Styczeń 2013 - Śląska Izba Lekarska

Komentarze

Transkrypt

Styczeń 2013 - Śląska Izba Lekarska
Wykaz Rejonów Wyborczych
na terenie działania ŚIL
50 lat Oddziału
Laryngologii
WSS 4 w Bytomiu
str. 14
Na co
lekarzowi
stomatolog?
str. 16
str. 5
W pogoni
za
przeznaczeniem
str. 23
ISSN 1232-8693
styczeń 2013 nr 199
PISMO ŚLĄSKIEJ IZBY LEKARSKIEJ W KATOWICACH
Reklama
Pro Medico • styczeń 2013
Z mojego punktu
„Wchodzimy w ten nowy rok zupełnie tak, jak w poprzedni: walcząc
z trzema najpoważniejszymi symptomami choroby toczącej od wielu
lat polską ochronę zdrowia: niedoszacowaniem, niedookreśleniem
i niedoinformowaniem (…) zalewem biurokracji” – takimi słowami
zacząłem felieton w styczniu ub.r., licząc na to, że te słowa kiedyś,
w końcu, nie będą aktualne. Widocznie ten czas jeszcze nie nadszedł,
bo politycy i urzędnicy robią wiele, żeby utrudnić nam leczenie chorych, zgodnie z wiedzą medyczną i lekarskim powołaniem.
W końcu listopada ub.r. otrzymałem, jak wielu z nas, pismo z ŚOW
NFZ. „(…) wzywam Panią/Pana do niezwłocznego zaprzestania bezprawnego wystawiania recept refundowanych (…) do złożenia pisemnych wyjaśnień w terminie 14 dni” – i tak dalej, i tak dalej. Pismo podpisała Pani „starszy specjalista Działu Refundacji i Rozliczeń Aptek.”
To kolejny już raz rozesłane przez NFZ pismo do lekarzy, z którego po
ostrej mojej interwencji władze Funduszu tłumaczą się, ubolewają,
że „w niezamierzony sposób urażono liczne grono”, że było to działanie
„rutynowe”. Rutynowy – znaczy taki, który jest częścią normalnych
obowiązków; typowy, standardowy i zwyczajowo przyjęty. Jeżeli takie traktowanie lekarzy miałoby się powtarzać, to takiego zwyczaju
zdecydowanie nie przyjmujemy. Nasze działania w tej sprawie, spotkania i komunikaty, przypominamy na dalszych stronach biuletynu.
Grudzień upłynął pod znakiem szczególnie uroczystych i wzruszających spotkań, odbywały się przedświąteczne agapy wigilijne,
w naszym coraz bardziej gościnnym Domu Lekarza, naszych delegaturach i szpitalach. Parę tygodni wcześniej mieliśmy okazję, wraz
z całym Prezydium ORL, podziękować i pogratulować osiągnięć raciborskiemu środowisku medycznemu, a szczególnie lekarzom związanym ze Szpitalem Rejonowym im. J. Rostka w Raciborzu. Uważam,
że udział w tych rozmowach i uroczystościach przedstawicieli samorządu terytorialnego był bardzo istotny.
Nasze plany w zakresie rozwijania współpracy samorządów lekarskiego i terytorialnego, przedstawiliśmy podczas grudniowego posiedzenia Prezydium ORL Adamowi Matusiewiczowi, marszałkowi
województwa śląskiego. Zaproponowałem, aby zgodnie z zapowiedzią złożoną w końcu września w Szczyrku, w pierwszym kwartale
2013 r. zorganizować spotkanie Konwentu Prezesów okręgowych
rad lekarskich z Konwentem Marszałków województw. Pan Adam
Matusiewicz przyjął zaproszenie i obiecał wsparcie w organizacji.
Dyskutowaliśmy także m.in. nad systemem kontraktowania NFZ,
W
numerze:
widzenia
a przede wszystkim jego dobrze znanymi patologiami. Konsekwencje odczuwa dotkliwie wiele szpitali, najtrudniejsza sytuacja
jest w dużych publicznych szpitalach wielospecjalistycznych, także
w innych województwach. Trudno tu mówić o przypadkach lub wyłącznie złym zarządzaniu – NFZ „nie zauważa” specyfiki szpitali wielospecjalistycznych, określanych jako strategiczne, gdzie powinien
być zapewniony wieloletni system ich kontraktowania. Zwróciłem
uwagę, że „racjonalizacja” kosztów oznacza zwykle redukcję personelu medycznego – to jest ważny problem dla lekarzy, ale przede
wszystkich dla pacjentów. Mam nadzieję, że rozmowy z marszałkiem województwa śląskiego będą kontynuowane.
Te i inne o najważniejsze problemy ochrony zdrowia na Śląsku były
też dyskutowane podczas debaty w „Dzienniku Zachodnim” 26
listopada ub.r. Zaproszenie do niej traktuję jako docenienie roli samorządu lekarskiego i jego prezesa. Powiedziałem m.in., że obecny
poziom leczenia Polacy zawdzięczają w znacznej mierze nadzwyczajnemu wysiłkowi i ogromnemu zaangażowaniu kadry medycznej, wykazując także, że śląska ochrona zdrowia w ciągu ostatnich lat
jest mocno finansowo „poszkodowana” i nie są to bynajmniej małe
kwoty (sięgają blisko 1,3 mld zł). Obecny system ochrony zdrowia
w Polsce, a właściwie jego brak, cechuje przede wszystkim rozmycie odpowiedzialności, nie ma jednego ośrodka trzymającego w rękach wszystkie informacje, na podstawie których kontraktowano by
świadczenia (http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/707247).
Dla mnie osobiście szczególnie ważny był jubileusz 50-lecia Oddziału Laryngologii, którym mam zaszczyt kierować od 12 lat. Zaproszenie do Domu Lekarza przyjęli moi oddani współpracownicy i wielu
naszych wspaniałych poprzedników, licznie przybyli znamienici
Goście, a przede wszystkim mój Nauczyciel, laureat Wawrzynu Lekarskiego, prof. Andrzej Łępkowski. Przypomnieliśmy też sylwetkę
organizatora tego Oddziału, dr. Stanisława Stawińskiego, wielkiego
lekarza, humanisty i poety, oglądaliśmy prezentację przypominającą pół wieku historii bytomskiej laryngologii. „His­to­ria – świadek
cza­su, światło praw­dy, życie pa­mięci, nau­czy­ciel­ka życia” – pisał Cyceron. Współczesne osiągnięcia nie są możliwe bez pamięci o wielkich
poprzednikach, bez historii nie stworzy się prawdziwego Zespołu,
Oddziału, Szpitala – to będzie tylko „miejsce zatrudnienia.”
Z teki rzecznika
1
12
Z mojego punktu widzenia
Jubileusze
2
13
Felieton „Święta polskie”
Na co lekarzowi stomatolog?
16
Z działań samorządu:
Komunikaty
3
Kursy i konferencje
17
Prawnik informuje
3
Spotkanie wigilijne śląskich diabetologów
18
Komunikat Okręgowej Komisji Wyborczej
4
„Mikołajki” na Oddziale Okulistyki Dziecięcej
19
Wykaz rejonów wyborczych
5
90-lecie przyłączenia części Górnego Śląska do Polski –
wykład prof. Zygmunta Woźniczki
20
Kalendarium Prezesa ŚIL
8
Echa publikacji: kabaret Melonik
9
22
Kontrowersyjne pisma NFZ do lekarzy
„W pogodni za przeznaczeniem” cd.
23
25
Prezydium ORL w Raciborzu
10
Sport
Nowy cykl konferencji
11
Wspomnienia, nekrologi
29
Uwaga młodzi lekarze!
11
Ogłoszenia i reklamy
31
1
felieton
2
Pro Medico • styczeń 2013
Święta polskie
Styczeń
Nowy Rok pogodny, zbiór będzie dorodny
Styczeń nazywa się styczniem, bo pochodzi od słowa „tyki”, które
sporządzali gospodarze, albo od „stykać się” jako miejsca styku
starego i nowego roku. Albo od „sieczeń” czyli rąbania, siekania
drewna na opał. W staropolskim bywał też tyczniem i godnikiem,
prosińcem oraz ledniem, zresztą Czesi po dziś dzień mówią „leden”. Brückner podaje, że używano też słowa „januar” czyli tak,
jak współcześnie mówi się na styczeń niemal na całym świecie,
od Bośni po Portugalię.
1 stycznia dzień trwał już 7 godzin i 48 minut. Najwyraźniej
przeżyliśmy zapowiadany na 21 grudnia kolejny koniec świata. Jeszcze w XIX w. utrzymywał się zwyczaj żartów i figli, które
męska młodzież płatała pierwszego dnia nowego roku. Zamazywano gliną szyby w domach panien na wydaniu, wciągano na
dach ciężkie narzędzia, rozbierano wozy, chowano gospodarskie sprzęty. Potem żądano okupu, za który wyprawiano wesołe
uczty. Dziś by nas to tak nie bawiło, a wesołe uczty wyprawiamy
i tak.
6 stycznia – Święto Trzech Króli czyli Objawienia Pańskiego,
ustawowo dzień wolny od pracy (dopiero od 2011 r. bo w 1960 r.
przestał być wolnym, decyzją Władysława Gomułki). W tym roku
wypada w niedzielę. To święto obchodzone jest od pierwszych
wieków naszej ery, również w obrządku prawosławnym. Imiona:
Kacper, Melchior, Baltazar, pojawiły się po raz pierwszy ok. 520 r.
na mozaice w kościele w Rawennie. Trzech króli malowano niezliczoną ilość razy, najsłynniejszy chyba obraz to „Pokłon Trzech
Króli” Rubensa, esencja baroku (na zdjęciu). Historycy sztuki podają, że Rubens stworzył to dzieło raptem w 13 dni. A w literaturze nikt dotąd „nie przebił” Szekspira z jego arcykomedią „Wieczór
Trzech Króli”. Spośród licznych przekładów najbardziej lubię ten
Stanisława Barańczaka. „Nie ma kobiety, której pierś wytrzyma
młoty miłości, walące w mym sercu”, albo „Czasie, rozwikłaj
sam to zagmatwanie” – piękne, czyż nie? Koneserom poezji polecam Thomasa Stearns Eliota i jego wersję podróży Trzech Króli,
oto krótki fragment: „(…) Żałowaliśmy czasem Tych letnich pałaców na stokach wzgórz, tarasów, Jedwabistych dziewcząt
z sorbetem. Poganiacze wielbłądów klną, mruczą I uciekają,
i pragną swych trunków i kobiet, I gasną nocne ogniska, i nie
ma schronienia” (przekład A. Piotrkowski).
7 stycznia ustanowiono Dniem Dziwaka – może nie byłoby
warto o tym wspominać, gdyby nie fakt, że wymyślił go ponoć
jeden z najsłynniejszych psychologów na świecie, Philip Zimbardo. Prowadzi od lat badania nad nieśmiałością, psychologią zła
i dehumanizacją. Tylko w której z tych kategorii chciał umieścić
dziwaków?
22 stycznia 1893 roku wybuchło w zaborze rosyjskim Powstanie styczniowe – wielkie powstanie narodowe przeciwko Imperium Rosyjskiemu. Pozostawiło trwały ślad w polskiej sztuce:
literaturze, malarstwie, poezji, patriotycznych pieśniach, jak tej
Wincentego Pola, napisanej we Lwowie: „W krwawym polu
srebrne ptaszę, Poszli w boje chłopcy nasze…”
21 i 22 stycznia to bardzo ważne daty: Dzień Babci i Dzień
Dziadka. Skaldowie przed laty śpiewali tak:
„Trochę mi brak, trochę mi brak, babci Ludwiki
Przed każdym zawałem stawiała kabałę,
słuchała poważnej muzyki
Była cnotliwa, była wstydliwa,
ach jakże, ach jakże jej brak
Dziadek mój czekał wiosnę, lato, jesień, zimę
Wiosnę, lato, nim powiedziała: tak.”
To nie jest obraz współczesnej babci, która pasjansa może i ma
w jednej z aplikacji, ale nie ma na niego czasu – przyznajmy jednak, że sympatyczny.
Życzymy wszystkiego, co najlepsze, zdrowia, sił, radości i uśmiechu przez cały rok dla wszystkich Czytelników: Babć i Dziadków,
tych, którzy cieszą się już wnukami i tych, którzy dopiero na nich
czekają.
Grażyna Ogrodowska
1% na naszą FUNDACJĘ
„LEKARZOM SENIOROM”
Lekarz rozliczający się
indywidualnie
Składający zeznanie o wysokości osiągniętego dochodu w roku podatkowym na
druku PIT 37 chcący przekazać 1% podatku wypełnia: w pozycji H „Wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz
organizacji pożytku publicznego (OPP)”
-- numer KRS – 0000316367,
-- wyliczony 1% kwoty podatku należnego,
-- lekarz może również wpisać cel szczegółowy przeznaczenia 1% podatku,
-- zaznaczając kwadrat „wyrażam zgodę”
ma możliwość przekazania swojego
imienia, nazwiska oraz adresu wraz z informacją o przekazanej kwocie do Fundacji „Lekarzom Seniorom”,
-- lekarz może również podać dodatkowe
informacje (telefon, e-mail) ułatwiające
kontakt z nim jako podatnikiem.
Składający zeznanie o wysokości osiągniętego dochodu w roku podatkowym na
druku PIT 36 chcący przekazać 1% podatku wypełnia: w pozycji O „Wniosek o przekazanie 1% podatku należnego na rzecz
organizacji pożytku publicznego (OPP)”
-- numer KRS– 0000316367,
-- wyliczony 1% kwoty podatku należnego,
-- lekarz może również wpisać cel szczegółowy przeznaczenia 1% podatku,
-- zaznaczając kwadrat „wyrażam zgodę”
ma możliwość przekazania swojego
imienia, nazwiska oraz adresu wraz z informacją o przekazanej kwocie do Fundacji „Lekarzom Seniorom”,
-- lekarz może również podać dodatkowe
informacje (telefon, e-mail) ułatwiające
kontakt z nim jako podatnikiem.
Lekarz rozliczający się
za pośrednictwem zakładu pracy –
pracodawcy
Deklaracja PIT 40 – NIE MOŻE KORZYSTAĆ
Z ULG I ODLICZEŃ oraz PRZEKAZAĆ 1%
PODATKU NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO.
Chcąc przekazać 1% na rzecz OPP i korzystać z ulg lekarz sam musi wypełnić zeznanie roczne na druku PIT 37 w pozycji H
bądź druku PIT 36 pozycji O:
-- numer KRS – 0000316367,
-- wyliczony 1% kwoty podatku należnego,
-- lekarz może również wpisać cel szczegółowy przeznaczenia 1% podatku,
-- zaznaczając kwadrat „wyrażam zgodę”
ma możliwość przekazania swojego
imienia, nazwiska oraz adresu wraz z in-
formacją o przekazanej kwocie do Fundacji „Lekarzom Seniorom”,
-- lekarz może również podać dodatkowe
informacje (telefon, e-mail) ułatwiające
kontakt z nim jako podatnikiem.
Lekarz rozliczany przez ZUS
Lekarz, który rozlicza się za pośrednictwem ZUS-u, po otrzymaniu informacji
o rozliczeniu rocznym ma prawo dokonać
indywidualnego rozliczenia. Jeżeli lekarz
postanowi przekazać 1% z podatku na
rzecz organizacji pożytku publicznego,
winien wypełnić druk PIT 37 w pozycji H
bądź PIT 36 w pozycji O:
-- numer KRS – 0000316367,
-- wyliczony 1% kwoty podatku należnego,
-- lekarz może również wpisać cel szczegółowy przeznaczenia 1% podatku,
-- zaznaczając kwadrat „wyrażam zgodę”
ma możliwość przekazania swojego
imienia, nazwiska oraz adresu wraz z informacją o przekazanej kwocie do Fundacji „Lekarzom Seniorom”,
-- lekarz może również podać dodatkowe
informacje (telefon, e-mail) ułatwiające
kontakt z nim jako podatnikiem.
Róża Wróbel
główna księgowa ŚIL
KOMUNIKAT PRAWNIKA
ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH – DRUKI ZUS ZLA (L4)
Lekarze wystawiający zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy mogli korzystać jedynie
do 31 grudnia 2012 r. z dotychczasowych formularzy zaświadczeń ZUS ZLA (tj. formularzy, na
których były zamieszczone pola umożliwiające wpisanie zarówno numer PESEL, jak i NIP ubezpieczonego). Od 1 stycznia 2013 r. jedynymi obowiązującymi formularzami będą te, na których
lekarz będzie mógł wpisać jedynie numer PESEL ubezpieczonego, bez numeru NIP.
Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 13 stycznia 2012 r., zmieniającym rozporządzenie w sprawie szczegółowych zasad i trybu wystawiania zaświadczeń lekarskich, wzoru zaświadczenia lekarskiego i zaświadczenia lekarskiego wydanego w wyniku kontroli lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, które weszło w życie 21 kwietnia
2012 r., lekarze wystawiający zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy mogli korzystać do 31 grudnia 2012 r. z dotychczasowych formularzy zaświadczeń ZUS ZLA (tj. formularzy, na których były zamieszczone pola umożliwiające wpisanie zarówno
numer PESEL, jak i NIP ubezpieczonego).
Od 1 stycznia 2013 r. jedynymi obowiązujący formularzami będą te, na których lekarz będzie mógł wpisać jedynie numer PESEL
ubezpieczonego, bez numeru NIP. Ww. zmiany związane są z likwidacją obowiązku posługiwania się przez osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej numerem NIP, między innymi we wszystkich dokumentach związanych z ubezpieczeniami społecznymi. Z informacji uzyskanych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Chorzowie wynika, iż lekarze zgłaszający się po nowe bloczki formularzy ZUS ZLA otrzymują już formularze z zgodne z treścią powołanego wyżej rozporządzenia.
Katarzyna Różycka
aplikant radcowski
3
z działań samorządu
Pro Medico • styczeń 2013
wybory 2013
4
Pro Medico • styczeń 2013
KOMUNIKAT nr 4
Okręgowej Komisji Wyborczej
Rozpoczynamy przygotowania do wyborów delegatów na okręgowe zjazdy lekarzy VII kadencji.
W bieżącym numerze zamieszczono wykaz rejonów wyborczych utworzonych przez Okręgową Radę Lekarską na wniosek
Okręgowej Komisji Wyborczej.
Rejony wyborcze skupiają lekarzy, lekarzy dentystów wykonujących zawód w obrębie jednostki zasadniczego podziału terytorialnego kraju albo przedsiębiorstwa podmiotu leczniczego, bądź grupy lekarzy lub lekarzy dentystów.
Listy lekarzy i lekarzy dentystów w poszczególnych rejonach wyborczych ustalono w oparciu o dane znajdujące się w rejestrze
Śląskiej Izby Lekarskiej. Dlatego mogą zdarzyć się przypadki umieszczenia nazwiska lekarza, lekarza dentysty na liście rejonu
wyborczego nieodpowiadającego aktualnym danym dot. zatrudnienia, bądź miejsca zamieszkania.
Szanowne Koleżanki i Koledzy, których opisana powyższej sytuacja może dotyczyć, mają możliwość przesłania do Okręgowej
Komisji Wyborczej (na adres Śląskiej Izby Lekarskiej) „wniosku o przeniesienie do innego rejonu wyborczego i wpisanie się na
listę tego rejonu” najpóźniej do 18 lutego 2013 r.
Druk wniosku przesyłamy w załączeniu wraz z wykazem imiennym rejonu wyborczego, do którego zostaliście Państwo przypisani.
Skład wszystkich rejonów wyborczych został opublikowany w BIP, na stronie internetowej Śląskiej Izby Lekarskiej www.izbalekarska.org.pl oraz wyłożony do wglądu w siedzibie Śląskiej Izby Lekarskiej przy ul. Grażyńskiego 49a w Katowicach.
Kolejne etapy wyborów będziemy opisywać w następnych biuletynach Pro Medico.
Przewodniczący
Okręgowej Komisji Wyborczej
Stanisław Borysławski
UCHWAŁA Nr 49/2012
Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach
z dnia 12 grudnia 2012 r.
w sprawie: utworzenia rejonów wyborczych.
Na podstawie art. 12 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich
(Dz.U.2009 r., nr 219, poz. 1708 ze zm.) oraz § 13 ust. 1 pkt. 1 ust. 2, 3, 5, 6, 7, 8
i 13 regulaminu wyborów do organów do organów izb lekarskich, na stanowiska
w organach i trybu odwoływania członków tych organów i osób zajmujących stanowiska w tych organach oraz wyborów komisji wyborczych,
na wniosek Okręgowej Komisji Wyborczej w Katowicach z dnia 28.11.2012 r.
uchwala się, co następuje:
§1
1. Tworzy się rejony wyborcze na obszarze działania Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach na okres VII kadencji w latach 2013-2017 r.
2. Rejony wyborcze, o których mowa w ust. 1 stanowią załącznik do
niniejszej uchwały.
§2
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
Sekretarz
Okręgowej Rady Lekarskiej
Andrzej Postek
Prezes
Okręgowej Rady Lekarskiej
Jacek Kozakiewicz
Wykaz Rejonów Wyborczych
na terenie działania Śląskiej Izby Lekarskiej
symbol
nazwa
K7.001/07
Będzin
K7.002/07
Bytom (Szpital Wojewódzki Nr 4 + prac. ŚUM + prywatne praktyki + niewykonujący zawodu + wykonujący zawód poza granicami RP)
K7.003/07
Bytom (Szpital Specjalistyczny Nr 2 + pracownicy ŚUM)
K7.004
Bytom (Szpital Nr 1+pracownicy ŚUM)
K7.005/07
Bytom (lekarze spoza rejonów 2, 3, 4)
K7.006/07
Chorzów
K7.007/07
Czechowice Dz. (Szp. Reumatologiczny Ustroń + Bestwina + Jawiszowice + Bielsko Biała
K7.008/07
Czeladź + Wojkowice + Mierzęcice + Siewierz + Bobrowniki, Brudzowice + Psary,
+ Siemonia + Sączów + Przeczyce + Rogoźnik + Strzyżowice
K7.009/07
Dąbrowa Górnicza (Szpital Specjalistyczny) + Sławków
K7.010/07
Dąbrowa Górnicza (NZOZ-y + prywatne praktyki + niewykonujący zawodu + wykonujący zawód poza granicami RP)
K7.011/07
Gliwice (Centrum Onkologii)
K7.012/07
Gliwice (Gliwickie Centrum Medyczne (dawny Szpital Miejski) + NZOZ Szpital
Wielospecjalistyczny)
K7.013/07
Gliwice (Szpital Miejski nr 4 z Przychodnią + NZOZ „Vito Med”– Szpital)
K7.014/07
Gliwice (OLK + NZOZ „Unia Bracka” + prywatne prakt. + pozostałe podmioty działalności leczniczej)
K7.015/07
Gliwice (NZOZ-y + niewykonujący zawodu + wykonujący zawód poza granicami RP)
K7.016/07
Jastrzębie Zdrój (Szpital Wojewódzki Nr 2)
K7.017/07
Jastrzębie Zdrój (NZOZ-y + Szpital dla Dzieci + pryw. praktyki + niewykonujący
zawodu + Zebrzydowice + Kaczyce + wykonujący zawód poza granicami RP)
K7.018/07
Jaworzno +Trzebinia + Olkusz + Kraków
K7.019/07
Katowice (Centrum Psychiatrii + Szpital Geriatryczny + Szpital Murcki)
K7.020/07
Katowice (CSK + pracownicy ŚUM)
K7.021/07
Katowice (SP Szpital Kliniczny nr 7 Górnośląskie Centrum Medyczne)
K7.022/07
Katowice (pracownicy ŚUM SP Szpital Kliniczny nr 7 Górnośląskie Centrum Medyczne)
K7.023/07
Katowice (SP Szpital Kliniczny nr 6 Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka + pracownicy ŚUM)
K7.024/07
Katowice (Szpital MSWiA)
K7.025/07
Katowice (Okręgowy Szpital Kolejowy + Olk-Med Sp. z o.o.)
K7.026/07
Katowice (Szpital im. Leszczyńskiego + Stacja Krwiodastwa + Sanepid)
K7.027/07
Katowice („Boni Fratres Catoviensis” NZOZ Szpital Zakonu Bonifratrów pw. Aniołów Stróżów)
K7.028/07
Katowice (Szpital Kliniczny Nr 1 + pracownicy ŚUM na ul. Francuskiej i na ul. Reymonta)
K7.029/07
Katowice (Szpital Kliniczny Nr 5 + pracownicy ŚUM)
ciąg dalszy na str. 6
5
wybory 2013
Pro Medico • styczeń 2013
wybory 2013
6
Pro Medico • styczeń 2013
K7.030/07
Katowice (Szpital św. Elżbiety + Szpital im. Michałowskiego + NFZ + Sąd + Urząd
Wojewódzki + Areszt Śledczy + KRUS)
K7.031/07
Katowice (Zespół Wojewódzkich Przychodni Specjalistycznych + Pogotowie)
K7.032/07
Katowice (SP ZLA „Moja Przychodnia” + NZOZ „Unia Bracka”)
K7.033/07
Katowice (prywatne praktyki)
K7.034/07
Katowice (lekarze niewykonujący zawodu + wykonujący zawód poza granicami RP)
K7.035/07
Katowice (lekarze emeryci)
K7.036/07
Katowice (Niepubliczne Zakłady Opieki Zdrowotnej)
K7.037/07
Knurów + Pilchowice + Czerwionka Leszczyny + Gierałtowice
K7.038/07
Mikołów + powiat mikołowski
K7.039/07
Mysłowice
K7.040/07
Piekary Śląskie
K7.041/07
Pszczyna + powiat pszczynski
K7.042/07
Pyskowice + Sośnicowice + Toszek + Rudziniec + Wielowieś
K7.043/07
Racibórz + powiat raciborski
K7.044/07
Ruda Śląska (Szpital Miejski Godula + prywatne praktyki)
K7.045/07
Ruda Śląska (Szpital Miejski Bielszowice + niewykonujący zawodu + wykonujący
zawód poza granicam + NZOZ „Unia Bracka”)
K7.046/07
Rybnik + Jejkowice + Świerklany
K7.047/07
Rydułtowy + Pszów + Lyski + Gaszowice
K7.048/07
Siemianowice Śląskie
K7.049/07
Sosnowiec (Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Nr 5 + pracownicy ŚUM)
K7.050/07
Sosnowiec (Centrum Pediatrii + niewykonujący zawodu + wykonujący zawód
poza granicami RP)
K7.051/07
Sosnowiec (Instytut Medycyny Pracy + Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy Katowice + ZUS + Sanepid)
K7.052/07
Sosnowiec (SP ZZOZ Szpital Miejski ul. Szpitalna i Zegadłowicza + Obwód Lecznictwa Kolejowego)
K7.053/07
Sosnowiec(NZOZ-y + Pogotowie Ratunkowe + Hospicjum + Izba Wytrzeźwień +
Areszt Śledczy)
K7.054/07
Sosnowiec (prywatne praktyki)
K7.055/07
Sosnowiec (Zakład Lecznictwa Ambulatoryjnego + NZOZ „Unia Bracka” + SP ZOZ)
K7.056/07
Świętochłowice
K7.057/07
Tarnowskie Góry (WSP im. Hagera + pracownicy ŚUM + Lubliniec + poradnie I)
K7.058/07
Tarnowskie Góry (REPTY)
K7.059/07
Tarnowskie Góry (NZOZ Szpital św. Kamila + NZOZ-y + Zakł. Pulm. + OLK + ZUS +
prywatne prakt. + niewykonujący zawodu + gminy: Tworóg, Radzionków, Świerklaniec, Tąpkowice, Krupski Młyn, Kalety, Wieszowa, Czekanów, Miasteczko Śląskie, Zbrosławice)
K7.060/07
Tarnowskie Góry (Poradnie II)
K7.061/07
Tychy (Wojewódzki Szpital Specjalistyczny sp. Megrez + Szpital Miejski + Sanepid)
K7.062/07
Tychy + powiat bieruńsko-lędziński
K7.063/07
Wodzisław Śląski (Zespół Opieki Zdrowotnej + Pogotowie + NZOZ-y z Wodzisławia i gmin: Godów, Gorzyce, Lubomia, Marklowice, Mszana, Radlin)
K7.064/07
Wodzisław Śląski (Szpital Chorób Płuc + prywatne praktyki + niewykonujący zawodu z Wodzisławia i gmin: Godów, Gorzyce, Lubomia, Marklowice, Mszana, Radlin + wykonujący zawód poza granicami RP)
K7.065/07
Zabrze (Szpital Kliniczny Nr 1 + pracownicy ŚUM + Kliniki na ul. Jordana)
K7.066/07
Zabrze (Śląskie Centrum Chorób Serca + Szpital Specjalistyczny + pracownicy
ŚUM)
K7.067/07
Zabrze (NZOZ Szpital Miejski + prywatne praktyki + niewykonujący zawodu + Klinika Chorób Płuc + Klinika na Traugutta + wykonujący zawód poza granicami RP)
K7.068/07
Zabrze (NZOZ-y + SPZOZ-y + Izba Wytrzeźwień + ZUS)
K7.069/07
Zawiercie (Szpital Powiatowy + niewykonujący zawodu + prywatne praktyki
z Zawiercia i powiatu zawierciańskiego
K7.070/07
Zawiercie (NZOZ-y z Zawiercia i powiatu zawierciańskiego + ZLA)
K7.071/07
Żory
K7.072/07
Będzin + powiat będziński – DENTYŚCI
K7.073/07
Bytom (Akademickie Centrum Stomatologii + pracownicy ŚUM) – DENTYŚCI
K7.074/07
Bytom (NZOZ-y + niewykonujący zawodu + prywatne praktyki + wykonujący zawód poza granicami RP) – DENTYŚCI
K7.075/07
Chorzów + Świętochłowice – DENTYŚCI
K7.076/07
Dąbrowa Górnicza – DENTYŚCI
K7.077/07
Gliwice + powiat gliwicki (oprócz Knurowa i Pilchowic) – DENTYŚCI
K7.078/07
Jastrzębie Zdrój + Żory + Zebrzydowice + Wodzisław Śląski + Godów + Gorzyce
+ Lubomia + Marklowice + Mszana – DENTYŚCI
K7.079/07
Jaworzno – DENTYŚCI
K7.080/07
Katowice (Szpital Kliniczny nr 1 + pracownicy ŚUM + Zesp. Woj. Przych. Spec. +
ZLA „Moja Przychodnia” + NZOZ-y) – DENTYŚCI
K7.081/07
Katowice (prywatne praktyki + niewykonujący zawodu + wykonujący zawód
poza granicami RP) – DENTYŚCI
K7.082/07
Mikołów + powiat mikołowski – DENTYŚCI
K7.083/07
Mysłowice – DENTYŚCI
K7.084/07
Pszczyna +powiat pszczyński + Czechowice-Dziedzice + Bestwina + Brzeszcze –
DENTYŚCI
K7.085/07
Racibórz + powiat raciborski – DENTYŚCI
K7.086/07
Ruda Śląska – DENTYŚCI
K7.087/07
Rybnik + powiat rybnicki + Rydułtowy + Radlin + Pszów + Knurów + Pilchowice
– DENTYŚCI
K7.088/07
Siemianowice Śląskie – DENTYŚCI
K7.089/07
Sosnowiec (prywatne praktyki + niewykonujący zawodu + wykonujący zawód
poza granicami RP) – DENTYŚCI
K7.090/07
Sosnowiec (NZOZ-y + WSS nr 5 + pracownicy ŚUM) – DENTYŚCI
K7.091/07
Tarnowskie Góry + Piekary Śląskie (gminy I) – DENTYŚCI
K7.092/07
Tarnowskie Góry + Piekary Śląskie (gminy II) – DENTYŚCI
K7.093/07
Tychy + powiat bieruńsko-lędziński – DENTYŚCI
K7.094/07
Zabrze – DENTYŚCI
K7.095/07
Zawiercie + powiat zawierciański – DENTYŚCI
K7.096/07
NZOZ OPIFER
7
wybory 2013
Pro Medico • styczeń 2013
z działań samorządu
8
Pro Medico • styczeń 2013
Kalendarium Prezesa Śląskiej Izby Lekarskiej
1-8.11.2012 r. – Dni urlopowego wytchnienia, pełne jednak refleksji
i zadumy związanej z nagłą śmiercią Kolegi i Przyjaciela śp. dr. Adama
Blecharza oraz wspomnieniem wielu zmarłych Koleżanek i Kolegów.
10.11.2012 r. – Sympozjum z okazji 35-lecia Oddziału Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach-Ochojcu. Serdeczne podziękowania za pełną poświęcenia pracę na rzecz
chorego, złożone całemu zespołowi medycznemu na ręce kierownika
Katedry i Kliniki – prof. dr. hab. n. med. Damiana Kusza. Prezes pogratulował także jubileuszu 30-lecia pracy zawodowej Panu Profesorowi
i dr. Piotrowi Wojciechowskiemu oraz wyraził uznanie wobec osiągniętych sukcesów zawodowych (więcej informacji na dalszych stronach
biuletynu).
13.11.2012 r. – Uroczyste gratulacje i podziękowania dla
nowych specjalistów i kierowników specjalizacji z 15 dziedzin
medycznych. Wśród zaproszonych gości m. in. prof. dr hab. n. med.
Krystyna Olczyk – prorektor ds. szkolenia podyplomowego Śląskiego
Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Prezes wyraził uznanie dla
podjętego trudu i zaangażowania w drodze do osiągnięcia tak ważnego celu zawodowego oraz pomocy i życzliwości kierowników specjalizacji.
16.11.2012 r. – Dyplomatorium Absolwentów rocznika 2012
Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym
w Zabrzu, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Dr .
Kozakiewicz serdecznie pogratulował ukończenia studiów 151 absolwentom kierunku lekarskiego, 98 kierunku lekarsko-dentystycznego
oraz 48 kierunku ratownictwa medycznego. Wyraził słowa uznania
i podziękowania dla władz Uczelni i całego grona nauczycieli akademickich za trud włożony w wykształcenie młodych lekarzy. Życzył Absolwentom dalszych osiągnięć zawodowych, satysfakcji z dobrze wykonywanej pracy i wdzięczności zadowolonych pacjentów. Nie brakło
uścisków dla najmłodszych w rodzinie lekarskiej.
16-18.11.2012 r. – Wspólne posiedzenie członków czterech
Prezydiów w Spale tj.: Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie, Śląskiej
Izby Lekarskiej, Dolnośląskiej Izby Lekarskiej, Okręgowej Izby Lekarskiej
w Łodzi. Dyskusja dotyczyła przede wszystkim działalności samorządu
lekarskiego w zakresie kształcenia podyplomowego i doskonalenia zawodowego lekarzy oraz praktyk lekarskich w świetle ustawy o działalności leczniczej i dokonujących się licznych zmian prawnych.
20.11.2012 r. – Spotkanie z lekarzami stażystami, wykłady
z prawa medycznego. Obok podstawowych zagadnień dot. ustawowych zadań samorządu lekarskiego, praw i obowiązków jego
członków, rozmawiano o etyce zawodowej i problemach związanych
z wprowadzaniem elementów rynkowych do ochrony zdrowia.
Posiedzenie Komisji Emerytów ORL. Prezes po raz kolejny zadeklarował lekarzom-seniorom swoje wsparcie, także w ramach podejmowanych przez Komisję działań. Omówiono także plany Komisji na 2013
r., przyszłoroczne wybory delegatów na VII Kadencję, oraz organizację
spotkania świątecznego z pensjonariuszami Domu Lekarza Seniora
w Sosnowcu.
21.11.2012 r. – Wyjazdowe spotkanie Prezydium Okręgowej
Rady Lekarskiej w Katowicach ze środowiskiem lekarskim Szpitala Rejonowego im. dr. Józefa Rostka w Raciborzu przy udziale
samorządu terytorialnego. Wizytacja Szpitala wraz z dyrekcją, zakończona przedstawieniem lekarzom bieżącej działalności samorządu
zawodowego. Na Zamku Raciborskim, pięknie odnowionym, złożono
uroczyste gratulacje i podziękowania za dotychczasową pracę i zasługi dla medycyny, nie tylko raciborskiej (więcej informacji na dalszych
stronach biuletynu).
23.11.2012 r. – Dyplomatorium Absolwentów Wydziału Lekarskiego w Katowicach. Prezes pogratulował Absolwentom ukończenia bardzo ważnego etapu w ich życiu, stanowiącego podstawę doskonalenia przyszłych umiejętności zawodowych, wyraził także słowa
uznania i podziękowania dla władz uczelni oraz nauczycieli akademickich za trud włożony w wykształcenie młodych lekarzy.
26.11.2012 r. – Debata zorganizowana przez „Dziennik Zachodni” dotycząca najważniejszych problemów ochrony zdrowia
w Polsce. W debacie udział wzięli m.in.:
1) prof. dr hab. n. med. Przemysław Jałowiecki – rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach,
2) Mariusz Kleszczewski, wicemarszałek województwa śląskiego,
3) dr n. med. Jacek Kozakiewicz – prezes ŚIL
4) Grzegorz Nowak – dyrektor Śląskiego OW NFZ,
5) Bolesław Piecha – poseł na Sejm RP.
Spotkanie z p.o. zastępcy dyrektora ds. medycznych ŚOW NFZ
Grzegorzem Zagórnym, na którym wicedyrektor przedstawił wyjaśnienia dotyczące genezy listów wysyłanych przez Fundusz do śląskich lekarzy. Prezes ponownie wyraził dezaprobatę i słowa oburzenia dla formy oraz treści tej korespondencji, która zawiera bezpodstawne zarzuty
pomówienia o bezprawne wystawianie recept i narażenia na szkodę
NFZ. Zastępca dyrektora ŚOW NFZ wyraził ubolewanie, że w sposób
niezamierzony urażono liczne grono lekarzy i lekarzy dentystów, sugerując niewłaściwe i bezprawne postepowanie oraz zadeklarował
weryfikację posiadanych wstępnych danych sprawozdawczych otrzymanych z aptek.
28.11.2012 r. – Spotkanie Prezydium ORL z marszałkiem województwa śląskiego Adamem Matusiewiczem, podczas którego
dyskutowano o współpracy samorządu lekarskiego i terytorialnego. Prezes przedstawił konkluzje wynikające z niedawnego spotkania samorządowego w Szczyrku. Marszałek przyjął zaproszenie prezesa do zorganizowania spotkania Konwentu Prezesów okręgowych rad
lekarskich z Konwentem Marszałków, które przewidziano na pierwszy
kwartał 2013.
29.11.2012 r. – Dzień Jubileuszu 50-lecia Oddziału Laryngologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 4 w Bytomiu.
Serdeczne gratulacje i wyrazy uznania składano na ręce ordynatora Oddziału dr. n. med. Jacka Kozakiewicza, który doceniając wkład
w rozwój Oddziału całego Zespołu (także byłych pracowników) przekazał gratulacyjne dyplomy i podziękował za współpracę. Przypomniano wielu wspaniałych lekarzy, szczególnie podkreślono dokonania organizatora oddziału, śp. dr. Stanisława Stawińskiego.
30.11.2012 r. – Uroczyste otwarcie budynku Centralnej Izby
Przyjęć oraz Pracowni Rezonansu Magnetycznego Szpitala im.
Stanisława Leszczyńskiego w Katowicach. Prezes pogratulował
podjęcia inicjatywy i determinacji w jej szybkiej realizacji, stanowiącej
kolejny etap rozwoju Szpitala, znajdującego się w centrum stolicy województwa, cieszącego się zasłużoną renomą.
1-2.12.2012 r. – Wyjazdowe posiedzenie XXI Okręgowej Rady
Lekarskiej w Brennej. Omówiono bieżące tematy dotyczące działalności samorządu, w tym postępowanie sądowe prowadzone przeciwko Ministerstwu Zdrowia o zapłatę kosztów poniesionych na realizację zadań przyjętych od administracji państwowej. Od wielu lat
wszystkie okręgowe izby lekarskie otrzymują jedynie zwrot niewielkiej
części ponoszonych kosztów. Uczestnicy spotkania wysłuchali wykładu prof. Zygmunta Woźniczki „90-lecie przyłączenia części Górnego
Śląska do Polski z dzisiejszej perspektywy i roli środowiska lekarskiego”.
Nie brakło dyskusji na temat istotnej roli lekarzy w ważnych dla Śląska
wydarzeniach.
oprac. Aneta Kuśnierz
Pro Medico • styczeń 2013
z działań samorządu
Kontrowersyjne pisma
NFZ do lekarzy
Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej
w Katowicach Jacek Kozakiewicz
z oburzeniem przyjął informację o kierowaniu przez Śląski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia do lekarzy
listów zawierających określenia, które
stwarzają wrażenie próby ich zastraszenia.
22.11.2012 r. na stronie internetowej
ukazał się komunikat, w którym prezes
ORL apelował do lekarzy o niepodejmowanie pochopnych kroków i działań, do
czasu opracowania stanowiska przez Śląską Izbę Lekarską.
23.11.2012 r. prezes wystosował pismo do dyrektora ŚOW NFZ Grzegorza Nowaka, w którym czytamy m.in.:
„W imieniu wszystkich członków ŚIL, do
których wystosował Pan pismo, stanowczo protestuję, tak co do jego formy, jak
i treści (skan zamieszczamy obok).
Na stronie internetowej i poprzez newsletter prezes ORL na bieżąco informował
lekarzy i lekarzy dentystów członków Śląskiej Izby Lekarskiej o działaniach podejmowanych w tej sprawie.
26.11.2012 r. w siedzibie Śląskiego
Oddziału Wojewódzkiego Narodowego
Funduszu Zdrowia w Katowicach odbyło
się spotkanie, z inicjatywy prezesa ORL
Jacka Kozakiewicza, z wicedyrektorem
ds. medycznych ŚOW NFZ, Grzegorzem
Zagórnym.
W trakcie spotkania wicedyrektor wyjaśniał genezę listów wysyłanych przez
Fundusz do śląskich lekarzy: wspomniane wyżej pismo skierowane zostało wyłącznie do tych lekarzy i lekarzy dentystów, którzy, jak wynikało ze wstępnych
materiałów sprawozdawczych otrzymywanych z aptek po 1 lipca 2012 roku,
wystawiali recepty zakwalifikowane jako
recepty „refundowane”, mimo niezawarcia upoważniającej ich do tego umowy
z NFZ. Skutkować to mogło uruchomieniem publicznych środków przeznaczonych na refundację leków, co obliguje
dysponenta tych środków, jakim jest
tutejszy oddział NFZ, do zbadania i wyjaśnienia sprawy. Odpowiadając na ostry
protest prezesa ORL, dyr. Zagórny wyraził ubolewanie, że w wyniku rutynowych
działań Śląskiego OW NFZ, w sposób niezamierzony urażono liczne grono lekarzy
i lekarzy dentystów z województwa śląskiego, sugerując niewłaściwe i bezprawne postępowanie.
29.11.2012 r. ukazał się Komunikat
prezesa ORL, skierowany do lekarzy i lekarzy dentystów województwa śląskiego,
którzy nie zawarli z NFZ umowy upoważniającej do wystawiania „recept refundowanych”.
Prezes poinformował, że dla uniknięcia
dalszych nieporozumień i napięć, ŚOW
NFZ podda szczegółowej weryfikacji ww.
wstępne dane sprawozdawcze, co pozwoli na wskazanie konkretnych, a nie
prawdopodobnych przypadków nieprawidłowego wystawiania recept „refundowanych”. Po tej analizie, w przypadkach wymagających wyjaśnień ŚOW NFZ
zwróci się z nowym pismem do zainteresowanych osób. Prezes ORL po raz kolejny wskazał na pilną potrzebę odejścia
9
od złego prawa, które w istotny sposób
ogranicza lekarza w doborze środków, jakie uważa za konieczne do skutecznego
leczenia pacjenta, a takim złym prawem
jest między innymi to, które wprowadzając konieczność zawierania dodatkowych umów, dzieli lekarzy na tych,
którzy mogą i tych, którym nie wolno
wystawiać tzw. recept „refundowanych”.
Przypomniał też tym z członków ŚIL, którzy nie zdecydowali się na zawarcie z NFZ
nowej umowy upoważniającej ich do
wystawiania recept refundowanych, aby
przy wypisywaniu recept stosowali się do
zaleceń i instrukcji zawartej w Komunikacie z 30 sierpnia 2012 roku (pełna treść na
stronie internetowej).
oprac. G.O.
Pro Medico • styczeń 2013
Prezydium ORL w Raciborzu
fot.: Anna Zadora-Świderek
z działań samorządu
10
W chwilę po uroczystości.
21 listopada ub.r. odbyło się spotkanie prezesa Jacka Kozakiewicza i Prezydium ORL z dyrekcją i lekarzami Szpitala Rejonowego im.
dr. J. Rostka w Raciborzu. Dyskutowano o problemach ochrony zdrowia i działaniach podejmowanych przez samorząd lekarski. Kulminacją spotkania była uroczystość, która miała miejsce na Zamku Raciborskim. W obecności starosty raciborskiego Adama Hajduka,
przewodniczącego Rady Powiatu Adama Wajdy oraz dyrektorów szpitala: Ryszarda Rudnika i jego zastępcy ds. medycznych dr. Włodzimierza Kącika, prezes ORL podziękował i wręczył dyplomy zasłużonym lekarzom z wieloletnim stażem pracy w zawodzie. Wśród
nagrodzonych znaleźli się: dr dr Zbigniew Barto, Grzegorz Broda, Urszula Ciechanowska, Andrzej Ciechanowski, Józef Domagała,
Krystyna Kamińska, Maria Krysińska-Naumowicz, Teresa Olszewska, Iwona Olszok, Krzysztof Orzeł, Zbigniew Przybyła, Jadwiga Rapnicka, Bożena Sienkiewicz, Elżbieta Wielgos-Karpińska, Anna Wojtowicz. Wszystkim laureatom serdecznie gratulujemy!
ZEBRANIE NAUKOWO–SZKOLENIOWE
POLSKIE TOWARZYSTWO MEDYCYNY PRACY
– Oddział Śląski
26.02.2013 (wtorek) godz. 13.00
w budynku Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu
1. „SZCZEPIENIA OCHRONNE W PRAKTYCE LEKARZY SPRAWUJĄCYCH OPIEKĘ PROFILAKTYCZNĄ NAD PRACOWNIKAMI”
– dr Marcin Rybacki – Instytut Medycyny Pracy w Łodzi
2. „PROBLEMY W BADANIACH PROFILAKTYCZNYCH KIEROWCÓW”
– dr Marcin Rybacki – Instytut Medycyny Pracy w Łodzi
3. „ORZEKANIE O NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI A ZDOLNOŚĆ
DO PRACY”
– dr n. med. Ryszard Szozda – Oddział Śląski PTMP
ZAPRASZAMY WSZYSTKICH LEKARZY PROWADZĄCYCH
DZIAŁALNOŚĆ W ZAKRESIE MEDYCYNY PRACY,
SPECJALIZUJĄCYCH SIĘ ORAZ ZAINTERESOWANYCH TEMATYKĄ.
WSTĘP WOLNY.
UCZESTNICY OTRZYMUJĄ PUNKTY EDUKACYJNE
Przewodniczący
Oddziału Śląskiego Polskiego
Towarzystwa Medycyny Pracy
dr n. med. Ryszard Szozda
Nowy cykl konferencji – nowa formuła organizacyjna – studia
przypadków – wymiana poglądów – praktyczne porady
ekspertów – nacisk na dobrą współpracę pomiędzy lekarzami
POZ i dentystami a specjalistami oddziałów szpitalnych
Śląska Izba Lekarska we współpracy
z zespołem Konsultanta Krajowego w dziedzinie
mikrobiologii lekarskiej oraz z ekspertami
Narodowego Instytutu Leków
zapraszają w piątek 1 marca 2013 roku o godz. 15.00
na konferencję naukowo-szkoleniową
„Od zakażenia do sepsy”
Tematy wiodące:
O czym każdy lekarz powinien pamiętać, aby skutecznie
zapobiegać ciężkim zakażeniom i sepsie?
Jak połączyć dobro poszczególnych pacjentów
z ochroną populacji?
Skuteczne leczenie powszechnych infekcji a racjonalna antybiotykoterapia w czasach narastającej lekooporności.
Profilaktyka sepsy i identyfikacja czynników ryzyka.
Wczesne rozpoznanie zagrożenia sepsą i rozpoczęcie jej leczenia
– dobra współpraca interdyscyplinarna, optymalny czas kierowania do specjalistycznego oddziału.
Postępy w medycynie zakażeń a codzienna praktyka lekarska.
Cele Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków.
Osiągnięcia i trudności we wdrażaniu NPOA – na przykładzie
programu pilotażowego z województwa opolskiego.
Udział w konferencji – 50 zł. Pozostałe koszty pokrywają
izby lekarskie.
Konferencja odbędzie się w Domu Lekarza w Katowicach.
Przysługują punkty edukacyjne.
Dla uczestników konferencji – bezpłatny udział w warsztatach:
Warsztaty:
Racjonalna antybiotykoterapia w codziennej praktyce lekarza
– głównie dla: lekarzy POZ, w tym pediatrów i odrębnie dla lekarzy dentystów
Warsztaty:
Praktyczne stosowanie celowanej antybiotykoterapii według
nowych standardów europejskich z uwzględnieniem danych epidemiologicznych
– głównie dla lekarzy różnych oddziałów szpitalnych
Warsztaty odbędą się w kwietniu, a ich dokładne terminy
są uzależnione od liczby uczestników i zostaną ustalone
w trakcie konferencji.
Przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego
prof. dr hab. n. med.
Hanna Misiołek
Kierownik Naukowy Konferencji
Wiceprzewodniczący Komisji
ds. Kształcenia Podyplomowego
ORL
lek. Janusz Michalak
UWAGA
Młodzi
Lekarze!
Jeżeli po kilku latach
specjalizacji
jesteś świetnie wykształconym
praktykiem
zadowolonym z procesu
kształcenia
*NIE PISZ DO NAS*
Jeżeli jednak tak nie jest –
odpowiedz
na pytanie:
*Czy jesteś zadowolony
z przebiegu specjalizacji? *
*Czy kursy dostarczyły Ci
oczekiwanej wiedzy? *
*Czy staże kierunkowe nauczyły
Cię praktyki? *
*napisz swoją opinię, podpowiedz co należy zmienić
czy poprawić! *
Komisja ds. Młodych Lekarzy
uruchomiła zakładkę
„Forum Młodego Lekarza”
na stronie głównej ŚIL
Tam możesz przesłać swój głos
– również anonimowo,
(w pola logowania
wpisz wtedy np. Jan Nowak;)
*Nie narzekajmy w dyżurkach –
poruszmy problem oficjalnie.
Zmieńmy to, co
wymaga zmian! *
Wasze głosy są konieczne,
by zacząć
proces modyfikacji programu
kształcenia,
który naszym zdaniem
wymaga
udoskonalenia
w imieniu komisji
ds. Młodych Lekarzy,
p.o. przewodniczącego
Rafał Sołtysek
11
z działań samorządu
Pro Medico • styczeń 2013
z teki rzecznika
12
Pro Medico • styczeń 2013
Prawo linczu?
Koniec ubiegłego roku zdominowała
w mediach szeroko nagłaśniana sprawa
osobistej tragedii rodzinnej, która dotknęła naszego brązowego medalistę
ostatnich igrzysk olimpijskich, a związanej z narodzinami córek. Wszystkie media
starały się ze szczegółami relacjonować na
bieżąco zdarzenia związane z porodem,
który odbył się w opolskim oddziale ginekologiczno-położniczym.
Bez wątpliwości u wszystkich, którzy wykazują jakąkolwiek wrażliwość, narodziny
dziecka w złym stanie wzbudzać muszą
współczucie. Bezsprzecznie, tak i w przypadku osoby, którą przecież wszyscy znamy, sportowca, któremu kibicowaliśmy
w dniu walki o medal dla naszego kraju,
współczujemy szczególnie.
lincz, lynch [wym. lincz] «rodzaj samosądu,
polegający na zabiciu przez tłum osoby
posądzonej o przestępstwo» – słownik języka
polskiego
lincz (ang. lynch), samosąd – wymierzenie lub
wykonanie kary przez osobę nieuprawnioną –
Wikipedia
dokumentację i przebieg zdarzeń, aby wyciągnąć obiektywne wnioski, korzystając
z opinii biegłych, znawców danej dziedziny medycyny. Największe oburzenie
w środowisku medycznym spowodował
fakt, że dyrektor szpitala powołał – myślę,
W cywilizowanym społeczeństwie najgorszy
nawet bandzior ma prawo do sprawiedliwego
i niezawisłego, czyli pozbawionego nacisków
(w tym i medialnych), postępowania
wyjaśniającego, dochodzenia, śledztwa
czy też procesu.
Jednak trudno pogodzić się ze zdarzeniami, które tej jakże przykrej sprawie
towarzyszyły, a które wiążą się z odpowiedzialnością lekarzy odpowiedzialnych
za prowadzenie tego porodu. Dzięki mediom, w ciągu niespełna tygodnia zostali
oni uznani winnymi i co najgorsze – ukarani. Społeczeństwu wskazano z imienia
i nazwiska „winowajców”.
Może dziwnym wydawać się, ale mnie
zupełnie nie dziwi, że w naszym kraju istnieje jakaś niewytłumaczalna dążność do
pochopnego i błyskawicznego osądu zdarzeń medycznych i ferowania wyroków.
Oczywiście nie myślę tutaj o instytucjach,
które prawo wyznacza do prowadzenia
takich spraw, i którym daje na to przyzwolenie.
W tym przypadku oceną zdarzeń związanych z porodem w Opolu zająć się powinni prokurator i rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Instytucje te analizują
że pod przemożnym naciskiem mediów
i opinii publicznej – własną komisję, która
na potrzeby dyrekcji oceniła ad hoc decyzje i postępowanie lekarzy, wydając werdykt o ich winie.
Dyrektor szpitala, pomimo że złożył doniesienie do prokuratury, chcąc tym zasygnalizować dążenie do prawdy obiektywnej, równocześnie upublicznił, co jest
niedopuszczalne, wyniki pracy powołanej
przez siebie komisji. Na domiar złego media opublikowały również kontrowersyjne
wypowiedzi przewodniczącego tejże komisji.
Oczywiście dyrektor, szczególnie jeżeli
pozwala mu na to statut czy też regulamin porządkowy szpitala, może powołać
komisję, która ma być pomocną w podjęciu przez niego słusznej decyzji. Ale
tylko ta decyzja powinna być podana do
wiadomości publicznej i to najlepiej przez
rzecznika prasowego lub osobę, która
taką funkcję sprawuje i do której jest przygotowana. Zupełnie inny wymiar miałaby
informacja, że lekarze na czas prowadzonego postępowania wyjaśniającego przed
organami do tego powołanymi, zostali zawieszeni w czynnościach kierowniczych.
Decyzja taka zawsze przysługuje dyrektorowi, biorąc pod uwagę również dobro lekarzy. Trudno sobie wyobrazić przy
tak dużej presji normalne wykonywanie
obowiązków kierowniczych. Natomiast
rozważania pracowników szpitala przed
kamerami na temat „licznych nieprawidłowości” skutkowały tym, że w prasie
mogliśmy przeczytać (Gazeta Wyborcza
30.11.2012 r.) – „Lekarze zdegradowani za
brak cesarki”. Gdzież w tym tytule, bądź
tekście, znajduje się uczciwy przekaz, że
zostali oni jedynie zawieszeni w pełnieniu
funkcji kierowniczej? Fatalne zachowanie
się zarządu szpitala doprowadziło do publicznego przekonania o winie lekarzy,
a tym samym może doprowadzić do niekorzystnego dla szpitala finału postępowania przed sądem cywilnym w sprawie
o odszkodowanie.
Niestety, brak profesjonalizmu spotkał się
tutaj z wszechotaczającą nas „żądzą krwi”.
W cywilizowanym społeczeństwie najgorszy nawet bandzior ma prawo do sprawiedliwego i niezawisłego, czyli pozbawionego nacisków (w tym i medialnych),
postępowania wyjaśniającego, dochodzenia, śledztwa czy też procesu. Zasady sprawiedliwości rodem z „Dzikiego Zachodu”
po prostu nie przystoją.
dr n. med. Tadeusz Urban
Okręgowy Rzecznik
Odpowiedzialności Zawodowej
13
Znacząca pozycja
w regionie i w Polsce
jubileusze
Pro Medico • styczeń 2013
Jubileusze 35-lecia Oddziału Urazowo-Ortopedycznego w Katowicach-Ochojcu
oraz 30-lecia pracy zawodowej prof. Damiana Kusza i dr. n. med. Piotra
Wojciechowskiego.
Pierwszym ordynatorem został dr n. med.
Andrzej Wejsflog, a od 1986 r. funkcję tę
pełnił dr n. med. Jerzy Totuszyński. Ośrodek na przestrzeni minionych lat podlegał
zmianom restrukturyzacyjnym. Szpital
Specjalistyczny stał się Specjalistycznym
Szpitalem Wieloprofilowym, a następnie
w połączeniu z Górnośląskim Ośrodkiem
Kardiologii Samodzielnym Publicznym
Szpitalem Klinicznym nr 7 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
Nazwę Górnicze Centrum Medyczne
zmieniono na Górnośląskie Centrum Medyczne, a w miejsce Oddziału powołano
z dniem 1 grudnia 2000 r. Katedrę i Klinikę
Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu
Wydziału Lekarskiego w Katowicach SUM.
W opinii licznie przybyłych z różnych stron
kraju uczestników, organizatorom udało się odtworzyć wiernie długą i rozległą
historię Oddziału oraz przedstawić jego
fot.: Błażej Kusz
W sobotę, 10 listopada ub.r. w Katowicach
odbyło się uroczyste spotkanie z okazji obu Jubileuszy. Historię powstania
i rozwoju Oddziału przedstawili kolejno
prof. Damian Kusz i dr n. med. Sławomir
Dudko.
Koncepcja budowy Szpitala Specjalistycznego pod nazwą Śląskie Centrum
Medyczne powstała w II połowie lat 60.
z inicjatywy ówczesnego wojewody, gen.
Jerzego Ziętka. Oddział formalnie otwarto z udziałem ówczesnych najwyższych
władz państwowych 1.09.1977 r.
Uczestnicy spotkania. W środku prof. Damian Kusz.
olbrzymi dorobek naukowy i osiągnięcia
lecznicze. Podkreślono, że wielu lekarzy
uzyskało stopień dr. n. med. i zdobyło
specjalizację z ortopedii i traumatologii,
zajmuje kierownicze stanowiska, w tym
ordynatorskie oraz jest autorami licznych
prac naukowych. Z pewnością Oddział ten
zajmował i zajmuje znaczącą pozycję nie
tylko w regionie, ale także w Polsce.
ryk Guzik, Konrad Kopeć, Piotr Wojciechowski i Przemysław Bereza zaprezentowali cztery obszerne referaty na temat
ewolucji leczenia złamań kończyny górnej, postępów leczenia złamań kończyny
dolnej, nowoczesnych rozwiązań w endoprotezoplastyce pierwotnej i rewizyjnej
w tzw. trudnych przypadkach oraz ortopedii dziecięcej w Ochojcu.
W drugiej części spotkania lekarze: Hen-
Wszystkie wystąpienia zostały nagrodzone oklaskami, a po ostatnim wykładzie gratulowano nam poziomu leczenia operacyjnego małych pacjentów ze
schorzeniami i wadami wrodzonymi oraz
nabytymi narządu ruchu. Po części oficjalnej, która przebiegła w niezwykle miłej
i nostalgicznej atmosferze, organizatorzy
zapewnili możliwość kontynuacji dalszych rozmów koleżeńskich podczas uroczystego obiadu. Część nieoficjalna była
niezwykle ważna i serdeczna, albowiem
umożliwiła wymianę zdań osobom, które
w znacznej części przypadków nie widziały się od wielu lat.
Wśród gości honorowych wymienić należy m.in. dziekana Wydziału Lekarskiego w Katowicach SUM, prof. Jana Zejdę, prezesa Okręgowej Rady
Lekarskiej w Katowicach Śląskiej Izby Lekarskiej Jacka Kozakiewicza oraz
zastępcę dyrektora ds. Lecznictwa Górnośląskiego Centrum Medycznego
prof. Krystiana Witę.
Swoją obecnością zaszczycili nas również: prof. Paweł Małdyk – konsultant
krajowy w dziedzinie Ortopedia i Traumatologia, kierownik Kliniki Reumoortopedii Instytutu Reumatologii w Warszawie, prof. Leszek Romanowski –
II wiceprezes PTO i Tr., kierownik Katedry i Kliniki Traumatologii, Ortopedii
i Chirurgii Ręki w Poznaniu, prof. Jarosław Deszczyński – kierownik Kliniki
Ortopedii i Rehabilitacji w Warszawie, prof. Szymon Dragan – kierownik Katedry i Kliniki Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu we Wrocławiu oraz
dr hab. n. med. Julian Dutka – ordynator Oddziału Chirurgii OrtopedycznoUrazowej w Krakowie.
prof. Damian Kusz
Kierownik Katedry i Kliniki Ortopedii
i Traumatologii Narządu Ruchu SUM
Prezes Polskiego Towarzystwa
Ortopedycznego
i Traumatologicznego
jubileusze
14
Pro Medico • styczeń 2013
50 lat Oddziału Laryngologii
WSS 4 w Bytomiu
Wzruszające, pełne wspomnień, ciepłych rozmów, refleksji, udokumentowanej historii, z elementami muzyki i poezji
– takie było Jubileuszowe Spotkanie w Domu Lekarza tych,
którym szczególnie bliski jest jeden z najstarszych Oddziałów,
nie tylko tego Szpitala, powstały w 1962 r. O jego bogatej
historii i współczesności opowiemy w najbliższym wydaniu
„Pro Medico”, w tym numerze fotorelacja.
Organizator Oddziału Laryngologii i jego wieloletni ordynator,
dr n. med. Stanisław Stawiński, wspominany był jako wspaniały
lekarz , prawy człowiek humanista i poeta.
Senior śląskich laryngologów, prof. Andrzej Łępkowski , współpracujący
przed laty z Oddziałem, w otoczeniu swoich Uczniów...
Spotkanie prowadziła zastępca ordynatora dr n. med. Jadwiga
Gorczyca-Tarnowska.
...i z kwiatami.
15
fot.: Katarzyna Fulbiszewska
jubileusze
Pro Medico • styczeń 2013
Wspólne zdjęcie na pamiątkę spotkania w Domu Lekarza.
Jubileusz uświetnił występ dr. Norberta Prudla.
fot.: Katarzyna Fulbiszewska
Na zdjęciu u góry: p.o. ordynatora oddziału
w latach 1993-2000 dr Jadwiga Zdunek,
poniżej b. dyr. KWK Halemba mgr Kazimierz
Dąbrowa i b. wieloletni dyrektor WSS nr 4
w Bytomiu dr n. med. Janusz Binkiewicz.
Zdjęcie na pamiątkę (pierwszy z lewej Ordynator Oddziału Laryngologii WSS 4
dr n. med. Jacek Kozakiewicz).
Fotorelację przygotowała
Grażyna Ogrodowska
stomatologia
16
Pro Medico • styczeń 2013
Dlaczego wciąż trudno lekarzowi przełamać stereotyp wizji kolegi stomatologa,
w której zajmuje się on tylko leczeniem zębów i uzupełnianiem tych, które wcześniej usunął? Czy współczesny stomatolog nie powinien stanowić integralnego
elementu zespołu terapeutycznego dla większości przypadków ogólnomedycznych? Z jakiego powodu lekarz nie powinien podejmować się porad w zakresie
schorzeń jamy ustnej? Czyli o tym, że cały szpital winien kręcić się dzisiaj wokół
gabinetu stomatologa...
Na co lekarzowi stomatolog?
Czyli o owocach współpracy lekarzy ze stomatologami
WSTĘP
Stwierdzenie, że to współczesny stomatolog powinien znaleźć się w centralnym
miejscu galaktyki zwanej medycyną (tak
w aspekcie profilaktyki, jak i terapii), nie ma
w sobie ani odrobiny przesady. Co więcej,
nie należy obawiać się stwierdzenia, że także i z punktu widzenia samego pacjenta, to
właśnie on powinien być osią wszystkich
dziedzin jego życia. Prawdziwy „pępek
świata’’... Nie takie to jednak proste, a droga
ku temu usłana jest, za sprawą kultu stereotypów, obowiązujących w polskim społeczeństwie, prawdziwymi cierniami.
STRZAŁKI W DWIE STRONY
Z JEDNOKIERUNKOWYM DZIAŁANIEM
Coraz częściej reklamuje się teorię, że w takim samym stopniu stan ogólny pacjenta
wpływa na zdrowie jamy ustnej, jak i odwrotnie; mówi się o wpływie stanu jamy
ustnej na stan ogólny chorego. Równocześnie nie bez znaczenia pozostaje wzajemna zależność w przygotowaniu i przebiegu
terapii (schorzenia ogólnomedyczne pacjenta uzależniają planowany przez stomatologa przebieg leczenia, a przeprowadzenie terapii ogólnych zależne jest od stanu
zdrowia jamy ustnej).
Ryzyko bakteriemii w związku z zabiegiem
w obrębie jamy ustnej, wymagające okołozabiegowej profilaktyki antybiotykowej
u niektórych pacjentów; zgoda na podanie
znieczulenia miejscowego lub ogólnego,
przygotowanie chorego (np. w związku
z zażywanymi lekami) do zabiegu chirurgicznego w warunkach gabinetu i inne...
Respekt dentysty względem stanu ogólnego zdrowia pacjenta i współtowarzyszących innych niż stomatologiczne schorzeń,
wpajany jest już studentom stomatologii.
Później współpracę z lekarzem generuje
już codzienność. Prośby więc o konsultację lub pomoc, kierowane przez stomatologów do lekarzy specjalistów są tak powszechne, jak powszechne są schorzenia,
na które cierpią pacjenci.
A sytuacja odwrotna? Czy lekarz przyjmujący chorego, czy to na etapie diagnostyki,
czy już terapii, ma świadomość, że pomoc
ze strony stomatologa jest w stanie spra-
wić, że rozwiąże on problem chorego szybciej, efektywniej i łatwiej?
Prośby lekarzy o wykrycie i eliminację
ognisk zapalnych w obrębie jamy ustnej,
stanowią od lat chwalebny wyjątek we
współpracy ze stomatologami. A przecież
to tylko skromna część pomocy, jaką może
służyć stomatolog koledze lekarzowi.
CO MOŻE STOMATOLOG
DLA LEKARZA?
Już na wstępie, rutynowe zdanie kierowane do pacjenta przez lekarza: „Proszę szeroko otworzyć usta i powiedzieć Aaaaaa...!”,
winno odbywać się w kontekście wizyty
u dentysty. Nie trzeba nim bowiem być, by
zorientować się, w jakim jest stanie jama
ustna małego dziecka czy starszej osoby
i czy konieczne jest skierowanie pacjenta
do gabinetu dentysty.
Nieleczone, zniszczone zęby, resztki korzeni, braki zębowe, niefunkcjonalne, wieloletnie (szczególnie ruchome) uzupełnienia
protetyczne, a często ich brak, to w efekcie
ogólnie pojęta zaburzona funkcja żucia,
a co za tym idzie, fatalna w skutkach dieta
i złe przygotowanie pokarmu dla dalszych
części przewodu pokarmowego. Unikanie
twardych pokarmów (świeżych warzyw,
owoców, mięsa), czyli deficyt witamin i mikroelementów, a preferowanie pustych
kalorii zawartych w węglowodanach, na
dłuższą metę osłabia dodatkowo i tak już
wyniszczony chorobą ogólną organizm.
Wtedy nawet najlepsza terapia nie pozwoli
choremu w pełni odzyskać siły, a rehabilitacja pacjenta trwać będzie dużo dłużej. O ryzyku nadwagi i cukrzycy w konsekwencji złej diety – bez względu na wiek – nie
wspominając.
Zawracanie sobie głowy zębami, kiedy
chory trafia do specjalisty onkologa, pozornie wydawać by się mogło banałem. Nie
jest nim jednak bynajmniej wcale... Przeprowadzenie chemioterapii lub naświetlań
promieniami rtg (szczególnie okolicy głowy i szyi), potrafi stać się katastrofą, jeśli nie
jest do tego przygotowana właściwie jama
ustna. Negatywny wpływ terapii onkologicznej na gruczoły ślinowe (często bezpowrotnie je uszkadzające) skutkuje całkowitym zniszczeniem stabilności środowiska
jamy ustnej. W konsekwencji dochodzi do
destrukcji uzębienia, uogólnionej infekcji
błony śluzowej (której niestety skuteczna
terapia wciąż nie jest do końca ustalona).
Wyniszczony nowotworem pacjent nie
potrafi spożywać posiłków, komunikować
się z otoczeniem (najmniejszy ruch wargi
lub języka, przełknięcie śliny przyprawiają o ból nie do określenia). Uwieńczona
sukcesem terapia nowotworu, we wcale
nierzadkich, ekstremalnych przypadkach,
kończy się nawet zgonem pacjenta z wycieńczenia fizycznego i psychicznego, którego źródłem jest... jama ustna. Dla informacji: w Stanach Zjednoczonych uboczne
skutki terapii nowotworowej w obrębie
jamy ustnej są wystarczającym wskazaniem do przerwania leczenia zasadniczego (onkologicznego) na czas opanowania
problemu przez stomatologa. A wystarczą
dwa lub trzy tygodnie przed rozpoczęciem
walki z nowotworem, by stomatolog przygotował nawet bardzo zaniedbaną jamę
ustną (usunięcie pozostawionych korzeni,
kamienia nazębnego, wyleczenie próchnicy) i uświadomił chorego, jak postępować,
by skutki leczenia nowotworu miały jak najmniej skutków ubocznych w jamie ustnej.
Każdy chory, u którego konieczny jest
przeszczep narządu lub szpiku kostnego
i wprowadzana jest jakakolwiek terapia
ogólna towarzysząca, ryzykuje jej niepowodzenie (a przecież ma ona ratować życie), jeśli uaktywni się proces zapalny w organizmie. A jama ustna aż roić się może od
punktów zapalnych, które prowokowane
wręcz są przez działanie farmakologiczne,
okołoprzeszczepowe. Przeszczepy zakończone fiaskiem to najczęściej właśnie te,
którym towarzyszyły infekcje (nierzadko
w jamie ustnej).
Zaniedbania w obrębie jamy ustnej u osłabionych pacjentów szpitalnych (w podeszłym wieku, tych leżących, pooperacyjnych)
u których nierzadko podawane są antybiotyki, to jak zabawa zapałkami w stogu siana.
Infekcje (szczególnie grzybicze) stanowią
poważny dyskomfort (fizyczny i emocjonalny) dla pacjenta, dodatkowy problem przy
całokształcie leczenia. Możliwy oczywiście
do uniknięcia w zdecydowanej ilości przypadków, jeśli pacjenci objęci byliby stomatologiczną opieką przedszpitalną.
Miejsce w Karcie Ciąży na pieczątkę stomatologa, poświadczającą wizytę w gabinecie,
często pozostaje puste, nawet do porodu...
Skutki bywają przykre, tak dla ciężarnej, jak
i urodzonego dziecka. O doniesieniach nad
badaniami potwierdzającymi kilkukrotnie
większe ryzyko przedwczesnego porodu
dziecka z niską masą urodzeniową, w powiązaniu z przewlekłym stanem zapalnym
przyzębia ciężarnej, już nie wspominając...
O ileż łatwiej byłoby diabetologom uzyskać
stabilność cukrzycy, z szansą nawet niejednokrotnie na obniżenie dawki insuliny, gdyby obowiązkiem chorego (egzekwowanym
przez lekarza) stało się uporządkowanie
spraw w jamie ustnej (tak samego uzębienia, jak i wyleczenie zapalenia przyzębia).
Kardiolodzy mieliby o wiele mniej problemu z zawałami, a neurolodzy z udarami
mózgu, gdyby każdy chory na wstępie leczenia kierowany był do poradni stomatologicznej.
Nie ma chyba specjalisty, który, czy to na
wstępie diagnostyki, czy już w trakcie terapii, nie miał potrzeby wyjaśnienia stanu
zdrowia jamy ustnej swojego pacjenta.
Niestety nie tak to różowo wygląda, jak
mogłoby... Często też, przejęci swoją rolą
lekarze, udzielają pacjentom porad stomatologicznych...
LEKARZ W ROLI STOMATOLOGA?
Czemu nie... Oby tylko bez powielania zaśniedziałych stereotypów. Zalecanie standardowo w przypadku każdej zmiany na
błonie śluzowej jamy ustnej żelu stomatologicznego, dobrego na wszystko – jedynego dostępnego w czasach PRL-u – bywa, że
dzisiaj zrobi więcej szkody niż pożytku.
Zalecanie przez ginekologów kobietom
w ciąży preparatów wapnia, „żeby nie odwapniły się zęby przez ciążę’’, być może
wywoła śmiech, lecz wcale nie należy do
rzadkości, a korzyści z tego brak.
Pediatrzy, którzy decydują o podawaniu
małym dzieciom preparatów fluoru ogólnie (w postaci kropli do picia), też są częstym zjawiskiem.
Wszystko oczywiście w dobrej wierze.
W lepszej jednak wydaje się skierowanie
chorego do gabinetu dentystycznego,
z prośbą o pomoc stomatologa.
NIE O WALKĘ
Z WIATRAKAMI CHODZI...
Nie chodzi oczywiście o udowadnianie
„wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia’’. Raczej o wzajemne zaufanie, partnerstwo i konstruktywną
współpracę stomatologów z lekarzami i lekarzy ze stomatologami. Receptą będzie na
to czas i galopujący postęp medycyny, które same wygenerują tego konieczność.
dr n. med. Agnieszka A. Pawlik
Śląska Izba Lekarska w Katowicach zaprasza
na KURSY I KONFERENCJE
26.01.2013 (sobota) godz. 9.00
Konferencja
„SKUTECZNE METODY LECZENIA
W PEDIATRII”
Kierownik naukowy prof. dr hab. n. med. Halina
Woś
Współpraca: VITIS PHARMA
Wykład poprowadzi dr hab. n. med. Małgorzata
Kowalska
11.04.2013 (czwartek) godz. 15.30
Konferencja
„ZGODA PACJENTA”
Kierownik naukowy prof. dr hab. Teresa DukietNagórska
20.02.2013 (środa) godz. 10.00
Kurs doskonalący
„ONKOLOGIA I HEMATOLOGIA DZIECIĘCA
W PRAKTYCE PEDIATRYCZNEJ – CZ. I WARSZTATY HEMATOLOGICZNE”
16.04.2013 (wtorek) godz. 16.00
Kurs doskonalący
"POSTĘPOWANIE POEKSPOZYCYJNE W PRZYPADKU EKSPOZYCJI ZAWODOWYCH I NIEZAWODOWYCH NA KREW I INNE MATERIAŁY
BIOLOGICZNE”
01.03.2013 (piątek) godz.16.00
Konferencja
„OD ZAKAŻENIA DO SEPSY”
Kierownik naukowy prof. dr hab. n. med. Hanna
Misiołek
Koszt udziału w konferencji wynosi 50 zł
04.03.2013 (poniedziałek) godz. 15.30
Kurs doskonalący
DIAGNOSTYKA ULTRASONOGRAFICZNA
JAMY BRZUSZNEJ W TEORII I PRAKTYCE –
KURS PODSTAWOWY
Czas trwania: wykład – 4 godziny dydaktyczne, ćwiczenia – 3 spotkania po 5 godzin
dydaktycznych
Kurs kierowany jest do lekarzy bez doświadczenia w diagnostyce USG
Liczba miejsc została ograniczona. Zgłoszenia
wyłącznie na formularzu zgłoszeniowym. Decyduje kolejność zgłoszeń
Kierownik naukowy dr Marek Potempa
08.03.2013 (piątek) godz. 16.00
Kurs doskonalący
„BADANIE PET: JAK I KIEDY SKIEROWAĆ?”
Wykład poprowadzi dr n. med. Andrea d’Amici
16.03.2013 (sobota) godz. 9.00
Konferencja
„ŚLĄSKA WIOSNA INTERNISTYCZNA”
Współpraca: Oddział Śląski Towarzystwa Internistów Polskich
Kierownik naukowy dr hab. n. med. Grzegorz
Cieślar
22.03.2013 (piątek) godz. 16.00
Kurs doskonalący
„100 PYTAŃ DO ORTODONTY – PANEL DYSKUSYJNY Z UDZIAŁEM EKSPERTA”
Wykład poprowadzi dr n. med. Michał Tarnawski
– Konsultant Wojewódzki z zakresu ortodoncji
Prosimy o przesyłanie pytań do Eksperta na
adres: [email protected]
08.04.2013 (poniedziałek) godz. 15.30
Kurs doskonalący
„ŚRODOWISKOWE OBCIĄŻENIA CHOROBAMI”
20.04.2013 (sobota) godz. 10.00
Konferencja
MEDYCYNA ESTETYCZNA
Koszt udziału w Konferencji wynosi 300,00 zł od
osoby. Wpłaty należy dokonać na konto Domu
Lekarza:
VW Bank 78 213000042001049204680001
lub w kasie Domu Lekarza
22.04.2013 (poniedziałek) godz. 15.30
Kurs doskonalący
DIAGNOSTYKA ULTRASONOGRAFICZNA
JAMY BRZUSZNEJ W TEORII I PRAKTYCE –
KURS PODSTAWOWY
Czas trwania: wykład – 4 godziny dydaktyczne,
ćwiczenia – 3 spotkania po 5 godzin dydaktycznych.
Kurs kierowany jest do lekarzy bez doświadczenia
w diagnostyce USG
Liczba miejsc została ograniczona. Zgłoszenia
wyłącznie na formularzu zgłoszeniowym. Decyduje kolejność zgłoszeń.
Kierownik naukowy dr Marek Potempa
17.05.2013 (piątek) godz. 16.00
Kurs doskonalący
„BÓLE NEUROPATYCZNE I NOCYCEPTYWNE PO INTERWENCJACH STOMATOLOGICZNYCH”
Wykład poprowadzi dr n. med. Wojciech Drobek
22.05.2013 (poniedziałek) godz. 15.30
Kurs doskonalący
"DIAGNOSTYKA ULTRASONOGRAFICZNA
JAMY BRZUSZNEJ W TEORII I PRAKTYCE –
KURS PODSTAWOWY"
Czas trwania: wykład – 4 godziny dydaktyczne,
ćwiczenia – 3 spotkania po 5 godzin dydaktycznych.
Kurs kierowany jest do lekarzy bez doświadczenia
w diagnostyce USG
Liczba miejsc została ograniczona. Zgłoszenia
wyłącznie na formularzu zgłoszeniowym. Decyduje kolejność zgłoszeń
Kierownik naukowy dr Marek Potempa
Kursy i konferencje odbędą się w Domu Lekarza w Katowicach przy ul. Grażyńskiego 49a
Uczestnik otrzymuje punkty edukacyjne zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia
6 października 2004 r. w sprawie sposobu dopełnienia obowiązku doskonalenia zawodowego
lekarzy i lekarzy dentystów (Dz.U. Nr 231 poz. 2326).
Zgłoszenia można przesyłać elektronicznie na formularzu zgłoszeniowym umieszczonym na stronie
www.izba-lekarska.org.pl w zakładce Kursy dla lekarzy lub telefonicznie
pod numerem telefonu 32 203 65 47/8 wew. 321 i 322.
17
kursy i konferencje
Pro Medico • styczeń 2013
Pro Medico • styczeń 2013
5 grudnia ub.r. w Gliwicach odbyło się doroczne spotkanie śląskich diabetologów
dziecięcych i przyjaciół dzieci chorych na
cukrzycę.
Część oficjalna poświęcona była omówieniu nowych przepisów dotyczących
udzielania zgody na uzyskanie prawa
jazdy przez chorych na cukrzycę, które
przedstawił doktor Ryszard Szozda, przewodniczący Oddziału Śląskiego, Polskiego Towarzystwa Medycyny Pracy.
Część druga spotkania poświęcona była
65. rocznicy uzyskania dyplomu lekarza
przez doktora Mieczysława Buczkowskiego, nestora śląskich lekarzy, związanego ze śląską służbą zdrowia od roku
1946, kiedy to jako absolwent Wydziału
Lekarskiego Uniwersytetu Warszawskiego rozpoczął swoją pracę pod kierunkiem
profesora Wiktora Brossa, w Szpitalu
przy ul. Francuskiej w Katowicach.
Na spotkanie przybyło 70 gości, wśród
nich, obok diabetologów dziecięcych i nie
tylko, także grono pediatrów i internistów,
uczniów profesor Ewy Otto-Buczkowskiej, doktora Mieczysława Buczkowskiego oraz profesor Przemysławy JaroszChobot. Wśród gości byli też nestorzy:
profesor Franciszek Kokot, a także profesor Kazimierz Marek, jak również zaprzyjaźniona ze środowiskiem diabetologów
profesor Beata Kos-Kudła, kierownik
fot.: z arch. prof. Ewy Otto-Buczkowskiej
Spotkanie wigilijne śląskich
diabetologów i przyjaciół dzieci
chorych na cukrzycę
Od prawej : prof. Ewa Otto-Buczkowska, dr Mieczysław Buczkowski, prezes ORL Jacek
Kozakiewicz.
Kliniki Endokrynologii SUM oraz kardiolodzy: profesor Jacek Białkowski, kierownik Kliniki Kardiologii Dziecięcej w Śląskim
Centrum Chorób Serca w Zabrzu i profesor Małgorzata Szkutnik.
Obecni byli również przedstawiciele Towarzystwa Pomocy Dzieciom i Młodzieży
z Cukrzycą, prezes Mariusz Masarek oraz
sekretarz, Irena Guszczyńska.
Wśród honorowych gości znaleźli się
również przedstawiciele Okręgowej Izby
Lekarskiej w Katowicach. Prezes Jacek Kozakiewicz złożył Jubilatowi życzenia oraz
fot.: z arch. prof. Ewy Otto-Buczkowskiej
spotkania
18
Dr dr Mieczysław Buczkowski i Grzegorz Zając na Oddziale Intensywnej Terapii, Gliwice 1975 r.
przekazał list z gratulacjami. Głos zabrał
również profesor Kazimierz Marek, który
wspominał ponad 50-letnią znajomość,
jeszcze kiedy obaj Panowie pracowali
w Klinice Chorób Wewnętrznych w Zabrzu, kierowanej przez profesora Witolda
Zahorskiego.
Na zakończenie spotkania uczestnicy dzielili się swymi wspomnieniami ze wspólnie
przeżytych lat.
EOB
(Więcej informacji na temat tego spotkania
ukazało się w portalu www.mojacukrzyca.pl)
Szanowny Pan dr n. med. Mieczysław Buczkowski
W imieniu lekarzy i lekarzy dentystów, członków Śląskiej Izby Lekarskiej oraz własnym, składam Panu Doktorowi z okazji 65. rocznicy
uzyskania dyplomu, serdeczne wyrazy podziękowania i uznania za
poświęcenie swojego życia trudnemu i odpowiedzialnemu zawodowi lekarza.
Niezwykle wysoko cenimy postawę Pana Doktora, nacechowaną
patriotyzmem i odwagą oraz zgodną z największymi wartościami
humanistycznymi i etyką lekarską.
W latach II wojny światowej, narażając się na wielkie niebezpieczeństwo, udzielał Pan Doktor pomocy medycznej, biorąc również
aktywny udział w Powstaniu Warszawskim. Dzięki zaangażowaniu
Pana Doktora chorzy i ranni mogli powrócić do pełni sił i wraz z bliskimi cieszyć się najwyższymi wartościami, jakimi są zdrowie i życie.
„Salus aegroti suprema lex esto” – ten najwyższy nakaz etyczny naszego zawodu najlepiej charakteryzuje sposób, w jaki Pan Doktor
wypełniał swoje lekarskie powołanie. Zaangażowanie pana Doktora, profesjonalizm i pełne oddanie ważnemu celowi, jakim jest
dobro chorego, godne jest najwyższego uznania i może stanowić
piękny przykład dla młodszych Koleżanek i Kolegów.
Życząc satysfakcji, pogody ducha, a przede wszystkim zdrowia,
wyrażam nadzieję, że będzie Pan Doktor nadal uczestniczył w życiu
śląskiego środowiska medycznego, wspierając je swoją radą i bogatym doświadczeniem.
Z wyrazami szacunku
Jacek Kozakiewicz
19
Pro Medico • styczeń 2013
szpitale
„Mikołajki” na Oddziale Okulistyki
Dziecięcej
Kto nie wierzył, że św. Mikołaj wjedzie na superszybkim motorze
śląskiej drogówki na szpitalny oddział – teraz nie ma już wyjścia
i musi przyznać, że dla tego świętego nie ma rzeczy niemożliwych. Marzenia małych pacjentów Okulistyki Dziecięcej Szpitala Klinicznego przy Ceglanej w Katowicach spełniły się w zaskakujący sposób. Motor pojawił się na oddziale punktualnie
o godzinie 10.00 6 grudnia 2012 roku. Wszystko dzięki funkcjonariuszom Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, którzy
postanowili przygotować dla chorych dzieci nietypowy prezent:
na jeden dzień postrach wszystkich piratów drogowych w regionie stał się własnością pacjentów katowickiej okulistyki.
– To chyba najbardziej oryginalny prezent w historii szpitala –
podkreślała prof. Maria Formińska-Kapuścik, ordynator Oddziału Okulistyki Dziecięcej SPSK Nr 5 w Katowicach. – Dzięki
takim akcjom możemy śmiało powiedzieć, że robimy wszystko, co
w naszej mocy, żeby dzieci nie miały złych wspomnień związanych
z pobytem na oddziale. Organizacja różnych nietypowych imprez,
jak na przykład koncerty czy przedstawienia dla dzieci oraz wizyty
znanych osobistości (ostatnio gościem była znana aktorka Anna
Guzik) sprawiają, że dzieci nie kojarzą szpitala wyłącznie z przykrymi przeżyciami. To niezwykle ważne w sytuacji, gdy proces leczenia
trwa dłużej, a dziecko jest hospitalizowane kilka razy – dodaje.
Policjanci przypominali małym pacjentom o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
– Łączymy przyjemne z pożytecznym – mówi podkomisarz Mirosław Dybich z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. –
Przygotowaliśmy specjalną prelekcję, a także konkurs z nagrodami,
które wręczał Sznupek – maskotka śląskiej policji.
Oddział Okulistyki Dziecięcej Szpitala Klinicznego przy Ceglanej
w Katowicach dysponuje 30 łóżkami. W 2011 roku pomoc uzyskało tu ponad 2500 dzieci.
Anna Ginał
fot.: z archiwum Szpitala
Idea, aby Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach oraz Samodzielny Publiczny
Szpital Kliniczny Nr 5 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego wspólnie zorganizowały „Mikołajki” dla najmłodszych pacjentów Oddziału Okulistyki Dziecięcej okazała
się… strzałem w dziesiątkę!
Aby wspomnienia z pobytu w szpitalu były dobre…
Śląska Izba Lekarska i Lions Club Katowice „Barbórka”
serdecznie zapraszają na koncert charytatywny
„Zimowa Muzykoterapia”
w wykonaniu duetu skrzypcowego
TANDEMONOS
Zofia Konieczna i Anna Górecka
oraz chóru Śląskiej Izby Lekarskiej
CAMES
18 stycznia 2013 roku o godzinie 19.00 w auli Domu Lekarza
Całkowity dochód z koncertu zostanie przeznaczony na wsparcie potrzebujących
Pro Medico • styczeń 2013
Publikujemy skrót wykładu wygłoszonego przez prof. Zygmunta Woźniczkę
na spotkaniu szkoleniowym konwentu prezesów Okręgowych Rad Lekarskich
z Okręgowymi Rzecznikami Odpowiedzialności Zawodowej i przewodniczącymi
Okręgowych Sądów Lekarskich w Szczyrku (28-30 września 2012) oraz podczas
wyjazdowego posiedzenia ORL w Brennej (1-2 grudnia 2012).
90-lecie przyłączenia części Górnego
Śląska do Polski z dzisiejszej perspektywy
i rola środowiska lekarskiego
W ostatnim czasie toczyła się żywa dyskusja, mająca często podłoże polityczne,
a związana z interpretacją wydarzeń,
jakie miały miejsce na Górnym Śląsku
90 lat temu. Jedni, nawiązując do historycznego aktu 16 lipca 1922 mówili, że
wówczas ziemie te „w myśl wyrażonej
woli ludności złączyły się ponownie z macierzą”, inni mówili o „przyłączeniu”. Sejmik Województwa Śląskiego z 22 czerwca 2012 przyjął uchwałę o „uczczeniu 90.
rocznicy zjednoczenia części Górnego Śląska z Polską.”
Nie wnikając w szczegóły należy pokreślić,
że przez wieki Śląsk był obszarem pogranicza, bowiem ścierały się tam wpływy Polski,
Czech i Niemiec. Wpływało to nie tylko na
przynależność państwową tego obszaru,
ale i na jego zaludnienie i kulturę. W tej sytuacji wśród mieszkającej tam ludności na
przełomie XIX i XX wieku pojawiły się postawy propolskie, proniemieckie, jak i dążenia
do zbudowania samodzielnego państwa
śląskiego. Procesy te dokonywały się na
płaszczyźnie politycznej, narodowej, gospodarczej i kulturowej. Zjednoczenie części Górnego Śląska z Polską w 1922 roku nie
zakończyło wspomnianych procesów. Integracja tego obszaru z resztą ziem polskich
była procesem trudnym i wielopłaszczyznowym. Trwała ona lata. Ważną rolę w tym
procesie odgrywało środowisko lekarskie.
Przypomnijmy kilka faktów sprzed 90 lat.
Na początku XX wieku duża cześć Ślązaków dążyła do Polski i od tej Polski dostała
wyciągniętą dłoń. Przywódcą tej grupy był
Wojciech Korfanty. Pochodził z górniczej rodziny (syn sztygara z Siemianowic)
i dzięki wykształceniu z trudem przebił się
do elit. W czasie kampanii wyborczych do
Reichstagu i pruskiego Landtagu porywał
za sobą tłumy ludzi, zarówno płomiennymi
przemówieniami, skutecznością, jak i ujmującą aparycją. Niemcy oceniali go krótko
„Die Blonde Bestie”.
Zakończenie I wojny światowej nasiliło
napięcia narodowościowe i gospodarcze
na Górnym Śląsku, ich kulminacją były powstania śląskie i plebiscyt.
źródło: http://eduseek.interklasa.pl
historia
felieton
20
Powstańcy śląscy w okopach.
Na mocy traktatu wersalskiego obszar Górnego Śląska został przejęty przez Ligę Narodów, która reprezentowały: Francja, Wielka
Brytania, Włochy i Stany Zjednoczone.
Delegaci tych państw utworzyli Międzysojuszniczą Komisję Rządzącą i Plebiscytową
dla Górnego Śląska. Siedzibą komisji było
Opole, a naczelne dowództwo wojsk sojuszniczych mieściło się w Gliwicach. Komisja przejmowała faktycznie całą władzę administracyjną na obszarze plebiscytowym,
zastępując urzędy pruskie. Nie zlikwidowało to trudności gospodarczych i antypolskich nastrojów części mieszkających tutaj
Niemców. 18 sierpnia 1919 roku wybuchło
I powstanie śląskie. Był to oddolny, spontaniczny zryw ludności i zakończyło się ono
tragicznie. Wielkie mocarstwa zadecydowały jednak, że na terenie tym zostanie przeprowadzony plebiscyt, który zadecyduje
o jego podziale miedzy Polskę a Niemcy.
W grudniu 1919 roku rząd w Warszawie
zdecydował o powierzeniu Korfantemu kierowania akcją plebiscytową, w wyniku czego stanął on na czele Polskiego Komisariatu
Plebiscytowego. Jego siedziba znajdowała
się w Bytomiu w hotelu „Lomnitz”. Komitet
posiadał rozbudowaną sieć terenową zatrudniającą setki ludzi. W samym Bytomiu
zatrudniono około 1000 osób. W sumie była
to spora struktura administracyjna.
Rok później Armia Czerwona zbliżała się do
Warszawy. 16 sierpnia w 1920 roku, z inicjatywy niemieckich bojówek, doszło w kilku
miastach górnośląskich do antypolskich
demonstracji. Dewastowano lokale plebiscytowe, bito polskich działaczy plebiscytowych. Tak też było w Katowicach, tym
bardziej, że wojsko francuskie wycofało
się z centrum miasta i nie interweniowało.
Zginął wówczas dr Andrzej Mielęcki. Był
to znany działacz narodowy i plebiscytowy, lekarz chorób kobiecych. W 1918 roku
został członkiem polskiej Powiatowej Rady
Ludowej w Katowicach. Związany z POW
Górnego Śląska prowadził zakonspirowany
kurs sanitarny w ramach przygotowań do
I powstania śląskiego. W 1919 roku został
wybrany radnym do rady miejskiej Katowic
i był tam przewodniczącym frakcji polskiej.
W 1920 roku został członkiem Polskiego
Komitetu Plebiscytowego w Katowicach.
17 sierpnia, podczas antypolskich demonstracji w Katowicach, został zamordowany
przez Niemców a jego ciało wrzucono do
rzeki Rawy. Ostatecznie pochowano go
w rodzinnym Koźminku. W 1920 roku dla
uczczenia jego pamięci utworzono fundację imienia dr. Mieleckiego i za zebrane pieniądze otwarto Sierociniec Polski im. Doktora Andrzeja Mieleckiego w Katowicach
(obecnie jest to Dom Dziecka nr 2).
Pod wpływem wydarzeń katowickich, ulęgając namowom przywódców POW, Korfanty dał przyzwolenie na zbrojne wystąpienie przeciwko niemieckim bojówkom.
19 sierpnia 1920 roku wybuchło II powstanie śląskie. Zakończyło się ono sukcesem
i osłabiło antypolskie działania miejscowych Niemców.
15 VII 1920 Sejm Ustawodawczy uchwalił
ustawę o statucie organizacyjnym województwa śląskiego. Miała ona dać autonomię Górnemu Śląskowi w granicach
Rzeczpospolitej. Zamierzano w ten sposób zachęcić Ślązaków do opowiedzenia
się w plebiscycie za Polską. W przeddzień
wyznaczonego na 20 marca 1920 roku na
Górnym Śląsku plebiscytu, rząd Polski rzucił
na szale dodatkowo dwa ważne atuty: były
nimi uchwalenie konstytucji marcowej oraz
zawarcie traktatu z Rosją Sowiecką.
20 marca 1920 roku na Górnym Śląsku
w plebiscycie za przyłączeniem do Polski
opowiedziało się 40% głosujących a reszta
za tj. 60% za pozostawieniem Górnego Śląska w granicach Niemiec. Rząd w Warszawie
interpretował to jednak jako swój sukces,
eksponując warunki, w jakich odbył się plebiscyt, środki, jakimi dysponowali Niemcy
i Polacy oraz dopuszczenie do głosowania
emigrantów z tego terenu od lat mieszkających w Niemczech.
Tak o tym pisał w odezwie w dniu 22 marca
1921 roku Wojciech Korfanty: „Odnieśliśmy
wielkie zwycięstwo dziejowe w walce o przynależność państwową Górnego Śląska i wolność i szczęście ludu polskiego.” I dalej podkreślał, że wprawdzie nie udało się uzyskać
większości głosów na całym obszarze plebiscytowym, to jednak to „cośmy zdobyli jest
najcenniejszą częścią Górnego Śląska i stanowi olbrzymią większość ludu zamieszkującego tę prastarą dzielnicę piastowską.”
Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa skłonna była przyznać Polsce
niewielką część obszaru plebiscytowego,
która nie posiadała większego znaczenia
gospodarczego. W tej sytuacji strona polska uznała, że jedynie wystąpienie zbrojne
i stworzenie w ten sposób faktów dokonanych doprowadzi do przyłączenia Górnego
Śląska do Polski. Za tego typu rozwiązaniem
przemawiało także poparcie ze strony Francji, jednego z najważniejszych aliantów.
W nocy z 2 na 3 maja 1921 roku wybuchło
III powstanie śląskie. Zostało ono poprzedzone strajkiem generalnym, który 2 maja
1921 roku objął 97% śląskich zakładów
pracy. Tak jak wcześniej w II powstaniu, tak
i w III, decydującą rolę odegrał Korfanty.
Ulegając determinacji dołów i wbrew stanowisku rządu polskiego, wydał rozkaz roz-
poczęcia powstania i ogłosił się jego dyktatorem, co było nawiązaniem do polskich
tradycji powstańczych, np. ostatnim dyktatorem powstania styczniowego był Romuald Traugutt. Doszło do ciężkich walk o Kędzierzyn, Gogolin czy Górę św. Anny. Rząd
Polski, wojsko, jak i całe społeczeństwo,
udzieliły powstańcom dużej pomocy.
SŁUŻBA MEDYCZNA
W POWSTANIACH ŚLĄSKICH
Ważną rolę po stronie powstańców odegrała służba medyczna. Pozwalało to leczyć
rannych i w miarę możliwości ograniczać
własne straty osobowe. Przed I powstaniem śląskim nie zadbano o rozbudowę
służby sanitarnej. W czasie walk zabezpieczaniem medycznym zajmowało się PCK
i organizacje kobiece POW Górnego Śląska.
Rannym pomagali też miejscowi lekarze
oraz ludność. Część z nich ewakuowano na
nego Szpitala Wojsk Powstańczych w Mysłowicach lub dalej do szpitali na terenie
Polski tym bardziej, że w czasie niemieckiej
ofensywy (21 V-6 VI 1921) obawiano się, czy
uda się utrzymać front.
W systemie sanitarnym bardzo ważne były
szpitale powstańcze. W czasie I powstania
w 1919 roku rannych wywożono przeważnie do pobliskiego Zagłębia Dąbrowskiego przebywało tam wówczas 371 rannych
powstańców. Leczono ich w szpitalach
w Sosnowcu, a później przewożono w głąb
kraju, głównie do Częstochowy, Krakowa,
Poznania czy nawet Warszawy. W czasie
II powstania rannych umieszczano w szpitalach górnośląskich. Centralnym Szpitalem
powstańczym był wówczas szpital Braci Miłosierdzia w Bogucicach. Przed wybuchem
III powstania śląskiego na przyjęcie rannych
przygotowano szpitale wojskowe w Bielsku,
Cieszynie, Częstochowie, Dziedzicach, Kra-
Po powrocie części Górnego Śląska do Polski
w 1922 r. i utworzeniu na tych terenach
autonomicznego województwa śląskiego,
lekarze polscy odegrali ważną rolę w budowaniu
nowoczesnej służby zdrowia.
teren państwa polskiego, głównie do szpitali w Sosnowcu. Podobnie było w czasie
II powstania śląskiego. W czasie plebiscytu
organizowano sanitariat na obszarze plebiscytowym.
W czasie III powstania śląskiego służba
medyczna była rozbudowana tak jak w regularnej armii. W liczącym 60 tys. żołnierzy
wojsku powstańczym nie było wielu lekarzy czy nawet studentów medycyny. Na
ok. 500 powstańców przypadał bowiem
jeden lekarz lub student medycyny, mimo
że do pracy w służbie sanitarnej zgłosiło się
ochotniczo wielu lekarzy z całej Polski oraz
studenci medycyny (tych ostatnich było aż
40%) w skład powstańczego personelu medycznego. Średni personel medyczny był
prawie w 100% rodzinny, górnośląski. Na
czele sanitariatu stało szefostwo sanitariatu
NKWP. Szefem był mjr lekarz Alfred Kolszewski. W każdej z trzech Grup „Wschód”,
„Południe” i „Północ” byli szefowie sanitarni,
którym podlegali lekarze pułkowi, natomiast w każdym batalionie znajdował się
lekarz lub student medycyny z wyższych lat
studiów, natomiast na szczeblu kompanii
były patrole sanitarne. Szefowie sanitarni
grup dysponowali szpitalami polowymi, kolumnami sanitarnymi, składnicami sanitarnymi itp. W III powstaniu służba medyczna
opierała się na systemie ewakuacji rannych
z elementami leczenia w szpitalach polowych lub stacjach zbornych. Generalnie
jednak rannych ewakuowano pociągami
lub kolumnami samochodowymi do Głów-
kowie, Ostrowie Wielkopolskim, Sosnowcu
i Zawierciu. Ponadto po ustabilizowaniu
się frontu założono szpitale polowe na tyłach wielkich zgrupowań powstańczych.
I tak Grupa „Wschód”, na której spoczywał
główny ciężar walk, miała dziewięć szpitali
polowych w tym w Dąbrówce Małej. Grupa
„Północ” – w Koszęcinie, Lublińcu i Toszku,
a Grupa „Południe” – w Jastrzębiu, Rydułtowach, Bieruniu Starym i Żorach. Rannych
ze wspomnianych szpitali następnie transportowano pociągami sanitarnymi w głąb
Polski. Główny Szpital Wojsk Powstańczych
w Mysłowicach miał 600 łóżek. W szpitalach
powstańczych było wielu lekarzy, ochotników przybyłych z całej Polski. Np. w szpitalu
PCK w Sosnowcu nr 2 zwanym „Katarzyna”
operowali chirurdzy z uniwersyteckiej Kliniki Chirurgicznej z Warszawy. W czasie III powstania starano się jak najbliżej walk organizować punkty medyczne, w tym przede
wszystkim ośrodki chirurgiczne.
Lekarz kpt. Maksymilian Wilimowski objeżdżał szpitale polowe i punkty sanitarne,
wykonując najbardziej niezbędne zabiegi
chirurgiczne. Przy grupie „Wschód” podobne zadania spełniała przybyła ze Lwowa
czołówka chirurgiczna. Na jej czele stał
dr K. Wewiórski. W sumie w szpitalach powstańczych w okresie III powstania przebywało trzy tysiące rannych i tysiąc chorych.
Wśród zasłużonych lekarzy służb sanitarnych w powstaniach śląskich należy wymienić: Emila Cyrana, Jana Górnego, Henryka Jarczyka, Mieczysława Kamińskiego,
ciąg dalszy na str. 22
21
stomatologia
historia
Pro Medico • styczeń 2013
Pro Medico • styczeń 2013
90-lecie przyłączenia części Górnego Śląska do Polski
z dzisiejszej perspektywy i rola środowiska lekarskiego
ciąg dalszy ze str. 21
Walentego Klisiewicza, A. Kolszewskiego, Kazimierza Kujawskiego, Ignacego
Nowaka, Jerzego Torchalskiego, Maksymiliana Wilimowskiego. W czasie walk
w okresie III powstania szczególnie wyróżnili się odwagą lekarze: Maria Zdziarska,
Wanda Baraniecka, Tadeusz Chechelski
i Alojzy Pawelec. Szczególnie zasłużonym
lekarzom, lekarkom sanitariuszom i sanitariuszkom przyznawano później „Krzyż za
Pracę Samarytańską w Powstaniach Śląskich”.
Po dwóch miesiącach, 5 lipca 1920 roku,
powstanie zostało zakończone, ale decyzji o podziale Górnego Śląska nie było.
Zaczynała się gra dyplomatyczna. Po długich negocjacjach 20 X 1921 ostatecznie
Konferencja Ambasadorów Ligi Narodów
zdecydowała o podziale terenu plebiscytowego, który był dla nas o wiele bardziej
korzystny. Polska otrzymała bowiem dużą
cześć obszaru przemysłowego z Katowicami, Królewską Hutą (późniejszy Chorzów)
i Rybnikiem. 15 V 1922 w Genewie podpisano polsko-niemiecką konwencję górnośląską, poświęconą ochronie mniejszości
narodowych na tych terenach. Uzyskała
ona gwarancję Ligi Narodów i od VII 1922
obowiązywała przez 15 lat. W okresie od
17 VI do 4 VII 1922 wojska polskie i administracja zaczęły przejmować przyznaną
Polsce cześć obszaru plebiscytowego. 18 VI
1922 roku powołano w Katowicach 44 osobowy honorowy Komitet Przyjęcia Wojska
Polskiego pod przewodnictwem Wojciecha
Korfantego. Kulminacją przyłączenia części
Górnego Śląska do Polski były uroczystości 16 lipca 1922 r., w Katowicach. Odbyła
się defilada oddziałów wojska polskiego
w tym artylerii i czołgów, którą obserwowały tłumy mieszkańców i zaproszonych
gości z całego Śląska oraz innych regionów
kraju. Przybyła liczna delegacja polityków
z Warszawy na czele z marszałkiem sejmu
Wojciechem Trąmpczyńskim. Korfanty
mówił do zebranych: „Witaj nam Ojczyzno!
Witaj nam Najjaśniejsza Rzeczypospolita Polska! Spełniają się marzenia Ojców naszych,
ziszczają się nadzieje tych niezliczonych
rzesz ludu polskiego od pługa i kilofa, którzy wszystko, co miał najdroższego, bo życie
i zdrowie najukochańszych synów tyle razy
niósł w ofierze, aby znaleźć szczęście u Twego
łona. Znosiliśmy prześladowania, walczyliśmy, przelewaliśmy krew nie w nadziei, że Ty
ukochana Ojczyzno, przyniesiesz nam zyski
materialne, ale nasza krew polska pchała nas
do tych wielkich ofiar, bo czuliśmy się synami
Twoimi i pragniemy się złączyć z Tobą na wieki.” Na uroczystości nie był jednak obecny
Naczelnik Państwa Józef Piłsudski. Uroczystości w Katowicach zamykały obchody
Święta Górnośląskiego w ramach którego,
we wszystkich większych miastach polskich
organizowano w dniach 8-16 VII 1922 uroczystości na rzecz powrotu Górnego Śląska
do Macierzy. W części Górnego Śląska, która
pozostała przy Niemczech (Bytom, Gliwice,
Zabrze, Opole) autonomii nie było.
Po powrocie części Górnego Śląska do
Polski w 1922 r. i utworzeniu na tych terenach autonomicznego województwa śląskiego lekarze polscy odegrali ważną rolę
w budowaniu tutaj nowoczesnej służby
zdrowia. Zajmowano miejsca opuszczone
przez lekarzy niemieckich. Działania te były
też ważnym elementem integracji tej ziemi
z Macierzą. W 1945 cały Górny Śląsk znalazł
się w granicach Polski, ale nadal trwały procesy jego integracji z resztą ziem polskich
przede wszystkim w sferze kultury. Ważną
rolę odgrywało w tym procesie także środowisko lekarskie.
Zygmunt Woźniczka
Uniwersytet Śląski Katowice
Kabaret MELONIK
czeka na wspomnienia
Do redakcji nadszedł mail od prof. dr.
hab. n. med. Ryszarda Brusa, który
podpisał się jako „stały i dogłębny czytelnik” Pro Medico (dziękujemy za miłe
słowa). Pan Profesor, nawiązując do
artykułu „Tu czują się dobrze wszystkie
marzenia” (Pro Medico nr 198/2012)
pisze o Kabarecie MELONIK i swych
sporadycznych, jak zaznacza, spotkaniach z tym bardzo ciekawym przejawem bogatego artystycznie życia
studenckiego w latach 60./70. Przypomina, że założycielami Kabaretu byli
Adam Monsioł i Adam Paluch oraz
nadsyła kilka zdjęć ze swojego archiwum. Obok jedno z nich, z występu
w Klubie Medyk, w 1974 r.
Profesor Ryszard Brus wspomina też
Koleżanki i Kolegów, którym zrobił
zdjęcia podczas tego wieczoru: Alinę
i Henryka Grzybków, Jadwigę Zabawską, Teresę i Zygfryda Wawrzynków. Kabaret Melonik czeka na podobny artykuł wspomnieniowy, jak ten o Klubie KAJMAN,
zauważa Pan Profesor.
Z przyjemnością wydrukujemy historię Kabaretu MELONIK, czekamy na wspomnienia, anegdoty, fotografie.
Grażyna Ogrodowska
fot.: prof. Ryszard Brus
echa publikacji
historia
22
Pro Medico • styczeń 2013
23
Fragment rozdziału
„Raz maść, raz paść”
Autor przypomina dzieje krakowskiej dermatologii, pracę
w Klinice Chorób Skórnych i Wenerycznych, opisuje
strukturę, pomieszczenia i działalność kliniki, wspomina
najważniejszych jej pracowników.
Na drugim piętrze kliniki znajdowała się
duża sala wy­kładowa. W rogu były wąskie,
stale zamknięte drzwi. Te drzwi mnie intrygowały. Byłem ciekawy, dokąd prowadzą
i co się za nimi kryje. Tajemnicę znał profesor. Pewnego dnia mnie we­zwał i polecił
żebym uporządkował zgromadzone tam
stare hi­storie chorób. „To jest bezcenny materiał. Tylko niektóre ośrod­ki uniwersyteckie
mogą się poszczycić się takim archiwum.
Część może być zniszczona, zbutwiała. Trzeba podchodzić do nich z dużą ostrożnością”
– podkreślał. Mogę sobie dobrać ko­goś do
pomocy. Dołączyli: doktor Janek Doleżal
i doktor Zbi­gniew Burzyński. Po otwarciu drzwi zobaczyliśmy wąskie, strome,
kamienne schodki prowadzące na strych
kościółka przylegającego do kliniki. Kościół
wchodził w skład komplek­su budynku karmelitów bosych i pozostawał nadal własnością Uniwersytetu Jagiellońskiego. Poddasze było ciemne, z jednym okienkiem
u szczytu zbiegającego się stromo dachu.
Na centralnie wyniosłym stropie, wśród
starych podporowych pni leżały stosy pożółkłych arkuszy historii chorób. Pokrywa­ła
je gruba warstwa kurzu, miejscami płaszcze pajęczyny. Przy każdym poruszeniu
w pomieszczeniu unosił się duszący pył
i wypełniał martwą przestrzeń.
Przez kilka miesięcy w skąpym świetle
okienka i z pomocą zawieszonej na krokwi
przenośnej żarówki, kartka po kartce, według alfabetu, kompletowaliśmy odzyskane materiały w zszy­wane sznurkiem grube
tomy. Praca postępowała powoli. Nieraz
trzeba było bardzo ostrożnie rozprostowywać pozaginane, to znów rozdzielać posklejane strony.
Historie pisane były po niemiecku, łacinie
lub po polsku. Uderzał niezwykle poprawny styl i forma. Pismo niemal ka­ligraficzne
– niemieckie, często gotyk. Rozpoznania
choroby opisowe, dokładne, określające charakter schorzenia, umiej­scowienie
i rodzaj zmian – wszystkie w poprawnej
składniowo i gramatycznie łacinie. Dla
współczesnych lekarzy niedościgły wzór.
Wywiad, leki, zabiegi i przebieg choroby
mieściły się przeważnie na jednej stronie,
rzadziej dwóch. Dowiedzieliśmy się, że
oddziałem kierował niepodzielnie pryma-
riusz. Posiadał nieograniczoną władzę – także w wymierzaniu kar za niesub­ordynację.
Z niemałym zdumieniem natknęliśmy się
w kilku historiach na liczbę wymierzonych
kijów za pijaństwo i zakłó­canie porządku.
Natrafialiśmy również na dziś niespotykane
rozpoznania: Plica polonica, czyli kołtun,
ówcześnie uznawa­ny za jednostkę chorobową. Zachowane dokumenty to także
studium nazwisk, z dzisiejszego punktu
widzenia brzmiących wulgarnie, jak: Dupa,
Kutas, Hujek (przez samo „h”), Cipa, i rzadko
obecnie spotykane imiona: Bonifacy, Cyryl,
Modest, Ludomir, Anastazja, Lukrecja, Ingeborga; także nazwiska o rodzimym, chłopskim pochodzeniu: Skopek, Łach, Skiba,
Kołek... Bardziej oryginalne notowaliśmy.
Capińska od nas odchodzi. Teraz oddział
dziecięcy prowadzić będzie pan.
Wiadomość oszałamiająca. Mowę mi odjęło. Przed zda­niem specjalności?... Wychodząc, ukłoniłem się kilkakrotnie i powtarzałem:
– Dziękuję! Bardzo dziękuję! Będę się starał...
Oddział dermatologii dziecięcej znajdował się na pierwszym piętrze skrzydła
wschodniego. Z drugiego piętra można
się było tam dostać wewnętrznymi schodami. Połączenie z parterem umoż­liwiała
dobudowana wieżyczka wkomponowana
w starą budowlę. W ten sposób oddział
miał zapewnioną bezpieczną i funkcjonalną przestrzeń. Posiadał 22 łóżka, w tym
Z niemałym zdumieniem natknęliśmy się
w kilku historiach na liczbę wymierzonych
kijów za pijaństwo i zakłó­canie porządku.
Natrafialiśmy również na dziś niespotykane
rozpoznania: Plica polonica, czyli kołtun,
ówcześnie uznawa­ny za jednostkę
chorobową.
Odzyskane i zabez­pieczone stare dokumenty były skarbnicą wiedzy o medycynie
i chorobach. Dla profesora okazały się bezcennym źródłem do prac historycznych.
Profesor funkcję ordynatora określał tradycyjnie mianem prymariusza.
Prymariusz, lekarz najwyższy rangą w hierarchii medycznej, to godność analogiczna
do pozycji profesora klini­ki. Takie porównanie Lejman dopuszczał i akceptował.
Ilekroć mówił o prymariuszu, w jego głosie
wyczuwało się estymę. Do prymariusza
długo nie mogłem się przekonać. Roztaczana wo­kół tej funkcji aura wydawała mi
się przesadzona, a językowo była zbędnym
archaizmem.
Fakty, które miały nastąpić, okazały się niezwykle zaskaku­jące. Zostałem wezwany do
profesora, który bez żadnego wstę­pu, powiedział:
– Kolego! Mam dla pana ważne zadanie.
W klinice nastąpią dalsze zmiany. Doktor
4-6 łóżeczek. Funkcję oddzia­łowej pełniła
zakonnica, siostra Teresa. Łączyła w sobie
wszystkie najlepsze cechy dobrej pielęgniarki. Dzieci ją uwielbiały.
Zdając sobie sprawę ze specyfiki patologii
dziecięcej i wy­mogów opieki, postanowiłem natychmiast uzupełnić braki. Na
krótko trwające staże wybrałem klinikę
chorób dzieci przy ulicy Strzeleckiej, kierowaną przez wybitnego klinicystę i naukowca profesora Włodzimierza Mikułowskiego.
Wybór naturalnie nie był przypadkowy.
Profesor interesował się także kiłą wrodzo­
ną. Jest autorem książki pt. Kiła w patologii
noworodka. Więk­szość przebywających na
oddziale stanowiły dzieci z grzybicą skóry
owłosionej głowy, rzadziej innych okolic
ciała i choroby alergiczne. Do najcięższych
należała egzema dziecięca (egzema infantum, dawna polska nazwa ognipiór). Zmiany dotyczyły głównie twarzy, objawiały się
stanem zapalnym skóry, sącze­niem oraz
ciąg dalszy na str. 24
stomatologia
literatura
Kolejny odcinek książki „W pogoni za przeznaczeniem” dr. Eugeniusza Czubaka
literatura
24
Pro Medico • styczeń 2013
Fragment rozdziału „Raz maść, raz paść”
ciąg dalszy ze str. 23
silnym świądem, zmuszającym do uporczywego dra­pania, powodującego krwawienia. Dzieci bywały niespokojne, płaczliwe.
Choroba jest przewlekła z zaostrzeniami i krótkotrwały­mi remisjami. Ma charakter rodzinny. Oto kolejne dziecko. Na pierwszy rzut
oka widać, że jest niedożywione, a choroba za­awansowana: twarz
szczuplutka, oczy ogromne – natychmiast by wszystko jadły – rączki i nóżki wątłe, skóra na buzi czer­wona, obrzękła, zakrwawiona.
Jednym słowem pełny obraz tej choroby. Otrzymuję od matki skierowanie i listę, wykaz prze­prowadzonych badań, testów alergicznych. Czytam: dziecko jest uczulone na pszenicę, jajka, mleko, ser,
buraki... na sierść zwierząt domowych, pierze, kurz i trawę morską.
Kobieta przy­była tu z wiarą, z nadzieją, z przekonaniem, że w klinice znaj­dzie dla niego ratunek. „Przyjmujemy” – powiedziałem do
pie­lęgniarki.
Ówczesny stan wiedzy o chorobach alergicznych opierał się na
schemacie: czynnik uczulający, alergen – choroba. Moje wąt­
pliwości wypływały z niepewnej diagnostyki opartej na testach
alergicznych, zbyt dosłownej interpretacji wyników prowadzą­cej
do ograniczania, eliminowania niektórych pokarmów jako uczulających. Efektem były nieodłączne szkody żywieniowe. Z kolei
lecznictwo alergiczne nie dysponowało odpowiednimi lekami
działającymi ogólnie (nowy lek Benadryl był dopiero w fazie prób
klinicznych). Jak taka matka i jej dziecko mają się poruszać wśród
wszechobecnych alergenów? Co ona ma dzie­cku dawać do jedzenia, żeby mu nie szkodzić? Przed kontaktem ze zwierzętami można
się ustrzec, zrezygnować ze spania na poduszkach z pierza także.
Ale unikać kurzu domowego nie­podobna. Pytania katusze. Przed
takimi pytaniami staje każda zrozpaczona matka.
Siostra Teresa przejmuje dziecko, tuli, przemawia, uspo­kaja. Daje
ponaglające znaki matce, aby się szybko oddaliła. Dziewczynka
przestała płakać, rączki coraz rzadziej sięgają twarzy. Analizujemy
punkt po punkcie wyniki testów dziecka: pszenica, to znaczy chleb,
bułki, ciastka – nie; jajka – nie; mleko, niemożliwe, jak dziecko cho-
VIII ŚWIATOWY KONGRES
POLONII MEDYCZNEJ
Szanowna Pani Doktor! Szanowny Panie Doktorze!
W imieniu polskiego samorządu lekarskiego reprezentowanego przez Naczelną Radę Lekarską i Okręgową Radę Lekarską w Krakowie oraz z upoważnienia Federacji Polonijnych
Organizacji Medycznych, serdecznie zapraszamy do udziału
w VIII Światowym Kongresie Polonii Medycznej, który odbędzie się w Krakowie w dniach 23-26 maja 2013 roku.
Zaproszenie kierujemy do lekarzy i studentów medycyny
polskiego pochodzenia i polskojęzycznych z całego świata,
z myślą o podtrzymaniu więzi łączących ich z naszym krajem.
Pragniemy przy okazji pokazać uroki starego, królewskiego
Krakowa i okolic oraz przypomnieć historyczną rolę samorządu
lekarskiego w Polsce, który tu właśnie przed 120 laty rozpoczął
swoją działalność. Chcemy także dokonać wymiany myśli i doświadczeń na temat postępu w dzisiejszej medycynie i jej dylematów zawodowych, etycznych i ekonomicznych. Służyć temu
będą specjalistyczne sesje towarzyszące Kongresowi.
Dalsze informacje organizacyjne i programowe na temat
VIII Kongresu Polonii Medycznej znajdziecie Państwo na stronie
internetowej www.kongrespoloniimedycznej.com
Prosimy o przekazanie zaproszenia na Kongres Koleżankom
i Kolegom, którzy mogliby być zainteresowani uczestnictwem.
W oczekiwaniu na miłe spotkanie w Krakowie…
Przewodniczący
Komitetu Organizacyjnego
VIII Kongresu Polonii Medycznej
prof. dr hab. med. Andrzej Matyja
wać bez mleka? Ostatecznie można próbować zastąpić kozim; podobno mniej uczulającym. Kapu­sta – szkoda, witaminy błonnik; ser
– pełnowartościowe białko – ryzykujemy, zostawiamy. Tak źle, tak
jeszcze gorzej.
– Panie doktorze! No to co ja mam dawać dziecku? – zapy­tała bezradnie siostra.
– Nie wiem – powiedziałem.
– A co będzie, jak przyjdzie profesor i zapyta?
– Przyjdzie, ale nie zapyta.
– Dlaczego?
– Bo sam nie wie.
Ostateczną decyzję zostawiłem pielęgniarce. Miałem po­tem wyrzuty sumienia. Pozostawienie decyzji, uchylenie się od odpowiedzialności nie było rejteradą, choć doraźnie taki był skutek, lecz
wyrazem bezsilności. Ani przez chwilę nie wierzy­łem w całkowite
zagrożenie alergenami, które, wszechobecne, szkodzą i oddziałują
na jakość życia – niestety – zwłaszcza we wczesnym okresie rozwoju.
Drugą dominującą grupą chorób były grzybice skóry owło­sionej
głowy (tinea). Epidemicznie występowały w Polsce połu­dniowej
i południowo-wschodniej. Główne źródło zakażenia stanowiły
zwierzęta domowe. Najbardziej zagrożone były dzieci w wieku
szkolnym i przedszkolnym. Łatwość przenoszenia, za­sięg i trudności terapeutyczne nakazywały zaliczenie tej grupy grzybic do chorób o charakterze społecznym. Do najcięższych, przebiegających
z wytworzeniem ropnych guzów i powodu­jących trwałe oszpecenia w postaci blizn i wtórnych zakażeń, należała grzybica głęboka, wywoływana przez grzyb Trichophyton ectotrix oraz grzybica
woszczynowa (favus, dawna polska nazwa parch), której skutkiem
były rozległe, trwałe wyłysienia. Czynnikiem etiologicznym był
grzyb Trichophyton Schenleini.
Do mnie, prowadzącego oddział, należał także obowiązek mikroskopowego i hodowlanego określenia rodzaju grzyba. Wobec
braku leków działających na grzyby chorobotwórcze le­czenie tych
chorób należało do bardzo trudnych. Warunkiem było uprzednie
całkowite usuniecie włosów. Wyłysienie uzy­skiwało się na dwa sposoby: przez naświetlania promieniami rentgena i doustne podawanie preparatów talu. Obie metody to brutalne ingerencje w młody
organizm. Najmniejsze błędy technicznych podczas zabiegu mogły prowadzić do poważnych następstw. Główkę dziecka naświetlano z pięciu pól promieniami rentgena o ściśle określonej długości fali i czasie ekspozycji. Zawsze z ciężkim sercem kwalifikowałem
dzieci do tego zabiegu a następnie towarzyszyłem siostrze Teresie
w czasie naświetlań. I cały czas nie opuszczała myśl, że osobiście
muszę uczestniczyć w procesie ze swej istoty przeciwnym naturze Nie przekonywały mnie zapewnienia techników i klinicystów
o pełnym bezpieczeństwie tej metody. Ale i druga nie uwal­niała
od obaw i wątpliwości. Ogólną dawkę talu (tal wchodził w skład
trutki na szczury) w miligramach na kilogram wagi ciała wyliczało obowiązkowo dwoje lekarzy – niezależnie od siebie Ponieważ
dawka epilacyjna była bliska dawce toksycz­nej. Ilekroć mi przyszło,
jako drugiemu, obliczać ilość talu czy­niłem to z wielką uwagą, i zamartwiałem się, czy aby nie po­pełniłem jakiegoś błędu. Po trzech,
czterech tygodniach włosy zaczynały obficie wypadać. Można było
przystąpić do leczenia zewnętrznego pędzlowaniem skóry jodyną.
Od tego momen­tu nasze dzieci wyróżniały się ciemnobrązowymi,
świecącymi, wyglądającymi jak polakierowane, główkami. Okres
leczenia trwał średnio 6-8 tygodni.
Na takich zabiegach mijał kolejny dzień samodzielnego kierowania oddziałem.
cdn.
Eugeniusz Czubak
W pogoni za przeznaczeniem. Od Krakowa do Bytomia. Wspomnienia lekarza
Wydawnictwo ALATUS, Katowice 2011, stron 220, ilustr.
Pro Medico • styczeń 2013
25
I Międzynarodowy
PUCHAR POLSKI LEKARZY
i FARMACEUTÓW
w narciarstwie alpejskim i klasycznym 1-3 lutego 2013 r.
Rozmowa z Mariuszem Smolikiem – lekarzem Sport-Kliniki, o specjalności ortopedia i medycyna sportowa, organizatorem I Międzynarodowego PUCHARU POLSKI
LEKARZY i FARMACEUTÓW w narciarstwie alpejskim i klasycznym.
Skąd pomysł na takie zawody?
Dr Mariusz Smolik: Co roku odbywają się
w naszym kraju Mistrzostwa Polski Lekarzy w narciarstwie alpejskim oraz Igrzyska Lekarskie, podczas których mamy
możliwość rywalizować nie tylko w konkurencjach alpejskich, ale także w narciarstwie biegowym. Nie ma natomiast
w Polsce imprezy, która łączyłaby w sobie
dwa bliskie sobie środowiska – lekarzy
i farmaceutów. Chcieliśmy stworzyć taką
właśnie imprezę, na wzór odbywających
się corocznie (najczęściej w 2-3 tygodniu marca) Mistrzostw Świata Lekarzy
i Farmaceutów w narciarstwie alpejskim.
Naszym drugim celem było też, aby zorganizować wspólne zawody dla lekarzy
i farmaceutów w obu dyscyplinach: nar-
ciarstwie alpejskim i klasycznym. Trzecim,
myślę jeszcze bardziej istotnym powodem, była chęć zorganizowania równolegle spotkania na stoku dla całych rodzin,
które w naszym założeniu ma być zarówno integracją, jak również promocją spędzania wolnego czasu w sposób aktywny.
Wreszcie cel czwarty to zaproszenie kolegów z zagranicy, z którymi startujemy na
stokach Austrii, Czech, Słowacji czy Włoch.
O ile jako Polacy byliśmy uczestnikami zawodów międzynarodowych, o tyle sami
nigdy takiej imprezy nie organizowaliśmy.
Mamy nadzieję, że nasz pomysł na „Weekend ze Sport-Kliniką” spotka się z dobrym
odbiorem wśród kolegów lekarzy i farmaceutów, bo rzeczywiście takiej imprezy
w Polsce jeszcze nie było.
W której z zaplanowanych konkurencji
spodziewacie się Państwo najwięcej zawodników?
Zdecydowanie najwięcej zawodników
stanie na starcie slalomu giganta. Jest to
konkurencja, w której może wystartować
naprawdę każdy. Poza kaskiem ochraniającym naszą głowę, nie potrzebujemy
w niej żadnych dodatkowych ochraniaczy
czy też innego dodatkowego wyposażenia. Zawodnicy startują zgodnie z ustalonymi kategoriami wiekowymi. Zapewne
po sukcesach naszej Justyny Kowalczyk
popularność zyskają także biegi narciarskie, tym bardziej, że planujemy je
rozegrać na Kubalonce, która słynie ze
wspaniałych torów i niesamowitego mikroklimatu sprzyjającego narciarstwu
ciąg dalszy na str. 26
stomatologia
sport
stomatologia
reklama
Reklama
sport
26
Pro Medico • styczeń 2013
I Międzynarodowy PUCHAR POLSKI
LEKARZY i FARMACEUTÓW
w narciarstwie alpejskim i klasycznym 1-3 lutego 2013 r.
ciąg dalszy ze str. 25
klasycznemu. Przypominam również, że
w sobotnie popołudnie odbędzie się rywalizacja w narciarstwie ski-tourowym.
To dyscyplina coraz bardziej popularna
w Polsce, choć z pewnością jeszcze nie tak
rozwinięta jak we Włoszech czy Szwajcarii,
gdzie uprawiają ją dziesiątki tysięcy ludzi.
Liczymy jednak, że chętnych nie zabraknie,
tym bardziej, że już od rana będzie można
takie właśnie narty ski-tourowe testować.
Nowością są tajemniczo brzmiące „zawody drużynowe na wesoło” – co się
pod tym kryje?
To tak naprawdę zupełnie nowy pomysł.
Formuła zawodów długo była dyskutowana. Celem jest propagowanie narciarstwa
zjazdowego, dlatego chcemy rozegrać
zawody blisko dolnej stacji wyciągu, przy
niedalekiej karczmie, aby goście wypoczywający w Ustroniu również mogli zobaczyć, że „ściganie się na nartach” może
być również traktowane z przymrużeniem
oka. Przyjmujemy zgłoszenia drużyn dwuosobowych, które zjeżdżać będą z „atrybutem zawodu lub specjalności”. Liczy się
pomysł na zjazd, więcej szczegółow nie
podajemy, stawiamy na pomysłowość zawodników.
Zawody to ważna część całej imprezy,
ale wydarzenie ma również swój wymiar naukowy, przewidują Państwo też
konferencję?
Rywalizacja sportowa jest oczywiście
ważna, ale postanowiliśmy wzbogacić
naszą imprezę o spotkanie merytoryczne
– Konferencję Medycyny Sportowej (1 lutego – piątek), w trakcie której pragniemy przedstawić różne aspekty sportu: od
żywienia w sporcie amatorskim i wyczynowym, przez fizjologię i biomechanikę
(wykłady poprowadzą koledzy z Akademii
Wychowania Fizycznego w Katowicach),
aż po kontuzje oraz ich zaopatrzenie ortopedyczne. Jednocześnie zespół naszych
rehabilitantów ze Sport-Kliniki przygotuje
prezentację dotyczącą właściwego przygotowania do sezonu, jak również planujemy przeprowadzić już na stoku wzorcową, składającą się z kilkunastu elementów
rozgrzewkę. Wierzymy, że ta forma prezentowania ćwiczeń spotka się z pozytywnym przyjęciem.
A co przewidziano dla osób towarzyszących, nie biorących udziału w zawodach?
Z myślą o osobach towarzyszących za-
Konferencja Naukowa MEDYCYNA i SPORT
1 lutego 2013, godzina 9.00-15.00
Tematyka
Prelegent
Otwarcie Konferencji i Zawodów
Profesor dr hab. n. med. Jerzy Widuchowski
Apoloniusz Tajner
dr Mariusz Smolik
Medycyna i sport – wzajemne relacje
dr n. med. Jacek Kozakiewicz – prezes Śląskiej Izby Lekarskiej
Przygotowanie motoryczne w treningu narciarskim
dr Katarzyna Górska – AWF
Trening i przygotowanie w sporcie
wyczynowym
Waldemar Chrapek – trener kadry polskich
narciarzy alpejskich
Żywienie w sporcie
dr n. med. Marek Paściak – Szpital Chirurgii
Urazowej, Piekary Śląskie
Badania wydolnościowe
Paweł Urbańczyk – Diagnostix
Suplementacja w sporcie
Marcin Przybyła – Nutrend
Wydolność tlenowa u narciarzy
dr Adam Staszkiewicz - AWF
Urazy obręczy kończyny górnej
w sportach zimowych
dr Henryk Noga – Sport-Klinika
Urazy w obrębie kończyny dolnej
w narciarstwie alpejskim i klasycznym
dr Mariusz Smolik – Sport-Klinika
Dermokosmetyka w sporcie
Dermedica
Przygotowanie rehabilitacyjne przed
aktywnością sportową oraz leczenie
rehabilitacyjne w przypadku urazów
narciarskich
Małgorzata Rak – Sport-Klinika
planowaliśmy „Weekend ze Sport-Kliniką”.
W ramach „Weekendu” zorganizujemy między innymi: Szkołę Narciarską – na zamkniętej części stoku, pod okiem trenerów, osoby
planujące zacząć uprawianie narciarstwa,
będą mogli rozpocząć swoją przygodę –
ilość miejsc jest ograniczona, dlatego już
prosimy o zgłaszanie osób zainteresowanych (zarówno dzieci, jak osób dorosłych).
W „centrum informacji”, czyli punktach informacyjnych zlokalizowanych w pobliży
stoku na Czantorii, będzie można zasięgnąć
informacji na temat przygotowania rehabilitacyjnego oraz prewencji urazów dla osób
uprawiających sport i przygotowujących się
do aktywności sportowej. Będzie również
punkt, w którym zainteresowani uzyskają
informacje na temat badań wydolnościowych. W Centrum Testowym można będzie
wypróbować różne modele sprzętu narciarskiego, jak również zasięgnąć informacji
u specjalistów.
W planie jest także uroczyste zakończenie zawodów...
Uroczyste rozdanie nagród dla zwycięzców
piątkowych i sobotnich zawodów odbędzie
się w Hotelu Olympic w Ustroniu. Gościć będziemy między innymi pana Apoloniusza
Tajnera – prezesa Polskiego Związku Narciarskiego, który objął patronat nad Pucharem, również inne ważne osobistości: obecny będzie prezes Śląskiej Izby Lekarskiej
– Jacek Kozakiewicz, prezes Śląskiej Izby
Aptekarskiej – Piotr Brukiewicz, mamy
również nadzieję gościć organizatora Mistrzostw Świata Lekarzy i Farmaceutów – dr.
Haury’ego. Rozdanie nagród połączone
będzie z miłą zabawą we wspólnym gronie.
Jak najlepiej zgłosić swój udział?
Najwygodniejszą formą jest kontakt mailowy ([email protected]), prosimy o podanie danych takich jak imię i nazwisko,
zawód (lekarz – specjalność, farmaceuta)
telefon, e-mail, oraz uczestnictwo w których z wybranych elementów imprezy daną
osobę interesuje. Można również skontaktować się telefonicznie: 32/475 93 78; 663787-901 (Piotr Zagórski), 504-045-609 (Mariusz Smolik).
Wszystkie informacje oraz koszty udziału
znajdują się również na stronie internetowej www.sport-klinika.pl/sportowy-weekend.html
Oprac. Beata Banaś
Mistrzostwa zostały objęte patronatem Śląskiej Izby Lekarskiej oraz „Pro Medico”. Szczegóły o pozostałych patronach na stronie
internetowej Kliniki.
Śląscy lekarze są bardzo aktywni niemal we wszystkich dziedzinach sportu, biorą udział
w wielu zawodach i mistrzostwach, stale poszerzając swoje sportowe zainteresowania
i talenty, o czym świadczą zdobywane medale. Dostajemy więcej relacji, niż jesteśmy
w stanie ich wydrukować w miesięczniku, stąd opóźnienia. Jednak najważniejsza jest
wspólna radość z tych sukcesów. (G.O.)
Cel jest tylko jeden
fot.: dr Magdalena Traczewska
Refleksje z Maratonu (48 km 195 m) który odbył się w Chester, (7.10.12 r.) ze startem zlokalizowanym na jednym ze starszych torów wyścigów konnych w Wielkiej
Brytanii, jego trasa przebiegała na terenie Anglii oraz Walii.
Autor tekstu dr Grzegorz Kubiak z żoną dr Magdaleną Traczewską. Maraton w Chester.
Szósta nad ranem. Nad sennym brytyjskim
miasteczkiem Chester unoszą się mgły.
Gołębie z tutejszej katedry płoszy odgłos
mosiężnych dzwonów. Na wąskiej uliczce
Westminster Road listonosz Królewskiej
Poczty ciężko oddycha, spiesząc do pracy
dla królowej.
My także nie śpimy. Nasze sportowe buty
suszą się w kącie po wczorajszym, ostatnim
treningu. Dziś czeka je jednak znacznie poważniejsze wyzwanie. 26 mil po pełnej
uroku trasie wiodącej przez brytyjsko-walijskie wzgórza i historyczne miasteczka
hrabstwa Cheshire. Jeszcze tylko śniadanie, rozgrzewka i możemy kierować się na
ostatni zachowany w tym kształcie w całej
Anglii tor wyścigów konnych. Rozpoczyna się odliczanie do startu. Wszechobecne błoto nie może nas jednak zniechęcić.
Jesteśmy maratończykami. Przed nami
morderczy dystans 26 mil. O własnych słabościach dowiemy się dopiero na mecie,
jednak musimy tam najpierw dotrzeć.
Trasa wiedzie przez chłodne i senne o tej
porze miasteczko. Ruszamy powoli, by za
chwilę osiągnąć tempo 7 mil na godzinę,
byle nie zwolnić. Początkowo brniemy
w błocie, co jest zapowiedzią późniejszej
walki o przetrwanie. Kolorowy maraton
złożony z ponad czterech tysięcy biegaczy jest jak żywa istota. Oddycha ciężko,
rytmiczne, każdy krok jak skok wskazówek
zegara określa nasze miejsce we wszechświecie. Tu i teraz ograniczone do małej
kapsuły nas samych. Kolejne mile mijają
powoli, mozolnie pokonujemy następujące po sobie wzniesienia, jedyne wytchnienie znajdujemy w starannie przygotowanych punktach z napojami oraz żelami
energetycznymi. Pojawiający się gdzieniegdzie kibice dopingują nas do jeszcze
większego wysiłku. Życie zwykle toczy się
tu spokojnie, jest odmierzane rytmem niedzielnych spotkań z przyjaciółmi i przerw
na czarną herbatę.
Widnokrąg unosi się upada w rytmie
naszych kroków. Zamknięta kula o połyskliwej strukturze i gładkiej powierzchni.
Polegli mnożą się na trasie. Mały chło-
piec podtrzymywaną przez mamę rączką
podaje słodycze i wodę. Kolejni biegacze
padają na asfalt. Brytyjscy skauci okrywają ich kocami termicznymi, wzywając pomoc. Trwoga w nas pogłębia się. Toczymy
bezustanną walkę. Walka ta jest beznadziejna, lecz ciągle opieramy się unicestwieniu.
Dla nas cel jest tylko jeden. To 26 mila tego
morderczego biegu. Chyba żaden inny nie
ma tak złej sławy, żaden też nie przenosi
człowieka w zupełnie inny, nowy wymiar
sportowego cierpienia. Ostatnia mila ciągnie się w nieskończoność. Nagle wszystko pęka. Rolka filmu urywa się. Wskazówka przestaje odmierzać czas: 03:59:39.
Udało się.
Zewsząd pojawiające się pytanie: „po co?”.
Nad nami zaś przemożna siła, która pozostawia je bez odpowiedzi. Każdy z biegaczy ma tu coś do udowodnienia. Każdy
z czymś się zmaga. Nam się udało. Przez
26 mil opieramy się władaniu materii.
Przyjdzie za to wkrótce zapłacić realnym,
fizycznym bólem. Na razie jednak odczuwamy satysfakcję i zwyciężamy niezwyciężone – nasze słabości.
Był to mój debiut w maratonie, zaliczam
go do udanych. Zdecydowałem się wystartować za namową żony, dla której był
to szósty maraton. Po zakończeniu usiedliśmy z przyjaciółmi przy kominku ze
szklaneczką szkockiej whisky, rozmyślając
o kolejnych wyzwaniach biegowych i nie
tylko…
Chyba połknąłem bakcyla.
Grzegorz Kubiak
Komunikat
Śląska Izba Lekarska wraz z Izbą Adwokacką,
Śląskim Uniwersytetem Medycznym
i Śląską Izbą Aptekarską w Katowicach
zapraszają na trzeci wspólny
Bal karnawałowy
który odbędzie się 19 stycznia 2013 r.
w Arsenal Palace Hotel w Chorzowie
Zaproszenia do nabycia w cenie 550 zł od pary
w sekretariacie Izby Lekarskiej
tel. 32/ 203-65-47 lub 48
27
stomatologia
sport
Pro Medico • styczeń 2013
sport
28
Pro Medico • styczeń 2013
Trudna dyscyplina
Strzały w dziesiątkę! Na zdjęciach dr Bibiana Sobczyk-Rosak.
Strzelnica myśliwska we Włocławku
w dniu 29.09.2012 r. gościła uczestniczki Pierwszych Mistrzostw Polski Pucharu
Dian w Strzelectwie Myśliwskim. Zawody
rozegrane zostały w pełnym sześcioboju
myśliwskim, na który składają się cztery
konkurencje śrutowe (skeet, trap, przeloty
i przebieg zająca) oraz dwie konkurencje
kulowe (makieta rogacza i lisa na dystansie 100 m oraz dzik w przebiegu na dystansie 50 m). Jest to trudna dyscyplina,
wymagająca dużej koncentracji, cierpliwości, spokoju, opanowania oraz wielu
godzin spędzonych wcześniej na trenin-
gach. Jedyną reprezentantką naszego regionu, a tym samym jedyną lekarką była
dr n. med. Bibiana Sobczyk-Rosak.
Do tej pory Pani Doktor konkurowała na
zawodach rangi okręgowej, jak i ogólnopolskiej z mężczyznami, stanowiąc dla
wielu z nich zakłopotanie podczas ogłaszania wyników. Jednak Puchar Dian okazał się nowym, trudnym i jakże odmiennym doświadczeniem. Walka pomiędzy
kobietami była niezwykle zacięta. Nie
został „odpuszczony” żaden rzutek, przed
każdym strzałem maksymalna dwu-,
trzysekundowa koncentracja, precyzyjna
analiza postawy strzelca jak i wiatru. Pani
Doktor odniosła ogromny sukces, deklasując konkurentki – zajęła pierwsze miejsce uzyskując najlepszy wynik w kuli oraz
drugie miejsce w klasyfikacji open. Pani
Doktor serdecznie gratulujemy i życzymy
dalszych sukcesów strzeleckich, zwłaszcza podczas przyszłorocznych Mistrzostw
Polski Lekarzy, w reprezentacji Śląskiej
Izby Lekarskiej.
Z łowieckim pozdrowieniem
Darz Bór
Lekarski bieg
7 października w Parku Śląskim w ramach imprezy „Silesia Półmaraton” po
raz pierwszy odbył się Bieg Lekarzy na
dystansach 7 km i 21 km. Choć pogoda nie dopisała i z nieba lały się strugi
wody, na starcie wśród ponad tysiąca
zawodników zjawiło się kilkunastu medyków. Byli to głównie reprezentanci
Śląskiej Izby Lekarskiej, ale także członkowie izb ościennych, a nawet izby
łódzkiej. Na zakończenie biegu wszyscy zawodnicy otrzymali pamiątkowe
medale, a najlepsi z nich puchary i statuetki. Dekoracji lekarzy, w imieniu prezesa ORL Jacka Kozakiewicza, dokonał
dr Janusz Milejski.
Wszystkim uczestnikom biegów serdecznie gratulujemy!
A.Z.-Ś.
WŚRÓD PAŃ NAJSZYBSZE
OKAZAŁY SIĘ:
WŚRÓD PANÓW
NA PODIUM STANĘLI:
na dystansie 21 km
1. dr Anna Świątek-Baczkowska (ŚIL) z czasem 02:03:06
2. dr Małgorzata Pączek (ŚIL) z czasem
02:08:47
3. dr Andrea Kroczak (OIL w Opolu) z czasem 02:14:23
na dystansie 21 km
1. dr Maciej Raczak (ŚIL)
z czasem 01:23:35
2. dr Rafał Murański (BIL)
z czasem 01:33:02
3. dr Marek Matuszczyk (ŚIL)
z czasem 01:38:42
na dystansie 7 km
1. dr Agnieszka Dytry (ŚIL) z czasem
00:43:26
2. dr Katarzyna Kopiec (ŚIL) z czasem
00:46:12
3. dr Katarzyna Boruch (woj. łódzkie)
z czasem 00:58:46
na dystansie 7 km
1. dr Mariusz Sieroń (ŚIL)
z czasem 00:39:53
2. dr Bartosz Broen (SIL)
z czasem 00:46:16
Pro Medico • styczeń 2013
wspomnienia, nekrologi
Śp. Dr n. med. Bolesław Rutkowski
(1915-2012)
17 października 2012 roku w wieku 97 lat
zmarł w Gliwicach dr n. med. Bolesław
Rutkowski – jeden z ojców polskiej anestezjologii, nestor śląskiej anestezjologii
i pionier medycyny bólu w naszym kraju,
niezwykle zasłużony gliwiczanin.
Urodził się 21 sierpnia 1915 roku w Żeleznowodsku na Zakaukaziu. Choć z pochodzenia był Polakiem, do wybuchu
II wojny światowej mieszkał w Rumunii.
W 1933 roku podjął studia medyczne
w Bukareszcie. W czasie wojny ochotniczo wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych na
Zachodzie, gdzie pełnił funkcję adiutanta
naczelnego chirurga II Korpusu Polskiego,
gen. prof. Bolesława Szareckiego. Pracując w szpitalach polowych, przeszedł cały
szlak bojowy z korpusem gen. Andersa
poprzez bitwę o Monte Cassino, Ankonę,
Bolonię. Po zakończeniu działań bojowych podjął pracę w brytyjskim szpitalu
wojennym w Londynie, gdzie pod okiem
brytyjskich specjalistów anestezjologii
zgłębiał tajniki nowoczesnej anestezji.
W 1948 roku przyjechał do Polski, przywożąc ze sobą bezcenne doświadczenie
w materii anestezji. Osiadł w Gliwicach
i podjął pracę w tutejszym Instytucie Onkologii, z którym związał się na wiele lat.
Pomimo prześladowań ze strony aparatu
bezpieczeństwa PRL, nigdy nie wstąpił
do żadnej partii politycznej. Posiadając
unikalną – jak na tamte czasy – wiedzę,
rozpoczął szkolenia lekarzy w dziedzinie
anestezjologii, którą w naszym kraju zarejestrowano dopiero w 1952 roku. Znalazł
się w pierwszej grupie lekarzy, którym
nadano stopień specjalisty w tej dziedzinie.
Przez całe swoje zawodowe życie bardzo
wiele czasu poświęcał dydaktyce. Ogółem
prowadził około 60 lekarzy do I i 20 do
II stopnia specjalizacji z anestezjologii. Będąc przez długi czas jedynym specjalistą
na terenie Śląska prowadził znieczulenia
do trudniejszych zabiegów w wielu śląskich szpitalach – w Bytomiu, Gliwicach,
Świętochłowicach, Cieszynie, Zabrzu. Pełnił funkcję pierwszego specjalisty wojewódzkiego w województwie katowickim
i kieleckim oraz pierwszego przewodniczącego Oddziału Śląskiego Towarzystwa
Anestezjologów Polskich. W 1964 roku
założył i prowadził pierwszy na terenie
Śląska Oddział Anestezjologii funkcjonujący przy I Klinice Chirurgicznej w Zabrzu.
W 1972 roku zorganizował w Gliwicach
pierwszą w naszym kraju poradnię leczenia bólu. Przychodnia ta przez wiele lat
była ważnym ośrodkiem szkoleniowym
w zakresie medycyny bólu dla lekarzy
z całej Polski.
Dr Rutkowski był autorem lub współautorem 47 oryginalnych prac naukowych
opublikowanych w czasopismach polskich i zagranicznych (w tym tak renomowanych jak British Journal of Anaesthesia)
dotyczących głównie terapii bólu przewlekłego. Aktywnie działał w wielu towarzystwach naukowych. Był członkiem
Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Towarzystwa Chirurgów Polskich, Polskiego
Towarzystwa Anestezjologii i Intensywnej
Terapii (był pierwszym przewodniczącym
Sekcji Badania i Leczenia Bólu) oraz Komisji Patofizjologii Bólu Polskiej Akademii
Nauk oraz Polskiego Towarzystwa Badania
Bólu. Utrzymywał bliskie kontakty z zagranicznymi ośrodkami i na zaproszenie
Europejskiej Grupy Międzynarodowego
Stowarzyszenia Badania Bólu kilkukrotnie
uczestniczył w sympozjach we Włoszech,
Holandii i Finlandii. W 1988 roku Polskie
Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej
Terapii nadało mu tytuł Członka Honorowego, natomiast w 1998 został pierwszym
Członkiem Honorowym Polskiego Towarzystwa Badania Bólu. Mimo imponującego dorobku i wielkich zasług, pozostawał
zawsze skromny i niesłychanie pracowity.
Skończyła się pewna epoka – odszedł
ostatni z pionierów powojennej polskiej anestezji. Zmarł skromny, zawsze
uśmiechnięty, oddany pacjentom Wielki
Lekarz i prawy Człowiek.
Jacek Kozakiewicz
Prezes ORL w Katowicach
Śp. Dr Zofia Dudek
(1935-2012)
Zostanie w naszej pamięci
ny. Następnie po przyjeździe do Polski
zamieszkała w rejonie Warszawy i tam
ukończyła szkołę średnią. Po przybyciu na
Śląsk studiowała w latach 1953-1958 na
Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej
w Zabrzu-Rokitnicy.
Dr Zofia Dudek z domu Kosmowska urodziła się 29.03.1935 r. w Wilnie. Przebywała na Wileńszczyźnie, gdzie Jej matka
była nauczycielką, do zakończenia woj-
Pierwszą pracę podjęła w 1958 roku jako
lekarz rejonowy w Przychodni Kolejowej
w Pyskowicach. W latach 1968-1998 pracowała w oddziale wewnętrznym Szpitala Miejskiego w Knurowie w charakterze
asystenta. W 1972 roku uzyskała I stopień
specjalizacji z zakresu chorób wewnętrz-
nych. Równolegle w 1970 r. podjęła pracę
jako kierownik w Przychodni Lekarskiej
w Bojkowie, z której po 30 latach odeszła
na emeryturę. Zmarła 23.09.2012 roku.
Była miłośniczką literatury pięknej, jako
lekarz trafnie potrafiła ustalić diagnozę
choroby, serdeczna i pełna poświęcenia
dla chorych, koleżeńska dla współpracowników i zawsze pogodnie nastawiona
do życia. Taką pozostanie w naszej pamięci, tych, którzy Ją znali i z Nią współpracowali.
dr Marian Grzymski
29
30
Pro Medico • styczeń 2013
wspomnienia, nekrologi
Śp. Dr Jadwiga Spyra-Olak
(1933-2012)
Moja kochana Żona Jadziusia urodziła się
5.06.1933 r. w Tychach. Do Liceum Ogólnokształcącego uczęszczała w Pszczynie,
gdzie w 1951 r. uzyskała świadectwo
dojrzałości. W tym też roku rozpoczęła
studia w Śląskiej Akademii Medycznej na
wydziale stomatologicznym i w grudniu
1955 roku otrzymała dyplom lekarza dentysty.
Poznaliśmy się w czasie pierwszych lat
naszych wspólnych studiów. Była czarującą studentką. Bardzo imponowała Jej
praca lekarza dentysty i to już od wczesnego wieku dziecięcego, gdy jej mama
przyprowadzała ją do przeglądu i leczenia
zębów w gabinecie dentystycznym. Po
ukończeniu studiów bardzo spieszyła się
do wymarzonej pracy, a ponadto, z uwagi na trudną sytuację materialną, chciała
szybko zarobić pieniądze na lekarstwa dla
ciężko chorego ojca.
Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy
wiadomość,
że w dniu 5 grudnia 2012 r.
odeszła od nas
śp. dr Hanna Potempa
lekarz stomatolog,
prawy i życzliwy człowiek,
oddana rodzinie
i wszystkim potrzebującym
Naszemu Koledze i Przyjacielowi,
Mężowi dr. Markowi Potempie
oraz córce Annie
składamy serdeczne wyrazy współczucia
Jacek Kozakiewicz
wraz z Okręgową Radą Lekarską
Z głębokim żalem pożegnaliśmy
naszego dobrego Kolegę dr. Bronisława
Buczkowskiego wieloletniego zastępcę
dyrektora ds. lecznictwa
Górnośląskiego Centrum Rehabilitacji
„Repty” w Tarnowskich Górach
wyrazy współczucia dla żony i dzieci
składa dyrekcja i współpracownicy
Pracę rozpoczęła tuż po otrzymaniu dyplomu już w styczniu 1956 r. w gabinecie
dentystycznym, najpierw w Przychodni
Rejonowej w Tychach, a następnie od
1982 r. w Przychodni Kolejowej w Tychach. Pracowała bez przerwy do przejścia na emeryturę w 1993 roku. Pracowała
bardzo solidnie, poświęcając pacjentom
dużo czasu, starała się być dla nich bardzo
ciepła i miła, aby zmniejszyć ich strach
i ból spowodowany chorobą zębów
i urazami dentystycznymi – w swoim prywatnym gabinecie stale pracowała przy
podkładzie cichej, przyjemnej muzyki
płynącej z magnetofonu…
Jadziusia była bardzo miłą, kochającą,
wierną Żoną, poświęcającą cały swój czas
pracy i rodzinie. Urodziła mi trzy córki.
Najstarsza jest lekarzem spec. chorób
wewnętrznych i diabetologii, średnia
córka zmarła w okresie niemowlęcym,
a najmłodsza jest magistrem filologii angielskiej. Cieszyła się też bardzo trzema
wnuczkami u starszej córki i trzema wnukami u córki młodszej. Miała wielką satysfakcję, że dwie starsze wnuczki studiują
medycynę, a najstarsza jeszcze dodatkowo biotechnologię.
Żegnaj Kochana, do zobaczenia u Pana!
Mąż
Naszemu Drogiemu Koledze i Przyjacielowi
dr. n. med. Zygfrydowi Wawrzynkowi
oraz Jego Małżonce dr Teresie Stępińskiej-Wawrzynek
składamy serdeczne wyrazy współczucia
z powodu śmierci ukochanej Córki
śp. dr Hanny Potempy
którą otaczaliście szczególną opieką i wsparciem
w Jej trudnych zmaganiach z chorobą
Jacek Kozakiewicz
wraz z Okręgową Radą Lekarską
„Ludzie, których kochamy
zostają na zawsze,
bo zostawili ślady
w naszych sercach”
Z głębokim żalem i smutkiem
przyjęliśmy wiadomość o śmierci
śp. dr Hanny Potempy
Naszemu Drogiemu
Koledze i Przyjacielowi
dr. Markowi Potempie,
córce Annie,
a także Rodzicom,
Teresie i Zygfrydowi Wawrzynkom
serdeczne wyrazy współczucia
składa
Komisja Kształcenia
Podyplomowego Śląskiej Izby Lekarskiej
…nie wszystek umieram…
św. Augustyn
W dniu 20 października 2012 roku zmarła
nasza Droga Koleżanka
dr Jadwiga Spyra-Olak
długoletni pracownik przychodni
stomatologicznych w Tychach.
Pozostanie na zawsze w naszej pamięci.
Tą drogą składamy serdeczne wyrazy
współczucia, dzieląc smutek i żal z Mężem,
Sz. P. dr. Zbigniewem Olakiem
oraz Jego Najbliższymi.
przewodnicząca Irena Utrata
wraz z Koleżankami i Kolegami
z Komisji ds. Lekarzy Emerytów i Rencistów
ORL
Pro Medico • styczeń 2013
Komunikat
Uprzejmie informujemy,
że 1 kwietnia 2011 rozpoczęła się rekrutacja na kursy specjalizacyjne
„Zdrowie Publiczne” w ramach projektu „Pro Doctore 2 – Projekt
Wspierający Rozwój Kadr Medycznych w Województwie Śląskim”.
Nr projektu WND – POKL. 08.01.01-24-185/10
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach
Europejskiego Funduszu Społecznego.
W kursach mogą uczestniczyć lekarze i lekarze dentyści
zamieszkali i zatrudnieni
na terenie województwa śląskiego.
Warunkiem zakwalifikowania na kurs jest zatrudnienie
na zasadzie umowy o pracę lub umowy cywilno-prawnej.
Kursy są bezpłatne.
Szczegółowe informacje dotyczące uczestnictwa w kursach
można uzyskać:
BIURO PROJEKTU: Śląska Izba Lekarska, 40-126 Katowice,
ul. Grażyńskiego 49a
tel.: 32 203 65 47 wew. 321, 322 tel. kom. +48 694 659 061,
fax: 32 352 06 38
e-mail: [email protected]
www.izba-lekarska.org.pl/prodoctore
szukam
pracy
Lekarz otolaryngolog i lekarz medycyny pracy szuka dodatkowego
zatrudnienia w Tychach i najbliższej okolicy; tel. 604 544 204
Endokrynolog, ginekolog szuka pracy;
tel. 32 241 37 14, 502 568 844
Internista II stopień specjalizacji poszukuje pracy w POZ na terenie
Katowic oraz okolic; tel. 795 452 289
Pediatra podejmie pracę w POZ w Katowicach lub najbliższej okolicy
(Chorzów, Ruda Śląska, Świętochłowice);
tel. 663 858 380
Okulista poszukuje pracy w dowolnym wymiarze godzin;
tel. 748 519 102
Specjalista ginekolog posiadający praktykę podejmie pracę
lub współpracę; tel. 536 351 365
Lekarz z uprawnieniami do wykonywania badań endoskopowych
(kolo-, gastro-) podejmie dodatkową pracę.
Oferty na adres: [email protected]
Lekarz specjalista okulista poszukuje pracy w okolicy Katowic, Tychów,
Sosnowca; tel. 696 043 340
Specjalista laryngolog szuka pracy w Katowicach lub najbliższej okolicy;
tel. 606 131 243
Specjalista pediatra posiadający prywatną praktykę podejmie pracę
w POZ na terenie Sosnowca lub okolic;
tel. 601 963 697
Specjalista chorób wewnętrznych i alergolog podejmie pracę w poradni
alergologicznej lub w POZ w ramach umowy o pracę na 3/4 etatu
w Katowicach i w okolicy; tel. 603 129 786
Lekarz rencista z wieloletnim doświadczeniem posiadający praktykę
lekarską podejmie pracę w POZ w okolicy Zawiercia, Poręby, Myszkowa,
Żarek, Lelowa, Św. Anny, Przyrowa i inne; tel. 796 561 613
31

Podobne dokumenty

Grudzień 2012 - Śląska Izba Lekarska

Grudzień 2012 - Śląska Izba Lekarska czym jest dla katolików poprzedzający je Adwent, czyli okres oczekiwania, ciszy, skupienia, refleksji. Także refleksji nad przemijaniem. Pisząc te słowa, ciągle mam w pamięci Koleżanki i Kolegów, k...

Bardziej szczegółowo