KLIP - Bieg Papiernika

Komentarze

Transkrypt

KLIP - Bieg Papiernika
KLIP
Nasza firma
Nasze sprawy
Wydanie specjalne
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
01 Spis treści
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
02 Wstęp
Wstęp............................................................................................ 2
Pomysł na bieg.......................................................................... 3
Trasa biegu.................................................................................. 4
Przed biegiem............................................................................ 5
Start............................................................................................... 8
Olga Ochal................................................................................... 10
W trakcie biegu......................................................................... 12
Radosław Dudycz..................................................................... 15
Meta............................................................................................... 16
Wyniki............................................................................................ 19
Dzień dziecka............................................................................. 22
Oddajemy w Wasze ręce specjalne wydanie Klipa,
w całości poświęcone I Kwidzyńskiemu Biegowi Papiernika, który odbył się 22 maja 2010 roku. Postanowiliśmy poświęcić temu wydarzeniu cały osobny numer aby wszyscy,
którzy w nim uczestniczyli, mogli przeżyć to jeszcze raz.
Był to bez wątpienia udany debiut, a nie byłoby to możliwe
bez zespołu organizatorów w składzie:
Anna Borzeszkowska, Tomasz Studziński, Seweryn Duda,
Agnieszka Kuniec, Zygmunt Kowalski, Bolesław Telega, Marek Ziarkowski, Zbigniew Lisewski, Zbigniew Dąbrowski.
Nad całością czuwał Marek Krzykowski. Ogromnym wsparciem była dla nas również firma AD Ochrona i Ratownictwo oraz Tor-Pal, którego Prezes Zarządu, Roman Lewandowski, wspólnie z Markiem Krzykowskim wręczał medale
wszystkim zawodnikom, którzy dobiegli do mety.
Wielomiesięczne przygotowania opłaciły się - otrzymaliśmy bardzo pozytywne komentarze na portalach dla biegaczy oraz usłyszeliśmy wiele miłych słów bezpośrednio
od uczestników jeszcze w trakcie imprezy. To chyba najlepsza nagroda za nasze starania.
W numerze znajdziecie wywiady ze zwycięzcami oraz
mnóstwo zdjęć.
Zachęcamy do lektury!
Są rzeczy, do których
długo namawiać mnie
nie trzeba. Tak jest praktycznie z wszystkim, co
niesie w sobie rekreację,
ruch i sportową rywalizację w atmosferze zabawnej integracji.
Wszystkie te znamiona zawierał I Kwidzyński Bieg Papiernika.
I nie myślę tu o samym biegu jako takim, czy też dniu, w którym
on się odbył. Kiedy Ania Borzeszkowska po raz pierwszy przedstawiła mi swoją ideę nie zareagowałem zbyt entuzjastycznie. Przed
oczami stanęły mi dziesiątki trudnych do zrealizowania tematów
pozwalających udanie przeprowadzić takie przedsięwzięcie. Ale
przecież pokonywanie ogromnych trudności, realizacja ambitnych
wyzwań i promowanie zdrowego stylu życia to wartości przez nas
realizowane codziennie.
Dlaczego nie dołożyć do tego czegoś nowego, coraz bardziej
popularnego, w postaci realnej do wykonywania przez każdego biegu. Nie pomyliłem się co do skali problemów organizacyjnych,
były one większe niż pierwotnie zakładaliśmy, na kolejnych spotkaniach dochodziły nowe. Ale co dziwne, ani razu nie usłyszałem
od nikogo z zespołu organizatorów, że nie damy rady, że to niemożliwe albo zbyt trudne. I tak mozolnie z fantastycznym zespołem krok po kroku przygotowaliśmy się do głównego wydarzenia
22 maja tego roku.
Ten dzień lepiej obrazują zdjęcia i przeżycia uczestników niż
moja subiektywna opinia. Powiem tylko, że dawno nie czułem
się tak usatysfakcjonowany jak tego wiosennego sympatycznego
dnia. Podziwiałem i uczestników biegu i organizatorów, zaskoczyła mnie ilość kibiców i wspaniała atmosfera całego wydarzenia. Dopisały również media, propagując i sam bieg i naszą firmę.
Tym biegiem przełamaliśmy u wielu ludzi bariery - już nie wstydzą się przebrać w sportowy strój i truchtem ruszyć na poranną
czy wieczorną przebieżkę. Biorą kijki i maszerują chodnikami miasta, smakują przyjemności ruchu, wysiłku, świeżego powietrza.....
i dołączmy do nich wszyscy, bo to cudowne dla naszego zdrowia
i samopoczucia.
Dziękuję wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się
do sukcesu naszego I Kwidzyńskiego Biegu Papiernika.
Rzadko jest tak, aby byli sami zwycięzcy, ale 22 maja 2010 roku
w naszym biegu wygrali wszyscy i w kolejnych latach też tak będzie!
Marek Krzykowski
Prezes Zarządu International Paper - Kwidzyn
Sponsor Biegu
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
03 Pomysł na bieg
Anna Borzeszkowska
Dyrektor ds. Pracowniczych,
Członek Zarządu International Paper - Kwidzyn,
Dyrektor Biegu
„Bieganie pomaga mi pokonywać moje słabości i daje mnóstwo energii”
Witam Wszystkich
Seweryn Duda: Aniu, trzymamy w ręku specjalne wydanie
„Klipa”.
Anna Borzeszkowska: O tak. Jest mi niezmiernie miło oddać
w Państwa ręce ten numer poświęcony naszemu biegowi. Poza
tym cieszę się, że raz jeszcze mogę wrócić do tego wydarzenia,
jakim był I Kwidzyński Bieg Papiernika International Paper.
S.D. Co czytelnicy znajdą w tym numerze?
A.B. Od czasu biegu upłynęło już kilka tygodni, ale wciąż wielu z nas miło wspomina ten dzień. W tym numerze publikujemy
mnóstwo sportowych zdjęć organizatorów i uczestników biegu.
Zdjęcia te z pewnością pozwolą poczuć atmosferę, jaka nam towarzyszyła 22 maja 2010 roku. Zachęcam też do przeczytania
interesujących wywiadów, które mogą stanowić dla wielu z nas
inspirację do tego, aby zacząć biegać lub biegać więcej, szybciej,
dłużej. Bardzo serdecznie dziękuję za nie biegaczom.
S.D. Organizacja biegu to było duże wyzwanie.
A.B. Tak, to było bardzo duże logistyczne wyzwanie. Przypomnę tylko, że bieg organizowaliśmy po raz pierwszy i zwyczajnie
baliśmy się, czy wszystko dopniemy, czy o niczym nie zapomnimy. Po zakończeniu biegu otrzymaliśmy wiele miłych słów, ale
też kilka cennych sugestii, na co możemy zwrócić w przyszłości
uwagę. Za te wszystkie słowa i opinie bardzo serdecznie dziękuję. One bardzo cieszą i motywują do organizacji kolejnego wydarzenia.
S.D. No właśnie, przypomnijmy, jak zrodził się pomysł na
ten bieg?
A.B. Pomysł biegu zrodził się podczas jednego z moich treningów. Biegając, pomyślałam o zorganizowaniu takiego wydarzenia w naszym mieście. Poprzez ten bieg chcemy promować
przede wszystkim zdrowy tryb życia, aktywność sportową, chęć
zrobienia czegoś dla siebie, ale i dla innych. Promujemy również
naszą firmę International Paper. Ten bieg pokazał, jak wiele można dokonać, jeśli tylko bardzo się tego chce.
S.D. Czy ten pierwszy bieg spełnił twoje oczekiwania?
A.B. Tak, tak, tak.
S.D. Co szczególnego było w tym przedsięwzięciu?
A.B. Dla mnie osobiście wiele było tych wspaniałych momentów. Przede wszystkim zawodnicy. Bez ich uczestnictwa nie byłoby tej imprezy biegowej i nie byłoby tej niezwykłej atmosfery.
Na stadionie zgromadziła się wspaniała grupa ludzi. Kibice – bez
nich nie ma chyba sportu i tych wszystkich emocji. Dopingowali
nas z całych sił. Niesamowite wrażenie wywarły na mnie osoby
niepełnosprawne na wózkach startujące w zawodach. Zawodnicy ci przyjechali do nas z daleka. Widzieć ich pędzących na wóz-
kach wzbudza ogrom
podziwu i szacunku. Ich
obecność pokazała nam,
że aktywność sportowa
daje mnóstwo siły, entuzjazmu i optymizmu.
Cieszyłam się bardzo, że do nas dołączyli. W tych zawodach wzięły udział również moje koleżanki i koledzy z International Paper.
Większość z nich biegła po raz pierwszy. Na długo zatrzymam
w pamięci zmęczenie i ogromną radość na ich twarzach, kiedy
wbiegali na metę. Myślałam sobie wtedy: tak, warto było. No i
oczywiście sam bieg. To była frajda. Mogłabym tak wymieniać
jeszcze długo…
S.D. Aniu, byłaś organizatorem biegu i zawodnikiem. Jak
to jest?
A.B. Super jest. Dużo się dzieje. Dużo się widzi. Może trochę
trudno jest skupić się na samym biegu i wyciszyć, ale to było dla
mnie dobre. Od rana już „buszowałam” na stadionie, w biurze zawodów i na trasie, aby widzieć tę gorączkę przygotowań. Wszystko było dopilnowane, każdy wiedział, co ma zrobić, aby złożyło
się to w całość. Jak zwykle nasz zespół okazał się niezawodny.
S.D. A co z trasą? Czy w przyszłym roku pobiegniemy tą
samą, czy możemy spodziewać się czegoś nowego?
A.B. Rozważamy inną trasę biegu. Na pewno będzie ona ciekawa i wymagająca.
S.D. Aniu, jakie plany na najbliższą przyszłość? W jakim
biegu teraz weźmiesz udział?
A.B. …Planuję wziąć udział w biegu Westerplatte 4 września
na dystansie 10 km. Wiem, że kilka osób z IP również planuje pobiec. Ponadto bardzo chcę przebiec mój pierwszy półmaraton
w tym roku. Zostało jeszcze kilka miesięcy, więc wszystko przede
mną.
S.D. Aniu, co chciałabyś dodać na koniec naszej rozmowy?
A.B. Chcę powiedzieć WIELKIE DZIĘKUJĘ: mojemu zespołowi
organizacyjnemu i wszystkim, którzy choćby w najmniejszym
stopniu przyczynili się do organizacji tego biegu i wspierali nas.
Zawodnikom, że przyjęli zaproszenie na bieg. Kibicom, że nam
towarzyszyli. Szczególne słowa podziękowania kieruję do sponsorów. Dziękuję osobom z ochrony – dzięki wam czuliśmy się
bezpiecznie. Bardzo dziękuję Leszkowi Wysockiemu, który przygotował dla nas wspaniałą pamiątkę w postaci filmu DVD. Chcę
też powiedzieć, że cieszy mnie, jak widzę coraz więcej osób biegających ulicami naszego miasta.
Wierzę, że ten numer „Klipa” będzie zachętą do pobiegnięcia
kolejny raz albo właśnie po raz pierwszy.
Pozdrawiam sportowo i do zobaczenia na trasie za rok.
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
źródło: Google.com
04 Trasa biegu
Dystans Kwidzyńskiego Biegu Papiernika wynosił ~10 km (dwa okrążenia po 5 km)
i przebiegał ulicami miasta Kwidzyna wyłączonymi z ruchu kołowego.
Trasa biegu posiadała w 96% nawierzchnię asfaltową. Pozostałe 4% nawierzchni
stanowiła bieżnia lekkoatletyczna. Trasa
biegu była oznaczona.
Start:
Stadion Miejski w Kwidzynie ul. Sportowa 6 (bieżnia lekkoatletyczna).
Start: Godzina 11:00 zawodnicy niepełnosprawni na wózkach.
Godzina 11:10 pozostali zawodnicy.
KLIP
07 (93) 2010
Meta:
Meta biegu znajdowała się również na
stadionie Miejski w Kwidzynie (bieżnia lekkoatletyczna).
Na 3 i 7 km trasy biegu znajdowały się
punkty kontrolne. Obsługa punktów kontrolnych rejestrowała numery startowe zawodników skracających trasę.
Pomiar czasu:
Elektroniczny pomiar czasu prowadzony był z wykorzystaniem systemu Champion Chip. Każdy zweryfikowany zawodnik
otrzymał bezzwrotny chip, który winien
zostać zamocowany do prawej lub lewej
nogi na wysokości górnego otworu sznurowadła buta.
Oficjalnym czasem biegu był czas brutto.
Organizator określił limit czasu ukończenia biegu na 2 godziny.
Punkt odświeżania:
Punkt odświeżania znajdował się na 3 i 7
km trasy.
Stoły w punkcie odświeżania rozstawione zostały w kolejności:
I Kwidzyński Bieg Papiernika
- pojemnik z gąbkami,
- woda do gąbek,
- woda mineralna i napój izotoniczny.
05 Przed biegiem
Przygotowania do I Kwidzyńskiego Biegu Papiernika zaczęły
się już wiele miesięcy wcześniej. Zespół organizatorów wspólnie
opracował plan tego wydarzenia i poświęcił kilka miesięcy na realizację wszystkich jego założeń. Trzeba było zapewnić wszystkim ochronę, oznakować trasę, uzyskać zgodę niezbędnych
organów na organizację biegu, zorganizować biuro zawodów
i zapewnić sprawną obsługę wszystkim zawodnikom. Wśród
tych przygotowań były także bardzo miłe momenty, kiedy np.
po raz pierwszy widzieliśmy medale czy nagrody rzeczowe...
A tak wygląda kompletowanie kart zawodników z ich numerami startowymi i układanie wszystkiego alfabetycznie w segregatory.
Trzeba było również wpiąć po 4 agrafki, które wcześniej zdobyliśmy w kilku pasmanteriach w Kwidzynie, do każdego numeru startowego...
W końcu dotarły medale, czapeczki, puchary oraz reszta materiałów.
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
Biuro zawodów mieściło się w hali sportowej przy Szkole
Podstawowej nr 6 w Kwidzynie. Przez 2 dni wydawaliśmy numery startowe i rejestrowaliśmy zawodników. Jednak żeby wszystko poszło tak sprawnie, musieliśmy przygotować się dużo wcześniej - numery startowe i karty wszystkich zawodników były
przygotowane w kompletach i ułożone alfabetycznie. Poza tym
mieliśmy w Biurze Zawodów naprawdę świetną załogę: Ania Kisłowska, Ania Pakulska, Agata Przewoźna, Krzysiek Fryckowski,
Agnieszka Kuniec.
Ogromnym wsparciem był dla nas wszechobecny Tomek Studziński.
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
06 Start
Do startu stanęło ponad 200 zawodników z całej Polski,
w tym osoby niepełnosprawne. Poza tym gościliśmy grupę pracowników z zakładu International Paper w Svetogorsku oraz
z BE&K również w Svetogorsku.
Bieg przewidywał kategorię generalną kobiet i mężczyzn,
kategorie wiekowe, najlepszego pracownika i pracownicę International Paper, najlepszego kwidzynianina i kwidzyniankę oraz
kategorię kobiet i mężczyzn niepełnosprawnych na wózkach.
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
07 Olga Ochal
Rozmowa z Olgą Ochal, zwyciężczynią I Kwidzyńskiego Biegu Papiernika w kategorii generalnej kobiet.
Pani Olgo, odniosła Pani wiele zwycięstw w biegach na
różnych dystansach. Które z nich uważa Pani za swój największy sukces?
O.O. Wszystkie wygrane biegi to wielki sukces, zawsze staram się wypaść jak najlepiej.
W tym sezonie najwiekszy sukces to dotychczas 3 miejsce
we Wiedeńskim Maratonie w kwietniu, gdzie pobiegłam swój
rekord życiowy i jest to obecnie 1 wynik w Polskim Maratonie
w 2010 r., a wynik ten to 2h 33.05
Podczas I Kwidzyńskiego Biegu Papiernika zostawiła
Pani konkurencję daleko w tyle. Jak się Pani przygotowuje
do takiego biegu?
O.O. Można powiedzieć że, się do niego specjalnie nie szykowałam. O samym startcie dowiedziałam się dopiero na tydzień do biegu, ale jeśli chodzi o przygotowania do takiego
sezonu startowego to trwają około 3-4 miesięcy.
Wśród ponad 240 uczestników biegu papiernika wystartowało zaledwie 40 kobiet. Czy to jest reguła w otwartych
biegach? Co Pani zdaniem
należy zrobić, aby zmotywować kobiety do bardziej
aktywnego uczestnictwa w
takich imprezach?
O.O. Przeważnie jest tak,
że w otwartych biegach startuje tylko około 30% kobiet.
Jak je zmotywować do biegania? Chyba tak jak wszystkich
- przekonywać, że sport, ruch,
nieważne czy to szybki bieg
czy długi marsz, to Zdrowie.
Ale widać, że z każdym rokiem
startuje coraz więcej kobiet
i tak trzymać.
10
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
Czy Pani zdaniem organizowanie takich imprez, jak Kwidzyński Bieg Papiernika, przez firmy prywatne przyczynia
się do rozpowszechniania biegania w naszym społeczeństwie?
O.O. TAK, oczywieście jak najbardziej! Im więcej biegów,
tym więcej ludzi startuje. Jest dużo ludzi, którzy może i chcięliby wystartować w biegu ulicznym ale, np. mają za daleko i tylko
wolne właśnie w niedziele, kiedy ma za daleko nie chce mu się
tego jednego dnia tracić na podróże, a jak ma bieg na miejscu
to bardzo chętnie wystartuje. Im więcej takich inwestycji, tym
coraz więcej społeczeństwa zacznie biegać. I to wszystkim wyjdzie na zdrowie.
Jak się Pani podobał I Kwidzyński Bieg Papiernika?
O.O. Jak na pierwszy bieg, zorganizowany przez prywatną
firmę nie mającą dotychczas nic wspólnego z bieganiem, to
oceniam go na 6+.
Można Was podawać za przykład, że jak się coś chce zorganizować profesjonalnie, a nie miało się wcześniej takiego doświadczenia, to wystarczą dobre chęci i kilka zorganizowanych
osób, a reszta sama się ułoży!
Czy możemy się Pani spodziewać za rok?
O.O. Mam nadzieje, że terminy mi dopiszą i będę mogła
wystartowac w Waszym biegu,
bo bardzo bym chciała.
Ze sportowym pozdrowieniem
Olga Ochal
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
11
08 W trakcie biegu
Do biegu zgłosiło się 8 osób niepełnosprawnych na wózkach, wszyscy z Integracyjnego Klubu Sportowego „Smok” z
Ornety. W kategorii mężczyzn triumfował Bogdan Król z czasem
00:23:06, a w kategorii kobiet Monika Pudlis z czasem 00:23:25.
Oboje są czołowymi zawodnikami wszystkich wyścigów na wózkach w Polsce, ale także poza jej granicami.
12
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
Trasa przebiegała ulicami miasta. Zawodnicy mieli do dyspozycji punkt odświeżania, który znajdował się obok siedziby
International Paper w Kwidzynie .
Dzień był wyjątkowo upalny, dlatego chętnych do skorzystania z punktu nie brakowało.
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
13
14
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
09 Radosław Dudycz
Rozmowa z Radosławem Dudyczem, zwycięzcą I Kwidzyńskiego Biegu Papiernika w kategorii generalnej mężczyzn.
Radosław Dudycz jest Mistrzem Polski w Maratonie.
Panie Radosławie, jest Pan Mistrzem Polski w maratonie. Jak
długo pracował Pan na ten sukces?
Moja przygoda z lekką atletyką zaczęła się w szkole średniej,
mając 17 lat zacząłem systematycznie trenować biegi średnie, później systematycznie się wydłużałem. W 2001 roku zadebiutowałem
w maratonie z wynikiem 2.19.28. W ubiegłym roku zdobyłem swój
pierwszy tytuł Mistrza Polski. Bezpośrednie przygotowania trwały
8 tygodni, ale na ten sukces pracowałem kilkanaście lat.
Mam już na swoim biegowym liczniku ponad 90 tys. kilometrów.
Czy przygotowanie się do maratonu dużo różni się od zwykłego treningu biegowego?
Trzeba mocno rozgraniczyć przygotowania
w zależności od długości zaplanowanego dystansu startowego.
Zupełnie inaczej wygląda trening pod 10 km
i 42,195 km.
Praca do maratonu wymaga znacznie więcej
systematyczności, treningi są dłuższe, czasami
bardzo monotonne. Maraton uczy pokory. Na początku tego dystansu czujesz się jak małe dziecko,
pełne witalności i dużej energii, po przebiegnięciu linii mety możesz się czuć jak bezsilny starzec,
którego wszystko boli.
Sukcesem dla pasjonatów biegania jest pokonanie maratonu w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej.
Ile czasu wg Pana potrzebuje amator chcący przygotować się
do startu w maratonie?
Jest to bardzo indywidualna sprawa. Zależy od predyspozycji,
stażu i doświadczenia biegowego.
Najważniejsze, aby liczyć swoje siły na zamiary. Należy umieć
słuchać swojego organizmu.
Początkujący biegacz powinien przygotowywać się około roku,
wcześniej wystartować w kilku krótszych biegach. Kluczowe są
ostatnie 8 – 10 tygodni. One mogą zdecydować o ostatecznym
wyniku.
Uczestniczył Pan w wielu biegach, zarówno w Polsce jak i za
granią. Co wg Pana decyduje o sukcesie danej imprezy?
Mam już za sobą ponad 400 startów w biegach w różnych krajach. Sukces imprezy sportowej zależy od wielu czynników. Są to
takie prozaiczne jak np. pogoda, na którą niewielki ma się wpływ,
ale takie jak sprawna organizacja, zabezpieczenie trasy, miła i profesjonalna obsługa są już zależne od nas.
Takie niekiedy małe sprawy, czyli pakiet startowy (dyplom, medal), terminowe rozpoczęcie zawodów czy opieka dla zawodników
po wbiegnięciu na linię mety są bardzo ważne.
Organizatorzy, sędziowie muszą wiedzieć, że głównymi akto-
rami sportowego wydarzenia są biegacze, dla niektórych z nich
sam udział w zawodach jest wielkim stresem. Trzeba wszystko zrobić, aby w drodze powrotnej z zawodów byli usatysfakcjonowani
i chcieli wrócić ponownie za rok.
Jak Pan ocenia organizację i przebieg I Kwidzyńskiego Biegu
Papiernika?
Wiem, że Bieg Papiernika był debiutem dla organizatorów. Nie
można mieć wielu zastrzeżeń. Trasa bardzo dobrze zabezpieczona,
sprawna obsługa, napoje izotoniczne i gąbki na trasie. Na dystansie 10 km jest to rzadkością. Pamiętam, że tego dnia było bardzo
upalnie, także punkt odświeżania był bardzo pomocny.
Trasa mogłaby mieć atest, wielu amatorów biegania już decyduje się na trasy opomiarowane odpowiednim certyfikatem. Zazwyczaj biegacze są
ambitni, walczą o ustanawianie swoich życiowych
rekordów, stąd decydują się na atestowane biegi.
Ale generalnie organizacja na 5.
A jak trasa biegu, czy z punktu widzenia profesjonalisty była wymagająca?
Profil trasy biegu nie był łatwy. Zbiegi czy podbiegi mocno angażują odpowiednie partie mięśniowe.
Trzeba posiadać umiejętność zmiany rytmu
i techniki biegu. Tu warto zaznaczyć, że wbrew
pozorom, zbiegi są bardziej męczące dla mięśni
nóg.
Czy w kolejnych latach możemy również liczyć na Pana obecność?
Jeżeli mój kalendarz startów będzie zbieżny z terminem II Biegu
Papiernika i otrzymam zaproszenie od organizatorów to nie pozostanie mi nic innego, jak ponownie przyjechać do Kwidzyna i postarać się o obronę pierwszego miejsca.
Radosław Dudycz
ur. 08.09.1974 rok w Słupsku
Waga: 63 kg
Wzrost: 180 cm
Uprawiam bieganie od: 1991 roku
Tętno spoczynkowe: 34
Klub: TEAM RUN Gdańsk
Trener: Radosław Dudycz
Dietetyk: Sylwia Dudycz
Najlepszy wynik w maratonie: 2:14.58
Największy dotychczasowy sukces:
- Mistrz Polski w Maratonie w 2009 roku
Ilość przebiegniętych kilometrów: 96 700 km
Oficjalna strona internetowa: www.dudyczrun.pl
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
15
10 Meta
Rozmowa z Magdaleną Wolf, najlepszą kwidzynianką
z czasem 00:51:08
Miałam to szczęście uczestniczyć w I Biegu Papiarnika, u nas
w Kwidzynie.
Bardzo oczekiwane przeze mnie wydarzenie sportowe, ponieważ na tak duże miasto, tylu biegaczy, tak naprawdę niewiele się dzieje.
Po raz pierwszy dystans 10 km pokonałam w Pasłęku, podczas biegów ulicznych, organizowanych przez tamtejszy klub
sportowy GIMPAS (którego trener, p. Piotr Zienkiewicz brał
udział w naszym biegu kwidzyńskim). Biegam odkąd pamiętam, będzie już kilkanaście lat. Za czasów szkolnych były większe możliwości, szkolny klub sportowy koszykówki, zawody biegowe na krótkich dystansach. Aktualnie pozostało bieganie.
Od kiedy „spróbowałam” 10 km i złapałam bakcyla, postanowiłam się sprawdzić na większych dystansach.
Do dnia wczorajszego był to półmaraton. Udało się go przebiec w dniu wczorajszym z małą zakładką w Kretowinach, podczas biegu o Kryształową Perłę Jeziora Narie. Pokonałam dystans 33 km w czasie oko 3h 20 min. Zatem rewelacji czasowej
nie było, ale radość z ukończenia biegu ogromna :)
Kolejny cel to powtórzenie półmaratonu, najprawdopodobniej w Pucku, pod koniec lipca.
Następnie, ale to już w przyszłym roku- maraton.
Kobiet biega mnóstwo. Miałam okazję uczestniczyć w kliku
biegach w tym roku, np. majowy bieg sztumski- ogromna ilość
kobiet. Fakt, jest nas zdecydowanie mniej niż mężczyzn. Myślę,
że to już kwestia czasu. Sport robi się modny, dziś już osoba biegająca ścieżkami rowerowymi nie wzbudza zaciekawienia czy
śmiechu.
Motywacją jest na pewno prestiż imprezy, duża reklama,
jaką Państwo dokonaliście, sama cudowna atmosfera, która towarzyszy takim imprezom. Myślę, że w przyszłym roku będzie
nas więcej :)
Wysoki poziom organizacyjny, brak kolejek, opieka na trasie,
punkt nawadniania idealny, atmosfera na starcie (gdzie podziwiać można było pracowników Państwa firmy, którzy w upale
naprawdę zadbali o wszystko), całe zaplecze, mnóstwo fotoreporterów. No i potem wspaniała niespodzianka, profesjonalny
film z biegu. Za to bardzo dziękuję.
Już czekam na informację o biegu w przyszłym roku.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie,
Magda
16
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
17
18
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
11 Wyniki
KATEGORIA GENERALNA
1. Dudycz Radosław 2. Ochal Paweł 3. Brzeziński Błażej 00:31:35
00:32:04
00:32:37
KATEGORIA KOBIET
1. Ochal Olga 2. Meloch Arleta 3. Biryło Katarzyna 00:38:42
00:40:08
00:46:24
KATEGORIA NIEPEŁNOSPRAWNYCH
1. Król Bogdan 2. Pudlis Monika 3. Matejuk Wiesław KLIP
07 (93) 2010
00:23:06
00:23:25
00:26:51
I Kwidzyński Bieg Papiernika
19
20
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
Rozmowa z Danielem Kozłowskim, zwycięzcą w kategorii
„Pracownik International Paper-Kwidzyn”.
Pan Daniel ukończył bieg z czasem 00:45:08.
Panie Danielu, ukończył Pan I Kwidzyński Bieg Papiernika
jako pierwszy z zawodników IP - Kwidzyn. Jak długo uprawia
Pan bieganie?
D.K. Uprawianie to za dużo powiedziane. Przygotowywałem
się dwa miesiące trenując dwukrotnie w tygodniu pokonywałem
trasę biegu.
Czy bieg papiernika był dla Pana wyzwaniem, jeśli tak to
pod jakim względem?
D.K. Chciałem pobić swój rekord - niecałe 43 minuty, nie udało
się, bo zbyt wolno pokonałem drugie okrążenie. Zabrakło determinacji i doświadczenia, miałem jeszcze sporo sił, ale było już za
późno na zrobienie dobrego wyniku.
Jak Pan uważa, czy po Pańskim zwycięstwie w kategorii,
więcej kolegów z Pana wydziału zacznie trenować biegi i wystartuje w naszej imprezie w 2011 roku?
D.K. Raczej nie, lecz zachęcam do uprawiania sportu w każdym
wydaniu. Bieganie można traktować jako trening uzupełniający do
wielu dyscyplin.
Jak Pańscy koledzy z pracy odebrali pańskie osiągnięcie
i fakt, że stanął Pan na podium?
D.K. Bardzo pozytywnie, gratulacje, wyrazy uznania.
Jakie biegi Pan preferuje, uliczne czy raczej biegi w terenie?
D.K. W terenia rzadko, choć ostatnio będąc na urlopie w Mirowie „Mecca wspinaczkowa” po pierwszym dniu wspinania ręce,
plecy i nogi zakwaszone, więc wstałem o godzinie szóstej i nie mogłem się oprzeć - ubrałem buty i pobiegłem, zrobiłem jakieś piętnaście kilometrów. To prawda, że w bieganiu można się zakochać,
nie ma znaczenia czy w terenie czy po ulicy.
Jakie ma Pan plany na najbliższe tygodnie / miesiące. Czy
planuje Pan start w jakimś innym biegu?
D.K. Myślałem o biegu Westerplatte, lecz lipiec jest tak gorący,
że raczej uprawiam pływanie, a nie bieganie.
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
21
12 Dzień dziecka
Bieg Papiernika był także doskonałą okazją do uczczenia Dnia Dziecka. Wszystkie dzieci, które tego dnia przyszły na stadion mogły do woli korzystać z wielu atrakcji, które zapewnili organizatorzy. Do ich dyspozycji były zjeżdżalnie, trampoliny i samochodziki,
a czas wolny umilał występ Teatru Muzycznego „Hals”, którego aktorzy zachęcali dzieciaki do wspólnej zabawy. Ponadto dzieci
mogły malować, grać w szachy oraz brać udział w wielu konkurencjach rekreacyjno-sportowych. Na wszystkich czekały też słodkie
upominki. Z pewnością wszystkie dzieci, które tego dnia zawitały na stadion, mogły nacieszyć się swoim świętem do woli.
22
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika
23
Przygotowanie do druku: lifeweb.pl
International Paper - Kwidzyn sp. z o.o.
ul. Lotnicza 1
82-500 Kwidzyn
24
KLIP
07 (93) 2010
I Kwidzyński Bieg Papiernika

Podobne dokumenty