Nr 228 - Śląski Klub Fantastyki

Komentarze

Transkrypt

Nr 228 - Śląski Klub Fantastyki
MiesiÊcznik
Biuletyn Informacyjny ŒKF
Terry Pratchett z medalem po ceremonii, podczas której otrzymał
tytuł szlachecki (18.02.2009).
Marzec
2015
Nr
228
Galeria
Terry Pratchett
1948 – 2015
12 marca dotarła do nas wiadomość,
która nie była zaskoczeniem, a jednak
spowodowała szok. Zmarł Terry Pratchett.
Jego córka Rhianna napisała w sieci:
NARESZCIE, SIR TERRY, WYRUSZYMY RAZEM.
Terry ujął Śmierć pod rękę i podążył z nim
przez drzwi, na czarną pustynię wśród
nieskończonej nocy.
Koniec
Dzisiejszą Galerię poświęcamy Jemu i Jego
dziełom.
PWC
Powyżej: Terry Pratchett i Neil Gaiman podczas trasy promocyjnej Dobrego
omenu, 1991. Poniżej po lewej: Terry Pratchett jako Dyżurny Klasowy,
odpowiedzialny za ścieranie tablicy, po prawej: w swoim ogrodzie.
Wstêpniak
Drodzy Klubowicze,
w imieniu Zarządu dziękuję Wam serdecznie za udział w walnym zebraniu, które
odbyło się 8 marca w naszym klubie. Meldujemy, że kolejny rok działalności został
pomyślnie zamknięty, a my pracujemy już nad atrakcjami roku bieżącego.
Już w kwietniu a dokładniej od 23 do 25 kwietnia 2015, odbędzie się w Bibliotece
Śląskiej w Katowicach (patrz strona 15) seminarium tolkienowskie połączone z wystawą i innymi atrakcjami. Organizatorem seminarium jest Sekcja Tolkienowska
ŚKF, która obchodzi w tym roku trzydziestolecie istnienia, . Jeśli nie wybieracie się
na Pyrkon, zajrzyjcie koniecznie do Katowic.
Liczymy na Wasz udział w tworzeniu programu Seminarium Literackiego 2015.
Impreza odbędzie się w dniach 5-7 czerwca, a jej tematem będzie: „Intermedialność
motywów kulturowych w fantastyce – fantastyczne światy w różnych środkach
przekazu.”. Zapraszam do zgłaszania prelekcji na adres: [email protected]
com.
Klubowiczom, którzy wybierają się na Polcon (20-23 sierpnia, Poznań) przypominamy o możliwości skorzystania z opcji akredytacji grupowej, którą tradycyjnie już
zajmuje się Krzysztof Wójcikiewicz (e-mail: [email protected]).
Na koniec przypominam o jeszcze jednej kwestii istotnej dla klubu: do końca kwietnia w rocznym rozliczeniu podatkowym można zadeklarować wpłatę 1 % po­datku
na rzecz ŚKF (numer KRS: 37374). Zainteresowanych odsyłam na naszą stronę, do
działu: ŚKF jako OPP.
Klaudia Heintze
3
Odszedł Terry Pratchett
Terry Pratchett nie zjawił się już na zeszłorocznym
konwencie świata Dysku – po raz pierwszy. Nagrał
jednak rozmowę i odpowiedzi na pytania fanów.
12 marca zmarł sir Terry Pratchett (właściwie Terence David John Pratchett), oficer Orderu
Imperium Brytyjskiego, niezwykle popularny autor, erudyta, bystry obserwator o niespotykanym poczuciu humoru. Miał 67 lat. Zaczął pisać wcześnie, w wieku trzynastu
lat sprzedał swoje pierwsze opowiadanie, dwudziestu trzech – swoją pierwszą powieść
(Dywan). Kiedy miał trzydzieści pięć, wydał Kolor magii – pierwszą powieść o świecie
Dysku. Tak zaczęła się jego oszałamiająca kariera: miliony sprzedanych egzemplarzy,
tłumaczenia na kilkadziesiąt języków, trasy promocyjne na całym świecie i rzesze fanów.
Pod koniec 2007 roku ogłosił, że zdiagnozowano u niego rzadką odmianę choroby
Alzheimera, PCA czy też zespół Bensona. Przez ponad siedem lat, jakie od tego czasu
minęły, walczył nie tylko z chorobą, ale i o prawo do godnej śmierci. W połowie 2011
telewizja BBC wyemitowała dokument Terry Pratchett: Choosing to Die (reż. Charlie
Russell), w którym autor odwiedził szwajcarską klinikę prowadzoną przez organizację
Dignitas i towarzyszył Peterowi Smedleyowi, choremu na stwardnienie zanikowe boczne, który postanowił rozstać się z życiem, zanim choroba odbierze mu tę możliwość.
Film wywołał dyskusję, a Terry Pratchett stał się znany w kręgach zwykle omijających fantastykę. Jedni go popierali, inni potępiali.
Pisał właściwie do końca – ukaże się pewnie jeszcze jedna powieść ze świata Dysku
(Shepherd’s Crown, o Tiffany Obolałej), i dokończenie cyklu Długiej Ziemi pisanego
wspólnie ze Stephenem Baxterem.
4
Latem zeszłego roku Neil Gaiman napisał przedmowę do zbioru esejów i artykułów
Pratchetta (Kiksy klawiatury), w której opisał swoje uczucia:
I kiedy Terry o wiele za szybko odchodzi w ciemność, odkrywam wściekłość i bunt także
u siebie: na niesprawiedliwość, która pozbawia nas... czego? Jeszcze dwudziestu czy trzydziestu książek? Kolejnej półki wypełnionej pomysłami, wspaniałymi frazami, przyjaciółmi
starymi i nowymi, opowieściami, w których ludzie robią to, co potrafią robić najlepiej, to
znaczy używają głów, by wydobyć się z kłopotów, w jakie wpadli nie myśląc? Jeszcze jednej
czy dwóch książek takich jak ta, tekstów dziennikarskich i agitacyjnych, a nawet niekiedy
jakiegoś wstępu? To mnie smuci, ale – ponieważ widziałem z bliska powstawanie niektórych – rozumiem dobrze, że każda książka Terry’ego Pratchetta to niewielki cud; mieliśmy ich już więcej, niż można rozsądnie oczekiwać, a zachłanność nikomu nie przystoi.
Wściekam się na bliską stratę przyjaciela.
Skorzystaliśmy z tych niewielkich cudów, i dotknęła nas ta strata. Ale – jak mówił
Śmierć – NA CO MOŻE PLON MIEĆ NADZIEJĘ, JEŚLI NIE NA TROSKĘ KOSIARZA?
Nie liczyliśmy na więcej. Bądźmy wdzięczni.
Piotr W. Cholewa
Książka, z której pochodzi przytoczony cytat
i w której Terry Pratchett mówi własnym
głosem – zbiór jego artykułów, esejów i tekstów
ulotnych, ukaże się 5 maja br.
5
Wieœci
Buzz Aldrin jest jednym z niewielu ludzi, którzy postawili stopę na innym niż Ziemia ciele
niebieskim. Kiedy więc mówi o badaniu kosmosu,
ludzie słuchają – nawet senatorzy. Niedawno przemawiał w podkomisji senackiej, przekonując władze
o konieczności stworzenia bazy na Marsie.
Pozwoliłoby to Stanom Zjednoczonym podkreślić
swoją pozycję jako lidera badań kosmicznych i światowego mocarstwa. Aldrin zaprezentował rozsądny
plan, przewidujący pierwszą marsjańską wyprawę
załogową około roku 2038.
Bazy księżycowe powinny być – zdaniem Aldrina
– komercyjne i międzynarodowe. A program badań
Marsa niewątpliwie doprowadzi do przełomów w nauce i technice – jak kiedyś program Apollo – a także stworzy nowy dom dla ludzkości, jako „inwesty-
cję w przyszłość”.
Na zdjęciu „promocyjnym” Buzz Aldrin przesyła wiadomość ze Stonehenge w kosmos. Wiadomość
zapisana jest na jego koszulce i brzmi GET YOUR
ASS TO MARS.
Być może wreszcie doczekamy się ekranizacji jednej z najwybitniejszych
powieści science fiction,
Gwiazdy moim przeznaczeniem
(The Stars My
Destination, w Wielkiej
Brytanii wydanej jako Tiger!
Tiger!, 1956). Film ma powstać w wytwórni Paramount i to właściwie wszystko, co wiemy.
Powieść mówi o niejakim Gulliverze Foyle’u, który
6
przetrwał jako rozbitek w kosmosie. Ale przelatujący
statek nie zabrał go na pokład, więc Foyle postanowił się zemścić (co mu się w efekcie udaje). W historii
pojawia się teleportacja oraz inne niezwykłe zjawiska. Kto nie czytał, ten niech szybko nadrabia zaległości. Powieść – podobnie jak w USA, gdzie wydano
ją po raz pierwszy w odcinkach w Galaxy – w Polsce
trafiła do Fantastyki, potem do nieistniejącego CIA
Books, ostatnio wydało ją Solaris.
Filmowcy od dawna interesują się dziełem Bestera.
W ostatnich dwudziestu latach przymierzali się do
niego Richard Gere, Paul W. S. Anderson czy Bernd
Eichinger. Czekamy z nadzieją.
Kolejna klasyczne dzieło ma
szansę na ekranizację. Tym
razem chodzi o powieść Luna to
surowa pani (Moon Is a Harsh
Mistrtess, 1966) Roberta A.
Heinleina. Reżyserię powierzono
Bryanowi Singerowi, bardzo znanemu głownie z racji X-Menów
(w tej chwili czekamy na kolejne
jego dzieło, X-Men: Apocalypse). Scenariusz na napisać Marc Guggenheim, jeden z twórców serialu
Arrow.
Powieść Heinleina opowiada o kolonii księżycowej, która postanawia wyrwać się spod rządów Ziemi.
Powieść nagrodzono Hugo w 1967 (i nominowano do Nebuli). W przeszłości kilka razy była bliska
przeniesienia na ekran (próbowali tego Ted Elliot
i Terry Rossio, scenarzyści Piratów z Karaibów, a także David Heyman, producent Harry’ego Pottera). W
tej chwili wszystko jest na najlepszej drodze.
Po długich poszukiwaniach, Roland Emmerich
znalazł kogoś, kto zastąpi Willa
Smitha w sequelu Dnia
Niepodległości. Nie zatrudnił innej gwiazdy, ale początkującego
zdolnego aktora, Jessiego Ushera
, znanego dotąd przede wszystkim z serialu Survivor’s Remorse (o koszykarzach).
W filmie ma zagrać dorosłego już syna pilota
Steve’a Hillera (tak naprawdę jest synem Jasmine,
dziewczyny a potem żony Hillera).
Oprócz Ushera, występy potwierdzili Liam
Hemsworth (Igrzyska śmierci) oraz Jeff Goldblum,
który ma powrócić do swojej roli matematyka Davida
Levinsona. Z oryginalnego zespołu zobaczymy też
Vivikę Fox jako Jasmine, matkę głównego bohatera. Dzień Niepodległości 2 powinien trafić do kin 20
czerwca przyszłego roku.
W poprzednim numerze wspominaliśmy o nowej roli Emmy
Watson – ma zagrać Bellę
w Pięknej i Bestii, oczywiście w aktorskiej wersji
filmu. Ostatnio poznaliśmy też inne szczegóły
obsady: Bestię/Księcia
ma zagrać Dan Stevens (najlepiej znany chyba z serialu Downton Abbey), natomiast paskudnego
Gastona – Luke Evan (Vlad z Dracula – historia nieznana, Bard w Hobbicie).
To trzecia realizowany przez Disneya aktorski
remake dawnego filmu animowanego – po zeszłorocznej Czarownicy (przeróbce Śpiącej królewny)
z Angeliną Jolie i tegorocznym Kopciuszku Kennetha
Brannagha. W 2016 pojawi na ekrany trafi też Księga
dżungli.
Aktor Joseph Gordon-Levitt (znany m.in.
z Incepcji i Loopera, a wkrótce zagra Edwarda
Snowdena w jego filmowej biografii) okazał się – jak
wielu z nas – wielbicielem produkcji Jima Hensona.
Oprócz słynnych Muppetów i nie mniej słynnej Ulicy
Sezamkowej, Henson stworzył też inny cykl, znanych
również w Polsce Fraglesów (Fraggle Rock, 1983-87).
I Joseph Gordon-Levitt ma wyprodukować i wystąpić w nowej, aktorskiej (przynajmniej częściowo)
wersji Fraglesów. Przy realizacji współpracują studia
Henson Co. i New Regency, a także Lisa Henson.
Fraglesy to stworki mieszkające w jaskini, gdzie
oprócz nich żyją pracowici Druzowie i wielkie ko-
smate Gorgi. Z jednego ze wspólnych filmów wynika, że są znacznie mniejsze od muppetów. Być może
dzięki udziałowi Gordeon-Levitta, trafią w końcu na
kinowy ekran. Muppetom
się udało.
Trudno zaprzeczyć,
że Interstellar był chyba najgłośniejszym filmem
zeszłego roku. Jako dodatek
do wydania najpierw jako
Digital HD, potem jako
BluRay, dostaliśmy też grę
– i to nie byle jaką grę, ale
tekstową. Trudno się oprzeć przed jakże typową
uwagą „młodzi nie pamiętają” – bez grafiki, z komendami wpisywanymi słownie... Graliśmy w takie
na Spectrum albo C64 i Atari.
Gra jest darmowa, dostępna na przeglądarki pod
adresem http://www.interstellarmovie.com/adventure/. Stanowi rodzaj prequelu filmu: gracz przyjmuje
rolę jednego z dwunastu astronautów misji Łazarz,
którzy wlecieli w tunel podprzestrzenny, by po drugiej
stronie znaleźć możliwe do zasiedlenia planety. Na
początku budzi się z kriogenicznego snu i ma do pomocy jednego z tych pomysłowych robotów z filmu.
Powodzenia.
Ludzkość przez lata
walczyła z najróżniejszymi kosmicznymi
(i nie tylko) wrogami.
Jednak to, co spotyka ją
w zapowiadanym na ten
rok filmie Pixels jest niezwykłe – na przykład
groźny i wielki Pacman. I
rzucający beczkami Kong. Założenie jest proste: obca cywilizacja traktuje zapisy dawnych gier wideo
(zabrane w kosmos przez sondę) jako wypowiedzenie wojny i wykorzystuje te gry do przeprowadzania
ataków. Gry są na komputery ośmiobitowe (czy wręcz
automaty). Do walki stają dawni mistrzowie salonów
gier – w ich rolach Adam Sandler i Peter Dinklage
(znany jako Tyron Lannister), Michelle Monaghan
towarzyszy im jako agentka specjalna. Reżyserował
Chris Columbus (znany z pierwszych dwóch części
Harry’ego Pottera). Całość jest dość zabawną (podobno) komedią, dość zwariowaną. Przekonamy się
24 czerwca tego roku.
Mimo sukcesów Avengers, Marvel zdecydował
się na zmiany. Podobnie jak pierwszy film, także jego kontynuację Avengers: Czas Ultrona reżyseruje Joss Whedon. Jednak kolejne (dwuczęściowy
7
Avengers: Infinity War) powierzono Joemu i Anthony’emu
Russo, którzy do tej pory zajmowa li się Kapitanem
Ameryką. Teraz także kończą
kolejny film Captain America:
Civil War. Scenariusz do nowych – i zapewne domykających cykl – Avengersów napiszą
zapewne Christopher Markus
i Stephen McFeely, także sprawdzeni przy Kapitanie
Ameryce. Realizację obu części zaplanowano na 2016
i 2017.
Z pewnością wielbiciele talentu Whedona (w tym
niżej podpisany) będą narzekać. Ale uczciwie trzeba przyznać, że bracia Russo nie są złym wyborem
Co prawda plotki o powrocie do świata
Archiwum X krążą od dłuższego czasu, ale dopiero
niedawno doczekaliśmy się
potwierdzenia. Twórca kultowego serialu Chris Carter
oraz wytwórnia Fox ogłosili, że powstanie krótki,
sześcioodcinkowy serial
Z Archiwum X, w którym
ponownie zagrają Gillian
Anderson jako Dana Scully, oraz David Duchovny
jako Fox Mulder.
To tyle, jeśli chodzi o wieści. Póki co nie wiadomo,
kiedy i gdzie będzie osadzona fabuła, które postacie
drugoplanowe powrócą ani nawet kiedy będziemy
mogli zobaczyć te nowe odcinki. Ale kluczowe jest
to, że nadejdą, i fani mają na co czekać.
PWC
An
Sek tolo
Ślą cji Li gia o
t
ski
p
ego er ac owia
k
dań
Klu
iej
L
b
O
u
ht
GR
Do
F
ht t tp://s nabycia antas US
o
tyk
:
p://
w w laris
i
w.r net.
p
w2
010 l
.pl
8
Nagrody
Nagrody Saturna przyznaje The Academy of Science Fiction, Fantasy and Horror Films –
w tym roku już po raz 41. Na razie ogłoszono nominacje. W porównaniu z zeszłym rokiem
powstała nowa kategoria, związana z tak licznymi ostatnio serialowymi adaptacjami komiksów
o superbohaterach (ekranizacje kinowe mają już swoją). Nagrody Saturna podzielone są na trzy
główne klasy: filmy kinowe, filmy telewizyjne, tzw. „home entertainment”, to znaczy wideo i bluray, oraz dodatkowo (jedna kategoria) przedstawienia scenicznego.
Poniżej prezentujemy tylko nominacje w głównych kategoriach filmowych:
ekranizacja komiksu: Niesamowity Spider-Man 2 (The Amazing Spider-Man 2),
Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz (Captain America: The Winter
Soldier), Strażnicy Galaktyki (Guardians of the Galaxy), X-Men:
Przeszłość, która nadejdzie (X-Men: Days of Future Past);
film science-fiction: Ewolucja planety małp (Dawn of the Planet of the Apes), Na
skraju jutra (Edge of Tomorrow), Godzilla (Godzilla), Igrzyska Śmierci:
Kosogłos. Część 1 (The Hunger Games: Mockingjay Part 1); Interstellar
(Interstellar), Teoria wszystkiego (The Zero Theorem);
film fantasy: Birdman (Birdman); Grand Budapest Hotel (The Grand Budapest
Hotel), Hobbit: Bitwa Pięciu Armii (The Hobbit: The Battle of the Five
Armies); Tajemnice lasu (Into the Woods), Czarownica (Maleficient),
Paddington (Paddington);
film grozy: Annabelle (Annabelle), Babadook (The Babadook), Dracula: historia
nieznana (Dracula Untold), Rogi (Horns), Tylko kochankowie przeżyją (Only Lovers Left Alive), Noc oczyszczenia: anarchia (The Purge:
Anarchy);
thriller: Snajper (American Sniper), Bez litości (The Equalizer), Zaginiona dziewczyna (Gone Girl), Gość (The Guest), Gra tajemnic (The Imitation Game),
Wolny strzelec (Nightcrawler);
film akcji lub przygodowy: Exodus: Bogowie i Królowie (Exodus: Gods and Kings),
Wada ukryta (Inherent Vice), Lucy (Lucy), Noe: Wybrany przez Boga
(Noah), Snowpiercer: Arka przyszłości (Snowpiercer), Niezłomny
(Unbroken);
film animowany: Wielka Szóstka (Big Hero 6), Pudłaki (The Boxtrolls), Jak wytresować smoka 2 (How to Train Your Dragon 2), LEGO przygoda (The
Lego Movie), Zrywa się wiatr (Kaze tachinu).
Ogólnie, najwięcej nominacji – aż 11 – uzyskał Kapitan Ameryka: Zimowy
żołnierz, o jedną mniej Interstellar, o dwie mniej – Strażnicy Galaktyki. Z filmów telewizyjnych
prowadzi serial Żywe trupy (The Walking Dead) z siedmioma nominacjami, przed Hannibalem
z sześcioma.
Zwycięzców poznamy 25 czerwca.
PWC
9
Zapiski zgryŸliwego tetryka
Anomalie klimatyczne są coraz bardziej dokuczliwe. Tegoroczna
zima, a raczej jej brak, przekonuje mnie o oczywistości globalnego
ocieplenia. Powinno to spowodować wysyp utworów z rodzącego
się nowego podgatunku SF – fantastyki klimatycznej, dotyczącej
Ziemi. Dotychczasowe utwory odnosiły się do światów pozaziemskich, a teraz wracamy na naszą planetę. Spodziewam się, iż fantastyka klimatyczna będzie się łączyć z literaturą katastroficzną, jak
również fantastyką polityczną. Czekam niecierpliwie na tego typu
utwory. Póki co jednak czytam to, co jest. Zupełnie przypadkowo
natrafiłem na bardzo spokojne i ładnie napisane opowiadanie Anny
Łagan Draconitas (Nowa Fantastyka, 03/2015).
Najważniejszym, moim zdaniem, utworem fantastycznym – będącym połączeniem SF i fantastyki
społecznej – jest powieść Chiny Mieville’a Toromorze.
Świat – planeta, w której środkami badań, podróży
i poszukiwań są pociągi, a umożliwia im to niesamowita gęstość torów kolejowych, jest jednocześnie zamieszkała przez żyjące w ziemi, na ziemi i na drzewach
dziwaczne istoty. Klimat tej powieści jest niesamowity,
co, biorąc pod uwagę dotychczasowe powieści Chiny,
nie może dziwić. Polecam gorąco.
Poza tym zachęcam raz jeszcze do refleksji nad dziejami Pierwszej Rzeczypospolitej
(1. poł. XVIII w.) na kresach wschodnich w powieści historyczno-fantastycznej Olgi
Tokarczuk Księgi Jakubowe.
Andrzej „B il bo” K owal sk i
10
Śląski Klub Fantastyki
organizacją pożytku publicznego!
Od 30 grudnia 2004 Śląski Klub Fantastyki
– najstarszy istniejący w Polsce
klub miłośników fantastyki –
jest zarejestrowany
jako organizacja pożytku publicznego
(numer KRS 37374)
Umożliwia to przekazywanie na rzecz ŚKF
odpisu w wysokości
1%
należnego podatku.
Jeśli chcesz nam pomóc – zrób to.
Informację, dlaczego warto to zrobić,
znajdziesz na naszej stronie
http://skf.org.pl/?plik=opp
11
Filmy
Fantastyczna czwórka...
Może się schować
Bycie nastolatkiem samo w sobie nie jest łatwe. Jeśli, co gorsza, jest
się geniuszem, sprawy mogą się naprawdę bardzo skomplikować. No
bo co zrobisz, jeśli potrafi się konstruować niesamowite maszyny,
a szkołę już dawno ukończyłeś? Iść na uniwersytet? Litości! Są lepsze sposoby, żeby umrzeć z nudów! Ale nielegalne walki robotów...
O! To jest coś! Można swoim botem skopać czyjegoś bota i jeszcze
wyciągnąć z tego niezłą kasę. No chyba, że pokonany czempion będzie chciał skopać później ciebie. Fizycznie i jak najbardziej realnie.
No i można też wylądować w celi na komisariacie. A to z pewnością nie spodoba się cioci, która robi, co może, by wychować cię na
człowieka. To już chyba lepiej jednak pójść na uniwerek, zwłaszcza,
że starszy brat siedzi tam już kilka lat i wciąż zachwala ogromne
możliwości jakie daje techniczna uczelnia.
Jak sami widzicie, życie czternastoletniego Hiro to nie przelewki. A gdy już podejmie decyzję o pójściu na uniwersytet przeciwności losu zaczną się piętrzyć...
Pojawią się roboty, jeszcze więcej robotów, czarny charakter, intryga, zemsta, słowem: wszystko
co potrzebne, żeby film sie udał!
Wielka Szóstka (tytuł oryginału Big Hero 6) jest koprodukcją dwóch gigantów, którzy nie
mają sobie równych w tym co robią: Marvela, który od kilku lat regularnie raczy nas adaptacjami
swoich komiksów o superbohaterach oraz Disneya – żywego synonimu familijnych filmów animowanych. I – mocno upraszczając – taki właśnie jest niniejszy film. To animowana, familijna
opowieść o superbohaterach, ale również film o geekach... i zdecydowanie dla geeków. To film
przepełniony technologią i opowiadający o technologii, a największym, dosłownie i w przenośni, tego przykładem jest Baymax – wielki, gruby robot pełniący funkcję asystenta medycznego,
który staje się opiekunem głównego bohatera.
Za reżyserię Wielkiej Szóstki odpowiadają Chris
Williams i Don Hall. Obaj panowie nie mają na swoim koncie długiej listy produkcji, ale być może właśnie
dzięki temu film jest tak świeży, a energia i dynamizm
akcji wręcz eksplodują z ekranu. Podobnie rzecz ma się
ze scenariuszem, choć Daniel Gerson i Robert L. Baird
pracowali już przy wielkich produkcjach Disneya (m.
in. Potwory i spółka), a Jordan Roberts pisał dla filmów
aktorskich. Opowiedziana przez panów historia jest wzruszająca, pełna zwrotów akcji i przezabawna inteligentnym, przemyślanym dowcipem, łączącym humor sytuacyjny i zabawne dialogi.
W porównaniu z oglądanymi niedawno Pingwinami z Madagaskaru to jak niebo i ziemia.
12
Specjalnie na potrzeby recenzji zapoznałem się zarówno z wersją oryginalną filmu, jak i z polską wersją dubbingową. Choć przyznam, że Zbigniewowi Zamachowskiemu jako Baymaxowi nic
nie można zarzucić, to jednak Scott Adsit wypada lepiej. Trudno mi powiedzieć dlaczego. Może
z powodu braku tych pauz w wypowiedziach, które w oryginale były takie zabawne? Żal też trochę dowcipów, które w polskiej wersji gdzieś się zagubiły, ale na szczęście sporo się zachowało.
Reszta aktorów też świetnie daje sobie radę.
Czy więc Wielka Szóstka ma jakieś niedociągnięcia? Z
pewnością dałoby się kilka znaleźć, ale przy tak dynamicznej, pełnej zwrotów akcji fabule gdzieś się po prostu gubią.
Dwa wielkie studia dały z siebie, to co mają najlepsze.
Piękne animacje Disneya, wzruszająca historia i bohaterowie,
z którymi czujemy geekowską więź. Marvel zaś nadał całości
superbohaterskiego szlifu. Zresztą nie tylko bohaterskości
Marvel użyczył. Przy produkcji pracowali tacy znani twórcy
komiksowi jak John Romita jr. (znany między innymi z rysunków do Daredevila i Kick-ass), Joe
Quesada (rysownik i scenarzysta komiksów o Batmanie, Spidermanie, X-Factor) czy Jeph Loeb
(scenarzysta bardzo długiej listy komiksów o superbohaterach i filmów, np słynnego Commando
ze Schwarzenegerem).
Wielką Szóstkę widziałem trzy razy. Ale jeśli ktoś pyta, to chętnie obejrzę jeszcze raz.
Szymon Gonera
P.S. Oryginalnie Big Hero 6 było stworzoną przez Marvela serią o superherosach, na wzór X-Menów
czy Avengersów. W sieci można znaleźć trochę oryginalnych rysunków – nie mają wiele wspólnego z obecnym image bohaterów.
Wielka Szóstka (Big Hero 6). Scenariusz: Don Hall, Jordan Roberts; reżyseria Don Hall, Chris Williams. Obsada: Ryan Potter,
Scott Adsit, Jamie Chung. Muzyka: Henry Jackman; montaż: Tim Mertens. Produkcja: Roy Conli. Walt Disney Pictures,
Walt Disney Animation Studios, Marvel Studios. Czas Proj. 102 min. USA 2014.
Awantura w kosmosie
Twórczość Wachowskich zasługuje na szczególne uznanie. Zabrali
nas do Matrixa, zauroczyli Atlasem chmur, zaintrygowali V jak
Vendetta. Do ich nowego filmu podszedłem więc z pozytywnym
nastawieniem. Spodziewałem się wspaniałego widowiskowego kina,
mistrzowskich efektów specjalnych, intrygującej historii, przydługich dialogów i kosmicznej rozrywki przez duże R.
Fabuła Jupiter: Intronizacja to historia współczesnego kopciuszka, Jupiter Jones (w tej roli Mila Kunis), rosyjskiej emigrantki zarabiającej sprzątaniem w domach amerykańskich bogaczy. Jupiter
nieoczekiwanie dowiaduje się, że pochodzi z kosmicznego, królewskiego rodu i musi zmierzyć się z czyhającymi na jej życie i kosmiczne dziedzictwo członkami rodziny. Gra toczy się wiec o życie oraz
władzę nad światem. W tym nierównym starciu z pomocą przycho13
dzi Caine Wise (Channing Tatum), wojownik o niezwykłych umiejętnościach, mutacja człowieka i wilka.
Wise wyposażony jest w „latające buty” i szereg innych
przymiotów pozwalających mu ratować Jupiter z każdej
opresji. Niestety w nieźle zapowiadającą się opowieść
co rusz wkradają się rozliczne niespójności i fabularne
kiksy (genetycznie modyfikowane pszczoły wykrywają
królewską krew Jupiter – kto to wymyślił?). Finał filmu
jest łatwy do przewidzenia, nie zdradzę więc wielkiej tajemnicy jeśli zapowiem, że wszystko kończy się dobrze, a bohaterowie kochają się i żyją długo i szczęśliwie. I to jest problem tego filmu.
Niezależnie od pięknych scen, wysiłków aktorów, spektakularnych efektów, widza niespecjalnie
to obchodzi. Po dwóch godzinach seansu można wyjść z kina i odetchnąć. Uff, to już koniec.
Warto zauważyć, że film nie miał szczęścia do obsady. Rozczarowuje Mila Kunis jako Jupiter,
jak i Channing Tatum (Caine Wise). Może odrobinę lepiej wypada główny czarny charakter,
Balem Abrasax, w którego wciela się Eddie Redmayne, znany z Oscarowej roli Stevena Hawkinga
w filmie Teoria wszystkiego.
Film pierwotnie miał mieć swoją premierę w czerwcu 2014 roku. Jednak datę przesunięto na styczeń 2015,
tłumacząc to koniecznością poprawienia i uzupełnienia
efektów specjalnych. Warto było czekać. Jest na co popatrzeć! Szczególnie godne polecenia są seanse w IMAXIE.
Czy warto wybrać się do kina na Jupiter: Intronizacja?
Warto, bierzcie popcorn, siadajcie w miękkich fotelach
i wyłączajcie mózgi, zabawa jest przednia. Jeśli jednak
oczekujecie od Wachowskich czegoś więcej, to cóż, może innym razem.
A, i jeszcze jedno. W filmie drugoplanową rolę gra Sean Bean (Stinger Apini). Warto odnotować: tym razem nie umiera.
BK
Jupiter: Intronizacja (Jupiter Ascending). Scenariusz: Lana i Andy Wachowscy; reżyseria Lana i Andy Wachowscy. Obsada:
Mila Kunis, Channing Tatum, Eddie Redmayne. Muzyka: Michael Giacchino; zdjęcia: John Toll; montaż: Alexander Berner.
Produkcja: Grant Hill, Lana i Andy Wachowscy. Village Roadshow Pictures, Anarchos Productions. Czas Proj. 127 min.
USA 2014.
Rys. Kasia „Szarotka” Świerczyńska
14
Śląski Klub Fantastyki
zadziwiająca
podróż
Wystawa
oraz
seminarium tolkienowskie
23 kwietnia 2015 r., godz. 13.30, Galeria Holu Głównego Biblioteki Śląskiej
oraz sala Parnassos
W programie:
– Otwarcie seminarium
– Wykłady
prof. Jakub Z. Lichański, dr Edyta Rudolf, dr Maria Błaszkiewicz,
dr hab. Bartłomiej Błaszkiewicz, dr Marek Gumkowski,
– Panel „O Hobbicie” , prowadzi dr Marek Gumkowski.
24 kwietnia 2015 r., godz. 16.00, sala Parnassos
W programie:
– XXX-lecie Sekcji Tolkienowskiej Śląskiego Klubu Fantastyki
– występ zespołu Lorien
– O ruchu miłośników Tolkiena w Polsce
– Spotkanie z Witem Szostakiem, autorem nominowanym
do Śląskiego Wawrzynu Literackiego
BIBLIOTEKA ŚLĄSKA, Plac Rady Europy 1, 40-021 Katowice
Ekspozycja czynna do 15 maja 2015 r. w godz. pon. 12.00–20.00, wtorek–piątek 9.00–20.00, sobota 8.00–15.00. Wstęp wolny.
Informacje: www.skf.org.pl, Dział Promocji Biblioteki Śląskiej (+48) 32 208 37 39.
15
Wiadomoœci Bucklandu 228
Brandy Hall
Koniec koñca zimy 2015 roku wg Ra­chu­by Du¿ych Ludzi
Zimowe 226 wiadomości Bucklandu skończyły się w środku opowiadania Awatora
o jego podróży z domu nad jeziorem Nenuiql. Specjalne wydanie wiadomości nr
227 dotyczyło spraw bieżących Bilba, Bilbozbójów, Bilboprojektu i całej tej menażerii. Czas powrócić do odszyfrowywania pamiętnika Saradoka.
Następnego dnia Galadon zbudził wszystkich jeszcze przed świtem. Po krótkim odświeżeniu i drobnym posiłku ruszyli w drogę. Wrócili na szerszą ścieżkę
prowadzącą na północ i korzystając z bardzo pięknej pogody poszli przed siebie.
Po półgodzinnym marszu Galadon wyszedł na czoło grupy.
– Będę musiał bardzo starannie patrzeć na prawo od drogi, żeby nie przegapić
ścieżki na wschód. Obawiam się, że będzie bardzo wąska i solidnie zarośnięta.
I rzeczywiście, po kolejnej pół godzinie Galadon zatrzymał grupę:
– To chyba tędy – pokazał prześwit między drzewami. Awator pokiwał głową.
Spróbował wejść, ale po kilku krokach utknął i po chwili wrócił z powrotem.
– To zbyt wąska droga.
Melisanda spokojnie przeszła początek ścieżynki, ale potem przeciskała się
z trudem. Po chwili zniknęła w gęstwinie. Saradok po kilku minutach zerwał
się, aby iść za nią, ale Galadon wstrzymał go:
– Melisanda jest bardzo doświadczonym zwiadowcą, więc nawet jeżeli są tam
wysłannicy Czarnoksiężnika, nie da się złapać i za chwilę wróci.
Ale chwila się wydłużała i po pół godzinie Galadon postanowił sam pójść w gęstwinę. Przekazał Awatorowi dowodzenie grupy:
– Jeżeli nie wrócę w ciągu godziny, idźcie powoli na północ.
Czas ciągnął się niemiłosiernie. Saradok biegał po dróżce tam i z powrotem,
reszta grupy szukała w krzakach jagód i malin. Awator był już skłonny wyruszyć, ale krasnolud powstrzymał go:
– Poczekaj jeszcze chwilę. Wydaje mi się, że coś słyszę w oddali.
Po kilkunastu minutach odgłosy stały się głośniejsze i wreszcie spośród drzewek wyszli Melisanda i Galadon. Wyglądali na dość zmęczonych, byli niemiłosiernie ubrudzeni.
– Co się stało? – Saradok podbiegł do Melisandy i chwycił ją za rękę.
– Spokojnie, wszystko w porządku – mruknął Galadon. – Ale dobrze, że poszliśmy na rekonesans. W lesie jest spora polana, powstała przez wycięcie drzew
i wypalenie krzewów. Na niej jest zbudowany szałas. Znajdowała się tam grupa
ludzi, z całą pewnością wysłanników Nieprzyjaciela. Usłyszeli, jak się przedzieramy przez gęstwinę i ruszyli naprzeciw nam. Na szczęście w okolicy było małe jeziorko, częściowo wyschnięte, i tam schowaliśmy się pod trzciny. Udało się
nam zostać niezauważonym. Teraz ruszymy powoli i cicho na północ tą dróżką, na której stoję. Myślę, że po dwóch-trzech milach spróbuję znaleźć kolejną
ścieżkę na wschód. Tylko się z Melisandą doprowadzimy do porządku.
Melisanda uśmiechnęła się i powiedziała:
16
– Nie można się tak martwić. Naprawdę jestem dobrym zwiadowcą. Kiedy gęstwina stała się już trudna do marszu postanowiłam chwilę odpocząć, a potem
wracać, ale w międzyczasie nadszedł Galadon no i postanowiliśmy pójść jeszcze trochę.
Na tym skończyła się kolejna karta pamiętnika.
W asz Bil bo Brandyb uck
Hobbicki piknik
rys. Małgorzata Pudlik
17
Premiery kwietnia
Dom (animowany). Reż. Tim Johnson;
obsada (głosy): Jim Parsons, Rihanna,
Steve Martin, Jennifer Lopez. USA
2015. [10.04.2015]
Film Dom to przygodowa animacja
w reżyserii Tima Johnsona, twórcy filmów Mrówka Z oraz Skok przez płot.
Na ziemię przybywa obca rasa chcąca
ukryć się na naszej planecie przed swoimi
śmiertelnymi wrogami. Kiedy jeden z obcych przypadkowo
powiadamia przeciwników o miejscu pobytu swojej rasy, postanawia wyruszyć w podróż by naprawić swój błąd. W wyprawie towarzyszy mu ziemska nastolatka. Oboje, choć nie
pasują do siebie, będą musieli połączyć siły w tej przygodzie.
Szybcy i wściekli 7. Reż. James Wan; obsada: Dwayne
Johnson, Vin Diesel, Jason Statham.
USA 2015. [10.04.2015]
Film Szybcy i wściekli 7 to siódma już
odsłona popularnej serii. Za reżyserię
odpowiada James Wan, twórca takich
filmów jak Obecność, czy Naznaczony.
Na ekranie gwiazdy poprzednich części Vin Diesel, Dwayne Johnson oraz
Paul Walker.
Ian Shaw postanawia poszukać rewanżu na Toretto i jego załodze, którzy przyczynili się do śmierci jego brata.
Hinshaw, James Buckley, Denis
O’Hare. USA 2015. [17.04.2015]
Film opowiada o grupie egiptologów, która odkrywa piramidę zakopaną w piaskach pustyni. Badając jej wnętrze gubią się w labiryncie podziemnych
korytarzy i odkrywają, że w piramidzie
kryją się niesamowite istoty, które zaczynają na nich polować.
System. Reż. Daniel Espinosa; obsada: Tom Hardy, Gary
Oldman, Noomi Rapace. USA 2015.
[24.04.2015]
Stalinowska Rosja. Lew Stiepanowicz
Demidow (Tom Hardy) to młody funkcjonariusz Ministerstwa Bezpieczeństwa
Państwowego sprawnie pnący się po
szczeblach kariery. Jest posłusznym sługą systemu, jednak pewnego dnia jego
wiara w ideały Partii zostaje zachwiana. Przełożeni każą mu zatuszować sprawę okrutnego morderstwa czteroletniego chłopca. Gdy zaczynają ginąć kolejne dzieci, narażając się na gniew zwierzchników, Demidow
rozpoczyna śledztwo na własną rękę.
Piramida. Reż. Gregory Levasseur; obsada: Ashley
Dziękujemy serwisowi www.stopklatka.pl
za zgodę na wykorzystanie notek
o premierach filmowych
Fantastyczne życzenia –
wiosennej pogody,
wielu radości
i podboju kosmosu
składa wszystkim
czytelnikom
redakcja
18
Fotosy z filmów aktorskich na podstawie książek o świecie Dysku.
U góry: Susan (Michelle Dockery), niżej Terry Pratchett jako Zabawkarz,
po prawej: Śmierć (Maxim Van Den Broeke i głos Iana Richardsona), Susan
i Albert (David Jason). Obok: Dwukwiat (Sean Astin) i Rincewind (David
Jason). Poniżej: Moist von Lipwig (Richard Coyle), z prawej: Adora Belle
Dearheart (Claire Foy).
Bohaterowie świata Dysku – portrety autorstwa Paula Kidby'ego.
U góry: Cohen Barbarzyńca oraz trzy czarownice, Magrat,
babcia Weatherwax i niania Ogg. Na dole: grono profesorskie
Niewidocznego Uniwersytetu oraz Tiffany Obolała.
Miesiêcznik – biuletyn Śląskiego Klubu Fantastyki. Redagują: Klaudia Heintze,
Małgorzata Pudlik, Bogusław Kobic, Arkadiusz Sroka, Piotr Raku Rak, PWC.
Adres: ul. A. Górnika 5, skr. poczt. 502, 40-956 Katowice.
Tel. (wtorek 16.00–19.00) 32 253 98 04. E-mail: [email protected]
Konto: PKO BP Nr 02 1020 2313 0000 3202 0114 6588
Biuletyn dostępny w Internecie pod adresem http://www.skf.org.pl
Wydawnictwo bezpłatne.

Podobne dokumenty