pobierz teraz - Pomiędzy Stronami

Komentarze

Transkrypt

pobierz teraz - Pomiędzy Stronami
BEZPŁATNY DWUTYGODNIK
8
Z życia miasta
21
Z kulturą na Ty
24
Sport
Radomsko, 4 lutego 2016 • ISSN: 2450-3924 • nr 3 (8)
Okolicznościowe znaczki nie
dla radomszczan…
Mgła w poezji Elżbiety Stępień
Powiatowa hala otwarta
www.pomiedzystronami.pl
ORŁY, SOKOŁY, BAŻANTY,
CZYLI SZEŚCIORO WSPANIAŁYCH…
Przez ostatnie tygodnie kandydaci na prezydenta
Radomska robili wszystko, by przekonać radomszczan
do siebie i do swoich programów. Mrówcza praca chyba
najbardziej znanej obecnie szóstki w naszym mieście
potrwa jeszcze dwa dni. W sobotę 6 lutego zapanuje
spokój. Dzień później, czyli w niedzielę 7 lutego,
będziemy rządzić my - wyborcy. Kandydaci wraz ze
swoimi sztabowcami będą natomiast denerwować się
Ewa Drzazga
Jarosław Ferenc
(KWW Ewy Drzazgi)
(KW Razem dla Radomska)
(KWW Wspólny Samorząd)
Wiesław Kamiński
Jacek Rak
Magdalena Spólnicka
(KW PiS, popierany przez Forum
Samorządowo-Gospodarcze)
(KWW Jacka Raka, popierany
przez Kukiz’15)
(KWW Magdaleny Spólnickiej)
Jacek Gębicz
i z utęsknieniem czekać na wyniki spływające z lokali
wyborczych. Nic dziwnego, niektórzy mogą wiele stracić,
inni - wręcz odwrotnie. Tym bardziej, że łaska wyborcy
lubi na pstrym koniu jeździć…
D
la przedwyborczych potrzeb,
by radomszczanie dokładnie
wiedzieli, na kogo mogą oddać swój jakże cenny głos w najbliższą
niedzielę 7 lutego, przygotowaliśmy prezentację szóstki kandydatów w tzw. pigułce. Samym kandydatom oraz ich sztabowcom proponujemy wziąć przykład
M AT E R I A Ł W Y B O R C Z Y
z senatora Pawła Kozioła - jednego z bohaterów serialu „Ranczo” - który, oczekując
w gronie swoich zwolenników na wyniki
wyborów, powiedział:
- A teraz, drodzy państwo, nie pozostało nam nic innego, tylko napić się za…
» CZYTAJ WIĘCEJ strona 19
2
Czwartek
4 lutego 2016 r.
Felieton
KANDYDACI NA ŁASCE RADEMENESÓW
Monika
Bednarczyk-Bojdo
Redaktor Naczelny
[email protected]
tel. 791 055 552
K
ampania wyborcza finiszuje. Kandydaci w zasadzie powiedzieli wszystko,
co mieli do powiedzenia
i zaprezentowania radomszczanom -
przynajmniej w I turze
wyborów, bo nie sądzę,
aby nie było drugiej.
Programy wyborcze
kandydującej
szóstki są bardzo zbieżne.
Każdy z nich mówi
w zasadzie o tym samym, tylko używa
innych słów. Wszyscy
chcą zmienić wygląd miasta, współpracować z przedsiębiorcami, rozwijać strefę inwestycyjną, wspierać
młodych, dbać o bezpieczeństwo.
Wszyscy - jak jeden mąż - chcą wsłuchiwać się w głos mieszkańców. Są
i tacy, którzy mówią o zakopaniu
„topora wojennego”, aby mieszkańcy
stali się jedną, wielką, kochającą się
rodziną. Innymi słowy - sielanka…
Gdyby zebrać wszystkie programy wyborcze w całość - przyszłe Radomsko jawi się jako miasto mlekiem
i miodem płynące. Taki drugi Dubaj,
w którym tylko szejków brak… Gdyby
zebrać wszystkie programy wyborcze
w całość, można odnieść wrażenie, iż
kandydaci na prezydenta w trakcie ich
tworzenia przypomnieli sobie serial
pt. „Siedem życzeń”, czyli współczesną
baśń, opartą na odwiecznej bajkowej
zasadzie: co pomyślisz, to się stanie…
Jednak choćby nie wiem co ktoś
obiecywał - Radomsko drugim Dubajem się nie stanie. I nie chodzi tu
o szejków, bo ci zapewne by się znaleźli. Choćby nie wiem co obiecywali
kandydaci, żaden z nich nie posiada
magicznej mocy filmowego czarnego
kota Rademenesa (chociaż zapewne
każdy chciałby ją mieć), który obiecał
Darkowi (główny bohater filmu) speł-
nić każde jego życzenie. Każdy z sześciorga kandydatów chciałby zapewne
usłyszeć również magiczne pytanie,
które Rademenes zadawał chłopcu: Dariuszu, czy masz już jakieś życzenie?
Z całą pewnością wszyscy kandydaci
mieliby jedno: zostać prezydentem Radomska…
Kto zasiądzie w fotelu prezydenckim,
zadecydują
radomszczanie,
którzy 7 lutego lub 21 lutego (data
ewentualnej II tury wyborów) spełnią
życzenie jednego z kandydatów…
M AT E R I A Ł W Y B O R C Z Y
REKLAMA
08
NR
4-16 LUTEGO 2016
Wydawca
KOMBIT-FORTE
ul. Kościuszki 6, 97-500 Radomsko
Redakcja
ul. Kościuszki 6 pok. 118
97-500 Radomsko
[email protected]
tel. (44) 306 74 45
Redaktor naczelny
Monika Bednarczyk-Bojdo
[email protected]
tel. 791 055 552
Dziennikarze
Karolina Turowska
Reklama
[email protected]
tel. (44) 306 74 46
Redaktor Graficzny
Daniel Dróżdż
[email protected]
Projekt Graficzny
D2 Daniel Dróżdż
www.d2media.pl
Druk
Polskapresse Sp. z o. o. w Łodzi
Redakcja nie odpowiada za treść reklam i innych materiałów zleconych. Materiałów niezamówionych nie zwraca i zastrzega sobie prawo do ich skracania.
Czwartek
4 lutego 2016 r.
3
M AT E R I A Ł W Y B O R C Z Y
HIPOTETYCZNY PROJEKT UCHWAŁY
Podczas minionej sesji Rady Miejskiej w Radomsku w porządku obrad znalazł się punkt dotyczący zasad udzielania
dotacji celowej na budowę przydomowych oczyszczalni ścieków na terenie miasta. Trzy dni wcześniej, podczas
posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, obradujący w niej radni negatywnie ocenili
przygotowany projekt uchwały. Dlaczego? Bo rozwiązania zapisane w projekcie były jedynie hipotetyczne.
P
owodów negatywnej oceny
było kilka. Po pierwsze, brak
zabezpieczonych środków
w budżecie miasta na ten
cel (nie złożono wniosku), a zgodnie
treścią projektu uchwały, mieszkańcy
mogliby otrzymać dofinansowanie na
budowę oczyszczalni w wysokości nie
więcej niż 8 tys. złotych. Po drugie,
wątpliwości co do kolejności, według
której dofinansowanie miałoby zostać
przyznawane (liczyła się kolejność
wpływu do urzędu miasta). Po trzecie,
w projekcie uchwały jedynym źródłem
finansowania dotacji jest budżet miasta, mimo że - jak podkreślali sami pomysłodawcy projektu - można uzyskać
finansowanie tego zadania ze środków
zewnętrznych.
Radni większości mieli także inne
wątpliwości, ponieważ w zasadzie nie
M AT E R I A Ł W Y B O R C Z Y
wiadomo, ilu mieszkańców mogłoby
z takiego dofinansowania skorzystać,
a co za tym idzie - ile środków finansowych trzeba będzie zabezpieczyć
czy też ująć we wniosku o pozyskanie
środków. Ponadto brak działań informacyjnych, mających na celu zapoznanie mieszkańców z korzyściami
płynącymi z budowy takich przydomowych oczyszczalni.
- Można by zatem domniemywać,
że po przegłosowaniu takiej uchwały
i po odnalezieniu środków w budżecie
z tych rozwiązań skorzystaliby nieliczni - zauważa radny Rafał Dębski
(PO).
Radna Jolanta Piechowicz (FSG),
która zaangażowała się w sprawę przydomowych oczyszczalni oraz mocno
dążyła, aby projekt przedyskutowano
podczas obrad komisji, również uzna-
(…) jest to bardzo
ważny problem
dla naszego
miasta, a tym samym
ważny projekt. Dlatego
warto skupić się nad nim
bardziej, rozmawiać więcej
i rozważyć inne alternatywy
finansowania, ponieważ nie
mamy pieniędzy w budżecie
miasta na dofinansowanie tego
typu projektów (…)
»
JOLANTA PIECHOWICZ
radna FSG
ła, że projekt uchwały nie jest gotowy
na to, by go przegłosować. A ponieważ z powodu wyżej wymienionych
przyczyn radni wcześniej nie procedowali tej uchwały, chciała, aby radni pochylili się nad projektem podczas sesji. Jednak procedowanie nad
uchwałą oznaczałoby konieczność
głosowania nad nią, co groziłoby jej
odrzuceniem, a cała procedura musiałaby zostać powtórzona. Wobec tego
punkt ten w głosowaniu jednogłośnie
został zdjęty z porządku obrad.
- Nie jestem usatysfakcjonowana
tym, że projekt został zdjęty z porządku obrad. Natomiast uważam,
że jest to bardzo ważny problem dla
naszego miasta, a tym samym ważny projekt. Dlatego warto skupić się
nad nim bardziej, rozmawiać więcej
i rozważyć inne alternatywy finanso-
wania, ponieważ nie mamy pieniędzy
w budżecie miasta na dofinansowanie
tego typu projektów. Trzeba się zastanowić nad możliwościami pozyskania
środków na ten cel - podkreśla radna
Piechowicz, wskazując jednocześnie
na możliwość pozyskania środków
z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
w Łodzi.
Radni miejscy projektem uchwały
najprawdopodobniej zajmą się podczas przyszłych obrad komisji gospodarki. W ten sposób hipotetyczna
uchwała będzie musiała jeszcze poczekać, zostać jeszcze raz przemyślana i dopracowana tak, aby z hipotetycznej stała się realną i gotową do
wejścia w życie.
kt
4
Czwartek
4 lutego 2016 r.
Z ŻYCIA MIASTA
ZABRAĆ JEDNYM, DAĆ DRUGIM,
CZYLI WALKA O SPACEROWĄ…
Znalezienie pieniędzy w tegorocznym budżecie na projekt przebudowy ulicy Spacerowej w Radomsku doprowadziło do
konfliktu pomiędzy radnymi. Chociaż wszyscy przyznają, że droga wymaga remontu, to mają jednak odmienne pomysły na
zabezpieczenie środków na tę inwestycję. W tym i takie, aby zabrać z innych, wcześniej już zaplanowanych zadań,
po 12 tys. złotych i tym samym „złożyć się” na projekt przebudowy ul. Spacerowej.
Ulica Spacerowa w Radomsku (o czym
szeroko pisaliśmy w wydaniu z 21 października 2015 roku) od siedmiu lat czeka na remont. Mieszkańcy przyznają, że
droga jest bardzo zaniedbana.
- W czasach, kiedy po drogach jeździły furmanki, nasza ulica może spełniała standardy. Gdy na dworze jest
słota, chodzimy po błocie. Nie mamy
nawet gdzie uciec, bo chodników też nie
ma.
- Tą drogą nie można nawet swobodnie się poruszać, ponieważ wielkie
60-tonowe ciężarówki rozjeżdżają nam
drogę.
- Ulica Spacerowa nie przypomina
ulicy Spacerowej, tylko np. Dołową.
- Czy to jest aż tak dużo, że chcemy
bezpiecznej drogi, że chcemy, aby rury
azbestowo-cementowe, którymi płynie
woda pitna, zostały wymienione na ekologiczne? Pytam raz jeszcze, czy chcemy
aż tak dużo?
Radni nie mają wątpliwości, że remont drogi jest konieczny. Nie wiedzą
jednak, skąd wziąć pieniądze na projekt
inwestycji. A chodzi o 150 tys. złotych.
W tegorocznym budżecie miasta wolnych środków nie ma. Reprezentujący
mieszkańców ulicy Spacerowej opozycyjny radny Zbigniew Piechowicz zaproponował, aby mający w radzie miasta
większość radni Platformy Obywatelskiej zdjęli po 12 tys. złotych z każdej
wprowadzonej przez nich do budżetu
inwestycji drogowej.
REKLAMA
- Mnie jako radnego zobligowano
do tego, aby taki wniosek postawić i zawalczyć o pieniądze, by one się znalazły.
Zaproponowałem, by radni zrezygnowali po 12 tys. złotych z każdej swojej
inwestycji i dali tym mieszkańcom na
projekt. I tylko tyle…
W tym miejscu należy zauważyć, że
radny Piechowicz w radzie zasiada już
kolejną kadencję, zatem problem ulicy
Spacerowej nie jest mu obcy. Tak wielkie
zainteresowanie okazał dopiero jednak
w czasie kampanii wyborczej…
Wniosek radnego Piechowicza nie
zyskał aprobaty radnych Platformy.
- Propozycja radnego Piechowicza
jest bardzo istotna, bo dotyczy wykonania projektu na ulicę Spacerową, która
jest niewątpliwie w fatalnym stanie,
wszyscy o tym wiemy. Nie należy jednak zapominać, iż ulica ta nie została
wyremontowana, pomimo zapewnień
poprzedniego prezydenta, a obecnej
pani poseł, że tak się stanie. Wracając
jednak do meritum, problemem jest to,
iż wniosek złożony przez radnego Piechowicza nie posiada realnego źródła
finansowania tego zadania. A propozycja sfinansowania tej inwestycji poprzez
zabranie z zadań wcześniej już zaplanowanych przez radnych, czyli inwestycji,
na które pieniądze w budżecie zostały
już zarezerwowane, jest krzywdzące dla
mieszkańców innych dzielnic - zauważa
Magdalena Spólnicka, radna, a zarazem
kandydatka na prezydenta Radomska.
- Tego typu sytuacje są bardzo smutne, ponieważ tak naprawdę manipulujemy mieszkańcami Radomska, mówiąc
im, że komisja czegoś nie chce - dopowiada radny Łukasz Więcek.
Więcek ma inny pomysł na znalezienie dodatkowych środków niż zabranie
po 12 tys. złotych z wcześniej zaplanowanych inwestycji. Chce wprowadzić
oszczędności w bieżącej działalności
magistratu.
- Można znaleźć pewne środki, które
nie zablokują funkcjonowania urzędu
miasta, takie jak chociażby telefony komórkowe, po to, by do budżetu miasta
wprowadzić szereg zadań inwestycyjnych w postaci budowy chodników, nakładek drogowych - twierdzi.
Władze Radomska o tym, iż stan
ulicy Spacerowej jest zły, wiedzą nie od
dziś. Wiedzą o tym też radni miejscy,
w tym i radny FSG Zbigniew Piechowicz. Zgłoszenie przez niego wniosku
w czasie kampanii wyborczej, na kilka dni przed uchwaleniem budżetu na
2016 rok, o znalezienie w marnym i tak
budżecie miasta na bieżący rok 150 tys.
złotych na wykonanie projektu przebudowy ulicy Spacerowej, wydaje się być
działaniem celowym…
Tylko czy robienie z siebie Janosika,
czyli zabranie jednym, aby dać drugim,
opłaci się tak radnemu Piechowiczowi,
jak i Wiesławowi Kamińskiemu, kandydatowi na prezydenta Radomska popieranemu przez FSG…? Tym bardziej,
iż radni z komisji budżetowej przyjęli
wniosek, z którego jasno wynika, że jeżeli
w budżecie miasta znajdą się wolne środki
(150 tys. złotych), to wykonanie projektu
na przebudowę ulicy Spacerowej ma być
priorytetem…
***
Zamieszanie wokół ulicy Spacerowej
było impulsem dla Magdalena Spólnickiej, radnej miejskiej, a zarazem kandydatki na prezydenta Radomska, do
zorganizowania konferencji prasowej
w temacie miejskiej infrastruktury.
- Nasze miasto w materii naprawy,
remontów czy modernizacji dróg i chodników nie potrzebuje doraźnych działań.
Potrzebuje kompleksowych rozwiązań
i strategicznego spojrzenia na ten problem. Dróg i chodników w naszym mieście, których stan pozostawia wiele do
życzenia, jest bowiem mnóstwo - mówiła
podczas ubiegłotygodniowego spotkania
z dziennikarzami Magdalena Spólnicka,
kandydatka na prezydenta Radomska.
Dlatego też w programie wyborczym
Spólnickiej znajduje się punkt dotyczący
stworzenia 5-letniego planu remontów,
modernizacji i przebudowy dróg oraz
chodników na terenie miasta.
- Plan ten zostanie stworzony nie tylko przez władze miasta i przez radnych,
ale powstanie wspólnie i po konsultacjach
z mieszkańcami poszczególnych dzielnic
miasta. W mojej ocenie, bez konsultacji
i dyskusji z mieszkańcami, którzy są użytkownikami infrastruktury drogowej, taki
plan nie ma racji bytu. Poza tym plan ten
musi określać, w jakich terminach i dlaczego modernizowane czy przebudowywane będą akurat ta ulica, ten chodnik
- mówi.
Zdaniem Spólnickiej, plan ten powinien zostać przyjęty uchwałą rady
miejskiej i być realizowany zgodnie
z tym, co zostało w nim zapisane - bez
względu na to, jaki w radzie będzie układ
sił rządzących, by każdy mieszkaniec
miasta mógł wiedzieć, kiedy będzie modernizowana interesująca go ulica.
- Taki plan i takie strategiczne
spojrzenie na miasto jest konieczne.
Nie możemy zadowalać się doraźnymi
remontami. Musimy na miasto patrzeć perspektywicznie. W tej chwili
wygląda to tak, iż mieszkańcy, niestety,
muszą liczyć na dobrą wolę bądź głośniejszy krzyk tego lub innego radnego.
Tak być nie powinno. Nie powinniśmy się przepychać, nie powinniśmy
sobie wyrywać pieniędzy, ponieważ
w każdym okręgu wyborczym, w każdej dzielnicy miasta potrzeby dotyczące infrastruktury są ogromne. Dlatego
stworzenie takiego planu, który będzie
upubliczniony, który będzie przejrzysty
i transparentny dla wszystkich mieszkańców Radomska, w mojej ocenie
jest konieczne - podkreśla Magdalena
Spólnicka, kandydatka na prezydenta
Radomska.
mbb
Czwartek
4 lutego 2016 r.
5
Z ŻYCIA MIASTA
CELEM DLA MNIE JEST MOJE MIASTO, KTÓRE
POWINNO SIĘ ROZWIJAĆ, BYĆ NOWOCZESNE
Dlaczego zdecydowała się Pani
na ponowne kandydowanie na
stanowisko Prezydenta Miasta
Radomsko?
- Duże poparcie w ostatnich wyborach, jak również oznaki sympatii
od mieszkańców, jakich doświadczam
do chwili obecnej, skłoniło mnie do
podjęcia decyzji o startowaniu na Prezydenta Miasta Radomsko. Z chwilą
podjęcia tej decyzji postanowiłam
zrezygnować z działalności politycznej. Uważam, że dość już krajowej polityki w samorządzie, czas na
prezydenta, który nie będzie dzielić
mieszkańców w zależności od poglądów politycznych, a łączyć ich, być
prezydentem wszystkich. Polityka nie
powinna dzielić. Celem dla mnie jest
moje miasto, które powinno się rozwijać, być nowoczesne, do którego
młodzi będą wracać, a mieszkańcom
będzie żyło się lepiej. Jestem osobą,
która lubi działać. Jest wiele do zrobienia, a ja wierzę, że mnie się to uda.
Czym różni się program, z którym szła Pani do wyborów jesienią 2014 roku, od obecnego?
Ówczesne propozycje były bardzo ciekawe. Jakie są teraz?
- Wybieramy prezydenta na 2,5
roku, dlatego mój program musiał
być zweryfikowany. Miałam wiele
ciekawych pomysłów, które - niestety
- z racji skróconej kadencji nie da się
całościowo zrealizować. Realnie można wprowadzić „100 imprez kulturalno-rozrywkowych”. Ma to być cykl
wydarzeń powiązany z muzyką, teatrem, sportem i rekreacją, literaturą,
jak również z filmem i fotografią, które dodatkowo stworzą okazję na promocję naszego miasta. Założenie jest
takie, że są to imprezy nisko kosztowe, finansowane w części z miejskiego
budżetu, a w części przez prywatnych
przedsiębiorców.
Bardzo zależy mi też, aby pomóc
naszym rodzicom, dlatego proponuję
darmowe przedszkola. Profilaktyka
lecznicza dla dzieci, młodzieży i starszych to programy, które należy wprowadzić jak najszybciej dla poprawy
zdrowia nas wszystkich.
W swoim programie skierowała Pani ciekawe propozycje dla
starszych i młodszych obywateli naszego miasta. Może je
Pani przybliżyć Czytelnikom?
- Władza w wielu samorządach,
a szczególnie w naszym mieście, próbuje dbać o młodzież bez konsultacji
z samymi zainteresowanymi. Jako
prezydent Radomska będę dążyć
do utworzenia Młodzieżowej Rady
Miasta Radomsko. Nasza młodzież
ma świetne pomysły, tkwi w niej olbrzymi potencjał, dlatego powinno
twi życie. Za pomocą takiej karty
będzie można korzystać ze zniżek na wybrane usługi świadczone
w sektorze prywatnym.Dodatkowo
na karcie seniora skorzystają przedsiębiorcy, ponieważ pobudzi to lokalną koniunkturę. Dużym ułatwieniem
z pewnością będzie bezpłatna komunikacja od 65. roku życia bez specjalnych kart elektronicznych.
Nie zapomnę również o niepełnosprawnych. W naszym mieście jest
wiele barier architektonicznych, które należy likwidować.
mieście jest mało. Wyjechali za lepszą
pracą, do miejsc, które pozwalają im
się rozwijać. Chcę robić wszystko, by
sprowadzić jak największą liczbę firm
do Radomska, które dadzą nowe,
ciekawe miejsca pracy. I nie mówię
tu tylko o rozbudowywaniu strefy,
ale o zaproponowaniu siedzib dla
nowoczesnych firm, np. z dziedziny
IT. Radomszczanom decydującym
się na własny biznes można pomóc
poprzez promocję w wynajmie lokali
miejskich i pozyskiwaniu funduszy
zewnętrznych na rozwój.
A co Pani zrobi, by młodzi nie
uciekali z miasta, by nie emigrowali za granicę oraz do
większych ośrodków miejskich?
- W tej kampanii przeszłam pół
miasta. Starałam się dotrzeć do jak
największej liczby osób i, niestety, jestem przerażona - młodych w naszym
Należy pomyśleć też o miejscach
rekreacji w każdej dzielnicy, dla dzieci i młodzieży, o ścieżkach rowerowych. Zależy mi bardzo, by przy boisku przy ulicy Kościuszki powstało
centrum sportu. Byłaby to świetna
oferta nie tylko dla młodzieży. Zależy
mi na zagospodarowaniu czasu wol-
M AT E R I A Ł W Y B O R C Z Y
się jej wysłuchać.
Przyszłemu prezydentowi nie
wolno zapomnieć o ludziach starszych, których w naszym mieście jest
bardzo dużo. Zamierzam stworzyć
kartę seniora, która dzięki nawiązaniu współpracy miasta z lokalnymi
przedsiębiorstwami znacznie uła-
nego, pobudzaniu energii i wspieraniu pasji. Pomysłów mam wiele, ale
jednocześnie wsłuchuję się w podpowiedzi samych radomszczan. Piszą
swoje propozycje na moich ulotkach,
które zbieram w wyznaczonych punktach. Są ciekawe i inspirujące.
Dlaczego warto postawić właśnie na Panią? Czym różni się
kandydatura Ewy Drzazgi od
pozostałych kandydatur?
- Jestem osobą komunikatywną
i niekonfliktową. To atuty w dzisiejszych realiach politycznych, pełnych
kłótni i niemerytorycznych sporów.
Dzięki temu, że potrafię iść na kompromisy, w mieście wreszcie zapanuje spokój, weźmiemy się do ciężkiej
pracy, zamiast skupiać się na bezsensownych waśniach. Każdemu z nas,
a szczególnie radnym i posłom, powinno zależeć na rozwoju tego miasta, więc i zasada „pro publico bono”
(dla dobra publicznego) nie powinna
być im obca.
Uważam, że mam dobre pomysły, ale - co istotne - wiem też, jak je
zrealizować. Z wykształcenia jestem
magistrem inżynierem budownictwa,
ukończyłam podyplomowe studia
w zakresie prawa i administracji na
Uniwersytecie Warszawskim, prowadzę swoją firmę projektową w zakresie obsługi inwestycji, przez ostatnie
4 lata byłam radną RM Radomsko,
przewodniczącą komisji planowania
przestrzennego. Doświadczenie nabyte w administracji, gdzie zajmowałam
różne stanowiska, m.in. zastępca kierownika oddziału ogólno-organizacyjnego i naczelnik Wydziału Architektury, jak również bycie przedsiębiorcą,
pozwala mi powiedzieć do wyborców:
Radomsku potrzebna jest energia.
Potrzeba na stanowisku prezydenta
osoby, której chce się coś zrobić, która
nie usiądzie na „stołku”, tylko będzie
kreatywnym menadżerem. Ja jestem
pełna energii i, co ważne, ja nie mówię
- mnie się naprawdę chce zmienić to
miasto na lepsze. I wiem jak to zrobić.
Zaufaj mi, a cię nie zawiodę.
Zagłosuj na Ewę Drzazgę
6
Czwartek
4 lutego 2016 r.
NIJAKI BUDŻET MIASTA UCHWALONY
Radni Rady Miejskiej w Radomsku przyjęli podczas XX sesji, która odbyła się w piątek 29 stycznia, tegoroczny
budżet miasta. Zdaniem większości z nich, jest to jeden z najgorszych budżetów od wielu lat. Zawiera tylko
kilka nowych inwestycji.
Budżet wiejskiej gminy?
- Budżet ten przypomina budżet
wiejskiej gminy. Jestem radnym od 9 lat
i jeszcze nigdy nie widziałem budżetu
tak skromnego pod względem inwestycyjnym. W dokumencie są zawarte praktycznie tylko inwestycje kontynuowane
z lat poprzednich. Jest natomiast 1,5 mln
złotych na dokapitalizowanie Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej.
Moim zdaniem, spółka ta jest źle zarządzana, ponieważ jest to już kolejna dotacja dla niej, przekazana przez magistrat
- mówi radny Tomasz Kornacki.
Wśród nowych inwestycji znalazły
się m.in. rewaloryzacja Parku Świętojańskiego - etap 1. (4.745.000 złotych),
rozbudowa basenu (2.064.000 złotych)
oraz termomodernizacja Zespołu Szkolno-Gimnazjalnego nr 4 (2.125.250 tys.
złotych).
- Niestety, nie jesteśmy miastem, które rozwija się tak, jakbyśmy sobie tego
życzyli. Być może przyjdą nowe władze
i wtedy nastąpi impuls rozwojowy stwierdził radny Andrzej Kucharski.
Za przyjęciem budżetu zagłosowało
17 radnych, 2 było przeciw.
Szesnaście „butnych” inwestycji
Radni większościowi podczas prac
komisji budżetowej przyjęli 16 drobnych
zadań. Dotyczą one głównie wykonania
nakładek na miejskich drogach, których
koszt nie przekracza kwoty 100 tys. złotych. Wśród nich znalazło się także doposażenie placu zabaw przy tzw. wielorybku
oraz wykonanie oświetlenia przy Owocowej i Pileckiego.
M AT E R I A Ł W Y B O R C Z Y
- Zaproponowany przez prezydenta
wyjściowy budżet był kiepski. Poprawki
zgłoszone przez radnych sprawiają, że ten
budżet jest do przyjęcia i został większością głosów zaakceptowany - zauważa
przewodniczący rady Jacek Gębicz, dodając, że zaproponowane inwestycje dotyczą
najbardziej zaniedbanych części miasta.
Oszczędności, które zostały poczynione przez wnioskodawców, pochodzą
z bieżącej działalność urzędu miasta, jak
telefony komórkoweczy czy umeblowanie
urzędu.
- Radni, którzy mają większość, uznali, że stanowią całość. Tutaj są jeszcze inni
radni, którzy stanowią około 40 proc.
tej całości. Takie decyzje, które mają na
celu zaspokojenie potrzeb we własnym
bagienku, dla mnie są zupełnie niezrozumiałe - zaznacza radny Andrzej Kucharski z PiS, wskazując, że oprócz środków
z oszczędności, radni PO zdjęli część
środków z rezerwy celowej, która może
być rozdysponowana na dowolne cele. Brakuje mi tu przede wszystkim rozsądnego podejścia. Nie można obcinać środków z rezerwy celowej, bo przecież stoimy
przed różnymi zdarzeniami, które mogą
mieć miejsce. Pozbawiamy się możliwości
funkcjonowania w przypadku zagrożenia
chociażby z przyczyn pogodowych. Radni większości powinni podjąć działania
proinwestycyjne, które zwiększyłyby
przychody do budżetu, a nie powodować
dalszą destrukcję w mizerii, która już jest
- uważa radny Kucharski.
Wyjście przed szereg koalicjantów
radni FSG uznali za przejaw buty, ponieważ pominęli oni w swoich poprawkach
dzielnice pozostałych radnych, niezrzeszonych w ich koalicji. Dyskusja nawiązała się pomiędzy radnymi Więckiem
i Piechowiczem.
- Wzięliśmy sprawy w swoje ręce, przysiedliśmy, poszukaliśmy pewnych oszczędności, aby interes danych okręgów zabezpieczyć. Niech pan się na mnie nie
gniewa, że nie szukałem pieniędzy dla
pana okręgu, bo od tego jest pan - mówił
podczas sesji, zwracając się do radnego
Piechowicza, radny Łukasz Więcek. - Nie
miejcie do nas pretensji o to, że wy nie
zgłosiliście żadnych poprawek - dodał.
Co prawda, radny Piechowicz podczas komisji budżetowej zgłosił poprawkę
dotyczącą ulicy Spacerowej, ale - jak zauważył radny Więcek - zgłosił ją z paragrafu, gdzie już było zero.
- Potem prosił, by zdjąć z pozostałych
inwestycji po 10-12 tys. złotych. Tak się
nie robi. Poprawka by przeszła, gdyby
pan radny Piechowicz znalazł źródło finansowania dla tej inwestycji - zaznaczył
radny PO.
- Okazuje się, że 13 radnych dokonało jakiejś niesamowitej rzeczy - mówił
z przekąsem radny Zbigniew Piechowicz.
- Wprowadzili oszczędności do budżetu,
wygospodarowali 1 mln 300 tys. złotych
i nagle mieszkańcom w swoich okręgach
będą opowiadać, że te wszystkie inwestycje będziemy robić, tylko że te inwestycje
przez ich nieoszacowanie determinują
pewne zachowania w ciągu roku. Co
trzeba będzie zrobić, jeżeli na przykład
na ulicę Dembowskiego zarezerwowano
100 tys. złotych, a jest potrzebne 460
tys. złotych? Przecież będziecie musieli
z czegoś dołożyć i pozbawicie nas możliwości wskazania inwestycji - mówił radny
Piechowicz.
Wystarczy - nie wystarczy…
Radni FSG i PiS podczas dyskusji
podkreślali, że nie należy planować inwestycji, nie mając pieniędzy na ich realizację w całości, i źle się stanie, jeżeli w trakcie wykonywania prac okaże się, że trzeba
będzie robić je połowicznie.
- To dobrze, że znaleźliście oszczędności na 1 mln 300 tys. złotych, ale zróbcie
inwestycje na 1 mln 300 tys. złotych,
a nie na prawie 2 mln 700 tys. złotych
- podkreślał radny Piechowicz, dodając,
że obliczenia wziął z Wydziału Planowania, Realizacji Inwestycji i Infrastruktury
Miejskiej Urzędu Miasta w Radomsku.
Jak się okazuje, radni koalicyjni również powołują się na wyliczenia wydziału
naczelnika Ludwika Madeja, ale sami do
końca nie wiedzą, czy zabezpieczonych
w budżecie środków wystarczy. Okazuje
się, że wyliczenia obu stron wzięły pod
uwagę różne założenia techniczne.
- Szacunki, jakie były założone, oraz
16 zadań, które wprowadziliśmy, wzięły się stąd, że uzyskaliśmy informacje
z urzędu miasta, że np. metr kwadratowy położonego chodnika kosztuje około 100 złotych, natomiast metr bieżący
nakładki bitumicznej około 35 złotych.
I w ten sposób, mając do dyspozycji 100
tys. złotych na swoje okręgi wyborcze,
wybraliśmy takie inwestycje, które będą
się w tej kwocie mieściły - wyjaśnia radna Dorota Sujka z PO. - To, czy one są
doszacowane, czy nie, okaże się, gdy będą
realizowane. Jeżeli zabraknie środków, to
za chwilę pojawi się nadwyżka budżetowa z ubiegłego roku. Sądzę, że nawet te
1 mln 400 tys. złotych, na które wskazuje
radny Piechowicz, jest do osiągnięcia dodaje.
Zapytaliśmy naszelnika wydziału
inwestycji Ludwika Madeja, czy środki
zabezpieczone na zawarte w poprawkach
inwestycje wystarczą na ich realizację.
- Moim zdaniem, zdecydowanie nie
wystarczą. Niektóre zadania nie miały
dopracowanego zakresu. Nasze wyliczenia wskazują na istotne rozbieżności
pomiędzy kwotą zabezpieczoną na dane
zadanie a kwotą, która naszym zdaniem
będzie konieczna, aby taki zakres, który
jest określony we wniosku, zrealizować odpowiedział naczelnik Madej.
Jak to mówią, „wszystko wyjdzie
w praniu”. Szkoda tylko, że tegoroczny
budżet nie wygląda najlepiej. Zresztą
wiadomo było o tym już w zeszłym roku,
kiedy trwały pracę nad jego tworzeniem.
Mówiło się w kuluarach, że trudno jest
go w ogóle dopiąć. I okazało się, że jest,
jaki jest.
Na szczęście niedługo pojawi się informacja o wysokości nadwyżki za 2015
rok, a wtedy - być może - uda się powiedzieć, że w 2016 roku coś się dobrego
w Radomsku zadzieje.
I jeszcze jedno: Anna Milczanowska,
ustępując z fotela prezydenta Radomska
na rzecz mandatu poselskiego, zapewniała, iż zostawia miasto w dobrej kondycji… Czy kiepski budżet na 2016 rok, de
facto przygotowany w większości za czasów jej prezydentury, jest tego dowodem?
kt
Czwartek
4 lutego 2016 r.
7
Z ŻYCIA MIASTA
MAGDALENA SPÓLNICKA: STAĆ NAS
NA RADOMSKO SILNE I DOSTATNIE
Radomska nie stać na dalszą stagnację i marazm. Mamy 750-letnią historię, dumnych, pracowitych mieszkańców i olbrzymi
potencjał, który musimy w końcu wykorzystać - mówiła podczas konwencji wyborczej Magdalena Spólnicka, kandydatka na
prezydenta Radomska.
O
koło
150
uczestników,
rozmach
i konkrety - tak wyglądała
konwencja
Magdaleny Spólnickiej. Odbyła się
w poniedziałek (1 lutego) w hotelu
TED. Tuż przed godz. 18.00 sala hotelu pękała w szwach. Radomszczanie
z niecierpliwością oczekiwali wystąpienia kandydatki.
- Są nas tłumy, bo większość
mieszkańców chce zmian. Mamy
dość tej bylejakości - mówiła w kuluarach Justyna Siewior-Starczyk, jedna
z uczestniczek. - Chcę mieć w końcu
prezydenta, z którego mogę być dumna - dodała.
Spólnicka weszła na scenę równo
o godz. 18.00.
- Staję tu przed wami, by wam powiedzieć: zwyciężymy! - rozpoczęła
swoje przemówienie.
Sala nagrodziła ją owacjami.
Opowiadała o swojej kampanii,
setkach rozmów z mieszkańcami i
dziesiątkach spotkań.
- Szczególnie utkwiła mi w pamięci jedna z rozmów, bo jest i będzie
dla mnie wskazówką. Usłyszałam
takie zdanie: Chciałbym, żeby władza
w końcu rządziła tak, bym nie musiał
się wstydzić. Tak właśnie chcę zarządzać Radomskiem. Rozpalać w mieszkańcach dumę, a nie wstyd - mówiła
Magdalena Spólnicka.
Przekonywała, że każda władza
musi być dla ludzi.
- Musi ich słuchać, musi do nich
wychodzić. Na tym polega mądrość
władzy, że nie jest ponad - zapowiadała. - Chcę być takim prezydentem.
Kandydatka na prezydenta Radom-
potrzebuje innej władzy, innych pomysłów i innych umiejętności. A najważniejsza z nich, której brakowało
dotychczasowym ekipom, to umiejętność słuchania mieszkańców.
- Chcę zmienić podejście władzy
do radomszczan, bo w zarządzaniu
miastem chodzi o realizację potrzeb
mieszkańców, a nie tylko o liczenie
słupków - mówiła. - Dotychczas panująca zasada „miasta dla urzędników”
musi zostać zastąpiona zasadą „miasto
dla mieszkańców”.
Spólnicka twierdzi, że motorem
rozwoju miasta jest pomysłowość
i kreatywność, a nie podążanie utartymi ścieżkami. Tacy właśnie są radomszczanie - przedsiębiorczy, kreatywni, pracowici i aktywni.
- Wszystko, co osiągnęli, wypracowali własnym wysiłkiem. Trzeba wspieska startuje z własnego komitetu, ale
z poparciem partii i stowarzyszeń, m.in.
Platformy Obywatelskiej i Kongresu
Kobiet.
- Dziś, w tych chaotycznych czasach, nie partyjny emblemat jest ważny, ale umiejętność współpracy. Magda ją ma - mówi Robert Zakrzewski,
wicestarosta radomszczański.
Spólnicka zaproponowała mieszkańcom dziesięciopunktowy plan dla
Radomska.
- Nie chcę obietnic, które rozpłyną
się w pierwszych miesiącach rządów,
nie chcę mrzonek, których nikt nie
traktuje poważnie. Wierzę, że polityków trzeba rozliczać, i jestem przekonana, że właśnie nadszedł ten czas
- mówiła.
Odniosła się też do konkurentów.
- Mówią o skuteczności i lepszych
miejscach pracy. Pytam radomszczan:
Czy tak właśnie wyglądały ich rządy?
Przecież rządzili! Ich ekipy kierowały
Radomskiem przez 20 lat. Byli skuteczni? Stworzyli dobrze płatne miejsca pracy? To tylko puste obietnice,
bez konkretów - mówiła.
Podobne głosy słychać było w kuluarach przed i po konwencji.
- Radomsko nie jest skazane na
odwieczną walkę dwóch obozów. Przez
dwadzieścia trzy lata miastem rządziły
obozy Słowińskiego i Milczanowskiej.
I gdzie jesteśmy?! - gorączkował się jeden z uczestników konwencji. - Mam
dość tego ciągłego wyszarpywania
kąsków, tej ciągłej walki o posady. Wierzę
w Magdę, bo jest niezależna. Jej byt
nie zależy od pensji prezydenckiej, jak
innych kandydatów.
Według Spólnickiej, Radomsko
rać potencjał tkwiący w mieszkańcach
Radomska - mówiła. - Nadszedł czas,
by nadrobić zaległości i sięgnąć po
więcej. Teraz jest ten czas, bo jeśli teraz nie przyspieszymy, to trwale zwolnimy!
Po tym wystąpieniu kandydatka
zaprezentowała i wspólnie z zaproszonymi specjalistami omówiła 10-punktowy plan dla Radomska.
- Poprzednie ekipy rządzące miastem działały w myśl zasady: „jesteśmy tak mali i nieważni, że musimy
się zadowolić resztkami”. Ja twierdzę,
że nie musimy - mówi kandydatka na
prezydenta. - Stać nas na miasto silne
i dostatnie, na miasto prężne i obywatelskie. Wiem, że mieszkańcy chcą
tego samego. To jest moja Nowoczesna
Zmiana. Zmiana na lepsze.
mbb
Tylko konkrety, czyli 10-punktowy plan Magdaleny Spólnickiej dla Radomska
Mapa drogowa. W ciągu sześciu
miesięcy przedstawię wypracowany
w ramach konsultacji z mieszkańcami pięcioletni harmonogram budowy, przebudowy i remontów dróg
i chodników w mieście. Każdy zainteresowany mieszkaniec Radomska
będzie wiedział, kiedy dokładnie
zostanie zrealizowana inwestycja
w jego okolicy.
Przedszkole w strefie. We wrześniu 2017 roku na terenie strefy
inwestycyjnej utworzę nowe przedszkole na co najmniej 100 miejsc,
które przeznaczone będzie dla dzieci
pracowników położonych tam zakładów. W przedszkolu znajdował się
będzie również oddział żłobkowy.
Stop supermarketom. Jeszcze
w tym roku zablokuję, za pomocą
miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, rozwój sieci
wielkopowierzchniowych. Ich liczba
w mieście już się nie zwiększy.
Czystsze powietrze. Rozbuduję
miejską sieć ciepłowniczą, kanalizacyjną oraz ograniczę emisję pyłów w centrum miasta. Już w 2017
roku będziemy oddychać czystszym
powietrzem.
Sportowa kotwica. Przynajmniej
0,5 proc. rocznego budżetu przeznaczę na wsparcie klubów i towarzyszeń
sportowych. Każdego roku. Zdrowie
dzieci jest najważniejsze.
Strefa przemysłowa. Utworzona
przeze mnie RSP będzie sąsiadowała
z Radomszczańską Strefą Inwestycyjną. Powstanie ona na gruntach
należących do miasta i będzie przeznaczona dla lokalnych przedsiębiorców. Przedsiębiorcy, którzy otworzą
na tym obszarze firmę, będą mogli
liczyć na ulgi ze strony samorządu
miejskiego.
Nowe centrum. Wprowadzę
zasadę ciągłej i konsekwentnej rewitalizacji. Cały projekt rewitaliza-
cji centrum zostanie podzielony na
mniejsze projekty i realizowany bez
przerwy, po wcześniejszych konsultacjach i akceptacji ze strony mieszkańców.
Centrum mieszkańca. Na początku 2017 roku otworzę Centrum
Obsługi Mieszkańca, którego celem
będzie szybsza, sprawniejsza i bardziej kompetentna obsługa mieszkańców.
Rada gospodarcza. Powołam
ją w pierwszym miesiącu urzędowania. Będzie platformą do konsultowania spraw związanych z funkcjonowaniem sfery gospodarczej
miasta. Przedsiębiorcy będą mieli
czynny - nie teoretyczny, jak dotychczas - wpływ na politykę gospodarczą miasta.
Miejski żłobek. We wrześniu
2017 r. uruchomię powtórnie miejski żłobek. Mamom będzie łatwiej
wrócić do pracy.
8
Czwartek
4 lutego 2016 r.
Z ŻYCIA MIASTA
OKOLICZNOŚCIOWE ZNACZKI
NIE DLA RADOMSZCZAN…
Radomszczanie nie mogą kupić okolicznościowych znaczków pocztowych, wydanych przez magistrat z okazji
750-lecia nadania Radomsku praw miejskich. Według naszego Czytelnika, de facto filatelisty, to ogromne
nieporozumienie - zwłaszcza że miasto wydanymi znaczkami pochwaliło się na konferencji prasowej. - To jest tak,
jakby pokazać psu kiełbasę, a potem powiedzieć, że musi obejść się smakiem…
Interesuję się filatelistyką. Dlatego kiedy dowiedziałem się, że urząd miasta
z okazji 750-lecia nadaniu Radomsku
praw miejskich wydał okolicznościowy znaczek, chciałem go mieć w swojej
kolekcji. Niestety, chociaż jestem nie
tylko filatelistą, ale przede wszystkim
radomszczaninem, takiego znaczka
nie mogę zakupić. Według mnie, to
ogromne nieporozumienie - mówi nasz
Czytelnik.
Mężczyzna informację o wydaniu
przez miasto okolicznościowego znaczka, który - jak mówi - w kolekcji każdego radomszczańskiego filatelisty miałby zapewne honorowe miejsce, powziął
za pośrednictwem mediów.
- Gdyby nie to, iż urzędnicy chwalili się tym znaczkiem podczas konferencji prasowej, pewnie w ogóle nikt by
o jego wydaniu przez miasto się nie dowiedział. Dzięki mediom stało się jednak inaczej. Dlatego też chciałem taki
znaczek zakupić - mówi nam młody
radomszczanin.
W tym celu nasz Czytelnik udał
się na pocztę. Tam spotkało go jednak
wielkie rozczarowanie.
- Dowiedziałem się na poczcie, że
znaczek nabyło miasto, a poczta tylko
na jego zlecenie stempluje korespondencję specjalnym stemplem.
REKLAMA
Kolejnym krokiem naszego Czytelnika był kontakt z magistratem.
- Zadzwoniłem do wydziału kultury i dowiedziałem się, że jest to znaczek dla gości jako prezent i nie można go kupić. Szczerze powiedziawszy,
zdębiałem. Miasto z naszych podatków kupuje suweniry dla gości,
a zapomina o swoich mieszkańcach.
Goście ów znaczek dostają za darmo,
ja chciałem go kupić. Dla mnie jest
to kuriozalna sytuacja - zauważa poirytowany mężczyzna w rozmowie
z nami.
Jak to rzeczywiście jest z tymi
znaczkami, zapytaliśmy w magistracie. Rzecznik prasowy urzędu miasta
Sławomir Przybyłowicz tłumaczy, że
na razie zostało wydrukowanych zaledwie 50 znaczków.
- Pierwsze 50 sztuk, które zostało
wydrukowane, to są znaczki przeznaczone na promocję wydarzenia
związanego z obchodami 750-lecia
urodzin miasta. Natomiast przewidujemy dodruk, jeżeli tylko środki
finansowe pozwolą. Znaczków będzie
więcej i ich dostępność automatycznie będzie szersza - wyjaśnia rzecznik
Sławomir Przybyłowicz.
Tłumaczenia urzędnika nie przekonują naszego Czytelnika.
- Oburzające jest to, iż płacę
w tym mieście podatki, prowadzę
w nim działalność gospodarczą,
a w zamian od miasta nie otrzymuję
nic. Jak już mówiłem, nie chciałem
tego znaczka dostać za darmo, ja
chciałem go kupić.
Tak naprawdę nasz Czytelnik
o zakupie okolicznościowego znaczka
może tylko pomarzyć. Jeżeli chce go
mieć w swojej kolekcji, może ewentualnie bywać na okolicznościowych
imprezach, gdzie być może go otrzyma. Oczywiście pod warunkiem, że
miasto dodrukuje okolicznościowe
znaczki.
- Znaczki te na pewno nie będą
sprzedawane, ponieważ my nie możemy ich sprzedawać. One będą dostępne, jeżeli oczywiście znajdą się
pieniądze na dodruk, podczas poszczególnych imprez, które w tym
roku będą odbywały się w naszym
mieście - wyjaśnia rzecznik Przybyłowicz.
Naszemu Czytelnikowi nie pozostaje nic innego, jak mieć nadzieję,
że miasto dodrukuje okolicznościowy
znaczek i że znajdzie się na takiej imprezie, podczas której znaczki będzie
można otrzymać.
Jest też i trzecia możliwość. Podczas konferencji prasowej poświęconej
750-leciu nadania praw miejskich Radomsku urzędnicy informowali, iż chcą,
aby oprócz już wydanych znaczków
powstał jeszcze jeden, który byłby upowszechniany na terenie całego kraju.
- Wydanie takiego znaczka, według mnie, jest średnio prawdopodobne. Z tego, co kojarzę, to najstarsze miasto w Polsce, czyli Kalisz, nie
wydało swojego znaczka. Dlatego
Radomsku raczej też to nie grozi… twierdzi nasz Czytelnik.
mbb
Czwartek
4 lutego 2016 r.
9
Z ŻYCIA MIASTA
MAJĄ PAŃSTWO OGROMNE
OSIĄGNIĘCIA, CZYLI MINISTER Z WIZYTĄ
Minister środowiska Jan Szyszko w środę 3 lutego zajrzał z wizytą do Radomska. Spotkał się z władzami miasta i poseł Anną
Milczanowską oraz lokalnymi dziennikarzami. Obejrzał także zakład PGK w Płoszowie, a w szczególności wybudowaną niedawno
kompostownię.
Mają państwo ogromne osiągnięcia
w zakresie kultury współżycia ze środowiskiem, a dokładnie w zakresie
gospodarowania odpadami. Procent
odzysku jest rekordowo duży, zdecydowanie wyższy niż średnia w Polsce
- zauważył minister Szyszko.
Mówiąc to, wspomniał o rodzącej się w Unii Europejskiej koncepcji
tzw. gospodarki zamkniętej.
- Chodzi o to, aby wszelkie odpady mogły być zagospodarowane
w cyklu pełnym zamkniętym na
szczeblu poszczególnych samorządów czy też zespołów samorządów wyjaśniał Jan Szyszko.
Minister podczas konferencji prasowej wspomniał, iż ma świadomość,
że Radomsko ma problem z podtopieniami spowodowanymi wylewaniem rzeki Radomki.
Ministra
zapytano
ponadto
o sprawę obwodnicy Radomska.
- Myślę, że decyzje będą takie, że
zaspokoją potrzeby mieszkańców,
jak również będą zgodne z wymogami ochrony środowiska - powiedział.
Wiesław Kamiński - obecny podczas konferencji - poinformował
o rozmowach prowadzonych z wiceministrem infrastruktury Jerzym
Szmitem, który - jak mówił Ka-
miński - postanowił zainteresować
się poprzez RDOŚ i GDDKiA, aby
został wybrany taki wariant kolejnej
części obwodnicy, który nie koliduje
z posesjami mieszkańców. Chodzi tu
o wariant, który zakłada wyburzenie
jedynie 3 budynków.
Ponieważ kampania wyborcza
w mieście trwa w najlepsze, minister
Szyszko został zapytany o to, czy
przyjechał tu również, aby poprzeć
któregoś z kandydatów. Minister odpowiedział, że wizyta w Radomsku
ma charakter typowo gospodarczy.
kt
Z MARSZAŁKIEM O PIENIĄDZACH I NIE TYLKO
Przed całym krajem - zatem i przed województwem łódzkim, a także przed Radomskiem - za chwilę otworzy się kolejna perspektywa
unijna, w której są „do wzięcia” duże pieniądze. O tym, jakie to są środki, na jakie projekty samorządy będą mogły je pozyskać i jakie
są możliwości po ich sięgnięcie przez nasze miasto (chociażby w kontekście dyskusji dotyczącej ogromnego projektu ph. rewitalizacja)
mówił goszczący we wtorek 2 lutego w Radomsku marszałek województwa łódzkiego Witold Stępień.
Marszałek zaczął od starostwa…
Marszałek Stępień wizytę w naszym
mieście rozpoczął od spotkania w starostwie. Tam rozmawiał m.in. z burmistrzami, wójtami i radnymi powiatu
radomszczańskiego. W swoim wystąpieniu zauważył, iż jest przeciwny wydzieleniu powiatu radomszczańskiego
z województwa łódzkiego i wcieleniu
go do nowego województwa częstochowskiego, które ewentualnie miałoby powstać. Mówił też o możliwościach pozyskiwania środków unijnych
w nowej perspektywie UE.
Odpowiadał na liczne pytania samorządowców oraz wysłuchał ich zastrzeżeń w kwestii wspierania powiatu
radomszczańskiego. Zdaniem burmistrzów, wójtów i radnych, powiat radomszczański jest zaniedbywany przez
Urząd Marszałkowski w Łodzi.
Ważną informacją, która padła
z ust przedstawicieli urzędu marszałkowskiego, było to, iż od 11 lutego br.
w Starostwie Powiatowym w Radomsku
zostanie
uruchomiony mobilny punkt konsultacyjny,
w którym samorządowcy i przedsiębiorcy będą mogli uzyskać informacje na temat pozyskiwania środków
zewnętrznych.
… potem spotkał się z kandydatką na prezydenta Radomska
Magdaleną Spólnicką
- Celem spotkania jest rozmowa
o pieniądzach. Budżet takiej gminy, jak
Miasto Radomsko, nie jest, niestety, budżetem wystarczającym, aby zrealizować
wszystkie inwestycje, które miastu są potrzebne i o których marzą jego mieszkańcy. Radomsko jest w wyjątkowej sytuacji,
ponieważ przespaliśmy perspektywę
unijną, która pozwalała nam sięgnąć po
środki i sfinansować wiele z tych inwestycji, których dziś mieszkańcom Radomska brakuje. Przed nami jednak kolejna
perspektywa unijna i kolejne ogromne
pieniądze do ściągnięcia. Czy uda się je
pozyskać, zależy od dobrych projektów,
skuteczności osób odpowiedzialnych za
ich przygotowywanie i od rządzących
miastem - zauważa Magdalena Spólnicka, która wyręczyła dziennikarzy w zadawaniu pytań marszałkowi Stępniowi
i pytała, jakie są realne perspektywy pozyskania środków dla Miasta Radomska
na rewitalizację, na infrastrukturę sportowo-rekreacyjną i na infrastrukturę
związaną z unowocześnieniem bazy edukacyjnej.
Marszałek Stępień w pierwszej kolejności przyznał Spólnickiej rację, iż
w materii pozyskiwania funduszy zewnętrznych bardzo dużo zależy od samorządowców, którzy sprawują władzę w
miastach czy gminach.
- Mam nadzieję, że Radomsko wykorzysta swoją szansę w nadchodzącej
wielkimi krokami nowej perspektywie
unijnej lepiej niż w poprzedniej. Tym bardziej, iż pieniędzy jest więcej. Dysponujemy w naszym województwie, przeliczając
na złotówki, kwotą przekraczającą 9 mld
złotych. Te pieniądze musimy zagospodarować do roku 2023. To jest realizacja
polityki unijnej, która chce budować Europę konkurencyjną, innowacyjną, z zapewnieniem miejsc pracy. Wpisujemy się
w to ze strategią województwa, z naszymi
priorytetami i propozycjami dla samorządów - mówił marszałek.
Magdalena Spólnicka, kolejny raz wyprzedzając dziennikarzy, zapytała wprost
marszałka Witolda Stępnia, czy nasze
miasto ma szansę sięgnąć po środki unijne na rewitalizację centrum miasta.
- Czy jest szansa, by Radomsko, po
przygotowaniu projektów i wniosków,
mogło liczyć na środki na rewitalizację
i na zmianę wizerunku miasta?
- Projekty rewitalizacyjne będą na
pewno trudne w tej perspektywie unijnej,
ponieważ muszą spełniać szereg warun-
ków, przede wszystkim muszą odpowiadać realnym potrzebom i to nie tylko infrastrukturalnym, ale przede wszystkim
społecznym. To musi być rewitalizacja,
która przynosi zmianę nie tylko miejsca
zamieszkania, ale sposobu życia, podnosi
edukację, tworzy miejsca pracy - zauważył W. Stępień, zwracając uwagę na fakt,
iż w programie regionalnym województwa łódzkiego kwotę, która zostanie przeznaczona na rewitalizację, szacuje się na
800 mln euro. - To są nie tylko działania
w obszarze modernizacji i remontów budynków, ale także w obszarze uzbrajania
terenu w sieci internetowe, infrastrukturę
wodociągową, w modernizację dróg w rewitalizowanym obszarze, w edukację czy
w przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu. Choćby z tego względu te projekty
mogą być trudne. Według mnie, trzeba
zacząć od planu, by móc łączyć elementy
interwencji, a nie tylko koncentrować się
na odnowie budynków - podkreślił marszałek.
W spotkaniu zorganizowanym przez
M. Spólnicką, oprócz marszałka Witolda
Stępnia, uczestniczył też były minister
transportu, a obecny poseł PO Cezary Grabarczyk, który wypowiedział się
w kwestii budowy tzw. południowego
odcinka obwodnicy Radomska.
- Na ten problem trzeba spoglądać
w perspektywie realizacji programu autostradowego. W momencie, kiedy rozpocznie się budowa ostatniego odcinka
autostrady A1, który będzie łączył autostradę od Częstochowy do Piotrkowa,
zwiększy się ruch na drodze krajowej nr
91. Dlatego też dokończenie obwodnicy Radomska ma tak wielkie znaczenie.
Gospodarz, który rozumie te zależności,
ma przewagę na innymi, bo wie, że cały
wysiłek musi być skoncentrowany na
dokończeniu tego odcinka - zauważył
poseł Grabarczyk, mówiąc jednocześnie,
iż trudno jest mu sobie wyobrazić możliwość skutecznej realizacji tego zadania
bez akceptacji społecznej. - Zawsze podejmujący decyzję będzie odsuwał rozpoczęcie inwestycji tak długo, jak długo nie
znajdzie się porozumienie dla określonego przebiegu drogi. Jeżeli istnieje wariant,
a wiem, że w przypadku Radomska istnieje, który uwzględnia preferencje społeczne, zawsze jest możliwość powrotu do
rozpatrywania takiego wariantu. Wszystko zależy od siły przebicia gospodarza podkreślił Grabarczyk.
Wizyta obu panów w Radomsku była
też okazją do poparcia kandydatury Magdaleny Spólnickiej w przedterminowych
wyborach na prezydenta Radomska.
mbb
10
Czwartek
4 lutego 2016 r.
Z ŻYCIA GMINY LGOTA WIELKA
A RT Y K U Ł S P O N S O R OWA N Y
KSIĄDZ TWARDOWSKI
ZINTEGROWAŁ MIESZKAŃCÓW
To, co pozostawił po sobie - wiersze, kazania, utwory prozatorskie - prowadzi nas w świat zamyślenia i zadumy, jak
również wrażliwości i pogody ducha. Upływający czas z wolna oddala nas od osoby ks. Jana Twardowskiego, dlatego
też fakty z życia, wiersze i dekoracje przybliżyły społeczność gminy Lgota Wielka do tej nietuzinkowej postaci.
Drewniana podłoga. Klimatyczny kominek, stoliki, a na nich świece - innymi
słowy: klimatyczna atmosfera, podobnie
jak twórczość ks. Twardowskiego - pozwoliła oderwać się od rzeczywistości
dnia codziennego uczestnikom wieczorku poetyckiego, zorganizowanego
w 10. rocznicę śmierci księdza i poety
zarazem.
Z inicjatywą organizacji wieczorku
poetyckiego, poświęconego osobie ks.
Jana Twardowskiego, wyszła Anna Nita,
dyrektor Gminnej Biblioteki w Lgocie
Wielkiej, która swoim pomysłem zaraziła
Ewę Gałwę z biblioteki szkolnej, działającej w Zespole Szkolno-Gimnazjalnym
w Lgocie Wielkiej.
Podstawowym zamysłem organizatorów wydarzenia była integracja mieszkańców gminy Lgota wielka, by mieszkańcy nie żyli obok siebie, ale z sobą.
- Marzy nam się, aby działające na
terenie gminy świetlice wiejskie, stowarzyszenia, szkoły, gmina i parafia
współpracowały ze sobą przy organizacji
wybranych wydarzeń - zauważają panie
Anna Nita i Ewa Gałwa.
Wiele wskazuje na to, iż ich marzenie wejdzie w sferę realizacji. Zwłaszcza
iż zaproponowana przez nie organizacja
wspomnianego wieczorku poetyckiego
została nie tylko bardzo dobrze przyjęta,
ale - co najważniejsze - okazała się strzałem w dziesiątkę.
REKLAMA
fot. Jerzy Gur yl
W organizację wydarzenia włączyły
się działające na terenie gminy stowarzyszenia, szkoły, księża, władze gminy oraz
indywidualni mieszkańcy. Na pochwałę
zasługuje bezinteresowna postawa dzieci i młodzieży ze Szkół Podstawowych
z Brudzic i Woli Blakowej oraz Zespołu
Szkolno-Gimnazjalnego w Lgocie Wielkiej, którzy zaangażowali się w tworzenie
wieczorku poetyckiego.
Istotną rolę odegrała również pani
Magdalena Szczepanik, prezes Stowarzyszenia Integracji Społecznej „Razem”
w Kolonii Lgota Wielka oraz świetlico-
wa w tamtejszej świetlicy wiejskiej, która
chętnie pomagała w przygotowaniach towarzyszących dekoracji sali.
- Wszyscy razem i każdy z osobna
wniósł coś szczególnego w to wydarzenie.
Dzięki temu było klimatycznie, wzruszająco - mówią zgodnie organizatorki.
W gruncie rzeczy inaczej być nie mogło. Przecież poezja ks. Jana Twardowskiego prowadzi nas w świat zamyślenia
i zadumy, jak również wrażliwości i pogody ducha. A jak na wieczorek poetycki
poświęcony ks. Twardowskiemu przystało, wierszy nie tylko jego autorstwa nie za-
brakło. Recytowała je młodzież szkolna,
odczytywali mieszkańcy, władze gminy
i zaproszeni goście, wśród których były
Małgorzata Kaczmarek-Barda i przedstawicielka Grupy Literackiej PONAD
z Radomska Lidia Dróżdż. Pani Lidia
dodatkowo przygotowała swoją refleksję
na temat ks. Twardowskiego.
W świetlicy wiejskiej znajdującej się
w Kolonii Lgota Wielka, czyli w miejscu, gdzie wieczorek poetycki miał miejsce, obecna była nie tylko poezja ks. Jana
Twardowskiego. Nad całością czuwał
i on sam. Wszystko za sprawą portretu
ks. Twardowskiego, który namalowała
Urszula Gorząd, rodowita mieszkanka
gminy Lgota Wielka.
Kto wie, być może duchowa obecność
ks. Twardowskiego sprawiła, iż o magii wieczorku wielu z jego uczestników
mówi do dziś. Wśród nich są małżonkowie Ryszarda i Jerzy Guryl, którzy de
facto odczytali podczas wydarzenia wybrane przez siebie utwory księdza i poety.
- Utworów ks. Twardowskiego nie da
się czytać bez dławienia w gardle. Każdy
z wierszy, który czytam, kończy się tym,
że nie mogę go dokończyć - mówi pan
Jerzy.
- Uważam, że takie spotkania są bardzo potrzebne. Żyjemy w dobie wszelkiej elektroniki, dlatego warto ludziom
zaproponować coś innego. Coś, gdzie
można być razem, razem się pośmiać
i popłakać. A tak było na tym wieczorku
- dodaje pani Ryszarda.
Wszystko wskazuje na to, iż okazji
do integracji społeczności gminy Lgota
Wielkiej będzie więcej.
- Wieczorek poetycki pokazał nam,
iż ludzie są spragnieni takich imprez.
Chcą być razem, a nie obok siebie.
Szczerze przyznajemy, iż frekwencja na
tym wieczorku przerosła nasze oczekiwania, dlatego nie możemy poprzestać
tylko na jego organizacji - przyznają
zgodnie organizatorki wydarzenia Anna
Nita i Ewa Gałwa.
mbb
Czwartek
4 lutego 2016 r.
11
LIDER EUROPEJSKIEGO RYNKU AGD
ZATRUDNIA PONAD1200 OSÓB
A RT Y K U Ł S P O N S O R OWA N Y
Mamy przyjemność przybliżyć firmę Indesit, obecnie absolutnego lidera europejskiego rynku AGD a już niebawem część ogólnoświatowego
koncernu. W naszym kraju to jeden z najatrakcyjniejszych pracodawców, który nieprzerwanie od 1992 roku zatrudnia kilka tysięcy pracowników
z czego ponad 1200 w nowoczesnym zakładzie w Radomsku. Jednym z czynników sukcesu jest nieprzerwalna inwestycja w wysoko wykwalifikowaną
kadrę i ciągła rekrutacja najlepszych pracowników z lokalnych rynków pracy. Indesit wciąż zatrudnia głównie na stanowiska produkcyjne a swoją
aktywność w poszukiwaniu kandydatów do pracy przejawia we współpracy z wyspecjalizowanymi firmami prowadzącymi nabór w imieniu Indesit
tj. FLEXIDEA poszukująca pracowników na produkcję na terenie Radomska.
Poniżej przedstawiamy fragment wywiadu z pracownikiem działu HR w Indesit Radomsko.
Poszukujemy najlepszych i zmotywowanych kandydatów, którzy chcą
związać swą przyszłość z zakładem
inwestującym w ludzi i dbającym
o pracowników. Takim pracodawcą jest Indesit. Zatrudniamy przede
wszystkim na produkcji, pracowników montażu, operatorów wózków
widłowych, operatorów kanban. Ale
nie tylko! Do aplikowania zapraszamy wszystkich chcących zdobyć dobrą i stabilną pracę. Jesteśmy gotowi
zaprosić do rekrutacji również ludzi
bez doświadczenia w pracy na produkcji ale warunkiem koniecznym
jest chęć nauki nowych czynności
i wiara we własne możliwości rozwoju
w tak nowoczesnym zakładzie jak Indesit Radomsko.
Dlaczego zdecydowaliście się
dowozić pracowników?
Naszym celem jest zapewnienie komfortowych i bezpiecznych warunków
pracy ale nie tylko. Oferujemy bezpłatny dowóz do zakładu z różnych
lokalizacji, m.in. z Pajęczna, Przedborza, Kamieńska, Gomunic ale
REKLAMA
także z Bełchatowa. Dlaczego stąd?
Indesit cały czas się rozwija, powstają
kolejne miejsca pracy, powstają nowe
linie produkcyjne. I właśnie w związku z rozwojem zdecydowaliśmy się na
otwarcie nowego kierunku.
Bezpłatny transport to niewątpliwie atut, ale co jeszcze możecie zaoferować kandydatom?
Przede wszystkim stałą i legalną pracę w jednym z najnowocześniejszych
zakładów w okolicy, który inwestuje w swoją kadrę, oferując szkolenia i podnoszenie kompetencji.
Zapewniamy bezpieczeństwo na każdym stanowisku. Kandydaci rekrutowani przez FLEXIDEA przechodzą
szkolenie BHP, są kierowani na bezpłatne badania lekarskie, dostają od
nas odzież roboczą. Bezpieczeństwo
w pracy jest absolutnym priorytetem!
Czy to wszystko? Czego może
się spodziewać pracownik
w trakcie trwania współpracy
z wami?
Każdy zatrudniony przez FLEXI-
DEA ma szanse uzyskać dodatkowe
uprawnienia w ciągu kilku pierwszych miesięcy zatrudnienia ale dopiero po podpisaniu umowy z Indesit.
Nasi pracownicy otrzymują karnety
sportowe, organizujemy kolonie dla
dzieci, wydajemy paczki świąteczne.
Zapewniamy bogaty pakiet socjalny,
organizujemy imprezy rodzinne np.
ostatni koncert IR A w Radomsku, zapraszamy wszystkich z rodzinami na
„dzień dziecka” czy „mikołaja”.
wypłat wynagrodzeń. Dodatkowo
pracownicy mogą korzystać bezpłatnie ze znajdujących się terenie Indesitu profesjonalnej siłowni. Firmowa
kantyna jest nowoczesną strefą relaksu
ale co najważniejsze zapewnia pyszne
dania kuchni włoskiej i polskiej w bardzo atrakcyjnych i przystępnych dla
każdego cenach. Wszystko to sprawia,
że oferta pracy w Indesit jest naprawdę
wyjątkowa. Kładziemy nacisk na długą współpracę z pracownikami.
Jak jest droga do uzyskania
powyższych benefitów? Jak wygląda model zatrudnienia?
W początkowym okresie pracownik
jest zatrudniony na umowę o pracę
z FLEXIDEA, co pozwala na poznanie
środowiska pracy i płynne wdrożenie
w obowiązki. Po tym czasie ma szanse na zatrudnienie bezpośrednio przez
Indesit. Dostaje także podwyżkę oraz
dodatkowe świadczenia pracownicze.
Okres próbny średnio trwa około 3-4
miesiące. Gwarantujemy naszym pracownikom umowę o pracę na pełen
etat oraz regularność i terminowość
Brzmi bardzo zachęcająco.
W takim razie w jaki sposób
można się z Wami skontaktować w sprawie pracy?
Naszym sprawdzonym i rzetelnym
partnerem w rekrutacji jest firma
rekrutacyjna FLEXIDEA. CV można przesłać bezpośrednio na adres
e-mail:
[email protected]
Zachęcam również do kontaktu telefonicznego: 667-997-915 lub 535460-500.
FLEXIDEA jest bardzo aktywna
w terenie. Cyklicznie będziemy pojawiać się na spotkaniach z kandyda-
tami w Urzędach Gminy, MOPsach,
czy urzędach Pracy w miejscowościach sąsiadującymi z Radomskiem
z których już zatrudniamy wielu bardzo dobrych pracowników. W lutym
spotkania
w sprawie pracy odbędą się:
• 3 luty Gomunice, Urząd Gminy,
godz. 11:00-12:00
• 5 luty Przedbórz, Urząd Miejski
godz. 11:30
• 10 luty 2016 Gidle, Gminny
Ośrodek Kultury, godz. 12:00 13:00
• 19 luty 2016 Kamieńsk, Urząd
Gminy, godz. 10:30-12:00
• 22 luty 2016 Pajęczno, Targi Pracy w PUP, godz. 10:30
• 26 luty 2016 Dobryszyce, Urząd
Gminy, godz. 11:00
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych a także w sprawie szczegółów
prosimy kontaktować się z FLEXIDEA bezpośrednio.
Dziękujemy za czas i przedstawienie
atrakcyjnej oferty pracy!
12
Czwartek
4 lutego 2016 r.
Z ŻYCIA MIASTA I POWIATU
KANDYDACI
PODSUMOWALI
ANKIETY
Kukiz oficjalnie
poparł Raka
Sztaby kandydatów na prezydenta Radomska Jarosława Ferenca
i Wiesława Kamińskiego podsumowały przeprowadzone w styczniu
ankiety. Ferenc pytał radomszczan o stan bezpieczeństwa w mieście,
natomiast Kamiński chciał się dowiedzieć, z czego radomszczanie są
zadowoleni i czego oczekują.
Ferenc: miasto nie dla wszystkich bezpieczne
62,9 proc. ankietowanych radomszczan uważa, że Radomsko jest
miastem bezpiecznym; 24,9 twierdzi,
że nie; 12,2 proc. mieszkańców miasta nie potrafi powiedzieć, czy nasze
miasto jest bezpieczne. Tak wynika
z ankiety przeprowadzonej przed
sztab wyborczy Jarosława Ferenca,
a dotyczącej porządku i bezpieczeństwa
w naszym mieście.
Inaczej przedstawia się zestawienie
w kwestii, czy radomszczanie zetknęli
się w mieście z aktami wandalizmu.
- Wyniki ankiety mówią, że mieszkańcy spotykają się z aktami wandalizmu i nieporządku. Pod tym względem powinna być szersza współpraca
na linii miasto - służby porządkowe,
szybsza reakcja na sygnały. Powinniśmy też mieć jeden numer telefonu, najlepiej trzycyfrowy, pod który
mieszkańcy zgłaszaliby swoje uwagi
- tłumaczy kandydat RdR na prezydenta Radomska.
Zdaniem Ferenca, powinien zostać
też utworzony sztab interwencyjny,
który reagowałby bardzo szybko na
problemy zgłaszane przez radomszczan.
REKLAMA
- Nie mówię o straży miejskiej.
Żeby była jasność: nie zamierzam jej
powoływać. Mieszkaniec musi mieć
natomiast do odpowiednich służb zaufanie i musi wiedzieć, że na powstałe
zagrożenie zareagują one natychmiast
- zauważa Ferenc.
Ankieta ph. „Zero tolerancji dla
wandalizmu i nieporządku” została przeprowadzona w dniach 22-29
stycznia. Wzięło w niej udział 237
respondentów.
Kamiński: rozmowy z mieszkańcami były trudne
Tysiąc osób wzięło udział w akcji
ph. „Doradca prezydenta Kamińskiego”. Z ankiety wynika, iż mieszkańcy
Radomska najbardziej zadowoleni są
z przebudowy mostka i z utęsknieniem czekają na rozbudowę basenu.
Akcja rozpoczęła się 12 stycznia.
Radomszczanie mieli udzielić odpowiedzi na następujące pytania:
Z czego jest Pan/Pani najbardziej
zadowolony? Z rezultatów, której
inwestycji (wykonanej w ciągu ostatnich 9 lat) korzysta Pan/Pani najwięcej w ciągu roku? Które z planowanych działań będzie dla Pana/Pani
najbardziej użyteczne, potrzebne
w działalności lub w życiu prywatnym
i pozwolą jeszcze lepiej żyć i mieszkać
w Radomsku?
W odpowiedzi na pierwsze pytanie
radomszczanie uznali, że najbardziej
zadowoleni są z przebudowy mostka.
Na drugiej pozycji znalazła się przebudowa infrastruktury drogowej,
a na trzeciej - powstanie strefy inwestycyjnej.
W kwestii oczekiwań bezapelacyjnym zwycięzcą okazała się przebudowa i rozbudowa basenu. Drugie
miejsce zajęła rewitalizacja miasta,
a trzecie - nowe tereny dla inwestorów.
- Pomysł, aby radomszczanie byli
moimi doradcami, był jak najbardziej
trafiony, chociaż muszę przyznać, iż
momentami rozmowy z mieszkańcami były trudne. Wszyscy mieszkańcy bez wyjątku redagowali pomysły
i projekty, które co prawda są już
w znacznej mierze zaawansowane, np.
projekt rewitalizacji centrum miasta
czy projekt rozbudowy basenu, to
jednak podkreślenie faktu, że chcą
razem ze mną zmieniać Radomsko,
jest niezwykle mobilizujący - zauważa Wiesław Kamiński, kandydat na
prezydenta Radomska.
mbb
Lider Ruchu Kukiz’15 poparł oficjalnie kandydata na
prezydenta Radomska Jacka Raka. Podczas wtorkowej
(2 lutego) wizyty w Radomsku Paweł Kukiz zauważył,
że w pełni popiera program wyborczy kandydata,
szczególnie w kwestii odpolitycznienia miejskiego
samorządu.
O takie państwo walczymy - stwierdził Paweł Kukiz. - Chodzi o to,
żeby kluczem doboru urzędników
były przyzwoitość i fachowość, a nie
światopogląd, partyjniactwo i układ
- tłumaczył lider Ruchu Kukiz’15.
Sztandarowym hasłem wyborczym Jacka Raka jest miasto dla
mieszkańców, a nie dla układów.
Kandydat na prezydenta Radomska
zapowiada, iż jeżeli radomszczanie
jemu powierzą godność włodarza
miasta, zrobi wszystko, aby doszło
do odpolitycznienia administracji.
- Problem polega na tym, iż
w samorządzie zatrudniani są głównie ludzie z klucza partyjnego. Ci ludzie zajmują kierownicze stanowiska
i, co najgorsze, nie bardzo liczą się
z głosem szeregowego pracownika
urzędu. Ponadto ci ludzie bardzo
często są rozliczani nie za efekty
swojej pracy, a za poglądy polityczne. Bardziej szanuje się pracowników, którzy mają poglądy polityczne zbliżone do poglądów wysokich
urzędników. Chciałbym to zmienić
- podkreśla Rak.
Otwarte spotkanie z Pawłem
Kukizem oraz kandydatem na prezydenta Radomska Jackiem Rakiem odbyło się w Miejskim Domu
Kultury. Obaj panowie spotkali się
także z radomszczańskimi przedsiębiorcami.
mbb
Czwartek
4 lutego 2016 r.
13
Z ŻYCIA MIASTA
KANDYDACI W OGNIU PYTAŃ,
CZYLI PREZYDENCKIE DEBATY
Przed pierwszą turą przedterminowych wyborów na urząd prezydenta Radomska odbyły się trzy debaty z udziałem
kandydatów. Pierwszą ph. „Wybierzmy z kulturą” zorganizowała Fundacja Inicjatyw Kulturalnych. Drugą, której hasło
przewodnie brzmiało: „Wizja radomszczańskiej oświaty w latach 2016-2018”, zorganizował radomszczański Związek
Nauczycielstwa Polskiego. O organizację trzeciej pokusiły się organizacje pozarządowe.
Przy charytatywnej kolacji rozmawiali o unikaniu politycznej
agresji
Fundacja Inicjatyw Kulturalnych na
kolację charytatywną pod hasłem „Wybierzmy z kulturą” zaprosiła wszystkich
kandydatów na prezydenta Radomska.
Zaproszenie przyjęli wszyscy pretendenci na fotel prezydenta miasta, jednak ze
względu na napięty kalendarz wyborczych spotkań podczas debaty nie pojawił się Jacek Rak, kandydat Kukiz'15.
Kandydaci odpowiedzieli na jedno
pytanie: Co Pan/Pani - jako prezydent
miasta - zrobi, aby w lokalnej polityce
było jak najmniej agresji? Niemal wszyscy kandydaci odpowiedzieli w podobnym tonie, mówiąc o dialogu i współpracy prowadzonej ponad podziałami.
Oprócz krótkiej debaty, celem spotkania było wsparcie Fundacji Inicjatyw
Kulturalnych, a za jej pośrednictwem utalentowanej młodzieży.
- Organizujemy spotkania kulturalne
przy różnych okazjach. Jedną z takich
okazji są wybory na prezydenta Radomska. Tak było 5 lat temu i powtórzyliśmy
to dzisiaj. Prawdziwym celem tego spotkania jest wsparcie funduszu stypendialnego. Mamy pod swoimi skrzydłami
mnóstwo utalentowanej artystycznie
młodzieży, którą trzeba wspierać. Dać
pieniądze na pędzle, dłuto, bursę. Jednym słowem: wesprzeć finansowo. My
to robimy już od ponad 20 lat. Dziś
mamy około 20 stypendystów, a wsparliśmy około 400 - zaznaczył Jacek Łęski.
Wieczór uświetniły występy muzyczne i taneczne w wykonaniu Karoliny
Derwisz (gitara, śpiew), Sylwii Makowskiej (śpiew, klarnet), Karoliny Stępień
(taniec), Magdaleny Salińskiej (taniec).
Z kandydatami o oświacie…
- Chcieliśmy z kandydatami na
prezydenta rozmawiać o przyszłości
radomszczańskiej oświaty. Nie chcieliśmy, aby to był egzamin, gdzie jednej
ze stron próbujemy udowodnić, że może
nie orientuje się w niektórych kwestiach
oświatowych. Nie taka była nasza intencja. Przyszły prezydent może mieć ludzi,
którzy będą realizować zadania oświatowe. Chcieliśmy otworzyć oczy kandydatów na pewne problemy, które istnieją
w oświacie. Nie ukrywam, że chcieliśmy
też usłyszeć pewne deklaracje, dotyczące radomszczańskiej oświaty - zauważa
Adam Młynarski, prezes radomszczań-
skiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Organizatorzy debaty cel osiągnęli.
Oczy kandydatów zostały otworzone,
ponieważ - jak sami przyznali - o pewnych sprawach usłyszeli po raz pierwszy,
a deklaracji nie zabrakło. Biorący udział
w debacie Jarosław Ferenc, Jacek Gębicz,
Wiesław Kamiński, Jacek Rak i Magdalena Spólnicka (Ewa Drzaga odmówiła udziału w spotkaniu, tłumacząc, iż
w tym czasie spotyka się ze swoimi wyborcami) zgodnie zapewnili, iż żadnej
z miejskich placówek oświatowych nie
zamierzają likwidować. Wszyscy stwierdzili również, że w szkołach i przedszkolach nadal powinny funkcjonować
stołówki, a sprzątaniem powinny się zajmować zatrudnione w placówkach woźne, a nie firmy sprzątające. Wielokrotnie
podkreślali, iż wszystkie miejskie placówki oświaty są dobrze zarządzane,
a braki w ich wyposażeniu czy zewnętrznym wyglądzie należy uzupełniać
w miarę możliwości budżetowych miasta i po wcześniejszych konsultacjach
z ich dyrekcją. Ferenc, Gębicz, Kamiński, Rak i Spólnicka jak jeden mąż
zapewnili ponadto, iż nie zamierzają
„majstrować” przy Zespole Ekonomiczno-Administracyjnym, bo - jak zauważyli - wielkim plusem dla dyrektorów
jest to, iż księgowa dla wszystkich jest
ta sama i tak samo interpretuje przepisy.
W tym samym tonie kandydaci
wypowiadali się w materii podwyżek
wynagrodzeń dla pracowników administracji i obsługi, bezpłatnych przedszkoli
i problemu sześciolatków. Ich zdaniem,
pensje powinny wzrastać każdego roku,
np. o 2 proc., opłaty za przedszkola winny być utrzymane na dotychczasowym
poziomie, a o posyłaniu sześciolatków
do szkoły powinni decydować rodzice.
Oczy kandydatów uczestnicy spotkania otworzyli na brak prawnika biegłego
w prawie oświatowym, z którym wiele
spraw można by skonsultować, czy zbyt
małą ilość woźnych w przedszkolach.
W obu kwestiach kandydaci zapewniali,
iż problemy te są w zasadzie do natychmiastowego rozwiązania.
Kandydaci pomysłami też błysnęli.
Jarosław Ferenc zaproponował informatyzację Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego, by np. obieg dokumentów
pomiędzy placówkami oświaty a tym
podmiotem mógł odbywać się drogą
elektroniczną. Z kolei Wiesław Kamiń-
ski mówił o zawarciu zbiorowego układu
pracy i o oddelegowaniu jednej osoby,
która zajmowałaby się kompleksowo
pozyskiwaniem pieniędzy z zewnątrz na
projekty realizowane w szkołach.
- Chociaż mam pełną świadomość
tego, iż zapewnienia i deklaracje, które
padły z ust kandydatów, mogą zostać
odebrane jako wyborcze, to państwa
(mediów - dop. aut.) obecność i sporego
grona pracowników oświaty jest gwarancją tego, że kandydaci nie rzucali
słów na wiatr - podsumował wydarzenie
prezes Adam Młynarski.
… i problemach organizacji
pozarządowych
O wizji współpracy oraz o propozycjach rozwiązania problemów, z jakimi
na co dzień borykają się radomszczańskie organizacje pożytku publicznego,
z kandydatami na prezydenta Radomska rozmawiali też członkowie powstałego niedawno Forum Organizacji Pozarządowych.
Mimo deklaracji wszystkich sześciorga kandydatów, na debacie zabrakło Ewy Drzazgi oraz Jacka Raka.
Nie od dziś wiadomo, że największą
bolączką stowarzyszeń w Radomsku
jest brak zaplecza lokalowego dla pro-
REKLAMA
wadzenia działalności, dlatego kandydaci na prezydenta miasta w pierwszej
kolejności odpowiedzieli na pytanie
o pomysły na zaspokojenie tej potrzeby.
Jarosław Ferenc zaproponował zaadaptowanie jednego ze skrzydeł budynku po starym szpitalu na potrzeby
stworzenia centrum organizacji pozarządowych, wyposażonego w salę konferencyjną, podkreślając, że organizacje pozarządowe są siłą i przyszłością
miasta.
Jacek Gębicz, co prawda, w pewnym stopniu zgodził się ze swoim
przedmówcą, ale jako prezydent
w pierwszej kolejności zadba o zasób
lokalowy spółki TBS. Gdyby jednak
taki lokal w zasobach miejskich się nie
znalazł, rozważyłby opcję wynajmu
lub zakupu odpowiedniego lokalu.
Wiesław Kamiński natomiast lokal
dla trzeciego sektora widziałby w budynku Miejskiego Domu Kultury na
poziomie piwnic, które w najbliższym
czasie mają zostać zaadaptowane na
potrzeby placówki. Tam swoje miejsce
znalazłaby także Miejska Rada Działalności Pożytku Publicznego.
Magdalena Spólnicka wskazała
na kamienicę przy ul. Kościuszki 7,
która po generalnym remoncie stałaby się miejscem przeznaczonym dla
stowarzyszeń, klubów czy Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
Podczas debaty rozmawiano także o barierach architektonicznych,
których w Radomsku nie brakuje,
o potrzebie zakupu nowych autobusów niskopodłogowych oraz przystosowaniu zatok autobusowych tak,
by osoby poruszające się na wózkach
mogły z tych autobusów skorzystać.
Wszyscy kandydaci przyklasnęli
także pomysłowi zafunkcjonowania
w mieście tzw. inicjatyw lokalnych,
dzięki którym zarówno organizacje,
jak i grupy mieszkańców, poprzez nakład swojej pracy oraz finansowanie
płynące z miasta, mogłyby realizować
zadania służące lokalnej społeczności.
Ponadto wszyscy zgodnie stwierdzili,
że powinno się zwiększyć nakłady
finansowe na potrzeby organizacji
pozarządowych, chociażby po to, by
mogły mieć większe szanse na pozyskanie środków zewnętrznych.
Podczas debaty padło wiele słów
wdzięczności za działania, które wykonują stowarzyszenia i organizacje
z terenu miasta i powiatu.
mbb, kt
14
Czwartek
4 lutego 2016 r.
Z ŻYCIA MIASTA I POWIATU
SKWER PRZY SIERAKOWSKIEGO:
URZĘDNICY ZAPOMNIELI, UCZNIOWIE NIE…
To, czego przez lata nie zrobili miejscy urzędnicy, próbują dokonać uczniowie Zespołu Szkół Centrum Kształcenia
Rolniczego w Dobryszycach. Mowa o zmianie wyglądu zaniedbanego skweru przy ul. Sierakowskiego w Radomsku.
Młodzi ludzie chcą, by miejsce to stało się przyjazne dla mieszkańców miasta.
S
kwer przy ulicy Sierakowskiego
jest jednym z najbardziej zaniedbanych w mieście. Jednocześnie ma duży potencjał. I to
był powód, iż nauczyciele i uczniowie
dobryszyckiej placówki skupili na nim
swoją uwagę.
- To jest teren o określonych wymiarach. Ma kształt trójkąta, więc zaprojektowanie zman dla uczniów klasy II,
którzy wchodzą w zagadnienie, będzie
stosunkowo proste - zauważa Jan Pawlikowski, nauczyciel szkoły rolniczej.
W pierwszej kolejności uczniowie
przeprowadzili dokładną inwentaryzację drzew i roślin. Wymierzyli cały
teren, policzyli drzewa, wskazując na
te, które - ich zdaniem - trzeba wyciąć,
a które należy poddać gruntownej pielęgnacji.
Dalszą część prac wykonywali już,
siedząc w szkolnych ławach. Innymi
słowy, to, co podpowiadała im wyobraźnia, przelewali na papier. Ostatecznie w dobryszyckiej szkole powstaje
5 propozycji zagospodarowania skweru
przy ul. Sierakowskiego.
- Planuję dużo ławek, trochę nowych nasadzeń, co jest spowodowane
niezbyt dużą przestrzenią. Generalnie
chodzi mi o zaprojektowanie przejścia,
REKLAMA
by ludzie, którzy chodzą nad torami,
przechodzili przez park - mówi Marlena Matuszczak.
- Wzdłuż torów przechodzi dużo
osób, dlatego zaplanowałem sobie
ścieżkę, która będzie mniej więcej przechodzić przez środek skweru, aby ludzie
przy okazji mogli przez niego przejść.
To zawsze bezpieczniej niż iść wzdłuż
torów - wyjaśnia z kolei Przemek Madej.
Z zainteresowania uczniów szkoły
rolniczej cieszy się Wioletta Pal, dyrektor Departamentu Sprawa Społecznych
radomszczańskiego magistratu.
- Jestem nauczycielem, dlatego moje
podejście dla niektórych urzędników
może wydać się skrzywieniem. Nato-
miast ja taką współpracę niezwykle sobie cenię, ponieważ młodzież ze szkoły,
która jest prowadzona przez ministerstwo rolnictwa, a nie przez Miasto Radomsko, zechciała się zająć terenem
w mieście. Terenem bardzo zaniedbanym, bo gdybym powiedziała: dość
zaniedbanym, skłamałabym - zauważa
dyrektor Pal.
Uczniowie szkoły rolniczej przygotują 5 projektów przebudowy parku.
Prawdopodobnie jeszcze w tym miesiącu trafią one na urzędnicze biurka
w celu wprowadzenia ewentualnych
poprawek. W dalszej kolejności projekty zostaną poddane pod konsultacje
społeczne. Uczniowie wraz z nauczycielami głęboko wierzą również w to,
że ich praca urzeczywistni się. Innymi
słowy, że na wybrany projekt znajdą
się w budżecie miasta pieniądze, dzięki
czemu skwer przy ul. Sierakowskiego
zmieni swój wygląd.
Zmiana wyglądu skweru przy ulicy
Sierakowskiego jest też w centrum zainteresowania Jarosława Ferenca, kandydata na prezydenta Radomska. Ma
on już nawet gotową wizualizację tego
miejsca, jednak - jak podkreśla - nie
znaczy to, iż nie cieszy się z faktu, że
młodzież chce zmienić to miejsce.
- Bardzo dobrze, że uczniowie zajęli
się tym zaniedbanym miejscem. Projekt
zaproponowany przez naszych architektów nie wchodzi im w drogę. Pokazuje
m.in., w jaki sposób można rozwiązać
ciągi piesze, by było bezpiecznie. Nie
zajmujemy się zielenią, ten element zostawiamy uczniom z Dobryszyc - wyjaśnia Jarosław Ferenc.
mbb
Czwartek
4 lutego 2016 r.
15
LOKALNI SPOŁECZNICY
M
iło nam poinformować,
że konkurs dziennikarski pn. „Z buta na Rysy
- półmetek” został rozstrzygnięty. Na
konkurs wpłynęły 2 prace, obie autorstwa uczniów Zespołu Szkół Elek-
tryczno-Elektronicznych w Radomsku.
Obie były ciekawe i zawierały wszystkie elementy, jakie powinien zawierać
artykuł prasowy.
Po dyskusji komisja konkursowa,
w skład której weszły: Katarzyna
Chybała - prezes Stowarzyszenia Rodziców i Opiekunów Osób Niepełnosprawnych „Koniczynka”, Monika
Bednarczyk-Bojdo - redaktor naczelny
„Pomiędzy Stronami” oraz Karolina
Turowska - redaktor naczelny portalu
Radomsko24.pl, uznała, że pierwsze
miejsce zajął artykuł „(Nie)zwyczajny
bohater” autorstwa Mariusza Wilka.
Drugą lokatę za artykuł pt. „Pokonuje bariery, pomagając innym” zdobyła
Małgorzata Jóźwiak. Gratulujemy!
Wręczenie nagród laureatom
konkursu odbędzie się podczas konferencji prasowej w środę 10 lutego
o godz. 17.00 w galerii Muzeum
Regionalnego im. S. Sankowskiego
w Radomsku.
red.
(NIE)ZWYKŁY BOHATER
Długa droga do pokonania. Mnóstwo kilometrów i trudności pogodowych ma już za sobą. Nie byłoby nic w tym
specjalnego, gdyby nie fakt, że 22-letni radomszczanin Kuba Kacprzak biegnie przez całą Polskę po to, aby pomagać.
Poprzez ten sportowy wyczyn nie tylko realizuje swoje pasje, ale pokazuje, jak można działać na rzecz osób
niepełnosprawnych.
K
rótki przystanek podczas
swojej wyprawy w czwartek 28 stycznia Kuba miał
w Radomsku. Z tej okazji
na placu 3 Maja zorganizowano jego
uroczyste powitanie. Tej chwili towarzyszył wielki entuzjazm zwykłych radomszczan, którzy przyszli do centrum
miasta, aby spotkać się z nim i po prostu podziękować za jego starania i wielką determinację w pomaganiu.
Katarzyna Chybała, prezes Stowarzyszenia Rodziców i Opiekunów Osób
Niepełnosprawnych „Koniczynka”, nie
kryła zadowolenia. Akcja Kuby jest dla
niej czymś niesamowitym.
- To już nie jest jego pierwszy pomysł. W tamtym roku wybrał się pieszo, biegiem na Tarnicę, zdobył latem
najwyższy szczyt Bieszczad. W tym
roku to on do nas się zgłosił, mówiąc,
że chce wesprzeć organizację - zauważa.
- Wymyślił fenomenalny pomysł. Jest
dla nas superbohaterem. Jest to tak nietuzinkowa sprawa, że chwilami brakuje
mi słów, by wyrazić naszą wdzięczność
- dodaje.
Ta niezwykła akcja rozpoczęła się
w Gdańsku, skąd wyruszył w ponad
700- kilometrową drogę, która zakońREKLAMA
Satysfakcja
z dokonanego
wyczynu
jest dwu-, trzykrotnie
większa, kiedy można
to połączyć z robieniem
czegoś dobrego nie tylko
dla siebie.
» KUBA KACPRZAK
czy się w Tatrach. Jak twierdzi sam
Kuba, pomysł narodził się w jego głowie samoistnie.
- Już jak biegłem w Bieszczady, myślałem o jeszcze większym dystansie.
Zainspirowały mnie książki podróżnicze Marka Kamińskiego, Martyny
Wojciechowskiej, to naprawdę ciekawe
osobowości - wylicza. - Wybrałem „Ko-
niczynkę” dlatego, że w mojej opinii
jest to najbardziej potrzebujące naszego
wsparcia stowarzyszenie w Radomsku tłumaczy.
Wszyscy obecni na happeningu nie
kryli podziwu, otwierając swoje serca
i wrzucając pieniądze do puszek zebranych na placu wolontariuszy.
- Naprawdę warto pomagać - pod-
kreśla Kuba. - Satysfakcja z dokonanego wyczynu jest dwu-, trzykrotnie
większa, kiedy można to połączyć
z robieniem czegoś dobrego nie tylko
dla siebie - dodaje.
Jak można pomóc stowarzyszeniu
„Koniczynka”? Wystarczy wejść na
stronę www.koniczynka-radomsko.pl
i wybrać formę wsparcia. Warto przy-
pomnieć, że organizacji brakuje jeszcze
60 tys. złotych na dokończenie remontu i wyposażenie Centrum Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, mieszczącego się w Szpitalu Powiatowym
w Radomsku. Byłoby ono jedynym
takim ośrodkiem w mieście i okolicy,
wyposażonym w salę do rehabilitacji,
świetlicę, salę poznawania świata, gabinety lekarskie oraz gabinety do terapii.
Mariusz Wilk
Zespół Szkół Elektryczno-Elektronicznych w Radomsku
16
Czwartek
4 lutego 2016 r.
Z ŻYCIA MIASTA I POWIATU
TO NIE BYŁ SPOKOJNY
ROK DLA STRAŻAKÓW
Dla strażaków miniony rok był rekordowy pod względem podejmowanych
interwencji. Radomszczańscy druhowie do zdarzeń wyjeżdżali aż 1.300
razy. Swoje działania podsumowali podczas corocznej narady.
Nie bijemy, co prawda, rekordów, ale należy podkreślić, iż miniony rok pod kątem zdarzeń,
w których uczestniczyliśmy, był rekordowy. Uczestniczyliśmy aż 1.300 razy
w różnego rodzaju zdarzeniach - zauważa komendant Marek Jankowski,
zwracając uwagę na fakt, iż znaczącą
sprawą w podejmowanych interwencjach jest ilość osób poszkodowanych.
- Niestety, rok 2015 przyniósł 2 ofiary
śmiertelne. Jedna zginęła w pożarze
przyczepy kempingowej, druga spaliła
się we własnym pokoju sypialnym.
W związku z tym, iż tragiczny bilans osób poszkodowanych, w tym
REKLAMA
ofiar śmiertelnych, od kilku lat nie
maleje, radomszczańscy druhowie
uruchomili specjalny program ph.
„Zgaś ryzyko”.
- Jest to program dziesięcioletni,
który ma na celu zmniejszenie ofiar
w pożarach. Mamy nadzieję, że dzięki
niemu ilość ofiar i osób poszkodowanych w pożarach zmniejszy się - wyjaśnia komendant Jankowski.
Rok 2015 przyniósł tendencję
wzrostową, jeżeli chodzi o tzw. inne
zdarzenia, w których uczestniczą strażacy. I tak, aż 250 interwencji, co stanowiło 36 proc. wyjazdów, dotyczyło
zdarzeń z udziałem os i szerszeni, do
wypadków drogowych strażacy wyjeżdżali natomiast blisko 150 razy, co
stanowiło około 15 proc. podejmowanych przez nich interwencji.
W tyle co zakończonym roku były
i miłe chwile. Jedną z nich, oprócz
uroczystości związanych z majowymi
obchodami Święta Strażaka, było doposażenie radomszczańskiej jednostki
straży pożarnej w samochód operacyjny.
- Jest to samochód służący do wyjazdów kierownictwa naszej jednostki
do działań pożarniczo-gaśniczych mówi komendant Marek Jankowski.
mbb
Wojewodę
sprowadził sentyment…
Wojewoda łódzki Zbigniew Rau, goszczący w naszym
mieście w minionym tygodniu, zauważył, iż do
Radomska sprowadził go sentyment… Gospodarz
naszego województwa przyjechał do Radomska na
zaproszenie władz miasta.
Do Radomska sprowadził mnie
sentyment, ponieważ 8 lat temu byłem senatorem tej ziemi. Poza tym
rekonstrukcję Urzędu Wojewódzkiego mamy za sobą i dobrze czuję
się w terenie - zauważył wojewoda
Rau, który w czwartek 28 stycznia z dziennikarzami spotkał się na
strefie inwestycyjnej. - Przyjechałem
do Radomska, bo otrzymałem takie
zaproszenie, ucieszyłem się i tyle… dopowiedział.
Rau pytany przez dziennikarzy,
jak ocenia radomszczańską podstrefę Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, stwierdził, iż nasze miasto
ma powód do dumy.
- Reszta województwa może tylko patrzeć z zazdrością na radomsz-
czańską strefę. Zdolność przyciągania inwestorów, kapitału obcego jest
imponująca. Jako obywatel przyglądam się tej strefie od lat - mówił.
Oprócz wizytowania terenów
strefy inwestycyjnej, wojewoda gościł również w magistracie, gdzie rozmawiał z p.o. prezydenta Wiesławem
Kamińskim.
Spotkał się ponadto z administracją zespoloną starostwa oraz z organizacjami pozarządowymi.
- Na to spotkanie najbardziej się
cieszę, ponieważ organizacje te to
siła Rzeczypospolitej, to siła ludzi,
którym dobro wspólne bardzo leży
na sercu - zauważył wojewoda Zbigniew Rau.
mbb
Czwartek
4 lutego 2016 r.
17
Z ŻYCIA MIASTA I POWIATU
OPERETKA
W WIELGOMŁYNACH
Już po raz ósmy mieszkańcy gminy Wielgomłyny mieli okazję do integracji i do wspólnej
zabawy, którym było spotkanie karnawałowo-noworoczne. Jego organizatorami - wzorem
minionych lat - były władze gminy oraz Gminny Ośrodek Kultury i Sportu
w Wielgomłynach. Tegoroczne wydarzenie występem uświetnili soliści Teatru
Muzycznego w Poznaniu, którzy zabrali uczestników w świat operetki.
Jak zauważa wójt Bogdan Witaszczyk,
spotkania o takim charakterze są okazją do zacieśnienia więzi międzyludzkich i oderwania się chociaż na moment od codzienności.
- Doczekaliśmy czasów, w których
sami jesteśmy kowalami naszego losu.
Dotyczy to nie tylko funkcjonowania
samorządu, ale i codziennego życia.
W związku z tym powinniśmy dążyć
do integracji, zacieśniania więzi i szukania bratnich dusz, gdzie tylko można. Dziś w pojedynkę niewiele można
zdziałać. Dziś w sile jest sukces - móREKLAMA
wił do przybyłych mieszkańców gminy wójt Witaszczyk, po czym zaprosił
ich na cudowne wydarzenie muzyczne, jakiego w Wielgomłynach jeszcze
nie było.
W świat najpiękniejszych arii operetkowych zgromadzonych zabrali soliści Teatru Muzycznego w Poznaniu.
- Koncert był cudowny. Inny od
tych, w których dotychczas uczestniczyłam. Fajnie, że organizatorzy
wpadli na pomysł, by takich artystów
zaprosić do Wielgomłynów - usłyszeliśmy od pani Jadwigi.
- Przyznaję, szedłem na tę imprezę
trochę pod naciskiem żony. Operetka
jakoś mi nie leży… Jednak to, co usłyszałem na żywo, bardzo mi się podobało
- przyznał z kolei pan Jan.
Świat operetki to nie jedyne atrakcje
czekające na uczestników VIII Wielgomłyńskich Spotkań Noworocznych.
Suto zastawione stoły oraz zabawa taneczna, o którą zadbał zespół Pulsar
z Przedborza, były kolejnymi. Innymi
słowy, w sobotę 30 stycznia w Wielgomłynach było i poważnie, i wesoło, czyli:
różnorodnie - jak na karnawał przystało.
mbb
Jubileuszowe
Zapusty
Jak co roku w ostatnią środę karnawału uczniowie
radomszczańskich szkół spotkali się przy fontannie na
placu 3-go Maja, by wspólnie obchodzić jubileuszowe
X Radomszczańskie Zapusty.
Podczas zabawy w parku uczniowie radomszczańskich placówek
zaprezentowali swoje karnawałowe stroje oraz wzięli udział
w konkursach z nagrodami. Potem barwny korowód przebierańców przeszedł ulicami centrum
miasta i udał się do Miejskiego
Domu Kultury, gdzie wystawiony został spektakl w wykonaniu
organizatorów imprezy Zespołu
Szkolno-Gimnazjalnego nr 7.
Rozstrzygnięty został również
konkurs fotograficzny ph. „10 lat
Zapustów w Radomsku”. Młodzież
mogła wziąć udział w licznych
konkursach i zabawach oraz skosztować słodkich wypieków. Tradycyjnie odbyło się także losowanie
szkoły, która w przyszłym roku
wystawi przedstawienie w MDK.
Ponieważ były to jubileuszowe Radomszczańskie Zapusty nie obyło
się bez okolicznościowego tortu.
kt
18
Czwartek
4 lutego 2016 r.
Z ŻYCIA MIASTA I POWIATU
„NIE” DLA ŚRODKÓW
ODURZAJĄCYCH
W Polsce nigdy nie powinno być zgody na legalizację marihuany - podkreślali uczestnicy odbywającej
się w Radomsku konferencji, poświęconej środkom odurzającym.
Prof. Mariusz Jędrzejko, dyrektor naukowy Centrum Profilaktyki Społecznej w Milanówku, podkreśla, że mówienie o leczniczych właściwościach konopi
jest kłamstwem.
- Nigdzie na świecie nie leczy się
marihuaną. Leczy się drobinolem albo
dalekimi pochodnymi i tylko jednym
z 65 kalabinoidów, zawierających się
w konopiach indyjskich. Nikt nie podaje
jointa z marihuaną. Nikt nie podaje liści z marihuany, ale opowiada się bajki.
Mówi się, że alkohol zabija więcej ludzi,
np. na drogach, no to marihuana nie zabija? - pyta.
Prof. Mariusz Jędrzejko zauważa
ponadto, że osoby, które zażywają marihuanę, w przyszłości mogą sięgnąć po
twarde narkotyki.
- Nasze dzieci są ofiarami wielopłaszczyznowego kłamstwa. Nikt nie mówi
o tym, że osoby sięgające po marihuanę
w znaczącym odsetku sięgają po kolejne
narkotyki, dużo twardsze, cięższe. Natomiast bajek przy tym opowiadanych jest
wiele… - podkreśla.
W konferencji odbywającej się
w miniony poniedziałek (1 lutego) wzięło udział ponad 300 przedstawicieli poradni psychologiczno-pedagogicznych,
szkół oraz służb mundurowych. Organizatorem spotkania była Społeczna
Akademia Nauk.
- Zorganizowaliśmy tę konferencję,
ponieważ tematyka dotycząca dopalaczy
i narkotyków jest tematyką, od której
nie jest wolne miasto Radomsko ani
powiat radomszczański. Jest to pierwsza
tego typu konferencja, ale, jak pokazuje
frekwencja, nie ostatnia. Wsłuchujemy
się w głos lokalnych partnerów, a z głosów, które pojawiły się już dziś, wynika,
iż kolejne podobne spotkanie odbędzie
się w czerwcu. Najprawdopodobniej
będą to metodyczne warsztaty dotyczące cyberprzemocy - podsumowuje
Mirosław Olszewski, dyrektor regionalny Społecznej Akademii Nauk.
Trudu organizacji konferencji podjęły się: Centrum Profilaktyki Społecznej
w Milanówku, Społeczna Akademia
Nauk Wydział w Radomsku oraz Poradnia
Psychologiczno-Pedagogiczna
w Radomsku.
Redakcja „Pomiędzy Stronami”
sprawowała nad wydarzeniem patronat
medialny.
mbb
HARCERZE ZACHĘCAJĄ DO
TWORZENIA DRUŻYN POZA MIASTEM
Konferencja metodyczna pt. „Partnerstwo w wychowaniu”, która odbyła się we wtorek 2 lutego w Starostwie Powiatowym
w Radomsku, poświęcona była współpracy Związku Harcerstwa Polskiego z placówkami oświaty oraz władzami miasta i gminy.
W spotkaniu wzięło udział kilkunastu przedstawicieli różnych szkół i urzędów z powiatu radomszczańskiego.
K
onferencja miała na celu
przybliżenie działalności
ZHP oraz Hufca Radomsko, ale przede wszystkim
zachęcenie pozamiejskich placówek
oświatowych do tworzenia drużyn
w szkołach.
Zachęcanie organizatorzy konferencji
zaczęli od wspomnienia ubiegłorocznych
obchodów 100-lecia istnienia radomszczańskiego hufca. Obalono także kilka
mitów dotyczących harcerstwa, jak chociażby to, że harcerze są na wymarciu i nie
potrafią przyciągać do siebie ludzi. Jak się
okazuje, Hufiec ZHP w Radomsku, który obecnie liczy 720 harcerzy, zuchów
i instruktorów, jest jednym z największych i najprężniej działających hufców
w Chorągwi Łódzkiej.
Podczas spotkania omówiono takie
tematy, jak struktura ZHP, działalność
drużyny, awans nauczyciela oraz kursy
kształcące. Przedstawiono, w jaki sposób
drużyna harcerska może współpracować
z gminą i szkołą oraz w jaki sposób taką
drużynę założyć. Podkreślono także kilka korzyści, jakie harcerstwo może przynieść placówce, m.in. organizacja działań
dla uczniów po szkole, włączenie się w organizację imprez szkolnych czy też organizacja letniego i zimowego wypoczynku
dla młodzieży.
- Od kilkunastu lat współpracujemy
ze szkołami z różnych gmin na terenie
naszego powiatu. Drużyny pozamiejskie
działają prężnie, ale nie zapominamy
też o miejscowościach, w których ZHP
jeszcze nie zagościło, dlatego służymy
wsparciem i radą - powiedział phm. Piotr
Jaworski, komendant Hufca Radomsko.
Po omówieniu prezentacji, która została przygotowana przez członków Zespołu Kadry Kształcącej Hufca Radomsko, przeprowadzona została dyskusja
na temat funkcjonowania drużyn poza
miastem.
- Od 7 lat jestem opiekunem drużyny
harcerskiej działającej przy naszej szkole
oraz od 3 lat jestem opiekunem zuchów
„Bordowe Gumisie”. Myślę, że harcerstwo dla młodego człowieka w dzisiejszych czasach jest czymś bardzo pożytecznym. Jest to na pewno mile spędzony
czas, dzieci mogą się wszechstronnie
rozwijać i to w każdej dziedzinie, w sporcie i artystycznie - zauważa Magdalena
Posmyk, nauczyciel gimnazjum w Strzelcach Wielkich. - Młodzież bardzo chętnie się angażuje. Jeśli złapie tak zwanego
bakcyla, to harcerstwo na pewno stanie
się pasją na dłużej. Mamy w swojej drużynie absolwentki naszego gimnazjum, które są już studentkami i nadal, co prawda
rzadko, ale jednak przychodzą na zbiórki.
Harcerstwo to takie wielopokoleniowe
wychowanie - dodaje.
kt
Czwartek
4 lutego 2016 r.
19
Z ŻYCIA MIASTA
ORŁY, SOKOŁY, BAŻANTY,
CZYLI SZEŚCIORO WSPANIAŁYCH…
Ewa Drzazga
Jarosław Ferenc
Jacek Gębicz
(KWW Ewy Drzazgi)
(KW Razem dla Radomska)
(KWW Wspólny Samorząd)
Kandydatka twierdzi, iż jest wyborczą alternatywą. Zapewnia,
iż chce pogodzić wszystkie zwaśnione strony, dlatego odcięła
się od polityki na rzecz służby dla kochanych radomszczan,
którym proponuje Nowoczesne Radomsko. Zdaniem Drzazgi,
Nowoczesne Radomsko to: 100 imprez kulturalno-rozrywkowych w ciągu roku, współpraca z przedsiębiorcami, mieszkania
socjalne, karta seniora i darmowe przedszkola.
Kandydat chce razem z mieszkańcami zmieniać Radomsko.
Chce to zrobić od zaraz, bo - jak mówi - nie ma czasu do stracenia. Zmiana, jak zapewnia Ferenc, oznacza lepsze miejsca pracy
dla radomszczan, poczucie bezpieczeństwa, odnowione i pełne
życia centrum miasta.
Kandydat chce być prezydentem ponad podziałami
politycznymi, prezydentem samorządowcem, a nie prezydentem
politykiem. Jego zdaniem, tylko taki prezydent może zapewnić prawidłowy i dynamiczny rozwój miasta. Miasta, którego
radomszczanie nie będą się wstydzić, a będą z niego dumni.
Wiesław Kamiński
Jacek Rak
Magdalena Spólnicka
(KW PiS, popierany przez Forum
Samorządowo-Gospodarcze)
(KWW Jacka Raka, popierany
przez Kukiz’15)
(KWW Magdaleny Spólnickiej)
Kandydat zapewnia o swojej skuteczności, podpierając się długoletnią pracą w miejskiej spółce - PGK oraz dobrymi kontaktami z ludźmi z partii rządzącej krajem, czyli PiS. Z jednej strony mówi, iż będzie kontynuatorem działań podjętych
przez jego poprzedniczkę, obecną poseł Annę Milczanowską,
z drugiej zaś strony chce, by mieszkańcy byli jego doradcami.
Kandydat w pierwszej kolejności deklaruje odpolitycznienie
administracji. Zwraca również uwagę na fakt, iż urzędnik powinien być pomocnikiem, a nawet doradcą dla osób, które chcą
coś załatwić, a nie odwrotnie. Zauważa również, iż Radomsko
nie rozwija się na miarę swojego potencjału, dlatego - zdaniem
Raka - pracę należy zacząć od podstaw, a bajania o megainwestycjach trzeba zostawić z boku.
Kandydatka proponuje nowoczesną zmianę, którą zamknęła
w 10 zadaniach. Co istotne, zapewnia, iż wszystkie zrealizuje
w 2,5-letniej kadencji. Zauważa ponadto, iż celowo uwypukliła
10 zadań, by mieszkańcy mieli ją z czego rozliczać. Spólnicka poprzez nowoczesną zmianę rozumie m.in. powstanie rady
gospodarczej przy prezydencie miasta, stop hipermarketom,
budowę miejskiego żłobka, budowę miejskiego przedszkola
w strefie inwestycyjnej oraz nowe centrum miasta.
20
Czwartek
4 lutego 2016 r.
Z KULTURĄ NA TY
KONCERTOWO
POMAGALI ZWIERZĘTOM
Historia łatwa
i przyjemna
Justyna Panfilewicz, zwyciężczyni SuperDebiutów 52. Krajowego Festiwalu
Miejska Biblioteka Publiczna w Radomsku czynnie
Piosenki Polskiej w Opolu, oraz Cezary Mogielnicki zagościli w Radomsku.
Niezwykle nastrojowy koncert został zorganizowany, by pomóc zwierzętom
z terenu powiatu radomszczańskiego.
Zamiast biletów - goście wydarzenia
przynieśli karmę dla zwierząt. Przed
koncertem prezes Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Amanda Chudek opowiedziała o codziennej
działalności organizacji.
- Nasza organizacja działa na terenie
województwa łódzkiego już od 25 lat.
Dzisiaj (24 stycznia - dop. aut.) postanowiliśmy odwiedzić Radomsko, ponieważ również tutaj nasi inspektorzy
podejmują wiele interwencji - zaznacza
prezes ŁTOnZ. - Okres zimowy jest
szczególnym czasem, w którym pomocy i wsparcia potrzeba jeszcze więcej,
zwłaszcza w postaci karmy. Każdego
dnia odwiedzamy zwierzaki, które potrzebują naszej opieki. Natomiast zebrane środki finansowe przeznaczymy
na leczenie zwierząt uratowanych podczas interwencji - dodaje.
O tym, jak trudna i ciężka jest praca
przy bezdomnych, chorych i po wypadkach zwierzętach, opowiedziała także
prezes Radomszczańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Andżelika Chodorek, która od dłuższego czasu
szuka stałego lokalu dla gromady kilkudziesięciu bezdomnych kotów z Kociej
Arki Noego.
Do zorganizowania akcji przyłączyło się także niedawno powstałe stowarzyszenia „Radomsko Budzi Się”.
- „Radomsko Budzi Się” to stowarzyszenie, które wspiera słuszne inicjatywy i wesprze każdego, kto chce zrobić
coś dobrego. Cel dzisiejszego koncertu
jest szczytny i frekwencja dopisała,
z czego się bardzo cieszymy - zaznacza
Radosław Rączkowski.
Na temat pomysłów na walkę
z bezdomnością zwierząt w Radomsku
wypowiedział się także prezes Stowa-
rzyszenia Razem dla Radomska i zarazem kandydat na prezydenta miasta
Jarosław Ferenc, któremu za pomoc
w działaniu na rzecz bezdomnych
czworonogów przyznano tytuł „Przyjaciela zwierząt”.
- Uważam, że w Radomsku opieka nad zwierzętami wymaga zmian.
Organizacje zajmujące się opieką nad
zwierzętami powinny mieć lepszy dostęp do schroniska. One także, dzięki
swojemu doświadczeniu, mogą przynieść dużo dobrego. Trzeba ponadto umożliwić wolontariuszom pracę
w schronisku. Teraz jest to niemożliwe,
ponieważ spółka PGK nie może prowadzić wolontariatu. Trzeba rozważyć,
czy nie lepiej byłoby oddać schronisko
w ręce organizacji działających na rzecz
włączyła się w przypadające w tym roku 1050-lecie
Chrztu Polski. Zwiastunem było spotkanie uczniów
radomszczańskich szkół z Pawłem Wakułą, autorem
m.in. książki pt. „ Jagiełło pod… prysznicem”.
zwierząt, które opierają się głównie na
pomocy wolontariuszy. W innych miastach, gdzie wolontariusze na co dzień
przebywają ze zwierzętami, karmią je,
wychodzą na spacery, statystyki adopcji
są lepsze. Zwierzęta są bardziej zsocjalizowane, a przez to chętniej adoptowane
- zauważa Jarosław Ferenc, dodając, iż
prowadzenie wolontariatu odciążyłoby
w pewnym stopniu budżet miasta.
Podczas recitalu w wykonaniu Justyny Panfilewicz i Cezarego Mogielnickiego publiczność usłyszała utwory
największych polskich artystów, jak Jacek Kaczmarski, Czesław Niemen, Ewa
Demarczyk czy Agnieszka Osiecka.
Muzycy wykonali także kilka autorskich piosenek.
kt
Paweł Wakuła to ilustrator i autor
książek dla dzieci. W orbicie jego
zainteresowań znajduje się głównie
historia, stąd w zdecydowanej większości o wydarzeniach historycznych
traktują jego książki.
- Zawsze lubiłem historię. Dlatego pewnego dnia pomyślałem sobie:
a może by moimi zamiłowaniami
podzielić się z innymi? Tak zacząłem
pisać. Napisałem np. książkę przedstawiającą poczet władców polskich
na wesoło. Jak się później okazało,
był to strzał w dziesiątkę - wyjaśnia
Paweł Wakuła.
W trakcie spotkania z młodzieżą
radomszczańskich szkół autor skupił
się na książce „Jagiełło pod… prysznicem”.
- Jagiełło podobno lubił się kąpać.
O tym mówi Długosz i nie tylko on.
Przesłaniem tej i innych książek mojego autorstwa jest zachęcenie dzieci
i młodzieży do polubienia historii tłumaczy Wakuła.
Uczniowie uczestniczący w autorskim spotkaniu zauważali, iż historia przedstawiana w sposób lekki
na pewno cieszyłaby się większym
zainteresowaniem.
- Spotkanie bardzo mnie zaciekawiło. Dzięki niemu miałam okazję
poznać autora książek historycznych
pisanych zrozumiałem językiem dla
osób w moim wieku - mówi Alicja
Gaik, uczennica Zespołu Szkolno-Gimnazjalnego nr 4 w Radomsku.
mbb
PAMIĘTAJĄ I APELUJĄ
11 lat temu Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych ogłosiło 27 stycznia Międzynarodowym Dniem Holokaustu.
Władze Radomska pamiętają o radomszczanach, którzy zginęli w obozach zagłady i którzy nie przetrwali wojennej pożogi.
W yrazem pamięci było złożenie
przed macewą - pomnikiem upamiętniającym 65. rocznicę likwidacji
getta, znajdującą się przy ulicy Joselewicza, wiązanki kwiatów oraz zapalenie symbolicznego znicza. Uczynili
to p.o. prezydenta Wiesław Kamiński
oraz dyrektor Departamentu Spraw
Społecznych Wioletta Pal.
- Ten wyraz pamięci to krzyk, by
nigdy więcej na świecie nie było wojny - mówi dyrektor Pal.
Międzynarodowy Dzień Holokaustu stał się też okazją do przekazania informacji przez władze miasta, iż te wraz
z Muzeum Regionalnym w Radomsku
chcą upamiętnić radomszczan, którzy
zginęli w obozach zagłady.
- Apelujemy do mieszkańców Radomska, by ci, których bliscy zginęli
w obozach zagłady, chcieli się podzielić z nami, żyjącymi, pamiątkami
i wspomnieniami, które po nich pozostały - zauważa dyrektor Pal.
Niewykluczone, iż rodziny tych
radomszczan, którzy ponieśli śmierć
w Auschwitz i innych obozach zagłady, doczekają się pamiątkowego miejsca poświęconego ich pamięci. Być
może będzie to plac 3 Maja.
mbb
Czwartek
4 lutego 2016 r.
21
Z KULTURĄ NA TY
BIRMA W OBIEKTYWIE
CZESŁAWA POLCYNA
Czesław Polcyn - fotograf i podróżnik, autor wielu wystaw, członek Towarzystwa
Fotograficznego im. Edmunda Osterloffa w Radomsku, zaproponował radomszczanom
podróż do odległej Birmy.
Autorska wystawa Polcyna, otwarta
w Miejskiej Bibliotece Publicznej
w Radomsku, odsłania nieznane,
a przez lata wręcz niedostępne oczom
turystów wielobarwne krajobrazy Birmy.
- Wybierałem się do Birmy od
dawna. W końcu za czwartym razem
udało się. Przebywałem tam przez
trzy tygodnie na przełomie listopada
i grudnia ubiegłego roku. Birma to
kraj niesamowity. Niepodobny do żadnego innego kraju, nawet sąsiedniego.
W Birmie tak naprawdę jest blisko 250
dialektów i około 150 grup etnicznych,
które nie są w stanie porozumieć się ze
sobą. Trudno zrozumieć ten kraj - zauważa Czesław Polcyn, mówiąc jednocześnie, iż w Birmie widać zachodzące
w tym kraju zmiany. - Zauważalny
jest bardzo szybki rozwój i postęp.
Ze względu na tanią siłę roboczą
Przewodnik
Kulturalny
6
LUTEGO
sobota
Muzeum Regionalne im. Stanisława Sankowskiego oraz
Patriotyczny Związek Organizacji Kresowych i Kombatanckich
w Warszawie zapraszają na godz. 16.00 na otwarcie wystawy
Zdzisława Malinowskiego pt. „Groby i miejsca pamięci
powstańców styczniowych”.
9
w tym kraju lokuje się przemysł.
Mieszkańcy Birmy to ludzie bardzo
pokorni, bardzo pracowici, co widać
na moich zdjęciach - podkreśla.
Wystawę zdjęć Czesława Polcyna,
na której można podziwiać 24 fotografie, będzie można oglądać w MBP do
końca lutego.
mbb
MGŁA W POEZJI ELŻBIETY
STĘPIEŃ
Poezja to taka dziedzina sztuki, która w dzisiejszym świecie pozwala na chwilę zadumy
i refleksji. Takie są też wiersze autorstwa radomszczańskiej poetki Elżbiety Stępień,
zebrane w tomiku pt. „Mówię do mgły”.
LUTRGO
wtorek
Muzeum Regionalne w Radomsku oraz Instytut Pamięci
Narodowej Oddział w Łodzi zapraszają na kolejne spotkanie
w ramach „Przystanku Historia Radomsko”. Wykład dr Tomasza
Toborka pt. „Niezależna muzyka rockowa” odbędzie się o godz.
17.00.
13
LUTEGO
sobota
MDK zaprasza na kolejne spotkanie z cyklu Klub Podróżnika.
Gościem spotkania, które odbędzie się o godz. 17.00 będzie Tomasz
Kolmasiak. Spotkaniu towarzyszyć będzie wernisaż wystawy
fotograficznej z wyprawy na Ukrainę. Galeria MDK, wstęp wolny.
14
LUTEGO
niedziela
O godz. 20.00 w sali kameralnej zagra grupa THE GATE. Zespół
powstał w 2012 roku. W twórczości THE GATE można usłyszeć
wpływy takich artystów jak Queen, Pink Floyd, Rush, Yes. Wstęp
za wejściówkami.
Repertuar Kina
KINO „PASJA” MDK
PITBULL. NOWE PORZĄDKI
4.02, godz. 18.00; 20.15
6.02, godz. 18.00; 20.30
8 - 11.02, godz. 20.15
Promocja tomiku wydanego nakładem 500 egzemplarzy przez
Fundację Inicjatyw Kulturalnych
w Radomsku odbyła się w Miejskiej
Bibliotece Publicznej. Zgromadziła
nie tylko rodzinę i przyjaciół autorki, ale także miłośników jej poezji.
O oprawę muzyczną wydarzenia zadbała Beata Garbarz-Hebda.
- Nad poezją Eli nie da przejść się
obojętnie. Wiersze pisane są w taki
sposób, że ich przesłanie każdy jest
w stanie zrozumieć - zauważa pani
Barbara.
Sama autorka „Mówię do mgły”
zauważa, że stara się tak pisać, aby dotrzeć do każdego. Jak mówi, taki jest
również najnowszy tomik jej poezji.
- Wskazówką dla czytelników jest
pierwszy wiersz pt. „Alienacja”. Mówi
on o mgle w sensie dosłownym i przenośnym. Czasami znajdujemy się na
takim etapie życia, że mimo osób
wokół nas, jesteśmy samotni. Tomik
wierszy „Mówię do mgły” jest trochę
o miłości, trochę o samotności i o zachwycie nad życiem. Tytułowa mgła
przewija się przez całość - wyjaśnia
autorka.
Tomik zawiera 35 utworów. Zdjęcie go ilustrujące wykonał Mariusz
Kuczera z Towarzystwa im. E. Osterloffa w Radomsku. Pieniądze uzyskane
z jego sprzedaży zostaną przeznaczone
na stypendystów FIK.
mbb
REKLAMA
22
Czwartek
4 lutego 2016 r.
Z ŻYCIA SZKOŁY
DOSTOJNIE I NA LUZIE, CZYLI
STUDNIÓWKA „MECHANIKA”
Tradycyjnie na sto dni przed maturą młodzież bawi się na balach studniówkowych. Nie
inaczej jest i w naszym mieście. Uczniowie liceów i techników w gronie przyjaciół oraz
nauczycieli przeżywają tę szczególną noc. W piątek 29 stycznia bawił się Zespół Szkół
Ponadgimnazjalnych nr 1 w Radomsku.
29 stycznia 2016 roku na długo pozostanie w pamięci maturzystów i grona
pedagogicznego
radomszczańskiego
„Mechanika”. Powodem jest bal studniówkowy, który - jak podkreślają
nie tylko uczniowie, ale i nauczyciele
- upłynął w miłej i kulturalnej atmosferze.
- Takie imprezy bardzo dobrze
wpływają na relacje między uczniami
i nauczycielami - zauważa Anna Grot
z klasy mundurowej.
Sześć klas maturalnych „Mechanika” (3 licealne i 3 techniczne) bawiło
się do białego rana z dyrekcją, wychowawcami i nauczycielami placówki
w hali sportowej Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Stobiecku Szlacheckim.
Po magicznych słowach „Poloneza
czas zacząć” rozpoczął się oczekiwany
przez wszystkich taniec wieczoru. Trzeba przyznać, iż godziny ćwiczeń nie
poszły na marne - uczniowie zatańczyli
z wdziękiem i elegancją.
Kiedy powaga i dostojeństwo poloneza minęły, na parkiet wkroczyły
swoboda i kulturalny luz. A trzeba
przyznać, iż na uczestników balu studniówkowego „Mechanika” czekało wiele innych atrakcji. Były czekoladowa
fontanna, barmańskie stoisko, na którym serwowano bezalkoholowe drinki,
fotobudka z akcesoriami do przebrania.
- Bawiliśmy się wspaniale. Impreza
skończyła się o 6.30, co z całą pewnością świadczy o dobrej zabawie. Karaoke śpiewane z nauczycielami i panem
dyrektorem zintegrowało grono pedagogiczne z młodzieżą. Natomiast „Wehikuł czasu” Dżemu totalnie mnie porwał - przyznaje Daniel Łączny z klasy
technicznej budowlanej.
- Z zabaw tanecznych najbardziej
podobała mi się „belgijka” z licznymi
zmianami partnerek - mówi z kolei
Hubert Kowalski, również z klasy budowlanej.
Adrian Nowak, przyszły mechanik
samochodowy, zwrócił natomiast uwagę na drinki…
- Bezalkoholowe drinki robiły furorę. Jedyny minus to taki, że trzeba było
długo stać po nie w kolejce.
W świat tańca i wszelakich zabaw
uczniów „Mechanika” wespół z gronem
pedagogicznym zabrał DJ i zespół muzyczny. Kto lepiej? W tej kwestii zdania
są podzielone.
- DJ spełnił nasze muzyczne oczekiwania - twierdzi Marcin Stępień z klasy budowlanej. Podobnego zdania jest
Sebastian Ojrzyński, przyszły technik
samochodowy.
- DJ nadrobił za zespół. Dał czadu.
Pasjonaci reklamy
nagrodzeni
w „Elektryku”
Już po raz drugi Zespół Szkół ElektrycznoElektronicznych w Radomsku zorganizował dla uczniów
gimnazjów konkurs ph. „Marki nam przyjazne”. Młodzież
zainteresowana tematyką reklamy oraz marketingu miała
okazję zaprezentować swoje umiejętności.
Nieco innego zdania są natomiast
Weronika Kowalska i Dominika Dyktyńska z klasy mundurowej.
- To zespół lepiej wpasował się w klimat studniówki. Miałyśmy balowe suknie i łatwiej nam było tańczyć w rytm
jego muzyki. Chociaż DJ też był ok.
Studniówka to ogromne przeżycie
nie tylko dla uczniów i ich rodziców, ale
i dla nauczycieli. W szczególności wychowawców klas. Nic zatem dziwnego,
że wychowawczynie z dumą patrzyły na
swoje klasy.
- Moi uczniowie to prawdziwe lwy
parkietu. Mają dobrą kondycję, wyćwiczoną podczas 10-godzinnych treningów piłki nożnej - mówi z uśmiechem
na ustach wychowawczyni klasy sportowej Beata Roźniak.
- Pierwszy raz od 4 lat widziałam ich
tak eleganckich i wytwornych. Ujęła
mnie ich postawa i przygotowana dla
mnie niespodzianka w postaci złotej
kielni z samodzielnie wyspawaną nazwą
klasy. To była niesamowicie wzruszająca chwila - zauważa z kolei wychowawczyni klasy budowlanej Anna Rolsela.
- Moje dziewczęta wyglądały zjawiskowo, a poloneza zatańczyły z wielką
klasą. Jak zwykle, nie zawiodłam się na
nich. To będą doskonałe policjantki mówi z dumą w głosie wychowawczyni
klasy mundurowej Anna Cyniak, doda-
jąc jednocześnie, iż już trzyma za swoje
dziewczyny kciuki na maturze.
Dumni z postawy uczniów są wychowawcy. Dumna jest i dyrektor ZSP
nr 1 Ewa Grodzicka, zauważając, iż
słowa podziękowania za bal studniówkowy należą się tak uczniom, jak i ich
rodzicom.
- Jestem zadowolona z dojrzałej postawy, zachowania i kultury uczniów.
Z ich podejścia do organizacji tej imprezy. Widać było, że bardzo im zależy.
Młodzież świetnie się bawiła, chętnie
się integrowała w zabawy z gronem
pedagogicznym szkoły. Bardzo duże
słowa podziękowania należą się rodzicom za fachowe pod każdym względem
przygotowanie studniówki. Rodzice
podeszli niezwykle odpowiedzialnie
do swojej roli. Cieszymy się, że bal
studniówkowy „Mechanika” upłynął
w kulturalnej atmosferze i przy dobrej
zabawie - podkreśla dyrektor Ewa Grodzicka.
Na studniówce „Mechanika” nie
zabrakło oczywiście podziękowań dla
dyrekcji i wychowawców klas za ciepły uśmiech - tak bardzo potrzebny
w chwilach zwątpienia, za stwarzanie
rodzinnej atmosfery, za każdą porcję
przekazanej wiedzy oraz przemawianie
do rozsądku, który w młodzieńczym
życiu czasami gdzieś ginie.
mbb
Konkurs podzielony był na dwie kategorie: plakat promujący produkt lub
usługę marki jednego ze sponsorów
oraz prezentacja multimedialna dotycząca kierunku technik organizacji
reklamy. 18 stycznia w ZSE-E miało miejsce uroczyste rozstrzygnięcie
konkursu.
W kategorii prezentacja multimedialna zwyciężyła Julia Kowalczyk
z Publicznego Gimnazjum nr 3 w Radomsku.
- Brałam już udział w pierwszej
edycji tego konkursu. Interesuję się
też tematyką reklamy - mówi laureatka. - Lubię pracę przy komputerze,
tworzenie różnych ciekawych rzeczy,
np. prezentacji multimedialnych.
Sprawia mi to przyjemność, więc rozważam wybór kierunku, jakim jest
technik organizacji reklamy - dodaje.
Tuż za nią uplasowały się Julia
Dobielska z PG nr 3 i Julia Modlińska z ZSG nr 1 w Radomsku. Wyróżnienie otrzymała Zuzanna Biszta
z PG w Gomunicach.
W kategorii plakat I miejsce zdobyła Majka Rojszczyk z PG w Gomunicach, II miejsce przypadło Marcie
Czerwińskiej z tej samej szkoły, a III
- Klaudii Pichit z PG nr 3 w Radomsku. Wyróżnienie zaś otrzymała Martyna Iwanowicz z PG nr 3.
- Główny cel naszego konkursu to
przede wszystkim promocja marek,
przedsiębiorstw przyjaznych środowisku lokalnemu oraz promocja zawodu
technik organizacji reklamy. Oceniając prace gimnazjalistów, braliśmy
pod uwagę kreatywność, niekonwencjonalność wykonania, estetykę,
zgodność pracy z tematem - wyjaśnia
Justyna Fontowicz, jedna z organizatorek konkursu.
Uroczystą galę uświetnił pokaz
treningu crossfitowego w wykonaniu
instruktora Panaceum Fitness Club.
Turniej przeprowadziły nauczycielki przedmiotów związanychz
szeroko pojętą reklamą: Justyna
Fontowicz, Barbara Dziubek oraz
Agnieszka Nowicka.
Angelika Niedźwiedzka, ZSE-E
Szanowna Redakcjo!
O
d pewnego czasu podczas imprez organizowanych przez Miejski Dom
Kultury w Radomsku ze zdziwieniem obserwuję powrót do praktyk
rodem z czasów RPL-owskich akademii „ku czci” czy zakładowych spędów
kulturalnych. Zmieniło się tylko tyle, że obecnie kupujemy bilety (tj. zawieramy
umowę) na wydarzenia, ale tak, jak dawniej, zmuszani jesteśmy do patrzenia
i wysłuchania tego, co ma nam do powiedzenia pewna persona. Mam na myśli
kandydującego na urząd prezydenta Radomska pana Wiesława Kamińskiego.
Od stycznia nie ma imprezy, na której by go nie było…
Dla kandydata jest to tania i niewymagająca zachodu promocja i przymilenie
się do ewentualnych wyborców. Czy tak powinno być, czy miejska placówka
powinna służyć promocji tylko jednego kandydata?
My, widzowie, czujemy się oszukani, bo gdy kupowaliśmy bilet, nikt nie
raczył nas poinformować o tym, iż na takim wydarzeniu będą dodatkowe
„atrakcje”. Nazwa Miejski Dom Kultury powinna do czegoś obligować…
W imieniu grupy oburzonych bywalców MDK
(imię i nazwisko do wiadomości redakcji)
Czwartek
4 lutego 2016 r.
23
UDANY WYJAZD RAP-U
NA SŁOWACJĘ
By pamięć o Sadku
nie zaginęła
Młodzi piłkarze z Radomszczańskiej Akademii Piłkarskiej z roczników 2007 i 2009
występ na słowackich boiskach mogą zaliczyć do udanych. Drużyna z rocznika 2007
w turnieju „Adidas 4 Sport Cup” w Presovie na 24 zespoły z 8 państw zajęła drugie
miejsce.
Radomsko powinno upamiętnić zmarłego niedawno
piłkarza Jerzego Sadka - twierdzi Stanisław Witaszczyk,
radny Sejmiku Województwa Łódzkiego oraz Artur
Werner wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Radomsku.
Jego zdaniem, Jerzy Sadek zasługuje na to, aby na
terenie Radomska pojawiła się tablica poświęcona temu
wybitnemu sportowcowi.
Drużyna ESBANK RAP Radomsko
z rocznika 2007 (U9), której trenerem
jest Krzysztof Kowalski, zajęła w turnieju drugie miejsce. Najlepszym piłkarzem
w tej kategorii wiekowej organizatorzy
wybrali Bartłomieja Zielińskiego, a Bartłomiej Wysocki był o krok od zdobycia
tytułu króla strzelców.
- Zespół zdobył drugie miejsce w imponujący sposób, grając wyjątkowo ładne
spotkania, co udokumentował w meczu
półfinałowym, pokonując faworyta do
wygranej w turnieju aż 7:0. W sumie
RAP strzelił 22 gole, tracąc 5 - zauważa
trener Kowalski.
RAP przegrał jeden mecz z zespołem
z Kijowa, który w poprzednim roku zwyciężył w tym turnieju. Tym razem młodzi Ukraińcy zajęli 5. miejsce. Pechowy
konkurs rzutów karnych po meczu finałowym dał zespołowi z Radomska drugie
miejsce i srebrne medale.
Zespół reprezentowali: Szymon Kotliński, Bartek Zieliński, Bartek Mora-
wiec, Franek Mituła, Bartek Wysocki,
Bartek Szczepaniak, Maciek Walada,
Marcel Stawowski, Filip Kowalski, Mikołaj Ciupa, Franek Błaszczeć i Bartek
Bedlechowicz.
Chłopcy z ESBANK RAP Radomsko
z rocznika 2005, których trenerem jest
Dominik Kierczak, nie mieli tak udanego turnieju. Kilka meczów zakończyło się
pechowymi porażkami i drużynę sklasyfikowano ostatecznie na 19. miejscu
w stawce 24 drużyn.
Jerzy Sadek to przykład sportowca, który bardzo mocno utożsamiał
się z Radomskiem, czyli z miastem,
w którym się urodził. Grał w miejscowych klubach sportowych: Czarni Radomsko i Stal Radomsko.
Potem grał w ŁKS oraz bardzo dobrych pierwszoligowych klubach
Holandii - zauważa S. Witaszczyk.
W najbliższym czasie radny zwróci się z wnioskiem o upamiętnienie
sportowca do władz samorządowych
Radomska i powiatu radomszczańskiego. Zresztą pierwsze kroki
już poczynił. Pomysł Witaszczyka
popiera wiceprzewodniczący rady
miasta Artur Werner, podkreślając,
iż Radomsko powinno wziąć przykład z Łodzi.
- Jerzy Sadek został uhonorowany
przez Łódź w ten sposób, iż został
pochowany w alei zasłużonych.
Zatem należałoby, aby Radomsko
uczciło w godny sposób pamięć
Jerzego Sadka, wybitnego polskiego
piłkarza, urodzonego w Radomsku zauważa radny Werner.
Jerzy Sadek
został
uhonorowany
przez Łódź w ten sposób,
iż został pochowany
w alei zasłużonych.
Zatem należałoby, aby
Radomsko uczciło
w godny sposób pamięć
Jerzego Sadka, wybitnego
polskiego piłkarza,
urodzonego w Radomsku.
» ARTUR WERNER
wiceprzewodniczący Rady Miejskiej
w Radomsku
Jerzy Sadek zmarł 4 listopada 2015
roku. Miał 73 lata.
mbb
OGŁOSZENIA DROBNE
Medyczne
STOMATOLOGIA pełen zakres, RTG
pantomograficzne - Centrum Medyczne
Volver - Tel. 502 644 645
Centrum Medyczne VOLVER w Radomsku - stomatologia (pełen
zakres), ortodoncja, zdjęcia RTG, lekarze
specjaliści: chirurg onkolog - porady
profesorskie, endokrynolog – porady
profesorskie, dermatolog/wenerolog,
chirurg naczyniowy (DOPPLER),
ortopeda, urolog, laryngolog, kardiolog,
ginekolog, alergolog, neurolog, diabetolog,
reumatolog, medycyna sportowa,
medycyna estetyczna, medycyna pracy,
diagnostyka laboratoryjna . Radomsko,
ul. Reymonta62 (wejście od strony Starej
Komendy). Tel. 44 683 70 65,
502 644 645.
CHIRURG ONKOLOG - prof. Arkadiusz
Jeziorski – nowotwory piersi, układu
pokarmowego, nowotwory skóry Centrum Medyczne Volver - 502 644 645
ENDOKRYNOLOG - konsultacje
profesorskie - Centrum Medyczne Volver
Tel. 502 644 645
CHIRURG NACZYNIOWY - DOOPLER
– Centrum Medyczne Volver –
Tel. 502 644 645
Specjalista DERMATOLOG /
WENEROLOG dr n. med. Barbara
Kaźmierczak Tracz - konsultacje
i leczenie chorób skóry, chorób
przenoszonych drogą płciową, badanie
dermoskopowe – diagnostyka znamion
barwnikowych (czarnych pieprzyków)
jako profilaktyka czerniaka. Centrum
Medyczne VOLVER tel. 502 644 645,
44 683 70 65.
Lekarze specjaliści z Łodzi: Chirurg
Onkolog - konsultacje profesorskie,
Endokrynolog - konsultacje profesorskie,
Dermatolog/Wenerolog, Chirurg
Naczyniowy, Alergolog, Medycyna
Estetyczna, Stomatologia – pełen zakres
(protetyka, ortodoncja, implantologia,
chirurgia stomatologiczna). CENTRUM
MEDYCZNE VOLVER. Tel. 502 644 645,
44 683 70 65.
Medycyna estetyczna - modelowanie
twarzy kwasem hialuronowym i nićmi
haczykowymi, botox, rozpuszczanie
tłuszczu Aquelixem, osocze
bogatopłytkowe. Centrum Medyczne
Volver. Tel. 502 644 645 Medyczne zaopatrzenie - hurtownia.
Wykonujemy na zamówienie: wkładki
na miarę, gorsety, protezy kończyn.
Radomsko, ul. Leszka Czarnego 9
(bazarek pod "grzybkiem").
Tel. (44) 744 13 17, kom. 783 37 27 64
Wynajem w pełni wyposażonych
gabinetów stomatologicznych i lekarskich
Tel. 502 644 645
Sprzedam/Kupię
Kupię działkę budowlaną lub rolną do
przekształcenia w promieniu 10 km od
Radomska. Tel. 602 614 493
Sprzedam łóżeczko drewniane z szufladą
dla dziecka - kolor sosna (stan bdb).
Rozmiar 120x60cm. Regulacja wysokości
materaca- 3 poziomy. Cena: 150 zł.
Tel. 608 299 615
Sprzedam wózek 3 w 1. Stan bardzo
dobry. Cena do negocjacji.
Tel. 694 972 567
Usługi
Sprzedam lustrzankę Canon 600D +
obiektyw 18-55 IS II ( stan bdb - mało
używana ). Cena 1450zł. Tel. 608 299 615
Kompleksowe usługi remontowobudowlane, solidnie. Możliwość
wystawienia FV VAT. Tel. 600 131 91
Kostka brukowa, usługi brukarskie,
firma Kost-Bet, Blok Dobryszyce k.
Radomska ul. Meblowa 6.
Tel. (44) 738 11 50, kom. 606 31 00 28
Darmowe chwilówki, kredyty bankowe
i pozabankowe, bez sprawdzania baz,
szeroka oferta. Biuro kredytowe Radomsko, ul. Piastowska 3.
Tel. 505 150 477
Korepetycje z języka rosyjskiego.
Tel. 791 984 477
Sprzedam drewno opałowe i kominkowe
- TRANSPORT. Tel. 510 572 361
Instalacje wodno-kanalizacyjne
C.O. i gazowe, montaż i uruchamianie
urządzeń gazowych, przeglądy
instalacji i urządzeń gazowych.
Tel. 502 550 527
Myjnia samochodowa - ręczna,
pranie tapicerki, czyszczenie dywanów,
wykładzin. Radomsko, ul. Kopiec (obok
marketu NOMI). Tel. 694 137 047
Gastronomia
BAR "PEŁNY BRZUSZEK" Radomsko,
Jagiellońska 53- domowe obiady. Dowóz
GRATIS na terenie Radomska. Menu na
Facebooku. tel. 512 082 402
Nieruchomosci
Do wynajęcia pawilony handlowe
w centrum Kamieńska, każdy 30 m2.
Tel. 601 612 393
Hala magazynowa do wynajęcia w
Radomsku ok.440m2 + socjal + sanitaria.
Tel. 604 452 112
Sprzedam mieszkanie bezczynszowe,
powierzchnia 114 m.kw., Radomsko, ul.
Narutowicza. Tel. 604 628 650
Praca
Pokoje Gościnne KORAL Noclegi dla osób indywidualnych,
wycieczek, grup pracowniczych.
Radomsko, ul. Reymonta 62.
Tel. 500 705 093
Przyjmę mechanika z doświadczeniem.
Firma Wit-Pol Radomsko,
ul. Krasickiego 148. Tel. 511 035 306
Dorabianie kluczy do mieszkań
i samochodów - najniższe ceny.
Radomsko ul. Bugaj 1A (koło ronda)
przy ulicy Przedborskiej. Tel. 510 150 651
Wolny lat 49, bezdzietny wysoki,
normalny, niezależny finansowo, ciemny
blondyn pozna panią. Stan cywilny pani
nie istotny. Pani może posiadać dzieci.
Tel. 516 992 139
Schody w dębie Tel. 506 657 235
Matrymonialne
24
Czwartek
4 lutego 2016 r.
SPORT
POWIATOWA HALA OTWARTA
Kiedy sześć piłek zawieszonych na czerwonych wstążkach zostało odciętych przez starostę
Andrzeja Pluteckiego i zaproszonych gości, wszystko było już jasne: Powiatowa Hala Sportowa
oficjalnie została otwarta.
O
dcięcie piłek, imitujące
symboliczne
przecięcie wstęgi, poprzedziły
wystąpienia władz powiatu i zaproszonych gości oraz podziękowania dla wszystkich tych, dzięki
którym uroczystość mogła się odbyć.
Kiedy oficjalna część wydarzenia dobiegła końca, hala należała
do sportowców. Odbyły się trening
z wybitnymi postaciami świata MMA,
zajęcia fitness na trampolinach, pokaz
wsadów i trików koszykarskich, turniej
halowej piłki nożnej Oldboy Cap, mecz
koszykówki, pokazy lokalnych klubów
sportowych, animacje dla dzieci oraz
mnóstwo sportowych emocji.
Nie byłoby jednak wielkiej pompy
30 stycznia 2016 roku, gdyby nie inicjatywa młodzieży.
W 2011 roku podczas sesji Rady
Powiatu Radomszczańskiego młodzież
szkolna przekazała radnym kamień
węgielny - symbol apelu o budowę hali
sportowej w Radomsku. Jednak dopiero 19 maja 2014 uroczyście rozpoczęto
roboty budowlane.
- Brakowało odpowiedniego momentu na realizację tej inwestycji.
Zawsze były inne zadania. Aż wreszcie
podjęliśmy tę trudną decyzję. Trudną,
ponieważ chodziło o pieniądze, z których można było sfinansować budowę
tego obiektu - mówi starosta radomszczański Andrzej Plutecki.
Budowa Powiatowej Hali Sportowej
kosztowała 7 mln złotych. Fundusze
pochodziły z budżetu powiatu, ministerstwa sportu (2 mln złotych) oraz
REKLAMA
Powiatowa
Hala Sportowa
to nie tylko
główna płyta boiska, ale
również minikompleks
sportowy, ponieważ w
hali znajdują się świetnie
wyposażona sala do sportów
walki, boisko do squasha,
dwie mniejsze sale ćwiczeń,
których przeznaczenie
będzie wynikiem
zapotrzebowania(...)
» DAWID NOWAK
kierownik Powiatowej Hali Sportowej
w Radomsku
Wojewódzkiego Funduszu Ochrony
Środowiska i Gospodarki Wodnej (841
tys. złotych).
Hala sportowa powstała głównie
z myślą o młodzieży szkół średnich, dla
których organem prowadzącym jest
Powiat Radomszczański.
- Spełniliśmy przede wszystkim
oczekiwania młodzieży. Młodzież
na tę halę czekała. Powstała ona
w doskonałym miejscu, gdzie są szkoły
ponadgimnazjalne, które będą z tego
obiektu korzystały - mówił starosta.
- Hala bardzo się przyda. Płyta
główna wyposażona jest w trzy boiska. Co ważne, młodzież szkolna
będzie mogła korzystać z hali nie tylko
w ramach lekcji WF, ale także popołudniami w ramach dodatkowych zajęć
SKS - zauważa Sławomir Kowalczyk,
dyrektor II LO w Radomsku.
Kierownikiem hali jest Dawid Nowak.
- Powiatowa Hala Sportowa to nie
tylko główna płyta boiska, ale również
minikompleks sportowy, ponieważ
w hali znajdują się świetnie wyposa-
żona sala do sportów walki, boisko do
squasha, dwie mniejsze sale ćwiczeń,
których przeznaczenie będzie wynikiem zapotrzebowania, jakie zgłoszą
jej użytkownicy, niebawem (najprawdopodobniej w połowie marca - dop.
aut.) pojawi się ścianka wspinaczkowa
- zauważa Dawid Nowak, zwracając
uwagę na fakt, iż jego celem jest, aby
oferta obiektu była atrakcyjna dla każdego.
Hala, której głównym wykonawcą była radomszczańska firma SKB,
będzie czynna od poniedziałku do
piątku w godz. 8.00-20.00. Natomiast
w soboty i niedziele, jak zapowiada
kierownik Dawid, jej otwarcie będzie
dostosowane do potrzeb.
Planuje, aby w weekendy hala
była otwarta od godz. 10.00 do godz.
20.00.
- Jeśli zapotrzebowanie będzie
większe, będziemy przedłużać jej
otwarcie - zapewnia kierownik Dawid.
Z obiektu będzie można korzystać
bezpłatnie i komercyjnie.
mbb

Podobne dokumenty

pobierz teraz - Pomiędzy Stronami

pobierz teraz - Pomiędzy Stronami w Radomsku, ul. Kościuszki 12 A: budynek B - osoby ubiegające się o świadczenie na pierwsze i kolejne dziecko, spełniające kryterium dochodowe 800 złotych na osobę lub 1.200 złotych na osobę przy d...

Bardziej szczegółowo