Słowo od Prezesa, Zdzislaw Juchum Prezes Polonia United

Komentarze

Transkrypt

Słowo od Prezesa, Zdzislaw Juchum Prezes Polonia United
https://mail.
POLONIA UNITED NEWS
Słowo od Prezesa,
2013
Polonia United została założona w celu zebrania funduszy i wybudowania Polskiego Centrum w San Diego.
Centrum to będzie domem kultury polskiej dla wszystkich organizacji i wszystkich Polaków oraz Amerykanów
polskiego pochodzenia w San Diego .
Pragniemy, aby budynek ten napawał dumą nie tylko nasze, ale także i przyszłe pokolenia. Centrum, które
będzie pomnikiem Polonii w San Diego.
Wszelkie dochody z organizowanych przez Polonię United imprez przeznaczane są na ten właśnie cel i wpłacane są na specjalne konto bankowe założone tylko w tym celu: Building Trust Account.
Dlatego pragniemy połączyć wszystkie siły polonijne – apelujemy przyłączcie się do naszego działania!
Z uszanowaniem,
Zdzislaw Juchum
Prezes Polonia United
Szanowni Państwo,
Maleńkimi kroczkami staramy się aby
nasz Polonia United Newsletter (PUN)
był bardziej przejrzysty, miał więcej
artykułów, sprawozdań i zdjęć które
by Państwa interesoway. Głównym
zadaniem PUN jest poinformowanie
o działalności Polonii w San Diego i
Stanach Zjednoczonych. Chcielibyśmy
serdecznie podziękować wszystkim
naszym autorom. Jeśli są Państwo zainteresowani napisaniem artykułu lub
podzieleniem się interesującymi s serdecznie zapraszam do
przesłania ich emailem na nasz adres.
Z uwagi na to, że nie wszyscy jesteśmy
profesjonalnymi dzinnikarzami prosimy
z góry o wybaczenie drobnych błędów.
Jak już wcześniej wspomniałam jest to
proces twórczy, głównie na podstawie
prób i błędów.
Mam nadzieję, że będą mieli Państwo
miłą lekturę.
Z poważaniem,
Katarzyna Kobiljak,
Sekretarz Polonia United,
Layout and design
Słowo wstępne
Czas szybko mija. Jesteśmy zagonieni i aż trudno uwierzyć, że już jesień.
Niedługo będzie Halloween, potem Thanksgiving i ani się nie obejrzymy jak
choinkę trzeba będzie ubierać i na Sylwestra szykować odświętne stroje.
Tak - od ostatniego wydania PUN minęło parę miesięcy. Wiele się wydarzyło w tym czasie, nie tylko w życiu PU, ale i w Polonii naszego słonecznego San Diego.
Polonia United ma nowy zarząd. Pożegnaliśmy godnie tych zasłużonych ,
witamy serdecznie nowych pełnych energii i entuzjazmu wspaniałych ludzi.
Dzięki Magdzie Popek-Hurst i jej meżowi Jeremy przebudowujemy też naszą
stronę internetową, gdzie można znależć między innymi nazwiska nowego
składu zarządu. Zapraszamy do odwiedzenia nowej strony www.poloniaunited.org
Jak Państwo zaraz się przekonacie, PUN też przeszła gruntowny remont i
błyszczy i uśmiecha się do Państwa pełnymi stronami nowości i wiadomosci.
Wszystko to dzięki Kasi Kobijak, która zasiliła szeregi naszej redakcji. Kasia
jest odpowiedzialna za tak zwany Layout & Design naszego pisma i jest
również członkiem zarządu PU, spełniając funkcję Sekretarza, a zawodowo
jest marynarzem i służy w U.S. sNavy.
W tym wydaniu znajdziecie Państwo przegląd imprez zorganizowanych
przez PU w ostatnim czasie, jak zwykle też miniatury Małgorzaty Kupiszewskiej, coś o bieganiu od Marty Arbatowskiej, a na stałe wpisała się do nas
ze swoimi wiadomościami z Alaski Monika Shneider. Elżbieta chce zaprezentować nasze polskie miasta po angielsku, zaczynając w tym wydaniu od
Warszawy , Teatr Hybrydy zaprezentuje jego dyrektor Maciej Dzięciołowski,
no i Kasia Kobijak otwiera przed Państwem swój kącik kulinarny, zapraszając do wspólnego gotowania i wymiany przepisów na dobre dania.
Na koniec znajdziecie zaproszenie na kolejne imprezy Polonii United.
Życzę miłego czytania
W iminiu redakcji PUN
Marek Brzeszcz
Przystanek Alaska
Witam najserdeczniej i pozdrawiam
Polonię United i wszystkich
zainteresowanych Polonią na Alasce.
Na wstępie pragnę krótko i dokładnie zobrazować wizję Klubu Polskiego i poinformować
jak działa Polonia na Alasce. Jesteśmy organizacją samorządową, bez zysków i utrzymujemy się jedynie ze składek członkowskich. Klub
Polski działa już od lat 70-tych, rozpowszechnia i kultywuje polską kulturę wśród wszystkich
grup etnicznych na całej Alasce. Organizujemy
wiele dorocznych imprez, koncertów, spotkań,
wieczorków i wystaw artystycznych dla publiczności stanowej i poza stanowej. Niektóre
z nich są tradycyjnie już doroczne i publiczne,
organizowane od wielu lat. Charakteryzują je
przede wszystkim elementy narodowo-patriotyczne a także edukacyjno- informacyjne.
Tutejsza Polonia również uczestniczy dorocznie
w wielu lokalnych imprezach międzynarodowych organizowanych dla zjednoczenia
obecnych tu grup etnicznych. W poprzednich
latach wiele razy Klub Polski dumnie reprezentował narodowe barwy w dorocznych pochodach podczas Amerykańskiego Swięta Niepodległości, przypadającego na 4-go lipca. Polonia
jak również i cała Alaska dumnie gościli naszego ś.p. rodaka, Papieża, Jana Pawła II-go. Dla
uczczenia, największe miasto Anchorage, w
swoim centrum ufundowało pomnik z Jego
popiersiem. W swoim czasie gościliśmy też
bardzo dobrze znanego polskiego reportera TV
Marcina Wrońskiego, który bogato zaprezentował polskiej publiczności program o Alasce
i tutejszej Polonii. Poza tym gościliśmy też
TVN24, co było ponownie uwieńczone wspaniałym programem o Polonii na Alasce. W roku
2010, na terenie Alaski, w Anchorage, po raz
pierwszy odbyły się wybory prezydenckie dla
mieszkających tu Polaków, w których również
uczestniczyli polscy turyści.
Najpopularniejsze imprezy Polskiego Klubu na
Alasce to między innymi: Polka Party, Bożonarodzeniowa Wigilia z udziałem Arcybiskupa polskiego pochodzenia, czasami polskiego
księdza, św. Mikołaja, Ostatki, Kuligi, letnie
pikniki i inne. Oprócz tych organizowane były
niekiedy Sylwestry, grzybobrania, wycieczki rowerowe i inne wydarzenia o charakterze
rozrywkowym. Doniosłej rangi imprezą, którą
dumnie i stale reprezentujemy i której tematyką wiernie i zawsze pozostaje patriotyzm,
są obchody Polskiej Konstytucji z 3-go Maja.
Wszystkie imprezy charakteryzuje polska atmosfera, większość z nich przy muzyce i winie
z dostatnim i smakowitym jadłem. Imprezy w
celu informacyjno-edukacyjnym organizujemy
z uwzględnieniem wszystkich grup wiekowych
i etnicznych. Wiele z nich są dwujęzycznymi
dla uwzględnienia publiczności mówiącej jedynie po polsku lub po angielsku. Oprócz tego
Klub również udziela się społecznie dla miasta
Anchorage. Adoptując ponad dwa lata temu
odcinek jednej z głównych szos miejskich,
Minnesota Dr., sprzątamy trzy razy w roku, w
porze letniej, obszar jednej mili bardzo ruchliwej szosy.
W maju roku 2010, odwiedzili Alaskę młodzi
Polacy aby zdobyć McKinley’a, co się udało.
Wszyscy tutejsi Polacy byli bardzo z tego faktu dumni. Młodzi odnaleźli nas przez internet
i po swoim wielkim osiągnięciu uczestniczyli razem z nami w polskim pikniku. Dwoje z
nich, Gerard i Gosia, gościli w domu jednego
z członków klubu, Jeffa Yatesa, przez ok. dwa
miesiące, zarabiając u Polaków co mogli i
poznawając więcej Alaski. Później drogi ich
się rozbiegły: Gerard autostopem pojechał do
południowej Ameryki zdobywać więcej gór,
Gosia wróciła do Polski. Przez ten krótki okres
czasu tu na Alace, zaprzyjaźniliśmy się bardzo
i oboje nadal utrzymują ze mną kontakt. Może
nawet kiedyś wrócą na Alaskę, byli nią bardzo
zachwyeni.
Podsumowując wiadomości o alaskańskiej Polonii, mogę śmiało i szczerze stwierdzić, że
poprzez każdą z organizowanych imprez rozpowszechniamy informacje o Polsce i dumnie
kultywujemy polskie tradycje na Alasce. Wzbogacamy tym wiedzę lokalnej społeczności
miejskiej i stanowej, a także gości i turystów z
innych stanów i krajów.
Na koniec pragnę dodać, że jestem w kontakcie
z Prezesem Polonii United i publikuję Was tu w
naszej miesięcznej gazetce. Uzyskałam również
Waszą piękną i interesującą gazetę ze wspaniałymi artykułami i zdjęciami i byłam pełna
podziwu, oby tak dalej! Muszę napomknąć, że
jest nam, tutejszej Polonii, bardzo przyjemnie
czytać o tym co piszecie i o tym co się u Was
w San Diego dzieje. Jednocześnie niniejszym
artykułem mam zaszczyt i radość podania Wam
kilka informacji o Polonii na Alasce. Do następnego numeru!
Z najserdeczniejszymi
pozdrowieniami dla
Polonii United,
Monika Schneider
Prezes
Polski Klub na Alasce
[email protected]
Słońce
Jeszcze jej nie ma.
Zatrzymało ja po drodze tyle przeszkód,
nieprzewidzianych sytuacji, spraw ważniejszych niż spotkanie ze mną.
Wiem, że się niebawem pojawi.
Wszystko przygotowałam na jej przybycie.
Pomalowałam na czerwono paznokcie, rozjaśniłam włosy, nauczyłam się uśmiechać
do siebie.
Obudziłam o poranku ptaki.
Udało mi się nawet zawiesić słońce
wysoko, rozsunąć chmury, odsłonić bladoniebieskie niebo.
Okiełznałam swój pośpiech i niecierpliwość.
Wiem, że jest blisko.
Czuję jej oddech, kiedy rano wsiadam do
samochodu.
Widzę jej spojrzenie w odbiciu samochodowego lusterka.
Dotyka mojej głowy, gdy stoję przed drzwiami domu.
Moje ciało drży, gdy o niej myślę.
Pojawia się w sennych marzeniach.
Nadchodzi wiosna mojego życia.
Małgorzata Kupiszewska
TEATR
HYBRYDY
w San Diego
W pażdzierniku tego roku (19-go pażdziernika), Teatr Hybrydy UW zaprezentuje dla publiczności w San Diego program lekki i wesoły,
ale nie stroniący także od liryzmu, refleksji
czy wzruszenia. Zabrzmią piosenki i skecze
znane z okresu powojennego, pisane lub komponowane przez takich twórców jak Hemar,
Tuwim, Grodzieńska, Osiecka, Młynarski,
Konieczny, Przybora, Wasowski, a także kompozycje naszej artystki Dominiki Świątek. Cały
program w miłym, komediowo-romantycznym
klimacie minionych lat.
Oto parę słów o Teatrze Hybrydy i jego artystach:
Teatr Hybrydy UW jest jednym z najstarszych
teatrów studenckich w Polsce, kulturalnym
kontynuatorem legendarnych Hybryd założonych w 1957 r., z których wywodzą się Wojciech
Młynarski, Jonasz Kofta, Jan Pietrzak, Urszula
Dudziak, Michał Urbaniak, Krzysztof Komeda
i wielu innych. Teatr Hybrydy UW od początku
swojej działalności związany jest z najlepszą
polską uczelnią - Uniwersytetem Warszawskim,
ale w zespole działają także studenci i absolwenci innych uczelni, przede wszystkim artystycznych. Teatr ma na swoim koncie kilkadziesiąt
premier, zarówno spektakli dramatycznych, jak
i koncertów muzycznych, od ambitnych tekstów Herberta, Miłosza, Słowackiego, Mrożka,
Przybory czy Kaczmarskiego, po lekkie formy
muzyczno-choreograficzne własnego autorst-
wa, kryminały, komedie i farsy. Teatr wystawia
swoje projekty w wielu prestiżowych miejscach w kraju i za granicą, patronują im ważne
instytucje w Polsce i cieszą się niezmiennie
aplauzem publiczności.
Dominika Świątek
- polonistka, pieśniarka, kompozytorka.
Współzałożycielka
legendarnego Teatru
Hybrydy UW. Łączy
na scenie poezję i
muzykę. Ma na koncie dwie płyty ze
swoimi kompozycjami: „Siódmy anioł”
do wierszy Zbigniewa Herberta (wydaną w 2006 roku przez Ministerstwo Kultury
i Dziedzictwa Narodowego) oraz „Proroctwo”
do wierszy Juliusza Słowackiego (wydaną w
2010 roku przez Senat RP).Jest autorką spektaklu muzycznego opartego na poezji rosyjskiego poety Osipa Mandelsztama (premiera
w 2012 roku w Teatrze Żydowskim). Wykonuje również pieśni Bułata Okudżawy, Jacka
Kaczmarskiego, a z zespołem „Piąty dzień”
piosenki „Serge’a Gainsbourga. Komponuje również muzykę do wierszy współczesnej
polskiej poetki Marleny Zynger. Obecnie
pracuje nad płytą z poezją Czesława Miłosza
i płytą z autorskimi piosenkami o kobietach i
mężczyznach. Koncertowała w wielu miastach
w Polsce, a także we Lwowie, Wilnie, Rydze,
Sankt Petersburgu, Kijowie, Berlinie, Birmingham oraz w Ameryce Północnej.
M a r i a
Jankowska
studentka
marketingu
medialnego
i PR na Uniwersytecie
Warszawskim,
uczennica Szkoły Piosenki
Elżbiety Zapendowskiej w Warszawie, od 4
roku życia tańczyła i śpiewała w Zespole Pieśni
i Tańca “Warmia”, w okresie studiów w Zespole
Pieśni i Tańca Uniwersytetu Warszawskiego
“Warszawianka”, obecnie także aktorka Teatru
Hybrydy UW. Laureatka wielu ogólnopolskich
konkursów wokalnych, m.in. Ogólnopolskich
Spotkań Zamkowych “Śpiewajmy poezję” w
Olsztynie, Konkursu Piosenki Poetyckiej im.
Łucji Prus w Białymstoku, Międzynarodowego
Konkursu Piosenki Francuskiej o Grand Prix
Edith Piaf w Krakowie, Festiwalu Piosenki
Francuskiej w Nidzicy.
Maciej
Dzięciołowski- reżyser, aktor, scenograf,
menedżer kultury, prawnik,
wykładowca akademicki. Absolwent
PWST
im.
Ludwika Solskiego w Krakowie,
Filia
we Wrocławiu,
Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu
Kardynała S. Wyszyńskiego w Warszawie.
Współtwórca i dyrektor reaktywowanego w
2005 r. legendarnego Teatru Hybrydy. Od 2006
r. wyreżyserował kilkadziesiąt spektakli i koncertów muzycznych, wystawianych w Polsce
i za granicą, m.in. w Warszawie - w Teatrze
Ochoty, Teatrze Palladium, Teatrze Collegium Nobilium Akademii Teatralnej, Muzeum
Powstania Warszawskiego, Muzeum Niepodległości, Estradzie Poznańskiej, Teatrze Dramatycznym im. A. Węgierki w Białymstoku,
we Francji, Austrii, Rosji, Kanadzie, USA, na
Litwie. Nagrodzony m.in. stypendiami w dziedzinie kultury i sztuki Prezydenta Miasta
rodzinnej Dąbrowy Górniczej, Ministra Nauki
i Szkolnictwa Wyższego, nagrodami indywidualnymi Rektora Uniwersytetu Warszawskiego.
W 2011 r. wyróżniony Złotym Liściem 2011
przyznanym za reżyserię i scenariusz do spektaklu Jak ty nic nie rozumiesz… (premiera
5.10.2011 r. w Teatrze Palladium w Warszawie) na VIII Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki
Retro im. Mieczysława Fogga w Warszawie.
Bartłomiej
Ardecki - aktor, student
Uniwersytetu
Warszawskiego,
absolwent
Wojskowej Akademii
Technicznej w
Warszawie, z
zamiłowania
kucharz renomowanych
warszawskich
restauracji. Zagrał w kilkunastu spektaklach
Teatru Hybrydy UW, epizodysta i dubler w
polskich filmach, współpracuje z agencjami
aktorskimi i reklamowymi.
Maciej Dzięciołowski
Więcej na stronie
www.teatr.hybrydy.uw.edu.pl
POLSKIE MIASTA
WARSZAWA
Warsaw is located on the Vistula River and
has grown to become Poland’s largest city,
with 1.7 million inhabitants, and the nation’s
urban and commercial center. Almost every
building in Warsaw dates to the post World
War II era because it was completely destroyed by the Nazis. Little remains of the old
structures, and they are mostly confined to
the restored districts of Stare Miasto (the ‘old
city’) and Nowe Miasto (‘new city’). Warsaw
offers an abundance of historic museums,
food, music, and nightlife.
castle was rebuilt with
the utmost attention to
detail. All preserved
pieces of the original design and interior furnishing were incorporated
into the reconstructed building.
Warsaw is home not only to many national
institutions and government agencies, many
domestic and international companies, but
also holds some of the finest institutions of
higher education in Poland. The University of
Warsaw educates over 60,000 students and is
Poland’s largest and best university.
The Jazz in Old Town international open-air
festival is widely regarded as an inseparable
part of the summer season in Warsaw and one
of the city’s biggest tourist attractions. Festival concerts are held every Saturday night
in the Old Town Square. A variety of jazz
genres, from mainstream and world jazz to
modern jazz, fusion and flamenco jazz. Music
by Frederic Chopin has been performed live
beneath the Chopin Monument in Royal Lazienki Park since 1959. The concerts are held
between May and September each Sunday at
noon and 4pm.
Warsaw’s Royal Castle located in the Castle
Square is a national museum and is an important symbol for the Polish people, reflecting their national identity. It was the home of
Polish kings, parliament, and the former seat
of the dukes of Mazovia. It houses a royal art
collection that includes paintings by the likes
of Rembrandt, in addition to 23 views of 18th
century Warsaw painted by Bernardo Bellotto, and other works by well-known European
artists. After it was destroyed in WWII, the
Warsaw offers cuisine from around the
world. Restaurants specializing in Italian,
French, and Hungarian cuisine, to Tex-Mex,
fusion cuisine, and somewhat more exotic flavors from Lebanon. There are also plenty of
sushi, Chinese, Indian, Vietnamese, and Thai
restaurants. Of course, there are the traditional Polish cuisine restaurants with their staple
dishes, such as barszce (beet-root soup), and
bigos (stew of cabbage, sauerkraut, sausage,
and mushrooms). Recently, Warsaw has
gained it’s own equivalent of the Italian pizzeria with dozens of periogarnia restaurants,
which specialize in Polish pierogi (dumplings).
You can get them in all variations and sizes
with a wide selection of fillings: meat, cabbage
and mushrooms, cheese and spinach, or even
blueberries. For those on the go, Zapiekana
stands (long rolls cut in half and roasted with
cheese and ketchup on top) have been around
for decades back to the communist days when
global fast-food chains were not available. For
those on a budget, there are many kebab shops
sprinkled around Warsaw and opened until all
hours- they make for a great after drinking and
dancing late night snack!
Elżbieta Czerski
s
tekst Marek Gaszyński,
śpiewał Czesław Niemen...
en o Warszawie
Mam tak samo jak Ty
Miasto moje a w nim
Najpiękniejszy mój świat
Najpiękniejsze dni
Zostawiłem tam kolorowe sny
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam gdzie moje sny
I warszawskie kolorowe dni
Gdybyś ujrzeć chciał
nadwiślański świt
Już dziś wyruszaj ze mną tam
Zobaczysz jak przywita pięknie
nas
Warszawski dzień
Gdybyś ujrzeć chciał...
Piątego Kwietnia tego roku Polonia United gościła grupę z Riverside “Slice of Pie” z repertuarem pod tytułem
“Śpiewaj razem z nami!” To byl przepiękny wieczór. Wielu z nas zakręciła się łza w oku podczas słuchania
piosenek takich jak “Kasztany” Nataszy Zylskiej w wykonaniu Justyny Auksztulewicz, “Złoty pierścionek” Reny
Rolskiej w wykonaniu Zofii Czechowicz, “Serduszko puka w rytmie cza-cza” Marii Koterbskiej w wykonaniu
Katarzyny Gawęckiej i wiele innych . Wspaniale przygotowany program przez Jolantę Siemieniewską poruszył
polonijną widownię. Witold Fraczek przedstawił historię polskiej piosenki i zaprezentował kilka utworów z lat
1945-1960. Nie byłoby muzycznego wieczoru bez akopaniamentu Yulii Olekh i dźwięku przez Pawła Auksztulewicza. Niesamowita atmosfera stworzona przy pomocy świateł Tomasza Fraczka. Opracowanie graficzne i scenografia przygotowana przez Annę Gawecką, Dasie Bytnerowicz, Jolantę Siemieniewską a multimedia złożone
przez Annę i Wojtka Gaweckich. Piosenki zaśpiewane były przez: Jolantę Siemieniewską, Marcina Gaweckiego,
Katarzynę i Marcina Gawieckich, Sandrę Karon, Basię Galaj, Bartłomieja Pankowskiego, Marka Karon, Zofię
Czechowicz
Dziękujemy za niezapomniany i magiczny wieczór.
Tragedia rodziny w Anchorage, Alaska
tamtejszych pism i lokalnych gazet. Pisała do polityków, senatorów i gubernatorow i jak się to mówi:
chodziła wszędzie , aby odnaleźć syna, dowiedzieć
się co się stało. Pisała w języku angielskim i w
języku tamtego kraju. Rozwieszała plakaty z informacja o zaginięciu, organizowała marsze i różnego
rodzaju kampanie, ale Fryderyka niestety jeszcze
nie odnalazła. Być może go odnajdzie. Pozostajemy przy tej nadziei, prosząc nieustannie Boga o
jego odnalezienie.
Niedawno pani Barbara miała sen o Fryderyku,
w którym mówił, że się z nią zobaczy, gdy będzie
miał 40 lat. Byłoby to za jedynie dwa lata! Czym
są dwa lata, gdy odczekało się już 10 lat?! Dwa lata
w tym przypadku - to nic! Tak, Fryderyk ma już
38 lat. Zaginął mając zaledwie 28 lat. Był wówczas młody i przystojny, silny i zdrowy. Ale był też
przyjazny. Być może zbyt przyjazny. Czy może to
właśnie przyczyniło się do jego zniknięcia? Któż
to wie? Ale dlaczego nikt nic nie powie? Przecież
musiał ktoś coś widzieć lub słyszeć i coś o tym
wiedzieć. Pani Barbara podejrzewa, że przyczyną
jego zniknięcia był amerykański paszport. Czy
ludzie naprawdę tak nisko upadli? No niestety tak!
Bardzo prosimy o modlitwy o odnalezienie Fryderyka Frontier, syna Barbary Klity mieszkającej
w Anchorage, Alaska.
Pod koniec czerwca pani Barbara poleciała na
Tajwan w celu poszukiwania swojego jedynego
ukochanego syna Fryderyka. Niestety wróciła bez
pozytywnego wyniku.
Pani Barbara Klita ,19-tego lipca odwiedziła
też Rio de Janeiro uczestnicząc w Katolickim
Zjeżdzie Młodzieży z całego swiata. Będzie tam do
1-go sierpnia wraz z 50-cioma studentami z Alaski
i opiekunem młodzieży z kościoła św. Benedykta Robertem Mc Morrow.
W maju 2003 Fryderyk Frontier , 28- o letni nauczyciel
poleciał na Tajwan, aby uczyć
języka angielskiego.
Miała to być jego nowa praca, w której pokładał radość i
wielkie nadzieje. Rozlokował się w lokalnym schronisku i wyruszył, aby zwiedzać
piękne pobliskie okolice.
Zatrzymał się przy pobliskim automacie bankowym - w celu pobrania kwoty
pieniężnej i zaraz potem
ślad po nim zaginął . Było to
wkrótce po jego przylocie na
Tajwan. Fryderyk - młody,
dobrze zbudowany mężczyzna i o przyjaznej naturze przepadł jak kamień w wodę.
Na ironię losu jego portfel z
kilkoma dolarami i jego plecak - były jakimś nieznanym
trafem podrzucone z powrotem do schroniska, gdzie zarejestrował się zaledwie kilka dni wcześniej. Jednakże
paszport z plecaka rownież
zniknął wraz z Fryderykiem.
Potem niestety ‘’nikt go nie
widział, nikt nic nie słyszał”.
Każdy nabrał wody w usta i
niewiele było pomocy mimo
obszernych starań matki Fryderyka - Barbary Klity. To
jest niesamowita i niewiarygodnie zagadkowa tajemnica
ostatniej dekady! Aż chce się
krzyczeć !!!
Z życzeniami bezpiecznej podróży proszę dzZłość i ból ogarnia zarówno wonić pod numer (907) 677-9912. Wiadomość
mnie jak i bolejącą matkę - proszę zostawić pod numerem (907) 349-0306.
panią Barbarę, która podjęła - Pani Barbara również prosi o nieustające modnatychmiastowe i rozległe po- litwy.
szukiwania w ciągu ostatnich
10-ciu lat. Pisała do wielu Monika Shneider
Wiosna
w kwiatach
czereśni
Małgorzata Kupiszewska
Lubię czereśnie, od zawsze. To moje ulubione
owoce. Lubię na nie patrzeć jak leżą powysypywane na straganach, pełne soczystego miążu i
smakowitej skórki, z okrągłą pestką w środku,
którą z dużą wprawą wydłubuje się językiem,
a potem nią pluje najdalej jak można. Lubię
się przyglądać, bo zawsze wyglądają dorodnie,
bez znaczenie, czy są jasne czy krwistoczerwone. Nie to co wiśnie, o których z góry wiem,
że dają tylko cierpki, kwaśny smak. Lubię ich
silnie przymocowane ogonki, odpadające od
reszty przy silnym tylko pociągnięciu. Lubię
im się przyglądać z dołu, kiedy rosną na wysokich drzewach i czyhają na nie szpaki. I zawsze
śmieszyło mnie zdanie romantyków, którzy brali je za dowód niestałości. Twierdzili bowiem, że
przypominają im małżeństwo.
“Najpierw je wróble obskubują, złodzieje, a potem człowiek zjada nadgryzione”. ..
Ale jak poradzić sobie ze zdaniem przeczytanym ostatnio w książce o miłości:
“chciałbym zrobić ci to, co wiosna czyni z kwiatami czereśni”?
Owiać ciepłym wiatrem z południa, pokropić
lekkim deszczem, ogrzać zesztywniałe po zimie
gałęzie rozdmuchać pąki, które skulone, mocno przywierają swoim ciałkiem do brązowych
patyków.
Co jeszcze potrafi czynić wiosna w kwiatach
czereśni?
Któregoś ranka umie rozbudzić, najczęściej
starą, nie wierzącą już w swój dar bycia piękną,
natchnąć do życia, przemienić w osypaną delikatnym, białym puchem.
Daje siłę i moc stworzenia czegoś niezwykłego,
o czym przez zimę zapomniała.
Uczy od początku wiary, cierpliwości i poczucia doskonałości.
Ile dostojeństwa i majestatu jest w ustrojonej
kwiatami koronie...
Ile piękna widocznego z daleka.
Wystarczy jednak, aby z nikąd przybył wiatr
- szałaput, trzpiot, owinął ją swoim szalonym
powiewem i wtedy traci głowę.
Próbuje jeszcze się bronić przed jego powiewem, zatrzymać na sobie urodę pełną kwiatów, ale jego moc jest tak upajająca, że się mu
bezwolnie poddaje.
Fruwają wtedy wokół podobne do śniegowego
puchu bialuteńkie płateczki.
Czereśnia jest naga.
Dla przypomnienia dla tych wszystkich,
którzy nie pamiętają, Paweł urodził się z
dziecięcym porażeniem mózgowym, czterokończynowym, nie mówi. Jest pogodnym
normalnie rozwiniętym intelektualnie
chłopcem.
Akcja zbiorki pieniędzy na jego wózek
elektryczny, która odbyła się przy pomocy
Polonii United jest wielkim dla nas sukcesem.
Paweł, dzięki nowemu elektrycznemu
wózkowi, stał się niezależny i mobilny. Z
dużą przyjemnoscią patrzyliśmy jak świetnie sobie radzi prowadząc wózek.
Paweł ukończył w czerwcu tego roku integracyjne liceum, z wyróżnieniem !!!
Ma zamiar kontynuować naukę, która jest
jego pasją.
Joasia i Paweł jeszcze raz bardzo dziękują
wszystkim za życzliwość i pomc. Na spotkaniu przekazalismy podkoszulki od Polonii United i pozdrowienia od Polonii w
San Diego.
Małgorzata Bełza
Ludzie są z natury leniwi i nie lubią się
przemęczać. Stara prawda, którą można zilustrować tysiącami przykładów z codziennego
życia. Jednak jest coś, co jej przeczy. Cóż takiego? Wszechobecna moda na bieganie, która
w ciągu ostatnich kilku lat zawróciła Polakom
w głowach.
Marta Arbatowska
depresję. Policzono, że dzięki tej prostej dyscyplinie sportu możemy nawet 5 lat dłużej
cieszyć się życiem. Jest to ponadto doskonała
forma relaksu, który jest towarem luksusowym
w dużych miastach, gdzie stres daje się we znaki. Odpoczynek nie tylko dla napiętych mięśni,
ale także dla umysłu, który po całym dniu w
pracy potrzebuje odskoczni i najzwyklejszego
Na wybiegu w dresie
„pobujania w obłokach”. Bieganie jako cel sam
w sobie? Okazuje się, że to tylko część prawdy.
Dziwna ta moda. Alejki warszawskich parków Moda na bieganie ma jeszcze jedno oblicze...
coraz częściej zamieniają się w wybiegi, na
których zamiast szykownych kreacji królu- Przebiec maraton? To możliwe!
ją adidasy, spodnie dresowe i t-shirty. Jednak
także one – choć z pozoru wyglądają zwycza- Jest trening, muszą być i zawody. Do półmarajnie – mają metki, markę i swoją cenę. W świe- tonu, który odbędzie się w Warszawie pod
cie tej mody nie ma z góry ustalonych wymi- koniec marca zgłosiło się 10 tysięcy osób.
arów, więc na wybiegu można zaprezentować Listy startowe 10-kilometrowych biegów z
się niemal w każdym rozmiarze. Najmodniejsze okazji mikołajek czy sylwestra zamykały się na
dodatki? Proszę bardzo! Niezmiennie polecane miesiąc przed zawodami. Liczba rozmaitych imsą pulsometry, które nie tylko kontrolują tęt- prez biegowych od wyścigów po puchar dzielno, ale także mierzą prędkość, pokazują liczbę nicy począwszy na maratonach i ekstremalnych
pokonanych kilometrów i spalonych kalorii. biegach z przeszkodami skończywszy jest do
Prawda, że doskonała motywacja? Pas do bie- prawdy imponująca. Zainteresowanie nimi
gania – ależ to obowiązkowy gadżet! Oprócz przerasta często oczekiwania organizatorów.
komórki, kluczy i innych drobiazgów można w Ludzi pociąga nie tylko bieganie jako styl
nim przechować przynajmniej dwie buteleczki życia, ale także jako współzawodnictwo czy
napojów izotonicznych – małych zbawicieli możliwość sprawdzenia siebie i swoich możwyczerpanego treningiem organizmu. Do tego liwości. I ten medal, który potwierdza, że to
jak najmniejszy i najbardziej poręczny sprzęt jest możliwe. Każdy uczestnik maratonu, bez
grający, który pomoże nabrać odpowiedniego względu na to, czy przekroczył linię mety jako
tempa i pokonać jak najlepszy dystans. Bieg- pierwszy czy też doczołgał się do niej na szanie to jednak nie tylko moda, ale również styl arym końcu, otrzymuje pamiątkowy medal.
życia. O jego zaletach można mówić godzina- Bo naprawdę jest o czym pamiętać. Maraton
mi. Dzięki regularnym treningom uzyskujemy liczy dokładnie 42 kilometry 195 metrów i jest
lepszą sylwetkę, pogoń za autobusem przesta- czymś, co pojawia się w snach każdego biegacje być męcząca, a w naszym organizmie wz- za. Samo ukończenie tego dystansu w wymarasta poziom endorfin, które ponoć produkują ganym czasie 6 godzin to powód do dumy, choć
szczęście. Biegacze rzadko kiedy popadają w najlepsi – a tu najlepiej spisują się mieszkańcy
kontynentu afrykańskiego – potrafią pokonać
go w ciągu 2 godzin. Jaki jest przepis na sukces? Przede wszystkim umiejętne rozłożenie
sił. Nie można za bardzo szarżować na początku, jeśli na 35 kilometrze chcemy jeszcze biec,
a nie chodzić na czworaka. Wiara w siebie to
podstawa. Dużo łatwiej biec, kiedy powtarzamy sobie, że damy radę. Psychika odgrywa
tutaj bardzo ważną rolę. Nie wolno myśleć o
mecie, dopóki się jej nie zobaczy. Myśl o linii
mety, która znajduje się 30 kilometrów od nas
dekoncentruje i działa jak demotywator. A
co wtedy, gdy już się ją przekroczy? Można
świętować! Bo każdy maratończyk jest zwycięzcą, choć każdy trochę co innego wygrał.
Rekord życiowy, zwycięstwo nad słabościami,
satysfakcję, że dało się radę... Być może dlatego takie zawody przyciągają, mimo olbrzymiego wysiłku, jakim są okupione?
Modny wysiłek?
A może człowiek nie jest leniwy z natury,
skoro potrafi zdobyć się na wysiłek, jakim jest
maraton? Nie trzeba robić sondaży czy badań
naukowych, aby potwierdzić, że wyrzeczenia i asceza są czymś, przed czym uciekamy. A jednak bardzo wielu ludzi decyduje się
włożyć buty na nogi i pobiec, chociaż jest to
czynność, której daleko do słodkiego lenistwa.
Jak to możliwe, aby wysiłek stał się modny?
Być może odzywa się w nas chęć zwyciężania i zdobywania szczytów, a to musi mieć
swoją cenę. Per aspera ad astra – przez trudy do gwiazd. Możliwe, że chcemy sobie coś
udowodnić, wytrenować nie tylko nogi, ale
także charakter, który dzięki bieganiu przypomina sobie czym jest samodyscyplina. A może
są jeszcze zupełnie inne powody, których nie
da się odkryć siedząc w domu? A więc... buty
na nogi i na przód! To jest moda, której warto
ulec.
Smacznego ;)
Leczo jest co prawda potrawą węgierską, ale skoro
mamy sezon na papryki i pomidorki - to czemu nie?
Składniki:
-po 1 papryce czerwonej, żółtej i zielonej
-ok 7 pomidorów
-2 cebule (lub 3 mniejsze, mogą być dymki)
-100 g boczku wędzonego
-2 łyżki oleju (lub smalcu, jak kto ma ;)
-1 łyżeczka papryki w proszku
-500 g kiełbasy suchej
-sól i pieprz (vegeta do smaku)
Cebulkę podsmażyc na oleju, dodać pokrojoną w kostkę kiełbaskę i boczek.
Smażyć kilka minut na małym ogniu.
Dodać pokrojoną w kostke paprykę (ja
osobiscie lubię wiekszą kostkę papryki),
przykryć pokrywką i dusić przez okolo 15
minut.
Na końcu wrzucamy skrojone pomidorki i
przyprawiamy do smaku.
Dusimy przez następne 10 minut.
Podawać z chlebem (lub ryżem).
Kasia Kobiljak
KASIA & KASIA NIGHT!
Po raz pierwszy Polonia United zoorganizowała
“Kasia & Kasia Night” . Przy pomocy Kasi Brzeszcz i Kasi
Walkowiak młode pokolenie zgromodziło się aby bawić
się razem przy muzyce “Danny and the Tramp” i “DeeJay
D”. Impreza była prawdziwym sukcesem . Dochód z tej
imprezy Polonia United przeznaczyła na pomoc nowo
założonej Polskiej Szkole w San Diego.
Jak co roku Polonia Uniteded zoorganizowala Ostatki . Wszyscy świetnie się
bawili. Ewa Chrzanowska przygotowała i piekła przepyszne pączki. Cały wieczór
grał na żywo zespół muzyczny “Quarters Sober Blues Band.”
Pożegnanie karnawału, to okres nasilonych zabaw i bali karnawałowych rozpoczynający się w ostatni piątek przed Środą Popielcową.
Dziękujemy wszystkim serdecznie za wspaniałą zabawę...
Ósmego Czerwca odbył się nasz kolejny Polonia United piknik na Ski Beach. Wszyscy mogli spróbować kiełbasy, kaszanki i pierogów.
Nasi sponsorzy to Polski Konsulat w Los Angeles, Żywiec, Wells Fargo i Polonia United. Gościnnie grał Zbigniew Gałązka. Rodzice z
dziećmi świetnie się bawili. Do zobaczenia następnym razem!
Życzymy powodzenia
Ewa Bugdol w San Diego.
Na wiosnę tego roku mieliśmy zaszczyt gościć Ewę Bugdol – wielokrotną Mistrzynię Polski w traithlonie.
Ewa odnosi również wielkie sukcesy sportowe na arenie międzynarodowej. O miłej Mistrzyni można poczytać
na stronie : www.ewabugdol.com – zapraszamy.
Polonia United i wszyscy Polacy w San Diego życzą Ewie samych sukcesów.

Podobne dokumenty