styczeń - marzec 2013

Komentarze

Transkrypt

styczeń - marzec 2013
styczeń – marzec 2013 . nr 1-3 [134-136]
Magazyn gospodarczy Pomorza Zachodniego
www.swiatbiznesu.com
styczeń - marzec 2013
1
Włodzimierz Abkowicz
Członek Północnej Izby Gospodarczej
Adres redakcji
Świat Biznesu
pl. Hołdu Pruskiego 8
70-550 Szczecin
tel. 91/4429275
fax 91/8854803
redakcja@swiatbiznesu.com
Redaktor naczelny
Włodzimierz Abkowicz
tel. 91/4429275
Zespół redakcyjny
Michał Abkowicz
Mieczysław Manik
Łucja Pawłowska
Paweł Stężała
Magdalena Szczepkowska
Stali felietoniści
Stanisław Flejterski
Wojciech Olejniczak
Aneta Zelek
Skład kolumn
Monika Gerlicka
styczeń - marzec 2013 · nr 1-3 [134-136]
tel. 603557311
monika@vemo.pl
Druk i naświetlanie
„Rex-Druk”, ul. Dębogórska 34
71-717 Szczecin
tel. 91/4281111
Redakcja nie zwraca materiałów
niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo opracowania redakcyjnego
tekstów przyjętych do druku
Redakcja nie odpowiada
za merytoryczną treść
reklam, ogłoszeń
i tekstów sponsorowanych
„Świat Biznesu” w Internecie:
www.swiatbiznesu.com
Na okładce: Oxygen był pierwszym z serii nowoczesnych
biurowców, które powstały ostatnio w Szczecinie.
Fot. Michał Abkowicz
2
styczeń - marzec 2013
styczeń - marzec 2013
Perły Biznesu 2012
s. 10
Europa nie może żyć bez morza!
s. 13
Cyfryzacja i nowe pomysły
s. 14
Targi, regaty i fajerwerki
s. 15
Biznes, nauka i zaufanie
s. 30
Koktajl biznesowy
s. 32
Leję łzy nad unijnym budżetem
s. 34
Już po raz dziewiąty redakcja „Świata Biznesu” przyznała nagrody i wyróżnienia w konkursie na Osobowość Biznesu i Wydarzenie Gospodarcze Roku. W najnowszej edycji konkursu kapituła konkursowa pod przewodnictwem prof. Stanisława Flejterskiego w tajnym
głosowaniu przyznała statuetki Pereł Biznesu Mirosławowi Sobczykowi, prezesowi Grupy
Reklamowej „Zapol”, oraz firmie „Espol” za przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu na
Pomorzu Zachodnim poprzez dostarczanie szerokopasmowego Internetu w technologii LTE.
forum
s. 6
W pierwszej tegorocznej dyskusji redakcyjnej zdecydowaliśmy się porozmawiać o aktualnym stanie i szansach rozwoju usług outsourcingowych dla biznesu w Szczecinie. Tym bardziej że krajobraz stolicy województwa wzbogacił się w ostatnim okresie o gmachy nowych biurowców. Zaproszenie do dyskusji przyjęli: Magnus Isaksson, prokurent Realkapital
Szczecin II sp. z o.o., prof. Piotr Niedzielski, dziekan Wydziału Zarządzania i Ekonomiki
Usług Uniwersytetu Szczecińskiego, Michał Szostkowski, członek zarządu, dyrektor HR Tieto
Poland oraz Dariusz Wąs, zastępca prezydenta Szczecina.
region
i gospodarka
Szklanka do połowy pełna
„Świat Biznesu” rozmawia z prof. dr. hab. inż. kpt. ż. w. Stanisławem Gucmą, rektorem
Akademii Morskiej w Szczecinie.
„Świat Biznesu” rozmawia z Marią Bartczak, dyrektor i redaktor naczelną TVP Szczecin.
„Świat Biznesu” rozmawia z Małgorzatą Lis, dyrektor Międzynarodowych Targów Szczecińskich.
„Świat Biznesu” rozmawia z Agnieszką Ostrowską, kierownik projektu „ICT LAB-MARKET
– od wynalazku do produktu”.
Składnikami koktajlu są w tym wydaniu: Koniki Morskie – nagrody Business Club Szczecin, wigilia Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie, Łasztownia i tworząca się wokół niej
społeczność.
Biznes bez iluzji Anety Zelek.
felieton
ul. Cukrowa 45-5
71-004 Szczecin
tel. 91/8854804
fax 91/8854803
s. 4
„Świat Biznesu” rozmawia ze Stanisławem Gawłowskim, sekretarzem stanu
w Ministerstwie Środowiska, posłem z Pomorza Zachodniego.
O roku ów!
Rozważania na czasie Stanisława Flejterskiego.
Twarze biznesu
s. 36
Karuzela kadrowa
Lew w nowej siedzibie
s. 37
s. 38
Młodzi przedsiębiorcy nie żałują startu
s. 38
Rotarianie leczą w Etiopii
s. 39
Pomagali z uśmiechem
s. 40
Arcydzieło Czajkowskiego
s. 42
O górach blisko morza
s. 43
Przed sezonem
s. 44
Koszalinianie górą
s. 45
Asy w uzdrowisku
s. 46
Na pytania z naszego kwestionariusza odpowiadają Aleksandra Turbaczewska, dyrektor
handlowy Polsteam Żegluga Szczecińska Sp. z o.o. i Jan Olszański, właściciel pasieki Miody Jana.
Nową siedzibę ma autoryzowany salon i serwis marki Peugeot w podkoszalińskich Starych Bielicach.
Cykl „Start!” portalu Szczecinbiznes.pl
385 operacji usunięcia zaćmy u mieszkańców Gayint w północnej Etiopii przeprowadzili
uczestnicy akcji Ethiopia Cataract Project.
Zakup sprzętu medycznego dla Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii Dziecięcej szpitala przy Unii Lubelskiej w Szczecinie sfinansowały dochody z wieczoru karnawałowego
Rotary Club Szczecin.
Już 22 marca, po raz pierwszy w powojennym Szczecinie, na scenie Opery na Zamku
zobaczymy „Eugeniusza Oniegina” Piotra Czajkowskiego.
Przegląd Filmów o Górach na Zamku Książąt Pomorskich.
„Świat Biznesu” rozmawia ze Sławomirem Pińskim, dyrektorem Binowo Park Golf Club.
Brydżowe Grand Prix zorganizowane przez Zachodniopomorski Związek Brydża
Sportowego pod patronatem prasowym „Świata Biznesu”.
Kongres brydżowy w Połczynie.
Amator z rutyniarzem
Otwarty turniej brydżowy o Puchar Rektora Uniwersytetu Szczecińskiego.
3
personalia
Pierwsze tegoroczne wydanie naszego magazynu
trafia do Czytelników świeżo po ogłoszeniu werdyktu kapituły konkursowej „Pereł Biznesu 2012”. Stąd
też sporo miejsca na naszych łamach poświęcamy
wynikom konkursu i dokonaniom niektórych laureatów. Cieszy najbardziej to, że w tym trudnym dla
gospodarki roku 2012 na konkurs napłynęło 30 zgłoszeń. Było więc z kogo i z czego wybierać.
Na łamach „Świata Biznesu”, który trzymacie w
rękach, szczególnie polecamy rozmowę w dwa ognie
ze Stanisławem Gawłowskim, sekretarzem stanu w
resorcie środowiska o kondycji gospodarki na Pomorzu Zachodnim oraz dyskusję redakcyjną pt.
„Szklanka do połowy pełna” o szansach Szczecina w
wykreowaniu nowej specjalności, jaką może stać się
lokowanie w naszym mieście mniej lub bardziej zaawansowanych usług zewnętrznych na rzecz biznesu. Tym bardziej że w stolicy województwa powstała
już pokaźna infrastruktura do tego typu działalności
w postaci licznych biurowców.
Wśród wielu tekstów zawartych na stronach naszego magazynu piszemy również o miłej dla nas
uroczystości. Na początku roku miałem okazję odebrać statuetkę Konika Morskiego, przyznaną mnie,
jako wydawcy „Świata Biznesu”, przez Kapitułę Business Club Szczecin.
Chciałbym skorzystać z naszych łamów, by podziękować za to wyróżnienie kapitule BCS, a także
współpracownikom naszego magazynu oraz Czytelnikom i bohaterom naszych publikacji, którym
zawdzięczamy kilkunastoletnie już funkcjonowanie
tytułu na rynku wydawniczym.
Wydawca
ABKOWICZ PRESS
Kupony do wypełnienia
styl życia
Szanowni
Czytelnicy!
W numerze
rozmowa
numeru
Od wydawcy
Fot. M. Abkowicz
Stanisław Gawłowski:
- Jest to program przede wszystkim
dla przedsiębiorców. Niestety,
liczba wniosków składanych przez
lokalny biznes była mniejsza od
średniej krajowej. A skoro było mniej
wniosków, to i mniej pieniędzy
trafiło do regionu.
4
- Największymi pracodawcami w Szczecinie są
dziś uczelnie i urzędy publiczne. Prawie zupełnie
nie mamy przemysłu. Jak temu zaradzić?
- Przedsiębiorcy chcą inwestować na Pomorzu
Zachodnim. Proszę spojrzeć, jak dobrze dzięki determinacji i konsekwencji lokalnych samorządów
rozwijają się parki ekonomiczne w Goleniowie i Stargardzie. W Szczecinie jest z tym problem. Pamiętam,
że kiedy pięć lat temu Agencja Rozwoju Przemysłu
chciała uruchomić w stolicy regionu specjalną strefę
ekonomiczną, okazało się to niemożliwe. Ani prezydent Piotr Krzystek, ani jego ówczesny zastępca
Krzysztof Nowak nie byli wstanie przygotować dobrego projektu uchwały i wyznaczyć teren pod lokalizację strefy.
- Chce pan powiedzieć, że wszystkiemu winne
są władze Szczecina?
- Chcę powiedzieć, że w mieście nie ma działania,
które byłoby magnesem dla dużego biznesu. Tereny
inwestycyjne dopiero są tworzone. A przecież Szczecin jest dobrze położony i powinien rozwijać się gospodarczo. Dlaczego się nie rozwija? Dlatego, że nie
wystarczy rzucić hasło: „12,5 m dla Szczecina” i oczekiwać, że pogłębienie toru wodnego do Świnoujścia
przyniesie miastu wielki impuls rozwojowy. Niech
ktoś mi powie, ile nowych miejsc pracy przyniesie
ta kosztowna inwestycja o wartości kilku miliardów
złotych? O wiele więcej korzyści da miastu organizacja specjalnej strefy ekonomicznej.
- Tak więc, pana zdaniem, prezes portu jest
w błędzie lobując za pogłębieniem toru wodnego?
- Jestem w kontakcie z prezesem Siergiejem.
Znam jego wyliczenia i determinację, by do tej inwestycji doszło. W Warszawie jednak, kiedy podejmuję
dyskusję na ten temat, muszę mieć twarde argumenty.
- Od lat mówi się, że impulsem do rozwoju
Szczecina mógłby być środkowoeuropejski korytarz transportowy. Niestety, sprawa kończy się na
rozmowach.
- To jest bardzo ważny temat. Dzielę jednak sprawy na te, na które mamy wpływ i na te, na które nasz
wpływ jest znikomy lub żaden. W sprawie korytarza
możemy tupać nogą i żądać, ale i tak ostatecznie jest
to decyzja Komisji Europejskiej.
- To w czym pan i pańskie otoczenie politycznie
jest w stanie pomóc Szczecinowi?
- Prezydent Krzystek niedawno zaadresował do
mnie osobisty apel, który sprowadzał się do dwóch
zdań: Lobbuj za Szczecinem. Zachodniopomorskie
to nie tylko Koszalin. W odpowiedzi pytam się prezydenta, czy zna chociaż jeden przykład mojego braku
zaangażowania w sprawy, za które bezpośrednio odpowiadam w rządzie, a które dotyczyłyby Szczecina?
Otóż nie ma takiego przykładu. Od początku do końca wspierałem największy projekt „Czysta woda dla
Szczecina” o wartości ponad 1 mld zł. Dzięki mojej
decyzji ruszył w mieście proces budowy zakładu termicznej obróbki odpadów.
- Nadal jednak nie zostały zagospodarowane tereny po Stoczni Szczecińskiej.
- Moim zdaniem, są dwie możliwości rozwiązania
tego problemu. Pierwszy scenariusz zakłada znalezienie przez Towarzystwo Finansowe Silesia inwestora strategicznego. Jeśli to się nie uda, w grę wchodzi
drugi scenariusz, w którym uczestniczyć będą lokalni przedsiębiorcy. Trzeba będzie wtedy wyodrębnić
część terenu i przekazać ją do osobnej spółki, z udziałem miasta Szczecin i samorządu województwa.
W dobrym kierunku idzie dziś ratowanie Szczecińskiej Stoczni Remontowej „Gryfia”. Konsorcjum
Bilfinger Berger, gdyńska stocznia CRIST oraz Fundusz Inwestycyjny MARS na terenie „Gryfii” chcą budować 70-metrowe fundamenty do morskich siłowni
wiatrowych. Firma z branży off-shorowej zatrudni
około 400 osób, a wokół niej będą rozwijać się inne
przedsiębiorstwa. Jest to przykład inwestycji, o którą
zabiegał marszałek, a miasto się w to nie angażuje.
- Przejdźmy do dróg. Kiedy wreszcie obwodnica zachodnia Szczecina znajdzie się na liście dróg
krajowych?
- Minister Sławomir Nowak przygotowuje koncepcję rozwoju infrastruktury drogowej do 2020 r.
Realny jest pomysł, by w tym czasie drogę ekspresową S3 dociągnąć do granicy z Czechami. Miałoby
to duże znaczenie dla rozwoju portów w Szczecinie
i Świnoujściu.
Namawiam też ministra, by zachodnie obejście
Szczecina znalazło się na wykazie inwestycji krajowych. Może się to uda, ale nie z takim rozmachem,
z jakim byśmy chcieli. A zatem może powstać droga,
ale bez stałej przeprawy na Odrze, czyli bez tunelu
lub mostu, ale za to z promami.
- A może do projektu należy włączyć Grupę
Azoty?
- To dobry pomysł. Zakłady Chemiczne „Police”
są zainteresowane tą obwodnicą, by nie transportować niebezpiecznych ładunków przez Szczecin. A tak
na marginesie, to proszę zauważyć, że wszyscy swego
czasu wieścili upadek ZCh „Police”. Nic takiego się
nie stało. Trzeba było podjąć kilka trudnych decyzji,
by dziś zakład mógł się dalej rozwijać.
- Czy Świnoujście doczeka się decyzji o budowie tunelu?
- Świnoujście już się doczekało gigantycznej inwestycji, budowy Gazoportu, z której wpływy do budżetu miasta będą opiewały na dziesiątki milionów
złotych rocznie. Jeśli jednak prezydent Świnoujścia
styczeń - marzec 2013
n u m e r u
W dwa ognie zagrali: Magdalena Szczepkowska
i Włodzimierz Abkowicz
Fot. M. Abkowicz
„Świat Biznesu” rozmawia ze Stanisławem Gawłowskim,
sekretarzem stanu w Ministerstwie Środowiska, posłem z Pomorza Zachodniego
- O wiele gorzej idzie nam wykorzystywanie
środków z Programu Operacyjnego Innowacyjna
Gospodarka. Dlaczego tak się dzieje?
- Jest to program przede wszystkim dla przedsiębiorców. Niestety, liczba wniosków składanych przez
lokalny biznes była mniejsza od średniej krajowej.
A skoro było mniej wniosków, to i mniej pieniędzy
trafiło do regionu.
Znam jeden projekt publiczny z naszego regionu,
który uzyskał dofinansowanie z POIG. Jest to projekt
„Zachodniopomorski Szlak Żeglarski”, który zakłada
budowę sieci marin od Szczecina do Darłowa. Często
słyszę, że rząd nie wspiera Szczecina. Wtedy odpowiadam: wypełnij kupon, daj szansę. Bo co można
wspierać, jak nie ma kuponu? W przypadku szlaku
żeglarskiego był kupon i moje wsparcie.
- A jaki jest minister po godzinach?
- Dwa lata temu obroniłem doktorat z zarządzania publicznego w Społecznej Akademii Nauk
w Łodzi. Świadomie uciekałem ze Szczecina, bo
spodziewałem się, że taka obrona mogłaby być dużą
sensacją. Nie chciałem być obiektem zainteresowania
pozamerytorycznego. Tytuł mojej pracy: „Rozwój
obszarów wiejskich przy wykorzystaniu rent strukturalnych w rolnictwie”.
Moje hobby to żeglarstwo, zresztą jestem absolwentem średniej szkoły morskiej. Mam łódź i w
wakacje staram się choć tydzień spędzić na żaglach.
W zimę dla odmiany lubię wyskoczyć na narty.
Z racji swoich obowiązków mieszkam w trzech miejscach. Formalnie, jako poseł z Koszalina, jestem tam
zameldowany. Większość czasu spędzam jednak w
Warszawie, a weekendy często spędzam w Szczecinie.
- Dziękujemy za rozmowę.
r o z m o w a
Kupony do wypełnienia
r o z m o w a
n u m e r u
przygotuje kompletną dokumentację budowy tunelu,
to może w latach 2014-2020 uda się pozyskać środki
na tę inwestycję. Ale być może wygra pomysł o zakupie jeszcze 8-10 promów, by zlikwidować kolejki na
przeprawach. To rozwiązanie jest na pewno tańsze.
- Kiedy ze Szczecina do Koszalina, a następnie
przez Słupsk do Trójmiasta pojedziemy drogą ekspresową S6?
- Droga S6 jest bardzo ważna z punktu widzenia konsolidacji regionu. Chciałbym, żeby jej budowa zakończyła się do 2020 r. Projektowany odcinek
z Goleniowa do Słupska ma mieć 190 km.
- A kiedy zostanie udrożniona Odra?
- Pracujemy nad projektem rewitalizacji odrzańskiej drogi wodnej. Po 10 latach negocjacji, które
opóźniała strona niemiecka, w końcu uzgodniliśmy
tekst polsko-niemieckiego porozumienia w sprawie
Odry granicznej. W porozumieniu znajdzie się zapis, że na terenie Odry granicznej utrzymujemy tor
wodny o głębokości 1,8 m. A to pozwoli uruchomić żeglugę na Odrze. W ten sposób znaczna część
ładunków do portu Szczecin i Świnoujście będzie
transportowana drogą wodną.
- Nasz region dobrze wykorzystuje środki z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko
(POIiŚ).
- W zestawieniu środków, które trafiły z POIiŚ do
regionów, Zachodniopomorskie należy do pierwszej
trójki województw. A w przeliczeniu na mieszkańca
jesteśmy liderem. O największym projekcie „Czysta
woda dla Szczecina” już wspomniałem. Inną dużą
inwestycją jest uporządkowanie gospodarki wodnokanalizcyjnej w dorzeczu Parsęty. Projekt jest wart
1 mld 200 mln zł. Wiele projektów wodno-kanalizacyjnych realizowaliśmy w całym województwie.
Spore środki poszły na projekty przeciwpowodziowe,
a także na ochronę brzegów morskich.
W dwa ognie
styczeń - marzec 2013
5
Piotr Niedzielski:
- W Polsce mamy ponad 90 tys.
miejsc pracy w tym sektorze, a tylko
w samych Indiach w sektorze BPO
stworzono około 2 mln miejsc pracy.
-
Dariusz Wąs:
- Szacunek osób zatrudnionych
w usługach BPO wynosi
w Szczecinie ponad 2 tys. osób.
Można to traktować jako nasz atut
dla firm, które potrzebują
napływu świeżej kadry.
6
- Na początek wyjaśnijmy, co oznaczają terminy
BPO i KPO, związane z outsourcingiem usług dla
biznesu.
Piotr Niedzielski: - Business Process Outsourcing,
czyli BPO, oznacza przekazywanie pewnych obszarów
działalności firmy podmiotom zewnętrznym. Usługi, które świadczą te podmioty, są wykonywane na
profesjonalnym poziomie, zaś firma zlecająca ponosi
niższe koszty. Do najprostszych usług należą infolinie.
Mieszkaniec świata zachodniego dzwoniąc na infolinię
często nie zdaje sobie sprawy, że dzwoni do Indii i rozmawia z Hindusem, który zna angielski.
Knowledge Process Outsourcing, czyli KPO, dotyczy outsourcingu usług w większym stopniu opartych
na kapitale intelektualnym. Przykładowo możemy
wydzielić na zewnątrz sprzątanie, ale równie dobrze
możemy skorzystać z zewnętrznej firmy przy projektowaniu wyrobów. W literaturze podawany jest przykład
firmy Puma, która wszystkie procesy ma wyniesione
na zewnątrz. Nie ma ani swoich fabryk, ani swoich
projektantów. Skupia się jedynie na zarządzaniu marką.
- Przykładem firm sektora KPO jest Tieto Poland
czy też BLSteam.
Piotr Niedzielski: - Tak, bo zajmują się procesami
informatycznymi dla różnych podmiotów. Osobiście
jednak jestem zwolennikiem używania jednego zwrotu
- BPO, bez rozróżniania na usługi mniej lub bardziej
zaawansowane.
Korporacje organizują często obsługę dla siebie, np.
Coloplast, który zlokalizował w Szczecinie centrum
usług finansowo–księgowych, które w tym zakresie
zajmuje się obsługą spółek Coloplast w różnych częściach Europy. Jest to przykład wynoszenia za granicę
tego typu usług.
- Jak więc rozwija się sektor usług dla biznesu w
Szczecinie?
Dariusz Wąs: - Zastanawiamy się na tym, co zrobić, by Szczecin był zauważalny na mapie Polski jako
centrum destynacji tego typu usług. Wolałbym jednak
mówić o sektorze KPO, z racji tego, że wiąże się on z
zaawansowanymi usługami opartymi o wiedzę. Jeśli
Szczecin ma gonić Polskę, to musimy zrobić wszystko,
by wiedza była kreowana w naszym mieście. Żeby w
Szczecinie zakotwiczały kolejne firmy specjalizujące
się w usługach dla biznesu, musi być spełnionych kilka
przesłanek. Liczy się dostępność powierzchni biurowych. Cieszy nas, że coraz więcej inwestorów zaufało
Szczecinowi i założyło, że jest to dobre miejsce do robienia biznesu. Drugim ważnym elementem rozwoju
usług outsourcingowych jest dostarczanie przez środo-
wiska akademickie odpowiednio wykwalifikowanych
zasobów kadrowych. Ważne są zarówno umiejętności
twarde, jak i miękkie, np. znajomość języków obcych,
zdolności przywódcze i umiejętność pracy w grupie. I
trzeci element: umiejętność słuchania środowiska biznesu. Jako samorząd musimy reagować na potrzeby
przedsiębiorców i wyprzedzać niektóre zmiany, które
mogą nastąpić. W Szczecinie gonimy już miasta, w których rynek usług dla biznesu jest bardziej rozwinięty. j
- Na razie jednak Szczecina nie ma w pierwszej
siódemce miast pod względem zatrudnienia w branży BPO.
Dariusz Wąs: - Rankingi są różne. Z mojej wiedzy
wynika, że na początku tego roku Szczecin pojawił się
w grupie pierwszych 8-9 miast, wskazywanych jako
destynacja dla tego sektora. Oczywiście nigdy nie będziemy na pierwszym miejscu, bo na czele peletonu
jest Kraków, Warszawa, Łódź, Wrocław i Poznań.
Szczecin jest na początku drogi. Musimy wykazać
się dużą determinacją i rozmawiać ze sobą, tak jak przy
tym stole, który zgromadził środowiska zainteresowane rozwojem tego typu projektów.
- W ostatnim czasie atutem Szczecina stały się
nowe biurowce.
Dariusz Wąs: - Mamy do zaoferowania ponad 110
tys. mkw. powierzchni biurowej. A w budowie jest następne 70-80 tys. mkw.
- A jaka jest skala zatrudnienia w usługach sektora BPO?
Piotr Niedzielski: - W Polsce mamy ponad 90 tys.
miejsc pracy w tym sektorze, a tylko w samych Indiach
w sektorze BPO stworzono około 2 mln miejsc pracy.
Dariusz Wąs: - Nie przesadzę, jeśli powiem, że szacunek osób zatrudnionych w tego typu usługach wynosi w Szczecinie ponad 2 tys. osób. Jest to co prawda
bardzo mały rynek w porównaniu do innych dużych
miast polskich. Ale to też można traktować jako nasz
atut dla firm, które chcą się rozwijać i potrzebują napływu świeżej kadry dobrze wyedukowanych młodych
ludzi po studiach.
- A ile osób zatrudnia Tieto Poland?
Michał Szostkowski: - W Szczecinie mamy 600
miejsc pracy. A drugie tyle we Wrocławiu.
- Ile nowych miejsc pracy może powstać w Szczecinie w sektorze usług dla biznesu?
Piotr Niedzielski: - Jest taki przelicznik: 10 mkw.
powierzchni biurowej generuje jedno miejsce pracy. Jeśli więc mamy w Szczecinie w granicach 150 tys. mkw.,
to powinniśmy wygenerować około 15 tys. nowych
miejsc pracy.
styczeń - marzec 2013
f o r u m
Magnus Isaksson:
- Musimy pokazywać,
że jakość usług na rzecz
biznesu w Szczecinie jest dobra.
I pamiętać o różnicy kulturowej
między Polską a Indiami, krajem
przodującym w usługach BPO.
To też może w przyszłości
przemawiać za lokowaniem
biznesu tej branży
w Polsce.
Fot. M. Abkowicz
Fot. M. Abkowicz
W pierwszej tegorocznej dyskusji redakcyjnej zdecydowaliśmy się porozmawiać o aktualnym stanie i szansach
rozwoju usług outsourcingowych dla biznesu w Szczecinie. Tym bardziej że krajobraz stolicy województwa wzbogacił
się w ostatnim okresie o gmachy nowych biurowców. Zaproszenie do dyskusji przyjęli: Magnus Isaksson, prokurent
Realkapital Szczecin II sp. z o.o., prof. Piotr Niedzielski, dziekan Wydziału Zarządzania i Ekonomiki Usług Uniwersytetu Szczecińskiego, Michał Szostkowski, członek zarządu, dyrektor HR Tieto Poland oraz Dariusz Wąs, zastępca
prezydenta Szczecina. Redakcję reprezentowali Włodzimierz Abkowicz oraz Magdalena Szczepkowska.
nie mogliśmy wynająć powierzchni biurowej. Ale później to się zmieniło. Co ciekawe, kiedy mieliśmy 150
mkw wolnej powierzchni, trudno było ją wynająć, zaś
20 tys. mkw. poszło szybko.
Dlaczego jestem w Szczecinie? Jest dobry kontakt
z pracownikami Urzędu Miasta. Szczecin jest dobrze
zlokalizowany. Jest tu 70 tys. studentów, którzy uczą się
angielskiego.
Jestem też zadowolony z tego, że mam konkurencję. Większa oferta rynkowa przyciąga większą liczbę
inwestorów.
Powstający Piastów Office Center to 21 tys. mkw.
Ludzie, którzy będą tam zatrudnieni, mają być dumni z
miejsca pracy. To jest też ważne. Stąd w budynku znajdzie się siłownia, kantyna za daniami w cenie 11-12 zł,
supermarket, centrum medyczne, poczta, bank itd.
10 lat temu, kiedy ktoś mi mówił: kup polskie lampy odpowiadałem, że chyba żartuje. Teraz zaś chętnie
kupuję polskie produkty, bo wiem, że jest to światowa
jakość w dobrej cenie. Tak samo stanie się z sektorem
BPO w Polsce. Potrzebuje on jednak trochę czasu i reklamy. Musimy pokazywać, że jakość usług na rzecz
biznesu w Szczecinie jest dobra. I pamiętać o różnicy
kulturowej między Polską a Indiami, krajem przodującym w usługach BPO. To też może w przyszłości przemawiać za lokowaniem biznesu tej branży w Polsce.
Michał Szostkowski: - W pełni zgadzam się z tym,
co powiedział pan Isaksson. Kwestie związane z jakością zniechęcają w tej chwili wielu inwestorów zagranicznych do transferu swojej produkcji do Chin czy
Indii. Dla przykładu w sektorze IT bardzo ważna jest
gwarancja jakości procesu, niska rotacja personelu,
czego nie da się osiągnąć w Chinach. Różnice kulturowe i potrzeba pracy w tych samych strefach czasowych
powoduje, że biznes zaczyna przenosić się m.in. do
Europy Środkowowschodniej. A tu ma względnie tanią
siłę roboczą, a do tego wysokie kwalifikacje personelu.
Dariusz Wąs: - Myślę, że najbliższe miesiące pokażą, że coraz więcej firm będzie chciało rozwijać swój
biznes BPO i KPO w Szczecinie. Chcemy, by budowie
Fot. M. Abkowicz
Szklanka do połowy pełna
Fot. M. Abkowicz
f o r u m
Michał Szostkowski: - Wbiję kij w mrowisko. Fajnie byłoby zastosować taki łatwy przelicznik. Ale tak do
końca nie będzie, jeśli nie będą spełnione pewne warunki brzegowe, a mianowicie dostęp do określonych
kompetencji. Bardzo ważna jest jakość kształcenia,
czyli to, jakich absolwentów „produkują” szczecińskie
uczelnie.To będzie wpływało na postrzeganie Szczecina jako atrakcyjnego miejsca do lokowania wszelkich
form outsourcingu.
W naszym regionie w sektorze BPO pracuje około
2 tys. osób. Dla porównania w regionie małopolskim,
głównie w aglomeracji krakowskiej, stworzono przez
ostatnie 10 lat w tym sektorze 40 tys. miejsc pracy.
Uważam, że Szczecin ma szansę do lokowania biznesu BPO. Czy tak się stanie? Zobaczymy. Potencjał
na pewno istnieje. Sektor deweloperski, który reprezentuje pan Isaksson, jest przykładem na to, że pewna
masa krytyczna została przez Szczecin przekroczona.
Powstają biurowce, w których można lokować centra
usług wspólnych czy dokonywać inwestycji w sektorze
BPO. Nasi partnerzy biznesowi pytając nas o możliwości lokowania projektów biznesowych w Szczecinie,
interesują się właśnie dostępem do infrastruktury oraz
o możliwość zatrudnienia wykształconych osób.
- I co pan im odpowiada?
Michał Szostkowski: - Jeśli chodzi o sektor IT,
który reprezentuję, to mamy w Szczecinie bardzo dobry wydział informatyczny Zachodniopomorskiego
Uniwersytetu Technologicznego, który kształci osoby
o względnie wysokich kwalifikacjach. Równie dobrze
jest, jeśli chodzi o kompetencje ekonomiczne. Mamy
dwa bardzo dobre wydziały ekonomiczne Uniwersytetu Szczecińskiego, które dostarczają specjalistów np. w
obszarze rachunkowości i finansów. Myślę, że to właśnie był argument, który zdecydował o tym, że Coloplast pojawił się w Szczecinie.
- Czy warto inwestować w Szczecinie?
Magnus Isaksson: - Jestem w Polsce 10 lat. I mam
doświadczenie z Warszawy i Krakowa. Wybudowaliśmy duży budynek biurowy w Krakowie i na początku
Dyskusja redakcyjna
styczeń - marzec 2013
7
Fot. M. Abkowicz
8
Piotr Niedzielski: - Powinniśmy zrozumieć, że
skończył się rynek pracodawcy i rynek uczelni. Pojawił
się za to rynek pracownika i studenta. Musimy pokazać,
że Szczecin jest atrakcyjnym miejscem do studiowania.
Musimy wykorzystać to, że pojawią się firmy z sektora
BPO, które dadzą miejsca pracy. Wyzwaniem dla środowiska jest nie 60-70 tys. studentów, a 100 tys. studentów. Skąd ich wziąć? Zacznijmy przyciągać studentów
z całej Polski. Uczelnie powinny przekształcić się w
uniwersytety trzeciej generacji, a więc stać się proprzedsiębiorczy. Nie ma nic lepszego jak praktyczna teoria.
- Czego jeszcze nam potrzeba?
Dariusz Wąs: - Potrzeba nam cierpliwości, konsekwencji w realizacji zamierzeń i optymizmu. Pokazujmy Szczecin oczami przedsiębiorców i inwestorów.
Najbardziej wartościowe słowa wygłaszają firmy, które
zainwestowały w Szczecinie i robią tu biznes. Wykorzystujemy też profesjonalizm środowiska akademickiego
w dyskutowaniu o problemach Szczecina i sposobie ich
rozwiązań.
Magnus Isaksson: -Szczecin to przyjazne miasto.
Bardzo je lubię. Dlaczego? Tutaj mogę szybko dojechać
nad morze, pojeździć na rowerze czy też wybrać się do
lasu. Niedaleko jest Berlin. To jest duży plus.
Michał Szostkowski: - Zgadzam się tym, że Szczecin jest pięknym miastem do pracy i życia. Chciałbym,
żeby wreszcie większość zaczęła widzieć w tym mieście przysłowiową szklankę do połowy pełną, a nie do
połowy pustą. Skończmy z wiecznym narzekaniem.
Bądźmy ambasadorami Szczecina – miasta, w którym
pracujemy i żyjemy.
- Dziękujemy za udział w dyskusji.
Dyskusja odbyła się 11 lutego 2013 r.
w restauracji „Bohema”.
styczeń - marzec 2013
Prezentacje 2013
Ambitne plany najlepszą receptą
„Świat Biznesu” rozmawia z Barbarą Bartkowiak,
Prezesem Zarządu Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości w Szczecinie
- Polska gospodarka zwalnia, co jasno pokazują
dane Głównego Urzędu Statystycznego. Przekłada
się to na spadek konsumpcji wewnętrznej oraz coraz bardziej zachowawczą postawę przedsiębiorców. Czy wchodzimy w drugą falę kryzysu?
- Zwolnienie gospodarcze w ostatnim kwartale
2012 roku nie oznacza recesji. Wszyscy bierzemy
pod uwagę złe prognozy, jednak mobilizują nas one
do działań. Przedsiębiorcy poszukują nowych dróg
rozwoju. Mimo wymienionych problemów coraz
więcej przedsiębiorców decyduje się na rozwój swojej firmy, jak również coraz więcej osób chce zakładać
swój własny biznes.
- W jaki sposób Polska Fundacja Przedsiębiorczości może pomóc osobom, które w tym trudnym
czasie chcą założyć lub rozwinąć działalność gospodarczą?
- Naszą najnowszą inicjatywą jest Projekt
pn. Fundusz Mikropożyczkowy „Klon” kierowany
do osób, które planują założenie własnej firmy w
województwie zachodniopomorskim. Postawiliśmy
na podejście holistyczne. Nie ograniczamy się do
udzielania mikropożyczek, ale otaczamy uczestników wsparciem szkoleniowym i doradczym, podczas
całego czasu trwania projektu.
Udzielamy pożyczek w wysokości do 50 000 zł na
preferencyjnych warunkach. Oprocentowanie wynosi od 2,5% do 4,75% w skali rocznej. To tani kapitał,
który pozwoli przedsiębiorcom wystartować.
Uczestnicy projektu mogą skorzystać z bezpłatnych specjalistycznych szkoleń z zakresu zakładania
i prowadzenia działalności gospodarczej, a także
z usług doradców oraz mentorów – menedżerów,
którzy osiągnęli sukces i chcą podzielić się swoimi
doświadczeniami z początkującymi przedsiębiorcami. Dzięki temu zwiększymy przeżywalność nowo
tworzonych firm. Bardzo nam zależy na ich sukcesie.
- A co PFP może zaoferować tym przedsiębiorcom, którzy już funkcjonują na rynku i chcą rozwinąć swoją działalność?
- Polska Fundacja Przedsiębiorczości wychodzi
naprzeciw potrzebom przedsiębiorstw, które w obecnej sytuacji makroekonomicznej potrzebują środków
finansowych zarówno na bieżący rozwój, jak również
na inwestycje w innowacyjne rozwiązania celem zbudowania przewagi konkurencyjnej.
Na potrzeby inwestycyjne oraz inwestycyjnoobrotowe stawiamy do dyspozycji przedsiębiorców
pożyczki Regionalnego Funduszu Pożyczkowego
Pomeranus w ramach Inicjatywy JEREMIE w maksymalnej , jednostkowej kwocie do 0,5 mln zł. Z kolei
dla przedsięwzięć podwyższonego ryzyka oferujemy
kapitał zalążkowy funduszu „Pomeranus Seed” do
200 tys. euro z przeznaczeniem na wspólne utwo-
styczeń - marzec 2013
rzenie spółki kapitałowej. Do tej pory utworzyliśmy
6 spółek, a kolejnych kilka projektów czeka na swój
finał niebawem. Ponadto udało nam się zwiększyć
liczbę aktywnych inwestorów Sieci Aniołów Biznesu
„Amber” i dokonać kilku transakcji z udziałem inwestorów prywatnych.
- Jakiej wielkości wsparcia Fundacja udzieliła
przedsiębiorstwom w ostatnich latach?
- Jeśli chodzi o wsparcie finansowe, to w roku
2012 Fundacja udzieliła pożyczek dla ponad 1000
przedsiębiorców. Łączna kwota pożyczek wyniosła
ponad 103 mln zł. Natomiast aż 8 mln zł zainwestowano w ramach Sieci Aniołów Biznesu „Amber”
i w Fundusz Kapitału Zalążkowego „Pomeranus
Seed”. Warto podkreślić, że w ciągu 15 lat w ramach
pożyczek, poręczeń oraz inwestycji kapitałowych
udzieliliśmy wsparcia 10 000 przedsiębiorcom na
łączną kwotę ponad 1 miliarda złotych. W naszych
szkoleniach na przestrzeni tych lat uczestniczyło
ponad 100 000 przedsiębiorców. Te liczby obrazują
zakres naszej działalności.
- Jaki jest plan działań Fundacji na rok 2013?
- W tym roku grafik mamy bardzo napięty
wspomniane na początku mikropożyczki w ramach
Projektu „Klon”, współtworzenie nowych spółek
w ramach funduszu zalążkowego „Pomeranus Seed”,
nowe produkty finansowe w ramach inicjatywy JEREMIE oraz szeroka działalność szkoleniowa - to
tylko część naszych planów. Proszę zwrócić uwagę,
jak szeroki wachlarz działań wspierających przedsiębiorczość oferuje Polska Fundacja Przedsiębiorczości
- od pożyczek oraz inwestycji po szkolenia i doradztwo. Ten miliard zł w ostatnich 15 latach to dopiero
początek tego, na co nas stać. Plany mamy ambitne.
p r o m o c j a
f o r u m
Michał Szostkowski:
- Bardzo ważna jest jakość
kształcenia, czyli to, jakich absolwentów „produkują” szczecińskie
uczelnie. To będzie wpływało
na postrzeganie Szczecina jako
atrakcyjnego miejsca do lokowania wszelkich form outsourcingu.
biurowców towarzyszyło stworzenie wygodnego transportu publicznego. Chcemy, by Szczecin był miastem
przyjaznym młodym ludziom. Stąd nasze inwestycje
- filharmonia, hala widowiskowo-sportowa, bulwary
nadodrzańskie oraz inne inwestycje związane z przestrzenią publiczną.
- Ale daleko nam do atrakcyjności na przykład
Wrocławia. Tieto Poland działa w obu miastach. Jak
ocenia pan rynek pracowników we Wrocławiu i Szczecinie?
Michał Szostkowski: - To są trudne rynki, ale każdy na swój sposób. Aglomeracja wrocławska jest prawie
dwukrotnie większa od aglomeracji szczecińskiej. Wrocław jest nazywany często polską Doliną Krzemową.
I faktycznie liczba firm, które operują w sektorze IT, jest
znacznie większa. Wiele globalnych marek swoje centra
zlokalizowały we Wrocławiu. Wskutek tego trudno jest
pozyskać wykwalifikowanego pracownika. Duża jest też
presja na wzrost wynagrodzeń netto. Pracownicy młodego pokolenia, tzw. pokolenia Y, nie przywiązują dużej
wagi do marki, dla której pracują. W odróżnieniu do
pokolenia X, do którego się zaliczam. Dziś młodzi ludzie
z pokolenia Y pracują po to, by zarabiać, a zarabiają po
to, by wydawać. W ich potrzeby bardzo dobrze wstrzeliwuje się oferta Piastów Office Center, która zapewni
pracownikom wiele bardzo dobrych usług w jednym
miejscu.
Wracając do Szczecina. Miasto ma kadrę, ale rynek
jest płytki. Uczelnie nie dostarczają wystarczającej liczby absolwentów na lokalny rynek pracy. Warto na niektórych wydziałach otworzyć okna i drzwi, by trochę
je przewietrzyć. Warto nabrać wiatru w żagle, by nauka
bardziej wspierała biznes. Nauka, która nie jest stosowana, chyba nie ma racji bytu.
Polska Fundacja Przedsiębiorczości
ul. Monte Cassino 32
70-466 Szczecin
tel. 91 312 92 16
fax 91 312 92 01
www.pfp.com.pl
e-mail: pfp@pfp.com.pl
9
Fot. archiwum
Liczy się nowoczesna technologia
Statuetka Perły Biznesu honorująca największe
Wydarzenie Gospodarcze 2012 roku trafiła do firmy
Espol ze Szczecina za zbudowanie od podstaw firmy
teleinformatycznej na europejskim poziomie, w tym
za wieloletnie wysiłki i praktyczne przeciwdziałanie
zjawisku wykluczenia cyfrowego w miejscowościach
i gminach Pomorza Zachodniego poprzez dostarczanie szerokopasmowego Internetu w technologii
LTE, a tym samym przyczynianie się do realizacji
idei społeczeństwa informacyjnego.
Kolejne wydarzenie gospodarcze, które znalazło uznanie w oczach kapituły, to uruchomienie w Starych Bielicach koło Koszalina jednego
z najnowocześniejszych i największych w Polsce
centrów blacharsko-lakierniczych dla samochodów
ciężarowych i osobowych Mojsiuk Centrum.
Wyróżnienie w kategorii Wydarzenie Gospodarcze 2012 przyznano także szczecińskiej Akademii
Morskiej za uruchomienie w Kołobrzegu Ośrodka
Szkolenia Rybołówstwa Bałtyckiego, nowoczesnej
jednostki dydaktycznej, wdrażającej nowe metody
szkolenia pracowników sektora rybackiego, zgodnie
z wymogami Unii Europejskiej.
g o s p o d a r k a
Kapituła przyznała też wyróżnienie w tej kategorii dla Urzędu Miasta Szczecina za tworzenie
przyjaznego klimatu do przyciągania inwestorów
i dynamiczne, efektywne działania na rzecz wspierania rozwoju sektora usług BPO/KPO oraz uczynienia ze Szczecina jednego z centrów nowoczesnych,
zaawansowanych usług outsourcingowych.
PS Relację z Gali Pereł Biznesu zamieścimy
w kolejnym wydaniu „Świata Biznesu”.
(wab)
Fot. archiwum
Mirosław Sobczyk
– Osobowość Biznesu 2012
Mirosław Sobczyk zdobył uznanie kapituły za
to, że w ciągu 20 lat rozwinął działalność małego
zakładu poligraficznego w dużą dynamicznie rozwijającą się grupę wydawniczą i reklamową, która świadczy dziś kompleksowe usługi reklamowe
i marketingowe, a także wydaje trzy magazyny prasowe oraz wiele cenionych pozycji albumowych
i książkowych. Laureat Perły Biznesu doceniony
został także za aktywne wspieranie wielu przedsięwzięć o charakterze proekologicznym, edukacyjnym
i charytatywnym na rzecz lokalnej społeczności.
Wyróżnienie w kategorii Osobowość Biznesu
2012 przyznano Magnusowi Isakssonowi, prokurentowi Realkapital, głównie za wieloletni, poważny
wkład w rozwój i promocję Szczecina, m.in. za realizację projektów biznesowych i deweloperskich, takich jak osiedle „Park Ostrowska” czy tez kompleks
biurowy „Piastów Office Center”.
Kolejne wyróżnienie trafiło w ręce Magdaleny Kotnis, prezes Zachodniopomorskiej Agencji
Rozwoju Regionalnego w Szczecinie, za umiejęt-
r e g i o n
r e g i o n
Dynamiczne osobowości
ne łączenie działalności naukowej z biznesową,
w szczególności za dynamiczne zarządzanie spółką
o szczególnym znaczeniu dla promocji przedsiębiorczości i rozwoju regionalnego, zorientowaną na doradztwo, dotacje oraz działalność pożyczkową.
Kapituła doceniła też Dariusza Kunikowskiego,
szefa restauracji i winiarni „Zamkowa”, za wyróżniającą się działalność w dziedzinie gastronomii i usług
cateringowych, a także za realizację szkoleń nauki
zawodu w ramach europejskich projektów „Nowa
perspektywa” oraz za liczne przedsięwzięcia o charakterze filantropijnym.
Wyróżnienie w kategorii Osobowość Biznesu
2012 otrzymał także Jan Olszański, właściciel firmy
pszczelarskiej „Miody Jana”, za wytrwałe, wieloletnie
budowanie marki produktów Pomorza Zachodniego, m.in. Akacjowego Miodu Cedyńskiego, laureata
pierwszego miejsca w konkursie Nasze Kulinarne
Dziedzictwo - Smaki Regionów.
Fot. S. Gracz
Już po raz dziewiąty redakcja „Świata Biznesu” przyznała nagrody i wyróżnienia w konkursie na Osobowość Biznesu i Wydarzenie Gospodarcze Roku. W najnowszej edycji konkursu,
kapituła konkursowa pod przewodnictwem prof.
Stanisława Flejterskiego w tajnym głosowaniu
przyznała statuetki Pereł Biznesu Mirosławowi Sobczykowi, prezesowi Grupy Reklamowej
Zapol, oraz firmie Espol za przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu na Pomorzu Zachodnim
poprzez dostarczanie szerokopasmowego Internetu w technologii LTE.
i
Perły Biznesu 2012
i
g o s p o d a r k a
Kapituła Pereł Biznesu 2012
w trakcie obrad
„Świat Biznesu” przyznaje nagrody
Działania Espolu
przyczyniają się do realizacji
idei społeczeństwa informacyjnego.
10
styczeń - marzec 2013
styczeń - marzec 2013
11
Europa nie może żyć bez morza!
„Świat Biznesu” rozmawia z dr. hab. Tomaszem Abramowskim, dyrektorem Interoceanmetal Joint Organization (IOM)
„Świat Biznesu” rozmawia z prof. dr. hab. inż. kpt. ż. w. Stanisławem Gucmą, rektorem Akademii Morskiej w Szczecinie
Wspólna Organizacja Interoceanmetal
ul. Cyryla i Metodego 9
71-541 Szczecin, Poland
tel. (+48 91) 453 93 98
12
od wybrzeży Meksyku. Zakładamy, że będzie można z tego bloku wydobywać konkrecje przy wydajności do 3 mln ton rocznie przez dziesięć lat.
- Ale na razie jesteście na etapie badań.
- Współpracujemy z instytucjami naukowymi
wszystkich sześciu państw organizacji. W Polsce
współdziałamy m.in. z takimi uczelniami jak AGH
w Krakowie, US i ZUT w Szczecinie, Akademia
Morska w Szczecinie, a także z Państwowym Instytutem Geologicznym.
Uważam, że Polska jako kraj o ambicjach rozwoju badań morskich powinna rozważyć budowę
statku badawczego klasy globalnej, o dużej autonomiczności oraz możliwości przeprowadzania
badań głębokowodnych. Koszt takiego statku równa się kosztowi budowy 4 może 5 km autostrady.
Oceany to 70% powierzchni Ziemi, a porównując
objętość lądów i oceanów można stwierdzić, że
średnio statystycznie lądów na Ziemi nie ma. Operatorem statku mogłaby być np. Akademia Morska. Umiemy budować w Polsce statki badawcze,
o czym świadczą jednostki takie budowane w naszych stoczniach dla zachodnich instytucji. Jest to
inwestowanie w przyszłość.
- Jakie surowce są przedmiotem badań złóż
Pacyfiku?
- Liczymy na wydobycie tych metali, z których
zysk jest największy. Myślę tu o trójce: nikiel, kobalt i miedź, ważne są duże ilości żelaza i manganu,
czyli podstawowe surowce do produkcji stali. Ceny
miedzi stale rosną, a metal ten staje się przedmiotem zabezpieczenia dla funduszy inwestycyjnych,
wzorem złota. Kobalt używany jest w medycynie,
a także jako dodatek stopów wysokotemperaturowych stosowanych np. w silnikach lotniczych. Nikiel ma zastosowanie w stalach kwasoodpornych,
przy produkcji baterii oraz w technologiach innowacyjnych.
- A jak pan został szefem Interoceanmetalu?
- Skończyłem studia na oceanotechnice na Politechnice Szczecińskiej. Pracowałem na uczelni.
W 2003 obroniłem pracę doktorską. Przez kilka lat
brałem udział w pracach ekspertów ds. technologii wydobycia w IOM. W maju 2011 roku zostałem
dyrektorem tej organizacji. W listopadzie ub. roku
obroniłem habilitację na Politechnice Gdańskiej.
Korzystając z okazji chciałbym poinformować
o konferencji organizowanej w dniach 22-26 września br. w Akademii Morskiej w Szczecinie, wspólnie z amerykańskim stowarzyszeniem oceanotechniki ISOPE, dotyczącej wydobycia minerałów złóż
oceanicznych, na którą przyjadą eksperci z całego
świata.
- Dziękujemy za rozmowę.
styczeń - marzec 2013
- Akademia Morska w Szczecinie została zauważona w rankingu uczelni tygodnika „Wprost”.
Co zadecydowało o tak wysokim miejscu wśród
polskich szkół wyższych?
- W rankingu „Wprost” zajęliśmy I miejsce wśród
publicznych uczelni technicznych, zaś w rankingu
wszystkich publicznych szkół wyższych uplasowaliśmy się na II miejscu.
Co o tym zadecydowało? Nie produkujemy bezrobotnych. Mamy trzy wydziały techniczne: Wydział Nawigacyjny, Wydział Mechaniczny i Wydział
Inżynieryjno–Ekonomiczny Transportu oraz 4500
studentów na studiach dziennych i niestacjonarnych.
Absolwenci wszystkich kierunków nie mają żadnych trudności ze znalezieniem zatrudnienia i pracują w swoich wyuczonych specjalnościach. Niektórzy zarzucają nam, że produkujemy absolwentów dla
armatorów z krajów Europy Zachodniej. Ale przecież oni pracują tam w wyuczonym zawodzie, a nie
„na zmywaku w Londynie”. Dodam, że mieszkają
w Polsce i to tutaj wydają zarobione pieniądze.
- Należą się wam gratulacje. A jak do tego doszło?
- Szereg krajów europejskich w ostatnich latach
polikwidowało swoje wyższe szkoły morskie. Spowodowały to konkurencyjne płace zatrudnienia na
lądzie w okresie prosperity. Takie potęgi morskie
jak Wielka Brytania, Niemcy, Norwegia ograniczyły
kształcenie na kierunkach morskich do minimum.
A przecież Europa nie może żyć bez morza. Teraz
na Zachodzie Europy z powrotem zaczęto otwierać
kierunki morskie na uczelniach. Ale to nie jest takie
łatwe. Żeby wychować kadrę naukową - trzeba lat.
My zaś kadrę mamy od czasów utworzenia Wyższej
Szkoły Morskiej w 1969 roku i dzięki tej dbałości
o ciągłość kształcenia doszliśmy do porządnego poziomu naukowego.
- Co pan przez to rozumie?
- Dobry poziom naukowy, który reprezentuje
szkoła wyższa, licząca się na rynku edukacyjnym
to - moim zdaniem - nie tyle badania podstawowe,
ile badania aplikacyjne. Cały czas nasza uczelnia
robi wiele na rzecz gospodarki morskiej. W związku
z tym jesteśmy silni naukowo nie tylko w dydaktyce, ale również w naukach aplikacyjnych. I to jest
sukces uczelni, który został dostrzeżony w rankingu
„Wprost”.
W rankingach, w których liczą się kryteria ilościowe nie mamy szans być w czołówce, gdyż jesteśmy małą uczelnią. Ale jeśli chodzi o jakość
kształcenia i poziom absolwentów, zaczynamy być
postrzegani z dobrej strony nie tylko w Polsce, ale
i w Europie.
styczeń - marzec 2013
- Przypomnijmy więc najistotniejsze wasze
aplikacje badawcze.
- Bardzo dużą rolę odegraliśmy przy pracach
koncepcyjnych gazoportu w Świnoujściu. Uczestniczyliśmy w studiach projektowych, potem wspomagaliśmy tę inwestycję na etapie projektów szczegółowych i konsultacji w czasie budowy. Wymienię
też takie aplikacje morskie jak budowa terminalu
promowego w Świnoujściu – najładniejszego terminalu nad Bałtykiem, budowa nowego terminalu promowego w Gdyni czy też przebudowa szwedzkiego
portu w Ystad.
- Niedawno wybudowaliście nowy ośrodek
szkoleniowy dla rybaków bałtyckich.
- Wchodzi w życie nowa konwencja europejska
STCW-F w sprawie standardów szkolenia, certyfikacji i nadzoru załogi statków rybackich. Musimy
więc przeszkolić polskie załogi jednostek rybackich
według europejskich norm, by mogli oni poławiać
ryby. W związku z tym wybudowaliśmy i uruchomiliśmy w Kołobrzegu Ośrodek Szkoleniowy Rybołówstwa Bałtyckiego.
- Inwestujecie też w naukę i dydaktykę.
- Wygraliśmy konkurs Ministerstwa Nauki
i Szkolnictwa Wyższego na dofinansowanie kierunku nawigacja, przeznaczone na pokrycie kosztów
innowacyjnego programu kształcenia w wysokości
1 mln zł. Realizujemy budowę Centrum NaukowoBadawczego Analizy Ryzyka Eksploatacji Statków
o wartości prawie 4 mln zł, dofinansowanego ze
środków RPO województwa zachodniopomorskiego. Uruchomiliśmy Laboratorium Zielonej Energetyki sfinansowane ze środków Unii Europejskiej
o wartości prawie 3 mln zł. W Morskim Ośrodku
Szkoleniowym w Kołobrzegu, który powołaliśmy w
ub. roku, rozpoczęliśmy rekrutację do pierwszego
projektu dotyczącego ekoturystyki żeglarskiej.
- Dbacie też o studentów na kierunkach szczególnie potrzebnych gospodarce.
- Mamy trzy kierunki zamawiane: mechatronikę,
budowę i eksploatację maszyn orazi informatykę. Są
to kierunki deficytowe w Polsce, na które ministerstwo nauki przeznacza dofinansowanie na stypendia
specjalne dla studentów oraz na doposażenie laboratoryjne i programowe. Dodam, że studenci otrzymują też stypendia fundowane z całej Europy od II roku
studiów! Oznacza to, że mamy bardzo dobrych absolwentów, o których biją się nasi pracodawcy. Dziś
załogi na statkach są niewielkie liczebnie, ale muszą
być za to dobrze wykształcone. Kapitan statku pełni
dziś rolę menedżera zarządzającego sporym majątkiem, wyposażonym w innowacyjne technologie.
- Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Włodzimierz Abkowicz
r e g i o n
- Zacznijmy od początków Interoceanmetalu.
- Organizację utworzono w 1987 roku. Dziś
zrzesza sześć krajów: Bułgarię, Czechy, Słowację,
Rosję, Kubę i Polskę. Główną siedzibą jest Szczecin.
Zgodnie z umową międzynarodową dyrektorem
IOM jest obywatel kraju siedziby - Polski. Naczelnym organem jest rada. Każde państwo ma jeden
głos poprzez swojego przedstawiciela, decyzje podejmowane są na zasadzie konsensusu. Koszty badań pokrywają rządy państw uczestników. Celem
statutowym organizacji jest badanie i dokumentacja złóż konkrecji polimetalicznych i przygotowanie do ich przemysłowego zagospodarowania.
Konkrecje to konglomeraty minerałów użytecznych metali, znajdowane na dużych powierzchniach dna oceanów.
- Co udało wam się zrobić w ciągu ćwierćwiecza?
- Zorganizowaliśmy 20 rejsów badawczych, zbadaliśmy 670 prób konkrecji, wykonaliśmy 2 tys. km
podwodnych fotoprofili i kilkaset kilometrów profili sonaru bocznego oraz batymetrii wielowiązkowej. Opracowana jest technologia metalurgiczna,
planujemy eksperyment w skali półprzemysłowej.
W 2001 roku podpisaliśmy kontrakt badawczy
z Międzynarodową Organizacją Dna Morskiego
(ISA) ONZ w oparciu o zasady zawarte w konwencji prawo morza UNCLOS (UN Convention on the
Law of the Sea.).
- A kiedy przejdziemy od badań do wydobycia?
- W ostatnich latach obserwujemy zainteresowanie złożami podwodnymi ze względu na wyczerpywanie się złóż lądowych. Pojawiła się pierwsza licencja na wydobycie głębokowodnych złóż
siarczków polimetalicznych, wydana przez rząd
Papui-Nowej Gwinei dla firmy Nautilus Minerals,
która buduje już statek przeznaczony do wydobycia. Pierwsze, przyznane kontraktorom przez ISA,
licencje badawcze kończą się w 2016 roku. To oznacza, że ISA w tym czasie musi przygotować zasady wydawania koncesji wydobywczych. Zasady te
umożliwią inwestorom opracowanie szczegółowego ekonomicznego uzasadnienia dla przystąpienia
do eksploatacji.
W 1992 roku, na podstawie wcześniejszych badań, organizacja uzyskała status inwestora pionierskiego i dostęp do obszaru o powierzchni 150 tys.
km2. Po latach wydzielono obszar perspektywiczny, który wynosi 75 tys. km2. Na tym terytorium,
po kolejnych badaniach, wybraliśmy najbardziej
obszar ograniczony do 6 tys. km2, który roboczo
nazywamy blokiem górniczym pierwszej generacji.
Obszar ten położony jest około 1000 mil na zachód
g o s p o d a r k a
Interoceanmetal: Inwestycja w przyszłość
i
Akademia Morska w Szczecinie: Absolwenci na wagę złota
Fot. archiwum
p r o m o c j a
Prezentacje 2013
13
„Świat Biznesu” rozmawia z Marią Bartczak, dyrektor i redaktor naczelną TVP Szczecin
„Świat Biznesu” rozmawia z Małgorzatą Lis, dyrektor Międzynarodowych Targów Szczecińskich
Fot. TV Szczecin
- Cyfryzacja, czyli przejście z nadawania analogowego naziemnego na cyfrowe, jest głównym
naszym wyzwaniem 2013 roku. Jest to kompletna
rewolucja, jeśli chodzi o jakość odbioru, jakość
nadawania, która stwarza ogrom możliwości.
Można teraz będzie stosować połączenie telewizji
z internetem, czyli korzystać z zalet telewizji hybrydowej. A zatem powstają większe możliwości
oferowania nowych usług za pośrednictwem telewizora.
Aby ta rewolucja cyfrowa przebiegała łagodnie, wraz z wojewodą zachodniopomorskim oraz
Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska
docieramy do wszystkich miejscowości naszego
województwa z akcją „Przełącz się na telewizję
Szczecin”, którą przeprowadzimy na terenie całego
województwa. W trakcie tych spotkań pokazujemy i tłumaczymy, co trzeba zrobić, by odbierać
naziemną telewizję cyfrową i gdzie można oddać
stary telewizor.
- Porozmawiajmy na koniec o rynku reklamowym, który jest trudny dla wszystkich mediów.
- Telewizja Szczecin patronowała w ub. roku
ponad 500 wydarzeniom w regionie, co świadczy
o tym, że jest to pożądana marka, o którą ubiegają
się organizacje, firmy i instytucje.
Szczeciński rynek reklamowy jest wyjątkowo
trudny. Reklamodawców interesuje oglądalność.
Jeżeli obserwują wzrost oglądalności, to zlecają reklamę. I tak się to dzieje. W ub. roku musieliśmy
nawet niejednokrotnie skracać program informacyjny ze względu na apetyty reklamodawców.
„Buntowali się” z tego powodu dziennikarze i wydawcy. Nie ukrywam też, że prócz naszego merytorycznego programu, sporą oglądalnością cieszą
się też Telezakupy. Podam taki przykład, świadczący o zainteresowaniu naszym programem i emitowanymi materiałami promocyjnymi. Po wielkanocnym programie o ogrodzie zoologicznym w
Eberswalde zjechało tam kilkaset samochodów z
Polski. Dyrektor zoo był wręcz zszokowany tym,
jaki efekt miała reklama eberswaldzkiego zwierzyńca i umieścił reklamę zoo w innych zachodniopomorskich mediach.
- Dziękujemy za rozmowę.
Rozmawiał Włodzimierz Abkowicz
www.tvp.pl/szczecin
styczeń - marzec 2013
- Mamy początek roku, więc zanim zapytam
o plany Międzynarodowych Targów Szczecińskich na ten rok, proszę przypomnieć najważniejsze wydarzenia poprzednich dwunastu miesięcy.
- Mówiąc o ubiegłym roku powinniśmy zahaczyć jeszcze o końcówkę roku 2011 i Mistrzostwa
Europy w Pływaniu na krótkim basenie. W Szczecinie nigdy wcześniej nie mieliśmy wydarzenia tej
rangi, a do MTS należała organizacja tej imprezy.
To było dla nas nowe wyzwanie, gdyż do tej pory nie
zajmowaliśmy się zawodami sportowymi, więc nie
dość że była to dla nas nowa dziedzina, to jeszcze na
tak wielką skalę. Było to ogromne, wielozadaniowe
przedsięwzięcie: od rezerwacji noclegów, poprzez
akredytacje, po ułożenie grafików treningów i startów dla zawodników.
Jeśli chodzi o rok 2012, to zrealizowaliśmy wydarzenia zaplanowane w naszym kalendarzu, zarówno jeśli chodzi o imprezy własne, jak i zewnętrzne, takie jak Gala Ślubna czy Targi Nieruchomości.
Łącznie takich imprez targowych odbyło się w ubiegłym roku 13, natomiast jeśli chodzi o wszystkie
wydarzenia, za które odpowiadamy, było ich około
50 rocznie. Oprócz własnych przedsięwzięć startujemy również w przetargach i organizujemy imprezy zewnętrzne. W ubiegłym roku organizowaliśmy
między innymi cykl trzech międzynarodowych
konferencji we Wrocławiu, Rijece i Brukseli, na
zlecenie Urzędu Marszałkowskiego. To zupełnie
inna działalność niż do tej pory, która stwarza nowe
możliwości.
- Czy to oznacza, że MTS poszerza zakres swojej działalności?
- Chciałabym podkreślić, że choć faktycznie
przez większość mieszkańców Szczecina kojarzeni
jesteśmy głównie z targami, na co wskazuje także
nasza nazwa, to już od wielu lat nasza działalność
wykracza daleko poza organizowanie targów i jesteśmy po prostu dużą agencją eventową. Stąd nasz
udział w wielu innych wydarzeniach, także plenerowych. Od wielu lat organizujemy Dni Morza, Festiwal Fajerwerków, natomiast w roku 2013 współorganizujemy finał regat The Tall Ships’ Races, czyli
ogromną imprezę żeglarską, nad którą pracujemy
praktycznie od połowy poprzedniego roku.
- Czym konkretnie zajmie się MTS podczas
sierpniowego finału regat?
- Do nas należy zabezpieczenie tej imprezy od
strony technicznej, w co wchodzi na przykład obsługa całej infrastruktury żeglarskiej, zapewnienie
uczestnikom prądu, wody itp. Do tego organizacja
takich wydarzeń jak Obiad Kapitański, Obiad Oficerski, dyskoteka dla załóg, zorganizowanie biura
prasowego, przygotowanie i nadzorowanie strony
styczeń - marzec 2013
internetowej. Oprócz tych technicznych zadań,
przygotowujemy na tę okazję wiele ciekawych wydarzeń kulturalnych, sportowych i wystawowych,
dla odwiedzających imprezę. Będą to na przykład
wyspy tematyczne: turystyczna, w której promować
się będą inne polskie województwa czy też wyspa
ekologiczna, w której prezentowane będą różnego
rodzaju rozwiązania i produkty związane z ochroną
środowiska.
- Wróćmy jednak do targów. Jak pod tym
względem wypadł ubiegły rok i co czeka nas
w roku bieżącym?
- Jeśli chodzi o same targi, to ubiegły rok był raczej spokojny i słabszy niż lata poprzednie, przede
wszystkim ze względu na kryzys gospodarczy. Widać wyraźnie, że firmy oszczędzają na wydatkach
na promocję, w czym mieści się również udział
w targach. Te, które chcą być widoczne na rynku,
pojawiają się na targach, ale również w ograniczonym zakresie, na przykład wystawiając się razem
z innymi firmami lub wybierając mniejsze stoiska.
Zmusza nas to do podejmowania dodatkowych
działań, w celu przyciągnięcia wystawców. Starając się zwiększyć atrakcyjność targów już od kilku
lat, systematycznie obudowujemy je dodatkowymi
wydarzeniami i projektami. I tak na przykład na
targach Wszystko dla Domu jest to strefa designera
i pokazy młodych architektów, przy targach Energia
- duża konferencja na temat energii odnawialnej,
która gromadzi samorządy i przedsiębiorców z tej
branży. Z kolei Targom Budowlanym towarzyszy
międzynarodowa giełda kooperacyjna czy też budowa domu niskoenergetycznego. Podczas targów
Mam Dziecko odbywają się seminaria i spotkania
dla rodziców. To wszystko z jednej strony pomaga
przyciągnąć firmy, a z drugiej - dobrze się sprzedaje i jest dobrze odbierane przez odwiedzających.
Dzięki temu liczba zwiedzających rośnie, a liczba
wystawców nie spada. W tym roku będziemy kładli na to jeszcze większy nacisk, dlatego wszystkie
nasze sztandarowe imprezy zapowiadają się bardzo
intersująco.
- Kto nad tym wszystkim pracuje?
- W Międzynarodowych Targach Szczecińskich
zatrudnionych jest 19 osób. Na 50 imprez rocznie,
które przygotowujemy, nie jest to ogromna liczba
osób, więc musimy się naprawdę mocno napracować, żeby to wszystko działało. Jest to możliwe
dzięki temu, że MTS tworzą ludzie kompetentni,
elastyczni, sprawdzeni w boju, mający doświadczenie zarówno w organizacji imprez targowych, jak
i w organizacji dużych wydarzeń plenerowych.
- Dziękujemy za rozmowę.
Rozmawiała Łucja Pawłowska
r e g i o n
r e g i o n
14
- Pod koniec stycznia minął rok od powołania
pani na funkcję redaktora naczelnego TVP Szczecin. Oglądalność regionalnego programu telewizyjnego wzrosła w tym okresie trzykrotnie!
- Zgadza się i teraz cały nasz zespół walczy o
utrzymanie tej wysokiej pozycji, jaką udało nam
się w roku ubiegłym uzyskać. Największa oglądalność naszego programu jest w paśmie wieczornym
od godz. 21.45. Wtedy najwięcej telewidzów przełącza telewizory na program lokalny.
Chcemy jednak zachęcić widzów do większego
oglądania naszego pasma popołudniowego. Powróciliśmy do rozpoczynania programu o godz. 18.00,
co wpłynęło na nieznaczny wzrost oglądalności w
tym paśmie. Jednak koncepcja „Kroniki – Obrazu
Dnia”, czyli godzinnego programu, opierającego się
na tym, co już było wyprodukowane w Kronice i
stanowiło jej rozszerzenie, nie znalazła uznania
w oczach telewidzów i dlatego chcemy to zmienić.
- Zmieniacie to od wiosny.
- Od początku marca wchodzimy z nowym ponadgodzinnym programem „Popołudnie z Telewizją w Szczecinie”. Rozpoczniemy ją o godz. 18.00
Kroniką, a tuż po niej pojawią się różnego rodzaju
porady, rozmowy na aktualne tematy regionalne.
Nowością będzie powrót do studia znanej dziennikarki telewizyjnej Beaty Mikołajewskiej-Wieczorek, która poprowadzi ten program „na żywo”.
Liczymy, że dzięki takiej formule, coraz więcej
szczecinian i mieszkańców Pomorza Zachodniego spędzać będzie z nami nie tylko wieczory, ale
i popołudnia.
- Ubiegły rok obfitował w nagrody i wyróżnienia dla waszych dziennikarzy i twórców.
- Dużym wyróżnieniem dla TVP Szczecin
był fakt, że film dokumentalny „Ucieczka z raju”
Ernesta Saja i Bartosza Jurgiewicza o porwanej
dziewczynce z Norwegii, którą uratował detektyw
Rutkowski, reprezentował Polskę na międzynarodowym spotkaniu środowisk telewizji publicznych
INPUT w australijskim Sydney.
Nasze dziennikarki Joanna Klimowska–Kronic
i Joanna Tryniszewska zdobyły nagrodę Srebrnego
Delfina na Festiwalu Korporacyjnym w Cannes za
reportaż telewizyjny „Podmuch energii”, poświęcony energetyce wiatrowej. Z kolei Grzegorz Fedorowski, nasz najlepszy dokumentalista, wyróżniony został za obraz dokumentalny „Mój ojciec Igor”
w konkursie ogólnopolskim Camera Obscura.
Marta Łaźniowska została zaś laureatką prestiżowej II nagrody w konkursie dla dziennikarzy „Tak
pomagam” za reportaż „Misjonarz”.
- Przed wami kolejne trudne wyzwanie – cyfryzacja.
g o s p o d a r k a
Targi, regaty i fajerwerki
i
Cyfryzacja i nowe pomysły
Fot. archiwum
g o s p o d a r k a
MTS 2013
i
Wiosna w TV Szczecin
15
Prezentacje 2013
Dwie dekady z ekologią
GDDKiA: Ruch na drogach
„Świat Biznesu” rozmawia z Jackiem Chrzanowskim,
prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie
„Świat Biznesu” rozmawia z Tadeuszem Rajkiewiczem,
dyrektorem szczecińskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej w Szczecinie
ul. Solskiego 3
71-323 Szczecin
tel. 91/ 486 15 56
fax 91/ 486 15 57
Biuro Koszalin
ul. Kościuszki 33
75-415 Koszalin
www.wfos.szczecin.pl
16
- Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie obchodzi 20-lecie swojego istnienia. Jaki jest bilans
dwóch dekad?
- Pomorze Zachodnie stało się w tym czasie regionem proekologicznym. Środki, które Fundusz
przeznaczył na poprawę stanu środowiska, przekroczyły ponad 1 mld zł. Powstały m.in. nowe
oczyszczalnie ścieków. Inwestycji finansowanych
przez Fundusz było wiele. Jedną z największych
jest projekt zrealizowany przez Stowarzyszenia
Gmin Dorzecza Parsęty. W przebudowę systemów wodno-ściekowych zaangażowane były aż
22 gminy. Za pośrednictwem naszych środków
poprawiła się m.in. jakość wody pitnej, zlikwidowane zostały niebezpieczne mogilniki, z otoczenia znika azbest, plaże stają się szersze, a powietrze czystsze.
- Jak działa Fundusz?
- Środki, które zasilają WFOŚiGW, pochodzą
z opłat, które płacą firmy nadmiernie zanieczyszczające środowisko. Uiszczane są one w Urzędzie
Marszałkowskim, a następnie redystrybuowane
tak, by pewna część trafiała do naszej kasy. Rocznie do Funduszu wpływa z tego tytułu około 40
mln zł. Aktywa Funduszu to 500 mln zł. Za sprawą odpowiednich mechanizmów finansowych
możemy finansować projekty ekologiczne w ramach środków, którymi dysponujemy. Dominującą formą finansowania przez Fundusz są pożyczki, ale udzielamy też dotacji oraz stosujemy
umorzenia.
- Kto najczęściej korzysta z pomocy Funduszu?
- Chyba nie ma w regionie w gminy, która nie
skorzystałaby z naszych środków. Bardzo zależy
nam na dobrym kontakcie z samorządami. I na
szczęście to nam się udaje. W ramach informacji
o zasadach, na jakich Fundusz udziela dofinansowania, organizujemy konferencje szkoleniowe dla
beneficjentów, na których frekwencja przekracza
nasze oczekiwania. Z roku na rok liczba uczestników wzrasta. W ostatnim roku gościliśmy niemal
300 osób, z których ogromną część stanowili sami
wójtowie i burmistrzowie. Współpracują z nami
samorządy, politycy, posłowie, marszałek, wojewoda, a także szefowie różnych spółek. Cieszymy
się, że udało się nam wypracować dobrą markę.
- Jakie są plany na kolejne lata?
- Będziemy kontynuować dotychczasową pracę. Trzeba pamiętać, że jesteśmy instytucją, która
jedynie finansuje to, z czym przyjdą do nas beneficjenci. Z pewnością jednak środki przeznaczane
będą na inwestycje związane z gospodarką odpa-
dami, przygotowywaniem odpowiedniej frakcji
energetycznej, segregacją oraz recyklingiem odpadów. Nie mniej ważne będą dla nas inwestycje
związane z odnawialnymi źródłami energii.
- Staniemy się regionem energii odnawialnej?
- Polska powinna wytwarzać o wiele więcej energii ze źródeł odnawialnych niż obecnie.
Obecnie to zaledwie 10 procent i to musi się poprawić. Województwo zachodniopomorskie dzięki swojemu położeniu geograficznemu jest predestynowane do tego, by powstawały u nas parki
wiatrowe. Mamy także złoża geotermalne, np.
w Pyrzycach, Stargardzie czy niedawno odkryte w Trzęsaczu. Poza tym nasz region jest województwem typowo rolniczym, w którym średnia
wielkość gospodarstw jest wyższa od krajowej.
Można więc śmiało zakładać plantacje roślin
energetycznych i produkować biomasę. Kolejnym przykładem pozyskiwania energii ze źródeł
odnawialnych są elektrociepłownie, takie jak np.
zakład przy ul. Gdańskiej w Szczecinie. Elektrociepłownia ta o mocy 183 megawatów pracuje w
oparciu o odpady drzewne oraz inną biomasę pochodzenia roślinnego.
- A czy fundusz będzie wspierał działania
zmierzające do poprawy jakości powietrza?
- Faktycznie jest problem z jakością powietrza, zwłaszcza w Szczecinie, Gryfinie, Koszalinie
i Szczecinku. W tych miejscach zgodnie z badaniami WIOŚ stale przekraczane są normy jakości
powietrza, m.in. pyłu PM10 i benzoalfapirenu. Są
to substancje karcerogenne (rakotwórcze), bardzo
niebezpieczne dla ludzi. Mam jednak dobrą wiadomość dla osób, które mieszkają w wymienionych miejscowościach. Jeszcze w tym roku ruszy
program ograniczający niską emisję. Na wymianę
źródeł ciepła, modernizację sieci ciepłowniczych,
kotłowni, termomodernizację budynków będzie
można otrzymać 55% dotację (w tym również osoby
fizyczne) oraz uzupełniającą pożyczkę o preferencyjnym oprocentowaniu.
- W jaki sposób uczcicie 20-lecie WFOŚiGW?
- Szumnych obchodów nie będzie. Niemniej
jednak 5 czerwca organizujemy w Szczecinie konferencję podsumowującą naszą działalność. Przy
okazji planowana jest wystawa sprzętu, który kupił
Fundusz, a są to m.in. wozy strażackie, policyjne
oraz łodzie WOPR. Poza tym będziemy się promować przy okazji różnych szczecińskich wydarzeń,
takich jak Jarmark Jakubowy, targi czy regaty The
Tall Ships’ Races. Wówczas zaprosimy mieszkańców do interaktywnej zabawy podnoszącej poziom
wiedzy ekologicznej.
- Dziękujemy za rozmowę.
styczeń - marzec 2013
- Jakie były najważniejsze inwestycje drogowe, które w ostatnich latach prowadziła GDDKiA
w naszym regionie?
- Dwa lata temu zakończyliśmy budowę drogi
ekspresowej S3 na odcinku Szczecin-Gorzów. Oddaliśmy do użytku obwodnicę Miękowa oraz Troszyna
i Parłówka w północnej części S3. Powstała obwodnica Nowogardu w ciągu przyszłej drogi ekspresowej S6. Przeprowadziliśmy także szereg remontów.
W 2012 r. wymieniliśmy nawierzchnię 85 km dróg. Jest
to duża liczba z uwagi na to, że mamy w utrzymaniu
1044 km.
- Frezowana była m.in. droga Wolin-Międzyzdroje.
- Zgadza się. Zakończył się okres eksploatacji górnej warstwy tej drogi i przystąpiliśmy do remontu. Były
głosy, że z pracami można jeszcze poczekać, jednak
woleliśmy nie zwlekać z remontem, by nie doszło do
degradacji kolejnych warstw drogi. Wówczas remont
byłby o wiele droższy.
- Remontujecie też fragment autostrady, poniemieckiej „betonki”. Widok wielkich fragmentów poniemieckich płyt betonowych wykopanych podczas
remontu robił wrażenie.
- Wytrzymałość materiału była rzeczywiście bardzo
wysoka. Ale demontaż nie był trudny. Skruszony materiał został ponownie wykorzystany przy tworzeniu
podbudowy. Następnie na tej podbudowie wykonano
zupełnie nową nawierzchnię bitumiczną. Droga została również poszerzona o pas awaryjny. Na koniec
wykonano nowe oznakowanie poziome i pionowe oraz
zamontowano siatki wygradzające. W ten sposób powstało 2,3 km autostrady w obu kierunkach. Zostało
nam jeszcze do przebudowania 5 km.
- Na autostradzie ma powstać węzeł Tczewska.
Kiedy zjedziemy nim z A6?
- Budowa węzła, czyli nowych wiaduktów i łącznic
powinna rozpocząć się w połowie 2013 r. Realizacja inwestycji będzie trwała 12 miesięcy.
- Kiedy trasę od Szczecina do Świnoujścia przejedziemy drogą ekspresową?
- Na trasie od Szczecina do węzła Parłówko brakuje
nam jeszcze drugiej jezdni na odcinku od Miękowa do
Ostromic i obwodnicy Brzozowa. Projekt tego obejścia
jest już gotowy. Ale realizacja zależy od przyszłego programu budowy dróg.
- A kiedy drogą S3 dojedziemy do autostrady A2,
która „w połowie” przecina nasz kraj od zachodu do
wschodu?
- Brakujące fragmenty S3 leżą poza naszym województwem. Mogę jednak potwierdzić, że odcinek S3
od Międzyrzecza do Sulechowa z dojściem do A2 będzie gotowy w tym roku. Z kolei odcinek od Gorzowa
do Międzyrzecza będzie zakończony w połowie 2014 r.
styczeń - marzec 2013
- To teraz „przejedźmy się” planowaną drogą S6.
- Droga ekspresowa S6 rozpocznie swój początek
na węźle Goleniów. Skieruje się następnie w stronę istniejącej już obwodnicy Nowogardu. Za Płotami będzie
biec w stronę Kołobrzegu, a następnie do obwodnicy
Koszalina. W tym miejscu droga S6 spotka się też z
drogą S 11, która połączy wybrzeże środkowe z Poznaniem i południem Polski. S6 będzie z Koszalina biec
dalej do Trójmiasta. Jeśli dojdzie do budowy tej drogi,
to będzie to z pewnością olbrzymi impuls rozwojowy
dla naszego regionu.
- A na jakim etapie jest projekt obwodnic Koszalina i Sianowa oraz drogi S11?
- Projekt drogowego obejścia Koszalina i Sianowa
będzie gotowy w 2013 r. S11 ma uzyskaną decyzję środowiskową. Aktualnie projektujemy obwodnicę Szczecinka.
- Czyli nie ma jeszcze pewności, że do 2020 r.
znajdą się środki na budowę w naszym regionie kolejnych odcinków dróg ekspresowych?
- Mamy nadzieję, że zostaną przyznane środki
między innymi na zadania, które obecnie przygotowujemy, czyli obwodnice w ciągach dróg ekspresowych: Koszalina i Sianowa na S6, Szczecinka na S11
i Wałcza na S10, oraz cała droga S6. Ale ostateczną listę
inwestycji poznamy po podjęciu decyzji w sprawie budżetu UE na lata 2014-2020.
- Czy GDDKiA zajmuje się takimi projektami jak
zachodnia obwodnica Szczecina i tunel w Świnoujściu?
- Dla tunelu w Świnoujściu jako inwestor zastępczy występowaliśmy na etapie decyzji środowiskowej.
Na tym nasza rola się zakończyła, to czy dalej będziemy zajmować się tym projektem, zależy od kolejnych
decyzji dotyczących tej inwestycji. Jeśli chodzi zaś
o zachodnią obwodnicę Szczecina, to ten projekt obecnie prowadzi marszałek województwa zachodniopomorskiego. Jeśli droga zostanie zaliczona do sieci krajowych jako przyszła droga ekspresowa, co wymaga
zmiany rozporządzenia Rady Ministrów, to wówczas
projekt przejmie GDDKiA. Ale jej ewentualna realizacja będzie przede wszystkim wymagała wpisania tego
zadania do programu budowy dróg. Zwracam uwagę,
iż w skali kraju zbudowaliśmy dotychczas około 20%
dróg ekspresowych znajdujących się już obecnie w rozporządzeniu, także przyznanie środków na zupełnie
nowy odcinek z pewnością nie będzie łatwe.
- Zima na pewno dała w kość drogom krajowym.
W jakiej kondycji są drogi, którymi zarządzacie na
Pomorzu Zachodnim?
- 75 proc. dróg jest w dobrym stanie. Jest to jeden z
najlepszych wskaźników w kraju. Sukcesywnie remontujemy kolejne kilometry dróg krajowych.
- Dziękujemy za rozmowę.
p r o m o c j a
p r o m o c j a
Prezentacje 2013
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych
i Autostrad Oddział w Szczecinie
al. Bohaterów Warszawy 33
70-340 Szczecin
tel.: 91 43 25 300
fax: 91 484 39 97, 484 38 73
www.gddkia.gov.pl
e-mail: szczecin@gddkia.gov.pl
17
p r o m o c j a
Prezentacje 2013
Solidne filary wspierania przedsiębiorczości
Magdalena Kotnis,
prezes Zachodniopomorskiej
Agencji Rozwoju Regionalnego S.A.
Zachodniopomorska Agencja
Rozwoju Regionalnego S.A.
ul. Św. Ducha 2, 70-205 Szczecin
tel. +48 91 4882488
fax +48 91 4882626
www.zarr.com.pl
e-mail: zarzad@zarr.com.pl
18
Nieustannie zmieniająca się rzeczywistość
ekonomiczna Europy wymaga działań przystosowawczych nie tylko od instytucji samorządowych, ale przede wszystkim od małych i średnich
przedsiębiorstw, będących siłą napędową krajowej gospodarki. Zachodniopomorska Agencja
Rozwoju Regionalnego S.A. dzięki ofercie opartej na solidnych merytorycznych i praktycznych
filarach, służy pomocą i wychodzi naprzeciw potrzebom przedsiębiorców.
W świetle uwarunkowań strategicznych dotyczących perspektywy finansowej na lata 2014-2020,
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przewiduje
znaczące zmiany w strukturze alokacji środków dla
Polski. Główny nacisk, położony na rozwój technologiczny, innowacje oraz wspieranie badań naukowych, ma stanowić zachętę dla przedsiębiorców.
Regionalna Instytucja Finansująca w Zachodniopomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A.,
jako regionalny partner Polskiej Agencji Rozwoju
Przedsiębiorczości, współpracuje przy wdrażaniu
programu POIG w naszym regionie. Dodatkowo
pełni również rolę informacyjną, na bieżąco zawiadamiając o prowadzonych naborach w ramach
poszczególnych działań POIG oraz organizując
szkolenia (zarówno dla wnioskodawców, jak i beneficjentów) ułatwiających realizowanie zadań w
ramach danego programu.
Odchodzenie od systemu dotacyjnego na rzecz
zwrotnego finansowania inwestycji, choć nadal nie
do końca akceptowalne przez przedsiębiorców, powoli staje się rzeczywistością. Sytuacja ta zmusza
przedsiębiorców do poszukiwania alternatywnych
źródeł finansowania własnego rozwoju. Pomocne w tej sytuacji może okazać się skorzystanie
z usług Punktu Konsultacyjnego Krajowego Syste-
mu Usług, którego pracownicy zawsze dysponują
aktualną wiedzą w zakresie źródeł pozyskiwania
środków finansowych – zarówno dotacyjnych, jak
i zwrotnych.
Zachodniopomorska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. ma również przygotowaną ofertę dla
bardziej zdecydowanych klientów, bezpośrednio
szybkie otrzymanie preferencyjnej pożyczki. Usługi świadczone przez Regionalne Centrum Badań
i Analiz oraz Zachodniopomorski Fundusz Wspierania Przedsiębiorczości, funkcjonujących przy
ZARR S.A., z pewnością zrealizują oczekiwania nawet najbardziej wymagającego przedsiębiorcy.
Nadchodzące zmiany w polityce finansowania
dotyczą również kwestii projektów współfinansowanych ze środków Unii Europejskiej w ramach
Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS). Przewidywane jest udzielenie jeszcze większego wsparcia w obszarze kapitału ludzkiego, a konkretniej
w kwestiach zatrudnienia, edukacji i włączenia
społecznego. Obecnie w Zachodniopomorskiej
Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. realizowane są
trzy, współfinansowane w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki projekty, ukierunkowane
na udzielanie pomocy i wsparcia osobom bezrobotnym, nieaktywnym zawodowo i zagrożonym
wykluczeniem społecznym. Projekty „Spółdzielnie
dla przedsiębiorczych” oraz „Paszport do przedsiębiorczości 2012” przewidują szereg szkoleń
i doradztw oraz przyznanie środków na rozpoczęcie własnej działalności, wraz ze wsparciem pomostowym w trakcie pierwszego roku funkcjonowania
firmy. Z kolei projekt „Dorosłość, samodzielność,
praca” jako projekt innowacyjny ma na celu wypracowanie metody wczesnej interwencji socjalnej
ułatwiającej wychowankom domów dziecka oraz
młodzieży zagrożonej wykluczeniem społecznym
znalezienie pierwszej pracy oraz utrzymanie jej
przez co najmniej 6 miesięcy od momentu zatrudnienia.
Zachodniopomorska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A., dzięki działalności Regionalnego
Ośrodka EFS oferuje również wsparcie kreatywnym osobom, zamierzającym w przyszłości samodzielnie stworzyć i prowadzić projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu
Społecznego. Bogata oferta bezpłatnych szkoleń
specjalistycznych, doradztw, konferencji, seminariów i spotkań informacyjnych, pozwoli uzyskać
odpowiedzi na najbardziej skomplikowane pytania
dotyczące zagadnień projektowych.
Dziś przedsiębiorca, który dąży do wypracowania i utrzymania swojej pozycji na rynku, nie może
pozostać obojętny wobec zachodzących zmian.
Skorzystanie z oferty Zachodniopomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. pozwoli na jak najszybsze pozyskiwanie informacji z wiarygodnego
i bezpiecznego źródła. Serdecznie zapraszamy.
styczeń - marzec 2013
1. oś priorytetowa
Gospodarka - Innowacje - Technologie
Spo³eczeñstwo informacyjne
potrzebuje infrastruktury!
JESTEŚ PRZEDSIÊBIORC¥ TELEKOMUNIKACYJNYM?
JEDNOSTK¥ NAUKOW¥ LUB SZKO£¥ WY¯SZ¥?
A MO¯E SAMORZ¥DEM TERYTORIALNYM?
CHCESZ ZWIÊKSZYÆ POTENCJA£ SWOJEJ
INFRASTRUKTURY SZEROKOPASMOWEJ?
Skorzystaj z dotacji RPO WZ na lata 2007-2013
Dzia³anie 3.1 Infrastruktura spo³eczeñstwa informacyjnego
Dziêki dofinansowaniu:
- wybudujesz sieci świat³owodowe,
- zbudujesz punkty szerokopasmowego dostêpu do internetu.
Bud¿et konkursu to a¿ 40 mln z³
Nabór wniosków o dofinansowanie trwa do 30 kwietnia 2013 r.
Wiêcej informacji na stronie:
POZIOM DOFINANSOWANIA:
W projektach komercyjnych:
60 % ca³kowitych wydatków kwalifikowalnych – dla mikro i ma³ych przedsiêbiorstw,
50% ca³kowitych wydatków kwalifikowalnych – dla średnich przedsiêbiorstw,
40% ca³kowitych wydatków kwalifikowalnych – dla du¿ych przedsiêbiorstw.
W projektach niekomercyjnych:
75% ca³kowitych wydatków kwalifikowalnych – dla podmiotów publicznych
Dodatkowo 10% dla projektów realizowanych na obszarach o szczególnie niekorzystnej
sytuacji spo³eczno-gospodarczej.
styczeń - marzec 2013
Projekt finansowany przez Uniê Europejsk¹ ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2007-2013.
19
Prezentacje 2013
Fotosieciowalne materiały
– nowa technologia na powłoki i wyroby medyczne
Rybak z licencją
prof. dr hab. inż. Mirosława El Fray,
dyrektor Instytutu Polimerów
i Zachodniopomorskiego Centrum
Zaawansowanych Technologii,
kierownik Zakładu Biomateriałów i
Technologii Mikrobiologicznych ZUT
mgr inż. Jędrzej Skrobot,
doktorant na Wydziale Technologii
i Inżynierii Chemicznej ZUT
20
Materiały sieciujące pod wpływem promieniowania UV znajdują się w ciągłej fazie rozwoju w obszarze zaawansowanych produktów powłokowych,
w tym klejów samoprzylepnych, powłok ochronnych i funkcjonalnych. W Zakładzie Biomateriałów
i Technologii Mikrobiologicznych Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w
Szczecinie opracowano nowe materiały zdolne
do przemiany z postaci ciekłej lub lepiącego się
wosku w postać litego elastycznego ciała stałego
pod wpływem promieniowania UV o niskim natężeniu.
Dzięki szczególnej budowie chemicznej i reaktywności mogą być one łatwo formowane już w
temperaturze pokojowej. Można do nich wprowadzać również różne dodatki (związki o działaniu
przeciwbakteryjnym, mikrokapsułki, leki, napełniacze czy porogeny), aby nadać im odpowiednią
funkcjonalność w takich potencjalnych zastosowaniach jak np. materiały uszczelniające na opakowania lub powłokowe na elementy wyrobów medycznych czy materiały opatrunkowe. Do wytwarzania
tych materiałów stosuje się bowiem nietoksyczne
surowce oraz dodatki.
Niewątpliwie największy, bo już wstępnie przetestowany potencjał (również zgłoszony do ochrony patentowej), materiały te wykazały w testach
biologicznych, które przeprowadzono na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie w
Klinice Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej.
Nowe materiały wykorzystano do zaopatrywania
małych przepuklin zwierząt doświadczalnych zastępując tradycyjnie wszywane łaty (siatki) polipropylenowe, wstrzykniętym materiałem, który następnie uformowano (usieciowano) już w organizmie
zwierzęcia. Nowy materiał umożliwia wykorzystanie technik małoinwazyjnych (wideoskopowych)
i znaczne skrócenie czasu zabiegu w porównaniu
do tradycyjnej operacji. Idea wynalazku polega na
tym, że wprowadzony do organizmu materiał ulega
rozkładowi (resorpcji), a produkty jego rozpadu są
nietoksyczne i usuwane z organizmu wraz z metabolitami.
Wynalazek został opracowany w ramach pracy
doktorskiej mgr. inż. Jędrzeja Skrobota, którego
promotorem jest prof. dr hab. inż. Mirosława El
Fray. Przebiegiem badań na zwierzętach kierował
dr n. med. Labib Zair z PUM.
Wytwarzanie innowacyjnych materiałów zostało
objęte ochroną nie tylko w Urzędzie Patentowym
RP, ale dzięki dofinansowaniu w ramach Programu
Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, 20072013; priorytet 1: „Badania i rozwój nowoczesnych
technologii”, działanie 1.3: „Wsparcie projektów
B+R na rzecz przedsiębiorców realizowanych przez
jednostki naukowe”, poddziałanie 1.3.1: „Wsparcie
Ochrony prawnej własności przemysłowej tworzonej w jednostkach naukowych w wyniku prac B+R”,
obydwa wynalazki (dotyczące wytwarzania i zastosowania) zostały zgłoszone do ochrony w Europejskim Urzędzie Patentowym (EPO) oraz Urzędzie
Patentów i Znaków Towarowych USA (USPTO).
Po zakończeniu trwającej obecnie analizy potencjału rynkowego i wycenie technologii rozwiązania te
będą mogły stanowić atrakcyjną ofertę dla przedsiębiorców.
Mirosława El Fray
Projekt POIG 1.3.2. „Ochrona patentowa rozwiązań z zakresu
biomateriałów do zastosowania w przemyśle medycznym, opakowaniowym i powłokowym”
Instytut Polimerów
Wydziału Technologii i Inżynierii Chemicznej
70-322 Szczecin
ul. Pułaskiego 10
tel./faks: 91 449 42 47, 449 40 98
e-mail: ip@zut.edu.pl
styczeń - marzec 2013
„Świat Biznesu” rozmawia z dr. inż. kapitanem żeglugi wielkiej, prof. Akademii Morskiej w Szczecinie
Wojciechem Ślączką, kierownikiem projektu uruchomienia Ośrodka Szkoleniowego
Rybołówstwa Bałtyckiego (OSRB) w Kołobrzegu
- Jaka była idea powstania Ośrodka Szkoleniowego
Rybołówstwa Bałtyckiego w Kołobrzegu?
- Decyzja o zbudowaniu ośrodka związana była ze
zmianą przepisów dot. kształcenia osób, które dowodzą
i pracują na statkach rybackich. Akademia Morska w
Szczecinie uruchomiła w ub. roku w Kołobrzegu OSRB
- nowoczesną jednostkę dydaktyczną wdrażającą specjalistyczne metody szkoleniowe. Wyprzedziliśmy w ten
sposób ratyfikację przez Polskę międzynarodowej „Konwencji w sprawie standardów szkolenia, certyfikacji i
nadzoru załogi statków rybackich” (STCW-F), co nastąpi
jesienią br.
- Wiele kutrów bałtyckich w ostatnich latach poszło
na „rozpałkę”. Padło też rybołówstwo dalekomorskie.
Czy w tej sytuacji będzie kogo szkolić?
- Nasz kraj ma co roku do wykorzystania określoną
kwotę połowową, bardzo długą linię brzegową i pokaźną
strefę ekonomiczną, w której mamy ryby. Można oczywiście podjąć decyzję, że wszystkie uprawnienia, wynikające z naszego położenia geograficznego oddamy innemu
państwu, sprzedając kwotę połowową - tak jak dziś kraje
handlują emisją CO2. Niemcy i Skandynawowie bez problemu wyłowią nasze ryby. Ale równie dobrze możemy
nadal mieć i rozwijać swoją flotę.
Na szczęście skończyły się czasy, kiedy to polskie statki
były złomowane na atrakcyjnych dla właścicieli jednostek
warunkach finansowych. W przepisach regulujących
nowy fundusz morsko-rybacki znikają takie korzystne
bonifikaty. Nie będzie opłacalnym złomowanie statków,
zaś rybacy będą mogli starać się o środki na modernizację swojego majątku.
- Jak dużą mamy flotę rybacką?
- Flota, która została, nie jest mała. Możemy łowić o
wiele więcej ryb, niż umożliwia nam to limit. Problem
nie leży w liczbie jednostek, lecz w zdolności połowowej.
Kutry są dziś coraz bardziej nowoczesne. Pojawiła się też
tendencja do przebudowywania statków w ten sposób,
by odłowioną rybę można było transportować w wodzie.
Dziś połowem ryb zajmują się często rodzinne firmy, które mają 2-3 łodzie otwartopokładowe.
- Jaką rolę pełnić będzie ośrodek w Kołobrzegu?
- Nie można jeździć samochodem bez prawa jazdy.
Tak samo nie można pływać kutrem, jeśli nie ma się
odpowiednich umiejętności. Niestety, co jakiś czas słyszymy o tragicznych w skutkach wypadkach z udziałem
rybaków. Wynika to z braku wszechstronnego szkolenia, m.in. w zakresie ratowania życia i mienia na morzu.
Obecny poziom wyszkolenia i certyfikacji w rybołówstwie nie jest kompatybilny z systemem europejskim,
styczeń - marzec 2013
a w szczególności z Konwencją STCW, dotyczącą wyszkolenia wszystkich marynarzy z wyjątkiem rybaków.
Sam jestem kapitanem żeglugi wielkiej. Przeszedłem
wiele szkoleń, mam różne patenty, ale też co kilka lat muszę odnawiać swoje licencje. I proszę sobie wyobrazić, że
na tej samej drodze, na której płynę statkiem, porusza się
nawigator kutra rybackiego, który nie ma tylu umiejętności. To może rodzić niebezpieczne sytuacje. Ryzyko takie
możemy właśnie minimalizować poprzez szkolenie kadry rybackiej w naszym nowym ośrodku w Kołobrzegu.
- Ośrodek w Kołobrzegu będzie jedynym miejscem w Polsce, w którym będą mogli szkolić się rybacy?
- Wszystkie szkoły średnie rybołówstwa w Polsce zostały zlikwidowane. Jedynym ośrodkiem w kraju, który
kształci nawigatorów dla rybołówstwa jest Akademia
Morska w Szczecinie.
Kształcimy na poziomie wyższym. Większość właścicieli firm rybackich jest naszymi absolwentami kierunku
połowy morskie. Sprawdzają się dobrze jako menedżerowie. I to nas cieszy.
Ale na kutrze wcale nie musi pływać inżynier nawigator. Dlatego szkolenie rybaków, którzy nie mają
ukończonej Akademii Morskiej staje się koniecznością.
Podjęliśmy więc decyzję, że po wejściu w Polsce nowej
konwencji stworzymy rybakom możliwość zdobycia w
naszym ośrodku nowych uprawnień, bez których nie
mogliby dalej łowić. Licencja, którą zdobędą, nie będzie
przyznawana na całe życie. Pracownicy kutrów będą musieli odświeżać swoje uprawnienia co kilka lat.
- Jak wyposażony jest ośrodek?
- Zagospodarowaliśmy budynek po koszarach wojskowych w Kołobrzegu. Ośrodek został wyposażony
w urządzenia o światowym standardzie. Mamy wiele
symulatorów i kompletnie wyposażony 360-stopniowy
mostek nawigacyjny z funkcją statku rybackiego. Dzięki
przychylności lokalnych władz udało się nam pozyskać
nabrzeże, na którym zbudowaliśmy poligon ćwiczeń
praktycznych. Koszt budowy ośrodka wyniósł 23 mln
zł. Około 40 proc. wkładu pochodzi z dotacji unijnych w
ramach Programu Operacyjnego Ryby. W staraniach o
utworzenie ośrodka bardzo wspierała nas minister Anna
Wypych-Namiotko, podsekretarz stanu w Ministerstwie
Infrastruktury, Budownictwa i Gospodarki Morskiej.
Planujemy również pozyskanie środków z unijnego programu operacyjnego skierowanego do rybaków. To sprawi, że obciążenie finansowe nie będzie dla nich - uczestników szkoleń, zbyt duże.
- Dziękujemy za rozmowę.
Operacja współfinansowana przez Unię Europejską ze środków finansowych Europejskiego Funduszu Rybackiego zapewniającą inwestycje w zrównoważone rybołówstwo
p r o m o c j a
p r o m o c j a
Prezentacje 2013
Akademia Morska w Szczecinie
Ośrodek Szkoleniowy
Rybołówstwa Bałtyckiego
ul. Mazowiecka 15-16
78-100 Kołobrzeg
tel. 94 71 35 100
fax 94 71 35 101
21
Prezentacje 2013
Espol - firma na europejskim poziomie
Bank BGŻ dla mikro- i małych firm
Szczecińska firma „ESPOL” jest największym
lokalnym operatorem telekomunikacyjnym w
regionie zachodniopomorskim. Firma oferuje
swoim klientom dostęp do szerokopasmowego internetu, możliwość połączeń telefonicznych oraz
telewizję w jakości HD. Kilka lat temu „ ESPOL”,
jako pierwsza firma w Polsce wprowadził na rynek w ramach usługi „Triple Play” interaktywną
platformę cyfrową o nazwie „Platforma Espol
HDTV” pozwalającą na dystrybucję treści multimedialnych. Następnie firma stworzyła zupełnie
nową markę „eWi” oferującą nielimitowany szerokopasmowy dostęp do internetu i usług telefonicznych.
Espol przełamuje bariery
Budowa sieci światłowodowej
i podłączonych do niej stacji
bazowych takich jak ta,
sprawi, że niemal wszyscy
mieszkańcy województwa
zachodniopomorskiego będą
cieszyć się szerokopasmowym
internetem.
Dzięki wykorzystaniu bezprzewodowej technologii WiMAX E firma dociera ze swoimi usługami do
miejsc zagrożonych problemem tzw. „wykluczenia
cyfrowego”, w których różnego rodzaju przeszkody
techniczne i bariery finansowe utrudniały lub wręcz
uniemożliwiały dostęp do internetu. „ESPOL” skutecznie przełamuje te bariery dostarczając szerokopasmowy internet do najdalszych zakątków naszego
województwa.
W ubiegłym roku ESPOL uruchomił 12 stacji
bazowych WiMax E, obejmujących ponad 300 miejscowości w województwie zachodniopomorskim.
Każda stacja obejmuje zasięgiem teren o promieniu
ok. 20 km, a to oznacza, że kilkanaście tysięcy osób
uzyskało dostęp do najnowszej technologii cyfrowej.
Współpracą ze szczecińską firmą zainteresowane
są także samorządy i instytucje z sąsiednich województw. Rozmowy w tej sprawie są bardzo zaawansowane i wkrótce „ESPOL” podpisze umowy na
realizację konkretnych projektów między innymi w
województwie lubuskim.
Najnowocześniejsze technologie
Wyróżnienie w rankingu Diamenty
Forbesa dla firmy Espol Sp. z o.o.
Espol Sp. z o.o.
ul. Piłsudskiego 23
70-463 Szczecin
tel. 91 333 33 33
www.espol.com.pl
biuro@espol.com.pl
22
Branża telekomunikacyjna rozwija się bardzo dynamicznie. Chcąc utrzymać wysoki poziom konkurencyjności na rynku, konieczne jest wprowadzanie
coraz nowszych i coraz bardziej zaawansowanych
technicznie rozwiązań. Wychodząc z powyższego
założenia, „ESPOL” jako pierwsza firma w Europie
przeprowadził wraz z przedstawicielami chińskiego
koncernu Huawei testy systemu szerokopasmowego
dostępu do internetu z wykorzystaniem najnowszej
technologii LTE (Long Term Evolution) w paśmie
3,6-3,8 GHz. Dzięki technologii LTE firma będzie
mogła dostarczać swoim abonentom szybkie i stabilne łącza mobilne umożliwiające przeglądanie wypełnionych grafiką i animacjami stron internetowych,
oglądanie filmów w popularnych serwisach VOD,
udział w grach wymagających ciągłego podłączenia
do sieci, przeglądanie zdjęć i bogato ilustrowanych
ofert handlowych czy wysyłanie maili z dużymi załącznikami.
Dotychczas taką możliwość oferowali, pracujący
jednak w innych zakresach częstotliwości, wyłącznie
operatorzy sieci komórkowych. Teraz dzięki technologii LTE usługa z wykorzystaniem mobilnych połączeń staje się coraz bardziej powszechna.
Współpraca z koncernem Huawei oznacza możliwość zakupu przez „ESPOL” sprawdzonych urządzeń najwyższej jakości. Chińska firma dostarcza
sprzęt dla największych operatorów komórkowych
w Polsce i w Europie.
Stały rozwój, poszukiwanie nowych rozwiązań,
wprowadzanie nowych technologii to w branży teleinformatycznej działania stanowiące podstawę
sukcesu.
Internet dla województwa
W bieżącym roku firma planuje ustawienie kolejnych kilkunastu stacji bazowych, szczególnie
we wschodniej części naszego województwa, dając
szansę dostępu do szerokopasmowej sieci internetowej kolejnym kilkunastu tysiącom mieszkańców regionu. Odpowiadając na oczekiwania mieszkańców,
wkrótce biura handlowe spółki zostaną otwarte w
Wałczu i Koszalinie.
Sukcesy potwierdzone nagrodami
Dokonania szczecińskiego operatora są coraz
częściej doceniane na arenie ogólnopolskiej. Niedawno firma otrzymała wyróżnienie „Gepard Biznesu”, a kilka dni temu przedstawiciele „ESPOLU”
odebrali prestiżową nagrodę „Diament biznesu”
przyznawaną przez znany i ceniony na całym świecie miesięcznik ekonomiczny „Forbes”. Nagrody z
pewnością nobilitują i sprawiają przyjemność, ale
przede wszystkim mobilizują do wytężonej pracy.
Coraz częściej okazuje się bowiem, że lokalne firmy
mogą z powodzeniem konkurować z najlepszymi na
świecie. Przykład „ESPOLU” jest tego doskonałym
potwierdzeniem.
Z wielkiego świata wróćmy jeszcze na chwilę na
nasze lokalne podwórko. „Espol” od wielu lat aktywnie angażuje się w działalność na rzecz mieszkańców regionu. Firma jest strategicznym sponsorem
ESPOL ligi SALPS- największych amatorskich rozgrywek piłki siatkowej w Polsce, w których co roku
udział bierze ponad 800 zawodników.
Firma jest także sponsorem piłkarzy ręcznych
drużyny Gaz System Pogoń Szczecin.
Dzięki nowoczesnym technologiom, marzenia o
dynamicznym rozwoju naszego kraju i regionu stają
się rzeczywistością. Szczecińska firma udowodniła,
że jest w stanie dostarczać rozwiązania techniczne
na światowym poziomie, a swoimi sukcesami chce
i potrafi dzielić się z innymi.
Wojciech Sobecki
styczeń - marzec 2013
Rozmowa z Hanną Pietruszczak, dyrektorem Oddziału Operacyjnego Banku BGŻ w Szczecinie
- Czy małe firmy są ważnym klientem dla Banku BGŻ?
- Małe i średnie przedsiębiorstwa to bardzo
ważny segment dla banku. Nasze produkty i usługi
specjalnie dedykowane firmom z segmentu mikroprzedsiębiorstw oraz MSP dostarczają wygodnych
oraz zyskownych rozwiązań dostosowanych do
potrzeb i specyfiki tych firm. Produkty opracowaliśmy w odpowiedzi na wyraźne sygnały firm poszukujących sprawnej obsługi, prostych i szybkich
procedur, małej ilości dokumentów i minimum
formalności.
- Mając na uwadze dużą konkurencję bankową, proszę powiedzieć, jakie są oczekiwania małych i średnich przedsiębiorstw wobec banków?
- Myślę, że można wziąć pod uwagę trzy główne aspekty. Pierwszy to ograniczenie ilości dokumentów wymaganych do otwarcia rachunku bądź
uzyskania kredytu. Drugi to szybkość obsługi, czyli
szybkość uzyskania decyzji w danej sprawie. I ostatnia rzecz - doradztwo w zakresie pozyskania środków finansowych, jak również lokowania nadwyżek
pieniężnych i przeprowadzania rozliczeń.
- Bank BGŻ w połowie marca wprowadził do
oferty kompleksową i nowoczesną ofertę pakietów dla przedsiębiorstw i rolników. Na czym polega zmiana, bo przecież wcześniej bank miał już
w ofercie pakiety.
- Każdy z siedmiu wprowadzonych pakietów
obejmuje gamę produktów dostosowanych do zróżnicowanych grup klientów. Nastąpiło zatem wyraźne zróżnicowanie zawartości pakietów. Oferujemy
pakiety zarówno dla firm korzystających z podstawowych produktów, realizujących w większości
obrót gotówkowy, jak i dla firm zainteresowanych
specjalistycznymi usługami. Niezależnie od rodzaju
pakietu, jaki przedsiębiorca zdecyduje się wybrać,
w każdym z nich otrzyma rachunek bieżący, bankowość elektroniczną i produkty do lokowania nadwyżek pieniężnych. Jednocześnie nie zapominamy
o klientach, którzy w szybki i wygodny sposób chcą
uzyskać dodatkowe środki. Dla nich stworzyliśmy
pakiet Biznes Lider Plus z szybkodostępnym debetem, przy zachowaniu minimum formalności.
- Do jakich grup klientów skierowana jest
nowa oferta? Jakich nowych klientów bank chce
pozyskać?
- Bank BGŻ obsługuje wszystkie segmenty
klientów instytucjonalnych, natomiast nowa oferta
pakietowa adresowana jest głównie dla klientów z
segmentu Mikro oraz Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Poza tym nie zapominamy, a wręcz wzmacniamy swoją ofertę w sektorze Agro. Dla wymagających rolników skonstruowaliśmy pakiet Agro Lider
Prestiż. Skupiliśmy się w nim nie tylko na ofercie
styczeń - marzec 2013
stricte bankowej, ale również doradczej. Klienci posiadający ten pakiet otrzymują AgroTydzień - biuletyn elektroniczny o charakterze informacyjno-poradnikowym redagowany przez specjalistów Banku
BGŻ.
- Nowością jest darmowy Pakiet Społeczny Lider. Dla kogo jest on skierowany?
- Dedykowany jest dla organizacji pożytku publicznego. Jako bank społecznie zaangażowany staramy się pomagać i aktywnie uczestniczyć w życiu
lokalnych społeczności.
- Jakie efekty sprzedażowe bank chce osiągnąć
dzięki nowej ofercie?
- Chcemy wzmocnić swoją pozycję w segmencie Mikro firm i Małych i Średnich Przedsiębiorstw.
Chcemy być bankiem pierwszego wyboru dla klientów z miast do 250 tys. mieszkańców. Znamy tych
klientów, wiemy czego potrzebują, a zatem jesteśmy im w stanie zaoferować dobrze dostosowane
i atrakcyjne usługi. Oczywiście nie zapominamy o
naszych korzeniach i chcemy umacniać naszą pozycję lidera i eksperta w sektorze Agro.
- Proszę przybliżyć naszym czytelnikom działalność Oddziału.
- Siedziba Oddziału Operacyjnego Banku BGŻ
w Szczecinie mieści się przy placu Lotników. Obsługujemy tu klientów indywidualnych, klientów
VIP oraz przedsiębiorców. Oddziałowi Operacyjnemu podlegają oddziały przy ul. Ku Słońcu i przy ul.
Iwaszkiewicza oraz oddziały w Policach i Gryfinie.
Łącznie pracuje w nich ok. 40 osób.
p r o m o c j a
p r o m o c j a
Prezentacje 2013
Bank BGŻ
pl. Lotników 3B
70-414 Szczecin
e-mail: O.Szczecin-Sekret@bgz.pl
tel.: 91 433-19-10
www.bgz.pl
23
p r o m o c j a
Prezentacje 2013
Biznes i kultura na Łasztowni
XIX-wieczny budynek Starej Rzeźni
przejdzie gruntowny remont i stanie
się jedną z wizytówek Szczecina.
Centrum społeczno-kulturalno-biznesowe powstanie w tym roku na szczecińskiej Łasztowni. Inwestor, znana firma spedycyjna CSL Internationale
Spedition, realizuje tę inwestycję, jako pierwsza
w Szczecinie, z wykorzystaniem funduszy z inicjatywy
JESSICA.
Firma CSL gruntownie wyremontuje XIX-wieczny
budynek dawnej obory wchodzący w skład kompleksu
rzeźni mieszczącej się na Łasztowni. Na piętrze znajdą
się pomieszczenia biurowe, do których przeniosą się
pracownicy firmy działającej obecnie przy ul. Kapitańskiej, zaś parter zajmie tętniące życiem centrum społeczno-kulturalno–biznesowe.
Coś dla ciała i dla ducha
W centralnej części budynku zaprojektowano
dwupoziomowy hol, doświetlony przez mieszczącym
się nad nim wieżyczkę. Parter stanowi serce gmachu
i łączy wszystkie funkcje budynku. Przez szklaną posadzkę widoczna będzie konstrukcja ceglanych potężnych ścian fundamentowych. Będzie na niej też zaznaczona linia osi kompozycyjnej Wałów Chrobrego (czy
to przypadek, czy świadomy zamysł architekta budynku – nie wiadomo). Na prawo od holu zobaczymy
dwie sale. Jedna przeznaczona na cele stałej ekspozycji
związanej z historią Łasztowni i Szczecina. W drugiej
- kubryku literackim – odbywać się będą spotkania
z literatami, pisarzami, poetami, promocje nowych
książek i albumów. Będzie ona połączona z księgarnią.
Powstanie też galeria – zamkną ją z dwóch stron dwa
rzędy zachowanych żłobów dla bydła. Będą one mogły
pełnić rolę podestu dla eksponowanych dzieł sztuki,
rzeźb lub nawet wybiegu dla modelek podczas pokazów mody.
Po lewej stronie holu zaprojektowano Salę Kapitańską oraz restaurację, w której można będzie spróbować
dań związanych ze Szczecinem. Na poddaszu znajdą
się pomieszczenia biurowe.
Położone nad wodą, dobrze widoczne z Wałów
Chrobrego centrum będzie nową wizytówką Szczecina.
- Wkrótce rozpoczną się prace budowlane. Chcielibyśmy, by przyszła siedziba godnie prezentowała się już
podczas międzynarodowego zlotu The Tall Ships’ Races
2013 - mówi Laura Hołowacz, dyrektor CSL Internationale Spedition i już teraz zaprasza na stronę www.
mojalasztownia.pl, na której znaleźć można informacje na temat historii Łasztowni, poznać aktualne inicjatywy kulturalne (plenery fotograficzne, spotkania)
związane ze Starą Rzeźnią.
Nowe oblicze
polskiej chemii
Siła Tworzenia
Sprawdzony inwestor
Firma CSL jako pierwsza w Szczecinie otrzymała
wsparcie finansowe w postaci niskooprocentowanego
kredytu w ramach unijnej inicjatywy JESSICA, która
służy m.in. rewitalizacji terenów poprzemysłowych.
Projekt spedytora został wysoko oceniony dzięki planom rozwinięcia działalności gospodarczej, społecznej i kulturalnej na Łasztowni.
Gwarancję realizacji projektu daje renoma inwestora. CSL Internationale Spedition jest uznaną spółką spedycyjną, która obsługuje na całym
świecie ładunki powierzone jej przez stale powiększające się grono krajowych i zagranicznych zleceniodawców. W lutym tego roku firma obchodziła
15-lecie istnienia. Światowy standard obsługi klienta
i rzetelność biznesową potwierdzają liczne nagrody, wyróżnienia i certyfikaty otrzymane przez spółkę, w tym: Medal Europejski, tytuł „Gazeli Biznesu”,
tytuł „Spedytora Roku”, certyfikat AEO oraz Certyfikat Wiarygodności Biznesowej nadany przez
międzynarodową wywiadownię gospodarczą D&B
Poland. W ubiegłym roku firma przeszła recertyfikację normy ISO 9001:2008 w zakresie spedycji morskiej
i lądowej oraz agencji celnej.
Wewnątrz budynku znajdzie się
m.in. księgarnia,
galeria i restauracja.
Nowa, silna marka
na europejskim rynku
chemicznym.
Zgromadziliśmy komplementarne spółki o różnych
tradycjach i specjalizacjach, aby wykorzystać ich
potencjał w realizacji wspólnej strategii. W ten sposób
stworzyliśmy największy w Polsce i jeden z największych
w Europie koncern chemiczny.
Dzięki przemyślanej architekturze Grupy możemy
oferować naszym klientom zdywersyfikowany portfel
produktów – od nawozów mineralnych i tworzyw
konstrukcyjnych po alkohole OXO, plastyfikatory
oraz pigmenty. Wiele z nich to rozpoznawalne marki
handlowe o ugruntowanej od dawna renomie.
Potwierdzeniem ich wysokiej jakości są uzyskane
przez nas certyfikaty, atesty i liczne nagrody branżowe.
Własne zaplecze m.in. badawcze, projektowe
i serwisowe umożliwia Grupie prowadzenie
także działalności usługowej.
www.csl.eu
Naszą misją jest dalsze umacnianie pozycji rynkowej
Grupy, poszerzanie jej międzynarodowego zasięgu
i harmonijny rozwój wchodzących w jej skład spółek
– naszych najcenniejszych aktywów. Ale ponieważ
wiemy, że sukces wiąże się z odpowiedzialnością,
w nowej strategii uwzględniliśmy nie tylko cele
i wskaźniki ekonomiczne – ważne miejsce zajmują
w niej zasady zrównoważonego rozwoju, czyli troska
o środowisko i lokalne społeczności. Jesteśmy marką
najwyższych standardów – w każdym wymiarze
naszej działalności.
grupaazoty.com
www.mojalasztownia.pl
24
Nowa struktura zapewnia nam silną pozycję rynkową
w kraju i za granicą. Staliśmy się największym w Polsce
i drugim w Europie producentem nawozów mineralnych,
a nasze produkty trafiają do ponad pięćdziesięciu
krajów świata. Ten wzrost sprzedaży i dywersyfikacja
rynków nie byłyby możliwe bez powstałej w ramach
Grupy nowoczesnej infrastruktury logistycznej.
styczeń - marzec 2013
styczeń - marzec 2013
25
26
styczeń - marzec 2013
styczeń - marzec 2013
27
Police: Budżet z ambicjami
do wzbogacenia oferty rynku pracy o kolejne zawody
i specjalności.
Kolejne firmy niebawem
Prezydent Stargardu z radością
wita kolejnych inwestorów
w mieście. Najważniejsze
są bowiem miejsca pracy.
Nowe przedsiębiorstwa, nowe pomysły na pobudzenie przemysłu, a przy tym nagrody i kolejne miejsca pracy. Tak w skrócie wyglądają pierwsze miesiące
tego roku w Stargardzie.
Kolejna firma rozpoczęła działalność w Stargardzkim
Parku Przemysłowym. SPECMA to szwedzki koncern
funkcjonujący na całym świecie. W Stargardzie zatrudnia
20 osób. W sumie już około 1600 osób ma pracę w Stargardzkim Parku Przemysłowym, obejmującym tereny po
byłym ZNTK oraz północne obrzeża miasta. Kolejne tysiąc osób pracuje w Parku Przemysłowym Nowoczesnych
Technologii na południowym terenach miasta.
SPECMA już produkuje
Budowę zakładu rozpoczęto w marcu 2012 roku.
Firma rozpoczęła produkcję w listopadzie. W ostatnich
dniach odbyło się uroczyste otwarcie zakładu w Stargardzie. Firma już planuje dalszy rozwój. Na przełomie
2013/14 chce zatrudniać już 50 osób. SPECMA jest liderem rynku w produkcji systemów i komponentów hydraulicznych, specjalizuje się w branży hydrauliki siłowej. Od 2009 roku jej zakład działał w Goleniowie. Pod
koniec zeszłego roku produkcja przeniesiona została do
Stargardu.
Już 1600 miejsc pracy w SPP
Od początku funkcjonowania Stargardzkiego Parku
Przemysłowego na jego obszarze zainwestowało 26 firm.
Inwestorzy reprezentują różnorodne branże produkcji
i usług, m.in. produkcja akcesoriów i komponentów dla
przemysłu motoryzacyjnego, logistyka, produkcja elementów i konstrukcji stalowych, produkcja wyrobów
parafinowych, produkcja elementów grzejnych, automatyka.
Do największych zakładów i pracodawców działających w SPP można zaliczyć: Backer OBR, Tradis,
Klippan Safety Polska, Spaas Candles Poland, FP Kuca.
Kolejne inwestycje są w fazie przygotowania lub realizacji. Dodatkowo część firm funkcjonujących w SPP nadal
inwestuje i rozbudowuje swoje już istniejące zakłady.
Ważną grupę stanowią również mikroprzedsiębiorstwa w sektorze usług okołobiznesowych, działające
m.in. w biurowcu przy ul. Pierwszej Brygady.
Różnorodność branżowa firm zlokalizowanych
w Stargardzkim Parku Przemysłowym przyczynia się
28
Firma Van Heyghen Stal Polska jest w końcowej fazie
prac projektowych i uzyskała już pozwolenia na budowę. Zakład planuje zatrudniać około 100 pracowników.
Stargardzka Agencja Rozwoju Lokalnego, zarządzająca SPP, prowadzi rozmowy z kolejnymi potencjalnymi inwestorami, między innymi z branży budowlanej,
odzieżowej, spożywczej.
- Na inwestorów czeka 16 hektarów atrakcyjnych terenów inwestycyjnych. Oferta jest uzupełniana o kolejne
moduły inwestycyjne – mówi Wojciech Abramik, prezes
SARL.
Coraz mniej bezrobotnych
Powstawanie nowych firm produkcyjnych zarówno
na terenach SPP, jak i Parku Przemysłowego Nowoczesnych Technologii (tereny lotniska w Kluczewie) przekłada się bezpośrednio na poziom zatrudnienia w Stargardzie. W grudniu 2012 roku bez pracy pozostawało
u nas 3700 osób, a wskaźnik bezrobocia osiągnął 8 procent. To jeden z najniższych poziomów w naszym województwie. Średni wskaźnik w Zachodniopomorskiem
wynosił w tym samym czasie 10 procent. Już teraz wielu
mieszkańców powiatu stargardzkiego, ale również powiatów sąsiadujących oraz Szczecina, dojeżdża do pracy
właśnie do Stargardu.
Kolejne działania podejmowane przez władze Stargardu, takie jak choćby utworzenie Stargardzkiego Klastra Przemysłowego, mają jeszcze bardziej wpłynąć na
rozwój lokalnych przedsiębiorstw. Mają też zmienić system kształcenia młodzieży, będącej zarazem przyszłymi
potencjalnymi pracownikami firm zlokalizowanych
w naszym mieście.
Stargard i przedsiębiorcy docenieni
W styczniu Business Club Szczecin przyznał Miastu
Stargard honorową nagrodę gospodarczą i statuetkę
„Konika Morskiego” za rok 2012. To wyraz uznania dla
stargardzkich samorządowców z prezydentem na czele,
za dotychczasowe działania służące rozwojowi lokalnej
przedsiębiorczości. BCS doceniło politykę proinwestycyjną prowadzoną w Stargardzie. Kapituła Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Szczecina i Pomorza Zachodniego
nagradzając Miasto wzięła pod uwagę przede wszystkim
stworzenie i rozwój Stargardzkiego Parku Przemysłowego i Parku Przemysłowego Nowoczesnych Technologii.
Nagrody trafiły także dla przedsiębiorców zlokalizowanych na terenie Stargardzkiego Parku Przemysłowego. Dwie firmy zostały laureatami piątej edycji
konkursu zorganizowanego przez NSZZ Solidarność
„Pracodawca Przyjazny Pracownikom”. Certyfikaty i statuetki w Belwederze wręczono Przedsiębiorstwu Energetyki Cieplnej oraz Zakładowi Pojazdów Szynowych.
Oba przedsiębiorstwa zdobyły ten prestiżowy tytuł wraz
z 20 innymi z całej Polski.
Zarówno stargardzka gospodarka, jak i klimat wokół
niej, a także nasi przedsiębiorcy dobrze rokują na przyszłość.
styczeń - marzec 2013
Ponad 184 mln zł wydatków - to tegoroczny plan budżetowy gminy Police. Inwestycje pochłoną 50 milionów
zł. Plan dochodów to ponad 168 mln zł. Budżet gminy
zbliżony jest do ubiegłorocznego.
- Na inwestycje przeznaczyliśmy 50 mln zł, to gwarantuje rozwój gminie - zapewnia Władysław Diakun,
burmistrz Polic. - Mamy w planie ponad 100 przedsięwzięć. Powstaną kolejne budynki komunalne przy
ul. Bankowej. Dwa będą gotowe w tym roku. Wykonawca rozpoczął właśnie budowę trzeciego, który zostanie
skończony w 2014 roku.
Likwidacja zaniedbań
W trzech nowych budynkach znajdzie się łącznie
81 mieszkań i 26 lokali usługowych. – Budowa komunalnego osiedla to największe wyzwanie inwestycyjne
gminy ostatnich lat - podkreśla burmistrz. – Stawiamy je
wyłącznie z własnych funduszy. Po zakończeniu inwestycji zostanie rozwiązany problem przesiedlenia mieszkańców byłych hoteli robotniczych „Chemik”.
Burmistrz podkreśla, że gmina rozpoczyna rewitalizację starej części Polic. – Kontynuujemy modernizację
przystani żeglarskiej - dodaje. – Rozpoczniemy też przebudowę wiaduktu przy ul. Piotra i Pawła.
Od maja 2008 roku wiadukty na ulicy Piotra i Pawła
oraz na ulicy Kuźnickiej samochodem można przejechać tylko wahadłowo. Są w złym stanie technicznym.
Obiekty są w ciągach dróg okalających Zakłady Chemiczne „Police” S.A. Gospodarzem dróg jest gmina. Na
początek zmodernizuje mniejszy wiadukt.
– Zarezerwowaliśmy nas ten cel w budżecie 9 mln
zł - informuje Władysław Diakun. – Ale ponad 4,3 mln
zł otrzymamy z puli marszałka województwa zachodniopomorskiego. Muszę podkreślić, że mamy też bardzo
duże wsparcie ze strony Prezesa Z.Ch. „Police” S.A. pana
Krzysztofa Jałosińskiego. Dzięki jego wspaniałomyślności
i zrozumieniu lokalnych potrzeb – możemy realizować
nasze gminne inwestycje drogowe.
Prace rozpoczną się przed wakacjami i będą zakończone w tym roku.
Przebudową większego wiaduktu, wzdłuż ul. Kuźnickiej, gmina zajmie się w najbliższych 2-3 latach.
Współpraca transgraniczna
Burmistrz wymienia jeszcze jedną inwestycję:
Transgraniczny Ośrodek Edukacji Ekologicznej w Zalesiu. Będzie uruchomiony w tym roku.
- Pomysł wspólnego centrum edukacji ekologicznej to
efekt współpracy miasta Eggesin, gminy Police i Ogrodu
Zoologicznego w Ueckermünde – mówi burmistrz Diakun. - Projekt nosi nazwę „Życie nad Zalewem Szczecińskim i w Puszczy Wkrzańskiej - ekologia, edukacja
i historia”. Lokalizacja nie jest przypadkowa. Obejmuje
wartościowe pod względem krajobrazowym i przyrodniczym tereny Unii Europejskiej.
W Zalesiu wykorzystano stary budynek stajni użyczony gminie przez Nadleśnictwo Trzebież. Wnętrze
zostało całkowicie przekształcone. W ośrodku znajdą
się sale zjawisk atmosferycznych i ekosystemów, będą
różne przyrodnicze eksponaty. Obiekt zostanie wypo-
styczeń - marzec 2013
p r o m o c j a
W stargardzkiej gospodarce już wiosna
Fot. archiwum
Prezentacje 2013
Fot. Tadeusz Surma
p r o m o c j a
Prezentacje 2013
sażony w instalacje interaktywne i programy dotyczące środowiska naturalnego obszarów pogranicza, a na
dawnej wieży przeciwpożarowej będą kamery do obserwacji otoczenia. Jest też taras widokowy.
- Wspólne centrum edukacji ekologicznej, składające
się z ośrodków w Zalesiu, Eggesin i w Ogrodzie Zoologicznym w Ueckermünde będzie znaczącym elementem
w zakresie szeroko pojętej edukacji ekologicznej oraz turystyki dla ludzi mieszkających na naszym pograniczu podkreśla Diakun.
Frontem do biznesu
Burmistrz zapewnia, że gmina buduje właściwe relacje z biznesem.
- W kwietniu organizujemy kolejne Polsko-Niemieckie Targi Gospodarcze - podkreśla. - Swój udział w imprezie zadeklarowały Zakłady Chemiczne „Police”.
Polickie targi to największa impreza wystawiennicza
tej części pogranicza. Organizowane są w hali przy ul.
Siedleckiej w Policach. W ub.r. zaprezentowało się ponad 80 wystawców z polsko-niemieckiego pogranicza.
- Głównym celem imprezy jest utrwalanie dotychczasowej współpracy gospodarczo-kulturowej, nawiązywanie nowych kontaktów, podtrzymanie ducha przedsiębiorczości w regionie - wylicza Diakun. Nasz region
wraz z sąsiednim niemieckim landem Meklemburgia
- Pomorze Przednie mają wiele do zaoferowania, dysponują sporym potencjałem innowacyjnym. Targi są
właściym miejscem, by to bogactwo zaprezentować.
To również okazja do promocji samorządów pogranicza, integracji środowisk biznesowych, zwłaszcza
przedstawicieli małych i średnich firm. Będzie też wiele
imprez towarzyszących, konkursów, zabaw, koncertów.
Potencjał gospodarczy gminy Police to nie tylko Zakłady Chemiczne. Liczą się też m.in. Fabryka Cukierków Dobosz w Trzebieży - eksporter słodyczy niemal
na wszystkie kontynenty i prężnie rozwijająca się stocznia Partner, która buduje w Policach kadłuby statków
i pontony.
- Takich firm jest więcej - zapewnia gospodarz gminy.
- Staramy się tworzyć im odpowiednie warunki, by chcieli
tu rozwijać własny biznes.
Powstaje osiedle komunalne przy
ul. Bankowej w Policach
- największe wyzwanie inwestycyjne
gminy w ostatnich latach.
29
Biznes, nauka i zaufanie
Strategia GBS Banku
„Świat Biznesu” rozmawia z Agnieszką Ostrowską,
kierownik projektu „ICT LAB-MARKET – od wynalazku do produktu”
Polityka GBS Banku na najbliższy czas zakłada rozwój oparty na zrównoważonej polityce zarządzania ryzykami oraz zacieśnianiu
współpracy z Grupą BPS i Bankiem Polskiej
Spółdzielczości, na zwiększaniu świadomości
marki znajomego banku, rozwoju doradztwa dla
klientów z trzech segmentów: detalicznego, MSP
i Agro (rolnego).
- Naszym głównym celem jest efektywność gwarantująca ciągły rozwój, bezpieczeństwo powierzonych środków oraz solidne wyniki finansowe banku,
a punktem odniesienia wzmocnienie pozycji wśród
10 największych banków spółdzielczych w Polsce –
mówi Agnieszka Nowicka-Szyszka, dyrektor ds.
strategii GBS Banku.
Przyjęte wizja i misja banku, stanowią odpowiedź na oczekiwania klientów i udziałowców GBS
Banku, jak również działania konkurencji Aby im
sprostać, bank postawił na uporządkowanie wewnętrznych procesów i ich usprawnienie poprzez
automatyzację i odbiurokratyzowanie, a wszystko
to dla doskonalenia procesu sprzedaży stanowiącego kwintesencję istnienia instytucji.
30
- Od jakiegoś czasu w zachodniopomorskich
mediach można trafić na artykuły na temat
współpracy biznesu i nauki. Publikacje pojawiają
się pod wspólnym hasłem i znakiem graficznym
projektu unijnego „ICT LAB-MARKET – od wynalazku do produktu”. Proszę przedstawić tę inicjatywę.
- Projekt „ICT LAB-MARKET – od wynalazku
do produktu” to szeroko zakrojona kampania informacyjno-promocyjna popularyzująca współpracę
nauki i biznesu, w szczególności w branży informatycznej. Kampania trwa już od stycznia ubiegłego
roku, a jej zakończenie planowane jest na czerwiec
2013 r. Projekt powstał dzięki inicjatywie szczecińskiej agencji promocyjnej GOS Polska Sp. z o.o.
w partnerstwie z Technoparkiem Pomerania i współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
- Jaki jest główny cel kampanii?
- Naszym głównym dążeniem jest prezentowanie dobrych praktyk i inspirujących przykładów,
które pokazują, że razem można po prostu więcej.
Staramy się przełamywać stereotypy klasyfikujące naukowców jako osoby zainteresowane tylko i
wyłącznie własnymi badaniami oraz przedsiębiorców, dla których liczy się jedynie zysk, a nie chęć
ulepszenia jutra. Dlaczego stawiamy na branżę IT?
Bowiem jest to najszybciej rozwijająca się dziedzina
nauki, której zadaniem jest kreowanie nowej rzeczywistości, a do tego potrzebne jest połączenie sił
drzemiących w wiedzy naukowców i pomysłowości
przedstawicieli świata biznesu. Dlatego tak ważne
jest budowanie świadomości innowacyjnej oraz
rozwój sieci współpracy środowiska akademickiego
z biznesowym. Tylko w przypadku istnienia sprawnego systemu komunikacji w zakresie innowacji
i transferu wiedzy oraz nowych technologii do gospodarki, kooperacja między sektorem naukowym
a prywatnym będzie tak naprawdę możliwa. I to jest
nasze zadanie.
- Jakie działania wpisują się w realizację projektu?
- Publikujemy artykuły w mediach lokalnych, regionalnych, a także ogólnopolskich. Udowadniamy,
że w województwie zachodniopomorskim dużo się
dzieje i region ten jest kopalnią innowacyjnych idei.
Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, jak wiele
ciekawych projektów realizowanych jest poprzez
współdziałanie uczelni i przedsiębiorstw. My chcemy to zmienić. Takie otwarte i publiczne działania
dążą do tego, aby nauka nie pozostawała ukryta jedynie w laboratoriach i gabinetach. Uświadomienie
konieczności szerszego wykorzystywania wiedzy
naukowej w celach gospodarczych zwiększa jej efektywność, a co za tym idzie – ułatwia komercjalizację
osiągnięć naukowych i nowych technologii. Wiemy,
jak ważne są bezpośrednie kontakty, dlatego organizujemy także konferencje, spotkania i eventy
branżowe, podczas których pracownicy naukowi
i przedsiębiorcy mają szansę nawiązania trwałych relacji i rozpoczęcia poszukiwania wspólnych
rozwiązań. Warto tu przytoczyć przykłady naszych dwóch tegorocznych wydarzeń. Pierwszym
z nich była prestiżowa konferencja „Podsumowanie roku 2012 w branży IT”, w której uczestniczyli także przedstawiciele szkół wyższych z regionu
oraz władze miasta. Z kolei w lutym zaprosiliśmy
przedsiębiorców i naukowców do wzięcia udziału
w spotkaniu „Finansowanie działalności IT”, dzięki
czemu mogli oni zapoznać się z dostępnymi instrumentami finansowymi na rozwój własnych projektów. Możliwość wymiany doświadczeń to ogromny
potencjał, od którego często zależy sukces danego
przedsięwzięcia. Zachęcamy również do tego, aby
zawsze być na bieżąco. W związku z tym zapraszamy na naszą stronę internetową www.ictlabmarket.
spnt.pl, na której każdego dnia zamieszczane są najświeższe wiadomości ze świata nauki i biznesu.
- Jak będzie wyglądać przyszłość projektu i co
pozostanie po jego zakończeniu?
- Efekty kampanii będą widoczne nawet długo
jeszcze po zakończeniu okresu jej trwania. Wierzymy, że powstałe relacje zaowocują wspaniałymi
projektami biznesowymi, o których będzie głośno
w skali ogólnopolskiej i nie tylko. Szkoły wyższe coraz częściej wprowadzają zmiany i otwierają się na
biznes. Uczelnia nie jest już miejscem, do którego
można zgłosić się tylko z niebywałymi koncepcjami. Również małe i średnie przedsiębiorstwa, które
stanowią ponad 99 procent podmiotów gospodarczych w regionie mogą zwrócić się o pomoc do
szkół wyższych i jednostek naukowo-badawczych.
W końcu wielkie pomysły zaczynają się od małych
postępów. Liczymy, że dzięki pokazywaniu tych
dobrych praktyk wkrótce wzrośnie liczba udzielonych patentów, których jeszcze w 2011 roku było
zaledwie 88. Mamy świadomość, że przekonywanie
naukowców i przedsiębiorców do faktu, że mogą
być dobrymi partnera¬mi we wspólnych przedsięwzięciach jest procesem trudnym i długotrwałym, ale w końcu od czegoś trzeba zacząć. Projekt
„ICT LAB-MARKET – od wynalazku do produktu”
to dopiero pierwszy, lecz bardzo ważny krok w zakresie usprawniania przepływu informacji pomiędzy środowiskiem akademickim a biznesowym
i tworzenia wzajemnego zaufania.
- Dziękujemy za rozmowę.
Rozmawiał Michał Abkowicz
styczeń - marzec 2013
Cztery perspektywy
Model świadczonych usług bank opiera na segmentacji, dążąc do zapewnienia kompleksowej
oferty oraz doradztwa, odpowiadających indywidualnym wymaganiom klientów. Celem banku jest dostarczanie produktów i usług wysokiej
jakości w sposób przystępny, zrozumiały i uczciwy, umożliwiając klientom realizację życiowych
przedsięwzięć. Bank stawia na profesjonalne doradztwo i najwyższy standard obsługi. W ramach
wdrożonego systemu zarządzania jakością, podejmuje działania w kierunku ciągłego doskonalenia
codziennych praktyk. Dbając o wygodę klientów,
stara się być zawsze blisko, dlatego zamierza systematycznie rozbudowywać sieć tradycyjnych placówek własnych, doskonalić bankowość internetową
oraz rozwijać nowoczesne kanały dystrybucji. Wyróżnikiem banku są nastawieni na sukces klienta
pracownicy: kompetentni, słuchający, poszukujący optymalnych rozwiązań, zaangażowani i gotowi
do przekraczania oczekiwań. Wynikające z wizji
i misji cele strategiczne ujęte zostały w czterech
perspektywach (kluczowych obszarach działalności banku) – finansowej, klientów, procesów oraz
rozwoju i uczenia się, zgodnie z koncepcją określaną, jako Balanced Scorecard – BSC (tłum. Strategiczna Karta Wyników, Kompleksowa Karta Wyników, Zrównoważona Karta Wyników), w której
chodzi o to, by nie skupiać się tylko i wyłącznie
na wynikach finansowych, a dążyć do równomiernego rozwoju organizacji we wszystkich jej płaszczyznach.
W perspektywie finansowej bank określił długoterminowy cel, będący punktem odniesienia dla
celów z pozostałych perspektyw. Przecież wszyst-
styczeń - marzec 2013
ko i tak powinno kończyć się na zarobionych pieniądzach, bo taki z reguły jest sens prowadzenia
biznesu. W perspektywie klienta określono klientów i segmenty rynku, w których bank postanowił
konkurować.
- Perspektywa procesów wewnętrznych mówi,
jak musimy udoskonalić organizację, aby usprawnić realizację celów zawartych w dwóch pierwszych.
Skoncentrowaliśmy się na tych procesach wewnętrznych, które uznane zostały za mające największy
wpływ na satysfakcję klienta i osiągnięcie celów
finansowych – mówi Agnieszka Nowicka–Szyszka. - Natomiast perspektywa rozwoju i uczenia się
identyfikuje zasoby, które należy rozwijać, by móc
stworzyć podstawy długotrwałego rozwoju i doskonalenia. Ma zapewnić infrastrukturę do realizacji
strategii – nowoczesny sprzęt i wykwalifikowaną,
zmotywowaną kadrę.
Cele w perspektywie finansowej klienta i procesów wewnętrznych określają obszary, w których
bank musi się doskonalić, aby osiągnąć znaczącą
poprawę efektywności. Cele w perspektywie rozwoju tworzą bazę, dzięki której możliwa będzie
realizacja zamierzeń ujętych w trzech pozostałych perspektywach. Konstrukcja Balanced Scorecard oparta jest na zestawie powiązanych ze sobą
w sposób przyczynowo-skutkowy celów, ale też
mierników ich realizacji.
Cele stanowią zapis zamierzeń strategicznych,
które bank ma zrealizować. Mierniki przypisane
do każdego z celów pozwalają natomiast na wartościowe wyrażenie tych celów oraz pomiar postępów ich realizacji. Oczekiwane wartości mierników wyznaczają punkt, który ma być osiągnięty w
kolejnych latach.
p r o m o c j a
Prezentacje 2013
Fot. archiwum
p r o m o c j a
Partnerstwo w branży IT
Agnieszka Nowicka-Szyszka,
dyrektor ds. strategii GBS Banku
Ważna jest równowaga
Nie po raz pierwszy bank działa w oparciu o
koncepcję BSC. Z metodologii tej GBS Bank korzystał już w latach 2003-2007, ale w pełni zastosował
ją przy strategii 2008-2011. Doświadczenia minionych strategii i ich efekty umocniły w przekonaniu, że warto na bank (i każdą inną organizację)
spojrzeć przez pryzmat równowagi, pojmowanej
jako zachowanie proporcji pomiędzy czynnikami
finansowymi i poza finansowymi.
- Osobiście polecam oparcie strategii działania
na koncepcji Balanced Scorecard, szczególnie że ułatwia ona nie tylko jej budowę, ale przede wszystkim
jej wdrożenie i monitorowanie – mówi Agnieszka
Nowicka-Szyszka. - Sukces strategii mniej bowiem
zależy od jej opracowania, a więcej od wprowadzenia w życie. Ufam, że Strategia Rozwoju GBS Banku
na lata 2012-2015, podobnie jak poprzednia, zakończy się sukcesem wyrażonym nie tylko osiągnięciem
planowanych wskaźników finansowych, ale przede
wszystkim równoważnym rozwojem we wszystkich
kluczowych obszarach działalności banku.
GBS Bank
www.gbsbank.pl
I Oddział w Szczecinie
ul. Bohaterów Warszawy 31
70-340 Szczecin
tel./fax 91 48 41 720
II Oddział w Szczecinie
ul. Partyzantów 3/3
70-222 Szczecin
tel./fax (91) 48 43 505
31
Koniki Morskie rozdane
11 stycznia kapituła Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Szczecina i Pomorza Zachodniego „Business
Club Szczecin” przyznała honorowe wyróżnienia za
rok 2012 - statuetki Konika Morskiego.
Piotr Chajderowski, prezes OT Logistics, odebrał
Konika Morskiego za ekspansję w dziedzinie żeglugi
śródlądowej i logistyki na skalę europejską. Nagrodę dla
Unibaltic za rozwój najmłodszej polskiej spółki arma-
g o s p o d a r k a
i
skiego oraz dzieci ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego z Niemieńska.
Na koniec impreza przeniosła się do foyer teatru, gdzie próbując świątecznych potraw można
było zaopatrzyć się w ozdoby choinkowe wykonane przez podopiecznych placówek wspieranych
przez Izbę oraz kartki świąteczne, których zakup
zasila konto Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
mab
r e g i o n
Fot. mab
r e g i o n
Na zdjęciu od lewej:
Włodzimierz Abkowicz, wydawca
„Świata Biznesu”, odbiera
pamiątkową tabliczkę i statuetkę
Konika Morskiego od Bogumiła
Rogowskiego i Wojciecha Ciurusia.
torskiej odebrał prezes spółki Arkadiusz Wójcik. Sławomir Pajor, prezydent Stargardu został wyróżniony
za utworzenie Stargardzkiego Parku Przemysłowego,
który przyciąga kolejnych inwestorów. EPA została
uhonorowana jako firma radząca sobie świetnie w dziedzinie energii odnawialnej, elektroniki oraz jako sponsor Pogoni Szczecin. Nagrodę odebrał prezes Jarosław
Mroczek. Mirosław Sobczyk otrzymał Konika Morskiego za sukcesy poligrafii i grupy wydawniczej Zapol.
Honorową statuetkę Konika Morskiego odebrał
Włodzimierz Abkowicz, założyciel, wydawca i redaktor naczelny magazynu gospodarczego „Świat Biznesu”,
który od ponad dziesięciu lat opisuje na jego łamach zachodniopomorski biznes i ludzi, którzy go tworzą.
- To ważna nagroda, bo przyznają ją przedsiębiorcy
przedsiębiorcom. W kapitule są ludzie biznesu, którzy
znają środowisko i wiedzą, kto odnosi prawdziwe sukcesy – tłumaczy Bogumił Rogowski, prezydent kapituły
Business Clubu Szczecin.
Wręczenie nagród tradycyjnie odbyło się w restauracji hotelu Park podczas klubowego balu karnawałowego, który trwał do białego rana.
Business Club Szczecin zrzesza przedsiębiorców
i naukowców - finansistów i ekonomistów. W ubiegłym
roku stowarzyszenie świętowało 20-lecie istnienia.
mab
Prezenty od Mikołaja, nagrody od marszałka
i sztuczki iluzjonisty były atrakcjami wigilii Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Przedsiębiorcy zrzeszeni w PIG świętowali 13
grudnia w Teatrze Polskim. Podczas spotkania z
choinką w tle swoje nagrody gospodarcze – Złote
Rybki - wręczył marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz. W kategorii
Firma Roku triumfował Zakład Mechaniczny Metaltech z Mirosławca. Za Produkt Roku kapituła
konkursu uznała medyczne próbniki Safe Pico
firmy Radiometer z siedzibą w Stargardzie Szczecińskim. Usługą Roku została turystyczna oferta
Ogrodów Tematycznych Hortulus w Dobrzycy.
Stadion sportowy w Kołobrzegu, na którym w
czasie Euro 2012 trenowała reprezentacja Danii,
zdobył tytuł Inwestycji Roku. W nowej kategorii
konkursu o nazwie: społeczna odpowiedzialność
biznesu, uznanie marszałka zdobył szeroki wachlarz działań charytatywnych i sponsoringu sportowego znanej firmy budowlanej i deweloperskiej
Calbud.
Po nagrodach, przemówieniach i życzeniach
przyszedł czas na występ gwiazdy wieczoru – najpopularniejszego polskiego iluzjonisty Macieja
Pola. Po nim na scenie pojawili się aktorzy Teatru
Polskiego – Michał Janicki i Sylwia Różycka.
Następnie, jak co roku, prezydium Północnej
Izby Gospodarczej wręczyło prezenty wychowankom Domu Dziecka nr 2 ze Stargardu Szczeciń-
Fot. mab
Koktajl biznesowy
i
g o s p o d a r k a
Złote Rybki na wigilii
„Świat Biznesu” przy tym był
Laureaci Nagród
Gospodarczych Marszałka.
Łasztownia w sieci
Serwis internetowy mojalasztownia.eu, który
skupia miłośników fotografii, dawnego Szczecina
i branży morskiej, towarzyszy projektowi stworzenia centrum społeczno–kulturalno-biznesowego w Starej Rzeźni przez firmę spedycyjną CSL
Internationale Spedition.
Zadaniem portalu jest popularyzacja tego regionu Szczecina, który rozwija się dzięki nowym
inwestycjom, takim jak Stara Rzeźnia, pobliski
biurowiec Lastadia i planowana marina. Na stronie
można znaleźć informacje o wydarzeniach i imprezach organizowanych na Łasztowni, poznać jej historię oraz przeczytać o znanych postaciach kultury
i gospodarki morskiej. Czytelnicy portalu zobaczą
też wizualizację Starej Rzeźni, w której po remoncie
znajdą się biura firmy CSL oraz otwarte dla szczecinian centrum społeczno-kulturalno–biznesowe, w
skład którego wejdą galeria, księgarnia, restauracja i
sala konferencyjna.
- Zamierzamy prezentować ludzi, firmy i instytucje sprawiające, że Łasztownia znów zaczyna stawać
się tętniącą życiem, ważną gospodarczo i aktywną
kulturalnie składową częścią wielkiego Szczecina –
wyjaśnia Laura Hołowacz, dyrektor CSL Internationale Spedition.
CSL Internationale Spedition, która w tym roku
gruntownie wyremontuje budynek z XIX wieku, już
teraz aktywnie animuje i prowadzi akcje społecznokulturalne związane z Łasztownią. Składają się na
nie wystawy, festyny i plenery fotograficzne, w któ-
32
styczeń - marzec 2013
styczeń - marzec 2013
rych uczestniczy do 150 osób, a najlepsze zdjęcia zaprezentowane są w Galerii Kapitańskiej w siedzibie
firmy Calbud. Wybrane fotografie trafiły nawet do
albumu pt. „Stara Rzeźnia”. CSL jest także producentem filmu prezentującego Starą Rzeźnię.
Portal można polubić na Facebooku pod adresem www.facebook.com/mojalasztownia.
SG
33
f e l i e t o n
Biznes bez iluzji
Leję łzy nad unijnym budżetem
Dr hab. Aneta Zelek, profesor
Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu
w Szczecinie, prorektor ds. rozwoju,
dyrektor generalny Centrum
Rozwoju Biznesu ZPSB
W Brukseli zakończyło się właśnie ostre starcie polityków – batalia o unijny budżet na lata 2014-20. Lutowa runda - choć zakończona kompromisem - tylko
zaostrzyła kontrasty w postawach różnych krajów. Część
członków UE żąda dużych oszczędności (wszak każdy
kraj wpłaca do budżetu 0,73 proc. dochodu narodowego
brutto). Postawa „skąpców” nie dziwi. Kryzys zadłużenia sprawił, że wielu polityków z krajów „dawców netto”
chętnie upatruje oszczędności właśnie w unijnej składce.
To dlatego Wielka Brytania, Niemcy i kraje skandynawskie postulowały przyciąć budżet o ponad 100 mld euro.
Po drugiej stronie barykady stoją „utracjusze”, których
apetyt na unijną kasę stale rośnie. W tej grupie Francuzi walczą o większe fundusze na politykę rolną, Polska
nie chce ciąć funduszu spójności, a Grecja, Hiszpania
i Portugalia nadal liczą na kroplówkę pomocową, bez której nie widzą szans na wyjście z kryzysu.
Aż dziw, że na szczycie w Brukseli zawarto kompromis
i zredukowano wartość budżetu o ok. 40 mld euro. Zawieszenie broni ogłoszone na szczycie to jednak nie koniec
wojny o unijne pieniądze. Swoje veto zapowiada Parlament
Europejski, a zatem groźba większych wydatków jest całkiem realna.
Rozgrywka więc trwa, a tymczasem… nikt nie zauważa, że w ostatnich latach wspólna polityka UE, konsumująca
tysiące miliardów euro, osłabiła gospodarczo całą Europę.
Unia Europejska ze swoim pękatym budżetem i ze sztandarami spójności i solidarności przyjęła zbyt drogi model
socjalny i teraz przegrywa konkurencję z rozwijającym się
światem. Tymczasem inne regiony świata rozgrywają wyścig
o innowacyjność, przedsiębiorczość i wzrost nowoczesnej
gospodarki. Czyżby Europa chciała stracić swój status cywilizacyjny?
W ostatniej dekadzie kraje rozwijające się rosną
w tempie czterokrotnie szybszym niż kraje unijne. Według
niektórych prognoz, do roku 2025 pięć największych gospodarek wschodzących – tzw. grupa BRICS, czyli Brazylia,
Rosja, Indie, Chiny i Republika Południowej Afryki – będzie odpowiadać za ponad połowę łącznego globalnego
wzrostu gospodarczego. Oczekuje się, że trend ten wkrótce
nieco osłabnie, ale nadal będzie trwały, osłabiając pozycję
Europy na gospodarczej mapie świata.
Szkoda, że zasiadający dzisiaj przy stołach negocjacyjnych decydenci, zaślepieni krótkookresową perspektywą
finansową budżetu UE (7 lat) nie zastanawiają się nad ideologią europejskiego modelu gospodarczego w przyszłości.
I niech nas nie zaślepi 106 mld euro przyznane Polsce
jako największemu beneficjentowi środków z budżetu
2014-2020. Te pieniądze są jak hipoteka – dadzą o sobie
znać w odpowiednim czasie.
Aneta Zelek
Ze szkoły pamiętamy (?), że tak właśnie Adam Mickiewicz rozpoczął XI księgę „Pana Tadeusza”- „Rok 1812” Zaczął się rok 2013. O roku ów. Roku po końcu świata. Roku
bez wyborów. Roku, w którym decyduje się kształt kolejnej
perspektywy finansowej 2014-2020.
Quo vadis, świecie, Europo, Polsko…? Gospodarko? Ekonomio? Sławny słoweński prof. Slavoj Žižek (ur.1949) napisał
niedawno, że system urwał się z łańcucha i nikt nie wie, co
zrobić. Przestudiowałem kilkadziesiąt najnowszych prognoz –
optymistycznych (minister Rostowski), pesymistycznych, katastroficznych (prof. Krzysztof Rybiński i inni). Kto będzie mieć
rację? Może prof. Grzegorz W. Kołodko, który po raz kolejny
pojawi się w Szczecinie we wtorek 26 marca z najnowszą książką: „Dokąd zmierza świat. Ekonomia polityczna przyszłości”.
Praca, głupcze… Francuski socjolog pracy Alain Touraine (ur. 1925) obecny kryzys pracy określił niedawno: „mamy
kapitał bez pracy i pracę bez kapitału, czyli bezrobotnych…
w dzisiejszym świecie jest znacznie więcej spekulantów
i bezrobotnych niż przedsiębiorców”. W czerwcu ukaże się
napisana – pod moją redakcją - przez prawie 40 młodych
i najmłodszych Autorów monografia „Praca na Pomorzu
Zachodnim. Podejście interdyscyplinarne”. O pracy, rynku
pracy, bezrobociu, kapitale zagranicznym i rodzimym na Pomorzu Zachodnim nigdy za wiele. Partnerzy tego ważnego
projektu to Santander (BZ WBK), Stowarzyszenie NANK
oraz oczywiście nasz US…
Arogancja i pazerność niektórych byłych i obecnych
reprezentantów władzy, finansowe przywileje głównych
partii politycznych… Czy warto o tym znowu pisać? O
wielu zaniechaniach, o jeździe na gapę, o zmarnowanych
szansach na dobre, oszczędne państwo i dobrą gospodarkę,
o oszczędnym gospodarowaniu prawdą, o kreatywnej księgowości… Nigdy nie byłem malkontentem, więc – mimo
wszystko - staram się dostrzegać, z akademickim dystansem, również (głównie?) niewątpliwe blaski i sukcesy minionego (prawie) ćwierćwiecza.
Euro a sprawa polska… Lepiej być in czy out? Być w centrum czy na peryferiach Europy? Uciec do przodu czy dryfować…? Mieć ciastko i zjeść ciastko… Pytanie – czy stać
nas na merytoryczną, rzeczową (bezpartyjną czyli niestronniczą) analizę kosztów i korzyści, w krótkim, ale i zwłaszcza
w średnim i długim okresie? Na marginesie paradoks: bycie
na peryferiach systemu finansowego uchroniło sektor bankowy w Polsce od innowacyjnych, ryzykownych produktów
finansowych. Na dziś odpowiedź brzmi - tak, ale… tak, jeśli… tak? ale kiedy ? Festina lente…(?)
PS Według chińskiego przysłowia „perły nie leżą na plaży, jeśli chcesz jakąś zdobyć, musisz po nią zanurkować”. Już
po raz dziewiąty miałem zaszczyt ogłaszać werdykt kapituły
w sprawie Pereł Biznesu 2012. Perły… Mamy ich trochę na
Pomorzu Zachodnim, potrzebujemy jeszcze więcej.
Stanisław Flejterski
Rozważania na czasie
O roku ów!
Prof. zw. dr hab. Stanisław Flejterski,
wykładowca Uniwersytetu Szczecińskiego i Zachodniopomorskiej
Szkoły Biznesu. Specjalizuje się w
problematyce finansów i bankowości.
Członek Komitetu Nauk o Finansach
(2007-2014).
34
styczeń - marzec 2013
styczeń - marzec 2013
35
Aleksandra Turbaczewska,
dyrektor handlowy Polsteam
Żegluga Szczecińska Sp. z o.o.
Jan Olszański,
właściciel pasieki Miody Jana
ds. Bankowości Detalicznej oraz dyrektora ds. Bankowości Indywidualnej i Biznesowej w oddziale banku.
Michał Falkowski (45 lat) od niedawna jest
dyrektorem Północnego Centrum Korporacyjnego Raiffeisen Polbanku. Podlega mu obszar
od Szczecina przez Koszalin, Słupsk, Gdańsk
i Olsztyn po Elbląg. Z Raiffeisenem związany jest
od 2004 roku, kiedy objął stanowisko dyrektora
Regionu Pomorze. Wcześniej również pracował
w bankach: w Pomorskim Banku Kredytowym
i w ING, a także w Telekomunikacji Polskiej.
Michał Stoltmann (37 lat), dyrektor Centrum Biznesowego w Szczecinie Raiffeisen Polbanku. Ukończył Wydział Zarządzania i Ekonomiki Usług Uniwersytetu Szczecińskiego na
kierunku Zarządzanie i Marketing. Oprócz tego
jest absolwentem studiów MBA na Uniwersytecie Szczecińskim. Od lat związany z branżą
finansową. Pracował w GE Capital Banku na stanowisku specjalisty ds. obsługi przedsiębiorstw,
był szczecińskim przedstawicielem Wielkopolskiego Towarzystwa
Leasingowego, ale także dyrektorem zarządzającym Pogoni Szczecin. Pracował również jako doradca w firmie konsultingowej DGS.
Od 2004 roku pracuje w Raiffeisen Banku. Zaczynał od stanowiska
specjalisty, następnie był dyrektorem regionu ds. bankowości korporacyjnej, a niedawno został dyrektorem Centrum Biznesowego.
(mab)
p e r s o n a l i a
Fot. M. Abkowicz
Agnieszka Łabucka (37 lat) od 8 lutego pełni obowiązki dyrektora dwóch szczecińskich
oddziałów GBS Banku. Zastąpiła na tym stanowisku Krzysztofa Kowalczyka. Absolwentka
kierunku Zarządzanie Przedsiębiorstwem na
Wydziale Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego, ukończyła
też studia podyplomowe z zakresu negocjacji
i mediacji oraz psychologii w zarządzaniu na
szczecińskim wydziale Wyższej Szkoły Bankowej. Karierę zawodową
rozpoczynała w 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej, gdzie
była księgową. Następnie pracowała w księgowości Fortis Banku. Od
2002 roku związała się z Bankiem Spółdzielczym w Szczecinie, który
następnie połączył się z GBS Bankiem. W aktualnej firmie przeszła
przez wszystkie szczeble kariery – od dysponentki przez doradcę
klienta, zastępcę dyrektora, aż po p.o. dyrektora.
Hanna Pietruszczak od 1 lutego br. jest
dyrektorem Oddziału Operacyjnego BGŻ SA
w Szczecinie. Zastąpiła na tym stanowisku Marka Matyjasika. Hanna Pietruszczak jest absolwentką Wydziału Ekonomicznego Politechniki
Szczecińskiej. Przed rozpoczęciem kariery w
bankowości była kierownikiem referatu Edukacji w Wydziale Edukacji, Sportu i Turystyki
szczecińskiego magistratu. Następnie pracowała
w banku Pekao SA, gdzie zajmowała stanowiska inspektora, naczelnika Wydziału Ogólnego, zastępcy dyrektora, a następnie dyrektora
Fot. M. Abkowicz
Fot. M. Abkowicz
Mój znak zodiaku
Panna.
Moje uniwersytety
Uniwersytet Szczeciński Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania,
Centrum Doskonalenia Kadr Kierowniczych w Poznaniu.
Moja ulubiona postać
Władysław Bartoszewski.
Co cenię u mężczyzny
Odpowiedzialność, poczucie humoru i opiekuńczość.
Co cenię u kobiety
Przedsiębiorczość i umiejętność stworzenia ciepłego domu rodzinnego.
Moja największa wada
Diabeł tkwi w szczegółach – z tym powiedzeniem zgadzam się w 100%,
więc często czepiam się szczegółów.
Czego najbardziej nie lubię
Kłamstwa, głupoty i przeciętności.
Ulubione zajęcie po pracy
Prowadzimy z mężem dom otwarty, więc to pochłania nasz wolny czas,
ponadto aktywne wycieczki, pieczenie ciast z synem i dobre wino.
Czym zachwyciłam się ostatnio
Miasteczkiem Brugge w Belgii.
O czym marzę
O domu nad brzegiem morza.
Fot. M. Abkowicz
Fot. archiwum
Naprawdę jaka(i) jesteś?
Fot. MASZA
p e r s o n a l i a
Twarze biznesu
Mój znak zodiaku
Strzelec.
Moje uniwersytety
Uniwersytet Szczeciński Wydział Nauk Ekonomicznych
i Zarządzania, Informatyka i Ekonometria.
Moja ulubiona postać
J-23 - polski oficer wywiadu.
Co cenię u mężczyzny
Umiejętność przyznania się do popełnionego błędu
oraz przyznania komuś racji.
Co cenię u kobiety
Inteligencję, wdzięk i cierpliwość.
Moja największa wada
Niepunktualność, wybuchowość.
Czego najbardziej nie lubię
Szpinaku, donosicielstwa, dwulicowości i kłamstwa.
Ulubione zajęcie po pracy
Szklanka zimnego piwa i dobry film.
Czym zachwyciłem się ostatnio
Tańcem mojego syna Kacpra na pokazie tanecznym.
O czym marzę
O nurkowaniu w Tajlandii.
Wysłuchali: wab, masz
36
styczeń - marzec 2013
styczeń - marzec 2013
37
Fot. archiwum
Nowy salon Peugeot Mojsiuk Motor
w Starych Bielicach
Nową siedzibę ma autoryzowany salon i serwis
marki Peugeot w podkoszalińskich Starych Bielicach.
Uroczystość otwarcia salonu Peugeota poprowadził
Kuba Bielak, znany telewidzom TVN Turbo prowadzący
program „Jazda polska”, a gościem specjalnym był Grzegorz Grzyb – kierowca rajdowy (II wicemistrz Rajdowych
Mistrzostw Polski w sezonie 2012), jeżdżący w ostatnim
sezonie samochodem francuskiej marki. Goście zebrani
podczas uroczystości zapoznali się także z najnowszym
dzieckiem spod znaku lwa - modelem 301.
Salon i serwis francuskiej marki mieszczący się
w zbudowanej od początku siedziby spełnia wszystkie
najnowsze standardy marki Peugeot i zlokalizowany
jest przy pozostałych budynkach Grupy, położonych
przy drodze krajowej nr 6, przy wyjeździe z Koszalina
w kierunku Szczecina. Salon jest większy w stosunku do
poprzedniej lokalizacji. W nowej odsłonie powiększył
się też serwis, który dysponuje obecnie 12 stanowiskami naprawczymi, z czego siedem wyposażonych zostało
w podnośniki. Serwis dysponuje także tzw. Aktywnym
Przyjęciem, w którym klient razem z doradcą serwisowym dokonuje wspólnie oględzin pojazdu przed naprawą. Jedno ze stanowisk zostało wyposażone w urządzenie do pomiaru geometrii zawieszenia pojazdów
z linii najnowszych urządzeń tego typu marki Hofmann.
Nowa, większa powierzchnia, nowy układ pomieszczeń
serwisowych i nowoczesne urządzenia wymiernie skróciły czas naprawy samochodów. Właściciele salonu liczą
na dobre wyniki sprzedaży, szczególnie, że firma Mojsiuk Motor otrzymała wyróżnienie „Dealer Roku 2012”
w kategorii sprzedaż w sieci Peugeot Polska.
W październiku ubiegłego roku Grupa Mojsiuk uruchomiła jedno z największych i najnowocześniejszych
w kraju Centrów Blacharsko–Lakierniczych. Oprócz
niego w skład grupy wchodzą salony i serwisy Mercedesa i Hondy.
mab
Szczecinbiznes.pl prezentuje
Młodzi przedsiębiorcy nie żałują startu
Fot. Ł.P.
Magdalena Malinowska, właścicielka
SokoLoco, Grzegorz Urbański,
założyciel restauracji Casa del Toro,
Anna Przepiórka,
właścicielka Babyroom
i Paweł Gołąb (firma ASAP).
Prawie 70 młodych zachodniopomorskich firm
zaprezentował od września 2011 roku portal Szczecinbiznes.pl w cyklu „Start!”.
Artykuły z cyklu „Start!” pojawiają się na portalu
Szczecinbiznes.pl co poniedziałek. Ich bohaterowie mówią o tym, kim są, czym się zajmują, jak i dlaczego trafili
do biznesu, jakie mają plany i z jakimi trudnościami się
zmagają.
Duża część z nich działa w Szczecinie, najczęściej
nie dłużej niż trzy lata. Większość z firm należy do pań.
Wśród nich przeważają te związane z projektowaniem
38
wnętrz i ogrodów, salony piękności i firmy świadczące
usługi kosmetyczne oraz związane ze sztuką i grafiką. Panowie natomiast dominowali w takich dziedzinach, jak:
informatyka, ubezpieczenia, doradztwo finansowe czy
usługi sprzątające. Nie zabrakło również wśród naszych
bohaterów par, w różnych konfiguracjach - od małżeństw,
tak jak w firmach Monokromo czy Rojewscy Media, poprzez mamę i córkę w pierogowej firmie Masmak, przyjaciółki łączące miłość do zwierząt w Natura Zoo, aż po
zgrane męskie duety takie jak w firmie Busacco.
Bohaterowie artykułów nie ukrywają, że szczególnie
na początku działalności w jej prowadzenie trzeba włożyć bardzo dużo pracy. Zdarza im się więc pracować również w domu i nocami. Jednak pomimo niełatwej drogi
żaden z nich nie żałuje, że zdecydował się na założenie
własnej firmy. Doceniają bowiem niezależność, szansę na
realizowanie własnych pomysłów i rozwój.
Partnerem głównym cyklu jest Technopark Pomerania, który skupia i otacza pomocą merytoryczną oraz
prawną młode firmy z branży IT. Partnerami są Fundusz
Wspierania Rozwoju Gospodarczego Miasta Szczecina
i Szczeciński Fundusz Pożyczkowy, które kierują swoją
ofertę m.in. do młodych firm.
Artykuły z cyklu „Start!” znaleźć można w portalu
Szczecinbiznes.pl w zakładce „Start!”.
SG
styczeń - marzec 2013
385 operacji usunięcia zaćmy u mieszkańców
Gayint w północnej Etiopii przeprowadzili uczestnicy akcji Ethiopia Cataract Project, której inicjatorem
jest Mariusz Zwierzyński z Rotary Club Szczecin.
Pomysł akcji narodził się pod koniec 2011 roku,
podczas akcji przekazywania okularów zebranych przez
RC Szczecin dla Etiopczyków. Jej realizacja okazała się
trudna: wymagała rozeznania, jak wygląda tamtejsza
opieka okulistyczna, wybrania partnera do wykonania
operacji, zebrania środków, sporządzenia zestawienia
sprzętu i lekarstw oraz kupienia ich w Etiopii i Polsce.
Wiele problemów wiązało się z odprawą celną i przewozem leków oraz zgłoszeniem akcji do odpowiednich
instytucji. Ostatecznie serię operacji udało się przeprowadzić między 17 a 23 grudnia 2012 roku. Partnerem
akcji został okulista dr Alemu z oddziału okulistycznego szpitala w Woldiya, miejscowości położonej 500 km
na północ od stolicy Etiopii.
Pomoc w leczeniu wzroku jest jedyną szansą powrotu do normalnego życia dla mieszkańców okolic Gayint cierpiących na przypadłości tego rodzaju. Ośrodek
zdrowia w miejscowości położonej na 3120 m n.p.m.,
gdzie prowadzone były operacje, nie ma ani jednego
lekarza pracującego na stałe. Kieruje nim Tenau, pielęgniarz. Placówka obsługuje rejon zamieszkiwany przez
A I R P O R T
ok. 250 tys. ludzi. Ekipa sama więc zorganizować musiała salę operacyjną, zaplecze i punkt przyjęć oraz zmagać się z przerwami w dostawie prądu.
Większość pacjentów to okoliczni rolnicy, spośród
których wielu miało do pokonania pieszo nawet 25 km.
Wśród pacjentów było też kilkoro dzieci w wieku 5-6
lat, niewidomych na oboje oczu. Akcja odmieniła życie
osobom dotychczas niewidzącym. Pacjenci reagowali
bardzo emocjonalnie, kiedy okazywało się, że widzą.
Dziękowali lekarzom poprzez modlitwy, śpiew, oklaski
i uśmiech. Działalnością okulistów zainteresowała się
też miejscowa telewizja, która odwiedziła ośrodek zdrowia w Gayint z kamerą.
- Koszt wyleczenia pacjenta wynosi tylko 150 zł,
a za te niewielkie pieniądze dajemy „drugie życie”. Osoby
dotychczas niewidzące znajdowały się na marginesie życia rodzinnego i społecznego, a dzięki nam stały się jego
pełnoprawnymi uczestnikami. Dołożę wszelkich starań,
aby tutaj powrócić i wyleczyć następnych – zapowiada
Mariusz Zwierzyński.
Działania na rzecz opieki okulistycznej nie są jedynymi, jakie Rotary Club Szczecin prowadzi w Etiopii.
Klub także sfinansował i zorganizował budowę studni
w tym kraju.
SG
ż y c i a
Rotarianie leczą w Etiopii
s t y l
Lew w nowej siedzibie
Fot. archiwum
ż y c i a
Ze Szczecina na Czarny Ląd
s t y l
Peugeot w Koszalinie
Akcja Ethiopia Cataract Project
T R A N S F E R
w ww.in terglo bu s.pl | www.au to kary wy naje m.e u
styczeń - marzec 2013
39
Biuro Podróży Interglobus Tour | ul. Kolumba 1, 70-035 Szczecin | tel. +48 91 485 04 22, +48 608 33 02 33
Pomagali z uśmiechem
Fot. mab
s t y l
ż y c i a
Na rzecz zdrowia dzieci
Michał Janicki
i Adam Dzieciniak prowadzą
licytację obrazów.
40
Zakup sprzętu medycznego dla Kliniki Pediatrii,
Hematologii i Onkologii Dziecięcej szpitala przy Unii
Lubelskiej w Szczecinie sfinansowały dochody z wieczoru karnawałowego Rotary Club Szczecin.
Głównym punktem piątkowego wieczoru w Teatrze
Polskim był występ gdańskiego kabaretu Limo. Po występie do Lima dołączył na scenie Henryk Sawka, który
oddał na licytację swój najnowszy rysunek (aktualny, bo
o zmowach cenowych i autostradach).
W związku z tym, że rotarianie podczas spotkań
dziękują publicznie zaprzyjaźnionym z rotarianami
osobom i firmom, prezydent Rotary Club Szczecin Zbigniewa Najmowicz wręczył pamiątkowy medal Robertowi Królowi, prezesowi spółki Multiprojekt.
Następnie impreza przeniosła się do foyer, gdzie
Adam Dzieciniak i Michał Janicki, aktorzy Teatru Polskiego, poprowadzili aukcje charytatywne. Wylicytować
można było trzy obrazy. „Widok z Wałów Chrobrego II”
Michała Candera to obraz z kolekcji Galerii Kapitańskiej podarowany przez współzałożycielkę galerii Irenę
Dawid-Osinę. Jako drugi pod młotek trafiło marynistyczne płótno „Czekający na wiatr” Marka Iwaniury.
Natomiast pieniądze, za które wylicytowano „Gorące
mamuśki” Brunona Tode przeznaczone zostały na rehabilitację artysty. Do wzięcia za okrągłą sumkę była
też statuetka „Bogini Wiatru” Jacka Bernera oraz futbolówki z podpisami piłkarzy Pogoni Szczecin. Kto nie
chciał wydać czterocyfrowej kwoty na obraz, mógł przekazać drobną kwotę i wylosować gadżety ufundowane
przez sponsorów imprezy.
Po licytacjach uczestnicy imprezy ruszyli w tany przy
polskich i zagranicznych hitach w wykonaniu Czarkowski Band, a w przerwie wzmacniali się przy bufecie i teatralnym barze.
Rotary Club Szczecin organizuje karnawałowe bale
charytatywne od ponad dziesięciu lat.
mab
styczeń - marzec 2013
styczeń - marzec 2013
41
Już 22 marca, po raz pierwszy w powojennym
Szczecinie, na scenie Opery na Zamku zobaczymy „Eugeniusza Oniegina” Piotra Czajkowskiego.
Skomponowany w roku 1877 Eugeniusz Oniegin początkowo wolno torował sobie drogę do
światowej sławy. Przełom przyniosły dopiero lata
90. XIX stulecia i wybitne premiery wykonywane
pod batutą mistrzów tej miary co Gustav Mahler
i Arturo Toscanini. Obecnie jest to jedna z najczęściej wystawianych i najbardziej kochanych przez
publiczność oper.
Dlatego trudno to sobie wyobrazić, że Eugeniusz
Oniegin – najpopularniejsza opera słowiańska – nie
był wystawiony w powojennej historii szczecińskiej
sceny. W roku 1993 odbyła się jedynie koncertowa
prezentacja, opromieniona znakomitymi kreacjami
wokalnymi Romy Jakubowskiej-Handke (Tatiana) i Marcina Bronikowskiego (Oniegin). Choćby
z tego powodu nadchodząca premiera będzie
w dziejach Opery na Zamku wydarzeniem wyjątkowym. Dodatkową atrakcję stanowi gościnny występ
w tytułowej partii znakomitego barytona Rodiona
Pogossowa, którego głos jest ozdobą najsławniej-
szych scen świata z nowojorską Metropolitan Opera
na czele. Premiera będzie też kolejną kooprodukcją
realizowaną przez Operę na Zamku – tym razem
z Teatrem Muzycznym w Kaliningradzie.
Piotr Czajkowski określił swoje arcydzieło mianem scen lirycznych, uwypuklając kameralny, niemal psychologiczny wymiar utworu opartego na
kanwie poematu Aleksandra Puszkina. Historia
Oniegina i Tatiany to modelowy przykład mijania
się uczuć, czego konsekwencją jest miłość nieodwzajemniona i odrzucona oraz dojmujące poczucie osamotnienia i duchowej pustki. Głęboko
poruszające emocje i finalny wymiar Eugeniusza
Oniegina ociepla jednak muzyka – pełna wspaniałych tematów i urzekających melodii, subtelnie
przenikniętych duchem rosyjskiego folkloru. Na
uwagę zasługuje również spektakularne polonicum,
jakim jest efektowny, zamaszysty polonez z III aktu
opery.
Premiera spektaklu w reżyserii Dimitrija Bertmana i Ekatieriny Obliezowej pod batutą Franka
Zachera odbędzie się 22 marca o godz. 19 w Operze
na Zamku.
ŁP
Niedowiarkom opadła szczęka... Bo impreza,
w której powodzenie nie wierzyli, okazała się
wielkim, wręcz spektakularnym sukcesem. A to
dlatego, że Przegląd Filmów o Górach był nie
tylko ciekawy, twórczy i pouczający, ale również
dlatego, że towarzyszyła jej równie udana atmosfera.
- Byłam na wielu imprezach górskich, ale ta była
najbardziej kulturalną z nich - podsumowała lapidarnie, ale jednocześnie ciepło szczeciński przegląd Anna Czerwińska, himalaistka, pierwsza Polka, która zdobyła Koronę Ziemi, autorka książek
i legenda rodzimego i światowego alpinizmu.
Organizatorzy, czyli spiritus movens imprezy
Roman Weczer, szczeciński Elitarny Klub Górski
„Leśne Dziadki” oraz Zamek Książąt Pomorskich
wyszli ze słusznego założenia, by przegląd odbywał
się w dużej sali ks. Bogusława, miast w niewielkim
kinie „Zamek”, mogącej pomieścić większą liczbę
widzów. Obszerny hol przed salą projekcyjną stał
się natomiast miejscem spotkań, rozmów i dyskusji, a także ekspozycji alpinistycznego sprzętu i siedzibą kawiarenki festiwalowej, oferującej smaczną
kawę, bardzo potrzebną tym widzom i uczestni-
reklama izba_gajda 1/2 strony 13-02-18 23:14 Strona 1
ż y c i a
O górach blisko morza
kom przeglądu, którzy uczestniczyli w imprezie od
początku do końca.
Trzeba przyznać, że świetnie zorganizowany
przegląd miał mnóstwo dodatkowych atrakcji,
czyli imprez towarzyszących. Koncerty, spotkania
z wybitnymi przedstawicielami alpinistów (Anna
Czerwińska, Aleksander Lwow, Marcin Tomaszewski), wystawy fotograficzne - wspomnienie
o patronie przeglądu Tadeuszu Piotrowskim,
najwybitniejszym szczecińskim alpiniście oraz
retrospektywa „Leśnych Dziadków”. Atrakcją dla
najmłodszych okazały się warsztaty z survivalu dla
dzieci, które odbywały się w kinie „Zamek”.
Najcenniejsza, poza walorami poznawczymi,
była jednak atmosfera, którą tworzyli ludzie podobnie patrzący na góry, podziwiający naturę,
lubiący wędrować i przebywać w gronie, które po
prostu kocha góry. Przegląd udowodnił, że w mieście, które leży „prawie nad morzem” nie brakuje
miłośników gór. Narodziny przeglądu filmów o górach, który ma szansę stać się cykliczną imprezą,
trzeba uznać za udane. Zatem - do zobaczenia za
rok!
MO
s t y l
Arcydzieło Czajkowskiego
Fot. Andrzej Russin
Patronat „Świata Biznesu”
s t y l
ż y c i a
W Operze na Zamku
Anna Czerwińska w rozmowie
z „Leśnymi Dziadkami”.
Profilaktyka
Endodoncja
Ortodoncja Stomatologia
zachowawcza
Protetyka
Periodontologia
Chirurgia
stomatologiczna
Implantologia
Implantoprotetyka
Stomatologia
estetyczna
ul. Narutowicza 16a, 70-240 Szczecin
www.dr-gajda.pl
91 433 07 76
42
styczeń - marzec 2013
styczeń - marzec 2013
43
Koszalinianie górą
44
- Przed nami sezon golfowy 2013. Jak wygląda
kalendarz turniejowy?
- Już rozegrany został pierwszy turniej eliminacyjny z cyklu World Golfers Championship Poland.
Odbył się on w Hiszpanii, w Novo Sancti Petri. Poza
nim w całej Polsce odbędzie się takich turniejów 11,
natomiast finałowa rozgrywka odbędzie się 28 sierpnia w Binowie. Jej zwycięzcy będą reprezentować
Polskę na finale światowym w Durbanie w RPA. Na
przełomie lutego i marca odbywa się też turniej partnerski WGC na Florydzie Polonia Open. Jego zwycięzcy również awansują do finału ogólnopolskiego.
- A kiedy zostanie rozegrany pierwszy turniej
w Binowie?
- Sezon rozpocznie się w marcu. Natomiast pierwszą ogólnopolską imprezą będzie kwietniowy AEZ
Pair Golf Challenge 2013. Istotną zmianą jest data
Floating Garden Szczecin Open. To największy turniej dla zawodowych golfistów w Polsce, w którym
partnerami są: miasto Szczecin, Grupa Azoty, Unity
Line, Radisson Blu Szczecin. Turniej z października
został przeniesiony na maj. Zmiana ta pozwoli nam
dodatkowo nagłośnić wszystkie ważne imprezy organizowane w Szczecinie, takie jak The Tall Ships’ Races czy festiwal Pyromagic.
Obiecująco zapowiada się Gryfino Golf Cup, który planujemy na czerwiec. W 2012 roku odbyła się
jego pierwsza edycja, która towarzyszyła otwarciu
Parku Przemysłowego w Gryfinie. Organizatorzy, z
burmistrzem Henrykiem Piłatem na czele, byli bardzo zadowoleni z jego organizacji i połączenia golfa
z promocją strefy ekonomicznej i samego Gryfina.
Również w czerwcu odbędą się Mistrzostwa Polski Lekarzy. To turniej z kilkunastoletnią tradycją.
W pierwszej edycji startowało ośmiu zawodników,
a dzisiaj przyjeżdża ich ponad 70.
Zauważyłem, że od jakiegoś czasu dużą frekwencją cieszą się oryginalne aranżacje turniejowe. Przykładem jest Golf&Brydż, który spodobał się zarówno
golfistom, jak i brydżystom. Bardzo dobra organizacja sprawiła, że do dzisiaj jest dobrze wspominany.
Jego druga edycja odbędzie się w czerwcu pod patronatem prezesów Polskiego Związku Golfa i Polskiego
Związku Brydża Sportowego.
Wyjątkowy będzie turniej golfowy Pyromagic,
rozgrywany tuż po finale Tall Ships’ Races. Wręczenie nagród jego zwycięzcom co roku odbywa się na
Ładodze, w czasie pokazu fajerwerków.
Nie zabraknie też wydarzeń z pogranicza golfa
i biznesu. Bardzo ważnym wydarzeniem będzie 17.
Turniej o Puchar Prezesa Zarządu Banku Handlowego w Warszawie S.A., czyli najdłużej organizowana
impreza korporacyjna w Polsce. Organizujemy też
turniej towarzyszący spotkaniu przedstawicieli branży morskiej Herring Szczecin.
Oprócz turniejów kontynuujemy organizację
obozów juniorskich, które wprowadziliśmy jako
pierwsi w Polsce i jesteśmy do nich bardzo dobrze
przygotowani. Przyjeżdża do nas w ciągu roku nawet
setka dzieci i młodzieży z Polski, Niemiec, Francji,
Wielkiej Brytanii i USA.
- Jak klub przygotowuje się do sezonu?
- Aby jeszcze podnieść jakość pola, podpisaliśmy
umowę z nowym greenkeeperem ze Szwecji, Einarem Pedersenem, który pracował na prestiżowych
polach golfowych w Szwecji. Obecnie wymieniamy
ogrodzenie wokół całego pola. Zawarliśmy też umowę o współpracy z producentem sprzętu i odzieży
golfowej Wilson. Dzięki temu mamy gwarancję, że
ceny w naszym sklepie klubowym będą konkurencyjne nawet wobec ofert sklepów internetowych.
Ważną rzeczą jest restauracja. Przygotowujemy ją
w nowym kształcie, z nowym szefem kuchni i z nową
ekipą. Już na początku sezonu będzie można ocenić
efekty zmian.
- A czy mamy szansę na remont drogi SzczecinBinowo?
- Z tego, co wiem, starostwo ma już pozwolenie na
budowę i pierwsza część drogi, od pola do krzyżówki, może powstać jeszcze w 2013 roku.
- Jak wygląda współpraca klubu z lokalnym biznesem?
- Jak co roku współpracujemy z firmami w zakresie organizacji konferencji, imprez integracyjnych
i organizacji turniejów korporacyjnych. W razie potrzeby potrafimy zorganizować nawet imprezę na
1000 osób.
- A jak rozwija się klub Binowo Park?
- Liczba członków rośnie. W tej chwili jest ich
380. Mamy jednak trudny czas dla branży turystycznej. W ostatnich latach turyści golfowi ostrożniej wydają pieniądze. Staramy się zwiększać marketingową
„strefę rażenia”. W tym celu uczestniczymy, wspólnie
z klubami Amber Baltic i Modry Las, w targach golfowych. Byliśmy już w Kopenhadze i w Hamburgu,
a przed nami wyjazd do jaskini lwa, czyli do Glasgow
w Szkocji – ojczyzny golfa.
Patrząc z perspektywy czasu wydaje mi się, że
rynek zawdzięcza nam bardzo dużo. Liczba działań promocyjnych jest tak olbrzymia, że gwałtowny
rozwój golfa jest kwestią jakiejś iskry, splotu okoliczności. Czas pracuje na naszą korzyść. W Austrii czy
w Czechach kilkanaście lat temu było po kilkanaście
pól golfowych. Teraz w samych Czechach jest 60 tys.
golfistów. Myślę, że i w Polsce w niedługim czasie
czeka nas rozkwit tej branży.
- Dziękujemy za rozmowę.
Rozmawiał Michał Abkowicz
styczeń - marzec 2013
Pod koniec minionego roku w restauracji „Zamkowa” rozegrano finał brydżowego Grand Prix zorganizowany przez Zachodniopomorski Związek Brydża
Sportowego pod patronatem prasowym „Świata Biznesu”. Niespodzianek nie było. Zwyciężyli prowadzący
praktycznie od samego początku gracze z Koszalina Jan Chmielewski i Jerzy Kullass, którzy w kwietniu 2012
sięgnęli również po tytuły mistrzów województwa.
Do decydującej rozgrywki zakwalifikowało się 16
zawodników, którzy wybrali sobie partnerów spośród kolejnych wysoko notowanych brydżystów. Po
12 turniejach kwalifikacyjnych (brano pod uwagę
dziewięć najlepszych wyników) na czele punktacji znaleźli się szczecinianie - Władysław Tomasiak
z Piotrem Klimackim, ale w finale wysoki handicap
nie pomógł w zwycięstwie. Szło im jak po grudzie i
gdyby nie bardzo dobra gra w końcówce 60-rozdaniowych zawodów o podium mogliby zapomnieć.
Ostatecznie uplasowali się na drugiej pozycji, wyprzedzając nieznacznie duet z Goleniowa - Cezarego
Kawiaka i Mieczysława Rogowskiego.
Brydżowym mistrzom gratulowali posłanka Zofia
Ławrynowicz oraz Jerzy Serdyński, dyrektor Wydziału Kultury, Edukacji i Sportu Urzędu Marszałkowktórzy1/2
patronowali
zmaganiom.
reklamaskiego,
izba_cicco
strony 13-02-18
23:12 Strona 1
Fot. archiwum
„Świat Biznesu” rozmawia ze Sławomirem Pińskim, dyrektorem Binowo Park Golf Club
ż y c i a
Przed sezonem
s t y l
Stylowy finał Grand Prix
Fot. archiwum
ż y c i a
s t y l
Binowo Park 2013
Karcianą rywalizację można było na żywo śledzić w Internecie, zaś aktualną klasyfikację arbitrzy
wyświetlali na wielkim telebimie. Co ciekawe, do
finałowej rozgrywki zakwalifikowały się dwa dziennikarskie duety. Kazimierz Jordan z Pawłem Stężałą
(„Kurier Szczeciński”) zajęli szóste miejsce, zaś duet
„Świata Biznesu” - Włodzimierz Abkowicz - Mieczysław Manik uplasował się na 13. miejscu wśród szesnastu finałowych par.
(pas)
klinika
Grand Prix zakończył się
zwycięstwem pary Jerzy Kullass
(pierwszy do prawej)
- Jan Chmielewski (trzeci od prawej),
którzy są członkami koszalińskomieleńskiego Stowarzyszenia
Brydżowego „Kontra”.
urody
ul. Narutowicza 16A/1, Szczecin, rejestracja 91 433 06 90
Serdecznie zapraszamy Państwa do zapoznania się z ofertą
Kliniki Urody CICCO, w której oferujemy pełną gamę
zabiegów pielęgnacyjnych i leczniczych na twarz, ciało , dłonie i stopy
specjalnie dostosowanych zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn.
Nasz personel dobierze indywidualny program pielęgnacyjny,
a właściwie dobrana terapia oraz systematycznie wykonywane zabiegi
są gwarancją zdrowej i promiennej cery na długie lata.
Otulimy Cię
odrobiną piękna i luksusu
w w w. c i c c o . p l
godziny otwarcia:
styczeń - marzec 2013
pn. – pt. 9.00 – 20.00
sob. 9.00 – 13.00
45
Asy w uzdrowisku
Fot. archiwum
s t y l
ż y c i a
Kongres w Połczynie
Każdy z uczestników kongresu
poza udziałem w dziewięciu
turniejach skorzystał na miejscu
z 15 zabiegów leczniczych.
- Traktuję Kongres Brydżowy jako znakomitą promocję uzdrowiska – mówi Jan Koman, prezes Uzdrowiska Połczyn SA. - Jest to przykład na to, że potrafimy
łączyć zabiegi, czyli troskę o zdrowie, z grą w karty, czyli
wypoczynkiem i uprawianiem własnego hobby.
Już po raz piąty w kompleksie uzdrowiskowym w
Połczynie–Zdroju spotkali się brydżyści z całej Polski,
a także ze Szwecji i… Australii. To właśnie z kraju kangurów corocznie przyjeżdża na zimowy wypoczynek,
połączony z brydżem Jadwiga Pętlak, miłośniczka brydża, która w Szczecinie spędziła swoje studenckie lata.
Każdy z uczestników kongresu poza udziałem w
dziewięciu turniejach skorzystał na miejscu z 15 zabiegów leczniczych. Jak zwykle największym powodzeniem cieszyła się kąpiel i okłady z borowiny, z której
słynie połczyńskie uzdrowisko.
W najważniejszej długofalowej klasyfikacji turnieju triumfował arcymistrz międzynarodowy Tadeusz
Kaczanowski przed arcymistrzem Sylwestrem Walerowiczem (Unia Leszno) i i arcm. międz. Grzegorzem
Lewaciakiem (Consus Kalisz). Spośród brydżystów
reprezentujących barwy Pomorza Zachodniego najlepiej wypadła Aneta Jarmocik, która zajęła w klasyfikacji końcowej 9. miejsce.
Większość uczestników kongresu zadowolona
wróciła z dziewięciodniowego pobytu w uzdrowisku.
Organizatorzy zadbali o niezłą jakość zabiegów, dobrą
kuchnię, a także o imprezy towarzyszące, w tym ognisko z grzańcem i pieczoną golonką. Nawet najbardziej
aktywni uczestnicy kongresu, którzy oddawali się
uciechom do późnych godzin wieczornych, po porannej regeneracji podczas kąpieli solankowej mogli
aktywnie kontynuować rozgrywki brydżowe.
(wab)
O puchar rektora
Amator z rutyniarzem
Fot. M. Abkowicz
Podobnie jak w latach poprzednich
tak i tym razem w imprezie wzięło
udział grubo ponad sto osób.
Zwycięstwem duetu Karol Piotruś - Arkadiusz
Pałatyński zakończył się zorganizowany po raz piąty
w auli Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania
otwarty turniej brydżowy o Puchar Rektora Uniwersytetu Szczecińskiego.
Podobnie jak w latach poprzednich tak i tym razem
w imprezie wzięło udział grubo ponad sto osób, reprezentujących zarówno środowisko brydża sportowego,
46
jak i tych, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki w porównawczej odmianie tej dyscypliny.
Nietypowa formuła turnieju stała się poniekąd jego
znakiem rozpoznawczym. Polega ona na losowym skojarzeniu par w dniu zawodów. Takie podejście pozwala
między innymi na wyrównanie szans poszczególnych
duetów, w których zawsze jeden zawodnik jest początkującym (amator), zaś drugi - „profesjonalistą”, choć
słowo rutyniarz w tym miejscu będzie chyba właściwsze.
- Nam zależy przede wszystkim na promocji brydża,
zarówno wśród studentów, jak i tych, którzy nie spotkali
się jeszcze ze sportową odmianą tej dyscypliny lub kiedyś
jej zaniechali - twierdzi prof. Jacek Batóg, pomysłodawca
i jednocześnie główny organizator imprezy.
Mimo amatorskiej formuły - podobnie jak w poprzednich edycjach - było o co się bić. Zwycięzcy Karol
Piotruś i Arkadiusz Pałatyński uprzedzili na podium reprezentanta Polski w gronie seniorów Tadeusza Kaczanowskiego, który grał w parze z Tomaszem Przyłuskim.
Z kolei trzecie miejsce zajęli Andrzej Gil z Piotrem Kalinowskim. Mistrzowie poprzednich edycji tym razem
uplasowali się na dalszych miejscach, a warto dodać,
że jeszcze nikomu nie udało się wygrać tego turnieju
dwukrotnie.
(PS)
styczeń - marzec 2013
styczeń - marzec 2013
47
48
styczeń - marzec 2013

Podobne dokumenty