Pobierz PDF

Komentarze

Transkrypt

Pobierz PDF
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:49 Page 1
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:49 Page 4
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:49 Page 5
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:49 Page 6
KONIE/HORSES
ZOFIA RACZKOWSKA
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:49 Page 7
7
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:49 Page 8
KONIE/HORSES
ZOFIA RACZKOWSKA
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:49 Page 9
9
KONIE/HORSES
ZOFIA RACZKOWSKA
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:49 Page 10
10
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:49 Page 11
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 12
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 13
IZABELLA PAWELEC-ZAWADZKA
Wybrałem sobie rumaka,
Z pró˝nem siodłem i strzemieniem;
Którego ojciec był burzà,
A matka była płomieniem;
Bo płomienie i wiatry mu słu˝à
Równe jemu robiàc rodowody.
Juliusz Słowacki, Ksià˝´ Niezłomny
The steed I took to be my mount
Was free in stirrup and saddle-seat,
The raging tempest was his sire,
His dam a firebrand-flame: for he shall be
Well-matched by whirlwind and by flames of fire,
His peers roaring in equal ancestry.
Juliusz Słowacki, Ksià˝´ Niezłomny
– a free translation into Polish of Calderón’s El príncipe constante
Zofia Raczkowska. Dla bliskich i przyjaciół – Zosia.
Z pozoru delikatna i, wydawałoby si´, krucha; a jednak niezwykle
silna, zarówno ciałem, jak i duchem.
Zofia Raczkowska. Zosia to loved ones and friends.
She looks delicate and as if fragile, but in fact she’s exceptionally
strong, both in body and in spirit.
Znawcy tematu dobrze wiedzà, ile sprawnoÊci fizycznej wymaga
uprawianie fotografii plenerowej, szczególnie jeÊli fotografowany
przedmiot znajduje si´ w ciàgłym ruchu. Zosia, niestety, ju˝ dziÊ nie
fotografuje, nie pozwala Jej na to stan zdrowia; wszyscy jednak
dobrze pami´tamy Jej zgrabnà sylwetk´, z rozwianà burzà
ciemnych włosów i błyszczàcymi oczami w skupionej twarzy,
biegajàcà za stadem koni z olbrzymià kamerà, która wydawała si´
w Jej r´kach lekka jak piórko.
W ciàgłym ruchu, niezwykle sprawna fizycznie, od wczesnej
młodoÊci uprawiała jazd´ konnà i kochała narty. Jej najwi´kszà siłà
była jednak niezwykła pasja i determinacja. Z chwilà kiedy brała
aparat do r´ki, zapominała o wszystkim. Był to jakiÊ rodzaj
zapami´tania si´, jak sama mówi – „szaleƒstwo”, gdy˝ nic innego
wokół nie istniało. Aby uchwyciç scen´, która przykuła Jej uwag´,
potrafiła znaleêç zupełnie nieprawdopodobne miejsce
do fotografowania; równie dobrze była to drabina, dach stajni,
drzewo, jezioro, góry, skały czy te˝ stóg siana, w którym cierpliwie
czekała na poranne mgły i wschód słoƒca.
Experts in the field know very well how much physical stamina you
need to practise outdoor photography, especially if your subject
is moving all the time. Alas, Zosia is no longer doing photography,
her state of health does not allow it, but we all remember
her slender figure, with a mass of dark dishevelled hair and
gleaming eyes in a face engrossed in thought, running after a herd
of horses with a huge camera that in her hands seemed as light as
a feather.
In continual motion, physically extremely agile, from her earliest
years she was a horsewoman and loved skiing. But her greatest
strength was her extraordinary zeal and determination. As soon
as she got hold of a camera she’d be oblivious to everything else.
It was a kind of forgetfulness, a “madness” as she said herself.
Nothing else would matter. To take a view that had drawn her
attention she’d find the most bizarre places to mount her camera;
it could just as well be a ladder, a barn roof, a tree, a lake, rocks
or mountains, or a hayrick, where she’d patiently wait for
the morning mists and sunrise.
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 14
Konie od zawsze były dla Niej zjawiskiem nadzwyczaj fascynujàcym
i bezgranicznie uwielbianym. Jako ˝e wi´kszoÊç dzieciƒstwa
sp´dzała na wsi, konie to było coÊ codziennego, bliskiego
i dotykalnego. Fotografià Zosia zainteresowała si´ ju˝ w latach 60.
ubiegłego stulecia, a to dzi´ki m´˝owi, znanemu fotografikowi
Mirosławowi Raczkowskiemu, z którym tworzyli i tworzà zgrany
team. Ale, jak sama mówi, „konie były zawsze moje”. Poczàtkowo
były to fotografie prasowe, fotoreporta˝e, lubiła te˝ fotografowaç
otoczenie, ˝ycie rodzinne, domowe zwierz´ta. Pierwszego konia
sfotografowała w 1962 roku w Stadzie Ogierów w Białce.
Odtàd ruszyła lawina; zacz´ła jeêdziç konno, porywał Jà ruch,
p´d, konie w galopie, w skoku.
Zdj´cia Zosi szybko znalazły uznanie w Êrodowisku jeêdzieckim
i wÊród hodowców koni. Stan´ły przed Nià otworem najwi´ksze
polskie stadniny, stanowiàc swojego rodzaju niezwykłe atelier
dla twórcy-mistrza fotografii, jakim bezsprzecznie jest Zofia
Raczkowska. Wydaje si´, ˝e z równà pasjà fotografowała konie
najró˝niejszych ras: czy były to małe, słodkie szetlandzkie kuce
wÊród kwitnàcych mleczy, czy rzadkiej maÊci konie tarantowate,
galopujàce w t´czowych wodnych bryzgach, czy te˝ myszate
koniki polskie – tarpany – w rezerwacie w Popielnie lub złociste
z mlecznà grzywà i ogonem małe konie znad norweskich fiordów
i dzikie, kare jak noc „döle” z górskich połonin Norwegii.
Horses have always fascinated her, something she simply adored.
Since she had spent most of her childhood in the country,
horses were an everyday thing, close at hand and touchable.
Zosia became interested in photography already in the 1960s,
thanks to her husband the well-known photographer
Mirosław Raczkowski. They were and still are a well-knit team.
But, as she says, “horses were always my thing.” Originally
she did press photos, photo reports, and liked to photograph
her surroundings, family life, domestic animals. She took
her first photo of a horse at the Białka Stallion Depot in 1962.
From then on it snowballed; she started riding, she was thrilled
by movement, speed, horses galloping, horses jumping.
Zosia’s photos soon won acclaim from riders and breeders.
The gates to the biggest stud-farms in Poland opened up to her,
offering a singular photographic studio to the ace of the photographic
arts that she undeniably is. She seems to have drawn the same
pleasure from photographing horses of all kinds of breeds:
sweet little Shetland ponies amid dandelions in bloom;
rare-coloured piebalds galloping through rainbow-hued splashes
of water; mouse-dun Polish Koniks, Tarpans at the Popielno
reserve; small golden horses with milk-white manes and tails
from the Norwegian fjords; or Døles black as night from
the highland pastures of Norway.
Ale prawdziwà miłoÊcià i fascynacjà absolutnà stały si´ dla Zosi
konie arabskie. Szczególna wra˝liwoÊç artystki na pi´kno, ale te˝
wyjàtkowoÊç koni tej rasy sprawiły, ˝e stała si´ mistrzynià
w ich fotografowaniu.
But Zosia’s greatest love and genuine passion is the Arabian
breed. Her special sensibility to the beauty and unique qualities
of this breed have made her a virtuoso photographer
of Arabian horses.
Aby oddaç istot´ rzeczy, warto przytoczyç opis konia arabskiego
sprzed ponad 100 lat, pióra wielkiego znawcy koni arabskich
Zygmunta Sosnowskiego:
„Bo spójrzmy na tej krwi rumaka! Co za głowa Êliczna,
co za ucho lekkie! Oczy na wierzchu – pi´kne, màdre i iskrzàce!
To capture the very essence of the matter, let’s quote
a description of the Arab horse written over a century ago,
by one of the breed’s greatest connoisseurs, Zygmunt Sosnowski:
“Take a look at this fine steed! What a lovely head, what a soft ear!
His eyes alert, beautiful, wise, sparkling! What nostrils brimming
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 15
Co za chrapy z tym ogniem, który z nich tryska! Jaki˝ to chód lekki,
jak zgrabne ruchy! Co za pyszna odsada ogona! Co za wspaniałoÊç
w całym tym szlachetnym zwierz´ciu! W u˝yciu pod wierzch
któ˝ nie podziwia poczciwej a dzielnej natury konia arabskiego!
(…). Przy najognistszym temperamencie uległoÊç jeêdêcowi
bez granic, odwaga i przytomnoÊç na wszystkie przeszkody,
osobliwsza zwinnoÊç w ka˝dym ruchu!”.
with fire! How lightly he trots, how gracefully he moves!
What an excellent tail carriage! What magnificence there is
in this noble animal! Who does not admire the honest
and valiant nature of the Arabian horse as a steed!
Even the most fiery-tempered of them is absolutely submissive
to his rider, brave and alert to all obstacles, and singularly
lithe in every move!”
Czy˝ trzeba wi´cej? Czy „malowane” przez Zosi´ konie nie sà
właÊnie takie, jak opisał to powy˝ej autor?
Need we say more? Aren’t the horses Zosia depicts just like
this description?
Po raz pierwszy z koƒmi arabskimi Zosia zetkn´ła si´
w Paƒstwowej Stadninie Koni w Janowie Podlaskim, uwa˝anej
za mekk´ konia arabskiego. Póêniej poznała inne stadniny hodujàce
konie arabskie: Michałów, Kurozw´ki i najmłodszà w Białce.
Przeglàd jak˝e bogatego dorobku fotograficznego Zosi to opowieÊç
o tych stadninach, o ich historii, sukcesach, ludziach, miejscach,
a przede wszystkim o koniach, polskich koniach arabskich, które
rozsławiły Polsk´ na cały Êwiat, a w du˝ej mierze z Jej udziałem,
dzi´ki temu wyczarowywanemu przez Nià, jedynemu w swoim
rodzaju, portretowi malowanemu zachwytem artysty i okiem
kamery. Do historii przejdà portrety słynnych arabskich koni,
zarówno klaczy, jak i ogierów, z „królowymi Janowa” Bandolà,
Pilarkà i Algerià na czele, a nade wszystko z ukochanym Bandosem,
któremu poÊwi´ciła swój album pt. Araber Pferde, wydany
w 1976 roku w Niemczech.
Bodaj˝e lwià cz´Êç swojego twórczego ˝ycia Zosia poÊwi´ciła
arabom z Janowa. Obdarzona niezwykłà wra˝liwoÊcià, tam właÊnie
czuła ten szczególny klimat: nieska˝onà ludzkà r´kà i obecnoÊcià
przyrod´, bezkresne łàki, bociany, sarny pod lasem wychodzàce
o zachodzie słoƒca, meandry połyskliwego Bugu i tajemnicze
jeziorka pokryte rz´sà – raj wodnego ptactwa, rytm zmieniajàcych
si´ pór roku – a przede wszystkim wolnoÊç, jakà mo˝e daç
mieszkaƒcom tej ziemi tylko Matka Natura.
Zosia’s first encounter with Arabian horses was at the Janów
Podlaski Stud, which is regarded as the Mecca for the breed.
Later she saw other Polish stud farms which breed Arabians:
Michałów, Kurozw´ki, and the most recent one at Białka.
A look through Zosia’s abundant photographic work relates
the story of these places, their successes, their staff and their
locations, but above all their horses, the Polish Arabians which
have built up the country’s reputation for horses worldwide,
largely thanks to Zosia and the unique portraits she has conjured
up with an artist’s fascination through the eye of the camera.
She presented the portraits of famous Arabian mares
and stallions, and Bandola, Pilarka and Algeria, the Queens
of Janów, and above all her favourite Bandos, in the album
Araber Pferde published in 1976 in Germany. Those pictures
will go down in history.
Perhaps the greatest part of Zosia’s creative life has been devoted
to the Arabians of Janów. Here her rare sensibility has most fully
read the singular atmosphere of Nature unsullied by human hand
or presence, vast stretches of meadowland, storks, deer
at the edge of the forest at sunset, the meanders of the glistening
river, and the mysterious mist-covered lakes offering a birds’
paradise, the rhythm of shifting seasons, and above all the freedom
that only Mother Nature gives the inhabitants of this world.
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 16
W okresie „arabskim” Zosi tam właÊnie, w Janowie, powstały
Jej najlepsze i najpi´kniejsze dzieła. Łàczàca Jà serdeczna przyjaêƒ
z wieloletnim, zasłu˝onym dyrektorem stadniny Andrzejem
Krzyształowiczem, była inspiracjà dla wielu wspaniałych pomysłów
Zosi i powstania cyklu „Ludzie i konie”. Do historii przeszły ju˝
słynne, wielokrotnie publikowane portrety dyrektora
Krzyształowicza z ukochanymi koƒmi – Algerià i Aloesem.
Epokà samà w sobie była prawie 20-letnia współpraca
z Centralà Handlu Zagranicznego „Animex” – fotografowanie koni
do katalogów słynnej dorocznej janowskiej aukcji „Polish Prestige”.
Praca nad portretami zootechnicznymi koni dla celów reklamowych
jest ogromnie trudnà sprawà, tym bardziej jeÊli zdj´cie ma byç
lepsze od oryginału. Mo˝na zaryzykowaç stwierdzenie,
˝e wiele koni, które fotografowała Zosia, znalazło potencjalnych
nabywców jeszcze przed aukcjà.
Zosia’s best work was done during her Arabian period
at Janów. Her friendship of many years’ standing with
Andrzej Krzyształowicz, director of the stud, inspired many
of her brilliant ideas like the People and Horses cycle.
Her famous, often republished pictures of Director Krzyształowicz
with Algeria and Aloes, his favourite horses, have gone down
in the annals of photography.
Her nearly twenty years of work for the Animex Export Enterprise,
making pictures of horses for the catalogue of the annual
Polish Prestige Auction at Janów, was in itself an epoch.
Working on publicity photographs of horses is an extremely
difficult business, especially if the picture is to be even finer
than the original subject. We may venture to say that many
of the horses Zosia photographed found potential customers
even before the auction took place.
ObecnoÊç na aukcjach i mo˝liwoÊç prezentacji swoich prac
w Janowie owocowały rosnàcym zainteresowaniem z zagranicy
i szerokimi kontaktami z hodowcami z całego Êwiata. Efektem
tego był bardzo wa˝ny okres w twórczoÊci Zosi – „skandynawski”.
Plonem cz´stych wyjazdów do Szwecji na zaproszenie
czołowych szwedzkich hodowców koni arabskich były
jedne z najciekawszych prac w twórczoÊci Zosi. Zacz´ła
eksperymentowaç z tłem i kolorem. Powstały wówczas
nieprawdopodobnie malarskie, wprost zjawiskowe fotografie:
głównie stada koni statyczne lub w ruchu, zmierzchy
rozÊwietlone ogromnym zachodzàcym słoƒcem w po˝odze
purpurowych i fioletowych chmur, mgły i dymy snujàce si´
nad pastwiskami.
Zosia’s attendance and the opportunity to present
her work at the Janów auctions generated an increasing
amount of contacts and interest from foreign breeders,
eventually leading to an important spell in her career, her
Scandinavian period. She did some of her most interesting work
during her frequent trips to Sweden at the invitation of Swedish
breeders of Arabian horses. She started to experiment
with backgrounds and colour, producing unbelievably painterly,
absolutely exceptional photographs: chiefly of herds of horses
still or in motion, dusks illuminated by a huge setting sun
in a blaze of purple and violet clouds, mist and smoke
hovering over the pastures.
Ulubionym w póêniejszym okresie tematem była fascynacja Zosi
dzikà i surowà przyrodà Norwegii, gdzie wÊród niedost´pnych
masywów skalnych, na skàpych, górskich pastwiskach ˝yły dzikie,
wolne konie.
A favourite subject in Zosia’s later period was her fascination
by the wild and austere landscape of Norway, inhabited by wild,
free horses roaming across the sparse highland pastures amid
inaccessible mountain crags.
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 17
Zosia fotografowała przede wszystkim dla siebie; jej prace
były spełnieniem marzeƒ, spełnieniem siebie, sposobem na ˝ycie
i dà˝eniem ku absolutnemu szcz´Êciu.
Zosia’s photographs were made primarily for herself; her work
was self-fulfilment to make her dreams come true, her lifestyle
and her way to attain bliss.
Dzi´ki umiej´tnoÊci obserwacji, wra˝liwoÊci na pi´kno, wyczuciu
nastroju i chwili, Zosia wyczarowywała prawdziwe dzieła sztuki,
operujàc kamerà jak malarz p´dzlem, i potrafiła dostrzec to,
co dla innych zakryte i nieprzewidywalne – dusz´ konia.
Któ˝ lepiej oddałby kwintesencj´ macierzyƒstwa – troskliwoÊç
i ciepło spojrzenia klaczy na swoje nowo narodzone êrebi´,
wesołe zabawy młodzie˝y, wzajemne relacje w stadzie,
dum´ i temperament ogiera, spokój klaczy, współzawodnictwo,
przyjaêƒ, walk´ i miłoÊç...
Niezwykle wa˝ne elementy w fotografiach Zosi to temat,
tło, nastrój chwili i Êwiatło. Wszystkie tworzà pi´knà i przejmujàcà
kompozycj´.
Thanks to her power of observation, her sensitivity to beauty
and feel for the atmosphere and moment in time, Zosia
conjured up real works of art, applying her camera
as the painter applies his brush, able to observe what for others
was unobservable and unpredictable – the spirit of the horse.
Who could show the essence of maternity better – the warm,
loving devotion of a mare looking at her newborn foal – of playful
youngsters, mutual relations in the herd, a stallion’s pride and
temper, the mares” tranquillity, of competition, friendship, hostility
and love… The subject, background, atmosphere and illumination
are extremely important components of Zosia’s photos.
They go together to make a fine and exciting composition.
Dorobek Zofii jest ogromny – tysiàce zdj´ç, wystawy, albumy,
kalendarze, katalogi, reklamy, plakaty, wydawnictwa, periodyki,
pocztówki. Jej prace sà ozdobà licznych galerii i domów
zwykłych ludzi, kochajàcych konie i pi´kno.
Niezliczona iloÊç nagród krajowych i mi´dzynarodowych –
wÊród nich tych najbardziej presti˝owych – stawiajà Zofi´
poÊród najwybitniejszych twórców fotografii poÊwi´conej
zwierz´tom, a koniom w szczególnoÊci.
Zofia has done a huge amount of work – thousands of photos
for exhibitions, albums, calendars, catalogues, advertisements,
posters, publications, periodicals, postcards. Her work is on display
in innumerable galleries and the homes of ordinary folk who
love horses and are attuned to beauty.
A countless collection of accolades, domestic and international,
including the most prestigious prizes, ranks Zofia among the most
distinguished photographers of animals, particularly of horses.
Poczytuj´ sobie za wielki honor i zaszczyt uczestnictwo
w niezwykłym jubileuszu, jakim jest wydanie tego pi´knego
albumu, podsumowujàcego 50 lat pracy Zofii Raczkowskiej
w słu˝bie najwspanialszych na Êwiecie zwierzàt – koni.
I consider it a great honour and privilege to be able to contribute
to the jubilee publication of this fine album to mark the half-century
of Zofia Raczkowska’s work in the service of the world’s most
magnificent animals – horses.
IZABELLA PAWELEC-ZAWADZKA
IZABELLA PAWELEC-ZAWADZKA
KONIE/HORSES
ZOFIA RACZKOWSKA
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 18
18
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 19
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 20
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 21
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 22
Tego dnia
zobaczyłam je...
Tego dnia zobaczyłam je
po raz pierwszy.
Wybiegały właÊnie,
po porannym obrzàdku, na pastwisko.
Du˝e stado klaczy i êrebiàt galopowało
piaszczystà drogà w tumanie kurzu.
That day I saw them
for the first time.
They were running out to pasture
after the morning groom.
A big herd of mares and foals
was galloping over a sandy road
in clouds of dust.
...galloping over
a sandy road
in clouds
of dust.
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 23
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 24
KONIE/HORSES
ZOFIA RACZKOWSKA
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 25
25
KONIE/HORSES
ZOFIA RACZKOWSKA
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 26
26
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 27
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 28
KONIE_R1_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 19:50 Page 29
KONIE_R3_02MAY_BITFNT_doSRP_Layout 1 11-05-02 21:05 Page 256
Fotografie i teksty / Photographs and texts
Zofia Raczkowska
Współpraca przy wyborze i opracowaniu fotografii /
Co-operation for the selection and edition of the photographs
Mirosław Raczkowski
Wst´p / Introduction
Izabella Pawelec-Zawadzka
Posłowie / Postscript
Jerzy Iwaszkiewicz
Wybór i układ fotografii oraz projekt graficzny /
Selection of the photographs, layout and graphic design
Marek Wajda
Tłumaczenie na j´zyk angielski / English translation
Teresa Bałuk-Ulewiczowa
Redakcja / Editor
Tomasz Chomiszczak
Korekta / Proofreader
Ewa Rogucka
Przygotowanie do druku / Pre-press
Studio Rzeczypospolite
Druk / Printing
Gorenjski Tisk, Kranj
Printed in Slovenia
Wydawca / Publisher
Wydawnictwo BOSZ
ISBN 978-83-7576-120-7
Wydanie pierwsze / First edition
Olszanica 2011
© Copyright by BOSZ
˚adna cz´Êç niniejszej publikacji nie mo˝e byç wykorzystana bez pisemnej zgody wydawcy.
No part of this publication may be used without prior permission in writing from the publisher.
38-722 Olszanica 311
Biuro/Office: ul. Przemysłowa 14, 38-600 Lesko
tel. +48 13 469 90 00
fax +48 13 469 61 88
email: [email protected]
www.bosz.com.pl