tutaj - Webd.pl

Komentarze

Transkrypt

tutaj - Webd.pl
1
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
MEDIA A WARTOŚCI
CZŁOWIEK
W
MEDIACH
2
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
MEDIA A WARTOŚCI
CZŁOWIEK W MEDIACH
Pod redakcją:
Moniki Gabryś-Sławińskiej
Katarzyny Pilipiuk
3
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Biała Podlaska 2016
Cykl monograficzny „Media a Wartości” ukazuje się pod patronatem:
Instytutu Filologii Polskiej UMCS w Lublinie oraz
Podlaskiej Fundacji Wspierania Talentów w Białej Podlaskiej
Opracowanie redakcyjne:
Monika Gabryś-Sławińska, Katarzyna Pilipiuk
Recenzent:
prof. dr hab. Krzysztof Stępnik
Skład i projekt okładki:
Tadeusz Pawelec
Copyright: Podlaska Fundacja Wspierania Talentów
ISBN 978-83-938240-6-9
Wydawnictwo:
Podlaska Fundacja Wspierania Talentów
21-500 Biała Podlaska, ul. Warszawska 14/112
tel. 83 342 69 66, e-mail: [email protected]
www.pfwt.com.pl
4
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Spis treści
Wstęp……………………………………………………………………………….………….5
Marek Ostrowski
Perswazja propagandowa w III Rzeszy na podstawie artykułów w „Nowym Kurierze
Warszawskim” i prasie Kraju Warty…………...………………………..…………………….9
Bartłomiej Maliszewski
„Metaforyka świata pozorów” - wizerunek rosyjskiej demokracji w tekstach publicystycznych……………………………...…………………………....………………………………21
Ewa Bulisz
Gatunki paratekstowe w magazynie „Women’s Health”…………………………...………..34
Katarzyna Gileta-Klępka
Obraz fana piłki nożnej w magazynie „To My Kibice”. Rekonstrukcja autostereotypu……..50
Andżelika Kolebuk
Indywiduum w czasach kolektywizmu – kreacja jednostki w art-zinach……………………..61
Anita Procka
Medialne reakcje na obrońców praw zwierząt i ich działalność………………………….….67
Małgorzata Żurakowska
Radio w poszukiwaniu wartości……………………………………………………...……….79
Aneta Wójciszyn-Wasil
Autoportret dziennikarza radiowego. Metarefleksja zawodowa dziennikarzy w reportażach
Polskiego Radia……………………………………………………………………………....93
Damian Gocół
Kreowanie systemu wartości w reportażu radiowym. Na podstawie materiałów Studia
Historii Mówionej Polskiego Radia Lublin…………………………………………..……..105
Agnieszka Całek
Obraz zwykłego człowieka w polskich wersjach programów typu talent show na przykładzie
„Top Model”…………………………………………………………………………….…..117
Joanna Jastrzębska
Dziecko przedszkolne a telewizja……………………………………………………………134
Danuta Kalinowska
Internet jako źródło wartości ujemnych w komunikowaniu…………………………………163
5
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Katarzyna Pilipiuk
Informacje o inicjatywach społecznych w Internecie – obraz jednostki……..…………….176
Marta Sałyga
Etnografia mediów. Czy można badać Internet w góralskich wsiach?..................................190
Arkadiusz Dudziak
Aksjologiczne aspekty komunikowania św. Jana Pawła II w orędziach na Światowy Dzień
Środków Społecznego Przekazu…………………………………………….……….………198
Ewelina Kulbacka
Człowiek wobec mediów i wartości moralnych w koncepcjach ks. Tadeusza Zasępy
i ks. Tadeusza Reronia…………………………………………….………………….……..210
Agata Osmólska
Nowe media a zjawisko odraczania dorosłości……………………………………….…….221
Monika Wasilonek
Ponowoczesność i płynny świat. Człowiek wobec społecznej solidarności i konsumpcji…..228
Anna Granat
Postulatywne wartości mediów………………………………………………………..…….246
Joanna Aleksandruk, Krzysztof Marek Krawczyk
Szkoła w dobie cyfryzacji. Tradycja a nowoczesność (kilka słów o e-podręcznikach)…...…272
6
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Wstęp
Prezentowany Czytelnikom piąty tom serii „Media a Wartości” zawiera dwadzieścia
szkiców i studiów poświęconych mediom. Tym razem w centrum zainteresowania badaczy,
reprezentujących Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Łódzki,
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej
w Lublinie, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, Państwową Szkołę Wyższą im.
Papieża Jana Pawła II w Białej Podlaskiej, znalazł się człowiek zarówno jako podmiot, jak
i przedmiot medialnych komunikatów. Podobnie jak w poprzednich częściach cyklu na tom
złożyły się artykuły poświęcone prasie, radiu, telewizji oraz Internetowi. Przedmiotem
naukowej refleksji objęto przede wszystkim współczesne zjawiska medialne, chociaż nie
zabrakło również rozważań dotyczących zjawisk odległych w czasie.
Tom otwiera artykuł Marka Ostrowskiego omawiający perswazyjne oddziaływanie
prasy III Rzeszy na polskich terenach okupowanych. Autor pokazuje, jak poprzez słowo drukowane starano się kształtować tożsamość mieszkańców Generalnej Guberni czy Kraju Warty
w zgodzie z celami polityki historycznej okupanta. Studium Bartłomieja Maliszewskiego,
prezentując prasę współczesną, kontynuuje problem oddziaływania na odbiorcę, tym razem za
pomocą metafor odnoszących się do antynomii pozorny-prawdziwy.
W horyzoncie badawczym trzech kolejnych artykułów również znalazła się współczesna prasa. Szkic Ewy Bulisz przybliża zagadnienia czasopiśmiennictwa (lifestylowego) ostatnich lat, którego analiza pozwala przedstawić najważniejsze tendencje w kształtowaniu paratekstowych gatunków prasowych, wskazując, że interakcyjna, ekspresywna i sugestywna
komunikacja to cechy dystynktywne współczesnego dyskursu prasowego. Ekspresywność
i sugestywność stanowi także ważny element wypowiedzi publikowanych na łamach periodyku „To My Kibice”, który nie tylko integruje ruch kibicowski, lecz również modeluje
stereotyp fana piłki nożnej rekonstruowany przez Katarzynę Giletę-Klępkę. Ekspresywność
odgrywa istotną rolę również w omawianych przez Andżelikę Kolebuk art-zinach, pozwalających jednostce na wyrażenie sprzeciwu wobec systemu totalitarnego.
Nacechowane środki językowe pojawiają się także w pracy Anity Prockiej na temat prasowych obrazów obrońców praw zwierząt.
7
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Osobny blok stanowią teksty dotyczące współczesnego radia i szeroko rozumianych
przekazów audio. Pierwszy z artykułów przynosi rozważania Małgorzaty Żurakowskiej
mające zaprezentować, w jaki sposób media publiczne, a w szczególności regionalne (Radio
Lublin), realizują, zgodną ustawowymi celami, misję tworzenia i przekazywania wartości.
W kolejnym artykule, odwołując się do wypowiedzi reportażystów, Aneta Wójciszyn-Wasil
rekonstruuje portret radiowca, zestawia kryteria profesjonalizmu ważne dla praktyków, takich
jak: Anna Semkowicz, Adam Tomanek, Andrzej Danilczuk, Bohdan Tomaszewski. Blok
zamyka studium, którego autorem jest Damiana Gocół przedstawiający sposoby kreowania
systemu wartości w trzech reportażach radiowych Czesławy Borowik z lat 2013-2015.
W niniejszym tomie nie zabrakło również prac poświęconych współczesnej telewizji.
W ten właśnie nurt tematyczny wpisuje się artykuł Agnieszki Całek mający na celu zweryfikowanie, na ile programy typu talent show adresowane do zwykłego człowiek rzeczywiście
przedstawiają statystycznego widza telewizyjnego. W kręgu problematyki audiowizualnej
mieści się także artykuł Joanny Jastrzębskiej prezentujący wyniki badań dotyczących znaczenia programów telewizyjnych dla pięciolatków.
Osobną grupę publikacji stanową szkice dotyczące zjawisk internetowych. Pierwszym
z nich jest praca Danuty Kalinowskiej przedstawiająca negatywne aspekty komunikowania
w sieci. Autorka stawia tezę, że znajomość zjawisk negatywnych, takich jak manipulacja,
stanowi oręż w walce z komunikacyjnym fałszem. Proces modelowania informacji oraz jej
rozpowszechnienia w wirtualnym świecie stał się również przedmiotem analizy Katarzyny
Pilipiuk, która zajęła się sposobami budowania obrazu jednostki jako bohatera inicjatyw
społecznych. Z kolei Marta Sałyga, prezentując wyniki dwuletnich badań etnograficznych,
pokazała różnice w korzystaniu z mediów przez młodszych i starszych mieszkańców gminy
Nowy Targ na Podhalu.
Tom zamykają szkice będące próbą całościowego spojrzenia na zagadnienia medialne.
Punktem wyjścia jest studium Arkadiusza Dudziaka przedstawiające medialną antropologię
wartości konstytuowaną w latach 1978-2005 w cyklu orędzi św. Jana Pawła II na Światowy
Dzień Środków Społecznego Przekazu. Ze szkicem tym koresponduje artykuł Eweliny
Kulbackiej poświęcony medialnej teologii moralnej na podstawie prac ks. Tadeusza Zasępy
i ks. Tadeusza Reronia. Wpływem współczesnych mediów na kształtowania indywidualnego
systemu wartości zajęła się również Agata Osmólska, która opisała związane z percepcją
medialnego obrazu świata zjawisko odraczania dorosłości. Z tematem tym łączą się rozważania prowadzone przez Monikę Wasilonek, która w oparciu o ustalenia Zygmunta Baumana
pokazuje człowieka w ponowoczesnym świecie kreowanym przez multimedia. Diagnozę
8
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
oczekiwań stawianych współczesnym środkom masowego przekazu oraz pracującym w nich
dziennikarzom znajdzie Czytelnik w artykule Anny Granat. Zamykający tom szkic Joanny
Aleksandruk i Krzysztofa Krawczyka podejmuje zaś kwestię wykorzystania nowych możliwości komunikacyjnych w edukacji szkolnej.
Książka ukazuje się jako piąty tom serii „Media a Wartości” wydawanej przez Podlaską Fundację Wspierania Talentów w Białej Podlaskiej.
Redaktorzy
9
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Marek Ostrowski
Uniwersytet Łódzki
Perswazja propagandowa w III Rzeszy na podstawie artykułów
w „Nowym Kurierze Warszawskim” i prasie Kraju Warty
Trzecia Rzesza jawi się jako państwo, w którym po raz pierwszy na tak szeroką skalę
zastosowano techniki propagandowe w środkach masowego przekazu. Narodowy socjalizm
w dużym stopniu zawdzięczał im sukces wśród niewykształconych mas społecznych, które
ukształtowane zostały w swych poglądach przez nowoczesny sposób prowadzenia propagandy1. Techniki manipulacji mediami zostały doprowadzone do perfekcji. Wyrafinowany aparat
propagandowy stworzył świat narodowego socjalizmu 2.
W okresie Drugiej Wojny Światowej powstają nowe tytuły prasowe. W Litzmannstadt
ukazywały się takie gazety, jak: „Litzmannstädter Zeitung”, „Gazeta Łódzka”, „Deutsche
Lodzer Zeitung”, „Lodzer Freie Presse”, a więc w języku polskim i niemieckim. W Generalnej Guberni: „Warschauer Zeitung”, „Krakauer Zeitung”, „Ostdeutscher Beobachter”,
a w języku polskim „Kurier Warszawski”, „Goniec Krakowski”, „Nowy Głos Lubelski”,
„Przełom”, „Nowy Czas”, „Kurier Kielecki”. Łączny nakład prasy wzrastał systematycznie
od 275 000 w 1940 r. do 400 000 w 1943 r. i 700 000 w 1944 r. Oczywiście na okupowanych
1
Propaganda jest formą komunikowania. Definicje propagandy obejmują zatem przeważnie modele komunikacji, które zawierają takie wielkości, jak: nadawca, odbiorca, komunikaty i kanał przekazu. Komunikacja i media
w III Rzeszy wydają się działać według modelu Harolda Lasswella. Współtworzył on w latach dwudziestych
teorię społeczeństwa masowego, która praktycznie przetrwała do dziś, głosi ona tezę o bierności społeczeństwa
wobec zabiegów komunikacyjno-medialnych. Media są wszechwładne wobec bezbronnych odbiorców. Zdaniem
większości autorów prowadzi to do upadku kultury, pozbawionej duchowego autorytetu, którego miejsce zajął
manipulator. Por.: Lasswell H. D., Propaganda Technique in the World War, Knopf, New York 1927, s. 220221. Teoria komunikacji tych czasów w kontekście światowego rozwoju społecznego opisana jest zdaniem autora niniejszej publikacji najpełniej przez Talcotta Parsonsa. Por.: Klassiker der Soziologie 2 Von Talcott Parsons
bis Anthony Giddens, pod red. D. Kaeslera, 5 Aufl. München 2007.
2
Zagadnienie oddziaływania propagandowego w III Rzeszy jest zarówno w Polsce, jak i w Niemczech stosunkowo dobrze opracowane, by wspomnieć prace, takie jak: Król E.C., Polska i Polacy w propagandzie narodowego socjalizmu w Niemczech 1919-1945, Warszawa 2008; Dobek-Ostrowska B., Fras J., Ociepka B., Teoria
i praktyka propagandy, Wrocław 1997; Głowiński T., O Nowy porządek europejski. Ewolucja hitlerowskiej
propagandy politycznej wobec Polaków w Generalnym Gubernatorstwie 1939-1945, Wrocław 2000; Madajczyk
C., Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, t. 2, Warszawa 1970; Pflücker W., Propaganda und öffentliche
Meinung im Dritten Reich. Erfolg und Misserfolg der nationalsozialistischen Meinungssteuerung, Saarbrücken
2007; Wulf J., Presse und Funk im Dritten Reich. Eine Dokumentation, Frankfurt /M., Berlin 1989; Zimmermann C., Medien im Nationalsozialismus, Deutschland 1933-45, Italien 1922-1943, Spanien 1936-1951, Wien,
Köln, Weimar 2007 i inne. Stosunkowo nieliczne są prace poświęcone prasie gadzinowej.
10
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
terenach dostępne były czasopisma z Niemiec, szczególnie: „Das Reich”, „Deutsche Allgemeine Zeitung”, „Krakauer Zeitung”, a nawet z Francji: „Le Gerbe”. Na ziemiach wcielonych do Rzeszy wydawano periodyki wyłącznie w języku niemieckim – „Katowitzer
Zeitung” (od 1942 r. „Oberschlesische Zeitung”), „Deutsche Rundschau” (w Bydgoszczy),
„Danziger Vorpost”, „Ostdeutscher Beobachter” (Poznań). Po polsku w Generalnej Guberni
publikowano „Dziennik Poranny”, „Nowy Czas”, „Nowy Kurier Białostocki” (w okręgu Białostockim). Po niemiecku: „Generalgouvernement”, „Das Vorfeld” (organ NSDAP), „Die
Burg” – kwartalnik prasy niemieckiej na wschodzie, „Ostdeutsche Arbeitsfront”. Po polsku
redagowano około pięćdziesięciu tytułów. Tygodniki – „Ilustrowany Kurier Polski”, „7 Dni”,
miesięcznik „Fala”, dla rolników „Wzorowa Gospodarka”, „Nowiny”, ogółem dwadzieścia
dwa pisma specjalizacyjne i fachowe. Ponadto trzy kościelne: „Rycerz Niepokalanej”,
„Kroniki Diecezji Sandomierskiej”, „Kielecki Przegląd Diecezjalny” 3. Najbardziej znaną
gazetą ukazującą się po polsku w Generalnej Guberni był „Nowy Kurier Warszawski”,
wydawany przez „Zeitungsverlag Krakau-Warschau” GMBH H. Strożyka. Naczelnym redaktorem pisma był Kurt Seidel, znanymi współpracownikami Felix Sandler, Halina Bukowska,
Józef Antoni Sierzputowski, Władysław Leśniewski, Alfred Szklarski, Kazimierz Garszyński,
Eugeniusz Riedel, Leonard Muszyński, Adam Królak, Tomasz Pągowski, Czesław Pudłowski, Mieczysław Andrzej Kwiatkowski, Jan Wolski, Kazimierz Augustowski, Ludwik Zienkiewicz, Kazimierz Mann. Ponadto Stanisław Brochwicz-Kozłowski oraz były korespondent
w Niemczech Henryk Zrąb. Prasa podlegała urzędom propagandy, których szefami byli Emil
Gassner a w Generalnej Guberni Wilhelm Ohlenbusch. Instytucje te kierowały się w pracy
wytycznymi sformułowanymi już w październiku 1939 r.4 Podczas jednej z konferencji poświęconych zadaniom polityki kulturalnej wobec Polski Reichsamtsleiter du Prel zadał Hansowi Frankowi pytanie o organizację swej misji w Generalnej Guberni. Frank określił
kompetencje podległego mu pracownika – du Prel był odpowiedzialny za prasę
i propagandę w urzędzie gubernatora generalnego i jako taki pozostawał niezależny, kierując
się jedynie ogólnymi dyrektywami Ministerstwa Rzeszy do Spraw Propagandy. Powinien
realizować wskazówki Goebbelsa, sprowadzające się do tego, iż należy zlikwidować cały
system informacyjny Polaków. Oznaczało to zakaz posiadania aparatów radiowych, wydawania gazet opiniotwórczych, dopuszczano jedynie prasę o charakterze informacyjnym. Było
również tożsame z likwidacją teatrów, kin i kabaretów. Jak się wyraził „nie wolno Polakom
wmawiać bzdur o jakiejś odbudowie, łudzić ich, że będą sami dla siebie cos odbudowywa3
Por. Madajczyk C., Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, t. 2, Warszawa 1970, s. 169.
Konferencja z udziałem m.in. J. Goebbelsa i H. Franka w sprawie polityki kulturalnej wobec Polaków. Por.
Okupacja i ruch oporu w Dzienniku Hansa Franka 1939-1945, t.1. 1939-1942, Warszawa 1970, s. 81, 82.
4
11
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
li”5. Praktyka skorygowała te drastyczne zamiary i po pewnym czasie gubernator du Prel korzystał z wolności decyzji. W kwietniu 1942 r. podczas dyskusji nad rolą czasopism
w GG Frank „polecił, by prasa w języku polskim służyła stwarzaniu pozorów, jakoby Generalna Gubernia była rodzajem obszaru powierniczego na terenie Wielkiej Rzeszy”6. Redakcje
otrzymały zalecenie propagandowe, by „stwarzać u Polaków wrażenie, że nie traktuje się ich
jak świnie, lecz jak Europejczyków i ludzi, oraz że powodzi im się lepiej aniżeli Włochom
w Italii, Grekom w Grecji czy Serbom w Serbii” 7.
Josef Goebbels w wydanej w 1941 r. książce Bezprzykładne czasy8 formułuje
w artykule Nadchodząca Europa9 kilka oczywistych zasad, które stanowiły podstawy polityki
propagandowej III Rzeszy10. Po pierwsze, wrogiem Niemiec na kontynencie europejskim jest
Anglia. „W momencie, gdy angielska potęga upadnie, będzie nam dana możliwość zorganizowania Europy na nowo, mianowicie według zasad, które odpowiadają możliwościom dwudziestego wieku w sensie socjalnym, gospodarczym i technicznym.” Za podstawę istnienia
nazistowskiego państwa uznał Goebbels jedność światopoglądową ponad właściwościami
regionalnymi.
Jedność Rzeszy wykuwała się w bojach. Przezwyciężono wtedy wiele cech prowincjonalnych poszczególnych landów, przesądów, ciasnoty umysłowej, oczekiwań na przyszłość. Musiały zostać
przezwyciężone, gdyż w przeciwnym wypadku Rzesza nie byłaby w stanie zjednoczyć się, aby
stać się konkurencyjna w walce sił w Europie11.
Z drugiej strony wspomina o konieczności zachowania pojęcia wolności w kontekście tożsamości narodów, oczywiście ze swej charakterystycznej narodowosocjalistycznej perspektywy.
Nie wolno […] sądzić, że my, gdy chcemy zaprowadzić pewien porządek w Europie, czynimy to
po to, by innym narodom odebrać życiowe możliwości. Moim zdaniem pojęcie wolności jakiegoś
narodu musi być skojarzone z zagadnieniami, z jakimi mamy dziś do czynienia, i z prostymi pytaniami o celowość12.
5
Tamże, s. 82. Polacy nie pozostali intelektualnie bierni wobec terroru. Już w czasie trwania wojny zaczęto
prace nad przedstawieniem koncepcji ideologicznych III Rzeszy. Zasady propagandowe wywodzą się bowiem
w sposób przejrzysty z ideologii. Wacław Jastrzębowski pisze w latach 1942-44 książkę Über deutsche Wirtschaft in Polen – Gospodarka niemiecka w Polsce, która jest znakomitą diagnozą funkcjonowania struktur państwowych narodowosocjalistycznych Niemiec.
6
Por. Madajczyk C., dz. cyt., s. 168.
7
Tamże, s. 168-169.
8
Goebbels J., Die Zeit ohne Beispiel. Reden und Aufsätze aus den Jahren 1939/30/41, München 1941.
9
Tegoż, Das kommende Europa, [w:] Tegoż, dz. cyt., s. 314-323.
10
Na temat zasad istnieje szereg opracowań, chociażby Król E.C., Polska i Polacy w propagandzie narodowego
socjalizmu w Niemczech 1918-1939, Warszawa 2008. Król traktuje propagandę w wymiarze imagologii – pisze
o obrazie Polski w propagandzie niemieckiej tego okresu.(por. Wstęp).
11
Goebbels J., Das kommende Europa, s. 315.
12
Tamże, s. 317.
12
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Dla mieszkańców krajów, które weszły w orbitę Rzeszy, ma Goebbels prostą filozofię, którą
wykłada audytorium:
Narody, które się w tym porządku już umieściły lub mają ten zamiar, stoją przed problemem, czy
ten proces wtapiania się jest dla nich sprawą serca, czy czynią tak powiedzmy z lojalności czy też
jest on dla nich wewnętrznie nie do zniesienia. Samych faktów przez to nie zmienią. Mogą być
pewni, że siły Osi, gdy opór Anglii zostanie złamany nie już więcej nie pozwolą zmienić
w Nowym Ładzie Europejskim w ważnych sprawach natury politycznej, gospodarczej czy socjalnej13.
W sensie polityki czynów przekłada to minister propagandy na jednoznaczną zasadę:
Czy z tym stanem rzeczy zgadzacie się, czy nie jest obojętne. Czy pochwalacie go sercem, nie ma
znaczenia. W samych faktach niczego nie zmienicie. A więc jestem zdania: jeżeli jakiegoś stanu
rzeczy nie da się zmienić, a jego negatywne strony trzeba tak czy inaczej wziąć pod uwagę, byłoby
głupie, gdyby nie chcieć z widocznego własnego poświęcenia odnieść mimo wszystko jakiejś korzyści. Jeżeli staliście się częścią Rzeszy, to nie widzę powodu, dlaczego czeski naród miałby
wewnętrznie buntować się przeciwko Rzeszy zamiast zalety tego stanu sobie przyswoić 14.
Goebbels kończy słowami:
Stoicie przed wyborem, (Musicie) wyjaśnić Waszemu narodowi ten stan, wyjaśnić mu
w najważniejszych punktach, inaczej niż to miało miejsce do tej pory, stojące przed Europą zadania historyczne […]. Być może my Czesi dokonaliśmy dobrego wyboru. […] Chcemy wiedzieć,
jak zachowujemy się wobec inteligencji jakiegoś narodu. Możemy zachowywać się jak przyjaciele, zaobserwować to można będzie w aktywnej lojalności między obydwoma narodami15.
Książka zamyka się przemówieniem z 20.09.1941 r. zatytułowanym Polityka a prowadzenie
wojny. Tezą tekstu jest założenie, że zarówno polityka, jak i prowadzenie wojny podlegają
tym samym regułom. Goebbels odwraca koncepcję Clausewitza głosząc, iż wojna jest kontynuacją polityki innymi środkami. Stwierdza:
Polityka jest kontynuacją wojny innymi środkami. W obydwu przypadkach chodzi o zapewnienie
i wywalczenie życiowych interesów narodowych. […] Polityka stale towarzyszy wojnie. Ona
przygotowuje teren wojnie. Dyplomatycznie i psychologicznie zwalcza przeszkody i zapewnia
powodzenie akcjom militarnym. […] Przykładamy do polityki miarę żołnierską, tak jak prowadzenie wojny w sensie taktyki i strategii następuje z perspektywy polityki16.
Także w tym wykładzie mówca wskazuje na fakt, iż głównym wrogiem Rzeszy jest Londyn:
13
Tamże, s. 318.
Tamże.
15
Tamże, s. 319.
16
Tamże, s. 590.
14
13
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Co myślą o nas w Londynie i jaką przykładają do nas miarę jest zupełnie bez znaczenia. W dramatycznych czasach decydujące są fakty. Nie można ich zmienić pustymi frazami czy iluzjami,
tylko stwarzając twardą rzeczywistość. […] Tego Anglia nie potrafi – dlatego upadnie. […]. Na
końcu wojny stoi niemieckie zwycięstwo. Będzie rezultatem najwyższego współdziałania naszego
narodu17.
We wrześniu 1939 r. wydano wielkoformatową publikację Dokumenty o czasach poprzedzających wojnę18, redagowaną przez ministra spraw zagranicznych Joachima von Ribbentroppa.
Jest to swojego rodzaju biała księga zawierająca polskie, niemieckie i angielskie dokumenty
korespondencji dyplomatycznej między mocarstwami a Polską. We wrześniu 1939 r. opublikowano również jej skróconą wersję pt. Sto dokumentów o czasach poprzedzających wojnę 19.
Po czym w kwietniu 1940 r. rozdmuchiwane jest „sensacyjne” odkrycie, o którym pisze
„Nowy Kurier Warszawski” z 2.04.1940 r. w artykule Nowa niemiecka Biała Księga20.
Zasadniczym zamiarem tej propagandy jest ukazanie historycznej roli Polski jako narzędzia
polityki Wielkiej Brytanii wobec Niemiec oraz zilustrowanie rzekomo agresywnych antypokojowych zamiarów okupowanego kraju. Szczególnie wiele miejsca poświęca się rzekomym
prześladowaniom obywateli Niemiec w Polsce przed 1939 r. Jeden z fragmentów skróconej
wersji Białej Księgi, na który powołują się autorzy publikacji NKW, nosi tytuł Polska,
jako narzędzie angielskiej polityki wojennej. W niejako dramatycznym porządku ukazane są
liczne
akty
dyskryminacji
Niemców
oraz
przejawy
polskiej
agresji
militarnej.
W cytowanym piśmie przedstawicieli niemieckiej mniejszości narodowej do polskiego prezydenta z 12.05.1939 r. czytamy:
Położenie mniejszości niemieckiej w Polsce było zawsze trudne.[…] Pielęgnowanie kulturalnych,
duchowych, gospodarczych i osobistych stosunków oraz kontakty z naszym macierzystym narodem są uniemożliwiane. […] Niemcom utrudniają wykonywanie obowiązków religijnych w języku ojczystym antyniemieckie elementy i nie mogą oni liczyć na pomoc organów bezpieczeństwa. Na terenie kościołów ewangelickich, szczególnie ewangelicko- zreformowanego na Górnym Śląsku i ewangelicko-augsburskiego Niemcy zostali pozbawieni praw, chociaż przedstawiają
przeważającą większość wiernych ewangelickich21.
Późniejsze artykuły o Białej Księdze podejmują próbę odwrócenia sympatii polskich czytelników od Anglii i Francji oraz rozliczenia przyczyn klęski wrześniowej. Odbiorca poddawany
17
Tamże, s. 595.
Dokumente zur Vorgeschichte des Krieges, pod red. J. von Ribbentroppa, Berlin 1939.
19
100 Dokumente zur Vorgeschichte des krieges. Auswahl aus dem amtlichen deutsche Weissbuch, pod red.
Ribbentropp J., von, Berlin 1939.
20
„NKW“ 1940, nr 77, s. 1 oraz Odnalezione w Pałacu Brühla tajne raporty dyplomatów polskich ujawniają,
kto parł do wojny. Spojrzenie na kulisy polityki międzynarodowej na krótko przed wybuchem konfliktu zbrojnego, „NKW“ 1940, nr 81, s. 1.
21
100 Dokumente…, s. 129.
18
14
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
jest propagandowej manipulacji wmawiającej mu, iż należy dokonać rewizji sojuszy, które
doprowadziły Polskę do przegranej. W numerze z dnia 6.04.1940 r.22 czytamy:
Wkrótce po kapitulacji Warszawy Niemcy odnaleźli w Pałacu Brühlowskim w siedzibie polskiego
Ministerstwa Spraw Zagranicznych tajne akta dyplomatyczne, zawierające m.in. sprawozdania
polskich przedstawicieli dyplomatycznych zagranicą. 16 z tych dokumentów opublikowano obecnie. […] Są to kopie fotograficzne oryginalnych maszynopisów, uzupełnionych drukowanym tłumaczeniem niemieckim23.
„NKW” powołuje się na rozmowę przeprowadzoną w Ambasadzie RP w Waszyngtonie
z ambasadorem Williamem Bullittem. Miejsce Generalnej Guberni po dokonaniu oceny
września 1939 r. jest jednoznacznie po stronie Rzeszy. Nawet politycy angielscy doceniają jej
siłę na tle słabości przeciwnika. Czytamy:
Bullitt [mówił – uzup. M.O.] o zupełnym nieprzygotowaniu Wielkiej Brytanii do wojny i o niemożności dostosowania przemysłu angielskiego do masowej produkcji wojennej, przede wszystkim w dziedzinie samolotów. Do armii francuskiej, odnosił się z nadzwyczajnym entuzjazmem,
twierdząc jednakże, że lotnictwo francuskie jest przestarzałe […]. Co do Rosji Sowieckiej odnosił
się Bullitt z lekceważeniem, mówiąc, iż ostatnie czystki, a w szczególności usunięcie Bluechera
wywołały zupełną dezorganizację w Czerwonej Armii, która niezdolna jest do żadnego aktywnego
wysiłku wojennego24.
Mieszkaniec zajętych terenów powinien utożsamiać się z potęgą okupanta.
Polityka propagandowa wobec Polski regulowana jest przez szereg aktów urzędowych,
wydawanych systematycznie przez rożne organa administracyjne Rzeszy. Liczne artykuły na
temat klęski wrześniowej, obrazu Polski za granicą, polskiej roli we współczesnej Europie
zamieszczane w „NKW” świadczą o próbie pozyskania czytelnika polskiego. Czasopismo to,
a także inne organy prasy gadzinowej pracują nad wytworzeniem tożsamości obywatela
Generalnej Guberni, który czułby się współodpowiedzialny za wyniki pracy na tym terenie.
Przykłady takiego podejścia do odbiorcy są liczne od samego początku pisma, które funkcjonowało
w
pierwszych
miesiącach
swego
istnienia
jako
„Gazeta
Łódzka”25.
W październiku 1940 r. ukazuje się tekst redakcji „NKW” pt. Pierwsza rocznica, w którym
czytamy:
Stworzenie Guberni Generalnej położyło kres naszej niepodległości państwowej i postawiło każdego z nas przed koniecznością nie tylko rozpoczęcia życia w nowych ramach zewnętrznych, ale
także wykreślenia ze świadomości i naszych serc wielu rzeczy, które do niedawna były nam nader
22
Odnalezione w Pałacu Brühla...
Tamże, s. 1.
24
Tamże. Dokument Ambasady RP w Waszyngtonie z nadrukiem TAJNE z dn. 21.11.1938 r.
25
Od 11.10.1939 r. do 9.11.1939 r. wydawana w Łodzi jako „Gazeta Łódzka”, potem w Warszawie jako „Nowy
Kurier Warszawski”, w okresie Powstania Warszawskiego i po powstaniu znów wydawana w Łodzi.
23
15
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
drogie. […] Dla obszarów, które po zakończeniu działań wojennych były spustoszone, splądrowane i pozbawione jakiejkolwiek autorytatywnej władzy, musiano stwarzać całkiem nową organizację państwową, która z jednej strony miała uwzględniać zupełnie zmienione warunki, w jakich
znalazły się centralne tereny b. Rzeczypospolitej Polskiej, a z drugiej musiała być dostatecznie
elastyczna, ażeby opanować w krótkim czasie panoszący się chaos. […] Gubernator Generalny
niejednokrotnie mówił już o tym, iż posiada zrozumienie dla dobrej woli każdego z nas26.
Najbardziej znanym cyklem publikacji w „NKW” są artykuły poświęcone zbrodni
katyńskiej. Po raz pierwszy opisano te wydarzenia w numerze 89 pisma z dnia 14.04.1943 r.
w tekście pt. Bolszewicy zamordowali tysiące oficerów polskich. Po tym następują kolejne:
Okrzyk boleści rozlega się po całym świecie. Gubernator Generalny dr Frank o zbrodni katyńskiej27, czy Oficerowie polscy musieli sami sobie kopać grób 28. Przez kilka miesięcy codziennie gazeta publikuje listę ofiar.
Fot. 1 Numer „NKW” z 22.04.1943 r. zawierający listę ofiar z Katynia. Źródło: Archiwum
własne autora
Wspomniane publikacje są kolejną próbą zbudowania nowej tożsamości – nie tyle
polskiej, ile mieszkańca Generalnej Guberni. Opisywane jest miejsce zbrodni, sposób jej
26
„NKW” 1940, nr 253, s. 1.
„NKW” 1943, nr 98.
28
„NKW” 1943, nr 121.
27
16
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
dokonania. Do lasku katyńskiego jeżdżą, jak donosi „NKW”, liczne delegacje obywateli GG.
Są między nimi członkowie Polskiego Czerwonego Krzyża, literaci, przedstawiciele świata
pracy. Także, rzekomo, udała się tam reprezentacja oficerów wszystkich stopni z niemieckich
obozów jenieckich29.
Temat Katynia pojawia się w propagandzie faszystowskiej w momencie wybuchu
powstania w getcie warszawskim. Podejmowany jest także przy okazji skwapliwie nagłaśnianej i komentowanej śmierci generała Władysława Sikorskiego w wyniku katastrofy gibraltarskiej 30. „Goniec Krakowski” w artykule Odpowiedz na Katyń pisze:
Od chwili kiedy został usunięty generał Sikorski – w czym Kreml również maczał swoje palce stało się koło emigrantów polskich w Londynie jak gdyby targaną wiatrem trzciną, wydaną na
dolę i niedolę tak powolnym i mało genialnym w sprawach wojskowych Anglikom, którzy są
w trakcie kapitulowania przed Moskwą. Ledwo odważono się w Londynie nazwać masowy mord
w Katyniu właściwym mianem, a mianowicie jako wyraz wrogiej Europie Azji i nie odważono się
wyciągnąć z tego właściwych konsekwencji wobec Moskwy. Ściszano swoje zdanie, gdyż tak sobie życzył Downing Street, by przypadkiem nie popsuć stosunków wobec Kremla i nie zburzyć
złudzeń o przyszłej wolnej, zjednoczonej Europie, jak domku z kart31.
Na terenie Kraju Warty wiele prasowych publikacji propagandowych poświęcono założonemu w Litzmannstadt (Łódź) gettu. Uzasadniały one konieczność jego założenia tradycją
historyczną i przymusem światopoglądowym. „Litzmannstädter Zeitung” z 14 lipca 1940 r.
zawiera obszerny artykuł Juden-Getto schon vor hundert Jahren32, w którym znany łódzki
Niemiec - Otto Heike, członek Deutsche Partei przed 1939 r., opisuje rzekome tradycje getta
na terenie dawnej Łodzi33. Tekst opisuje zamiar wydzielenia obszaru żydowskiego
w mieście już w XIX w. i jest przykładem ideologii opartej na antysemityzmie.
29
Powrót oficerów polskich z Katynia, „NKW“ 1943, nr 95, s. 1.
„NKW” publikuje wiadomość o śmierci Sikorskiego w artykule Generał Władysław Sikorski nie żyje w numerze 158 z dn. 8.07.1943 r. z następującym komentarzem: „Wśród Polaków w Londynie odzywa się bardzo wiele
głosów, nie dających wiary w naturalną śmierć generała Sikorskiego”.
31
Odpowiedz na Katyń, „Goniec Krakowski” 1943, nr 276. Pretekstem do napisania artykułu było przejście
600 żołnierzy Dywizji im. Tadeusza Kościuszki na stronę niemiecką, jakie dokonało się pod Smoleńskiem
w okolicy Katynia w listopadzie 1943 r.
32
Heike O., Juden-Getto schon vor hundert Jahren. Abwehrmaßnahmen gegen das Judentum im alten deutschen
Lodsch, „Litzmannstädter Zeitung” 1940, nr 193, s. 12.
33
Heike rozumie pod pojęciem „stworzenie getta” zarządzenie namiestnika Aleksandra I z 27.09.1825 r., którego paragraf 1 zezwala Żydom na zakup wolnych placów w Łodzi i budowania domów zgodnych z przepisami
policyjnymi w południowej części ulicy Podrzecznej, terenu wokół Starego Miasta i ulicy Wolborskiej. Paragraf
drugi tego zarządzenia z 1.06.1827 zabrania im mieszkania poza wytyczonym obszarem, paragraf 7 nakłada
kary w razie niezastosowania się do przepisów. Kolejne zarządzenie cara z 12.03.1861 r. powołuje się na poprzednie i rozszerza z powodu wzrostu liczby ludności zakres dzielnicy, gdzie dozwolone jest zamieszkiwanie,
o pozostałą część Podrzecznej, część ulicy Zgierskiej oraz Piotrkowskiej.
30
17
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Fot. 2 Artykuł Otto Heikego Juden-Getto schon vor hundert Jahren. Abwehrmaßnahmen gegen das Judentum im alten deutschen Lodsch, „Litzmannstädter Zeitung” 1940, nr 193, s. 12.
Źródło: Archiwum własne autora
18
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Tekst nosi znamienny podtytuł Środki zapobiegawcze przeciwko Żydostwu w starej niemieckiej Łodzi. Czytamy:
Stworzone niedawno w celu wydzielenia Żydów getto w Litzmannstadt nie jest w historii naszego
miasta niczym nowym. Niszczycielski wpływ Żydów na każdą twórczą pracę został zauważony
już na początku migracji naszych tkaczy i Tuchmacher do ówczesnej Łodzi. Ich knowaniom już
od samego początku położono tamę przez zorganizowanie specjalnego obszaru („Extrarevier”), jak
został określona część miasta przydzielona Żydom jako teren mieszkalny. Zorganizowanie getta
oznacza odnowienie przepisu wprowadzonego jako środek zapobiegawczy w naszym mieście już
przed 120 laty celem zabezpieczenia uporządkowanej niemieckiej pracy twórczej. […] Nasi
przodkowie już wtedy znali Żydów bardzo dobrze. Stąd też, przybywając na ten teren, postawili
warunek, że na terenach należących do ich fabryk Żydom nie wolno mieszkać. W umowie zgierskiej zawartej dn. 30.03.1821 r. zasada ta określona została w artykułach 38 i 39. Żyd zgodnie
z zawartą umową nie miał prawa mieszkać ani nabywać domu na terenach założonych przez
Niemców fabryk 34.
Obszerną publikację o getcie zamieściła „Litzmannstädter Zeitung” 9.06.1940 r.35 Nosi ona
tytuł 250 000 Żydów rządzi się samodzielnie. Getto w Litzmannstadt – jednoznaczne odrzucenie oskarżeń z zagranicy. W części z nagłówkiem Getto – postulat przeżycia czytamy m.in.:
Krok po kroku urzędy odpowiedzialne za niemiecka przyszłość Litzmannstadt z niezłomną energią
i żelazną konsekwencją przeprowadziły radykalne oddzielenie Żydów w zamkniętym obszarze,
i tym samym w ciągu niewielu miesięcy dokonały organizacyjnego wyczynu, który w obliczu
ofiar poniesionych przez nie Żydów zasługuje na ogromne uznanie.
Antysemityzm jako ideologia jest tematem artykułu w „Litzmannstädter Zeitung” napisanego
przez kierownika Urzędu Polityki Rasowej Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii
Robotników (NSDAP) w okręgu Litzmannstadt, Hauptsturmführera SS Hansa Grohmanna 36.
Nosi on tytuł Żydostwo jako zagadnienie biologiczno-rasowe. Duchowa struktura Żydostwa
jako cecha rasy. Czytamy w nim:
Jeszcze kilka lat temu opinia publiczna i naukowa Europy pod wpływem idei Rewolucji Francuskiej uważała zdobycze nauki o dziedzicznych uwarunkowaniach różnorodności rasowej ludzkości za krok wstecz w kierunku barbarzyństwa i najjaskrawszy przykład skrajnego materializmu.
Między przeciwnikami myślenia rasowego znajdowały się kościoły chrześcijańskie oraz światowe
Żydostwo. Pierwsi, ponieważ wnioski tej nauki nie odpowiadały kościelnym dogmatom, drudzy,
gdyż obawiali się utracenia zdobytych pozycji w hierarchii władzy. Właśnie uszczęśliwiające
ludzkość idee Rewolucji Francuskiej i jej nauka o równości wszystkich ludzi stworzyły podwaliny dla asymilacji społecznej Żydostwa w Europie.
34
Heike O., dz. cyt.
Bergemann W., 250 000 Juden verwalten sich selbst, „Litzmannstädter Zeitung“ 1940, nr 158, s. 14. Ze
zbiorów autora.
36
Grohmann H., Das Judentum als rassenbiologische Frage. Die geistige Struktur des Judentums als rassisches
Merkmal, „Litzmannstädter Zeitung” 1941, nr 24, s. 5. Ze zbiorów autora.
35
19
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Historyczna konieczność faszyzmu uzasadniana była w propagandzie narodowosocjalistycznej przeważnie krytyczną oceną Rewolucji Francuskiej i demokracji w ogóle.
*
Propaganda III Rzeszy na polskich terenach okupowanych podjęła, po początkowym
zamiarze likwidacji wszelkich przejawów zastanej kultury, próbę nawiązania kontaktu
z czytelnikiem w prasie gadzinowej. Oddziaływanie perswazyjne było podporządkowane realizacji celów polityki historycznej zaborcy. Podjęto próbę ukształtowania nowej tożsamości
mieszkańców Generalnej Guberni czy Kraju Warty. Usiłowano wpłynąć na mentalność odbiorcy, by pozyskać go dla celów politycznych.
Bibliografia podmiotowa
„Goniec Krakowski” 1943, nr 276.
„Litzmannstädter Zeitung” 1941, nr 24.
„Litzmannstädter Zeitung” 1940, nr 193.
„Nowy Kurier Warszawski” 1940, nr 77.
„Nowy Kurier Warszawski ” 1940, nr 81.
„Nowy Kurier Warszawski ” 1940, nr 253.
„Nowy Kurier Warszawski ” 1943, nr 95.
„Nowy Kurier Warszawski ” 1943, nr 98.
„ Nowy Kurier Warszawski ” 1943, nr 121.
Bibliografia przedmiotowa
Bergemann W., 250 000 Juden verwalten sich selbst, „Litzmannstädter Zeitung” 1940,
nr 158.
Cezary E, Polska i Polacy w propagandzie narodowego socjalizmu w Niemczech 1919-1945,
Warszawa 2008.
Dobek-Ostrowska B., Fras J., Ociepka B., Teoria i praktyka propagandy, Wrocław 1997.
Frank H., Okupacja i ruch oporu w Dzienniku Hansa Franka 1939-1945, t. 1. 1939-1942,
Warszawa 1970.
Głowiński T., O Nowy porządek europejski. Ewolucja hitlerowskiej propagandy politycznej
wobec Polaków w Generalnym Gubernatorstwie 1939-1945, Wrocław 2000.
Goebbels J., Das kommende Europa, [w:] tegoż, Die Zeit ohne Beispiel. Reden und Aufsätze
aus den Jahren 1939/30/41, München 1941.
20
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Goebbels J., Die Zeit ohne Beispiel. Reden und Aufsätze aus den Jahren 1939/30/41,
München 1941.
Klassiker der Soziologie 2 Von Talcott Parsons bis Anthony Giddens, pod red. D. Kaeslera,
5 Aufl. München 2007.
Lasswell H. D., Propaganda Technique in the World War, Knopf, New York 1927.
Madajczyk C., Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, t. 2, Warszawa 1970.
Pflücker W., Propaganda und öffentliche Meinung im Dritten Reich. Erfolg und Misserfolg
der nationalsozialistischen Meinungssteuerung, Saarbrücken 2007.
100 Dokumente zur Vorgeschichte des krieges. Auswahl aus dem amtlichen deutsche Weissbuch, pod red. J. von Ribbentroppa, Berlin 1939.
Wulf J., Presse und Funk im Dritten Reich. Eine Dokumentation, Frankfurt /M., Berlin 1989.
Zimmermann C., Medien im Nationalsozialismus, Deutschland 1933-45, Italien 1922-1943,
Spanien 1936-1951, Wien, Köln, Weimar 2007.
21
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Bartłomiej Maliszewski
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
Metaforyka świata pozorów - wizerunek rosyjskiej demokracji
w tekstach publicystycznych
Podkreślaną cechą tekstów publicystycznych jest to, że ich nadawca zajmuje własne
stanowisko wobec komentowanych wydarzeń, formułując ogólnikowe opinie na podstawie
faktów, zdarzeń czy sytuacji37. Dość często powielaną osnową takich wartościujących sądów
jest rozróżnianie pozorów oraz istoty rzeczy38, a wykładniki tego przeciwstawienia prześledzimy na przykładzie zdań zaczerpniętych z komentarzy odnoszących się do rosyjskiej demokracji.
Choć głównym celem artykułu jest analiza przenośni, które służą określaniu tego,
czemu odmawia się waloru autentyzmu, w poniższej pracy zostaną pokrótce przedstawione
także inne wskaźniki antynomii pozorny – prawdziwy. Metafory, odnoszące się do tego przeciwstawienia, są bowiem nośnikiem treści, które znajdują swój wyraz i w innych środkach
językowych; je również warto uwzględnić, by przedstawić jak najpełniejszy zasób wykładników omawianej opozycji.
1. Wskaźniki nieadekwatności nazw
Publicyści, którzy krytycznie odnoszą się do rosyjskiej demokracji, stają przed problemem, w jaki sposób określić to, co wymyka się jednoznacznej kategoryzacji. Jak bowiem
mówić o demokracji, która nie jest autentyczną demokracją, o wyborach, które nie są prawdziwymi wyborami, czy o opozycji, która nie zasługuje na to miano?
W tekstach pisanych najprostszym do zastosowania zabiegiem modyfikującym treść
stosowanych nazw jest posłużenie się znakiem cudzysłowu:
37
Kozieł A., Gatunki dziennikarskie – rodowód, cechy i funkcje, [w:] O warsztacie dziennikarskim, pod red.
J. Adamowskiego, Warszawa 2002, s. 119; Bauer Z., Gatunki dziennikarskie [w:] Dziennikarstwo i świat mediów, pod red. Z. Bauera, E. Chudzińskiego, Kraków 2000, s. 159; Wojtak M., Gatunki prasowe, Lublin 2004,
s. 32; Wolny-Zmorzyński K., Kozieł A., Genologia dziennikarska, „Studia Medioznawcze” 2013, nr 3, s. 29.
38
R. Tokarski, omawiając kwestię wartościowania w metaforach potocznych, spostrzega, że „rozróżnienie pozoru i istoty rzeczy nie tylko w działalności człowieka, lecz w całym otaczającym świecie – w metaforze językowej powtarza się dość często”. Tokarski R., Wartościowanie człowieka w metaforach językowych, „Pamiętnik
Literacki” 1991, z.1, s. 153.
22
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Sami Rosjanie nie zwracają na taką „opozycję” uwagi, ale dla mydlenia oczu zagranicy nadaje się
ona całkiem dobrze. (Radziwinowicz W., GW, 21.10.2009);
W rosyjskiej „demokracji” skrupulatnie sterowanej przez Kreml oba te warunki właściwie są już
spełnione. (Bielecki T., GW, 02.10.2007);
Ten plan zostanie zrealizowany dopiero za pół roku, bo wówczas odbędą się „wybory” prezydenckie w Rosji. (Gadomski W., GW, 24.09.2011).
Kolejnym sposobem na to, by osłabić dosłowność użytego określenia, jest tworzenie formacji
z członami pseudo-, quasi-, niby-:
Z wdzięczności wobec prezydenta […] nawet część wyborców niezadowolonych z pracy urzędników i aparatczyków Jednej Rosji może jutro zagłosować na pseudo-opozycyjną Sprawiedliwą
Rosję […], która wprawdzie krytykuje ministrów, ale wielbi samego prezydenta. (Bielecki T.,
GW, 01.12.2007);
Policzek wymierzony prezydenckiej partii Jedna Rosja zapowiada schyłek demokracji pozorów
i utratę iluzji, jaką owa niby-demokracja wytworzyła. (Glucksmann A., GW, 11.05.2012);
Niezadowoleni na razie wiedzą, czego nie chcą: nie chcą Putina z jego kliką, nie chcą rewolucji
i rozlewu krwi, nie chcą fasadowych, sfałszowanych quasi-wyborów, nie chcą kłamstwa władz.
(Łabuszewska A., TP, 05.02.2012).
Rosyjskim odpowiednikiem (używanym niekiedy i w polszczyźnie) jest człon łże, który –
występując jako pierwsza część formacji – znaczy tyle, co ‘fałszywy, złudny’, np. Jak Putin
tworzy łże-opozycję (Rp, 27.01.2012).
Używanie znaku cudzysłowu oraz poprzedzanie rzeczowników i przymiotników formantami quasi-, pseudo-, niby-, łże- nie zawsze jednak jest konieczne, aby czytelnik dostrzegł
nieadekwatność stosowanych nazw. Po pierwsze, niejeden odbiorca artykułów poświęconych
rosyjskiej polityce zapewne jest świadomy, że takie określenia jak demokracja, wybory,
opozycja nie odpowiadają tu w pełni ich „prototypowym” znaczeniom. Po drugie, sam kontekst nieraz wskazuje na to, że używane nazwy służą określaniu krytykowanego stanu rzeczy,
np. w wyrażeniu fasadowe, sfałszowane quasi-wybory już same przydawki komunikują, że
proces określany mianem wyborów nie zasługuje na to miano. Użycie takich epitetów wraz
z rzeczownikiem poprzedzonym członem quasi- stanowi więc pleonazm, który zwiększa wyrazistość krytycznej oceny.
Wskaźnikiem rozdźwięku między deklarowanymi wartościami a ujawnianą istotą
rzeczy staje się ponadto rozróżnianie dwóch znaczeń zwrotu predykatywnego: być x-em,
a mianowicie suponowanej przynależności x-a do kategorii rzeczy obdarzanych mianem x-a
oraz kwestionowanej już przynależności x-a do kategorii obiektów, o których można orzec, że
są autentycznym x-em. Nośnikami tego rozróżnienia jest przysłówek nominalnie oraz fraza
być x-em tylko z nazwy:
23
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Oto nominalnie opozycyjna i skrajnie nacjonalistyczna LDPR jako jedyna w Dumie poparła atakowanego przez większość mediów i komunistów wicepremiera i ministra finansów Anatolija
Czubajsa. (Podolski A., GW, 31.03.2003);
W Dumie już teraz zasiada wielu - opozycyjnych tylko z nazwy - deputowanych, którzy gardłują
przeciw władzy, ale jednocześnie popierają Kreml we wszystkich istotnych głosowaniach. (Bielecki T., GW, 24.10.2006);
Wybory prezydenckie w Rosji w drugą niedzielę marca pozostaną wyborami wyłącznie
z nazwy. (Łabuszewska A., TP, 2004 nr 10).
Tym samym oficjalnie używane określenia są przedstawiane jako komponent tworzonego
świata pozorów, odnosząc się do desygnatów, które nie posiadają cechy, jaką powinna odznaczać się rzecz określana danym mianem.
Dostrzegana nieadekwatność stosowanych terminów staje się też impulsem formułowania krótkich, ekspresywnie nacechowanych pytań, które wyrażają krytyczne nastawienie
nadawcy wobec powszechnie używanych nazw oraz określanych nimi obiektów:
Putin stoi za morderstwem Anny Politkowskiej, namaścił swego pupila na prezydenta i kieruje
nim z tylnego siedzenia. Co to za demokracja? (Kowalczuk P., Rp, 19.11.2008);
Co to za wybory, skoro z góry wiadomo, kto zostanie prezydentem? (Kowaliow S., SE,
07.02.2008);
Jaka tam opozycja? Trzy frakcje odgrywają w parlamencie Rosji taką samą rolę, w jakiej
w Sejmie PRL władza ludowa obsadziła Stronnictwo Demokratyczne i Zjednoczone Stronnictwo
Ludowe. (Radziwinowicz W., GW, 22.10.2009).
Pytania retoryczne – jak wskazuje Jerzy Ziomek – niejako wymuszają pożądaną odpowiedź,
stanowiąc konstatację znacznie silniejszą od tej, która jest wyrażana w trybie oznajmującym39.
Łatwo więc dostrzec, że uwaga krytycznie nastawionych nadawców skupia się na
przeciwstawianiu deklarowanego oraz dostrzeganego stanu rzeczy, a użyte środki (stosowanie
znaku cudzysłowu, dodawanie członów: pseudo-, quasi-, niby-, zwracanie uwagi na rozdźwięk pomiędzy tym, czym dany przedmiot jest, a tym, jak jest nazywany) wyrażają dystans
nadawcy wobec oficjalnie używanych określeń oraz kreowanego wizerunku rosyjskiego
ustroju.
2. Antytezy i paradoksy
Figurą, dość często pojawiającą się przy komentowaniu rosyjskiego systemu politycznego, są antytezy, których pierwszy człon odnosi się do tego, co przedstawiane, a drugi komponent dotyczy ujawnianej istoty rzeczy. Osnową takich przeciwstawień są wyrażenia przy39
Ziomek J., Retoryka opisowa, Warszawa 2000, s. 225.
24
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
imkowe i zrosty (na pozór, z pozoru – w rzeczywistości, naprawdę) oraz przysłówki (pozornie
– faktycznie):
W Rosji powstaje system demokracji sterowanej. Formalnie przestrzega się wszystkich procedur,
odbywają się wybory, jest wolna prasa. W rzeczywistości wszystko jest ściśle sterowane z centrum. (Jawliński G., GW, 01.03.2003);
W Rosji jest tak, że gdy patrzy się z zewnątrz, wszystkie instytucje demokratyczne działają
poprawnie, a faktycznie decydujący wpływ na nie ma władza. (Bim A., Rp, 08.12.2003);
Największym grzechem Putina jest to, że do perfekcji doprowadził z pozoru demokratyczny,
a faktycznie autorytarny system sprawowania władzy. (Ślubowski G., W, 2008, nr 10);
Jest w Rosji tzw. opozycja systemowa, czyli partie pozornie opozycyjne, a tak naprawdę działające w ramach systemu. (Kasparow G., GW, 15.05.2009);
To on „wymyślił" sztuczną opozycję w postaci ugrupowania Sprawiedliwa Rosja będącej na
zewnątrz konkurencją wobec putinowskiej Jednej Rosji, a w rzeczy samej partią kremlowską.
(Jendroszczyk P., Rp, 10.05.2013).
Choć etymologia słowa pozór (będącego wyrazem pokrewnym czasowników pozierać,
spojrzeć)40 jest nieco zatarta, to jednak przeciwstawianie tego, co przedstawiane, temu,
co znajduje się „poza kulisami”, stanowi wyraźną regularność, której wykładnikiem są
również używane przyimki: z pozoru (podobnie jak: z wyglądu, z zewnątrz) – w istocie,
w rzeczywistości, w rzeczy samej (podobnie jak: wewnątrz, w środku, w głębi czegoś).
Przy
komentowaniu
prezydenckich
wyborów
osnową
kreowanych
antytez
i paradoksów są jeszcze odmienne znaczenia czasownika wybierać oraz jego derywatów:
Wybory bez wyboru [tytuł] Faworyt jest jeden - Putin. Nawet nie stara się przedstawić programu
wyborczego. (Popowski S., Rp, 11.03.2000);
Przebywający w Rosji obserwatorzy Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy już okrzyknęli
niedzielne głosowanie „wyborami bez wyboru”. (Pisalnik A., Rp, 01.03.2008).
Wyrażenie, które opiera się na antytezie: są wybory, ale nie ma (żadnego) wyboru, bazuje na
różnych znaczeniach rzeczownika użytego w liczbie mnogiej i pojedynczej, stanowiąc zwięzłe podsumowanie krytycznie ocenianej sytuacji.
Czynność, której odmawia się samym uczestnikom głosowania, jest zaś ukazywana
jako przywilej rządzącej elity, co również prowadzi do aktualizowania odmiennych znaczeń
odczasownikowego derywatu:
Faktycznymi wyborami są nie ogólnonarodowe elekcje, a wybory dokonywane wewnątrz establishmentu. (Łabuszewska A., TP, 2004, nr 33);
40
Bańkowski A., Słownik etymologiczny, t. 2, Warszawa 2000, s. 743.
25
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Lud idzie do wyborów, ale w rzeczywistości wybory odbywają się nadal za murami Kremla.
(Markow S., P, 2007, nr 41).
Obie wypowiedzi modyfikują treść znanego terminu, umiejscawiając właściwą akcję poza
sferą działań zwykłych obywateli (wewnątrz establishmentu, za murami Kremla). W jeszcze
innym ujęciu rozróżnianiu obydwu sytuacji towarzyszą odwołania do ich następstwa czasowego:
Nie znaczy to naturalnie, że w Rosji nie następują zmiany rządów. Następują one zawsze między
wyborami. Wybory zaś urządza się wtedy, kiedy władze są już wybrane. (Ogórek M., GW,
08.03.2004);
Chociaż wybory dopiero w marcu, właściwie już się odbyły. Z radosnym uśmiechem prezydent
Dmitrij Miedwiediew zwrócił koronę premierowi Putinowi, który z kolei obiecał Miedwiediewowi
premierostwo. (Jerofiejew W., Rp, 01.11.2011).
O ile pierwsza wypowiedź ma charakter omnitemporalny, wskazując na pewną ogólną prawidłowość, o tyle drugi komentarz odnosi się już do jednostkowej sytuacji. Niemniej
w obu przypadkach wybory (powszechne) są ukazywane jako akcja, która następuje po wyborach dokonanych przez dysponentów, stanowiąc już tylko pewną formalność 41. Tym samym
i nazwa wykonawcy czynności: wyborca pojawia się w znaczeniu ograniczanym do osoby,
która wyznacza nową głowę państwa:
Kiedyś było w Rosji 80-90 mln wyborców, dziś jest tylko jeden wyborca... Władimir Putin.
(Reitschuster B., Dz, 05.11.2007);
– Dzisiaj Rosja to kraj jednego wyborcy – Władimira Putina. Kogo on wyznacza, ten zostaje
prezydentem – mówi „Wprost" lider opozycyjnej liberalnej partii Jabłoko Grigorij Jawliński.
(W, 2008, nr 10).
W przypadku czasownika wybierać oraz jego rzeczownikowych derywatów: wybór, wybory,
wyborca dochodzi zatem do rozróżniania dwóch znaczeń – jedne dotyczą formalnych procedur, a inne odnoszą się do obnażanej istoty rzeczy (czynności samych decydentów).
3. Metaforyka świata pozorów
Przeciwstawianie świata pozorów i istoty rzeczy znajduje wyraz w dość licznych
metaforach. Biorąc pod uwagę charakter domen źródłowych, można tu wyróżnić grupę prze41
Czynność głosujących obywateli jest zatem określana nie jako dokonywany wybór, lecz jego zatwierdzenie,
np. Naród przyklepał tylko wybór Putina w głosowaniu będącym w rzeczywistości formalnością. Po ośmiu
latach ten sam scenariusz się powtarza. (Bielecki T., GW, 12.09.2007); Nikt nie może bowiem wątpić w to, że
pomazaniec tandemu automatycznie stanie się gospodarzem Kremla, bo naród zatwierdzi go w głosowaniu,
które będzie nie tyle wyborami, ile plebiscytem. (Radziwinowicz W., GW, 24.06.2011).
26
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
nośni, które wywodzą się z doświadczeń związanych z tym, co człowiekowi najbliższe – czyli
ciałem i ubiorem (przebraniem):
„Rosja bez złudzeń” ukazuje czytelnikowi nieznany wizerunek kraju, który skrywa swoje praw42
dziwe oblicze pod maską demokracji ;
Ledwie pół rok temu pisaliśmy tu o putinizacji, czyli ograniczaniu swobód obywatelskich pod
płaszczykiem demokracji – bo już w ubiegłym roku zaczęto o takie działania oskarżać rządy
Węgier i Ukrainy. (P, 2014, nr 34);
Tyle wiadomo: w ciągu dwóch dziesięcioleci od rozpadu Związku Sowieckiego Rosja zmieniła się
z państwa jednej partii w państwo jednego rurociągu. To półautorytarny reżim
w demokratycznym przebraniu. (Krastev I., W, 2008 nr 20);
Współczesne dyktatury postkomunistyczne przebrane w kostium demokracji są znanym zjawiskiem. (Stankiewicz E., GPC, 04.09.2012);
Nic dobrego z tego nie wyniknie - przekonywał Afanasjew. I dodał: - Kreml obrał niewłaściwą
i niebezpieczną strategię dla Rosji. Zamiast umacniać demokrację, wybrał zakamuflowany autorytaryzm. (Rp, 18.04.2005).
Także czasowniki: demaskować (dosłownie: ‘pozbawić kogoś maski’) i obnażyć (w swoim
podstawowym znaczeniu: ‘uczynić nagim’) nabierają metaforycznego znaczenia ‘ukazać
prawdę’, stanowiąc następny wskaźnik ujmowania tego, co mniej konkretne poprzez to, co
najlepiej znane, czyli analogię z ciałem i ubiorem (przebraniem).
Nośnikiem powielanych przenośni oraz analogii ukazujących określany obiekt jako
drobny dodatek, który służy ukrywaniu tego, co wstydliwe, są także odwołania do ubioru
pierwszych ludzi, czyli listka figowego:
Rosja putinowska coraz bardziej przypomina monarchię, gdzie wybory na wszystkich szczeblach od mera małego miasteczka do prezydenta – „wygrywają” ci, których namaści władza. A demokraci i demokratyczne procedury służą tej władzy tylko za listek figowy dla międzynarodowej opinii publicznej. (Radziwnowicz W., GW, 22.12.2003);
Każdą telewizję czy gazetę można zniszczyć, przejąć lub zostawić w spokoju - jeśli nie będzie
sprawiać kłopotu. Zostanie parę niezależnych tytułów bez większego wpływu na opinię, które posłużą jako listek figowy wolności słowa. (Skalski E., GW, 01.10.2003);
- W Moskwie pozostały tylko dwa media niezależne: nasza „Nowaja” i Radio Echo Moskwy tłumaczy Siergiej Sokołow. - Istniejemy chyba tylko dlatego, że jesteśmy potrzebni władzy jako
listek figowy. (Radziwinowicz W., GW, 28.10.2006).
Przenośnia wywodząca się z biblijnej sceny o bogatej ikonografii funkcjonuje jako skonwencjonalizowany sposób określania tych obiektów, które wyróżniają się na tle innych, służąc
poprawie
(negatywnie
wartościowanego)
wizerunku.
Instrumentalna
funkcja
tak
ujmowanych przedmiotów jest komunikowana nie tylko poprzez dobór samego wyrażenia,
42
Cytat pochodzi z recenzji R. Kaczorowskiego zamieszczonej na okładce książki Grzelaka W., Rosja bez złudzeń. Uroki suwerennej demokracji, Warszawa 2008.
27
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
ale i zwroty: służyć komuś za coś, być potrzebnym komuś jako coś, które sprowadzają określany obiekt do roli wykorzystywanego rekwizytu.
Kolejnymi nośnikami metafor i porównań, które są wykładnikiem antynomii pomiędzy tym, co przedstawiane i ukrywane, są nazwy dobrze znanych obiektów, które zasłaniają
(zakrywają) wnętrze czegoś:
Demokracja w Rosji od poziomu lokalnego do federalnego staje się zasłoną dla zwiększenia
uprawnień władzy wykonawczej - mówi Garri Kasparow, słynny szachista i przewodniczący
komitetu 2008. (GW, 20.01.2004);
Na fasadowość zwraca uwagę również Szewcowa i tłumaczy ją zdolnością rosyjskich elit do imitacji zachodnich instytucji: „W Rosji istnieją wszystkie instytucje, które są podstawą zachodniej
demokracji. Jednak funkcjonują one tylko jako przykrywka dla władzy personalnej”.
(Rp, 26.07.2014);
Białe wstążki w klapach kurtek i marynarek, noszone przez uczestników protestu, były symbolem
niezadowolenia z systemu przeżartego korupcją, używającego demokracji jak parawanu dla
praktyk autorytarnych 43.
Już etymologiczne znaczenia słów: zasłona, przykrywka odsyłają do funkcji tak określanych
obiektów, która odgrywa istotną rolę i w motywacji znaczeń przenośnych. Etymologia słowa
parawan wskazuje zaś na funkcję ochrony przed wiatrem (z wł. para vento), choć ów komponent semantyczny nie zawsze pojawia się w definicji realnoznaczeniowej (dochodzi tu
zatem do rozszerzenia znaczenia), a funkcja parawanu, który służy zasłanianiu czy odgradzaniu czegoś, czyni z tego określenia nośnik metaforycznej treści: ‘osoba lub rzecz, za którą coś
lub ktoś się kryje, którą się ktoś posługuje dla zachowania pozorów; zasłona’ 44.
Najpopularniejszą metaforę, która odnosi się do opozycji pomiędzy tym, co przedstawiane a tym, co ukryte, stanowi jednak fasada. Notabene, samo określenie frontalnej ściany
budynku też się odznacza metaforycznym rodowodem (z wł. z facciata zdrobn. od faccia
'twarz, lico'45), będąc kolejnym przejawem niezbywalnego antropocentryzmu. Funkcja fasady,
która wyróżnia się bogactwem ozdobień i – jak każda ściana – skrywa to, co znajduje się
wewnątrz pewnej przestrzeni, czyni z architektonicznego określenia nośnik skonwencjonalizowanej przenośni. Szczególnie często pojawia się ona właśnie w kontekście polityki, dotycząc nie tylko samego ustroju: fasadowa demokracja, ale i organizacji oraz działań, które nadają życiu politycznemu jedynie pozory pluralizmu: fasadowy parlament, fasadowe instytucje, fasadowa partia, fasadowe wybory.
43
http://labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl/2012/12/10/rok-blotnej-wstazki [dostęp: 03.04.2014].
Słownik wyrazów obcych, pod red. E. Sobol, Warszawa 1996, s. 827.
45
Kopaliński W., Słownik wyrazów obcych, Warszawa 1989, s. 164.
44
28
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Metafora fasady wnosi synonimiczne znaczenie, takie samo co przenośnie używana
nazwa parawanu czy zasłony, oznaczając rzecz, która służy skrywaniu czegoś, np.:
Demokracja stała się fasadą, za którą realną władzę zaczęły sprawować grupy oligarchiczne
bądź biurokratyczne. (Szewczenko M., N, 14.06.2008);
W tym modelu, zwanym też bardziej pejoratywnie demokracją sterowaną, procedury demokratyczne służą jako fasada, za którą się kryje podporządkowanie życia politycznego i gospodarczego interesom elity państwowej. (Memches F., Rp, 21.11.2009);
Kiedy zachodnia opinia publiczna zarzuca Kremlowi, że „suwerenna demokracja jest w istocie
demokracją sterowaną, a więc skrywanym za fasadą demokratycznych procedur autorytaryzmem”, Surkow zdaje się już mieć cyniczną odpowiedź. (Memches F., Rp, 10.06.2012).
W takich kontekstach metafora fasady mogłaby byś zastąpiona słowem parawan czy zasłona,
choć jej znaczenie jest nieco bogatsze, wnosząc konotację dekoracyjności (rzeczy, która służy poprawie wizerunku).
Metaforę fasady można więc zaliczyć do kolejnej grupy przenośni, których domeną
źródłową są odwołania do elementów ozdobnych. To, co w zachodniej demokracji stanowi
rzecz o fundamentalnym znaczeniu, czyli wybory, parlament, opozycja, w rosyjskim ustroju
staje się rzeczą, której przypisuje się jedynie rolę dekoracji:
Putin postrzega te przemiany jako śmiertelne zagrożenie dla własnych rządów, w których demokracja była do tej pory tylko dekoracją frontonu (a teraz pewnie i ta dekoracja bez bólu odpadnie jako niepotrzebne obciążenie)46;
Opozycja w Dumie stała się ledwie polityczną dekoracją. Za tą „reformą” stał tandem Miedwiediew-Surkow. (N, 2005, nr 3);
Rosja zgodnie ze swoją konstytucją jest republiką prezydencką. Nasz parlament od dawna jest
już tylko dekoracją, taką samą zresztą jak i nasze sądy. (Radzichowski L., GW, 03.01.2008).
Nadawca, stwierdzając, że: x to (tylko, ledwie) dekoracja, wskazuje na pewną rzecz, która nie
pełni swojej nominalnej funkcji, nie odgrywa znaczącej roli i jest wykorzystywana w sposób
instrumentalny.
Elementy, które stwarzają jedynie pozory demokratycznego ustroju, są ponadto reifikowane jako atrapa:
Musimy zbudować - zamiast dzisiejszej atrapy - elastyczną, gotową sprostać globalnym wyzwaniom demokrację. (Gajdar J., GW, 22.05.2004);
Nie mam, niestety, wątpliwości, że w przewidywalnej przyszłości w Rosji zapanuje model bizantyjski. Nie przeszkodzimy temu normalnymi metodami demokratycznymi, bo demokratyczne mechanizmy zostały zlikwidowane, zamienione w atrapę. (Kowaliow S., GW, 08.12.2007);
46
http://labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl/2008/08/ [dostęp: 03.04.2014].
29
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Ałła Pugaczowa, pieśniarka niezwykle popularna wśród starszego pokolenia, powiedziała „Komsomolskiej Prawdzie", że popiera Michaiła Prochorowa, miliardera i lidera partii Prawoje Dieło,
dyskretnie lansowanej przez Kreml jako kolejna kontrolowana przez władze atrapa opozycji.
(Skwieciński P., Rp, 07.09.2011).
Określanie rosyjskiej demokracji oraz jej elementów mianem dekoracji i atrapy polaryzuje
rozdział między przedstawianą formą rządów oraz rzeczywistym charakterem i – podobnie
jak metafora fasady – narzuca wizerunek obiektów, których obecność służy tworzeniu świata
pozorów.
Konkretniejszą metaforą o synonimicznej treści jest frazeologizm wieś potiomkinowska
lub użycie samego przymiotnika wraz z ujawnianym tematem wypowiedzi:
Mam na myśli tworzenie się w Rosji systemu tzw. sterowanej demokracji. Tradycyjnie można to
nazwać wsią potiomkinowską - formalnie przestrzega się wszystkich procedur, odbywają się wybory, jest wolna prasa i wszystko, co chcecie, ale w istocie chodzi o system ściśle sterowany.
(Jawliński G., GW, 17.05.2002);
A akurat jego nie powinno to dziwić, bo brał przecież udział w pacyfikowaniu partii rzeczywistych i budowaniu potiomkinowskich. (Radziwinowicz W., GW, 08.09.2004);
Kreml Putina pcha Rosję w stronę odbudowy agresywnego imperium, gdzie demokracja jest
wioską potiomkinowską. (Michnik A., GW, 17.04.2014).
Wyrażenie – odsyłające do stereotypowego wyobrażenia o makietach, które książę Potiomkin
jakoby kazał wybudować na czas inspekcji podległych mu ziem – wnosi podobne znaczenie,
co metafora atrapy, choć zapewne nie dla wszystkich odbiorców odznacza się równie przejrzystą treścią.
Kolejną, obok metafory fasady, popularną przenośnią, odnoszącą się do antytezy przedstawianej i ukrywanej rzeczywistości, jest teatr, który w słownikowo odnotowanych znaczeniach dotyczy ‘gry obliczonej na zmylenie kogoś’:
Cała oficjalna polityka staje się w istocie fikcją, teatrem. Ta prawdziwa, jak w czasach sowieckich, realizowana jest za kulisami i toczy się między okołokremlowskimi klanami, walczącymi
między sobą o jak największy udział we władzy i płynących z niej profitach. (Popowski S., P.,
01.12.2007).
Antyteza świata pozorów oraz obnażanej istoty rzeczy koresponduje z podziałem przestrzeni
teatralnej i związanych z nią akcji – rozgrywanego na scenie przedstawienia oraz pozakulisowych działań.
Wybory, w których nie dochodzi do autentycznej rywalizacji między kandydatami, są
nawet ujmowane nie tyle poprzez metaforę teatru, ile traktowane jako rzeczywisty spektakl,
toczący się wedle ustalonego planu:
30
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Rosja putinowska coraz bardziej przypomina monarchię, gdzie wybory na wszystkich szczeblach od mera małego miasteczka do prezydenta – „wygrywają” ci, których namaści władza. [...] Dobrze
byłoby więc, gdyby tym razem tacy ludzie, jak Jawliński i Borys Niemcow odmówili udziału
w spektaklu. Może wtedy świat dostrzegłby, że jest car. (Radziwinowicz W., GW, 22.12.2003);
W obu scenariuszach opozycji - o ile takowa będzie jeszcze istnieć i zechce uczestniczyć w sztuce
wyborczej w fałszywych demokratycznych dekoracjach - przeznacza się wyłącznie rolę mało
znaczącego rekwizytu. (Łabuszewska A., TP, 2004, nr 33);
Autorytaryzm na jeden dzień przebiera się w demokrację. Będą wszystkie dekoracje - komisja wyborcza, wstępne wyniki, telewizyjne relacje z lokali na prowincji. (Bielecki T., GW,
01.03.2008).
Elementem, który łączy wybory i spektakl staje się komponent ‘rozgrywana przed kimś
akcja’, czemu towarzyszy podkreślanie braku jej autentyczności, instrumentalny charakter
wykorzystywanych obiektów (rekwizytów, dekoracji) oraz przewidywalny, starannie zaplanowany rozwój wydarzeń.
Także układ sceny politycznej oraz funkcji pełnionych przez dysponentów oraz zależnych od nich polityków bywa ujmowany przez metaforę teatru:
Duma sprawia wrażenie teatru reżyserowanego przez Kreml - mówi politolog Dmitrij Diakonow. (GW, 17.03.2006);
Żyrinowski ze swoim ugrupowaniem nazwanym Liberalno-Demokratyczną Partią Rosji, […]
Giennadij Ziuganow […], Siergiej Mironow, […] odgrywają tak samo jak szefowie Jednej Rosji swoje role w reżyserowanym na Kremlu spektaklu „Sterowana demokracja”. (Radziwinowicz W., GW, 03.02.2012);
Prochorow polityką zaczął się zajmować kilka miesięcy temu, gdy Kreml zdecydował rewitalizować Prawoje Dieło jako kolejną atrapę w teatrzyku oficjalnej polityki rosyjskiej. (Skwieciński
P., Rp, 06.09.2011);
Ale jedna partia to za mało. Surkow był przecież reżyserem całego spektaklu udawanej demokracji. Musiał więc obsadzić również role tych złych, czyli opozycji. Dlatego wymyślił radykalną, populistyczną partię Rodina. Potem skaptował do współpracy z Kremlem osłabionych komunistów i kolejne marionetki – nacjonalistów Władimira Żyrinowskiego. [...] Od wyborów w grudniu 2011 r. parlament jest już ułożony dokładnie według scenariusza Surkowa. Jest potężna partia władzy obudowana koncesjonowaną opozycją. Bez zbędnych aktorów. (Kacewicz M., N,
14.01.2013).
Odwołania do dobrze znanej i rozbudowanej domeny teatru stanowią nośnik rozwijanej figury, w której dochodzi do konsekwentnego ujmowania tematu przez pryzmat rozgrywanego
przedstawienia. Metaforyczne określenia dotyczą postaci oraz ich funkcji: reżyser, aktor,
marionetka, instrumentalnie wykorzystywanych organizacji ujmowanych jako dekoracja,
atrapa, działań oraz czynności związanych z pełnionymi funkcjami: reżyserować, obsadzić
role, występować, grać (odgrywać) rolę oraz samej akcji i jej elementów: spektakl, scenariusz.
31
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Nawiązując do przedstawianego przez Gillesa Fauconniera modelu metafory jako
amalgamatu pojęciowego 47, ów charakter wykorzystywanych powiązań możemy przedstawić
w następujący sposób:
struktura
generyczna
przestrzeń I
przestrzeń II
dysponent
Kreml
reżyser
czynności dysponenta
organizować coś, powierzać komuś
jakąś funkcje
reżyserować,
obsadzić role
postaci pełniące powierzoną
im funkcję
Duma sprawia wrażenie
teatru reżyserowanego przez
Kreml.
parlamentarzyści
aktorzy, marionetki
czynności wykonawców
pełnienie
powierzonej funkcji
występowanie,
odgrywanie roli
akcja
życie polityczne,
sterowana demokracja
reżyserowane przedstawienie,
spektakl, teatr
Żyrinowski, Ziuganow, Mironow odgrywają swoje role
w
reżyserowanym na Kremlu
spektaklu „Sterowana demokracja”.
amalgamat
Nośnikiem metafory oraz analogii, które stanowią signum temporis, są zaś odwołania
do filmu Matrix i ukazanego w nim świata imitującego rzeczywistość:
W Rosji nie ma demokracji – mówi Hakamada. – Jest tylko „Matrix”, wirtualna przestrzeń
demokratyczna, stworzona przez wydział polityczny Kremla. Jeśli powstaje opozycja wobec
Kremla, ten automatycznie tworzy nową opozycję, lojalną wobec siebie. (Walsh N. P., przedruk:
„Forum” 2005, nr 29);
W rosyjskim matriksie nic nie jest tym, czym się z pozoru wydaje. (Memches F., N, 13.10.2007);
Życie polityczne w Rosji przypomina dziś Matrix. Pozornie działają partie, trwa walka wyborcza, a faktycznie wszystkie instytucje demokratyczne są fasadą. (Ślubowski G., W, 2008, nr 10).
Popularność, jaką zdobył film braci Wachowskich oraz intrygująca akcja, rozgrywająca się
w świecie wygenerowanym przez maszyny, czyni z tytułu kinematograficznego dzieła przenośnię, która pozwala zobrazować specyfikę rosyjskiego ustroju, a przy tym wzbogacić język
publicystycznych komentarzy o nowy sposób ujmowania tematu wypowiedzi.
4. Podsumowanie
Zasób metafor, które pojawiają się przy przeciwstawianiu pozorów i istoty rzeczy,
odznacza się dość wysoką różnorodnością, koncentrując się wokół nazw obiektów, które
służą zasłanianiu ciała: maska, kostium, przebranie, płaszczyk, listek figowy lub wnętrza pew47
Fauconnier G., Mappings in Thought and Language, San Diego 1997, s. 149-151; Turner M., Fauconnier G.,
The Way We Think: Conceptual Blending and The Mind's Hidden Complexities, New York 2002, s. 46.
32
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
nej przestrzeni: parawan, zasłona, przykrywka, fasada. Metaforycznych znaczeń nabierają
ponadto określenia obiektów, które stanowią imitację czegoś: dekoracja, atrapa, rekwizyt,
wieś potiomkinowska, spektakl. matrix. Metafora teatru funkcjonuje nie tylko jako przenośne
wyrażenie (oznaczając grę prowadzoną dla zmylenia kogoś), ale bywa również osnową rozległych figur myśli pozwalających opisać specyfikę życia politycznego, w którym poszczególne
postaci i organizacje jedynie odgrywają przyznane im role.
O tym, co abstrakcyjne, myślimy i mówimy, bazując na tym, co konkretne i dobrze
znane. Nie dziwi zatem, że nazwy obiektów, które coś zasłaniają, dekorują, imitują nabierają
znaczeń przenośnych, służąc wyrażaniu antynomii pomiędzy tym, co jest przedstawiane,
a tym, co stanowi ujawnianą istotę rzeczy.
struktura generyczna
to, co jest widoczne
z zewnątrz,
to, co skrywa (krytykowaną) istotę
rzeczy
przestrzeń I
przestrzeń II
przebranie
(maska, kostium,
płaszczyk)
(pozorowana)
demokracja,
listek figowy, zasłona,
instytucje, organy, proparawan, przykrywka,
cedury, które stwarzają
fasada
wrażenie demokracji
dekoracja, atrapa,
i pluralizmu
wieś potiomkinowsk
teatr, matrix
amalgamat
demokratyczne przebranie,
maska demokracji
fasada demokracji,
atrapa demokracji,
fasadowe wybory,
potiomkinowskie partie,
rosyjski matriks,
przedstawienie polityczne,
Ów dość szeroki zasób przenośni, które pojawiają się przy komentowaniu rosyjskiego ustroju,
wynika z językowo-kulturowej kompetencji nadawców, dostrzeganych właściwości tematu,
a także wielości poświęcanych mu opinii. Obok często powtarzanych przenośni (np. instytucji
demokratycznych jako fasady, niezależnych organizacji jako drobnego listka figowego,
wyborów jako spektaklu) można bowiem odnaleźć i mniej skonwencjonalizowane metafory
(np. rosyjska demokracja jako matrix), które sprzyjają pozyskiwaniu uwagi odbiorcy, pozwalając na nowo określić znany temat.
Bibliografia przedmiotowa
Bańkowski A., Słownik etymologiczny, t. 2, Warszawa 2000.
Bauer Z., Gatunki dziennikarskie, [w:] Dziennikarstwo i świat mediów, pod red. Z. Bauera, E.
Chudzińskiego, Kraków 2000.
Fauconnier G., Mappings in Thought and Language, San Diego 1997.
Kopaliński W., Słownik wyrazów obcych, Warszawa 1989.
33
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Kozieł A., Gatunki dziennikarskie – rodowód, cechy i funkcje, [w:] O warsztacie dziennikarskim, pod red. J. Adamowskiego, Warszawa 2002.
Słownik wyrazów obcych, pod red. E. Sobol, Warszawa 1996.
Tokarski R., Wartościowanie człowieka w metaforach językowych, „Pamiętnik Literacki”
1991, z.1.
Turner M., Fauconnier G., The Way We Think: Conceptual Blending and The Mind's Hidden
Complexities, New York 2002.
Wojtak M., Gatunki prasowe, Lublin 2004.
Wolny-Zmorzyński K., Kozieł A., Genologia dziennikarska, „Studia Medioznawcze” 2013,
nr 3.
Ziomek J., Retoryka opisowa, Warszawa 2000.
Wykaz skrótów
GW – „Gazeta Wyborcza”
N - Newsweek
P – „Polityka”
Rp – „Rzeczpospolita”
TP – „Tygodnik Powszechny”
W – „Wprost”
34
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Ewa Bulisz
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
Gatunki paratekstowe w magazynie „Women’s Health”48
Korzystając z ustaleń Gérarda Genett’a49 i kontynuując badania wybranych polskich
lingwistów (zwłaszcza Romualdy Piętkowej50), Iwona Loewe, proponuję by teksty medialne,
służące zapowiadaniu innych tekstów, traktować jako gatunki paratekstowe.
W sensie genologicznym należy do nich: „tekst, który eskortuje tekst właściwy, ma
zaprezentować go i zachęcić do jego odbioru”51. Przyświeca mu funkcja prezentacyjna i rekomendacyjna, czasami także streszczająca artykuł, do którego się odnosi. Zatem zapowiedzi
z okładek, ze spisu treści, stowarzyszone ze spisem treści oraz edytoriale rozpatrywać
powinno się jako parateksty, anonsujące treści publikowane wewnątrz numeru. Razem tworzą
one doraźną kolekcję gatunków52, które łączy funkcja wstępnego powiadomienia oraz funkcja
reklamująca53.
Celem niniejszego szkicu jest przedstawienie realizacji gatunków paratekstowych
w „Women’s Health”. Czasopismo to, chociaż krótko funkcjonuje na polskim rynku wydawniczym, szybko odniosło sukces, zyskując grono stałych czytelniczek i tym samym stając się
najszybciej rozwijającym się kobiecym magazynem lifestylowym w Polsce. Wysoka pozycja
w rankingach poczytności czyni z niego ważny przedmiot analiz.
Podjęte badania wpisują się w nurt genologii lingwistycznej, zorientowanej medioznawczo, a ściślej ujmując – prasoznawczo.
Odwołuję się do koncepcji opisu gatunku opracowanej przez Marię Wojtak. Przyjęta
metodologia pozwala ująć funkcjonowanie gatunków prasowych zarówno w perspektywie
48
Druk publikacji został sfinansowany przez Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie w ramach grantu Wydziału Humanistycznego.
49
Genette G., Palimpsesty. Literatura drugiego stopnia, tłum. A. Milecki, [w:] Współczesna teoria badań literackich za granicą, pod red. H. Markiewicza, t. 4, Kraków 1992, s. 119-134.
50
Piętkowa R., Paratekstualność w dyskursie naukowym, [w:] Wielojęzykowość w perspektywie stylistki i poetyki, pod red. M. Ruszkowskiego, Kielce 2004, s. 107-155.
51
Loewe I., Gatunki paratekstowe w komunikacji medialnej, Katowice 2007, s. 23.
52
W lifestylowym magazynie „Shape” doraźną kolekcję gatunków tworzy edytorial i listy do redakcji, które
stanowią zachętę do lektury oraz służą budowaniu interakcyjnego stylu komunikowania. Zob. więcej: Bulisz E.,
Gazeta z kolekcji utkana, [w:] Porozmawiajmy o gatunkach – artystycznych i urzędowych, pod red. E. Bulisz,
M. Wojtak, Lublin 2015, (tekst w druku).
53
O kolekcji gatunków, składającej się z zapowiedzi z okładek, zapowiedzi ze spisu treści oraz edytorialu, pisała
wcześniej Maria Wojtak. Zob. Wojtak M., Analiza gatunków prasowych. Podręcznik dla studentów dziennikarstwa i kierunków pokrewnych, Lublin 2008, s. 68 oraz tejże, Osobliwe byty gatunkowe i tekstowe w ich uwikłaniach komunikacyjnych, [w:] Gatunki mowy i ich ewolucja, t. IV, Gatunek a komunikacja społeczna, pod red.
D. Ostaszewskiej, Katowice 2011, s. 46.
35
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
strukturalnej, poznawczej, pragmatycznej, jak i stylistycznej54, a także uwzględnić zjawisko
wariantywności wzorców i zmienności (bogactwa) realizacji tekstowych.
Materiał badawczy obejmuje wszystkie dotychczas opublikowane numery „Women’s
Health” (od 2013 r. do III kwartału 2015 r. ukazało się ich łącznie 15).
Charakterystyka „Women’s Health”
Czasopismo powstało w Stanach Zjednoczonych w 2005 r. i szybko zyskało miano
lidera wśród pism dla kobiet. Rosnąca popularność periodyku w USA przyczyniła się do
powołania jego odpowiedników w kilkudziesięciu krajach55. W Polsce pierwszy numer
ukazał się nakładem Wydawnictwa Motor-Presse-Media 26 kwietniu 2013 r.:
Pierwszy numer polskiej edycji magazynu „Women’s Health” sprzedał się w ilości 80881 egzemplarzy. Zważywszy na stosunkowo wysoką cenę pisma (7,99 zł), wydawca pisma - Motor-Presse
Polska - uważa ten wynik za wyjątkowy sukces. Nakład magazynu, który swoją premierę na
polskim rynku miał 26 kwietnia, wyniósł 123 tysiące, z czego 16 tysięcy zostało wydrukowane
dodatkowo na potrzeby sieci salonów prasowych InMedio i Relay, w których już po kilku dniach
sprzedaży zaczynało brakować egzemplarzy […]56.
„Women’s Health” jest drugim po „Shape” czasopismem lifestylowym dla Polek,
podejmującym w głównej mierze tematy z zakresu zdrowego stylu życia, aktywności fizycznej i prawidłowego odżywiania. Jego modelową adresatką jest kobieta „w wieku
23-45 lat, z wykształceniem wyższym, mieszkanka dużych miast”57, która szuka praktycznych porad – jak polepszyć swoją kondycję fizyczną i stan zdrowia. Czasopismo, według
redakcji, ma być dla czytelniczki źródłem motywacji do podjęcia pracy nad sobą.
Od początku redaktorem naczelnym była Aneta Martynów, która tak oto komentowała
pojawienie się magazynu na polskim rynku prasowym:
„Women's Health” na całym świecie wiąże się z nowym dynamicznie rozwijającym się
trendem well-being, czyli życia w harmonii z własnym ciałem i umysłem. Dzisiaj o pozycji
społecznej nie świadczy już markowa sukienka czy torebka z logo znanego projektanta, ale
54
Zob. m.in. Wojtak M., Gatunki prasowe, Lublin 2004, s. 16-28; tejże, Wzorce gatunkowe wypowiedzi a realizacje tekstowe, [w:] Polska genologia lingwistyczna, pod red. D. Ostaszewskiej, R. Cudaka, Warszawa 2008,
s. 29-39; tejże, Analiza gatunków prasowych. Podręcznik dla studentów dziennikarstwa i kierunków pokrewnych,
Lublin 2008, s. 12-15.
55
Obecnie periodyk ukazuje się m.in. w Ameryce Łacińskiej (Argentynie, Kolumbii, Kostaryce, na Dominikanie, Salwadorze, Gwatemali, Hondurasie, Meksyku, Nikaragui, Panamie, Peru, Portoryko, Wenezueli), Australii,
Brazylii, Chile, Chinach, na Filipinach, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Indiach, Indonezji, Malezji, Niemczech,
Portugalii, Rosji, RPA, Szwecji, Tajlandii, Turcji, USA, Wielkiej Brytanii, Wietnamie.
56
Motor Press Polska, „Women’s Health” już w Polsce!, http://www.mpp.pl/wydarzenia/Polska-edycjaWomens-Health-wielkim-sukcesem-80-881-sprzedanych-egzemplarzy,22, [dostęp: 10.05.2015].
57
Komentarz prezesa wydawnictwa Motor Press Polska dla serwisu „Press”, Do salonów prasowych trafia
„Women's
Health”,
[w:]
http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/41591,Do-salonow-prasowych-trafiaWomen_s-Health [dostęp: 10.05.2015].
36
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
zdrowa cera, lśniące włosy i zadbana sylwetka. Ten magazyn będzie na polskim rynku
jedynym poradnikiem dla kobiet w jakości glossy. Będzie tworzył wizerunek świata, z którym
nowoczesna kobieta chce się utożsamiać58.
Okładka pierwszego numeru „Women’s Health” w Polsce
Źródło: „Women’s Health” 2013, nr 1
Redakcja wyraźnie postuluje odcięcie się od komercyjnego stylu życia, zastępując go
zdrowym i aktywnym. Najwyraźniej taka formuła trafiła w oczekiwania współczesnych
Polek, co potwierdzają rankingi czytelnicze. Według danych Związku Kontroli Dystrybucji
Prasy59 średni nakład jednorazowy60 „Women’s Health” w 2013 r. wynosił 127 908 egzem-
58
Motor Press Polska, Women’s Health już w Polsce!, [w:] http://www.mpp.pl/wydarzenia/Womens-Health-juzw-Polsce,19 [dostęp: 10.05.2015].
59
Dane z oficjalnej strony ZKDP: http://www.teleskop.org.pl/zkdp/app.html [dostęp: 10.05.2015].
60
Średni nakład jednorazowy to średnia liczba egzemplarzy, przypadająca na jedno wydanie w roku, obliczona
według wzoru: nakład globalny pisma w danym roku podzielony przez liczbę wydań w tymże roku.
37
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
plarzy, zaś rozpowszechnienie płatne 61 82 130, a już w 2014 r. odpowiednio 149 479 i aż
100 586. Wydawnictwo w marcu 2015 roku podjęło decyzję o przekształceniu dwumiesięcznika w miesięcznik. To, jak dynamicznie rośnie grono czytelniczek pisma, obrazuje poniższa
tabelka, prezentująca nakład i liczbę sprzedawanych egzemplarzy – od 2013 r. aż do I kwartału 2015 r.
Tabela 1. Średni nakład jednorazowy oraz rozpowszechnienie płatne magazynu „Women’s Health”
w latach 2013 -2015
Źródło: Opracowanie własne na podstawie ogólnodostępnych danych ZKDP 62
Przyjęta metodologia badawcza
Za Wojtak przyjmuję, że wzorzec gatunkowy to „zbiór reguł dookreślających najważniejsze poziomy organizacji gatunkowego schematu, relacje między poziomami i sposoby
funkcjonowania owych poziomów”63. Zaproponowana przez badaczkę koncepcja zakłada
funkcjonowanie jego trzech wariantów: a) wzorca kanonicznego, czyli zawierającego najbardziej trwałe cechy, decydujące o tożsamości gatunku, b) wzorców alternacyjnych, powstających w wyniku przekształceń ilościowych i jakościowych, c) wzorców adaptacyjnych, które
są zapożyczeniami obcych schematów gatunkowych.
61
Rozpowszechnienie płatne to średnia liczba sprzedanych egzemplarzy, przypadająca na jedno wydanie
w roku, obliczana w sposób analogiczny jak średni nakład jednorazowy.
62
Dane z oficjalnej strony ZKDP: http://www.teleskop.org.pl/zkdp/app.html [dostęp: 10.05.2015].
63
Wojtak M., Gatunki prasowe, s. 16.
38
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Uwzględnienie poszczególnych komponentów gatunkowego wzorca, a więc płaszczyzny strukturalnej, pragmatycznej, stylistycznej i poznawczej, pozwala rozpoznać jego status
i określić dynamikę przeobrażeń.
Badając aspekt strukturalny, zgodnie z przyjętą metodologią, należy wskazać ramę
tekstową, podział na segmenty i relacje między nimi, czyli wszystko to, co decyduje o modelu
kompozycyjnym gatunku. Biorąc pod uwagę aspekt pragmatyczny, trzeba określić uwikłania
komunikacyjne (m.in. jak nadawca i odbiorca jawią się w tekście, jaką nadawca przypisuje
sobie rolę komunikacyjną, jaki jest styl komunikowania, czy jest to komunikacja z dominantą
informacyjną czy publicystyczną itd.). Aspekt poznawczy obejmuje temat i sposób jego prezentacji, tj. przyjęty punkt widzenia, hierarchię wartości oraz inne składniki obrazu świata.
Ostatnim komponentem, dopełniającym charakterystykę wzorca gatunkowego, jest aspekt
stylistyczny, który według Wojtak jest dookreślony strukturalnie i pragmatycznie oraz
wyznaczony przez genezę użytych środków językowych.
W zależności od stopnia modyfikacji poszczególne wzorce mogą różnić się architektoniką, celem komunikacyjnym oraz szatą stylistyczną. Realizacje tych modeli odnajdujemy
w tekstach prasowych.
Gatunki paratekstowych w „Women’s Health”
W analizowanym czasopiśmie dowartościowane zostają szczególnie gatunki paratekstowe (tj. zapowiedzi autonomiczne z okładki, stowarzyszone ze spisem treści, spis treści oraz
wypowiedzi stowarzyszone ze spisem treści i edytoriale), które mają służyć reklamie i zachęceniu do lektury. Przyjrzymy się zatem ich realizacjom tekstowym.
A. Zapowiedzi z okładki
W prasoznawstwie zapowiedź nazywana bywa zajawką, rzadziej także zwiastunem.
Niewielu badaczy poświęciło jej stosowne i wyczerpujące opracowania. Jak zauważa Loewe,
„zapowiedź jako gatunek dowartościowała wszakże dopiero wnikliwa analiza M. Wojtak” 64
w monografii zatytułowanej Gatunki prasowe65.
Chociaż nie wykształcił się jeden wzorzec gatunkowy, jest ona rozpoznawalna dzięki
wyrazistym sygnałom. Najbardziej charakterystycznymi wyznacznikami są: miejsce druku
(najczęściej na okładce lub obok spisu treści), zwięzła forma oraz współwystępowanie
odsyłacza lokalizującego stronę tekstu, do którego się odnosi. Jednakże warto w tym miejscu
podkreślić, że wskazane sygnały mogą ulec redukcji lub modyfikacji. Nawet główna funkcja
64
65
Loewe I., Gatunki paratekstowe w komunikacji medialnej, s. 139.
Zob. Wojtak M., Gatunki prasowe, s. 101-119.
39
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
zapowiedzi, czyli powiadomienie o innym tekście, którą uznajemy za cechę dystynktywną
i zapewniającą tożsamość gatunku, może zostać wymieniona na inną. Dlatego Wojtak wyróżniła dwie zasadnicze odmiany gatunkowe zapowiedzi: autonomiczną, której celem jest
zasugerowanie przeczytania danego komunikatu prasowego (tekst o tekście) oraz nieautonomiczną, która przybiera kształt (i poniekąd funkcję) innych gatunków prasowych. Wieloletnie
badania na bogatym korpusie tekstów pozwoliły badaczce wyodrębnić także kilka pododmian:
1) Zapowiedzi autonomiczne:
a) w konwencji spisu treści
b) w formie serii wypowiedzi odsyłających do gazetowego dodatku
2) Zapowiedzi nieautonomiczne:
a) wyzyskujące formę sygnału;
b) w konwencji wzmianki
c) jako adaptacja notatki prasowej
d) adaptujące wiadomość prasową
e) w formie adaptacji innych gatunków prasowych 66.
Okładki „Women’s Health” stanowią kombinację ilustracji i pisma drukowanego,
wyeksponowanego przez użycie kolorowych i jaskrawych czcionek, zróżnicowanych pod
względem kroju i wielkości. Stałą tendencją jest zamieszczanie na nich fotografii młodej,
atrakcyjnej celebrytki.
W analizowanym magazynie zapowiedzi zyskują status szczególnie ważny, a to dlatego, że posiada on często dwie okładki (przednią – główną oraz tylną, traktowaną jako dodatek). Dzięki temu więcej tekstów publikowanych zostaje zarekomendowanych, a czytelniczki
otrzymują wrażenie podwójnego periodyku w cenie jednego. Oto stosowny przykład z maja
2015 r.
Przednia i tylna okładka „Women’s Health”
Źródło: „Women’s Health” 2015, nr 5
66
Tamże, s. 106.
40
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Zapowiedzi z okładek w „Women’s Health” najczęściej przybierają formę lakonicznego sygnału, czasami wzbogaconego o odsyłacz (czyli numer strony, na której znajduje się
anonsowany tekst właściwy).
Przykładowe okładki miesięcznika „Women’s Health”
Źródło: „Women’s Health” 2014, nr 6; 2015, nr 3, 2015, nr 4
Rzadko w prasie specjalistycznej występują zapowiedzi informacyjne, realizujące
wzorzec kanoniczny. Najczęściej ulegają one przekształceniom ilościowym lub jakościowym.
W efekcie powstają modele alternacyjne.
W „Women’s Health” dominują zapowiedzi realizujące interakcyjny styl komunikowania67, który służy wzbudzeniu zainteresowania czytelniczków i budowaniu wspólnoty
z nimi68. Polega on na „fingowaniu komunikacji z bezpośrednim udziałem odbiorcy, z punktu
widzenia odbiorcy, z uwzględnieniem jego rzeczywistych czy wyimaginowanych potrzeb” 69.
Oto przykłady: To będzie Twoje lato [WH 7/2015, s. 1], Twoje nowe ciało [WH 2/2013, s. 1],
Twój seksapil. Masz go w sobie. Wyzwól go i przyciągaj jak magnes…[WH 5/2015, s. 1],
Nowa Ty Piękna Promienna Wiosenna…[WH 5/2015, tylna okładka]. Potencjalna adresatka
czasopisma jest pozytywnie wartościowana w zapowiedziach z okładek. Oto najczęściej
pojawiające się na okładce przymiotniki, które ją określają: Sprawna, Smukła, Sexy [WH
1/2014, s. 1], Piękna [WH 4/2015, s. 1], Silna [WH 3/2015], Młodsza [WH 1/2015, s. 1],
67
Wojtak M., Interakcyjny styl komunikowania w prasie kobiecej, [w:] Teksty kultury. Oblicza komunikacji XXI
wieku, pod red. J. Mazura, M. Rzeszutko-Iwan, t. 1, Lublin 2006, s. 115-128.
68
Tejże, O internetowych wersjach zapowiedzi dziennikarskich, „Postscriptum Polonistyczne” 2014, nr 2 (14),
s. 51, 53, 56.
69
Tejże, Rozłożone gazety. Studia z zakresu rasowego dyskursu języka i stylu, Lublin 2015, s. 10-11.
41
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Gibka [WH 5/2014, s. 1]. Już w tych tekstach redakcja kreuje modelową czytelniczkę na
kobietę wysportowaną i dbającą o wygląd.
Biorąc pod uwagę przede wszystkim cel komunikatu (aspekt pragmatyczny) oraz sposób stylizacji danej wypowiedzi (aspekt stylistyczny), można wyróżnić następujące rodzaje
zapowiedzi z okładek miesięcznika „Women’s Health”:
a) zapowiedzi nakłaniające / apelatywne:
5 rzeczy, które musisz jeść [WH 3/2013, s. 1]
Bądź piękna nago [WH 3/2014, s. 1]
Bądź piękna tej zimy [WH 6/2015, s. 1]
b) zapowiedzi dialogowe / w formie pytań:
Ile lat ma twoja skóra? Zrób test na s. 122 [WH 1/2013, s. 1]
Nie chudniesz? 7 powodów s. 43 [WH 2/2013, s. 1]
Nic ci się nie chce? Zbadaj krew s. 80 [WH 3/2013, s. 1]
PMS? Nie mam [WH 1/2014, s. 1]
Photoshop? Ani trochę! Dowód na stronie 31 Sprawna jak nigdy Britney [WH 3/2015, s. 1]
c) zapowiedzi wielogłosowe / w formie cytatu:
Agnieszka Cegielska „Nasz wygląd to odbicie filozofii życia” [WH 1/2013, s. 1]
Patrycja Kazadi „Ruch to detoks dla ciała i ducha” [WH 3/2013, s. 1]
Gwyneth Paltrow „Dziś czuję się dużo lepiej w swoim ciele niż 20 lat temu” [WH 7/2015, s.1]
d) zapowiedzi stylizowane na spontaniczną wypowiedź (potocyzmy, kolokwializmy,
zdania urwane):
Mój facet jest dziwny Trudny charakter czy dupek? [WH 4/2015, s. 1]
14 dni i… płaski brzuch [WH 6/2015, s. 1]
e) zapowiedzi uatrakcyjnione przez anglicyzmy:
Maybe baby? Co musisz wiedzieć przed decyzją s. 102 [WH 3/2014, s. 1]
SMART FOOD Dużo smaku, mało kalorii. Plus: Młodsza skóra o 5 lat! [WH 9/2015, s. 1]
Jak jeść FAST FOOD i chudnąć. Sprawdź na s. 41 [WH 5/2015, s. 1]
Triki stylistów Hollywood na sexy look [WH 1/2015, s. 1]
f) zapowiedzi stylizowane na slogan reklamowy / slogan polityczny:
NOWE CIAŁO ALBO ZWROT KASY Najmodniejszy trening USA [WH 9/2015, s. 1]
Obiecanki spełnianki. Nigdy więcej pustych obietnic [WH 4/2014, s. 1]
42
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
g) zapowiedzi waloryzujące zapowiadane treści:
100 najlepszych – zdrowe produkty z supermarketu [WH 1/2014, s. 1]
Najszybszy program na spalanie tłuszczu. To działa! s. 118 [WH 6/2015, s. 1]
Zauważalnym trendem jest wykorzystywanie liczb, które mają odzwierciedlać, jak wiele porad znajdzie czytelniczka w miesięczniku:
13 trików na piękne włosy [WH 3/2013, s. 1]
37 sposobów na piękną skórę s. 130 [WH 6/2015, s. 1]
79 najlepszych patentów i produktów sezonu [WH 5/2015, tylna okładka]
Zapowiedzi zyskują także analogiczną formę. Oto przykłady:
Silna & Sexy w 28 dni [WH 3/2015, s. 1]
Silna & Sexy w 15 minut dziennie [WH 1/2013, s. 1]
10 koktajli na świetną formę [WH 5/2015, s. 1]
10 koktajli na formę od zaraz [WH 6/2014, s. 1]
5 kg mniej bez diety. Zdążysz przed sylwestrem [WH 6/2014, s. 1]
10 kg mniej bez głodu. Raz na zawsze zdążysz do lata [WH 4/2015, s. 1]
B. Zapowiedzi ze spisu treści i stowarzyszone ze spisem treści
Zapowiedzi ze spisu treści są kolejnym krokiem zachęty do lektury. W magazynie
„Women’s Health” najczęściej przyjmują kształt wzmianek z dominantą publicystyczną.
Ich struktura obejmuje tytuł oraz korpus złożony z jednego akapitu. Przed tytułem pojawia się
odsyłacz do strony, na której znajduje się anonsowany tekst. Według dotychczasowych ustaleń Wojtak jest to typowa tendencja we wszystkich czasopismach specjalistycznych70.
70
Por. Wojtak M., Analiza gatunków prasowych…, s. 70.
43
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Spis treści w magazynie „Women’s Health”
Źródło: „Women’s Health” 2015, nr 3, s. 4-5
Zapowiedzi w formie wzmianek układają się w standardowy spis treści, podzielony na
działy: TEMAT Z OKŁADKI (ponowne nawiązanie do zapowiedzi z okładek), ZWIĄZKI/SEKS, ZDROWIE, DIETA/PALIWO, URODA/STYL, FITNESS, ESPRESSO, które
zostają dopełnione bogatym materiałem ikonograficznym i zapowiedziami stowarzyszonymi.
Najczęściej zapowiedzi ze spisu treści mają tytuły hasłowe oraz perswazyjne (nakłaniające, apelatywne), rzadziej w formie pytań. Przyjrzyjmy się wybranym tekstom ze styczniowego numeru z bieżącego roku:
a) tytuły hasłowe:
Zimowa depresja
Czekoladowa dieta
Karnawałowe przekąski
25 najlepszych i najgorszych tabletek
b) tytuły apelatywne i nakłaniające:
Zostań królową balu
Jedz i chudnij
Uwolnij emocje
Zacznij pływać
44
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
c) tytuły w formie pytań lub zdań urwanych:
Czy jesteś uzależniona?
Co się dzieje, gdy…
Tytułom hasłowym, nakłaniającym lub apelatywnym, najczęściej towarzyszą wypowiedzi o charakterze poradnikowym. Większość wypowiedzi zbliżona jest do sugestii,
zalecenia, instrukcji lub propozycji podjęcia pewnych działań:
STRONA I TYTUŁ:
KORPUS:
37 Nie licz kalorii
Dzień zacznij od 15-minutowego treningu (str. 22) i zamień się w piec
metaboliczny, a później sprawdź 25 sposobów jak zmienić menu z dobrego na świetne.
[WH 6/2014, s. 5]
STRONA I TYTUŁ:
KORPUS:
10 koktajli na formę
Miksowanie soków z owoców i warzyw i regularne ich picie to najprostsza droga do utrzymania formy, kondycji i zdrowia
[WH 6/2014, s. 5]
Redakcja stara się intrygować zajawkami, aby wzbudzić zainteresowanie anonsowanym
artykułem i zachęcić do jego lektury:
STRONA I TYTUŁ:
KORPUS:
Lek na wszystko
Panaceum istnieje. I najprawdopodobniej masz je w swojej
apteczce. [WH 9/2015, s. 4]
Ponadto kreuje się na eksperta i doradcę w zakresie zdrowego stylu życia:
STRONA I TYTUŁ:
Zbadaj się sama
KORPUS:
Żeby wykryć niektóre dolegliwości, nie potrzebujesz USG
i EKG ani RTG. Wystarczy Ci kosmetyczka i ten numer WH
STRONA I TYTUŁ:
KORPUS:
Jaka antykoncepcja Ci służy?
Pomagamy Ci wybrać najlepszą dla Ciebie
Profesjonalizmowi oraz rzetelności porad udzielanych na łamach magazynu „Women’s
Health” sprzyjać ma prezentacja na pierwszych stronach krótkich sylwetek osób, które
czuwają nad merytoryczną jakością zamieszczanych informacji, np. „dr Robert Starzak,
doświadczony chirurg II stopnia specjalizacji, lekarz z powołania. Od ponad 10 lat współredaguje dział Zdrowie”71.
Zapowiedzi stowarzyszone ze spisem treści zamieszczone są na materiale ikonograficznym, odsyłającym do anonsowanego tekstu. Bardzo ważny jest tutaj dobór fotografii, bo to
one sugerują treść właściwego komunikatu. Zdjęcie kosmetyków wraz z krótką wypowiedzią:
71
Nasi eksperci, ,,Women’s Health” 2015, nr 09, s. 10.
45
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
„Ciężka noc nie musi zostawiać śladów na twarzy, s. 136” [WH 9/2015] odsyła do artykułu
pt. Obudź się piękna, w którym zostały zaprezentowane kremy, pozwalające szybko uzyskać
świeżą i promienną cerę. W każdym numerze pisma jest od 3 do 4 tego typu zajawek. Większość ma kształt sygnału, np. „Badania dowodzą, że regularne pływanie odmładza, s. 64”
[WH 1/2015, s. 4], jednak wiele przybiera formę porady, np.: „Taniec to świetny trening kardio. Spróbuj potańczyć przez 90 minut i zobacz, jakie przynosi efekty, s. 31” [WH 3/2015].
Podobnie jak w przypadku tekstów z okładek i ze spisu treści, zapowiedzi stowarzyszone
także mają najczęściej charakter nakłaniający i apelatywny: „Soki z kartonu to sam cukier.
Kup sokowirówkę, s. 86” [WH 4/2015, s. 4], „Naucz się czytać skład kremów ze zrozumieniem, s. 74” [WH 6/2014, s. 5].
Interakcyjny styl komunikowania pojawia się zatem we wszystkich omówionych już
rodzajach zapowiedzi.
C. Edytoriale
Ostatnim krokiem zachęty do lektury jest edytorial, czyli komentarz redaktora naczelnego. Wśród podstawowych wyznaczników tego gatunku należy wymienić: stałe miejsce
druku, nazwę gatunkową lub inny genologiczny indeks, np. Od redakcji, Od redaktora
naczelnego, Komentarz, dane osobowe autora, jego zdjęcie oraz autograf72.
W analizowanym magazynie edytoriale publikowane są zaraz po spisie treści. Zawsze
opatrzone są zdjęciem redaktor naczelnej (dotychczas funkcję tę pełni Martynów), a w finalnej części tekstu jest jej autograf. Przyjrzyjmy się zatem wybranemu tekstowi z 2015 roku
(numer 9), aby odnotować najważniejsze tendencje w kształtowaniu konwencji gatunkowych
charakterystycznych dla komentarza redakcyjnego z „Women’s Health”:
Przez rozsądek do serca
Mniej więcej 3 tygodnie temu pojawił się na Fochu.pl list czytelniczki Ani zatytułowany „Mam
dość propagandy fit”. W liście historia przedwakacyjnych wzlotów i upadków w walce o figurę,
która zasługuje na tytuł Bogini Bikini. Typowy przypadek zrywu pod hasłem: „Ale od jutra to już
naprawdę” - od jutra codziennie biegam, ćwiczę, jem zdrowo i medytuję. Historia walki, jak możecie się domyślać, po raz kolejny przegranej. Ale przegranej z godnością - od fazy „fit szaleństwa” („Zapatrzona we wszystkie Chodakowskie i Lewandowskie świata trwam w stanie zaślepienia jeszcze jakiś czas”) dosyć szybko i sprawnie autorka przeszła do fazy samoakceptacji („Co
z tego, że mój brzuch zdobi fałdka, a uda cellulit. W sumie to jest mi ze sobą całkiem dobrze”)
i wznoszenia toastów zimnym piwem za prawo do bycia szczęśliwą w każdym rozmiarze
i kształcie.
Aniu, wznosimy ten toast razem z Tobą. Wznosimy toast za nieakceptowanie życia opartego na
zakazach. Za niezgodę na traktowanie jedzenia jak wroga. Za niezgodę na głupią babską rywalizację w walce o dobry wygląd. Za niezgodę na sekciarstwo i traktowanie trenera jak przewodnika
życiowego - mamy lepsze autorytety. W świecie Women’s Health jest czas na pracę i czas na za72
Wojtak M., Analiza gatunków prasowych…, 68-71.
46
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
bawę. Wiemy, bo sprawdziłyśmy na sobie, że żadne cudowne diety nie działają. To, co działa, to
małe zmiany które, gdy staną się nawykiem, dadzą naprawdę wielkie i trwałe rezultaty. Tęskniłaś
za czekoladą? Proszę bardzo - znaleźliśmy taką (s. 20), która nie tylko smakuje, ale poprawia
pamięć i wygląd skóry. Zajrzyj też na stronę 44, gdzie są przepisy na pyszne i nietuczące sorbety.
W zdrowej diecie nie jesteś skazana wyłącznie na jarmuż i nasiona chia. Na s. 102 masz świetne
przepisy na sezonowe dania. I nie dajmy się zwariować: wizyty w barach szybkiej obsługi też nas
nie zabiją - tylko lepiej tam nie chodzić zbyt często, a gdy już tam trafisz, dobrze wiedzieć, co
wybrać. Ściągę masz na s. 56. I nie rzucaj się na codzienne długie treningi. Zacznij od tych kilkuminutowych, które podkręcają metabolizm (s. 39) i przyspieszają spalanie na cały dzień. Kiedy
zobaczysz pierwsze efekty Twoja motywacja poszybuje w górę. A potem to, co dla Ciebie dobre,
stanie się przyjemne. I o to w tym wszystkim chodzi.
ANETA MARTYNÓW
redaktor naczelna
PS. Nasz redaktor fitness Piotr Makowski (w cywilu prozaik i poeta) postanowił udowodnić czytelnikom Men's Health, że można zrobić sześciopak w 3 tygodnie. 12 dni temu zrobiliśmy mu
zdjęcia i od tego czasu ćwiczy nawet 2 razy dziennie i wsuwa białko. Efektów jeszcze nie widziałam, ale codziennie oglądam jego coraz bardziej podkrążone i smutne oczy. Na pytanie: „Jak
idzie?” odpowiedział: „Nieźle, ale co to za życie w upale bez zimnego piwa...”.
Tytuł Przez rozsądek do serca ma charakter publicystyczny, jest parafrazą frazeologizmu: przez żołądek do serca.
Komentarz w pierwszych partiach tekstu nawiązuje do wypowiedzi jednej z czytelniczek (Ani), która skarży się na zbyt duże wymagania wobec wyglądu współczesnych kobiet.
Przywołane zostają jej wypowiedzi, m.in. „Mam dość propagandy fit”, „Ale od jutra to już
naprawdę”, „Co z tego, że mój brzuch zdobi fałdka, a uda cellulit. W sumie to jest mi ze sobą
całkiem dobrze”. Redakcja sięga po głosy z zewnątrz, tworząc iluzję bezpośredniej komunikacji z czytelniczkami. Atrakcyjność przekazu budowana jest przez wielostylowość, ale to nie
jedyna wykorzystana w tekście obca wypowiedź. Druga pojawia się w PS. (z łac. Post Scriptum), są to słowa redaktora magazynu „Men’s Health”, wplecione w krótką replikę dialogową
(„Jak idzie?” odpowiedział: „Nieźle, ale co to za życie w upale bez zimnego piwa...”).
W kolejnych partiach tekstu widać, jak redakcja wchodzi w rolę przyjaciółki, która nie
tylko solidaryzuje się („Aniu, wznosimy ten toast razem z Tobą”), ale także rozumie i najlepiej doradzi („Tęskniłaś za czekoladą? Proszę bardzo - znaleźliśmy taką, s. 20), która nie
tylko smakuje, ale poprawia pamięć i wygląd skóry”). Jest to kolejny przejaw wykorzystania
interakcyjnego stylu komunikowania. W ten sposób autorzy „buduj[ą] wspólnotę przekonań i wartości”73.
Tak skonstruowany edytorial służy przede wszystkim kreowaniu pozytywnego obrazu
czasopisma („W świecie Women’s Health jest czas na pracę i czas na zabawę”) oraz redakcji
(„Wiemy, sprawdziliśmy”). W ten sposób rekomendowana jest zawartość czasopisma.
73
Tamże, s. 99.
47
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Teksty z wnętrza magazynu anonsowane są w ostatnim akapicie edytorialu wraz
z przywołaniem odsyłacza, wskazującego stronę, na której zostały zamieszczone. Ich dobór
nie jest przypadkowy, lektura korpusu przekonuje, że są odpowiedzią na potrzeby czytelniczki.
W przywołanym komentarzu występują elementy zapowiadające i rekomendujące
artykuły wewnątrz pisma. Jest to przykład realizacji stylu „zajawkowego”, czyli zapowiadającego treści publikowane na łamach danego wydania.
Podsumowanie
Ze względu na ograniczone rozmiary artykułu, sygnalizuję najważniejsze tendencje
w kształtowaniu paratekstowych gatunków prasowych, charakterystycznych dla magazynu
„Women’s Health”. Z poczynionych analiz wynikają następujące obserwacje:
- konkurencyjność na rynku prasowym sprawia, że rośnie znaczenie gatunków anonsujących,
zachęcających do lektury czasopisma (m.in. przez tworzenie dwóch okładek oraz dwóch spisów treści dla jednego periodyku);
- eksponowanie interakcyjnego stylu komunikowania uwyraźnia się we wszystkich analizowanych gatunkach (w zapowiedziach z okładek, ze spisu treści, edytorialach);
- ekspresyjność przekazu budowana jest dzięki sięganiu po różne odmiany i style języka
(liczne potocyzmy, kolokwializmy i anglicyzmy);
- atrakcyjność przekazu budowana jest przez wielostylowość (oddawanie głosu komuś spoza
redakcji);
- porada prasowa nie jest gatunkiem właściwym wyłącznie prasie poradnikowej, także inne
typy prasy specjalistycznej sięgają po nią, w tym analizowana prasa lifestylowa, (poradnikowy charakter magazynu „Women’s Health” uwyraźnia się już w gatunkach paratekstowych,
w których redakcja kreuje się na doradcę, osobistego trenera i najlepszą przyjaciółkę czytelniczki).
Konkludując, trzeba podkreślić, że redaktorzy miesięcznika sięgnęli po sprawdzone
i dobrze utrwalane przez prasę specjalistyczną sposoby komunikowania się z czytelnikami, co
znacząco przyczyniło się do sukcesu magazynu. Interakcyjna, ekspresywna i sugestywna
komunikacja to najważniejsze cechy współczesnego dyskursu prasowego.
Bibliografia podmiotowa
„Women’s Health” 2015, nr 1.
„Women’s Health” 2015, nr 3.
48
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
„Women’s Health” 2015, nr 4.
„Women’s Health” 2015, nr 5.
„Women’s Health” 2015, nr 6.
„Women’s Health” 2015, nr 7.
„Women’s Health” 2015, nr 9.
Bibliografia przedmiotowa
Bulisz E., Gazeta z kolekcji utkana, [w:] Porozmawiajmy o gatunkach – artystycznych
i urzędowych, pod red. E. Bulisz, M. Wojtak, Lublin 2015. (tekst w druku)
Genette G., Palimpsesty. Literatura drugiego stopnia, tłum. A. Milecki, [w:] Współczesna
teoria badań literackich za granicą, pod red. H. Markiewicza, t. 4, Kraków 1992.
Loewe I., Gatunki paratekstowe, Katowice 2007.
Pachowicz M., Wstępniak, czyli piórem redaktora naczelnego, [w:] Język żyje. Rzecz
o współczesnej polszczyźnie, pod red. K. Ożogi, Rzeszów 2009..
Piętkowa R., Paratekstualność w dyskursie naukowym, [w:] Wielojęzykowość w perspektywie stylistki i poetyki, pod red. M. Ruszkowskiego, Kielce 2004.
Wojtak M., Analiza gatunków prasowych. Podręcznik dla studentów dziennikarstwa i kierunków pokrewnych, Lublin 2008.
Wojtak M., Gatunek w formie kolekcji a kolekcja gatunków, „Poznańskie Spotkania Językoznawcze” 2006, t. XV.
Wojtak M., Gatunki prasowe, Lublin 2004.
Wojtak M., Interakcyjny styl komunikowania w prasie kobiecej, [w:] Teksty kultury. Oblicza komunikacji XXI wieku, pod red. J. Mazura, M. Rzeszutko-Iwan, t. 1, Lublin 2006.
Wojtak M., Kolaże tekstowe jako forma komunikacji publicystycznej, „Studia Językoznawcze” 2003.
Wojtak M., O internetowych wersjach zapowiedzi dziennikarskich, „Postscriptum Polonistyczne” 2014, nr 2 (14).
Wojtak M., Osobliwe byty gatunkowe i tekstowe w ich uwikłaniach komunikacyjnych, [w:]
Gatunki mowy i ich ewolucja, t. IV, Gatunek a komunikacja społeczna, pod red. D. Ostaszewskiej, Katowic 2011.
Wojtak M., Osobliwość genologiczna – edytorial, „Stil” 2005, t. 4.
Wojtak M., Rozłożone gazety. Studia z zakresu rasowego dyskursu języka i stylu, Lublin
2015.
49
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Wojtak M., Styl dziennikarstwa prasowego w perspektywie dyskursywnej, [w:] StylDyskurs-Media, pod red. B. Bogołębskiej, M. Worsowicz, Łódź 2010.
Wojtak M., Wzorce gatunkowe wypowiedzi a realizacje tekstowe, [w:] Polska genologia
lingwistyczna, pod red. D. Ostaszewskiej, R. Cudaka, Warszawa 2008.
Strony internetowe:
Do salonów prasowych trafia „Women's Health”, [w:]
http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/41591,Do-salonow-prasowych-trafia-Women_sHealth [dostęp: 10.05.2015].
Motor Press Polska, Women’s Health już w Polsce!, [w:]
http://www.mpp.pl/wydarzenia/Womens-Health-juz-w-Polsce,19 [dostęp: 10.05.2015].
Dane z oficjalnej strony ZKDP, http://www.teleskop.org.pl/zkdp/app.html [dostęp:
10.05.2015].
Dane z oficjalnej strony ZKDP, http://www.teleskop.org.pl/zkdp/app.html [dostęp:
10.05.2015].
50
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Katarzyna Gileta-Klępka
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
Obraz fana piłki nożnej w magazynie „To My Kibice”.
Rekonstrukcja autostereotypu
Socjologowie zwracają dziś uwagę na zjawisko „futbolizacji” społeczeństwa. Piłka
nożna to bez wątpienia jedna z najbardziej popularnych dyscyplin sportowych na świecie. Dla
milionów ludzi stanowi niemal religię, najlepsi zawodnicy są otaczani kultem niczym mityczni herosi czy bogowie, a rozgrywki futbolowe dostarczają kibicom wielu niezapomnianych
emocji, zapewniają poczucie wspólnoty. Kibic piłkarski powszechnie określany jest mianem
dwunastego zawodnika. Badanie środowiska kibicowskiego jest trudne. Fani futbolu tworzą
grupę hermetyczną. Niechętnie opowiadają o sobie.
Zasygnalizowana problematyka dotychczas podejmowana była głównie przez socjologów, kryminologów, pedagogów i psychologów, którzy analizowali zachowania „stadionowych chuliganów” w kontekście zorganizowanej przestępczości i szukali przyczyn agresywnych zachowań na meczach piłkarskich. Wciąż brakuje opracowań językoznawczych, a przecież język jest istotnym elementem każdej grupy społecznej. Artykuły dotyczące języka
kibiców piłki nożnej są rozproszone w pracach zbiorowych. Niewielu badaczy zdecydowało
się poświęcić temu zagadnieniu odrębne studia.
Zorganizowany ruch kibicowski narodził się w Polsce na początku lat siedemdziesiątych, a jego źródłem był „kult antyspołecznej agresywności”. Pierwsi szalikowcy wzorowali
się przede wszystkim na brytyjskich hooligans (Wielka Brytania uchodzi za kolebkę wspomnianego ruchu). Przyjmuje się, że pierwsza nieprzypadkowa grupa kibiców powstała przy
klubie ŁKS Łódź. W latach osiemdziesiątych zaczęła funkcjonować tzw. liga chuliganów
(pisze o niej Roman Zieliński w powieści Liga chuliganów, Wrocław 1997). Na lata dziewięćdziesiąte przypada okres wzmożonej aktywności zespołów kibicowskich na polskich
stadionach.
Środowisko miłośników piłki nożnej nie jest jednorodne. W subkulturze tej można
wyróżnić pewne struktury (formacje). Wielu badaczy podejmowało próby ich usystematyzowania, podziały te są wciąż jednak umowne, a granice między poszczególnymi formacjami
płynne i trudne do uchwycenia.
Sami kibice wyróżniają w swoim środowisku formacje ultrasów, hoolsów (chuliganów) i pikników. Ultrasi są odpowiedzialni za przygotowywanie opraw stadionowych.
51
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Hoolsi walczą za klub. Pikniki (piknikowcy, zgredy, janusze) zainteresowani są jedynie
oglądaniem widowiska sportowego, nie włączają się w doping, nie uczestniczą w tzw.
ustawkach ‘zorganizowanych bójkach’ czy zadymach ‘bójkach, wybuchających spontanicznie na trybunach, ulicach czy dworcach kolejowych’.
Z badań socjologicznych i danych policyjnych wynika, że na trybunach zasiadają
przede wszystkim młodzi mężczyźni w wieku od 16 do 24 lat. Każda grupa posiada swojego
lidera. Stadionowa „elita” zajmuje miejsca w tzw. młynie, czyli sektorze dla najzagorzalszych
kibiców. Wiele młynów posiada nazwę własną: Żyleta (Legia Warszawa), Kamienna (Polonia Warszawa), X Sektor (Wisła Kraków), Galera (ŁKS Łódź), Górka (Arka Gdynia),
Torcida (Górnik Zabrze).
Fani futbolu zaznaczają jednak swoją obecność nie tylko na
stadionie, ale też w przestrzeni miejskiej poprzez graffiti i vlepki.
Przez czterdzieści lat formowania się subkultury kibicowskiej w Polsce jej członkowie wypracowali kodeks postępowania oraz zespół norm i wartościDo wartości deklarowanych i wyznawanych należą: miłość do klubu, wierność klubowi, szacunek do barw i do
tradycji, patriotyzm, honor, nienawiść wobec wrogów, kult siły fizycznej, odwaga, lojalność,
solidarność grupowa, niechęć wobec komercjalizacji futbolu.
Celem niniejszego tekstu będzie rekonstrukcja autostereotypu kibica piłki nożnej na
podstawie artykułów publikowanych na łamach magazynu „To My Kibice” w latach 20022015. Analizowane czasopismo można zakwalifikować jako tzw. fanzin (od ang. fan magazine), czyli ‘gazetka […] należąca do szerszego obiegu pism alternatywnych’74.
Każda społeczność – pisze Marek Babik – aby móc funkcjonować i zachować swoją tożsamość wypracowuje różne sposoby komunikowania się. […] Konieczność przekazywania informacji, chęć wyrażania myśli
i poglądów zrodziły potrzebę stworzenia własnych kanałów informacyjnych 75.
Pierwotnie ziny były produkowane i rozprowadzane w środowiskach związanych z ruchem
punkowym. Z czasem także inne młodzieżowe subkultury zaangażowały się w ich wydawanie. Tematyka koncentrowała się wokół alternatywnej sztuki, niekomercyjnej muzyki oraz
skrajnych ideologii. Pierwsze piłkarskie pismo „Foul” powstało w 1972 r. w Anglii (Cambridge). W latach dziewięćdziesiątych moda na publikowanie fanzinów dotarła także do
Polski. W wielu miastach powstawały kolejne tytuły np. „Szalikowcy-zine”, „Red Devils”,
„Arcyłotry” czy „Zadymiarze”, łącznie pojawiło się ich wówczas około siedemdziesięciu.
Redaktorami byli zazwyczaj kibice należący do tzw. starszej generacji 76.
74
Fanzin, [w:] http://sjp.pwn.pl/slownik/2458518/fanzin [dostęp: 12.05.2015].
Babik M., Szkoła wobec subkultury pseudokibiców, Kraków 2010, s. 39.
76
Piotrowski P., Chuligani a kultura futbolu w Polsce, Warszawa 2012, s. 55.
75
52
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Fanziny najczęściej rozsyłano pocztą lub przekazywano przed meczami na stadionach
i osiedlach. Nakład wahał się od kilkudziesięciu do kilkuset egzemplarzy jednego numeru.
Wiele gazetek ukazywało się nieregularnie. Ich zasięg był różny – niektóre miały charakter
ogólnopolski, inne lokalny77. Początkowo pisano je ręcznie lub na maszynie i powielano.
Z
czasem
stare
narzędzia
zastąpiły
komputerowe
edytory
tekstowe.
Wraz
z upowszechnieniem się Internetu w Polsce wydania „papierowe” zaczęły współwystępować
z wersjami elektronicznymi. Współcześnie, jak pisze Przemysław Piotrowski w opracowaniu
Chuligani a kultura futbolu w Polsce, „liczba fanzinów redagowanych przez szalikowców
i wydawanych w wersjach papierowych jest wciąż duża, choć trudna do precyzyjnego określenia, ze względu na fakt, że niektóre gazetki okresowo przestają wychodzić” 78.
Kibicowskie pisma opierają się w dużej mierze na materiałach przysyłanych przez
fanów futbolu. Można w nich znaleźć relacje ze spotkań ulubionej drużyny rozgrywanych
u siebie i na wyjeździe, informacje na temat grup kibiców różnych klubów piłkarskich
(barwy, zgody i kosy, liczebność młyna, historia), recenzje książek i filmów o tematyce
kibicowskiej oraz wywiady. Ponadto w fanzinach publikowane są projekty vlepek, a także
felietony poruszające problemy społeczno-polityczne. Dużo miejsca zajmują również fotografie opraw meczowych oraz zadym.
Magazyn „To My Kibice” („TMK”) ma zasięg ogólnopolski. Można powiedzieć, że
stanowi niejako kontynuację pisma „Polish Ultras – Pride of Poland”. Jest wydawany
w dwóch wersjach: „To My Kibice” oraz „To My Kibice Plus”. Pierwsza jest poświęcona
wydarzeniom na polskich stadionach, druga opisuje aktualności z zagranicy. Pismo liczy
przeważnie około sześćdziesięciu stron. Stanowi kronikę polskiej sceny kibicowskiej. Ukazuje się co miesiąc, nieprzerwanie od lipca 2001 r. Do tej pory wydano 164 numery79. Fanzin
jest dostępny w sieciach Empik, Ruch oraz Kolporter. Redaktorem od początku jest Piotr
Jaworski.
Zanim przejdę do analizy materiału, kilka słów na temat istoty wywiadu. Leksem
wywiad można definiować jako ‘metodę zbierania określonych informacji i badania opinii
publicznej, polegającą na przeprowadzaniu odpowiednio ukierunkowanych i planowych
rozmów’80 oraz ‘rozmowę dziennikarza z kimś, zwykle ze znaną osobą, w której odpowiada
77
Przemysław Piotrowski przedstawia podział fanzinów na: 1. ogólnopolskie, przeznaczone dla szalikowców
wszystkich klubów; 2. klubowe, czyli skierowane do fanów konkretnego klubu; 3. okolicznościowe, wydawane
w formie programów z okazji meczów ulubionej drużyny. Piotrowski P., dz. cyt., s. 56.
78
Tamże, s. 55.
79
Stan do maja 2015 roku.
80
Wywiad, [w:] http://sjp.pwn.pl/sjp/wywiad;2541212.html [dostęp: 14.05.2015].
53
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
ona na zadawane pytania; też: ta rozmowa opublikowana w radiu, telewizji lub w prasie’81.
„Pierwsze rozumienie – pisze Zbigniew Bauer – odsyła nas do zastosowań wywiadu, jakie
znajduje się w socjologii, psychologii, etnologii, służbach specjalnych i kryminologii czy
medycynie. Drugie jest specyficzne dla genologii prasowej […]”82. Jeśli chodzi o budowę,
wywiad składa się z tytułu, korpusu zawierającego wymianę replik między dziennikarzem
i jego rozmówcą oraz fakultatywnej formuły zamykającej 83. Maria Wojtak stwierdza, że jego
podstawowe cele to „wieloaspektowe i zwykle subiektywne powiadamianie o wydarzeniach
czy faktach, które mają zainteresować potencjalnego odbiorcę prasy” oraz „prezentacja osoby
i rekomendowanie określonego jej wizerunku” 84. Osoba, która przeprowadza wywiad może
występować w roli pośrednika, pomocnika, ucznia, eksperta lub reprezentanta opinii publicznej85.
W magazynie „TMK” dziennikarzami oraz rozmówcami są sympatycy futbolu lub
ludzie w jakiś inny sposób związani z piłką nożną. Gazeta jest bowiem tworzona przez kibiców i dla kibiców. Tematyka poruszana w wywiadach publikowanych na jej łamach dotyczy
różnych aspektów kibicowskiego życia (głównie tzw. ultraski, czyli działalności związanej
z przygotowywaniem opraw meczowych), bieżących wydarzeń sportowych, społecznych czy
politycznych. Fani opowiadają o specyfice swojej grupy, wyjazdach na mecze, kulisach organizacji opraw, działalności stowarzyszeń i relacjach ze zwolennikami innych klubów. Wiele
miejsca zajmuje również komentowanie działań policji, ochrony czy klubowych działaczy.
Zarówno dziennikarze, jak i rozmówcy przeważnie ukrywają się pod pseudonimami lub inicjałami, niektóre teksty nie są w ogóle podpisane.
W wywiadach, które poddałam analizie, ujawniają się najważniejsze wartości i postawy bliskie kibicom. A zatem, mogą one posłużyć jako podstawa materiałowa do rekonstrukcji
autostereotypu fana futbolu. Stereotyp definiuję za Jerzym Bartmińskim86 jako obraz w głowie dotyczący tego, jak jakieś X wygląda, jakie jest, jak działa 87. Autostereotyp jest jego
odmianą, dokładniej zbiorem charakterystyk przypisywanych przez użytkowników danego
języka własnej grupie. Wartość rozumiem jako to, co człowiek uznaje za cenne.
81
Tamże.
Dziennikarstwo i świat mediów, pod red. Z. Bauera, E. Chudzińskiego, Wrocław 2012, s. 334.
83
Wojtak M., Analiza gatunków prasowych, Lublin 2012, s. 143.
84
Tamże.
85
Tamże, s. 145.
86
Bartmiński J., Stereotyp jako przedmiot lingwistyki, [w:] Z problemów frazeologii polskiej i słowiańskiej III,
pod red. M. Basaj, D. Rytel, Wrocław 1985, s. 25-53; Bartmiński J., Opozycja swój/obcy a problem językowego
obrazu świata, „Etnolingwistyka. Problemy Języka i Kultury” 2007, t. 19, s. 35-61.
87
Por. też Lippmann W., Public Opinion, New York 1922; Putnam H., Mind, Language and Reality, “Philosophical Papers”, vol. 2 Cambridge.
82
54
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Na szczycie kibicowskiej hierarchii wartości znajduje się klub. Klub to nie piłkarze,
trenerzy, działacze, obiekt sportowy, to idea, byt abstrakcyjny, wokół którego fani skupiają
swoją aktywność. Należy go kochać i szanować. Miłość kibica jest mierzona liczbą meczów
wyjazdowych. Prawdziwi piłkarscy fanatycy przemierzają całą Polskę i Europę za swoją
drużyną. Wyprawy dostarczają wielu wspomnień – wspólne śpiewy, tzw. promocje (kradzieże na stacjach benzynowych), starcia z miłośnikami innych klubów i z policją, droga na
stadion. Na łamach „TMK” prowadzone są nawet wyjazdowe rankingi. Można więc powiedzieć, że wyjazd to dla kibiców świętość. Ci, którzy mają ich na swoim koncie wiele, są
poważani w środowisku. Dlatego też rozgrywki „nie u siebie” to temat, który często pojawia
się w wywiadach. Potwierdzają to konteksty.
[1] Od początku duży nacisk postawiliśmy na wyjazdy, jest to wręcz obowiązek dla wszystkich
„e-Lechitów” […]. Tak więc jeździmy na wszystkie mecze Lecha, oraz zdarzają nam się ostatnio
również wyjazdy na mecze naszych zgód oraz fan-clubów. („TMK” 2004, nr 2, s. 9)
[2] Jeśli chodzi o wyjazdy to mają w sobie jakiś urok, moc. Mimo, że jeździ się po kilka razy do
tego samego miasta, to każdy jest wyjątkowy […]. W drodze przeważnie panuje fajny klimat,
wspólne śpiewy, wygłupianie się, na postojach odpalanie rac. („TMK” 2011, nr 1, s. 27)
[3] Staramy się jeździć, gdzie tylko się da. Raz większą, raz ekipą mniejszą. Wielu z nas się uczy,
studiuje, pracuje i niekiedy naprawdę nie sposób załatwić wolnego dnia, aby przemierzyć pół Polski na mecz. Niemniej jednak jeździmy (zwłaszcza ostatnio) licznie i wszędzie. Oby tak dalej.
(„TMK” 2006, nr 4, s. 49)
Przywiązanie do klubu, łączy się także z wiernością i szacunkiem do barw klubowych. Kibic powinien zawsze wspierać ulubioną drużynę, bez względu na wyniki, jakie ona
osiąga.
[4] Kibic to nie jest jakieś dziwaczne zwierzę. To człowiek z krwi i kości. A fakt, że potrafi zaangażować się w sprawy tak niematerialne, jak wierność barwom klubowym, pokazuje, że stać
go na więcej niż niejednego przeciętnego zjadacza chleba. Kibicowanie zawsze będzie politycznie nieoprawne. („TMK” 2005, nr 12, s. 54)
Zmiana barw klubowych jest niedopuszczalna i traktuje się ją jak zdradę. Kibice niechętnie odnoszą się także do wszelkich prób zmian tradycyjnej nazwy lub herbu w przypadku
znalezienia sponsora tytularnego czy fuzji z innym klubem. [5] „Pierwszą ważną sprawą […]
– mówi zwolennik Lecha Poznań – był nasz udział w powrocie do tradycyjnego «kolejowego» herbu” („TMK” 2007, nr 3, s. 27). Podobną batalię o herb stoczyli fani warszawskiej
Legii. [6] „Władze Legii spełniły wszystkie nasze postulaty m.in. powrót do tradycyjnego
herbu Legii w miejsce «trumny» ITI” („TMK” 2010, nr 10, s. 35).
55
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Wydarzenia ostatnich lat pokazują, że kibice piłkarscy podejmują liczne działania
mające na celu ratowanie podupadających klubów – organizują protesty, zbiórki pieniędzy
(np. na zaległe pensje dla zawodników), wstępują do klubowych zarządów, zastępują ochronę
na stadionach lub negocjują z władzami.
[7] Nasza działalność to ewenement w skali światowej. Słyszeliście kiedyś o kibicach, którzy fundują swojemu klubowi obozy sportowe, badania wydolnościowe, sprzęt sportowy, transport na
mecze, noclegi, odżywki itp.? My takie rzeczy robimy na co dzień. Nawet sparing-partnerów sami
Cracovii dobieramy! („TMK” 2003, nr 4, s. 22)
Jeśli te działania okazują się nieskutecznie, wówczas fani zabierają się za tworzenie
własnego klubu. Tak było m.in. w Łęcznej, kiedy po zmianie strategicznego sponsora
w 2011 r., przemianowano GKS Górnik Łęczna na Górniczy Klub Sportowy Bogdanka.
Zbojkotowano „nowy twór” i powołano sekcję piłki nożnej pod szyldem GKS Górnik 1979
Łęczna.
[8] Jeśli dla interesu poświęcasz swój honor – tracisz i swój honor, i swój interes. Tu nie było
miejsc na kalkulację. Zabrano nam to, co ciężką pracą własnych rąk wypracowali wcześniej
nasi ojcowie, co dzisiaj swoją pracą wypracowujemy my. Tu poza względami czysto fanatycznymi dochodził wątek osobisty. Dzisiaj, z perspektywy czasu, jestem w stanie powiedzieć, że
ten brak kalkulacji i determinacja wyszła nam na dobre. Wiele osób udało zaszczepić się tematem, wiele osób powróciło na trybuny właśnie wtedy, gdy w klasie B zaczął występować kibolski Górnik 1979 Łęczna. Wspólny wróg okazał się być wspólnym mianownikiem jeszcze
bardziej cementującym relacje wewnątrz tego środowiska.(„TMK” 2015, nr 4, s. 51)
Kibice uważają się za obrońców zagrożonych wartości. Trybuna stadionu to świetny
kanał komunikacyjny. Przekaz płynący od szalikowców ma szansę dotrzeć do szerokiego
grona odbiorców, zwłaszcza że najciekawsze oprawy coraz częściej są komentowane w mediach. Fani piłki nożnej nazywają siebie prawdziwymi patriotami, a stadiony określają jako
„ostatni bastion polskości”. Twierdzą, że ich celem jest rozbudzanie w społeczeństwie tożsamości narodowej. Stąd patriotyzm, zarówno w ujęciu ogólnopolskim, jak i lokalnym, zajmuje ważne miejsce w hierarchii wartości kibiców. Miłość do ojczyzny w kibicowskim wydaniu
często jest kojarzona z nacjonalizmem. Zresztą wielbiciele futbolu wcale się z tym nie kryją.
Wręcz przeciwnie. [9] „Patriotyzm klubowy – mówi Konrad Bednarski – to oczywiście
zaangażowanie się w skali mikro, ale dobry krok w kierunku rozwinięcia w sobie dumy za
własny kraj” („TMK” 2005, nr 12, s. 54).
Prześledźmy kolejne konteksty.
[10] Jeden czuje się na pierwszym miejscu Ślązakiem, drugi Polakiem, ale wszyscy jesteśmy kibicami Ruchu i to jest najważniejsze! Nie widzimy nic, co powinno wzbudzać emocje. […] Co
56
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
w tym dziwnego, że utożsamiamy się z naszą śląską ziemią? […] Tu się urodziliśmy, tu się
wychowaliśmy i z nią się identyfikujemy. („TMK” 2006, nr 4, s. 49)
[11] Czym się zajmujemy? Najprościej rzecz ujmując, popularyzacją wartości patriotycznych i, co
za tym idzie, antykomunistycznych na Legii. Oczywiście nie staliśmy się grupką harcerzy i bierzemy udział w normalnym życiu kibicowskim. Nasza działalność pozastadionowa jest dopełnieniem obecności na trybunach, wszak połączyła nas Legia Warszawa. („TMK” 2010, nr 10, s. 34)
[12] Myślę, że byśmy sobie tego życzyli, by właśnie na trybunach wychowywali się kolejni
patrioci. Tylko poprzez patriotyzm możemy zachować własną świadomość, swoją tożsamość. Na
forach klubowych kibice organizują się wokół lokalnego patriotyzmu i zdecydowanie to powinno
przekładać się na cały kraj, choćby w postaci aktywnego udziału w meczach międzypaństwowych,
czy świętach narodowych. To na pewno droga, poprzez którą powinniśmy budować ten duch
patriotyzmu. („TMK” 2011, nr 11, s. 44)
Braterstwo i poczucie solidarności grupowej to kolejne wartości deklarowane i wyznawane przez kibiców. Zachowania szalikowców mają charakter zbiorowy – razem chodzą
na mecze, dopingują, śpiewają, imprezują, walczą. Im grupa jest liczniejsza, tym większy
budzi strach i szacunek. Duża liczba fanów, szczególnie tych, którzy uczestniczą w meczach
wyjazdowych, świadczy o prestiżu. Podobnie jest w przypadku liczebności młynów. O ile
w przygotowywaniu sektorówek, rozkładaniu kartoników czy kawałków kolorowej folii
uczestniczy zazwyczaj kilkadziesiąt osób z grupy ultras, to aby zaprezentować oprawę
meczową, należy zmobilizować kilkaset czy nawet kilka tysięcy osób. Im więcej ich na
trybunach, tym lepsza atmosfera. Wspomina o tym wielu rozmówców. [13] „Prosta zależność
– jest atmosfera, jest frekwencja, sponsorzy zadowoleni, vipy również, a piłkarzom gra się
lepiej. Nie ma atmosfery to nie ma całej reszty. […] bez fanatyków nie ma polskich trybun”
(„TMK” 2012, nr 11, s. 38). Z kolei zwolennik Legii mówi [14] „Przecież chodzi nam o dobry doping, choreografię i atmosferę na stadionie, stadionie pełnym kibiców” („TMK” 2011,
nr 11, s. 44).
W systemie aksjologicznym fanów piłkarskich ważne miejsce zajmują także takie
wartości, jak: siła, odwaga, twardy charakter. Tępione są wszelkie przejawy tchórzostwa.
Wielu członków grup chuligańskich uprawia sporty walki. Jeden z rozmówców przyznał
nawet, że otworzył klub sportowy, w którym ćwiczą jego koledzy ze stadionu. Na łamach
„TMK” wielbiciele klubów opowiadają o ustawkach oraz starciach z ochroną i policją.
Ustawki, czyli zaplanowane bójki, porównują do rycerskich turniejów.
W środowisku kibicowskim wyraźnie zaznacza się opozycja swój/obcy. Wyznacza
ona tożsamość grupy oraz spaja jej członków. Swoi to koledzy ze stadionu, kibice tej samej
lub zaprzyjaźnionej drużyny. Obcy to sympatycy i piłkarze zespołu rywala, policja, sędziowie, służby porządkowe na stadionie. Z obcymi się walczy. Na murawie zawodnicy rywalizują z graczami drużyny przeciwnej. Natomiast na trybunach oraz poza nimi kibice bronią barw
i honoru klubu przed zniewagą ze strony rzeczywistego lub wyobrażonego wroga.
57
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Dla chuliganów futbolowych ważny jest „system przyjaźni i wrogości”. Rozróżnia się
trzy rodzaje kontaktów między poszczególnymi grupami kibicowskimi: zgody, układy
(sztamy) i kosy. Zgoda to przyjaźń między fanami różnych klubów (wspólne wyjazdy na
mecze, doping i imprezowanie). Układ to swoiste „zawieszenie broni”, nie-przyjaźń, ale też
nie-nienawiść88. Natomiast kosa to wrogość (spotkania zawsze kończą się bójką). Kibice
w wywiadach opowiadają o swoich zgodach i kosach, wspominają ich genezę.
[13] We krwi każdego Jagiellończyka jest niechęć do Legii i to chyba wynika z wydarzeń historycznych. Kiedyś za każdym razem gdy przejeżdżaliśmy przez Warszawę czekała na nas Legia.
Dziś to trochę się zmieniło, jednak ta niechęć pozostała. („TMK” 2011, nr 8, s. 24)
[14] Największy wpływ na rozwój ówczesnej ekipy [Górnika Łęczna – uzup. K.G.-K.] miało
przybicie zgody z lubelskim Motorem. Była to ekipa już rozwinięta, obyta, od której można się
było uczyć. Wspólne kosy i wyjazdy wykształtowały nowe wzorce, na których bazowaliśmy, gdy
nasze drogi z fanatykami Motoru rozeszły się. […] o zgodzie Górnika i Motoru można było mówić w latach 90. Obecnie naszą zgodą jest Chełmianka Chełm, będąca też zgodą Motoru. Wszystkie trzy ekipy łączy chuligański pakt […]. Czy nie od tego są zgody i układy żeby się wspierać
w potrzebie? […] Kosą lokalną od zawsze na zawsze jest obecnie powolnymi krokami wychodząca z kryzysu świdnicka Avia. To ekipa, z którą ze względu na dzielące nas 25 km dochodziło do
częstych kontaktów w przeszłości. („TMK” 2015, nr 4, s. 46-47)
Wspólnym wrogiem, bez względu na klubową przynależność, jest policja. Zwaśnieni
kibole, nawet w czasie bójki, ostrzegają się wzajemnie przed zbliżającymi się funkcjonariuszami. Niechęć wobec służb mundurowych jest silnie zakorzeniona w świadomości bywalców stadionów. Zarzucają im oni przekraczanie uprawnień (np. jeśli chodzi o użycie broni
gładkolufowej), nadmierną brutalność oraz nieuzasadnioną przemoc (tzw. „ścieżki zdrowia” 89
w drodze na sektor). W środowisku kibicowskim policja jest traktowana jak organizacja kontynuująca tradycję działań Milicji Obywatelskiej. Potwierdzają to konteksty.
[15] Dajemy sobie dobrze radę bez współpracy z policją, czy to będzie drogówka, patrol wodny
czy prewencja. Charakter służby nie ma tu żadnego znaczenia. Oczywiście zdarza się, że możemy
być zmuszeni do kontaktów z tą instytucją. Wyglądają one jednak zawsze tak samo – mając charakter minimalny i czysto formalny. („TMK” 2010, nr 10, s. 34)
[16] Chyba największym absurdem jest to, że osoby, które są „podejrzane”, na przykład o zmianę
miejsca [na stadionie], są zabierane przez policjantów z domów zaraz po zakończeniu ciszy nocnej, czy też bezpośrednio z pracy przy przełożonych i kolegach, jak pospolici przestępcy i doprowadzane są na przesłuchania tak jakby miały na sumieniu groźne przestępstwa. Takie postępowanie policji pozostawiamy bez komentarza… […] Na jednym z postojów policja dotkliwie pobiła
jednego z chłopaków […]. („TMK” 2012, nr 3, 33-34)
88
Sahaj T., Fani futbolowi. Historyczno-społeczne studium zjawiska kibicowania, Poznań 2007, s. 124.
Ścieżka zdrowia to forma tortur stosowanych w PRL, polegająca na biciu pałkami milicyjnymi aresztanta
biegnącego pomiędzy dwoma szeregami bijących. Współcześnie zdarza się, że policjanci traktują w ten sposób
kibiców wchodzących na sektor.
89
58
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
[17] Tak jak zawsze twierdziłem, że spora część niepotrzebnych zajść na meczach to wina ochrony
i policji, tak teraz do grona potencjalnych źródeł niepotrzebnych problemów dołączyli stewardzi.
(„TMK” 2012, nr 11, s. 38)
[18] Od przenosin na nowy stadion psy dosyć mocno zaczęły ingerować we wszystko co dzieje się
na meczach, toteż nasza grupa ma coraz to nowe problemy. („TMK” 2012, nr 11, s. 35)
Kibice przywiązują dużą wagę do klubowych tradycji. Niechętnie odnoszą się do
komercjalizacji sportu. Chodzi przede wszystkim o transfery zawodników oraz modernizację
infrastruktury sportowej. Działania te powodują, że klub piłkarski staje się firmą, a widzowie
– klientami. Bilety na mecze drożeją, sądy orzekają kolejne zakazy stadionowe, zwiększana
jest ochrona na stadionach, sektory dla najzagorzalszych kibiców są zamykane, a niektóre
oprawy poddawane cenzurze. To wszystko prowadzi do zaniku prawdziwej kibicowskiej
atmosfery podczas spotkań piłkarskich.
[19] Trąbki itd. To jest niestety znak naszych czasów i tego głupiego przedstadionowego straganiarstwa, gdzie się to wszystko sprzedaje. I czy to jest na [stadionie – uzup. K.G.-K.] Śląskim, czy
to jest w Warszawie, czy na jakimkolwiek innym stadionie to będzie. Trzeba tępić stragany, a nie
stadion! („TMK” 2005, nr 3, s. 54)
[20] [Against modern footbol – uzup. K.G.-K.] to nie jest slogan mojego pokolenia, raczej młodszego. Niestety rzeczywistość postępuje w kierunku „1984” Orwella i nic nie wskazuje na to, by
ten kierunek miał się zmienić. Trzeba walczyć o swoje i maksymalnie opóźniać robienie ze stadionów kopii Guantanamo. Jeżeli komuś się jednak wydaje, że możliwy jest powrót do realiów
sprzed dziesięciu lat, ma dość słaby kontakt z rzeczywistością. („TMK” 2010, nr 10, s. 34)
[21] ME jako duża piłkarska impreza interesują mnie raczej średnio. Dlaczego? Wszechobecna
komercja zabija prawdziwego ducha piłki. („TMK” 2010, nr 4, s. 34)
Choć zorganizowany doping i efektowna oprawa to nieodłączne elementy każdego
widowiska sportowego, fanatycy futbolu wzbudzają wiele kontrowersji. Media przedstawiają
ich zwykle w złym świetle, eksponują agresywne i rasistowskie zachowania, ksenofobię,
dewastację mienia, wulgarny język, określają mianem kiboli, pseudokibiców, chuliganów,
szalikowców. Inaczej o sobie mówią sami kibice. Ci „prawdziwi” organizują liczne akcje
charytatywne (na rzecz chorych dzieci, podopiecznych domów dziecka, kombatantów itd.),
prowadzą zbiórki na sprzęt sportowy, stroje, pensje dla zawodników zadłużonych klubów,
organizują turnieje piłkarskie, uczestniczą w obchodach uroczystości państwowych, pogłębiają swoją wiedzę historyczną, krzewią patriotyzm wśród dzieci i młodzieży.
Wywiady publikowane na łamach magazynu „To My Kibice” stanowią istotne źródło
wiedzy na temat wartości, jakie przypisują swojej grupie fani piłkarscy. Subkultura kibicowska opiera się na opozycji swój/obcy. Najważniejsze miejsce w systemie aksjologicznym jej
członków zajmuje oczywiście klub. Obowiązkiem stadionowego fanatyka jest wierność
59
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
klubowi oraz obrona jego dobrego imienia przed rzeczywistym bądź wyobrażonym wrogiem.
Wśród wartości deklarowanych przez kibiców znajdują się też: patriotyzm, przywiązanie do
tradycji, poczucie wspólnoty i solidarności grupowej, kult siły fizycznej, odwaga i twardy
charakter, nienawiść do policji oraz niechęć wobec komercjalizacji sportu.
Literatura podmiotowa
Bez fanatyków nie ma polskich trybun, „TMK” 2012, nr 11, s. 44-45.
Cracovia Grupa 100, „TMK” 2003, nr 4, s. 22-23.
Dziewczyna na trybunach, „TMK” 2011, nr 1, s. 26-27.
e-Lech. Grupa ultras Lecha Poznań, „TMK” 2004, nr 2, s. 8-10.
GKS Górnik Łęczna, „TMK” 2015, nr 4, s. 46-51.
Jagiellonia Białystok, „TMK” 2011, nr 8, s. 24-25.
Jaki futbol, takie kibicowanie, „TMK” 2005, nr 3, s. 50-54.
Kibicowanie zawsze będzie politycznie nieoprawne, „TMK” 2005, nr 12, s. 54-55.
Nucleo Ultra ‘03 – Ruch Chorzów, „TMK” 2006, nr 4, s. 48-50.
Połączyła nas Legia Warszawa, „TMK” 2010, nr 10, s. 37.
Problemy złocisto-krwistych, „TMK” 2012, nr 3, s. 32-34.
Rozmowa z Krzysztofem Markowiczem, „TMK” 2012, nr 11, s. 38-39.
Rozmowa z Wojciechem Wiśniewskim, „TMK” 2011, nr 11, s. 44-45.
Ultras Silesia, „TMK” 2012, nr 11, s. 34-36.
Wiara Lecha, „TMK” 2007, nr 3, s. 26-27.
Widzew Łódź, „TMK” 2010, nr 4, s. 32-34.
Literatura przedmiotowa
Babik M., Szkoła wobec subkultury pseudokibiców, Kraków 2010.
Bartmiński J., Stereotyp jako przedmiot lingwistyki, [w:] Z problemów frazeologii polskiej
i słowiańskiej III, pod red. M. Basaj, D. Rytel, Wrocław 1985, s. 25-53.
Bartmiński J., Opozycja swój/obcy a problem językowego obrazu świata, „Etnolingwistyka.
Problemy Języka i Kultury” 2007, t. 19, s. 35-61.
Dziennikarstwo i świat mediów, pod red. Z. Bauera, E. Chudzińskiego, Wrocław 2012.
Fanzin, http://sjp.pwn.pl/slownik/2458518/fanzin [dostęp: 12.05.2015].
Kołodziejek E., Człowiek i świat w języku subkultur, Szczecin 2005, s. 104-129.
Lippmann W., Public Opinion, New York 1922.
60
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Piotrowski P., Chuligani a kultura futbolu w Polsce, Warszawa 2012.
Putnam H., Mind, Language and Reality, “Philosophical Papers”, vol. 2 Cambridge.
Sahaj T., Fani futbolowi. Historyczno-społeczne studium zjawiska kibicowania, Poznań 2007.
Wojtak M., Analiza gatunków prasowych, Lublin 2012.
Wywiad, [w:] http://sjp.pwn.pl/sjp/wywiad;2541212.html [dostęp: 14.05.2015].
61
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Andżelika Kolebuk
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
Indywiduum w czasach kolektywizmu – kreacja jednostki w art-zinach
Wstęp
Wydawać by się mogło, że kluczowa dla funkcjonowania systemu totalitarnego jest
postać charyzmatycznego przywódcy, fürera, duce czy gęstowąsego ojczulka. Tymczasem,
jako dowodzi Peter Sloterdijck 90, totalitarna władza nie mogłaby się obyć bez zwartej, uśrednionej, zhomogenizowanej masy społecznej. Masy, która – otępiała od języka propagandy,
pozbawiona podmiotowości i nieustannie zastraszana – łatwo poddaje się zarządzaniu.
Odebrane jestestwo naród taki chce widzieć w osobie przywódcy i w pełni się z nim utożsamiać, przenosząc na niego własną podmiotowość. W ten sposób tworzy się specyficzna relacja społeczeństwo–władza, będąca substytutem zerwanych więzi międzyludzkich. Trudno
bowiem budować relacje wewnątrz zbiorowości w atmosferze zagrożenia, wzajemnych
podejrzeń i konieczności dbania przede wszystkim o własne interesy. Nic więc dziwnego, że
poddane tak silnym naciskom ego domaga się werbalizacji, a jednostki składające się na społeczną masę odczuwają dojmującą potrzebę ekspresji. Kwitnie zatem ruch oporu, powstaje
literatura i prasa drugiego obiegu, rozwija się kultura alternatywna.
Już jednak w drugiej połowie lat 80. XX weku miały miejsce wydarzenia artystyczne,
które świadczyły o wyczerpywaniu się idei „literatury zaangażowanej”, „literatury w służbie”,
pokazujące, że nieaktualna już jest topika narodowowyzwoleńcza o romantycznej proweniencji. Toteż podziemie uległo rozszczepieniu, generując szereg zjawisk nazywanych „trzecim
obiegiem”. Warto wśród nich wskazać zwłaszcza na specyficzny prasowy ruch wydawniczy
zwany art-zinami91. Przez ten termin rozumie się „prywatne, alternatywne pisma literackie,
preparowane manufakturowo przez swoich autorów”92. Wśród wielu ich wariantów (fan-ziny,
pisma ekologiczne, anarchistyczne etc.) warto wyszczególnić te poświęcone alternatywnej
literaturze, kulturze, subkulturom lub innym grupom społecznym. Jest to bowiem feeria
indywiduów.
90
Por. Sloterdijck P., Pogarda mas, Warszawa 2003.
Termin „art-zine” zapisuję przez łącznik za Przemysławem Czaplińskim, który tę pisownię zastosował
w artykule Dziedzictwo niezależności. Krótka historia komunikacyjnego podziemia. Por. P. Czapliński, Dziedzictwo niezależności. Krótka historia komunikacyjnego podziemia, [w:] Ogólnopolska konferencja „Literatura
II obiegu w Polsce w latach 1976–1989”, pod red. L. Laskowskiego, Koszalin 2006, s. 6.
92
Parnas bis. Słownik literatury polskiej urodzonej po 1960 roku, pod red. Lampa i Iska Boża, Warszawa 1998,
s. 4.
91
62
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Apoteoza indywiduum
„Bo ja na złość im nie należę. I tak beze mnie o mnie gra. Jednego nikt mi nie odbierze. Ja jestem ja, ja, ja!”93 – śpiewał Przemysław Gintrowski w odpowiedzi, jak się zdaje, na
nasilającą się społeczną potrzebę wyodrębnienia jednostki z bezpodmiotowego tłumu.
Charakterystyczne dla nowomowy „towarzyszu” albo „wy”, które zastępowały w komunikacji władza–obywatel naturalne „ja” oraz przymusowe zrzeszanie się w organizacje jeszcze tę
potrzebę pogłębiły. Eskalacja jednostkowości jest szczególnie wyraźna w tekstach publikowanych na łamach „Już Jest Jutro”, zwłaszcza tych o charakterze programowym albo w twórczych manifestach:
[…] wciąż należy próbować, sięgać do własnego wnętrza w celu ukazania właściwych pragnień
i dążeń człowieka. Tych najgłębszych, najwartościowszych. I jeszcze coś. Nie chcę pisać do
LUDZI.
Nie chcę pisać do grupy, społeczności, organizacji czy pewnego środowiska. Chcę dać Ci
moje pisanie. Tobie – nie ludziom. Dać Tobie zawarte w nim moje myślenie, moje teraz, moje
wszystko także moje pragnienia, które w ogromnej części są też na pewno Twoimi. Chcę Ci
powiedzieć: CZŁOWIEKU – JESTEŚ CZŁOWIEKIEM. Nie jesteś dla mnie kimś. Jesteś CZŁOWIEKIEM94.
Powyższy cytat pozwala wnioskować nie tylko o osobie autora tekstu, ale i jego odbiorcy.
Wyraża się w nim programowe założenie niszowości periodyku, nastawienie na indywidualnego czytelnika oraz budowanie z nim relacji. Podobnych fragmentów, zawierających bezpośrednie zwroty do odbiorcy, można w art-zinach znaleźć wiele.
Podmiotowość autora jest wyrażana eksplicytnie także w szeregu artykułów o charakterze światopoglądowym i opiniotwórczym. Redaktorzy nader chętnie zamieszczali na łamach
swoich pisemek teksty propagujące idee anarchizmu, antyklerykalizmu, pacyfistyczne, nakłaniające do otwartości w kwestii homoseksualizmu czy podejmowania debaty o rodzącym się
wówczas feminizmie. Pismo „A Capella” – nomen omen – obfituje w szereg tego typu przykładów:
Jakie jest miejsce anarchizmu w obecnej sytuacji politycznej? Niektórzy twierdzą, że rozwój systemów państwowych, biurokracji i sterowanej odgórnie technologizacji, poszedł tak daleko, że
niemożliwe jest zastąpienie machiny państwowej wolnymi i samorządnymi stowarzyszeniami.
Być może mają rację. Jednak jestem przekonana, że anarchizm będzie w najbliższej przyszłości
jedyną siłą, zdolną przeciwstawić się totalizacji społeczeństwa, militaryzmowi i wyeliminowaniu
93
94
Tekst piosenki Przemysława Gintrowskiego za: www.tekstowo.pl [dostęp: 10.05.2015].
Hicz J., Bez skrótu, „Już Jest Jutro” 1987, nr 2, s. 2.
63
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
roli jednostki w życiu społecznym. Polem działania anarchistów powinny być związki zawodowe,
ruchy pokojowe i ekologiczne, walka o prawa człowieka itp95.
Charakterystyczne dla języka wypowiedzi twórców zinów jest także konstruowanie
opozycji my–oni, która nie zasadza się na antysystemowości sensu stricto. „Oni” to zwykle
oponenci, reprezentujący odmienne poglądy albo przyjmujący postawę krytyczną wobec tego
rodzaju działalności publicystycznej. Zaś „my” w takich wypowiedziach to nie tylko zespół
redakcyjny, ale także przedstawiciele konkretnych organizacji, formacji kulturowych czy
subkultur.
Autokreacja znajduje umocowanie już w samym tytule pisma. A capella to z włoskiego ‘styl muzyczny charakteryzujący się wielogłosowym śpiewem bez towarzyszenia instrumentów’96. Co należałoby zinterpretować jako manifest samodzielności, indywidualności
i działania w oderwaniu od – jak można się domyślać – drugoobiegowej prasy zaangażowanej
lub narodowowyzwoleńczej motywacji. Głosy redaktorów pisma mają wybrzmieć czystym
dźwiękiem, bez szumów z zewnątrz.
„Może my chcieliśmy coś wyrazić”
Podszyta ideologią literatura drugiego obiegu nie dawała możliwości artystycznego
spełnienia tym, którzy sytuowali się poza dyskursem politycznym i narodowym. Dlatego
młodzi o artystycznym usposobieniu publikowali na łamach art-zinów. „Dobry Jaśko” notuje
pierwsze próby poetyckie Mariana Hłaski, Jacka Podsiadły, Andrzeja Stasiuka i innych. Podmiotowość twórcza poety, pisarza zostaje zwerbalizowana w mnogości tekstów poetyckich
i prozatorskich, ale także artykułach teoretycznych, wywiadach, deklaracjach albo tak, jak
w Oświadczaniu Podsiały dotyczącym jego rezygnacji z członkostwa w Klubie Młodych
Pisarzy:
Komentując swą decyzję pozwalam sobie wyjaśnić, że jestem skrajnym, czyli jedynie prawdziwym indywidualistą i przynależność choćby tylko formalna do jakiejkolwiek organizacji wydaje
mi się żenująca do rozpuku. Szczególnym obrzydzeniem napawa mnie fakt, iż poczynaniom KMP
patronuje Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, dla którego żywię serdeczną – acz platoniczną – nienawiść97.
95
Wesołek K., Słowo o czarnych, „A Capella” b.r., nr 6, s. 2.
Kopaliński W., Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, Warszawa 2014, s. 27.
97
Podsiadło J., Oświadczenie, „Dobry Jaśko” 1989, nr 1, s. 18.
96
64
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Podobnie Jan Hicz manifestuje podmiotowość artysty w artykule zamieszczonym na łamach
„Już Jest Jutro”, pytając:
Dlaczego piszę?
DLACZEGO TU PISZĘ?
Ponieważ denerwuje mnie postawa bierna. Postawa jaką
przyjął dzisiejszy świat. Postawa – z nielicznymi wyjątkami – całej ludzkości. Masy zainteresowanej tylko sobą i swoimi pseudopotrzebami, które przeważnie ograniczają się do konsumpcji,
potem załatwienia odpowiednich potrzeb fizjologicznych, i czasem oglądania tzw. „programu
telewizyjnego”. Ewentualnie, co jakiś czas, następuje jeszcze pewne „spotkanie towarzyskie” przy
odpowiednio zastawionym stole, choć stół nie jest tu konieczny – czasem nawet zbędny – w celu
rozładowania napięcia. Człowiek nie po to istnieje, aby przez całe życie dostosowywał się do
dawno ustalonych schematów, norm, reguł „wypowiadania się”. Stworzony jest po to, aby ciągle
budować „nowe”98.
W przywołanej wypowiedzi autor wyraża głęboką niezgodę na ówczesną sytuację społeczną
i deklaruje oburzenie marazmem i stagnacją, jakie obserwuje. Nie kryje emocji i nie pozostawia wątpliwości, jak radykalne stanowisko prezentuje, nie troszcząc się przy tym o dyplomację. Podobne do tego manifesty indywidualizmu raz po raz powtarzają się na łamach „gazetek”.
Warto zwrócić uwagę na specyficzny język wypowiedzi zinowych redaktorów.
Żargon środowiskowy, jaki bez ograniczeń wykorzystują, rozluźnienie formy komunikowania
się z odbiorcą, wulgaryzmy, brak dbałości o kwestie poprawności oraz stylizowanie na język
mówiony w jego potocznej, niestarannej odmianie – to cechy, który sprawiają, że grupa społeczna, subkultura czy formacja poetycka parająca się publikowaniem zinów zyskuje
oryginalność, własną podmiotowość, różni się od przedstawicieli tłumu. Jedną z najbardziej
podstawowych funkcji języka – nie tylko osobniczego czy środowiskowego, ale także narodowego – jest wszak konstytuowanie tożsamości i dyferencjacja na tle innych. Nie inaczej
zdają się myśleć autorzy poddawanych analizie pism.
Stylizowanie na potoczność jest wyraźnie obecne we fragmencie – niemal nie poddanej redakcji – rozmowy z Podsiadło:
Ja w ogóle to swoje pisanie traktuję dość poważnie i wiesz wiersz, powiedzmy Dla matki, również
nie jest humoreską. I wiesz, taki tytuł byłby robieniem jaja z tego, co jajem nie jest, a przynajmniej
nie miało być w moim zamiarze. Lubię żartować, ale nie ze wszystkiego. Natomiast mam nadzieję, że ta rozmowa zbyt poważna nie będzie99.
98
99
Hicz J., Bez skrótu, „Już Jest Jutro” 1967, nr 3., s. 2.
Kompot z orangutanem. Wywiad z Jackiem Podsiadło, „Dobry Jaśko” 1989, nr 1, s. 19.
65
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Nie ulega wątpliwości, że komunikacja autor–odbiorca w art-zinach sytuuje się na antypodach dotąd istniejącej prasy polskiej. Jest zbliżona do naturalnej, interpersonalnej relacji grup
rówieśniczych, do których pisma mają trafiać. Z tego samego powodu autorzy wypowiedzi
dziennikarskich sięgają po słownictwo środowiskowe, a nawet wulgarne. Czytelnik bowiem –
pozbawiony medium mówiącego jego głosem i o jego sprawach – jest takiego przekazu spragniony.
Podsumowanie
Dokonując syntezy powyższych spostrzeżeń, należałoby powiedzieć, iż już sama
formuła art-zinów – ich struktura i zakres tematów, jakie podejmują – jest przestrzenią autokreacji jednostki. Z założenia są to bowiem pisma tworzone przez młodych, o młodych i dla
młodych. Publikuje się w nich manifesty twórcze, artykuły światopoglądowe i opiniotwórcze
o zdecydowanej dominacji funkcji ekspresywnej nad informacyjną. Ponadto, przedrukowywane teksty literackie pozwalają na ekshibicjonizm indywidualności ich twórców. Indywidualizm częstokroć uwypukla także stosowana pierwszoosobowa forma wypowiedzi. Warto
jednak nadmienić, że w art-zinach nie tylko osobowość autora, ale i odbiorcy zostaje zwerbalizowana i dowartościowana.
Nie możesz ciągle trwać – konstatuje Hicz na łamach „Już Jest Jutro” – czekać, zadeptany słowami, że przecież chodzisz do kościoła, że byłeś już na pielgrzymce, że należysz do jakiejś grupy.
NIE MOŻESZ ŻYĆ w stworzonym przez siebie „światku”, w którym czujesz się „tak dosyć”, mówić
ciągle, że jest jako tak. Nie możesz WYKONYWAĆ ŻYCIA. 100
Stanowczy protest tłamszonej przez totalitaryzm jednostki mógł wybrzmieć odpowiednio
mocno dzięki temu, że formułowano go a cappella, w języku właściwym wąskiej grupie
społecznej i bez patosu drugiego obiegu.
Bibliografia podmiotowa
Hicz J., Bez skrótu, „Już Jest Jutro” 1987, nr 2, s. 2, 4.
Kompot z orangutanem. Wywiad z Jackiem Podsiadło, „Dobry Jaśko” 1989, nr 1, s. 19–22.
Podsiadło J., Oświadczenie, „Dobry Jaśko” 1989, nr 1, s. 18–19.
Wesołek K., Słowo o czarnych, „A Capella” b.r., nr 6, s. 2.
100
Hicz J., dz. cyt., s. 2.
66
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Bibliografia przedmiotowa
Kopaliński W., Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, Warszawa 2014.
Parnas bis. Słownik literatury polskiej urodzonej po 1960 roku, pod red. Lampa i Iska Boża,
Warszawa 1998.
Sloterdijck P., Pogarda mas, Warszawa 2003.
67
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Anita Procka
Uniwersytet Warszawski
Medialne reakcje na obrońców praw zwierząt i ich działalność
W ciągu ostatnich kilkunastu lat możemy obserwować wzmożoną działalność obrońców praw zwierząt. Jest to związane ze stabilizacją polityczną i społeczną w naszym kraju,
rozwojem nauki, która na temat zwierząt, postrzegania przez nie świata, reakcji na bodźce itp.
wie już bardzo dużo. Wraz z tym, a także pewnego rodzaju modą płynącą z Zachodu zwiększa się świadomość dotycząca zwierząt wśród osób powiązanych ze zwierzętami naukowo
czy zawodowo licznych aktywistów oraz większości społeczeństwa. Właśnie aktywistom,
jako grupie angażującej się w budzącą skrajne emocje kwestię społeczną, jaką bywa ochrona
praw zwierząt, poświęcony jest niniejszy referat.
Ich działalność dotyka wielu kwestii, od poprawy warunków w schroniskach i walki
ze złym traktowaniem domowych zwierząt, przez testowanie kosmetyków na zwierzętach, po
ubój rytualny i weganizm. Jak skrajne emocje wywołują te sprawy i jak bardzo dzielą społeczeństwo, można się przekonać, przeglądając wpisy na forach internetowych. Z jednej strony
praca obrońców praw zwierząt spotyka się z aprobatą, a ci, którzy się nie zgadzają z postulowanymi przez nich zmianami, są uważani za niewrażliwych i niehumanitarnych okrutników.
Z drugiej strony jest ona negowana, a sami aktywiści wzbudzają agresję, nawet nienawiść
części społeczeństwa, nazywani są wariatami czy oszołomami. Spór między zwolennikami
i przeciwnikami rzeczników praw zwierząt budzi tak wiele emocji, ponieważ wynika z różnic
w wartościowaniu, czym m.in. zajmowała się Maria Ossowska 101. Jednak nie fora są przedmiotem mojego zainteresowania.
W dyskusje wpisuje się prasa. Można w niej zaobserwować dwie tendencje. Gazety
uznawane za lewicowe, tj. „Newsweek” czy „Wyborcza”, wypowiadają się o większości
inicjatyw podejmowanych przez obrońców praw zwierząt pozytywnie, uznają ich postawę za
pożądaną i ją propagują. Oczywiście, nie wszyscy dziennikarze tam publikujący są tego
samego zdania. Na łamach wspomnianych pism pojawia się też krytyka tej grupy bądź
aprobujących ją kolegów. Redaktorzy dopuszczają dyskusję, której nie znajdziemy w pismach
uznawanych za prawicowe. Zalicza się do nich np. „W Sieci”, „Fronda”, „Gość Niedzielny”.
Większość pojawiających się tam artykułów przedstawia działania rzeczników praw zwierząt
101
Ossowska M., Normy moralne, Warszawa 1970.
68
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
negatywnie, próbuje zniechęcić do nich czytelników, często sięgając przy tym po nieetyczne
argumenty. Argumenty, które przez swoją wrogość i poniżający ton są pełne uprzedzeń
i krzywdzące dla określonych grup społecznych, manipulują, zamykają się na słowo innych.
Nie spełniają więc warunków etycznego komunikowania się opisanych m.in. przez Jadwigę
Puzyninę i Annę Pajdzińską102. Często też upraszczają zjawiska, grupie przypisują automatycznie pewne poglądy, redukując inne. Jest to pozbawianiem człowieka autonomiczności
i wielkowymiarowości jego natury, o czym pisała Anna Cegieła 103. Zarówno w tekstach
mediów prawicowych, jak i lewicowych spotykamy wiele innych technik erystycznych, które
omówił m.in. Marek Kochan. Należą do nich uogólnianie, rozmydlanie, odwracanie uwagi
odbiorców, fabrykowanie negatywnych konsekwencji przyjęcia określonego rozwiązania
itp104. Wszystko to sprawia, że krytyka przestaje być oceną meritum (poglądu czy działania)
i staje się dyskredytującym wartościowaniem podmiotu, opisanym przez Mirosława Karwata105. Powyższe stwierdzenia są pewnym uproszczeniem, lecz wydaje się, że trafnie opisują
wybrany przez niektóre media sposób komunikowania.
W niemal co drugim numerze „Newsweeka”, zazwyczaj w dziale nauka, pojawiają się
artykuły o zwierzętach. Pokazują one podobieństwa między światem ludzi a światem zwierząt. Autorzy powołują się na badania naukowe, które dowodzą, że zwierzęta czują, postrzegają świat i żyją podobnie jak ludzie. Nie jest to bezpośredni sposób wyrażania aprobaty dla
działań aktywistów, lecz niewątpliwie gazeta propaguje podobne idee: zwierzęta czują, są
wrażliwe na ból. W ten sposób dziennikarze uwrażliwiają czytelników, być może zmieniają
perspektywę ich myślenia o zwierzętach, a co za tym idzie, nastawiają pozytywnie wobec
działań obrońców ich praw 106. Poza tego typu artykułami „Newsweek” opisuje przykłady
działań naruszających dobro zwierząt czy przedstawia miejsca, w których zwierzęta są źle
traktowane107. W wielu tekstach dziennikarze podkreślają też, że od kilku lat obserwujemy,
jak zmienia się nasza mentalność i podejście do własnych zwierząt, szczególnie psów. Coraz
częściej zabieramy je do weterynarzy, psich okulistów, chowamy na psich cmentarzach i nie
jest to już interpretowane jako przejaw dziwactwa108. Mamy więc do czynienia ze zmianą
102
Pajdzińska A., Puzynina J., Etyka słowa, [w:] O zagrożeniach i bogactwie polszczyzny. Forum kultury słowa,
pod red. J. Miodka ,Wrocław 1995.
103
Cegieła A., Słowa i ludzie. Wprowadzenie do etyki słowa, Warszawa 2014.
104
Kochan M., Pojedynek na słowa, Kraków 2005.
105
Karwat M., O złośliwej dyskredytacji. Manipulowanie wizerunkiem przeciwnika, Warszawa 2006.
106
Patrz „Newsweek” 2015, nr 7, s. 88-91; „Newsweek” 2014, nr 5, s. 92; „Newsweek” 2014-2015, nr 1, s. 107;
„Newsweek” 2014, nr 48, s. 89.
107 Obrońcy zwierząt górą. Targ w Bodzentynie zamknięty,[w:] http://polska.newsweek.pl/obroncyzwierzat-gora--targ-w-bodzentynie-zamkniety,72419,1,1.html [dostęp: 9.08.2011].
108
Koźlenko D., Wojciechowski T., Psia dola,[w:] http://www.newsweek.pl/psia-dola,39271,1,1.html [dostęp:
09.09.2009].
69
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
postawy społeczeństwa. Jest tego pewien m.in. Jacek Bożek, który mówi w wywiadzie dla
„Newsweeka”:
Jacek Bożek: Kiedy 25 lat temu zaczynaliśmy walczyć o prawa zwierząt traktowano nas jak
dziwadła. Pukano się po głowie, gdy zwracaliśmy uwagę, że cyrk nie jest dla zwierząt, że psy
nie muszą być trzymane na łańcuchach, a kury nie muszą cierpieć w ciasnych klatkach. Nie
mówiąc już o rybach. PRL-owska tradycja trzymania karpia w wannie, a potem zarzynania go
na oczach dzieci wydawała się nie do ruszenia109.
Artykułów uwrażliwiających na losy zwierząt nie znalazłam w gazetach/portalach
prawicowych. Tam dyskurs jest skierowany raczej przeciwko obrońcom praw zwierząt,
szczególnie we „Frondzie” i „Gościu Niedzielnym”. Publicyści wypowiadający się na ich
łamach, są przekonani, że prawa zwierząt ograniczają prawa ludzi. Takie stanowisko prezentuje Marcin Rozmus, który pisze:
Znaną tendencją prawa naszych czasów jest ochrona zwierząt. Rozmaite organizacje przekonują nas, że zwierzęta, jako istoty odczuwające cierpienia, mają swoje prawa, które prawo
powinno chronić. Prawa te, w opinii niektórych, stanowić powinny także ograniczenie praw
ludzi110.
Rozmus podaje przykłady, które potwierdzają jego tezę. Opisuje działania różnych państw,
mające na celu poprawę losu zwierząt: od zakazu polowań na lisy, przez zakaz wystąpień
zwierząt cyrkowych, po zakaz hiszpańskiej corridy czy przyznanie zwierzętom zdolności
prawnej (przykład z Zurychu). Autor artykułu stawia pytanie, gdzie leży granica. Odpowiadając na nie, zestawia ze sobą koncepcję praw natury z koncepcją praw poszczególnych
jednostek, w tym także zwierząt. Rozmus wyśmiewa tę ostatnią w odniesieniu do zwierząt.
Twierdzi, że nie warto zajmować się ich prawami, zamiast tego powinniśmy skupić się na
moralności ludzi:
Kluczowa jest tu różnica między koncepcją prawa natury, a koncepcją „praw” poszczególnych
jednostek – ludzi, a ostatnio i zwierząt. Według tej pierwszej filozofii[…] prawo naturalne to
obiektywnie
istniejący,
uniwersalny
zespół
praw
rządzących
światem
wyprowadzany od Boga. Tępa, niezrozumiała przemoc sprzeciwia się temu właśnie
naturalnemu porządkowi, gdyż wykorzystuje zwierzęta niezgodnie z ich naturą. Zgodnie natomiast
z filozofią „praw” […] tak popularnych w doktrynie prawnej USA – prawa „przysługują” poszczególnym jednostkom. To jednostce „należy się”, gdyż ona „chce”. Nietrudno zauważyć, że
jest to filozofia egocentryczna, abstrahująca od takich pojęć jak dobro wspólne, ład, naturalny porządek świata. Według tej filozofii katalońskim bykom „należy się” brak corridy, a szwajcarskim
pieskom „należy się” adwokat111.
Szulc A., Karptylko z wanny i tylko własnoręcznie zabity? PRL-owska tradycja odchodzi do lamusa, [w:]
http://polska.newsweek.pl/karp-tez-ma-prawa-akcja-nie-kupujemy-zywych-karpi-newsweekpl,artykuly,353513,1.html [dostęp: 15.12.2014].
110 Rozmus M., \"Prawa\" zwierząt - jak chronić zwierzęta i nie popadać w absurdy, [w:]
http://www.fronda.pl/blogi/ars-legis/quotprawaquot-zwierzat-jak-chronic-zwierzeta-i-nie-popadac-wabsurdy,21443.html [dostęp: 4.04.2015].
111
Tamże.
109
70
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Rozmus, dobierając odpowiednio słowa, w tym przypadku mające charakter roszczeniowy
(należy się, chce w odniesieniu do zwierząt), manipuluje przywoływaną koncepcją. Pokazuje
także zdystansowane podejście do obrońców praw zwierząt, którzy przywoływanej doktryny
prawnej mogą nawet nie znać. Próbuje ich ośmieszyć. Podobnego zabiegu dokonuje też
Maciej Sablik. Pretekstem do tego jest zmiana czasu:
przyzwyczajenie trwa i bardzo się dziwię, że przyjaciele środowiska nie podnoszą larum: przecież
takie manipulowanie przy zegarku to jawny gwałt zadany przyrodzie. Szczególnie okrutna jest
wiosenna zmiana czasu, bo skraca o godzinę sen milionom osobników gatunku ludzkiego, którzy
lubią się wyspać. Ach, zapomniałem, że gatunek ludzki nie wchodzi w sferę zainteresowań obrońców środowiska. Naturalne środowisko człowieka to takie środowisko, w którym dla człowieka
miejsca nie ma112.
Sablik ironicznie przeinacza istotę rzeczy, pisząc, że w naturalnym środowisku człowieka dla
samego człowieka nie ma miejsca. Ośmieszanie przeciwników jest jednym z najprostszych
sposobów walki z nimi. Odbiera bowiem uznanie i wyklucza, usprawiedliwia negatywną
postawę wobec nich.
Odwrócenie argumentu i wykorzystanie go do uzasadnienia przeciwstawnego stanowiska stosuje Maciej Brachowicz:
Zarówno utylitaryści, jak i zwolennicy teorii praw zwierząt dążą zatem do włączenia zwierząt […]
do kategorii podmiotów moralnych, choć […] większość z przedstawicieli obydwu grup odróżnia
jednak sytuację człowieka i zwierzęcia. Gdy interesy lub prawa przedstawicieli gatunku ludzkiego
i jakiegoś gatunku zwierzęcego wchodzą w kolizję, pierwszeństwo ma mieć interes/prawo człowieka. Ale muszą to być interesy równorzędne – interes człowieka dotyczący zaspokojenia preferencji kulinarnej nie może naruszać np. interesu raka do niebycia gotowanym na żywo 113.
Głos w dyskusji na temat obrońców praw zwierząt zabierają także Tomasz Terlikowski oraz
ks. Jan Śledzianowski. Chcąc przekonać czytelników o słuszności swoich tez, powołują się na
wypowiedzi skrajnych aktywistów, których poglądy są powszechnie uważane za skierowane
przeciwko ludziom. Ks. Śledzianowski pisze:
Miłośnicy i obrońcy przyrody (których oby było jak najwięcej) w skrajnych jednak postawach
walczą z człowiekiem. Zgłaszane są postulaty uznania osobowej godności zwierząt, którym towarzyszy niechęć, a nawet nienawiść do człowieka. Raz po raz słychać nawoływania do radykalnej
redukcji liczby ludności dla dobra Matki Ziemi114.
112
Sablik M., Kto nam odbiera sen?, [w:] http://gosc.pl/doc/801536.Kto-nam-odbiera-sen [dostęp: 22.03.2006].
Brachowicz M., Wieprze przed perły, czyli o prawach zwierząt, [w:] http://www.fronda.pl/a/wieprzeprzed-perly-czyli-o-prawach-zwierzat,5314.html [dostęp: 2.10.2010].
114
Śledzianowski J., Fobie wobec ludzi i „ubóstwianie” zwierząt, [w:] http://www.fronda.pl/a/fobie-wobecludzi-i-ubostwianie-zwierzat,46981.html?part=2 [dostęp: 2.02.2015].
113
71
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
W artykule zatytułowanym Fobie wobec ludzi i „ubóstwianie” zwierząt ksiądz pisze
o bałwochwalstwie, jakim jest stawianie zwierzęcia nad człowiekiem. Terlikowski natomiast
uważa, że „zwierzęta, nawet w Wigilię, praw nie mają” 115. Swoją postawę tłumaczy respektowaniem porządku świata stworzonego przez Boga. W porządku tym człowiek jest ponad
zwierzętami, panuje nad nimi. „Pomysł więc, by uznać, że zwierzęta są równe człowiekowi,
czy że posiadają one prawa, które człowiek powinien respektować, jest nie do zaakceptowania przez chrześcijanina”116.
Redaktor naczelny „Frondy” postanowił ostrzec czytelników przed niebezpieczeństwem, jakim są postulaty obrońców praw zwierząt:
liczni obrońcy „praw zwierząt” dochodzą do wniosku, że nie tylko prawo do wolności religijnej
ludzi, do własnej diety, ale nawet prawo do życia człowieka […] mogą być ograniczone przez
koncept rzekomych praw zwierząt. […] Im więcej opowiada się o „prawach zwierząt”, tym częściej łamie się prawa ludzi117.
Terlikowski w wywodzie sięga po jeszcze bardziej sugestywne środki. Pisze:
Takie podejście do zwierząt i własnej ludzkiej natury wynika z odrzucenia istnienia Boga, a także
wiary w pochodzenia człowieka od Stworzyciela. Ateizm, materializm, ewolucjonizm pozbawione
odniesienia do Stwórcy świata czy teistycznej antropologii sprawiają, że człowiek przestaje
postrzegać siebie jako kogoś wyższego niż zwierzęta. […] Czy ciągłe mówienie o prawach zwierząt nie jest próbą zakamuflowania smutnej prawdy, że przestaliśmy cenić prawa człowieka? 118
O ile rację w przekonaniu o wyższości człowieka nad zwierzęciem przyzna autorowi przeważająca część społeczeństwa, o tyle z tym, że ochrona praw zwierząt wynika z odrzucenia
istnienia Boga większość się nie zgodzi. Twierdzenie takie jest krzywdzące dla osób, które
postrzegają redaktora „Frondy” jako autorytet, jest nieetyczne.
Nieuczciwie w stosunku do czytelników postępują również niektórzy dziennikarze
„gościa niedzielnego.pl”. W serwisie możemy przeczytać wypowiedź m.in. Bartłomieja
Radziejewskiego, który twierdzi, że to, do czego dążą obrońcy praw zwierząt, niesie za sobą
dehumanizację człowieka i oderwanie go od chrześcijaństwa. Jest tylko z pozoru postępem,
jest jak wielki krok naprzód, o którym mówił Władysław Gomułka:
Podobnie wygląda dziś postęp Europejczyków, gdy pod przywództwem lewicowych elit pozwalają zredukować się do poziomu szympansów czy stokrotek. Tym sposobem wkroczyliśmy
niepostrzeżenie, przy akompaniamencie dźwięcznych haseł troski o człowieka i przyrodę, w epokę
115
Terlikowski T. , Zwierzęta, nawet w Wigilię, praw nie mają, [w:]
http://www.rp.pl/artykul/1167095.html?print=tak&p=0 [dostęp: 25.12.2014].
116
Tamże.
117
Tamże.
118
Tamże.
72
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
pełzającej dehumanizacji. Człowiek oderwany od Boga stracił łączność z tym, który obdarzył go
szczególnymi prawami. […] Wykorzeniony z tworzącej go duchowości, nie różni się już
jakościowo od zwierzęcia. […] ideologia praw człowieka, po jej oderwaniu od chrześcijaństwa,
prowadzi do dehumanizacji. Pod hasłami uczłowieczenia przyrody zezwierzęca człowieka. I nie
jest przypadkiem, że walce o prawa fauny i flory towarzyszą żądania legalizacji aborcji, eutanazji
i wypchnięcia religii ze sfery publicznej119.
Tego typu teksty wypaczają ideę pomocy zwierzętom i obraz ich obrońców. Wypaczają je
także prześmiewcze stwierdzenia Terlikowskiego w „rzeczpospolitej.pl” czy Łukasza Adamskiego we „frondzie.pl”:
Jeśli bowiem zwierzęta […] są osobami, jeśli cierpią tak samo jak ludzie […] to nie ma powodów,
by interesy ludzkie przedkładać nad interesy zwierząt. A skoro tak, to zadowolenie ludzi, którzy
chcą jeść mięso czy mieć (tak jak ja) piątkę dzieci, nie może być ważniejsze niż interesy miliardów krów czy bilionów świnek morskich i szczurów120.
Zło, jakim jest ubóstwienie człowieka, który rości sobie prawo do decydowania czym jest zło
i dobro, dało fundamenty pod jakobinizm, komunizm i nazizm. Dziś to samo zło przeobraziło się
jednak w jeszcze niebezpieczniejszą formę tyranii, która jest zakamuflowana pod płaszczykiem
praw człowieka i ma poparcie światowych elit. Oczywiście nie jest to nic nowego121.
Pisanie w ten sposób jest nierzetelne, manipulacyjne, narusza etykę słowa.
Istotną kwestię sporną stanowił zakaz uboju rytualnego, popierany, a nawet postulowany, przez media lewicowe (prawicowe żądały jego odwołania). Dziennikarze posługiwali
się przy tym różnymi sposobami przekonywania. Ewa Siedlecka, znana działaczka na rzecz
ochrony praw zwierząt, pisała w „Gazecie Wyborczej” o sposobie ich zabijania:
Każdy ubój wiąże się z cierpieniem fizycznym i strachem zwierzęcia, które słyszy i widzi, co się
dzieje z jego poprzednikami. Obrońcy zwierząt wywalczyli, by zaoszczędzić zwierzętom cierpienia poprzez ogłuszenie przed tzw. zakłuciem. Zwierzę ogłusza się prądem (świnie, drób) lub tzw.
aparatem bolcowym (bydło). Potem wiesza się je głową w dół i przecina tętnicę szyjną - w tej
pozycji szybciej się wykrwawia.
W tradycji judaistycznej i muzułmańskiej przytomnemu zwierzęciu przecina się gardło: tętnice
i tchawicę. W judaizmie nazywa się to szechita, w islamie - halal. W polskich rzeźniach bydła
zwierzę zamykane jest w metalowej klatce, z której wystają mu głowa i szyja. Obracane jest do
góry nogami i w tej pozycji podrzyna mu się gardło. Wyznawcy judaizmu i islamu zapewniają, że
ten sposób uboju jest naturalny i bezbolesny, a śmierć z wykrwawienia lekka122.
Tomasz Ulanowski apelował na łamach „wyborczej.pl”:
119
Radziejewski B., Uczłowieczanie przyrody, zezwierzęcanie człowieka, [w:]
http://gosc.pl/doc/788455.Uczlowieczanie-przyrody-zezwierzecanie-czlowieka/3 [dostęp: 30.06.2009].
120
Terlikowski T., Zwierzęta, nawet w Wigilię…
121 Adamski Ł., Życie drzewa i zwierzęcia ponad życiem człowieka, [w:] http://www.fronda.pl/a/zyciedrzewa-i-zwierzecia-ponad-zyciem-czlowieka,13410.html [dostęp: 14.07.2011].
122
Siedlecka E., Okrutny ubój rytualny w interesie rzeźników, [w:]
http://wyborcza.pl/1,76842,12857869,Okrutny_uboj_rytualny_w_interesie_rzeznikow.html?order=najnowsze
[dostęp: 15.11.2012].
73
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Żyjemy w końcu w XXI w. Mamy […] wyższe standardy moralne niż nasi przodkowie. Paradoksem więc jest, że czasem zachowujemy się gorzej od nich. Wspólnotom religijnym i wszystkim
moim współobywatelom powiem tak: czas dojrzeć do XXI wieku. Jeśli macie reguły i rytuały,
które do niego nie pasują, to powinniście je zmienić. Na takie, które nie powodują niepotrzebnych
cierpień123.
W wypowiedziach niektórych publicystów pojawiły się oskarżenia, że nie chodzi
o religię ani o zwierzęta, lecz o pieniądze. Takiego zdania jest Roman Kurkiewicz i prof. Ewa
Łętowska. Kurkiewicz w magazynie „Dwie Prawdy” mówił:
Nie jest to problem religijny, ale biznesowy, który ma gdzieś cierpienie zwierząt. Trzeba
sobie to jasno powiedzieć, to jest religia okrutna 124.
Łętowska w wywiadzie dla „Dziennika Opinii”, odpowiadając na pytanie, skąd biorą się
zarzuty ze strony polskich mniejszości i Żydów, stwierdziła:
Bardzo wygodnie jest zwekslować tę sprawę na tory sporu religijnego. Biznes, który jest
w to zaangażowany, woli się schować za bardziej szlachetną etykietą. Mamy tu naturalny
sojusz między interesem biznesowym kilku ośrodków. Na tym niestety cierpi reputacja
Polski jako kraju niezbyt wrażliwego na sprawy religijne – w sytuacji, kiedy cała rzecz
nie ma nic wspólnego z tą właśnie kwestią125.
Łętowska sugerowała, że zarabiają m.in. gmina żydowska, naczelny rabin Polski pobierający
opłaty za wystawianie świadectw koszerności. Podobnego zdania jest Szymon Hołownia,
który swoje sądy przedstawia w artykule Rytualny ubój kasy126.
Tymczasem w poruszanym wątku najgorsza i najgroźniejsza jest generalizacja. Być
może są grupy, dla których ubój rytualny to „ubój kasy”, mimo że warto o tym wspomnieć,
nie można oskarżać wszystkich. Zwłaszcza, jeśli jest to jedynie technika erystyczna, która ma
celu przerzucanie dyskusji z głównego tematu na inne tory.
Z zarzutami o dyskryminację zgadza się Terlikowski. W jego artykule spotykamy się
ze stwierdzeniem, że zakaz uboju rytualnego deprecjonuje wyznawców judaizmu
i muzułmanów oraz że państwo przejawia agresję wobec praktykowania religii. Ponadto
pisze:
Ulanowski T., Przemysłowa hodowla zwierząt powinna być zakazana, [w:]
http://wyborcza.pl/1,75968,14315295,Przemyslowa_hodowla_zwierzat_powinna_byc_zakazana.html?or
der=najstarsze [dostęp: 22.07.2013].
123
124
Dwie prawdy, TVN24, 3.12.2014.
Stawiszyński T., Spór religijny to wygodna etykieta, [w:]
http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20130717/letowska-spor-religijny-wygodna-etykieta
[dostęp: 17.07.2013].
125
126
Hołownia S., Rytualny ubój kasy, [w:]http://opinie.newsweek.pl/szymon-holownia/rytualny-ubojkasy,92429,1,1.html [dostęp: 07.06.2012].
74
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Pozostawia nam się prawo do bycia religijnymi, jeśli nie wiąże się to z jakimiś publicznymi przejawami. A że łatwiej takie prawa ustanowić dla Żydów czy muzułmanów, to od nich się zaczyna.
Naiwny byłby jednak ten, kto wierzyłby, że tolerancjoniści (dla których życie zwierząt jest ważniejsze od życia nienarodzonych dzieci) poprzestaną tylko na tych dwóch religiach. Z czasem
znajdą powody, bo – w imię ochrony dzieci przed narzucaniem im światopoglądu – zakaże się ich
chrztu w dzieciństwie, rodzice zostaną surowo pouczeni, że chodzenie z dziećmi na drogę krzyżową może im głęboko zaszkodzić, i wreszcie, że w imię troski o samopoczucie dzieci trzeba zakazać niehigienicznego polewania dzieci wodą 127.
Mówiąc o uboju rytualnym, i nie tylko o nim, wielu odwołuje się do kwestii aborcji.
„Fronda” i inne gazety czy portale prawicowe, tworząc dyskurs opowiadający się przeciwko
obrońcom praw zwierząt, często porównują prawa zwierząt do praw nienarodzonych dzieci.
To kolejny nieetyczny chwyt. Dziennikarze wytykają aktywistom popieranie aborcji, nazwanej zabijaniem, mordowaniem. Wykorzystują poglądy skrajnych działaczy i przypisują je
całej grupie. W ten sposób przez nieetyczną argumentację dokonywane jest także redukowaniem przerwania ciąży do czynności pozbawiania życia. Tymczasem przyczyny poddawania
się temu zabiegowi są różne, tak jak różne bywają racje stojące za nierespektowaniem praw
zwierząt. Postawienie ich na równi jest nieuzasadnione i naganne:
Wielu z nich [obrońców praw zwierząt – uzup. A. P.] uznaje wręcz, że pojawianie się na
świecie nowych istot ludzkich jest zagrożeniem dla zwierząt. „Kontrola populacji", zabijanie nienarodzonych za pomocą aborcji czy szprycowanie kobiet hormonami antykoncepcyjnymi ma być najlepszą drogą do obrony praw zwierząt128.
Kilka dni temu media poinformowały o tym, że kobiecie, która prowadziła organizację opieki nad
zwierzętami, i która doprowadziła do śmierci kilku psów, grozi do ośmiu lat więzienia. I znowu
trudno nie przypomnieć, że za nielegalną aborcję do 24. tygodnia ciąży (a to oznacza za zabicie
człowieka na takim etapie rozwoju) grozi lekarzowi w Polsce do... trzech lat więzienia. Zamęczenie psa jest zatem zbrodnią większą niż zamęczenie człowieka. I to mówi wszystko o podwójnych
standardach129.
Terlikowski nie jest jednak odosobniony w swoich poglądach. Podobne podejście prezentuje
Stanisław Żaryn. Jego zdaniem kampanie polepszają standard życia zwierzętom, ale pogarszają ludziom. Są więc czynem społecznie szkodliwym. Żaryn ironizuje na temat eksperymentów medycznych, kuriozalnych kampanii czy - podobnie jak Terlikowski - kar za zabicie
zwierzęcia i nienarodzonego dziecka:
Terlikowski T., Dobro krówki czy prawo do życia religijnego? Oto istota problemu, [w:]
http://www.fronda.pl/a/terlikowski-dobro-krowki-czy-prawo-do-zycia-religijnego-oto-istotaproblemu,28836.html [dostęp: 13.06.2013].
128
Tegoż, Zwierzęta, nawet w Wigilię…
129
Tegoż, Zwierzęta lepiej traktowane niż ludzie, [w:] http://www.rp.pl/artykul/1168877.html?print=tak&p=0
[dostęp: 4.01.2015].
127
75
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Godność zwierząt zajmuje we współczesnych mediach bardzo dużo czasu, a na ich dobre samopoczucie społeczeństwa są w stanie nie tylko wydać ogromne pieniądze, ale również samoograniczać
się i pogarszać swój komfort życiowy.
Zupełnie inaczej jest z ludźmi. Tym masowo odbiera się prawo do godności, życia i zdrowia. Co
więcej na mocy wspomnianego już prawa na ludziach można – w odróżnieniu od zwierząt – prowadzić eksperymenty medyczne. Również osoby zakwalifikowane, jako „zlepki komórek”, czy
„chorzy nierokujący nadziei na wyzdrowienie” nie mają takich praw jak zwierzęta. Ich można
bezkarnie zabić, można „pozwolić umrzeć”. Im można roztrzaskać główki, wyrzucić do ścieków,
im można podać bezkarnie truciznę i patrzeć, jak umierają. I w środowiskach walczących o prawa
zwierzątek, alarmujących, że konie cierpią, a kury nie mają miejsc w klatkach, nikogo to nie obchodzi. One walczą o wolność i godność zwierząt, milcząc, gdy człowiekowi odbiera się prawo do
kilku centymetrów kwadratowych macicy lub leku pozwalającego godnie żyć do końca jego
dni130.
Do metod dokonywania aborcji, zaprezentowanych bardzo obrazowo i okrutnie, odwołuje się
wielu dziennikarzy. Środki, którymi posługują się, są niezwykle perswazyjne. Na naszą
wyobraźnię działa już manipulowanie doborem słów. Paralelne zestawienia niewspółmiernych elementów rzeczywistości zrównują je, aby pokazać dysproporcję ważności między
nimi. Tego typu analogie, zupełnie absurdalne, oburzają, a w rezultacie sprawiają, że zaczynamy wierzyć, że taką logiką kierują się lub mogą się kierować obrońcy praw zwierząt.
Kwestie uboju rytualnego i porównań pozbawiania życia zwierząt do aborcji są
problemami, które prawdopodobnie najbardziej różnią obie strony sporu i dzielą społeczeństwo. To jednak nie wszystkie płaszczyzny konfliktu. Innymi zagadnieniem są m.in. warunki,
w jakich są przetrzymywane zwierzęta hodowane w celach konsumpcyjnych (z zagadnieniem
tym wiąże się często wegetarianizm i weganizm). Innym ważnym problemem są eksperymenty na zwierzętach. Tu lewa strona, aby przekonać do swoich racji, odwołuje się do badań
naukowych, brutalnych metod działania, szuka alternatywnych rozwiązań. Prawa strona zaś
koncentruje się na tym, że jeśli nie zwierzę, przedmiotem eksperymentów stanie się człowiek.
*
Obrońcy praw zwierząt są grupą aktywną na wielu polach. Na każdym z nich z jednej
strony są popierani, z drugiej zaś krytykowani. Podział na zwolenników i krytyków przebiega
zgodnie z podziałem na media lewicowe i prawicowe. Pierwsze aktywnie włączają się
w kampanie na rzecz ochrony zwierząt. Dziennikarze odwołują się do autorytetów z różnych
dziedzin i na podstawie ich opinii starają się przekonać do swojego stanowiska. Można uznać,
że ich argumentacja jest merytoryczna, choć nie brakuje wypowiedzi nacechowanych
emocjonalnie, zwłaszcza na poziomie doboru leksyki. Nie brakuje brutalnych opisów czy
oskarżeń drugiej strony, np. o zacofanie religijne.
130Żaryn
S., Roztrzaskujmy dzieciom główki, chrońmy zwierzęta,[w:] http://www.fronda.pl/a/zarynroztrzaskujmy-dzieciom-glowki-chronmy-zwierzeta,11959.html?page=2& [dostęp:20.04.2011].
76
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Jednak wydaje się, że nieczystych perswazyjnie chwytów znacznie więcej jest po
drugiej stronie sporu. W mediach prawicowych niemal wszystkie działania aktywistów na
rzecz zwierząt są podważane, a negacja ta opiera się na kilku wielokrotnie powtarzanych
zarzutach. Pierwszym jest przekonywanie, że aktywiści dążą do sprowadzenia ludzi do
poziomu zwierząt lub zwierząt do poziomu ludzi. Taka wizja stoi w sprzeczności z katolickim
pojmowaniem świata, w którym opozycja człowiek – zwierzę jest bardzo wyraźna i nie
dopuszcza się antropomorfizacji zwierzęcia czy zezwierzęcania człowieka, nawet częściowego. Wobec tego obrońcy praw zwierząt przedstawiani są w mediach prawicowych, szczególnie we „Frondzie”, jako wrogowie chrześcijaństwa, przypisuje się im wykorzenianie z religijności.
Kolejnym zarzutem jest ograniczanie wolności i praw człowieka przez prawa
zwierząt. Ponownie pojawiają się wypowiedzi oskarżające o stawianie na równi tych dwóch
podmiotów, a nawet wywyższanie zwierzęcia. We „frondzie.pl” postulaty aktywistów są
przejaskrawione i wyolbrzymione. Dziennikarze rysują obraz daleko idących, zagrażających
człowiekowi konsekwencji ich działań. W ten sposób aktywiści stają się przeciwnikami
człowieka, a to co robią jawi się jako czyn społecznie szkodliwy.
Następne oskarżenie dotyczy nadmiernej wrażliwości na losy zwierząt i jej braku
wobec ludzi, co bywa utożsamiane jako walka o niezabijanie zwierząt a jednocześnie
popieranie aborcji. Już samo zestawienie tych dwóch kwestii jest niestosowne. Mają one
różną aksjologię, inną hierarchizację. Na podstawie wypowiedzi kilku osób publicznych,
według których aborcja jest nie tylko dopuszczalna, lecz stanowi fundamentalne prawo kobiety, aktywistów działających na rzecz zwierząt określa się jako morderców dzieci. Poglądy
kilku osób przenoszone są na grupę, co narusza autonomiczności działaczy. Ponadto automatyczne połączenie obrońca praw zwierząt – zwolennik aborcji jest nieuwzględnieniem
wielowymiarowości człowieka, tego, że może mieć on różne poglądy na poszczególne
kwestie.
Publicyści posługują się też etykietowaniem, wyśmiewaniem, dyskredytacją przeciwników. W ten sposób dyskurs fałszuje przekaz idei pomocy zwierzętom i walki o ich prawa.
Nacechowane środki językowe, które powinny służyć perswazji, poza nią służą wykpiwaniu
czy wykluczaniu przeciwników z poszczególnych grup, np. prawdziwych zwolenników życia.
Krytyka nie jest tu oceną poglądów czy działań, lecz zamierzonym atakiem na podmiot. Nie
jest analizą, ale wypowiedzią oceniającą, a przy tym odbierającą uznanie, a więc dyskredytacją na poziomie percepcji idei i wizerunku podmiotu. Karykaturalny obraz zagrożenia człowieka i jego praw budzi w odbiorcach komunikatów niechęć do sprawców takiego stanu.
77
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Niewątpliwie wszystkie te środki etyczne nie są. Nie chronią wartości, co jest zadaniem etyki
słowa, lecz przyczyniają się do powstawania antywartości, są destrukcyjne.
Bibliografia podmiotowa
Adamski Ł., Życie drzewa i zwierzęcia ponad życiem człowieka, [w:]
http://www.fronda.pl/a/zycie-drzewa-i-zwierzecia-ponad-zyciem-czlowieka,13410.html [dostęp: 14.07.2011].
Brachowicz M., Wieprze przed perły, czyli o prawach zwierząt, [w:]
http://www.fronda.pl/a/wieprze-przed-perly-czyli-o-prawach-zwierzat,5314.html [dostęp: 2.10.2010].
Dwie prawdy, TVN24, 3.12.2014 Hołownia S., Rytualny ubój kasy, [w:]
http://opinie.newsweek.pl/szymon-holownia/rytualny-uboj-kasy,92429,1,1.html [dostęp:
7.06.2012].
Koźlenko
D.,
Wojciechowski
T.,
Psia
dola,
[w:]http://www.newsweek.pl/psia-
dola,39271,1,1.html [dostęp: 09.09.2009].
„Newsweek”, nr 7, 9-15.02.2015.
„Newsweek”, nr 5, 7-12.12.2014.
„Newsweek”, nr 1, 22.12.2014-04.01.2015.
„Newsweek”, nr 48, 24-30.11.2014, s. 89.
Obrońcy zwierząt górą. Targ w Bodzentynie zamknięty,[w:]
http://polska.newsweek.pl/obroncy-zwierzat-gora--targ-w-bodzentyniezamkniety,72419,1,1.html [dostęp: 9.08.2011].
Radziejewski B., Uczłowieczanie przyrody, zezwierzęcanie człowieka, [w:]
http://gosc.pl/doc/788455.Uczlowieczanie-przyrody-zezwierzecanie-czlowieka/3 [dostęp:
30.06.2009].
Rozmus M., \"Prawa\" zwierząt - jak chronić zwierzęta i nie popadać w absurdy, [w:]
http://www.fronda.pl/blogi/ars-legis/quotprawaquot-zwierzat-jak-chronic-zwierzetai-nie-popadac-w-absurdy,21443.html [dostęp: 4.04.2015].
Sablik M., Kto nam odbiera sen, [w:] http://gosc.pl/doc/801536.Kto-nam-odbiera-sen[dostęp:
22.03.2006].
Siedlecka E., Okrutny ubój rytualny w interesie rzeźników, [w:]
http://wyborcza.pl/1,76842,12857869,Okrutny_uboj_rytualny_w_interesie_rzeznikow.html?o
rder=najnowsze [dostęp: 15.11.2012].
78
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Stawiszyński T., Spór religijny to wygodna etykieta, [w:]
http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20130717/letowska-spor-religijny-wygodnaetykieta [dostęp: 17.07.2013].
Szulc A., Karptylko z wanny i tylko własnoręcznie zabity? PRL-owska tradycja odchodzi do
lamusa,
[w:]
http://polska.newsweek.pl/karp-tez-ma-prawa-akcja-nie-kupujemy-
zywych-karpi-newsweek-pl,artykuly,353513,1.html [dostęp: 15.12.2014].
Śledzianowski J., Fobie wobec ludzi i „ubóstwianie”,[w:] http://www.fronda.pl/a/fobiewobec-ludzi-i-ubostwianie-zwierzat,46981.html?part=2 [dostęp: 2.02.2015].
Terlikowski T., Dobro krówki czy prawo do życia religijnego? Oto istota problemu, [w:]
http://www.fronda.pl/a/terlikowski-dobro-krowki-czy-prawo-do-zycia-religijnego-oto-istotaproblemu,28836.html [dostęp: 13.06.2013].
Terlikowski T., Zwierzęta lepiej traktowane niż ludzie, [w:]
http://www.rp.pl/artykul/1168877.html?print=tak&p=0 [dostęp: 4.01.2015].
Terlikowski T., Zwierzęta, nawet w Wigilię, praw nie mają, [w:]
http://www.rp.pl/artykul/1167095.html?print=tak&p=0 [dostęp: 25.12.2014].
Ulanowski T., Przemysłowa hodowla zwierząt powinna być zakazana, [w:]
http://wyborcza.pl/1,75968,14315295,Przemyslowa_hodowla_zwierzat_powinna_byc_
zakazana.html?order=najstarsze [dostęp: 22.07.2013].
Żaryn S., Roztrzaskujmy dzieciom główki, chrońmy zwierzęta,[w:]
http://www.fronda.pl/a/zaryn-roztrzaskujmy-dzieciom-glowki-chronmyzwierzeta,11959.html?page=2& [dostęp:20.04.2011].
Bibliografia przedmiotowa
Cegieła A., Słowa i ludzie. Wprowadzenie do etyki słowa, Warszawa 2014.
Karwat M., O złośliwej dyskredytacji. Manipulowanie wizerunkiem przeciwnika, Warszawa
2006.
Kochan M., Pojedynek na słowa, Kraków 2005.
Ossowska M., Normy moralne, Warszawa 1970.
Pajdzińska A., Puzynina J., Etyka słowa, [w:] O zagrożeniach i bogactwie polszczyzny. Forum
kultury słowa, pod red. J. Miodka, Wrocław, 1995.
79
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Małgorzata Żurakowska
Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II
Radio Lublin
Radio w poszukiwaniu wartości
Zjawisko wartości w mediach można rozpatrywać wieloaspektowo. Niniejsze
rozważania mają zwrócić uwagę na fakt, że jedynie publiczne środki masowego przekazu
w sposób spójny dbają o przekazywanie wartości, a wynika to z ich misji. W myśl ustawy
media regionalne mają stać na straży wartości chrześcijańskich, z których powinien wynikać
prezentowany obraz świata. W rozgłośniach naczelną zasadą winno być dobro odbiorcy,
promowane treści należy przekazywać w sposób atrakcyjny, energia dziennikarzy ma zostać
ukierunkowana na starania, aby mówić o rzeczach ważnych, nie szkodząc, odzwierciedlać
rzeczywistość, nie szokując, nie prowokować agresji.
Radiofonia publiczna na całym świecie różni się od komercyjnej tzw. misją. Są to
zadania, które radio powinno spełniać, dbając o słuchacza, w zamian za wpływy
abonamentowe. Misja ujmowana jest jako:
obowiązek zaspakajania podstawowych potrzeb i oczekiwań społecznych w zakresie obiektywnej
informacji, upowszechniania kultury, edukacji i rozrywki. [...] Programy tworzone w ramach [...]
misji na tle innych wyróżnia: powszechność dostępu, niezależność, zróżnicowanie bogactwem
form trafiających tak do odbiorcy masowego, jak i elitarnego131.
Misja społeczna zakłada, że audycje Polskiego Radia jako organizacji publicznej
powinny w swoich treściach:
- odwoływać się przede wszystkim do powszechnie przyjętych pozytywnych zasad
i wartości;
- dbać o bogactwo tradycji, w tym tradycji narodowych, ukazując zarazem
perspektywy przyszłości i jej związki z teraźniejszością;
- sprzyjać rozwojowi kultury, nauki i oświaty, w sposób szczególny dbać
o poprawność językową i piękno języka ojczystego;
131
Patrz: www.ustawamedialna.pl;onet.pl.wiadomości z dnia 15.06 09 i 16.06.09 [data dostępu: 20.02.2015].
80
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
- ukazywać pluralizm zachowań, poglądów i postaw w społeczeństwie;
- oddziaływać na rzecz umocnienia instytucji i postaw demokratycznych, niezbędnych
wraz z praktyką praworządności do kształtowania się państwa prawa;
- umożliwiać zrozumienie polskiej racji stanu.
Są to ważne zobowiązania wobec społeczeństwa. Radio wywiązuje się z nich znacznie lepiej
niż publiczna telewizja. Jędrzejewski(proszę podać imię i wstawić przypis odsyłający do
publikacji) zwraca uwagę, że wzorując się na innych europejskich organizacjach radiowych
nasze Radio przyjęło strategię dyferencjacji programowej i komplementarności. Programy nie
mogą konkurować o tego samego odbiorcę, lecz powinny wyodrębniać swój profil
programowy tak, aby można było proponować atrakcyjną ofertę dla słuchaczy o różnych
zainteresowaniach i upodobaniach. Stacje komercyjne spełniają głównie funkcje rozrywkowe
i informacyjne. Polskie Radio stara się wypełniać misję, dbając, aby nie stać się radiem tylko
elitarnym. Zapewnia dostęp do informacji, programów edukacyjnych, kultury i rozrywki na
wysokim poziomie. Nie do przecenienia jest również jego rola w integrowaniu społeczeństwa
– w programach pojawiają się przedstawiciele i problemy wszystkich grup społecznych.
A oto, jak przedstawia się realizacja zaleceń misyjnych w praktyce – próba
pogodzenia rzetelności, atrakcyjności, edukacji, rozrywki i informacji na antenie:
publicystyka i informacja
–
44,1%
muzyka
–
30,4%
edukacja
–
10,7%
teatr, powieść czyt., poezja
–
3,4%
audycje religijne
–
1,4%
sport
–
1,4%
rozrywka
–
1,1%
inne (w tym reklama)
–
7,5%.
Obecnie radio publiczne w Polsce to osiemnaście samodzielnych, odrębnych pod
względem prawnym i organizacyjnym instytucji. Polskie Radio SA w Warszawie nadaje
cztery programy ogólnopolskie i jeden przeznaczony dla Polaków za granicą. Siedemnaście
81
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
pozostałych spółek to tzw. rozgłośnie regionalne, przygotowujące program dla różnych części
kraju. W sumie polska radiofonia emituje 200 000 godzin programów rocznie. Cztery piąte,
a więc większość z nich, powstaje w rozgłośniach regionalnych. Radio publiczne utrzymuje
się dzięki abonamentowi. Dotąd Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji dzieli go, przyznając
pieniądze na statutową działalność (w zamian żąda szczegółowych sprawozdań z wykonanej
misji i ustala np. udział procentowy muzyki klasycznej, problematyki regionalnej czy audycji
literackich na antenie). W ostatnich latach ten podział wyglądał następująco: około 67% na
potrzeby telewizji, 19% dla Polskiego Radia w Warszawie i 14% dla rozgłośni regionalnych
w 1994 r., rok później dla telewizji przeznaczono 60%, dla Polskiego Radia – około 23%, dla
regionów – 17%. Przy takim podziale na jedną rozgłośnię regionalną przypada średnio około
1% abonamentu. Warto jednak zaznaczyć, iż rozgłośnie otrzymują zróżnicowaną ilość
pieniędzy, np. przez wiele lat Radiu Kraków przyznawano więcej pieniędzy, gdyż KRRiT
wychodziło bowiem z założenia, że przygotowuje ono większą liczbę programów
artystycznych (drogich!). Zasadniczo jednak, wielkość przyznanej dotacji jest zależna od
kilku czynników:
- zasięgu oddziaływania spółki – są rozgłośnie obejmujące jedno województwo i takie,
które mają kilka;
- przygotowania programów dla mniejszości narodowych;
- liczby godzin emisji i kosztów programów;
- potrzeb inwestycyjnych i wielkości amortyzacji.
To właśnie abonament daje rozgłośniom pieniądze na realizowanie założeń misyjnych
– których nie ma radiofonia komercyjna. W ostatnim czasie pojawiają się problemy z jego
ściągalnością, co przekłada się na stale pogarszającą się sytuację finansową poszczególnych
spółek. A przecież wpływy z opłaty nie wystarczają na rozliczne zadania, jakimi obarczeni są
publiczni nadawcy.
Należy pamiętać, że ustawowe powinności programowe to również popieranie
twórczości artystycznej, literackiej, naukowej i oświatowej, sprzyjanie polityce prorodzinnej,
przeciwdziałanie patologiom społecznym, uwzględnianie potrzeb mniejszości narodowych
i grup etnicznych, stwarzanie platformy wypowiedzi politykom, propagowanie tematów
prozdrowotnych. Na tak różnorodną działalność radio musi, oprócz wpływów z abonamentu,
pozyskiwać inne środki. W związku z tym każda spółka regionalna jest zmuszona poszukiwać
82
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
innych źródeł finansowania (około 20-30%), aby zaspokoić podstawowe potrzeby związane
z produkcją programów, z reporterską obsługą obszarów wyznaczonych przez KRRiT,
z opłatami za emisję, z inwestycjami technicznymi, z promocją, z utrzymaniem pomieszczeń,
z opłatami prawno-autorskimi i wykonawczymi (Związek Autorów i Kompozytorów
Scenicznych,
Związek
Artystów
Scen
Polskich),
z
mecenatem
nad
lokalnymi
przedsięwzięciami kulturalnymi i artystycznymi oraz z koniecznością wypracowania zysku.
Przeznaczenie abonamentu
Przywołajmy Ustawę:
Art. 21. 1. Publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując, na
zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego
częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji,
publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem,
bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką
jakością i integralnością przekazu.
1a. Do zadań publicznej radiofonii i telewizji, wynikających z realizacji misji,
o której mowa w ust. 1, należy w szczególności:
1) tworzenie i rozpowszechnianie programów ogólnokrajowych,
programów regionalnych, programów dla odbiorców za granicą w języku polskim
i innych językach oraz innych programów realizujących demokratyczne,
społeczne i kulturalne potrzeby społeczności lokalnych;
2) tworzenie i rozpowszechnianie programów wyspecjalizowanych, na
których rozpowszechnianie uzyskano koncesję;
3) budowa i eksploatacja nadawczych i przekaźnikowych stacji
radiowych i telewizyjnych;
4) rozpowszechnianie przekazów tekstowych;
5) prowadzenie prac nad nowymi technikami
i rozpowszechniania programów radiowych i telewizyjnych;
tworzenia
6) prowadzenie działalności produkcyjnej, usługowej i handlowej
związanej z twórczością audiowizualną, w tym eksportu i importu;
7) popieranie twórczości artystycznej, literackiej, naukowej oraz
działalności oświatowej;
8) upowszechnianie wiedzy o języku polskim;
83
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
8a) (15) uwzględnianie potrzeb mniejszości narodowych i etnicznych
oraz społeczności posługującej się językiem regionalnym, w tym emitowanie
programów informacyjnych w językach mniejszości narodowych i etnicznych
oraz języku regionalnym;
9) tworzenie i udostępnianie programów edukacyjnych na użytek
środowisk polonijnych oraz Polaków zamieszkałych za granicą.
2. Programy publicznej radiofonii i telewizji powinny:
1) kierować się odpowiedzialnością za słowo i dbać o dobre imię
publicznej radiofonii i telewizji;
2) rzetelnie ukazywać całą różnorodność wydarzeń i zjawisk w kraju
i za granicą;
3) sprzyjać swobodnemu kształtowaniu się poglądów obywateli oraz
formowaniu się opinii publicznej;
4) umożliwiać obywatelom i ich organizacjom uczestniczenie w życiu
publicznym poprzez prezentowanie zróżnicowanych poglądów i stanowisk oraz
wykonywanie prawa do kontroli i krytyki społecznej;
5) służyć rozwojowi kultury, nauki i oświaty, ze szczególnym
uwzględnieniem polskiego dorobku intelektualnego i artystycznego;
6) respektować chrześcijański
przyjmując uniwersalne zasady etyki;
system
wartości,
za
podstawę
7) służyć umacnianiu rodziny,
7a) służyć kształtowaniu postaw pro zdrowotnych;
8) służyć zwalczaniu patologii społecznych132.
Jak przekładają się wymogi ustawy o misji mediów publicznych na praktykę?
Przestrzegane są restrykcyjnie. Jeżeli tygodniowy, losowy monitoring wykaże rozbieżności
z licencją bądź z rocznego sprawozdania wynika, że np. procentowy udział programów
realizujących misję w zakresie folkloru, edukacji zdrowotnej czy umacniania rodziny jest zbyt
niski, radio w ramach kary otrzymuje okrojone środki z abonamentu.
Oto przykłady wymogów ustawy wobec radiofonii publicznej. Procentowy udział
muzyki polskiej na antenie musi wynosić 33%, przy czym utwory winny być emitowane
między godz. 06.00 a 22.00 (opłaty za piosenki polskie są trzykrotnie wyższe niż za utwory
zagraniczne). Rozgłośnie są zobowiązane do umieszczania w ramówce audycji, w których
132
Patrz: www.ustawamedialna.pl;onet.pl.wiadomości z dnia 15.06 09 i 16.06.09 [dostęp: 20.02.2015].
84
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
cytowane są utwory z literatury współczesnej, światowej i rodzimej. I ponownie opłaty na
rzecz stowarzyszeń ochrony praw autorskich są wygórowane. Dopiero w styczniu 2013 r.
KRRiTV zawarła porozumienie z ZAiKS-em, w myśl którego radio może negocjować stawki.
Misja publiczna w praktyce na przykładzie rozgłośni Polskie Radio Lublin
Na przedwojennej mapie zradiofonizowanej Polski widnieje w samym centrum (bo
tak właśnie usytuowane było wtedy miasto) czarna plama. Przewidywana w projektach
z 1927 r. radiofonizacja obejmowała Lublin, niestety w kolejnych planach miasto zostało
pominięte. Pozostały jednak ślady walki o lubelskie radio – na posiedzeniu Rady Miejskiej
w grudniu 1936 r. prof. KUL, Witold Krzyżanowski zapisał: „jako miasto 120-tysięczne,
mające świetne tradycje historyczne [...] Lublin odczuwa potrzebę radiowej stacji
nadawczej133. Prezydent Lublina, Bogusław Liszkowski, podpisał memoriał w tej sprawie
w lipcu 1939 r., pismo skierowano do władz państwowych. Zanim nadeszła odpowiedź,
wybuchła wojna.
Bezpośrednio po wkroczeniu wojsk sowieckich z bocznicy kolejowej zaczęła nadawać
pierwsza radiostacja. Była to „Pszczółka”, czyli Radio Warszawa w Lublinie. W latach 19441945 mieściło się w trzech wagonach: w pierwszym było studio, w drugim agregat
prądotwórczy, w trzecim technicy – czerwonoarmiści z sowieckimi strażnikami. Dopiero od
1957 r. w Lublinie rozpoczęła działalność ekspozytura warszawskiego radia.
Obecnie Polskie Radio Lublin S.A., oprócz nadawania dwudziestoczterogodzinnego
programu, spełnia inne funkcje – kulturotwórczą, aktywizowania słuchaczy, wspólnotową.
Począwszy od sposobów najprostszych, zachęcanie do brania udziału w programach typu
call-in, poprzez wspólne rajdy rowerowe entuzjastów programu dla cyklistów czy
zaproszenie do studia przy okazji nocy czytania wierszy. Liczne akcje, wernisaże i koncerty
organizowane w studiu muzycznym czy galerii radiowej służą również budowaniu wspólnoty
słuchaczy.
Abonament i co dalej?
Czym zatem wypełniona jest antena rozgłośni uznawanej za jedną z najrzetelniej
wypełniających misję? Posłużę się sprawozdaniem za rok 2014, jakie wpłynęło do
133
S. Fornal, Anteny nad Bystrzycą, Lublin 1997, s.14.
85
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
KRRiTV134. Zacznijmy od pieniędzy: wpływy abonamentowe wyniosły 8.839.263,00 zł,
program kosztował 9.523.877,75 zł, brakujące środki radio zarobiło na reklamach, projektach
kulturalnych itp. Co słuchacz otrzymał za te pieniądze?
Opierając się na wspomnianym dokumencie możemy się dowiedzieć, że w 2014 r.
radio nadało 8784 godziny programu, z czego przekazy słowne to 2637 godz. (30% całego
programu), przekazy informacyjne – 874,5 godz., programy publicystyczne – 275 godz.
(w tym informacja regionalna – 252 godz.), kultura – 737 godz. (region – 602 godz.), sport –
157 godz. (region – 155 godz.), rozrywka – 446 godz. (region – 336 godz.), religia – 80 godz.
(region – 25 godz.), dla dzieci – 65 godz. (region – 45 godz.).
Zwraca uwagę liczba godzin w poszczególnych kategoriach poświęconych tematyce
regionalnej. Od blisko siedemdziesięciu lat słuchacze są przyzwyczajeni do obecności radia,
które dociera do najmniejszych miejscowości, promując działania społecznikowskie,
samorządowe, pozarządowe, kulturalne. Żadna ze stacji komercyjnych na co dzień nie dotrze
tam, gdzie media publiczne.
Wybrane audycje z ramówki Radia
Programy informacyjne:
Aktualności – od poniedziałku do piątku w godzinach od 16.00 do 18.00 podsumowanie
wydarzeń dnia. Materiały przygotowane przez reporterów miejskich i regionalnych
o charakterze publicystyczno-społecznym.
Auto-Moto – od poniedziałku do piątku w godzinach od 15.00 do 15.45. Program
motoryzacyjny, między innymi o zagrożeniach na drogach, jakie powodują kierowcy,
rowerzyści i piesi. Pokazuje patologie społeczne i sposoby ich zapobiegania, akcje społeczne.
Omawia przepisy ruchu drogowego.
Pomagam – w poniedziałki w godzinach od 21.00 do 22.00. Audycja informująca
o działalności organizacji pożytku publicznego na terenie województwa lubelskiego. Program
prezentuje oferty pracy dla wolontariuszy oraz idee wolontariatu. Na bieżąco przedstawiane
134
Sprawozdanie Zarządu Radia Lublin S.A. ze sposobu wykorzystania środków przyznanych na realizację zadań wymienionych w art.21 ust.1a ustawy o radiofonii i telewizji w okresie od 01.01 do 31.12.2014 r., zamieszczone na stronie BIP.
86
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
są relacje z wydarzeń i akcji społecznych podejmowanych przez organizacje pozarządowe czy
obywatelskie.
Spojrzenia – raz w tygodniu, w soboty w godzinach od 15.00 do 17.00. Audycja religijna
Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Adresatami i twórcami programu są młodzi ludzie:
gimnazjaliści, licealiści oraz studenci. Promocja ciekawych inicjatyw oraz propagowanie
wartości chrześcijańskich.
Rozesłanie – raz w tygodniu, w niedziele w godzinach od 06.00 do 07.00. Audycja religijna,
w pierwszej części będąca komentarzem do niedzielnej Ewangelii, w drugiej części
odpowiadająca na tzw. trudne pytania, np. o eutanazję, aborcję, klauzulę sumienia,
przewinienia w Kościele, małżeństwa niesakramentalne.
Program publicystyczny:
Drzewo rodzinne – w niedziele w godzinach od 14.00 do 15.00. Audycja składa się
z reporterskich nagrań realizowanych w domach rodzinnych bohaterów oraz narracji
wygłaszanej na żywo ze studia przez prowadzącego program.
Programy kulturalne:
Halo Kultura – raz w tygodniu, we wtorki od 23.00 do 01.00, program prezentujący
wydarzenia kulturalne w Lublinie i regionie, inicjatywy organizacji pozarządowych.
Wieczny student – raz w tygodniu, w czwartki w godzinach od 23.00 do 01.00. Program
kierowany do studentów i osób, które po ukończeniu studiów rozpoczynają drogę zawodową.
Prezentacja życia akademickiego w Lublinie i na Lubelszczyźnie.
Programy edukacyjne:
Nasze sprawy – od poniedziałku do piątku w paśmie „Bez makijażu”, czas trwania 5 minut,
oraz we wtorki od godziny 21.00 do 22.00. Audycja interwencyjna, dotycząca problemów
słuchaczy. Materiały powstają we współpracy z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej,
Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie,
Urzędem Pracy,
Zakładem
Ubezpieczeń
Społecznych czy sądami rodzinnymi.
Potrafisz – raz w tygodniu, w czwartki w godzinach od 20.00 do 21.00. Program
przygotowywany
we
współpracy
z
Państwowym
Funduszem
Rehabilitacji
Osób
87
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Niepełnosprawnych. Dotyczy życia i działalności osób niepełnosprawnych. W audycji między
innymi: akcje pomocowe, integracja, działalność społeczna, praca i kultura.
Szlachetne zdrowie – godzinna audycja nadawana raz w tygodniu we wtorki, (od godziny
19.00 do 20.00), poświęcona zdrowiu, profilaktyce, najnowszym osiągnięciom medycyny,
zapewniająca kontakt słuchaczy z ekspertami w czasie dyżuru telefonicznego.
Przytoczony (fragmentaryczny) wykaz audycji ukazuje zaledwie część realizowanej
misji. W sprawozdaniach wśród tematów spotkamy problematykę z zakresu zdrowia,
psychologii, interwencji, niepełnosprawnych, dzieci, poprawności językowej, patologii
społecznej, umacniania rodziny, przeciwdziałania alkoholizmowi i narkomanii. Ważne
miejsce wśród tej problematyki zajmują literatura i kultura, czyli dziedzictwo narodowe,
literatura wysoka i popularna, propagowanie czytelnictwa, placówek kulturalnych
i oświatowych, słuchowiska, powieści na antenie, retransmisje koncertów (umożliwiające
kontakt z kulturą wysoką – coraz mniej dostępną dla przeciętnego odbiorcy). Książki, kino,
teatr, muzeum często są poza możliwościami finansowymi słuchacza. Na antenie rozdawane
są bilety, nowości wydawnicze. Radio organizuje koncerty, wystawy, spotkania z twórcami
kultury.
Program to nie wszystko
Od lat Radio organizuje festyny letnie W eterze i w plenerze oraz festyny zimowe na
stokach pod hasłem „Radiostok”, w których oprócz dobrej zabawy ze słuchaczami jest
miejsce na prezentacje regionu poprzez relacje dziennikarskie z danej miejscowości.
Ponadto przy Radiu Lublin działa Studio Classic (organizowane wspólnie ze
Stowarzyszeniem Przyjaciół Radia Lublin) jako ośrodek prezentowania muzyki klasycznej
wybitnych kompozytorów i w wykonaniu znakomitych artystów. Podobny charakter miały
comiesięczne spotkania autorskie z reportażystami radiowymi z Polski i zagranicy, twórcami
najciekawszych, nagrodzonych audycji, organizowane w restauracji „Czarny Tulipan” na
Starym Mieście w Lublinie. Projekt realizowany był w ramach działania kulturalnego „Na
własne uszy” przy wsparciu finansowym Gminy Lublin.
Warto wspomnieć, że radio przyjmuje wycieczki, organizuje szkolenia i warsztaty
radiowe dla szkół, wspiera klasy o profilu dziennikarskim.
88
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Pomóż Dzieciom135
Prawdziwą chlubą Radia jest trwająca od lat akcja Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę.
Jej początek przypada na zimę 1993 r. W czasie słuchowiska Jasiek Ewa Dados gościła
w studio grupkę dzieci z lubelskiej starówki. Jeden z chłopców, po programie podczas
poczęstunku, zapytał dziennikarkę, czy nie pomogłaby mu znaleźć pracy. W czasie rozmowy
okazało się, że Przemek ma dużą rodzinę, chorą mamę. Dziennikarka przygotowała paczkę
i zaniosła ją do domu chłopca. Zobaczyła tam jego głodne rodzeństwo, mama była w szpitalu.
Od tego był już tylko krok do ogłoszenia w Radiu Lublin kwesty pod hasłem „Pomóż
Dzieciom Przetrwać Zimę”.
Punktem wyjścia stało się założenie, że zbiórka nie będzie dotyczyć pieniędzy
a
jedynie
darów
rzeczowych–
trwałej
żywności,
ubrań,
zabawek.
Początkowo
zaangażowanych w obsługę akcję było niewielu ludzi. Głównym miejscem pozyskiwania
wolontariuszy od początku stała się antena: programy Jasiek, Potrafisz, Rozmowy o życiu.
Słuchacze dzwonili, proponowali pomoc. Wszystkie funkcje pełnione przy akcji są oparte
o zasadę wolontariatu.
Wśród pomagających osób są niepełnosprawni, którzy rekrutują się z odbiorców
programu Potrafisz, czas trwania akcji jest jedynym momentem w ciągu roku, kiedy mogą
wyjść z domu, wykonać potrzebną pracę (oczywiście dostosowaną do swoich ograniczeń).
Jeżeli problemem staje się dotarcie do radia, wykonują swoje zadanie w domu. Niewidomi
przyjaciele akcji liczą słoneczka – wymaga to dużej cierpliwości i koncentracji, jest trudne
i konieczne. W magazynach, przy przyjmowaniu i segregowaniu darów, pracują bezdomni,
którzy pozostają pod opieką lubelskiego Stowarzyszenia Nadzieja, jest to dla nich praca, która
traktują jak wyróżnienie.
Do współpracy już w pierwszym roku działania przystąpiło lubelskie środowisko
muzyczne. Efektem było nagranie pierwszej akcyjnej piosenki Pomóż dzieciom przetrwać
zimę, która miała premierę na antenie Polskiego Radia Lublin i Telewizji Lublin. Stało się
tradycją, że niemal co roku pojawia się nowy utwór związany z akcją. W pracy nad ich
przygotowaniem brali udział muzycy tacy jak: Budka Suflera, Urszula, Majka Jeżowska,
Dzieci z Brodą – Joszko Broda, Jacek Cygan. W ramach wolontariatu także lubelscy artyści
plastycy wzbogacają aukcje pracami, często bardzo cennymi.
135
Informacje podaję za pdzp.pl, [dostęp: 23.03.2015].
89
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Dzięki działaniom Zenona Tellmana do akcji włączyli się ludzie sportu, pojawiła się
idea meczy słodkich serc – za wejście na widownię należało przynieść słodki upominek dla
dzieci. Organizowano również aukcje, z których dochód (wyłącznie produkty żywnościowe
lub środki czystości) przeznaczony był na cele akcji. Z akcją co roku związana jest ogromna
grupa wolontariuszy marznących na mrozie, stojąc przy samochodach i czekając na
darczyńców. W punktach zbiórek spotykają się np.: dziennikarze różnych stacji radiowych
i telewizyjnych, osoby różnych wyznań, opcji politycznych, młodzież i starsi.
Z czasem
charytatywne koncerty, aukcje i mecze rozszerzyły się na inne miasta i województwa
(podobnie jak cała akcja).
Dary przekazywane poszczególnym ośrodkom faktycznie trafiają do najbardziej
potrzebujących i od lat wiadomo, że w okresie okołoświątecznym nikt potrzebujący nie
zostanie bez pomocy. Mim iż zaufanie społeczne do fundacji i zbiórek charytatywnych
wielokrotnie w przeciągu dziesięciolecia spadało, radiowa akcja cieszy się zaufaniem.
Ponieważ afery zazwyczaj dotyczyły nadużyć finansowych, idea Pomóż Dzieciom Przetrwać
Zimę, zamykająca się w zasadzie „nie przyjmujemy pieniędzy”, współtworzy wiarygodność
radiowej akcji.
Wspólnota aktywnie działająca w czasie jesienno-zimowym spontanicznie gromadzi
się także w sytuacjach kryzysowych, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. W maju 2010 r.
pojawiły się sztaby, powstające samorzutnie na zrębie sztabów zimowej akcji (tworzone przez
te same osoby), niosące pomoc powodzianom. Organizowano koncerty charytatywne, aukcje,
festyny, w czasie których trwały zbiórki darów – tym razem gromadzono produkty
żywnościowe, środki czystości, nowe ubrania, pościel, ale także materiały budowlane,
cement, cegły, drewno, środki odkażające. Pozyskiwano np. pompy spalinowe, które mogły
osuszać zalewane tereny bez prądu.
To krótkie zestawienie działań Radia Lublin zdaje się wskazywać, że rozgłośnie
misyjne są szczególnie predestynowane do działalności akcyjnej, gdyż pracują na terenie
znanym, same też (dziennikarze) są rozpoznawalne, budzą zaufanie, co w takich akcjach jest
nie bez znaczenia.
90
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Tabela 1. Akcja Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę w liczbach na podstawie sprawozdań z lat
1993-2014
Rok województwa sztaby wolontariusze Ilość
Obdarowane
rodziny
Obdarowane
darów
placówki
wielodzietne
dzieci
1993 lubelskie
66
b.d.*
b.d*
b.d.*
1030
b.d*
1994 lubelskie
70
678
b.d.*
21
4800
b.d.*
1995 lubelskie
106
1424
178 ton 18
7733
b.d.*
1996 lubelskie
120
1827
273
46
7600
36000
2001 lubelskie
251
2654
131
66
1036
b.d.*
2005 14
585
8369
298
134
18899
15780
2006 13
584
7062
302
215
18889
16442
2007 14
596
6325
322
185
17537
20996
2008 11
619
7473
323
133
22496
14870
2009 13
622
5988
300
135
19178
29779
2014 14
b.d
b.d
183
111
15 932
14 739
* brak danych w sprawozdaniu
Archiwa
Dyskutując nad kondycją mediów, nie należy zapominać o ich roli kulturotwórczej,
wspólnototwórczej a także o zawartości ich archiwów. Mogą one odegrać niebagatelną rolę
w umacnianiu dziedzictwa narodowego, poznawaniu historii kraju i regionu. Od początków
istnienia radiofonii taśmoteki rozgłośni gromadzą materiały archiwalne tak zwanej kategorii
A. Materiał zakwalifikowany do tej grupy ma istotne znaczenie dla państwa polskiego. Przez
85 lat w taśmotekach gromadzono najważniejsze materiały dźwiękowe (głownie materiał
powojenne, ale także nieliczne, a przez to jeszcze ważniejsze, ocalałe z zawieruchy
wojennej). Materiały kategorii A nie są własnością poszczególnych spółek, lecz Archiwum
Państwowego, które użycza je rozgłośniom. Oznacza to w praktyce, że Radio ma obowiązek
91
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
przechowywać owe nagrania w swoich archiwach w odpowiednich warunkach. Rozgłośnie
mają po kilkanaście tysięcy rekordów kategorii A. Taśmoteki pozwalają usłyszeć, jak mówił
Starzyński i jak pracował z aktorami Mieczysław Kotlarczyk z Teatru Rapsodycznego. To
zasoby na wagę złota, niestety, oprócz absolutnie podstawowych wymogów związanych
z odpowiednią wilgotnością i temperaturą, nie mogą liczyć na wiele więcej. Wciąż brak
pieniędzy na zabiegi pielęgnacyjne (przewietrzanie taśm) czy uzupełnianie niepełnych
opisów. Ludzie, którzy mogliby po głosie rozpoznać ważną osobę sprzed wielu lat, wymierają
znacznie szybciej niż pozyskuje się środki na cyfryzację.
Komu służą media publiczne?
Pracodawcą mediów jest słuchacz, znany dziennikarzom nie tylko z badań targetu
(które wskazują, że odbiorcą mediów regionalnych są mężczyźni w przedziale od 25 do 60
lat, kobiety – od 35 do 70 lat, ale także młodzież akademicka, renciści, bezrobotni, ludzie
z wykształceniem zasadniczym, średnim i... profesorowie uczelni, mieszkańcy małych
miasteczek, wsi i aglomeracji).
Rozgłośnie mają szeroką gamę propozycji: chcesz się uczyć języków? Włącz radio!
Lekcje radiowe zostały uznane przez TVN biznes za jedne z lepszych w Polsce. Masz
specyficzne wymagania muzyczne? Zajrzyj do ramówki! Jesteś ciekaw, co nowego w nauce,
technice, odkryciach medycznych. Codziennie masz najświeższy serwis na antenie RL.
Lubisz czytać? Magazyny poświęcone lekturom, tym bardziej ambitnym (niedziela wieczór)
i tym popularnym (niedziela południe), czekają. Szukasz projektu unijnego – eksperci
doradzą; problemy z ekonomią – szukaj rozwiązania na 102,2. Chcesz rozbudzić kreatywność
i wyobraźnię u dziecka? Najpierw posłuchaj poradnika dla rodziców, a potem włącz dziecku
audycje przeznaczone dla najmłodszych. Lubisz słuchać opowieści o ludzki losach?
Reportażyści dostarczą emocji. Pracujesz? Radio będzie Ci towarzyszyć, nie angażując
zbytnio uwagi. Chcesz przemyśleć życiowe problemy? Nocne programy pomogą znaleźć
odpowiedzi na wiele pytań. Można tak wymieniać jeszcze długo. Jest i polityka, i czas na
pokazanie działań społeczników, i konkretna pomoc. Nierzadko radio pośredniczy pomiędzy
tymi, którzy pomocy oczekują i tymi, którzy mogą pomóc. A wszystko to z szacunkiem dla
odbiorcy, bez epatowania okrucieństwem, w trosce o zachowanie wartości i objaśnianie
współczesnego świata.
92
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Bibliografia przedmiotowa
S. Fornal, Anteny nad Bystrzycą, Lublin 1997.
pdzp.pl, [dostęp: 23.03.2015].
www.ustawamedialna.pl;onet.pl.wiadomości z dnia 15.06 09 i 16.06.09 [dostęp: 20.02.2015].
93
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Aneta Wójciszyn-Wasil
Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II
Polskie Radio Lublin
Autoportret dziennikarza radiowego. Metarefleksja zawodowa
dziennikarzy w reportażach Polskiego Radia
Specyfiką dziennikarstwa radiowego jest referowanie rzeczywistości przy pomocy audialnych środków: umiejętnie wydobytej akustyki otoczenia i walorów głosu.
Kiedy zapala się czerwona lampka nad szybą dzielącą studio radiowe od reżyserki – pisała o stylu
swej radiowej pracy Anna Semkowicz – przybliżam się do mikrofonu i zaczynam mówić trochę
inaczej niż w życiu codziennym, ciszej i spokojniej. Pewnie dlatego, że jedynie radio opiera swoją
siłę na nastroju tworzonym w studiu136.
Wskazanie katalogu zawodowych kompetencji radiowca staje się dziś szczególnie
istotne ze względu na zmieniające się warunki wykonywania jego pracy, intensywne
przemiany związane z cyfryzacją i konwergencją mediów, transformacją preferencji odbiorców i praktyki komunikacyjnej137. Na gruncie polskiego medioznawstwa literatura poświęcona profesjonalizacji dziennikarstwa radiowego jest wciąż niewystarczająca. Obok tekstów
w wydanej kilka lat temu Biblii dziennikarstwa 138 i materiałów w branżowym miesięczniku
„Press” dostępne publikacje albo nie są dostatecznie zanurzone w praktykę redakcyjną, albo
opierają się na standardach obcych radiofonii, nie zawsze przystających do naszych realiów
(Produkcja radiowa139, Dziennikarstwo radiowo-telewizyjne140). Podstawę niniejszych
rozważań stanowią bezpośrednie wypowiedzi reportażystów wkomponowane w materiały
dźwiękowe poświęcone radiu i osobowościom antenowym, co pozwoli refleksję na temat
tożsamości zawodowej utrzymać w niezbędnym dla niej kontekście pragmatycznym.
Zgromadzona tą metodą wiedza zostanie zaprezentowana przez odwołanie do osób, które
z doświadczenia znają wyzwania i trudności tego zawodu, ale i satysfakcję z wykonywania
136
Semkowicz A., Nadaje się niewielu, „Press” 2001, nr 6, s. 54.
Por. Cordeiro P., Radio becoming [email protected]: Convergence, interactivity and broadcasting trends in perspective,
“Participations: Journal of Audience & Reception Studies” 2012, vol. 9 (4), s. 492-510.
138
Biblia dziennikarstwa, pod red. A. Skworza, A. Niziołka, Kraków 2010.
139
McLeish R., Produkcja radiowa, tłum. A. Sadza, Kraków 2007.
140
Boyd A., Stewart P., Alexander R., Dziennikarstwo radiowo-telewizyjne. Techniki tworzenia programów
informacyjnych, tłum. A. Sadza, Kraków 2011.
137
94
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
pracy radiowej141. Zdaję sobie sprawę, iż zarysowany w ten sposób portret radiowca będzie
zbliżony do modelu idealnego, będzie rekonstrukcją dziennikarskiego marzenia, które na co
dzień konfrontowane jest z niełatwą medialną rzeczywistością, ale – paradoksalnie – pozwoli
to wyeksponować najcenniejsze, zdaniem praktyków, kryteria w obrębie tej profesji.
Nieczęsto twórcy radia wprost definiują istotę swojej działalności. Zwykle dają się
poznać poprzez nagrania i montaż, zawartość autorskich audycji, styl prowadzenia rozmowy,
charakterystyczny sposób mówienia czy wreszcie barwę głosu. Jeśli podczas programu realizowana jest równolegle transmisja czy rejestracja video, upubliczniany online serwis fotograficzny, czynią to także poprzez swój wizerunek, gesty, czyli tzw. retorykę wizualną.(brakuje
końca zdania) Dziennikarze kierują uwagę na akuratne problemy otaczającej ich rzeczywistości, uczestniczą w życiu słuchaczy, jednak okazjonalnie także radio i praca radiowa stają się
punktem wyjścia dla reportaży, materiałów dźwiękowych, słuchowisk.
Okolicznością uzasadaniającą podjęcie tej tematyki na antenie są zwykle jubileusze
i rocznice. Przypadające w 2015 r. dziewięćdziesięciolecie powstania Polskiego Radia stało
się pretekstem do wyemitowania cyklu audycji dokumentalnych poświęconych wybitnym
twórcom, którzy ukształtowali polską szkołę reportażu142. Przypomniane zostały osobowości
i doświadczenia zawodowe takich tuzów, jak: Witold Zadrowski – pierwszy polski laureat
Prix Italia w dziedzinie radiowego dokumentu143, Jacek Stwora – z tzw. krakowskiej szkoły
reportażu, także zdobywca Prix Italia 144, Andrzej Mularczyk, nazywany „specjalistą od
opowiadania ludzkiego losu”145 czy Adam Wielowieyski, który został bohaterem nagrania
141
Na autoopowieści dziennikarzy zwróciła już uwagę Magdalena Ślawska, która badała komentarze laureatów
nagrody Grand Press w artykule: Dziennikarskie opowieści o własnych tekstach jako przejaw tożsamości, [w:]
Transdyscyplinarność badań nad komunikacją, t. 3: Tożsamość dziennikarza, pod red. M. Kity, M. Ślawskiej,
Katowice 2013, s. 103-114.
142
„Autorzy reportaży radiowych nazywani są reportażystami w odróżnieniu od reporterów przekazujących na
gorąco informacje/relacje z wydarzeń bieżących. Dla reportażystów fakty stają się punktem wyjścia do stawiania
własnych pytań. Próbują wyjaśnić, co się dzieje, dlaczego i co w związku z tym może się stać. Z powierzchni
zdarzeń sięgają do ich głębi”. Piłatowska I., Reportaż jako artystyczny gatunek radiowy, „Media – Społeczeństwo – Kultura” 2009, nr 1(2), s. 33. Zwięzłą charakterystykę szkoły krakowskiej i warszawskiej reportażu
radiowego przedstawia m.in. Natalia Kowalska w artykule Między prawdą a zmyśleniem, czyli wokół feature
i reportaży radiowych, „Acta Universitatis Lodziensis. Folia Litteraria Polonica” 2013, nr 2 (20), s. 223.
143
Skawińska M., Dźwiękoman [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1418487,Dzwiekoman-audycja-dokumentalna-Magdy-Skawinskiej
[dostęp: 05.12.2015].
144
Karpacz-Oboładze E., Jacek Stwora – Inspiracje [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1392778,Jacek-Stwora-Inspiracje-reportaz-EwelinyKarpaczOboladze [dostęp: 05.12.2015]; Błaszczyk K., Jacek Stwora – spotkanie z legendą [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/4203/Artykul/1383818%2CJacek-Stwora-spotkanie-z-legenda-audycjadokumentalna-Katarzyny-Blaszczyk [dostęp: 05.12.2015].
145
Błaszczyk K., Tarka J., Los [audio], [w:] http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1464474,Los-reportazKatarzyny-Blaszczyk-i-Jakuba-Tarki [dostęp: 05.12.2015].
95
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
o wymownym tytule Moje życie pozostało w archiwum 146. Powstałe przy tej okazji nagrania
połączono wspólnym hasłem Posłuchaj, pomyśl, skorzystaj i umieszczono na oficjalnym portalu internetowym w zakładce: Mistrzowie reportażu. Przy tej samej okazji powstała seria
Ludzie Trójki, w ramach której zrealizowano materiały radiowe poświęcone m.in. Mateuszowi Święcickiemu, Jackowi Ejsmondowi, Andrzejowi Zakrzewskiemu i Grażynie Dobroń.
Innym bodźcem do produkcji tego typu nagrań jest przypadający 13 lutego Światowy
Dzień Radia obchodzony od 2012 r. z inicjatywy UNESCO. Z tej okazji m.in. Ewelina
Karpacz-Oboładze ze Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia przygotowała
w 2013 r. materiał Dwie strony jednego radia 147, prezentujący codzienną pracę dziennikarzy
Trzeciego Programu Polskiego Radia. Odkrycie tzw. radiowej kuchni umożliwiają organizowane przez ogólnopolskie i regionalne rozgłośnie wydarzenia typu Dni/Drzwi Otwarte.
Inicjatywy te oprócz wymiaru autopromocyjnego, wzmacniającego więzi stacji ze słuchaczami, owocują dokumentami reporterskimi, których bohaterami – obok goszczących w redakcji
słuchaczy – są także dziennikarze. Ich wypowiedzi zawierają często osobiste, wynikające
z wieloletniego doświadczenia pracy przed mikrofonem, cenne autokomentarze.
Kolejną sposobność do zdefiniowania specyfiki pracy radiowej stanowią branżowe
festiwale i nagrody. Najważniejszym z nich jest Prix Italia: najstarszy w Europie międzynarodowy festiwal twórców mediów. W ostatnich latach w gronie jego laureatów byli: Anna
Sekudewicz i Anna Dudzińska (2004 r.), Katarzyna Michalak (2004 r. i 2006 r.), Patrycja
Gruszyńska-Ruman (2009 r.) oraz Bartosz Panek (2014 r.). Polskim wyróżnieniem dla reporterów, w tym także radiowych, są Melchiory, a dla dziennikarzy różnych specjalności nagrody Grand Press i tytuł Dziennikarza Roku przyznawany głosami redakcji z całego kraju.
Z kolei najbardziej znaczącym wydarzeniem dla twórców słuchowisk jest odbywający się od
2000 roku w Sopocie Festiwal „Dwa Teatry”. Medialnym kontekstem eksponującym osobowości dziennikarskie są także odejścia, szczególnie znanych postaci. Przykładowo, tragiczna
śmierć w kwietniu 2010 r. Krystyny Bochenek – wieloletniej dziennikarki Polskiego Radia
Katowice, wicemarszałek Senatu i twórczyni słynnego Ogólnopolskiego Dyktanda – stanowiła punkt wyjścia dla stworzenia przez Sekudewicz i Dudzińską reportażu Krystyna148. Oprócz
146
Karpacz-Oboładze E., Adam Wielowieyski – Moje życie zostało w archiwum [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1428379,Adam-Wielowieyski-%E2%80%93-Moje-zycie-zostalow-archiwum-audycja-dokumentalna-Eweliny-KarpaczOboladze [dostęp: 05.12.2015].
147
Karpacz-Oboładze E., Dwie strony jednego radia [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/781265,Dwie-strony-jednego-radia-Ewelina-Karpacz-Oboladze
[dostęp: 05.12.2015].
148
Sekudewicz A., Dudzińska A., Krystyna [audio], [w:]
http://www.radio.katowice.pl/zobacz,10529,Krystyna.html#.VUMy9dLtmko [dostęp: 05.12.2015].
96
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
wspomnień bliskich dokument zawiera obszerny blok wywiadów z dziennikarzami, a także
archiwalne wypowiedzi bohaterki, które odtwarzają styl jej obecności antenowej.
Charakter pracy radiowej można poznać podczas organizowanych przez rozgłośnie
wydarzeń, niekiedy przeradzających się w cykliczne spotkania, podczas których publiczność
przysłuchuje się audycji i włącza w dyskusję z jej twórcami. Tego typu inicjatywy najczęściej
wiążą się z prezentacją zwartych tematycznie, bogatych formalnie, a jednocześnie uniwersalnych w przekazie produkcji. Na tej zasadzie w warszawskim Klubie Księgarza odbywają się
Spotkania z reportażem, w Bydgoszczy powołano inicjatywę o nazwie: Klub Reportażu
„Reportażownia”, a w Lublinie – realizowany jest cykl spotkań Na własne uszy. Te oryginalne działania redakcyjne mają nie tylko cel promocyjny, ale stanowią jedną z nielicznych dziś
form krytyki, bezpośredniej wymiany zdań między słuchaczami a autorami, analizy dzieła
fonicznego i dyskusji na temat warsztatu radiowego. Niekiedy, jak w przypadku lubelskiego
spotkania z Tomaszem Zimochem czy zorganizowanej w Radiu PiK przy okazji premiery
książki Matrioszka Rosja i Jastrząb rozmowy z Maciejem Jastrzębskim, wydarzenia te
wykraczają poza ramy debaty o reportażu i pozwalają poznać tajniki pracy sprawozdawcy
sportowego czy korespondenta zagranicznego Polskiego Radia. Zarejestrowane przy tej
okazji wypowiedzi dla zainteresowanego tematyką stanowią cenne doprecyzowanie specyfiki
tej profesji.
Radio ma wiele twarzy. Produkt antenowy tworzą m.in. prezenterzy, reporterzy, reportażyści, komentatorzy, pracownicy newsroomu, publicyści. Można też zaproponować podział
ze względu na specjalizację tematyczną i wyodrębnić grupę dziennikarzy muzycznych,
politycznych, kulturalnych, naukowych czy ekonomicznych. Każda z tych profesji wymaga
nie tylko szczegółowej wiedzy, ale także nieco odmiennych kompetencji. Dodatkowo należy
wziąć pod uwagę specyfikę danej stacji: komercyjna – publiczna, ogólnopolska – regionalna – lokalna, model odbiorcy i charakter programu. Celem poniższych analiz jest zbudowanie
możliwie uniwersalnego zestawu umiejętności warsztatowych radiowca wskazywanych bezpośrednio przez osoby wykonujące ten zawód.
„Nie bardzo wiedziałam, co mam ze sobą robić po polonistyce, tak mówiąc szczerze”
– opowiada w nagraniach archiwalnych wkomponowanych w reportaż Dudzińskiej i Sekudewicz jego główna bohaterka, Bochenek:
No i przyszłam [do radia – przyp. A.W.-W.]. I pani, ówczesna za-ca naczelnego redaktora, zapytała mnie, co ja umiem. Ja odpowiedziałam, że... coś tam wymyśliłam, ale tak się zastanowiłam, że
97
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
tak w zasadzie, nie wiem, chyba nic. No bo trochę książek przeczytałam, sprawnie piszę, nieźle
mówię.... no i tak to się zaczęło. Zostałam149.
Przytoczony cytat jest nieprzypadkowym odniesieniem do utartego
przekonania, że do
wykonywania zawodu dziennikarza nie potrzeba specjalnych umiejętności150. W podobny
sposób wspomina pierwszą rozmowę z dyrekcją Trzeciego Programu Polskiego Radia Anna
Semkowicz:
Dyrektor Mietkowski zapytał się, co ja chcę robić, wtedy ja takim głosem dość pewnym siebie, ale
trzęsąc się od środka, powiedziałam, że chciałabym się tutaj zajmować sprawami ludzkimi. Interesują mnie, bo jestem socjologiem... I wtedy pan Mietkowski zatelefonował po kogoś. Wkroczyła
pani, bardzo dobrze ubrana, spojrzała na mnie jeszcze bardziej lodowato niż dyrektor Mietkowski
i zapytała: »A właściwie po co pani przyszła do radia?«. I ja wtedy zgłupiałam i powiedziałam:
»Wie pani, nie wiem«151.
Obie te, ujęte w formę anegdoty, wypowiedzi potwierdzają nie tylko powszechny brak
wiedzy na temat warunków realizacji programów radiowych i kompetencji osób zaangażowanych w nią, ale również potoczne wyobrażenie, iż jest to praca niewymagająca szczególnego
przygotowania, nauki, zdolności czy wysiłku, gdyż opiera się na podstawowych czynnościach, takich jak: mówienie, ewentualnie czytanie czy pisanie152. Dopiero nagromadzenie
zawodowych doświadczeń przynosi refleksję na temat zróżnicowania specjalności osób
zajmujących się produkcją radiową, wielorakich odmian tego segmentu dziennikarstwa oraz
wyzwań, jakie niesie ze sobą praca z mikrofonem.
Przekaz radiowy ma charakter awizualny, jego nośnikiem jest dźwięk w rozmaitych
formach: głos, muzyka, efekty akustyczne (szmery, szumy, odgłosy wydawane przez użytkowane przedmioty) oraz cisza. Tak zorganizowany materiał foniczny dysponuje nie tylko
potencjałem semantycznym, ale również estetycznym i perswazyjnym, skutecznie odwołując
149
Sekudewicz A., Dudzińska A., dz. cyt.
Analogiczne uwagi zamieszcza w swej książce amerykański dziennikarz Charlie Leduff: „Przez lata tułałem
się po świecie – po Azji, Europie i Dzikim Zachodzie Arktyki. Pracując jako pomocnik w fabryce konserw,
stolarz czy rybak włóczęga na dryfterze. W końcu zająłem się pracą najbardziej naturalną dla kogoś, kto pozbawiony jest jakichkolwiek prawdziwych talentów. Dziennikarstwem. To zajęcie nie wymagało żadnych kompetencji, żadnych koligacji rodzinnych ani układów towarzyskich”. Leduff Ch., Detroit. Sekcja zwłok Ameryki,
tłum. I. Noszczyk, Wołowiec 2015, s. 10.
151
Karpacz-Oboładze E., Ja słyszę życie [audio], [w:] http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1482232,
Z-cyklu-Ludzie-Trojki-ANNA-SEMKOWICZ-%E2%80%93Ja-slysze-Zycie-reportaz-Eweliny-Karpacz-Oboladze
[dostęp: 05.12.2015].
152
Należy zwrócić uwagę, że wrażenie to podtrzymują także same media, np. przez nadużywanie potocznego
języka, eksponowanie swobodnego zachowania w studiu, niekiedy nawet nonszalancji w traktowaniu odbiorcy,
stosowanie bezpośrednich zwrotów do słuchacza, których głównym celem jest skrócenie dystansu i potrzymanie
interakcji. Wskazują na to zjawisko nie tylko medioznawcy, ale również językoznawcy: Język w mediach. Antologia, pod red. M. Kity, I. Loewe, Katowice 2014; Język w mediach masowych, pod red. J. Bralczyka, K. Mosiołek-Kłosińskiej, Warszawa 2000; Mielczarek A., Język prezenterów radiowych, Poznań 2005; Boniecka B.,
Panasiuk J., O języku audycji radiowych, Lublin 2001.
150
98
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
się do wyobraźni odbiorcy, zabiega o jego uwagę. Wrażliwość na dźwięk i walory akustyczne
przestrzeni, umiejętność rejestrowania i kompozycji wskazywana jest zatem jako jedna z najważniejszych cech autora audycji.
Nieprzypadkowo reportaż o Zadrowskim nosi tytuł
Dźwiękoman153. Redakcyjni koledzy mówią o nim: „On był reporterem w 100% radiowym.
To, co dźwięczało, on to potrafił to usłyszeć i wykorzystać do swojego reportażu”, a w innym
fragmencie: „On jest po prostu taki fantastyczny radiowy złodziej, że to przechodzi moje
pojęcie”. Tę akustyczną wrażliwość Zadrowskiego można dostrzec w utworze, który w 1966
r. przyniósł mu nagrodę Prix Italia, Śmierć słonia, zawierającym bogate a zarazem egzotyczne odgłosy afrykańskiej przyrody.
W audycji Radiogłowy jesteśmy świadkami reporterskiej wyprawy „w teren” Adama
Tomanka – legendy lubelskiej radiofonii, dziennikarza związanego z mikrofonem od lat pięćdziesiątych XX stulecia. Słyszymy, jak dziennikarz domaga się, by rozmowie z rolnikiem
towarzyszyły odgłosy pracującej maszyny: „Tylko niech pan to włączy, żeby było słychać!” –
zwraca się do rozmówcy przed rozpoczęciem wywiadu 154. W innym miejscu komentuje:
„akurat zawiało, muszę się schować”, a gdy bohaterka proponuje zrealizowanie nagrania
w domu, odmawia zdecydowanym tonem: „Nie, w mieszkaniu nie” 155. Doświadczenie radiowe podpowiada, iż w wyciszonym wnętrzu „wstawka” straci istotny walor foniczny, który nie
tylko podnosi wartość estetyczną przekazu, ale również współtworzy sytuację reporterską,
nadaje kontekst, a tym samym uwiarygadnia wypowiedź. Sekwencje dokumentujące pracę
Tomanka pozwalają słuchaczowi zrozumieć, niejako „podejrzeć”, jak reaguje on na akustykę
przestrzeni, jak szuka plenerów dźwiękowych, jak je aranżuje. Wprawne ucho radiowca potrafi wychwycić pojedyncze odgłosy, które mogą wzmocnić lub – jak w przypadku podmuchu
wiatru uderzającego w mikrofon – zakłócić relację. W ten sposób powstaje narracja oparta na
brzmieniu, zbudowana z akustycznych detali.
Jakość dźwięku w radiu jest ściśle połączona z techniką. Mikrofony, parametry urządzeń do rejestracji materiałów reporterskich, możliwości zapisu i obróbki nagrań: wcześniej
taśmy, obecnie programy komputerowe do montażu decydują o jakości produkcji antenowej.
Andrzej Danilczuk, dziennikarz muzyczny Radia Białystok, do rozgłośni trafił jako pracownik techniczny, później studiował reżyserię dźwięku w Akademii Muzycznej w Warszawie,
gdzie wrażliwość foniczną ukształtował w nim m.in. prof. Antoni Karużas, twórca estetyki
153
Skawińska M., dz. cyt.
Michalak K., Radiogłowy [audio], [w:] http://moje.radio.lublin.pl/01-04-2015-reportaz-cafe-reportazkatarzyny-michalak-radioglowy.html [dostęp: 05.12. 2015].
155
Tamże.
154
99
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
dzieła fonograficznego. Danilczuk w audycji Doroty Sokołowskiej Perfekcjonista156 wspomina:
Dla niego nie była tak istotna warstwa muzyczna utworu, ile różne aspekty, np. on mówił, że muzyka może płynąć pięknie, może łagodzić twoje nastroje, ale muzyka musi być odpowiednio nagrana. I właśnie tej reżyserii nas uczył: szept, cisza, odpowiednia akustyka, anturaż, w jakim ta
muzyka jest odtwarzana przez muzyków – to wszystko się liczy.
Podobną drogę, od technika do reportażysty, przeszedł także Zadrowski, co w znaczący sposób wpłynęło na styl jego pracy:
On sam był technikiem swoich własnych reportaży. On to umiał nagrać lepiej niż wy wszyscy, bo
on to umiał wykorzystywać. On się znał na Nagrze [typ magnetofonu – wyj. A.W.-W.], on potem
umiał przegrać to odpowiednio. Często nagrywane to było w warunkach złych – on to umiał poprawić. On potem umiał usiąść sam przy konsolecie i to zgrać – być reżyserem dźwięku tej swojej
audycji [...]157.
Obecnie każdy radiowiec potrafi sam zmontować materiał, a cyfrowe urządzenia rejestrujące dźwięk zapewniają niemożliwą do uzyskania na szpulowym czy kasetowym magnetofonie brzmienie. Jednak pierwszą i najważniejszą osobą, mającą wpływ na jakość nagrania,
jest dziennikarz, który z mikrofonem w ręku doświadcza tego swoistego sprzężenia estetyki
z techniką.
Z tym aspektem wiąże się także sprawny montaż, czyli etap pracy nad materiałem,
polegający na oczyszczeniu z defektów akustycznych, ale także na wyborze, hierarchizacji
i kompozycji sekwencji dźwiękowych. Czynność ta wymaga nie tylko sprawności w posługiwaniu się programem komputerowym (czy wcześniej: taśmą), ale również wrażliwości na
słowo zarówno na poziomie brzmienia, jak i semantyki. Wyizolowanie z toku wypowiedzi
wybranych jej fragmentów, zestawienie z innymi komentarzami (a dokładnie: z ich urywkami), pogrupowanie i przemieszanie, czyli w konsekwencji – umieszczenie ich w nowym kontekście, jest typową dla techniki montażu strategią budowania narracji. Zabiegi te sprawiają,
że materiały radiowe nabierają dynamiki, wyrazistości, lecz mogą także prowadzić do przesunięcia akcentów znaczeniowych bądź poważniejszych deformacji treści.
Aktywność zawodowa radiowca w dużej mierze stanowi pracę ze słowem, które wciąż
pozostaje dominującym elementem przekazu, stąd cenna jest dziennikarska umiejętność
precyzyjnego i zarazem atrakcyjnego formułowania myśli oraz swoistego mediowania między
różnymi odmianami języka: np. przechodzenia od stylu potocznego do eksperckiego i od156
Sokołowska D., Perfekcjonista [audio], [w:] http://www.radio.bialystok.pl/reportaz/index/id/24240 [dostęp:
05.12.2015].
157
Skawińska M., dz. cyt.
100
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
wrotnie. Ta kompetencja – w opinii dziennikarzy – jest nie tylko darem losu, lecz wymaga
ciągłego doskonalenia. Wybitny sprawozdawca sportowy Bohdan Tomaszewski w dokumencie Zanim odłożę mikrofon158 zdradza, że jego charakterystyczny, potoczysty a zarazem
obrazowy, sposób mówienia zrodził się z ustawicznej pracy ze słowem, także tym pisanym:
„Napisałem sporo książek. Pisanie wzbogaca język, wydaje mi się, że pisanie książek pomagało mi również w mówieniu do mikrofonu. Pisanie z mówieniem jakoś się komponuje,
dlatego te książki pisałem” 159. Umiejętność skutecznego komunikowania warunkuje powodzenie jednego z najbardziej typowych a zarazem najtrudniejszych wyzwań dziennikarza,
szczególnie radiowego, jakim jest rozmowa. Zdolność nawiązywania kontaktu z bohaterem
nagrania, formułowania pytań,
nadanie spotkaniu z bohaterem odpowiedniej konwencji
i struktury decydują o uczynieniu z – pozornie zwyczajnej – wymiany zdań zdarzenia antenowego. „On jest w swoich rozmowach i psycholog, i filozof, i taktyk nieprzeciętny...”160 –
słyszymy w reportażu o Zadrowskim. Danilczuk dodaje:
To jest właśnie cecha tego zawodu. To jest coś, co my dziennikarze radiowi mamy w sobie, że potrafimy w tak samo profesjonalny, pełen zaangażowania sposób rozmawiać i z jednymi, i z drugimi. Skłonić do zwierzeń i opowieści o sobie rzeźbiarza ludowego spod Kolna, który pierwszy raz
widzi mikrofon, ale on mu wcale nie przeszkadza, i kogoś na miarę Krzysztofa Pendereckiego albo Jerzego Maksymiuka161.
Najlepszą szkołą wywiadu jest, jak przyznają radiowcy, praca reportera162, każdy
dziennikarz bowiem, niezależnie od specjalności, może w codziennych, pospiesznych działaniach, natrafić na niepowtarzalne, warte utrwalenia spotkanie. Wtedy przydaje się owa repor158
Karpacz-Oboładze E., Zanim odłożę mikrofon [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1388020,Zanim-odloze-mikrofon-audycja-dokumentalna-EwelinyKarpaczOboladze [dostęp: 05.12.2015].
159
Tamże. Podobna refleksja pojawiła się w wypowiedzi innego znanego z barwnego języka komentatora sportowego, Tomasza Zimocha, podczas spotkania ze słuchaczami w 2013 r. w Lublinie: „A skąd to wszystko? Nieraz nawet nie wiem skąd, to jest chwila. [...] Bardzo dużo daje mi czytanie, bardzo dużo poezji, nawet wiersze
dla dzieci. [...] Słucham bardzo dużo. Jak jadę samochodem, zawsze jest radio włączone i to różne stacje. Bardzo
lubię słuchać reportaży, zresztą reportaż radiowy o krogulcu na kilka dni przed wyjazdem do Vancouver spowodował, ze po kilku dniach na Igrzyskach Olimpijskich, kiedy Małysz tak fajnie skakał, nagle sobie przypomniałem ten reportaż i przypomniałem sobie, co w tym reportażu mówiono o krogulcu, jaki to fajny ptak, jak szybko
lata, jak błyskawicznie atakuje. I jak Małysz skakał, nagle mi się przypomniała, że on leci tak, jak ten krogulec
w tym reportażu i użyłem tego porównania.” Spotkanie z cyklu Na własne uszy Lublin 18.04.2013, prowadzenie:
K. Michalak, M. Skowronek, zapis dźwiękowy wydarzenia w Archiwum Polskiego Radia Lublin.
160
Skawińska M., dz. cyt.
161
Sokołowska D., Perfekcjonista.
162
Wspomina o tym m.in. Anna Semkowicz, autorka audycji z telefonicznym udziałem słuchaczy: „Przez pierwsze dziesięć lat pracy w radiu zajmowałam się reportażem. To była najlepsza szkoła słuchania, pokory wobec
drugiego człowieka, opanowania warsztatu zadawania pytań. Kiedy jest się kilkaset kilometrów od Warszawy
i siedzi się naprzeciwko kogoś, do kogo się już ponownie nie przyjedzie, trzeba być maksymalnie skupionym
i skoncentrowanym na tej osobie. [...] Jestem przekonana, obserwując ludzi radia i telewizji, że najlepiej potrafią
rozmawiać ci, którzy przeszli szkołę reportażu. To nie tylko rodzaj dociekliwości, życzliwości, ale także arsenał
środków wydobywania prawdy”. Semkowicz A., Nadaje się niewielu, s. 55.
101
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
terska czujność. Danilczuk przypomina w audycji, jak pojechał nagrać z Jerzym Maksymiukiem zwykłą zapowiedź koncertu w Filharmonii Podlaskiej, a okazało się, że dyrygent
zamiast udzielać wywiadu, chce jechać szukać grobu matki. Co robi dziennikarz? Proponuje
swój samochód i... włącza mikrofon. „Powstał z tego, wydaje mi się, dość interesujący reportaż, który zatytułowałem Kwiaty dla mojej matki” – komentuje autor.
Twórcy audycji poświęconych pracy radiowej nie ukrywają, że dziennikarstwo to
niezwykle czasochłonne zajęcie, które ingeruje w życie prywatne (wymowny tytuł reportażu
Sokołowskiej: Dziecko pod montażówką163), ale również staje się pasją (Radio to moja miłość
Matyldy Pogorzelskiej164 czy Radio, moja miłość Sokołowskiej165). Dokument Katarzyny
Michalak o Adamie Tomanku, ale i o radiowcach („radiogłowych”) w ogóle, kończy się zdaniem „To jest jak narkotyk – praca, którą się kocha”166. Ten zawód absorbuje, jeśli uprawiany
jest z oddaniem, gdy dla dziennikarza istotna jest jakość produktu antenowego.
I wymagała, wymagała – wspominają współpracownicy Bochenek – zarówno od tych, którzy byli
młodsi i gdzieś tam terminowali, ta poprzeczka, którą ona stawiała, to było trzy metry, »a powyżej
pełna demokracja, ale musicie skoczyć trzy metry«, także w stosunku do nas, którzy byliśmy jej
rówieśnikami167.
Zreferowane nagrania stanowią szkic do portretu dziennikarza radiowego nakreślony
przez redakcyjnych kolegów, niekiedy uczniów. Z zebranych komentarzy wyłania się postać
zaangażowanego w pracę reportera, wrażliwego, słuchającego uważnie rozmówców, profesjonalisty pochylonego cierpliwie nad montażem w trosce o najlepszą jakość programu.
I choć codzienna produkcja antenowa nie zawsze odwołuje się do tych wskazań, jednak
ostatecznie, w opinii samych dziennikarzy, to właśnie te zawodowe wartości pozwalają na
realizację społecznej misji i zachowanie istoty tej profesji. Okazuje się, iż mimo dynamicznych przemian, jakim podlegają media, uwarunkowań ekonomicznych i kulturowych, jest
grupa osób, która zawodową tożsamość buduje w kręgu refleksji Ryszarda Kapuścińskiego:
163
Sokołowska D., Dziecko pod montażówką [audio], [w:]
http://www.radio.bialystok.pl/ksiazki/kawiarnia/id/96154 [dostęp: 05.12.2015].
164
Pogorzelska M., Radio to moja miłość [audio], [w:] http://www.radio.bialystok.pl/reportaz/index/id/79500
[dostęp: 05.12.2015].
165
Sokołowska D., Radio, moja miłość [audio], [w:] http://www.radio.bialystok.pl/reportaz/index/id/58311 [dostęp: 05.12.2015].
166
Michalak K., Radiogłowy.
167
Sekudewicz A., Dudzińska A., dz. cyt. Korespondenta PR w Moskwie, Maciej Jastrzębski, podczas spotkania
ze słuchaczami w Bydgoszczy 21.06.2013 roku przyznał: „Oczywiście, że nie jestem niewolnikiem, bo obrażałbym tu swoją własną firmę, ja robię to, co lubię [...], ale poświęcać czasu niestety muszę dużo. No, nie »niestety« – bardzo dobrze, poświęcać muszę dużo. Zgodziłem się być korespondentem zagranicznym, to jest też wielka lekcja, muszę się na co dzień uczyć, to też mi zabiera czas”. Dąbska E., Spotkanie z M. Jastrzębskim [audio],
[w:] http://archiwum.radiopik.pl/service.go?action=details&show.Record.id=124350 [dostęp: 05.12.2015].
102
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Najważniejszym i nieprzemijającym wyzwaniem, przed jakim stoi dziennikarz, jest osiągnięcie
doskonałości zawodowej i dbałość o treść etyczną. Zmieniły się instrumenty służące zbieraniu,
sprawdzaniu, przesyłaniu i podawaniu informacji, lecz istota tego zawodu wciąż pozostaje taka
sama: nie szczędzić wysiłku w walce o dobrą jakość naszej pracy i wyskoki poziom treści etycznej. Dziennikarzowi przyświeca zawsze ten sam cel: informować, zaznajamiać czytelnika z faktami, pokazywać, kształcić, tak aby mógł on zrozumieć otaczający świat168.
Bibliografia podmiotowa
Błaszczyk K., Jacek Stwora – spotkanie z legendą [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/4203/Artykul/1383818%2CJacek-Stwora-spotkanie-z-legendaaudycja-dokumentalna-Katarzyny-Blaszczyk [dostęp: 05.12.2015].
Błaszczyk K., Tarka J., Los [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1464474,Los-reportaz-Katarzyny-Blaszczyk-iJakuba-Tarki [dostęp: 05.12.2015].
Karpacz-Oboładze E., Adam Wielowieyski – Moje życie pozostało w archiwum [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1428379,Adam-Wielowieyski-%E2%80%93Moje-zycie-zostalo-w-archiwum-audycja-dokumentalna-Eweliny-KarpaczOboladze [dostęp:
05.12.2015].
Karpacz-Oboładze E., Dwie strony jednego radia [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/781265,Dwie-strony-jednego-radia-EwelinaKarpacz-Oboladze [dostęp: 05.12.2015].
Karpacz-Oboładze E., Jacek Stwora – Inspiracje [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1392778,Jacek-Stwora-Inspiracje-reportazEweliny-KarpaczOboladze [dostęp: 05.12.2015].
Karpacz-Oboładze E., Ja słyszę życie [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1482232,Z-cyklu-Ludzie-Trojki-ANNASEMKOWICZ-%E2%80%93Ja-slysze-Zycie-reportaz-Eweliny-Karpacz-Oboladze [dostęp:
05.12.2015].
Karpacz-Oboładze E., Zanim odłożę mikrofon [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1388020,Zanim-odloze-mikrofon-audycjadokumentalna-Eweliny-KarpaczOboladze [dostęp: 05.12.2015].
Michalak K, Radiogłowy [audio], [w:] http://moje.radio.lublin.pl/01-04-2015-reportaz-cafereportaz-katarzyny-michalak-radioglowy.html [dostęp: 05.12.2015].
168
Kapuściński R., To nie jest zawód dla cyników, Warszawa 2013, s. 129-130.
103
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Pogorzelska M., Radio to moja miłość [audio], [w:]
http://www.radio.bialystok.pl/reportaz/index/id/79500 [dostęp: 05.12.2015].
Sekudewicz A., Dudzińska A., Krystyna [audio], [w:]
http://www.radio.katowice.pl/zobacz,10529,Krystyna.html#.VUMy9dLtmko [dostęp:
05.12.2015].
Skawińska M., Dźwiękoman [audio], [w:]
http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1418487,Dzwiekoman-audycja-dokumentalnaMagdy-Skawinskiej [dostęp: 05.12.2015].
Sokołowska D., Dziecko pod montażówką [audio], [w:]
http://www.radio.bialystok.pl/ksiazki/kawiarnia/id/96154 [dostęp: 05.12.2015].
Sokołowska D., Perfekcjonista [audio], [w:]
http://www.radio.bialystok.pl/reportaz/index/id/24240 [dostęp: 05.12.2015].
Sokołowska D., Radio, moja miłość [audio], [w:]
http://www.radio.bialystok.pl/reportaz/index/id/58311 [dostęp: 05.12.2015].
Bibliografia przedmiotowa
Biblia dziennikarstwa, pod red. A. Skworza, A. Niziołka, Kraków 2010.
Boniecka B., Panasiuk J., O języku audycji radiowych, Lublin 2001.
Boyd A., Stewart P., Alexander R., Dziennikarstwo radiowo-telewizyjne. Techniki tworzenia
programów informacyjnych, tłum. A. Sadza, Kraków 2011.
Cordeiro P., Radio becoming [email protected]: Convergence, interactivity and broadcasting trends in
perspective, „Participations: Journal of Audience & Reception Studies” 2012, vol. 9 (4).
Dąbska E., Spotkanie z M. Jastrzębskim [audio], [w:]
http://archiwum.radiopik.pl/service.go?action=details&show.Record.id=124350 [dostęp:
05.12.2015].
Język w mediach. Antologia, pod red. M. Kity, I. Loewe, Katowice 2014.
Język w mediach masowych, pod red. J. Bralczyka, K. Mosiołek-Kłosińskiej, Warszawa 2000.
Kapuściński R., To nie jest zawód dla cyników, Warszawa 2013.
Kowalska N., Między prawdą a zmyśleniem, czyli wokół feature i reportaży radiowych, „Acta
Universitatis Lodziensis. Folia Litteraria Polonica” 2013, nr 2 (20).
Leduff Ch., Detroit. Sekcja zwłok Ameryki, tłum. I. Noszczyk, Wołowiec 2015.
McLeish R., Produkcja radiowa, tłum. A. Sadza, Kraków 2007.
Mielczarek A., Język prezenterów radiowych, Poznań 2005.
104
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Piłatowska I., Reportaż jako artystyczny gatunek radiowy, „Media – Społeczeństwo – Kultura” 2009, nr 1 (2).
Semkowicz A., Nadaje się niewielu, „Press” 2001, nr 6.
Spotkanie z cyklu „Na własne uszy” Lublin 18.04.2013, prowadzenie: K. Michalak,
M. Skowronek [audio], zapis dźwiękowy wydarzenia w Archiwum Polskiego Radia Lublin.
Transdyscyplinarność badań nad komunikacją, t. 3: Tożsamość dziennikarza, pod red.
M. Kity, M. Ślawskiej, Katowice 2013.
105
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Damian Gocół
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
Kreowanie systemu wartości w reportażu radiowym. Na podstawie
materiałów Studia Historii Mówionej Polskiego Radia Lublin
Reportaż jest gatunkiem dziennikarskim o długiej tradycji, mimo to jego definicje
rzadko bywają precyzyjne. Wynika to zapewne z niejasnej granicy między zawartością obiektywnej informacji a subiektywnych opinii, wyraźnych związków z tradycją literacką, wreszcie
– znacznego zróżnicowania stosowanych przez reportażystów form kształtowania wypowiedzi oraz sposobów kompozycji materiału. Funkcjonalna klasyfikacja gatunków dziennikarskich nie pozwala na jednoznaczne przyporządkowanie wypowiedzi o charakterze reportażowym do żadnej z grup. Kryterium podziału jest funkcja tekstu – informacyjna albo publicystyczna. Granica między nimi nie zawsze jest wyraźna, więc często lepiej mówić o przewadze
jednej z wymienionych funkcji169. Zbigniew Bauer przyporządkowuje reportaż do grupy
gatunków informacyjnych ze względu na jego strukturę i przeznaczenie 170. Zwraca uwagę na
potrzebę realizacji paktu faktograficznego 171, czyli swoistej umowy między nadawcą i odbiorcą, która zakłada, że przekaz pozostaje zgodny ze stanem rzeczy, szczegółowy i zwięzły172. Badacz zauważa jednak, że kształtowanie reportażu na wzór opowiadania literackiego
może stać w sprzeczności z tymże paktem. Co więcej, reportaże tworzone na potrzeby
różnych typów środków przekazu znacznie odbiegają od siebie zarówno pod względem
formy, jak i treści. Teksty prasowe często przybierają kształt zbliżony do przekazu literackiego. Materiał telewizyjny cechuje podobieństwo do filmu dokumentalnego, więc funkcja
informacyjna jest w nim uwypuklona. Inaczej jest w przypadku nagrania radiowego, które
bardziej przypomina teatr dźwiękowy173. Kazimierz Wolny-Zmorzyński uważa, że reportaż
cechuje „rzeczowe przedstawienie faktów zgodne z rzeczywistością za pomocą artystycznych
169
Pomijam w tym miejscu problem samego terminu obiektywizm, którego adekwatność w stosunku do wypowiedzi językowych zakwestionowali już Lakoff i Johnson. Zob. też: Pisarek W., O pojęciu funkcji w medioznawstwie, „Przekazy i Opinie” 1976, nr 4; Pisarek W., Retoryka dziennikarska, Kraków 1988; Bauer Z., Gatunki dziennikarskie, [w:] Dziennikarstwo i świat mediów, pod red. Z. Bauera, E. Chudzińskiego, Kraków 2008,
s. 143-173.
170
Bauer Z., dz. cyt., s. 157.
171
Termin stworzony przez Bauera na wzór „paktu autobiograficznego”.
172
Bauer Z., dz. cyt., s. 147.
173
Tamże, s. 157.
106
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
środków wyrazu”174. Wspomniane środki artystyczne mogą różnić się w zależności od
medium. Reportaż radiowy odgrywa pod tym względem szczególną rolę ze względu na dwuplanowość nagrań. Komentarz autorski jest oddalony od nagranych wypowiedzi zarówno pod
względem czasowym, jak i przestrzennym175. Chociaż treść reportażu nie powinna odbiegać
od faktów, dziennikarz ma znaczny wpływ na ich interpretację. Korzysta z obszernego zbioru
nagrań, z których wybiera jedynie ekstrakt. Wybór fragmentów, ich kompozycja oraz odautorski komentarz mogą w znaczny sposób wpłynąć na kształtowanie opinii słuchaczy. Dlatego
zarówno dziennikarze, jak i badacze podkreślają funkcję artystyczną reportażu. Zbigniew
Żabicki twierdzi, że wśród repertuaru środków dostępnych reportażyście znajdziemy: wybór
konwencji narracyjnej, dramatyzację wydarzeń, eksponowanie sylwetki bohatera, komentarze
o charakterze metatekstowym176. Elementy te czynią reportaż, a szczególnie jego radiową
odmianę, gatunkiem niepozbawionym elementów opinii.
W niniejszym szkicu chciałbym przeanalizować sposób kreowania systemu wartości
w reportażu radiowym. Materiałem badawczym są cztery reportaże Czesławy Borowik nagrane w latach 2013-2015 na potrzeby programu „Kalejdoskop regionalny” 177: Dziedzictwo
(2 części), Ciężary, nasze życie oraz Zaklęty w ciszę ból. Wyselekcjonowany przeze mnie
zbiór jest częścią większej serii nagrań poświęconych powiatowi łukowskiemu. Wybór
podyktowany był odpowiednim zróżnicowaniem tematycznym – wiele z pozostałych programów rozwijało bowiem zagadnienia, które się w nich pojawiają. Szczególnie zróżnicowany
jest pod tym względem dyptyk Dziedzictwo, stanowiący swoistą prezentacją regionu. Poruszane są w nim następujące tematy:
 bogactwo przyrodnicze – rezerwat „Jata”, stanowisko paleontologiczne;
 historia Łukowskiego – lokalne pomniki, walki narodowowyzwoleńcze, powstanie
styczniowe, działania oddziału gen. Franciszka Kleeberga;
 rodzina Henryka Sienkiewicza i jej związki z Łukowem;
 regionalne tradycje, szczególnie związane z pszczelarstwem.
174
Wolny-Zmorzyński K., Reportaż, [w:] Dziennikarstwo i świat mediów, pod red. Z. Bauera, E. Chudzińskiego,
Kraków 2008, s. 178.
175
Mayen J., Radio a literatura, Warszawa 1965, s. 122.
176
Żabicki Z., Proza… proza, Warszawa 1966, s. 148, por. Cz. Borowik, Audiowizualna epoka, [w:] Historia
mówiona w świetle etnolingwistyki, pod red. S. Niebrzegowskiej–Bartmińskiej, S. Wasiuty, Lublin 2008, s. 1720.
177
„Kalejdoskop regionalny” jest cyklicznym programem emitowanym w każdą sobotę po godzinie 11.00
w Polskim Radiu Lublin. Porusza tematy związane z Lubelszczyzną. Na program składa się krótka rozmowa
z zaproszonymi gośćmi oraz reportaż autorstwa Czesławy Borowik. Archiwum programu dostępne jest w formie
elektronicznej: http://moje.radio.lublin.pl/kalejdoskop-regionalny-2.html [dostęp: 14.05.2015].
107
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Reportaż Ciężary, nasze życie porusza nieobecną w dyptyku tematykę sportową – dotyczy utytułowanych sztangistów, braci Marcina, Roberta i Daniela Dołęgów. Natomiast Zaklęty w ciszę ból odnosi się do szczególnego aspektu historii Łukowa, jakim jest zagłada
Żydów.
Pod względem kompozycyjnym reportaże Borowik posiadają kilka cech charakterystycznych. Wyróżnia je znaczna przewaga ilościowa wypowiedzi nad komentarzem
autorskim. Wynika to z tradycji Studia Historii Mówionej, stworzonego przez dziennikarkę.
Nagrania nawiązują kształtem do prądu historii mówionej 178, narratorom dana jest duża
swoboda wypowiedzi, a objaśnienia są stosunkowo krótkie. Znaczna rola komunikatów
żywiołowych, zarejestrowanych „w terenie” sprawia, że ważną funkcję w reportażach odgrywa potoczne widzenie świata. Jest ono istotną cechą ustnych wypowiedzi, nieco w tym
przypadku ustandaryzowanych – technologia montażu pozwala bowiem na usunięcie m.in.
jęków namysłu, powtórzeń czy dłuższych pauz (chociaż w niektórych przypadkach zostały
one celowo pozostawione w narracji, do czego nawiążę w dalszej części rozważań). Komentarze autorskie mają charakter informacyjny, czasem bywają stylizowane na tekst naukowy.
Nie są jednak całkowicie pozbawione elementów wartościujących.
Zanim przejdę do analizy językowej reportaży, chciałbym rozpocząć od objaśnienia
terminu wartość. Według Jadwigi Puzyniny możemy definiować go dwojako – akcentując
aspekt ilościowy lub jakościowy. Pierwsze rozumienie ma charakter matematyczny lub ekonomiczny, drugie – etyczny, aksjologiczny. Zgodnie z podejściem etycznym X jest wartością,
jeśli daje się go przyporządkować do zbioru DOBRE. W analogiczny sposób można wyróżnić
antywartości, które należą do przeciwstawnego zbioru 179. Ponadto Puzynina podzieliła wartości na ostateczne i instrumentalne. Druga grupa skupia elementy wartościowane doraźnie ze
względu na ich przydatność. Jej granice są płynne, np. dla kogoś wartością może być
samochód, ale inna osoba nie postrzega tego przedmiotu w ten sposób. Natomiast wartości
i antywartości ostateczne podlegają analogicznemu podziałowi. Kolejne grupy skupione są
wokół przeciwstawnych centrów pojęciowych. Wyróżniamy wartości:
 transcendentne (metafizyczne) – świętość / zło transcendentne,
178
Historia mówiona jest prądem badawczym opartym na nagrywaniu, archiwizowaniu i analizie ustnych narracji o historii, por. Bartmiński J., Historia mówiona – interdyscyplinarna i wieloaspektowa, [w:] Historia mówiona w świetle nauk humanistycznych i społecznych, pod red. S. Niebrzegowskiej-Bartmińskiej i in., Lublin 2014,
s. 9-24, Niderla A., Historia mówiona jako metoda badawcza, [w:] Historia mówiona w świetle…, s. 25-60.
O wykorzystaniu tego typu relacji w mediach szerzej Gocół D., Przetwarzanie narracji historii mówionej na
potrzeby mediów, [w:] Media a wartości. Media lokalne i ogólnokrajowe, pod red. M. Gabryś-Sławińskiej,
K. Dybowskiej, Biała Podlaska 2014, s. 234-243.
179
Puzynina J., Jak pracować nad językiem wartości?, „Język a Kultura” 1991, t. 2: Zagadnienia leksykalne
i aksjologiczne, pod red. J. Puzyniny, J. Bartmińskiego, s. 129-138; Puzynina J., Język wartości, Warszawa 1992,
s. 68-69.
108
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
 poznawcze – prawda / niewiedza, błąd,
 estetyczne – piękno / brzydota,
 moralne – dobro / krzywda drugiego człowieka,
 obyczajowe – zgodność z obyczajem / nieprzystosowanie do obyczaju,
 witalne – własne życie / śmierć,
 odczuciowe – poczucie własnego szczęścia (przyjemności) / nieszczęście, ból180.
Wartości mogą mieć w tekście wykładniki odnoszące się do różnych podsystemów języka
lub o charakterze parajęzykowym (np. płacz, śmiech).
Analizę rozpocznę od eksponentów z najniższego poziomu, czyli elementów o charakterze fonetycznym. Przyjrzyjmy się kilku przykładom:
1)
2)
3)
W tym kościele rodzice Henryka Sienkiewicza ślubowali sobie miłość, wierność i uczciwość
małżeńską. W tym kościele jako dwudniowe niemowlę Henryk Sienkiewicz przyjął chrzest
7 maja 1846 roku (Dz2).
No i tutaj dokonywali okropnych mordów. Między innymi ten najstraszniejszy mord na
grupie małych… niespełna pięcioletnich dzieci (Zwcb).
Jest to miejsce przesiąknięte tą tragedią, pełne krzyku, bólu, który tutaj… (Zwcb).
Fragment 1. jest częścią wypowiedzi Teresy Kożuch, bibliotekarki z Łukowa. Narratorka
opowiada o miejscowym kościele, w którym ochrzczony został Henryk Sienkiewicz. Aby
podkreślić wartość tej wyjątkowej świątyni, kobieta stosuje akcent zdaniowy. Uwydatnia
brzmieniowo inicjalną część każdego zdania, pełniącą rolę tematu przechodniego. Akcent
podkreśla także indeksową funkcję zaimka ten. Do ukazania istotnej roli kościoła użyte zostały trzy różne środki językowe – tematyzacja tematu, użycie zaimka wskazującego oraz akcent
zdaniowy.
We fragmentach 2. i 3. zastosowano pauzę. Obydwa pochodzą z reportażu o zagładzie
łukowskich Żydów. We fragmencie 2. przerwa pojawia się w środku zdania. Wyraźnie
oddziela od siebie części dotyczące mordu oraz wieku zabitych dzieci. Narrator podkreśla
w ten sposób powagę tej sytuacji oraz daje upust własnym emocjom. Fragment 3. kończy się
pauzą. Tym samym zdanie nabiera charakteru elipsy. Czytelne niedopowiedzenie pokazuje,
że osobie mówiącej trudno znaleźć słowa, by opisać sytuację pomordowanych. Pauza służy
zaakcentowaniu, że wspomniana tragedia była ogromna. Emocjonalny charakter reportażu
180
Puzynina J., Język wartości, s. 39-43. Tomasz Krzeszowski stworzył sposób klasyfikacji wartości o charakterze skalarnym. Pozioma oś w układzie kartezjańskim odpowiada opozycji „dobry-zły”. Natomiast oś pionowa
dotyczy pozycji przedmiotu w Wielkim Łańcuchu Bytów – najwyżej stawiany jest Bóg lub człowiek, najniżej –
przedmioty nieożywione. Krzeszowski T., Jeszcze kilka słów o wartościach, schematach i metaforach [w:] Język
w kręgu wartości, pod red. J. Bartmińskiego, Lublin 2003.
109
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
wynika też z kontekstu – narratorem jest dr Krzysztof Czubaszek, który urodził się w szpitalu
wybudowanym w miejscu dawnego cmentarza żydowskiego. W reportażu podkreślane są
wartości moralne, antywartością jest krzywda drugiego człowieka.
Do wyrażania wartości wykorzystywane są również utrwalone w języku konstrukcje składniowe, m.in. te, które pojawiają się w poniższych fragmentach:
4)
5)
6)
7)
Czym tylko miasto żyło, czym funkcjonowało, to od żydowskich handlarzy można było kupić (Zwcb).
Jak szedł pogrzeb polski, to Żydzi też dawali cześć, czapki zdejmowali (Zwcb).
Pozwoliła im zostać, a nawet opatrzyła rany (Zwcb).
To jest światowej sławy stanowisko paleontologiczne. Jeśli piszą o amonitach, to właśnie
tych, które tutaj były wydobywane przez tych dziesiąt lat (Dz1).
Fragmenty 4., 5. i 7. zawierają zdania złożone. Wszystkie składają się ze zdania podrzędnego wprowadzającego warunek, od którego spełnienia zależy to, o czym mowa w zdaniu
nadrzędnym. Zdanie podrzędne wprowadzane są przy użyciu spójnika (jak, jeśli) lub zaimka
co, a nadrzędne – partykuły to. Fragmenty 4. i 5. opisują relacje polsko-żydowskie w przedwojennym Łukowie. Z pierwszego z nich czerpiemy informację, że miasto mogło poprawnie
funkcjonować dzięki działalności żydowskich handlarzy. Sytuacja ta zostaje podkreślona
przez wprowadzenie dwóch zdań podrzędnych wprowadzonych przy użyciu tego samego
zaimka. Ponadto ma miejsce antropomorfizacja miasta, traktowanego jak żywy organizm
(miasto żyło), którego Żydzi byli integralną częścią. Fragment 5. obrazuje natomiast szacunek, jakim darzyły się obie społeczności. Akcentowane są wartości moralne – istotne jest dobro drugiego człowieka. Nie należy on do naszej społeczności, dostrzegamy jego odmienność
(Żydzi i Polacy są przestawiani jako różne grupy), jednak nie jest demonizowany. Zamiast
wrogiego OBCEGO, mamy do czynienia z neutralnie obrazowanym INNYM. Dostrzegana
jest jego pozytywna praca dla zbiorowości (Żydzi są ważni dla funkcjonowania miasta) oraz
szacunek dla tradycji (oddawanie czci zmarłym). Istotną rolę odgrywają więc także wartości
obyczajowe.
Fragment 7. również opiera się na konstrukcji warunkowej, ale różni się od poprzednich
przykładów tematyką. Narrator opowiada o stanowisku paleontologicznym, więc tym razem
odnosi się do przyrodniczych walorów regionu. Zastosowana konstrukcja podkreśla wartość
lokalnych skamielin. Opowiadający twierdzi, że jeśli amonity są opisywane w publikacjach
naukowych, to autorzy zawsze odwołują się do znalezisk z okolic Łukowa. Podkreśla to ich
wyjątkowość w skali świata oraz wartość poznawczą. Bez tych odkryć nasza wiedza – zgodnie z sugestią mówiącego – byłaby uboższa.
110
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Nieco inna konstrukcja składniowa została użyta w cytacie 6. Zdanie składowe wprowadzono przy użyciu spójnika a podkreślającego przeciwstawność. Wzmocniony zostaje on
partykułą nawet, która służy w tym przypadku gradacji. Narrator opowiada o kobiecie pomagającej Żydom, a zastosowana konstrukcja służy wartościowaniu jej zachowania. Pozytywnym aspektem jest sam fakt ukrywania uciekiniera, ale jeszcze lepiej wartościowane jest
opatrywanie jego ran. Bohaterka nie zgadza się na krzywdę drugiego człowieka, więc znów
wyeksponowane zostają wartości moralne.
Szczególnie często do wyrażania opinii wykorzystywana bywa leksyka. Poniżej przytaczam kilka przykładów:
8)
9)
10)
11)
To było prawdziwe centrum życia żydowskiego w Łukowie (Zwcb).
To było bardzo ładne miasto, były dwa kościoły, dwa gimnazja (Zwcb).
Przed wojną w Łukowie było dużo Żydów, mieli piekarnie, jatki żydowskie (Zwcb).
Jednego Żyda, pamiętam, zabili inni Żydzi. Dlaczego go zabili? Bo wydał drugich. On się
nazywał Jojne, był partyjny, komunista (Zwcb).
Wszystkie fragmenty pochodzą z reportażu Zaklęty w ciszę ból i są wyborem ze wspomnień Mojsze Sznejsera, żydowskiego szewca z Łukowa. W jego wypowiedzi pojawia się
wiele słów służących subiektywnej ocenie – część z nich ma charakter prymarnie wartościujący – cechy wartościujące są wpisane w ich znaczenie. Leksem ładne (fragment 9.) określa
‘odznaczające się urodą’ lub ‘okazałe’. Jako przymiotnik jest wyrazem sekundarnie nazywającym181, który konotuje rzeczownik miasto. Wykorzystywany jest więc do ukazywania pozytywnej cechy czegoś. Wartościowanie wzmocnione zostało przez zastosowanie wyrazu
tercjarnego, przysłówka bardzo, który w tym przypadku służy wyrażeniu natężenia cechy.
W podobny sposób został użyty przymiotnik prawdziwy we fragmencie 8. Służy on wyrażeniu wartości poznawczych – coś jest autentyczne, zgodne ze stanem rzeczywistym. W zdaniu
9. przymiotnik akcentował wartość estetyczną – piękno. Wyrażone ono zostało w jeszcze inny
sposób. W dalszej części wypowiedzi narrator używa liczebników (funkcja szeregująca),
które podkreślają liczbę ważnych obiektów w mieście – jest to poświadczenie jego piękna
i okazałości. Natomiast we fragmencie 10. wartościowanie ma charakter jedynie ilościowy –
leksem dużo potwierdza znaczną liczbę Żydów mieszkających w Łukowie. Znajduje to
odzwierciedlenie w ich stanie posiadania, w podobnej funkcji użyty został wyraz mieć.
We fragmencie 11. pojawiają się leksemy partyjny i komunista. Ich definicje nie obejmują
cech wartościujących. Mimo to w pewnych kontekstach są one nacechowane negatywnie.
Wynika to z ich konotacji – w polskiej kulturze związek postaci z komunizmem lub działal181
Por. Milewski T., Językoznawstwo, Warszawa 1967, s. 107-109.
111
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
ność polityczna bywają zaliczane do antywartości. Wyrazy takie nazywamy sekundarnie wartościującymi.
Z nieco innym zastosowaniem leksyki spotykamy się we fragmencie 12.:
12) Praktyczni Niemcy, którzy logistykę mieli dobrze opanowaną, którzy chcieli to wszystko,
szybko, sprawnie i praktycznie organizować, przyganiali osoby z getta, zaganiali tutaj na
dziedziniec, na tył magistratu… No i tutaj dokonywali okropnych mordów. Między innymi
ten najstraszniejszy mord na grupie małych… niespełna pięcioletnich dzieci (Zwcb).
Opowiadając o działaniach Niemców w czasie wojny, osoba mówiąca wykorzystuje do
ich opisu wyrazy o znaczeniu pozytywnym – praktyczny, praktycznie, sprawnie – lub neutralnym – logistyka. Dopiero zapoznanie się z treścią całej wypowiedzi pokazuje, że zostały one
użyte w sposób ironiczny – Niemcy są sprawni w dokonywaniu okropnych mordów, przyganianiu / zaganianiu ludzi z getta. Mamy więc do czynienia z zabiegiem stylistycznym. W tym
samym fragmencie występują również zabiegi słowotwórcze. Mówiąc o przemieszczeniach
ludności, narrator przyłącza do rdzenia gnać wartościujące prefiksy za- i przy-.
Odmienna tematyka została poruszona we fragmentach 13-15:
13) Bezcenne i piękne skamieliny morskich zwierząt zwane amonitami. Żyły ponad 160 milionów lat temu (Dz1).
14) To dużo materiału budowlanego przysporzyła właśnie ta cegielnia w odbudowie miasta,
które było w 80 % zniszczone w czasie wojny, odbudowano dużo. – Z drugiej strony, też
trzeba powiedzieć, że no właśnie produkowano cegłę nienajlepszej jakości, nie. Ale z trzeciej znowu strony, to zawsze to jakaś cegła była, tak? […] Natomiast nie patrzono na te
paleontologiczne perełki, które tutaj ginęły między walcami eliminacyjnymi (Dz1).
15) Spotkanie z tymi stworzeniami jest wielkim wielkim wydarzeniem i ja, nie tylko ja,
z upodobaniem polujemy na nie, to znaczy wypatrujemy je z lornetką i aparatem fotograficznym, aby uwiecznić. Przyroda tutaj, chociaż wspaniała i majestatyczna jest nierozerwalnie związana z historią Polski. Bo od powstania państwa polskiego cały ten obręb
Kryńszcza, gdzie jesteśmy, piękne lasy, to były lasy królewskie, to była własność królów
(Dz1).
Tym razem wypowiedzi dotyczą walorów przyrodniczych regionu. Fragment 13. jest
komentarzem odautorskim dziennikarki, który służy wprowadzeniu słuchaczy w poruszaną
tematykę. Nie jest on pozbawiony wyrazów oceniających. Przymiotniki bezcenne i piękne
zwracają uwagę na wartość estetyczną skamielin. Autorka sugeruje więc pewien sposób
wartościowania i interpretację prezentowanych treści. Myśl tę rozwija narrator we fragmencie
14. Opisuje sytuację powojenną, gdy skamieliny były niszczone przez nieświadomych robotników, którzy wydobywali z odkrywki iły do wyrobu cegły potrzebnej do odbudowy miasta.
Ta działalność wartościowana jest ambiwalentnie. Wydobycie przysporzyło potrzebnego
materiału. Był on słabej (nienajlepszej) jakości, ale był lepszy niż żaden (narrator używa
112
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
zaimka jakiś). Jednakże było to również działanie destrukcyjne,
niszczyło cenne okazy
paleontologiczne. Narrator określa je jako perełki w znaczeniu ‘coś wyjątkowego, rzadko
spotykanego’. Czynności wykonywane przez robotników są złe pod względem poznawczym
(niszczą cenne skamieliny), ale pozytywne pod względem witalnym – służą przetrwaniu miasta i jego mieszkańców.
Fragment 15. to opis rezerwatu Jata. Przyrodę określono jako wspaniałą, majestatyczną.
Eksponowane są jej wartości estetyczne. Stosowane są zabiegi stylistyczne, takie jak powtórzenie (wielkim wielkim), podkreślające pozytywne cechy miejsca. Ponadto narrator używa
wyrazu polujemy w znaczeniu przenośnym. Metafora odnosi się do polowań „z aparatem
w ręku”, które również mają na celu uchwycenie estetycznych walorów lokalnego środowiska
naturalnego.
Fragmenty 16. i 17. zawierają opis historii regionu:
16) Bohaterowi walk o niepodległość, księdzu Stanisławowi Brzósce, nieugiętemu rycerzowi
Podlasia w 63. rocznicę jego zgonu pomnik ten w miejscu jego ukrywania się przed siepaczami wznoszą leśnicy nadleśnictwa łukowskiego (Dz2).
17) W tym kościele rodzice Henryka Sienkiewicza ślubowali sobie miłość, wierność i uczciwość
małżeńską. W tym kościele jako dwudniowe niemowlę Henryk Sienkiewicz przyjął chrzest
7 maja 1846 roku. Tu zapewne ze swoim rodzeństwem, z rodzicami przychodził prawdopodobnie tak, jak wszyscy inni ludzie z tych stron, do kościoła, na mszę świętą. Niejednokrotnie może stał czy siedział w tych ławkach, w których siedzieli wszyscy inni ludzie. Bo co
szczególnego, że Cieciszowscy nie zrobili jakichś szczególnych, specjalnych nie ustawili dla
siebie jakichś ławek. Tylko kościół miał być przeznaczony dla ludu, dla wszystkich. I ci
zamożni ludzie siadali razem obok tych prostych ludzi i zapewne mały Henryś też razem
z dziećmi tu przychodził, przyjeżdżał (Dz2).
Wypowiedź 16. dotyczy powstania styczniowego. Jest to odczytana inskrypcja z pomnika
poświęconego ks. Brzósce. Fragment17. odnosi się do młodości Sienkiewicza. W pierwszym
cytacie podkreślone zostają wartości związane z patriotyzmem. Wynika to z odpowiedniego
doboru słów: bohater, niepodległość, nieugięty rycerz. Dzielnemu księdzu przeciwstawiony
jest antywzór w postaci siepaczy. Drugi cytat opowiada o relacji rodziny pisarza z mieszkańcami regionu. Narratorka eksponuje opozycję między ludem a Cieciszowskimi. Różnica ma
charakter ekonomiczny (obie grupy określane są za pomocą przymiotników zamożny lub prosty). Zostaje ona zniwelowana przez bogatszą część społeczności, która buduje kościół dla
wszystkich. Nie robi dla siebie specjalnych ławek. Rodzaje aktywności małego Henryka
porównywano do tych charakterystycznych dla biedoty – nie ma między nimi różnicy. Znów
eksponowane są wartości moralne – działalność Cieciszowskich ma na celu dobro innych.
Znoszona jest także rola opozycji SWÓJ/OBCY.
113
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Wartościowaniu służą w reportażach również frazeologizmy. Spójrzmy na poniższe przykłady:
18) Jak szedł pogrzeb polski, to Żydzi też dawali cześć, czapki zdejmowali (Zwcb).
19) Następnego dnia naziści pognali ich pod Malcanów. W drodze ojciec powiedział do Herszla,
ratuj się moje dziecko. Byli dobrze strzeżeni, ale gdy zbliżali się do cmentarza, Herszel rzucił się do ucieczki. Strzelano za nim, jednak nie trafiono. Błądził po okolicy bez jedzenia
ponad tydzień (Zwcb).
20) To jest światowej sławy stanowisko paleontologiczne. Jeśli piszą o amonitach, to właśnie
tych, które tutaj były wydobywane przez tych dziesiąt lat (Dz1).
Cytat 18. był już wcześniej rozważany, ale w nieco innym kontekście. Jak pamiętamy,
odnosił się do wartości obyczajowych. Pojawia się w nim związek frazeologiczny oddawać
cześć. W kolejnej wypowiedzi występują aż dwa frazeologizmy, które obrazują sytuację uciekającego przed pogonią Żyda. Są to wyrażenia rzucić się do ucieczki i błądzić po okolicy.
Trzeci fragment to opis stanowiska paleontologicznego. Zwrot światowej sławy podkreśla
wartość tego miejsca dla rozwoju nauki.
Trzy kolejne cytaty opowiadają o tradycjach pszczelarskich i sportowych regionu:
21) Stoi przed własnym dużym, murowanym domem nieopodal dworu zwanego pałacykiem,
po którym śladu już nie ma. Tylko pamięć nakazał mu ojciec przechowywać, bo jak przykazał, to zacna rodzina była. Brat wielkiego pszczelarza dwa razy jeździł do samego cara by
uprosić nauczanie religii w języku polskim, co stało się w 1911 r. (Dz2).
22) Słynni bracia Dołęgowie, idole łukowskiej młodzieży. Na mistrzostwa Polski przyjadą w rodzinnym miasteczku – najsłynniejszy z nich, Marcin i najmłodszy Daniel. Robert tu trenuje
młodzież i mieszka z rodziną. Organizuje imprezę, więc bracia, choć dziś nie wystartują, bo
obaj mają kontuzje, to stawią się, by wspierać Roberta. Wszyscy spotykają się u mamy, która
jak relikwie przechowuje zdjęcia synów (Cnż).
23) Bardzo lubię zdjęcia, gdzie jesteśmy we trzech – Robert Dołęga. – Nie ma dużo tych zdjęć,
ale tutaj widzę mistrzostwa świata na Dominikanie. No i tutaj z braćmi. Brat ograł dwóch
największych swoich rywali, dwóch Rosjan. I ja za bratem na podium mistrzostw świata. Ja
myślę, że w historii polskiego sportu rodzeństwo, które stoi na podium, to chyba można policzyć na palcach jednej ręki (Cnż).
We fragmencie 21. narrator opowiada o Lewickich, słynnych pszczelarzach z okolic
Łukowa. Tematem przewodnim wypowiedzi jest pamięć. Frazeologizm nie ma śladu służy
podkreśleniu, że po słynnej rodzinie niewiele zostało. Natomiast związek frazeologiczny
przechowywać pamięć oznacza, że wciąż jest ona obecna w pamięci mieszkańców. Warto
zaznaczyć, że wypowiedź jest komentarzem reportażystki. Dziennikarka kreuje w ten sposób
pewną wizję świata, w której istotną rolę pełnią wartości poznawcze (pamięć o tym, co było
kiedyś) oraz obyczajowe (kultywowanie tradycji pszczelarskich). W tym kontekście ważny
jest również tytuł reportażowego dyptyku, z którego pochodzi komentarz – Dziedzictwo.
114
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Tytułową spuścizną jest właśnie pamięć o przeszłości i tradycja, czego potwierdzeniem są
wypowiedzi narratorów i odautorskie wstawki.
Fragment 22. dotyczy słynnych łukowskich sportowców. Służy podkreśleniu ich związków z regionem. Jest to kolejny odautorski komentarz, który ma na celu prezentację bohaterów. Pojawia się w nim wiele słów wartościujących (słynny, najsłynniejszy, idole). Istotną
rolę odgrywa frazeologizm przechowywać jak relikwie. Znów eksponuje on pamięć jako
wartość, ale tym razem jest to pamięć o ukochanych dzieciach. Podkreślano silne więzi sportowców z rodziną i miejscem urodzenia. Fragment 23. pochodzi z tego samego reportażu.
Tym razem jest to wypowiedź jednego z braci, Roberta Dołęgi. Opowiadając o wspólnych
fotografiach, zwraca on uwagę na bliskie relacje z najbliższymi. Wyrażenie można policzyć
na palcach jednej ręki odnosi się tym razem do wyjątkowości ich wspólnego sukcesu sportowego.
Wartościowaniu służą również odpowiednie zabiegi stylistyczne. Już we wcześniejszych
przykładach widoczne było użycie takich tropów, jak ironia czy metafora. Przyjrzyjmy się
jeszcze kilku fragmentom:
24) Te rozjazdy, te perony to są świadkowie tamtych strasznych chwil, które tutaj miały miejsce (Zwcb).
25) Jest to miejsce przesiąknięte tą tragedią, pełne krzyku, bólu, który tutaj… (Zwcb).
W cytacie 24. pojawia się porównanie peronów do świadków zbrodni niemieckich.
Przedmiot ulega więc antropomorfizacji. Z kolei w zdaniu 25. miejsce to jest widziane jak
pojemnik wypełniony bólem. Mamy zatem do czynienia z metaforą.
Podsumowując, reportażystka kreuje w cyklu spójny system, istotnych z punktu widzenia
łukowian, wartości. Składają się na niego wartości:
1) moralne – istotne jest dobro drugiego człowieka, jego krzywda jest antywartością.
Dobitnie ukazuje to historia łukowskich Żydów. Przed wojną Polacy żyją z nimi
w zgodzie, obie społeczności szanują się wzajemnie. Zagłada spotyka się z potępieniem, łukowianie pomagają ukrywającym się wyznawcom judaizmu;
2) poznawcze – wyrażone są na dwa sposoby. Szczególnie silnie akcentowana jest
wartość pamięci, np. o tradycjach, dawnych bohaterach czy tragediach. Z wartościami
poznawczymi wiązane są także wydobywane na terenie ziemi łukowskiej amonity,
które są impulsem rozwojowym współczesnej paleontologii;
3) estetyczne – eksponowane jest piękno miasta i otaczającej go przyrody;
115
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
4) obyczajowe – podkreśla się przywiązanie do tradycji, m.in. pszczelarskich lub sportowych. Kultywuje się pamięć o dawnych bohaterach i mieszkańcach okolicy;
5) witalne – mieszkańcy wspólnie walczą o przetrwanie, a po wojnie odbudowują miasto.
Niewidoczne są natomiast wartości sakralne i odczuciowe.
Kreacji systemu wartości oprócz środków językowych służy kilka zabiegów kompozycyjnych. Możemy wśród nich wyróżnić:
1) eksponowanie sylwetki bohatera – może być nim narrator reportażu lub postać historyczna, o której opowiadają inni. Wyraźnie przedstawione osoby mogą być wzorami
postępowania dla innych. W analizowanych reportażach prezentowane są sylwetki:
braci Dołęgów (uznani sportowcy, którzy nie zapominają o rodzinie i miejscu urodzenia), Czubaszka (człowiek, który dba o pamięć o łukowskich Żydach), Sienkiewicza
(znany pisarz, którego rodzina była wzorem w relacjach z poddanymi), ks. Stanisława
Brzóski (bohater narodowy);
2) wybór i montaż wypowiedzi – relacje narratorów to oś każdego reportażu. Dziennikarka wybiera najciekawsze z jej punktu widzenia fragmenty. Pomimo możliwości
technicznych w niektórych miejscach pozostawiane są pauzy lub powtórzenia, jeśli są
one znaczące w kontekście wypowiedzi, np. ujawniają emocje mówiącego;
3) autorski komentarz – służy wprowadzeniu słuchaczy w prezentowaną tematykę, ale
nie ma charakteru neutralnego. Zawiera elementy oceniające i sugeruje interpretację.
Dziennikarka korzysta z możliwości swojego medium i świadomie wykorzystuje je, promując pewne postawy i prezentując określony system wartości.
Bibliografia przedmiotowa
Bartmiński J., Historia mówiona – interdyscyplinarna i wieloaspektowa, [w:] Historia
mówiona w świetle nauk humanistycznych i społecznych, pod red. S. NiebrzegowskiejBartmińskiej i in., Lublin 2014.
Bauer Z., Gatunki dziennikarskie, [w:] Dziennikarstwo i świat mediów, pod red. Z. Bauera,
E. Chudzińskiego, Kraków 2008.
Borowik Cz., Audiowizualna epoka, [w:] Historia mówiona w świetle etnolingwistyki, pod
red. S. Niebrzegowskiej–Bartmińskiej, S. Wasiuty, Lublin 2008.
116
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Gocół D., Przetwarzanie narracji historii mówionej na potrzeby mediów, [w:] Media a wartości. Media lokalne i ogólnokrajowe, pod red. M. Gabryś-Sławińskiej, K. Dybowskiej, Biała
Podlaska 2014.
Krzeszowski T., Jeszcze kilka słów o wartościach, schematach i metaforach, [w:] Język
w kręgu wartości, pod red. J. Bartmińskiego, Lublin 2003.
Mayen J., Radio a literatura, Warszawa 1965.
Milewski T., Językoznawstwo, Warszawa 1967.
Niderla A., Historia mówiona jako metoda badawcza, [w:] Historia mówiona w świetle nauk
humanistycznych i społecznych, pod red. S. Niebrzegowskiej-Bartmińskiej i in., Lublin 2014.
Pisarek W., O pojęciu funkcji w medioznawstwie, „Przekazy i Opinie” 1976, nr 4.
Pisarek W., Retoryka dziennikarska, Kraków 1988.
Puzynina J., Jak pracować nad językiem wartości?, „Język a Kultura” 1991, t. 2: Zagadnienia
leksykalne i aksjologiczne, pod red. J. Puzyniny, J. Bartmińskiego.
Puzynina J., Język wartości, Warszawa 1992.
Wolny-Zmorzyński K., Reportaż, [w:] Dziennikarstwo i świat mediów, pod red. Z. Bauera,
E. Chudzińskiego, Kraków 2008.
Żabicki Z., Proza… proza, Warszawa 1966.
Skróty
Cnż – Ciężary, nasze życie
Dz1 – Dziedzictwo cz. 1
Dz2 – Dziedzictwo cz. 2
Zwcb – Zaklęty w ciszę ból
117
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Agnieszka Całek
Uniwersytet Jagielloński
Obraz zwykłego człowieka w polskich wersjach programów typu talent
show na przykładzie Top Model
Wstęp
Wszystkie liczące się stacje telewizyjne dbają o to, by mieć w ofercie programy typu
talent show. Opierają się one na rywalizacji w określonej dziedzinie. Uczestnicy wchodzą do
programu jako osoby nieznane. Nawet jeśli reprezentują konkretną branżę, na przykład zawodowo projektują modę czy zajmują się muzyką, nie są szczególnie rozpoznawalne w środowisku. Program teoretycznie ma im posłużyć do tego, by pokazali talent i zaistnieli w branży
jako liczący się gracz. Krótko mówiąc, w szranki – przynajmniej w założeniu – stają „zwykli
ludzie”, dla których program ma być realizacją amerykańskiego snu. Wchodzą na casting
z nieznaną twarzą i nazwiskiem, a po kilku tygodniach wychodzą z programu jako zwycięzcy
z zaprojektowaną i dość pewną ścieżką kariery. Walczą o wygraną, którą mogą być pieniądze,
ale też nagrody wpływające na rozwój prezentowanego w programie talentu i budowanie
pozycji w branży. W zmaganiach kulinarnych może to być na przykład prestiżowy staż
w znanej restauracji, w programie tanecznym – warsztaty w znanej za granicą szkole tańca.
Wydaje się, że na casting może przyjść każdy i jeśli ma talent, który akurat jest poszukiwany, osiągnie sukces. Z ulotnego wrażenia, że gdzieś w tym założeniu tkwi problem zrodził się pomysł na projekt badawczy, którego niewielki fragment omówiono w niniejszym
artykule. W toku obserwacji programów talent show, zarówno emitowanych w polskich, jak
i zagranicznych mediach zrodziło się kilka pytań badawczych. Po pierwsze, kim jest „zwykły
człowiek”? Po drugie, kim jest „zwykły człowiek” w programach typu talent show? Po trzecie, czy te dwa modele się od siebie różnią? Jeśli tak, to czym? I w końcu po czwarte, dlaczego tak jest?
Program typu talent show
We wspomnianym projekcie badawczym analizowano kilka programów typu talent
show przygotowywanych i emitowanych w Polsce w oparciu o zagraniczne licencje, w tym
m.i.: Mam Talent, X Factor, Must be the Music, You Can Dance, Got to Dance, Masterchef
i Top Chef. Do zaprezentowania w niniejszym tekście został wybrany program „Top Model”,
118
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
bazujący na licencji amerykańskiej, w Polsce produkowany przez firmę Rochstar dla telewizji
TVN. Jego pierwowzorem jest America’s Next Top Model emitowany przez trzy lata w telewizji UPN, a od 2006 r. – w The CW182. Pierwsza edycja tego talent show miała miejsce
w Stanach Zjednoczonych w 2003 r., dotąd nagrano i wyemitowano ponad 20 sezonów.
W Polsce program pojawił się trzy lata później. Aktualnie – to jest jesienią 2015 r. – telewizja
TVN emituje piąty sezon.
Zanim zostanie poddany analizie „Top Model”, trzeba się dokładnie przyjrzeć samemu talent show jako typowi programu telewizyjnego. W polskiej literaturze przedmiotu próby
zdefiniowania zjawiska podjęła się Anna Jupowicz-Ginalska183. Wychodząc od prostego
stwierdzenia, że talent show „jest to program – zazwyczaj telewizyjny – w który poszukuje
się ludzi, obdarzonych jakimiś niezwykłymi umiejętnościami”184 dokonała jego obszernego
omówienia. Autorka wzięła pod uwagę przede wszystkim strukturę programu. Wśród cech
talent show Jupowicz-Ginalska wskazuje na wieloetapowość185. Pierwszy etap to zwykle
niewidoczna dla widzów preselekcja kandydatów. Następnie dochodzi do właściwej selekcji
dokonywanej przez specjalnie do tego powołane jury, najczęściej składające się z osób związanych z branżą będącą przedmiotem zmagań. Przy czym, przynajmniej w części, muszą to
być osoby rozpoznawalne również przez docelowego widza programu. W czasie trwania
rywalizacji uczestnicy są testowani przy pomocy różnych zadań. Często doskonalą też swoje
umiejętności pod okiem znanych specjalistów w swojej dziedzinie, po czym są stopniowo
eliminowani. Zwieńczeniem widowiska jest wielki finał, który zawsze ma charakter uroczysty, a w przypadku niektórych talent show odbywa się na żywo. Część tego typu programów
posiada także dodatkowe jury, czyli telewidzów, którym umożliwia się głosowanie na swoich
faworytów przy pomocy sms-ów.
Jupowicz-Ginalska zwraca też uwagę na dwa podtypy talent show. Wyodrębnia programy, w których rywalizują ze sobą, jak to określiła, „przeciętni Kowalscy” – czyli teoretycznie „zwykli ludzie”, o których mowa w tym tekście – oraz takie, gdzie uczestnikami są
celebryci. Przykładem tych ostatnich są: Taniec z gwiazdami i Celebritysplash. W przypadku
niniejszego opracowania zagadnienie celebryckiego talent show zostanie tutaj pominięte ze
względów merytorycznych.
182
America's Next Top Model, [w:] http://www.imdb.com/title/tt0363307/ [dostęp: 18.09.2015].
Jupowicz-Ginalska A., Jurorem być, czyli rzecz o komisjach sędziowskich w programach talent show, „Rocznik Bibliologiczno-Prasoznawczy” 2012, t. 4/15, z. 2, s. 157-181.
184
Tamże, s. 157.
185
Tamże, s. 158.
183
119
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Programy talent show są emitowane w czasie najwyższej oglądalności, to znaczy
w okolicach godziny 20:00. Jupowicz-Ginalska zaznacza, że zwykle w weekendy. Natomiast
obecnie nie jest to zasada. Najpopularniejsze polskie telewizje komercyjne na głównym kanale posiadają w ramówce kilka tego typu programów emitowanych w weekendy i w dni
powszednie. W jesiennej ramówce TVN transmituje w poniedziałki Top Model, soboty –
Mam talent, niedziele – Masterchef i Aplauz, aplauz. Polsat we wtorki nadaje Hell’s Kitchen.
Piekielną kuchnię, w środy – Top Chefa, w piątek – Dancing with the stars. Taniec z gwiazdami, w sobotę – Super Dzieciak i w niedzielę – Tylko muzyka. Must be the music. Telewizja
publiczna w głównym kanale rozrywkowym, czyli TVP 2, emituje tylko The Voice of Poland,
który ma swoje miejsce w ramówce w soboty. Stałe miejsca w repertuarze
oznaczają
cykliczność audycji. Zwykle są one emitowane przez kilka tygodni w sezonie. Jeśli program
się sprawdzi, to znaczy zagwarantuje pożądaną oglądalność, staje się programem edycyjnym.
W przypadku talent show na zagranicznych licencjach ryzyko, że nie będzie kolejnych sezonów jest minimalne, bo kupowane są licencje na to, co sprawdziło się już za granicą.
Najczęściej talent show koncentruje się wokół konkretnej umiejętności (gotowanie,
taniec, śpiew). Rzadziej w ramach jednego programu pojawiają się różne kategorie. Wyjątkiem jest Mam talent, w którym prezentowane są różnorodne aktywności artystyczne. Przy
czym jest to szeroka kategoria, mieści się w niej zarówno teatr cieni, jak i chodzenie po linie,
śpiew czy tresura zwierząt. Jupowicz-Ginalska stwierdza, że – mimo tego jednego przypadku
– najczęściej talent show, w których testowanych jest wiele umiejętności po prostu się nie
sprawdza. Prawdopodobnie przyczyną jest nieporównywalność uczestników.
Grupa rywali wybierana jest w wyniku preselekcji i selekcji dokonanej przez właściwe
jury, które wybiera uczestników podczas castingów relacjonowanych pokrótce w początkowych odcinkach. Widz może zobaczyć tylko najciekawsze fragmenty castingów, występy
najbardziej egzotyczne, ekscentryczne lub po prostu dziwne. Zwykle wówczas poznaje też
nieco lepiej skład kilku lub kilkunastoosobowej grupy, której członkowie będą walczyć
o miejsce w ścisłym finale. W programie nierzadko pokazywane są minireportaże dotyczące
życia tych osób. Dzięki temu widz lepiej identyfikuje graczy. Jest to także okazja do pokazania historii, jaką przyniósł ze sobą uczestnik. W kolejnych odcinkach serii zawodnicy są stopniowo eliminowani przy pomocy zadań, które mają wykonać. Teoretycznie odpada ten, kto
poradził sobie najgorzej.
120
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Cechą charakterystyczną talent show są również starannie dobrani prowadzący i jury186. Prowadzący to najczęściej rozpoznawalne i lubiane osobowości świata mediów. Ich rolą
jest podtrzymywanie spójnej narracji w programie. Często są także wsparciem dla uczestników, gdy jury okaże się nazbyt surowe lub w programie pojawi się sytuacja kryzysowa.
Jury natomiast składa się z kilku osób znających się na branży, której dotyczy talent
show. Mogą to być osoby odnoszące sukcesy w danej kategorii, ale także specjaliści, trenerzy
czy dziennikarze. Ważne, by poza posiadaniem kompetencji osoby zasiadające pośród
sędziów były też rozpoznawalne przez widzów. Stąd na przykład jury polsatowskiego Top
Chefa składa się z Wojciecha Modesta Amaro – kucharza, którego restauracja zdobyła
gwiazdkę Michelin (jedyną w Polsce), Ewy Wachowicz – byłej miss prowadzącej programy
kulinarne i wydającej książki kucharskie, Macieja Nowaka – smakosza, ekscentrycznego
recenzenta teatralnego i kulinarnego oraz Grzegorza Łapanowskiego – dziennikarza, kucharza
amatora i celebryty. Nawet jeśli widz nie zna wszystkich czterech osób, to szansa, że nie zna
żadnej z nich jest minimalna, a więc prawdopodobieństwo zbudowania relacji z odbiorcą
rośnie.
Odtworzenie konstrukcji i mechanizmu działania programów typu talent show przybliża charakter świata, w który wkracza uczestnik. Można odnieść wrażenie, że uczestnik jako
„zwykły człowiek” trafia do miejsca, w którym jego umiejętności będą oceniane pod czujnym
okiem kamer przez profesjonalistów – nierzadko z pierwszych stron gazet. Przypomina to
nieco eksperyment społeczny, w którym bada się ludzką wytrzymałość w sytuacjach ekstremalnych, gdy człowiek narażony jest na ogromny stres. Stawka jest wysoka, bo – sprawdzając się w takich warunkach – uczestnik może spełnić swoje marzenia i z rzeczywistości
„zwykłego człowieka” przenieść się do wielkiego świata zarezerwowanego dla wąskiej grupy
śmiertelników. Tak jest przynajmniej teoretycznie.
Zwykły człowiek
By przejść do weryfikacji, czy faktycznie tak to działa w talent show, konieczne jest
zdefiniowanie „zwykłego człowieka”. Przedmiotem badań jest Top Model produkowany dla
telewizji TVN, a więc program przeznaczony dla polskiego widza. Zatem i „zwykły człowiek” powinien być Polakiem. Na potrzeby tego tekstu posłużono się pewnym użytecznym
uproszczeniem, to znaczy założono, że „zwykły człowiek” to statystyczny mieszkaniec
Polski, którego obrazowo opisała socjolog Paulina Polak:
186
Tamże, s. 159.
121
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Statystyczny Polak ma 40 lat, mieszka w mieście, ma średnie wykształcenie. Statystyczna Polka
jest lepiej wykształcona i troszkę starsza; pracuje, nawet bardzo dużo, jest po ślubie, ma dzieci.
Polak niemal nie czyta książek, niestety; bardzo dużo czasu spędza przed telewizorem, to jest jego
główna rozrywka. W ograniczonym stopniu uczestniczy w życiu kulturalnym, nie chodzi do kina,
teatru, filharmonii czy opery187.
Zakładając, że „zwykły człowiek” ogląda programy, w których może znaleźć swojego reprezentanta, warto też przyjrzeć się, jak wygląda statystyczny widz telewizji TVN w porze emisji
Top Model. Nie wiadomo o nim zbyt wiele, ale prawdopodobnie również jest mieszkańcem
miasta188. Pewne jest ponadto, że wśród odbiorców tej stacji, częściej niż wśród innych, można znaleźć osoby o wysokich dochodach189. Statystyki wskazują także, że programy TVN
ogląda największa liczba widzów w wieku od 16 do 49 roku życia, czyli najcenniejszych
z perspektywy reklamodawców. W marcu 2015 r. programy TVN w tak zwanym prime
time’ie oglądało prawie 16 proc. wszystkich widzów190. Statystyczny Polak, tak jak „zwykły
człowiek”, są pewnymi konstruktami teoretycznymi. Stanowią model idealny, który z rzeczywistym Polakiem ma niewiele wspólnego. Żeby go uczynić ten konstrukt bardziej
obrazowym, trzeba się odwołać do potocznych przekonań. Krakowianie zapytani w krótkiej
sondzie, przeprowadzonej na potrzeby tego tekstu, wśród pierwszych skojarzeń na temat
„zwykłego człowieka” podawali między innymi:
[…] osoba w średnim wieku, ma żonę lub męża i dzieci, dochody na poziomie zbliżonym do
średniej krajowej, lubi spędzać czas z rodziną i oglądać telewizję;
[…] ktoś, kto żyje z rodziną – małżonkiem, dwójką dzieci, w małym domku z teściami/rodzicami
lub w dwupokojowym mieszkaniu w bloku, ma samochód i zwierzaka, zarabia średnio, ogląda
telewizję, w niedziele po kościele jedzie z rodziną do centrum handlowego, gdzie oprócz zakupów
je obiad w McDonaldsie i idzie do kina na jakiś popularny film – jak ma mniejsze dzieci to na
kreskówkę;
40 lat, choć wygląda na co najmniej dziesięć więcej, zaniedbany, przepracowany, rodzina z dwójką dzieci, chodzi na masowe produkcje do kina, ma jakiś swój ulubiony serial, czyta rzadko i rzeczy typu Grochola, niezadowolony, zmęczony życiem, nie ma hobby, które pielęgnowałby jakoś
regularnie, rozdarty pomiędzy iść do pracy, odebrać dzieci, obowiązki w domu, generalnie marudzi, ale nic nie zmienia;
z dwójką dzieci, niekoniecznie małżonek/małżonka, lat 40, dochody bliżej minimalnej krajowej
niż średniej, hobby – raczej masowa rozrywka;
człowiek w mocno średnim wieku, wykształcenie słabe średnie albo podstawowe, tradycjonalista.
Z rozrywek to TV, alkohol, jedzenie. Religijny, ale bez wiedzy, w co wierzy, sfrustrowany, smutny i bierno-agresywny albo agresywny. Zarówno kobieta jest to, jak i mężczyzna, z niuansami
różnic, np. gdy on despota, to ona matka Polka;
facet po 40-tce, łysiejący, z nadwagą? Żonaty, pijący, nie czyta książek, jeździ tramwajem, lubi
grilla;
mężczyzna po 45-tce, żonaty, dwójka dzieci, hetero (antyhomo zarazem w kontekście światopoglądowym), dochody w okolicach 3500 zł netto. Hobby: z tym jest problem, bo zwykły człowiek
187
Radłowska R., Ile jest w tobie statystycznego Polaka? Sprawdzą w nocy, [w:]
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,14672320,Ile_jest_w_tobie_statystycznego_Polaka__Sprawdza_w.ht
ml [dostęp: 19.10.2015].
188
TVN dominował w grupie widzów w wieku 16-49 lat w marcu, [w:] http://forsal.pl/artykuly/863378,tvndominowal-w-grupie-widzow-w-wieku-16-49-lat-w-marcu.html [dostęp: 19.10.2015].
189
Tamże.
190
Tamże.
122
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
oznacza dla mnie prozę życia, banalnie więc „czytanie gazet o samochodach”, sport bierny (oglądany, a nie uprawiany). Kobieta po 35-tce, bezdzietna panna, dochody w okolicach 4500 zł netto.
Hobby: zmienne, w zależności od rad zawartych w prasie, od ezoteryki po pilates.
Statystyka i sonda wskazują na pewne powtarzalne elementy. Wynika z nich, że „zwykły człowiek” jest w średnim wieku, raczej ma rodzinę (małżonka i dzieci), pracuje (a nawet
jest zapracowany), w czasie wolnym korzysta przede wszystkim z popularnej rozrywki,
najczęściej po prostu ogląda telewizję. W tym miejscu pojawia się pierwsza trudność, mianowicie modelki i modele po 40 roku życia, to w tym zawodzie zwykle już emeryci. Zatem
z góry wiadomo, że nie znajdą się oni wśród uczestników Top Model. Jedynym rozsądnym
rozwiązaniem w tej sytuacji pozostaje poszukać ich dzieci, to znaczy osób młodych, które
żyją w pełnych rodzinach, gdzie rodzice pracują dużo, ale zarabiają średnio.
Top Model i jego bohaterowie
Pierwszy sezon programu Top Model został wyemitowany przez TVN jesienią 2010 r.,
obecnie emitowana jest piąta edycja tego talent show. Prowadzącym jest od początku Michał
Piróg – tancerz, choreograf i celebryta.
W jury pierwszej i drugiej edycji zasiadały cztery osoby. Przewodniczącą była Joanna
Krupa, polska top modelka, która zrobiła międzynarodową karierę. Jej największym atutem,
poza znajomością branży i urodą, jest fakt, że kaleczy język polski, chociaż do USA, gdzie
odniosła sukces, wyjechała jako osoba dorosła. Mimo wątpliwości dotyczących tego, na ile
faktycznie zapomniała język, a na ile jest to świadoma kreacja sceniczna, nadaje jej to barwności. Zresztą podobny manewr często jest stosowany w programach talent show, gdzie
pojawiają się cudzoziemcy mający uatrakcyjnić przekaz (na przykład: Masterchef – Francuz
Michel Moran, Top Chef – Joseph Seletso i Kurt Sheller). Krupa jest takim substytutem obcokrajowca w Top Model, bo trudno sobie wyobrazić zagraniczną modelkę, która przyjeżdża do
Polski i tutaj robi karierę. Zatem twórcy programu musieli się posiłkować innym rozwiązaniem.
W jury zasiadają również projektant Dawid Woliński oraz fotograf Marcin Tyszka.
Osoby znane w świecie show biznesu, intensywnie eksploatowane przez telewizję TVN,
często występujące jako duet. Przez jeden sezon mieli także swój autorski program w tej stacji, pod wymowną nazwą Woli i Tysio na pokładzie. Wcielali się tam na jeden dzień w pracowników innych profesji: byli między innymi strażakami i piekarzami. Program nie zaskarbił sobie zainteresowania widzów być może dlatego, że panowie traktowali odwiedzane
miejsca pracy z dużą niefrasobliwością. Trudno też wyzbyć się wrażenia, że prezentowali
123
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
absolutny brak szacunku do zawodów, które mieli wykonywać. Niemniej na swojej pracy się
znają - Woliński jest uznanym projektantem, a Tyszka dobrym fotografem.
W pierwszym i drugim sezonie Top Model w jury występowała także Karolina
Korwin-Piotrowska, dziennikarka lifestylowa, znana w środowisku głównie z programu Magiel towarzyski w stacji TVN. Dziennikarka pisze również do magazynów traktujących
o szeroko pojętym show biznesie. Wyróżnia się dużą aktywnością w mediach społecznościowych.
Z udziału w programie zrezygnowała ze względu na konflikt z Wolińskim i Tyszką. Poza tym
uznała, że nie chce firmować swoim nazwiskiem tego, co dzieje się przed kamerami191. Karolinę Korwin-Piotrowską zastąpiła Katarzyna Sokołowska, reżyserka pokazów mody. Wprawdzie nie jest ona tak rozpoznawalna, jak poprzedniczka, ale niewątpliwie wnosi pewną dozę
profesjonalizmu do programu.
Po castingu i wstępnej selekcji w programie pozostaje 13 osób. W pierwszych trzech
edycjach były to wyłącznie kobiety, w edycji czwartej i piątej w skład aspirujących do miana
top model weszli też mężczyźni. Poniżej omówiono sylwetki uczestniczek trzech pierwszych
edycji programu w kolejności od osoby, która odpadła jako pierwsza do zwyciężczyni danego
sezonu. Edycję czwartą pominięto ze względu na stosunkowo krótki czas od jej zakończenia,
a co za tym idzie niemożność zweryfikowania na tym etapie, jak potoczy się kariera uczestników.
Top Model – 2010
Zuzanna Walkowiak. Pochodzi z jednego z mniej bezpiecznych poznańskich osiedli.
W programie kreowała się na twardą i bezkompromisową dziewczynę. Żeby ubarwić swój
życiorys sugerowała, że jest lesbijką. Potem wyznała, że nieprawdziwych informacji było
więcej. Odpadła za to, że już w pierwszej sesji nieproszona się rozebrała. Później próbowała
swoich sił w show biznesie. Jej największym sukcesem w branży okazała się sesja dla maga-
191
Rzecz dotyczyła między innymi dotykania piersi jednej z uczestniczek przez Wolińskiego, a także niewybrednych komentarzy pozostałych jurorów. Karolina Korwin-Piotrowska nie jest jedyną, która wycofała się ze
współpracy z „Top Model”. W programie bywają też znani goście z branży. Na początku takim gościem była top
modelka Anja Rubik, która także na pewnym etapie przestała się pojawiać w programie. Jednym z powodów
miał być konflikt z Krupą. Natomiast pojawiły się też w mediach lifestylowych sugestie, że przyczyną jest
poziom programu. Ze współpracy z talent show wycofała się również agencja D’Vision. Źródło: „Top Model”:
Agencja D'vision wycofuje się z programu, [w:] http://gwiazdy.wp.pl/artykul/5856477891302529/top-modelagencja-dvision-wycofuje-sie-z-programu.html [dostęp: 19.10.2015]; Nat, Anja Rubik i agencja D'vision
rozstają się z programem „Top Model”, [w:]
http://lula.pl/lula/1,111791,10767173,Anja_Rubik_i_agencja_D_vision_rozstaja_sie_z_programem.html [dostęp: 19.10.2015].
124
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
zynu dla mężczyzn „CKM”. Obecnie media o niej milczą. Ostatnio zdobyła rozgłos dzięki
aresztowaniu za zniesławienie reżysera Mariusza Pujszo 192.
Sonia Wesołowska. Pochodzi z Elbląga. Do udziału w programie namówiła ją mama.
Dziewczyna opuściła program, bo zdaniem jurorów okazała się zbyt gruba. Mimo to udało jej
się rozpocząć karierę w modelingu. Jej największym sukcesem była sesja dla „Playboya” oraz
rola „wodzianki” w programie Kuby Wojewódzkiego. Dziewczyna podawała gościom i prowadzącemu wodę do lutego 2015 r. Jak deklaruje w swojej wizytówce na stronie agencji modelek ma też doświadczenie w dziennikarstwie i public relations.
Paulina Pszech. W programie pojawiła się jako mocno opalona tleniona blondynka.
Bardzo konfliktowa, imprezowiczka, przekonana o swojej wartości, krzykliwa. Z „Top
Model” odpadła jako trzecia. Trzy lata później pojawiła się w programie TVN dotyczącym
zabiegów chirurgii estetycznej. Postanowiła sobie przed kamerami powiększyć pośladki. Od
momentu odpadnięcia z „Top Model” nie pracowała jako modelka. Zaszła w ciążę i urodziła
dziecko. Operacja plastyczna miała poprawić jej wygląd, samopoczucie oraz zwiększyć szanse na znalezienie partnera, bo z ojcem swojego dziecka się rozstała.
Nicole Rosłoniec. Pochodzi z Grudziądza. Studentka filologii niemieckiej. Jako jedna
z niewielu już w programie miała pomysł na siebie. Za kilka lat chciała pracować jako tłumacz, wcześniej zaś zrobić karierę jako modelka. O odejściu z programu zdecydowała sama.
Powodem była poważna kontuzja kolana. Mimo że dziewczyna zniknęła z ekranu dość szybko, jako jedna z niewielu uczestniczek trafiła do międzynarodowego modelingu. Podpisała
kontrakt z agencją modelek D’Vision. Wygrała też casting do sesji dla marki odzieżowej
Cropp. W 2015 r. wzięła udział w sesji dla „Harpers Bazaar Hong Kong” i kilku innych prestiżowych magazynów branżowych.
Pamela Jedziniak. Dziewczyna o południowej urodzie. Niedługo po programie wzięła
udział w sesji dla jednej z marek produkujących bieliznę oraz dla sklepu internetowego
z odzieżą. W 2012 r. uczestniczyła w wyborach Miss Studentek w Gdańsku, gdzie studiuje
zarządzanie. W wywiadzie dla lokalnej prasy twierdziła, że nigdy nie brała udziału w konkursach piękności, epizod w Top Model przemilczała193. Studencki konkurs był ostatnim znaczącym wydarzeniem w jej karierze.
Marta Szulawiak. Obecnie Marta Turska. Przyniosła ze sobą mocną historię i prawdopodobnie to pozwoliło jej wejść do programu. Nocami tańczyła w klubie go-go, aby utrzymać
192
Była uczestniczka „Top Model” aresztowana!, [w:] http://kobieta.onet.pl/zycie-gwiazd/byla-uczestniczka-topmodel-aresztowana [dostęp: 19.10.2015].
193
Mizera-Nowicka A., Miss Studentek musi mieć mocną głowę, [w:] http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/missstudentek-musi-miec-mocna-glowe,1643661,artgal,t,id,tm.html [dostęp: 19.10.2015].
125
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
chorą matkę, siebie i młodszą siostrę. Pracowała też w agencji badawczej i studiowała. Odpadła przypuszczalnie przez wiek. W momencie wejścia do programu miała 25 lat. Jak twierdzi,
talent show otworzył przed nią wiele drzwi. Wyszła za mąż, ma dwoje dzieci. W telewizji
TLC prowadzi program Seks – kup teraz traktujący o problemie prostytucji. Ostatnio udziela
się także jako lokalny polityk.
Emilia Pietras. Pochodzi z Lublina. Do programu weszła jako młoda mama o bardzo
dziewczęcej urodzie. Dotąd nie zrobiła dużej kariery. Od czasu do czasu bierze udział w sesjach, o których informacje można znaleźć niemal wyłącznie na stronie programu. Głośniej
było o niej w 2012 r. po odważnej sesji zdjęciowej z Pauliną Papierską – zwyciężczynią
pierwszej edycji.
Magdalena Swat. Pochodzi z Ostrowca Świętokrzyskiego. Dostała się do programu po
tym, jak z powodu kontuzji odeszła z niego Nicole Rosłoniec. Utrzymała się tam bardzo krótko. Zarówno przed udziałem w Top Model, jak i po programie Swat próbowała swoich sił
w modelingu, bez większych sukcesów. Widzowie ponownie o niej usłyszeli, gdy trafiła jako
jedna z modelek do programu dla projektantów Project Runway, kolejnego talent show emitowanego przez TVN. Później wzięła udział w amerykańskim show Model Turned Superstar,
gdzie jako jedyna dotąd Polka dostała się do finału 194.
Beata Szarłowska. Ma bardzo wyrazisty charakter. Odpadła, ponieważ jurorzy uznali
ją za zbyt grubą. Problematyczny był także jej wiek, gdyż w momencie startu w programie
miała 25 lat. Inteligentna i z pomysłem na siebie. Nie ukrywała, że nie marzy jej się kariera
modelki, ale interesuje ją krótki kontrakt i wejście do świata mediów. Na co dzień mieszka
w Gdańsku, gdzie zajmuje się organizacją eventów. Od czasu do czasu, gdy coś ją zainteresuje bierze udział w projektach związanych z modelingiem. Wystąpiła między innymi w okolicznościowym pokazie kolekcji Tomasza Ossolińskiego. Impreza została zorganizowana
w ramach kampanii na rzecz zwiększenia świadomości o raku piersi 195.
Weronika Lewicka. Uczennica katolickiej szkoły prywatnej. Pewna siebie, chociaż nie
miała idealnej figury. Problemem były duże biodra. Wcześniej próbowała już swoich sił
w modelingu. Ostatecznie z nią również podpisała umowę agencja D’Vision. W drugiej edycji programu jako współprowadząca wspierała Piroga. Po rozbieranej sesji została wyrzucona
ze szkoły. Edukację dokończyła w jednym z warszawskich prywatnych liceów. Twierdzi, że
194
Magda Swat walczy o rolę w hollywoodzkiej produkcji!, [w:]
http://projectrunway.tvn.pl/aktualnosci,2384,n/magda-swat-walczy-o-role-w-hollywoodzkiejprodukcji,144299.html [dostęp: 19.10.2015].
195
Co słychać u Beaty Szarłowskiej?, [w:] http://topmodel.tvn.pl/wideo,2100,v/co-slychac-u-beatyszarlowskiej,22316.html [dostęp: 19.10.2015].
126
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
nie chce być modelką. Próbowała zdawać do szkoły aktorskiej, lecz nie pochwaliła się mediom z jakim skutkiem.
Katarzyna Smolińska. Do programu trafiła jako licealistka. Wzbudziła zachwyt jury.
Zdeterminowana, pracowita i bardzo ambitna. Świadoma siebie. Została dostrzeżona przez
Karolinę Korwin-Piotrowską, dzięki niej zaczęła pracę dla TVN Style. Rozpoczęła też studia
dziennikarskie. Nie porzuciła przy tym modelingu. Odnosi w nim nawet spore sukcesy.
Została twarzą marki odzieżowej Reserved, a ostatnio trafiła na okładkę japońskiego
„Vogue’a”.
Anna Piszczałka. Skromna dziewczyna z Lwówka Śląskiego. Wcześniej nie próbowała zostać modelką. Jej kariera rozwinęła się najlepiej z całej czternastki. Bardzo szybko się
uczyła i pracowała nad sobą. Dzięki temu obecnie ma obszerne portfolio, w którym może się
pochwalić sesjami zdjęciowymi dla ważnych magazynów i znanych marek odzieżowych.
Chodziła w pokazach największych polskich projektantów. Ma także na koncie pokazy za
granicą. Dodatkowo uczy przyszłe modelki.
Aleksandra Kuligowska. Wrocławianka. Bardzo nieśmiała. Przyszła z historią swojej
determinacji. Udało jej się przed programem schudnąć 13 kilogramów. Doszła do finału, ale
nie zrobiła oszałamiającej kariery. Jej największym osiągnięciem była sesja dla producenta
biżuterii Apart. Od czasu do czasu pojawiają się o niej wzmianki na stronie programu.
Paulina Papierska. Zwyciężczyni programu i prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjna uczestniczka. Wchodząc do Top Model, podkreślała trudną sytuację swojej rodziny
i fakt, że pochodzi z bardzo małej miejscowości. Bardzo zdeterminowana, ale przy tym dość
niestabilna. Nie sprawdziła się na zagranicznym wyjeździe z powodu nieznajomości języka
angielskiego. Mimo wszystko wygrała program, chociaż nie zrobiła oszałamiającej kariery.
Jej portfolio jest dużo uboższe niż w przypadku pozostałych dziewczyn. Sukcesu nie zapewnił jej ani wygrany kontrakt, ani sesja okładkowa dla magazynu „Glamour”. Zaczęła intensywniej pracować dopiero rok po wygranej, gdy trwała już kolejna edycja.
Top Model – 2011
Karolina Henning. Pochodzi z Elbląga. Startując w programie, miała 19 lat i dobre
warunki. Odpadła jako pierwsza, bo nie potrafiła się odnaleźć ani na wybiegu, ani przed
obiektywem. Po porażce miała zostać księgową. Zaczęła studiować finanse i rachunkowość.
Na własną rękę zawalczyła też o miejsce w świeci modelingu. Udało jej się zbudować dobre
portfolio. W 2015 r. otworzyła pokaz Gosi Baczyńskiej w Paryżu. Realizuje także kontrakt
w Pekinie.
127
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Gabriela Pacholarz. Pochodzi z małej miejscowości. Tańczy i śpiewa. Przed programem pracowała w Wielkiej Brytanii. Przebojowa, z wyrazistym charakterem, ale za niska i za
gruba na modelkę – dlatego odpadła. Podpisała wprawdzie kontrakt z agencją D’Vision, ale
dotąd nie zrobiła kariery w modelingu.
Magdalena Roman. Skromna dziewczyna z Lęborka. Dostała się do programu pod
warunkiem, że schudnie. Dotrzymała słowa, ale z talent show odpadła na własną prośbę. Nie
zgodziła się na udział w rozbieranej sesji zdjęciowej. Nie zaszkodziło jej to w karierze. Obecnie radzi sobie najlepiej z całej finałowej trzynastki. Pozowała między innymi dla Chanell.
Jest ceniona w kraju i za granicą. Nie narzeka na brak zleceń.
Natalia Piaskowska. Przyniosła ze sobą jedną z barwniejszych historii drugiej edycji.
Prawdopodobnie tylko dzięki temu i egzotycznej urodzie dostała się do programu. Jej matka
pochodzi z Togo. Ojciec, który był tam misjonarzem, porzucił stan duchowny z miłości i razem z żoną przyjechał do Polski. Zmarł na raka niedługo przed programem. Modelka jemu
zadedykowała swój udział w Top Model. Dziewczyna nie robi kariery w branży. Wyszła za
mąż, mieszka w Szczecinie.
Vera Suprunenko. Pochodzi z Ukrainy. Startując w programie, miała idealne warunki.
Program musiała opuścić z powodu złamania regulaminu. Korzystała z niedozwolonego
w domu modelek telefonu komórkowego. Nie zrobiła kariery w modelingu. Niedawno została
matką.
Viktoria Driuk. Również pochodzenia ukraińskiego. Śpiewała w kapeli rockowej.
Dziewczyna z charakterem i ogromnym wężem wytatuowanym na udzie. Zbyt niska jak na
modelkę, dostała się do programu dzięki przebojowości. Gdy odpadła, zapozowała jeszcze dla
„Playboya”, a potem słuch po niej zginął. Pojawiła się ponownie w 2015 r. w programie Klinika urody emitowanym w TVN Style. Będzie tam walczyć z rozstępami, które po ciąży pojawiły się na jej ciele.
Dorota Trojanowska. Trafiła do programu już jako matka pięcioletniego chłopca.
Traktowana przez jurorów jak modelka size plus (64 kg przy 179 cm wzrostu). Mimo to
odpadła z programu. Jej największym osiągnięciem był udział w sesji dla belgijskiego magazynu dla mężczyzn. W Belgii związała się z koszykarzem Mateuszem Ponitką. Została też
twarzą marki Happy Mum sprzedającej odzież dla kobiet w ciąży.
Oliwia Downar-Dukowicz. W programie wystartowała jako dwudziestolatka o idealnych wymiarach. Jest jedną z osób w drugiej edycji, które spektakularnie schudły. Dziewczyna pozbyła się 25 kilogramów. W talent show pojawiła się z historią traumy z gimnazjum
128
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
(dokuczali jej rówieśnicy). Jej największym osiągnięciem po opuszczeniu programu było
zostanie twarzą marki kosmetycznej Perfect Beauty.
Honorata Wojtkowska. Dziewczyna z Legnicy. Nastawiona na karierę. W momencie
wejścia do programu miała 19 lat. Po maturze chciała zrobić przerwę w edukacji, by zająć się
modelingiem. Wzięła udział w kilku sesjach, lecz nie zrobiła dużej kariery. W 2015 r. pojawiła się jej jedna nowa sesja na stronie talent show oraz krótki film z jej udziałem. Mówi w nim
o walorach Top Model, ale nie chwali się czym obecnie się zajmuje. Wiadomo tylko, że
planuje podjęcie studiów.
Joanna Kudzbalska. Do programu przyszła z dobrymi warunkami fizycznymi, ale też
mocną historią. Dziewczyna wyleczyła się z jąkania i o tym opowiedziała jurorom na castingu. Po odpadnięciu z programu tuż przed finałem zaczęła szybko robić karierę. Pracowała
między innymi podczas tygodnia mody w Izraelu i we Włoszech. Później słuch po niej zaginął. Nowe wzmianki nie pojawiły nawet na stronie Top Model.
Michalina Manios. Jedna z najciekawszych postaci drugiej edycji tego talent show.
Urodziła się jako hermafrodyta. Lekarze zdecydowali, że będzie chłopcem. Jak się później
okazało, popełnili błąd. Jak twierdzi Manios, zawsze czuła się kobietą, więc zaraz po uzyskaniu pełnoletności zrobiła wszystko, by być nią w pełni. Poddała się operacjom i terapii, a następnie postanowiła spełnić kolejne marzenie i zostać modelką. W programie utrzymała się do
finału. Po nim została w modelingu, jednak nie zrobiła dotąd oszałamiającej kariery. Próbowała również sił w muzyce. Wzięła udział w programie The Voice of Poland, ale nie odniosła
tam większego sukcesu.
Anna Bałon. Kolejna uczestniczka po spektakularnym odchudzaniu. Udało jej się
pozbyć ponad 20 kilogramów. W programie wyglądała doskonale, ale miała zły kontakt
z pozostałymi uczestniczkami, które podejrzewały ją o bulimię. Dziewczyna była zdeterminowana, dużo mówiła o pochodzeniu z ubogiej rodziny. Dążyła do sukcesu. Przegrała w finale z Olgą Kaczyńską. Po programie zniknęła z mediów. Gdy się znowu pojawiła, okazało się,
że bardzo przytyła. Usiłowała wrócić do formy przed kamerami programu Dzień dobry TVN.
Mimo trenerów i diety nie udało się. Kariery w modelingu dotąd nie zrobiła.
Olga Kaczyńska. Jedynaczka. Córka dobrze sytuowanych rodziców. Zwyciężczyni
programu. Jak się okazało, kontrowersyjna uczestniczka, bo twierdziła, że wcześniej nie miała
do czynienia z modelingiem196. Internauci znaleźli jednak dowody w postaci zdjęć z profesjonalnych sesji, głównie robionych za granicą. Dostała się na studia medyczne. Po wygranej
196
Warunkiem udziału w programie jest brak doświadczenia w modelingu. Uczestniczki podpisują specjalne
oświadczenie w tej kwestii. Nieznane są dotąd przypadki, by fałszywe oświadczenie powodowało jakiekolwiek
sankcje.
129
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
podjęła decyzję, że na razie poświęci się modelingowi. Powoli staje się też celebrytką. Przez
pewien czas związana była z uczestnikiem czwartej edycji programu, co bardzo zajmowało
branżowe media.
Top Model – 2013
Ksenia Chlebicka. Studentka dziennikarstwa. Weszła do programu, mając 19 lat.
Dostała się dzięki osobowości, ale jurorzy polecili jej zadbać o figurę. Odpadła jako pierwsza.
Podobnie jak pozostałe dziewczyny podpisała kontrakt z agencją D’Vision, lecz jej kariera nie
rozwija się zbyt dynamiczne.
Aleksandra Antas. Dostała się do programu jako licealistka. Śpiewa i marzy o karierze
aktorskiej. Na castingu próbowała przekonać jurorów, że ma talent estradowy. Mimo że
w domu modelek była bardzo krótko, zdążyła popaść w konflikt z innymi uczestniczkami. Po
programie jej kariera modelki najprawdopodobniej wygasła.
Anna Piechowiak. Studentka resocjalizacji. Przyjęta do programu jako modelka size
plus. Jury było zachwycone jej proporcjonalnością i zadbanym ciałem. Dziewczyna nie radziła sobie jednak z presją w domu modelek. Odpadła jako trzecia. Również nie zrobiła kariery
w modelingu.
Anna Koryto. Młoda uczestniczka z twarzą oszpeconą dużą blizną. Dziewczyna, która
przyniosła do programu mocną historię. Jako dziecko była wychowywana przez babcię, bo
matka wyjechała za granicę i już nie wróciła. Blizna na jej twarzy to efekt incydentu w barze:
inna młoda kobieta uderzyła ją rozbitym kuflem. Mimo blizny Koryto trafiła do programu
i utrzymała się w nim dość długo, walczyła z determinacją. Gdy odchodziła z Top Model,
Krupa poinformowała ją o „prezencie” w postaci operacji plastycznej. W taki sposób uczestniczka dołączyła do grona niedoszłych modelek, które trafiły do Kliniki urody w programie
TVN Style. Tam dziewczyna dowiedziała się, że blizny nie da się całkowicie usunąć, ale że
będzie ona prawie niewidoczna. Koryto nie zrobiła kariery w modelingu, obecnie pracuje
w cukierni.
Marta Zimlińska. Maturzystka. Razem z siostrą wychowywana była tylko przez mamę. Bardzo nieśmiała, za to z doskonałymi warunkami. Uczyła się szybko. Odpadła z programu, ale nie porzuciła modelingu. Stopniowo buduje swoje portfolio.
Aleksandra Krysiak. Osiemnastolatka ze szkoły artystycznej. Czekała do pełnoletności, by móc wziąć udział w programie. Przebojowa, zdecydowana. Jak się okazało, podobnie
jak Kaczyńska, Krysiak miała wcześniej doświadczenia w modelingu i również to zataiła.
130
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Opiekowała się nią niewielka warszawska agencja modelek. Po programie konsekwentnie,
chociaż powoli, rozwija swoją karierę.
Joanna Zaremska. Przyszła do programu mając 21 lat. Wychowywała się w niepełnej
rodzinie. Pracowała w sklepie odzieżowym. Marzy, by zostać architektem wnętrz i ma nadzieję, że modeling pomoże jej nawiązać kontakty. Uwagę jurorów zwróciła jej egzotyczna,
bliskowschodnia uroda. Po odejściu z programu systematycznie buduje swoje portfolio.
Anna Cybulska. Do programu trafiła, mając 17 lat. Bardzo młoda, ze świetnymi warunkami. Przed przyjściem do talent show wyprostowała zęby i zrzuciła kilka kilogramów.
Konsekwentnie rozwija swoją karierę. Od skończenia przygody w programie bierze udział
w pokazach oraz sesjach w kraju i za granicą.
Justyna Pawlicka. Baletnica o doskonałych warunkach. Studentka europeistyki. Ciepła, sympatyczna i z ogromną energią. W programie deklarowała się jako osoba religijna. Po
„Top Model” trafiła między innymi na okładkę „CKM”. Zagrała też w jednym odcinku
serialu Wawa non stop. Obecnie prowadzi własny sklep z naturalnymi futrami, dzięki czemu
weszła w medialny konflikt z Krupą, obrończynią praw zwierząt.
Tamara Subbotko. Filigranowa blondynka z Gdyni. Pomagała matce w prowadzeniu
baru. Rzuciła szkołę dla chłopaka, którego usiłowała wyciągnąć z uzależnienia od narkotyków. Po wyplątaniu się z toksycznego związku chciała zostać modelką i wrócić do szkoły. Od
opuszczenia programu systematycznie buduje swoje portfolio. Wystąpiła też w programie
TVN Project Runaway.
Renata Kurczab. Straciła matkę w wieku trzech lat. Ojciec sam wychowywał ją i trzy
jej starsze siostry. Początkująca modelka wchodząc do programu miała 20 lat i uczyła się
w studium kosmetologicznym. Mimo że nie wygrała, jest jedną z osób, której kariera prężnie
się rozwija. Ma za sobą między innymi sesje dla „Harper's Bazaar Dubai” i „Marie Claire”.
Pracowała też dla Diora.
Klaudia Strzyżewska. Dziewczyna ze świetnymi warunkami. Gdy chodziła do szkoły,
miała kompleksy z powodu swojej chudości. Do programu przyszła, by udowodnić, że jej
sylwetka jest autem. Radziła sobie bardzo dobrze, bo znalazła się w finałowej trójce. Po
2013 r. brak wzmianek na temat jej kariery.
Marcela Leszczak. Na jurorach zrobiła wrażenie tym, że interesuje się motoryzacją
i pracuje w warsztacie samochodowym ojca. Drobna, atrakcyjna brunetka. Wielokrotna miss
w konkursach regionalnych. W finale przegrała z Zuzanną Kołodziejczyk. Pokazała, że – tak
jak Papierska – nie zna angielskiego i nie radzi sobie komunikacyjnie. Po zakończeniu
131
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
programu kontynuuje karierę modelki, ale stara się też zagościć na dłużej w świecie celebrytów. W serialu Miłość na bogato zagrała… top modelkę.
Zuzanna Kołodziejczyk. Marzyła o karierze modelki. Ma siostrę bliźniaczkę, która
robi jej zdjęcia. Jeśli chodzi o jej wejście do finałowej trzynastki wątpliwości nie miała tylko
Krupa. Dziewczyna - zdaniem pozostałych jurorów - miała zbyt krótkie nogi i za szerokie
biodra. W czasie trwania programu schudła i pracowała nad wizerunkiem. Obecnie jest
jedyną zwyciężczynią programu, której kariera bardzo dobrze się rozwija. Wbrew ocenom
jurorów jest także modelką wybiegową. Brała udział w pokazach wielu znanych projektantów, między innymi Gosi Baczyńskiej i Łukasza Jemioła. Świetnie wypada na sesjach zdjęciowych, pozowała przed obiektywami znanych w branży fotografów. Brała udział w kampaniach reklamowych firm odzieżowych, np. Reeboka i Croppa.
„Zwykli ludzie” w Top Model
Z 40 kandydatek na top modelki, które wystąpiły w pierwszych trzech edycjach talent
show, może kilka wpisuje się w model dziecka „zwykłego człowieka”. Może, ponieważ nie
wszystkie uczestniczki mówiły o swoich krewnych. O siedmiu z nich wiadomo z pewnością,
że wychowały się w niepełnych rodzinach. Dwie to samotne matki. Kilka deklaruje, że
pochodzi z ubogich domów. Dwie kolejne z pewnością są z rodzin imigranckich. Większość
pochodzi z wiosek lub małych miasteczek. Kilka wychowywało się w rodzinach pełnych
i dobrze sytuowanych, jak na przykład Kaczyńska. Nieliczne, jak Kołodziejczyk, wspominają
o spędzaniu wolnego czasu z bliskimi. Odrębną grupę stanowią też dziewczyny, które
w okresie szkoły borykały się z kompleksami i prześladowaniem ze strony rówieśników.
Niektóre dziewczyny, jak Manios, Koryto, Piaskowska czy Kurczab, przyniosły do programu
atrakcyjne historie, przykuwające uwagę widza. Wśród uczestniczek niewiele jest zatem
zupełnie przeciętnych dziewczyn, z rodzin odpowiadających statystykom. Gdy już się trafiały,
najczęściej odpadały szybko.
W Top Model nie ma więc zbyt wielu córek „zwykłych ludzi”. Nie są to ustalenia wiążące, bo zanalizowano zaledwie jeden program, ale z pewnością wskazują pewną tendencję.
Na tym etapie nie można jednoznacznie stwierdzić, że dla „zwykłego człowieka” nie mam
miejsca w talent show. Niemniej trudno się oprzeć wrażeniu, że nie o sukces takich osób tu
chodzi.
132
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Zamiast zakończenia - o co chodzi w Top Model?
Skoro nie chodzi tu o przeciętnego Kowalskiego, który dzięki talentowi i pracy osiąga
sukces, to o co chodzi? Domniemywać można, iż rzecz rozbija się o słupki oglądalności,
które rosną, gdy widz uzna ofertę za dostatecznie interesującą. A niestety, „zwykły człowiek”,
żyjący w pełnej rodzinie, której nie dotyka żadna patologia czy tragedia ciekawy nie jest.
Między innymi dlatego kandydaci na etapie precastingów są pytani nie tylko o wagę
i wymiary, ale również o problemy w rodzinie, najbardziej traumatyczne doświadczenia i inne
fakty z życia, dzięki którym talent show można odpowiednio ubarwić. Stąd w programie
obecność tylu dziewczyn z nadzwyczajnymi historiami, jak ta Subbotko o chłopaku – narkomanie i porzuceniu szkoły, by go ratować. To z pewnością nie jedyna filigranowa blondynka
ze świetnymi warunkami do pracy w modelingu, ale za to jedyna, która przyniosła tak fascynującą opowieść - guman story, które można przedstawić w zgrabnym, kilkuminutowym
videoreportażu uatrakcyjniającym odcinek.
Zatem najlepsze są osoby jak najdalsze od „zwykłego człowieka”, wyraziste, straumatyzowane, z patologicznych rodzin, z egzotyczną urodą. Mile widziane są również dziewczyny zdeterminowane, gdyż zrobią wszystko, aby osiągnąć sukces. Widz chętnie zobaczy, do
czego się posuną, by zostać top model. Dziewczyny z zasadami, jak Roman, także są potrzebne, ponieważ można próbować je złamać. To jak walczą ze sobą, i poddają się lub odchodzą
jest atrakcyjne. Krótko mówiąc, w talent show zdecydowanie bardziej chodzi o show. Talent
to tylko pretekst, który show inicjuje.
Bibliografia podmiotowa
America's Next Top Model, [w:] http://www.imdb.com/title/tt0363307/ [dostęp: 18.09.2015].
Była uczestniczka „Top Model” aresztowana!, [w:] http://kobieta.onet.pl/zycie-gwiazd/bylauczestniczka-top-model-aresztowana [dostęp: 19.10.2015].
Co słychać u Beaty Szarłowskiej?, [w:] http://topmodel.tvn.pl/wideo,2100,v/co-slychac-ubeaty-szarlowskiej,22316.html [dostęp: 19.10.2015].
Magda Swat walczy o rolę w hollywoodzkiej produkcji!, [w:]
http://projectrunway.tvn.pl/aktualnosci,2384,n/magda-swat-walczy-o-role-w-hollywoodzkiejprodukcji,144299.html [dostęp: 19.10.2015].
Mizera-Nowicka A., Miss Studentek musi mieć mocną głowę, [w:]
http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/miss-studentek-musi-miec-mocnaglowe,1643661,artgal,t,id,tm.html [dostęp: 19.10.2015].
133
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Nat, Anja Rubik i agencja D'vision rozstają się z programem „Top Model”, [w:]
http://lula.pl/lula/1,111791,10767173,Anja_Rubik_i_agencja_D_vision_rozstaja_sie_z_progr
amem.html [dostęp: 19.10.2015].
Radłowska R., Ile jest w tobie statystycznego Polaka? Sprawdzą w nocy, [w:]
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,14672320,Ile_jest_w_tobie_statystycznego_Polak
a__Sprawdza_w.html [dostęp: 19.10.2015].
„Top Model”: Agencja D'vision wycofuje się z programu, [w:]
http://gwiazdy.wp.pl/artykul/5856477891302529/top-model-agencja-dvision-wycofuje-sie-zprogramu.html [dostęp: 19.10.2015].
TVN dominował w grupie widzów w wieku 16-49 lat w marcu, [w:]
http://forsal.pl/artykuly/863378,tvn-dominowal-w-grupie-widzow-w-wieku-16-49-lat-wmarcu.html [dostęp: 19.10.2015].
Bibliografia przedmiotowa
Jupowicz-Ginalska A., Jurorem być, czyli rzecz o komisjach sędziowskich w programach talent show, „Rocznik Bibliologiczno-Prasoznawczy”, tom 4/15, zeszyt 2, Kielce 2012.
134
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Joanna Jastrzębska
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
Dziecko przedszkolne a telewizja
Tematem artykułu jest relacja telewizja a dziecko przedszkolne. Swoje refleksje
przedstawię w oparciu o wyniki ankiety przeprowadzonej wśród lubelskich 5-latków. Badano
dzieci uczęszczające do przedszkoli nr 33 i nr 85 w Lublinie. Wśród ankietowanych
czterdzieściorga dzieci było 22 chłopców oraz 18 dziewczynek. Dzieci udzielały odpowiedzi
podczas rozmowy z autorką szkicu. Ich wypowiedzi zostały zapisane na nośniku i przetranskrybowane. Pytania sondy brzmiały:
1.
Czy lubisz oglądać telewizję?
2.
Po co oglądasz telewizję?
3.
Jak często, jak długo i o jakich porach oglądasz?
4.
Z kim najczęściej oglądasz telewizję?
5.
Czy rozmawiasz z kimś o tym, co obejrzałeś?
6.
Jakie są Twoje ulubione kanały i audycje telewizyjne?
7.
Jakie bajki telewizyjne oglądasz najczęściej?
8.
Jaki jest Twój ulubiony bohater z bajki telewizyjnej?
9.
Jakie znasz reklamy telewizyjne?
10.
Czy osoby, które znasz z telewizji, są sławne? Jakie to osoby? Z czego są
znane?
Pytanie 1. dotyczyło tego, czy przedszkolak lubi oglądać telewizję. Wszystkie dzieci
udzieliły twierdzącej odpowiedzi, 55% stanowiły wypowiedzi chłopców a 45% dziewczynek.
Badani formułowali je w sposób pewny, np.: „Tak lubię oglądać telewizję” (chłopiec, ankieta
nr 1). Z wypowiedzi dzieci wynika, że telewizja jest ważnym środkiem masowego przekazu
wśród najmłodszych.
Cennym źródłem informacji na temat relacji dziecko a media elektroniczne są prace
Jadwigi Izdebskiej. W jednej z nich, współredagowanej wraz z Tomaszem Sosnowskim, pod
tytułem Dziecko i media elektroniczne – aktualność tematu, jego znaczenie pedagogiczne
135
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
i społeczne (2005) badaczka nazywa świat współczesny „nową epoką cywilizacyjną” 197. To
era nowych mediów, w tym telewizji. Jak pisze badaczka, ich wpływ jest zauważalny dość
wcześnie, ponieważ już od najmłodszych lat dziecko ma kontakt z takimi przekaźnikami, jak:
telewizja, telefon czy Internet. Rzeczywistość, którą przedstawiają – często nierealna – wpływa na odbiorców. Jak zauważa Izdebska, w związku z tym, że zmienia się świat, w jakim żyje
dziecko, zmienia się także obraz jego dzieciństwa. Autorka artykułu, mając na uwadze nowe
środowisko cyfrowej cywilizacji, uczula na poważny problem, jakim jest wpływ telewizji na
dziecko, a także zwraca uwagę na dwa ważne aspekty: korzyści i zagrożenia płynące z funkcjonowania dziecka w świecie mediów, co omówię w dalszej części tekstu.
Pytanie 2. brzmiało: Po co oglądasz telewizję? Spośród badanych większość (90%)
udzieliła na nie odpowiedzi. Dzieci włączają często telewizory, aby obejrzeć ulubione bajki
i filmy – to 45% wszystkich relacji. Odpowiedz takich udzielili zarówno chłopcy (47% badanych), jak i dziewczynki (53%), jedna z nich powiedziała: „Ja oglądam bajki, żeby zobaczyć
Kucyki Pony” (dziewczynka, ankieta nr 34). Pięciolatki spędzają czas przed odbiornikiem
także dla odpoczynku i poprawy samopoczucia. Taką odpowiedź podało 12% badanych, np.
„Żeby odpocząć” (ankieta nr 20). Kolejne, mniej liczne stwierdzenia były następujące: „aby
zobaczyć coś fajnego, ciekawego (7% odpowiedzi), „aby się nie nudzić” (7%), „aby się
bawić” (5%), „aby spokojnie zasnąć” (5%), „bo lubię” (5%), „aby zobaczyć czyjeś dobre
zachowanie” (2%), „aby popatrzeć na telewizor” (2%).
Wyniki te pokazują, że telewizja pełni minimum trzy funkcje. Po pierwsze, uczy i daje
okazję do poszerzenia wiedzy o świecie („Ja oglądam, żeby być mądra, bo ja oglądam o zwierzętach” – dziewczynka, ankieta nr 22). Po drugie, może być też „towarzyszką” wolnego
czasu, podczas którego dziecko bawi się albo odpoczywa („Jak ktoś jest wykończony ogląda”
–dziewczynka, ankieta nr 6). Po trzecie, pełni także funkcję wychowawczą („Żeby zobaczyć
czyjeś dobre zachowanie” – chłopiec, ankieta nr 18). Uzyskane odpowiedzi wskazują, że
telewizja odgrywa ważną rolę w życiu dziecka. Jej oddziaływanie jest widoczne najsilniej
w sferze bajek, ponieważ z nią 5-latek ma największy kontakt.
Na te właśnie trzy pozytywne aspekty oglądania telewizji zwróciła uwagę Maria
Braun-Gałkowska w artykule Treść jako czynnik oddziaływania telewizji na widzów (2005),
w którym pisała: „Rozrywka, zwiększenie wiedzy i włączenie w życie społeczne” 198.
197
Izdebska J., Wprowadzenie. Dziecko i media elektroniczne-aktualność tematu, jego znaczenie pedagogiczne
i społeczne, [w:] Dziecko i media elektroniczne-nowy wymiar dzieciństwa, t.1: Telewizja i inne mass media w
życiu dziecka - wyzwaniem dla edukacji medialnej, pod red. J. Izdebskiej, T. Sosnowskiego, Białystok 2005, s. 9.
198
Braun-Gałkowska M., Treść jako czynnik oddziaływania telewizji na widzów, [w:] Dziecko i media elektroniczne…, s. 72.
136
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Pytanie 3. dotyczyło tego, jak często przedszkolak ogląda telewizję. Większość
(97,5%) badanych dzieci odpowiedziała na nie. Część młodych informatorów przyznała, że
często ogląda telewizję (35%). Byli to zarówno chłopcy (50% odpowiedzi), jak i dziewczynki
(50%). Część (27,5%) ogląda telewizję od czasu do czasu, takiej odpowiedzi udzieliło 45%
chłopców oraz 55% dziewczynek. Nieco mniej (22,5%) dzieci rzadko ogląda telewizję, z czego 78% to odpowiedzi chłopców. Pozostali ankietowani (12,5%) uznali, że oglądają telewizję
codziennie. Warto zauważyć, że jeśli dodalibyśmy do siebie wyniki oglądania telewizji „często” oraz „codziennie” to liczba dzieci, które mają regularny kontakt z telewizją wyniosłaby
47,5%, co stanowi blisko połowę badanych 5-latków.
Interesujące wydaje się to, jak kilkulatki określają „częstość” oglądania telewizji. Jest
ona zwykle mierzona w stosunku do długości trwania zabawy czy bajki. Taki sposób określenia czasu jest płynny i niesprecyzowany. Jeden z chłopców udzielił następującej odpowiedzi:
„Ja często oglądam, jeden dzień, i trzy razy się bawię i jeden raz oglądam telewizję. A ten
jeden raz, co oglądasz telewizję, to ile trwa? – to bajka trwa... troszkę krótko” (ankieta nr 39).
Częste spędzanie czasu przed telewizorem może spowodować, że młody widz pozna negatywne wartości i język przemocy, przywiąże się do bajek, wypowiedzi, zachowań bohaterów
i zacznie je naśladować.
Częstotliwość oglądania telewizji może być zależna od dwóch czynników: dnia tygodnia oraz miejsca czy towarzystwa osób, wśród których przebywa dziecko. Rolę czynnika
pierwszego ilustrują dwie wypowiedzi chłopców: „Mogę tylko w soboty” (ankieta nr 33) oraz
„Średnio, bo w sobotę, niedzielę i czwartek” (ankieta nr 25). W przypadku pierwszym dziecko ogląda telewizję rzadko, bo jedynie raz w tygodniu. W drugim – częściej, bo trzy razy.
Kluczowe jest również miejsce, w którym znajduje się przedszkolak: „U babci często.
W domu średnio” (dziewczynka, ankieta nr 21).
Kłopot ze wskazaniem częstości oglądania telewizji związany jest z brakiem umiejętności określenia czasu u dziecka przedszkolnego. Pokazuje to jedna z relacji: „W nocy cały
czas, ale czasem przerwy sobie robię, a jak długo? – 3 minuty” (dziewczynka, ankieta nr 29).
Dłuższy czas odbioru przekazów telewizyjnych sprawia, że dziecko traci rachubę czasu.
Usypia, a budząc się rano, ma wrażenie, że oglądało tyle godzin, iż musiało to być „całą noc”.
Brak zdolności ustalenia tego, ile trwa dokładnie bajka ilustrują przykładowe odpowiedzi
chłopców: „Czasami godzinę, albo cały dzień – kiedyś tak oglądałem” (ankieta nr 1) albo
„Rzadko, a jak długo? – minutę, a o jakich porach – od 3 po południu do 7” (ankieta nr 26).
Pytanie 4. dotyczyło tego, jak długo w ciągu dnia 5-latek ogląda telewizję. Większość
dzieci (87,5%) udzieliła odpowiedzi na to pytanie. Badani oglądają najczęściej telewizję przez
137
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
krótki czas, to jest 25% wszystkich stwierdzeń, znaczna część odpowiadających (70%) to
dziewczynki. Były to wypowiedzi typu: „Przez chwilę” (dziewczynka. ankieta nr 34) czy
„Chwilkę [dziecko pokazuje na palcach, że 5 minut]” (dziewczynka. ankieta nr 3) itp. W grupie tej ponadto znalazły się wypowiedzi takie jak: „1 minutę” (ankieta nr 40) czy „3 minuty”
(ankieta nr 29). Przedszkolaki uznają, że czas, jaki spędzają przed telewizorem, jest niedługi
i waha się w granicach od 1 do 10 minut. Spośród ankietowanych 17,5% ogląda telewizję
przez około godzinę, 15% – w różnych odcinkach czasu, a 7,5% – przez pół godziny dziennie. Mniej liczne były odpowiedzi: pół godziny dziennie (7%), tyle, ile trwają bajki (6%) oraz
do nocy (5%).
Na długość oglądania telewizji mają wpływ dwa czynniki: dorośli oraz czas trwania
bajki. Pokazują to przykłady: „Tata powiedział mi, że mogę oglądać Nick Junior wieczorem,
ale 10 minut” (chłopiec, ankieta nr 9), „Mama czasem mówi, żebym oglądała 5 minut”
(dziewczynka, ankieta nr 32) czy „10 bajek i tyle” (chłopiec, ankieta nr 33). Wypowiedzi te
pokazują, że telewizja jest dostępna dla dzieci, ale w czasie zróżnicowanym i zależnym od
rodziców. Ostatni cytat ponownie porusza problem braku umiejętności określenia czasu.
Pytanie 5. związane było z porami dnia. Udzielono czterdziestu ośmiu odpowiedzi.
Jak okazało się, 5-latki najczęściej oglądają telewizję wieczorem, 40% odpowiedzi, są to
zarówno chłopcy (53% badanych), jak i dziewczynki (47%). Rzadziej – po południu, 32,5%
wszystkich odpowiedzi dzieci obu płci. Część badanych (22,5%) ogląda telewizję rano. Pozostałe, trzy inne odpowiedzi są następujące: „Latem” (dziewczynka, ankieta nr 31), „O wiośnie” (dziewczynka, ankieta nr 24), „30 minut” (chłopiec, ankieta nr 39). Stanowią one 5%
wszystkich odpowiedzi i są potwierdzeniem tego, że dzieci przedszkolne nie mają jeszcze
wykształconej umiejętności rozumienia kategorii czasu.
Warto zwrócić uwagę na dwa aspekty: oglądanie telewizji po południu (15 wypowiedzi ) a także rano (12 wypowiedzi). Podczas gdy rodzic spełnia inne obowiązki, zajmuje się
domem czy młodszych rodzeństwem, bądź szykuje się do pracy, dziecko może obejrzeć
bajkę. W ten sposób spędzi chwilę samotnie, ale nie będzie przeszkadzało osobie dorosłej.
Jednak czy w ten sposób nie tylko zostawiamy je bez opieki, ale także narażamy na negatywny wpływ mediów?
Pytanie 6. dotyczyło tego, z kim 5-latek ogląda telewizję. Uzyskano 53 odpowiedzi.
Badani robią to najczęściej z rodzeństwem, co stanowi 42% wszystkich relacji (73% chłopców). 1/3 dzieci ogląda telewizję samotnie, 33% wszystkich odpowiedzi, w tym 59% chłopców oraz 41% dziewczynek. Część (17%) – z rodzicami, przeważnie są to dziewczynki
(67%), mniejszą grupę stanowią chłopcy (33%). Pozostałe odpowiedzi są już mniej liczne:
138
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
z babcią (4%), z koleżanką (2%), z przytulanką (2%). Jeśli dodamy wyniki pierwszych dwóch
grup, zauważymy, że 75% dzieci spędza czas przed telewizorem prawdopodobnie bez opieki
osoby dorosłej. Stawiając taką hipotezę, zakładamy, że rodzeństwo to osoby niepełnoletnie.
To kolejny czynnik mogący przyczyniać się do niebezpiecznego wpływu telewizji. Dziecko,
pozbawione kontroli ze strony kogoś starszego, samo decyduje o tym, co ogląda. Występuje
wówczas ryzyko, że to, co zobaczy, może być dla niego niewłaściwe.
Ponieważ dzieci często oglądają telewizję samotnie powstaje problem zanikania więzi
międzyludzkich, na co zwrócił uwagę Jerzy Nikitorowicz w pracy Kreowanie tożsamości
dziecka w społeczeństwie zróżnicowanym kulturowo (2005). Autor twierdzi, że jest to
spowodowane występowaniem wielu środków komunikacji. Badacz pisze: „Obecnie to coraz
bardziej zauważamy, wskazując często, że im więcej elektroniki, tym mniej więzi
międzyludzkich”199. Ponadto wskazuje, że w kulturze, w której funkcjonuje współczesne
dziecko, to media kształtują jego postawy ze względu na wielość i „nieustanny potok
informacji”200. W ten sposób następuje kryzys kultury, którą autor określa jako zagrożoną
i słabą. Telewizji mającej negatywny wpływ na rodzinę przygląda się również Izdebska, która
w publikacji Rodzina. Dziecko. Telewizja. Szanse wychowawcze i zagrożenia (2001) diagnozuje, że oprócz rozluźnienia więzi dochodzi również do wzajemnego wyobcowania się, co
może skutkować rozłamem. Jak konstatuje badaczka: „Nie wystarcza oglądać telewizję obok
siebie, być w tym samym pomieszczeniu, niezbędna do integracji rodziny jest więź
psychiczna między członkami rodziny oglądającymi program telewizyjny” 201.
Pytanie 7. dotyczyło tego, czy dziecko przedszkolne rozmawia z kimś o tym, co
zobaczyło w telewizji. Znaczna część dzieci nie robi tego (33%), takiej odpowiedzi udzieliło
50% badanych chłopców oraz 50% dziewczynek. Pozostałą część (25%) stanowi rozmowa
z koleżanką czy kolegą z przedszkola, a także z rodzeństwem (22%), rodzicami (7%
badanych) czy dziadkami (7%).
Ponownie można zauważyć, że chłopcy częściej dyskutują z rodzeństwem
i kolegami/koleżankami z przedszkola. Dziewczynki wolą wymianę myśli z dziadkami lub
rodzicami. 33% wszystkich przebadanych dzieci nie rozmawia z nikim o tym, co widziało
w telewizji, podobnie 31% ogląda programy w pojedynkę. Przyglądając się tym dwóm
zmiennym można zauważyć, że 1/3 ankietowanych często jest samotnym widzem.
199
Nikitorowicz J., Kierowanie tożsamości dziecka w społeczeństwie zróżnicowanym kulturowo, [w:] Dziecko
i media elektroniczne…, s. 15.
200
Tamże, s. 17.
201
Izdebska J., Rodzina. Dziecko. Telewizja. Szanse wychowawcze i zagrożenia telewizji, Białystok 2001,
s. 221.
139
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Pytanie 8. miało na celu wskazanie przez dzieci ulubionych kanałów telewizyjnych.
Najczęściej wymieniano 6 kanałów, 12 pojawiało się w wypowiedziach, wskazywano również bajk. Najbardziej popularnym okazał się kanał Mini-Mini – taka odpowiedź została
podana w 65% przez dziewczynki oraz 35% przez chłopców. Drugim był TVP ABC, na który
wskazało 13 dzieci, w tym 62% dziewczynek i 38% chłopców. Nieco mniej (12 badanych)
wytypowało Cartoon Network, 75% chłopców oraz 25% dziewczynek. Wymieniono również
Puls, wskazany przez 64% chłopców oraz 34% dziewczynek, a następnie: Junior
(9 badanych) oraz Nickelodion (5). Ponadto dzieci podały dziewięć razy nazwy, takie jak:
„Teletun” (dziewczynka, ankieta nr 32), „19” (dziewczynka, ankieta nr 7) czy „nc+” (chłopiec, ankieta nr 10). Oprócz tego wymieniały tytuły bajek: Wujcio dobra rada, Transformers
(chłopiec, ankieta nr 26), Mija (dziewczynka, ankieta nr 34). Łatwo możemy zauważyć, że
chłopcy lubią oglądać zwłaszcza: Cartoon Network (78%), Puls (64%), Nickelodion (60%),
a dziewczynki wolą: Junior (67%), Mini-Mini (65%) czy TVP ABC (62%).
Chciałabym pokrótce omówić Cartoon Network, wymieniany jako jeden z ulubionych
kanałów przez chłopców. Pokazuje on między innymi takie filmy animowane, jak: Ninjago,
Ben10 czy Transformers. Bajka Ben10 przedstawia superbohatera o zagadkowych,
nadzwyczajnych mocach, które pomagają mu w zwycięstwie nad złem. Do motywu walki
dobra ze złem przy użyciu tajemniczych umiejętności odwołuje się także bajka Ninjago. Jej
bohaterowie uczą się starożytnych sztuk walki. Są zbyt słabi, aby wygrać z wrogiem, dlatego
zawierają umowę z jego synem. Ostatnia z wymienionych animacji, Transformers, podobnie
jak wcześniejsze, opiera się na motywie pojedynku, z tym że nie walczą już ludzie,
a maszyny. Kanał Cartoon Network, pokazujący walkę, zderzanie się dwóch światów
i zwycięstwo, które możemy odnieść tylko dzięki przemocy jest 3. kanałem na liście
najczęściej wymienianych przez 5-latków. Warto więc zastanowić się, czy oglądanie takich
bajek, uczy i wychowuje dziecko do czegoś dobrego. Myślę, że nie. Miejmy na uwadze, że
przedszkolak ogląda telewizję często, w 33% samotnie, a w 31% nie rozmawia z nikim o tym,
co widział. Zatrważające jest to, jak bardzo młody widz jest narażony na kontakt ze światem
przemocy.
Drugim najczęściej wymienianym kanałem był Puls, który emituje takie bajki, jak
Ninja czy Kung Fu Panda. Druga z wymienionych kreskówek już w samym tytule informuje,
czego dotyczy, jej pełny tytuł brzmi: Kung Fu Panda: Legenda o niezwykłości. Serial
odwołuje się do sztuki walki kung-fu, główny bohater, ćwicząc, uzyskuje miano Smoczego
Wojownika. Zmagając się ze złem, broni niewinnych. Postaci są podzielone na grupy, wśród
których znajdują się: bohaterowie główni, „potężna piątka”, której zadaniem jest wspólna
140
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
rozprawa z przeciwnikiem, przyjaciele Pandy Kung Fu oraz najbardziej liczni – wrogowie.
Bajka ta, jak wymienione wcześniej, bazuje na motywie walki, tytułowa postać „w ochronie
niewinnych” zabija przeciwników. W filmie pojawia się szereg elementów ze świata
Dalekiego Wschodu, którymi są: zwierzęta uosabiające walczące ze sobą postacie (modliszka
chińska, tygrys chiński, śnieżna pantera czy smok), wschodnia sztuka walki kung-fu czy
niekonwencjonalne leczenie ziołami. Można zauważyć, że treści, jakie przekazują wymienione bajkach nie są, według mnie, przeznaczone dla dzieci przedszkolnych; filmy te promują
antywartości.
Kanały, jakie oglądają dziewczynki to między innymi Mini-Mini oraz TVP ABC.
Przedstawiają one bajki o charakterze bardziej przyjaznym, niż kanały oglądane przez chłopców. Wśród filmów proponowanych dzieciom pojawiają się taki tytuły, jak: Pszczółka Maja,
Tomek i przyjaciele, Strażak Sam, Stacyjkowo czy Świnka Peppa. W większości są one
przyjazne dzieciom, brzmią przyjemnie dla ucha. Historie dotyczą głównego bohatera oraz
przygód jego przyjaciół. Postacie często służą pomocą innym. Samo miejsce, w którym
rozgrywa się akcja to najczęściej spokojne miasteczko czy inne zaciszne miejsce.
Bohaterowie wykazują się życzliwością, pomocą, odwagą, bezinteresownością, poczuciem
humoru. Śpiewają łagodne piosenki. Są dla siebie przyjaciółmi. Kreskówki te uczą, jak można
żyć w zgodzie i jakie wartości są dobre, a jakie złe.
Dwie z bajek, które są emitowane na tym kanale, My Little Pony oraz Barbie, różnią
się nieco od pozostałych. Pierwsza odwołuje się do motywów magii i przyjaźni, pokazuje
świat kucyków, które przeżywają fantastyczne przygody. Posiadają też niezwykłe
właściwości, takie jak na przykład umiejętność latania. Główna bohaterka przy pomocy
swoich towarzyszek opiekuje się mieszkańcami krainy, w której mieszka. Postacie niekiedy
jednak są zazdrosne i zarozumiałe. Cechuje je skromność, brak pewności siebie, pracowitość.
Druga animacja pokazuje księżniczkę Barbie, która posiada magiczne zdolności. Jest przy
tym niezwykle piękna i określana mianem super bohaterki. Walczy ze złem, którego
uosobieniem jest inna królewna. Wszelkie jej starania zostają przerwane przez zazdrosną
siostrę, dzięki temu wydarzeniu księżniczka chce przy pomocy przyjaźni pokonać wroga.
Porozumienie się nie jest takie proste. Akcja rozgrywa się w fantastycznym świecie. Bajka,
choć wydaje się mniej brutalna niż te, które opisywałam wcześniej, również opiera się na
motywie walki dobra ze złem i pokazuje świat nierealny.
Wśród wymienianych kanałów znalazły się także stacje dla dorosłych. Takie jak:
Polsat HD, TVN24, TVP2 czy NC+. Pokazują one programy informacyjne, seriale czy filmy
akcji. Kontakt dziecka przedszkolnego z telewizją przeznaczoną dla osób starszych jest dla
141
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
niego zagrożeniem. Na temat ujemnego wpływu mass mediów na najmłodszych powstało
wiele prac, jedną z nich jest publikacja Izdebskiej. Autorka przedstawia telewizję jako
wspomagającą a zarazem utrudniającą proces wychowawczy. Ponieważ przedszkolaki
oglądają bajki pełne przemocy, chciałabym przyjrzeć się telewizji jako przeszkodzie
w wychowaniu. Jak zauważa badaczka, przejawami negatywnego oddziaływania tego medium są, oprócz nieprawidłowego rozwoju fizycznego, niekorzystne zmiany w sferze
poznawczej, emocjonalnej i motywacyjnej dziecka202. W płaszczyźnie poznawczej wiąże się
to z faktem, że w dość krótkim czasie przekazuje się wiele informacji. W tej sytuacji młody
widz nie jest w stanie oddzielić tego, co ważne, dlatego przyjmuje wszystko bez selekcji. Jak
podaje Izdebska, w ten sposób staje się odbiorcą treści łatwych, bez wysiłku intelektualnego.
Problem ten łączy się z kształceniem myślenia schematycznego i ubogiego słownictwa.
Wpływ telewizji na sferę emocjonalną dziecka dotyczy oddziaływania na jego uczucia.
Styczność ze światem grozy, kultu pieniądza czy cynizmu powodować może zwiększoną
pobudliwość i agresję203. Badaczka zwraca uwagę na zachowania, spowodowane
dostarczeniem niewłaściwych wzorców. Wśród nich znajduje się m.in. zobojętnienie na
przemoc204.
Pytanie 9. dotyczyło ulubionych audycji telewizyjnych. Większość badanych dzieci
(80%) udzieliła na nieodpowiedzi. Najczęściej przedszkolaki podawali filmy (29%), w tym
55% to wypowiedzi chłopców a 45% dziewczynek. Ulubionymi programami są też seriale,
grupa ta stanowi 14% wszystkich odpowiedzi. Pozostałe to: audycje sportowe (7%
badanych), programy (5%), a także kabarety (3%). Wśród odpowiedzi znalazło się również
jedenaście tytułów bajek telewizyjnych (20% badanych) oraz jeden kanał telewizyjny.
Choć dzieci nie podały zbyt wielu tytułów filmów czy seriali, biorąc pod uwagę
wcześniejsze relacje odnośnie ulubionych kanałów, można uznać, iż prawdopodobnie są to
audycje przeznaczone dla dorosłych. Dzieci oglądają też to, co uczy i rozwija, możemy tu
przywołać jedną z wypowiedzi: „Program o zwierzętach” (dziewczynka, ankieta nr 22), czy
audycje sportowe, które mogą rozwijać zainteresowania: „Program, w którym grana jest
koszykówka” (chłopiec, ankieta nr 5). Telewizja może także służyć dziecku jako odpoczynek,
jak na przykład: oglądanie kabaretów (dziewczynka, ankieta nr 32), czy wspólne mecze z tatą
(dziewczynka, ankieta nr 2). W najliczniejszych grupach seriali bądź filmów znalazły się,
takie tytuły jak: Jaś Fasola, Kewin sam w domu czy Flinstonowie. Pierwszy z nich ukazuje
202
203
204
Izdebska J., Wprowadzenie. Dziecko i media..., s. 216.
Tamże, s. 224.
Tamże, s. 227.
142
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
postać dorosłego mężczyzny, który w wielu sytuacjach zachowuje się niedojrzale. Możemy
nawet powiedzieć, że wręcz jak dziecko: ma przyjaciela misia Teddiego, porozumiewa się
z nim, układa go do snu. Mimo swojego wieku nie prowadzi życia jak inni dorośli. Nie jest
związany uczuciowo z żadnym człowiekiem, nic nie mówi, jedynie mruczy. Często postępuje
tak, jakby nie znał zasad dobrego wychowania. Swoim często dziecinnym zachowaniem
główny bohater rozśmiesza widza. Inna komedia Kewin sam w domu, dość spopularyzowana
w ostatnich latach, ukazuje 8-letniego chłopca, który chce być dorosły, ma dość swojej
rodziny, pragnie pozostać sam. Nie umie porozumieć się z rodzeństwem, sprawia w najwięcej
kłopotów. Film ukazuje prawdę, jak ważna jest dla człowieka rodzina i jak bardzo potrzebuje
on relacji z bliskimi. Tego uczy się kapryśny, rozwydrzony chłopiec. Innym wymienionym
serialem był Świat według Kiepskich. Jeżeli dzieci 5-letnie mają kontakt z sitcomem,
w którym pokazuje się niedojrzałość, brak odpowiedzialności czy brak wychowania i dobrego
przykładu, jakie posiada on wartości i czego uczy.
Pytanie 10. dotyczyło najczęściej oglądanych bajek. Dzieci wymieniły aż 61 tytułów,
wśród których najbardziej popularnym były Pingwiny z Madagaskaru. Został wskazany przez
26 badanych, wśród których 58% to byli chłopcy, a 42% – dziewczynki. Nieco mniej
5-latków (22 osoby) wskazało Scooby Doo, w tym 50% chłopców oraz 50% dziewczynek.
Trzecią najczęściej oglądaną kreskówką są Smerfy, które wymieniło 20 dzieci, w tym 65%
dziewczynek. 15 ankietowanych wskazało również Dorę, w tym 67% dziewczynek oraz 33%
chłopców. Po 14 odpowiedzi uzyskały Zygzak Makłin i My Little Pony. Obydwie zostały
wskazane głównie przez dziewczynki (Zygzak Makłin 65% badanych, My Little Pony 100%).
Świnkę Peppę doceniło 12 dzieci, w tym 83% dziewczynek. Dla dziesięciu dziewczynek ulubioną bajką telewizyjną jest Barbie. Tyle samo przedszkolaków wskazało na Ninję, wśród
nich 80% to chłopcy. Tomek i przyjaciele oraz Transformersy zdobyły po siedem rekomendacji, wśród odpowiadających było 71% chłopców. Ponadto pojawiły się dwa kanały
telewizyjne: Nickelodeon (chłopiec, ankieta nr 16) oraz Nick Junior (chłopcy, ankiety nr 5
oraz 9).
Wśród wymienianych seriali animowanych dużą część stanowią te, które oglądają
w większości dziewczynki: My Littly Pony (100%), Barbie (100%), Świnka Peppa (83%),
Dora (67%), Smerfy (65%) czy Zygzak Makłin (60%). Bajkami, które odbierają najczęściej
chłopcy są: Pingwiny z Madagaskaru (58%), Ninja (80%), Tomek i przyjaciele (71%) oraz
Transformersy (71%).
Repertuar młodych widzów możemy podzielić na bajki o charakterze łagodnym oraz
dynamicznym (z elementami przemocy). Ważną spośród wymienionych jest kreskówka
143
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
z nauką angielskiego pod tytułem Dora, znajdująca się na 4 pozycji wśród najbardziej popularnych filmów. W ten sposób 5-latek ogląda i uczy się języka obcego jednocześnie. Wielość
wymienianych tytułów, bo aż 61, pokazuje, że dzieci oglądają bajki chętnie i często. Co
ważne, wolą animacje żywe, dynamiczne, gdzie jest dużo akcji i humoru. Bajka Transformers
przedstawia nieustanne zmagania dwóch światów, sięganie po broń i niszczenie przeciwnika.
Podobnie Ninja, która, jak wspomniałam, odwołuje się do przemocy, jej bohaterowie to
postacie uprawiające walki Dalekiego Wschodu. Dynamizm fabuły, tajemne moce, magiczne
przedmioty – wszystko to nawiązuje do używania siły. Wiele osób ze środowisk
internetowych wskazuje, iż Ninja nawiązuje do okultyzmu czy innych form magii.
W takich audycjach tego typu zwykle mamy do czynienia z dwoma rodzajami agresji
(słowną i fizyczną). Postaci krzyczą na siebie, posługują się obraźliwymi określeniami, biją,
kopią się, uderzają przedmiotami. Bajki przekazują w ten sposób antywartości.
Pytanie 11. dotyczyło ulubionego bohatera z bajki telewizyjnej. Znaczna część
badanych 97,5%) udzieliła na nie odpowiedzi. Wśród wymienionych możemy wyróżnić
siedem animacji. Pierwszą z nich jest My Little Pony, na którą wskazało 5 dzieci, co stanowi
12,5% wszystkich relacji – była podawana wyłącznie przez dziewczynki. 4 dzieci wymieniło
bohaterów Królowej Lodu, co stanowi 10% odpowiedzi. Natomiast 3 chłopców wybrało
postacie ze Scooby Doo, 7,5% wypowiedzi. Na bohaterów filmu animowanego Pingwiny
z Madagaskaru również wskazało 3 dzieci. Trzech chłopców opowiedziało się za postaciami
z filmu Ninja. Kolejne 2 dziewczynki wybrały postacie z bajek Księżniczka Zosia oraz
Barbie.
Spośród wcześniej wymienionych, preferowanych bajek telewizyjnych część pokrywa
się z ulubionym bohaterem. Wśród najpopularniejszych znajdowały się postacie z bajek: My
Littly Pony, Scooby Doo, Pingwiny z Madagaskaru czy Ninja. Ciekawa jest argumentacja
dzieci: (opis kucyka) „Twajlajf, bo robi fikołki, jest ładna, tęczowa jak tęcza, ma ładne pasło,
fioletowogranatową grzywę. Ona myśli, umie latać i czarować” (dziewczynka, ankieta nr
40). Dla przedszkolaka ciekawe są zdarzenia fantastyczne, dlatego mówi on o tym, że konik
umie latać i czarować. Tym samym dziecko, posługując się nieświadomie uosobieniem,
przypisuje postaci z bajki cechy ludzkie: kucyk, który umie myśleć. Inną wyróżnianą postacią
jest Elza, jak mówi 5-latka: „Bo ma moc lodu, zbudowała zamek z lodu i zamrozić może
kogo chce w lód, umie robić śnieg” (dziewczynka, ankieta nr 31). W tym uzasadnieniu też
pojawiają się zdarzenia fantastyczne: posiadanie mocy lodu czy zamrażanie w lód.
W sposobie rozumowania dziecięcego możemy odnaleźć elementy rzeczywiste, np. „Scooby
Doo, bo on jest pieskiem i szybko biega, pije mleko, ma obrożę i długi język i wielkie uszy”
144
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
(chłopiec, ankieta nr 25). Pojawia się także argumentacja humorystyczna: „Scooby Doo, bo
Scooby Doo i Kudłaty wygłupiają się, są śmieszni i zabawni” (chłopiec, ankieta nr 11).
Wśród wypowiedzi, które dotyczą bajek z agresją warto przywołać: „Jojt [z bajki
Ninjago- uzup. J.J.] on jest zielonym Ninją, a potem stał się złotym. Ma on moce i złotą kulę,
która błyszczy, to taka broń, bo oni zabiją wszystkich, dobrych też” (chłopiec, ankieta nr
26). Przykład ten pokazuje, jak używa się broni, a korzysta się z niej nawet wobec osób
niewinnych.
Ważnymi aspektami w wyborze ulubionego bohatera z bajki telewizyjnej były: cechy
postaci oraz udział w fantastycznych wydarzeniach. Potwierdza to jedna z relacji: „Celestia
i Luna z bajki My Little Pony, tam są różne ciekawe historie, magiczne rzeczy, że kucyk ma
róg i Celestia zamienia ją w księżniczkę. Celestia dostała skrzydła – na prawdę go tak było!”
(dziewczynka, ankieta nr 29). Przykład ten pokazuje, jak bardzo dziecko uwierzyło w to, co
prezentowane jest w telewizji. Nieumiejętność odróżnienia rzeczywistości od fikcji sprawia,
że kilkulatek buduje sobie błędny obraz świata i ludzi. Naiwnie wierzy w to, co jest mu pokazywane, nie zastanawia się, czy to co widzi, jest możliwe. Wczuwa się w akcję, chce być
równie silny i doskonały jak ulubiona postać. Innym wskazywanym bohaterem jest Riko czy
Skiper z bajki Pingwiny z Madagaskaru, lubiane chociażby dlatego, że rozkazują innym.
Akcja tych kreskówek jest dynamiczna, ciągle coś się dzieje, dziecko czuje się aktywnym
widzem, zastanawia się nad tym, co nowego jeszcze się stanie i jaka postać się pojawi.
Krystyna Pankowska zwraca uwagę na problem, jakim jest medialna fikcja oraz
negatywny wpływ telewizji. Jak zauważa, najbardziej podatne na tego rodzaju wpływy jest
dziecko. Na potwierdzenie niebezpieczeństwa iluzji ekranowej badaczka przywołuje fakty
wstrząsających wydarzeń, które pokazują, iż dziecko nie umie odróżnić fikcji od
rzeczywistości. Wiąże się to z naiwnym naśladownictwem zachowań, czy, jak pisze autorka,
„czerpaniem wzorców”. Telewizja jest miejscem, w którym tych autorytetów dla dziecka
może być wiele. Może stać się nim bohater ulubionej bajki telewizyjnej czy filmu. Dziecko
wówczas nie tylko uczy się języka postaci, ale również jej zachowania. Przyjmuje
w bezkrytyczny sposób to, co zostaje mu przedstawione. Pankowska porusza problem
przemocy w świecie mediów. Pisze: „Psychologowie wskazują na to, że powtarzający się
kontakt z budzącymi grozę zdarzeniami obniża wrażliwość obserwatora na sceny z aktami
przemocy”205. Dziecko przedszkolne, które ma kontakt z mass mediami, a zwłaszcza
205
Pankowska K., W świecie fikcji medialnej, [w:] Dziecko i media elektroniczne - nowy wymiar dzieciństwa,
t. 1: Telewizja i inne mass media w życiu dziecka - wyzwaniem dla edukacji medialnej, pod red. J. Izdebskiej,
T. Sosnowskiego, Białystok 2005, s. 31.
145
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
z telewizją, w której znajduje się wiele agresji, jest szczególnie narażone niebezpieczeństwo.
Sfera psychiczna, emocje zostają naruszone, delikatność i wrażliwość – ulegają wyparciu
wyparte i zastępowane są obojętnością, a nawet „głodem” nowych, pełnych akcji wydarzeń.
Najmłodszym dostarcza się silnych bodźców, które mają zaciekawić i wciągnąć w fabułę. Jak
podkreśla Pankowska, jest groźne, gdyż niszczy autentyczny obraz rzeczywistości, a kreuje
nierealny. W tej sytuacji kluczową rolę odgrywają rodzice czy inni opiekunowie, których
zadaniem jest ingerencja i uczulenie dziecka na to, co ogląda, a także wykształcenie
krytycznej postawy i dystansu wobec przedstawianych treści. Na ten problem zwróciła uwagę
również Beata Krzesińska-Żach, która w publikacji Edukacja medialna dziecka w rodziniewybrane aspekty (2005) wskazywała, że kontakt ze światem pełnym wojen i brutalności może
być przyczyną pojawienia się zaburzeń emocjonalnych (nazwała programy telewizyjne
„symulatorami agresywności”). Braun-Gałkowska dopowiada, iż negatywną konsekwencją
wpływu telewizji jest też kształtowanie postawy mieć, którą pogłębia się poprzez reklamy,
a także oderwanie dziecka od świata realnego206. Pankowska dodatkowo porusza kwestię
rodziców i ich roli w relacji dziecko – mass media. Stają oni przed ważnym zadaniem
wychowawczym, muszą trafnie wybrać to, co ich dziecko może obejrzeć, a także nauczyć je
właściwego stosunku do świata przedstawionego w telewizji. Autorka zaznacza, jak ważne
jest dobre wykorzystanie mediów, które mogą pomóc w procesie wychowawczym dziecka
czy integracji najbliższych207.
Na obraz dziecka oraz świata we współczesnej kulturze medialnej zwraca uwagę
Michał Balicki w tekście Media a kompetencje kulturowe i społeczne dzieci (2005).
Interesującym dla mnie aspektem jest obraz świata w bajce telewizyjnej. Jak podkreśla autor,
został on pozbawiony kluczowego elementu – autentyczności. Badacz pisze: „Bohaterowie
filmów dla dzieci często są uścieleniem panujących stereotypów społecznych, relacje między
nimi sprowadzają się głównie do walki (bez negocjacji czy perswazji jako pożądanych form
rozwiązywania konfliktów społecznych)”208. Częstymi motywami współczesnej bajki, według
badacza, są zwłaszcza: dążenie do bogactwa, pewność siebie czy wysoka samoocena 209.
Balicki słusznie zauważył, że na co dzień dziecko nie ma tak silnego kontaktu z przemocą,
agresją, a w świecie mediów brutalność jest częsta.
206
Braun-Gałkowska M., dz. cyt., s. 72.
Pankowska K., dz. cyt., s. 59.
208
Balicki M., Media a kompetencje kulturowe i społeczne dzieci, [w:] Dziecko i media elektroniczne - nowy
wymiar dzieciństwa, t. 1: Telewizja i inne mass media w życiu dziecka - wyzwaniem dla edukacji medialnej, pod
red. J. Izdebskiej, T. Sosnowskiego, Białystok 2005, s. 41.
209
Tamże.
207
146
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Pytanie 12. brzmiało: Jakie reklamy telewizyjne znasz? Ankietowani nie mieli
problemu z udzieleniem odpowiedzi (96% badanych). Część z dzieci podało reklamy zabawek (32% relacji), byli to zarówno chłopcy (52%), jak i dziewczynki (48%). Na drugim
miejscu zostały wymienione słodycze i produkty do jedzenia, 16% odpowiedzi, w tym 53%
chłopców i 47% dziewczynek.
Za bajkami i serialami odpowiedziało się 11%
ankietowanych, z czego 55% to wypowiedzi chłopców, a 45% dziewczynek. Młodzi
informatorzy wymienili także kosmetyki - 9% ogółu stwierdzeń,
62,5% chłopców oraz
37,5% dziewczynek. Tyle samo procent stanowią gadżety dla dzieci, o których wspomniało
większość chłopców (87,5%). Mniej liczne odpowiedzi były następujące: ubrania i dodatki
(6%), meble i sprzęty domowe (5%), sklepy (4%) oraz inne (4%).
Zabawki najczęściej wskazywali chłopcy (52%), wymieniając: pistolety, klocki,
samochodziki. Wśród wskazań dziewczynek (48%) znalazły się zwłaszcza lalki Barbie
i kucyki Pony. Wiele komunikatów wiąże się z wymienianymi wcześniej bajkami czy
bohaterami: klocki „Lego Ninjago” (chłopiec, ankieta nr 1), „Kucyki Pony i lalki Barbie”
(dziewczynka, ankieta nr 2), „Figurki Scooby Doo” (dziewczynka, ankieta nr 21), „Bajki
Barbie” (ankieta nr 21), „Gry Scooby Doo; gadżety” (chłopiec, ankieta nr 5). Dane te
pokazują, że kreskówka może mieć duży wpływ na dziecko, ponieważ oddziałuje na jego
pamięć. 5-latek potrafi już zapamiętać postacie, a reklama korzysta z tego. Firmy zarabiają
w ten sposób na tym, co młodzi widzowie lubią i co chcieliby mieć.
Ostatnie pytanie dotyczyło sławnych postaci z telewizji. Większość badanych
(67,5%) nie potrafiła odpowiedzieć ani uzasadnić swojego zdania. Dla części dzieci (20%)
osobą rozpoznawalną jest postać z bajki, 75% odpowiedzi udzielili chłopcy. Pozostałe 12,5%
stanowią autentyczne postacie publiczne, wśród odpowiadających było 80% dziewczynek.
Jedna z wypowiedzi brzmiała: „Np. kucharz Bartazar-Gąbka, on jest sławny, bo jest sprytny,
robi naleśniki i śniadanie i śmieszne jedzonko” (chłopiec, ankieta nr 25). Dziecko uznało
Balatazara-Gąbkę za sławnego, bo wyróżnia się sprytem i potrafi przygotować śmieszne
potrawy. Inny przykład: „Elza z Krainy Lodu jest sławna, bo udaje aktora, który ma moc lodu” (dziewczynka, ankieta nr 31). Przykłady te poświadczają, że dzieci nie wiedzą, kim jest
osoba sławna. Przypisują jej cechy postaciom z bajek, bo uważają, że sławę nadaje im to, że
potrafią coś dobrze robić (przyrządzać naleśniki czy udawać aktora, który zamraża lodem).
147
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Podsumowanie
Telewizja jest ważna w życiu przedszkolaka. Wszystkie z ankietowanych dzieci mają
z nią kontakt, większość potrafi wymienić kilka kanałów telewizyjnych, bajek czy reklam.
Każde z nich ma ulubione filmy animowane i ich bohaterów. Młodzi informatorzy skupiają
uwagę na tym, co oglądają, potrafią zapamiętać postacie czy reklamy. Zebrane dane pokazują,
jak bardzo 5-latek jest pozbawiony ochrony dorosłych przed negatywnym wpływem badanego medium, ponieważ często samotnie ogląda audycje i nie rozmawia z nikim o tym, co zobaczył. Przyglądając się uzyskanym wypowiedziom, mogę uznać, że współczesna telewizja
stara się pokazać dziecku jak najwięcej i w jak najbardziej kolorowy i atrakcyjny sposób.
Ponadto kształtuje sposób myślenia o świecie i funkcjonowania w nim. Proponowany przez
telewizję model rzeczywistości nie odpowiada prawdzie. Barwny i pełen rozbudowanej akcji
ekran telewizyjny łudzi dziecko, przyciąga atrakcyjnością oraz uczy przyjmowania za
właściwe to, co pokazuje. Telewizyjna rzeczywistość bazuje często na magiczności
i zdarzeniach fantastycznych, które powodują, że młody widz ma problem z odróżnianiem
fikcji od rzeczywistości czy dobra od zła. Przekazy telewizyjne kształtują sferę emocji
dziecka, np. poprzez propagowanie przekonywanie, że tylko dzięki sile można coś uzyskać,
a słabość czy bezradność to cechy negatywne. Dodatkowo telewizja poprzez reklamy adresowane do dzieci sprzyja kultywowaniu postawy chęci posiadania. Przedszkolaki cechuje
umiejętność zapamiętywania, dlatego często w spotach pokazywane są zabawki, będące
bohaterami ich ulubionych bajek. Z drugiej jednak strony telewizja to również sfera nauki
i rozwoju, dzięki której dziecko poznaje bogactwo świata, dowiaduje się nowych rzeczy, uczy
języków obcych, poznaje wartości. To od rodziców czy bliskich zależy, czego nauczy się i co
zobaczy na ekranie młody człowiek, a także czy pozna więcej wartości pozytywnych czy
negatywnych.
Bibliografia przedmiotowa
Balicki M., Media a kompetencje kulturowe i społeczne dzieci, [w:] Dziecko i media elektroniczne - nowy wymiar dzieciństwa, t. 1: Telewizja i inne mass media w życiu dziecka wyzwaniem dla edukacji medialnej, pod red. J. Izdebskiej, T. Sosnowskiego, Białystok
2005.
Braun-Gałkowska M., Treść jako czynnik oddziaływania telewizji na widzów, [w:] Dziecko i media elektroniczne - nowy wymiar dzieciństwa, t. 1: Telewizja i inne mass media w
148
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
życiu dziecka - wyzwaniem dla edukacji medialnej, pod red. J. Izdebskiej,
T. Sosnowskiego, Białystok 2005.
Izdebska J., Rodzina. Dziecko. Telewizja. Szanse wychowawcze i zagrożenia telewizji,
Białystok 2001.
Izdebska J., Wprowadzenie. Dziecko i media elektroniczne - aktualność tematu, jego znaczenie pedagogiczne i społeczne, [w:] Dziecko i media elektroniczne - nowy wymiar dzieciństwa, t. 1: Telewizja i inne mass media w życiu dziecka – wyzwaniem dla edukacji medialnej, pod red. J. Izdebskiej, T. Sosnowskiego, Białystok 2005.
Krzesińska-Żach B., Edukacja medialna dziecka w rodzinie - wybrane aspekty, [w:]
Dziecko i media elektroniczne - nowy wymiar dzieciństwa, t. 1: Telewizja i inne mass media w życiu dziecka-wyzwaniem dla edukacji medialnej, pod red. J. Izdebskiej,
T. Sosnowskiego, Białystok 2005.
Nikitorowicz J., Kierowanie tożsamości dziecka w społeczeństwie zróżnicowanym kulturowo, [w:] Dziecko i media elektroniczne - nowy wymiar dzieciństwa, t. 1: Telewizja
i inne mass media w życiu dziecka-wyzwaniem dla edukacji medialnej, pod red. J. Izdebskiej, T. Sosnowskiego, Białystok 2005.
Pankowska K., W świecie fikcji medialnej, [w:] Dziecko i media elektroniczne - nowy wymiar dzieciństwa, t. 1: Telewizja i inne mass media w życiu dziecka - wyzwaniem dla edukacji medialnej, pod red. J. Izdebskiej, T. Sosnowskiego, Białystok 2005.
Joanna Jastrzębska
Aneks
Tabela 1. Pytanie 1. Czy lubisz oglądać telewizję?
Lp. Odpowiedź Zapis wypowiedzi
Ogółem
(%)
1
Tak
Tak (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10,
11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18,
19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26,
27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34,
35, 36, 37, 38, 39, 40)
100,00% 55,00%
45,00%
2
Nie
-
-
-
-
3
Brak
odpowiedzi
-
-
-
Źródło: Opracowanie własne
Chłopcy
(%)
Dziewczynki
(%)
149
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Tabela 2. Pytanie 2. Po co oglądasz telewizję?
Lp. Odpowiedź Zapis wypowiedzi
Ogółem
(%)
Chłopcy
(%)
Dziewczynki
(%)
1
Żeby
Żeby oglądać/ zobaczyć/ znać 45,00%
oglądać
bajki i filmy cieszyć się
bajki i filmy bajkami (2, 5, 9, 10, 14, 15,
17, 19, 23, 24, 26, 31, 32, 33,
35, 36, 37, 40); Żeby zobaczyć
Kucyki Pony (34)
47,00%
53,00%
2
Żeby
odpocząć
i mieć
lepszy
nastrój
Jak ktoś jest wykończony
ogląda (6); Żeby odpocząć
(20); Żeby było lepiej, wesoło
(16); Żeby było fajnie, miło
(28); Żeby spędzić fajnie czas
(4)
12,00%
60,00%
40,00%
3
Żeby
zobaczyć
coś
ciekawego/
fajnego
Żeby zobaczyć coś ciekawego
(7); Żeby być mądra, bo ja
oglądam o zwierzętach (22);
Żeby coś pooglądać, no bo są
fajne historie (1)
7,00%
33,00%
67,00%
4
Żeby nie
było nudno
Żeby się nie nudzić (3, 30);
Żeby nie było nudno (21)
7,00%
33,00%
67,00%
5
Żeby się
bawić
Żeby też bawić się (25); Żeby
dowiedzieć się o zabawkach,
jak się bawić rycerzykami;
żeby mieć fajny plan do
zabawy rycerzykami; żeby
wiedzieć jak mogę się bawić
(1)
5,00%
100,00%
-
6
Żeby
(spokojnie)
zasnąć/
mieć sny
No bo wtedy mam lepsze sny, 5,00%
sny są bardzo potrzebne, no bo
wtedy zasnę, jak ja nie będę
mieć snów, to całą noc nie
będę spała (29); Żeby się śniło
(18)
50,00%
50,00%
7
Bo lubię
Bo lubię oglądać Psi Patrol
albo Diego (27); Bo lubię
oglądać Różową Panterę (38)
5,00%
50,00%
50,00%
8
Żeby
Żeby zobaczyć czyjeś dobre
zobaczyć
zachowanie (18)
czyjeś
zachowanie
2,00%
100,00%
-
150
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
9
Żeby
Żeby sobie patrzeć na
2,00%
popatrzeć
telewizor i na to, co tam robią
na telewizor (39)
100,00%
-
10
Brak
(8, 11, 12, 13)
odpowiedzi
10,00%
100,00%
-
Źródło: Opracowanie własne
Tabela 3. Pytanie 3. Jak często oglądasz telewizję?
Lp. Odpowiedź
Zapis wypowiedzi
Ogółem
(%)
Chłopcy
(%)
Dziewczynki
(%)
1
Często
Często (5, 7, 9, 15, 16, 17, 18, 35,00%
19, 22, 23); Często. A jak
długo?- przez chwilę (34); Ja
często oglądam, jeden dzień i
trzy razy się bawię i jeden raz
oglądam telewizję. A ten jeden
raz, co oglądasz telewizję, to
ile trwa?- to bajka trwa...
troszkę krótko (39); Często,
najbardziej po przedszkolu
(28); U babci często (21);
W nocy cały czas, ale czasem
przerwy sobie robię, a jak
długo?- 3 minuty. (29)
50,00%
50,00%
2
Czasami
Czasami (2, 3, 6, 11, 14, 35); 27.5%
Jak często oglądasz telewizję?
czasami, a jak długo? Do nocy
(36); Trochę rzadko, a trochę
dużo. Czasami godzinę, albo
cały dzień-kiedyś tak
oglądałem (1); Często może
być w domu, albo rzadko może
być w domu (8); W domu
średnio (21); Średnio, bo w
sobotę, niedzielę i czwartek
(25)
45,00%
55,00%
3
Rzadko
Prawie w ogóle (4); Dosyć
22.5%
rzadko (20); Rzadko (10, 12,
13, 24); Rzadko, a jak długo?do północy trochę. A o jakich
porach?- rano (26); Rzadko, a
jak długo?- minute, a o jakich
porach- od 3 po południu do 7
(40); Mogę tylko w soboty (33)
78,00%
22,00%
151
C Z Ł O W I E K
4
Codziennie
5
Brak
(32)
odpowiedzi
W
M E D I A C H
Codziennie (37); Prawie
12.5%
codziennie (38); Wieczorem,
często, prawie każdego
wieczoru, do kąpieli oglądam,
kiedy tata napuszcza wodę, to
wtedy ja mam się rozbierać,
bo ja pierwsza do wanny
wchodzę i wychodzę (27); W
każden dzień (30); Zawsze, a
jak długo?- 10 minut (31)
2.5%
40,00%
60,00%
-
100,00%
Źródło: Opracowanie własne
Tabela 4. Pytanie 4. Jak długo w ciągu dnia oglądasz telewizję?
Lp. Odpowiedź Zapis wypowiedzi
Ogółem Chłopcy
(%)
(%)
Dziewczynki
(%)
1
Chwilkę
Przez chwilę (34); Chwilkę
25,00%
[dziecko pokazuje na palcach,
że 5 minut] (3, 4); Mało (37); 1
minutę (40); 3 minuty (29); 5
minut (25); Mama czasem
mówi, żebym oglądała 5 minut
(32); 10 minut (31); Tata
powiedział mi, że mogę
oglądać Nick Junior
wieczorem, ale 10 minut (9)
30%
70%
2
Około
godziny
Około godziny (19); Trochę.
17.5%
Mniej niż godzinę? Tak. (2, 10);
Mniej niż godzinę (6, 11, 12);
Godzinę (14)
57%
43%
3
Różnie
Nie wiem, różnie (7); Więcej
15,00%
godzin i mniej godzin (8);
Czasem godzinę, albo cały
dzień - kiedyś tak oglądałem
(1); Wieczorem, do kąpieli
oglądam, kiedy tata napuszcza
wodę, to wtedy ja mam się
rozbierać, bo ja pierwsza do
wanny wchodzę i wychodzę
(27); Czasem długo, a czasem
krótko (24); No nie wiem. A jak
długo? Jak mama mówi, żebym
wyłączył to wyłączam, ale jak
mamy nie ma, to mogę sobie
wyłączyć i robić coś innego. A
oglądasz tak godzinę, pół
godziny? Nie wiem (30)
57,00%
43,00%
152
C Z Ł O W I E K
4
Więcej niż
godzinę
5
W
Więcej niż godzinę (16, 17).
Dwie godziny (18); Parę
godzin, około dwóch (20);
Kilka godzinek – dwie godziny
(21)
M E D I A C H
12.5%
60%
40%
Pół godziny Pół godziny około (13); Pół
godziny (23); Od 19 do 19.30
(5)
7.5%
100%
-
6
Do nocy
5,00%
50%
50%
7
Tyle, ile
Przy bajkach więcej godzin
trwają bajki (15); 10 bajek i tyle (33)
5,00%
100%
-
8
Brak
(22, 28, 35, 38, 39)
odpowiedzi
12.5%
60,00%
40,00%
Do północy trochę (26);
Do nocy (36)
Źródło: Opracowanie własne
Tabela 5. Pytanie 5. O jakich porach oglądasz telewizję?
Lp. Odpowiedź
Zapis wypowiedzi
Ogółem Chłopcy
(%)
(%)
1
Wieczorem
(i w nocy)
Wieczorem (1, 2, 34, 4, 5, 6, 9, 40,00%
10, 14, 16, 19, 23, 30, 32);
Wieczorem, do kąpieli
oglądam, kiedy tata napuszcza
wodę to wtedy ja mam się
rozbierać, bo ja pierwsza do
wanny wchodzę i wychodzę
(27); Wieczorem mogę tylko
Pingwiny obejrzeć; W nocy
(18, 29, 36)
2
Dziewczynki
(%)
53,00%
47,00%
Po południu Po przedszkolu (8, 28);
32.5%
Po południu (3, 21, 7, 12, 13,
20, 23, 25, 37, 38);
O trzynastej (33);
O 3 po południu do 8
wieczorem (40); O wiośnie. Po
południu (24)
53,00%
47,00%
3
Rano
Rano (1, 2, 3, 21, 34, 11, 15, 22.5%
17, 22, 35); Latem. Rano (31);
O 7 rano (26)
42,00%
58,00%
4
Inne
O wiośnie. Po południu (24);
30 minut (39)
67,00%
33,00%
Źródło: Opracowanie własne
5,00%
153
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Tabela 6. Pytanie 6. Z kim oglądasz telewizję?
Lp. Odpowiedź Zapis wypowiedzi
1
Z
Z rodzeństwem (10, 17, 25); Z
rodzeństwe moim bratem i siostrą i bratem
m
(1); Z bratem (5, 12, 11, 15, 16,
18, 19, 21, 27, 31, 32, 35, 37);
Wieczorem z bratem, a rano sam
(23); Z siostrą (8, 26, 33);
Czasem sam, a czasem z bratem
starszym (30)
2
Sam/sama
3
4
5
6
Ogółem Chłopcy
(%)
(%)
42%
73,00%
Dziewczynki
(%)
27,00%
Sam (4, 5, 9, 12, 13, 18, 38, 39); 33%
Sama (3, 7, 14, 34); Czasami
sama, a czasami z koleżanką (2);
Wieczorem z bratem, a rano sam
(23); Czasem sama, a czasem z
tatą (24); Sama albo tata pracuje
na komputerze (29). Czasem
sam, a czasem z bratem starszym
(30)
Z rodzicami Z rodzicami (6, 10, 13, 36); Z
17%
rodzicami i babcią (40); Z tatą
(8); Czasem sama, a czasem z
tatą (24); Z mamą (22); Z mamą
albo tatą (28)
Z babcią
Z babcią (8, 40)
4%
59,00%
41,00%
33,00%
67,00%
50%
50%
Z koleżanką Czasami sama, a czasami z
koleżanką (2)
Z
Z przytulanką (20)
przytulanką
2%
-
100%
2%
100,00%
-
Źródło: Opracowanie własne
Tabela 7. Pytanie 7. Czy rozmawiasz z kimś o tym, co oglądasz?
Lp. Odpowiedź Zapis wypowiedzi
Ogółem Chłopcy
(%)
(%)
Dziewczynki
(%)
1
Z kolegą,
koleżanką
z
przedszkol
a
25%
58,00%
42,00%
2
Z
Z bratem (11, 12, 8, 15, 16, 21,
22%
rodzeństw 23, 29, 39); Z rodzeństwem (18);
em
Z siostrą (33)
83,00%
17,00%
Z kolegą z przedszkola (5, 8, 10,
18, 24, 33, 38); Z koleżanką z
przedszkola (17, 28, 36); Z
kolegami i koleżankami z
przedszkola (14, 25)
154
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
3
Z
Z rodzicami (1, 4, 6, 32); Z mamą 13%
rodzicami (22); Z mamą i z tatą (29); Z
tatusiem, z mamusią (39)
43,00%
57,00%
4
Z babcią, Czasem z rodzicami, z babcią, a 7%
dziadkiem dziadkiem nie bo umarł (1); Z
dziadziem, bo dziadzio lubi jakieś
bajki, ale bardzo nie ogląda (27);
Z dziadkiem (29); Z babcią, gdy
nie ogląda ze mną (40)
25,00%
75,00%
5
Nie, nie
rozmawia
m
50,00%
50,00%
Nie (2, 3, 7, 9, 13,19, 20, 26, 30,
31, 34, 35, 37)
33%
Źródło: Opracowanie własne
Tabela 8. Pytanie 8. Najczęściej oglądane kanały telewizyjne przez 5-latków
L. Odpowiedź Zapis wypowiedzi
p.
Liczba
odpowiedzi
Chłopcy (%)
Dziewczynki
(%)
1
Mini-Mini
Rozrywka Mini-Mini (2, 17
16, 17, 20, 21, 22, 24, 25,
26, 29, 31, 32, 33, 34, 37,
38, 40)
35%
65%
2
TVP ABC
TVP ABC (13, 14, 15, 16, 13
17, 24, 25, 27, 28, 29, 31,
38, 40)
38,00%
62,00%
3
Cartoon
Network
Cartoon Network (1, 4, 12
10, 12, 17, 18, 25, 26, 31,
32, 35, 39)
75,00%
25,00%
4
Puls
Puls (2,11, 14, 15, 25, 31, 10
39); Telewizja Puls (10,
16); Tam, gdzie są
Flinstonowie (30)
64,00%
36,00%
5
Junior
Nick Junior (7, 10, 15,
16, 27, 31, 37); Disney
Junior (22, 36)
9
33,00%
67,00%
6
Nickelodion Nickielodion (10, 16, 32, 5
33, 37)
60,00%
40,00%
7
Bajki
67,00%
33,00%
Kung Fu Panda,
3
Pingiwny, Spendżbob
(23); Wujcio dobra rada,
Transformers (26); Mija
(34)
155
C Z Ł O W I E K
8
Inne
9
Brak
(3, 8, 19)
odpowiedzi
W
Disney Chanel (31);
9
Boomerang (38); Teletun
(32); 19 (7); nc+ (10);
You Tube taki kanał na
pendrive (9); TVP2 (6);
Polsat HD, BBC (25);
Puls, TVN24, 4wórka,
Sport (5)
3
M E D I A C H
56%
44%
67,00%
33,00%
Źródło: Opracowanie własne
Tabela 9. Pytanie 9. Jakie są Twoje ulubione audycje telewizyjne?
Lp. Odpowiedź Zapis wypowiedzi
Ogółem Chłopcy
(%)
(%)
Dziewczynki
(%)
1
Filmy
Czasem filmy z rodzicami oglądam 29,00% 55,00%
(13, 16);Filmy, śmieszne seriale
(14, 29); Seriale, filmy z tatą (17);
Filmy i seriale (34); Filmy
czasami oglądam (35); Program o
zwierzętach (22, 37); Fajne filmy,
np. Scooby Doo (25); Filmy o
Zoombiakach pt „Zoombiaki
rządzą” albo „Zoombi szklanka”,
trochę jest to straszne (26);
Flinstonowie, różne filmy i Scooby
Doo (30); Tornado (18); Dorota
W. rządzi (2); Kewin sam w domu,
Kewin sam w Nowym Jorku (1);
Filmy, kiedy babcia mówi, że tam
może być super księżniczka albo
kotek i piesek (40)
45,00%
2
Seriale
Filmy, śmieszne seriale (14, 29); 14,00% 50%
Filmy i seriale (34); Kiepscy (20);
Seriale, kabarety (36); Jaś Fasola
(18, 4, 1)
50%
3
Sport
Mecze z tatą (2); Mecze (6);
7,00%
Program, w którym grana jest
koszykówka (5); Sport, mecze (36)
25%
75%
4
Programy
Programy o modzie (31); Drogowy 5,00%
Pirat, Patrol Policyjny (10); Taki
program gdzie budują, remontują
domy (39)
67%
33%
156
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
5
Kabarety
Kabarety (32); Seriale, kabarety
(36)
3,00%
6
Bajki
Bajki (22); Epoka lodowcowa
20,00% 55,00%
(23); Tom i Jerry (29); Psi Patrol i
Diego (27); Blaze i Mega Maszyny
(16); Smoki (7); Kraina Lodu (6);
Autoboter - walki z Megatron (11);
W domu oglądam zawsze Ninjago
(1); Fajne filmy, np. Scooby Doo
(25); Scooby Doo (30)
45,00%
7
Kanał
Cartoon Network (5)
-
2,00%
-
100,00%
100%
telewizyjny
8
Brak
(3, 8, 9, 12, 15, 19, 21, 24, 28, 33
odpowiedzi 38)
20,00% 60,00%
40,00%
Źródło: Opracowanie własne
Tabela 10. Pytanie 10. Najczęściej oglądane bajki wśród 5-latków
Lp. Bajka
Oglądalność przez
dzieci
Liczba
odpowiedzi
Chłopcy (%) Dziewczynki
(%)
1
Pingwiny z (1, 2, 4, 5, 6, 7, 10, 11,
Madagaska 12, 13, 14, 16, 18, 21,
ru
23, 25, 26, 28, 29, 30,
32, 33, 36, 37, 38, 39)
26
58,00%
42,00%
2
Scooby
Doo
(5, 6, 7, 10, 11, 12, 14,
16, 17, 18, 21, 23, 24,
25, 28, 29, 30, 32, 33,
34, 37, 38)
22
50,00%
50,00%
3
Smerfy
(2, 5, 6, 7, 8, 13, 14, 15, 20
17, 21, 21, 24, 25, 28,
29, 34, 36, 37, 38 39)
35,00%
65,00%
4
Dora
(2, 9, 10, 12, 15, 17, 22, 15
21, 36, 32, 29, 28, 27,
24, 38)
33,00%
67,00%
5
Zygzak
Makłin
(4, 6, 8, 22, 21, 23, 25,
26, 29, 33, 34, 37, 38,
39)
40,00%
60,00%
6
My Little
Pony
(2, 6, 14, 17, 21, 21, 22, 14
28, 29, 31, 32, 34, 36,
37)
-
100,00%
7
Świnka
Peppa
(2, 5, 6, 7, 14, 17, 21,
22, 24, 28, 29, 36)
17,00%
83,00%
14
12
157
C Z Ł O W I E K
8
Barbie
(14, 21, 22, 24, 27, 28,
31, 34, 37, 34)
9
Ninja
(1, 5, 12, 13, 17, 26, 33, 10
35, 38, 39)
10 Tomek i
(1, 12, 13, 19, 20, 24,
przyjaciele 32)
Transforme (12, 20, 25, 26, 29, 38,
rs
39)
W
10
M E D I A C H
-
100,00%
80,00%
20,00%
7
71%
29%
7
71%
29%
Źródło: Opracowanie własne
Tabela 11. Pytanie 11. Najczęściej wymieniani bohaterowie bajek telewizyjnych
Lp. Odpowiedź
Zapis wypowiedzi
1
Twajlajf, z bajki My Litte 5
Pony, bo ma straszne
historie z wilkami (17);
Twajlajf, bo robi fikołki,
jest ładna, tęczowa jak
tęcza, ma ładne pasło,
fioletowo-granatową
grzywę. Ona myśli, umie
latać i czarować (40);
Twajlajf, z bajki My Litte
Ponny, bo jest księżniczką
i Celestia dała jej
skrzydła. Ma ona własny
zamek i ma swoją
garderobę oraz
pomocnika Spajka (32);
Celestia i Luna z bajki
My Litte Pony, tam są
różne ciekawe historie,
magiczne rzeczy, że kucyk
ma róg i Celestia
zamieniła ją w
księżniczkę. Celestia
dostała skrzydła - na
prawdę tak było! (29);
Twajlajf, ona jest
arikormem, jest
księżniczką i dostała
skrzydła (22)
Kucyki
Pony
Liczba Ogółem
odpowi (%)
edzi
12.5%
Chłopcy Dziewczyn
(%)
ki (%)
-
100,00%
158
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
2
Elza
Elza z bajki Kraina Lodu, 4
bo ona czaruje i ma
magiczne przygody (14);
Elza, bo śpiewa i tańczy,
czaruje, jest księżniczką
(6); Elza, bo ona zamraża
lodem i śpiewa (37);
Elza, bo ma moc lodu,
zbudowała zamek z lodu i
zamrozić może kogoś w
lód, umie robić śnieg. Ma
siostrę Annę (31)
10%
-
3
Scooby Doo Scooby Doo, bo ma
3
zabawne historie z
potworami, jest śmieszny
i zabawny (8); Scooby
Doo, bo Scooby Doo i
Kudłaty wygłupiają się,
są śmieszni i zabawni
(11); Scooby Doo, bo on
jest pieskiem i szybko
biega, pije mleko, ma
obroże i długi język i
wielkie uszy (25)
7.5%
100,00% -
4
Pingwiny z Skiper, z bajki Pingwiny z 3
Madagaskar Madagaskaru, bo jest
u
szefem i rozkazuje innym.
Jest zabawny i śmieszny i
ma przyjaciół (2); Skiper,
bo on jest szefem
pingwinów i daje im
rozkazy. Ma ciekawe
przygody z lemurem,
królem Julianem (23);
Riko, z Pingwinów, bo on
wypluwa bomby z buzi i
ma lotkę. Ma też pistolet
ognisty. Pingwiny ratują
ziemię, czasami atakują
ludzi, jeśli chcą zdobyć
jedzenie (38)
7.5%
67,00%
5
Ninja
7.5%
100,00% -
Answej Wu, z bajki Ninja, 3
on czasem walczy (35);
Kajl, z bajki Ninjago, bo
on jest złoty i ma wrogów,
walczy z nimi, ale nie
zabijają się, chociaż mają
miecze (33); Jojt (z bajki
Ninjago) on jest zielonym
100,00%
33,00%
159
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Ninją, a potem stał się
złotym. Ma on moce i
złotą kulę, która błyszczy,
to taka broń, bo oni
zabiją wszystkich,
dobrych też (26)
6
Księżniczka Księżniczka Zosia, bo
Zosia
ona ma zawsze jakieś
przygody i jest dla
każdego miła (36);
Księżniczka Zosia, ona
jest księżniczką i ma
ciekawe przygody z
trolami (21)
2
5%
-
100,00%
7
Barbie
Barbie, bo jest kolorowa, 2
jeździ na koniach, jest
księżniczką, czaruje,
może zaczarować konia
(34); Barbie, bo jest albo
księżniczką albo zwykłą
lalką i ma koronę (28)
5%
-
100,00%
8
Brak
(19)
odpowiedzi
2.5%
100,00% -
1
Źródło: Opracowanie własne
Tabela 12. Pytanie 12. Jakie reklamy telewizyjne znasz?
Lp. Odpowiedź Zapis wypowiedzi
1
Zabawki
Ogółem (%)
Zabawki (6, 9, 11, 12, 23, 28, 32,00%
33, 37); Pistolety na wodę i
strzały, samochodziki: (5)
Pistolety, miecze (26);
Pistolety, zamki,
samochodziki (25); Zabawki;
Klocki Lego (18); Klocki
Lego, Lego Cima, Lego
Ninjago (1, 30, 35);
Starwords; Lego Ninjago (4);
Transformersy ; Lego
Ninjago(10); Zabawki;
Kucyki Pony i lalki Barbie
(20, 2, 7, 31, 32, 34, 40);
Lalki Barbie (17, 36);
Samochodziki (38, 39);
Figurki Scooby Doo, lalki
Barbie, (21); Jednorożec Fil i
kucyki; Pieski w torebce (27);
Chłopcy (%) Dziewczynki
(%)
52,00%
48,00%
160
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Zabawki, ale same dla
dzidziusiów, np. mały piesek
co mówi (29)
2
Słodycze i Słodycze (8, 30); Cukierki (6); 16,00%
produkty
Przysmaki (16); Żelki (23);
do jedzenia Czekoladę (34); Kubuś z
naklejkami, taki sok (24);
Woda, taka którą robią
bobry; Rzeczy do jedzenia,
jedzenie (1, 33, 38); Kotlety,
coś do jedzenia (25); Coś
śpiewali o pizzy (27); Owoce,
warzywa (28); Ośmiornica do
smażenia; Laski cukrowe;
Ciasto Lego, torty (32);
Rzeczy do jedzenia, szynkę
(37)
53,00%
47,00%
3
Bajki,
seriale
55,00%
45,00%
4
Kosmetyki Kosmetyki (13, 30, 33); Płyny 9,00%
do mycia dla chłopców (2);
Szampony (23); Krem do
ciała (31); Maść; Mydło;
Szampon , Krem do ciała
(25); Pasta do zębów (29)
62.5%
37.5%
5
Gadżety
dla dzieci
Gadżety (20, 26); Gry Scooby 9,00%
Doo; gadżety (5); Gazetki i
książki z płytami (21, 28, 33);
Gazetka ,,Samochodziki do
składnia” (39); Nowe
magazyny w kioskach (23)
87.5%
12.5%
6
Ubrania i
dodatki
Ubranka, ubrania (21, 22,
6,00%
37); Sukienki (6); Ubranka;
Bransoletki (2); Buty szybkie takie do biegania?- tak (20)
17,00%
83,00%
7
Meble i
sprzęty
domowe
Meble (30, 32); Meble;
Rzeczy do domu (13);
Prysznic (17); Meble,
promocje na szafki i biurka
(22)
50,00%
50,00%
Seriale (16); Bajki (9, 24, 25, 11,00%
33); Filmy (32); Płyty, filmiki;
bajki (20); Bajki Barbie (21);
Bajki Mija i Ja (22); Bajka
Spandżbob (26); Bajki
Kumbin i Barbie (34)
5,00%
161
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
8
Inne
Syrop; Bank (29); Magiczne
lusterko (31); Bednarka
reklamują; Komputery,
telefony (36); OLX;
Samochody do kupienia (38)
4,00%
25,00%
75,00%
9
Sklepy
Sklepy (1, 22, 23); Taki sklep, 4,00%
do którego czasem chodzi
moja mama, on się nazywa
Rossmann (21)
50,00%
50,00%
50,00%
50,00%
10 Brak
(3, 14, 15, 19)
odpowiedzi
4,00%
Źródło: Opracowanie własne
Tabela 13. Pytanie 13. Czy osoby, które znasz z telewizji, są sławne? Jakie to osoby? Z czego są
znane?
Lp. Odpowiedź Zapis wypowiedzi
1
Sławna
postać z
bajki,
zabawka
Ogółem (%)
Rubi z bajki Max i Rubi,to
20,00%
siostra Maxa, ciągle Max z nią
wygrywa i dlatego jest sławna,
bo jest zabawna i robi śmieszne
miny (5); Masza, z bajki Masza i
Niedźwiedź, jest sławny bo
nauczył mnie się śmiać - Jak? chłopiec śmieje się haha (15);
Żołnierze z Polski, takie zabawki
w torebce (39); Trochę sławny
jest Ninja (26); Tak, sławni są
np. bohaterzy: Kosmoloty, Kot
Prot i Tomek (z bajki Tomek i
przyjaciele). Oni są sławni, bo to
moje ulubione bajki (20); Tak,
Elza z Krainy Lodu, sławna jest
bo udaje aktora, który ma moc
lodu (31); Ekwars z My Litte
Pony-Lalki są sławne, bo one
pokonały złe czarownice (22).
Np. kucharz Bartazar-Gąbka, on
jest sławny, bo jest sprytny, robi
naleśniki i śniadanie i śmieszne
jedzonko (25)
Chłopcy
(%)
Dziewczynki
(%)
75%
25%
162
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
2
Sławna
osoba
publiczna
Sławny jest Messi (6);Sławny jest 12.5%
piłkarz Messi (18); Niektórzy
tak, np. ta pani, co śpiewa i
tańczy, Natasza Urbańska (21);
Tak, taka tancerka baletu (29);
Ktoś, kto jest sławny podpisuje
się na autografach i niektórzy z
nich są bogaci (32)
3
Brak
(1, 2, 3, 4, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 67.5%
odpowiedzi 14, 16, 17, 19, 23, 24, 27, 28, 30,
33, 34, 35, 36, 37, 38, 40)
Źródło: Opracowanie własne
Objaśnienia:
cyfry oznaczone na czerwono – dziewczynki
cyfry oznaczone na niebiesko – chłopcy
80%
20%
52,00%
48,00%
163
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Danuta Kalinowska
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
Internet jako źródło wartości ujemnych w komunikowaniu
Wiek XXI charakteryzuje się szybkim rozwojem nauki, techniki, a co za tym idzie
również cywilizacji; człowiek, jego warunki życia i pozycja w świecie zmieniają się adekwatnie do przemian cywilizacyjnych. Niezmienny jest jedynie fakt, że istota ludzka nadal
funkcjonuje we wspólnocie, społeczeństwie, gdzie realizuje swoje podstawowe potrzeby
w zakresie biologicznym, emocjonalnym oraz psychospołecznym 210. Teoria Abrahama
Maslowa, określana mianem piramidy potrzeb, podnosi nadrzędność potrzeb fizjologicznych:
sytości, ciepła, schronienia, których zaspokojenie warunkuje istotność innych: psychologicznych, emocjonalnych i społecznych. W obliczu dostatku i zaspokojenia potrzeb fizjologicznych ludzi żyjących we współczesnej Europie można mówić o dominacji potrzeb emocjonalnych i społecznych. W szczególności należy wskazać na poczucie bezpieczeństwa, przynależności do określonej grupy społecznej, kulturowej czy narodowej, potrzebę szacunku, samorealizacji i rozwoju. Życie w społeczeństwie wymaga komunikacji, bez względu na to, czy
jednostka opowiada się po stronie konformizmu, czy też go neguje. Rozwijająca
się cywilizacja poszerzyła świat współczesny o dodatkowy wymiar – wirtualny. Dwie
przestrzenie komunikacyjne ludzi to rzeczywistość realna i wirtualna, każda z nich
funkcjonuje według innych praw. O ile w świecie realnym dominuje komunikacja
bezpośrednia, a tylko fragmentarycznie występuje
komunikacja pośrednia, o tyle
w świecie wirtualnym sytuacja jest odwrotnie proporcjonalna. Komunikacja bezpośrednia
składa się z przekazu werbalnego i niewerbalnego: wypowiedzi, mowy ciała, akcentu kładzionego na wypowiadane treści, nacechowania emocjonalnego, a także ciszy–braku komunikacji. Pozwala ona na lepsze, kompleksowe poznanie rozmówcy i jego intencji, zmniejsza
możliwość autokreacji, obrazuje psychologicznie i społecznie mówiącego, ogranicza możliwość manipulacji. Przeciwstawne zjawisko odnajdujemy w przestrzeni cyfrowej, gdzie zdecydowany prym wiedzie komunikacja pośrednia, choć zdobycze technologiczne pozwalają
też na prowadzenie bezpośredniej komunikacji wirtualnej, która zbliżona jest do tej funkcjonującej w świecie realnym. Strony, posługując się komunikatorami, grami i platformami
z odbiorem wideo, umożliwiają bezpośredni kontakt audiowizualny, a więc odbieranie również komunikatu niewerbalnego. Zasadnicza różnica między bezpośrednią komunikacją
210
Aronson E., Człowiek – isto ta społeczna, Warszawa 2014, s. 31.
164
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
w świecie realnym i bezpośrednią komunikacją internetową polega na zwiększeniu anonimowości, jednak w stosunku do cyfrowej komunikacji pośredniej problem ten jest bardzo ograniczony, a to z kolei wpływa na lepsze relacje międzyludzkie i rzutuje pozytywnie na jakość
komunikacji. Zgodnie z psychologicznymi regułami wzajemności istnieje potrzeba kontroli
swojego zachowania i wypowiedzi w stosunkach z osobami znanymi z uwagi na chęć utrzymania czy wypracowania akceptacji, szacunku i ugruntowania pozycji społecznej. Komunikujący się ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za kontakt, przekazywane treści i emocje:
moralną, emocjonalną, społeczną, a nawet prawną. Inaczej wygląda pośrednia komunikacja
internetowa, która często jest anonimowa.To otwiera możliwość dynamicznego i zdecydowanego kształtowania własnego wizerunku, przekładającego się na tworzenie oryginalnych nicków, otwarte wyrażanie kontrowersyjnych poglądów i przekonań w sposób autorytatywny
i bezdyskusyjny, z dużym ładunkiem emocjonalnym, często z przekraczaniem norm językowych, kulturowych i prawnych. „Może się to wiązać z najmniejszym poczuciem odpowiedzialności za słowo i charakter realizowanego procesu komunikacji oraz większą skłonnością
do ujawniania różnych, nawet bardzo intymnych informacji na swój temat przed innymi osobami”211.
Komunikacja pośrednia charakteryzuje się opóźnieniem dostępu do przekazu w stosunku
do czasu jego publikacji, możliwością wielokrotnego odbierania tego samego komunikatu
i niezmiennością treści. Cechuje ją zazwyczaj wysoki poziom celowości i brak otwartej,
osadzonej w tym samym czasie, interakcji między nadawcą a odbiorcą. Ponadto z uwagi na
dużą anonimowość świata wirtualnego istotnymi stają się: intencjonalność przekazu jako
narzędzie i autokreacja autora jako cel sam w sobie. Typowym zjawiskiem jest brak informacji zwrotnej od odbiorcy, ale też często nie ze strony nadawcy oczekiwania na odpowiedź,
gdyż tekst, informacja czy komunikat stanowią tylko narzędzie do zaspokojenia potrzeb adresata, nie stanowią płaszczyzny do dyskusji, wymiany poglądów czy nawiązania relacji. Brak
bezpośredniego kontaktu wizualnego, słuchowego podmiotów komunikacji jest równoznaczny z wyeliminowaniem elementów niewerbalnych, tym samym przekaz staje się węższy
i uboższy.
Aby obraz komunikacji internetowej był pełny, należy zastanowić się nad istotą wartości
i tego, w jaki sposób funkcjonują one w Internecie, czy są elementami stałymi, czy zmiennymi. Jak wnioskuje Michał Łabaszczuk, „konkretne wartości na poziomie synchronii konkretnego kierunku naukowego, filozoficznego lub estetycznego lub konkretnego podmiotu mają
211
Pyżalski J., Agresja elektroniczna i cyberbulling jako nowe ryzykowne zachowania młodzieży, Kraków 2012,
s. 32.
165
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
absolutny (nierelatywny) charakter”212. Na przykład życie ludzkie jako przymiot niezbywalny
i nienaruszalny. Wartości nierelatywnych we współczesnym świecie realnym jest niewiele,
a w przypadku przestrzeni wirtualnej wielkość tego zbioru staje się wręcz znikoma. Jak zauważa Józef Kossecki, „od rodzaju cywilizacji zależy uznawany za prawdziwy obraz świata
dominujący w dany społeczeństwie (obraz zgodny z potrzebami i życzeniami większości
członków społeczeństwa jest łatwiej uznawany za prawdziwy, zaś niezgodny z nimi za fałszywy)”213. Zatem przekonania i potrzeby przeważającej części społeczeństwa mają wpływ na
to, co zostaje uznane za prawdziwe i wartościowe. „Konkretne wartości w wymiarze ludzkiej
historii i kultury ogólnoludzkiej mają względny (relatywny) charakter”214. Zgodnie
z powyższą zasadą np. brak agresji może być wartością samą w sobie, zgodnie z zasadami
wiary katolickiej czy humanistycznego systemu wartości, ale już w Islamie będzie jedynie
oznaką słabości. Istotnym jest też fakt, że wspomniana wartość może stanowić instrument do
uzyskania zamierzonego celu, np. spokojnego życia, nawet kosztem ponoszonych strat na
skutek niereagowania na dominację innych ludzi. Zatem, gdyby narzędzie to nie było skuteczne, należałoby poszukać innego, brak agresji można zamienić na agresję, która mogłaby
dać ten sam efekt. Takie wnioskowanie prowadzi do sformułowania tezy, że każda wartość
we współczesnym świecie może być względna, w wymiarze użytkowym, aspekt filozoficzny
i socjologiczny przestaje mieć znaczenie. Wymiar teoretyczny, ideologiczny zdaje się mieć
zdecydowanie mniejsze znaczenie, jest z pewnością niezbyt uświadomionym elementem.
W teoriach aksjologicznych występuje para terminów: „wartość instrumentalna” oraz „wartość autoteliczna” – czyli taka, której używa się, aby osiągnąć jakąś rzecz lub inną wartość, oraz taka, do
której dąży się jako do celu. Trudność związana z tymi terminami polega na tym, że każda wartość
może być traktowana i instrumentalnie, i autotelicznie215.
Dobrym przykładem jest chrześcijańska pokora i umiejętność wybaczania, wartość, o której mówi św. Mateusz: „Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!”216. Zarówno w wierze chrześcijańskiej, jak i w kulturze europejskiej absolutnym wzorem jest postawa propagująca otwartość, chęć porozumienia i pojednania, a także zdolność do darowania win i miłości bliźniego. We współczesnym świecie,
skomercjalizowanym i nastawionym na sukces zawodowy, finansowy oraz społeczny, warto212
Łabaszczuk M., Językowe środki wyrażania wartości (podstawy metodologiczne), [w:] Antynomie wartości.
Problematyka aksjologiczna, pod red. A. Oskiery, Łódź 2007, s. 17.
213
Kossecki J., Podstawy nowoczesnej nauki porównawczej o cywilizacjach (socjologia porównawcza cywilizacji), Katowice 2002, s. 163.
214
Łabaszczuk M., dz. cyt., s. 17.
215
Ostasz L., Czym są wartości? Zarys aksjologii, Olsztyn 2009, s. 52.
216
Biblia Tysiąclecia – Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu – Mt 5,39, [w:]
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=248 [dostęp: 12.07.2015].
166
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
ści te stały się synonimem nieudolności życiowej, braku umiejętności osiągania wyznaczonych celów, obrony przed atakiem czy agresywnym dążeniem do sukcesu innych ludzi,
a także ochrony własnej pozycji czy godności. Dążenia do pomnażania majątku, zdobywania
coraz to wyższych szczebli w karierze zawodowej i społecznej spowodowały, że modne, zalecane i szanowane jest agresywne funkcjonowanie i bezkompromisowe osiąganie celów, bez
patrzenia na straty czy użyte środki. Można pokusić się o stwierdzenie, że płaszczyzna operacyjna ludzkiego życia, z uwagi na jej dynamiczność, zaczyna wypierać sferę moralną, etyczną
i filozoficzną, które dotychczas nadawały kształt ludzkiemu życiu; obecnie sytuacja ulega
odwróceniu, wartości zaczynają być dostosowywane do potrzeb człowieka, zatem często ma
miejsce dewaluacja, zatarcie, a nawet świadome wyparcie wartości dotychczas uniwersalnych. U postaw dyskusji o wartościach leży dyskurs filozoficzno-aksjologiczny, który opiera
się na braku rozgraniczenia między zachowaniami akceptowalnymi i nieakceptowanymi.
W praktyce znaczy to tyle, że wartości etyczne nie są kultywowane w życiu codziennym.
Uniwersalność wartości nie może pozostawać tylko wzorcem wartościowości związanym z ideami
i ideałami, wartości uniwersalne muszą być realizowane na co dzień. Dbanie o nie jest zadaniem
przynależącym do losu każdego człowieka, realizując je, odkrywa on swoją wartość z wszystkimi
innymi ludźmi i istotami żywymi, nie tracąc swojej indywidualności217.
Założenia filozoficzne często nie mają odzwierciedlenia w świecie rzeczywistym,
a w przestrzeni wirtualnej proces ten postępuje jeszcze głębiej; wartości świata realnego nie
są tożsame z wartościami funkcjonującymi w Internecie. Czynnikiem wpływającym na taki
stan rzeczy jest przede wszystkim anonimowość, ukrycie się za nickiem i awatarem, co daje
poczucie braku odpowiedzialności społecznej i prawnej za przekazywane treści, tym samym
pozwala na zaspokojenie potrzeb nieakceptowanych społecznie i niemożliwych do zrealizowania w świecie realnym, w którym nastąpiłaby negatywna reakcja odbiorców.
Kolejnym ważnym powodem jest dominująca potrzeba autokreacji jednostki, zgodna
z panującymi trendami socjologicznymi, której zaspokojenie jest nierealne w wymiarze
rzeczywistym, z uwagi na brak przymiotów do zakwalifikowania jako wartości. Rzeczywistość weryfikuje autokreację, zestawiając ją z samą jednostką, nie jest to możliwe w środowisku cyfrowym. Oczywistym skutkiem tych działań i sprzyjających okoliczności są postawy
i zachowania niezgodne z zasadami współżycia społecznego i etyką, a nawet prawem. Różne
bywają motywy takiego postępowania użytkowników Internetu, najogólniej można je podzielić na dwie grupy. Propagowanie wzorców ujemnych, negatywnych, nieakceptowanych społecznie może wiązać się z kultywowaniem ich jako wartości autotelicznych: agresja, przemoc,
217
Ostasz L., dz. cyt., s. 52.
167
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
władza autokratyczna, despotyzm, pornografia, epatowanie fizjologią. Z punktu widzenia
psychologii człowieka zazwyczaj łączy się to z zaburzeniami emocjonalnymi lub psychicznymi. Inaczej jest, gdy wartości pejoratywne kultywowane są z uwagi na ich instrumentalność, służą do osiągania zamierzonych celów. Zachowanie takie jest typowe dla osób o wysokim stopniu inteligencji, działających taktycznie, manipulacyjnie, z rozmysłem i mało
impulsywnie. Zgodnie z etyką postawa taka oceniana jest negatywnie.
Językowy wymiar funkcjonowania wartości ujemnych w Internecie bezpośrednio przekłada się na: okrojoną i negatywnie nacechowaną leksykę; stylistykę zbliżoną do potocznej;
niedbałą składnię; interpunkcję skupiającą się na wykrzyknikach i znakach zapytania a pomijającą znaki przestankowe; stosowanie znaków graficznych: wersalików będących synonimem krzyku i emotikonów, wyrażających emocje lub proste działania, będących odpowiednikiem pisma obrazkowego typowego dla początków naszej cywilizacji.
Aby rozważania nie miały charakteru czysto teoretycznego, warto sięgnąć po przykłady.
Pierwsza grupa omawianych wartości to agresja, przemoc, poniżające traktowanie innych.
Widoczne są one w komentarzach dotyczących artykułu umieszczonego na portalu internetowym Fakt.pl w dniu 12.10.2014 r. pt.: Mann o Górniak: Nie rozumie, o czym śpiewa!
Górniak to wredna i podła osoba i nieszczera, niewiele ma do powiedzenia i klepie kocopoły. […]
może faktycznie niech się trochę dokształci, […] zafochowana gwiazda. Szkoda czasu na toto,
[…] jak cyganka ma cokolwiek rozumieć kiedy jest po podstawówce 218.
Przytoczone fragmenty komentarzy do artykułu na temat konfliktu między Edytą Górniak
i Wojciechem Mannem emanują pejoratywizmem, gdyż piosenkarka opisana jest w sposób
poniżający i uwłaczający godności, przypisano jej wiele negatywnych cech np.: wredna, podła, nieszczera, a wnioskowanie o niej jako osobie jest powierzchowne i subiektywne, wręcz
nieprawdziwe, gdyż opiera się o jej wizerunek medialny, a ten może odbiegać od rzeczywistości.
Odbiorcy artykułu, a tym samym również komentatorzy, posługują się językiem potocznym, zarówno w sferze leksyki, jak i składni, ze zwrotami gwarowymi (podła, klepie kocpoły, zafochowana, toto, cokolwiek rozumieć kiedy jest po). Wypowiedzi są emocjonalne, zawierają dużo epitetów z pejoratywnym nacechowaniem (wredna, podła, zafochowana). Niektóre
negatywnie odnoszą się do biografii artystki, uderzają w nią, a nie określają jej zachowania
czy postępowania (brak wykształcenia, pochodzenie cygańskie), zawierają obraźliwe zaimki
(toto). Oceniając kompetencję językową i poziom psychospołeczny dyskusji, można
218
Mann o Górniak: Nie rozumie, o czym śpiewa!, [w:] http://www.fakt.pl/gwiazdy/wojciech-mann-ostroskrytykowal-edyte-gorniak,artykuly,495174.html [dostęp: 12.07.2015].
168
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
wnioskować o niskim statusie edukacyjnym osób komentujących artykuł. Zasadnym jest
zwrócenie uwagi na miejsce publikacji – Fakt.pl, którego odbiorcy to ludzie prości,
z niedostatecznym wykształceniem i niskimi kompetencjami społecznymi, nastawieni na
emocje i sensacje.
Reasumując, wartości negatywne wyłaniające się z przytoczonych fragmentów komentarzy to agresja, złe potraktowanie innych, poniżenie i przez to zbudowanie własnego autorytetu: osoby nieomylnej, dominującej i narzucającej własne zasady, bez przytoczenia wzorców
i autorytetów. Należy też pamiętać, że portal ma zasięg ogólnopolski, a jego użytkownicy są
anonimowi.
Tożsame zachowania odnajdujemy w serwisach regionalnych, gdzie anonimowość jest
mniejsza, jednak obserwować można zjawisko funkcjonowania postaci internetowych znajdujących przyjemność w trollowaniu – dokuczaniu i złym traktowaniu innych.
Tu nie ma nic z wróżby . To oczywistość . Ja rozumię że przepisy po coś są. Jednak nie tędy droga
do bezpieczeństwa. Z resztą czy tu o bezpieczeństwo kiedykolwiek chodziło ? Może pani poseł
poczyta kodeks karny i kodeks wykroczeń .Tam żona zabójcy ma jawnie pozwolone milczeć ale
gdy o wykroczenie chodzi obywatel musi wskazać komu dał samochód .Jasne jest na tym przykładzie że najwyższym dobrem chronionym prawem nie jest życie tylko KASA W BUDŻECIE. By
żyło się lepiej SWOJAKOM
autor Egon219
Komentarze do wielu artykułów zamieszczonych w internetowych serwisach informacyjnych, obejmujących zasięgiem powiat garwoliński, często zamieszcza użytkownik o nicku
Egon, znany z agresywnych zachowań, krytykowania i pomawiania wielu osób publicznych,
jak też instytucji. Styl jego wypowiedzi pisemnych jest zbliżony do języka mówionego pod
względem zasobów leksykalnych, konstrukcji zdań i całych wypowiedzi, choć znajdują się
też elementy zaczerpnięte ze słownictwa oficjalnego (np. „najwyższym dobrem chronionym
prawem”). Co charakterystyczne, zapis zawiera błędy ortograficzne „rozumię”, interpunkcyjne – brak przecinków oraz nagminnie pojawiające się błędy składniowe i stylistyczne.
Powyższe aspekty wskazują na niskie kompetencje językowe i luki w wiedzy komentatora, który uważa jednak, że ma prawo autorytatywnie oceniać zachowania ludzi czy decyzje
instytucji, a za pomocą wersalików i pejoratywnego słownictwa wdrażać też obraźliwy ton
wypowiedzi (np. „najwyższym dobrem chronionym prawem nie jest życie tylko KASA
W BUDŻECIE. By żyło się lepiej SWOJAKOM”).
219
Ortografia i interpunkcja zgodne z oryginałem. Nowe przepisy w ruchu drogowym od poniedziałku, [w:]
http://egarwolin.pl/index.php/aktualnosci/8559-nowe-przepisy-w-ruchu-drogowym-obowizujce-od-poniedziaku
[dostęp: 14.07.2015].
169
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Znamiennym jest fakt, że autor komentarza pisze regularnie na wszystkich portalach
lokalnych powiatu garwolińskiego. Pod przywołaną publikacją znajduje się 6 komentarzy
Egona, a wszystkich jest 13, można więc uznać, że są to działania na autokreacyjne, trudno
jednak określić, na ile są one świadome i zaplanowane, a na ile realizują emocjonalne potrzeby nadawcy. Warto też zwrócić uwagę na znaczenie samego nicku Egon, który pochodzi od
słów agin – miecz i waltan – panować, władać, który
doskonale włada mieczem.
Fonetycznie wyraz Egon kojarzy się ze słowem egoista oznaczającym człowieka ukierunkowanego na siebie i własne potrzeby. Gdyby zespolić znaczenie i fonetyczne konotacje w języku polskim to zrekonstruowany obraz Egona jako człowieka bezwzględnego, atakującego
i nie szanującego innych, nastawionego na pejoratywną promocję swojej osoby.
Kolejny przykład autokreacji, tworzenia wizerunku osoby wykształconej, z dużą wiedzą, dążącej do bycia autorytetem znajdujemy w Internetowym Słowniku Języka Polskiego,
gdzie
pod
wyjaśnieniem
hasła
epatowanie,
użytkownicy
dodali
komentarze
i uzupełnienia. Jedno z nich brzmi następująco:
To słowo pochodzi z języka francuskiego, lecz Twój komentarz i tak jest kretyński. Albo wie się
z jakiego języka pochodzi słowo i można tą wiekopomną wiedzą się podzielić, albo nie i się milczy, a nie dziwacznie i agresywnie się asekuruje. Nie ma czegoś takiego, że ktoś uważa tak lub
tak, jeśli badacze języka są w tej materii zgodni. Twoja próba relatywizacji jest oburzająca, ponieważ nie da się tego zagadnienia zrelatywizować, może być tylko prawda albo fałsz.
Komentarz gość220
Komentarz zawiera elementy wartościowania przez ocenianie z użyciem poniżających
epitetów (np. „Twój komentarz i tak jest kretyński”). Autor podejmuje próby wykazania się
wiedzą, używa stylu zbliżonego do publicystycznego (np. „Twoja próba relatywizacji jest
oburzająca”), równocześnie tworzy konstrukcje zawierające błędy stylistyczne i składniowe.
Sposób odnoszenia się do innych, konstruowanie wypowiedzi i pewność wypowiadanych
sądów wskazują na narcystyczne zapędy piszącego i brak krytycyzmu. Zachowanie takie
w świecie realnym byłoby zapewne bardziej stonowane i spotkałoby się z negatywną reakcją
otoczenia.
Następna wartość negatywna to wyolbrzymianie własnych atutów: wiedzy, możliwości,
umiejętności, bezkrytyczność oraz brak realnej oceny stanu faktycznego. Wymiar wirtualny
sprzyja
takim
bytom,
osobom,
postaciom,
które
nie
miałyby
szansy
zaistnieć
w rzeczywistości z uwagi na natychmiastowe zdemaskowanie słabych stron i braków w prezentowanych zasobach. Internet to przestrzeń dla narcyzów i ludzi wpadających w samoza-
220
Epatować, [w:] http://sjp.pl/epatowa%C4%87 [dostęp: 14.07.2015].
170
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
chwyt. Wyjątkowo dominująca antywartość to apoteoza konsumpcjonizmu, potrzeby
posiadania oraz zyskania poklasku i popularności. Świetnym przykładem jest tu Polka mieszkająca na stałe we Francji, która czuje się zasymilowaną Francuzką. Prowadzi blog,
a właściwie kilka blogów, gdzie dubluje wpisy, zamieszcza zdjęcia najbliższych, kuzynów
i znajomych, dokumentuje swoje wyczyny kulinarne. Jeden z wpisów dotyczy francuskich
ciasteczek.
Te najslynniejsze sa od LADUREE z Paryza albo od Pierre'a Hermé, kolejki turystow
jak i Francuzow stoja po te cudenka. To trudne do wykonania ciastka, nie ukrywam. […]
Uwaga ; spozywac natychmiast lub w ciagu 2 h... krem rozmiekcza nieco macarons.[…] Moje
przyjaciolki dzis w parku „padly” probujac moich macarons... dwie chca lekcje by im pokazac jak to robie... za wynagrodzeniem… We Francji jeden maly macarons kosztuje
1 euro a duzy 3 euro... to jedno z najdrozszych ciastek nad Sekwana…221
Autorka, osoba podająca się za kobietę wykształconą, posiadającą doktorat, opisuje
swoje umiejętności kulinarne, dobrobyt, wysoki status swojej rodziny; skupia się na majętności i popularności jako wartościach nadrzędnych, które nadają człowiekowi znaczenia i szlachetności. Stan posiadania i możliwość ponoszenia wydatków budują pozycję jej jako człowieka i jednostki społecznej. Widoczna jest w tekście maniera używania słów zaczerpniętych
z francuskiego, nazw własnych, zdrobnień i nadmiaru epitetów, operowania liczbami informującymi o cenie kupionych rzeczy. Wszystko to stanowi o epatowaniu luksusem zarezerwowanym tylko dla osób z wyżyn społecznych. Już sama tematyka prowadzonego
dziennika
internetowego
zaskakuje,
dostrzec
można
apoteozę
kulinariów
i nadzwyczajnych wręcz umiejętności ich wykonania. W obliczu doskonałości i niezwykłości
autorki ogólnie przyjęta wartość, tj. przyjaźń, dewaluuje się, nie zobowiązuje, staje się rynkiem zbytu, miejscem zarabiania pieniędzy (np. „Moje przyjaciolki .. „padly” probujac moich
macarons, dwie chca lekcje by im pokazać jak to robie…za wynagrodzeniem”).
Dotychczas zasady dobrego wychowania i kultury propagowały skromność, umiar
i nieobnoszenie się z posiadanym majątkiem. Jak widać na powyższym przykładzie, trend ten
zaczyna się zmieniać, „mieć” staje się ważniejsze niż „być”, zapewne dlatego że często „być”
staje się mało istotne dla współczesnego człowieka nastawionego na konsumpcjonizm.
Kolejne przywary współczesnego świata, traktowane jako przymioty nowoczesności,
powodują zażenowanie i dyskomfort obyczajowy. Coraz modniejsze staje się otwarte opo221
Macarons, [w:]
[dostęp: 14.07.2015].
http://www.styl.pl/wizytowka-stefane-kulinarnie/dziennik/wpis-macarons,nId,295030
171
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
wiadanie o własnych preferencjach seksualnych, praktykach i upodobaniach. To, co do niedawna było tajemnicą alkowy, dziś staje się tematem rozmów publicznych, a nawet towarem
na sprzedaż. Świetnie funkcjonuje źle pojęta wolność słowa. Można ją znaleźć w wywiadach
ze znanymi osobami, ale też w blogach i publikacjach internetowych. Przykładem może być
wpis na blogu Johnston:
pręgi na tyłeczku
jaki ładny tyłeczek.
i jaki ładny klaps. aha, aha.
Zdzisiu, wypnij pupę. chcę zobaczyć jak wyglądasz od wstydliwej strony jestestwa.
człowiek poznaje się w biedzie to jest podczas przypadkowej niespodziewanej defekacji.
oooo – Zdzisiu, więc to jest twoja kupa. ale tyyyyyyyy, czemu ona leży na moim
różowym dywaniku?
usrało mi się, proszę pana. kupa była ode mnie silniejsza.
niedobrze cacusiu, zesrałeś się i nabrudziłeś. i co ja teraz mam z tobą zrobić?
gówna już z ciebie nie wytłukę.[…] więc, ogłaszam wszystkim i wszem, i całemu
wszechświatowi, że idziemy się myć i kochać we wannie. 222
Blog Johnstone, umieszczony w serwisie blogowym w dziale zatytułowanym
zjebnia.pl, jest łatwy do znalezienia, dostęp do treści erotycznych i dewiacyjnych jest nieograniczony, uzyskuje go każdy, kto zaznaczy jako potwierdzenie ikonę: „Tak, mam 18 lat”.
Wpis przedstawia jako wartość samą w sobie sadyzm i erotykę homoseksualną, nienaturalne
kontakty seksualne. Język używany przez autora obfituje w elementy naturalistyczne (np.
„zesrałeś się i nabrudziłeś […] gówna już z ciebie nie wytłukę”). Ich skala ma być niwelowana przez używanie zdrobnień. Tekst natrętnie epatuje naturalistyczną seksualnością, upublicznia sfery intymne, pokazuje czynności fizjologiczne jako fetysz. O ile do niedawna nie wypadało mówić publicznie o podobnych sprawach, o tyle obecnie jest to modne. Ponadto, im relacje są dziwniejsze i bardziej dewiacyjne, tym więcej zwolenników zyskują.
Następny przykład negatywnych wartości, które prowadza człowieka do utraty zdrowia, a nawet życia, znajdujemy na stronach internetowych propagujących anoreksję.
222
Pręgi na tyłeczku, [w:] http://zjebniapl.blog.pl/2015/05/18/pregi-na-tyleczku [dostęp: 14.07.2015].
172
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Pro-ana - moje nowe życie })i({
Wszystko czego nie zjesz sprawia ,że jesteś bliżej ideału.
Nie pozwól, by jedzenie Tobą rządziło .
Porażka nie wchodzi w rachubę 223.
* Bycie chudą jest ważniejsze od bycia zdrową.
* Nie będziesz jadła bez poczucia winy.
* Nie będziesz jadła niczego bez ukarania siebie za to (ponad limit diety).
* To proste: chudnięcie jest dobre, a przybieranie na wadze - złe.
* Bycie chudą i niejedzenie są dowodami prawdziwej siły woli. 224
Promowana wartość to anoreksja, choroba psychiczna w zakresie zaburzeń
odżywiania znajdująca się na międzynarodowym wykazie ICD 10 – jadłowstręt psychiczny.
Wynika on z braku akceptacji własnego ciała, zmierza do maksymalnej, chorobliwej utraty
masy ciała i utrzymania takiego stanu. Informacje podawane na stronie manipulują emocjami
odbiorcy za pomocą słownictwa, które łagodzi skalę problemu: ana zamiast anoreksja, motyl
zamiast anorektyczka. Wykorzystana jest zamiana pojęć: nie choroba, a styl życia, nie
chorobliwa chudość, a atrakcyjność, jedzenie to nie wartość tylko coś, co szkodzi. Występuje
wyraźna degradacja wartości (np. „Bycie chudą jest ważniejsze od bycia zdrową”).
Odpowiednio zmodyfikowano cały system (np. „Chudnięcie jest dobre, a przybieranie na
wadze – złe”). Siła człowieka to umiejętność niejedzenia nie dla oczyszczenia organizmu,
tylko w celu głodzenia. Wskazywane wartości pozostają w sprzeczności z ogólnie przyjętymi
normami, zasadami, z tym, co dla człowieka dobre i życiodajne.
Kolejny przykład obrazuje negatywną wartość uderzającą w niezbywalne prawo
człowieka, w etyczną i humanistyczną wartość jaką jest życie. Promowane jest samobójstwo
i eutanazja jako wolność wyboru przynależna każdej jednostce Homo sapiens.
223
224
Http://pro-ana-moje-nowe-zycie.blogspot.com [dostęp: 25.07.2015].
Pro ana porady, [w:] http://be-skinny-pro-ana.blogspot.com/p/pro-ana-abc.html [dostęp: 25.07.2015].
173
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Jestem zwolennikiem dania ludziom prawa do decydowania o WŁASNYM życiu lub śmierci.
Wolność przede wszystkim. I precz oszustwu, że osoba nie może za siebie decydować, bo jest
„chora”… Naprawdę te osoby nie są chore neurologicznie, tylko są smutne i myślą
o samobójstwie z logicznego powodu, który ich spotkał…
Jestem również zwolennikiem prawa do decydowania o godnym zakończeniu własnego życia
z asystą lekarza lub z pomocą lekarza. Jestem zwolennikiem legalności eutanazji i rozumiem te
osoby, które domagają się tego225.
Artykuł napisany jest logicznie, choć podnoszone w nim kwestie są sprzeczne
z wartościami etycznymi. Poprawna stylistyka, zgodność z normami wypowiedzi publicznej,
to budzi zaufanie do autora, jego wiedzy i kompetencji, nie motywuje do zweryfikowania
przekonań i ich podstaw, styl tuszuje kontrowersyjność treści. Bezsprzecznie podważono
nierelatywną wartości życia ludzkiego. Stron podobnych w Internecie znaleźć można więcej:
1) Autoagresywni Forum www.autoagresywni.pl › Problemy i uzależnienia 226
2) Samobójstwa, Forum sens życia. www.sens-zycia.iq24.pl/default.asp?grupa=45778227.
Modnym staje się postrzeganie człowieka jako jednostki nadrzędnej wobec świata,
mogącej decydować o swoim życiu i o jego zakończeniu, tym samym normy etyczne,
moralne i samoistna wartość ludzkiej egzystencji przestają mieć znaczenie. W pełni
koresponduje z tym przekonaniem kolejna wartość, jaką są narkotyki, substancje odurzające,
stanowiące synonim dobrej zabawy. W sieci bez trudu odnajdziemy internetowe sklepy
z dopalaczami. Witryny te usytuowane są poza granicami Rzeczpospolitej, jedynie
opracowane są w języku polskim. Oto jedna z takich stron:
Dopalacze. com
4 miliony świeczek zapalonych w miesiąc obudzi każdego nieboszczyka!
Green power pilis 4.70 EUR
20 Punkty za produkt ,średnia ocena 4/5, recenzji: 1
Całkowicie nowy rodzaj relaksu i euforii w ofercie Funboosters.com.
Produkt przenosi nas w zieloną ;) podróż, gdzie wszystko jest proste, piękne
i przyjemne. Produkt nie jest przeznaczony do spożycia przez ludzi228.
225
Smutek i samobójstwo – Czy ludzie mają do nich prawo?, [w:] http://opsychiatrii.pl/smutek-i-samobojstwoczy-ludzie-maja-do-nich-prawo [dostęp: 24.07.2015].
226
www.autoagresywni.pl/ [dostęp: 24.07.2015].
227
sens-zycia.iq24.pl [dostęp: 24.07.2015].
228
http://www.funboosters.com/ [dostęp: 26.07.2015].
174
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Reklama sklepu, pojawiająca się po wpisaniu adresu w wyszukiwarce internetowej, daje
obietnicę ekstremalnych doznań „4 miliony świeczek zapalonych w miesiąc obudzi
każdego nieboszczyka”. Sklep internetowy prowadzi profesjonalny marketing: istnieje
program promocyjny, system punktowy pozwalający na zdobycie zniżek, jest też możliwość
wystawiania opinii, co daje poczucie zaufania i buduje stałą klientelę. Cena bazowo
podawana jest w euro, jest też możliwość ustalenia kwot w złotówkach. Propagowany jest
więc kosmopolityzm, choć zachętę stanowi również możliwość dostosowania warunków
sprzedaży do potrzeb, zatem kupujący ma poczucie komfortu, mimo że nabywa środek
zagrażający życiu. Sam opis produktu jawi się niewinnie i ciekawie:
–„zielone pigułki, wszystko jest proste, piękne” – zieleń to symbol spokoju, wyciszenia,
uniwersalne wartości estetyczne zostały użyte w sposób zmanipulowany;
– spożycie produktu daje satysfakcję: „nowy rodzaj relaksu i euforii”, nie zabijają!!!;
– mocne działanie „Produkt nie jest przeznaczony do spożycia przez ludzi”.
Informacje zamieszczone są na ogólnodostępnej stronie internetowej, przygotowanej
w kilku wersjach językowych, mimo że dopalacze to mieszanki środków chemicznych lub
organicznych, które zatruwają organizm ludzki i często prowadza do śmierci, a handel nimi
w Polsce jest zabroniony. Niestety, funkcjonowanie tego rodzaju serwisów jest częste,
a reakcja społeczna nieznaczna; próby przeciwdziałania prawnego wiążą się z trudnościami
z uwagi na błyskawicznie zmieniające się składniki dopalaczy i nieumieszczanie tychże
substancji na wykazach środków zabronionych. Używki stały się symbolem szalonej zabawy,
ekstremalnego ryzyka i wyjątkowych przeżyć, choć faktycznie są środkami zagrażającymi
życiu.
Powyższe przykłady zatrważają, biją na alarm adresowany do etyków, moralistów,
pedagogów i osób zajmujących się profilaktyką zachowań niezdrowych, zagrażających,
aspołecznych i zabronionych prawem. Warto zastanowić się, jaką rolę może odegrać
komunikacja społeczna w aspekcie przeciwdziałania patologiom, dewiacjom, szkodliwym
i niebezpiecznym systemom wartości ujemnych propagowanych w Internecie. Niezwykle
ważna jest też edukacja psycholingwistyczna i socjologiczna, gdyż zwraca uwagę odbiorców
na zabiegi marketingowe i manipulację, zwiększając tym samym jego asertywność. Nie
można też pominąć edukacji polonistycznej, psychologicznej i socjologicznej w celu
uzmysłowienia użytkownikom sieci zabiegów z zakresu psychologii marketingowej
i uwrażliwienia na manipulację językową. Można wnioskować, że wiedza na temat
negatywnych zjawisk, znajomość
taktyk manipulacyjnych i form komunikacyjnych,
175
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
korzystających z technik erystycznych podniosą poziom bezpieczeństwa i uwrażliwią ludzi na
podstępy, jakie można spotkać w codziennym życiu.
Bibliografia podmiotowa
Biblia Tysiąclecia – Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu [w:]
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=248/ [dostęp: 12.07.2015].
http://www.autoagresywni.pl/ [dostęp: 24.07.2015].
Pro ana porady, [w:] http://be-skinny-pro-ana.blogspot.com/p/pro-ana-abc.html / [dostęp:
25.07.2015].
Mann o Górniak: Nie rozumie, o czym śpiewa!, [w:] http://www.fakt.pl/gwiazdy/wojciechmann-ostro-skrytykowal-edyte-gorniak,artykuly,495174.html/ [dostęp: 12.07.2015].
http://www.funboosters.com/ [dostęp: 26.07.2015].
Nowe przepisy w ruchu drogowym od poniedziałku, [w:]
http://egarwolin.pl/index.php/aktualnosci/8559-nowe-przepisy-w-ruchu-drogowymobowizujce-od-poniedziaku/ [dostęp: 14.07.2015].
Smutek i samobójstwo – Czy ludzie mają do nich prawo?, [w:] http://opsychiatrii.pl/smutek-isamobojstwo-czy-ludzie-maja-do-nich-prawo/ [dostęp: 24.07.2015].
http://pro-ana-moje-nowe-zycie.blogspot.com/ [dostęp: 25.07.2015].
http://sens-zycia.iq24.pl/ [dostęp: 24.07.2015].
Epatować, [w:] http://sjp.pl/epatowa%C4%87/ [dostęp: 14.07.2015].
Macarons, [w:] http://www.styl.pl/wizytowka-stefane-kulinarnie/dziennik/wpismacarons,nId,295030/ [dostęp: 14.07.2015].
Pręgi na tyłeczku, [w:] http://zjebniapl.blog.pl/2015/05/18/pregi-na-tyleczku/ [dostęp:
14.07.2015].
Bibliografia przedmiotowa
Aronson E., Człowiek - istota społeczna, Warszawa 2014.
Kossecki J., Podstawy nowoczesnej nauki porównawczej o cywilizacjach (socjologia porównawcza cywilizacji), Katowice 2002.
Łabaszczuk M., Językowe środki wyrażania wartości (podstawy metodologiczne), [w:] Antynomie wartości. Problematyka aksjologiczna, pod red. A. Oskiery, Łódź 2007.
Ostasz L., Czym są wartości? Zarys aksjologii, Olsztyn 2009.
Pyżalski J., Agresja elektroniczna i cyberbulling jako nowe ryzykowne zachowania młodzieży,
Kraków 2012.
176
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Katarzyna Pilipiuk
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
Informacje o inicjatywach społecznych w Internecie – obraz jednostki
1. Informacja
Proces produkcji informacji i jej rozpowszechnienia w „cyfrowym świecie” jest dziś
kluczowym czynnikiem sukcesu każdego przedsięwzięcia, nieważne czy ma ono wydźwięk
polityczny, gospodarczy, społeczny czy inny. Fakt ten potwierdzają wszechobecne kampanie
informacyjne, do których przeprowadzenia wykorzystuje się media. Sama informacja jednak,
podobnie jak jej powszechne używanie, nie jest jednak odkryciem współczesnego społeczeństwa, które często jest określane mianem informacyjnego. Od zawsze bowiem pełniła ważną
rolę w życiu zbiorowości jako elementarny budulec relacji między ludźmi i źródło hierarchii229. Współcześnie, a dokładniej od lat dziewięćdziesiątych XX w., za sprawą gwałtownego rozwoju nowych technologii komunikacyjnych i udostępnienia ich szerszemu gronu odbiorców, procesy informacyjne uległy „jedynie” dynamizacji oraz zostały pozbawione ograniczeń czasowo-przestrzennych. Wydaje się, że metafora globalnej wioski Marshalla McLuhana z „czasów radia i telewizji” jest jeszcze bardziej aktualna w „czasach Internetu”. Manuel
Castells, stwierdzając, że wcale „nie mieszkamy w globalnej wiosce, lecz w dostosowanych
do gustów poszczególnych klientów [użytkowników – uzup. K. P.] chatach, produkowanych
globalnie i lokalnie dystrybuowanych”230, nie podważył jej, tylko zmodyfikował. Internet,
a szczególnie jego odmiana Web 2.0, stał się platformą aktywności prosumentów231, czyli
użytkowników odbierających i wytwarzających ogromne ilości danych, w wyniku czego
przekształca się on, zależnie od punktu widzenia, w coraz bardziej kompletną i uniwersalną
bibliotekę232, Bibliotekę Babel233 bądź śmietnisko informacji. 234 Andrew Keen w książce Kult
229
Castells M., Społeczeństwo sieci, pod red. M. Marody, tłum. K. Pawluś, M. Marody, J. Stawiński,
S. Szymański, Warszawa 2008, s. 36.
230
Tamże, s. 348.
231
Pojęcie prosumenta zostało po raz pierwszy użyte przez Alvina Toffler’a w 1980 r. Zob. KarciarzM., DutkoM., Informacja w Internecie, Warszawa 2010, s. 15.
232
Tarkowski A., Hofmokl J., Wyszukiwarki jako gatekeeperzy Internetu, [w:] Społeczna przestrzeń Internetu,
pod red. D. Batorskiego, M. Marody, A. Nowaka, Warszawa 2006, s. 56. Zob. Kahle B., Prelinger R., Jackson
M.E., Public Access to Digital Material, „D-Lib Magazine” 2001, vol. 7, nr 10, [w:]
http://www.dlib.org/dlib/october01/kahle/10kahle.html [dostęp: 22.05.2005].
233
Porównanie Internetu do Biblioteki Babel autorstwa Andrew Keen’a akcentuje takie jego cechy, jak: anonimowość, niepoprawność, chaotyczność i obezwładniający charakter. Określenie to Keen zaczerpnął
z opowiadania Jorge Luisa Borges’a z 1939 r. noszącego taki tytuł. Keen A., Kult amatora. Jak Internet niszczy
kulturę, tłum. M. Bernatowicz, K. Topolska-Ghariani, Warszawa 2007, s. 91.
177
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
amatora. Jak Internet niszczy kulturę stwierdził, że „nieskończona liczba małp dostarcza nieskończonej
liczby
informacji
nieskończonej
liczbie
czytelników,
przedłużając
w ten sposób cykl dezinformacji i ignorancji”235. Ów chaos komunikacyjny związany jest
z pojęciem smogu informacyjnego (data smog), czyli szkodliwego nadmiaru komunikatów
bezwartościowych236. Z drugiej strony jest on przejawem kultury uczestnictwa, zjawiska, jak
sama nazwa wskazuje, pozytywnego.
Sam proces rozprzestrzeniania informacji w środowisku cyfrowym ma dwa wymiary –
albo działa na zasadzie tzw. efektu luster, czyli powielania w różnej postaci tej samej treści
albo pączkowania, czyli rozbudowywania jej o interpretacje zamieszczane na przykład na
forach internetowych, blogach itp 237.
Informacja jest uznawana za jeden z gatunków dziennikarskich, który musi spełniać
konkretne warunki: aktualności, wierności faktom, zrozumiałości, zwięzłości, ścisłości, jednoznaczności, obrazowości, odpowiedzi na pytania: kto, co, gdzie, kiedy, jak, dlaczego
z jakim skutkiem, neutralności języka, podania źródła informacji oraz budowy na zasadzie
odwróconej piramidy. Jednak jak zauważa Zbigniew Bauer „w odniesieniu do każdej wypowiedzi dziennikarskiej możemy mówić o »informacji«”238. W takim rozumieniu staje się ona
bardziej funkcją tekstu medialnego niż osobnym gatunkiem 239. W interaktywnej przestrzeni
Internetu, gdzie rolę dziennikarza może odgrywać każdy, trudno jest o czyste realizacje gatunków, dlatego w badaniach treści cyfrowych właściwsze wydaje się podejście funkcjonalne.
Jako pojęcie interdyscyplinarne „informacja” pojawia się w pracach naukowych
z różnych dziedzin. Luis Rosenfeld i Peter Morville, zajmujący się architekturą informacji
w serwisach internetowych, podjęli próbę jego wyjaśnienia poprzez zestawienie trzech spokrewnionych leksemów: „dane”, „informacja”, „wiedza”. Zaproponowali oni tzw. definicję
negatywną, która pokazuje, że informacja, nie będąc już danymi, faktami i liczbami, a jeszcze
nie będąc wiedzą, czyli, „tym, co wypełnia ludzkie głowy” 240, jest pośrednikiem między tymi
wartościami. W proponowanym ujęciu można za nią uznać cały serwis internetowy, dokument, aplikację czy na przykład obraz.
234
Oramus M., Mózg w malinach, „Polityka” 2000, nr 18, [w:] http://archiwum.polityka.pl/art/mozg-wmalinach,364232.html[dostęp: 02.06.2015].z
235
Keen A., dz. cyt., s. 27.
236
Tadeusiewicz R., Smog informacyjny, „Prace Komisji Zagrożeń Cywilizacyjnych”1999, t. 2, s. 97-107.
237
Karciarz M., Dutko M., dz. cyt., s. 61.
238
Bauer Z., Gatunki dziennikarskie, [w:] Dziennikarstwo i świat mediów, pod red. Z. Bauera, E. Chudzińskiego,
Kraków 2000, s. 150.
239
Tamże.
240
Zob. Rosenfeld L., Morville P., Architektura informacji w serwisach internetowych, tłum. K. Masłowski,
T. Jarzębowicz, Gliwice 2003, s. 21.
178
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Wspomniany termin obecny jest również w teoriach komunikacji. „Informacja
i komunikacja zawsze były [bowiem – uzup. K. P.] ze sobą nierozerwalnie związane. Informacja – jako jednostka wiedzy, komunikacja – jako sposób jej dystrybucji” 241.
W klasycznym modelu Claude’a Shannona i Warrena Weavera wiadomość (message) przekazywana jest od źródła informacji (informationsource) do założonego miejsca jej przeznaczenia (destination). Proces ów zapośredniczony jest przez przekaźniki (nadajnik – transmitter,
odbiornik – receiver) i może być utrudniony przez szum pochodzący ze źródła zakłóceń (noise source). Koncepcja ta, mimo matematyczno-technicznego charakteru, posiada również
wymiar uniwersalny. W przypadku komunikacji zapośredniczonej przez Internet kanałami
komunikacyjnymi, czyli łącznikami umożliwiającymi obustronny kontakt nadawcy i odbiorcy, są np.: strony WWW, komunikatory takie jak Gadu-Gadu czy Skype, serwisy społecznościowe; przekaźnikami np.: sprzęt komputerowy, tablety, smartfony, serwery; źródłami zakłóceń zaś m.in.: przerwane łącze internetowe, smog informacyjny, słabe opanowanie umiejętności informacyjnych zarówno przez nadawców, jak i przez odbiorców (information literacy), subiektywność poszczególnych aktów postrzegania, różnice językowe, sfera emocjonalna, nieufność płynąca z anonimowości nadawcy i jego przekazu itp.
Problematyczną kwestią jest rozstrzygnięcie, jaką jednostkę uważać za informację: pojedyncze zdanie w komunikacie, tematycznie i kontekstowo wyodrębnioną grupę zdań czy też
cały komunikat. Pomocne w tym względzie może być stwierdzenie Michała Bachtina, że słowa i zdania to jedynie jednostki języka jako systemu, a dopiero wypowiedź to realna jednostka komunikacji242 oraz Stefanii Skwarczyńskiej, która komunikatem nazwała sensowny akt
porozumiewania międzyludzkiego243. W kontekście przestrzeni Internetu, biorąc pod uwagę
funkcję a nie przynależność gatunkową, za informację można więc uznać cały komunikat,
czyli np.: wyizolowane pod względem tematycznym teksty lub (i) obrazy, materiały audio
i wideo, wyodrębnione części profilów istniejących w ramach serwisów społecznościowych
obejmujące zdjęcie profilowe i zdjęcie w tle oraz tekst z zakładki, informacje lub całe
profile itp. Ponieważ elementy graficzne uzupełnione przez krótki tekst pełnią prymarną
rolę
w
procesie
postrzegania
i
komunikacji
w
Internecie,
ich
rozwinięcia
w postaci towarzyszących im artykułów zostaną w tej pracy pominięte.
241
Karciarz M., Dutko M., dz. cyt., s. 9.
Bachtin M., Problem gatunków mowy, [w:] Estetyka twórczości słownej, tłum. D. Ulicka, opr. E. Czaplejewicz, Warszawa 1986, s. 348-402.
243
Skwarczyńska S., Cechy konstytutywne gatunku, [w:] tejże, Wstęp do nauk o literaturze, t. 3, Warszawa 1965,
s. 64-65.
242
179
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Spośród informacji o inicjatywach społecznych, kierując się różnymi kryteriami, można wyodrębnić wiele typów, które wzajemnie się pokrywają i uzupełniają. Na przykład ze
względu na przestrzeń realizacji można wyróżnić informacje o inicjatywie internetowej (kliknięcie) oraz o planowanej w świecie rzeczywistym (np.: zbiórki, koncerty); ze względu na
nastrój przekazu (rodzaj ekspresji) – informację negatywną i pozytywną; ze względu na przygotowanie merytoryczne i estetyczne – informację profesjonalną i amatorską; ze względu na
zawartość przydatnych informacji – informację treściwą, niewystarczającą oraz taką, która
zawiera za dużo danych; ze względu na dominującą formę przekazu – informację tekstową,
graficzną, wideo i mieszaną; ze względu na formę osobową wypowiedzi – informację
w pierwszej, drugiej lub trzeciej osobie liczby pojedynczej i inne. Podana typologia nie ma na
celu wyczerpania wszystkich możliwości, a jedynie zarysowanie skali ich różnorodności
i ilości.
2. Jednostka – negatywny i pozytywny wizerunek
Motyw jednostki przewija się przez informacje o inicjatywach społecznych w sposób
permanentny. Nie dotyczy to jedynie akcji organizowanych w celu pomocy konkretnej osobie, lecz również tych, które realizowane są z myślą o większej grupie ludzi. Przy czym
w drugim przypadku najczęściej (choć nie zawsze) wykorzystuje się anonimowy wizerunek
osoby, która ma stanowić typ człowieka wchodzącego w skład określonej grupy. Zabieg ten
ma wzmocnić siłę perswazyjnego oddziaływania komunikatu. Wystarczy tu tylko wspomnieć
znane profesjonalne kampanie takie jak „Powstrzymać przemoc domową” Niebieskiej Linii
czy „Wyloguj się do życia...”. Bardziej problematyczne i mniej zbadane wydają się jednak
realizacje motywu jednostki, w których jest ona określona przez dane personalne i to właśnie
one będą głównym przedmiotem badawczym tego artykułu.
Obraz jednostki, zależnie od swojej budowy, oddziałuje na odbiorców w określony
sposób. Jako neutralne, w rozumieniu potocznym, można określić przedstawienie osoby,
które opiera się wyłącznie na danych personalnych, takich jak: imię, nazwisko, wiek, adres,
nazwa choroby, nr KRS itp. Dodanie do tak skonstruowanej informacji fotografii lub innego
obiektu graficznego uchodzi powszechnie za chwyt perswazyjny. Retoryka wizualna wykorzystywana jest do konstruowania trzech arystotelesowskich obszarów dowodzenia: etosu,
logosu i patosu244, gdzie ethos to w uproszczeniu kształtowanie wizerunku nadawcy (profe244
Kampka A., Retoryka wizualna a świat społeczny, [w:] Retoryka wizualna. Obraz jako narzędzie perswazji,
pod red. KampkiA., Warszawa 2014, s. 6, [w:]
http://www.academia.edu/7693725/Retoryka_wizualna_a_%C5%9Bwiat_spo%C5%82eczny [dostęp:
26.06.2015].
180
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
sjonalnego, wiarygodnego itp.), logos – proces dowodzenia zawarty w samym komunikacie,
oparty na prawdzie lub pozornej prawdzie 245, a pathos – wywoływanie u odbiorcy silnych
emocji,
mających
wpływ
na
jego
nastawienie
do
przekazu.
Przy
czym
jej
narzędziami mogą być nie tylko zdjęcia czy wideo, lecz również słowa – jeśli spełniają warunek obrazowości. Już u Cycerona przecież proces mówienia miał być „tworzeniem obrazu”,
ponieważ „gdybyś bronił żołnierza, zrobiłbyś, jak zwykle: jego ojca przywróciłbyś mową swą
do życia, postawiłbyś go nam przed oczami, on objąłby syna i płacząc powierzył go opiece
centumwirów”246. Wiąże się to z podziałem obrazów na emblematyczne, czyli takie, które
dają się przełożyć na słowa oraz ekspresywne, w przypadku których jest to niemożliwe 247.
Obraz jednostki zbudowany za pomocą perswazyjnie zabarwionych słów i obrazów
może wywoływać w odbiorcach zarówno emocje negatywne, jak i pozytywne – w obu
przypadkach jednak związany jest on z pathosem. Elementy nacechowane pejoratywnie służą
wyprowadzeniu odbiorcy z dobrego samopoczucia (ze strefy komfortu jak określają to psycholodzy) oraz wzbudzeniu w nim współczucia, litości. Zaliczyć można do nich na przykład
zdjęcia przedstawiające osobę cierpiącą, często z ciałem zdeformowanym przez chorobę oraz
jednoznacznie ukierunkowany stylistycznie tekst. Wykorzystywanie tym podobnych chwytów
uzasadniają w pewnym stopniu wyniki badań przeprowadzonych przez Ośrodek Badań Opinii
Publicznej TNS w grudniu 2010 r., z których wynika, że co trzeci Polak angażuje się społecznie pod wpływem impulsu i emocji takich właśnie jak litość czy współczucie248. Negatywne
komponenty informacji o inicjatywach społecznych mogą być jednak również traktowane
jako część argumentacyjnego logosu– stanowiąc potwierdzenie tego, iż dana osoba faktycznie
potrzebuje pomocy. W takim sensie pełnią funkcję ilustracyjną.
Wyraźną ostatnio tendencją jest jednak odchodzenie od nieprzyjemnej w odbiorze
stylistyki . Najlepiej widoczna jest ona w przypadku informacji, które łączą w sobie elementy
negatywne z (relatywnie) pozytywnymi – najczęściej jest to korzystne zdjęcie oraz krótki
tekst. Jako przykład może posłużyć informacja opublikowana na portalu śląska cieszyńskiego
(ox.pl), która formą przypomina amatorski plakat złożony ze zdjęcia stanowiącego tło i tekstu
rozbitego na dwa oddzielne komunikaty zapisane wersalikami. Fotografia przedstawia siedmiomiesięcznego chłopca z dwiema dużymi naroślami szpecącymi jego twarz. Można
245
Logos u Arystotelesa, inaczej niż u sofistów czy Platona, jest częścią perswazji. Zob. Budzyńska-Daca A.,
Konstrukcja sporu a środki dowodzenia w wielkich telewizyjnych debatach przedwyborczych, „Forum Artis
Rhetoricae” 2013, nr 1, s. 29, [w:] http://www.retoryka.edu.pl/files/far1_2013_art2.pdf [dostęp: 03.07.2015].
246
Cyceron M.T., O mówcy, tłum. Awianowicz B., Kęty 2010, ks. 2, s. 245.
247
Zob. Kampka A., dz. cyt., s. 14.
248
Zob. Mardosz A., Idealne miejsce na picie, czyli kampanie społeczne i ich granice, „Gazeta Wyborcza”, [w:]
http://wyborcza.pl/1,76842,9559890,Idealne_miejsce_na_picie__czyli_kampanie_spoleczne.html
[dostęp:
26.06.2015].
181
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
w niej dostrzec elementy patosu i logosu. Wydaje się, że czynnikiem wpływającym na percepcję przekazu jest tekst umieszczony w dolnej jego części. Napisany w pierwszej osobie
liczby pojedynczej, łączy w sobie charakterystyczne elementy typowej wypowiedzi dziecka
(„Hej! Nazywam się Paweł Loter. Mam 7 miesięcy”) oraz dorosłych (nazwa choroby, cena
operacji). Całość skonstruowana jest przy pomocy prostych zdań pojedynczych, co daje wrażenie jedności stylistycznej i sugeruje, że nadawcą jest chłopiec. Wziąwszy pod uwagę fakt,
iż w podanym wieku człowiek nie potrafi jeszcze mówić, zabieg ów można uznać za dobry
chwyt perswazyjny. Pogodny ton początkowego sformułowania przywołuje na myśl sytuację
przedstawiania się dziecka, następnie ulega modyfikacji w wyrażeniu „Jeśli możesz to pomóż
mi :]”, w którym dyrektywa „pomóż mi” złagodzona jest dopiskiem „jeśli możesz”
i emotikonem249, oznaczającym według Nieoficjalnego słownika emotikonów „mały uśmiech
kogoś kto chętnie zostanie przyjacielem” 250, w środowisku internautów określany jako filutek
bez noska. Komunikat, oprócz głównej treści dotyczącej prośby o pomoc, zawiera elementy
mające wyrazić życzliwe nastawienie nadawcy wobec odbiorcy (retorycznej eunoii – składnika etosu251). W lewym górnym rogu zdjęcia umieszczono dane, takie jak: nazwa
i adres fundacji opiekującej się dzieckiem, numer konta, hasło, numer NIP i KRS. Mogą one
być odbierane jako neutralne lub, z punktu widzenia retoryki Arystotelesa, jako elementy, za
pomocą których nadawca kreuje wiarygodność (część etosu) zarówno swoją, jak i przekazu.
Pozytywny wydźwięk może być dodatkowo osiągnięty poprzez zastąpienie naturalnego bohatera informacji, czyli osoby potrzebującej, np. wolontariuszem. Pozwala to na ujednolicenie kampanii informacyjnej w przypadku inicjatywy zorganizowanej dla większej grupy ludzi, lecz również na usunięcie z niej elementów negatywnych. Za przykład mogą posłużyć działania Stowarzyszenia Wiosna „Szlachetna Pacha”. Według haseł umieszczonych na
informacjach spod jej znaku odbiorca, potencjalnie każdy, może zostać: bohaterem,
liderem (w sensie konkretnej funkcji), super W itp. Wszystkie te określenia, mimo że najczęściej ujęte w wyrażenia dyrektywne, nacechowane są pozytywnie. Ich dopełnieniem, lub
na odwrót, są profesjonalnie przygotowane zdjęcia i spoty reklamowe utrzymane
w patetycznej stylistyce252.
W informacjach o inicjatywach społecznych, na wzór reklam komercyjnych, coraz
częściej wykorzystuje się wizerunek sławnej osoby, która pełni funkcję tzw. ambasadora,
249
Ideogram charakterystyczny dla tekstów przesyłanych w postaci cyfrowej, wyrażający mimikę ludzkiej twarzy obróconej o 90 w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara.
250
Http://www.wblekicie.konin.lm.pl/index_pliki/Emotikony.htm [dostęp: 29.06.2015].
251
Budzyńska-Daca A., dz. cyt., s. 23.
252
Zob. https://www.szlachetnapaczka.pl/ [dostęp: 29.06.2015].
182
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
przyjaciela lub patrona akcji. Zazwyczaj przedstawienia graficzne gwiazd są na tyle rozpoznawalne, że nie dołącza się do nich podpisów, choć istnieją wyjątki. Chwyt ten związany jest
zarówno z inicjatywami profesjonalnymi, jak i amatorskimi, choć z tymi drugimi w mniejszym stopniu. Dobrym przykładem takiego zabiegu są spoty telewizyjne znanej kampanii „Pij
mleko! Będziesz wielki” Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy (IAA) z udziałem
m.in. aktora Bogusława Lindy, piosenkarki Kayah czy sportowców, takich jak: Krzysztof
Hołowczyc, Jagna Marczułajtis, Marcin Gortat, Agnieszka Radwańska. Aby osiągnięty został
zamierzony cel, czyli zwiększenie siły perswazyjnego oddziaływania informacji, to, z czym
kojarzeni są ambasadorzy, powinno łączyć się z tematyką akcji. Na przykład przekaz powyższej kampanii układa się w naturalny ciąg logiczny: mleko, zdrowie, talent, aktorstwo/śpiewanie/sport, sukces. Odpowiednią „twarz”, podróżniczkę Martynę Wojciechowską,
dla inicjatywy pod hasłem „Przylądek Nadziei” pozyskała też Fundacja „Na ratunek dzieciom
z chorobą nowotworową”.
W przypadku informacji funkcjonujących w przestrzeni Internetu stosunkowo często
obserwuje się zamieszczanie fotografii osoby proszącej o pomoc w towarzystwie znanej
i lubianej postaci. Można wspomnieć tu chociażby facebookowe zdjęcie profilowe społeczności „Pomoc i Wsparcie dla Oliwki Gandeckiej”, które przedstawia dziewczynkę – bohaterkę
głośnej akcji „Kartki urodzinowe dla Oliwki”, objętą pomocą przez wyżej wspomnianą fundację – z Wojciechowską253. Oczywiście dostępność do takich środków retorycznych jest
ograniczona i uzależniona od wielu czynników.
3. Ciąg dalszy obrazu jednostki – życie lub śmierć
Niektóre inicjatywy są obudowane szeroką siatką informacji występujących
w różnych mediach – w telewizji, radiu, Internecie itp. Zdarza się, iż po przekroczeniu niezdefiniowanego i trudnego do przewidzenia progu popularności, ich bohaterowie stają się
osobami w pewnym stopniu medialnymi, jak na przykład wspominana już Oliwia Gandecka,
o której informacje znalazły się m.in.: na wielu niezależnych profilach prowadzonych
w ramach serwisów społecznościowych, takich jak Facebook, YouTube, Twitter, w telewizji
TVP, TVN, w Polskim Radio, w „Gazecie Wyborczej”, „Super Ekspresie”, „Gazecie Lubuskiej”, „Gazecie Pomorskiej”, na blogach, forach, na oficjalnych stronach szkół, instytucji
i wielu innych. Powyższe media informowały o idei inicjatywy, o jej przebiegu oraz relacjonowały spektakularny finał akcji związany z dostarczeniem dziewczynce około miliona
253
Zob.https://www.facebook.com/PomocIWsparcieDlaOliwkiGandeckiej/timeline?ref=page_internal [dostęp:
29.06.2015].
183
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
kartek urodzinowych, otrzymanie kartki od Papieża Franciszka czy zakończony sukcesem
proces jej leczenia.
Przestrzeń Internetu, z uwagi na niską cenę publikacji, mniejsze ograniczenia (lub ich
brak) miejsca i czasu(w odróżnieniu na przykład od telewizyjnych serwisów informacyjnych),
umożliwia rozbudowanie informacji o szczegółowy opis przebiegu akcji, jej zakończenia oraz
podsumowanie, często połączone z podziękowaniami. O ile pozytywny finał inicjatywy czasami przyciąga zainteresowanie mediów mainstreamowych, o tyle na przykład informowanie
o śmierci bohatera występuje tylko w środowisku internetowym. Zazwyczaj wzmianki takie
są spowodowane koniecznością przedterminowego przerwania akcji lub (i) poinformowania
stałych odbiorców w przypadku, gdy przekazy przekształciły się w rodzaj regularnie prowadzonego dziennika internetowego254. Jeśli zostały opublikowane w serwisach z możliwością
dodawania komentarzy, użytkownicy często za ich pośrednictwem składają kondolencje, po
czym aktywność wokół wątku powoli wygasa.
4. Informacja profesjonalna vs amatorska
Chociaż autorzy oddolnych akcji coraz częściej i lepiej naśladują doświadczone w tej
kwestii instytucje lub osoby zawodowo zajmujące się komunikacją społeczną, różnice między
profesjonalną a amatorską informacją o inicjatywie w sieci są wyraźne. Najlepiej jest to
widoczne w przypadku akcji organizowanych w interaktywnej przestrzeni serwisów
społecznościowych, czyli obecnie najpopularniejszej i najbardziej dostępnej platformie społecznego komunikowania. Dotyczy to przede wszystkim jakości elementów graficznych
(zarówno wykonania, jak i sposobu prezentacji, np. dostosowania rozdzielczości i formatu
pliku
do
środowiska
internetowego)
oraz
stopnia
informacyjności
–
problemu
o dwubiegunowej rozpiętości, który polega na zbyt małej lub zbyt dużej ilości informacji.
Oddolne apele na Facebooku często zawierają treść podobną do następującej:
Stała się tragedia której nie życzyłbym nikomu, skradziono komuś nie tylko dobra materialne ale
i skradziono szanse na normalne, życie. Ktokolwiek wie jak skontaktować się z rodziną chłopca
proszę o kontakt. Specjalistyczny Wózek kosztował 12 tyś złotych fotelik 6 tyś. Co to dla Nas pokażemy
że
jak
zwykle
Polak
potrafi.
Więcej
informacji
poniżej.
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/rodzina-apeluje-do-zlodzieja-oddaj-samochod-iwozek-nie-bedzie-kary,532784.html Zapraszajcie znajomych do wydarzenia to nic nie kosztuje
a i do większej ilości osób to dotrze :)255.
254
Zob. https://www.siepomaga.pl/oliwia-jaszek, https://www.facebook.com/TomekKondas/timeline [dostęp:
29.06.2015].
255
Zob. https://www.facebook.com/events/1598675560380443/ [dostęp: 29.06.2015].
184
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Komunikat ten nie pełni funkcji informacyjnej, jaką powinien, odsyła tylko odbiorcę do
zewnętrznego źródła podanego w postaci hiperłącza tekstowego. Jedynymi danymi, jakie się
w nim pojawiają, są ceny skradzionych rzeczy. Brak natomiast informacji: komu, gdzie
i kiedy je skradziono, jak również danych potrzebnych do zorganizowania zbiórki czy innej
formy pomocy, takich jak: numer konta, adres. Wiąże się to z nikłym stanem wiedzy autora,
który przejawia się również w bezpośrednim stwierdzeniu „Ktokolwiek wie jak skontaktować
się z rodziną chłopca proszę o kontakt”. Bez znajomości kontekstu, który był prezentowany
w mediach 3 kwietnia 2015 r., odezwa, utworzona jedenaście dni później, jest niezrozumiała.
Odnosi się to już do tytułu („Zbieramy na wózek dla młodego i udostępniamy dalej. On nas
potrzebuje!!!”) i zdjęcia wydarzenia, które przekopiowano ze strony internetowej TVN-u.
Przewaga profesjonalnie przygotowanych informacji polega nie tylko na wysokiej
jakości treści merytorycznych i estetycznych, lecz również na wiarygodności, jaką uzyskuje
przez użycie, często powszechnie znanych, znaków organizacji czy przedsiębiorstw zarejestrowanych w Krajowym Rejestrze Sądowym lub wizerunku znanej osoby – ambasadora.
Brak takiego środka retorycznego może skutkować nieufnością odbiorcy wobec przekazu
zamieszczonego w anonimowej przestrzeni Internetu. Z drugiej jednak strony promowanie
akcji przy pomocy znanej marki niesie ze sobą ryzyko – na przykład w sytuacji publicznego
podważenia pozytywnego wizerunku instytucji bądź osoby pełniącej funkcję patrona.
Wystarczy tu wspomnieć o wstrzymaniu komercyjnej kampanii reklamowej Pepsi z 1993 r.
z udziałem Michaela Jacksona (którego nazwisko można traktować jak markę) ze względu na
oskarżenie artysty o molestowanie nieletniego chłopca. W przypadku przedsięwzięć społecznych podobne sytuacje są rzadsze i niosą za sobą mniejsze skutki – np. mimo publicznie
i urzędowo zgłoszonych zarzutów w 2013 r. o brak przejrzystości rozliczania wydatków
z pieniędzy wpływających na konto fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, nie
dopatrzono się zmniejszenia ich kwoty podczas corocznego finału akcji w styczniu 2014 ani
w 2015 roku256.
Różnica między informacją fachową a amatorską może być jednak trudno zauważalna.
Po pierwsze, dlatego że do udziału w ich tworzeniu często zostają zaproszeni „zwykli ludzie”
– jak ma to miejsce w przypadku międzynarodowej akcji IceBucket Challenge poświęconej
chorym na stwardnienie zanikowe boczne (ALS). Filmiki zamieszczane na masową skalę
w Internecie, przedstawiające nominowane osoby, które oblewają się zimną wodą, mogą pełnić funkcję informacyjną, gdyż pełnią funkcję pierwszego kontaktowego ogniwa w relacji
256
Zob. http://www.wosp.org.pl/final/o_finale/finaly_w_liczbach#21, http://www.pb.pl/3982551,42912,owsiakwosp-zebrala-ponad-36-mln-zl [dostęp: 29.06.2015].
185
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
odbiorca – idea inicjatywy. Jednak bez znajomości kontekstu odbiorca nagrań nie dowiaduje
się niczego konstruktywnego 257. W większości z nich bowiem ani razu nie pada hasło ALS.
Często też ich bohaterowie dokonują reinterpretacji celu akcji – wielu uczestników z Polski
zdeklarowało dokonanie wpłaty pieniędzy na konto innej fundacji niż Stowarzyszenie Dignitas Dolentium, jedynego działającego w Polsce na rzecz chorych na ALS 258.Płynną granicę
między profesjonalnością a amatorskością przekazu widać dobrze w informacjach, które, mimo że zostały przygotowane przez ludzi bez doświadczenia, sprawiają inne wrażenie. Za
przykład może posłużyć Krótki film o Małgosi 259 – amatorski, krótkometrażowy film dwóch
wolontariuszek stowarzyszenia Jeden Świat, który otrzymał główną nagrodę konkursu Filmoteki Szkolnej zorganizowanego przez Centrum Edukacji Obywatelskiej. Przypomina profesjonalną telewizyjną kampanię społeczną. Należy do inicjatyw o celu długofalowym,
w tym przypadku jest to zmiana nastawienia społeczeństwa do osób chorych na zespół Downa.
5. Wiarygodność i wykorzystywanie wizerunku
Internet jako medium anonimowe stwarza nie tylko warunki do lepszej promocji danej
inicjatywy, do łatwego i taniego rozprzestrzeniania się informacji o niej, ale też niesie ze sobą
ryzyko oszustw, polegających na wykorzystywaniu wizerunku osoby potrzebującej, aby dokonać wyłudzenia. Przypadki takie media odnotowywały już wielokrotnie 260. Zdecydowana
większość z nich odnosi się do apeli publikowanych w serwisach społecznościowych, takich
jak Facebook. Dostarczają one łatwych narzędzi do tworzenia komunikatów w postaci strony,
społeczności, postu, zdjęcia lub wydarzenia oraz dają dostęp, przynajmniej teoretycznie, do
dużej
liczby
odbiorców.
Potencjalna
skala
rozprzestrzeniania
się
postów
i zdjęć wydaje się największa z uwagi na możliwość nie tylko polubienia, 261 lecz również ich
udostępnienia (dla stron, społeczności i wydarzeń dostępne są tylko przyciski „Lubię to!” lub
„Dołącz”). Dlatego też ta forma przekazu zazwyczaj występuje obok wszystkich wyżej wymienionych. Jej treść przypomina następującą:
257
Zob. https://www.youtube.com/watch?v=b-XQZooxXp4[dostęp: 29.06.2015].
Zob. https://www.youtube.com/watch?v=sX5EcMexQC0,
https://www.youtube.com/watch?v=LP0djLfLAQA [dostęp: 29.06.2015].
259
Zob. https://www.youtube.com/watch?v=2xzb9cuQE30[dostęp: 29.06.2015].
260
Zob. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019407,title,Oszust-wykorzystal-zdjecie-chorej-dziewczynki-abywyludzac-pieniadze,wid,17496190,wiadomosc.html?ticaid=114ce4 [dostęp: 15.05.2015],
http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/zeruja-na-chorych-wyludzaja-od-wrazliwych/865t8 [dostęp: 15.05.2015],
http://nt.interia.pl/internet/news-anna-przybylska-facebookowi-oszusci-wykorzystuja-jej-smierc,nId,1531480
[dostęp: 15.05.2015], http://polska.newsweek.pl/anna-przybylska-nie-zyje-oszustwo-facebook-newsweekpl,artykuly,349262,1.html [dostęp: 15.05.2015].
261
W przypadku informacji, których treść dotyczy ludzkich nieszczęść etykieta przycisku „Lubię to!” wydaje się
niestosowna.
258
186
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
„POMOŻECIE ??????
Bardzo proszę udostępniajcie dalej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bez WASZEJ pomocy nie damy rady uratować nóżki Kubusia i zaprotezować rączki
Udostępniajcie ten link gdzie tylko się da !!!!!!!”262
Zacytowany fragment opisu zdjęcia użytkownika „Polacy z całego świata na Facebooku” udostępniono ponownie 96639 razy, „polubiono” 1157 razy, skomentowano 276 razy263,
natomiast oficjalny profil związany z akcją uzyskał 7723 kliknięć „Lubię to!”264.Informacje
podobne do powyższej pozbawione są elementów potwierdzających ich wiarygodność (podanie numeru konta, KRS i nazwy fundacji często nie jest wystarczające). Na forach internetowych znaleźć można liczne dyskusje dotyczące wykorzystywania graficznych wizerunków
osób i ich opisów do tworzenia informacji o nieprawdziwych inicjatywach i związanej z tym
rosnącej nieufności odbiorców do akcji społecznych w Internecie. Zawierająone wpisy typu:
„I później ciężko odróżnić prawdę od fałszu. Profilaktycznie więc wszelkie prośby o wspomożenie tratuję jak żebractwo, które z zasady ignoruję”265. Jednym z najprostszych sposobów
na uwiarygodnienie przekazu jest umieszczenie go w serwisach administrowanych przez zarejestrowane i znane organizacje pożytku publicznego, które często działają na zasadzie tzw.
Internetowych Platform Pomagania (np.: Siepomaga.pl). Na jednej z nich – prowadzonej
przez wolontariuszy Restitue.blog.onet.pl – zamieszczono notatkę, która akcentuje problem podejrzliwości użytkowników Internetu:
Nie ufasz internetowym apelom i prośbom o pomoc? Wejdź i sprawdź, kto
w Twojej okolicy potrzebuje pomocy, pomóż osobiście! Skontaktuj się za pomocą naszej mapy
z wybraną osobą z okolicy, i zwyczajnie zapytaj jak możesz pomóc?, wcześniej upewnij się czy
dana osoba potrzebuje pomocy266.
Powyższy przykład stanowi potwierdzenie tezy, iż dotychczas nie wypracowano efektywnych metod potwierdzania autentyczności informacji, więc obowiązek ich weryfikacji
nadal pozostaje w rękach odbiorców.
262
Zob. https://www.facebook.com/555227517895612/photos/o.141096564818/589964127755284/?type=1 [dostęp: 09.07.2015].
263
Tamże.
264
Zob.
https://www.facebook.com/pages/Kubu%C5%9B-D%C4%85browski/555227517895612
[dostęp:
09.07.2015].
265
Zob. http://www.fejsik.pl/Bezduszne-lancuszki-na-Facebooku-a2958/20#comments [dostęp: 29.06.2015]. Por.
http://www.familie.pl/Forum-5-177/m964260-1,
Czy-rzeczywiscie-udostepniajac-zdjecie-na-facebookupomagam.html#ixzz3e9mEAyFH[dostęp:
29.06.2015],
http://www.fejsik.pl/Bezduszne-lancuszki-naFacebooku-a2958, http://forum.poranny.pl/pomoc-dla-malej-chorej-ani-t117952/ [dostęp: 29.06.2015].
266
Zob. http://restitue.blog.onet.pl/mapa/ [dostęp: 29.06.2015].
187
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
6. Zakończenie
Podsumowując, należy zaznaczyć, że obraz jednostki zawarty w informacjach
o inicjatywach społecznych w Internecie zbudowany jest przede wszystkim z elementów
graficznych – tekst pełni rolę uzupełniającą. Forma taka nawiązuje do tradycyjnego plakatu
papierowego umieszczanego na tablicach ogłoszeń, drzewach, słupach itp., których rolę
w cyfrowym świecie przejęły m.in. tzw. ściany postów na Facebooku (wallposts – w Polsce
częściej spotykane jest określenie „tablice postów”), strumienie na Google+, ogólne serwisy
informacyjne oraz tematyczne blogi, fora itp. Ponadto nierzadko zdarza się, że pojedyncze
komunikaty przekształcają się w kampanię społeczną prowadzoną w wielu mediach jednocześnie, z wykorzystaniem podobnych jak w reklamie komercyjnej zabiegów perswazyjnych. Ich
bohaterowie stają się na pewien czas osobami medialnymi – relacjonuje się np. postępy leczenia lub zawiadamia się o śmierci. W przeważającej części konstruuje się je w ten sposób,
aby były odbierane pozytywnie. Jeśli chodzi o kwestię wiarygodności, to nie wypracowano
jeszcze jednolitego skutecznego sposobu jej potwierdzania. Obserwować można jedynie początek zainteresowania tą kwestią.
Bibliografia podmiotowa
http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/zeruja-na-chorych-wyludzaja-od-wrazliwych/865t8
[dostęp: 15.05.2015].
https://www.facebook.com/events/1598675560380443/ [dostęp: 29.06.2015].
https://www.facebook.com/pages/Kubu%C5%9B-D%C4%85browski/555227517895612
[dostęp: 09.07.2015].
https://www.facebook.com/PomocIWsparcieDlaOliwkiGandeckiej/timeline?ref=page_int
ernal [dostęp: 29.06.2015].
https://www.facebook.com/TomekKondas/timeline [dostęp: 29.06.2015].
https://www.facebook.com/555227517895612/photos/o.141096564818/58996412775528
4/?type=1 [dostęp: 09.07.2015].
http://www.familie.pl/Forum-5-177/m964260-1,Czy-rzeczywiscie-udostepniajac-zdjeciena-facebooku-pomagam.html#ixzz3e9mEAyFH [dostęp: 29.06.2015].
http://www.fejsik.pl/Bezduszne-lancuszki-na-Facebooku-a2958 [dostęp: 29.06.2015].
http://www.fejsik.pl/Bezduszne-lancuszki-na-Facebooku-a2958/20#comments
[dostęp:
29.06.2015].
http://forum.poranny.pl/pomoc-dla-malej-chorej-ani-t117952/ [dostęp: 29.06.2015].
188
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
http://nt.interia.pl/internet/news-anna-przybylska-facebookowi-oszusci-wykorzystuja-jejsmierc,nId,1531480 [dostęp: 15.05.2015].
http://www.pb.pl/3982551,42912,owsiak-wosp-zebrala-ponad-36-mln-zl
[dostęp:
29.06.2015].
http://polska.newsweek.pl/anna-przybylska-nie-zyje-oszustwo-facebook-newsweekpl,artykuly,349262,1.html [dostęp: 15.05.2015].
http://restitue.blog.onet.pl/mapa/ [dostęp: 29.06.2015].
https://www.siepomaga.pl/oliwia-jaszek [dostęp: 29.06.2015].
https://www.szlachetnapaczka.pl/ [dostęp: 29.06.2015].
http://www.wblekicie.konin.lm.pl/index_pliki/Emotikony.htm [dostęp: 29.06.2015].
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019407,title,Oszust-wykorzystal-zdjecie-chorejdziewczynki-aby-wyludzac-pieniadze,wid,17496190,wiadomosc.html?ticaid=114ce4 [dostęp: 15.05.2015].
http://www.wosp.org.pl/final/o_finale/finaly_w_liczbach#21 [dostęp: 29.06.2015].
https://www.youtube.com/watch?v=b-XQZooxXp4 [dostęp: 29.06.2015].
https://www.youtube.com/watch?v=sX5EcMexQC0 [dostęp: 29.06.2015].
https://www.youtube.com/watch?v=LP0djLfLAQA [dostęp: 29.06.2015].
https://www.youtube.com/watch?v=2xzb9cuQE30 [dostęp: 29.06.2015].
Bibliografia przedmiotowa
Bachtin M., Problem gatunków mowy, [w:] Estetyka twórczości słownej, tłum. D. Ulicka,
opr. E. Czaplejewicz, Warszawa 1986.
Bauer Z., Gatunki dziennikarskie, [w:] Dziennikarstwo i świat mediów, pod red.
Z. Bauera, E. Chudzińskiego, Kraków 2000.
Budzyńska-Daca A., Konstrukcja sporu a środki dowodzenia w wielkich telewizyjnych
debatach
przedwyborczych,
„Forum
Artis
Rhetoricae”
2013,
nr
1,
[w:]
http://www.retoryka.edu.pl/files/far1_2013_art2.pdf [dostęp: 03.07.2015].
Castells M., Społeczeństwo sieci, pod red. M. Marody, tłum. K. Pawluś, M. Marody,
J. Stawiński, S. Szymański, Warszawa 2008.
Cyceron M. T., O mówcy, tłum. B. Awianowicz, Kęty 2010, ks. 2.
Kampka A., Retoryka wizualna a świat społeczny, [w:] Retoryka wizualna. Obraz jako
narzędzie
perswazji,
pod
red.
A.
Kampki,
Warszawa
2014,
[za:]
189
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
http://www.academia.edu/7693725/Retoryka_wizualna_a_%C5%9Bwiat_spo%C5%82ec
zny[dostęp: 26.06.2015].
Karciarz M., Dutko M., Informacja w Internecie, Warszawa 2010.
Keen A., Kult amatora. Jak Internet niszczy kulturę, tłum. M. Bernatowicz, K. TopolskaGhariani, Warszawa 2007.
Mardosz A., Idealne miejsce na picie, czyli kampanie społeczne i ich granice, „Gazeta
Wyborcza”, [w:]
http://wyborcza.pl/1,76842,9559890,Idealne_miejsce_na_picie__czyli_kampanie_spolecz
ne.html [dostęp: 26.06.2015].
Oramus M., Mózg w malinach, „Polityka” 2000, nr 18, [w:]
http://archiwum.polityka.pl/art/mozg-w-malinach,364232.html [dostęp: 02.06.2015].
Rosenfeld L., Morville P., Architektura informacji w serwisach internetowych, tłum.
K. Masłowski, T. Jarzębowicz, Gliwice 2003.
Skwarczyńska S., Cechy konstytutywne gatunku, [w:] tejże, Wstęp do nauk o literaturze,
t. 3, Warszawa 1965.
Tadeusiewicz R., Smog informacyjny, „Prace Komisji Zagrożeń Cywilizacyjnych”1999,
t. 2.
Tarkowski A., Hofmokl J., Wyszukiwarki jako gatekeeperzy Internetu, [w:] Społeczna
przestrzeń Internetu, pod red. D. Batorskiego, M. Marody, A. Nowaka, Warszawa 2006.
190
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Marta Sałyga
Uniwersytet Warszawski
Etnografia mediów. Czy można badać Internet w góralskich wsiach?
W artykule chcę rozważyć różnice w korzystaniu z mediów przez młodszych i starszych
mieszkańców gminy Nowy Targ na Podhalu. Praca jest wynikiem dwuletnich badań etnograficznych (2011-2013), prowadzonych w małym mieście i wsiach góralskich 267. Projekt był
elementem studiów na Uniwersytecie Warszawskim i odbył się w ramach laboratorium Etnografia mediów: Etnograficzne badanie odbioru przekazu medialnego. W tym czasie odbyłam
kilka wyjazdów terenowych i zgromadziłam kilkadziesiąt godzin nagranych wywiadów.
Szczególnie ważne było dotarcie do osób w różnym wieku: od górali po osiemdziesiątce, po
uczniów szkoły podstawowej. Dzięki ich wypowiedziom udało się zauważyć pokoleniowy
wymiar zachodzących zmian społecznych. Przynależność do konkretnej generacji sprawiła, że
rozmówcy i rozmówczynie zostali ukształtowani przez odmienne systemy polityczne, ekonomiczne, a także mieli różny dostęp do edukacji. Te czynniki, przy jednoczesnym wpływie
płci kulturowej i autostereotypu górala, determinują doświadczenia i osobiste wybory mieszkańców terenów objętych badaniami.
Przyjęcie antropologicznej perspektywy pozwala na uniknięcie generalizacji podczas interpretacji zjawiska. Najważniejszym źródłem wiedzy są ludzie doświadczający danej praktyki kulturowej. To dzięki rozmowom z nimi i obserwacji ich życia można zdobywać materiał
i poddawać go dalszej analizie. Praca terenowa to wyróżnik tej dyscypliny, warunkujący ją
pod względem metodologicznym i etycznym268. Badanie mediów za pomocą narzędzi etnograficznych opiera się na założeniu o nieobiektywności samego przekazu medialnego oraz na
subiektywności odbioru. Oglądanie telewizji i korzystanie z Internetu należą do szeregu
przedmiotów codziennego użytku, przedmiotów, które także kształtują swoich użytkowników, niepostrzeżenie wpływając na obraz świata odbiorców. Publiczność staje się współautorką otrzymanej treści, która podlega nieustannej transformacji i nigdy nie jest w pełni
ukształtowana, ciągle może zyskać nowe znaczenie, często niezależne od „strategii” produ-
267
Artykuł powstał na podstawie badań do pracy laboratoryjnej i licencjackiej, zatem część uwag i spostrzeżeń
została zawarta także w tych dokumentach, dostępnych w archiwum IEiAK UW.
268
Gupta A., Ferguson J., Discipline and Practice: „The Field” as Site, Method and Location in Anthropology,
[w:] Anthropological Locations: Boundaries and Grounds of a Field Science, Berkeley, Los Angeles 1997.
191
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
centa269. Jak stwierdza Henry Jenkins270, dzisiejsza technologia umożliwia odbiorcom
i odbiorczyniom tekstów kultury ich aktywne komentowanie i przekształcanie. Badacze
w różny sposób opisują dostępne w telewizji i sieci produkty. Arjun Appadurai opisał te próby stworzenia pełnego odbicia rzeczywistości jako mediaobrazy 271, gdzie z pojedynczych
zdarzeń skleja się osobną, audiowizualną narrację. Według Jeana Baudrillarda takie medialne
twory, coraz słabiej związane z realnością, wręcz kreujące własny świat, to symulakry.
Moment, w którym stają się one dla ludzi prawdziwsze niż faktyczne wydarzenia, to chwila
tworzenia się hiperrealności272. Jednostkowe doświadczenie i przetworzenie treści, przyswajanych dzięki nowym mediom, zależy od wcześniejszych kompetencji odbiorcy.
W ten sposób przecinają się ze sobą masowe „mediaobrazy” i lokalna wiedza potoczna. Zrozumienie takich strategii wymaga dłuższego pobytu w miejscu badań i zbudowania zażyłości
z rozmówcami i rozmówczyniami. Dlatego też etnograficzne eksploracje terenowe okazują
się wartościowym sposobem na wieloaspektową analizę odbioru przekazu medialnego 273.
Badaczem mediów, a zarazem pionierem badania Internetu, jest Howard Rheingold. Jego
Virtual Community było jednym z pierwszych opisów stwarzania wspólnoty274, w której prawie cały kontakt międzyludzki jest zapośredniczony komputerem i Internetem. Ponadto autor
opisał początki tego nowego medium jako lepszej, egalitarnej formy emancypacji: „Podstawy
przyszłej Sieci stworzyły osoby, które wierzyły, pragnęły i dlatego też wynalazły sposoby
użycia komputerów dla rozwoju ludzkiej myśli i komunikacji. Wiele z nich chciało go rozpropagować jak najszerzej i jak najtaniej”275.
Mimo wielkiego wpływu Internetu na życie zbiorowe, nie stał się on narzędziem znoszącym niesprawiedliwość i łatwo dostępnym. Nie doszło też do globalnej rewolucji
w jakości egzystencji. Według mnie poprzez tę nowoczesną technologię realizują się od dawna znane wzorce i uwarunkowania społeczne, takie jak: zamożność, wiek czy płeć kulturowa.
269
De Certeau M., Wynaleźć codzienność: sztuki działania, Kraków 2008, s. 42.
Jenkins H., „Adoracja przy ołtarzu konwergencji”: nowy paradygmat myślenia o przemianie mediów, [w:]
tegoż, Kultura konwergencji. Zderzenie starych i nowych mediów, Warszawa 2007.
271
Appadurai A., Nowoczesność bez granic. Kulturowe wymiary globalizacji, Kraków 2005.
272
Baudrillard J., Symulakry i symulacja, Warszawa 2005.
273
Herzfeld M., Antropologia. Praktykowanie teorii w kulturze i społeczeństwie, Kraków 2004.
274
Rheingold H., The Virtual Community, Oxford 1993.
275
Tamże, s. 52. W oryginale: The essential elements of what became the Net were created by people who believed in, wanted, and therefore invented ways of using computers to amplify human thinking and communication. And many of them wanted to provide it to as many people as possible, at the lowest possible cost. W tekście
tłumaczenie własne.
270
192
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Jak piszą Daniel Miller i Don Slater w The Internet: An Ethnographic Approach: „Dla
większości ludzi ważne było, czy medium Internetu zapewnia skuteczne bądź odpowiednie
środki do zrealizowania zadań praktycznych”276.
W mojej analizie to Internet jest najważniejszym medium. Korzystanie z niego wymaga
opanowania infrastruktury elektronicznej, a użytkownicy i użytkowniczki wykazują się różnym poziomem takiej kompetencji. Dla większości osób uczestniczących w badaniu (mających około trzydziestu lat) rozległa wiedza informatyczna nie była konieczna. Posiadane
umiejętności wystarczały im do rozrywki, komunikacji (obsługi skrzynki e-mailowej, rozmów przez komunikatory) oraz do korzystania z najpopularniejszych lokalnie serwisów:
Facebooka i Allegro. Skupiłam się na obserwacji praktyk wokół tych ostatnich obszarów
Internetu, które okazały się ważne ze względu na dwie istotne aktywności: wymianę informacji oraz wymianę produktów.
Allegro to bardzo popularny portal, oferujący użytkownikom możliwość kupna bądź
sprzedaży przez Internet. Cotygodniowy jarmark w Nowym Targu to instytucja o wieloletniej
tradycji, przyciągająca ludność z regionu. Jak deklarowali moi rozmówcy, jeszcze niedawno
bazar opierał się głównie na handlu zwierzętami. W wyniku wprowadzenia nowych przepisów (głównie unijnych ograniczeń) świnie i rogacizna zaczęły stopniowo znikać
z przestrzeni targowiska. Dziś znajdują się na niedużym procencie stanowisk, większość kupców zajmuje się przedmiotami z najróżniejszych branż, od części samochodowych po słodycze. Jak opisał to jeden z nowotarskich urzędników:
Wie pani, dziesięć lat temu inaczej się odbywał handel. Może więcej niż dziesięć lat temu. Nie było kolczyków [dla krów], odbywało się to wszystko normalnie. A teraz się zrobił problem.
A problem jest taki, że musi być nadzór nad targowiskiem, wszystko musi być kontrolowane,
zmniejszył się obrót między ludźmi […]. Czyli teraz jest targowisko pod nadzorem prawnym
i formalnym pani weterynarz, obrót jest jaki jest. Między ludźmi dalej jest obrót, bo przekazują
sobie paszport jeden drugiemu, a tym samym i kolczyk.
Moi rozmówcy-kupcy obawiali się upadku targu. Jednym z głównych winowajców miała być Unia Europejska, drugim – używanie Internetu przez młode pokolenie. „Bezczynne”
siedzenie
przed
komputerem
irytowało
starszych
informatorów,
którzy
(nieraz
z własnego wyboru) nie umieli korzystać z nowych technologii informacyjnych. Według Anny Malewskiej-Szałygin277 górale stosowali podział na „panów” – mieszkańców miast, zaj276
Miller D., Slater D., The Internet: An Ethnographic Approach, Oxford 2006, s. 6. W oryginale: Most people
were concerned with whether in Internet media provided effective or appropriate means to pursue practical
projects. W tekście tłumaczenie własne.
277
Malewska-Szałygin A., Wyobrażenia o władzy i państwie we wsiach nowotarskich 1999-2005, Warszawa
2008.
193
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
mujących się intelektualną, tajemniczą i podejrzaną „pracą” – oraz na „prostych ludzi”, którzy
zarabiali
na
fizycznej,
znanej
wszystkim
„robocie”.
W
ciągu
ostatnich
lat
w nowotarskiej gminie pojawiło się wielu absolwentów uczelni wyższych, dzieci „prostych
ludzi”. Mimo partycypacji w pracy rodzinnych gospodarstw młodzi górale zajmują się również pracą umysłową, a także prowadzą transakcje przez sieć. Taki sposób prowadzenia interesów jest dla lokalnych emerytów zupełnie niezrozumiały, co więcej: świadczy o postępującym rozpadzie góralskiej tożsamości. Według moich obserwacji takie obawy są przesadzone.
Powoli odchodzi się od fizycznej pracy, jednak inne elementy góralskiego stereotypu trwają
nadal, choć w innej formie. Moi młodsi rozmówcy, podobnie jak ich rodzice i dziadkowie,
ciągle wpisują się w podstawowe założenia mitu góralszczyzny278: podkreślają potrzebę
pracy, zaradności i przedsiębiorczości.
Ciekawym wątkiem, związanym z użyciem komputerów i Internetu, jest deklaratywne
przeniesienie tej kompetencji na młodszych członków rodziny, a w szczególności na kobiety.
Nieraz spotykałam się z sytuacją, w której w rodzinnej firmie to na córkach spoczywał obowiązek promocji firmy w Internecie. Jak wypowiedział się przedsiębiorca z okolicy Nowego
Targu:
Tak, przez Internet. Ale ja w tym temacie nie siedzę, w biurze nie siedzę, w biurze siedzą pracownicy [córki – uzup. M. S.]. I wszystko teraz Internet. Czyli praca – to tylko Internet, dzięki Internetowi jest teraz komunikacja ze starym światem.
Mężczyźni lekceważąco wypowiadali się także o serwisach społecznościowych. Niejednokrotnie mówiono, że szybka rozmowa telefoniczna jest wyjściem dużo lepszym niż metoda komunikacyjna kojarzona z kobietami i Facebookiem, czyli czasochłonne „siedzenie
przy komputerze”. Taki pogląd pomija jednak pozytywne skutki użytkowania Internetu przez
góralki. Jak opowiedziała trzydziestoletnia kucharka:
„Czasem z Internetu, czasem coś tam sama wymyślę, czasem coś ściągnę od kogoś,
ale zmienię to na swój smak.”
Inna trzydziestolatka z gminy:
No jak mam czas, to codziennie na Fb, napiszę do brata czy z mamą nawet na Fb. To ze wszystkimi, no […]. Ale często korzystam no bo, czy to do kogoś napisać. A nie mogę się spotkać, to jako napiszę […]. Nooo, tak. Nieraz daję też na Facebooka ogłoszenie, że handluję, i kupują nieraz.
Ktoś se zawsze kupi coś.
278
Małanicz-Przybylska M., Góralszczyzna istnieje…?, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa” 2013, z. 1.
194
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Oraz osiemdziesięcioletnia gaździna:
Mamy komputer, oczywiście, syn kupił tej dziewczynie [swojej córce – uzup. M. S.], ale mnie to
w ogóle nie interesuje. W ogóle! Ni mam komórki, ni mam tego, bo nie chcę bo wszystko czeba
płacić, to by mi nie starczyło pieniędzy na życie.
Sieć stała się dla lokalnych kobiet przestrzenią czerpania wzorów, edukacji i inspiracji.
Korzystanie z Allegro i uruchomienie sieci kontaktów na Facebooku okazało się kluczowe dla
powstania wielu mikroinicjatyw ekonomicznych. Szczególnie ważne stało się to dla młodych,
bezrobotnych matek: otworzyła się przed nimi możliwość zarabiania podczas opieki nad
dziećmi i zajmowania się domem. W tym kontekście Internet przełamał podział na sferę prywatną i publiczną. Wypowiedzi starszych pań są jednak przykładem odcięcia się od perspektyw, które on otwiera. Osoba płci żeńskiej boi się finansowych konsekwencji korzystania z
nowych technologii i woli pozostać przy już posiadanych kompetencjach. Rozmówczyni zaakceptowała obecność telefonów komórkowych czy komputerów, jednak ich przydatność
widzi tylko w kontekście dzieci i wnuków.
W słynnym opracowaniu Kultura i tożsamość Margaret Meadza proponowała pojęcie
kultury prefiguratywnej (obok kultur postfiguratywnych i kofiguratywnych) 279. W takim
przypadku w ciągu jednego pokolenia następuje diametralna zmiana w sposobie i jakości
życia. Choć ludzie starsi są „nośnikami” poprzedniej wersji świata, to oni decydują o podziale
środków i wychowaniu następnych pokoleń. Tymczasem to właśnie dzieci zdobywają kompetencje zgodne z aktualnym poziomem rozwoju technologicznego i globalnej wymiany informacji.
Przedstawiciele
młodej
generacji
mogą
nie
posiadać
wiedzy
rodziców,
a zwłaszcza dziadków: o tym, jak należy uprawiać ziemię, hodować zwierzęta czy też, jak są
zbudowane ich maszyny rolnicze. Jednak to braki seniorów są dużo widoczniejsze, starsi ludzie nie orientują się, jaką wiedzą dysponują ich wnuki i dzieci, a także co mogą zrobić za
pomocą tych nieznanych kompetencji. Jak powiedziała moja rozmówczyni, trzydziestoletnia
matka:
Czy komputer, czy coś… Bartek [syn – uzup. M. S.] to literek nie zna, ale na komputerze wszystko zrobi, z pamięci! To nawet ja, bo ja jestem komputerowiec taki jaki jestem, to co mi trzeba to
sobie znajdę, to co mi trzeba to sobie zrobię, ale jakaś wyższa szkoła jazdy to już nie dla mnie. Ale
dzieci są dziś cwane.
Mead była zbyt radykalna w swoich prognozach, kultura prefiguratywna nie stała się jedynym, globalnym modelem społeczeństwa. Nie powinno się jednak lekceważyć tej prawidło279
Mead M., Kultura i tożsamość. Studium Dystansu Międzypokoleniowego, Warszawa 2000.
195
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
wości: to młodzi, coraz młodsi ludzie, są użytkownikami i użytkowniczkami Internetu, szczególnie serwisów społecznościowych. „Największą grupę użytkowników social mediów stanowią
studenci
i
uczniowie
(blisko
jedna
trzecia),
co
potwierdza
dominację
młodego segmentu użytkowników na tych platformach”280. Skutki tej przewagi można
zauważyć w wielu aspektach życia, a jej długofalowy wpływ jest widoczny zarówno w prywatnych domach, jak i w przestrzeni publicznej.
Jak pisze Piotr Cichocki o sytuacji w serwisie nk.pl (podobnej do sytuacji w innych polskich serwisach społecznościowych):
Portal zarówno w rozumieniu analityków, jak i w myśleniu potocznym jest swego rodzaju „bramą
do Internetu”, przez którą przechodzą osoby niemające wcześniejszych doświadczeń
w użytkowaniu tej technologii. Zwraca to uwagę na jeszcze jedną interesującą prawidłowość –
użytkownicy www.nk.pl są zazwyczaj starsi, co pokazuje odwrócenie relacji kapitału kulturowego
i wieku281.
Rodzi się pytanie o to, kto ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo najmłodszych
w Internecie. Wśród moich rozmówców panowało przekonanie o nieszkodliwości działalności w sieci, rodzice najczęściej nie byli świadomi nielegalnego „ściągania” filmów
i gier przez swoje dzieci, nie zdawali sobie też sprawy z zawartości pobieranych plików.
Wśród młodzieży popularne było wymienianie się płytami z nagranymi treściami, w ten sposób osoby te zdobywały swobodny dostęp do filmów o dowolnym poziomie brutalności.
Największy szok wzbudziła we mnie opowieść o „Czarnej Owieczce” 282, bardzo popularnej
wśród uczniów szkoły podstawowej. Dzieci otrzymały dostęp do świata, w którym rodzina
nie może im zapewnić ani opieki, ani kontroli. Dla młodego pokolenia świat wirtualny jest
jedną z kolejnych przestrzeni życia społecznego, dla poprzednich generacji: niedostępnym,
niezrozumiałym zjawiskiem, obcym w codziennej rzeczywistości.
W niniejszym artykule starałam się wyjaśnić korzyści płynące z zastosowania etnografii
do badania mediów. Długotrwały pobyt badaczki w środowisku pozwala na prześledzenie
dynamiki relacji między lokalnymi uwarunkowaniami a masowymi formami przekazu. Podczas moich analiz szczególnie ważne okazały się serwisy internetowe związane
z komunikacją i wymianą handlową. Pojawienie się Internetu pobudziło mieszkańców regionu do zmian formy przedsiębiorczości: ucierpiały dotychczasowe miejsca handlu, takie jak
jarmark, jednak indywidualna działalność w przestrzeni domu okazała się dużo dostępniejsza.
280
Januszewski F., Lewandowska J., Olszyńska A., Potencjał social mediów w komunikacji z młodym segmentem odbiorców, „Zeszyty Naukowe: Marketing przyszłości: Trendy. Strategie. Instrumenty” 2011, z. 660, s. 534.
281
Cichocki P. Sieć przyjaciół. Serwis społecznościowy oczami etnografa, Warszawa 2012, s. 93.
282
Jest to internetowa gra polegająca na poruszaniu jedną z owiec. Punkty zdobywało się za kopulację bądź
gwałt na innych zwierzętach.
196
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Dłuższa obserwacja ujawniła także płciowe różnice w podejściu do korzystania z sieci. Najważniejszym czynnikiem warunkującym stosunek i dostęp do nowych technologii okazał się
jednak wiek. Starsze osoby, nieraz w wyniku własnej decyzji, są pozbawione możliwości
używania Internetu. Zgodnie z założeniami kultury prefiguratywnej największe kompetencje
w tym zakresie ma młodzież i dzieci.
Bibliografia przedmiotowa
Abriszewski K., Wszystko Otwarte Na Nowo: Teoria Aktora-Sieci i Filozofia Kultury, Toruń
2010.
Appadurai A., Nowoczesność bez granic. Kulturowe wymiary globalizacji, Kraków 2005.
Atkinson P., Hammersley M., Metody badań terenowych, Poznań 2000.
Baudrillard J., Symulakry i symulacja, Warszawa 2005.
Besnier N., Gossip, [w:] Encyclopedia of Cultural Anthropology, New York 1996.
Bloor R., Wirtualny bazar: od jedwabnego szlaku po szlak elektroniczny, Warszawa 2001.
Bourdieu P., Habitus i przestrzeń stylów życia, [w:] Tegoż, Dystynkcja. Społeczna krytyka
władzy sądzenia, Warszawa 2005.
Cichocki P., Sieć przyjaciół. Serwis społecznościowy oczami etnografa, Warszawa 2012.
Certeau M., Wynaleźć codzienność: sztuki działania, Kraków 2008.
Dunn E., Prywatyzując Polskę. O bobofrutach, wielkim biznesie i restrukturyzacji pracy,
Warszawa 2008.
Gupta A., Ferguson J., Discipline and Practice: „The Field” as Site, Method and Location in
Anthropology, [w:] Anthropological Locations: Boundaries and Grounds of a Field Science,
Berkeley, Los Angeles 1997.
Halawa M., Życie codzienne z telewizorem, Warszawa 2006.
Hastrup K., Droga do antropologii, Kraków 2006.
Herzfeld M., Antropologia. Praktykowanie teorii w kulturze i społeczeństwie, Kraków 2004.
Hobsbawm E., Tradycja wynaleziona, Kraków 2008.
Hryciuk R., Korolczuk E., Pożegnanie z Matką Polką? Dyskursy, praktyki i reprezentacje
macierzyństwa we współczesnej Polsce, Warszawa 2012.
Januszewski F., Lewandowska J., Olszyńska A., Potencjał social mediów w komunikacji
z młodym segmentem odbiorców, „Zeszyty Naukowe: Marketing przyszłości: Trendy. Strategie. Instrumenty” 2011, z. 660.
197
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Jenkins H., „Adoracja przy ołtarzu konwergencji”: nowy paradygmat myślenia o przemianie
mediów, [w:] tegoż, Kultura konwergencji. Zderzenie starych i nowych mediów, Warszawa
2007.
Kroh A., Sklep potrzeb kulturalnych, Kraków 2011.
Malewska-Szałygin A., Wyobrażenia o władzy i państwie we wsiach nowotarskich 19992005, Warszawa 2008.
Małanicz-Przybylska M. Góralszczyzna istnieje…?, „Konteksty. Polska Sztuka Ludowa”
2013, z. 1.
Marshall G. i in., Praca [labour], [w:] Słownik socjologii i nauk społecznych, red.
G. Marshall, Warszawa 2004.
Mead M., Kultura i tożsamość. Studium Dystansu Międzypokoleniowego, Warszawa 2000.
Miller D., Slater D., The Internet: An Ethnographic Approach, Oxford 2006.
Pine F., Dealing with money: zlotys, dollars and other currencies in the Polish highlands,
[w:] Markets and moralities: ethnographies of postsocialism, Oxford 2002.
Pine F., Góralskie wesele. Pokrewieństwo, płeć kulturowa i praca na terenach wiejskich
socjalistycznej i postsocjalistycznej Polski, [w:] Gender. Perspektywa antropologiczna, t.1,
red. Hryciuk Renata E., Kościańska Agnieszka, Warszawa 2007.
Rheingold H., The Virtual Community, Oxford 1993.
Titkow A., Duch-Krzystoszek D., Budrowska B., Czy rodzicielstwo jest częścią pracy domowej kobiet?, [w:] Tychże, Nieodpłatna praca kobiet. Mity, realia, perspektywy, Warszawa
2004.
Tylkowa D., Wiadomości o regionie, [w:] Tejże, Podhale. Tradycja we współczesnej kulturze
wsi, Kraków 2000.
198
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Arkadiusz Dudziak
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
Aksjologiczne aspekty komunikowania św. Jana Pawła II w orędziach na
Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu
Człowiek to nie zwierzę kierowane ślepym
instynktem, ale osoba pociągana przez wartości
ks. prof. Stanisław Kowalczyk
Uwagi wstępne
Celem artykułu jest próba refleksji nad medialną antropologią wartości konstytuowaną
w cyklu orędzi św. Jana Pawła II na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 283.
Przyjęta orientacja komunikacji społecznej zdeterminowała zastosowaną metodę: aksjologiczną analizę treści.
Aksjologia relacji człowiek – media zajęła istotne miejsce w Magisterium Pontificium
Biskupa Rzymu 1978-2005. Jednym z reprezentatywnych przejawów propagowania antropologii wartości Papieża-Polaka stał się doroczny Dzień Środków Społecznego Przekazu, ustanowiony z woli Soboru Watykańskiego II Dekretem Inter mirifica z intencją skutecznego
wspierania różnorodnych form apostolstwa w odniesieniu do opiniotwórczych kręgów społecznych związanych z mediami.
W czasie Jubileuszu Dziennikarzy 4 czerwca 2000 r. w ramach obchodów Wielkiego
Jubileuszu w watykańskiej Auli Pawła VI słowiański Papież zwrócił się do dziennikarzy
posługujących się językiem polskim, wyrażając aksjologiczne credo w aspekcie misji człowieka wobec środków społecznego przekazu oraz mediów wobec społeczności światowej.
Upomniał się o takie wartości, jak: wolność i racjonalność procesu poznania, prawda, służba
człowiekowi: „Życzę wam, abyście zachowali wolność myślenia i trzeźwy osąd rzeczywistości. Bądźcie wierni prawdzie! Niech blask prawdy przenika waszą służbę człowiekowi,
Kościołowi i światu!”284.
283
284
Na ten temat por.: Lewek A., Podstawy edukacji medialnej i dziennikarstwa, Warszawa 2003, s. 72-91.
Drążek C., Jan Paweł II wskazania na trzecie tysiąclecie, Kraków 2002, s. 77.
199
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Antropologia wartości św. Jana Pawła II w świetle orędzi na temat relacji człowiek media
Środki społecznego przekazu współczynnikiem ochrony i rozwoju dzieci w rodzinie i społeczeństwie (1979 r.)285
W orędziu na 13. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu Papież Jan Paweł
II podzielił się z opinią publiczną refleksją nad dwoma zagadnieniami:
- wymaganiami dzieci jako gronem odbiorców treści medialnych („to, czego dzieci spodziewają się i co mają prawo otrzymać”286;
- odpowiedzialnością pracowników środków przekazu, którzy wywierają wpływ zarówno na
formację, jak i deformację pokolenia najmłodszych.
Papież określił dzieci mianem „urzeczonych i bezbronnych wobec świata i osób dorosłych”
287
. Zwrócił uwagę na ich naturalną skłonność do absorbowania tego, co im się prezen-
tuje w aksjologicznych wymiarach dobra i zła. Jan Paweł II zaapelował o postawę warunkowaną wartością odpowiedzialności za kształtowanie rozwoju dziecka:
Jaka zatem będzie postawa odpowiedzialnych chrześcijan, a zwłaszcza rodziców i pracowników
środków przekazu świadomych swoich obowiązków wobec dzieci? Oni powinni przede wszystkim troszczyć się o ludzki rozwój dziecka: roszczenie zachowania się wobec niego
w postawie „neutralności” i pozwalania mu „rosnąć” samorzutnie, kryje – pod pozorem szacunku
dla jego osobowości – postawę niebezpiecznej bezstronności. Takie zwalnianie się z obowiązku
wobec dzieci jest nie do przyjęcia; w rzeczywistości dzieci potrzebują pomocy w rozwoju ku dojrzałości. Istnieje wielkie bogactwo życia w sercu dziecka; ono jednak nie jest w stanie rozpoznać,
samo z siebie, sygnałów, jakie zauważa w sobie. To ludzie dorośli – rodzice, wychowawcy, pracownicy środków przekazu – mają obowiązek i są w stanie pomóc mu je odkryć. […] Trzeba
natomiast tak postępować, aby dziecko, także dzięki waszemu zaangażowaniu wychowawczemu
nie niszczącemu, lecz zawsze pozytywnemu i pobudzającemu, zdobywało szerokie
możliwości osobistego urzeczywistnienia, które pozwoli mu włączyć się twórczo
w świat. Wspierajcie je, specjalnie wy, którzy zajmujecie się środkami przekazu, w jego dochodzeniu poznawczym, proponując programy rozrywkowe i kulturalne, w których ono znajdzie odpowiedź w poszukiwaniu swojej tożsamości i swojego stopniowego »wchodzenia« we wspólnotę
ludzką288.
W aspekcie wartości odpowiedzialności Papież zaapelował do rodziców, wychowawców,
katechetów,
członków
stowarzyszeń
kościelnych,
ażeby
rozważali
z poczuciem odpowiedzialności kwestię użytkowania mediów przez dzieci w kategoriach:
„światłej formacji”, rozwijania krytycyzmu i samodyscypliny w wyborze programów.
285
Temat orędzia za publikacją: Lewek A., dz. cyt., s. 76. Na ten temat („Środki społecznego przekazu w służbie ochrony i rozwoju dziecka w rodzinie i w społeczeństwie”) por.: www.paulus.org.pl/display,254.html
[dostęp: 31.08.2015].
286
Tamże.
287
Tamże.
288
Cytat za: www.paulus.org.pl/display,254.html [dostęp: 31.08.2015].
200
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Św. Jana Paweł II propagował aksjologiczną misję mediów jako „ewolucji całego społeczeństwa w kierunku uczciwości, prawdy i braterstwa”289. Zagadnienie wpływu mediów na
dzieci Papież ujął w retorycznej figurze antynomii: wartości dodatniej „formacji” i wartości
ujemnej „deformacji”. Rozważając efekty oddziaływania przekazu medialnego (środków audiowizualnych), poddał refleksji takie zjawiska, jak:
- brak krytycyzmu u dzieci, ich podatność psychiczną, intelektualną chłonność treści medialnych;
- wartość odpowiedzialności rodziców i nadawców medialnych w zakresie ochrony dzieci
przed deformacją;
- powinność zabiegania o przekazy służące wartościom rozwoju i dobrego wychowania dzieci;
- rolę katechetów, wychowawców szkolnych w realizacji wartości formacyjnej.
Rodzina wobec środków społecznego przekazu (1980 r.)
W kolejnym orędziu św. Jan Paweł II poddał krytycznej ocenie działanie środków
przekazu społecznego w zakresie pogłębiania problemów: zniekształcania medialnego obrazu
istoty rodziny i jej funkcji wychowawczej; wprowadzania nawyku powierzchownego zadowolenia z oferowanych programów; bezkrytycznej bierności wobec treści; braku konstruktywnego dialogu; zastępowania rodziny w jej roli uczenia i przyswajania wartości egzystencjalnych.
Obiektywnie zauważył też, że środki społecznego przekazu są cennym źródłem wartości w postaci „ubogacenia kulturalnego” współczesnego człowieka:
Ze względu na te wartości nie należy zapominać, że środki te mogą przyczyniać się do pobudzania
dialogu i wzajemnej wymiany w małej wspólnocie i poszerzać zainteresowania, zbliżając wszystkich do problemów wielkiej rodziny ludzkiej […] środki społecznego przekazu mogą przyczynić
się znacznie do zbliżenia serc ludzkich w życzliwości, wzajemnym zrozumieniu
i braterstwie. Przy ich pomocy więź uczuciowa rodziny z całym rodzajem ludzkim stanie się ściślejsza i głębsza. Dobrodziejstw tych nie można nie doceniać290.
Istotnym elementem przesłania tego orędzia stała się informacja traktowana jako
wartość i ujęta w kontekście innych wartości, takich jak dobra wola, uczciwość czy odpowiedzialność twórców medialnych:
289
290
Tamże.
Cytat za: www.paulus.org.pl/display,253.html [dostęp: 31.08.2015].
201
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
zadaniem rodziców jest wychowywanie samych siebie oraz swoich dzieci do zrozumienia wartości
informacji i umiejętności wyboru przekazu, jaki one zawierają, bez poddawania się im, lecz
w sposób niezależny i odpowiedzialny. Tam, gdzie zadanie to jest wykonane właściwie, środki informacji społecznej przestają być w życiu rodziny niebezpiecznym rywalem, który zastawia sidła
na podstawowe zadania rodziny, a stanowią cenne okazje do rozsądnej konfrontacji
z rzeczywistością i stają się pożytecznymi składnikami w procesie stopniowego dojrzewania ludzkiego, które jest niezbędne we wprowadzaniu młodzieży w życie społeczne. Jest rzeczą oczywistą,
że w spełnianiu tej delikatnej funkcji rodziny powinny mieć możność liczenia w znacznej mierze
na dobrą wolę, uczciwość i poczucie odpowiedzialności ze strony osób – wydawców, pisarzy,
producentów, dyrygentów, dramaturgów, sprawozdawców, komentatorów i aktorów 291.
Środki społecznego przekazu w służbie odpowiedzialnej wolności człowieka (1981 r.)
W aksjologicznej koncepcji człowieka św. Jana Pawła II wartości wolności
i odpowiedzialności są konstytuowane w procesie wychowania i personalistycznego kształtowania istoty ludzkiej:
- wolność człowieka jako osoby jest ograniczona wartościami: prawdą i dobrem drugiego
człowieka; przeciwstawiona wartościom ujemnym: swawoli, anarchii moralnej;
- człowiek jawi się jako wolny i świadomy użytkownik mediów, a nie zniewolony, uprzedmiotowiony użytkownik – bezmyślny konsument przekazów medialnych;
- postulowany odbiór mediów wynika z wartości wolności – „wolny odbiór” znaczy wolny od
uzależnień, krytyczny, selektywny;
- wolność odpowiedzialna manifestuje się poprzez odrzucanie zła, kłamstwa, konsumpcjonizmu, seksualizmu, pogoni za sensacją, skandalem, obrazami zbrodni;
- wolność samych mediów pozostaje względna, tj. ograniczana komercyjnie przez siły ekonomiczne i polityczne.
Środki społecznego przekazu a problemy ludzi starszych (1982 r.)
Słowiański Papież upomniał się o medialne „wzory myśli i hierarchie wartości, które
przywracają wartość osobie starszej” 292. W centrum krytyki znalazła się wartość odpowiedzialności człowieka za treść i efekt oddziaływania mediów:
współczesne schematy kulturowe, które tak często gloryfikują w sposób jednostronny produktywność ekonomiczną, wydajność, piękno i siłę fizyczną, dobrobyt osobisty, mogą skłaniać do uznawania osób starszych za niewygodne, zbyteczne, niepotrzebne, a więc usuwać je na margines
życia rodzinnego i społecznego. Uważna analiza tej dziedziny życia ujawnia, iż część odpowiedzialności za taką sytuację spada na tych, którzy dysponują środkami przekazu społecznego: jeśli
jest prawdą, że te środki są odbiciem społeczeństwa, w którym funkcjonują, nie mniejszą prawdą
jest, iż przyczyniają się one do kształtowania społeczeństwa, a więc dysponujący tymi środkami
nie mogą uchylać się od własnej odpowiedzialności za ich oddziaływanie293.
291
Tamże.
Cytat za: www.paulus.org.pl/display,251.html [dostęp: 31.08.2015].
293
Tamże.
292
202
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Papież zwrócił uwagę na zjawisko ograniczania tradycyjnej roli osób starszych (autorytetów, mentorów, wychowawców) w nowoczesnych społeczeństwach. Przypomniał kulturowy model biblijnego szacunku dla starszych: czerpania z doświadczenia życiowego, okazywania wdzięczności za wyświadczane dobro. Wystąpił z wezwaniem do mediów w zakresie pomocy seniorom w przezwyciężaniu samotności, wyobcowania z aktywnego życia. Postulowany przez św. Jana Pawła II model mediów to platforma spotkania ludzi
w podeszłym wieku z młodymi. W orędziu zostały zawarte humanistyczne i ewangeliczne
powinności wobec osób starszych.
Środki społecznego przekazu w służbie pokoju (1983 r.)
Tematem orędzia stały się media jako środek opiniotwórczy, ich potencjał
w budowaniu pokoju światowego: narzędzie dialogu, współpracy, pojednania między
narodami. Papież rozważał wartości (prawdy, dobra, sprawiedliwości, akceptacji pluralizmu,
wyrzeczenia się przemocy) jako fundament działań mediów na rzecz pokoju. Poddał refleksji
świadomość pracowników medialnych w zakresie roli opiniotwórczej, respektowania powinności kształtowania „pokojowego myślenia i dążenia”; wychowywania odbiorców
w duchu pokoju.
Św. Jan Paweł II apelował o wypełnianie misji pokojowej przez promowanie
w mediach wartości etycznych. Uczulił na potrzeby w zakresie zagwarantowania dostępu do
źródeł informacji, obiektywnego przedstawiania faktów.
Środki społecznego przekazu miejscem spotkania wiary i kultury (1984 r.)294
W koncepcji Papieża-Polaka świat środków społecznego przekazu (tj. środowisko zarówno twórców, jak i odbiorców) powinien służyć wartościom: prawdy, wolności, „temu, by
w każdym człowieku rozwijało się pełne człowieczeństwo”295. Autor orędzia poddał analizie
wzajemne relacje pomiędzy wiarą, kulturą i komunikacją społeczną, uznając, że „od tego
związku zależy teraźniejszość i przyszłość naszej cywilizacji” 296. Wykazał potrzebę medialnej
współpracy w sferze wiary i kultury w imię realizacji wartości: dobra, postępu, rozwoju
człowieka i społeczności. Papież zwrócił uwagę na powinność w zakresie przedstawiania
człowieka w mediach w jego wymiarze religijnym i duchowym; szerzenia autentycznej kultury, tj. środowiska stawania się lepszym, doskonalszym w człowieczeństwie; przekazywania
294
Temat orędzia za publikacją: Lewek A., dz. cyt., s. 78. Na ten temat („Środki przekazu społecznego pomostem pomiędzy wiarą i kulturą”) por.: www.paulus.org.pl/display,249.html [dostęp: 31.08.2015].
295
Tamże.
296
Tamże.
203
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
wartości religijnych. Pożądany model mediów, przedstawiony w tym orędziu, to środowisko
propagowania kultury duchowej, która „czyni człowieka bardziej człowiekiem”. Św. Jan
Paweł II postulował model głoszenia w mediach wartości: prawdy, dobra, sprawiedliwości.
Przeciwstawił się medialnemu „szerzeniu zepsucia”
(m.in. natarczywego ukazywania
obrazów zła, przemocy, upadku moralnego).
Środki społecznego przekazu w służbie chrześcijańskiej promocji młodzieży (1985 r.)
Orędzie dotyczyło wpływu mediów na życie i umysłowość współczesnego człowieka,
zwłaszcza młodzieży. Autor rozważał rolę edukacji medialnej, tzn. przygotowanie młodych
ludzi do bardziej świadomego, krytycznego i selektywnego odbioru treści przekazów. Wskazał na pilną potrzebę ochrony młodego pokolenia przed skutkami konsumizmu, seksu, przemocy. Papież zwrócił uwagę na powinność mediów w zakresie pomocy w rozwoju duchowym oraz intelektualnym dojrzewaniu młodzieży. Postulował model mediów przygotowujących nastolatków, w wymiarze moralnym i duchowym, do kształtowania pomyślnej przyszłości. Apelował o oparcie komunikacji medialnej na wartościach: szacunku wobec innych,
obowiązkowości, przyjaźni, zamiłowaniu do nauki i pracy.
Wkład środków społecznego przekazu w kształtowanie opinii publicznej (1986 r.)297
W ujęciu św. Jana Pawła II szczególna odpowiedzialność spoczywa na podmiotach,
które ze względu na wykształcenie lub prestiż społeczny kształtują opinię publiczną. Domagał
się komunikowania w mediach treści prawdziwych i uznawanych za słuszne. Bowiem od
tego, co propagują jednostki i grupy opiniotwórcze, zależy postawa moralna odbiorców
medialnych. Owa postawa pozostaje właściwa wtedy, gdy sposób myślenia opinii publicznej
jest zgodny z prawdą. Istotną część rozważań Papieża zajęła kwestia wpływu mediów na osoby niezdolne do krytycznego myślenia i wypracowania opinii własnych.
Orędzie zawiera zachętę św. Jana Pawła II do twórczego działania chrześcijan
w mediach na rzecz kształtowania „zdrowej moralnie” opinii publicznej, wrażliwości na wartości: wiary, religijności, sprawiedliwości, pokoju, życia ludzkiego, rodziny, solidarności
międzyludzkiej. Autor sformułował postulaty zaangażowania w kwestiach aksjologicznych:
- szerzenia w mediach poglądów zgodnych z wartościami prawdy, dobra;
- propagowania wartości religijnych i moralnych w imię panowania wartości sprawiedliwości,
prawdy i pokoju.
297
Temat orędzia za publikacją: Lewek A., dz. cyt., s. 79. Na ten temat („Kształtowanie opinii publicznej”) por.:
www.paulus.org.pl/display,247.html [dostęp: 31.08.2015].
204
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Papież zaakcentował aksjologiczną misję „służby prawdzie oraz rozwojowi wartości moralnych i religijnych”298. Mając na myśli medialnych liderów opinii, zapewniał:
pragnę dodać im otuchy w tej pracy, która wymaga odwagi i konsekwencji, która jest służbą
prawdzie i wolności. Albowiem to prawda czyni ludzi wolnymi (por. J 8, 32). Dlatego ten kto pracuje dla kształtowania opinii publicznej zgodnie z prawdą, przyczynia się do powiększania wolności299.
Środki społecznego przekazu w służbie sprawiedliwości i pokoju (1987 r.)
W kolejnym orędziu przedmiotem refleksji stały się sprawiedliwość i pokój – wartości
warunkujące się wzajemnie. W ujęciu św. Jana Pawła II powinność mediów w zakresie
promowania owych wartości mieści się w misji jednoczenia narodów, ułatwiania dialogu
społecznego i międzynarodowego, budowania wzajemnego zaufania pomiędzy jednostkami,
grupami społecznymi, narodami, państwami, religiami. Papież zdiagnozował współczesne
wyzwanie mediów w zakresie niesprawiedliwości, niepokojów, konfliktów i wojen.
Środki społecznego przekazu w służbie braterstwa i solidarności wśród ludzi i narodów
(1988 r.)
W koncepcji Biskupa Rzymu 1978-2005 braterstwo i solidarność stały się wartościami
podstawowymi, a w dobie rozwoju środków społecznego przekazu ich realizacja wydaje się
szczególnie nagląca w wymiarach ponadnarodowych i międzykulturowych. Brak owych wartości we współczesnej kulturze medialnej skutkuje stanami rzeczy i zjawiskami, które determinują wartości ujemne:
Przy zawrotnym rozwoju środków masowego przekazu ich najcenniejszym wkładem jest tworzenie więzi pomiędzy narodami i kulturami. Wiem, że wy, ludzie pracujący w dziedzinie środków
przekazu, zdajecie sobie sprawę z negatywnych zjawisk, które mogą doprowadzić do wynaturzenia owych relacji. Samozadowolenie, pogarda lub odwracanie się od tych, którzy są inni, mogą
prowadzić do wzrastania napięć i podziałów. Tego rodzaju postawy prowadzą do przemocy, wypaczają i niweczą prawdziwą wymianę informacji, uniemożliwiają rozwijanie
jakichkolwiek braterskich stosunków300.
Zdaniem Autora orędzia antropologia wartości braterstwa i solidarności jest uwarunkowana uznaniem podstawowej hierarchii wartości, w której współczesny człowiek aprobuje
i kultywuje: szacunek wobec drugiego człowieka, postawę dialogu, sprawiedliwość, „zdrową
etykę” życia osobistego i wspólnotowego, wolność, równość, pokój w jedności, działanie na
298
Tamże.
Cytat za: www.paulus.org.pl/display,247.html [dostęp: 31.08.2015].
300
Cytat za: tamże.
299
205
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
rzecz godności osoby ludzkiej, zdolność uczestniczenia i dzielenia się. W ujęciu Papieża „braterstwo i solidarność są w stanie przezwyciężyć wszelkie formy klanowości, sekciarstwa
i rasizmu, różnego rodzaju nadużywanie władzy oraz indywidualny, kulturowy czy religijny
fanatyzm”301.
Aksjosfera w orędziach św. Jana Pawła II w znacznej mierze została podporządkowana
wartościom sfery sacrum. Przykładem następujące przekazy:
- Religia w środkach przekazu (1989 r.);
- Misja Kościoła w erze komputerów (1990 r.);
- Głosić Jezusa – Drogę, Prawdę i Życie (1997 r.);
- Z pomocą Ducha Świętego głosimy nadzieję (1998 r.);
- Środki przekazu cenną pomocą dla tych, którzy szukają Ojca (1999 r.);
- Głosić Chrystusa w środkach społecznego przekazu na progu nowego tysiąclecia (2000 r.);
- Rozgłaszajcie to na dachach: Ewangelia w epoce globalnej komunikacji (2001 r.);
- Internet: nowe forum głoszenia Ewangelii (2002 r.)
Misja Kościoła w erze komputerów (1990 r.)
Przesłaniem orędzia na 24. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu stało się
pogłębienie dialogu ze współczesnym światem. Św. Jan Paweł II zwrócił się w nim m.in.
z aksjologicznym apelem o docenienie roli młodych ludzi w realizowaniu wartości dialogu
międzykulturowego, sprawiedliwości, rozwoju w pełni człowieczeństwa:
Okażmy zaufanie młodzieży! Szczególnie młodzież szybko przystosowuje się do kultury komputerów i do ich „języka”, co z pewnością stanowi powód do zadowolenia. Okażmy zaufanie młodzieży! (por. „Communio et progressio”, 70). Przewaga ludzi młodych polega na tym, że wzrastają w czasie, gdy dokonuje się rozwój technologii; to im przypadnie zadanie wykorzystania nowych
narzędzi w coraz szerszym i bardziej intensywnym dialogu między wszystkimi rasami
i klasami, jakie zamieszkują nasz „coraz mniejszy świat”. Będą musieli odkryć odpowiednie
formy zastosowania nowych systemów przechowywania i wymiany danych, by mogły one
przyczynić się do umacniania coraz większej sprawiedliwości, do wzrostu poszanowania praw
człowieka, do zdrowego rozwoju wszystkich jednostek i narodów oraz tych swobód, bez których
niemożliwe jest życie w pełni ludzkie302.
Środki społecznego przekazu w służbie jedności i postępu rodziny ludzkiej (1991 r.)
Orędzie na 25. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu poświęcił Papież
aksjologicznym kontekstom braterstwa i godności człowieka:
301
302
Tamże.
Cytat za: www.paulus.org.pl/display,243.html [dostęp: 31.08.2015].
206
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Ludzkość dysponuje dziś […] coraz doskonalszymi metodami przekazu informacji. Te nowe dary
mają służyć temu samemu celowi co bardziej tradycyjne środki przekazu, a więc zacieśniać między nami więzy braterstwa i wzajemnego zrozumienia oraz pomagać w odnajdywaniu naszej
ludzkiej godności303.
Wdzięczność Bogu za cudowny dar i dobrodziejstwo Opatrzności: środki społecznego komunikowania (1992 r.)304
Papieskie orędzie na 26. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu zawiera
ambiwalentną ocenę mediów. Świadomość antynomii wartości, obecnych w aksjosferze medialnej, w koncepcji słowiańskiego Papieża motywuje aksjologiczną postawę przezwyciężania zła dobrem:
Radość i dziękczynienie, które znamionują uroczyste obchody tego Dnia, mąci niestety smutek
i żal. Te same bowiem media, o których myślimy z wdzięcznością, przypominają nam wciąż nasze
ludzkie ograniczenia, zło obecne w poszczególnych ludziach i w społeczeństwie, bezsensowną
przemoc i niesprawiedliwości doznawane przez istoty ludzkie pod najrozmaitszymi pretekstami.
Za pośrednictwem środków przekazu często znajdujemy się w sytuacji bezradnych widzów przyglądających się okrucieństwom dokonywanym na całej kuli ziemskiej czy to na skutek sięgającej
w przeszłość rywalizacji, czy uprzedzeń rasowych, żądzy zemsty lub władzy, zaborczości, egoizmu czy też braku poszanowania dla ludzkiego życia i praw człowieka. Chrześcijanie boleją nad
tymi zjawiskami i tym, co je powoduje. Ale zgodnie ze swym powołaniem muszą oni czynić
o wiele więcej: winni zło zwyciężać dobrem305.
Ponadto w orędziu Papież potępił: manipulację jako zjawisko rynku komercyjnego
i politycznego; dezinformację; szerzenie „złych treści i wzorców” (postaw egoizmu, konsumizmu, erotyzmu, ateizmu, liberalizmu moralnego).
Kino jako nośnik kultury i wartości (1995 r.)306
Zwłaszcza dzisiaj, u progu trzeciego tysiąclecia, trzeba koniecznie zadać sobie pewne
pytania i nie unikać problemów, ale szukać odpowiedzi i rozwiązań. W tym kontekście należy
uznać rzeczywiste miejsce i rolę kina, wzywając osoby odpowiedzialne na wszystkich szczeblach, aby uświadomiły sobie w pełni, jak wielki wpływ mogą wywierać na publiczność oraz
jaką misję mają do spełnienia w naszej epoce, coraz wrażliwszej na wezwania do powszechnego pokoju i tolerancji, a także na wartości, których fundamentem jest godność nadana
człowiekowi przez Boga Stwórcę.
303
Cytat za: www.paulus.org.pl/display,242.html [dostęp: 31.08.2015].
Temat orędzia za publikacją: Lewek A., dz. cyt., s. 82. Na ten temat („Niech Bóg obdarzy mocą i wsparciem
katolików działających w świecie środków społecznego przekazu!”) por.: www.paulus.org.pl/display,241.html
[dostęp: 31.08.2015].
305
Cytat za: www.paulus.org.pl/display,241.html [dostęp: 31.08.2015].
306
Temat orędzia za publikacją: Lewek A., dz. cyt., s. 84. Na ten temat („Kino nośnikiem kultury i wartości„)
por.: www.paulus.org.pl/display,238.html [dostęp: 31.08.2015].
304
207
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Współczesne środki przekazu w służbie promocji kobiety w społeczeństwie (1996 r.)307
Orędzie poświęcone: wartości godności (kobiety i matki); tematyce powołania i roli
kobiety w życiu społecznym; wartości specyficznego „geniuszu kobiecego”, macierzyństwa,
emancypacji kobiet jako wymogu realizacji wartości sprawiedliwości.
Media w rodzinie: ryzyko i bogactwo (2004 r.)
W orędziu na 38. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu Biskup Rzymu
1978-2005 zawarł konstatację, iż wszelkie przekazy medialne mają wymiar moralny. Z tego
faktu wynikają istotne zależności aksjologiczne, bowiem zawodowi pracownicy mediów,
rodzice czy wychowawcy – świadomi oddziaływania na dzieci i młodzież – powinni czuć się
zobowiązani do realizacji wartości odpowiedzialności i mądrości308. Odwołując się do Soboru
Watykańskiego II, Papież podkreślił rolę porządku moralnego w komunikowaniu społecznym. Wyraził postulat, aby w procesie medialnego przekazywania informacji kierować się
etyką, aksjologiczną zasadą poszanowania prawdy i godności człowieka.
Środki społecznego przekazu w służbie wzajemnego zrozumienia między narodami (2005 r.)
Orędzie to zawiera refleksje Papieża na temat związków nowoczesnych technologii
medialnych z kręgiem wartości dodatnich (jak: dobro, prawda, zgoda, pojednanie) oraz wartości ujemnych (nieobliczalne straty, nieporozumienia, uprzedzenia, konflikty) 309.
Jan Paweł II uzasadnił wybrany temat orędzia pilną potrzebą budowania jedności rodziny ludzkiej310:
Przedstawianie innych ludzi w złym świetle stanowi podłoże konfliktów, które bardzo łatwo mogą
stać się ogniskami przemocy, wojen czy wręcz ludobójstwa. Zamiast budować jedność i umacniać
wzajemne zrozumienie, media mogą demonizować inne grupy społeczne, etniczne i religijne, siejąc lęk i nienawiść. Zapobieganie temu jest ważnym obowiązkiem osób odpowiedzialnych za sposób przekazu i jego treść. Co więcej, ogromne możliwości mediów mogą być wykorzystane, by
budować pokój i pomosty dialogu między narodami, przerwać błędne koło przemocy, odwetu
i nowych agresji, tak bardzo dziś powszechnych. W sposób szczególny wymaga się od nich autentycznej służby dobru wspólnemu – dobru, które nie ogranicza się do ochrony interesów określonej
grupy czy narodu, lecz obejmuje potrzeby i interesy wszystkich, dobro całej rodziny ludzkiej (por.
Pacem in terris, 132)311.
307
Temat orędzia za publikacją: Lewek A., dz. cyt., s. 84. Na ten temat („Współczesne środki przekazu w służbie postępu kobiety w społeczeństwie”) por.: www.paulus.org.pl/display,237.html [dostęp: 31.08.2015].
308
Jan Paweł II, „Media w rodzinie: ryzyko i bogactwo”. Orędzie Papieża Jana Pawła II na 38. Światowy Dzień
Środków Społecznego Przekazu, „L’Osservatore Romano (wyd. pol.)” 2004, nr 4, s. 12-14.
309
Jan Paweł II, „Środki przekazu w służbie porozumienia między narodami”. Orędzie Papieża Jana Pawła II
na 39. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, „L’Osservatore Romano (wyd. pol.)” 2005, nr 3, s. 8-9.
310
Tamże.
311
Cytat za: www.paulus.org.pl/display,228.html [dostęp: 31.08.2015].
208
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Podsumowanie
W świetle orędzi na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu z okresu 1979-2005
można zauważyć, że relację człowiek – media w koncepcji św. Jana Pawła II normowały:
- przyjęcie aksjologicznego założenia przez użytkowników medialnych – zarówno twórców,
nadawców, jak i odbiorców (szczególnie rodziców i wychowawców) – że „wszelki przekaz
ma wymiar moralny” 312;
- wartość odpowiedzialności za sposób i treść przekazu medialnego oraz wartość dobra rodziny ludzkiej;
- wartościowanie Jana Pawła II na poziomie zabiegów stylistyczno-językowych w tekstach
adresowanych do polskojęzycznych odbiorców orędzi odbywało się głównie przez zastosowanie nazw wartości dodatnich (np. miłość, odpowiedzialność, prawda, dobro, mądrość,
wierność, przebaczenie, zdrowy rozsądek, uczciwość), nazw wartości ujemnych (np. niepowodzenia, rozczarowania, napięcia, konflikty, zło), epitetów wartościująco-oceniających
(prawdziwa miłość, niezwykły rozwój środków przekazu, rozwój kulturowy, wzrost
duchowy, wyjątkowe możliwości, wielkoduszne poświęcenie się dla innych, złe wybory,
wyrządzane krzywdy, niezastąpiona rola, postawy wrogie małżeństwu i rodzinie, źródłem
treści naprawdę wzbogacających, prawdziwe dobro ludzkości, życie rodzinne ogromnie
na tym zyskuje, zdrowych rodzinnych wartości tradycyjnych kultur, zlaicyzowane wartości
społeczeństwa konsumpcyjnego, zdrowych wartości humanistycznych i rodzinnych, środki
społecznego przekazu mają ogromny pozytywny potencjał, ogromna duchowa potęga,
wyjątkowy przywilej pracy w mediach), wartościującego stopniowania epitetów (np. bardzo
aktualny, bardzo bogatej oferty środków przekazu, daleko większe niż możliwości większości rodzin, decyzje mają wielki wpływ na dzieci i młodzież), wartościujących wyrażeń
metaforycznych (np. rodzice […] pierwszym źródłem wiedzy o mediach; media jako stali
goście; kultura solidarności, wolności i pokoju; wspólnota życia i miłości); wartościującego
nacechowania pojęć (np. religia, kultura, rodzina, informacja).
Bibliografia podmiotowa
Drążek Cz., Jan Paweł II wskazania na trzecie tysiąclecie, Kraków 2002.
Jan Paweł II, „Media w rodzinie: ryzyko i bogactwo”. Orędzie Papieża Jana Pawła II na 38.
Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, „L’Osservatore Romano (wyd. pol.)” 2004,
nr 4.
312
Jan Paweł II, „Media w rodzinie: ryzyko..., s. 12-14.
209
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Jan Paweł II, „Środki przekazu w służbie porozumienia między narodami”. Orędzie Papieża
Jana Pawła II na 39. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, „L’Osservatore Romano (wyd. pol.)” 2005, nr 3.
Bibliografia przedmiotowa
Lewek A., Podstawy edukacji medialnej i dziennikarstwa, Warszawa 2003.
210
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Ewelina Kulbacka
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
Człowiek wobec mediów i wartości moralnych w koncepcjach
ks. Tadeusza Zasępy i ks. Tadeusza Reronia
Uwagi wstępne
W teologiczno-moralnej refleksji nad mediami zwracano uwagę na ich rolę kulturotwórczą: budzenia świadomości własnej kultury, przekazywania treści jednych tradycji innym
narodom313. Środki społecznego przekazu, szczególnie Internet, stały się instrumentem
wzmożonego generowania wartości dialogu 314.
Wybór tematyki niniejszych rozważań, dotyczący antropologicznych kwestii człowieka jako twórcy i uczestnika kultury medialnej oraz kategorii wyborów aksjologicznych, zdaje
się trafnie uzasadniać opinia jednego z polskich medioznawców-moralistów, ks. Tadeusza
Zasępy315:
nie możemy uniknąć refleksji moralnej. Życie codzienne stawia nas wobec wyborów, które nie
wszystkie są łatwe, gdyż wymagają pewnej refleksji nad dobrem i złem. […] Każdy indywidualnie
i jako społeczeństwo myślimy o nich, dyskutujemy, martwimy się z ich powodu – a to wszystko
zakłada pewien rodzaj refleksji moralnej. […] Równocześnie i kultura proponuje moralne praktyki
i normy […] co również kształtują naszą refleksję aksjologiczną. […] środki masowego przekazu
316
[…], przenikając nasze wyobrażenia, proponują wzór refleksji moralnej w sferze wartości .
Jeden z przedstawicieli polskiej aksjologii, ks. Jan Kowalski jest autorem tezy, iż media –
jako przekaźniki doświadczeń życiowych, sprzyjające rozwojowi kultury – potrzebują etyki.
Jak stwierdził:
Często słyszy się wypowiadane przekonanie, że gospodarka, kultura, globalizacja, finanse potrzebują etyki. Przekonanie to przenieść trzeba także, a może przede wszystkim na środki społecznego
komunikowania. Nie mogą się one bowiem w swoim działaniu nie opierać na zasadach moralnych
płynących z rozumu i Bożego Objawienia. To one określają ich naturę i wytyczają cele rzeczywistego i autentycznego komunikowania się, jakie zachodzi między konkretnymi osobami i ustana313
Papieska Komisja do spraw Środków Społecznego Przekazu, Instrukcja duszpasterska o środkach społecznego przekazu „Communio et Progressio”, Katowice 1971, nr 51.
314
Toso M., Mass media dzisiaj w świetle nauki społecznej Kościoła, „Społeczeństwo” 2001, nr 2 (10), s. 221.
315
Na temat aksjologii medialnej – por.: Zasępa M., Wolność przed telewizorem? Mass media w kontekście,
„Przegląd Uniwersytecki” 1997, nr 4(48); tegoż, Płytka telewizja międzynarodowa, „Przegląd Uniwersytecki”
1998, nr 5 (53); tegoż, Fascynacja nieznanym – manipulacja i nadużycia w Internecie, [w:] Internet – problemy
prawne, red. R. Skubisz, Lublin 1999.
316
Zasępa T., Człowiek. Media. Społeczeństwo. Doświadczenia europejsko-amerykańskie, Częstochowa 2000,
s. 5.
211
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
wiają między nimi samymi oraz między nimi i Bogiem głęboką wspólnotę w jedności, przy
zachowaniu różnicy podmiotów. […] Stąd podstawowa zasada etyczna […], że rzeczywistość,
osoba ludzka, wspólnota ludzka, Bóg, powinny być w całej ich pełni, celem i miarą posługiwania
się środkami komunikacji społecznej. […] Etyka komunikowania społecznego powinna być […]
wewnętrznym wyposażeniem wnoszonym przez osoby, grupy i narody317.
Medialny obraz rzeczywistości jest światem sztucznym, zmodyfikowanym według określonych kryteriów, interesów. Dlatego też ks. Kowalczyk wyraził przekonanie, że media modyfikują również świadomość współczesnego człowieka, zaś preferowana przez środki przekazu
wizja takich wartości, jak prawda i dobro wypiera sumienie, naturalną ludzką zdolność moralną do rozpatrywania dobra i zła, doznawania wartości wolności, odczuwania wartości odpowiedzialności318. Zdaniem autora:
Środki społecznego komunikowania wtedy niosą dobro i prawdę, gdy nie zajmują miejsca tej, tak
złożonej obecnie rzeczywistości, jej wymiarów ontologicznych i etycznych, nie negują ich, ale je
uwidaczniają i nagłaśniają w swoim porządku, służą prawdzie, dobru i pięknu, integrując w ten
sposób także inne doświadczenia poznawcze i informacyjne 319.
Na płaszczyźnie międzynarodowej media służą kształtowaniu demokracji, wolnej opinii
w sprawach społecznych. Ponadto integrują ludzi w walce o wartość sprawiedliwości,
w przeciwstawianiu się przestępczości i korupcji320.
Relacje: człowiek – media – wartości w koncepcji ks. Zasępy
Jak zauważył autor monografii Człowiek. Media. Społeczeństwo 321, współczesny człowiek (szczególnie osoby będące powszechnymi użytkownikami środków społecznego przekazu)322 podlega ścisłym zależnościom z wartościami, które są generowane przez media. Dzisiejsza „medialna” kultura oferuje odbiorcy zarówno wydarzenia rzeczywiste, jak
i wyimaginowane, „nastrajając na wartości” pozostające poza ludzkim doświadczeniem czasu
i przestrzeni. W ten sposób media pełnią funkcję „przedstawienia wartości niewidzialnych”323. Kulturowe obrazy medialne, będąc częścią społecznych działań, stają się środkiem
317
Kowalski J., Środki społecznego komunikowania potrzebują etyki (przedmowa), [w:] Reroń T., Media na
usługach moralności chrześcijańskiej, Wrocław 2002, s. 11.
318
Tamże, s. 10.
319
Tamże.
320
Tamże, s. 9.
321
Zasępa T., Człowiek. Media… Społeczeństwo, s. 14.
322
Refleksje lubelskiego etyka mediów dotyczą kręgu cywilizacyjnego, w którym media są stałym instrumentem
społecznego oddziaływania ze względu na powszechny (nieograniczony ekonomicznie czy technologicznie)
dostęp do treści medialnych – co sugeruje nawet podtytuł opracowania „Doświadczenia europejskoamerykańskie”. Tamże.
323
Tamże, s. 14-15.
212
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
indoktrynowania współczesnego człowieka „nastawieniami i punktem widzenia” 324 przez
twórców, producentów i nadawców medialnych. Jak skonstatował lubelski medioznawca:
W zsekularyzowanym społeczeństwie, obrazy telewizyjne mogą ukazywać konkretne, żywe ucieleśnienie nieuchwytnych wierzeń kultury oraz dostarczać podstawowej struktury dla wiedzy
i działania. […] dziś jednostkom i grupom stawia się pytanie: »kim jestem?«, »kim jesteśmy?«. Są
to pytania o rozumienie rzeczywistości, pozwalające umiejscowić siebie w społecznym, a nawet
globalnym schemacie rzeczy. W obecnym społeczeństwie pluralistycznym ukrytą rolę religii przejęły różne władze – polityczne, ekonomiczne i naukowe, które dostarczają swoim odbiorcom informacji, systemów wartości oraz poczucia tożsamości. Niezwykły wpływ środków masowego
przekazu wziął się stąd, że potrafią one te wszystkie władze połączyć i faktycznie łączą je, by
uwiarygodnić i uprawomocnić pewne podstawowe wartości i przekonania325.
Niestety, zdaniem ks. Zasępy, zdolność mediów do poprawnego wspierania funkcji poznawczych człowieka pozostaje jedynie iluzją: „współczesne środki masowego przekazu oferują
oszałamiającą różnorodność symbolicznych światów i mitów, które mają rzekomo wyjaśniać
i porządkować doświadczenie”326.
Autor silnie zaakcentował fakt, że medialne środowisko symboli, tj. popularne mitologie i dogmaty reprezentujące społeczne normy i oczekiwania (z reklam, programów rozrywkowych, politycznych czy informacyjnych), to interpretacje o charakterze selektywnym 327.
Ks. Zasępa analizował kulturę medialną jako środowisko moralne. Stawiał pytanie
o użyteczność mediów w poszukiwaniu moralnego postępu. Moralność w ujęciu tego autora,
to „normatywny rdzeń niezbędny do prawidłowo funkcjonującego społeczeństwa, godziwego
życia, postępu”328. Tymczasem, jak stwierdził:
środki masowego przekazu częściej występują w roli rzeczników status quo niż jako nośniki
zmian. Są one w stanie nadać wszystkim kulturowym i moralnym zwichrowaniom, takim jak
przemoc, chciwość czy zboczenia seksualne otoczkę normalności. Cokolwiek by to nie było,
w świecie mediów może zostać ukazane tak, że wydaje się normalne. Przykładem może być sytuacja wielokrotnie powtarzana i szeroko omawiana w polskich środkach masowego przekazu – oto
[…] Andrzej Gołota, […] po skazaniu go przez sąd za chuligański rozbój, podejmowany jest przez
prezydenta swego rodzinnego miasta uroczystym obiadem, niczym bohater329.
W refleksji moralnej autor krytycznie ocenił zwłaszcza telewizję, której twórcy zazwyczaj nie
potrafią dokonać rozróżnienia między znakomitościami a bohaterami. Producenci telewizyjni
albo nie widzą tej różnicy, albo nie są nią zainteresowani. Jednakże badacz moralnej kondycji
współczesnego człowieka zwrócił uwagę na fakt, że – mimo wszystko jako konsumenci –
324
Tamże, s. 15.
Tamże.
326
Tamże, s. 14.
327
Tamże, s. 16.
328
Tamże, s. 37.
329
Tamże, s. 30.
325
213
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
odbiorcy mediów mają możliwość wyboru, mogą oprzeć się tendencjom medialnej trywializacji, mogą wymagać jakości estetycznej330.
W opinii medioznawcy zarówno jednostki, jak i społeczności dziedziczą niezwykle
bogatą socjokulturową spuściznę tradycji moralnych. Tę tradycję współczesne media przekazują w taki sposób, jakby „prawda była pozbawiona wartości, a moralna wybiórczość logiczna i konsekwentna”331. Autor zwrócił uwagę na „dwoistości mediów”, które z jednej strony
mają potencjał do tworzenia dobra, z drugiej zaś są źródłem poważnych niebezpieczeństw.
Zjawisko to – zdaniem badacza – będzie się nasilało z uwagi na bogactwo możliwości związanych z użyciem środków przekazu, które technologicznie są i będą ulepszane332. Autor
docenił jednak fakt misyjności m.in. programów telewizji publicznej, które oferują
niekiedy
krytyczną
perspektywę
i kultury oraz współczesnej historii
333
spojrzenia
na
problemy
estetyki,
religii
.
Za istotny z moralnego punktu widzenia uznał ks. Zasępa problem maksymalizacji
zysku we współczesnych mediach. Rozrywkowy i reklamowy przemysł medialny, nastawiony na jak najwyższe dochody, dąży do przyciągania możliwie najliczniejszej grupy odbiorców, przy czym nie są tu ważne sposoby334. Publiczność – zdaniem autora – pozwala kulturze
mediów na wytworzenie jej własnego systemu odniesień przez posługiwaniem się „etosem
zysku”. Następuje przyzwolenie na manipulację odbiorcami, sprowadzającą się do kreowania
nieograniczonego popytu na różnego rodzaju artykuły. Medialni konsumenci stają się przez to
ubezwłasnowolnieni335.
Moralna krytyka mediów w refleksji ks. Zasępy dotyczyła zwłaszcza sfery rozrywki.
Telewizję ocenił następująco: „zakłada [ona – uzup. E. K.] zwykle brak struktur moralnych
w widzu, absolutnie wszystko ma być widowiskowe i stanowić pożywkę dla wyobraźni” 336.
W odniesieniu do tego medium sformułował też zarzut zaszczepiania zasady, że „seksualne
stymulowanie widzów angażuje ich uwagę i powoduje zwiększenie oglądalności” 337.Autor
wystosował jeszcze inne aksjologiczne zastrzeżenia: „telewizja […] nie zważa na jakiekolwiek tabu. Każe demistyfikować każde posłuszeństwo jako nieracjonalne, a wartości redukuje
do najprostszych, zuniformizowanych i zrozumiałych wyjaśnień” 338.
330
Tamże, s. 143.
Tamże, s. 37.
332
Tamże, s. 78.
333
Tamże, s. 90.
334
Tamże, s. 93.
335
Tamże, s. 94.
336
Tamże, s. 113.
337
Tamże, s. 95.
338
Tamże.
331
214
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
W aspekcie wartości medialnych ks. Zasępa wyznaczył współczesnemu człowiekowi –
twórcy, nadawcy medialnemu –zadanie odkrywania i uświadamiania „naturalnych rytmów
i naturalnych potrzeb” oraz odnoszenia ich do norm, ocen i wartości, które wyznaje społeczeństwo339.Postulował kierowanie się pozytywną zasadą chrześcijańskiego humanizmu,
wyrażoną apelem: „żądaj krytycznej głębi i badaj istotę rzeczy” 340. Miałaby ona manifestować się krytycznym realizmem i wyrażać w poszanowaniu delikatnej równowagi w różnych
grupach społecznych.
W ujęciu autora występuje dwojaki sposób medialnego wpajania wartości współczesnemu odbiorcy: jedne wartości są przekazywane, inne zaś –pomijane, przez co niejako eliminowane z systemu aksjologicznego współczesnej kultury341. Mając na uwadze fakt, że
obecnie większość ludzi korzysta z mediów w ciągu dnia, ważnym staje się repertuar wartości
głoszonych medialnie342. Ks. Zasępa zwrócił także uwagę na rosnącą rolę telewizji
w przekazywaniu dzieciom społecznych wzorców postępowania 343.
Przedmiotem analitycznej uwagi autora stał się problem współistnienia moralności
i mass mediów:
Świat opanowany przez media spotyka się z narastającym rozbiciem moralnym, co czasami może
prowadzić do etycznego relatywizmu […]. Środki masowego przekazu potrafią zburzyć porządek,
mogą zmącić i przemienić spokojne wody umysłu i emocji w nawałnicę lub wzniecić moralną
burzę344.
Do jednej z bardziej radykalnych tez lubelskiego medioznawcy należy zaliczyć konstatację,
że media nie służą procesowi dialogu aksjologicznego:
Bombardowaniu informacjami towarzyszy zubożenie doświadczenia bogactwa i złożoności poszczególnych subkultur. Wraz ze wzrostem liczby grup subkulturowych oraz innych stowarzyszeń
o wąskim kręgu zainteresowań powstają nowe ośrodki oddziaływania. Wszystko to jeszcze bardziej komplikuje porozumienie na gruncie podstawowych wartości i pojęć 345.
Za najbardziej niebezpieczny z moralnego punktu widzenia przejaw funkcjonowania mediów
ks. Zasępa uznał – propagowane medialnie –„dążenie do zysków i sprawowania władzy”.
339
Tamże, s. 96.
Tamże.
341
Tamże, s. 164.
342
Tamże, s. 166.
343
Tamże, s. 171.
344
Tamże, s. 232, 255.
345
Tamże, s. 275.
340
215
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Docenił również potęgę mediów, ich zdolność do „popierania tego, co jest naprawdę korzystne dla ludzkości, czyli autentycznego rozwoju człowieka” 346.
Człowiek-użytkownik mediów w aksjologicznej refleksji ks. Tadeusza Reronia
Zdaniem kolejnego teologa-medioznawcy etyczne rozważania nad mediami347 można
sprowadzić do wartości podstawowych: prawdy i dobra. Wydają się one wystarczające do
sprostania wymogom życia społecznego w wymiarze masowego komunikowania 348. W opinii
ks. Reronia: „wartości te, jako główne zasady umysłu, zdolne są do budowania wszelkiego
etycznego procesu poznania i ukształtowania życia ludzkiego. Są więc najważniejszymi zasadami normatywnymi, źródłem motywacji i uprawnienia działań oraz decyzji” 349.Badacz uznał
przekaz fundamentalnych wartości moralnych za główne zadanie środków społecznego przekazu. Owa teza, słuszna w przypadku realizacji misji mediów wyznaniowych, wydaje się utopią w odniesieniu do zjawiska tabloidyzacji mediów oraz rozpowszechniającej się tendencji
do upowszechniania wartości ujemnych. Tymczasem stale rosnąca dostępność do treści medialnych
obliguje
do
rozpatrywania
współczesnego
człowieka
w
świetle
jego
mediasfery, a zwłaszcza infosfery350.
Wartość prawdy ks. Reroń rozważał w personalistycznym aspekcie osoby ludzkiej. Jak
skonstatował:
Prawda jako cel i kryterium ludzkiego poznania jest powszechnie uważana za wstępną
i podstawową wartość osobową. Jest ona w nierozdzielny sposób związana z tym aspektem
godności ludzkiej, który stanowi jej rozumność. Dzięki niej człowiek jest zdolny w sposób syntetyczny a zarazem istotowy ujmować rzeczywistość siebie samego i otaczającego świata. To rodzi
oczywiście zarówno prawo, jak i obowiązek nieustannego jej poszukiwania i rozszerzania (zgodnie z godnością, jaką osoba ludzka posiada, zgodnie z jej naturą społeczną) oraz jej przyjęcia i zachowania351.
Ks. Reroń uczynił prawdę centralną wartością masowego komunikowania. Uznał jej
przekazywanie za niezbędne, tym bardziej, że współczesny świat charakteryzuje kryzys moralny wartości, którego przejawem jest ignorowanie refleksji nad tym, czy dana myśl jest
zgodna z prawdą czy fałszywa. Autor przywołał w tym kontekście pogląd Jana Pawła II, któ346
Tamże, s. 315.
Na ten temat por.: Reroń T., Udział środków społecznego przekazu w szerzeniu „kultury życia”, [w:] Życie –
dar nienaruszalny. Wokół encykliki „Evangelium vitae”, pod red. A. Młotka, T. Reronia, Wrocław 1995, s. 7981; Reroń T., Zagrożenia ze strony środków społecznego komunikowania, [w:] Teologia moralna wobec współczesnych zagrożeń, pod red. J. Nagórnego, A. Derdziuka, Lublin 1999, s. 67-88.
348
Reroń T., Media na usługach moralności chrześcijańskiej, Wrocław 2002, s. 28.
349
Tamże, s. 27.
350
Tamże.
351
Tamże, s. 28. Na ten temat por.: Krąpiec M. A., Człowiek i wartości, „Roczniki Filozoficzne” 1979, nr 2 (27),
s. 51-70; Michalunio C., Prawda, informacja, krytycyzm, [w:] Człowiek. Istnienie i działanie, pod red. R. Darowskiego, Kraków 1974, s. 92; A. Siemianowski, Człowiek a prawda, „W Drodze” 1981, nr 6 (9), s. 41.
347
216
ry
C Z Ł O W I E K
przyczyny
obojętności
współczesnego
W
M E D I A C H
człowieka
wobec
prawdy
upatrywał
w przypisywaniu sobie władzy najwyższego sędziego, decydującego o tym, co jest prawdą,
a co fałszem. Człowiek zaprzecza bowiem transcendencji prawdy wobec rozumu i w konsekwencji odrzuca antropologiczną powinność otwarcia się na nią i jej przyjęcia – nie jako własnego wynalazku, lecz jako „daru otrzymanego od przedwiecznej wartości” 352.
W przekonaniu ks. Reronia:
Nie można znaleźć prawdy, jeśli nie chce się jej poznać. Zagubienie człowieka, niezdolnego do
pogodzenia się z bliźnimi na gruncie prawdy, jest wykorzystywane przez różne systemy społeczno--polityczne i ideologie. Manipulowany przez ideologię i władzę człowiek nie jest
w stanie właściwie rozeznać dobra i zła oraz ocenić ich wartości. Posiada on sumienie zniekształcone albo też uległe różnym systemom filozoficzno-społecznym opartym na wątpliwych założeniach, sprowadzających człowieka i historię na zamknięty teren sił materialnych, gdzie liczą się
jedynie potęga broni i potęga ekonomii353.
Autor poświęcił uwagę kwestii kłamstwa w mediach, tj. przejawom posługiwania się
informacjami niepełnymi i zniekształconymi. Do tej kategorii zaliczył również „ukrytą
i ustawiczną propagandę”354.
Za prawdziwą informację medialną ks. Reroń uznał nie tylko przekazanie wyłącznie
czystych faktów, lecz także ukazanie wszystkich ich powiązań i całego kontekstu. Podkreślił
również potrzebę uwzględniania możliwości przyjęcia danego przekazu przez adresata355.
Za nieodzowne w rozważaniach nad wartościami mediów autor uznał kryterium szczerości:
Szczerość jest podstawą cnoty prawdomówności. Polega ona na uczciwym posługiwaniu się ludzkimi znakami przekazywania sobie treści. Człowiek prawdomówny z miłością do prawdy łączy
pojmowanie słowa przekazywanego za pośrednictwem narzędzi komunikowania z dalszymi konsekwencjami wynikającymi z jego rozpowszechniania na poziomie międzyosobowym.
W prawdomówności chodzi więc o odpowiednie użycie słowa w dialogu międzyludzkim,
o uchwycenie wielowartościowości znaczeniowej słowa 356.
W przekonaniu medioznawcy-teologa: „nie wystarczy zatem tylko być w przekazywaniu informacji wiernym prawdzie, ale trzeba mieć również na względzie dobro jednostek
i społeczności”357.
W opinii ks. Reronia kolejnym zadaniem „moralnych publikatorów” jest przekaz
wartości dobra: „stała i ofiarna troska o dobrą informację jest pewnym znakiem oddanej
352
Tamże, s. 29.
Tamże, s. 29-30.
354
Tamże, s. 30.
355
Tamże, s. 33.
356
Tamże, s. 36.
357
Tamże, s. 43.
353
217
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
i wiernej służby dobru”358.Mając na względzie siłę presji, którą środki masowego komunikowania wywierają na współczesnego człowieka, ks. Reroń wyraził apel, aby zarówno dorośli,
jak i młode pokolenie w pełni przyjmowali jedynie prawdę i dobro zawarte w mediach359.
W ścisłym związku z wartością prawdy autor usytuował wartość sprawiedliwości
w mediach: „zawsze gdy jest mowa o społecznym komunikowaniu myśli, jawi się też podstawowa wartość etyczna, jaką jest sprawiedliwość. Wszędzie bowiem, gdzie w ogóle realizuje się prawda, towarzyszy jej sprawiedliwość” 360.
Innym aspektem rozważań nad aksjologią medialną stało się wyjaśnienie przyczyny
pewnego wrażenia, że środki społecznego przekazu szerzą zło. Dzieje się tak – zdaniem autora – w rezultacie stałego wypaczania rzeczywistości przez eksponowanie zjawisk negatywnych361.
Ocenie moralnej ks. Reroń poddał medialną kategorię rozrywki. Jak zauważył:
W miarę wzrostu ilości czasu wolnego, wzrasta też głód rozrywki i zabawy. Naprzeciw tym pragnieniom konsumpcyjnym ludzi wychodzą dziś środki masowego przekazu. Zaspokajają je,
a nawet jeszcze same podsycają. […] Moralną wartość rozrywki wyznacza przede wszystkim
obiektywny charakter moralny czynów stanowiących źródło radości, przyjemności i relaksu
w danej rozrywce. […] Rozrywki przekazywane za pomocą środków społecznego przekazu mogą
być niebezpieczne i szkodliwe, a więc i niegodziwe również ze względu na okoliczności362.
Autor wyraził postulat moralny, aby ze względu na godność zawsze traktować człowieka jako wartość pierwszą i podstawową. W konsekwencji, właśnie na tej podstawie, człowiek powinien być za nią uznawany również w treściach nadawanych przez środki społecznego przekazu:
Prawda i fałsz, dobro i zło, szacunek dla wolności człowieka, kierowanie się wobec drugiego
miłością a nie nienawiścią – są dostępne dla rozumu i sumienia każdego człowieka, bez względu
na przekonania religijne. Te wartości głoszone w mass mediach mogą każdemu wskazać drogi
postępowania odpowiadające jego i innych godności363.
Mając na względzie kryteria aksjologiczne, ks. Reroń wyznaczył mass mediom następujące zadania:
- ochrona ludzkiego prawa do życia 364,
- doskonalenie człowieka,
358
Tamże, s. 55.
Tamże, s. 62-63.
360
Tamże, s. 45.
361
Tamże, s. 50.
362
Tamże, s. 71-80.
363
Tamże, s. 95.
364
Tamże, s. 90.
359
218
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
- ukazywanie i obrona godności ludzkiej,
- przedstawianie finalizmu życia chrześcijańskiego,
- działanie na rzecz dialogu i porozumienia,
- szerzenie idei braterstwa i solidarności,
- wspieranie pokoju i jedności365,
- przekazywanie fundamentalnych wartości moralnych,
- kształtowanie opinii publicznej,
- dostarczanie „godziwej” rozrywki366,
- przekazywanie prawdziwych informacji,
- zapewnianie swobodnego obiegu prawdziwej i sprawiedliwej informacji367,
- propagowanie zrozumienia, porozumienia, pokój między narodami w duchu etycznej wartości solidarności,
- szerzenie wartości dialogu, braterstwa, solidarności międzyludzkiej 368,
- rozwój i doskonalenie „całego człowieka”,
- poszanowanie sumienia odbiorców w przekazywanych treściach 369,
- zwracanie uwagi w nadawanych treściach na środowisko ekologiczne,
- zachęcanie do szacunku dla przyrody i poznawania rządzących nią praw, aby służyła człowiekowi i jego rozwojowi fizycznemu,
- przypominanie o konieczności rozciągnięcia opieki zdrowotnej nad człowiekiem, „aby życie jego mogło trwać a organizm rozwijać się właściwie”370.
Autor zwrócił uwagę na problem selektywności treści medialnych (nadawcy przedstawiają pewne tematy, a inne przemilczają). W związku z tym obarczył odbiorców powinnością
aktywnej i krytycznej percepcji. Uznał, że nie powinni oni pozostawać biernymi i obojętnymi
atomami
społecznymi,
wydanymi
na
samowolną
manipulację
medialną 371.
W tym kontekście stwierdził:
Mass media dzięki przekazywanym informacjom pozwalają odczuwać i współczuć, kiedy inni
cierpią głód, przeżywają powódź, trzęsienie ziemi czy epidemię; boleć, kiedy giną w wojnie lub
zamieszkach. One to sprawiają, że ludzie szybko dowiadują się o tych klęskach i równie szybko
mogą śpieszyć z pomocą. […] Coraz liczniejsze i coraz silniejsze więzi powstają zatem zarówno
między państwami, jak i obywatelami różnych państw ziemskiego globu dzięki społecznym środkom komunikowania. Procesy integracyjne dokonują się na ogromną, dotąd niespotykaną skalę
365
Tamże, s. 85-155.
Tamże, s. 27-83.
367
Tamże, s. 139.
368
Tamże, s. 134-135.
369
Tamże, s. 143.
370
Tamże, s. 111-116.
371
Tamże, s. 128.
366
219
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
i w dość szybkim tempie. Rosną więc także wzajemne uzależnienia, i to w miarę rozwoju nowoczesnej techniki mass mediów. […] Środki masowego przekazu służą dziś nie tylko zbliżeniu
między ludźmi i narodami. Są, przeciwnie, również czynnikiem złośliwej nieraz propagandy,
zmierzającej do siania nieufności, nawet nienawiści, a tym samym hamowania procesu umacniania wspólnoty międzyludzkiej372.
Podsumowanie
W obrębie problematyki relacji człowiek – media – wartości refleksje wymienionych
medioznawców-teologów dotyczyły pojęć: prawdy, wolności, sprawiedliwości i solidarności.
W etycznej ocenie procesu komunikacji społecznej z punktu widzenia medialnej teologii moralnej owe pojęcia stanowią podstawowe wartości etyczne, których realizacja staje się konstytutywnym elementem misji środków społecznego przekazu. Aksjologia jawi się jako kryterium niezbędne, aby komunikacja medialna i proces informowania służyły realizacji wartości
dobra oraz osiągania pełni człowieczeństwa we współczesnej kulturze medialnej.
Bibliografia podmiotowa
Papieska Komisja do spraw Środków Społecznego Przekazu, Instrukcja duszpasterska
o środkach społecznego przekazu „Communio et Progressio”, Katowice 1971, nr 51.
Reroń T., Udział środków społecznego przekazu w szerzeniu „kultury życia”, [w:] Życie – dar
nienaruszalny. Wokół encykliki „Evangelium vitae”, pod red. A. Młotka, T. Reronia, Wrocław 1995.
Reroń T., Zagrożenia ze strony środków społecznego komunikowania, [w:] Teologia moralna
wobec współczesnych zagrożeń, pod red. J. Nagórnego, A. Derdziuka, Lublin 1999
Reroń T., Media na usługach moralności chrześcijańskiej, Wrocław 2002.
Siemianowski A., Człowiek a prawda, „W Drodze” 1981, nr 6 (9).
Toso M., Mass media dzisiaj w świetle nauki społecznej Kościoła, „Społeczeństwo” 2001,
nr 2 (10).
Zasępa T., Wolność przed telewizorem? Mas media w kontekście, „Przegląd Uniwersytecki”
1997, nr 4(48).
Zasępa T., Płytka telewizja międzynarodowa, „Przegląd Uniwersytecki” 1998, nr 5 (53).
Zasępa T., Fascynacja nieznanym – manipulacja i nadużycia w Internecie, [w:] Internet –
problemy prawne, pod red. R. Skubisz, Lublin 1999.
Zasępa T., Media. Człowiek. Społeczeństwo. Doświadczenia europejsko-amerykańskie,
Częstochowa 2000.
372
Tamże, s. 150-152.
220
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Bibliografia przedmiotowa
Krąpiec M. A., Człowiek i wartości, „Roczniki Filozoficzne” 1979, nr 2 (27).
Michalunio C., Prawda, informacja, krytycyzm, [w:] Człowiek. Istnienie i działanie, pod red.
R. Darowskiego, Kraków 1974.
221
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Agata Osmólska
Uniwersytet Warszawski
Nowe media a zjawisko odraczania dorosłości
Odraczanie dorosłości we współczesnym świecie
Zmiany demograficzne, ekonomiczne i polityczne, jakie zaszły wokół nas w ostatnich
latach, sprawiły, że proces stawania się osobą dorosłą uległ przeobrażeniu. Obecnie młodzi
ludzie mają ogromne możliwości wyboru, co na ogół uważane jest za zjawisko pozytywne.
Jednakże coraz częściej psycholodzy podkreślają, że dorastanie we współczesnym świecie
łączy się także z wieloma niebezpieczeństwami.
Wyniki prowadzonych na ten temat badań sugerują, że nadmiar wyboru i brak
odpowiedniego wsparcia podczas kształtowania tożsamości prowadzą do pojawienia się
niepewności i lęku373. Być może z tego powodu część młodych ludzi zaczyna unikać odpowiedzialności związanej ze stawaniem się dorosłym. Grupa ta jest na tyle duża, że zainteresowała badaczy, którzy od lat próbują stworzyć odpowiednie słowo, w pełni oddające to,
czym ona w istocie jest. Większość terminów eksponuje, że jest to grupa żyjąca niejako
w zawieszeniu między dzieciństwem i dorosłością. Stąd takie wyrażenia, jak kidults czy adultescents.
Analizując literaturę poświęconą temu zagadnieniu, można stwierdzić, że etap
wkraczania w dorosłość przypada obecnie na trzecią dekadę życia, a nie – jak działo się to
dotychczas – na drugą. Wynika to przede wszystkim z przemian społecznych i z powszechnej
wolności wyboru. Trzydziestolatek posiadający żonę i dziecko jest tak samo „normalnym”
zjawiskiem, jak trzydziestoletni singiel, spędzający każdy weekend w nocnych klubach.
Brakuje obecnie jednego wzorca, z którym utożsamiałby się każdy młody człowiek, wszystko
jest dozwolone374.
Aby w pełni zrozumieć zjawisko odraczania dorosłości, warto zastanowić się nad samą dorosłością. Różni autorzy rozumieją ją odmiennie i przyjmują nieco inne kryteria przy
decydowaniu o tym, kiedy człowiek staje się dorosły. Najczęściej dorosłość jest łączona z:
373
Luyckx K., Schwartz S. J., Berzonsky M. D., Soenens B., Vansteenkiste M., Smits I., Goosens L., Capturing
ruminative exploration: extending the four-dimensional model of identity formation in late adolescence, „Journal
of Research in Personality” 2008, nr 42.
374
Arnett J. J., Emerging adulthood. A theory of development from the late teens through the twenties, „American Psychologist” 2000, nr 55 (5).
222
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
- niezależnością ekonomiczną,
- odpowiedzialnością,
- troską o osoby bliskie,
- uczestnictwem w życiu kraju 375.
Wydaje się jednak, że wymienione kryteria są dyskusyjne, gdyż można wyobrazić sobie osoby spełniające je, a niebędące osobami dorosłymi. Równocześnie, niektórzy mogą być
uznani za dorosłych, mimo niespełnienia powyższych warunków.
Problem ze zdefiniowaniem dorosłości wynika z faktu, że składa się ona z różnych obszarów. Dorosłość społeczna (realizowanie stosownych do wieku zadań społecznych) nie
zawsze idzie w parze z dorosłością psychiczną (odpowiedzialnością, stabilnością emocjonalną
itp.). Badacze coraz częściej zgadzają się, że „osiągnięcie dorosłości oznacza [...] określenie
kierunku własnego życia, dominującej formy aktywności (niekoniecznie zawodowej),
sformułowanie życiowych dążeń na nadchodzące 10–20 lat, a także samookreślenie
w kategoriach do zbudowania trwałego związku” 376. Oznacza to, że nie ma jednego wzoru,
wedle którego można jasno określić, co musi być zrobione przez osobę dorosłą. Współcześnie
psycholodzy nie łączą dorosłości z posiadaniem pracy, rodziny i tradycyjnie pojmowaną
stabilizacją.
Określenie kierunku własnego życia w świecie wielu możliwości i szans nie jest wcale
rzeczą łatwą. Młody człowiek niechętnie decyduje się na jedną opcję, wiedząc, że dokonany
wybór zamknie przed nim wiele innych drzwi. Przejście z etapu późnej adolescencji do okresu dorosłości jest tym samym wyjątkowo trudne. Nie dziwi więc pojawienie się etapu przejściowego, nazwanego emerging adulthood – wyłaniającą się dorosłością 377. Etap ten przypada
na wiek 18-30 lat, jednak górna granica wciąż się przesuwa.
Dorosłość wiąże się z wypełnieniem różnych ról społecznych – męża/żony, pracownika, rodzica. Odpowiedzialność, która się z tym łączy, jest odwrotnością swobody wyboru
charakterystyczną dla okresu adolescencji. Odroczenie dorosłości jest więc reakcją na lęk
przed odpowiedzialnością, ale w dużej mierze wynika również z takich zjawisk, jak:
wydłużenie okresu edukacji, wysoki poziom bezrobocia, problem ze zdobyciem stałej pracy.
Nie można zidentyfikować jednego czynnika, który ma wpływ na pojawienie się tego zjawiska378.
375
Malewski A., Andragogika w perspektywie metodologicznej, Wrocław 1990.
Oleś P., Psychologia człowieka dorosłego, Warszawa 2011, s. 18.
377
Arnett J. J., dz. cyt.
378
Tamże.
376
223
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Środki masowego przekazu a wyobrażenia o świecie
Wyniki przeprowadzonych badań pokazują, że środki masowego przekazu wpływają
na to, w jaki sposób jednostka odbiera świat. Stopień oddziaływania zależy od dwóch podstawowych czynników: częstotliwości odbioru informacji oraz poziomu kompetencji
poznawczych jednostki379. Oznacza to, że osoby młode (u których kompetencje poznawcze
nie są w pełni rozwinięte) są szczególnie narażone na oddziaływanie mediów.
Jaki obraz świata jest więc przyswajany przez młodych ludzi? Rzeczywistość przedstawiona w filmach i serialach różni się od tego, co można zaobserwować na co dzień. Bohaterowie są młodzi i atrakcyjni, nie mają problemów materialnych. Uprawiają wolne zawody,
które umożliwiają im prowadzenie bogatego życia towarzyskiego, dają czas na podróżowanie
i rozwijanie zainteresowań. Często w ogóle nie muszą pracować. Zamiast tego aktywnie poszukują miłości, poszerzają wiedzę na swój temat, „odkrywają siebie”.
Można uznać, że świat przedstawiony w nowych mediach łączy pozytywy świata dorosłych przy jednoczesnym braku jego złych stron. Prezentowani bohaterowie są niezależni
materialnie, ale nie muszą ciężko pracować, by tę niezależność uzyskać. Sami decydują
o sobie, a jednocześnie nie stoją przed koniecznością podejmowania odpowiedzialnych i wiążących decyzji. Często są w związkach, ale mają świadomość, że można je w każdej chwili
zerwać, jeśli tylko pojawi się nowy, atrakcyjny partner.
Co interesujące, opisywane osoby najczęściej są w wieku 30-40 lat. Chociaż wiek
sugeruje dorosłość i odpowiedzialność, trudno uznać ich za dorosłych. Są przedstawiani jako
wolne duchy, przed którymi świat stoi otworem i wszystko jest jeszcze możliwe. Doskonale
wpisuje się w to modne ostatnio hasło: „trzydziestka to nowa dwudziestka, a czterdziestka to
nowa trzydziestka”. Trudno w życiu serialowych i filmowych postaci odnaleźć kryteria dorosłości, przywołane na początku tego artykułu.
Wirtualny świat krzyczy do odbiorców „ciesz się chwilą!”. Widzowie otrzymują
przekaz: nie przejmuj się problemami, wszystko możesz zmienić, Twoje życie dopiero się
zaczyna. Promowany jest konsumpcjonizm, nieustanne dążenie do gromadzenia dóbr
materialnych. Odbiorca, który zaczyna utożsamiać się z telewizyjnymi bohaterami, wierzy, że
droga do szczęścia wiedzie przez zabawę, hedonizm, zaspokajanie zachcianek. Zyskuje
również przekonanie, że na poważne decyzje ma jeszcze czas – tak samo, jak mają go
trzydziestoletni bohaterowie jego ulubionego serialu.
Nowe media mają moc wpływania na przekonania odbiorców, mogą więc zniechęcać
do dorosłej wizji świata. Wystarczy przywołać popularny w filmach schemat: atrakcyjna, od379
Izdebka J., Rodzina, dziecko, telewizja: szanse wychowawcze i zagrożenia telewizji, Białystok 2001.
224
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
nosząca sukcesy bohaterka-singielka jest przeciwstawiona zaniedbanej, nieszczęśliwej koleżance – matce i mężatce. Pierwsza z nich zostanie główną bohaterką, druga będzie tylko zabawnym dodatkiem drugiego planu, ucieleśniającym wszystko, czego boi się obecne pokolenie dorosłych-niedorosłych.
Wyniki badań własnych
Aby sprawdzić, w jaki sposób media wpływają na postrzeganie dorosłości, przeprowadziłam badania na grupie 40 osób. Połowę stanowili aktywni odbiorcy przekazów medialnych (deklarujący, że oglądają seriale i filmy „codziennie lub prawie codziennie”), drugą połowę – osoby, które filmy i seriale oglądają średnio raz w tygodniu. W grupie badanej znalazło się 27 kobiet i 13 mężczyzn, w wieku od 19 do 32 lat. Badanie miało formę ankiety,
umieszczonej na portalu internetowym.
Spośród ankietowanych zdecydowana większość (92%) uznaje, że ekranowa rzeczywistość „raczej nie jest prawdziwa”. Jako elementy najbardziej odbiegające od prawdy wymieniano:
- „bajkową miłość”,
- brak problemów finansowych,
- życie bez codziennych obowiązków (zakupy, pranie, sprzątanie itp.),
- zbyt łatwe rozwiązywanie wszystkich trudności,
- nieprawdopodobne zbiegi okoliczności.
Analiza tych wypowiedzi pokazuje, że ankietowani zwracają uwagę na elementy świata ludzi dorosłych, które są pomijane w filmach i serialach. Wiedzą, że rzeczywistość medialna jest uproszczona i schematyczna, nie można jej więc porównywać do prawdziwego życia.
Chociaż wszyscy badani – bez względu na to, czy często oglądają filmy i seriale, czy
też nie – podobnie odbierają obraz kreowany przez media, to istnieją znaczące różnice w ich
podejściu do świata. Okazuje się, że osoby rzadko oglądające telewizję są mniej rozczarowane tym, co się im przydarza, a tym samym – bardziej zadowolone z życia.
225
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Rysunek 1. Czy jest Pan/i zadowolony/a ze swojego obecnego życia?
38%
40%
34%
35%
30%
25%
22%
23%
21%
23%
20%
15%
10%
12%
12%
8%
7%
codziennie oglądam TV
oglądam TV raz w tygodniu
5%
0%
Źródło: opracowanie własne
Różnice między grupami są widoczne, gdyż osoby rzadko oglądające filmy i seriale
częściej od pozostałych badanych są „raczej zadowolone” ze swojego życia. Wśród osób często oglądających telewizję dominuje odpowiedź „raczej nie jestem zadowolony”.
Ankietowani, którzy częściej bywają odbiorcami przekazów medialnych, są mniej zadowoleni z prawie wszystkich obszarów swojego życia: finansów, pracy, życia osobistego
i zdrowia. Jedyną sferą, w której większe niezadowolenie deklarują osoby rzadko oglądające
telewizję są kontakty z przyjaciółmi i rodziną.
Warto zastanowić się, z czego wynika owo niezadowolenie. Badani – niezależnie od
tego, czy oglądają telewizję, czy też nie – jako główny powód podają, że życie nie sprostało
ich oczekiwaniom. Można przypuszczać, że oczekiwania te mają źródła społeczno-kulturowe
i są wspólne dla większości ludzi żyjących w danym kręgu kulturowym.
Do ciekawych wniosków prowadzą odpowiedzi na pytanie o obraz idealnego życia,
jaki stworzyły osoby badane. Okazało się, że idealny świat w opinii osób często oglądających
filmy i seriale opiera się głównie na wartościach materialnych. W odpowiedziach ankietowanych dominowały takie elementy, jak: piękne domy, samochody, modne ubrania, ekskluzywne wakacje. Dobrym podsumowaniem jest wypowiedź jednej z badanych kobiet: „W moim
idealnym życiu miałabym torebkę od Chanel, malowała się Diorem, jeździła Porshe i miała
willę na Bali”.
226
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Wśród osób rzadko oglądających telewizję tego typu wypowiedzi również się
pojawiały, jednak były to nieliczne przypadki. W tej grupie częściej skupiano się na dobrach
niematerialnych, takich jak: dobre relacje z rodziną, miłość czy zdrowie. Bardzo często pojawiała się odpowiedź, że w idealnym życiu badany miałby „dobrą pracę”. Może to oznaczać,
że dla tej grupy praca jest wartością i nie wynika to z korzyści materialnych, jakie daje. „Pracowałabym w wymarzonym zawodzie, jako dziennikarka [...], mogłabym jeździć po świecie i
robić reportaże” – pisze jedna z badanych.
Porównanie odpowiedzi udzielanych przez ankietowanych wskazuje, że osoby, które
często mają do czynienia ze światem przedstawianym w nowych mediach, widzą rzeczywistość inaczej niż ci, którzy rzadko oglądają filmy i seriale. Ich wizja idealnego życia jest bardziej nastawiona na wartości materialne, na zdobywanie kolejnych oznak wysokiego statusu
ekonomiczno-społecznego. Ze względu na nieadekwatność tej wizji względem realiów osoby
te są niezadowolone ze swojego życia.
U badanych widać również niewielkie różnice w snuciu planów na przyszłość. Osoby
pytane o plany na najbliższe 5 lat, zazwyczaj podawały konkretne i wyczerpujące odpowiedzi. Pisały o planach zawodowych, rodzinnych i związanych z samorealizacją. Co interesujące, badani rzadko oglądający filmy i seriale nie odpowiadali „nie wiem”, co było częste wśród
pozostałych osób. Wydaje się, że plany na przyszłość użytkowników mediów codziennie
oglądających TV są mniej sprecyzowane i bardziej chaotyczne.
Nie widać większych różnic między badanymi pod względem takich cech, jak troska
o bliskich czy uczestniczenie w życiu kraju. Natomiast osoby rzadko oglądające telewizję
częściej deklarują niezależność ekonomiczną.
Rysunek 2. Czy jest Pan/i osobą niezależną ekonomicznie (utrzymującą się samodzielnie)?
40%
35%
30%
25%
20%
15%
10%
5%
0%
36%
28%
29%
28%
17%
13%
7%
18%
19%
5%
codziennie oglądam TV
oglądam TV raz w tygodniu
Źródło: opracowanie własne
227
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Różnice przedstawione na Rysunku 2 nie mogą wynikać jedynie z takich czynników,
jak wiek czy wykształcenie, gdyż są zauważalne również po ich wyeliminowaniu 380.
Na dorosłość w potocznym rozumieniu składają się także takie kwestie, jak: zawarcie
związku małżeńskiego, założenie rodziny, posiadanie stałej pracy. W przypadku dwóch
pierwszych zagadnień nie zauważono większych różnic między badanymi. Natomiast osoby
codziennie oglądające TV częściej nie mają stałej pracy381.
Podsumowanie
Świat przedstawiony w mediach może kreować sposób, w jaki widzowie postrzegają
rzeczywistość. Przeprowadzone badanie pokazało, że istnieją różnice między osobami często
oglądającymi TV, a tymi, które z tym medium mają do czynienia rzadko. Codzienne oglądanie filmów i seriali wiąże się z występowaniem takich cech, jak: materialistyczne podejście
do życia, niezdecydowanie (brak planów, życie „z dnia na dzień”), niezadowolenie z tego, co
się ma, brak stabilizacji (zależność ekonomiczna, brak stałej pracy). Cechy te
w literaturze przedmiotu są charakterystyczne dla etapu odraczania dorosłości. Można więc
uznać, że stały kontakt ze światem prezentowanym na szklanym ekranie nieco infantylizuje
widzów, zniechęca do podejmowania ważnych decyzji, zatrzymuje w okresie niedorosłości.
Trudno jednak wykluczyć, że to osoby mające problemy z wejściem w dorosłość szukają
ucieczki w medialnej rzeczywistości. Aby stwierdzić, która z tych opcji jest prawdziwa, niezbędne będzie przeprowadzenie bardziej szczegółowych badań.
Bibliografia przedmiotowa
Arnett J.J., Emerging adulthood. A theory of development from the late teens through the
twenties, „American Psychologist” 2000, nr 55 (5).
Izdebka J., Rodzina, dziecko, telewizja: szanse wychowawcze i zagrożenia telewizji, Białystok 2001.
Luyckx K., Schwartz S.J., Berzonsky M.D., Soenens B., Vansteenkiste M., Smits I.,
Goosens L., Capturing ruminative exploration: extending the four-dimensional model of
identityformation in late adolescence, „Journal of Research in Personality” 2008, nr 42.
Malewski A., Andragogika w perspektywie metodologicznej, Wrocław 1990.
Oleś P., Psychologia człowieka dorosłego, Warszawa 2011.
380
W grupie osób w tym samym wieku i o tym samym wykształceniu różnice były nieco mniejsze, ale wciąż
w grupie użytkowników mediów codziennie oglądających TV dominowała odpowiedź „raczej nie” (24%),
a wśród pozostałych badanych – „raczej tak” (29%).
381
Można się jednak zastanawiać, czy częste oglądanie filmów i seriali zniechęca do podejmowania odpowiedzialności związanej z pracą na etacie, czy raczej osoby wykonujące tzw. wolne zawody częściej mają możliwość oglądania telewizji.
228
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Monika Wasilonek
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
Ponowoczesność i płynny świat. Człowiek wobec społecznej solidarności
i konsumpcji
Świat „płynnej nowoczesności” […], nazywam go „płynnym”, bo jak wszystkie płyny,
nie potrafi zbyt długo trwać nieruchomo i zachowywać jednego kształtu 382.
Zygmunt Bauman
Płynną nowoczesność, płynne czasy, płynne życie zarówno w sytuacji ładu czy też
nieładu, jak i w obliczu budowy lub odbudowy cywilizacji, staram się postrzegać jako pewną
koncepcję, diagnozę, a nawet prognozę na to, czego możemy oczekiwać w życiu „po”.
W cywilizacji „po”. Czym jest owo „po”? Jest to pewnego rodzaju umiejscowienie jednostki,
życia społecznego we współczesności, nie w nowoczesności, ale w takiej konstrukcji świata,
jaka po tej nowoczesności nastała lub też dopiero nastąpi. Jeśli taki świat ma zostać dopiero
skonstruowany, jeśli jest ciągle przed nami, to koncepcję socjologa Zygmunta Baumana można postrzegać jako obraz oglądany w szklanej kuli, jako założenie co do tego, czego możemy
się spodziewać w momencie odnowy cywilizacji. Jeśli zaś jest to tylko swego rodzaju przepowiednia, to ów dość katastroficzny obraz, można potraktować jako przestrogę, którą należy
zrozumieć, aby obrać właściwy kierunek budowy cywilizacji ponowoczesnej. Trzeba także
zauważyć, że w złowieszczej wizji badacz wskazuje na pewne nadzieje, czy też, metaforycznie mówiąc, małe światełka w tunelu. I robi to, aby wskazać istnienie szansy – i to dużej – że
płynność i niepewność naszej egzystencji niekoniecznie doprowadzą do zagłady.
Płynne życie i płynna nowoczesność to kategorie, które w pracach Baumana są ze
sobą spokrewnione383. Płynne życie jest rodzajem aktywności, uznawaną za modelową dla
społeczeństwa płynnej nowoczesności. Natomiast społeczeństwo płynnej nowoczesności to
takie, w którym wszelkie warunki działania ulegają przeobrażaniu, zanim metody działania
zdążą zastygnąć w zwyczajowych i rutynowych, pewnych formułach czy wzorach. Płynność
życia i płynność społeczeństwa wzajemnie się wzmacniają i uzupełniają. Nie zachowują długo kształtu, ani nie są w stanie utrzymać stabilnego kursu.
382
Bauman Z., 44 listy ze świata płynnej nowoczesności, tłum. T. Kunz, Kraków 2011, s. 5.
Używając tych pojęć po raz pierwszy w artykule, używam kursywy. Przy kolejnym przywołaniu kursywę
uważam za zbędną.
383
229
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Płynne życie jest konsekwencją założeń ponowoczesności. Płynna nowoczesność to
kategoria stworzona przez Baumana i szeroko przez niego komentowana w licznych publikacjach384. Teoria ponowoczesności zaś została wypracowana przez takich badaczy, jak: Anthony Giddens, Jürgen Habermas, Paul Virillio, Jean Baudrillard385. Ponowoczesność wedle tekstów wymienionych autorów to całościowy stan kultury współczesnej, a także cywilizacji.
Jest ona poniekąd utopią szczęścia, które zawsze jest indywidualistyczne i niesie ze sobą aksjologiczną pustkę. Utopia w tej ponowoczesnej filozofii jest bardzo istotna, ponieważ wizja
ludzkiego szczęścia stanowi idealistyczny wymysł. Po drugie, jednostkowość – jednostka to
podstawa, wspólnotowość to mrzonka – ta jednostka, ten osamotniony człowiek został wyniesiony ponad tradycyjne założenia. Do tego trzeba włączyć także nowy sposób interpretacji
religii oraz nową religię, którą stał się konsumpcjonizm 386. W momencie przeciwstawiania
sobie nowoczesności i ponowoczesności łatwo zauważa się opozycje czy też alternatywne
spojrzenia na konkretne kategorie. O ile w nowoczesności stawia się na jedność, to ponowoczesność wyznaje wielość – i jest to wielość wszystkiego, co funkcjonuje w życiu społecznym.
Nowoczesne
podobieństwo
zostaje
zastąpione
ponowoczesną
różnicą,
a unifikacja przegrywa z różnorodnością. Pewność, jaka towarzyszyła społeczeństwu nowoczesnemu, zamieniła się w niepewność dotyczącą miejsca zamieszkania, pracy, rodziny,
wiary… Porządek legł w gruzach, a na jego miejsce zajął chaos. Wskazane przemiany wiążą
się z płynnością, ponieważ nie znosi ona stałości ani żadnych pewnych i przewidywalnych
stanów rzeczy; również akceptowane dotąd wartości absolutne zastąpiono bezwzględnym
relatywizmem. Właśnie z tych ponowoczesnych założeń Bauman wyprowadził kategorię społeczeństwa płynnej nowoczesności, a w jej ramach – płynne życie i płynne czasy.
Na początku tego artykułu krótko przedstawiłam istotę tych pojęć. Za ważny uważam fakt, że badacz rzadko używa terminu postmodernizm, bo tak naprawdę to hasło niesie za
sobą ryzyko zawężenia semantycznego. W jego pracach zauważa się tendencję, która wskazuje,
że
we
wcześniejszych
dziełach
częściej
używa
pojęcia
postnowoczesność,
w późniejszych – płynna nowoczesność, i do niej właśnie chciałabym się odnieść.
384
Zob. Bauman Z., To nie jest dziennik, tłum. T. Kunz, Kraków 2012,; Bauman Z., Płynne życie, tłum. T. Kunz,
Kraków 2007; Bauman Z., Życie na przemiał, tłum. T. Kunz, Kraków 2004; Bauman Z., Płynna nowoczesność,
tłum. T. Kunz, Kraków 2006, Bauman Z., Płynny lęk, tłum. J. Margański, Kraków 2008; Bauman Z., Żyjąc
w czasie pożyczonym, tłum. T. Kunz, Kraków 2010; i in.
385
Zob. Habermas J., Filozoficzny dyskurs nowoczesności, tłum. M. Łukasiewicz, Kraków 2000; Giddens A.,
Nowoczesność i tożsamość: „ja” i społeczeństwo w epoce późnej nowoczesności, tłum. A. Szulżycka, Warszawa
2001; Virilio P., Prędkość i polityka, tłum. S. Królak, Warszawa 2008; Baudrillard J., Symulakry i symulacja,
tłum. S. Królak, Warszawa 2005.
386
Bauman Z., Płynne życie, passim
230
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
17 sierpnia 2010 r. opublikowano książkę Baumana o znamiennym tytule 44 Letters
from the Liquid Modern World. W Polsce pozycja 44 listy ze świata płynnej nowoczesności
miała premierę 5 maja 2011 r. Ruszając w podróż po płynnej nowoczesności, zaczynam od
jednej z ostatnich książek badacza, które wydał. Dlaczego? W każdym człowieku czytanie
listów wzbudza pewne emocje – różne, zależne od kontekstu – przywodzi na myśl wdzieranie
się po części w świat nadawcy, który bezpośrednio z podróży relacjonuje to, co widzi, coś,
czego my jeszcze nie możemy zobaczyć. Ponadto, jak mówi sam Bauman, „listy te są
z konieczności »relacjami z podróży«, choćby ich autor nie ruszał się na krok z Leeds, miasta,
w którym mieszka. A historie opowiedziane w listach będą historiami podróżniczymi: opowieściami z podróży i o podróżach”387. Skoro są to listy, możemy posunąć się do stwierdzenia, że autor pisze o wszystkim, więc jasno precyzuje czym są płynne czasy, czym jest płynna
nowoczesność. Posiłkując się recenzjami, dowiaduję się, że omawia on między innymi:
- wszelkie przemiany cywilizacyjno-technologiczne,
- seks w Internecie i przez Internet,
- różnice pokoleniowe,
- modę, która wyznacza społeczny prestiż i pozycję,
- medykalizację kultury współczesnej,
- przemiany w edukacji,
- społeczeństwo ryzyka i charakterystyczną dla tez socjologa kulturę niepewności,
- globalizację i jej skutki,
- lęk przed obcymi, wykluczanie i obsesję wytyczania granic388.
Czy wyżej wymienione problemy dotyczą społeczeństwa płynnej nowoczesności?
Czy stanowią jej główny trzon? Postaram się krótko i precyzyjnie dokonać samodzielnej analizy listów Baumana, a także innych dzieł, które odnoszą się do istoty zagadnienia.
Lektura tekstu badacza może wzbudzić w czytelniku pewien lęk, o ile odniesiemy się
do zawartych w nich treściach refleksyjnie. Wielokrotnie bowiem socjolog zaznacza, że żyjąc
w tym świecie, jesteśmy nieustannie zaskakiwani. Nie możemy być niczego pewni i nigdy nic
nie odnajdujemy na właściwym miejscu. To, co wczoraj stanowiło dla nas treść życia, dzisiaj
może okazać się mrzonką, do której nie warto się odnosić. Co gorsza, nie jesteśmy jedynie
uczestnikami, aktorami tego świata, chcąc nie chcąc, stajemy się jego ofiarami. Musimy
pozostawać w stanie permanentnej gotowości, że trzeba się będzie przystosować do nowych
warunków, nowej mody. W związku z tym łakniemy informacji. Pozornie jesteśmy w lepszej
387
Bauman Z., 44 listy ze świata...
Za:
Tamże,
[w:]
http://www.empik.com/44-listy-ze-swiata-plynnej-nowoczesnosci-baumanzygmunt,prod61060630,ksiazka-p [dostęp: 27.11.2015].
388
231
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
sytuacji niż nasi przodkowie, mamy nowego boga – Internet, który powie nam wszystko
o wszystkim. Pisząc te słowa, mogę uruchomić przeglądarkę, wpisać adres wyszukiwarki
i wyszukać to, co mnie interesuje, następnie parafrazując dostępne informacje, napisać własny
tekst, po części mądry, a po części (zapewne w dużej mierze) przekłamany. Bo nie ma większej iluzji ponad tę, że Internet uwolnił nas od więzów niedoinformowania. Gdyż wielekroć
gorszą zmorą jest nadmiar informacji, jak nazwał to Bauman, ocean informacji – jest on na
tyle głęboki i rozległy, że nie sposób w nim pływać, nurkować, pozostaje dryf, czyli bezrefleksyjny, przypadkowy ruch po wodach, na które akurat naprowadził nas sprzyjający, bądź
nie, wiatr… I tutaj pojawia się główny problem listów, a nawet nie problem tylko cel. Bo
kiedy znajdziemy się w tym swoistym śmietnisku zbędnych informacji, to dobrze było by
posiadać umiejętność rozdzielenia nieistotności i istotności treści. Bauman właśnie w tym
celu napisał listy. Można rzec, że rozpoznał ocean na tyle, by móc po nim świadomie podróżować i wiedzą tą dzieli się z innymi dryfującymi, pisząc do nich listy, w których znajdują się
istotne wskazówki. Autor stara się oddzielić to, co ważne, od tego, co nieważne. Przedstawić
problemy znaczące i przekreślić nieznaczące. I tak jak tytuł nam podpowiada – płynna nowoczesność powoduje ciągłe przemiany, chociaż byśmy nie ruszali się z miejsca, to rzeczywistość wokół nas się zmienia, zatem i my sami się zmieniamy. Dlatego trzeba pisać listy,
dlatego trzeba ciągle dawać nowe rady, bo prądy oceanu mogą nas wyrzucić na kolejny nieświadomy dryf…389
Płynne czasy stanowią epokę niepewności. To w sumie należy do podstawowych różnic między nowoczesnością a ponowoczesnością. Nowoczesność była stała, ponowoczesność
jest płynna. Na realizację „projektu życiowego” nie przysługuje zbyt wiele czasu, zatem nie
ma szans, by cokolwiek w życiu się utrwaliło. Bauman wskazuje nam kilka źródeł niepewności. Zalicza do nich390:
- separację i zbliżające się rozdzielenie władzy i polityki – władza staje się globalna,
a polityka pozostaje lokalna;
- stopniowe zanikanie lub ograniczanie wspólnotowego ubezpieczenia od indywidualnego
niepowodzenia i nieszczęścia – pojęcie wspólnoty obecnie brzmi pusto. Więzi ludzkie się
rozluźniają i mają wymiar tymczasowy. Promuje się podziały. Postawa konkurencyjna jest
prymarna, a współpraca i zespołowe działanie okazują się dobre tylko na krótki czas. Społeczeństwo nie jest już strukturą a siecią, jakiekolwiek połączenia są przypadkowe;
389
390
Tamże, s. 5-11.
Bauman Z., Płynne czasy. Życie w epoce niepewności, tłum. M. Żakowski, Warszawa 2007, s. 7-13.
232
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
- upadek długoterminowego myślenia oraz zanik społecznych struktur. Nie ma jednej całości,
wszystko dzieli się na krótkoterminowe projekty i epizody, które nie łączą się w sekwencje.
Fragmentaryzacja osiąga swoje szczyty;
- przeniesienie odpowiedzialności za rozwiązywania dylematów na barki jednostki. Ponoszenie ryzyka w tych czasach jest jej udziałem i obowiązkiem. Cnotą już nie jest konformizm,
ale elastyczność – czyli gotowość do zmiany taktyki i stylu.
Badacz stara się wskazać czytelnikom drogę, którą powinni podążać, aby nie wpaść
w pułapkę płynności. Pisze:
Krótko mówiąc, płynne życie to życie pełne niepewności, przeżywane w warunkach ciągłego niepokoju. Najdotkliwsze i najuporczywsze obawy związane z takim życiem to lęk przed tym, by nie
dać się zaskoczyć, by nadążyć za szybkim biegiem wydarzeń, by nie zostać z tyłu, nie przeoczyć
„terminu ważności”, nie obarczyć się posiadaniem czegoś, co nie budzi już żądzy posiadania, nie
przegapić momentu, w którym trzeba zmienić taktykę i nie przekroczyć granicy, zza której nie będzie już odwrotu. Płynne życie składa się z szeregu „nowych otwarć” i „nowych początków”, ale
właśnie dlatego szybkie i bezbolesne zakończenia, bez których nowe otwarcia
i początki byłyby nie do pomyślenia, okazują się momentami krytycznymi, przyprawiającymi
o największy ból głowy. Spośród umiejętności potrzebnych do uprawiania sztuki życia w warunkach płynnej nowoczesności większe znaczenie ma umiejętność pozbywania się rzeczy niż umiejętność ich zdobywania391.
Społeczeństwo ponowoczesne, czy raczej społeczeństwo płynnej nowoczesności,
opiera się na konsumpcjonizmie. Nieustający proces wymiany dóbr na coraz lepsze, doskonalsze, piękniejsze, (mniej lub bardziej) potrzebne sprawia, że jednostka staje się konsumentem. I w zależności od kompetencji, które nabywa w zbiorowości, albo idealnym, albo wybrakowanym, tzw. nowym ubogim. Społeczeństwo, podobnie jak i sama ponowoczesność,
posiada
kilka
podstawowych
cech,
które
traktuje
się
jako
wskazówki
w diagnozowaniu. Można do nich zaliczyć przekształcenie dotychczasowej struktury zatrudnienia i organizacji pracy, przesunięcie aktywności gospodarczej ze sfery produkcji dóbr materialnych do sfery usług, pojawienie się takiej kategorii społeczeństwa, w którym informacja
stała się podstawą jego funkcjonowania, a także intensyfikacja procesu globalizacji392.
Powyższa klasyfikacja wskazuje, jak wiele pojęć i zagadnień zamyka się w najnowszym typie
społeczeństwa ponowoczesnego. Wymienione elementy stanowią tylko przyczynek do
dalszych rozważań nad jego istotą.
Wprowadzenie do socjologii nowego pojęcia, nowego typu społeczeństwa doprowadziło do zrewolucjonizowania wszelkich sfer życia zbiorowego, które swoje odzwierciedlenie
391
392
Tamże.
Szacka B., Wprowadzenie do socjologii, Warszawa 2003, s. 96-99.
233
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
odnajduje później w konsumpcji393. Bauman przedstawia także kryteria określające efektywne
tworzenie jednostki w ponowoczesności:
- człowiek jest istotą doświadczającą, a więc wciąż poszukuje nowych przeżyć i doświadczeń,
bo poprzednie szybko go nużą. Staje się zdolny do maksymalnego zmotywowania;
- człowiek jest punktem początkowym działania, co oznacza, że coś rozpoczyna – jest generatorem a nie katalizatorem. Nie jest jedynie istotą, która tylko reaguje na bodźce. Jest spontaniczny. To spontaniczne zachowanie dominuje nad wyuczonymi nawykami;
- człowiek bilansuje swoje działania i z reguły robi to samodzielnie. Potrafi też regulować
formę i intensywność relacji z innymi;
- sukcesem jest osiągnięcie sprawności, czyli umiejętność wchłonięcia wciąż rosnącej ilości
wrażeń, a także twórczego reagowania na nie394;
- ponadto Ja nie posiada solidnych fundamentów obiecywanych przez nowoczesność. Nie
może się zobowiązywać długoterminowo, gdyż lojalność przestała być cnotą, a przyszłość
jest otwarta, niepewna i nieprzewidywalna. Jednostka jest zatopiona w tu i teraz, ponieważ
z jednej strony jest oderwana od przeszłości, a z drugiej została pozbawiona ufności w przyszłość395.
Idąc dalej za rozważaniami autora, dowiadujemy się, że ponowoczesność jest głównie zerwaniem z kategorią świata, który miałby być realizowanym przedsięwzięciem. Socjolog twierdzi, że żyjemy projektami a nie projektem. Ich przygotowywanie uległo prywatyzacji, deregulacji i fragmentaryzacji, tak że już nic nie może się złożyć w całość, a co bardziej
(być może) katastroficzne, wśród problemów ludzkich nie odnajdziemy już „problemu problemów”, czyli meta problemu 396. Z powyższych założeń wyrosły nowe podstawy ideowe,
które uformowały współczesny obraz świata:
- ponowoczesny świat sam się konstytuuje i napędza – nie podporządkowuje się żadnemu,
ogólnemu planowi;
-jest pluralistyczny; w jego strukturę wchodzą autonomiczne obszary i pozycje władzy,
a w istocie jest pozbawiony zasad porządkujących;
- krystalizuje się pojęcie „rozproszenia obiektywności” – brak odniesień do sięgającego poza
określony układ prawdy i sensu.
Zatem świat jest skomponowany z wielu znaczeniotwórczych czynników 397.
393
Nowe Baumanowskie tożsamości, czyli włóczęga, pielgrzym, spacerowicz, turysta – przy głębszej analizie
każdy z tych typów można powiązać z konsumpcją.
394
Bauman Z., Ciało i przemoc w obliczu ponowoczesności, Toruń 1995, s. 55.
395
Za: Aldridge A., Konsumpcja, tłum. M. Żakowski, Warszawa 2006, s.43.
396
Tamże, s. 19.
397
Bokszański Z., Tożsamości zbiorowe, Warszawa 2005, s. 248.
234
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Społeczeństwo ponowoczesne ma charakter postindustrialny, informacyjny i konsumpcyjny. Pierwsza cecha wiąże się z powojennym boomem, który miał miejsce w Stanach
Zjednoczonych. Termin ‘postindustrialny’ zyskał sławę w 1973 r. Stoi za tym Daniel Bell398,
który chciał odróżnić go od używanego przez Ralpha Dahrendorfa pojęcia ‘postkapitalistyczny’. W koncepcji postindustrialnej istotne jest, że następują modyfikacje struktury społecznej,
a także zmieniają się sposoby gospodarki i dokonują się przekształcenia w strukturach zawodowych, a przemiany te wiążą się z relacją między nauką a technologią. Postindustrialne społeczeństwo wyróżnia się tym od industrialnego, że więcej niż połowa siły roboczej składa się
z pracowników sektora informacyjnego, dlatego też pojawiły się nowe formy struktury społecznej, które to społeczeństwo mogą określać 399. Bauman twierdzi, że postindustrialny kapitalizm łączy kulturę konsumpcyjną i wolność jednostki wraz z reprodukcją społeczną, dodaje
też, że sprawił on, że obcujemy z jego jakościowo nowym stadium, a nie, jak próbowano się
dopatrzeć, schyłkiem400. Gdybyśmy chcieli porównać społeczeństwo postindustrialne do
przemysłowego, wówczas poza omawianymi już cechami należałoby zwrócić uwagę na wymianę
maszyny
na
gadżet.
Pojęcie
rozmyte
semantycznie,
nie
doczekało
się
jednoznacznej definicji, w sensie konsumpcjonizmu wszystko, co może być gadżetem, po
prostu nim jest 401. Społeczeństwo przeistoczyło się w coś na kształt merytokracji, okazuje się,
że różnice w statusach społecznych i dochodach jednostek zostały oparte na technicznych
umiejętnościach a także na wykształceniu zdobytym na wyższych uczelniach. To kwalifikacje
stały się najważniejszym warunkiem umiejscawiania ludzi w systemie społecznym (w Polsce
można tego jeszcze nie zauważyć)402.
Drugim wymiarem społeczeństwa ponowoczesnego jest jego informacyjny charakter, stąd pojęcie społeczeństwa informacyjnego (które istniało już wcześniej, jednak na przełomie XX i XXI w. przyjęło inne znaczenie). Jak nietrudno się domyślić, termin ten wiąże się
z
technologią
informacyjną.
Podobnie
jak
społeczeństwo
postindustrialne,
tak
i informacyjne zaopatrzone jest w główne, dominujące cechy:
- informacjonalizacja społecznych środków konsumpcji, produkcji i administracji;
- rozwój technik przetwarzania informacji w gospodarce, edukacji, telekomunikacji, transporcie, opiece zdrowotnej, pomocy społecznej;
398
Bell D., Kulturowe sprzeczności kapitalizmu, tłum. S. Amsterdamski, Warszawa 1994.
Wątroba W., Społeczeństwo konsumpcyjne., Wrocław 2009, s. 111-112.
400
Bauman Z, Wieloznaczność nowoczesna, nowoczesność wieloznaczna, tłum. J. Bauman, Z. Bauman,
Warszawa 1995, s. 53.
401
Za: Wątroba W., dz. cyt., s. 113.
402
Wesołowski W, Merytokracja, [w:] Encyklopedia socjologii, pod red. H. Domańskiego t. II, Warszawa 1999,
s. 203.
399
235
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
- informacja zajmuje centralne miejsce w światowej ekonomii;
- kształtowanie za pomocą nowych technologie infrastruktury, która zapewnia wydajne przetwarzanie i dystrybucję informacji;
- gwałtowny rozwój handlu informacją w gospodarce;
- informatyzacja gospodarki;
- informacja sama w sobie staje się dobrem konsumpcyjnym;
- powstanie wspólnot wirtualnych;
- infostrady i rzeczywistość wirtualna 403.
Ponadto w literaturze socjologicznej wymienia się cztery sfery cech, które składają
się na społeczeństwo informacyjne. Są to:
- sfera wiedzy i technologii – jak sama nazwa wskazuje, jest to zorientowanie na wiedzę
i nowe technologie;
- sfera gospodarki – wszelkie przemiany zachodzące na rynku pracy, które prowadzą do nowych podziałów i zmieniają istniejącą strukturę społeczną;
- sfera społeczna i kulturowa – tworzenie odmiennych typów więzi społecznych, kultura jest
przesycona wszechobecną informacją;
- sfera mikroświata ludzkich doznań – ludzkie przeżycia i wrażenia narastające w wyniku
nieustającej konsumpcji404.
Okazuje się, że ponowoczesność jest epoką405, w której kulturę napędzają obrazy,
przez co odbiorcom coraz trudniej odróżnić fikcję od rzeczywistości. W nowoczesności media
służyły
do
reprezentowania
kultury,
do
odzwierciedlania
jej,
natomiast
w ponowoczesności wizerunek świata, życia jest taki, jakim pokażą nam go multimedia.
W rozważaniach nad społeczeństwem informacyjnym trzeba wziąć pod uwagę pewien dysonans w postrzeganiu predyspozycji samych jednostek, bo czymś innym jest społeczeństwo informacyjne (ściślej informatyczne), a czym innym społeczeństwo oparte na wiedzy. To pierwsze wykorzystuje nowe technologie w celu wymiany informacji, to drugie zaś
traktuje wiedzę jako główny zasób w produkcji dóbr konsumpcyjnych i usług. 406
W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Bauman formułuje istotny wniosek - Internet, źródło
wiedzy i poznania, tak naprawdę nim nie jest:
403
Za: Wątroba W., dz. cyt., s. 120-133.
Niezgoda M., Społeczeństwo informacyjne w perspektywie socjologicznej: idea czy rzeczywistość?, [w:]
Społeczeństwo informacyjne. Wizja czy rzeczywistość?, pod red. L. H. Habra, t.1, Kraków 2004, s. 122-123.
405
W ujęciu Jeana Baudrillarda.
406
Za: Wątroba W., dz. cyt., s. 132.
404
236
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Mówi się , że Internet upowszechnia i udostępnia wiedzę. Ja uważam wręcz przeciwnie – on ją
uniedostępnia, unaocznia jej nieosiągalność. [Dlaczego? – uzup. M.W.], No bo to upokarza, a w
końcu i zniechęca. [Co? – uzup. M. W.] Nadmiar. Przecież jak pan dostanie 35 milionów lub miliard odpowiedzi na proste pytanie, to machnie pan ręką na tropienie prawdy i zacznie ćwierkać407.
Jeśli należy się do społeczeństwa opartego na wiedzy, jej osiągnięcie jest możliwe.
Społeczeństwo informacyjne zaś ginie w nadmiarze informacji, które w pewnym momencie
przeistoczyły się w śmietnisko.
Podsumowując, zakładam, że społeczeństwa, które do tej pory rozwijały się w duchu
wolnego rynku, wkroczyły w epokę postindustrialną, te bardziej rozwinięte technologicznie
przyjęły nazwę informacyjnych (informatycznych), a niemal wszystkie , już bez względu na
rozwój technologiczny, ekonomiczny czy wolny rynek, zyskały miano konsumpcyjnych.
Procesy, które zaszły i które nadal zachodzą w społeczeństwie ponowoczesnym
spowodowały przekształcenia w strukturach społecznych. Do konsekwencji przemian
cywilizacyjnych należy przeobrażenie sfery publicznej, szczególnie w jej podstawowej roli,
zadaniach i celach, przewartościowanie statusu pracy i przejście z etyki pracy do estetyki
konsumpcji, utworzenie pozornej wspólnoty i nieustanne celebrowanie indywidualności,
pojawienie się „nowych ubogich”, czyli wybrakowanych konsumentów – osób, które pomimo
usilnych starań nie wypracowały odpowiednich środków do konsumpcji „idealnej”. Rezultatem zmian są marketing i reklama, które okazują się „dziejową koniecznością” cywilizacji
Zachodu, czyli cywilizacji niezliczoności. Istotna jest także kwestia tożsamości. W epoce
niepewności i płynności zauważa się z jednej strony jej zanik, a z drugiej maksymalne zwielokrotnienie. Dzieje się tak, ponieważ trzeba ją dopasować do sytuacji ukształtowanej przez
płynne czasy. Nie ma jednej tożsamości – jest ich tak wiele, że ostatecznie można pokusić się
o tezę, że nie ma jej w ogóle. Wymienione następstwa tak naprawdę zamykają się w tezie,
która zakłada, iż z racji rozwoju społeczeństwa konsumpcyjnego (w ramach społeczeństwa
ponowoczesnego) solidarność międzyludzka straciła na znaczeniu. I to właśnie upadek solidarności i wspólnotowości doprowadził do przemian w cywilizacji ponowoczesnej. W zakończeniu niniejszego artykułu chcę zamieścić krótką analizę wybranych konsekwencji przemian
cywilizacyjno-technologicznych, które wpłynęły znacząco na jakość życia współczesnego
człowieka a dotyczą tożsamości, sfery publicznej i pozornej wspólnoty.
407
Kwaśniewski T., Więc będzie wojna? Tomasz Kwaśniewski pyta, Profesor Zygmunt Bauman odpowiada,
„Gazeta Wyborcza” 2012, nr 88 (7513), s. 14.
237
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Ponowoczesna tożsamość
Można stwierdzić, że kategoria tożsamości w pracach Baumana posłużyła socjologowi do opisu współczesnego człowieka i jego związków z ponowoczesnym, globalistycznym światem. Ponowoczesność jest okresem, epoką wykorzeniania bez zakorzeniania.
Powstające w tym czasie konstrukcje to tylko swego rodzaju pojazdy, które mają przenieść
nas z jednego miejsca do innego. Nie szukamy stałych domostw, gdzie moglibyśmy odpocząć, ale przydrożnych zajazdów, do których akurat jest nam najbliżej408. Płynne czasy to
także okres, kiedy należy się już pozbyć wszelkich złudzeń, że jest szansa, aby go jeszcze
uporządkować Jest to najważniejsze stwierdzenie i to ono budzi w jednostce poczucie braku
bezpieczeństwa i lęku. Nowoczesność była stabilna, ponowoczesność tę stabilność porzuciła409. Tożsamość w ujęciu Baumanowskim musiała ulec przeistoczeniu, ponieważ państwo
przestało odgrywać istotną rolę w życiu jednostki. Człowiek przestał utożsamiać się z narodem. Jak to określał badacz, współczesne państwo przysparza obywatelom cierpienia, kiedy
dokonuje Piłatowego gestu umywania rąk. Nie stara się już tak jak dawniej, by zaprowadzić
jakiś ład w ludzkiej egzystencji, która w płynnych czasach jest bezwładna410. Współczesne
tożsamości zarysowują się w dwóch stanowiskach:
- tożsamość jest efektem procesów transformacji społecznej. Są one na tyle odmienne od poprzednich, że można mówić o dobrze już zarysowanym społeczeństwie ponowoczesnym 411;
- nastąpiła ewolucja struktur technologiczno-przemysłowych nowoczesności. Nowe tożsamości należy traktować jako konsekwentną realizację „projektu nowoczesności” 412.
Aby ukazać nastawienie Baumana do pojęcia tożsamości posłużę się kilkoma cytatami:
Tożsamość jawi się nam raczej jako coś, co należy wytworzyć, a nie odkryć, jako przedmiot naszych wysiłków, cel do którego należy dojść; jako coś, co musimy dopiero sklecić z części lub
wybrać z dostępnych całości, a potem o to walczyć i chronić413.
Tożsamość mogłaby pojawić się jedynie jako zadanie, niezrealizowane dotąd i niespełnione, jako pobudzający dźwięk trąbki, zobowiązanie i pragnienie działania414.
”Utożsamiać się z” to znaczy – zakładać obrót spraw, na który nie ma się wpływu, nie mówiąc
już o kontroli415.
408
Bauman Z., Tester K., O pożytkach z wątpliwości. Rozmowy z Zygmuntem Baumanem, Warszawa 2003,
s. 115.
409
Tamże, s. 99.
410
Tamże, s. 173.
411
Jest to podejście Zygmunta Bauamana.
412
Jest to podejście Anthony’ego Giddensa. Bokszański Z., dz. cyt., s. 237.
413
Bauman Z., Rozmowy z Benedetto Vecchim, Gdańsk 2007, s. 18
414
Tamże, s. 22
415
Tamże, s. 31
238
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Tożsamość to idea beznadziejnie mętna i miecz obosieczny. Może ona stawać się okrzykiem bojowym jednostek lub społeczności, które chcą wywrzeć na nie wpływ. Broni tożsamości mogą
użyć jednostki przeciw naciskom zbiorowości, oburzając się na próby ich dostosowania
i próbując utrzymać własne przekonania i styl życia416.
Bauman rozpatrywał ponowoczesną tożsamość w kilu najważniejszych aspektach,
które teraz chciałabym przedstawić:
- tożsamość jako zjawisko wymagane w epoce ponowoczesności – badacz twierdził, że
tożsamości nie dostaje się w prezencie, że jest ona czymś, co się tworzy i co można robić na
różne sposoby. Jeśli się jej nie wykreuje, to może nie powstać w ogóle. W związku z tym autor zaznacza, że tożsamość jest dla jednostki zadaniem do wykonania i to takim, przed którym
nie ma już ucieczki417. Socjolog widział także tożsamość z jednej strony jako receptę na życie
we współczesności, a z drugiej jako ciągłe zmaganie się z procesem jej tworzenia
w płynnym świecie418. Wyznacznikiem świata ponowoczesnego jest tożsamość jednostkowa,
która stanowi nieodłączny element rozwoju społecznego. Jej wybór i rozwój są koniecznością. Tożsamość współczesnemu człowiekowi ma udzielić odpowiedzi na nieokreśloność
i chwiejność rzeczywistości, co oznacza, że ma stanowić pewien punkt odniesienia w momencie niepewności. A tych chwil jest bardzo dużo, ponieważ płynne czasy oferują niestabilność i chwiejność. Tożsamość nie jest dana z góry. Trzeba jej szukać i ją budować. Decyduje
ona o „być albo nie być” człowieka żyjącego w ponowoczesności. Jest to pojęcie nowe na
najnowsze czasy419;
- tożsamość jako wynik ponowoczesnej wolności jednostki – wybór dla jednostki jest
koniecznością, jeśli idzie o sam proces tworzenia tożsamości. Konieczność ukształtowania
tożsamości splata się z wolnością. W odniesieniu do konsumpcji tożsamość ma także swoje
znaczenie. Skoro jest tworzona dzięki wolności, którą mają nieliczni, to nie przez każdego
może być właściwie uformowana. Człowiek ponowoczesny, w tym ujęciu konsument, jest
wolny w swoich wyborach, z jednej strony, bo z drugiej, niestety jest zmuszony do ciągłych,
wyborów, które będą kształtowały i ujednolicały tę tożsamość. Krótko mówiąc, jednostka
staje się niewolnikiem w używaniu wolności, ponieważ ta zmusza go do wyborów, a jeśli
człowiek z nich rezygnuje, zostaje skazany na niebyt. Można nawet stwierdzić, że korzystanie
z wolności poza konsumpcjonizmem nie istnieje. Ukształtowanie tożsamości jednostkowej
przez dokonywanie wyborów w dużej mierze zależy od zakresu wolności, jakim jednostka
416
Tamże, s. 72
Bauman Z., Dwa szkice o moralności ponowoczesnej, Warszawa 1994, s. 9.
418
Kwiatkowska A., Tożsamość a społeczne kategoryzacje, Warszawa 1999, s. 49.
419
Bauman Z., Dwa szkice o moralności…, s. 233.
417
239
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
dysponuje. Połowiczne wyzwolenie może spowodować utrudnienia w tworzeniu tożsamości420. Wolność wiąże się także z indywidualizmem. Indywidualne wybory jednostki zderzają
się w pewnym momencie z indywidualnymi wyborami innych. Konkluzją sparafrazowaną za
Baumanem jest to, że wolność jednego pociąga za sobą niewolę drugiego, czyli wolność jest
przywilejem, a nie dobrem wspólnym421. Badacz niejednokrotnie tłumaczył czytelnikom,
czym jest korzystanie z wolności w ponowoczesności i że to nieograniczone używanie jest
elementem budowania tożsamości, a jeśli włączyć w to istotę społeczeństwa konsumpcyjnego, stanowi to element umiejscawiania siebie w określonej strukturze społecznej. Wolność
jest naszym losem i przez to całkowitej wolności wyboru po prostu nie mamy422. Bauman
wskazywał, że przypadkowość, epizodyczność i fragmentaryczność to cechy, które opisują
współczesność oraz kontakty między ludźmi w płynnych czasach. Te relacje wpływają na
kształt tożsamości w danym momencie. Żadna z ról przyjmowanych w danej sytuacji komunikacyjnej nie utożsamia tego, kim naprawdę jesteśmy, tylko to, kim jesteśmy w tej chwili423;
- tożsamość jako towar w społeczeństwie konsumpcyjnym – nie oznacza tylko dóbr materialnych, lecz również styl życia, wzorce zachowań, projekty i scenariusze jednostkowych
tożsamości. Bauman stwierdził, że dla konsumentów wolność indywidualna to po prostu
wolność konsumencka424. W konsumpcyjnym świecie człowiek jest konsumentem
i
jego
tożsamość
kształtuje
się
przez
nabywanie
dóbr
i
ich
konsumowanie.
W tym świecie słowo towar otrzymuje nowe znaczenie. Tożsamość też jest produktem, a skoro kultura konsumpcyjna obiecuje, że na półkach sklepowych leży lekarstwo na wszystko, to
tożsamość też na owej półce jest, trzeba tylko wyjąć pieniądze i ją kupić. Problem polega na
tym, że nie jest ona dla osób, które są zainteresowane jej zakupem, tylko dla ludzi, których na
to stać. Jednostki, które nie mają pieniędzy na to, co reklamy promują jako niezbędne, są
pozbawiane wolności wyboru, a przez to również godności. To zaś wpływa na proces kształtowania tożsamości. Rynek reklamowy wypracował niezliczoną liczbę metod i sposobów na
kształtowanie swojej tożsamości. Od produktów spożywczych, w których spożywaniu możemy pokazać swoją ekologiczność, wegetarianizm, zdrowy tryb życia, przynależność do danej
grupy społecznej, po produkty, a raczej dobra czy usługi, takie jak wycieczki, podróże i temu
podobne, dzięki którym utożsamimy się z podróżnikami, odkrywcami świata czy po prostu
idealnymi konsumentami, których stać na to, by pokonywać kolejne kilometry w celu prze-
420
Bauman Z., Tester K., dz. cyt., s. 137.
Tamże, s. 144
422
Bauman Z., Ponowoczesność jako źródło cierpień, Warszawa 2000, s. 373-374.
423
Tegoż, Etyka ponowoczesna…, s. 28-29.
424
Tegoż, Wolność, Kraków-Warszawa 1995, s. 107-108.
421
240
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
żywania nowych doświadczeń. Bauman stwierdził ponadto, że tożsamość została sprowadzona do sygnału, który inni mogą zobaczyć i odczytać jego znaczenie zgodnie z zamiarem
nadawcy425. Krótko mówiąc, w tym społeczeństwie każda jednostka jest rozpoznawana przez
to, co konsumuje, czyli to, czego używa, co spożywa, jakimi przedmiotami i gadżetami się
otacza426. To pozwala na postawienie diagnozy, że bieda i konsumenckie ubóstwo mogą
doprowadzić do sytuacji, w której tożsamość pewnej grupy społecznej zostanie zagrożona, bo
ubóstwo dyskwalifikuje. Wolność jest nadal przywilejem427. Konsumenci mają w sobie
nieustanne dążenie do posiadania i pożądania. To samo odnosi się do tożsamości. Tożsamości
nie mogą posiadać, ale pożądać i owszem, więc czynią starania w tym kierunku. Istotne jest,
że nie powinno ograniczać się do jednej tylko tożsamości, lecz należy zyskiwać kolejne. Tożsamości nie można mieć, bo według Baumana jest ona procesem a nie zjawiskiem, przez co
raczej obiektem pożądania, a nie posiadania. Tożsamość zdobywa się, ale nigdy nie osiąga się
jej raz na zawsze. Konsumpcjonizm uwidacznia warunki, w jakich odbywa się jej określanie.
Tożsamość można określić jak towar z wyższej półki, nieosiągalny dla niektórych. Można
stwierdzić, że jest ona tworzona na zasadzie gromadzenia przeżyć kupowanych i konsumowanych przy aprobacie społeczeństwa konsumpcyjnego;
- tożsamość jako element cierpienia w zderzeniu ze świadomością śmierci – powyższe
kategorie odnoszą się do pojęcia zmiany i trwałości. Zmiana w ponowoczesności zachodzi
bez przerwy, a trwałość zmian przecież nie wyklucza. Trwałość oznacza, że proces kształtowania się tożsamości trwa całe życie, co zapewnia jej ciągłość. Ciągłość, jak przedstawiał to
Bauman, to trwanie podstawowych cech tożsamości mimo upływu czasu 428. Jednak nietrwałość, która stanowi fundament ponowoczesności wpływa na to, że moralne „ja” i etyka społeczna są zagrożone. Badacz często odnosi się do motywu podróży, wędrówki, z którymi wiąże się ciągłe bycie w ruchu. Jak się okazuje, nie cel podróży jest ważny, a sama droga do
niego, to samo odnosi się do tożsamości. Nie jest ona istotna jako poznanie własnej natury,
ale ważny staje się sam proces jej konstruowania429. Tożsamość w ujęciu socjologa łączy
z wiecznością, która jednak jest wypierana z ponowoczesności. A przeciwstawna wieczności
śmiertelność jest rozpatrywana w trzech ujęciach: w świadomości własnej śmierci, w świadomości śmierci układu, z którego pochodzi moralność i śmiertelność jednostki
w odniesieniu do wytworów społeczeństwa oraz śmiertelność samego społeczeństwa. Bau-
425
Tamże, s. 77.
Tamże, s. 113.
427
Bauman Z., Wieloznaczność nowoczesna…, s. 315-316.
428
Bauman Z., Dwa szkice…, s. 7-9.
429
Bauman Z., Tester K., dz. cyt., s. 123.
426
241
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
manowskie rozumienie można przedstawić krótko: czasy nowoczesne stały się powodem do
zniszczenia wieczności, ta sytuacja z kolei zrodziła świadomość śmierci. Kiedy człowiek ma
świadomość swojej śmierci, pojawia się motyw cierpienia w ludzkiej tożsamości. Upadek
trwałości wyznacza zachowania ludzi, którzy budują swoją tożsamość. Ponieważ ludzie są
śmiertelni, nieśmiertelności muszą spróbować, kiedy jeszcze żyją. Udaje im się to poprzez
konsumpcję – zdobywanie wrażeń, wielorakiej liczby egzystencji. Tożsamość w końcu zderza
się ze śmiercią. Śmierć wyraża długość jej trwania, nieśmiertelność z kolei dostarcza jej
wzorców;
- tożsamość jako taktyka istnienia jednostki w świecie – indywidualizm to jedna
z podstawowych cech w ponowoczesności. Nie niesie ona ze sobą tylko pozytywnych skutków. Jedną z negatywnych konsekwencji jest to, że jednostki przestały sobie ufać. W tym
ujęciu, proces tworzenia tożsamości jest sposobem na bycie w świecie. Człowiek korzysta
z dostępnego zasobu wolności i dzięki temu realizuje swoje ambicje, korzysta z własnej wiedzy430. Jednostka często jest rozpatrywana w kontekście społeczeństwa. Działa w nim, a sposobem na jej bycie w świecie jest właśnie nieustanne konstruowanie tożsamości. Ludzie
współcześnie są tym, czym się stali, okazują się wynikiem własnych wyborów431. Bauman
twierdzi, że to społeczeństwo sprawia, że ludzie mogą stać się jednostkami i że to ono decyduje, jak są one postrzegane, czy dbają o swoją indywidualność, czy dopasowują się do ogółu432.
Sfera publiczna i pozorna wspólnota
Socjolog w istocie teorii i praktyki sfery publicznej stawia na teorię Arystotelesa, który przestrzeń podzielił na trzy człony – oikos433, eklezję434 i agorę435. Ubiegłe stulecie było
pełne niepokoju w kontekście przyszłości agory, XXI w. też stoi przed taką obawą. Powoduje
ją pogląd, że zagrożeniem jest atak eklezji, bo agora nie jest w stanie sama, własnymi siłami
ustrzec swojej suwerenności przed napastnikami. Bauman stwierdza, że trudno wskazać dokładną datę, kiedy dokonał się zwrot w losach agory. Oceniając jednak historyczne wydarzenia, stawia na środowy wieczór 1983 r.436 Krótko mówiąc, kiedy zbyt prywatne kwestie prze430
Kwiatkowska A., dz. cyt., s. 275.
Bauman Z., Tester K., dz. cyt., s. 132.
432
Tamże, s. 129.
433
Oikos jest to gospodarstwo domowe, warsztat, zagroda, inaczej mówiąc, obszar spraw prywatnych.
434
Eklezja jest to zbiorowość, ogół, społeczeństwo, społeczność, wspólnota.
435
Agora plac, rynek miejski, na którym gromadzą się obywatele w celu obradowania.
436
Za: Bauman Z., Dziwne przygody prywatności (1), [w:] tegoż, 44 listy…, s. 43. Bauman przedstawia sytuację,
nieznana nikomu Vivienne, poskarżyła się milionom francuskich telewidzów, że jej mąż, jest dotknięty taką
wadą, która sprawia, że kobieta, nigdy nie doznała w życiu małżeńskim orgazmu. W tym właśnie momencie
upadła bariera, która chroniła agorę przed zalewem prywatnych przeżyć.
431
242
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
dzierają się na agorę, sfera publiczna ulega przeobrażeniom. Badacz zadaje pytanie,
skąd
potrzeba
przenoszenia
poufnych
spraw
na
forum
publiczne.
W odpowiedzi wymienia między innymi nagłą erupcję hedonizmu, sobkowstwa, egotyzmu,
utratę zainteresowania czymkolwiek, zobojętnienie, zepsucie obyczajów. Określa też kilku
„winnych” za ów upadek, np. „rynek konsumpcyjny natrętnie reklamujący życie dla ulotnych
przyjemności” 437.
Bauman
utrzymuje
także,
że
skutkiem
ubocznym prywatyzacji
i indywidualizacji jest pustoszenie agory, która została ogołocona z treści. A to treści przyciągały kiedyś tłumy. Dawniej obywatele gromadzili się, by zastanawiać się nad dobrem
publicznym, ale skoro państwo obecnie umywa ręce od odpowiedzialności, to nie ma go kto
realizować. Człowiek, który kieruje się racjonalnym wyborem, nie zmarnuje czasu na tworzenie projektów, z których i tak nic nie wyniknie. W konsekwencji z dwóch języków agory został tylko jeden. Nie ma już tego, który służył za tłumacza, ostał się tylko język spraw prywatnych438. Za najistotniejsze z tych rozważań uznaję uwagi Baumana dotyczące konsumpcjonizmu. Parafrazując słowa badacza, przedstawię, czym jest obecna agora i czym jest sfera
publiczna. Otóż, w ujęciu historycznym agora opustoszała, nie opustoszała jednak jako miejsce, publiczny plac. Okazuje się bowiem, że obecnie nie jest ona przestrzenią zgromadzeń,
tylko
rynkiem
miejskim
lub
po
prostu
targowiskiem.
Ten
bazar
po
brzegi
wypełniają stragany, sklepy, kioski itp. Na tej swoistej agorze jest tak samo tłumnie, jak dawniej. Zmienili się uczestnicy. Bo to nie obywatele tłoczą się na placu a konsumenci – a, jak
zauważa socjolog, niektórzy twierdzą, że konsument jest wrogiem obywatela. Przemierza on
rynek sam dla siebie, reszta świata ma zaspokoić jego potrzeby. Wartość innych on postrzega
przez pryzmat radości i satysfakcji, jaką wyciągnie z użycia. Konsument nie jest nikomu nic
winny. Uważa, że jeśli jest wyposażony w kartę kredytową, to wszystko mu się należy. Dla
konsumenta „dobre społeczeństwo” to zbiorowisko ludzi takich jak on, natomiast „dobro
publiczne” to rynek wypełniony konsumentami. Do tych rozważań Bauman dokłada także
wytłumaczenie dlaczego sfera oikos wdziera się do agory. Uważa, że współczesne oikos nie
potrafi już spraw prywatnych zmieścić i zawrzeć, ani tym bardziej rozwiązać. Zmieniła się
agora i oikos. W świecie ponowoczesnym żyje się w niepewności, z dnia na dzień. Każdy
dzień może przynieść coś nowego, coś nieodkrytego. Z takiego właśnie oikosu, czyli z obszaru spraw prywatnych, wychodzi się na agorę, do miejsca spraw publicznych – wychodzi się
pełnym obawy, przed tym co publiczne, wspólne. Wychodzi się, aby zdobyć zaufanie do
własnych sił. Okazuje się jednak, że na tej drodze nie spotka się innych, którzy także
437
Z. Bauman, Prywatne zgryzoty na miejskim rynku, [w:] Sfera publiczna: kondycja, przejawy, przemiany, red.
Hudzik J. P., Woźniak W., Lublin 2006, s. 20-21.
438
Tamże, s. 22-23.
243
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
poszukiwaliby nas, ponieważ nie na agorę się udali, lecz na miejskie targowisko – „wybieg
wiecznie zaniepokojonych, podejrzliwych i niepewnych swych kroków konsumentów”439.
Podsumowując, zdaniem badacza, współczesne agory, a raczej zgromadzenia publiczne, są
współpracownikami w społecznych procesach atomizacji i indywidualizacji. Powstają
namiastki wspólnot, ale tylko na czas trwania danej zbiorowości. Socjolog nazywa je „wspólnotami szatniowymi”, bo można je przyrównać do widowni teatralnej, która spotyka się tuż
przed przedstawieniem, a po zakończeniu rozchodzi się, nie stanowiąc tak naprawdę ani przez
chwilę całości, która byłaby większa od sumy części. Konkludując za autorem listów, „agora
dogorywa”440. Bauman zauważa kryzys w sferze i publicznej, i prywatnej. Obie, mimo że są
wobec siebie antagonistyczne, mieszają się ze sobą i wciąż jedna wdziera się w struktury drugiej. Okazuje się, że próby wypracowania trwałych więzi międzyludzkich są trudne, ponieważ
niepewna sytuacja społeczna skłania jednostki do postrzegania świata jako zbioru produktów
do natychmiastowego spożycia. Świat i jego mieszkańcy to wyłącznie pula towarów
konsumpcyjnych441. Idąc tym tropem, musimy zwrócić uwagę, że z perspektywy komunikacji
społecznej znaleźliśmy się w takim położeniu, w którym niekoniecznie wiemy, jak zachować
się wobec innej jednostki czy grupy. Sfera publiczna jest w kryzysie, a rzeczywistość płynnej
nowoczesności raczej wpływa na nią negatywnie niż pozytywnie.
W artykule tym starałam się wskazać na problem, jaki w naszym europejskim (bliżej
– polskim) społeczeństwie zaczyna narastać i z każdym dniem staje się coraz większym zagrożeniem dla relacji międzyludzkich, jak również dla życia jednostki. Konsumpcjonizm,
który dominuje we współczesności, głównie w jej ponowoczesnym charakterze, wyparł postawę solidarnościową. Ta ostatnia to przeżytek minionego społeczeństwa producentów, teraz
mamy do czynienia tylko z fanaberią, będącą wynikiem tęsknoty za przeszłością. Jednostki
spotykają się w sferach publicznych, którymi teraz stały się supermarkety, nie tworzą tam
jednak solidarnych więzi, raczej przypadkową grupę, po zaspokojeniu żądz zapominającą
o
współtowarzyszach
konsumpcji.
Nie
ma
już
obywateli,
są
konsumenci,
a używanie ogłoszono obowiązkiem obywatelskim442. Konsumpcja okazała się niezastąpioną
metodą podkreślania różnic społecznych i pozyskiwania pewności siebie. Kiedy nie mamy
czasu dla przyjaciół czy rodziny w bezustannym dążeniu do zarabiania pieniędzy, rynek konsumencki może zaoferować nam namiastkę troskliwości, przyjaźni i miłości. „A akt zapłaty
439
Tamże, s. 25.
Tamże, s. 26.
441
Bauman Z., Płynna nowoczesność, Kraków 2006, s. 252-255.
442
Tegoż, Samotni chodzą stadami, rozmowa Hansa von der Hagena, tłum. „Forum” 2011.
440
244
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
w kasie zastępuje wyrzeczenie, które mogłoby się wiązać z odpowiedzialnością za innych”443.
Płynna ponowoczesność może być uznawana za przepowiednię tego, co nas czeka, społeczeństwa zachodniej cywilizacji już żyją w płynnych czasach swoim płynnym życiem. Czy płynność może przynieść ludzkości ukojenie? Nie. Budowa czy też odbudowa cywilizacji i ładu
jest na razie jedyną drogą do zaspokojenia podstawowych potrzeb jednostki.
Bibliografia podmiotowa
Bauman Z., 44 listy ze świata płynnej nowoczesności, tłum. T. Kunz, Kraków 2011.
Bauman Z., Ciało i przemoc w obliczu ponowoczesności, Toruń 1995.
Bauman Z., Dwa szkice o moralności ponowoczesnej, Warszawa 1994.
Bauman Z., Etyka ponowoczesna, Warszawa 1996.
Bauman Z., Tester K., O pożytkach z wątpliwości. Rozmowy z Zygmuntem Baumanem, Warszawa 2003.
Bauman Z., Płynna nowoczesność, tłum. T. Kunz, Kraków 2006.
Bauman Z., Płynne czasy. Życie w epoce niepewności, tłum. M. Żakowski, Warszawa 2007.
Bauman Z., Płynne życie, tłum. T. Kunz, Kraków 2007.
Bauman Z., Płynny lęk, tłum. J. Margański, Kraków 2008.
Bauman Z., Ponowoczesność jako źródło cierpień, Warszawa 2000.
Bauman Z., Rozmowy z Benedetto Vecchim, Gdańsk 2007.
Bauman Z., Samotni chodzą stadami, rozmowa Hansa von der Hagena, tłum. „Forum” 2011.
Bauman Z., To nie jest dziennik, tłum. T. Kunz, Kraków 2012.
Bauman Z., Wieloznaczność nowoczesna, nowoczesność wieloznaczna, tłum. J. Bauman, Z.
Bauman, Warszawa 1995.
Bauman Z., Wolność, Warszawa 1995.
Bauman Z., Życie na przemiał, tłum. T. Kunz, Kraków 2004.
Bauman Z., Żyjąc w czasie pożyczonym, tłum. T. Kunz, Kraków 2010.
Bibliografia przedmiotowa
Aldridge A., Konsumpcja, tłum. M. Żakowski, Warszawa 2006.
Baudrillard J., Symulakry i symulacja, tłum. S. Królak, Warszawa 2005.
Bell D., Kulturowe sprzeczności kapitalizmu, tłum. S. Amsterdamski, Warszawa 1994.
Bokszański Z., Tożsamości zbiorowe, Warszawa 2005.
443
Tamże.
245
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Encyklopedia socjologii, pod red. H. Domańskiego, t. II, ,Warszawa 1999.
Giddens A., Nowoczesność i tożsamość: „ja” i społeczeństwo w epoce późnej nowoczesności,
tłum. A. Szulżycka, Warszawa 2001.
Habermas J., Filozoficzny dyskurs nowoczesności, tł. M. Łukasiewicz, Kraków 2000.
Kwaśniewski T., Więc będzie wojna? Tomasz Kwaśniewski pyta, Profesor Zygmunt Bauman
odpowiada, „Gazeta Wyborcza” 2012, nr 88. 7513.
Kwiatkowska A., Tożsamość a społeczne kategoryzacje, Warszawa 1999.
Sfera publiczna: kondycja, przejawy, przemiany, pod red. J. P. Hudzika, W. Woźniak, Lublin
2006.
Społeczeństwo informacyjne. Wizja czy rzeczywistość?, pod red. L. H. Habra, t.1, Kraków
2004.
Szacka B., Wprowadzenie do socjologii, Warszawa 2003.
Wątroba W., Społeczeństwo konsumpcyjne, Wrocław 2009.
Virilio P., Prędkość i polityka, tłum. S. Królak, Warszawa 2008.
246
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Anna Granat
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej
Postulatywne wartości mediów
O znaczeniu wyrazu „wartość” napisano już bardzo wiele. Dla potrzeb tego opracowania przyjmuję najprostszą definicję słownikową: „wartość […]; 2. «cecha tego, co jest
dobre pod jakimś względem»; 3. «posiadanie zalet»; 4. «zasady i przekonania będące podstawą przyjętych w danej społeczności norm etycznych»; [… ]”444.
Na szczególną uwagę zasługują liczne publikacje dotyczące tej kwestii autorstwa
Jadwigi Puzyniny445, która między innymi stwierdziła:
Rozważając semantykę wyrazów wartościujących, staram się ustalić: 1) Co znaczy wartościowanie; 2) Kto wartościuje; 3) Co wartościuje; 4) Dla kogo coś jest wartością; 5) Czy wyraz jest czysto wartościujący (…); 6) Jakiej kategorii wartości dotyczy; 7) Czy jest nacechowany emocjonalnie?; 8) Czy jest nacechowany pod względem intensywności; 9) jeżeli jest wyrazem opisowowartościującym, to czy składnik wartościujący jest definicyjny, czy konotacyjny? 446
Ten zestaw pytań znakomicie ukierunkowuje analizowanie materiałów badawczych.
Moim celem jest udowodnienie, że media kojarzą się współczesnym Polakom z licznymi
wartościami, które są powszechnie i społecznie oczekiwane. Aby dowieść tej tezy, przeprowadziłam ankietę wśród studentów, pytając ich, jakie powinny być media. Zawarte zatem
w wypowiedziach określenia środków masowego przekazu stały się podstawą do nazwania
wartości mediów, przyjęłam, że są ich wartościowaniem. Ankietowanych było stu sześćdziesięciu studentów z dwóch lubelskich uczelni: Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej oraz
Uniwersytetu Przyrodniczego. Dobór respondentów nie był przypadkowy. Chodziło o przeprowadzenie sondy wśród osób najbardziej reprezentatywnych językowo, przez co rozumiem
taką grupę społeczną, która ma największy wpływ w określonym czasie na rozwój języka 447,
a przy tym istotne było, aby byli to ludzie o rozmaitym pochodzeniu, różnych poglądach
444
Wartość, [w:] Słownik języka polskiego PWN, [w:] http://sjp.pwn.pl/szukaj/warto%C5%9B%C4%87.html
[dostęp: 10.08.2015].
445
Zob.: Puzynina J., Język wartości, Warszawa 1992; Puzynina J., O znaczeniu wartości, [w:] Nazwy wartości.
Studia leksykalno-semantyczne, pod red. J. Bartmińskiego, M. Mazurkiewicz-Brzozowskiej, Lublin 1993; Puzynina J., Słowo, wartość, kultura, Lublin 1997.
446
Puzynina J., Język wartości, s. 9.
447
Zob. na przykład: Grabias S., Język w zachowaniach społecznych, Lublin 2003; Kaczmarek L., Skubalanka
T., Grabias S., Słownik gwary studenckiej, Lublin 1994.
247
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
i sprawnie posługujące się odmianą kulturalną polszczyzny ogólnej 448. Czwarte pytanie zadane przez Jadwigę Puzyninę, „Dla kogo coś jest wartością?”, znalazło odzwierciedlenie w poszczególnych podziałach i zestawieniach grup opiniodawców. W badaniach zależało mi na
sprawdzeniu, czy oczekiwania co do mediów są uwarunkowane: wiekiem, płcią i rodzajem
studiów badanych. Jedna z grup studentów to osoby, które w przyszłości będą pracownikami
środków masowego przekazu lub już nimi są, a druga to ci, którzy z założenia nie mają
zamiaru tworzyć przekazów medialnych ani wykonywać zawodów „okołomedialnych”,
a jedynie być ich odbiorcami. Dalsze pytania ukierunkowujące przyczyniły się do opracowania o tyle, że doprowadziły do zobrazowania hierarchii wartości, których rodzaje, typy nie
zostały wyodrębnione z uwagi na to, że nie to było przedmiotem dowodzenia.
Badanie zostało przeprowadzone w ramach szerszej ankiety, której celem miało być
sprawdzenie czy istnieje i jak wygląda obecnie stereotyp mediów w języku polskim 449. Encyklopedia powszechna PWN definiuje stereotyp jako:
skrótowy, uproszczony i zabarwiony wartościująco obraz rzeczywistości funkcjonujący
w świadomości społecznej; stereotyp powstaje w świadomości członka danej grupy społecznej
jako rezultat powtarzanego wielokrotnie kojarzenia określonych symboli z określoną kategorią
zjawisk; stereotypy wpojone przez środowisko społeczne i utrwalone przez tradycję, stają się często przewodnikiem i uzasadnieniem działania członków grupy” 450. Pojęcie to zostało zaczerpnięte
z poligrafii. Oznaczało „odlew składu, którego używa się do wielokrotnego powtarzania niezmienionych wydań 451.
To właśnie cecha „niezmienialności”, trwałości zadecydowała, że w 1922 r. Walter
Lippmann w pracy Public opinion użył tego terminu dla oddania zjawiska „obrazu w głowie”.
Miał on oznaczać taki twór myślenia człowieka, który „powoduje selektywne przyjmowanie
informacji”452. Zaczął zatem funkcjonować na gruncie nauk społecznych, a z czasem zainteresował także lingwistów.
Joshua Fishmann podzielił na cztery grupy, istniejące do 1959 r., teorie stereotypu 453.
Pierwsza z nich zawierała teorie mówiące o tym, że stereotypy to informacje całkowicie lub
częściowo niezgodne z rzeczywistością; druga to zbiór teorii sprowadzających ich rozumienie
do sądów niedoskonałych; trzecią stanowią teorie przypisujące stereotypom nieelastyczność
448
Zob. na przykład: Bartmiński J., Brzozowski P., Ankieta ASA’90.
Granat A., Stereotyp mediów w języku polskim [w opracowaniu].
450
Encyklopedia powszechna PWN, pod red. R. Łąkowskiego, t. 4, Warszawa 1976, s. 284.
451
Piontek D., Stereotyp: geneza, cechy, funkcje, [w:] Borowczyk K., Pawełczyk P., W kręgu mitów i stereotypów, Toruń 1993, s. 20−21.
452
Lippmann W., Public Opinion. Transaction Publisher, New Brunswick, New Jersey 1991, za: Piontek D.,
dz. cyt., s. 21.
453
Piontek D., dz. cyt., s. 21.
449
248
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
postaw, czwartą – koncepcje twierdzące, że to uwarunkowania grupowe, czyli procesy
społecznego oddziaływania ludzi, motywują ich tworzenie.
Na szczególną uwagę zasługuje publikacja Adama Shaffa Stereotypy a działanie ludzkie454, ponieważ znalazło w niej odzwierciedlenie pragmatyczno-lingwistyczne podejście do
zagadnienia. Badacz podkreślił „werbalność” stereotypu, gdyż istnieje on zawsze jako treść
słowa. Tę spójność fenomenologiczną potwierdzają liczne badania i wnioski, a obok nich
spójne są także takie na przykład, że: stereotypy zawierają ogólną wizję rzeczywistości,
niezależną od doświadczenia jednostki; kształtują i ukierunkowują nasze doświadczenia
(W. Lippmann, S. Rice i in.); są oporne na zmiany i obejmują nawet kilka pokoleń
(W. Lippmann, La Viotette i in.); zawierają niesłuszne uogólnienie pewnych spostrzeżeń
partykularnych, niezgodnych z rzeczywistością lub zawierających jedynie jakąś cząstkę
obserwacji prawdziwej (W. Lippmann, G. Allport, E. Bogardus i in.); związane są z wartościowaniem i emocjami jednostki wobec rzeczywistości, do której się odnoszą (G. Allport
i in.) itp.
Autorką pierwszej pracy lingwistycznej na temat stereotypów była Uta Quasthoff, która podała następującą definicję: stereotyp to
[…] werbalny wyraz przekonania skierowanego na grupy społeczne lub jednostki będące członkami takich grup, przekonania, które mają formę logicznego sądu przypisującego klasie osób
określone właściwości lub sposoby zachowań − albo też odmawiającego ich − z tendencją emocjonalnie wartościującą i w sposób niepowtarzalny, upraszczający, generalizujący455.
Odwołując się do koncepcji Johna Austina i Johna Searle'a, zauważyła również, że stereotypy można rozpatrywać w kategoriach aktów werdyktywnych, gdyż zawierają ocenę
i wartościowanie. Badaczka nie wiązała natomiast ich z językiem rozumianym jako system
wpływający na postrzeganie świata i przyjmowanie wobec niego określonej postawy.
Kolejnym badaczem, o którym należy w tym miejscu wspomnieć jest Hilary Putnam,
definiujący stereotyp w następujący sposób:
W potocznym użyciu językowym konwencjonalne (często tendencyjne) wyobrażenie, które
może być bardzo niedokładne, o tym, jak jakieś X wygląda, jak działa, jakie jest 456.
454
Shaff A., Stereotypy a działanie ludzkie, Warszawa 1981, s. 33.
Quasthoff U., 1973, za Bartmiński J., Stereotypy mieszkają w języku. Studia etnolingwistyczne, Lublin 2007,
s. 60.
456
Putnam H., 1975, cyt. za Bartmiński J., dz. cyt., s. 67.
455
249
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Zasługą badacza jest jego zainteresowanie przede wszystkim językiem potocznym, który
uważa za „normalne mówienie” i to, że zauważa w społecznościach nastawienie na budowanie „typowych” obrazów obiektów. To bardzo istotna kwestia, ponieważ wprowadza problemy związane ze znaczeniem słowa i stereotypizacją w obręb kognitywistyki i pojęcia prototypu (egzemplarz, typowy, wzorcowy), który wywodzi się z prac Eleonory Rosch 457. Stwierdziła ona mianowicie, że wówczas, kiedy ludzie kategoryzują świat, wyróżniają w nim klasy
zjawisk, przedmiotów itp. o określonych strukturach. Struktury te charakteryzują się rozmytymi granicami okalającymi centrum, zawierają wzorcowe, typowe przykłady danej kategorii,
czyli prototypy, a także peryferia, czyli przykłady mniej typowe w tejże strukturze. Do opisu
znaczenia kognitywiści zatem włączają cechy typowe oraz istotne. Bardzo podobną koncepcję
opisu przyjęli Jerzy Bartmiński i Ryszard Tokarski, twierdząc, że znaczenie i to,
w co jest ono wpisane, czyli znak językowy są „uwikłane” w relacje o charakterze triady:
„UŻYTKOWNIK JĘZYKA – ZNAK JĘZYKOWY – RZECZYWISTOŚĆ POZAJĘZYKOWA”458.
To „umiarkowanie subiektywistyczne” stanowisko eksponuje możliwość rozpatrywania znaczenia w kategoriach interpretacji i projekcji. Za subiektem idzie racjonalność potoczna, a w parze z obiektem − scjentystyczna. Za znaczenie słowa należy zatem uznać „nie wierne odzwierciedlenie cech odpowiadającego słowu obiektu, tylko celowe uwydatnienie jednych jego cech, a pomniejszenie czy wręcz ukrywanie innych. Językowa transformacja świata
podporządkowana jest człowiekowi” 459.
Opis zatem
[…] nie powinien być odzwierciedleniem cech pozajęzykowych obiektów, jakąś ich „fotografią”.
Powinien być natomiast zorientowany podmiotowo i ujawniać wszystkie te aspekty postrzegania
świata, które są istotne z punktu widzenia samego języka, zawartych w nim systemów kategoryzacyjnych i wartościujących460.
Celem opisu semantycznego słowa winno być oddanie tej szczególnej kompetencji człowieka, który poprzez język porządkuje i „oswaja” świat461.
Idąc dalej tym tokiem myślenia, należy przywołać definicję „językowego obrazu świata”, rozumianego jako „zawartą w języku interpretację rzeczywistości, którą można ująć
w postaci zespołu sądów o świecie. Mogą to być sądy bądź utrwalone w samym języku,
457
Rosch E., On the Internal Structure of Perceptual and Semantic Categories, [w:] Cognitive Development and
the Acquisitionof Language, pod red. T. E. Moore’a, New York, 1973; Rosch E., Principles of Categorization,
[w:] Rosch E., Lloyd B., Cognition and Categorization, Hillsdale, N. J. 1978.
458
Zob.: Bartmiński J., Tokarski R., Definicja semantyczna. Czego i dla kogo?, [w:] O definicjach i definiowaniu, pod red. J. Bartmińskiego, Lublin 1993.
459
Tamże, s. 4−5.
460
Zob.: Tokarski R., Wartościowanie człowieka w metaforach językowych, „Pamiętnik Literacki” 1991,
LXXXII, z. 1.
461
Bartmiński J., Tokarski R., Definicja semantyczna…, dz. cyt., s. 14.
250
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
w jego formach gramatycznych, słownictwie, kliszowanych tekstach (np. przysłów), bądź to
przez formy i teksty języka implikowane” 462.
Po przyjęciu zatem, że stereotyp często stanowi integralną część znaczenia słowa,
a przy tym zawiera prototyp tego, co przedstawia i odnosi się do „językowego obrazu świata”,
należy postawić sobie pytanie, czy zjawisko, obiekt, z którym na co dzień mamy do czynienia, postrzegamy przez pryzmat znanego wcześniej stereotypu czy też go kreujemy, czy obserwujemy pod kątem istniejącego czy może wyobrażonego prototypu? Są to pytania
o percepcję i recepcję, na które bardzo trudno jest odpowiedzieć. Nie to jest jednak przedmiotem niniejszych rozważań, a więcej na temat stereotypu mediów będzie można przeczytać
w obszerniejszej publikacji463. Chciałabym zrekonstruować kanon wartości, przypisywanych
mediom w ramach istniejących „obrazów w głowach” odbiorców, w kategoriach: ideałów
(wzory: taki, jaki być powinien); wyobrażeń mitologicznych (taki, jaki być może); idei (abstrakty: jaki być może i jaki być powinien), a być może − według niektórych respondentów −
obrazów (sprawozdawcze: taki, jaki jest).
Badania, które miały doprowadzić do poznania stereotypu mediów we współczesnym
języku polskim, zawierały między innymi ankietę obejmującą pięć pytań, pierwsze − o wiek
i płeć respondenta oraz cztery pytania merytoryczne: 1) Proszę o wyjaśnienie, co to są media;
2) Proszę o podanie określeń, jakie są media; 3) Proszę o podanie określeń, jakie powinny być
media; 4) Proszę o podanie zdania, wyrażenia, które kojarzy się z mediami. Została ona przeprowadzona wśród dwóch grup studentów lubelskich uczelni wyższych. Pierwszą stanowiły
osoby związane z mediami w ten sposób, że byli to studenci dziennikarstwa i komunikacji
społecznej464, a więc wyposażeni w wiedzę teoretyczną na temat mediów i umiejętności praktyczne, jeśli chodzi o ich „produkcję”. Druga to ludzie niezwiązani z humanistyką i naukami
społecznymi, mianowicie studenci dwóch kierunków technicznych z Uniwersytetu Przyrodniczego. W takim dobraniu grup badawczych chodziło o porównanie, czy rodzaj, typ wykształcenia
ma
wpływ
na
postrzeganie
mediów.
Wykorzystując
zatem
odpowiedzi
respondentów na pytanie o to, jakie powinny być media, udowodnię, że wśród nich kryje się
postulatywny kanon wartości środków masowego przekazu.
462
Bartmiński J., Punkt widzenia, perspektywa, językowy obraz świata, [w:] Językowy obraz świata, pod red.
J. Bartmińskiego, Lublin 1990, s. 110.
463
Granat A., Stereotyp mediów w języku polskim [w przygotowaniu do publikacji].
464
Nazwy kierunków studiów piszę od małych liter zgodnie z wykładnią: „Wprawdzie reguły pisowni nie rozstrzygają tego problemu wprost, ale też żadna z zasad zapisu wielkimi literami nie może mieć tu zastosowania.
Stąd wniosek, że nazwy kierunków studiów, specjalizacji akademickich należy zapisywać małymi literami, tak
samo jak nazwy przedmiotów szkolnych, np. język polski, zarządzanie i marketing, specjalizacja nauczycielska.
Zapisy wielkimi literami mogą wystąpić tylko w nazwach własnych, np. Wydział Zarządzania i Marketingu(…).
Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski” – na podst. http://sjp.pwn.pl/poradnia/szukaj/kierunek-studi%C3%B3w.html
[dostęp: 09.08.2015].
251
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Według niemieckiego filozofa Maxa Schelera (1874–1928) na najniższym szczeblu
drabiny aksjologicznej znajdują się wartości hedonistyczne (to, co jest przyjemne lub nieprzyjemne), na wyższym witalne (takie jak zdrowie), jeszcze wyżej duchowe: prawda, dobro
i piękno, a najwyżej święte465. Jakie wartości mediów preferują studenci dziennikarstwa
i komunikacji społecznej z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej z Lublina (69 osób),
a także zarządzania i inżynierii produkcji oraz techniki rolniczej i leśnej z Uniwersytetu Przyrodniczego (98 osób)? Oto na początek wykaz odpowiedzi studentek dziennikarstwa i komunikacji społecznej.
Tabela 1. Odpowiedzi studentek dziennikarstwa i komunikacji społecznej z UMCS na pytanie
o to, jakie powinny być media?
PYTANIE
Proszę
o
podanie
określeń,
jakie powinny być
media
465
Dziennikarstwo i komunikacja społeczna (UMCS)
KOBIETY
19 i 20 LAT
1.
Obiektywne,
bezstronne, niezależne
2.
Media powinny być bezstronne, nie skorumpowane, powinny podawać
sprawdzone
informacje poparte
autentycznymi faktami, nie powinny
podawać błędnych
informacji, być dokładne, profesjonalne, dobrze zorganizowane, nie nastawione na własne
korzyści, myśleć o
potrzebach odbiorcy.
3.
Obiektywne;
rzetelne
4.
(19
lat)
obiektywne, niezależne,
prawdziwe,
rzetelne
5.
Szybkie,
wszechstronne, konkurencyjne, wolne,
niezależne, dążące do
obiektywizacji.
6.
Media powinny być niezależne,
przekazywać
prawdziwe informacje, zatrudniać kom-
21 LAT
1.
Obiektywne;
bezstronne;
rzetelne;
nastawione bardziej niż
na rozrywkę na informację i merytorykę
2.
Opiniotwórcze,
prawdziwe, konkretne,
sprecyzowane, ciekawe
3.
Niezależne,
sprecyzowane, profesjonalne, ogólnodostępne, przekazujące mądre
i potrzebne informacje
4.
Prawdziwe,
wiarygodne, rzetelne,
powinny większą uwagę przywiązywać do
ważności wydarzeń a
nie ich bezcelowej nadprodukcji
5.
Obiektywne,
bezstronne;
powinny
ukazywać prawdziwe
informacje i ważne dla
społeczeństwa (nie ploteczki, skandale); wiarygodne, polegające na
ekspertach; − powinny
informować na bieżąco.
6.
Obiektywne,
rzetelne
7.
Obiektywne,
rzetelne,
niezależne,
krytyczne, bezstronne,
dokładne,
kulturalne,
22 LATA
1. Rzetelne, obiektywne.
2. Media powinny
być rzetelne, nie powinny podawać na
tacy gotowych opinii
do zdarzeń, sytuacji
politycznej
3. Bezstronne;
rzetelne; obiektywne;
szybkie.
4. Obiektywne,
ogólnodostępne, rzetelne,
pomocne,
wszechstronne, powinny przedstawiać
rzeczywistość z różnych perspektyw i
punktów widzenia.
5. Obiektywne;
pełniące misję społeczną; rzetelne; uniezależnione od wpływów;
państwowe;
wolne; będące gwarantem demokracji.
6. Teleologiczne,
etyczne,
rzetelne,
dokładne, dążące do
obiektywności
(nie
osiągają jej jednak
nigdy).
7. Rzetelne, obiektywne,
pomocne
człowiekowi, kierują-
23 LATA
1.
Obiektywne,
pomocne, rzetelne (!).
2.
Rzetelne, obiektywne, informacyjne,
rozrywkowe, powinny
zmuszać odbiorców do
myślenia, twórcze
3.
Możliwie
obiektywne, rzetelne,
szybkie.
4.
Media powinny
być obiektywne, przekazywać
informacje
rzetelnie i pokazywać
od czasu do czasu
choćby aspekt wyższej
kultury.
5.
Powinny skupić
się bardziej na dostarczaniu informacji niż na
rozrywce, powinny być
bardziej
obiektywne
(często pokazują subiektywizm).
6.
Obiektywne,
niestronnicze, nakierowane na informowanie.
7.
Media powinny
być niezależne, obiektywne.
8.
Opiniotwórcze,
obiektywne, (przedstawiać rację obu stron),
pluralistyczne, otwarte
na nowe, niepopularne
Hierarchię tę zaprezentował ks. Józef Tischner: Etyka wartości i nadziei, [w:] Hildebrand D. , Kłoczkowski J.
A. OP, Pasiak J. OP, Tischner J., Wobec wartości, Poznań 1982, s. 68-73.
252
C Z Ł O W I E K
petentnych ludzi, a
nie tylko takich,
którzy chcą coś uzyskać, np. dojść do
władzy. Powinny być
kontrolowane,
ale
tylko po to, by nie
przedostawały
się
różne nieprawdziwe
informacje.
7.
Rzetelne,
edukacyjne, informacyjne.
8.
(19
lat)
Takie, jakie są.
9.
Obiektywne,
niezależne, krytyczne, rzetelne.
10.
Dążące do
obiektywności, niezależne,
rzetelnie
informujące,
objaśniające (niejasne lub
nowe zjawiska).
W
apolityczne
8.
Bezstronne,
rzetelne, uczciwe, niezależne,
rzeczowe,
świeckie!, obiektywne
9.
Obiektywne;
sprawdzone (źródła);
rzetelne; ogólnodostępne.
10.
Rzetelne, bardziej
wiarygodne,
obiektywne, uczciwe,
szczere, wymagające,
powszechne, różnorodne.
11.
Obiektywne;
rzetelne.
12.
Obiektywne;
wiarygodne; bezstronne.
13.
Obiektywne;
wiarygodne; sprawiedliwe; ogólnodostępne;
bezstronne.
14.
Rzetelne,
obiektywne, pomocne,
misja, aktualne, bezstronne, dostosowane
do oczekiwań / potrzeb
odbiorców, idące z duchem czasu, ukazujące
jak najszerzej rzeczywistość.
15.
Rzetelne, niesprzyjające żadnej partii, bezstronne, finansowane z prywatnych
środków.
16.
Obiektywne,
rzetelne
17.
Niezależne,
rzetelne, wolne.
18.
Niezależne,
wolne, rzetelne, powinny przekazywać prawdziwe informacje.
19.
Bezstronne,
niezależne, nie powinny
ulegać niczyim wpływom, rzetelne, wzbudzające zaufanie.
20.
Rzetelne, wiarygodne,
niezależne,
apolityczne, krytyczne,
obiektywne, szanujące
odbiorcę.
21.
Prawdziwe,
pozytywne (więcej informacji o czymś dobrym).
Źródło: opracowanie własne
M E D I A C H
ce się wartościami.
8. Media powinny
być
niezależne,
obiektywne.
9. Specjalistyczne,
wysokiej
jakości,
konkretne, wolne.
opinie ludzi; powinny
budować szerszy kontekst.
9.
Niezależne,
bezpłatne.
10.
Powinny
być
bezstronne, obiektywne
i powinny przedstawiać
prawdę, działać w
imieniu społeczeństwa.
11.
Opiniotwórcze,
niezależne, obiektywne.
12.
Rzetelne, bezstronne, prawdomówne,
obiektywne, niezależne.
253
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Na pytanie odpowiedziało dziesięć 19-latek i 20-latek; dwadzieścia jeden 21-latek;
dziewięć 22-latek i dwanaście 23-latek. W sumie w badaniu wzięły udział pięćdziesiąt dwie
kobiety studiujące kierunek: dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Uniwersytecie Marii
Curie-Skłodowskiej.
Wszystkie postulowane wartości umieszczam w porządku najczęstszych wystąpień,
a w razie tej samej liczby użyć w porządku alfabetycznym. Wśród najmłodszych ankietowanych pojawiły się wypowiedzi zawierające następujące wartości:
niezależność – 6; obiektywność– 6; rzetelność – 5; prawda – 3; wiarygodność – 3; altruizm – 2;
bezstronność – 2; edukacyjność – 2; bezbłędność – 1; dobre zorganizowanie – 1; dokładność – 1;
informacyjność466 – 1; kompetencja – 1; konkurencyjność – 1; krytycyzm – 1; nieskorumpowanie
– 1; profesjonalność – 1; szybkość – 1; wolność – 1; wszechstronność – 1.
Odpowiedzi 21-latek można podporządkować następującym wartościom:
rzetelność – 15; obiektywność – 13; bezstronność – 9; niezależność – 8; wiarygodność – 6; prawda
– 5; apolityczność – 3; ogólnodostępność – 3; aktualność – 2, altruizm – 2; edukacyjność – 2; krytycyzm – 2; sprecyzowanie – 2; uczciwość – 2; ważność – 2; wolność – 2; bezbłędność – 1; ciekawość – 1; dobre zorganizowanie – 1; dokładność – 2; dostosowane do oczekiwań – 1; finansowane z prywatnych środków – 1; idące z duchem czasu – 1; informacyjność – 1; kompetencja – 1;
konkretność – 1; konkurencyjność – 1; kulturalność – 1; mądrość – 1; misyjność – 1; nierozrywkowość – 1; nieskorumpowanie – 1; opiniotwórczość – 1; pomoc – 1; powszechność – 1; pozytywność – 1; profesjonalność – 1; przydatność – 1; różnorodność – 1; sprawiedliwość – 1; szanujące odbiorcę – 1; szczerość – 1; szybkość – 1; ukazujące jak najszerzej rzeczywistość – 1;
wszechstronność – 1; wymagające – 1; wzbudzające zaufanie – 1.
W grupie kobiet 22-letnich pojawiły się odpowiedzi, z których wyłaniają się następujące wartości:
rzetelność – 7; obiektywność – 7; niezależność – 2; pomoc – 2; wolność – 2; bezstronność – 1;
demokratyzm – 1; dokładność – 1; etyczność – 1; kierowanie się wartościami – 1; konkretność –
1; misyjność – 1; nieopiniotwórczość – 1; ogólnodostępność – 1; państwowość – 1; rozmaitość –
1; specjalistyczność – 1; szybkość – 1; teleologiczność – 1; wszechstronność – 1; wysoka jakość –
1.
Wartości zawarte w odpowiedziach kobiet 23-letnich to:
obiektywność – 11; rzetelność – 5; niezależność – 4; bezstronność – 3; informacyjność – 3; opiniotwórczość – 2; prawda – 2; bezpłatność – 1; intelektualność – 1; kultura – 1; nierozrywkowość
466
Uznanie niektórych cech mediów za wartość może być kontrowersyjne, tak jest między innymi z „informacyjnością”, ponieważ nie tylko studenci dziennikarstwa, ale ogół społeczeństwa zna podstawowy podział
mediów na „informacyjne” i „publicystyczne”. Oczekiwanie, że media powinny być informacyjne można uznać
za przeświadczenie o roli, a nie o wartości. Czy oczekiwanie roli należy zatem uznać za wartość? Na wszelki
wypadek, ponieważ nie jest to jednoznaczne, uznaję, że tak, ale „informacyjności” nie uwzględniam w toku
narracji w podsumowaniach.
254
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
– 1; otwartość – 1; pluralizm – 1; pomoc – 1; reprezentatywność – 1; rozrywkowość – 1; szerokie
perspektywy – 1; szybkość – 1; twórczość – 1.
Jeżeli weźmiemy za podstawę kształtu hierarchii postulowanych wartości mediów
w poszczególnych grupach wiekowych studentek najczęstsze wybory, to znaczy częstsze niż
pojawiające się jednorazowo, można dokonać następującego zestawienia:
Tabela 2. Postulatywne wartości mediów zawarte w odpowiedziach (na pytanie o to, jakie
powinny być media) studentek dziennikarstwa i komunikacji społecznej z UMCS
KOBIETY
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
19 i 20 LAT
niezależność
obiektywność
rzetelność
prawdę
wiarygodność
altruizm
bezstronność
edukacyjność
21 LAT
1. rzetelność
2. obiektywność
3. bezstronność
4. niezależność
5. wiarygodność
6. prawda
7. apolityczność
8. ogólnodostępność
9. aktualność
10. altruizm
11. edukacyjność
12. krytycyzm
13. sprecyzowanie
14. uczciwość
15. ważność
16. wolność
1.
2.
3.
4.
5.
22 LATA
rzetelność
obiektywność
niezależność
pomoc
wolność
1
2
3
4
5
6
7
23 LATA
obiektywność
rzetelność
niezależność
bezstronność
informacyjność
opiniotwórczość
prawda
Źródło: Opracowanie własne
Jak zatem widać, w czterech grupach wiekowych kobiet studiujących dziennikarstwo
i komunikację społeczną pojawiają na trzech pierwszych pozycjach te same wartości. W kolejności alfabetycznej są to: „niezależność”, „obiektywność” i „rzetelność”. Warto tu również
wspomnieć o wysokiej częstotliwości wybierania „bezstronności”. Należy przy tym pamiętać,
że studentki te znają media zarówno z teorii, jak i praktyki, dzięki typowi kierunku uniwersyteckiego, który przygotowuje je do zawodu dziennikarskiego lub innych „okołomedialnych”.
Biorąc pod uwagę wypowiedzi wszystkich respondentek, okazało się, że hierarchia
wartości mediów przedstawia się następująco:
obiektywność – 37; rzetelność – 32; niezależność – 20; bezstronność – 15; wiarygodność – 11;
prawda – 10; wolność – 5; altruizm – 4; edukacyjność– 4 ; informacyjność – 4 ; dokładność – 4;
ogólnodostępność – 4; pomocność – 4; szybkość – 4; aktualność – 3; apolityczność – 3; krytycyzm
– 3; opiniotwórczość – 3; wszechstronność – 3; bezbłędność – 2; dobre zorganizowanie – 2; kompetencja – 2; konkretność – 2; konkurencyjność – 2; kultura – 2; misyjność – 2; nierozrywkowość
– 2; nieskorumpowanie – 2; profesjonalność – 2; sprecyzowanie – 2; uczciwość – 2; ważność – 2;
bezpłatność – 1; ciekawość – 1; demokratyzm – 1; dostosowane do oczekiwań – 1; etyczność – 1;
finansowane z prywatnych środków – 1; idące z duchem czasu – 1; intelektualność (zmuszające do
myślenia) – 1; kierowanie się wartościami – 1; mądrość – 1; nieopiniotwórczość – 1; otwartość –
255
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
1; państwowość – 1; pluralizm – 1; powszechność – 1; pozytywność – 1; przydatność – 1; reprezentatywność (działanie w imieniu społeczeństwa) – 1; rozmaitość (perspektyw, punktów widzenia) – 1; rozrywkowość – 1; różnorodność – 1; specjalistyczność – 1; sprawiedliwość – 1; szanujące odbiorcę – 1; szczerość – 1; szerokie perspektywy – 1; teleologiczność – 1; twórcze – 1; ukazujące jak najszerzej rzeczywistość – 1; wymagające – 1; wysoka jakość – 1; wzbudzające zaufanie –
1.
Studentki dziennikarstwa i komunikacji społecznej postulują najważniejsze wartości
mediów w następującej hierarchii:
1. obiektywność,
2. rzetelność,
3. niezależność,
4. bezstronność,
5. wiarygodność,
6. prawda,
7. wolność,
8. altruizm,
9. edukacyjność,
10. informacyjność,
11. dokładność,
12. ogólnodostępność,
13. pomoc,
14. szybkość,
15. aktualność,
16. apolityczność,
17. krytycyzm,
18. opiniotwórczość,
19. wszechstronność,
20. bezbłędność,
21. dobre zorganizowanie,
22. kompetencja,
23. konkretność,
24. konkurencyjność,
25. kultura,
26. misyjność,
27. nierozrywkowość,
28. nieskorumpowanie,
29. profesjonalność,
30. sprecyzowanie,
31. uczciwość,
32. ważność.
Wśród ankietowanych studentów dziennikarstwa i komunikacji społecznej znalazło się
siedemnastu mężczyzn, w tym: sześciu 21-latków, siedmiu 22-latków oraz czterech 24-latków
i starszych.
256
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Tabela 3. Odpowiedzi studentów dziennikarstwa i komunikacji społecznej z UMCS na pytanie o to,
jakie powinny być media?
Dziennikarstwo i komunikacja społeczna (UMCS)
PYTANIE
Proszę o
podanie
określeń,
jakie powinny być
media
21 LAT
1.
Rzetelne, sprawiedliwe, neutralne
2.
Obiektywne i rzetelne
3.
Bezstronne, rzetelne, szczere, dokładne, wielofunkcyjne, interaktywne.
4.
Bezstronne przede
wszystkim.
5.
Niezależne, rzetelne, neutralne, poważne,
powinny służyć obywatelom
w trosce o ich dobre poinformowanie.
6.
Media powinny być
niezależne,
samodzielne,
prawdziwe,
bezstronne.
Muszą podawać prawdziwą
informację bez narzucania
lub proponowania swoich
opinii (oczywiście za wyjątkiem programów publicystycznych).
MĘŻCZYŹNI
22 LATA
1.
Wolne, niezależne,
obiektywne, informujące społeczeństwo w zakresie społeczno-politycznym, kreujące
samodzielne opinie.
2.
Wiarygodne,
bezstronne, obiektywne, publiczne.
3.
Niezależne,
obiektywne, bezstronne, finansowane z prywatnych źródeł.
4.
Rzetelne, apolityczne, powinny skupiać się na
sprawach dla nas najważniejszych
5.
Informacyjne.
6.
Bezstronne, rzetelne,
profesjonalne, pełnić funkcję
strażnika, tzw. „watch dogs”.
7.
Obiektywne, niezależne od sympatii szefów,
(czyli GW powinna chwalić
Kaczyńskiego, gdy jest za co
chwalić, a GP – Tuska, rozsądne, media nietabloidowe
nie powinny równać do tabloidów w celu zwiększenia
sprzedaży.
24 LATA I WIĘCEJ
1.
Bezstronne, obiektywne, silne, niezależne.
2.
Obiektywne, możliwie
najbardziej
prawdomówne
(czyli przekzaujące rzeczywistość z największą możliwą
precyzją i niezniekształconą),
sprawne, szybkie, skuteczne,
rzetelne, treściwe.
3.
Bezstronne, obiektywne, rzetelne, publiczne.
4.
Media powinny być
bezstronne, obiektywne i służyć dobru publicznemu – misja
publiczna.
Źródło: Opracowanie własne
Mężczyźni 21-letni odpowiadali w ten sposób, że wyeksponowali następujące wartości:
rzetelność – 4; bezstronność – 3; niezależność – 3; neutralność – 2; dokładność – 1; informatywność – 1; interaktywność – 1; nieopiniotwórczość – 1; obiektywność – 1; powaga – 1; prawda – 1;
samodzielność – 1; służebność – 1; sprawiedliwość – 1; szczerość – 1; wielofunkcyjność – 1.
W wypowiedziach 22-latków można odnaleźć następujące wartości:
obiektywność – 4; bezstronność – 3; niezależność – 3; informacyjność – 2; rzetelność – 2; apolityczność – 1; bezpieczeństwo – 1; finansowane z prywatnych źródeł – 1; nietabloidowość – 1; profesjonalność – 1; publiczne – 1; rozsądek – 1; usamodzielniające – 1
ważność – 1; wiarygodność – 1; wolność – 1.
Wśród odpowiedzi 24-latków i starszych studentów dziennikarstwa i komunikacji społecznej znajdują się takie wartości mediów, jak:
257
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
obiektywność − 4; bezstronność – 3; rzetelność – 2; dobro – 1; misyjność – 1; niezależność – 1;
prawdomówność – 1; precyzja – 1; publiczne – 1; siła – 1; skuteczność – 1; służebność – 1;
sprawność – 1; szybkość – 1; treściwość – 1.
Kiedy, podobnie jak w przypadku odpowiedzi kobiet, wybierzemy najczęściej pojawiające się w wypowiedziach studentów dziennikarstwa i komunikacji społecznej postulaty
wartości mediów, okaże się, że ułożą się one w następujące hierarchie:
Tabela 4. Postulatywne wartości mediów zawarte w odpowiedziach (na pytanie o to, jakie
powinny być media) studentów dziennikarstwa i komunikacji społecznej z UMCS
MĘŻCZYŹNI
22 LATA
21 LAT
1. rzetelność
2. bezstronność
3. niezależność
4. neutralność
1.
2.
3.
4.
5.
24 LATA I WIĘCEJ
obiektywność
bezstronność
niezależność
informacyjność
rzetelność
1. obiektywność,
2. bezstronność
3. rzetelność
Źródło: Opracowanie własne
We wszystkich grupach wiekowych pojawia się „bezstronność” i „rzetelność”,
w dwóch grupach natomiast „niezależność” i „obiektywność” – na różnych miejscach w poszczególnych hierarchiach.
W sumie w grupie wszystkich mężczyzn, studiujących dziennikarstwo i komunikację
społeczną, którzy wzięli udział w badaniu ankietowym, rysuje się przeświadczenie o tym, że
media powinny nieść ze sobą takie wartości jak:
bezstronność – 9;obiektywność – 9; rzetelność – 8; niezależność – 7; informacyjność – 3; neutralność – 2; prawda – 2; publiczne – 2; służebność – 2; apolityczność – 1; dobro – 1; dokładność – 1;
finansowane z prywatnych źródeł – 1; interaktywność – 1; misyjność – 1; nieopiniotwórczość – 1;
nietabloidowość – 1; bezpieczeństwo – 1; powaga – 1; precyzja – 1; profesjonalność – 1; rozsądek
– 1; samodzielność – 1; siła – 1; skuteczność – 1; sprawiedliwość – 1; sprawność – 1; szczerość –
1; szybkość – 1; treściwość – 1; usamodzielniające – 1; ważność – 1; wiarygodność – 1; wielofunkcyjność – 1; wolność – 1.
Mężczyźni z UMCS w pewien sposób związani z mediami poprzez swoje postulaty
dotyczące mediów zaproponowali następujący kanon ich wartości:
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
bezstronność,
obiektywność,
rzetelność,
niezależność,
informacyjność,
neutralność,
prawda,
publiczne,
służebność.
258
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Dla zobrazowania podobieństw i różnic w grupach studentek i studentów przedstawiam zestawienie do dziesiątej pozycji w hierarchii („dekalog”), uwzględniające jedynie różnice płci:
Tabela 5. Postulatywne „dekalogi” wartości mediów zawarte w odpowiedziach (na pytanie o
to, jakie powinny być media) studentek i studentów dziennikarstwa i komunikacji społecznej z UMCS
PŁEĆ
HIERARCHIE POSTULOWANYCH WARTOŚCI
KOBIETY
1. obiektywność
2. rzetelność
3. niezależność
4. bezstronność
5. wiarygodność
6. prawda
7. wolność
8. altruizm
9. edukacyjność
10. informacyjność
MĘŻCZYŹNI
1. bezstronność
2. obiektywność
3. rzetelność
4. niezależność
5. informacyjność
6. neutralność
7. prawda
8. publiczne
9. służebność
Źródło: Opracowanie własne
Porównując zatem hierarchie postulatywnych wartości środków masowego przekazu,
występujące w wypowiedziach studentów, z hierarchią studentek, można zauważyć, że są one
niemal tożsame. W zależności od płci i wieku zmienia się jedynie ich kolejność, ale pozostają
zasadniczo identyczne. Tu w kolejności alfabetycznej: „bezstronność”, „niezależność”,
„obiektywność”, „prawda” i „rzetelność”.
Dla wszystkich studentów dziennikarstwa i komunikacji społecznej z UMCS
w sumie najważniejsze wartości w mediach, to:
obiektywność – 46; rzetelność – 40; niezależność – 27; bezstronność – 24; prawda – 12; wiarygodność – 12; informacyjność – 7; wolność – 6; dokładność – 5; szybkość – 5; altruizm – 4; apolityczność – 4; edukacyjność– 4; ogólnodostępność – 4; pomoc – 4; bezbłędność – 3; krytycyzm –
3; misyjność – 3; opiniotwórczość – 3; profesjonalność – 3; ważność – 3; wszechstronność – 3; aktualność – 2; dobre zorganizowanie – 2; finansowane z prywatnych środków – 2; kompetencja – 2;
konkretność – 2; konkurencyjność – 2; kultura – 2; neutralność – 2; nieopiniotwórczość – 2; nierozrywkowość – 2; nieskorumpowanie – 2; publiczne – 2; służebność – 2; sprawiedliwość – 2;
sprecyzowanie – 2; szczerość – 2; uczciwość – 2; ciekawość – 1; demokratyzm – 1; dobro – 1; dostosowane do oczekiwań – 1; etyczność – 1; idące z duchem czasu – 1; intelektualność – 1; interaktywność – 1; kierowanie się wartościami – 1; mądrość – 1; nietabloidowość – 1; ochrona, bezpieczeństwo – 1; otwartość – 1; państwowość – 1; pluralizm – 1; powaga – 1; powszechność – 1;
pozytywność – 1; precyzja – 1; przydatność – 1; reprezentatywność (działanie w imieniu społeczeństwa) – 1; rozmaitość (perspektyw, punktów widzenia) – 1; rozrywkowość – 1; rozsądek – 1;
różnorodność – 1; samodzielność – 1; siła – 1; skuteczność – 1; specjalistyczność – 1; sprawność –
1; szanujące odbiorcę – 1; szerokie perspektywy – 1; teleologiczność – 1; treściwość – 1; twórczość – 1; ukazujące jak najszerzej rzeczywistość – 1; usamodzielniające – 1; wielofunkcyjność –
1; wymagające – 1; wysoka jakość – 1; wzbudzające zaufanie – 1.
259
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Spośród wyżej wymienionych wartości można zaryzykować ułożenie „dekalogu”
postulatywnych wartości mediów według hierarchii wynikającej z najczęściej pojawiających
się wypowiedzi. Ów kodeks wyglądałby tak:
1. obiektywność,
2. rzetelność,
3. niezależność,
4. bezstronność,
5. prawda,
6. wiarygodność,
7. informacyjność,
8. wolność,
9. dokładność,
10. szybkość,
11. altruizm,
12. apolityczność.
Należy przy tym pamiętać, że hierarchia ta odzwierciedla wzorcowy, ideowy stereotyp
mediów zawierający się w językowym obrazie świata studentów, którzy, przynajmniej
z założenia, w przyszłości będą mieli wpływ (to też postulat) na kształt środków masowego
przekazu. Można zatem mieć nadzieję na pozytywne zmiany w mediach, do których może
dojść dzięki nowym adeptom „sztuk medialnych”.
Drugą grupę respondentów stanowiło 98 osób studiujących zarządzanie i inżynierię
produkcji oraz technikę rolniczą i leśną z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.
Tabela 6. Odpowiedzi studentek zarządzania i inżynierii produkcji oraz techniki rolnicza i leśna
z Uniwersytetu Przyrodniczego na pytanie o to, jakie powinny być media?
Zarządzanie i inżynieria produkcji. Technika rolnicza i leśna
PYTANIE
Proszę o
podanie
określeń,
jakie
powinny
być
media
21 LAT
1.
Rzetelne,
mówić, jak jest naprawdę, a nie, jak im
się podoba lub im
każą, więcej wiadomości, mniej zbędnych
programów
rozrywkowych.
2.
Obiektywne,
rzetelne.
3.
Obiektywne,
bezstronne, zawsze
na bieżąco z aktualnymi informacjami,
rzetelne, prowadzone
przez ludzi na odpowiednim poziomie.
4.
Wiarygodne,
KOBIETY
22 LATA
23 LATA
1.
Obiektywne,
1.
Szeroko
sprawiedliwe, powinny dostępne, obiektywprzekazywać wyłącznie ne, pouczające, odprawdę.
powiedzialne, rzetel2.
Wiarygodne,
ne.
aktualizowane, ogólno- 2.
Rzetelne,
dostępne.
obiektywne, uczci3.
Prawdomówwe.
ne, czytelne w odbio- 3.
Prawdziwe.
rze.
4.
Media po4.
Nie naruszać winny być rzetelne.
prywatności
innych 5.
Media kreuosób, rzetelne, jasne dla ją nasze poglądy.
odbiorcy.
6.
Bezstronne,
5.
Rzetelne, wia- prawdziwe, ogólnorygodne,
aktualne, dostępne, obiektywtreściwe, bez kolory- ne.
zowania.
7.
Powinny
24 LATA i WIĘCEJ
1.
Pouczające,
przemyślane, zwięzłe.
2.
Prawdomówne, na poziomie, z kulturą.
3.
Powinny być
rzetelne, potwierdzone
dobrym i pewnym
źródłem, prawdzowe,
ważne dla społeczeństwa.
4.
Wiarygodne.
5.
Wiarygodne,
ogólnodostępne, obiektywne.
6.
Rzetelne.
7.
Rzetelne.
8.
Czytelne,
260
C Z Ł O W I E K
powinny
powiadamiać o aktualnych
wydarzeniach, rzetelne.
5.
Media powinny być wiarygodne.
6.
Szczere,
niewyolbrzymiające.
7.
Powinny
informować tylko o
prawdziwych zdarzeniach, profesjonalne,
rzetelne.
8.
Realistyczne, przydatne.
9.
Bezstronne,
niezależne, liberalne,
prawdomówne.
10.
Rzetelne,
dokładne, obiektywne, bezstronne, niezależne.
11.
Rzetelne,
wiarygodne,
informacje powinny być
potwierdzone, bezstronne.
12.
Powinny
podawać
więcej
szczegółowych
informacji o istotnych
wydarzeniach,
o
których na ogół się
nie mówi, gdyż są to
tematy tabu lub problemy, które mogą
wywołać oburzenie
wśród
większości
odbiorców.
13.
neutralne,
bezpłatne, ciekawe,
kształcące.
Źródło: Opracowanie własne
W
6.
Media powinny być rzetelne i prawdziwe. Powinny przekazywać
informacje
zgodne z tym, co naprawdę się dzieje na
świecie i w kraju.
7.
Powinny być
obiektywne, nie pokazywać innych stron i
innych poglądów, tylko
jak w rzeczywistości
jest.
8.
Wiarygodne.
9.
Media powinny zawsze wyrażać
prawdę, nie koloryzować pewnych wydarzeń.
10.
Dobrze poinformowane, na bieżąco,
prawdziwe, przejrzyste.
11.
Media powinny nie kłamać.
12.
Obiektywne,
sprawiedliwe,
realistyczne.
13.
Media powinny być obiektywne,
przekazywać
istotne
informacje,
powinny
ostrzegać.
14.
Rzetelne,
prawdziwe, kulturalne,
bez szukania sensacji.
15.
Rzetelne, bezstronne, nie powinny
mydlić oczu ludziom,
pomocne,
zawierać
prawdziwe informacje.
16.
media powinny być rzetelne, bezstronne,
mówiące
prawdę.
17.
Kulturalne,
trochę informacji, trochę rozrywki, nie powinny być wulgarne,
obraźliwe, ale powinny
krytykować.
18.
rzetelne, powinny reprezentować
prawdę, uczciwe, apolityczne.
M E D I A C H
przekazywać prawdę, bez nadmiernego
wyolbrzymienia, czy
też „kolorowania”;
bardziej przyjazne
dla ogółu społeczeństwa (uwzględniając
wszystkie
grupy
odbiorców).
8.
Bezstronne,
prawdziwe, dostępne
dla każdego, obiektywne.
9.
Bezstronne,
podawać prawdziwe
informacje (niezafałszowane), obiektywne, powinny kłaść
większy nacisk na
ważne sprawy, a nie
ploteczki z showbiznesu.
10.
Darmowe,
wiarygodne.
11.
Obiektywne, nie powinny
naginać faktów.
12.
Rzetelne,
suwerenne, przydatne, realne, publiczne.
przejrzyste,
jasne
i zrozumiałe, prawdziwe, bieżące.
9.
Prawdziwe,
dokładne, rzetelne.
10.
Bardziej zdodne z prawdą.
261
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Badanymi było trzynaście 21-latek, osiemnaście 22-latek, dwanaście 23-latek oraz
dziesięć 24-latek i starszych kobiet. W sumie pięćdziesiąt trzy studentki.
Odpowiedzi ankietowanych z najmłodszej grupy wiekowej pozwoliły na odnalezienie
w ich wypowiedziach następujących wartości mediów:
rzetelność – 7; bezstronność – 4; niezależność – 3; obiektywność – 3; prawda – 3; wiarygodność –
3; aktualne – 2; informacyjność – 2; aktualność – 1; bezpłatność – 1; ciekawość – 1; dokładność –
1; edukacyjność – 1; liberalność – 1; na odpowiednim poziomie – 1; neutralność – 1; nierozrywkowość – 1; niewyolbrzymianie – 1; profesjonalizm – 1; przydatność – 1; realistyczność – 1;
szczegółowość – 1; szczerość – 1.
Odpowiedzi 22-latek zasugerowały takie wartości, jak:
prawda – 10; rzetelność – 7; obiektywność – 4; wiarygodność – 3; aktualność – 3; bezstronność –
2; kultura – 2; niekoloryzowanie – 2; sprawiedliwość – 2; apolityczność – 1; bezpieczeństwo
(ostrzeganie) – 1; czytelność – 1; dobre poinformowane – 1; informacyjność – 1; jasność – 1; krytyczność – 1; nie powinny mydlić oczu ludziom – 1; nieobraźliwe – 1; niesensacyjne – 1; niewulgarne – 1; ogólnodostępność – 1; pomoc – 1; prywatność – 1; przejrzystość – 1; realistyczność – 1;
rozrywka – 1; treściwość – 1; uczciwość – 1; ważność (istotność) – 1.
23-letnie studentki udzielały odpowiedzi, wśród których znalazły się następujące wartości:
obiektywność – 6; prawda – 5; rzetelność – 4; bezstronność – 3; dostępność – 2; bezpłatność – 1;
dydaktyzm – 1; kreujące nasze poglądy – 1; niekoloryzujące – 1; niewyolbrzymiające – 1; odpowiedzialność – 1; ogólnodostępność – 1; przydatność – 1; przyjazność – 1; publiczne – 1; realne –
1; suwerenność – 1; uczciwość – 1; ważność – 1; wiarygodność – 1.
24-latki, wypowiadając się, uwzględniły wartości mediów:
rzetelność – 5; prawda – 4; wiarygodność – 3; aktualność – 1; czytelność – 1; dokładność – 1; jasność – 1; kultura – 1; obiektywność – 1; odpowiedni poziom – 1; ogólnodostępność – 1; pouczające – 1; przejrzystość – 1; przemyślane – 1; ważność – 1; zrozumiałość – 1; zwięzłość – 1.
Analogicznie jak w grupie studentek z UMCS można dokonać zestawienia powtarzających się przynajmniej dwukrotnie w grupie wiekowej wartości, a ich częstość występowania spowoduje umieszczenie na właściwej pozycji w hierarchii:
262
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Tabela 7. Postulatywne wartości mediów zawarte w odpowiedziach (na pytanie o to, jakie
powinny być media) studentek zarządzania i inżynierii produkcji oraz techniki rolniczej i leśnej
z Uniwersytetu Przyrodniczego
PYTANIE
Proszę o
podanie
określeń,
jakie
powinny
być
media
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
21 LAT
rzetelność,
bezstronność,
niezależność,
obiektywność,
prawda,
wiarygodność,
aktualne,
informacyjność,
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
KOBIETY
22 LATA
prawda,
rzetelność,
obiektywność,
wiarygodność,
aktualność,
bezstronność,
kultura,
niekoloryzowanie,
sprawiedliwość.
1.
2.
3.
4.
5.
23 LATA
obiektywność
prawda
rzetelność
bezstronność
dostępność
24 LATA i WIĘCEJ
1. rzetelność,
2. prawda,
3. wiarygodność.
Źródło: opracowanie własne
Z zestawienia wynika, że w grupie kobiet niezwiązanych z ewentualnym tworzeniem
komunikatów medialnych, postulaty wobec środków masowego przekazu ułożyły się
w zakresach wiekowych respondentek bardzo podobnie. Najczęściej powtarzające się to,
w kolejności alfabetycznej: „bezstronność”, „obiektywność”, „prawda”, „rzetelność”, „wiarygodność”.
W sumie wszystkie badane studentki z Uniwersytetu Przyrodniczego preferują takie
wartości mediów jak:
prawda – 25; rzetelność – 23; obiektywność – 14; wiarygodność – 10; bezstronność – 9; aktualność – 7; informacyjność – 3; kultura – 3; niezależność – 3; niekoloryzowanie – 3; ogólnodostępność – 3; ważność (istotność) – 3; bezpłatność – 2; czytelność – 2; dokładność – 2; dostępność – 2;
edukacyjność – 2; jasność – 2; niewyolbrzymianie – 2; przejrzystość – 2; przydatność – 2; sprawiedliwość – 2; uczciwość – 2; apolityczność – 1; bezpieczeństwo – 1; ciekawość – 1; dobre poinformowane – 1; kreujące nasze poglądy – 1; krytyczność – 1; liberalność – 1; na odpowiednim poziomie – 1; neutralność – 1; nie powinny mydlić oczu ludziom – 1; nieobraźliwe – 1; nierozrywkowość – 1; niesensacyjność – 1; niewulgarność – 1; odpowiedni poziom – 1; odpowiedzialność –
1; pomoc – 1; pouczające – 1; profesjonalizm – 1; prywatność – 1; przemyślane – 1; przyjazność –
1; publiczne – 1; rozrywka – 1; suwerenność – 1; szczegółowość – 1; szczerość – 1; treściwość –
1; zrozumiałość – 1; zwięzłość – 1.
Jeżeli ułożymy je w kolejności najczęściej wymienionych i częściej niż raz w grupie,
wówczas powstanie hierarchia postulowanych wartości:
1. prawda,
2. rzetelność,
3. obiektywność,
4. wiarygodność,
5. bezstronność,
6. aktualność,
7. informacyjność,
8. kultura,
9. niezależność,
10. niekoloryzowanie,
263
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
11. ogólnodostępność,
12. ważność (istotność),
13. bezpłatność,
14. czytelność,
15. dokładność,
16. dostępność,
17. edukacyjność,
18. jasność,
19. niewyolbrzymianie,
20. przejrzystość,
21. przydatność,
22. sprawiedliwość,
23. uczciwość.
Zestawmy zatem dekalog wartości postulowanych przez przyszłe dziennikarki
z dekalogiem wartości oczekiwanych od mediów przez kobiety będące jedynie odbiorcami
środków masowego przekazu:
Tabela 8. Postulatywne wartości mediów zawarte w odpowiedziach (na pytanie o to, jakie
powinny być media) studentek z UMCS i z UP
KIERUNEK STUDIÓW
DZIENNIKARSTWO I KOMUNIKACJA SPOŁECZNA
DZIESIĘĆ NAJCZĘŚCIEJ POSTULOWANYCH WARTOŚCI
MEDIÓW
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
obiektywność
rzetelność
niezależność
bezstronność
wiarygodność
prawda
wolność
altruizm
edukacyjność
informacyjność
ZARZĄDZANIE I INŻYNIERIA
PRODUKCJI ORAZ TECHNIKA
ROLNICZA I LEŚNA
1. prawda
2. rzetelność
3. obiektywność
4. wiarygodność
5. bezstronność
6. aktualność
7. informacyjność
8. kultura
9. niezależność
10. niekoloryzowanie
Źródło: Opracowanie własne
Okazuje się, że najczęstsze oczekiwania pokrywają się, jeśli chodzi o nazwy wartości,
choć inaczej są zhierarchizowane. Na szczególną uwagę zasługują pierwsze pozycje. Kobiety,
które chcą być zawodowo związane z mediami, preferują „obiektywność”, „rzetelność”, „niezależność”, „bezstronność”, „wiarygodność”, a na dalszym miejscu umieszczają „prawdę”.
Przyszłe czytelniczki, słuchaczki, „telewidzki” i internautki chcą od nadawców przede
wszystkim „prawdy”, „rzetelności”, „obiektywności”, „wiarygodności” i „bezstronności”,
mniej zaś przykładają wagi do „niezależności” mediów.
Jakie natomiast wartości środków masowego przekazu chcieliby postulować mężczyźni z Uniwersytetu Przyrodniczego?
264
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Tabela 9. Odpowiedzi studentów zarządzania i inżynierii produkcji oraz techniki rolniczej i leśnej
z Uniwersytetu Przyrodniczego na pytanie o to, jakie powinny być media?
Zarządzanie i inżynieria produkcji. Technika rolnicza i leśna
PYTANIE
Proszę o
podanie
określeń,
jakie
powinny
być
media
21 LAT
1.
Dobre, ukazują prawdę, bezstronne, niezależne
[…].
2.
Prawdziwe,
szczere, bezstronne,
dostarczać
istotne
fakty.
3.
Obiektywne,
uczciwe, profesjonalne.
4.
Nie powinny
być stronnicze, powinny podawać informacje prawdziwe
nie rozrywkowo, lecz
w całym kontekście
przekazywanego
tematu.
5.
Media powinny być bezstronne, powinny na bieżąco zajmować się
problemami społecznymi i powinny być
dla ludzi, a tymczasem są największą
siłą w kraju.
MĘŻCZYŹNI
22 LATA
23 LATA
1.
Długiej żywot- 1.
Obiektywne,
ności.
rzetelne, ogólnodo2.
Media powinny stępne,
regularnie
być obiektywne, w każ- aktualizowane.
dym przypadku dokład- 2.
Rzetelne,
nie zbadać wszystkie obiektywne.
informacje oraz powin- 3.
Powinny być
ny zajmować się rze- wolne, gdyż w naczami
rzeczywiście szych czasach są zaistotnymi zamiast po- fałszowane.
bocznymi.
4.
Obiektywne,
3.
Prawdomówne,
rzetelne, prawdziwe,
bezstronne, przekazy- dobre, moralistyczne.
wać informacje ważne 5.
Mówiące
dla kraju.
prawdę, niebojące się
4.
Media powinny ludzi władzy, obiekbyć rzetelne, bezstronne, tywne.
prawdomówne.
6.
Uczciwe,
5.
Wiarygodne,
prawdomówne, bezbezstronne, niezależne stronne,
uczynne,
od nikogo, niepromujące powinny być otwarte
głupoty, ukazujące wię- na dobro człowieka.
cej spraw krajowych.
7.
Bezstronne,
6.
Rzetelne, mó- rzetelne,
prawdowiące prawdę, niepro- mówne.
mujące głupoty.
8.
Szybkie,
7.
Prawdomówne,
obiektywne, dostępne
treściwe, dokładne w dla wszystkich.
przekazywaniu informa- 9.
Media
pocji.
winny być rzetelne,
8.
Powinny poda- prawdziwe, powinny
wać prawdziwe infor- jasno wyraźnie przemacje.
kazywać informacje.
9.
Rzetelne, praw- 10.
Rzetelne,
dziwe,
nienachalne, bezstronne, powinny
niezależne.
przekazywać
fakty
10.
Niezależne,
zgodnie z prawdą,
prawdomówne.
niezależne.
11.
Media powinny
być:
ogólnodostępne,
[…], rzetelne, sprawdzone, prawdziwe.
12.
Prawdomówne,
dbające o wizerunek
ludzi, prawdziwe, bez
kłamstw.
24 LATA I WIĘCEJ
1.
Prawdomówne,
utrzymujące odpowiednio wysoki poziom
przechowywanych informacji.
2.
Bezstronne,
apolityczne, rzetelne.
3.
Media powinny
być
wolne
i bezstronnicze, wiarygodne.
4.
Niezawisłe, rzetelne, ogólnodostępne.
5.
Media powinny
być jawne, ogólnodostępne, bezpłatne, powinny
przekazywać
prawdziwe informacje.
6.
Rzetelne, wiarygodne oraz bezstronne.
7.
Rzetelne, niezależne, w pełni wiarygodne.
8.
Rzetelne. Media
powinny być niezależne,
ogólnodostępne,
rzetelne, wiarygodne,
bez propagandy.
9.
Media powinny
podawać prawdę i nie
wyolbrzymiać problemów, których tak naprawdę nie ma.
10.
Media powinny
być bardziej realne, ponieważ czasem podają
nieprawdziwe fakty.
11.
Podawać konkretne informacje, być
w stanie weryfikować
wszelkie plotki. Nie
wywoływać plotek na
dane tematy, nie wtrącać się do polityki.
12.
Niezależne,
obiektywne, rzetelne.
13.
Rzetelne.
14.
Bezstronne,
apolityczne.
15.
Wiarygodne,
uczciwe,
dostarczają
e informacji i rozrywki.
16.
Prawdomówne.
265
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
17.
Niezależne,
sprawiedliwe, powinny
pokazywać
prawdę,
obiektywne.
18.
Media przede
wszystkim
powinny
mówić prawdę i tylko
prawdę, powinny być
wiarygodne.
Źródło: Opracowanie własne
Ankieta została przeprowadzona wśród mężczyzn: pięciu 21-letnich, dwunastu 22letnich, dziesięciu 23-letnich oraz osiemnastu 24-letnich i starszych, czyli czterdziestu pięciu
studentów zarządzania i inżynierii produkcji oraz techniki rolniczej i leśnej z Uniwersytetu
Przyrodniczego z Lublina. Odpowiedzi 21-latków uwzględniły takie wartości mediów, jak:
bezstronność – 3; prawda – 3; aktualność – 1; dobro – 1; niestronniczość – 1; niezależność – 1;
obiektywność – 1; profesjonalność – 1; prospołeczność – 1; szczerość – 1; uczciwość – 1; ważność
(istotność) – 1.
W grupie wiekowej 22-latków pojawiły się wypowiedzi zawierające wartości:
prawda – 11; rzetelność – 4; bezstronność – 3; niezależność – 3; dokładność – 2; ważność (istotność) – 2; krajowe – 2; niepromowanie głupoty – 2; wiarygodność – 2; dbałość o wizerunek ludzi
– 1; nienachalność – 1; obiektywność – 1; ogólnodostępność – 1; treściwość – 1; żywotność – 1.
23-letni studenci wyeksponowali w odpowiedziach takie wartości, jak:
prawda – 6; rzetelność – 6; obiektywność – 5; bezstronność – 3; dobro – 2; dostępność – 1; jasność
– 1; moralistyczność – 1; niezależność – 1; odwaga – 1; ogólnodostępność – 1; otwartość – 1; aktualność – 1; szybkość – 1; uczciwość – 1; uczynność – 1; wolność – 1.
Najliczniejsza grupa wiekowa 24-latków i starszych studentów wymieniła:
rzetelność – 8; prawda – 7; wiarygodność – 6; bezstronność – 4; niezależność – 4; apolityczność –
3; ogólnodostępność – 3; bezpłatność – 1; informacyjność – 1; jawność – 1; konkretność – 1; nieplotkarskość – 1; niepropaganowość – 1; niewyolbrzymianie – 1; niezawisłość – 1; obiektywność
– 1; rozrywkowość – 1; sprawiedliwość – 1; uczciwość – 1; wolność – 1; wysoki poziom – 1.
Wybierając najczęściej pojawiające się postulaty wartości mediów, będzie możliwe
ułożenie ich w następujące hierarchie:
266
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Tabela 10. Postulatywne wartości mediów zawarte w odpowiedziach (na pytanie o to, jakie
powinny być media) studentów zarządzania i inżynierii produkcji oraz techniki rolniczej i leśnej
z Uniwersytetu Przyrodniczego
MĘŻCZYŹNI
21 LAT
1. bezstronność
2. prawda
22 LATA
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
prawda
rzetelność
bezstronność
niezależność
dokładność
ważność (istotność)
krajowe
niepromowanie głupoty
wiarygodność
23 LATA
1.
2.
3.
4.
5.
prawda
rzetelność
obiektywność
bezstronność
dobro
24 LATA I WIĘCEJ
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
rzetelność
prawda
wiarygodność
bezstronność
niezależność
apolityczność
ogólnodostępność
Źródło: Opracowanie własne
Najczęściej powtarzające się oczekiwane od mediów wartości we wszystkich grupach
wiekowych mężczyzn, w każdej z nich w nieco innym układzie hierarchicznym, to
(w kolejności alfabetycznej): „bezstronność” i „prawda”, a także obecne tylko w dwóch:
„niezależność” i „rzetelność”.
Generalnie postulowane wartości mediów, według mężczyzn studiujących na Uniwersytecie Przyrodniczym, to:
prawda – 27; rzetelność – 18; bezstronność – 13; niezależność – 9; obiektywność – 8; wiarygodność – 8; ogólnodostępność – 5; apolityczność – 3; dobro – 3; uczciwość – 3; ważność (istotność)
– 3; aktualność – 2; dokładność – 2; krajowe – 2; niepromowanie głupoty – 2; wolność – 2; bezpłatność – 1; dbałość o wizerunek ludzi – 1; dostępność – 1; informacyjność – 1; jasność – 1; jawność – 1; konkretność – 1; moralistyczność – 1; nienachalność – 1; nieplotkarskość – 1; niepropaganowość – 1; niestronniczość – 1; niewyolbrzymianie – 1; niezawisłość – 1; odwaga – 1; otwartość – 1; profesjonalność – 1; prospołeczność – 1; rozrywkowość – 1; sprawiedliwość – 1; szczerość – 1; szybkość – 1; treściwość – 1; uczynność – 1; wysoki poziom – 1; żywotność – 1.
Hierarchia najczęściej wymienianych przedstawia się tak:
1. prawda,
2. rzetelność,
3. bezstronność,
4. niezależność,
5. obiektywność,
6. wiarygodność,
7. ogólnodostępność,
8. apolityczność,
9. dobro,
10. uczciwość,
11. ważność (istotność),
12. aktualność,
267
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
13. dokładność,
14. krajowe,
15. niepromowanie głupoty,
16. wolność.
Analogicznie, jak w przypadku studentek i studentów z UMCS, zobaczmy jak przedstawia się dziesiątka najczęściej pojawiających się w wypowiedziach respondentów wartości
u kobiet i mężczyzn z Uniwersytetu Przyrodniczego.
Tabela 11. Postulatywne „dekalogi” wartości mediów zawarte w odpowiedziach (na pytanie
o to, jakie powinny być media) studentek i studentów zarządzania i inżynierii produkcji oraz techniki
rolniczej i leśnej z UP
PŁEĆ
HIERARCHIE POSTULOWANYCH WARTOŚCI
KOBIETY
1. prawda,
2. rzetelność,
3. obiektywność,
4. wiarygodność,
5. bezstronność,
6. aktualność,
7. informacyjność,
8. kultura,
9. niezależność,
10. niekoloryzowanie,
MĘŻCZYŹNI
1. prawda,
2. rzetelność,
3. bezstronność,
4. niezależność,
5. obiektywność,
6. wiarygodność,
7. ogólnodostępność,
8. apolityczność,
9. dobro,
10. uczciwość,
Źródło: Opracowanie własne
Najwyższą w hierarchii wartości, oczekiwanych od mediów zarówno przez kobiety,
jak i przez mężczyzn niezwiązanych zawodowo z mediami, jest „prawda”, na drugim miejscu
plasuje się „rzetelność”, a na kolejnych (alfabetycznie, bowiem występują różnice
w lokatach): „bezstronność”, „obiektywność” i „niezależność”.
Dla porównania również zobaczmy, jakich głównie wartości spodziewają się po mediach mężczyźni studiujący dziennikarstwo i komunikację społeczną oraz zarządzanie
i inżynierię produkcji, oraz technikę rolniczą i leśną:
Tabela 12. Postulatywne wartości mediów zawarte w odpowiedziach (na pytanie o to, jakie
powinny być media) studentów z UMCS i z UP
KIERUNEK STUDIÓW
DZIESIĘĆ NAJCZĘŚCIEJ
POSTULOWANYCH
WARTOŚCI MEDIÓW
DZIENNIKARSTWO I KOMUNIKACJA
SPOŁECZNA
1.
2.
3.
4.
5.
6.
bezstronność,
obiektywność,
rzetelność,
niezależność,
informacyjność,
neutralność,
ZARZĄDZANIE I INŻYNIERIA
PRODUKCJI ORAZ TECHNIKA
ROLNICZA I LEŚNA
1.
2.
3.
4.
5.
6.
prawda
rzetelność
bezstronność
niezależność
obiektywność
wiarygodność
268
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
7. prawda,
8. publiczne,
9. służebność.
7. ogólnodostępność
8. apolityczność
9. dobro
10. uczciwość
Źródło: Opracowanie własne
Mężczyźni z dwóch uczelni również inaczej hierarchizują swoje postulaty wobec
środków masowego przekazu. Przyszli wykonawcy zawodu dziennikarskiego lub zawodów
„okołomedialnych” najbardziej chcieliby, aby wartością dominującą w mediach była „bezstronność”, dalej „obiektywność”, „rzetelność”, „niezależność” i na dalszym miejscu między
innymi „prawda”. Tymczasem mężczyźni, którzy nie mają zamiaru tworzyć, a jedynie będę
odbierać przekazy medialne, oczekują, aby były one przede wszystkim uwarunkowane
„prawdą”, „rzetelnością”, „bezstronnością”, „niezależnością” i „obiektywnością”.
W grupach żeńskich i męskich najbardziej na uwagę zasługuje zatem pozycjonowanie
postulowanych wartości, które w istocie są takie same.
Wszyscy studenci i studentki z Uniwersytetu Przyrodniczego oczekują od mediów
wartości:
prawda – 52; rzetelność – 41; bezstronność – 22; obiektywność – 22; wiarygodność – 18; niezależność – 14; aktualność – 9; ogólnodostępność – 8; ważność (istotność) – 6; uczciwość – 5; apolityczność – 4; dokładność – 4; informacyjność – 4; bezpłatność – 3; dobro – 3; dostępność – 3; jasność – 3; kultura – 3; niekoloryzowanie – 3; niewyolbrzymianie – 3; odpowiedni poziom – 3;
sprawiedliwość – 3; czytelność – 2; edukacyjność (kształcące) – 2; krajowe – 2; niepromowanie
głupoty – 2; profesjonalizm – 2; przejrzystość – 2; przydatność – 2; rozrywka – 2; szczerość – 2;
treściwość – 2; wolność – 2; bezpieczeństwo – 1; ciekawość – 1; dbałość o wizerunek ludzi – 1;
dobre poinformowane – 1; jawność – 1; konkretność – 1; kreujące nasze poglądy – 1; krytyczność
– 1; liberalność – 1; moralistyczność – 1; neutralność – 1; nie powinny mydlić oczu ludziom – 1;
nienachalność – 1; nieobraźliwe – 1; nieplotkarskość – 1; niepropaganowość – 1; nierozrywkowość – 1; niesensacyjność – 1; niestronniczość – 1; niewulgarność – 1; odpowiedzialność – 1; odwaga – 1; otwartość – 1; pomoc – 1; pouczające – 1; prospołeczność – 1; prywatność – 1; przemyślane – 1; przyjazność – 1; publiczne – 1; szczegółowość – 1; szybkość – 1; uczynność – 1; zrozumiałość – 1; zwięzłość – 1; żywotność – 1.
Dekalog hierarchii wartości postulowanych dla mediów przez studentki i studentów
z Uniwersytetu Przyrodniczego to:
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
prawda,
rzetelność,
bezstronność,
obiektywność,
wiarygodność,
niezależność,
aktualność,
269
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
8. ogólnodostępność,
9. ważność (istotność),
10. uczciwość.
Jak zatem wyglądają zasadnicze różnice wyidealizowanych, postulowanych obrazów
mediów zawartych w wypowiedziach na ten temat studentów, którzy, z założenia, będą
w przyszłości „tworzyć” środki masowego przekazu i tych, którzy będą ich odbiorcami?
Porównajmy „dekalog wartości” postulowanych przez przyszłe dziennikarki
i przyszłych dziennikarzy z dekalogiem wartości oczekiwanych od mediów przez wszystkie
badane osoby studiujące na Uniwersytecie Przyrodniczym:
Tabela 13. Postulatywne wartości mediów zawarte w odpowiedziach (na pytanie o to, jakie
powinny być media) wszystkich studentek i studentów z UMCS i z UP
KIERUNEK STUDIÓW
DZIESIĘĆ NAJCZĘŚCIEJ
POSTULOWANYCH
WARTOŚCI MEDIÓW
DZIENNIKARSTWO I KOMUNIKACJA
SPOŁECZNA
1. obiektywność,
2. rzetelność,
3. niezależność,
4. bezstronność,
5. prawda,
6. wiarygodność,
7. informacyjność,
8. wolność,
9. dokładność,
10. szybkość.
ZARZĄDZANIE I INŻYNIERIA
PRODUKCJI ORAZ TECHNIKA
ROLNICZA I LEŚNA
1. prawda,
2. rzetelność,
3. bezstronność,
4. obiektywność,
5. wiarygodność,
6. niezależność,
7. aktualność,
8. ogólnodostępność,
9. ważność (istotność),
10. uczciwość.
Źródło: Opracowanie własne
Zestawienie to potwierdza, że wszyscy respondenci, niezależnie od tego, w jakim są
wieku i co studiują, wymieniają najczęściej sześć wartości oczekiwanych od mediów, ale inaczej zhierarchizowanych. Są to (w kolejności alfabetycznej): „bezstronność”, „niezależność”,
„obiektywność”, „prawda”, „rzetelność” i „wiarygodność”. Przy tym studenci z UMCS najwyżej cenią „obiektywność”, a z Uniwersytetu Przyrodniczego – „prawdę”.
Na podstawie wypowiedzi wszystkich studentek i studentów z obydwu uczelni można
pokazać następujące nazwy postulowanych wartości mediów:
rzetelność – 81; obiektywność – 68; prawda – 64; bezstronność – 46; niezależność – 41; wiarygodność – 28; ogólnodostępność – 12; aktualność – 11; informacyjność – 11; dokładność – 9;
ważność (istotność) – 9; apolityczność – 8; wolność – 8; edukacyjność – 7; uczciwość – 7; szybkość – 6; kultura – 5; pomoc – 5; profesjonalizm – 5; sprawiedliwość – 5; altruizm – 4; dobro – 4;
krytycyzm – 4; szczerość – 4; bezbłędność – 3; bezpłatność – 3; dostępność – 3; jasność – 3; konkretność – 3; misyjność – 3; neutralność – 3; niekoloryzowanie – 3; nierozrywkowość – 3; niewyolbrzymianie – 3; odpowiedni poziom – 3; opiniotwórczość – 3; przydatność – 3; publiczne – 3;
270
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
rozrywka – 3; treściwość – 3; wszechstronność – 3; ciekawość – 2; czytelność – 2; dobre zorganizowanie – 2; finansowane z prywatnych środków – 2; kompetencja – 2; konkurencyjność – 2; krajowe – 2; nieopiniotwórczość – 2; niepromowanie głupoty – 2; nieskorumpowanie – 2; otwartość –
2; przejrzystość – 2; służebność – 2; sprecyzowanie – 2; bezpieczeństwo (ostrzeganie) – 1; dbałość
o wizerunek ludzi – 1; demokratyzm – 1; dobre poinformowane – 1; dostosowane do oczekiwań –
1; etyczność – 1; idące z duchem czasu – 1; intelektualność (zmuszające do myślenia) – 1; interaktywność – 1; jawność – 1; kierowanie się wartościami – 1; kreujące nasze poglądy – 1; liberalność
– 1; mądrość – 1; moralistyczność – 1; nie powinny mydlić oczu ludziom – 1; nienachalność – 1;
nieobraźliwe – 1; nieplotkarskość – 1; niepropaganowość – 1; niesensacyjność – 1; niestronniczość – 1; nietabloidowość – 1; niewulgarność – 1; ochrona, bezpieczeństwo – 1; odpowiedzialność − 1 ; odwaga – 1; państwowość – 1; pluralizm – 1; powaga – 1; powszechność – 1; pozytywność – 1; precyzja – 1; prospołeczność – 1; prywatność – 1; przemyślane – 1; przyjazność – 1; reprezentatywność– 1; rozmaitość – 1; rozsądek – 1; różnorodność – 1; samodzielność – 1; siła – 1;
skuteczność – 1; specjalistyczność – 1; sprawność – 1; szanujące odbiorcę – 1; szczegółowość – 1;
szerokie perspektywy – 1; teleologiczność – 1; twórcze – 1; uczynność – 1; ukazujące jak najszerzej rzeczywistość – 1; usamodzielniające – 1; wielofunkcyjność – 1; wymagające – 1; wysoka jakość – 1; wzbudzające zaufanie – 1; zrozumiałość – 1; zwięzłość – 1; żywotność – 1.
„Dekalog” wartości dla wszystkich, którzy wzięli udział w ankiecie, to:
1. rzetelność,
2. obiektywność,
3. prawda,
4. bezstronność,
5. niezależność,
6. wiarygodność,
7. ogólnodostępność,
8. aktualność,
9. informacyjność,
10. dokładność,
11. ważność (istotność).
Postulowane wartości zatem układają się, zgodnie z częstością występowania
w wypowiedziach ankietowych, w hierarchię, w której na pierwszym miejscu znajduje się
„rzetelność”, a na następnych pozostałe oczekiwania względem środków masowego przekazu wymieniane w „dekalogach” grup wyodrębnionych ze względu na wiek, płeć i rodzaj studiów.
Na zakończenie rozważań warto byłoby sobie życzyć, aby owe wartości nie
pozostały w sferze jedynie oczekiwanych, postulowanych, ale aby taki obraz mediów
urzeczywistnił się, a stereotyp „ideowy”, „wzorcowy” przerodził się w „obrazowy” (taki,
jaki jest) z prototypem wyposażonym właśnie w te postulowane powszechnie wartości.
Bibliografia przedmiotowa
Bartmiński J., Brzozowski P., Ankieta ASA’90.
Bartmiński J., Punkt widzenia, perspektywa, językowy obraz świata, [w:] Językowy obraz
świata, pod red. J. Bartmińskiego, Lublin 1990.
271
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Bartmiński J., Tokarski R., Definicja semantyczna. Czego i dla kogo?, [w:] O definicjach
i definiowaniu, pod red. J. Bartmińskiego, Lublin 1993.
Encyklopedia powszechna PWN, pod red. R. Łąkowskiego, t. 4, Warszawa 1976.
Etyka wartości i nadziei, [w:] Hildebrand D. , Kłoczkowski J. A. OP, Pasiak J. OP, Tischner
J., Wobec wartości, Poznań 1982.
Grabias S., Język w zachowaniach społecznych, Lublin 2003.
Granat A., Stereotyp mediów w języku polskim [w opracowaniu].
Kaczmarek L., Skubalanka T., Grabias S., Słownik gwary studenckiej, Lublin 1994.
Lippmann W., Public Opinion. Transaction Publisher, New Brunswick, New Jersey 1991, za:
Piontek D., Stereotyp: geneza, cechy, funkcje, [w:] Borowczyk K., Pawełczyk P., W kręgu
mitów i stereotypów, Toruń 1993.
Piontek D., Stereotyp: geneza, cechy, funkcje, [w:] Borowczyk K., Pawełczyk P., W kręgu
mitów i stereotypów, Toruń 1993.
Putnam H., Mind, language and Reality, London, 1975, cyt. za Bartmiński J., Punkt widzenia,
perspektywa, językowy obraz świata, [w:] Językowy obraz świata, pod red. J. Bartmińskiego,
Lublin 1990.
Puzynina J., Język wartości, Warszawa 1992.
Puzynina J., O znaczeniu wartości, [w:] Nazwy wartości. Studia leksykalno-semantyczne, pod
red. J. Bartmińskiego, M. Mazurkiewicz-Brzozowskiej, Lublin 1993.
Puzynina J., Słowo, wartość, kultura, Lublin 1997.
Rosch E., On the Internal Structure of Perceptual and Semantic Categories, [w:] Cognitive
Development and the Acquisitionof Language, pod red. T. E. Moore’a, New York 1973.
Rosch E., Principles of Categorization, [w:] Rosch E., Lloyd B., Cognition and Categorization, Hillsdale, N. J. 1978.
Shaff A., Stereotypy a działanie ludzkie, Warszawa 1981.
Tokarski R., Wartościowanie człowieka w metaforach językowych, „Pamiętnik Literacki”
1991, LXXXII, z. 1.
Wartość, [w:] Słownik języka polskiego PWN, [w:]
http://sjp.pwn.pl/szukaj/warto%C5%9B%C4%87.html [dostęp: 10.08.2015].
Quasthoff U., 1973, za Bartmiński J., Stereotypy mieszkają w języku. Studia etnolingwistyczne, Lublin 2007.
272
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
Joanna Aleksandruk
Krzysztof Marek Krawczyk
Państwowa Szkoła Wyższa im. Papieża Jana Pawła II w Białej Podlaskiej
Szkoła w dobie cyfryzacji. Tradycja a nowoczesność
(kilka słów o e-podręcznikach)
Cyfryzacja szkół niesie ze sobą wiele zmian w systemie edukacji. Szeroko rozumiana
cyfryzacja jest związana nie tylko z koniecznością wymiany starego sprzętu na nowy (komputery, rzutniki, programy komputerowe, systemy zarządzające itp.), ale również dotyczy kwestii nowatorskiego podejścia do procesu kształcenia oraz zarządzania szkolnictwem. Zmiany
dotyczą nauczycieli, uczniów, rodziców, dyrektorów szkół, a także placówek samorządów
terytorialnych oraz służby zdrowia.
W niniejszym tekście zaledwie sygnalizujemy tematykę całego mechanizmu zmian.
Analizujemy kwestie dotyczące wyzwań, przed jakimi stoi polski system oświaty
w przededniu ery cyfryzacji. Wśród szerokiej problematyki związanej z cyfryzacją podjęliśmy rozważania z pogranicza tradycji a nowoczesności; rozpatrujemy jakie zalety a jakie
wady mają e-podręczniki.
Uchwała Nr 40 Rady Ministrów z dnia 3 kwietnia 2012 r. przedstawia rządowy program rozwijania kompetencji uczniów oraz nauczycieli w zakresie stosowania technologii
informacyjno-komunikacyjnych – „Cyfrowa Szkoła”. Jest to „program pilotażowy trwający
od 4 kwietnia 2012 roku do 31 sierpnia 2013 roku, na podstawie którego opracowane zostały
rekomendacje dla wieloletniego programu cyfryzacji szkół” 467.
Rządowy program rozwijania kompetencji uczniów i nauczycieli w zakresie stosowania technologii informacyjno-komunikacyjnych – „Cyfrowa Szkoła”, jest realizowany w okresie od 4 kwietnia
2012 r. do dnia 31 sierpnia 2013 r. W jego ramach 402 szkoły podstawowe w całej Polsce otrzymają dofinansowanie o łącznej wartości niemal 44 mln zł na zakup nowoczesnego sprzętu multimedialnego. Celem programu jest sprawdzenie, jak najskuteczniej wykorzystać nowoczesne technologie w edukacji młodzieży.
Projekt „Cyfrowa Szkoła” składa się z czterech uzupełniających się komponentów:
- e-szkoła: zaopatrzenie ponad 400 szkół w niezbędną infrastrukturę w zakresie TIK czyli nowoczesnych pomocy dydaktycznych;
- e-uczeń: zapewnienie uczniom z tych szkół dostępu do nowoczesnych pomocy dydaktycznych
w domu;
- e-nauczyciel: rozwijanie umiejętności nauczycieli z zakresu wykorzystania TIK na lekcjach;
467
Krupa J., „Cyfrowa szkoła” – program edukacyjny czy technologiczny?, [w:]
http://efs.men.gov.pl/images/Aktualnosci/Cyfrowaszkola/Cyfrowa%20szkola%20%20program%20edukacyjny%20czy%20technologiczny.pdf [dostęp: 13.05.2014].
273
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
- e-zasoby edukacyjne (w tym e-podręcznik): stworzenie publicznych elektronicznych zasobów
edukacyjnych, w tym bezpłatnych e-podręczników468.
Z publikacji na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej (aktualizacja z 27 czerwca
2014 r.) dowiadujemy się, iż 26 czerwca 2014 r. na Politechnice Łódzkiej zostały przedstawione pierwsze kompletne, ogólnie dostępne e-podręczniki do informatyki oraz matematyki469, przygotowane w oparciu o rządowy program „Cyfrowa Szkoła”. Materiały zaprezentowane przez ekspertów tamtejszej uczelni zawierały dwa moduły lekcyjne, łączące wybrane
zagadnienia z zakresu figur w układzie współrzędnych oraz symetrii osiowej. Podręcznik zawierał animacje oraz szereg interaktywnych zadań. Można było już wówczas powiedzieć, że
oficjalnie ruszył proces cyfryzacji podręczników. To zaledwie kropla w morzu zaplanowanej
reformy polskiego szkolnictwa.
Zastępowanie drukowanych podręczników elektronicznymi spowodowało konieczność wprowadzania zmian w sposobie nauczania. Bezpłatne e-podręczniki nie są jednak tylko
elektroniczną wersją tradycyjnego podręcznika. Już w sposobie ich użytkowania układ nauczyciel – uczeń sprowadza się do relacji niemalże partnerskiej, w której pedagodzy korzystają z bogatego zasobu znajomości obsługi sprzętu elektronicznego przez młodzież.
W oparciu o pilotażowy program „Cyfrowa Szkoła” powstała platforma do tworzenia
i pobierania elektronicznych wersji podręczników dla wszystkich placówek edukacyjnych
(szkół).
Zapewnienie dostępu do bezpłatnych i otwartych „e- podręczników” jest realizowane w ramach
projektu systemowego PO KL „E-podręczniki do kształcenia ogólnego”. Celem głównym projektu jest opracowanie i nieodpłatne udostępnienie na platformie edukacyjnej e-podręczników
do kształcenia ogólnego oraz 2,5 tysiąca uzupełniających je zasobów edukacyjnych (filmów, map
interaktywnych, audiobooków, lektur, itd.)470.
Innowacyjny projekt stał się nie tylko serwisem, z którego pobierano materiały
pomocnicze, ale również edukacyjną płaszczyzną multimedialną, zawierającą informacje
naukowe niezbędne do pracy. Serwis jest oparty na wielu modyfikacjach i rozwiązaniach,
umożliwia pracę w trybie offline. Poszczególne tytuły e-podręczników udostępnione są
w wersji plików PDF. Można je także bezpośrednio skonwertować z przeglądarki interneto468
Czym
jest
program
„Cyfrowa
szkoła”?,
[w:]
https://men.gov.pl/jakosc-edukacji/edukacjainformatyczna/cyfrowa-szkola-aktualnosci/czym-jest-program-cyfrowa-szkola.html [dostęp: 12.11.2012].
469
Dwa pierwsze testowe e-podręczniki są już gotowe, [w:] https://men.gov.pl/jakosc-edukacji/edukacjainformatyczna/cyfrowa-szkola-aktualnosci/dwa-pierwsze-testowe-e-podreczniki-sa-juz-gotowe-2.html [dostęp:
27.06.2014].
470
Ministerstwo Edukacji Narodowej we współpracy z Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji, Sprawozdanie
z realizacji Rządowego programu rozwijania kompetencji uczniów i nauczycieli w zakresie stosowania technologii
informacyjno-komunikacyjnych
„Cyfrowa
szkoła”,
[w:]
http://men.gov.pl/wpcontent/uploads/2014/02/sprawozdaniecyfrowaszkola-przyjeteprzezrm25_02_2014.pdf [dostęp: 02.2014], s. 24.
274
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
wej, z formatu HTML. Ich atutem jest założenie twórców, iż platforma może opierać się
jedynie na podstawowych elementach JavaScirpt oraz CSS, co znacznie odciąża sprzęt użytkowników.
Dodatkowo program „Cyfrowa Szkoła” przedstawia wymagania techniczne WCAG 2.0,
ułatwiające użytkowanie stron WWW przez osoby słabowidzące.
E-podręczniki są dostosowane do użytkowania przez możliwie dużą liczbę urządzeń mobilnych. Związane jest to z zabezpieczeniem plików do ich odczytania na różnorodnych systemach operacyjnych, m. in. Linux, Windows, Android i innych.
Krótko mówiąc, e-podręcznik to nie tylko elektroniczna wersja tradycyjnej, papierowej książki, ale odmienny produkt, który – poza materiałami dydaktycznymi – zawiera
wzbogacone pomoce: prezentacje, fotografie, pliki audio-wideo oraz gry edukacyjne. Specjaliści (twórcy programu „Cyfrowa Szkoła”) twierdzą, że w ich projekcie można zamieszczać
pokaźną liczbę filmów wykonanych w technologii HD. Mogą być nimi różnorodne pliki, od
zdjęć po wideo, nagrania dźwięków i tłumaczenia tekstów.
Należy dodać, iż wprowadzany do polskiego szkolnictwa proces cyfryzacji odbierany
jest jeszcze bardziej jako dodatek do tradycyjnych metod nauczania, niż wartościowa i innowacyjna pomoc edukacyjna471. Z dystansem podchodzą do niego zarówno nauczyciele, jak
i uczniowie. Pedagodzy wskazują, iż mają obawy na ile poradzą sobie z nowym medium,
a uczniowie coraz powszechniej zastępują wiarygodne źródła wiedzy informacją znalezioną
na popularnych stronach internetowych (typu Wikipedia).
Zamiana papierowych podręczników na elektroniczne oddziałuje również na zdrowie
użytkowników. Uczniowie noszący na co dzień kilkukilogramowe plecakami narażeni są na
nadmierne obciążenie kręgosłupów, co negatywnie wpływa na ich rozwój. W przyszłości
będą oni przynosić do szkoły zestaw elektroniczny, bądź użytkować sprzęty na miejscu
w placówkach, co może przyczynić się do poprawy warunków zdrowotnych. Ten argument
już wpływa na popularyzację idei e-podręczników.
Z drugiej strony jednak młodzi ludzie, korzystający z nowoczesnego źródła informacji muszą
więcej czasu spędzać przed ekranami komputerów, co z kolei niekorzystnie może wpłynąć na
ich wzrok. Już teraz problemem jest, iż młodzież wpatruje się w ekrany laptopów i tabletów
nawet kilka godzin dziennie. Dodatkowe czas poświęcony pracy z e-podręcznikami znacznie
wydłuży kontakt ucznia ze sprzętem elektronicznym.
Twórcy programu „Cyfrowa Szkoła” wyrażają zróżnicowane zdanie na temat wprowadzanych innowacji (w tym e-podręczników). Przykładowo w raporcie dotyczącym opisu
471
Ministerstwo Edukacji Narodowej, https://men.gov.pl/ [dostęp: 02.2014]
275
C Z Ł O W I E K
W
M E D I A C H
wdrażania proponowanych zmian zaznaczono, iż światło LED-owe niekorzystnie działa na
ludzki sen. Fakty mówią same za siebie, jednak w dobie postępującej techniki innowacje
z czasem mogą wyprzeć tradycyjne metody nauczania 472. Krótkoterminowym celem projektu
jest pokazanie młodzieży, iż komputer nie służy jedynie do rozrywki, a może być również
korzystnym źródłem wartościowych materiałów edukacyjnych. Przez rozwój technologii
przekazywanie wiedzy stało się z dnia na dzień coraz skuteczniejszym sposobem zainteresowania młodzieży nauką.
Nie ulega wątpliwości, że tradycyjne podręczniki nie zostaną szybko usunięte z polskiej świadomości. Edukacja ewoluuje i proponuje stopniowe zapoznanie się z różnorodnymi
metodami poszukiwania wiedzy. Współczesne mobilne technologie nauczania w większości
placówek edukacyjnych to przede wszystkim interaktywne zajęcia z wykorzystaniem materiałów filmowych czy lekcje informatyczne w salach wyposażonych w sprzęt komputerowy.
Bibliografia podmiotowa
Czym jest program „Cyfrowa szkoła”?, [w:] https://men.gov.pl/jakosc-edukacji/edukacjainformatyczna/cyfrowa-szkola-aktualnosci/czym-jest-program-cyfrowa-szkola.html
[dostęp: 12.11.2012].
Dwa pierwsze testowe e-podręczniki są już gotowe, [w:] https://men.gov.pl/jakoscedukacji/edukacja-informatyczna/cyfrowa-szkola-aktualnosci/dwa-pierwsze-testowe-epodreczniki-sa-juz-gotowe-2.html [dostęp: 27.06.2014].
Krupa J., „Cyfrowa szkoła” – program edukacyjny czy technologiczny?, [w:]
http://efs.men.gov.pl/images/Aktualnosci/Cyfrowaszkola/Cyfrowa%20szkola%20%20program%20edukacyjny%20czy%20technologiczny.pdf [13.05.2014].
Ministerstwo Edukacji Narodowej, [w:] https://men.gov.pl/
Ministerstwo Edukacji Narodowej we współpracy z Ministerstwem Administracji
i Cyfryzacji, Sprawozdanie z realizacji Rządowego programu rozwijania kompetencji
uczniów i nauczycieli w zakresie stosowania technologii informacyjno-komunikacyjnych
„Cyfrowa szkoła”, [w:]
http://men.gov.pl/wp-content/uploads/2014/02/sprawozdaniecyfrowaszkolaprzyjeteprzezrm25_02_2014.pdf [dostęp: 25.02.2014].
472
Ministerstwo Edukacji Narodowej we współpracy z Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji, Sprawozdanie
z realizacji Rządowego programu rozwijania kompetencji uczniów i nauczycieli w zakresie stosowania technologii
informacyjno-komunikacyjnych
„Cyfrowa
szkoła”,
[w:]
http://men.gov.pl/wpcontent/uploads/2014/02/sprawozdaniecyfrowaszkola-przyjeteprzezrm25_02_2014.pdf [dostęp: 25.02.2014].

Podobne dokumenty