Czarna seria tragicznych zdarzeń

Komentarze

Transkrypt

Czarna seria tragicznych zdarzeń
Nr 4(88)/2011
maj
Czarna seria tragicznych zdarzeń
W tragicznym wypadku samochodowym w Brzozowicach-Kamieniu
zginęła 66-letnia babcia i jej 3-letnia wnuczka. 6-letni wnuczek trafił do
szpitala. Odpowiedzi na pytanie, dlaczego kierująca fiatem nie widziała
pieszych - nie ma. Śmiercią 34-letniego piekarzanina zakończyła się nocna zabawa na quadach na terenie budowy autostrady A1 w Piekarach Śląskich. Koledzy, z którymi jeździł, zostawili rannego w wypadku i uciekli
na swoich quadach. Pomoc wezwał ochroniarz. Przyczyną tego wypadku
był brak wyobraźni kierowcy, nieznany teren i szaleńcze tempo jazdy. Nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa zakończyło się tragicznie. I wreszcie
trójka oprawców, wycinająca nożem na twarzy nastolatka klubowe hasła to przerażąjący bilans minionego miesiąca.
Tragiczne wydarzenia zwróciły oczy całego kraju
na Piekary Śląskie. Nieszczęśliwy wypadek, głupota
ludzka, a na koniec bezprecedensowy przykład bestialstwa kiboli wobec niepełnosprawnego chłopca.
Na ulicy Oświęcimskiej przy
przejściu dla pieszych Fiat Seicento potrącił kobietę i dwójkę
dzieci. 66-letnia babcia zmarła
w szpitalu z powodu obrażeń.
Jej trzyletnia wnuczka zmarła
w karetce. Sześcioletni chłopiec
przeżył. Piekary zamarły. Odwołane zostały imprezy kulturalne,
zapłonęły znicze, a kierowcy
przejeżdżąjący tym feralnym
odcinkiem naprawdę zdjęli nogę
z gazu. Na pogrzeb zmarłych
przyszły setki osób.
Samochód prowadziła trzy-
dziestojednoletnia
piekarzanka.
Była
trzeźwa, prawo jazdy
czyni wypadku
posiadała od
kilku miesięMoże kiedyś sprawcy. Na szybie
s a m o c h o d u czyni wypadku i
przykleiła zielony listek. Dla kobieta, która straniej i jej rodziny ciła w nim matkę i
to, co się stało, to również córkę będą mogły się
ogromna trage- spotkać. Teraz obie są
dia. Być może pod opieką lekarza.
kiedyś spraw-
i kobieta, która
straciła w nim
matkę i córkę,
będą mogły
się
spotkać.
Na razie obie
są pod opieką
lekarza. Kierującej fiatem
prokurator postawił zarzut
nieumyślnego
spowodowania
wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Śmiercią zakończyła się również nocna zabawa na quadach
na terenie budowy autostrady
A1 w Piekarach Śląskich. Kierowca quada, który na głowie
miał chustę zamiast kasku, nie
miał szans w zderzeniu z fadromą. Koledzy, z którymi jeździł,
zostawili rannego w wypadku i
uciekli na swoich quadach. Najzwyczajniej w świecie pojechali
do domów. Teraz tłumaczą, że
nie zauważyli wypadku.
Kierowca jednego z quadów rozpędził swój pojazd
i wjechał z dużą szybkością na
dwumetrową skarpę. Pod nią
stała zaparkowana koparka
z lemieszem. Quad spadł wprost
na pług. Zginął na miejscu.
Do trzeciego tragicznego
zdarzenia doszło w biały dzień
w rejonie dworca autobusowego
na Osiedlu Wieczorka. Trzech
bydlaków napadło piętnastolatka
i wycięło mu na
twarzy ostrym
narzędziem hasła
klubowe: „HKS
R PS” (HKS Ruch
Chorzów - Piekary
Śląskie).
Z akr wawiony
chłopak dotarł do
szkoły, skąd wezwano pomoc.
Chłopak
nie
zrobił
niczego
złego,
nikogo
nie prowokował,
nie nosił znaków klubowych
- po prostu był w złym czasie,
w nieodpowiednim miejscu.
Oprawcy nosili czarne bluzy z kapturami. Wyglądali na
20-latków. Policjanci ze specgrupy zatrzymali już 20-letniego mieszkańca Piekar Śląskich,
który mógł brać udział w okaleczeniu 15-latka.
MW
Tytułem wstępu
Chciałbym zawsze pisać
o rzeczach miłych i przyjemnych, niestety życie zwykle nie
jest takie kolorowe. Udowodniły to ostatnie, straszne tygodnie.
Chciałbym uniknąć pisania
o tragediach, jednak niestety
taka nasza dziennikarska rola.
Moim zdaniem zbyt wiele w
Przeglądzie Piekarskim jest polityki, ale trudno tego uniknąć,
kiedy w tym kotle nieustannie
się gotuje. Atmosferę dodatkowo podkręcają zmagania
z naszą „konkurencją” , która
raz po raz wypuszcza zaskakujące (nie tylko nas) materiały. I
niestety nie jest to gra uczciwa...
Chciałem w PP przedrukować wywiad z prezydentem,
w którym ten ostro traktuje Turzańskiego. A co mi tam - stać
mnie na taki gest. Prezydenta
nie, bo nie wyraził na to zgody.
Maciej Wąsowicz
Reklama
Reklama
Piekary Œl¹skie ul. Bytomska 51 tel. (032) 767-50-45
Piekary Œl¹skie ul. Sk³odowskiej 81 tel. (032) 382-61-70
Piekary Œl¹skie ul. Ziêtka 60 (hotel) tel. (032) 288-21-70
www.skokskarbiec.pl
Reklama
Gościnnie:
Bezczynność? Nie...
Zapraszamy do miejsca, które cieszy się już ponad
dwudziestoletnią tradycją. W swej ofercie mamy głównie dania
kuchni śląskiej, wzbogacone o ciekawe zestawy obiadowe. Ponadto
możemy zaoferować szeroki wybór wyrobów garmażeryjnych oraz
Fast Food.
Oferujemy usługi cateringowe dla domu i Twojej firmy, w
dowolnej formie i w dowolnie zaproponowanym miejscu. Znakomita
kuchnia, aranżacja stołów oraz bardzo profesjonalna obsługa
dostarczą niezapomnianych wrażeń estetycznych i smakowych.
Więcej na naszej stronie www.bar-smak.pl
Najw yższa ja koś ć , najl e pszy sma k, najniższ e c eny!
Jeśli dysponujecie Państwo własnym miejscem,
przyjedziemy, organizując przyjęcie na poziomie
wykwintnej restauracji z profesjonalną obsługą.
Dowozimy naczynia, stoły oraz krzesła. Zapewniamy
dekorację materiałowo-florystyczną. W ofercie
możliwość skomponowania indywidualnego menu
wedle życzenia klienta.
Zamówienia można odebrać także osobiście (duże
zniżki). Przyjdź do nas i zapytaj!
ZAPRASZAMY!!!
BAR „SMAK”
ul. Wyszyńskiego 28
41-940 Piekary Śląskie
tel. 32 380-21-56 lub tel. 722-143-317
www.bar-smak.pl
E-mail: [email protected]
Zacząć powinienem chyba od
tego, że tekst ten miał w ogóle
nie powstać. „Szkoda zachodu
na taką błazenadę” - pomyślałem po przeczytaniu wywiadu z Jaśnie Nam Panującym
Stanisławem I Korfantym
w ostatnim nr Głosu Piekarskiego. Lubię oglądać błazeńskie popisy, ale pod warunkiem, że odbywają się one w miejscu do tego
przeznaczonym – cyrku.
Tomasz Flodrowski
Niestety, ostatnio coraz częściej
radny
mam nieprzyjemność być świadkiem błazenady na sali obrad
Rady Miasta Piekary Śląskie. wspominam. Proszę tylko PańBłazenada pojawia się także na stwa, abyście się Krzysztofowi nie
łamach miejskiej gazety i w tym wygadali, bo nie zniosę kolejnych
wypadku cierpią mieszkańcy tygodni kary w ciemnym loPiekar. Bo chcąc nie chcąc, płacą chu… Nazwa naszego klubu jest
za wydawanie takich paszkwili z też iście wyjątkowa - pochodzi
w końcu od imienia i nazwiska
własnych podatków.
Atutem wywiadu zamieszczo- naszego monarchy, chwilowo bez
nego w Głosie Piekarskim jest to, tronu.
że dość celnie portretuje on pre- Traf chciał, że równie wyjątkozydenta miasta. To plus. Jedyny. wy był pan prezydent, nazywając
Na samym początku sugeruje swój komitet wyborczy. Psycholopan Korfanty, że z nas niekon- dzy mechanizm funkcjonujący w
struktywna opozycja, bo… za- głowie pana Korfantego nazywadajemy pytania. No cóż, zdaje ją „projekcją”, czyli rzutowaniem
mi się, że pomyliły się prezyden- na kogoś innego swoich cech.
towi słowa „niekonstruktywna” i Chcesz się dowiedzieć, co siedzi w
„niewygodna”. Jak ktoś śmiał za- twoim rozmówcy, posłuchaj tego,
dać pytanie panu prezydentowi? co mówi o innych.
Przecież tacy ludzie są automa- Dziennikarze. To dopiero mendy! Niekompetycznie usuwatentni, wredni,
ni z otoczenia Modlę się każdego
chamscy, bezpana Korfanteczelni i kłamgo, a nas nijak dnia, aby ten tyran
liwi do tego!
z sali obrad wy- - Krzysztof Wielki,
Sam ich nienaprosić…
widzę za to, że
senior
rodu
TurzańDalej pisze
nie piszą tego,
p r e z y d e n t : skich (chwilowo
co im podyktu„obowiązkiem
ję. Proponuję
radnych
jest bez tronu) dostąpił
przekazywanie oświecenia i zszedł ze z a w i ą z a n i e
antydziennikarspraw,
które
ścieżki
zła,
uznając
skiej koalicji.
zgłaszają im
mieszkańcy”. wyższość Jaśnie Nam Może w końcu
Najlepiej jesz- Panującego Stanisła- się opamiętają
i zaczną pisać
cze, żeby po
„prawdę”.
wa
I
Korfantego...
cichu przekaNajgorszy ten
zywali, broń
Turzański
z
Boże nie na sesjach, bo a nuż
ktoś usłyszy, że w Piekarach, pre- nich wszystkich. Dziennikarzyna
zydenckim raju, są jeszcze jakieś jeden! Nie dość, że kłamliwy, to
„sprawy” do załatwienia. Meldu- jeszcze do koryta się pcha świję więc Wodzu, że przekazałem nia, władzę chce zdobyć. Swoją
„sprawy” m.in.: bezczynności drogą ciekawe skąd on ma tyle
pani konserwator wobec sypią- kasy… Ukradł pewnie, złodziej!
cych się zabytków, wałęsających Taki pazerny, że kampanię sobie
się po ul. Londnera psów, niedo- po królewsku zrobił, a jeszcze na
róbek po robotach kanalizacyj- lewo prąd ciągnął i plakaty za
nych czy remontu ul. Inwalidów darmoszkę wieszał.
Na szczęście są jeszcze w tym
Wojennych i Wyzwolenia.
Zgadzam się również z twier- mieście ludzie sprawiedliwi, tacy
dzeniem, że „zdecydowanie jak pan, panie prezydencie Kortrudniejsze jest dyskutowanie fanty. Cieszy mnie bardzo, że
z mieszkańcami o rozwiązaniu ostatnio dołączył do nich nasz
zgłaszanych problemów”. Oj umiłowany poseł Polaczek. Błązdecydowanie! Szczególnie wte- dził on swego czasu podobnie
dy, kiedy muszę im tłumaczyć, jak Turzański teraz. Krytykował
że remontu zrujnowanej części bezpodstawnie pana prezydenta.
ul. Inwalidów Wojennych nie W opozycji śmiał nawet być! Na
będzie. Może nam pan prezy- szczęście nawrócił się na władent w następnym wywiadzie ściwą ścieżkę, zrozumiał swoje
wytłumaczy dlaczego! Brednie błędy, a pan w swej wspaniałow stylu: „najpierw musimy wy- myślności przygarnął go jak syna
mienić tam wodociąg” mnie nie marnotrawnego.
satysfakcjonują. To już za nami. Modlę się każdego dnia, aby i
Bardzo celnie natomiast pan ten tyran Turzański kiedyś dostąprezydent zdiagnozował atmos- pił oświecenia i zszedł ze ścieżki
ferę strachu i terroru panującą zła, którą kroczy.
w naszym klubie. W tajemnicy Błazenada, powiecie Państwo
Państwu wyznam, że mój umi- po przeczytaniu tego monologu.
łowany władca Krzysztof Wielki, Tak! To jest błazenada w czystej
senior rodu Turzańskich zmusza postaci. Różnica polega na tym,
nas do płacenia daniny. Do tego, że ja Wam te cyrkowe sztuczki
grożąc wypędzeniem z miasta funduję z własnej kieszeni, a w
naszych rodzin, przymusza do zasadzie kieszeni Turzańskiego,
głosowania na sesjach wg jego a za wygłupy Stanisława Korfanwskazówek. O karze chłosty, jaką tego płacicie Państwo sami. Czy
nieraz otrzymałem za zadawa- stać Was na bezczynność?
nie pytań, nawet ze strachu nie
[email protected]
Całkiem subiektywnie
Prezydenckie priorytety,
Hulaj dusza, piekła czyli na co jest, a na co nie ma miejskiej kasy
nie ma
Czasami czuję się jak Alicja po drugiej stronie lustra.
Przecież to co dzieje się wokół mnie nie może być prawdziwe. To krzywe zwierciadło, nie fakty z codziennego
życia. W to przecież nikt nie
uwierzy.
Polityczne tryby mielą i
niszczą wszystko. Jak muchy
Krzysztof Turzański padają przedsiębiorcy, spoPrzegląd Piekarski łecznicy, pasjonaci, stowarzyszenia i wartościowe imprezy. Lista „trupów” coraz dłuższa. Właśnie diabli wzięli
szkołę w Brzezinach. Ale przecież gdzie drwa robią - tam
wióry lecą.
Nie po to puściło się koła w ruch, żeby piasek wchodził
między tryby. Wszystko musi się toczyć gładko. Od wypłaty do wypłaty. Od wycieczki do wycieczki. A dobro miasta?
No... Będziemy o nim mówić. Dużo. I głośno. To przecież
wystarczy. Tylko od tego gadania może rozboleć głowa.
Zawsze myślałem, że samorząd to wspólna praca nad
dobrymi rozwiązaniami. Dyskusje, spory i poszukiwanie
rozwiązań. Ależ byłem naiwny. Karty rozdaje się wcześniej,
a próby przekonywania kogoś do swoich racji to jak walenie grochem o ścianę. Jedyną reakcję jaką wywołuje to
znużenie bezsensownością zajęcia.
Siedzimy tak na przeciwko siebie, uśmiechamy się i
udajemy ludzi cywilizowanych. Dyskusja przecież jest
poważna. Ten ma uwagę, tamten ze zrozumieniem pokiwa
głową – przecież nie rzucimy się sobie do gardeł. A może
szkoda, bo może przynajmniej to byłoby szczere i uczciwe.
Czasami mam wrażenie, że ktoś zachowa odrobinę zdrowego rozsądku i coś powie, czy zrobi. Ale nie. Wszystko
zgodnie z zasadą, że jak już załapałeś się człowieku na stołek, to hulaj dusza, piekła nie ma. Wychylać nikt się nie będzie, bo przecież wygodnie się siedzi. A po nas, to i spalona
ziemia może pozostać. I tak zwalimy na innych.
No cóż, Alicji po drugiej stronie lustra także nie było łatwo. Trzeba to jakoś przeżyć. W ramach protestu pisząc ten
tekst postanowiłem zmienić front. Na bardziej rozrywkowy.
Zamiast o polityce – o pasji. Zamiast o walce politycznej –
o rywalizacji sportowej. Bez zbędnej polemiki. I pozytywnie. A polityką niech się zajmą chłopcy, których ta zabawa i
okładanie się łopatkami w piaskownicy rajcuje.
Kiedyś chciałem, żebyście Państwo przychodzili na sesje Rady Miasta. Zmieniłem zdanie. Pod żadnym pozorem
tego nie róbcie. Naprawdę nie ma sensu się denerwować i
obdzierać z resztek złudzeń. Lepiej się wybrać do parku.
A właśnie... Zauważyliście Państwo jak wszystko się zazieleniło? Jak Park w Świerklańcu pęka w szwach od rowerzystów, rolkarzy i spacerowiczów. Zauważyliście Państwo
jak jest pięknie?
Zabrakło pieniędzy na wyjazd zespołu koszykarek I LO na Mistrzostwa Polski. Prezydent
uznał, że 1500 złotych z miejskiej kasy to za dużo.
W budżecie miasta zabrakło 10 tysięcy na wsparcie festiwalu integracyjnego Skrzydła - chyba
najbardziej wartościowej imprezy odbywającej
się w Piekarach Śląskich. Dlatego zamiast na
stadionie MOSiR-u Skrzydła odbędą się w sali...
Miejskiego Domu Kultury. Podobno z miejskiej
kasy nie można płacić za wszystko. Za to około
14 tysięcy złotych miasto wydało na wycieczkę
prezydenta Stanisława Korfantego i jego świty do
Rzymu. Prezydent wraz z szefem swojego klubu
radnych na koszt podatnika wzięli udział w uroczystościach beatyfikacyjnych Jana Pawała II.
Oczywiście był to wyjazd
służbowy w imieniu społeczności miasta. Ale nawet
delegacja Sejmu RP zapłaciła
z własnej kasy za przelot do
Rzymu rządowym samolotem i przejazdy autokarami.
Za prezydenta Piekar Śląskich zapłacili mieszkańcy.
A wszystko po to, żeby miło
spędzić kilka dni i zrobić
sobie zdjęcie. Najwyraźniej
władz miasta oszczędności
tak szeroko wprowadzane
w całym mieście nie dotyczą.
A oszczędności nie brakuje. Koszykarki UKS LaBasket, działającego przy I LO
im. Króla Jana III Sobieskiego, po raz kolejny odniosły
sukces i zakwalifikowały się
do Mistrzostw Polski.
Mimo wielu dyskusji na
temat wspierania organizacji pozarządowych, zapewnień o możliwościach
skorzystania z tzw. małej
dotacji - na wyjazd piekarzanek w miejskiej kasie nie
znalazło się nawet 1,5 tysiąca
złotych. Gdyby nie wsparcie rodziców, sponsorów
i klubu radnych Krzysztofa
Turzańskiego, dziewczyny
nigdzie by nie wyjechały.
I nie pierwszy raz mamy do
czynienia z taką sytuacją. Na
szczęście dziewczyny miały
tyle przyzwoitości, że nie zakwalifikowały się dalej i nie
przysporzyły władzom miasta kolejnych problemów.
Festiwal
Integracyjny
Skrzydła odbywający się co
roku na stadionie Miejskiego
Ośrodka Sportu i Rekreacji
także nie zyskał uznania prezydenta. Na jego organizację,
konkretnie na zakup sceny
potrzeba było 10 tysięcy złotych. Na tej scenie wszystkie
śląskie zespoły wystąpiłyby
za darmo. Ale nie wystąpią.
Pieniędzy zabrakło, choć
miasto na podobną imprezę
wydałoby dziesięć razy tyle
kasy. Plan „B” zakłada, że
Skrzydła odbędą się w we
wrześniu w Miejskim Domu
Kultury, ale to już nie będzie
to samo. Piekary położyły kolejną naprawdę udaną
i wartościową imprezę.
Teoretycznie impreza mogłaby się odbyć w oparciu
o sponsorów. Zwłaszcza, że
sponsorzy są. Za scenę zade-
klarowali się zapłacić członkowie projektu UMWETU.
W Piekarach Śląskich bez
przyzwolenia
prezydenta
nie odbędzie się jednak żadna impreza. I tak zamiast
„Skrzydeł” z rozmachem do
jakiego przywykliśmy, będziemy mieli
niewielkie,
kompromisowe „Skrzydełka” będące zaledwie cieniem
dawnej imprezy.
Miejskie oszczędności nie
omijają żadnej dziedziny
życia. Z powodów ekonomicznych powstał pomysł
Oficjalna delegacja. Zdjęcie ze strony internetowej UM.
likwidacji Zespołu Szkół
nr 2 w Brzezinach Śląskich.
Bo są koszty, na ponoszenie
których miasta po prostu nie
stać.
Niestety praktyka pokazała, że punkt widzenia zależy
Reklama
nie tyle od miejsca siedzenia,
co od... prezydenta. A priorytety, które wyznaczył sobie
Stanisław Korfanty są dla
wielu osób po prostu niezrozumiałe.
AG
Akcja „wywieś flagę w oknie”
Żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju. Możemy być dumni z tego,
że jesteśmy Polakami. Święta majowe - Dzień Flagi Narodowej i rocznica
uchwalenia Konstytucji 3-go Maja to doskonała okazja do manifestowania
uczuć patriotycznych. Do tego zachęcali członkowie projektu UMWETU,
Komitet Obywatelski i radni Krzysztofa Turzańskiego rozdając na ulicach
miasta ponad tysiąc flag biało-czerwonych.
Podobnie jak w zeszłym
roku pogoda dopisała i było
niezwykle sympatycznie. A
flagi rozeszły się błyskawicznie.
- Niektórzy pytali, czy nie
mamy także tych... papieskich, bo od tego roku święta
majowe będą nam się kojarzyć także z beatyfikacją Papieża Jana Pawła II. Akcja
była także okazją do rozmowy z mieszkańcami na różne
tematy - opowiada Łukasz
Ściebiorowski, koordynator
akcji.
Już po raz drugi z okazji
święta flagi narodowej powstała żywa flaga. W zeszłym
roku zrobili ją z uczniowie
Miejskiego Gimnazjum nr 3.
Tym razem w jej ułożeniu
pomogli uczniowie Miejskiej
Szkoły Podstawowej nr 13 w
Kamieniu. Młodzież nie tylko wykorzystała biało-czerwone kartki, ale też sama
przebrała się w biało-czerwone koszulki.
- Jedną akcją niczego nie
zmienimy, ale za każdym razem robimy niewielki krok
w stronę celu. Mój syn ma
niecałe trzy latka i już dwukrotnie rozdawał chorągiewki.
Dla niego flaga narodowa jest
czymś naturalnym - tłumaczy
Krzysztof Turzański.
Na przyszły rok organizatorzy zapowiadają większy rozmach akcji. Zamierzają rozdać co najmniej 5 tysięcy flag.
AK
O przyczynach takiej, a nie
innej decyzji radnego mówi
się różnie. Jedni uważają, że
ambicje polityczne przewodniczącego nie kończą się na
Radzie Miasta, więc odejście
od polityki byłoby złym pomysłem. Inni twierdzą, że
radny nie umiał zaufać prezydentowi, a na stanowiskach
wiadomo - jedynie się bywa i
to nigdy nie wiadomo jak długo. Pół żartem pół serio ktoś
dodał, że przewodniczący boi
Pod pomnikiem Ku czci
poległym w latach 1939-1945
w skromnej uroczystości Komitet Obywatelski miasta
Piekary Śląskie, klub radnych
Krzysztofa Turzańskiego, harcerze i zaproszeni przez radnego Grzegorza Gowarzewskiego goście złożyli kwiaty.
zimnej i deszczowej atmosferze.
Niewielu mieszkańców, znacznie skromniejsze niż w listopadzie ubiegłego roku delegacje
z kwiatami.
Na Kopcu Wyzwolenia kwiaty
składano już w ulewnym deszczu. Przemówienie o wolności,
odpowiedzialności i unikaniu
Komitet Obywatelski uroczystości rozpoczął w Brzozowicach.
Łukasz Ściebiorowski oraz Krzysztof Turzański z synem podczas „akcji flaga” w Brzezinach.
Nowy dyrektor MOSiR Rzetelnie i uczciwie
Konkurs na dyrektora piekarskiego Ośrodka Sportu i
Rekreacji wygrał Krzysztof
Seweryn,
przewodniczący Rady Miasta. Ponieważ
tych dwóch roli łączyć nie
można - przyjęcie nowej
posady oznaczałoby konieczność rezygnacji z mandatu radnego. Ostatecznie,
po tygodniowym biciu się
z myślami Krzysztof Seweryn
zrezygnował... z bycia dyrektorem MOSiR-u.
Deszczowe uroczystości
się tego, co stanie się z piekarską demokracją, kiedy odejdzie...
Sam sprawca całego zamieszania - Krzysztof Seweryn
wyjaśnia, że zawsze chciał
być dyrektorem, sprawdził się
w konkursie i zwycięstwo, czyli akceptacja jego wizji i pomysłu przyniosła mu wiele satysfakcji. Jednak zostając radnym
podjął zobowiązania, a ponieważ zwykł dotrzymywać słowa
- nie mógł zrezygnować. Przyznaje, że decyzja była trudna i
długo bił się z myślami...
Po rezygnacji Krzysztofa Seweryna nowym dyrektorem
został Krzysztof Przybylski
(były trener Olimpii Piekary
Śląskie, kandydat Platformy
Obywatelskiej do Sejmiku
Śląskiego), który również brał
udział w konkursie i został
wysoko oceniony, zajmując
miejsce zaraz po przewodniczącym. Nowy dyrektor objął
stanowisko w maju
KAT
W związku z treściami zawartymi w artykule „Bałagan
czy oszustwo”, zamieszczonym
w marcowym wydaniu Przeglądu Piekarskiego, a dotyczącym
zadłużenia w uiszczaniu opłat
związanych z korzystaniem z
lokalu komunalnego przez Panią Urszulę Deptała-Morys,
prostuję nieprawidłowe informacje.
Zapisy prowadzonej przez
Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Piekarach Śląskich
kartoteki czynszowej wskazują,
że lokatorka nie płaci regularnie czynszu. Salda płatności na
koniec każdego kolejnego roku
kalendarzowego,
począwszy
od 2002 roku wykazują zaległości, zaś wpłaty za poszczególne miesiące dokonywane
są nieregularnie i w różnych
wysokościach. Lokatorka informowana była wielokrotnie
o zadłużeniu, m.in. na wnioskach o przyznanie dodatku
mieszkaniowego
złożonych
w Urzędzie Miasta w Piekarach
Reklama
Śląskich w dniach 25.08.2010 r. i
15.02.2011 r. w pkt. 13 pracownik administracji podał kwotę
zadłużenia najemczyni.
Wysokość zaległości czynszowych,
wykazywanych
w pkt. 13 wniosku o dodatek
mieszkaniowy nie ma wpływu
na decyzję o przyznaniu dodatku mieszkaniowego.
Tytuł artykułu, sugerujący
przestępcze działania jednostki godzi w dobre imię Zakładu
Gospodarki Mieszkaniowej w
Piekarach Śląskich, który stara
się rzetelnie i prawidłowo prowadzić rozliczenia z mieszkańcami.
Maciej Trela
dyrektor ZGM
W następnym numerze Przeglądu Piekarskiego obszerny
wywiad z dyrektorem. Jak uniknąć problemów z rozliczeniami,
jak sprawdzić stan swojego konta oraz wszystko o problemach
ZGM i ich rozwiązywaniu.
Obchody 220. rocznicy
uchwałenia Konstytucji 3-go
Maja - pierwszej w Europie
i drugiej na świecie konstytucji
- oficjalnie rozpoczęły się natomiast pod Pomnikiem Ku czci
poległych w walkach o społeczne i narodowe wyzwolenie. Od
samego początku w ponurej,
niepotrzebnych podziałów robiło wrażenie.
Ostatnim punktem obchodów 3-go Maja była msza święta, która ze względu na trudne
warunki atmosferyczne nie odbyła się przy Kopcu Wyzwolenia, a w Bazylice.
KAT
Dla Jana Pawła II
Z okazji beatyfikacji Papieża Jana Pawła II piekarscy biegacze
podjęli zobowiązanie. Dobiec do Rzymu. 1500 kilometrów w sztafecie ulicami Piekar Śląskich. Dystans przebiegli nawet ze sporym
zapasem, bo pokonali ponad 1800 kilometrów. Finiszowali
1 maja. Taki skromny, piekarski dodatek do uroczystości beatyfikacyjnych Papieża Jana Pawła II.
Reklama
Reklama
Kolejne święto latawca!
Niebem nad Kopcem Wyzwolenia zawładnęły latawce i im podobne
obiekty latające. Mieszkańcy Piekar i okolic bawili się tradycyjnie w lany
poniedziałek. Jedną z najciekawszych piekarskich imprez jak zawsze zorganizowało Stowarzyszenie Kuklok.
Zabawę poprzedziły warsztaty, podczas których powstawały latawce. Przeróżne. Niekóre
wręcz zaskakujące. A co najważniejsze - wszystkie bez problemów wzbiły się w powietrze.
warzyszenia Kuklok.
Trzeba przyznać, że Święto
Latawca z roku na rok nabiera coraz większego rozmachu.
Tym razem z całą pewnością
padł rekord ilości uczestników.
pierwszym razem przyjechałam
z synem z ciekawości, teraz zaprosiłam znajomych i bawimy
się wspólnie. W przyszłym roku
na pewno tu wrócimy - mówi
Agata Miłosz z Tarnowskich
Dmuchawce, latawce, wiatr - w każdym z nas jest odrobina dziecka
I to wysoko, co ułatwiał porywisty wiatr.
Zabawa latawcami to nie
wszystko. Organizatorzy zadbali o atrakcje dla najmłodszych
- były gry i zabawy, malowanie
twarzy oraz klauny. Dla nieco
starszych zagrała Orkiestra Sto-
Na Kopiec Wyzwolenia przyjeżdża coraz więcej mieszkańców
ościennych miasta. To efekt nie
tylko coraz szerszej promocji
imprezy, ale przede wszystkim
uznania jej za stałe i corocznie
powtarzane wydarzenie.
- Jestem tutaj drugi raz. Za
fot.Radosław Jóźwiak
Gór.
A plany na kolejne lata są. Bo
przecież Święto Latawca jest
już tradycją. I można śmiało
założyć, że w przyszłym roku
impreza pobije kolejne rekordy.
AK
Koń, jaki jest, każdy widzi
Największym zmartwieniem prezydenta Stanisława Korfantego jest... Krzysztof Turzański. Chyba
dlatego zamiast miejskim sprawom i poważnym problemom wymagającym rozwiązania - niemal
całą stronę w miejskiej gazecie prezydent poświęcił właśnie mnie. Parafrazując Jacka Tarskiego,
dziennikarza Tygodnika Gwarek - prezydent powiesił na mnie wszystkie zdechłe psy wiszące
w okolicy i jeszcze dorzucił kilka wymyślonych historii. Wykazuję pełne zrozumienie dla zachowania prezydenta. Udzielając takiego „wywiadu”, Stanisław Korfanty odreagowuje swoje
kompleksy i frustrację. Dlatego nie chowam urazy. Proszę nie dusić negatywnych uczuć w sobie,
to może być szkodliwe dla zdrowia. Wykazując chęć wspierania prezydenta, chciałem przedrukować
słynny „wywiad” w całości, ale nie zgodziła się na to ani naczelna Głosu, ani sam prezydent. Wstyd?
No cóż... słowo się rzekło. A ja cytuję i odpowiadam. Jak to mam w zwyczaju - konkretnie i rzeczowo.
Krzysztof Turzański
o
specjalneg „Niczego
n
e
zi
d
d
o
ję
nie oczeku lko pisania
ty
nikarzy - iektywiob
i
y
d
w
pra
zmu.”
Kiedy prezydent mówi
o prawdzie i obiektywizmie, to znaczy, że prezydent mówi. Bo zdaniem
Stanisława Korfantego
jedyne obiektywne media
to te, które może w pełni
kontrolować. Bo te wolne
i niezależne (Dziennik
Zachodni, Tygodnik
Gwarek, Telewizja Silesia,
Przegląd Piekarki) po
prostu kłamią. A jak to
jest naprawdę - to można
wyczytać w wywiadzie
udzielonym przez byłą
naczelną Głosu Piekarskiego Dagmarę Bednarek
po kampanii wyborczej i
w aktualnym wydaniu PP,
gdzie wypowiada się Robert Wnorowski, były szef
wiadomości Radia Piekary.
Zwolniony po 15 latach z
pracy, bo nie podpisał listu
otwartego szkalującego
Turzańskiego.
przeciwko takim rozwiązaniom, nowy dyrektor Michał
Ekkert widział w tym szansę.
Przeprowadziłem wywiad z
jednym i drugim. Prezydent
Stanisław Korfanty zadzwonił
do mnie i poinformował, że
sobie nie życzy publikacji
wywiadu z dyrektorem Myrcikiem, bo on został zwolniony i nie jest już osobą, która
może się w temacie wypowiadać. Moim zdaniem było
inaczej. Przegląd Piekarski
zawsze był gazetą niezależną
i dlatego wywiad z jednym i
drugim dyrektorem można
było przeczytać w numerze
8 Przeglądu Piekarskiego.
Za to jakoś w tym okresie powstał... Głos Piekarski. Gazeta
dająca gwarancję „obiektywizmu”, znajdująca się pod
pełną kontrolą.
jako
azano, że
„Gdy wyk wydawca Przei
właściciel rskiego działał
a
k
ie
P
u
d
prawie
glą
z ustawą o tu, że
ie
n
d
ia
niezgo
św
ogłosił
prasowym mamy Białoruś,
ch
ra
a
k
łównie
w Pie
mediów (g o) jest
ść
o
ln
o
w
g
a
Piekarskie
Przeglądu
.”
zagrożona
Nie wiem czy to
hipokryzja czy
celowe fałszowanie
rzeczywistości. Dziś
wszystko jest już
jasne. Prokuratura ustaliła fakty:
Przegląd Piekarski
w czterech numerach naruszył zapis art. 12 ustawy
prawo prasowe.
Ten sam artykuł
naruszyła miejska gazeta - Głos Piekarski - we
wszystkich 60 numerach.
Prokuratura obie sprawy
umorzyła ze względu na
nikłą szkodliwość społeczną czynu. Najwyraźniej
jednak prezydent lubi
kreować rzeczywistość
ku 2009
ać,
m jak w ro
„Pamięta ciał mnie przekon
ch
i
sk
ć
ń
a
a
w
a
rz
yd
Tu
potrzeby w
że nie ma . Wiadomo, rynek
et
z
dwóch ga klamodawców nie o
i re
jest mały mtą rozmową mim
Ta
.
o
a
ż
m
u
e
d
d
st
z
i
je
s
n Turzańsk
wolnie Pa plany, swój intere
je
o
sw
ł
a
w
”
o
y.
sk
i polityczn
biznesowy
Oczywiście, że lepiej wydawać jedną dobrą gazetę niż
dwie marne. Jednak powód
wydawania miejskiej prasy
jest inny. W 2005 roku Szpital
i ZOZ znów się połączyły.
Dyrektor Henryk Myrcik był
ZOSTAŃ INSTRUKTOREM
032 281-24-14
według własnych potrzeb.
I dlatego skojarzenia z Białorusią są jak najbardziej
uzasadnione.
ktywna
„Konstru slogan.
to
opozycja pytań nie
ie
n
a
w
a
yZad
iększego w
wymaga w ki co lider
Pó
siłku (...) rzysztof
K
opozycji - je kampaży
i
sk
ń
a
rz
Tu
zą.”
nią wyborc
Klub radnych Krzysztofa
Turzańskiego złożył trzy
projekty uchwał
i kilkadziesiąt wniosków
i interpelacji.
Wszyscy radni udostępnili
swoje numery telefonów,
adresy mailowe i spotykają
się z mieszkańcami.
Większość proponowanych przez prezydenta
uchwał popieramy i są
uchwalane przez Radę
Miasta jednogłośnie.
Poparliśmy kandydatów
prezydenta na stanowiska funkcyjne w Radzie
i poszczególnych komisjach, chociaż prezydent
wszystkie obsadził swoimi
ludźmi. Członków prezydium, przewodniczących
i wiceprzewodniczących
komisji jest łącznie... 15,
wśród nich nie ma nikogo
z klubu Turzańskiego,
chociaż np. Sława Umińska uzyskała największy
mandat zaufania w mieście. Nie zagłosowaliśmy
za przedstawionym przez
prezydenta budżetem
miasta, bo mieliśmy do
tego dokumentu wiele
zastrzeżeń, wszystkie
przedstawiliśmy pisemnie.
Nasze stanowisko zostało
załączone do protokołu z
sesji Rady Miasta.
I wcale nie zagłosowaliśmy „przeciwko” budżetowi, nasze wątpliwości
zasygnalizowaliśmy
„wstrzymując się” od
głosu.
Nie braliśmy udziału
w głosowaniu dotyczącym
wynagrodzenia prezydenta i radnych, bo projekty
uchwał nie były omawiane na komisjach i były
przygotowane na kolanie,
czego najlepszym dowodem była konieczność ich
zmian i łącznie trzykrotnego uchwalania.
Zagłosowaliśmy przeciwko zaciąganiu kredytu na
spłatę... wcześniejszych
kredytów. Jednym z powodów było odroczenie spłat
na lata 2014-1017.
Takie przerzucanie odpowiedzialności na następną
kadencję jest naszym zdaniem niedopuszczalne.
ano w tej
„Zastosow panii nieam
brudnej k otychczas
d
e
n
a
k
ty
o
i
sp
nipulacji
a
m
y
d
meto
żąc
a
w
ce
k
le
,
kłamstwa
prawo...”
I tu w pełni zgadzam się
z prezydentem, zakładając, że Stanisław Korfanty
mówi o... swojej kampanii.
Prezydent wykorzystał
swoje stanowisko i nadużył
kompetencji do prowadzenia kampanii. Oświadczenie Państwowej Komisji
Wyborczej jest jednoznaczne. Radio Piekary
bezprawnie odmówiło
emisji spotów wyborczych
Turzańskiemu.
Komenda Wojewódzka
Policji stwierdziła jednoznacznie, że prezydent
wykorzystał także urzędową stronę internetową do
prywatnych celów.
Wystarczy porównać
materiały Przeglądu
Piekarskiego i Głosu, żeby
wyrobić swoje zdanie na
temat stylu i merytorycznej zawartości materiałów wyborczych. I to nie
Turzański nie potrafi się
pogodzić z porażką, ale
Korfanty nie potrafi znieść
konkurencji. A przecież
to podstawowe założenie
systemu demokratycznego. Każdy z nas ma prawo
kandydować. Wspomina o
tym... Konstytucja RP.
współpracę
„Liczę na . Tylko, że
z opozycją problem.
m
dostrzega ysztof Turz
K
y
n
d
iRa
buje zdom
rzański própę radnych
nować gru się narzucić
(...), stara osób myśleim swój sp nia”
ła
nia i dzia
Najwyraźniej prezydent
ciągle nie zrozumiał, że
nie może mierzyć Turzańskiego własną miarą. To,
że sam jest zwolennikiem
„rządów twardej ręki”, nie
oznacza, że ja również.
Wręcz przeciwnie - jestem
głębokim zwolenników demokratycznych podziałów.
A ten fragment „wywiadu”
dał wiele radości wszystkim członkom mojego
klubu. Urażona poczuła
się jedynie Sława Umińska,
bo prezydent poświęcił jej
tak mało uwagi...
Hasło naszego komitetu
wyborczego było proste:
„Współpraca to klucz do
sukcesu”. Traktujemy to
dosłownie, jednak dla prezydenta to slogan. Najbardziej uwidoczniła to awantura o uchwałę w sprawie
A1. Zamiast dyskutować
nad przygotowanym przez
nas projektem, w nocy, na
kolanie ludzie prezydenta
przygotowali swoją - lepszą wersję. Profesjonalizm
było widać na każdym
kroku - od złej podstawy
prawnej, przez błędy merytoryczne, na literówkach
kończąc. Ale najważniejsze
było zachowanie inicjatywy. Zdaję sobie sprawę
z tego, że trudno w to
uwierzyć, ale... przecież
sesje są nagrywane. Można
odpowiednie fragmenty
odsłuchać.
ńgo (Turza
„Celem je .) ataków jest
d
skiego - re tor MDK
k
re
y
d
l
a
d
iena
flik odpow
a
z
S
Teresa
„Głos Pie
dzialna za dio Piekary,
a
R
i
na
karski”
u zyskało
które znow i w naszym
ośc
popularn
.
”
ie
n
io
g
re
Coraz trudniej polemizować z
prezydentem, który najwyraźniej żyje w innej rzeczywistości. Prezydent pisze, że radio
zyskuje na popularności,
tymczasem
z badań słuchalności wynika,
że traci i to mocno. I być
może jest to efekt takiej, a nie
innej polityki prezydenta. Na
przełomie roku Radio Piekary
miało 10,22%. Ta słuchalność
po kampanii wyborczej, w
okresie od lutego do kwietnia
tego roku spadła do 7,11%.
Zyskało Radio Fest z 2,15%
na 4,34%. Tak to jest, jak się
media traktuje instrumentalnie. Prezydent natomiast
jak mantrę powtarza, że Turzański atakuje Radio Piekary.
Panie prezydencie - ja próbuję
je uratować, zanim nie będzie
za późno.
cy
mieszkań
„Myślę, że skich nigdy
Piekar Ślą ają się, by
nie doczek iekarski
P
Przegląd rawdziwej
p
o
ł
a
napis
S-a Pana
historii SM
Bajera.”
Zbigniew Bajer posiadał
działkę budowlaną. Urzędnicy w planie zagospodarowania przestrzennego
zmienili jednak tereny
przeznaczone do intensywnej zabudowy - na
tereny rolne bez prawa zabudowy, nawet rolniczej.
Bezskuteczne interwencje
i wnioski skończyły się
w sądzie.
Wyrokiem sądu zapisy
planu dotyczące działki
Bajera zostały uchylone.
Mimo to Urząd decyzji nie
wydał. Samorządowe Kolegium Odwoławcze stanęło po stronie mieszkańca
i skierowało sprawę do
ponownego rozpatrzenia.
W międzyczasie Bajer
otrzymał sms-a o następującej treści: „Panie bajer
odmowa wz jest dlatego ze
nie dal pan komu trzeba,
wiedza ze sko da to do
ponownego rozpatrzenia
i dlatego ma pan druga
szanse zeby to zalatwic.”
Sprawa trafiła do CBA.
Postępowanie w sprawie
SMS-ów zostało umorzone. Prokurator uznał, że
słowo „dać” nie oznacza
nic konkretnego,
Tak samo jak sformułowanie „komu trzeba”.
Wątpliwości wzbudził
także fakt, że aparat telefoniczny z którego nadano
smsa należał do osób
z rodziny Bajera.
Jak twierdzi Zbigniew
Bajer to był stary aparat,
który został wyrzucony
i którego nikt z rodziny
nie posiada i nie używa.
Sytuacja stała się jednak
niejednoznaczna i budząca wątpliwości.
Ostatecznie sprawa została
zamknięta w wymiarze
dotyczącym S
W międzyczas
dowe Kolegiu
ławcze po raz
przyznało rac
wowi Bajerow
jąc, że przy ro
tej sprawy Urz
nie zmieścił si
nach wyznacz
Kodeks Postęp
Administracy
SKO zobowiąz
zydenta do wy
przyczyn.
I ponownie pr
wywiązał się z
obowiązków. S
trafiła do prok
Postępowanie
dopełnienia o
funkcjonarius
nego przez pr
Do dziś spraw
wyjaśniona.
Ostatecznie Z
Bajer otrzyma
administracyj
ze swoimi ocz
SMS-ów.
sie Samorząm Odwokolejny
ję Zbigniewi stwierdzaozpatrywaniu
ząd Miasta
ię w termizonych przez
powania
yjnego.
zało preyjaśnienia
rezydent nie
ze swoich
Sprawa
kuratury.
e dotyczy nieobowiązków
sza publiczrezydenta.
wa nie została
Zbigniew
ał decyzję
jną zgodną
zekiwaniami.
Od początku miał rację
i wreszcie otrzymał dokuem dla
m problem
ment.
„Poważny iast jest finansom
Za jego przykładem kobudżetów ów, przedszkoli
k
b
o
żł
ie
lejni mieszkańcy skieroa radwan
inicjatyw
wali sprawę do sądu i...
i szkół. Jest rzyłączyć Zespół
p
wygrali.
nych, aby o Zespołu Szkół
d
Nie podoba mi się ta cała
Szkół nr 2 m ten pomysł
a
ż
a
w
U
.
„akcja” z telefonem.
dla
nr 1
alny, dobry
Bez względu na to czy
za racjon auczycieli.”
n
Bajer wiedział, kto wysłał
uczniów i
sms-a czy nie - sytuacja
budzi wątpliwości.
Prawda jest jednak taka,
że poczynania urzędników
i prezydenta są nie do
Dwukrotnie pytałem na
przyjęcia.
komisjach Rady Miasta
I gdyby decyzję wydano
o to, czy planowane są jaw terminie i zgodnie z
kieś zmiany w placówkach
przepisami - to nie byłoby oświatowych.
sprawy sms-ów. A niesteDwukrotnie słyszałem
ty nie jest to odosobniony
odpowiedź, że nie. Niczeprzypadek niejasnych
go więcej nie wymagam
działań urzędników.
od prezydenta jak tylko
Raz po raz do SKO, Wouczciwości. W zapewniejewody czy sądu trafiają
nia o tym, że nie wiedział
interwencje, mieszkańców, o inicjatywie radnych po
i przedsiębiorców. I jakoś
prostu nie wierzę.
zawsze mają rację...
Bo do autorstwa nikt
się przyznać nie
go i
chce. Faktycznie są
jemy dobre
„Poszuku o rozwiązania na
argumenty za zaprola
g
skuteczne dla naszego Szpita a
ponowanym rozwiąw
ść
ra
ło
p
sz
o
y
p
rz
a
p
ił
zaniem, ale też do
o. Nastąp
Miejskieg ansowej w stotrudnej sytuacji szkoły
n
fi
ji
roku (...)
sytuac
doprowadziła polityka
ubiegłego czy projekt
o
d
u
k
n
su
prezydenta.
ecydować,
Trzeba zd dynku dla Szpitala
Brak odpowiedzi na
u
nowego b j realny w ramach tpomysły szkoły, blokozie
rd
a
b
o-prywa
st
je
wanie cennych inicjatyw,
a publiczn westora
tw
rs
e
tn
r
pa
wnioski leżące w szuformule in
nego czy w ego”.
fladzie ponad pół roku.
n
strategicz
Za to w stronę likwidacji
zmierzamy szybko. Niecały tydzień pozorowanych
konsultacji, społecznych,
Ten sam schemat powtaodrzucenie bez dyskusji
rza się od lat. Zmiana
alternatywnych rozwiązań
organizacji - propaganda
proponowanych przez
sukcesu - zmiana organiopozycję i już można
zacji - propaganda sukcegłosować jedyne słuszne
su - zmiana organizacji.
rozwiązanie.
Odrobinę historii: Szpital
Przykro mi, znowu bęi ZOZ są razem.
dziemy niekonstruktywni
i nie poprzemy ani takiego Potem osobno. I znów razem. Jest plan rozbudowy
rozwiązania, ani takiej
szpitala. Później tworzypolityki prezydenta.
my spółkę.
I jest nowa koncepcja budowy nowego szpitala.
Potem pojawia się pomysł partnera strategicznego, ale ofert nie ma.
No to w kampanii wyborczej przedstawiamy
nową koncepcję - partnerstwo publiczno-prywatne.
Teraz znów prezydent twierdzi, że jest
dobrze. I wracamy do
wyboru koncepcji.
Prezydent nie mówi
nic o dokumentacji związanej z planami rozbudowy szpitala. Ciekawe ile
kosztowała?
Był pomysł, plan, dokumenty, ale trafiły do
kartonu, a karton trafił
do piwnicy. Ale slogan
pozostał. Będzie lepiej.
Tylko, że tę „Leśną Górę”,
to nam już obiecuje prezydent od lat.
A jak do tej pory to jedynie Rada Miasta na kolejnych sesjach podejmuje
decyzję o przekazywaniu
coraz to większych transz
finansowych na szpital.
W ten sposób łatamy
dziury i ratujemy placówkę przed utratą płynności
finansowej.
Teraz Piekarskie Centrum
Medyczne będzie szukać
inwestora strategicznego.
I już na starcie wiadomo, że będzie trudno. Bo
zainteresowanie jest...
niewielkie. A ktoś, kto się
zdecyduje - będzie chciał
kupić udziały. Większość.
I jeśli się uda - piekarski
szpital już nie będzie nasz,
tylko prywatny.
,
m Komisję
„Powołałe niem było
a
której zad zarzutów
ie
n
ie
śn
ja
ko
wy
ych przeciw
kierowan G4 (...) Po
dyrektor M analizie syej
gruntown torka została
k
re
y
d
i
cj
a
tu
”
.
a
n
odwoła
Decyzję o powołaniu
tej „komisji” podważył
wojewoda, unieważniając
decyzję prezydenta o jej
powołaniu.
Tyle o działaniu zgodnym
z prawem. Wojewoda
rozpoczął także procedurę
w sprawie unieważnienia decyzji prezydenta o
odwołaniu dyrektora.
Po wyjaśnieniach prezydenta - odstąpił jednak
od prowadzenia sprawy,
która trafi teraz do sądu.
Nie wnikając w szczegóły sprawy i w to, kto w
sporze ma rację, moim
zdaniem nie można mówić o gruntownej analizie
sytuacji bez wysłuchania
oskarżonej.
A tego akurat urzędowa
komisja nie zrobiła.
d
(na wywia
„Reakcja wno
pe
- red.) na mstwo
ła
K
e.
zi
będ
eczeniem
jest zaprz będzie
nie
prawdy i
”
.
eć
milcz
Oto prezydent mówi
Państwu - nie ma sensu
słuchać, nie ma sensu
mówić to i tak będzie stek
kłamst. Jedynym źródłem
prawdy i obiektywizmu
jest sam prezydent.
Niczego innego nie warto
słuchać, nie warto czytać.
I chyba właśnie to przekonanie, którego nabrał prezydent Stanisław Korfanty
o własnej nieomylności
jest jego największym problemem jako prezydenta.
I to ślepe zapatrzenie we
własne „ja” całkowicie go
dyskwalifikuje.
Bo niestety, wszyscy
jesteśmy tylko ludźmi.
A brak tej świadomości
nie prowadzi do niczego
dobrego.
o)
rzańskieg
„Jego (Tu ariera polik
celem jest zydentura
re
tyczna i p .”
14
w roku 20
Zdemaskował mnie Pan,
panie prezydencie. To
prawda. Chcę zostać prezydentem Piekar Śląskich.
Myślę, że jest to rzecz
oczywista dla każdego, kto
śledził (nawet pobieżnie)
przebieg kampanii samorządowej w ubiegłym roku.
Muszę jednak podkreślić
jedną rzecz, która nas różni. Do celu nie zmierzam
na siłę i za wszelką cenę.
W przeciwieństwie do
Pana, nie jest to dla mnie
kwestia życia i śmierci.
Złożyłem mieszkańcom
propozycję alternatywnego wyboru i wspólnego
kształtowania przyszłości.
Dla mnie prezydentura nie
jest celem samym w sobie,
a mój zespół naprawdę
chce zrobić coś dobrego
dla Piekar Śląskich.
I w przeciwieństwie do
Pana - mnie nie przerażają ani głosy krytyki, ani
dyskusje z mieszkańcami,
ani konkurenci. Być może
dlatego, że przeżyłem dzieciństwo w wolnym kraju,
a styl i metody dawnego
systemu są mi całkowicie
obce. Demokracja i wolność są dla mnie stanem
naturalnym i obowiązującym.
UMWEetuT.pUl
ROJEKT
mw
P
www.u
Naprawdę
wyjątkowi ludzie
W tym roku statuetki „śląskiej baby” orzymały aż... cztery osoby. Podczas jednej Gali nagrodzono lauretaów konkursu za rok 2010 i 2011.
Takie rozwiązanie wymusiła niezwykła odwaga i
zachowanie dwóch zwykłych pań. Piekarzanek...
To one wyróżnione zostały statuetką „śląskiej
baby” poza konkursem.
Nagrody Piekarzanina Roku
zostały wręczone po raz...
czwarty. Statuetki śląskiej baby
otrzymał znany z Radia Piekary Jerzy Komor vel Jorguś
Rzympoła, autor rewelacyjnych humoresek śląskich oraz
Wojciech Boryczka, pasjonat,
wychowawca i założyciel Klubu Turystyki Kwalifikowanej
„be loć”. Na pierwszego laureata
setki kuponów przysłali do redakcji Przeglądu Piekarskiego
mieszkańcy Piekar Śląskich, na
drugiego zagłosowało ponad
trzy tysiące internautów.
- Cieszę się, że znalazłem się
w gronie tak wspaniałych laureatów, jak profesor Sylwester
Świetlik, czy pani Helena Warczok. To dla mnie ogromne wyróżnienie. Cieszę się, że moją
pasją udało mi się zarazić tych
kilka osób - powiedział Wojciech Boryczka.
- Ja natomiast jestem całkowicie zaskoczony i nie wiem,
co powiedzieć. Dziękuję Wam
wszystkim. Dla mnie Śłąsk, nasze miasto i Radio Piekary są
bardzo ważne. Pyrsk ludkowie
- rzucił wesoło Jerzy Komor
(Jorguś Rzympoła).
Wśród
nominowanych
przez mieszkańców do tego
tytułu dziesięciu osób znalazła
się także Natalia Ciupińska
(Przewodnicząca Młodzieżowej Rady Miasta i Miss Przeglądu Piekarskiego), Andrzej
Lukaszczyk (przewodniczący
NSZZ Solidarność Andaluzja),
Piotr Mioduszewski (prezes
Rodzinnych Ogródków Działkowych im. Wieczorka), Marian Osysek (gospodarz Szkoły
Podstawowej nr 15), Marcel
Różanka (perkusista zespołu
Full Light), Paweł Siwy (Stowarzyszenie Piekarskich Przyrodników), Łukasz Ściebiorowski
(radny, organizator wystawy
Symboliczne statuetki „śląskiej baby” mają swoją wartość.
Brzozowice-Kamień wczoraj
i dziś) i Kamil Wojciechowski
(poeta, założyciel klubu poezji).
- To już czwarta gala Piekarzanina Roku, a ja osobiście cieszę
się, że odbywa się właśnie tutaj,
w bibliotece, gdzie została zorganizowana po raz pierwszy. Teraz
ta impreza ma już swoje tradycje
Wyjątkowi ludzie:
Wojciech Boryczka, Jerzy Komor vel
Jorguś Rzympoła,
Ewa Miodońska-Łukaszczyk oraz Mirella
Migdalska otrzymali
wyróżnienia Piekarzanina Roku
- mówi Helena Warczok, prowadząca tegoroczną galę.
Ta edycja konkursu Piekarzanina Roku była wyjątkowa
ponieważ już teraz wręczone
zostały nagrody Piekarzanina Roku 2011. Z inicjatywy
internautów, bez głosowania
otrzymały ten tytuł dwie panie:
Ewa Miodońska-Łukaszczyk i
Drożej w KZK GOP
Zarząd KZK GOP przekazał do konsultacji społecznych
projekt podwyżek. Sposób konsultacji „piekarski”, bo zamiast
z członkami, czyli radami miast,
konsultowany jest ze związkami
zawodowymi i niektórymi organizacjami pozarządowymi.
Proponowane zmiany cen
związane są ze zmianą stawki
podaku VAT, wzrostem cen i
kosztów przewozu.
Proponowane nowe ceny: na
Mirella Migdalska, które uratowały 12-letnią dziewczynkę
z rąk pedofila. Tak niezwykła
postawa i akt odwagi zasłużył
na wyróżnienie i nikt nie miał
wątpliwości, że wyróznienie jest
całkowicie uzasadnione.
- Nie spodziewałyśmy się tego
wyróżnienia, ale jest dla nas
bardzo ważne. Nie czujemy się
bohaterkami. Zareagowałyśmy
terenie jednego miasta zmiana
z 2,60 zł (1,30 zł) na 2,80 zł (1,40
zł). Na terenie dwóch miast z
3,00 zł (1,50 zł) na 3,40 zł (1,70
zł). Bilet na trzy i więcej miast z
4,00 zł (2,00 zł) na 4,20 zł (2,10
zł).
Podrożeją także ceny biletów
miesięcznych i pozostałych
czasowych. Samorządy miast
członków KZK GOP nie akceptują propozycji związku...
AK
w taki sposób jak było konieczne. To był impuls, żadna z nas
nie zastanawiała się nad konsekwencjami - mówił Mirella
Migdalska.
Były kwiaty, były gratulacje i
podziękowania. Jestem przekonany, że po raz kolejny mieszkańcy Piekar udowodnili, że potrafią docenić i wyróżnić swoją
nagrodą właściwych ludzi.
- Nie jestem stąd. Jestem góralką. I cieszę się, że takie wyróżnienie otrzymałam na „terytorium”
mojego męża. To miłe zostać docenioną. Teraz już jestem prawdziwą piekarzanką - śmiała się
Ewa Miodońska-Łukaszczyk.
Podczas Gali Piekarzanina
Roku wystąpiła Aleksandra
Poniszowska przy akompaniamencie Barbary Krett. Gościom, sekrety wina przedstawił
Włoch z Sardynii - Daniele
Demuro. Serdeczne podziękowania dla sponsorów imprezy
- Beaty Lubeckiej - „Kwiaty u
Beaty” oraz Aleksandry i Adama Boli - „Galeria Win i alkoholi”. Podziękowania także dla
Pani Ewy Komor i Warsztatów
Terapii Zajęciowej, za wspaniałe
statuetki.
MW
O organach
władzy...
Przewodniczący Rady Miasta Krzysztof Seweryn nie
wprowadził pod obrady sesji
projektu uchwały złożonego
przez opozycję.
Przewodniczący
swoją
decyzję uzasadnił krótko brakiem akceptacji organu
wykonawczego, czyli... prezydenta miasta. Projekt nie
będzie nawet dyskutowany.
I tyle w temacie trójpodziału
władzy czy kompetencji. Organ uchwałodawczy nie ma
tej siły przebicia, co organ
wykonawczy.
Przebicia nie ma też opozycja. Inny projekt złożony
przez radnych tzw. opozycji „leży” już pół roku
i czeka. Podobno jest konsultowany. Ciekawa rzecz, bo
projekty koalicji konsultacje
społeczne przechodzą w niecały tydzień.
No cóż, punkt widzenia,
czy raczej punkt wyjścia - zależy od punktu siedzenia.
JK
Olimpiada niepełnosprawnych
To wydarzenie, które zawsze
dostarcza wielu wzruszeń, a na
które osoby niepełnosprawne
czekają cały rok. Jak się okazuje potrafią rywalizować równie
zacięcie jak wszyscy sportowcy.
A może nawet z większym zaangażowaniem? W tej imprezie jednak nie ma przegranych.
Zapraszamy do Miejskiego
Ośrodka Sportu i Rekreacji 3
czerwca. Będzie to już IX Piekarska Olimpiada Sportowa
Osób Niepełnosprawnych.
Zabawa zaczyna się już o godzinie 9.00 kiedy uruchomione
zostanie biuro zawodów, gdzie
można będzie pobrać
Rywalizacja sportowa to dla niepełnosprawnych wielkie przeżycie
Warto się przekonać, bo jest to
jedna z tych imprez, których
nie można opisać słowami.
To po prostu trzeba przeżyć.
numer startowy. Rozpoczęcie
rywalizacji o godz. 10.00.
Do zobaczenia! Zapraszamy
do kibicowania.
LM
Wielobarwne Forum Kobiet
O ostatnim spotkaniu Piekarskiego Forum Kobiet można z pewnością powiedzieć,
że było barwne i wesołe, a to
wszystko za sprawą naszych
gości, którzy dołożyli starań,
aby zapewnić uczestniczkom
relaks i rozrywkę.
Panie Joanna Miliszewska,
Magdalena Kempińska, Beata Romańska i Renata Dobrzańska przygotowały piękne
wielkanocne ozdoby, które nie
czekały długo na nabywców.
Były to m.in. ozdobne jajka, zające, kurczaki i ręcznie robiona
biżuteria. Do tego przykłady
dekoracji wielkanocnego stołu,
fantazyjne składanie serwetek,
pakowanie prezentów komunijnych, własnoręczne wykonywanie kartek świątecznych...
Jednym słowem feria kolorów,
elementów ozdobnych, a nawet
żywych roślin. Stół, na którym
znajdowały się te wszystkie
wspaniałości przeżywał dosłownie oblężenie.
Kolejnym punktem programu była prezentacja produktów firmy BETTERWARE
przeprowadzona przez Jolantę
Kubicę starszego menadżera
klubu, która przekonywała, że
gotowanie oraz domowe porządki nie muszą być nudnym
i żmudnym zajęciem. Kolorowe
i estetyczne gadżety mogą być
sprzymierzeńcami każdej pani
domu. Moimi faworytami były:
przyrząd do krojenia pomidorów, funkcjonalna siatka na reklamówki i wieszak na...apaszki
i szale.
Na koniec coś dla oszczędnych lub planujących dopiero
rozpocząć oszczędzanie. Przedstawiciele KREDYT BANKU
na czele z Mirellą Korbel p.o.
kierownika KB SA w Piekarach
Śląskich zaprezentowali kilka
możliwości, zachęcając do nawiązania kontaktu i zadawania
pytań, bo jak sami powtarzali:
„Kredyt Bank po sąsiedzku-to
Twój partner w oszczędzaniu.”
Nasi goście okazali się niezwykle hojni: Kredyt Bank ofiarował wiele upominków, wśród
których był odtwarzacz DVD;
BETTERWARE obdarował panie prezentowanymi gadżetami;
Reklama
panie wykonujące ozdoby również przeznaczyły kilka z nich
na nagrody. Nie zawiedli też nasi
dotychczasowi sponsorzy: na loterię nagród trafiły bony rabatowe do sklepu KMS GANTOS,
upominki PFK oraz zabawne,
sportowe koszulki.
Już teraz zapraszam na czerwcowe spotkanie Forum Kobiet!
Sława Umińska
Przede mną jeszcze wiele pracy
O 15 latach pracy w Radiu Piekary, o pasji, pomysłach, problemach i przyszłości naszej miejskiej stacji, ale również o konkurencji i polityce
Krzysztof Turzański rozmawia z Robertem Wnorowskim, byłym szefem informacji Radia Piekary.
Jest wiele tematów, które
planuję poruszyć, ale jest
pytanie, które muszę Ci zadać.
Pytanie prywatne.
Strzelaj.
Dlaczego nie podpisałeś
szkalującego mnie listu otwartego opublikowanego przez
Głos Piekarski?
Nie jestem autorem tego listu,
nie zgadzam się z jego treścią,
a dostałem go do podpisu już po
jego publikacji i po prostu powiedziałem, że mojego podpisu pod
nim nie będzie.
Ale inni podpisali...
I tak jak ja otrzymali ten
„dokument” do podpisu już po
jego publikacji. Podpisali list, co
nie znaczy, że zgadzają się z jego
treścią. Powiedzenie, że w Radiu
Piekary wśród załogi panują
wrogie nastroje wobec Turzańskiego jest nadużyciem. W czasie
kampanii wyborczej faktycznie
niektórzy poddali się atmosferze,
określając się po jednej ze stron
rywalizacji politycznej, ale podkreślam słowo niektórzy.
To zapytam jeszcze inaczej.
Poczułeś kiedyś jak nienawidzę Radia Piekary, dziennikarzy, Śląska, gwary...
Dobrze wiesz, że mieliśmy sporadyczny kontakt na miejskich
imprezach i powiedzmy szczerze,
nie wyczułem złowrogiego
nastawienia. Przyznam, że
Przeglądu nie czytam od dechy
do dechy, ale nie przypominam
sobie materiału nas atakującego,
a już na pewno nie mam żadnych podstaw do stwierdzenia
z twojej strony negatywnego
nastawienia do mojej osoby.
Dziękuję. Muszę przyznać,
że ucieszyłem się, że ktoś
stanął po mojej stronie, zastanawiam się jednak czy nie
zapłaciłes za to wysokiej ceny. To było zwieńczenie mojego
wewnętrznego oporu przeciwko
temu, co dzieje się w radiu. Dość
daleko odeszliśmy od początków
stacji. I z jednej strony było mi
żal, z drugiej strony zaczął się
nowy etap mojego życia.
W sensie?
Niedługo skończę 40 lat, więc
mam przed sobą jeszcze 30 lat
pracy. To szmat czasu. Trzeba
to przeżyć, spełnić się zawodowo. Przyznam się, że trochę
przespałem ostatnie lata i teraz
dostałem taki zastrzyk pozytywnej energii. Mam jeszcze czas.
Rozpocząłem studia na Uniwersytecie Śląskim, w nowej pracy
- w Radiu Fest poprzez szkolenia
mam możliwość doskonalenia
warsztatu zawodowego. Jak
widzisz mam się na czym skupić.
Wspierasz teraz konkurencję. Zresztą nie jesteś pierwszą
osobą z Radia Piekary, która
odeszła do Radia Fest. A za
wami idą także słuchacze.
Radio Fest powoli pnie się po
szczebelkach słuchalności. Zaczynało od 1 procenta, dziś jest
to już ponad 4 procent słuchalności. W tej rywalizacji trochę
straciło nasze, piekarskie radio
spadając z 10 na około 7 procent. Ale moim zdaniem Radio
Piekary ma potencjał i znacznie
większe możliwości. Moim zdaniem w zasięgu piekarskiej stacji
jest 15-16 procent słuchalności.
Rozmawiałem z optymistami,
którzy wierzą, że mogłoby osiągnąć nawet 20 procent.
Dlaczego więc nie pnie się
do góry?
Myślę, że po 15 latach ludzie
oczekują od nas trochę więcej. Musimy, to znaczy Radio
Piekary chcąc osiągnąć ten cel,
musi postawić na profesjonalizm
i oprzeć się na mechanizmach
komercyjnych. W tej chwili
stanowi skostniałą strukturę
administracyjną i relikt zeszłej
epoki.
W takiej formie nie ma szans na
dalszy rozwój i konkurencję na
wolnym rynku.
Co masz na myśli?
Radio Piekary to stacja regionalna, więc musi mieć dobre
newsy. Tego nie da się zrobić
bez dziennikarzy. Zespół radia
skurczył się, zrezygnowaliśmy
z korespondentów i moim zdaniem to krok wstecz.
Jakiś pomysł jak ruszyć z
miejsca?
Na sukces tego radia praco-
Śląskie radio internetowe
W 2007 roku założone zostało internetowe Śląskie
Radio. Założycielami tego
radia są Michał i Justyna
OTRZONSEK,
pochodzący z Rudy Śląskiej. Założyli
radio w niemieckim mieście
Hildesheim w Dolnej Saksonii. Nadają po śląsku. Stwo-
sami mogli składać życzenia
bliskim, a także wysyłają maile.
Słuchacze otrzymuję także wiadomości, informacje
sportowe, ciekawostki. Ofertę uzupełnia lista przebojów,
a audycje te okraszone są śląskim klimatem. Zapraszani są
specjalni goście, artyści, wy-
Robert Wnorowski z Radia Piekary przeszedł do Radia Fest.
wało wielu wspaniałych ludzi.
Wszyscy byliśmy pełni pasji
i zaangażowania. Wszystkim
zależało, żeby stworzyć coś, co
będzie miało dobry odbiór społeczny, wymiar regionalny
i charakter ślaski. I pracowaliśmy
razem. Nie wszystko było idealne, były zgrzyty - jak to w życiu,
ale szliśmy do przodu. Tego trzeba. Kompetencji, doświadczenia
i zaangażowania. Pasji.
Kiedy tego zabrakło?
Trudno jednoznacznie na
to odpowiedzieć. Lata płynęły,
zmieniali się dyrektorzy, zmieniał się zespół. Gdzieś po drodze
zwolniliśmy tempo.
I zetknęliście się z polityką.
Zawsze obawialiśmy się
mariażu radia z polityką i faktycznie z czasem ta sfera zaczęła
przenikać do struktur radiowych. Z drugiej strony muszę
przyznać, że jeszcze trzy lata
temu nie miałem poczucia upolitycznienia stacji. Teraz sytuacja
nie jest komfortowa, ale to co się
stało, nie było od nas zależne.
Tak zwana opozycja w
radiu nie pojawia się od lat.
Szczerze, to nie przypominam
sobie, żeby kiedykolwiek się
pojawiała.
Zawsze optowałem za takim
rozwiązaniem, żeby stworzyć
program samorządowy, w którym raz w miesiącu przedstawiciele wszystkich klubów radnych
mogliby omówić wszystkie
najistotniejsze tematy. W końcu
to radio samorządowe. Dzisiaj
jest już na to za późno.
Dlaczego?
Pomysły dziennikarzy to nie
wszystko. Nie ma takiej woli
Reklama
politycznej.
Przekornie zapytam, czy
jest zaintresowanie tematem
słuchaczy?
Moim zdaniem ludzie nie
chcą polityki. Nie oczekują tego.
Słuchacze zawsze mówili o tym
wprost. I nie wiem, czy o spadku
słuchalności w ostatnim czasie
nie zadecydował właśnie natłok
spraw politycznych. Mieszkańcy są tym zmęczeni. Od nas
oczekują dobrych informacji,
programów i przede wszystkim
rozrywki.
Jesteś związany z Radiem
Piekary i mam wrażenie, że
trudno ci się z nim rozstać. Bo
sam chciałbyś walczyć
o tę dwudziestoprocentową
słuchalność...
To mnie podziękowano za
pracę w radiu, a nie odwrotnie.
Jest mi przykro, chociażby
z racji tego, że byłem w zespole
od początku radia. I mieliśmy
naprawdę fajną ekipę, którą
dobrze wspominam. Ale teraz
muszę iść naprzód.
Gdyby była okazja, wróciłbyś do Radia Piekary?
W tej chwili, na tych zasadach
w jakich funkcjonuje Radio Piekary - nie. W Radiu Fest pracuję
w zupełnie innych warunkach
i mam możliwość rozwoju.
Ale moim kolegom z Piekar
życzę pasji, pomysłu na radio
i nastawienia na sukces. Mam
nadzieję, że będą pamiętać, że
trzeba się zmieniać i nieustannie
zaskakiwać.
Rozmawiał:
Krzysztof Turzański
Justyna i Michał Otrzonsek w swoim studiu radiowym.
rzyli to radio, by promować
i pielęgnować śląską kulturę
i muzykę. Jak sami podkreślają
„dla nas i grupy współpracowników przede wszystkim to
hobby. Każdy z nas ma swoją
pracę, ale w wolnym czasie z
ochotą zamienia się w prezentera radiowego”.
„Śląskie Radio” to rewelacyjna odskocznia od codziennych
trosk, można go słuchać www.
slaskieradio.com
Nadaje przez całą dobę. Śląskie przeboje to 70% puszczanej muzyki. Na antenie można
przekazywać pozdrowienia,
czytane przez prezenterów, słuchacze dzwonią do studia, aby
konawcy śląskich piosenek,
przyjaciele i zespoły ze Śląska,
z centralnej Polski, z Niemiec.
W każdą niedzielę transmitowana jest msza św. po polsku.
Prezenterzy radia pochodzą
ze Śląska, Opolszczyzny, Niemiec. Program nadawany jest
przez internet, drogą kablową
w Strzelcach Opolskich, przez
telefon, przez satelitę w pakiecie „n”.
Śląskie radio stworzyli prawdziwi pasjonaci. Jak się rozwinie - zdecydują słuchacze. Ale
przecież internet to przyszłość.
Leon Wostal
Reklama
Starty w roku jubileuszu 85-lecia
Obok sekcji piłki nożnej
w GKS Andaluzja BrzozowiceKamień funkcjonuje również
sekcja podnoszenia ciężarów,
której historię na łamach
„Przeglądu Piekarskiego” opisuję od kilkunastu miesięcy.
Pretekstem do tych publikacji,
jak może pamiętają czytelnicy, jest zbliżający się jubileusz
90-lecia klubu w roku 2012.
W tej części historii podnoszenia ciężarów w naszym mieście chciałbym powrócić jednak
do wydarzeń, które przypadły
na poprzedni jubileusz 85-lecia.
Uroczyście obchodzony był on
w dniach 14-15 lipca 2007 roku.
Udanych startów w roku jubileuszowym nie brakowało.
Sandra Spyra nie poprzestała na dotychczasowych
sukcesach i znów zdeklasowała swoje rywalki, tym razem
w Ogólnopolskiej Olimpiadzie
Młodzieży w Opolu w dniach
30.04-03.05.2007. W kategorii
+75 kg wyprzedziła drugą w
klasyfikacji zawodniczkę Atlety
Gdańsk Małgorzatę Piotrowską o 47 kilogramów. Sandra
wyrwała sztangę o ciężarze 85
kg i podrzuciła 97 kilogramów.
W zawodach tych wystartowała
również Sandra Bednarczyk,
która z wynikiem 116 kg (53 +
63) w kategorii wagowej 53 kg
uplasowała się na miejscu 6.
18.05.2007 w Terespolu Klaudia Mikietiuk zajęła szóste
miejsce w Mistrzostwach Polski
juniorów i juniorek do lat 20 z
wynikiem 98 kg w dwuboju (43
+ 55).
Duże nadzieje sportowe wiązano w GKS Andaluzja z juniorką Natalią Różycką (córka
byłego zawodnika Andaluzji
Jarosława Różyckiego), która
mimo młodego wieku (rocznik
1993) już w roku 2007 zdobywała tytuły mistrzowskie,
czego potwierdzeniem jest
choćby pierwsze miejsce w Mistrzostwach Śląska Młodzików
do lat 16 w Łaziskach Górnych.
Natalia wyrwała 57 kg i podrzuciła 70 kg. Trener Jacek Mazur,
ale i pozostali szkoleniowcy w
Polsce, wróżyli jej prawdziwą
karierę, posiadała bowiem znakomite warunki fizyczne do
podnoszenia ciężarów, a do tego
charyzmę i zapał do treningów,
co w każdym sporcie jest nie-
zwykle istotne. W niedalekiej
już przyszłości miała zdobywać
największe laury dla Andaluzji,
jednak tak się ostatecznie nie
stało, bowiem wyjechała z Polski
do Niemiec, gdzie podjęła treningi. Niezależnie, jak potoczą
się jej losy sportowe w przyszłości, faktem pozostanie, że pierw-
sze kroki w ciężarach stawiała w
piekarskiej Andaluzji.
W Glinojecku 30.06.2007
Sandra Spyra już po raz drugi
została brązową medalistką mistrzostw Polski seniorek. Na tle
starszych o kilka lat zawodniczek wynik Sandry w dwuboju
180 kg (85 + 95 kg) należało
uznać za obiecujący.
W październiku 2007 roku
w Opolu spełniło się marzenie
Zaproszenie Nie tylko samoobrona
5. czerwca br. na boiskach
piekarskiego MOSiR-u przy ul.
Olimpijskiej 3 odbędzie się III
Grand Prix Piekar Śląskich w
Siatkówce Plażowej Mikstów.
Tradycyjnie będzie to również
pierwszy turniej eliminacyjny par mieszanych w ramach
IX Regionalnych Mistrzostwa
Miast Śląsk w Siatkówce Plażowej 2011.
Zgłoszenia do zawodów należy nadsyłać do dnia 2. czerwca
br. tylko drogą elektroniczną na
adres [email protected] na karcie
zgłoszenia, którą można pobrać
ze strony www.mosir.piekary.pl.
Serdecznie zapraszamy!
LM
Po bezpłatnych zajęciach
samoobrony dla pań prowadzonych w Gimnazjum nr 3,
niektóre panie zdecydowały się
zostać na zajęciach nieco dłużej
i rozwijać swoje umiejętności w
ramach sztuki walki. A jest nad
czym pracować, bo reprezentanci Karate Tsunami mają się
czym pochwalić.
Z Tököl pod Budapesztem
na Węgrzech, gdzie odbył się
IX Otwarty Puchar Świata w
Kempo podopieczni Andrzeja
Kaczmara przywieźli worek
medali. Konkretnie 4 srebrne i
4 brązowe. A konkurencja była
spora bo rywalizowało aż 450
zawodników. Andrzej Kaczmar - 2 miejsce w Kata z Bronią
(weapon kata), Katarzyna Kliber - 2 miejsce w Kumite (Light
Contact), Łukasz Leszczyński
- 2 miejsce w Kumite (Chikara Kurabe), Adam Riegel
- 2 miejsce w Kumite (Chikara
Kurabe), Kamil Hunger - 3
miejsce w Kumite (Light Contact), Kamil Hunger - 3 miejsce w Kumite (Full B), Anna
Nolewajka - 3 miejsce w Kata
z Bronią (weapon kata), Adam
Riegel - 3 miejsce w Kumite
(Knock Down). Przemysław
Kawa - 4 miejsce w Kumite (Light Contact) Kamil Kaczmar i
Andrzej Kaczmar - 4 miejsce
w duo system (walki pokazowe).
AK
Marcina Dębskiego o medalu
Młodzieżowych
Mistrzostw
Polski. Piekarski sztangista sięgnął po brązowy medal w kategorii wagowej do 105 kg. Na
310 kg w dwuboju, które dało
upragniony medal, złożyło
się wyrwanie sztangi o wadze
140 kg i podrzucenie 170 kg.
Trener Jacek Mazur w wywiadzie dla „Dzienika Zachodniego Piekary Śląskie” tak podsumował osiągnięcie Dębskiego:
„Przed zawodami marzyliśmy,
żeby Marcin wywalczył miejsce na podium. Sześć, a nawet
siedem lat pracy nie poszło na
marne”.
Warto przeczytać
Pozycje, po które warto sięgnąć, a które lepiej zostawić na półce opisują Joanna Widera i Krzysztof Turzański. Autorzy bloga
poświęconego literaturze: www.czytamy-czytamy.bloog.pl
Ojciec Eliasz - czas apokalipsy
Książką, dla mnie wyjątkową, stała się bestsellerowa
powieść kanadyjskiego pisarza
Michaela O’Briena, oceniana jako „jeden
z
najlepszych
thrillerów apokaliptycznych,
jaki ukazał się
na świecie”.
Ty t u ł o w y
Eliasz to mnich
karmelita, Żyd,
który
przeżył
holokaust i był
jednym z najważniejszych polityków w Izraelu. Po latach
kariery politycznej przeżywa
głębokie nawrócenie i wstępuje
do klasztoru na Górze Karmel.
Ale świat o nim nie zapomina.
Papież ( Jan Paweł II) zdejmuje
z niego obowiązek milczenia i
zleca tajną misję. Prosty mnich
wyrusza w podróż, by ratować
Kościół i świat. Przemierza
Europę (również
Polskę) i Bliski
Wschód, spotykając na swojej
drodze wielkich
tego świata: świętych, grzeszników,
p r e z y d e n t ó w,
sędziów, mistyków, walczących
d z i e n n i k a r z y,
pokornych i wiernych powołaniu
kapłanów oraz
konspirujących
zdrajców. Książka obfitująca w
przemyślenia i skłaniająca do
refleksji.
Asia
Niebieski bajtel
Niebieski Bajtel, turniej piłkarski dla dzieci, staje się już
powoli tradycją. W tym roku
organizowany przez piekarski
Fan Club Ruchu Chorzów przy
podzielone będą na dwie grupy.
Poza emocjami sportowymi,
a tych pewnie nie zabraknie,
bowiem młodzi piłkarze potrafią grać z pełnym zaangażowa-
wsparciu GKS Andaluzja oraz
sponsorów odbędzie się już po
raz trzeci w niedzielę 5 czerwca
na stadionie Andaluzji.
Początek imprezy - godzina
15.00, a wezmą w niej udział
chłopcy z rocznika 1999 oraz
młodsi. Drużyny Brzeziny
Śląskie, Brzozowice-Kamień,
Dąbrówka Wielka, KamieńManhattan, Kozłowa Góra oraz
zaprzyjaźnione Nakło Śląskie
niem, w czasie turnieju możemy
liczyć na dodatkowe atrakcje.
Jak zdradzają organizatorzy, w
planach jest pojawienie się m.in.
byłych piłkarzy Ruchu Chorzów
oraz skautów klubowych, którzy
będą się przypatrywać grze najmłodszych.
Zapraszamy na turniej kibiców wraz ze swoimi rodzinami.
Warto tych najmłodszych piłkarzy prawdziwie dopingować.
Łukasz Ściebiorowski
www.sciebiorowski.pl
Reklama
ŁŚ
Listy do redakcji
O SYGNALIZACJI
Szanowni Państwo!
W sobotę (21 maja)
w godz. wieczornych nie działała sygnalizacja świetlna na
skrzyżowaniu Obwodowej zachodniej i ul. Miarki.
Po ponownym uruchomieniu
pojawił się problem - mianowicie od poniedziałku (23 maja)
w godzinach porannych (około
godz 7:00 - 7:30) zaczął tworzyć się ogromny korek jadących
od Orzecha w kierunku Bytomia, sięgający prawie do Kopca
Wyzwolenia. Podobna sytuacja
O DOFINANSOWANIU
Piszę do Pana, jako żona niepełnosprawnego męża, który
na przełomie marca i kwietnia
złożył do Urzędu Miasta prośbę
o dofinansowanie dojazdów na
treningi. Mąż trenuje pchnięcie kulą w klubie sportowym
„Start” Katowice. Treningi
odbywają się w szkole sportowej w Dąbrowie Górniczej.
Ponieważ nasz klub jest dosyć
ubogi, większość kosztów związanych z terningami ponosimy
sami, dojazdy zakup dodatkowego sprzetu. W tym roku
będą niestety (z braku funduszy) jedne zawody, na których
będzie można zdobyć punkty
i spróbować zawalczyć o udział
w olimpiadzie w 2012 roku.
Mąż mój jest jedynym piekarzaninem zrzeszonym i trenującym w Polskim Związku
Sportowców Niepełnosprawnych. Dowiedzieliśmy się, że do
każdego zawodnika miasto coś
„dorzuca”. Będzin dał busa na
dojazdy dla 1 osoby, Dąbrowa
pokryła koszty obozów treningowych dla 2 lekkoatletów. Nas
spotkał wielki zawód.
Najpierw przerzucano nasze
pismo z działu do działu. Potem wylądowało w MOPR i po
wizycie pracownika socjalnego
miała miejsce również dzisiaj).
Przejazd od sygnalizacji przy
Kopcu do wspomnianego skrzyżowania zajmuje obecnie 15-20
minut.
Wcześniej w tym miejscu
również tworzyły się korki, ale
nigdy tak duże. Dodam, że nie
zaobserwowałem w tym miejscu żadnych prac drogowych
czy kolizji.
Być może wystarczy przywrócić poprzednią konfigurację
sygnalizacji na wspomnianym
skrzyżowaniu...
Paweł Zamilski
czuliśmy w kościach, że nic z
tego nie będzie. Otrzymaliśmy
pisemną odpowiedź, że nie
można nam pomóc, gdyż przekraczamy dochód o 966 zł a
mamy łączny dochód 1800 zł!
W wyjaśnieniu przeczytaliśmy,
że MOPR zajmuje się pomocą
najbardziej potrzebującym. Ale
to nie my skierowaliśmy naszą prośbę do MOPR tylko do
urzędników miasta, którzy chyba nie wiedzą czym się zajmuje
MOPR. Prosiliśmy o kwotę 200
zł miesięcznie na dojazdy.
Zbliżają się Mistrzostwa Polski Lekkoatletów w Bydgoszczy,
gdzie mój mąż będzie startował
i mam nadzieję, że osiągnie fajny wynik, bo trenuje solidnie i
ma predyspozycje do pchania
kulą.
Na Mistrzostwach zawsze
są obecne media. Na pewno
opowiem im, w jaki sposób potraktowano nas w mieście i że
jesteśmy jedynymi zawodnikami, których rodzime miasto nie
wsparło w żaden sposób. Najecie się wstydu na całą mam nadzieję Polskę. Żałuję głosu, który oddałam na radnych miasta.
Pozdrawiam
Agnieszka Suda
Znani - nieznani
Hubert Paruzel z synami i córką Małgorzatą Kwiecień.
17 kwietnia 2011r. odszedł
na zawsze, zapomniany burmistrz Piekar Śląskich Hubert
Paruzel.
Zmarł w Brzozowicach-Kamieniu. Był wielkim patriotą.
Jego młodzieńcze lata przeplatane było ciągłymi wyjazdami.
Lata wojny nie szczędziły go.
Burmistrzem Piekar był krótko, jednakże Piekary Śląskie
wiele mu zawdzięczają m.in.
profesjonalny wóz strażac-
ki w 1949r., umundurowanie
strażaków, odbudowę mostu
między Piekarami Śląskimi a
Bytomiem.
Ostatnie 20 miesięcy życia
spędził u córki Małgorzaty
Kwiecień, która troskliwie
się nim opiekowała. Pogrzeb
odbył się 21 kwietnia 2011r.
w Świerklańcu i tam też został
pochowany. Był ostatnim burmistrzem okresu powojennego.
Leon Wostal
Ogłoszenia drobne
Sprzedam mieszkanie w Piekarach na ulicy Zygmunta St.
63m2 cena 170 tyś, do negocjacji
601 793 605
--Kupię różne radia, wzmacniacze, kolumny. Kolejki elektryczne
PIKO, HO, TT itp., klocki Lego
607 912 559
--Kupię różne części do starych samochodów i motocykli.
790-467-020
--Do wynajęcia kawalerka, umeblowana 37m2, po generalnym
remoncie w centrum Piekar
Śląskich w bloku. Od zaraz.
724313033.
--Krynica Morska, pokoje z łazienkami. Super ceny maj, czerwiec.
55 247 66 58 kom 507320361.
--Remonty mieszkań, biur, lokali,
łazienek.
501 560 396
--Wynajmę mieszkanie w Chorzowie. 45 m2, dwa pokoje, po
remoncie, umeblowane. Klimzowiec. Koło parku i placu zabaw.
Cena 1200 zł (w tym czynsz i
media). 509-23-49-71
--Zakład Krawiecki „Mariola”
poleca usługi krawieckie,sprzedaż tkanin firan, ekspresowe
skracanie spodni. Tanie spodnie
damskie XXL. Piekary Śląskie
(Szarlej) ul.Lompy 3 ( wejście od
ulicy Kościuszki). Czynne 9- 16.
--Imprezy, wesela nie masz co na
siebie włożyć? Przyjdź do
nas,profesjonalna obsługa.
Uszyjemy każdy fason na każdą
sylwetkę.Wykonujemy usługi z
materiałów własnych i powierzonych. Wykonujemy wszelkie
przeróbki odzieży. Prowadzimy
sprzedaż odzieży żałobnej.
Szyjemy ekspresowo w nagłej potrzebie. Zapraszamy codziennie o
godz. 9-17 w soboty 9-13.
Pfuh Elżbieta Piekary Śląskie,
ul. Bytomska 101 (skrzyżowanie
Bytomska pod Lipami tel. 0514393-788.
--Sprzedam ogródek działkowy
z altaną. Manhattan - Piekary
Śląskie.
603-275-629
Cena ogłoszenia:
10 złotych do 10 słów,
pogrubione - 15 złotych
w ramce - 20 złotych.
ANKAN - ul. Bema 13
tel. 32 76-00-800 lub 380-25-87
Zapraszamy od 9.00 - 17.00
MMbike - ul. Wyszyńskiego 33
tel. 32 284-59-55
Zapraszamy od 10.00 do 18.00
Przegrana
walka o szkołę...
Prezydent i radni Naszych
Piekar z determinacją zmierzali ku likwidacji Zespołu
Szkół nr 2. W jej obronie
stanęli rodzice, uczniowie i
nauczyciele. A stowarzyszenie Pro Fortalicium złożyło
ofertę przejęcia od miasta
prowadzenia szkoły. Mimo
wielu argumentów merytorycznych oraz pełnego poparcia klubu radnych Krzysztofa Turzańskiego nie udało
się uratować szkoły. Głosami
radnych Naszych Piekar oraz
Prawa i Sprawiedliwości
szkoła w Brzezinach Śląskich
zostanie rozwiązana.
Alternatywa wobec projektu rozwiązania szkoły., czyli
oferta przejęcia prowadzenia
szkoły przez Stowarzyszenie
Pro Fortalicium nie zyskała
akceptacji prezydenta i jego
radnych. A przecież system
prawny umożliwia przyjęcie
takiego rozwiązania, co więcej
są przykłady szkół działających na tej zasadzie - i to się po
prostu sprawdza.
Co oznacza zmiana organu
prowadzącego szkołę? Całkowitą zmianę zasad. Przede
wszystkim pełna odpowiedzialność za placówkę przechodzi na Stowarzyszenie. Po
drugie wszyscy nauczyciele
tracą przywileje związane z
O stypendiach
Radny Łukasz Ściebiorowski
złożył wniosek o rozszerzeniu
projektu uchwały dotyczącej
stypendiów sportowych. Dzięki zaproponowanej poprawce stypendium będą mogli
otrzymać nie tylko medaliści
Mistrzostw Polski, Europy i
Świata, czy Igrzysk Olimpiskich, ale również młodzi sportowcy zdobywający medale na
Ogólnopolskiej
Olimpiadzie
Modzieży. Nasz wniosek zaakceptował wiceprezydent Janusz Pasternak i jednogłośnie
przegłosowała Rada Miasta.
Drogie żłobki
Za pobyt dziecka w miejskim
żłobku zapłacimy - i to słono.
Nowa stawka żywieniowa zamiast 4,50 zł wynosić będzie
7,50 zł. Do tego prezydent zaproponował
wprowadzenie
opłaty stałej w wysokości 200
zł miesięcznie. Za pobyt dziecka w żłobku zapłacimy więc
nawet 365 złotych. Klub Radnych Krzysztofa Turzańskiego
zaproponował obniżenie stałej
opłaty do 100 złotych, ale ten
wniosek został przez radnych
Naszych Piekar i PiS odrzucony i dlatego nie poparliśmy
projektu uchwały w tej sprawie.
Kartą Nauczyciela.
- Zdajemy sobie sprawę z
tego co to oznacza, przedyskutowaliśmy tę sprawę z gronem
pedagogicznym i byliśmy gotowi pracować w takich warunkach - tłumaczy Dorota Smętkowska, dyretor ZS nr 2.
Stowarzyszenie i tak zamierzało złożyć taką propozycję w przyszłym roku. Nie
było pośpiechu, bo prezydent
zapowiadał, że w tym roku
zmian w oświacie nie będzie.
Ponieważ sytuacja się zmieniła, członkowie Stowarzyszenia
przedstawili swoją koncepcję
od razu.
- Działamy od dziesięciu
lat i mamy wiele osiągnięć.
W tym roku pozyskaliśmy na
naszą działalność ponad 200
tys. złotych z różnego rodzaju
dotacji. Zdajemy sobie sprawę
z powagi zadania przed jakim
stajemy, ale jestem przekonany,
że dalibyśmy radę - mówi Dariusz Pietrucha, wicedyrektor
szkoły i przedstawiciel Pro
Fortalicium.
Przejęcie szkoły przez
Stowarzyszenie rozwiązałoby
problemy finansowe gminy i
pozwoliło na rozwój szkoły.
Stowarzyszenie było przekonane, że dałoby radę obniżyć
koszty i utrzymać się z subwencji oświatowej i dotacji ze-
Reklama
PORADY BIURA RACHUNKOWEGO
KLAUDIUSZ
DARMOWE PORADY I POMOC;
ATRAKCYJNE CENY
WYBÓR BIURA RACHUNKOWEGO „ŻARTOBLIWIE”
Mundurowi z Zespołu Szkół nr 2 jednak będę musieli zmienić szkołę
wnętrznych. Zamierzało także
promować szkołę i pozyskać
nowych uczniów. Teraz to już
nieaktualne.
- Próbowałem tłumaczyć
radnym Naszych Piekar, że powinniśmy chociaż wysłuchać
argumentacji Stowarzyszenia,
pomóc mu w przygotowaniu
koncepcji i dopiero mając pełne
dane podejmować decyzję, który pomysł jest lepszy. Rozwiązania szkoły czy jej przekazania. Nie było takiej woli. Moim
zdaniem nie ma to nic wspólnego z demokracją, budowaniem
społeczeństwa obywatelskiego
bo każda inicjatywa społeczna
jest gaszona w zarodku. Poza
tym takie traktowanie lokalnej społeczności jest po prostu
nieuczciwe - uważa Krzysztof
Turzański, szef opozycji.
Na radnych prezydenta nie
robiły wrażenia żadne argumenty ani negatywne opinie
wszystkich środowisk biorących udział w konsultacjach
społecznych. A przecież jeszcze dzień wcześniej Komisja
Edukacji, Kultury i Sportu
wydała negatywną opinię dotyczącą tego projektu. Komisja, w której większość mają
autorzy projektu...
- Podczas prac komisji radni wyrazili swoje zdanie, ale
prezydent przywołał ich do
porządku. Było to widać na
sesji, bo radni Naszych Piekar
nie mieli nic do powiedzenia mówi radna Sława Umińska.
Po ogłoszeniu wyników
głosowania okazało się, że
przeciwko rozwiązaniu szkoły zagłosowali jedynie radni
Krzysztofa Turzańśkiego (9
osób). Reszta nie miała odwagi sprzeciwić się z góry założonej koncepcji.
- Wstyd nam że mamy takich
radnych. To żenujące! - wyniki
głosowania głośno komentowali obecni na sali rodzice i
nauczyciele.
Przedstawiciele szkoły byli
zawiedzeni postawą radnych
PiS, a zwłaszcza posła Jerzego
Polaczka, do którego zwrócili
się o pomoc. Chociaż likwidacja szkół jest wbrew polityce
partii Polaczek nie zabrał głosu w tej sprawie i nie pojawił
się na sesji Rady Miasta. Obiecywać było łatwo - kwitowali
zachowanie posła rodzice.
Stanowisko i komentarz klubu Radnych Krzysztofa Turzańskiego
Spoieczeństwo obywatelskie. Demokracja. Decentralizacja. Odpowiedzialność. Dobro społeczne.
Współpraca. To ładnie brzmi w sloganach wyborczych. Często to jedynie puste słowa. Nie chodzi o to, czy
projekt jest dobry czy zły i które rozwiązanie jest lepsze. Niektórzy przedstawiciele społeczności lokalnej
nie interesują się jej potrzebami. Ba, sami wiedzą lepiej czego potrzeba mieszkańcom. Były argumenty
merytoryczne za odsunięciem decyzji w czasie i rozważeniem innych możliwości. Ale nikt ich nie słuchał.
Niestety, mieszkańcy płacą za wybór jakiego dokonali w wyborach samorządowych. Być może następnym
razem będą się więc uważniej przyglądać, co kryje się za pięknymi hasłami i obietnicami.
PODRÓŻE
MAŁE I DUŻE
Agora Bytom
zaprasza na niezwykły
Dzień Dziecka
1 czerwca od 12.00 - 18.00.
DLA KAŻDEGO DZIECKA LODY GRATIS!
www.agorabytom.pl
Agora zmienia Bytom
Każdy przedsiębiorca rozpoczynający działalność gospodarczą staje przed dylematem czy prowadzenie ksiąg rachunkowych powierzyć firmie zewnętrznej, zatrudnić własną księgową czy samemu rozpocząć zgłębianie wiedzy o buchalterii.
Kolejnym
krokiem
przedsiębiorcy
jest
analiza usług księgowych oferowanych w jego miejscowości.
Uodporniony na marketingowe manipulacje przedsiębiorca zastanawia się jakie pułapki czyhają na jego biznes po pozbyciu się z firmy dokumentów księgowych. Uspakaja się
dopiero wówczas, gdy znajduje w sieci informację, że każde certyfikowane biuro rachunkowe wpisane jest na specjalną listę ministra finansów. Zdziwienie przedsiębiorcy wywołuje jedynie
informacja, że nie każdy księgowy takim certyfikatem dysponuje. Dowiaduje się, że na rynku działają liczne biura unikające
okazania certyfikatu bądź obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności OC dla osób prowadzących biura rachunkowe.
Z bagażem wiedzy przedsiębiorca przystępuje do niełatwego zadania wyboru kompetentnego księgowego.
Pierwsze wrażanie zachwiane zostaje, gdy przez pierwsze
dwa miesiące księgowa nie kontaktuje się i nie żąda od niego
dokumentów. Zaskoczony przedsiębiorca dzwoni więc do biura i zapowiada wizytę. Gdy nawigacja doprowadza go do wpisanego adresu, okrążyć musi jeszcze trzy razy kwadrat ulic zanim zwolni się miejsce parkingowe kilkaset metrów od celu.
Przedsiębiorca nabiera poważnych podejrzeń, gdy do domu
zaprasza go pani w średnim wieku i bamboszach na gołych stopach proponując herbatę z konfiturami. Po kilku minutach dowiaduje się, że księgowa nie śpiąc od trzech nocy pracuje nad deklaracjami VAT-7, których termin złożenia mija dziś o północy.
Wracając do firmy przedsiębiorca zastanawia się nad swoim wyborem i analizuje podpisaną umowę o usługowe prowadzenie ksiąg
rachunkowych. Mimo to przedsiębiorca sporządza w domu listę
biur rachunkowych i wysyła do nich zapytanie ofertowe żądając
przedstawienia referencji i propozycji terminu spotkania. Przed
podpisaniem nowej umowy pojedzie do wybranych biur i sprawdzi parkingi, kompetencje pracowników i dokumenty rejestrowe
biura.
I DLATEGO NIE RYZYKUJ
NASZE BIURO TO PONAD 11 LAT DOŚWIADCZENIA I
PONAD 150 ZADOWLONYCH KLIENTÓW
U NAS NIE JESTEŚ ANONIMOWY – TO TY JESTEŚ DLA
NAS NAJWAŻNIESZY
NIE WIERZYSZ – PRZYJDŹ I PRZEKONAJ SIĘ SAM
DALEJ NIE WIERZYSZ – PIERWSZY MIESIĄC „KSIĘGOWOŚCI” MASZ GRATIS – PRZEKONAMY CIĘ DO WYSOKIEJ JAKOŚCI NASZYCH USŁUG
Biuro Rachunkowe KLAUDIUSZ
Piekary Śląskie, ul. Bytomska 83
naprzeciwko Urzędu Miasta
tel. 32 736-27-24; 511 684 613
[email protected]

Podobne dokumenty

Prezydent podcina „Skrzydła”?

Prezydent podcina „Skrzydła”? Zapraszamy do miejsca, które cieszy się już ponad dwudziestoletnią tradycją. W swej ofercie mamy głównie dania kuchni śląskiej wzbogacone o ciekawe zestawy obiadowe, ponadto możemy zaoferować sze...

Bardziej szczegółowo