Projektantka gwiazd

Komentarze

Transkrypt

Projektantka gwiazd
miesięcznik
bezpłatny
nr 01 (34)
stzcyeń 2011 r.
www.magazynprestiz.com.pl
Kacper
Wojcieszek
Tańczyć jak
Jackson
Joanna
Łysiak
Hearts
World
Wide
Podróże
Anna
Orska
Projektantka gwiazd
Wyspy Zielonego Przylądka
W ojczyznie Cesarii Evory
Zapraszamy na konsultacje
CHIRURGIA PLASTYCZNA
MEDYCYNA ESTETYCZNA
CHIRURGIA ŻYLNA
LARYNGOLOGIA
w Klinice Aquarius Beauty Center w Kołobrzegu
Wykonujemy pełen zakres
zabiegów chirurgii plastycznej:
powiększanie piersi
modelowanie piersi
rekonstrukcje piersi
symetryzacje piersi
Zapraszamy na konsultację
z dr n. med. Andrzejem Krajewskim
Aquarius Beauty Center
ul. Fredry 15A
78-100 Kołobrzeg
+48 94 354 69 66
+48 728 109 897
[email protected]
www.aquariusbeauty.com
Spis treści
Słowo od naczelnego
Jeśli o mnie chodzi, to tak właśnie powinno być to być poukładane. Zima w górach,
a jesień nad morzem. Choć jak chyba wszyscy, bardzo lubię śnieg. Ale nie lubię zawiei
i zaskoczonych drogowców.
Brak zimy widać w styczniowym „Prestiżu”.
Choć na okładce widzimy świąteczne lampki, to bardziej widać naszą nową bohaterkę,
koszaliniankę Annę Orską. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych od pewnego czasu
projektantek biżuterii. Dla ludzi świadomych
i odważnych, także mężczyzn.
Drugą wartą pokazania kobietą jest Joanna Łysiak, szefowa Fundacji Hearts
World Wide, od wielu lat ratująca wraz ze swymi przyjaciółmi młode istnienia. Jej
pomysły i energia mogłyby wystarczyć kilkunastu osobom.
I wreszcie najmłodszy – Kacper Wojcieszek, tancerz i młody przedsiębiorca, właściciel szkoły tańca. Dwa lata temu wybrany przez La Toy’e Jackson najbardziej podobnym do jej brata tancerzem.
W podróż zabieramy Was w miejsce bardzo egzotyczne i dla wielu trudne do zlokalizowania. To Wyspy Zielonego Przylądka, gdzie wiecznie brzmi muzyka.
W „Prestiżu” jak zawsze znajdziecie także modę, coś o urodzie, a dla panów nowinki techniczne i motoryzacja. Zwracam uwagę także na zapowiedzi prestiżowych
imprez, wydarzenia i kronikę towarzyską.
Dziękujemy ze wszelkie uwagi, także krytyczne i czekamy na Wasze maile w każdej sprawie.
[email protected]
Inspirującej lektury!
Kuba Grabski
miesięcznik
bezpłatny
nr 01 (34)
stzcyeń 2011 r.
www.magazynprestiz.com.pl
KACPER
WOJCIESZEK
Tańczyć jak
Jackson
MIESIĘCZNIK BEZPŁATNY
ul. Szczecińska 25a (2 piętro), 75-122 Koszalin,
tel.: 094 343 22 77, e-mail: [email protected]
www.magazynprestiz.com.pl
4 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Redaktor naczelny: Kuba Grabski
Redakcja: Jola Wolska, Greta Grabowska,
Agnieszka Orłowska, Oliwia Ziółkowska
Dział foto: Dariusz Gorajski (szef), Radosław Brzostek,
Wojciech Wójcik, Wojtek Gruszczyński
Skład gazety: PROduktART.com.pl Maciej Jurkiewicz
Dystrybucja: Agnieszka Staszewska
Redakcja internetowa: e-mail: [email protected]
Dział Reklamy i Marketingu w Koszalinie:
e-mail: [email protected]
Agnieszka Staszewska (szef marketingu),
Katarzyna Paprocka
Wydawca: Fabryka Słowa Sp. z o.o.
Prezes Zarządu: Michał Stankiewicz
Dyrektor Reklamy i Marketingu:
Anna Ołów-Wachowicz
Dział Administracji: Kamila Szymczak
Druk: KaDruk Sp z o.o.
Redakcja nie odpowiada za treść reklam.
JOANNA
ŁYSIAK
HEARTS
WORLD
WIDE
PODRÓŻE
ANNA
ORSKA
Projektantka gwiazd
OKŁADKA
Na okładce:
Anna Orska
Foto: Wojtek Grela
Wyspy Zielonego Przylądka
W ojczyznie Cesarii Evory
WYDARZENIA
6 Rewolucja w książkach,
Success Made in Koszalin,
Energa pomaga,
Amerykańska płyta ZoSi
7 Twórcy na ekranie,
Noworoczne orły,
Bal biznesmenów
TEMAT Z OKŁADKI
8 Sławni noszą ją na rękach
LUDZIE
14 Matka Joanna od aniołów
STYL ŻYCIA
16 Tańczyć jak Jackson
PODRÓŻE
18 Rytmy muzycznego archipelagu
MOTORYZACJA
20 Czym jeżdżę – Malarska Cytryna
TECHNIKA
22 Podglądając w sieci
DESIGN
24 Dom z widokiem na las
ZDROWIE I URODA
26 Włosy zimą też mogą lśnić
MODA
28 Zaabsorbowana zwyczajność
KULTURA
32 Prestiżowe książki
33 Kulturalny Koszalin
34 Prestiżowe imprezy
czyli subiektywny przegląd wydarzeń
KRONIKA PRESTIŻU
35 Świąteczna pecha kucha,
Akustycznie w Centrali,
Sylwestrowe bieganie
36 Dialog z Zychowiczem,
Masłowska w dialogu,
Noworoczne morsy,
Wigilia w Warsztatach Terapii
37 Orkiestra zbierała,
Rotariański Mikołaj,
Pasja od 5 lat,
Piłkarska wigilia
38 Carski syn,
Koszalin sylwestrowy,
Kobiece malowanie,
Konferencja Futura
Centrum Estetyki ciała
Pro Beauty:
Spełniamy marzenia
Organizujemy:
tXFTFMBtLPNVOJFtDIDJOZ
tCBOLJFUZtCBMFPLPMPD[OPʯDJPXF
tJNQSF[ZQMFOFSPXF
tTQPULBOJBEMBE[JFDJJN’PE[JF˃Z
Dysponujemy:
tTBMBCBMPXBOBPTØC
tQSPGFTKPOBMOZDB’PSPD[OZOBNJPUOBPTØC
tCB[BOPDMFHPXB
Na terenie obiektu znajduje się mini zoo.
Nowość w Polsce
sȩ)NNOWACYJNAȩTECHNOLOGIAȩBEZINWAZYJNEJȩREDUKCJIȩTKANKIȩT‘USZCZOWEJȩȩILIPO
sȩ,)0/35+#*!ȩ"%:ȩ3+!,0%,!ȩCZERWONAȩCZCIONKA
sȩ2EDUKCJAȩCELLULITUȩDOȩȩCZERWONEȩ
sȩILIPOȩ5,42!ȩȩMASAĢȩPRÌĢNIOWYȩZȩTECHNOLOGIƗȩZIMNEGOȩLASERAȩ
Iȩ0ULSE#APTUREȩKTÌRYȩDOSKONALEȩWYRZEĦBIȩSYLWETKǀ
sȩ0ODCZERWIEÎȩ)2ȩȩLIFTINGȩBIUSTUȩPOƴLADKÌWȩUDȩBRZUCHAȩIȩRAMION
sȩ0LATFORMAȩ&ACEȩ,ABȩȩLABORATORIUMȩDOȩSPECJALISTYCZNEJ
PIELǀGNACJIȩSKÌRYȩTWARZY
sȩPEELINGȩWODNYȩ70
sȩFALAȩRADIOWAȩ2&ȩȩJEDYNAȩBEZPIECZNAȩFALAȩSTOSOWANAȩNAȩRUCHOMƗȩ
POWIEKǀȩOKAȩORAZȩCZERWIEÎȩUSTȩȩREDUKCJAȩG‘ǀBOKICHȩZMARSZCZEK
sȩULTRADĦWIǀKIȩ53IȩȩPRZYSPIESZAȩWCH‘ANIANIEȩSUBSTANCJIȩCZYNNYCH
DZIǀKIȩCZEMUȩZWALCZYȩKAĢDYȩPROBLEMȩSKÌRY
sȩPODCZERWIEÎȩ)2ȩȩLIFTINGȩTWARZYȩSZYIȩIȩDEKOLTUȩȩEFEKTȩUTRZYMUJEȩSIǀȩ
,!4!ȩCZERWONAȩCZCIONKA
sȩ,ECZNICZAȩKOSMETYKAȩPROFESJONALNAȩTWARZYȩTRƗDZIKȩBLIZNY
PRZEBARWIENIAȩITD
sȩ+OSMETYKAȩPROFESJONALNAȩCIA‘A
sȩ-ASAĢE
sȩ0OZOSTA‘EȩZABIEGIȩKOSMETYCZNEȩȩPRZED‘UĢANIEȩRZǀSȩ
HENNAȩDEPILACJAȩWOSKIEMȩITD
!42!+#9*.%ȩ02/-/#*%
Pałac usytuowany jest bezpośrednio nad brzegiem jeziora
Parnowskiego, w urokliwej i malowniczej okolicy, otoczony
XIX-wiecznym zabytkowym parkiem krajobrazowym.
Staramy się spełnić oczekiwania nabardziej wymagających klientów
Zapraszamy
1B’BD1BSLPXZ1BSOPXP
VM1BSOPXP#JFTJFLJFS[UFM
LPOUBLU!QBMBDQBSOPXPQM
XXXQBMBDQBSLPXZQM
TELȩȩȩȩ
0ARNOWOȩȩ0A‘ACȩ0ARKOWYȩȩ"IESIEKIERZȩ
KONTAKT PROBEAUTYPL
WWWPROBEAUTYPLȩȩȩȩWWWILIPOPLȩȩȩȩWWWFACELABPL
o
foto: Radosław Brzostek
d początku roku wszyscy użytkownicy otrzymają własne konto internetowe, dzięki czemu będą
mogli zlokalizować poszukiwaną książkę, sprawdzić i ew. przedłużyć termin zwrotu książek. Możliwe będzie również
takie skonfigurowanie konta, aby
otrzymywać wiadomości o nowościach
z interesującej nas
tematyki. Nowością
będzie także jedna
karta biblioteczna
we wszystkich filiach. Nowy system
jest jednym z najnowocześniejszych używanych w bibliotekach na
całym świecie. M.in. w bibliotece sejmu i premiera,
ale także w najlepszych bibliotekach uniwersyteckich w Cambridge i Harvardzie. System umożliwia
komunikację z innymi placówkami i pełną automatyzację czynności gromadzenia, katalogowania
i udostępniania zbiorów.
kg
REKLAMA
z
e względu na dużą różnorodność
projektów, jury podjęło decyzję o utworzeniu dwóch kategorii i przyznanie równorzędnych dwóch nagród głównych:
dla Centrum Kynologicznego DogTeam
Anna Garstka (kategoria pomysł na siebie poprzez działania biznesowe, nagroda 10tys. zł) i dla Młodego Koszalina czyli portalu koszalinian młodych duchem
Mateusz Dębowski (kategoria: pomysł
na siebie poprzez działania prospołeczne, nagroda 5tys. zł plus pakiet wsparcia
biznesowego o wartości 5 tys. zł
Projekt został także nagrodzony przez
Prezydenta Miasta Koszalina – statuetkę
‘Kocham Koszalin” wręczył w-ce prezydent Adam Szałek.
Inicjatywa ośmiu koszalińskich firm
zrzeszonych w Made in Koszalin jest zupełnie bezinteresowna, firmy wspierają
uczestników konkursu swoimi środkami
własnymi.
Są to: Mentax, główny organizator,
Mikro-Serwis, Agencja Reklamowa Starnaś, ProArte, Powiernik, WinCon, Infinio i Progres.
kg
Energa pomaga
c
Prawie 80 tysięcy złotych trafiło do organizacji pożytku publicznego regionu
koszalińskiego i słupskiego za sprawą koncernu energetycznego.
zeki z rąk dyrektora generalnego koszalińskiego i słupskiego oddziału koncernu Energa
Krzysztofa Łukasika otrzymały hospicja w Koszalinie i Słupsku oraz Wioska Dziecięca z Karlina.
Dyrektor zaznaczył, że o finansowym wsparciu danej instytucji
decydowali pracownicy oddziałów. Każdy głos był wart 100 złoBeata Anna Bezmian, Hospicjum
tych. Pracownicy mogli wybrać
Koszalin i Krzysztof Łukasik, Energa
dowolną instytucje i najwięcej
osób chciało wesprzeć właśnie
hospicja. Hospicjum w Koszalinie otrzymało czek na 23 200 złotych
co oznacza, że wsparło je łącznie 232 pracowników Energi. To około
25 procent wszystkich pracowników spółki.
kg
Amerykańska płyta ZoSi
Na początku stycznia w USA ukazała się solowa płyta lidera zespołu
Chicago z gościnnym udziałem ZoSi Karbowiak.
w
ydawnictwo „Living Proof” Roberta Lamma powstawało w ubiegłym roku, przy małym ale znaczącym udziale
koszalinianki. Propozycja wyszła od Lamma, który wysłał
jej pomysł piosenki z prośbą o napisanie tekstu i melodii.
Oczywiście ZoSia zgodziła się, dzięki czemu dołożyła swoją
cegiełkę do piosenki „Those crazy things”, którą na płycie wykonuje w duecie z Robertem.
Kolejnym wspólnym projektem był „Liquid
Sky”, który ZoSia stworzyła w całości w trzy
godziny, czym bardzo zaskoczyła Lamma. Piosenka ukazała się na płycie jako bonus track,
śpiewana wyłącznie przez koszaliniankę, która jest jedynym żeńskim głosem na płycie.
Płyta „Living proof” na razie jest dostępna
wyłącznie w Stanach, ale jest szansa, że wiosną
będzie można ją kupić także w Polsce.
kg
foto: Radosław Brzostek
Na swoje 65-lecie Koszalińska Biblioteka Publiczna
otrzyma nowy system operacyjny Aleph.
Rozstrzygnięty został konkurs na najciekawsze przedsięwzięcie biznesowe wśród firm
i mieszkańców Koszalina.
foto: Radosław Brzostek
Rewolucja
w książkach
Success Made in Koszalin
foto: Wojtek Gruszczyński
Wydarzenia
Wydarzenia
Twórcy na ekranie
„t
Od lewej: reżyser Przemysław Młyńczyk
i operator Andrzej Musiał
foto: Weronika Teplicka
en 45 minutowy fabularyzowany dokument opisuje
środowisko sztuki nowoczesnej
w Koszalinie. W sposób nowatorski opowiada sztuce, artystach
i miejscach, które są dla nich
ważne. Jest to film o mieście, jego
nastroju, charakterze i ludziach,
którzy w nim mieszkają i tworzą.
Sztuka i artyści są wpisani w złożoną strukturę przenikliwego, ale
optymistycznego portretu miasta
widzianego z perspektywy egzotycznego przybysza z dalekiej
Pragi czeskiej. Sztuka jest tylko
pretekstem (aczkolwiek ważnym)
do budowy zaskakującego obrazu
koszalińskiej panoramy miasta.
Reżyser filmu Przemysław
Młyńczyk jest absolwentem
praskiej Akademii Sztuki Dramatycznej FAMU. Wcześniej
zrealizował kilka filmów biograficznych m.in. o Władysławie
Ślewińskim i Oldze Boznańskiej.
Zdjęcia były kręcone w Koszalinie, Mielnie i Pradze we wrześniu i październiku 2011.
Film powstał dzięki wsparciu
Zachodniopomorskiego Funduszu Filmowego „Pomerania
Film” w Szczecinie.
kg
Bal biznesmenów
m
Na wielką karnawałową zabawę zaprasza koszaliński oddział
Północnej Izby Gospodarczej.
otywem
przewodnim
imprezy są lata 20-te i 30-te.
Spotkanie rozpocznie się 10 lutego o godzinie 20:00 w Teatrze
Variete Muza.
Udział w balu wezmą goście
specjalni ze świata biznesu, polityki i instytucji około biznesowych no i oczywiście przedsiębiorcy zrzeszeni w izbie oraz ich
klienci i kontrahenci zaproszeni
przez te firmy. Bal planowany
jest na 200 osób.
W trakcie imprezy wystąpi
wschodząca gwiazda – Kacper
foto: Radosław Brzostek
„Artyści z Koszalina” to dokument w reżyserii Przemysława Młyńczyka,
który swoją prapremierę będzie miał 30 stycznia w kinie Kryterium.
Sikora, zwycięzca programu
TVN „Mam Talent”. Będzie także gość specjalny, którego nazwisko organizatorzy trzymają
w tajemnicy.
Osoby zainteresowane udziałem w balu proszone są o kontakt z biurem P.I.G.
kg
Noworoczne orły
Podczas kolejnego noworocznego spotkania w ratuszu, prezydent
wyróżnił instytucje i osoby koszalińskim Orłem 2011.
foto: Mariusz Czajkowski
n
a spotkanie Piotr Jedliński tradycyjnie zaprosił przedstawicieli
różnorodnych środowisk współpracujących z samorządem. Wśród
wyróżnionych koszalińskim Orłem 2011 jest Przedsiębiorstwo Robót
Inżynieryjnych i Budowlanych „Infrabud”, Jarosław Barów i Jarosław
Loos, współwłaściciele Teatru Variete działającego w Koszalinie od
2009 roku, I Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Dubis „za utrzymanie najwyższego poziomu edukacji i realizacji idei szkoły sukcesu”.
Koszalińskiego Orła 2011 otrzymał również Andrzej Kłujszo, trener,
który od wielu lat propaguje w Koszalinie wschodnie sztuki walki
(Karate Kyokushin).
Laureaci otrzymają
statuetki „Orłów”
które zaprojektowała i wykonała Beata
Orlikowska. Spotkanie uświetniło występ Darii Zawiałow
i Kacpra Sikory. kg
REKLAMA
Temat z okładki
Sławni noszą
ją na rękach
Kuba Grabski
foto: Wojtek Wójcik
8 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Orska to coraz bardziej rozpoznawalna marka niebanalnej biżuterii, tworzonej
przez pochodzącą z Koszalina artystkę. Anna Orska tworzy z metalu, papieru,
skóry i lin okrętowych. Jej limitowane i bardzo oryginalne prace adresowane
są do osób poszukujących i odważnych. Wśród jej użytkowników są m.in.
Sharon Stone i Meryl Streep.
9 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Temat z okładki
Temat z okładki
i Meryl Streep, dla której Orska zaprojektowała statuetkę w kształcie bransoletki.
10 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Na trudności Orska
rską noszą także panowie
i coraz więcej osób, dla których
ożywianie staroci nowoczesnością,
staje się wyrazem korzystania ze świata,
w którym wszystko może być tworzywem.
– To fantastyczne, że uprawiam zawód,
który daje mi tak wielką swobodę i szansę na
różnorodność doznań – uśmiecha się pani
Ania. – Równocześnie mam taki
charakter, że nie wyobrażam sobie oddania mojego projektu do
produkcji i nie uczestniczenie
w niej.
Jak sama przyznaje jej pomysły są bardzo niestandardowe.
Wspomina, że robiąc kolekcję
z porcelany współpracy odmówiły jej wszystkie polskie fabryki. Pojechała za granicę i do celu
docierała nie przez prezesów, ale
technologów, którzy jeżeli zapalą
się do pomysłu są w stanie zrobić
niemal wszystko.
– Teraz staram się wszystko
robić w Polsce i do tego celu używam materiałów ekologicznych,
np. papieru. W pewnym momencie okazało się, że to co stosuje w swojej pracy to upcycling,
czyli stosowanie rzeczy niskiej
jakości do tworzenia rzeczy wartościowych. Mam takie marzenie, żeby stworzyć wokół siebie
takie idealny świat i nawet jeśli
okaże się to niemożliwe, to wiem
że takie staranie się jest bardzo
dla mnie ważne – opowiada artystka.
Orska bardzo nie lubi płytkiej jej zdaniem mody, zgodnie
z którą rzeczy stają się wtedy
wartościowe, kiedy używają ich
celebryci. Sama jest zadowolona, z tego że jej
biżuterię noszą osoby, które robią to dlatego,
że im się podoba. Oczywiście również znane
osoby. Ale nie biorą za to pieniędzy i nikt im
tego nie proponuje. Spora część z nich nie
chce, by o nich mówiono. Na pewno nie należy do nich Grażyna Kulczyk, właścicielka
Starego Browaru w Poznaniu, w którym od
ponad roku można znaleźć butik projektantki. Orską noszą również Katarzyna Figura,
Natasza Urbańska, Anna Maria Jopek. Najsławniejszymi użytkowniczkami ozdób pani
Anny są niewątpliwie Sharon Stone, która
będąc w Polsce kupiła kolię z bursztynami
Rozwiązywanie problemów to umiejętność, która w polskich realiach potrzebna
jest właściwie nieustannie. Kiedy pojawia się
trudność, Orska najpierw szuka sposobów
na jej obejście, dzwoni, szuka, a w ostateczności wsiada w samochód i jedzie do celu.
– Szkoły artystyczne, takie jak moje ognisko i Liceum Plastyczne, dają ludziom szansę
na otwarcie się na różne aktywności – opowiada Orska. – Ja w dużej mierze dzięki
dwóm swoim wspaniałym nauczycielkom,
paniom Karpińskiej i Żebrowskiej, stałam się
taką osobą, której się udaje. Głównie dzięki
akceptacji mnie jako osoby, która jak sobie
coś wymyśli, to robi to po swojemu – przekonuje pani Ania.
Po skończeniu liceum w Koszalinie zdecydowała się na studia na ASP w Poznaniu,
i tam też przeniosła się na stale i rozpoczęła
swoje dorosłe życie.
– Uważam, że jedną z najważniejszych
rzeczy jaką powinni robić nauczyciele – zapala się Orska – jest nie tylko rozwijanie
wyobraźni i umiejętności swoich uczniów,
ale także pokazanie im, że ta wiedza może
im dać chleb, że będą mogli dzięki niej żyć.
Najprościej mówiąc, chodzi o to żeby nie
produkować ludzi niezaradnych życiowo czy
bezrobotnych – kończy Anna.
Ona sama im głębiej szła w las, tym bardziej czuła się pełna wątpliwości. Mając naturę osoby zachłystującej się nowościami,
chciała wszystkie zgłębiać do końca. Bała się
wręcz, że chcąc robić wszystko, nie zrobi nic.
Poświęciła takiemu działaniu sporo czasu,
ale to wszystko świetnie zaowocowało przy
projektowaniu biżuterii.
Szlifowanie kamieni
Po studiach parała się przeróżnych zajęć,
mniej lub bardziej artystycznych, pracowała
jako stylistka dla magazynów, nawet próbowała swoich sił jako architekt
wnętrz. Poważne obowiązki
przyjęła na siebie, kiedy na przełomie stuleci rozpoczęła pracę
marketingowca dla firmy jubilerskiej W. Kruk.
– Był to właściwy moment,
żeby zająć się tworzeniem marketingu od podstaw – wspomina Orska. – Przez prawie trzy
lata oddawałam się temu zajęciu w pełni. Wszystko zmieniło
się, kiedy pojawiłam się po raz
pierwszy w fabryce firmy. Poczułam tam dobrą atmosferę, prawdziwą więź i to, że ludzie pracują
dla jakiejś idei. Trafiłam ze świata
prawdziwego marketingu, gdzie
trzeba coś sprzedać, do świata
prawdziwie rzemieślniczego. I na
własne życzenie cofnęłam się ze
stanowiska dyrektorskiego, do
pracy w fabryce. Uważam, że
była to jedna z lepszych decyzji
w moim życiu – uśmiecha się
Anna.
Kiedy zaczęła projektować
biżuterię, szybko doszła do
porozumienia z wzorcarzami
i w pewnym momencie żaden
z jej projektów nie trafiał do szuflady. Zrozumienie było już na
poziomie szkicu. Po jakimś czasie Orska poczuła, że jest gotowa
zacząć pracować na własną markę i pracuje
nadal dla firmy W. Kruk, ale już jako zewnętrzna projektantka.
Budowa zespołu
Decyzja, żeby otworzyć własną firmę wiązała się z tym, że Orska miała przekonanie,
że jest w stanie zaprojektować biżuterię,
jakiej nie ma na rynku. Oprócz tego miała
okazję być na wszystkich ważniejszych targach jubilerskich,co oznacza, że wie co się na
świecie robi.
I stało się to dla niej potwornie nudne.
Ostatnie lata zawodowe, przed decyzją
o rozpoczęciu działalności na własny rachunek, był dla Orskiej czasem pracy dla
różnych firm. Oprócz Kruka była to m.in.
także znana marka Swarovsky. Cały czas jednak marzyła o takim zespole, jaki zobaczy-
ła w poznańskiej fabryce. Czyli osób, które
nie pracują wyłącznie dla pieniędzy, a także
dlatego, że są razem w stanie zrobić coś absolutnie unikalnego. Z tego też powodu pracujących z nią ludzi nigdy nie traktuje jako
pracowników, tylko jako część zespołu.
– To wbrew pozorom nie jest takie trudne,
trzeba tylko trafić na pozytywnych wariatów. Ja ze swoimi pracuje już ponad dwa lata
– śmieje się Anna. – Uczestniczymy w wielu
akcjach charytatywnych, gdzie nasze produkty są sprzedawane po to, żeby komuś
11 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Temat z okładki
Temat z okładki
pomóc. Ja jeszcze nie wiem jaki jest mój cel
w życiu, ale wiem że na pewno chciałabym
tworzyć dla idei, która mnie przekonuje –
deklaruje Orska.
Upcycling Orskiej
12 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Kolejnym krokiem była obrona doktoratu, oczywiście dotyczącego biżuterii, a dokładniej różnych aspektów występowania
przeróżnych węzłów, począwszy od biologii,
a skończywszy na tych, które mogą mieć
zastosowanie w ozdobach. W tym czasie
zaczęła eksperymentowanie z różnymi materiałami, co po latach pracy jako wzornik
przemysłowy, wydało jej się rzeczą niezwykle przyjemną. Oczywiście nie wszystkie
rzeczy dawały się ze sobą łączyć, ale wyszukiwanie starych przedmiotów i oprawianie
ich w nowoczesną formę, stało się dla Orskiej niezwykle inspirujące.
– Mam sentyment do starych rzeczy, do
miejsc, do dźwięków – opowiada Anna. –
I te przedmioty, które zdaniem innych są
już nie modne i do niczego się nie nadają,
ja przygarniam z miłą chęcią i wykorzystuje
w projektowaniu. Teraz to już wszyscy mi
donoszą różne śmieci – śmieje się Orska.
Najbardziej niezwykła rzecz, która powstała na skutek tego łączenia materiałów,
powstała rok temu. Na trasie z Unieścia do
Mielna, gdzie bardzo chętnie spaceruje, znalazła różową rybacką sieć. Powstał z tego
naszyjnik. W butiku Orskiej w Starym Browarze w Poznaniu wisiał dwa dni. Z czego
wysnuła wniosek, że kupiła go jakaś pozy-
Anna Orska
Projektantka biżuterii niestandardowej, w formie i materiałach, umiejętnie
łączy nowe trendy i design ze starymi materiałami. Doświadczenie:
Liceum Plastyczne w Koszalinie
Wydział Architektury i Wzornictwa Przemysłowego na ASP Poznań
Stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Doktorat na Wydziale Biżuterii ASP Łódź
Wykładowca wyższych uczelni artystycznych
Projekty biżuterii dla firm: W.KRUK, Swarovski, Deni Cler
Mama Poli (8l.) i Olafa (5l.) i spełniona żona Przema, który pozwala
realizować jej szalone pomysły. Najbardziej marzy o dwóch wolnych
miesiącach w roku na ładowanie akumulatorów.
tywna wariatka, bo nie jest to rzecz do noszenia na co dzień. Innym przykładem mogą
być kolczyki kokonowe i seria broszek, które
powstały z bawełnianej surówki, z której tka
się jedwab. Do dzisiaj ma linę, którą przywiozła ze swojej pierwszej podróży żeglarskiej,
której część również posłużyła do stworzenia
biżuterii. Takie dość ekscentryczne pomysły
na ozdoby chodziły jej po głowie już dawno,
szczególnym był moment, kiedy odważyła
się je robić i żyć dzięki ich sprzedawaniu. Stało się to jakieś dwa lata temu.
Coś dla odważnych
Noszenie biżuterii ze znakiem Orska wymaga przestawienia się na inny rodzaj stylizacji, ubrań, fryzury, a to nie jest łatwe.
Zdaniem projektantki brylanty postarzają
kobietę. Jeśli ta sama pani założy coś zabaw-
nego czy niestandardowego, na pewno ubywa jej kilka lat.
Warto też zwrócić uwagę na propozycje
dla panów. Wydają się bardzo odważne, i ze
strony projektu i samych użytkowników.
– Uważam, że panowie są bardziej świadomi od pań jeśli chodzi o to czego potrzebują – mówi Orska. – Są szybsi, konkretni,
wiedzą dokładnie czego chcą. Dzięki nim
uczę się i wiem coraz lepiej jak dla nich projektować.
Z ostatnich obserwacji wynika, że zakupy
w butikach Orskiej robi tyle samo mężczyzn
i kobiet. Bardzo cieszy ją wzrostowa tendencja, że jeśli ktoś nawet chce być ubrany
bardzo elegancko, to pragnie też jakiegoś
ekscentrycznego czy niebanalnego dodatku.
Który coś znaczy, nie wiadomo co, ale chciałoby się wiedzieć. To chyba kwintesencja
pracy artystki.
od aniołów
Joanna z Prof Janem Talar
Matka Joanna
Foto: archiwum Joanny Łysiak
Ludzie
Są tacy ludzie, którym jest pisane pomaganie innym. Czasem jest to ratowanie życia w czasie
wojny, a czasem żmudna terapia i przywracanie kogoś do zdrowia w czasach technologicznej
rewolucji XXI wieku. Prywatne doświadczenia Joanny Łysiak, prezesa koszalińskiej Fundacji
Hearts World Wide, spowodowały że dziś sensem jej działań jest przywracanie
do sprawności osób, na które lekarze wydali już wyrok. Fundacja ma
Kuba Grabski
na swoim koncie kilka takich nowych istnień.
c
choć może się wydawać, że w dzisiejszych
czasach pomaganie
jest całkiem niemedialne (szczególnym
wyjątkiem jest Wielka
Orkiestra Świątecznej
Pomocy), to jednak
istnienie takich organizacji jak
Fundacja Joanny Łysiak, pokazuje że jeśli dowiaduje się o niej
więcej osób (właśnie dzięki mediom), to najnormalniej zwiększa się jej skuteczność. Do tego
osobowość samej pani prezes
powoduje, że po rozmowie z nią
trudno nie poczuć się zarażonym niezwykłym entuzjazmem
i chęcią działania.
rozpoczęła pracę pedagoga. Ale
jak to często bywa, w życiu pojawiają się czarne chmury i to
z najmniej spodziewanej strony.
Kolejne dziecko Joanny miało
się urodzić niepełnosprawne.
Duńscy lekarze bardzo stanowczo zalecali jej usunięcie płodu
i spotkali się z równie stanowczą
odmową. Syn urodził się z pora-
żeniem mózgowym w 7 miesiącu. Matka ma w papierach, wydanych przez Królewski Szpital
w Kopenhadze adnotacje, że jest
psychicznie niezrównoważona,
bo wierzy w to, że dziecko będzie zdrowe.
Kiedy Joanna na początku lat
90-tych stanęła przed faktem
posiadania niepełnosprawnego
14 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Narodziny siły
Niezbyt jeszcze długie życie
Joanny, mogłoby stać się kanwą
niezwykłego filmu, z kilkoma
radykalnymi zwrotami akcji.
Zaczęło się od wyjazdu z mężem i córką w brzuchu do Danii.
Tam zgodnie z wykształceniem
Z Piotrusiem
syna, w dość szybkim czasie
z nauczycielki przeobraziła się
w bizneswoman i konsekwentnie zaczęła piąć się po szczeblach
zawodowej kariery, osiągając
w krótkim czasie stanowisko
prezesa dużej firmy, działającej na rynkach w Europie, Azji
i krajach arabskich. Wszystko
oczywiście po to aby zgromadzić środki na rehabilitację
swego dziecka. Z racji pracy
przyszła szefowa fundacji dużo
jeździła do Chin, gdzie w wolnym czasie uczyła się medycyny
chińskiej, m.in. różnych metod
akupresury, innego sposobu
żywienia i myślenia. Nauczyła
się także medytacji. Wszyscy
znajomi i rodzina patrzyli na
nią jak na osobę szaloną. Syn
był oczywiście prowadzony metodami oficjalnej medycyny, ale
główną pracę mama wykonywała z nim domu. Praktykowała
na nim swą wiedzę, jaką pozyskała w Chinach i jest dziś świadoma sporej liczby błędów jaką
wówczas popełniła, ale nie miał
Ludzie
Każdy ma siłę
Sukces jakim było wyleczenie
Martina, dał jej wiarę w to że
człowiek jeśli musi to jest w stanie zrobić naprawdę dużo, żeby
osiągnąć skutek. Ale ta radość
zbiegła się niestety z rozpadem
małżeństwa Joanny i na skutek
splotu różnych okoliczności, po
latach wróciła do swego rodzinnego Koszalina, przywożąc ze
sobą tylko rzeczy osobiste i córkę
Anię. W bardzo krótkim czasie
z osoby zamożnej, stała się osobą
zmuszoną zaczynać wszystko od
zera. Jej wieloletnie doświadczenia w pracy w dużym biznesie,
dały jej pewność, że zarabianie
pieniędzy, to nie jest to co chce
robić w życiu. A ponieważ pomaganie innym miała we krwi od
dzieciństwa, pomyślała o stworzeniu organizacji, która będzie
mogła wykorzystać jej wiedzę
dotyczącą rehabilitacji i jej biznesowe kontakty, aby zdobywać
środki na takie działania.
Początki były bardzo trudne,
pogoda ducha nieraz mocno
przygasała. Motywacje do dalszego działania pojawiały zupełnie nieoczekiwanie. Któregoś
razu zapukał do jej drzwi znany
koszaliński bezdomny, Zyga.
Chciał jej za pieniądze posprzątać plac przed domem. Kiedy się
dowiedział, że Joanna nie ma pieniędzy, że może go poczęstować
chlebem, zaczął jej pomagać za
darmo. Była to lekcja niezwykłej
siły człowieka, który nie mając
nic, chciał dać z siebie wszystko.
Drugą osobą, która dała Joannie
energię do działania, była jeżdżąca na wózku 16-letnia Ania z Sierakowa Sławieńskiego. Zobaczyła
ją w jakimś sklepie i zaczęły rozmawiać. Upewniła się, że jej niepełnosprawność jest wynikiem
porażenia mózgowego i po chwili zapytała jej czy chce chodzić.
Ania odpowiedziała, że chce, ale
jest to niemożliwe. Dzisiaj, po
miesiącach ciężkiej pracy, Anka
chodzi. Co prawda o kulach, ale
jest to dla niej niezwykła zmiana.
Drugą zmianą jest to, że z powodu swojej niepełnosprawności
była zakwalifikowana jako uczeń
szkoły specjalnej. W przyszłym
roku będzie robiła maturę.
Serca wokół świata
Kiedy okazało się, że pani
prezes nie chce dalej być bizneswoman, zaczęła myśleć jak
swoją wiedzę i rozległe kontakty
wykorzystać w organizacji, której
celem będzie pomaganie potrzebującym, przede wszystkim niepełnosprawnym dzieciom i ich
rodzinom. Ponieważ było oczywiste, że decyduje się na ciężką
i bardzo kosztowną pracę, najważniejsze było pozyskanie specjalistów i źródeł finansowania.
Z tym pierwszymi poszło dość
łatwo. Zaś jeśli chodzi o finanse,
to pochodzą one między innymi
z płatnych zajęć warsztatowych
dla rehabilitantów i terapeutów,
prowadzonych poza Polską, między innymi w Egipcie.
Psychoterapeuci, psycholodzy,
logopedzi, rehabilitanci, neurolodzy, którzy współpracują
z fundacją są wysoko wykwalifikowanymi specjalistami w swoich dziedzinach. Jednym z nich
jest profesor Jan Talar, specjalista
od wybudzania ze śpiączki wegetatywnej i twórca metody masażu wibracyjnego. Wspólnym
dziełem profesora i fundacji jest
odzyskanie Darii z Katowic, która w wyniku wypadku w 2004
przez wiele miesięcy pozostawała w śpiączce. Rodzice otrzymali
w szpitalu informacje, że dziecko
ma martwy pień mózgu i że należy potrzebującym przekazać jej
organy wewnętrzne. W ostatniej
niemal chwili dowiedzieli się
o istnieniu pani Joanny i jej specjalistów. Profesor Talar ściągnął
ją helikopterem do Bydgoszczy
i w ciągu kilku dni wybudził ją
ze śpiączki. Za Darią jest wiele
operacji i ciężkiej rehabilitacji,
ale w 2008 kończy gimnazjum
otrzymując świadectwem z czerwonym paskiem. I jeszcze najnowszy ulubieniec Joanny i jej
przyjaciół, 3-letni Piotruś, który
Z Prezesem Bankow żywnosci i Dyrektorem Generalnym Czerwonego Krzyza
Ewelinka i Tobiasz sa z nami od 1,5 roku
Misja w Kairze
swoje krótkie życie spędził w rodzinach zastępczych. W wyniku wypadku był w śpiączce pół
roku. Po dwóch miesiącach wielkiego wysiłku zaczął samodzielnie jeść i pić.
Podobnych przykładów Joanna może podać jeszcze kilka. Po
latach pracy i pomagania, jest
pewna sensu tego co robi, szczególnie kiedy ma do czynienia ze
szczęściem małych pacjentów
i ich rodzin. Teraz ma jeszcze
jedno marzenie. Żeby na całym
świecie powstał łańcuch ośrodków, które będą w sobie łączyć
wiedzę medyczną, rehabilitacyjną, filozoficzną i kulturową.
Pierwszy powstanie na pewno
w Sierakowie Sławieńskim. Wie
już nawet że zajmie 12 hektarową
działkę, która jest jej własnością.
Bardzo by chciała, żeby zaczął
działać w ciągu 3 lat. Następna
będzie Arabia Saudyjska. I oczywiście kolejne.
15 | PRESTIŻ | styczeń 2012
kto jej pomóc, a metody które
stosowała były w Europie prawie nie znane. Krótko mówiąc,
po 12 latach terapii, rehabilitacji,
operacji, ogromnej cierpliwości
i niemałych pieniędzy, Martin
jest dziś dorosłym, pełnosprawnym mężczyzną. Joanna nie
mówi tu o żadnym cudzie. To
była ciężka praca i pierwsze odzyskane istnienie.
Styl życia
Tańczyć jak Jackson
Kuba Grabski
Jeśli nawet nie mamy we krwi tańca, tak jak na przykład Brazylijczycy, to i tak od kilku lat
kochamy tańczyć. Powstaje coraz więcej studiów tańca i oczywiście programów telewizyjnych.
Bo bez telewizji dziś trudno o popularność. Kacpra Wojcieszka, dziś 21-latka z Koszalina,
La Toya Jackson wybrała najlepszym naśladowcą Jacko. Oczywiście w tańcu.
t
wórca „Thrillera” odcisnął piętno na muzykalnych ludziach na
całym świecie. W Koszalinie oprócz Kacpra
mamy Dianę „Saszę”
Staniszewską, również
specjalistkę od moonwalkingu, która w tym samym konkursie zajęła drugie
miejsce i Joannę Konopnicką,
która o swoim życiu pełnym
Jacksona napisała książkę. A to
tylko Ci najbardziej znani.
foto: archiwum Kacpra Wojcieszka
16 | PRESTIŻ | styczeń 2012
„Chrzestny” Michael
Kacper swoją najdawniejszą pamięć wspomaga taśmą
video, na której jako dwulatek
tańczy do muzyki Jacksona. Po
raz pierwszy zetknął się z jego
muzyką dzięki chrzestnemu,
który puszczał mu muzykę
z płyty „Bad”. Potem oglądał teledyski, zaczął naśladować Jacko
i prezentować się głównie na rodzinnych uroczystościach.
– Tańczyć zacząłem od 16
roku życia, ale Jackson towarzyszył mi od kiedy pamiętam
– śmieje się Kacper – to był
absolutny perfekcjonista w każdym calu, począwszy od show,
przez wymagania od współpracowników i oczywiście
od siebie. Świetny wzór
do naśladowania. Kiedy
usłyszałem od jego siostry, że w tańcu bardzo
przypominam jej Michaela, poczułem się naprawdę dumny – mówi tancerz.
Kacper dotąd nie próbował
swoich sił w żadnym programie
telewizyjnym, ale właśnie dostał
się do do „You Can Dance VII”.
Jak twierdzi (co zresztą jest obowiązującym standardem), jedzie
nie żeby walczyć o nagrody, ale
żeby się sprawdzić. A powodem
tego jest chęć zawalczenia o popularność razem z Damianem
Skoczykiem, z którym Wojcieszek nawiązał ścisłą współpracę.
Damian to uczeń koszalińskiej
szkoły muzycznej, którego dzięki udziałowi w programie „Mam
Talent” nazwano polskim Justinem Bieberem. Nagrywa on
teraz swoją debiutancką płytę,
a Kacper opracowuje mu choreografię. Być może dzięki temu
połączeniu sił, polskie nastolatki
zdobędą swoich nowych idoli.
Od Tatiany do FTN
Swoje pierwsze taneczne kroki Kacper stawiał w Młodzieżowym Domu Kultury (obecnie
Pałac Młodzieży) pod kierunkiem Tatiany Michalewicz-Filus.
– Kiedy się tam pojawiłem,
byłem młodym, bardzo niepewnym siebie chłopakiem – wspomina Wojcieszek. – Pani Tania
bardzo mocno otworzyła mnie
na taniec i do pewnego stopnia
dzięki niej jestem tu gdzie jestem – uśmiecha się Kacper.
Tym miejscem jest własna
szkoła tańca. Kiedy ja otwierał,
bardziej myślał o tym, jak dużo
dobrego taniec daje ludziom, niż
o zarabianiu pieniędzy. Zresztą
to wszystko zawdzięcza mamie,
która włożyła w to dużo wysiłku
i własne pieniądze. Dla siedemnastolatka była to niezwykła
szansa na rozwinięcie skrzydeł.
I w tańcu i w prowadzeniu biznesu. Zdaniem mamy na tyle sobie z tym poradził, że od dwóch
lat jest już samodzielnym przedsiębiorcą, który dba o wszystkie
sprawy swojej małej firmy.
– Kiedy zaczynałem, w Koszalinie były tylko dwie szkoły
hip hopu i tańca nowoczesnego
– wspomina Kacper. – I słyszałem od znajomych, że przydałoby się coś innego. Okazało się, że
faktycznie jest dla naszej szkoły
miejsce, czego dowodem jest
fakt jej czteroletniego istnienia.
Sporo naszych tancerzy przeszło
z innych miejsc, ale równie duża
grupa zaczynała u nas od zera.
Jeśli chodzi o wiek korzystających
z naszych usług, to jest on bardzo
różny. Ostatnio trenowałem z 65
– latkiem, który chciał się nauczyć
tańca Jacksona. Mówiąc szczerze
na początku nie byłem przekonany czy to dobry pomysł, ale po
kilku lekcjach było już całkiem
dobrze – śmieje się Wojcieszek.
W Feel the Noise Dance Studio
pracuje 6 instruktorów, którzy
uczą jazzu, tańca towarzyskiego
i nowoczesnego czyli m.in. hip
hopu czy Jackson Style.
Uznanie LA Toy’i.
Szkoła to jedno, a osobisty
rozwój to drugie. Kacper cały
czas się szkoli. Albo jeździ na
zajęcia do innych miast, albo zaprasza instruktorów do Koszalina. Każdą wolną chwilę stara
się przeznaczać na trenowanie,
żeby nie stracić formy i za szybko nie zgnuśnieć. Z młodymi
podopiecznymi studia stara
się jeździć na zawody, także
żeby podpatrywać co się dzieje
w środowisku tanecznym.
– Mogę powiedzieć, że jestem dumny z moich młodych
tancerzy, głównie z powodu ich
pasji i wytrwałości – ożywia się
Wojcieszek. – Nie widać u nich
słomianego zapału. Często zostają po godzinach i przychodzą
w sobotę rano. I chcą być coraz
lepsi. Ja teraz myślę także o tym
żeby przygotowywać gotowe
pokazy, więc wymyślam różne
układy choreograficzne, nie tylko dla Damiana. Chcę się pokazywać w różnych miejscach, bo
to także promocja mojej szkoły.
Poznaje więc nową dla mnie
dziedzinę jaką jest marketing
i PR. Także całkiem nową rzeczą jest mój udział w spektaklu
naszego teatru „Romeo i Julia”.
Styl życia
Zawsze marzyłem żeby zobaczyć
jak taka praca wygląda od kuchni. Mam nadzieję, że to dopiero
mój pierwszy krok w kierunku
showbiznesu – kończy Kacper.
Ale tak naprawdę spora część
Polaków miała okazję zobaczyć
go dwa lata temu podczas sylwestrowej nocy z Polsatem, gdzie
wygrał konkurs na najlepszą
wersję tańca Michaela Jacksona. Wygrał z ponad 150 osobami, które stanęły do castingu.
I z inną uznaną Koszalinianką
Dianą Staniszewską, która zajęła
drugie miejsce. Finaliści na scenie stanęli razem z Agatą Młynarską, Maciejem Dowborem
i jurorami czyli Marcinem Hakielem i La Toy’ą Jackson. Kacper miał z nią kontakt tylko na
scenie, ale jak stwierdził wydawał
się bardzo miła. Także dlatego, że
wybrała go jako zwyciężcę. Na
koniec jeszcze prezydent Warszawy wręczyła mu czek na 10
tysięcy złotych. To był naprawdę
niezapomniany sylwester, który
rozpoczął całkiem nowe życie
koszalińskiego tancerza
REKLAMA
Koszalińska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A.
zachęca do zapoznania się z ofertą wynajmu
pomieszczeń biurowych. Agencja dysponuje
powierzchniami biurowymi o różnym
metrażu, sklepem oraz salami szkoleniowymi.
Po szczegółowe informacje zgłosić się
można do siedziby Agencji pod adresem
podanym poniżej lub pod numerem
telefonu: 94 341 63 30.
Koszalińska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A.
75-216 Koszalin, tel. 94/341 63 30, fax. 94/341 60 88
www.karrsa.pl; e-mail: [email protected]
Podróże
foto: archiwum Witolda Poprawskiego
Rytmy muzycznego
archipelagu
Miasto Santa Maria
Kuba Grabski
Gdyby zapytać kogoś jaką atrakcję można znaleźć 620 km na zachód od Mauretanii, być może
wiedziałoby niewiele osób. Zapewne więcej odpowiedzi przyniosłoby pytanie: skąd pochodziła
zmarła niedawno pieśniarka Cesaria Evora. W obu przypadkach chodzi o Wyspy Zielonego
Przylądka, archipelag 15 wysp położony w środkowej części Oceanu Atlantyckiego. Urocze
10 dni udało się tam spędzić koszalińskiemu muzykowi Witkowi Poprawskiemu.
p
18 | PRESTIŻ | styczeń 2012
onieważ Polska leży tam
gdzie leży, najpiękniejsze
i najbardziej egzotyczne
zakątki naszego globu,
są bardzo od nas odległe. Co oznacza duże
koszty takiej podróży.
Jednak ludzie wolnych
zawodów mają dużo większe
szanse na skorzystanie z oferty
„last minute’, która bywa czasem
tańsza o kilkadziesiąt procent od
normalnej. Z takiej właśnie okazji skorzystał Poprawski i w ten
sposób zrealizował swoje marzenie, aby dotrzeć tam gdzie muzyka być może jest najważniejsza.
Biedny raj
Kiedy dowiedział się że wyjeżdża, o Cabo Verde wiedział,
że tubylcy cały czas tam śpiewają. W czasie pracy, zabawy czy
w czasie wolnym, którego zresztą mają bardzo mało, bo niemal
cały czas pracują, ponieważ
są jednym z najbiedniejszych
państw świata.
– Jednym z ważniejszych
powodów mojej wyprawy na
wyspy była chęć poznania tamtejszej muzyki niejako od kuchni – opowiada Witek. – Przed
wyjazdem znałem oczywiście
muzykę najsłynniejszej Kabowerdanki czyli Cesariii Evory.
Jej wyspa leży cztery od tej na
której mieszkałem i miałem
nadzieję na spotkanie z nią, ale
akurat w tym czasie koncertowała gdzieś w Europie. Na
miejscu okazało się, że mimo tej
biedy, ludzie są tam niezwykle
pogodni i muzykalni zarazem.
Być może dlatego że Wyspy Zielonego Przylądka reklamuje się
jako jeden z ostatnich rajów na
Ziemi – śmieje się Poprawski.
Polacy, których późna jesień
na ogół nie rozpieszcza, bardzo
chętnie wyruszają w tym czasie
do ciepłych krajów. Również
pan Witek od kilku lat świętuje Dzień Niepodległości poza
Polską. Listopad w na wyspach
oznacza temperaturę powyżej
30 stopni w dzień, i ok 20 – 24
stopni w nocy, ok 24 stopni ma
również woda w oceanie, co
oznacza, że nie czuje się wchodzenia do niej.
– Mogę powiedzieć, że to
klimat iście rajski – śmieje się
Poprawski. – Czułem się tam
znacznie lepiej niż podczas
Podróże
Nieznana, światowa
muzyka
Z muzyką podróżnicy stykają się nieomal od pierwszej
minuty. Miejsce zakwaterowania od rana serwuje lokalną
muzykę mechaniczną, ale już
od późnego popołudnia swoje
muzykowanie rozpoczyna żywy
zespół. Poprawski miał nadzieję,
że uda się coś wspólnie zagrać,
ale zanim to nastąpiło, zrobił
wywiad wśród pracowników
hotelu i okazało się że barman
jest basistą. Miał też swój zespół
i powiedział, że za kilka dni będą
tu muzykować.
Kiedy przed koncertem, już
po rozstawieniu swoich instrumentów, zrobili sobie przerwę,
do elektrycznego pianina zasiadł
pan Witek.
– Zacząłem coś samemu grać
i pierwszy podszedł gitarzysta, później sekcja rytmiczna
i zaczęliśmy wspólne granie –
wspomina Poprawski. – Rozmawialiśmy za pomocą nut, a nie
słów. Pierwszy jakiś przebieg
zagrał gitarzysta i zaczęliśmy
się do niego dołączać. Trwało to
kilkadziesiąt minut, a warto wiedzieć że ich utwory nie trwają
krócej niż 20 minut. Nieważne
czy mają dwa akordy czy więcej.
Muzycy wpadają w rodzaj transu
i zatracają się. Nie znałem takiej
muzyki wcześniej, choć wyraźne były w niej dla mnie wpływy
hiszpańskie i portugalskie. Było
to dla mnie bardzo interesujące
spotkanie dwóch kultur, a na
dodatek, zgromadziło międzynarodową publiczność, która
nasze starania nagrodziła brawami – uśmiecha się Witek.
Pewnie większa część muzyków, także i Poprawski był
bardzo zainteresowany muzyką
z Cabo Verde, ale nie tą oficjalną, dostępną w sklepach, tylko
niszową, graną przez zwyczajnych artystów. Dogadał się w tej
sprawie z jednym z tubylców
i kiedy ten wymienił mu kilka
lokalnych zespołów, okazało
się że żaden z nich nie jest mu
znany. Po powrocie do Polski
obejrzał film z koncertem grup,
który od niego dostał i zrozumiał jedną rzecz.
– Kabowerdeńczycy terytorialnie należą do Afryki –
mówi Witek. – Ale kulturowo
i mentalnie do Ameryki Południowej, dokładnie do Brazylii
i Argentyny. A od kilku lat ich
muzyka, głównie za sprawą Evory, naciera na Europę. I na tym
filmie zobaczyłem też, że nasz
europocentryzm ma słabe pokrycie w faktach. Bo w Brazylii
na koncerty kompletnie nieznanych w Europie grup przychodzi
nawet sto tysięcy ludzi! Co ozna-
Witek i jego przewodnik Ferdynand
cza, że większość ludzi na Ziemi
słucha rzeczy zupełnie nam nie
znanych – dodaje Poprawski.
Piękni ludzie
Zdaniem Witka, Wyspy Zielonego Przylądka zamieszkują najpiękniejsi ciemnoskórzy
ludzie na Ziemi. Są to Kreole
czyli potomkowie osadników
z Afryki i portugalskich kolonizatorów. Często można spotkać
zaskakujący efekt mieszania się
genów, np. murzyna z niebieskimi lub zielonymi oczami albo
rudymi włosami. Kreole i kreolki mają piękne rysy twarzy
i równie pięknie się poruszają.
Widać to szczególnie w tańcu,
w którym widać wpływy i Afry-
Taneczny zespół Kreoli
ki i Ameryki Południowej.
I na dodatek jeszcze rytmicznie i melodyjnie śpiewają.
– Dla muzyka zatem można
powiedzieć, że to raj na Ziemi
– śmieje się Witek. – Dla ludzi
tam mieszkających, mimo ich
pogody ducha, na pewno nie.
Właścicielami hoteli są głównie
Portugalczycy, a tubylcy to tania siła robocza. Są na pewno
zadowoleni, że mogą sobie zarobić tych dosłownie kilka groszy
i przynieść do domu pięciolitrową butelkę pitnej wody. Z uwagi
na to, że Wyspa Sal to sama sól,
a Ocean również jest słony, to
woda jest na wagę złota – kończy Poprawski.
Zjawisko raju jednak nie jest
Kabowerdeńczykom obce, a to
za sprawą ich katolicyzmu. Tę
religię deklaruje blisko 90%
mieszkańców Wysp.
– Od mieszkańców Wyspy
Sal usłyszałem, że jak wiele lat
temu odwiedził ich Jan Paweł
II, to za pieniądze Watykanu
wybudowano specjalne lotnisko – opowiada Witek. – Ale
za to po jego odlocie przez dwa
dni padało non stop. Co jest tam
zjawiskiem niezwykle rzadkim.
Tylko że dla nich było to błogosławieństwo, a już dla Polaka byłoby przekleństwem. Dla mnie
rajem niewątpliwie było obcowanie z tymi wspaniałymi ludźmi. Także z powodu tamtejszego
wszechobecnego, pędzonego
niemal w każdej wiosce z trzciny cukrowej, grogu – śmieje się
Poprawski.
19 | PRESTIŻ | styczeń 2012
upalnych dni nad Bałtykiem.
Te wspaniałe dni spędził na
Wyspie Sal, jednej z Wysp Zawietrznych, położonych na
północy archipelagu. Jest tam
średnio 350 dni słonecznych
w roku.
Motoryzacja
Czym jeżdżę?
Malarska Cytryna
Kuba Grabski
Jednym z kryteriów podziału kierowców (oprócz stopnia ich nerwowości za kierownicą) jest zamiłowanie do samochodów z poszczególnych
krajów. W Polsce generalnie kochamy „japończyków, niemców i francuzów.” Te ostatnie budzą emocje skrajne, od nienawiści do miłości.
Dobrze oddaje to zdanie: samochody francuskie są jak pewna telewizyjna prezenterka, ładna i wszędzie wejdzie.
p
odobno ze stereotypami na temat
francuskich samochodów jest jak
z dowcipami o blondynkach. Że
wymyślają je zazdrosne brunetki. Jeśli dodamy do tego jeszcze
opowieści o tym, jakie możliwości mają ich pojemne wnętrza
(od prokreacji aż po samochód
rodzinny, będący jej skutkiem), to dostaniemy produkt, o którym się mówi i który może
budzić pożądanie.
Na koszalińskich ulicach widać sporo
francuskich aut. Wśród nich różne wersje
Citroena C4. Bodaj największą popularnością wśród nich cieszy się Picasso, sygnowany autografem wielkiego malarza, w wersji
pięcioosobowej. Ten minivan oferuje dużo,
za niezbyt dużo.
foto: Radosław Brzostek
Auto niebanalne
z funkcjonalnością. – - Wydaje mi się, że auto
jest kwintesencja powiedzenia „Francja – elegancja” – mówi pan Andrzej. – Samochód,
którego jestem właścicielem ma wyszukaną
stylistykę, a oryginalnie zaprojektowane reflektory przednie wraz z tylnymi lampami,
z estetycznym wykończeniami, takimi jak
chromowane listwy, podkreślają solidność
a nawet dostojność bryły nadwozia.
Auto zestrojone
C4 to auto klasy kompaktowej, następca
modelu Citroën Xsara, pierwsza generacja
została zaprezentowana podczas salonu samochodowego w Paryżu w roku 2004. Ostatnie zmiany w modelu Picasso zostały wprowadzone jesienią ubiegłego roku.
Citroen lubi zaskakiwać i nie produkuje
aut banalnych. Tak było i jest. Ten egzemplarz wyróżnia się nie tylko kształtem, ale
też znakomitą widocznością oraz mnóstwem
przestrzeni we wnętrzu. Trudno uwierzyć, że
zbudowano go na płycie podłogowej zwykłego C4.
20 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Auto eleganckie
Andrzej Nalazek, koszalinianin, oficer
marynarki handlowej, jest już właścicielem kolejnej Cytryny Picasso. Jak mówi, na
uwagę zasługuje fakt, że projektantem tego
samochodu był Donato Coco, co gwarantuje wręcz niesamowitą mieszankę elegancji
Warto także zwrócić uwagę na wykończenie wnętrza pojazdu, z wysokiej jakości plastikami oraz materiałami obicio-
C4 Picasso
1.6 THP 155 MCP Exclusive
Rocznik: 2011
Pojemność silnika: 1598 cm3
Ilość cylindrów: 4
Moc maksymalna w KM:
(wg DIN) przy obr/min 156
(115) przy 5800
Ilość biegów: 6
Prędkość max.: 204 km/h
Przyspieszenie: do 100 km/
godz. (bez pasażerów) 10 s.
Zużycie paliwa: 9,1/5,6
Opony: 215/50 R17
wymi. Nic w samochodzie nie trzeszczy,
wszystko jest dobrze spasowane a podróż
tym samochodem to czysta przyjemność
– przede wszystkim za sprawą doskonale
zestrojonego zawieszenia (samochód nie
pochyla się na zakrętach mino wysokiego
nadwozia) oraz niesamowicie elastycznego, nad wyraz, cichego i bardzo oszczędnego silnika wysokoprężnego z rodziny HDI,
a także wygodnej skrzyni biegów MPC –
mechanicznej sterowanej elektronicznie.
Reasumując: C4 Picassa jak na niepozorny
kompaktowy minivan okazuje się autem
bardziej ekskluzywnym i komfortowym niż
mogło się wydawać.
Całoroczny wynajem apartamentów w Sopocie
WYSOKI STANDARD
ATRAKCYJNE CENY
DOSKONAŁA LOKALIZACJA
NOWOCZESNY SYSTEM REZERWACJI
WIELOLETNIE DOŚWIADCZENIE
tel.: 506070882, 513180488
www.topapartamenty.com.pl
Technika
Podglądając w sieci
Kuba Grabski
Na całe szczęście wśród wynalazków, które zapierają dech w piersiach, pojawiają się też takie nieco bardziej oczywiste i do tego
praktyczne. Dzisiejsze propozycje na pewno przydałyby się w absolutnie każdym domu. Na całe szczęście wśród wynalazków,
które zapierają dech w piersiach, pojawiają się też takie nieco bardziej oczywiste i do tego praktyczne. Dzisiejsze
propozycje na pewno przydałyby się w absolutnie każdym domu.
Krzesło satelitarne
Jest to rozwiązanie dla osób, które nie chcą oszpecać sobie domu anteną satelitarną. Brytyjska firma SAT+ wprowadziła na europejski rynek krzesło, które na pierwszy rzut oka wygląda jak… krzesło. Z tym,
że po podłączeniu kabla koncentrycznego pełni rolę anteny satelitarnej o średnicy 60 cm. W pełni funkcjonalnej do czasu, aż ktoś na niej
siądzie. Rozwiązanie banalne, a jednocześnie bardzo innowacyjne.
Krzesło ma wbudowany konwerter (niestety z jednym wyjściem), waży
5 kg i kosztuje 242 euro. Dostępne jest w ofercie sklepu SATeuropa.
Rozwiązanie genialne, jednak ma dwa minusy. Pierwszym jest kwestia
przykręcenia (przyklejenia?) krzesła do podłoża. Drugim – konieczność
pamiętania o odśnieżaniu siedziska.
Już nie spalisz obiadu
Nie ma chyba osoby, której nie zdarzyło się zwęglenie przygotowywanego posiłku. Na łamach serwisu Yanko Design opublikowano interesujący koncept designera Naeun Kang,
dzięki któremu rozgotowany makaron czy i przypalone sosy przejdą do historii. Wystarczą
nieco zmodyfikowane palniki kuchenki gazowej. Im dłużej się coś gotuje (np. sos), tym więcej
wody odparowuje. Palniki kuchenki z konceptu Scale Gas Range wyposażone są w wagę. Gdy
z potrawy odparuje więcej niż 30% wody (co oznacza spadek wagi), kuchenka automatycznie odcina dopływ gazu. Kuchenka nie tylko pilnuje obiadu za swojego użytkownika. Miłym
dodatkiem jest tu cyfrowy wskaźnik wagi gotowanych produktów. Dzięki niemu łatwiej przyrządzać potrawy wymagające dokładnego odmierzenia składników.
22 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Bezpieczne udostępnianie plików w sieci
Jak skorzystać z zasobów domowego komputera, gdy jest się poza domem? Niewielki gadżet
– iTwin – sprawi, że zadanie to stanie się proste. Wygląda jak dwa połączone pendrive’y. Jest
świetną propozycją dla wszystkich, którzy udostępniając w sieci dane, chcą zarazem zachować
poufność i nie zaprzątać sobie głowy konfigurowaniem komputera. iTwin daje możliwość łatwego połączenia dwóch dowolnych komputerów z dostępem do Internetu. Wystarczy do jednego z nich podłączyć klucz iTwin i udostępnić pliki, z którymi chce się zdalnie pracować. Drugi
klucz, po podłączeniu do dowolnego komputera daje możliwość korzystania z udostępnionych
zasobów. Połączenie między komputerami jest szyfrowane. Gadżet kosztuje 100 dolarów.
USB na wszystkie problemy
Dopiero niedawno micro USB ma zastosowanie w smartfonach. Posiadacze wielu urządzeń pochodzących ze stajni różnych producentów muszą liczyć się z tym,
że każdy z produktów wymaga innego kabla. Jak uniknąć plątaniny kabelków? Magic Cable Trio to prosty i genialny pomysł. Jeden kabel wyposażony jest zarówno
we wtyczkę do urządzeń firmy Apple, jak i zwykłe micro USB oraz mini USB. Kabelek
o długości 20 centymetrów można wpiąć do komputera, by na przykład doładować
smartfona. Po co nosić trzy, skoro dzięki zastosowaniu przejściówek wystarczy tylko jeden?
Magic Cable Trio produkowane
przez firmę Innergie dostępne
jest w sprzedaży za pośrednictwem specjalnie stworzonej
strony internetowej. Koszt wynalazku to tylko 20 dolarów,
czyli około 66 zł. Tyle chyba
można wydać. Ten jeden raz.
Komoda transformer
Przestrzeń, zwłaszcza w centrach dużych miast, to towar luksusowy. Co
zrobić, aby nie rezygnując z komfortu, w maksymalnym stopniu wykorzystać powierzchnię mieszkania? Rozwiązaniem może okazać się niepozorny
mebel. Urugwajski projektant Claudio Sibille zaprojektował mebel o nazwie
Ludovico. Z pozoru to tylko masywna komoda, jednak po rozłożeniu okazuje się, że na powierzchni, którą zajmuje jeden mebel, można przechowywać
komodę, stół i dwa krzesła. Każdy z elementów może być wyciągany niezależnie, w miarę potrzeb. Zaproponowane rozwiązanie wydaje się genialne
w swojej prostocie. Pozostaje czekać, aż mebel pojawi się na rynku albo IKEA
skopiuje pomysł i przedstawi własną wersję komody transformera.
Design
Prestiżowe wnętrze
Dom
z widokiem
na las
Nad stołem zawisł szereg
szklanych lamp - karafek.
Nad nimi dach miedzianej „sfatygowanej” blachy,
świetnie koresponduje
z miedzianą tapetą
Greta Grabowska
Gościmy w mieszkaniu na drugim piętrze bloku, z którego okien widać zieleń
drzew. I choć widok nie tak odległy, to właściciele domu państwo Klesyk
zapragnęli, aby choć kilka drzew, na stałe, zagościło w ich wnętrzu.
Foto: Greta Grabowska
r
ozpoczynając spacer po ich
mieszkaniu, nie sposób nie zajrzeć do jadalni. Jest centralnym
miejscem domu. To clou, główna
przestrzeń, serce tego miejsca. To
stąd rozchodzą się drogi do większości jego zakątków.
Stół ogniskuje życie domowników. Przy nim wszyscy się spotykają. Tutaj
obiadują i rozmawiają, biesiadują i planują.
Stąd też najbliżej do pokoju dziecka, jednym
spojrzeniem można zbadać niepokojącą ciszę, która jak wiadomo najbardziej niepokoi
rodziców.
24 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Desant z kosmosu – różowy sputnik
Tuż za ścianą jadalni znajduje się pokój
Julki. Utrzymany w tonacji lnu i bieli, które
wzbogaca dodatek kilku różowych i jasno zielonych akcentów. Masywne szafki wykonane
ze słomkowego dębu z białymi frontami szuflad „rozśmieszają” różowa lampa i okrągłe
dywaniki. Obok funkcjonalna kanapa i zasłona, obie w kolorze rozbielonego groszku.
Ścianę nad komodą organizują kwadratowe
kasety – półki świetnie usprawniające pracę
przy niemowlęciu. W ich tle znajduje się biała, malarska dekoracja – rysunek w bieli,
przemalowany na ścianę z firanek.
Stół pod miedzianą blachą
W jadalni centralne miejsce zajmuje stół
z jasnego nieco różowawego dębu,
spięty stalową ramą nóg. Krzesła wokół
posiadają futurystyczną siatkową, srebrzystą
tapicerkę. Tę metaliczność odnajdujemy również w detalu stropu.
Zwieszone z niego szklane stożki – karafki - lampy zdają się wyrastać z miedzianej,
„sfatygowanej” blachy w oranżu, jak zachód
słońca. Barwa miedzi powtórzona na jednej
ze ścian, wykończonej tapetą tworzy swoisty
klimat wnętrza.
Zyskuje ono ciepłą, ognistą barwę. W daw-
nej Polsce domy budowano wokół paleniska.
Ogień dawał ciepło i poczucie bezpieczeństwa.
Kuchnię osłania ścianka wykończona pasami szaro, czarnej mozaiki. Za nią ukrywa
się płyta ceramiczna i dalej, pod oknem,
zlewozmywak. Zatopione w czarnym, granitowym blacie klasycznie kontrastują z jaśniejszymi frontami szafek. Chcąc przełamać
dominację blatów, szereg frontów wykonano
z czarnego, błyszczącego lakobelu, zapiętego
w wąskie aluminiowe ramki. Tę funkcjonalną
i wyważoną przestrzeń zamyka bryła stalowej
lodówki.
Sny pod koronami drzew
Sypialnia, to inny świat. Zatopiony w wysmakowanych, pudrowo – różowych barwach, jak z toaletki gwiazdy kina niemego.
Kolor tworzy rodzaj delikatnego, idyllicznego
baldachimu nad łóżkiem. Wrażenie dopełniają oszczędne w formie, ciemno brązo-
Design
zabawna lampa, różowy sputnik
zawisł nad również różowymi
okrągłymi dywanikami
we meble. Proste, wręcz purystyczne bryły
wykończone zostały okleiną o wyrazistym
rysunku. Zdają się być przetworzonym fragmentem lasu.
Nad łóżkiem znajduje się jedno z jego
przedstawień. Szeroka, pozioma panorama
wciąga nas w głąb magicznego lasu, między
drzewa hipnotyzujące nas pionowym rytmem
pni. Łóżko otula miękka futrzana narzuta. To
jak atawistyczna, pierwotna potrzeba zanurzenia się w bezpiecznym gnieździe, gawrze.
To także powiew luksusu, wszak gwiazdy
otulały się etolami, są zawsze nieodłącznym
dodatkiem do diamentowego naszyjnika.
Na szafce obok odnajdujemy ceramiczne kule - wyglądają jak jaja, z których przed
chwilą wykluł się tropikalny storczyk....
Wrażenie przestrzeni zwielokrotnia szafa
odbijająca w szklanych, beżowych, lakobelowych frontach wnętrze sypialni.
Garderoba to porządek
Wewnątrz garderoby uwagę przykuwa
usytuowany centralnie regał na czapki, szaliki, rękawiczki... Kratownicę wypełniają pleksiglasowe pojemniki – szuflady. Ażurowy,
podświetlony mebel ułatwia poszukiwanie
zagubionej, ulubionej połowy, pary lub cie-
płego szalika. Przestrzeń na płaszcze organizują systemowe, aluminiowe stelaże, umożliwiające efektywne wykorzystanie przestrzeni
przechowalniczej. Zawieszone na rurach
wieszaki dźwigają palta i koszule. Szuflady
i kartony porządkują drobne elementy garderoby.
Za zamkniętymi drzwiami
Salon, nadal nie ukończony, nie ujawnił
nam jeszcze swojej tajemnicy. Mogę chyba
uchylić jej rąbka. Został utrzymany w oliwkowej tonacji, którą tutaj przełamałam płaszczyzną jagodowej ściany. Jasna narożna kanapa
jest swoistym passe - partout dla zawieszonej
w tle panoramy lasu, a może kamienistego
brzegu leśnego jeziora...
Wnętrze jest oszczędne i harmonijnie
wkomponowane w przestrzeń mieszkania.
Dominuje w nim jasna oliwkowa zieleń,
barwy natury. Przekraczając jego próg nie
odnosimy wrażenia, że znajdujemy się na
śródleśnej łące, ale jego kolorystyka uspokaja i wycisza. Przestrzeń jest ucywilizowana,
usprzętowiona. W dwudziestym wieku trudno tego uniknąć.
Zawsze przecież możemy pójść na spacer
do prawdziwego lasu.
Pokój Julki z komodą z jasnego dębu z białymi szufladami, wyżej rzędem kasety na
kosmetyki i drobiazgi zawsze potrzebne przy pielęgnacji niemowlęcia
Prześwietlony słońcem widok lasu przenosi nas w świat
ciszy. Śpiąc śnimy sny w tonacji zszarzałych różów...
Grę spłowiałych różów i ciemnych
orzechowych brązów sypialni
uzupełniają białe „śniegowe” kule
25 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Kuchenne szafki w jasnym dębie z wyra
czarnymi akcentami: czarne granitowe blatyzistymi
i kilka
frontów szafek z czarnego lakobelu
Zdrowie i uroda
Włosy zimą też mogą lśnić
Weronika Bulicz
By włosy były piękne, muszą być zdrowe. Tymczasem zima to dla nich okres wielu trudnych prób. Na dworze zimno, wietrznie i mokro.
Chowanie ich pod nakrycie głowy – choć oczywiście konieczne - też ma złe strony. A w pomieszczeniach czasem bywa zbyt ciepło i sucho.
t
o, jakie mamy włosy
– ich wygląd, gęstość
i grubość – zależy od
wielu czynników, m.in.
od ich koloru (jaśniejsze są zazwyczaj cieńsze, ale gęstsze…), od
uwarunkowań genetycznych,
a także od stanu zdrowia i kondycji organizmu w ogóle. Postarajmy się, by włosy były piękne,
na przekór kiepskiej zimowej
aurze.
O tym, że nakrycie głowy
jest zimą niezbędne wie każda mama... A że 80 proc. ciepła
ucieka właśnie przez głowę – to
fakt niepodważalny, trudno zaprzeczyć. Co jednak zaskakujące, nasze włosy i skóra głowy
nie kochają czapek, szczególnie
grubych i ciężkich. Skóra pod
nimi poci się, łatwiej ulega przetłuszczeniu, nie ma powietrza,
co sprzyja powstawaniu łupieżu,
grzybic i innych nieprzyjemnych
przypadłości. To nie namowa,
by nie nosić czapek – nośmy je
z głową, pozwólmy skórze oddychać, wybierajmy naturalne
materiały, a np. na narty z przepuszczającej powietrze tkaniny
technicznej…
Nawet gdy efektem zimowych
ciepłych nakryć głowy jest tylko
nadmierne przetłuszczanie, jest
to problem estetyczny – włosy
trzeba myć częściej. I nie byłoby
z tym kłopotu, gdyby nie fakt, że
tu też na włosy czyhają kolejne
niebezpieczeństwa… błędy, które nagminnie popełniamy.
26 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Codzienna pielęgnacja
– niełatwa sztuka
Błędy – robimy ich zbyt dużo
i stanowczo za często. Źle dobrane kosmetyki pielęgnacyjne
(niewiele osób potrafi dobrać
chociażby szampon odpowiedni do ich typu włosów), zbyt
foto: archiwum Stella Levi
Czapka (nie) dobra
na wszystko
ciężkie odżywki, nieumiejętnie używane zamiast pomagać,
szkodzą i powodują problemy
dermatologiczne. Niedokładnie
spłukana odżywka, uwięziona
pod czapką może dać naprawdę
opłakane efekty. Na skórze głowy rozwijają się drobnoustroje,
które sprzyjają powstawaniu łupieżu, co wygląda nieestetycznie
i jest trudne do zwalczenia.
Jakich kosmetyków używać?
W dobrym doborze może pomóc nam fryzjer. – Nie trzeba
się krępować, najlepiej podczas
wizyty zapytajmy po prostu, co
fryzjer poleca do naszych włosów – radzi Katarzyna Klim
z Fryzjerskiego Atelier.
Taką wiedzę mają także
konsultanci w salonach specjalizujących się w sprzedaży
kosmetyków do włosów. – Profesjonalista jest w stanie określić
ich typ na pierwszy rzut oka –
zapewnia Małgorzata Szubert,
konsultantka z Hairstore.pl. –
Jeśli są cienkie i delikatne, nie
poleci nam silnie nawilżających
i regenerujących kosmetyków,
bo te stworzą wrażenie ciężkości
– precyzuje.
Do włosów cienkich lepszy
będzie szampon zwiększający
objętość, bo taki ich po prostu
nie obciąży. A połączony z odżywką z tej samej serii na pewno
odpowiednio zadba o kondycję
włosów.
– Dobrze jest używać kosmetyków z jednej linii, takie
produkty się uzupełniają – pro-
Zdrowie i uroda
nach, o tyle zimą może dać odwrotne do zamierzonych efekty:
włosy będą tłuste, ciężkie, podatne na uszkodzenia.
Skoro podstawą dbania o włosy jest ich mycie, jak przykazania powinniśmy traktować kilka
prostych reguł: niezbyt dużą
ilość dobrze dobranego szamponu nakładamy obiema dłońmi
na włosy – powinniśmy wmasować go dokładnie na całej długości, a także w skórę głowy. Ten
drugi zabieg trzeba wykonać
dokładnie – usuniemy wszystkie zanieczyszczenia i nadmiar
sebum (czyli łoju skórnego),
a także poprawimy ukrwienie
skóry głowy, co dobrze wpłynie
na kondycję włosów. Szampon
należy bardzo dokładnie spłukać niezbyt ciepłą wodą. Podobny zabieg powinniśmy wykonać
odżywką, tej jednak nie trzeba
wmasowywać w skórę. Do codziennej pielęgnacji wystarczą
właściwie te dwa kosmetyki.
– Raz na tydzień warto zadbać o włosy, używając np. maseczki, składem uzupełniającej
foto: archiwum sxc.hu
Solidne fundamenty
foto: archiwum sxc.hu
ponuje pani Małgorzata. – To
jednak zależy od indywidualnych potrzeb, czasem szampon
oczyszczający jest potrzebny
skórze, a regenerująca odżywka
końcówkom włosów… klientki
często przywiązują się do jednej
marki, a wybierają różne rodzaje
kosmetyków.
Nie jest regułą, że im droższe, tym lepsze. Warto jednak
poświęcić trochę czasu na testowanie, by wybrać markę kosmetyków, która nam odpowiada i dobrze współgra z naszymi
włosami (niekiedy ani cena, ani
ekskluzywność kosmetyku nie
grają zbyt dużej roli). – Dobór
typu kosmetyku to indywidualna sprawa – tłumaczy Katarzyna
Klim. – Czasem trzeba długo
próbować, ale opłaca się: dobrze
pielęgnowane włosy odwdzięczą się pięknym zdrowym połyskiem i imponującym wyglądem
– dodaje.
Zimą niektóre kosmetyki nie
sprawdzą się – o ile latem odżywka typu „leave-in” pozostawiana na włosach może mieć rację bytu, bo włosy są wysuszane
przez słońce, na urlopie często je
moczymy, pływając np. w base-
szampon i odżywkę stosowane
na co dzień – radzi Małgorzata
Szubert z Hairstore.pl.
Istotny punkt: suszenie. Włosy najlepiej znoszą brak suszarki. Często jednak nie mamy czasu na to, by pozwolić im schnąć
bez pomocy gorącego powietrza. Dlatego bardzo ważny jest
wybór suszarki. Zbyt gorący,
niejonizowany strumień powietrza może poważnie zaszkodzić,
a gdy dołożymy do tego brak
umiejętności i suszenie ze zbyt
małej odległości, zniszczymy
włosy. Nagła utrata wody sprawi, że będą przesuszone i łamliwe, zbyt wysoka temperatura
natomiast spowoduje ich przetłuszczanie u nasady. Suszarka
jest przyjacielem naszych włosów, ale trzymana na odległość
– co najmniej 20cm.
Drugim fundamentem jest
działanie od środka. Dobra dieta, bogata w witaminy z grup A,
B i D i minerały, jak cynk czy selen to strzał w dziesiątkę. W razie potrzeby można zastosować
preparaty farmaceutyczne (naturalne ze skrzypem polnym,
olejem z wiesiołka, keratyną,
będącą budulcem włosa etc.).
Dopóki zbilansowana dieta będzie zapewniać naszemu ciału
odporność na infekcje, a odpowiednia pielęgnacja zapewni
włosom to, czego potrzebują,
będą wyglądać pięknie. Pamiętajmy o tym cały rok.
REKLAMA
Przedsiębiorcy zrzeszeni
w Północnej Izbie Gospodarczej,
to solidni partnerzy biznesowi
Północna Izba Gospodarcza Oddział Koszalin
telefon 94 341 10 83
[email protected]
www.izba.info
ZAABSORBOWANA
ZWYCZAJNOŚĆ
Moda
28 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Agnieszka Orłowska
Zimowe, bezśnieżne popołudnie. Zupełnie zwyczajne.
Nieco szare, przetkane gdzieniegdzie stłumioną,
intensywną czernią porzuconych przez liście drzew.
I bielą niekrystalicznie białą. Melanż nostalgicznych
barw i cieni idealnie połączonych, tańczących
z wiatrem po opustoszałych ścieżkach starego
parku. Obraz tak zwyczajny, że niezauważalny.
Moda
W oknie zamyślona kobieta wnikliwie
obserwuje tą zwyczajność. Jest jak
portret, nieruchoma.
29 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Nagle obraz wymyka się spod kontroli.
Z łatwością przenika przez taflę szyby,
niczym promień słońca przez soczewkę.
Moda
stając niedostrzeżoną?
Jak stać się częścią obrazu za oknem pozo
30 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Oddaje najintensywniejszą ze swoich
barw i z gracją przyobleka w nią kobietę.
Zwyczajność staje się niezwyczajna.
Zdjęcia/koncept: Wojciech Gruszczyński
Stylizacja: Błażej Teliński
Asysta: Izabela Zakościelna
Modelki: Anna Jakóbczak, Aleksandra Makiewicz
www.wojciechgruszczynski.pl
world
hi Szkoła Języka Angielskiego
Wcześniej International House - obecnie jako Hi World
pomagamy rozumieć anglojęzyczny świat:
- Brytyjska kadra nauczycielska
- Piątkowe bezpłatne konsultacje i konwersacje językowe
- Sobotnie spotkania konwersacyjne dla lekarzy
SZCZEGÓŁY NA
WWW.HIWORLD.PL
ZAPRASZAMY
PO FERIACH !!!
Hi World Szkoła Języka Angielskiego
ul. Zwycięstwa 7-9, 75-028 Koszalin
tel. 94 341 01 80
www.hiworld.pl
Kultura
Prestiżowe książki
W
gąszczu nowych pisarzy i wydawnictw może zagubić się niejeden miłośnik literatury. Aby ułatwić życie czytelnikom w cyklu „Prestiżowe książki” pokazujemy pozycje warte zapamietania. Subiektywnej oceny dokona Rafał Podraza, autor książek o rodzinie Kossaków.
Spojrzy na nie okiem autora, dziennikarza i czytelnika.
foto: Włodzimierz Piątek
RAFAŁ PODRAZA -
dziennikarz. Jego książka „Magdalena, córka Kossaka” (PIW, 2007), wywołała renesans
na twórczość Magdaleny Samozwaniec. Na
kanwie tego sukcesu opracował i wydał
dwie niepublikowane książki pisarki: „Z pamiętnika niemłodej już mężatki” (W.A.B.,
2009) i „Moja siostra poetka” (PIW, 2010).
32 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Ocena
Nie lubię, nie cierpię, wręcz nienawidzę, kiedy ktoś, bez pardonu,
wchodzi komuś z butami w życie.
Pachnie mi to bowiem tanią sensacją i próbą łatwego zrobienia
popularności i pieniędzy. Tak stało się – moim zdaniem – w przypadku książki o Violettcie Villas.
Autorzy – dwoje dziennikarzy
Izabela Michalewicz i Jerzy Danilewicz napisali książkę pt. „Villas.
Nic nie mam przecież do ukrycia”,
w której bezlitośnie obalili legendę, z takim trudem tworzoną
przez całe życie przez Artystkę.
Oczywiście, nie mogę powiedzieć,
że jest to książka słaba – byłbym
bowiem nieobiektywny. To dobra, rzetelna, dziennikarska robota.
Autorzy dotarli do wielu osób, które znały prawdziwą Violettę Villas. Jednak zastanawiam się, czy do wszystkich? Gdyż powstały obraz
na pewno nie jest obiektywny. Padają w publikacji bardzo poważne
oskarżenia pod adresem artystki, a Ona się już nie obroni…
Boli wydźwięk tej książki… Czy wiernym fanom, zakochanym
w diwie, taka okrutna prawda o znanej kiedyś, pięknej i podziwianej
kobiecie jest potrzebna? Uważam, że czasami lepiej – ze względu na
człowieka, o którym się pisze – pozostawić pewne niedopowiedzenia.
Oczywiście, jak już wspomniałem, książka pod względem zawartości jest arcyciekawa. Zwłaszcza dla tych, którzy kochają czytać
o skandalikach i wpadkach gwiazd, delektują się każdą tanią sensacyjką – w „Villas. Nic nie mam przecież do ukrycia”, mają przed sobą
cały zestaw takich informacji.
Na korzyść autorów przemawia fakt, że wielokrotnie próbowali dotrzeć do Violetty Villas w celu zdobycia wyjaśnień czy sprawdzenia
faktów. Jednak mnie bardziej od informacji o treskach, protezach,
chorobach psychicznych czy ich skutkach, o kontaktach z SB, zainteresował szczeciński wątek z życia Artystki. Mało osób, do czasu
publikacji książki, wiedziało, że w połowie lat pięćdziesiątych, przez
dwa lata Violetta Villas, wówczas jeszcze Czesława Cieślak, uczyła
się śpiewu w Państwowej Średniej Szkole Muzycznej (obecnie Zespół
Szkół Muzycznych im. Feliksa Nowowiejskiego) w Szczecinie, a śpiewu uczyła ją Stefania Grabowska.
Ocena
Mariola Pryzwan, autorka wspomnień
o Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej, Broniewskim, German, Jantar, Kownackiej,
przyzwyczaiła nas do tego, że jej książki,
to zbiór głosów na temat bohatera. Wypowiedzi nie tylko przyjaciół, członków
rodziny, czasami też niechętnych a nawet wrogów.
Tym razem zaskoczenie... Autorka
postanowiła bowiem oddać głos swemu
bohaterowi. Zbyszek Cybulski, „legenda polskiego kina”, „polski James Dean”,
który doczekał się wielu publikacji, gdzie
Jego imię jak i życie prywatne czy zawodowe przez wielu aktorów i reżyserów
uważających się za jego przyjaciół i powierników najskrytszych tajemnic było
odmieniane przez wszystkie przypadki.
A działo się tak przy okazji kolejnych
rocznic tragicznej śmierci aktora, w artykułach wspomnieniowych
albo wywiadach prasowych i radiowych.
Tak więc Mariola Pryzwan oddała głos zainteresowanemu. Jej
najnowsza książka „Cybulski o Sobie” to fragmenty wywiadów prasowych, radiowych i telewizyjnych, których w trakcie swojej kariery
udzielił Cybulski. W pracy nad książką Autorka skupiała się głównie
na wynalezieniu w przepastnych archiwach telewizji, radia i prasy interesujących rozmów. Później „ubrała” je w tytuły. Następnie wprowadziła podział na tematy przewodnie, z których wyłoniła się historia życia opowiedziana przez samego bohatera. To pewnego rodzaju
wirtualna autobiografia. Rzecz niezwykle ciekawa i co najważniejsze,
odkrywcza. Podążamy za aktorem, ale częściej za Zbyszkiem, by odkryć, co lubił robić w wolnych chwilach, jakich autorów czytał, kogo
nie znosił, a kogo cenił. Dowiadujemy się o czym marzył i jakie miał
plany na przyszłość.
Dzisiaj w 45. rocznicę śmierci te wspomnienia, skompilowane
wypowiedzi, wywołują niedosyt i żal. „Wybrańcy bogów odchodzą
młodo”.
Zamykając książkę, czytelnik pewnie wolałby, żeby Cybulski nie
został „wybrańcem bogów”, by zrealizował się jako aktor. Zbyszek
Cybulski na pewno wyprzedzał swoją epokę w sposobie gry aktorskiej, w pojmowaniu roli kina. Aby zapisać się na zawsze w historii
filmu, niepotrzebna była mu tragiczna śmierć… Żal, że do końca nie
poznaliśmy jego możliwości.
Konkurs
Wejdź na www.magazynprestiz.com.pl
Weź udział w naszych konkursach
Do wygrania książki:
„Skerco” i „ ...w kropli Czasu”
Szczegółowe informacje na naszej stronie
internetowej oraz na
rozwiązanie konkursu z grudnia
Maria Kazianowicz
Sandra Nejman
Zwycięzców o odbiorze nagrody poinformujemy drogą mailową
Kultura
Kulturalny Koszalin
Początek roku to dobry czas, żeby przedstawi ofertę Centrum Kultury 105. I żeby nie przekazywa zbyt wielu informacji naraz, zakończymy na
czerwcu. O tym czym centrum chce do siebie przyciągnąć mieszkańców tylko u nas mówią Monika Modła, zastępca dyrektora CK105
i Joanna Pyżanowska, kierownik kina Kryterium.
m.
Modła W tym roku chcemy dotrzedo
jeszcze większej liczby koszalinian i dlatego
chcemy im zaproponowa udział w różnych
zajęciach warsztatowych. Nowością będzie
sekcja plastyczna dla dorosłych „Filcowe rozmaitości”. 4 miesięczny cykl rozpocznie się 4
lutego. Na początku kwietnia rozpoczną się 4
tygodniowe warsztaty operatorskie. W tym
samym miesiącu rozpoczną się warsztaty
dziennikarskie dla młodych krytyków sztuki,
które zakończą się podczas festiwalu „Młodzi
i Film”. Jesienią rozpocznie się już czwarta
edycja warsztatów filmowych.
Oprócz propozycji aktywnego działania,
mamy także coś dla widzów. Rozpoczynamy
nowy cykl „Kryterium jazzu”. W jego ramach
zaprosimy na cztery koncerty. Na pierwszym,
który odbędzie 28 stycznia o godzinie 20:00
w restauracji Rezerwat, wystąpi kwartet znanego w Koszalinie saksofonisty Adama Wendta, z gościnnym udziałem amerykańskiego
bluesmana Keitha Dunna. Zapraszamy gorąco – bilety w cenie 10 i 5 złotych.
17 marca do CK 105 wracają pokazy mody.
Na pierwszym pokażmy kolekcję pracującej
w Berlinie koszalinianki, Magdy Buchałow
pod nazwą ”Miyabu”.
18 maja rozpoczniemy sezon w amfiteatrze.
W 3 godzinnym programie autorskim wystąpią kabarety : Ani Mru Mru, Młodych Panów
i Smile. Ciekawy program wypełni Dni Koszalina. Dopinamy szczegóły tego wydarzenia, dziś mogę powiedzie, że główną gwiazdą
święta miasta będzie grupa Myslovitz.
Muzyczne atrakcję półrocza dopełni także
festiwal bluesowy, na razie jednodniowy, ale
połączony z warsztatami i bluesowaniem do
świtu.
Po zakończonej rewitalizacji Parku Książąt
Pomorskich, chcemy zorganizowa tam „Artpark”, który podsumuje nasze działania warsztatowe, zaprezentujemy też zespoły CK105
i ukłonimy się w stronę seniorów – ten rok
jest Rokiem Seniora. W związku z tym mamy
dla nich Akademię Filmową, Teatr pod kierunkiem Krzysztofa Rotnickiego i koncerty
naszych zespołów w klubach osiedlowych.
W ramach 50-lecia pracy twórczej na przełomie lutego i maja, w kinie Kryterium zaprezentuje się Bohdan Łazuka, również senior.
J.Pyżanowska Kino Kryterium, oprócz
bieżącego repertuaru, stara się dba także
o bardziej wymagającego widza i dlatego od
58 lat, działa przy nim Dyskusyjny Klub Filmowy, który od tego sezonu proponuje nowy
cykl „Przyjaciele kina Kryterium przedstawiają”. Znani koszalinianie, dziennikarze
i miłośnicy filmów proponują swoje tytuły. Są
to filmy albo im znane, albo takie, które uważają, że są godne obejrzenia. Swoje propozycje
przedstawiali już m.in. Dariusz Pawlikowski
z Radia Koszalin, Mateusz Prus z Radia Eska
Rock i Dorota Czech z Festiwalu Integracja Ty
i Ja. Cieszy nas bardzo duży wzrost frekwencji notowany od ubiegłego roku, co wiąże się
oczywiście także z dobrze ocenianym repertuarem. Chcemy pokazywa ambitne propozycje najnowsze, ale także sięga do klasyki
kina. Nowością jest także urna, która stoi przy
kasie kina. Widzowie mogą wrzuca do niej
swoje propozycje filmowe, z których w miarę
czasu i możliwości będziemy korzysta. DKF
zaprasza jak zawsze w każdy wtorek o godzi-
nie 18:00, ceny biletów bez zmian. Zachęcam
do kupowania karnetów, koszt jednego seansu
jest wtedy niższy, a po drugie gwarantują one
miejsce siedzące, co przy ostatniej frekwencji
nie zawsze jest takie oczywiste.
Od 27 stycznia mamy gratkę dla miłośników kina rosyjskiego. Po raz kolejny zapraszamy na „Sputnik”, czyli przegląd 21 najlepszych
filmów zza wschodniej granicy, nowych i klasycznych. Przegląd jest wyborem festiwalu
warszawskiego o tej samej nazwie. Szczególnie
zachęcam do obejrzenia dwóch nieznanych
w Koszalinie filmów Alieksieja Bałabanowa,
autora pamiętnego „Ładunku 200”. „Dziwadła i ludzie” z 1998 roku i „Palacz”, który
otrzymał drugą nagrodę na ubiegłorocznym
„Sputniku” w Warszawie. Przez siedem dni
pokażemy po trzy filmy dziennie od godziny
16:00. Repertuar znajdą państwo na stronie
CK105, pod zakładką kina Kryterium.
Na koniec chciałabym zapowiedzie trzy
bardzo oczekiwane w Koszalinie filmy, które będzie można zobaczy w naszym kinie.
Pierwszy z nich, który będzie jeszcze pokazywany w lutym, to oskarowy faworyt „W ciemności” Agnieszki Holland. Dwa pozostałe to
„Róża” Wojciecha Smarzowskiego i „Rzeź”
Romana Polańskiego, na które zapraszamy
w kolejnych miesiącach.
REKLAMA
Kultura
Do oglądania
Prestiżowe
imprezy
Święto filmu rosyjskiego
czyli subiektywny
przegląd wydarzeń
Do spotkania
Artyści z Koszalina
Film opowiadający o środowisku koszalińskich twórców pod tytułem „Artyści w Koszalina” zostanie zaprezentowany
30 stycznia w kinie Kryterium. Jest to
45-minutowy fabularyzowany dokument
w reżyserii Przemysława Młyńczyka
z Fundacji Młodego Kina. A bohaterami
są m.in. Andrzej Ciesielski, Tomasz Rogaliński, Weronika Teplicka czy Robert Knuth. Tego samego dnia
w Galerii Scena otwarta zostanie wystawa „Magiczne Morze”.
30 stycznia, godz. 18.
Kino Kryterium, ul. Zwycięstwa 105.
Do słuchania
Recital Lecha Dyblika
Po raz kolejny będzie w Koszalinie okazja posłuchać znakomitego śpiewającego
aktora Lecha Dyblika, znanego przede
wszystkim z mistrzowskich wykonań rosyjskich ballad. Artysta wystąpi w Domku
Kata w ramach sceny muzycznej Teatru
Propozycji Dialog. Zaprezentuje materiał
ze swojej najnowszej płyty „Dwa brzegi”.
26 stycznia, godz. 19.
Domek Kata, ul. Grodzka 3.
34 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Bajor w BTD
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych
polskich wokalistów, Michał Bajor, wystąpi 10 lutego na deskach Bałtyckiego Teatru
Dramatycznego. Zaśpiewa piosenki francuskie w ramach recitalu „Od Piaf do Garrou”. Program koncertu to jednocześnie
zawartość nowego, dwupłytowego albumu
Michała Bajora. Znajdują się na niej utwory m.in. Edith Piaf, Charlesa Aznavoura i Yvesa Montanda.
10 lutego, godz. 19.
Bałtycki Teatr Dramatyczny, ul. Modrzejewskiej 17.
Już po raz kolejny w Koszalinie wyląduje Sputnik, czyli zawita do nas Festiwal
Filmów Rosyjskich „Sputnik nad Polską”.
Przez tydzień w kinie Kryterium będzie
można ogladać najciekawsze rosyjskie
produkcje filmowe ostatnich lat. Nie zabraknie także cykli tematycznych i pokazów specjalnych.
27 stycznia - 2 lutego.
Kino Kryterium, ul. Zwycięstwa 105.
„Pasje według Świętego Włodzimierza”
Przed wielbicielami niezapomnianego
barda rosyjskiego Włodzimierza Wysockiego kolejne spotkanie z jego twórczością
w ramach Międzynarodowego Festiwalu
Filmów Dokumentalnych „Pasje według
Świętego Włodzimierza”. W programie
festiwalu poza pokazami filmów także panele dyskusyjne i koncerty.
28 - 30 stycznia.
Domek Kata, ul. Grodzka 3.
Wystawa szopek
Do końca stycznia można jeszcze oglądać w Muzeum wystawę „Szopki świata”.
Ekspozycja jest warta odwiedzenia, bo
organizatorom, poza tradycyjnymi eksponatami, udało się zgromadzić także
szopki niezwykłe, charakterystyczne dla
bardzo odległych regionów świata. Zobaczymy więc na wystawie np. Matkę Boską
z Karaibów, dzieciątko Jezus w andyjskiej czapce czy Józefa jako papuaskiego wojownika.
Wystawa czynna do 31 stycznia.
Muzeum w Koszalinie, ul. Młyńska 37-39.
DKF
Kolejne wtorki stycznia upłyną fanom
ambitnego kina pod hasłem Dyskusyjnego Klubu Filmowego. Już 17 stycznia zobaczyć będzie mozna niezwykłą animację
„Droga na drugą stronę” o śmierci Rumuna, który zmarł w polskim więzieniu
podczas protestu głodowego. W kolejny
wtorek - 24 stycznia, w programie grecki
dramat „Attenberg”. W ostatni wtorek stycznia z kolei dramat amerykański „Jeden dzień”.
Kino Kryterium, ul. Zwycięstwa 105.
Każdy wtorek, godz. 18.
Kronika Prestiżu
Świąteczna Pecha Kucha
iódme już spotkanie z japońską sztuką prezentacji 20m
slajdów po 20 sekund, tym razem ściągnęło widzów
do Domku Kata. Pojawiło się siedmiu prezenterów,
wśród nich Marek Czechowski, który swoim wystąpieniem dotyczącym tajemnic zamków stojących w Polsce, wzbudził największy entuzjazm i został uznany zwycięzcą wieczoru.
kg
s
Gall Podlaszewski i Rizky Suci Ammalia
ym razem widzom zaprezentowała się 16-letnia Klaudia Wieczorek, która z towarzyszeniem mini zespołu
zaprezentowałą kilkanaście rockowych i popowych
piosenek. Klaudia ma na koncie udział w finale programu TVN
„Zostań Gwiazdą Singstar”a na co dzień uczy się śiewać u Ewy
Turowskiej w CK105.
kg
t
Od lewej: Karolina Lloyd, Klaudia
Wieczorek i Krystian Zaborski
Od lewej: Michał Kierkosz, Magdalena
Mielniczek, Konrad Wieczorkowski,
Agata Mordal
Foto: Wojtek Grela
Piotr i Gosia Jaśkiewicz
Akustycznie w Centrali
Michał Dorofiejczyk, Ania i Ula Sadłowskie, Katarzyna Skura
Od lewej: Magdalena Hrynowiecka, Milena Polakowska, Błażej Sawicki, Anna Pietrzak
j
Andrzej Jakubowski
Tomasz Czuczak
Jerzy Krauze
Foto: Radosław Brzostek
Teresa Jakubowska
Od lewej: Wiesława Hrynowiecka, Jerzy Hrynowiecki, Krzysztof Wieczorek, Dorota Nowacka
druga z lewej Teresa Jakubowska, obok Dariusz Pawlikowski
Na trasie
35 | PRESTIŻ | styczeń 2012
uż po raz trzeci koszaliński TKKF zorganizował bieg
ulicami miasta na trasie 5 km. Oprócz 147 biegaczy
wzięła w nim udział 46 osobowa grupa uprawiająca nordic walking. Pierwsze miejsce zajął Piotr Drwal z Ustki
z czasem 16min 23 sekundy, który biegł ze średnią prędkością
blisko 26km/h.
kg
Foto: Radosław Brzostek
Sylwestrowe bieganie
Kronika Prestiżu
Dialog z Zychowiczem Masłowska w Dialogu
o długiej przerwie zawitał do Koszalina bard z krakowskiej Piwnicy pod Baranami, Szymon Zychowicz.
Urodzony w Koszalinie artysta po wielu latach koncertowania, wydał wreszcie swoją debiutancka płytę „Po prostu”, zarejestrowaną z zespołem. W Teatrze Propozycji Dialog
wystąpił z samą gitarą. Było inspirująco.
kg
Foto: Ilona Łukianiuk
p
rugi sceniczny dramat Doroty Masłowskiej „Między
nami dobrze jest” czyli ponura satyra na polskość,
pokazano licznie zgromadzonej widowni na deskach
Teatru Propozycji Dialog. 9 osobową obsadę stanowią aktorzy
amatorzy związani z teatrem, ale także debiutanci, w tym szef
„Prestiżu”.
kg
d
Reżyser Krystyna Kuczewska-Chudzikiewicz
Szymon składa autograf Grażynie Małkiewicz
Noworoczne morsy
radycyjna kąpiel noworoczna zgromadziła na mieleńskiej plaży ponad 60 osób, które poprzebierane
weszły do morza. Po kąpieli w wodzie wypito szampana, a później morsy przeniosły się do OW Afrodyta na herbatę, kawę i ciasta noworoczne. Mniejsza grupa kąpała się także
o północy przy pochodniach i fajerwerkach.
kg
t
Od lewej: Lech Ćwirko, Krzysztof Rajtar
Bożena Kaczmarek, Katarzyna Malec,
Stefania Tomaszewska, Olga Krasowska
ojemna sala gimnastyczna warsztatów terapii zajęciowej przy ulicy Budowniczych , pomieściła kilkaset
osób, wychowanków i specjalnych gości, dla których
przygotowaną bogatą kulinarnie i artystycznie kolację wigilijną. Był opłatek i jasełka w wykonaniu studentów Politechniki
Koszalińskiej.
kg
p
Od lewej: Karolina Giżycka
i Grażyna Krzemińska
Od lewej: Krzysztof Tataryn, Mikołaj czyli
Artur Wodzyński i Tomasz Pierchała
Morsy w swoim żywiole
Piotr Kucharczyk i Magda Rynkiewicz
dzielą się opłatkiem
Foto: Dorota Tryniszewska
Foto: Radosław Brzostek
Paweł Lewandowski dostaje
prezent od Mikołaja
36 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Marzena Wysmyk i Waldemar Miszczor
Wigilia w Warsztatach Terapii
Barbara Kwiatkowska i Wojciech Nowacki
Od prawej: Maria Lewińska z kibicami
Foto: Ilona Łukianiuk
Artysta w trakcie występu
Kuba Grabski, Prestiż
Elżbieta Cieszyńska
Sylwester Zalewski
Od lewej; Tomasz Pierchała, Marcin Szymul i Tomasz Odważny
Kronika Prestiżu
Orkiestra zbierała
Rotariański Mikołaj
enomen Wielkiej Orkiestry trwa już od 20 lat. W całym kraju, także w Koszalinie na ulicach pojawili się
wolontariusze, którzy kwestowali kilkanaście godzin,
zmęczeni, uśmiechnięci i grzechoczący skarbonkami. Tradycyjny koncert i licytacje zgromadziły koszalinian przed sceną
ustawioną pod ratuszem.
kg
złonkowie koszalińskiego klubu od lat pomagają
dzieciom w trudnych sytuacjach bytowych i zdrowotnych. Tym razem delegacja Rotarian przed świętami
Bożego Narodzenia odwiedziła z prezentami oddział dziecięcy
koszalińskiego szpitala i przyniosła dla maluchów mnóstwo
prezentów. Szpital otrzymał także sprzęt medyczny.
kg
f
Robert Szewel i Krzysztof
Plewa licytowali i prowadzili
c
Miłośniczki Orkiestry oblepione serduszkami
Foto: Radosław Brzostek
Mikołaj z dziećmi już po pracy
Prezydent Piotr Jedliński
wypełnia skarbonkę
Od lewej: prezydent klubu Piotr Jankowski,
prof. Zdzisław Maciejewski, Romuald
Wanowicz
Tłum pod ratuszem
Pasja od 5 lat
Jan Konieczny, Janusz Kaliszczak, Romuald Wanowicz, prof.
Zdzisław Maciejewski,Tadeusz Dudojć i Piotr Jankowski
opularne dzięki nazwisku właściciela Studio Tańca
uczy młodych i dojrzałych już pięć lat. Na uroczystej
gali w CK105 pojawił się zapracowany i rzadko bywający w Koszalinie Robert Rowiński, który odbierał gratulacje wraz
z siostrą Wioletą Wojciechowicz. Sala była pełna, a całość bardzo barwna i energiczna.
kg
Foto: Radosław Brzostek
p
Tadeusz Dudojć oraz dyrektor szpitala
Andrzej Kondaszewski
Piotr Jankowski wraz z Elfem
wręczają dzieciom prezenty
Piłkarska wigilia
Zespól „Akord” Artura Zajkowskiego
(w środku)
Adam Szałek
Grupa ze Studia „Pasja”
ajstarszy na Pomorzu Środkowym Klub Sportowy
„Gwardia”, od czasu powołania nowych władz stał się
bardziej aktywny. 3-ligowi piłkarze nie tylko grają,
w tym dla Wielkiej Orkiestry, ale także budują grupę przyjaciół.
Dobrą po temu okazją było spotkanie wigilijne, które odbyło się
w Minibrowarze „Kowal”.
kg
n
Od prawej: Jarosław Burzak, prezes KS
Gwardia Koszalin wręcza podziękowanie
trenerowi Piotrowi Sułkowi
Od lewej: Mirosław Skórka, były trener
Gwardii Koszalin, radny Rady Miejskiej
i Wojciech Megier, trener seniorów Gwardii
Od lewej: Jakub Pyżanowski, prezes ZOS
Koszalin, Robert Bodendorf, prezes P.I.G
oraz Robert Mania, zastępca dyrektora MEC
Koszalin
Od lewej: Łukasz Pelikan - trener trampkarzy,
Mariusz Krajczyński – członek zarządu KS
Gwardia Koszalin i Marcin Lisztwan – trener
juniorów starszych
37 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Foto: Radosław Brzostek
Zdzisław Kościński
Wioleta Wojciechowska i Robert Rowiński
Foto: Radosław Brzostek
Grażyna Psiuch, prezydent Klubu Kiwanis
Kronika Prestiżu
Koszalin Sylwestrowy
Carski syn w teatrze
ajnowsza premiera w koszalińskim teatrze, to jak zawsze na początku roku, bajka dla dzieci. Tym razem
jest to spektakl autorstwa Vladimira Maslowa oparty
na baśniach rosyjskich. Są piękne kostiumy, piosenki i animacje. W roli reżyserki debiutowała aktorka Żaneta Gruszczyńska
– Ogonowska.
kg
n
Paweł Pyda, Artur Paczesny,
Dagmara Telińska, Katarzyna
Ulicka-Pyda z córką Basią
statni dzień roku jest jedynym, gdzie zdecydowana
większość Polaków hucznie się bawi. Na szczęście
coraz częściej bez przykrych konsekwencji. W Koszalinie zabawa była bardzo wesoła i bezpieczna. A koszalinianie są
starsi o rok.
kg
o
Marek i Małgorzata Kołowscy
Właśnie wybiła północ
Foto: Radosław Brzostek
Na scenie Daria Zawiałow
Foto: Radosław Brzostek
Od lewej: Anna Korczyk i Zdzisław Derebecki z żoną
Noworoczny bal w Hotelu Gromada
Konferencja Futura
Karolina Suchodolska, Artur Czerwiński, Maciej Sobczyński,
Beata Jasionek, Żaneta Gruszczyńska-Ogonowska
Kobiece malowanie
entrala Artystyczna oprócz koncertów i dni kuchni
różnych krajów, organizuje także wernisaże plastyczne.
Ostatnim gościem przy ulicy Modrzejewskiej była malarka z Grodziska Wielkopolskiego, Magda Ścieżyńska. W lokalu
zawisło kilkanaście obrazów, pokazujących czar starych miast.
kg
c
tudenckie Koło Naukowe Public Relations Politechniki Koszalińskiej było gospodarzem II Ogólnopolskiej Konferencji „Media-Komunikacja-Edukacja”.
Tematyką przewodnią dwudniowych prelekcji i dyskusji byli
„PR-owiec i dziennikarz w dobie nowych mediów”. Konferencji
towarzyszył również panel dyskusyjny, którego gośćmi byli lokalni dziennikarze, rzecznicy, PR-owcy.
kg
s
Studenci i prelegenci
z Uniwersytetu Warszawskiego
Od lewej: Maja Ignasiak,
Agnieszka Warchulska
Od lewej: Grzegorz Śliżewski, Paweł
Wiśniewski, Marcin Kieca
Krystyna Wojtas
dr Jacek Pyżalski (Instytut Medycyny Pracy w Łodzi), dr Monika
Kaczmarek-Śliwińska (PK ) i mgr Łukasz Przybysz (UW)
Foto: Marcel Matejek
Foto: Radosław Brzostek
Magdalena Ścieżyńska, autorka prezentacji, Violetta Świdroń
38 | PRESTIŻ | styczeń 2012
Publicznością buja Raggafaya
Waldemar Jarosz, Wiesława Kurowska
SKN PR FUTURA z prelegentami oraz laureatkami konkursu Prymus
W i ę c e j z d j ę ć na www . magaz y np r e s tiz . com . p l
Szukajcie nas w prestiżowych miejscach!
RESTAURACJE
Buongiorno, ul. Zwycięstwa 32
Centrala Artystyczna,
ul. Heleny Modrzejewskiej 31
Club 2CV Restauracja,
ul. Piastowska 1
Fenicja CH Merkury,ul. Zwycięstwa 46
Gospoda Jamieńska, Młyńska 37
Kuchnia Arabska Szejk,
ul. Bohaterów Warszawy 2a
Maredo, ul. Zwycięstwa 45
Sake Restauracja Japońska,
ul. Zwycięstwa 26 a
Sushi77 CH Atrium Koszalin,
ul. Paderewskiego 1
Viva Italia, ul. Skłodowskiej – Curie 1 -3
Va banque, ul. 1-go Maja 12/1
BARY, PUBY, KAWIARNIE
Cukiernia Kaliszczak,
ul. Zwycięstwa 152
Cukiernia Kaliszczak,
ul. Zwycięstwa 26 a
Cukiernia Kaliszczak, ul. Młyńska 48
Il Buon Cafe, ul. Ks. Bp. Cz. Domina 3/6
Lalka Resto Cafe,
ul. Zwycięstwa 32
Pauza, ul. Kaszubska 5/2
Świat Lodów, ul. Zwycięstwa 43
Świat Lodów, Galeria Emka
SALONY FRYZJERSKOKOSMETYCZNE, FITNESS
Aquarius Beauty,
ul. Fredry 15a, Kołobrzeg
DomiNika Fitnesstudio,
ul. Franciszkańska 104 b
ETNA Salon Fryzjerski,
ul. Franciszkańska 105
K.A.F. Forma, ul. Franciszkańska 24
Fryzjerstwo Ewelina FarynaCH Jowisz,
ul. Zwycięstwa 40
Galeria Urody „Jasminum”, ul. Fałata 11F
Nefretete – Studio Urody CH Jowisz,
ul. Zwycięstwa 40
Pure Fitness, CH Atrium
Pure Fitness, Kosmos
Salon Fryzjerski Dorota,
ul. B. Krzywoustego 4
Studio Alexander,
ul. Kaszubska 12/6
Studio Urody Mega,
ul. Popiełuszki 3
Studio Urody BrandGaleria Emka,
ul. Jana Pawła II 20
Studio Urody Joanna Biesek,
ul. Bolesława Krzywoustego 18/1
Bezpieczne Odchudzanie Rolletic,
ul. Matejki 23
SYNERGIA Biernacka i Przygórski S.J.,
ul. Modrzejewskiej 13
GABINETY LEKARSKIE
Adent Gabinet Stomatologiczny,
ul. 4-go marca 23g
Optyk Lewińscy, ul. Zwycięstwa 24
Optyk Lewińscy,ul. Połtawska 2/2
Sanatus Gabinety Specjalistyczne,
ul. Żwirowa 10
HOTELE
Atlantic Hotel 4*, Nowe Bielice 38
City Apartments,
ul. Sułkowskiego 11
(Arka Medical SPA), Kołobrzeg City Apartments, ul. Młyńska 49
City Apartments, ul. Bogusława II 47
Club 2CV Hotel, ul. Piastowska 1
Gromada Hotel 3*,
ul. Zwycięstwa 20-24
Hotel Trawa,
ul. Szczecińska – Stare Bielice 7a
Hotel Sport, ul. Sportowa 14
Ikar Centrum Zdrowia i Wypoczynku,
ul. Rodziewiczówny 24, Kołobrzeg
Ikar Plaza Centrum Zdrowia i Wypoczynku,
ul. Wschodnia 35, Kołobrzeg
Koral Live, ul. Kościuszki 12, Kołobrzeg
Lidia , ul. Dorszowa 3, Darłowo
Meduza, ul. Nadbrzeżna 2, Mielno
Pro-Vita, ul. Kościuszki 17, Kołobrzeg
Royal Park Hotel & Spa,
ul. Przemysłowa 5, Mielno
Verde, ul. Koszalińska 1, Mścice
Villa Taris, ul. Koszalińska 70-72, Kołobrzeg
Willa Alexander Spa&Wellness,
ul. BoWiD 7, Mielno
SKLEPY
Aryton ul. Zwycięstwa 8
Dom Mody Polskiej,
ul. Grunwaldzka 4
Dobre Wina, ul. Zwycięstwa 121
Extreme Galeria Emka,
ul. Jana Pawła II 20
Extreme CH Atrium Koszalin,
ul. Paderewskiego 1
F.H.J.T. Rzewuscy Sp.J. Salon Damski,
ul. Zwycięstwa 21-25
F.H.J.T. Rzewuscy Sp.J. Salon Męski,
ul. Zwycięstwa 21-25
Gracjana, CH As
Lisa Ferrera Salon Sukien Ślubnych,
ul. Bolesława Krzywoustego 4a
Salon Męskiej Mody Ślubnej
Modes Jabłońscy, ul. 1-go Maja 4
Tropex - Salon Meblowy,
ul. Szczecińska 5
Yacob, CH Atrium Koszalin,
ul. Paderewskiego 1
Yacob, ul. Zwycięstwa 115
Yacob, CH Merkury, ul. Zwycięstwa 46
BIURA NIERUCHOMOŚCI
Przedsiębiorstwo budowlane Kuncer Sp.z o.o.,
ul. Wąwozowa 15
Abelard Nieruchomości,
ul. Dworcowa 1
Center Nieruchomości,
ul. Młyńska 15/2
Gadomska Nieruchomości,
ul. Młyńska 10 /1
Gołek Nieruchomości,
ul. Zwycięstwa 142
Invest Nieruchomości,
ul. Wyszyńskiego 3 /3
Jasiński Nieruchomości,
ul. Piłsudskiego 28
Kiljan – Nieruchomości,
ul. Zwycięstwa 40 /48
Kontrakt - Pośrednictwo Handlu
Nieruchomościami,
ul. Wojska Polskiego 6 /2
Koszalińska Agencja
Nieruchomości, ul. Połtawska 7 /1
Koszalińska Izba Przemysłowo
Handlowa, Plac Wolności 2-3
Nord Nieruchomości,
ul. Piłsudskiego 17
Urbanowicz S.C. Centrum
Nieruchomości, ul. Andersa 2
Wysokińscy Biuro Nieruchomości,
ul. 1 Maja 8
KANCELARIE
GRACJUS Kancelaria Doradcy
Podatkowego Iwona Nowaczyk,
ul. Szczecińska 8-10/18
Biuro Rachunkowe „Sukces”
Maria Bladyn,
al. Monte Cassino 6
Kancelaria Podatkowa Constans,
ul. Wojska Polskiego 24-26
Kancelaria Notarialna Joanna i Tomasz
Paplaczyk, ul. J. Matejki 1
SALONY SAMOCHODOWE
Peugeot, Mojsiuk Motor Sp. J.
Stare Bielice 27c
Auto Mojsiuk Autororyzowany
Dealer Hondy, Stare Bielice 128
Autoryzowany Dealer
Mercedes-Benz Mojsiuk Sp.j.,
Stare Bielice 128
Drewnikowski Koszalin
Autoryzowany Dealer Citroena,
ul. Piastowska 1
Dubnicki. Sp. z o.o. Autoryzowany
dealer Renault i Dacii,
ul. Gnieźnieńska 81
Opel Dowbusz, ul. Lniana 3
Krotoski-Cichy, u. Gnieźnieńska 43a
Euro-Centrum-Tadeusz
Autoryzowany salon
VW użytkowych,
ul. Gnieźnieńska 24
Exim Autoryzowany Dealer
samochodów KIA,
ul. VI Dywizji Piechoty 28, Kołobrzeg
Toyota Wojciech Jankowski,
ul. Okrężna 4
BIURA PODRÓŻY
ABC Świat Podróży CH Atrium,
ul.Paderewskiego 1
ABC Świat Podróży Galeria Emka,
ul. Jana Pawła II 20
Biuro Turystyczne TURYSTA Sławomira
Małgorzata Ignatowicz,
ul. Andersa 2
Biuro Turystyczne ‘ODYS’,
ul. Wyszyńskiego 5/2
Biuro Turystyczne ‘ODYS’,
ul. Dworcowa 4
Biuro Podróży ITAKA,
ul. Domina 7/9 (Pasaż Milenium I p.)
INNE
AderoStudio – Projektowanie
Wnętrz, ul. Spokojna 79
Al-Eko, Świeszyno 39a
Bałtycki Teatr Dramatyczny
im. Juliusza Słowackiego,
ul. Heleny Modrzejewskiej 12
Biuro Promocji i Informacji
Turystycznej Gminy Mielno,
ul. Lechitów 23, Mielno
BOG-MAR Apartamenty SPA,
ul. Fredry 9, Kołobrzeg
BZ WBK II O/Koszalin, ul. 1-maja 12
Centrum Biznesu, ul. Zwycięstwa 42
Centrum Kultury, ul. Zwycięstwa 105
City Developmen S.C.,
łul. Piłsudskiego 28
Galeria Na Piętrze,
ul. Dworcowa 8
Galeria Portret Świata,
ul. Mieszka I 25
Galeria Sztuki, ul. Zwycięstwa 20-24
HAFTKOM, ul. Kosynierów 47
HS99 Herman i Śmierzewski Biuro
Projektowe, ul. Mickiewicza 6/3
International House,
ul. Zwycięstwa 7-9
KARR SA, Koszalin,
ul. Przemysłowa 8
Kwiaciarnia Centrum,
ul. Gnieźnieńska 38
Klub Adria Squash, Koszalin,
ul. Grunwaldzka 8-10
Klimatex,
ul. Sienkiewicza 17 d, Kołobrzeg
Meden-Inmed Sp. z o.o.,
ul. Wenedów 2
Miejska Energetyka Cieplna Dział
Obsługi Klienta, ul. Łużycka 25a
MK Bowling Galeria Kosmos,
ul. Okrzei 3
Muzeum, ul. Młyńska 39
Norman – Centrum Rehabilitacyjne,
ul. Pomorska 28
Permedia, ul. Partyzantów 17
Polska Żegluga Bałtycka SA Polferries,
ul. Portowa 41, Kołobrzeg
Radio Koszalin S. A.,
ul. Piłsudskiego 41
Regionalne Centrum Informacji
Turystycznej Koszalin,
ul. Dworcowa 11
VAN PUR S.A. Browar w Koszalinie,
ul. Spółdzielcza 8
Spółdzielnia Unia
Biuro Obsługi Klienta,
ul. Lechicka 23
Teatr Variete Muza, ul. Morska 9
Urząd Miasta,
ul. Rynek Staromiejski 6-7
Studio Tańca Pasja ,
ul. Jana Pawła II 4A

Podobne dokumenty

Klub Kobiet Chiny anegdoty sceniczne

Klub Kobiet Chiny anegdoty sceniczne Źli chłopcy w Kosmosie, Biznes piłkarkom

Bardziej szczegółowo