Numer do pobrania w PDFie - kliknij!

Komentarze

Transkrypt

Numer do pobrania w PDFie - kliknij!
1
U Ś W I Ę T E GO
K A Z I M I ER Z A
(4 2 )
S T Y C Z EŃ 2 0 1 4
WIADOMOŚCI PARAFIALNE
z d j ę ci a :
M a ri u sz Kła k
2
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
Naprzód tedy, niechaj wszędy
Zabrzmi świat z wesołości,
Że posłany nam jest dany
Emmanuel w niskości!
Jego tedy przywitajmy,
Z aniołami zaśpiewajmy
Chwała na wysokości!
Szanowni Państwo!
W przeddzień Wigilii Świąt Bożego Narodzenia serdecznie zapraszam Państwa
do lektury „U Świętego Kazimierza”. Nasz numer ma charakter świąteczny, znajdą
więc tu Państwo zarówno informacje o liturgii bożonarodzeniowej, jak i o tra­
dycjach bożonarodzeniowych. W naszych artykułach nie zapominamy, że Boże
Narodzenie to święto tak radosne i uroczyste, że obchodzimy je przez osiem dni
jako tzw. oktawę, a także postaramy się Państwu przybliżyć uroczystość
Objawienia Pańskiego, znaną pod tradycyjną nazwą "Trzech Króli". Oczywiście nie
mogło zabraknąć na naszych łamach tematów aktualnych i kontrowersyjnych.
W dobie komercjalizacji Świąt i życia upływającego w ciągłym pośpiechu,
wszystkim Czytelnikom życzymy radości płynącej z duchowego przeżywania tego
okresu liturgicznego. Pamiętajmy by do świąt przygotować się nie tylko
w wymiarze kulinarnym i towarzyskim, ale i duchowym. Mamy nadzieję, że choć
częściowo mogą pomóc w tym dołączone do numeru teksty modlitw odmawianych
przy wigilijnym stole.
Wszystkim naszym Czytelnikom
Najlepsze życzenia z okazji świąt Bożego Narodzenia
oraz szczęśliwego Nowego Roku,
aby przyjście na świat Chrystusa przyniosło
ze sobą radość, pokój, nadzieję i miłość,
składa redakcja "U św. Kazimierza"
W imieniu redakcji
Łukasz Rucki
„U ŚWIĘTEGO KAZIMIERZA” ­ Gazetka parafii p.w. św. Kazimierza Królewicza we
Wrocławiu­Zgorzelisku
ZESPÓŁ REDAKCYJNY: Ks. Maciej Krupa – asystent kościelny; Małgorzata Babicka –
redaktor naczelna; Miłosz Alberski; Mariusz Kłak; Łukasz Rucki; Wioletta Seredyńska,
Katarzyna Surowiecka, Piotr Surowiecki
Adres Redakcji:
ul. Litewska 1, 51­354 Wrocław,
e­mail: [email protected]
Wszystkich chętnych do współtworzenia naszego pisma prosimy o kontakt z Redakcją.
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
3
„On będąc niewidzialnym Bogiem, ukazał się naszym oczom w ludzkim ciele, zrodzony
przed wiekami zaczął istnieć w czasie, aby podźwignąć wszystko, co grzech poniżył,
odnowić całe stworzenie i zbłąkaną ludzkość doprowadzić do królestwa niebieskiego.”
Prefacja o Narodzeniu Pańskim
„Bóg z Boga, Światłość ze Świa­
tłości, Bóg prawdziwy z Boga praw­
dziwego. Zrodzony, a nie
stworzony, współistotny Ojcu”.
25 grudnia w Kościele katolic­
kim obchodzimy jedną z najważ­
niejszych uroczystości roku
liturgicznego – uroczystość Na­
rodzenia Pańskiego (Boże Naro­
dzenie). Tego dnia pochylamy
się nad tajemnicą Wcielenia –
przyjęcia ludzkiego ciała przez
odwieczne Słowo z Maryi Dzie­
wicy.
Dokładny dzień narodzin Je­
zusa jest oczywiście nieznany,
jednak obchody Bożego Naro­
dzenia właśnie 25 grudnia mają
swoje źródła już w pierwszych
wiekach Kościoła, z całą pewno­
ścią można je datować na IV w.,
kiedy chrześcijaństwo zostało re­
ligią państwową w Cesarstwie
Rzymskim. Różnie jest wyjaśnia­
ne wiązanie tej akurat daty z na­
rodzinami Chrystusa. Wskazuje
się m. in. na „chrystianizację”
świąt pogańskich obchodzo­
nych właśnie 25 grudnia: święta
ku czci Saturna, czy świąt ku
czci bogów słońca – rzymskiego
Sola i perskiego Mitry. Datę tę
wiąże się z przesileniem zimo­
wym (wg kalendarza juliańskie­
go), istnieją również inne
hipotezy. Dla chrześcijanina nie
jest jednak istotne, czy jest to hi­
storyczna data narodzin Zbawi­
ciela, czy też jest to data umow­
na. Dla nas najważniejszym
przesłaniem płynącym ze świąt
jest prawda, że Syn Boży stał się
4
człowiekiem.
Pismo Święte nie mówi o do­
kładnej dacie narodzenia Jezu­
sa, wiadomo jednak gdzie miało
to miejsce – w Betlejem Judz­
kim. Miejscowość ta wspomina­
na już była w księgach Starego
Testamentu, tam urodził się i na­
maszczony został na króla nad
Izraelem Dawid. Według naj­
starszej tradycji Jezus przyszedł
na świat w grocie skalnej, jednej
z takich służących tamtejszym
mieszkańcom za schronienie,
które do dziś spotkać można
w
tamtejszych
okolicach.
W miejscu narodzenia Chrystu­
sa cesarzowa św. Helena wnio­
sła w latach 327­333 r. bazylikę,
która obecną formę architekto­
niczną uzyskała w wyniku prze­
budowy w 565 roku za czasów
cesarza Justyniana I.
Obecnie w Mszale Rzym­
skim dla diecezji polskich na
uroczystość tą przewidziano
cztery formularze mszalne (wie­
czorna Msza wigilijna, Msza
w nocy, Msza o świcie oraz
Msza w dzień). Przy czym Msza
wigilijna jest w polskich re­
aliach raczej rzadko spotykana,
natomiast bardzo mocno w na­
szej tradycji zapisany jest udział
w Mszy nocnej, tzw. „Pasterce”,
tradycyjnie celebrowanej o pół­
nocy.
Liturgia ta ma silne korzenie
w tradycji, poczynając od Ko­
ścioła w Jerozolimie. Tamtejszy
Kościół zbierał się bowiem
w nocy na Mszę św. odprawia­
ną w grocie w Betlejem. Następ­
nie wierni wracali do Jerozo­
limy, by o świcie uczestniczyć
w Mszy w kościele Zmartwych­
wstania Pańskiego. Na koniec
w godzinach popołudniowych
odprawiano trzecią Mszę, by
dać wyraz świątecznej radości.
Tradycja ta przeniknęła następ­
nie również do Kościoła w Rzy­
mie.
Uroczystość Bożego Naro­
dzenia to święto niezwykle ra­
dosne: Syn Boży przyjmując
ciało stanął na równi z człowie­
kiem, aby go podnieść do swo­
jej godności, Bóg tak umiłował
człowieka, że dał dla jego zba­
wienia swojego Jednorodzone­
go Syna. Niech ta radość ze
spotkania Syna Bożego przeni­
ka nasze serca i towarzyszy
nam stale w życiu.
Ł u ka s z
R u c ki
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
Kolędy, żłóbek, dzieciątko... cieplutko, milutko, Matuchna tuli... jeszcze się dobrze nie
zaczęło, a tu już pierwszego zatłukli kamieniami na śmierć, a za kilka dni wymordują
wszystkie dzieci. Jakiś liturgista chyba nie pomyślał z kolejnością tych świąt?
W drugi dzień świąt (26
grudnia) obchodzimy wspo­
mnienie św. Szczepana, pierw­
szego męczennika. Uwierzył
w Chrystusa, nauczał o nim in­
nych i to była jego "wina". Wy­
wlekli go z miasta i uka­
mienowali.
Z kolei 28 grudnia obchodzi­
my wspomnienie dzieci, które
na rozkaz Heroda zostały zabi­
te, bo ten bał się Chrystusa. Nie
wiedział, który dokładnie chło­
piec miał być tym nowym kró­
lem żydowskim, więc kazał
zamordować wszystkich poni­
żej 2 lat w Betlejem i okolicach.
Jest trochę szokujące, że
wśród tych "lililajów" i "lulajże­
perełek" Kościół tak mocno ata­
kuje nas krwią. To niesamowity
kontrast, gdy na drugi dzień
świąt, kiedy jeszcze wszystkich
uszek nie zjedliśmy (o kutii nie
wspominając) i nie wyrzucili­
śmy opakowań po prezentach,
mamy rozważać losy człowieka
katowanego przez tłum na
śmierć albo łzy matek, którym
z rąk wyrwano dzieci i zabito
na ich oczach.
Wiele jest tu materiału do re­ odparcie refleksja, że jak ktoś
fleksji, my pozwólmy sobie na chce walczyć z Bogiem, to wte­
dwa wnioski.
dy zawsze sprowadza się to do
walki z człowiekiem. Walka
Wniosek nr 1
z Bogiem kończy się krzywdze­
Pierwszy dotyczy naszego niem niewinnych ludzi.
podejścia do świąt Bożego Naro­
Dobitnie pokazuje to histo­
dzenia. Niebywale rozbudowa­ ria, np. będąca dziś w Unii Eu­
na otoczka tych świąt, rozmaite ropejskiej punktem odniesienia
tradycje i zwyczaje są niewątpli­ w sprawie laickości rewolucja
wie piękne i potrzebne, jednak francuska zasłynęła m.in. rzezią
łatwo przez nie można stracić Wandei, którą uznaje się za
z oczu powagę tych świąt, ła­ pierwsze nowoczesne ludobój­
two sprowadzić je do miłej tra­ stwo. Walka z Bogiem i Kościo­
dycji i do ­ za przeproszeniem ­ łem skończyła się brutalną
babskich czułości o dzieciątecz­ pacyfikacją kilkuset tysięcy
ku w żłóbeczku. Tymczasem to Francuzów w departamencie
poważna sprawa ­ na śmierć Wandea, którym nie podobały
i życie! Bo jeśli w świętach cho­ się nowe porządki. Walczyły
dzi o to by przyjąć Jezusa do na­ z Bogiem także najbardziej
szego życia ­ jak to zawsze ks. zbrodnicze systemy XX wieku:
Józef cytował Mickiewicza: nazizm i komunizm.
"Wierzysz, że Bóg zrodził się
w betlejemskim żłobie, lecz bia­
Dzisiaj widzimy zarówno
da ci, jeżeli nie zrodzi się w to­ w Polsce, a szczególnie w Euro­
bie" ­ no to jest to decyzja, która pie Zachodniej, coraz bardziej
ustawia życie na nowy sposób, agresywne postawy antychrze­
a może i skończy się testem na­ ścijańskie. Na razie jest oczywi­
szego męstwa, gdy staniemy na­ ście stosunkowo spokojnie,
przeciw rozjuszonego tłumu chociaż np. uchwalona w Belgii
z kamieniami w rękach.
w połowie grudnia eutanazja
dla dzieci mrozi krew w żyłach.
Wielu z nas tę decyzję ma
Czy to wszystko wynika ze
już pewnie za sobą, ale wciąż złej woli ludzi, którzy nie wie­
musimy weryfikować czy jeste­ rzą w Boga? Pewnie nie zawsze,
śmy jej wierni i czy nie stajemy często może nawet myślą, że
się kimś praktykującym, ale nie­ robią dobrze, no ale jak się wy­
wierzącym.
rzuci Boga, to przyjdzie szatan,
a on prędzej czy później zażąda
Wniosek nr 2
ofiar.
Patrząc na przykład św.
Szczepana czy Młodzianków
P i o tr
Męczenników nasuwa się nie­
S u rowi e cki
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
5
Chociaż to jeszcze grudzień, to nie tak dawno rozpoczęliśmy nowy rok… liturgiczny.
Nasze życie to ciągłe przenikanie się tego co materialne z tym co duchowe. Podobnie jest
i z upływającym czasem.
Posługujemy się dwoma ka­ oczekiwania na narodzenie Je­ stość Objawienia Pańskiego.
lendarzami: „świeckim”, który zusa Chrystusa.
Niedziela po tym święcie to
wyznacza nasze codzienne, „ma­
święto Chrztu Pańskiego, które
terialne” życie i kalendarzem li­
kończy okres Narodzenia Pań­
turgicznym, który wyznacza
skiego.
ważne wydarzenia w życiu du­
chowym. I właśnie o tym kalen­
Okres Wielkiego Postu
darzu
kilka ważnych infor­
macji. Rok liturgiczny składa się
Trwa 40 dni i rozpoczyna się
z następujących okresów:
zawsze w Środę Popielcową. Jej
data zależy od daty uroczysto­
Okres Adwentu
ści Zmartwychwstania Pańskie­
go. W niedziele Wielkiego
Rozpoczyna się I Niedzielą
Okres Narodzenia Pańskie­ Postu odprawiane są Gorzkie
między 27 listopada a 3 grudnia go
Żale, a w piątki ­ nabożeństwa
a kończy się wieczorem 24 grud­
Drogi Krzyżowej. W tym okre­
nia (możemy umownie przyjąć,
Zaczyna się wieczorem 24 sie w liturgii nie odmawia się
że przed pasterką). Adwent grudnia i trwa do niedzieli hymnu "Chwała na wysokości
trwa od 23 do 28 dni i obejmuje Chrztu Pańskiego (niedzieli po Bogu" oraz aklamacji "Alleluja".
4 kolejne niedziele. Dzieli się na 6 stycznia włącznie). Uroczy­ W tym czasie obchodzimy po­
dwie odrębne części: do 16 grud­ stość Narodzenia Pańskiego ma nadto:
nia włącznie – w tych dniach własną oktawę ­ jest jakby "prze­
• 4 marca ­ święto św. Ka­
w czytaniach mszalnych jest mo­ dłużona" na 8 kolejnych dni, do zimierza, królewicza
wa o powtórnym przyjściu Jezu­ 1 stycznia włącznie:
• 19 marca ­ uroczystość
sa na końcu czasów, oraz od 17
• 26 grudnia obchodzi się św. Józefa, Oblubieńca Naj­
do 24 grudnia włącznie – to święto św. Szczepana, pierwsze­ świętszej Maryi Panny
czas bezpośredniego przygoto­ go męczennika
• 25 marca ­ uroczystość
wania do uroczystości Narodze­
• 27 grudnia obchodzi się Zwiastowania Pańskiego
nia Pańskiego.
święto św. Jana, Apostoła
I Niedziela Adwentu przypo­ i Ewangelisty
Do okresu Wielkiego Postu
mina nam o powtórnym przyj­
• 28 grudnia obchodzi się nie wlicza się sześciu niedziel,
ściu Jezusa, II i III (Gaudete – święto świętych Młodzianków
będących ­ jak w ciągu całego
Niedziela radości) przybliża posta­
• 29­31 grudnia są dniami roku radosnymi wspomnienia­
ci św. Jana Chrzciciela. Ostatnia, oktawy Narodzenia Pańskiego mi Zmartwychwstania. Ostat­
IV Niedziela koncentruje się na
• 1 stycznia, w ostatnim nia niedziela Wielkiego Postu
osobie Maryi ­ Matki Boga. dniu oktawy, przypada uroczy­ jest nazywana Niedzielą Pal­
W czasie Adwentu przypada za­ stość Świętej Bożej Rodzicielki mową Męki Pańskiej. Rozpo­
wsze jedna uroczystość ­ 8 grud­ Maryi.
czyna ona okres Wielkiego
nia obchodzimy uroczystość
W niedzielę przypadającą Tygodnia ­ czasu bezpośrednio
Niepokalanego Poczęcia Naj­ w oktawie Narodzenia Pańskie­ poprzedzającego Święte Tridu­
świętszej Maryi Panny. Adwent go obchodzi się święto Świętej um Paschalne ­ Święta Wielka­
jest
okresem
pobożnego, Rodziny: Jezusa, Maryi i Józefa. nocne. Wielki Post kończy się
a przede wszystkim radosnego 6 stycznia obchodzi się uroczy­ w Wielki Czwartek przed spra­
6
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
wowaną wieczorem Mszą Wie­
Czterdziestego
dnia
po
czerzy Pańskiej.
Zmartwychwstaniu Pańskim,
obchodzi się uroczystość Wnie­
ŚWIĘTE TRIDUUM PAS­ bowstąpienia Pańskiego. Okres
CHALNE
Wielkanocny kończy uroczy­
stość Zesłania Ducha Świętego
Święte Triduum Paschalne ­ Pięćdziesiątnica.
Męki i Zmartwychwstania
Chrystusa jest szczytem roku li­
turgicznego.
Rozpoczyna się ono od Mszy
Wieczerzy Pańskiej, sprawowa­
nej wieczorem w Wielki Czwar­
tek,
ma
swoje
centrum
w najbardziej uroczystej z litur­
gii ­ Wigilii Paschalnej w Wielką
Noc, a kończy w uroczystość
Zmartwychwstania Pańskiego.
Te trzy dni stanowią jeden
wspólny obchód liturgiczny;
żadna z liturgii tych dni nie koń­
czy się błogosławieństwem czy
rozesłaniem. Święta wielkanoc­
ne trwają więc od wieczora
Wielkiego Czwartku (!).
Okres Wielkanocny
Niedziela Zmartwychwsta­
nia Pańskiego jest obchodem ru­
chomym. Wyznacza się ją na
pierwszą niedzielę po pierwszej
wiosennej pełni księżyca. Stano­
wi ona I Niedzielę Wielkanoc­
ną. Przez kolejnych 8 dni trwa
oktawa uroczystości Zmar­
twychwstania. Jej ostatnim
dniem jest II Niedziela Wielka­
nocna, czyli Miłosierdzia Boże­
go.
Przez 50 dni po uro­
czystości
Zmartwychwstania
trwa Okres Wielkanocny. W ko­
ściele, obok ołtarza, stoi pas­
chał, baranek wielkanocny,
figura Jezusa Zmartwychwstałe­
go oraz krzyż z czerwoną stułą.
Okres Zwykły w ciągu roku
• wszystkie
niedziele
w ciągu roku
• 1 stycznia ­ uroczystość
Świętej Bożej Rodzicielki Maryi
• 6 stycznia ­ uroczystość
Objawienia Pańskiego
• czwartek po uroczystości
Najświętszej Trójcy ­ uroczy­
stość
Najświętszego
Ciała
i Krwi Chrystusa
• 15 sierpnia ­ uroczystość
Wniebowzięcia
Najświętszej
Maryi Panny
• 1 listopada ­ uroczystość
Wszystkich Świętych
• 25 grudnia ­ uroczystość
Narodzenia Pańskiego
Dni pokuty
Oprócz okresów mających
własny charakter w roku litur­
gicznym pozostaje 33 lub 34 ty­
godnie. Okres Zwykły składa
się z dwóch części: pierwsza roz­
poczyna się w poniedziałek po
święcie Chrztu Pańskiego i trwa
do wtorku przed Środą Popiel­
cową (obejmuje około 4­6 tygo­
dni). Powtórnie Okres Zwykły
zaczyna się w poniedziałek po
uroczystości Zesłania Ducha
Świętego i kończy w I Niedzie­
lę Adwentu. W ostatnią niedzie­
lę roku liturgicznego obchodzi
się uroczystość Jezusa Chrystu­
sa, Króla Wszechświata.
W roku liturgicznym istnieją
również dni pokuty. W Kościele
powszechnym są nimi wszyst­
kie piątki oraz okres Wielkiego
Postu. W piątki osoby powyżej
14 roku życia obowiązuje
wstrzemięźliwość od spożywa­
nia mięsa, chyba, że w danym
dniu przypada jakaś uroczy­
stość (patrz KPK, kanon 1251).
Ponadto w Środę Popielcową
i Wielki Piątek Męki Pańskiej,
oprócz wstrzemięźliwości, oso­
by pomiędzy 18 a 60 rokiem ży­
cia obowiązuje także post
ilościowy.
Kodeks Prawa Kanoniczne­
go nakłada na wszystkich wie­
rzących obowiązek uczestni­
czenia w najważniejszych uro­
czystościach liturgicznych w cią­
gu roku we Mszy świętej. Do
tzw. świąt nakazanych należą:
op ra cowa ł
M a ri u sz Kła k
Święta nakazane
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
7
Niedziela Świętej Rodziny z Nazaretu to pierwsza niedziela po Bożym Narodzeniu.
Święto świętej Rodziny obchodzone jest od XVIII wieku i wskazuje nam wzór do
naśladowania, ukazuje nam rodzinę jako miejsce uświęcenia poszczególnych jej członków,
w której powinna dominować wzajemna miłość, szacunek, świętość obyczajów. Jest to więc
święto każdej chrześcijańskiej rodziny, bo każda rodzina, tak jak Najświętsza Rodzina
z Nazaretu, jest powołana przez Ojca niebieskiego i w każdej na stałe gościć powinien Jezus
Chrystus. „Każda rodzina pochodzi od Boga i do Boga prowadzi” [papież Benedykt XV].
Tylko życie z Chrystusem na
co dzień i wg Jego praw prowa­
dzi do głębokiego zjednoczenia
z Bogiem i uświęca rodzinę. Ro­
dzina Bogiem silna ustanowio­
na przez Najwyższego powinna
dawać świadectwo Bożej miło­
ści innym ludziom. „Kto jest
przyjacielem narodu, umacnia ro­
dzinę, kto jest wrogiem narodu,
niszczy rodzinę.” [sługa Boży
kard. Stefan Wyszyński].
Na mojej twarzy gości
uśmiech, gdy patrzę na rodziny
naszej parafii będące prawdzi­
wym odzwierciedleniem Naj­
świętszej Rodziny z Nazaretu,
w których pośród radości i cier­
pień, modlitwy i pracy dominu­
je wzajemna miłość i wierność
woli Bożej. To są nasze parafial­
ne „domowe kościoły”. Niech
Maryja, będąca Królową Ro­
dzin, wspomaga każdą rodzinę
w naszej parafii swą macierzyń­
ską dłonią, niech żyją w zgodzie
z powołaniem do zwyczajnej, co­
dziennej świętości. Potrzeba od­
wagi, by być każdego dnia
wiernym Chrystusowi.
Prawdą jest, że czasem dro­
ga życia rodzinnego nie jest usła­
na różami, lecz to na rodzinie
w sposób szczególny spoczywa
Boże błogosławieństwo. W natu­
rę związku małżeńskiego wpisa­
ne są dzieci, które dla rodziny
stanowią najcenniejszy dar. Tak
dzieci poczęte przez małżon­
8
ków w sposób naturalny jak
i dzieci zaadoptowane. Dzięki
nim małżeństwo staje się jed­
nym ciałem tworząc wspólnotę
życia. „Dlatego to mężczyzna
opuszcza ojca swego i matkę swoją
i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że
stają się jednym ciałem” [Rdz 2,
24].Trzeba mieć poszanowanie
dla każdego nowego, poczętego
życia, każde dziecko ma prawo
do przyjścia na świat i tego pra­
wa nie możemy mu zabrać.
Dziś, w dobie dyskusji nad moż­
liwością zalegalizowania abor­
cji, trzeba głośno i dobitnie
walczyć o prawo dzieci do ży­
cia. Nikt, poza Bogiem, nie ma
prawa do decydowania o życiu
człowieka.
W roku 1931 w 1500 rocznicę
Soboru Efeskiego ówczesny pa­
pież Pius XI wprowadził do li­
turgii Uroczystość Świętej Bożej
Rodzicielki, które obchodzimy
obecnie 1 stycznia, kończąc nim
oktawę Bożego Narodzenia.
Jest to najlepszy dzień na złoże­
nie hołdu matce Chrystusa, po
upływie dni oktawy, które
przepełnione były wychwala­
niem Narodzenia Syna Bożego,
nasz wzrok kieruje się ku Jego
i naszej Matce. Maryja dostąpiła
wielkiego zaszczytu, została ob­
darzona przez Najwyższego
wspaniałymi darami, pamiętać
trzeba, że wszystko to otrzyma­
ła przez wzgląd na swoją rolę
w historii zbawienia: to Ona
przyniosła światu Zbawiciela.
Maryja, będąc Matką Jezusa,
jest także Matką Kościoła, które
stanowi Jego Mistyczne Ciało.
W swym sercu Maryja rozwa­
żała tajemnicę Chrystusa i uka­
zała Go światu, Kościołowi,
wskazując wierzącym drogę,
którą mają iść. Niech więc Naj­
świętsza Maryja Panna wypra­
Dlatego Pan sam da wam sza u Boga łaskę wiary dla
znak: Oto Panna pocznie i poro­ naszych rodzin: „Pod Twoją
dzi Syna i nazwie Go imie­ obronę uciekamy się Święta Boża
niem Emmanuel (Iz 7, 14).
Rodzicielko…”
Sobór w Efezie w roku 431
ogłosił dogmat o Bożym Macie­
rzyństwie Maryi, przyznając jej
tytuł Bogarodzica (Theotokos).
W i o l e tta
S e re d yń ska
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
Objawienie Pańskie obchodzone 6 stycznia to jedno z najstarszych i najważniejszych
świąt w kalendarzu liturgicznym. Co ciekawe jest to dzień, który łączy w świętowaniu
Chrześcijan ze Wschodu i Zachodu, choć każdy z nich nieco inaczej świętuje ten dzień.
Objawienie Pańskie obcho­
dzone było najpierw na Wscho­
dzie. Początki tego święta
sięgają już III wieku. W tym
dniu chrześcijanie zaczęli obcho­
dzić święto Narodzenia Pań­
skiego. Związane to było z
kultem boga słońca i przesile­
niem zimowym. Chrześcijańska
tradycja zamieniła to na narodzi­
ny Światłości Świata i Wieczne­
go Słońca Sprawiedliwości.
Pierwotnie w dniu 6 stycznia
wspominano, oprócz Narodze­
nia Chrystusa, również takie wy­
darzenia jak chrzest w Jor­
danie, pokłon mędrców i cud
w Kanie Galilejskiej. Wszyst­
kie te wydarzenia bowiem uka­
zują objawienie Boskiej Istoty
Chrystusa, stąd też pierwotna
nazwa tego dnia, czyli Epifania.
W IV wieku świętowanie Obja­
wienia zaczęto obchodzić na te­
renie dzisiejszej Francji i Hisz­
panii. Z biegiem czasu nastąpił
rozdział treści teologicznych.
Obchód Bożego Narodzenia
przeniesiono na 25 grudnia, na­
tomiast dzień 6 stycznia na
Wschodzie stał się pamiątką
Chrztu Pańskiego. W Kościele
Zachodnim wspominamy ten
dzień jako pokłon Mędrców, po­
tocznie zwane świętem Trzech
Króli. Warto pamiętać, że świę­
ty Mateusz, który opisał to wy­
darzenie, nigdzie nie nazywa
ich Królami. Nie wymienia na­
wet ich liczby. Starożytne malo­
widła
chrześcijańskie
uka­
zywały najczęściej Mędrców
w liczbie od dwóch do dwuna­
stu. Ostatecznie, być może ze
względu na złożone dary,
utrwaliło
się
w Kościele, że było ich trzech.
Ich imiona (Kasper, Melchior,
Baltazar) pojawiły się między
VIII a XI w. Dary, jakie przynie­
śli Mędrcy małemu Jezusowi,
mają swoje znaczenie. Złoto
oznacza, że Jezus Chrystus jest
Królem całego świata, kadzidło
mówi o Chrystusie Kapłanie, Tradycyjnie też poświęconą
zaś mirra zapowiada Jego kredą piszemy na drzwiach do­
śmierć.
mów C + M + B i bieżący rok.
Błędnie jest to utożsamiane
z imionami Królów, jest to bo­
wiem skrót łacińskiej sentencji
Christusmansionembenedicat
(Niech Chrystus ten dom błogo­
sławi).
W powojennej Polsce święto
Objawienia Pańskiego było
Co się działo z Mędrcami, dniem wolnym do 16 listopada
kiedy już pokłonili się nowo na­ 1960 roku. Zostało zniesione
rodzonemu Królowi? Ewangeli­ ustawą Sejmu PRL­u. Na po­
sta podaje tylko to, iż powrócili wrót dniem wolny stało się
do swojego kraju. Tradycja z ko­ 6 stycznia 2011.W wielu mia­
lei przekazuje nam więcej: mieli stach w Polsce w tym dniu or­
oni później przyjąć chrzest z rąk ganizowany jest Orszak Trzech
któregoś z Apostołów i ponieść Króli jako uliczne jasełka, połą­
śmierć męczeńską. W IV w. cesa­ czone ze wspólnym kolędowa­
rzowa Helena sprowadziła reli­ niem rodziców i dzieci.
kwie Mędrców do Konstan­
tynopola. W 1164 r. Fryderyk I
Barbarossa przeniósł je do Kolo­
nii (dając początek kultu Ma­
gów na ziemiach niemieckich
i słowiańskich), a potem trafiły
do Mediolanu, gdzie przebywa­
ją do dziś.
6 stycznia święci się złoto
i kadzidło (od XV/XVI w.), M a ri u s z Kła k
a także kredę (od XVIII w.).
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
9
B
b
to już pora na wigilię to już czas
a tu jeszcze kogoś nie ma pośród nas
a tu jeszcze, a tu jeszcze ktoś ma przyjść
bo przy stole wolne miejsce czeka dziś
Z łaciny słowo to oznacza
„czuwanie” – jego pierwotne
znaczenie wskazywało na straż
nocną i oczekiwanie. Czekamy
na narodzenie Jezusa. To dzień,
który kończy się jak żaden inny
w roku. Wieczorem, gdy na nie­
bie zabłyśnie pierwsza gwiazd­
ka, zasiadamy do wieczerzy
wigilijnej. Tak, jak nam czas na
wieczerzę wskazuje gwiazda na
niebie, tak pasterzy i magów
prowadziła do narodzonego
Chrystusa Gwiazda Betlejem­
ska.
Watykańska Kongregacja Na­
uki Wiary w roku 2003 zniosła
post w Wigilię Bożego Narodze­
nia. Warto jednak dochować
wieloletniej tradycji i utrzymać
post jakościowy (powstrzymy­
wanie się od potraw mięsnych
do północy) i ilościowy (do
pierwszej gwiazdy).
Pod obrus kładziemy siano
symbolizujące betlejemską sta­
jenkę. Przy stole pozostawiamy
wolne miejsce dla strudzonego
wędrowca, który mógłby zago­
10
ścić w tym dniu
w nasze progi.
W ten sposób
symbolicznie za­
praszamy Jezusa
do naszego domu. Pod choinką
ustawia się żłóbek, by upamięt­
nić narodzenie Pana Jezusa
w Betlejem. A dla najbliższych
kładziemy prezenty. Zwyczaj
strojenia choinki przyszedł do
naszego kraju z Niemiec. Żywe,
cały czas zielone drzewko jest
symbolem życia, które dał nam
Chrystus. Zapalone na choince
i na stole wigilijnym świece to
symbol Chrystusa, który zstąpił
z nieba do nas jako „światło na
oświecenie pogan”. Na choince
wieszamy przeróżne ozdoby –
niech nie zabraknie tych, które
zrobimy własnoręcznie wraz
z naszymi dziećmi.
Dawnymi czasy funkcjono­
wał obyczaj, by przy stole zasia­
dała jedynie parzysta liczba
osób (by każdy za rok doczekał
kolejnej wieczerzy), teraz trady­
cyjnie w wielu rodzinach pilnu­
je się liczby potraw na
wigilijnym stole – zazwyczaj
jest ich 12 – jak Apostołów. Na­
sze polskie tradycyjne potrawy
to barszcz czerwony z uszkami,
zupa grzybowa bądź rybna, pie­
rogi z kapustą i grzybami, sma­
żony karp lub inne ryby, jak też
faszerowane, pieczone czy w ga­
larecie, kluski z makiem, kom­
pot z suszu, kutia…
Tradycyjnie
spożywanie
wieczerzy wigilijnej rozpoczyna
modlitwą ojciec rodziny lub
osoba najstarsza wiekiem, od­
czytując fragment Ewangelii
św. Łukasza o narodzeniu Pań­
skim. Dzielimy się opłatkiem
i składamy sobie życzenia, zwy­
czaj ten jest znany tylko w na­
szym kraju. Warto celebrować
te chwile, gdy z głębi serca swo­
im bliskim życzymy błogosła­
wieństwa Chrystusowego, wy­
baczamy
sobie
nawzajem
krzywdy, jednamy się ze sobą.
Wieczerza wigilijna to chwile
ukazujące jedność rodziny,
a przecież skłóceni do jednego
stołu byśmy nie zasiedli.
Po wieczerzy – prezenty
i wspólne kolędowanie. To chy­
ba ulubione chwile każdego
dziecka. Święty Mikołaj był bi­
skupem żyjącym w IV w. Jego
niezwykła hojność i troska
o biednych dała podłoże po­
wstania symboliki, której od­
zwierciedleniem jest zwyczaj
obdarowywania się prezentami.
Dzieci szczęśliwe, czas na
wspólne kolędowanie. Grając
i śpiewając chwalmy Boga i wy­
śpiewujmy naszą radość z Bo­
żego Narodzenia.
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
w rodzinach, zgody i spokoju.
Nie dajmy się ponieść wszech­
obecnej komercji, nie dajmy się
zwariować poprzez wielkie za­
kupy, tłumne odwiedzanie cen­
trów handlowych. Bądźmy
w tym czasie z najbliższymi,
dzielmy się z nimi naszą miło­
ścią i troską. I niech w centrum
uwagi będzie Jezus. Bo to On
w Boże Narodzenie do nasz
przychodzi.
Miejsce narodzenia Chrystusa w Betlejem
Po wieczerzy udajemy się tra­
dycyjnie na pasterkę. Jak paste­
rze idziemy do żłóbka, by
powitać nowonarodzone Dzie­
ciątko. Pasterka jest pamiątką
z pierwszych wieków chrześci­
jaństwa, kiedy stałą praktyką
ówczesnego Kościoła były nabo­
żeństwa nocne. Na charakter tej
liturgii wskazują pierwsze sło­
wa wprowadzenia do Mszy:
"Chrystus narodził się nam. Od­
dajmy mu pokłon".
Pamiętajmy, jakie wydarze­
nie świętujemy w te dni. Przyj­
ście na świat Boga w postaci
małego Dzieciątka. Niech ten
czas będzie dla nas chwilami za­
dumy, wyciszenia, jedności
W i o l e tta
S e re d yń ska
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
11
"Świeciła gwiazda na niebie
srebrna i staroświecka.
Ś w i ec i ł a w i g i l i j n i e,
każdy ją zna od dziecka.
Zwisały z niej z wysoka
długie, błyszczące promienie,
a każdy promień ­ to było
jedno świąteczne życzenie."
Leopold Staff "Gwiazda"
Dzieci piszą listy do św. Mi­
kołaja lub przygotowują listy
"upragnionych" prezentów, któ­
re skutecznie mówiły im rekla­
my. Dorośli są bombardowani
również
przez
propozycje
"wspaniałych" prezentów dla
ukochanych osób (których war­
tość jest wyznaczana według
marki i ceny). Przy tej okazji za­
miast słowa "podarunek" uży­
wa się słowa "prezent". Nad­
miar przedmiotów dawanych
sobie na Święta, ogrom koloro­
wych opakowań powoduje
zmniejszenie ich rangi aż do
uczucia znudzenia. Sprawia to,
że chcemy coraz więcej dosta­
wać, aby poczuć choćby na­
miastkę radości takiej jak
w dzieciństwie. Jednak coraz
trudniej osiągnąć ową radość za­
równo dorosłym, jak i dzieciom.
Dzieje się tak, bo zapominamy
o tym, że "prawdziwa radość
ma dużo głębsze korzenie".
Podobno słowo "dar" stało
się niemodne i używa się go" tyl­
ko w tradycyjnych społeczeń­
stwach". W tych "nowo­
czesnych" zastępuje się je inny­
mi określeniami, aż do nazwa­
nia go... "wydatkiem konsum­
pcyjnym". I tu pojawiła się we
mnie obawa przed tak rozumia­
ną "nowoczesnością", bo prze­
12
cież dar to coś wartościowego.
"Dane" znaczy "ofiarowane"...
Myślenie o "Darze Bożego Naro­
dzenia" w kategorii wydatku
konsumpcyjnego jest moim zda­
niem co najmniej niestosowne.
Czym różni się kupowanie pre­
zentów od obdarowywania, czy­
li od ofiarowywania daru?
i chodzimy z nimi na roraty, to
uczymy je aktywnego oczeki­
wania. Wpisujemy w ich świa­
domość to, że aby zasłużyć na
prawdziwy prezent, trzeba być
zaangażowanym i ofiarnym.
Czas oczekiwania na Boże
Narodzenie to okres doskonale­
nia się w miłości, w umiejętno­
ści przygotowania i przyj­
mowania daru (kiedy miłość
jest wystarczająco silna, oczeki­
wanie staje się szczęściem). Jest
to również dobry czas, aby na­
uczyć dzieci prawdziwego
przeżywania radości.
Nie sposób wyobrazić sobie
dobrych Świąt bez zapoznawa­
nia dzieci z ich symboliką, tra­
dycją i zwyczajami. Uczmy
dzieci patrzeć na podarunki jak
na symbol ofiarowanej miłości.
Liczy się serce. Może łatwiej
zrozumieją ich wartość, gdy za­
miast kupować, pomogą wła­
snoręcznie wykonać upominki
dla członków rodziny?
Ucząc się radości z oczeki­
wania, uczymy się kochać bar­
dziej Tego, na którego czekamy.
Tak naprawdę to Jego narodzi­
ny są największym darem na te
Święta. Kiedy mały i bezbronny
przychodzi na świat, sprawia,
że ustają kłótnie i spory. Zasia­
damy razem do stołu. Patrzymy
na siebie przyjaźniej i cieplej.
Śpiewamy kolędy i modlimy się
razem. Składamy sobie życze­
nia. Spożywamy posiłki i roz­
mawiamy ze sobą nawzajem.
Wręczamy sobie upominki. Ro­
dzi się na coś pięknego i nie­
winnego.
"Prawdziwy podarunek, nie­
zależnie od wielkości, winien
być dawany i przyjmowany
z miłością. "Podaruj mi..." to jak­
by prośba będąca zaproszeniem
do pewnego celebrowania.
Zawiera w sobie element wy­
jątkowości
i
odświętności.
Przede wszystkim rodzi potrze­
bę oczekiwania na to, co ma być
darowane. I jest zapowiedzią ra­
dości poprzedzonej tęsknotą.
Ma w sobie coś z modlitwy.
Trudno jest osiągnąć taki stan w
pośpiechu i bez szacunku do
czasu oczekiwania. I bez szacun­
ku dla ofiarodawcy.
Stara japońska mądrość po­
ucza, że "czasu nie mierzy się
jedną miarą, że czas może być
jak mróz albo jak błyskawica,
jak łza, jak oblężenie, burza, za­
chód słońca, a nawet jak ka­
mień".
Dla chrześcijan ta prawda
najpiękniej odsłania się w do­
brze przeżywanym Adwencie.
Kiedy wspólnie z dziećmi
Artykuł z miesięcznika "Sy­
przygotowujemy
lampiony gnały troski" nr 12(66)
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
Przeminęły echa biesiady an­
drzejkowej i zaczął się w klubie
okres przygotowań do nadcho­
dzących Świąt Bożego Narodze­
nia.
Wszystkie nasze grudniowe
działania ukierunkowane były
na poprawę samopoczucia se­
niorów i nastrajały ich do prze­
trwania w dobrym nastroju tych
najkrótszych dni w roku.
Miłym akcentem był fakt
uczestniczenia naszych przed­
stawicieli w Wieczorze Poezji Je­
siennej zorganizowanym przez
klub seniora działający przy
Fundacji Opieka i Troska. W na­
strojowo udekorowanej klubo­
wej kawiarence były recy­
towane i odczytywane utwory
znanych poetów, jak i wiersze
napisane przez samych senio­
rów. Cała impreza jest bardzo
dobrą przymiarką do planowa­
nego konkursu twórczości po­
etyckiej, jaki będzie zorga­
nizowany dla wszystkich chęt­
nych seniorów z Zawidawia,
w ramach przyszłorocznych
Wrocławskich Dni Seniora.
W tym miejscu gorąco zachęca­
my do wypróbowania swoich
zdolności w tym zakresie i od­
ważnego nadsyłania wierszy
w terminie ogłoszenia konkur­
su.
Józefem Jodłowskim było wyjąt­
kową atrakcją na klubowych Mi­
kołajkach. Opowiadanie o przy­
rodzie i zwyczajach narodów za­
mieszkujących
południowo­
wschodnią Azję zadziwiało
wszystkich. Całość prezentacji
wzbogacana była licznymi i bar­
dzo ciekawymi przeźroczami.
Egzotyka tego rejonu świata jest
dla Europejczyków wciąż bar­
dzo atrakcyjna . Koszty wyjaz­
du i wysiłek związany z dale­
kimi podróżami dla wielu z nas
jest zbyt duży. Wobec tego, jeśli
tylko nadarza się okazja do po­
wędrowania choćby wirtualnie
po egzotycznych rejonach świa­
ta, chętnie z tego korzystamy.
Ze swojej strony, w imieniu ca­
łej naszej grupy seniorów, za­
przyjaźnionemu podróżnikowi
za dotychczasowe prezentacje
dziękuję.
okazało jest on członkiem koła
naukowego działającego na
Uniwersytecie
Medycznym.
Cieszę się, iż dzięki współpracy
z klubem seniora z Wojnowa,
udało się nam zorganizować te­
go typu bardzo ciekawe spotka­
nie.
Ostatni czwartek przed
świętami poświęciliśmy na
przygotowanie salki do trady­
cyjnie organizowanego przez
nas „Wieczoru Kolęd”, który
odbędzie się 27 grudnia o godz.
16.30. Jesteśmy pełni nadziei, iż
jak każdego roku będzie bardzo
udany. Już z wyprzedzeniem
gorąco dziękujemy panu Zeno­
nowi, naszemu organiście, za
coroczne prowadzenie wspól­
nych śpiewów.
Z okazji nadchodzących
Świąt
Bożego
Narodzenia
wszystkim, szczególnie sympa­
tykom naszego klubu jak i ich
Na jednym ze spotkań go­ rodzinom, w imieniu Zarządu
ścił u nas student medycyny, Klubu Seniora pragnę życzyć:
który w rewelacyjny sposób
przybliżył nam problematykę
GŁĘBOBO PRZEŻYWANEJ
związaną z chorobą Alzheime­ RADOŚCI PŁYNĄCEJ Z BE­
ra. Bardzo konkretnie wyjaśnił TLEJEMSKIEJ SZOPKI ORAZ
przyczyny powstawania choro­ WSZELKIEGO DOBRA W NO­
by, jej przebieg i sposoby zapo­ WYM 2014 ROKU.
biegania.
Dobitnie
zwrócił
An d rze j M a ski e wi cz
uwagę na trudności z jakimi mo­
Li d e r - koord yn a tor
gą się spotkać członkowie rodzi­
ny chorego. Wszyscy byli
Spotkanie z już dobrze zna­ zaskoczeni poziomem wiedzy
nym nam podróżnikiem panem naszego gościa. Jak się później
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
13
Moim zdaniem trudno wyobrazić sobie katolika poważnie traktującego swoją wiarę,
który regularnie korzysta z najpopularniejszych polskich portali internetowych.
Największe polskie portale
takie jak Onet, Wirtualna Pol­
ska, Interia czy Gazeta.pl są dla
większości Polaków bramą do
Internetu. Można tam znaleźć
przede wszystkim rozmaite wia­
domości (polityczne, sportowe
czy gospodarcze), prognozę po­
gody, kursy walut, materiały fil­
mowe, a także darmowe usługi,
np. pocztę elektroniczną czy
możliwość prowadzenia bloga.
Jednak od kilku lat ich poziom
drastycznie spadł. Epatowanie
skandalem i nagością, szukanie
sensacji za wszelką cenę, brak
szacunku dla człowieka, ego­
izm, krzykliwe nagłówki to nie­
stety codzienność największych
polskich serwisów. Przypomina­
ją one najgorsze wzorce zaczerp­
nięte z tabloidów. Codzienne
obcowanie z tak żenującym po­
ziomem materiałów oraz z wul­
garną
golizną
nie
może
pozostać bez negatywnego
wpływu na życie człowieka.
Czy jest jakaś alternatywa? Czy
też grozi nam smutny los Pani
Premierowej, która wiadomości
sprawdza codziennie m.in. na
stronach Pudelka, Faktu i Super
Ekspresu?
Na szczęście od kilku lat są
już w sieci typowe portale infor­
macyjne, które można odwie­
dzać wiele razy dziennie bez
uszczerbku dla zdrowia ducho­
wego. Oto kilka serwisów, które
osobiście polecam.
DEON.pl
Serwis prowadzony przez je­
14
zuitów zawiera typowe dla por­
tali informacyjnych kolumny
z najświeższymi wiadomościa­
mi, na wierzchu jest też pogoda,
kursy walut czy notowania gieł­
dowe. Oprócz tego są komenta­
rze na bieżące tematy oraz
wiele artykułów do poczytania.
Portal ma ładną szatę graficzną,
a dużą część strony zajmują
zdjęcia. Jest też możliwość zało­
żenia sobie bloga albo publiko­
wania swoich zdjęć.
tach) to pojawiają się one na
wroclaw.gosc.pl raczej spora­
dycznie. A może ­ jeśli np. Ka­
rol nas teraz czyta ­ warto by
było, aby stał się on wyczerpu­
jącym źródłem informacji o ży­
ciu Wrocławia?
Pogodynka.pl
Serwis IMiGW prezentuje
nie tylko aktualne prognozy,
ale mnóstwo innych danych
związanych z pogodą i rzeka­
mi, np. bieżące ostrzeżenia
przed niebezpiecznymi zjawi­
gosc.pl
skami. Jeśli inne serwisy ostrze­
Bieżąco aktualizowany ser­ gają przed nimi, to posiłkują się
wis Gościa Niedzielnego. Wia­ właśnie danymi opublikowany­
domości
również
się
tu mi przez IMiGW.
pojawiają przez cały dzień, jed­
nak jest ich nieco mniej niż w ty­
rp.pl
powych portalach informa­
Serwis dziennika Rzeczpo­
cyjnych. Wybierane są za to naj­ spolita ­ można mieć zastrzeże­
ciekawsze, często autorskie, nia, ale na ogół nie schodzi
a nie tylko przeklejone z PAP­u. poniżej poziomu przyzwoitości.
Do tego bardzo dobra kolumna
z interesującymi komentarzami
radiomaryja.pl
redaktorów Gościa. Serwisem
Serwis Radia Maryja zawie­
bliźniaczym jest wiara.pl.
ra przebogaty zbiór audycji
w mp3 na rozmaite tematy (ar­
wroclaw.gosc.pl
chiwalne i aktualne). Kopalnia
To serwis wrocławskiej edy­ ciekawych materiałów do od­
cji Gościa Niedzielnego. Zawie­ słuchania przy klejeniu piero­
ra autorskie artykuły oraz cenne gów bądź w długich podróżach
komentarze redaktorów, w tym samochodem.
również naszego parafianina Ka­
rola Białkowskiego. Śledząc ten
serwis na pewno nie przegapi­
my żadnego z kościelnych wy­
darzeń w naszym regionie,
natomiast jeśli chodzi o pozo­
P i o tr
stałe wiadomości (np. o remon­
S u rowi e cki
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
1. Pomaluj
wszystkie choinki
wedle własnego
pomysłu.
2. Wytnij wszyskie
choinki.
3. Przyklej choinki
z pionową kreską
malowaną od góry
do siebie (stronami
z tekstem).
4. Przyklej choinki
z pionową kreską
malowaną od dołu
do siebie (stronami
z tekstem).
5. Natnij choinki
wedle
namalowanych
pionowych linii:
jedną od góry,
drugą od dołu.
6. Nałóż jeden
element choinki na
drugi.
7. Poproś dorosłego,
aby przewlókł nitkę
przez gwiazdkę na
szczycie choinki.
Udekoruj swoją
choinkę
otrzymanym
drzewkiem.
Ka ta rzyn a
S u rowi e cka
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4
15
I po co tyle pracować skoro Bóg i tak ześle ci wszystko z nieba?
Ten fragment Kazania na Gó­ nie, że niewiele o nim kazań sły­
rze (Mt 6) jest tyleż radykalny szałem (o ile w ogóle jakieś),
co zastanawiający:
niewiele rozważań na jego te­
mat czy zachęt do podjęcia go
Nie troszczcie się zbytnio o swo­ w życiu. Jedynie przypomina
je życie, o to, co macie jeść i pić, ani mi się piękna pieśń Wspólnoty
o swoje ciało, czym się macie przy­ Miłości Ukrzyżowanej pt. "Zbyt­
odziać. Czyż życie nie znaczy wię­ nie troski". Dlaczego tak się dzie­
cej niż pokarm, a ciało więcej niż je? Chyba dlatego, że patrząc na
odzienie? Przypatrzcie się ptakom nasz styl życia te słowa wydają
w powietrzu: nie sieją ani żną i nie się być z zupełnie innej bajki.
zbierają do spichrzów, a Ojciec Ale czy rzeczywiście?
wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie
jesteście ważniejsi niż one? Kto
z was przy całej swej trosce może
choćby jedną chwilę dołożyć do wie­
ku swego życia? A o odzienie cze­
mu się zbytnio troszczycie?
Przypatrzcie się liliom na polu, jak
rosną: nie pracują ani przędą. A po­
wiadam wam: nawet Salomon w ca­
łym swoim przepychu nie był tak
ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc
ziele na polu, które dziś jest, a jutro
do pieca będzie wrzucone, Bóg tak
przyodziewa, to czyż nie tym bar­
Twardo stąpający po ziemi
dziej was, małej wiary? Nie troszcz­ człowiek, który musi zapewnić
cie się więc zbytnio i nie mówcie: co byt swojej rodzinie, powie za­
będziemy jeść? co będziemy pić? pewne, że to niepoważne, no bo
czym będziemy się przyodziewać? w realnym życiu mamy kon­
Bo o to wszystko poganie zabiegają. kret: czynsz za mieszkanie, ra­
Przecież Ojciec wasz niebieski wie, chunek za prąd, buty dla dzieci,
że tego wszystkiego potrzebujecie. rata kredytu. No i jednak te pie­
Starajcie się naprzód o królestwo niądze jakoś z nieba nie spada­
i o Jego sprawiedliwość, a to wszyst­ ją, trzeba je zarobić.
ko będzie wam dodane. Nie troszcz­
cie się więc zbytnio o jutro, bo
Wczytajmy się jednak w ten
jutrzejszy dzień sam o siebie trosz­ fragment, starajmy się go do­
czyć się będzie. Dosyć ma dzień brze zrozumieć. Myślę, że klu­
swojej biedy.
czowe jest zdanie: Starajcie się
naprzód o królestwo i o Jego
Fragment ten jest chyba dość sprawiedliwość, a to wszystko
kłopotliwy, bo mam takie wraże­ będzie wam dodane. Jest tam
16
warunek, który mówi o tym
kiedy nam te pieniądze z nieba
spadną. Inaczej nic z tego.
Przypomina mi się przypo­
wieść o rozmnożeniu chleba. Je­
zus nakarmił wielki tłum, ale
żeby to zrobić chciał jednak te
kilka chlebów i ryb, które mieli
uczniowie. Czyli trzeba jednak
włożyć ten nasz wysiłek, trzeba
oddać to wszystko co możemy
dać, trzeba zrobić to co jesteśmy
w stanie zrobić, to co do nas na­
leży, a resztę, której być może
zabraknie, uzupełni Bóg. Nie
czekamy z założonymi rękami.
Myślę, że w tym wszystkim
chodzi o priorytety jakie mamy
w życiu. Chodzi o odwagę po­
dejmowania decyzji, które są
dobre, a których budżet nie jest
być może całkiem pewny.
Wreszcie chodzi o to, by lęk
przed sprawami materialnymi
nie sparaliżował nam życia, by
nie stłamsił tych dobrych rze­
czy, które możemy zrobić.
A jak to przełożyć na kon­
kretne decyzje w swoim życiu?
Nie wiem. Ale wiem, że warto
próbować, bo Bóg nie rzuca
słów na wiatr, a wizja życia,
którą nam przedstawia, jest bar­
dzo pociągająca.
P i o tr
S u rowi e cki
U Ś WI Ę TE G O KAZI M I E RZA 1 (4 2 ) 2 0 1 4

Podobne dokumenty