoletnich i zasłużonych pracowników jako numerów na liście do zwolnienia.
5
Pani H. Olejniczak-Kraśko dodała, że niektórzy dyrektorzy protestowali przeciwko
zwolnieniu osób, które zostały wpisane na listę.
Pan K. Pękul odpowiedział, że osobą, która zgodnie z kryteriami wskazywała ludzi do
zwolnień był dyrektor jednostki. Prosił o sprecyzowanie: jakiej jednostki i jakiego dyrektora
dotyczy wyrażona przez Panią H. Olejniczak-Kraśko opinia?
Pan J. Dybowski zasugerował przeczytanie sprawozdania z kolegium APT.
Pan K. Pękul zaproponował, aby w związku z powstałymi rozbieżnościami poprosić na
spotkanie Pana dyrektora APT – Marka Pasiutę.
Pani B. Markowska-Wójcik stwierdziła, że dyrektorzy jednostek organizacyjnych nie dostali
informacji o składzie zespołu negocjacyjnego „Wizji”. Pan K. Pękul zapewnił, że
poinformował dyrektorów, iż konkretne osoby są na liście negocjatorów „Wizji” i nie można
rozwiązać z nimi umowy o pracę.
Pan K. Pękul stanowczo zaprotestował przeciwko opiniom, że osoby na listach do zwolnień
zostały tam umieszczone wbrew dyrektorom jednostek. Czy w takiej firmie jak TVP ktoś z
pozycji biura kadr wskazywałby kogoś z innej jednostki do zwolnienia? – pytał Pan K. Pękul.
Dyrektor jednostki powinien znać swoich pracownikowi – dodał. Zdaniem Pana K. Pękula
filozofia zwolnień była prawidłowo sformułowana, tylko gdzieś na poszczególnych etapach
popełniono błędy.
Pan J. Dybowski zacytował fragment sprawozdania z kolegium APT, nr 103 z 26 sierpnia
2009 r., które pośrednio udowadnia - jak się wyraził - prawdziwość punktu widzenia „Wizji”.
K. Pękul stwierdził, że zapyta dyrektora APT o to, czy na aktualnej liście osób do zwolnienia
jakiekolwiek nazwisko wpisane zostało poza wiedzą dyrektora?
Pan J. Dybowski zarzucił dyr. K. Pękulowi, że mija się z prawdą twierdząc, iż pierwszy raz
słyszy o pięciu osobach, które zostały zaszantażowane przez dyr. R. Korzeniowskiego, gdyż o
tym pisała „Wizja” do dyr. Pękula w piśmie nr 63.
Pan K. Pękul odpowiedział, że miał na myśli coś innego. Pierwszy raz słyszę - powiedział że kogoś przymuszano do czegoś. Miałem w ręku 5 podpisów wyrażających zgodę na
rozwiązanie umów o pracę.
Pan K. Pękul powiedział, że w najbliższy piątek strona pracodawcy poinformuje „Wizję” –
ile czasu będzie wymagało przygotowanie odpowiedzi na niektóre kwestie, albo wskaże na
bariery w indywidualnych przypadkach.
Pani B. Markowska-Wójcik stwierdziła, że „Wizji” nie chodzi o pośpiech, związkowi zależy
na rzetelnej informacji, która pozwoli na ocenę sytuacji w Spółce.
Pan K. Kluj zaproponował przyjęcie ustalenia, że w piątek Związek otrzyma informacje
dotyczące przygotowywanych przez stronę pracodawcy danych i strony nie będą wyznaczać
terminu kolejnego spotkania w ramach rokowań.
W związku z przybyciem na spotkanie dyrektora APT, Pana Marka Pasiuty dyrektor K. Pękul
zwrócił się do niego z zapytaniem: Czy któreś z nazwisk na liście do zwolnień z APT zostało
wpisane nie ręką dyrektora APT?
Dyrektor M. Pasiuta stwierdził, że była taka osoba, a mianowicie Pani Halina OlejniczakKraśko. Pan M. Pasiuta podkreślił, że trudno mówić o układaniu listy przez dyrektorów na
etapie czerwca, a więc wtedy, kiedy nie było jeszcze regulaminu zwolnień, kiedy nie było
pełnej wiedzy co do ramówek. Na początku była wyłaniana pewna grupa zatrudnionych w
jednostce, którzy np. mają uprawnienia emerytalne – powiedział dyr. M. Pasiuta - lub nie
wyrabiają wierszówki, dopiero potem miały być te nazwiska weryfikowane przez dyrektorów.
Pani B. Markowska-Wójcik zapytała, czy dyrektor Pasiuta miał wpływ na tworzenie listy do
zwolnień?
Pan M. Pasiuta stwierdził, że nie miał wpływu na tworzenie listy 500 osób, bo to była lista
tworzona według grup zawodowych. Domyśliłem się - powiedział - że mogą to być
pracownicy APT w pewnych zawodach. Kiedy dostałem listę imienną dla swojej jednostki,
6
próbowałem robić jej modyfikację, bo już wyszła w tej sprawie uchwała i regulamin, bo
sprecyzowały się plany programowe, więc można było decydować w oparciu o większą
wiedzę. Potem pojawiła się kwestia osób chronionych przez związki zawodowe, a
oczekiwania Zarządu były takie, aby w zamian wytypować inne osoby. Dlatego w
konsekwencji trzeba było sięgać po pracowników produkcyjnych – stwierdził Pan M. Pasiuta.
Pani B. Markowska-Wójcik podkreśliła, że wypowiedź dyrektora M. Pasiuty jest dowodem
na to, że nie chodziło o ludzi, ale o numerki. To się potwierdza - powiedziała - żeby wstawić
w miejsce wybronionej osoby następną. W jej opinii zwolnienia grupowe zostały
przeprowadzone bardzo źle. Kto odpowie za to? Będą przecież procesy. Czy ktoś
odpowiedział w TVP za złe decyzje? - pytała Pan B. Markowska-Wójcik. Nie było takiego
precedensu. A my doprowadzimy, aby tak było – dodała.
Pan K. Pękul przypomniał raz jeszcze, jaka była procedura układania list do zwolnień
grupowych. Z każdej jednostki dyrektor Biura Zarządu, Wojciech Bosak dostał liczbę osób,
przewidzianych do zwolnienia, takie deklaracje złożyli dyrektorzy, były to listy imienne.
Pan J. Dybowski zapytał: czy to były listy osób wytypowanych do zwolnienia grupowego,
czy były to listy osób, które mają uprawnienia emerytalne?
Pan K. Pękul odpowiedział: tam było wyraźnie napisane – lista osób do zwolnienia
grupowego, to się nie wzięło z sufitu. Nie było żadnych nacisków - dodał - żadnego ustalania
listy, dyrektorzy powinni zrobić to dobrze.
Pani Markowska-Wójcik zapytała: jak to się stało, że na liście znalazła się osoba nie
wskazana przez dyrektora jednostki?
Pani H. Olejniczak-Kraśko zwróciła się do dyrektora K. Pękula z pytaniem: dlaczego
zaakceptował złamanie regulaminu, kiedy na liście znalazła się osoba nie wskazana przez
dyrektora jednostki. Co było podstawą umieszczenia jej na liście?
Pan M. Pasiuta stwierdził, że z jego wiedzy wynika, iż była to decyzja władz spółki. Nie chcę
- powiedział - żeby padały opinie, że ja sobie tę listę dowolnie kształtowałem. W czerwcu nie
traktowałem tych danych jako ostateczny kształt listy osób przewidzianych do zwolnienia.
Pan K. Pękul podkreślił, że zwolnienia zostały tak zaplanowane, aby popełnić jak najmniej
błędów, to dyrektorzy typowali, informowali oraz wręczali wypowiedzenia. Każdy dyrektor,
kiedy przesyłał listę dyrektorowi W. Bosakowi, nie był poddawany naciskom. Regulamin
zwolnień był kolejnym etapem, najpierw była racjonalna ocena zatrudnienia.
Pani B. Markowska-Wójcik wyraziła nadzieję, że nowe kierownictwo Spółki przyjrzy się
kwestii zwolnień grupowych i nieprawidłowościom z tym związanym, zaproponowała
zakończenie dyskusji na ten temat.
O głos poprosił Pan dyrektor Zbigniew Nasiłowski, który wyraził dezaprobatę wobec
wypowiedzi Pani przewodniczącej B. Markowskiej-Wójcik dotyczących pracowników
księgowości zatrudnionych w TVP. Podkreślił, że ci pracownicy również tworzą wartość
Spółki. Zwrócił się z apelem o więcej szacunku wobec tej grupy zawodowej.
Pani B. Markowska-Wójcik stwierdziła, że wszystkich pracowników traktuje z najwyższym
szacunkiem. Jednak „Wizja” będzie podkreślać zawsze proporcje między pracownikami
administracyjnymi i finansów, a pracownikami twórczymi – powiedziała Pani B. MarkowskaWójcik.
Pan Z. Nasiłowski przypomniał, że pracę, którą wykonywały służby księgowe w oddziałach
przejęły jednostki zakładu głównego, że dzięki służbom finansowym zostały odzyskane
milionowe kwoty z tytułu VAT. Poprosił raz jeszcze o traktowanie z szacunkiem tej grupy
pracowników.
Sporządziła: Jolanta Ball - BKSiSS
7

Podobne dokumenty