Szalony Weekend w Paryżu!

Komentarze

Transkrypt

Szalony Weekend w Paryżu!
TŁUMACZENIE LOKALNEJ PRASY ANGIELSKIEJ ORAZ WIADOMOŚCI POLONIJNE Z HRABSTWA BEDFORDSHIRE
www.tygodnik.co.uk
Jeśli sprzedawane:
Czy szaleństwo zjedzenia ślimaków popijanych Champagnem na
ogródku
restauracji
przy
Champs-Elysees nie jest warte
poświęcenia weekendu? Na fali
ostatnich wydarzeń Wesoły Autobus Radia Bedford planuje we
wrześniu odwiedzić Paryż. Wyjedziemy w piątek 1 8-go września
wieczorem, wrócimy w niedzielę
w nocy.
Pan Janusz Harlender zgodził się
pojechać do Francji. Po nocnej
przeprawie promowej na miejsce
dotrzemy w sobotę rano. Na grupę
czekać będzie licencjonowany przewodnik, z którym będzie można
zwiedzać Paryż, osoby chcące bawić się w Disneylandzie pojadą dalej z Januszem do pobliskiej krainy
baśni i cudów. Tam zmuszeni będą
do 9-cio godzinnej zabawy, co zwią-
NAKŁAD 1 500
£0.50
numer 1 9
2 sierpnia 201 5
Wesołego Autobusu Radia Bedford
Szalony Weekend w Paryżu!
zane jest z obowiązkowym czasem
odpoczynku kierowcy. Wieczorem
wszyscy spotykamy się w hotelu
w centrum miasta.
Po śniadaniu w niedzielę rano można
pojechać znowu do Disneylandu, a kto
nie chce może zwiedzać stolicę na
własną rękę. Spotykamy się wieczorem w umówionym miejscu i wyruszamy w drogę powrotną. W Bedford będziemy pomiędzy 2:00-4:00 w poniedziałek, więc większość może iść nadal jeszcze do pracy.
Wycieczka jest skalkulowana na 1 70
funtów za osobę dorosłą i 1 30 za dziecko poniżej 1 6-go roku życia. Aby do-
szła do skutku musimy sprzedać minimum 40 biletów używając systemu
przedsprzedaży W cenie biletu jest
przejazd, hotel i przewodnik, wszelkie dodatkowe atrakcje i bilety wstępu podróżny wykupuje we własnym
zakresie.
Zapisy do Wesołego Autobusu Radia Bedford przyjmowane są w sklepie QP Electronics, tel 01 23430891 3
lub 075 228831 78 oraz na stronie
internetowej Radia Bedford. Organizator zastrzega sobie prawo do odwołania wycieczki i zwrotu pieniędzy
w przypadku nie uzbierania wystarczającej ilości chętnych.
Rozwiąż krzyżówkę na stronie 1 3 i wygraj
romantyczną kolację dla dwóch osób lub
wycieczkę do Paryża Wesołym Autobusem
2 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Lekarz przeprasza rodzinę zmarłego w szpitalu pacjenta
52-letni Tom McLuckie zmarł pięć godzin po przyjęciu do szpitala w Bedford. Okazało się, że lekarz przyjmujący go nie zauważył na zdjęciu rentgenowskim wady serca. Medyk przyznaje, że popełnił błąd i przeprasza
rodzinę zmarłego. Zdarzenie miało
miejsce 26 lutego tego roku. Dochodzenie zakończono 22 lipca.
Tom McLuckie skarżył się na uporczywe
bóle kręgosłupa i podbrzusza. Mężczyzna sam dojechał do szpitala w Bedford
26 lutego tego roku. Doktor Lakshmanan Subramanian podejrzewał u chorego
problemy gastryczne i zalecił przeniesienie go do Tavistock Ward. Stan pacjenta zaczął się pogarszać, zaczął
krzyczeć z bólu. Po pięciu godzinach od
przyjęcia zmarł. Przyczyną śmierci był
rozległy zawał.
W toku dochodzenia ustalono, że lekarz
na izbie przyjęć, oglądając zdjęcie rentgenowskie chorego, nie zauważył dobrze widocznej wady serca. Chory miał
tętniaka rozwarstwiającego w aorcie
płucnej. To bardzo rzadkie schorzenie
polegające na rozdzielaniu się warstw
naczynia krwionośnego, co może spo-
wodować wypływ krwi poza tętnicę. Lekarz przyznał też, że nie zanotował
wszystkich obserwacji w karcie pacjenta
przed jego przeniesieniem do Tavistock
Ward. Za obydwa swoje błędy przeprosił rodzinę. Przyznał, że nauka na takich
błędach jest szczególnie trudna i że powinien rozpoznać schorzenie zmarłego.
Konsultant w szpitalu w Bedford, dr Stuart Lloyd powiedział, że tego dnia lekarze pracowali pod szczególną presją.
Oczekiwali na zmianę, która się spóźniała, więc on i doktor Subramanian
pracowali dłużej, niż to wynikało z ich
grafika. W wynikach chorego doktora
Lloyda zaniepokoił podniesiony wskaźnik CRP (proteiny C-reaktywne). Mogło
to oznaczać, że problemy zdrowotne
pacjenta to coś znacznie poważniejszego niż nieżyt żołądka. Wtedy jednak został wezwany do kolejnego przypadku,
zdążył jednak zlecić jeszcze wykonanie
zdjęcia rentgenowskiego i poprosić doktora Subramaniana, aby je obejrzał. Zanim doktor Lloyd wrócił na oddział, chory został przeniesiony do Tavistock
Ward. Lloyd przyznał, że schorzenie
było dość dobrze widoczne na zdjęciu,
zaznaczył jednak, że tętniak rozwar-
stwiający jest bardzo rzadko spotykany.
Sam zetknął się z nim zaledwie dwukrotnie. Przyznał, że chory został przeniesiony bez wykonania pełnej diagnostyki, jednak zaprzeczył, że wynikało to z
rządowej „zasady czterech godzin”
(zgodnie z nią pacjent na pogotowiu
musi być zdiagnozowany i opatrzony,
przyjęty bądź zwolniony w ciągu czterech godzin od przyjęcia).
W czasie dochodzenia koroner Bedfordshire, Tom Osborne powiedział, że nie
można stwierdzić, czy wypadki potoczyłyby się inaczej, gdyby na podstawie
zdjęcia lekarz postawił prawidłową diagnozę. Konieczne byłoby natychmiastowe
wykonanie badania tomografem komputerowym, a następnie przewiezienie chorego na specjalistyczną operację do
szpitala Papworth w Cambridge. Koroner
stwierdził, że szpital bardzo gruntownie
zbadał sprawę w czasie dochodzenia.
Jego rezultaty to między innymi wypracowanie procedur, które powinny zapobiec tego typu sytuacjom w przyszłości.
Jedna z ważniejszych zmian to procedura, zgodnie z którą żaden pacjent nie
może opuścić izby przyjęć bez kompletu
dokumentacji medycznej.
Śmierć noworodka – zakończenie postępowania wyjaśniającego
11 września ubiegłego roku na porodówce szpitala w Bedford doszło do
tragedii. Na skutek błędów położnych
i braku odpowiedniego nadzoru
zmarł noworodek. Do śmierci dziecka
doszło kilka godzin po porodzie. Po
wyjaśnieniu sprawy szpital przyjął do
realizacji propozycje działań z raportu koronera.
Casey żył tylko siedem godzin. W czasie porodu doszło do serii błędów, które
doprowadziły do tragedii. Dwie położne
opiekowały się rodzącą matką. Jedna
z nich ciągle uczyła się położnictwa.
Żadna z nich nie potrafiła odpowiednio
zinterpretować wskazań aparatury KTG,
monitorującej tętno dziecka. Ponadto
błędnie zapisano w dokumentacji godzinę rozpoczęcia drugiej fazy porodu,
a także nie wezwano lekarza, gdy stan
matki pogorszył się. W efekcie tych błędów rodząca matka, która powinna znaleźć się w rękach doświadczonego lekarza, cały czas przebywała pod opieką
uczącej się tego zawodu młodej
położnej.
Kilka minut po porodzie tętno dziecka
zatrzymało się. Przeprowadzono reanimację i przywrócono czynności życiowe,
a noworodka umieszczono w inkubatorze. Niestety, siedem godzin później,
rankiem 11 września, Casey zmarł.
W czasie postępowania wyjaśniającego
przyczyny tragedii, badająca sprawę
położna określiła je jako indywidualne
niedopatrzenia ze strony pielęgniarek,
które nie postępowały według wytycznych ustalonych przez przełożonych.
Dodała, że czasem położne „idą na
skróty” w przypadku dużego pośpiechu,
ale niestety bywa, że staje się to zwyczajem i stosowaną praktyką. W takiej
sytuacji wytyczne i zasady prawidłowego postępowania nie są przestrzegane.
Położna, która brała udział w porodzie
będąc jeszcze w czasie nauki przyznała,
że nie została przeszkolona w zakresie
odczytu wskazań KTG. Również starsza
położna nie zauważyła sygnałów wskazujących na pogorszenie się stanu dziecka.
Komentując zdarzenie, konsultant ginekolog-położnik w szpitalu w Bedford, dr
Edmund Neil powiedział, że poziom
opieki ze strony położnych spadł poniżej
poziomu, jakiego się od nich oczekuje.
Tym samym zaprzepaszczone zostały
możliwości działania mogące zapobiec
tragedii.
Koroner Tom Osborne stwierdził, że
jeszcze przed porodem nie zauważono
symptomów wskazujących na pogarszanie się stanu dziecka. Tym samym nie
zapewniono odpowiedniego poziomu
opieki nad rodzącą matką. Te błędy
spowodowały, że stracono szansę
wcześniejszego przeprowadzenia porodu i uniknięcia śmierci małego Casey'a.
Koroner zarekomendował szpitalowi
szereg działań. Po pierwsze, odpowiednie organy powinny dokonać przeglądu
wytycznych w zakresie analizy wskazań
KTG. Po drugie, należy zweryfikować
zdolność szpitala w Bedford do prowadzenia nauczania pielęgniarek i położnych.
Rodzice Casey'a, Anna i Dean Garrett
z Bromham powiedzieli, że cieszą się
z zakończenia sprawy i otrzymanych
odpowiedzi. Mają nadzieję, że w pracy
szpitala zostaną wprowadzone zmiany,
które pozwolą w przyszłości uniknąć
takich tragedii. Jak mówią, Casey zmienił ich życie na zawsze, pokazał jak ono
jest ważne. Dlatego cieszą się, że jego
przypadek pomoże zmienić życie innych tak, aby podobne historie nie zdarzały się w przyszłości. Dodają, że tragedia, jaką jest śmierć dziecka to coś
bardzo trudnego do przyjęcia, ale mają
nadzieję, że nie pójdzie ona na marne
i ktoś wyciągnie naukę z ich historii.
Rzecznik trustu prowadzącego szpital
w Bedford przekazał rodzinie wyrazy
współczucia i ubolewania z powodu
śmierci ich dziecka. Dodał, ze w wyniku
dogłębnego wewnętrznego śledztwa
wprowadzono szereg działań naprawczych, które mają zapobiec takim sytuacjom w przyszłości. Szpital w pełni
przyjął do realizacji zalecenia z raportu
koronera.
Zraniona przez krowy
Do szpitala w Bedford trafiła kobieta
zaatakowana przez stado krów na
polu w Clapham.
Rankiem 29 lipca pogotowie East of England Ambulance Service zostało powiadomione o rannej kobiecie na Green
Lane w Clapham. W ciągu pięciu minut
na miejscu pojawił się ambulans oraz
śmigłowiec ratowniczy. Karetka zabrała
kobietę do szpitala Bedford. Okazało
się, że ma obrażenia głowy i karku, ale
nie zagrażają one życiu pacjentki.
Kobieta została zraniona przez stado
krów.
Pchli targ w sobotę?
Na Queen's Parku przed sklepem elektronicznym w sobotę
rano wystawiane jest stoisko z typowymi rzeczami dla wyprzedaży garażowej. Używane ubrania, zabawki, akcesoria
kuchenne... Rozmawiamy z inicjatorką stoiska panią
Kamilą.
Tygodnik (T): Skąd pomysł na stoisko z rzeczami używanymi.
Kamila (K): To niejako konieczność. Moim głównym zajęciem,
jak i wielu Polek tutaj, jest sprzątanie mieszkań i biur. Prowadzę firmę sprzątającą od niemal pięciu już lat. Z pracą tą związany jest też mały bonus: często dostaję rzeczy od osób u których sprzątam. Są to niepotrzebne już, a jednak ciągle w idealnym stanie, ciuchy, wyposażenia wnętrz, akcesoria kuchenne. Szkoda mi było tych rzeczy wyrzucać, część rozdawałam,
część składałam w garażu, bo jednak tylko niewielki fragment
mogłam wykorzystać do własnych potrzeb. Ponieważ owe
przedmioty ciągle są wartościowe jeździłam wyprzedawać je
na Car Boot.
T: Kręciło się?
K: Nie było najgorzej. Jednak pakowanie auta, rozkładanie się,
później znowu składanie to cała zabawa, na którą coraz częściej nie mam już czasu ani ochoty. Zresztą dużo zależy też od
pogody. Teraz mam swoje stoisko pod dachem, otwarte 6 dni
w tygodniu.
T: Można zarobić na tym w ogóle?
K: Biorąc pod uwagę, że większość rzeczy mam za darmo, a
to za co płacę nie kosztuje majątku, to cały utarg zostaje mi w
kieszeni. Nie chodzi tu jednak o zarabianie na tym biznesie.
Chcę odzyskać mój garaż, bo obecnie nawet nie mam możliwości wejść do niego. Stąd kosze pełne różności po 20 pensów za sztukę, stąd ubrania posiadające jeszcze oryginalne
metki cenowe po 50 pensów, stąd wielkie pachnące pluszaki
po funcie. Założeniem stoiska nie jest wypracowywanie zysków – przynajmniej na obecnym etapie. Mam rozwiniętą firmę
sprzątającą dającą mi mnóstwo satysfakcji z pracy oraz zadowalające pieniądze. Lubię jednak handel polegający na kontakcie z klientem. Nie mam stresu związanego z koniecznością
zarabiania na tym, więc traktuję to jako przyjemne spędzenie
czasu na socjalizowaniu się. Dopóki nie będę musiała płacić
czynszu za stoisko, dopóty nie mam się czym przejmować
(śmiech). Mam nadzieję na tyle rozwinąć sprzedaż, by starczyło na opłacenie bratu ogrzewania w sklepie na okres zimowy,
bo biedak marznie już czwarty rok z rzędu oszczędzając na
energii...
T: No tak... Tam jest niemal 500 metrów kwadratowych. Ogrzanie takiego areału kosztuje pewnie majątek...
K: Nikt nie wie ile kosztuje, bo jeszcze nikt nie próbował ogrzewać. W tym roku to jednak zmienię.
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 3
Plaga rabusiów
Policja uprzedza mieszkańców o grasujących w Bedfordshire złodziejach. W ciągu ostatnich czterech miesięcy
odnotowano 33 podobne kradzieże. Złodzieje wybierali
podobne ofiary, kradzieże przebiegały w zbliżony sposób.
Mieszkańcy Bedfordshire, szczególnie osoby starsze, powinni
zachować szczególną czujność. Policja ostrzega przed
złodziejami, którzy najczęściej na cel biorą osoby po
sześćdziesiątce. Kradną portfele, gotówkę i karty płatnicze.
Gary Maxey z wydziału kryminalnego policji Bedfordshire mówi, że w każdym z raportów pojawia się wspólny element – odwrócenie uwagi ofiary lub jej śledzenie w drodze z banku. Kradzieże były przeprowadzane niezauważenie, gdy nadarzyła się
okazja. Często ofiary nie wiedziały, gdzie i kiedy dokładnie doszło do kradzieży. Przez to prowadzenie śledztwa jest szczególnie utrudnione.
Policjanci przypominają starszym mieszkańcom o zagrożeniu.
Przestrzegają także złodziei, że śledztwa prowadzone są z całą starannością i determinacją, aby bezwzględnych rabusiów
postawić przed sądem.
Aby utrudnić złodziejom kradzieże, warto używać torebek
z zamkiem błyskawicznym lub zatrzaskiem i cały czas trzymać
je blisko siebie. Operując pieniędzmi, zawsze należy robić to
dyskretnie, zwłaszcza na zewnątrz. Gdy zauważymy kogoś
zachowującego się podejrzanie, dzwońmy na 1 01 .
Więcej na:
www.ntns.info
4 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Zatrzymany za oczernianie w sieci
Za zamieszczenie w internecie strony
oczerniającej kandydata na burmistrza aresztowano 44-letniego mężczyznę. Mieszkanie Kingston nad Tamizą rozsyłał również wiadomości
szkalujące Steve'a Lowe. Wydarzenia
te miały miejsce tuż przed ostatnimi
wyborami.
Steve'a Lowe, który w ostatnich wyborach startował jako kandydat na burmistrza, spotkała niemiła niespodzianka.
Ktoś przygotował i zamieścił w internecie
stronę internetową, na której znalazły się
liczne zarzuty. Dotyczyły one życia
osobistego, zawodowego oraz kampanii
wyborczej kandydata. Te same rewelacje
zostały też rozesłane do radnych okręgu
oraz licznych przedsiębiorstw w mieście.
Sam bohater rzekomych ekscesów konsekwentnie zaprzeczał, jakoby była to
prawda. Oskarżenia nazwał oszczer-
czymi, grubiańskimi i kłamliwymi.
Policja Bedfordshire potwierdza, że
aresztowano mężczyznę podejrzanego
o oczernianie kandydata. To 44-letni
mieszkaniec Kingston nad Tamizą.
Oskarżono go o rozpowszechniane
obraźliwych i nieprawdziwych informacji za
pomocą środków publicznej komuni-kacji
elektronicznej w związku ze stwo-rzeniem
strony internetowej. Został zwolniony za
kaucją
do
października.
Steve Lowe mówi, że cała sprawa mogłaby być śmieszna, gdyby nie była tak nieprzyjemna. Uważa, że oszczerstwa wobec
niego, gazety (do czerwca ubiegłego roku
pracował w Bedfordshire on Sunday) i innych osób były bardzo obraźliwe i wszystkie bez wyjątku nieprawdziwe. Dlatego
zdecydował się na powierzenie sprawy
prawnikom, tym bardziej że naruszono
prawo wyborcze
Wielka kontrola plakietek
Pięć niebieskich plakietek dla
niepełnosprawnych
kierowców
zostało zatrzymanych z powodu ich
nielegalnego wykorzystania. To
wynik akcji urzędników z Bedford,
którą przeprowadzono 1 0 lipca.
Urzędnicy zajmujący się w Bedford Borough Council tropieniem nadużyć wyszli na ulice, by wyeliminować fałszywe,
nieważne i nieprawidłowo używane plakietki dla osób niepełnosprawnych kierowców.
Akcja służb socjalnych i parkingowych
miała na celu podniesienie świadomości
o nadużyciach związanych z korzystaniem z niebieskich plakietek i wysłanie
wyraźnej wiadomości tym, którzy tych
nadużyć się dopuszczają.
Podczas akcji sprawdzono 1 62 plakietki,
sześć z nich będzie poddanych dalszemu dochodzeniu, nałożono cztery kary,
a pięć nielegalnych plakietek zatrzymano.
Wykryte nadużycia dotyczyły przede
wszystkim wykorzystywania plakietek
niepełnosprawnych krewnych, którzy nie
podróżowali danym samochodem, używania identyfikatorów, których ważność
wygasła, a także kart zmarłych osób.
Kolejne dwie sprawy przekazano do ponownego zweryfikowania, gdyż inspektorzy podejrzewali, że możliwości kierowców mogą nie spełniać wymagań
rogramu.
- Bezprawne używanie niebieskich plakietek jest poważnym nadużyciem – mówi
radny Michael Headley. – Oznacza to, że
pokrzywdzeni są prawdziwi niepełnosprawni.
Inspektorzy zamierzają kontynuować
akcję. Zachęcają też, by zgłaszać
nadużycia pod bezpłatnym numerem
0800 91 7 8491 lub na stronie
www.bedford.gov.uk/bluebadge.
AM
Strażacka młodzieżówka szuka chętnych
Jednostka straży pożarnej z Bedfordshire poszukuje młodych ludzi, którzy
chcieliby wziąć udział w projekcie
szkolenia kadetów w Kempston i Leighton Buzzard. Spotkania dla młodzieży w wieku 1 4-1 7 lat rozpoczną
się we wrześniu.
Poszukiwani są młodzi ludzie, którzy
chcieliby się dowiedzieć, jak wygląda
praca strażaków i pomóc w służbie lokalnej społeczności.
Nowa młodzieżowa drużyna pożarnicza
będzie się spotykać raz w tygodniu
w czasie roku szkolnego. Spotkania
będą się odbywać pomiędzy godz. 1 9
a 21 w jednostkach w Kempston (w poniedziałki) i Leighton Buzzard (w czwartki). Grupa w Kempston otwarta będzie
dla młodych ludzi z Bedford i Kempston.
Stworzenie młodzieżówek pożarniczych to
część ogólnokrajowego projektu, zgodnie
z którym młodzież będzie nabywać podstawowe umiejętności operacyjne, takie
jak posługiwanie się wężami gaśniczymi
i drabinami. Każdy członek grupy dostanie
mundur i będzie miał możliwość zdobycia
potwierdzonych kwalifikacji i odznak,
włącznie z „BTEC Level 2 Award in Fire &
Rescue Services in the Community”.
- Młodzi kadeci zdobędą doskonałą wiedzę o straży pożarnej, ponieważ będą się
uczyć podstawowych rzeczy potrzebnych
strażakom w ich codziennej pracy – mówi
komendant straży Paul Fuller. - Podobnie
jak strażacy, będą też spełniać ważną rolę, poświęcając czas na inicjatywy dla lokalnej społeczności. Będą również brać
udział w zawodach. Młodzieżowa drużyna
to wspaniała okazja do ćwiczeń z zawodowymi strażakami, możliwość spojrzenia na
nowoczesne pożarnictwo „od środka”. To
Wyrok za wyłudzenie
kredytu
Ojciec i syn z sąsiadem wyłudzili dwa
kredyty hipoteczne. Chcieli kupić
farmę w Moggerhanger. Pieniądze
zdobyli
dzięki
sfałszowanym
zaświadczeniom
o
zarobkach.
Romi Anwar z ojcem, Mohammedem
Anwar, chcieli zakupić 54 akry ziemi.
Właścicielem był samorząd, a w 2007
roku działka na rynku warta była 1 50 tysięcy funtów. Ponieważ nie mieli takich
środków ani szans na kredyt, weszli
w układ z sąsiadem. Nissar Hussein
miał być kredytobiorcą, a jego zdolność
kredytowa została sfabrykowana przez
Romiego i Mohammeda Anwar. Sfałszowali oni dokumenty potwierdzające wysokie dochody. W rzeczywistości Nissar
Hussein żył z zasiłków.
Korzystając z fałszywych zaświadczeń,
szajka zaciągnęła dwa kredyty
hipoteczne na łączną kwotę 200 tysięcy
funtów. Oprócz zakupu wymarzonej
farmy, pieniądze posłużyły spłaceniu
wcześniejszych pożyczek Husseina.
W 201 0, gdy biznes na farmie okazał
się niewypałem, sprzedano ją za 250
tysięcy funtów. Spłacili część hipoteki
i zostawili Husseina z długiem w wysokości 45 tysięcy funtów. Resztę pieniędzy wzięli ojciec i syn.
Cała sprawa wydała się przypadkiem.
Policja odwiedziła rodzinę Anwar
w związku z inną sprawą, dotyczącą
innego członka rodziny.
Mężczyźni, mieszkańcy Bedford, przyznali się do udziału w spisku w celu wyłudzenia kredytu hipotecznego. Ponadto
Romi Anwar został uznany winnym prania pieniędzy i posiadaniu narkotyków
klasy „A” z zamiarem sprzedaży. Pozostali mężczyźnie nie mieli wcześniej
konfliktów z prawem.
20 lipca ogłoszono wyrok w ich sprawie.
Romi Anwar został uznany za prowodyra i skazany na 21 miesięcy więzienia.
Jego ojca, Mohammeda, sąd skazał na
1 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd
uznał, że Nassir Hussein został nakłoniony do udziału w przestępstwie. Otrzymał wyrok 1 0 miesięcy w zawieszeniu
na dwa lata oraz nakaz odpracowania
społecznie 200 godzin.
również okazja do rozwoju osobistego
i towarzyskiego poprzez promocję samodyscypliny, pracy zespołowej i postaw obywatelskich.
Młodzi strażacy będą też brać udział
w inicjatywach społecznych, takich jak
dostarczanie porad na temat bezpieczeństwa pożarowego, wodnego i drogowego. A wszystko to w gronie nowych
przyjaciół z drużyny.
Jeśli jesteś w wieku 1 4-1 7 lat i chcesz
dołączyć do drużyny kadetów z Leighton Buzzard, Bedford/Kempston, Sandy
lub Luton, skontaktuj się z Petem
Buckingham lub Kayleigh Jean poprzez
[email protected] lub zadzwoń pod
nr 01 234 845000.
Wizyta w The East House
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 5
Niestety nie można powiedzieć, że polskie biznesy
na terenie UK rosną niczym grzyby po deszczu. Raczej bardziej adekwatnym jest twierdzenie, że rodzą się w bólu i cierpieniu. Czy jednak poród najwspanialszej istoty pod słońcem, jaką jest człowiek
nie jest okupiony niesamowitą udręką jego rodzicielki?
Początkiem tygodnia odwiedził mnie mój kolega Adam
z pewną nietypową prośbą. Powiedział do mnie, że na
przedmieściach Milton Keynes Polacy otworzyli nową
polską restaurację. Właściciele zainwestowali mnóstwo
pieniędzy, a nikt o nich nie wie i interes kuleje. Napisz,
rzekł, coś o nich.
Cóż, filantrop ze mnie kiepski, ale... Nie piję, nie palę,
w sumie nic obecnie na „p”... Cóż, mówię sobie w myślach, chociaż sobie podjem. Okazji by gdzieś wyjść,
niestety z racji natłoku obowiązków mało, wykorzystam
więc okazję i pojadę do Newport Pragnell spędzając
wieczór miło. Przy okazji zaprosiłem na sjestę przeuroczą i prześliczną panią Beatkę, pasażerkę Wesołego
Autobusu Radia Bedford z rejsu na Stonehenge.
Restauracja nie była trudna do odnalezienia. Zlokalizowany niemal w centrum miasta i położony przy głównej
drodze lokal widoczny jest z kilkuset metrów. Robi wrażenie luksusowego. Szerokie przeszklone witryny dają
wgląd w głąb płytszego pomieszczenia restauracyjnego. Oprócz tego, ciekawostka, także kuchnia(!) posiada olbrzymią witrynę, przez którą
niczym na dłoni widać uwijających się ku- emocje patriotyczne, mało się nie rozcharzy. Pomysł chyba zaczerpnięty z fran- płakałem.
cuskich piekarni, w których kukowie dają
wspaniały popis przygotowywania bagietek Zwykle na golonkę trzeba zaczekać
i rogali.
dobre pół godziny, by się dobrze upiekła. Natomiast tutaj zostało danie główPrzy wejściu kelner czystym Angielskim za- ne podane nadspodziewanie szybko.
pytał o typ stolika. Odpowiedziałem w języ- Nie pozostało to bez echa na jakości
ku polskim, że dwuosobowy odpowiadałby potrawy. Moje doświadczenia z klubu
nam najbardziej. Zaproponowano miejsce Toastmasters nasunęły pewną rekow pierwszej sali z opcją wizyty w restaura- mendację dla golonki: Pozostawić ją
cyjnej czeluści. Na propozycję odwiedzenia dłużej w piekarniku w nieco niższej
otchłani przystałem. Zaprowadzono nas do temperaturze. Upieczenie golonki jest
dużo obszerniejszego pomieszczenia w głę- nie lada sztuką. Trzeba oscylować
bi lokalu, mniej wystawionego na uwagę uli- między cierpliwością klienta, a delikatcznych gapiów. Miejsce wydawało się bar- nością mięsa. To zawsze rodzi pewien
dziej intymne, więc i owo wybrałem.
dylemat. Osobiście wolę poczekać nawet trzy kwadranse na golonkę, by doTrzeba przyznać, że wynajęty przez restau- stać ją w stanie rozpływającej się
ratora architekt wnętrz ma gust. Lokal urzą- w ustach. Wyższa temperatura pieczedzono schludnie, prosto, a zarazem bardzo nia powoduje wysuszenie mięsa oraz
elegancko. Usiedliśmy pod oknem, z wido- przypalenie skórki. Są zapewne także
kiem na patio. Choć menu obfitowało w wy- koneserzy takiego podania, mnie osomyślne potrawy, jako przystawkę wybraliś- biście delikatności mięsa nieco brakomy śledzie, a właściwie potrawkę z tej ryby. wało. Przy golonce oczywiście nie zaPodano ją na kamiennej tacce, typowej dla brakło chrzanu, musztardy oraz polskiej
rozwarstwiających się skał Snowdonii, do- gotowanej kapusty. Piwo zostało domókąd akurat wybieram się dnia następnego. wione niemal natychmiast.
Przystawka była wariacją śledziową; śledź Drugim minusem szybkiego podania
w cebuli, nadzieniu tatarskim i sałatce golonki było skrócenie czasu wizyty
z czerwonych buraczków. Do tego zamówi- w lokalu. Restauracja jest niezwykle
liśmy wino Pinot Grigio oraz wodę gazowa- przytulna, posiada swoisty klimat, naną. Wino oczywiście wyśmienite, choć straja romantycznie. Szkoda, że zamyw tym przypadku jedyną zasługą restaurato- ka podwoje już o 22:00, chętnie zostałra było podanie go. Śledź, jak śledź, pewnie bym nieco dłużej. Nikt oczywiście nas
z Bałtyku, natomiast nadzienie przednie. z lokalu nie wyrzucał, ale mając
w świadomości godziny otwarcia z opoPotrawy główne otrzymaliśmy bardzo szyb- rem udaliśmy się do domów.
ko. Koleżanka zamówiła placki po węgiersku. Dla mnie to nieco nowa potrawa: placki Ceny w The East House nie należą ani
ziemniaczana z mięsem wieprzowym w so- do najwyższych, ani do najniższych. W
sie gulaszowym. ...I od razu się w niej zako- sumie rachunek opiewał na około 65
chałem. Mięso rozpływało się w ustach funtów. Nie jest to mało na portfel typoa placki przypominały wizyty u ś.p. mojej wego Polaka, nie jest to jednak dużo
babci Czesi. W sosie znalazłem opieńki, biorąc pod uwagę ilość zamówionych
grzyby typowe dla masywu Ślęży, moich potraw, przystawek i drinków. Osobiśrodzinnych stron. Potrawa wywołała silne cie świetnie się bawiłem w restauracji
The East House, głównie jednak za
sprawą prześlicznej towarzyszki. Tło całego spotkania stanowiła restauracja, zapewniła niesamowitą atmosferę, intymną
lokację, podała jako przystawki gamę
afrodyzjaków.
Typową bolączką restauratorów są
oczekiwania polskich klientów, którzy
chcieliby najeść się pierogów za cenę
garmażerki w Lidlu. Mało kto potrafi
docenić klimat, jaki stwarza Restauracja,
nieliczni lubują się w subtelności podniebienia, a także intymnością zapewnioną przez restauratora. Dalej Panowie,
zabierzcie swoje ukochane do The East
House, założę się, że wpłynie to istotnie
na wasze doświadczenia erotyczne!
~schwalk
6 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Małe kalendarium Bedfordshire
Bedfordshire ostatnio należy do
miejsc, w których dzieją się całkiem
ciekawe rzeczy. Nie mamy tu jednak
na myśli kroniki policyjnej, która
bądź, co bądź do fascynujących należy. Zapoznajcie się z poniższym
zestawieniem interesujących imprez
i wydarzeń mających miejsce w hrabstwie Bedfordshire.
Najważniejszymi wydarzeniami są zapewne te mające miejsce w Domu
Polskim w Bedford. Jak co piątek zapraszamy wszystkich lubiących pośpiewać
na wieczór Karaoke organizowany przez
Andrzeja Gajosza. Już od 20:00 otwierają się podwoje Domu Polskiego, gdzie
grane są podkłady największych szlagierów minionych lat. Dla tych, którzy
jeszcze w imprezie nie uczestniczyli
zaznaczymy, że Dom Polski w Bedford
posiada osobną salę ze sceną do tańca,
osobną z barem do posiedzenia i pogadania, w której akrobacje wokalne gości
nie są aż tak drażniące. Piwo kosztuje
2.50, są podawane drinki, można też
napić się kawy i naprawdę przepysznej
herbaty – 1 funt. Bezpłatnie serwowane
są paluszki, popcorn i orzeszki ziemne.
Wejście w piątki jest bezpłatne a nad
bezpieczeństwem czuwają licencjonowani ochroniarze.
Sobota jest równie interesująca. Na
dwóch salach odbywa się potańcówka.
Podczas gdy u góry lecą rytmy discopolo na poziomie piwnicznym w klimatycznej starej łaźni można się powyginać
do taktu trashu, czy techno. Tego dnia
pobierana jest opłata 3 funtów za wejście, płacą jednak wyłącznie mężczyźni.
Kobiety mają wstęp wolny. W soboty
otwierany jest także fastfood na
parkingu Domu Polskiego, gdzie można
spożyć zapiekankę, hamburgera, napić
się latte. Olbrzymia zapiekanka kosztuje
dla przykładu tylko 3 funty, a jest tak
wielka, że najedzą się nią dwie osoby.
Obie imprezy weekendowe zaczynają
się o 20:00 i kończą o 3:00.
Dzisiejszej niedzieli 2-go sierpnia na
boiskach szkoły Westfield organizowany
jest dzień sportu. Drużyny różnych dyscyplin zaprezentują swoje umiejętności,
będą werbować chętnych do swoich
zespołów. Pojawią się zarówno zawo-
dnicy golfa, krykieta, jak i piłki nożnej.
Mowa tu oczywiście o czołowych drużynach naszego regionu.
Już w tę sobotę 8-go sierpnia specjalny
koncert da nasza lokalna gwiazda hiphopu KowalMC występujący obecnie pod
pseudonimem Kovaleffsky. Namówił on
swoich przyjaciół na koncert popisowy w
Domu Polskim. Wystąpią Breku, Brylant,
sam Kowal, oraz Wuzet.
Tego samego dnia osoby równie odjechane, tylko w innym kierunku, zapraszane
są na konferencje poświęconą tematyce
UFO. Cykl wykładów odbędzie się w londyńskim POSK-u, w sali malinowej. Ponieważ Radio Bedford i Tygodnik zgodziły
się wziąć patronat medialny nad wydarzeniem zorganizowaliśmy dla chcących
wziąć czynny udział specjalny samochód
wiozący uczestników bezpośrednio
z Bedford na konferencję. Chętni proszeni są o kontakt pod nr 075 228831 78.
Przejazd dla gości wydarzenia oferowany
jest bezpłatnie.
Dnia następnego odbędzie się koncert
charytatywny na pomoc małej Mayi. Pomysłodawcami i organizatorami imprezy
jest związek motocyklistów Polish Bikers.
Zjedzie się tego dnia jednośladów do
naszego hrabstwa całe mnóstwo. Przejadą oni kolumną po mieście odwiedzając
sponsorów imprezy, po czym o 1 4:00 na
The Bradgate Road, w teatrze przy siedzibie PBIC rozpoczną jedno z największych wydarzeń regionu. Ci, którzy w sobotę jadą posłuchać o UFO, a także ci,
którzy z innych względów nie mogli słuchać Kowala w domu Polskim, mogą to
nadrobić właśnie tutaj. Zarówno Kowal,
jak i Brylat wystąpią bowiem ponownie.
Imprezę zabezpieczać będzie Policja
Bedfordshire, wśród oficerów także pojawi się znany słuchaczom Radia Bedford
Sławek Konopka. Ci, którzy nie poznali
go jeszcze osobiście będą mieli ku temu
pokojową sposobność (jak twierdzi Sławek lepiej tu niż na „dołku”).
20-go sierpnia, czwartek, organizowany
jest strajk imigrantów. Pomysł padł na
forum portalu londynek.net i został szybko podchwycony przez media. Owego
dnia każdy czujący się niedoceniany
w Wielkiej Brytanii nie przychodzi do
pracy. Ideą jest pokazanie Brytyjczykom
Konopie – policja nie przymknie oka
Siły policyjne z niektórych regionów
postanowiły „nie zwracać uwagi” na
problem konopi. Nie dotyczy to
stróżów prawa z naszego hrabstwa.
Policjanci z Bedfordshire nie będą
bagatelizować hodowli marihuany.
Derbyshire, Dorset, Durham czy Surrey
- w tych regionach zwierzchnicy policji
postanowili, że „przymkną oko” na konopie indyjskie. Będzie tam można hodować te rośliny na własny użytek. W Bedfordshire podjęto decyzję, by nie dołączać do tego trendu i z całą surowością
prawa ścigać hodowców jak przestępców.
Detektyw-inspektor Paul Baron mówi, że każde przestępstwo związane
z narkotykami będzie traktowane
tak, jak nakazuje prawo. A to nie
zezwala na posiadanie, hodowlę lub
produkcję
i
rozprowadzanie
narkotyków, niezależnie od „klasy”
narkotyku. Każde takie przewinienie
będzie traktowane przez policjantów
Bedfordshire zgodnie z literą prawa.
MM
jak ważnym elementem w angielskiej
gospodarce są ręce opluwanych powszechnie Polaków. W związku z tym
wydarzeniem Radio Bedford zorganizowało wyjazd na przedłużony weekend
na Kornwalię. Jedziemy 1 9-go wieczorem, wracamy 23-go w niedzielę. Chętnych prosimy o zgłaszanie się do sklepu
QP Electronics w celu synchronizacji
wyjazdu.
Przypomnijmy, że w Ognisku Polskim
w Londynie organizowane są w każdy
drugi i czwarty wtorek miesiąca
spotkania klubu Toastmasters. Uczymy
się w nim przemawiania publicznego.
Niedziela w Domu Polskim to zwykle
wydarzenia kulturalne. Organizowane
są konkursy recytatorskie, wystąpienia
teatralne, koncerty i recitale. Następne
spotkanie wypada 11 -go sierpnia, samochód z Bedford wyjeżdża około godziny
1 7:00. Aby pokazać szerszej publiczności zalety klubu zaprosiliśmy Polish
your Polish do Bedford; popisowe spotkanie odbędzie się już 1 3-go września
w Domu Polskim.
Jako Radio Bedford i Tygodnik pragniemy pochwalić się naszym małym sukcesem, który polega na synchronizowaniu wydarzeń Domów Polskich w Bedford, Milton Keynes oraz Dunstable.
Prosimy o obserwowanie profilu facebookowego Radia Bedford, gdzie publikowane są wydarzenia na bieżąco.
Prosimy o wyrozumiałość i zwracanie
uwag w komentarzach zamiast hejterstwa. Inicjatywa jest nowa i jeszcze kuleje, ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie
z planem będziecie mieli fizyczny dostęp do najważniejszych imprez regionu
wraz z bezpłatnym transportem pomiędzy nimi. Zwracamy się też z prośbą
o kontaktowanie nas z osobami zaangażowanymi społecznie. Chętnie pomożemy w organizacji eventów, chętnie
wymienimy się doświadczeniami i kontaktami.
Od niniejszego numeru Tygodnik Bedfordshire ukazuje się wreszcie w całym
hrabstwie Bedfordshire wliczając i Luton, i Dunstable. W gronie redakcyjny
pragniemy także przywitać nowego
członka. Bartosz Romanek zajmować
się będzie raportowaniem wydarzeń
z okręgu Luton/Dunstable.
~schwalk
Bójka w Queens Park –
świadkowie poszukiwani
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 7
Połączone siły przeciw wykorzystywaniu dzieci
Czy wiesz, jakie są oznaki
wykorzystywania
seksualnego
dzieci? Takie pytanie zadawały
organizacje
z Bedfordshire,
Funkcjonariusze zostali wezwani na rozpoczynając kampanię
„Im
skrzyżowanie ulic Hurst Grove i Ford End więcej wiesz, tym więcej widzisz”.
Policja poszukuje świadków bójki pomiędzy dwoma mężczyznami w Queens Park
w Bedford.
Road w Queens Park, gdzie doszło do
bójki w środę, 22 lipca, pomiędzy godz.
1 6.30 a 1 7.1 0. Dwóch mężczyzn z obrażeniami ciała zostało aresztowanych pod
zarzutem udziału w bójce. Policja ustala,
co faktycznie zaszło w Queens Park.
Wiadomo, że zdarzeniu przyglądała się
grupa osób, której teraz poszukują funkcjonariusze. O zgłaszanie się proszeni są
wszyscy świadkowie zajścia z 22 lipca.
Posterunek w Ampthill
do zamknięcia
W Flitwick zostanie otwarty nowy
posterunek policji. Zastąpi on dotychczasowy, położony w Ampthill.
Policja Bedfordshire, Uniwersytet, rady
okręgów Bedford i Luton, Central Bedfordshire Council, Crimestoppers oraz
trzy komisje ds. ochrony dzieci połączyły
siły, by walczyć z wykorzystywaniem seksualnym dzieci. 27 lipca rozpoczęła się
kampania, mająca uświadomić ludzi, jakie
są oznaki wykorzystywania, kto jest narażony i co zrobić, kiedy podejrzewamy, że
dziecko jest molestowane. Organizatorzy
akcji chcą, by coraz więcej takich spraw
było zgłaszanych policji.
Zwalczanie wykorzystywania dzieci jest
jednym z priorytetów policji Bedfordshire
– mówi nadinspektor Sharn Basra. –
Utworzyliśmy specjalny zespół zajmujący
się tym obszarem. Naszym priorytetem
jest identyfikacja tych, którzy są objęci
największym ryzykiem po to, by zapobiegać wykorzystywaniu zanim do niego dojdzie. Jednak potrzebujemy też pomocy
od mieszkańców. Im więcej wiesz na ten
temat, tym więcej będziesz w stanie zauważyć i zgłosić.
Przez następnych kilka tygodni funkcjonariusze policji będą odwiedzać różne
miejsca, jak apteki, kluby młodzieżowe,
postoje taksówek. Będą rozmawiać
z ludźmi o oznakach świadczących o wykorzystywaniu, będą rozdawać ulotki
i rozwieszać plakaty w całym hrabstwie,
informujące o tym, gdzie szukać pomocy
jeśli podejrzewamy, że gdzieś dochodzi
do molestowania dzieci.
Bardzo ważny jest udział w kampanii
organizacji Crimestoppers, która gwarantuje absolutną niezależność i anonimowość dla osób przekazujących in-
W sierpniu w Flitwick rozpocznie działanie nowy posterunek policji. Będzie on
docelowo działał zamiast dotychczasowego w Ampthill. Był on położony na
obrzeżach miejscowości i trudno dostępny, co utrudniało mieszkańcom kontakt ze
stóżami praw. Od sierpnia w dotychczasowej siedzibie działać będzie szczątkowa załoga. Budynek zostanie wystawiony
na sprzedaż.
Inspektor Gavin Hughes-Rowlands mówi,
że nowy posterunek będzie lepiej dostępny. Jest też on położony w miejscu, gdzie
jest więsza potrzeba obecności stróżów
prawa. Hughes-Rowlands zauważa, ze
Flitwick to miejscowość o zwiększającej
się liczbie mieszkańców, w której jest też
ruchliwy dworzec kolejowy. To także ważny ośrodek handlu. Dlatego przeniesienie
tu posterunku i zwiększenie obecności
policji to dobry ruch w celu zapewnienia
bezpieczeństwa.
Komisarz Olly Martins, odpowiedzialny Na całym świecie są osoby, które po
z pracę policji w Bedfordshire dodaje, że cichu, bezinteresownie pomagają
w policji konieczne jest szukanie osz- i wspierają różne ważne sprawy. Wolonczędności. W czasie dotkliwych cięć bud- tariusze nie oczekują nic za swoją prażetowych trzeba zredukować koszty cę i często nic nie dostają. Są jednak
utrzymania nieruchomości o około 6 pro- ludzie, którzy o nich myślą, próbują nacent. Zoszczędzone środki mają być wydane na sprzęt elektroniczny i informaty- grodzić trud. Co roku redakcja Bedfordzację policji. Dlatego, jak zaznacza Olly shire on Sunday funduje nagrody dla
Martins, należy upewnić się, że budynki wolontariuszy działających na rzecz
zajmowane przez policję są odpowiedniej swojego regionu.
wielkości, położone we właściwych loka- Od 26 lipca do 1 6 października można
lizacjach oraz są tanie w utrzymaniu. zgłaszać nominacje do nagrody tygodnika
Stąd przeniesienie posterunku do Flit- Bedfordshire on Sunday. Po przyjęciu nowick. Komisarz dodaje, że nie ma wątpli- minacji powołany zostanie zespół jurorów,
wości co do tego, że lepiej wyposażeni który dokona trudnego wyboru i na popolicjanci skuteczniej chroną obywateli czątku grudnia zaprezentuje zwycięzcę.
przed przestępcami niż cegły i zaprawa. Nagroda Winifred Fowler Award jest corocznie fundowana przez Bedfordshire on Sunday dla upamiętnienia pierwszej kobiety
na stanowisku burmistrza Bedford (1 971 -72). Laureatami zostają osoby działające na
rzecz swojego regionu, niezależnie od wieku, płci i środowiska.
Przyznanie nagród jest możliwe dzięki zapisowi rodziny Winifred Fowler oraz darowiznom, które przekazali: dwie kolejne kobiety-burmistrzowie oraz radni: Hazel Mitchell
i Pat Olney. Inicjatywę wspiera też Community and Voluntary Service for Mid and
North Bedfordshire.
W ubiegłym roku nagrodzono Margaret Carpenter, niestrudzona wolontariuszka, która
podejmuje się różnych prac na rzecz społeczności. Między innymi aktywnie działa
Nagrody dla wolontariuszy
formacje o przestępczości.
W ramach kampanii złożono też nową
stronę internetową, która zawiera przydatne linki i informacje o wszystkich
agencjach biorących udział w akcji. Na
stronie są też wyjaśnienia, jak otrzymać
pomoc i wsparcie, a także gdzie zgłosić
podejrzenia o wykorzystywaniu dzieci.
Jak przystało na XXI wiek, w dotarciu do
jak największej liczby osób, zwłaszcza
młodych, pomogą również media społecznościowe. Ważne jest właśnie dotarcie do ludzi młodych, którzy jako pierwsi
mogą dostrzec niepokojące objawy
u swoich kolegów, a może sami też są
ofiarami przemocy seksualnej i nie wiedzą gdzie szukać pomocy.
We wrześniu w ramach akcji organizacje
będą pracować ze szkołami w celu edukacji dzieci. Kulminacyjnym punktem
będzie konferencja dzieci pod koniec
września, zorganizowana jako część
obchodów „tygodnia podnoszenia świadomości”.
Więcej informacji na temat wykorzystywania seksualnego dzieci i kampanii
można
znaleźć
na
stronie
www.bedfordshireagainstcse.org. Jeśli
zauważysz coś niepokojącego, co
świadczyć może o molestowaniu
znanego ci dziecka, zgłoś to policji pod
nr 1 01 . Możesz również anonimowo
skontaktować się z niezależną organizacją walczącą z przestępczością –
Cromestopperspod nr 0800 555 111 lub
poprzez formularz internetowy na stronie
www.crimestoppers-uk.org. Organizacja
zapewnia, że od osób chcących zachować anonimowość nie są pobierane żadne dane osobowe, a informacji nie można wyśledzić czy nagrać, więc osoby
zgłaszające nie będą później wzywane
do sądu.
w organizacji Friends of Bedford Cemetery, dbającej o miejski cmentarz. Członkowie organizacji czyszczą pomniki,
prowadzą punkt kontaktowy dla rodzin
osób pochowanych na cmentarzu, prowadzą zapisy i udostępniają informacje
krewnym i odwiedzającym cmentarz.
Prócz tego Margaret Carpenter piecze
też i sprzedaje ciasta, zbierając w ten
sposób fundusze dla organizacji.
W 201 3 roku laureatem nagrody został
John Hammond za pracę dla BIG Local
Partnership i przewodniczenie Scott Hall
Community Centre. Jako członek Leadership Team at Cornerstone Church
przygotowuje paczki żywnościowe
i sprzęt wysyłany do kościołów w Ghanie i Nigerii, by pomóc tamtejszym szkołom.
Obecnie organizatorzy czekają na zgłoszenia.
- Może to być ktoś, kto założył lokalny
klub sportowy, zbiera fundusze na
szczytne cele, lub ktoś kto na przykład
pomaga ludziom starszym i niedołężnym w swojej okolicy – mówi burmistrz
Bedford Borough Dave Hodgson. –
Wiem, że jest tu wielu ludzi zasługujących na taką nagrodę.
8 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Ratownicy chcą, by ich szef pozostał na stanowisku
Załoga karetki EEAST odwiedziła ministra zdrowia Jeremy'ego Hunta.
Wręczyli mu petycję z prośbą o pozostawienie na stanowisku doktora
Anthony'ego Marsha. Uważają, że
decyzja zarządu o jego odwołaniu nie
leży w interesie służb.
Ratownicy EEAST (East of England Ambulance Service Trust) chcieliby, żeby
dyrektor zarządzający ich pracą pozostał
na swoim stanowisku. Złożyli w tej sprawie petycję do ministra zdrowia. Uważają, że zarząd trustu, zwalniając doktora
Marsha, działa wbrew interesowi pracujących tu ratowników.
Fraer Stevenson, sekretarz związku
UNISON działającego wśród pracowników ratownictwa medycznego powiedział, że pracownicy zgłosili się do związku ze swoimi obawami i uznano je za
słuszne. Doktor Marsh wspierał ratowników w walce z najtrudniejszym dla
nich elementem pracy – późnym kończeniem dyżurów. Uznał to za najbardziej stresujący czynnik w ich pracy,
wynikający z organizacji służby. Związek
UNISON i pracownicy obawiają się, że
zwolnienie obecnego dyrektora spowoduje, że ten problem nie zostanie w ogóle rozwiązany.
Pracownicy napisali, że odczuwają potrzebę złożenia petycji gdyż są przekonani, że zarząd działa wbrew ich interesowi. Dodają, że doktor Anthony Marsh
wprowadził pozytywne zmiany w EEAST,
jednak ciągle trwa delikatny proces odbudowy. Wskazują na trwające już dyskusje
na temat wycofania kilku zmian, które
miały na celu wspieranie ratowników.
Obawy, że pozytywne działania zostaną
cofnięte, bardzo negatywnie wpływają na
morale załóg karetek.
Fraer Stevenson dodaje, że pełnienie
służby ratownika na 1 2-godzinnej zmianie jest zadaniem bardzo wymagającym,
zarówno psychicznie jak i fizycznie. Ważne jest, aby po dwunastu godzinach załogi mogły udać się do domu i odpocząć.
Załogi dają z siebie wszystko dla dobra
pacjentów. Stevenson wskazuje, że badanie zadowolenia wśród pacjentów
pokazuje wysokie, 1 00-procentowe
zadowolenie z działania ratowników.
Według związkowców, pracownicy napotykają szereg stresujących zjawisk
w czasie służby. Normą są 1 2-godzinne
zmiany, w czasie których jest jedna, półgodzinna przerwa na posiłek. Jednak
zmiana może w praktyce trwać nawet 1 5
godzin – załogi muszą odpowiadać na
Obawy najemców z Sharnbrook
Najemcy, którzy korzystają z nieruchomości firmy Unilever, obawiają
się eksmisji. Otrzymali listy, które
informują ich o możliwej sprzedaży
zajętych nieruchomości. Wiele osób
korzysta z wynajętych gruntów od
wielu lat.
Unilever to firma znana z posiadania
wielu rozpoznawalnych marek. Jej logo
znaleźć można na herbatach, proszkach do prania czy kosmetykach. Firma
ta jest też właścicielem wielu nieruchomości, położonych m.in. w Bedfordshire. Są wśród nich farma, ziemie rolne
i ponad 20 domów w Colworth Estate
i w okolicach Sharnbrook. Colworth
House to ośrodek badawczo-rozwojowy firmy Unilever. Pozostałe nierucho-
Strażaczki
poszukiwane
Jednostka straży pożarnej
Bedfordshire
zaprasza
do
współpracy kobiety. Na początek
ratownicy zapraszają na kawowy
poranek 31 lipca, pomiędzy
godz.
1 0.00
a
1 2.00.
Kawowy poranek w komendzie straży
ma zachęcić panie do współpracy na
zasadzie „strażaków na telefon”. Poszukiwane są kobiety, które mieszkają
lub pracują w pobliżu jednostki Ampthill
Community Fire Station przy Oliver
Street (w granicach 5 minut drogi).
Miałyby zasilić szeregi drużyny ochotników „na wezwanie”.
Drzwi jednostki będą otwarte w piątek,
mości są wynajmowane okolicznym
mieszkańcom, a niektórzy z nich są najemcami od wielu lat.
Ostatnio najemcy otrzymali listy od Unilever, z których dowiadują się o planach
wobec nieruchomości. Firma zamierza
dokonać przeglądu posiadanych domów
i budynków rolniczych, a następnie rozważyć ich sprzedaż. W pierwszej fazie
Unilever skupi się na farmach i ziemiach
rolnych, później zajmie się budynkami
mieszkalnymi. W liście znalazła się też
informacja, że w czasie dokonywania
przeglądu umowy najmu pozostają w mocy i nie wprowadza się do nich żadnych
zmian.
Mieszkańcy nieruchomości przyznają, że
31 lipca, w godzinach 1 0-1 2. Panie nie
tylko wypiją kawę, ale też dowiedzą się,
jakie warunki trzeba spełnić, by zostać
strażakiem. Kobiety będą miały możliwość pozwiedzania posterunku, zobaczenia wozu strażackiego i sprzętu gaśniczego oraz spotkania innych kobietstrażaków.
Dowódca posterunku Lorraine Moore
twierdzi, że bycie strażakiem na telefon
nie będzie kolidować z codziennymi obowiązkami chętnych pań, które muszą być
gotowe na wezwanie tylko w uzgodnionych, pasujących im, godzinach. „Strażaczki” muszą się przygotować do walki
z różnymi rodzajami pożarów, do brania
udziału w różnych zdarzeniach oraz ratowania życia.
Podczas spotkania w jednostce panie
dowiedzą się więcej na temat służby „na
wezwanie do ostatniej chwili swojej
zmiany, niezależnie od tego, gdzie się
akurat znajdują. Ratownicy przejeżdżają
setki mil i kończąc pracę mogą być daleko od swojej macierzystej bazy. Te czynniki nie pozostają bez wpływu na pracowników: badanie przeprowadzone
przez UNISON pokazało, że ponad połowa zatrudnionych rozważa odejście
z pracy. W ciągu ostatniego roku 240
pracowników złożyło wypowiedzenia –
największy procent wśród nich stanowili
ratownicy medyczni. Stres i problemy
psychiczne są największym źródłem
problemów zdrowotnych pracowników.
U ponad 60 procent z nich kończy się to
chorobami wywołanymi stresem. Aż dwie
trzecie ratowników przyznało, że napięcie nerwowe wpływa na ich zdolność do
prawidłowego wypełniania obowiązków
na służbie.
Stevenson dodał, że wielu z ankietowanych pracowników czuje się ciągle skrajnie wyczerpanych z powodu przedłużających się godzin pracy. Niektórzy, wśród
nich doświadczeni pracownicy z 1 5-20
letnim stażem, załamywali się w czasie
rozmowy i ze łzami mówili o chęci zmiany pracy.
MM
pojawiły się ogromne obawy o przyszłość. Boją się, że po zmianie właścicieli
gruntów czeka ich konieczność opuszczenia domów. Zdaniem lokalnego radnego, najemcy powinny dostać od właścicieli terenu prawo pierwokupu zajmowanych nieruchomości.
Rzecznik firmy uspokaja, że to na razie
bardzo wczesny etap. Rozumie jednak
obawy mieszkańców okolicznych nieruchomości. Przypomina, że firma postępuje zgodnie z zasadą maksymalnego
informowania mieszkańców. Podkreśla,
że prowadzone przez firmę działania
w żaden sposób nie wpływają na umowę najmu, i fakt ten wyraźnie zaznaczono w liście. Sam przegląd nieruchomości zapewne potrwa co najmniej kilka
miesięcy.
MM
wezwanie”, a także sprawdzą, czy testy sprawnościowe, które przechodzą
strażacy, nie są ponad ich siły. Zawodowi ratownicy będą odpowiadać na
wszelkie pytania.
Strażacy-ochotnicy pochodzą z różnych środowisk – są pracownicy sklepów, niepracujące matki zajmujące się
domem, farmerzy, sekretarki, dyrektorzy firm, a także ludzie nie mający
obecnie zatrudnienia.
Panie chcące wziąć udział w spotkaniu
31 lipca, proszone są o włożenie odpowiedniego stroju i obuwia do ćwiczeń
fizycznych. Więcej informacji na stronie: bit.ly/1H2Ab5l
AM
Za Bedfordshire on Sunday
Niezależne śledztwo w sprawie śmierci w areszcie
Ciągle prowadzone są śledztwa
w sprawie dwóch zgonów na posterunku policji w Luton. Prowadzi je
niezależna komisja IPCC, rozpatrująca skargi na działanie stróżów prawa. Ministerstwo spraw wewnętrznych zapowiada zbadanie tych spraw
w sposób niezależny od policji.
Organizacja „Luton 4 Justice” mimo pewnych zastrzeżeń cieszy się z działań ministerstwa. Jej przedstawiciel Attik Malik
mówi, że długo o to walczyli więc są zadowoleni, gdyż w końcu osiągnęli swój
cel. Wyjaśnienie okoliczności śmierci Leona Briggsa i Istiaka Yusufa to główne
cele działania organizacji. Oba zgony
miały miejsce na komendzie policji w Luton, obydwa też są obecnie przedmiotem
śledztwa komisji IPCC. Śledztwo mini-
Naciągacze za kratkami
Skazano członków gangu wyłudzaczy.
Bezwzględni bandyci podstępem
okradali starsze osoby podszywając
się pod policjantów. Ukradli w ten
sposób ponad 1 70 tysięcy funtów.
24 lipca wyroki usłyszeli naciągacze,
którzy udając policjantów wyłudzali duże
kwoty. Ofiarami z reguły były starsze
osoby, nieświadome, że ich rozmówca
nie jest tym, za kogo się podaje.
Działanie bandytów polegało na przekonaniu ofiary przez telefon, że rozmawia
z policjantem, który pracuje nad sprawą
krazieży pieniędzy przez pracowników
banku. Nieświadomym staruszkom
wmawiano, że w celu analizy odcisków
palców, policjanci potrzebują gotówki
i proszą o jej wypłacenie z konta. Zapowiadali przyjazd zaufanego taksówkarza, który odbierze gotówkę. Zaznaczali
też, że ponieważ pracownicy banku mogą być zamieszani w przestępstwo, nie
można zdradzić im prawdziwego celu
wypłacenia środków z konta. Ofiarami
bandytów padały osoby z Bedfordshire,
Hertfordshire, Essex i Suffolk.
Rozwój lotniska Luton
Port lotniczy Luton rozwija się
bardzo dynamicznie. Zarząd lotniska
i Rada Okręgu Luton chcą lepiej
skomunikować miasto z lotniskiem.
W tym celu planowane jest między
innymi rozwijanie połączeń
kolejowych.
Zarząd lotniska Luton ogłosił że pracuje
nad różnymi wariantami skrócenia podróży między Luton Airport Parkway
a terminalem. Informacja ta została podana po raporcie Airport Commission
(komisji ds. lotnisk). Autorzy wezwali
w nim do większego wykorzystania innych niż Heathrow i Gatwick lotnisk do
obsługi rosnącej liczby pasażerów lotów, zarówno krajowych jak i zagranicznych.
W ubiegłym roku Rada Okręgu Bedford
zezwoliła na realizację wartego 1 00 milionów funtów programu. Jego celem
sterialne ma wyjaśnić przebieg wypad-ków
zarówno przed aresztowaniem zmar-łych,
jak po nim. Obejmuje to też kontrolę
sposobu prowadzenia śledztwa.
Zadowolenie organizacji nie jest bezwarunkowe. Reprezentujący ją Attiq Malik wyraził też pewne wątpliwości. Ma jednak nadzieję, że prowadzone śledztwo to nie będzie „zabawa w zakreślanie kratek” i że
prowadzić je będą osoby uczciwe i kompetentne. Malik zaznacza, że społeczeństwo
generalnie nie ufa komisji prowadzącej śledztwo, tak jak nie ufa policji. Dlatego bardzo ważne jest transparentne i uczciwe
prowadzenie dochodzenia.
Minister spraw wewnętrznych, Theresa
May mówiła ogłaszając rozpoczęcie śledztwa, że prowadzone dochodzenie ma na
celu nie tylko wyjaśnienie śmierci i innych
Po pobrane pieniądze rzeczywiście przyjeżdżał taksówkarz, który jednak z wyłudzeniami nie miał nic wspólnego – po prostu otrzymywał zlecenie przewiezienia paczki. To właśnie kierowca taksówki nabrał
podejrzeń gdy jechał z gotówką do Londynu i zadzwonił na policję. Tak udało się
zatrzymać bezwzględne działania szajki
naciągaczy.
Mózgiem całej operacji był 25-letni Shamsul Islam, który przyznał się też do posiadania marihuany z zamiarem sprzedaży.
Dostał wyrok pięciu i pół roku więzienia.
Dominic DeSouza został skazany na 27
miesięcy pozbawienia wolności. Ma 23
lata.
Mohammed Miah i Mohammed Hussain
otrzymali wyroki 1 8 miesięcy więzienia.
Mają odpowiednio 1 9 i 1 8 lat.
1 8-letni Alfie Powe został skazany za pranie pieniędzy. Przez rok będzie pracował
na rzecz lokalnej społeczności (tzw. Community Order), a także będzie musiał wykonać prace społeczne.
Podsumowując wyrok, sędzia podkreślił
silny wpływ kradzieży na ofiary – starsze,
często samotne osoby. Siatka była dobrze
zorganizowana, kradła duże kwoty i działała dość długo. Celem oszustów była bardzo liczna grupa potencjalnych ofiar.
jest zwiększenie przepustowości lot-niska
o 50 procent. Oznacza to osiągnię-cie
poziomu 1 8 milionów pasażerów rocz-nie.
Cel ten ma być osiągnięty w 2026 r.
Aby osiągnąć te wyniki, niezbędne jest
lepsze skomunikowanie lotniska. Jednym
z pomysłów jest rozbudowa linii połączeń
kolejowych. Na linii Londyn – Luton Airport Parkway kursuje jeden pociąg co 1 9
minut. Docelowo mają działać cztery
szybkie połączenia w ciągu godziny.
Dyrektor zarządzający lotniska, Nick Barton mówi, że plan to stworzenie długoterminowego rozwiązania. Rozważane są
dwa systemy transportu masowego – kolej lekka lub konwencjonalna. Podkreśla,
że priorytetem jest dobra komunikacja
z lotniskiem, a przyszłość to bycie integralną częścią sieci transportu. Barton
dodaje, że raport Airport Commission opisuje również zwiększanie przepustowości
innych lotnisk. Przekonuje też, że Luton
ma dużą przepustowość i zadanie zarzą-
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 9
ciężkich wypadków, które miały miejsce
w policyjnych aresztach. Ma też
przyczynić się do lepszej realizacji już
rozpoczętych prac podjętych w celu
uniknięcia tego ty-pu incydentów w
przyszłości. Obejmują one np.
wprowadzenie ograniczeń w stosowaniu
cel policyjnych do prze-trzymywania
osób z problemami psy-chicznymi czy
większą
transparentność
stosowania siły przez policjantów.
Minister ma zamiar poprosić członków
organizacji INQUEST, by rozważyli formalny udział w śledztwie. Mieliby oni
pełnić funkcję łączników pomiędzy rodzinami ofiar a policją. Prezes INQUEST
mówi, że osoba, którą wyznaczy do
współpracy będzie kimś zdolnym do bliskiej współpracy z rodzinami zmarłych
i z policji, ale jednocześnie kimś, kto będzie miał odwagę zadać celne i trudne
dla stron pytania.
Trzy znakomite
przedszkola
Trzy placówki przedszkolne z Bedford Borough świętują po tym, jak
otrzymały od inspektorów Ofsted
najwyższą ocenę.
Pinchmill Pre-School w Felmersham,
Stewartby i Wilstead – to przedszkola,
które od lipca są Outstanding, czyli znakomite według oceny Ofsted (urzędu
zajmującego się kontrolą placówek
oświatowych). Taką ocenę otrzymały
we wszystkich sprawdzanych kategoriach. A kontrolowane są między innymi
jakość i standardy opieki nad najmłodszymi, zakres usług, efektywność zarządzania. Sprawdzane jest też, jak
dobrze usługi opiekuńcze odpowiadają
potrzebom uczęszczających tam dzieci
oraz jak wpływają na dobre samopoczucie i zdrowie najmłodszych.
Obecnie 96 procent placówek przedszkolnych w Bedford Borough ma ocenę dobrą lub znakomitą, co jest wynikiem wyższym niż średnia krajowa (81
procent – to wynik z marca 201 5). Na
stronie Ofsted (www.Ofsted.gov.uk)
można przeczytać raporty na temat
kontroli w przedszkolach Pinchmill,
Stewartby i Wilstead.
du to przyciągnięcie tu pasażerów.
Według przewidywań Departamentu
Transportu, nawet z siódmym pasem
startowym w Londynie, osiągnięcia
zakładanej przepustowości będzie
trudne do osiągnięcia. Dlatego, zdaniem
Nicka Bartona, najpierw trzeba
dokładnie poznać pełny potencjał
obecnie posiadanych pasów startowych.
Dyrektor lotniska uważa, że Londyn
potrzebuje
zintegrowanego
planu
transportu, skupionego szczególnie na
połączeniach kolejowych. Miałby on
poprawić komunikację z lotniskami, co
pozwoli na tak potrzebne zwiększenie
przepustowości w transporcie lotniczym.
MM.
1 0 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Policja przeciw komórkom
Nadzieja na nowy budżet policji
Rozpoczęły się rządowe konsultacje w sprawie finansowania policji. Komisarz ds. policji Bedfordshire Olly Martins ma nadzieję, że
budżet stróżów prawa zostanie
zmieniony. Komisarz od lat podkreśla problemy wynikające z nieUżywanie telefonu komórkowego przez kie- dostatecznego finansowania policji
rowcę w czasie jazdy może mieć fatalne kon- Bedfordshire.
sekwencje dla wszystkich osób podróżująPolicja zachęca pasażerów, by próbowali
przemówić do rozsądku kierowcom
rozmawiającym przez telefony komórkowe
w czasie jazdy. – To może ocalić życie –
twierdzą stróże prawa.
cych autem. Według badań, jest to jedna
z czterech najczęstszych przyczyn śmiertelnych wypadków. Pozostałe trzy to: szybka
jazda, niezapięcie pasów bezpieczeństwa
oraz jazda po spożyciu alkoholu.
W tym miesiącu policjanci z połączonego wydziału ruchu drogowego hrabstw Bedfordshire, Cambridgeshire i Hertfordshire zwracają
szczególną uwagę na kierowców, którzy z komórką przy uchu łamią prawo. Jest to część
kampanii pod nazwą Think!”.
- Kiedy ktoś używa telefonu podczas jazdy,
jego czas reakcji wydłuża się o 50 procent
i cztery razy bardziej prawdopodobne jest
zderzenie – tłumaczy inspektor Mark Rogers.
– Ci kierowcy narażają się na niebezpieczeństwo siebie i wszystkich innych będących
w pojeździe.
Wielu ludzi nie wsiadłoby do auta z pijanym
kierowcą. Ostatnie badania przyrównują
prowadzenie po alkoholu do rozmawiania
przez telefon – ryzyko wypadku jest podobne.
Dlatego policja zachęca pasażerów, by brali
sprawę w swoje ręce i próbowali przemówić
kierowcom do rozsądku.
AM
Więzienie do likwidacji?
Ponownie pojawiły się głosy o zamknięciu więzienia w Bedford. W ubiegłym tygodniu rząd ogłosił plan likwidacji starych
wiktoriańskich więzień w całym kraju.
Zakład karny w Bedford został otwarty w
1 801 roku. Zastąpił on poprzednie więzienie
dla hrabstwa przy High Street, gdzie John
Bunyan napisał swoje sławne „Pilgrim's
Progress”. Obecny zakład jest jednym ze
starszych więzień w kraju i już nie spełnia
oczekiwań.
- Musimy rozważyć zamknięcie wiekowych
wiktoriańskich więzień w naszych głównych
miastach – mówi minister sprawiedliwości
Michael Gove. – Musimy zredukować
przepełnienie i zakończyć niewydolność
starych więzień i budować nowe, o wyższych
standardach. Pieniądze ze sprzedaży starych
nieruchomości będą inwestowane w nowoczesne zakłady karne.
Dziennikarze Bedfordshire on Sunday wysłali
pytanie do Ministerstwa Sprawiedliwości,
które prowadzi więzienia w Anglii i Walii, co
stanie się z nieruchomością przy St Loyes
Street, jeśli dojdzie do zamknięcia więzienia
i czy będzie zbudowane nowe. Rzecznik
ministerstwa odpowiedział jednak, że żadne
decyzje jeszcze nie zostały podjęte.
21 lipca minister policji Mike Penning
ogłosił rozpoczęcie ośmiotygodniowych konsultacji rządowych. Ich celem jest określenie poziomu finansowania sił policyjnych w poszczególnych hrabstwach. Komisarz Olly Martins od dawna uważa, że służby
w Bedfordshire są chronicznie niedofinansowane i potrzebują zwiększenia
nakładów.
Jednym z elementów rządowych konsultacji jest próba wypracowania nowego modelu obliczania środków
przydzielanych policji w danym regionie. Obecnie stosowana jest tzw. PAF
(Police Allocation Formula). Działa już
od niemal dziesięciu lat, jednak nie
była opracowana w celu określenia
ogólnej wielkości budżetu sił policyjnych. Zdaniem Mike'a Penninga narzędzie to jest skomplikowane, nieprzejrzyste i nieaktualne.
Nowe rozwiązanie ma brać pod uwagę szereg czynników, m.in. populację,
liczbę gospodarstw domowych dotkniętych bezrobociem, liczbę barów
na hektar i inne. Założenia rządu to
opracowanie uczciwszego i bardziej
przejrzystego sposobu rozdziału środków
finansowych
pomiędzy
poszczególne hrabstwa.
Komisarz Martins mówi, że chociaż
trze-ba dokładnie przyjrzeć się
szczegółom nowej propozycji i jej
rezultatom finan-sowym, to jego
zdaniem trudno będzie stworzyć
budżet gorszy niż obecny. Ma
nadzieję na zwiększenie budżetu
policji naszego hrabstwa. Jeżeli
wieści dla Bedfordshire będą
pozytywne, zdaniem komisarza
oznaczać to będzie, że mini-sterstwo
spraw wewnętrznych wzięło pod
uwagę powtarzające się głosy o niedostatecznym finansowaniu. Ich ostatnim przejawem było ogłoszenie referendum w sprawie podniesienia podatku
przeznaczonego na działanie stróżów
prawa. Miało to zapobiec uszczupleniu
i tak stosunkowo mało licznego grona
funkcjonariuszy.
Komisarz Martins przywołuje opinię National Audit Office (krajowy organ kontrolny) z czerwca, w której skrytykowano
MSW za niezrozumienie skutków redukcji finansowania dla sił policyjnych danego regionu. W tym samym dokumencie
wskazano, że ministerstwo nie potrafi
wskazać poziomu finansowania poniżej
którego policja staje się nieskuteczna.
Od tego czasu w policji Bedfordshire odbyła się kontrola z ministerstwa, mająca
na celu gruntowne zbadanie stanu finansów. Podobna wizytacja miała też miejsce w Lincolnshire, gdzie tak jak w naszym hrabstwie, policja od lat narzeka
na zbyt niski budżet.
Olly Martins mówi, że chociaż można
spodziewać się zwiększenia procentowego udziału Bedfordshire w podziale
budżetu, to należy też pamiętać, że łączna pula środków dla stróżów prawa została dramatycznie zmniejszona. Jest to
efekt wdrożonego jesienią planu oszczędnościowego, a budżet policji nie jest
z niego wydzielony.
Prawdopodobnie efekt końcowy będzie
neutralny, a nawet w krótkim czasie
można spodziewać się niewielkiej redukcji finansowania. Wynika to z konieczności wdrożenia nowej formuły obliczeń,
co zapewne potrwa kilka lat. Komisarz
uważa, że niezależnie od wyniku finansowego, ważny jest już sam fakt, że
rząd dostrzegł problem niedostatecznego finansowania policji. Wynika z tego
zamiar nowelizacji zasad obliczania
środków na działanie stróżów prawa
w poszczególnych hrabstwach. To też
powinno cieszyć.
Olly Martins wyraża wdzięczność lokalnym parlamentarzystom, radnym i członkom komisji ds. policji, którzy ponad partyjnymi podziałami domagali się uwagi
dla finansowych problemów naszej
policji.
Włamał się, bo chciał spać
Przed sądem w Luton stanął w piątek młody Polak, oskarżony o włamanie do mieszkania w Bedford.
Nic nie ukradł. Będąc pod wpływem
amfetaminy i alkoholu, chciał tylko
znaleźć miejsce do spania.
Kiedy 20 lutego studentka wróciła do
wynajmowanego przez siebie domu w
Bedford, zauważyła ślady włamania.
Co więcej, zdała sobie sprawę z tego,
że sprawca jeszcze znajdował się w
jej sypialni. Przerażona dziewczyna
natychmiast poprosiła o pomoc dwóch
mężczyzn z baru naprzeciwko, którzy
przytrzymali włamywacza do przyjazdu policji.
się okazało, 1 9-letni Mateusz SteZa Bedfordshire on Sunday Jak
AM fankiewicz niczego nie ukradł z domu
MM.
przy Mill Street. Był pod wpływem narkotyków i alkoholu. Jak przyznał jego
adwokat, miał objawy paranoidalne,
słyszał głosy i myślał, że jego życie jest
zagrożone. Włamał się do domu w
Bedford, bo szukał miejsca do spania.
Stefankiewicz od pięciu miesięcy przebywał w areszcie, co zdaniem obrońcy,
dobrze na niego wpłynęło. – Nie bierze
już narkotyków i jest w stabilnym stanie
psychicznym, uczęszcza też na lekcje
angielskiego – mówiła w sądzie adwokat
Kathryn Hovington. Jak stwierdził sędzia
Michael Kay QC, ma nadzieję, że Stefankiewicz dostał już swoją lekcję i wkrótce będzie wypuszczony na wolność. Poradził też młodemu mężczyźnie, by skorzystał z pomocy, jaką oferują różne
organizacje w mieście.
Kompost na parkingu
Centrum recyklingu Bell's Brook będzie zamknięte od 2 sierpnia. Konieczny jest gruntowny remont tego obiektu. Tymczasowe składowisko odpadów
zielonych ma być zorganizowane na
parkingu w Chicksand.
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 11
Linia kolejowa Wschód-Zachód
Zarządzający siecią linii kolejowych
Network Rail zaprezentował możliwe
warianty budowy linii WschódZachód. Ma ona połączyć Bedford
Remont obiektu w Bell's Brook potrwa co i Cambridge. Rozważane warianty bęnajmniej pół roku. W tym czasie odpady dą prowadzić orzez Sandy lub Hitchin.
zielone mają być zbierane w tymczasowym punkcie zbiórki na parkingu Chicksand. Dodatkowo Rada Central Bedfordshire poprosiła, aby Rada Miasta Biggleswade wskazała drugi punkt, który możnaby wykorzystać w tym celu.
Pomysł nie wszystkim się podoba. Część
radnych w czasie obrad wskazała, że
zbieranie odpadów w tym miejscu może
być uciążliwe dla sąsiadów. Dodatkowym
problemem jest ruch uliczny, który bywa
tu bardzo intensywny. Radny Bernard Rix
dodaje, że wskazany punkt zbiórki jest
położony przy dość ostrym zakręcie, co
może utrudniać przywożenie odpadów.
Radna Madeline Russell stara się uspokoić mieszkańców. Przyznaje, że wybór
miejsca na tymczasowe składowisko to
poszukiwanie mniejszego zła. Aby zminimalizować wynikające z tego problemy,
trzeba jej zdaniem zapewnić, że to Central Bedfordshire będzie zarządzać obiektem.
Burmistrz Biggleswade, Hazel Ramsay
powiedziała, że poinformowano ją o możliwości otrzymania dodatkowych zielonych
worków na odpady. Przyznaje jednak, że
niektórzy mieszkańcy skarżą się na krótkie wyprzedzenie, z jakim otrzymali informację o remoncie. Ich zdaniem, planowanie półrocznego remontu jest przedsięwzięciem na tyle dużym, że da się
uwzględnić w nim odpowiednio wcześniejsze przygotowanie miejsca i poinformowanie o nim zainteresowanych.
Dwa możliwe przebiegi linii kolejowej zostały przedstawione przez Network Rail.
Mowa o środkowym odcinku magistrali
znanej jako Wschód-Zachód (East West
Rail). Odcinek łączący Bedford i Cambridge ma prowadzić przez Sandy albo
przez Hitchin. Możliwości przebiegu trasy
badano w ramach szerszego projektu –
połączenia Cambgidge i Oxford. Początkowo rozważano siedem wariantów trasy, teraz wyoniono dwa z nich jako najkorzystniejsze.
Połączenie to znane kiedyś było jako
„Varsity Line”, co można tłumaczyć jako
„linia międzyuczelniana”. Została zamknięta w 1 967. 1 6 samorządów, którym
zależy na jej reaktywacji, zawiązało
konsorcjum pod nazwą Eas-West Rail.
Gdyby wybrano wariant przez Hitchin, byłoby to pierwsze bezpośrednie połączenie
tej miejscowości z Bedford od ponad 50 lat.
O reaktywację linii kolejowej WschódZachód walczy również towarzystwo
Railfuture East Anglia. Peter Wakefild,
członek zarządu mówi, że o powtórne
otwarcie tej linii walczą od 25 lat. Dlatego
są bardzo zadowoleni z ogłoszenia
Networ Rail. Wakefield dodaje, że jego
zdaniem najlepszym rozwiązaniem
byłaby zbudowana od nowa linia przez
Sandy. Istniejące tory wiodące przez
Hitchin wymagać będą prawdopodobnie
poważnych prac remontowych.
Wydarzenia Klubu i Parafii Polskiej w Dunstable
Parafia i Klub Polski w Dunstable to
miejsca silnie tętniące życiem. Oba
centra polonijne mocno wspiera
swoim ogromnym zaangażowaniem
ks. proboszcz Artur Stelmach - osoba
bardzo życzliwa wszelkim inicjatywom podejmowanym przez parafian.
Biblioteka parafialna, której działalność
została reaktywowana w lipcu 201 2 roku
posiada 2780 skatalogowanych książek,
zapisanych jest 233 czytelników. Woluminów wciąż przybywa, parafianie i sympatycy naszej Parafii przekazują lektury
przyczyniając się w ten sposób do współtworzenia naszej biblioteki.
Klub Polski obok parafii tworzy wizytówkę
polskiej społeczności w Dunstable i okolicach. Czynny jest w środę i piątek od g.
1 9:00-23:30 oraz w niedziele od 1 2-1 4.
Ścisłe powiązany z parafialnym klubem
sportowym udostępnia gościom grę „piłkarzyki”, bilard, lotki, tenis stołowy oraz,
co znamienne, polską telewizję. Organizowane są tu strefy kibica; ostatnio oglądaliśmy wspólnie wszystkie mecze Polaków na MS w siatkówce, finałach Ligi
Światowej, mecze eliminacji ME polskiej
reprezentacji piłkarskiej, eliminacji Ligi
Mistrzów, a także gale bokserskie, czy
KSW.
Klub Polski w Dunstable włączył się
ostatnio w akcję pomocy ciężko chorej
1 0-letniej Julii Kołodziej -“GRAMY DLA
JULKI”, którą zainicjował i poprowadził
Milton Keynes Project.
4 lipca w Dunstable/Bennetts Rec.Ground
odbył się turniej piłkarski z udziałem drużyn z St Albans, Milton Keynes i Dunstable. Po zawodach w Klubie Polskim odbyła się zabawa, na której zagrał DJ
Greg, był także grill oraz bar. Akcję
“GRAMY DLA JULKI” uroczyście
zakończyliśmy 1 9 lipca w Milton Keynes
turniejem piłkarskim i piknikiem w Domu
Polskim, na którym przygotowano wiele
atrakcji, wśród których był dmuchany
zamek dla najmłodszych, wspaniałe jedzenie z grilla, czy malowanie twarzy.
Wszystkim bardzo gorąco dziękujemy za
wspieranie naszej inicjatywy oraz za
licytowanie na facebookowych aukcjach,
z których wpływy w znaczącej kwocie
zasiliły konto pomocy Julce. Szczególnie
serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy
“grali” z nami dla Julki otwierając swoje
serca i dołączając swoja cegiełkę do tego
szczytnego przedsięwzięcia.
11 lipca na sali parafialnej w Dunstable
odbył się Car Boot Sale zorganizowany
przez Stowarzyszenie Polskich Kombatantów (SPK) oraz Parafię. Grupy para-
Przypuszcza się, że
linia będzie potrzebowała nowych torów
na odcinku HitchonBedford, a dalej,
do Cambridge,
tory trzeba będzie wyremontować
i zmodernizować.
Zdaniem Wakefielda, obie prezentowane
trasy mają wspólną zaletę. Chodzi o otwarcie budynku dworca w Addenbrooke. Niezależnie od wyboru wariantu trasy, za
Cambridge linia musi skręcać na południe. Pozwoli to na połączenie sieci Wschodniej Anglii z pozostałymi liniami kolejowymi na południu. To z kolei powinno stanowić ulgę dla odciążenie dróg i innych
dróg transportu.
Ian Bates, członek zarządu konsorcjum
dodaje, że aby zapewnić finansowanie
projektu, konieczne będzie wykonanie
skomplikowanej analizy przypadku. Ma
ona opisywać związek budowy z realizacją lokalnych potrzeb, a także plany rozwoju kolejnictwa. Chodzi o pokazanie, że
wsparcie projektu ponownego otwarcia
linii wchód-zachód będzie działaniem
korzystnym dla obywateli, społeczeństwa
i przedsiębiorców.
Według planów, zachodnia część linii,
łącząca Bedford z Aylesbury, Milton
Keynes i Oxfordem będzie w pełni
zmodernizowana do 201 8 roku. Wtedy
zostanie do wykończenia tylko środkowy
odcinek trasy. Ten ma być gotowy między
rokiem 201 9 a 2024.
Szacuje się, że wpływ inwestycji na
gospodarkę to około 750 milionów funtów
rocznie.
fialne oraz osoby indywidualne miały
swoje stoiska, na których sprzedawały
wszelkiego rodzaju collectables, książki,
ubrania, zabawki, obrazy i inne.
1 2 lipca na sali parafialnej odbyło się
wal-ne zebranie SPK Koła nr 364 LutonDun-stable. Do SPK należą zarówno
weterani wojenni, ich rodziny, jak i
wszyscy, którzy wyrażają taka chęć i
maja
skończone
18
lat. Wybrano zarząd stowarzyszenia.
Od kilku tygodni w każdy piątek w
Klubie Polskim od godz.1 9:00-23:30 DJ
Greg gra muzykę na żywo,
organizowane są wieczory Karaoke.
Zapraszamy serdecz-nie; spędźcie miło
czas na dobrej zaba-wie integrując się
ze
Wspólnota,
której
przecież wszyscy jesteśmy częścią.
Na marginesie dodam, że sale w Klubie
Polskim można wynająć na imprezy
okolicznościowe, prywatne, chrzty, komunie, urodziny, wesela, eventy businessowe. Informacji na temat szczegółów zasięgnijcie na facebookowym profilu Klubu Polskiego, lub na stronie parafii, gdzie jest podany numer telefonu.
www.ppld.co.uk
facebook: Polskiclub Dunstable
facebook : biblioteka przy polskim
kościele w Dunstable
~Bartosz Romanek
1 2 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
SEKCJA TENISA STOLOWEGO –
DUNSTABLE
Przerwa w rozgrywkach ligowych Luton & District
Table Tennis League, w których uczestniczą dwie
nasze druzyny: POLISH CLUB oraz POLISH CLUB A,
potrwa do początku października.
W następnym sezonie POLISH CLUB A zagra ponownie
w dywizji 2, miejmy nadzieje,ze skutecznie walcząc
o awans do dywizji 1 , natomiast POLISH CLUB ma przed
sobą olbrzymie wyzwanie w postaci gry jako beniaminek
w najwyższej dywizji Premier. Celem minimum na następny sezon jest utrzymanie się, czyli znalezienie się
w “top6” w klasyfikacji końcowej, spośród 8 drużyn.
Członkowie sekcji tenisa stołowego w Dunstable kontynuują swoje piątkowe spotkania z tenisem stołowym, zarówno treningi, jak i turnieje rankingowe. 1 9/6/1 5 rozegrany
został w Polskim Klubie VIII Rankingowy Turniej Tenisa
Stołowego systemem handicapowym, w którym zwyciężył
Daniel Sawkiewicz, 2msc zajął Bartosz Romanek, 3Maciej Chwesiak, 4 – Arkadiusz Organista.
24/7/1 5 rozegrano kolejny IX Turniej Rankingowy, w którym zwyciężył Daniel Sawkiewicz, 2msc zajął Maciej
Kobylecki, 3- Bartosz Romanek, 4 – Marek Dabrowski.
W klasyfikacji generalnej prowadzi Arkadiusz Organista –
80pkt., 2msc.-Bartosz Romanek 72pkt., 3-Daniel
Sawkiewicz 44pkt., 4-Maciej Chwesiak 41 pkt., 5-Elen
Neaves 33pkt., 6-Lukasz Kucma 31 pkt.
25/6/1 5 odbył się Annual General Meeting Ligi Luton &
District, podsumowujący zeszły sezon.
POLISH CLUB dostał wiele pucharów drużynowych i indywidualnych, co podkreśla, jak bardzo udany dla nas byl
inauguracyjny sezon.
Puchar za wygranie dyw.1 dla drożyny i indywidualnie dla
każdego jej zawodnika, za Runner-Up w Pucharze
Handicapowym.
Indywidualne trofea dostali Daniel Sawkiewicz za Run-ner-Up w Hard
Bart Tournament i Bartosz Romanek za
Runner-Up w Plate Tournament.
Mamy nadzieje, ze przyszły sezon będzie obfitował również w wiele
sukcesów i także po nim tak mocno nasze osiągnięcia zostaną podkreślone przez Zarząd Ligi.
Zapraszamy serdecznie na X Turniej Rankingowy w Tenisie Stołowym, który rozegrany zostanie na sali parafialnej w Dunstable
1 4/8/1 5.
Najlepsi zawodnicy jak zwykle zostaną nagrodzeni.
Kontakt: Bartosz Romanek 078388611 82
Facebook: sekcja tenisa stołowego przy parafii w Dunstable
www.ppld.co.uk
~Bartosz Romanek
Strzeż się głodnego dziecka
Jak pokazują ostatnie badania, dzieci we wschodniej
części Anglii najczęściej odczuwają złość o godz. 1 4.48.
Jest to związane z tym, że są wówczas najbardziej głodne. A wiadomo: dziecko głodne – dziecko złe.
Około 7 proc. rodziców przyznaje, że czuje stres nie mając
żadnych przekąsek dla swoich dzieci. Badania przeprowadzone przez producenta przekąsek Soreen pokazały również, że grupą dzieci najbardziej cierpiącą z powodu uczucia głodu i złości są dziewczynki w wieku 4-8 lat (23 proc.).
Eksperci nazwali ten stan „hangry” - połączenie angielskich
wyrazów: hungry – głodny i angry – zły.
Badaniami objęto 1 000 rodziców dzieci pomiędzy czwartym
a dwunastym rokiem życia. Jedną z ciekawych rzeczy, które
wyszły na jaw po analizie ankiet, jest fakt, że 1 4.48 jest
godziną, o której dzieci są najgłodniejsze. Kiedy zaś czują
głód, zdaniem rodziców są kłótliwe (31 proc.), rozdrażnione
(31 proc.) i zdenerwowane (1 7 proc.). Co robią wówczas
rodzice? Dają pociechom przekąskę, niestety zazwyczaj
słodką lub tłustą. Aż czterech na dziesięciu rodziców często
polega na takim małym co nieco, oferując maluchom smakołyki o małej wartości odżywczej. Mimo dostępności dużej
liczby zdrowych alternatyw, rodzice raczej wybierają czekolady (9 proc.), słodycze (5 proc.) oraz czipsy (20 proc.).
Dietetyczka Mary Lynch przekonuje, że rodzice powinni być
przygotowani na zaspokojenie głodu swoich pociech, ale
powinni oferować niskotłuszczowe przekąski.
- Dobrze jest mieć takie przekąski jako część zdrowej zbilansowanej diety, które są łatwe do zabrania choćby w torebce,
kiedy jesteśmy z rodziną poza domem – tłumaczy specjalistka. To mogą być pokrojone w plastry jabłka, rodzynki czy chleb
słodowy zawierający mniej cukru niż słodycze i czekolada.
Za Bedfordshire on Sunday
AM
JOLKA nr 2
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 1 3
autorstwa Artura Krawczynskiego
•Rieu, holenderski skrzypek
•Arkadiusz dla znajomych
•Ukochana Yuriego Żywago
•Duża, kolorowa papuga
•Kinga, aktorka z Wrocławia
•Opis dziejów danej osoby
•Ukochana Hamleta
•Synaj lub Castle Mound
•Bezwarunkowa miłość Jezusa
•Londyński klub piłkarski
•Chytry rudzielec
•Niedobór w kasie
•Jednoletnie zwierzę
•Zmętnienie krwi
•Pomaga gryźć na starość
•Środek transportu w Wenecji
•Zlot czarownic
•Czarnobiały ptak, alka
•Na niej zrobisz jajecznicę
•Wiano, majątek panny
•Zwierzę z rogiem
•Podstawa kolumny
•Okrywa drzewo
•Mount Q , szczyt w Nepalu
•Hu, hu, ha, nasza Q zła
•Państwo wiatraków i tulipanów
•Neeson, aktor ‘Nocny Pościg’
•Widowisko, impreza, ceremonia
•‘Hałaśliwy’ film Matthew Savillea
•Niebieskie ludki w bajce dla dzieci
•Kurort Q , znajduje się na nabrzeżu
•Jego fontanna stoi w centrum Gdańska
Odgadnięte hasło należy wysłać SMSem na numer 075 228831 78 Na rozwią•Ryba z okoniokształtnych, antar patagoński
czekamy do 1 5 sierpnia. Wśród zgłoszeń rozlosujemy bilet dla jednej
•Miasto w Rosji nad Kamą (skojarz z porządkiem) zanie
osoby na jadący do Paryża Wesoły Autobus Radia Bedford oraz zaproszenie
na romantyczną kolację dla dwojga ufundowaną przez The East House,
polską restaurację w New Port Pragnell.
Wyjątkowo zwyrodniały opiekun dzie- Gilbert został oskarżony o trzy przestępci – babysitter, który wykorzystywał stwa wykorzystania dzieci, sześć przeseksualnie małe dzieci, został skaza- stępstw polegających na robieniu nie- Policja uprzedza mieszkańców o grasuny na 1 8 lat więzienia. Ofiarami 21 - przyzwoitych zdjęć, rozpowszechnianiu jących w Bedfordshire złodziejach. W
latka były dzieci do piątego roku ży- ich i posiadaniu dziecięcej pornografii oraz ciągu ostatnich czterech miesięcy odnotowano 33 podobne kradzieże. Złodzieje
cia, którymi miał się opiekować na publikowaniu obscenicznych tekstów.
wybierali podobne ofiary, kradzieże
zlecenie ich rodziców.
Obrzydliwa działalność Gilberta wyszła na przebiegały w zbliżony sposób.
Clint Gilbert, 21 -letni mieszkaniec Bed- jaw w marcu tego roku, kiedy to policja
ford, był uważany przez rodziców po- ustaliła, że ktoś używający pseudonimu Mieszkańcy Bedfordshire, szczególnie
krzywdzonych dzieci za przyjaciela. Za- Clintyboy 93 rozmawia poprzez Skype’a osoby starsze, powinni zachować szczewiódł ich zaufanie w wyjątkowo obrzy- z mężczyzną z USA na temat seksu gólną czujność. Policja ostrzega przed
dliwy sposób. Okazało się, że wykorzy- z dziećmi, nawiązując do sytuacji z dzieć- złodziejami, którzy najczęściej na cel
stywał seksualnie i fotografował dzieci, mi, nad którymi się opiekował. Clintyboy biorą osoby po sześćdziesiątce. Kradną
którymi miał się opiekować. Jego chory- 93 wysyłał też mężczyźnie zdjęcia. Policja portfele, gotówkę i karty płatnicze.
mi zachowaniami skrzywdził siedmioro zabezpieczyła telefon komórkowy i kommalutkich dzieci – chłopców i dziewczy- puter podejrzanego. Znaleziono na nich Gary Maxey z wydziału kryminalnego
nek. Jedną z ofiar zwyrodnialca była fotografie i filmiki z internetu, pokazujące policji Bedfordshire mówi, że w każdym
zaledwie trzymiesięczna dziewczynka. małe dzieci molestowane seksualnie przez z raportów pojawia się wspólny element
dorosłych. Na dysku komputera znalezio- – odwrócenie uwagi ofiary lub jej śledze29 lipca mężczyzna stanął przed sądem no też zdjęcia wykonane przez Gilberta, nie w drodze z banku. Kradzieże były
w Luton. Sędzia Barbara Mensah podczas gdy sam wykorzystywał maluchy. przeprowadzane niezauważenie, gdy
stwierdziła, że Gilbert w rażący sposób Dzieci były malutkie – od niemowląt do nadarzyła się okazja. Często ofiary nie
nadużył zaufania wielu ludzi. Jego odra- pięciolatka. Niektóre były molestowane wiedziały, gdzie i kiedy dokładnie doszło
żające czyny zasługują na karę bez- podczas snu. Rodzice, z którymi skontak- do kradzieży. Przez to prowadzenie
względnego więzienia.
towała się policja, poznali wnętrza swoich śledztwa jest szczególnie utrudnione.
Niektórzy rodzice znali Gilberta całe je- mieszkań na zdjęciach znalezionych
go życie. Jedna z matek była nawet na w komputerze zboczeńca. Stąd wiadomo, Policjanci przypominają starszym mieszjego 21 . urodzinach. Jak powiedziała że do czynów dochodziło podczas gdy Gil- kańcom o zagrożeniu. Przestrzegają taksędzia, nie można jeszcze określić wpły- bert miał opiekować się maluchami.
że złodziei, że śledztwa prowadzone są
wu tego, co się stało na psychikę maz całą starannością i determinacją, aby
łych ofiar, ale wpływ na ich rodziców był Kiedy sąd wydawał wyrok na sala sądowa bezwzględnych rabusiów postawić przed
olbrzymi. Niektórzy już stanęli przed dy- była wypełniona rodzicami i krewnymi sądem. Aby utrudnić złodziejom kradzielematem, czy powinni powiedzieć swoim skrzywdzonych dzieci. Gilbert usłyszał że, warto używać torebek z zamkiem
dzieciom, co się stało, czy lepiej trzymać wyrok 1 8 lat więzienia. Jego nazwisko błyskawicznym lub zatrzaskiem i cały
to w tajemnicy. Rodzice obawiają się, że zostanie umieszczone w rejestrze prze- czas trzymać je blisko siebie. Operując
jeśli teraz nic nie powiedzą, to w przy- stępców seksualnych, a także zostanie pieniędzmi, zawsze należy robić to
szłości jeśli sprawa wyjdzie na jaw, mo- objęty "sexual harm prevention order”, dyskretnie, zwłaszcza na zewnątrz. Gdy
że spowodować problemy w relacjach czyli środkami zapobiegającymi popełnia- zauważymy kogoś zachowującego się
z dziećmi.
podejrzanie, dzwońmy na 1 01 .
niu przestępstw seksualnych.
Babysitter za kratki na 1 8 lat
Plaga rabusiów
1 4 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Znudził się już stary sprzęt?
Nie wyrzucaj, daj używać innym!
KOMIS RTV i KOMPUTERÓW na Queen's Parku to gotówka od ręki oraz
najwyższe ceny skupu w mieście. Zadzwoń do konkurencji i sprawdź sam!
NAPRAWIAMY TELEWIZORY,
ZAKU PI ON Y SPRZĘ T TE STU J E M Y, Hi-Fi I KOMPUTERY
U S U WAM Y ZN ALE ZI O N E D E F E KTY
I O D S P RZE D AJ E M Y Z N I E WI E LKĄ
M ARŻĄ. N I E CH CI E S ZY N AS TĘ P N E G O U ŻYTKO WN I KA.
£1 00
32"
LCD
TV
HD Ready, 3XHDMI
TOSHIBA L850
1 5,6" ekran LED
i5/4GB/500GB
£1
50
nowy £350
28 Ford End Road MK40 4JW Bedford
075 228831 78 lub 01 234 30891 3
Od poniedziałku do soboty 9:00-1 9:00
22"
FullHD
PC Monitor
£50
1 0" /Intel Atom DualCore/2GB/1 60GB
£1 00
Wymiana rozbitego ekranu w laptopie 1 5"6 LED - £60
Instalacja systemu wraz ze sterownikami, aktualizacjami oraz
licencjonowanym oprogramowaniem antywirusowym - £30
Wymiana gniazda zasilania/USB/jack w laptopie - £30
Dajemy 30 dni rękojmi na wszystkie ukryte wady sprzętu
Policja ściga gangi motocyklowe
W niedzielę, 1 9 lipca, tłumy motocyklistów przejechały przez Bedfordshire.
Ich niebezpieczna jazda wywołała niepokój mieszkańców. Policjanci zatrzymali kilkanaście pojazdów i kilku kierowców.
Wczesnym popołudniem, w niedzielę 1 9
lipca, zaniepokojeni mieszkańcy Bedfordshire zgłaszali przejazd dużych grup motocyklistów. Prowadzili oni swoje maszyny
bardzo głośno i agresywnie, podążając
głównie wzdłuż A6 i A421 w kierunku
Milton Keynes.
Policjanci, wspierani przez kolegów z Doliny Tamizy podjęli operację w celu przerwania rajdu. Funkcjonariusze, wspierani
przez policyjny śmigłowiec, ruszyli za motocyklistami. W czasie akcji zatrzymano
dwie osoby, które następnie zostały zwolnione. Zatrzymano też łącznie 1 3 pojazdów. Podjęto śledztwo w celu identyfikacji
uczestników „zjazdu”.
Sierżant Richard Barker z drogówki połączonych sił Bedfordshire, Cambridgeshire
i Hertfordshire mówi, że policja ma pełną
świadomość, że rajd zorganizowany przez
motocyklistów wstrząsnął mieszkańcami.
Ma nadzieję, że są oni zadowoleni z reakcji stróżów prawa. Dodaje, że to nie koniec
działań. Trwa analiza nagranych materiałów, zarówno z kamery śmigłowca, jak i z
okolicznych kamer monitoringu. Policjanci
rozmawiają ze świadkami, aby wychwycić
i ukarać amatorów zakłócania spokoju i ła-
Wydaleni ze szkoły
Z Upper School w Wootton wydalono
grupę uczniów. Dwóch chłopców
pożegnało się ze szkołą za
przyniesienie noża, a grupa dziewcząt
za znęcanie się nad innymi uczniami.
1 lipca policja przyjęła zgłoszenie dotyczące szkoły Upper Schol w Wootton.
Dwóch chłopców przyniosło do szkoły
noże. W wyniku dochodzenia w szkole,
uczniowie ci zostali z niej trwale usunięci.
1 7 lipca przedstawiciele szkoły potwierdzili też, że grupa dziewcząt otrzymała
taką samą karę. Tym razem przyczyną
wydalenia było znęcanie się nad innymi
uczniami. Podejrzenie to zgłoszono na
policję we wtorek, 1 4 lipca.
Dochodzenie trwa.
Policja potwierdza, że otrzymała wezwanie w obu przypadkach. Rzeczniczka
zaznacza jednak, że oba incydenty nie
Podwyżki dla posłów
Członkowie parlamentu otrzymają 1 0procentową podwyżkę wynagrodzeń.
Będą zarabiać rocznie 74 tysiące
funtów. Niektórzy posłowie sprzeciwiają się wobec tej decyzji.
Mimo obiekcji opinii publicznej i nawet
niektórych parlamentarzystów, zatwierdzono zwiększenie wynagrodzenia dla
posłów. Z obecnych 67 tysięcy funtów
rocznie ich płaca wzrośnie do 74 tysięcy. To około 1 0-procentowy wzrost płac.
Zmiana ta budzi sprzeciw ze strony
związków i opinii publicznej. Pracownicy
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 1 5
mania przepisów. Zdaniem sierżanta, policja jest w stanie zidentyfikować dużą
grupę osób, które łamały zasady kodeksu
drogowego. Informacje od osób, które widziały przejazd gangów są bardzo pomocne, dlatego policja prosi świadków o kontakt.
Motocykliści to nie jedyny problem na
drogach. W ten sam weekend policjanci
mieli ręce pełne roboty z powodu licznych
amatorów jazdy terenowej. Ich pojazdy
często zakłócały spokój mieszkańców,
zwłaszcza w południowej części hrabstwa. Aby ukrócić ich niebezpieczne praktyki, do akcji wkroczyli policjanci z Houghton Regis, Dunstable, Leighton Buzzard
i Luton, przy wsparciu drogówki z trzech
sąsiednich hrabstw. Udało się zidentyfikować dwa kradzione pojazdy, wystawić
kilka mandatów za naruszenie zasad ruchu drogowego oraz wystosować kilkadziesiąt upomnień. Operację prowadził
sierżant Mark Pugh. Jak mówi, funkcjonariuszy ucieszyły pozytywne reakcje
mieszkańców, którzy często zatrzymywali
się, by podziękować za sprawną akcję.
Dodaje, że szaleni kierowcy stanowią
ostatnio duży problem w całym Bedfordshire, a policja ma zamiar cały czas stanowczo działać w celu ukrócenia niebezpiecznych praktyk. Aby działać skuteczniej, funkcjonariusze proszą o pomoc
mieszkańców, którzy są świadkami
wszelkiego rodzaju niebezpiecznych zachowań piratów drogowych.
MM.
są ze sobą powiązane. Uwzględniając
niedawny pożar w toalecie, to trzecia
wizyta służb ratowniczych w tym miesiącu w szkole.
Michael Gleeson, reprezentujący szkołę
mówi, że Wootton Upper School prowadzi
politykę „zero tolerancji” wobec przestępczości i niewłaściwego zachowania. Dlatego gdy pojawiły się doniesienia o uczniach przynoszących do szkoły nóż, przeprowadzono natychmiastowe postępowanie i usunięto ich ze szkoły. Michael Gleeson dodaje, że bezpieczeństwo uczniów
jest traktowane bardzo poważnie, a każdy
z nich w czasie nauki jest zaznajomiony z
niebezpieczeństwami, jakie niesie ze sobą broń, w tym noże. Uczniowie powinni
też sobie zdawać sprawę, że przynoszenie ich do szkoły jest absolutnie nieakceptowalne. Natychmiastowe i trwałe usunięcie ze szkoły uczniów, którzy złamali tę
zasadę ma jasno pokazać pozostałym, że
tego typu zachowania nie będą tolerowane.
Nadużywany 999
Przedstawiciele trustu EEAST alarmują, że wiele z ich interwencji jest niepotrzebnych. Z numeru 999 korzystają
osoby, które tego nie potrzebują.
Stwarza to zagrożenie dla tych, którzy
wymagają natychmiastowej pomocy
ratowników. Tymczasem lepsze
planowanie wypoczynku i odrobina
ostrożności pozwoliłyby zapobiec
wielu z tych niepotrzebnych wezwań.
W okresie od czerwca do sierpnia ubiegłego roku ratownicy EEAST (East of England Ambulance Service NHS Trust) byli
wzywani do 348 wypadków i kolizji drogowych, 5 wypadków w wodzie, 5 osób
z udarem słonecznym i 1 wypadku poparzeń przy grillu.
Zdaniem Gary'ego Morgana, kierownika
działań ratunkowych w centrum kontroli
EEAST, wielu z tych wezwań można było
uniknąć, gdyby ludzie staranniej planowali wypoczynek i zachowywali większą
ostrożność. Jak mówi, trust chce, aby
odpoczywające rodziny zastanowiły się
nad swoim bezpieczeństwem w czasie
wakacji. Dla dzieci, które mają przerwę
od szkoły, ważne jest przypomnienie
zasad bezpieczeństwa drogowego, postępowania w razie wypadku i podstaw
pierwszej pomocy. Pozwoli to skuteczniej
unikać niebezpieczeństw i zachować
podwyższoną ostrożność.
Użytkownicy Twittera mogą śledzić konto
#999summer, gdzie trust zamieszczać
będzie informacje i porady dotyczące
bezpieczeństwa w czasie lata. Oto kilka
z nich:
­ dbaj o nawodnienie organizmu, pij
du­żo chłodnych soków i wody. Unikaj
kawy i alkoholu
­ unikaj słońca w najgorętszej porze
dnia, spędzaj czas w cieniu i regular­
nie stosuj krem z filtrem ochronnym
­ grillując, dbaj, żeby potrawy były
dokład­nie upieczone i chroń siebie
i bliskich przed ogniem
­ nigdy nie rozpalaj grilla w pomiesz­
czeniach lub namiotach
­ korzystaj tylko ze strzeżonych kąpie­
lisk
MM. ­ zachowaj ostrożność, jeżeli ćwiczysz
sektora publicznego również otrzymali
podwyżki, ale zaledwie 1 -procentowe.
Liczni posłowie sprzeciwiają się tej decyzji. Do tej grupy należą między innymi
Richard Fuller, reprezentujący w parlamencie Bedford i Kempston. Oraz Gavin
Shuker z Luton-Południe. Potwierdzili
oni, że podwyżki przyjmą, ale przeznaczą
je w części lub całości na cele charytatywne. Niektórzy przedstawiciele związków zawodowych określają podwyżki dla
posłów jako nieprzyzwoicie wysokie.
Szczególnie gorzko komentują proporcje
procentowe między wzrostem wynagrodzenia posłów i pracowników sektora
publicznego, nazywając je „ironicznymi”.
gdy jest gorąco
Gary Morgan przypomina, że numer 999
jest zarezerwowany dla najpoważniejszych przypadków – zawałów, poważnych urazów z silnym krwawieniem, objawów udaru itp. Korzystanie z niego, gdy
nie ma takiej potrzeby, może narazić na
szwank zdrowie lub życie tych, którzy naprawdę potrzebują błyskawicznej akcji
ratowników. Osoby, które wymagają pomocy lub porady, ale nie są w poważnym
stanie, powinny udać się do przychodni,
poprosić o poradę farmaceutę w aptece
lub skorzystać z numeru 111 .
MM.
Wesoły Autobus Radia Bedford
jedzie do Glasgow na mecz naszej reprezentacji ze Szkocją.
Więcej szczegółów w następnym numerze Tygodnika.
poniedziałek - piątek 1 0-1 8
Agnieszka Warchoł
Szanowni Klienci,
25 First Avenue
[email protected]
unit 2/B
0786398521 0
Informujemy, iż w okresie 1 5 - 23/09/201 5
Milton Keynes MK1 1 DX
01 908 824444
biuro będzie nieczynne
Masz ciekawy materiał? Chcesz się nim podzielić? Wyślij go na adres [email protected]
PUBLISHER
Promote Your Ideas Ltd
28 Ford End Road MK40 4JW Bedford
ALL RIGHT RESERVED
COPYING WITHOUT
PERMITION PROHIBITED
Head Editor : David Schwalk
Editor/ Translator: Agnieszka Murawska
Reporter: Bartosz Romanek
Advertisement:
075228831 78
01 234 30891 3
[email protected]
[email protected]