Opera na Zamku w Szczecinie

Komentarze

Transkrypt

Opera na Zamku w Szczecinie
INSTALACJE
Piotr Sadłoń
Opera na Zamku
Przebudowa Opery w Szczecinie
W maju ubiegłego roku, kiedy po raz pierwszy odwiedzili­
śmy Operę na Zamku w Szczecinie, prace przy przebudowie
obiektu były jeszcze na etapie nie wróżącym ich szybkiego za­
kończenia. Wszystko jednak ma swój koniec, tak więc i prze­
budowa Zamku zakończyła się i w listopadzie 2015 roku na­
stąpiło oficjalne otwarcie starej-nowej siedziby opery.
Zanim jednak o tym, jak teraz wygląda
i – co równie ważne, jeśli nie ważniejsze
– jak „brzmi” nowa sala teatralna i inne
pomieszczenia o akustyce kwalifikowanej,
tytułem przypomnienia słów kilka o samej
Operze na Zamku i jej przebudowie.
OPERA W SZCZECINIE
powstała w 1956 roku pod nazwą Operetka Szczecińska Towarzystwa Przyjaciół Teatru Muzycznego. W 1958 roku
Operetka została upaństwowiona, a jej
nazwę zmieniono na Teatr Muzyczny. Od 1978 roku siedzibą Opery jest
Zamek Książąt Pomorskich, usytuowany na Wzgórzu Zamkowym w Szczecinie,
w sąsiedztwie Odry, będący niegdyś siedzibą rodu Gryfitów, władców księstwa
Pomerania. O historii obiektu pisałem
co nieco w wakacyjnym numerze LSI, tak
fot. P.Sadłoń
48 Live Sound & Installation styczeń 2016
więc zainteresowanych tym tematem odsyłam do tego wydania. My skupmy się
na teraźniejszości.
PRZEBUDOWA OPERY
NA ZAMKU
W roku 2009 Opera na Zamku rozpoczęła projektowanie gruntownej przebudowy, zmierzającej do unowocześnienia teatru i zapewnienia mu optymalnej
funkcjonalności. Przygotowania do tej inwestycji rozpoczęły się już w 2008 roku
(koncepcja przebudowy, wstępne plany
realizacji i finansowania). Ze względów
ekonomicznych realizacja robót budowlanych została podzielona na 3 etapy. Roboty budowlane I etapu – obejmującego
przebudowę widowni i foyer, realizowane
przez firmę Ineco – rozpoczęły się w maju
2011 roku. Drugi i trzeci etap inwestycji, który obejmował przebudowę sceny
z całym zapleczem technicznym, sale prób
i część administracyjno-biurową, realizowała firma Calbud.
Inwestycja obejmowała nowe rozwiązania układów komunikacyjnych, przebudowę funkcjonalną wielu pomieszczeń,
całkowitą przebudowę technologii sali teatralnej, nową aranżację wnętrz, a także
trzy zadania konserwatorskie. Koszt całkowity inwestycji wyniósł ponad 70 mln. zł.
PROJEKT
Jak pisałem w relacji z poprzedniej
wizyty w remontowanej jeszcze wtedy
operze, do całej inwestycji zabrano się
„z głową”. Przypomnijmy szybko chronologię wydarzeń.
Pierwszym krokiem było rozpisanie
przetargu na wykonanie projektu technologicznego i akustycznego, który
wygrało konsorcjum firm Pracownia
Akustyczna Kozłowski z Wrocławia i EMWU-Projekt z Warszawy. Najpierw wykonano kompleksowe pomiary akustyczne,
zrealizowano odsłuchy spektakli i koncertów oraz przeprowadzono kilka wizji
lokalnych. Wykorzystując wyniki pomiarów i wnioski wynikające z wizyt w działającym jeszcze teatrze, w ścisłej współpracy z ówczesną dyrekcją opery stworzono
wstępną koncepcję. Następnie powstał
technologiczny projekt budowlany i komplet szczegółowych wytycznych dla architektów, które były załącznikiem do konkursu architektonicznego. Konkurs ten
wygrała szczecińska pracownia MXL4,
która rozpoczęła prace nad finalnym projektem budowlanym i wykonawczym, zakończone w 2010 roku.
fot. Pracowania Akustyczna Kozłowski
fot. P.Sadłoń
fot. P.Sadłoń
Metamorfoza sali teatralnej Opery na Zamku w Szczecinie – (od góry) „stara” sala w roku
2009,, w trakcie przebudowy w maju 2015 roku, oraz sala po przebudowie.
styczeń 2016 Live Sound & Installation 49
INSTALACJE
Projekt akustyczny i technologiczny
obejmował całość problemów technologicznych i akustycznych obiektu mieszczącego się w Zamku Książąt Pomorskich
w Szczecinie. W jego ramach powstało
opracowanie dotyczące:
–– ogólnej technologii obiektu widowiskowego,
–– ochrony przeciwdźwiękowej,
–– akustyki wnętrza,
–– mechaniki scenicznej dolnej i górnej,
–– oświetlenia scenicznego,
–– systemu elektroakustycznego dla całego obiektu,
–– systemu inspicjenta,
–– systemu informacji dla widza Digital
Signage,
–– wyposażenia technologicznego (krzesła, pulpity, statywy).
AKUSTYKA
Przedmiotem szczególnej troski w ramach projektowania akustyki architektonicznej były pomieszczenia o akustyce kwalifikowanej, tj. sala teatralna
(główna), sala kameralna oraz sale prób
– chóru, baletu, orkiestry i prób wokalnych. Nie jest tajemnicą, że sala teatralna opery przed przebudową nie „grzeszyła” zbyt dobrą akustyką, toteż dużą
uwagę skupiono na tym, aby to zmienić
– oczywiście na lepsze. Ale nie tylko zapewnieniu wzniosłych wrażeń artystycznych słuchaczom na widowni poświęcono
sporo uwagi (i pracy), a również zapewnieniu komfortu pracy artystów na scenie
fot. P.Sadłoń
Silnie odbijające podwieszone pod sufitem widowni sali teatralnej panele, zadaniem
których jest odpowiednie kierowanie i rozpraszanie dźwięku. Powyżej 3 zestawy
głośnikowe L-Acoustics 12XT dogłaśniające balkon.
oraz muzyków w orkiestronie – stąd również dużą wagę przywiązano do zastosowania odpowiednich rozwiązań akustycznych w obrębie samej sceny oraz
w orkiestronie.
Występy na scenie i w orkiestronie stanowią tylko stosukowo niewielki wycinek
czasu, który artyści spędzają w owych
przestrzeniach – gros czasu to godziny ćwiczeń w salach prób. Stąd kolejna
ważna kwestia, jaka stanęła przed projektantami akustyki, aby zapewnić właściwy komfort pracy instrumentalistom,
śpiewakom oraz członkom baletu również w tych miejscach. Dzięki temu – wybiegając nieco myślą naprzód – Opera na
Zamku może pochwalić się nie tylko salą
teatralną o świetnej akustyce, chwalonej już niejednokrotnie przez wielu, ale
również komfortowymi warunkami do codziennej pracy artystów opery.
Zacznijmy jednak od miejsca, w którym
spotykają się oni z publicznością.
SALA TEATRALNA
fot. B.Hołoszkiewicz
Nagłośnienie główne widowni sali
teatralnej stanowią trzy klastry składające
się z podwieszonych nad sceną zestawów
ARCS II – po dwa w klastrze lewym
i prawym oraz trzy w centralnym
(na zdjęciu).
50 Live Sound & Installation styczeń 2016
Z racji tego że Opera na Zamku była
przebudowywana, a nie budowana
(od podstaw, jak np. znajdująca się w niedalekim sąsiedztwie Filharmonia
w Szczecinie), wielkiego pola manewru
w kwestii kształtu i kubatury sali projektanci nie mieli. Kolejną rzucaną im
pod nogi „kłodą” były obostrzenia wynikające z zabytkowego charakteru obiektu i związanej z tym opieki konserwatora zabytków, z którym wszelkie kwestie
musiały być konsultowane. Z tego powodu nie znajdziemy tu na przykład
śluz akustycznych i podwójnych drzwi
zwiększających izolacyjność akustyczną sali. Udało się natomiast przebudować – a w zasadzie zbudować od nowa
– balkony, a także wybudować z lewej
strony przedniej części widowni fragment ceglanej ściany, będącej „lustrzanym odbiciem” oryginalnej, zabytkowej
ściany stanowiącej część wieży zegarowej. Dzięki temu sala nie tylko zyskała w kwestii wizualnej, ale również znacząco poprawiło to walory akustyczne,
a konkretnie symetryczny rozkład pola
akustycznego w tej przestrzeni. Aby jednak na pierwszy rzut oka jednoznacznie można zidentyfikować, która ściana
jest nowa, a która ta „prawdziwa”, zabytkowa, dobudowaną ścianę wykonano
z innej, bardziej „współcześnie” wyglądającej cegły (aczkolwiek akustycznie zbliżonej do cegły ściany wieży zegarowej).
Z samej kubatury i właściwości akustycznych „gołych”, niezaadaptowanych
ścian, sufitu i podłogi sala teatralna charakteryzowała się czasem pogłosu, który
nie dawał zbyt wielkiego pola manewru,
jeśli chodzi o stosowanie okładzin ściennych i sufitowych. To znaczy, iż po zainstalowaniu elementów najsilniej pochłaniających, czyli foteli – i po uwzględnieniu
wypełnienia sali widzami – mogło się okazać, iż czas pogłosu będzie „na styk”. Stąd
pojawił się nietypowy pomysł Pracowni
Akustycznej, aby zamontować wszystkie
fotele (które były już wcześniej zamówione, a więc „nie do ruszenia”) jeszcze przed
zakończeniem prac budowlano-adaptacyjnych sali, tzn. przed zamontowaniem
okładzin ściennych. Miało to na celu wykonanie pomiarów w celu dobrania właśnie tych okładzin, które były jedynym
materiałem pozwalającym na odpowiednie wystrojenie akustyczne sali. „Decyzją tą nie przysporzyłem sobie raczej
wielu przyjaciół wśród ekipy budowlanej” – żartobliwie komentuje dr inż. Piotr
Z. Kozłowski, współwłaściciel Pracowni
Akustycznej Kozłowski, która nie tylko
wykonała projekt akustyki, ale również
prowadziła nadzór akustyczny nad jego
wykonaniem oraz odpowiadała za finalne strojenie sali.
Po wykonaniu pomiarów z zainstalowanymi fotelami okazało się, że nie ma
już „miejsca” na zastosowanie jakichkolwiek materiałów pochłaniających,
tak więc zarówno drewniane okładziny
na ścianach bocznych, jak i tylna betonowa ściana są powierzchniami odbijającymi fale akustyczne. Również silnie
odbijające są panele podwieszone pod
sufitem (za pośrednictwem elementów
tłumiących drgania), których zadaniem
jest odpowiednie kierowanie i rozpraszanie dźwięku. Ich zastosowanie ma też dodatkowy efekt wizualny, toteż gdy okazało się, że planowany ostatni rząd paneli
w tylnej części widowni jest zbędny, architekt był niepocieszony.
Sam strop nad salą teatralną, nad którą
znajduje się sala prób baletu, został na
nowo wylany i dodatkowo wzmocniony,
jeśli chodzi o izolacyjność przeciwdźwiękową, podwieszonym od spodu dodatkowym sufitem dźwiękoizolacyjnym. Dzięki temu w zasadzie możliwe są próby
baletu w sytuacji, gdy „piętro niżej” odbywa się np. koncert lub inne wydarzenie – co w poprzedniej „wersji” sali było
fot. B.Hołoszkiewicz
Jedna z trzech konsolet Yamahy z serii CL (i jedna z dwóch CL5) będących do dyspozycji
realizatorów dźwięku opery – na zdjęciu na wydzielonym na widowni stanowisku FOH.
niewykonalne z uwagi na doskonałe
wręcz przenoszenie wszelkich drgań podłogi z sali prób na zainstalowany w sposób mocno kontrowersyjny sufit podwieszany nad widownią sali teatralnej.
Dzięki tym wszystkim opisanym zabiegom (i wielu, wielu innym) udało się uzyskać naturalną akustykę sali, która uznawana jest za jedną z najlepszych w Polsce,
jeśli chodzi o sale tego typu, tzn. sale
operowe. Naturalny, średni czas pogłosu sali teatralnej wynosi 1.33 s, ale dzięki zastosowaniu opuszczanych banerów
akustycznych na ścianach bocznych salę
fot. Pracowania Akustyczna Kozłowski
Przed zamontowaniem okładzin na ścianach bocznych Pracownia Akustyczna wpadła
na nietypowy pomysł, aby zainstalować wszystkie fotele, co pozwoliło na wykonanie pomiarów
akustycznych i dobranie odpowiedniego materiału (odbijającego) na owe okładziny.
można „przytłumić”, tak iż czas pogłosu
spada do 1,08 s, co jest bardziej adekwatne w przypadku musicali i koncertów nagłaśnianych za pomocą systemu elektroakustycznego. To jednak nie wszystko,
jeśli chodzi o akustykę tego obiektu.
Sala teatralna Opery na Zamku w Szczecinie, jako drugi obiekt w Polsce, może
poszczycić się systemem elektronicznego
wspomagania akustyki AFC3 firmy Yamaha. Dzięki temu w tzw. trybie filharmonicznym, np. kiedy orkiestra będzie występowała na scenie – w której to sytuacji
dla lepszego odbioru muzyki wymagany
jest nieco większy pogłos – czas pogłosu
może być zwiększony do wartości 1.6, 1.8
lub nawet 2 s, z zachowaniem oryginalnego charakteru pogłosowego sali (co jest
cechą charakterystyczną systemu AFC3
– więcej na ten temat pisaliśmy w numerze 3/2015).
Jak wspomniałem, sala teatralna to nie
tylko widownia, ale również inne miejsca,
w których również zadbano o dobre warunki akustyczne. Na ścianach otaczających scenę w odpowiednich miejscach
– szczególnie w wyższych partiach – zainstalowane są panele pochłaniające, tak
aby dźwięk na scenie nie „kotłował się”,
powodując efekt studni. Jest to jedna
z nielicznych scen w polskich obiektach
kulturalnych, w których tak solidnie podjęto i rozwiązano kwestię odpowiedniego
wytłumienia niepożądanych rezonansów
w obrębie sceny.
Orkiestron to kolejne miejsce sali teatralnej, które może być wzorem dla tego
typu obiektów – co potwierdzają liczne pozytywne opinie muzyków orkiestry opery.
„Przede wszystkim warte podkreślenia
jest to, że orkiestra bardzo dobrze słyszy
styczeń 2016 Live Sound & Installation 51
fot. P.Sadłoń
fot. Pracowania Akustyczna Kozłowski
W przebudowanej sali teatralnej znacząco poprawił się komfort pracy muzyków w nowym orkiestronie (z prawej orkiestron A.D. 2015).
się nawzajem” – mówi Jerzy Wołosiuk, zastępca dyrektora ds. artystycznych i dyrygent orkiestry Opery na Zamku w Szczecinie. „To jest głównym problemem wielu
orkiestronów, gdy usiądzie się w pewnym
miejscu, to do połowy długości orkiestry
ten orkiestron pracuje, a za połową już
jest gorzej. Na przykład grupa instrumentów dętych drewnianych nie słyszy
basu, który jest pod drugą ścianą. Tutaj
muzycy są – można powiedzieć – otuleni
dźwiękiem, mają dźwięk dookoła siebie.
Nie jest on nachalny, a jednocześnie selektywny. Dzięki temu że orkiestron nie
jest zamknięty, nie robi się w nim kocioł
– cały dźwięk orkiestry, pomimo tego że
część jej usytuowana jest w przestrzeni
pod sceną, wychodzi do góry, w stronę
sceny i widowni. Generalnie muzycy są
bardzo zadowoleni i chwalą akustykę, tak
orkiestronu, jak i sali ogólnie”.
Orkiestron jest półotwarty, z adaptacją
akustyczną na tylnej (dyfuzory rozpraszające i panele pochłaniające) i bocznych
ścian (panele pochłaniające i odbijające) oraz na suficie nad częścią zamkniętą i z odbijającą ścianą przednią. Część
odkryta może być całkowicie zamknięta
za pomocą dwóch mechanicznych zapadni – uzyskuje się w ten sposób większą
powierzchnię sceny, bardziej wysuniętą
wtedy w stronę widowni.
obu pomieszczeń jest drastycznie różna).
W sali kameralnej, która oczywiście jest
wyposażona w stosowny system nagłośnieniowy (o czym za moment), również
zainstalowane są opuszczane banery akustyczne, dzięki czemu można zmniejszyć
pogłos w pomieszczeniu do niespełna sekundy (dokładnie 0,96 s), w sytuacji gdy
odbywać się tam będą imprezy z wykorzystaniem systemu elektroakustycznego.
SALA KAMERALNA
Sala prób orkiestry to kolejne pomieszczenie w budynku opery, gdzie projektanci z Pracowni Akustycznej Kozłowski
sporo się natrudzili, aby zapewnić muzykom orkiestry Opery na Zamku bardzo
komfortowe warunki pracy. I udało się
to w 100 procentach!
„Bardzo ważne dla mnie, jako dyrygenta, jest to, jaka akustyka panuje w sali
prób orkiestry” – tłumaczy Jerzy Wołosiuk. „Możliwość skracania czasu pogłosu
dzięki opuszczanym banerom akustycznym jest bardzo istotna podczas pracy
u podstaw, kiedy im selektywniej, im
mniejszy pogłos, tym jest lepiej. Później,
kiedy jest już solidna baza, jest warsztat,
możemy skupić się na walorach dźwiękowych, w czym pomaga nieco inna akustyka, bardziej zbliżona do sali, w której
będziemy później występować. Świetne
narzędzie do pracy i do rozwoju samych
muzyków, bo w sumie temu to ma służyć”.
Czas pogłosu sali prób orkiestry z całkowicie schowanymi banerami jest znów
niemalże identyczny, jak pogłos sali teatralnej, wynosi bowiem 1.33 s. Rozwijając całkowicie banery można natomiast
zmniejszyć go aż do 0,86 s.
Opera na Zamku dysponuje jeszcze czterema salami prób – dla chóru,
baletu oraz dwiema dla prób indywidualnych lub w niewielkich składach
instrumentalnych.
Sala prób chóru, choć stosunkowo
niewielka, jest tak zaprojektowana pod
Drugą salą, w której prezentowane
mogą być mniejsze formy, koncerty kameralne, recitale i inne wydarzenia dla
mniejszej liczby widzów, jest sala kameralna, w której również zadbano o dobrą
akustykę (czas pogłosu sali jest – o dziwo
– taki sam, jak w sali teatralnej, czyli
równy 1.33 s, pomimo tego że kubatura
fot. Pracowania Akustyczna Kozłowski
Pracownia Akustyczna Kozłowski wykonała projekt akustyki, a także prowadziła nadzór
akustyczny nad jego wykonaniem i odpowiadała za finalne strojenie sali teatralnej
(również orkiestronu) oraz pozostałych sal o akustyce kwalifikowanej.
52 Live Sound & Installation styczeń 2016
SALE PRÓB
Opera na Zamku
względem akustyki, iż jest na tyle „żywa”
akustycznie, aby ćwiczącym w niej chórzystom warunki pozwalały z jednej strony na nienadwyrężanie swojego aparatu
głosowego (jak to ma miejsce w mocno
wytłumionych przestrzeniach), a z drugiej zapewniały doskonałą słyszalność
własną i wzajemną (czyli praktycznie
każdego członka chóru z osobna). Dzięki temu tak śpiewacy, jak i przede wszystkim dyrygent są w stanie wyłapać wszelkie niuanse i – co gorsza (a w zasadzie „co
lepsza”) – wszystkie nieczystości, pozwalając doskonalić swój warsztat głosowy
i zgrać wszystkie głosy w jeden doskonale nastrojony instrument.
Sala prób baletu rządzi się swoimi prawami, przejawiającymi się np. tym, że czy
się to komuś podoba, czy nie, musi w niej
być zainstalowane sporo luster, a więc
szkła, czego każdy szanujący się akustyk
unika jak ognia. Oczywiście sala ta nie
musi mieć tak dopieszczonej akustyki,
jak np. sala koncertowa czy choćby sala
prób orkiestry/chóru, jednak ważną kwestią jest utrzymanie w ryzach pogłosu pomieszczenia. W sali prób baletu Opery na
Zamku poradzono sobie z tym w ten sposób, że lustra zainstalowane są na jednej
ścianie (na przeciwległej nie dałoby się
ich zresztą zamontować, gdyż jest to jednocześnie ściana spadowa dachu – sala
prób baletu znajduje się nad widownią
sali teatralnej), zaś na ścianie przeciwległej oraz pozostałych dwóch rozmieszczono sporo paneli pochłaniających oraz
pochłaniająco-rozpraszających. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym uzyskaniu
fot. Pracowania Akustyczna Kozłowski
Małgorzata Walewska, światowej sławy polska mezzosopranistka, która brała czynny
udział w Nowym Otwarciu Opery na Zamku
w Szczecinie – zarówno jako wykonawca,
jak i widz – podzieliła się z Czytelnikami LSI
swoją opinią na temat tego obiektu.
„Miałam wielką przyjemność brać aktywny
udział w wydarzeniach na zamku. Śpiewałam
spektakl, potem koncert, brałam udział w dyskusji na temat opery i równie często siedziałam na widowni jako widz. Oglądałam przedstawienia kolegów, recital Patrycji Petibon,
a także wysłuchałam prezentacji pana Piotra
Kozłowskiego na temat systemów akustycznych zamontowanych na Zamku.
I właśnie wrażeniami akustycznymi chciałabym podzielić się z państwem. Sala daje
wiele możliwości akustycznych i wszystkie
są ciekawe. Podczas przedstawienia orkiestra tradycyjnie zajmowała swoje miejsce
w kanale, który ma idealną głębokość, a jego
drewniane ściany stanowią dodatkowe pudło
rezonansowe. W połączeniu z akustyką sceny
publiczność odbiera świetnie zbalansowany
fot. B.Banaszak
dźwięk, o dobrych proporcjach. Oczywiście
te proporcje zależą też od dyrygenta. W przypadku maestro Kiradzijewa były naprawdę idealne. Przedstawienie brzmiało równie dobrze
dla słuchacza siedzącego w środku sali, jak i dla publiczności pierwszego rzędu. Ta akustyka
sprawia także przyjemność wykonawcom. Lekki, naturalny pogłos sali daje komfort psychiczny
śpiewakowi i nie prowokuje do forsowania dźwięku, nawet przy forte orkiestry.
W sytuacji koncertowej, kiedy kanał był zasłonięty, a orkiestra siedziała na scenie, śpiewało się
równie dobrze. Tej wersji nie byłam w stanie usłyszeć z dystansu, gdyż stałam na scenie, ale
słuchacze z różnych części sali wypowiadali się pozytywnie. Podczas prób do tego koncertu cały
czas obecny był pan Piotr, który mierzył poziomy dźwięku i przestawiał wykonawców, stosownie
do wyników swoich pomiarów. W efekcie przybliżył chór do widowni, bo jednak w ustawieniu za
orkiestrą siedzącą na scenie niezbyt liczny (choć świetny) chór szczeciński trochę ginął.
Przy zamkniętym kanale odbył się także recital Patrycji Petibon, której towarzyszyła znakomita pianistka Susan Manoff na znakomitym Steinwayu. I w tym przypadku walory akustyczne
sali pozwalały docenić niuanse artystyczne tego wykonania. Dźwięk Steinwaya był wyjątkowo
piękny i soczysty.
Jestem szczęśliwa, że ostatnio w Polsce rosną wspaniałe sale koncertowe i opery, jak grzyby
po deszczu, i widać w tych salach coraz więcej młodzieży”.
fot. Pracowania Akustyczna Kozłowski
Na komfort pracy nie może też narzekać inspicjent – nowy system inspicjenta (z prawej)
to, jak widać na powyższych zdjęciach, przeskok technologiczny o dobrych kilka dekad.
odpowiednio małego pogłosu jest podłoga wyłożona miękką wykładziną, „przyjazną” nie tylko w dotyku, ale również
z punktu widzenia akustyki sali.
Trzeba też wspomnieć, iż projektanci
nie zapomnieli o – zdawałoby się nie tak
istotnych – sąsiadujących z salą prób baletu pomieszczeniach sanitarnych (szatnie, prysznice), jak również sali ćwiczeń,
wyposażonej w sprzęt fitness. Niezbędne
pomieszczenia sanitarne sąsiadują bezpośrednio również z salami prób chóru
i orkiestry.
Dwie sale prób indywidualnych zostały również odpowiednio zaadaptowane
akustycznie, z wykorzystaniem zamontowanych na ścianach – naprzemiennie
– paneli rozpraszających w formie dyfuzorów dwuwymiarowych oraz perforowanych paneli pochłaniających. Adaptację
akustyczną stanowi też podwieszane pod
styczeń 2016 Live Sound & Installation 53
fot. P.Sadłoń
Pomieszczeniem o akustyce kwalifikowanej jest również sala prób
orkiestry, w której komfort pracy muzyków jest zbliżony do tego,
co oferuje nowy orkiestron sali teatralnej.
sufitem panele rozpraszające i rozpraszająco-pochłaniające. Dzięki temu, oraz biorąc pod uwagę wielkość tych sal, mogą
w niej ćwiczyć nie tylko soliści, ale również instrumentaliści solo, jak i w mniejszych składach (kwartet, kwintet).
ELEKTROAKUSTYKA
Nowoczesna jednostka kultury, w tym
również opera, nie może obyć się bez niezbędnego sprzętu elektroakustycznego
(jak i oświetleniowego, systemu inspicjenta, mechaniki sceny, digital signage
i innych). W taki sprzęt, adekwatny do
potrzeb, wyposażona jest każda z opisywanych sal, a także inne pomieszczenia
(foyer, garderoby itp.). Zacznijmy znów
od najważniejszego miejsca, czyli od sali
teatralnej.
Sala teatralna wyposażona jest w system nagłośnieniowy oparty na produktach firmy L-Acoustics oraz konsoletach
firmy Yamaha. Dodatkowo w sali pracuje
wspomniany już wcześniej system wspomagania akustyki, również firmy Yamaha.
fot. Pracowania Akustyczna Kozłowski
fot. P.Sadłoń
Sala prób orkiestry, podobnie jak sale teatralna i kameralna,
wyposażona jest w opuszczane banery akustyczne, dzięki którym
można zmieniać charakterystykę pogłosową pomieszczenia.
Nagłośnienie główne widowni sali teatralnej stanowią trzy klastry – lewy,
prawy i centralny – składające się z podwieszonych nad sceną zestawów ARCS II
– po dwa w klastrze lewym i prawym oraz
trzy w centralnym. Zestawy te wspierają
w dole pasma 4 subbasy SB18, zaś 4 zestawy 8XT stanowią frontfill dogłaśniający pierwsze rzędy widowni. Z kolei balkon dogłośniony jest 3 zestawami 12XT,
zaś 3 małe 5XT zainstalowane są pod balkonem w celu delikatnego wspomożenia
systemu głównego w zakresie wysokich
częstotliwości w przestrzeni widowni pod
balkonem. Na bocznych ścianach znajdziemy jeszcze 4 kolejne zestawy 8XT,
pracujące jako głośniki efektowe.
Jako odsłuchy sceniczne przewidziano
12 sztuk monitorów L-Acoustics 12XT,
którymi w sumie dysponować może
realizator.
Wszystkie wymienione zestawy głośnikowe zasilane są w sumie z 14 wzmacniaczy z DSP LA4X, oczywiście firmy
L-Acoustics.
Sala teatralna dysponuje w sumie 3 konsoletami dźwiękowymi firmy Yamaha –
dwie z nich to modele CL5, a trzecia to CL3
– z których jedna na stałe zainstalowana
jest w kabinie akustyka, druga pracuje na
wydzielonym na widowni stanowisku realizatora dźwięku, zaś trzecią można wykorzystać – w razie potrzeby – jako dodatkową konsoletę nagłośnieniową lub jako
mikser monitorowy. Możliwości konsolety FOH można rozszerzyć dzięki serwerowi z kompletem wtyczek firmy Waves, komunikującemu się ze stołem za pomocą
dedykowanej karty rozszerzeń.
Sygnały wejściowe z różnych przyłączy, zlokalizowanych zarówno w obrębie
sceny, jak i w różnych miejscach na widowni, trafiają do stageboxów Rio3224-D
(3 sztuki) i Rio1608-D (1 sztuka), które
za pośrednictwem sieci Dante komunikują się z konsoletami.
Wspomniana sieć Dante jest jedną z największych w Polsce w tego typu obiektach, oplatając cały budynek opery. Za pomocą Dante skomunikowane są ze sobą
fot. Pracowania Akustyczna Kozłowski
Widownia sali teatralnej zyskała nie tylko nowy, bardziej współczesny i elegancki wygląd oraz wygodne fotele, może również poszczycić
się o wiele lepszą akustyką, wg. wielu opinii jedną z najlepszych w Polsce w tego typu obiektach.
54 Live Sound & Installation styczeń 2016
Opera na Zamku
sale prób, sala kameralna i teatralna oraz
oczywiście kabina akustyka i stanowisko
FOH na widowni sali teatralnej. W przetwarzaniu sygnałów Dante na cyfrowe
w formacie AES/EBU i MADI biorą również udział dwa konwertery Dante-MADI
RMio64-D Yamahy i jeden RedNet D16
AES Focusrite’a.
Realizatorzy dźwięku pracujący w sali
teatralnej mają też do dyspozycji bogaty
zestaw mikrofonów przewodowych firm
Shure (SM58, SM81, Beta 89), Audix (D6,
i5), Audio-Technica (ATM350, AE6100,
AE5400, AE5100), AKG (C414, C214),
Electro-Voice (RE20) i Neumann (KM184)
oraz DI-boxów Radiala, a także systemy
bezprzewodowe Shure ULX-D – osiem poczwórnych odbiorników, 32 nadajniki bodypack z mikrofonami nagłownymi DPA
d:fine i 24 nadajniki handheld z kapsułami SM58 (16) i Beta 87 (8).
Do rejestracji bądź to wydarzeń odbywających się na scenie sali teatralnej,
bądź innych nagrań, Opera na Zamku
wyposażona została w system ProTools
HD AVID-a, pracujący na komputerze
Apple Macbook Pro. Przetwarzanie sygnałów analogowych na MADI realizowane jest za pośrednictwem 32-kanałowego przedwzmacniacza mikrofonowego
(wyposażonego również w 32 wyjścia liniowe) ANDIAMO.MC firmy DirectOut.
Prostszych nagrań stereo można również dokonywać za pomocą rejestratorów
CF ­Tascama i SDHC Denona. Kabina akustyka (z adaptacją akustyczną), w której
zainstalowany jest system ProTools, wyposażona jest również w monitory odsłuchowe Neumanna (dawniej Klein&Hummel) i słuchawki Sennheisera.
fot. P.Sadłoń
Słów kilka jeszcze o systemie wsparcia
głośnikowych „zajmują” się 3 wzmacakustyki AFC3 Yamahy. Sercem systemu
niacze LA4X.
są dwa procesory AFC3-FIR units, steroNa wyposażeniu sali kameralnej rówwane przez użytkownika za pośrednicnież jest niezbędny zestaw mikrofonów
twem dwóch modułów ściennych. W skład
przewodowych (Shure, Audix, Audiosystemu wchodzą w sumie 42 głośni-Technica) oraz bezprzewodowych Shure
ki, w tym 20 sufitowych oraz 22 ścienULX-D (poczwórny odbiornik oraz 4 nane – wszystkie firmy Yamaha – zasilane
dajniki bodypack i 4 handheld).
z 6 wzmacniaczy (5 ośmiokanałowych
W sali kameralnej, podobnie jak w sali
i 1 czterokanałowy) Yamahy, wyposażone
teatralnej, zainstalowany jest również
w moduł Dante, dzięki którym komunisystem dla niedosłyszących firmy Bosch.
kacja w ramach systemu AFC3 opiera się
Sale prób orkiestry i baletu oraz galeria
na protokole Dante. Danych wejściowych
południowa wyposażone zostały w sysdo systemu dostarcza 8 miniaturowych
temy audiowizualne składające się z zemikrofonów dookolnych i kardioidalnych
stawów głośnikowych Yamaha IF2280
firmy DPA, z których sygnały trafiają naji S115V, napędzanych ze wzmacniaczy
pierw do ośmiokanałowego przedwzmacYamaha P3500S i sterowanych z mikseniacza/przetwornika A/C Ri8-D Yamahy,
ra strefowego IMX644, również firmy
skąd już po sieci Dante dostarczane są do
Yamaha. Ponadto w skład systemu aumodułów procesorowych.
diowizualnego wchodzą przenośny proSystem nagłośnieniowy sali kameralnej
jektor z wejściem HDMI firmy Vivitek
również zrealizowany
jest na komponentach
firm L-Acoustics (systemy głośnikowe i wzmacniacze) oraz Yamaha
(konsoleta QL5 i stagebox Rio3224-D). Nagłośnienie stanowi sześć
zestawów 8XT, wraz
z kompletem zawiesi pozwalających na dowolne
konfigurowanie systemu w zależności od potrzeb, wspartych w dole
pasma dwoma subbasami SB18. Jako odsłuchy
przewidziano 4 zestawy
fot. P.Sadłoń
12XT. Zasilaniem wymienionych urządzeń
Odpowiednio zaadaptowane są również sala prób chóru…
fot. Pracowania Akustyczna Kozłowski
…oraz sala prób baletu, która również – tak jak sala teatralna – zyskała nie tylko akustycznie, ale również wizualnie (a także objętościowo).
styczeń 2016 Live Sound & Installation 55
INSTALACJE
oraz przenośny ekran Project Matt-White 200, odtwarzacz DVD Tascama, odtwarzacz USB Omnitronic, dwa zestawy bezprzewodowe Sennhiesera z mikrofonem
nagłownym oraz handheld, a w przypadku sal prób orkiestry i baletu dodatkowo również odbiornik telewizyjny LCD
Samsunga.
OŚWIETLENIE
Sercem systemu oświetleniowego sali
teatralnej, opartego w dużej mierze na
urządzeniach firmy ETC, są dwa sterowniki ETC, Cobalt 10 i Cobalt 20, z jednostką centralną Net 3 Conduct, oczywiście
również firmy ETC. Ponadto w skład systemu wchodzą reflektory profilowe Source
Four Zoom 15-30, Source Four Zoom 25-50
i ­Source Four 10 Dimmer oraz profile ledowe Source Four Zoom 15-30 LED i Source
Four Zoom 15-30 LED – w sumie 36 profili
konwencjonalnych i 34 ledowe. Reflektory
typu PC to z kolei produkty włoskiej firmy
DTS – Scena S PC 2000 (sztuk 10) i Scena
S PC 650/1000 (sztuk 24) – DTS-a są również dwa followspoty Pharus 1200.
W systemie nie zabrakło też urządzeń
inteligentnych firm Robe (LED Wash
1200 – 8 sztuk), Martin (Quantum Wash
– 26 sztuk, Quantum Profile – 8 sztuk)
i Clay Paky (Alpha Profil 800 – sztuk 12).
fot. P.Sadłoń
W trakcie prac przy budowie nowych toalet
odkryto fragmenty oryginalnych ścian
i fundamentów zamku, które postanowiono
udostępnić do oglądania gościom Opery.
56 Live Sound & Installation styczeń 2016
fot. P.Sadłoń
Strop techniczny nad salą teatralną, na którym zainstalowane są wyciągarki
do sztankietów i mostów oświetleniowych.
Stroboskopy X-5 – w liczbie dwóch, z ledowym źródeł światła – to urządzenia
kolejnej włoskiej firmy, SGM, zaś dopełnieniem systemu oświetleniowego sali teatralnej są dwie wytwornice dymu LOOK
UNIQUE 2.1.
Konwencjonalne urządzenia oświetleniowe sterowane są za pośrednictwem
regulatorów scenicznych ETC Sensor
3 – trzy z nich odpowiadają za sterowanie obwodami scenicznymi, a czwarta za
oświetlenie widowni. W sali zainstalowane są również dwa odbiorniki/nadajniki
bezprzewodowego systemu DMX RDM
Wireless Solution Black Box.
W sali kameralnej również zainstalowany jest odpowiedni system oświetleniowy sterowany z konsolety ETC Congo
KID. Urządzenia oświetleniowe pracujące w sali kameralnej to 12 reflektorów
automatycznych z ledowym źródeł światła Actor 3 firmy Robe, 20 profili ETC Source Four Zoom 15-30 (8) i Source Four
Zoom 25-50 Junior (12) oraz 12 PC-tów
Scena S PC 300/500 firmy DTS. Sterowaniem tych ostatnich trzech (konwencjonalnych) „zajmują” się regulatory naścienne Smartpack firmy ETC. W sali
kameralnej również zaimplementowany jest bezprzewodowy DMX, zrealizowany w oparciu o nadajnik/odbiornik
Black Box F2 i cztery nadajniki/odbiorniki w wersji mini Micro F1 – wszystkie
produkcji Wireless Solution.
Do sterowania oświetleniem na widowni, zarówno w sali teatralnej, jak i kameralnej, służą panele naścienne ETC Unison.
INSPICJENT, INTERKOM,
PODGLĄD TECHNICZNY
I NASŁUCH AKCJI SCENICZNEJ
Żaden szanujący się obiekt teatralny
czy operowy nie obejdzie się bez inspicjenta, a ten bez odpowiednich narzędzi
niezbędnych do jego pracy. Podobnie inne
służby też potrzebują urządzeń pozwalających na wzajemne komunikowanie się,
na śledzenie akcji scenicznej – czy to wizualne, czy słuchowe – i tym podobne.
Nie mogło więc tego typu systemów zabraknąć w starej-nowej siedzibie Opery
na Zamku.
System interkomowy, będący zasadniczym elementem systemu inspicjenta,
opiera się na komponentach firmy RTS
(z matrycą ZEUS III i mobilnymi pulpitami). Innym elementem systemu inspicjenta jest sterownik sygnalizacji akcji
scenicznej, którym w tym przypadku jest
urządzenie firmy Spascom. Sieć zegarów
cyfrowych – również niezbędnych w pracy
inspicjenta, ale nie tylko jego – synchronizowanych z serwera czasu NTP z wbudowanym GPS-em, oparta jest na urządzeniach firmy Meinberg. Natomiast nasłuch
akcji scenicznej zrealizowano z wykorzystaniem urządzeń firm Sennheiser (mikrofony nasłuchu akcji scenicznej), Rode
(stereofoniczny mikrofon nasłuchu widowni) i Yamaha (interfejsy A/D Ri8-D
i D/A Ro8-D, procesor foniczny MTX-5D
i aktywne monitory odsłuchowe dla inspicjenta i realizatora światła MSP3).
Interkom bezprzewodowy również opiera się na urządzeniach firmy RTS – do
dyspozycji ekip technicznych opery są
dwie stacje bazowe i osiem osobistych zestawów bezprzewodowych UHF, stacja bazowa i cztery osobiste zestawy bezprzewodowe 2,4 GHz oraz dwanaście słuchawek
z mikrofonem.
System rozgłoszeniowy zrealizowano w oparciu o urządzenia głośnikowe
firmy Apart (w sumie 46 głośników: sufitowych, w obudowie natynkowej, kolumn i projektorów – część z nich z regulatorami głośności) oraz wzmacniaczy
firmy Elektronika.
Opera na Zamku
Techniczny podgląd wideo to również
powód do dumy opery – jest on bowiem
zrealizowany z wykorzystaniem kamer
i monitorów HD – w tym pierwszym przypadku są to produkty firmy Eneo, zaś monitory to urządzenia firmy LG.
Natomiast w zainstalowanym w foyer
systemie informacji widzów (digital signange) zastosowano 46-calowe monitory LCD firmy Samsung i serwer ACTINA
Solar. Pozwala on na emisję materiałów
marketingowych oraz podgląd właśnie
rozpoczętych przedstawień dla spóźnialskich widzów.
WIDEO
Opera na Zamku dysponuje również systemem wideo, opartym na dwóch media
serwerach Avolites, Ai S2 i S4, mikserze
wideo V-40HD Rolanda oraz projektorach multimedialnych NEC z wymiennymi obiektywami – trzech PA722XG o jasności 7200 ANSI i jednym NP-PH1400U
o jasności 13500 ANSI. W skład systemu wideo wchodzą również 4 monitory
panoramiczne LCD 24” firmy NEC oraz
dwie przenośne kamery wideo HDV firmy
Sony, a także oprogramowanie wizualizacyjne Wysiwyg Cast Software.
Firmą, która odpowiadała za dostarczenie i zainstalowanie wymieniowych wyżej
systemów była Mikor Inżyniering z Warszawy, która była generalnym wykonawcą technologii w Operze na Zamku, zaś
podwykonawcą odpowiedzialnym za systemy elektroakustyczne, multimedialne,
fot. B.Hołoszkiewicz
inspicjenta i elektronicznej regulacji
czasu pogłosu była firma ABLO Group
z Wrocławia. Projekt technologiczny
przygotowały wspólnie Pracownia Akustyczna Kozłowski i EMWU-Projekt, przy
czym ta ostatnia odpowiadała za oświetlenie i mechanikę, natomiast wrocławska
pracowania – oprócz akustyki – również
za elektroakustykę, system inspicjenta i multimedia. Pracownia Akustyczna Kozłowski przeprowadziła również
pełną procedurę strojenia akustycznego
obiektu, obejmującą pomiary akustyczne,
próby z udziałem artystów oraz przygotowanie akustyczne pierwszych wydarzeń
w ramach Nowego Otwarcia.
PODSUMUJMY
„Nowa” Opera na Zamku w Szczecinie
to nie tylko sala teatralna o świetnej, wielokrotnie już chwalonej przez artystów
i melomanów akustyce – którą na dodatek
można modyfikować metodami mechanicznymi i elektronicznymi (opcja w Polsce w zasadzie niespotykana w obiektach
tej wielkości) – dodatkowo wyposażona
w wysokiej klasy sprzęt elektroakustyczny, pozwalający na kompleksową obsługę widowisk własnych (wymagających
takiego sprzętu), jak i znakomitej większości imprez zewnętrznych. To również nie tylko mniejsza sala kameralna
– również o starannie zaplanowanej i wykonanej adaptacji akustycznej oraz wyposażonej w niezbędny sprzęt elektroakustyczny. Opera na Zamku – również jako
jeden z nielicznych obiektów tego typu –
może poszczycić się świetnymi warunkami do codziennej pracy artystów opery,
czyli salami prób orkiestry, chóru, baletu
i wokalnymi, które są przede wszystkim
funkcjonalne (np. w kwestii bezpośredniego dostępu do pomieszczeń sanitarnych czy odnowy biologicznej), ale też
i charakteryzują się „dopieszczoną” akustyką, w wydatny sposób wpływającą właśnie na komfort pracy artystów. To samo
tyczy się tych najistotniejszych „miejsc
pracy” artystów, czyli sceny i orkiestronu, gdzie również nie zostali oni pozostawieni sami sobie, ale zadbano, aby tam
także (jeśli nie przede wszystkim) warunki do pracy mieli znakomite.
Pozostaje tylko życzyć sobie (jako widzom) oraz innym artystom, aby takie
warunki oferował każdy obiekt kultury w Polsce (a przynajmniej większość).
I choć – jak widać na powyższym przykładzie – „idzie ku lepszemu”, to wciąż
jest w tej kwestii wiele do zrobienia. Stąd
apel, aby w takich sytuacjach – budowy
nowego, czy przebudowy istniejącego
już obiektu kulturalnego – nie zapominać o skorzystaniu z porady i usług fachowców, nie tylko od, dajmy na to, ciepłownictwa czy wentylacji, ale również
(a nawet – znów – przede wszystkim) od
akustyki i technologii scenicznej, bowiem
zaniedbania w tej dziedzinie prędzej czy
później wrócą ze zdwojoną siłą, w postaci
rzeszy niezadowolonych widzów i/lub artystów, którzy będą tam występować.
fot. B.Hołoszkiewicz
Pierwszym spektaklem w „nowej” sali teatralnej Opery na Zamku był „Bal Maskowy” Giuseppe Verdiego. Dzień później odbyła się prezentacja nowych technologii Opery, którą poprowadził dr inż. Piotr Z. Kozłowski, współwłaściciel Pracowni Akustycznej Kozłowski z Wrocławia.
styczeń 2016 Live Sound & Installation 57

Podobne dokumenty