Pobierz PDF - Cudowny Portal

Komentarze

Transkrypt

Pobierz PDF - Cudowny Portal
Pierwsze kroki ku Miłości
Rozmowy z Mistrzem duchowym.
Daniel Ostoja
Z miłością i głębokim oddaniem Bogu, którego Miłość nie zna
granic, a który mieszka w sercu kaŜdego z nas.
Copyright Daniel Ostoja
Spis treści:
CZĘŚĆ PIERWSZA – NIEKTÓRE DOŚWIADCZENIA ............ 7
Doświadczenia zazen ................................................................................................................... 7
Mistrz w krótkiej szacie. .............................................................................................................. 8
Kosmos i ludzie stamtąd, wejście w strefę Wegi ....................................................................... 12
Trzej Mistrzowie w jaskini......................................................................................................... 17
Wizja Boga................................................................................................................................. 19
Przygoda ze śmiercią.................................................................................................................. 24
Boskie Światło............................................................................................................................ 27
Korzyści z zapisywania dialogów .............................................................................................. 31
CZĘŚĆ DRUGA – ROZMOWY ............................................... 33
Niepewność ................................................................................................................................ 33
Mądra i kochająca Siła ............................................................................................................... 37
Zadowolić rodziców społeczeństwo i Boga?.............................................................................. 40
Miłość to serce religii ................................................................................................................. 43
Porzucić religię?......................................................................................................................... 43
„Świat” to skrót od słowa „Światło”. ......................................................................................... 52
Co jest najwaŜniejsze?................................................................................................................ 57
Te najwaŜniejsze prośby ............................................................................................................ 64
Czytanie świętych ksiąg ............................................................................................................. 71
ZaleŜności pomiędzy uczniem a nauczycielem.......................................................................... 73
Wpływ energii ............................................................................................................................ 75
Za Zasłoną .................................................................................................................................. 76
Dlaczego Bóg pozwala na tyle nieszczęść na Ziemi? ................................................................ 81
Przemiana ................................................................................................................................... 85
Praca fizyczna ............................................................................................................................ 87
Bariery „ja” osobowego ............................................................................................................. 89
Z kaŜdym dniem mały krok........................................................................................................ 91
Nie potępiam nikogo... ............................................................................................................... 93
Esencja bóstw............................................................................................................................. 96
Manifestacja natury umysłu. ...................................................................................................... 99
Współ - czucie.......................................................................................................................... 100
Aborcja..................................................................................................................................... 102
Hazard i ryzyko ........................................................................................................................ 108
Rozwój duchowy...................................................................................................................... 109
Co moŜemy zrobić dla naszej planety? .................................................................................... 112
Wolność jest niewolą................................................................................................................ 114
Energie boskie, energie ludzkie................................................................................................ 116
Samobójstwo ............................................................................................................................ 119
CZĘŚĆ TRZECIA – ZWROT KU MIŁOŚCI........................... 120
Medytacja i Miłość................................................................................................................... 120
Pierwsze wprawki w zwracaniu się do Boskości wewnątrz. .................................................... 123
Kiedy jestem zupełnie sam i nie mam do kogo się zwrócić... .................................................. 125
Obraz Boga – jak Bóg chciałby, aby go postrzegać? ............................................................... 126
Choroby – problem czy błogosławieństwo?............................................................................. 127
Pierwsze spotkania z Miłością.................................................................................................. 128
Medytacja jako droga do wolności........................................................................................... 130
Cztery wielkie sekrety. ............................................................................................................. 130
Aura Sathya Sai Baby............................................................................................................... 131
Sny ........................................................................................................................................... 133
Sukcesy i poraŜki ..................................................................................................................... 137
Czym jest wyzwolenie?............................................................................................................ 138
Poczucie winy nie jest waŜniejsze od Miłości.......................................................................... 140
Miłość do samego siebie .......................................................................................................... 141
2
Śmierć i umieranie ................................................................................................................... 145
Poskromienie ego. .................................................................................................................... 147
Świat to Ŝywy przejaw Stwórcy ............................................................................................... 151
Przyczyny i skutki .................................................................................................................... 153
Przywiązania ............................................................................................................................ 153
Skupienie uwagi na Bogu......................................................................................................... 156
Dolina wątpliwości i wahań ..................................................................................................... 160
Droga do miłości i wolności..................................................................................................... 162
Dokąd prowadzą przemiany na świecie?.................................................................................. 174
Zwrot ku Boskości ................................................................................................................... 175
Cel ksiązki i jej misja
Ksiązka powstałą aby pomóc Ci na Twojej duchowej drodze.
Znajdziesz w niej wiele treści, które są praktyczną przepustką czy bramą do
wyŜszych światów duchowych.
Bez niepotrzebnej otoczki, niezrozumiałej terminologii i niepotrzebnej teorii.
śyczę Ci powodzenia na Twojej drodze i mam nadzieję, Ŝe to co przeczytasz
ją wzbogaci.
Powodzenia! :)
P.S. Wersja obecna nieco róŜni się od wersji wydanej drukiem układem treści
i zawartością – wersja drukowana jest późniejsza i nieco bardziej
dopracowana. O ile wiem jest dostępna w księgarniach wysyłkowych.
Podobnie jak za tę wersję – elektroniczną autor nie otrzymuje Ŝadnego
wynagrodzenia.
Zapisz się na nasz newsletter
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś – zapisz się na nasz newsletter dostępny pod
adresem
www.LovingDivinity.com
Otrzymasz dostęp do kolejnych ksiąŜek, kursów i lekcji video, które pomogą
Ci ukształtować Twój własny pogląd na to czym jest medytacja i duchowość
we współczesnym świecie.
Pomogą Ci zastosować w praktyce to co juŜ wiemy, po nauczyliśmy się,
doświadczyliśmy i sprawdziliśmy.
Newsletter jest wyłącznie w języku angielskim.
3
PomóŜ nam w przekazaniu tych treści innym
Jeśli ksiązka Ci się spodoba to … przekaŜ ją dalej, niech skorzystają inni. :)
PomóŜ nam w naszej misji nauczenia jak największej ilości ludzi kontaktu i
komunikacji ze Stwórcą.
Wyślij tę ksiąŜkę komuś kogo interesują zagadnienia duchowe.
Komuś, kto jest w depresji, ma zły nastrój, przeŜywa trudne chwile.
Nie gwarantuję, Ŝe pomoŜe, ale … moŜe pomóc. :)
MoŜesz pomóc na kilka innych sposobów:
WskaŜ ją na forum, gdy ktoś pyta o metody medytacji.
Umieść ją na swoich stronach do pobrania. Wydrukuj i podaruj komuś, kto nie
ma komputera. Wersję drukowaną moŜesz wysłać do biblioteki w pobliskim
więzieniu, szpitalu, szkole.
MoŜesz wesprzeć nasze działania przekazując darowiznę na naszą działalność,
pod adresem:
www.LovingDivinity.com/donate
Więcej sposobów jak moŜesz nam pomóc znajdziesz tutaj:
www.LovingDivinity.com/help
KsiąŜka jest przeznaczona do swobodnej dystrybucji – wyłącznie w takiej
formie jak jest, bez dodawania ani ujmowania niczego.
Informacje o efektach.
Jeśli ćwiczyłeś medytacje z tej ksiązki moŜesz opisać nam i wysłać jakie
efekty otrzymałeś. Chętnie opublikujemy opisy jako przykłady działania.
Publikujemy opis, inicjały autora i miejsce skąd pochodzi. Wysyłając nam opis
wyślij jednocześnie 1 zdanie, Ŝe zgadzasz się na publikacje opisu.
W ten sposób pokazujemy innym uniwersalność tych metod i odkryć.
A teraz przejdź do ksiązki. Enjoy!
Disclaimer: wyłączenie odpowiedzialności.
Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do wpływu tych technik na stan
Twojego zdrowia – obligujemy Cie do znalezienia i skorzystania z
profesjonalnej konsultacji lub pomocy lekarskiej lub psychologicznej.
ChociaŜ nie są nam znane jakiekolwiek niekorzystne efekty opisanych tutaj
technik – nie znaczy to, Ŝe nie mogą jakieś wystąpić.
Podejmując jakiekolwiek
odpowiedzialność.
praktyki
opisane tutaj
czynisz
to na
własną
4
Wprowadzenie
Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu, Ŝe mogę podzielić się
doświadczeniami i mądrością płynącą z rozmów z Mistrzem z szerokim
gronem ludzi zainteresowanych.
KsiąŜka jest owocem duchowej miłości i jej pisaniu towarzyszyły przez bardzo
długi czas cudowne chwile. Dziękuję za nie Mistrzowi, konsekwentnie i od lat
dzielącemu się ze mną i kaŜdym, kto zechce się ku Niemu zwrócić Jego
niezwykłą miłością. Dziękuję Mu z całego serca, poniewaŜ tak, jak dał mi się
poznać, jest najbardziej czułą i kochającą Istotą na świecie, zawsze gotową
słuŜyć innym bez cienia osobistego zainteresowania. Dziękuję Ci drogi Mistrzu
raz jeszcze.
Zaczynałem dawno temu, pewnym przełomem był moment, kiedy jeden z
moich ziemskich Nauczycieli nauczył mnie słyszeć głos wewnętrzny ponad
ograniczeniami czasu, przestrzeni i ludzkiego umysłu. Po latach doświadczeń
okazało się, Ŝe stanowi to dopiero wstęp do czegoś znacznie większego – do
budzenia się miłości ku Boskości i zbliŜania ku Niej.
Mam nadzieję, Ŝe ta ksiąŜka będzie stanowić źródło wskazówek i natchnienia
dla ludzi zainteresowanych i poszukujących.
Do swego Rozmówcy zwracam się często Mistrzu lub Baba – co pochodzi z
sanskrytu, natchnionego języka Indii i znaczy „Ojcze”.
Wiele razy pytano mnie, z kim jak sądzę rozmawiam. Odpowiedź
pozostawiam Twojej czytelniku domyślności, wraŜliwości i inteligencji. Tak
proszę Cię abyś głęboko zastanowił się i sam znalazł odpowiedź. Będzie to
znacznie cenniejsze niŜ podanie jednego słowa, które nie niesie jeszcze dla
Ciebie takiej głębi znaczenia, szczęścia i miłości. Znajdź odpowiedź a nade
wszystko wszystkie uczucia, jakie jej towarzyszą. One są najwaŜniejsze będąc
nam dobrym przewodnikiem, bowiem najlepiej ku Miłości prowadzi właśnie
miłość. Wartość przekazu poznasz po owocach, jakie Ci przyniesie.
Zapraszam Cię do wspólnej podróŜy i wspólnego odkrywania tego, co było tu
zawsze a swoja cudownością i niezwykłością przekracza wszystko, co dotąd
znaliśmy.
Wiem, Ŝe wiele poruszonych tu spraw wyda Ci się dziwnymi a niektóre uznasz
za niemoŜliwe. Jednak juŜ teraz odpowiem na te wątpliwości w następujący
sposób. TuŜ koło Ciebie rozpościera się niezwykła kraina cudów, jest ona
dosłownie na wyciagnięcie ręki. Co więcej właściwie to nawet nie trzeba jej
specjalnie szukać, była tutaj zawsze i zawsze będzie. Sam byłem zdumiony,
gdy kochający Mistrz zaczął ją odkrywać przede mną.
To kraina niezwykłych wydarzeń, budujących inspiracji, kraina, w której
penetrujący ja człowiek doświadcza pogłębiającego się szczęścia i radości.
Kraj, gdzie króluje miłość, Ŝywa, gorąca, odczuwalna i bliska. Kraj, gdzie
moŜna spotkać Kogoś, kto był i jest tutaj od zarania czasów i tylko czeka na
kaŜdą naszą dobrą myśl, czyn słowo, by w zamian móc obdarzyć nas swoją
miłością. I jednocześnie, przeciwnie do tego, co nas uczono – to wszystko jest
na wyciągnięcie ręki, tutaj, teraz, nie gdzieś daleko czy dopiero po śmierci.
Wydaje mi się, Ŝe w tym Ŝyciu pozwolono mi znaleźć ukryte drzwi, za którymi,
tuŜ obok moŜemy znaleźć łączność, dostęp czy teŜ jak to nazwiemy – do
najwspanialszej tajemnicy tego świata a moŜe i Wszechświata. Tą
niesamowitą Tajemnicą Tajemnic jest sam kochający nas Stwórca. Uwierz mi
5
proszę czytelniku, Ŝe zapisuję te słowa z duŜym namysłem, świadomością i
odpowiedzialnością za to, co mówię.
Wiem, Ŝe dziś jeszcze moŜesz mi nie wierzyć, jest to naturalne zjawisko. Ale
proszę Cię poczekaj i sam sprawdź, co jest rzeczywistością. Stąd właśnie
ksiąŜka, opisująca wydarzenia, jak i wyjaśnienia wielu waŜnych kwestii, które
przekazał mi kochający Mistrz. Opisująca dowody, które mi wskazano i
wskazówki jak Ty moŜesz znaleźć swoje. Oczywiście same słowa, mimo
znaków, jakie im towarzyszyły i zazwyczaj towarzyszą nie są jeszcze
dowodem. Na czym więc polega mój i być Twój czytelniku dowód? Pozwolono
mi znaleźć niezwykły i cudowny sam w sobie klucz do rzeczywistości miłości. I
teraz ten złoty klucz, na Ŝyczenie mego kochającego Mistrza, przekazuję
Tobie, wraz z garścią Jego wskazówek jak znaleźć drzwi. Proszę Cię otwórz
szeroko swoje umysł i serce i daj się unieść słowom Mistrza a nade wszystko
Jego Miłości. Być moŜe juŜ wkrótce zrozumiesz, Ŝe w ogóle nie potrzebujesz
klucza, bo drzwi są zawsze otwarte a jedyne ograniczenia, to te, które sami
sobie kiedyś narzuciliśmy i przy których uparcie trwamy.
Przekazuję Tobie tę ksiąŜkę z najlepszymi Ŝyczeniami i najlepszymi myślami a
teraz pozwalam sobie zamilknąć, aby juŜ wkrótce mógł przemówić Ktoś, przy
kim wszyscy, którzy Go poznali milczą, trwając w emanującej z Niego potędze
Miłości i Szczęścia.
Drogi Mistrzu przyjmij miłość jako skromny wyraz głębokiej wdzięczności za
Twoje dary, za Twoją Miłość, za to, Ŝe jesteś i za to, Kim jesteś. Kocham Cię.
Niech wszyscy czytelnicy będą szczęśliwi. Niech wszystkie istoty będą
szczęśliwe. Bardzo, bardzo szczęśliwe.
6
Część pierwsza – Niektóre doświadczenia
Doświadczenia zazen
JuŜ jako dziecko byłem religijny, z upodobaniem budowałem małe ołtarzyki
Jezusowi, i przynosiło mi to dziwne zadowolenie. Jako nastolatek znalazłem
fascynujące ksiąŜki na temat Raja Jogi, między innymi doktora R. S. Mishra
„Podstawy Jogi Królewskiej” (Fundamentals of Yoga”), ale tak na powaŜnie
zająłem się medytacją mając blisko piętnaście lat.
Pomimo wszelkich ostrzeŜeń, jakie moŜna znaleźć w kaŜdej dobrej ksiąŜce o
medytacji, Ŝe w Ŝadnym wypadku nie naleŜy podejmować praktyki
medytacyjnej na własną rękę, temat tak mnie pociągał, Ŝe podjąłem
samodzielna praktykę polegająca na ćwiczeniach oddechowych i skupianiu
uwagi. Nie przypominam sobie Ŝadnych interesujących doświadczeń z tego
okresu.
Jakieś dwa lata później zaczął być modny buddyzm Zen i wpadła mi w ręce
ksiąŜka sensei Philipa Kapleau o zazen. Rodzina goniła mnie do nauki, więc
rozkładałem ksiąŜki i siadałem do zazen. I rodzina była szczęśliwa, Ŝe jestem
pilnym uczniem i ja, bo robiłem to co mnie pociągało. Wiele lat później
zostałem uczniem sensei Zensona Gifforda z Toronto, ucznia Rosiego Kapleau.
Moja medytacja nie miała jeszcze wtedy charakteru religijnego. Po prostu
siedziałem ze skrzyŜowanymi nogami, skupiałem umysł na miejscu wewnątrz
brzucha i regulowałem oddech czekając aŜ ucichną myśli. Na początku było to
bardzo trudne, ale na początku wszystko jest trudne i miałem tego
świadomość. Siedziałem w zazen trzy razy po pół godziny w ciągu dnia,
czasem takŜe około trzydzieści minut przed zaśnięciem.
Chyba po dwóch miesiącach takiej medytacji odczułem wyraźną zmianę stanu
umysłu. Myśli ucichały, to była jakaś nowość, coś się działo. „Sprowadzałem”
myśli na dno brzucha aŜ pojawiała się pustka w głowie. Zupełne zacichnięcie,
Ŝadnej myśli, a cały umysł pozostawał skupiony na dnie brzucha. To bardzo
fajne uczucie.
Po jakimś czasie zacząłem spostrzegać, Ŝe ni stąd ni zowąd, z duŜą siłą
„wybuchają” w ciszy dawne wspomnienia. Nagle przychodzą i owładają
człowiekiem doznania czy przemyślenia sprzed miesięcy albo i lat. Sporo
czasu trwało zanim pojąłem, Ŝe to część jakiegoś naturalnego procesu. Kiedy
to wreszcie zrozumiałem byłem z siebie bardzo dumny, coś udało mi się
odkryć a to był juŜ jakiś postęp.
Cisza nastawała zazwyczaj po pierwszej, półgodzinnej rundzie medytacji a
pod koniec drugiej zdarzały się nagłe wspomnienia. Wkrótce nauczyłem się
nie zwracać na nie uwagi i dalej robić swoje skupiając myśli na dnie brzucha.
Tak medytowałem jeszcze około miesiąca i obserwacja całego procesu –
myśli, ich zniknięcie, pustka w głowie, jaka przychodzi a potem nagłe
przebłyski wspomnień potem znów cisza i pustka – zaczęła stawać się juŜ
czymś rutynowym. I wtedy zdarzyło się coś, co wywróciło całą moja wiedzę o
świecie do góry nogami.
Usiadłem do medytacji, skupiłem umysł na dnie brzucha, wyobraziłem sobie
jak z oddechem wszelkie energie związane z myślami spływają na dno
brzucha i tam pozostają. Przyszła cisza, potem dodatkowe myśli a potem...
7
Nagle poczułem jakby na ciele poruszyła się jakaś zasłona i powoli od czubka
głowy w dół spływała odsłaniając coś niesamowitego. Po jej opadnięciu
ujrzałem Światło.
Doświadczyłem Miłości i stopiłem się z Nią w jedno.
Umysł nie istniał a w jego miejsce pojawiła się bezkresna przestrzeń
wypełniona cudowną miłością, wolnością i właśnie Światłem. Było Ono
wszędzie, kochające, Ŝywe nieskończone. Poza czasem i przestrzenią. Znikła
wszelka odległość i poczucie oddzielenia.
To małe „ja osobowe” rozpłynęło się a w zamian napłynęła świadomość Ŝe
jestem i Ŝyję w tym ciele i poza nim i mym prawdziwym Bytem jest bezkres,
miłość i cudowna niezmącona niczym wolność. To była świadomość, Ŝe
Jestem wszystkim we wszystkich i nigdy nie istniał Ŝaden podział ani dystans.
Łzy płynęły mi po policzkach z ogromnego i cudownego wzruszenia. Wstałem
z zazen i widziałem wszystko w nowym świetle, spoglądałem na biedne
sprzęty w małym pokoiku i odczuwałem głęboką wdzięczność za to ze tu są i
słuŜyły mi do tej pory.
Usiadłem nad ksiąŜką do języka rosyjskiego i płakałem tylko z tego powodu,
Ŝe mogę czytać. Nie było we mnie ani śladu ego. Wyjrzałem przez okno, przed
domem stała sąsiadka, ale w miejsce zwyczajnej odrębności była cudowna
jedność z nią i ze wszystkim.
Istniało tylko Światło i Jedność. Pierwszego dnia, kiedy się pojawił stan ten
trwał wiele godzin a znikł dopiero następnego dnia podczas normalnych zajęć
szkolnych. Potem przychodził jeszcze wiele razy i wskutek róŜnych wydarzeń.
Najczęściej powodem była kilkugodzinna medytacja. Raz, co niezwykłe - przez
kilka godzin skupiałem się na rozwiązaniu zadania z matematyki i nie
chciałem przyjąć do wiadomości, Ŝe nie mogę sobie poradzić.
Z upływem czasu rosło skupienie i determinacja. Wreszcie udało się i
poszedłem spokojnie do łóŜka. Obudziłem się następnego ranka i To juŜ było.
Znów Światło i bezkres i ta cudowna nie do opisania miłość przenikająca
wszystko, będąca podstawą i treścią wszystkiego.
Wtedy po raz pierwszy zobaczyłem, Ŝe świat nie jest wcale tym, za co go
uwaŜamy.
Mistrz w krótkiej szacie.
Przed laty wielokrotnie miałem przyjemność widywać Mistrzów i Nauczycieli.
Pojawiali się w snach lub przed wzrokiem wewnętrznym, najpierw w trakcie
medytacji potem widywałem ich równieŜ w podczas codziennych zajęć.
Wielokrotnie przekonywałem się, Ŝe nie tylko są bardzo mądrzy, lecz równieŜ
posiadają niezwykłe poczucie humoru. Pamiętam jeden taki wypadek –
wielka, amfiteatralna sala wypełniona po brzegi Mistrzami ubranymi w długie,
piękne szaty. Był to czas oczekiwania na wybór nowego prezydenta i wynik
nie był znany do końca.
Wynik był znany wiele lat wcześniej… Pamiętasz co ci powiedziałem na rok
przed wyborami?
8
Rzeczywiście, zupełnie zapomniałem. Usłyszałem od Ciebie imię i nazwisko
przyszłego prezydenta, jak równieŜ to, Ŝe będzie rządził dwie kadencje.
Wszystko się sprawdziło.
Ludzie rządzący powinni więcej czasu poświęcać medytacji a ich zadanie
byłoby znacznie łatwiejsze. Rządzenie to bardzo trudne i wymagające
zajęcie a często poza inspiracją wewnętrzną nie ma innych źródeł wsparcia
i dobrych pomysłów.
Być moŜe, ktoś przeczyta Twoje słowa drogi Mistrzu i weźmie je sobie do
serca. W końcu idzie tu o dobro nas wszystkich.
Powracając do mojej opowieści, stałem przed salą pełną Mistrzów, patrzyłem
jak siedzą, rozmawiają pomiędzy sobą, Ŝartują, to był niezwykły widok.
Bardzo budujący, płynęła od Nich taka słodka i unosząca energia, radość
nosząca ślady ekstazy.
To wcale nie były ślady, po prostu nie byłeś w stanie odebrać pełni
słodyczy emanacji Mistrzów.
W pewnej chwili zastanowił mnie fakt, ze wszyscy są tak pięknie ubrani we
wspaniałe szaty sięgające od ziemi i zadałem Tobie pytanie – czy wszyscy
Mistrzowie zawsze chodzą tak ubrani?
I co, i co?
Masz cudowne poczucie humoru... Nie odpowiedziałeś, ale prawie w tej samej
chwili z drugiego lub trzeciego rzędu wstał jeden z Nich, podniósł rękę i
powiedział:
„Ja nie!”
Miał na sobie taka samą piękna szatę jak wszyscy tyle, Ŝe sięgająca zaledwie
do połowy ud. Spod niej wystawały gołe nogi... To była taka wersja „mini”.
Nie wiem, całość robiła komiczne wraŜenie i najwyraźniej o to Mu chodziło.
Wybuchnąłem śmiechem.
I co było dalej?
Pojawiłeś się Ty jako Sri Sathya Sai Baba a wszyscy obecni wstali i zapadła
niesamowita cisza.
Usiadłeś z boku w pierwszym rzędzie i zaraz Mistrzowie usiedli takŜe. Kiedy
tak stałem i patrzyłem poczułem Ŝe powinienem pokłonić się Wam wszystkim,
tyle w Was było miłości, spokoju, mądrości, wielu, wielu nie wyraŜonych
rzeczy. Myślę, Ŝe doświadczyłem wielkiej łaski, Ŝe mogłem ujrzeć tak
wspaniałe zgromadzenie. Dziękuję Ci za to. Potem Twoja aura objęła salę i
Mistrzowie, Ty i ja stopiliśmy się w jedno.
Wszyscy czekali na zakończenie liczenia głosów i ogłoszenie wstępnych
wyników. Byłem tam z Wami ponad dwie godziny. Wtedy była ustalana dalsza
przyszłość tego kraju, wydarzenia, które maja nastąpić w ciągu najbliŜszych
trzech lat.
A widzisz, cos jednak zapamiętałeś. Wszystko wiadomo na wiele lat
naprzód, wydarzeniami w świecie zajmują się Mistrzowie i skrupulatnie
wszystko planują. Biorą pod uwagę losy indywidualne i zbiorowe oraz to,
czego powinniście się nauczyć. Bo Ŝycie jest lekcją.
9
A jej tematem jest Miłość.
Miłość to Boskość...
Właściwie na wiele lat wcześniej wszystko jest ustalone, wszystkie wydarzenia
polityczne i społeczne.
Tak.
Stąd wynika, Ŝe właściwie nie ma co się w nie angaŜować ani nawet nimi
interesować skoro i tak będzie co ma być.
Tak, jeśli idziesz w kierunku Boskości nie jest wskazane interesowanie się
polityką czy wydarzeniami na świecie. Wynik wszystkich wydarzeń w tym
konfliktów i wojen jest znany na długo przed datą ich rozpoczęcia. Ich
przyczyny leŜą głęboko w sferach karmy i dharmy. Nikt z was nie ma na
nie wpływu a udzielanie im uwagi odwraca od Boskości.
Jeden z Mistrzów siedział przed czymś przypominającym komputer – tyle ze
był sterowany myślą a jego moc obliczeniowa przekraczała miliony razy to,
czym dziś dysponujemy. Siedział i w skupieniu patrzył na ekran – tam w
trudny do wytłumaczenia przestrzenny sposób były generowane przyszłe
scenariusze wydarzeń a On z miliardów kombinacji wybierał ten, który
zostanie zrealizowany.
Opowiedz jak to robił.
To był bardzo waŜny Mistrz. Wokół siedzieli inni i czekali na ostateczny wynik
– oni zajmowali się szczegółami. Mistrz pozwolił mi spojrzeć przez ramię,
pokazał jak tworzą się scenariusze i na ilu płaszczyznach naleŜy je rozwaŜać.
Pamiętam, Ŝe przed wzrokiem wewnętrznym przepływały w niesamowitym
tempie tysiące obrazów. Wtedy, gdy zapytałem Go o to jak wybierze ten
właściwy wskazał na swoje serce i powiedział, Ŝe Bóg w sercu mu powie.
Wtedy Jego odpowiedź stanowiła dla mnie zagadkę.
Odpowiedź
człowieka.
przychodzi
z
serca.
Boskość
mieszka
z
sercu
kaŜdego
Wszystko jest określone z góry. Zmiany gospodarcze, wahania cen akcji.
Wszystko.
Wypadki lotnicze.
I samochodowe teŜ.
Czas odejścia kaŜdego z nas.
Tak, ale wy nie odchodzicie, raczej przechodzicie w drugi, poza materialny
wymiar bytu. KaŜdy „po tej stronie” ma pewien zapas energii
wystarczający na przeŜycie określonej ilości lat.
Mistrzu, Ty moŜesz to zmienić.
Nie ma z tym problemu.
Od czego to zaleŜy?
10
Naprawdę chciałbyś to wiedzieć?
Tak, proszę.
Aktualnie na Ziemi długość Ŝycia jest określana przez serce człowieka,
duchową świadomość, tę „część” was, która ma kontakt z Boskością.
RozwaŜamy karmę, waszą drogę duchową i wspólnie podejmujemy
najlepszą decyzję. Gdy przebieg wypadków idzie w niewłaściwym kierunku
i mógłby wam przynieść duŜe szkody karmiczne, zdarza się, Ŝe
odchodzicie „przed terminem”.
Kto o tym decyduje?
Wy sami.
No chyba nie.
Patrzycie na człowieka jako na ciało, to nie jest właściwe widzenie.
Jesteście kimś znacznie, znacznie większym. Zdarza się równieŜ, Ŝe
otrzymujecie moŜliwość dłuŜszego przebywania w ciele na Ziemi, ma to
miejsce wówczas, gdy zdecydowanie kierujecie się w stronę Ducha i
odejście z ciała zakłóciłoby ten korzystny proces.
Czy zatem moŜna Cię prosić o przedłuŜenie Ŝycia?
Nie.
Nie?
Nie. MoŜna prosić o dodatkowy czas na poukładanie, dokończenie spraw,
zrobienie czegoś wartościowego, czas na zwrot ku Bogu i pojednanie z
Nim. PrzedłuŜenie Ŝycia po to tylko Ŝeby być „tutaj” dłuŜej nie ma większej
wartości. śycie to nieustanny ruch naprzód, rozwój ku Miłości. Rozwój za
Ŝycia ziemskiego, a potem rozwój za Ŝycia pozamaterialnego. Dobrze
przemyślcie o co chcecie poprosić, niektóre dobre rzeczy maja szansę
spełnić się natychmiast.
Drogi Mistrzu, czy mógłbyś podpowiedzieć, które prośby są Ci szczególnie
miłe, czym moŜemy sprawić Ci radość?
O, to pytanie sprawia mi radość! To bardzo dobre pytanie.
Sprawiacie radość Boskości, gdy zwracacie się ku Niej z prośbami,
modlitwami o moŜliwość zwrócenia się ku dobru, ku miłości, z prośbami o
wsparcie dla innych, cierpiących i potrzebujących, z prośbami o miłość i
szczęście dla innych, dla ludzi tutaj i „tam”, dla zwierząt, wszystkich
istnień.
Boskość To miłość, to ktoś, kto bardzo was kocha. Matka, Ojciec, drogi
przyjaciel, oddany powiernik. Proście o moŜliwość zbliŜenia się ku Niej, o
siłę duchową niezbędną do odwrócenia się i wzniesienia ponad
przyciąganie spraw świata. Proście o moŜliwość nauki pokory i skromności.
Proście o łaskę i miłość ku Bogu.
Dziękuję Ci Mistrzu za rozmowę
11
Kosmos i ludzie stamtąd, wejście w strefę Wegi
Ni stąd ni zowąd przeŜyłem jedną z najdziwniejszych i najwspanialszych
przygód w Ŝyciu.
Właśnie wychodziłem od dentysty, co istotne nie brałem Ŝadnych środków
znieczulających, takie były wtedy czasy w państwowej słuŜbie zdrowia.
Szedłem przez niewielki plac wśród domów i zupełnie niespodziewanie jakaś
siła zmusiła mnie do podniesienia wzroku i spojrzenia w niebo. Ku memu
zaskoczeniu na bezchmurnym niebie zauwaŜyłem całkiem niewysoko srebrnie
lśniący obiekt. Kształtem swym przypominał pękate cygaro. Powoli płynął w
powietrzu kierując się od rynku (najludniejszej części miasta) na zachód.
Tym, co prawie natychmiast przykuło moją uwagę był fakt, Ŝe poruszał się w
poziomie bardzo równym kursem po linii prostej. Nie widziałem Ŝadnych
śladów smugi kondensacyjnej ani jakiegokolwiek spalin czy śladów działania
silnika. Drugą zastanawiającą rzeczą była lśniąca otoczka dobrze widoczna
przy bliŜszym przyjrzeniu się. Wyglądała jak wielka lśniąca bańka mydlana o
eliptycznym kształcie, w której owo cudo było zamknięte.
Trudno mi było ocenić wielkość pojazdu ze względu na odległość. Pomyślałem,
Ŝe oto mam przed sobą prawdziwe UFO, w biały dzień, w samym środku
miasta. Zaskoczony juŜ chciałem zatrzymywać przechodzących ludzi, jednak
wyraźnie odczułem, Ŝe nie powinienem tego czynić. Wyszedłem zza domów w
kierunku większego placu skąd miałem lepszy widok i obserwowałem
oddalający się obiekt przez mniej więcej dziesięć minut.
Wyraźnie nigdzie się nie śpieszyli. Co więcej miałem wraŜenie jakby pojazd
emitował silną energię spływającą ku ziemi.
W domu zaraz usiadłem do medytacji próbując połączyć się z pojazdem i jego
załogą.
W wyciszeniu skupiłem się na energii pojazdu i po chwili zobaczyłem jego
dowódcę, takie przynajmniej robił wraŜenie. Nie chciał kontaktu i robił
wszystko, aby mnie zignorować. Zapytałem kim jest i co robi, coś tam
odburknął więc poprosiłem aby przekazał mnie swojemu opiekunowi czy tez
odpowiedzialnemu za misję. W międzyczasie w 1/3 walcowatego kształtu
dostrzegłem dwa równolegle ustawione generatory emitujące silną energię,
którą tak wyraźnie odczułem wcześniej.
Po chwili ciszy pojawił się bardzo sympatyczny człowiek, uśmiechnięty i skory
do rozmowy.
- Skąd jesteście?
- Z miejsca, które wy nazywacie Wega.
- Czym zajmujecie się na Ziemi??
- Działamy na terenie obszaru Europy środkowo – zachodniej. Bazę mamy w
Polsce.
Pracujemy nad zmianą wibracji tego terenu, zmieniają się u was
warunki Ŝycia i nadchodzą nowe czasy, więc potrzebujecie świeŜego
spojrzenia.
- Jak rozumiem nasycacie teren miasta czymś w rodzaju nowej energii.
- Tak, moŜna tak to ująć. Pomagamy wam.
12
Odpowiedzi wyłaniały się z ciszy, która zapadła wskutek medytacji, a była tak
głęboka, Ŝe umysł chwilami wyłączał się zupełnie dając miejsce
niezakłóconemu odbiorowi słów, myśli i wraŜeń płynących od mego
rozmówcy.
Rozmawiałem z nim chwilę a on odpowiadał i pokazywał obrazy, jakby zdjęcia
i towarzyszące im wraŜenia napływające z bardzo daleka. Obrazy baz,
pojazdów, terenów, nad którymi przelatują i skutków, jakie spodziewają się
wywołać
W pewnej chwili przyszło mi do głowy, aby poprosić o pokazanie jego
macierzystej planety. Tu nagle zamilkł na dłuŜszą chwilę.
- Nie mogę takiej decyzji wydać sam, muszę zapytać Opiekuna planety czy się
zgodzi.
Poczułem jakby „wyłączył się” z kontaktu ze mną i zapadła głęboka cisza.
Trwała dosyć długo a ja spokojnie siedziałem w głębokiej medytacji i
czekałem.
W absolutnej ciszy, która nastąpiła wyczułem gdzieś bardzo daleko jakieś
poruszenie. Tak jakby ktoś zainteresował, skierował ku mnie swoje myśli i
sprawdzał czy jestem właściwym człowiekiem. Za chwile nastąpiło zjawisko,
które mnie zaszokowało. Pojawił się Mistrz, w obrazie przed wewnętrznym
wzrokiem przyszedł jako męŜczyzna, ale w odczuciu... Napłynęła fala
niesłychanie serdecznej miłości, takiej ciepłej, pełnej ufności i akceptującej
wszystko. Szokiem dla mnie było to, Ŝe człowiek który wcale mnie nie znał
kochał i akceptował bez najmniejszych zastrzeŜeń. Ten wstrząs dobrze
pamiętam do dziś.
- Czy mogę.. - Zapytałem
- Tak. – Nie dał mi dokończyć.
Ale spotkanie z Nim było dopiero wstępem do tego, co miało się dopiero
wydarzyć.
- Chciałbym zobaczyć jak wygląda odlot z Ziemi.
- Dobrze, to będzie dla ciebie pouczające doświadczenie. – Odpowiedział z tą
swoją cudowną akceptacją. Zapadła cisza.
Wkrótce przed mym wewnętrznym wzrokiem pojawiła się polana w parku na
skraju miasta. Stał na niej znajomy mi pojazd. Obok pilot ubrany w ciekawy
kombinezon „cztery kwadraty”, na głowie hełm z szybą z tworzywa w cienkie
paseczki. Zaskakujące, Ŝe kolana miał w innym miejscu, znacznie niŜej niŜ
ludzie na Ziemi. Sprawiały wraŜenie jakby mogły zginać się w obie strony,
inaczej niŜ nasze. Tak samo dłonie w ciemnych, miękkich rękawicach i palce
poruszające się bardzo miękko w przód i tył, jakby dłuŜsze i mające więcej
stawów.
Gestem wskazał Ŝebym wszedł do środka. Obiekt mógł mieć na oko jakieś
osiem-dziewięć metrów długości i trzy i pół do czterech wysokości. Teraz juŜ
bardzo wyraźnie widziałem otaczającą go, połyskującą, przezroczystą bańkę.
Podszedłem i przeniknąłem przez nią. Nie sposób opisać doznania, które
nastąpiło. Moja świadomość zamknięta jak u kaŜdego normalnego człowieka
w obrębie głowy nagle rozszerzyła się obejmując sobą wnętrze statku i
przestrzeń wokół niego. „Widziałem’ i „słyszałem” wszystko samą
świadomością tak jakby była ekranem, na którym wszystko wewnątrz się
13
dzieje a ja bez najmniejszego wysiłku znałem myśli i stan psychiczny
pozostałych członków załogi. Poza nami było jeszcze dwóch ludzi, uśmiechali
się do mnie bardzo Ŝyczliwie, siedzieli gdzieś w bardzo ciasnych
pomieszczeniach, ale wyraźnie im to nie przeszkadzało. Wyraźnie
odczuwałem, Ŝe podstawą świadomości była miłość. Wszechobecna i
wszechprzenikająca miłość i akceptacja wszystkiego. Jakby nasze
świadomości stopiły się tworząc jedną wspólną. Ta właśnie wspólna
świadomość kierowała i napędzała ten pojazd!
Przeszedłem na przód pojazdu, za mną pilot. Usiedliśmy w ciasnej kabinie, on
po mojej prawej stronie. Nad nami przezroczysta czasza, za chwilę bez
Ŝadnego wraŜenia przeciąŜenia ujrzałem wierzchołki drzew, chmury i
gwiaździste niebo. ZdąŜyłem jeszcze zapytać „Ile potrwa lot?” i otrzymać
odpowiedź „Sześć minut” gdy przezroczysta szyba nad głowami przybrała
mleczny kolor a cały pojazd jakby zanurzył się w miłej i gorącej wibracji. Nie
miała tam wstępu Ŝadna myśl. Trwało to pięć do sześciu minut. Nagle szyba
znów stała się przezroczysta i z pewnej odległości dostrzegłem przed nami
ogromną planetę. Była bardzo piękna, trwała majestatycznie zawieszona w
pustej przestrzeni, otaczała ją gigantyczną połyskująca sfera. Zatrzymaliśmy
się na chwilę, tak jakby mój przewodnik pytał o pozwolenie dalszego lotu.
Najwyraźniej je otrzymał, bo zaraz niezauwaŜalnie ruszyliśmy dalej. Prawie
krzyknąłem z wraŜenia, kiedy przekraczaliśmy barierę. Tym razem
świadomość rozpłynęła się i objęła niewyobraŜalny bezkres całej planety. To
było wielkie pojednanie z Miłością, z Naturą, z Bogiem. NiewyraŜalne
uczucie...
Świadomość święciła swój triumf, uwolniona spod codziennych barier
znajdowała swe spełnienie w unii ze wszystkim. Nie pragnęła niczego. Jak
moŜna pragnąć czegokolwiek będąc wszystkim?
Jakiś czas płynęliśmy wysoko ponad chmurami potem pojazd zanurkował w
dół i po chwili zza mlecznej mgły dostrzegłem ziemię. Pośród niewyraŜalnej
słodyczy wszechobecnej miłości usłyszałem niezwykłą pieśń. A raczej
powinienem powiedzieć, Ŝe odczułem ja całym sobą jakbym słyszał i doznawał
uniesienia towarzyszącego chorałowi śpiewanemu przez zastępy anielskie. Nie
były to jednak dźwięki, ale wibracje miłości jedne silniejsze inne cichsze
zestrojone razem w ogromnej przestrzennej symfonii. Wsłuchałem się całym
sobą w tony owej pieśni miłości, pieśni istnienia docierającej na falach
wewnętrznej, słodkiej ekstazy. W miarę jak zbliŜaliśmy się do powierzchni
pieśń potęŜniała i stawała wyraźniejsza, dołączały coraz to nowe subtelniejsze
tony. Wkrótce zrozumiałem co jest jej źródłem. Ta niezwykła symfonia
wydobywała się z otaczającej nas przyrody. To była jej pieśń Ŝycia. NiŜsze i
mocniejsze tony to głosy wysokich drzew, „głosy” krzewów i młodych drzew
brzmiały mniej donośnie, kwiaty a nawet pojedyncze źdźbła traw dołączały
swe cichutkie nuty i tak powstawała niesłychana harmonia dźwięków.
WraŜenie to moŜna porównać do orkiestry symfonicznej w olbrzymiej
katedrze, gdy dźwięki rodzą się i wybrzmiewają swobodnie w wielkiej pustej
przestrzeni.
Wylądowaliśmy na niewielkiej polanie i wysiadłem z pojazdu. Wszystko
widziałem jakby przez mgłę, ale wewnętrznie odczuwałem bardzo Ŝywo.
Polanę okalały wysokie na jakieś cztery metry krzewy, wkoło było sporo
kwiatów i róŜnych roślin. Czułem się nieswojo nie chcąc mimowolnie czegoś
zniszczyć, nie wiedziałem, jakie skutki mogę tu wywołać, więc tylko stałem i
rozglądałem się. Widziałem kwiaty podobne do ziemskich narcyzów i
pamiętam jak zacząłem uwaŜnie przyglądać się roślinom, w końcu nie
kaŜdego dnia ma się okazję zobaczyć florę z innej planety.
14
BliŜsze przyjrzenie się kwiatom sprawiło, Ŝe dostrzegłem wyraźną róŜnicę, to
z pewnością nie były narcyzy ani Ŝadne znane mi ziemskie kwiaty! Gdy sobie
to uświadomiłem, poczułem się przez chwilę jak w pułapce i zalała mnie nagła
fala panicznego lęku najwyraźniej wywołana obcością środowiska wokół.
Szybko jednak opanowałem się i przeniosłem odczuwanie na tony
wszechobecnej, słodkiej miłości. Nie, stanowczo tutaj nic nie mogło mi grozić!
UwaŜne przyglądanie się roślinom sprawiło, Ŝe dostrzegłem coś nowego.
Skupienie na roślinie czy jakimkolwiek innym obiekcie powodowało, Ŝe
zaczynałem silnie odczuwać jego doznania. Wszystko wokół Ŝyło i czuło. W
ten sposób odkryłem kolejną niesamowitą rzecz. Skupiłem się na małym
źródełku i po chwili napłynęły wyraźne wraŜenia; ono chciało wydać z siebie
jak najwięcej wody, poniewaŜ ktoś tam, inne rośliny czy istnienia mogły jej
potrzebować. Ono starało się ze wszystkich sił, aby zrobić, co w jego mocy –
dla dobra innych. Kwiaty wytwarzały pyłek i nektar po to by podzielić się nim
z owadami i słuŜyć im. Drzewa kształtowały swe liście po to by słuŜyć cieniem
komuś, kto mógł tego potrzebować, tak samo płynące po niebie chmury
przenikało pragnienie oddawania siebie, transformacji w deszcz dający Ŝycie
przyrodzie i ochrony innych Ŝywych istnień przed promieniami słońca.
Gdziekolwiek, na czymkolwiek skupiłem swą uwagę znajdowałem
bezinteresowną troskę o innych, wolę słuŜenia im i miłości. Tak oto odkryłem
drugą cechę konstytuującą ten niezwykły świat – płynącą z miłości wolę
słuŜenia innym. KaŜda najmniejsza cząsteczka tego świata była przeniknięta
miłością i bezinteresowną wola słuŜenia, bez najmniejszej troski i myśli o
sobie. W tym świecie nie było śladu ego.
Te planetę poznawałem przez kilka następnych dni. Wracałem do domu,
siadałem do medytacji i po kilkunastu minutach przekraczałem barierę wokół
pełnej miłości Wegi.
Czasem towarzyszył mi człowiek z pierwszego dnia podróŜy a czasem nie,
czasem pojawiał się Mistrz. DuŜo czasu poświęcał na tłumaczenie
współzaleŜności pomiędzy organizmami Ŝyjącymi na planecie i temu skąd one
wynikają – ze wspólnego Źródła, którym jest Miłość. Tam było to takie
oczywiste!
śycie na Wedze przejawia w niezwykłym stopniu wiele boskich cech; miłości,
bezinteresownej troski o innych, poświecenia, oddania i pokory rozumianej
jako nieobecność ego. Bezpośrednie doświadczenie tych stanów wywarło na
mnie niezatarty przez czas ślad, co innego bowiem słuchać o nich a co innego
doświadczać w pełni i czerpać z tego naukę. Chcę tutaj wyrazić swą głęboką
wdzięczność Mistrzowi z Wegi za poświecony czas i ofiarowaną miłość.
Moje podróŜe na Wegę zakończyły się równie niezwykle jak się zaczęły.
Chyba trzeciego dnia przyszła mi do głowy myśl, aby zapytać Mistrza o Ŝycie
ludzkie na Wedze – czy są tu istoty podobne do nas? Mistrz odpowiedział, Ŝe
owszem i zaraz moŜe mnie do nich zabrać. Po kilku minutach obok na polanie
pojawił się znany mi pojazd. To dziwne, właściwie dopiero teraz zdałem sobie
sprawę z faktu, Ŝe moje pytanie mogło zabrzmieć dziwacznie, przecieŜ
widziałem juŜ pojazdy i rozmawiałem z ludźmi stamtąd, z załogą ziemskiej
bazy, w końcu chyba byli mieszkańcami Wegi?
Wsiadłem do pojazdu, uniósł się i po kilku, nie więcej jak pięciu minutach
wlecieliśmy w coś przypominające gęstą mgłę. Pojazd wylądował. Bardziej
wyczuwałem niŜ widziałem obecność co najmniej kilku ludzi. Znajdowali się za
wysokim i szerokim murem, którego końce ginęły we mgle. Wyraźnie
wyczuwałem rezerwę z ich strony, byli czujni, najwyraźniej mieli świadomość,
15
Ŝe ktoś obcy pojawił się w okolicy. Zza muru płynęło kilka strumieni energii,
najwyraźniej pochodzących od Ŝywych i myślących istot. KaŜdy z nich
znajdował się wewnątrz mniej więcej owalnej budowli, ich układ i wielkość
przywodziła na myśl afrykańską wioskę z okrągłymi chatami. Po chwili
zwróciłem się do tego, który promieniował najsilniej.
- Witaj.
- Kim jesteś? – Przyszło w odpowiedzi.
Pomyślałem, Ŝe skoro pytają to znaczy, Ŝe nie wiedzą, Mistrz wcześniej
przejrzał mnie na wylot, widocznie nie chcą albo nie potrafią tego zrobić.
- Jestem tu gościem, przybyłem z Ziemi, Ŝyjecie na cudownej planecie.
- Ludzie na Ziemi nie rozumieją istoty Ŝycia ani jego wartości. Niszczycie w
barbarzyński sposób delikatną strukturę, jaka otacza waszą planetę.
Myśli napływały i układały się w pełne spokoju zdania. Nie chciałem
zaprzeczać ani wyjaśniać Ŝe być moŜe jestem inny.
- W jakim celu przybyłeś? - Pomimo uprzejmości cały czas wyczuwałem
wyraźną rezerwę w stosunku do mnie.
- Chciałem zobaczyć jak wygląda Ŝycie poza Ziemią i jestem tym co widzę
niesłychanie podbudowany.
- Rozumiemy znaczenie tej planety dla naszego istnienia i kochamy ją.
Stanowimy jej część. Chcielibyśmy abyś otworzył się na nas tak abyśmy mogli
zobaczyć kim jesteś.
Pytanie zastanowiło mnie, a wiec najwyraźniej nie chcieli „prześwietlać” mnie
na siłę. Ja równieŜ powstrzymywałem się od gapienia się na nich nie wiedząc
czy moŜe to zostać źle odebrane. Nie chciałem posunąć się do czegoś
niewłaściwego podczas tak kulturalnie rozpoczętego spotkania z istotami z
innej planety.
Jednak nie wiedziałem, co zrobić, w końcu zastanowiłem się i zwróciłem z
prośbą do drogiego Mistrza, aby to On im się ukazał. To miało być coś w
rodzaju kawału. Mistrz wyraził zgodę i po chwili przygotowania otwarłem całą
swą sferę mentalną i duchową zwracając się jednocześnie do Mistrza z
prośbą, aby przybliŜył się z Jego miłością.
Poczułem tylko jak przepływa gorąca, wibrująca energia taka, jaka
towarzyszy zazwyczaj błogosławieństwom udzielanym przez Mistrza.
Kiedy przeniosłem z powrotem wzrok na zewnątrz ujrzałem Ŝe w moich
rozmówców jakby nagły piorun strzelił. Szok mieszał się z konsternacją.
Płynęły chaotyczne urywane zdania.
- Nie wiedzieliśmy kim jesteś, byłeś tak głęboko ukryty, mieliśmy tak
negatywne zdanie o ziemianach...
Nagle znikła cała poprzednia rezerwa, w jej miejsce pojawiła się szczera
otwartość i wyraźne przejęcie.
Po kilku dniach takich, trwających nawet do kilku godzin wizyt, Mistrz pojawił
się i powiedział, Ŝe juŜ czas się Ŝegnać i Ŝe jeszcze kiedyś powrócę na
16
niezwykłą Wegę. PoŜegnałem się z Opiekunem Wegi i jej mieszkańcami. Tego
dnia wieczorem zasiadłem do spisywania na gorąco swoich wraŜeń i to jest
ten opis, a przynajmniej pewne jego fragmenty.
Drogi Mistrzu czy miałbyś ochotę podsumować to doświadczenie?
Owszem. Wiele się nauczyłeś z tego króciutkiego pobytu poza Ziemią. To
wielki dar juŜ w młodym wieku zajrzeć za zasłonę, jaka oddziela planetę
od mieszkańców Kosmosu. Jeszcze większym darem jest spojrzenie w
głębiny samoświadomości opiekującej się Ŝywymi istotami Wegi.
Świadomości i Miłości.
Dziękuje Ci Baba za to tak budujące doświadczenie. Doznawałem na samym
sobie głębokich i przejmujących odczuć miłości, oddania i słuŜenia innym
istotom, w imię miłości i dobra.
Ta Siła stworzyła Wszechświat.
Miłość.
śywa i czuła Miłość.
Chciałbym Cię prosić o to bym potrafił z Twoją pomocą uczyć się, nabywać
tych wspaniałych cech i wprowadzać w Ŝycie to, co z nich wynika.
Znakomita prośba.
Trzej Mistrzowie w jaskini
Pewnego wieczoru siedziałem nad ksiąŜką Paula Bruntona „ŚcieŜkami jogów”.
Brunton opisuje w niej niezwykłe wydarzenia, w których uczestniczył podczas
pobytu w Indiach. Nagle dotarło do mnie, Ŝe wszystkie manifestacje, cudowne
wydarzenia są pewnymi procesami energetycznymi i jako takie wymagają
istnienia zbiornika, bądź zbiorników specjalnych energii. Skoro bowiem jest
skutek – musi istnieć jego przyczyna. To odezwał się mój ścisły umysł – skoro
w Indiach zachodzi tyle niezwykłych wydarzeń, skoro jest to kraj słynny z
Ŝycia i działalności wielu świętych to znaczy, Ŝe jest tam jakieś źródło
promieniujące energia duchową. A skoro tak, to z pewnością moŜna się z nim
„połączyć”, poniewaŜ w świecie energii nie istnieje coś takiego jak oddzielenie.
Wielokrotnie w Ŝyciu obserwowałem i doświadczałem energii przypływających
wskutek myślenia o kimś lub czymś. Umiejętność ta jest naturalnym skutkiem
ubocznym medytacji.
Ale do rzeczy. Pomyślałem, Ŝe zrobię małe doświadczenie, wejdę w stan
medytacji, wyciszę umysł a następnie spróbuje się połączyć z tym centrum
energii jak je roboczo nazwałem.
Jak pomyślałem tak zrobiłem. W pogłębiającym się wyciszeniu pomyślałem
tak – Mistrzu będę liczył od dziesięciu w dół i kiedy doliczę do jednego proszę
Cię, aby nastąpiło połączenie.
Dziesięć, dziewięć, osiem,...trzy, ..., dwa,...., jeden....
Przez moment nie działo się nic, trwałem w ciszy i ciemności. Jednak po chwili
zaczęły się pojawiać pierwsze obrazy. ZauwaŜyłem, Ŝe jestem w jakiejś
wielkiej grocie skalnej, z tyłu piętrzyło się wielkie rumowisko zawalające
17
wejście. Po wysokich ścianach gdzieniegdzie spływała wilgoć znacząc
ciemniejszymi smugami swe ścieŜki.
Odwróciłem się tyłem do wejścia i mało nie krzyknąłem ze zdumienia.
Pieczara rozszerzała się i kończyła w odległości dziesięciu kroków pionową
ścianą. U jej stóp ujrzałem trzy postaci ludzkie, trzech mędrców siedzących w
postawie lotosu. Siedzący pośrodku znajdował się na podwyŜszeniu. Wszyscy
trzej sprawiali wraŜenia bardzo, bardzo starych. Świadczyły o tym długie siwe
włosy, brody spływające na złączone w pozycji lotosu nogi, pomarszczone
twarze. A jednak biła od nich niesamowita aura, jakby ciepło, oddanie, miłość
znajdująca swe źródło gdzieś bardzo głęboko i promieniująca przez tych ludzi
na zewnątrz w świat. Co dziwne wszyscy trzej nie dawali Ŝadnych oznak Ŝycia,
tylko wysiliwszy wzrok wewnętrzny dostrzegałem w ich wnętrzu coś na kształt
słabego światełka świadczącego o tym, Ŝe wciąŜ Ŝyli.
Zwróciłem się do Mistrza z prośbą, aby wyjaśnił co widzę. Po chwili
usłyszałem Jego cichy głos.
Ci trzej mędrcy znaleźli się tutaj przed ponad tysiącem ziemskich lat.
Przybyli do niedostępnych Himalajów, aby oddawać się medytacji. Tutaj
kochająca Boskość objawiła im plan, według którego mogą słuŜyć Jej
wprowadzając swe ciała w głęboki letarg i tworząc z nich kanały dla
strumieni Boskiej Miłości, które przez dziesięć wieków będą potrzebne
światu do czasu przyjścia następnego Posłańca. Oddali się całkowicie Bogu
i uŜywając objawionych im sekretnych technik jogicznych weszli w stan
pomiędzy Ŝyciem i śmiercią. Trwają w nim do dziś dnia. Pomimo iŜ nie
widzisz w nich oznak Ŝycia, są w pełni świadomi tego, Ŝe tu jesteś, Ŝe
jesteśmy tu obaj.
Później kilka razy zastanawiałem się, kim będzie Posłaniec, o którym
wspominał Mistrz, ale On milczał a sam nie byłem znaleźć odpowiedzi innej
jak podawana przez religie w przepowiedni o Powtórnym Przyjściu: Jezusa w
chrześcijaństwie, Mesjasza u śydów, Maitrei w buddyzmie i Kalki Awatara w
hinduizmie. Dopiero po latach w pełni zrozumiałem, o kim wtedy mówił Mistrz
dopiero, gdy spotkałem się z niezwykłymi cudami towarzyszącymi Ŝyciu
Awatara naszych czasów – Bhagavana Sri Sathya Sai Baby.
Mistrzu, do czego jest potrzebna ta energia?
Bez niej ludzie zapomnieliby o istnieniu wyŜszych światów i konieczności
zwracania się z miłością ku Bogu. Wasze serca stałyby się wyschnięte bez
miłości, ludzie kierowaliby się innymi motywami niŜ dobro i miłość a to
przyniosłoby wam wiele cierpienia. Mistrzowie jogi wiedząc o tym
powstrzymali się od dalszych narodzin na Ziemi. Pokłoń się przed Nimi,
oddaj hołd ich pracy i poświeceniu dla was.
Pokłoniłem się im do stóp i powiedziałem: Wielcy Mistrzowie dziękuje wam za
Waszą pomoc i poświecenie. Proszę o Wasze błogosławieństwo.
Nie nastąpił Ŝaden ruch. Po dłuŜszej chwili odczułem mrowienie w okolicach
szczytu głowy stopniowo przechodzące w ucisk. Po kilku minutach juŜ bardzo
wyraźnie czułem jak powoli spływa w dół wysoka i gorąca energia jakby
wypalająca coś po drodze. MoŜna to porównać do cieczy, miodu powoli
osuwającego się po sklepieniu czaszki niŜej i niŜej. Po dotarciu do klatki
piersiowej, na wysokości serca zjawisko ustąpiło. Całość odczuwałem bardzo
wyraźnie, trwało to ponad półtorej godziny. Następnego dnia ponownie
poprosiłem Mistrza o „połączenie” i znów przyszło wraŜenie spływającej powoli
płomienistej energii, tym razem trwało około piętnastu minut.
18
Poprosiłem dziś Mistrza o komentarz do całego wydarzenia.
Ci ludzie są tam do dziś dnia, jeśli chcecie otrzymać od nich wsparcie
duchowe to wiedzcie, Ŝe nigdy wam nie odmówią. Zachowujcie się
przyzwoicie i poproście o błogosławieństwo duchowe, wyłącznie o to, nic
ziemskiego. Są bardzo potęŜni i ich władza rozciąga się daleko poza
Ziemię.
Mistrzu, jak to „władza”?
Wpływ na przebieg zdarzeń. Oni dawno zakończyli swój ziemski cykl i
rozpłynęli się w miłości. Przez ten czas, kiedy byłem tu cieleśnie nieobecny
podtrzymywali płomień miłości do Boga. Czynią cuda jeszcze dziś. Czas i
przestrzeń nie jest dla nich przeszkodą. Miłość dawno otworzyła im
wszystkie bramy. Pomogą wam. Proście a dostaniecie.
Poproszę ich o miłość do Ciebie, mogę?
Tak, nie odmówią ci, jesteśmy jednym, wiele ciał jedno Serce.
Mistrzu, mam jeszcze jedno pytanie.
Słucham.
Czy ten sposób myślenia – o istnieniu jednego centrum, które wywołuje, lub
zasila energią duchową wszystkie procesy w Indiach jest prawidłowy?
Nie, nie istnieje jedno materialne centrum. Istnieje Jedno Centrum
wszelkiej energii i jest nim kochający Stwórca. Sytuacja, którą opisałeś,
jak równieŜ prowadzący do niej sposób myślenia zostały zaaranŜowane po
to byś mógł skorzystać z błogosławieństwa Mistrzów. Ty i wielu innych,
którzy teraz przeczytają te słowa. Poproście a dostaniecie Wiele istnień
czeka aby wam pomóc i skierować na właściwą drogę. Wiele istnień,
czerpiących swą inspirację od Jedynego.
Wizja Boga
Witaj drogi Mistrzu, chcę ci przede wszystkim podziękować za dzień
dzisiejszy, za Twoją bliskość i czułość. Chciałbym Cię tez zapytać o to co dziś
ujrzałem. Przez chwilę jakby zaczynała otwierać się druga rzeczywistość, poza
„zasłoną” materialności istniało Ŝywe, olbrzymie Światło a jego blask przebijał
się strumieniami „stamtąd” „tutaj”. Nagle dotarło do mnie jak nietrwały jest
nasz świat, a właściwie nasz obraz świata, który nosimy w sobie bo
rzeczywistość moŜe być zgoła zupełnie inna. Zdjął mnie lęk, Ŝe zaraz to
Światło obejmie mnie i zniknę w Nim na zawsze bez śladu wraz z całym
światem i wtedy Ono jakby zaczęło się wycofywać i po chwili wizja znikła.
Bałem się, kiedy ten widzialny i odczuwalny świat zaczął topnieć i niknąć i
zaczęło do mnie docierać Ŝe Ty, kochane i cudowne Światło jesteś jedyną, tą
prawdziwą Rzeczywistością.
Lęk jest duŜym problemem dla wielu z was. Lęk nie pozwala wam
otworzyć się i przyjąć Miłości, tak jakby na to zasługiwała.
Drugim problemem są zamknięte serca. Zamknięte na miłość, na innych,
na Boskość. Winne temu stanowi rzeczy jest skupienie się na sobie,
19
własności, pragnieniach, poŜądaniu, pomysłach. A Boskość jest bardzo,
bardzo blisko. Jest tutaj przez cały czas. Wszystko jest światłem, jedynie
w umyśle powstaje obraz materialnych wraŜeń, wokół których
konstruujecie ten świat. To, co nazywacie „światem” składa się z wiązki
wraŜeń i wyobraŜeń, utrwalanych przez wiele lat. To co nazywacie
„światem” ma naturę z gruntu umysłową, nie „fizyczną”.
Mistrzu przyznam, Ŝe nie rozumiem. Czy to znaczy, Ŝe „fizyczność” nie istnieje?
Czym w takim razie jest to co nazywamy „materialnością”, „fizycznością”?
Materialność to pewna koncepcja oparta o wraŜenia zmysłowe.
Rzeczywistość jest inna. Rzeczywistość to Światłość i Miłość. Materialność
nie jest bytem obiektywnym, jedynym Bytem Obiektywnym, jest Byt
NajwyŜszy, Stwórca, który wyłonił z siebie wszystko.
Przyznam, Ŝe nadal nie bardzo rozumiem.
To co nazywasz rzeczami i określasz jako “istniejące” jest czymś innym,
niŜ ci się WYDAJE. Tak was wychowano, Ŝe nadajecie byt obiektywny
„rzeczywistości” złoŜonej z wraŜeń cielesnych i na ich podstawie
kształtujecie swoje koncepcje umysłowe. I to nazywacie rzeczywistością.
Ale tak naprawdę to jedynie wasze myśli, wyobraŜenia o tym co jest, nie
to co naprawdę jest. I tak jesteście przywiązani do tego SPOSOBU
MYŚLENIA o świecie, Ŝe gdy pojawiają się wydarzenia, czy doświadczenia
kwestionujące wasz „ulubiony, przyjęty porządek rzeczy” rodzi się wielki
lęk. Boicie się utraty „własnej rzeczywistości” czyli własnych myśli o tym
jaki jest świat.
Chyba zaczynam pojmować. To co nazywamy światem jest wiązką wraŜeń
myślowo – emocjonalnych. Czy dobrze myślę?
Z grubsza tak.
Mistrzu, jakie praktyczne wnioski wynikają z Twoich słów?
Zacznijcie myśleć, Ŝe nie rozumiecie „świata”, Ŝe nie rozumiecie nawet
podstaw jego istnienia, Ŝe nie znacie i nie rozumiecie samych siebie.
Porzućcie dumę z „wiedzy”, i z kaŜdego innego powodu, owo dumne „ja
wiem”, które tworzy świat i swoje jego zrozumienie, by w nim panować i
się wywyŜszać. “Wy” jako samodzielne jednostki teŜ jesteście jedynie
stanem myślenia, myślą zakorzenioną głęboko i uparcie. Bez realnego
bytu. Prawdziwym Bytem człowieka jest Światłość, nie ta myśl „ja”
dręcząca was od pokoleń, której nadajecie tak wielką rangę. Wiedzcie o
tym, a kiedyś ten obraz zniknie, myśli o „świecie” i on sam znikną
pewnego dnia jak płomień zdmuchniętej świecy. Pozostaną Miłość, Radość
i Szczęśliwość, jedyne Istnienie. Na razie wstrzymajcie rozbudowę tego
„ja”. Ograniczajcie myślenie oparte na „ja” i ograniczajcie pragnienia.
Myślcie o Bogu nie o „ja”.
Nie pozwalajcie aby kierował wami lęk. Lęk zamyka was przed Światłem,
Miłością i Bogiem. Otwórzcie się na Nie całkowicie, teraz, zaraz. Pozwólcie,
aby Boskość ujęła was Sobą.
W jaki sposób powstaje nasze uczucie oddzielenia i osobowość „ja”?
„Ja osobowe” związane z cielesnością jest odbiciem Jedynego Ja, Boskiej
Istoty. Podobnie jak „świat” jest oparte na wiązce wraŜeń cielesnych i
rodzi się wraz z tym co nazywacie „światem”. Obie te konstrukcje łącznie
20
moŜemy nazwać stanem myślenia śmiertelnego. Chcę podkreślić, Ŝe są to
stany umysłu, nie mające wiele wspólnego z Rzeczywistością.
Dlaczego nie widzimy i nie rozumiemy tego jasno?
PoniewaŜ uwikłaliście się w działanie i myślenie ”wewnątrz świata”. Weźmy
takie porównanie; jesteście aktorami, którzy tak bardzo zaangaŜowali się
w grę, Ŝe zapomnieli, Ŝe to tylko przedstawienie. Weźmy następne; kiedy
śpicie wszystkie wydarzenia wydają się wam bardzo realne i często
reagujecie na nie silnymi emocjami, ale rano wiecie, Ŝe to był tylko sen.
To co nazywacie rzeczywistością, światem i sobą to właśnie jest taki sen.
śycie jest snem, śmierć jest przebudzeniem. Wtedy stajecie twarzą w
twarz z Miłością.
Co w takim razie powinniśmy zrobić, jakie praktyczne działania podjąć?
Ujmę je tutaj krótko, więcej znajdzie się w dalszej części ksiąŜki.
Obudzenie się, czy tez dostrzeŜenie Rzeczywistości to powrót,
uświadomienie sobie prawdziwej toŜsamości poza wyobraŜeniami umysłu
na temat siebie i świata. Będąc stale zanurzony w „sobie” i „świecie”
powinieneś stać się bardzo uwaŜny i ostroŜny, tak aby dalszymi
działaniami nie powiększać jeszcze więzów, to raz. Druga cześć odpowiedzi
i wskazówek wynika z tego kim naprawdę jest kaŜdy z was. Dziś moŜecie
wierzyć Mi lub nie, ale jesteście Miłością i Światłem, jednością z Bogiem i
samym Bogiem. Dlatego dobrze będzie, gdy „małe ja’ zacznie zwracać się
z miłością do Boskości, zwracać się z modlitwą i prośbą do NajwyŜszej
Mocy, po to by pobłogosławiła je przebudzeniem, wolnością od siebie i
tego świata snu.
Nie wracajcie do przeszłości, swoich poglądów, opinii i nawyków, lecz
proście Miłość, aby ukształtowała „was” tak jak Ona sobie tego Ŝyczy.
Zapomnijcie i przeszłości i idźcie za kochającą Boskością wciąŜ dalej i dalej
– w Nieznane. Nieznane na długo stanie się waszym domem.
Przeszłość to tylko wasza myśl, prawdziwej przyszłości nie znacie.
Pozostaje teraźniejszość, która tez nie jest waŜna bo nie odbieracie jej
czysto i właściwie. Co pozostaje? Zwrot ku Miłości i Boskości. Tylko to
przyniesie z czasem trwałe, dobre skutki i wiele, wiele błogosławieństw.
[…]
Drogi Mistrzu czy rzeczywiście jest tak, Ŝe jesteś jedynym inspiratorem tego,
co się wydarza? Wszystko mieści się dokładnie w granicach które Ty
zakreślasz i nic, absolutnie nic nie moŜe się z nich wyłamać?
Tak jest.
WciąŜ nie pojmuję, dlaczego świat jest taki, jaki jest, ten świat śpi będąc
święcie przekonanym o swej samodzielności tymczasem to Ty skryty za
cienką powłoką zdarzeń pociągasz za wszystkie sznurki. Stąd wynika, Ŝe
wszystko jest tak jak ma być i w Ŝadnym z wydarzeń nie ma błędu ani
niesprawiedliwości, bo przecieŜ jesteś we wszystkim. Czy to oznacza, Ŝe ty
jako NajwyŜszy nie masz Ŝadnych pragnień wobec świata? Np. by ludzie
bardziej ciebie kochali, przecieŜ mógłbyś to uczynić? Gdzie tu jest prawda?
Prawda jest prosta i jest nią Miłość, którą jestem. Prawda ta jest
nieprzenikniona dla umysłu i nie robi na nim większego wraŜenia. To jest
21
bowiem prawda serca, tej „części” was,
świadomości ma kontakt z Ŝywą Boskością.
która
dzięki
duchowej
Wszystkie wydarzenia mają swe miejsce w Boskim Planie. Plan to słodka
pieśń miłości dająca uniesienie ku Obecności kochającego Stwórcy. Nie ma
w nim błędu, nawet najmniejszego. Plan to jedna z najcudowniejszych
tkanek śycia, to Boski Dar dla Wszechświata, dar miłości i mądrości.
Nie mam wątpliwości Mistrzu, Ŝe jest tak jak mówisz, ale dlaczego w tym
Planie istnieje cierpienie?
W „waszym świecie” w ten sposób Wszechświat daje wam znać, Ŝe
pewnych rzeczy nie powinniście czynić, poniewaŜ są odstępstwem od
obowiązujących Zasad. Zasady, na których opiera się konstrukcja
Wszechświata wynikają z miłości, która troskliwie dba o dobro wszystkich
istnień. O dobro i rozwój. MoŜecie ich nie przyjmować do wiadomości w
„waszym świecie” co jednak nie zmienia ich działania. Cierpienie spala
negatywne skłonności, uczy korygować postępowanie i myślenie, kieruje
ku wyŜszym wartościom. W rzeczywistości, w której Ŝyjecie stanowi takŜe
hamulec dla wybujałych pragnień i czynów powodowanych ignorancją.
Ono dokonuje w was transformacji.
Mistrzu, są to bardzo piękne słowa i płynie z nich cudowna energia, są więc z
pewnością prawdą. Ale jest coś co nadal mnie niepokoi i kaŜe pytać dalej.
Trudno pogodzić się z koniecznością istnienia cierpień kiedy widzimy co się
dzieje na świecie.
Pomyśl więc co by się stało, gdyby czyny nie spotykały się ze swoimi
konsekwencjami. Przemoc, oszustwo, manipulacja, agresja, kłamstwo. Jak
wyglądałby ten świat, gdyby nie istniał czynnik oduczający was tych
zachowań i kierujący konsekwentnie na ścieŜki Miłości?
Chcecie aby „sprawiedliwość była na świecie”, poniewaŜ jej brak kłóci się z
waszymi głębokimi odczuciami. Ale jednocześnie nie macie ochoty przyjąć
do wiadomości, Ŝe sprawiedliwość JUś JEST. Bez istnienia prawa karmy
kierującego ludzkość ku Miłości Wszechświat byłby nielogiczny. Tak
mógłby wyglądać, gdyby stworzył go szalony Bóg.
Jednak sprawy idą w dobrym i coraz lepszym kierunku, dziś wydaje się, Ŝe
katastrof i konfliktów jest więcej ale to chwilowy stan. Rozliczacie się w
ten sposób z przeszłością, z wiekami, kiedy Ŝyliście pogrąŜeni w
ciemnościach. Światłość jest blisko, bardzo blisko. „Świat” odejdzie, ujawni
się Światło.
Drogi Baba, być moŜe problemem jest tutaj fakt, Ŝe nie widzimy na co dzień
działania prawa przyczyny i skutku.
Tak, to jeden z „problemów”, ale jest bardzo prosty sposób, aby się
przekonać o jego istnieniu i to dość szybko, jeśli tylko zechcecie.
Tak? W jaki sposób?
Jest taki cudowny sposób na wszelkie problemy, nie tylko ten jeden.
Tak? Czy mógłbyś Mistrzu uchylić rąbka tajemnicy?
22
Prosty sposób na wszystkie problemy i pytania to poprosić
Poprosić o odpowiedź. Poproście a dostaniecie. Ludziom w
ludziom szczerze poszukującym prawdy nikt nie odmawia.
Zwróćcie się z modlitwą, z prośbą ku Boskości by odpowiedziała
o istnienie prawa przyczyn i skutków. Aby wam pokazała jego
logikę.
o pomoc.
potrzebie,
na pytanie
działanie i
A kiedy się to stanie zacznijcie głęboko zastanawiać się nad waszym
Ŝyciem. Gdy juŜ odkryjecie istnienie prawa – starajcie się dostosować
wasze słowa, myśli i czyny do najwaŜniejszych zasad. Myślcie o dobru,
mówcie dobrze, nie mówcie źle, czyńcie dobro i proście w tych działaniach
kochającą Boskość o pomoc. To droga do przemiany Ŝycia na lepsze,
droga do wyzwolenia spod wpływu waszego negatywnego obrazu „świata”.
Pamiętajcie – proście a dostaniecie.
[…]
Pamiętam taką sytuację sprzed lat. Śpieszyłem się na zajęcia, miałem je
chyba około dwunastej. Z niewiadomego dla mnie powodu furtka z ogrodu na
ulicę nie była zamknięta i pies, wilczur, który biegał w ogrodzie gdzieś znikł.
Spieszyłem się do pracy ale przecieŜ musiałem go wcześniej znaleźć. Im
dłuŜej szukałem go w okolicy, tym bardziej byłem zły i zdenerwowany. W
końcu odnalazłem go w parku, dość daleko od domu, przyprowadziłem i
skrzyczałem oraz uderzyłem kilka razy otwartą dłonią. Do dziś pamiętam jak
się trząsł, potęŜny wilczur a drŜał na całym ciele. Potem było mi bardzo głupio
z tego powodu, Ŝe się tak uniosłem i Ŝe go uderzyłem. śałuję tego.
Była jesień i szybko zapadał zmrok. Tego samego dnia znajomy poprosił mnie
abym pojechał z nim odstawić samochód do serwisu. Załatwiliśmy lawetę,
załadowaliśmy uszkodzone auto i pojechaliśmy pod miasto do warsztatu. Gdy
dojechaliśmy na miejsce zapadł zmrok. Wokół pustego o tej porze warsztatu
rozciągał się metalowy płot z prętów. Wysiadłem i pomyślałem, Ŝe trzeba
kogoś poszukać, w końcu musimy zostawić tutaj samochód. Było bardzo
ciemno, podszedłem do ogrodzenia i oparłem się o nie, chciałem zajrzeć do
domku ochrony. W tym momencie poczułem silne uderzenie w prawe biodro,
tak silne, Ŝe odrzuciło mnie na metr, moŜe półtora od płotu. Bardziej
zdziwiony i zaskoczony niŜ przestraszony chciałem zorientować się co zaszło.
Podszedłem do świateł samochodu. Z prawej strony, na wysokości biodra,
miałem wyrwany kawał spodni wielkości dłoni. Po prostu wisiał na kilku
nitkach. Byłem zdumiony.
Za chwilę z domku wyszedł ochroniarz z latarką. Wtedy, za płotem,
zauwaŜyłem ciemny kształt psa, podobnego z budowy do rotweilera. Człowiek
odprowadził go i zamknął w domku. Powiedział, Ŝe trzeba na niego bardzo
uwaŜać, bo został wyszkolony i atakuje bez ostrzeŜenia. Rzeczywiście pies
nawet nie szczeknął, podszedł cicho i czekał na mnie. Gdyby nie ogrodzenie
mógłby po prostu wyszarpnąć mi kawał ciała. Nie był w stanie przecisnąć
szerokiego pyska przez pręty.
Przyznam, Ŝe gdy dotarło do mnie co właśnie mnie ominęło gorąco
podziękowałem Mistrzowi za ochronę a zaraz potem jeszcze goręcej
przepraszałem Go za wcześniejsze postępowanie. To była doskonała lekcja,
pamiętam ją do dziś.
Przemoc nie jest rozwiązaniem. Rozwiązaniem jest miłość.
23
Kilka razy juŜ opowiedziałem ja znajomym, raz czy dwa spotkałem się z
wątpliwością, Ŝe to przecieŜ mógł być przypadek.
Ale nie był. Gdyby nawet, to poszukaj najbardziej wartościowej lekcji, jaką
mogłeś wynieść z tego doświadczenia. Poza tym, cudze wątpliwości nie są
dobrą wskazówką na drodze duchowej. Ludzie działają pod wpływem iluzji,
a duchowość to wyjście poza jaj obręb.
Najbardziej wartościowa lekcja jest taka, Ŝe moje postępowanie przyniosło
natychmiast nieprzyjemny skutek i na przyszłość nie powinienem się złościć a
juŜ na pewno nie powinienem podnosić ręki na zwierzątko.
Akceptuję wniosek. Miałeś wtedy duŜe szczęście.
Jeszcze raz Ci dziękuję. Nawet się nie przestraszyłem, potem, gdy
zrozumiałem co się stało pojawił się doskonały nastrój. Coś w końcu
zrozumiałem, a moŜe raczej cieszyłem się Ŝe prawo działa i wcześniejsze
przeczucia wewnętrzne były trafione w dziesiątkę. Odczuwałem teŜ duŜą
pokorę wobec Ŝycia i Ciebie.
Tak wygląda jeden z kroków ku Światłu.
[…]
Dziękuję ci za to, Ŝe pojawiasz się przed moim wewnętrznym wzrokiem,
szkoda, Ŝe ludzie nie mogą ujrzeć Twej zdumiewającej, olbrzymiej
skromności, na pewno zmieniliby w jednej chwili stosunek do Ciebie.
Wielu ludzi nie ma ochoty Mnie oglądać. UwaŜają, Ŝe nie daję im tego
czego potrzebują. Jednak najczęściej to o co proszą nie jest dla nich
korzystne, nie przyniesie ani im ani nikomu innemu nic dobrego. Stąd
bierze się Moje „nie”. Ludzie czasem urągają Mi z tego powodu i gniewają
się na Mnie ale nigdy się nie obraŜam.
Jestem Miłością. Świat utkany jest z cienkiej przędzy miłości. Ziemia i
chmury nad nią to miłość. Liście jesienią to kolorowe miłosne listy
wysyłane przez drzewa ku Ziemi. Wiatr to oddech Boga, który delikatnie
głaszcze wasze twarze. Kocham was moi serdeczni przyjaciele. Spójrzcie
we Mnie, spójrzcie z miłością a ukaŜę się wam. Jestem blisko, bardzo
blisko. Jestem Miłością. Miłością bez granic. Ty i Ja jesteśmy Miłością.
Wasze myśli mają moc tworzenia „świata”. Nie twórzcie go nadal na starą
modłę, zwróćcie je wszystkie ku Mnie a Ja pomogę wam wyzwolić się ku
Miłości i szczęściu.
Przygoda ze śmiercią
Wiele lat temu siedziałem w gabinecie i czytałem ksiąŜkę poświęconą śmierci i
umieraniu, napisaną przez pewnego lamę z Tybetu. Był wieczór, wkoło bardzo
cicho, pusty dom, przysiadłem w wygodnym fotelu. Umysł naturalnie wszedł
w medytację, uspokoił się, znikły myśli. Właściwie kołatała się tylko jedna,
pod wpływem lektury rozmyślałem o śmierci o tym, czym ona jest.
I jakby na zawołanie nagle poczułem, Ŝe nie jestem sam. W salonie, obok
moŜe w odległości 4-5 metrów pojawił się jeszcze Ktoś. Bardzo wyraźnie
odczuwałem Jego promieniowanie wewnętrzne, rosło z kaŜda chwilą. Zalała
24
mnie fala niezwykle lekkiej miłości, takiej czułej i niesłychanie troskliwej,
takiej, która widzi wszystko i wszystko rozumie...
Nigdy nie jestem do końca pewny tego co widzę w sferze wewnętrznej,
wydawało mi się Ŝe Gość to męŜczyzna. Stał, patrzył i emanował cudowną
mocą miłości. I wiedziałem, Ŝe to właśnie On jest Śmiercią. Niezwykłe
zjawisko, niesamowite odczucie.
Nie twierdzę, Ŝe rozumiem to, czego doświadczyłem. Z jednej strony bardzo
wyraźna obecność Kogoś, kogo kaŜda komórka mego ciała rozpoznaje jako
Śmierć a z drugiej cudowna płynąca od Niego miłość, tak Ŝywa, tak
natchniona, darząca niesłychanym ukojeniem i wyzwoleniem. Skłoniłem się
przed Nim głęboko i zwróciłem z prośbą o błogosławieństwo. Nie wykonał
Ŝadnego gestu, ale Jego miłość mówiła wszystko. Była tak intensywna i tak
gorąca, Ŝe czułem jak otwiera mi serce i płynie gdzieś głęboko szerokim
strumieniem. Wizyta niezwykłego Gościa trwała trzy dni. Dopiero po jakimś
czasie dotarło do mnie, Ŝe tylko Ktoś tak gorąco kochający jak On moŜe pełnić
rolę towarzysza w przejściu na drugą stronę. Wiem ze pójdę tam kiedyś za
Nim i będzie to dzień wielkiej radości i wielkiej miłości.
I właściwie nadal nie wiem, co się wydarzyło i kogo wtedy ujrzałem.
Ujrzałeś Śmierć i wiedz, Ŝe jest to wielka rzadkość spotkać Ją za Ŝycia.
To dziwne, Ŝe była osobą, męŜczyzną...
Nie, tylko się tak tobie wydawało. On/Ona nie posiada płci.
Ale jest Ŝywą istotą? Człowiekiem?
Tak, przychodzi, aby dopełnić cielesnego bytu stworzeń i poukładać to, co
da się poukładać tak, aby odchodzący miał jak najlepszą podróŜ na drugą
stronę. Aby płynął swobodnie na skrzydłach miłości ponad wszystkie
sprawy i stany wprost w objęcia kochającego i troskliwego Stwórcy
Wszechświata.
Wielu ludzi odchodzi w wypadkach, nagle lub długo cierpi.
Dla wielu ludzi śmierć jest wyzwoleniem od cierpień, zmagań ze sobą, od
ograniczeń. A stanu, którego doświadczają tuŜ po przejściu nie da się
porównać z niczym.
Z „tej strony” granica śmierci ma duŜe znaczenie, z drugiej nie jest aŜ tak
istotna. TuŜ za nią rozciąga się cudowna kraina.
JuŜ drŜę z niecierpliwości na myśl o niej, chciałbym ją poznać, jest z pewnością
niesamowita.
Tak, rzeczywiście jest dla was „niesamowita”. Ale nie pragnij, wszystko
przyjdzie w swoim czasie. I następna uwaga. Pragnienie poznania tego czy
tamtego świata nie jest cennym uczuciem. Znacznie wartościowsze jest
pragnienie słuŜenia innym a najcenniejsze ze wszystkich – pragnienie
miłości i zjednoczenia z NajwyŜszym. Weź sobie do serca Moje słowa.
Chyba nie boję się śmierci, raczej czekam na nią z zainteresowaniem, wiem
Ŝe zobaczę wtedy Ciebie kochany Mistrzu.
To prawda.
I będzie bardzo fajnie.
25
O tak. Nawet nie masz pojęcia jak bardzo.
Czy juŜ wiadomo, kiedy to nastąpi?
Z dokładnością do godziny.
To dobrze, lubię precyzję, w niej jak sądzę wyraŜa się doskonałość.
Masz poczucie humoru.
Chyba po Tobie Ojcze.
Dawno Mnie tak nie nazywałeś.
Rzeczywiście trochę czasu upłynęło, czy moŜe masz coś przeciwko temu?
Chętnie się dostosuje do Twojej woli.
Nie, skądŜe, ale „Baba” jest słodsze.
Sanskryt to dziwny język. Natchniony.
Przeze Mnie.
Czy mogę mieć jeszcze dodatkowe pytania odnośnie mego Gościa tamtego
wieczoru?
Oczywiście, pytaj śmiało.
W naszej kulturze śmierć jest zazwyczaj kobietą a tu pojawił się męŜczyzna,
przystojny i na dodatek taki czuły.
Tak było.
Dlaczego akurat w takiej formie?
Mistrz wybrał taką formę, poniewaŜ była dla ciebie odpowiednia. Innych
mógłbyś nie zrozumieć.
Nie czułem, Ŝe był Mistrzem, ale wyraźnie, Ŝe Śmiercią.
Odczuwałeś przejmującą miłość i to właśnie była Jego wizytówka. To był
jeden z Mistrzów pełniących rolę straŜników pomiędzy światami, którzy
prowadzą umierających ludzi na drugi brzeg.
Czy mógłbyś powiedzieć na ten temat nieco więcej?
Innym razem, nie dziś. Wiedza nie jest tak waŜna jak miłość i nie naleŜy
nigdy zastępować jednej drugą. Jeśli masz do wyboru kierować się głosem
rozumu czy wiedzy albo postępować za Boską Miłością zawsze wybieraj to
drugie.
Śmierć jest częścią Ŝycia. śyjesz dalej poza światem materialnym.
Istnienie nie kończy się nigdy. Przyjdziesz do Mnie to wszystko sobie
przypomnisz. Przyjdziecie do Mnie to wszystko sobie przypomnicie.
Będziemy mieli duŜo do omówienia.
26
Rozmowa serc toczy się bez słów. Jej tematem, teraz i przez całą
wieczność jest…
Miłość.
Tak.
Boskie Światło
Sri Sathya Sai Baba wtargnął w moje Ŝycie jak nagły sztorm. Interesując się
sprawami duchowymi, prędzej czy później kaŜdy zetknie się z informacjami o
Nim. Tak, jak to było w moim wypadku mogą one nie zrobić na człowieku
specjalnego wraŜenia. Dziś juŜ wiem, Ŝe znaczy to, Ŝe nie jest jeszcze gotów.
Kto choć raz zetknie się ze Sri Sathya Sai Babą nigdy juŜ nie jest taki sam.
Kolega wyruszył do Indii z pielgrzymką po świętych miejscach. Ostatnie dwa
tygodnie wyprawy spędził w ashramie w Puttaparthi. Powrócił zupełnie
odmieniony. Byłem bardzo zaskoczony skalą zmian, racjonalista odbierający
rzeczywistość wyłącznie poprzez pryzmat intelektu nagle opowiadał o
niezwykłych doświadczeniach duchowych. O miłości której doznawał, miłości
do wszelkiego stworzenia, miłości która była bardzo wyraźnie związana z
postacią Sri Sathya Sai, miłości, która bez najmniejszych wątpliwości została
przez Niego udzielona na wyraźną prośbę o doświadczalne doznanie Prawdy.
Rozmowa z kolegą wstrząsnęła mną do głębi. Miłość, która odczuwał w
obecności Sri Sai była bardzo podobna do tego co odczuwałem przed laty.
KaŜdy z nas buduje swój świat na podstawie własnych przeŜyć, inaczej nie
potrafimy. Prawdomówność kolegi i zmiany, które w nim zaszły w bardzo
krótkim czasie wskazywały dobitnie na dwie sprawy; autentyczność
doświadczeń oraz wręcz niewyobraŜalną duchową moc Sri Sathya Sai.
Rozstaliśmy się późnym wieczorem. Ledwie przyłoŜyłem głowę do poduszki
pojawiło się zdumiewające zjawisko. Zamknąłem oczy i pojawiło się błękitne,
potęŜniejące z kaŜdą chwilą światło. Miało cudowny kolor, wizje tego rodzaju
to rzadkość. Po chwili dostrzegłem w świetle ruch i ujrzałem zbliŜającą się
Postać. Trudno było Go nie poznać – płomienista pomarańczowa szata i
charakterystyczna fryzura afro. Sri Sathya Sai zbliŜał się powolnym krokiem,
od Jego słodkiego uśmiechu robiło się po prostu cudownie na sercu. Nawet
dziś, kiedy spisuję te wspomnienia następuje wyraźne połączenie duchowe z
miłością Sri Sai i jej gorący prąd wpada wprost do serca i oŜywia całą istotę.
W lewej ręce Baba niósł skrzypce. Zapytałem zdziwiony – „Baba, Ty grasz na
skrzypcach?” Nie odpowiedział, lekkim ruchem podniósł instrument do
policzka i wciąŜ z tym cudownym uśmiechem dotknął strun smyczkiem.
Najpierw oniemiałem by po chwili rozpłynąć się i zniknąć w cudownej muzyce.
W subtelnych tonach pieśni, która docierała do najgłębszych rejestrów duszy,
tam gdzie królują wyłącznie światło i miłość, zawierało się Boskie tworzenie i
niszczenie, słodycz ponad pojęcie i ponad moŜliwości wyraŜenia. Pieśń dobra i
miłości. Taką muzykę musiał słyszeć Stwórca, kiedy tworzył ten
Wszechświat…
Następne dni i tygodnie były okresem głębszej refleksji. Szybko zrozumiałem,
Ŝe w tak niezwykły sposób mogą manifestować się jedynie autentyczna Moc i
Miłość. Jeśli tak, to zdałem sobie sprawę, Ŝe Ŝyjemy w niesamowitych
czasach. Dwa tysiące lat temu podobne zjawiska, związane z innym
człowiekiem, nadały kształt kulturze i duchowości Zachodu. Dziś dzieją się
27
podobne lub jeszcze większe rzeczy, w dodatku na olbrzymią skalę,
dotykającą juŜ nie dziesiątek czy setek ale setek tysięcy i milionów ludzi na
całym świecie. Jako ludzkość nie moŜemy przejść obok nich obojętnie.
Prawdopodobnie mamy do czynienia z najwaŜniejszym wydarzeniem w
naszych dziejach jako gatunku ludzkiego. śywa i kochająca Boskość, z której
wszystko wzięło swój początek, jest z nami, w ludzkim ciele, tutaj na Ziemi.
Wkrótce stało się dla mnie jasne, Ŝe po prostu muszę pojechać do Indii i
doświadczyć bezpośrednio kontaktu z Sri Sai. Ta konstatacja przyszła w dość
niecodzienny sposób. Właściwie nie była wynikiem Ŝadnego racjonalnego
procesu. Obudziłem się pewnego dnia i wiedziałem, Ŝe powinienem pojechać,
odwiedzić Sri Sathya Sai Babę w Indiach.
Jednak wyjazd nastąpił znacznie później niŜ się spodziewałem, jeszcze wiele
spraw musiało się zmieścić „między ustami a brzegiem pucharu”. W końcu
jednak znalazły się pieniądze, trudności z wizą i otrzymaniem biletu zostały
pokonane i na dzień przed wyjazdem siedziałem w domu z wielkimi
oczekiwaniami i nadziejami. Siedziałem i płakałem, sam nie wiem czemu.
Wylot miał nastąpić w piątek około południa, a w czwartek wczesnym
wieczorem odbierałem paszport z wizą i bilet, wszystko zostało załatwione
dosłownie na ostatnią chwilę. Wcześniej nie było miejsc w samolocie, konsul
domówił wizy, wiele rzeczy jakby wyraźnie się nie układało. Gdy wychodziłem
z biura, spojrzałem na dokumenty w dłoni i zwróciłem się do Mistrza z
podziękowaniem. Powiedziałem. „Wiem, Ŝe przyłoŜyłeś do tego rękę. Dziękuję
Ci.” W tym samym momencie przyszła zaskakująca odpowiedź – po angielsku.
„You are welcome”. Z odpowiedzią przyszła miłość. Wtedy zrozumiałem, kto
odpowiadał mi przez te wszystkie lata. Wtedy dotarło to do mnie po raz
pierwszy.
Opuszczałem kraj, z lekką obawą, czy aby nie doznam rozczarowania….
Jednak to co się tam wydarzyło… Pobyt w Indiach w obecności Sri Sathya Sai
Baby przekroczył o całe niebo wcześniejsze oczekiwania i wyobraŜenia.
Powiedzieć, Ŝe zostałem oczarowany to mało. Wróciłem zupełnie innym
człowiekiem.
Jeszcze w kraju obejrzałem kilka kaset z ashramu. ZauwaŜyłem, jak
wydawałoby się nienaturalnie ludzie reagują na pojawienie się Swamiego.
Składają ręce jak do modlitwy, uśmiechają się dziwnie i w ogóle robią
rozanielone miny. Dopiero na miejscu wszystko stało się jasne. A powód
takich zachowań wykraczał swoją niesamowitością daleko poza wszelkie moje
wyobraŜenia.
Siedzieliśmy w duŜej grupie oczekując na wyjście Swamiego. Kiedy pojawił się
na horyzoncie przez zgromadzenie przeszło coś na kształt uderzenia prądem.
Po chwili zrobiło się po prostu cudownie. Z duŜą intensywnością napływała
czysta i świeŜa energia, serdeczna miłość, trudne do opisania spokojne i
głębokie szczęście. Doświadczałem tego za kaŜdym razem gdy Baba się
pojawiał się w polu widzenia, łącznie grubo ponad sto razy.
Efekty działania energii Sri Sathya Sai Baby były aŜ nadto wyraźne. Po
pierwsze znacznie zmieniało się samopoczucie. W miejsce zmęczenia upałem,
oczekiwaniem, klimatem i w ogóle Indiami pojawiał się spokój, głęboki spokój
i odpręŜenie. Po drugie, energia Sri Sai przynosiła tez wyraźne efekty w sferze
psychiki i myśli. Wiele razy obserwowałem jak podczas darshanu pojawia się
głęboki wgląd w procesy psychiczne. Niektóre elementy umysłu zostały
oświetlane po czym odchodziły w nicość. Wydaje mi się, Ŝe w ten sposób Sai
Baba prowadzi proces oczyszczenia ludzi, którzy Go odwiedzają. Po trzecie
28
pojawiała się Ŝywa, przejmująca i intensywna miłość, obejmowała sobą ciało,
umysł, duszę, jest to uczucie nieopisywalne, nie porównywalne z Ŝadnym
innym, orzeźwiający i krystalicznie czysty dotyk kochającej Boskości. W
obecności Sri Sathya Sai Baby bardzo łatwo doznać prawdy, Ŝe Bóg to
NajwyŜsza, najbardziej przejmująca do głębi i najbardziej słodka Miłość.
Podczas darshanów często siedziałem w medytacji z zamkniętymi oczami i nie
zwracałem uwagi na zachowania ludzi wokoło. W pewnej chwili przychodziła
elektryzująca fala miłości, za nią następna i następna. Jakby ktoś zapalał w
środku, w umyśle, światło i powoli powiększał jego moc. Po chwili otwierałem
oczy i widziałem, Ŝe to Sathya Sai właśnie wyszedł do oczekujących ludzi.
W dzień swoich urodzin miałem to szczęście, Ŝe Sri Sai podszedł i zatrzymał
się moŜe 30 centymetrów ode mnie. Pomyślałem, Ŝe takiej okazji do badań
nie mogę przepuścić i dotknąłem prawą dłonią Jego stopy. PrzeŜyłem szok.
Natychmiast włosy stanęły mi na całym ciele, a ręka zamieniła się w coś na
podobieństwo napęczniałego węŜa straŜackiego, przez który z olbrzymią siłą
była wtłaczana wrząca energia. Energia płynęła nie tylko przez ciało, lecz
równieŜ w odległości do około pięciu centymetrów od powierzchni skóry.
Zalała mnie fala niesłychanego szczęścia i uniesienia. Sri Sai stał obok moŜe
pół minuty a ja po prostu nie mogłem cofnąć ręki. Potem przez kilka godzin
mówiłem z wielkim trudem. Wtedy jeszcze nie byłem do końca świadomy
faktu, Ŝe ten dotyk całkowicie odmienił moje Ŝycie.
Pamiętam, jak innym razem Swami powoli przechodził tuŜ obok a ja modliłem
się w duchu i prosiłem Go by szedł szybciej, bo czułem Ŝe za chwilę spłonę od
wrzącego dotyku Jego miłości. Jej natęŜenie było tego dnia tak wielkie, Ŝe
czułem się jakbym siedział w płomieniu wypływającym z hutniczego pieca. Nie
wiem jak to przetrwałem, chyba dlatego, Ŝe nie miałem wyjścia. Po takim
darshanie człowiek długo pozostaje w stanie słodkiej ekstazy. W większości
wypadków przez kilka godzin mówiłem z trudnością.
Wniosek z wielu doświadczeń jest dla mnie oczywisty. Jako Sri Sathya Sai
Baba manifestuje się kochająca Boskość, co do tego nie mam juŜ Ŝadnych
wątpliwości i Ŝadna siła ani niczyje opinie nie są w stanie zachwiać tego
przekonania czy raczej powiedziałbym ściślej tej wiedzy.
Po powrocie z ashramu wkrótce zauwaŜyłem, Ŝe kiedy mówi się lub tylko
myśli o Sri Sai zaraz zmienia się atmosfera i napływają Jego energie. Do dziś
jestem zaskoczony jak silne jest to zjawisko, odczuwam je szczególnie, kiedy
jestem zmęczony. Znajomi, którym zwracam na ten fakt uwagę są zazwyczaj
za pierwszym razem bardzo zdumieni.
Energia Sri Sathya Sai, wiem to bo wypraktykowałem w ciągu wielu lat jest
zawsze dostępna. Wystarczy o Nim pomyśleć, poprosić o pomoc, On nigdy nie
odmawia. Jest czystą, niezakłóconą niczym Miłością. Energia płynie z ksiąŜek,
filmów o Nim, takŜe ze zdjęć. Kiedy w ciągu dnia czuję się gorzej np. z
powodu choroby siadam przed Jego zdjęciem i często objawy ustępują po
kilku - kilkunastu minutach. Mam świadomość, Ŝe brzmi to dziwnie, ale tak po
prostu jest.
Wiem, Ŝe niektórzy ludzie oskarŜają Sri Sai o przedziwne rzeczy, twierdzą
jakoby utracił swe moce etc. To plotki, którym nie warto poświęcać uwagi. Dla
mnie jest dziwne, Ŝe ludzie, którzy nie widzą energii i nie potrafią określić
jakie skutki fizyczne, psychiczne i umysłowe wywołuje pozwalają sobie na tak
kategoryczne stwierdzenia. Zwodzą ludzi. Gdyby byli w stanie choć w części
ujrzeć energię Sri Sai wiedzieliby w jakim są błędzie. Energia Sri Sai nie da się
porównać z Ŝadną inną energią ludzką. KaŜdy wielki Nauczyciel wywołuje w
29
ludziach róŜne reakcje. Dlaczego to czyni pozostaje Jego tajemnicą. Jednak
jestem pewny, Ŝe Sri Sathya Sai Baba robi to wyłącznie dla dobra innych.
Drogi Mistrzu, dziś, kiedy kieruję umysł ku Twej bliskości pojawia się to samo
odczucie uniesienia i miłości. Dziękuję, Ŝe nauczyłeś mnie tych ćwiczeń.
Kontemplacja formy, w której Ŝywo i czysto przejawia się Boskość
przynosi liczne błogosławieństwa, wznosi, oczyszcza, daje nowy napęd
Ŝyciowy i stopniowo prowadzi poza obręb tego świata.
Stałe zatopienie w kontemplacji z umysłem skierowanym ku bliskości
Boskiej jest najwyŜszą formą istnienia ludzkiego w ciele, co więcej jest to
moŜliwe do osiągnięcia.
Czy jest jakaś granica, nie wiem jak to powiedzieć, poza którą juŜ nie moŜesz
dać nic więcej, czy ta droga kiedyś się kończy?
Kończy się wtedy, gdy nie ma juŜ pomiędzy nami rozdziału, ale zawsze
mam coś do zaoferowania i niekoniecznie musi to być prezent dla ciebie.
Potem i ty moŜesz dawać z serca, nie myśląc o sobie dzielić się radością i
szczęściem.
A jeśli interesuje cię to czy Moje zasoby miłości i szczęścia mogą się
kiedyś wyczerpać i czy istnieje dla nich jakaś granica to wiedz, Ŝe nie
istnieje.
[…]
Mój poprzedni nauczyciel twierdził, Ŝe najwyŜszą wartością jest poznanie
samego siebie.
Poznanie siebie samego, jeśli masz na myśli sens absolutny to tak, bo jest
to równoznaczne z rozpoznaniem i zjednoczeniem się w miłości z
Brahmanem. Ale on miał na myśli poznanie siebie jako osobowości i
wolność od jej skrytego wpływu a to jest dar uboczny otrzymywany na
drodze miłości i wcale nie jest to takie waŜne.
Umysł chce wiele wiedzieć, bo sądzi, Ŝe ta wiedza da mu wolność lub
przewagę nad innymi, ale to nie jest dobra droga. Wiele rzeczy usuwam z
was bez informowania o tym zewnętrznie, a i to, co wiecie dzisiaj moŜecie
jutro zapomnieć i zająć się czymś innym.
Wielu ludzi gromadzi duchową wiedzę jakby to ona sama w sobie miała
jakąś wartość, ale wartość ma jedynie duch, który ją oŜywia i sprawia, Ŝe
naturalnie w jasnym wglądzie umiesz w jednej chwili ogarnąć istotę
sprawy.
Wiedza ma wtedy wartość gdy wzbogaca ciebie i otwiera serce ku Bogu.
Aby skorzystać z niej w pełni nie wystarczy „wiedzieć’, trzeba wprowadzać
ją i wnioski z niej wynikające w Ŝycie.
A nade wszystko warto zbliŜać się ku Miłości. Miłość jest waŜna i ku niej
naleŜy się kierować, ku bliskiemu, niemal fizycznemu odczuwaniu
Boskiej bliskości i obecności a resztą dobrze się bawić i z niczym nie
wiązać. śyjcie w miłości ku Bogu i niech Ona oświetla wam drogę.
Jak to zrobić? Mam tu na myśli sprawy, Ŝe tak powiem techniczne.
30
Tak, wiem. Wyobraźcie sobie, Ŝe jestem bardzo blisko was, Ŝe dotykacie
Mnie a potem obejmujecie. Tak trwajcie. To potęŜna medytacja, miłość,
która z nią przyjdzie spali wiele obciąŜeń ego. Ona wyprowadzi was poza
twory waszego umysłu, które nazywacie światem. TuŜ za nim a więc tuŜ
obok, a więc wszędzie, rozciągają się nieskończone połacie zalanej
cudownym światłem ziemi miłości. To wasz kraj, wasza Ojczyzna, skąd
wszyscy pochodzicie.
Korzyści z zapisywania dialogów
Mistrzu, zamiast spisywać rozmowy z Tobą piszę wspomnienia z przeszłości,
nie odmawiam tej pracy wartości, tym bardziej, Ŝe wiele uczę się dzięki temu,
ale to przecieŜ przeszłość. Czy warto do niej wracać?
Wspomnienia przywołują miłość i pozwalają przypomnieć sobie i
wprowadzić w Ŝycie idee i wartości z którymi kiedyś miałeś kontakt. Pod
tym względem wspominanie jest bardzo cenne – stanowiąc ugruntowanie
prawd, wokół których warto budować Ŝycie. Przypomnij sobie sen, który
miałeś dwa dni temu.
Szedłem gdzieś z matką, a wiem, Ŝe jak śni mi się matka to chodzi we śnie
najczęściej o Ciebie – o Boską Matkę, szedłem i nagle zauwaŜyłem, Ŝe
przeczesując ręką włosy sporo mi ich zostaje na dłoni. Pokazałem to matce ze
słowami – chyba niedługo będę całkiem łysy jak mnich.
Wypadające włosy symbolizują pozbywanie się czegoś niepotrzebnego a
związanego z głową i myśleniem – ogólnie z obrazem świata powstającym
w myśli i odczuciu. Tematy, które zacząłeś przywoływać pisząc zaczęły
bardzo silnie zmieniać twój stosunek do świata, zacząłeś myśleć o słuŜeniu
Mnie i innym i stało się to nowym odkryciem. To wielki dar, jaki
otrzymałeś. A wszystko, dlatego Ŝe w końcu dałeś się nakłonić do
zapisywania tego, co mam do powiedzenia. Opisy wydarzeń ilustrują róŜne
prawdy Ŝyciowe i duchowe oraz pokazują jak moŜna Ŝyć i tworzyć własne
Ŝycie mając Boga za Przewodnika i przyjaciela. Pisz nadal a Ja będę
urozmaicał opowiadania swoimi komentarzami i objaśnieniami. Pisz więc i
nie ociągaj się bo ten sposób komunikacji ze Mną będzie ci coraz bardziej
potrzebny, tak jak dzisiaj.
Tak, powiedziałeś, Ŝe powinienem napisać kilka słów do znajomej a ja
broniłem się przed tym, poniewaŜ nie chciałem się wygłupić tym bardziej, ze
nie wiem, co się aktualnie z nią dzieje, tyle wiem, co słyszę od Ciebie, – Ŝe
ma kłopoty.
I co się stało?
Usiadłem i po pierwszym słowie, które napisałem zaczęły tak szybko płynąć
następne, Ŝe nie mogłem zdąŜyć z ich spisywaniem. AŜ się denerwowałem, Ŝe
piszę tak szybko i robię wiele błędów aŜ w końcu dotarło do mnie, Ŝe
Ŝartujesz sobie i starasz się mnie rozzłościć i to mnie rozbawiło.
I co dalej?
Kiedy skończyłem byłem zaskoczony, Ŝe napisałem tak wiele a czuję się
jakbym nie napisał nic.
31
Od ciebie nie pochodziło nic.
Potem, gdy przeczytałem te dwie strony druku byłem zaskoczony jak
konkretnie i stanowczo się wypowiedziałeś.
I co?
Dziś ten list juŜ został wysłany, dziś jest dobry dzień, 23 listopada, dzień
urodzin Sri Sathya Sai Baby. Chcę Ci z tej okazji podziękować za wszystkie
prezenty, jakie dostałem od Ciebie w ciągu ostatniego tygodnia, było ich
zaskakująco wiele. Bardzo Ci dziękuję. Oprócz wielu rzeczy materialnych
szczególnie dziękuję za to, Ŝe pokazałeś mi jak wielką radością jest dawanie i
dzielenie się z innymi. Kupiłem kilka prezentów dla znajomych, których na
takie rzeczy nie stać. To była wielka radość.
Po drugie chciałbym Ci Ŝyczyć wiele radości i szczęścia, tego abyś jak
najwięcej znajdował ich w naszym działaniu tutaj i abyś mógł jak najczęściej
dzielić się z nami Twoja miłością, bo myślę, Ŝe to sprawi Ci radość.
To piękne Ŝyczenia, szczególnie to ostatnie. I dziękuję ci za nie.
32
Część druga – Rozmowy
Niepewność
Tak naprawdę to nie jestem do końca pewny czy w ogóle powinienem
spisywać swe doświadczenia i rozmowy. Lata, które przeminęły nadały
spotkaniom z Nim i rozmowom charakter bardzo osobisty, wiele rzeczy dziś
przestało mnie interesować, choć być moŜe byłyby interesujące dla innych:
Ŝycie na innych planach i planetach, działanie i leczenie energią, Ŝycie
Mistrzów. Czas zatarł odpowiedzi i to chyba dobrze, mój Rozmówca
konsekwentnie i od lat powraca do jednych kwestii, pokazując je z coraz to
innej strony a z kolei wiele konsekwentnie pomija odmawiając odpowiedzi.
Tak oto doprowadził mnie do punktu, w którym przestałem interesować się
światem, wydarzeniami, polityką i całą masą niepotrzebnych rzeczy. śyję
skupiony na tym, co przynosi dzień nawigując stale z miłością ku Niemu. Z
kaŜdym rokiem rośnie we mnie świadomość, Ŝe jest On Źródłem wszystkiego.
Teraz usłyszałem juŜ po raz kolejny, Ŝe powinienem zacząć pisać, zadawać
pytania i zapisywać odpowiedzi. To właśnie zamierzam teraz zrobić. Nie wiem,
od czego zacząć i nie wiem, co będzie za chwilę, to ciekawy moment, kiedy
pozwalamy ucichnąć umysłowi i duszy i stajemy się tylko skromną soczewką,
przez którą moŜe zajaśnieć wewnętrzne Światło. Boskie Światło.
Czy z tej pracy powstanie
odpowiedzieć, czas pokaŜe.
kiedyś
coś
wartościowego?
Nie
potrafię
Zapraszam więc do podróŜy w nieznane, nie wiemy gdzie jesteśmy ani co jest
celem, zatem wolni od spraw świata płyńmy.
Ale się rozpisałeś... Napisałeś dobry wstęp.
Sam nie wiem tak jakoś samo szło, bez zastanowienia.
To dobry sposób na uwolnienie się od własnych koncepcji.
Ale ja czuje się jak „wyłączony” po prostu nic nie przychodzi do głowy,
zupełna cisza.
I o to właśnie chodzi, kiedy umysł milczy jest cisza, w której moŜna
usłyszeć Głos, który stale mówi. Mówi o miłości, o jedności wszelkiego
Ŝycia. Stale wskazuje wam drogę.
Mówisz stale.
Tak.
Mistrzu dlaczego się śmiejesz?
Pytasz Mnie czy mówię stale. Taaak. Pomyśl, Ŝe cały Wszechświat jest
Moją wypowiedzią. Jest Moim Wyrazem Siebie.
Niesamowite stwierdzenie.
33
I na dodatek prawdziwe.
Powiedziałeś mi wcześniej, Ŝe celem tej ksiąŜki, jest przekazanie wskazówek
aby kaŜdy, kto zechce odnaleźć Twój głos mógł tego dokonać. Myślę tu o
formie bezpośredniej komunikacji, tak jak pomiędzy nami.
To dobra intencja, lecz wprowadziłbym pewną poprawkę. Słyszenie Mojego
głosu nie jest aŜ tak waŜne jak zbliŜanie się ku Boskości, doświadczanie
Jej miłości i transformacja waszego Ŝycia. Jak juŜ zapewne zdołałeś się
zorientować po korespondencji z ludźmi istnieje niebezpieczeństwo, Ŝe
Moje przesłanie podane tutaj zostanie sprowadzone do pewnej sztuczki
technicznej pozwalającej na kontakt z nie do końca poznanymi rejonami
świata duchowego. Dla waszego dobra wolałbym tego uniknąć. Samo
słyszenie Mojego głosu nie jest aŜ tak istotne jak przemiana Ŝycia, która
dokona się w was dzięki zwróceniu się ku Miłości. Reszta poczeka na swój
czas. Zacznijcie od spraw najwaŜniejszych.
Mistrzu co masz na myśli?
Zwrot ku Bogu, drogę która ma wiele aspektów praktycznych. Temu
właśnie jest poświęcona cała ksiąŜka.
[…]
Mistrzu, słyszę Cię jako myśl przychodzącą „znikąd” w odpowiedzi na moje
pytanie. Odpowiedź spoza umysłu, niepoddaną obróbce intelektualnej i
pojawiającą się od razu, czasem jeszcze zanim skończę pytanie. Myśli tej
bardzo często towarzyszy energia miłości, coś tak słodkiego, miłego, cudowne
uczucie.
To prawidłowy objaw. Cisza umysłu jest warunkiem podstawowym. Z niej,
kiedy umysł jest cichy mogą przyjść myśli ode Mnie. Pierwszy krok do
ciszy umysłu to stopniowe odwracanie się od świata i jego wydarzeń.
Świat niepokoi nas swym głośnym domaganiem się naszej uwagi w
sprawach polityki, gospodarki, praw etc. Najpierw, więc naleŜy znieść,
zmniejszyć ten niepoŜądany wpływ na umysł, to pozwoli myślom uwolnić
się spod silnego wpływu opinii publicznej.
Wydarzenia nie są warte naszej uwagi?
Zazwyczaj nie, nie dotyczą was bezpośrednio i naprawdę w większości
wypadków nie musicie „zajmować swojego stanowiska” wobec tego co się
dzieje czy kto co powiedział. Inwestując swój czas i uwagę wchłaniacie
masy niepotrzebnych informacji oraz energii i odwracacie się od Boga.
Inwestujcie swoją energię w coś, co da wam napęd do Ŝycia i doprowadzi
do kontaktu z najniezwyklejszą i najcudowniejszą Istotą pod tym Słońcem.
Bądźcie mądrzy i dokonujcie dobrych wyborów.
Inaczej nadal będziecie tkwić w iluzji „świata”. Aby się od niej uwolnić
najpierw naleŜy od niej odejść.
[…]
Wiele społeczności Ŝyje w izolacji, np. studiują Pismo, święte księgi, Mistrzu
co powiesz o tym?
34
Izolacja jest dobra, jeśli eliminuje to, co zakłóca wasz rozwój ku dobru i
miłości. Jest nawet potrzebna – jeśli będziemy ją rozumieć jako
ograniczenie kontaktów ze światem do niezbędnego minimum.
Ograniczenie studiowania prasy, oglądania wiadomości, interesowania się
polityką czy w ogóle wydarzeniami na świecie. Z jednej strony macie przez
to więcej czasu na poŜyteczne czynności albo na aktywny odpoczynek, z
drugiej eliminujecie zakłócenia, jakie wnoszą energie zewnętrzne. Ta
sprawa jest jeszcze głębsza, poniewaŜ zainteresowanie światem i jego
sprawami wikła was z karmę zbiorową i karmę innych ludzi.
Istnieją drzwi, które cierpliwy człowiek moŜe otworzyć miłością ku
Stwórcy, modlitwą, czynieniem dobra innym, ofiarowaniem skutków
czynów NajwyŜszemu. Studiowanie Pism moŜe być w tym pomocne i jest
pomocne. Pisma naleŜy rozumieć bardzo szeroko, nie tylko jedna Biblia,
wielu ludzi odnajduje swoją drogę studiując inne dzieła. Serce wskaŜe
wam drogę.
Złotym kluczem otwierającym na ościeŜ drzwi rozwoju duchowego jest
miłość ku kochającemu Stwórcy, zbliŜanie się ku Niemu kaŜdego dnia a
nawet w kaŜdej chwili, wykonywanie wszystkich prac z myślą o Nim,
ofiarowanie Mu efektów i skutków wszystkich czynności. KsiąŜki są
pomocą na początku, po czym zaraz stają się przeszkodą. Pamiętajcie, Ŝe
są on jedynie drogowskazami na drodze ku Bogu, nie są ani drogą ani jej
celem. Jeśli dzięki którejś z ksiąŜek uczysz się miłości to oznacza, Ŝe jest
ona dla ciebie dobra. Ale patrz poza słowa, poza treść, patrz w Boskość i
kieruj się ku Niej. Ona nie potrzebuje ksiąŜek by prowadzić cię ku Sobie.
Zamiast spędzać tyle czasu nad literaturą skupcie się bardziej na Boskości,
a korzyści będą stukrotnie większe. Wielu ludzi przedkłada tez uczoność
nad miłość co prowadzi potem do wieloletnich dyskusji o znaczeniu takiej
czy innej wypowiedzi. Dyskusji, które, wierzcie mi są jałowe i prowadzą
donikąd. Nie zmienią was pozytywnie nawet w najmniejszym stopniu,
nauczą jedynie szermierki słownej i wzbudzą wiele antagonizmów.
Ludzie boją się i szukają pewnej drogi. Nie chcą się wplątać w jakąś sektę czy
coś w tym rodzaju.
Szukajcie rzeczy dobrych a je znajdziecie. Jeśli poszukujecie
bezpieczeństwa, samozadowolenia, poczucia przynaleŜności, poczucia
bycia kimś wybranym to dokładnie to dostaniecie. Jeśli poszukujecie Boga
i Jego Miłości to dokładnie to dostaniecie. Zastanówcie się więc dobrze
czego naprawdę pragniecie. Jeśli jasno określicie cel i będziecie się go
trzymać, wasza podróŜ będzie bezpieczna, bez naraŜania się na
wpadnięcie w pułapki pragnień.
Gorąco proście Boskość, aby wskazała wam ścieŜkę ku Niej. To najlepsza
droga.
Najbezpieczniej jest zwracać się ku Boskości, którą kaŜdy człowiek nosi w
swym sercu. Mówcie w ciszy – Ten, który Jest Miłością odpowie wam.
Mówcie w ciszy – Ten, który Jest Miłością odpowie wam.
Teraz powróćmy do głównego tematu – słyszenia głosu Boga. Pierwszym
krokiem jest odwrócenie się od świata, przynajmniej częściowe, redukcja
godzin poświęconych studiowaniu gazet, oglądaniu telewizji, słuchaniu
radia. To przyniesie wam wiele spokoju. Czyńcie to z intencją
przeznaczenia zaoszczędzonego czasu na poszukiwanie głębszych
wartości, na podąŜanie drogą ku Miłości.
35
Druga sprawa to medytacja i modlitwa. Przyniosą wam wiele pozytywnych
zmian i błogosławieństw. Przeznaczcie część waszego czasu wyłącznie na
skupienie na NajwyŜszym i naukę miłości ku Niemu. Odsuńcie wtedy
wszelkie inne myśli na bok i kierujcie się całym sobą, całym sercem
wyłącznie ku Niemu.
Trzecia to obserwacja tego co dzieje się wokół, „zbiegów okoliczności”,
niecodziennych wydarzeń i odpowiedzi na wasze modlitwy i prośby. W ten
sposób przekonacie się o realności Drogi Miłości i oczywiście o miłości,
którą ma dla was Stwórca.
[…]
Wiele razy przynaglany przez Ciebie znów zabrałem się do pisania, ale
kompletnie nie mam pojęcia, od czego zaczniemy. Wiem, mówiłeś wcześniej,
Ŝe chciałbyś powiedzieć kilka słów o świecie, religii, drodze do Ciebie, no i
miłości, którą jesteś. Gdy tylko wspomnieć o miłości robi się tak cudownie. Od
czego zaczniemy?
Zacznijmy moŜe od tego, co jest celem tej ksiąŜki, bo jakbyś jeszcze nie
wiedział właśnie zaczynam ci dyktować kolejne rozdziały.
To cudownie, juŜ się cieszę z tej pracy.
Ta ksiąŜka będzie poświęcona Miłości przez duŜe „M”, czyli Boskiej Miłości,
jej działaniu w świecie i drodze człowieka ku Niej.
Ta droga składa się z wielu etapów i omówimy je po kolei. Obecnie na
Ziemi są ludzie na wszystkich etapach rozwoju – od słabo ukształtowanych
umysłowości po wysoko rozwiniętych Mistrzów duchowych. Ci ostatni
zeszli na ziemie z powodu końca pewnej epoki i przejścia w następną – erę
Prawdy, w której Bóg zostanie rozpoznany jako Przyczyna Sprawcza
Wszechświata.
Wspominają o tym liczne pisma i przepowiednie.
Tak, Mistrzowie przygotowywali ludzkość do niej od tysięcy, nawet nie
setek lat.
śyjemy więc w ciekawych czasach. Awatar jest na Ziemi i są Mistrzowie, Jego
pomocnicy.
To prawda. W Nowej Epoce miłość rozleje się szerokim strumieniem po
całej Ziemi i ludzie uczynią z niej światło Ŝycia, którym w istocie jest. Będą
się Nią kierować w codziennym Ŝyciu, co całkowicie zmieni oblicze tego
świata. Nie będzie juŜ wojen ani lokalnych konfliktów, tylko porozumienie i
współpraca pomiędzy jednostkami i zbiorowościami.
Z tego co mówisz płynie cudowna energia. Właśnie miłości, takiej słodkiej,
łagodnej i rozumiejącej.
To Nią właśnie Jestem. Kiedy kochasz kogoś i myślisz tylko o nim/niej
znasz Mnie najpełniej, kiedy pochylasz się czule nad dzieckiem czy
zwierzęciem i mówisz do niego łagodnie wtedy odczuwasz Mnie.
KaŜde słowo miłości i dobra zawiera Mnie, wyraŜa i tworzy nową
rzeczywistość. Znacie Mnie dobrze, ale dotąd nie rozpoznaliście. Teraz
36
nadchodzi czas poznania, kim jest Bóg i zrozumienia, Ŝe byłem tu zawsze
tylko nie umieliście Mnie dostrzec.
W tej ksiąŜce powiem jak to zrobić by Ŝyć z Bogiem w bliskiej i pełnej
radości przyjaźni, jak znaleźć w Nim powiernika, kolegę i kochającego,
oddanego przyjaciela.
Dziękuję Ci za rozmowę, wiele mi wyjaśniła.
Przyjmuję podziękowania tylko pamiętaj, Ŝe Ja jestem wszędzie i zawsze.
Mówię stale. Miłość jest wszechobecna. Rozmowa nie kończy się nigdy.
śycie jest rozmową pomiędzy nami. śycie to nieustanny dialog pomiędzy
człowiekiem a kochającą Boskością.
Mądra i kochająca Siła
Powróćmy jeszcze na chwilę do odwracania się od wydarzeń tego świata.
Dobrze.
Wielu ludzi sądzi, Ŝe powinni wiedzieć, co dzieje się na świecie, jakie są kursy
akcji, kto zmarł...
Tak, ale spójrzcie jakie skutki to daje. Zadajcie sobie pytanie czy jesteście
bardziej szczęśliwi? Czy ta wielka masa informacji sprawia, Ŝe stajecie się
lepsi? śe potraficie bardziej kochać? Czy dzięki czytaniu gazet czy
słuchaniu wiadomości pojawia się w was głęboki spokój i relaks dający
następnie napęd do przynoszącej radość pracy? Czy uczycie się dzięki
temu czegoś wartościowego, budującego? Czy jest wam łatwiej Ŝyć?
Zadajcie sobie te proste pytania. Odpowiedź na nie postawi duŜy znak
zapytania przy waszych codziennych nawykach.
Dziękuję Ci Baba za te wspaniałe pytania. Po raz pierwszy dzięki nim
zrozumiałem, Ŝe to co robimy powinno albo nam albo innym przynosić jakąś
korzyść, jakieś dobro.
Raczej nie stajemy się lepsi od oglądania wiadomości czy róŜnych programów.
Wiele grup stara się zdobyć nasze poparcie dla swoich racji i nie przebierają w
socjotechnikach, doprowadzają do perfekcji sztukę manipulacji umysłami. Pod
pozorem faktów podają przesłanie niechęci, wrogości, uprzedzeń. KaŜdy chce
nas pozyskać dla swoich racji, a więc i dla własnego interesu. Nikt nie chce
zrobić czegoś naprawdę dobrego dla nas. BoŜe, kiedy to napisałem aŜ
zatrzęsłem się ze śmiechu. Media i czynienie dobra. To chyba dwie
sprzeczności. Ani więcej spokoju, ani więcej miłości, ani odpręŜenia, ani
łatwiejszego Ŝycia, jedynie reklama, nakłanianie do konsumpcji i wydawania
pieniędzy. Wniosek jest jeden, przynajmniej dla mnie – szkoda czasu, szkoda
Ŝycia, czas umyka i nigdy nie wraca.
Warto od czasu do czasu przyjrzeć się Ŝyciu i zadać pytanie o wartość
takich czy innych działań. Czy spodobałyby się Miłości? Czy prowadzą ku
dobru? Czy przynoszą jakakolwiek wartość wam lub innym?
Miłość przychodzi spoza tego sztucznego świata. Szczęście płynie z
doświadczania Boskości i współpracy z Nią. Poświęćcie trzydzieści procent
czasu, który zajmuje wam zainteresowanie sprawami „świata” na
37
zainteresowanie Boskością a Ŝycie zaraz się odmieni. Tutaj leŜy olbrzymia
Ŝyła złota, warta eksploatacji.
Boskość nie myli się nigdy, czuwa nad doskonałym przebiegiem wszelkich
spraw. Po cóŜ im jeszcze wasza uwaga? I tak zazwyczaj nic nie jesteście w
stanie zrobić. A nawet gdy jesteście, to nie robicie.
Ten cały „świat” zostawcie Bogu a sami skierujcie swe myśli ku Niemu. To
jedyna dobra droga do poprawy sytuacji. Twojej, kaŜdego człowieka i
przez to całego świata.
Świat wcale nie wymaga zmian na waszą modłę, on wymaga miłości.
Miłość wprowadza trwałe i pozytywne zmiany, to co wy czynicie jest
zazwyczaj niepełne i tymczasowe.
[…]
Jak wspaniale i bez wysiłku z mojej strony układa sie sytuacja w ciągu dnia!
Spotykam ludzi, z którymi powinienem porozmawiać, wcześniej „bez
wyraźnego powodu” studiuję jakąś ksiąŜkę i materiał stamtąd właśnie
przydaje się w rozmowie... Wiesz o wszystkim i dbasz o wszystko.
Ludzie nazywają to przypadkiem, zbiegiem okoliczności, szczęściem,
losem, rozmaicie. A ci, którzy wiedzą mówią, Ŝe za tymi wszystkimi
wydarzeniami pozornie bez związku stoi mądra i kochająca Siła. Bóg. I ci
mają rację.
Czyli właściwie gdzie spojrzę widzę Ciebie. Komputer, biurko, ściany, drzewa
za oknem. To Ty.
Tak, Miłość to wszystko co istnieje. Wyjrzyj przez okno. Wiatr miłości
smaga drzewa utkane z miłości. Trawy falują łagodnie w rytm cichutkiej
pieśni miłości, którą kołysze ich Stwórca. Woda dotyka z miłością kamieni,
opływa je i dąŜy ku odległemu morzu.
Miłość jest Twórcą i Tworzywem Wszechświata. Wszystko wyłoniło się z
Miłości i wszystko w Niej się odbywa. Jesteście zanurzeni w Niej po same
uszy. śyjcie z tą świadomością. Mówcie do ludzi i zwierząt miło. Nie
myślcie źle o nikim i niczym. Wydarzenia mają swój początek i kres w
miłości.
[…]
Z jednej strony jesteś tak czuły i kochający, Twoja skromność wielokrotnie
robiła na mnie piorunujące wraŜenie, ale potrafisz teŜ być twardy jak
diament.
Jestem wszystkim, co wymieniłeś jak równieŜ pauzą i milczeniem
wskazującym na To.
Cenię skromnych ludzi, to bardzo wartościowa i tak rzadka dziś cecha.
Sprawicie mi radość, jeśli zaczniecie ją kultywować.
Mistrzu, co moglibyśmy zrobić w tej sprawie?
Ludzie powinni
skromnym.
zacząć
od
uświadomienia
sobie
konieczności
bycia
38
Skromność wobec Boga jest siostrą duchowości. Bez skromności nie ma
duchowości. Uniwersalną wskazówką jest prośba, modlitwa do Boga, aby
pomógł w wykształceniu tej cechy. Setki kłopotów kaŜdego dnia moŜna by
uniknąć gdyby ludzie byli tylko troszkę skromniejsi i tak nie unosili się ego.
Ciśnienie ego sprawia, Ŝe nie widzicie nic poza samymi sobą. Wszystko
wam umyka, radość, szczęście, miłość, składacie je na ołtarzu własnego
ego. Wasz sposób zachowania się, ubierania, wystrój domów, cały tak
zwany dorobek cywilizacji jest nastawiony na podkreślanie i wzmacnianie
ego. Droga ku Bogu wiedzie w przeciwną stronę. Spuśćcie trochę
powietrza, dajcie odetchnąć sobie samym, sobie nawzajem, Mnie i
przyrodzie. Nie bądźcie tacy waŜni, naprawdę nie macie ku temu powodu.
Osobiste dokonania, wynalazki, nowe idee, wykształcenie i majątki,
wszystko dostaliście od Boga. Ziemię z jej dobrami do zagospodarowania,
niebo do wpatrywania się i budzenia tęsknoty za Nieskończonym.
Wszechświat do poznawania i niesienia dobra i miłości.
Więcej pokory, więcej skromności moje dzieci. ZwaŜcie na me słowa, bo
poruszyłem tutaj bardzo waŜny punkt.
Przedstawię go za pomocą równania:
Ja + ty = 1
Jeśli więc ty jesteś, Ja muszę w tym równaniu być zerem. Innymi słowy im
więcej ciebie tym mniej Mnie i oczywiście odwrotnie. Gdy małe „ja” znika
otwiera się przestrzeń, niebiosa, pojawiam się Ja. Pojawia się Mądrość,
Miłość i Moc. Sam Bóg.
Ten świat potrzebuje miłości, ona oŜywi i uniesie was ponad wszelkie
przeciwności. Ego broni jej dostępu i jest przez to przyczyną wielu
niepotrzebnych cierpień. Zwróćcie się ku Miłości by zajęła się tym stanem i
odmieniła go na Jej sposób. Zaraz wszystkim będzie Ŝyło się lŜej. I o to
chodzi. Bądźcie szczęśliwi.
Mam świadomość, Ŝe bardzo brakuje nam pokory i skromności. Jak moŜemy
się ich nauczyć?
Pamiętajcie, Ŝe Nauczyciel jest zawsze z wami. Pamiętajcie ze wasz
Nauczyciel jest Miłością. Jest i patrzy i gdy tylko zwrócisz się do Niego
pomoŜe ci w kaŜdej sprawie. Pamiętaj, Ŝe jest powiedziane „Proście a
dostaniecie”. Proście więc. Proście z miłością. Kochający Stwórca jest,
widzi i słyszy. Zwykle nie odpowiada natychmiast, choć i to się zdarza.
Odpowiada sytuacją, splotem okoliczności, snem, ksiąŜką, spotkaniem.
Tak działa Miłość i to są Jej znaki. Słuchajcie a usłyszycie odpowiedź.
Zwracajcie się ku Bogu z miłością a nie odmówi wam pomocy. Nigdy nie
odmawia.
Wiele lat temu uczyłeś mnie pokłonów, kłaniałem się fizycznie i mentalnie,
prywatnie i w miejscach publicznych, w kościołach i w muzeach. Ludzie mieli
zabawę. Mówiłeś, aby złoŜyć Ci pokłon właśnie teraz, tutaj. Wkoło wielki plac,
pełno ludzi a ja na ziemię i raz za razem czołem po bruku. Dziś wspomnienie
tych zabaw bardzo mnie cieszy.
To były bardzo dobre zabawy jak ładnie to ująłeś i wiele ci przyniosły.
Pozbyłeś się większej części swojej wyniosłości, która przeszkadzała ci
latami.
39
[…]
W imieniu czytelników chciałbym Cię zapytać czy pokłony przed Tobą są
wartościowe, czy coś dadzą, przyniosą skutek w postaci zbliŜenia do Ciebie,
sprawią, Ŝe ludzie staną się Ci bardziej bliscy?
KaŜdy zostanie pobłogosławiony. Te ćwiczenia mogą wam pomóc
otrząsnąć się z cięŜarów ego. Kłaniajcie się przed kochającą Boskością,
proście Ją o miłość i oddanie. Zaraz zobaczycie o ile lŜej się wam Ŝyje.
Oczywiście, będziecie teŜ bliŜsi Boskości. Wszystko co czynicie z dobrą
intencją zbliŜenia się ku Niej przyniesie dobroczynne skutki.
Zadowolić rodziców społeczeństwo i Boga?
Cała nasza kultura i duchowa i „świecka” opiera się na tym, Ŝe musisz
zasłuŜyć, musisz coś zrobić, aby zadowolić rodziców, społeczeństwo i Boga.
Nic nie musisz robić, aby Mnie zadowolić, bo Ja jestem stale zadowolony a
nawet więcej jestem stale szczęśliwy a nawet więcej Ja jestem samą
szczęśliwością. Dlatego nie musisz robić nic, aby spodobać się Mnie.
Jedyne, czego pragnę to abyś i ty stał się równie szczęśliwy jak Ja jestem.
Bo kocham a miłość to dzielenie się z ukochanymi.
Jestem Miłością i kocham kaŜdego z was, bez Ŝadnego wyjątku. Kocham i
akceptuję was takimi, jakimi jesteście. Jestem Miłością, jestem Radością,
jestem Szczęściem. I teraz mówię wam abyście zaczęli się budzić i
rozumieć. Miłość, akceptacja, radość z Ŝycia i szczęście bez powodu są
waszym naturalnym stanem. Są one nam wspólne.
Kochający ojciec zwraca uwagę na to, co robisz tylko ze względu na twoje
dobro i czasem reaguje tak a nie inaczej. Ale nie zmienia to jego miłości
do ciebie. Twoja matka akceptuje cię i kocha bez zastrzeŜeń i chociaŜ
czasem skarci to w niczym nie zmienia to jej miłości do ciebie. A Ja jestem
miłością równą milionom miłości ojców i matek. Miliardom. Tym właśnie
Jestem.
Gdybym nie akceptował was takimi, jakimi jesteście i nie kochał was bez
zastrzeŜeń znaczyłoby to, Ŝe Moja miłość jest uwarunkowana, zaleŜna od
waszego postępowania i myślenia. A nie jest i nigdy nie była. Ci, których
potępiacie jako największych zbrodniarzy maja takie samo prawo do Mojej
miłości jak wasi święci.
To znaczy, Ŝe nie potępiłeś ani Stalina, ani Hitlera, ani Pol Pota?
Nie, Ja nie potępiam nikogo Ja jestem miłością, która akceptuje, tuli w
sobie, kocha i czeka aŜ wrócicie do Mnie.
MoŜe to jest właśnie problem tego świata, jest on taki jaki jest, poniewaŜ nie
opowiedziałeś się po Ŝadnej ze stron, nie opowiedziałeś się po stronie tego co
nazywamy dobrem.
Oj ostroŜnie, bo wchodzisz na śliski grunt!
40
Po pierwsze jesteście czymś na kształt Mojej rodziny, Moich dzieci i jak juŜ
powiedziałem wasze czyny nie wpływają na Moją miłość, więc jak miałbym
się opowiedzieć po którejś ze stron?
Po drugie dobrem nazywasz osąd historii, czyli spojrzenie z perspektywy
czasu na czyny i ich skutki. Wasza ocena nie jest, jednoznaczna bo w
czasach, gdy oni rządzili mieli poparcie wielu milionów ludzi i wielu modliło
się za nich w najlepszej wierze, Ŝe czynią dobro!
Po trzecie spojrzenie z perspektywy czasu na waszą cywilizację jest
równieŜ krytyczne a wielu z waszych dzisiejszych przywódców będzie
potępianych przez przyszłe pokolenia. RównieŜ za to, co robicie z tą
planetą a na co dziś nie zwracacie uwagi.
Po czwarte chcielibyście abym opowiedział się po jednej ze stron tylko nie
jesteście w stanie jednoznacznie i jednogłośnie ustalić, po której, świat
Zachodu ma swoje preferencje, świat arabski swoje a Daleki Wschód
jeszcze inne.
Po piąte nie wiecie, co wam pisane z powodu zaszłości karmicznych, jakie
nabyliście w przeszłości. To prawo jest ustalone tutaj w duŜej mierze przez
was samych i słuŜy nauce przejawiania miłości. Stąd wojny i nieszczęścia
są akceptowane przez was jako istoty duchowe i słuŜą waszemu
rozliczeniu się z przeszłością i kroczeniu naprzód w trudnych warunkach. I
tylko w skutek waszej niewiedzy twierdzicie, Ŝe prawa łączące przyczyny i
skutki nie istnieją.
Po szóste oceniając i potępiając ich według nie uczynków, ale charakterów,
co oczywiście mógłbym zrobić wiedząc, co w was siedzi musiałbym potępić
was wszystkich, bo w kaŜdym z was znajdują się cząstki tych cech, które
doprowadziły do rozwoju osobowości Stalina czy Pol Pota.
Dlatego zamiast osądzać innych przyjrzyjcie się sobie i wiedzcie, Ŝe wśród
was jest wielu takich, którzy w sprzyjających warunkach wprowadziliby
chętnie prawo silniejszego i zaczęli fizycznie eliminować swoich
przeciwników. I nie potępiajcie nikogo, ani innych ani was samych.
Gdybym Ja przyłoŜył do was miary, które mi proponujecie ta planeta w
miesiąc byłaby pusta.
Po siódme Ziemia bardziej jest szkołą i szpitalem niŜ sądem i więzieniem.
Nieświadomi wymagają uświadomienia, chorzy uzdrowienia a nie
osądzania i ukarania. Tak wyglądają drogi miłości.
Dziękuję Ci za wyjaśnienie, rzeczywiście teraz jaśniej rozumiem, Ŝe
powinniśmy bardziej przyjrzeć się sobie i być ostroŜniejsi w wydawaniu
osądów, bo to między innymi prowadzi do podziału na dobro i zło i staje się
przyczyną konfliktów i nieszczęść.
Utrafiłeś w dziesiątkę. Gdy zwracacie się do Mnie widząc jasno swoje
słabości moralne i umysłowe rodzi się w was pokora i zrozumienie
potrzeby polegania na kimś więcej niŜ tylko samych sobie. I to jest dobry
moment, w którym mogę pojawić się Ja i natchnąć was czymś zupełnie
nowym. Nie osądzajcie nikogo, nie znacie przeszłości, nie znacie kulis.
Podsumowując to, co powiedziałeś, podział na dobro i zło jest względny.
Nie, on nie jest względny tylko niewłaściwy, poniewaŜ nie jesteście w
stanie widzieć i rozumieć całości ludzkich losów, nauk oraz sił duchowych,
jakie budujecie wskutek przejść przez róŜne wydarzenia. Nie oceniajcie
tyle, zostawcie osąd sądom a sami zajmijcie się drogą w kierunku
Boskości, bo tylko Ona moŜe was wyprowadzić ku światłu, zrozumieniu,
miłości i znacznie, znacznie lepszemu Ŝyciu.
41
Więcej pokory wobec Ŝycia a zaraz wszystko stanie się prostsze.
Więcej pokory wobec Boga, tak naleŜy powiedzieć a Ŝycie zaraz przyjmie
inny obrót. Pokora i skromność są wstępem do miłości.
[...]
Rodzą się nowe pytania, wiele pytań.
Pytaj więc.
Pokłony przed bezosobowym Absolutem dla wielu mogą stanowić zbyt wielki
wysiłek. MoŜna kłaniać się przed Tobą jako Jezusem? Ja odkąd wiem, kim jest
Sri Sathya Sai Baba kłaniam się przed Sai.
Kochająca Boskość jest esencją kaŜdej Formy jak i Bezimiennym,
Bezpostaciowym Absolutem. Kłaniajcie się przed Miłością. Ona jest
Stwórcą.
Forma jest naczyniem, w które wstępuje miłość promieniująca na
wyznawców.
Im jestem starszy tym wyraźniej czuję a nawet widzę dobroczynne skutki,
które dają medytacje z pokłonami przed ucieleśnioną Miłością. Człowiek staje
się „lŜejszy” i zamiast waŜności i siły osobowego „ja” pojawiają się spokój
myśli, radość, często miłość. Znikają opory i skupienie na samym sobie a Bóg
staje się bliŜszy.
[…]
Jednak niektóre figury czy obrazy świętych nie promieniują dobrze, brak im
lekkości, radości, uniesienia, które widzę w Sai kaŜdego dnia.
Patrz zatem poza formę, nie czcij posągu tylko Miłość, a Ona cię uniesie
ponad wszystko. Nie myl drogowskazu z celem. „Wejdź do najciemniejszej
komory”
Chodzi o to by spotykać się z Tobą prywatnie?
Masz cudowne poczucie humoru. Oczywiście, Ŝe prywatnie. Mów cicho. Ja
jestem i słucham. Wystarczy twój szept. Mówcie do Mnie w ciszy serc, w
ciszy umysłów. Mówcie do Mnie z miłością. Ten, kto będzie znał wasze
ciche słowa wypowiadane w największej tajemnicy i kto odpowie na nie, to
Bóg.
Bóg.
[...]
Wydaje mi się, Ŝe świat coraz silniej przyciąga ludzi do siebie i coraz głębiej
ingeruje w duszę i umysł i coraz trudniej jest ten proces powstrzymać. Co byś
nam zalecił?
Dla Boskości nie ma Ŝadnych przeszkód i jeśli człowiek jest gotów do
duchowej drogi potrafi tak ułoŜyć mu los, aby nią szedł. Nie myślisz chyba,
42
Ŝe świat jest silniejszy ode Niej? To byłaby ignorancja. Coraz więcej masz
do czynienia z zewnętrznością, więc mylisz przelotne wraŜenie z prawdą o
Mnie, świecie i naszej wzajemnej relacji. Świat jest częścią Mnie i Moim
darem dla was. To, co spotyka kaŜdego z was jest Moją intencją, potrzebą
wynikającą z waŜkich przyczyn natury duchowej. Świat jest sceną, na
której rozgrywa się cudowne przedstawienie. Wy jesteście aktorami.
Ty jesteś reŜyserem.
ReŜyserujemy wspólnie, jesteśmy Jednią. Świat jest przejawem Miłości,
Jej wyrazem i Ona nadaje mu sens w najdrobniejszych szczegółach.
Zaczynajcie dzień miłością do Boga, napełniajcie dzień miłością do Boga,
kończcie dzień miłością do Boga – oto jest droga ku Światłu.
Miłość to serce religii
W waszej kulturze (zachodniej) niezbyt dobrze rozumiecie znaczenie
modlitwy. Tymczasem ma ona potęŜną siłę, oczyszcza duchowo i
uwzniośla a czasem pozwala odwrócić bieg wydarzeń. Modlitwa to
spotkanie Boga i człowieka, spotkanie na krawędzi Nieskończoności.
Spotkanie z miłością i oddaniem. Bóg jest esencją Prawdy, Dobra i Piękna,
dlatego warto zbliŜać się ku Niemu poprzez pełną miłości modlitwę.
Wyobraźcie sobie kogoś, kto jest niesłychanie czuły i kochający, kto
spogląda na was i wasze czyny z niesłychaną dobrocią, kogoś, kto
akceptuje i kocha, kogoś, do kogo modlą się wszystkie istniejące byty we
wszystkich czasach. Cudowni aniołowie, Istoty pełne Blasku i wewnętrznej
chwały spoglądają z nieustającym wzruszeniem w twarz Tego, z którego
wszystko wzięło swój początek, a który pozostając w centrum uwagi
jednocześnie jest wzorem skromności i oddania. Wyobraźcie sobie, Ŝe ten
Ktoś jest tuŜ obok was i jest gotów obdarzać i was swoją miłością i
wszystkim, co ma. Gdy tak myślicie jesteście bardzo, bardzo blisko
prawdy. Jesteście wraz z Nim w niebie. Miłość to serce religii. Miłość to
wzruszająca serce pieśń istnienia i wdzięczności. Wdzięczności za Ŝycie, za
miłość, za wszelkie dobro, które płynie od najukochańszego NajwyŜszego,
który jest wzorem dla nas wszystkich.
Ojcze i Matko nasza, wywodzimy się z Twej Miłości, prosimy wskaŜ nam
drogę ku Tobie, abyśmy mogli spocząć w Twych kochających ramionach
na wieki. Poprowadź nas poprzez Ŝycie, tak byśmy kaŜdego dnia spełniali
Twoje, pełne miłości wskazania, prosimy Cię rozwiń w nas skłonność do
wsłuchiwania się w Twój Głos i zgodnego podąŜania za Nim. Obdarz nas i
wszystkie istoty Twoim błogosławieństwem miłości, radości i szczęścia.
Porzucić religię?
Dziwna rzecz przyszła mi dzisiaj do głowy, Ŝe niezaleŜnie od wychowania w
takiej czy innej religii człowiek moŜe ją zawsze porzucić jak równieŜ Bóstwa w
niej czczone dla podąŜania za głosem serca wskazującym mu inne przejawy
Boskości.
43
Jest to prawda. Jeśli potrzebujesz pocieszenia nie ma znaczenia, w której
religii je znajdziesz, ale jeśli poszukujesz drogi do zjednoczenia z
Boskością, to co wymyślili ludzie jest na niej przeszkodą.
Wasze wierzenia często odbiegają od rzeczywistości, wierzycie w rzeczy
niedorzeczne a nawet szkodliwe. Większość ludzi zapomniała, Ŝe religia
jest drogowskazem na drodze do Boga, nawet nie samą drogą a z
pewnością nie jej celem. Ludzie przez wieki tyle nazmyślali, Ŝe zamiast
dziś rozwaŜać, co jest wartościowe a co nie lepiej oddać się Bogu w
opiekę, aby prowadził was i oświetlał drogę ku Sobie.
Mistrzu, zabierasz nam coś, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Coś, na czym
opiera się nasza kultura i struktura społeczna.
Kultura jest wartością o ile potrafi przekazać przez pokolenia przesłanie
miłości do Boga, troski o innych i Przyrodę, natchnąć do poszukiwań
wartości wyŜszych i wzbogacić w ten sposób Ŝycie ludzkie.
Wasza kultura przekazuje osądy i uprzedzenia, uczy wrogości wobec
obcych, szacunku dla autorytetu, instytucji i uległości wobec władzy. Daje
wam fałszywe światło, za którym podąŜacie.
Stąd wniosek, Ŝe powinniśmy zapomnieć i religię i kulturę?
Odejść od nich poszukując prawdziwych wartości w sercu i w Bogu.
Granica pomiędzy Boskością i światem jest bardzo wyraźna i powinniście
opowiedzieć się po jednej ze stron.
W systemie o którym mówisz cały czas chodzi o władzę nad ludźmi?
Tak, o zainteresowanie sprawami i poglądami, które ktoś wam podsuwa,
abyście przejęli się nimi i zaangaŜowali. To nie jest dobry sposób pracy z
ludźmi. O wiele lepiej jest nakłaniać ludzi do poszukiwania własnych prawd
w sercu i sumieniu i wspierać ich w rozwoju ku wyŜszym wartościom,
miłości, pokojowi, ku dobru. Wasze dokonania na polu bardzo szeroko
rozumianej kultury, co obejmuje równieŜ światopogląd, są skrzywione.
Głównym czynnikiem przeszkadzającym w rozkwicie dobrej „kultury” jest
was egoizm, przywiązanie do „moje”, niechęć do „obcego”.
Waszej religii i kulturze po prostu brakuje miłości. Miłość nie poszukuje
władzy poniewaŜ jest skromna, nie chce niczego dla siebie poniewaŜ jest
bezinteresowna. Miłość Ŝyje nieustannym dawaniem, to jedna z Jej cech.
To cecha Boska. Nie musi tworzyć zhierarchizowanych struktur
społecznych ani aparatu nacisku by utrzymać posłuszeństwo. Miłość to
dbanie o dobro i interesy innych, ponad swoje własne. Tak jest urządzony
Wszechświat, moŜe was to dziwić ale tak po prostu jest.
Jeśli opieracie wartości społeczne na egoizmie, nie uwzględniacie Boskich
Praw, miłości, dobra, bezinteresowności to tworzycie system, który
przynosi ludziom cierpienie. Obecnie jako ludzkość stajecie przed
ogromnym wyzwaniem transformacji systemu, który stworzyliście na
nowy, zgodny z uniwersalnymi, Boskimi prawami, zgodny przede
wszystkim z prawami miłości. W nim, w wartościach i mądrości, które
przekaŜe przyszłym pokoleniom, a więc i wam samym kiedy tu powrócicie
odnajdziecie dobro i miłość i Boskość. Nowy system da wam wolność od
cierpień.
44
Mistrzu, obawiam się jednak, Ŝe dla wielu ludzi, to co teraz mówisz jest zbyt
enigmatyczne, wygląda na kolejną teorię, których ostatnio mieliśmy w
obfitości. śadna się nie sprawdziła.
Zadajcie sobie pytanie dlaczego tak było. Zastanówcie się nad tą kwestią.
Weźcie pod uwagę szerokie spojrzenie. Zastanówcie się czy istnieje
rozdźwięk pomiędzy tym co się mówi a tym co się robi. Oraz oczywiście
dlaczego tak jest.
Istnieje rozdźwięk pomiędzy głoszoną teorią a praktyką, i chyba on jest
główną przyczyną niepowodzeń, głosimy jedno, robimy drugie a najczęściej
wychodzi z tego trzecie. Politycy wiele obiecują ale jak przychodzi „co do
czego” najczęściej zajmują się własnymi interesami albo interesami jakiejś
wąskiej grupy społecznej lub partii. Do tego dochodzi fakt, Ŝe nie znamy
siebie i konsekwencji swoich czynów.
To dobra uwaga. Dlatego zacznijcie tworzyć nową “kulturę” i nową “religię”
rozumianą jako duchowość w oparciu o to co sprawdzicie. Zadajcie sobie
jako pojedynczy ludzie i całe społeczeństwo kilka pytań i znajdźcie na nie
odpowiedzi.
Pierwszym niech będzie następujące „Czy istnieje Bóg?”
Niech kaŜdy z was szuka odpowiedzi tak długo aŜ ją znajdzie. Zwróćcie się
do Boskości aby dała wam doświadczalne dowody na swoje istnienie.
Proście o nie. Ten eksperyment da wam bardzo, bardzo wiele. Wiem, Ŝe
pojawią się lęki i to będzie naturalny proces. Religia uczyła was przez
wieki, Ŝe Boskości naleŜy się bać. Przetrwajcie to w spokoju. Wiele
dobrych sił przyjdzie wam z pomocą.
Drugim pytaniem niech będzie „Kim jest Bóg?”
I znów, tak jak poprzednio proście o doświadczenie Go. O to, by pokazał
wam Siebie Samego, tak byście bez najmniejszych wątpliwości odczuli Go
i doznali. Dla większości z was będzie to szok. Boskość okaŜe się bowiem
zupełnie róŜna od tego, co przekazały wam religie. Przekonajcie się sami.
Boskość to czuła miłość, to oddanie, to słuŜenie wam kaŜdego dnia, to
zupełna bezinteresowność i brak śladu myślenia o sobie, to myśli
wyłącznie o dobru innych. To skromność stawiającą Siebie na ostatnim
miejscu, tak aby wszyscy kochani otrzymali to co jest im potrzebne i nikt
nie został zapomniany.
Ale wy przekonajcie się o tym sami. Sprawdźcie Moje słowa. Bądźcie na
tyle odwaŜni by zadać pytania i przekonać się samemu o wartości
odpowiedzi.
[…]
Mistrzu, a jaki powinien być nasz stosunek do władzy? W Europie znajdujemy
jeszcze ślady dawnej, mistycznej aury, jaka otaczała władców, Amerykanie
mają bardziej pragmatyczne podejście.
Kierujcie się w Ŝyciu miłością ku Bogu a wszystko inne stanie się
znacznie prostsze. Pytasz mnie o sprawy po prostu banalne i niewaŜne
w porównaniu z tym, co jest rzeczywiście istotą rzeczy. Władza, władcy i
urzędy byli tutaj od tysięcy lat i jeszcze długo będą. Są wyrazem
zbiorowego wysiłku organizacji Ŝycia, zapewnienia jako takiego
porządku i bezpieczeństwa, takŜe socjalnego, zapewnienia rozwoju
45
gospodarczego i społecznego. Władza i jej instytucje ewoluują i nadal
tak będzie.
Problem z ludźmi na stanowiskach jest wszędzie tan sam i jest to
generalny problem ludzi na ziemi; jest nim egoizm. Pod jego wpływem,
ludzie, którzy mają strzec wspólnego dobra i dbać o jego rozwój myślą o
sobie i o tym, jak by coś osiągnąć dla samych siebie.
Mistrzu, ale przecieŜ właśnie na tym jest zbudowana cała struktura naszego
społeczeństwa.
Tak, ale jeśli mówimy o miłości i o tym, Ŝe wszystko z Niej pochodzi to
juŜ moŜesz dostrzec, Ŝe takie podejście jest jedynie fazą przejściową.
Władza, tak jak ja rozumiecie, nie jest właściwym pojęciem. Znacznie
lepszym jest słuŜba, wtedy ci, którzy z jakiegoś powodu maja więcej czy
to dóbr, zdolności czy moŜliwości dzielą się nimi z innymi myśląc o ich,
nie swoim dobru.
Za jakiś czas dojrzejecie na tyle, Ŝeby zamienić własność na miłość,
koncentrację na sobie na skupienie na Bogu, za czym w naturalny
sposób nadejdzie słuŜenie wszystkim istotom w duchu miłości. Czekają
was olbrzymie zmiany, wobec których obecna rewolucja technologiczna
jest jedynie dziecięcą zabawką.
Powróćmy jeszcze na chwilę do wpływu społeczeństwa na człowieka.
Dobrze. Zadaj sobie pytanie, co wartościowego do tej pory przekazali ci
inni ludzie, w tym rodzice oraz w szczególności szkoła i religia. Co
wartościowego wyniosłeś z tych setek godzin przesiedzianych w
szkolnych ławkach, w kościelnych ławkach i ławach uniwersyteckich?
Czy nauczyli cię jak masz samodzielnie poszukiwać odpowiedzi, czy
nauczyli cię samodzielnie dochodzić do prawdy i Ŝyć według jej
przewodnictwa, czy pokazali jak budować relacje z innymi ludźmi tak
abyście ty i oni mogli znaleźć szczęście, czy nauczyli cię jak kochać
Boskość i wszelkie stworzenie, jak znaleźć satysfakcję z Ŝycia?
Czy pokazali, czym jest dobro płynące z człowieka i wzbogacające
wszystko wkoło, czy nauczyli jak zachowywać spokój wśród wydarzeń
Ŝyciowych, czy pokazali jak moŜesz stać się wartościowym członkiem
społeczności i wnieść do niej prawdziwe wartości? Czy pokazali ci jak
powinieneś się zwracać do Boga, aby otrzymać Jego miłość, wskazówki i
prowadzenie?
Czy potrafili nauczyć cię miłości? Kochać Boskość nie w słowach, ale w
myślach, uczuciach i czynach? To przecieŜ jest najwaŜniejsza umiejętność,
z której wynika wszelkie dobro i piękno wewnętrzne.
Po raz kolejny nie wiem, co Ci odpowiedzieć. Miałem wraŜenie, Ŝe jednak
szkoły i uniwersytety uczą wielu wartościowych rzeczy, a jednak słysząc
Twoje pytania dotyczące tak istotnych kwestii zaczynam mieć wraŜenie ze ten
czas był w duŜej mierze zmarnowany.
I tu masz całkowitą rację. śadna szkoła nie uczy tych przedmiotów, Ŝadna
nie uczy jak Ŝyć, jak znaleźć własne miejsce w Ŝyciu, jak stawiać czoło
przeciwnościom i dąŜyć do poznania prawdziwej wartości. Zamiast tego
zmusza do zapamiętywania „prawd objawionych”, czyli poglądów opartych
na osądzie historii i kultury. Kultywujecie wartości, które tak naprawdę nie
są wartościami. Dlatego właśnie nie moŜecie odnaleźć miłości i prawdy.
One nie naleŜą do waszego „świata” chociaŜ on uparcie tak twierdzi.
46
Problem z waszym dorobkiem społecznym i kulturalnym polega na
zawęŜeniu spojrzenia. Ograniczacie się do tego co „moje” i „znane”
ignorując, oceniając negatywnie lub bojąc się „inności”. Tymczasem
jesteście jedną rodziną a nawet więcej, jesteście Jednym. I zamiast
rozszerzać horyzonty umysłu i serca otwierając je na całą Ziemię, kosmos,
ludzi, kaŜecie kochać i poświęcać się tylko jednemu krajowi, tylko jednej
doktrynie. Gdybyście potrafili uczyć ludzi poświęcania się wartościom a nie
teoriom, Ŝycie tutaj wyglądałoby zupełnie inaczej. Wasza kultura jest
oparta na lęku i manipulacji. Ale i to się zmieni, gdy zaczniecie kierować
się w Ŝyciu ku Miłości i Bogu. Miłość łączy ponad wszelkimi barierami,
które tworzy umysł. Uczcie się miłości ku Boskości, przekazujcie tę
umiejętność nowym pokoleniom a będą Ŝyli, wy będziecie tutaj Ŝyli, gdy
przyjdziecie ponownie, w coraz większym szczęściu i pomyślności a
negatywna moc iluzji będzie traciła władzę nad wami.
[…]
Jaka przyszłość nas czeka?
Ty mi powiedz.
Z tego, co powiedziałeś wcześniej moŜemy mieć kłopoty. Jakie Ty, drogi
Mistrzu widzisz rozwiązanie?
Zamiast słowa kłopoty uŜyjmy słowa skutki. Dziś naruszacie równowagę
Ŝycia na Ziemi a za jakiś czas, gdy powrócicie juŜ w nowych ciałach
otrzymacie owoce dzisiejszych działań. MoŜecie w to nie wierzyć i tu leŜy
wasz duŜy, moŜe największy problem. Zachowujecie się w myśl zasady
„po nas choćby potop”. A to nie jest dobry klimat mentalny dla
zrozumienia Ŝycia i znalezienia w nim szczęścia.
Dlatego proponuję wam aby kaŜdy z was zastanowił się nad zjawiskiem
reinkarnacji oraz prawem przyczyny i skutku. To dobrze, Ŝe juŜ budzi się
tak zwana świadomość ekologiczna rozumiejąca, Ŝe przyszłe pokolenia teŜ
muszą mieć miejsce do Ŝycia. Teraz przesuńcie poznanie krok dalej.
Proście o moŜliwość przekonania się o tym czy zjawisko reinkarnacji jest
prawdziwe. I o rzecz kolejną – o to czy prawo przyczyn i skutków
rzeczywiście działa. Masz kolejne pytania, o które prosiłeś.
Gdy znajdziecie odpowiedzi zastanówcie się nad nieco głębszymi
wnioskami, które z nich wynikają. Te przyszłe pokolenia to przecieŜ wy
sami. Wasi rodzice, dziadkowie, dzieci i wnuki. I wy. A jeśli prawo działa to
kaŜdy negatywny czyn prędzej czy później odbije się na was samych.
Zastanówcie się, czy chcecie cierpieć?
Niech wiedza o prawie przyczyn i skutków wraz z miłością ku Boskości
staną się osią waszego myślenia o świecie, ludzkości i cierpieniu. Wiele,
wiele zrozumiecie, gdy uczynicie ten jeden krok. Wielu z was po raz
pierwszy zobaczy, Ŝe obraz „świata”, który tworzycie z tak ogromnym
zaangaŜowaniem ma olbrzymie luki.
Ale nie zatrzymujcie się i stawiajcie następne kroki. Poproście Boskość,
aby przekonała was w doświadczeniu o swoim działaniu i Istnieniu. To
będzie druga wielka luka. A następnie by prowadziła was juŜ stale ku
Sobie, poza i ponad ten świat iluzji ku krainie szczęścia i miłości.
[…]
47
Powróćcie do miejsca skąd wyszliście, do Boga i Jego Miłości. Finałem
kaŜdej podróŜy jest powrót do Miłości i Ŝadna cywilizacja nie moŜe się
rozwijać nie biorąc pod uwagę współpracy z Siłą, która stworzyła
Wszechświat. Nauka i technologia, jeśli nie są zrównowaŜone miłością
powodują wiele kłopotów. Są jak szalony koń, pędzący po górskich
drogach. O nieszczęście nie trudno.
Szkoda by było.
Wszechświat nie zna pojęcia szkody, są procesy, które prowadzą do takich
a nie innych skutków. Wynik jest znany i jest nim miłość. Po tej, lub
tamtej stronie.
Ty znasz przyszłość, czy mógłbyś mi powiedzieć jak się to wszystko skończy?
Ludzkość roztopi się w Świetle.
A czy Ŝycie na Ziemi przetrwa?
Nie, w ciągu kilku miliardów lat Słońce obejmie je swoim promieniowaniem
i ta planeta spłonie.
Ale czy w ciągu najbliŜszych stu i dwustu lat nie wydarzy się coś, co moŜe
zagrozić ludzkości?
Nie dostaniesz odpowiedzi na to pytanie. JuŜ powiedziałem dosyć.
Mistrzu, wydaje mi się, Ŝe pomimo naszej rozmowy o zagroŜeniach w
przyszłości i tak ani Twoje ani moje słowa nic nie zmienią.
Mylisz się, mogą zmienić bardzo wiele, w tej chwili ma miejsce wyścig z
czasem. Czasem jeden trzeźwo myślący człowiek moŜe odwrócić bieg
historii.
Myślę, Ŝe jednak w ciągu najbliŜszych pięćdziesięciu lat nic takiego się nie
wydarzy.
Nie znasz przyszłości. Niewielu ludzi przeczuwało wydarzenia z września
2001 roku a popatrz, jaki ogromny wstrząs przeŜyliście. Nie wiecie, co
jeszcze niesie przyszłość. Nie jesteście w stanie zabezpieczyć się przez
wszystkim. Jeden trzeźwo myślący moŜe pokazać nowy kierunek i sprawić,
aby ludzie nim podąŜali.
I przestali się np. bawić nauką?
Niekoniecznie, bo nie sama nauka jest zagroŜeniem, jedynie sposób, w
jaki wykorzystacie jej odkrycia. Jeśli będziecie Ŝyć w unii z Bogiem
zaczniecie odkrywać jeszcze potęŜniejsze siły i nie będą one stanowić
zagroŜenia dla waszego bytu. Po wielkich odkryciach technicznych i
technologicznych czas odkryć rozum i sumienie. I oczywiście zacząć
kierować się nimi. Czas odkryć Boga. Czas znaleźć Miłość i pojednać się z
Nią. Miłość bez początku i końca. Miłość bez granic, Tę, która wypełnia
Sobą Wszechświat.
Jesteście częścią większego systemu a system ten to jedna Istota.
Szkodząc jakiejś jego części w rzeczywistości niszczycie jakąś część Mnie.
48
śycie jest jedno.
Nie mam co liczyć na to Ŝe odpowiesz na pytanie jak będzie wyglądała
przyszłość?
Gdybym dziś opowiedział odebrałoby to nam całą radość z przygody
odkrywania świata i Wszechświata. Księga wydarzeń przyszłości jest od
tysięcy lat zamknięta przed ludźmi i nie naleŜy tego zmieniać.
Największą przygodą jest jednak odkrycie Ciebie.
Święta prawda.
Wydaje mi się, Ŝe Ty jednak znasz dokładną a nawet bardzo dokładną
odpowiedź na pytanie, co będzie tutaj za 100 czy 200 lat tylko nie chcesz
powiedzieć.
Poznanie przyszłości, nie jest wam do niczego potrzebne, choć są ludzie,
którzy na ten temat wiele wiedzą. WciąŜ jeszcze ich przemyślenia i wizje
pozostają w sferze fantastyki naukowej.
Pamiętam z ksiąŜek Juliusza Verne’a czy Arthura Clarce’a – podawali wiele
zaskakująco trafnych obserwacji dotyczących np. pierwszego lotu na KsięŜyc,
wynalazków.
Nie tylko oni odkryli złoty klucz do drzwi, za którymi znajduje się
przyszłość.
Ten klucz to imaginacja?
Nie, inspiracja wewnętrzna.
Ale dziś moglibyśmy juŜ porozmawiać o moŜliwych scenariuszach wydarzeń?
Nie, dziś jeszcze nie, być moŜe za kilka lub kilkanaście lat, teraz jeszcze
jest grubo za wcześnie.
Ostatnie pytanie – z tego, co powiedziałeś to nad niebezpiecznymi
eksperymentami pracują ludzie bezmyślni lub teŜ zwichnięci moralnie.
Nie, nie powiedziałem, Ŝe bezmyślni, wprost przeciwnie są bardzo sprawni
intelektualnie. Jednak brak im wyczucia wewnętrznego niezbędnego przy
zajmowaniu się sprawami tak wielkiej wagi, o tak daleko idących
konsekwencjach. Brak im przede wszystkim miłości, która wskazuje
badaczom drogę do odkrywania rzeczy dobrych, pięknych i przynoszących
pomoc innym. Umysł kierowany przez serce jest potęŜnym narzędziem
czynienia dobra. Dzięki takiemu połączeniu będziecie w stanie poznać
znacznie, znacznie więcej.
Wiele obszarów odkryć jest i będzie nadal zamkniętych przed wami, o ile
nie zmienicie siebie. Miłość w sercu jest najlepszym Przewodnikiem dla
kaŜdego z was.
Jaki wniosek moŜe płynąć dla czytelnika z tego, o czym przed chwilą
opowiedziałeś?
śe warto w kaŜdej sytuacji zwracać się do Boga i w Nim poszukiwać
49
wsparcia i ochrony. śe warto zwracać się ku Jego Miłości, bo Ona
rozwiązuje wszystkie problemy i daje nadzieję na przyszłość. O ile sprawy
potoczą się właściwie to, tak jak wiek dwudziesty był czasem fascynacji
techniką i technologią, wiek dwudziesty pierwszy zapoczątkuje okres
fascynacji Boskością i Miłością i wtedy zakończą się wszelkie kłopoty ludzi
na Ziemi.
A w tej „materii” jest bardzo wiele do odkrycia.
Cały Wszechświat, miłość, radość i napęd do Ŝycia, który nigdy się nie
wyczerpie.
Na moje odczucie, w ciągu najbliŜszych 10 lat Ziemi nic nie grozi.
Grozi i to wiele, ale na szczęście jestem tutaj i dbam, aby nie zaszło nic
takiego, co mogłoby przeszkodzić wam w drodze rozwoju.
To znaczy, Ŝe nasz los jako ludzkiej rasy zaleŜy od rozwoju duchowego?
Tak, to główny wyznacznik przyszłości.
Czyli moŜe się zdarzyć sytuacja, w której skutkiem odejścia od Światła
nastąpi jakąś wielka katastrofa.
Mówimy hipotetycznie – tak moŜe się zdarzyć. Nie musi być to zjawisko
zewnętrzne, moŜe być wywołane fizycznie przez was samych.
Czyli z Twoich słów wynika, Ŝe siedzimy na wulkanie.
Tak.
Mistrzu, co byś nam doradził w takiej sytuacji?
Chcielibyście znać wszystkie odpowiedzi. Sięgnijcie do własnego wnętrza
tam je znajdziecie. Szukajcie drogi w oparciu o miłość do Boga, obierzcie
sobie Ją za przewodnika i tłumacza. Miłość was nie zawiedzie.
A czy mógłbyś cos podpowiedzieć?
AleŜ właśnie to zrobiłem. Pokazałem prostą drogę do trwałego pokoju i
pomyślności. Tylko iść.
A jakąś bardziej konkretną wskazówkę?
To jest jak najbardziej konkretna wskazówka. Zwróćcie się do wnętrza, do
serca do Boga, który tam mieszka. Znajdźcie Go i zacznijcie Ŝyć w zgodzie
z Nim i sobą. Będziecie szczęśliwsi i świat się zaraz zmieni. Dla kaŜdego są
indywidualne wskazówki, znajdźcie je, proście o nie, Jestem stale
dostępny, o kaŜdej porze, zawsze i wszędzie. Jestem Miłością i was
kocham. Proście a dostaniecie. Nikt nie odmówi wam pomocy.
I to jest droga do transformacji świadomości społecznej na Ziemi.
Nawet więcej, do całkowitej zmiany świadomości społecznej i zestrojenia
jej ze świadomością planetarną. ZbliŜenie tych dwóch, dziś jeszcze
odrębnych stanów bytowania, uwolni wielkie zasoby energii duchowej
angaŜowanej obecnie do powstrzymania dalszego zniszczenia. Wtedy
50
nawet najbardziej oporni zaczną więcej widzieć
postępowanie zmieni się niemal automatycznie.
i
rozumieć
a
ich
Wspominałeś w jednej ze swych ksiąŜek o masie krytycznej.
Jest to ilość podobnie myślących ludzi, zorientowanych duchowo zdolna
kształtować świadomość zbiorową w pozytywnym kierunku. Po
przekroczeniu punktu krytycznego wydarzenia zaczynają toczyć się same
jako ze zostaje uruchomiona wasza powszechna moc stwórcza i
ukierunkowana w pozytywną stronę. Czekam na tę chwilę.
Jak daleko nam do tego punktu?
Daleko.
Jak rozumiem chodzi tu o powszechną zmianę świadomości?
I postępująca w ślad zmianę świadomości zbiorowej. Dlatego mówię nie o
konkretnych rozwiązaniach, ale o drodze, która prowadzi do wszystkich
rozwiązań. Chciałbym aby to do was dotarło.
Moje odpowiedzi tutaj podane mogą was zainteresować, ale nie przyniosą
prawdziwej przemiany wewnętrznej. To moŜe uczynić jedynie miłość ku
Stwórcy. Bez niej pozostaniecie nadal w martwym punkcie i nie odwrócicie
niekorzystnego dla was biegu wydarzeń. MoŜecie wiele wiedzieć, ale
wiedza nie posunie was ani na krok.
„Niekorzystnego biegu wydarzeń”
A tak. Skupiona praca nad sobą, zwrot ku Miłości i doświadczanie Jej,
właściwe wybory, nawiązywanie relacji pomiędzy człowiekiem i kochającą
Boskością to jest droga do przemiany waszego losu. Praca indywidualnie z
kaŜdym człowiekiem, bez pośredników.
Mistrzu, tak twierdzi kaŜda religia, Ŝe powiem nieco niegrzecznie.
KaŜda religia tworzy pośredników i Ŝyje z pośrednictwa więc naturalne,
przy waszym egoistycznym stanie umysłu, staje się poszukiwanie
sposobów wpływu na jak największą ilość ludzi. W ślad za tym religia traci
zainteresowanie indywidualnym rozwojem jednostki ku Bogu zastępując
go nakazami coraz doskonalszego dopasowania do rozwijającej się
doktryny.
Mówię, o czym innym – nie są ci potrzebni pośrednicy i nikomu nie są
potrzebni. KaŜdy z was ma serce i Mnie mieszkającego wewnątrz,
wystarczy się zwrócić. Jedynie to spowoduje przeniesienie świadomości
zbiorowej na wyŜszy poziom nie „rozwój moralny” albo „ugruntowanie w
wierze” jak niedorzecznie twierdzicie. Zacznijcie od siebie, zwróćcie się ku
Boskości by zapoczątkowała w was pozytywną przemianę. Podejmijcie
wyzwanie zmian na lepsze. Razem stworzymy inny „świat”, oparty na
miłości.
Podsumowując: nie są nam potrzebne ani pisma ani pośrednicy.
JuŜ nie. Teraz potrzebujecie jedynie miłości ku Bogu oraz oddźwięku Jego
Miłości i łaski, poniewaŜ tylko one mogą was wyzwolić. Większość doktryn
religijnych i towarzyszącej im kultury duchowej jest zatruta egoizmem,
51
podziałami na „moje” i „cudze”, „nas” i „obcych”. Podziały to zamknięte
serca, to brak miłości. Nie tędy wiedzie droga ku Bogu.
Czy myślisz, Ŝe Boskość nie jest w stanie prowadzić człowieka i dotrzeć do
niego bez tych „pomocników”? Serce, które jest zamknięte moŜe otworzyć
tylko Bóg. Nie uczyni tego Ŝaden pośrednik ani ksiąŜka. Prawdziwa
przemiana moŜe przyjść jedynie od wewnątrz.
„Prawdziwa przemiana moŜe przyjść tylko od wewnątrz”
Przemiana jednostki, społeczeństwa i świata, dokładnie w takiej kolejności.
„Świat” to skrót od słowa „Światło”.
Jak wygląda prawdziwy świat? Co nim jest naprawdę? Czy będziemy w stanie
to zrozumieć?
Słowo „świat” to skrót od słowa „Światło”. Prawdziwy świat to Światło.
Drogą ku Światłu jest miłość ku Niemu. Nie ku ludziom, Stworzeniu i
światu. Miłość ku Miłości, Bogu, Prawdzie, Wszechmiłości jakkolwiek
zechcecie To nazwać. Mniej myślenia a więcej kochania to najlepsza
wskazówka dla was.
Odczuwam pewna trudność w podąŜaniu za tokiem Twoich myśli.
Nic nie szkodzi powtórzę to jeszcze jakieś dwieście razy.
Miłość ku Bogu?
Miłość do Boga.
Jak się Jej nauczyć?
O, to jest dobre PYTANIE!
Trzeba zacząć zmieniać swoje Ŝycie, porzucać po kolei przyzwyczajenia i
nawyki opierając się na rozsądku lub miłości, jeśli juŜ Ją odczuwacie.
Myśleć o Bogu, o Jego bliskości, miłości, oddaniu. Starać się zbliŜyć do
Niego przez medytację i modlitwę. On widzi co czynicie, słyszy kaŜde
słowo. Wiedzcie, Ŝe Bóg to Miłość. Wiedzcie, Ŝe was kocha ponad
wszystko.
Zadawajcie pytania o to kim On jest i poszukujcie na nie odpowiedzi.
Idźcie za tym co wynika z najlepszej wiedzy, doświadczeń duchowych i
zaufania w Jego miłość i Mądrość.
Nawet, jeśli od razu nie dostrzegacie efektów swoich próśb i wysiłków
wiedzcie, Ŝe one są, Ŝe nic się nie marnuje, ani jeden gest, ani jedno
spojrzenie, Ŝadne dobre słowo nie idzie na marne.
Wszystko, co robicie w tym kierunku zbliŜa was ku Miłości i Bóg błogosławi
wasze wysiłki. Kiedy wasza wraŜliwość wzrośnie zaczniecie odczuwać Jego
Ŝywe odpowiedzi na wasze zwroty ku Niemu. Na razie nie jesteście w
52
stanie ich dostrzec, ale one juŜ są.
Boskie oddanie? Nasza religia nic o tym nie wspomina.
Nie wspomina o wielu aspektach Boskości, o miłości, oddaniu, skromności,
która moŜe i powinna być dla was przykładem. Po prostu jeszcze niewiele
wie, poniewaŜ kiedyś, zamiast kierować się ku poznawaniu i doznawaniu
szczęścia i miłości w słodkiej unii z NajwyŜszym zaczęła poszukiwać władzy
nad ludźmi.
Macie dziś spaczony obraz Boskości, bo nigdy nie chcieliście zbadać jaka
jest rzeczywistość. Do tej pory nie chcieliście poznać Boga, zatrzymaliście
się na teoriach i nawet nie staraliście się ich sprawdzić. Czas dokonać tego
małego kroku naprzód. Przyszedł czas aby go POZNAĆ. Jeden mały krok i
staniecie u wrót Wszechświata pełnego cudów. Otwórzmy owe wrota na
całą szerokość. I niech się staną Światło, Miłość i Szczęście.
Światło, Miłość i Szczęście. Tym właśnie JEST BÓG.
[…]
Mistrzu, nasuwa mi się pytanie dręczące od stuleci róŜne szkoły duchowe –
czy Bóg jest osobowy jak twierdzą jedni czy nieosobowy jak twierdzą inni?
Stwierdzenia ze Bóg jest Osobą czy teŜ bezosobowym Absolutem są w tej
samej odległości od Prawdy. Jest On osobowy i nieosobowy i jeszcze
czymś więcej. Istotą jest nie tyle oddawać się rozwaŜaniom o Jego
domniemanej naturze ujmowanej w kategoriach tego, co zna umysł, ale
odejść od słów i POZNAĆ jak jest naprawdę.
Jak wiec poznać?
Umysłem nie ogarniesz Boga, ale doznasz Go czystym i kochającym
sercem. Drogą ku poznaniu Boga, rozpoznaniu swojej Prawdziwej Natury,
jest miłość. Miłość ku Bogu, Prawdzie, Miłości czy jak To nazwiesz. I jest to
wyzwanie kaŜdego z was. Uczcie się kochać Stwórcę, i nie ustawajcie tak
długo aŜ się nauczycie.
Miłość jest kluczem, który otwiera wrota cudownego Wszechświata, bramy
Niebios. Kochasz, zbliŜasz się, wchodzisz i spoglądasz w kochającą Twarz
Stwórcy. Uczuć, które się wtedy rodzą nie sposób wyrazić.
MoŜesz Mnie wysłuchać, moŜesz dziesiątki razy przeczytać Moje słowa, ale
nie dotkniesz rzeczywistości, która za nimi stoi. Pamiętaj, Ŝe one są
jedynie drogowskazem. Idź we wskazanym kierunku a znajdziesz sam to,
o czym mówię.
Mistrzu, zapytam Cię więc
praktycznych wskazówek.
jak
nauczyć
się
kochać,
proszę
o
kilka
AleŜ jesteś uparty, juŜ kilka razy mówiłem ci na ten temat.
Drogi Nauczycielu, powtarzanie ugruntowuje wiedzę. Jak mówią „repetitio est
mater studiorum”
Powtarzanie co prawda jest matką wiedzy, ale doświadczanie miłości
Boskiej jest matką wszelkiej mądrości.
53
Właśnie o tym mówię, proszę o kilka praktycznych wskazówek.
I co myślisz, Ŝe przydadzą się na coś?
Mistrzu, mam wraŜenie, Ŝe droczysz się ze mną.
Wolno mi. Cenię swoje słowa.
Jestem zdziwiony Twoja odpowiedzią. Mistrzu, czyŜbyś sugerował, Ŝe ja ich
nie cenię?
Tak, dokładnie tak.
JuŜ wysłuchałeś Moich odpowiedzi wiele razy ale nadal mało wprowadziłeś
w Ŝycie. To, Ŝe otrzymałeś wielki dar moŜliwości poznania Moich
odpowiedzi powinno zainspirować cię do większego szacunku dla dobra,
które ci przekazuję. Fakt, Ŝe wysłuchasz tego co powiem nie ma dla Mnie
większego znaczenia, bo wcale nie muszę z tobą rozmawiać. Poprosiłeś
więc odpowiedziałem ale zmiana przychodzi nie przez słuchanie ale
wprowadzanie w Ŝycie, poprzez naukę miłości ku Bogu i kierowanie się nią.
Tylko po to rozmawiamy abyś mógł przejść tę przemianę. Dla Mnie
napisanie tej ksiąŜki tez nie jest jakąś wartością. Wartością jest Miłość i
droga ku Niej. Wejdź na drogę i zacznij stawiać pierwsze kroki. Potkniesz
się, upadniesz, poprosisz a Ja cię podniosę. Pójdziesz dalej i znajdziesz
Cel. Po to jestem. Po to mówię. Daję wiedzę i energię na drogę.
Wskazówki i ochronę. Ale celem nie jest wysłuchanie Moich słów. Celem
jest znalezienie miłości drogą przemiany siebie.
Od teraz słuchaj bardzo uwaŜnie co mówię i staraj się wprowadzać w
Ŝycie, to co słyszysz. To jedyna droga. Wprowadź Moje wskazówki w Ŝycie.
Mistrzu, dziękuję Ci za Twoje słowa pełne miłości. Czy jednak mógłbyś jeszcze
raz coś podpowiedzieć?
JuŜ nie. Powiedziałem juŜ dosyć. Teraz jest czas na samodzielną pracę.
Jeśli to co mówię jest prawdą, zwróć się do Boskości, aby pokierowała
twoimi poszukiwaniami i myśleniem. Ucz się współpracy z Bogiem a nie
tylko słuchania tego co mówię. Pracuj, praca cię zmieni. To dotyczy
kaŜdego z was.
[…]
Mistrzu, mam wraŜenie pewnej nieokreśloności jak wkrada się w naszą
rozmowę, nieokreśloności pojęć, których uŜywamy skąd mogą powstawać
nieporozumienia.
Umysł tworzy pojęcia i ma skłonność do zamykania się w nich. Stworzycie
sobie wyobraŜenie, Ŝe „jest dokładnie tak” i …. przestajecie myśleć a
zaczyna się budowanie własnej waŜności i autorytetu. Przerwijcie ten
proces.
„Nieokreśloność” to postawienie znaku zapytania przy myślach, pojęciach i
sądach po to, byście uwolnili się od wyobraŜeń umysłowych o tym, co jest
jedyną prawdą. Przestaniecie wtedy gonić za chęcią zamknięcia
wszystkiego w pojęciach, poukładania i jak to nazywacie śmiesznie
54
„zrozumienia”, ale zdacie sobie sprawę, Ŝe warto szukać gdzie indziej, z
innej strony. Warto kochać i szukać miłości, bo to Ona ciebie i was
wszystkich wyprowadzi z ciemności w Światło.
I jeszcze jedno – nie będzie to miłość do Ŝadnej rzeczy stworzonej tylko do
NajwyŜszego. KaŜda inna powiększa wasze uwarunkowanie a ta jedna
wyzwala.
Nie ma innej drogi?
Nie ma innej dobrej.
A medytacje, istnieje tak wiele metod?
Medytacje słuŜą róŜnym rzeczom. Jeśli medytujesz, bo kochasz względnie
chcesz się nauczyć kochać Boga to w porządku, to najwyŜszy cel
medytacji. Jeśli w innym celu to osiągniesz z pewnością jakieś korzyści,
ale nie dotkniesz tej najwaŜniejszej wartości – miłości. KaŜda z wielkich
religii odnosi się do ćwiczeń medytacyjnych jako do lekarstwa na obłęd
świata. KaŜda z nich umieszcza miłość ku Boskości w samym centrum
swych nauk i doktryn. Teraz połączmy te dwie rzeczy – cel, jakim jest
miłość ku Bogu i środek, którym jest medytacja w swych licznych
odmianach a otrzymamy harmonijną i co waŜniejsze skuteczną całość.
Czytam, słucham a to, co mówisz jest dla mnie nieuchwytne.
Próbujesz uchwycić sens Moich słów myśląc, Ŝe zawierają jakieś ukryte
znaczenie. Tymczasem ono jest bardzo proste, Bóg jest Celem, miłość ku
Niemu jest Celem, a medytacją środkiem do jego osiągnięcia. To nie jest
jakaś głęboka prawda wymagająca medytacji to jest konkretna wskazówka
do wprowadzenia w działanie.
Pozostawcie umysł i skierujcie się na drogi miłości a zaraz wiele spraw
stanie się jasnych „samych z siebie”. Idźcie ku miłości i za Nią a reszta
sama się rozjaśni. Zaufajcie Mi. I kochajcie Mnie.
O to doskonała wskazówka. Jesteśmy tak przyzwyczajeni do myślenia i
nieustannego przetwarzania informacji.
śe jesteście jak człowiek, który wiele wysiłku wkłada Ŝeby na prostej
drodze wykopać głęboki dół a potem zaraz w niego wpaść! Ten dół to
umysł kierowany egoizmem. Myśl na usługach „ja” ze swymi licznymi
odmianami; „ja wiem”, „ja mam”, „ja jestem kimś”, „ja jestem wielki”, „ja
jestem mądry”.
Mistrzu, to chyba nie moŜe być takie proste.
To jest takie proste. PodąŜajcie drogami miłości, idźcie na bezdroŜa
umysłu mając Boga za Przewodnika. A przyjdzie miłość i pozostanie z
wami. Spotkacie Boskość twarzą w twarz. Spotkacie się w miłości.
Potrzeba wam więcej luzu a mniej napięcia, więcej radości, więcej polotu.
Nie męczcie tak waszych umysłów, one nie są od tego. Kierujcie się ku
miłości a z czasem wszystko co będzie wam potrzebne wyjaśni się samo.
To Twoja obietnica?
55
Przyrzeczenie. Prawda ma to do siebie ze moŜna Ją sprawdzić.
Doświadczyć i przekonać się na „własnej skórze”. Miłość jest realna i Bóg
jest realny. Ja to wiem, Ty to wiesz i kaŜdy moŜe się o tym przekonać
sam. O ile odstawi łopatę, przestanie kopać dół „ja” i skieruje się ku
miłości. Odstawcie to co „wiecie” i zwróćcie się umysłem i sercem ku
Miłości, ku Stwórcy, który jest najukochańszą Istotą we Wszechświecie.
Na tej drodze zaraz zaczyna się manifestować Boskość i Jej miłość. Wasza
miłość jest magnesem, któremu nie jest w stanie się oprzeć. Kochajcie
Boga a resztę pozostawcie na boku.
A co w takim razie z tzw. „codziennym Ŝyciem”, ono wymaga od nas
skupienia, uwagi i myślenia.
Naprawdę? I cóŜ jesteście w stanie wymyślić? Większość wydarzeń i tak
jest od was niezaleŜnych, a te, które wydają się zaleŜne – wydają się
takimi...
Jeśli jesteś w stanie spojrzeć za zasłonę rzeczy, a miłość daje taką
moŜliwość, to ujrzysz prawdę – nawet jedna myśl nie powstaje bez woli i
interwencji Boga. Cała nasza rozmowa dzieje się w Bogu i jest przez Niego
inspirowana, nadawana i odbierana. To dotyczy kaŜdego człowieka i kaŜdej
sytuacji. I patrząc uwaŜnie moŜecie to czasem dostrzec.
Czy płyną z tego jakieś głębokie wnioski?
Oczywiście, cokolwiek zrobisz ty czy ktokolwiek i tak nie „wyjdziesz” poza
Boga. W głębokim sensie nie jesteś w stanie zrobić nic. Wszystko, co
czynisz i co czyni kaŜdy człowiek w istocie czynię Ja.
W ten sposób nie ujawniając się Jesteś.
Jestem podstawą wszystkiego. Moja świadomość jest areną, na której
rozgrywa się tragedia czy tez jak twierdzą ci bliŜsi prawdy – komedia
Ŝycia. Nierzeczywisty chociaŜ piękny pląs ułudy.
Pląs ułudy... Świat złudzeń, Mistrzu, co jest rzeczywiste?
Bóg jest Rzeczywistością i tylko On, reszta jest Boską grą. Ty i wy jako
osobowości bierzecie w niej udział. Zapomnieliście jedynie, Ŝe ta gra nie
jest rzeczywista, to film, w który tak się zaangaŜowaliście, Ŝe
zapomnieliście, Ŝe jesteście aktorami. Obudźcie się!
Ale jak to zrobić?
NaleŜy prosić i modlić się do Boga, aby to On pokierował tym procesem i
samemu podjąć wysiłek nauki kierowania się z miłością ku Niemu.
Co powinno składać się na taki wysiłek, jesteśmy róŜni, ale być moŜe są
jakieś elementy wspólne?
Jest ich wiele, po pierwsze sposób Ŝycia. KaŜdy z was jest tak przywiązany
do spraw ziemskich, rodziny, pracy, przyjaciół, rozrywek, Ŝe nie ma czasu
łączyć się ze Mną i poznawać Moje zdanie odnośnie swego Ŝycia.
56
Pierwsze kroki na drodze ku Bogu to częściowe odchodzenie od spraw
świata, ograniczanie kontaktów do niezbędnego minimum, świadome
nieangaŜowanie się w sprawy innych.
Druga sfera to oczyszczenie z obciąŜeń przeszłości. Do tego niezbędna jest
nauka medytacji. Potraficie spędzić lata w szkołach i uniwersytetach
przyswajając masę informacji a nie chce wam się spędzić kilku minut
dziennie na poŜyteczny trening umysłu przynoszący wiele błogosławieństw
podczas całego Ŝycia.
Medytacja oczyszcza umysł, zmniejsza podatność na choroby, usuwa wiele
dolegliwości fizycznych i psychicznych, poprawia sprawność umysłową.
Jest tak waŜna, Ŝe prawdą jest, Ŝe Ŝycie bez medytacji jest stracone.
Dzięki medytacji ujrzycie niektóre pułapki „ja” i przestaniecie, przy pewnej
czujności i wysiłku w nie wpadać. Miłość, ku której zwrócicie się wskaŜe
wam drogę.
Jak medytować? Czy jest jakaś najlepsza, uniwersalna metoda?
Jedna; zapytać Boga, którego nosicie w sercu, która metoda jest dla was
odpowiednia i poprosić Go by was uczył i strzegł podczas medytacji.
Poprosić Go aby wskazał tę, którą powinniście stosować.
Mistrzu, czy masz tu na myśli jakieś specjalne ksiąŜki, kursy, nauczycieli
medytacji?
Poproście o metody bezpieczne i odpowiednie dla was. Miłość wam nie
odmówi. MoŜecie skorzystać z opisanych w tej ksiąŜce.
Czy tej drodze do Ciebie będą towarzyszyły jakieś szczególne znaki?
Będą. Ludzie dziś potrzebują znaków, cudów po to by się w pełni
przekonać o prawdziwości tego, czego doświadczają. Doświadczanie prawd
duchowych, działania Boskości, istnienia prawa przyczyny i skutku sprawi,
Ŝe z czasem w pełni przekonacie się o wartości nauk, które wam
przekazuję. Najgorszym przeciwnikiem na drodze duchowej są
wątpliwości, powodują wiele zamieszania i przysparzają cierpień.
O tak, pamiętam sprzed laty to przekleństwo. Co robić w takich wypadkach?
Zająć się czymś poŜytecznym pozwalając sytuacji aby ułoŜyła się sama.
Przerywać niepotrzebne rozmyślania, zazwyczaj prowadzą one donikąd.
Zastąpić myślenie skupieniem na Boskości, modlitwą, prośbami o
wsparcie, prośbami o wsparcie dla innych, modlitwami o szczęście
wszystkich istnień.
Co jest najwaŜniejsze?
Mistrzu, chciałbym Cię zapytać co chciałbyś przekazać czytelnikom tej ksiąŜki.
Jest wiele rzeczy, ale pamiętajcie, Ŝe zawsze najwaŜniejsza jest miłość do
Boga. Nie kariera, rodzina, dzieci, nawet nie medytacja, ale miłość. To
Ona wskazuje kierunek i oświetla drogę. Jeśli chcecie zmienić wasze Ŝycie i
szybko wznieść się ku duchowym wyŜynom to najlepszą ku temu drogą
jest nauczyć się kochać Boga.
57
Szukajcie miłości do Boga i proście o Nią, a kiedy juŜ przyjdzie trwajcie w
Niej i uczyńcie z niej inspirację do codziennego Ŝycia. A wasze Ŝycie będzie
zmieniać się w szalonym tempie. Kochajcie, kochajcie i kochajcie i niech
wasz byt stanie się pieśnią miłości ku Stwórcy.
Jednak jest to dosyć trudne w ciągu dnia.
Na początku wszystko jest trudne, w miarę postępowania droga staje się
coraz łatwiejsza. Pamiętajcie teŜ, Ŝe zawsze moŜecie prosić o łaskę miłości
do Boga, a to jest prośba szczególnie miła Jego sercu.
Zacznijcie, idźcie i nie zraŜajcie się trudnościami. Korzystajcie z nich, jako
okazji do pełniejszego zwrotu ku Miłości.
Jesteś tak cudowną Istotą, a Twoja miłość jest taka słodka ... nie mam słów.
Nie ma takich słów, aby wyrazić Jej słodycz, blask i głębię... KaŜdy moŜe
sam jej zakosztować. KaŜdy POWINIEN jej sam DOŚWIADCZYĆ.
Jestem obecny wszędzie, takŜe tuŜ obok czytającego te słowa. Byłem,
jestem i będę i gwarantuje ci, Ŝe kiedyś Mnie poznasz. Wiedz, Ŝe jestem
zawsze przy tobie, zawsze. Przemyśl to głęboko a jako owoc skupienia i
pojęcia tej prawdy otrzymasz świadomość subtelnego działania kochającej
cię Boskości pośród wszystkich spraw dnia.
[…]
Wiele razy poruszając temat Boga jako Miłości spotykam się z zastrzeŜeniami,
Ŝe Ŝycie bywa czasem tak cięŜkie, rozwody, nieszczęścia, utrata majątku,
odejście bliskich osób... To wszystko powoduje, Ŝe zaczynamy sobie zadawać
pytania o Ciebie, o Twój stosunek do nas i o to, dlaczego cierpimy, dlaczego
musieli odejść nasi najbliŜsi, dlaczego wydarzenia potoczyły się tak a nie
inaczej, dlaczego jesteśmy nieszczęśliwi? W takich sytuacjach zaczynamy
wątpić w Ciebie i Twoją miłość. Co byś im i mnie na to odpowiedział?
Rzecz polega na tym, Ŝe to wy sami tak określiliście kształt świata, w
którym Ŝyjecie. Dobra wiadomość jest taka, Ŝe moŜecie stworzyć inny,
oparty na innych zasadach.
Tu Mistrzu nie do końca rozumiem.
Wasz świat jest zbudowany na związkach. Majątki, rodzina, najbliŜsi.
Kiedy tracicie to, co uwaŜacie za wartościowe czy niezbędne pojawia się
cierpienie. Jednocześnie skupienie na „stronie materialnej” powoduje
niemoŜność czy nieumiejętność dostrzeŜenia prawdziwego Źródła Ŝycia i
wszelkiej pomyślności.
Świat ma naturę przemijającą i zmienną, moŜecie się z tym nie zgadzać,
ale takie są fakty. Tak czy inaczej kiedyś będziecie musieli odejść i
zostawić to wszystko o co po tej stronie tak zabiegaliście.
Przyznam, Ŝe nie widzę wyjścia z tej sytuacji.
Miłość jest wyjściem, poniewaŜ moŜe was uwolnić od przywiązań i pokazać
ukryte do tej pory aspekty rzeczywistości. Między innymi fakt, Ŝe śmierć
nie jest końcem Ŝycia. Odchodzicie i przychodzicie ponownie. Wasi krewni i
przyjaciele, którzy opuścili „ten świat” pojawiają się na nim ponownie w
58
ciałach dzieci. Jeśli to zrozumiecie i na dodatek będziecie w stanie Ŝyć w
unii z Boskością wtedy śmierć będzie postrzegana jako akt miłości i
narodziny będą postrzegane jako akt miłości. Wtedy zrobicie wszystko aby
pomóc innym w ich drodze ku Światłu, poniewaŜ zrozumiecie sens i cel
wydarzeń a takŜe ich nieuchronność. Miejsce Ŝalu i bólu po „stracie”
zastąpią modlitwy pełne miłości, modlitwy o szczęście i pomyślność
odchodzących oraz o to aby byli w stanie porzucić wszelkie więzy i
ograniczenia by roztopić się w pełni w kochającym Świetle.
Wybierając świat w takim kształcie jak obecnie, z naciskiem na własność i
związki wybieracie cierpienie. Wybierzcie świat oparty na miłości i
pozbawiony egoistycznych więzów, a będziecie Ŝyć tuŜ obok kochającego
was Stwórcy. Wybór jednego lub drugiego naleŜy do was. Wasze pretensje
o obecność cierpień kierujecie pod niewłaściwym adresem. Powinniście
skierować je równieŜ do siebie samych, a poza tym do waszych
autorytetów, przywódców społecznych i duchowych, twórców tak zwanej
kultury. Oni, od setek lat, przy waszej milczącej aprobacie wmawiają
wam, Ŝe najwaŜniejsza jest własność, osobowość i związki. Dowiedzcie się
KIM JEST BÓG, poznajcie Go, poznajcie prawa, które tutaj działają.
Sprawdźcie to. W miłości i mądrości która będzie kierować waszymi
czynami znajdziecie wolność od cierpień, a nawet znacznie, znacznie
więcej. Znajdziecie miłość, radość i Boskość.
Boskość mówi, Ŝe najwaŜniejsze są miłość, bezinteresowność, skromność i
pomoc innym, Ŝycie bez przywiązań z umysłem skupionym na kochającym
Stwórcy. Stwórzcie taki świat. Oparty na tym CO NAPRAWDĘ JEST.
[…]
A Mistrzu, weźmy przykład nieszczęśliwej śmierci dzieci. KaŜdy wtedy pyta
„czy tak musiało być”? Co one zawiniły?
Śmierć nie jest Ŝadną karą za “winy”. Zrozumcie, Ŝe jest ona częścią
procesu, który prowadzi was ku szczęściu i wyzwoleniu, ku wiecznemu
szczęściu i wiecznej radości. I wszystkie wydarzenia, bez względu na ich
rodzaj, są krokami ku Światłu. Patrzycie na bezradne dziecko ale widzicie
jedynie jego ciało. Nie widzicie przeszłości tej Istoty, która pojawiła się
pomiędzy wami, aby przejść kolejną lekcję w Boskiej Uczelni. Zarówno
przyjście, jak i odejście mają swój głęboki sens.
Mistrzu, na czym on polega?
Na wyraŜaniu wszystkich cudownych aspektów miłości.
Byłem szalenie ciekaw co mi odpowiesz, jednak nie powiem aby Twoje słowa
wyjaśniły mi wiele. Nie wiem czego się spodziewałem.
Twój umysł nie jest przygotowany do zrozumienia wielu duchowych prawd.
Będzie tobie i wam wszystkim znacznie łatwiej gdy postawicie kochającą
Boskość w centrum waszego zainteresowania, w centrum waszego
Wszechświata i zrozumiecie, Ŝe Ona jest najwyŜszą wartością, nie to, co
dzieje się na ziemi. Powstanie wtedy zupełnie inny obraz świata i waszej w
nim roli. Miejsce związków, których się tak kurczowo trzymacie zajmą
wolność i miłość, miejsce „mojej własności” zajmie „twoje dobro”, miejsce
gromadzenia i „brania” zajmą dzielenie się i dawanie, dawanie, dawanie.
59
Patrzcie na innych ze świadomością, Ŝe mogą odejść kaŜdego dnia, w
kaŜdej chwili. I nie ma na to rady. Kiedy juŜ wystarczająco ugruntujecie
się w nowej świadomości zmienności i nieuchronności wydarzeń, zadajcie
sobie pytania na czym się oprzeć, co mogę zrobić dla innych, czym się
kierować płynąc w strumieniu wydarzeń?
Gdy zrozumiecie zmienność i nieuchronność wtedy przyjdzie czas na
okazywanie sympatii, na Ŝyczliwy uśmiech, dobre, pełne ciepła słowo dla
innych pielgrzymów.
Zastanowienie się nad sprawami ostatecznymi bardzo pomaga
odpowiednio ustawić myślenie, skłania do rozwaŜań nad sensem Ŝycia,
wartościami, które się wyznaje i oczywiście nad relacją pomiędzy
człowiekiem a Bogiem.
Namawiam was do przyjrzenia się Ŝyciu i akceptacji go takim, jakie jest,
akceptacji jego nieokreśloności i zmienności, zgody na rzeczy nieuchronne
i nieuniknione. Bo po prostu takie jest Ŝycie. Zacznijcie myśleć. Zacznijcie
pytać. Zacznijcie szukać. A nade wszystko zacznijcie kochać.
Czyli nie moŜemy się spodziewać jakiegoś doraźnego rozwiązania od Ciebie,
które zredukowałoby cierpienia i przeŜycia?
AleŜ tak. Zawsze moŜecie zwrócić się z prośbą o wsparcie i tak często ono
przychodzi!
Moim celem jest zmiana waszego sposobu myślenia po to byście w
przyszłości umieli reagować bardziej powściągliwie, z większą miłością i
aby przejścia towarzyszące zmianom miały mniejsze natęŜenie.
Ale czy one w ogóle są potrzebne?
Na to pytanie musicie sami znaleźć odpowiedź.
Przywiązania do ziemskich spraw rodzą cierpienie. Pytasz Mnie czy skutek
jest potrzebny? Zapytaj czy potrzebna jest przyczyna i jaki ma ona sens.
Przyczyna leŜy po waszej stronie. Odejdźcie od egoizmu i skierujcie się ku
Bogu. Jeśli dzięki swej wraŜliwości zrozumiecie ten punkt staniecie na
drodze do wolności. Zwróćcie się ku Boskości, a Ona spali sznury
przywiązań i w ich miejsce da samą Siebie. Staniecie się istotami pełnymi
miłości, Ŝyjącymi co dnia za pan brat z Boskością.
Czyli według tego co mówisz decydujące znaczenie dla wolności od cierpień ma
rozwój duchowy.
MoŜna tak powiedzieć. Rozwój i jego owoce w postaci miłości i zrozumienia
duchowej strony Ŝycia.
Co w takim razie ma największe znaczenie dla naszego rozwoju?
Umiejętność zwrotu z miłością ku Bogu. Miłość jest tym uczuciem, które
On z radością potęguje i dzięki temu jest jej coraz więcej i więcej. Miłość
obejmuje was i usuwa wszystko co przeszkadza w drodze. Dzięki Jej
działaniu wszelkie przejścia są stokroć łagodniejsze zarówno w swym
przebiegu jak i w waszym oddźwięku psychicznym na nie.
[…]
60
Powrócę jeszcze do pytania o przyczynę – przywiązania i skutek w postaci
cierpień. Co zrobić, aby wznieść się ponad to? Czy samo zrozumienie tego
procesu nie wystarczy?
Zrozumienie przyczyn cierpienia nie uwolni cię od niego, tak jak
zrozumienie przyczyn grypy nie uleczy jej. Znając mechanizm jesteśmy na
etapie diagnozy, likwidacja skutków będzie wynikiem terapii.
Terapia to Ŝycie z miłością, w miłości, dla miłości i wszystko, co z tego
stanu wynika.
Zadam wcześniejsze pytanie nieco inaczej, - co zrobić, aby pozbyć się
przywiązań i nie cierpieć w związku z nimi?
Recepta na dziś jest jedna – skupić w swym Ŝyciu uwagę na Boskości i
prosić Ją o uwolnienie od przywiązań, po to by móc w pełni się w Niej
pogrąŜyć.
Czy mógłbyś Mistrzu nieco więcej powiedzieć o przyczynach cierpienia? MoŜe
znając je lepiej np. uda nam się uniknąć przynajmniej części z nich.
Nie jest wam potrzebna wiedza. Znacznie waŜniejsza jest miłość ku Bogu.
Kochająca was Boskość zna przyczyny tego co dolega kaŜdemu z was i
jest w stanie przepisać właściwe lekarstwa. Jedyne co powinniście zrobić
to nauczyć się zwracać ku Niej. Resztę ktoś wykona za was. Miłość i
zaufanie, oto czego oczekuje od was Bóg.
Jesteś Mistrzu taki słodki i kochany.
Jak kaŜdy, jak kaŜdy. Tworzycie świat oparty na lęku i związkach,
stwórzcie inny, oparty o miłość. Oba są w waszym zasięgu. UtoŜsamianie z
ciałem i osobowością powoduje cierpienie. Miłość jest jedynie o krok stąd.
I kaŜdy z was jest Miłością. Kto przychodzi i kto odchodzi? Ten, który się
nie narodził nie moŜe umrzeć. Tak naprawdę śmierć nie istnieje.
[…]
Mistrzu, co znaczył sen, który miałem dzisiejszej nocy? Śniło mi się, Ŝe jeden
z dawnych znajomych potraktował mnie wręcz skandalicznie i to jeszcze w
zamian za wielką grzeczność, którą mu wyświadczyłem. Byłem tak
wzburzony, Ŝe chciałem go zaraz obić, aŜ się obudziłem.
Energie związków są jeszcze ukryte w podświadomości i mają duŜy wpływ
na percepcję. Blokują poza tym swobodny dostęp miłości. Sympatie i
antypatie są związane z tym światem, powodują zaangaŜowanie w sprawy
innych ludzi. Nie jest to czyste i bezinteresowne. Za kaŜdą taką energią
kryją się róŜne stany ducha. WiąŜcie się z Boskością.
[…]
Powiedz Mistrzu, czy człowiek moŜe np. porzucić rodzinę, aby udać się na
poszukiwanie Ciebie?
Czym jest poszukiwanie Boga i czy trzeba udawać się w jakieś specjalne
miejsce?
To znaczy, Ŝe powinien zostać tam gdzie jest?
61
Przestrzegam przed pochopnym działaniem i traktowaniem „poszukiwań”
jako wymówki słuŜącej usprawiedliwieniu zerwania związku. W kaŜdej
sytuacji, w której człowiek się znajdzie jest bardzo duŜo do zrobienia, jeśli
idzie o moŜliwość nawiązania relacji z Bogiem. I bądźcie pewni, Ŝe jeśli
naprawdę będzie wskazana samotność w celu pogłębienia Ŝycia
duchowego to dowiecie się o tym.
Jeśli myślicie o takim kroku pamiętajcie, ze zawsze moŜecie poprosić o
wskazówkę jedną, drugą, trzecią. Jeśli poprosicie szczerze z pewnością
odpowiedź przyjdzie. Potrzeba wam więcej spokoju, czasu i cierpliwości
przy podejmowaniu waŜnych decyzji Ŝyciowych. Potrzeba więcej
równowagi i nade wszystko miłości.
KaŜde zejście się i rozstanie ma głębokie konsekwencje karmiczne. W tych
sprawach zalecam potrójne lekarstwo: spokój, spokój i spokój. I miłość.
[…]
A co w takim razie ze związkami obarczonymi przemocą?
To juŜ dawno rozwiązaliście sami. Przemoc jest karalna.
Czy z tego powodu moŜe dojść do usprawiedliwionego w Twoich oczach
rozejścia się partnerów?
Tak i takie wydarzenia często mają miejsce.
To znaczy, Ŝe są powody i sytuacje, w których przysięga małŜeńska przestaje
obowiązywać?
Tak, jest ich wiele. Sakramentalne „i Ŝe cię nie opuszczę aŜ do śmierci” nie
jest właściwe w kaŜdej sytuacji. Są sytuacje, kiedy przysięga traci
waŜność w oczach Boga. Zdrada, alkoholizm, naduŜycia seksualne,
przemoc.
MałŜeństwo to pole na którym powinna rozwijać się miłość, to poszerzanie
obszaru zainteresowania i pracy o innych ludzi, którym jesteśmy winni
oddanie, opiekę i miłość. Ale trzeba iść jeszcze dalej, wyjść poza porządek
społeczny i instytucję małŜeństwa. Są waŜniejsze wartości, znacznie
waŜniejsze. Ludzie nie rodzą się po to by łączyć się w związki.
Przychodzimy na ten świat po to, by…
Zjednoczyć się z kochająca Boskością w miłości.
Jeśli związek jest umową pomiędzy stronami zawartą przed Tobą, umową,
która na dodatek moŜe być zawieszona a nawet rozwiązana to oznacza, Ŝe
ten „sakrament” jak go nazywa religia nie jest rzeczą najwaŜniejszą w Ŝyciu
dwojga ludzi.
Związki nie są najwaŜniejsze, to dość oczywiste. Przypomnij sobie co
powiedziałem ci w Indiach, kiedy zapytałeś, co powinno stać na pierwszym
miejscu w związku pomiędzy dwojgiem ludzi.
Byłem kompletnie zaskoczony Twoją odpowiedzią. Liczyłem, Ŝe powiesz np.
Ŝe miłość, oddanie moŜe wierność a Ty odpowiedziałeś: „Na pierwszym
miejscu w związku pomiędzy dwojgiem ludzi powinien stać Bóg”
62
I jak widzisz tę odpowiedź z perspektywy lat, które minęły?
Dopiero po kilku latach zacząłem rozumieć znaczenie tego, co powiedziałeś.
Właściwie to w kaŜdym z naszych związków a nawet kontaktów z ludźmi Ty
powinieneś stać na pierwszym miejscu. Gdyby tak było, Ŝycie tutaj
wyglądałoby zupełnie inaczej, bylibyśmy znacznie bardziej szczęśliwi.
Tak, tak, tak.
Powróćmy do głównego wątku – cierpienia i jego przyczyn. Cierpienie rodzi
się ze związków a te są w duŜej części efektem społecznej umowy, którą
przyjęliście. Związki a miłość to dwie róŜne sprawy, bardzo róŜne.
Kierujcie się ku miłości to i w waszych relacjach z ludźmi będzie coraz
więcej serdeczności, zrozumienia i miłości.
Cały „problem” polega na tym, Ŝe chcecie postrzegać świat wyłącznie w
bardzo ograniczony sposób. Częścią „problemu” jest równieŜ wasz upór.
Ale teŜ prawdą jest, Ŝe moŜecie zmienić ten stan rzeczy dość szybko.
Jak moŜna to zrobić?
Tylko w jeden sposób – poprzez powrót do Źródła śycia i Miłości. Skupcie
się całą mocą umysłu i serca na kochającej was Boskości i utrzymujcie Jej
obraz stale – w umyśle i w sercu. Czyńcie to często, co dnia, co chwilę.
Ten krok będzie podstawą do następnego – dobrych myśli, słów i czynów
skupionych na Boskości i w Niej znajdujących swój początek i koniec.
Wszystko dzieje się w Bogu i cokolwiek spotyka was w ciągu dnia jest
wyłącznie Nim.
Z czasem zrozumiecie, Ŝe to co nazywacie Ŝyciem jest w rzeczywistości
czymś na kształt teatralnej gry, w której aniołom Światłości przydzielono
role ojców, matek, „zwykłych ludzi”. Ale kaŜde przedstawienie kiedyś się
kończy i obecne właśnie ma się ku końcowi. Miłość juŜ spogląda spoza
kurtyny Niebios. Słychać oklaski, po prostu burzę braw. To było
przepiękne przedstawienie o przejmującym do głębi znaczeniu. Pozostaje
Mi podziękować wam za udział w Grze. Spisaliście się znakomicie, po
prostu znakomicie.
A za chwilę dla wielu z was zacznie się następne. Chciałbyś poznać jego
tytuł?
O tak! Oczywiście.
Boska Miłość prowadzi budzącą się ludzkość ku szczęściu i Światłu.
Cudowny.
A jaki scenariusz jest piękny… Wkrótce się przekonacie.
63
Te najwaŜniejsze prośby
Mistrzu, o co chciałbyś, aby ludzie Cię prosili?
Ja? Ja nie mam pragnień....
Droczysz się ze mną. MoŜe inaczej sformułuję pytanie.
Nie ma potrzeby, Ŝartowałem. O co chciałbym, aby Mnie prosili? Jest takie
coś, bardzo, bardzo rzadkie… Chciałbym, abyście prosili Mnie o miłość do
Boskości i umiejętność zwracania się ku Niej. To złoty klucz do wyzwolenia
z udziału w Grze. Gra jest miłością i wyzwolenie od niej równieŜ jest
miłością. Wszystko jest Miłością. Gdy spadnie Zasłona stajecie się jednym
z Miłością.
Mistrzu jak to zrobić, to znaczy jak Cię prosić, jakimi słowami?
Słowami miłości, które płyną z serca, które są skierowane do kogoś
kochającego i kochanego, bliskiego, drogiego. Czułymi słowami, jakich
uŜywają ludzie gdy kogoś bardzo kochają. Słowami pełnymi przyjaźni i
miłości.
Na takie słowa Boskość natychmiast odpowiada. ZbliŜcie się ku Niej.
KaŜdego dnia jeden krok, a wkrótce będziecie Ŝyć otoczeni Jej miłością.
Proszę was, zacznijcie Mnie w końcu dobrze traktować. ZasłuŜyłem sobie
na to juŜ dawno. Daję wam wszystko, czego wam naprawdę potrzeba.
Dbam o was kaŜdego dnia. Jestem najbardziej oddanym towarzyszem a
nawet waszym słuŜącym. SłuŜę wam od tysięcy lat. ZasłuŜyłem sobie juŜ
dawno na lepsze traktowanie. Udzielcie Mi miejsca w Ŝyciu, uśmiechajcie
się częściej do Mnie. Zwracajcie się z prośbą o poradę, wskazówkę,
pomoc. Proście o miłość, o światło dla was, waszych bliskich i wszystkich
istot. Podziękujcie czasem za wysiłek, jaki wkładam w działania na waszą
rzecz. Wdzięczność jest bardzo dobrym uczuciem, przynosi wam
moŜliwość rozwoju duchowego i tylko dlatego was o nią proszę.
Jestem sługą tej ludzkości. Spełniam wasze Ŝyczenia. Od dziś zacznijcie
prosić o rzeczy dobre, dobre dla wszystkich.
[…]
Mistrzu, a o co Ciebie ludzie proszą najczęściej?
Zaczynamy wątek „Trochę statystyki”?
Nie odpowiadaj proszę, chyba Ŝe będzie to pouczające.
Najczęstsze prośby dotyczą zdrowia i dóbr materialnych. Potem w
kolejności; sprawy zawodowe, na końcu powodzenie w miłości. To jest dla
was najwaŜniejsze. Oczywiście zdarzają się takŜe „dziwne” prośby, aby
wroga czy sąsiada spotkało nieszczęście. „Złe Ŝyczenia” dla innych
stanowią około 3 % wszystkich próśb. Częściej proszą Mnie kobiety –
prawie 2 razy częściej niŜ męŜczyźni. O miłość i dobrego, wyrozumiałego
partnera prosi 10% kobiet. Kobiety mają bardziej rozwiniętą intuicję.
Wiedzą Ŝe Jestem, wyczuwają Mnie.
Prośby o nieszczęścia – trzy na kaŜde sto to wydaje mi się bardzo duŜo.
64
Nie wiedzą, co czynią. Ludzie potrafią działać w zaślepieniu, gniewie,
powoduje nimi nienawiść. Wtedy Ŝyczą źle innym lecz w efekcie sami
cierpią, stając się „ofiarami” własnych działań. Skutki przychodzą w
postaci złego samopoczucia, dręczących myśli czasem choroby. Zasada we
Wszechświecie jest jasna, – co zrobisz drugiemu powróci do ciebie. To jest
właśnie doskonałość. Nauczcie się czynić dobro, myśleć o dobru i mówić
dobro, a wasze Ŝycie będzie pełne dobra.
Czy jeśli komuś źle Ŝyczymy moŜemy mu wyrządzić krzywdę?
Nie, nie macie takiej mocy. No, moŜe niektórzy. Ale koniec końców
spotkają się ze skutkami swych działań. Nie myśl źle o nikim. Nie Ŝycz
nikomu źle. Proś o Miłość i szczęście dla wszystkich. Proście „niech
wszystkie istoty we wszystkich światach będą szczęśliwe”. Loka Samasta
Sukhinu Bhavantu.
Piękne słowa. PotęŜna mantra.
Czasem trudno oderwać się od myśli o innych, szczególnie, jeśli zrobili wiele
zła. Szczególnie, jeśli nam wyrządzili wiele zła.
A od tych myśli właśnie naleŜy się „oderwać”, bo wiąŜą z niŜszymi stanami
umysłu, obniŜają lotność uczuć i myśli. By pozbyć się urazów i
wyeliminować „efekty pourazowe” otrzymaliście moŜliwość przebaczenia.
Przebaczenie wyzwala, poniewaŜ przerywa spiralę karmy. Dlatego
przebaczajcie. Przebaczcie wszystkim, którzy wyrządzili wam, w waszym
pojęciu, coś złego. Nie wiąŜcie się z nimi, ani z negatywnymi stanami
myślowymi. Nie noście w sobie chęci zaszkodzenia komukolwiek, ma ona
niszczący wpływ na delikatną tkankę waszego Ŝycia. Istnieje instytucja
ostatecznej sprawiedliwości, która wyrówna rachunki z „drugą stroną”,
czyli waszym bratem lub siostrą. Celem jest nauka, nauka miłości.
Czyli inaczej mówiąc, nasza krzywda zostanie pomszczona...
Ciekawy punkt widzenia. Jeśli szukasz zemsty wykop dwa groby – dla
„przeciwnika” i dla siebie. Sprawiedliwość Boska nie słuŜy zemście a
miłości, uczy i nawraca na dobrą drogę. To dla was pewna nowość, bo
uwaŜacie, Ŝe „sprawiedliwość musi być”, co jest często równoznaczne ze
zniszczeniem ”przeciwnika”.
Boska sprawiedliwość strzeŜe praw rozwoju i wystawia rachunki za czyny
po to by kaŜdy rozumiał w głębokim sensie, co czyni i aby kierował się ku
wartościom wyŜszym. Taka sprawiedliwość słuŜy miłości. Stąd równieŜ
lŜejszy przebieg wydarzeń Ŝyciowych u ludzi, którzy weszli na drogę
miłości, lŜejszy w porównaniu do tego, który miałby miejsce gdyby Ŝyli
wyłącznie dla spraw świata.
Obserwujcie Ŝycie. Coraz częściej będziecie widzieć bezpośrednie efekty
swoich czynów.
Wszystko słuŜy miłości. Dlaczego, zapytacie? Odpowiedź jest prosta. Bo
wszystko jest Miłością. A prawo przyczyny i skutku musi działać poniewaŜ
tak to razem ustaliliśmy.
Mistrzu jak to „my”? Kogo masz na myśli?
„My” to my wszyscy czyli Ja.
65
[…]
Twoja miłość przejawia się coraz częściej w moim Ŝyciu, odczuwam Cię coraz
wyraźniej wśród spraw dnia. Jest Ona tak niepojęcie słodka, unosząca i
inspirująca a przy tym taka skromna.
Dobrze to ująłeś. Miłość i uniesienie, inspiracja i skromność. To prawda,
święte słowa.
Kim właściwie jesteś? Czy moŜesz powiedzieć skąd się wziąłeś?
Nie, nie dziś, moŜe kiedyś w przyszłości porozmawiamy o tym szerzej.
Dziś padłoby kilka słów, które dla większości dalekiej od moŜliwości
dotarcia do ich wewnętrznego sensu byłyby bez znaczenia. A to Znaczenie
jest waŜne nie słowa.
Słowa mają nad wami magiczną władzę. Tak silnie wpływają na percepcję
świata, Ŝe moŜna powiedzieć, Ŝe tworzą wasz świat. Dlatego w tej kwestii
dajmy im chwilowo spokój. Ale niektórym wystarczy szepnąć słowo „Bóg”
a juŜ bujają w obłokach ekstazy miłości tuŜ obok kochającego Stwórcy. To
jest pojmowanie znaczenia w lot.
Dziś wolę mówić o rzeczach praktycznych, bliskich waszemu
doświadczeniu tak abyście mogli skorzystać z Moich wskazówek. Staram
się stronic od tematów, które poddacie obróbce umysłowej i na tym
zakończycie. Teoria blednie wobec praktyki. Praktyka wyzwala, za wiele
teorii rozbudowuje ego i powiększa wasze kłopoty.
Zadajesz wiele pytań i chciałbyś wiele wiedzieć. Ale to nie wiedza się liczy
ale praca, stawianie kaŜdego dnia kolejnych kroków ku Miłości. Tylko
wtedy Ŝycie i ta ksiąŜka mają sens. Skup się na właściwym celu. Tym
celem jest nauka stałego kierowania się ku miłości. A potem znalezienie
Jej i Ŝycie z Nią.
[…]
Powróćmy do wątku o prośbach do Ciebie. W Biblii jest powiedziane
„pragnijcie tylko Królestwa BoŜego a cała reszta będzie wam przydana” Jak
byś to skomentował?
Królestwo to stan, w którym wszyscy jego mieszkańcy, wszystkie istoty są
szczęśliwe i Ŝyją w pobliŜu Stwórcy. Stan szczęścia, radości i miłości dla
wszystkich. Pragnijcie tego stanu, proście i módlcie się o to, by nadszedł.
Wejście do Królestwa to wyzwolenie ku miłości, wolność od egoizmu i
przywiązań. Módlcie się o wolność i miłość dla wszystkich. Loka Samasta
Sukhinu Bhavantu.
Postawcie Boskość i Miłość na pierwszym miejscu, a o resztę ktoś
zatroszczy się za was.
Dziś Biblia jest jedną z najczęściej czytanych ksiąŜek a jednak jedynie
niewielu ludzi potrafi sięgnąć i przeniknąć duchem jej Znaczenie.
To kolejne rewolucyjne stwierdzenie.
66
Biorąc pod uwagę stan waszych umysłów i ducha takich stwierdzeń będzie
znacznie więcej. Bo co jest sensem religii? Zastanów się, co jest sensem
religii.
Odnaleźć Ciebie w Ŝyciu i iść za Twoim głosem.
Nauczyć człowieka miłości ku kochającemu Stwórcy oraz umiejętności
kierowania się nią w Ŝyciu, w stosunku do innych, zwierząt, Przyrody.
Religia jest drogowskazem, który powinien wskazywać wam właściwy cel.
KaŜde z Pism moŜe być pomocne jako drogowskaz jednak naleŜy do nich
podchodzić właściwie. Jeśli masz problem i chcesz go rozwiązać moŜesz
poszukiwać natchnienia i wskazówek w Biblii, zwracając się do Boga,
modląc się i prosząc o Jego odpowiedź, a potem np. otwierając ksiąŜkę na
chybił – trafił.
Wielu ludzi tak właśnie robi i to działa.
Teraz o pewnych niebezpieczeństwach – są one dwojakiego rodzaju,
pierwsze wynikają z tego, Ŝe pismo było poddawane intensywnej
„obróbce” w ciągu wieków i wiele pierwotnych przekazów uległo
wypaczeniu, po drugie, ludzka umysłowość się rozwija, więc część starych
wskazówek traci swoją waŜność, lub powinno być interpretowane na nowo,
według tego, co wypływa z Ducha Miłości.
Jednym z zadań religii powinno być dostarczanie treści płynących od
Boskości, dostosowanych do obecnej mentalności. Religie uchylają się od
tego obowiązku, poszukując natchnienia w księgach zamiast w Duchu,
który je kiedyś oŜywiał i do którego stale, nawet dziś, moŜna sięgać. To
oczywiście sytuacja idealna, czasem po prostu jedyną troską religii jest
korzystanie ze sprawdzonych wzorów utrzymywania władzy nad ludźmi.
Jeśli pytasz o znaczenie Biblii – jest ona jednym z wielu drogowskazów i
proszę nie mylcie drogowskazu z celem podróŜy. Jeśli potraficie za jej
pomocą odnaleźć głos Boga w sercu to znaczy, Ŝe spełniła swoje zadanie.
Jeśli nie, moŜecie szukać innych inspiracji, w innych księgach, w innych
religiach, w innych prądach duchowych. MoŜecie w ogóle zacząć od innych
prądów, nie ma jednej reguły.
Na pewnym etapie i tak przychodzi czas, Ŝe kierujesz się głosem miłości,
który płynie z serca, pozostawiając wszelkie księgi i nauki innych na
uboczu. Zdajcie się na Boskość, zaufajcie Jej a nie księgom. Powrócimy
jeszcze do tego tematu.
Mistrzu, czyli jedne religie nie są „lepsze” od innych?
KaŜda z religii jest jak inny język, którym moŜesz wypowiadać słowa
miłości do Boskości. „Kocham cię” moŜesz powiedzieć po polsku,
angielsku, hiszpańsku i w hindi. Czy pytanie o „lepszość” jednej religii, czy
wyŜszość nad innymi ma sens? Czy hiszpański jest lepszy od francuskiego
albo odwrotnie? A nawet gdyby tak było to czy język ma znaczenie, kiedy i
tak sensem jest miłość a nie słowa czy rytuały, którymi się wyraŜa?
Miłość ku Bogu i Ŝycie z Nią za pan brat jest celem religii. Przewodniki i
drogowskazy napisane po japońsku czy po norwesku są przydatne dla
Japończyków i Norwegów. Jednak liczy się cel wędrówki, miłość. Zanadto
zwracacie uwagę na róŜnice, tam gdzie powinniście widzieć jedność
wszystkiego Ŝycia w kochającym Bogu.
67
Pozwolę sobie jednak zauwaŜyć, Ŝe róŜnice doktrynalne są dość duŜe i istotne,
np. chrześcijanie wierzą, Ŝe Jezus jest Mesjaszem i Zbawicielem, wyznawcy
judaizmu twierdzą, Ŝe jest jednym z proroków, podobnie mahometanie. Z kolei
religie wschodu, przynajmniej część twierdzi, Ŝe Boskość nie jest Osobą. Mamy
bezosobowego Brahmana, z którego wyłaniają się Brahma, Vishnu i Shiva.
Rozumiem, Ŝe chcesz Mnie zmusić abym ostatecznie rozstrzygnął tę
kwestię.
No moŜe aŜ tak to nie.
Ten temat jest dla was tak waŜny, Ŝe warto mu poświęcić kilka słów
komentarza. śyjecie w świecie róŜnorodności i jesteście przyzwyczajeni do
określania siebie przez to, co was dzieli, nie to, co łączy. Jednak u podstaw
wszelkich róŜnic leŜy zasada jedności i do niej właśnie docieracie drogami
religii, a przynajmniej powinniście.
Z tej Jedności wyłoniło się Wszystko. Akceptujcie róŜnice, nie myślcie, Ŝe
jesteście lepsi, Ŝe wasz sposób myślenia jest lepszy a wasza religia czy
cokolwiek ma przewagę nad innymi. W istocie jesteście jedną wielką
rodziną, która moŜe dzielić się nawzajem, tym co posiada najlepszego.
Podkreślanie róŜnic i budowanie na tej podstawie przekonania o
supremacji to ulubiona gra ego, które nie chce przepuścić Ŝadnej okazji by
się wywyŜszyć. Od wywyŜszania wiedzie krótka droga do poniŜania innych,
pogardy dla „obcych” i niezrozumiałych obyczajów a w końcu do agresji i
przemocy by wprowadzić znany sobie porządek.
Dlatego od dziś zrezygnujcie z wywyŜszania siebie, własnej rasy, religii a
nawet „własnego” Boga. Boskość przejawia się we wszystkich formach i
we wszystkich religiach i zaakceptujcie Jej prawo do tego i Jej wybór by
ukazać się pragnącym miłości dzieciom, w sposób, w jaki są w stanie Ją
zrozumieć i pokochać.
Porzućcie przekonanie o własnej wyŜszości, wyŜszości własnej kultury czy
osiągnięć nad innymi. Ono jest źródłem przesądów i rodzi wiele, wiele
cierpień.
KaŜdego dnia, gdy spotykacie się z sąsiadem lub kimś, kogo jeszcze nie
znacie powiedzcie do Mnie łagodnie w myśli „BoŜe Miłości pozdrawiam
Ciebie w tym człowieku” i dopiero zacznijcie rozmowę. Pamiętajcie, Ŝe
chociaŜ zewnętrznie moŜecie być nieświadomi tego faktu, Ja jestem
wszędzie, w kaŜdym człowieku i w kaŜdej istocie. Ja jestem wszystkim, co
istnieje. Nazywam się Miłość. Uszanujcie ten fakt.
Dziękuję Ci Mistrzu za piękne wyjaśnienie.
Chciałbym na chwile powrócić do jeszcze jednej Twojej myśli – o tym, Ŝe
religie powinny dostarczać aktualnych treści płynących z Ducha Miłości.
Tak, to jedno z ich zadań.
Jednak od strony technicznej – jak mogłoby to wyglądać? Czy dawne treści
powinny być opracowane na nowo?
Nie, niekoniecznie. Wszyscy wielcy Mistrzowie, którzy kiedys Ŝyli na tej
Ziemi nigdzie nie „odeszli” a ich moc duchowa po opuszczenu ciał jeszcze
wzrosła. Poza tym przecieŜ istnieje Boskość, o której wszyscy wiecie, Ŝe
68
jest wszechmogąca. Innymi słowy moŜe wszystko. Jeśli tak to równieŜ
moŜe przemówić do was znów i nadal przekazywać wskazówki,
pozwalające wam lepiej Ŝyć w waszym świecie. CzyŜ nie tak? CzyŜ nie jest
to proste i logiczne? Czy Ojciec, który kocha odmówi dziecku pomocy?
To, co mówisz Mistrzu jest jak najbardziej proste i logiczne. Dlaczego zatem
nie zostało wprowadzone w Ŝycie?
Głównie z powodu lęku. Lęk, wahania, wątpliwości sprawiają, Ŝe wolicie się
trzymać tego, co ktoś uznał za słuszne, za jedynie słuszne. W ten sposób
skupiając się na pozornie pewnych naukach – odwracacie się i
deprecjonujecie ich Źródło. A to o Nie chodzi, nie o księgi i nauki w nich
zawarte. Chodzi o miłość, która moŜe i będzie was prowadzić w Ŝyciu.
Poszukujcie Jej dróg, niekoniecznie w starych księgach. Ona jest
wszystkim.
Jest takie stare powiedzenie sufich, Ŝe kiedy mędrzec wskazuje ręką księŜyc,
głupiec patrzy na palec. Ale tak jak mówisz, to lęk przed odstępstwem,
pomyłką powstrzymuje ludzi od swobodnych poszukiwań w sferze duchowej.
Lęk przed karą, nieszczęściami, niepowodzeniem.
Nie zostaniecie nigdy „ukarani” za poszukiwania Światła i Miłości, za
poszukiwanie dróg ku Bogu. Nie ma najmniejszego powodu, aby bać się
prób innych podejść, poszukiwać dróg komunikacji z kochającą Boskością i
wprowadzania Jej wskazówek w Ŝycie. Miejcie trochę zaufania do Boga, do
Jego Mocy i Miłości i ruszajcie w drogę.
W jaki sposób mogłyby Twoje wskazówki wprowadzić w Ŝycie istniejące
organizacje religijne?
W bardzo prosty. Po pierwsze uświadomcie sobie wszechmoc i miłość
Boga. Zwróćcie się ku Niemu w zaufaniu jako do kochającego Ojca i Matki.
Potem poproście, aby przygotował lub wskazał, przez które osoby chciałby
przekazać wam swoje przesłania. nie musi to być jeden człowiek, moŜe
być ich wielu. Poproście o to by Ona sam wybrał sobie taką formę, którą
uzna za słuszną. Istnieje wiele dróg, wspomnijmy o snach, o moŜliwości
kierowania się duchowym wglądem nadchodzącym w odpowiedzi na
gorącą modlitwę.
Módlcie się i proście Go, aby wypowiedział się w waŜnych dla was
sprawach i przekazał to, co sam uwaŜa. MoŜecie później porównywać
odpowiedzi.
Myślę, Ŝe ludzi będących w instytucjach i zgromadzeniach duchowych moŜe
niepokoić fakt, Ŝe staliby się w pewien sposób zaleŜni od swych
„przekaźników”.
Dlaczego wiązać się z przekaźnikiem? WiąŜcie się z Bogiem i Jego słowem,
nie z ludźmi. Wszyscy moŜecie w ten sposób lepiej słuŜyć Bogu. I o to
właśnie chodzi, nie o wierność dawnym słowom, ale o teraźniejszy zwrot
ku Miłości i Prawdzie, która moŜe i dziś wypowiedzieć się swobodnie – w
przekazach pisemnych, snach i tysiącach innych zjawisk, jak to czyni co
dnia. Wszystko jest w Bogu. Bóg wam nigdy nie odmówi, gdy Go
poprosicie o pomoc. Zacznijcie to robić a sami się przekonacie i kolejne
sytuacje i doświadczenia wskaŜą wam drogę.
69
Rzeczywiście, jeśli nie mam pewności, mogę wymyślić jakiś specjalny znak,
wyraŜenie lub coś podobnego i poprosić, aby znalazło się w tym przekazie,
który rzeczywiście jest w tym momencie najbardziej potrzebny i wiarygodny.
Potem zebrać kilka i zobaczyć, w którym z nich się znajduje.
To takŜe droga zewnętrzna, jeśli rzeczywiście szanujesz czy tez kochasz
Boskość twoje serce podpowie ci, co jest słuszne i dobre. Ale oczywiście w
chwilach duŜych wahań czy napięć moŜna stosować rozwiązania, o których
mówisz. Boskość pobłogosławi je z Ŝyczliwością.
Wielkie religie mają teŜ z pewnością wielu ludzi oddanych Boskości na tyle, Ŝe
potrafią słuŜyć słowem od Boga niejako na Ŝywo, stanowiąc doskonałych
doradców dla zarządzających zgromadzeniami. Czy mam rację?
Tak. Są tacy ludzie.
Jednak jakoś nigdy nie słyszałem, aby ktoś z aktualnych bądź przeszłych
„władców” korzystał z takich środków. Wyjątkiem jest Wschód i Indie, tam
władcy mieli swoich mistrzów duchowych, którzy doradzali im w sprawach
państwa i religii. Na Zachodzie nie spotkałem się z takim przypadkiem.
Ale są. Nie musisz wiedzieć, kto jest takim „przekaźnikiem”. Rządzący teŜ
mogą prosić Boskość, aby obdarzyła ich takim doradcą, o czym nikt nie
będzie wiedział. Zresztą sprawa jest znacznie prostsza. Jeśli masz problem
– zawsze moŜesz zwrócić się o pomoc do kochającego Ojca. Odpowie
poprzez kogoś, poprzez film, audycję, artykuł w gazecie albo poprzez sen.
Kierujcie się ku Miłości.
Czy mogę Ci zadać jeszcze jedno pytanie? Jak ludzie maja korzystać ze
wskazówek zawartych w ksiąŜkach dla rozwiązania bieŜących problemów?
Przede wszystkim pokładajcie ufność w Bogu, nie w ksiąŜce. KsiąŜki i temu
podobne wróŜby są sprawą techniczną, najistotniejsze jest, Ŝe prosicie o
odpowiedź kochającego was Ojca i Mistrza. Oczywiście moŜecie poprosić o
wskazówkę jak postąpić a potem wziąć ksiąŜkę, otworzyć na „chybił-trafił”
i zacząć czytać. MoŜe się zdarzyć, Ŝe akurat znajdziecie coś pasującego do
sytuacji.
Ale nie jest to jakąś regułą. Odpowiedź moŜe być niepotrzebna albo
sprawy potoczą się swoim torem, niezaleŜnie od waszych decyzji i
postępowania.
Jeśli zaczniecie się wiązać z ta formą dialogu – odpowiedzi przestaną
przychodzić. Kluczem do otrzymania dobrej wskazówki jest stan w którym
zadajecie pytanie. Powinien być to stan miłości, oddania lub chociaŜby
pokory wobec Sił WyŜszych.
Poza tym radzę wam bardziej luźne podejście. Więcej radości, więcej
uśmiechu. Uśmiechnijcie się do Mnie. To nic nie kosztuje a sprawia Mi
radość. Ogromną.
Czyli mamy kolejną drogę ku Tobie: „Drogę uśmiechów”
O stanowczo tak! Ta droga bardzo Mi się podoba… Uśmiech pomaga Ŝyć.
Tak zwanych „wielkich problemów” nie jest w Ŝyciu wiele, a wy lubicie
wszystko skomplikować i traktować ze śmiertelną powagą. Więcej luzu,
więcej uśmiechu na co dzień a zaraz zobaczycie o ile łatwiej i przyjemniej
70
się Ŝyje. I co waŜniejsze - Bóg jest znacznie bliŜej. Bóg kocha waszą
radość i uśmiech! Jestem Istotą pełną Ŝycia i radości, nie zapominajcie o
tym! Oto Moje nowe błogosławieństwo: „Błogosławieni Ci, którzy się
często uśmiechają, poniewaŜ ich czysta radość podoba się Bogu”
Czyli mamy dziewiąte błogosławieństwo.
Oto dziesiąte: „Błogosławieni Ci, którzy nauczyli się kochać Boga
albowiem On zmieni ich Ŝycie w duchowy raj na Ziemi i wszędzie gdzie się
udadzą, będzie strzegł ich i pilnował rozwoju aŜ doprowadzi do
zjednoczenia ze Sobą w miłości”
Oto jedenaste: „Błogosławieni Ci, którzy nauczyli się kochać Boga
albowiem ich Ŝycie stanie się lekkie i pełne radości a miłość Boska będzie
darzyć ich Sobą w kaŜdej chwili, gdy zechcą się ku Niej zwrócić.”
Oto dwunaste: „Błogosławieni Ci, którzy nauczyli się kochać Boga
albowiem Bóg obdarzy ich szczęściem i pomyślnością i da im dar
największy – Siebie Samego i doprowadzi do zrozumienia jedności z
Miłością i Sobą.”
Czytanie świętych ksiąg
Mistrzu chciałbym Cię zapytać jak powinniśmy czytać ksiąŜki o treści
duchowej, w tym tez księgi uwaŜane przez róŜne kultury za święte?
Świetne pytanie.
Dziękuję Ci za inspirację.
Literatura na tematy duchowe to bardzo specjalny rodzaj twórczości. Jej
celem jest lub powinno być… Dokończcie…
Po chwili głębszego zastanowienia powiedziałbym, Ŝe MoŜe mieć dwa cale.
Pierwszy to oczyszczenie, czy tez pomoc w oczyszczeniu umysłu człowieka z
błędnych koncepcji, drugi to skierowanie go ku Tobie. Umysłu, serca, być
moŜe duszy.
Oczyścić człowieka z tego co zalega wewnątrz moŜe tylko Boskość, nie
uczyni tego Ŝadna ksiąŜka. Czytanie moŜe ci pomóc kształtować Ŝycie,
wpłynąć na twoje spojrzenie, obraz świata, podpowiedzieć wartościowe
wnioski, skierować myślenie i działanie we właściwa stronę. Stąd ogromne
znaczenie treści, które są przekazywane ludziom i olbrzymia
odpowiedzialność, która się z tym wiąŜe. Ludzie, którzy piszą dla innych
powinni bardziej skupić się na Boskości, po to by Ona przekazała im to co
według Niej powinni zawrzeć w swych dziełach. Potrzeba wam
zdecydowanie mniej teorii a zdecydowanie więcej czystej miłości Stwórcy.
Autorzy powinni częściej modlić się o pomoc i inspirację duchową. W
większości dzielą się tym co im się wydaje, Ŝe jest słuszne, bez troski o
weryfikację prezentowanych teorii i poglądów. Pisanie dla innych,
przekazywanie treści, które mogą mieć i mają wpływ na tysiące ludzi to
odpowiedzialność i duŜe skutki karmiczne. Bardzo duŜe. Nie dbacie o to
ale później, gdy przychodzą konsekwencje tego, co uczyniliście innym,
71
pytacie Boga jak On „mógł wam to zrobić”. Kiedyś nauczycie się czym jest
prawdziwa odpowiedzialność za czyny. Łatwiejszą lub trudniejsza drogą,
sami wybierzcie. Wybierzcie drogę miłości.
Ludzie bardzo rzadko proszą Boskość aby to Ona wyraziła Swoje zdanie,
ale kiedy to uczynią zaraz zaczynają dziać się niezwykłe rzeczy.
A teraz o czytaniu.
Po pierwsze wiedzcie, Ŝe samo studiowanie ksiąg nie wystarczy. Jeśli
jesteście przekonani, Ŝe zawierają prawdy duchowe to odniesiecie
ogromne korzyści gdy zaczniecie wprowadzać przeczytane wskazówki w
Ŝycie. Gram praktyki więcej znaczy niŜ tona teorii. Jeśli chcecie zwrócić się
ku Boskości i doznać Jej cudownej miłości, spotkać Światło i stać się z Nim
jedno – czytajcie i wprowadzajcie treści duchowe w Ŝycie.
Po drugie podejdźcie do lektury z jak największa pokorą i zaufaniem do
Boskiej Mocy i Miłości. Módlcie się i proście o wskazanie, które treści
powinniście przestudiować, z czym się zapoznać a co wprowadzić w Ŝycie.
Proście o światło i miłość, aby Stwórca korzystając z chwil, kiedy
studiujecie Jego słowa czy prawdy duchowe mógł was dzięki temu
skierować ku Sobie. W tym celu, abyście prowadzili bardziej
zrównowaŜone, pełne radości i szczęśliwe Ŝycie. Księgi duchowe niosą w
sobie moc zwracania ku Źródłu wszelkiej miłości. Proście o moŜliwość
dokonania kolejnego kroku ku Bogu, proście aby On został waszym
Przewodnikiem.
JuŜ zaczynam w ten sposób podchodzić do Twoich słów spisanych tutaj.
Czasem czytam i nie mogę się oderwać.
Zwróć uwagę na stan umysłu, z którym przystępujesz do czytania. Pokora,
miłość, zaufanie do Przyjaciela, ciepłe uczucia w sercu. Prośba o wskazanie
kierunku dalszej drogi. Wdzięczność, Ŝe przekazałem i przekazuje ci te
słowa. Skorzystasz jeszcze więcej, duŜo, duŜo więcej. Boskość jest stale
przy was, zagląda wam przez ramię gdy studiujecie Jej słowa.
Proście ukochanego Przyjaciela o pomoc i wskazówki. Nigdy wam nie
odmówi. Zwracajcie się ciepło ku Niemu, ciepłe uczucia, przyjaźń, miłość,
ciepłe, pełne miłości słowa. Wasze Ŝycie szybko się zmieni.
Mistrzu, mówisz „szybko”. Mi to zajęło wiele lat. Najmniej dziesięć.
Tak naprawdę to nie wiesz ile. Tak naprawdę to nie wiesz, Ŝe wszystko
mogło być inaczej, na luzie, bez wstrząsów i wysiłku. Gdybyś umiał kochać
i lepiej Mnie słuchał. A poza tym nie doceniasz wartości Moich słów.
Pomyśl co dałbyś za taką ksiąŜkę jak ta powiedzmy dziesięć lat temu?
Po dłuŜszym, naprawdę dłuŜszym zastanowieniu, wydaje mi się, Ŝe dałbym
wszystko co posiadam. Oszczędziłbym bardzo wiele czasu, a nikt z nas tutaj
nie ma go za duŜo. Znacznie uprościłbym sobie Ŝycie.
A widzisz. Ludzie teŜ docenią Moje Słowo. MoŜesz być tego pewny.
Dziękuje Ci Baba, wiem, Ŝe robisz wszystko dla naszego dobra, chociaŜ nawet
teraz nie jesteśmy w stanie Ciebie zrozumieć a nierzadko nie doceniamy
Twoich działań.
72
Zrozumienie nie jest tak cenne jak uczucie miłości do Stwórcy.
Zaprzyjaźnijcie się z Nim, najbardziej oddaną wam i kochającą Siłą we
Wszechświecie.
Czytając kaŜdą ze świętych ksiąg ludzkości miejcie na uwadze cel,
któremu ma słuŜyć i proście Boskość aby tak pokierowała studiami abyście
osiągnęli go jak najszybciej i najpełniej. Pokładajcie większą ufność w
kochającym Stwórcy. Cały Wszechświat jest Jego Dziełem, nie tylko jedna
księga. Cały Wszechświat to Pismo Święte zapisane na złotych kartach
ogniem Ŝywej miłości.
Księgi są o tyle dobre, o ile potrafisz z ich pomocą dojść do wartości, które
drzemią na dnie serca i wydobyć je na światło dzienne. Jednak nie zawsze
jest to łatwe. Nauki w nich zawarte są adresowane do mentalności, która
juŜ dawno przeminęła, a kontekst obyczajowy i kulturowy, który pozwalał
je łatwo zrozumieć juŜ dawno poszedł w zapomnienie. Stąd wynika, Ŝe
moŜesz mieć pewne kłopoty by zrealizować cel. Dodatkową trudnością jest
fakt, Ŝe cześć z was ulega pokusie oddawania czci tekstom nie starając się
wprowadzać w Ŝycie nauk w nich zawartych. I chociaŜ do nauk duchowych
naleŜy podchodzić z głęboka czcią i oddaniem to sama cześć zmieni was w
bardzo ograniczonym stopniu. Zacznijcie Ŝyć według tego co
przeczytaliście i uznaliście za słuszne. Kierujcie się z przyjaźnią ku Miłości,
zacznijcie juŜ zaraz. Częściej myślcie o celu podróŜy, rzadziej o
drogowskazach. Ale przede wszystkim idźcie. Przyjaciel juŜ na was czeka.
ZaleŜności pomiędzy uczniem a nauczycielem
Mistrzu, mam pytanie dotyczące zaleŜności pomiędzy uczniem a nauczycielem
duchowym. Czy istnieje zaleŜność duchowa ucznia od nauczyciela?
Nie. ZaleŜność to świat zjawisk a duchowość jest ponad nim.
Wiele szkół twierdzi ze np. tylko dzięki guru uczeń moŜe dokonać kroku na
drodze duchowej.
Dobry guru rozumie ze dawcą dóbr jest Bóg a nie on sam.
W świecie zjawisk dobry nauczyciel moŜe być pomocny. NaleŜy prosić
Boskość o moŜliwość kontaktu z taką osobą. Pamiętajcie jednak, Ŝe
Nauczyciel jest wszędzie obecny. Wszechobecna Miłość jest waszym
najwaŜniejszym nauczycielem. Uczy was w kaŜdej chwili.
MoŜna się równieŜ spotkać z poglądem, Ŝe równieŜ uczeń
utrzymywać materialnie nauczyciela, – jeśli ma taka moŜliwość.
powinien
Nie istnieje jedna odpowiedź, czasem tak a czasem nie w zaleŜności od
tego, co człowiekowi powie jego serce.
Niektóre szkoły głoszą, Ŝe potrzebna jest inicjacja do praktyki przez
wykwalifikowanego mistrza po to, aby osiągnąć dobre rezultaty na drodze
duchowej. W szczególności odnosi się to do rozmaitych technik
medytacyjnych i najczęściej niebezpieczeństw z nimi związanych.
73
Sytuacja jest podobna do połoŜenia ludzi chorych. Przychodzą do lekarza,
bo wiedzą, Ŝe samodzielne przyjmowanie leku jest nieskuteczne a bywa
niebezpieczne.
To nie tworzy zaleŜności.
Tyle, Ŝe lekarzowi się najczęściej płaci.
Jeśli idziesz do prywatnej kliniki to tak, ale są lekarze opłacani z podatków
społecznych. A jeśli pamiętasz to Ja jestem tu kimś w rodzaju
administratora i zapewniam ludziom wszystko, czego im potrzeba. I
uczniom i nauczycielom ziemskim takŜe.
Oczywiście, jeśli czujecie taka potrzebę dzielcie się tym co macie, nie ma
przeciwwskazań, zachowujcie się naturalnie i wyraŜajcie wdzięczność, jeśli
chcecie. Będzie to tym radośniejsze i czyściejsze, jeśli wiecie, Ŝe nie
musicie.
Są tacy, którzy za swe np. odczyty jasnowidcze czy przekazy duchowe
pobierają opłaty według stawki. Mistrzu, co sądzisz o takim postępowaniu, czy
takie materiały maja wartość?
Nie mają Ŝadnej wartości, jeśli nie kierują cię ku Bogu, chociaŜ mogą mieć
wartość w ziemskim świecie, jeśli dadzą ci wsparcie lub pozwolą zmierzyć
się z problemami codzienności. To czy zapłacisz czy nie jest w tym
wypadku sprawą drugorzędną. Dla człowieka duchowego nie jest celowe
wiązanie się z tego typu źródłami, waŜniejsze jest dojść do Źródła
samemu pozbywając się z czasem wszelkich podpórek. NaleŜy zaufać
Miłości.
Powrócę jeszcze raz do pytania – pieniądze za nauki duchowe?
Odpowiedź jest następująca – rób to, co ci dyktuje serce. Nauka i krok do
przodu ma znaczenie a pieniądze nie. Na dobro nie ma ceny. Pieniądze to
papier, ekwiwalent za włoŜoną pracę, nauka duchowa jest z innego świata,
ze świata prawdziwych wartości.
KrąŜę wokół tej sprawy ze względu na ksiąŜkę Neale Walscha w której
mówisz, Ŝe jeśli znajdziesz autentycznego nauczyciela to daj mu nawet więcej
niŜ potrzebuje, w kaŜdym razie dobrze go wynagródź.
To prawda.
W takim razie mamy pewien problem...
Bynajmniej. Nauczyciel duchowy potrzebuje przede wszystkim miłości od
Boga a nie pieniędzy, w tamtej ksiąŜce przypominam, Ŝe dobrze jest się
podzielić tym, co się ma z bliźnim, bo po prostu ludzie zapomnieli o
hojności serca. Hojności, która słuŜy przede wszystkim im samym, bo
ofiarując coś swemu nauczycielowi sam się zmieniasz. Dawaj z serca to
chciałem powiedzieć, nie z musu. Musu nie ma, jest miłość a ona nie
patrzy na zapłatę, ona sama jest największą nagrodą. Moja wskazówka
dotyczyła uświadomienia tego, co moŜesz zrobić i czym moŜesz zrobić
radość Bogu. Pieniądze ofiarowane z radości, bez wymagania czegokolwiek
w zamian przynoszą radość i błogosławieństwo darczyńcy. MoŜesz dać je
nauczycielowi ale moŜesz takŜe poprosić Boskość, aby Ona wskazała ci jak
zrobić z nich właściwy uŜytek. Wtedy moŜe ci przyjść do głowy, aby
przekazać je dla bezdomnych zwierząt, dzieci w sierocińcach, ludziom w
trudnej sytuacji materialnej.
74
Są tacy, którzy uznają za swój obowiązek utrzymywać mistrzów, nauczycieli,
fundacje i przeznaczają na ten cel część swych dochodów.
Wielu ludzi rozumie taką potrzebę, podtrzymuje finansowo dzieła duchowe
na Ziemi świadcząc stale na ich rzecz. Czynią to w skromności i ciszy serc.
I chwała im za to. To naturalne, Ŝe wspomagasz coś, co uznajesz za
wartość.
Nie ma, więc jednoznacznej odpowiedzi.
Jest. Nie ma jednej reguły dla wszystkich, rób to, co ci serce i miłość w
nim dyktują. I nie demonizujcie sprawy pieniędzy. Podejdźcie do niej lekko
i z polotem. Pieniądze to dar miłości od Boga. Niech słuŜą Miłości.
„Pieniądze to dar miłości od Boga”, ładnie powiedziane.
Słowa nadające się, aby je oprawić w ramki. Zaprzęgnijcie pieniądze do
słuŜby Miłości.
Wpływ energii
Pamiętam jak kilka lat temu zacząłem zauwaŜać wpływ energii zewnętrznych
na siebie i otoczenie. Kiedyś siedzieliśmy w gronie przyjaciół i rozmawialiśmy
o sprawach duchowych. Wyraźnie odczuwaliśmy spokojną radość i uniesienie,
w kaŜdym razie ja odczuwałem je bardzo wyraźnie. Stan ten moŜna równieŜ
nazwać bardzo sympatyczną atmosferą, dającą spokój i jasność myśli.
Kiedy po chwili rozmowa zeszła na jednego z dalszych znajomych, człowieka
wtedy dość zadufanego w sobie i aroganckiego poczułem tak bardzo wyraźny
dysonans Ŝe aŜ zwróciłem na ten fakt uwagę wszystkich obecnych. I zaraz
zrobiliśmy doświadczenie – najpierw chwile rozmawialiśmy o Mistrzach i
sprawach duchowych a po chwili z powrotem przenosiliśmy uwagę na tego
znajomego. Wszyscy obecni wyraźnie odczuwali rozdźwięk, jaki dzielił obie
napływające energie. Raz atmosfera była naładowana bardzo pozytywnie a po
chwili robiło się nieprzyjemnie. Co to było?
Energie
związane
z
opisanym
człowiekiem,
wasza
wraŜliwość
podpowiedziała wam co zawierają. W rzeczywistości ów człowiek udawał
rozwój duchowy grzęznąc w gąszczu własnych teorii. Prawdziwa
duchowość to lekkość, inspiracja, uniesienie, to miłość. W obecności ludzi
promieniujących pozytywnie wszyscy czują się dobrze.
Jest takie powiedzenie „Z kim przestajesz takim się stajesz” i dotyczy ono
efektu upodobnienia się bliskich sobie istot. Myślenie, związki emocjonalne
zbliŜają. Myślisz o ludziach z problemami, nasycasz się ich energią i sam
popadasz w depresję. Myślisz o Boskości, o miłości ku Stwórcy i twój
umysł przenikają czyste i wysokie prądy Boskich energii. Przynoszą one ze
sobą inspirację, natchnienie, głębsze zrozumienie Ŝycia.
Z tego powodu religie Wschodu tyle mówią o powtarzaniu Imienia Pana,
ma Ono moc wyzwalania spod niekorzystnych wpływów środowiska.
Myśl o Bogu i stale przebywaj w Jego energiach, tak moŜna podsumować
opisane przez ciebie doświadczenie. Powtarzaj Jego Imię. Ma Ono
olbrzymią moc oczyszczania. Kieruje Ŝycie w pozytywna stronę.
75
„Z kim przestajesz takim się stajesz”
Przenikacie się swoimi energiami w domu, w pracy, wszędzie gdzie
jesteście. Energie zewnętrzne maja na was wielki i często niekorzystny
wpływ. Stąd Moja wskazówka – gdziekolwiek jesteś i cokolwiek czynisz
staraj się myśleć o Bogu i powtarzać Jego Imię. Będziesz czuł się lepiej i
twoja praca będzie lŜejsza.
A jeśli duŜo pracuję umysłowo i skupiam się na pracy i nie mogę przez ten
czas skupić się na Bogu?
MoŜesz, dlatego Ŝe mamy dwa rodzaje prac. Rutynowe angaŜujące
myślenie w mniejszym stopniu oraz twórcze wymagające wysiłku i
inspiracji. Pierwsze zostawiają ci zawsze nieco „wolnej mocy umysłu” a
drugie wymagają najczęściej wspomagania wewnętrznego i zostaną
wykonane lepiej, jeśli tylko pozwolisz Mnie w twym wnętrzu wziąć udział w
pracy. Skupiaj się na Mnie częściej i proś abym to Ja czynił. Odkładaj
częściej ‘swoje” pomysły i swoje „ja” na bok i kieruj się z miłością i
modlitwą do Mnie. Jestem twoim przyjacielem i naucz się traktować Mnie
stosownie do tego. Bądź milszy. Bądź czuły. Pytaj Mnie o zdanie.
[…]
Wiele razy doświadczyłem, Ŝe jeśli myślę o innych zaraz psuje mi się nastrój i
dopiero skierowanie ku Tobie przynosi świeŜość, radość i uniesienie. JuŜ
rozumiem, dlaczego przez lata uczyłeś mnie nie kierować się ku innym i
nawet nie wspominać o nikim. Po co się łączyć ze światem, on w niczym Ci nie
dorównuje.
Energia przenika wszystko, ludzie są zanurzeni w jej polu i emanują nią.
Kierujcie myśli ku Bogu, nie ku ludziom i światu. To pomoŜe wam
najwięcej. Łączcie się z Bogiem, nie ze światem.
Za Zasłoną
Mistrzu, co widzi i czuje człowiek wychodzący z ciała, jak zmienia się jego
percepcja?
Jesteście najzwyczajniej bardzo zaskoczeni tym, Ŝe znajdujecie się nagle
na krawędzi nowego świata, który najwyraźniej rozciąga się równolegle do
świata materialnego. MoŜecie widzieć swoich krewnych i znajomych,
odczuwać ich ból po stracie a nie jesteście w stanie połączyć się z nimi i
dać znak, Ŝe nadal Ŝyjecie. Wasze zdolności percepcji gwałtownie rosną i
uświadamiacie sobie znaczenie wydarzeń, jaśniej widzicie skutki własnego
postępowania i jego wpływ na innych, zazwyczaj tez dostrzegacie Głębię
stojącą poza wydarzeniami. I kiedy ciekawi, czym Ona jest zwracacie swój
umysł i serce ku Niej odnajdujecie drogę do Mnie.
Ty jesteś tą głębią.
Jam Jest, Który Jest.
76
Te słowa niosą ze sobą wiele znaczenia.
Wskazują na to jak określam Siebie.
Mogą być tematem medytacji.
Dla wielu ludzi tak. Szukajcie Znaczenia, które one niosą, szukajcie ich
Istoty.
Czym powinien kierować się człowiek przechodzący na druga stronę?
Pewnością, Ŝe zaraz Mnie zobaczy i dozna Mojej miłości.
Mówi się o locie przez tunel, spotykaniu krewnych, osób znaczących,
Mistrzów, Jezusa a nawet Elvisa.
Lot przez tunel – jak najbardziej tak, to chwila uwolnienia cząstki
świadomości z więzów cielesnych. Spotkanie ze znajomymi, rodziną,
Mistrzami, przejawami Boskości – równieŜ.
Co dalej następuje po spotkaniu?
Nauka.
Nauka?
Tak, poznawanie a właściwie przypominanie sobie zapomnianych na chwilę
prawd.
I spotkanie z Tobą?
Tak. A następnie powrót do pracy i nauki.
Czego uczymy się po tamtej stronie?
RóŜnych rzeczy.
Mistrzu, przepraszam, jeśli moje pytanie było zanadto ciekawskie.
Nie było, po prostu dziedzin nauki jest bardzo wiele.
Tam po drugiej stronie jest wielki świat.
Ogromny.
Ostatnio było kilka głośnych filmów min – z Robinem Wiliamsem i Annabella
Sciora.
Część pokazanych w nim zaleŜności jest zgodna z prawdą.
Np. piekło?
Piekło to stan umysłu człowieka oddalonego od Boga.
Czyli nie jest realne?
77
Odpowiem tak: to, co myślisz, Ŝe jest realne jest dla ciebie realne.
Tworzysz świat i dla ciebie jest on realny, ale dla patrzącego z boku jest
złudzeniem.
Co wiec jest prawdą?
Moja miłość jest prawdą, nie to, co tworzą wasze umysły.
Mistrzu, co za niesamowita odpowiedź.
Myślę, Ŝe w tym punkcie właściwym będzie pytanie jak się przygotować, aby
przejść na druga stronę w jak najlepszej formie.
Stan tuŜ po przejściu zaleŜy od wielu czynników, mówiąc ogólnie od tego
jak Ŝyliście. Czy skupialiście się na sobie czy na innych, ile dobra
potrafiliście przejawić w Ŝyciu, jaki był wasz stosunek do kochającej was
Boskości? Suma tego wszystkiego składa się na stan człowieka tuŜ po
przejściu. Pewne znaczenie ma teŜ atmosfera ostatnich dni i chwil.
Znaczenie maja równieŜ prośby i modlitwy osób związanych z
odchodzącym, modlitwy ludzi po tej i po tamtej stronie. Módlcie się o
spokojną i pomyślną podróŜ.
O co prosić Cię w takich chwilach?
O miłość i prowadzenie dla odchodzącego, o rozwiązanie jego więzów z
“tym światem”, o zjednoczenie w miłości z Miłością, o szczęście, boskie
szczęście, o spokojny powrót do Domu, gdzie juŜ czekają na niego Boscy
Rodzice.
[..]
Jeśli masz wraŜenie, Ŝe nie masz czasu na zwracanie się do Boga z
miłością to oznacza ze marnujesz Ŝycie i cokolwiek byś nie robił wielkiego
w świecie tracisz tylko czas, który juŜ nigdy nie wróci.
Proszę was, zastanówcie się dziś nad tymi słowami. MoŜecie po tej stronie
zrobić tak wiele dobrego a świadomość tego faktu dociera do was z całą
jasnością, dopiero gdy opuszczacie ciało.
Zastanówcie się „po tej stronie”, po co tutaj przyszliście i jaki głębszy sens
mają wasze działania. Poproście aby Miłość wskazała wam drogę w
poszukiwaniach.
Czy zrobiliście coś dobrego?
Czy byliście bezinteresowni?
Czy pomogliście komuś nie Ŝądając (ani nawet oczekując) czegokolwiek w
zamian?
Czy kochaliście innych na tyle, aby zrezygnować z własnego egoizmu?
PowyŜsze pytania mają wielkie znaczenie na waszej drodze rozwoju ku
Bogu, poniewaŜ wymienione w nich cechy są wierną manifestacją Jego
czystej i kochającej Natury.
Mistrzu, pewien problem widzę w tym, Ŝe ludzie nie wierzą w Ŝycie po śmierci
i reinkarnację.
78
A jednak i jedno i drugie jest faktem. Jeśli dobrze poszukacie znajdziecie
mnóstwo dowodów, są setki ksiąŜek napisanych przez ludzi, którzy wrócili
z „tamtej strony”. Wielu ludzi pamięta przeszłe wcielenia, bardzo często
takie przebłyski manifestują się u dzieci. Wasz świat próbuje
zdyskredytować te zjawiska odmawiając im realności, jednak teorie, które
sam tworzy o tym, co się dzieje po śmierci nie mają głębszego sensu.
Weźcie pod uwagę, Ŝe do tej pory jeszcze śmierć i umieranie są tematem
tabu w waszej kulturze. NajwaŜniejszą przyczyną tego stanu rzeczy jest
lęk, po prostu lęk. Ocknijcie się, zacznijcie myśleć i szukać samodzielnie.
Nie opierajcie swego Ŝycia na cudzych teoriach i cudzym lęku.
Zaakceptujcie dotychczasowe teorie i wyniki poszukiwań jako efekt
wielkiego wysiłku człowieka dąŜącego do zrozumienia świata, zmagającego
się w własnymi ograniczeniami i strachem. Akceptujcie, lecz idźcie dalej,
prosząc Miłość, aby kierowała waszymi poszukiwaniami.
Poproście o światło w tej sprawie a z czasem poszerzycie swoje poglądy.
Interesuje Mnie twoje zdanie czytelniku w tej sprawie. Zwróć się do
Miłości, aby wskazała ci ścieŜkę, która powinieneś podąŜać ku Niej.
Poszukujący zawsze mogą zwrócić się bezpośrednio do Ciebie abyś
pokierował, pomógł znaleźć Ciebie, miłość, w ogóle głębsze wartości w Ŝyciu?
Oczywiście, to są wartościowe prośby. Proście w imieniu swoim, módlcie
się z miłością o inspiracje dla innych. Boskość da kaŜdemu z was coś
wartościowego, nigdy w to nie wątpcie.
Miłość Ŝyje dawaniem, nieustannym dawaniem. KaŜdy z was otrzyma coś
wartościowego. UwaŜne przyjrzenie się Ŝyciu sprawi, Ŝe zauwaŜycie
odpowiedzi na wasze prośby. Zacznijcie się zastanawiać, o co prosicie.
Proście o rzeczy dobre i wartościowe.
Odpowiedź na modlitwę moŜe nie być dla was oczywista. Spełnienie
niektórych Ŝyczeń nie przyniosłoby wam korzyści. Nie rozumiecie jeszcze
dróg Miłości.
Czasem korzyścią jest wolność - uwolnienie od więzów. MoŜe się zdarzyć,
Ŝe Miłość uzna za stosowne przeciąć przywiązania i pozbawić was
niektórych przyjemności. To moŜe być dla was bolesne.
Ty wiesz najlepiej jak jest.
Tak. Dobrze jest, aby proszący wiedzieli, jakie mogą być konsekwencje ich
próśb i wyborów wcześniej, zanim wkroczą na dobre na drogę duchową.
Właśnie, jakie mogą być konsekwencje? Czy moŜesz uchylić rąbka tajemnicy?
śyjecie w świecie przywiązań, które choć niewidzialne stale wpływają na
wasze myślenie, decyzje, działanie. Miejsce przynaleŜne Bogu i jego
Miłości zajmują inne sprawy: wy sami, rodzina, majątek, znajomości,
nałogi, słabości.
Droga duchowa za swój cel ma postawienie rzeczy na właściwych
miejscach według zasady; to, co boskie Bogu, co cesarskie cesarzowi.
Bogu miejsce pierwsze i najwaŜniejsze z racji tego, kim Jest. Nie rodzinie,
znajomym, pieniądzom, przyjemnościom. Miłość do Boga powinna stanąć
na pierwszym miejscu w Ŝyciu a to będzie wymagało zmian i
wewnętrznych i często zewnętrznych. Zmiany bywają czasem bolesne.
Zrywanie więzów boli. Na początku, potem jest znacznie łatwiej. Zawsze w
79
miejsce więzów przychodzi Boskość. Boskość czyli prawdziwy Ty. Boskość
to wolność od siebie, przeszłości, starych i uparcie powracających myśli.
To takŜe wolność od świata, od tego co wasze umysły uwaŜają za świat.
Serce pełne miłości ku Boskości rozumie te sprawy w lot.
Tutaj chciałbym Ci Mistrzu zadać dodatkowe pytanie.
Słucham.
Powiedziałeś, Ŝe w miejsce więzów przychodzi Boskość. Jak się to odbywa,
jakie są odczucia podczas tego procesu? Po czym moŜemy być pewni, Ŝe coś
takiego, taki proces właśnie przeŜyliśmy?
Jeśli ufasz Bogu, ufasz w Jego Mądrość i Miłość to po prostu przyjmij ten
fakt do wiadomości. Wiedz, Ŝe Ukochany dba o wszystkich i wszystko i
odpowiada na prośby serc i nie zadawaj zbyt wielu pytań. Zaufanie jest
stokroć lepsze niŜ próby zrozumienia wszystkiego. To zazwyczaj daremny
trud, poniewaŜ wasze pole widzenia jest mocno ograniczone.
Czasem zdarza się, Ŝe odnosicie korzyści z dostrzegania Boskich
interwencji w waszym Ŝyciu. Ma to miejsce wtedy, gdy inspirują was do
pełniejszego zwrotu ku Bogu i Miłości. Samo potwierdzenie „słuszności
obranej drogi” ma mniejszą wartość, jeśli nie inspiruje ciebie, was ku
miłości. Ukoronowaniem doświadczeń jest miłość. Gdy Ją znajdziesz,
naucz się doświadczać Jej, Ŝyć w Niej i kierować ku Niej. I juŜ nie poszukuj
innych doświadczeń, pragnienie wiedzy pozostaw za sobą.
Czasem chcecie poznawać, doświadczać i wiedzieć, po to by udowodnić
coś innym. I to równieŜ nie jest właściwe. Prawdziwą przemianę w
„innych” przyniesie dopiero Miłość. Kierujcie się ku Niej. Módlcie się o
miłość dla waszych bliskich, dalekich, wszystkich. Jesteście jedną rodziną.
Prawdziwa i trwała przemiana przychodzi jedynie poprzez miłość.
Zrezygnujcie z nawracania innych. Zacznijcie od siebie, najpierw
nawróćcie siebie, a z czasem dostaniecie do ręki inne narzędzia
wywoływania pozytywnych zmian w ludziach.
Mistrzu, ludzie czytając Twoje słowa mogą pomyśleć, Ŝe mają do czynienia z
jakąś nową teorią, całkowitą zmiana myślenia, rewolucją albo i praniem
mózgu...
Nie niekoniecznie tak pomyślą. Wielu odetchnie widząc wskazany właściwy
cel w Ŝyciu, prawdziwą wartość, wokół której moŜna budować Ŝycie.
„Postawcie Boga – Miłość na pierwszym miejscu w Ŝyciu”
Pięknie powiedziane i ile mocy w sobie zawiera. Ale przepraszam, Ŝe będę
niegrzeczny, jedno zdanie to nie jest wiele jak na oś Ŝycia.
Jedno zdanie nie, ale jego Znaczenie – tak. Jestem Miłością i potrafię
zmienić wasze Ŝycie i nie jest to kolejna teoria. Właśnie tutaj trafiacie na
Moje słowa wskazujące kierunek, w którym naleŜy iść. Jeśli się
zdecydujecie to macie Moją gwarancję, Ŝe wkrótce przekonacie się o
słuszności waszego wyboru i prawdziwości tego, co jest tutaj powiedziane.
Pamiętajcie, Ŝe zawsze moŜecie Mnie wypróbować. Zgadzam się na to.
MoŜecie postąpić według zasady „spróbuj zanim kupisz” i zacząć zwracać
się do Mnie z róŜnymi sprawami po to bym wskazał wam drogę, pomógł,
lub sam rozwiązał problem. Po skutkach zobaczycie, co się dzieje,
80
przekonacie się jak działam. Namawiam was teraz byście spróbowali i
doświadczyli. Doświadczcie działania Boskości, doświadczcie odpowiedzi na
wasze prośby, kierujcie się ku Miłości i proście kochającą Boskość o
moŜliwość doświadczenia Jej. Doświadczenie rozwiewa wątpliwości. Po nim
przychodzi ufność i droga staje się znacznie łatwiejsza.
Boisz się spróbować czytelniku? Jeśli nie to uśmiechnij się. Jeśli tak, to teŜ
się uśmiechnij. Radość to droga do Boskości.
A prośby o doświadczenie Twojej miłości?
Z pewnością dla wielu przyniosą rezultat.
I jeszcze jedno, kiedy to, o co prosicie nagle się pojawi pamiętajcie, Ŝe
jestem Bogiem Miłości a nie lęku i gniewu. Miłości i radości. Dary, które
otrzymacie w odpowiedzi są świadectwem miłości, znakami przyjaźni,
dowodami bliskości i troski. Ich celem jest nie tylko pomoc wam w
kłopotach lecz zwrócenie ku najlepszej z moŜliwych dróg, ku drodze
szczęścia i miłości. Wobec darów na niej wszelkie inne bledną. Sami
zresztą zobaczycie.
Niektórzy boją się wkraczającej w ich Ŝycie jakiejś nowej i nieznanej siły.
Jest to spadek po waszej religii uczącej, Ŝe Boga naleŜy się bać. Nie
naleŜy. Boga trzeba kochać, bo On jest samą miłością. Wyłącznie
miłością.
Ludzkość stoi przed olbrzymim wyzwaniem integracji Ŝycia materialnego i
duchowego w jedną, spójną całość.
Dlaczego Bóg pozwala na tyle nieszczęść na Ziemi?
Mistrzu, często spotykam się z pytaniem skoro Bóg istnieje to, dlaczego na
Ziemi jest tyle głodu, chorób, nieszczęść i wojen?
To pytanie słychać kaŜdego dnia w kaŜdym zakątku świata. Moja
odpowiedź jest następująca:
Nie potraficie się dzielić i dbać o siebie nawzajem, zewnętrznie jesteście
zbyt daleko od Miłości. Gdy zmienicie ten stan rzeczy zmniejszy się ilość
niesprzyjających wam wydarzeń, głód i wojny znikną. Prawo przyczyny i
skutku będzie działało wtedy zgodnie z waszymi planami i zamierzeniami a
nie jak dziś przeciw nim. Dzisiaj wydarzenia, które uznajecie za złe są
skutkami waszych własnych czynów i mają za zadanie skierować was na
dobrą drogę.
Macie siły i środki aby pomagać innym, nakarmić głodujących, stworzyć im
warunki do nauki, rozwoju, spokojnego i dobrego Ŝycia. Ale wolicie myśleć
o sobie, o własnych majątkach, „własnym” rozwoju i szczęściu,
zaspokajaniu pragnień. Dlatego ten świat wygląda tak jak wygląda.
OskarŜacie Boskość, o to Ŝe stworzyła świat który wam nie odpowiada,
tyle na nim bólu, cierpienia i „zła”. Ale teŜ sami nie chcecie nic zrobić aby
to zmienić. Skoro jak twierdzicie, ten temat jest dla was tak waŜny
dlaczego WY się nim nie zajmiecie? Ja z pewnością wam w tym pomogę.
81
Zacznijcie zmiany od samych siebie. Od serca, w którym mieszka Bóg.
Znajdźcie Go i Jego miłość a potem uczcie się kierować Nią w Ŝyciu. Jest
bardzo wiele do zrobienia. Wielu głodnych oczekuje na posiłek, wiele dusz
oczekuje na światło miłości. I Ja je przekaŜę dzięki wam. Jestem gotów. To
wy zmienicie ten świat. Wtedy zobaczycie jak czuła i troskliwa jest
kochająca Boska Matka. Poczujecie w sercu Jej miłość i radość z dzielenia
się. I przestaniecie raz na zawsze oskarŜać Mnie, a zaczniecie kochać.
Jeśli naprawdę chcielibyście rozwiązać problemy tego świata macie na to
siły i środki. Wszystkiego jest w obfitości dla wszystkich. Tylko działać.
Znacznie wygodniej jest jednak oglądać się i szukać winnych. Nie
szukajcie winnych, ta sytuacja jest wyzwaniem dla z was.
Wydaje mi się, Ŝe rządy i politycy nigdy się na to nie zgodzą.
Dziś moŜesz mieć taka opinię, ale prawda jest inna. Władza polityczna
stanowi koncentrację zbiorowej władzy społecznej. Wybierzcie takich
polityków, którzy się zgodzą a co więcej przeprowadzą poŜądane zmiany.
Mistrzu to chyba nie jest realne.
Wprost przeciwnie. Zmiany leŜą w waszym zasięgu. Nawet jeden człowiek
moŜe zrobić wyłom w murze milczenia wokół troski o innych. To
najbardziej wartościowa dziedzina działalności tak społecznej jak i
politycznej. Za jednostką pójdą następni.
Wydaje mi się, Ŝe ludzie nie wybiorą nikogo, kto nie przyrzeknie np. obniŜki
podatków, powiększenia świadczeń socjalnych, konkretnych korzyści dla
naszego społeczeństwa.
„Naszego”, tak wciąŜ „naszego”. W ten sposób dotarliśmy do Mojej
pierwotnej odpowiedzi. Tak naprawdę los innych interesuje was jedynie w
znikomym stopniu. I to jest jedna z najpowaŜniejszych przyczyn głodu,
nieszczęść i wojen na Ziemi. Zmiana tego stanu rzeczy leŜy w waszych
rękach.
Mistrzu, skoro juŜ mam taką moŜliwość zadam Ci pytanie – jak mamy się do
tego zabrać? Co Ty byś nam poradził? Jakie praktyczne wskazówki nam dasz,
jakie działania moŜemy podjąć?
To bardzo dobre pytania.
Zacznijcie od samych siebie. Poproście Miłość aby rozpoczęła pozytywne
przemiany w waszych sercach, duszach i umysłach. Medytujcie częściej,
częściej się uśmiechajcie. Proście Boskość by wskazała wam co moŜecie i
co powinniście zrobić dla innych. Nauczcie się dzielić tym co macie, a jeśli
nie macie nic to choćby dobrym słowem, choćby uśmiechem. Zawsze jest
bardzo wiele do ofiarowania innym. Tylko chcieć.
Zacznijcie dostrzegać Boskość w innych istotach i we wszystkim wokół.
Całe wasze Ŝycie toczy się w Bogu. Wokół nie ma nic oprócz Niego. Wokół
nie ma nic oprócz Miłości. Nauczcie się przekazywać dalej to co od Niej
otrzymaliście. Poproście aby wskazała wam komu i co moŜecie ofiarować.
Proście Boskość o zmiany w świecie, o szczęście i pomyślność dla innych.
Loka Samasta Sukhinu Bhavantu. Niech wszystkie istoty we wszystkich
światach będą szczęśliwe. Proście o szczęście dla wszystkich, dla
82
polityków, równieŜ dla tych, których uwaŜacie za waszych wrogów i ludzi
negatywnych. Niech wszystkie istoty we wszystkich światach będą
szczęśliwe. To zmiękczy wasze serca i otworzy je na Boskie inspiracje do
czynienia dobra.
Pomyślcie, co dobrego moŜecie zrobić dla innych, dla opuszczonych,
cierpiących, głodnych? I zróbcie coś.
Mistrzu wybacz mi proszę i pozwól, Ŝe zadam podchwytliwe pytanie.
Wspominasz o konieczności zmian i naprawy a jednocześnie mówisz, Ŝe świat
jest doskonały, nie naleŜy zwracać się ku niemu i wszystko pozostawić Tobie.
Całe działanie pozostawić Tobie. Czy nie ma tutaj sprzeczności?
Świat to skrót od słowa Światło. Pośród tego, co zewnętrznie postrzegacie
jako nieszczęścia i cierpienia tworzą się podstawy nowego odczuwania
świata, budowy dobrych cech i wznoszenia ku Boskości. Wewnętrznie
wszystko jest Miłością i jej wyrazem. Zewnętrznie stan ten powinien
wyrazić się jako troska o innych, pragnienie przyniesienia ulgi cierpiącym,
pocieszania, bezinteresownego dzielenia się tym, co wiecie i posiadacie. W
dzisiejszym świecie jest ku temu bardzo wiele okazji. To cudowne pole do
kształcenia dobrych cech. To wspaniała okazja dla kaŜdego z was. Jednak
pamiętajcie, Ŝe droga ku Boskości i kochający Stwórca powinien stać na
pierwszym miejscu. Jeszcze nie znacie siebie, jeszcze nie wiecie co się
kryje wewnątrz. Postawcie Boskość na pierwszym miejscu a reszta ułoŜy
się sama.
Wiele istnień, skutkiem wcześniejszych czynów musi jeszcze przejść przez
róŜne wydarzenia, głód i nieszczęścia. Powinni ich doznać, poniewaŜ
kiedyś stworzyli warunki aby powstały. Z drugiej strony pozostali mają
moŜliwość rozwijania w sobie cudownych cech troski o innych i pomagania
im. Ta ziemia nie jest po to by na niej panować. Ona istnieje po to, byście
nauczyli się dzielić z innymi, tym, co macie najlepszego. Poproście
kochającą Boskość, aby pokierowała waszymi inicjatywami pomocy innym,
aby podpowiedziała, komu i w jakiej formie moŜecie pomóc. Uczyni to z
ochotą. Otwórzcie się na odpowiedź.
Zwróćcie uwagę na inny aspekt opisanej sytuacji. Wy sami macie
moŜliwość tworzenia wydarzeń, nie tylko dzięki bezpośredniemu działaniu.
Wasze czyny przynoszą znacznie głębsze skutki w przyszłości. Tworzycie
myśli, nawyki, charaktery, przeznaczenie. Tworzycie swoje przyszłe losy i
ich zawartość. Oby były jak najlepsze dla was i dla innych.
W jaki sposób moŜemy to zrobić?
Kierując się na drogi Dobra. Prosząc Miłość o wsparcie w podróŜy. Mówcie
dobrze, nie mówcie o nikim źle, nawet nie myślcie źle. Wszyscy i wszystko
są zanurzeni w Boskości i są Nią Samą. Mówiąc o kimś źle – mówisz źle o
Mnie. Medytujcie, módlcie się i kochajcie Stwórcę. Poproście Przyjaciela,
aby wskazywał wam najlepszą drogę.
Teraz podkreślę jeszcze jedną waŜną kwestię. Macie cząstkę Boskiej Mocy
tworzenia. Do tej pory uŜywacie jej niewłaściwie. Gdy zaczniecie chodzić
ścieŜkami wolnymi od egoizmu, stworzycie rzeczy i stany dobre dla
wszystkich i wszystkiego co Ŝyje. Stworzycie raj na Ziemi, planetę Miłości.
To moŜecie zrobić tutaj sami. Jeśli zechcecie. W końcu jednak pozytywne
tendencje przewaŜą.
83
Dzisiejszy świat wam nie odpowiada. Logicznie więc, w waszym sposobie
myślenia, obarczacie winą Boskość lub w ogóle odmawiacie Jej istnienia.
Jest to działanie fałszywe. Nie bierzecie pod uwagę, Ŝe to wy sami
tworzycie świat. On układa się stosownie do waszych pragnień. Jeśli są
niszczące, dalekie od dobra i miłości spotykacie się po czasie z
konsekwencjami. Wtedy poszukujecie winnych na zewnątrz. Zawsze na
zewnątrz. Prawda jest taka, Ŝe to wy sami określacie kształt świata.
Zacznijcie tworzyć rzeczy dobre, kierujcie się miłością a zewnętrzność
dostosuje się z czasem do tego wzniosłego obrazu. Jesteście kimś znacznie
większym, niŜ myślicie.
Jesteście Boskością obdarzoną niesłychaną mocą tworzenia. Stworzyliście
siebie i świat, który zewnętrznie znacznie odbiega od tego co kojarzy wam
się ze Światłością. MoŜecie stworzyć zupełnie inny, współgrający z miłością
Stwórcy na tonach wewnętrznej harmonii.
[..]
Od czasu do czasu robię przegląd ubrań i zawsze znajdzie się coś, co juŜ nie
jest potrzebne. MoŜna więc to komuś podarować. Sam byłem zmuszony przez
Ŝycie do ubierania się w sklepach z uŜywaną odzieŜą i dobrze wiem, co to
znaczy Ŝyć na krawędzi biedy.
O właśnie, sam wiesz jak to jest, dlatego chętnie wspomagasz innych. A
zauwaŜyłeś, Ŝe im więcej dajesz potrzebującym tym więcej dostajesz i
masz do dania?
Tak, czasem nawet czuję, Ŝe powinienem juŜ coś oddać, co jeszcze jest w
moim pojęciu dobre. Oddaje a zaraz otrzymuje coś jeszcze lepszego. Patrząc
na to z takiej perspektywy widzę, Ŝe w zamian za starą odzieŜ oddaną kiedyś
mogę teraz chodzić w drogich i dobrych ubraniach. Tak jakoś jedno z drugim
się składa.
Tak to działa. Im więcej dajesz z hojności serca tym więcej otrzymujesz i
tym większa radość duchowa staje się Twoim udziałem. Ale pamiętajcie,
Ŝe miłość to nie handel „dziś oddam więc pewnie jutro dostanę więcej”.
Dawajcie bez osobistego zainteresowania jakakolwiek korzyścią, jedynie z
czystej radości dzielenia się. Spójrzcie na biedę i cierpienia na Ziemi jako
na wielkie wyzwanie, wielką okazję dla rozwoju duchowego i duchowej
radości. Wielką okazję do nauki właściwego działania. Wielkie dzieło do
wykonania i ofiarowania jego rezultatów Bogu.
Ofiarujcie wszystko, co macie miłości Boskiej i poproście Ją, aby nauczyła
was dzielić się z innymi. Dając coś komuś nie myśl, co dostaniesz w
zamian. Myśl, Ŝe ofiarowujesz to Boskości, pod postacią drugiego
człowieka. To wielka łaska móc dawać i dzielić się. To wyraz miłości.
Wszyscy jesteście Jednością. Jedność to Boskość.
[…]
Wydaje mi się, Ŝe jedną z przyczyn dzisiejszego stanu rzeczy na Ziemi jest
biznes i polityka wielkich korporacji. Wyzysk powodowany naciskami
ekonomicznymi.
Nie naleŜy nikogo potępiać. Bardzo łatwo jest powiedzieć, Ŝe to inni są źli,
to zdejmuje z barków cięŜar odpowiedzialności za sytuację, prawda?
84
Jednak przyczyny „obecnego stanu rzeczy” leŜą w kaŜdym z was. Egoizm
obecny w waszych sercach i umysłach blokuje skutecznie przejawianie się
wszelkich dobrych i niebiańskich cech, które przyniosłyby wam szczęście i
niewyraŜalne dobro. Dlatego prawdziwą przemianę świata powinniście
zacząć od samych siebie, od zmiany własnych serc, otwarciu ich na miłość
i głos Boskości w nich utajony.
Gdy serca będą pełne miłości i wolne od egoizmu świat ten stanie się
rajska krainą miłości, taką, jaką w rzeczywistości jest. Gdy dorośniecie,
gdy ludzka rasa dojrzeje do Ŝycia w unii z Boskością otworzą się Bramy
Niebios, a właściwie zauwaŜycie, Ŝe nie były nigdy zamknięte.
I Bóg i Miłość są tu przez cały czas, dla kaŜdego i w obfitości. Niech kaŜdy
zacznie od siebie, szuka swojej drogi ku kochającemu Stwórcy i prosi o
wsparcie i o miłość. Cały czas jestem tutaj, gotowy, aby wam słuŜyć. Jeśli
kochacie to chcecie słuŜyć. A ja bardzo was kocham, stąd płynie wniosek
Ŝe i słuŜę wam stale. Proszę doceńcie to i traktujcie Mnie lepiej niŜ
dotychczas. Nie liczę na wiele i wiele nie potrzebuję. śyczliwy uśmiech,
serdeczny gest, dobro, które macie dla przyjaciół. Wasze szczęście to Moje
szczęście. Największe znajdziecie w jedności ze Mną. Spróbujcie Mnie.
Wypróbujcie Mnie.
[…]
Zadaj Mi jeszcze raz pytanie, od którego zaczęliśmy ten rozdział.
Mistrzu, skoro Bóg istnieje to, dlaczego na Ziemi jest tyle głodu, chorób,
nieszczęść i wojen?
Po to, by kaŜdy mógł w końcu zjednoczyć się w pełni z Miłością.
Przemiana
Mistrzu chcę ci dziś podziękować za Twoją bliskość i czułą miłość, która stale
mi towarzyszy. O czym porozmawiamy dzisiejszego wieczoru?
Większość z was poszukuje w Ŝyciu satysfakcji, miłości i szczęścia. Jednak
nawet nie wiecie o tym, jak wiele barier dzieli was od czystego i pełnego
odczuwania zadowolenia, radości i miłości. Wydaje się wam, Ŝe kaŜde
dziecko przychodzące na świat jest czystą kartą, na której, w idealnej
sytuacji kochający rodzice zapiszą rzeczy wartościowe i budujące.
Wasza cywilizacja bardzo niewiele wie o działaniu energii subtelnych.
Jesteście zanurzeni w ich polu i przez cały czas przetwarzacie je przez
ciało i umysł.
Społeczeństwo ma wpływ na człowieka juŜ od chwili narodzin. Jego
energie, jego problemy w niewidzialny sposób oplatają rodziców, wnikają
w młode ciała i umysły. Kształtują w ten sposób myślenie i wraŜliwość
człowieka. Gdy dorastacie juŜ sami macie kontakt z energiami „świata” i
wasz stan wewnętrzny jeszcze się ugruntowuje.
Rozumiecie juŜ, Ŝe palenie papierosów przez matkę w okresie ciąŜy czy
picie alkoholu moŜe zagrozić zdrowiu dziecka. Nie rozumiecie jeszcze, Ŝe
kontakt z niektórymi energiami jest równie niszczący dla kształtujących się
umysłów i psychiki. Powinniście bardziej zwracać uwagę na to, aby mieć
85
kontakt z pozytywnymi energiami i treściami. Unikać agresji, przemocy i
wszelkich negatywnych treści.
W wieku dorosłym Ŝyjecie juŜ z obciąŜeniami nałoŜonymi przez rodziców i
społeczeństwo a takŜe własnymi, które przenieśliście przez śmierć i
narodziny. Jeśli chcecie się rozwijać i zmienić własne Ŝycie to jedyna dobra
droga wiedzie poprzez zwrot i oddawanie się Boskiej Miłości. Konieczny
jest wasz świadomy wysiłek ku miłości i dobru. Prawdziwe zmiany w was
będą się odbywały w ciszy. Dokona ich sam Stwórca.
Czy mógłbyś wskazać, które elementy naszego zachowania są najwaŜniejsze
dla tej przemiany ku Tobie?
Będą to na pewno medytacja w skupieniu i z miłością do Stwórcy, dąŜenie
do pozytywnych zmian skłonności i charakteru oraz unikanie negatywności
w jej róŜnych formach.
Mistrzu, mówisz o medytacji z miłością, jak powinna ona wyglądać?
Jest wiele technik, najprostsza to zbliŜenie się do Boskości w takiej
Postaci, którą najłatwiej pokochacie i okazywanie Jej miłości i oddania.
Miłość to czułe słowa, to zbliŜanie się, dotyk, przytulenie do przyjaciela, to
jednocześnie szacunek płynący z wiedzy z jak wielką Wartością mamy do
czynienia. W tej medytacji łączymy się ze Źródłem wszelkich wartości więc
i nasz stosunek do Niej powinien być odpowiedni.
Druga sprawa, o której wspomniałeś to pozytywne zmiany charakteru.
Wysiłek skierowany ku dobru. Starajcie się w kaŜdej sytuacji i w kaŜdym
człowieku widzieć dobro i tylko dobro. Unikajcie patrzenia i rozwaŜania
tego, co uwaŜacie za zło. Zwracajcie się do wszystkich jako do przejawów
dobra, niezaleŜnie od tego, kim są. Starajcie się czynić dobro, dzielić się z
innymi, wspierać potrzebujących i czyńcie to wszystko dla kochającego
Stwórcy, rozumiejąc, Ŝe pracujecie w Jego Boskim ogrodzie. Czyńcie
wszystko z uśmiechem i radością. Czyńcie dobro dla największego i
najbardziej kochanego Dobra.
Droga miłości ma to do siebie, Ŝe sama będzie rozwijać się przed wami
ukazując kolejne kroki. Zaufajcie miłości. Oddajcie się Jej. A cała reszta
zostanie ułoŜona bez waszego wysiłku.
Mistrzu, ostatni punkt, o którym wspomniałeś to unikanie negatywności.
Nie patrzcie na zło. Unikajcie przemocy w myślach, słowach i czynach. Nie
mówcie o nikim źle. Nie mówcie do nikogo źle. Unikajcie gniewu.
Ograniczcie ilość oglądanych programów w telewizji i starannie dobierajcie
ich jakość. Dobierajcie programy, które oglądają wasze dzieci, uwaŜając
aby ich umysły nie nasiąkały przemocą, agresją i arogancją. Unikajcie
mówienia źle o kimkolwiek, niezaleŜnie od tego, kim jest i co czyni.
Mówcie pozytywnie. Myślcie pozytywnie. Zamieńcie smutek na uśmiech.
Unikajcie skupiania na problemach. Skupiajcie się na rozwiązaniu.
Kochająca Boskość jest Rozwiązaniem. Poproście Stwórcę kaŜdego dnia
aby pomógł wam w tym procesie.
Niektórzy z nas są bardzo gorliwi we wprowadzaniu zmian.
86
Gorliwość jest dobra, ale miłość jest lepsza. Unikajcie niecierpliwości.
Zastąpcie ja słodkim oczekiwaniem na dobro, które przyjdzie od Stwórcy.
Własnymi siłami nie jesteście w stanie zrobić zbyt wiele.
Dlatego oczekujcie w oddaniu i zaufaniu na działanie Miłości. Kierujcie się
ku Niej kaŜdego dnia, kaŜdej chwili.
Na drodze często popełniamy błędy i potykamy się.
To naturalne i nawet potrzebne. Błędy uświadamiają wam własną
niedoskonałość i konieczność zwrotu ku kochającej was Doskonałości.
KaŜdy dostrzeŜony błąd jest jak cień, który wskazuje kierunek światła.
Odwracajcie się od cieni i idźcie ku Światłości. Stale i bez zatrzymywania
się. Nie rozwaŜajcie błędów, one nie są takie waŜne jak czas poświęcony
miłości i duchowej drodze. Skupcie się na rzeczach najistotniejszych a
resztę pozostawcie z miłością i najlepszymi intencjami swojemu losowi.
Praca fizyczna
Drogi Mistrzu, o czym porozmawiamy w ten piękny wieczór?
Dziś porozmawiamy o konieczności pracy fizycznej. Jest ona przeciwwagą
dla wysiłku umysłowego i dzięki niej dzieje się w was wiele przemian. Po
pierwsze Ŝycie jest łaską i praca jest łaską NajwyŜszego. Bądźcie
wdzięczni, za to, Ŝe moŜecie pracować. Traktujcie to co robicie jako okazję
do zwrotu ku wyŜszym wartościom, okazję do jednoczenia się w miłości z
Miłością. Podziękujcie Nauczycielowi za moŜliwość pracy.
Po drugie ofiarujcie Jemu owoce tego co robicie i dbajcie o to, by się z
nimi nie wiązać. Nie poszukujcie nagród materialnych ani Ŝadnych innych,
nie myślcie o tym co dostaniecie w zamian.
Mistrzu, w takim razie o czym mamy myśleć podczas pracy?
Myślcie o Miłości i ku Niej się kierujcie sercem, umysłem, duszą. Myślcie,
Ŝe to kochająca Boskość działa waszymi rękami. Wyobraźcie to sobie
bardzo realnie. Uśmiechajcie się do Boga gdy pracujecie. WyobraŜajcie
sobie, Ŝe jest tuŜ obok was i patrzy z miłością na was i to co czynicie.
Zaraz zobaczycie zmiany w waszym podejściu do tego co robicie.
Wydaje mi się, Ŝe Twoje wskazówki mogą
niepraktycznych. Oczywiście na pierwszy rzut oka.
zrobić
wraŜenie
dość
Tak, a co ty byś powiedział o nich?
CóŜ, wiem z praktyki, Ŝe są po prostu genialne. Nie wszystko miałem okazję
juŜ wprowadzić w Ŝycie, ale niektóre rzeczy dawały zaskakujące rezultaty.
Rzeczywiście zaraz robi się bardzo przyjemnie, praca nie męczy jak zazwyczaj,
jest więcej radości no i miłości takŜe. Dziękuję Ci Mistrzu za Twoje słowa.
Podczas pracy, czuje jak przez ciało i ręce płynie energia a na sercu robi się
tak miło i słodko. Tak jak zawsze, gdy jesteś w pobliŜu.
Chyba najtrudniej jest nie przywiązywać się do owoców pracy. Te myśli wciąŜ
powracają. Co robić z nimi?
87
Nie czynić z nich problemu, po prostu nie rozwijać, nie podąŜać za nimi.
Skupić uwagę na czynnościach, skupić się na Boskości. Jak najbardziej
praktycznie. Ćwiczcie i zmieniajcie się.
Ofiarowujcie wyniki pracy Stwórcy. A gdy to uczynicie, bądźcie
konsekwentni, one juŜ nie naleŜą do was. Pilnujcie tego. Nie wiąŜcie się z
niczym. Nie wiąŜcie się z nikim. WiąŜcie się jedynie z kochającą Boskością.
[…]
Mistrzu, często w pracy duŜym problemem, przynajmniej dla mnie, są
natarczywe myśli. DuŜy wysiłek powoduje zwykle duŜe nasilenie myślenia.
Czasem nie są to wcale przyjemne stany.
Przychodzą i mijają. Kieruj się ku Bogu. Powinniście z czasem poradzić
sobie z nimi. Stały wysiłek skierowany ku skupieniu na najwyŜszych
wartościach przyniesie owoce. Będziecie coraz silniejsi duchowo. Praca
ćwiczy mięśnie ale takŜe, gdy skupiacie się na Bogu i pokonujecie
trudności daje wam siłę duchową, wzmacnia charakter i pozytywne
nawyki.
Aby wzmocnić to co w was dobrego powtarzajcie Imię Pana. Mantry
zawierające Imiona Boskie maja ogromną moc. I bardzo pomogą w
stanach, które uznajecie za cięŜsze. Om Namah Shivaja. Om Namah
Rama. StaroŜytna Gayatri. Korzystajcie z tych wypróbowanych przez
stulecia metod pracy duchowej.
Zwracajcie się do Stwórcy z miłością, z modlitwą, z prośbą aby
towarzyszył wam w pracy i wykonywał ją z wami i za was. Uczcie się jak to
jest kiedy się pracuje razem z Nim. Nauczcie się nowego sposobu
działania. Nauczcie się współpracy z Miłością.
Wkładajcie serce w pracę. Wkładajcie w nią miłość.
Całe Ŝycie spędzacie w ogrodzie Stwórcy. Wszędzie, aŜ po horyzont
rozciągają się Jego włości. Pracujecie więc zawsze u Niego. Pracujcie więc
dla Niego, nie dla siebie. Pracujcie dla Miłości. Pamiętajcie o tym.
[…]
Mistrzu, wielu ludzi nie lubi tego co robi. Praca nie jest dla nich łaską, to
znaczy jest ale nie odczuwają tego.
MoŜna zmienić ten stan rzecz, stały wysiłek według zasad podanych
powyŜej przyniesie z czasem dobre i bardzo dobre efekty. Jeśli nie
jesteście w stanie zmienić warunków, proście aby zmienił się wasz
stosunek do tego co robicie. Unikajcie negatywnych stanów
emocjonalnych. Unikajcie negatywności, kierujcie się ku dobru. Z czasem
jasno dostrzeŜecie efekty swych wysiłków. Ale nie przywiązujcie się
równieŜ do widzenia skutków. Idźcie dalej, widzenie i doświadczenia, które
zbieracie nie są tak wartościowe jak miłość i droga ku Stwórcy.
Nauczcie się widzieć, wyszukiwać i dostrzegać wszelkie pozytywne aspekty
sytuacji, w których się znaleźliście. Poproście Miłość, by wam pomogła,
przecieŜ nie odmówi. Nie odmawia nigdy. Jeśli macie z tym problem,
poproście Miłość by zmieniła wasz stosunek do pracy, do wszystkiego co
robicie. Poproście teŜ by nauczyła was pracować z miłością i oddaniem.
Pracujcie z miłością, nawet najbanalniejsze czynności są okazją do zwrotu
88
ku Stwórcy. KaŜdy najdrobniejszy gest, kaŜdy oddech moŜe być pieśnią
miłości, cudowną ofiarą na ołtarzu dnia.
Praca kojarzy się zwykle z korzyściami materialnymi, ale nie jest to dobre
podejście, poniewaŜ wiąŜe ze sprawami świata. Dobra praca to taka, która
jest spełniana jako ofiara dla NajwyŜszego, dar serca Jemu poświęcony,
bez przywiązywania się do jej owoców. Nie pracujcie dla pieniędzy, to
błąd.
Pracujcie z miłością. Pracujcie dla Miłości.
[…]
Wziąłem się dziś za zmywanie podłogi. Było cudownie. Nigdzie się nie
spieszyłem ale praca szła szybko. Zwracałem się w trakcie do Miłości,
wyobraŜałem sobie, Ŝe podłoga, stary ręcznik, którego uŜywałem, wiadro z
wodą to wszystko formy Boskości. Czystej, świetlistej Boskości. I Ŝe dotykam
Jej dłońmi, delikatnie i z miłością. To było po prostu cudowne uczucie. Potem
dodałem do tego pocałunki, tak jakbym miał przed sobą Ŝywego Stwórcę i
całował Go w policzek. I robiło się jeszcze milej. Po prostu była radość a z nią
miłość. Kiedy pracuje się „tak jak zawsze” to podąŜamy utartymi koleinami i
stąd bierze się tez zmęczenie. Kiedy zwracamy się z ciepłymi uczuciami ku
Miłości jest po prostu cudownie.
Bariery „ja” osobowego
Budzę się, kieruję umysł ku Tobie, czuję jak opadają, odchodzą w nicość
bariery "ja" osobowego, ta specyficzna waŜność, poczucie bycia kimś i widzę
jasno jak tamują one dopływ Twojej czystej i świeŜej miłości. Ona zjawia się
natychmiast, gdy opadną. Co mogę powiedzieć, jestem teraz tak szczęśliwy
Twoim szczęściem a wszelkie trudne dotąd problemy rozwiązują się same. A
raczej to Ty je rozwiązujesz. Dziękuję Ci za to ukochany Baba.
Przed laty w Indiach powiedziałeś mi abym ćwiczył otwarcie na ludzi, podczas
medytacji mówił im, Ŝe ich kocham i otwierając się przyjmował to samo.
Podczas medytacji czułem jak opadają bariery ego i to nawet nie wtedy, gdy
sam mówiłem komuś, ze go kocham, ale gdy wyobraŜałem sobie, Ŝe stają
przede mną i wypowiadają te dwa cudowne słowa.
ZauwaŜyłem jak umysł był wystraszony, jak tworzył masę pytań i wątpliwości,
„co oni chcą uzyskać ode mnie", "co się za tym kryje". Obserwowałem
wypływające lęki aŜ w końcu zacząłem śmiać się sam z siebie. Kiedy wreszcie
znikła ta gra umysłu opadło mnie poczucie bezbronności i poczułem się jak
nagi pośród ludzi.
Czy mógłbym Cię Mistrzu prosić dziś o komentarz do tego ćwiczenia?
Tak. To bardzo dobre ćwiczenie, pomaga uwolnić się od wielu barier
przeszkadzających w swobodnym przepływie miłości. Nabyliście ich w tym
i poprzednich Ŝywotach. Gdy ktoś was zrani, zawiedzie oczekiwania i
nadzieje, skrzywdzi, wtedy zamykacie się w sobie i wznosicie wokół mury.
Jest to czyn w samoobronie jednak niesie ze sobą konsekwencje w postaci
tłumienia samych siebie, dobra, które macie wewnątrz. Stąd wniosek, Ŝe
od czasu do czasu warto oczyścić się z podobnych blokujących energii.
89
Poproście wewnętrznego Mistrza aby przeprowadził was bezpiecznie przez
ten proces. Dbajcie w nim o równowagę wewnętrzną.
Równowagę?
Tak. To taki stan umysłu, spokój, radość. Kojarzy ci się z czymś?
Tak Mistrzu, kocham twoje Ŝarty.
Gdy juŜ nieco uspokoicie umysł poproście Boskość by wam towarzyszyła
podczas medytacji, towarzyszyła i kierowała wami. Później wyobraźcie
sobie, Ŝe zbliŜają się do was po kolei znajomi, bliscy, krewni, potem takŜe
nieznajomi. KaŜdemu mówicie „kocham cię” i kaŜdy z nich odpowiada wam
„kocham cię”. Trwajcie w spokoju i miłości, dopuścicie do siebie, Ŝe to co
słyszycie jest prawdą. Bez podtekstów, bez ukrytych intencji.
Kolejny krok to wyobraŜenie sobie, Ŝe staje przed wami Boskość. Mówicie
„kocham Cię” i słyszycie jak Ona mówi do was to samo. I wierzcie, Ŝe jest
to prawda, czysta prawda wszystkich prawd.
Ćwiczenie kończymy kilkuminutową medytacją w spokoju, bez myśli o
tym, co się wydarzyło. Pozostańcie w spokoju i z miłością.
Ta medytacja przynosi wiele błogosławieństw. Ćwiczcie często.
[…]
Inna odmiana tej medytacji polega na wyobraŜeniu sobie, Ŝe kaŜdy
napotkany człowiek, znajomy lub nie, jest aniołem. Samym dobrem i
miłością. Spróbujcie tego, zobaczycie jak zaraz zmieni się wasz stosunek
do innych. Uśmiechajcie się i mówcie miło do kaŜdego. Dostrzegajcie w
nim same pozytywne cechy. Ale nie wtajemniczajcie go w nasze sekrety.
Korzystajcie z błogosławieństw, które przynosi kontakt z miłością i dobrem
i integrujcie je z codziennym Ŝyciem. To jest dla was najwaŜniejsze. Miłość
jest wszędzie. Miłość jest Wszystkim. śycie to Światłość.
Ćwiczcie często.
[…]
Usiadłem na chwilę do medytacji i zacząłem wyobraŜać sobie, Ŝe ludzie, którzy
mnie otaczają, są aniołami. Nie mogłem przecieŜ przepuścić okazji nauczenia
się czegoś wartościowego. Cudowne ćwiczenie. Zaraz rodzi się we mnie chęć
do pomocy ludziom, współdziałania, uśmiechania się, wiele miłych, bardzo
miłych uczuć. Przychodzi radość a znikają smutki.
Po chwili przyszedł wyraźny obraz. Klucz do konserw, kiedyś były takie
konserwy z sardynkami a do kaŜdej był dołączony klucz z grubego drutu.
Mistrzu co to znaczy?
To proste… Uśmiechnij się. Uśmiechnij się czytelniku. Zainteresowanie
tematem jest dobre, ale twoja radość jest lepsza. Przerwij na chwilę
czytanie i uśmiechnij się do Mnie. Ja jestem. Jestem Miłością. KaŜdego
dnia kiwam do ciebie zza cienkiej kotary Niebios. Uśmiechnij się.
Ryby to dla ciebie symbole egoistycznych cech. Nosicie je w sobie mocno
otulone innymi energiami, jest to coś na podobieństwo konserwy. Opisana
90
medytacja otwiera i oczyszcza takie stany. Jest jak klucz do konserw…
Jasne?
Dziękuję Ci Mistrzu za doskonałe wyjaśnienie. Dziękuję ci Baba, czym
mógłbym Ci się odwdzięczyć za Twoją dobroć, bo bardzo chciałbym.
Dobrze, mów Ŝe mnie kochasz i słuchaj co mówię do ciebie. Tak lubię
słuchać jak ludzie wymawiają to cudowne słowo.
To, co płynie z mego serca ku Tobie starczy za wiele słów i mimo iŜ istnieją
bariery, proszę przyjmij moją skromną miłość do Ciebie taką, jaką jest mój
drogi Mistrzu.
Z kaŜdym dniem mały krok
Chce Cię dziś zapytać o to, jaką cześć Twoich podpowiedzi w ciągu dnia
wprowadzam w Ŝycie?
To znakomite pytanie! Odpowiedź jest następująca – jakieś 10 do 20% to
zaleŜy od dnia.
Mistrzu, to nie jest zbyt wiele. Czy mógłbyś powiedzieć mi, co powinienem
zrobić, aby ten procent był większy tak ze dwa – trzy razy? Jakieś praktyczne
wskazówki? Myślę, Ŝe wielu czytających to równieŜ zainteresuje.
Czy masz na myśli, Ŝe Moje wskazówki bywają niepraktyczne?
Mistrzu, czasem nie rozumiem twoich wskazówek, jeśli odnoszą się do rzeczy
ogólnych to często nie wiem, co z nimi zrobić. Jeśli mógłbyś to tym razem
chciałbym otrzymać takie konkretniejsze, oczywiście jeśli moŜna.
AleŜ oczywiście, Ŝe moŜna. Czasem wzbudzam twoją ciekawość abyś
drąŜył temat i nie ustawał po pierwszych odpowiedziach.
Mamy więc temat „jak być bliŜej Boga i częściej Go słuchać”.
Tak, dziękuję, to jest ten temat.
Rozmawiamy juŜ dość długo o tym, jak wygląda Droga. Spróbujmy zebrać
w jednym miejscu najwaŜniejsze wskazówki praktyczne, które jak dotąd
się pojawiły.
Istota drogi opiera się na jednej, podstawowej umiejętności – zwrotu z
miłością ku kochającej Boskości. Im częściej człowiek jest w stanie to
czynić tym intensywniejsza przemiana zachodzi w nim samym i w ludziach
wokoło. Zwrot to inaczej skupienie z miłością, modlitwą, oddaniem,
wyobraŜanie sobie i Ŝywe odczuwanie bliskości i serdecznej miłości do
Mistrza Mistrzów. To stawianie Go ponad wszelkimi innymi myślami i
sprawami. Podejmowanie decyzji wspomagających kroczenie tą drogą.
Jeśli jesteś w stanie to trwaj przy Nim stale. Gdy zapomnisz,
konsekwentnie powracaj. Staraj się Ŝywo odczuwać miłość ku Niemu. Idź
za wskazówkami. Staraj się widzieć dobro, słyszeć dobro, mówić dobro i
czynić dobro. Im częściej będziesz zwracał się do Niego z prośba o miłość i
91
im częściej będziesz w niej trwał – tym twój umysł i serce będą bliŜej
nieba niŜ ziemi.
Módl się o łaski dla innych, o radość, o miłość, o szczęście. Niech
wszystkie istoty, we wszystkich światach będą szczęśliwe.
Mistrz Mistrzów.
Nauczyciel wszystkich Nauczycieli.
Nauczyciel miłości.
Wszyscy jesteście Jego miłością i Ŝaden z was, który zwróci się do z
prośbą o pomoc nigdy nie odejdzie z pustymi rękami. Miłość czeka aby
was obdarować.
Czy mogę Cię zapytać jak zwracać się ku Tobie i co to znaczy? Czy mógłbyś
powiedzieć jak miałoby to wyglądać od strony technicznej?
Tak. Wyobraźcie sobie Boskość w ludzkiej postaci, w tej, która jest wam
najbliŜsza. Podejdźcie, obejmijcie, uklęknijcie, weźcie za rękę. Trwajcie w
pobliŜu ucieleśnienia Miłości i niech Ona was błogosławi Sobą.
Niesamowita odpowiedź.
Niesamowite dopiero nadejdzie, gdy będziecie często zbliŜać się ku Miłości
w ten sposób. Wasze Ŝycie całkowicie się zmieni. Kochający Stwórca
czeka, aby obdarzyć was swoimi błogosławieństwami.
[…]
Mistrzu, przepraszam, pozwolę sobie jednak na uwagę, Ŝe najczęściej jednak,
tak mówi statystyka i doświadczenie nie dostajemy tego, o co prosimy.
Droga prowadzi ku Miłości, nie ku obfitości wraŜeń, przyjemności i
pieniędzy.
Miłość starczy za wszystkie wraŜenia i doznania zewnętrzne.
O tak, jej słodycz jest nieporównywalna z niczym ziemskim.
Ty wiesz to juŜ z doświadczenia, teraz przeszedł juŜ czas na wielu, wielu
innych.
I to jest wartość tej ksiąŜki.
Wartością jest miłość a nie drogowskaz, Źródło, nie Jego produkt.
Nauczcie się odróŜniać to, co czasowe od tego, co wieczne. Miłość jest
wieczna a te zadrukowane kartki, czym są? Patrzcie poza słowa, poza
papier i atrament, patrzcie na Boskość, bo to Ona jest dla was
najwaŜniejsza. Wznieście wzrok wyŜej – ku Miłości, z której pochodzicie. I
czyńcie to często, jak najczęściej. Myślcie o Bogu i zwracajcie się do ku
Niemu. Czytanie o miłości czy miłość, wybierzcie mądrze.
[...]
Baba, o czym chciałbyś opowiedzieć dzisiejszego popołudnia?
O zazdrości i zwracaniu się ku samemu sobie.
92
Zazdrość niszczy was wewnętrznie, jest jak paląca choroba drąŜąca
wnętrzności i niszcząca po drodze wszystko, co dobre. StrzeŜcie się
zazdrości, a kiedy się pojawi zwracajcie się szybko z modlitwą do Ojca,
aby zdjął z was ten niemiły cięŜar. Odwracajcie uwagę od przedmiotu
zazdrości, nie idźcie za myślami, które ją wywołują, zajmijcie się czymś
poŜytecznym.
Zazdrość to nieodrodne dziecko egoizmu i poczucia wyŜszości.
Porównywanie się z innymi, którzy mają więcej niŜ wy rodzi zazdrość. Jeśli
juŜ musicie to porównujcie się z tymi, którzy mają mniej, tak dacie szansę
wdzięczności za to, Ŝe tyle macie i potraficie. Wdzięczność Ŝyciu, losowi
czy Bogu jest bardzo dobrym uczuciem, buduje w was skłonność do
dzielenia się z innymi, pomocy tym, którzy nie są tak szczęśliwi jak wy.
Myślcie o innych i zwróćcie uwagę, czego potrzebują, pytajcie Mnie, co
moŜecie im dać z siebie. Pamiętajcie to nie musi być wcale jakaś bardzo
wielka rzecz. Często drobny gest, wsparcie, Ŝyczliwe słowo albo tylko sam
uśmiech juŜ działają cuda. Róbcie takie małe cuda kaŜdego dnia, sprawicie
Mi tym wielką radość. Mały cud kaŜdego dnia – to nowe przykazanie dla
was, a moŜe raczej Moja prośba? Czas przykazań dawno przeminął.
Nie potępiam nikogo...
Powiedziałeś mi dość kontrowersyjną rzecz...
Słucham?
śe nie potępiasz korupcji.
Korupcja jest tylko jednym z problemów, jaki trapi wasze społeczeństwo.
Rządzący powinni bardziej zwracać uwagę na wspólne dobro a nie dobro
swoje i znajomych.
Miłość nie potępia nikogo, zawsze czeka na moŜliwość słuŜenia ludziom i
dawania. W tym przypadku kolejnej szansy na poprawę. Jeśli
konsekwentnie odrzucacie wszystkie okazje do zmian wtedy wchodzicie na
drogę trudnych doświadczeń. I idziemy nią razem. Nie jest to droga
gorsza, jest tylko bardziej uciąŜliwa.
Przyznam, Ŝe jednak z Twoich ust to dość kontrowersyjne stwierdzenie.
KaŜdy, niezaleŜnie od swoich uczynków ma stale otwartą drogę ku
Boskości. Zawsze jest szansa powrotu, nawet dla ludzi pełnych złej woli,
brutalnych i okrutnych. KaŜdy i zawsze moŜe się zwrócić ku Ostatecznej
Instancji a nie zostanie odtrącony. Przy okazji - mam kilka wskazówek dla
wszystkich rządzących.
Chętnie je zapiszę.
Ludzie na tak zwanym świeczniku mają często problemy z ego.
Pamiętajcie, Ŝe władza powinna iść w parze ze słuŜeniem innym i właśnie
wy powinniście być dobrym przykładem skromności i bezinteresowności,
powinniście kierować się wspólnym dobrem społecznym i dobrem
poszczególnych ludzi. Pozycja społeczna jest doskonałą okazją do pracy i
słuŜenia innym oraz podąŜania duchową drogą. Pracujcie dla dobra innych
93
a wasze Ŝycie będzie podąŜało szlachetnymi ścieŜkami. Miłość, która widzi
wszystko pomoŜe wam.
Baba, przepraszam za to co powiem, ale tak jak znam to środowisko…
Powiedz, co ci leŜy na sercu.
Wielu polityków i tak zwanych „osób publicznych” wykazuje zadziwiającą
wręcz bezwzględność gdy chodzi o własne interesy. Nie waŜne staje się
czyjekolwiek dobro, jedynie własne, moŜe nieco poszerzone o konieczność
obsługi i zapewnienia dostatku rzeszy popleczników, krewnych i znajomych.
Znając nieco to środowisko wiem, Ŝe jest tam wielu ludzi złej woli, oddanych
złym sprawom, myślących jedynie o tym, jak zagarnąć dla siebie jak
najwięcej i zaszkodzić swym wrogom. Nie liczy się kraj, jego dobro, nie liczy
się po prostu nic, moŜe jedynie obciąŜające papiery na wszystkich wokół.
Wszyscy siedzą cicho, nikt się nie wychyli a jak ktoś spróbuje przerwać
zmowę milczenia zaraz do prasy „przeciekają” kompromitujące informacje.
Widzisz, ja nadal będę was prosił o to byście przyszli do Mnie i wolę aby
odbyło się to „po dobroci”. Jeśli nastąpiły błędy nie ma sposobu by
umknęły wyŜszej sprawiedliwości. Korupcja, oszustwo, kłamstwo musi się
spotkać ze skutkami, niemiłymi skutkami. Ale teŜ nie są one potrzebne, o
ile człowiek wejdzie na dobrą drogę.
Nie oceniaj nikogo, nie myśl źle o nikim. Nie znasz serca człowieka i nie
wiesz jakie doświadczenia są mu potrzebne. A moŜe jego droga wiedzie
właśnie poprzez zakosztowanie oszustwa i następujące po nim skutki?
Staraj się spojrzeć nieco szerzej poza świat materialny to i zrozumiesz
więcej. Módl się za innych, by zaznali szczęścia, satysfakcji z rzeczy
dobrych i miłości. Niech wszystkie istoty we wszystkich światach będą
szczęśliwe.
Nie czepiaj się tak zwanych wielkich tego świata. Wielkość to wielkie czyny
ale i wielkie błędy. Błędy za które trzeba potem płacić. Nie odtrącaj
nikogo, w sercu kaŜdego mieszka Ŝywa Boskość. Jesteście aniołami
Światła. Tylko proste umysły obwiniają aktorów filmowych o złe czyny
popełniane na ekranie.
Jestem szansą poprawy dla kaŜdego. Nigdy nie odrzuciłem nikogo,
poniewaŜ taką mam naturę. Nie jestem uwarunkowany przez wasze
postępowanie i stale jestem Sobą. Miłością. Dlatego odwróćcie się od „zła”
i przyjdźcie do Mnie. NiezaleŜnie od tego co uczyniliście, Ja bardzo was
kocham i zawsze dam wam szansę. Moja postawa nie wynika z naiwności.
Bynajmniej. Po prostu jestem Miłością. Proszę was, przemyślcie to. Ja nie
karzę, Ja kocham. Skutki nie są Ŝadną karą. Wybraliście sobie taki świat,
taki obraz Ŝycia, w którym jest wiele egoizmu i związanego z nim
cierpienia. To był wasz wybór i bardzo go szanuję. Jednak wiedzcie, Ŝe
Miłość i Boskość są daleko poza światem przemian, który postrzegacie. Są
daleko a jednocześnie tutaj i teraz.
[…]
Dziś we śnie namawiałem młodego aktora by zwrócił się do Ciebie, ale on
wychowany w duchu materialistycznym nie chciał tego zrobić. Przyszedłeś i
otoczyłeś go swą słodką miłością.
Jestem we wszystkich, równieŜ w ludziach sławnych.
94
Co powiedziałbyś człowiekowi wykonującemu taki zawód?
To co kaŜdemu z was. Naucz się kochać Boskość. Naucz się zwracać ku
Niej w ciszy swego serca. Proś o pomoc w twojej pracy z ludźmi i wśród
ludzi. Opatrzność zawsze pomaga, zawsze da coś dobrego, stokrotnie
wynagrodzi za kaŜdą chwilę spędzoną przy Niej. Stańcie się narzędziami
Miłości i niech płynie przez was do wszystkich potrzebujących Jej
przesłanie.
Ograniczcie swe pragnienia, pohamujcie ambicje, one mają niszczącą moc.
Bądźcie szczęśliwi. Zmieńcie swoje Ŝycie a dacie innym znacznie więcej,
ten świat bardzo potrzebuje Boskiej miłości.
[…]
Drogi Mistrzu mam do Ciebie pytanie….
Słucham.
Chciałbym Cię zapytać o następującą sprawę. Wielu ludzi mających kontakt z
duŜymi grupami, np. aktorzy, tak zwane osoby publiczne, sportowcy,
prezenterzy telewizyjni maja kłopoty z, sam nie wiem jak to nazwać, moŜe z
energią tłumu. Nie jest to zbyt szczęśliwe sformułowanie i jestem tego
świadomy. Chodzi mi o to, Ŝe podczas występu czy spotkania lub tez zaraz po
nim czują się bardzo źle, „wyczerpani” energetycznie, rozdraŜnieni i
nadpobudliwi, tak jakby „brali na siebie” niskie czy nawet negatywne energie
oddając w zamian to co mają w sobie cennego. Jest to stan bardzo przykry i
wydaje mi się, chociaŜ mogę się mylić, Ŝe moŜe być powodem nierównowagi
psychicznej, poszukiwań zapomnienia w alkoholu i narkotykach, zachowań
odbiegających od normy. Po pierwsze chciałbym Cię zapytać co tutaj działa a
po drugie co zrobić z takim stanem gdy juŜ się pojawi.
Dobre pytania, posłuchaj odpowiedzi. Przyczyny stanu który opisałeś są
rozmaite. Podczas spotkań następuje silna wymiana energii pomiędzy
uczestnikami, energia płynie w obu kierunkach. To naturalne zjawisko i
zachodzi zawsze – moŜesz je porównać do wyrównywania się poziomu
wody w naczyniach połączonych. Najpierw w jednym z nich jest więcej, w
drugim mniej, potem woda przepływa i poziomy się wyrównują.
Jest kilka sposobów tak zwanej „obrony psychicznej” wiem o tym, wiem Ŝe są
ksiąŜki na ten temat chociaŜ ich nie czytałem.
Nie, to nie jest dobry sposób. Jeśli skupisz się na obronie jesteś ty i
„przeciwnik”, innymi słowy ty i zagroŜenie, od którego naleŜy się oddzielić.
Nie myślcie w ten sposób. Myślcie, Ŝe kochająca Boskość jest wszędzie i
zawsze ma was w swojej opiece i nie jest ”problemem” ile „własnej”
energii oddacie ludziom ale ile jej dostaniecie.
Innymi słowy, odwołując się do przykładu z naczyniami połączonymi –
chodzi o to by istniało stałe zasilenie świeŜą energią. Aby to osiągnąć,
pomoŜe wam medytacja, bo nie tylko wycisza i wyrównuje energie, ale
daje moŜliwość dostrajania się do wyŜszych rejestrów energii. Mówiąc
innymi słowami pozwala wejść w kontakt z Miłością i „dostrajać się” do
Niej.
95
Mistrzu, pozwól, Ŝe Ci przerwę w tej chwili, powiedz proszę jak powinna
wyglądać medytacja? Koncentracja na oddechu, czy np. na punkcie pomiędzy
brwiami czy na sercu?
Nie, Ŝadna z nich. Skupienie na oddechu czy na sobie nie powoduje
otwarcia na wyŜsze energie, nie otwiera na miłość ku Boskości a przecieŜ
właśnie o to chodzi. Skupiajcie się na Bogu, jako na kimś, kogo bardzo
kochacie, wyobraźcie sobie, Ŝe zbliŜacie się do Niego i czule obejmujecie.
To najlepszy sposób. MoŜecie wzmocnić wymianę miłości pomiędzy wami a
Stwórcą powtarzając z miłością mantry i ofiarowując je NajwyŜszemu.
Mistrzu jakie mantry?
Opowiemy o nich przy innej okazji. .
Druga sprawa, to program. Poproście Siły WyŜsze aby pomogły go ułoŜyć.
Przed samym spotkaniem znajdźcie spokojne miejsce i zwróćcie się z
miłością ku Stwórcy by prowadził was i wszystko co się będzie działo na
Jego sposób. Czwarta wskazówka – myślcie, Ŝe na sali jest jedynie
Stwórca, Bóg, ktoś bardzo kochany i drogi, nie mnóstwo zgromadzonych
ludzi ale Jeden, kochający was Bóg. I róbcie wszystko dla Niego, z miłości.
Nikt nie musi wiedzieć o czym myślicie, a efekty będą zauwaŜalne od razu.
Zacznijcie a Miłość pokaŜe wam drogę. Poproście Ją o inspirację.
Esencja bóstw
Witaj mój drogi Gurudev, mam dziś znów kilka pytań do Ciebie. Powiedziałeś,
Ŝe pierwsi chrześcijanie powtarzali "Panie Jezu Chryste zmiłuj się nade mną" i
skupiając swą uwagę na sercu dochodzili do głębokich stanów zjednoczenia z
Bogiem. DuŜo czytałem na ten temat, modlitwa hezychastyczna przetrwała do
dziś dnia w chrześcijaństwie obrządku wschodniego, czy i dziś jest właściwa?
Nie, nie do końca. Przynosi pewne efekty, lecz lepiej i bezpieczniej jest
kierować się dziś bezpośrednio ku Boskości trzymając z dala od wszelkich
doktryn. Prosić Boskość o indywidualne prowadzenie i opiekę. Pamiętajcie,
Ŝe religie i doktryny są pomocne jedynie na początku, a im dalej w drodze
tym bardziej stają się przeszkodą. Proście Boskość aby wskazała wam
właściwa dla was drogę. Dziś nie moŜna wyjąć jakiegoś fragmentu nauk
nie wchodząc w kontakt z resztą. Duchowość to stopniowe odchodzenie od
religijności w stronę Boskości.
Przed laty w Jerozolimie, w Bazylice Grobu tuŜ obok Anastasis ujrzałem wizję
Jezusa, obraz, jakiego nigdy wcześniej nie widziałem. Stał w lśniąco błękitnej,
oblamowanej złotem szacie spod kopuły spływał na niego strumień jasnego,
subtelnego światła. Miał przymknięte oczy a cała twarz wyraŜała niesłychane
szczęście, odwrócenie od świata, pogrąŜenie w Boskiej głębi. To było
cudowne, przez chwilę dane mi było doznanie tego, co On odczuwał.
Po drugiej stronie nawy stałeś jako Baba i z uśmiechem patrzyłeś mi prosto w
oczy. Co to znaczyło?
Boskość to szczęśliwość, ekstaza miłości i oddania. Jezus, którego ujrzałeś
był człowiekiem wypełnionym po brzegi Boską Świadomością. Świadczą o
tym odwrócenie od świata i pogrąŜenie w niegasnącym, nieprzemijającym
szczęściu płynącym od Boskości.
96
Chciałbym, abyście mieli właśnie taki obraz Jezusa. Mniej ludzki a bardziej
Boski.
Sri Sathya Sai Baba to w pełni świadome Siebie wcielenie Boskości. Na
Wschodzie nazywają Go Awatarem czyli Zstąpieniem Światłości. Awatar
nie kieruje się ku swemu wnętrzu poniewaŜ jest właśnie przejawem tego,
co w człowieku najbardziej wewnętrzne i kochające. Awatar to Stwórca,
który przyszedł w ludzkim ciele. Jest samą błogością wewnątrz i na
zewnątrz. Sri Sai Baba to Ŝywa Miłość. Przez to ciało przejawiają się
NajwyŜsza Moc i Najsłodsza Miłość Stwórcy.
[…]
Mistrzu, skoro juŜ o tym mowa, chcę zadać Ci pytanie lŜejszego kalibru, z
gatunku tzw. głupich. My się rodzimy a ty skąd się wziąłeś?
Nie zrozumiesz odpowiedzi.
Ale mimo wszystko, czy mógłbyś?
Tak. Zanim powstał ten Wszechświat juŜ istniałem. Istniałem zanim
powstały wszystkie poprzednie Wszechświaty. Istniałem zawsze. Słowo
„zawsze” odnosi się do waszego pojęcia czasu sugerującego, Ŝe było coś
„przedtem” i będzie „potem”. Trudność w zrozumieniu Boskiego Trwania
polega na tym, Ŝe jesteście przyzwyczajeni do myślenia w kategoriach
następstwa chwil. We Mnie nie ma chwil. Jest zawsze To, tylko Miłość.
Wszystko, cała wieczność jest teraz. W Moim teraz. Wasze teraz, gdy
budzicie się ku Mnie staje się cząstką Mojego Trwania.
Miłość, którą Jestem i o której mówię to najwyŜszy stan istnienia, poza
czasem, przestrzenią, ograniczeniami. Myśl o Mnie w ten sposób a nie
będziesz nigdy w błędzie. Jestem czasem, słowem, ciszą pomiędzy
słowami i tym, co trwa poza ciszą. Jestem Miłością, skup się na tej Istocie
Boskości i pozwól, aby zaprowadziła cię poza ten świat i pokazała jedność
ze Sobą. Teraźniejszość to Wieczność i Boskość.
[…]
Mistrzu, czy to znaczy, Ŝe masz swobodny dostęp do przeszłości i teŜ moŜesz
ją swobodnie modelować wpływając np. na wydarzenia teraźniejsze?
Nie, to byłoby sprzeczne z bardziej ogólnymi zasadami porządkującymi
wydarzenia w świecie i Wszechświecie. Istnieje Plan i dla was ma on
związek z czasem. Nie ma potrzeby, aby go modyfikować. Chyba, Ŝe
zachodzi taka potrzeba.
Śmiejesz się.
Kocham radość. Jestem Radością.
Ty znasz przyszłość prawda? Nie Ŝebym chciał ją poznać, ale powiedz jak ją
tworzysz?
To jest dość proste. Wydarzenia są czymś w rodzaju klocków. Podrzucam
je wszystkie do góry, a jak spadną patrzę jak się ułoŜyły, to cały sekret.
97
Moim celem jest wasze szczęście, ale szczęście w Boskości i w miłości, nie
zadowolenie płynące z pomyślnego układu ziemskich spraw.
Mam wyraźne wraŜenie, Ŝe oba tematy poruszane poprzednio - religię oraz
ten dowcipny opis Ciebie dzieli wielka przepaść. Rozmowa o religii jest
obarczona cięŜką gatunkowo energią, czego niema zupełnie, kiedy mówisz o
sobie. Wprost przeciwnie jest gorąco duchowe, Twój Ŝar energii, radość i
uniesienie.
WraŜliwość jest dobrym przewodnikiem. Ma swoje ograniczenia, bo nie
znacie siebie, ale pozwala wyraźnie dostrzec istotne róŜnice pomiędzy
ludzkimi tworami a Boskością. Obszar religii to grupa myśli naładowanych
energią ludzkich umysłów. To nie Boskość, bo Ona jest poza tym i ponad
tym. Boskość to Miłość, to uniesienie, po prostu ekstaza, czysta,
niezmącona niczym ekstaza radości. Dotknijcie Mnie, tutaj, teraz.
Wielu ludzi „wpada” w obszar religii i nie jest w stanie go opuścić, często
przez wiele Ŝywotów „kręci się w kółko”. Bóg jest poza tym, co moŜecie
wymyślić i dotknąć. Nie uznawajcie „prawd” podawanych przez religię za
ostateczne ani nawet jedyne. Są róŜne religie i rozmaitość dróg. Ich celem
jest doprowadzić człowieka poza umysł, poza doktrynę, aŜ do
bezpośredniego kontaktu z Boskością, a więc równieŜ poza obszar siebie
(religii). śadna z koncepcji umysłowych nie jest w stanie zawrzeć w sobie
miłości, miłość to domena serca.
Stwórcy nie moŜna zmieścić w Ŝadnej z waszych koncepcji, nawet
najbardziej wyrafinowanej. One wszystkie, chociaŜ obdarzone pewna siłą
wyrazu są nierzeczywiste, niby obraz oceanu na ekranie w kinie. Kolorowy,
falujący, robi wraŜenie, ale nie sposób się w nim wykąpać. Nierzeczywisty.
Mówię wam teraz o pójściu jeden mały krok dalej. Ku temu, co
Rzeczywiste i dotknięciu Go. Proście a dostaniecie.
[…]
Na chwilę chciałbym powrócić do przeszłości do tych nauczycieli duchowych,
których miałem wcześniej, niektórzy wywarli na mnie głębokie wraŜenie.
Teraz pozostałeś wyłącznie Ty, z czego zresztą bardzo się cieszę, ale jak mam
spojrzeć na swoją przeszłość?
Przeszłość to Światłość. Ludzie to Anioły Światła. Wydarzenia do dary
Boskiej łaski wskazujące na prawdę, która objawia się w sercu jako
kochająca Boskość. Wszystko wiodło cię ku Mnie. Wszystko, co miało
miejsce w przeszłości wiodło kaŜdego z was ku miłości Stwórcy i
zjednoczeniu z Nim. Tak patrzcie na przeszłość.
Przyszłość to Światłość. Wszystko wiedzie was ku miłości Stwórcy. Tak
patrzcie na wydarzenia w przyszłości.
Przeszłość i przyszłość to Światłość. Tylko Światłość. Wszystko jest
Światłością.
98
Manifestacja natury umysłu.
Drogi Mistrzu, przed laty, kiedy interesowałem się buddyzmem tybetańskim
miałem sen, w którym ujrzałem wirującą mandalę z postaciami joginów i
bóstw a za nią bezkresną jasną przestrzeń i usłyszałem słowa "manifestacja
natury umysłu". Co to znaczy?
Wstęp do poznania pewnych aspektów umysłu. Błogosławieństwo
duchowych Mistrzów Tybetu. Ich miłość jest ogromna. Są po tej i po
tamtej stronie Ŝycia i pracują z oddaniem dla dobra innych.
Mistrzu, jaka jest prawdziwa natura umysłu?
Zapal w ciemnym pokoju świecę. Patrz w jej płomień przez kilka sekund a
potem zamknij oczy. Powstanie obraz płomyka, samo wraŜenie. Świat,
który widzicie na zewnątrz jest w rzeczywistości takim przelotnym
wraŜeniem na arenie świadomości. Jest utkany z tworzywa na
podobieństwo mgły w wietrzny dzień, nigdy nie stoi w miejscu. To jest
wasza rzeczywistość. Umysł to świadomość istnienia i głęboka potrzeba
wyraŜania miłości. Mgła, wiatr, świeca i jej obraz to manifestacje Miłości.
Rozumiesz?
Nie.
Zrozumienie przyjdzie z czasem, z doświadczeniem miłości. Świat jest
tylko Cieniem. Bóg jest Światłem.
[…]
Naszły mnie dziś refleksje, Ŝe Twoje przyjście otwarło zupełnie nową epokę w
dziejach tej planety. Nawet Krishnę, poprzedniego Awatara znało jedynie kilku
najbliŜszych uczniów. Ciebie zna juŜ kilkadziesiąt milionów. MoŜe powinniśmy
zacząć liczyć lata nowej ery - od dnia twych narodzin.
NajwaŜniejsza data w Ŝyciu człowieka to dzień, w którym w jego sercu
rodzi się światło miłości. Moje ciało, które tutaj wziąłem nie jest treścią
przesłania. Treścią jest Miłość. Nie świętujcie Moich narodzin w ciele, to
strata czasu. Zwracajcie się ku Boskości z miłością i stapiajcie w jedno z
Nią. To jest najwaŜniejsze. Mi nie są potrzebne ceremonie i święta. Moje
święto nadchodzi, gdy zrobicie coś dobrego, zwrócicie się z miłością ku
Miłości. Tym sprawiacie Mi radość. Tym czcicie to co w was samych
najlepsze.
[...]
Powróćmy jeszcze na chwilę do buddyzmu. W młodości wskutek medytacji
Zen miałem wspaniałe doświadczenia wielkiej miłości, radości, braku "ja"
osobowego. Niedawno zetknąłem się z buddyzmem tybetańskim inni Karmapy
i pewnym lamą z Danii.
Jak brzmi pytanie?
Na spotkaniu, na samym jego początku było po prostu cudownie. Napływała
taka serdeczna i gorącą energia. Niestety ten czar prysł, kiedy zaczął się
wykład. Mógłbym powiedzieć sporo na temat błędów, które zostały tam
popełnione, ale nie ma sensu tego czynić. Potem poszedłem, aby lama
pobłogosławił mnie pudełkiem zawierającym szczątki XIV Karmapy człowieka,
99
którego bardzo ceniłem i szanowałem, ale odczucie dotyku było bardzo
nieprzyjemne. Chciałbym abyś Mistrzu skomentował to wydarzenie i wyjaśnił,
dlaczego pojawiły się takie odczucia.
Nie, nie ma takiej potrzeby. Doznałeś i na tym zakończmy ten wątek.
Wydarzenia, które opisujesz mają związek z przeszłością i jej
zamknięciem.
Lama, którego wspomniałeś nie jest nauczycielem dla ciebie. Miłość jest
najwaŜniejsza, kieruj się ku Niej, nie ku światu, nie ku ziemskim
nauczycielom.
[...]
Wczoraj pytałem cię o buddyzm tybetański, jest sporo mnichów, którzy
potrafią rzeczy niezwykłe, pokonywać olbrzymie odległości, stawać się
niewidzialnymi, przenosić przedmioty bez dotykania etc. W nocy śniło mi się,
Ŝe publicznie lewitowałem. Było mi trochę głupio, bo czułem w tym pewne
naduŜycie.
Do trójki obserwujących mnie dzieci skierowałem nieco dziwne pytanie
"wiecie, co to jest?" mając na myśli unoszenie się w powietrzu. Po chwili
jedno z nich odpowiedziało "głupota" a ja pojąłem, Ŝe to dobra odpowiedź.
Ludzie posiadają rozmaite moce, ale ponad nimi wszystkimi jest moc
miłości do Boskości. Inne nie są tak wartościowe a bywają szkodliwe,
poniewaŜ zafascynowani nimi grzęźniecie w stanach osobowości i dumy z
rzekomo wielkich osiągnięć duchowych. Miłość jest esencją duchowości,
nie nawet najbardziej spektakularne zjawiska. Nauczcie się rozróŜniania.
NajwaŜniejsza jest moc dotarcia do ludzkich serc z miłością, poniewaŜ to
ona, jako jedyna jest w stanie zmienić rzeczywistość, w której Ŝyjecie.
Dzięki niej jesteście w stanie wywołać w ludziach wiele przemian, uwolnić
od wewnętrznych kajdan i cierpień, skierować na drogę miłości. W
porównaniu z tym, wszelkie inne zjawiska są jedynie ciekawostkami.
Moc miłości umoŜliwia niedostrzegalną pracę dla dobra innych.
Chciałbym Cię prosić, drogi Mistrzu, abyś ze swoją miłością był stale obecny w
mym umyśle i sercu.
DuŜo zaleŜy od twojego wysiłku. Pracuj więc.
Współ - czucie
Mistrzu, chcę Ci podziękować za słodkie uczucia miłości, które przychodzą
podczas słuchania muzyki. Tak jakby z niej, dzięki niej i poprzez nią
napływały fale uniesień i miłości ku Tobie, ku wszystkiemu.
Naturą człowieka jest szczęście. Nie to płynące z pomyślnego obrotu
spraw, które nazywacie zadowoleniem, ale szczęście bez ośrodka „ja”, bez
powodu, wszechobecne i wszechogarniające. Odrzucać je na rzecz Ŝalów i
cierpień to odwracać się od Boskości.
RóŜne doktryny duchowe uczą o konieczności współczucia innym ludziom w
cierpieniu, niektórzy twierdzą nawet, Ŝe jest ono najwyŜszą ścieŜką
motywując do bezinteresownych działań.
100
Rzeczywiście istnieją takie poglądy. Jednak miłość jest waŜniejsza niŜ
współczucie, tym bardziej, Ŝe tak jak je rozumiecie prowadzi ono do
skupienia się na zewnątrz zamiast wewnątrz. Wasze współczucie czasem
bywa czystym uczuciem. Tylko czasem. Dlatego kierujcie się ku Miłości z
prośbą aby nauczyła was udzielania pomocy innym we właściwy,
bezinteresowny sposób. Tylko miłość jest w stanie zmienić wasz świat i
pomóc innym.
Prawdziwe współczucie płynie z miłości. Jest zrozumieniem przyczyn
cierpienia i pracą nad tym, aby je usunąć. Aby dojść do tego stanu naleŜy
kierować się z miłością ku Boskości a Ona będzie w stanie dać wam
zrozumienie i środki niezbędne do pomocy innym, bo przecieŜ współczucie
powinno prowadzić właśnie do tego.
Waszym obowiązkiem jest pomagać i pracować na rzecz dobra innych
istnień. Potrzebujecie wiele, wiele zrozumienia po to by nie czynić szkód i
samemu nie wikłać się głębiej w karmę innych ludzi.
Współczucie, które wam teraz polecam to czułe wsłuchanie się w słodki
głos miłości w sercu, w którym mieszka Boskość. Niech ono stanie się
waszym przewodnikiem w Ŝyciu.
Czy to znaczy, Ŝe nie naleŜy współczuć bliźnim w ich cierpieniach i
nieszczęściach?
Współczucie to za mało. Jeśli jesteś w stanie to powinieneś pomóc a nie
współczuć. Współ-odczuwaj z Bogiem a pracuj w świecie.
Proś o usuniecie przyczyn, nie tylko samego cierpienia. Proś o miłość dla
cierpiących i poszukujących. Proś o miłość i światło dla bytujących w
ciemnościach.
Kieruj swe odczuwanie wzwyŜ, nie ku energiom ludzkim.
Ludzie cierpią z bardzo wielu powodów. Jedni chorują inni stracili majątki,
bliskich, nie potrafią sobie ułoŜyć Ŝycia tak jakby tego chcieli. Spotykają
ich rozczarowania związane z wybujałymi pragnieniami, nienasyconą
ambicją, hołdują błędnym wierzeniom i zamykają na duchowe światło. Są
teŜ tacy, którzy cierpią, poniewaŜ innym lepiej się wiedzie. MoŜesz im
pomóc zwracając się ku Boskości, aby zajęła się ich problemami. Bóg nie
odmawia prośbom ludzi, a Jego serce jest bardzo czułe. Czasem po prostu
nie ma innego środka na twarde serce jak cierpienie.
Cierpienia spalają wiele negatywnych skłonności ego, słuŜą wyzwoleniu i
oczyszczeniu duchowemu. W głębszym sensie mają swe źródło w karmie,
czynach przeszłości, a ich owocem jest słodycz zrozumienia duchowego i
krok ku otwarciu serca na czułą i kochającą Boskość.
Myśli i skłonności owocują w postaci czynów, a te spotykają się z
konsekwencjami. Ta zasada jest wyrazem Boskiego współczucia dla
świata, inaczej zniszczylibyście go i siebie. Zwracajcie się w sercach ku
Boskości z pytaniem, co moŜecie zrobić w zaistniałej sytuacji. Zawsze
moŜecie prosić i modlić się o radość i szczęście dla wszystkich istot.
Cierpienie jest Boskim darem dla świata. Bez niego nie mielibyście
Ŝadnych hamulców i nie moglibyście powrócić na właściwą drogę rozwoju.
Współ-odczuwajcie z Boskością w sercu a Ona wypromieniuje stamtąd i
spali negatywne skłonności znosząc tym samym wiele negatywnej karmy
101
ludzi, z którymi macie kontakt. Miłość i współ-odczuwanie z Bogiem
pokaŜą wam drogę.
Aborcja
Przepraszam Mistrzu za zmianę tematu, ale jaki jest twój pogląd na sprawę
aborcji?
Człowiek nie stworzył Ŝycia i nie powinien go odbierać, ale rozumiem, Ŝe
są powody, dla których wykonanie zabiegu jest uzasadnione moralnie a
nawet dobroczynne dla wszystkich. Są sytuacje, gdy zabieg jest dobrym
wyjściem. PowaŜne czynniki zdrowotne, społeczne lub psychologiczne
mogą go uzasadniać.
Kto powinien podejmować w tych sprawach ostateczną decyzję?
Ja.
Ty, Mistrzu?
Tak, poniewaŜ wy nie widzicie całości. Działanie inspirowane przeze Mnie
nie przynosi negatywnych konsekwencji. Są sytuacje, w których lepiej dla
wszystkich jest, aby dziecko przyszło na świat pomimo istotnych
przeciwnych racji. Sami nie widzicie całości spraw, dlatego dla was
właściwsze jest zaufanie w Moje słowo. Dlatego proście o łaskę poznania
zdania Siły WyŜszej, o radę płynącą wprost z serca kochającego Stwórcy.
W tej i kaŜdej innej sprawie. Zasadę znacie, tylko zastosować ją w
praktyce.
A po stronie ludzkiej, to jest po naszej jak to powinno wyglądać praktycznie?
Czy kobieta powinna podjąć ostateczną decyzje czy męŜczyzna?
Kobieta, ona bierze na siebie główny cięŜar późniejszego wychowania
potomków i sprawa dotyczy bezpośrednio jej fizyczności. MęŜczyzna
powinien być w tym procesie doradcą i wsparciem. Podobnie jest ze
zdaniem osób trzecich. Wszyscy powinni być przede wszystkim
zainteresowani poznaniem woli Boskiej w tym konkretnym wypadku. To
jest najwaŜniejsze, nie wasze zdania oparte na własnych doświadczeniach
czy przemyśleniach. Tutaj leŜy wolność od cierpień. Tędy biegnie droga
ludzi prawych. Opierajcie się nie na interesach ale na głosie sumienia.
To, co powiedziałem dotyczy równieŜ eutanazji. Nie są potrzebne spory,
ale zwrócenie się z modlitwą ku kochającej Boskości, aby Ona wydała swój
rozstrzygający głos w kaŜdym z wypadków. Weźcie przy tym, Ŝe cierpienie
ma moc oczyszczającą i jeśli nie w tym Ŝyciu to w kolejnym przyjdą skutki
czynów. Zrozumcie to wreszcie. Wolność od cierpień płynie z likwidacji
przyczyn nie samych skutków. Przyczyny usunie miłość, dla jednych dzięki
wypaleniu swym duchowym ogniem, dla innych poprzez doświadczanie
skutków. Módlcie się za cierpiących aby zostały usunięte przyczyny
cierpień. A dzisiejsze cierpienia to szansa na olbrzymią radość duchową w
przyszłości.
Dzisiejsze cierpienia to szansa na olbrzymia radość duchową w przyszłości.
102
Mistrzu mówisz o tych sprawach a wciąŜ mam wraŜenie coś niby słaby blask,
Ŝe to i tak Ty decydujesz o wszystkim, o chwili narodzin i śmierci takŜe.
Tak. Jesteście bardzo związani ze światem i nie potraficie wznieść widzenia
ku Istocie Rzeczy. Istota Rzeczy jest wolna od wąskiego spojrzenia,
egoistycznych związków, dba o dobro, ponadczasowe dobro wszystkich
istnień. Istota Rzeczy to Miłość.
Z oddania się Boskości płyną dobre i mądre decyzje. Jeśli juŜ jesteście
świadomi Boga to naturalnym krokiem jest pozostawienie Mu swobody
decydowania o kształcie waszego Ŝycia. Wy powinniście się dostosować, to
najlepsze z moŜliwych wyjść.
Mistrzu, pozwól mi na pewną uwagę. Z tego, co powiedziałeś wynika, Ŝe to Ty
jesteś takŜe przyczyną ludzkich cierpień i nieszczęść czyŜ nie tak? Jednym
dajesz miłość i wolność innym kajdany i ciemność.
UwaŜnie wysłuchaj Mojej odpowiedzi a wiele zrozumiesz. Tak, to Ja
jestem autorem tego doskonałego scenariusza, pełnego niezwykłych
wydarzeń, zwrotów akcji i stopniowanego napięcia. Istotą sztuki, w
której macie przyjemność brać czynny udział jako aktorzy jest
wyraŜanie Boskości, wyraŜanie Miłości w świecie, w warunkach
ziemskich.
Nie ma poza Boskością innego ReŜysera, Twórcy i Wykonawcy. Problem
z twoim pytaniem polega na tym, Ŝe istnienie indywidualności
odrębnych od Boskości jest nierzeczywiste. Istnieje tylko Jeden z nas.
„Wy” zapomnieliście, Ŝe jesteście aktorami i to, Ŝe nie ma innego Ŝycia i
świadomości poza Jedynym. Jedyny jest Miłością. To jest Miłością.
Zewnętrznie odbieracie świat jako pełen niesprzyjających wydarzeń i tak
zwanego zła. To część scenariusza. Rzeczywistość jest zgoła odmienna a
i wy w jego ramach jesteście w stanie zrobić ogromnie duŜo. MoŜecie
kochać, kierować się miłością w Ŝyciu, w większej skali moŜecie
ukształtować ten świat, tak aby był lepszym dla wszystkich, nie tylko dla
pewnej grupy wybranych.
WciąŜ nie potrafię zrozumieć, czemu to robisz, przecieŜ moŜe być inaczej.
Pytanie jest częścią Odpowiedzi. Musiałbyś najpierw doznać Siebie, kim
jesteś. Nie ma cierpienia, nie ma „zła”, istnieją jedynie miłość radość i
czystość…
A w „świecie” rządzą pewne prawa. Twoje spojrzenie jest zawęŜone
jedynie do materialnej strony przemian. Patrzysz na skutki, ale nie
dostrzegasz wcześniejszych przyczyn, które dziś przynoszą owoce, nie
widzisz równieŜ waŜkich powodów, dla których tak ustalono prawa
przyczyny i skutku. Celem ich działania jest kierowanie wszystkich
procesów ku ostatecznemu spełnieniu się w miłości.
Czyny powodowane Ŝądzą, zawiścią, gniewem, nienawiścią, fanatyzmem,
okrucieństwem dziś przynoszą owoce w postaci takich a nie innych
wydarzeń. I w nich spalają się na popiół i proces ten będzie trwał tak
długo, aŜ spalą się w całości. Pozostaną słodkie owoce miłości, czystość,
radość i Światło.
Alternatywą dla drogi ziemskiej, drogi doświadczeń, jest ścieŜka miłości,
na której to Stwórca wykonuje większość pracy związanej z oczyszczaniem
103
was, a dodatkowo Jego łaska zmniejsza skutki, które musielibyście
przejść. Celem drogi jest rozpoznanie, Ŝe świat to skrót od słowa Światło.
Światło to Miłość, to NajwyŜszy Bóg.
W tym wszystkim, co mówisz widzę i czuję płomień Twojej miłości nawet w
tak skrajnych zjawiskach jak fanatyzm religijny czy nacjonalizm.
Te zjawiska powstają z połączenia Boskiej Miłości z egoizmem. Osobowe
byty tworzą obrazy świata ograniczone do tego, co są w stanie przyjąć.
„Ja” i „moje” zaczynają stanowić podstawę, do której odnosicie wszystkie
doświadczenia i myślenie. Wtedy „moja wiara” staje się najwaŜniejsza,
„mój kraj” jest ponad wszystkie, „moja prawda” ponad wszystko, nawet
Ŝycie i dobro innych.
Rezygnacja z „ja” i „moje” sprawia, Ŝe stajecie się wolni i kochacie
wszystkich i wszystko. Ziemia staje się ołtarzem a nieboskłon dachem
świątyni, w której kaŜdego dnia celebrujecie święte misterium Ŝycia,
narodzin, trwania i śmierci. śycie staje się doświadczaniem niewyraŜalnej
Tajemnicy Tajemnic.
[…]
Mistrzu, wydaje mi się, Ŝe nawet, gdy Twoje słowa wyjdą drukiem to teŜ
niewiele zmieni.
Mój drogi pozostaw innych i ich naprawę Mnie. Jeśli nie chcą słuchać tego,
co tutaj mówię mogą zwrócić się, kaŜdy indywidualnie, do Boskości, aby
wskazała im drogę, czyŜ nie tak? Mogą takŜe poszukać sobie własnej drogi
albo nie zrobić nic i Ŝyć jak dawniej. Prawa pozostaną prawami i w ich
ramach wszystko się zmieści, niezaleŜnie od tego, kto w co wierzy. Na tym
równieŜ polega doskonałość świata i Wszechświata.
Wiedzcie teŜ, Ŝe zbyt sztywne trzymanie się litery niszczy i zagłusza
Ducha. A to On jest waŜny nie słowa spisane kiedyś w księgach
uwaŜanych przez was za święte. Słowa miały inspirować ku miłości i
wzlotom duchowym, niestety zostały poddawane jedynie obróbce
intelektualnej. A to jest pogrzebanie światła. Duchowość rodzi się w sercu,
umysł jest bardziej przeszkodą niŜ pomocą. Umysł nie jest w stanie
„wymyślić” miłości. Snuje swoje teorie i w nich grzęźnie na wieki. Wasza
religia to właśnie jedna z takich teorii.
Mistrzu, gdzie więc leŜy wolność od cierpień?
W prawym postępowaniu.
Tak, ale mówisz raczej o Twoich prawach nie o ludzkich.
Tak, te prawa są dla kaŜdej jednostki trochę inne w zaleŜności od jej
poziomu, uwarunkowań i potrzeb.
Jak więc moŜna rozpoznać, co jest właściwe a co nie?
Pomocna jest znajomość zasad ogólnych, lecz rozstrzygające jest słowo,
które człowiek słyszy w swym wnętrzu. Kierujcie się ku Boskości. Myślcie
dobrze i mówcie dobrze. Czyńcie dobro.
Większość ludzi jednak nie słyszy głosu wewnętrznego.
104
Jeśli zechcą to słyszą wszyscy. Jeśli zwracasz się w ciszy i z modlitwą ku
Ojcu, On zawsze ci pomoŜe. Kluczem jest stan umysłu i serca i nad tym
warto pracować. Ale nawet, jeśli nie wiecie czym jest ów głos, proście o
pomoc a Miłość wam jej nie odmówi. Kierujcie się głosem sumienia.
Sumienie to inaczej głos serca, dla was to uczucie lub myśl pochodząca z
rejonu w was, którego jeszcze nie znacie.
Zazwyczaj albo nie wiecie tego, bo nikt was nie nauczył, albo uwaŜacie, Ŝe
sami wiecie lepiej. Dlatego Miłość czeka na uboczu i interweniuje jedynie w
krytycznych sytuacjach.
Poza tym to nie wolność od cierpień jest najwaŜniejsza, ale miłość.
Zniknięcie czy zmniejszenie cierpień jest skutkiem ubocznym kroczenia po
drodze miłości do Stwórcy. Jest to Jego dar dla oddanych i kochających Go
ludzi. Właściwe postępowanie wynika z oddania się Bogu i powierzenia Mu
wszelkich spraw z prośbą, aby to On nimi pokierował na swój sposób, nie
tak jak nam się podoba, czy jak my byśmy tego chcieli.
Istota przemian leŜy w świadomości Boga i Ŝyciu w Jego miłości. Wtedy
rozumiesz, Ŝe ten świat jest rajem, bo to właśnie tutaj mieszka Bóg, nie
gdzieś daleko, ale tutaj i teraz jest Królestwo Niebieskie. Wtedy umiesz
spojrzeć na Ŝycie z Jego punktu widzenia i wszędzie widzisz to, co On;
miłość, radość, szczęście.
Tak zwane nieszczęścia są nieuchronnymi skutkami wcześniejszych
działań, lecz niosą równieŜ element nauki duchowej i nadzieję zmiany na
lepsze. Cieszysz się, więc równieŜ i z cierpień widząc w nich oznaki
działania Boskiej Mądrości, która ingeruje w ludzki los i prostuje swoje
ścieŜki. Ten świat jest rajem, cudownym miejscem do Ŝycia, kochania i
śmiechu aŜ do ostatnich łez. śyjecie na świecie miłości. Kiedyś
dostrzeŜecie ten fakt z olbrzymia jasnością.
Dziękuję ci Baba za Twoje doskonałe wyjaśnienia.
[…]
Mistrzu, gdzie leŜy róŜnica pomiędzy dobrym a złym działaniem,
wyzwalającym bądź niszczącym, bo przecieŜ „tutaj” jesteśmy ludźmi,
podejmujemy róŜne decyzje i nie mamy zbyt wielu moŜliwości wyboru.
RóŜnica leŜy w intencji, która skłania do działania. Działanie w skupieniu
umysłu na Stwórcy i Jego miłości wyzwala i nie tworzy nowych
negatywnych skutków. Kluczem do szczęścia i właściwego działania na
tym świecie jest oparcie o miłość i inspirację, które przychodzą od
Boskości. Miłość w działaniu to dobroć, dobre intencje, miłe słowa i
skłonność do pomocy innym. To przejawianie na zewnątrz tego kim
naprawdę jesteście.
Działania, których motywem jest zazdrość, zawiść, ambicja, chęć
zaszkodzenia komuś, niskie instynkty, chciwość, gniew, z czasem
przyniosą
negatywne
skutki,
które
nazywacie
trudnościami
i
nieszczęściami. Te z kolei mogą posłuŜyć jako kolejny krok ku miłości,
prawości i dobru i w sumie obrócić się na wasza korzyść.
Jednak wydaje się, Ŝe rzadko tak się dzieje.
105
Nie, mylisz się, nie rozumiesz dróg miłości. Bardzo wiele negatywnych
energii wyzwala się i spala się, gdy ludzie maja trudności. Cały czas
sytuacja powoli, lecz stale wznosi się wzwyŜ. Dlatego w końcu Miłość
zatriumfuje. Ostateczny efekt jest juŜ znany. Ostateczny efekt JUś JEST.
Nie trzeba czekać na wynik. On JUś JEST. Przebudzenie to jasne
dostrzeŜenie tego faktu.
[...]
Mistrzu mam kolejne pytanie dotyczące tematu aborcji. W nagłej wizji kilka
dni temu pokazałeś mi, Ŝe musisz ofiarować pewnemu młodemu męŜczyźnie
cierpienie wskutek tego, Ŝe zmuszał swą Ŝonę do zabiegu. Proszę Cię
wytłumacz to szerzej.
Zmuszanie do zabiegu powodowane egoizmem, troską o własne plany i
interesy a nie o Ŝycie, zdrowie czy przyszłość partnerki jest naruszeniem
Boskich praw. On nie kierował się wyŜszym dobrem jej i dziecka, tylko
własną wygodą. Miłość tak nie postępuje.
Skutki, które przyjdą pozwolą mu skorygować swoje postępowanie.
Mistrzu, to jednak moŜe potrwać dość długo. Tak podpowiada obserwacja
Ŝycia. Ludzie kilkukrotnie, w ciągu tego samego Ŝycia potrafią podejmować
błędne decyzje.
Dlatego tak waŜna jest wiedza duchowa, kierowanie się ku Boskości i
Miłości, z pragnieniem poznania Ich, doznania Ich i podąŜania drogą ku
Nim, mając Ich głos za przewodnika. Stąd między innymi wzięła się ta
ksiąŜka. Myślcie i wprowadzajcie w Ŝycie. Kochajcie Boskość i ufajcie Jej.
Wtedy „błędy” staną się kamieniami milowymi rozwoju.
Mistrzu, nie chciałbym być niegrzeczny, ale pozwolę sobie zauwaŜyć, Ŝe ten
człowiek nie wie dokładnie, co czyni.
Gdyby był świadomy, co czyni i postąpił jak postąpił, to odczułby skutki
daleko silniej. Człowiek powinien słuchać swego wnętrza i prosić Boga w
swym sercu, aby wyjawił mu swój zamiar i dał siłę by iść za nim.
Ludzie są nieświadomi toteŜ cierpią.
Tak, cierpienie uczy, leczy i oczyszcza, owoc tych przejść nosisz w sobie
wewnątrz jako duchowe zrozumienie, charakter i skłonności. Świadomość
istnienia kochającej Boskości i istniejących tutaj, ustanowionych przez Nią
praw jest kluczem do dobrego Ŝycia.
Czy wszyscy, którzy zmuszają innych do postępowania wbrew sobie muszą
cierpieć?
Gdy kierują się egoistycznymi intencjami to tak.
Ale na ten przykład duchowni, przynajmniej niektórzy wierzą święcie, Ŝe
całkowity zakaz aborcji jest dobrem.
Jest wiele sposobów, aby się przekonać, jakie są Boskie zamiary w tej i
kaŜdej innej sprawie. Błędna wiara nie chroni przed cierpieniem, ona
właśnie je powoduje. Skąd czerpią inspiracje i odpowiedzi? Co jest ich
źródłem? Czy Boskość?
106
Wierzą w to święcie.
Nie znasz realiów, nie wiesz jak jest naprawdę. Wiara to jedno a prawda to
drugie. Jeśli nie moŜesz sprawdzić prawdziwości tego, co podają ci do
wierzenia to wiele ryzykujesz. Dlatego namawiam was – sprawdźcie Mnie.
Jak mamy to zrobić?
Powiedziałem na ten temat sporo w poprzednich rozdziałach. Zajrzyjcie
tam. Poproście wewnętrznie abym dał wam dowody Mojego Istnienia i
opieki nad wami. Poproście o dowody wskazujące na Moją Naturę, o
doświadczenia Mojej miłości, czułości, bliskości, skromności. Prawda ma to
do siebie, ze moŜna ją sprawdzić i przekonać się samemu.
Jednak stawiam jeden warunek.
Tak? Jaki Mistrzu?
śe nauczycie się uśmiechać do Mnie…
Lubię jak się uśmiechacie, kocham radość… Proszę was o jeden mały
uśmiech. MoŜe być to taki całkiem mały, półgębkiem, jak to nazywacie. Od
tego zaczniemy. Zacznijmy juŜ teraz zaraz. Uśmiechnij się czytelniku.
Uśmiechnij się do Mnie. Ja w tej chwili uśmiecham się do ciebie całym
Sobą.
[...]
Czuję, Ŝe wciąŜ powraca mi temat aborcji i spraw z nią związanych chcę więc
Ci zadać kilka pytań. Czy moŜemy porozmawiać?
Tak jestem gotów. Jestem stale gotów do rozmowy, pracy, wymiany myśli,
uczestnictwa w twoim i kaŜdym innym Ŝyciu, więc mów bez skrępowania,
co leŜy ci na sercu.
Mistrzu, dlaczego czuję, Ŝe ten temat jest istotny?
Najlepiej na jakiś czas pozostaw to co „czujesz”, Ŝe jest właściwe czy
waŜne. Po prostu ta sprawa poruszyła cię i stąd bierze się zainteresowanie
i napływ myśli. Boskość jest poza tym co wy „czujecie” czy uwaŜacie za
waŜne.
Nie godzisz się z podejściem róŜnych grup nacisku i starasz się, chcesz
przeforsować „własne” zdanie. Męczysz się, poniewaŜ buntujesz się
przeciw temu, co uznajesz jako zamach na wolność jednostki. To nie jest
właściwe. Bunt nie prowadzi do niczego dobrego. Kieruj się ku miłości a
sprawy świata tego usuwaj ze swego horyzontu myślowego. To
niepotrzebna strata czasu. Rozmyślania o tym, kto ma racje w tej, czy
innej sprawie prowadzą donikąd stanowiąc poŜywkę do buntów i niezgody
z samym sobą. To, co jest, jest, jakie jest i kaŜdy czyn przyniesie
stosowne skutki. Zamiast stawać po którejkolwiek ze stron stokroć lepiej
jest pozostawić cały ten świat Miłości i Boskości. Ona nie pozwoli mu
odejść za daleko od wyznaczonej drogi. Ona wie co robi. Nie walczcie z
nikim, nie walczcie z niczym, nie wzbudzajcie w sobie niechęci, kierujcie
się ku najwyŜszym wartościom. Stawanie w sporze po którejś ze stron
łączy was z karmą innych. Wtedy część skutków wywołanych przez tych
107
ludzi staje się waszym udziałem. Jest to ani im ani tym bardziej wam do
niczego nie potrzebne. Skupiajcie się na miłości a świat pozostawcie
Stwórcy.
Hazard i ryzyko
Mistrzu, kto będzie następnym prezydentem? Powiedz mi a ja postawię na
niego sporą sumę i wygram.
Ten sam człowiek, co teraz, ale jak postawisz za duŜo to przegrasz. Nie
radzę ryzykować.
Kiedyś myślałem, Ŝe ryzyko dodaje Ŝyciu smaku.
A teraz?
Jest mi przyznam obojętne. A co powiesz o hazardzie? Miałem silny pociąg w
tym kierunku…
Hazard to oszustwo. Pieniądze przynoszą rozwiązanie niektórych
problemów ale rodzą wiele innych. Posiadanie sporego majątku nakłada
nowe kajdany.
Jednak większość ludzi uwaŜa, Ŝe lepiej jest mieć niŜ nie mieć.
Problem leŜy w tym, Ŝe ludzie nie znają umiaru.
Jeśli posiadają majątek chcą mieć jeszcze większy. Pojawiają się nowe
pragnienia. Tymczasem droga do szczęścia prowadzi poprzez ograniczanie
pragnień. Nauczcie się zadowalać tym co macie. Ograniczajcie własne
potrzeby i pragnienia.
Druga sprawa, Ŝe jeśli coś posiadacie natychmiast pojawia się
przywiązanie. Gdy pojawia się poczucie własności wtedy niechętnie
dzielicie się z kimkolwiek. Miłość daje, daje, daje. Wszystko na tym świecie
ma charakter płynny i zmienny. Posiadanie pieniędzy jest okazją do
wspomagania innych, do dawania, sprawiania radości. Chciałbym nauczyć
was radości dawania i dzielenia się.
Pieniądze są darem miłości do Boga. Nauczcie się uŜywać ich właściwie.
Proście, aby Boskość zainspirowała wam, w jaki sposób je wydać, na jaki
cel przeznaczyć. Myślcie więcej o potrzebach innych. Wszyscy tworzycie
jedna Rodzinę, więcej wszyscy tworzymy Jedynego. Dawajcie z miłością, w
rzeczywistości przyjmujący daje wam okazje przejawienia dobrych cech.
To wielka łaska. Dawajcie z serca. Ofiarowując coś komuś myślcie, Ŝe
dajecie samemu Bogu. RównieŜ gdy na ulicy wrzucacie datek Ŝebrakowi do
kapelusza, lub dzielicie się z bezdomnym kromką chleba.
[…]
Mistrzu, jednak nie zalecasz równieŜ ascezy.
Zalecam umiar, ograniczanie pragnień i kierowanie Ŝycia ku Bogu a nie
konsumpcji bez kontroli. Patrząc trzeźwo na Ŝycie widzisz, Ŝe tak
108
naprawdę nie jest ci do niego wiele potrzebne. Dach nad głową, proste
posiłki, trochę muzyki, którą lubisz, bez reszty moŜna się właściwie
obejść..
Dodaj jeszcze kasety video z Tobą i bhajany których często słucham.
Tak, o resztę nie warto walczyć, nie jest potrzebna. Mógłbyś oczywiście
wysilić się i zarobić na dobry samochód i wakacje na Karaibach...
Mógłbym, ale… Pięknem w krajobrazie jesteś Ty... Ziemia jest piękna i ma
wiele cudownych zakątków, ale największa radość i tak płynie z Ciebie,
oglądania Cię i odczuwania w sercu Twojej obecności. Kiedy tego brak to
najpiękniejsze widoki są puste i nie przynoszą radości.
Patrzę na piękno rzeki, błyski słońca ślizgające się po wodzie, ale to Ty
nadajesz nieziemski smak tej chwili Twoją bliskością. Nie chcę nic więcej.
Szczęście jest wewnątrz, nie na zewnątrz.
Powiedzmy lepiej, Ŝe szczęście jest w Bogu, On jest tym, co wewnętrzne i
zewnętrzne.
Rozwój duchowy
Baba, chciałbym Ci zadać pytanie o to, na czym polega rozwój duchowy. Jest
tyle opinii i poglądów a chciałbym poznać Twoje zdanie. Czym jest i na czym
polega? Co powinien zrobić człowiek, aby przyspieszyć swój rozwój? Czy jest
to w ogóle moŜliwe?
Praktyczna wskazówka jest następująca. Zacznij teraz. Zacznij zaraz.
Zwracaj się ku Bogu. Myśl o tym, Ŝe w kaŜdym człowieku jest kochający
cię Stwórca. Zwracając się do kogokolwiek zapomnij o swoich poglądach i
uprzedzeniach w stosunku do niego. Myśl, Ŝe mówisz do kochającej
Boskości. Mówiąc do ludzi mów do Boga. Patrz na ludzi jak na najwyŜsze
Dobro przybrane w ziemskie szaty. Bądź Ŝyczliwy, bardzo Ŝyczliwy dla
zwierząt.
Uśmiechaj się do Boga. Staraj się wzbudzić w sobie ciepłe uczucia ku
Niemu. Staraj się wzbudzić w sobie miłość ku Niemu. Poproś i módl się o
to co dnia. Obejmij Go i mów, Ŝe Go bardzo kochasz. W najgłębszym
sensie jest to wielka prawda. Wielka prawda. Zacznij juŜ teraz.
Unikaj negatywności w myślach, słowach i czynach. Pozbądź się opinii i
uprzedzeń na temat innych. Po prostu nie myśl o innych. Jeśli dręczą cię
myśli powtarzaj „Loka Samasta Sukhinu Bhavantu” Niech wszystkie istoty
we wszystkich światach będą szczęśliwe. Jeśli chcesz aby inni szli duchową
droga – powierz ich los Bhagavanowi. MoŜesz się za nich pomodlić, to
zawsze moŜesz zrobić. Proś o wyzwolenie, o miłość, o radość i duchowe
szczęście dla wszystkich. Odwracaj się od tego co w tobie negatywne. Proś
aby Miłość pokazała ci to co według Niej wymaga juŜ zmian. Unikaj
rozwaŜania negatywności w innych. Zastąp to poszukiwaniem dobrych
cech i skłonności oraz odwróceniem się od myślenia o innych i ich
problemach. Ucz się miłości ku Bogu w codziennej medytacji.
Unikaj ocen, nie oceniaj siebie ani innych. Lubicie nisko oceniać innych bo
wtedy sobie przypisujecie wyŜszą pozycję. Porzućcie to przyzwyczajenie.
109
Weźcie przykład z Boskości, którą jest wzorem skromności. Uczcie się
skromności kaŜdego dnia. Bądźcie skromni.
Proś kochającą Boskość o pomoc w rozwiązaniu twoich problemów, módl
się o moŜliwość zrobienia kolejnego kroku ku Niej. Kieruj się w objęcia
Miłości. Podejdź powaŜnie do tego co mówię.
[…]
Postąpiłem według Twoich wskazówek i starałem się od rana medytować o
Twojej bliskości, uśmiechać do Ciebie. Chwilami było po prostu cudownie a
cały czas czułem napływającą Twoją energię. Wieczorem siedziałem jeszcze i
pracowałem i zacząłem się zastanawiać nad efektami tej medytacji.
Pomyślałem sobie, Ŝe skoro są tak silne, to jednak powinienem zapytać Cię
ponownie o nią lub tez poprosić o Twój komentarz do niej we śnie. Tak
zrobiłem. Czułem, Ŝe z jakiegoś powodu, być moŜe dotknięcia bardzo
waŜnego zagadnienia potrzebuję Twojej aprobaty. Nie wiedziałem czy nie
robię czegoś „nie tak”.
W nocy miałem następujący sen. Stoję na przystanku autobusowym w jakiejś
mieścinie zaszytej głęboko w puszczy. Wszyscy tam pędzą bimber i jakoś
mnie to nie dziwi, jak to w moim ukochanym kraju. Stoję na przystanku i
czytam o ulotkę, którą ktoś tam nakleił. Napisali na niej, Ŝe kilku ludzi pędzi
na własną rękę i jest to niewłaściwe. Myślę sobie, Ŝe tak, jest to niewłaściwe,
poniewaŜ naruszają państwowy monopol obowiązujący na produkcję alkoholu.
Wtedy nie wiem skąd nadjeŜdŜa sołtys tej wioski i zaczyna tłumaczyć mi, Ŝe
to wcale nie idzie o naruszanie państwowego monopolu, lecz o fakt, Ŝe oni to
robią dla siebie a nie dla dobra wszystkich. We śnie brzmi to dość rozsądnie.
Po chwili pod przystanek podjeŜdŜa mój serdeczny przyjaciel na motocyklu i
mówi do mnie, Ŝebym wsiadł, to mnie stąd zabierze. Zgadzam się z ochotą,
lecz siadam dość dziwnie – twarzą do tyłu i na dodatek obok niego, nie za
nim. Przyjaciel nagle rusza i zaczyna jechać z szaloną prędkością. Mówię Ŝeby
zwolnił, ale on zamiast tego kładzie maszynę w niesamowity zakręt,
wjeŜdŜamy w jakąś bramę, potem jeszcze przyśpieszamy i znów zakręt w
kolejne wąskie przejście. AŜ trzęsę się ze strachu, a on ani nie zwalnia ani nie
zwraca na mnie uwagi. Prowadzi doskonale, po mistrzowsku. Baba co moŜe
znaczyć ten sen?
Po pierwsze społeczność ukryta głęboko w lesie, gdzie trudno dotrzeć i
skąd trudno się wydostać to symbol świata. Wszyscy produkują alkohol i
stale chodzą pijani. Jest kilku „odszczepieńców” do których społeczność
ma pretensje – to ci, którzy Ŝyjąc na uboczu mogliby wnieść w nią coś
nowego, nowe idee, rozwój i postęp duchowy. Ale i oni teŜ pędzą bimber,
brudny trunek, który powoduje oszołomienie. Świat jest pijany od
egoizmu, jest nim całkowicie oszołomiony.
Pojawia się Przyjaciel i siadasz obok Niego. On demonstruje mistrzostwo w
jeździe w bardzo trudnych warunkach, pędzicie razem poprzez rejony,
przez które nawet przejście wymaga wiele zachodu. Przyjaciel to Mistrz, to
ktoś, kogo bardzo kochasz. Jeszcze boisz się i masz wątpliwości, czy nie
wydarzy się coś złego. Jednak zaufaj. On potrafi prowadzić jak nikt inny.
Sen jest komentarzem do medytacji, która wprowadziłeś wczoraj w Ŝycie.
Więcej zaufania. Więcej medytacji. Więcej pracy. Więcej miłości. W Ŝyciu
kaŜdego z was niech stanie się Miłość.
[…]
110
Mistrzu chciałbym trochę zmienić temat i zapytać Cię o uprawianie rozmaitych
gałęzi jogi czy teŜ praktyk buddyjskich. Jaki jest cel tego rodzaju praktyk i
jakie mogą być osiągnięcia na tych ścieŜkach?
Przez tysiące lat, odkąd istnieje ta cywilizacja powstawały rozmaite drogi i
dyscypliny duchowe mające na celu dojście do Prawdy Absolutnej, bo
przecieŜ Ona istniała zawsze i zawsze byli tacy, którzy chcieli ku Niej się
kierować i byli ku temu inspirowani wewnętrznie.
Zwróć jednak uwagę, Ŝe wszelkie ścieŜki duchowe są owocami innych
mentalności, innych czasów, innego ducha. Sięganie do większości z nich
dzisiaj to jak oglądanie się za siebie. Droga jest nakreślona jasno;
prowadzi przez codzienne zbliŜanie się do Boga i powierzenie Jemu
wszystkiego w tym swego Ŝycia Jego miłości i trosce. ZbliŜaniu się z
miłością ku Wszechmiłości. MoŜesz wykorzystać w tym celu jedną z religii,
oczywiście przy spełnieniu pewnych istotnych warunków.
RóŜne ścieŜki duchowe powstały, poniewaŜ Boskość dostosowała je do
odmienności potrzeb i warunków, w których Ŝyli ludzie. Są one Boskim
darem dla ludzkości. Jednak przy podąŜaniu nimi jest potrzebna pewna
wiedza. Celem ostatecznym drogi człowieka na Ziemi jest zjednoczenie z
Boskością i tym powinien się kierować zastanawiając się, którą ścieŜką
podąŜać. Najlepsze rozwiązanie jest oczywiście jedno.
Tak, Mistrzu?
Zwrócić się w zaufaniu z miłością i prośbą do NajwyŜszego, aby pokierował
naszymi drogami i losem i ułoŜył go tak jak On uwaŜa. O to takŜe, aby
dobrał odpowiednią dla nas ścieŜkę i duchową praktykę.
Losy jednych są powiązane karmiczne z jogą, innych z odmianami
buddyzmu, jeszcze innych z islamem. Miejcie jednak świadomość, Ŝe na
karmie los się nie kończy i kierując się ku pozytywnym wartościom
moŜecie swobodnie, powtarzam swobodnie czerpać z innych dróg i kultur.
Wszystko, co zainspiruje was i sprawi, Ŝe zbliŜycie się ku Miłości jest
dobre. Wszystko jest dobre. Kochajcie Boskość ponad wszystko a reszta
zostanie ułoŜona w najlepszy z moŜliwych sposobów. I uśmiechajcie się do
Mnie. Bardzo, bardzo to lubię. Lubię was.
[…]
Baba myślałem o moŜliwości przedstawienia dowodu na Twoje istnienie i
uznania Esencji jako czynnika sprawczego wszelkiego Ŝycia tak aby wiarę
zastąpić wiedzą.
To niepotrzebne, dla kogo zresztą chciałbyś to zrobić?
Chciałbyś zamknąć Mnie w laboratorium zdanego na łaskę i niełaskę
ludzkich umysłów świata naukowego? Wynik jest z góry wiadomy; ci,
którzy są uczciwi po latach doświadczeń stwierdziliby, Ŝe "coś w tym jest”,
ale sprawa „wymaga dalszych badań” - czyli pozostalibyśmy z niczym. Jak
moŜe być inaczej - czy moŜna niepojęte i niezmierzone zamknąć w
pudełku?
Nie, droga dowodów i perswazji, droga zewnętrzna w tym i naukowa jest
błędna.Co Mi po tym, Ŝe ktoś z autorytetem naukowym uzna Moje
istnienie?
Wszelka prawdziwa przemiana przychodzi od wewnątrz i dokonuje jej
miłość i tylko ona a nie miliony dowodów i słów przelanych na papier przez
111
uczonych. Nie dla uczonych, lecz dla zwykłych ludzi mogę objawić się w
Ŝyciu, dać dowody na swe istnienie i pokazać, kim jestem i zaiste czynię
to!
To, co widzisz wokół jest stanem koniecznym, choć przejściowym,
stopniem na drodze ludzkości pnącej się nieprzerwanie wzwyŜ ku Bogu.
Są oczywiście i inne drogi wiodące ku chwilowemu zastojowi i stagnacji.
Ale i to w końcu pryska i Ŝycie toczy się swym torem wciąŜ dalej i dalej a
kochający Bóg uśmiechając się znów potrząsa swym Wielkim
Kalejdoskopem tworząc coraz to inne, piękne wzory.
Jeśli juŜ mówimy, Ŝe to Ŝycie ma jakiś cel to na pewno ten; ujrzeć Jego
grę jasno i wyraźnie oraz współuczestniczyć w radości i pięknie Ŝycia
wespół z Nim. Kochać, dzielić się, cieszyć i być szczęśliwym. Po to w ogóle
istnieje ten świat i Wszechświat. Prawda, Ŝe to proste?
Dziś Byt NajwyŜszy wzywa tych, którzy chcą Go usłyszeć, aby nadstawili
uszu na to co Jego miłość chce im powiedzieć we wnętrzu. Pośród innych
spraw usłyszą na pewno o Boskiej Esencji mieszkającej w nich samych
oraz o najprostszej drodze do zjednoczenia z Nią: miłości do Stwórcy.
Co moŜemy zrobić dla naszej planety?
Mistrzu, nasza planeta jest zaniedbana.
Tak
Co moŜemy zrobić dla Niej? Czy w ogóle moŜemy cos zrobić?
Tak oczywiście moŜecie zrobić wiele rzeczy, ale na razie wolę abyś się
skupił na tym, co moŜesz zrobić dla siebie i dla Mnie, bo dopiero na etapie
jasności, jaką przynosi kontakt ze Mną moŜesz działać właściwie. Do tej
pory działanie jest obciąŜone zanadto osobowością. Człowiek, który zbliŜa
się do Boga, uczy się i pełni Jego wolę, kocha Go ma potęŜną siłę
oddziaływania.
Wtedy nawet milcząc i medytując moŜesz pomagać innym. Nie myśl o
innych i nie wiąŜ się z „innymi” oraz ich problemami. WiąŜ się z Bogiem, z
Jego Miłością. To pomoŜe wam wszystkim najwięcej.
Wielu ludzi nie wie o Tobie, nie wie jak się zwrócić do Ciebie.
Myślisz, Ŝe o tym nie wiem? Wiem i to dobrze, ale realia dzisiejszego
świata są takie, Ŝe nie potrzeba nowych misjonarzy. Światu a przede
wszystkim kaŜdemu z was jest potrzebna duchowość, miłość duchowa,
więc lepiej zrobicie, gdy zamiast nauczać lub, co gorsza pouczać innych
skupicie się na własnej drodze ku Bogu i dojściu do Jego miłości. Reszta
spraw moŜe poczekać albo zadba o nie, kto inny. Przestrzegam przed
traktowaniem konieczności „naprawy” świata jako wymówki przed
zajęciem się tym, co najwaŜniejsze. Bóg jest tysiąckroć waŜniejszy od
świata. Dzięki zwrotowi ku Niemu będziecie szczęśliwi. Temu światu i
kaŜdemu z was jest potrzebna miłość, poniewaŜ to ona zmieni was w
kochających, oddanych Bogu i wszystkim istotom ludzi. Poszukujcie
prawdziwej wartości i nie zaczynajcie uczyć innych dopóki sami jej nie
znajdziecie i nie zjednoczycie się z nią.
112
Pozostajecie zamknięci we własnych światach i usiłujecie jako lekarstwo na
brak miłości dzielić się z innymi swoja ciemnością i wątpliwościami. To nie
jest dobre. Najpierw powinniście znaleźć Boga i nauczyć się Ŝyć w Jego
Świetle. Dopiero później moŜecie dzielić się wiedzą i miłością z innymi.
Dopiero wtedy, gdy ją znaleźliście i wiecie bez najmniejszej wątpliwości,
Ŝe pochodzi ode Mnie.
Nie wcześniej?
Wcześniej naraŜacie się na niebezpieczeństwo utraty waszych dokonań
duchowych i tak ani nie pomoŜecie innym ani sobie. Jeśli nie ma w tobie
ognia jak rozpalisz innych? Jeśli nie ma miłości, czym się podzielisz? Nauk
jest dosyć na tym świecie, jednak liczy się nie teoria, ale praktyka, nie
wiedza ale miłość. Liczy się Miłość, tylko Ona. Dziś hołdujecie fałszywym
systemom wartości. Zmieńcie to. Postawcie Miłość na pierwszym miejscu a
wasze Ŝycie będzie natychmiast pełniejsze a z czasem i znacznie bardziej
szczęśliwe.
Namawiam was do tego abyście w kaŜdej sytuacji nauczyli się zwracać do
Mnie z miłością i słuchali, co Ja mam do powiedzenia lub przekazania.
Takie postępowanie jest stokroć lepsze niŜ snucie własnych teorii. I
jeszcze jedno. Mówcie mniej, znacznie mniej. Miłość i Moc przychodzą w
ciszy. Kierujcie umysły i serca ku miłości, stale, zawsze. Uczenie innych
nie jest tak waŜne jak to.
Są tacy nauczyciele, którzy mówią, Ŝe i nauczyciel uczy się ucząc innych.
Tak, korzystając przy okazji z tego, co jest przekazywane. Słowa, które
Miłość wypowiada we wnętrzu dają nowy wgląd w rzeczywistość.
Co w takim razie powinien zrobić nauczyciel, kiedy słyszy pytanie?
Pomyśleć o Mnie i otworzyć swoje serce na Mnie, reszta nie naleŜy juŜ do
niego. Przewodnik duchowy to ten, który PRZEWODZI treści ode Mnie, nie
ten, który jest PRZYWÓDCĄ. Przywództwo jest najczęściej zwodzeniem.
Mówiąc do ludzi, myślcie, Ŝe mówicie do Mnie. CzyŜ właśnie nie taka jest
prawda?
Ale wiedzcie teŜ, Ŝe wasze słowa nie są Mi potrzebne, wasze nauki
równieŜ. Kogo chcecie uczyć? Mnie? Mogę przekazać kaŜdemu kaŜdą treść
w sposób dziesięć razy skuteczniejszy od was. Pokazać w doświadczeniu,
w praktyce i sprawić, aby człowiek stał się tymi prawdami. Wy
dysponujecie tylko słowem, Ja w ogóle ich nie potrzebuję a Moje działanie
moŜe być setki razy głębsze niŜ wasze. Po co chcecie myśleć o sobie jako
o nauczycielach? W ten sposób stawiacie tylko bariery pomiędzy sobą a
Mną. Odwracacie się od Miłości. Stawiacie samych siebie na centralnym
miejscu, na tym, na którym powinien stać tylko kochający Stwórca. Jest
tylko jeden Nauczyciel, zawsze, zawsze pamiętajcie o tym. I zwracajcie się
ku miłości zamiast myśleć o nauczaniu innych.
113
Wolność jest niewolą
Jesteście dziećmi nieustannej aktywności i niemalŜe chorujecie, gdy „Ŝycie
zwalnia” i zaczyna biec spokojniejszym i duchowym torem. Nie potraficie
obejść się bez podniet, jesteście od nich uzaleŜnieni. A mimo tego
uwaŜacie się za ludzi wolnych.
Wolność pojmujecie jako swobodę czynienia wszystkiego, na co przyjdzie
wam ochota, z rzadka tylko licząc się ze zdaniem innych, ich czy teŜ
wyŜszym dobrem. I jesteście uzaleŜnieni od takiego pojęcia wolności. Jest
ono jak cięŜkie kajdany, które wiąŜą was z utartymi szlakami myśli,
potrzebą coraz to nowych wraŜeń, poznawania nowych ludzi, miejsc,
oglądania coraz to nowych filmów. I tak oto myśląc o sobie i będąc
dumnymi z „wolności” w istocie ulegacie złudzeniu, bo zamiast cieszyć się
swobodą ducha, jasnością myśli i prawością charakteru, które to są
cechami właściwymi prawdziwej wolności, Ŝyjecie w głębokim zniewoleniu
a własne kajdany nazywacie na dodatek szczytowym osiągnięciem
cywilizacji i kultury. Wasz świat stoi na głowie.
Nie myśl, Ŝe czynię wam wymówki, jestem od tego jak najdalszy.
Konstatuję pewien fakt i przywracam pojęciom ich właściwe znaczenie.
Jeśli nie umiesz podporządkować się dyscyplinie wewnętrznej, jeśli wiesz,
Ŝe niektóre aktywności nie przynoszą wiele dobrego a mimo to wciąŜ je
podejmujesz, jeśli odkładasz medytację, o której wiesz, Ŝe jest ci
potrzebna, bo właśnie pokazują w telewizji ciekawy film, to wiedz ze nie
powinieneś nazywać siebie człowiekiem wolnym. Wolność, przynajmniej
częściowa od świata i jego wpływu to przedsionek duchowości,
przedsionek miłości.
Wzywasz zatem do zmian.
I tak i nie. Jeśli chcesz dalej tak Ŝyć to twój wybór, bądź tylko tego
świadomy to wszystko. Decyzja naleŜy do ciebie i co sobie wypracujesz to
będziesz miał, moŜesz w szerokim zakresie kształtować swoje Ŝycie, lecz
najczęściej nie jesteś świadomy tej moŜliwości, idziesz za głosem
„rozsądku”, wygody lub konwenansu. Twierdzisz, Ŝe nie masz wyboru? śe
nie posiadasz wpływu na własne Ŝycie? A Ja ci mówię, Ŝe jest wprost
przeciwnie, masz miliony sekund czasu, które po prostu marnujesz.
MoŜesz zwracać się do Mnie, moŜesz zająć się poŜyteczną lekturą, moŜesz
nauczyć się kolejnego języka, moŜesz zrobić cos poŜytecznego dla innych i
dla siebie. Najczęściej jednak nie robisz nic tylko zajmujesz się zabijaniem
czasu.
Tak Mistrzu, rzeczywiście, mówisz prawdziwe rzeczy.
Moje słowa dotyczą kaŜdego z was. Jesteście niewolnikami, Ŝyjecie w
niewoli i nazywacie ja wolnością. Wolności w ogóle nie znacie. Prawdziwa
wolność to wolność od ego.
Przyznam, Ŝe otwierasz mi oczy na zupełnie nowe rzeczy. śyjemy w świecie
Ŝywcem jak z Orwella.
To prawda i widząc ją wyraźnie moŜecie podjąć rozsądne działanie w celu
zmiany tego stanu rzeczy. Poznajcie prawdę o was samych a ona was
wyzwoli, przy niewielkiej pomocy z Mojej strony. Ale powinniście zacząć
cos robić, wprowadzać zmiany, nie tylko czytać lub słuchać. ChociaŜ ten
czas nie jest stracony, to warto poświecić nieco czasu na zwrot ku Miłości,
114
na kontakt z Nią, odnajdywanie w sobie dobrych myśli i uczuć do Niej. To
będzie wam procentowało przez lata i pozytywnie wpłynie na całe Ŝycie,
wasze i waszych bliskich.
Zaraz zaraz, nawyki i słabości i uleganie im, zgoda na ich wpływ na nasze
Ŝycie – właściwie zmiana tego stanu rzeczy zaleŜy tylko od nas samych, nie
musimy być słabi, moŜemy być silni i zmienić ten stan rzeczy.
Tak, jeśli to, co jest teraz wam nie odpowiada moŜecie zmienić siebie, w
bardzo szerokim zakresie moŜecie kształtować swoje Ŝycie, to kwestia
waszego wyboru.
I Ty moŜesz nam w tym pomóc?
Nie przesadzajmy z ta pomocą. Na ogół sami macie dość siły Ŝeby wokół
siebie zrobić porządek tylko wam się nie chce. Moja pomoc jest wam
właściwie niepotrzebna, wystarczy uświadomienie stanu faktycznego a
resztę jesteście w stanie wykonać sami i to bez problemu. A jeśli cos
pojawi się na drodze to dla chcącego nic trudnego. Największy problem
polega na tym, Ŝe wam się nie chce i wszystko, co uznajecie za
wartościowe zazwyczaj odkładacie na później. A „później” brak wam siły,
czasu, warunków, sposobności i tysiące podobnych wymówek.
Mistrzu, co w tej sytuacji byś nam poradził?
Jeśli chcesz cos zrobić to zacznij teraz. Teraz i powtarzaj tak długo aŜ
osiągniesz zadowalający rezultat.
Mówisz tu o medytacji.
Nie tylko, o tym wszystkim, co składa się na wasze Ŝycie. Masz moŜliwość
oglądania Boga twarzą w twarz, masz moŜliwość zbliŜania się ku Niemu
jak równieŜ osiągnięcia świadomego zjednoczenia z Nim. MoŜe On być dla
ciebie i dla was niekończącym się strumieniem radości, szczęścia i
pomocy, wiernym towarzyszem w kaŜdej chwili Ŝycia w tym Ŝyciu i
kaŜdym następnym.
Ta Ziemia jest ziemią radości i szczęścia, planetą Miłości, która tylko
czeka, aby wskazać wam drogę i ujawnić swą Moc. Ja jestem szczęściem i
radością i Moja miłość wskaŜe wam drogę, teraz i kiedykolwiek zwrócicie
się do Mnie z prośbą. Pamiętajcie, Ŝe Ja stale jestem przy was gotów
wskazać wam kolejny krok. Bo was kocham.
115
Energie boskie, energie ludzkie
Mistrzu, najpierw chcę ci podziękować za Twoją słodką obecność. Twa czuła
miłość niemalŜe ściga mnie wszędzie gdzie jestem a jej słodycz przekracza
wszystko, co zna świat, wystarczy bym tylko trochę oderwał umysł od
codziennych spraw i skierował ku Tobie.
Dziś w banku stałem w długiej kolejce a Twoja miłość płynęła przeze mnie
szerokim strumieniem. Byłem szczęśliwy. Stałeś tuŜ obok i ogarnęło mnie
cudowne gorąco twej bliskości. Dziękuję ci Baba za te nieziemskie chwile.
MoŜna być obecnym cieleśnie pośród wszelkich spraw tej ziemi, lecz sercem i
umysłem bujać daleko stąd, tuŜ przy Tobie mój ukochany Mistrzu.
ZauwaŜyłem teŜ, Ŝe nie mogę juŜ skupiać uwagi na ludziach, nawet, gdy
spaceruję staram się na nich nie patrzeć. Są tak naładowani problemami,
młodzi i starzy, wokół ich ciał wirują masy energii. Widząc je udaję się zawsze
do Ciebie i wkraczam w obieg Twego cudownego, rajskiego promieniowania.
Teraz juŜ wiem, Ŝe to właśnie tutaj na ziemi jest Twoje królestwo, królestwo
niebieskie jest juŜ, juŜ przyszło a raczej było tu zawsze i zawsze będzie tylko
ludzie nie potrafią go dostrzec.
Ludzie zatracili tę umiejętność przed wiekami. To, co moŜecie czasem
zobaczyć jako gęste i rzadsze strefy energii wokół ciała to energie
biologiczne oraz umysłowe. Są szare i ciemne, bo właśnie w tym Ŝyją
ludzie i tym karmią się ich umysły.
Mówią, Ŝe Bóg nie istnieje, poniewaŜ nie są w stanie Go dostrzec. Umysł
czysty spostrzega prawdę i dzieje się to w sposób naturalny, widzi równieŜ
blask bijący od Boskości.
Mistrzu powiedz proszę a jak Ty nas widzisz? Co widzisz patrząc na nas?
Dobre pytanie!
Patrząc na ciebie widzę Atmę, Brahmana, którym jesteś, mimo iŜ nie
dostrzegasz tego wyraźnie. Widzę twoją osobowość ze wszystkimi jej
przymiotami, jawnymi i ukrytymi, widzę Boską radość jak trwa pod
powierzchnią zdarzeń, widzę przeszłość i to co będzie.
We wszystkim widzę nieustannie promieniujące jasne światło miłości,
która przenika wielość światów w tym jednym celu - by dawać szczęście,
dobro, radość.
Widzę równieŜ ludzi, którzy biorą moje słowa tu spisane i czytają jedni ze
zdziwieniem inni z zapałem a jeszcze inni z nadzieją, Ŝe i oni mogą sięgnąć
czegoś podobnego jak tu opisano na przykładzie zwyczajnego Ŝycia. Tych
chce zapewnić, Ŝe zawsze byłem, jestem i będę z nimi i kiedyś przyjdzie
dzień, Ŝe się ujawnię i pokaŜę, kim jestem.
I jeszcze to jak w wyniku czytania tych słów wiele umysłów i serc zwróci
się bezpośrednio ku Mnie abym ich strzegł, uczył i prowadził poprzez
wszelkie koleje losu i wszystkie światy.
To widzę juŜ dziś, teraz, w Moim teraz.
Baba znów przepraszam za zmianę tematu, muszę ci się wydać niegrzeczny,
Ŝe tak skaczę z tematu na temat, ale to po prostu samo pojawia się w mym
umyśle. Chcę zapytać czy to znaczy Ŝe Twoje teraz jest inne niŜ nasze?
Tak, wytłumaczę to następująco, ty wiąŜesz swoje odczucie czasu z ciałem
i jego funkcjami, to jest teraz cielesne, wiązka wraŜeń słuchowo wzrokowo - dotykowych, jedna myśl " teraz ", jedna chwila na zegarze. To
jest twoje teraz.
116
Ale czasem wznosi ci się kurtyna i widzisz światło, które przenika
wszystko, cichną wraŜenia zmysłowe i znika strumień myśli "teraz".
Stapiasz się wtedy na chwilę z Moim teraz, no moŜe stajesz w
przedsionku, dalej nie wytrzymałbyś zbyt długo, to jeszcze nie ten czas.
Tak, uniesiony poza świat przez niesamowitą, cudowną i nie do opisania
miłość wchodzę w coś, co nazwałbym dotykaniem miłości i wieczności poza
przestrzenią i poza czasem.
I to jest właśnie coś na kształt Mojego teraz. Ja trwam poza czasem, juŜ ci
o tym wspominałem.
Ale kiedyś wpuścisz mnie do środka, prawda?
Tak, cały czas nad tym pracuję. Dziś byś po prostu zginął nie mogąc
przepuścić przez swój umysł, psychikę i ciało prądu Mojej miłości. Zbyt
duŜy prąd przepuszczony przez cienki przewód spali go.
Mówiąc w kategoriach tego, co ujrzałeś dziś będąc pośród ludzi
oczyszczam aurę aŜ do najgłębszych warstw sprawiam, Ŝe staje się bardzo
rzadka i skora do Ŝywego oddźwiękania na Moją miłość co ty odczuwasz
jako stan uniesienia.
Będzie jeszcze goręcej i to z kaŜdym dniem, bo przecieŜ nie przestanę
ciebie oczyszczać i będzie nam coraz fajniej, a raczej tobie, bo Mnie juŜ
jest, o czym dobrze wiesz.
Mistrzu, czy to samo moŜe dotyczyć innych ludzi np. czytelników?
Tak, o ile są juŜ na to gotowi.
A w jaki sposób to sprawdzić?
Nie trzeba tego sprawdzać, lecz uczyć się Ŝyć w miłości, prosić o nią Boga i
starać zbliŜyć ku Niemu.
To, o co pytasz jest dla kaŜdego człowieka tajemnicą, dlatego pozwolę
sobie zasłonić się milczeniem. Zasady są waŜne a one mówią, Ŝe Boska
opieka i miłość są stale obecne, ktokolwiek i w jakichkolwiek
okolicznościach do nich się zwróci.
Miłość, radość, dobroć, szczęście są zasadami boskiego istnienia, emanują
z Boskiego Serca i nikt, kto zwróci się ku nim nie będzie juŜ taki sam.
[...]
Śniłem, Ŝe schodzę pod wodę i nurkuję w ciemnym labiryncie. Tłumaczyłeś
mi, Ŝe wchodząc tam powinienem zachować stan neutralny i w tym celu się
uziemić. Co to znaczy? Wiem, Ŝe dotyczy wyjść pomiędzy ludzi i sytuacji,
która miała miejsce.
Popatrz, mamy dwa stany, „uziemienia” i „naładowania”. Jeśli coś jest
„uziemione” ładunek nie gromadzi się, lecz swobodnie odpływa pozwalając
zachować neutralność. Opisany sen dotyczy umysłu. Stan „uziemienia” to
stałe połączenie z największym dostępnym „zbiornikiem” – ze Źródłem
śycia i Miłości. Z kolei naładowanie, – czyli wybicie z tego stanu następuje
poprzez zaangaŜowanie się w rozmyślania na tematy silnie związane ze
światem lub sobą. Mogą to być myśli o pracy, pieniądzach, kobietach,
własnym znaczeniu, „ładowanie się” moŜe przyjmować postać snucia
planów na przyszłość, pójściem za głosem ambicji, poŜądania, pragnień,
strachu i temu podobnymi emocji.
117
„Uziemienie” to stałe kierowanie się ku Ŝywemu, niemal dotykalnemu
odczuwaniu Boskości i miłości ku Niej. Skupienie uwagi na kimś lub czymś
daje połączenie tym silniejsze im głębsza była reakcja. Nie naleŜy
pozwalać ciału panować nad umysłem i stale, ilekroć dajecie się
„wciągnąć” przypominajcie sobie, co jest najwaŜniejsze i zwracajcie umysł
i serce z powrotem ku kochającemu Bogu.
Z kim przestajesz takim się stajesz, bądźcie więc cały czas przy Mnie.
Przypomniały mi się słowa Krishnammurtiego, pytanie czy zawsze patrząc na
piękną kobietę musimy włączać poŜądanie, czy nie moŜemy obejść się bez
tego.
Oczywiście, Ŝe nie musicie, jeśli jesteście czyści wewnętrznie to te słowa
są proste i zrozumiałe. Trudniej jest, gdy niesiecie cięŜki bagaŜ niskich
energii i gdy reakcje Ŝądzy, posiadania są bardzo silne i trudno jest je
opanować.
Czy zatem naleŜy uŜywać w takich sytuacjach siły woli czy nie?
Tak, stanowczo tak. NaleŜy odwrócić umysł od bodźca, który go poruszył
i skierować ku Bogu. Medytujcie w ruchu, medytujcie stale skupiając się
na Miłości, moŜecie mówić mantry, nucić bajany. To pomoŜe umysłowi
zająć się czymś i unosić poza sprawami świata i jego energiami. NaleŜy
ćwiczyć stale, szybko zobaczycie efekty.
Mistrzu chcę zapytać o rzecz następującą. Dzisiaj jeszcze łączę się z
energiami świata i dostrzegam ciemne energie osiadające wszędzie wokół.
Czy to teŜ jest widzenie cząstkowe?
Tak. Wszędzie jest tylko Światło i Miłość. Boskość przejawiającą się w tym
świecie. Radość Istnienia, tworzenia, dojrzewania i zaniku form by zrobić
miejsce nowym.
WciąŜ jesteś jeszcze jedną nogą tu drugą tam i twój stan całościowy jest
wypadkową bardzo wielu czynników. Z czasem, gdy umysł ludzki staje się
bardziej czysty i wyczulony na drgnienia Boskości zaczyna widzieć Ją coraz
częściej i coraz mniej wiąŜe się z widzeniem „świata” materialnego czy
tego, który nazywacie światem energii, a o którym wiecie bardzo niewiele.
Jest tylko dobro, miłość, szczęśliwość, one są podstawą wszelkiego
istnienia, kaŜde inne widzenie mieszczące się w sferze materii (zmysły) lub
energii („zmysły” energetyczne) jest jedynie cząstkowe, niepełne. Cały
świat jest wyłącznie światem duchowym, błędy są pozorne a miłość jest
prawdą. NaleŜy nieustannie posuwać się dalej i dalej ku Boskości nie
zatrzymując na Ŝadnym z etapów, aŜ osiągnie się cel.
118
Samobójstwo
Mistrzu, wydaje mi się, Ŝe niektórzy ludzie mogą potraktować Twoje opisy
cudowności "tamtego” świata jako zachętę do ucieczki z tego chociaŜby przez
próby samobójcze. Wielu ludziom jest tak cięŜko i juŜ mają dosyć Ŝycia. Czy
mógłbyś im coś powiedzieć?
Człowiek nie stworzył Ŝycia i nie powinien sam decydować o jego końcu.
Śmierć ciała teŜ nie jest końcem istnienia, "końcem" egzystencji w
światach powiązanych z materią i przejściem do następnego etapu jest
wyzwolenie a ono nie przychodzi przez targnięcie się na Ŝycie.
Jeśli jest komuś cięŜko, to moŜe mu pomóc świadomość, Ŝe wszystko na
tym świecie ma naturę zmienną i przemijającą a to co dziś wydaje się tak
straszne czy tragiczne jutro, pojutrze okaŜe się "do przeŜycia" a w
niektórych sytuacjach dobre czy nawet zbawienne.
Trzeba wziąć pod uwagę czynnik czasu, który leczy wszelkie rany oraz to,
Ŝe człowiek nigdy nie jest pozostawiony sam sobie, nawet, gdy bliscy,
przyjaciele i znajomi odwrócą się od niego. Zawsze pozostaje Bóg jako ta
instancja ostateczna, ktoś dobry i kochający a przy tym, choć niewidoczny
to stale obecny.
Jego moŜna i naleŜy prosić o pomoc, wsparcie w trudnych chwilach,
ułoŜenie spraw i warunków lub, gdy jest to z jakichś powodów niemoŜliwe
o zmianę naszego nastawienia do sytuacji. śadna sytuacja nie jest
beznadziejna i tak naprawdę nie ma sytuacji bez wyjścia. Zwracajcie się
ku Bogu i Jego miłości a zaraz będzie wam lŜej.
Drugim czynnikiem jest prawo przyczyny i skutku. Obecny stan wynika
między innymi z poprzednich czynów istoty. Rozsądniej jest spróbować
przejść go do końca i zamknąć sprawę niŜ przechodzić to samo jeszcze raz
mając dodatkowo do spłaty jeszcze ów nieprzemyślany czyn. Teraz lub za
jakiś czas, prawo jest w tym przypadku nie do obejścia.
Cokolwiek by człowiek nie uczynił Bóg jest zawsze po jego stronie. Trudne
chwile przeminą i znów zaświeci słońce, powrócą radość i miłość. Zawsze
znajdziecie je w Bogu. Uśmiechajcie się do Boga i mówcie Mu, Ŝe Go
bardzo kochacie. Naprawdę zaraz będzie wam lŜej.
[…]
Mistrzu, czy jeden człowiek moŜe wziąć na siebie cierpienia innych ?
MoŜe, i są ludzie, którzy idą takimi ścieŜkami, ich wybór równieŜ wynika z
miłości do Boskości.
119
CZĘŚĆ TRZECIA – ZWROT KU MIŁOŚCI
Medytacja i Miłość
Zaczynamy pisać kolejną część ksiąŜki. Cieszysz się?
O tak, bardzo. Znów obdarzysz mnie Twoją gorącą i jakŜe słodką energią
miłości. Kocham cię mój drogi Mistrzu.
I Ja cię kocham. Pierwszy temat, który opracujemy będzie dotyczył miłości
i medytacji.
Medytacja jest podstawą duchowości. W dzisiejszym świecie nie sposób
rozwijać się
jako człowiek, jeśli nie umie się medytować i czerpać
inspiracji z wglądu i doświadczeń medytacyjnych. Medytacja to nie tylko
wyciszenie i uspokojenie umysłu, to dynamiczny kontakt z własnym
wnętrzem, z Bogiem miłości, który tam mieszka. Medytacja to proces,
który pozwala przemówić wewnętrznej miłości.
To piękne słowa, ale aby czytelnik nie pomyślał, Ŝe są oderwane od
rzeczywistości to chcę zaraz zapytać – one mają konkretny wymiar?
Oczywiście, jak najbardziej konkretny i dotykalny. Nie mówię tutaj o
sprawach, które są wam niedostępne, ale wyłącznie o tym, co moŜecie
praktycznie zastosować w codziennym Ŝyciu i skorzystać na tym.
Czyli...
Czyli o pewnej nowej technice, która będzie słuŜyła jako pomost dla was
wiodący do radości i miłości Boskiej. Chcecie ją poznać?
O myślę, Ŝe powiem w imieniu swoim i czytelników, Ŝe tak!
Medytacja, którą opiszę ma za cel uwraŜliwienie was na łączność z
miłością, zbliŜenie ku niej i w efekcie oczyszczenie duchowe. Im więcej
radości i miłości uzyskacie wskutek ćwiczeń tym bardziej bliscy będziecie
Stwórcy. Pamiętajcie, Ŝe On jest Miłością i Radością, więc uśmiechajcie się
często do Niego. Powiadam wam jest tego wart!
Kocham Cię za Twoje napełnione miłością słowa. Robi się od nich tak ciepło
na sercu. Kocham Cię.
Cudowne słowa miłości otwierają w was tak wiele. Lubię jak w ten sposób
mówicie do Mnie. Bardzo to lubię.
A teraz medytacja. Jest ona bardzo prosta i moŜe być bez przeszkód
zastosowana przez wyznawców kaŜdej z religii.
Wyobraźcie sobie Postać, która według was jest ucieleśnieniem kochającej
Boskości, czystym i wiernym reprezentantem NajwyŜszego Boga.
Wyobraźcie sobie, Ŝe staje przed wami jak Ŝywy. Postać ta jest
uosobieniem wszelkiego dobra, miłości, mądrości, szczęścia i radości,
które są w Bogu. WyobraŜajcie sobie to bardzo plastycznie i wyraźnie.
120
Bardzo waŜne jest abyście widzieli Boskość w owej Postaci nie jako groźną
i pełną mocy Istotę, lecz jako Miłość, jako najbliŜszego, oddanego wam
Przyjaciela lub Przyjaciółkę. Wierzcie głęboko i wiedzcie, Ŝe Postać ta jest
Ŝywym ucieleśnieniem dobra, miłości i mądrości, i poza tymi cechami nie
ma w Niej Ŝadnych innych.
Ludzie mają błędne poglądy wdrukowane głęboko w umysł, dlatego od
samego początku zwracam uwagę na właściwe podejście. Zapamiętajcie –
tylko miłość, tylko radość, tylko szczęście. Szczęście, ekstaza szczęścia.
Tym jest Stwórca. Nie lękiem, groźbą, wyniosłością, ale delikatnością,
miłością, subtelnością, samym pięknem i prawdą. Wracajcie często do tych
słów i zastanawiajcie się nad nimi głęboko. Wszystkie inne wyobraŜenia po
prostu odsuwajcie na bok.
Kiedy juŜ wiemy z Kim mamy kontakt, zbliŜamy się do Niego (lub do Niej),
obejmujemy i przytulamy, jak do kogoś bardzo, bardzo bliskiego,
kochającego i oddanego nam, kogoś kogo kochamy i kto nas kocha.
Przytulcie się całym sobą, obejmijcie kochającego was Ojca, kochającą
Matkę, najbliŜszego Przyjaciela. I tak pozostańcie.
Istotą medytacji jest zbliŜanie się i przebywanie w pobliŜu kochającej
Boskości. Jest uczeniem się miłości ku Stwórcy, ku Miłości.
Niech miłość będzie waszym przewodnikiem w tych cudownych wysiłkach.
Mistrzu, dziękuję Ci za tę cudowną medytację. To jak spotkanie z kimś, kogo
dawno nie widzieliśmy, za kim tęsknimy w głębi serca, kimś, kto nas kocha,
kimś, z kogo pochodzimy i do kogo kiedyś powrócimy.
Tak jest w istocie. Z Niego/Niej pochodzicie i do Niego powracacie. Dzięki
opisanej medytacji ukochane dzieci wracają do swego domu, pod skrzydła
rodzicielskiej i przyjacielskiej miłości.
Mistrzu, chciałbym Cię jeszcze zapytać o formę Postaci ukochanego Stwórcy.
Wybierzcie tę, która jest wam najbliŜsza, tę, którą jesteście w stanie
pokochać, tę, która nie budzi waszego lęku. Stwórca to najbardziej
kochająca i kochana Istota we Wszechświecie.
Czy jako Postać kochającej Boskości mogą być Jezus, Rama, Krishna, Siva,
Budda, Boska Matka, Sathya Sai Baba?
Tak, tak, tak. Wszyscy pochodzą z Jedynego, z Miłości.
Jak długo powinna trwać taka medytacja?
Na początek niech trwa około 10 minut. Jeśli dobrze się w niej
ugruntujecie moŜecie spróbować trwać stale przy Bogu i zwracać się do
Niego po miłość, inspirację i wszelką pomoc.. Stale, zawsze…
MoŜecie zacząć zaraz po obudzeniu, zwrócić się z miłością, potem usiąść
na kilka minut do medytacji. W ciągu dnia nauczcie się zwracać z
uśmiechem i miłością, do kogoś, kto chociaŜ Go nie widać jest stale
Obecny.
Jeśli zapomnicie – nie martwcie się tym. Po prostu powracajcie do Miłości,
z radością, z uśmiechem, w szczęściu i w nieszczęściu, w zdrowiu ale i w
smutku i chorobie, w sytuacjach trudnych i bardzo trudnych, gdy wszystko
121
znakomicie się układa i gdy wszystko wokół się wali. Czy idziecie piechotą
czy jedziecie samochodem, gdy oglądacie sklepowe wystawy, gdy
jesteście zajęci pracą i gdy siedzicie przed telewizorem, czy jecie śniadanie
czy rozmawiacie przez telefon, zawsze moŜecie wziąć głębszy oddech i
powrócić choć na chwilę w objęcia kochającego przyjaciela. Zawsze,
zawsze pamiętajcie, Ŝe jest Ktoś, kto na was czeka z miłością i wy moŜecie
się do Niego zwrócić. On zawsze jest gotów, zawsze czeka, zawsze. Bo
jest prawdziwym przyjacielem.
[...]
Baba drogi, dziękuję Ci, to wprost cudowna medytacja. Jesteś w niej tak bliski
i kochany.
Zawsze jestem bliski i kochany. Bo sam kocham. Jestem Miłością. Tak
powinniście o Mnie myśleć. MIŁOŚCIĄ.
Cudowne uczucia rodzą się podczas tej medytacji.
Dlatego, Ŝe zbliŜacie się do Mnie. Podejdźcie, obejmijcie Mnie i tak
pozostańcie. JuŜ nie moŜna prościej medytować. Kochajcie i medytujcie,
medytujcie i kochajcie. Będzie to dla was źródłem wielu cudownych
wydarzeń i przeŜyć. Zmieni wasze Ŝycie nie do poznania. Kocham was.
Jestem stale z wami, w was i wokół was. Miłość jest wszystkim co istnieje.
Miłość to Bóg. Trwajcie w słodkim utuleniu miłości.
[…]
Dziś rano usiadłem do medytacji, ledwie poprosiłem Mistrza o pomoc,
zbliŜenie się i prowadzenie a zaraz pojawił się wyraźny obraz. Jestem w
wagoniku kolejki górskiej jadącym na szczyt. Przez okno obserwuję cudowne
ośnieŜone szczyty gór, krajobraz zapierający dech w piersiach. Wokół spokój
słonecznego zimowego dnia w wysokich górach, towarzyszy mu uczucie
wielkiej i głębokiej radości. Zawsze, kiedy wracałem w góry cieszyłem się jak
dziecko. Spoglądam na podłodze stoi kilkanaście par butów – takich do
chodzenia po górach, wszystkie nowiutkie i bardzo dobrej jakości, rozmiary
męskie, damskie i całkiem małe, dziecięce. Chyba przeczuwam, co znaczą te
obrazy, ale nie odmówię sobie tej wspaniałej moŜliwości zadania Tobie
pytania, ukochany Mistrzu i przyjacielu. Proszę wyjaśnij, jeśli masz takie
Ŝyczenie, co niosły ze sobą te obrazy.
Medytacja prowadzi na szczyty, poza ten świat, gdzie dociera niewielu.
Medytacja ta prowadzi lekko ponad wszelkimi trudnościami i wysiłkiem,
jaki towarzyszy wyprawom w góry. Tutaj jesteście bez najmniejszego
wysiłku unoszeni ponad szlachetne, lecz niebezpieczne ścieŜki górskie.
Wiele par butów, we wszystkich rozmiarach sygnalizuje, Ŝe jest ona
odpowiednia dla kaŜdego, w kaŜdym wieku. Jakość obuwia i
przystosowanie do górskich wędrówek oznacza, dobre przygotowanie do
tej części wyprawy, którą powinniście przejść pieszo. I o to jak widać juŜ
ktoś zadbał, unosi was ku Sobie i zapewnia wszystko, co jest potrzebne po
drodze. Tak postępują przyjaciele.
Dziękuję Ci, ukochany Mistrzu za cudowne wyjaśnienie.
Nie musisz dziękować, spisuj nadal Moje słowa, aby mogły dotrzeć do
tych, których kocham. Do ciebie, czytającego w tej chwili te słowa.
122
Pierwsze wprawki w zwracaniu się do Boskości
wewnątrz.
Na początek zdajcie sobie sprawę, Ŝe Bóg jest w waszym sercu, Ŝe był tam
zawsze oraz Ŝe jest Miłością. Miłość jest NajwyŜszym Bogiem i wzywa was
do zjednoczenia się z Nią – w miłości i oddaniu. Ta wiedza wystarczy wam
w zupełności w pierwszej fazie. Kolejny krok to zwracanie się do swego
serca z prośbą o wskazówki, inspiracje, pomoc w rozwiązaniu róŜnych,
trapiących was problemów. Bóg jest w waszym sercu i wszystko słyszy,
jedynie od pewnego czasu milczy. Jednak przyjdzie dzień, Ŝe da o Sobie
znać. Pytajcie swego serca, co zrobić, co powiedzieć i nauczcie się
postępować według tego, co otrzymacie w odpowiedzi. Odsuwajcie na bok
wasze własne pomysły i w medytacji lub z modlitwą w sercu proście i
cierpliwie oczekujcie na odpowiedź.
Odpowiedź moŜe przyjść w rozmaitej formie. MoŜe być wizją w medytacji,
obrazem we śnie, subtelnym odczuciem intuicji, cichym głosem miłości
słyszanym w sercu. Otwórzcie się na Boskość aby Ona zadecydowała w
jakiej formie i w jakim czasie zechce wam odpowiedzieć. Bądźcie cierpliwi.
Nie uda się za pierwszym, drugim i dziesiątym ale za dwudziestym razem
dostaniecie odpowiedź.
Nauka będzie trwała całe wasze Ŝycie a nawet dłuŜej. MoŜecie ją podjąć w
kaŜdej chwili i nikt nie musi o tym wiedzieć.
Pytajcie Mnie w waszych sercach o wskazówki szczególnie w chwilach,
kiedy stajecie przed waŜnymi decyzjami Ŝyciowymi. Usiądźcie w
medytacji. Uspokójcie umysł i starajcie się zwrócić z miłością do Boga w
sercu. Bądźcie gotowi przyjąć kaŜdą odpowiedź, która przyjdzie. Jeśli
zapytacie szczerze i bez emocjonalnego nacisku, Ŝe sprawy mają wyglądać
tak jak wy tego chcecie – z pewnością otrzymacie wskazówkę. Idźcie za
nią. Zadajcie pytania NajwyŜszej Miłości i czyńcie to z miłością.
Jeśli chcecie się z kimś podzielić tym co usłyszeliście w medytacji
wspominajcie o intuicji, o własnych odczuciach wewnętrznych. Raczej
unikajcie słów, Ŝe usłyszeliście to ode Mnie. Wasze ego moŜe w ten
sprytny sposób starać się wykorzystać Mnie do swoich celów. Podobnie nie
mówcie innym co mają robić – powołując się na Mój głos w waszych
sercach. Odpowiedzi są tylko dla was samych i nawet, jeśli w ten sposób
dowiecie się czegoś o innych zabraniam wam wykorzystywać Moje słowa.
Te słowa są twarde i jasno określają zasady, nie wątpcie jednak, Ŝe są to
słowa miłości widzącej co dnia jak wielu ludzi oszukuje innych i samych
siebie twierdząc jakoby byli Moimi posłańcami. Aby rzeczywiście zostać
Moim Posłańcem trzeba bardzo, bardzo wiele przejść. Wy skupcie się na
miłości ku Bogu i swojej drodze ku Niemu a potem na czynieniu dobra.
Inne sprawy są dla was zbyt niebezpieczne.
Baba czy mogę Cię o coś zapytać?
Tak, pytaj śmiało.
Z tego co mówisz wnioskuję, Ŝe wielu ludzi czytających tę ksiąŜkę jest juŜ
gotowych do odkrycia Twojej Obecności w swoim sercu i nauki korzystania z
Twoich podpowiedzi.
Tak, wielu będzie juŜ gotowych, w chwili, gdy włoŜę im tę ksiąŜkę w ręce.
Wielu odnajdzie Mnie w swoich sercach i zacznie uczyć się jak Ŝyć i
współgrać z kochającym ich Bogiem. Wielu roztopi się całkowicie we Mnie.
123
To cudowne słowa, dziękuję Ci, Ŝe wybrałeś mnie abym je zapisał.
Miłość szuka sobie dróg w tym świecie aby przemówić do świadomości
zewnętrznej ludzi i skierować ich do Źródła, które jest wewnątrz. Tam jest
cała miłość i wszystkie odpowiedzi. Świat jest problemem, Bóg jest
rozwiązaniem. Kiedy juŜ zobaczycie jasno te fakty idźcie dalej aŜ staniecie
się jednym w miłości ze Stwórcą. Miłość, miłość i miłość, niech zwycięŜą
Miłość i Dobro.
Baba, czy mogę teraz opisać medytację, której mnie nauczyłeś?
Tak, niech tak będzie.
Nie wiem, dlaczego przyszło mi to akurat do głowy.
To jest po prostu właściwy moment.
Jakiś czas temu podczas medytacji pojawiła się w okolicy serca kula światła.
Wewnątrz zobaczyłem Twoją twarz. Światło promieniowało z serca na
wszystko wokoło, płynęło takŜe gdzieś dalej, ku znajomym i nie znajomym.
Czy ta medytacja jest godna polecenia dla wszystkich?
Tak, w sercu kaŜdej istoty mieszka Bóg. MoŜecie Go sobie wyobrazić jako
Światło, które najpierw otula wasze serca, potem rozpływa się po całym
ciele by wreszcie przekroczyć barierę fizyczności i swobodnie płynąć do
wszystkich potrzebujących. Nie kierujcie Go samodzielnie. Ono doskonale
wie dokąd się udać i gdzie jest potrzebne. Trwajcie w Świetle i Miłości.
Kiedy zapisywałem Twoje słowa czułem przepływ ogromnej energii przez
serce, chyba została wywołana przez to co powiedziałeś.
Tak. Miłość jako Światło Ŝyje w waszych sercach i nadchodzi czas, aby Je
tam odnaleźć i zacząć się kierować Jego głosem. Miłość, Światło, Boskość
– te wszystkie słowa wskazują na jedną Rzeczywistość. Zwróćcie się ku
Niej i odnajdźcie Ją.
Jak powinno wyglądać przygotowanie do opisanej medytacji? Ile czasu
powinna trwać?
Na początek dziesięć do dwudziestu minut wystarczy w zupełności, później
moŜna ten czas przedłuŜać aŜ do pełnej świadomości światła w sercu
podczas wszystkich zajęć dnia. Ono jest źródłem wszystkich inspiracji i
zmian w waszym Ŝyciu.
Co do przygotowania – siedźcie prosto i oddychajcie równo, to wszystko.
W Świetle moŜecie a nawet powinniście umieścić Postać, w której kochacie
Boskość.
Dla mnie jesteś to Ty jako Sri Sathya Sai Baba.
MoŜe tak pozostać. Dla innych wybraną Postacią moŜe być Matka Boska,
Jezus, Rama, Budda. Kierujcie się miłością, wkładajcie energię miłości we
wszystko co robicie, pracujcie dla innych, to uwzniośla, pracujcie dla
Boskości, to wyzwala.
Czy moŜemy zadawać Ci pytania podczas tej medytacji?
124
Oczywiście, ale wiedzcie, Ŝe nie pytania ani nawet odpowiedzi są
najwaŜniejsze. Znacznie istotniejsza jest miłość, której dzięki tej medytacji
moŜecie się uczyć, odpowiedzi takie czy inne przyjdą i pójdą, jedynie
miłość jest trwałą wartością. Miłość, którą odnajdziecie w sercach jest
Boskością, Światłem, które oŜywia Wszechświat. To jest Stwórca w takiej
formie, jaką przybrał, aby przejawić się w świecie zjawisk. To jest czysty
Duch Miłości.
Miłość płynie z Twoich słów, czuję ją bardzo wyraźnie jako silny prąd
wpadający wprost do serca, aŜ chwilami bolesny.
To dobry znak, w medytacji mogą pojawiać się róŜne zjawiska, ale nie
naleŜy się nimi przejmować. Miłość zawsze wie co się dzieje i ma wszystko
pod swoją opieką. Dlatego jeśli coś jest według was nie tak jak być
powinno zwracajcie się ku Niej, aby wam pomogła. To najlepsza
wskazówka dla medytujących.
Baba, czy chciałbyś jeszcze coś dodać do opisu medytacji?
Tak. Jej drugą część. Kiedy juŜ światło rozpłynie się przez was na
wszystko dookoła wyobraźcie sobie jak powraca i spływa zewsząd. Niech
utworzy niewielką kulę w okolicy serca a potem niech tam wniknie.
Czy są jakieś odpowiednie mantry, które mogłyby towarzyszyć tej medytacji?
Tak, mogą ją wspomóc „Om Namah Shivaja” lub „Loka Samasta Sukinu
Bhavantu”, „Niech wszystkie istoty we wszystkich światach będą
szczęśliwe”.
Dziękuję Ci Baba za te piękne słowa. Czy to juŜ wszystko co dotyczy
medytacji ze światłem w sercu?
Na razie na tym poprzestańmy, kiedyś powrócimy do tematu. Na razie
więcej wiedzy nie jest potrzebne. Kluczem do miłości jest praktyka a nie
gromadzenie wiedzy.
Kiedy jestem zupełnie sam i nie mam do kogo się
zwrócić...
Kiedy jesteś zupełnie sam czy sama i nie ma wokół nikogo, z kim moŜna
by się podzielić swoimi problemami czy wątpliwościami pamiętaj, Ŝe Ja
zawsze jestem tuŜ obok ciebie. Mów do Mnie, wyraź jasno i otwarcie
swoje wahania, podziel się sprawą, która leŜy ci na sercu. Ja nie tylko
cię wysłucham do końca ale jeśli o to poprosisz pomogę ci. Mów do Mnie
jak do bliskiego i zaufanego powiernika i przyjaciela. Mów do mnie jak
do kogoś bliskiego i drogiego. Mów. Wypowiedz się. Mimo, iŜ nie
słyszysz Moich odpowiedzi Ja jestem, słucham i kocham cię. Kocham i
działam. Naucz się powierzać Mi swoje problemy, naucz się omawiać je
ze Mną, naucz się prosić o wsparcie w rozwiązaniu ich. Pamiętaj – „świat
jest problemem, Bóg jest rozwiązaniem”.
Wiem, Ŝe zapomnisz o tym co mówię tutaj setki razy. To nie szkodzi,
najwaŜniejsze, Ŝe Ja będę pamiętał. Pomoc, która pochodzi ode Mnie
jest jak najbardziej realna i wymierna, choć jeszcze nie zawsze potrafisz
ją dostrzec i właściwie przypisać. Ale i to nie ma znaczenia, nie musisz
125
wiele o Mnie wiedzieć abym mógł cię kochać i obdarzać
błogosławieństwami. I przeciwnie niŜ większość ludzi nie muszę się
afiszować ze sobą ani wychodzić na pierwszy plan. Odpowiada Mi
miejsce w ostatnim rzędzie. Jeśli ktoś inny przypisze sobie cały splendor
to tym lepiej dla Mnie. Kocham cię bez cienia osobistego
zainteresowania ani pragnienia czegokolwiek w zamian. Jestem twoim
przyjacielem, jedynym jakiego masz na tym i na tamtym świecie. ZbliŜ
się. Porozmawiajmy.
Mistrzu, kiedy zapisywałem Twoje wspaniałe słowa zaświtała mi myśl, Ŝe
spełnisz wszystkich próśb.
Ojciec, który kocha cię i rozumie a takŜe ma olbrzymie, w porównaniu
z twoim, doświadczenie Ŝyciowe nie będzie zaspakajał wszystkich
twoich pragnień, bo wie, Ŝe większość przyniesie ci szkodę. Będzie
dawał to co przyniesie ci rzeczy dobre, rozwój, miłość, szczęście,
rzeczy nieprzemijające, wartości, które płoną ogniem miłości w sercu i
oświetlają drogę poprzez wieki na tym i tamtym świecie. Wiedzcie, Ŝe
juŜ sam zwrot ku Boskości da wam bardzo wiele i zmniejszy
intensywność zarówno problemów jak i przeŜyć z nimi związanych.
Obraz Boga – jak Bóg chciałby, aby go postrzegać?
Boskość to najsłodsza miłość i dobroć. Boskość to szczęście i radość, wzlot
w górę, ku najwyŜszym wartościom oddawania siebie NajwyŜszej Miłości.
Boskość to prąd, który niewidzialnie przenika Wszechświat obdarzając go
istnieniem i szczęściem. Boskość jest jak potęŜna rzeka, z której kaŜda
istota moŜe zaczerpnąć w kaŜdej chwili, gdy tego zapragnie. Boskość jest
zawsze blisko, bliŜej niŜ ktokolwiek przypuszcza. Boskość to miłość, która
otacza opieką, tworzy, chroni formy aŜ do czasu, gdy wypełnią
przydzielone im zadania i moŜna się z nimi rozstać. Dwa światy, które
postrzegacie jeszcze jako odrębne są w istocie jednym światem Jedynym. To myślenie związane z wraŜeniami cielesnymi dzieli
Niepodzielne sądząc, Ŝe jest Ono odrębne od ‘ja’ oraz jako Byt jest
odrębne od wszechświata. Tymczasem nawet postrzegana odrębność
przedmiotów jest nieprawdziwa. Nie ma wielości, nie ma śladu oddzielenia,
wielość to cienie rzucane na ekran z papieru, który juŜ ginie pochłonięty w
ogniu miłości.
Nie ma cienia, ni ekranu, nie ma wielości ani odrębności, brak dystansu i
oddzielenia. Nie istnieje nic, za czym mógłby podąŜać umysł, nie ma
bytów ani zjawisk. Ten stan trwania jest najwyŜszą Miłością. Oto Człowiek
prawdziwy i jedyny. Jeden Byt. Boskość, taka, jaką Jest. Światłość. Źródło
Jaźni, czyste, pierwotne. Bóg NajwyŜszy w Swej oryginalnej Treści. To
Pierwotne Słowo, które było na początku i brzmi wciąŜ tworząc
Wszechświat i nadając mu Znaczenie. To szczyt szczytów i dolina dolin,
wszystko co pomiędzy a takŜe coś ponadto. Ty jesteś Tym. Jesteś Ziemią,
Słońcem, kaŜdą z
odległych
Gwiazd.
Jesteś niewyobraŜalnymi
przestrzeniami Kosmosu wypełnionymi słodkim nektarem miłości i
oddania. Jesteś jednią, Pełnią, tym, co było na początku, trwa Teraz i
będzie na końcu. Ty jesteś Wiecznością, Światłem i Mądrością. jesteś ciszą
wieków, spojrzeniem, które nie wymaga wzroku, Mocą, która dziwi się
sama sobie tworząc nowe istnienia, zjawiska, Wszechświaty. Istnieją setki,
tysiące Wszechświatów, kreowane w wiecznym Teraz, poza tym czasem i
tą przestrzenią. Istnieje niewyobraŜalne piękno i to ty nim właśnie jesteś.
PodróŜuj od Miłości do Miłości, Zmieniaj się by odkryć Niezmienne. Ty
człowieku jesteś Tym Wszystkim. Nie jesteś równy od NajwyŜszej
126
Boskości. Ty i Ja to Jedno. To Prawda, z której inne biorą swój początek,
matka wszystkich prawd sławiona przez mędrców wszystkich czasów.
Choroby – problem czy błogosławieństwo?
Wasza cywilizacja postrzega niedomagania i choroby jako prawdziwy
dopust BoŜy. Wydajecie rocznie miliardy na opiekę zdrowotną i leki. Wiele
z tych pieniędzy jest wydawanych zupełnie niepotrzebnie, ale to temat na
osobną ksiąŜkę.
Jednak wśród ludzi o orientacji duchowej choroby mają zupełnie inne
znaczenie. Pominę tutaj sprawy karmiczne, czyli coś co musicie przejść
jako skutki waszych poprzednich uczynków. Choroby ciała są dla was
bardzo często wsparciem dla wewnętrznej transformacji. Choroba moŜe
być silnym czynnikiem wywołującym w was zmiany w postrzeganiu świata,
siebie i Boga. Mówię nie tylko o cięŜkich przypadkach, zagraŜających
Ŝyciu, które w naturalny sposób skłaniają do zastanowienia się nad
sprawami ostatecznymi. Nawet zwykła grypa moŜe być dla was
błogosławieństwem i stanowić waŜny krok ku wyzwoleniu się z pęt
przeszłości. Podczas gorączki ulegają zawieszeniu niektóre funkcje
psychiczne i umysłowe co otwiera moŜliwość wprowadzenia zmian.
Dlatego jeśli decydujecie się na drogę ku Mnie to powinniście pogodzić się
z tym, Ŝe okresowo będą się wam zdarzały, pozornie bez powodu róŜne
dolegliwości. Przyjmujcie je jak Moją łaskę. Na większość z nich nie warto
w ogóle zwracać uwagi. Przyjdą i pójdą, ale wy juŜ będziecie inni, lŜejsi.
Dość delikatną kwestią jest korzystanie z pomocy lekarskiej.
Nie, to nie jest w ogóle Ŝaden problem. Korzystajcie na tyle, na ile czujecie
taka potrzebę. Wasza medycyna jest jeszcze, powiedzmy dość mało
zaawansowana ale w wielu wypadkach wystarczająco.
Czy mógłbyś nieco rozwinąć ten temat?
Z przyjemnością. Nie chodzi Mi tylko o zgromadzona wiedzę ale i o
umiejętności ludzi, którzy ja stosują. Coś na ten temat wiem, na dodatek z
dobrego źródła. Po prostu wiedzcie, Ŝe dobrze jest znaleźć dobrego
lekarza, który umie spojrzeć nieco ponad strony ksiąŜek, które przeczytał.
A jeśli i on nie pomoŜe pamiętajcie, Ŝe zawsze istnieje jeszcze wyŜsza
instancja, do której moŜecie się zawsze zwrócić o pomoc. Czy w
znalezieniu bądź przysłaniu dobrego specjalisty, czy po prostu o zajęcie się
sprawą po Mojemu.
Dla wielu ludzi zdanie się całkowicie na Ciebie byłoby zbyt ryzykowne.
To prawda, tak wielu boi się o siebie. Ale Ja wcale od was tego nie
wymagam. Postępujcie według tego, co uznajecie za słuszne. Oczywiście
moŜecie tez czasem zapytać Mnie co Ja uznaję za słuszne. .
Macie tylu fałszywych boŜków a jednym z nich jest wasze ciało, jego stan i
zdrowie. Na ich ołtarzu poświęcacie co dnia dziesiątki tysięcy zwierząt. A
za to teŜ trzeba kiedyś zapłacić a skutki wcale nie będą przyjemne.
Jakie praktyczne wnioski mogą wynikać dla ludzi z innego podejścia do stanu
zdrowia i własnego ciała?
Wiele. Najpierw zdejmijcie siebie samych i waszą cielesność z ołtarzy na
które je wynieśliście. JuŜ ten krok sprawi, Ŝe będzie się wam Ŝyło znacznie
127
lŜej. Nie jesteście ciałem. Przestańcie niszczyć inne istoty w imię waszego,
zupełnie opacznie, pojmowanego dobra. Zwróćcie się do kochającego
Stwórcy aby to On poukładał wasze Ŝycie, wszystkie wydarzenia i to, przez
co powinniście jeszcze przejść. Aby to On wziął was pod swoją kochającą
opiekę i dał wam to, co On uwaŜa za potrzebne i dobre, nie to co wy, świat
czy społeczeństwo za takowe uwaŜają.
Jeszcze tylko jedno pytanie.
Słucham.
Chcę poruszyć temat wegetarianizmu.
Omówiliśmy go wystarczająco w pierwszej części i na razie nie ma powodu
aby robić to ponownie. Kiedyś ta planeta będzie ziemią zamieszkałą
wyłącznie przez ludzi nie jedzących mięsa zwierzęcego ani w Ŝaden sposób
nie korzystających z cierpień i śmierci innych istot. Uśmiechnijcie się.
śycie jest Boskim darem i wszystko co was spotyka takŜe.
Pierwsze spotkania z Miłością.
Pamiętam jak po raz pierwszy Nauczyciel pokazał mi technikę wyciszania i
rozmowy z wewnętrznym Mistrzem. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, Ŝe te
ćwiczenia odmienią całkowicie moje Ŝycie. Poza tym około dziesięć lat zajęło
mi domyślenie się z kim rozmawiam, ale nie uprzedzajmy wypadków.
Zaczęliśmy od głębokiego rozluźnienia mięśni i kilku ćwiczeń energetycznych,
których zadaniem było jeszcze pogłębić wyciszenie umysłu, prawie do
całkowitego zatrzymania procesów myślowych. Po chwili zanurzyłem się w
głęboką ciszę, umysł zawiesił swe działanie, pozostało jedynie trwanie bez
najmniejszej nawet myśli.
- Wyobraź sobie, Ŝe jesteś na łące, gdzieś daleko w lesie. Patrzysz na trawy,
zioła, kwiaty. Spójrz czy moŜe jest ktoś koło ciebie? – Nauczyciel mówił
cichym i spokojnym głosem.
Zobaczyłem łąkę, a na niej jakby krąg oświetlony reflektorem gdzieś z
wysoka. Powoli opuszczałem się w dół, w środku kręgu stał krótko ostrzyŜony
męŜczyzna w średnim wieku. Uśmiechał się. Łagodne światło z góry rzucało
blask na siwe włosy i białą, sportową marynarkę.
Patrzyłem jak urzeczony, ta scena miała w sobie wiele piękna i spokoju.
Czułem, Ŝe ten człowiek jest kimś dla mnie bardzo waŜnym, pomimo, iŜ jak
sądziłem widziałem Go po raz pierwszy. Ale serce juŜ znało odpowiedź, mimo
Ŝe zewnętrznie nie byłem jeszcze świadom pytania.
Mój Nauczyciel spokojnie mówił dalej. – A teraz, jeśli kogoś widzisz, zadaj Mu
pytanie „Kim jesteś?”
Nie musiałem nawet formułować myśli, odpowiedź przyszła zanim w ogóle
usłyszałem pytanie. Silna myśl nie pozostawiała wątpliwości – „Jestem
Mistrzem”
Nie zdziwiło mnie to wcale, raczej ucieszyło. Nauczyciel mówił dalej; „Zadaj
pytanie „W czym moŜesz mi pomóc?”
128
„We wszystkim...” I znów odpowiedź była zanim skończyło się pytanie, tak
jakby Mistrz znał je zanim zostało w ogóle sformułowane. To zjawisko
powtarzało się prawie zawsze.
Wtedy to po raz pierwszy dostrzegłem miłość w postaciach z krainy Ducha.
Mistrzowie, bo miałem wraŜenie, ze jest ich bardzo wielu, nigdy się nie
denerwowali, nie złościli, zawsze byli pełni spokoju i radości wewnętrznej. Po
tym pierwszym razie rozmawiałem z Nimi setki, moŜe tysiące. Praktycznie o
wszystkim. Od tego jak zbudowany jest Wszechświat po jak mam sobie
poradzić z ugotowaniem zupy, moŜe to śmieszne, ale dla męŜczyzny takie
sprawy są czasem problemem. Czasem podpowiedzi były po prostu
zadziwiające.
Później, gdy z czasem zacząłem nabierać doświadczenia poznałem świat
Mistrzów nieco pełniej. Pamiętam jak kiedyś długo pracowałem nad
zrozumieniem w jaki sposób Mistrzowie wspomagają ludzkość.
Najczęstsze formy kontaktu były to: odpowiedź w formie myśli jakby
przychodzącej „spoza umysłu”, przelotny wgląd w rozwiązanie (to znaczy
błysk zrozumienia), nagłe przeczucie graniczące z pewnością, ze wiemy jak
powinniśmy postąpić, przebłysk intuicji.
Zazwyczaj nie jesteśmy świadomi, Ŝe „genialny pomysł” przychodzący nam do
głowy mógł zostać podsunięty przez kogoś, kto opiekuje się nami i ma dla nas
wiele miłości. Czasem na zadane pytanie następowało milczenie ale zaraz np.
następnego dnia wpadała w ręce ksiąŜka, gdzie „przypadkiem” człowiek trafiał
na fragment doskonale pasujący do sytuacji, o którą pytał. Często były to
ksiąŜki, czasem filmy, czasem odpowiedź pojawiała się podczas rozmowy z
kimś. Dawało to dowód, Ŝe Mistrzowie są i czuwają nad nami, nie pozostawią
bez odpowiedzi Ŝadnej istotnej sprawy i są zawsze gotowi do pomocy. Czasem
zdarzało się Ŝe Mistrzowie pojawiali się w snach.
Jeśli by spróbować umieścić Mistrzów w naszym kontekście kulturowym to
najbliŜej byłoby opisać Ich jako aniołów lub bezcielesne duchy, istoty, które
dawno przeszły na duchową stronę Ŝycia lub być moŜe nigdy tu na ziemi nie
Ŝyły.
Miłość przebijała ze wszystkiego, co robili, chociaŜ zrozumiałem to dopiero po
latach. Miłość powoli torowała sobie drogę w moim Ŝyciu a jej ścieŜki były
bardziej niŜ zagadkowe.
„Zagadkowe drogi Miłości”. Dla was są one niepojęte, jednak jest w nich
głęboka logika. Aby ją dostrzec musielibyście umieć spojrzeć na
wydarzenia dawno minione – nawet do kilku tysięcy lat wstecz. To co
wydaje się wam przypadkiem jest w rzeczywistości wynikiem doskonałego
planu mającym korzenie w waszej karmie i dharmie. Karma to przyczyny,
które a takiej czy innej formie muszą się pojawić w waszym Ŝyciu jako
skutki. Karma nie jest jednak silniejsza od Łaski, w rzeczywistości jest
przez Nią mocno ograniczana. Dharma to zadanie, do którego zostaliście
powołani, w szerszym znaczeniu to zwrot ku Boskości i umiejętność
kierowania się Jej podpowiedziami w Ŝyciu tym, następnym oraz pomiędzy
nimi.
Drogi Mistrzu, jaki tytuł powinien według ciebie nosić ten rozdział?
Pierwsze spotkania z Miłością.
129
JuŜ dopisuję.
Medytacja jako droga do wolności
Pamiętam, lata temu, kiedy mój Nauczyciel wprowadzał mnie po raz pierwszy
w głęboki stan wyciszenia i świadomego kontaktu z Tobą.
Podczas pierwszej sesji lub bezpośrednio następnej, powiedział mi Ŝebym
zadał Ci jakieś pytanie i poprosił aby odpowiedź przyszła w formie obrazu. Po
zakończonej medytacji szczegółowo omawialiśmy całość ale ten fragment
został zupełnie pominięty.
Pytanie i odpowiedź były dla ciebie jasne natychmiast.
Tak było.
Nie miałem więc powodu wyjaśniać tego punktu.
To Ty wtedy mówiłeś? Ten człowiek miał znakomity wgląd w moje Ŝycie,
potrzeby duchowe i nawet odległe a związane ze mną wydarzenia o których
nie mógł się dowiedzieć w sposób naturalny.
To byłem Ja, który mówiłem przez niego. Powiedz teraz o co pytałeś, bo
nie bez powodu przypomniałem ci dziś o tym wydarzeniu.
Tak, dziękuję. Nie wiedzieć czemu „chodził za mną” ten obraz od wczoraj,
teraz zaczynam rozumieć.
W medytacji zapytałem o znaczenie ćwiczeń, które właśnie poznaję. W
odpowiedzi natychmiast pojawił się wyraźny fragment obrazu Eugene
Delacroix „Wolność wiodąca lud na barykady” i natychmiastowe zrozumienie –
te ćwiczenia są drogą ku wolności.
Wolności od ...?
Samego siebie i świata.
Tak. Wolności ku miłości.
[…]
Kilka lat później pamiętam jak w medytacji zadałem Tobie Mistrzu pytanie o
wartość czy teŜ znaczenie medytacji z pokłonami przed Tobą jako środka
prowadzącego ku zjednoczeniu z Miłością. Jeszcze nie zakończyłem pytania,
kiedy napłynął obraz nowojorskiej statui wolności. Dopiero po chwili
zrozumiałem, Ŝe jest to odpowiedź. Od tego czasu jest to ćwiczenie, które
często stosuję.
I z dobrym skutkiem.
Cztery wielkie sekrety.
Wyobraź sobie, Ŝe pewnego dnia zauwaŜyłeś, Ŝe jesteś zamknięty w
ciemnej i dusznej piwnicy. Jedno małe okno u szczytu ściany, zza brudnej
szyby wpada czasem nieco światła, słychać stamtąd czasem jakieś głosy i
kroki przechodzących ludzi. Nie wiesz skąd się tutaj wziąłeś, nie wiesz, kim
130
jesteś ani skąd pochodzisz. Zapomniałeś całą swoja przeszłość. Nic nie
pamiętasz.
Czasem odwiedzi cię ktoś stamtąd, ale przyzwyczajony do ciemności, z
rzadka tylko przechodzącej w półmrok, nie rozumiesz co mówi o świecie
poza murami i o wszechogarniającym Świetle, które tam panuje.
Podnieś wzrok, Ja wiem jak trudno jest ci wyobrazić sobie inny świat, jak
trudno znaleźć własną ścieŜkę. Dlatego teraz chcę powierzyć ci kilka
sekretów, które z łatwością wykorzystasz w stosownym czasie.
Pierwszy z nich będzie dotyczył twojej duchowej drogi. Od dziś wiedz, Ŝe
jeśli tylko Mnie o to poprosisz to przejmę całkowitą kontrolę nad twoim
rozwojem i tak ułoŜę twoje sprawy abyś szedł tą drogą w przyspieszonym
tempie. Wystarczy abyś wypowiedział to magiczne słowo „proszę Cię o to
Mistrzu” a Ja zaraz podejmę stosowne kroki. To będzie nasza pierwsza
tajemnica.
Druga będzie dotyczyła twojej pracy duchowej. Podejmij jedną z
medytacji, które zostały opisane w tej ksiąŜce. Poproś swego Boskiego
Przyjaciela, o to by wskazał ci, która będzie dla ciebie najbardziej
odpowiednia. Zwracaj się do Boskości, która jest wszędzie a czasem
odczujesz Jej odpowiedź z własnego serca. Tam bowiem jest miejsce skąd
przemawiam do ludzi. Wszyscy jesteście we Mnie i wszyscy jesteście Mną,
razem z roślinami, zwierzętami i całym, pełnym miłości i dobra Kosmosem.
Po trzecie mów do Mnie słowa miłości, mów jak do przyjaciela, mów jak do
kogoś, kogo bardzo kochasz. Poproś o to bym ułoŜył czekające cię sprawy
na Mój sposób, abym w nich uczestniczył wraz z tobą a nawet czasem
zamiast ciebie – bo i takie rzeczy potrafię czynić i czynię je. To będzie nasz
trzeci sekret, czasem po prostu wykonam coś za ciebie. Pomyśl wtedy, Ŝe
to twoja najgłębsza i najbardziej kochająca Jaźń, która nieustannie
przebywa w jedności z Boskością i która doprawdy jest Nią – pojawiła się
w twoim Ŝyciu i wzięła na Siebie część twoich zadań, zmagań i cięŜarów.
Trzeci sekret to obserwacja faktu, Ŝe jeśli będziesz skupiać coraz częściej
swa uwagę na Mnie i kierować z miłością ku Mnie, to umoŜliwisz Mi
współpracę z Tobą, działanie w tobie i poprzez ciebie.
Czwarty sekret jest ukoronowaniem poprzednich. W skupieniu i modlitwie
zwracaj się do kochającego Ojca – matki z prośbą by wyposaŜył cię w Jego
moce miłości ku Bogu, moce szczęścia, radości i dobra. One zastąpią i
usuną z twego ciała i umysłu wszelkie zanieczyszczenia stanowiące
piwniczne mury i z czasem pozwolą ci dojrzeć słaby z początku blask
Słońca. Wtedy zrozumiesz, o czym mówili ludzie przychodzący do ciebie w
odwiedziny. śe ty i kochający Stwórca to niepodzielna jedność. Jedność w
miłości, szczęściu i głębokim oddaniu najwyŜszej miłości.
Aura Sathya Sai Baby
Pękaty Airbus zatoczył krąg nad lotniskiem po czym tak uderzył kołami w
płytę lotniska jakby chciał ją roztrzaskać. Przez rozerwany rękaw pomostu
wpadało gorące powietrze indyjskiej nocy. Pierwszą myślą było Ŝe chyba
jednak chcę wracać, to miejsce nie dla mnie.
Na termometrze w hali głównej przylotów było 31 stopni Celsjusza,
spojrzałem na zegarek – druga w nocy. BoŜe, jak tu jest w dzień? Chcę
wracać – pomyślałem.
131
Kilkanaście godzin później dojeŜdŜałem taksówką z Bangalore do ashramu
Sathya Sai Baby w Whitefield. Zaczynał się popołudniowy darshan i zająłem
miejsce gdzieś z tyłu. Pamiętam tylko, ze w ciągu kilku minut od wyjścia Sai
Baby do wyznawców odczuwałem silny prąd energii przynoszący komfort i
likwidujący zmęczenie.
Dwie doby minęły od wyjazdu z domu, nieprzespana noc wskutek zmiany
czasu, temperatura około 40 stopni i podróŜ taksówką przez niesamowity ruch
na ulicach – wszystko znikło bez śladu w ciągu około kwadransa.
Napłynęła za to niezwykła radość, szczęście, coś tak miłego i unoszącego
duchowo wzwyŜ. Jeszcze nigdy Bóg nie był dla mnie tak bliski. Dałem się
ponieść tym uczuciom i dopiero gdy otaczający mnie Hindusi zaczęli mi się
uwaŜniej przyglądać powycierałem łzy spływające mi ciurkiem po policzkach i
postarałem się opanować. JuŜ od pierwszego dnia miałem nieodparte uczucie
powrotu do domu, przebywania u siebie, przebywania w domu Ojca.
W samym ashramie podczas ponad dwumiesięcznego pobytu zebrałem sporo
obserwacji i kilka z nich opiszę.
Poranny darshan był około ósmej, usiadłem pod zielonym dachem Whitefield i
wszedłem w medytację. W tym miejscu było to łatwe, pomimo nieznośnego
sierpniowego gorąca niezwykle silna energia płynąca z obecności Sathya Sai
Baby unosiła poza wszelkie niedogodności fizyczne. Tego dnia nagle
zauwaŜyłem, Ŝe widzę ludzką aurę. Z podobnymi zjawiskami byłem obeznany
wcześniej, kilka razy mi się to przydarzyło, poza tym pochodzę z medialnej
rodziny gdzie od czasu do czasu manifestowały się róŜne wydarzenia
nadzmysłowe.
Rozejrzałem się spokojnie dookoła. Pola energetyczne siedzących wokół ludzi
były dość podobne, wyraźnie widziałem ciemne warstwy energii otaczające
ciała – sięgały około 60 centymetrów do półtora metra wokół ciała, nie byłem
w stanie dostrzec kolorów lecz generalnie były to twory w rodzaju ciemnych
chmur lub kokonów skupiające subtelne energie.
Rozglądałem się tak około kwadransa, kiedy nawiedziła mnie szczęśliwa myśl,
skoro jestem w stanie widzieć pola energii otaczających mnie ludzi to moŜe
powinienem bliŜej przyjrzeć się Sathya Sai Babie?
Jak pomyślałem tak zrobiłem, przeniosłem wzrok na siedzącego na
podwyŜszeniu około 50 metrów ode mnie Sathya Sai Babę i skupiłem na Nim
wzrok. Po chwili ujrzałem wstrząsający widok.
Sri Sathya Sai Baba siedział w centrum ogromnej kuli oślepiająco jaskrawego
światła, nie była to ludzka i ograniczona aura lecz świetlisty wulkan jarzących
energii wyrzucający z siebie złote, iskrzące promienie na kształt błyskawic.
Widziałem kulę światła o promieniu około 50-60 metrów lecz bez wyraźnego
ograniczenia, rozciągającą się ponad dach ashramu.
Pędzące złote iskry uderzały w siedzących przede mną, część z nich z
niesłychaną szybkością znikała gdzieś w przestrzeni. Byłem zdumiony.
Oto miałem przed sobą Istotę podobna do człowieka tylko zewnętrznie,
natomiast Jego manifestacja energetyczna, na ile byłem w stanie ja zauwaŜyć
była nie podobna do czegokolwiek co sam widziałem albo kiedykolwiek
czytałem.
132
Zdumienie odjęło mi mowę, pamiętam tylko, Ŝe po jakimś czasie obserwacji
tego niezwykłego widowiska zadałem Mistrzowi pytanie; „Patrzę w tej chwili
na Boga tak?”
Odpowiedzią był serdeczny śmiech.
Tak!
Sny
Dziś w nocy śniło mi się Ŝe ta ksiąŜka będzie przetłumaczona na język
japoński i aŜ się obudziłem z wraŜenia i radości.
Czy słyszę tu jakieś pytanie?
O tak, Baba jesteś jak zwykle tak słodki, dziękuję Ci za to Ŝe jesteś i kochasz.
Za to Ŝe kochasz, dziękuję Ci najwięcej.
Przyjmuje podziękowania, chciałbym częściej obdarzać was wszystkich
Sobą ale nie pozwalacie Mi na to. Napisz kilka zdań o tym jak ludzie
powinni zwracać się do Mnie, bo to bardzo im pomoŜe w dokonaniu
kolejnego kroku ku Mnie.
O tak, uczynię to z radością, słucham więc co powiesz mój kochany Mistrzu.
Twoje słowa coraz częściej płyną ku Mnie z serca a Ja doceniam takie
wydarzenia. Przyjmij Moje błogosławieństwo i zapewnienie o Mojej
nieustannej obecności we wszystkich Twoich sprawach. Niech Miłość
będzie twoim przewodnikiem i doradcą, niech ostatecznie zatriumfuje w
twoim Ŝyciu, niech to Ŝycie spełni się do końca. Taka jest Moja wola. Bądź
błogosławiony.
Baba, dziękuję Ci za Twoje słowa, wiele dla mnie znaczą, nie jestem pewien
czym sobie mogłem zasłuŜyć, pewnie niczym, to Twoja łaska.
Tak, na Moją łaskę nie moŜna sobie zasłuŜyć bo było by to targowanie się
z Miłością a targów nie ma. Jest Miłość która daje jeśli tylko potraficie Ją
przyjąć, są radość i szczęście. Niech staną się waszym udziałem.
Zastanawiam się Mistrzu nad tym co powiedziałeś, ale wiesz jak ze mną jest,
jeśli Ty mi czegoś nie podpowiesz to sam z siebie nic nie wymyślę. Czy
mógłbyś powiedzieć nam co to znaczy zwracać się do Ciebie, jak Ty chciałbyś
abyśmy to czynili?
Dobrze, więc posłuchajcie. Po pierwsze wiedzcie, Ŝe Ja jestem zawsze tuŜ
obok was i nic nas nie dzieli, nie ma pomiędzy nami Ŝadnego dystansu ani
fizycznego ani Ŝadnego innego. Jestem waszym tchnieniem Ŝycia i tą
częścią, która znajduje sobie drogę ku was w chwilach waszego skupienia
na Bogu i miłości ku niemu. Zwrot ku Boskości moŜe mieć wiele form. Jest
oddawaniem siebie samego i wszystkich swoich zdolności Bogu. Jest
ofiarowaniem Mu kaŜdej spełnianej pracy. Jest medytacją czynioną z
intencją nauki miłości i zbliŜania się ku Boskości. Jest wyobraŜeniem sobie
Boskiej bliskości i trwaniem w utuleniu i miłości. Jest tym wszystkim, co
czynią ludzie zakochani aby okazać sobie nawzajem miłość i dobroć. Jest
ofiarowaniem swoich bliskich, dalekich i wszystkich pozostałych spraw do
dyspozycji Boskiej Miłości. Jest przekazaniem Mi wszystkich waszych
133
cięŜarów, zmartwień i kłopotów, nie są one dla Mnie Ŝadnym obciąŜeniem,
niosę w sobie cały cięŜar i całą miłość, którą jest Wszechświat.
[...]
Co prawda nie mam zamiaru pisać o śnie ale o innym wydarzeniu i nie bardzo
wiem, gdzie je umieścić, więc moŜe będzie pasowało tutaj. W celach
zawodowych przeglądałem pismo specjalistyczne dla kadry kierowniczej. Na
jednej z ostatnich stron znalazłem artykuł o nowym modelu samochodu,
całkowicie zaprojektowanym w przestrzeni wirtualnej. Rzeczywiście spodobał
mi się. Spojrzałem na cenę – od 70 do 100 tys. złotych. Zacząłem się
zastanawiać się czy to duŜo czy mało za samochód. Wtedy usłyszałem głos w
sercu.
Te pieniądze przeznaczyłbyś dla biednych. I to byłby właściwy sposób ich
wykorzystania, nie kupno samochodu. Ludzie cierpią i potrzebują pomocy.
Dlaczego w takiej sytuacji myśleć wyłącznie o sobie? Wszyscy jesteście
Jednią.
Reklama jest po to by złapać nas w pułapkę pragnień. Przez lata pracy
specjalistom od marketingu udało się wmówić nam, Ŝe nasza samoocena
zaleŜy od poziomu posiadania. Zarobili na tym krocie, bo dotknięcie tego
obszaru wywołuje w człowieku bardzo silne reakcje. I wielu ludzi myśli dziś,
Ŝe o ich wartości stanowią konto, samochód, dom i poziom konsumpcji. A za
takim sposobem myślenia podąŜają nieuchronnie rozczarowania i cierpienie.
Pragnij, poŜądaj, posiadaj krzyczą hasła z kaŜdej reklamy. I wy im
ulegacie. To nie jest to, o co chodzi kochającemu Bogu.
Jesteśmy atakowani kaŜdego dnia przez tysiące reklam w radiu, telewizji,
gazetach, na ulicach.
AleŜ przecieŜ nikt nie kaŜe wam ich oglądać! Wystarczy odwrócić wzrok,
wystarczy spuścić oczy, zwrócić się wewnętrznie do Boskości. Zamieńcie
pragnienia na miłość. Nie musicie oglądać tylu programów telewizyjnych,
nikt was nie zmusza do słuchania radia. Media wzbudzają w was niskie
instynkty. Wielką rzadkością są wartościowe i budujące duchowo
programy. Ale i dla nich nie naleŜy ulegać demonowi mediów. Lepiej
zwrócić się do Boskości, do Jej miłości i prosić, modlić się gorąco o
wewnętrzną wizję w miejsce telewizji. Ta wzbogaci was tysiąc razy
bardziej.
Mamy więc do wyboru – albo samochód dla jednego człowieka albo sto
tysięcy powodów do miłości. Wielu ludzi mogłoby się najeść do syta przez
długi czas. To byłoby dobre spoŜytkowanie pieniędzy.
Cokolwiek dajesz dawaj z miłością nie oczekując niczego w zamian.
Jesteście jedną rodziną, a nawet znacznie, znacznie więcej. Cokolwiek
dajesz dawaj Bogu, myśl, Ŝe ofiarowujesz coś Bogu. W istocie wszystko
pochodzi od Niego i jest Jego darem więc cóŜ moŜesz Mu dać?
Najcenniejsza jest miłość, która płynie z serca człowieka ku Bogu.
Kochajcie Boskość. Myślcie o Niej ponad wszystkim waszymi stanami
umysłu i ciała, kochajcie, kochajcie, kochajcie. To najwspanialszy prezent,
jaki moŜecie dać Bogu i światu.
[…]
134
Podczas porannej medytacji siedziałem i starałem się cały czas kierować
całym sobą ku miłości i Bogu. Zazwyczaj towarzyszą temu cudowne odczucia i
dzisiejszy dzień nie stanowił wyjątku. W pewnej chwili przyszła wizja, która
mnie zaciekawiła. Pojawił się ktoś i zaczął cos wyjmować z mego ciała i
umysłu. Z zainteresowaniem spojrzałem co to takiego i ku swemu zdumieniu
zobaczyłem, Ŝe to kiełbasa. Całe pęta kiełbasy powiązane razem, potem
parówki, kawałki mniejsze i większe. Z tych wędlin powstała całkiem spora
górka. Przyznam, Ŝe zacząłem czuć się dość głupio. Nawet zapomniałem przez
to podziękować Mistrzowi za Jego miłość i tę łaskę. Dlatego dziękuję Ci teraz
Mistrzu.
Stajecie się tym co jecie.
[…]
Dziś w nocy śniło mi się, Ŝe uczę się języka telugu i zza ksiąŜki spoglądam na
dwóch chłopców stojących przede mną – jednym z Nich jest Krishna, drugim
Jego brat. Wysłuchują lekcji od swojego nauczyciela. W pewnej chwili
przychodzi miłość i obejmuje mnie całego, to miłość do Krishny płynie ku
Niemu i cały topię się i rozpuszczam w niej. Cudowny sen.
Nauka telugu to symbol nauki języka, którym mówi Awatar dzisiejszych
czasów, języka miłości. Uczysz się kochać. Skutkiem tej nauki będzie
zdolność do odczuwania Ŝywej miłości ku Boskości, symbolizowanej we
śnie jako młody Krishna. Kiedyś byłeś jego oddanym wyznawcą. Dziś
wskazałem ci ślad przeszłości, dobrej przeszłości.
Dziękuję Ci za sen i jego wyjaśnienie.
[..]
Zacząłem nową medytację, polega ona na skupianiu uwagi na zdjęciu
Awatara. Wywołuje dość niezwykłe wraŜenia. Po prostu z Twojego zdjęcia
napływa cudowna miłość, spokój, szczęście.
Tak, tak.
Pół godziny zaraz po obudzeniu bardzo dobrze „ustawia” cały dzień. Kilka
nocy od chwili, gdy zacząłem tak medytować miałem następujący sen. Jestem
w szkole średniej, ślizgam się po korytarzach i jest to powód duŜej radości.
Jest poranek, zaczyna się kolejny dzień. Nagle staję tuŜ przed dyrektorem
szkoły. Patrzę na niego, uśmiecham się i mówię: jak to miło zaczynać kolejny
dzień w szkole od spotkania z dyrektorem... I prawie Ŝe gryzę się w język, bo
dociera do mnie, Ŝe ta wypowiedź moŜe być uznana za podlizywanie się.
Obudziłem się i długo się śmiałem ze snu i siebie. Dziękuję Ci za ten sen.
Tak, tak.
To bardzo miło zaczynać dzień w szkole od spotkania z dyrektorem...
Tak, tak.
Dziękuję Ci za odpowiedzi.
Tak, tak.
135
Drogi Baba, czy mogę dzisiaj liczyć na jakąś odpowiedź z Twojej strony poza
„tak, tak”?
Tak, tak!
Dziękuję Ci za Twoją miłość. Masz cudowne poczucie humoru. ZaleŜy mi tylko
na Tobie i Twojej opinii.
Tak. Nie bądź taki powaŜny. Uśmiechnij się, w końcu dochodzisz do
najwaŜniejszych wniosków. Jest się z czego cieszyć.
Wszystko inne przestaje się liczyć.
Gdy usuwa się świat pojawia się miejsce na miłość.
Piszę te ksiąŜkę tylko dla Ciebie. Czuję, jak dotykam klawiszy z miłością i jak
owo słodkie uczucie przenosi się na tekst, potem płynie ku Tobie mój
ukochany Mistrzu.
Miłość jest światłem Ŝycia. śyj w miłości, zaczynaj nią dzień, napełniaj nią
dzień, kończ dzień miłością. Oto jest najprostsza droga do Boga. Nie ma
sprawy w Ŝyciu waŜniejszej ponad miłość ku Stwórcy.
Kocham Cię, jesteś tak niesamowity i cudowny. Przychodzi mi na myśl jeszcze
jeden sen, czy Ŝyczysz sobie, abym go opisał?
Nie, ten jest tajemnicą pomiędzy nami i na razie niech tak pozostanie. To
specjalny dar Miłości.
[…]
Rano, na przejaŜdŜce widziałem jak słońce odbija się w wodach rzeki, kładzie
szerokimi pasmami na podporach kolejowego mostu. Świetlisty poranek w
przemysłowej dzielnicy. ŚwieŜość powietrza, juŜ zimniejszego o tej porze
roku, ptaki wirujące nad iskrzącą się wodą. Słońce słało swój blask zza
niewielkich błękitno – zielono pomarańczowych chmur. Jego odbity w wodach
i na murach blask dotykał mego serca. Zrozumiałem, Ŝe ludzie nie znają
tajemnicy słońca, chociaŜ widzą je kaŜdego dnia. Słońce zawsze mnie
fascynowało. Oczywiście znam zasady reakcji termojądrowej i mniej – więcej
wiem jaki mechanizm stoi za tym procesem fizycznym. Ale dziś te wyjaśnienia
wydawały mi się zupełnie nieadekwatne w obliczu Tajemnicy, której
dotknąłem. PrzejeŜdŜałem na rowerze wzdłuŜ rzeki, i nagle z duŜym spokojem
dotarło do mnie, Ŝe zewsząd płynie miłość, ten blask to czysta miłość, czysta
radość. Słońce jest czymś tak bliskim i kochanym, oddającym siebie z czystej
miłości. Miłość płynęła zewsząd i trafiała wprost do serca. Nie miała granic.
Mantra Gayatri jest inwokacją do Boga Słońca. Słońce to Miłość.
Om Bhur Bhuva Svaha
Tat Savitur Varenyam
Bhargo Devasya Dhimahi
Dhijo Yo Nah Prachodayat.
O Ty, którzy przenikasz trzy światy (Ziemię, Niebo i światy poza fizyczne),
Czcimy Ciebie pod postacią słonecznego blasku,
Medytujemy o Twej Boskiej Światłości
Prosząc o oświecenie naszych umysłów.
136
Słońce to Miłość. Słońce to Ja. Patrząc wzwyŜ, ku niemu pomyślcie o Mnie.
Myślcie o Mnie. Myślcie o Mnie stale. Myślcie z miłością i oddaniem, z
gorliwą chęcią słuŜenia Miłości i oddawania się Jej. To jest droga do
zjednoczenia z Bogiem.
Sukcesy i poraŜki
Mistrzu, Ty jesteś wszystkim i wszędzie.
Tak.
Wszystko czym jestem i co czynię jest Tobą.
Tak.
Dlaczego zatem jedne rzeczy udają mi się a inne nie? Skoro wszystkie są
Twoim dziełem?
„Sukces” w Moim świecie nie musi koniecznie oznaczać powodzenia w
twoim. Twoje plany często kończą się poraŜką, Moje nigdy. Nie rozumiesz
jeszcze ani Moich planów ani Moich dróg, stąd czasem przeŜywasz
niepowodzenia.
Kiedy staram się nie forsować swoich planów tylko spokojnie wysłuchać co Ty
masz mi do powiedzenia, odczuwam prawie natychmiast subtelne i słodkie
uniesienie z towarzyszącym mu spokojem myśli.
To właściwy stan. Z niego wyłaniają się wskazówki ku czemu zwrócić się w
danej chwili, ćwicz odszukiwanie Moich zamiarów a zjednoczysz się ze Mną
jeszcze bardziej.
Pomimo, Ŝe i tak według tego co mówisz stale jesteśmy jednością z Tobą,
kiedy zwracam się do Ciebie i poddaje Twojemu słodkiemu i subtelnemu
prowadzeniu odczuwam jakbym był bardziej zharmonizowany z Tobą i Twoją
Miłością.
Odczucia prowadzą twoje myślenie we właściwym kierunku, wyciągasz z
doświadczeń właściwy wniosek i wprowadzasz przemyślenia w Ŝycie.
Skutkiem takiego postępowania pojawia się większa harmonia w świecie
zewnętrznym co przejawia się jako spokój, dobry i pomyślny przebieg
wydarzeń. W świecie wewnętrznym harmonia istnieje zawsze więc nie
moŜe być raz większa a raz mniejsza...
Podchodząc do sprawy od strony technicznej, powinienem zawsze skupiać się
na Tobie pragnąc poznawać Twoje decyzje odnośnie wszystkich wydarzeń?
Tak, od strony technicznej to jedyna droga ku Mnie. Miłość i oddanie.
SłuŜba pełna słodkiego uniesienia i oddania NajwyŜszemu. Mówię o
rzeczach jak najbardziej praktycznych, o stanie moŜliwym do osiągnięcia.
Kiedyś zauwaŜyłbym, moŜe nieco niegrzecznie Ŝe kiedyś sam wskazywałeś na
fakt iŜ nazywamy Cię niewłaściwie określając jako NajwyŜszego.
A teraz?
137
Teraz wiem, Ŝe wszystkim co mówisz i czynisz kieruje najwyŜsza intencja
miłości i niesienia dobra więc akceptuję kaŜde słowa jakimi zechcesz określić
Siebie.
I to jest właściwe podejście.
Od jakiegoś czasu kołacze mi się po głowie Ŝe powinienem nauczyć się Ci
słuŜyć. Te myśli i odczucia powracają co jakiś czas i kiedy idę za nimi nagle
jakby świat przyspieszał, czuję niezwykłą mobilizację do pracy i coś na kształt
subtelnego uniesienia. Proszę Cię skomentuj te wydarzenia.
Idziesz za dobrymi impulsami, Ja ze swej natury cały Mój czas poświęcam
wam i słuŜbie dla was więc i kaŜdy kto zbliŜa się do Mnie z czasem staje
się wzorem słuŜby dla WyŜszych Wartości.
Tu pojawia mi się pewna nieścisłość – komu zatem powinniśmy słuŜyć? Bogu
czy ludziom?
Na pierwszym, drugim i trzecim miejscu Bogu a jeśli wykonujesz swoją
pracę z umysłem skupionym i pogrąŜonym w Bogu i Jego zarówno prosisz
o kierownictwo jak i o przyjęcie owoców twej pracy – to wtedy kaŜda
praca jest słuŜbą Bogu.
[...]
Wyznawca; Panie, chcę się zjednoczyć z Tobą. Co powinienem zrobić? Jestem
gotów.
Sri Sathya Sai Baba: Przez miłość, tylko poprzez miłość. Miłość jest
wszystkim. Miłość jest Bogiem. śyj w miłości. Zaczynaj dzień miłością,
wypełniaj dzień miłością, kończ dzień miłością. To jest droga ku Bogu.
Wyznawca; Swami, jak powinniśmy rozwijać tę bezinteresowną miłość?
Sri Sathya Sai Baba: Tylko poprzez łaskę Boga. Prema, boska,
bezinteresowna miłość przychodzi tylko poprzez łaskę Boga. Bez łaski nie
jesteś w stanie nic zrobić. Po pierwsze wypełniaj swoje obowiązki myśląc o
Bogu od świtu do zmierzchu. Patrz na wszystko jako na Boskość i bądź
szczęśliwy. Myśl „Panie, jesteś dla mnie wszystkim. Jesteś moim celem.
Jesteś mym oddechem.” Nie myśl, Ŝe to jest moje a tamto nie jest moje.
Zamiast tego myśl “Wszystko jest Tobą, Panie. Wszystko jest Twoje”. Myśl
„Jestem poza tym ciałem. Umysł to szalona małpa. Jestem Jaźnią. Ja i Bóg
to jedność”. Myśl tak “Zanim powstało to ciało juŜ istniałem. Gdy ono
przeminie, wciąŜ będę tutaj. Jestem wszechobecny. Jestem wszystkim.”
Aby osiągnąć tę prawdę będziesz potrzebował nieco duchowej praktyki.
[Sri Sathya Sai Baba, Kodaikannal]
Czym jest wyzwolenie?
Witaj Baba, chciałbym Cię dziś zapytać o coś, co od jakiegoś czasu nie daje
mi spokoju, a mianowicie, czym jest wyzwolenie od wpływu osobowości?
Człowiek osiąga wyzwolenie od samego siebie, gdy Boska Natura
przejawia się swobodnie poprzez duszę, umysł i ciało. Przyjrzyjmy się
codziennemu procesowi myślowemu. Decyzje, które podejmujesz w duŜej
138
części oparte są o ciebie i twoje widzenie spraw. Jeśli mówimy o
wyzwoleniu to zapytam – dlaczego nie spróbować wyzwalać się od samego
siebie przenosząc cięŜar decyzji (czy współdecyzji) na Mnie?
Jeśli człowiek jest w stanie odbierać Moje wskazówki to moŜna spróbować
wyzwalać się od tego, co znane opierając na tym, co pochodzi od Miłości.
Genialnie powiedziane. Jakiś czas temu dość bezwzględnie wprowadzałem
taką politykę w Ŝycie i byłem zaskoczony pozytywnymi rezultatami. Działo się
wiele niezwykłych rzeczy.
O widzisz, dlatego spróbuj jeszcze raz a jak zapomnisz to jeszcze i
jeszcze. I jedna uwaga – zrezygnujmy ze słowa „bezwzględnie” i zastąpmy
je słowem konsekwentnie. Nie ma powodu aby być bezwzględnym wobec
siebie czy swoich cech. Pamiętaj, najwaŜniejsza jest ...
Miłość czyli Ty.
Tak jest.
MoŜesz dotykać Miłości ale nadal Ŝyć „po swojemu” co będzie stanowiło
przeszkodę w stawianiu kolejnych kroków na duchowej ścieŜce wiodącej
ku Bogu - Miłości.
Dlatego ćwicz zwracanie się z miłością ku Mnie, z miłością i prośbą abym
prowadził ciebie poprzez wszystkie wydarzenia dnia, spotkania, rozmowy,
wyjścia, nawet zakupy, wszystkie. Proś Mnie o to bym tym wszystkim był
Ja, nie ty.
Dziękuje ci ukochany Baba za te cenne wskazówki. Zaraz zacznę je
wprowadzać w Ŝycie, porobię sobie notatki w kalendarzu i powieszę kartkę w
widocznym miejscu, Ŝeby nic nie zapomnieć.
To dobry pomysł. KaŜdego dnia kilka kroków ku Bogu, ku Miłości.
Mam w związku z tym pytanie, czy ludzie, którzy mają rozwiniętą intuicję
mogą ja stosować jako źródło kierujące nimi w ciągu dnia?
Czytelnicy tej ksiąŜki róŜnie rozumieją słowo intuicja. Pamiętajcie, Ŝe jeśli
Ŝyjecie w odczuciu Mojej Miłości i jesteście wystarczająco skromnymi
ludźmi to wasza intuicja staje się dość dobrym przewodem dla Moich
wskazówek. Jednak jeśli macie rozbudowane ego to bardzo łatwo o
pomyłki i branie głosu waszych cech i odczuć osobowych za Mój Głos. Ta
granica jest bardzo cienka więc zalecam ostroŜność, jeŜeli oczywiście
cenicie Mnie i Moją Miłość ponad swoje pomysły i chcecie kierować się ku
Mnie.
Na dobrą drogę zawsze skieruje was zwrot ku Mnie i Mojej Miłości z prośbą
o prowadzenie i wskazanie drogi. Módlcie się w ciszy serc, módlcie się z
miłością a przyjaciel, który słyszy wszystkie wasze słowa z pewnością coś
dla was zrobi. Słyszę wszystko i odpowiadam na kaŜdą modlitwę.
Cokolwiek robicie, małe czy wielkie rzeczy Ja zawsze jestem z wami,
pozwólcie mi uczestniczyć w waszym działaniu, otwórzcie się na Mnie,
pozwólcie wniknąć w was i wykonać pracę razem z wami.
Przed rozpoczęciem kaŜdej pracy poproście o Moją obecność i pomoc,
wzywajcie Mnie z otwartym sercem i umysłem i pozwólcie Mi abym
subtelnie wami pokierował i spełnił pracę tak, jak podoba się Mnie.
Trwajcie w otwarciu na Moją Energię i podpowiedzi z umysłem i sercem
139
zwróconym ku Miłości. PomoŜe wam w tym cicha modlitwa skierowana ku
Mnie. Módlcie się i proście.
Pracujcie myśląc o tym aby spodobać się Miłości, nie po to by zadowolić
siebie i innych. Pracujcie dla Boga, ofiarowując Jemu owoce i skutki
waszych działań. Wszystko co czynicie, czyńcie z myślą o Nim, mając Go
przed wewnętrznym wzrokiem i skupiając na Nim i Jego Miłości waszą
uwagę. Szybko dostrzeŜecie róŜnice w waszej pracy i w ogóle w całym
waszym Ŝyciu.
Kochać Boga i stale pytać się Go co Mu przyniesie zadowolenie, nie nam,
rodzinie czy komukolwiek, tylko kochającemu Bogu.
Tak, tak, tak. To jest droga do wyzwolenia od wpływu świata i pogrąŜenia
swego Ŝycia w miłości, a potem stopienia z Nią w jedno. ZbliŜcie się do
Mnie i trwajcie w Mojej Miłości, na początku moŜecie nic nie odczuwać, ale
z czasem zaczniecie doświadczać Mnie coraz pełniej. Kocham was, jestem
Miłością. Przybywajcie.
Poczucie winy nie jest waŜniejsze od Miłości.
Nasuwa mi się pytanie nieco z innej beczki. Gdy robimy coś „nie tak”, np.
wbrew temu co uwaŜamy za Twoje słowo lub wskazówkę czujemy się winni.
Tak, to prawda. Temat jest bardzo szeroki i ujmę go tutaj następująco. Po
pierwsze istnieje cały przemysł Ŝyjący z zaszczepionego wam poczucia
winy. Od wieków podsyca i pielęgnuje w was to uczucie. Tak postępuje
religia budująca na idei grzechu i poczuciu winy swoją władzę i dostatek.
Tymczasem Bóg jest Bogiem Miłości i wybaczenia.
Po drugie poczucie winy ma bardzo nikłą wartość rozwojową w porównaniu
z miłością i zwrotem ku kochającemu NajwyŜszemu.
Chciałbym abyście juŜ zapomnieli o przeszłości, o waszych uczynkach a
zamiast tego kierowali się cały czas coraz bliŜej i bliŜej ku Bogu i Jego
Miłości.
Nie zamartwiajcie się niczym i niczym nie obciąŜajcie. Bóg jest Bogiem
wybaczenia i miłości. Pamiętajcie o tym stale.
Jestem stale gotów was przyjąć, cokolwiek uczyniliście w przeszłości. Jeśli
było to coś niewłaściwego bądźcie pewni, Ŝe spotkacie się ze skutkami, ale
i one dzięki zwrotowi ku Miłości będą znacznie, znacznie lŜejsze.
Ponad wszystkie wasze czyny, waszą historię i przeszłość liczy się Miłość i
Bóg, który Nią Jest. I o tym teŜ pamiętajcie i nie skupiajcie się tak często
na sobie i waszych błędach. One nie maja znaczenia wobec Miłości. Liczy
się Miłość a resztę niech od dziś okryje płaszcz milczenia i zapomnienia.
Bądźcie szczęśliwi.
[...]
Baba mam znów kilka pytań. Mam wraŜenie i nie chciałbym okazać się
niegrzeczny, Ŝe duŜo z tego co mówisz juŜ zostało podane w pierwszej części
ksiąŜki.
Nie, to błędne wraŜenie. Nie chodzi tutaj wyłącznie o same treści ale i o
znacznie głębszą warstwę przekazu. Niby to samo ale za kaŜdym razem
jesteście w stanie odebrać tekst inaczej i znaleźć w nim coś nowego,
innego. Ten tekst Ŝyje poniewaŜ dotyka najwaŜniejszych spraw
140
związanych z relacjami pomiędzy człowiekiem i Bogiem. No i oczywiście
dlatego, Ŝe pochodzi ode Mnie, z pierwszej ręki. Dlatego twoje wraŜenie
nie jest słuszne, jest powierzchowne. Wy nie musicie wiele wiedzieć, Ŝeby
nauczyć się kochać. I jeden krok we właściwym kierunku jest wart stu,
tysiąca tomów literatury, która słuŜy wyłącznie zabiciu czasu albo teŜ
spycha was głębiej w ciemność. To Moje słowa mają znaczenie poniewaŜ
są napełnione Moją energią zdolną rozpocząć w was proces pozytywnych
zmian. I to się liczy. Zobaczysz jakie będą reakcje na tę ksiąŜkę,
przekonasz się doświadczalnie. Na razie więc nie martw się jej
zawartością, o to dbam Ja i doskonale wiem, co powinno się w niej
znaleźć. Więc słuchaj i pisz.
KaŜdego dnia spotykacie tych samych ludzi, wykonujecie te same
czynności, jecie takie same potrawy, czy to was nie nudzi? Ćwiczenie czyni
mistrza, więc moŜecie ponownie spotkać takie same lub podobne treści.
Jeśli tylko je przeczytacie, to oznacza, Ŝe Mój czas włoŜony w przekazanie
ich był stracony. Liczy się nie teoria a praktyka. Gram praktyki jest
bardziej wartościowy niŜ tona teorii. Ta ksiąŜka jest przewodnikiem dla
chcących pracować ze Mną i zbliŜać się do Mnie, nie jest zbiorem
ciekawostek jak większość waszej literatury. I na tym właśnie polega jej
wartość. Czyniąc kilka rzeczy tu opisanych zaraz otrzymacie skutki. I o to
chodzi, na inne sprawy szkoda czasu. Szkoda czasu.
Miłość do samego siebie
Zaczniemy teraz kolejny duŜy temat bardzo opacznie rozumiany przez
ludzi, a Ŝe jest waŜny warto abym powiedział kilka słów. Miłość do samego
siebie. Wiele szkół twierdzi, Ŝe nie moŜna kochać innych jeśli nie kocha się
samego siebie, niektórzy uwaŜają wręcz, Ŝe jest to warunek podstawowy
miłości. Jest to prawdą ale tylko w małej części. Skąd bowiem macie wziąć
miłość do samych siebie jeśli nie macie do niej dostępu? Skąd macie wziąć
miłość dla innych jeśli sami jej nie macie? Wydaje się, Ŝe trafiliśmy w
zaklęty krąg. Próbujecie go rozerwać stosując rozmaite techniki
przynoszące wgląd w siebie ale mają one jedynie ograniczone
zastosowanie, po części dlatego, Ŝe wasza wiedza na temat przyczyn
ludzkich zachowań i stanów jest bardzo mała, po części, Ŝe wasze
widzenie ogranicza się wyłącznie do jednego Ŝycia w ciele.
Niewielu ludzi wie czym jest miłość, jeszcze mniej jej doświadcza. Stąd
ludzkie nauki są oparte nie na rzeczywistości a jedynie mętnych
wyobraŜeniach w dodatku mocno skrzywionych przez pragnienia i egoizm.
Wielu z was cierpi nie dając sobie rady z samymi sobą i generalnie jest to
bardzo dobre, Ŝe poszukujecie pomocy. Ale prawdą jest równieŜ, Ŝe tej
prawdziwej pomocy nie znajdziecie dopóki nie zwrócicie się do Stwórcy w
waszych sercach. Do tego czasu, wszystko, co podejmiecie będzie z
konieczności ułomne i nie do końca skuteczne. Nikt nie zna was tak jak Ja
i nikt was tak jak Ja nie potrafi kochać. Cokolwiek uczyniliście w swoim
Ŝyciu Moja Miłość jest wciąŜ taka sama. Jesteście Moimi ukochanymi
istotami, które powołałem do Ŝycia obdarzając cząstka Mojej Miłości w
sercu, cząstka Siebie Samego, dlatego kaŜdy z was wewnątrz jest dobrem,
prawdą i miłością. Dlatego nigdy nie odrzuciłem nikogo ani nie odrzucę.
Nie jestem waszym sędzią, jestem Miłością.
KaŜdy z was moŜe się do Mnie zwrócić w kaŜdej chwili. Droga jest znana a
Moje drzwi są dla was zawsze otwarte. Niepotrzebnie martwicie się
przeszłością i tym co uwaŜacie za własne błędy. Najczęściej nic juŜ nie
moŜna zrobić poza oczywiście zwrotem ku Boskości i Miłości. Grzęznąc we
własnych stanach i cierpieniu odsuwacie Mnie na dalszy plan i sami
141
zamykacie drzwi przed jedyną Siła gotową przynieść wam ulgę i wszelką
moŜliwą pomoc. Moje drzwi są zawsze otwarte, pamiętajcie o tym. Zawsze
moŜecie wejść i pozostać w Moich objęciach. Kierujcie się stale ku Mnie i
Mojej Miłości, trwajcie tuŜ przy Mnie w Mojej bliskości. To jest najlepsza
droga do wprowadzania zmian w sobie i wszystkim wokoło.
Bądźcie serdeczni dla Mnie i dla wszystkich, pozwólcie Mi nauczyć was
miłości do wszystkiego, zaczynając ode Mnie. Pozwólcie Mi unieść was
ponad to co was gnębi i nie daje spokoju.
Pozwólcie Mi zająć się wprowadzaniem zmian w was w taki sposób w jaki
Ja chcę. Wiem dobrze czego potrzebujecie we wszystkich sferach – od
materii po najwyŜsze szczyty Ducha. Zajmę się wami, tak jak w
przeszłości zajmowałem się i pracowałem z dziesiątkami tysięcy ludzi.
Moja Miłość zajmie się wami i waszymi sprawami i na ile pozwolicie Mi
wziąć udział w waszym Ŝyciu na tyle uniosę was ku Sobie, zacznę proces
oczyszczenia i wprowadzania zmian. Od was wymagałbym jedynie dwóch
rzeczy – zwracania się ku Mnie częściej z modlitwą w sercu i prośba o
pozytywne zmiany oraz trwania jak najdłuŜej przy Mnie z miłością.
MoŜecie do tego wykorzystać opisane wcześniej medytacje bliskości ze
Stwórcą.
Miłość ku Mnie zapoczątkuje w was wiele zmian. Nie tylko będziecie się
czuli lepiej ze sobą ale równieŜ staniecie się lepszymi ludźmi, bardziej
kochającymi, bardziej współczującymi, bardziej rozumiejącymi. W
chwilach potrzeby będziecie takŜe wiedzieć, Ŝe macie Mnie w waszych
sercach i wystarczy, Ŝe się zwrócicie a Ja pomogę wam pomóc innym,
pocieszyć dobrym słowem czy chociaŜby przez wypowiedzenie wewnętrzne
słów modlitwy skierowanej ku Mnie z prośbą o Moje zajęcie się sprawą.
Miłość ku Mnie jest tą jedyną siłą, która moŜe wprowadzić w was trwałe
zmiany i stale inspirować was ku dobru i prowadzić wśród wszystkich
wydarzeń Ŝyciowych stale naprzód i naprzód ku jeszcze większej miłości
ku Bogu. Tego nie da wam Ŝaden człowiek, Ŝaden guru ani tym bardziej
terapeuta, choć oczywiście moŜecie od nich otrzymać pewną potrzebną
wam pomoc. Jeśli naprawdę uwaŜacie, Ŝe jest ona wam potrzebna
zwróćcie się do Mnie abym to Ja pokierował sytuacją tak aby przyniosła
wam jak największą ulgę w cierpieniach. Podobnie moŜecie Mnie prosić
abyście z kaŜdego kontaktu z ludźmi uwaŜanymi przez was za duchowych
przewodników wynieśli jak najwięcej korzyści duchowych typu zapał do
pracy, umiejętność zwrotu ku Miłości, siłę duchową ten krok ułatwiającą,
gorliwość w pracy dla innych, zapał do medytacji. Błogosławię wasze
wysiłki, w końcu dobro zatriumfuje, nie ma innej moŜliwości, chociaŜ dziś
moŜecie jeszcze myśleć inaczej.
Miłość jest światłem Ŝycia. Zdajcie się na Mnie i bądźcie jak dzieci cieszące
się Ŝyciem w pełnym piękna i cudów domu kochającego Ojca. Niech miłość
będzie waszym przewodnikiem, niech ukaŜe wam co to znaczy patrzeć i
widziec świat Jej oczami. Co to znaczy widzieć świat sercem i doznawać
nim miłości ku wszystkiemu, ku planecie i ku Stwórcy. Nie będziecie juŜ
musieli kochać siebie, bo nie będzie juŜ „was”, pozostaną jedynie dobro i
miłość. Bądźcie szczęśliwi, bardzo szczęśliwi Moim szczęściem. Jestem
szczęściem i miłością.
[...]
Pozostanie nam jeszcze nasz własny autorytet o którym wspomniałeś jako o
ostatniej barierze na drodze duchowego rozwoju.
Własny autorytet oparty na wierze, doświadczeniu, lekturze bądź własnych
przemyśleniach to innymi słowy twierdza ego, które chce wam mówić co
142
jest dobre a co złe i mieć przewaŜający wpływ na wasze doświadczanie
świata.
Tymczasem kaŜda chwila jest inna i niepodobna do drugiej, wszystko w
świecie i Wszechświecie zmienia się z sekundy na sekundę. Nie ma nic
stałego, chociaŜ istnieją pewne trwałe wartości.
To co widzicie wokół to świat wiecznych zmian, stanów przechodzących
płynnie z jednych w drugie, zmieniających się pejzaŜy, sytuacji i
zmieniających się ludzi. Wasza pamięć zamyka ograniczone spostrzeganie
w martwe fotografie i nie jest ani wiernym ani poprawnym obrazem
rzeczywistości. śycie biegnie wciąŜ naprzód i przynosi wciąŜ nowe
wyzwania więc czas dostosować swoja percepcję świata do tej prostej
obserwacji i przestać czepiać się wspomnień i własnych wraŜeń
zmysłowych. W pamięci ani w waszej wiedzy rzadko znajdziecie jakieś
dobre rozwiązanie, bardzo rzadko takie rozwiązanie otrzymacie od
waszych autorytetów. Co zatem zrobić?
Zwrócić się do Boskości, którą kaŜdy z was JEST, i którą kaŜdy z was nosi
w sercu i poprosić aby to Ona pomogła znaleźć wam ścieŜkę wśród
wydarzeń tego świata. To jest Moja wskazówka adresowana do ludzi
zainteresowanych wprowadzeniem szybkich i dobrych zmian we własnym
Ŝyciu. Bądźcie, patrzcie i wsłuchujcie się w to co Ja będę mówił w waszych
sercach. A potem idźcie za Moim głosem aŜ do końca.
Wielu z was nie ma na tyle zaufania, aby zwrócić się do Mnie od razu i
słuchając Mego głosu postępować naprzód. Dla tych ludzi mam
propozycję, aby przyjrzeli się problemom, przed którymi stoją i zadali
sobie pytanie czy znają ich rozwiązania, a dodatkowo czy są pewni, Ŝe ich
pomysł przyniesie dokładnie takie skutki, jakich oczekują?
Jeśli nie jesteście pewni skutków, a jest to sytuacja odpowiadająca ponad
95% przypadków, to wiedzcie, Ŝe moŜecie dać sobie chwile czasu na
zastanowienie i dopuszczenie innych rozwiązań niŜ pierwotnie wymyślone
przez was.
Zatrzymajcie się na chwilę i odłóŜcie problem na jakiś czas. Albo
otrzymacie Moją podpowiedź albo Ja Sam zajmę się rozwiązaniem i nadam
kierunek sytuacji. Wypróbujcie Mnie. Nie macie ochoty przekonać się co
będzie? Nie pociąga was przygoda?
A moŜe chcielibyście odkryć najpotęŜniejszą Siłę w tym Wszechświecie,
siłę stwórczą i kochającą, przynoszącą wam i waszym najbliŜszym dobro?
Ja jestem na to cały czas gotów. A wy?
Zwróćcie się z miłością ku Miłości, a Ona was zmieni.
[...]
Chciałbym dowiedzieć się w jaki sposób przejawia się w nas autorytet własny,
jakimi odczuciami i myślami, no i oczywiście co moŜemy w takiej sytuacji
zrobić aby powrócić do normalności?
Autorytet manifestuje się w was jako odczucie pewności („ja wiem”), Ŝe
posiadacie zdolności bądź wiedzę pozwalającą wam górować nad innymi
albo mieć decydujący wpływ na przebieg wypadków. Mając podobne
odczucia człowiek ulega własnemu ego, które „nadyma się” ja balon
zasłaniając z czasem dostęp wszelkich świeŜych rozwiązań i wraŜeń.
Zamyka równieŜ dostęp do wewnętrznej miłości.
Miłość nie potrzebuje autorytetu, jest nagrodą sama dla siebie. Nie musi
się wywyŜszać, woli przyjąć rolę waszego sługi. Bóg woli być skromny i
pozbawiony niepotrzebnego Mu autorytetu. Weźcie z Niego przykład. On
143
nie musi nic znaczyć w tym świecie. A jednak Miłość, którą Jest, jest
najpotęŜniejszą Siłą we Wszechświecie. Boskość to skromność.
Co do twojego pytania o pozbycie się podobnych odczuć to podzielę Moja
odpowiedź na dwie części.
Coś moŜecie zrobić sami w tym względzie. Mówiąc ogólnie wasze
społeczeństwo i kultura są zatrute przez autorytety. Wiele czasu i wysiłku
wkładacie w tworzenie i ochronę własnych autorytetów i przez to
marnujecie niepotrzebnie cenny czas własnego Ŝycia. Autorytet i pozycja
nie maja znaczenia w oczach Boskości. Tylko miłość, słuŜba poświęcenie,
oddanie, to są wartości na które On zwraca uwagę. Nie pozy i sztuczność
ale czystość w sercu, czystość w myślach, dostrzeganie dobra i czynienie
dobra.
Chcecie być lepsi od innych i wiedzieć więcej ale nie rozumiecie, Ŝe
umiejętności i wiedza są podstawą słuŜby ludziom i społeczeństwu jaką
macie do wykonania. To narzędzia do wypełnienia waszej misji Ŝyciowej, z
która tu przyszliście. W Ŝadnym razie nie są powodem do budowy poczucia
własnej waŜności i wielkości.
Nie widzicie i nie rozumiecie, Ŝe z waszymi zdolnościami nie jesteście ani
„najlepsi” ani „jedyni”, Ŝe przed wami i po was byli i będą jeszcze
zdolniejsi, bardziej pracowici i bardziej genialni ludzie, mistrzowie we
własnych dziedzinach. Pragnienia bycia waŜnym i wielkim zamykają was
na miłość.
Po trzecie nie rozumiecie, Ŝe cokolwiek uwaŜacie za „własne”, nawet jeśli
włoŜyliście w to bardzo duŜo pracy nie jest „wasze” lecz Moje, poniewaŜ
jest to dar ode Mnie, przekazany wam w określonym celu. „Wasz” czas i
wysiłek włoŜony w kształcenie jest równieŜ Moim darem dla was, za który
powinniście być wdzięczni, bo nie wszyscy maja warunki i moŜliwości jakie
wam przypadły w udziale. Większość ludzi na tym świecie Ŝyje w biedzie i
często głoduje i ograniczoność zasobów jest tutaj regułą a nie wyjątkiem.
Zastanówcie się nad tym.
Po czwarte na tym świecie nie ma nic pewnego i to co dziś uwaŜacie za
„wasze” moŜecie jutro wskutek obrotu losu utracić, czy będzie to majątek,
zdrowie, zdolności czy umiejętności. Jeśli myślicie, Ŝe to niemoŜliwe, cóŜ
po prostu przyjrzyjcie się losom ludzi, rozejrzyjcie się dobrze wokół siebie.
Myślicie, ze te wydarzenia nie są w stanie was dotknąć i Ŝe zawsze
wydarzają się „innym”? Nie znacie własnej karmy, następnym razem
moŜecie to być właśnie wy. Nie znacie własnej przeszłości i przyszłości i
nie wiecie co niesie los.
Po piąte pomyślcie o tym, co po was pozostanie za dwieście lat. Czy ktoś
w ogóle będzie jeszcze o was pamiętał, o „waszych” umiejętnościach,
osiągnięciach i dokonaniach? Pomyślcie. Co trwałego i wartościowego
pozostawicie po sobie? MoŜecie pozostawić wiele miłości, wiele dobra.
Tylko one się liczą, tylko one nadają sens waszemu Ŝyciu. Reszta to kulisy,
scenografia, dodatki.
Dogłębne zastanowienie się nad tym co powiedziałem powinno nieco
nadweręŜyć siłę przekonania o „własnej” mocy i moŜliwościach. Wszystko
jest Moje i naleŜy wyłącznie do Mnie, jako Twórcy. Przyszliście z Miłości,
naleŜycie do Niej i do Niej powracacie.
144
Druga cześć obiecanej odpowiedzi – pamiętajcie, Ŝe Ja jestem i jeśli tylko
zwrócicie się z prośbą nigdy nie odmówię swojej pomocy. Przyjdą
wydarzenia, przemyślenia i moŜe nawet intuicyjne wglądy, które pozwolą
wam spojrzeć na siebie w odmienny sposób.
Po szóste – wiedzcie, Ŝe Ja i tak was kocham takimi jakimi jesteście. To,
Ŝe wprowadzam w was zmiany nie jest wyrazem Mojego braku akceptacji
dla was. Kocham i akceptuję was. Zmiany są konieczne abyście byli
bardziej szczęśliwi i oddani wyŜszym wartościom, abyście mogli łatwiej
skierować się ku Bogu.
[...]
Następny temat, któremu chcę poświęcić nieco uwagi to stosunek do
śmierci i umierania. Temat dość niepokojący w waszej kulturze,
tymczasem jest w tych sprawach wiele piękna i wzniosłości. Zaczynajmy.
Śmierć i umieranie
Śmierć. Wielu z was na samo słowo cierpnie skóra. Przywiązani do Ŝycia,
do zjawisk, przyjaciół, krewnych i posiadanych przedmiotów bardzo boicie
się chwili, w której trzeba się będzie z tym wszystkim rozstać na zawsze.
Tak działają tworzone i kultywowane latami przywiązania. Nie wiedząc co
naprawdę jest trwałą wartością uzaleŜniacie się od spraw i rzeczy najmniej
trwałych. Poszukując szczęścia widzicie jego źródło gdzieś poza wami, w
posiadaniu przedmiotów, majątku, bliskości innych, związkach ze światem.
Tymczasem źródło prawdziwego szczęścia nie jest na zewnątrz, ono jest w
waszych sercach, tam gdzie mieszka Boskość. Ta prawda staje się
natychmiast zrozumiała, gdy porzucacie ciała. Nagle przychodzi wielki
spokój i uczucie powrotu do domu, sprawy ziemskie stają się tak mało
waŜne i tak odległe. Przychodzi miłość, miłość, miłość. Miłość ponad
wszelkie pojęcie, miłość nie do opisania. Wtedy po raz kolejny widzicie
Boskość Jaką Jest i rozumiecie, Ŝe jesteście Jej częścią i Ŝe zawsze nią
byliście.
Śmierć jest nieunikniona, śmierć ciała, bo wy przecieŜ nie umieracie nigdy,
jedynie porzucacie jedne ubrania a bierzecie inne. Często przychodzicie na
świat w tych samych rodzinach i wasze dzieci i wnuki stają się waszymi
rodzicami i dziadkami. Uczycie się miłości, wraŜliwości, oddania innym,
przekraczania barier własnego egoizmu by kiedyś zwrócić się ku Boskości i
zacząć Ŝyć dla Niej, w Niej i z Nią. Wtedy teŜ przychodzi moment, Ŝe
porzucacie więzy łączące was z ludźmi i sprawami na Ziemi i odchodzicie
na zawsze zatapiając się w Miłość. Odchodzicie cieleśnie, ale pozostajecie
jako duchy po to by nadal pracować i pomagać innym na ich drogach ku
Bogu. śaden z Mistrzów, którzy kiedykolwiek Ŝyli na tej ziemi nie odszedł.
KaŜdy jest stale dostępny i to nawet bardziej niŜ za Ŝycia. Po śmierci
zyskał bowiem jeszcze większe moŜliwości oddziaływania po tej stronie.
Są, pracują, pomagają. Stale was wspierają.
Śmierć nie jest końcem, wprost przeciwnie, jest początkiem Ŝycia. Ktoś
powiedział „wszyscy są martwi, za wyjątkiem tych, którzy nie Ŝyją” i jest w
tym dowcipnym stwierdzeniu bardzo wiele prawdy. Albo inne celne „Ŝycie
jest snem, śmierć jest przebudzeniem”. Śmierć i towarzyszące jej zjawiska
są bardzo waŜnym wydarzeniem i dobrze jest jeśli odchodzicie zwróceni z
umysłami ku Stwórcy, trwając w Jego miłości i szczęściu. W takiej sytuacji
ów proces przebiega łagodnie i z miłością. Dlatego prosząc o łagodne i
spokojne odejście dla waszych bliskich proście takŜe o to, by NajwyŜszy
otoczył ich swoją miłością i dobrocią oraz prowadził wprost ku Sobie.
145
Proście aby bez przeszkód wstępowali w miłość. Proście o miłość dla ludzi,
którzy zagubili się tam, po drugiej stronie. Jesteście w stanie wiele dla
nich zrobić. Zwróćcie się z miłością ku Boskości aby pokierowała wami i
oświeciła was co i w jaki sposób moŜe być zrobione. Nie odmówi wam na
pewno.
Nie wiąŜcie odchodzących z ziemią. Zwracajcie ich ku Boskości, ku Światłu,
proście Boskość aby kierowała nimi w podróŜy ku Sobie. Modlitwa za
zmarłych, za ich pomyślność i odnalezienie dróg miłości ma olbrzymią
moc. Ludzie o czystych sercach wiedzą o tym doskonale, dlatego często
się modlą. Miłość odpowiada na prośby ich serc i wielu kieruje ku wyŜszym
rejonom istnienia. Proście o miłość dla istot bezcielesnych o demonicznym
charakterze. Proście o wyzwolenie ich od wielkich cierpień i spalenie
negatywnej karmy, którą niosą. Proście dla nich o Moją interwencję, o
moŜliwość zwrócenia ich ku światłu, czasem wystarczy jedna dobra myśl
by rozbić w nicość wiele negatywnej karmy. Czy za Ŝycia, czy po śmierci
zawsze kierujcie się ku Miłości.
[...]
Baba, chciałbym Cię zapytać o kilka spraw.
Ja zawsze jestem gotów, skoro juŜ nauczyłem cię słuchać Mego głosu to
nie wypada Mi się teraz uchylać?
Nie wiem co powiedzieć. MoŜe najlepiej będzie jak sformułuje pytanie. Brzmi
ono następująco: co się dzieje z człowiekiem po śmierci? Czy jest w stanie
widzieć Ciebie „od razu” czy są jakieś istotne ograniczenia, albo czy mógłbyś
podać kilka wskazówek jak postępować „zaraz po”?
Dobrze, chociaŜ dziś nie jest odpowiedni dzień, aby o tym rozmawiać. Ale
jeśli otworzysz swoje serce na Moją odpowiedź to zrozumiesz dwakroć
poza tym, co popłynie w słowach. Słowa są marnym nośnikiem treści, a
serca i miłość, która je łączy potrafią się porozumieć bez interwencji słów i
myśli. Miłość zna drogę, otwórz więc serce i słuchaj.
Wyjdźmy od Miłości, od tego, Ŝe jesteście jej ucieleśnieniami, i Ŝe Boskość
jest waszym naturalnym stanem. Boskość przejawiająca się miłością,
wraŜliwością, współczuciem, oddaniem i tym wszystkim, co w was dobre.
Po śmierci ciała następuje proces oddzielenia ciał wyŜszych i duszy od ciała
fizycznego i podróŜ tunelem w nieznane. To „nieznane” zazwyczaj
natychmiast staje się „znane”, kiedy po prostu sobie przypominacie ile
razy juŜ „tam” byliście. Na Ziemi, za Ŝycia w ciele nie pamiętacie
przeszłości, bo nie ma takiej potrzeby, ale „tam” wszystko powraca i
głęboki sens waszych przejść staje się całkowicie jasny. Równie jasna jest
wtedy obecność, a właściwie wszechprzenikająca Obecność. Miłość.
Uwielbiacie kąpać się w Jej blasku. To cudowne i przejmujące do
najdalszych głębi ludzkiej istoty uczucie. Nie chcecie wracać. Chcecie
pozostać juŜ na zawsze w Jej towarzystwie. Tam moŜecie bardzo łatwo
sięgać ku Niej. A Ja tutaj, w tej ksiąŜce uczę was tego samego. Przyjdźcie,
obejmijcie Mnie i ... pozostańcie na zawsze. Nie trzeba umierać, aby
poznać smak szczęśliwości i Boskości. Nie trzeba czekać aŜ do śmierci by
jednoczyć się z Boskością w miłości. Zacznijcie juŜ dziś, juŜ teraz. Czekam.
I uśmiechnijcie się na miłość Boską!
146
Poskromienie ego.
Wszystko, o czym mówiliśmy do tej pory i o czym jeszcze powiemy słuŜy
nauczeniu was stałego kierowania się ku miłości. Jedną z barier na tej
drodze jest wasze ego – osobowe „ja” wykształcone jako odrębna
świadomość powiązana z ciałem. Istnieją róŜne teorie wyjaśniające jego
rolę oraz metody, dzięki którym moŜna zmniejszyć jego wpływ na was.
Dziś podam jeszcze jedną i to bardzo skuteczną. JuŜ zapewne
przyzwyczailiście się, czytając te ksiąŜkę, do tego, Ŝe wciąŜ odnoszę się do
siebie i stale zwracam waszą uwagę na Mnie i Moją Miłość. Czynię tak,
poniewaŜ jest to najlepsza droga na obecne czasy. Skupienie uwagi na
Bogu, nauka zwracania się z miłością ku Niemu jest najpewniejszym
przewodnikiem na duchowej drodze, teraz i w przyszłości. Tak było
zawsze. Zwróćcie uwagę, Ŝe wasi nauczyciele i guru mogą popełniać błędy,
chociaŜby z powodu faktu, Ŝe nie znają waszej przeszłości, ukrytych
skłonności oraz efektów, które mogą wywołać rozmaite praktyki
medytacyjne. Tę wiedzę, w najlepszym razie czerpią z Boskości. W takim
razie czyŜ nie lepiej od razu zwrócić się do Niej, aby to Ona kierowała
wszystkimi waszymi działaniami i ułoŜyła wam Ŝycie dla waszego i
wspólnego dobra? Miłość ku Bogu będzie wam najlepszym przewodnikiem
po tej i po tamtej stronie Ŝycia.
Miłość ku kochającemu was Stwórcy jest znakomitym środkiem na
problemy z ego. Poproście Kochającą Boskość, aby ujęła wasze wszystkie
problemy w Siebie i postępowała z nimi stosownie do Jej mądrości i
kochającej woli. Poproście o to, by uwolniła was od ograniczeń
osobowości, wykształciła skromność i pokorę wobec wyŜszych światów i
nade wszystko wobec Miłości. Miłość wam nigdy nie odmówi. O Jej
działaniu przekonacie się bardzo szybko.
Stworzyliście cywilizacje i kulturę, która wmawia wam, Ŝe to właśnie
rozwój ego i spełnianie jego zachcianek jest szczytem osiągnięć i wręcz
powinnością istoty ludzkiej. Nic bardziej błędnego! Prawda jest dokładnie
przeciwieństwem głoszonych dziś publicznie haseł.
Ego ma słuŜyć wam, innym a przede wszystkim Bogu i Jego Miłości. Dziś
panuje nad wami a wy nie macie na tyle mocy duchowej, aby umieć
wznieść się nad jego subtelną, lecz Ŝelazną władzę. Dlatego tak waŜna jest
medytacja jako środek do uspokojenia i poskromienia wybujałej
osobowości. Zwróćcie się do Mnie, obejmijcie Mnie i trwajcie jak najdłuŜej
tuŜ przy kochającej was Boskości. Gdy zdarzy się, Ŝe odejdziecie to po
prostu starajcie się powrócić i znów trwać przy Mnie. Moja bliskość sprawi,
Ŝe same, po kolei będą spadały kolejne warstwy ego, pod którymi ukryte
jest wewnętrzne Światło. Kontakt ze Mną i Moją energią pomoŜe wam
poradzić sobie z wszelkimi negatywnościami, które jeszcze w was tkwią.
Medytacja, którą opisałem jest bardzo, potęŜna i przynosi szybkie
oczyszczanie duchowe. Wiedzcie, Ŝe ten proces moŜe być bolesny dla
waszej osobowości. Zwracając się ku Mnie pamiętajcie, Ŝe zawsze
odpowiadam na wasze prośby. Jeśli wskutek wydarzeń jest wam za cięŜko
to po prostu Mi o tym powiedzcie, być moŜe coś się z tym da zrobić.
Czyńcie tak, poniewaŜ chcę w was wyrobić cudowny nawyk zwracania się z
prośbami ku kochającemu Stwórcy.
A teraz pytania.
Pierwsze będzie dotyczyło tego, jak wyrobić w sobie pokorę.
To dobre pytanie, bardzo na miejscu. Pokora jest jedną z podstaw
duchowości, jej obecność jest sygnałem końca problemów z ego. Ludziom
147
obdarzonym pokorą Ŝyje się znacznie lŜej, maja oni i tworzą znacznie
mniej problemów niŜ inni. Jedyną dobrą receptą na pokorę jest zwrot ku
Mnie i prośby o to bym zajął się tą sprawą. Nic innego, Ŝadna technika,
nawet najbardziej wyszukana nie jest w stanie zrobić tego co Ja mogę dla
was uczynić. Proście Mnie o pokorę wobec Ŝycia i wobec Boga, o to bym
ukształtował was tak jak Ja tego pragnę. Pamiętajcie takŜe o medytacjach,
które są tu opisane - medytacja w Moich objęciach, oraz medytacja
Światła w sercu. Moje energie pomogą wam spalić wszystko co
negatywne, równieŜ waszą pychę i arogancję, niezaleŜnie od tego jak jest
wielka, ukryta czy podstępna.
Prosiłem Cię o pokorę i pamiętam jak chyba następnego dnia ktoś w
rozmowie ze mną powiedział mi do słuchu kilka słów, tak Ŝe przez cały dzień
nie mogłem się pozbierać. Miałem wraŜenie jakbyś to Ty sam coś we mnie
złamał.
Jeśli dobrze byś pamiętał wydarzenia tamtego dnia nie miałbyś Ŝadnych
wątpliwości, Ŝe to Ja zainspirowałem dialog i Ja wypowiedziałem słowa,
które tak mocno cię uderzyły. Co więcej złamały wtedy jak mówisz silny
opór ego. To nie było przyjemne, wiem o tym dobrze ale skoro prosiłeś to
wiedz, Ŝe zrobiłem to wyłącznie dla twojego dobra. Uczyniłem to z miłości.
Tak kochany Baba, co do tego nie mam wątpliwości, Ŝadnych. Jesteś taki
kochany i po prostu dajesz to co jest potrzebne. A Ŝe czasem są nam
potrzebne gorzkie lub bardzo gorzkie lekarstwa to w niczym nie zmienia
Ciebie i Twojej Miłości, twojej czułości jaka masz dla nas. JuŜ o tym wiem. I
pomimo bólu, który odczuwałem cały dzień w jakiś sposób jednocześnie
cieszyłem się, Ŝe juŜ tak powaŜną operację mam za sobą i mogę być bliŜej
Ciebie.
Tak, moi drodzy, jestem wyłącznie Miłością.
Jedna uwaga. Jeśli postąpiłbyś według Moich wcześniejszych wskazówek i
kierował się stale, a przynajmniej próbował zwracać z miłością do Mnie
zamiast otwierać się na ból, który odczuwałeś, było by ci znacznie lŜej i
szybko znikłyby wszelkie nieprzyjemne skutki. Jednak jakaś cześć ciebie
uznała, Ŝe ten ból jest za silny i naleŜy przejść go do końca, aŜ sam
ustanie. Nie odmawiam takiemu podejściu słuszności ale zwracam uwagę,
Ŝe są wyŜsze wartości niŜ cierpienie z powodów błędów przeszłości.
Nawet jeśli uwaŜacie, Ŝe cierpienia kierują was ku Mnie czy z jakiegoś
powodu są słuszne bądź dobroczynne to wiedzcie, Ŝe wobec zwrotu ku
Miłości nie mają aŜ takiego znaczenia. W podobnych sytuacjach podnoście
się szybko i idźcie dalej, nie kaŜcie Miłości tak długo na siebie czekać. Nie
zwracajcie tak wielkiej uwagi na siebie i własne przeŜycia. Miłość czeka.
Przybywajcie.
Baba, poza tym cieszyłem się z tego, Ŝe odpowiedziałeś na moją prośbę w tak
ekspresowym tempie. To tez zrobiło na mnie duŜe wraŜenie. Wiem Ŝe zawsze
mogę na Ciebie liczyć. Odpowiedź na prośbę o dobrą rzecz zawsze przychodzi.
Czy równieŜ gdy proszę dla innych?
Tak, tak, tak.
Kocham Cię Baba.
Kocham cię i kocham kaŜdego z was. Kocham cię czytelniku i ufam, Ŝe
kiedyś znajdziesz w sobie dość siły by jeszcze pełniej zwrócić się ku
148
Miłości. Ona nie ma granic. Miłość jest bezgranicznym Światłem. Miłość
jest Esencją wszechświata. Ta Miłość to sam Stwórca.
[…]
I jeszcze jedno pytanie. Lata temu zaczynałem naukę pokory od pokłonów
przed tobą. Medytacja i pokłony. Czy taki „zestaw” moŜe się na coś przydać
czytelnikom, czy lepiej medytować wg tego co podałeś na początku – w
Twojej bliskości.
MoŜecie robić pokłony, czyńcie to z oddaniem, moŜecie zbliŜać się do Mnie
według medytacji tu podanych. Kluczem do znalezienia właściwej drogi
jest nie czytanie ksiąŜek i postępowanie według „prawd” w nich
objawionych, lecz zwracanie się do Boga, którego macie w sercach aby to
On pokazał wam drogę i wskazał co w tej chwili jest wam potrzebne
abyście uczynili kolejny krok ku Niemu. Pytajcie – Bóg w sercu was słyszy.
Módlcie się i medytujcie ofiarując kochającemu was NajwyŜszemu owoce
tej pracy. Wsłuchajcie się w Jego głos. Medytujcie, słuchajcie i kochajcie.
ZbliŜcie się do Stwórcy. Obejmijcie jak najbliŜszego i najbardziej oddanego
przyjaciela. I tak zostańcie. Postarajcie się czytając te słowa jednocześnie
wewnętrznie kierować umysł ku Stwórcy i być blisko Niego. Uczcie się
utrzymywać świadomość Jego bliskości podczas normalnych zajęć dnia.
Kierujcie ku Niemu swoje modlitwy i prośby by wam w tym pomógł. Nie
odmówi. Stwórca to najczulsza Istota na świecie.
[...]
Drogi Baba, chciałbym Cię zapytać tutaj o kilka spraw.
Pytaj, pytaj.
Pierwsze pytanie dotyczy tego jak ludzie powinni traktować treści tutaj
podawane przez Ciebie. Czy jako Twój głos, rozstrzygającą odpowiedź w
istotnych sprawach czy bardziej jako wskazówkę do przemyślenia?
Dobre pytanie. Mój głos jest w sercu kaŜdego człowieka. Jeśli umiesz
sięgnąć w głębiny swego serca a ponadto szanujesz Mnie i okazujesz to w
ten sposób, Ŝe wcielasz w Ŝycie to co mówię ci wewnątrz, to traktuj Moje
słowa tu podane jako wskazówkę wspomagającą cię na twej drodze. Są
one podawane dla dobra duŜej grupy ludzi i dlatego akurat dla ciebie nie
wszystko moŜe być potrzebne.
Jeśli jeszcze nie słyszysz Mego głosu to studiując Moje odpowiedzi jesteś
na bardzo dobrej drodze, aby kiedyś go rozpoznać i zastosować to, co
przynosi w Ŝyciu. Wtedy ta ksiąŜka przestanie być dla ciebie
przewodnikiem bo juŜ będziesz miał Mnie. Do tej pory dobrze byłoby Ŝebyś
przynajmniej od czasu do czasu sięgał do niej prosząc, abym przekazał ci
przez nią to co mam do powiedzenia. MoŜesz oczywiście korzystać w ten
sposób równieŜ i z innej literatury.
„Mój rozstrzygający głos” to zbyt szeroko zakreślony temat. KaŜdy ma ten
głos wewnątrz jedynie zazwyczaj albo o tym nie wiecie albo odwracacie się
odeń idąc za głosem własnych czy cudzych pomysłów. Głos wewnętrzny
rozstrzyga w sposób ostateczny w danej chwili wszelkie problemy i
wątpliwości. Nie znaczy to, Ŝe za jakiś czas rozwiązanie musi być takie
samo, albo, Ŝe musi być takie samo dla wszystkich.
149
Kierujcie się ku miłości, proście Boskość aby nauczyła was Ją kochać. To
jest najwaŜniejsze i reszta wynika z tego jednego kroku – z miłością do
serca gdzie mieszka Bóg.
Dziękuję Ci Mistrzu, za Twoją wspaniałą odpowiedź. Drugie pytanie dotyczy
stosunku do Ciebie. Proszę wyjaśnij jak Ty chciałbyś być przez nas
traktowany. Religie mówią jedno, róŜne ksiąŜki tez przekazują róŜne opinie i
powstaje wiele pomieszania.
Zamieszanie w umysłach i sercach jest od dawna waszym naturalnym
stanem. Jego przyczyną jest łączenie egoizmu z tematami duchowymi, to
znaczy brak wiedzy o tym, gdzie leŜy granica pomiędzy tym co
indywidualne a tym co Boskie. Ludzie piszący ksiąŜki i odbywający studia
teologiczne opierali się na innych ludziach piszących ksiąŜki i studiujących
teologię. Nikt w długim ciągu „studentów”, badaczy i w końcu nauczycieli
innych nie zapytał Mnie jak Ja chciałbym być przez was postrzegany.
Do tego stanu rzeczy doszedł egoizm polegający na kierowaniu się
własnym bądź grupowym interesem, bez uwzględnienia, Ŝe wszystko i
wszyscy jesteście zanurzeni w kochającym was Bogu. Przedstawiciele
waszych religii byli bardziej zainteresowani utrzymaniem własnych
przywilejów i władzy niŜ zwracaniem się wzwyŜ, ku Światłu i Miłości. I oto
mamy skutek a jest nim ciemność podawana autorytatywnie za światło.
Wasze religie starały się wciągnąć Mnie w rozgrywki polityczne i walki o
władzę. Dzisiaj zmiana tego stanu rzeczy wiąŜe się z ogromnymi
cierpieniami tysięcy ludzi. Jesteście dziś bardziej przywiązani do waszych
wyobraŜeń zamiast do Prawdy, do religii zamiast do Boga, do doktryn
zamiast do Ŝywego Źródła, które od zawsze nosicie w waszych sercach.
Zrywanie przywiązań jest bolesne. Pytanie brzmi – czego pragniecie?
Pozornego spokoju i bezpieczeństwa jakie daje wam religia czy kontaktu z
Boskością? Sami znajdźcie na nie odpowiedź.
Po tym wstępie przejdźmy do odpowiedzi. Miłość to jej pierwsza część. Z
miłości rodzą się szacunek i oddanie. Pokora jest ich towarzyszem. Bądźcie
skromni. To byłoby na razie wszystko na ten temat. Idźmy dalej i
porozmawiajmy o przywiązaniach.
Mistrzu, czy mogę? Mam jeszcze jedno pytanie. Dla wielu ludzi religia jest
czymś waŜnym w Ŝyciu.
To niedobrze jeśli jest waŜniejsza niŜ Bóg. Dla Niego moŜesz porzucić
wszystko i wszystkich. A jeśli chcesz Go zakosztować i poznać Jego miłość
wtedy przychodzi czas, Ŝe musisz porzucić wszelkie religie i zbliŜać się z
miłością i zaufaniem do Niego pozostawiając na uboczu to, co wymyślili
ludzie.
Jeśli macie problem z tym dokąd się zwrócić zadawajcie sobie najprostsze
pytanie; co jest waŜniejsze Bóg czy religia? I pamiętajcie aby na waszą
odpowiedź nie miał wpływu lęk, nawet w najmniejszym stopniu. Bóg
nikogo nie straszy, Bóg kocha i otacza opieką. Miłość nie manipuluje i nie
musi zdobywać na was wpływu w podstępny sposób. Miłość dzieli się sobą
i daje szczęście.
150
Świat to Ŝywy przejaw Stwórcy
Czy na wszystko co mnie otacza powinienem patrzeć jak na Ŝywy przejaw
Stwórcy ?
Tak, to dobry pomysł, wzniesie cię wysoko i usunie wiele barier
myślowych. Pomogę ci.
Stoi przede mną usychający kwiat, chory z niewiadomych powodów, czy i w
nim równieŜ mam widzieć miłość ?
TeŜ. Ona chce go uratować, więc proś by tobą pokierowała i zajęła się nim
właściwie. On ma Ŝyć tutaj w tym domu.
Proszę cię zatem o miłości zajmij się tą rośliną, a mną tak pokieruj by zaszło
to co zamierzasz. Co robić ?
Wyślij mu kroplę miłości z twego serca, nie bój się tego uczynić, jest jej
tam bowiem bardzo duŜo. Jesteś jak pszczoła cięŜka od miodu. Zacznij go
dawać wszędzie gdzie jesteś.
Komu ?
Skup się na Boskości a wszystko pójdzie samoczynnie. Będziesz wiedział
co robić.
Ucz się wypuszczać miłość ze swego serca, dawaj wszystkim tyle ile Ja
chcę by otrzymali. Tak czyń a dojdziesz do punktu Ŝe będzie płynęła
całkiem swobodnie, bez przeszkód i zakłóceń ze strony umysłu, poglądów,
ocen, przesądów. Jestem nadawcą miłości oraz jej odbiorcą, tak oto
zamyka się koło – od Stwórcy do Stwórcy.
Dawaj, dawaj i jeszcze raz dawaj. Promieniuję wtedy ze swego serca na
świat gdzie Moja obecność jest tak bardzo potrzebna.
Niech wszystko co widzisz i słyszysz i co się wydarza będzie dla ciebie
okazją do uruchamiania tego strumienia miłości z serca, niech płynie
wszędzie gdzie jesteś a nigdy ci jej nie zabraknie.
Nie bój się dawać, nie bój się mówić kocham, nie wahaj się i nie zamykaj.
Trwaj w miłości. Ona nie zna granic, smutku ani kresu ani wyczerpania a
im więcej dasz tym więcej otrzymasz do dania. Nic dla siebie. Dawaj,
dawaj, dawaj, tak jak to czyni miłość.
Mam wraŜenie Ŝe to jednak nie ja powinienem dawać, nie ja jako osoba
wysyłająca "od siebie" miłość lecz raczej Ty.
Tak, ty jesteś jedynie ogniwem pośrednim pomiędzy Dawcą a Biorcą i jako
taki winieneś usunąć się w cień by nie zakłócać swobodnego przepływu.
Proś więc bym to Ja wysyłał przez twe serce słodycz Mojej Boskiej Miłości
wszędzie tam gdzie jest ona potrzebna. Ty pozostawaj w skupieniu na
Mnie. Niech obejmą cię miłość i radość. Rozprostuj swe kości w
promieniach Mojego szczęścia.
BoŜe, co za interesujące stwierdzenie!
Uśmiechnij się. Powaga nie przystoi człowiekowi w twoim wieku.
JuŜ powinienem być zdziecinniały?
151
Nareszcie odzyskujesz poczucie humoru.
Cieszę się Ŝe zdjąłeś z mych barków cięŜar ja osobowego, które wciąŜ chce
grać pierwsze skrzypce pchając się do przodu i zajmując Twoje miejsce.
Dziękuję Ci z całego serca i proszę prowadź mnie dalej ku stawaniu się
miłością i zbliŜaniu ku Twojej wielkiej, jakŜe ujmującej skromności.
Skromność to podstawa duchowości. Uczcie się jak być skromnymi.
Drogi Mistrzu, czy mógłbyś powiedzieć coś więcej na ten temat?
Z przyjemnością, to jeden z moich ulubionych wątków. Po pierwsze zdajcie
sobie sprawę, Ŝe nie potraficie słuchać. Najczęściej jesteście tak zajęci
sobą i swoimi myślami, Ŝe nie widzicie co się wkoło was dzieje i nie
jesteście w stanie zrozumieć co inni ludzie do was mówią. Oczywiście z
tego samego mniej-więcej powodu nie jesteście w stanie wsłuchać się we
Mnie. Po drugie wiedzcie, Ŝe wasze relacje z innymi ludźmi są najczęściej
oparte na transakcjach „ty dasz mi to a ja dam ci tamto”, jest to handel
wymienny a nie przyjaźń czy miłość jak lubicie to nazywać. Skromność ma
wiele wspólnego z bezinteresownością i oddaniem, ze zdolnością do
poświęcania siebie w imię miłości, przyjaźni, dobra innych istot.
Skromność to wyrzekanie się siebie i poczucia własnego „ja”, jak równieŜ
chęci otrzymania czegokolwiek w zamian w relacjach z przyjaciółmi i tymi,
których kochacie.
Skromność
to
przeciwieństwo
poczucia
wyŜszości
i
poczucia
interesowności. To rezygnacja z własnego autorytetu i zrozumienie, Ŝe
chociaŜ długo się uczyliśmy to i tak ani wiedza ani nabyte umiejętności nie
są naszą własnością, w naszej wyłącznej dyspozycji, lecz są nam dane na
krótki czas.
Skromność to zajmowanie ostatniego miejsca i znajdowanie w tym
zadowolenia.
Skromność to myślenie o sobie na samym końcu. To umiejętność
rezygnacji z samego siebie, „własnych praw” i aspiracji do bycia kimś.
Skromność to przekreślenie siebie i wyzbycie się poczucia własnej
waŜności.
Skromność to porzucenie nawyku nieustannego osądzania innych i
porównywania się z nimi.
Bądźcie skromni.
[…]
Po lekturze tego, co przekazałeś wczoraj byłem nieco zakłopotany. Wiem Ŝe
to co powiedziałeś jest prawdą i w moim wypadku, rzeczywiście tak myślę o
"swoich" przymiotach i zdolnościach. Wiedziałem Ŝe to co mówisz jest prawdą
a jednak ten styl myślenia pozostaje i tylko się zdenerwowałem chcąc go
zmienić czy odrzucić. Co robić?
Uczymy się od tak długiego czasu Ŝe juŜ powinieneś wiedzieć Ŝe istnieje
tylko jedna droga - droga miłości. Człowiek sam z siebie niewiele moŜe!
Dlatego ten problem jak i kaŜdy inny naleŜy z ufnością powierzyć
NajwyŜszemu a samemu tylko starać się zbliŜyć do Niego z miłością.
152
Miłość do Stwórcy, ta o którą prosisz i która przychodzi jest drogą dla
ciebie i dla kaŜdego. Wyprostuje wasze ścieŜki, weźmie na siebie
wszystkie cięŜary, kłopoty i niedogodności po to byście mogli ofiarować Mu
jeszcze więcej czułej i gorącej miłości.
Wszelki tak zwany postęp na drodze duchowej polega wyłącznie na
umiejętności zwracania się z miłością do Stwórcy a On sam juŜ będzie
wiedział, co i kiedy zrobić.
Uczcie się stale trwać w miłości do Stwórcy a wkrótce znajdziecie się poza
tym światem w Jego cudownych objęciach.
Przyczyny i skutki
Mistrzu, chciałbym kontynuować temat przyczyn i skutków. Jeśli dzisiejsze
błędy przyniosą cierpienia w przyszłości to i cierpienie obecne jest skutkiem
wykroczeń przeciw prawom Wszechświata w przeszłości.
Tak, jest to zgodne z prawdą.
Ale czy nie sądzisz, Ŝe taka nauka jeszcze dobije psychicznie tych, którzy
przeŜywają cięŜkie chwile? Dojdzie im jeszcze cięŜar poczucia winy Ŝe to nie
ślepy los lecz oni sami są przyczyną swych nieszczęść.
Mylisz się, w wiedzy tej kryje się wyzwolenie od cierpień, bo one nigdy
nie przychodzą bez powodu i celu a zrozumienie tego faktu moŜe
skierować myślenie ludzkie na drogę Boskiej Miłości. Na tej drodze
znajdziecie wyzwolenie od cierpień a nawet coś znacznie, znacznie
większego.
Poza tym poczucie winy nie jest uczuciem dobrym i budującym a wprost
przeciwnie powiększa tylko ból psychiczny. Dlatego naleŜy je odsunąć od
siebie.
Dobrze ale w jaki sposób ?
Nie rozmyślać na temat przeszłości, nie obwiniać siebie, iść dalej prosząc
Boga, aby wyprostował nasze ścieŜki, a jeśli to moŜliwe zlikwidował skutki
naszych czynów.
Wiele nieszczęść i cierpień wynika po prostu z niewiedzy. NaleŜy więc
prosić NajwyŜszego aby prowadził nas i oświetlał drogę.
Przywiązania
Mistrzu, czy jest moŜliwa miłość bez przywiązania?
Pytasz powaŜnie?
Masz cudowne poczucie humoru... W ogóle jesteś bardzo słodki, ponad
ludzkie pojęcie.
153
Szkoda, Ŝe ponad ludzkie
doświadczać Mej słodyczy.
pojęcie,
wy
moŜecie
Mnie
poznawać
i
To aŜ dziwne jak długa droga dzieli nas od Ciebie.
Ona wcale nie jest długa, to odcinek od umysłu do serca, bo mieszkam w
sercu kaŜdego człowieka i stamtąd mogę promieniować swoją miłością w
świat.
Prawdziwa miłość to czystość, bez śladu egoistycznego pragnienia. Ludzie,
nawet gdy mówią, Ŝe pragną dobra drugiego człowieka i mówią to
szczerze, bo tak myślą, i tak nie są świadomi egoizmu, który nimi kieruje.
Dlatego pośród ludzi tak trudno jest o prawdziwą i czystą miłość. Mylicie ją
z poŜądaniem, egoizmem i przywiązaniem.
Właściwie aŜ mnie kusi, Ŝeby Cię zapytać, skoro powiedziałeś, Ŝe trudno o
prawdziwą miłość to moŜe oznaczać Ŝe ona się nam zdarza.
Tak, to prawda. Czasem potraficie zrobić cos bezinteresownie dla dobra
innych. To właśnie przejaw miłości.
Myślałem raczej o uczuciu niŜ jego przejawach.
Wiem, ale pytasz Mnie o rzeczy, które nie przyniosą wam nic
wartościowego więc odpowiadam tak, abyście jednak coś z Mojej
odpowiedzi mogli wykorzystać.
Konsekwentnie kierujesz się naszym dobrem.
Tak. Rozumiem je teŜ znacznie lepiej niŜ wy sami. Dlatego
bezinteresowność ma znaczenie a wiedza o tym co nazywacie „prawdziwą
miłością” nie. Myślałeś o związkach, Ja mówię o wyzwoleniu. O miłości,
która jest ponad tym wszystkim. O miłości, która rozwiązuje, uwalnia,
obdarza sobą i unosi ku Boskości, nie o tej, która wiąŜe was ze sobą i z
Ziemią. O Miłości, która jest naszą naturą. Naszą naturą. Naszą prawdziwą
naturą. Miłość jest wszystkim co istnieje.
[...]
Witaj ukochany Mistrzu. Dziękuję Ci za Twoją miłość. To cudownie zaczynać
od Niej dzień. Mam pytanie.
Słucham.
Wydaje mi się, Ŝe pomiędzy mną a znajomym zaczyna pojawiać się zbyt silny
związek, po prostu łapie się na tym, Ŝe czuje się z nim związany i to chyba nie
jest dobre. Co mi poradzisz?
O tu jest wiele rzeczy. Po pierwsze wy znaliście się tak długo i tak wiele
razem przeszliście w poprzednich Ŝywotach, Ŝe nie potrafisz się oderwać
od tego związku. Jednak jak juŜ wiesz wszelkie tego typu relacje są na
dłuŜszą metę niszczące poniewaŜ poszukiwanie oparcia w przeszłości, w
związkach z ludźmi jest prostą receptą na nieszczęście. Po drugie za duŜo
o nim myślisz, nie jesteś w Ŝaden sposób związany z nim ani co
najwaŜniejsze odpowiedzialny za jego rozwój. Nie ty mu pomagasz ale Ja i
to jest zasadnicza róŜnica. Twoja pomoc wiąŜe, Moja wyzwala i spala więzi
łączące obie strony. Oddaj tę relację Mnie i sam nie rób nic z własnej
inicjatywy, bo tylko popsujesz Moje plany..
154
Czy mogę coś zrobić, aby przerwać te relację?
Skoro pytasz ona juŜ pękła i nie będzie taka sama, juŜ się tym zająłem i
daję wam obojgu miłość w miejsce energii, które zalegały w was przez tak
długi czas. Pamiętaj, Ŝe nie spotykasz nikogo bez powodu. Ludzie, na
których reagujesz silnie – z tymi powinieneś być szczególnie ostroŜny.
Silna reakcja i niemalŜe natychmiastowe porozumienie, odczucie, jakby
znało się kogoś od wielu lat, są to niechybne znaki związków karmicznych.
Musicie na nie uwaŜać, bardzo uwaŜać.
W tej sytuacji zalecam ci przerwanie kontaktów na jakiś czas. Zacznijmy
od miesiąca, potem zobaczymy co dalej.
Dziękuję za Twoją odpowiedź i pomoc. Z radością zastosuje się do Twojej
rady.
Związki bywają niebezpieczne, pamiętajcie liczy się miłość a nie one.
Nauczcie się odróŜniać przywiązania od miłości. Jedyny związek nad
którym warto a nawet naleŜy stale pracować to wasz związek z Bogiem.
Reszta to przywiązania.
W naszej kulturze związki międzyludzkie są bardzo waŜne.
Gdyby tak było jak mówisz szanowalibyście drugiego człowieka. Wasze
„związki” słuŜą w większości załatwieniu waszych osobistych spraw i
interesów. Wielu z was usiłuje zapełnić nimi odczuwaną wewnątrz pustkę i
poprawić poczucie własnej wartości. Tak naprawdę nie ma w was miłości
do drugiej osoby, otwarcia i wsłuchania w nią, prób zrozumienia jej uczuć i
dotarcia z miłością do jej serca.
Pamiętaj, Ŝeby kogoś naprawdę kochać musisz być wolnym i dać drugiej
stronie wolność. Miłość to nie przywiązanie. Związek to droga ku Boskości
a nie pole na którym uprawiamy własne przyjemności. Kochajcie całym
sercem i bądźcie wolni. Kochajcie Boskość a Ona was wyzwoli i pokaŜe
wam czym jest miłość do Niej i do drugiego człowieka. Bądźcie szczęśliwi.
Dość zaskakująco dla mnie rozpoczęliśmy temat związków między ludźmi.
Związki są tłem dla miłości, tylko tłem. Nie związki są waŜne, bo one
przemijają, ale Bóg i Jego miłość. Nieprzywiązanie jest drogą ku miłości i
bezinteresowności. Wtedy nie ma handlu, jest dawanie, dawanie, dawanie.
Miłość Ŝyje dawaniem i wybaczaniem, ego braniem i zapominaniem.
Kierujcie się ku ścieŜkom miłości, zapominając stopniowo o sobie, o tym
co tak długo stanowiło oś waszego „ja”.
Uczcie się dawać z serca, słuchać z miłością, rozumieć i wspierać waszych
partnerów Ŝyciowych. I uwaŜajcie na to, co chcecie w zamian. Na początek
w ogóle zdajcie sobie sprawę, Ŝe wasze intencje tak naprawdę nie są
czyste. A potem zwróćcie się ku Miłości, by Ona was wyzwoliła i dała siebie
samą w miejsce przywiązań. Światło i miłość w miejsce przywiązań.
Budujcie związki z Boskością oparte na miłości, na radości z kontaktu z
Nią, na szczęściu, które płynie ku wam z kaŜdą kierowaną ku Niej myślą.
Wyjdzie to wam wszystkim na dobre.
Teraz zajmiemy się kolejnym tematem. Będzie to kształcenie umiejętności
skupienia.
Czy powrócimy jeszcze do tematu związków pomiędzy ludźmi Mistrzu?
155
Nie jeden raz, nie jeden raz. Miłość ku Bogu a nie związki powinna stać na
pierwszym i drugim miejscu. Ale jeśli człowiek Ŝyje w związku moŜe
uczynić bardzo wiele dla siebie i partnera. Wszędzie istnieje moŜliwość
pracy, zmian i wprowadzania głębszego porządku miłości. Dlatego w
przyszłości, będziemy rozmawiać o związkach wiele razy. Nauczę was jak
je zmieniać z trudnych i najeŜonych problemami w łąki na których kaŜdego
dnia rozkwitają cudowne kwiaty miłości.
Dziękuję Ci za te obietnicę.
Miłość, liczy się tylko Miłość.
Baba, To co powiedziałeś zaintrygowało mnie. Dlaczego powiedziałeś to
akurat teraz? JuŜ wiem, Ŝe zawsze za Twoimi słowami kryje się jakiś cel.
JuŜ jesteś w stanie znaleźć go sam.
Kochamy Mistrzu, kiedy zapisuje Twoje słowa płynie taka cudowna miłość.
Miłość jest Światłością Wszechświata. Nie skupiaj umysłu na ludziach, nie
skupiaj go na świecie. Skupiaj go na Mnie. Dlatego zawsze i wszędzie, za
Ŝycia i po śmierci, w zdrowiu i chorobie, ponad wszelkimi wydarzeniami i
problemami, ponad tym co uznajesz za dobre dla ciebie i innych ludzi,
skupiaj swój umysł na ...
Miłości, bo liczy się tylko Ona.
Miłość jest wyzwoleniem. Spalę na popiół kajdany waszych przywiązań.
Miłość zatriumfuje i będzie co dnia święcić swe ciche zwycięstwo. Miłość
jest największą nagrodą jaką moŜecie dostać. Szukajcie Miłości, Ŝyjcie w
otwarciu na Nią, módlcie się i proście aby darzyła was i waszych bliskich
sobą, aby otwierała wam serca i umysły i prowadziła poprzez Ŝycie Jej
drogami. Ponad wszystkim – uczcie się skupiać uwagę na kochającej was i
wszystko wokół Boskości.
A teraz przyszedł odpowiedni moment aby opowiedzieć o skupianiu uwagi
na Boskości.
Skupienie uwagi na Bogu
Oddanie jest dziś rzadkim zjawiskiem a powodem tego stanu rzeczy jest
rozproszony umysł, goniący raz w jedną, po chwili w inna stronę. Nie ma
w was stałości i skupienia na jednym i jest to ogromna przeszkoda w
kroczeniu drogą duchową. Niestabilny umysł ulega łatwo impulsom z
zewnątrz i chętnie za nimi podąŜa. Umysł stabilny jest ugruntowany w
Bogu i Jego Miłości i nie daje się łatwo wytrącić ze stanu harmonii.
Podstawą skupienia na Bogu i Miłości jest umiejętność koncentracji
umysłu, więc podam wam kilka sposobów, które pomogą wam przebić się
przez rozpraszające was masy energii zewnętrznych. Podane poniŜej
ćwiczenia naleŜy wykonywać cierpliwie i w duŜym spokoju nie oczekując
przy tym szybkich rezultatów. Pomimo swej prostoty silnie działają na
umysł, więc nie przesadzajcie.
156
Pierwsze ćwiczenie wymaga umiejętności skupienia myśli w punkcie
pośrodku brwi. Na początek zwracacie się do kochającego Boga, po to by
pobłogosławił wasz wysiłek i czuwał nad przebiegiem podanego ćwiczenia.
To bardzo waŜny punkt określający waszą intencję. Następnie przez około
10 do 15 minut łagodnie skupiacie uwagę na punkcie pomiędzy brwiami,
tak jakbyście wpatrywali się w niego od wewnątrz. Przy pewnej wprawie,
moŜecie sobie tam wyobrazić maleńką, wybraną przez was postać
Boskości. Przychodzące myśli, wspomnienia lub stany psychiczne –
ofiarowujcie Jej u stóp i nie idźcie za nimi. Przenoście z powrotem uwagę
na Postać. Trwajcie w spokoju i ciszy starając się nie zakłócać skupienia
niepotrzebnym rozmyślaniem. Skupienie, skupienie, skupienie, gdy macie
z nim trudności powtarzajcie to sobie cichuteńko w myśli. Niech będzie w
was łagodność, nie nacisk, delikatność, nie siła.
Jeśli zaczną pojawiać się rozmaite zjawiska typu wglądy, przebłyski
kolorów, wiedza o odległych sprawach – ofiarowujcie je wszystkie
kochającemu Stwórcy i nie rozwijajcie tego. Jest to wam zupełnie
niepotrzebne, to są zjawiska wiodące ludzi na manowce. Są one jak
zasłona maji narzucona na Boskość. Idźcie dalej, aŜ dojdziecie do
momentu, w którym będziecie mieć uczucie chłodnego strumienia
opływającego głowę. To będzie znak, Ŝe juŜ powinniście zakończyć
skupianie się w punkcie pomiędzy brwiami. Nie zalecę dalszej kontynuacji,
tyle w zupełności wystarczy.
Drugie ćwiczenie jest nieco łatwiejsze, ale zacznijcie od pierwszego i
dopiero gdy w Ŝaden sposób nie poradzicie sobie z nim, przejdźcie do
drugiego. Polega ono na skupieniu wzroku w jednym punkcie. Dobrym
ośrodkiem skupienia jest oddalony płomień świecy, lepszym zdjęcie lub w
ostateczności rysunek którejś z Postaci Boskich.
Skupiajcie wzrok na punkcie pomiędzy brwiami Postaci, starając się
utrzymać wyraźną i czystą świadomość na co patrzycie. Dziesięć minut na
początek powinno wam wystarczyć w zupełności. Nie przesadzajcie z tą
techniką, wyrobiona dzięki niej siła skupienia moŜe się obrócić przeciwko
wam jeśli zaczniecie zbyt intensywnie skupiać wzrok na przedmiotach w
świecie zewnętrznym. To z tego powodu pierwsza metoda jest
bezpieczniejsza i skuteczniejsza.
Opisane ćwiczenia pomagają ustabilizować prądy umysłowe, ale wiedzcie
teŜ, Ŝe wiele zaleŜy od was samych. Zalecam więc ograniczenie
zainteresowania zbyt wieloma sprawami zewnętrznymi, prasą, radiem,
telewizją. Media są dziś na takim poziomie, Ŝe im mniej udzielacie im
uwagi tym lepiej, tym jesteście w stanie prowadzić bardziej zrównowaŜone
i szczęśliwe Ŝycie. Nie ma potrzeby wchłaniać mas ciemnych energii
towarzyszących rozmaitym wydarzeniom, komentarzom i opiniom. Bóg
jest wszędzie i dba o wszystko a wy słuchając czy oglądając wiadomości i
tak nie jesteście w stanie nic zrobić. Proście Boskość o szczęście dla
wszystkich istot. Pozostawcie ten świat Mnie a sami kierujcie się jak
najczęściej ku Miłości. Dzięki temu i on z czasem bardzo się zmieni na
lepsze, ale powinniście dać Mi szansę.
[...]
Drogi Baba, czy mogę lub powinienem opisać tu nową medytację, której mnie
nauczyłeś?
Tak, ale pozwól mi na delikatny komentarz. Jeśli znacie jakąś metodę
medytacji to starajcie się jej trzymać, Nie jest dobrym częste zmienianie
157
technik. Trzymajcie się jednej metody, poproście kochającą Boskość aby
wskazała wam właściwą dla was, na waszym etapie, w waszej sytuacji.
Módlcie się z miłością a Miłość odpowie wam i wskaŜe drogę. A teraz opisz
swoją nową metodę.
Baba, masz cudowne poczucie humoru. Za nie takŜe bardzo Cię kocham.
Jesteś najcudowniejszą Istotą na świecie, ba, we Wszechświecie! Kocham Cię.
Miłość wskazuje sercu drogę ku Boskości.
Baba, proszę Cię, znów wypowiadasz uwagę, która jakby nie odnosiła się do
wcześniejszego tekstu ale otwierała nowy horyzont. Czy mógłbyś
skomentować swoją wypowiedź?
Nie, ona nie wymaga komentarza, ona wymaga miłości. Skierujcie swoją
miłość ku kochającemu Bogu. Nie trzeba wyjaśnień w miejsce owego
słodkiego uczucia, jakie rodzi się w sercu. Ono będzie wam przewodnikiem
w Ŝyciu. Znajdźcie je i idźcie za nim. Odsuńcie na bok głosy świata,
waszych odczuć, pomysły i wraŜenia. Odsuńcie przywiązania i poŜądanie.
Odsuńcie interesowność i codzienny handel. Zastąpcie je wszystkie
miłością ku Boskości a Ona spali wszystko co negatywne pozostawiając
jedynie czystość, miłość, dobroć i Światłość.
Nie wiem co mógłbym teraz powiedzieć. Obiecałem, Ŝe opowiem o medytacji.
Zacznij więc. Ludzie czekają.
Jak Ty cudownie się śmiejesz!
Zacznij, zacznij coś pięknego...
W medytacji, którą opisze kryje się rzeczywiście piękno, tak przynajmniej ją
odczuwam. Medytacja jest bardzo prosta a jednocześnie nie wiem do końca
czemu bardzo potęŜna. KaŜdego dnia silnie odczuwam jej działanie i to
zarówno rano, jak i czasem, gdy mam wolną chwilę w ciągu dnia. Zaraz
napływa taka niesamowita, świetlista energia, przynosi wielki spokój, taki
głęboki i nieporuszony, potem przez wiele godzin odczuwam miłość i duŜą
radość. Spotykam się z ludźmi, rozmawiam i zauwaŜam, jak wszystko co
mówią czy robią widzę w pozytywnym świetle i jak te wydarzenia dają mi
radość.
No, raczej nie.
A tak, dziękuję Ci za tę uwagę. Raczej to radość, która jest wewnątrz sprawia,
Ŝe się cieszę, śmieję i Ŝe w ogóle jest bardzo fajnie. A gdy w ciągu dnia mam
czas – siadam znów i ... znów ładują się baterie.
A teraz opis techniki. Medytacja, która w moim wypadku przynosi takie, dość
niezwykłe efekty polega na wpatrywaniu się w portret Sathya Sai Baby i
mówieniu mantr lub po prostu „Kocham Cię”. Medytacja trwa około 20-30
minut i w tym czasie staram się nie myśleć o Ŝadnych innych sprawach,
jedynie skupiać na miłości. I ona przychodzi.
Baba, czy mógłbyś dodać tutaj swój komentarz? Dla wielu ludzi postać Sri
Sathya Sai Baby moŜe być nieodpowiednia.
Nie, to nie tak, uŜyłeś niewłaściwego słowa. Nie patrzcie na postać ale
poza nią, na Boskość. Boskość się liczy, liczę się Ja, a nie ta czy inna
158
forma. Postać jest wtórna wobec Boskości, która się przez Nią przejawia.
Miłość jest Moim przesłaniem, nie moje ciało.
Pozwolę sobie na uwagę, Ŝe Ty w ciele Sri Sathya Sai Baby promieniujesz
najsilniej ze znanych mi Postaci Boskości. Przynajmniej tak to odbieram. MoŜe
dlatego, Ŝe Ŝyjesz współcześnie w ciele.
Moim ciałem jest Wszechświat. Sri Sathya Sai Baba przyszedł i odejdzie.
Co pozostanie? Znajdźcie odpowiedź na to pytanie. Nie jestem w Indiach.
Jestem tutaj, teraz, w was i obok was. Jestem w tej chwili tuŜ obok
czytającego te słowa. Kocham Cię. Jestem Miłością.
BoŜe co za potęga przejawia się w Twoich słowach!
Wybierzcie Postać, która jest dla was odpowiednia. Skupcie się na Niej i
patrzcie poza Nią. Boskość przez Nią reprezentowana jest wszędzie, jest
tutaj, teraz. Ta Boskość obecna w tobie i obok ciebie jest Miłością. Boskość
i Miłość to to samo.
Zwracajcie się z miłością ku Miłości. Proście i módlcie się o Nią.
Błogosławieństwa Boskie staną się waszym udziałem co dnia. Ale nie
wzrastajcie przez to w pychę i nie pozwólcie samym sobie czuć się
wybranymi. Zamiast tracić czas w ten sposób kierujcie się ku Bogu i jego
miłości. Proście o skromność, proście o miłość, proście o wyzwolenie,
proście i módlcie się o to, by Stwórca chciał ukształtować was na Jego
sposób. To jest droga do zjednoczenia z Bogiem za Ŝycia na ziemi.
[...]
Witaj Baba, jestem bardzo szczęśliwy, Ŝe znalazłem Ciebie i Ŝe dajesz mi
doświadczać Twojej miłości. Kocham Cię i chciałbym, a raczej proszę Cię, aby
tej miłości było w tym Ŝyciu coraz więcej. Dziś chciałbym Cię zapytać o to, jak
budować w Ŝyciu miłość do Ciebie, jak to robić, Ŝe tak powiem od strony
technicznej.
Dobrze. Witaj. Porozmawiamy dziś o tym jak kaŜdy człowiek moŜe
nauczyć się kochać Boga. KaŜdy z was kogoś lub cos kocha. Mówię tu o
specjalnym uczuciu, jakie potraficie Ŝywić do innych. Uczuciu słodkiego
zapatrzenia, oddania, uczuciu, od którego robi się ciepło na sercu. To
uczucie będzie dla nas punktem wyjścia. Przyjrzyjcie się tym, których
najbardziej lubicie, nie podziwiacie, szanujecie ale właśnie lubicie. MoŜe to
być ktoś z waszej rodziny, siostra, brat, moŜe to być mąŜ, Ŝona albo
ukochany przyjaciel. Z pewnością wielu z was kocha swe dzieci. Ja tym
wszystkim jestem. W istocie, kiedy patrzycie wokoło nie widzicie nic
oprócz Mnie.
Teraz, gdy juŜ wybraliście postać, przywołajcie uczucia jakimi ją
obdarzacie. Niech będą jak najŜywsze, najbardziej serdeczne, pełne
oddania i miłości. Potem przenieście je na Mnie, na te postać Boskości,
którą wybraliście sobie jako obiekt waszych medytacji. Trwajcie w tych
uczuciach i starajcie się, aby były jak najbardziej Ŝywe i czyste. Obejmijcie
Mnie. Trwajmy tak w słodkim utuleniu. Kocham was.
Baba drogi, to się nie uda wielu ludziom.
Dlaczego tak mówisz? Uda się bardzo, bardzo wielu. Próbujcie, próbujcie,
próbujcie. Czas poświęcony na zbliŜanie się do Miłości nigdy nie jest
stracony.
159
Od Ciebie płynie taki Ŝar, kiedy Cię obejmuję.
Nigdy nie stygnę. Zawsze kocham, kocham, kocham.
Kolejny temat, który chcę poruszyć dzisiaj są to wątpliwości i wahania.
Dolina wątpliwości i wahań
Wątpliwości i wahania często towarzyszą wam w początkowych etapach
drogi duchowej. Pojawia się wtedy mnóstwo pytań, czy drogą, którą idę
nie jest jakimś oszustwem, obliczonym na wciągnięcie mnie w jakąś
niemiłą sprawę?
Są to wszystko dobre reakcje, świadczące o waszej naturalnej ostroŜności,
którą powinniście zawsze zachować, gdy spotykacie, słyszycie lub
doznajecie czegoś nowego. Są zabezpieczeniem przed skierowaniem się
bez kontroli na duchowe manowce. Jednak nie powinny was hamować
przed rzeczywistym zwrotem ku Boskości w waszych sercach. Tutaj nikt i
nic nie ma dostępu, poniewaŜ waszych serc strzeŜe sam Stwórca. MoŜecie
jeszcze w to nie wierzyć, ale przecieŜ nic nie stoi na przeszkodzie, aby
spróbować zadać Bogu, gdziekolwiek jest, pytanie o wartość tego, co
doświadczacie, o wartość tego, co tutaj jest wam podawane i nade
wszystko nic nie stoi na przeszkodzie, aby zwrócić się do Niego po to by
On pokierował waszym Ŝyciem i pojawił się w nim w sposób, w jaki On
sobie tego zaŜyczy.
Wątpliwości i wahania są domeną umysłu, serce zna drogę, ale jako Ŝe
umysł zazwyczaj dominuje w waszym obrazie świata, macie na początku
drogi trudności w rozróŜnianiu. W takich sytuacjach zdajcie się na Boga, Ŝe
On wie, którędy was poprowadzić. Zaufajcie Jego mądrości i miłości,
zaufajcie Jego dobroci i współczuciu. Cokolwiek was spotyka jest Boskim
darem, słuŜącym waszemu wyzwoleniu i Ŝyciu z Nim w szczęśliwości i
radości poprzez wszystkie lata, wieki, całą wieczność.
Wątpliwości i wahania, jeśli utrzymują się zbyt długo stanowią wielka
zaporę w waszym Ŝyciu duchowym. Odwracajcie od nich uwagę, zajmijcie
się pracą, zajmijcie się słuŜbą innym, módlcie się do Boskości o pomoc i
usunięcie wszelkich przeszkód. Poza tym, jeśli kiedykolwiek uznacie, Ŝe
jesteście na złej drodze zawsze moŜecie wrócić i poszukać innej. Módlcie
się o inspirację i Boskie prowadzenie a przejdziecie szybko przez dolinę
wątpliwości. Tyle dobra czeka na was po drugiej stronie, Ŝe po prostu nie
warto stać w miejscu i cierpieć w ciemnościach. Zwróćcie się do Boga, aby
prowadził was i wskazywał wam drogę ku Sobie kaŜdego dnia, w kaŜdej
chwili. W chwilach wahań, wątpliwości i cierpień Ja zawsze jestem z wami.
Kocham was i z przykrością patrzę jak cierpicie.
Po drugiej stronie doliny znajdziecie dary miłości płynące z obcowania z
najpotęŜniejszą i najbardziej kochającą Istotą we Wszechświecie. Jedynie
wejdźcie tam i pozwólcie się nimi obdarować. Nie ma mocy większej niŜ
Boska, nie ma miłości gorętszej niŜ Jego. ZbliŜcie się do Niej ... i tak
pozostańcie.
Kocham, kocham, kocham. Kiedyś zobaczycie, kim jestem i doznacie Mej
miłości. Dlaczego nie zaraz, teraz, tutaj? Zwróćcie się z gorąca modlitwą
do Boskości, aby ujęła was Sobą.
160
Wątpliwości i wahania są jak grube sznury, które utrzymują wasz statek w
porcie. I nigdy nie dowiecie się jak wygląda Ŝegluga po pełnym morzu jeśli
nie jesteście w stanie odbić od nabrzeŜa. Porzućcie cumy i w jak
największym zaufaniu do Boga kierujcie się ku Bogu, ku Jego miłości, ku
Jego współczuciu. Na nie zawsze moŜecie liczyć, choć czasem przeklinacie
Boskość, ze zsyła wam stany i rzeczy, które wydaje się, Ŝe was niszczą. To
jedynie pozór bo to nie kochająca Boskość jest winna wydarzeniom, które
mają miejsce w waszym Ŝyciu. Jest to efekt waszego wcześniejszego
postępowania. Ale pamiętajcie, Ŝe szczere zwrócenie się z prośbą do
Miłości o moŜliwość kolejnego kroku ku Niej jest w stanie zmniejszyć
wasze obciąŜenia, lub nawet znieść je całkowicie.
Nie musicie doświadczać, aby się uczyć, miłość tego nie wymaga. Miłości
uczy przez doświadczanie miłości nie nabywanie wiedzy czy ziemskich lub
nawet niebiańskich doświadczeń. Doświadczanie nie jest tak waŜne,
najwaŜniejsza jest Miłość, jej dotyk starczy za miliony doświadczeń.
KaŜdy z was ma swoja drogę wypisaną w sercu i powinnością religii było
kierować was do waszych serc, gdzie mieszka Boskość, po to byście mogli,
kaŜdy indywidualnie, wejść z Nią w kontakt. Tymczasem skierowano was
w nicość, ku zmyślonym i niepotrzebnym doktrynom. Wskutek tego dziś
bierzecie ciemność za światło i boicie się porzucić znane, aby dać krok w
kierunku Miłości. Ale czas wahań powoli mija, nadchodzi czas miłości.
Jest na Ziemi Awatar i ludzie zaczynają powracać do najprostszych pytań:
Jaki jest sens religii? Dlaczego nie moŜna sprawdzić tych wszystkich
doktryn, a moŜe moŜna, jaki one mają sens? Kim jestem, kim jest Bóg?
Miłość utajona jeszcze w sercach zaczyna wypływać na zewnątrz i
domagać się swoich praw. Wkrótce ta planeta będzie, jak i inne, planetą
miłości, na której ludzie będą Ŝyli w jedności duchowej ze Stwórcą a On
będzie im przewodnikiem kaŜdego dnia. Miłość będzie osładzać kaŜdy
dzień i kaŜdy krok. Wtedy teŜ otworzą się bramy tamtego świata i
spotkacie się z waszymi „zmarłymi”. Oni wcale nie wstaną z grobów, po
prostu ujrzycie, Ŝe nadal Ŝyją w świecie, który jest tuŜ obok waszego, a
wielu z waszych przodków, bliskich i znajomych, którzy odeszli powróciło
jako wasze dzieci, wnuki, przyjaciele, sąsiedzi.
Będą to dni wielkich odkryć i wielkich radości dla nas wszystkich. Nie
będzie sądu oprócz zrozumienia praw i zrozumienia konieczności poddania
się im dla naszego wspólnego dobra i szczęścia. Nie będzie sądu a więc i
nie będzie Ŝadnych kar ani tym bardziej piekieł. Będzie miłość, coraz
więcej miłości. Miłość będzie wszędzie, będzie przenikała kaŜą komórkę
waszych ciał i wszystko wokół. Wtedy ludzkość pozna, Ŝe Ona była tu
zawsze i Ŝe Stwórca jest właśnie tą Miłością. Pracujcie juŜ dziś, aby jak
najszybciej zbliŜyć się do Niego i zaznać Ŝycia w szczęściu i miłości, które
ma dla kaŜdego z was.
KaŜdy powinien samodzielnie uczynić ten krok. Spróbujcie, bo w
przeciwieństwie do tego, co twierdzą wasze religie, jakoby nagroda miała
przyjąć dopiero po śmierci, pierwsze efekty waszych medytacji i zwrotu ku
miłości będą widoczne bardzo szybko. Jedynie nauczcie się patrzeć i nie
bójcie się. Zwracacie się przecieŜ do Boga, do Miłości więc po cóŜ się bać?
Wątpliwości i wahania zakłócają przepływ energii miłości z waszych serc w
świat, gdzie jest bardzo potrzebna innym. Waszą powinnością jest dawać,
161
w tym dawać miłość, pozwalać jej płynąć swobodnie i bez zakłóceń tam
gdzie sama uwaŜa. Jeśli jesteście zbyt zajęci sobą i własnymi problemami
to odcinacie tym samym dostęp do Ŝywego strumienia energii miłości,
który w przeciwnym wypadku płynąłby swobodnie unosząc ku Bogu i
błogosławiąc wszystko wokół. Miłość w sercach to Boski ogień wypalający
wszelki błąd, niszczący przyczyny cierpienia tkwiące w psychice i duszy. Ta
energia jest dziś bardzo potrzebna na świecie, poniewaŜ jedynie ona jest
w stanie poradzić sobie z zamkniętymi w was od stuleci stanami
psychicznymi, śladami Ŝyciowych klęsk, nieszczęść, cierpień i podłości,
których się dopuszczaliście. Świat i wy sami bardzo potrzebuje miłości i
radości Boskiej, dlatego starajcie się otwierać serca na Boskość aby
wzniosła was ku Sobie, oczyściła, obdarzyła tym, co sama chce wam dać a
następnie błogosławiła innych płynąc w słodkim milczeniu wprost z
waszych serc.
Droga do miłości i wolności
Od jakiegoś czasu chorowałem i miałem kłopoty z bólem w prawym boku.
Była to prawdopodobnie jakaś postać neuralgii, czasem trochę psuła mi
humor. Gorsze samopoczucie przychodziło i odchodziło falami, ale pewnej
nocy to po prostu obudził mnie ból. Było około szóstej, więc pora dość
wczesna, ale jak na medytację to w sam raz.
Usiadłem i skupiłem wzrok na duŜym portrecie Sri Sathya Sai Baby, wiszącym
na ścianie. Od pewnego czasu kaŜdego poranka zaczynałem dzień od takiej
medytacji – trwającej od 15 do 30 minut. Ból nie ustawał ale jakoś się tym
nie przejmowałem. Skupiałem wzrok na postaci Sathya Sai i starałem się nie
dopuszczać innych myśli.
Po około 20 minutach poczułem jak napływa wyraźna fala miłości i spokoju,
czegoś tak pozytywnego i po prostu dobrego ... Energia napłynęła od głowy i
przeniknęła całe ciało. W tej samej chwili ostry ból w boku ustał jak ucięty
noŜem. Zrobiło się jak zwykle cudownie. Miłość była wszystkim co istnieje.
Cieszyłem się tym bardziej, Ŝe dwa dni później miałem waŜny wyjazd, na
którym musiałem być w bardzo dobrej formie. I byłem. Dziękuję Ci kochamy
Mistrzu za twoje błogosławieństwo i za twoją miłość. Teraz jestem pewien, Ŝe
Twoja miłość moŜe wszystko.
Tak. Ona moŜe wszystko. Chroni, leczy, unosi i czyni wszystko podobnym
sobie.
Dziękuję Ci za to błogosławieństwo. Następnego dnia w identyczny sposób
podczas medytacji napłynęła fala skupionej miłości i w sekundę znikła inna
choroba wraz ze wszystkimi objawami, przypadłość, która dolegała mi co
najmniej od 10 lat. Przyszły dobro i miłość. Po prostu czyste dobro i miłość.
Baba, dziękuję Ci, jesteś tak kochany...
Tak, tak. Pisz częściej to dostaniesz jeszcze więcej. Pisanie oŜywia duszę,
daje jej zapał do miłości. W ten sposób staje się ona jeszcze bardziej
świetlista i kochająca i tego procesu juŜ nic nie zatrzyma. MoŜesz go tylko
przyspieszyć.
Baba, teraz odbieram Ciebie jeszcze inaczej. Jakbym widział Cię sercem jako
Światło.
162
Jestem Światłem i Miłością. Uczcie się patrzeć sercem. W nim mieszka
Bóg. Bóg jest wszędzie. Miłość jest najlepszą drogą ku Niemu. Królewską
drogą.
Drogi Baba, co mogę jeszcze dziś zrobić dla Ciebie?
Uśmiechnij się. Uśmiech pomaga Ŝyć. Gdy człowiek o czystym sercu
uśmiecha się Bóg się cieszy.
Medytacja polegająca na skupieniu z miłością na Twoim zdjęciu jest bardzo
potęŜna.
Tak jest. Tak działa Awatar. Miłość, inspiracja, przemiana. Kochaj, kochaj,
kochaj.
Mam nieodparte wraŜenie, Ŝe podczas tego wyjazdu została wykonana
ogromna praca.
Tak.
Czy mogę lub powinienem opisać kilka doświadczeń z tego czasu? Były dość
pouczające.
Tak.
Nie mam pojęcia jak do tego doszło...
To z Mojej inspiracji.
O tak, dziękuję, myślałem o tym. Nie miałem pojęcia jak do tego doszło, ale
w pewnym momencie zajęliśmy się energiami jakie płyną z róŜnych ksiąŜek.
Było to cos w rodzaju fajnej zabawy. Braliśmy róŜne ksiąŜki do rąk i
skupialiśmy się na wraŜeniach, jakie wywołują. Pięknie wibrowała ksiąŜka o
Gandhim, przynosiła wieść o oddaniu i skromności jako o potęŜnej sile. I
mówiła teŜ o miłości. Z pewnością zmieniała jej czytelników. Działała bardzo
głęboko i potęŜnie. Kolejna ksiąŜka to była „Tybetańska księga o Ŝyciu i
umieraniu” o ile dobrze zapamiętałem tytuł.
Jest trochę inny ale pomińmy ten szczegół.
Dawno temu miałem dość niemiłe przeŜycia związane z ksiąŜkami lamów o
śmierci, więc ostroŜnie skupiłem się i byłem gotów zaraz ją odłoŜyć, nie
chciałem zepsuć tak pięknego wieczoru. Ale zamiast nieprzyjemnych uczuć
napłynęła nagle ciepła energia o której właściwie nie potrafiłem nic
powiedzieć. Po chwili poczułem bardzo silne uderzenie energii na serce a z
takimi sprawami, to wiem, naleŜy być bardzo ostroŜnym. I naraz otwarła się
jakaś przestrzeń i ujrzałem, Ŝe wkład w tę ksiąŜkę wniosło tysiące
kochających istot zamieszkujących Tamtą Stronę. To było niezwykłe
doświadczenie. Energia tej ksiąŜki przenosiła czytelnika w świat poza ciałem i
pokazywała róŜne zaleŜności „tam”. Takie były odczucia – nie wiem jak Mistrz
je skomentuje.
Mój komentarz usłyszysz później, na razie pisz.
Jeszcze dwa razy odczuwałem potęŜne oddziaływanie na serce. WraŜenie było
ogólne takie – silne i wysokie energie, gorące, związane z tamtym światem.
163
Miałem wraŜenie, aczkolwiek mogę się tu mylić, Ŝe to nie jest jeszcze
Boskość, to jeszcze nie to, nie ta miłość.
I to wraŜenie jest prawidłowe. Boskość jest poza tym i tamtym światem.
Skupienie na którymkolwiek z nich jest zawęŜeniem się do pewnego
obszaru. Ludzie powinni iść jeszcze dalej – ku Źródłu Miłości. Warto
poznać tamten świat ale się na nim nie zatrzymywać. Wszechświat jest
pełen piękna i cudownych tajemnic. Ale największą z nich jest Tajemnica
Stwórcy. Poszukujcie czystej Miłości.
Potem ksiąŜka Conniego Larsona „Mały BoŜy klown”, ta miała bardzo ciekawą
emanację. Płynęła z niej świetlista energia, która po prostu wypalała w
czytelnikach róŜne negatywne stany. Baba, to była Twoja energia. Nikt, kto
przeczyta ksiąŜkę Conniego nie będzie juŜ taki sam. Będzie lŜejszy, bliŜszy
Ciebie, Twojej miłości.
Tak, to prawda. Tak działa energia Awatarów. KaŜda myśl skierowana ku
Niemu spotyka się z odpowiedzią. Ludzie są dzięki temu znacznie,
znacznie lŜejsi i szczęśliwsi. Moją misją jest przynieść wam miłość i
szczęście.
Teraz Connie jest jednym z Twoich oskarŜycieli.
I co z tego? Nadal ma Moje błogosławieństwo i pomoc w tych dobrych i
budujących sprawach, które realizuje. Miłość się liczy, ludzie nie są w
stanie przeszkodzić Mi w dawaniu. Nawet jeśli wszyscy odwróciliby się ode
Mnie, Ja i tak nadal pozostanę miłością i nadal będę dawał i wspomagał.
Temat oskarŜeń wobec Mnie nie jest jakimś istotnym ani wartościowym
obszarem, nad którym warto się zatrzymać i zastanowić. Te energie są dla
was niszczące i lepiej się od nich trzymać z dala.
Gdyby ci ludzie byli w stanie widzieć energię od razu wiedzieliby, z Kim mają
do czynienia. A tak Ŝyją w ciemnościach i wciągają w nie innych. Przez lata
Twoja emanacja, która obserwuję według mnie rośnie.
Ja pozostaję wciąŜ ten sam, ty się zmieniasz,...
Niezwykłe stwierdzenie.
Kto pozostaje niezmienny pomimo upływu czasu?
Tylko Bóg.
Tak.
Tylko Ty.
Tak.
Miłość.
Miłość to Bóg.
Rozmawiam z Miłością.
Rozmawiasz ze Stwórcą.
164
O BoŜe, jak cudownie to powiedziałeś!
Zwróć swój umysł wzwyŜ, ku Światłu. Odwróć go od świata cieni.
Dziękuję Ci za przypomnienie o tym. W ciągu dnia zaczynam zapominać i
„wpadam” w myślenie o pracy, przyszłości, zadaniach i temu podobnych.
Tracę Cię sprzed oczu umysłu i teraz chcę Ci podziękować z całego serca, Ŝe
mi o tym przypominasz.
Jestem twoim Nauczycielem, czyŜ nie tak? Proś mnie częściej o Moje
wskazówki a zaraz będziesz jeszcze bliŜej. Ja czekam, mam masę czasu i
moŜemy pracować jeszcze ściślej niŜ dotychczas. MoŜemy, ty juŜ jesteś na
to gotów, a Ja jestem gotów zawsze.
KaŜdemu z was pomogę dać następny krok ku Mnie, z miejsca, w którym
aktualnie jest.
Bardzo Ci dziękuję kochany Mistrzu za Twoje słowa, z wielka radością
skorzystam z twojej propozycji. Jest to moje marzenie od dawna.
[...]
A teraz powróćmy do wątku o energiach płynących z ksiąŜek.
Wspomniałem o „Małym BoŜym klownie” Conniego Larsona. Czy kaŜda
ksiąŜka o Tobie działa w ten sposób?
Tak, kaŜda. Spala na popiół negatywne cechy ego.
Kolejna była to „Piąta dyscyplina” Petera Senge. W odczuciu ksiąŜka napisana
w oparciu o głęboki wgląd w procesy w biznesie. Przełomowe dzieło geniuszu,
wskazujące nowe kierunki myślenia.
I te słowa są zgodne z prawdą. Senge wie o czym mówi. Mógłby pójść
jeszcze dalej ale pomyślał, Ŝe dowiedział się juŜ dosyć. Wykonał olbrzymią
pracę.
I na koniec powstała dość dziwna sytuacja. Poprosiłem o ksiąŜkę, której
autora i tytułu nie będę widział. Nie wiedząc co dostałem skupiłem się na
aurze. Była świetlista. Powiedziałem, Ŝe jest to wg mnie ksiąŜka o tematyce
duchowej i to dość silnie działająca, nikogo nie pozostawi obojętnym. Po
chwili okazało się, Ŝe dostałem do ręki Normana Peale coś o entuzjazmie.
Byłem dość zaskoczony, poniewaŜ wiedziałem, Ŝe moi gospodarze, mają
negatywne zdanie o niej po przeczytaniu. Ale ponownie wzięta do rąk –
promieniowała dość miło i wyraźnie pozytywnie.
Nie wiedziałem co o tym wszystkim myśleć. W opinii gospodarzy, tak jak ją
rozumiałem, ksiąŜka traktowała o sztuce sprzedaŜy i entuzjazmie z tym
związanym i była raczej negatywna. Wyglądało na to, Ŝe kompletnie nie
trafiłem, ale odczucia były bardzo wyraźne. Jednak następnego dnia sprawa
mnie dość męczyła więc poprosiłem ponownie o ksiąŜkę i zacząłem ją
przeglądać. Na pierwszej, losowo otwartej stronie znalazłem rozwaŜania o
wartości radości i stosowne do tekstu cytaty z Biblii. Potem, gdziekolwiek ja
otworzyłem znajdowałem interesujące myśli na temat Boga, radości,
entuzjazmu i kierowania się ku pozytywnym wartościom. W sumie jednak
okazało się, Ŝe była to praca o wyraźnym profilu duchowym, pomimo, Ŝe
zawierała myśli na temat sztuki sprzedaŜy. Mam wraŜenie, Ŝe kultura
europejska nie bardzo rozumie amerykańskie podejście do religii, w którym
165
integracja duchowości, Boga i szkolenia sprzedawców nie jest niczym
dziwnym. Wszędzie są ludzie wierzący i kierujący się w Ŝyciu zasadami.
To dobra ksiąŜka, pomogła bardzo wielu ludziom pozbierać się i znaleźć
właściwy dla nich kierunek w Ŝyciu. Takie ksiąŜki są bardzo potrzebne.
Prawidłowo równieŜ postrzegałeś jej aurę. Nie widzisz wszystkiego, ale ten
poziom, który jest dla ciebie dostępny w zupełności wystarczy.
Tak, Swami i nie potrzebuję nic więcej poza Twoją miłością. Reszta to po
prostu miłe zabawki.
Nie, to co nazywasz zabawkami są to Moje dary, które naleŜy szanować i
wykorzystywać dla dobra innych. Nie nazywaj ich zabawkami bo nimi nie
są. To dary łaski.
Tak, przepraszam za swój błąd. Proszę pokieruj rozwojem tych umiejętności
w sposób jaki Ty uwaŜasz za stosowny, tak abym mógł pełniej słuŜyć Tobie i
Twojej miłości.
To właściwe podejście, to Mi się podoba. Przyjmij Moje błogosławieństwo.
Dziękuję Mistrzu za Twoją miłość. Dziękuję Ci za szczęście, którym mnie, nas
obdarzasz.
Jestem szczęściem. JESTEM SZCZĘŚCIEM.
Baba, proszę Cię, spal moje ego na popiół, spal na popiół nasze zbiorowe ego.
Proszę Cię, niech wszyscy ludzie będą szczęśliwi w Tobie, w Twojej Miłości.
Dobrze, dobrze. Ego to popiół, miłość jest wszystkim, miłość, miłość,
miłość. Zwracajcie się ku miłości. Ego zniknie.
Baba, z twoich słów bije ogromny Ŝar!
Miłość spala ego, tutaj i teraz. Otwórzcie swoje serca na tchnienie Miłości.
Odczuwać Miłość w sercu to chodzić ze Stwórcą pod rękę. Takie moŜe być
całe wasze Ŝycie. Jedno szczęście, miłość i radość. Powiedz czy nie tak?
Tak, drogi, najdroŜszy Baba. W moim Ŝyciu jest Ciebie bardzo duŜo. Warto
Ciebie kochać do szaleństwa. Warto stawiać Ciebie na pierwszym miejscu.
Warto oszaleć dla Ciebie z miłości. Liczysz się tylko Ty. Te słowa zawsze
stawiają mnie na nogi. Kocham Cię. Liczysz się tylko Ty.
Jestem Miłością. Odkryjcie Mnie. Znajdźcie Mnie. Jestem bardzo blisko.
Otwórzcie się na Mnie. Przybędę na pewno. JuŜ przybywam.
Twoje słowa przeczytają tysiące ludzi.
Setki tysięcy na całym świecie. A Ja dotknę kaŜdego. Tutaj. Teraz.
Twoja Miłość to potęŜna siła.
Stworzyła Wszechświat. Ta Miłość jest tym, co wy nazywacie Bogiem.
[...]
Jest jeszcze ciąg dalszy opowieści.
166
Kontynuuj.
Na zakończenie, w dniu wyjazdu poprosiłem o chwilę rozmowy po to, by
podsumować wszystko, co się wydarzyło, uzupełnić ewentualne wnioski i
uwypuklić wskazówki na przyszłość.
I to było słuszne. NaleŜy wskazywać praktyczne wnioski i zastosowania, bo
one pozwalają dać kolejny krok ku Boskości.
Baba, mam takie pytanie wiodące nieco w bok.
Zadaj je, później wrócimy do głównego wątku.
Cały czas miałem wraŜenie pośpiechu, jakbym musiał z czymś zdąŜyć, jakbym
nie miał na nic czasu więc trzeba szybko, jak najwięcej...
Tak, to dobre odczucie. Zajmij się Mną a cała resztę pozostaw Mnie. To
wszystko.
Dziękuję Ci za te uwagę, zauwaŜyłem właśnie, Ŝe trochę niepotrzebnie
zaangaŜowałem się w sprawy innych ludzi. Proszę Cię, pomóŜ mi odejść od
tego.
I to jest słuszne podejście. ZaangaŜuj się w Boskość, a całą resztę
zapomnij a wszystko pójdzie lepszym torem, bez interwencji z zewnątrz.
Dokończ teraz opowieść bo jest pouczająca a potem ofiaruj Mnie wszystkie
wydarzenia abym mógł spalić wspomnienia i zamienić je wyłącznie na
czystą miłość ku Boskości.
Czy to znaczy, Ŝe wykonałem juŜ swoją pracę tam? I nie potrzeba nic więcej?
Zrozum, Ŝe ludzie wcale nie potrzebują twoich pomysłów ani nawet twoich
rozwiązań. Oni potrzebują Mojej Miłości, poniewaŜ tylko Ona jest w stanie
wywołać w nich trwałe zmiany, wznieść i uleczyć. Tylko Miłość, wiec nawet
nie musisz tyle mówić i angaŜować się w bieg spraw. Bieg spraw i
wydarzenia pozostaw Miłości a ty kieruj swój umysł i serce ku Boskości,
stale, konsekwentnie, z miłością. To jest droga do wyzwolenia i w ten
właśnie sposób najlepiej pomoŜesz innym. Nie słowem ale właśnie stałym
zwrotem do Miłości.
Dziękuję Ci ukochany Mistrzu za Twoje pełne mądrości słowa. Tyle razy mi
powtarzasz ale jednak stale je zapominam.
To nie szkodzi, od czego masz Mnie. Ja ci stale będę przypominał o sobie.
Nigdy juŜ się ode Mnie nie uwolnisz. Będę cię stale nękał sobą.
Oby jak najczęściej. śycie z Tobą jest po prostu cudowne.
Kontynuuj opowieść, bo właśnie zbliŜamy się do najwaŜniejszych w tym
fragmencie wniosków praktycznych.
Podsumowanie opierało się na poszukiwaniu odpowiedzi na kilka prostych
pytań.
Oto one w kolejności:
„Jak uruchomić inspirację i stale z niej korzystać?”
167
„Jak rozwiązywać problemy swoje i innych? Czy istnieje alternatywne
podejście poza zaangaŜowaniem i zagłębianiem się w problemy innych”
„Jak podwyŜszać swój stan psychiczny i likwidować uczucie zmęczenia?”
Odpowiedzi brzmiały mniej więcej tak... Ale moŜe Ty odpowiedziałbyś na nie?
Zrobisz to daleko lepiej ode mnie.
Dobrze. Inspiracja to kontakt z wnętrzem, to „pomysły”, które przychodzą
gdy juŜ wyczerpiemy wszystkie „własne” rozwiązania. Przykład, który
podałeś był znany tej osobie, sama o nim wcześniej opowiadała, podałeś
jeszcze kilka, równie dobrych, a nawet genialnych rozwiązań – które
przychodziły, gdy zawiesiliście myślenie o problemach i zaczęliście się
kierować ku Miłości.
Tak, rzeczywiście to genialne przebłyski rozwiązań, jesteśmy tego świadomi i
dziękujemy Ci za to. Będzie z nich mogło skorzystać wielu ludzi.
Po to właśnie przychodzą ale pamiętaj, Ŝe ty nie jesteś związany ani z
procesem ani z efektem i nie wolno ci się weń angaŜować. W Ŝadną fazę
procesu ani w radość z efektu. To nie twoja sprawa, ty tylko dostarczasz
pewnych wskazówek i podpowiedzi w trudniejszych fragmentach i to
wszystko. Powinieneś juŜ czerpać radość wyłącznie ze Mnie, nie z
zewnętrznych wydarzeń. Dzięki takiemu podejściu będziesz mógł stale
przebywać w radości daleko poza tym światem a Ja zajmę się resztą.
Dziękuję Ci za te cudowne słowa miłości. Wiem, Ŝe dzięki ich wprowadzeniu w
Ŝycie będę jeszcze bardziej szczęśliwy w Tobie.
I to właśnie jest Mój cel dla kaŜdego z was.
Powracając do sprawy pośpiechu. To wpływ energii z zewnątrz. Wszyscy, z
którymi się spotykasz Ŝyją w duŜym niedoczasie i przejąłeś to. Zwalniaj,
zwalniaj oddech a wszystko wróci i w tobie i w nich do normy. Nie
poddawaj się ich rytmowi lecz wszędzie kieruj się do Mnie. Ja nadam ci
Mój rytm. Rytm Miłości. Cieszysz się?
O tak! Z całego serca!
To dobrze, teraz wracamy do odpowiedzi. Inspiracja to innymi słowy
wsłuchanie w głos wewnętrzny, w głos serca. Umysł, który kieruje się na
zewnątrz łączy się z tymi energiami i juŜ nie jest w stanie odebrać czysto
tego, co płynie z wnętrza. Dlatego chcąc doznawać częściej inspiracji czyli
podpowiedzi dotyczących wszystkich dziedzin Ŝycia – naleŜy kierować
umysł ku Miłości, ku Boskości ucząc się kochać Ją i oddawać Jej samego
siebie.
My równieŜ mówiliśmy o modlitwie pełnej miłości do Ciebie i prośbach o
pomoc, o to, byś Ty przeprowadził sprawy tak jak uznasz za stosowne.
Prośba o pomoc to jedno – jeśli prosicie o to bym pomógł wam ułoŜyć
sprawy tak jak wy tego chcecie to moŜemy mieć z tym pewien problem.
Powodem jest to, Ŝe nie widzicie i nie jesteście w stanie objąć całości
wydarzeń. Do tego nie są przygotowane ani umysły ani wasze serca.
Najlepiej jeśli poświęcicie swoje pragnienia i pomysły na ołtarzu miłości.
Proście odtąd aby sprawy ułoŜyły się według woli NajwyŜszej Miłości bo
Ona jest i mądrością i miłością zarazem i wybiera najlepszą drogę.
Pamiętajcie o tym, nie wasze pragnienia ale drogi Miłości, drogi
kochającego Stwórcy.
168
Odpowiedź na pytania, którą udzieliłem zawierała ponadto praktyczne
wskazówki. Powiedziałem, Ŝe aby „wzmocnić” inspiracje naleŜy kierować
umysł cały czas, a przynajmniej jak najczęściej ku kochającej Boskości w
Postaci, która wybraliśmy. Odczuwać bliskość, przytulać się, trzymać za rękę.
To nasyca nasza aurę wibracjami Miłości.
I to jest dobra wskazówka. Być stale w kontakcie z Boskością to najlepsza
forma spędzania czasu jaką moŜna sobie wyobrazić.
Drugie pytanie dotyczy tego, jak rozwiązywać problemy swoje i innych.
Mów.
Jeśli skupimy umysł na Tobie mamy kontakt z Twoimi energiami i Twoją
miłością. Jeśli skupimy się na człowieku z problemem, mamy kontakt z jego
energiami, najczęściej wywołują przygnębienie, obniŜenie nastroju i temu
podobne stany. A te z kolei wpływają na nasz stan ducha i przeszkadzają w
odbieraniu inspiracji.
Co więcej, zamykamy wtedy napływ świeŜej energii z wnętrza a to właśnie
ona jest w stanie „rozbić” niŜsze energie i udzielić natychmiast pomocy
drugiej osobie. Dlatego naszym obowiązkiem jest stale kierować się ku Bogu,
nie ku problemom. Ku Jego miłości i szczęściu, po to by On mógł przekazać,
zainspirować słowa, które pomogą drugiej osobie, oraz aby przekazał energie,
które spalą w drugim człowieku to, co mu zawadza, przeszkadza i to co jest
negatywne.
Zaczynasz mówić do rzeczy.
Słowa z wnętrza plus Moje energie mogą załatwić natychmiast wasze
problemy i dać w miejsce nich radość, miłość, ulgę, szczęście. I wolność
od tych niskich bytów.
Mam wraŜenie, Ŝe właśnie zapisałem jedną z najwaŜniejszych myśli w tej
ksiąŜce. NajwaŜniejszych wskazówek, dla ludzi poszukujących światła i
miłości.
Tak. To jest wskazówka jak najbardziej praktyczna. Najpierw Boskość a
reszta ułoŜy się sama. Drogą do pomocy innym jest nie skupienie na nich i
ich problemach ale na Boskości, na kochającym Stwórcy. On jest w stanie
rozwiązać od ręki wiele waszych problemów.
Tak Mistrzu, wiele razy miałem szczęście to obserwować.
Praktykujcie zwracanie się ku Miłości. Napełniajcie się Światłem. Potem
słuŜcie Bogu i innym w skupieniu na Nim. To jest droga do miłości i
wolności. Podkreśl teraz te słowa, które wypowiedziałem, a cały rozdział
zatytułuj „Droga do miłości i wolności”.
Patrzcie na rzeczy dobre, bądźcie pozytywni i starajcie się dostrzegać
wszędzie dobro. Bądźcie dobrzy i proście kochającą Boskość by was tego
nauczyła. Postarajcie się wszystko co czynicie robić dla Stwórcy. Niech
wszystko co czynicie będzie ofiarowane z miłością najwyŜszej Miłości.
Kiedy skupiam się na Tobie i pamiętam o tej wskazówce praca idzie zupełnie
inaczej, odczuwam jak płynie przeze mnie Twoja miłość. Mistrzu, chciałbym
się podzielić tą miłością z innymi.
Jeszcze nie czas. Pisz więcej, teraz to jest twoje główne zadanie. Później
być moŜe przyjdzie czas na coś innego. Nie myśl o przyszłości. Ona jest
niepewna. Nie wracaj do przeszłości. Ona juŜ nie istnieje. Trwaj w
169
teraźniejszości z myślami skupionymi na Stwórcy, to najwyŜsza z form
medytacji.
Z Twych słów znów płynie ogromna moc.
Daję wam siłę do wprowadzenia w Ŝycie tego co powiedziałem, abyście
mogli zmienić swoje Ŝycie i zjednoczyć w miłości ze Stwórcą
Wszechświata. Proście o nią, o prowadzenie, o usuwanie z drogi
przeszkód. Niech zatriumfują prawda, miłość i dobro. Niech przejawią się
w Ŝyciu kaŜdego z was. To jest Moim celem.
[...]
Chciałbym Cię zapytać... Ale nie, najpierw chcę Ci podziękować za Twoją
miłość... znów przychodzi jak niepowstrzymana fala i zalewa umysł, serce,
przenika do najdalszej głębi słodkim uniesieniem. Cudowne, dziękuję Ci...
Miłość to Boskość, to Ja Sam. Tym właśnie Jestem.
Jeszcze raz dziękuję. Przyszedł mi do głowy pomysł aby włączyć tutaj do
tekstu fragmenty podsumowania, które zapisałem dla znajomego. Chcę Ciebie
zapytać o Twoją opinię.
Pytanie Mnie o zdanie zawsze ma sens. Zwracaj się do Mnie ze wszystkim
co robisz, ze wszystkimi pomysłami, absolutnie z kaŜdym. MoŜesz tak
zrobić prawda?
Oczywiście, będę się bardzo starał.
I o taką odpowiedź mi chodziło. Pytaj.
Powrócę do prośby o Twoją opinię.
Znasz ją.
Mam dołączyć ten fragment?
Tak.
Odpowiedziałeś uczuciem w sercu.
Tak.
Miłością. Miłość była odpowiedzią. Miłość, która napłynęła wraz z tym
pomysłem?
Tak. To znak, Ŝe odpowiedź i pomysł pochodzą ode Mnie.
Dziękuję. Podsumowanie znajdzie się na końcu tego rozdziału.
Baba, jestem bardzo szczęśliwy, Ŝe Cię spotkałem. Dziękuję Ci, Ŝe pojawiłeś
się w moim Ŝyciu i zgodziłeś się zostać moim Boskim Guru.
Przyjmuję podziękowania, sprawiłeś Mi nimi duŜą radość, wiedz o tym.
To był poryw serca...
Miłość zwraca się ku Miłości.
170
[...]
Właśnie przed chwilą skończyłem rozmowę przez telefon. JuŜ to, o czym
rozmawialiśmy zostało wprowadzone w Ŝycie. Człowiek dzwonił po około 12
godzinach pracy i nie było w nim zwykłych oznak zmęczenia. A dwanaście
godzin pracy konsultanta z ludźmi w bardzo trudnej sytuacji, gdy być moŜe
część z nich poŜegna się z pracą, to naprawdę jest olbrzymi wysiłek.
Powiedział, Ŝe w ciągu dnia wielokrotnie prosił Ciebie o pomoc i kilka razy
nawet odczuwał jak płynęła z serca do rozmówców bardzo gorąca energia. A
pomysły sypały się same. Co więcej, w odpowiedzi na pytanie jak ma postąpić
otrzymał inspirujący sen, który wyjaśniał się w ciągu dnia.
Miłość jest wszędzie i zawsze odpowiada na wasze płynące z serca prośby.
Dziękuję Ci, Ŝe dzięki Twej łasce byliśmy w stanie zastosować Twoje
wskazówki natychmiast i otrzymaliśmy efekty w tym samym momencie.
Dziękuję Ci Mistrzu. Proszę Cię, obdarzaj nas nadal Twoją miłością i kieruj ku
Sobie.
A teraz juŜ mój drogi uczniu czas zapomnieć o wszystkich wydarzeniach i
związkach i nich cię juŜ nic nie interesuje poza Mną. JuŜ nic. Nie twoja
karma, nie twoje sprawy, pozwól im toczyć się poza tobą własnymi torami,
które ja im wyznaczę. Odwróć swój umysł od spraw świata i trwaj we
Mnie. Kończymy na dzisiaj.
Dziękuję Ci z całego serca za inspirującą rozmowę.
Ja jestem stale do dyspozycji. I to dla kaŜdego z was. Wypróbujcie Mnie.
[...]
Alternatywne podejście do problemów polega na...
Zwrocie z modlitwą, prośbą, miłością do Boskości aby Ona pokierowała
rozwiązaniem. Zwrocie i wkraczaniu w obręb Boskiego promieniowania,
energii i miłości, które mogą przynieść rozwiązanie, podpowiedź lub
błogosławieństwo energii.
Wtedy przynajmniej jedna ze stron jest wolna od problemu.
Człowiek Ŝyje po to by doznawać szczęścia i miłości w zjednoczeniu z
Boskością, nie przesadzajmy z problemami. Zwracajcie się do Źródła
rozwiązań. Świat jest problemem, Bóg jest rozwiązaniem. Ku czemu
skierujecie umysł to otrzymacie.
Niezwykłe stwierdzenie.
Świat jest problemem, Bóg jest rozwiązaniem. Ku czemu skierujecie umysł
to otrzymacie. Teraz juŜ to wiecie. Skorzystajcie z tej wiedzy we właściwy
sposób.
[...]
Wczoraj, podczas rozmowy zauwaŜyłem, Ŝe mój rozmówca jest bardzo
spokojny i odpręŜony, pomimo chyba z dwunastu godzin pracy. To duŜa
zmiana w stosunku do poprzedniego stanu.
171
Moje wskazówki trafiły do serca i zostały natychmiast wprowadzone w
Ŝycie, stąd silny i pozytywny efekt. Tylko tak dalej a będzie jeszcze lepiej.
Co do ciebie to twoja rola juŜ się kończy. Nie będzie więcej podpowiedzi,
chyba, Ŝe na wyraźne Ŝyczenie rozmówcy. JuŜ nie jesteś za tę sprawę
odpowiedzialny. Twoim zadaniem jest teraz zwrócić się z miłością do
miłości a świat i jego sprawy pozostawić Mnie. Ja się nimi zajmę po
swojemu.
Tak Mistrzu. Niech się dzieje Twoja wola.
Do omówienia pozostało jeszcze trzecie pytanie o to jak podwyŜszać swój
stan psychiczny i likwidować uczucie zmęczenia.
Tak, naleŜy postępować podobnie jak opisałem wcześniej. Zwracać się
stale do miłości i nie pozwolić aby niskie energie wtargnęły i zakłóciły
łączność.
[...]
Kilka miesięcy po opisywanych wydarzeniach znalazłem przypadkowo
informacje, Ŝe koncepcja „Piątej dyscypliny” przyszła Peterowi Senge podczas
medytacji. “Wizja, która zapoczątkowała „Piątą Dyscyplinę” narodziła się
pewnego poranka jesienią 1987 roku. Nagle zdałem sobie sprawę, Ŝe
koncepcja „organizacji uczącej się” wkrótce stanie się chwilowa modą.
Zdecydowałem się, Ŝe ją wykorzystam i zrobię coś, co wprowadzi myślenie
systemowe, modele mentalne, efektywność osobistą, wspólną wizję, uczenie
się zespołowe oraz dialog jako trwałe elementy w budowaniu organizacji
uczącej się.”
[…]
PoniŜej załączam podsumowanie, o którym była mowa.
Podsumowanie
Podsumowanie naszych spotkań i rozmów
odpowiedziach na kilka podstawowych pytań.
Oto pytania:
wnioski
płyną
moŜna
z
zawrzeć
w
•
Jakie
praktyczne
doświadczeń?
przeprowadzonych
•
Jak uruchomić inspirację i nauczyć się stale z niej korzystać?
•
Jakie istnieją alternatywne i bardziej skuteczne
rozwiązywania problemów własnych i cudzych?
sposoby
Oto częściowe odpowiedzi.
Istotą doświadczeń było pokazanie, Ŝe kaŜda ksiąŜka emanuje energią
i wywołuje w umyśle czytelnika określone reakcje - energetyczne.
Moglibyśmy nieco inaczej poprowadzić to doświadczenie i łączyć się nie
z ksiąŜkami ale z róŜnymi, wybranymi istotami i śledzić odczucia jakie
wywołują. Wnioskiem byłoby z pewnością to, Ŝe skierowanie własnych
myśli ku komuś czy czemuś powoduje napływ energii „stamtąd”.
Jeśli tak, to naleŜy łączyć się konsekwentnie z istotami, które są z
jednej strony bardzo silne energetycznie (np. Mistrzowie duchowi i
Nauczyciele, Postacie Boskości) a z drugiej mają bardzo wznoszące i
172
pozytywne energie. Łączność istnieje nie tylko w chwilach medytacji –
kiedy moŜemy sobie wyobrazić Ich bliskość, lecz równieŜ i podczas
dnia, gdy moŜemy albo modlić się do nich, prosić o pomoc albo
zwracać się np. ze słowami „kocham cię” starając się Ŝywo odczuwać
miłość ku Nim i Ich bliskość – poniewaŜ to właśnie ona łączy z Nimi
najlepiej.
I tu przechodzimy do następnego pytania – „Jak uruchomić inspirację i
nauczyć się stale z niej korzystać?”.
Praktyka
pokazuje,
Ŝe
kilkukrotnie
inspiracja
wewnętrzna
manifestowała się „samoczynnie” – weźmy znane nam obojgu
przykłady [...]
Praktyka pokazuje, Ŝe jedną z metod rozwiązywania problemów jest
prośba o pomoc i podpowiedź. I to znów powracamy do miłości i
oddania do Stwórcy, poniewaŜ to te cechy powodują, Ŝe łączność jest
dobra i coraz lepsza a inspiracji coraz więcej – tworzy się coś na kształt
kanału po którym płynie coraz więcej wysokich energii.
Mając do czynienia z problemem – moŜna po prostu zostawić go na
jakiś czas ofiarowując go Stwórcy z gorącą modlitwą aby to On
podpowiedział rozwiązanie, jakie On uwaŜa za najlepsze. I czekamy na
inspiracje. W międzyczasie moŜemy spokojnie kierować się z miłością
ku Niemu.
Trzecia kwestia dotyczy pytania:
„Jakie
istnieją
alternatywne
i
bardziej
skuteczne
sposoby
rozwiązywania problemów własnych i cudzych?”
Jeśli myślenie o innych łączy nas z nimi, tym bardziej łączymy się z ich
energiami będąc w ich obecności, skupiając na nich swa uwagę. Jeśli
ktoś ma problem – i to powaŜny, mający wpływ na jego samopoczucie
i energię – emanuje nią dookoła i łatwo moŜemy przejąć ją od niego i
się „zarazić”. I tak osoba wraŜliwa zaczyna czuć się przygnębiona,
podenerwowana, zła etc. w zaleŜności od charakteru problemu i energii
osoby. Wtedy aura „gaśnie”, pojawiają się „nie wiadomo skąd” np.
zmęczenie i depresja.
Aby powstrzymać ten proces a na dodatek pomóc i tej osobie i wielu
innym wokół moŜemy wykorzystać ten sam mechanizm oddziaływania
energetycznego, wzmocniony dodatkowo o inspiracje wewnętrzną. Po
pierwsze kierujemy, przynajmniej od czasu do czasu się z miłością i
modlitwą do Istoty WyŜszej, aby pomogła nam zrobić jak najlepiej to
co Ona uwaŜa, Ŝe w danej chwili powinno zostać zrobione i
powiedziane. Unikamy przy tym zbyt długiego i intensywnego
skupienia na zewnątrz, na osobie lub jej problemie, unikamy
„otwierania się” na problem poniewaŜ grozi to wchłonięciem masy
energii tego problemu co praktycznie uniemoŜliwi nam oddziaływanie
pozytywne energią wewnętrzną. Staramy się jak najbardziej zbliŜyć do
Miłości i skupić na Niej, po to byśmy mogli przekazać np. to co płynie z
wewnętrznej inspiracji w słowach i to co płynie od Niej jako Jej energia
wspomagająca drugiego człowieka. Jedną z form skupienia
wewnętrznego jest wypowiadanie wewnątrz ”kocham Cię”, wewnętrzny
uśmiech, wyobraŜanie sobie bliskości i oddania dla ucieleśnienia
Boskości.
Jeśli skupimy się na kochającym Stwórcy – coraz częściej będziemy
doświadczać Jego miłości, pomocy i przewodnictwa, tak często, aŜ
stanie się to integralną częścią naszego Ŝycia. Świat jest problemem,
Bóg jest rozwiązaniem – powyŜsze zawiera się w tych właśnie słowach.
Od nas zaleŜy czy będziemy się starali skupiać na jednym czy na
Drugim.
173
Dokąd prowadzą przemiany na świecie?
Baba, chciałbym Cię zapytać o Twój stosunek do obecnych przemian na
świecie. Stany stają się niekwestionowanym leaderem gospodarczym i
politycznym, w Europie rozszerza się terytorialnie i wzrasta w siłę Unia
Europejska. Do czego prowadzą te przemiany?
JuŜ odpowiadam. Obecne gwałtowne przemiany na świecie porządkują
grunt pod nadejście nowych czasów. Nie będzie juŜ konfliktów na tak
duŜą skalę jak kiedyś bo po prostu wiele czynników, które było za nie
odpowiedzialnych przestanie istnieć. Ludzkość wkracza w nowy etap,
gdzie współistnienie i tolerancja będą czymś tak codziennym i
naturalnym jak oddychanie. To ogromne przemiany, jakie zachodzą w
świadomości milionów ludzi. Zmienia się świadomość powszechna i
otwiera na nowe treści i jest to proces nie do zatrzymania. Pytanie
tylko, w którą stronę się skierujecie, czy znajdziecie w sobie dosyć siły,
aby stanąć ponad przyciąganiem materializmu i zwrócić się ku
duchowości? Nie dacie rady, tak jak nie daliście sobie rady poprzednio,
dlatego potrzebujecie wiele pomocy z zewnątrz. I jeśli tylko zwrócicie się
po nią – na pewno ją otrzymacie. Stoicie przed wielkimi wyzwaniami,
które was daleko przerastają. Nie poradzicie sobie z nimi. Musicie
poszukać prawdy w swoich wnętrzach, w sercu, poprosić Boskość o
pomoc, nadanie sprawom właściwego kierunku i jeśli trzeba wyraźną
odpowiedź, jasny wyraz Jej woli.
Historia pokazuje, Ŝe wszelkie gwałtowne przemiany zewnętrzne odciągały na
długo ludzi od poszukiwania sensu i zwrotów ku duchowości, musiało minąć
sporo czasu aby powrócił spokój i ludzie znów zaczęli poszukiwania.
To nie jest prawdziwy obraz, Boskość wzywa ludzi ku Sobie w czasie i na
sposób, w jaki Ona sama wyznaczy. Nigdy nie było inaczej i nie będzie.
Teraz jednak mamy inne czasy, czasy, w których Awatar znajduje się na
Ziemi i Jego misją jest przywieść ludzkość ku Bogu. I czyni to. Stale,
niewidzialnie przyciąga wszystkich ku Sobie. Jeszcze za swojego Ŝycia
zobaczysz jak ogromne przemiany wywoła w ludziach. To juŜ nigdy nie
będzie ta sama ludzkość, uwierz mi, juŜ nie będziecie w stanie pogrąŜyć
się na trwałe w odmętach i ciemności. Światło, które rozbłyśnie
wewnątrz was juŜ na to nie pozwoli. Bieg wydarzeń jest nie do
zatrzymania a ich skutek jest znany. Skutkiem jest zwrócenie się
ogromnych rzesz ludzkich ku Bogu i kierowanie się Jego prawami w
Ŝyciu codziennym i społecznym. To co widzisz wokoło to świt nowego
dnia ludzkości na Ziemi, a przemiany, gwałtowne przemiany, które
właśnie zachodzą są tego jaskrawym dowodem. I jest to powód do
ogromnej radości. Powinniście świętować kaŜdego dnia.
Dziękuję za Twoje odpowiedzi.
Teraz napisz temat jak zwrócić się ku Boskości.
174
Zwrot ku Boskości
Zwrot ku Boskości nie jest czymś trudnym, to jak spotkanie i rozmowa z
przyjacielem, z kimś, kogo bardzo kochasz i dawno nie widziałeś. Cieszysz
się ze spotkania, z widoku ukochanego czy ukochanej, zagłębiasz się w
jego słowa i dajesz czas, aby wasze serca połączyły i zrozumiały się
ponownie. Pojawia się pomiędzy wami miłość i czułość, naturalne oddanie,
bo przecieŜ chciałbyś coś dobrego zrobić dla kogoś, kogo cenisz i kochasz.
Traktujcie Mnie jak przyjaciela, z którym dawno się nie widzieliście.
Wyobraźcie to sobie jak najbardziej plastycznie. Niech pojawi się w radość
ze spotkania, szczęście towarzyszące zbliŜeniu dwóch istot. Rozmawiajcie
ze Mną jak z drogim przyjacielem, mówcie do Mnie miłe słowa. To nic, Ŝe
na razie nie odpowiadam, cały czas jestem i słucham. Pozwólcie
przemówić waszemu sercu. Kocham was.
Po drugie, kaŜdą pracę spełniajcie z myślą o swoim ukochanym
przyjacielu. Myślcie, Ŝe robicie to dla Niej/Niego i niech dobre odczucia,
miłość i bliskość, które się pojawią będą wam inspiracją w waszym
działaniu. Starajcie się robić wszystko dla Niego z miłości i z miłością.
Przestańcie juŜ myśleć o sobie, o tym, „co będziemy z tego mieli”, ale
spróbujcie traktować wszystko, cokolwiek robicie jako dar dla ukochanego,
miłą czynność, która sprawi Mu przyjemność.
Po trzecie zastanówcie się nad swoimi relacjami ze światem. Czy są pełne
miłości, budujące, wznoszące was i innych ku Bogu? Czy są właściwe? Czy
pomagacie innym? Bóg chciałby, aby wszystko, co czynicie przynosiło
dobro i wsparcie innym ludziom i nie tylko ludziom, bo zwierzętom,
roślinom, ziemi. Bóg chciałby, abyście Ŝyli w miłości i stali się miłością
darząc jej cudownym promieniowaniem wszystko wokoło.
Po czwarte dawajcie, nauczcie się dawać, waszą wewnętrzną naturą jest
dawanie nie branie. Bóg cały czas daje, daje i daje, nie zatrzymuje nic dla
siebie. Nauczcie się ograniczać własne pragnienia a w ich miejsce
zaspokajać potrzeby innych. I wszystko, co dajecie innym traktujcie jako
ofiarowane nie ludziom, ale Bogu. Takie działanie przynosi bliskość, radość
i uwalnia was od skutków waszych czynów.
Po piąte kochajcie i uczcie się miłości do waszego Ojca i Matki. To jest w
tej chwili dla was najwaŜniejsze. WyobraŜajcie sobie naszą bliskość,
traktujcie Mnie jak bliskiego i oddanego wam przyjaciela i sami stańcie się
kimś takim dla Mnie. Kochajcie, kochajcie, kochajcie, to najlepsza
wskazówka, jaką mogę wam dziś dać.
Po szóste nie interesujcie się tak bardzo światem. On ma wam coraz mniej
do zaoferowania, a im bardziej skierujecie się ku kochającemu Stwórcy
tym wasze Ŝycie i Ŝycie waszych bliskich będzie bogatsze, pełniejsze i
piękniejsze. Kiedyś w przyszłości moŜecie powrócić do zainteresowania
sprawami świata, ale wtedy zobaczycie jak niewiele wam daje, przynosi
zamęt myślowy, sztucznie wzbudzane niepokoje i wewnętrzny rozdźwięk z
miłością. Zwracajcie się wtedy do Boga w waszych sercach, zwracajcie się
z miłością i cichą modlitwą o moŜliwość powrotu do Niego.
Po siódme zwracajcie się ku kochającej was Boskości z prośbą o
poukładanie wszystkich spraw w sposób, jaki Ona sobie Ŝyczy. Mądrość i
Miłość potrafi zająć się wszystkim, nie wątpcie w to. Od chwili, kiedy to
uczynicie staniecie się bardziej świadomi Mojego oddziaływania w waszym
175
Ŝyciu. Chciałbym ułoŜyć nie tylko wasze sprawy zewnętrzne, ale i zająć się
oczyszczeniem duchowym i waszą przemianą. Jej ostatecznym efektem
jest miłość, którą będziecie doznawać i którą będziecie się kierować w
Ŝyciu. Jedynie powinniście dać Mi szansę i postępować zgodnie z Moimi
wskazówkami. Zaufajcie Mi i złóŜcie w Moje dłonie wasz los i duchową
drogę. I nigdy nie wątpcie, Ŝe spotyka was tylko to, co naprawdę jest
konieczne dla waszego rozwoju i co jest nie do uniknięcia. Wiedzcie
równieŜ, Ŝe bez Mojej interwencji wasze sprawy wyglądałyby znacznie,
znacznie gorzej. Zaufajcie Mi.
Po ósme zwracajcie się do innych z miłością i łagodnością. Jestem w sercu
kaŜdego człowieka i cieszy Mnie kaŜde dobre słowo płynące z waszego
serca. Postarajcie się postępować tak, jakbyście widzieli w kaŜdym
napotkanym człowieku Mnie. Kocham was i kieruję postępowaniem
ludzkim dla waszego dobra. I nawet, jeśli spotykają was trudne chwile
wskutek działań innych, wiedzcie, Ŝe chociaŜ dziś tego nie rozumiecie,
stanowią one kolejny krok naprzód. Jest to zazwyczaj spłata waszych
zaszłości wobec innych, zaszłości pochodzących z przeszłych Ŝywotów
obarczonych złem, nienawiścią i wieloma negatywnymi czynami. Teraz
przychodzi czas rozliczenia się ze sobą i skierowania na ścieŜki Miłości. Nie
traćcie wiary i zaufania. Kierujcie się zawsze ku Miłości. Kochajcie Stwórcę,
który jest Miłością.
Po dziewiąte uśmiechajcie się do Mnie i do wszystkich wokół. Uśmiech
pomaga Ŝyć. Uśmiech rozświetla wam dzień. Uśmiechnijcie się do Mnie, Ja
nie gryzę! Uśmiech pozwala ci łatwo przejść ponad wieloma przeszkodami.
Po dziesiąte kochajcie Mnie. Kochajcie wszystko, co dla was robię a jest
tego bardzo, bardzo duŜo. Nauczcie się wdzięczności dla swego
Przyjaciela. Dziękujcie Mi za wszystko, co was spotyka. Postarajcie się we
wszystkim zobaczyć pozytywny aspekt, cos dobrego i dziękujcie za to.
Będzie wam i Mnie znacznie lŜej.
Po jedenaste kochajcie, pod dwunaste kochajcie, po trzynaste kochajcie,
po setne kochajcie. Ja kocham, kocham, kocham cię i jestem twoim
przyjacielem. Zapamiętaj Moje słowa i powracaj do nich jak najczęściej.
Będę ci o tym czytelniku przypominał.
Twój kochający cię Baba.
Zapisz się na nasz newsletter
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś – zapisz się na nasz newsletter dostępny pod
adresem
www.LovingDivinity.com
Otrzymasz dostęp do kolejnych ksiąŜek, kursów i lekcji video, które pomogą
Ci ukształtować Twój własny pogląd na to czym jest medytacja i duchowość
we współczesnym świecie.
Pomogą Ci zastosować w praktyce to co juŜ wiemy, po nauczyliśmy się,
doświadczyliśmy i sprawdziliśmy.
Newsletter jest wyłącznie w języku angielskim.
176
PomóŜ nam w przekazaniu tych treści innym
Jeśli ksiązka Ci się spodoba to … przekaŜ ją dalej, niech skorzystają inni. :)
PomóŜ nam w naszej misji nauczenia jak największej ilości ludzi kontaktu i
komunikacji ze Stwórcą.
Wyślij tę ksiąŜkę komuś kogo interesują zagadnienia duchowe.
Komuś, kto jest w depresji, ma zły nastrój, przeŜywa trudne chwile.
Nie gwarantuję, Ŝe pomoŜe, ale … moŜe pomóc. :)
MoŜesz pomóc na kilka innych sposobów:
WskaŜ ją na forum, gdy ktoś pyta o metody medytacji.
Umieść ją na swoich stronach do pobrania.
MoŜesz wesprzeć nasze działania przekazując darowiznę na naszą działalność,
pod adresem:
www.LovingDivinity.com/donate
Więcej sposobów jak moŜesz nam pomóc znajdziesz tutaj:
www.LovingDivinity.com/help
KsiąŜka jest przeznaczona do swobodnej dystrybucji – wyłącznie w takiej
formie jak jest, bez dodawania ani ujmowania niczego.
Informacje o efektach.
Jeśli ćwiczyłeś medytacje z tej ksiązki moŜesz opisać nam i wysłać jakie
efekty otrzymałeś. Chętnie opublikujemy opisy jako przykłady działania.
Publikujemy opis, inicjały autora i miejsce skąd pochodzi. Wysyłając nam opis
wyślij jednocześnie 1 zdanie, Ŝe zgadzasz się na publikacje opisu.
W ten sposób pokazujemy innym uniwersalność tych metod i odkryć.
A teraz przejdź do ksiązki. Enjoy!
177

Podobne dokumenty