72 [88]

Komentarze

Transkrypt

72 [88]
72
K s. L U D W IK
P IE C H N IK
T. J.
[88]
L'śveque Hosius et le chapitre de Wannie ont assure les moyens
materiels a lecole. Son developpement fut considerable, malgre les
difficultes multiples comme 1'attitude hostile des protestants, les
epidemies, la misere materialle du personnel enseignant, enfin
malgre la lutte entre les elśments allemands et polonais de la jeunesse scolaire.
L'epoque d'une prosperite marąuante furent l'annee 1570 et les
annćes suivantes, ąuand en la persone de Widmanstadt leco le eut
son meilleur directeur. Le programme d’etudes a leco le de Braniewo
ressemblait a celui des autres ecoles jesuites du type „humanites".
Mais 1'ecole de Br. avait des traits particuliers, parmi lesąuelles
il faut citer Tenseignement de 1’allemand et des mathematiąues.
L education et 1'instruction poursuivaient dans toutes les ecoles je­
suites 1’ideal dans la formation de 1’adolescent pieux, chaste et
bien cultive dans les langues antiąues. On formait cette culture
generale par les moyens suivants: les leęons de religion, les Congregations Mariales, les fetes d’eglise et d'ecole, les recompenses, les
punitions, enfin 1’emulation.
Les premiers educateurs furent faiblement prepares a cette
tache. Lamelioration est venu sous le rectorat de F. Widmanstadt.
Les cours sont diriges par les specialistes eminents: A. Brock,
J. Viger, Justyn Rab, M. Laterna et autres. A cóte des etrangers
on voit les Polonais. Vers l'an 1580 les Polonais furent en majorite. Ils sont trop jeunes et sans preparation suffisante. Mais
le changement vient avec 1'inspecteur Louis Maselli (1590). Le
nombre d’eleves s ’elevait de 150 a 300. La plupart d'eleves habitait
le convict, ou 1'intemat pour eleves pauvres, ou le seminaire pontifical et diocesain. Les facilites materielles dont profitaient les
etudiants pauvres, de meme que les conditions favorables pour
l'etude de la langue allemande attiraient la jeunesse non seulement
de la Pologne et la Lithuanie, mais aussi des pays scandinaves, de
la Hongrie et de TAllemagne.
Le nombre des Polonais tomba plus tard, vers la fin du XVI s.
jusąu' a la moitie. Les elśves polonais etaient d’origine nobiliaire
et aristocratiąue, les elćves allemands se recrutaient parmi la
bourgeoisie.
L'ecole de Braniewo fut le meilleur gymnase en Prusse dans la
deuxieme moitie du XVI s. Les protestants la combattaient au debut
par touts les moyens, mais peu a peu ils furent persuades de sa
valeur et avec le temps leurs fils y furent tres nombreux.
Les preposes religieux et les eveques de Warmie apprecierent
haułemant 1’importance du gymnase de Braniewo et eurent l'intention de l'elever au grade de l’universitć.
MARIAN GOTKIEW1CZ
REFORMACJA I KONTRREFORMACJA NA SPISZU
W roku 1412 Polska odzyskała drogą zastaw u utraconą za
W ładysław a Ł okietka południow ą część ziemi sądeckiej z G nia­
zdami, Lubow lą i Podolińcem , prócz tego objęła w swe posia­
danie drogą tegoż zastaw u 13 m iast spiskich ( XII I C ivitates
Scepusienses Oppignoratae), tw orzących 5 enklaw w granicach
królestw a korony św. S tefana. N ie tw orzył tylko enklaw y d a­
w ny d y stry k t podoliniecki, przekształcony teraz w starostw o
grodowe lubowelskie. W dokum entach tak polskich ja k i w ę­
gierskich w ym ieniano to starostw o zawsze osobno, przeciw sta­
w iając je 13 m iastom zastaw ionym . Siedzibą staro sty był za­
m ek w Lubow li, stolicą nom inalną całego obszaru objętego
zastaw em stała się Nowa W ieś (Neudorf, Iglo).
Przy W ęgrach pozostało 11 m iast, „saskich” na Spiszu (X I
Oppida ad arcem Scepusiensem pertinentia), w śród nich 2 n a j­
znaczniejsze, K eżm ark i Lewocza. Prócz tego u trzym ali się W ę­
grzy w posiadaniu tzw. W ielkiego K om itatu Spiskiego, do k tó ­
rego należały dobra p ry w atn e panów w ęgierskich nad H ernadem a także całe Zam agurze nad D unajcem ze S ta rą W sią,
Czerw onym K lasztorem i kluczem niedzickim czyli dunajec­
kim \ Pod względem kościelnym okręg podoliniecki od n a j­
daw niejszych czasów podlegał biskupstw u krakow skiem u, póź­
niej przeszedł pod jurysdykcję arcybiskupa ostrzyhom skiego,
1
Wł. S e m k o w i c z , Granica polsko-węgierska w oświetleniu
historycznym, „Pamiętnik Towarzystwa Tatrzańskiego” za lata 1919—
1920, t. XXXVII.
M. O r ł o w i c z , Przewodnik po Spiszu, Orawie, L iptow ie i Cza­
deckim, 1921.
74
M A R IA N
G O T K IE W IC Z
[2]
a od r. 1604 pow rócił do biskupstw a krakow skiego. N atom iast
13 m iast zastaw ionych, podobnie ja k reszta Spiszu, należało do
k ap itu ły spiskiej stanow iącej część składow ą arcybiskupstw a
ostrzyhom skiego. W kapitule rezydow ali prepozyci tj. zastępcy
arcybiskupa, k tórzy podlegali do r. 1560 w prost Stolicy Apo­
stolskiej a od r. 1560 do r. 1776 w ystępow ali jako vicari perpetui arcybiskupów ostrzyhom skich 2.
Nie tylko politycznie i kościelnie ale i pod względem n aro ­
dowościowym nie był Spisz k rain ą jednolitą, w m iastach m iała
przew agę ludność niem iecka, sprow adzana tu ta j już od w ieku
XII, — byli to tzw. Sasi spiscy — podczas gdy na Z am agurzu
i we w siach nad Popradem m ieszkała od wieków autochto­
niczna ludność polska, a na południu także słowacka. W X IV —
XV w. w yspa niem iecka została ostatecznie zaryglow ana kli­
nem łem kow skim nasuniętym wzdłuż K a rp a t od strony wscho­
dniej, którego w ierzchołek sięgnął aż w okolice Szczawnicy.
Była to ludność obrządku grecko-katolickiego. Przez jakiś czas
obowiązki duszpasterskie w śród Słow ian pełnili vicarii slavici
przydzielani do pom ocy niem ieckim plebanom .
Ten tak urozm aicony konglom erat etniczno-polityczny uległ
jeszcze w iększem u zróżnicow aniu w następstw ie religijnego
podziału w okresie reform acji.
„Now inki relig ijn e” poczęły na Spisz przenikać bardzo wcze­
śnie, bo już w r. 1522 głosili je w Lewoczy uczniowie M elanchtona a następnie w r. 1529 niejaki A ndrzej Fischer, k tóry
później szerzył innow ierstw o tak że na obszarze zastaw ionym
Polsce, tj. w Nowej Wsi i Spiskich W łochach (1534). N auka
L u tra szybko się w śród Niemców spiskich przyjęła, przyczy­
niając się do w zm ocnienia więzów łączących ich z resztą św iata
germ ańskiego. Dzięki niej Sasi spiscy otrzym ali niem iecki
śpiew, biblię i postyllę, niem ieckie licea w K eżm arku i Lewo­
czy. W szystko to pogłębiało ich narodow ego ducha i chroniło
ich przed slaw izacją, k tórej n a tu ra ln y postęp już w XV w.
się rozpoczął.
2
T. E. M o d e 1 s k i, Spory o południowe granice diecezji k rakow ­
skiej od strony Spiszą, Zakopane 1928.
[3]
P E F O R M A C JA I K O N T R R E F O R M A C JA N A
S P IS Z U
75
R eform acja znalazła po stronie w ęgierskiej wpływow ego
p rotektora w osobie H ieronim a Łaskiego, w ojew ody sieradz­
kiego, k tó ry od Ja n a Zapolyi otrzym ał w r. 1528 godność dzie­
dzicznego żupana spiskiego w raz z zam kiem spiskim , keżm arskim , niedzickim , rychnaw skim i gielnickim .
Łaski był aw anturnikiem i utracjuszem , wiecznie potrze­
bującym pieniędzy, dlatego w r. 1538 puścił w zastaw za­
m ek niedzicki w raz z całym kluczem dunajeckim Janow i H orw athow i, prepozytow i spiskiem u, k tó ry w r. 1544 zrezygnow ał
z prepozytury, żeniąc się z córką m ieszczanina lewockiego
A nną Zipserów ną i przy tej sposobności zrabow ał z kap itu ły
spiskiej różne kosztowności, m iędzy nim i 14 drogocennych dy­
wanów, k tó re zabrał do zam ku w Niedzicy, a następnie sprzedał
kupcom do K rakow a 3.
K ap ituła przeżyw ała n a jtru d n ie jsz y okres swego istnienia.
N astępca Ja n a H orw atha, prepozyt S tanislaus V aralyi (1545—
48) „nil nisi nudos m uros in v e n it”, a czasy prepozyta Jerzego
B ornem issy od r. 1561— 1584 są najsm utniejsze, pełne w alk,
utrapień i kłopotów o odzyskanie zrabow anych m ajątków .
Po stronie polskiej popierał reform ację szczególnie M ikołaj
M aciejowski h erb u Ciołek, starosta spiski w latach 1562— 74,
który w r. 1569 przew odniczył naw et synodowi ew angelików
spiskich. Było to już po przyjęciu reform acji przez m iasta spi­
skie zastaw ione Polsce, k tó re jeszcze poprzednio drogą w ybo­
rów otrzym ały ew angelickich pastorów w kolejności n astęp u ją­
cej: Lubica — 1542, B iała (Bela) — 1545, Nowa W ieś (Neudorf,
Igló) — 1548, W łochy (W alendorf) — 1548, Podgrodzie Spiskie
(K irchdorf) — 1551, P oprad (Deutschendorf) — 1552, Sobota
Spiska (Georgenberg) — 1552, a potem kolejno: W ielka (Fiilka),
W ierzbów (M enhard), Tw arożna (D urand), Ruskinow ce (Russdorf), M aciejówce (M atsdorf) i S traża (M icheldorf)4. Po odbyciu
synodu w 1569 r. M ikołaj M aciejow ski w ydał zakaz odpraw ia­
nia na polskim Spiszu katolickich nabożeństw . Również wrogo
3 J. H r a d s z k y , Initia, progressus ac praesens status Capituli
Scepusiensis, Szepesvaraljae 1901—1902.
4 J. H r a d s z k y , Szepeshely (Zipser Kapitel), „Jahrbuch des U ngarischen K arpathen-Yereines”, Iglo 1883.
76
M A R IA N
G O T K IE W IC Z
ustosunkow ał się do katolicyzm u syn jego J a n spraw ujący
urząd staro sty spiskiego w latach 1574— 81 a także następca
jego, W ojciech Łaski.
O statecznie stają się m iasta spiskie protestanckim i w r. 1582,
kiedy to ich proboszczowie p rzy jm u ją w yznanie augsburskie
i odryw ają się od Kościoła katolickiego, chociaż przez jakiś
czas jeszcze płacą prepozytorow i spiskiem u tzw. cathedraticum .
Po stronie w ęgierskiej ostoją katolicyzm u oprócz kap itu ły
pozostał Lendak, gdzie od r. 1313 siedzieli tzw. bożogrobcy —
miechowici. Przyszli oni tam z szaryskiego Chm ielowa (Komlos)
i postaw ili w L endaku kościół oraz klasztor z m aterialn ą po­
mocą Kokoszą de Berzeviczy. Podlegali oni opatow i z M ie­
chowa, k tó ry m ianow ał lendackich proboszczów.
K apituła spiska zrzekła się bow iem w r. 1315 praw swoich
do kościołów w L endaku (i Chm ielowie?) na rzecz zakonu,
zastrzegła sobie tylko sądow nictw o w spraw ach duchow nych
i zabójstw ach, bożogrobcy zaś w inni byli płacić do kapituły
corocznie 1 grzyw nę czystego sreb ra w agi spiskiej i posyłać
jednego spom iędzy siebie na synod spiski.
W reszcie w r. 1325 m istrzow ie J a n Kokosz i Rykolf de Berzeviczy, którzy w znieśli i uposażyli kościół w L endaku, u stą­
pili proboszczowi m iechow skiem u praw o obierania plebana
w L endaku, co zatw ierdził król K arol R obert A ndegaw eński
pod w arunkiem , że proboszczowie lendaccy m ają składać w k a­
pitule przysięgę w ierności dla korony w ęgierskiej *.
Bożogrobcy utw orzyli w L endaku prepozyturę i posiadali
kościoły filialne w Hanuszowcach i w Łapszach N iżnych na
Zam agurzu. W m iejscow ościach tych stanow iska proboszczów
obsadzano w yłącznie polskim i księżm i, co działo się za zgodą
spiskiego prepozyta, nie dysponow ał on bowiem , szczególnie
w okresie reform acji, dostateczną ilością kapłanów .
Zam agurze zam ieszkane w zupełności przez ludność pol­
s k ą 8 m usiało rów nież przyjąć, podobnie jak sąsiednia dolina
s e. J a n o t a , Zapiski o zaludnieniu dolin Dunajca i Popradu na
Spiżu, „Rocznik Towarzystwa Naukowego Krakowskiego” t. XXXII,
R. 1864.
6 S. S t a s z i c , O ziemiorodztwie Karpatów , 1815; L. P i ę t r u -
[5]
R E F O R M A C JA I K O N T R R E F O R M A C JA N A
S P IS Z U
77
Popradu, luterańską religię H orw athów w m yśl obow iązującej
zasady cuius regio, eius religio. Zam ożny C zerw ony K lasztor
kartuzów , którego m ają te k obejm ow ał w XV w. Haligowce,
S ta rą W ieś Spiską, Ganowce, Relów, R ychw ałd a oprócz tego
probostw a i sołtysostw a w kilku wsiach spiskich, tera z dobra
swe u tracił i w r. 1545 został spustoszony. W r. 1563 Grzegorz
Bornem issa oficjał spiski i późniejszy biskup w aradyński na
rozkaz cesarza F erdynanda zabrał archiw um i resztę dóbr klasz­
tornych, a w tedy w ielu zakonników rozpierzchło się bądź prze­
szło na w yznanie L utra. W r. 1565 klasztor zniesiono, m łod­
szych kartuzów rozpuszczono, starsi w ym arli w k la sz to rz e 7.
W tych w arunkach jed y n ą ostoją katolików m ogły być na
Z am agurzu, prócz L endaku, tylko Łapsze Niżne i Hanuszowce,
gdzie bożogrobcom udało się p rzetrw ać te niespokojne czasy aż
do chw ili, gdy m arn o traw n y O lbracht Łaski oddał w zastaw
w r. 1584 rodzinie H orw athów -Paloczayów zam ek D unajec
czyli Niedzicę i gdy następnie w r. 1589 zam ek ten w raz z ca­
łym kluczem niedzickim sprzedał Jerzem u H orw athow i P aloczayowi. N iedługo potem , bo w r. 1593 m iechowici za zgodą
kardynała A ndrzeja Batorego, ówczesnego generalnego prepo­
zyta ich zakonu, sprzedali Jerzem u H orw athow i Paloczayowi
m ajątk i p repozytury lendackiej z przynależącym i wioskam i:
L endakiem , Zdziarem , Jezierskiem , Hanuszowcam i i Niżnim i
Łapszam i, za stosunkow o niew ielką sum ę 11.000 florenów pol­
skich, zostaw iając sobie w każdym z tych m ajątków nieznaczny
obszar roli, b y sobie zapew nić m inim um niezbędnych środków
s i ń s k i, Podróże przejazdki i przechadzki po Europie, t. I—IV, War­
szawa 1845; J. Z., O osadach polskich na Węgrzech, „Dodatek do Ga­
zety L w ow skiej” 1851, nr 41, oraz 1852 nr 3; S a m o C z a m b e l ,
Slovenska, r e i a je j miesto v rodine slovanskych jazykov. Turć. Sv.
Martin 1906; E. K o ł o d z i e j c z y k , Polacy na Górnych Węgrzech
[w:] „Świat Słow iański” t. II, 1910.
7
W ł. A n c z y c , Czerwony K lasztor w Pieninach, [w:] Kalendarz
J- Ungra 1864; ks. S t. Z a l ę s k i , Czerw ony Klasztor w Pieninach,
Kraków 1880; B r . G u s t a w i e z, Czerw ony Klasztor, [w:] Słownik
Geograficzny K rólestwa Polskiego, t. I, 1880.
M. G o t k i e w i c z , Dzieje Zaniagurza, „Ziemia”, nry za w rze­
sień i październik 1957.
78
M A R IA N
G O T K IE W IC Z
[6]
do życia. Z atw ierdził tę sprzedaż zarów no biskup nitrzański
Stefan F ejerkovy ja k i Rudolf II cesarz rzym ski a król w ę­
gierski, pod w arunkam i przyjętym i przez Jerzego H orw atha
Paloczaya w im ieniu w łasnym i jego zastępców, jak następuje:
...in praefatis possesionibus Ecclesiae et Religionem catholicam intactam conservabunt, per secundum usum S. Romanae
Ecclesiae Catholicam Religionem sancti coli facient, neąue ullam unąuam sectam intraduci, praedicari et profiteri patientur. Ite m perpetuis sem per tem poribus Plebanos Polonos ex
num ero et e m edio F ratrum M iechoviens per conventum praesentari a d m ittent. Iusąue Patronatus Ecclesiarum dieto Conven tu i Miechov. in ta ctu m et inviolatum relinąuent cum om ni
iure et consuetudine visitandi, corngendi, em endandi, praesentandi, revocandi. Possessores (tj. Paloczaye) Ecclesias earum ąue
Plebanos, sim ul Religionem catholicam Rom anam tueri, defendere, coli, observareąue ten eb u n tu r ac praedicari p e r m itte n t8.
J a k z tego widać, m iechowici w akcie sprzedaży zastrzegli
sobie w yłączny zarząd parafiam i i to, że nie dostaną się one
w ręce niekatolickie. Zabezpieczyli też sobie dziesięcinę. Do­
kum ent sprzedaży podpisano na zam ku w Niedzicy w r. 1593
a potw ierdził go biskup krakow ski, k a rd y n a ł Je rz y R adziw iłł
dn. 1 m arca 1599 r.
N iestety, nie dochow ały się nazw iska księży m iechow itów
przebyw ających w okresie reform acji na Spiszu przed rokiem
1634 i nic pew nego nie w iem y o ich działalności. Dochował się
tylko po nich z tego czasu obraz M atki Boskiej Częstochowskiej
w Hanuszowcach, a w Łapszach N iżnych chorągiew z r. 1626
ufundow ana ku czci sołtysa Franciszka Łapszańskiego zabitego
przez rebeliantów . D ruga chorągiew w Łapszach Niżnych po­
chodzi z r. 1675 i jest ufundow ana ku pam ięci W ojciecha Ł ap­
szańskiego zabitego przez zbójców dn. 9 XI 1650 r. Obie te
chorągw ie są dzisiaj opraw ione w ram y i wiszą jako obrazy.
W kościele niżnołapszańskim zasługuje na uw agę rów nież obraz
z r. 1674 przedstaw iający m iechow itę ks. M arcina G rabiec8
S. N a k i e l s k i , Miechovia sive promptuariutn antiquitatum Monasteri Miechoviensis, Cracoviae A. D. 1634, s. 772.
[V]
R E F O R M A C J A I K O N T R R E F O R M A C J A N A S P IS Z U
79
kiego dzierżącego w ręce m odel kościoła w Łapszach Niżnych.
N apis pod obrazem na chorągw i głosi, że ufundow ała ją żona
zabitego, M ałgorzata z Pasiutów , (mieszczan now otarskich, któ­
rzy wchodzili także w związki pokrew ieństw a z Łużeńskirrii
dzierżaw iącym i później Lendak). Że m iechowici m usieli mieć
ciężkie w aru n k i pracy ze w zględu na ogrom ny napływ pol­
skiej ludności z całego Z am agurza do ich kościołów, to rzecz
zrozum iała. Polscy górale z Z am agurza przyw iązani do w iary
katolickiej nie m ając dostatecznej liczby katolickich księży
przechodzili zapew ne potajem nie do Polski chrzcić dzieci, cho­
wać zm arłych i spowiadać się, ta k jak to robili ich oraw scy
bracia, od których aż roi się w m etrykach parafialnych Raby
W yżnej z pierw szej połowy X V II w. i o których w r. 1650 pi­
sał w sw ych spraw ozdaniach pow izytacyjnych ew angelicki superin ten d en t O raw y, K alinka: L id chodi do Polskę v y tfa sa ti se,
co znaczy: lud chodzi spow iadać się do Polski, a dalej: „Od
chrztu d a ją u nas po półtoraku a w Polsce po 12 groszy, a m i­
mo to więcej dzieci do chrztu tam zanoszą” 9. Że podobnie m u ­
siało być na Z am agurzu Spiskim , o tym inform uje nas sp ra­
w ozdanie pow izytacyjne w ysłannika k apituły krakow skiej, któ­
ry w r. 1608 d otarł do Srom owiec, nad sam ym D unajcem n a ­
przeciw Czerwonego K lasztoru leżących, i po w izytacji zano­
tował: „P otrzebny tu ta j dobry kapłan, bowiem z W ęgier na­
pływ ają rzesze liczące 2— 3 tysięcy, katolicy, zwłaszcza w cza­
sie św iąt uroczystych”.
W ostatnich latach panow ania R udolfa II w alki na górnych
W ęgrzech p rzy b rały na ostrości, gdyż pragnął on siłą przyw ró­
cić obrządek łaciński w podległych m u krainach. Nie brakło
też prób narzucenia katolicyzm u 13 m iastom spiskim , gdzie za
zgodą Z ygm unta III W azy prepozyt spiski M arcin P eth e de
Hetes usiłow ał w r. 1604 w prow adzić katolickich księży, co m u
się jed n ak nie udało wobec zdecydow anej postaw y niem iec­
kich m ieszkańców Podgrodzia. Przyczyną niepow odzenia tej
akcji m ógł być również b ra k jej poparcia ze strony Sebastiana
Lubom irskiego starosty w 1. 1591— 1613. Z daje się, że starosta
* R. K a v a l j a k , Hrad Orawa, 1927, s. 168.
80
M A R IA N
G O T K IE W IC Z
[8]
ten nie sprzyjał zam ierzeniom kap itu ły spiskiej gdyż pragnął
on dalszego osłabienia jej w pływ ów na podległym m u obszarze
m iast zastaw ionych, k tó re W ęgrzy chcieli z rą k polskich w y­
kupić, na co strona polska nie chciała się zgodzić, zasłaniając
się przedaw nieniem zastaw u. O bszar ten, (szczególnie sta ­
rostwo lubowelskie) był z daw ien daw na przedm iotem prze­
wlekłego sporu o jurysdykcję m iędzy biskupstw em krakow skim
a arcybiskupem ostrzyhom skim , k tó ry od dw unastu lat swą
władzę w Lubow li, Gniazdach i Podolińcu w ykonyw ał. W r.
1604 d y stry k t podoliniecki przeszedł pod jurysdykcję biskupa
krakow skiego, natom iast 13 m iast nom inalnie nadal podlegało
zwierzchności prepozyta spiskiego, aczkolwiek ludności kato­
lickiej żyło w nich bardzo niew iele, a kościoły dzierżyli
w swych rękach Niem cy protestanci.
S ebastian Lubom irski sta ra ł się zacieśnić w ęzły wiążące
te m iasta z Polską. Jakoż w ięzy te zacieśniały się z roku na
rok coraz to bardziej, gdyż Polska pozostaw iła 13 m iastom ich
sam orząd i na polu religijnym dała im zupełną swobodę w y­
znania — co p rzetrw ało aż do r. 1671. To tolerancyjne stano­
wisko Polski żywo kontrastow ało z prześladow aniam i inno­
w ierców po stronie w ęgierskiej, skutkiem czego ziem ie Spiszą
po tam tej stronie granicy były w łączane w szereg w ojen do­
m owych, buntów i pow stań: Bockaya (1604— 1606) G abryela
B ethlena (1619, 1623, 1626), Jerzego Rakoczego (1644) i innych
obrońców innow ierstw a, szukających oparcia u potęgi ottom ańskiej w w alce z H absburgam i. W skutek tego, „saskie” m iasta
na Spiszu w ęgierskim rychło utraciw szy autonom ię prow in­
cjonalną, pozbawione opieki, pustoszone w ojnam i religijnym i,
upadły pod w zględem ekonom icznym i sta ły się z czasem zw y­
kłym i w siam i (z w yjątkiem Lewoczy i K eżm arku), w przeci­
w ieństw ie do m iast zastaw ionych Polsce, k tóre w szystkie za­
chow ały c h a ra k te r m iejski. Nic więc dziwnego, że N iem cy spis­
cy żyjący w Polsce, obaw iali się pow rotu do W ęgier i zapew nia­
jąc Polskę o swej lojalności podpisyw ali się na aktach słanych
do stolicy: „die getreusten U nterthanen der Polnischen K rone”.
Toteż nie bez słuszności wypow iedzieli się Carl v. Szepes-
[9]
R E F O R M A C J A I K O N T R R E F O R M A C J A N A S P IS Z U
81
hazy i J. C. Thiele w w ydanej w r. 1825 książce 1#, że praw dzi­
w ym szczęściem było dla 13 m iast spiskich, iż w r. 1412 prze­
szły one ty tu łem zastaw u pod panow anie Polski i że nie dzie­
liły sm utnych losów 11 m iast saskich pozostawionych w kró­
lestw ie w ęgierskim . W arto przytoczyć słowa tych dwóch nie­
polskich autorów : „Diese V erpfandung w ar das Gliick. der XI I I
Stddte, denn sie entgingen dadurch der H errschaft der A delichen. Die iibrigen X I Stddte erlebten m it der Z eit ein trauriges Loos. Sie w urden ... allm ahlich von ihren Freiheiten
entblósst und in B auerdórfer verw a n d elt”, (s. 203— 4).
Jeśli S ebastian Lubom irski nie sprzyjał rekatolizacyjnym
zam ierzeniom kap itu ły spiskiej w 13 m iastach, to nie znaczy
wcale, by popierał dysydentów na terenie okręgu podolinieckiego, w k tórym m iastom odebrano praw o w yboru probosz­
czów i gdzie Polacy stanow ili w iększy odsetek ludności. Z daje
się, że L ubow la dostała już w r. 1604 katolickiego księdza. G dy
starostą został syn Sebastiana, Stanisław Lubom irski, (wielki
hetm an koronny, sław ny zwycięzca Turków pod Chocimiem
w 1621 r. i znakom ity m ecenas sztuk i nauk), kontynuow ał
on politykę ojca: był to leran cy jn y względem niem ieckich
ew angelików , ale w starostw ie lubow elskim popierał katoli­
cyzm. Za jego to czasów odzyskali katolicy swoje kościoły
w r. 1616 w G niazdach, D rużbakach i Hobgarcie, a w r. 1642
sprow adził on do Pcdolińca oo. pijarów " i ufundow ał im oka­
zały klasztor oraz kościół pod w ezw aniem św. Stanisław a
Szczepanowskiego. Stało się to po zw ycięstw ie H absburgów pod
B iałą G órą (1621), po w ojnach dom owych z B ethlenem , po w y­
stąpieniu k ardynała Pazm anyego, k tó ry założył w r. 1635 uni­
w ersytet jezuicki w T arnaw ie. W tedy to pod w pływ em jezu­
itów w racały na w ęgierskim Spiszu do katolicyzm u m ożne rody
Esterhazych i Czakych a z nim i ich poddani. W r. 1639 przy­
10 Carl v. S z e p e s h a z y i J. C. T h i e l e , M erkwiirdigkeiten des
Kónigrciches Ungern, Bd. I, II, Kaschau 1825.
11 J o a n n e s a S e t a M a g d a l e n a , Scholae Piae seu de ori9 m e , p rogressu, instituto, utilitatae etc. Scholarum Piarum, C r a c o v ia e
1646; M. G o t k i e w i c z , 300-lecie kolegium podolinieckiego, „ W ie r c h y ”
r. XIX, 1949, s. 193— 198.
6 — N asza P rz eszło ść
82
M A R IA N
G O T K IE W IC Z
[10]
jęli katolicyzm S tefan i A ndrzej H orw athow ie-Paloczayow ie
a z nim i cały klucz niedzicki z jego polską ludnością w rócił
na łono rzym skiego Kościoła. Pow rócili katoliccy księża na p a­
rafie do Niedzicy, F rydm ana, Haligow iec, K acw ina, K rępach,
Lechnicy, M acieszowiec i innych m iejscowości zam ieszkałych
przez ludność polską.
W e w szystkich tych i kilku innych parafiach Zam agurza
byli po reform acji proboszczam i Polacy w brew w yraźnem u
zastrzeżeniu zaw artem u w dyplom ie R udolfa II z 16 stycznia
1606 r. nadający W ładysław ow i H oszuthoty’emu (1606— 1648)
prepozyturę spiską, aby kościelne beneficia i godności n ad a­
wał krajow com a nie Polakom, („...indigenis tam en et non Polonis, omnia et singula ejusdem Ecclesiae beneficia, dignitates
Canonicatus et praebendas in eadem Ecclesia tem poris in processu, quacum que ratione vacaturas” 12. Ale H oszuthoty i jego
następcy nie posiadali dostatecznej liczby księży i nolens-volens, m usieli w brew życzeniom zwierzchności obsadzać parafie,
a naw et kanonie, Polakam i. T ak np. w śród kanoników spis­
kich tego czasu spotykam y Franciszka Łapszańskiego, następ­
nie M artynow skiego z Łapszów W yżnych zapisanego w k ap i­
tule jako „D unaviczensis Polonus”, w reszcie w r. 1734 S te­
fana Łużeńskiego. Podobnie w r. 1761 zapisany został ks. k a ­
pelan Sczechowicz w kapitule jako „purus S lavus”. Dzięki
ofiarnym badaniom ks. Józefa Św istka (t 1956), któ ry będąc
przed w ybuchem II w ojny św iatow ej proboszczem w K acw inie
w ynotow ał z w ielu ksiąg parafialnych, dziś już częściowo za­
ginionych, dużo cennego m ateriału odnoszącego się do historii
Spiszą, znam y dziś nazw iska księży pracujących na Z am agurzu
w okresie kontrreform acji. Byli to niem al w yłącznie Polacy.
Z zapisków ks. Józefa Św istka korzystał J a n W iktor w a rty ­
kule A m y są tu Polacy drukow anym w „II. K uryerze Codz.”
(nr 338 z dn. 7 X II 1938 r.), a obecnie w jeszcze szerszej m ie­
rze opierając się na nich dzielę się z C zytelnikam i następu­
jącym i wiadom ościam i:
12 k . W a g n e r ,
III s. 100.
Analecta Scepusii sacri et profani, Wien 1774,
[U ]
R E F O R M A C J A I K O N T R R E F O R M A C J A N A S P IS Z U
83
Spis księży-bożogrobców w Hanuszowcach, opracow any
przez ks. J. Św istka na podstaw ie w izytacji ks. Ja n a Sigraya,
prepozyta spiskiego w latach 1696— 1718, uzupełniony na pod­
staw ie notatek dekanalnych ks. Zim niczaka, rozpoczyna od r.
1634 ks. W ojciech D ąbrow ski „a Z w oleń” w iceprow incjał bożo­
grobców na W ęgrzech, po czym następują: o. P iotr Niedźwiecki
(1643)1S, o. K asper Siw iński, o. W aw rzyniec Bisiowski (1650—
1659), o. Św iętosław K ozdra (1659— 1666), o. J a n Pożarecki
(1666) o. B enedykt M ałkiewicz (1666— 1674), o. Nowolski, urzę­
dujący za w izytacji ks. Sigraya. Po nim z powodu przerw y
w m etrykach m ożem y podać jego następców dopiero od r.
1710. Są to: o. Św iętosław Fleiszerowicz, o. C elestyn Bryszkowski, o. Filip Kostkiewicz, o. M aciej M ajerowicz, o. Dionizy
Jagusiński, o. Sofroniusz M irecki, o. K rzysztof B ojarski, za
którego w r. 1788 nastąpiła kasacja zakonów. Potem zaczyna
się lista księży świeckich, z których pierw szym jest ks. A ndrzej
Soja ordynow any w r. 1787 przez ks. Józefa Olechowskiego
sufragana krakow skiego i w ty m sam ym roku p rzy jęty do
diecezji spiskiej. Po nim już spotykam y coraz częściej księży
narodow ości obcej.
Skoro m owa o bożogrobcach w Lendaku, to trzeba tu
w spom nieć o Łużeńskich, którzy byli odroślą Gładyszów z Łużnej i Ryglic, pieczętow ali się G ryfem czyli Sw iebodą i dzier­
żawili Lendak. Jeden z nich, Joachim , ur. w 1603 r. w Nowym
Targu, syn Sam uela, dzierżaw cy w ójtostw a now otarskiego,
m ianow any biskupem W. W aradynu zajętego wówczas przez
Turków, przebyw ał jako prepozyt na Spiszu w latach 1675—
1681 i stąd kierow ał spraw am i kościelnym i. Z daje się, że jego
b ratan k iem był ks. S tefan Łużeński, który został w r. 1734
kanonikiem kapituł}' spiskiej. W posiadaniu Ł użeńskich spo­
krew nionych z Pasiutam i znalazła się prócz L endaku także
wioska Zdżar, w której baron Franciszek Łużeński w ybudow ał
w 1717 r. drew niany kościółek. Działalność rodziny Łużeńskich
na W ęgrzech om aw ia J. H radszky ’4.
13 Pisze o nim ks. Samuel N a k i e l s k i w swej Miechovia, s. 979.
14 v. przypis nr 3.
84
M A R IA N
G O T K IE W IC Z
[12]
Nie tylko w e wsiach bożogrobców, lecz i w innych p a ra ­
fiach w ęgierskiego Z am agurza obow iązki duszpasterskie peł­
nili księża polscy. Taka np. S ta ra W ieś Spiska, stanow iąca od
r. 1317 w łasność kartuzów z Czerwonego K lasztoru, m iała już
w r. 1634 B ractw o Różańcowe, założone przez niejakiego o. Cy­
priana, dom inikanina. B ractw o to niedługo potem z niew iado­
m ych przyczyn upadło, skoro dn. 20 V 1659 r. trzeba je było
ponow nie zakładać, zapew ne z inicjatyw y ówczesnego pro­
boszcza ks. M ikołaja Hanuszkiew icza (Nicolaus A n u skevitz),
który był także parochem w Zborowie, polskiej wsi koło B ardiowa. N iezm iernie cennym dokum entem jest sta tu t owego
B ractw a Różańcowego z r. 1659 napisany w spaniałą polszczy­
zną X V II w. O dpis tego sta tu tu zrobiony przez ks. J. Św istka
z n ajduje się na plebanii w M akow ie P o d h a la ń sk im IS. W śród
wielu członków B ractw a fig u ru je nazw isko ks. Ja n a Sczechowicza, k tó ry był w r. 1649 proboszczem w Niedzicy, skąd póź­
niej udał się na G órną O raw ę, by stać się duszą poczynań
rekatolizacyjnych w tym polskim k raju , pozostającym w brew
woli jego m ieszkańców w mocy dysydentów ie. W r. 1642 prze­
nosi się do S tarej Wsi ks. A ndrzej Gawłowicz proboszcz no­
w otarski w latach 1627— 1642, a później ks. Jerzy C esarius
proboszcz z Czarnego D unajca i dziekan now otarski.
W dochow anym spisie książek, k tó re w r. 1672 znajdow ały
się na farze w S tarej Wsi fig u ru ją takie ja k Postylla ks. W u jk a, Kazania na cały rok ks. P i o t r a S k a r g i , Korona Szym.
S t a r o w o l s k i e g o , Kazania F a b i a n a B i r k o w s k i e g o , V ita C unegundis P o l a ń s k i e g o i szereg innych zabyt­
ków piśm iennictw a polskiego. W kościele farnym w isiał do
niedaw na sta ry obraz M atki Boskiej Częstochow skiej, a w ka­
plicy cm entarnej m ożna ponoć dziś jeszcze oglądać kopię o b ra­
zu kościoła oo. bern ard y n ó w w K rakow ie, odtw arzającą Taniec
śm ierci z polskim i napisam i.
W M aciaszowcach byli kolejno proboszczami: ks. W ojciech
Rukocki od r. 1650, następnie o. M agunay, a po nim ks. M ichał
>5 N iestety nie danym mi byio go przeglądnąć.
16
W ł. S e m k o w i c z , Materiały do dziejów osadnictwa Górnej
Orawy, t. I, Zakopane 1932, t. II 1939.
[13]
R E F O R M A C J A I K O N T R R E F O R M A C J A N A S P IS Z U
85
Borzęcki, któ ry od roku 1694 pisał po polsku m etry k i i każdy
rok kończył okolicznościowym w ierszem , ja k np. w r. 1706:
„A nastazya Kończy, rok now y nastaie, Niźli w stary, day Boże,
lepsze urodzaie” albo w r. 1707: „W tym m ieyscu z łaski Boskiey siódm y dokończony, z inszem i niechay nigdy nie będzie
liczony”. Z innych księży w M aciaszowcach w ym ienim y, za ks.
J. Św istkiem , ks. Franciszka Szaszkiewicza, w ikarego z Nowego
T argu (1717 r.) ks. Ja k u b a C erw usa (1732), k tó ry b y ł synem
organisty z K acw ina, ks. Józefa M aczkowicza (1751), w resz­
cie ks. Ja n a Mozora, w ikarego z Czarnego D unajca (t 1805),
któ ry był praw dopodobnie ostatnim polskim księdzem w tej
wiosce.
W R ychw ałdzie spraw ow ali probostwo: ks. S tanisław M astelski ze Szczawnicy w latach 1656— 1660, ks. M arcin Ziem bowicz 1660— 1675, ks. P io tr Chybowicz z Żyw ca 1674— 1679,
ks. K azim ierz M łynarski 1679— 1687, ks. Stan. M rugalski
1687— 1712, ks. M ichał Borzęcki (który był poprzednio w M a­
ciaszowcach) 1712— 1720, ks. A ntoni L ipnicki 1720— 1725, ks.
Tomasz M uszański 1725— 1727, ks. E m eryk Gawłowicz 1727—
1731, ks. Cetkow ski 1731— 1742 i ks. Siguliński 1742— 1748.
Potem już byli sam i obcy księża.
Poza tym i parafiam i leżącym i dzisiaj w granicach Czecho­
słowacji, podam za ks. Św istkiem nazw iska księży, k tórzy byli
proboszczami w niektórych w siach Z am agurza, należących
obecnie do Polski. Może także zainteresuje czytelników szereg
notatek w yciągniętych z takich aktów , jak liber natorum , liber
copulatorum etc., stanow iących uzupełnienie suchego re je stru
księży. K siądz Św istek w iele czasu poświęcił na przeglądnięcie
tych m ateriałów archiw alnych nosząc się z zam iarem opubli­
kow ania dziejów Z am agurza, k tóre znał ja k żaden inny z hi­
storyków . N iestety nie było m u danym w ydać zam ierzonej
pracy. Dzielił się natom iast ze m ną wszelkim i szczegółami,
o k tóre tylko do niego się zwróciłem . Dzięki niem u mogę więc
podać, co następuje:
Księgi m etrykalne p arafii zam agurskich z okresu przed
zaprow adzeniem reform acji, nie w iadom o gdzie istnieją. N aj­
starsze dostępne nam księgi, przechow yw ane w tam tejszych
86
M A R IA N G O T K IE W IC Z
[14]
plebaniach, d a tu ją się z okresu po roku 1640, w którym Zam agurze wróciło do katolicyzm u.
W N i e d z i c y najstarsza księga chrztów opraw na w b u ­
kowe deszczułki, pokryte kiedyś pergam inem , zaczyna się
w r. 1687. Ochrzczone dzieci w pisyw ał do niej w tedy pro ­
boszcz niedzicki ks. A ntoni Franciszek Jadow ski. Chociaż
m etryki są pisane łaciną, to jed n ak nazw iska polskie zapi­
sywał w polskiej pisow ni i w polskiej odm ianie, a m iano­
wicie: Kow al, Rzeźnik, Pierzchała, Saszka, Gier, B irosionka,
W ybierczanka, Zieleński, Jochas, B iedka, W ięcek, Slam ierz,
Borczak, Ew a Szym kowa, Owczarz. W r. 1689 pojaw iają się
także nazw iska z Falsztyna, należącego już wówczas do Nie­
dzicy. W roku tym zostali ochrzczeni: K opaczyk, Saszczanka, Bryja, M łynarz, Niżni M łynarz, Piotrków Jasiek, Pasterz
i inni. Je st też niepolskie nazw isko Jem rich.
W r. 1691 w pisuje nowe nazw iska ks. Szym on L udzim irski
parcch Nedecensis. Są to rów nież przew ażnie nazw iska pol­
skie: Kiszka, Szpacanka, W idzina, D ziesiętnik, Iw ancanka. Są
też 2 nazw iska niepolskie: Kocisz i Hlavaćik.
W r. 1706 prow adzi księgę ks. H anuszkiew icz, pleban N ie­
dzicy.
Od r. 1707— 1742 b ra k m etry k , zaginęły podczas zamieszek
krajow ych. Od r. 1742 do nazw isk polskich przybyw a kilka
w ęgierskich, niem ieckich, słow ackich i ruskich, czemu nie
można się dziw ić z uw agi na to, że w zam ku niedzickim peł­
nili służbę nie sam i tylko Polacy.
W lipcu 1764 przychodzi do Niedzicy ks. Szym on G orylewicz i pisze m etry k i polską pisow nią (nie latynizow aną) czego
nie m ożna powiedzieć o w szystkich jego poprzednikach.
W r. 1831 w ybuchła epidem ia cholery. Ówczesny proboszcz
ks. F ra g n er pochował na tam tejszym cm entarzu dnia 7 X I —
10 osób, 14 X I rów nież 10 osób. N otuje ks. F rag n er, że później
daw ał tylko generalną absolucję, bo się już w ielu ludzi nie
mogło spow iadać, a chował w szystkich poza wsią „Na K ąci­
kach”, gdzie dotychczas istnieje pocholeryczny cm entarz. Ogó­
łem zm arło w r. 1831 aż 110 osób. N aw roty epidem ii cholery
no tu ją księgi p arafialn e w listopadzie 1836 r. (zm arło 61 ludzi),
[15]
R E F O R M A C JA I K O N T R R E F O R M A C JA
N A S P IS Z U
87
w lipcu 1855 r. (zmarło 99 ludzi) i w listopadzie 1872 r. (52
ludzi).
W sąsiednim K a c w i n i e listę proboszczów po reform acji
zaczyna ks. B artłom iej Rozm us (Roszmusz), k tó ry prow adził
tam tejszą parafię w latach 1666— 1682. K sięgę chrztów zało­
żył on w r. 1679, w którym do jego p arafii należała tak że wieś
Frankow a w raz z Franków kam i.
W r. 1677 spalił się kościół kacw iński a praw dopodobnie
także dokum enty tam tejszej parafii. Ks. Rozmus k rótko po
pożarze sporządził w r. 1679 in w entarz kościelny, k tó ry pod­
pisał ks. kanonik w izytator A ndrzej Berzeviczy w izytujący p a ­
rafię dn. 5 II 1681 r. Po tej w izytacji ks. Rozmus pow ołany
został na kanonika do kap itu ły spiskiej.
Po nim przychodzi w r. 1682 do K acw ina ks. K asper Chybovius (w m etrykach podpisuje się: Chybowicz) i jest pro­
boszczem do r. 1697. Za jego pasterzow ania n apływ ają na od­
budowę kościoła kacw ińskiego liczne ofiary od biednego ludu.
W r. 1682 zm arło 28 dzieci na zakaźną chorobę, a w r. 1684
zm arło 56 osób, w tym 11 dzieci, a także 4 żołnierzy z w ojska
litew skiego, pow racającego z W ęgier do Polski. Leżą pochowani
w tam tejszym kościele. W r. 1686 był ks. Chybowicz w izyto­
w any przez ks. A ndrzeja Berzeviczego i protestow ał w kap itu le
przeciw ko dokonanej sprzedaży ogrodu kościelnego nabytego
przez M arka H orw atha S tansitha de Gradecz, członka rodziny
protestanckiej posiadającej w swych rękach Nową B iałą i K rępachy na Zam agurzu.
Od czerwca 1697 do m arca 1717 proboszczem w K acw inie
jest ks. M aciej Stanisław Boławski. W r. 1700 w izytuje go ks.
Zsigray, stw ierdzający w protokole pow izytacyjnym polskość
K acw ina i innych wiosek zam agurskich. W r. 1714 epidem ia
zabiera 14 ofiar (w innych wsiach znacznie więcej).
W latach 1717— 1721 proboszczem K acw ina jest ks. W oj­
ciech Szczechowicz, następnie pow raca tu ks. M. St. Boławski,
przez 2 lata zastępuje go jego k rew n iak ks. Ja n Boław ski jako
com m endarius, za lata 1724— 1728 ksiąg brakuje.
88
M A R IA N
G O T K IE W IC Z
[16]
N astępnie na probostw o przychodzi w r. 1728 ze Spiskiej
S tarej Wsi ks. M arcin Józef K ren, rodem z T rnavy, k tó ry w r.
1742 odchodzi do F rydm ana jako dziekan dunajecki.
Ks. S tefan M anzel jako proboszcz K acw ina i filii we F ra n ­
kowej i F ranków ce zakłada now e m etry k i w r. 1745.
Ks. Je rz y Szczechowicz, b ra t ks. M arcina adm inistruje tu ­
taj w m arcu i kw ietniu 1749 r. Potem odchodzi z K acw ina
i adm in istru je w e wsi Leśnicy, później osiada przy bracie
w K acw inie i tam um iera.
Ks. M arcin Szczechowicz jest proboszczem w K acw inie od
kw ietnia 1749 r. do sierpnia 1751 r. W połowie 1750 r. odłącza
się od tam tejszej p arafii wieś Frankow a.
Od sierpnia 1751 r. do lutego 1758 r. proboszczem w K acw i­
nie jest ks. Franciszek Gabani.
N astępcą jego w latach 1758— 1785 jest ks. W alenty Kacz­
m arczyk (Kacm arćik). W r. 1758 spaliły się dom ki przykościel­
ne, ule, sypaniec i spichlerz kościelny, w k tórym przechow y­
w ano parafianom zboże za opłatą na rzecz kościoła. Sypańca
nigdy już nie odbudowano, natom iast kościół został odrestauro­
w any. Ks. K aczm arczyk zam ykając rachunki z rep eracji ko­
ścioła i po odbudow ie w ieży w r. 1768 zaznacza, że kościół w i­
nien m u jest 440 florenów , k tó re on jed n ak darow uje tej
„biednej oblubienicy swej i daje jej jeszcze na początek 96
florenów i 16 groszy”. Na odbudowę w ieży ofiarow ał rodak
z K acw ina ks. Szym on Gorylowicz, proboszcz Niedzicy 50 fl.
a ks. K aczm arczyk darow ał jeszcze 170 desek. D ach św iątyni
został p o k ry ty now ym i gontam i w r. 1801, gdy w ójtem był
M ichał Janosik.
W r. 1849 ks. S tefan A ugust Gałowicz, rodem z K acw ina,
zam ieszkały w K rakow ie, ofiarow ał kościołowi 12 łokci białego
m ateriału w artości 22 florenów.
Pod koniec X V III w. i w w. X IX w idzim y w K acw inie w ielu
księży narodow ości niepolskiej, często nie znających języka
swych p arafian , ja k ks. Józef G am pe, ks. K. P lanitz, ks. Da­
niel A ndraszky, ks. J a n M ajer, ks. J a n Ć eperik i inni.
Jesienią i zimą 1795 r. zm arło w K acw inie 60 ludzi, w tym
50 dzieci.
[17]
R E F O R M A C JA I K O N T R R E F O R M A C JA N A
S P IS Z U
89
W e F r y d m a n i e , gdzie jest p rasta ry m urow any kościół
pod wezw. św. Stanisław a bisk. krakow skiego, przychodzi już
w r. 1647 (do r. 1691) na rekatolizow ane Z am agurze ks. Ja n
R atułow ski, adm inistrujący także filią F rydm ana Trybszem ,
gdzie pokrył w r. 1647 piękną polichrom ią w nętrze d rew n ia­
nego kościółka wzniesionego w r. 1567 jeszcze przed nastaniem
tu ta j reform acji. Kościółek trybszański opisał J. P ie n ią ż e k 17,
polichrom ia jego została przed kilku laty odnowiona.
Podczas pow stania Thokolego został w e F rydm anie zam or­
dow any w r. 1679 ks. P io tr Chybowicz, pleban M iló w k i18.
N astępnie proboszczami F rydm ana byli ks. K azim ierz M ły­
narski rodem z Żywca w latach 1691— 1703, prezentow any
w T rybszu przez rodzinę Gyórgeyów, jako w łaścicieli hipotecz­
nych tej wsi, następnie ks. S tefan M ikołajski 1703— 1725,
k tó ry przybył tu z K rem pach, dalej ks. J a n O barow ics 1725—
1742, któ ry odszedł do R ychw ałdu i tam zm arł w r. 1748, po
nim objął farę frydm ańską ks. M arcin Józef K ren 1742— 1751
a po jego śm ierci ks. M ichał Lorenc (Lorencz), ur. w r. 1702
w K rem pachach. Był on przez lat 16 proboszczem w Niedzicy,
a potem został prezentow any na F rydm an i Trybsz przez b aro­
na A ntoniego M ednyanszky,ego de Megyes. Studiow ał teologię
w K rakow ie, gdzie otrzym ał św ięcenia i przeszedł do kleru
spiskiego. Z m arł w r. 1769, spoczywa w kaplicy M atki Boskiej
Szkaplerznej, k tórą sam w ystaw ił odnaw iając spalony w r.
1708 kościół frydm ański. O statnio kościół ten podobnie jak
wiele innych św iątyń Spiszą, P odhala i O raw y pięknie i ze
znaw stw em opisali H. Pieńkow ska i T. Staich, a tak że J a n
W iktor 19.
W w. X IX w e F rydm anie coraz częściej spotykam y probosz­
czów narodow ości niepolskiej, lub zm adziaryzow anych bądź
zesłowaczonych Polaków.
17 J. P i e n i ą ż e k , O księdzu Ratułowskim, „Tęcza” nr z dnia
14 III 1931 r.
18 S t. S z c z o t k a , Z dawnych ksiąg metrykalnych parafii ż y ­
w ieckiej (1666— 1776), Warszawa 1937, s. 17.
19 H. P i e ń k o w s k a i T. S t a i c h , Drogami Skalnej Ziemi, Kra­
ków 1956; J. W i k t o r , Pieniny i Ziemia Sądecka, Kraków 1956.
90
M A R IA N
G O T K IE W IC Z
[18]
T r y b s z, ja k m ów iliśm y, był filią F rydm ana, a parafią
sam odzielną stał się dopiero w r. 1769.
Proboszczam i jego byli ks. M aciej K aczm arczyk w 1. 1770—
1777, ks. A nt. R eiter 1779— 1781, ks. Józef Czyżowski 1781—
1782, o. Je rz y Nida ze Sm iżan 1782, o. A nastazy Chow aniec
1782, ks. J a n Mozor (dojeżdżający z Łapsz Niżnych) w 1. 1783—
1789, ks. K o n stan ty O rłow ski 1789— 1793, ks. J a n L ukacsy
1794 — 1800, ks. J a n M ajer rodem z kom itatu turczańskiego
1800— 1809, ks. Józef W yrostek 1809— 1812, ks. M ichał K ołczanay, rodem z B ethlenfalva. Ludzie go okradali, rabow ali
farę, odszedł do H arhow a.
W latach 1821— 1824 proboszczem był ks. Ja n N alepka ro­
dem z Łapsz Niżnych. Sam nauczał dzieci na farze, obrabo­
w any przez T rybszan poszedł do N. Łapsz a potem do F ry d ­
m ana. W r. 1824 przyszedł do T rybsza ks. K arol Spernakovits
ur. w r. 1781. Od 2 IV 1804 odbyw ał studia w K rakow ie, po­
tem był w ikarym w Jabłonce przez 1 rok i 7 m iesięcy, n a ­
stępnie przez 7 lat w Haligow cach, 6 lat w Żdżarze i w reszcie
osiadł w Trybszu. Tu dźw igał on w bardzo tru d n y ch w aru n ­
kach budynki plebanii i rem ontow ał kościół w łasnym i siłam i,
bo gm ina nie chciała pomagać. — Od 18 V III 1831 szerzyła
się epidem ia cholery, spośród 68 chorych zm arło 18 osób. Lato
1832 r. było dżdżyste i chłodne. Ludzie dopiero 20 w rześnia
zdołali ukończyć zwózkę zboża do stodół, a już 22 w rześnia
spadły śniegi.
Po ks. J a n ie Gondku przyszedł ks. M ichał N ynlaszy 1870—
1925, ludność pozbawiona była polskiego słowa w kościele,
podobnie ja k w w ielu innych polskich parafiach Spiszą i G ór­
nej O raw y, o czym m am y szereg publikow anych relacji z po­
łowy X IX w.
W Ł a p s z a c h W y ż n y c h m etry k i urodzeń i ślubów za­
czynają się od r . 1655 a liber m ortuorum od r. 1657. Oprócz
katolików m ogła tu przez jakiś czas m ieszkać ludność ruska
obrządku grecko-katolickiego, bo ks. Zsigray w spraw ozdaniu
pow izytacyjnym z r. 1700 w spom ina, że daw niej istniała we
w si d rew niana cerkiew ka należąca do Rusinów.
[19]
R E F O R M A C J A I K O N T R R E F O R M A C J A N A S P IS Z U
91
Ok. roku 1655 do chrztu w Łapszach W yżnych przynoszą
swoje dzieci ludzie z Jurgow a, Rzepisk, Łapszanki i Czarnej
Góry, bo tam nie było żadnego kościoła. Chrzci je proboszcz
ks. W aw rzyniec S tanisław M arszewic. W r. 1664 przychodzi
na tutejszą farę ks. W ojciech Binkowicz, w r. 1671 ks. Za­
chariasz K arm ankow icz, a w r. 1672 ks. K rzysztof W ładysław
Gadowski. W roku 1677 spotykam y tu ta j ks. S tanisław a Płotowskiego, którego zam ordow ali w r. 1683 rebelianci Thókólego. Potem kolejno spraw ują urząd proboszczów: ks. M ichał
Tużyński, ks. A ndrzej Ziembowie od 1686, ks. S tefan Szym on
L udźm irski 1696, ks. W ojciech Jachim ow icz 1696, ks. K rzysztof
Rozdzyński od 1700 r., ponow nie ks. S tefan Szym on Ludźm irski
w 1. 1702— 1708, ks. M arcin Podoliniecki 1708— 1710, od r. 1719
ks. W ojciech M iętuszew ski, k tó ry daje śluby ludziom z J u r ­
gowa, Rzepisk i Czarnej Góry, bo wsie te do łapszańskiej fary
jeszcze w tedy należały. Za księdza Szym ona Goryłowicza po­
chodzącego z K acw ina pow staje now y kościół zbudow any
w r. 1760.
J a k już o tym w zm iankow ano pow yżej, w Ł a p s z a c h
N i ż n y c h spraw ow ali urząd proboszczów oo. m iechowici
z Lendaku. W r. 1661 spotykam y tu o. Szym ona Rybkowicza,
a po nim następują: o. Sebastian Orkiszewicz parochus belensis, o. M arcin G rabiecki canonicus m iechoviensis od r. 1657,
o. W aw rzyniec Borowiec od r. 1692, o. Ł ukasz K um itius w 1.
1718— 1722, o. Rom uald M ietelski 1725— 1733, o. M ikołaj S k a r­
bek Borowski 1733, o. Tom asz K ow alski 1733— 1760, o. K róli­
kiewicz od r. 1762 i o. M ikołaj Niedbalski. Zdaje się, że już po
kasacji zakonu dokonanej w r. 1788, proboszczami w Łapszach
N iżnych b yli ks. Józef Janiczak, k tó ry stąd poszedł n a pro ­
bostwo do Jabłonki i ks. M arcin W eselski. Po nim już z księż­
m i Polakam i spotykam y się rzadko.
W Łapszach Niżnych od daw na istniała szkoła, gdzie uczyli
K asper M usiński rector scholae od 1662 r., Ja k u b Cebulski
od 1675, M arcin Szczechowicz od 1679, S tefan D w ornicki od
r. 1683, M arcin Goleniowski i inni. N iektórzy z nich byli także
organistam i w Łapszach W yżnych.
92
M A R IA N
G O T K IE W IC Z
[20]
W m etrykach niżnołapszańskich tra fia ją się obok polskich
nazw isk „siedlaków ” i „kom orników ” także nazw iska sołtysów
takie, ja k Czarnogórski, Szczechowicz, Pasiut, M arcinow ski,
Rzepiski, Trybski, Łapszański, M odlitw a (to ostatnie w pisy­
w ane później jako M odlay).
Ja k w idać z tego przeglądu, aż do ostatnich dziesiątków lat
X V III w. polscy byli księża na Spiszu, bo polskim był lud Z am agurza, co w yraźnie potw ierdzone zostało w pow izytacyjnym
protokole ks. Z sigraya w r. 1700: „In toto hoc districtu sunt
om nes Poloni” 20.
Zw ycięstw a Leopolda I w r. 1664 oraz stłum ienie spisku
Franciszka W esseleny’ego zapoczątkow ały k atastro faln ą dla
dysydentów fazę w alk religijnych na W ęgrzech. Do likw idacji
protestantyzm u na Spiszu w dolinie Popradu i H ernadu przy­
czynił się głów nie ówczesny prepozyt spiski Je rz y V Barsony,
odbierając w latach 1670— 1674 w szystkie kościoły z rąk inno­
w ierców i zw racając je katolikom . P rotestanci trzym ali się
najdłużej w 13 m iastach, gdzie ówczesny starosta spiski w la ­
tach 1666— 1702 S tanisław H erakliusz Lubom irski początkowo
nie chciał narzucać ludności niem ieckiej obrządku łacińskiego.
Również pijarzy z Podolińca nie zw racali specjalnej uw agi na
te m iasta. Dopiero gdy p ija r o. F ranciszek H anak popierany
przez prepozyta B arsonya uzyskał w r. 1671 od króla M ichała
K orybuta W iśniowieckiego specjalny p a te n t na naw racanie
13 m iast, zaczyna się działalność naszych zakonników na tym
terenie. Stan. H er. Lubom irski pozyskany dla akcji rekatolizacyjnej oddaje kościół w Nowej Wsi Spiskiej sw ojem u n a ­
dw ornem u kapłanow i K apistranow i, a w r. 1674 farn y kościół
polskiem u prepozytow i hr. Józefow i Z ebrzydow skiem u21.
W tym sam ym roku p ija rzy z Podolińca otrzym ali od L ubo­
m irskiego p ara fię w Białej Spiskiej, z praw em patro n atu , którą
10 sierpnia objął ich re k to r G lycerius N eum ann pochodzący
ze Śląska. D ługą listę jego następców w Białej zam ykają p ija­
20 J. H r a d s z k y , Additam enta ad Initia progressus ac praesens
status Capituli Scepusiensis, Szepesvaralia 1903—1904.
21 Matus P a j d u s a k , K rath y prchlad dejin Spisskej N ovej Vst,
„Krasy Slovenska” 1929, nr 6—7.
R E F O R M A C J A I K O N T R R E F O R M A C J A N A S P IS Z U
93
rzy o. Józef Konopka i o. Józef P richenfried (1848). Po nich
przychodzą księża świeccy 2i.
W ty m sam ym roku 1674 przeszły w szystkie kościoły 13
m iast w ręce katolików a ew angeliccy pastorow ie zostali po­
zbaw ieni swoich urzędów.
Później jednak za czasów E m eryka Tókólego (1683) i Ra­
koczego II (1703) protestanci znowu b rali odw et na katolikach,
aż w reszcie w X V III w. w ojny religijne w ygasły i odtąd za­
panow ał spokój i zgodne współżycie obu w yznań. Całe Zam agurze Spiskie i okolice Lubow li, D rużbaku, Podolińca podobnie
ja k G órna O raw a, zam ieszkane przez Polaków i częściowo
napływ ow ych Słowaków, są dzisiaj krain am i czysto katolic­
kim i, bo protestancka m niejszość niem iecka opuściła ostatecz­
nie te tere n y w r. 1945.
La Reform e et la contre-reform e dans le Spisz
RESUME
Le district de Podoliniec et des XIII villes du Spisz, situe au
bords du Hernad et du Poprad, appartenait a la Pologne a partir
de l'annee 1412 jusqu’a 1769. A l'epoque de La Reforme, les habitants allemands de ces villes passerent au piotestantisme, tandis
que les Polonais, occupant pour la plupart les environs de Podo­
liniec et de Lubowla et fideles a leur foi, purent recouvrer les
eglises catholiąues des le commencement du XVII-e siecle. Des
membres de la familie Lubomirski, „starostes" du pays, etablirent
en 1642 les peres Piaristes a Podoliniec et les aiderent dans la
tache de re-catholiciser le district, tout en laissant une complete
liberte de culte aux habitants des XIII villes. Ce n ’est qu’en 1674
que Georges Barsony, prepose du Spisz, reussit a eloigner les pasteurs protestants du Spisz polonais, qui etait sous sa juridiction.
Cependant, dans les XI villes du Spisz appartenant a la Hongrie
des guerres de religion eclataient souvent, devastant le pays. Le
protestantisme fut aussi introduit par la force parmi la population
polonaise de la partie septentrionale du Spisz hongrois, le Zamagurz, appartenant a la familie des Horwath-Palocsay et ce n’est qu'en
1639 que le catholicisme put s’y reetablir.
22 S. W e b e r , Geschichte der S tadt Bela, 1891, s. 106— 108.
94
R E F O R M A C J A I K O N T R R E F O R M A C J A N A S P IS Z U
Lendak, appaitenant aux chevalieis du Saint-Sepulcre, appeles
en Pologne „Miechowici" (de Miechów, leur premier lieu de residence), et ses filialeś a Hanuszowce et Łapsze Niżne devinrent, au
temps de la Reforme, un soutien pour le catholicisme.
La population polonaise de Zamagurz Spiski eut des pretres polo­
nais jusqu' a la seconde moitie du XVIII-e siecle. A la fin de ce
siecle, cependant, et au debut du XIX-e, ils furent remplaces par
des ecclesiastes de nationalite slovaque pour la plupart.
ADAM BOCHNAK
OBRAZ MATKI BOSKIEJ
W KOŚCIELE FRANCISZKANÓW W PRZEMYŚLU
W kościele franciszkanów w P rzem yślu znajduje się obraz
przedstaw iający M atkę Boską z D zieciątkiem , nam alow any
tem perą na drzew ie, na podkładzie kredow ym , wysoki 158 cm,
szeroki 86 cm. Deska, na k tórej obraz nam alow ano, podklejona
jest nieco większą deską sosnową, w następstw ie czego niepo­
dobna określić rodzaju drzew a samego obrazu. O braz przem y­
ski uległ w ciągu w ieków silnym przem alow aniom , co zmusza
do przyjęcia niżej przytoczonych oznaczeń kolorów z dużą
ostrożnością. O m aw iany obraz został przed p a ru laty odno­
w iony przez artystów m alarzy śp. W iesław a Zarzyckiego i W ła­
dysław a Cholewińskiego, przy czym jed n ak nie udało się usu­
nąć w szystkich późniejszych przem alow ań.
M aryja przedstaw iona jest w pozycji stojącej, z nagim Dzie­
ciątkiem na lewej ręce. T w arz M atki Boskiej i ciałko Dzie­
ciątka jasne z rum ieńcam i, cienie jasnobrązow e. M aryja m a na
sobie suknię czerwoną o odcieniu m alinow ym , usianą złotym i
pięcioliściami, oraz ciem nobłękitny płaszcz o odcieniu indygo,
z żółtą podszewką, p o k ry ty rzu tk ą ze złotych gw iazd i sty li­
zowanych kw iatów przypom inających tulipany. Na głowie M a­
ryi, na spływ ających na ram iona włosach blond o odcieniu ru ­
daw ym , spoczywa korona z silnie przestylizow anych linii h e ­
raldycznych, związana u góry kabłąkam i, k tó re u szczytu w y­
biegają w kulę z krzyżykiem . Podkładka pod koronę cyno­
browa. Cała postać M atki Boskiej w ystępuje na tle prom ieni­
stej aureoli b arw y żółtaw oszarej z jasnobrązow ym i cieniam i.
U stóp M aryi półksiężyc rogam i ku górze zwrócony. A ureola

Podobne dokumenty