Untitled

Komentarze

Transkrypt

Untitled
AUTORZY
JOSE SILVA jest samoukiem i uznanym badaczem prowadzącym doświadczenia związane ze
sposobami leczenia i wpływem stanu umysłu na zdrowie, zwłaszcza na procesy samouzdrawiania i
gojenia. Dziedzina ta nosi nazwę neuropsycho-immunologii. Dociekania Silvy wykraczają daleko poza
ramy nauki konwencjonalnej. Próby zbadania zakresu możliwości umysłu człowieka doprowadziły go
do odkrycia prawidłowości, które dopiero teraz zaczynają znajdować potwierdzenie w pracach i
doświadczeniach laboratoryjnych.
Książka “SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY" prezentuje wyniki odkryć w dziedzinie
samoleczenia i utrzymania dobrego stanu zdrowia.
Dr ROBERT B. STONE jest autorem i współautorem ponad 70 różnego rodzaju poradników. Jako
dyplomowany wykładowca metody Silvy, dwukrotnie objechał świat, wygłaszając wykłady na temat
wykorzystania potencjału ludzkiego umysłu.
Spopularyzował metodę Silvy w Japonii, Nowej Zelandii i Tajlandii. Jest członkiem Nowojorskiej
Akademii Nauk oraz światowej organizacji skupiającej osoby z wysokim ilorazem inteligencji –
MENSA.
PRZEDMOWA
Nie musimy spędzać życia chorując.
Nie musimy umierać z powodu złego stanu zdrowia.
Zdrowie jest naturalnym stanem człowieka.
Mamy prawo do życia w doskonałym zdrowiu aż do dnia naszej naturalnej śmierci.
W swej fascynującej książce JOSE SILVA przedstawia wyniki pionierskich, rozpoczętych w 1944 r.,
badań z dziedziny przyczyn psychosomatycznych oraz leczenia chorób.
Przytacza liczne zdarzenia z życia ludzi, którzy przez wiele lat cierpieli z powodu poważnych
schorzeń i dolegliwości, lecz byli w stanie wyleczyć się sami, wykorzystując siły własnego umysłu.
Książka zawiera opisy wielu autentycznych przypadków usuwania obrażeń doznanych na skutek
nieszczęśliwych wypadków przy użyciu technik metody Silvy.
Najistotniejsze jest to, że w książce podano nie tylko sposoby zapobiegania chorobom, lecz także
nieszczęśliwym wypadkom dzięki stosowaniu odpowiednich technik. Wyjaśniono, jak można
prowadzić zdrowe, bezpieczne i szczęśliwe życie oraz jak udzielać skutecznej pomocy naszym
najbliższym.
Czy jest to możliwe?
Od 1966 r. miliony ludzi w 76 krajach świata (Wg danych z 1993 r. metoda SILVY jest wykładana w
94 krajach) nauczyły się stosowania unikalnej techniki zwanej “SAMOUZDRAWIANIE METODĄ
SILVY", związanej z rozwojem zdolności umysłu ludzkiego oraz kontrolowania stresu.
Książka, którą Państwo otrzymujecie, może zmienić również Wasze życie, jeżeli przeczytacie
“SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY" i przyswoicie sobie, krok po kroku, zawarte w niej ćwiczenia.
Wyniki sesji metody Silvy bardzo szybko przekonają Was o skuteczności programu i -jak wielu innych
ludzi – sami zadacie sobie pytanie – dlaczego wszyscy go nie stosują?
Mamy nadzieję, że taki dzień kiedyś nadejdzie!
Już dzisiaj możecie rozpocząć stosowanie technik uzdrawiania, które Warn i Waszym najbliższym
mogą przynieść szczęśliwsze i zdrowsze życie.
WYDAWCY
OD TŁUMACZA
Często przychodzą takie chwile, kiedy człowiek zastanawia się nad tym, co mógłby osiągnąć w
życiu, gdyby rzeczywiście chciał. Jakie są granice naszych możliwości? Będąc ponad dwadzieścia lat
trenerem szermierki często spotykałem się z zawodnikami o niezwykłym talencie, którzy jednak sami
byli swoimi najgorszymi wrogami i nie potrafili wykorzystać nawet części tego, czym obdarzyła ich
natura. Innym razem patrzyłem na niezdarne ruchy niektórych zawodników i myślałem:“Z niego na
pewno nic nie będzie!" – mimo to, ci właśnie osiągali sukcesy międzynarodowe. Nie tylko dzięki
ogromnej pracy czy doskonałości technicznej. Ujawniało się u nich wewnętrzne programowanie, coś,
co było dla mnie nie do końca zrozumiałe. Wyczuwałem intuicyjnie, że jest to wewnętrzny system
przekonań.
Książka Jose Silvy i Roberta Stone'a opisuje m.in. system przekonań.
Niektórzy ludzie są przekonam, że wszystkie opowieści o “sile wiary", “leczeniu umysłem" itp., to
całkowita bzdura. Takie jest ich przekonanie, tak są przez życie “zaprogramowani" i, być może, jest im
z tym dobrze – jeżeli ich życie jest szczęśliwe i harmonijne. Inni uważają, że “świat nie jest jeszcze
całkowicie odkryty", a tajemnice naszego umysłu są właśnie częścią tego, co czeka na swojego
Kolumba.
Jako instruktor metody samokontroli umysłu Silvy udowodniłem sam sobie, że to, co w moim
naukowo-realistycznym podejściu do życia uważałem za niemożliwe, było tylko kwestią zmiany
przekonania, kwestią wiary tak, jak kwestią wiary jest wynik w zawodach sportowych, otrzymanie
pracy, sukces w interesach, w twórczości, harmonia w małżeństwie, przyjaźń, itp.
Kwestią wiary jest też nauczenie się opisanych w książce technik pomagania sobie i innym w
dziedzinie zdrowia. Nie mamy na myśli, oczywiście, przeniesienia lekarzy na emeryturę. Opisane
techniki nie mają na celu zastąpienia kontaktu z lekarzem ani odrzucenia konwencjonalnej medycyny.
Umożliwiają wzięcie większej odpowiedzialności za własne zdrowie, aby pacjent nie traktował lekarza
jak mechanika z warsztatu samochodowego:
– “Panie doktorze. Pan mi zajrzy pod maskę, coś tam się zepsuło...!" Nie chodzi o to, aby lekarz
wymienił nam zepsutą część na nową, abyśmy po tej naprawie mogli spokojnie powrócić do tego
samego trybu życia, który spowodował usterkę. Rzecz w tym, abyśmy potrafili pomóc lekarzowi w tej
“naprawie", umieli zanalizować przyczyny problemu i tak jeździć" po świecie, aby ten problem już się
nie powtórzył.
Książka Jose Silvy i Roberta Stone'a uczy technik, które pozwalają na takie współuczestnictwo.
Wykonywanie opisanych ćwiczeń pozwoli Czytelnikowi nie tylko na rozwinięcie swoich umiejętności
wizualizacji i wyobraźni, ale również na wykorzystanie tych umiejętności dla lepszego rozwiązywania
problemów związanych z własnym zdrowiem oraz na pomaganie innym w usuwaniu podobnych
problemów. Nie jest to poradnik “Wylecz się sam". Jest to książka, która uczy jak włączyć nasz umysł
w procesy związane z utrzymaniem i poprawą własnego zdrowia, która pomaga nam w odkryciu
zawartych w nim ogromnych – i jakże często nie wykorzystanych – możliwości.
Czytelnikom, którzy zechcą dowiedzieć się o związanych z tym tematem badaniach naukowych
oraz o ich praktycznym zastosowaniu w dziedzinie medycyny psychosomatycznej, polecam lekturę
(dostępną na rynku polskim) pozycji: “Tryumf życia" drą Carla Simontona, uważanego za prekursora
psychoonkologii w USA, “Zwyciężyć chorobę" napisanej przez ucznia C. Simontona – dra Mariusza
Wirgę, “ABC twoich emocji" dr Marie Maultsby, w której autor w bardzo prosty i jasny sposób objaśnia
zależności pomiędzy naszym myśleniem, emocjami i postępowaniem (jest to doskonałe uzupełnienie
ćwiczeń opisanych w książce Jose Silvy i Roberta Stone'a oraz “Miłość, medycyna i cuda" drą Bernie
Sielgel'a). Warto również sięgnąć do innych książek na ten temat dostępnych obecnie w języku
polskim. Czytając “Samouzdrawianie" należy pamiętać, że nie jest to książka mająca zastąpić
stosowanie konwencjonalnych terapii medycznych. Może ona jedynie je uzupełnić, dać szansę na
szybsze wyzdrowienie lub nawet pomóc tam, gdzie współczesna medycyna jest jeszcze bezsilna.
Może dać szansę – nie gwarantuje.
Autorzy używają bardzo często specyficznych określeń opisujących metodę Silvy. Oto objaśnienia
niektórych, najczęściej używanych wyrażeń.
Poziom alfa
Jest to stan rozluźnienia, podczas którego dominująca częstotliwość fal mózgowych mierzona
elektroencefalografem waha się w granicach pomiędzy 8-14 cykli na sekundę. Osoba nie wyćwiczona
w kontrolowaniu stanu rozluźnienia osiąga taki stan na krótko przed zaśnięciem lub po obudzeniu się,
w czasie żarliwej modlitwy oraz w czasie stanu tzw. “snu na jawie", czyli rozproszenia wzroku. Stan
ten pomaga w synchronizacji prawej i lewej półkuli mózgowej, co z kolei sprzyja powstawaniu
twórczych pomysłów, poprawie pamięci itp. W czasie kursów metody Silvy lub podczas wykonywania
ćwiczeń opisanych w książce. Czytelnicy uczą się wprowadzać na “poziom alfa" (w stan alfa) i
stosować go do lepszego rozwiązywania problemów, w tym wypadku, problemów związanych ze
zdrowiem.
Lewa i prawa półkula mózgowa
Mózg składa się z dwóch półkul: prawej i lewej. U większości osób (także u leworęcznych) lewa
półkula jest odpowiedzialna za myślenie logiczne, analityczne, racjonalne, matematyczne, liniowe, za
procesy werbalne. Lewa półkula “widzi drzewo zamiast lasu". To ona “wiedziała", że człowiek nie
może polecieć na Księżyc, ani przebiec jednej mili w czasie poniżej czterech minut.
Prawa półkula, to myślenie całościowe (holistyczne), intuicyjne, synteza, wizualizacja i wyobraźnia,
skojarzenia, symbole, praca obrazami. To ona “widzi las, zamiast pojedynczych drzew". Naukowcy
odkryli, że uznani w świecie geniusze korzystają w czasie procesów myślenia zarówno z logiki lewej,
jak i z wyobraźni prawej półkuli.
Świadomość wewnętrzna i poziom subiektywny
Jest ona rozumiana jako stan, który człowiek osiąga na ogół z zamkniętymi oczami, po
wprowadzeniu się w stan rozluźnienia (przy zwolnieniu częstotliwości fal mózgowych do około 10 cykli
na sekundę), bez zapadania w sen. Stan ten sprzyja tworzeniu obrazów umysłowych i pozwala na
intuicyjne otrzymywanie informacji. Świadomość wewnętrzna jest również określana jako poziom
subiektywny. Jeżeli widzimy jakiś przedmiot, używając naszego wzroku, widzimy go na poziomie
obiektywnym. W momencie, gdy zamkniemy oczy i wyobrazimy sobie ten sam przedmiot widzimy go
na poziomie subiektywnym, ponieważ w tej chwili istnieje on tylko w naszej subiektywnej wyobraźni.
Zdolności intuicyjne
Wszyscy znamy popularną definicję intuicji. Jest to uczucie znane prawdopodobnie każdemu
człowiekowi, to coś w rodzaju “głosu wewnętrznego" nakazującego lub odradzającego wykonanie
jakiejś czynności lub podjęcia jakiegoś działania. W metodzie Silvy intuicja ma jednak o wiele szersze
znaczenie. Intuicyjne otrzymywanie informacji (lub funkcjonowanie intuicyjne) może być związane
zarówno z prekognicją, telepatią, jak z jasnowidzeniem.
Prekognicja
Jest to stan, w którym człowiek dysponuje wiedzą na temat czegoś, co ma się wydarzyć w
przyszłości, a nie ma obecnie żadnych informacji, na podstawie których mógłby ten stan rzeczy
przewidzieć. Jose Silva uważa, że można użyć prekognicji na przykład do uniknięcia nieszczęśliwych
wypadków. Kierowca samochodu obdarzony prekognicją może ominąć niebezpieczną trasę lub
zmienić czas wyjazdu. Jest to umiejętność przeniknięcia w myśli czasu i przestrzeni.
Telepatia
Jest to stan, w którym człowiek zna coś obecnie istniejącego, co jest znane jakiejś innej żyjącej
osobie, ale nie może o tym wiedzieć dzięki swoim zmysłom albo wyprowadzić wniosków z innych
dostępnych informacji. Innymi słowy, jest to umiejętność komunikowania się z umysłami innych osób
bez używania naszych pięciu zmysłów. Np. rozwiązywanie konfliktów międzyludzkich lub wykrywanie
przestępstw może odbywać się na zasadzie telepatii. Nazywane jest to również komunikacją
subiektywną.
Jasnowidzenie
Jest to stan, w którym człowiek zna coś obecnie istniejącego, co nie jest znane nikomu, ale nie
może o tym wiedzieć dzięki swoim zmysłom albo wyprowadzić wniosków z innych dostępnych
informacji. Np. umiejętność intuicyjnego odkrywania położenia zasobów energetycznych, pokładów
ropy naftowej itp., określanie jakości i rozmiarów takich pokładów wiązałoby się z umiejętnościami
jasnowidzenia.
Rozszerzone zakresy umysłu
Zdaniem psychologów, człowiek wykorzystuje od 2 do 10% swojego potencjału mózgowego.
Mówiąc o rozszerzonych zakresach umysłu, Jose Silva ma na myśli wykorzystywanie zarówno lewej,
jak i prawej półkuli mózgowej, a co iż. tym idzie, efektywniejsze rozwiązywanie problemów na
podstawie analizy logicznej oraz na podstawie informacji otrzymanych intuicyjnie. Jest to
wprowadzanie do świadomości informacji znajdujących się dotychczas w strefie podświadomej.
ANDRZEJ WÓJCIKIEWICZ
WSTĘP
Mężczyzna siedzący w wygodnym fotelu zamyka oczy i wykonuje trzy głębokie oddechy. Ktoś patrzący z
boku może nie zdawać sobie sprawy, że podczas pierwszego wydechu wyobraża on sobie trzykrotnie liczbę
trzy, w czasie drugiego trzykrotnie liczbę dwa, a podczas trzeciego trzykrotnie wyobrażana jest liczba jeden.
Obserwator nie wie również, że człowiek ten liczył od dziesięciu do jednego, po czym wyobraził sobie scenę
własnego leczenia.
Obserwator, który mógłby zajrzeć do wnętrza umysłu mężczyzny, mógłby stwierdzić, że wyobraża on
sobie wcieranie wyimaginowanej maści w swe prawe ramię poniżej łokcia, w miejsce, w którym czuje ból.
Następnie mężczyzna wyobraża sobie swoją rękę jako zdrową i sprawną. Po chwili zakończy swoje ćwiczenia
umysłowe i otworzy oczy. Za parę godzin pójdzie na kort, aby zagrać partię tenisa i łokieć nie będzie go już
bolał.
Mężczyzna jest absolwentem kursu samokontroli umysłu metodą Silvy. Przeszedł trening pozwalający na
wprowadzenie się w stan świadomości, który pozwala kierować umysłem w stopniu umożliwiającym
wpływanie na funkcje własnego ciała.
Pan N. L. cierpiał na artretyzm w stawach palców dłoni, przeszkadzający mu w wykonywaniu zawodu
kreślarza – architekta. Od czasu do czasu odprężał się i wyobrażał sobie artretyzm w postaci proszku
pokrywającego zgrubienia w stawach palców. Następnie pozbywał się go, czyszcząc staw wyobrażonym
odkurzaczem. Potem widział w wyobraźni palce wolne od zgrubień a siebie samego pracującego bez bólu w
palcach przy stole kreślarskim. N.L. powtarzał to ćwiczenie codziennie, spędzając trzy minuty na wyobrażaniu
sobie, że dolegliwość została usunięta, a on sam cieszy się doskonałym zdrowiem.
Po tygodniu jego trzyminutowe, codzienne ćwiczenia zaczęły przynosić wyniki. Zgrubienia w stawach
najwidoczniej się zmniejszały. Po trzech tygodniach uwolnił się od dolegliwości artretycznych.
Pan R. S. cierpiał na bóle w klatce piersiowej. Jego domowy lekarz postawił diagnozę angina pectoris.
Wyjaśnił również, że jest to wynikiem stwardnienia arterii, w których wytworzyły się złogi utrudniające
przepływ krwi do serca. Lekarz zalecił przejście na niskotłuszczową dietę o małej zawartości cholesterolu,
dużej błonnika oraz wykonywanie ćwiczeń o niewielkiej intensywności, takich jak spacery i pływanie. R.S.
zastosował się do poleceń dotyczących diety i ćwiczeń, ale dodał jeszcze jeden element: programowanie.
Polegało ono na wprowadzaniu się w stan odprężenia oraz wyobrażeniu sobie najpierw częściowo
zablokowanych arterii, a następnie “przeczyszczeniu" ich w wyobraźni za pomocą wyobrażonej szczotki do
czyszczenia wnętrza rur kanalizacyjnych. Za każdym razem ostateczny obraz przedstawiał arterie wolne od
wszelkich złogów. Pan R.S. wykonywał ćwiczenia wizualizacyjne codziennie i po miesiącu zauważył wyraźne
zmniejszenie częstotliwości występowania bólu w klatce piersiowej. Po dwóch miesiącach bóle całkowicie
ustąpiły i już nie powróciły, mimo że od tego czasu minęło kilka lat.
Pani M.W. wiele lat cierpiała na bardzo poważne dolegliwości podczas menstruacji. Rozpoczęła program,
polegający na “rozmowie" ze swoim ciałem i wyobrażeniu samej siebie przez dwie minuty dziennie bez bólów
menstruacyjnych. Program ten rozpoczynała na tydzień przed rozpoczęciem okresu. Po kilku sesjach oceniła,
że w czasie okresu intensywność bólu zmalała o około 50%. W wyniku dłuższej praktyki bóle te zostały
zredukowane do minimum.
JEST TAKI SPOSÓB
– Gdybyś znał sposób pozbycia się bólu i dolegliwości, czy zastosowałbyś go w praktyce?
– Gdybyś znał sposób użycia własnego umysłu, by zasnąć, czy sięgnąłbyś po proszek nasenny?
– Gdybyś znał sposób na poprawę stanu swojego zdrowia i zdrowia przyjaciół, gdybyś mógł pomóc sobie i
innym nawet w najbardziej nagłych przypadkach, czy zawahałbyś się przed jego zastosowaniem?
Medycyna rozpoczyna zaznajamiać się z faktem, że ludzki umysł jest zaangażowany w proces
powstawania choroby, jak również w proces poprawy stanu zdrowia. Metoda Silvy już od wielu lat
wykorzystuje z ogromnym powodzeniem bardzo proste techniki kontroli umysłu do zapobiegania chorobom.
Dr Carl Simonton, lekarz onkolog z Travis Air Force Base w Kalifornii, przystosował część metody Silvy do
leczenia raka u swoich pacjentów. Spowodowało to znaczący wzrost przypadków całkowitej remisji. Dr
Simonton przeszedł kurs metody Silvy pod nazwą Mind Dynamics. Potem przeszedł kurs metody Silvy dla
zaawansowanych. Stało się to podstawą do stworzenia własnej metody, dostosowanej do potrzeb pacjentów
chorych na raka, znanej obecnie pod nazwą metody Simontona.
Niezależnie od tego dr Dean Ornish z Akademii Medycznej w Harvardzie stworzył metodę relaksacji i
wizualizacji dla pacjentów z problemami kardiologicznymi. Metodę tą, połączoną z dietą i ćwiczeniami
fizycznymi z powodzeniem sprawdził w postaci kontrolowanych badań naukowych. W ich wyniku stwierdził, że
większość pacjentów z grupy eksperymentalnej odczuła znaczne zmniejszenie bólów w klatce piersiowej,
spowodowanych schorzeniem serca, wielu pacjentów pozbyło się tych bólów całkowicie.
Obecnie coraz bardziej popularne staje się stosowanie relaksacji i wizualizacji w pracy ze śmiertelnie
chorymi pacjentami. Metody te stosowane są przez służbę zdrowia w Stanach Zjednoczonych z powodu
niezaprzeczalnie pozytywnych efektów. W roku 1983 został opublikowany w miesięczniku “Time" obszerny
artykuł opisujący metodę Simontona. W artykule zacytowano wypowiedź dr Sanforda Cohena, psychiatry z
Uniwersytetu w Bostonie: “Pomimo iż wydaje się to dość niewiarygodne, technika ta pomogła znacznej liczbie
śmiertelnie chorych pacjentów przeżyć okres wykraczający poza wszelkie prognozy i oczekiwania". Od czasu,
kiedy dr Simonton zapoznał się z metodą Silvy i włączył jej część do swego światowej sławy programu, setki
lekarzy i tysiące pielęgniarek przeszkolono w tej dziedzinie.
W roku 1973 astronauta Edgar Mitchell założył Instytut Nauk Intelektualnych (Noetic). Placówka ta została
przeznaczona do badań nad “poszerzaniem wiedzy na temat natury i potencjału umysłu oraz świadomości
człowieka, jak również zastosowaniem tej wiedzy do poprawy stanu ludzkości oraz jakości życia na naszej
planecie". Obecnie, jak wynika z raportu tego Instytutu, teorie które kiedyś wydawały się bardzo odległe od
rzeczywistości, zyskują generalną akceptację w kołach lekarskich. Oto główne punkty tego raportu:
1. Każdy człowiek ma wrodzone możliwości kontrolowania własnych procesów fizjologicznych w znacznie
większym stopniu, niż do tej pory przypuszczano.
2. W procesie zdrowienia zaangażowane są zawsze umysł i ciało człowieka, jak również to, co wielu ludzi
nazywa “siłą ducha".
3. Negatywne emocje mogą powodować negatywne skutki psychofizjologiczne.
4. Pozytywne emocje mogą powodować pozytywne skutki psychofizjologiczne.
5. Umysł stosuje wiele dróg komunikowania się z cielesnymi procesami wewnętrznymi. Niektóre z nich są
w stanie “przeważyć szalę" na rzecz uzdrowienia.
Zmiana klimatu wokół omawianych metod zapoczątkowana została pod koniec lat sześćdziesiątych, gdy
zorganizowano pierwsze otwarte kursy metody Silvy. Akceptacja faktu, że tworzenie pozytywnych wyobrażeń
może mieć konkretny i pozytywny wpływ na wyniki leczenia, powoli zastępowała królujące do tej pory, czysto
mechanistyczne podejście do leczenia, tak charakterystyczne dla medycyny allopatycznej.
Obecnie zawodnicy niemal każdej dyscypliny sportu, zaczynają coraz szerzej stosować metodę
wizualizacji w celu podwyższania własnych umiejętności technicznych i taktycznych, jako jednej z metod
treningowych. Bardzo często amatorscy gracze w golfa, przed pierwszym uderzeniem piłki skupiają swoją
uwagę na naturalnych przeszkodach terenu golfowego, takich jak na przykład: jeziorko po lewej strome lub
zalesione tereny po prawej. Tego rodzaju koncentracja uwagi jest programowaniem słabego, źle
wymierzonego, uderzenia. Natomiast zawodowi gracze widzą w wyobraźni jedynie chorągiewkę i dołek w
ziemi, programując w ten sposób prawidłowe uderzenie wymierzone w odpowiednim kierunku.
Obraz, który tworzymy w wyobraźni powoduje widoczne skutki w naszym ciele. Obrazy pozytywne
przynoszą pożądane przez nas wyniki. Obrazy negatywne przynoszą skutki niepożądane.
Udowodnienie faktu, że ludzki umysł może spowodować chorobę lub z niej wyleczyć jest prawdopodobnie,
jednym z najważniejszych odkryć XX wieku.
Coraz więcej ludzi zaczyna rozumieć, że w momencie zmiany nastawienia psychicznego odpowiednie
zmiany następują również w ludzkim organizmie. Mając taką wiedzę człowiek może używać własnego umysłu
w taki sposób, aby zachować swój organizm w stanie doskonałego zdrowia, system immunologiczny
funkcjonujący doskonale i utrzymać wysoki poziom energii.
Właściwości umysłu mogą być użyte w celu pozbycia się drobnych kłopotów zdrowotnych takich jak:
zaziębienia, bóle głowy, czy dolegliwości i bólów o charakterze przewlekłym. Mogą być też użyte do leczenia
tak poważnych chorób jak rak, jeżeli wiemy jak je należy wykorzystać. W takim wypadku konieczne jest,
oczywiście, współdziałanie z lekarzem specjalistą. Możliwe jest również użycie właściwości naszego umysłu
do udzielenia pomocy ludziom, którzy jej potrzebują – na odległość i bez ich wiedzy.
Brzmi to nieprawdopodobnie? Są to jednak fakty sprawdzone naukowo! Nauka potwierdza już teraz, że
nasz umysł jest w stanie dokonać projekcji pewnych form energii i powodować zmiany w materii. Niedawno, w
laboratorium w Teksasie, uczestnicy doświadczeń mogli zwiększać lub zmniejszać przewodnictwo elektryczne
skóry u osób, znajdujących się w innym pomieszczeniu, w odległości ponad 20 metrów. W dodatku byli to
zwyczajni, reprezentujący różne zawody ludzie, a nie osoby specjalnie wytrenowane.
W laboratorium Fundacji Backstera w San Diego, w Kalifornii, badacze zademonstrowali (w obecności
współautora książki – Roberta Stone), że myśl ludzka może spowodować zmiany wewnątrzkomórkowe u
człowieka znajdującego się w przeciwległym kącie pokoju.
Doświadczenia takie dowodzą, że ty i twoi przyjaciele możecie żyć dłużej, szczęśliwiej i zdrowiej, jeżeli
wiecie w jaki sposób możecie kierować własnymi umysłami.
Można się tego nauczyć właśnie z tej książki. Miliony absolwentów kursów metody Silvy w 102 krajach
świata są w stanie zaangażować własne umysły nie tylko w utrzymanie czy poprawę stanu własnego zdrowia,
ale również w kontrolę intuicji, poprawę poziomu inteligencji oraz zwiększenie zdolności twórczej i
umiejętności rozwiązywania problemów. W tej książce znajdziecie wszystkie informacje, które mogą być
potrzebne do praktycznego zastosowania metody Silvy w celu poprawy własnego zdrowia oraz udzielenia
pomocy rodzinie i przyjaciołom.
UMYSŁ JEST JAK BIOKOMPUTER, KTÓRY KIERUJE CIAŁEM
Metoda Silvy uczy sposobu wykorzystania ukrytych w mózgu, cybernetycznych lub podobnych do
komputera, możliwości w celu osiągnięcia lepszego zdrowia i sprawniejszego funkcjonowania umysłu.
Książka wyjaśnia jak pokierować umysłem, aby nie powodował stanów chorobowych. Przedstawia sposoby
usuwania problemów związanych ze zdrowiem i współdziałania z lekarzem.
Nie każdy z nas uświadamia sobie, że człowiek uczy się jak zachorować" już w bardzo młodym wieku.
Umysł dziecka jest programowany przez użycie następującego zwrotu: “Nie wychodź na dwór z mokrą głową,
bo się zaziębisz". Neurony mózgu akceptują ten program jako instrukcję i rozkaz do wykonania. W ten sposób
użycie tego zwrotu staje się samospełniającą się przepowiednią.
Kiedy ktoś z naszego otoczenia choruje, często zdarza się, że wyobrażamy sobie, że to my chorujemy.
Takie martwienie się też jest programowaniem. Obrazy, które tworzymy w naszym umyśle funkcjonują jak
rozkaz, który należy wykonywać. Nasze myśli i słowa stają się programowaniem. Negatywne myśli i
wyrażanie negatywnych uczuć stają się negatywnym, niepożądanym programowaniem. Z kolei, pozytywne
myśli i wyrażanie pozytywnych uczuć są programowaniem właściwym i pożądanym. Programowanie
negatywne pociąga za sobą nieszczęścia, niepowodzenia i choroby. Pozytywne programowanie objawia się w
postaci szczęścia, sukcesów w życiu i dobrego zdrowia.
Człowiek zaprogramowany do myślenia negatywnego, ciągle powiela te same negatywne wzory
postępowania, które prowadzą do tych samych negatywnych wyników. Bez zmiany programowania niczego
nie można zmienić. Dlatego właśnie tylu ludzi zapełnia sale szpitali, mimo, że chcą być zdrowi. Potrzebna im
jest, po prostu, zmiana sposobu myślenia, przeprogramowanie ich biokomputera.
Zmiana sposobu programowania naszego umysłu wymaga często długiej i trudnej walki z samym sobą.
Niejednokrotnie zdarza się, że ludzie potrafią zmienić się tylko na krótki okres. Bez trwałej zmiany programu,
powracają na ogół do starych, utrwalonych nawyków i wzorów zachowań. Przykładem tego może być
postanowienie odchudzenia się, czyli zmiany nawyku jedzenia, innymi słowy postanowienie “przejścia na
dietę". Tylko niewielu ludzi potrafi na stałe pozostać “na diecie". Gdy porzucają dietę i powracają do
zaprogramowanych poprzednio nawyków jedzenia, na ogół odzyskują wszystkie kilogramy, które w czasie
diety stracili. W takim wypadku, do uzyskania trwałych wyników, potrzebne jest przeprogramowanie sposobu
żywienia. Takie przeprogramowanie jest możliwe poprzez zahamowanie starego, niechcianego programu i
zastąpienie go programem nowym, pozytywnym i pożądanym.
TECHNIKI TYPU “FORMUŁA" W METODZIE SILVY
W metodzie Silvy wymiana starych programów na nowe odbywa się dzięki mentalnemu wytworzeniu
obrazów w stanie umysłu lub świadomości zwanym stanem alfa (Stanem “alfa" nazywamy taki stan mózgu, w
którym częstotliwość impulsów elektrycznych zmniejsza się do siedmiu – czternastu cykli na sekundę, czyli
mniej więcej do polowy częstotliwości wytwarzanych w stanie czuwania).
Mózg, w czasie aktywnej, dziennej działalności, wytwarza częstotliwość od czternastu do dwudziestu cykli
na sekundę. Stan normalnego czuwania naukowcy nazywają stanem “beta". Częstotliwość impulsów mózgu
zmniejsza się wieczorem, gdy kładziemy się i zasypiamy.
Częstotliwość rytmów elektrycznych mózgu mierzona jest elektroencefalografem (EEC). Na przykład, EEC
podłączony do osoby usypiającej – pokazuje zmniejszenie częstotliwości fal mózgowych, mniej więcej do
dziesięciu cykli, w momencie, gdy zamyka ona oczy i popada w coraz głębszy stan odprężenia. Dziesięć cykli
odpowiada stanowi odprężonej sennej świadomości, w którym człowiek zapada w sen. Po zaśnięciu,
częstotliwość impulsów mózgowych zmniejsza się jeszcze bardziej. Nieco głębszy sen, charakteryzuje się
częstotliwością od czterech do siedmiu cykli na sekundę i nazywa się poziomem theta. Najgłębszy sen jest w
czasie, gdy nasz mózg zaczyna wytwarzać częstotliwości poniżej czterech cykli na sekundę. Stan ten nazywa
się stanem delta.
W Tabeli 1, ukazano cztery poziomy częstotliwości. Należy zwrócić uwagę, że głęboki stan alfa, nazwany
jest tu “planem podstawowym". Jest to najniższa częstotliwość w zakresie alfa jest stosowana w większości
technik metody Silvy. Stan alfa to naturalny, spokojny stan odprężenia, przez który przechodzimy wieczorem
zasypiając, a także rano, w czasie budzenia się. Z książki nauczymy się m.in. sposobów utrzymania się w tym
stanie i używania go w celu pozbycia się niepożądanych programów. Jest to również stan umożliwiający
programowanie leczenia siebie i innych osób.
Nasunąć się może pytanie, dlaczego właśnie stan alfa umożliwia pozytywne zmiany zdrowia i powoduje
inne opisane wyżej korzyści? Otóż, naukowcy pracujący za pomocą aparatury tzw. biologicznego sprzężenia
zwrotnego (biofeedback) doszli do wniosku, że w momencie, gdy mózg zaczyna produkować dominujące
częstotliwości w zakresie alfa, w organizmie człowieka zachodzą różne pozytywne zjawiska. Nadwerężone
stresem narządy i układy powracają do normy. Normalizuje się poziom ciśnienia krwi i stabilizuje
częstotliwość uderzeń serca, puls.
W laboratorium badawczym w Laredo, w Teksasie, w czasie badań wpływu umysłu na organizm
człowieka, badacze odkryli, że w stanie alfa badani mogli uzyskać kontrolę nad wieloma jego funkcjami, które
dotychczas uważane były za całkowicie niezależne. (Funkcje podświadome i nieświadome przeszły do
świadomości). Nałogi (przyzwyczajenia) poddawały się bardziej świadomej kontroli. Automatyczne funkcje
ciała również poddawały się większej kontroli. Podobne do genialnych właściwości ludzkiej jaźni, które zwykle
przejawiają się jako przebłyski intuicji, w stanie alfa umożliwiały rozwiązywanie problemów na poziomie
swego rodzaju super jaźni.
KORZYŚCI Z TRENINGU METODY SILVY
Każdy z nas ma pewne, zaprogramowane w mózgu nawyki, które pozwalają na normalne, codzienne
funkcjonowanie. Budzimy się rano, ubieramy się, wkładamy buty, myjemy zęby, jedziemy samochodem do
pracy – wszystkie te czynności wykonujemy nie myśląc o nich. (Metoda Silvy uczy używania umysłu do
uzyskania większej świadomości nad życiem). Po ukończeniu kursu absolwenci mogą świadomie kontrolować
następujące sytuacje:
• zasypiać zgodnie z własną wolą;
• budzić się bez pomocy budzika;
• pokonywać uczucie senności;
• pozbywać się bólu głowy;
• rozwiązywać problemy za pomocą programowania snów;
• pozbyć się nałogu palenia papierosów;
• pozbyć się nadwagi;
• bez wysiłku zapamiętywać fakty, wykazy i spisy np. różnych przedmiotów;
• lepiej koncentrować się podczas nauki i łatwiej odtwarzać przeczytany lub usłyszany
materiał;
• znajdować właściwe odpowiedzi w zawiłych sytuacjach;
• łatwiej osiągać swoje cele;
• kontrolować ból fizjologiczny;
• eliminować nieprawidłowości w swoim ciele;
• pełniej używać prawej i lewej półkuli mózgu;
• pobudzać zdolności twórcze oraz rozwijać zdolność percepcji;
• poprawiać stan zdrowia innych osób.
Absolwenci kursu uczą się tych umiejętności dzięki zastosowaniu technik typu formuła. Jest to swoista
procedura (najpierw należy zrobić to a następnie tamto), którą należy możliwie dokładnie, w razie potrzeby
zastosować. Odtwarzanie to najczęściej odbywa się w stanie alfa.
Ponad osiem milionów słuchaczy w 102 krajach ukończyło podstawowy 32-godzinny kurs metody Silvy. W
programie kursu jest ponad dziesięć godzin ćwiczeń praktycznych relaksacji, które uczą rozwiązywania
najrozmaitszych problemów, z których część wymieniono wyżej. Kurs składa się z czterech segmentów.
Uczestnicy uczą się szybkiego i łatwego osiągania stanu alfa w czasie pierwszych godzin kursu. Stan ten jest
wykorzystywany w tej części zarówno do nauki kontroli poziomu energii w organizmie, jak i do rozwiązywania
codziennych problemów bez wysiłku i stresu.
W drugiej części kursu uczestnicy uczą się osiągania większej kontroli nad psychologicznymi i
fizjologicznymi funkcjami organizmu, które tradycyjnie uważane były za niemożliwe do świadomego
kontrolowania. Wykładany jest też sposób pozwalający na poprawę pamięci oraz koncentracji, użytecznej
szczególnie w szkole i na studiach. Uczestnicy zapoznają się również ze stosowaniem pierwszej pomocy i z
samokontrolą w przypadkach nagłego bólu, kontrolą chronicznego bólu, sposobami pozbywania się
nieodpowiednich nawyków oraz używaniem metod kierowania umysłem do rozwiązania problemów.
W trzeciej i czwartej części kursu wprowadzono serię ćwiczeń z zastosowaniem wizualizacji, które
pozwalają na ustanowienie tzw. “subiektywnych punktów odniesienia" i umożliwiają uczestnikom świadomą
kontrolę funkcji subiektywnych. Oznacza to lepsze wykorzystanie prawej półkuli mózgowej. Lewa półkula
mózgu jest zorientowana w kierunku świata fizycznego, prawa zaś – świata duchowego, twórczego. W
efekcie nowe, subiektywne punkty odniesienia nasycają prawą półkulę mózgu informacjami lewej półkuli, co
pozwala na kontrolę zwiększonego zakresu świadomości, zdolności twórczych oraz zdrowia. Ta faza treningu
pozwala uczestnikom na wytworzenie w umyśle obrazu własnego ciała, wyobrażenie zachodzących w nim
procesów uzdrawiania, co z kolei prowadzi do szybkiej poprawy zdrowia. W czasie ostatnich godzin kursu
uczestnicy przechodzą swoistą i niepodważalną weryfikację swoich zdolności “wyczuwania" na odległość
problemów zdrowotnych u nieznanych osób oraz korygowania ich dolegliwości.
dr Robert Stone
JAK KORZYSTAĆ Z PODRĘCZNIKA
Kurs samokontroli umysłu metodą Silvy trwa 32 godziny. Jest rzeczą oczywistą, że aby uzyskać
podobne korzyści w trakcie samodzielnych studiów, konieczne jest poświęcenie na to więcej czasu.
Jest on potrzebny na czytanie i wykonywanie – krok po kroku – kolejnych ćwiczeń.
Jeżeli będziesz dokładnie i wiernie wykonywać ćwiczenia z części pierwszej, osiągniesz korzyści
dostępne dla uczestniczących w kursie “na żywo". Naukę osiągania tych korzyści możesz rozpocząć
od zaraz i za mniej więcej sześć tygodni będziesz w stanie zauważyć, że twoje umiejętności w
zakresie kontroli umysłu są nieporównywalne z okresem^ poprzedzającym trening.
Aby opanować nowe umiejętności będziesz musiał ćwiczyć przez kilka minut rano, po
przebudzeniu. Jest to czas, kiedy człowiek znajduje się w stanie naturalnego odprężenia i
wykonywanie ćwiczeń w tym okresie przynosi najlepsze wyniki. W trakcie tych ćwiczeń nauczysz się
uzyskiwać stan jeszcze głębszego relaksu oraz osiągać stan alfa. Sam fakt pozostawania w stanie
kontrolowanej relaksami przynosi korzyści terapeutyczne. Twoje ciało zacznie odczuwać korzyści od
momentu rozpoczęcia ćwiczeń relaksujących.
Później, gdy nauczysz się odprężać szybciej i głębiej, będziesz umiał używać stanu alfa w celu
programowania własnego mózgu, tak, jak programuje się komputery. Użyjesz go w celu zmiany i
poprawy niepożądanych symptomów fizycznych i korygowania dolegliwości fizycznych.
Jeżeli chcesz, przeczytaj książkę od początku do końca, lecz potem wróć do początku, do
opisanych w części pierwszej czterdziestu sesji i przez czterdzieści dni po kolei, przerabiaj jedną sesję
dziennie. Pod koniec tego okresu będziesz w stanie przyspieszyć procesy uzdrawiania zarówno u
siebie, jak. i u innych osób.
Trening w czasie kursu jest, oczywiście, znacznie skuteczniejszy, niż przy samodzielnej nauce z
książki. Na kursie wykładowca pomaga uczestnikom w procesie relaksacji i – czytając na głos długie
afirmacje – prowadzi słuchaczy krok po kroku w kierunku pogłębienia tego stanu. W czasie
przyswajania materiału z książki czytelnik zmuszony jest czytać je sam i otwierać oczy w czasie
relaksacji. Przeszkadza to, oczywiście, do pewnego stopnia, w procesie pogłębiania relaksu. Niemniej
jednak, w czasie czterdziestu porannych sesji, będziesz w stanie wyćwiczyć twój stan odprężenia i
osiągnąć jego wymaganą głębokość. Potem, będziesz mógł rozpocząć pozytywne programowanie,
które pomoże ci w wyeliminowaniu chorób.
SESJA 1: RELAKS
W kwietniu 1975 roku pan M.B., lat 35, przygotowywał się do operacji w szpitalu w Filadelfii. W
górnej części kręgosłupa lekarze odkryli nowotwór, który powodował postępujący od dwóch miesięcy
paraliż rąk i nóg. Po zakończeniu operacji, lekarze przekazali mu smutną wiadomość. Ze względu na
to, że nowotwór umiejscowiony był bardzo blisko rdzenia kręgowego, usunięcie go okazało się
niemożliwe. Nowotwór był złośliwy, w związku z czym, pacjentowi został rok, lub najwyżej dwa lata
życia.
W rocznicę operacji M.B. powrócił do szpitala na badanie. Zdumieni lekarze nie znaleźli nic. Nie
było nawet śladu po nowotworze. Ten sam lekarz, który poprzednio powiedział, że M.B. jest
śmiertelnie chory, bez nadziei na wyzdrowienie, teraz mówił, że on, specjalista onkolog, musiał się
pomylić.
Co pan M.B. zrobił przez rok? Stosował techniki samokontroli umysłu metodą Silvy.
O tej metodzie pan M.B. dowiedział się w dziesięć miesięcy po diagnozie i poszedł na kurs. Przed
wyznaczonym terminem rocznego badania wykonywał ćwiczenia Silvy tylko przez dwa miesiące.
Głęboką relaksację ćwiczył trzy razy dziennie, po piętnaście minut: pierwszy raz rano – po
przebudzeniu, drugi po obiedzie i trzeci wieczorem przed snem. W stan odprężenia wprowadzał się
używając techniki relaksacji autogenicznej, rozluźniając najpierw mięśnie głowy, następnie szyi i
obręczy barkowej, potem ramion i kolejno pozostałych części dała, aż do palców stóp. Po osiągnięciu
stanu relaksu M.B. wyobrażał sobie własne ciało i nowotwór, który coraz bardziej się zmniejsza. W
czasie każdej sesji wyobrażał sobie, że guz jest mniejszy, niż był poprzednim razem. Wyobrażał sobie
również swój system immunologiczny – białe ciałka krwi – które atakowały, separowały i eliminowały
komórki rakowe. Powtarzał w myśli, że komórki rakowe są wydalane z organizmu podczas każdej
wizyty w ubikacji. Za każdym razem, gdy znajdował się w stanie relaksu, M.B. powtarzał następujące
pozytywne stwierdzenie: “Codziennie, pod każdym względem czuję się coraz lepiej, lepiej i lepiej."
Gdy pan M. B. zaczął opowiadać historię ćwiczeń umysłowych swojemu lekarzowi, ten wyszedł po
prostu z pokoju. Tego rodzaju postępowanie było mu całkowicie obce. Lekarze rzadko są w stanie
zaakceptować, że człowiek może zdobyć umiejętności ukierunkowania umysłu w celu usunięcia
choroby z organizmu. Ta współzależność nie jest wykładana w szkołach medycznych. Jeszcze nie.
Z tych powodów, aby uchronić absolwentów kursu metody Silvy przed ośmieszeniem w ich
własnych środowiskach – w wielu przytoczonych w tej książce przykładach samouzdrowienia
używamy jedynie inicjałów. Mimo to, często otrzymujemy pisemne sprawozdania od absolwentów,
którzy tak bardzo chcą podzielić się swoimi sukcesami w tej dziedzinie, że pozwalają nam podać ich
pełne imię i nazwisko. W wielu wypadkach, sprawozdania takie potwierdzone są przez świadków i
notariusza. Wtedy, oczywiście, chętnie używamy w opisywanych przypadkach pełnych danych osoby
zainteresowanej.
ZWIĘKSZENIE AKTYWNOŚCI UMYSŁU
Z powyższego wynika, że metoda Silvy opiera się na relaksacji. Jednak relaksacja, której uczymy
nie jest odprężeniem biernym. Nauczysz się aktywnego rozluźnienia. Osiąganie stanu relaksu oraz
używanie go do specyficznych celów, jest procesem aktywnym. Dzięki użyciu umysłu, do relaksacji
oraz wytworzeniu w nim pozytywnych wyobrażeń, uaktywniamy twórcze właściwości naszego mózgu,
będące funkcją jego – rzadko w pełni wykorzystanej w procesie myślenia – prawej półkuli.
Metoda Silvy wprowadza świadome kierowanie głębszymi poziomami umysłu. Pozwala to na
użycie relatywnie wolniejszych częstotliwości fal mózgu (alfa) do rozszerzenia sfery świadomości i
rozwinięcia zdolności rozwiązywania problemów. Problemy związane ze zdrowiem są najłatwiejsze do
usunięcia, ponieważ prawdziwe źródło tych problemów znajdzie się wtedy pod całkowitą kontrolą.
PROGRAMOWANIE ZACHOWANIA PRZY UŻYCIU SŁÓW I OBRAZÓW
Organizm ludzki jest wyposażony w zdolności samouzdrawiania. Naturalne jego funkcjonowanie
zakłócają reakcje stresowe na zachodzące wokół nas kłopotliwe zdarzenia. Możemy usunąć te
zakłócenia reagując na zewnętrzne zdarzenia w stanie umysłowego relaksu. Możemy również
uaktywniać energię samoleczenia dzięki mentalnemu wytworzeniu pozytywnych obrazów oraz
używaniu słownych instrukcji.
Poprawa zdrowia metodą Silvy jest oparta na używaniu obu tych technik, stosowanych w stanie
odprężenia. Metoda jest bardzo prosta i łatwa w użyciu. Z czasem zwiększa się jej efektywność.
Nawet początkujący mogą spodziewać się niezwykłych wyników. Wiara i oczekiwanie poprawy
stanowią “zielone światło" dla neuronów mózgu, które mogą zmienić stan organizmu na lepszy.
Musisz podjąć decyzję. Czy chcesz osiągnąć lepszą kontrolę nad twoim życiem? Jeżeli odpowiedź
brzmi: – “Tak", może poprawić się nie tylko stan twojego zdrowia, lecz również każda inna dziedzina
życia. Neurony mózgowe, które do tej pory albo próżnowały, albo działały przeciwko tobie, nagle
zostaną zmuszone do pracy nad polepszeniem twojej sytuacji.
Ponieważ trudno jest jednocześnie czytać książkę i wykonywać ćwiczenia rozluźniające, sugeruję
użycie następującej strategii. Najpierw przeczytaj opis samego ćwiczenia, następnie odłóż książkę i
wykonaj ćwiczenie zgodnie z podaną instrukcją. Oto pierwszy zestaw instrukcji:
1. Usiądź wygodnie na krześle i zamknij oczy.
2. Weź głęboki oddech i w momencie wydechu całkowicie rozluźnij ciało.
3. Licz powoli zaczynając od stu do jednego.
4. Wyobraź sobie jakieś znajome ci miejsce, które kojarzy się ze spokojem.
5. Powiedz do sobie w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w stanie doskonałego zdrowia".
6. Powiedz sobie w myśli, że doliczysz do 5 i na 5 otworzysz oczy, będziesz całkowicie
przebudzony i poczujesz się lepiej niż poprzednio. Zamknij oczy i licz. Gdy doliczysz do 3, powtórz
sobie, że po otwarciu oczu będziesz całkowicie przebudzony i poczujesz się lepiej niż poprzednio. Po
otwarciu oczu powiedz jeszcze raz afirmację: “Jestem całkowicie przebudzony i czuję się lepiej niż
poprzednio".
Przeczytaj jeszcze raz instrukcję. Potem odłóż książkę i wykonaj ćwiczenie.
To, czego przed chwilą doświadczyłeś, nazywa się programowaniem.
Twoje zdolności programowania będą poprawiały się z czasem, po zastosowaniu w praktyce.
Nabierzesz wprawy i będziesz umiał coraz szybciej osiągać stan głębokiego rozluźnienia. Twoje
wyobrażone obrazy zaczną się stawać coraz bardziej realistyczne w związku z czym zwiększy się
twoje oczekiwanie, co z kolei spowoduje lepsze wyniki.
Będę Cię prowadził krok po kroku. Gdy dotrzesz do końca książki, będziesz w stanie pomóc w
leczeniu samego siebie oraz będziesz umiał wykorzystać energię własnego umysłu do uzdrawiania
innych ludzi na odległość.
SESJA 2: KONTROLOWANIE CIAŁA PRZEZ SAMOKONTROLĘ UMYSŁU
1. Usiądź wygodnie na krześle i zamknij oczy.
2. Weź głęboki oddech i w momencie wydechu całkowicie rozluźnij ciało.
3. Licz powoli zaczynając od stu do jednego.
4. Wyobraź sobie jakieś znajome ci miejsce, które kojarzy się ze spokojem.
5. Powiedz do siebie w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w stanie doskonałego
zdrowia".
6. Powiedz sobie w myśli, że doliczysz do 5 i na 5 otworzysz oczy, będziesz
całkowicie przebudzony i poczujesz się lepiej niż poprzednio. Zamknij oczy i licz. Gdy
doliczysz do 3, powtórz sobie, że po otwarciu oczu będziesz całkowicie przebudzony i
poczujesz się lepiej niż poprzednio. Po otwarciu oczu powiedz jeszcze raz afirmację:
.Jestem całkowicie przebudzony i czuję się lepiej niż poprzednio".
Aby kierować swoim ciałem należy kontrolować umysł. Aby nauczyć się samokontroli umysłu,
najpierw trzeba nauczyć się kontroli stanu alfa. Aby kontrolować stan alfa, niezbędne jest opanowanie
relaksu.
Kontrola stanu relaksu jest punktem wyjścia. Oto relacja pana M.R., oficera Marynarki Wojennej
USA:
“Moja ośmioletnia kariera jako pilota samolotów Marynarki Wojennej USA stanęła niedawno pod
dużym znakiem zapytania. Alergiczna reakcja na otrzymane lekarstwa spowodowała u mnie chwilową
arytmię serca.
Badanie serca wykonane w Wojskowym Centrum Medycznym w Brooke wykazało, że mam
“wypadnięcie zastawki dwudzielnej". Jest to wrodzona wada serca, która może być wykryta jedynie
podczas badań przy użyciu niezwykle skomplikowanych instrumentów. Regulamin Marynarki
Wojennej zabrania licencji pilota każdemu, kto ma taką wadę. Dwa dodatkowe badania potwierdziły
diagnozę. Mój przypadek był beznadziejny.Za trzy tygodnie miałem pójść na ostatnie, decydujące,
badanie lekarskie w Instytucie Lotnictwa Marynarki Wojennej.
Do tej pory nie ćwiczyłem regularnie technik metody Silvy. ale pamiętałem z kursu, że wszelkie
anomalie można wyeliminować i doprowadzić organizm do stanu prawidłowego. Zacząłem więc
często wprowadzać się w stan alfa i wyobrażałem sobie moje serce w idealnym stanie, bez żadnych
wad. Powtarzałem sobie również bez przerwy autosugestie, że moje serce jest całkowicie zdrowe. Ta
mysi panowała w moim umyśle od rana do nocy, aż uwierzyłem, że tak rzeczywiście jest.
Po trzech tygodniach zgłosiłem się na badania do 3 lekarzy specjalistów Marynarki Wojennej. Nie
stwierdzono “wypadnięcia dwudzielnej zastawki"! Wrodzona wada serca, którą miałem przez
trzydzieści lat zniknęła. Wszystkie próby przeprowadzone na najbardziej skomplikowanych
urządzeniach diagnostycznych wykazały, że moje serce jest w doskonałym stanie. Odzyskałem status
pilota.
Jestem teraz bardzo mocno przekonany, że w każdym z nas istnieje wewnętrzna siła, która jest w
stanie zmienić nasze życie na lepsze".
Pilot M.R. rozluźnił się i wyobraził sobie własne serce w idealnym stanie. Obraz wytwarzany przez
umysł staje się rzeczywistością-jeżeli...
Jeżeli – oznacza pewne warunki. Umysł tworzy to, co jest wyobrażone, jeżeli wyobrażenie
powtarzane jest na częstotliwości alfa. Mózg jest organem ważącym ok. 1,4 kg. Pomiędzy
nieograniczonym w swoich możliwościach umysłem i mózgiem istnieje, mimo wszystko, bardzo
głęboka zależność. Częstotliwość alfa jest swego rodzaju impulsem, który uaktywnia mózg, zwłaszcza
prawą półkulę odpowiedzialną za świat myśli, uczuć i emocji.
M.R. wyobrażał sobie swoje zdrowe serce, gdy jego mózg wytwarzał te właśnie częstotliwości.
Obrazy mentalne i instrukcje słowne w stanie alfa stanowią mechanizmy umożliwiające dokonywanie
zmian na subiektywnym poziomie alfa. Użycie tych mechanizmów nazywamy programowaniem. Przez
wyobrażanie sobie w stanie alfa doskonale funkcjonującego serca M.R. programował swój umysł
(biokomputer) tak, by dokonał koniecznych poprawek. Umysł sprawuje kontrolę nad mózgiem, mózg
kontroluje ciało, które w efekcie poddało się jego poleceniom.
Kluczowe znaczenie ma stan alfa, który przenosi nas z płaszczyzny świata fizycznego i
obiektywnego do świata twórczego, przyczynowego, który jest źródłem świata fizycznego.
Przebywanie w tym stanie daje wspaniałe uczucie wewnętrznej izolacji. Zdajemy sobie sprawę z tego,
co się wokół nas dzieje, chociaż w tym nie uczestniczymy. Jesteśmy rozluźnieni fizycznie i umysłowo.
ODCZUWANIE STANU ALFA
Wprowadzając się codziennie w stan rozluźnienia, ćwiczymy jednocześnie pogłębianie stanu alfa.
Każdy dzień ćwiczeń pozwala na osiągnięcie głębszych zakresów tego stanu, bez schodzenia zbyt
głęboko, czyli zapadania w sen. Przebywanie w stanie alfa pozwala również na zaangażowanie
umysłu w utrzymanie doskonałego zdrowia i udzielanie pomocy innym ludziom.
Barbara Brown, znana z badań nad biologicznym sprzężeniem zwrotnym przy użyciu aparatury,
potrafiła nauczyć ludzi kontrolowania stanu alfa przez skojarzenie go z uczuciem przyjemności.
Współautor tej książki, wykładowca metody Silvy na Hawajach użył hawajskiego słowa aloha w
znaczeniu alpha (alfa). Wyjaśnił, że aloha oznacza jedność symbolizowaną przez “o" – środkową literę
słowa. Po dopisaniu kreski do tak symbolizowanej jedności" otrzymuje się alpha. Napisał to na tablicy
stawiając kreskę przy “o" w aloha i w ten sposób zmienił “o" w “p" – zatem słowo aloha w alpha.
Odczuwanie stanu alfa jest rzeczywiście wspaniałym uczuciem. Być może powodem tego jest fakt,
że w stanie alfa oddalamy się od świata fizycznego w kierunku świata wewnętrznego – o krok bliżej
nieba... Po osiągnięciu tego stanu nie usłyszymy bicia dzwonów, nie zabrzmią syreny, nikt nie ogłosi:
“To jest alfa"...!
Będziesz się czuł bardzo dobrze.
POZYTYWNE NASTAWIENIE
Istota metody Silvy polega na przystosowaniu świadomości człowieka do funkcjonowania na
niższych częstotliwościach fal mózgu, w celu osiągnięcia specyficznych korzyści. Ta kontrola nad
świadomością pozwala mu na zwiększenie skuteczności oraz umiejętności rozwiązywania problemów.
Przypuśćmy, że podczas tego treningu ćwiczący przyjąłby nastawienie, że być może metoda
pomaga niektórym ludziom, ale nigdy nie będzie skuteczna w jego przypadku. Nastawienie jest
również częścią programowania. Utrzymywanie takiego nastawienia byłoby równoznaczne z takim
programowaniem neuronów mózgu, aby ignorowały trening i utrzymywały status quo.
Przypuśćmy, że po przyswojeniu treści tej książki, ktoś stwierdza, że trening nie jest w stanie
rozwiązać jego specyficznego problemu zdrowia. Oczekiwanie porażki również stanowi "Mogramowanie i w takim przypadku zniweczyłoby ono korzyści osiągnięte z treningu, utrzymując w
rezultacie stan chorobowy. Pragnienie, nadzieja i oczekiwanie są elementami wiary stanowiącej
pomost pomiędzy umysłem i mózgiem, wprowadzającej program w czyn. Mózg pracuje w
rzeczywistości obiektywnej i subiektywnej.
Powiedzmy, że ojciec wyjątkowo zdolnego ucznia szkoły średniej pragnie, aby jego syn został
prawnikiem. Chłopak nie chce być prawnikiem, nie ma żadnych zainteresowań w tym kierunku, ale
ojciec ma szerokie znajomości i rozwiniętą praktykę prawniczą, więc w końcu przekonuje syna, aby
poszedł na prawo. Ten kończy uniwersytet i zostaje prawnikiem. Czy osiągnie taki sam sukces jak
jego ojciec? Prawdopodobnie nie, ponieważ w jego pracy będzie brakować entuzjazmu i
zainteresowania. Syn w tym wypadku, jest na najlepszej drodze, aby stać się przeciętnym prawnikiem.
Porównajmy to teraz z motywacją ojca z czasów młodości. Ojciec gorąco pragnął zostać znanym
adwokatem. Pomimo trudności finansowych i innych problemów, kilka razy próbował dostać się na
prawo, aż wreszcie mu się to udało. Jego pragnienie i oczekiwanie sukcesu, jego wiara w
powodzenie, stały się zalążkiem kariery prawniczej, zarówno w świecie obiektywnym jak i
subiektywnym.
Gdy nowy pacjent zgłaszał się do drą Simontona, ten pokazywał mu zdjęcia poprzednich
pacjentów “przed" i “po"... “Teraz widać
nowotwór, teraz go już nie widać". Nie była to próba namawiania pacjenta lub forma “sprzedaży"
metody Dr Simonton osłabiał w ten sposób negatywne oczekiwania i negatywne nastawienie pacjenta.
(.Jestem umierający"!) i stymulował pozytywne zmiany; nadzieję i wiarę:
“Ja też mogę być wyleczony". Na ogół zdjęcia te pokazywane były w formie slajdów kilku
pacjentom jednocześnie. Dr Simonton nalegał również, aby slajdy te oglądane były przez rodzinę
chorego. Miało to na celu zmianę jej oczekiwań i przekonań, ponieważ znała diagnozę pacjenta.
Spodziewał się, że te oczekiwania i wiara przekazane zostaną samemu pacjentowi, programując go
pozytywnie.
Wiara w możliwość zmiany wprowadza do naszego biokomputera informację, że “wprowadzany
będzie za chwilę nowy program". Wiara pozwala nam również na silne wyobrażenie sobie końcowego
wyniku, a entuzjazm stanowi zwiększoną ilość energii dostarczanej do biokomputera. Mózg
przetwarza następnie te informacje, przekazane z wiarą przez umysł. Jego wewnętrzne funkcje
krytyczne otrzymują zielone światło: Osiągnę sukces!"
WZMOCNIENIE POZYTYWNEGO NASTAWIENIA – PROCEDURA
Umysł (jaźń) jest kontrolerem. Dlatego też nastawienie umysłu na pozytywne przekonania i
oczekiwania pozwala osiągnąć korzyści.
1. Po przebudzeniu nastaw budzik tak, aby zadzwonił po 15 minutach. Jeżeli trzeba, skorzystaj
najpierw z ubikacji i potem powróć do łóżka.
2. Zamknij oczy i gałki oczne unieś nieco ku górze, w kierunku linii brwi (około 20 stopni).
Wielokrotnie analizowałem proces wizualizacji i przekonałem się, że najlepsze wyniki są wtedy,
gdy oczy zwrócone są nieco ku górze. Warto przypomnieć sobie co robią ludzie, kiedy zadaje im się
pytanie, na które nie mają natychmiastowej odpowiedzi...? Podnoszą wzrok do góry, jakby odpowiedź
wypisana była na suficie lub na niebie. Badania wykazały, że takie ustawienie gałek ocznych
powoduje zwiększenie emisji fal alfa w mózgu.
EKRAN WYOBRAŹNI
Największe korzyści przy ćwiczeniu samokontroli umysłu osiągnie się, gdy oczy zwrócone są pod
kątem 20 stopni powyżej linii poziomej. Obszar, który wyczuwa się przed sobą nazywa się w metodzie
Silvy “ekranem wyobraźni". Użycie tego ekranu w stanie alfa będzie ważnym elementem w pracy nad
poprawą zdrowia. Należy pamiętać wyjaśnienia. Teraz można kontynuować ćwiczenie:
3. Licz powoli w myśli od 100 do 1. Pomiędzy każdą liczbą zrób około jednosekundową przerwę.
4. Gdy doliczysz do 1, wyobraź sobie siebie jako osobę atrakcyjną, pełną zdrowia, życia i energii.
5. Powtórz w myśli: “Moje ciało i mój umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
6. Następnie powiedz do siebie w myśli: “Policzę od 1 do 5, gdy doliczę do 5, otworzę oczy, będę
czuł się doskonale, lepiej niż poprzednio".
7. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, jeszcze raz powtórz: “Gdy doliczę do 5, otworzę oczy,
będę czuł się doskonale zdrowy, lepiej niż poprzednio".
8. Licz powoli dalej do 4 i do 5. Gdy doliczysz do 5, otwórz oczy, jeszcze raz powtórz: “Jestem
całkowicie przebudzony, w doskonałym zdrowiu, czuję się lepiej "niż poprzednio".
TRZY ETAPY RELAKSU
Przeczytaj uważnie każde objaśnienie, aby dokładnie zrozumieć ich cel. Ułatwi to zapoznanie się z
procedurą wykonania każdego ćwiczenia.
1. Umysł nie może głęboko się odprężyć, jeżeli nie jest rozluźnione ciało. Dlatego lepiej jest
skorzystać najpierw z ubikacji. Poza tym, natychmiast po otwarciu oczu nie jesteśmy jeszcze
całkowicie rozbudzeni. Wstanie z łóżka powoduje obudzenie. Wykonywanie ćwiczenia rozluźniającego
w łóżku, tuż po przebudzeniu, może łatwo spowodować ponowne zaśnięcie. Dlatego też dobrze jest
nastawić budzik na 15 minut, aby nie ryzykować opóźnienia naszych codziennych czynności.
2. Jak wyjaśniłem poprzednio, ustawienie oczu ponad wyimaginowaną linię poziomą mniej więcej o
20 stopni, powoduje zwiększenie emisji fal alfa w mózgu. Powoduje to również aktywność prawej
półkuli mózgowej. Tej pozycji gałek ocznych będziesz również używać później, podczas wykonywania
ćwiczeń wizualizacji. Na razie, stanowi to prosty sposób na zwiększenie emisji fal alfa.
3. Liczenie wstecz powoduje relaks. Liczenie zwykłe powoduje aktywność. Gdy liczysz 1, 2, 3
znaczy to “do biegu... gotowy... start". Gdy liczysz od 3 do 1, następuje wewnętrzne uspokojenie.
Powoduje to głębokie zanurzenie w siebie.
4. Gdy w czasie relaksu myślisz o tym, jakim chcesz być, to tworzysz pewne obrazy.
Hipochondrycy, którzy w czasie relaksu wyobrażają sobie jak są chorzy powodują w ten sposób
niepożądane symptomy fizyczne. Ty zrobisz odwrotnie. W wyobraźni stworzysz obraz pożądanego
stanu: młodości, zdrowia i atrakcyjności.
5. Słowa, które powtarzasz sobie mentalnie w stanie relaksu, tworzą w tobie wewnętrzne
wyobrażenie tego, co opisują. Obrazy umysłowe i słowa programują umysł, aby działał na rzecz ich
realizacji.
6.7.8. Trzy ostatnie fazy stanowi liczenie do 5, w celu zakończenia sesji. Liczenie aktywizuje,
jednak dobrze jest wydać sobie “polecenie" osiągnięcia aktywności, po doliczeniu do 5.
Należy to zrobić przed rozpoczęciem liczenia, w czasie liczenia i ponownie po doliczeniu do 5, i po
otwarciu oczu.
Gdy jutro, po przebudzeniu, będziesz przygotowywać się do wykonania ćwiczenia zauważysz, że
w rzeczywistości składa się ono tylko z trzech etapów.
Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem około 20 stopni:
1. Policz wstecz od 100 do 1.
2. Wyobraź sobie siebie w doskonałym zdrowiu i słownie potwierdź twój stan zdrowia.
3. Policz od 1 do 5, powtarzając afirmację dobrego zdrowia i stanu przebudzenia.
CZTERDZIEŚCI DNI, KTÓRE MOGĄ ZMIENIĆ TWOJE ŻYCIE
Wiesz, co masz zrobić jutro rano, ale co zrobisz potem ? Oto program:
• Liczysz od 100 do 1 każdego rana przez pierwsze dziesięć dni.
• Liczysz od 50 do 1 każdego rana przez następne dziesięć dni.
• Liczysz od 25 do 1 każdego rana przez następne dziesięć dni.
• Liczysz od 10 do 1 każdego rana przez następne dziesięć dni.
Po czterdziestu dniach porannych ćwiczeń relaksujących wystarczy liczyć tylko od 5 do 1, aby
wykorzystać stan alfa do poprawy zdrowia. Pamiętaj, że nawet przed upływem pierwszych
czterdziestu dni ćwiczeń relaksujących prawdopodobnie zauważysz, że będziesz mógł:
• Wytworzyć pozytywny poranny obraz samego siebie, aby pomóc sobie w rozwiązaniu
specyficznych problemów związanych ze zdrowiem.
• Pomóc innym ludziom.
• Lepiej zrozumieć możliwości umysłu w dziedzinie rozwiązywania problemów i osiągania celów w
innych dziedzinach życia.
• Wzmocnić waszą wiarę i oczekiwanie, i w ten sposób poprawić zdolności organizmu do
samoleczenia.
Jeżeli wykonasz serię prostych ćwiczeń każdego ranka przez czterdzieści dni, nabędziesz w ten
sposób zdolność kontrolowania umysłu na poziomie fal alfa.
Leżenie rano w łóżku i liczenie od 100 do 1 wygląda niemal na dziecinną zabawę. Jednak, za
każdym razem, gdy wykonujesz to ćwiczenie stwarzasz wewnętrzny punkt odniesienia dla następnego
ćwiczenia. Osiągniesz coraz głębszy i głębszy poziom, zmniejszając częstotliwość fal mózgowych i
uzyskując nam nimi coraz większą kontrolę. Stwierdzenie “większą kontrolę" oznacza dwie rzeczy. Po
pierwsze, robisz to w konkretnym celu i po drugie, nie zapadasz w sen. Ten sposób kontroli
wprowadza i utrzymuje umysł w stanie alfa, lecz nie głębiej.
Pomocne jest powtarzanie ćwiczenia według tej samej procedury każdego ranka, wykonywanie w
tym samym miejscu, w tym samym czasie. Jedyną zmianą jest liczenie najpierw od 100, potem – po
dziesięciu dniach – od 50 i następnie od 25, od 10 i od 5 po każdych kolejnych 10 porankach.
Dodawanie innych elementów może zakłócić ustanawianie punktów odniesienia i opóźnić osiąganie
wyników.
Czego możesz się spodziewać po czterdziestu dniach? Po wykonaniu ćwiczeń będziesz w stanie
usiąść w fotelu lub na krześle, zamknąć oczy, ustawić je ku górze. Uczyć od 5 do 1 i zaprogramować
umyśl, aby uzyskać:
więcej energii; większy zapał; lepszą skuteczność działania w dzień; poprawę
zdrowia; optymizm.
SESJA 3: POMÓŻ SOBIE SAM
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.
3. Gdy doliczysz do 1 stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3 powtórz w myśli: Gdy doliczę do 5,
otworzę .oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Policz do 4, potem do 5. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli:
“Jestem całkowicie przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej
niż poprzednio".
Czy po doliczeniu do “1" czułeś się wspaniale rozluźniony? Po codziennych ćwiczeniach
porannych uczucie pełnego relaksu będzie stawało się coraz głębsze i intensywniejsze. Sposób
wykonywania ćwiczenia będzie coraz bardziej znany. Będziesz czuł się coraz wygodniej. Jest to
warunkiem osiągnięcia całkowitego relaksu.
Praktyka umożliwi wprawę i zaczniesz wykonywać ćwiczenie coraz bardziej automatycznie. Po
dziesięciu sesjach, przez liczenie od 50 do 1 osiągniesz to samo, co przez liczenie od 100 do 1. Po
kolejnych 30 sesjach relaks stanie się twoją “drugą naturą", będziesz w stanie kontrolować umysł na
poziomie alfa, w tym stanie umysł tworzy obrazy.
Przekażę Ci wszystkie sposoby użycia metody Silvy przez stworzenie w wyobraźni, a potem w
rzeczywistości, normalnych warunków fizycznych. Umożliwiają wymazanie, w wyobraźni, ciemnych
plamek w płucach i pozbycie się kaszlu; pokruszenie w palcach, w wyobraźni, kamieni nerkowych i
pomoc w wydaleniu tych kamieni następnego ranka z moczem; wyobrażenie “odkurzenia" własnych
stawów z pyłu symbolizującego artretyzm pomoże w pozbyciu się tej przykrej choroby.
Domyślam się, że tylko moje słowa, prawdopodobnie, nie wszystkim trafią do przekonania. Dlatego
przytoczę relację człowieka, który doświadczył tego na własnej skórze. Chciałbym przedstawić Taga
Powella z Florydy. Oto historia jego wyzdrowienia. Od czasu opisywanych tu zdarzeń został jednym z
najlepszych instruktorów metody Silvy.
RELACJA TAGA POWELLA
“Zachorowałem na zapalenie szpiku, osteomyelitis, w wieku lat czternastu. Nie jest to wprawdzie
rak kości, ale cos bardzo podobnego. W moim przypadku, degeneracja kości następowała w okolicy
kolan. Przyczyna zachorowania jest dla mnie tajemnicą. Być może, było to skutkiem niesterylnej
operacji, może nie. Lekarze szpikowali mnie antybiotykami, ale nic to nie pomagało. W normalnych
warunkach przy osteomyelitis dają antybiotyki i choroba mija.
Mniej więcej co trzy lata musiałem być operowany. Lekarze odsłaniali zarażone okolice, wycinali
chore tkanki, zeskrobywali i skłaniali wszystko z powrotem do kupy.. Wystarczało to maksimum na
kolejne dwa lub trzy lata, po czym konieczna była ponowna operacja. Próbowano leczenia radem,
przez wstrzykiwanie radu do kolana, aby zabić bakterie. Wystarczyło to tylko na dwa lata. Próbowano
innego sposobu, pobierając próbkę bakterii z mojej nogi, osłabiając je radem i ponownie wstrzykując w
nogę dwa razy w tygodniu przez sześć miesięcy. Bez skutku. Przeszedłem każdą znaną terapię tej
choroby.
Potem poszedłem na kurs metody Silvy. Mniej więcej w sześć miesięcy po ukończeniu kursu Silvy
moje kolano zaczęło znowu puchnąć. Było rozdęte jak balon i mogłem poruszać się tylko o kulach.
Zacząłem używać techniki kontroli bólu. której się nauczyłem na kursie, żeby opanować ból, ale gdy
kolano jest spuchnięte do takich rozmiarów, człowiek zawsze nim o coś zawadzi (zwłaszcza
poruszając się w niewielkiej, zamkniętej przestrzeni, gdzie musiałem pracować). Za każdym razem
powodowało to intensywny ból.
Poszedłem do mojego lekarza i ten zasugerował, abym pojechał do Centrum Medycznego
Uniwersytetu na Florydzie w Gainesville. Tam wycięliby mój staw, potem, gotowali go przez
dwadzieścia cztery godziny, potem zamrozili na trzydzieści dni i potem włożyli w nogę. Taka operacja
jest podobno możliwa do wykonania. Lekarz powiedział “Być może to panu pomoże". Być może. Cóż
to za zapewnienie. Domyślacie się, że nie bardzo paliłem się do tej operacji. W istocie rzeczy, ten
zabieg polecany był tylko w skrajnych przypadkach, na ogół tylko wtedy, gdy pacjentowi grozi
amputacja nogi. Poprosiłem o antybiotyki. aby uzyskać tymczasową ulgę i powiedziałem mojemu
lekarzowi, że pomyślę na ten temat.
Poszedłem do domu. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić, więc położyłem się do łóżka. Moje kolano
spuchło do rozmiarów piłki siatkowej. Miałem nawet trudności ze zdjęciem spodni przez to
opuchnięcie.
Pewnej nocy, gdy leżałem w łóżku, zacząłem się zastanawiać: czy rzeczywiście wierzę w metodę
Silvy? Jeżeli tak, to dlaczego jej do tej pory nie spróbowałem użyć?... Był to początek roku 1978,
sześć miesięcy po ukończeniu kursu podstawowego.
Wprowadziłem się w stan alfa. Pamiętałem, że podobno białe ciałka krwi są w stanie zniszczyć
osteomyelitis. Przypomniałem sobie ćwiczenia wizualizacji z zajęć i zacząłem sobie wyobrażać, że
białe ciałka krwi z różnych części mojego ciała gromadzą się w okolicy kolana. Zaczynając od palców
stóp, w wyobraźni, zacząłem przywoływać białe ciałka krwi do kolan. Zwerbowałem w ten sposób colą
armię i wyobraziłem sobie, ze jest ona w polu, przed bitwą.
Zgrupowałem moją armię w prawym biodrze i w wyobraźni wsadziłem moich “wojowników" na białe
konie, dając im do ręki białe tarcze obronne i ogromne, szerokie, białe miecze. Gdy moja “armia" była
gotowa do wymarszu, w myśli krzyknąłem “Do ataku!" i wyobraziłem sobie, że kolejne fale tych
wojowników galopowały w kierunku chorego obszaru, atakując białymi mieczami i zabijając wszystkie
złe komórki. Chore komórki wyobraziłem sobie jako chude, ciemne kreatury, uzbrojone w wąskie
szable i cienkie, łatwe do przebicia, tarcze.
Posyłałem w zarażoną okolicę batalion za batalionem, falę za falą, moich konnych wojowników i
zacząłem bardzo wczuwać się w moje wyobrażenia. W pewnym momencie, odniosłem wrażenie, że
moja armia już nie zwycięża przeciwnika, lecz raczej utrzymuje swoje pozycje. Co robi lekarz z moim
kolanem -pomyślałem? Skrobie je. W związku z tym sprowadziłem ogromną armatę laserową,
dokładnie taką, jaką widziałem na filmie “Gwiezdne wojny". Zaprogramowałem, że ten laser może
zabijać tylko bakterie, ale jest całkowicie nieszkodliwy dla białych ciałek krwi. Wycelowałem laser w
kierunku kolana i zacząłem strzelać w zarażoną okolicę. Tak bardzo wczułem się w moje
wyobrażenie, że spodziewałem się bólu w momencie, gdy promień lasera zacznie wypalać chore
miejsce, żadnego bólu jednak nie było. Czułem nieco ciepła, ale to było wszystko... Przesuwałem
ruchem rotacyjnym mój laser w okolicy kolana, podobnie jak to robił lekarz podczas skrobania. Potem
“wyłączyłem" mój laser. Byłem tak zmęczony bólem i wysiłkiem, że po prostu zasnąłem.
Obudziłem się następnego ranka i w okolicy mojego “pola bitwy" , znalazłem tylko torbiel wielkości
połowy piłki golfowej. Około południa tego samego dnia. torbiel pękła i wyciekła z niej ciecz. Stan
kolana zaczął się poprawiać z godziny na godzinę.
Od tej pory nie miałem już z kolanem żadnych problemów.
Po mojej psychiczno-mentalnej operacji metodą Silvy (można to inaczej nazwać) zacząłem się
coraz bardziej angażować w czynności poprzednio dla mnie niedostępne. Latem poszedłem z grupą
znajomych zagrać po raz pierwszy w życiu w siatkówkę. Poprzednio, gdybym próbował grać w
siatkówkę, gra skończyłaby się szpitalem. Cały dzień spędziłem na grze. Tego wieczoru, gdy
poszedłem do domu, bolała mnie noga. Bolało mnie kolano. Było to jednak uczucie bardzo przyjemne.
gdyż był to ból mięśni. Bolały mnie mięśnie, których nie używałem w ten sposób od czasu, gdy miałem
czternaście lat.
Stan kolana poprawiał się coraz bardziej. Teraz mogę już nawet siedzieć w pozycji jogi. Kupiłem
sobie mały, czerwony samochód “Sunbrid", mogę już z łatwością do niego wsiadać i wysiadać.
Prawdziwym dowodem efektywności kuracji była moja zeszłoroczna wycieczka do Egiptu. Mogłem
wejść na szczyt i zejść z wielkiej piramidy Cheopsa. Byłoby to absolutnie niemożliwe w moim
poprzednim stanie. Po tej wycieczce byłem całkowicie wyczerpany, ale następnego dnia czułem się
Już dobrze.
Moje programowanie umysłowe trwało około trzydziestu do czterdziestu pięciu minut. W tym czasie
moja wiara, oczekiwanie i pragnienie wyzdrowienia były bardzo mocne. To, że lekarz chciał zamrozić
moje kolano na trzydzieści dni postawiło mnie niemal w sytuacji “życie lub śmierć". Nie mogłem dłużej
zwlekać.
Wydaje mi się, że sam fakt, iż nie miałem już wyjścia, i ze musiałem cos zrobić właśnie wtedy, dal
mi siłę do wyleczenia w czasie jednej sesji. Nie było mowy o “próbowaniu". Po prostu musiałem to
zrobić. Nie było mowy o ,^nam nadzieję, że mi się to uda", gdy – w każdym innym wypadku – groziło
mi wycięcie części mojej nogi.
To właśnie pragnienie, konieczność wyboru “życia lub śmierci" dało mi wystarczającą ilość energii,
aby osiągnąć rzeczy wydawałoby się niemożliwe. Jeżeli ktoś jest w stanie wytworzyć tego rodzaju
pragnienie, osiągnięcie jakiegoś celu staje się prostą sprawą. Wiem, bo ja tego dokonałem. Osiągnięty
wynik jest skutkiem mojego pragnienia i zastosowania w stanie alfa – metody Silvy".
JAK KORZYSTAĆ Z NIŻSZYCH CZĘSTOTLIWOŚCI FAL MÓZGOWYCH
Korzystając z metody Silvy i ty także możesz zrobić dla siebie, to co Tag Powell. Zrobiło to już
tysiące ludzi na świecie. Twoje umiejętności wpływania na własne zdrowie i zdrowie innych ludzi będą
wzrastać w miarę zwiększania się efektywności porannych sesji relaksacyjnych.
Mózg jest organem, który leczy. Mózg rządzi ciałem. Niestety zbyt często, nieświadomie, używamy
go jako organu, który przynosi szkodę. Na zewnątrz, poza nami, pomiędzy codzienną gonitwą i
poważnymi kryzysami życiowymi, istnieje chorobotwórczy świat stresu umysłowego.
To, że często nie jesteśmy w stanie zidentyfikować czynnika stresującego, który może być
powodem symptomów chorobowych nie znaczy, że nie możemy ich zlikwidować. Tag Powell nie znał
przyczyn, które kiedyś w młodości mogły zapoczątkować jego dolegliwości. Pomimo tego mógł pozbyć
się choroby korzystając z siły umysłu.
W miarę kontynuowania ćwiczeń, stopniowo osiągniesz stan odruchu warunkowego. Gdy przyjdzie
stres – odizolujesz się od niego. Wtedy twoje nastawienie stanie się bardziej elastyczne i coraz mniej
szkodliwe będą skutki samego stresu. Przez wytwarzanie w wyobraźni pozytywnych obrazów
umysłowych możemy wyeliminować źródło symptomów chorobowych, których chcemy się pozbyć.
Jest również możliwe, że przy tej okazji znikną inne dolegliwości.
WYOBRAŹNIA – NAJWIĘKSZY SKARB?
Osoba “A" wyobraża sobie, że jest słaba i podatna na choroby. Boi się każdej bakterii i każdego
wirusa, który może krążyć wokół niej w powietrzu. Wyobraża sobie ciągle, że zapada na taką czy inną
chorobę. Panicznie boi się starości.
Osoba“B" wyobraża sobie, że jest zdrowa i silna. Zamiast obrazu choroby, wytwarza w myśli
wyobrażenie siebie jako wiecznie młodego, aktywnego i atrakcyjnego.
Jest sprawą zupełnie zrozumiałą, że osoba “B" prawdopodobnie będzie żyła zgodnie ze swoim
obrazem umysłowym. Jest bardziej prawdopodobne, że będzie się cieszyła lepszym zdrowiem, niż
osoba “A". Jest również sprawą zrozumiała, że hipochondryk typu “A" przeżyje swoje życie zgodnie z
wytworzonymi przez siebie obrazami umysłowymi, które wytworzą bardzo prawdziwe dolegliwości i
choroby.
Zdolność umysłu do wytwarzania wyobrażeń jest funkcją twórczą. Wszystko, co stworzone zostało
przez człowieka na Ziemi istnieje, ponieważ zostało zapoczątkowane jako obraz w jego umyśle.
Piękny ogród pełen róż, musiał powstać najpierw w wyobraźni ogrodnika. Obraz olejny, musiał być
wyobrażony przez malarza, zanim został przeniesiony na płótno. Krzesło, na którym siedzimy,
powstało najpierw w wyobraźni stolarza, zanim zostało narysowane i wykonane. Ktoś musiał
wyobrazić sobie ubranie, które nosimy, zanim został zrobiony jego rysunek na papierze i potem
uszyte. Dom, w którym mieszkamy, powstał najpierw w czyjejś wyobraźni, zanim go narysowano,
obliczono parametry i rozpoczęto budowę. Ktoś to sobie musiał najpierw wyobrazić, gdyż w innym
przypadku te rzeczy nie istniałyby fizycznie. Wyobraźnia jest twórczą siłą ludzkości. Jest elementem
istniejącym w nas.
Nikola Tesla (1856-1943, inżynier elektryk; pochodził z Chorwacji; od 1884 w USA, w 1891
wynalazł transformator wielkiej częstotliwości; konstruktor maszyn i układów elektr.; zbudował
radiostację), genialny elektryk i amerykański wynalazca, żyjący na początku tego stulecia i uważany
do dzisiaj za człowieka, który znacznie wyprzedził swój czas, potrafił wyobrazić sobie swoje wynalazki
w najdrobniejszych szczegółach tak, że jego rysunki nie wymagały poprawek. W ciągu niezwykle
krótkiego czasu potrafił stworzyć z wyobraźni niezliczoną ilość urządzeń i systemów, które potem
związane były z jego nazwiskiem. “Przyrządy, które wymyślałem – pisał Tesla – były w mojej
wyobraźni całkowicie prawdziwe i realne w każdym szczególe, do najmniejszych znaków lub sygnałów
zużycia...".
Wyobrażona armia białych komórek, stworzona przez Taga Powella była tak samo rzeczywista i
namacalna, jak obrazy umysłowe Tesli. Obraz mentalny był dla niego do tego stopnia rzeczywisty, że
spodziewał się bólu, w czasie użycia wyimaginowanej armatki laserowej.
Zbliżone do rzeczywistości wyobrażenie jest częścią recepty na sukces. Dlatego też, gdy w czasie
porannego odliczania do tyłu, doliczasz do liczby 1 w tym momencie tworzysz własne wyobrażenie
siebie pełnego zdrowia i energii, faktycznie powodujesz realne zmiany fizyczne spełniające
wyobrażenie.
Trzeba pamiętać, że twoje wyobrażone samoodbicie, własny obraz człowieka w idealnym stanie,
jest właśnie twoim prawdziwym odzwierciedleniem. Jeżeli twoje zdrowie nie jest w doskonałym stanie,
to, co odczuwasz, nie jest stanem normalnym, lecz stanowi anomalię. Lekarstwem jest pragnienie
powrotu do prawdziwego siebie, wiara w powrót do prawdziwego siebie i oczekiwanie sukcesu.
Czy trzeba przygotowywać swoje wizualizacje za pomocą diagramów i rysunków? Absolutnie nie.
W rzeczywistości konieczne jest coś wprost przeciwnego: należy najpierw wyobrazić sobie to, co
potem chcemy narysować. Tesla twierdził, że miał niezwykłą łatwość tworzenia wyobrażeń. Do
wyrazistej wizualizacji wynalazków niepotrzebne mu były żadne modele, eksperymenty, czy rysunki.
Każdy z nas posiada nieograniczony zasób możliwości twórczych. Jednym ze sposobów czerpania
z tych zasobów jest zwolnienie częstotliwości fal mózgowych. W tym momencie uaktywnia się prawa
półkula mózgu. Ta część mózgu, być może, stanowi nasze połączenie z twórczym wymiarem
istnienia, ponieważ dzięki wizualizacji w wyobraźni tworzymy jednocześnie naszą rzeczywistość.
SESJA 4: TROCHĘ PROFILAKTYKI
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.
3. Gdy doliczysz do 1 stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
4. Powtórz w myśli: “Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3 powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Policz do 4, potem do 5. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli:
“Jestem całkowicie przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej
niż poprzednio".
W czasie porannego ćwiczenia wytwarzasz jedno wyobrażenie: obraz siebie w doskonałym
zdrowiu. Jeżeli masz problem ze zdrowiem, będziesz później mógł użyć swojej energii twórczej w ten
sam sposób, jak to uczynił Tag Powell, by wyleczyć nogę. Najważniejszą sprawą jest doskonalenie
twoich umiejętności relaksu, abyś mógł utrzymać się w stanie alfa za każdym razem, gdy
zatrzymujesz wytworzony obraz w wyobraźni. Pamiętaj, że nawet twoja poranna praktyka liczenia
wstecz pomaga w osiągnięciu lepszego stanu zdrowia. Tworzenie co rano w wyobraźni obrazu
zdrowia samo w sobie może być silnym lekarstwem.
Oto przykład pani L.W. matki dwóch chłopców, nastolatków.
“Ubiegły rok był dla mnie bardzo niedobry. Jedno niepomyślne zdarzenie goniło drugie, zaczęła się
negatywnie zmieniać moja osobowość, wpadłam w depresję. Próbowałam nie okazywać tego stanu.
Straciłam pewność siebie, zaczęłam dużo jeść i przybierać na wadze. Kupowałam różne pigułki
odchudzające, próbowałam środków przeczyszczających, nie bardzo mi to jednak pomagało.
Zaczęłam również tracić słuch. Musiałam używać aparatu słuchowego. Nie wiedziałam, co mam robić.
Traciłam często cierpliwość w rozmowach z chłopcami i krzyczałam na nich, gdy robili coś, co mi się
nie podobało. Martwiłam się zwłaszcza o młodszego, dwunastoletniego syna. który miał dysleksję i w
związku z tym przeżywał problemy w szkole.
Gdy byłam w takim stanie, zauważyłam w gazecie ogłoszenie o kursie metody Silvy. Pokazałam je
mężowi, który poszedł na wykład wstępny. Był po tym wykładzie pełen entuzjazmu, ja jednak byłam
nastawiona bardzo sceptycznie. Zgodziłam się jednak pójść na kurs.
Stanowiło to odpowiedź na moje modlitwy.
Ponownie odnalazłam samą siebie. Odzyskałam moje pozytywne usposobienie, spokój umysłu,
pozbyłam się stresu i odrzuciłam wszelkie pigułki. Jestem na sensownej diecie, wykonuję wiele
ćwiczeń fizycznych, straciłam nadwagę i czuję się świetnie. Jestem bardzo podekscytowana
możliwością poprawienia mojego słuchu i wiem, że już niedługo nie będzie mi potrzebny żaden aparat
słuchowy. Mam więcej cierpliwości do moich urwisów i z każdym dniem czuję się coraz lepiej.
W jakim kierunku zmierzała pani L.W. przed ukończeniem kursu metody Silvy? Po pierwsze, nie
była w stanie utrzymywać swego normalnego zdrowia, lecz przybierała na wadze, miała problemy z
żołądkiem i zaczęła tracić słuch. Po drugie, jej organizm tracił równowagę i nieuniknione były dalsze
kłopoty zdrowotne. Zastosowanie metody Silvy spowodowało zmniejszenie poziomu stresu i
doprowadziło ją do normalnego stanu.
W czasie porannych ćwiczeń uwalniasz się od stresu. Zaczynasz kontrolować stres i budować
podstawy lepszego poziomu zdrowia i dobrego samopoczucia.
Mózg człowieka składa się w przybliżeniu z trzydziestu bilionów komórek neuronowych, waży około
półtora kilograma. Neurony są jak elementy komputera. Podobnie jak komputer, mózg
zaprogramowany jest do zarządzania funkcjami ciała, do magazynowania doświadczeń i informacji
oraz – na życzenie – do przekazywania z powrotem potrzebnych informacji. Psychologowie oceniają,
że człowiek rodzi się mając około dwóch tysięcy niezależnych “programów", które przeznaczone są do
zapewnienia organizmowi idealnego funkcjonowania. Defekty w tych doskonałych skądinąd
programach spowodowane są nadmiernym stresem, który zaczyna się niemalże w momencie
Naszego urodzenia.
Stres wpłynął po raz pierwszy na stan naszego organizmu w momencie, gdy matka nagle zniknęła
z pola widzenia. Nieważne, czy była to sekunda, dzień czy tydzień po urodzeniu. Ten moment
spowodował u dziecka lęk, głód i brak jedzenia w pobliżu? Dodatkowy lęk. Niewygoda spowodowana
mokrymi pieluszkami? Dodatkowy lęk?
Lęk jest formą stresu. Podejrzewa się, że przedłużające się stany • stresowe przeszkadzają w
doskonałym programowaniu, im są one dłuższe i im intensywniejsze, tym mniej doskonałe jest
programowanie, w związku z czym również organy i układy wewnętrzne zaczynają funkcjonować w
sposób mniej doskonały.
WINĘ PONOSI STRES
W wypadku wystąpienia dolegliwości zalecana jest, oczywiście, konsultacja z lekarzem. Użycie
metody Silvy po takiej konsultacji pomoże w obniżeniu napięcia stresowego i przywróci do normy
programowanie.
Już pięćdziesiąt lat temu lekarze zauważyli, że strach podczas operacji u pacjentów powoduje
zmianę koloru wnętrza żołądka. Niedawno uczeni odkryli, że nadmierny stres wpływa negatywnie na
działalność białych ciałek krwi w organizmie. Od dawna już wiadomo, że zmartwienia przyczyniają się
do powstawania wrzodów. Obecnie lekarze podejrzewają, że prawie każde zaburzenie funkcji
organizmu spowodowane jest przez stresotwórcze stany umysłu, uczucia lub emocje danej osoby.
Czy zdarza ci się czasami zaziębienie, ból głowy, czy inne bóle? Czy chorowałeś kiedyś na odrę,
koklusz, świnkę czy inne tak zwane choroby zakaźne? Być może ktoś cierpiał na poważniejsze
choroby, takie jak rak, kamienie nerkowe, choroby serca lub artretyzm?
W dużym stopniu, wszystkie te choroby mogły być zapoczątkowane przez stres.
Wiem, iż wielu czytelników będzie miało trudności w pogodzeniu się z tym co piszę, ale wiele
faktów przemawia za tym, że sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze choroby. Nie bądźcie jednak
zbyt krytyczni w stosunku do siebie. Cała ludzkość popełnia ten sam błąd. Nikt nie nauczył ani ciebie
ani mnie, w jaki sposób należy używać umysłu, aby wyeliminować nadmiar stresu i utrzymać system
immunologiczny oraz najważniejsze narządy wewnętrzne w stanie doskonałego i harmonijnego
funkcjonowania.
POKONYWANIE UKRYTYCH BARIER
Mimo, że podczas ćwiczeń, wytwarzasz w wyobraźni własny obraz w stanie doskonałego zdrowia,
w umyśle prawdopodobnie istnieje jeszcze stare programowanie, które mogło spowodować twoje
dolegliwości. Z biegiem czasu, stare programowanie zostanie wymienione na nowe. Proces ten może
być przyspieszony przez indentyfikację i dyfuzję starego programu. W momencie takiej identyfikacji,
zrozumiesz i będziesz w stanie wyeliminować przyczynę, a nie tylko zewnętrzne objawy, twoich
problemów zdrowotnych.
Opisano konkretne procedury i sposoby mające na celu zlikwidowanie źródła stresu zakłócającego
zdrowie. W czasie porannych sesji, gdy jesteś w stanie rozluźnienia, lecz zanim jeszcze wyobrazisz
sobie siebie w doskonałym zdrowiu, zadaj sobie pytanie. “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Potem pozwól, aby umysł zaczął swobodnie wędrować. Zacznij myśleć na temat twojej siostry lub
brata, teściowej, przyjaciela, współmałżonka, prawnika, syna lub córki.
Ogromna większość stresów ma źródło w stosunkach międzyludzkich. Jeżeli jesteś w stanie
zidentyfikować stresujący czynnik, który stanowi “zadrę" w twoim życiu, będziesz w stanie zniwelować
i pozbyć się go na poziomie przyczyny.
Gdy zidentyfikujesz źródło twojego zmartwienia, jeżeli jest to osoba, to wyobraź sobie swoistą
scenę przebaczenia, pojednania, lub separacji od problemu. Możesz na przykład wyobrazić sobie, że
serdecznie ściskasz dłoń tej osoby lub ją całujesz. Staraj się wyobrazić wytworzenie uczucia
“wzajemnego pojednania". Zdaję sobie sprawę, że w szczególnie zaognionych przypadkach
wyobrażenie sobie takiej sceny może ci przyjść z dużą trudnością, właśnie doświadczając uczucia
przebaczenia, w rzeczywistości pokonujesz ukryte, wewnętrzne bariery, które odgradzają cię od
normalnego zdrowia. Gdy usuniesz owe zadrażnienia w wyobraźni, usuniesz również fizyczne skutki
tych negatywnych stanów umysłowych.
Teraz możesz przejść do punktu 4 w programie ćwiczenia, to znaczy do wytworzenia w wyobraźni
obrazu samego siebie w stanie doskonałego zdrowia oraz wypowiadania w myśli stwierdzenia “Moje
ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu". Następnie odlicz od 1 do 5 i otwórz oczy.
Reasumując, dodałem następujące punkty do codziennych ćwiczeń porannych, które wymieniam
jako dodatki A, B i C do punktu trzeciego:
3A. Zadaj sobie w myśli pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"? Następnie pozwól, aby
myśli dowolnie wędrowały.
3B. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź sobie tą osobę.
3C. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie się lub
podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
Zauważysz również, że po pewnym czasie wzajemne stosunki (z osobą, z którą pogodzisz się w
wyobraźni) poprawią się również w życiu.
Najważniejsze jednak, że spowodowałeś zmianę i usunąłeś ukrytą przeszkodę na drodze do
doskonałego zdrowia.
POGŁĘBIANIE STANU ALFA PRZEZ ROZLUŹNIENIE MIĘŚNI
Stan alfa został uprzednio zdefiniowany jako częstotliwość fal mózgowych od siedmiu do
czternastu cykli na sekundę. Gdy w czasie porannej sesji rozluźniającej zamykasz oczy, kierujesz je
nieco w górę i Uczysz od 100 do 1, powodujesz zmniejszenie częstotliwości do zakresu alfa.
Niektóre osoby mogą osiągnąć ten zakres już w czasie kilku pierwszych sesji, w wypadku innych,
może to zająć nieco więcej czasu. Należy jednak pamiętać, że zbyt długie opóźnienie w osiągnięciu
stanu alfa, opóźnia również skuteczną interwencję w dziedzinie zdrowia.
Jednym ze sposobów umknięcia opóźnienia jest zastosowanie dodatkowych metod pogłębiających
stany rozluźnienia. Poniżej podano ćwiczenie, które w znacznym stopniu przyspieszy proces
relaksacji.
Ćwiczenie to nazywa się relaksacją autogeniczną i należy stosować je przed liczeniem wstecz.
Polega ono na skierowaniu świadomości w stronę poszczególnych grup mięśniowych i stopniowe
rozluźnienie tych grup. Na ogół, rozpoczyna się je od czubka głowy, włączając kolejno wszystkie
ważniejsze grupy mięśni, aż do palców stóp. Sugeruję, aby pierwsze ćwiczenie wykonać z otwartymi
oczami, trzymając przed sobą tekst tej książki. Jutro rano, będziesz mógł wykonać to bez pomocy
książki.
Po pierwsze, zwróć uwagę na skórę pokrywającą czaszkę, uświadamiając sobie jej obecność. Ta
świadomość może przyjąć formę uczucia mrowienia lub uczucia ciepła w tej okolicy. Spowodowane
jest to krążeniem krwi w skórze. Gdy rozluźniasz skórę, ułatwiasz to krążenie. Po rozluźnieniu tej
części głowy przenieś świadomość na okolicę czoła, na skórę pokrywającą czoło. Uświadom sobie
istnienie czoła. Rozluźnij czoło.
Rozluźnij oczy i powieki. Wyczuj mokrą powierzchnię gałek ocznych. Rozluźnij szczęki i mięśnie
okalające usta. Język powinien spocząć wygodnie w jamie ustnej.
Rozluźnij szyję i kark. Rozluźnij okolicę obręczy barkowej. Rozluźnij ramiona i ręce. Być może w
tym momencie zmieni się nieco położenie trzymanej książki, czytaj jednak dalej ten tekst.
Zdaj sobie sprawę z istnienia klatki piersiowej i brzucha. Rozluźnij klatkę piersiową i brzuch.
Rozluźnij mięśnie w górnej części pleców. Rozluźnij dolną część pleców.
Przenieś twoją świadomość na dalsze części ciała, kolejno je rozluźniając: biodra, dolna część
brzucha, pośladki, uda, kolana, podudzia, kostki u nóg, stopy i palce u nóg.
Nawet podczas czytania tego tekstu, jeśli twój umysł był aktywnie włączony w proces czytania,
powinieneś odczuć pewne rozluźnienie fizyczne. Czy wiesz, co masz zrobić jutro rano, aby odczuć
rozluźnienie jeszcze głębsze? Powinieneś zastosować relaksację autogeniczną tuż przed
rozpoczęciem odliczania wstecz.
Ten etap jest punktem 2A. Ponieważ zajmuje on kilka minut, regularne wykonywanie tego
ćwiczenia (poza pierwszym razem) jest nieobowiązkowe. Dlatego należy wykonać je co najmniej
jeden raz. Później będziesz mógł je wykonywać tylko wtedy, gdy będziesz miał na to czas i ochotę.
Trzeba tylko pamiętać, że każde zastosowanie relaksacji autogenicznej zwiększa kontrolę stanu
relaksacji i efektywność umysłu w pracy nad zdrowiem własnym i zdrowiem innych.
Reasumując, oto punkt 2A, do łączenia w cykl następnego ćwiczenia porannego:
2A. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich stóp, skoncentruj
świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je rozluźniając.
SESJA 5: POMÓŻ SWOJEMU LEKARZOWI
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.
a. rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"?
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. gdy zaczniesz myśleć na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź sobie tą
osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej
zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz sobie w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz sobie: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę oczy,
poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli .Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
SAMOLECZENIE NIE MOŻE ZASTĄPIĆ LEKARZA
Zaufanie do lekarza domowego oraz umiejętność relaksu i optymistyczne nastawienie do procesu
leczenia stanowią trzy podstawowe elementy tworzące klimat ułatwiający wyzdrowienie.
Procedury umysłowe, które pomagają usunąć anomalie związane ze zdrowiem, będą służyć jako
niezwykle efektywny instrument wyzdrowienia. Niemniej jednak, umiejętności te nie mogą zastępować
postępowania zalecanego przez lekarza. Stanowią one raczej sposób współdziałania z lekarzem w
zwalczaniu choroby.
Sugeruję, aby w sprawach związanych ze zdrowiem, stosowanie technik metody Silvy odbywało
się pod kierunkiem lekarza domowego. Pamiętaj, że jest to osoba pracująca w wymiarze
obiektywnym, podczas gdy ty działasz w wymiarze subiektywnym.
Ktoś może zadać pytanie, dlaczego powinniśmy zawracać sobie głowę wymiarem subiektywnym?
Odpowiedź jest prosta. Fizyczne, materialne oddziaływanie nie jest w stanie spowodować trwałej
poprawy tam, gdzie powodem braku równowagi biochemicznej w organizmie są elementy niefizyczne,
takie jak: uczucie stresu, nasze przekonania, myśli i opisane wyżej stany emocjonalne. Do
przywrócenia równowagi potrzebne jest rozluźnienie fizyczne i pozytywne, leczące organizm, myśli.
Lekarz jest w stanie uwolnić nas tylko od symptomów choroby do czasu, aż stresujące uczucia i myśli
zostaną usunięte dzięki zmienionemu stanowi umysłu.
Dyrektor przedsiębiorstwa, który z nadmiaru zmartwień nabawił się wrzodu żołądka, może pójść do
lekarza i uwolnić się od symptomów tej dolegliwości. Jeżeli jednak będzie się w dalszym ciągu
zadręczał nadal będzie “wytwarzał" warunki powodujące sytuację wrzodową. Interwencja nawet
najlepszego lekarza będzie, z powodu tego stanu, zależała od subiektywnych uwarunkowań pacjenta.
Pamiętaj, lekarz i ty – stanowicie jedną drużynę.
DOKŁADNIEJSZE WSKAZÓWKI JAK POMÓC SOBIE I LEKARZOWI
Przepisane przez lekarza leki spełniają obiektywną rolę w usuwaniu dolegliwości fizycznych.
Działają one z poziomów zewnętrznych, w kierunku poziomów wewnętrznych. Umysł odgrywa
subiektywną rolę w usuwaniu tych problemów. Działa z poziomów wewnętrznych materii, na zewnątrz.
Natychmiast po zażyciu lekarstwa, należy wprowadzić się w stan alfa. Należy wyobrazić sobie
aktualny stan swojego zdrowia i następnie stworzyć obraz lekarstwa docierającego wszędzie tam,
gdzie powinno dotrzeć i spowodować spodziewane zmiany.
W czasie tego procesu przygotowujecie poziomy wewnętrzne do harmonijnego współdziałania z
poziomami zewnętrznymi. Przyspieszony jest proces leczenia.
Wewnętrzne poziomy akceptują użycie lekarstwa do korekty stanu zdrowia. Obydwa poziomy
współdziałają w procesie zdrowienia.
Gdy istnieje jakiś problem zdrowotny, to samo wprowadzenie się w stan alfa działa terapeutycznie.
W wypadku choroby, sugeruję wprowadzanie się w ten stan trzy razy dziennie i pozostawanie w nim
za każdym razem przez około piętnaście minut. Najlepszymi porami do ćwiczenia są: ranek, po
przebudzeniu, po obiedzie oraz wieczorem, przed zaśnięciem. W tych okresach dnia człowiek na ogół
znajduje się, z natury rzeczy, w stanie rozluźnienia, dlatego też osiągnięcie stanu alfa i produktywne
jego wykorzystanie jest o wiele łatwiejsze.
Idealnym pacjentem dla lekarza jest osoba rozluźniona zarówno psychicznie jak i fizycznie,
znajdująca się w stanie dominującej częstotliwości fal alfa. Umożliwia to optymalne działanie
przepisanego lekarstwa. Natomiast pacjent, który jest negatywnie nastawiony, napięty i nadmiernie
aktywny, może mieć duże kłopoty z szybką i pozytywną reakcją na przyjmowane leki.
POSTĘP W NAUCE SAMOKONTROLI
Uczysz się teraz kontrolowania stanu fizycznego, stanu aktywności mózgowej, kontrolowania
świadomości, wizualizacji i funkcji prawej półkuli mózgu, związanej z umiejętnościami wykrywania i
rozwiązywania problemów zdrowia. Gdy taki problem istnieje, stan alfa pomaga w przeniesieniu go z
fizycznego świata twojego ciała do niewidzialnego świata umysłu. Wyobraźnia jest w stanie pomóc w
usunięciu tego problemu w obrębie świata umysłu i zamanifestować zmianę na poziomie świata
organizmu fizycznego.
Kontrolowanie stanu alfa i używanie kontrolowanych wyobrażeń utrzymuje zdrowie. Poranne
ćwiczenia odliczania wstecz i ćwiczenia wizualizacji pomagają w osiągnięciu tej kontroli. Gdy
opanujesz kontrolę własnych myśli, będziesz w stanie rozluźnić się fizycznie i umysłowo oraz znaleźć
miejsce ha skali częstotliwości fal mózgowych, w którym umysł i świadomość dostrajają się do prawej
półkuli mózgu. Jest ona źródłem wyobraźni połączonej z twórczą energią działania. Dostrajając się do
niej tworzysz zmiany kierujące się do rzeczywistości wewnętrznej ku zewnętrznej oraz do świata
odczuć subiektywnych do obiektywnych realiów.
Gdy jutro rano zamkniesz oczy, zwrócisz je lekko ku górze i zaczniesz odliczanie wstecz,
zapoczątkujesz następujący łańcuch zdarzeń:
• Rozluźni się twoje ciało.
• Rozluźni się twój umysł.
• Zwolni się częstotliwość fal mózgowych.
• Uaktywni się prawa półkula mózgu.
Potem, gdy wyobrazisz sobie, że jesteś w stanie doskonałego zdrowia, to znaczy – gdy
rozpoczniesz w wyobraźni podróż po całym ciele, wyobrażając sobie idealne funkcjonowanie
poszczególnych jego części – zostanie zapoczątkowany inny łańcuch wydarzeń:
• Twoje wyobrażenie zostanie zaakceptowane jako potrzeba.
• Twój subiektywny umysł spowoduje zmiany w polu bioenergetycznym ciała.
• Zmiany w polu bioenergetycznym zaczną manifestować się jako zmiany w Twoim
ciele fizycznym.
• Wyobrażenie wytworzone w twoim umyśle, stanie się rzeczywistością.
W stanie alfa umysł ma niezwykłe właściwości. Może intuicyjnie wyczuć problemy zdrowotne,
nawet zanim zostaną one zamanifestowane w fizycznym wymiarze, czyli w stanie beta. Potrafi wyczuć
problemy za pomocą prawej półkuli, zanim staje się możliwe ich wykrycie za pomocą półkuli lewej.
Dzieje się tak dlatego, ponieważ prawa półkula działa na poziomie przyczyny, natomiast lewa półkula
– na poziomie skutku.
Możesz pomóc swojemu lekarzowi sugerując możliwe postępowanie prewencyjne. Trzeba być
przygotowanym, że nie każdy lekarz zgodzi się bez oporu na sensowność takiego postępowania, lecz
gdy z przekonaniem potwierdzisz jego efektywność, prawdopodobnie przyjmie postawę typu: “Dobrze,
dlaczego tego nie spróbować?".
SESJA 6: POKONANIE STRESU
1. Zamknij oczy i zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej. a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie:
“Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"? Następnie pozwól, aby myśli dowolnie
wędrowały. b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby,
wyobraź sobie tą osobę. c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczcie. Wyobraź
sobie, że ściskacie się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na
znak wzajemnej zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz sobie w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz sobie: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworze oczy,
poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz sobie w myśli:
“Gdy doliczę do 5, otworzę oczy poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu,
lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
ZBLIŻA SIĘ EPOKA KONTROLI STRESU
Źródłem stresu jest zewnętrzny, fizyczny świat. Świat wewnętrzny jest źródłem spokoju. Lewa
półkula mózgu i jej stresujący zewnętrzny świat, może osiągnąć niezwykłe korzyści ze swojej prawej
połowy, która ma połączenie ze światem wewnętrznym. Tym bogactwem jest kontrola stresu.
Walne Zgromadzenie Amerykańskich Biskupów Katolickich zleciło niedawno badania nad
zdrowiem księży w Stanach Zjednoczonych. W badaniach tych, wykonywanych za pomocą
kwestionariuszy samooceny, wzięło udział około 4.600 księży.
Badania wykazały, że księża zapadają na te same choroby, na które choruje reszta
społeczeństwa. Niemniej jednak, pomimo, że przeciętnie pracują więcej godzin, w porównaniu z
przeciętną populacją amerykańską, mniej dni spędzają na chorowaniu. Okazało się również, że księża
pracują znacznie dłużej, przekraczając zwykły wiek emerytalny, że żyją dłużej niż przeciętni ludzie i że
do późnego wieku zachowują bystrość umysłu. Duchowni katoliccy stosują szeroko medytację, a
medytacja jest stanem, który chroni przed negatywnym wpływem stresu.
STRES I CZĘSTOTLIWOŚĆ NIESZCZĘŚLIWYCH WYPADKÓW
Stres jest powodem problemów ze zdrowiem, włączając w to problemy spowodowane
nieszczęśliwymi wypadkami. Stres działa jak zabójca. Jeżeli nie dopadnie nas w jeden sposób,
próbuje innego. Człowiek nie jest w stanie tolerować nadmiaru stresu.
Dlatego ludzie, którzy długo poddawani są działaniu wyjątkowo stresującej sytuacji, często w
konsekwencji ulegają wypadkom samochodowym, potykają się na ulicy lub doznają innych
niepowodzeń.
Na przykład, pani domu przygotowująca w pośpiechu obiad (i zestresowana w tym momencie),
może skaleczyć się nożem w palec. Mąż, który właśnie pokłócił się z żoną, wyjeżdża samochodem i
wpada w poślizg. Chłopak, po intensywnej kłótni z narzeczoną, wychodzi na ulicę i jest potrącony
przez samochód. Przykłady takie można mnożyć w nieskończoność.
Stres zakłóca spokój umysłu i zmniejsza ostrość percepcji. Dlatego, im częściej używamy zakresu
fal alfa, tym większą mamy kontrolę nad sobą i nad naszą percepcją. Nóż nie ześlizguje się przy
krojeniu. Kierownica jest pod naszą całkowitą kontrolą. Widzimy dokładnie, gdzie jesteśmy i kiedy
można przechodzić przez jezdnię...
JAK POZBYĆ SIĘ ZABURZEŃ ORGANICZNYCH
Stres jest przyczyną najrozmaitszych problemów ze zdrowiem. Dlatego też regulowanie poziomu
nerwowości, która jest na ogół przyczyną stresu, jest o wiele korzystniejszym wyjściem niż – na
przykład – leczenie zaburzeń nerkowych, które mogą być jego wynikiem.
Ludzie, którzy muszą często podejmować niezwykle ważne i trudne decyzje, żyją w ogromnym
stresie i w stanie dużego napięcia nerwowego. Choroby, depresje i inne dolegliwości są wśród tych
ludzi codziennym zjawiskiem. Kontrolerzy ruchu lotniczego, osoby pracujące w policji, politycy – są to
wszystko ludzie pracujący w ciągłym napięciu nerwowym, które zakłóca ich możliwości podejmowania
decyzji, obniża ich produktywność oraz ma negatywny wpływ na ich rodziny i życie osobiste.
Nie wystarczy wtedy sama umiejętność rozluźnienia się “pod ostrzałem". Nawet wtedy człowiek
może się “spalać" wewnętrznie. Potrzebna jest nam wiedza, w jaki sposób można używać stanu alfa
do likwidowania przyczyn istniejących problemów zdrowotnych. Likwidowanie to polega, po pierwsze,
na rozwoju umiejętności skupienia uwagi na specyficznym problemie zdrowotnym i jego analizie, a
następnie, na koncentracji na pożądanym rozwiązaniu, bez powracania już do samego problemu.
Koncentracja taka nie jest typem ciężkiej pracy umysłowej, która zwykle kojarzy nam się ze słowem
“koncentracja". Nie ma to nic wspólnego z ręką podpierającą poważnie zmarszczone czoło. Metoda
Silvy pomaga osiągnąć taki rodzaj koncentracji, który wypływa z relaksu i skupienia uwagi i pozwala
na włączenie w ten proces szerszych zakresów naszego mózgu i umysłu. W tym stanie powiększa się
nasza zdolność znalezienia rozwiązania problemu zdrowia.
Metoda Silvy zwiększa naszą zdolność zaakceptowania doświadczeń subiektywnych. Pozwala to
na możliwość rozszerzonego użycia uczuć, obrazów umysłowych, snów i innych wewnętrznych dróg,
przez które inteligencja człowieka komunikuje się ze świadomością przy podejmowaniu decyzji na
temat zdrowia.
Tragedią współczesnej ludzkości jest fakt, że człowiek jest zbyt zajęty pogonią za pieniędzmi, za
karierą itp. i nie znajduje czasu na rozluźnienie i medytację. Gdy dr Carl Simonton zaczynał pomagać
chorym na raka w swojej klinice w Teksasie, ludzie przyjeżdżali do niego po pomoc ze wszystkich
zakątków Stanów Zjednoczonych. W czasie sesji wprowadzającej pacjenci zaznajamiani byli z
proponowaną procedurą leczenia. Gdy dowiadywali się, że będą musieli się rozluźniać i używać
własnej wyobraźni w celach leczniczych, wielu z nich wychodziło z sesji i wracało do domu, nie chcąc
uczestniczyć w tak przedstawionym procesie własnego leczenia. Ludziom, przyzwyczajonym do
proszków, operacji i naświetlań, nie mieściło się po prostu w głowie, że tego typu ćwiczenia mogą
cokolwiek pomóc.
Na szczęście ty, drogi czytelniku, prawdopodobnie masz nastawienie odwrotne od przed chwilą
opisanego. W innym wypadku dawno już przestałbyś czytać tą książkę. Dlatego też wytrwale liczysz
wstecz każdego ranka, aby wyćwiczyć kontrolę poziomu alfa.
Gdybyśmy używali prawej półkuli tak, jak urzędnicy bankowi, żylibyśmy dłużej i lepiej. Im częściej
akceptowane są w społeczeństwie korzyści wypływające ze skierowania uwagi do wewnątrz, tym
więcej ludzi uprawia medytację, kontemplację i modli się. Mimo to prawa strona naszego mózgu
potrzebuje dobrego agenta reklamowego.
Organizuje się coraz więcej seminariów i kursów, na których wykładana jest kontrola stresu. Kursy
te finansowane są przez duże kompanie, organizacje zawodowe, szpitale i grupy prywatne. Na
kursach pokazywane są filmy na temat stresu, uczestnicy słuchają wykładów. Hasłem jest: “Trochę
stresu dobrze ci zrobi. Zbyt wiele stresu może cię wykończyć".
Uczestnicy tych kursów i seminariów proszeni są o wypełnianie psychologicznych kwestionariuszy
samooceny, które są potem porównywane z ogólnonarodowym przeciętnym profilem stresu
obliczanym przez komputery. Jest to wszystko bardzo ciekawe dla lewej półkuli mózgowej, ale
lecznicze właściwości tych poczynań są raczej niewielkie. Terapia tych seminariów bierze się raczej z
przerabianych tam ćwiczeń usuwających napięcie nerwowe, głębokiego oddychania oraz ćwiczeń
rozluźniających.
W łańcuchu zdarzeń prowadzących was w kierunku takich seminariów, na waszej drodze
spotkacie, prawdopodobnie, trening metody Silvy. W Stanach Zjednoczonych już pięć milionów ludzi
zostało ekspertami w dziedzinie kontroli stresu i ich wpływu na społeczeństwo nie można nie
zauważyć. Są to absolwenci kursu Silvy. Jest nadzieja, że ich wpływ na resztę ludzi będzie
kontynuowany i w przyszłości coraz więcej osób zacznie uczęszczać na seminaria, aby odzyskać
lepsze samopoczucie. Potem ludzie zaczną uczęszczać na seminaria również po to, aby poprawić
samopoczucie innych ludzi – wszystko to przez twórczy, leczący i kontrolujący stres – wewnętrzny
świat naszej prawej półkuli mózgowej.
JAK POWSTRZYMAĆ STRES
Wielu lekarzy twierdzi, że powodem takich chorób jak rak, AIDS, białaczka i innych tzw.
“nieuleczalnych", jest osłabienie systemu immunologicznego człowieka.Za każdym razem, gdy
osłabiony zostaje system immunologiczny, zagrożone jest życie. Co jest przyczyną osłabienia tego
systemu? Jedna odpowiedź na to pytanie została już wielokrotnie potwierdzona. Stres!
Przyjrzyjmy się trzem głównym przyczynom stresu.
1. Poczucie winy.
Jeżeli wiecie, że robicie coś, co uważacie za złe, albo coś, co społeczeństwo uważa za złe i nie
jesteście w stanie przestać tego robić, stwarzacie warunki do osłabienia systemu immunologicznego.
Czy może to być produkt uboczny palenia papierosów?
2. Utrata.
Gdy następuje utrata kogoś, kto miał dla was ogromne znaczenie lub czegoś, co miało dla was
ogromną wartość i nie jesteście w stanie tego odzyskać, wasz system poddany zostaje ogromnemu
napięciu. Ta sytuacja stwarza warunki do osłabienia systemu immunologicznego.
3. Praca lub pobyt w nieprzyjaznym środowisku.
Jest to chroniczny stres. Wiadomo, że ten typ stresu powoduje osłabienie systemu
immunologicznego.
Istnieje wiele innych przyczyn stresu. Mogą one, lecz nie muszą, mieć krytyczny wpływ na system
obronny organizmu. W dużej mierze zależy to od czasu działania czynnika stresującego, oraz/lub od
wagi, którą do niego przywiązujemy. Jeżeli spiesząc się do pracy czekasz na przystanku na autobus,
każda sekunda może być czynnikiem stresującym. Prędzej czy później autobus jednak przyjeżdża.
Taki krótkotrwały stres prawdopodobnie nie zostawi w tobie żadnego śladu. Mówi się, że jeżeli ktoś
jest wam winien tysiąc dolarów jest to prawdopodobnie jego zmartwienie i jego stres. Jeżeli jednak ta
sama osoba winna jest wam milion dolarów, jest to twoje zmartwienie i twój stres. Im większy problem,
tym większy jest stres.
Jak możemy zmniejszyć stres znając jego przyczyny? Oczywistą odpowiedzią jest: zachowywać
się tak, aby nie mieć poczucia winy; podchodzić filozoficznie do strat: zapewnić sobie mieszkanie i
pracę w przyjemnym otoczeniu i rozwiązywać małe problemy, zanim urosną do wielkich. Takiej rady
łatwo jest udzielić, lecz trudniej ją zastosować. Życie nie zawsze jest pod naszą całkowitą kontrolą.
Kontrolujemy jednak (lub powinniśmy kontrolować) nasz umysł. Za pomocą metody Silvy możesz
zaprogramować się w kierunku zmiany niechcianych zachowań. Możesz zaprogramować akceptację
straty i skierować uwagę w stronę uzyskania wyższego poziomu osiągnięć materialnych lub lepszych
układów międzyludzkich. Innymi słowy – wprawdzie często nie jesteś w stanie kontrolować zdarzeń,
lecz jesteś w stanie kontrolować swoje reakcje na te zdarzenia. Mniejsze i większe problemy możesz
również rozwiązywać przy użyciu poziomu alfa. Czekając na wynik swojego programowania, możesz
trzy razy dziennie, po piętnaście minut, wprowadzać się w stan alfa i cieszyć się spokojem, pogodą
ducha i oderwaniem od napięć nerwowych wzmacniając jednocześnie system immunologiczny.
EFEKTY NEGATYWNYCH WYOBRAŻEŃ
Czy kiedykolwiek zdarzyło się wam stanąć naprzeciw kobry gotowej do ataku? Jeżeli tak, to
przypomnienie sobie tej sceny może spowodować u niejednego podwyższenie poziomu adrenaliny,
pocenie, przyspieszone bicie serca, jak gdyby kobra była ponownie obecna.Czyzdarzyło się wam
kiedyś być złapanym na gorącym uczynku przez zazdrosną żonę, chamskiego szefa lub brutalnego
policjanta? Wyobrażenie sobie którejś z tych scen lub martwienie się, że może się to ponownie
zdarzyć, może uaktywnić wasze hormony, przyspieszając funkcje ciała, jak gdyby w pobliżu istniało
prawdziwe niebezpieczeństwo. Płuca pracują w przyspieszonym tempie. Podnosi się ciśnienie krwi.
Podnosi się puls. Ponadto, białe ciałka krwi, wasza armia w wojnie przeciwko chorobom – zostają
osłabione.
Im więcej uwagi poświęcasz na zmartwienia i obawy, tym więcej szkody przynosi to twojemu ciału.
Dr Dean Omish z Akademii Medycznej Uniwersytetu w Harvardzie tak pisał na temat chorób
wieńcowych: “Gdy człowiek jest zły, zmartwiony lub przestraszony, jego ciśnienie krwi i częstotliwość
tętna mogą wzrosnąć niepomiernie. Taka sytuacja ułatwia skurcz tętnic, trombocyty wykazują
tendencje do zbijania się w masę i blokowania jego naczyń krwionośnych" (“Stress, Diet and Your
Heart". New York, Holt, Rinehart and Winston, 1982.).
Poniżej jest Usta kilku popularnych wyobrażeń mentalnych obaw i zmartwień, które są w stanie
spowodować niepożądane reakcje organizmu:
• Możesz stracić pracę i nie mieć pieniędzy na życie,
• Ktoś na ciebie napadnie w nocy na ulicy,
• Boisz się, że dostaniesz ataku serca, zachorujesz na raka lub na jakąś inną
poważną chorobę,
• Twój dom będzie splądrowany i obrabowany,
• Twoja żona (mąż) jest niewierna(y),
• Trzeba komuś ustąpić,
• Będzie wojna nuklearna,
• Będziesz sam lub sama na starość,
• Ukochanej osobie przydarzy się nieszczęście,
• Stracisz wszystkie oszczędności.
Urodzeni pesymiści z cała pewnością będą w stanie dorzucić parę dodatkowych sytuacji do tej
przykładowej listy.
Reakcja organizmu na te wyobrażenia zależy od uczuć spowodowanych poprzednimi przeżyciami.
Osobista egzystencja każdego człowieka programuje reakcje ciała na takie obawy. Brak umiejętności
zwalczania stresu spowodowanego wyobrażeniem potencjalnego niebezpieczeństwa oraz
wypływające z tego uczucie bezsilności w obliczu tego niebezpieczeństwa, mogą spowodować
następujące reakcje:
• Depresję,
• Zmniejszenie się efektywności pracy mózgu,
• Osłabienie systemu immunologicznego,
• Rozwój objawów chorobowych.
Dr Richard E. McKenzie, psychiatra który jest jednym z badaczy zajmujących się zastosowaniem
metody Silvy w psychiatrii, wyjaśnia w jednym z numerów “Silva Newsietter", w jaki sposób metoda
Silvy może przerwać ten cykl:
“Metoda Silvy zwiększa świadomość pozwalającą na identyfikację stresu i napięcia nerwowego.
Pozwala ona na ustanowienie poznawczych i percepcyjnych systemów kontroli dla uniknięcia stanu
bezsilności. Pozwala na zmianę negatywnych reakcji emocjonalnych, takich jak depresje. Ponadto, w
wypadku, gdy konieczna jest interwencja lekarza, metoda ta jest w stanie przyczynić się do
powodzenia procesu leczenia".
WIARA I OCZEKIWANIE CHOROBY
Ludzie, którzy wierzą i oczekują, że zrobili coś, co może przynieść im chorobę, w samej rzeczy są
w stanie spowodować pojawienie się objawów takiej choroby.
Załóżmy, że w dzieciństwie rodzice powiedzieli dziecku, że przebywanie w przeciągu spowoduje
zaziębienie i zostało to zaakceptowane jako prawda. Taka akceptacja stanowi część systemu
przekonań. Gdy następnym razem dziecko znajdzie się w przeciągu, jego wewnętrzne przekonanie
może spowodować oczekiwanie zaziębienia i w konsekwencji wytworzenie oczekiwanych
symptomów. Dalsze wypadki są łatwe do przewidzenia. Ponieważ w systemie przekonań wzmocniony
został związek przyczynowy, zaziębienie nastąpi jeszcze łatwiej, gdy ta osoba następnym razem
ponownie znajdzie się w przeciągu.
Wirusy i bakterie są obecne zawsze. W organizmie człowieka utrzymywane są one pod kontrolą
systemu immunologicznego. System ten może być wzmocniony lub osłabiony przez czynności
umysłu. Już od dziesiątków lat lekarzom znany jest fakt, że umysł człowieka jest w stanie
spowodować chorobę. Dopiero niedawno jednak, nauki medyczne zaczynają zbliżać się do
zaakceptowania faktu, iż może on również spełniać rolę pomocy w leczeniu.
Chorobę powodują negatywne oczekiwania, w odróżnieniu od pozytywnych oczekiwań, które są w
stanie polepszyć nasz stan zdrowia.
Obydwa warianty są równie efektywne. Gdy oczekiwanie jest w jakiś sposób wzmocnione, staje się
ono coraz bardziej efektywne. Wzmocnienie to może być w formie pozytywnych afirmacji słownych lub
przez słuchanie takich stwierdzeń od innych. Pozytywne wyniki silnie wzmacniają czynnik
oczekiwania, ale podobny efekt mają wizualizacja i wyobraźnia.
Oto jeden z ciekawszych przykładów działania lekarstw. Osoba z bliżej nieokreśloną dolegliwością
zgłasza się do lekarza. Lekarz bada pacjenta, wysłuchuje jego historii i wypisuje receptę. Pacjent idzie
do apteki, wykupuje receptę i postępuje zgodnie z instrukcjami lekarza, na przykład: “zażywać dwie
tabletki co cztery godziny". Dolegliwość ustępuje. Pacjent jednak nie wie, że lekarz nie mógł znaleźć
podczas badania żadnej dolegliwości. Recepta wypisana była tylko na tabletki glukozy. Niemniej
jednak, wiara pacjenta, że było to prawdziwe lekarstwo, że lekarz przepisał właściwą receptę i
oczekiwanie, że to usunie problem, spowodowało ustąpienie dolegliwości. Jest to znane pod nazwą
efektu placebo. Lekarz przepisuje nieszkodliwe pigułki wiedząc, że umysł pacjenta spowoduje proces
leczenia. I tak się na ogół dzieje.
Ty też możesz rozwinąć siły lecznicze drzemiące w twoim umyśle, aby pomóc sobie i innym.
SESJA 7: POMOC INNYM W LECZENIU
1. Zamknij oczy i zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"?
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tę osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej
zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje dało i umyśl są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Dr Rupert Sheldrake, który jest jednym z wielu naukowców prowadzących badania inteligencji
ludzkiej, opisuje zjawisko, które nazywa polem morfogenetycznym. Twierdzi on, iż wszyscy ludzie
podlegają działaniu takiego pola. Jest to coś w rodzaju zbiorowej nieświadomości u Junga. Może to
być również to, co Jose Silva nazywa Wyższą Inteligencją. Wstępne badania naukowe sugerują
możliwość istnienia takiego pola oraz to, że może być ono programowane za pomocą ludzkich
doświadczeń. Pole takie jest w stanie programować innych ludzi, czyli nas. Tego typu programowanie
byłoby identyczne z działaniem naszego umysłu przy leczeniu siebie i pomaganiu innym ludziom.
Podaję prostą receptę mentalnej pomocy sobie i innym:
1. Należy wprowadzić się w stan alfa.
2. W myślach i w słowach wzmocnić pragnienie, wiarę i oczekiwanie udzielenia pomocy.
3. Wzmocnić to jeszcze bardziej stosując wizualizację i wyobraźnię.
Przyjrzyjmy się tym etapom nieco bliżej. Najpierw zamykasz oczy, zwracasz je nieco do góry i
liczysz wstecz od stu do jednego.
Po drugie, w myśli powtarzasz pozytywne stwierdzenia dotyczące twoich oczekiwań. Jeżeli
chorujesz, powtórz w myśli swoje oczekiwania powrotu do zdrowia. Jeżeli choruje ktoś z twoich
znajomych lub przyjaciół, powtórz w myśli, że oczekujesz poprawy zdrowia tej osoby. Następnie
należy potwierdzić w myśli, że tak się rzeczywiście stanie i że już zaczyna to się dziać.
Po trzecie wyobraź sobie obraz tego, co ma nastąpić. Zrób to w dwóch etapach:
• wyobraź sobie aktualny stan chorej okolicy ciała oraz
• wyobraź sobie proces powrotu tej okolicy do stanu normalnego.
Potem możesz zakończyć sesję.
Czy może być coś prostszego? Wejście w stan alfa; potwierdzenie pragnienia z wiarą i
oczekiwaniem; wyobrażenie stanu aktualnego i wyobrażenie procesu zdrowienia. Całe ćwiczenie
zajmie nie więcej niż dwie minuty i nie kosztuje ani grosza. Czyż człowiek nie powinien uczuć się tego
już w przedszkolu?
PODSUMOWANIE PROCEDUR MENTALNEJ POPRAWY ZDROWIA
Od dawna wiadomo, że utrzymywanie negatywnego nastawienia powoduje negatywne zmiany
fizyczne w organizmie. Teraz wiemy, że ludzie utrzymujący pozytywne nastawienie chorują znacznie
rzadziej.
Czym jest pozytywne nastawienie? Istnieje wiele odpowiedzi na to pytanie. Jeżeli, ktoś jest, na
przykład, typem “wesołka", to prawdopodobnie ma pozytywne nastawienie. Istnieje wiele rodzajów
różowych okularów, przez które możesz oglądać świat. Niemniej jednak, mimo iż pochwalam
wszystkie rodzaje optymistycznych punktów widzenia, nie wszystkie są zgodne z metodą Silvy.
Metoda ta zawiera trzy specyficzne aspekty pozytywnego myślenia: pozytywne pragnienie,
pozytywną wiarę i pozytywne oczekiwanie. Są to również trzy podstawowe elementy budowy lepszego
zdrowia. Tworzą one klimat umysłowy potrzebny do efektywnego zastosowania pozostałej części
metodologii.
DWIE METODY
Specjalna Metoda Uzdrawiania Silvy koncentruje się na zlokalizowanych problemach zdrowia.
Standardowa Metoda Uzdrawiania Silvy koncentruje się na generalnych problemach zdrowia oraz na
problemach zlokalizowanych o charakterze chronicznym lub opornych w leczeniu. Metoda Specjalna
Silvy może być sklasyfikowana przez ogólne pojęcie “nakładania rąk". Ani jedna, ani druga z tych
metod nie jest zaakceptowana przez medycynę oficjalną jako dopuszczalna i tradycyjna. Pomimo
tego, niekonwencjonalne, ludowe i holistyczne (Holistyczne metody leczenia polegają na włączeniu w
ten proces zarówno zwyczajowych metod dostępnych współczesnej medycynie, jak i metod
niekonwencjonalnych, między innymi, wykorzystujących nasze siły duchowe, umysłowe,
bioenergoterapeutyczne itp., w celu osiągnięcia zdrowia i harmonii) metody oddziaływania na pacjenta
stają się coraz bardziej popularne na świecie. Coraz szerzej rozpowszechnia się wiedza, że niektóre
problemy zdrowotne, na które medycyna konwencjonalna nie znajduje sposobu leczenia, podatne są
na działania holistyczne.
Trzeba jednak pamiętać, że prawa dotyczące holistycznych metod leczenia różnią się w zależności
od panującego w danym kraju, czy w danym stanie USA, systemu prawnego. Dlatego też, przed
użyciem Specjalnej Metody Silvy należy upewnić się, czy nie istnieją jakieś lokalne przepisy prawne
dotyczące uzdrawiania przez dotyk bez dyplomu lekarskiego.
Kiedyś podczas wykładania jednej z holistycznych technik Silvy, w czasie kursu z absolwentami
metody w Buenos Aires w Argentynie chciałem zademonstrować sposób jej użycia na jednym z
uczestników. W tym momencie uczestnicy kursu ostrzegli mnie, że bioenergoterapia jest w Argentynie
nielegalna bez licencji lekarskiej. W tej sytuacji ogłosiłem, że po zakończeniu sesji pozostanę w sali
godzinę dłużej i zademonstruję technikę jedynie dla lekarzy. Dwudziestu siedmiu lekarzy obecnych na
kursie pozostało w sali, aby nauczyć się metody. Pod koniec sesji jeden z lekarzy powiedział:
“Jose, dziewięć miesięcy temu miałem wypadek samochodowy i cierpię na odgięciowy uraz
kręgosłupa szyjnego. Próbowałem leczyć się wszystkimi znanymi medycynie środkami, mimo to ciągle
cierpię na bóle. Boli mnie również i w tym momencie. Czy techniki, które demonstrowałeś byłyby
skuteczne w moim wypadku?"
“Jest to dobry moment na sprawdzenie" – odpowiedziałem. Inny lekarz zgłosił się na ochotnika,
aby zastosować technikę. Wytłumaczyłem mu jeszcze raz poszczególne etapy jej wykonania. Lekarz
– ochotnik zastosował za pomocą rąk jeden z moich cykli. Trwało to jedynie trzy do pięciu minut. Gdy
skończył, poprosiłem lekarza-pacjenta, aby sprawdził jej wynik. Ten zrobił to niezwykle starannie,
wykonując całą serię skomplikowanych ruchów. Wreszcie stwierdził ze zdumieniem: “Zniknęło co
najmniej dziewięćdziesiąt procent bólu. Wiecie, to rzeczywiście działa...!"
“Niech pan się nie zdziwi, jeżeli jutro rano ból całkowicie zniknie" – powiedziałem lekarzowi
nawiązując do dyskusji, która miała miejsce wcześniej tego dnia na temat porównania energii
używanej przy bioenergoterapii z energią używaną przy zginaniu łyżeczek przez Uri Gellera z Izraela.
Łyżeczka położona na stole przez Gellera, sama kontynuuje często proces zginania.
Następnego dnia, natychmiast po rozpoczęciu kursu, lekarz ten wstał i ogłosił wszystkim, że jego
ból zniknął całkowicie. Otrzymał za to gorącą owację. Chroniczne lub ostre bóle, wszelkiego rodzaju
choroby, nie są i nigdy nie były naszym naturalnym dziedzictwem. Dziedzictwem takim jest doskonale
zdrowie i do tego musimy dążyć.
Nasze umiejętności powodowania naszych własnych dolegliwości i chorób są wykorzystywane w
stu procentach. Szpitale robią na nas wielkie interesy. Rozwija się w niebywały sposób przemysł
farmaceutyczny. Koszty leczenia, które ponosi jednostka i państwo są monstrualne. Pomimo tego,
ludzkie właściwości samoleczenia pozostają nadal zaledwie dotknięte. Zaczyna się je zaledwie
akceptować jako możliwe. Miliony absolwentów metody Silvy to jedynie kropla w morzu w porównaniu
z potrzebami całej ludzkości. Każdy człowiek na Ziemi powinien wiedzieć o drzemiących w nim
możliwościach uzdrawiania samego siebie i pomagania innym w odzyskaniu zdrowia.
SESJA 8: CZŁOWIEK – UZDROWICIEL
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach stóp,
skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"?
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tę osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej
zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje dało i umyśl są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Ćwicząc w czasie 40 porannych sesji kontrolę stanu alfa przez liczenie wstecz, uczysz się
kontrolowania stanu umysłu, w którym mózg wytwarza częstotliwość około dziesięciu cykli na
sekundę. Jest to częstotliwość uważana od niedawna za specyficzną dla podświadomości. Dlatego
też ćwiczenia te uczą świadomości kontroli podświadomości.
Z moich wcześniejszych badań wynika, że jest to również psychiczny wymiar, intuicyjny, nazywany
jasnowidzeniem (Prawa półkula, intuicyjna, twórcza część mózgu działa na tych częstotliwościach fal
mózgu). Tylko dziesięć procent ludzi na świecie posiada naturalne zdolności parapsychiczne. Są to
osoby, które w trakcie myślenia i w postępowaniu używają zarówno lewej, jak i prawej półkuli. Ludzie
ci stają się “prorokami" i “mędrcami", którzy mogą “uzdrawiać chorych, wskrzeszać umarłych, oczyścić
trędowatych i wypędzać demony".
Ty ćwiczysz swój umysł i mózg, aby ci pomógł uzdrawiać.
Wszyscy potrzebujemy wzajemnej pomocy. Gdy pomagasz innemu człowiekowi jesteś w stanie
lepiej pomóc sobie samemu. Są dwie metody uzdrawiania, których w czasie tego treningu możesz
używać z innymi osobami. Do uzyskania optymalnych wyników obydwie metody wymagają kontroli
stanu alfa. Pomimo, że przeszedłeś tylko część drogi, po przyswojeniu dotychczasowych ćwiczeń
możesz już osiągnąć wystarczająco głęboki poziom umysłu, aby wykorzystać twoją energię
uzdrawiającą w celu pomocy choremu człowiekowi. Wpływ twojej energii może okazać się decydujący.
Może stanowić różnicę między zdrowiem a chorobą.
SPECJALNA METODA UZDRAWIANIA SILVY
Wspomniana poprzednio metoda, która polega na nakładaniu rąk jest – bez dyplomu lekarskiego –
nielegalna w Argentynie, ale całkowicie legalna w Brazylii. Podczas seminarium w stolicy Brazylii
zademonstrowałem metodę specjalną na dziewczynce, której lewa noga miała o wiele mniejszy
zakres zginania niż prawa. Natychmiast, po trzyminutowym zabiegu, obydwie nogi miały taki sam
zakres ruchu.
W innym mieście brazylijskim – Puerto Alegre, technika ta została zademonstrowana przed liczną
grupą absolwentów kursu metody Silvy na kobiecie, która cierpiała na kontuzję szyi spowodowaną
upadkiem z wysokości.
Nosiła ona od półtora roku specjalny kołnierz wokół szyi i bez niego nie mogła utrzymać głowy
prosto. Jej głowa opadała w przód i na boki. Po zastosowaniu metody specjalnej Silvy, kołnierz został
zdjęty i kobietę poproszono, aby sprawdziła efekt. Poruszała głową w przód i na boki po czym głośno
wykrzyknęła: “Teraz znowu będę mogła prowadzić samochód!" Otrzymała od sali gorącą owację.
W czasie zajęć z absolwentami w mieście Guayaquil w Ekwadorze, jeden z nich poprosił o
zastosowanie na nim techniki uzdrawiania. Inny uczestnik, lekarz medycyny, zgłosił się na ochotnika
do wykonania zabiegu. Mężczyzna, który się zgłosił miał wypadek samochodowy i uszkodzone trzy
kręgi w kręgosłupie w okolicy lędźwiowej. Mógł robić skłon do przodu jedynie na kilkanaście
centymetrów, ponieważ w czasie operacji chirurg połączył na stałe uszkodzone kręgi. Po
zastosowaniu techniki, mężczyzna ten był w stanie .wykonać skłon aż do podłogi. Gdy ucichły
ogłuszające brawa z sali, lekarz – ochotnik stwierdził: “Tego nie można było zrobić z pomocą
medycyny konwencjonalnej".
Proszę pamiętać, że to czego będziesz uczyć się podczas dalszych sesji, może nie być legalne w
twoim kraju. Przed próbą zastosowania dobrze jest więc sprawdzić odpowiednie przepisy.
Dwie techniki opisane w kolejnych rozdziałach, to specjalna metoda uzdrawiania Silvy oraz
standardowa metoda uzdrawiania Silvy. Pierwsza opisana technika – specjalna metoda uzdrawiania
Silvy używana jest w takich przypadkach, gdy problem jest zlokalizowany na niewielkim obszarze
ciała. Druga technika – standardowa metoda uzdrawiania Silvy używana jest w przypadkach
problemów (ogólnych) jak i tych zlokalizowanych, ale wyjątkowo trudnych.
WIBRACJA UZDRAWIAJĄCEJ RĘKI
Specjalna metoda Silvy polega na nauczeniu się określonego sposobu wibracji ręki. Są to szybkie
ruchy ręką, z częstotliwością około dziesięciu wibracji na sekundę. Można je ćwiczyć na stole lub na
biurku.
Połóż rękę tak, aby opuszki palców dotykały powierzchni stołu i wykonuj wibrację dłonią z
szybkością mniej więcej dziesięciu cykli na sekundę tak, aby palce nie traciły kontaktu z powierzchnią.
Używając stopera będziesz w stanie w przybliżeniu określić dziesięć wibracji na sekundę i taką
wibrację utrzymać.
Ta technika pomoże ci w funkcjonowaniu z częstotliwością 10 cykli fal mózgowych. Gdy twoja ręka
wibruje z taką częstotliwością istnieje naturalne sprzężenie z częstotliwością fal wytwarzanych w
twoim mózgu, które pomaga w wytwarzaniu tam podobnej częstotliwości. Przy takim funkcjonowaniu
mózgu wytwarzane przez ciało biopole (aura) przejmuje tą samą częstotliwość. Jeżeli inna osoba
znajdzie się w tym polu energetycznym, to jej pole (aura) zacznie wibrować na skutek rezonansu, z
częstotliwością 10 cykli na sekundę. W momencie, gdy jesteś w stanie wytwarzać dłońmi wibracje o
tej częstotliwości, jesteś gotowy do zastosowania specjalnej metody Silvy.
ZASTOSOWANIE METODY
Umieść opuszki palców prawej ręki po lewej stronie głowy pacjenta rozstawiając palce tak, aby
dotykały i obejmowały jego lewą półkulę mózgową. W ten sam sposób umieść lewą rękę po prawej
strome głowy pacjenta, obejmując jego prawą półkulę. Rozstawienie palców pomaga nie tylko w
objęciu większej powierzchni, lecz również powoduje “wysyłanie" energii, a nie wchłanianie jej przez
ciało osoby wykonującej zabieg.
Gdy palce obydwu rąk dotykają głowy, zarówno leczący jak i pacjent powinni zamknąć oczy.
Leczący bierze głęboki oddech, wstrzymuje go, opuszcza głowę i rozpoczyna wibrację rąk. W czasie
bezdechu i wykonywania wibracji leczący przypomina sobie uczucie relaksu w stanie alfa. Pamięta
też, że wibracje wykonywane są, aby usunąć przyczyny choroby pacjenta.
Wibracje kontynuowane są do momentu, aż leczący musi wziąć oddech. Leczący usuwa ręce z
głowy pacjenta i zaczyna oddychać, po czym otwiera oczy i lekko pociera dłonie o siebie aż do
momentu, gdy oddychanie wróci do stanu normalnego. Pacjent ma przez ten cały czas oczy
zamknięte.
Gdy oddech staje się normalny, leczący powtarza jeszcze raz cały cykl. Tym razem jednak,
opuszki palców lewej i prawej ręki powinny być umieszczone po obydwu stronach okolicy, w której
istnieje dolegliwość. Leczący ponownie wykonuje wibrację dłoni na bezdechu do momentu, aż
konieczne jest wzięcie następnego oddechu. Potem odsuwa dłonie od pacjenta, otwiera oczy i lekko
pociera dłonie o siebie aż do momentu, gdy oddech się unormalizuje. Gdy oddech jest normalny,
leczący wykonuje trzeci (ostatni) zabieg w identyczny sposób jak za pierwszym razem, to znaczy
ponownie dotykając głowy pacjenta.
Przy leczeniu osoby, która ma ból głowy, leczący wykonuje pierwszy zabieg, stojąc z przodu przed
pacjentem. Prawa ręka umieszczona jest z lewej strony głowy, lewa ręka – z prawej. Następnie, po
normalizacji oddechu, wykonuje on drugi zabieg, tym razem stojąc z tyłu, za pacjentem, umieszczając
prawą rękę po prawej strome i lewą rękę po lewej stronie głowy. Podczas tego drugiego zabiegu
leczący zamiast wstrzymywać oddech z płucami napełnionymi powietrzem (po wzięciu głębokiego
oddechu), wstrzymuje go po wypuszczeniu powietrza z płuc. Innymi słowy, wibracje wykonywane są
po wykonaniu całkowitego wydechu, tak jak w poprzednich wypadkach – z zamkniętymi oczyma i z
przywołaniem wyobrażenia stanu relaksu w alfa. Cykl kończy się trzecim zabiegiem, wykonywanym
ponownie z przodu, przed pacjentem i “na wdechu".
Leczący rozpoczyna wibracje dłoni w momencie zamknięcia oczu, gdy opuszki palców obydwu rąk
dotykają głowy pacjenta. Zabieg “na wdechu" nazywa się zastosowaniem pozytywnym, zabieg z
płucami bez powietrza “na wydechu" nazywa się zastosowaniem negatywnym. Zastosowanie
negatywne wykonuje się tylko stojąc z tyłu, za pacjentem i tylko w przypadkach usuwania dolegliwości
głowy. Wszystkie inne problemy zdrowotne korygowane są za pomocą zastosowań pozytywnych. W
czasie zabiegów leczący musi być rozluźniony i musi pamiętać, że mają one na celu usunięcie
przyczyny powodującej problem zdrowotny pacjenta.
Gdy leczący wykonuje wibrację dłoni z częstotliwością około dziesięciu cykli na sekundę, powoduje
on, między innymi, zjawisko anestezji i sterylizacji. Jeżeli pacjent ma otwartą, krwawiącą ranę, leczący
wykonuje wibracje dłoni ponad tym miejscem wyobrażając sobie jednocześnie ustanie krwawienia i
gojenie. Dla wzmocnienia tych wyobrażeń leczący powinien powiedzieć na głos do pacjenta: “Nie tta
bólu, nie ma krwawienia". W odpowiedzi na to ból i krwawienie najczęściej ustają.
STRESZCZENIE SPECJALNEJ METODY UZDRAWIANIA SILVY
Przypominam, że jest to metoda przydatna w pomaganiu ludziom mającym problem o charakterze
zlokalizowanym. W tym wypadku osiągnięcie stanu alfa jest polecane, ale nie jest absolutnie
konieczne.
1. Rozluźnij się i potwierdź twoje pragnienie niesienia pomocy oraz twoją wiarę i oczekiwanie, że
takie uzdrowienie nastąpi. Potrzyj dłonie lekko o siebie.
2. Obejmij dłońmi głowę pacjenta rozstawiając palce tak, aby prawa dłoń pokrywała lewą półkulę
mózgu, a lewa dłoń – prawą półkulę. Poproś, aby pacjent zamknął oczy. Zamknij oczy, weź głęboki
oddech, wstrzymaj oddychanie i rozpocznij wibracje dłoni z częstotliwością mniej więcej dziesięciu
cykli na sekundę.
3. Gdy będziesz musiał wziąć oddech, przerwij wibracje i zacznij pocierać dłonie o siebie do
momentu, aż twój oddech się znormalizuje.
4. Powtórz cały zabieg umieszczając dłonie po obydwu stronach okolicy, w której istnieje problem.
5. Po ponownym unormowaniu oddechu, powtórz zabieg z dłońmi na głowie pacjenta, w sposób
opisany w punkcie 2.
6. Zrelaksuj się.
Uwaga! Pamiętaj, że dłonie należy pocierać o siebie zawsze przed, po i pomiędzy każdym
zastosowaniem wibracji.
W przypadku krwawienia, wibracje dłoni powinny być wykonywane z odległości około 7 – 10 cm od
zranionej okolicy. Pamiętaj o wyobrażeniu gojenia i powiedzeniu głośno do pacjenta: “Nie ma bólu, nie
ma krwawienia".
ETYKA LECZENIA SIEBIE I INNYCH
Wydaje się, że sprawa poprawy zdrowia jest sprawą jednoznaczną. Niemniej jednak od czasu do
czasu spotykamy się z krytyką z powodów moralnych lub religijnych. Niektórzy twierdzą, że każda
choroba jest dla człowieka nauką, doświadczeniem, które musi przeżyć i jeżeli leczymy się sami,
pozbawiamy się w ten sposób możliwości tej nauki.
Z tego samego punktu widzenia, jeżeli pomagamy innym ludziom w leczeniu, pozbawiamy ich
możliwości przeżycia owych doświadczeń.
Inni twierdzą, że energia mentalna używana do leczenia pochodzi od szatana. Są również tacy,
którzy twierdzą, że samoleczenie jest to w ogóle “teren zakazany".
W moim pojęciu, odpowiedzi na te wszystkie wątpliwości znajdują się w nauce Chrystusa. Nie
próbuję nawrócić tutaj nikogo na chrześcijaństwo, nie chcę jednak również, aby mnie ktoś zmuszał do
przyjęcia i swojego punktu widzenia.
Wierzę, że nasz Stwórca jest wszechobejmującą doskonałością i że .nie ma w nas energii, która
nie pochodzi od Niego. Anormalności stworzone są przez życie niezgodne z naturą, doprowadzenie
ich do stanu normalnego powinno się więc odbywać przez współdziałanie z Naturą.
Gdy Jezus uzdrawiał ludzi, ówczesne autorytety religijne oskarżały Go o zmowę z diabłem. Później
św. Piotr spędził większą część swojego życia próbując przekonać ludzi w założonym kościele, aby
zaprzestali spierać się, kto ma większą władzę, kto jest lepszy i kto ma więcej racji, lecz aby
przychodzili do świątyń, które stworzył i aby robili to, co im Jezus zalecił: leczyć chorych, wskrzeszać
umarłych, wypędzać demony i uczyć innych tego samego.
Jezus powiedział: “Po owocach poznacie ich". Absolwenci metody Silvy mają za zadanie
rozwiązywanie problemów własnych i pomoc w tym samym innym ludziom, aby nasza planeta stała
się lepszym miejscem do życia. Możemy żyć dłużej i szczęśliwiej używając naturalnych właściwości
naszych umysłów. Jest to zgodne z etyką, z moralnością i z religią, chociaż metoda Silvy nie jest
ruchem religijnym.
Nie jest ona również związana z okultyzmem. W naszej organizacji nie ma żadnych tajemnic, nie
ma rytuałów, nie ma inicjacji. Metoda Silvy pomaga ludziom w zapoznaniu się z ich własnym
potencjałem i uczy wykorzystywania większych zakresów umysłu w celu pozbycia się ograniczonego
sposobu myślenia, niepożądanych nawyków oraz bardziej twórczego myślenia, osiągania większej
radości życia i większych sukcesów.
SESJA 9: ENERGIA UZDRAWIANIA
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"?
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tę osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej
zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli:, Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
STANDARDOWA METODA UZDRAWIANIA SILVY
Leczenie ludzi przez nakładanie rąk nie jest niczym nowym. Jednym z prekursorów był Mesmer
(Franciszek Antoni Mesmer, 1736-1815, niemiecki lekarz, praktykował w Wiedniu i Paryżu), którego
teoria magnetyzmu i praktyka leczenia passami, za pomocą ruchów rąk powstała na przełomie XVIII
iXIX wieku. Na Hawajach od wieków miejscowi uzdrowiciele, czyli kahunowie używali podobnych
passów w celu “oczyszczania" aury z zanieczyszczeń.
Dzisiaj wiemy, że passy wiążą się z transferem energii, w którym biorą udział zarówno dłonie, jak i
umysł kontrolujący i kierujący tym transferem.
Skieruj palce twojej prawej ręki w stronę twojej lewej dłoni. Trzymaj je w odległości co najmniej 30
cm, abyś nie czuł ich ciepła. Teraz powoli poruszaj prawą ręką wzdłuż lewej dłoni z palcami całkiem
skierowanymi w jej stronę. Poruszaj ręką powoli, by nie wywoływać ruchu powietrza. Powinieneś
odnieść wrażenie, że coś porusza się wzdłuż twojej lewej dłoni. Coś w rodzaju ciepła lub strumienia
powietrza, ale nie będzie to ani jedno, ani drugie. To, co odczuwasz, to ten Sam rodzaj energii, który
używany jest w procesie uzdrawiania. Nauka zaczyna ją już rozpoznawać, określając nazwą energii
psychotronicznej.
Standardowa metoda uzdrawiania Silvy uczy użycia tych właśnie energii. Jest ona aplikowana za
pomocą ruchów (passów) i przesuwania rąk. Ponieważ jednak nasz umysł kontroluje i kieruje tą
energią, osoba wykonująca zabieg musi być w stanie relaksu, być skoncentrowana na problemie i
mieć szczere pragnienie pomocy.
Natychmiastowym wynikiem takiego zabiegu jest anestezja: znika ból. Innym fenomenem jest fakt,
że zachodzi proces sterylizacji i nie następuje infekcja otwartych ran.
Oto, jak wygląda podstawowa procedura:
Pacjent siedzi lub leży, mając w czasie całego zabiegu oczy zamknięte. Leczący wprowadza się w
stan alfa i w myślach wyraża pragnienie pomocy w uzdrowieniu. Następnie wykonuje rękoma
“oczyszczające" posunięcia od głowy do stóp pacjenta.
Gdy cała powierzchnia ciała pacjenta została “oczyszczona", leczący umieszcza ręce w odległości
kilku centymetrów od jego głowy: jedna dłoń w pobliżu czoła, druga z tyłu, w okolicy potylicznej. Po
paru chwilach leczący umieszcza dłonie po obydwu stronach głowy pacjenta (w pobliżu skroni) i
trzyma je przez pewien czas w tej pozycji. Potem następuje jeszcze jedna zmiana pozycji rąk: jedna
dłoń nad górną, środkową częścią klatki piersiowej, druga na tej samej wysokości z tyłu, przy karku.
Leczący w tym momencie wzmacnia w wyobraźni system immunologiczny pacjenta. W końcu, jeżeli
problem pacjenta ma charakter zlokalizowany, leczący umieszcza dłonie nad chorą okolicą ciała i tam
kieruje swoje myśli.
POGLĄDY NAUKI
Magazyn “Science Digest", w wydaniu z kwietnia 1984 roku opublikował artykuł p.t. “Uzdrawiający
umysł" (“The Mind as Healer"). W artykule zadane zostało pytanie: “Czy sama myśl może leczyć
ciało?" oraz przytoczone zostały prace badaczy i naukowców z takich organizacji amerykańskich jak:
Państwowy Instytut Zdrowia (National Institute of Health), Instytut Poprawy Zdrowia (Institute for the
Advancement of Health). Uniwersytetu Jerzego Waszyngtona oraz Akademii Medycznej w Harvardzie.
Celem tych badań było lepsze zrozumienie współzależności między stresem umysłowym i
osłabieniem systemu immunologicznego oraz rola pozytywnego myślenia i pozytywnych obrazów
umysłowych we wzmocnieniu tego systemu. Przytoczone w artykule prace naukowe nie prowadziły
jednak do jednoznacznych wniosków (Od tego czasu wykonano wiele badań prowadzących do
całkowicie jednoznacznych wniosków dotyczących relacji umysł-ciało. Patrz rozdział “Od Tłumacza").
Na podstawie własnych doświadczeń i badań chciałbym zaoferować swoje wyjaśnienie dotyczące
pytania: dlaczego pozytywne wyobrażenia pomagają zdrowiu. Otóż, wiadomo, iż wszystkie
przedmioty, włączając w to dało ludzkie, promieniują i transmitują energię. Ponadto, wszystko co
istnieje obiektywnie, włączając w to pola energetyczne, ma swój odpowiednik w wymiarze
subiektywnym – to znaczy w naszej świadomości. Promieniowanie przedmiotów obiektywnych oraz
elektromagnetyczno-chemiczna energia subiektywna wzajemnie na siebie oddziaływają.
Gdy człowiek funkcjonuje w wymiarze obiektywnym (częstotliwość fal mózgu dwadzieścia cykli na
sekundę), jego myśli modulują jedynie promieniowanie obiektywne. Gdy człowiek funkcjonuje w
wymiarze subiektywnym (częstotliwość fal mózgu dziesięć cykli na sekundę), jego myśli modulują
zarówno promieniowanie subiektywne jak i obiektywne.
Materia nieożywiona (przedmioty martwe) wytwarza statyczne (stałe) pola promieniowania,
zmieniające się pod wpływem promieniowania światła i modulacji myślowych biopola człowieka (aury).
Modulowanie pola energetycznego, obiektywnego lub subiektywnego, oznacza dodawanie lub
odejmowanie z pola statycznego. Znaczy to, iż “coś" – lub jakaś inteligencja, zawarta jest w modulacji
pola. Jeżeli chodzi o materię ożywioną, wytwarza ona zmienne pole promieniowania, czułe na
promieniowanie świetlne oraz ludzką aurę.
DZIAŁANIE NA ODLEGŁOŚĆ W STANIE ALFA
Ludzie pragnący wpływać na materię nieożywioną i ożywioną i funkcjonujący w wymiarze
obiektywnym, mogą w niej powodować zmiany tylko z pewnej określonej odległości. Ludzie pragnący
wpływać na materię nieożywioną i funkcjonujący w wymiarze subiektywnym, para-psychicznym, są
również ograniczeni odległością. Ten sam wymiar ma jednak inne właściwości w przypadku
pragnienia wywoływania zmian w materii ożywionej. Tutaj odległość nie odgrywa już żadnej roli.
Ciało fizyczne człowieka działa jak rozdzielnik oraz wzmacniacz częstotliwości. Niezależnie do
częstotliwości funkcjonowania fal mózgu: dwadzieścia cykli na sekundę (w wymiarze obiektywnym),
czy też dziesięć (w wymiarze subiektywnym) oraz niezależnie od tego, której , – w danym momencie –
półkuli mózgowej używamy w procesie myślenia, ciało wytwarza suboktawę tej podstawowej
częstotliwości (pod-częstotliwości, jej mniejsze części) produkujące jednocześnie jej wielokrotności.
Jedna z tych wielokrotności znajduje się w zakresie promieniowania podczerwonego. Ludzie
automatycznie rejestrują (świadomie lub podświadomie) informacje z najbliższego otoczenia na temat
materii nieożywionej i ożywionej.
Osoby, które pragną nauczyć się jasnowidzenia mogą się w tym wyćwiczyć przez świadome
funkcjonowanie na poziomie podświadomości. Ponadto, mogą nauczyć się świadomego odbierania
informacji na temat materii nieożywionej znajdującej się w otoczeniu lub materii ożywionej z bliska lub
z daleka.
Informacje z zakresu materii nieożywionej mogą być również uzyskiwane na dystans, może to się
jednak tylko odbywać przy współudziale innej osoby. Zjawisko to jest znane pod nazwą “efektu
przekaźnika" (ang. “repeater effect").
UMYSŁ JAKO CUDOWNY UZDROWICIEL
Mieszkańcy małej wyspy w archipelagu Fidżi uważali się kiedyś za jedynych ludzi zdolnych do
chodzenia boso po rozpalonych węglach. Obecnie sztuka ta jest powszechnie uznana za możliwą i
względnie łatwą do wykonania. Wykonywało ją i wykonuje tysiące ludzi reprezentujących
najrozmaitsze dziedziny życia, różne wykształcenie, różne rasy i kultury. Na niektórych kursach, w
celu podbudowania samooceny słuchaczy, w czasie jednego dnia uczy się ich chodzenia po
rozpalonym węglu. Wymaga to wprowadzenia uczestników w pewien rodzaj hipnozy.
Co dzieje się w czasie chodzenia po rozpalonym węglu? W jaki sposób określony stan umysłu
chroni skórę stóp przed oparzeniem? W przypadku tego fenomenu wydaje się, że złamane są prawa
fizyczne i nauka nie daje na to wytłumaczenia. Jedyną możliwą odpowiedzią jest fakt, że umysł zdolny
jest do zmiany struktury molekularnej ciała ludzkiego.
Olga Worrall, znana z fenomenalnych zdolności bioenergoterapeutycznych, była w stanie zmienić
profil spektroskopowy wody (analiza molekularna kolorów) trzymając w rękach jej próbki przez 20 do
30 minut(Informacje pochodzą z Drugiego Światowego Kongresu Psychotronicznego w Monte Carlo w
1975 roku, gdzie wyniki tych doświadczeń były dyskutowane). To doświadczenie sugeruje, że
następowały zmiany w strukturze molekularnej wody. Ponieważ nasze ciało składa się w 70-80% z
wody, w kontekście tego przykładu nietrudno zrozumieć, że martwa komórka może rzeczywiście przez
taki kontakt zmienić się w komórkę żywą.
W tej chwili na wiele pytań po prostu nie ma jeszcze odpowiedzi. Jaką rolę gra energia w takich
transformacjach? W jaki sposób umysł kieruje energią? Jaką rolę odgrywa wiara, religia, modlitwa?
Czy wchodzą w grę inne czynniki, o których jeszcze nie wiemy? Czy powinniśmy po prostu “robić
swoją robotę i pozwalać, aby ludzie uważali to za cud?
Wiele lat temu do biura, gdzie pracowałem wszedł pewnego dnia mój przyjaciel. Powiedział, że
umiera jego brat, który był wysokim urzędnikiem miejskim.
“Przecież – wyraziłem zdziwienie – rozmawiałem z nim zaledwie dwa dni temu".
“Ostatniej nocy – powiedział mój przyjaciel – mój brat poczuł się bardzo źle i poszedł do szpitala.
Badanie wykazało, że jego nerki przestały funkcjonować, a szpital nie ma sztucznej nerki..." W tym
czasie tylko niektóre szpitale posiadały taką aparaturę. Miał ją szpital w San Antonio, ale była
zarezerwowana dla innego pacjenta. W tym czasie chory wpadł w komę z powodu zatrucia mózgu.
Natychmiast po otrzymaniu tej informacji poszedłem do szpitala. Nie trwało to długo, ponieważ
znajdował się on jedynie sześć przecznic od mojego biura. Wszedłem przez wejście zapasowe,
ponieważ bałem się, że lekarz zadzwoni po policję, gdyby zobaczył mnie wchodzącego głównym
wejściem. W tym czasie świat medyczny nie traktował poważnie moich metod. Wyjaśnię to bliżej w
jednym z następnych rozdziałów.
Gdy wszedłem do pokoju, były tam jego matka i siostra. Musiałem im powiedzieć małe kłamstwo.
Powiedziałem mianowicie, że przysłała mnie chrześcijańska organizacja o nazwie Cursillo (do której
zresztą kiedyś rzeczywiście należałem), abym się za niego pomodlił.
Matka chorego powiedziała mi, że lekarze przez cały dzień usiłowali wyprowadzić jej syna z komy,
ale im się to nie udało. W tej chwili nie dawali już nadziei, aby udało się go uratować od śmierci.
“Przepraszam" – powiedziałem – czy mogę się teraz pomodlić..."
Stanąłem przy łóżku chorego i wprowadziłem się w stan medytacji – koncentracji. Mówiłem w
myślach tak, jakby ktoś mnie słuchał:
“Ten człowiek ma trzydzieści cztery lata. Dosiada mocny organizm, a na tej planecie jest jeszcze
wiele do zrobienia. Wydaje mi się, że fakt, iż jego nerki przestały funkcjonować nie jest
wystarczającym powodem, aby musiał odejść. Wszystkie jego organy wewnętrzne, gruczoły i systemy
są młode i funkcjonują prawidłowo. Dlaczego nie dać nam szansy, aby jego nerki znów pracowały
prawidłowo...?"
Gdy zadawałem to pytanie, chory nagle usiadł na łóżku i spojrzał na mnie zażółconymi trucizną
oczami. Rozpoznał mnie i powiedział:
“Cześć Jose – co ty tu robisz?"
“Co TY tu robisz" – odpowiedziałem.
“Gdzie ja jestem?" – spytał.
“Jesteś w odpowiednim miejscu – powiedziałem – zamknij oczy i zaśnij. Wszystko będzie dobrze".
Chory zamknął oczy, opadł na poduszkę, tak jakby z powrotem zapadł w komę. Matka powiedziała
córce, by pobiegła do lekarza i opowiedziała mu o tym zdarzeniu. W tym momencie pomyślałem, że
czas chyba, abym opuścił to pomieszczenie.
W dwie godziny później chory zaczął oddawać mocz. Jego nerki zaczęły normalnie funkcjonować i
od tej pory nie miał już z nimi żadnych problemów.
PROCEDURA STANDARDOWEJ METODY UZDRAWIANIA SILVY
1. Wprowadź się w stan alfa.
2. Potwierdź twoje pragnienie niesienia pomocy oraz twoją wiarę i oczekiwanie, że uzdrowienie
nastąpi.
3. Poproś pacjenta, aby zamknął oczy i położył się twarzą w dół. Wykonaj rękoma oczyszczające
passy (posunięcia) wzdłuż jego ciała od głowy do stóp.
4. Przez chwilę przytrzymaj dłonie nad głową pacjenta: nad jego czołem i potylicą; skrońmi; potem
nad górną częścią klatki piersiowej i karkiem (myśląc na temat systemu immunologicznego) oraz nad
okolicą, gdzie zlokalizowany jest problem, za każdym razem wyobrażając sobie, że następuje
poprawa.
5. Zakończenie cyklu alfa.
FUNDAMENTALNA ZASADA POMAGANIA SOBIE I INNYM
Jest to trzystopniowy sposób postępowania w każdym wypadku, gdy stosuje się metodą
uzdrawiania Silvy.
1. Wprowadź się w stan alfa.
2. Umocnij twoje pragnienie, twoją wiarę i oczekiwanie, że wyobrażenie i opisane słowami
uzdrawianie będzie skuteczne.
3. Wyobraź sobie niepożądany stan pacjenta i zmianę na stan normalny.
UŻYWANIE METODY SILVY
Niezależnie od etapu, w którym się znajdujesz w trakcie twoich porannych ćwiczeń liczenia wstecz,
możesz zaprogramować powodzenie metody Silvy za każdym razem, gdy jej używasz. Dotyczy to
użycia wyżej opisanej, fundamentalnej zasady pomocy, do zwiększenia twoich umiejętności
uzdrawiania. Oto zalecany sposób programowania:
Najpierw wprowadź się w stan alfa.
Następnie używając słów, które w sposób naturalny przychodzą ci do głowy, w myśli potwierdź
twoje pragnienie i zdolność utrzymywania dobrego stanu własnego zdrowia. Potwierdź, że jesteś w
stanie pomóc w tym samym innym ludziom.
W końcu wyobraź sobie siebie wykonującego liczenie wstecz, wibracje dłoni i passy. Potem
wyobraź sobie siebie w stanie doskonałego zdrowia oraz innych jak uśmiechają się do ciebie z
wdzięcznością za to, że im je pomogłeś osiągnąć.
Zrób to teraz.
SESJA 10: PRAGNIENIE, OCZEKIWANIE I WIARA
1. Zamknij oczy i zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość '' fizyczną"?
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tę osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej
zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: .Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
CUDOTWÓRCY: PRAGNIENIE, WIARA OCZEKIWANIE
Możesz zmienić twoje życie niezależnie od okoliczności. Zastanów się nad relacją Eda Thessena:
“Gdyby ktoś mi powiedział sześć lat temu, że kiedyś będę zdrowy i szczęśliwy nie mógłbym się
nawet do tej myśli uśmiechnąć. Zanim dowiedziałem się o metodzie Silvy i o możliwościach ludzkiego
umysłu bytem tak chory, że nie mogłem nawet sobie wyobrazić, że jestem zdrowy.
Gdy wodziłem się w roku 1962 lekarze nie dawali mi wielkich szans na przeżycie. Przewidywano,
że gdybym żył, miałbym poważne uszkodzenia i porażenie mózgowe. Po dokładniejszym badaniu
odkryto także, ze cierpiałem również na zanik mięsni. Poza tym, byłem częściowo głuchy, prawie
niewidomy, miałem też zeza.
“Lekarze eksperci" nie dawali moim rodzicom wiele nadziei, abym kiedykolwiek potrafił czytać lub
pisać, czy też funkcjonować poza zakładem zamkniętym, w ,,zewnętrznym" świecie. Z tego powodu i
ze względu na moje pogarszające się zdrowie nie rokowano mi długiego życia.
W wieku dwóch lat przeszedłem pierwszą operację oczu, aby poprawić wzrok i skorygować zeza.
W latach 1967 do 1979 byłem w różnych instytucjach i szkołach specjalnych, miałem wiele operacji
nóg i oczu w celu skorygowania moich licznych problemów. Efekty tych zabiegów były jednak mizerne.
Mój wzrok, słuch i mowa ciągle się pogarszały.
W roku 1978 jedna z moich opiekunek społecznych dala mi do przejrzenia książkę, którą wtedy
czytała. Często przeglądałem książki, aby Sprawdzić ile słów jestem w stanie zrozumieć. Tę książkę
(Mowa tutaj o książce: “The Silva Mind Control Method" – “Samokontrola umysłu: metoda Silvy" –
Jose Silva i Philip Miele) przeczytałem w końcu kilka razy. Zacząłem również ćwiczyć opisywane
techniki. Był taki okres, że nawet spałem z tą książką.
Lekarze nie mogli tego zrozumieć, ale moje zdrowie zaczęło się nagle poprawiać. Nie mówiłem im
wtedy co robiłem, ale wykonywałem ćwiczenia zwane “programowaniem". Najpierw zacząłem chodzić.
Wkrótce nie musiałem już nosić specjalnych ochraniaczy ortopedycznych na nogach i na rękach.
Słyszałem i mówiłem coraz lepiej. Lekarze przewidywali, że prawdopodobnie całkowicie stracę wzrok.
Kiedy jednak zacząłem się wprowadzać w stan alfa trzy lub cztery razy dziennie, mój wzrok się
polepszył, (y początkach 1980 roku mogłem na stałe porzucić zakład, w którym przebywałem.
Parę miesięcy później ciotka powiedziała mi o kursie metody Silvy sugerując, że mi to może
pomóc. Nie wiedziała jak bardzo mi już do tej pory pomogło. W grudniu 1980 roku poszedłem na kurs.
Kurs okazał się jeszcze większą pomocą. Moje zdrowie poprawiło się jeszcze bardziej. W1981
przestałem nosić okulary i teraz mam wzrok 20/20 i cieszy się doskonałym zdrowiem. W 1982 zdałem
eksternistyczny egzamin maturalny myląc się tylko przy jednym pytaniu z trygonometrii i to tylko
dlatego, iż nie zaprogramowałem sobie tego zagadnienia jako potencjalnego problemu.
Innym kłopotem był fakt, że w tym czasie musiałem kupować po dwie pary butów. Działo się tak,
ponieważ moja lewa i prawa stopa znacznie się różniły rozmiarem. Zaprogramowałem więc, że z
początkiem następnego (1983) roku moje obydwie stopy będą takie same. Wciągu kilku miesięcy
moja jedna stopa urosła trzy numery, w stosunku do drugiej.
Z Przeszłości pozostało mi jeszcze tylko nieznaczne utykanie. To też powinno zniknąć, gdyż jest to
mój projekt na rok następny.
Mój sukces nie jest żadnym “cudem" i nie dokonałem tego, ponieważ mam jakieś specjalne
zdolności. Wierzę, że każdy może zrobić to samo. Potrzebna jest tylko wiara, metoda Silvy i praca".
Mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień, w którym ludzie tak opanują kontrolę swych umysłów, że
samo pragnienie rozwiązania problemu wystarczy do jego fizycznej manifestacji. W takiej sytuacji
metodologia nie byłaby już więcej potrzebna. Jestem pewien, że w opisywanym w jednym z
poprzednich rozdziałów przypadku chorego brata mojego przyjaciela, jego pragnienie powrotu do
zdrowia w połączeniu z moim wyobrażeniem, oczekiwaniem i wiarą w możliwość wyzdrowienia były
kluczowymi elementami sukcesu.
Oficjalnej nauce bardzo trudno jest zaakceptować taki punkt widzenia. Myśli, uczucia i inne formy
aktywności umysłowej są elementami trudno wymiernymi i dlatego niełatwo poddają się badaniom
laboratoryjnym. Jeżeli jednak przestudiujemy uważniej pragnienie analizując najpierw znaczenie tego
słowa zauważymy podobieństwo pracy umysłu z pracą komputera. Gdy włączamy komputer
oczekiwanie poprzedza ukazanie się planowanego rozwiązania i wiara – oparta na poprzednich,
uzyskanych przez ten komputer rozwiązaniach i na niezawodności programu – takie rozwiązanie
przynosi.
Możliwe, iż to pragnienie, oczekiwanie i wiara pozwalają na funkcjonowanie naszych umysłów w
sposób, do jakiego zostały przeznaczone i że bez tych trzech elementów ich normalne funkcjonowanie
jest zablokowane.
Twoje codzienne sesje poranne pozwalają ci na osiągnięcie twórczego poziomu umysłu szybko i
łatwo. Wykonujesz je ze względu na pragnienie poprawy zdrowia, rozwiązania problemów oraz
uzyskania wszystkich potencjalnych korzyści, jaki ten poziom umysłu ci przynosi. Ćwiczysz, ponieważ
wierzysz, że możesz lepiej niż do tej pory wykorzystać twój umysł i oczekujesz, że twoje pragnienia
będą spełnione.
Twoje ćwiczenia są czymś w rodzaju pracy z komputerem. Twój komputer jest włączony
(pragnienie), posiada odpowiednie programy do wykonania pracy (oczekiwanie) i programy te
wielokrotnie już sprawdziły się w praktyce i sprawdzą się ponownie (wiara).
Osiągniesz twój cel. Pragnij go. Miej wiarę, że się do niego zbliżasz. Spodziewaj się wyniku.
UZDRAWIANIE JEST NATURALNYM EFEKTEM W STANIE ALFA
Jeżeli wiesz jak osiągnąć stan alfa, możesz pomóc chorej osobie, która tej umiejętności nie
posiada. To tak, jakby ktoś ześlizgiwał się ze skały, a ty miałbyś przy sobie linę ratunkową. Nazwijmy
chorą Osobę “A", natomiast zdrową i umiejącą osiągać stan alfa, osobą “B'. Powiedzmy, że “B"
znajduje się w obrębie pola bioenergetycznego A. to znaczy w odległości jednego do dwóch metrów.
“B" wprowadza się w stan alfa, umieszcza swoje ręce w pobliżu chorego miejsca A i wyobraża
sobie, że choroba mija i że chory zdrowieje. W tym momencie następuje wymiana energii pomiędzy
“B" i “A". Dzieje się tak, jakby uzdrawiająca energia przeszła z rąk “B" organizmu “A" i zaczęła usuwać
problem.
Wynaleziona w Związku Radzieckim przez Kirliana fotografia pozwala nam zaobserwować taką
wymianę. Wygląda to w ten sposób, że fotografowana osoba w ciemni umieszcza dłoń na papierze
światłoczułym. Na chwilę włączone zostaje pole wysokiego napięcia i po wywołaniu, na zdjęciu,
ukazuje się obraz bioenergetycznej otoczki (biopola) wokół palców i dłoni. Badania wykazały, że to
biopole nieco się zmniejsza natychmiast po zabiegu uzdrawiania przez zbliżenie rąk, lecz w kilka
sekund później powraca do swojej normalnej wielkości.
Przy stosowaniu metody opisanej w przypadku “B" i “A" ważne jest, aby w czasie trzymania rąk
nad chorym miejscem, dłonie “B" się nie dotykały. Spowodowałoby to coś w rodzaju “krótkiego
spięcia" w strumieniu przekazywanej energii.
SUGESTIE W STANIE ALFA
Energia prawej półkuli mózgu jest silniejsza w stanie alfa, co wzmacnia efektywność wykonywanej
w tym stanie wizualizacji. Gdy tworzysz mocne, wyraziste, obrazy umysłowe, kierujesz ich energię na
doprowadzenie anormalności do normalnego stanu.
Mesmer. Braid, Freud, Jung, Adier i Couk wierzyli w silę sugestii. Mesmer pojmował to jako
magnetyzm – potem jego metodę nazwano mesmeryzmem. Braid nazwał to hipnozą. Jako pierwszy
siłę ukierunkowanej sugestii zaczął w pełni wykorzystywać francuski psycholog Emile Coue (Żył na
przełomie XIX i XX wieku. Najbardziej aktywny okres jego działalności przypada na lata dwudzieste
naszego stulecia).Dr Coue prosił swoich pacjentów, aby codziennie patrzyli w lustro i jak najczęściej
powtarzali sobie następujące zdanie: “Każdego dnia, z każdego punktu widzenia, czuję się coraz
lepiej i lepiej". W ten prosty sposób niezliczona ilość jego pacjentów pozbyła się najrozmaitszych
schorzeń.
Sugestia używana jest do wzmocnienia elementów oczekiwania i wiary. Powtarzana w stanie alfa
powoduje, że obydwie półkule mózgu współpracują w osiągnięciu celu, co pobudza emisję fal alfa i
wytwarza więcej twórczej energii.
Wprawdzie dr Coue nie wiedział o częstotliwościach fał alfa, ale je w swojej metodzie pośrednio
zastosował. W czasie funkcjonowania bez relaksu, czyli w stanie beta, częstotliwość mózgu “wchodzi"
w alfa około trzydziestu razy na minutę. Każde z takich “wejść" trwa jednak zaledwie parę
mikrosekund. Ich suma daje kilka sekund w każdej minucie. Powtarzanie autosugestii dr Coue sto
razy dziennie znaczyło, że od czasu do czasu były one efektywne w stanie alfa.
Twoim celem jest zdobycie kontroli nad stanem alfa. Gdy go kontrolujesz, możesz w nim pozostać
dowolną ilość czasu, tyle ile ci potrzeba na skoncentrowanie energii uzdrawiania na sobie lub na innej
osobie. Wprowadzaj się w stan alfa z pragnieniem, wiarą i oczekiwaniem. Najpierw wyobraź sobie
istniejący problem, anomalię, która wymaga skorygowania, potem stwórz obraz sytuacji normalnej i
zakończ sesję w stanie alfa.
Powtarzanie sugestii dr Coue jest dobre dla stanu beta. Słowa – to sprawa fal beta. Wyobrażenia –
to sprawa fal alfa. W stanie beta masz do czynienia z obiektywnym, materialnym światem – ze
skutkiem. W stanie alfa masz do czynienia ze światem subiektywnym, duchowym – z przyczyną
skutku. Pracuj w wyobraźni w stanie alfa, a spowodujesz pożądany skutek w świecie fizycznym.
Pragnienie, wiara i oczekiwanie, działając jak katalizator, pomogą ci lepiej pracować zarówno w stanie
alfa jak i w beta; zarówno w duchowej sferze przyczyn, jak i w fizycznej sferze skutków.
SESJA 11: UNIKANIE OPOZYCJI
1. Zamknij oczy. Zwróć je nieco w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii
brwi.
2. Jesteś teraz gotów zmniejszyć liczenie ze 100 do 50 do 1. Etapy 2a, 3a, 3b, 3c,
nie są już obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 50 do 1. Powtarzaj jedną
liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"?
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tę osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej
zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz sobie w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: .Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Fizyk Eugene Wigner stwierdził: “Badania świata zewnętrznego prowadzą do wniosku, że
ostateczną rzeczywistością jest zawartość naszej świadomości".
Wiemy już, że świadomość warunkuje stan naszego zdrowia, które dla większości z nas jest
ostateczną rzeczywistością. Słabe zdrowie powoduje brak radości w życiu rodzinnym, zadowolenia z
pracy, podróży i ogólny brak komfortu. Te realia bledną, gdy stajemy twarzą w twarz z chorobą.
Oficjalna nauka z oporem przyjęła do wiadomości fakt, że umysł odgrywa rolę w tworzeniu
rzeczywistości, ale taka akceptacja zaczyna być obecnie coraz bardziej powszechna. Pierwszymi,
którzy poważnie potraktowali umysł jako czynnik wpływający na zdrowie fizyczne, byli,
prawdopodobnie, lekarze psychiatrzy. Teraz .dołączają do nich endokrynolodzy i specjaliści biologii
molekularnej. Również dentyści i lekarze położnicy uznają wpływ umysłu i zaczynają dołączać do tej
czołówki. Psychoneuroimmunologia, czyli nauka o współzależności między umysłem (myśli i emocje),
układem nerwowym i systemem immunologicznym, ma już swój kwartalnik – “Adyances" (“Postępy").
Wydarzenia, których opisy były kiedyś chowane wstydliwie w szufladach, teraz z całą powagą
poddawane są badaniom naukowym. Przedmiotem badań były, między innymi, odizolowane od
rodziców małpy, które wykazały osłabione zdolności zwalczania chorób, ale których system
immunologiczny natychmiast się wzmocnił, gdy powróciły do rodzinnego stada. Innym przykładem
były studia nad grupą mężczyzn, których żony zmarły na raka. W porównaniu z grupą kontrolną osoby
te miały znacznie mniejszą odporność na choroby. Opisano również przykład osoby, która dzięki
wizualizacji w stanie relaksu zwolniła wzrost guza nowotworowego. Nowotwór zaczął ponownie się
rozrastać, gdy osoba ta zaniechała ćwiczeń.
W artykule opublikowanym w piśmie “Bratni Mind Bulletin" (“Biuletyn Mózg/Umysł") (Vol. 10, nr 2),
Joha Maddox, wydawca miesięcznika “Naturę" (“Natura") stwierdził, że w opinii wielu
psychoneuroimmunologów, każdy stan umysłu powoduje fluktuację odporności systemu
immunologicznego. Artykuł przytacza badania grupy astmatyków wykonane w Akademii Medycznej
Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco. Osoby te wymagały mniej lekarstw i lepiej oddychały
po “podróży w wyobraźni" w swoim ciele, której celem była pomoc osłabionym komórkom.
OPOZYCJA ŚRODOWISKA LEKARSKIEGO
Kampania na rzecz zrozumienia roli umysłu w utrzymaniu zdrowia miała swoje ofiary. Wielu
lekarzy, którzy zaakceptowali tę rolę nękały lokalne związki medyczne, grupy rodzicielskie oraz
oficjalne stowarzyszenie lekarzy amerykańskich: The American Medical Assodation (Amerykański
Związek Medyczny). Dr Carl Simonton, który jako jeden z pierwszych zaadoptował dla swoich
pacjentów część metody Silvy, miał sporo kłopotów a autorytetami medycznymi. Nawet dzisiaj, jeżeli
ktoś chcąc pomóc choremu, w obecności lekarza użyje swojego umysłu, może być oskarżony o
praktykowanie medycyny bez posiadania dyplomu.
Aby chronić osoby ćwiczące metodę Silvy od tego typu zarzutów stworzyłem organizację
charytatywną pod nazwą Towarzystwo Ekumeniczne (ang. Ecumenical Sodety). Moim zdaniem,
wyobrażenie sobie w czasie medytacji dochodzącego do zdrowia chorego jest procesem bardzo
zbliżonym (prawie identycznym) do modlitwy. Dlatego też, pod skrzydłem tego Towarzystwa można
bezpiecznie wejść do pokoju chorego i używać umysłowych metod uzdrawiania. Ten pomysł powstał
w latach 1953-1963, gdy prowadziłem badania nad moją metodą i sam doświadczyłem wielu
przykrości ze strony różnych autorytetów. Pamiętam, jak pewnego dnia zadzwonił do mnie prokurator
okręgowy (z którym zresztą znaliśmy się od dziecka i byliśmy po imieniu) i poprosił abym do niego
przyszedł. Gdy wszedłem do jego gabinetu, powiedział do mnie z surową miną:
“Jose, jest na ciebie skarga. Jeden z tutejszych lekarzy, obwinia cię o wyleczenie pacjenta.
Twierdzi, że praktykujesz medycynę nie posiadając dyplomu. Co wy tu, ludzie, robicie!?"
Wytłumaczyłem mu, że to, co robię przypomina raczej modlenie się za pacjenta, niż cokolwiek
innego.
Po wysłuchaniu mnie prokurator zapewnił, że ów lekarz nie miał żadnych podstaw do wytoczenia
sprawy. Inna rzecz, gdyby pacjent się skarżył, ale ten, wdzięczny za pomoc w dojściu do zdrowia, był
od tego daleki.
Najśmieszniejszym był fakt, że do momentu wizyty w gabinecie prokuratora nie miałem zielonego
pojęcia o tym przypadku. Jak się później dowiedziałem był to pacjent, któremu lekarz przepisał branie
zastrzyków dwa razy tygodniowo, przez kilka tygodni. W tym czasie pacjent ów postanowił
przychodzić na spotkania, które organizowałem w każdy piątek w Laredo. Na początku każdego
spotkania prowadziłem ćwiczenia umysłowe, które spowodowały u tego człowieka zniknięcie problemu
ze zdrowiem, o czym ja wtedy jeszcze nie wiedziałem.
Ze względu na lepszy stan zdrowia, pacjent ten przestał przychodzić do lekarza na zastrzyki.
Któregoś dnia lekarz spotkał go na ulicy i spytał: “Dlaczego przerwałeś kurację?"
“Ponieważ wyleczyłem się u Silvy" – padła odpowiedź. Wtedy właśnie lekarz złożył skargę u
prokuratora.
Na szczęście prokurator sam miał kuzynów, którzy regularnie przychodzili na moje piątkowe
spotkania i którzy upewnili go, że to co robimy nie ma nic wspólnego z “medycyną bez dyplomu".
Prokurator dał mi kilka rad co do sposobu postępowania, aby w przyszłości uniknąć problemów z
prawem. Wtedy właśnie wpadłem na pomysł stworzenia Towarzystwa Ekumenicznego.
OPOZYCJA ZE STRONY KOŚCIOŁA
Lekarze nie byli jedynymi, którzy stwarzali problemy dla metody Silvy. Również lokalne władze
kościelne miały kłopoty z uwierzeniem w jej efektywność, dopóki osoby znajdujące się w tych
władzach nie przekonały się o tym na własne oczy. Pewnego dnia zadzwonił do umie ksiądz, któremu
kiedyś pomogłem. Miał on przyjaciela, innego księdza, który był chory na raka przewodu
pokarmowego. Był już po trzech większych operacjach i miał ciągłą gorączkę i biegunkę. Był już tak
słaby, że został zwolniony ze swoich obowiązków duchownych i odesłany do domu, na odpoczynek.
Mój znajomy poprosił mnie o pomoc, pomimo iż lokalne władze kościelne przestrzegały członków
swojej parafii przed moimi spotkaniami piątkowymi sugerując, że wdałem się w konszachty z diabłem.
Po wysłuchaniu sprawy spytałem: “Czy uważasz, że inni księża pozwolą mi wejść do budynku, abym
mógł zobaczyć ich chorego kolegę...?"
“Tak zorganizuję wizytę, że nikt ci nie będzie przeszkadzał" – zapewnił mnie mój przyjacielduchowny.
Gdy tylko wszedłem do pokoju, inni księża dyskretnie z niego wyszli pozostawiając nas samych.
Ściskając na przywitanie rękę chorego starałem się dobrze zapamiętać dotyk jego dłoni. W czasie
rozmowy zapamiętałem również jego twarz i brzmienie głosu i na koniec poprosiłem, aby tego dnia
przed zaśnięciem wypił pół szklanki wody i pozostałą połowę następnego dnia rano, po przebudzeniu.
Potem powiedziałem, że wrócę za trzy dni, aby sprawdzić czy jego stan się poprawił. Programowanie
tego przypadku zakończyłem wieczorem w domu (dokładny opis zamieszczono w dalszej części
książki).
Trzy dni później wróciłem do tego księdza, aby sprawdzić jego samopoczucie. Powiedział mi, że
czuje się znacznie lepiej, spadła gorączka i zatrzymało się rozwolnienie. Funkcje organizmu zaczynały
wracać do normy. Zmieniło się również nastawienie do mnie jego samego i innych księży. Wykonałem
jeszcze dwa zabiegi zanim wszystko doszło do normy. Przy każdej kolejnej wizycie zachowanie księży
stawało się coraz bardziej przyjazne i serdeczne.
Miesiąc później, ksiądz pojechał na wakacje do Hiszpanii, a po powrocie podjął wykonywanie
normalnych obowiązków kościelnych. Gdy piszę te słowa, żyje i cieszy się dobrym zdrowiem.
PRZYPUSZCZENIA ZAJMUJĄ MIEJSCE OPOZYCJI
Od tego czasu wyrosła już nowa generacja, ale wiele osób ciągle
sceptycyzmem, gdy mówią o metodzie Silvy. Nastąpił jednak postęp.
“kontakcie z diabłem". Duchowni i wierni przypominają sobie działalność
również Jego wypowiedzi na temat ludzi i ich możliwości. Zaczynają
“Przypuśćmy, że to, co mówił Jezus jest prawdą...?"
jeszcze spotyka się ze
Kościół nie mówi już o
Chrystusa na Ziemi, jak
sobie zadawać pytanie:
Oficjalna medycyna ciągle jeszcze uznaje jedynie leczenie całkowicie allopatyczne, ale w
niektórych kręgach medycznych zadawane jest pytanie: “Powiedzmy, że umysł odgrywa jednak rolę w
leczeniu...?" Gdy zaczynałem badania nad parapsychologią był okres, że mnie i żony unikali sąsiedzi,
a nasze dzieci były wyśmiewane w szkole. Czasy te jednak dawno minęły. Laredo w Teksasie jest
teraz znane na świecie w dużej mierze dzięki Międzynarodowemu Centrum Metody
Silvy mającej już wiele milionów absolwentów. Zdrowie ogromnej części tych ludzi, ich rodzin i
przyjaciół, poprawiło się pod każdym względem.
Wykonując poranne ćwiczenia relaksujące budujesz m.in. elementy oczekiwania i wiary w
skuteczność metody. Im są one mocniejsze, tym mniej będziesz przeszkadzać sam sobie w osiąganiu
oszałamiających sukcesów. Nieżyjący już Walter Russell, współodkrywca ciężkiej wody
(poprzedzającej wkroczenie w epokę atomową), który jednocześnie był architektem, rzeźbiarzem,
kompozytorem, pisarzem oraz przejawiał wiele innych twórczych talentów, usłyszał kiedyś od jednego
ze swoich wielbicieli następujące zdanie:
“Pan musi mieć w sobie ogromną wiarę!"
“Nie mam w sobie żadnej wiary – odpowiedział Russell – ja wiem!"
Już wkrótce i ty będziesz “wiedzieć". Będziesz w stanie kontrolować stan alfa. Będziesz w stanie
pomóc swojemu zdrowiu i pomóc innym w leczeniu. Później, będziesz mógł także rozwiązywać różne
inne rodzaje problemów.
Tysiące pielęgniarek i lekarzy wszystkich specjalności ukończyło trening metody Silvy. W Stanach
Zjednoczonych największe korporacje i zakłady posyłały na kurs kadry kierownicze, pracowników i
członków dyrekcji w celu twórczego uaktywniania ich umysłów. Księgowi, inżynierowie, robotnicy
fizyczni, nauczyciele, rodzicie i dzieci, przedstawiciele praktycznie wszystkich zawodów, kończą
trening, aby zwiększyć zdolności twórcze i intuicyjne oraz rozwinąć umiejętności rozwiązywania
problemów.
Metoda Silvy pomoże ci w rozwiązywaniu wielu problemów, ale poprawa zdrowia jest na początku
najłatwiejsza. Jest ona na pierwszym miejscu na liście działania twoich komórek mózgowych. Dlatego
programowanie lepszego zdrowia powoduje najszybszą reakcję organizmu."
SESJA 12: ODPOWIEDNI KLIMAT DO WYZDROWIENIA
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"?
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tę osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej
zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: .Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
WYLECZENIE CUKRZYCY
Pan T.S., lat 25, zdecydował się pójść na kurs metody Silvy w czasie, gdy był chory na cukrzycę z
komplikacjami. Oto jak opisał potem swoje przeżycia:
“Głównym powodem, dla którego poszedłem na kurs podstawowy metody Silvy było moje zdrowie.
Od dwudziestu lat chorowałem na cukrzycę, miałem tzw. “Stan 1", czyli byłem całkowicie zależny od
zastrzyków insuliny. W wieku 21 lat zaczęły się u mnie rozwijać efekty uboczne. Pierwszym była tzw.
retinopatia diabetyczna (diabetic rethinopathy), czyli stan patologiczny siatkówki oka spowodowany
cukrzycą. Krwawienia w gałkach ocznych spowodowały ślepotę w moim prawym oku i ogromne
osłabienie wzroku w lewym. Musiałem poddać się poważnej operacji laserowej, dzięki której
odzyskałem część wzroku w prawym ,oku, ale było to daleko od stanu normalnego.
Lekarze powiedzieli mi, że oprócz chodzenia, nie powinienem już nigdy więcej wykonywać
żadnych fizycznych ćwiczeń takich jak bieganie, skłony, podnoszenie jakichkolwiek ciężarów, itp.
Ponieważ zawsze aktywnie uprawiałem sport, było to dla mnie jak zły sen. Jedyne co mogłem wtedy
myśleć to: “Dlaczego ja? Przecież mam tylko dwadzieścia jeden lat..."
W tym samy roku moje ciśnienie krwi zaczęło się podnosić i lekarze kazali mi zażywać
maksymalną dawkę lekarstwa na ciśnienie razem z lekarstwem moczopędnym. Powiedzieli też. że nie
ma żadnej możliwości, abym kiedykolwiek mógł funkcjonować bez tych leków. Wysokie ciśnienie
stanowiło problem nie tylko dla mojego systemu krążenia, ale było szczególnie niebezpieczne dla
oczu.
Dwa lata później, gdy miałem dwadzieścia trzy lata, rozwinęło się następne powikłanie. Moje nerki
zaczęły odmawiać posłuszeństwa. W momencie. gdy się o tym dowiedziałem, utraciłem już 50% ich
sprawności.
W tej chwili mam dwadzieścia pięć lat i wierzę, że Bóg i metoda Silvy uratowały mi życie. Od
momentu skończenia kursu, na skutek mojego programowania, moje zapotrzebowanie na insulinę
zmniejsza się z tygodnia na tydzień. Do tej pory przyjmowałem insulinę trzy razy dziennie w sposób
progresywny (coraz większa dawka). Zaprogramowałem więc, aby w określonej porze dnia
zapotrzebowanie na insulinę zmniejszyło się. Po krótkim okresie czasu stało się faktem! Następnie.
lekarze zmniejszyli mi dawkę lekarstwa na ciśnienie krwi. Teraz modlę się, programuję poprawę stanu
moich oczu, zwłaszcza -wstrzymanie krwawienia.
Bardzo ostrożnie gram już w tenisa i jeżdżę na rowerze. Mój kontakt z metodą Silvy nie uważam za
przypadkowy. Lekarze nie są w stanie wytłumaczyć moich zmian, mówią tylko: “Rób dalej to, co teraz
robisz..."
Czy już wyrobiłeś sobie obraz pana T.S.?
Czy myśli pozytywnie? Tak.
Czy jest załamany przez strach, złość i niepewność? Nie.
Czy wierzy w duchową podstawę świata materialnego? Tak.
Motywacją pana T.S., aby pójść na kurs Silvy (pragnienie), był stan jego zdrowia fizycznego.
Wierzył, że może swoim umysłem wpłynąć na poziom insuliny i stało się to faktem. Spodziewał się
powodzenia swego programowania i takie powodzenie osiągnął. Innymi słowy, stworzył idealny klimat
umysłowy do osiągnięcia sukcesu i w pełni go wykorzystał.
ZWALCZANIE NEGATYWNEGO MYŚLENIA
Negatywne myślenie stwarza problemy. Pozytywne myślenie przynosi rozwiązania. Myślenie
negatywne stwarza klimat do rozwoju problemów zdrowotnych.
Myślenie pozytywne stwarza klimat, w którym dobre zdrowie może być osiągnięte i utrzymane.
Obydwa typy myślenia można określić następująco:
Myślenie negatywne to poczucie winy, martwienie się, niepewność, strach, zazdrość, podejrzenia,
nienawiść, antagonizm, złość, rozpacz, żałoba i wątpliwości. Jest to stan dysharmonii z otaczającymi
nas ludźmi i przedmiotami.
Myślenie pozytywne to miłość, wdzięczność, optymizm, bezpieczeństwo, zaufanie, odwaga,
kooperacja, współczucie, wspaniałomyślność, przyjaźń, pomoc i ambicja. Jest to stan harmonii z
otaczającymi nas ludźmi i przedmiotami.
Są to, oczywiście, tylko przykłady, nie cały obraz. Cały obraz nie jest potrzebny. Należy tylko
widzieć obraz własnego myślenia, a przede wszystkim, jego elementów negatywnych. Na przykład –
poczucie winy. Jak każdy element negatywnego myślenia – poczucie winy jest stresujące. Gdy trwa
przez dłuższy czas staje się uczuciem nawykowym, a wynikający z niego stres – chronicznym.
Chroniczny stres – to zabójca.
Czujesz się winny, kiedy wydaje ci się, że nie zrobiłeś wszystkiego, co powinieneś był w jakiejś
sytuacji zrobić lub gdy zrobiłeś coś złego, albo gdy myślisz, że nie próbowałeś wszystkich sposobów
osiągnięcia celu. Jeżeli będziesz koncentrował się na takich myślach i uczuciach, spowodujesz
osłabienie systemu immunologicznego. Wtedy, wcześniej czy później, objawi się to w formie problemu
ze zdrowiem.
Jeżeli przez dłuższy czas będziesz nastawiony negatywnie, w twoim ciele nastąpią zmiany
chemiczne powodujące osłabienie systemu obronnego. Gdy te uczucia zastąpione zostają
pozytywnym nastawieniem do siebie samego, do ćwiczeń, które wykonujesz, itp. twój pesymizm
zacznie powoli zmieniać się w optymizm, co wpłynie na poprawę zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że
realistyczne, ale pozytywne myślenie, pomaga w utrzymaniu zdrowia – a na dłuższą metę, w
przeżyciu. Dobrze jest również robić to, co uważamy za prawidłowe, aby potem nie mieć poczucia
winy. To tak, jakby natura lub Bóg wyposażył nas w system nagród. Rób dobrze – a będziesz zdrowy,
rób źle a twoje zdrowie będzie w niebezpieczeństwie.
Kiedy zaczyna cię z jakiegoś powodu gryźć sumienie – zrób przerwę. Wprowadź się w stan alfa,
postaraj się zidentyfikować powód poczucia winy i powód ten zanalizuj. Następnie, w myśli przebacz
sobie, wyobraź prawidłową akcję lub poprawioną sytuację, po czym odlicz od 1 do 5 i otwórz oczy.
Zwróć uwagę na poprawę twojego samopoczucia.
Pamiętaj, że stresująca może być nawet sama myśl o zrobieniu czegoś nie fair, niemoralnego lub
złego... Sama pokusa może cię wpędzić w chorobę.
Jeżeli złapiesz się na złej lub negatywnej myśli – zrób przerwę, zamknij oczy, zwróć je lekko ku
górze, weź głęboki oddech i powiedz do siebie w myślach: “Skreślam, skreślam" (ang.: “Cancel,
cancel" – kasuję, kasuję). W ten sposób od razu rozładujesz możliwe źródło stresu. Jest to doskonale
ćwiczenie na pesymizm.
SESJA 13: POTRZEBA WIARY
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok.20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli odliczaj w myśli od 50 do 1.
Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"?
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby , wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody.
Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4.-Powtórz w myśli: “Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz sobie w myśli: “Gdy doliczę do
5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż
poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli:, Jestem całkowicie
przebudzony, czuje się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
CHOROBA ZNA WIELE DRÓG
Nikt nie jest pewien jakie stany umysłowe powodują takie choroby jak: stwardnienie rozsiane,
cukrzycę, czy tez syndrom Guillain-Barre. Powstanie ich nie jest łatwo skojarzyć ze specyficznym
nastawieniem, czy emocjami, tak jak można to, na przykład, zrobić w przypadku osoby, która zaczyna
tracić słuch (bo jest coś, czego nie chce dyszeć) lub wzrok (bo jest coś, czego nie chce widzieć).
Choroba może zaatakować w różny sposób. Może być dziedziczną, można się zarazić wdychając
zakażone powietrze lub pijąc wodę. Może być w składnikach jedzenia lub w zanieczyszczeniach
środowiska. Zachorować można z powodu braku snu, ćwiczeń fizycznych, składników pokarmowych,
witamin lub z jakichkolwiek innych przyczyn.
Niektórzy uważają, że choroba jest lekcją przynosząca nam określone doświadczenie. Uważają, że
jest to błogosławieństwo w nieszczęściu. Ja się z takim poglądem nie zgadzam. Uważam, że Stwórca
pragnie dla nas doskonałości, na swój obraz i podobieństwo. Odchylenia od doskonałości są sprawą
Ziemi a nie Nieba.
Wierzę mocno, że to ludzie sami stwarzają swoje problemy zdrowotne. Nieco inne zdanie ma na
ten temat siostra Elizabeth Reis, wykładowca metody Silvy. Poniżej – jej własnymi słowami –
wyjaśnione są powody jej przekonania:
“Syndrom Guillain-Barre: dziwne, niepowtarzalne doświadczenie; choroba prawie nieznana, dopóki
nie wtargnie w twoje życie.
Skąd przychodzi? Jak wpływa na ludzi?
Jak na nią wpływają: modlitwa, techniki metody Silvy. pozytywne nastawienie, odwaga, wiara lub
wewnętrzne przekonanie?
23 czerwca miałam pojechać do klasztoru Świętej Marii w Porcie Huron, w stanie Michigan, aby
tam kontynuować pisanie mojej książki pt.: “Refleksje biblijne" (“Biblical Seflections"). Dzieło to miało
być ukoronowaniem mojej dwudziestopięcioletniej kariery jako znanego na arenie międzynarodowej
wykładowcy Pisma Świętego.
Rozdziały 1 i 2 były już skończone. Stanęłam teraz przed dylematem “Co dalej? Czy analizować
prawdę biblijną, czy prawdę uniwersalną?" Pytanie to miało dla mnie duży ciężar gatunkowy,
ponieważ często, jako zakonnica i wykładowca metody Silvy, byłam w czasie kursów atakowana
pytaniami: “Jak metoda Silvy pasuje do nauki Chrystusa...?" W środę 25-go sierpnia modliłam się o
rozwiązanie mojego dylematu. W czwartek po przebudzeniu zaczęło mi się dwoić w oczach. O
jedenastej rano nie mogłam już chodzić. O północy tego dnia byłam całkowicie sparaliżowana. Czyżby
odpowiedź na moją modlitwę? “Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie" (Ewangelia wg
Św. Mateusza, cyt. wg Biblii Tysiąclecia).
Zawieziono mnie na pogotowie do Szpitala Miłosierdzia w Porcie Huron. Tego wieczoru przeszłam
badanie mózgu, badanie CAT, i otrzymałam trzy czy cztery wstępne diagnozy. Ostateczna diagnoza
sugerowała syndrom Guillain-Barre, chorobę spowodowaną wirusem, który atakuje system nerwowy
przez kręgosłup.
Prawie wszystkie mięśnie w moim ciele odmówiły mi posłuszeństwa – zaczynając od mięsni
ocznych. Ciekawy symbol – być może sprawa ostrości wizji wewnętrznej?
Sześć Sióstr od Świętego Józefa przybyło do mnie z różnych stron Michigan tworząc
dwudziestoczterogodzinną grupę opieki i modlitwy... sześć osób z miłością, modlitwą i wiarą,
absolwenci Silvy (wszyscy poza jedną), z którymi łączyła mnie długotrwała przyjaźń.
Trwałam dzięki ich energii i obecności. Bez strachu, bez bólu. Przez lata modlitwy i treningu Silvy
nauczyłam się stanu rozluźnienia, a więc moje ciśnienie krwi, temperatura i puls utrzymywały się w
normie przez cały czas tego przeżycia. Specjalnie nad tym nie “pracowałam". Była to po prostu
codzienna rutyna ustalona przez wieloletnie ćwiczenia.
W pewnym momencie pielęgniarka zmierzyła moje ciśnienie i stwierdziła, że jest niskie. “Poczekaj
moment – powiedziałam – i zmierz ponownie". Poczekała – i za chwilę: “Normalne".
Nie pracowały mięśnie szyi, a więc istniało niebezpieczeństwo, że płyn dostanie się do płuc. Moja
grupa opiekuńcza co chwila oczyszczała moją jamę ustną, więc uniknęłam i tego. Byłam
“pompowana", ale ani razu nie musiałam korzystać z respiratora, co jest prawie regułą przy syndromie
Guillain-Barre. Choroba taka jak i rekonwalescencja trwają przeciętnie od sześciu miesięcy do paru
lat. Mnie – mój uszczęśliwiony i oniemiały ze zdumienia lekarz – zwolnił ze szpitala już po trzydziestu
dniach... chodzącą mówiącą, fruwającą... żywy symbol efektywności tego, co Jose Silva nazywa
energią, wizualizacją, relaksacją, a chrześcijanin – żarliwą modlitwą wiary.
Teraz to wspaniale przeżycie nauki i uzdrowienia, nazywam moją “trzydziestodniową samotnią'".
Przez pierwsze dziesięć dni byłam całkowicie sparaliżowana... czekając kiedy moje oczy zaczną
się poruszać. Potem pojechaliśmy karetką do Borgess, do naszego szpitala w Kalamazoo i znów
przez dokładnie dziesięć dni przechodziłam fizykoterapię.
Przybyliśmy do Borgess 5-go września, w niedzielę po południu. Terapia zaczęła się w
poniedziałek rano. Tego wieczora poruszałam już rękoma i mogłam stanąć na nogach. Gdy ktoś zna
historię innych osób z tą chorobą wirusową, może dopiero wtedy ocenić silę relaksacji, energii i
modlitwy.
Podczas gdy personel medyczny w Borgess obserwował w osłupieniu moje postępy, ja
przygotowywałam się do powrotu do Nazaretu i naszego ośrodka medycznego w Fontbonne (budynek
dla naszych sióstr na emeryturze) .
Ponowne “magiczne dziesięć dni miłości, opieki razem z codzienną fizykoterapią, doprowadziły
mnie już do stanu fizycznej niezależności. Ruchy moich oczu nie są jeszcze doskonałe. Czuje się jak
wędrowiec z ewangelii, który ujrzał “ludzi jak chodzące drzewa". Czuje się z tym dobrze i jeszcze z
odrobiną cierpliwości...
Moje pytanie to “Czego się nauczyłam i jak mogę się tym podzielić ze Wszechświatem?" Wiem
jedno. Moja książka na pewno nie będzie już taka sama. Ja też nie.
Nie było to “zesłane przez Boga". Nie było w tym nic szatańskiego. Prosiłam o zrozumienie
fizycznego bólu. Poprzednio cierpiałam już emocjonalnie, duchowo i umysłów i dlatego udzielanie
parad w tych dziedzinach było dla mnie rzeczą łatwą. Ale cierpienie fizyczne? Zawsze byłam zdrowa i
często arogancka do osób słabych fizycznie. Teraz dziękuję Bogu za przeżycie. Uzmysłowiło mi to
ponownie, że wszyscy ciągle się uczymy.
Uzdrowienie nie jest przypadkiem. Jest naturalna kolej rzeczy, która – gdy pozwalamy jej
funkcjonować – rzeczywiście “robi swoja robotę". Jest to również uniwersalny kierunek zmian, który
może być wspomagany przez modlitwę i myśli innych.
Być może, mój przypadek powinien przypomnieć wam, że nikt z nas nie jest sam. Jesteśmy sami
sobie “opiekuńczym bratem": każdy z nas jest naszym bratem. Twoja energia jest maja – wszyscy
korzystamy z tego samego źródła! To jest dar i to jest prawda. I Jako wyznawca wiary chrześcijańskiej
nazywam to Bogiem i rozpoznaję w tym “dobrą nowinę".
WIELE DRÓG DO ZACHOWANIA ZDROWIA
Siostra Elizabeth Reis dzieli się swoim przeżyciem przy okazji każdego wykładu, każdego kursu.
Jest ono inspiracją dla wielu ludzi.
Wiara w Boga jest czynnikiem w uzdrawianiu i w zachowaniu zdrowia, Im bardziej czujemy się
odosobnieni, tym więcej doświadczamy stresu. Każda religia uznająca istnienie Wyższej Inteligencji
obniża poziom stresu. Z tego samego powodu miłość rodzinna jest jedną z dróg do utrzymania
zdrowia.
SESJA 14: JAK ZDOBYĆ SPOKÓJ UMYSŁU
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 50
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"?
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej
zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale 'w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Świadomość tego, że człowiek może spowodować swoją chorobę lub uzdrowienie rośnie z dnia na
dzień. Na przykład, jeszcze niedawno nie do pomyślenia były badania nad nowotworami w kierunku
innym niż medyczno-chemicznym. Niemniej jednak, pod koniec 1984 roku Amerykański Fundusz
Badań Nowotworowych (The American Cancer Research Fund) opublikował wyniki badań
dotyczących stresu i jego związku z rakiem. W liście przewodnim czytamy m.in.:
“Podjęliśmy wysiłki w tej dziedzinie, ponieważ wiele badań wskazuje na silny związek pomiędzy
poziomem stresu i zachorowaniami na raka..."
List przytacza następujące trzy badania:
1. Dr William H. Green z Uniwersytetu Rochester badał życie trzech par bliźniaków jednojajowych.
Z każdej pary jeden bliźniak przeżywał w pewnym okresie ciężkie problemy psychologiczne i krótko
potem rozwinęła się u niego leukemia (rak krwi). Drugi bliźniak, wolny od stresów, nie miał
symptomów chorób nowotworowych.
2. W referacie wygłoszonym na Trzecim Międzynarodowym Sympozjum poświęconym Wykrywaniu
i Zapobieganiu Chorobom Nowotworowym dr H. J.F. Baltrush opisał badania wykonane na ośmiu
tysiącach pacjentów chorujących na różne typy nowotworów złośliwych. Badacze wnioskują, że w
większości przypadków choroba zaczynała się rozwijać “w okresie poważnego i intensywnego stresu
życiowego, spowodowanego najczęściej stratą bliskiej osoby, separacją lub innym podobnym
wydarzeniem".
3. Badania wykonane niezależnie przez dr Caroline B. Thomas z Johns Hopkins i dr Rene C.
Mastrovito z Memorial Sloan Kettenng Cancer Center wykazały, że najczęściej chorują na raka ludzie
z tendencją do zasklepiania, nieujawniania swoich emocji (trzymania ich “pod przykrywką").
Przenikająca do środowisk medycznych świadomość potencjału zawartego w umyśle człowieka
jest niezwykle pozytywnym zjawiskiem. Jednakże wolne tempo tego postępu powoduje frustrację u
tych z nas, którzy zaobserwowali lub sami doświadczyli wyników posiadania tej wiedzy.
Pocieszającym jest fakt, że środowisko nauczycielskie coraz bardziej docenia wagę funkcji prawej
półkuli mózgu, ale i tutaj postęp jest denerwująco wolny. Z każdym dniem zwiększa się jednak liczba
ludzi z różnych środowisk doceniających wartość zdolności twórczych i lepszej intuicji wynikającej z
kontroli częstotliwości fal alfa. Mam nadzieję, że te tendencje i świadomość naszej siły wewnętrznej
rozpowszechnią się w jeszcze szybszym tempie, szczególnie w środowiskach odpowiedzialnych za
rozwój i wykształcenie człowieka.
JAK OBNIŻYĆ STRES I OSIĄGNĄĆ SPOKÓJ UMYSŁU
Mąż odwoził panią N.B. samochodem do pracy. Było już późno więc pani N.B. w czasie jazdy jadła
na śniadanie chrupki kukurydziane. W pewnej chwili jadący przed nimi pojazd nagle zatrzymał się, co
zmusiło męża pani N.B. do ostrego hamowania. “Moja głowa uderzyła, w tablicę rozdzielczą, a moja
twarz została wepchnięta w miskę z chrupkami – opisuje to wydarzenie N.B. – Moje śniadanie było
wszędzie: w moich włosach, w mojej torebce, na mojej pięknej sukience w kwiatki..."
Samochód nie był uszkodzony, ale trzeba było zawrócić do domu, aby wszystko wyczyścić. N.B.
zadzwoniła do biura, aby zawiadomić o spóźnieniu. Była wstrząśnięta i zdenerwowana. Dla
uspokojenia postanowiła użyć metody Silvy, więc wprowadziła się w stan alfa. Szybko pozbyła się
negatywnych emocji i zastąpiła je pozytywnymi:
“Jestem wdzięczna, że nic mi się nie stało. Ponieważ szukam dobra, tylko dobro wymknie z tego
wypadku. To będzie dla mnie doskonały dzień. Mój mąż będzie miał dobry dzień. Moje nerwy się
uspokajają. Czuję się coraz spokojniejsza. Teraz policzę do 5 i gdy otworzę oczy, będę miała
doskonałe samopoczucie..."
Po wyjściu ze stanu alfa pani N.B. poczuła natychmiastową różnicę. “Mój mąż był świadkiem tej
odmiany. Nie musiał nieść mojej torby, czy pomagać mi w jakikolwiek inny sposób. Zostawiłam to
wszystko poza sobą. Był ze mnie dumny".
Pani N.B. pozbyła się stresu wynikłego z niespodziewanego obrotu spraw. Jeżeli znajdziesz się w
podobnej sytuacji wprowadź się w stan alfa i spróbuj zmienić swoje emocje. Wyobraź sobie, że twoje
życie jest szklanką w połowie pełną, a nie w połowie pustą. Pomyśl sobie, że skorzystasz z tego
doświadczenia. Zaprogramuj powrót do równowagi duchowej oraz, że wykorzystasz to przeżycie do
samodoskonalenia.
Pozbywanie się stresu i przywracanie spokoju umysłu powinno stać się nawykiem. Rano, po
przebudzeniu wprowadź się w stan alfa i przypomnij sobie wczorajsze wydarzenia wybierając te, które
wydają ci się najbardziej stresujące. Szukaj, przede wszystkim, tych działań, w których byłeś niemiły,
nieetyczny, nie fair lub mało wyrozumiały w stosunku do innych. Być może, zamiast pomóc osobie
będącej w potrzebie, nie podjąłeś żadnej akcji. Zastanów się, co możesz zrobić dzisiaj, aby odwrócić
wczorajszą sytuację. Pomyśl, czy powinieneś podjąć jakieś pozytywne działanie. Wieczorem zrób to
samo analizując miniony dzień.
Regularne wykonywanie tego ćwiczenia przyniesie ci stan spokoju umysłu, który jest jednym z
czynników warunkujących długowieczność.
BIOLOGICZNE SPRZĘŻENIE ZWROTNE (BIOFEEDBACK) I KONTROLA STRESU
Aparatura do biologicznego sprzężenia zwrotnego mierzy wewnętrzne stany fizyczne. Ponieważ są
one wykładnikiem stanów umysłowych, biofeedback stał się popularnym sposobem dokonywania w
nich zmian i potwierdzania stanami fizycznymi, że rzeczywiście się zdarzyły. Na przykład aparatura ta
może potwierdzić, że osiągnąłeś wystarczająco głęboki poziom relaksu dla rozładowania stresu.
Poziom relaksu można mierzyć za pomocą dwóch aparatów biofeedbacku. Jeden mierzy oporność
elektryczną skóry, drugi – częstotliwość fal mózgowych. Moi uczniowie używają obydwu urządzeń.
Aparat do mierzenia reakcji galwanicznej skóry (oporności) pomaga im w osiągnięciu stanu relaksu.
Uczestnicy mogą rozluźnić się i natychmiast dowiedzieć się o sukcesie tego procesu przez położenie
palców na wgłębieniach elektrod, włączenie aparatu i uregulowanie pulsującego dźwięku między
szybkim i wolnym rytmem. Wprawdzie instrument ten nie mierzy częstotliwości fal mózgowych i
dostarcza informacji raczej o charakterze jakościowym (tzn. czy osoba osiągnęła stan relaksacji), niż
ilościowym (np. jakie są częstotliwości fal mózgu w tym stanie), niemniej jednak jest on tak ustawiony,
że maksymalnie wolny dźwięk oznacza stan głębokiego relaksu.
Aby uzyskać prawdziwy odczyt częstotliwości fal alfa potrzebny jest elektroencefalograf. Jest to
instrument bardziej skomplikowany i dlatego droższy. Posiada elektrody, które należy przymocować
do głowy użytkownika i cyfrowa albo dźwiękowa informacja zwrotna jest wskaźnikiem, czy stan alfa
jest osiągnięty.
Używając tych aparatów ćwiczący mogą sprawdzić stosowane techniki. Podczas odliczania wstecz
mogą zdecydować czy bardziej efektywne jest wyobrażanie sobie liczb, czy też wypowiadanie ich w
myśli. Mogą przekonać się, która scena lepiej uspokaja: piękne jezioro, czy huśtawka na podwórku.
Mogą też zdecydować, który sposób relaksacji autogennej jest najlepszy: czy lepiej jest wyobrazić
sobie – na przykład – rozluźnienie barków, czy też lepiej poruszać nimi, aż do znalezienia najbardziej
relaksującej pozycji? Częstotliwości dźwięku lub liczba, którą widać, dają natychmiastowe odpowiedzi
na te pytania. W ten sposób użytkownicy uczą się robić dokładnie to, co ich relaksuje.
Ponadto urządzenia do biofeedbacku są w stanie przekonać ćwiczących, że w momencie
rozluźniania przez Uczenie wstecz, coś się rzeczywiście dzieje w ich organizmie. Ta świadomość
pozwala im mniej przejmować się samą relaksacją. Martwienie się “czy aby jestem już rozluźniony"
przeszkadza, a czasem nawet uniemożliwia rozluźnienie. Biofeedback pomaga szybko taki problem
usunąć.
Należy jednak pamiętać, że pomoc w osiągnięciu relaksacji jest tylko pomocą w kontroli stresu, a
nie jego wyeliminowaniem. Biofeedback pomoże ci opanować lub zmniejszyć stres, ale nie
zapobieganie jego rozwojowi. Do tego potrzebne są decyzje i poprawki wprowadzone w stanie alfa,
opisane w tym rozdziale.
SESJA 15: ZWALCZANIE MYŚLENIA DESTRUKCYJNEGO
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 50
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Stwierdzono, że ostra depresja może powodować zwiększenie podatności człowieka na choroby –
od wirusowych opryszczek po nowotwory złośliwe. Kiedy ustąpi, układ immunologiczny odzyskuje
zdolność normalnego funkcjonowania i ryzyko zachorowania wydaje się zmniejszać.
Mechanizm tego zjawiska jest obecnie przedmiotem badań biochemików i immunologów. Udało im
się wykryć łańcuch reakcji wiążący mózg z układem immunologicznym. My, stosując metodę Silvy, nie
włączamy się do tych badań. Nie znaczy to, że pozostajemy bezczynni. Opierając się na założeniu, że
wszystko w organizmie koordynowane jest przez mózg, staramy się kontrolować umysł, by
zapanować nad układem immunologicznym i najistotniejszymi dla życia organami ciała, zapewniając
sobie w ten sposób wpływ na nasz ogólny stan zdrowia.
Tak, to prawda, że możesz walczyć z chorobą kontrolując swoje stany emocjonalne. Gdy
naukowcy szukają ścieżek łączących mózg z systemem obronnym organizmu, ty nie musisz czekać
na wyniki ich poszukiwań. Możesz użyć stanu alfa, by nadać swoim nastrojom maksymalnie
pozytywny charakter – żyć dłużej i zdrowiej.
Jestem głęboko przekonany, że Stwórca nagradza nas za pomoc w naprawianiu problemów
występujących w dziele stworzenia. Jesteśmy tutaj, by pomóc Mu w tym świecie, w takiej postaci w
jakiej się teraz objawia. Jako jedyni ze stworzonych przez Niego istot jesteśmy w stanie współtworzyć.
My i tylko my, możemy sprawić, że będzie to świat, w którym jakość życia, zarówno ludzi jak i
wszystkich innych stworzeń, będzie lepsza. W miarę jak nad tym pracujemy, życie staje się lepsze
również dla nas. Kiedy zaczynamy przedkładać myślenie twórcze nad destrukcyjne, pozytywne nad
negatywne, pierwsi odnosimy z tego korzyści żyjąc dłużej i zdrowiej.
Jeżeli myślimy destrukcyjnie, poddajemy się depresji, zżymamy się na innych, pierwsi padamy
ofiarą naszej opozycji wobec twórczego potencjału. Tracimy odporność na choroby i poddajemy się
bakcylom i wirusom. Oto kara współmierna do winy. Myśląc destrukcyjnie niszczymy sami siebie.
“KARA" WSPÓŁMIERNA DO “WINY"
Natura myśli destrukcyjnych objawia się często przez szkody wyrządzane przez nie w twoim
organizmie. Myśl przybiera postać słów, a słowa nakazują ciału odpowiednie reakcje. Ale słowa
można ominąć – większość naszych myśli jest w istocie bezsłowna.
Nieustanne tarcie, na przykład ustnika fajki o wargi nałogowego palacza, może spowodować raka.
Lecz raka wywoływać mogą również tarcia międzyludzkie, na przykład z chamskim szefem czy
teściową “nie do wytrzymania". Z kolei przyzwolenie, aby owładnęła mną przemożna chęć realizacji
nieosiągalnego celu, też może być przyczyną chorób (suchot czyli gruźlicy).
Na poziomie bardziej fizjologicznym – skrywane frustracje mogą objawiać się np. łuszczycą. Brak
zadowolenia z własnych osiągnięć i rozwoju może zaowocować dolegliwościami stawów kolanowych i
stóp. Kłopoty zawodowe lub przewlekły lęk mogą “uderzyć cię w brzuch" – wywołując owrzodzenia
przewodu pokarmowego.
RADOŚĆ MOŻE CIĘ WYLECZYĆ
Zazwyczaj nietrudno jest dostrzec związek pomiędzy negatywnymi postawami i emocjami oraz ich
negatywnymi skutkami fizycznymi. Wychodząc z przesłanki, że “kara" – czyli choroba – odpowiada
“winie" – czyli negatywnym myślom – doszukać się możesz istotnych wskazówek co do tego, jakie
myśli są przyczyną twoich fizycznych niedomagać. Takie podejście pomaga szczególnie
początkującymi. Później, w miarę opanowywania stanu alfa, będziesz mógł identyfikować te myśli w
sposób bardziej bezpośredni nie tylko u siebie, lecz także u innych (patrz rozdziały następne).
Sposobem na osiągnięcie dobrego samopoczucia może być pełna harmonii muzyka. Może nim być
radość i śmiech. Wielu terapeutów prowadzi obecnie “seminaria śmiechu" dla ciężko chorych. Od
czasu kiedy Norman Cousins, podówczas redaktor naczelny “Saturday Review", zwalczył własną
nieuleczalną, zdaniem lekarzy, chorobę, opuszczając szpital i wprowadzając się do hoteli z zapasem
komiksów, nagrań komików i rozmaitymi zabawkami “do śmiechu", świat medyczny zaczął baczniej
przyglądać się śmiechowi jako “lekarstwu".
Mógłbym dalej mnożyć listę dróg wiodących do dobrego samopoczucia. Odnoszą się one,
podobnie jak już wymienione – wiara, miłość, harmonia i radość – do stanu umysłu. Jeżeli o wszystkim
decyduje umysł a jesteś w stanie wejść w stan alfa, by go kontrolować – cóż więcej może być ci
potrzebne?
PRZEGLĄD DODATKOWYCH PROCEDUR UZDRAWIANIA
Oto główne procedury pozwalające otoczyć się “klimatem" sprzyjającym lepszemu zdrowiu:
Radzenie sobie z pokusami lub innymi zjawiskami negatywnymi.
Zatrzymaj się. Zamknij oczy i unieś je lekko ku górze. Zaczerpnij głęboko powietrza. Powiedz sobie
w myśli: “Skreślam! Skreślam!" Otwórz oczy.
Porzucanie działań negatywnych. Ilekroć wdasz się w działania grożące konfliktem wewnętrznym,
zatrzymaj się. Wejdź w swój stan alfa. Zidentyfikuj budzące wątpliwość działania. Postanów rzecz
“odkręcić" i nigdy się w nią ponownie nie wdawać. Zakończ wyliczaniem do pięciu.
Rozpraszanie stresów codzienności. Kładąc się spać, wejdź w stan alfa. Dokonaj przeglądu
działań w minionym dniu. Czy zachowałeś się w sposób nie całkiem etyczny lub delikatny? Czy
zrobiłeś coś, co może wywoływać w tobie poczucie winy? Podejmij postanowienie, że jutro postarasz
się to naprawić. Także, jeżeli zaniechałeś jakichś działań, które powinieneś podjąć, postanów zrobić to
jutro. Zakończ wyliczaniem do pięciu.
Pomaganie sobie w powrocie do zdrowia. Wejdź w stan alfa. W wyobraźni wniknij w swoje ciało, by
zlokalizować problem. Wyobraź sobie jak go korygujesz. Wywołaj obraz pełni zdrowia. Potwierdź
wyliczeniem swój powrót do zdrowia.
SESJA 16: BÓL I HIPNOZA
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 50
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu."
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Uwolnienie się od bólu, zatrzymanie krwotoku, przyspieszenie procesu zdrowienia – wszystko to są
działania, które możesz podjąć, jeżeli wiesz jak wejść w stan alfa i używać go w sposób kontrolowany.
Czy wiedziałeś, że człowiek może wpłynąć na to czy bakteria przeżyje, czy też ulegnie działaniu
środka bakteriobójczego?
Czy widziałeś, że człowiek może spowodować natychmiastowe ustąpienie bólu, nawet jeśli jest to
ból chroniczny, od lat będący przyczyną cierpienia?
Czy wiedziałeś, że człowiek może pomóc innemu człowiekowi w uwolnieniu się od cierpień i
wyleczeniu z obrażeń – na odległość?
To są właśnie zdolności, które teraz w sobie wyrabiasz osiągając kontrolę nad stanem alfa i
których naukę przeprowadzimy w tym rozdziale. W miarę jak będziemy podążać razem przez
następne rozdziały, stwierdzisz, że są to zdolności budzące lęk. Umysł może spowodować naszą
chorobę, umysł może utrzymać nas w zdrowiu.
HIPNOZA I MESMERYZM
Kupując dziś rozmaite leki przeciwbólowe, ogólnodostępne lub wydawane tylko z przepisu lekarza,
traktujemy to jak rzecz oczywistą. A przecież jeszcze na początku wieku XIX nie było takich leków.
Operacje chirurgiczne przeprowadzano przy pomocy butelki gorzały i czterech silnych mężczyzn.
Pacjent wypijał butelkę, mężczyźni zajmowali pozycje przy jego kończynach, przytrzymywali go, a
chirurg kroił.
U schyłku tych czasów lekarz brytyjski Esdaile wybrał się do Indii z zespołem mesmerystów, by
przeprowadzić eksperymenty z zastosowaniem reguł energetycznych Mesmera. Dr Esdaile
zademonstrował w Indiach, że przesuwanie rąk mesmerysty wzdłuż całego ciała pacjenta, w
odległości około 10 cm, wywoływało stan znieczulenia. Chirurg mógł przeprowadzać poważne
operacje (na przykład amputacje) bez udziału silnych mężczyzn i butelki, a także bez zastosowania
chemicznych środków znieczulających, które właśnie zaczynały wchodzić w użycie.
Dodatkowym, pozytywnym efektem ubocznym ruchów rąk mesmerysty było, jak stwierdził dr
Esdaile, działanie antyseptyczne. Częstość zakażeń spadła, w porównaniu z innymi metodami, do 5
procent.
Osobiście zajmowałem się badaniem tego procesu i stwierdziłem, że w czasie przesuwania rąk
częstotliwość, na której pracuje mózg mesmerysty, obniża się do poziomu alfa, a przekazywana za
pośrednictwem rąk energia przenika do ciała pacjenta wywołując odrętwienie.
Widziałem wiele operacji przeprowadzanych w ten sposób przez ludzi zwanych uzdrowicielami.
Jedną z nich było usunięcie guza z ramienia pacjenta bez użycia znieczulenia chemicznego, a chociaż
narzędzia chirurgiczne nie były sterylizowane, nie wystąpiła żadna infekcja, nie było też krwawienia.
Mesmeryzm ma wiele wspólnego z hipnozą. Studiując i praktykując hipnozę przez lata,
stwierdziłem, że sugestia hipnotyczna w stanie rozbudzonym może być bardzo efektywnie stosowana
jako środek znieczulający. Pierwszy przypadek zastosowania hipnozy przy zabiegu chirurgicznym
zarejestrowano również w Indiach. Pewien brytyjski lekarz, obserwując fakirów bezboleśnie
wylegujących się na gwoździach, opracował metodę wprowadzającą w stan hipnozy, którą z
powodzeniem stosował u swoich pacjentów. Kiedy prezentował ją zespołowi lekarzy, ci
demonstracyjnie opuścili pokaz i przedłożyli raport stwierdzający, że nie istnieje nic takiego jak
hipnoza, a pokazywani pacjenci chirurgiczni po prostu poświęcali się dla swego doktora udając, że nie
czują bólu. Było to typowe postępowanie ludzi gotowych na wszystko z wyjątkiem zaakceptowania
rzeczywistości, której nie rozumieją.
HIPNOZA – SPECJALNY ŚRODEK PRZECIWBÓLOWY MÓZGU
Hipnoza jest idealnym środkiem znieczulającym. Może znieczulić każdą część dała bez odczynów
alergicznych czy innych niepożądanych efektów ubocznych często wywoływanych przez środki
chemiczne. Można nawet zakreślić palcem kółko na jakiejś części ciała chorego i wywołać odrętwienie
tylko na tym obszarze.
Hipnoza wywołuje odrętwienie za pośrednictwem mózgu. Słowa hipnotyzera działają na mózg jak
komendy, którym się podporządkowuje pozbawiając czucia określony obszar. Czyni to wysyłając tam
własne, naturalne, chemiczne środki znieczulające zwane endorfinami, które likwidują ból i mogą
wywołać uczucie euforii.
W trzydziestodwugodzinnym treningu metody Silvy, około pół godziny poświęca się na sesję, w
czasie której trenujący używają techniki hipnotycznej do wywołania odrętwienia w jednej z rąk (dla
praworęcznych – w lewej). Wyobrażają sobie, że siedzą z ręką zanurzoną w wyimaginowanym
wiadrze z lodowatą wodą. Po kilku minutach kładą rękę na kolanach i szczypaniem sprawdzają w niej
czucie. Większość uczestników kursu potrafi wywołać wyraźne odrętwienie ręki już za pierwszym
razem. Ci, którzy odczuwają tylko niewielką zmianę, proszeni są, by ćwiczyli procedurę aż do
uzyskania poprawy wyniku. Następnie stwierdzają, że z chwilą, gdy ręka zostaje całkowicie
pozbawiona czucia, można umieściwszy ją nad bolącą okolicą ciała przekazać myślą odrętwienie w to
właśnie miejsce. Ten umysłowy transfer zachodzi w sposób fizyczny – endorfiny pojawiają się w
mózgu i ból ustępuje.
Pracując zgodnie ze wskazówkami podanymi w tej książce wyćwiczyłeś się, na razie, w głębokiej
relaksacji i realistycznym wyobrażaniu. Już możesz wywołać odrętwienie ręki opisaną niżej techniką
samonakazową:
1. Siądź na krześle o prostym oparciu, zamknij oczy, unieś je lekko ku górze i licz wstecz, by
osiągnąć stan alfa.
2. Pogłębiaj swój relaks ponownie Ucząc wstecz; sugeruję liczenie od 100 do 1.
3. Opuść swoją słabszą rękę (lewą, jeżeli jesteś praworęczny) luźno wzdłuż krzesła, zanurzając ją
w wyimaginowanym wiadrze z lodowata wodą. Wyczuj pływające kawałki lodu; przypomnij sobie
moment, w którym rzeczywiście zanurzyłeś rękę w lodowatej wodzie.
4. Trzymaj rękę w tym wyobrażonym wiadrze przez pięć minut, uświadamiając sobie, że staje się
coraz zimniejsza i coraz bardziej pozbawiona czucia.
5. Wyciągaj rękę z wyobrażonego wiadra i uszczypnij ją drugą ręką, by sprawdzić stopień utraty
czucia.
6. Całkowicie przywróć czucie masując kilkakrotnie zdrętwiałą rękę od nadgarstka ku palcom i
powtarzając w myśli: “Ręka wraca do normy.
7. Zapamiętaj sobie, że możesz ponownie wywołać takie odrętwienie przez samo wspomnienie
tego, co się właśnie wydarzyło i że możesz przekazać to odrętwienie do drugiej ręki lub którejkolwiek
bolącej części ciała, umieszczając nad nią rękę znieczuloną.
8. Zakończ wyliczaniem do 5 i otwórz oczy w świetnym samopoczuciu.
ZWALCZANIE BÓLU METODĄ BETA
Hipnotyzm związany jest z falami mózgowymi o częstotliwości theta (Fale wolne theta –
częstotliwość 4-7 Hz), zatem opisana właśnie standardowa pierwsza pomoc wg metody Silvy jest
adaptacją techniki hipnotycznej umożliwiającej osiągnięcie poziomu theta.
Istnieje jednak inny sposób zwalczania bólu, bez uciekania się do stanów alfa lub theta.
Najskuteczniejszy jest w zwalczaniu bólów chronicznych lub utrzymujących się przez jakiś czas.
Ból jest sposobem, którym natura daje ci znać, że powinieneś na coś zwrócić uwagę. Opisana
poprzednio procedura odrętwienia ręki jest sposobem udzielenia pierwszej pomocy. Należy jej używać
dla zlikwidowania bólu do czasu, kiedy bolące miejsce zostanie zbadane przez osobę kompetentną.
Można też korzystać z niej zamiast stosowania leków przeciwbólowych,
Jeżeli jednak źródło bólu zostało rozpoznane, wszystkie niezbędne badania przeprowadzone i
leczenie ukończone, a ból ciągle nie ustępuje, zastosuj procedurę beta:
1. Dokładnie zlokalizuj bolące miejsce.
2. Gdyby ból ten można było umieścić w pojemniku, jakiej wielkości pojemnik pasowałby najlepiej
(puszka, butelka, pudło, skrzynia itp.)?
3. Gdyby ból miał swój kolor, jaki byłby to kolor? Poczuj ból. Jakiego jest koloru?
4. Gdyby ból miał swój smak, jak by smakował? Poczuj ból. Jaki ma smak?
5. Gdyby ból miał swój zapach jak by pachniał? Poczuj ból. Jaka to woń?
6. Powtórz punkty od 1 do 5, zwracając uwagę na znany w lokalizacji, kształcie, barwie, smaku i
zapachu.
7. Jeżeli ból nie ustąpił całkowicie, powtórz cały cykl kroków 1-5 (jeżeli to konieczne, kilkakrotnie)
dopóki nie będziesz już mógł ani odczuć ani zlokalizować bólu.
Pani L.W. od pięciu lat cierpiała na zapalenie torebki stawowej. Po czterokrotnym przećwiczeniu
opisanego cyklu nie potrafiła już zlokalizować żadnego bólu, niezależnie od sposobu ułożenia chorego
ramienia. W kilka tygodni później nadal nie odczuwała bólu.
J Pan R.B. doświadczył pewnego ranka ataku skazy moczowej w dużym palcu u nogi. Powiadają,
że ból w czasie ataku tej choroby należy do najbardziej intensywnych. Ci, którzy go doświadczyli
mówią, że czuli się tak, jakby im ktoś z całej siły zacisnął duży palec w imadle, a potem docisnął
jeszcze mocniej. Pan R.B. dokuśtykał się na seminarium, podczas którego demonstrowano opisaną tu
metodę. Zgłosił się na ochotnika do ćwiczenia i kulejąc dobrnął przed audytorium. Pięć minut później
powrócił na swoje miejsce zwykłym krokiem, wolny od bólu.
Pan A. R. cierpiał na chroniczne bóle krzyża. Pilnie i starannie przećwiczył procedurę dwukrotnie.
Zapytany na początku trzeciego cyklu o lokalizację bólu wykrzyknął zdumiony – “Nie ma go!". ; Dr
C.D., lekarz biorący udział w takiej demonstracji, zgłosił się 'na ochotnika z powodu bólu związanego z
tzw. “łokciem tenisisty". Po kilku cyklach ćwiczenia nie potrafił zlokalizować bólu. Nie chciał jednak
powrócić na swoje miejsce mamrocząc: “Nie mogę w to uwierzyć" i obracając ręką w poszukiwaniu
bolesnej pozycji. Wreszcie ustąpił i usiadł, potrząsając głową z niedowierzaniem.
Nie ma w tym żadnej magii. Ból jest uczuciem subiektywnym, funkcją prawej półkuli mózgowej.
Kiedy nadasz mu postać rzeczy obiektywnej, posiadającej swoją lokalizację, kształt, kolor, smak i
zapach, wtedy staje się czymś obiektywnym i mózg twój reaguje wysyłając endorfiny, by go
uśmierzyć.
Niektóre bóle towarzyszą nam tak długo, bo je zawłaszczamy. Mówimy o nich “mój ból". By
przytrzymać je mocniej, opatrujemy je dokładniejszą etykietką: “mój ból krzyża".
Chroniczny ból stale się czymś zwyczajowym. Czemu masz cierpieć? Pozbądź się oczekiwania i
przekonania, że musi ci towarzyszyć.
Porzuć zły zwyczaj. Jeżeli czujesz ból, zaraz przećwicz opisaną procedurę.
SESJA 17: JAK SOBIE PORADZIĆ Z ZAGROŻENIAMI
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 50
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam ta dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
JAK STOSOWAĆ FALE ALFA W OBLICZU NIEBEZPIECZEŃSTWA
Dawid Pelby, z okręgu Winnipeg w Kanadzie, znalazł się w niebezpiecznej sytuacji z rodzaju tych,
których każdy wolałby uniknąć. Dwa lata przed tym wydarzeniem brał udział w treningach metody
Silvy i z powodzeniem stosował ją w drobnych sprawach życia codziennego. Ale w marcu 1980 roku
stanął w obliczu sprawy bardzo poważnej. Qto jego własny opis tego, co się zdarzyło:
"Pracowałem na wieży wiertniczej w pobliżu miejscowości Wollaston Lake, w kanadyjskim okręgu
Saskatchewan. Znajdowałem się we wnętrzu wieży na wysokości około 6 metrów, kiedy polecono mi
przejść na zewnętrzną stronę konstrukcji, na czas wykonywania pewnych operacji wiertniczych.
Wisiałem uczepiony stalowej ramy, kiedy opuszczono wewnętrzną część świdra wiertniczego. Nie
zdawałem sobie sprawy, że stalowy trzpień otrze się o ramę dokładnie w tym miejscu, gdzie
znajdowały się moje palce i zanim się zorientowałem, straciłem górne połówki palców lewej ręki.
Myśli typu: “Zachowaj spokój, nie zwalniaj uchwytu" oraz “Niech nie boli", przemknęły przez mój
umysł jednocześnie. Opanowałem się i zszedłem po drabinie, powtarzając sobie “Niech nie boli, nie
ma bólu, nie ma krwawienia". Kiedy znalazłem się na ziemi i mogłem fizycznie zastosować
przeciwbólową technikę Silvy, zrobiłem to natychmiast. Nie wiem jak bardzo mogło mnie to boleć, ale
wiem, ze już kiedyś cierpiałem bardziej, a teraz krwawiłem prawie tak silnie jak przy drobnych
skaleczeniach i rozbitym kolanie. Wszedłem w stan alfa i powtarzałem, programowanie “Nie ma rany!
Nie ma bólu! Już się zagoiło!".
Następnych osiem godzin miało się okazać bardziej trudne, niż sama świadomość nieszczęścia.
Godzinę zajęło uruchomienie i przygotowanie do startu awionetki. Mniej więcej po półtorej godzinie
wysadzono mnie na prowizorycznym lotnisku w Lynn Lakę, Manitoba. Tam miała czekać na mnie
karetka, ale okazało się, ze to raczej ja będę na nią czekał następną godzinę, więc postarałem się o
własny transport do szpitala. Dotarłszy tam zapytałem co z karetką i dowiedziałem się, że zostali
niewłaściwie poinformowani i nie zdawali sobie sprawy, iż wypadek był na tyle poważny, by zachodziła
konieczność wysłania karetki.
Dalsze półtorej godziny spędziłem czekając aż lekarz dotrze do szpitala, tylko po to, by się
dowiedzieć, ze nic dla mnie nie może zrobić.
Powiedziano mi, że muszę udać się do Wirmipeg, około 1000 km na południe. Już widziałem jak
docieram tam pod wieczór dnia następnego i wtedy zaprogramowałem sobie, że dostanę najlepszą z
dostępnych opiekę medyczną, a w Winnipeg znajdę się tak szybko jak tylko możliwe.
Zaprogramowałem sobie również, że zajmie się mną najlepszy lekarz.
Wciągu godziny lekarz ściągnął z Wimipeg do Lynn Lakę sanitarny odrzutowiec, do którego
wsadzono mnie natychmiast wraz z pielęgniarką. W osiem godzin od wypadku znalazłem się tysiąc
kilometrów dalej na oddziale chirurgii w Akademickim Ośrodku Zdrowia w Winnipeg.
W czasie całej podróży nie wolno mi było nic jeść ani zażywać środków przeciwbólowych. Przez
cały czas byłem względnie spokojny i w miarę rozmowny. Próbowałem też być tak pogodny, jak tylko
w tych okolicznościach było to możliwe.
Po operacji mój stan szybko się poprawiał, z pomocą pozytywnego, uzdrawiającego myślenia,
najlepszego z dostępnych w wielkim szpitalu odżywiania oraz pełnej ciepła i zdrowego rozsądku opieki
personelu. Oddział H. Już po czterech dniach skóra na zakończeniach moich palców była zagojona w
80%-90%. Czwartego dnia lekarz usunął szwy i orzekł, że był to jeden z najlepszych przykładów
prostej chirurgii plastycznej, jaki zdarzyło mu się oglądać. Jedna z pielęgniarek stwierdziła, że miałem
szczęście trafić na najlepszego fachowca od tego rodzaju operacji.
W szpitalu pozostałem jeszcze przez tydzień korzystając z fizykoterapii. W trzy tygodnie po
wypadku mogłem już wykonywać tak skomplikowane czynności jak zapinanie guzików i przekręcanie
klamek u drzwi, co przyjmowałem z wdzięcznością. Wkrótce znalazłem inną pracę. Nauczyło mnie to,
jak wiele można osiągnąć dysponując zdrowym umysłem, zdrowym sposobem myślenia i zdrowym
ciałem."
Dawid Pelby stosował metodę Silvy przez dwa lata, zanim uległ wypadkowi. Można powiedzieć, że
w operowaniu stanem alfa osiągnął znaczny poziom umiejętności.
WCHODZENIE W STAN ALFA PRZY POMOCY “TECHNIKI TRZECH PALCÓW"
Wchodząc w stan alfa uruchamiasz większy obszar swego mózgu, ponieważ zaczyna intensywnie
pracować prawa półkula. Odliczanie, nawet od pięciu do jednego, może być trudne, jeżeli ból jest
dominujący, krew tryska w sposób niekontrolowany – lub znajdujesz się w samym środku chaosu
wywołanego wypadkiem. Musisz być przygotowany do przejścia w stan alfa szybszy, łatwiejszy
sposób i do wyzwolenia w swym mózgu większej energii w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia.
Jednym ze sposobów przygotowania się do takiej sytuacji jest “technika trzech palców". Polega
ona na sprzęgnięciu prostej czynności złączenia kciuka i pierwszych dwóch palców jednej z rąk z
sygnałem dla układu nerwowego, że wystąpiła konieczność natychmiastowej, pełnej współpracy obu
półkul mózgowych. Od chwili, w której zaprogramujesz tą technikę, złączenie kciuka i pierwszych
dwóch palców jednej i drugiej ręki będzie uruchamiało twój stan alfa w sytuacjach zagrożenia zdrowia.
Jeżeli zaprogramujesz sobie “technikę trzech palców", będziesz mógł jej używać, by wznieść się na
wyższy poziom inteligencji w chwilach, kiedy nie ma ucieczki od decyzji.
Oto technika programowania:
1. Zamknij oczy. Zwróć je lekko ku górze i wejdź w stan alfa wyliczaniem.
2. Złącz kciuk i dwa pierwsze palce jednej z rąk powtarzając sobie w myśli: “Jeżeli złączę te trzy
palce jednej z rąk, mój umysł będzie pracować w głębszym poziomie świadomości, aby usunąć skutki
obrażeń fizycznych".
3. Zakończ wyliczaniem do pięciu i otwórz oczy w świetnym samopoczuciu.
PROGRAMOWANIE ZAPOROWE WOBEC WSZELKICH ZAGROŻEŃ
Programowanie to można rozszerzyć dla zapewnienia ci uogólnionej zdolności radzenia sobie ze
wszelkimi niebezpieczeństwami.
By to osiągnąć, należy połączyć technikę trzech palców z jedną, nowa regułą. Reguła ta dotyczy
wyboru optymalnego momentu programowania się. Rzecz jasna, przejazd przez ruchliwe
skrzyżowanie nie jest najwłaściwszym momentem do przeprowadzania procesu programowania. W
takiej chwili twoja częstotliwość fal mózgowych znajduje się w górnym zakresie beta. Najlepszym
czasem programowania jest moment, w którym twoje fale mózgowe mają wolniejszą częstotliwość.
Ten czas nadchodzi nocą.
Ale w jakim momencie nocy? Pozostaw decyzję swojemu mózgowi. Przed zaśnięciem powiedz
sobie, że masz obudzić się w najwłaściwszym do samoprogramowania momencie. Przy pierwszym
przebudzeniu tej nocy wprowadź się w stan alfa i postępuj zgodnie z podaną niżej procedurą.
Będziesz w głębokim stanie alfa i programowanie będzie szczególnie skuteczne.
Jeżeli jesteś gotów do zaprogramowania się, aby stawiać czoła każdemu wyzwaniu zdrowotnemu
– masz gotową procedurę:
1. Wejdź w stan alfa tuż przed zaśnięciem.
2. Osiągnąwszy stan alfa wydaj sobie instrukcję obudzenia się w najwłaściwszym dla
programowania przeciw zagrożeniom zdrowotnym momencie.
3. Zaśnij w stanie alfa.
4. Kiedy obudzisz się w nocy, wejdź ponownie w stan alfa.
5. Osiągnąwszy stan alfa, złącz kciuk i dwa pierwsze palce jednej z rąk.
6. Teraz powiedz sobie: “Jeżeli w przyszłości stanę w obliczu niebezpieczeństwa, wszystko co
muszę zrobić, to rozproszyć swój wzrok. Wpatrując się przed siebie niewidzącym spojrzeniem
wprowadzę się w stan alfa. W ten sposób będę mógł czerpać z całego potencjału mego umysłu, by
wydobyć się z każdej niebezpiecznej sytuacji zachowując pełnię zdrowia."
7. Zaśnij ponownie nie wychodząc ze stanu alfa.
To programowanie wstępne pozwoli ci wejść w stan alfa i zaprogramować się do uzdrawiania i
ratowania zdrowia w sposób natychmiastowy, bez powolnego liczenia wstecz. W stan alfa wprowadzi
cię samo patrzenie w przestrzeń rozproszonym wzrokiem.
SESJA 18: PROCEDURY PIERWSZEJ POMOCY
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 50
do 1.Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dala, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam ta dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuje się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
W tym miejscu chciałbym przedstawić nową koncepcję związaną z procesem wizualizacji. Dotyczy
ona umiejscowienia obrazu myślowego. Umieszczając go na wprost siebie programujesz się na
teraźniejszość. Jeżeli obraz znajduje się nieco z twojej prawej strony, sięgasz do przeszłości.
Przesuwając obraz w lewą stronę wybiegasz w przyszłość. Wyobraź sobie, że w trakcie wizualizacji
stoisz twarzą na południe. Zachodzące słońce – przeszłość – jest po prawej stronie. Wschód –
przyszłość – po lewej.
W początkach moich badań nad metodą wypróbowałem ją na swoich dzieciach. Gdy chciałem, by
zaprogramowały się na przyszłość, powiedzmy do lepszych stopni w szkole, zwracałem je nieco w
lewą stronę. Tego rodzaju ruchy obserwować można często u osób poddawanych hipnozie. Przy
sugerowaniu im cofania się w czas miniony przechylają się w prawo, czasami tak bardzo, że trzeba je
przesuwać, by nie spadły z krzesła.
Programując się na przyspieszone gojenie po odniesieniu jakiegoś zranienia, najpierw obrazujemy
sobie sytuację bieżącą – na wprost siebie. Następnie (i jest to bardzo ważny krok) przesuwamy obraz
lekko w lewo i przez dwanaście minut wyobrażamy sobie zachodzący proces gojenia. Na koniec,
przesuwamy obraz jeszcze bardziej w lewo i wyobrażamy sobie własną osobę całkowicie wyleczoną,
w normalnej kondycji.
Oto procedura gojenia, którą stosować należy bezpośrednio po wypadku. Powinna ona trwać w
sumie piętnaście minut.
1. Rozprosz spojrzenie i wejdź w stan alfa.
2. Wywołaj obraz własnej osoby dokładnie na wprost siebie, tak jakbyś widział siebie w
pełnowymiarowym lustrze.
3. Przez dwie minuty analizuj sytuację, identyfikując miejsca najbardziej potrzebujące pomocy.
4. Przesuń lekko swój obraz w lewo.
5. Wyobrażaj sobie jak stan twój się poprawia. Zobacz jak miejsca zranione zaczynają się goić.
Utrzymuj te wyobrażenia przez dwanaście minut.
6. Przesuń swój obraz jeszcze bardziej w lewo.
7. Wyobraź sobie, że twoje rany są całkowicie zagojone. Przez minutę zatrzymaj w umyśle obraz
siebie w pełnym zdrowiu.
8. Zakończ sesję wyliczaniem do pięciu.
Powtarzaj piętnastominutową sesję trzy razy dziennie – rano, w południe i wieczorem.
Staraj się, by twoje obrazy myślowe były adekwatne do rodzaju obrażeń. Na przykład, jeżeli
doznałeś oparzeń wymagających przeszczepu, wyobraź sobie przeszczepiany kawałek skóry
pokrywający obszar oparzenia i penetrację komórek i naczyń krwionośnych wiążącą przeszczep z
otaczającą go tkanką.
JAK ZATRZYMAĆ INTENSYWNE KRWAWIENIE
Jeżeli na skutek upadku powstały krwawiące rany, to pewien czas krwawienia jest niezbędny dla
ich oczyszczenia. Gdyby jednak krwawienie nie ustawało, to koniecznie powinieneś wiedzieć w jaki
sposób użyć swego umysłu, by je przerwać.
Zdarzało się w czasie operacji chirurgicznych, że pomimo wszelkich wysiłków zespołu
operującego, nie udawało się powstrzymać krwotoku. W takich momentach korzystano czasami z
pomocy hipnotyzera. Znane są przypadki zahamowania krwawienia sugestią hipnotyczną nawet u
osób pozostających pod działaniem narkozy – ku wielkiemu zdziwieniu chirurgów i być może samego
hipnotyzera (W dalszej części książki opiszę wiele sposobów, którymi możesz pomagać innym, bo
kontakt między ludzkimi umysłami możliwy jest zawsze i wszędzie tam, gdzie stawką jest życie.
Pierwszym celem jest jednak wyposażenie cię w narzędzia opieki nad sobą samym).
Oto, co należy zrobić mentalnie w razie obfitego krwotoku, będącego następstwem odniesionych w
wypadku obrażeń:
1. Wejdź w stan alfa.
2. Wyobraź sobie, że krwawiąca okolica ciała staje się zimna. Poczuj jak staje się coraz zimniejsza.
Wyobraź sobie, że jest pokryta lodem. Wiedz, że jest pokryta lodem.
3. Rób to dopóki krwawienie nie ustanie. Kiedy ustanie, zakończ sesję.
Ciało jest posłuszne umysłowi. Utrzymując w umyśle obraz rany pokrytej lodem, powodujesz
obkurczanie się naczyń krwionośnych w tej okolicy ciała i krwawienie ustaje.
PODSUMOWANIE PROCEDURY PIERWSZEJ POMOCY WG METODY SILYY
Oto kompendium sposobów działania w razie niebezpieczeństwa. Zawiera ono skrócone wersje
procedur opisanych w kilku poprzednich rozdziałach.
WSTĘPNE ZAPROGRAMOWANIE DRĘTWIENIA RĘKI W CELU KONTROLOWANIA BÓLU
1. Usiądź na krześle o prostym oparciu. Wejdź w stan alfa.
2. Pogłębiaj stan alfa przez liczenie.
3. Włóż swoja słabszą rękę w wyobrażone naczynie z lodowatą wodą.
4. Pozwól ręce oziębiać się coraz bardziej przez pięć minut.
5. Połóż rękę na kolanach i uszczypnięciem sprawdź w niej czucie.
6. Usuń odrętwienie z ręki, masując ja trzykrotnie od nadgarstka do palców, powtarzając w myśli
“ręka wraca do normy".
7. Zapamiętaj sobie, że ilekroć będzie to konieczne, będziesz mógł wywołać odrętwienie ręki na
życzenie i przekazać je w bolące miejsce poprzez kontakt.
8. Zakończ sesje alfa.
LEWA PÓŁKULA – SPOSÓB BETA NA ZWALCZANIE BÓLU
1. Zlokalizuj ból.
2. Określ jego kształt i wielkość opisując pojemnik, do którego najlepiej by się zmieścił.
3. Określ kolor bólu.
4. Określ jego smak.
5. Określ jego zapach.
6. Powtarzaj czynności podane w punktach 1-5, dopóki ból nie ustąpi.
WSTĘPNE PROGRAMOWANIE ZWIĘKSZENIA AKTYWNOŚCI UMYSŁU
1. Wejdź w stan alfa.
2. Złącz kciuk i dwa pierwsze palce jednej z rąk.
3. Potwierdź w swoim umyśle: “Jeżeli złączę te trzy palce mój umysł będzie pracować na głębszym
poziomie świadomości, aby pokonać każdą chorobę."
4. Zakończ sesję alfa.
WSTĘPNE PROGRAMOWANIE NATYCHMIASTOWEGO WCHODZENIA W STAN ALFA W RAZIE
NIEBEZPIECZEŃSTWA
1. Wejdź w stan alfa przed zaśnięciem.
2. Wydaj sobie polecenie obudzenia się w najwłaściwszym dla programowania momencie.
3. Zaśnij pozostając w stanie alfa.
4. Kiedy automatycznie obudzisz się w nocy, ponownie wejdź w stan alfa.
5. Złącz trzy palce jednej z rąk.
6. Powiedz sobie w myślach: “Jeżeli stanę w obliczu zagrożenia, wystarczy, że rozproszę swój
wzrok, a wejdę w stan alfa. To pomoże mi wykorzystać większą część mego umysłu do ochrony
zdrowia.
7. Zaśnij pozostając w stanie alfa.
PROGRAMOWANIE PRZYŚPIESZONEGO GOJENIA ZRANIEŃ
1. Wejdź w stan alfa, metodą rozproszenia wzroku, jeżeli wolisz, na 15 minut.
2. Wywołaj w myśli swój obraz, jak w pełnowymiarowym zwierciadle i poświęć dwie minuty na
dokładną identyfikację swoich obrażeń.
3. Przesuń obraz nieco w lewo i wyobrażaj sobie zachodzące procesy gojenia: rany się zabliźniają,
krwawienie ustaje, ubytki wypełniają się nową tkanką, złamane kości zaczynają się zrastać.
Wyobrażaj to sobie przez dwanaście minut.
4. Przesuń obraz jeszcze bardziej w lewo i wyobraź sobie siebie w pełni sił, po wyzdrowieniu.
Zatrzymaj ten obraz przez minutę.
5. Zakończ sesję alfa i powtórz ją jeszcze dwa razy tego samego dnia oraz trzy razy w dniach
następnych (najlepiej rano, w południe i wieczorem), aż do całkowitego wyzdrowienia.
POWSTRZYMYWANIE SILNEGO KRWAWIENIA
1. Wejdź w stan alfa sposobem, który ci najbardziej odpowiada.
2. Wyobrażaj sobie, że krwawiące miejsce staje się coraz zmniejszę. Poczuj to zimno. Wyobraź
sobie lód pokrywający ranę.
3. Podtrzymuj to wyobrażenie, aż do zatrzymania krwawienia i wtedy zakończ sesję.
SESJA 19: PRAWA PÓŁKULA MÓZGU A POZYTYWNE PODEJŚCIE DO RZECZYWISTOŚCI
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 50
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od góry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dala, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczcie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu."
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio."
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio."
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio."
Metoda Silvy to system podwójny. Możesz używać jej, by przywracać zdrowie sobie i by pomagać
innym. Oba te oddziaływania związane są z pozytywnym myśleniem na poziomie alfa. Myślenie
negatywne może wpływać ujemnie na otoczenie w promieniu około ośmiu metrów. Myśli pozytywne
wpływają pozytywnie na otoczenie bez ograniczeń przestrzennych. Negatywne myśli zawsze
przeszkadzają, mszczą lub ranią. Myśli pozytywne mają zawsze działanie pomocne, twórcze i
uzdrawiające.
By pomóc komuś w bezpośrednim otoczeniu, musisz jedynie zachować pozytywne podejście w
myśleniu. Pomocnie zadziała wtedy otaczająca cię aura. To promieniowanie energii z ciała ludzkiego
kontrolowane jest w równym stopniu przez lewą i prawą półkulę mózgu. Jednakże większość z nas
nauczyła się, pod wpływem oddziaływań kulturowych, tłumić zdolności wglądu prawej półkuli w
zjawiska odległe w przestrzeni lub czasie jako nielogiczne i zawodne. Zatem komunikaty prawej
półkuli praktycznie nie docierają do naszej świadomości, z wyjątkiem rzadkich przebłysków intuicji,
nagłych olśnień lub tzw. percepcji pozazmysłowej.
Informacje i ćwiczenia zawarte w tej książce pomagają ci dopuścić prawą półkulę do odgrywania
większej roli w twoim życiu. Twoja chęć, wiara i oczekiwanie pozwalają ci pomnażać potencjał własnej
intuicji. Im dłużej będzie trwał ten proces, tym bardziej staniesz się intuicyjny i wrażliwy. Pozwól prawej
części mózgu zająć należne jej miejsce obok lewej w dziele czynienia tego świata lepszym.
Wejdź w stan alfa. Wywołaj obraz swoich niedomagań zdrowotnych i wyobraź sobie jak są
eliminowane, aż do chwili całkowitego powrotu do zdrowia. Częstotliwości twoich fal mózgowych wraz
z obrazami myślowymi zadziałają jak narzędzia terapeutyczne.
Uzdrawianie ma charakter obiektywny, jeżeli dla osiągnięcia celu stosuje się środki fizyczne.
Zastosowanie środków psychicznych nadaje mu charakter subiektywny. Idealnym rozwiązaniem jest
zastosowanie obu podejść jednocześnie: uzdrawiana sposobem subiektywnym, z wnętrza organizmu i
sposobem obiektywnym, od strony zewnętrznej. Dlatego najlepiej używać metody Silvy w połączeniu,
a nie zamiast profesjonalnej opieki zdrowotnej.
SIĘGANIE DO PODŚWIADOMOŚCI
Jeden z pierwszych badaczy problemów świadomości ludzkiej F. W.H. Myers powiedział kiedyś, że
“podświadomość jest nie tylko kupą śmieci, lecz także kopalnią złota."
W istocie, to w podświadomości mają swe źródło reakcje typu “walcz-lub-uciekaj", uczulenia i fobie,
niepożądane objawy i trudne do zwalczenia nawyki. Jest ona jednak także źródłem wglądu, twórczego
geniuszu, zdrowia fizycznego oraz impulsów twórczych i duchowych wzbogacających naszą
egzystencję. Stan alfa w połączeniu z ekranem umysłu pozwalają nam kontrolować pozaświadomą
część mózgu i czerpać z jej bogactw. Ekran umysłu jest, pamiętacie, znajdującym się poza naszym
ciałem, nieco powyżej linii brwi, miejscem projekcji obrazów umysłowych. Jeżeli osiągnąwszy stan
relaksu umieścisz na tym ekranie własny wizerunek, to spoglądasz w istocie na niematerialny
odpowiednik swego fizycznego jestestwa, jego formę energetyczną.
Sposób, w jaki będziesz kształtować na ekranie wyobrażenia, manifestować się będzie następnie
w formie fizycznej. Możesz ta metodą używać wyobraźni do korygowania niepożądanych zjawisk
zdrowotnych, pomagając lekarzowi w terapii. Sam oddziałujesz na siebie leczniczo. '
Medycyna koncentruje się na fizycznych aspektach leczenia. Opracowała wiele technik zwalczania
niepożądanych stanów fizycznych. Nauczenie się jak i kiedy je stosować i jakie są zasady ich
działania wymaga od lekarza wielu lat pracy.
Metoda Silvy koncentruje się na duchowych aspektach leczenia. Operując z psychicznego, a nie
fizycznego poziomu, nie wkracza na teren praktyki lekarskiej. Ponieważ lekarze stosują metody
uchwytne fizycznie, zazwyczaj nie wkraczają w sferę nieuchwytnych podejść duchowych. Jedynym
wyjątkiem jest stosowanie przez lekarzy placebo i wprzęganie w ten sposób procesu leczenia sił
drzemiących w umyśle chorego. Przedstawiając pacjentowi pigułkę cukrową jako związek chemiczny
z arsenału środków leczniczych, lekarz wzbudza w nim oczekiwanie i wiarę, że cierpienie ustąpi – i
często tak właśnie się dzieje.
Takie wyjątki cieszą, oczywiście, wszystkich stosujących metodę Silvy, ale my dysponujemy
bardziej precyzyjnymi i efektywnymi sposobami osiągania tego celu niż stosowanie placebo.
UZDRAWIANIE INNYCH
Raz jeszcze należy jednak podkreślić, że metoda Silvy nie jest substytutem medycyny. Jest raczej
jej uzupełnieniem. To bardzo ważne rozróżnienie, które powinieneś mieć zawsze na uwadze,
szczególnie w miarę rozwoju twoich zdolności wchodzenia w głębsze stany alfa, stosowania ekranu
myślowego do korygowania stanu swego zdrowia i pomagania innym.
Pomagając innym odzyskać zdrowie przez działania w płaszczyźnie duchowej nie wkraczasz
bezprawnie na teren zastrzeżony dla praktyki medycznej.By uniknąć tego rodzaju zarzutów, nie
prowadź nigdy takich działań w obecności osoby, której pragniesz pomóc. Miliony absolwentów
naszych kursów posiadło zdolność szybkiego wchodzenia w bardzo głębokie stany alfa, z których
możliwe staje się udzielanie pomocy innym na odległość. Są oni w stanie intuicyjnie identyfikować
problemy i korygować je przez obrazy myślowe (czyli na poziomie duchowym) tak, by efekty tych
działań stały się później widoczne na poziomie fizycznym.
Mógłbym zapełnić całą książkę przykładami takich skutecznych oddziaływań – od ulżenia
sąsiadowi cierpiącemu na przewlekły ból – ischias, po oszczędzenie noworodkowi zabiegu
chirurgicznego jelit, przez przywrócenie ich drożności.
Zdolność wchodzenia w głębokie stany alfa osiąga się długotrwałym ćwiczeniem. Posiadłszy tę
umiejętność stajesz się wytrawnym praktykiem metody Silvy.
SESJA 20: PRAWA PÓŁKULA MOŻE OCALIĆ Cl ŻYCIE
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 50
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dala, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli:, Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
PSYCHOSOMATYCZNE A ORGANICZNE PRZYCZYNY CHORÓB
Jak uprzednio stwierdziłem, myślenie negatywne osłabia układ immunologiczny. Lęk, niepokój,
wrogość, fobia są równie szkodliwe dla zdrowia jak odrą, cholera, gruźlica i malaria.
Obawy, zmartwienia i inne formy myślenia negatywnego związane są z dotyczącą konfliktowych
sytuacji życiowych aktywnością mózgu na częstotliwości fal beta – około 20 cykli na sekundę.
Osłabiając układ immunologiczny, aktywność ta prowadzi w efekcie do zaburzeń funkcjonowania
organów o podstawowym dla życia znaczeniu. W ten sposób zakłócenia stanu zdrowia na początku
psychosomatyczne, (pozbawione uchwytnych podstaw fizycznych) nabierają często charakteru
zaburzeń organicznych o wyraźnym, fizycznym podłożu.
Brad Koblentz cierpiał na fobię, która mogła stać się źródłem poważnych zaburzeń fizycznych.
Spróbował jednak zastosować poziom alfa do rozwiązania swego problemu i odniósł sukces. Oto jego
relacja:
“Jestem absolwentem kursów metody Silvy prowadzonych przez Judith L. Powell. Główną
przyczyną, dla której zapisałem się na fen kurs, była dręcząca mnie podówczas agorafobia. Aorafobia
jest to lek przed otwartą przestrzenią. Żyłem w ciągłym strachu przed atakiem paniki
– przyśpieszony oddech, zawroty głowy, omdlenie; pełny rozstrój. Niektórzy ludzie skazani są na
przebywanie tylko w jednym miejscu, w którym czują się bezpieczni. Może to być ich dom, ogródek,
miejscowość jakikolwiek obszar, na którym czują się u siebie, do którego mogą, w razie potrzeby
szybko powrócić.
Ja nie mogłem przez ponad 12 lat opuścić swego rodzinnego miasta – Brandom. ponieważ każda
taka próba kończyła się atakiem lęku. Nigdy nie mogłem samotnie podróżować samochodem, zawsze
musiał mi ktoś towarzyszyć, a w samochodzie musiałem mieć kilka przedmiotów z mego mieszkania,
by zapewnić sobie minimum komfortu psychicznego. Żyłem w strachu przed lękiem!
Wielu psychologów i terapeutów behawioralnych powiada ze, jedyna metodą pokonania lęku jest
stawienie mu czoła. Jednakże najtrudniejszą rzeczą w pokonywaniu agorafobii jest podjęcie tego
pierwszego kroku.
Dzięki zastosowaniu technik metody Silvy mogłem pozostawić te lęki za sobą.
Kiedy szykuję się do dłuższej podróży, wyobrażam sobie całą jej scenerię -jak w lustrze – i widzę
siebie samego bezpiecznego i rozluźnionego. Programuję się na wspaniałą, relaksującą wycieczkę.
Jeżeli w stanie alfa nachodzą mnie jakiekolwiek myśli negatywne, lub sączyć się we mnie zaczyna
obawa przed atakiem lęku, mówię sobie. “skreślam, skreślam" i powracam do wyobrażeń
relaksującego miejsca.
A kiedy zaczynam mieć myśli negatywne już w czasie podróży lub zaczynam rozważania typu “a
co będzie jeżeli...", mówię sobie głośno, “skreślam, skreślam" i stosuję “technikę trzech palców", aby
znaleźć się w miejscu, gdzie czuję się bezpiecznie. Technika ta za każdym razem skutecznie
pomagała mi i pomaga w uspokojeniu się i zrelaksowaniu".
U Brada Koblentza mogły wystąpić rozmaite zaburzenia psychosomatyczne, prowadzące do
poważnych objawów fizycznych. Chroniczny lęk mógł, na przykład, wpływać na wydzielanie soków
żołądkowych i stać się przyczyną owrzodzenia przewodu pokarmowego. Kiedy jednak przystąpił do
analizowania swoich problemów w stanie alfa, obie półkule mózgu wspólnie znalazły rozwiązanie.
Dlaczego nie uczą nas tego w szkole? Przecież jest to tak istotne dla ludzkiego zdrowia, tak proste,
szybkie i skuteczne.
Dla chorego, psychosomatyczne problemy zdrowotne nie są czymś urojonym. Są jak najbardziej
prawdziwe. W wyobrażeniach mogą mieć swój początek, lecz wyobraźnia jest twórcza i dlatego
właśnie stają się rzeczywiste. Lekarz często nie może wykryć tych problemów, podchodząc do nich w
sposób zewnętrzny, obiektywny. Ich wewnętrzny, subiektywny początek może sprawiać, że nie są
jeszcze dostępne oglądowi zewnętrznemu. Najlepszym zatem terapeutą dla osoby we wstępnej fazie
psychosomatycznych zaburzeń zdrowotnych jest ona sama.
RATUJĄCA ŻYCIE PRAWA PÓŁKULA
Moim zdaniem, badania i doświadczenie kliniczne w coraz większym stopniu wskazują, że
wszystkie choroby są w istocie swojej psychosomatyczne i zmiany zachodzące w twoim umyśle mogą
wpływać na zdrowie – pozytywnie lub negatywnie. Lecz, czy złamana noga jest rzeczywiście
psychosomatyczna? Czy psychosomatyczne jest pęknięcie czaszki? W moim przekonaniu – tak.
Pewnego dnia stanie się to być może, bardziej dla nas jasne, na razie jednak istnieją liczne
psychologiczne, fizjologiczne i filozoficzne wskazówki, które co najmniej wydają się prowadzić do
wniosku, że nie istnieje nic takiego jak przypadek. Pijany kierowca najeżdża na rodzinę udającą się do
kościoła. Pięć osób zabitych. Pijakowi nic się nie stało. Czy to nie jest czysty przypadek, w dodatku
tragiczny?
Cele i środki Wyższej Inteligencji rządzącej Wszechświatem są dla nas niepoznawalne. Możemy
wszakże wiedzieć więcej niż wiemy dzisiaj. Mamy narzędzie nawiązywania łączności z Wyższą
Inteligencją. Jest nim prawa półkula mózgowa. Aktywizując ją uruchamiamy nasze zdolności
intuicyjne, nasze przeczucia.
Dlaczego pewna pani zdecydowała się na późniejszy odlot i dowiedziała się później, że samolot
którym pierwotnie zamierzała podróżować, uległ katastrofie?
Dlaczego ktoś podjął decyzję, aby akurat tego dnia wybrać dłuższy dojazd do domu i dowiedział
się później, że most na jego zwyczajowej i krótszej trasie właśnie został podmyty?
Przeczucie. Intuicja. Sygnał z prawej półkuli. Aktywność prawej półkuli zwiększa się w stanie alfa.
W swoim porannym ćwiczeniu wyliczania już pobudzasz intuicyjnie środki ratowania życia. Kiedy
ukończysz ćwiczenia zawarte w tej książce, proste liczenie od 5 do 1 z oczami zamkniętymi i lekko
uniesionymi ku górze wprowadzi cię w stan alfa równie szybko i skutecznie jak obecnie Uczenie
wstecz od 100 czy 50 do 1. Jeżeli skorzystałeś z opisanych wcześniej procedur programowania
wstępnego będziesz mógł wyzwalać w sobie zdolność podejmowania trafniejszych decyzji intuicyjnych
przez proste zetknięcie trzech palców lub rozproszenie wzroku.
Pamiętaj, że stan alfa może ocalić ci życie pozwalając umknąć zagrożeń.
SESJA 21: ELIMINOWANIE MYŚLI ZAGRAŻAJĄCYCH ŻYCIU
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Zaczniesz odliczanie. Powoli zacznij
liczyć w myśli od 25 do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: .Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
NEGATYWNA SIŁA DESTRUKCYJNEGO MYŚLENIA
Henry Thoreau napisał: “Większość mężczyzn żyje w cichej desperacji". Na pewno miał na myśli
również kobiety. Jeżeli nie, z pewnością pomyślałby o nich dzisiaj. W naszych czasach kobiety i
mężczyźni stają w obliczu życiowych sytuacji i problemów, które na próbę wystawiają wręcz samą
chęć do życia. Telefony zaufania dla potencjalnych samobójców dzwonią bez przerwy w całym kraju,
a na każde telefoniczne wołanie o pomoc przypadają tysiące krzyków rozpaczy.
Jeżeli do myśli samobójczych dodać jeszcze te wszystkie, których negatywna siła może być
przyczyną udaru, ataku serca, samookaleczenia, aktywnej agresji lub nawet morderstwa, to
uświadomimy sobie rozmiar zjawiska, jakim jest zwichnięte myślenie – źródło większości problemów
tego świata.
Naprawdę należy zacząć od własnego ogródka. Początek jest w twoim umyśle.
Kto może powiedzieć, że myśli negatywne są mu całkowicie obce? Nawet najdrobniejsza myśl
destrukcyjna może zawłaszczyć kawałek rzeczywistości. Należy ją natychmiast powstrzymać. W jaki
sposób? Znasz już ten sposób.
Jeżeli kiedykolwiek doświadczysz destrukcyjnych myśli dotyczących siebie samego lub innych
osób, w tej samej chwili lub możliwie jak najszybciej, wejdź w stan alfa i natychmiast wykonaj:
1.Będąc w stanie alfa, zidentyfikuj destrukcyjną myśl (myśli), która właśnie ci przyszła do głowy.
2. Powiedz sobie: “Nie potrzebuję takich myśli. Nie chcę ich mieć. Nie będę ich miał już więcej". ,
3. Zakończ sesję.
Możesz tez zastosować inny wariant tej metody. Zaprogramować się wstępnie tak, aby w chwili
pojawienia się myśli niepożądanej wypierana była ona natychmiast przez inną bardziej pożądaną.
Pożądane myślenie musi mieć bardziej uduchowiony, a zatem twórczy charakter. Najlepsze są w tym
wypadku myśli zawierające wyobrażenia idei najwyżej cenionych w twojej filozofii lub religii – Boga,
Buddy, wszystkiego, co znajduje się na czele twojej skali wartości.
Procedura wygląda wtedy następująco:
1. Będąc w stanie alfa zidentyfikuj myśli destrukcyjne.
2. Powiedz sobie: “Nie potrzebuję tych myśli. Nie chcę ich mieć. Od tej chwili, jeżeli będą mnie
nawiedzać pomyślę sobie o ... tu wstaw swój wybór.
3. Zakończ sesję.
Oba warianty możesz wzmocnić stosując opisaną wcześniej technikę trzech palców. Zaprogramuj
się tak, by zetknięcie kciuka i pierwszych dwóch palców jednej z rąk automatycznie usuwało myśli
destrukcyjne.
Procedura wygląda wtedy następująco:
1. Wejdź w stan alfa i zastosuj dodatkowe wyliczanie od 10 do 1, by go pogłębić.
2. Zidentyfikuj destrukcyjne myśli, których chcesz się pozbyć.
3. Złącz kciuk i dwa pierwsze palce jednej z rąk.
4. Powtórz w myśli: “Jeżeli złączę te trzy palce, mój umysł funkcjonuje na głębszym bardziej
pozytywnym poziomie".
5. Zakończ sesję alfa.
6. Jeżeli najdą cię złe destrukcyjne myśli, natychmiast złóż razem trzy palce.
Możesz zaprogramować tą technikę w najodpowiedniejszym do programowania czasie, wchodząc
w stan alfa tuż przed zaśnięciem i programując obudzenie się w najlepszej dla programowania chwili.
Przy pierwszym przebudzeniu w nocy wykonaj czynności 1 do 4, poszerzając ewentualnie punkt
czwarty o wybór konkretnej idei pozytywnej, która powinna wypierać złe myśli.
ZWALCZAJ PROBLEMY W ZARODKU
Negatywne myśli o nasileniu zbyt słabym, by zwać je destrukcyjnymi, również mogą rzucać cień na
wydarzenia i związki w twoim życiu, a podtrzymywane przez czas dłuższy mogą rozwinąć się w stan
dla twego umysłu zabójczy. Aby przeciwdziałać takiemu rozwojowi wypadków, stosuj prostą,
podstawową technikę wchodzenia w stan alfa, identyfikowania problemu i postanawiania, że z
zakończeniem wyliczania do pięciu, problem straci znaczenie. Im wcześniej zaczniesz, tym lepiej.
Przy pierwszych nieprzyjemnych odczuciach lub myślach zaprogramuj się przeciw ich końcowym
efektom – niezależnie od tego, czy miałby to być błahy ból głowy, średnio nasilona depresja, czy ciężki
atak astmy. Nic takiego, nie jest ci potrzebne.
WYKORZYSTAJ GRASICĘ
Jeżeli nie masz warunków do wykorzystania stanu alfa lub nie zaprogramowałeś sobie techniki
trzech palców, pamiętaj o najszybszej i skutecznej procedurze – dotknij miejsca, w którym znajduje się
grasica i uśmiechnij się.
Niedawno stwierdzono, że zwykły uśmiech powoduje wyzwalanie w mózgu związków chemicznych
zwanych endorfinami. Innymi słowy, ogon może zamachać psem. Uśmiechasz się, kiedy czujesz się
dobrze. Lecz także – dobrze się czujesz, kiedy się uśmiechasz.
Oto natychmiastowy sposób przywoływania się do porządku, obiektywny, więc dostępny ze stanu
beta. Możesz, choć nie musisz, wzmocnić jego efektywność wstępnym programowaniem techniką
trzech palców. Procedura jest wciąż ta sama:
1. Kiedy tylko poczujesz w sobie nastawienie negatywne, znajdziesz się w psychicznym lub
fizycznym “dołku" – UŚMIECHNIJ SIĘ.
2. Złóż razem kciuk i dwa pierwsze palce jednej z rąk.
3. Dotknij się nimi w miejscu, w którym masz grasicę (przez pół minuty).
Jest to szczególnie skuteczna metoda w stanach przygnębienia lub rozdrażnienia wywołanych
chwilowym poczuciem braku celu lub sensu działania. Uśmiechnij się i nadaj sens swym działaniom
przez myślenie pozytywne.
SESJA 22: CUDOWNA PODROŻ
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 25
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuje się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio'".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Ćwicząc rano odliczanie zbliżasz się coraz bardziej do osiągnięcia głębokiego stanu alfa. Celem
jest osiągnięcie częstotliwości dziesięciu cykli na sekundę, zwanej ześrodkowanym poziomem
częstotliwości. W metodzie Silvy mówimy o niej krótko – dziesięć cykli. Ześrodkowany poziom
częstotliwości 10 cykli na sekundę jest stanem, w którym zachodzi pobudzenie większych obszarów
mózgu, co umożliwia skuteczne programowanie.
Pamiętaj jednak, że umysł twój podlega ciągłemu programowaniu przez otoczenie pozostając w
stanie beta (częstotliwość od czternastu do dwudziestu jeden cykli na sekundę). Programowanie przy
tej częstotliwości wymaga wielokrotnego powtarzania, tym niemniej jest realizowane.
Jesteś programowany przez powtarzające się wydarzenia, wielokrotnie wysłuchiwane
oświadczenia, regularnie pojawiające się w środkach przekazu reklamy. Możesz zaprogramować się
sam, wielokrotnie powtarzając jakąś czynność – na przykład uderzanie w klawiaturę maszyny do
pisania. Na początku uda ci się napisać dziesięć do dwudziestu słów na minutę, z czasem zaczniesz
pisać coraz szybciej, dzięki prostemu powtarzaniu tej czynności. W podobny sposób możesz
zaprogramować się do jazdy na rowerze, gry w kręgle czy prowadzenia samochodu. Programowanie
w stanie beta nazywamy uczeniem się obiektywnym. Programowanie w stanie alfa – uczeniem się
subiektywnym.
Chociaż nie ukończyłeś jeszcze wszystkich sesji porannego odliczania, możesz już zacząć
programowanie się dla poprawienia zdrowia. Będzie ono zachodzić w pewnej częstotliwości
pośredniej pomiędzy wysokim beta i niskim alfa, w zależności od stopnia zaawansowania w ćwiczeniu
i twoich zdolności do relaksowania się. Będzie wymagać wielokrotnego powtarzania, aby było
skuteczne. Im wyższa częstotliwość, przy której jest prowadzone, tym więcej powtórzeń.
W tym celu należy usiąść w wygodnym krześle, zamknąć oczy, unieść je lekko ku górze i
powtórzyć afirmację z porannego ćwiczenia:
“Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu", zatrzymując w wyobraźni obraz swojej
osoby w kwitnącym zdrowiu, pełnej energii i atrakcyjnej. Innym sposobem jest udanie się w “cudowną
podróż".
Przed kilku laty film pod tym tytułem odniósł spory sukces. Opowiadał historię grupy uczonych,
którzy poddali się miniaturyzacji, aby podróżować wewnątrz żywego organizmu ludzkiego. Możesz
wyobrazić sobie, jak sam udajesz się na wycieczkę w głąb własnego ciała i odnieść z tej “podróży"
korzyści zdrowotne.
Za świadomością podąża energia. Jeżeli usłyszysz o jakiejś chorobie i prześladować cię będzie
myśl, że możesz się jej nabawić, to zaczniesz ją ku sobie przyciągać i wręcz wywoływać. Powtarzaj to
dostatecznie często, a zasłużysz na określenie – hipochondryk. Wyobrażając sobie bezustannie
chorobę, hipochondryk może spowodować wystąpienie napawających go lękiem objawów.
Prawidłowość ta działa w obu kierunkach. Wyobrażaj sobie, że kwitniesz zdrowiem. Robiąc to
dostatecznie często w stanie beta urzeczywistnisz te wyobrażenia. W stanie beta trwa to znacznie
dłużej niż w alfa, lecz obrazy myślowe mają siłę sprawczą w każdym stanie.
Wyobraź sobie, że znajdujesz się wewnątrz swego dala. Podziwiaj swoje serce, pracującą bez
przerwy przepompownię. Swój mózg, zadziwiający komputer; albo żołądek zmyślną fabrykę
chemiczną, zdolną przetworzyć każdą (no, prawie każdą) kombinacje potraw, jaką jej dostarczysz.
Podziwiając te organy, przesyłasz do nich pozytywną energię. One “wiedzą", że ciepło o nich myślisz.
One to “doceniają". I reagują odpowiednio.
Nie musisz być biegły w anatomii człowieka, by odnieść korzyść z tego ćwiczenia. Twoje
wyobrażenie o sercu, nerkach czy wątrobie wystarczy, by zidentyfikować organ w sposób
zadawalający i nie musisz się obawiać “zwrotu do nadawcy".
Wycieczka będzie przyjemniejsza i skuteczniejsza, jeżeli nie będziesz musiał zatrzymywać się, by
pomyśleć co dalej. Problem ten możesz rozwiązać dając komuś do czytania instrukcje (patrz niżej) lub
nagrywając je na taśmę.
Procedura jest następująca:
1. Usiądź w wygodnym krześle, zamknij oczy, zwróć je lekko ku górze i licz wstecz, zgodnie z
poranną rutyną.
2. Kiedy doliczysz do 1, włącz nagranie lub poproś o odczytanie instrukcji.
3. Po zakończeniu podróży po własnym wnętrzu na skrzydłach wyobraźni, licz tak, jak na
zakończenie porannej sesji.
PRZEWODNIK PO CUDOWNEJ PODRÓŻY
Zrelaksuj się. Weź głęboki wdech. Przy wydechu rozluźnij swoje ciało jeszcze bardziej.
Skoncentruj świadomość na skórze głowy. Wyobraź sobie przebijające ja włosy. Zanurz się wzdłuż
jednego z nich pod skórę. Znajdziesz tam gąszcz cebulek włosów. Podziękuj swoim włosom za to, że
cię tak pięknie zdobią. Podziękuj skórze swej czaszki za ochronę i przekaż przez nią podziękowania
dla wszystkich komórek skórnych, za ogromne usługi oddawane twemu ciału. Przesuń swoją
świadomość nieco głębiej i wejdź w kontakt z czaszką. Podziękuj jej za wspaniałe wywiązywanie się z
zadań. Poproś, aby przekazała te słowa uznania wszystkim komórkom tworzącym strukturę twego
szkieletu.
Wniknij jeszcze głębiej swoją świadomością na poziom mózgu. Wyraź swoje uznanie i
wdzięczność dla tego wspaniałego organu inteligencji i koordynacji, zapewniającego ri środki
wyrażania uczuć i myśli. Wnikając głębiej w głowę, podziękuj oczom za możliwość oglądania, nosowi
za zmysł zapachu i rolę odgrywaną w procesie oddychania, uszom za słuch, ustom i językowi za
rozmaitość dostarczanych wrażeń i funkcje spełniane w procesach trawiennych.
Zsuwając się przez przełyk do żołądka oddaj hołd zdolnościom trawiennym tego wielkiego
laboratorium chemicznego, tak często wystawianym przez ciebie na próbę.
Wokół żołądka znajdują się wątroba, woreczek żółciowy, trzustka i śledziona. Podziękuj im
serdecznie za ich współudział w trawieniu i innych funkcjach organizmu. U ujścia żołądka znajdziesz
początek dwunastnicy i jelita cienkiego. Odbędziesz nimi krętą i zawiłą drogę aż do jelita grubego.
Doceń rolę jelita cienkiego w procesie trawienia i absorpcji składników pokarmowych. Wchodząc w
jelito grube, mając wyrostek robaczkowy, pomyśl z uznaniem o niewdzięcznej, lecz absolutnie
niezbędnej do życia, roli jelita grubego w procesie usuwania odpadów.
Będąc w tej okolicy, podziękuj nerkom za odtruwanie krwi i oczyszczanie organizmu; gruczołom
płciowym, sam wiesz za co; podziękuj mięśniom brzucha i przekaż za ich pośrednictwem swoją
wdzięczność dla całej reszty mięśni i tkanek.
Teraz lepiej będzie zawrócić poprzez jedno z naczyń ściany jelita grubego wniknąć do krwioobiegu.
Podziękuj żyłom i tętnicom za
utrzymywanie drożności zapewniającej właściwe krążenie krwi we wszystkich częściach dala.
Podziękuj samej krwi, jej czerwonym a w szczególności białym krwinkom, nadzorującym układ
krwionośny. Podziękuj im za swoją odporność na choroby.
Wynurz się na chwile z krwioobiegu, gdy znajdziesz się w płucach. Daj im znać jak bardzo
doceniasz ich pracę, zapewniającą dopływ tlenu do krwi i eliminację szkodliwego dwutlenku węgla.
Wróć do krwioobiegu i wynurz się raz jeszcze w sercu. Oddaj mu hołd i podziękuj za nieustający,
dwudziestoczterogodzinny cykl pracy, zapewniający krążenie krwi.
Podejmij podróż krwioobiegiem i wysiądź pod skórą czaszki. Znajdź cebulkę wyobrażonego włosa i
wyjdź tak, jak wszedłeś. Zakończ wyliczaniem,, jak zwykle; otwierając oczy, bądź w pełni
przebudzony, poczuj się lepiej, niż poprzednio.
SESJA 23: TWOJE WYOBRAŻENIE O SOBIE
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 25
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
SAMOOCENA, TWOJE CIAŁO I TWOJE ZACHOWANIE
Kiedy pani D.K. rozpoczynała trening metody Silvy, cierpiała z powodu objawów nasilonego
zespołu lękowego spowodowanego niedocukrzeniem – zawrotów głowy, omdleń, gwałtownego
podniesienia poziomu adrenaliny. Po dwóch tygodniach nasilenie objawów zmalało. W ciągu dwóch
miesięcy ustąpiły całkowicie.
Okazało się jednak ważniejsze, że pani D.K. odnalazła sama siebie. “Przez ostatnie dziesięć lat
szukałam duchowego klucza do skarbca mojej duszy... Metoda Silvy wskazała mi kierunek i dodała
odwagi".
Badania psychologiczne absolwentów treningu metody Silvy wskazują, że stają się oni bardziej
skłonni do samoakceptacji swego fizycznego wyobrażenia – wyglądem i postury. Postrzegają się jako
znacznie zdrowsi niż przed kursem. Uważają również, że wzrosła ich umiejętność współżycia z
rodziną i zdolność troszczenia się o jej członków, a także umiejętność współżycia z innymi ludźmi.
Jaka zmiana zachodzi w życiu ludzi, którzy sadzą, że są zdrowsi i lepiej nastawieni do współpracy
z innymi? Oni stają się zdrowsi i bardziej wydajni w pracy i w domu.
Czy umiesz docenić zmiany zachodzące w życiu ludzi, którzy:
• zyskują lepszą samoocenę
• są mniej sceptyczni i negatywnie nastawieni do wszystkiego
• bardziej akceptują własną osobę
• stają się bardziej twórczy
• poprawiają swoją zdolność zapamiętywania
Jak wykazują standaryzowane testy przeprowadzane przed i po treningu metody Silvy, w jego
wyniku wszystkie te cechy zostają wzmocnione. Własny obraz kursanta poprawia się, a lepszy
wizerunek własnej osoby sprawia, że stajesz się lepszym człowiekiem.
DOSKONALENIE OSOBOWOŚCI METODĄ SILVY
Zachowując określone rygory naukowe, metoda Silvy odwołuje się przede wszystkim do procesów
duchowych. Być może, właśnie dlatego szkoły parafialne na wyspie Guam wprowadziły ostatnio
nauczanie tej metody dla swych nauczycieli i uczniów. Na decyzję wpłynęły niewątpliwie wyniki
podobnych działań w szkołach parafialnych kontynentalnej części USA.
Szkoły amerykańskie były kontrolowane przez dr. George'a DeSau, przy zastosowaniu
standaryzowanych testów badania osobowości przed i po treningu metody Silvy. Użyto testu
szesnastu czynników osobowości Catella do badania osób dorosłych i testu HSPQ przy ocenie
młodzieży szkolnej. Wyniki opublikowane zostały przez Instytut Testowania Osobowości i
Umiejętności.
Oto zasadnicze stwierdzenia raportu:
• Prawie we wszystkich badanych grupach obserwowano wyraźny spadek skłonności do łatwego
zbijania się z tropu i wzrost “siły ego", dojrzałości, zdolności oceny rzeczywistości, “opanowania".
• Poprawa ta utrzymywała się przy powtórnych testach cztery i pięć miesięcy później. Faktycznie
wyniki w testach późniejszych były jeszcze lepsze.
Inne badania nad efektami treningu metody Silvy przeprowadzono w Albuquerque (Nowy Meksyk) i
hrabstwie Ottawa (Michigan).
Stwierdzono, że:
• W wynikach testów nastąpiło przesunięcie punktacji od cech takich jak: “pełen obaw, z
pretensjami do siebie, skłonny do zmartwień, pełen niepokoju" ku charakterystyce typu: “pewny siebie,
spokojny, pogodny".
• Ćwiczenia rozwijające wewnętrzną świadomość metodą Silvy przyczyniły się do rozwinięcia
zdolności i chęci uczestniczenia w życiu społecznym. Wyniki testu Catella wskazywały na
odchodzenie od charakterystyki:
“nieśmiały, lękliwy, silnie reagujący na zagrożenia” ku: spontaniczny, aktywny towarzysko".
• U większości badanych stwierdzono również zmniejszenie nasilenia takich cech jak: “napięty,
sfrustrowany, zagoniony, przepracowany", a zwiększenie nasilenia takich jak: “odprężony, spokojny,
zadowolony, opanowany'".
• Mniejsze też było nasilenie “dystansowania się i sceptycyzmu", a większe “ciepła, wychodzenia
naprzeciw, współuczestniczenia".
• Testy wykazały, że uczestnicy kursów byli mniej podejrzliwi, nieufni, zawistni, wykazywali
natomiast większą chęć współpracy z innymi.
• Nowo nabyta wolność od przeszłych leków i chaosu wewnętrznego objawiała się w testach
mniejszym pesymizmem i przygnębieniem, a większą pogodą, entuzjazmem i radością życia. Podana
niżej lista podsumowuje cechy, które niweluje oraz cechy, które są wzmacniane przez metodę Silvy.
Cechy niwelowane
Cechy wzmacniane:
Łatwy do zdenerwowania
O silnym ego
Pesymistyczny
Entuzjastyczny (optymistyczny)
Przeczytaj lewą kolumnę. Czy podziwiałbyś w sobie te cechy? Teraz przeczytaj prawą kolumnę?
Czyż nie opisuje lepiej jakim chciałbyś być?
Testy wykonane u absolwentów treningu metody Silvy wykazują, że jego metoda właśnie temu
służy. Ćwicząc poranne wyliczanie przez czterdzieści kolejnych dni powoli się do nich zbliżasz. Im
bardziej będziesz używa! stanu alfa, tym wyraźniej cechy osobowości opisane w prawej kolumnie
zaczną przejawiać się w twojej osobowości w życiu codziennym.
SESJA 24: UZDRAWIANIE MIMO WOLI
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 25
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę. a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej
czaszkę, a kończąc na palcach twoich stóp, skoncentruj świadomość na
poszczególnych częściach dała, kolejno je rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami, na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu"
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu| lepiej niż poprzednio"
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałymi zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli:, Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Może się zdarzyć, że samo nauczenie się wejścia w stan alfa uwolni cię od dolegliwości.
Pani G.S., osoba po sześćdziesiątce, powiedziała jednemu z naszych wykładowców: “Proszę nie
myśleć że wykład mnie znudził, jeżeli zobaczy pan, że wychodzę z sali. Po prostu cierpię od lat na
przewlekłe zapalenie jelita cienkiego i dość często muszę korzystać z toalety".
“Rozumiem", odpowiedzią! wykładowca. “Ale proszę się nie dziwić, jeżeli nie zdarzy się to wcale".
I nie zdarzyło się. Przez samo wchodzenie w stan alfa i programowanie myślenia pozytywnego w
czasie treningów, pani G.S. wyleczyła się z zapalenia jelita.
Inna kobieta, Luise Owens, została poinformowana we wrześniu 1980 r., jej stan jest beznadziejny.
Od ponad roku chorowała na wirusowe zapalenie wątroby. Choroba wyniszczyła cały organizm i nie
dawała się powstrzymać. Jej lekarz utracił nadzieję.
Zainteresowała się książką o metodzie Silvy. Po przeczytaniu jej, znalazła numer telefonu Silvy i
zapisała się na kurs obejmujący dwa weekendy.
Z zapisków Luise Owens:
“W tygodniu pomiędzy dwiema połówkami kursu miałam umówioną wizytę u lekarza. Zlecił kolejne
badanie krwi i nie mógł uwierzyć wynikom. Krew była czysta!
Kazał powtórzyć badanie, które potwierdziło wynik pierwszego.
Nie mógł zrozumieć, jak można w ciągu tygodnia wyleczyć się z zapalenia wątroby w jego
końcowym, śmiertelnym stadium! Ale musiał przyznać, że byłam zdrowa.
Piszę te słowa w rok później jestem nadal zdrowa".
Pierwsza połowa treningu metody Silvy zawiera 12 sesji na poziomie alfa, trwającym średnio
piętnaście minut każda.
Oprócz technik pogłębiania stanu alfa i rozwiązywania problemów emocjonalnych te “cykle
warunkujące" w sposób ukierunkowany mają przeciwdziałać bólom głowy, bezsenności i zmęczeniu.
W jaki sposób mogły one zadziałać przeciwko zapaleniu wątroby Luise Owens?
Cykle te zawierają pozytywną afirmację pomagającą ci chronić się przed pewnymi chorobami, lecz
zapalenie wątroby nie jest wśród nich wymienione z nazwy. Zawierają one wszakże pozytywną
afirmację: "Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
Zwracam na to uwagę, aby podkreślić znaczenie stanu alfa i oddziaływania pozytywnych myśli. W
niezliczonych przypadkach drobne dolegliwości znikają w trakcie treningów bez stosowania przez
ćwiczącego specyficznej metodologii.
Kobieta, od lat cierpiąca na nerwobóle twarzy, informuje grupę w połowie zajęć, że ból ustąpił.
Agent ubezpieczeniowy, dopytujący się na każdej sesji w jaki sposób pozbyć się bólów
reumatycznych ręki, i pokazujący bez przerwy jak to nie może zacisnąć pięści, oświadcza nagle: “Mój
ból ustąpił" i demonstruje uczestnikom kursu sprawną dłoń.
Nie oznacza to, że możesz darować sobie metodologię i ograniczyć się po prostu do pozostawania
w stanie alfa. Ale nie załamuj rąk wobec braku specyficznej metodologii zwalczania twego
konkretnego problemu, czy to ze względu na skomplikowany charakter schorzenia, czy z powodu
niejasnego podłoża psychologicznego dolegliwości. Zanurz się w stan alfa przez piętnaście minut.
Wyobraź sobie swoją osobę w stanie obecnym. Przesuń obraz w lewo i napraw to, co źle działa.
Przesuń obraz dalej w lewo i wywołaj swój obraz w idealnym zdrowiu.
SESJA 25: DOSKONALENIE WIZUALIZACJI
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 25
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę. a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej
czaszkę, a kończąc na palcach twoich stóp, skoncentruj świadomość na
poszczególnych częściach dała, kolejno je rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
DOSKONALENIE WIZUALIZACJI
Niedawno odbyło się, podczas dorocznego zjazdu Towarzystwa Psychologii Humanistycznej,
sympozjum poświęcone stosowaniu wizualizacji w procesie uzdrawiania. Zapytano tam
psychoterapeutkę specjalizującą się w technikach kontrolowania stresu, panią Robin Casarian,
zatrudnioną w Szpitalu Ogólnym stanu Massachusetts przy realizacji planu naukowego Uniwersytetu
Harvarda, czy wizualizacja nie zawiera elementów autohipnozy. Odpowiedziała, że wizualizując w
istocie odhipnotyzowujemy się.
To bardzo trafne stwierdzenie. Odprężając się, pobudzamy prawą półkulę mózgu. W procesie
wizualizacji angażujemy zarówno lewą jak i prawą półkulę. Jesteśmy bardziej spostrzegawczy,
inteligentni i lepiej-kontrolujemy sytuację. To dokładne zaprzeczenie pozostawania pod hipnozą. Im
lepiej potrafimy się zrelaksować i im lepiej tworzymy obrazy myślowe, tym szybciej zachodzi proces
leczenia.
Pamiętaj, że twoja wizualizacja nie musi mieć charakteru panoramicznego obrazu w technikolorze i
z najdrobniejszymi detalami. Wykorzystuj do uzdrawiania ten stopień relaksacji oraz taką jakość
obrazów myślowych, jakie w danym momencie jesteś w stanie osiągnąć. Z czasem będziesz w stanie
zrelaksować się głębiej i wizualizować bardziej szczegółowo. Dlaczego jednak nie miałbyś skorzystać
na razie z tych możliwości poprawy stanu zdrowia, które dostępne są na podstawie obecnie
posiadanych umiejętności?
W perspektywie jest tylko poprawa.
Pewne ćwiczenia mogą pomóc ci w doskonałemu sztuki wizualizacji. Zważywszy, że w procesie
samoleczenia ma ona znaczenie zasadnicze, powinieneś stosować tzw. ćwiczenia lustrzane. Spójrz
na siebie w lustrze, zamknij oczy i wywołaj obraz własnej twarzy. Następnie otwórz oczy i zobacz, na
ile ci się powiodło. Jeżeli zarysy nosa, ust czy brwi nie były dokładnie takie jak trzeba, przyjrzyj im się
uważnie w lustrze. Następnie zamknij oczy i powtórz wizualizację własnej twarzy. Otwórz oczy i
porównaj ponownie. Tym razem powinno być lepiej.
Innym, bardziej ogólnym ćwiczeniem, jest wyobrażanie sobie rzeczy, o których usłyszałeś w
rozmowie lub przeczytałeś w książce. Na przykład, twój przyjaciel właśnie wspomniał o swoim nowym
samochodzie. Wyobraź sobie ten samochód. Pomyśl jak on wygląda. Czyniąc to, nie przerywaj
rozmowy. Albo, w trakcie lektury natrafiasz na opis domu. Wyobraź sobie, jak ten dom wygląda. Niech
nie przerywa ci to lektury. Nabierając wprawy w wizualizacji i wyobrażeniach doskonalisz umiejętności
niezbędne w procesach wyobrażania twórczego, którym będziesz mógł kształtować własne zdrowie.
W JAKI SPOSÓB WIZUALIZACJA WYZWALA UZDRAWIAJĄCĄ ENERGIĘ
Kiedy myślisz o podejściu do drzwi, myśl ta nie obleka się w słowa. Jest taki moment, w którym
zdarzenie to zachodzi w twoim umyśle. Widzisz jak podchodzisz do drzwi.
Ten krótkotrwały obraz działa jak komenda dla komputera, którym jest w tym wypadku twój mózg.
Wymagasz od niego, by spowodował wytworzenie w ciele energii koniecznej do przemieszczenia
określonego ciężaru na określoną odległość, przez wprawienie w ruch kończyn dolnych. Mózg
reaguje, wywołując niezbędne zmiany w procesie przemiany materii i wprawiając w ruch mięśnie nóg.
Prosta czynność, lecz kiedy się nad nią zastanowić, wymagająca przecież niezwykłych zdolności.
Leczenie przez twórcze wyobrażenia wcale nie jest bardziej niezwykłe. I w tym przypadku mamy
do czynienia z prostą komendą do mózgowego komputera, zapoczątkowaną obrazem wytworzonym w
myśli. Zatrzymanie tego obrazu w umyśle powoduje łańcuch niezbędnych zmian w procesach
metabolicznych i w rezultacie fizyczną realizację obrazu.
Wiesz jak podejść do drzwi. Zmieniając, po prostu, rodzaj obrazu myślowego możesz
ukierunkować energię konieczną dla odzyskania zdrowia i zbliżyć się ku niemu tak samo, jak podejść
do drzwi. Pamiętaj, że analogia jest pełna. Chcesz podejść do drzwi, podejmujesz decyzję i czynisz to
natychmiast. Osiągnięcie celu przez wykonanie kilku kroków uważasz za rzecz oczywistą. Idziesz;
dochodzisz. Chcesz powrócić do zdrowia. Decydujesz się to uczynić. Uważasz za rzecz oczywistą, że
obrazowanie myślowe w stanie alfa pomoże ci powrócić do zdrowia. Wchodzisz w stan alfa i stosujesz
technikę wyobrażeniową. Powracasz do zdrowia.
Jak wyglądają poszczególne związki przyczynowo-skutkowe w łańcuchu łączącym wizualizację z
układem immunologicznym zwalczającym choroby w naszym organizmie? Zostawmy to pytanie
psychoneuroimmunologom.
Wejdź w stan alfa. Przeprowadź wizualizację samego siebie, nękanego dolegliwością, którą chcesz
zwalczyć. Wizualizacja oznacza przywoływanie w umyśle tego, co już widziałeś na własne oczy lub
uprzednio już sobie wyobrażałeś (w odróżnieniu od obrazowania, które jest tworzeniem w umyśle
nowych, nie oglądanych i nie wyobrażonych wcześniej obrazów). Widok własnego ciała, dotkniętego
konkretną dolegliwością, jest ci znany, nie będziesz więc miał problemów z jego wizualizacją – tj.
przywołaniem w umyśle znanego obrazu.
Następnym krokiem jest dokonanie w umyśle korekt w obszarze ciała dotkniętym chorobą. Jeżeli
korekty takie wymagają działań lub procesów, których nigdy przedtem nie oglądałeś, na przykład
przeszczepu skóry w miejscu oparzenia, rozbicia kamieni nerkowych ultradźwiękami lub
zmobilizowania armii białych ciałek krwi do walki z zarazkami, po prostu wyobraź to sobie. Używam
słowa wyobraź. zamiast wizualizuj, ponieważ nigdy dotąd nie widziałeś ani nie wyobrażałeś sobie tych
zjawisk. Musisz udawać, że wiesz jak to wygląda. Absolutnie niezbędne jest wytworzenie obrazu.
A jeżeli obraz nie będzie anatomicznie poprawny? To nie jest istotne. Przekaz trafi do twego
mózgu ponieważ zawiera treść pojęciową, a właśnie samo pojęcie uzdrawiania działa programująco.
Obrazy myślowe są językiem pojęciowym.
Jest rzeczą niemożliwą przedstawienie w tej książce obrazów myślowych stosowanych do
usuwania wszystkich możliwych problemów zdrowotnych. Jeżeli jednak zrozumiesz prostą zasadę, na
której opiera się obrazowanie myślowe w procesie uzdrawiania, będziesz mógł się nim posługiwać
samodzielnie w każdej sytuacji.
WIZUALIZACJA A WYOBRAŻENIE W PROCESIE UZDRAWIANIA
Niektórym osobom łatwiej przychodzi wizualizacja niż wyobrażenie. To ostatnie ma dla nich w
sobie coś ze zgadywania i boją się pomylić w zgadywaniu.
W procesie uzdrawiania takie pomyłki są nieistotne, twój mózg wie o co ci chodziło. Istotne jest
natomiast byś czul się swobodnie w tym co robisz.
Jeżeli czujesz się nieswojo przy wyobrażaniu, jest to swego rodzaju sygnał, że wątpisz w to co
robisz, a wątpliwości podważają skuteczność działania.
Powiem ci teraz coś o twojej wyobraźni, co może być dla ciebie dużym zaskoczeniem.
NIEZWYKŁE ZDOLNOŚCI WYOBRAŹNI
Stwierdzono, że wywołany w wyobraźni obraz czegoś nigdy nie widzianego jest niezwykle podobny
do rzeczywistego pierwowzoru. Inaczej mówiąc jest to, w moim pojęciu, zdolność odbierania informacji
przez naszą wyobraźnię spoza zasięgu wzroku.
Jeżeli uważasz tą myśl za zbyt dziwaczną, odsyłam cię do badań nad tzw. “zdalnym oglądaniem",
prowadzonych przez ponad dziesięć lat w Międzynarodowym Instytucie Badawczym w Menio Park,
Kalifornia. Ten program badawczy, w który włożono kolosalne pieniądze przy poparciu rządu USA,
poświęcony był wypracowaniu technik doskonalenia tej zdolności percepcyjnej. Uczestniczący w tym i
wielu podobnych badaniach przeprowadzonych w różnych ośrodkach, uczyli się opisywać przedmioty,
budynki, krajobrazy i wydarzenia zachodzące w odległości ponad półtora tysiąca kilometrów.
Podawane przez nich opisy były często dokładne w 80% i zdarzało się to nawet początkującym.
Główną konkluzją tych badań było stwierdzenie, że dokładność poprawia się wraz z ilością
wykonanych ćwiczeń. Ćwiczenie dostarcza informacji zdrowotnej. Bez tej informacji człowiek nigdy by
nie opanował żadnej umiejętności. Chodzić uczymy się metodą prób i błędów. Błąd, czyli upadek,
dostarcza korze mózgowej informacji i mózg uczy się unikać tego błędu w przyszłości. W nauce
mowy, sprzężenia zwrotnego dostarcza nam słuch. Podobnie, nauczyć się grać na instrumencie
muzycznym możemy tylko przez systematyczne ćwiczenie, podczas którego odbieramy słuchem
informację zwrotną.
W swoim działaniu uzdrawiającym, mózg również polega na działaniu zwrotnym. Odprężasz się i
tworzysz pozytywne wyobrażenia. Nie udaje ci się pobudzić procesu leczenia. Odprężasz się i
tworzysz pozytywne wyobrażenia ponownie. Tym razem ri się udaje. Sprzężenie zwrotne zadziałało.
Być może za drugim razem odprężyłeś się w nieco inny sposób, być może wyobrażenia były
wyraźniejsze lub poświęciłeś im więcej czasu. Cokolwiek nowego nastąpiło w ponownym
doświadczeniu, stało się już częścią twojej umiejętności, udoskonalonej przez ćwiczenie.
Zadziwiającą prawdą jest to, że ja i ty możemy dowolnie operować naszą inteligencją na każdą
odległość i poznawać rzeczy niedostępne naszym zmysłom. Klucz do tego jest prosty: odpręż się i
używaj swej wyobraźni, a wyjaśnienie brzmi: pobudzenie prawej półkuli powala nam pokonywać
obiektywne ograniczenia, narzucane przez czas i przestrzeń.
Tej specyficznej właściwości wyobraźni nie stosujemy w leczeniu siebie samych, lecz jest nam
bardzo przydatna w pomaganiu innym.
WIZUALIZACJA WEWNĘTRZNYCH “FILMÓW"
S.M. była czternastoletnią dziewczynką, od dziesięciu lat chorującą na astmę. Ponieważ rodzice
byli kwalifikowanymi pracownikami służby zdrowia – matka była dyplomowaną pielęgniarką a ojciec
technikiem rentgenowskim – pozwolono im trzymać w domu silne środki służące do przerywania
ataków astmy. Tym niemniej S.M. często musiano udzielać pierwszej pomocy w warunkach
szpitalnych. Ojciec jej przeczytał o metodzie Silvy i postanowił, że pomoże córce nauczyć się
udzielania pomocy samej sobie. Matka odnosiła się do tego sceptycznie, ale obiecała nie
przeszkadzać.
Przy następnym ataku, ojciec poprowadził córkę przez następującą procedurę:
“Wyobraź sobie, że wniknęłaś do wnętrza twego ciała. Zobacz swoje płuca. Są szaro-różowe
zamiast jasno-różowe. Wnika do nich za mało powietrza. Patrz, w twoich płucach siedzi jakiś stwór.
Trzyma rękę na dźwigni. Po jednej stronie dźwigni napisano “Chora", po drugiej “Zdrowa". Teraz
dźwignia jest po stronie choroby. Ten stwór jest psotnym duszkiem. Pobawmy się z nim. Weź głęboki
oddech i zobaczymy co się stanie. (Głęboki oddech wywołuje u dziewczynki kaszel). Hej! To powietrze
go pogłaskało. Popatrz. Przesunął nieco dźwignię w stronę zdrowia. Zobacz, twoje płuca zaróżowiły
się trochę bardziej. Sprawdźmy co będzie po trzech głębokich oddechach.
(Dziewczynka kaszle ponownie po każdym oddechu). Widzisz. Znowu trochę przesunął dźwignię
ku zdrowiu. Popatrz na swoje płuca, zaróżowiły się jeszcze bardziej".
W tym miejscu ojciec opuścił pokój, mówiąc córce, by dalej robiła to sama. Powrócił po piętnastu
minutach i zapytał, gdzie w tej chwili znajduje się dźwignia. Dziecko odparło, że w trzech czwartych
drogi do “Zdrowia". Po trzech kwadransach takiego oddychania połączonego z obrazowaniem,
dziewczynka stwierdziła, że dźwignia znajduje się w końcowym położeniu do zdrowia. Położyła się do
łóżka i szybko zasnęła, unikając wizyty w szpitalu.
Od tej chwili, ilekroć S.M. czuła nadchodzący atak, szukała spokojnego miejsca, najchętniej w
swoim pokoju i stosowała wizualizację oraz obrazowanie samodzielne. Powrót do normy zajmował jej,
jak mówiła od pięciu do dziesięciu minut.
Rzecz polegała tu na opracowaniu myślowego filmu przedstawiającego problem, jego zwalczanie i
szczęśliwe zakończenie. Opowiadano mi o najrozmaitszych wyobrażeniach takich filmów. Ktoś
wyobrażał sobie białe krwinki jako nurkujących komandosów, eliminujących atakujące bakterie. Kto
inny miał przed oczami wielki balet rewiowy z Radio City, który każdym wyrzuceniem nóg w górę
wykopywał z jego organizmu zarazki. Sam jesteś scenarzystą, producentem i reżyserem. To, co
widzisz w myślowym filmie, wcielasz w życie. Postępuj następująco:
1. Wejdź w stan alfa.
2. Wyobraź sobie wnętrze swego organizmu w okolicy nękanej dolegliwością.
3. Kamera! Problem zostaje usunięty.
4. Dolegliwości ustają.
5. Zakończ sesję.
SESJA 26: ZWALCZANIE NIEPOŻĄDANYCH NAWYKÓW
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a. 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 25
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą .osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje dało i umysł są zawsze w, doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
NADZIEJA DLA ALKOHOLIKÓW
Niedawno, na życzenie kierownika ośrodka przejściowego dla leczących się alkoholików,
przeprowadzono badania w grupie piętnastu uzależnionych osób, w toku terapii odwykowej.
Kwestionariuszem osobowości Catella przebadano 13 mężczyzn i dwie kobiety, przed podjęciem i po
ukończeniu kursu metody Silvy.
Test, oceniający szesnaście cech osobowości, przeprowadził i ocenił psycholog, który sam
uczestniczył w kursie.
Wyniki wykazały, że jednym z czynników ulegających zmianie po treningu metody Silvy, jest silą
ego. Znaczenie tego czynnika związane jest z rolą, jaką pełni w naszej zdolności radzenia sobie z
sytuacjami życiowymi. Niska siła ego jest często oznaką upośledzenia tej zdolności.
Test przeprowadzony po kursie metody Silvy wskazywał na wzrost siły ego, oznaczający, że
alkoholicy skłonni byli polegać bardziej na sobie niż na otoczeniu, co stanowi oznakę zdrowia
psychicznego i stabilności emocjonalnej. Ze względu na umiejętność dokonywania wyborów na
podstawie własnych oczekiwań względem siebie, ludzie tacy wydają się lepiej sprawować
samokontrolę swoich zachowań i dróg życiowych. Wyniki wskazywały również na zmniejszenie
skłonności do samolubnych zachowań manipulacyjnych na korzyść postawy bardziej bezpośredniej i
mniej roszczeniowej. Badani wykazali również nasilenie niemalże dziecięcej bezpośredniości,
szczerości i otwartości.
Zwiększyła się także ich pewność siebie i zdolność kierowania własnym postępowaniem.
Poleganie na własnym wsparciu wewnętrznym zastępuje zależność od wzmocnienia zewnętrznego.
Grupa ta mówiła o zwiększonej pewności siebie i własnych umiejętności radzenia sobie z każda
możliwą sytuacją. Towarzyszyła temu zmiana w postrzeganiu siebie jako “nieśmiałego,
zahamowanego, bojaźliwego" na bardziej, lubiącego przygodę, towarzysko aktywnego".
Bojaźliwość, wrażliwość na zagrożenie, mogą mieć istotne znaczenie w zrozumieniu zachowań
alkoholika. Jest całkiem możliwe, że używa on alkoholu próbując zrównoważyć swój układ
psychofizyczny. Poprawa wyobrażenia o sobie i zdolności radzenia sobie z lękami wydaje się być
znaczącą alternatywą ucieczki w alkohol.
W innych obszarach osobowości stwierdzono znaczące przesunięcie ku charakterystyce:
“zrelaksowany, spokojny, niesfrustrowany i opanowany" od stanu “sfrustrowany, napięty".
Odzwierciedlone w kwestionariuszu zmniejszenie nasilenia zmagań wewnętrznych może wskazywać
na zwiększone poczucie kontroli nad procesami wewnętrznymi u badanych osób.
Sześć miesięcy po ukończeniu kursu metody Silvy oceniono u tych osób postępy w kuracji
odwykowej. Z całej piętnastki dwanaście zachowało w tym czasie całkowitą abstynencję. Jedna osoba
uległa pokusie wypicia szklanki wina i na tym poprzestała. Jedna dwukrotnie zaczynała pić, lecz
zatrzymała się przed osiągnięciem stanu upojenia wymagającego detoksykacji. Jedna trafiła do
szpitala z zatruciem alkoholowym.
Zwalczanie alkoholizmu nie polega, zatem, tylko na wyobrażeniu sobie braku kieliszka w ręce.
Działania korygujące dotyczyć muszą wzmacniania cech osobowości, których słabość prowadzi do
wspierania się kieliszkiem. Oznacza to zapewnienie sobie pozytywnego programowania dla
wzmocnienia takich czynników jak wyobrażenie o sobie, pewność siebie, samowystarczalność.
Możesz wzmocnić myślowo te pozytywne komendy następnym wyobrażeniem. Wyobraź sobie jak
je realizujesz. Trzymasz się bardzo prosto. Promieniuje z dębie nowa determinacja. Smak alkoholu
jest ci wstrętny. Twoje oczy świecą nowym blaskiem.
Teraz gotów jesteś do trzeciego obrazu: prowadzisz normalne, wolne od nałogu, życie.
Nie chciałbym, by wydawało się to tak proste, bo nie jest. Wolałbym zobaczyć alkoholika
przechodzącego kompletny kurs i nabywającego całościowego podejścia do tego złożonego
problemu. Lecz wielu udaje się zwalczyć swój nałóg w opisany tu, prosty sposób. Zacznij dzisiaj.
WYOBRAŻENIE MYŚLOWE SYTUACJI NIEOBIEKTYWNYCH
Łatwiej jest wyobrazić sobie kamień nerkowy, którego się nigdy nie miało, niż zobrazować
alkoholizm doświadczany codziennie. Tym niemniej, do zwalczania alkoholizmu stosujemy taką samą
procedurę programowania, co przy leczeniu kamieni – trzy obrazy, kolejno w lewą stronę.
Przedstawieniem alkoholizmu może być obraz wysyconej alkoholem krwi lub obumierającej wątroby.
Ale najłatwiejszym do wywołania obrazem jest ten, który tak dobrze znasz z doświadczenia – obraz
samego siebie zataczającego się “po pijaku" lub opróżniającego tępo kolejne szklanice przy barze.
To wyobrażenie identyfikuje problem. Ten obraz umieszczasz na wprost siebie. Teraz przesuń
obraz nieco w lewo i przystąp do korygowania problemu. Co teraz widzisz? Trzecim i ostatnim
obrazem będziesz trzeźwy ty i stabilny świat bez knajp wokół ciebie. Ale jak dotrzesz do tego miejsca?
To co zawiera drugi obraz?
Niema dwóch takich samych alkoholików. To, co pomaga jednemu nie musi być koniecznie
słuszne dla drugiego. Wspomniani na początku tego rozdziału alkoholicy, brali udział w całym treningu
metody Silvy, który poświęcony jest nie tylko zastosowaniom w zakresie uzdrawiania, o których
traktuje książka, ale wielu innym sposobem doskonalenia i poszerzania całej swojej osobowości, o
których tu nie mówimy.
POMOC DLA PALACZY I OBŻARTUCHÓW
Wszelkie zachowania związane z przesadnym używaniem mogą wyssać z nas zdrowie i
spowodować nasz upadek, podobnie jak nałóg alkoholowy. Jest dowiedzionym faktem, że nie paląc
masz większe szansę żyć dłużej niż paląc.
Rozważmy sposoby zastosowania stanu alfa do ograniczenia lub rzucenia palenia. Zastosujemy te
same procedury podstawowe, ale zamierzam wprowadzić też procedurę wyzwalającą, podobną do
“techniki trzech palców". W najprostszym ujęciu, procedura wyzwalająca jest programowaniem, które
wyzwala pożądany rezultat w momencie wykonania określonej, nieskomplikowanej czynności.
Jak pamiętasz, “technika trzech palców" wyzwala uruchomienie większych obszarów mózgu do
pracy dla ciebie.
Pamiętasz tego księdza, któremu pomogłem? Obiecałem wyjaśnić, dlaczego kazałem mu pić
wodę. Picie wody było techniką wyzwalającą. Zaprogramowałem tak, by z każdym łykiem wypitej
wody zdrowiał i czuł się lepiej. Możesz zaprogramować, by twoja chęć natychmiastowego zapalenia
papierosa lub przekąszenia czegoś między posiłkami, ustępowała w chwili łyknięcia wody.
Możesz zaprogramować, by bezpośrednia chęć sięgnięcia po papierosa lub zajrzenia do lodówki
ustępowała pod wpływem trzech głębokich oddechów.
To jednak nie wszystko. Nadmierne palenie czy nadmierne objadanie się jest, podobnie jak
nadużywanie alkoholu, problemem całego człowieka, wymaga rozwiązania całościowego.
Poszczególne elementy rozwiązania problemu nie muszą być wspólne dla wszystkich. Wszystko, co
mogę tu zaproponować to wyszczególnienie szeregu czynności. Wypróbuj je. Przyswój sobie te, które
wydają się w twoim przypadku skuteczne. Najważniejsze są dwie pierwsze. Są niezbędnym
warunkiem podjęcia dalszych.
Palenie
1. Wejdź w stan alfa i przeanalizuj swój nałóg. Kiedy się do niego uciekasz? Jak się wtedy
czujesz?
2. Zastosuj codzienne programowanie dla pokonania słabości charakteru wykrytej w punkcie 1.
3. Przyjmij technikę wyzwalającą, na przykład trzech głębokich oddechów lub szklanki wody – dla
usuwania bezpośredniej chęci zapalenia.
4. Zastosuj technikę trzech obrazów.
Obraz 1. Jesteś palaczem.
Obraz 2. Stosujesz techniki wzmacniające osobowość i techniki wyzwalające.
Obraz. 3. Rzuciłeś palenie. Na ścianie wisi kalendarz z zaznaczoną datą (mniej więcej miesiąc od
chwili rozpoczęcia tych działań).
5. Zaprogramuj sobie, że będziesz palił pierwszego papierosa później każdego dnia lub robił
dłuższe przerwy między papierosami. Z osiągnięciem każdego stadium stawiaj sobie poprzeczkę
wyżej.
Objadanie się
1. Wejdź w stan alfa i przeanalizuj swój nawyk. W jakich okolicznościach najchętniej mu ulegasz?
Co wtedy czujesz?
2. Zastosuj codzienne programowanie pokonywania słabości charakteru wykrytych w punkcie 1.
3. Przyjmij technikę wyzwalającą, na przykład trzech głębokich oddechów, szklanki wody lub kilku
kęsów marchewki czy selera dla usuwania bezpośredniej pokusy przekąszenia czegoś.
4. Zastosuj technikę trzech obrazów.
Obraz 1. Wywołaj obraz własnej osoby nękanej łakomstwem.
Obraz 2. Stosujesz techniki wzmacniające osobowość oraz technikę wyzwalającą.
Obraz 3. Osiągnąłeś właściwą sobie liczbę kilogramów. Wyobraź sobie wskazującą to wagę.
Zobacz wiszący na ścianie kalendarz z zaznaczoną datą, na którą to zaplanowałeś. Wyobraź sobie
rozmiar ubrania, które wreszcie na ciebie pasuje.
5. Zaprogramuj się tak, aby tuczące potrawy (wszelkie tłustości i słodkości) przestały być dla ciebie
atrakcyjne, a zaspokajały cię dania bardziej pożywne i zdrowsze.
SESJA 27: PRAWA PÓŁKULA W PROCESIE UZDRAWIANIA – PODSUMOWANIE
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku Unii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 25
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na, palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: .Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
WSZECHSTRONNA PRAWA PÓŁKULA
Wydaje się, że wszystko, co próbujesz osiągnąć z pomocą prawej półkuli ma szansę realizacji.
Jest to organ wszechstronny. Jego twórczy, a nie destrukcyjny charakter sprawia, że pobudzony do
działania wypracowuje rozwiązanie problemu.
Muzyka może leczyć.
Sztuka może leczyć.
Śmiech może leczyć.
Miłość może leczyć.
Wyobraźnia może leczyć.
Dzieje się tak dlatego, że wszystkie te czynniki należą do aktywatorów prawej półkuli.
Metoda Silvy jest tylko jednym ze sposobów pobudzania prawej półkuli do działań związanych z
procesami leczenia. Dostarcza ci prostej metodologu stosowania wizualizacji i wyobraźni do celów
leczniczych. I jest skuteczna. Wszechstronność prawej półkuli sprawia, że można odejść od niektórych
szczegółowych przepisów metody, a mimo to osiągnąć pożądany rezultat. Niezbędnymi składnikami w
tym procesie są: stan alfa oraz wola, wiara i oczekiwanie wyzdrowienia.
PODSTAWOWA PROCEDURA UZDRAWIANIA SILVY
1. Wywołaj w swoim umyśle obraz własnej osoby na wprost siebie i poświęć minutę lub dwie na
zidentyfikowanie i zlokalizowanie nękającej de dolegliwości.
2. Przesuń wywołany obraz nieco w lewo i wyobrażaj sobie zachodzące w organizmie zmiany
mające na celu wyeliminowanie przyczyn choroby (około 12 minut).
3. Ponownie przesuń obraz nieco w lewo i wyobraź sobie, że jesteś wolny od dolegliwości, w pełni
zdrowia (1-2 minuty).
DOSKONALENIE WIZUALIZACJI
Wywoływanie w myślach obrazów ma podstawowe znaczenie dla skuteczności metody. Ostrość i
wierność szczegółom tych obrazów nie jest absolutnie niezbędna, lecz jest pomocna. Oto kilka
wskazówek pomocnych w doskonaleniu procesu wizualizacji.
1. Ćwicz z lustrem, aby poprawić wizualizację własnej postaci. Staraj się zatrzymać w pamięci
swoja twarz, zamknij oczy i wywołaj obraz. Otwórz oczy i sprawdź, jak ci poszło. Powtarzaj to
ćwiczenie aż będziesz zadowolony z wyniku.
2. Aby osiągnąć ogólną poprawę zdolności do wizualizacji, ćwicz w ciągu dnia wyobrażanie sobie
rzeczy, o których czytałeś lub słyszałeś.
3. Jeżeli nigdy nie widziałeś na czym polega problem zdrowotny o charakterze wewnętrznym,
wyobraź sobie jak mógłby wyglądać i zaufaj swojej wyobraźni. Oto przykład:
Wizualizacja i wyobraźnia w zwalczaniu dolegliwości sercowo-naczyniowych.
1. Wejdź w stan alfa.
2. Wywołaj na wprost siebie obraz własnej osoby z choroba wieńcową. Sięgnij po typową sytuację,
w której doświadczasz bólu w klatce piersiowej.
3. Przesuń obraz nieco w lewo i wyobrażaj sobie proces zmian korygujących stan twoich naczyń.
Osad na wewnętrznych ścianach naczyń krwionośnych serca jest usuwany i rozpuszczany.
4. Przesuń obraz ponownie w lewo i wyobraź sobie siebie w pełni zdrowia. Możesz użyć tego
samego obrazu, który wywołałeś w punkcie 2, tylko tym razem nie czujesz już bólu.
5. Zakończ sesję alfa.
6. Powtarzaj to trzy razy dziennie.
KRÓTKI PRZEGLĄD METOD ZWALCZANIA SZKODLIWYCH NAWYKÓW
Wzmacnianie siły ego w leczeniu alkoholizmu
1. Wejdź w stan alfa i przeanalizuj swoje uzależnienie od alkoholu.
2. W codziennych sesjach alfa udzielaj pozytywnego wzmocnienia tym cechom swojej osobowości,
których słabość mogła się przyczynić do poczucia zagrożenia, niskiej samooceny czy innych
problemów, jakie udało d się zidentyfikować w punkcie 1.
3. Zastosuj podstawową procedurę uzdrawiającą metodą Silvy. Najpierw przywołaj obraz siebie w
stanie nietrzeźwym. Następnie wyobrażaj sobie jak reagujesz pozytywnie na wzmacniające siłę ego
techniki stosowane w punkcie 2. Twój wygląd ulega zmianie. W trzecim obrazie jesteś już wolny od
nałogu. Wyglądasz i czujesz się świetnie.
Pozbywanie się nałogu palenia
1. Wejdź w stan alfa i przeanalizuj swój nałóg palenia. Kiedy sięgasz po papierosa? Jak się
czujesz, kiedy go zapalasz?
2. Zastosuj pozytywne wzmocnienia stanu alfa dla pokonania słabości charakteru wykrytych w
punkcie 1.
3. Zaprogramuj w stanie alfa, by zaczerpnięcie trzech głębokich oddechów oddalało od ciebie chęć
natychmiastowego zapalenia.
4. Zastosuj podstawową procedurę leczenia metoda Silvy. W pierwszym obrazie jesteś palaczem.
W drugim, stosujesz działania opisane w punktach 2 i 3. W trzecim obrazie widzisz siebie wolnego od
nałogu na tle kalendarza z zaznaczoną datą, odległą mniej więcej o miesiąc od chwili rozpoczęcia
walki z nałogiem.
5. Zaprogramuj sobie, że pierwszego papierosa będziesz zapalał każdego następnego dnia nieco
później, a przerwy między papierosami będą nieco dłuższe. Rób to stopniowo, ale konsekwentnie.
Uwalnianie się od przymusu jedzenia
1. Wejdź w stan alfa i przeanalizuj swój nawyk jedzenia. Kiedy sięgasz po pierwszą przekąskę
między posiłkami? Jak się wtedy czujesz?
2. Zastosuj pozytywne wzmocnienie stanu alfa dla pokonania słabości charakteru wykrytych w
punkcie 1. Na przykład: “Z każdym dniem nabieram więcej pewności siebie".
3. Zaprogramuj w stanie alfa którąś z technik wyzwalających (trzy głębokie oddechy, ćwiartka
jabłka, kawałek marchewki) dla oddalania chęci natychmiastowego zjedzenia czegoś. Zastosuj
podstawową procedurę leczenia Silvy. W pierwszym obrazie jesteś otyły, tak jak obecnie. W drugim,
ćwiczysz według wskazówek punktów 2 i 3. W trzecim jesteś szczupły. Zauważ zmianę rozmiaru
noszonego ubrania i zaznaczoną w kalendarzu datę. 5. Zaprogramuj sobie, by tuczące potrawy nie
kusiły de więcej, a zdrowe jedzenie w pełni ci wystarczało.
Zastosowanie "filmów myślowych" w uzdrawianiu
Jeżeli wizualizacja wewnętrznych problemów zdrowotnych lub osobowościowych jest zbyt trudna,
zastosuj procedurę alternatywną wobec podstawowej procedury uzdrawiania Silvy:
1. Wejdź w stan alfa.
2. Wyobraź sobie, że jesteś we wnętrzu swego ciała, w miejscu, w którym dręczący cię problem
fizyczny lub umysłowy ma swoje źródło.
3. Włącz kamerę. Puść wodze fantazji. Obejrzyj myślowy film, w którym następuje całkowita
eliminacja źródeł kłopotów – aż do pełnego wyzdrowienia.
4. Zakończ sesje alfa. Powtarzaj trzy razy dziennie.
SESJA 28: POMAGANIE SOBIE DZIĘKI POMOCY INNYM
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe, powoli zacznij liczyć w myśli od 25 do
1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość aa poszczególnych częściach ciała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w robrami obraz siebie jako osoby pełnej
energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli 'dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre :
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3., powtórz w myśli: Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu lepiej niż poprzednio".
Zdarzyło się to w domu, na przedmieściu Honolulu. Około trzydziestu absolwentów kursów metody
Silvy i ich przyjaciół zebrało się na odbywającym się co dwa miesiące spotkaniu, aby wysłuchać
zaproszonego wykładowcy i uczestniczyć w grupowej sesji leczniczej na rzecz zgłoszonej im z sali
osoby. Edward E. Kennedy z Thunder Bay w kanadyjskiej prowincji Ontario, studiujący obecnie na
Uniwersytecie Hawajskim zgłosił swoją siostrę Colleen, zamieszkującą w Thunder Bay, cierpiącą od
lat na chorobę Crohn'a – chroniczne zapalenie jelita cienkiego. Nie znamy lekarstwa na tę chorobę.
Zabieg operacyjny -niesie ze sobą 50% prawdopodobieństwo pogorszenia stanu chorego.
Pięć lat wcześniej, Colleen usunięto część jelita, lecz choroba postępowała nadal. Okresowo
cierpiała zaostrzenia stanu choroby, przypominające atak zapalenia wyrostka robaczkowego.
Wielokrotnie przebywała w szpitalu. Lekarze przygotowywali ją do kolejnej operacji.
Cała informacja podana obecnym przez Kennedyego brzmiała:
“Cotleen Marie Kennedy, lat trzydzieści dwa, zamieszkała w Kanadzie, Rossport, Ontario, choroba
Crohn'a". Zebrani weszli w stan alfa, pogłębili go, przez chwilę modlili się w milczeniu, a następnie
każdy z nich przystąpił do “naprawiania" Colleen na swój indywidualny sposób. Trwało to mniej więcej
trzy minuty, po których zgłoszono im następną osobę potrzebującą pomocy.
W kilka tygodni później, Colleen przyjechała odwiedzić brata w Honolulu. “Wiesz co, Ed?" zapytała
go w kilka dni po przyjeździe. “Pozbyłam się choroby Crobn'a". Ed Kennedy spojrzał na nią z
uśmiechem. “Mam takie uczucie, że choroba ustąpiła", kontynuowała Colleen, “Po prostu to wiem.
Jestem zdrowa!"
Ed powiedział jej wtedy o spotkaniu i pomocy metodą Silvy. “Czy zechciałabyś podzielić się z nimi
swoimi uczuciami na następnym spotkaniu?" Colleen zgodziła się.
W kilka dni później, członkowie grupy mieli okazję spotkać żywy dowód swojej mocy – uniwersalnej
mocy, do której wszyscy mamy dostęp.
W rok później, Kennedy przysłał do Laredo list z informacją o dalszych losach siostry. “Siostra
moja pozostaje w doskonałym zdrowiu. Nigdy przedtem nie była zdolna do pracy zarobkowej i musiała
korzystać z opieki społecznej. W ubiegłym roku przepracowała jednak na pełnym etacie całą zimę w
rezerwacie przyrody, na świeżym powietrzu. Ostatnio zaangażowano ją jako jednego z managerów
nowego hotelu".
Zdolność leczenia na odległość nie jest czymś niezwykłym wśród absolwentów metody Silvy.
Rzecz jasna, oddziaływania indywidualne są częstsze niż opisany tu wysiłek grupowy, lecz schorzenia
eliminowane w ten sposób mają zazwyczaj bardziej pospolity charakter.
Opanowawszy w pełni stan alfa, będziesz miał zdolność używania swego umysłu do pomocy w
leczeniu innym ludziom, nawet na wielkie odległości. Można nawet powiedzieć, że jest to łatwiejsze
niż uzdrawianie siebie samego. To ostatnie przypomina, w pewnym sensie, działanie przestępcy
usiłującego naprawić skutki własnej, przestępczej działalności. Pomagając innym startujesz
przynajmniej z pozycji neutralnej. Stosujemy taką samą procedurę podstawową, ale nie musimy
poświęcać jej tak wiele czasu. Sesja uzdrawiania w odniesieniu do własnej osoby zabiera piętnaście
minut. Przy pomaganiu innym wystarczą trzy minuty i mniejsza liczba sesji.
Trudności nadciągają tu jednak z innej strony. Wiedza o mechanizmie tej metody uzdrawiania jest
jeszcze w powijakach i logika tego procesu wciąż nam umyka. Mój umysł steruje moim ciałem, mogę
więc wpędzić się w chorobę i uwolnić się od niej. Ale co ma wspólnego mój umysł z twoim ciałem? To
pytanie może stanowić zaporę nie do przebycia dla twojej logicznej lewej półkuli mózgu, która będzie
blokować pracę prawej, nalegając: “To niemożliwe".
Oczywiście, kiedy uda ci się pomóc komuś innemu, będziesz wiedział, że to możliwe. Na początek
jednak dobrze jest mieć jakieś logiczne, choć z istoty rzeczy nie potwierdzone, wyjaśnienie, w jaki
sposób to robisz. Oto ono:
Rozważmy przypadek Marge Wolcott z Port Isabel w Teksasie. Używała ona metody Silvy, by
pomagać innym i, niejako przy okazji, pomogła sobie pozbyć się obezwładniającej choroby:
“Od piętnastu lat chorowałam na stwardnienie rozsiane (SM). Kiedy trafiłam na kurs metody Silvy,
musiałam chodzić w gorsecie ortopedycznym i takimi kołnierzu. Potrzebowałam specjalnego krzesła.
Wiara moja była silna, lecz podwoiła się jeszcze po ukończeniu kursu podstawowego.
W dwa miesiące po ukończeniu kursu, w marcu 1970 r. przestałam używać kołnierza
ortopedycznego. Po następnych dwóch miesiącach, w maju, pękł na ramieniu mój gorset
ortopedyczny. Moja córka, która brała udział w kursie wraz ze mną, zasugerowała pozbycie się go.
Wiedziała, że już od dawna mnie to kusiło.
Spróbowałam i od tamtej pory nie miałam go na sobie. W jakiś czas później, odwiedził mnie doktor
z Dallas, który ze względu na zły stan własnego zdrowia musiał porzucić praktykę i przeniósł się w
nasze strony. Nie wiedziałam wówczas, że wiele wiedział o SM, a jak mi później powiedział, nie
zauważył u mnie żadnych oznak tej choroby. Słyszałam, że zapisał się na kurs metody Silvy, pokonał
swoją chorobę i powrócił do praktyki lekarskiej.
Wyzdrowiawszy z SM. odwiedziłam ponownie swego lekarza prowadzącego. Powiedział tylko, że
słyszał o tego rodzaju uzdrowieniach, ale widzi je po raz pierwszy. Sądził, że w moim przypadku nie
było nadziei na poprawę. W gorset byłam zakuta przez siedem czy osiem lat.
A oto co robiłam: programowałam się trzy razy dziennie stosując metodę Silvy. Wiele osób
dzwoniło do mnie z prośbą o pomoc, więc wchodziłam w stan alfa trzy razy dziennie, by programować
dla nich. Programując dla innych programowałam przy okazji dla siebie.
Wiedziałam, że lekarze nie żywili co do mnie większych nadziei, więc i moje nadzieje nie byty zbyt
wielkie. Oczywiście, miałam wolę, gdybym pozytywnych skutków nie oczekiwała wcale, nie
zawracałabym sobie głowy programowaniem. Ale nie to było osią mego działania. Gdyby mój stan
miał ulec poprawie – wspaniale, jeżeli nie, mogłam to zaakceptować.
Biblia poucza, że cokolwiek zrobisz dla innych wróci do ciebie zwielokrotnione. Najwyraźniej,
programując dla innych ludzi, pomagałam również sobie. Myślenie o leczeniu musiało wpływać na mój
umysł w sposób dobroczynny dla mego organizmu. Minęło dwanaście lat, odkąd zostałam
absolwentką metody Silvy i od tego czasu nie miałam żadnych kłopotów z SM.
Inną, trapiącą mnie wówczas sprawą, był ostry ból mięśni twarzy. Kiedy poznałam technikę kontroli
bólów głowy (podaną w dalszej części książki) pozbyłam się definitywnie i tej dolegliwości."
Jak wielką rolę w wyzdrowieniu Marge odegrała jej praca nad sobą, a ile wniosło zaangażowanie w
pomoc innym – nie da się powiedzieć. W stanie alfa – poziomie jedności – rozróżnienie pomiędzy mną
a innymi ulega zatarciu, o ile w ogóle istnieje.
Prawa półkula mózgu wydaje się być naszym łącznikiem ze źródłem stworzenia, sferą
przyczynową, z której wylania się sfera fizyczna czasu, przestrzeni i materii. W sferze przyczynowej
nie ma ani czasu ani przestrzeni. Nie może być rozdzielenia tam, gdzie nie istnieje przestrzeń.
Pomóż komuś innemu i pomóż samemu sobie.
Traktuj uzdrawiający wpływ na innych, jak działanie samolubne, którego sam jesteś głównym
beneficjentem. Pomagasz całej ludzkości – i stajesz się jej wynagrodzonym członkiem.
SESJA 29: UZDRAWIANIE NA ODLEGŁOŚĆ
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 25
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dala, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
RELACJE PIĘCIU UZDROWIONYCH OSÓB
Pani N.S. była już po drugiej operacji raka jelit, kiedy jej przypadek polecono absolwentowi kursu
Silvy. Pracując w stanie alfa, użył on wyobrażenia promienia laserowego do oczyszczenia organizmu
N.S. z komórek nowotworowych. W wiele miesięcy później nie stwierdzono już u pani N.S. żadnych
śladów choroby. Odległość dzieląca leczącego metodą Silvy od pani N.S. wynosiła cztery i pół tysiąca
kilometrów.
Pan L.E. powiedział absolwentowi kursu Silvy, że u jego nowo narodzonego synka nie wystąpiły
jeszcze ruchy perystaltyczne jelit, a od porodu minęły już cztery dni. Szpital nie wypisze dziecka do
domu, zanim ruch jelit nie nastąpi, a jeżeli nie dojdzie do tego w ciągu najbliższych 24 godzin,
konieczny będzie zabieg dla ustalenia przyczyny opóźnienia.
“Czy możesz pomóc?" zagadnął absolwenta pan L.E.
“Zadzwoń do mnie za dziesięć minut", brzmiała odpowiedź. Wszedłszy w stan alfa, absolwent
wyobraził sobie noworodka, wywołał obraz układu trawiennego, wyczuł w czym tkwi problem i
przeciwdziałał mu. W kilka minut później opowiedział telefonicznie panu L.E. na czym polegały jego
działania. .Jelito cienkie było prawidłowe, ale w miejscu połączenia z jelitem grubym było zaciśnięcie,
takie jak w szyjce nowego balonika. Przedmuchałem je i wszystko powinno już być w porządku".
Następnego ranka, żona pana L.E. zadzwoniła ze szpitala z wiadomością, że, według słów
pielęgniarek, dziecko miało tej nocy “obfite wypróżnienie". Właśnie przygotowywała się do powrotu do
domu wraz z synkiem. W tym przypadku dystans do przebycia przez działanie lecznicze wynosił tylko
trzy kilometry.
Nowojorskie małżeństwo znajdowało się dziewięć tysięcy kilometrów od domu, kiedy dowiedziało
się o spotkaniu grupy absolwentów kursu Silvy. Poprosili grupę o pracę nad teściową, cierpiącą
ogromnie w ostatnich stadiach choroby nowotworowej. “Od tygodni jest praktycznie w stanie
nieustającej agonii" – powiedzieli. Następnego dnia zadzwonili do domu. Teściowa zmarła łagodnie w
kilka godzin po spotkaniu grupy. Córka zmarłej zadzwoniła do lidera grupy, by im wszystkim
podziękować.
“Spełniła się wola Boża" – powiedziała.
Częścią procedury metody Silvy przy przesyłaniu uzdrawiających oddziaływań na odległość jest
krótka modlitwa wstępna. Treść modlitwy nie jest narzucana, lecz często brzmi ona właśnie: “Bądź
wola Twoja!"
Będąc wraz z mężem w odwiedzinach u przyjaciół, pani L.S. dostała szybko rosnącej gorączki. Ta
okazja towarzyska związana była z dyskusją o uzdrawiających zdolnościach umysłu. Przypadłość pani
L.S. stała się argumentem w dyskusji. Dziesiątka obecnych osób, wszyscy bez żadnego w tym
kierunku przygotowania, zdecydowała się wypróbować swoje zdolności wpływania na czyjś stan
zdrowia przez wprowadzenie się w stan relaksacji i wyobrażanie sobie procesów wpływających na
poprawę kondycji pani L.S. W ciągu kilku godzin gorączka pani L.S. spadła z 40,5'C do 36,6'C.
Odległość, którą oddziaływanie lecznicze musiało pokonać, była niewielka. Pani L.S. znajdowała się w
pokoju obok.
Inny absolwent kursów metody Silvy odwiedził przyjaciela hospitalizowanego z powodu
dolegliwości gruczołu krokowego. Kiedy dotarł do szpitala późnym popołudniem, dowiedział się od
przyjaciela, że na dzień następny zaplanowano wypis i usunięto mu cewnik. Pacjentowi wydawało się,
że w dągu dnia opróżnił już pęcherz, ale najwyraźniej nie zrobił tego w sposób wystarczający. Teraz
był w pilnej i bolesnej potrzebie, a pielęgniarka nie mogła skontaktować się z lekarzem, by uzyskać
pozwolenie na ponowne założenie cewnika. Łzy płynęły po jego twarzy.
“Nie pamiętam, bym płakał odkąd byłem dzieckiem" – mówił. “Ale to jest nie do wytrzymania".
Absolwent kursu Silvy miał świadomość, że oddziaływanie na chorego w obecności bezpośredniej
może być niezupełnie legalne, ale nie mógł zostawić przyjaciela w potrzebie. Wprowadził się więc w
stan alfa rozpraszając wzrok i wyobraził sobie, że aplikuje pacjentowi środek znieczulający wprost do
pęcherza i jednocześnie powiększa jego rozciągliwość.
Kiedy przywrócił sobie ostrość wzroku,, stwierdził, że przyjaciel zapadł w półdrzemkę. Wkrótce
nadeszła pielęgniarka, której udało się w końcu skontaktować z lekarzem i uzyskać pozwolenie na
ponowne cewnikowanie.
W tym przypadku odległość wynosiła trzy metry.
Metry, czy tysiące kilometrów – twój umysł może wywierać działanie leczące na innych. Odległość
nie jest żadnym ograniczeniem.
SESJA 30: POLA ENERGETYCZNE
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 25
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę. a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej
czaszkę, a kończąc na palcach twoich stóp, skoncentruj świadomość na
poszczególnych częściach dała, kolejno je rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: .Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Ponieważ Wszechświat jest energią, a nie po prostu fizycznym ciałem stałym, możemy
oddziaływać na ludzi z wielkich odległości.
Nawet to, co uważamy za stały, materialny Wszechświat jest energią. Świadomość jest energią.
Istota ludzka jest energią i możemy, drogą ćwiczeń, nauczyć się wyczuwania jej kształtu i znaczenia. I
możemy też wywoływać zmiany w tej energii.
Wspominałem już o otaczającej człowieka aurze i o tym jak można ją sfotografować techniką
Kirliana. Jest to w istocie jedynie część pól energetycznych emanujących z ludzkiego ciała i
świadomości oraz otaczających ciało. Są różne poziomy pól energetycznych. Prąd elektryczny może
być, na przykład, stały lub zmienny, o częstotliwości sześćdziesięciu cykli lub mniejszej albo większej.
W każdym przypadku mamy jednak do czynienia z elektrycznością.
Elektryczność jest energią obiektywną. To strumień elektronów podążających w jednym kierunku.
Można ją zidentyfikować i zmierzyć. Przechodząc od energii elektrycznej ku energiom życia i
świadomości przesuwasz się z zakresu energii obiektywnych ku energiom subiektywnym. Można
powiedzieć, że energie subiektywne są bardziej “uwyjątkowione"; mniej fizyczne, a bardziej duchowe.
Są one bliższe pierwotnej energii aktu stworzenia. My, istoty ludzkie, promieniujemy zarówno
obiektywnymi jak i subiektywnymi rodzajami energii.
Obiektywne pola energetyczne człowieka oddziaływują, jak się sądzi, w promieniu co najmniej
ośmiu metrów od jego ciała. Odległość,. z której energie mogą być wykrywane, zależy, oczywiście, od
czułości urządzeń pomiarowych. Znajdują się wśród nich detektory podczerwieni reagujące na tą
część promieniowania ludzkiej aury, którą można wyczuć i sprzęt do fotografii w podczerwieni
rejestrujący to, co można zobaczyć.
Obiektywne promieniowanie dała ma ograniczony zasięg, odległość nie jest czynnikiem
ograniczającym promieniowanie subiektywne. Niektórzy ludzie potrafią wykrywać część obiektywnego
promieniowania ciała ludzkiego gołym okiem. Mówi się o nich, że potrafią widzieć aurę. Ich zmysł
wzroku odbiera bodźce z samego końca widma promieniowania widzialnego. Niektórzy z nich
rozwinęli w sobie zdolność wykrywania psychologicznych i fizjologicznych zaburzeń u ludzi na
podstawie wyglądu ich aury.
Zanim metoda Silvy została w pełni rozwinięta, uczyłem ludzi czytania z aury, aby mogli
zorientować się w problemach innych osób, ale metoda ta wymaga obecności osoby szukającej
pomocy. Po opracowaniu metody Silvy zaniechałem szkolenia w czytaniu aury, ponieważ przy
zastosowaniu technik metody Silvy osoba, która opanowała sztukę jasnowidzenia, jest w stanie ustalić
rodzaj dolegliwości człowieka potrzebującego pomocy niezależnie od jego fizycznej obecności i
psychicznej bądź fizycznej natury tego problemu. Faktycznie jasnowidzący przeszkoleni metodą Silvy
mogą ustalić rodzaj schorzenia niezależnie od miejsca pobytu osoby, o którą chodzi.
Aury ludzkiego ciała składają się z siedmiu “wymiarów" promieniowania, z których każdy bierze
swój początek ze źródła o charakterze (tj. nie fizycznym). Punkt, w którym każdy z tych wymiarów
łączy się z fizyczną istotą ludzkiego ciała nazywany jest czakra (słowo to pochodzi w sanskrytu; w
polskim też: czakra, czakram, ośrodek energetyczny). W ludzkim ciele znajduje się siedem ośrodków
energii życiowej licząc od czakry u podstawy kręgosłupa do czakry na samym czubku głowy.
Połowa z siedmiu wymiarów promieniowania ma charakter fizyczny i należy do widzialnego świata
cielesnego. Druga polowa ma naturę duchową i należy do niewidzialnego świata umysłu (uważa się,
że wymiary duchowe kontrolowane są przez prawą półkulę mózgu). Wymiar pierwszy jest czysto
duchowym, subiektywnym, niematerialnym polem energetycznym. Wymiar drugi to energetyczne pole
subatomowe. Trzeci jest atomowym polem energetycznym. Czwarty, energetyczne pole molekularne,
jest w połowie duchowy i w połowie fizyczny, pozostając pod kontrolą obu półkul mózgowych. Piąty,
szósty i siódmy należą do widzialnego świata cielesnego, a są to: energetyczne pola komórkowe,
energetyczne pola poszczególnych narządów i energetyczne pola układów narządowych
(oddechowego, trawiennego, krążeniowego etc.). Uważa się, że są one kontrolowane przez lewą
półkulę mózgową.
Wszystkie te pola energetyczne promieniują inaczej u różnych osób. Promieniowanie każdego z
nich jest sumą oddziaływań wielu zmiennych określonych sposobem dziedziczenia i transmisji genów,
a także oddziaływania obiektywnego i subiektywnego promieniowania rodziców na potomka.
Zarówno fizyczne jak i duchowe pola energetyczne kontrolowane przez lewą półkulę mają
ograniczony zasięg. Ale duchowe pola energetyczne pozostające pod kontrolą prawej półkuli nie są
ograniczone odległością. To właśnie te pola energetyczne uruchamiamy, kiedy na odległość
pomagamy innym w uzdrawianiu.
Fizyczne pole energetyczne oddziaływuje w odwrotny sposób niż energetyczne pole duchowe.
Pole fizyczne wpływa na materię przez odpychanie, od zewnętrznych do wewnętrznych poziomów
materii. Pole duchowe wpływa na materię przez przyciąganie, od wewnętrznych do zewnętrznych
poziomów materii. Umysł, kontrolowany przez ludzką inteligencję na poziomie alfa, może wpływać na
wszystkie te pola energetyczne, albo przez lewą albo przez prawą półkulę mózgu.
Wizualizacja i wyobrażanie w stanie alfa modyfikują funkcjonowanie mózgu, co a kolei modyfikuje
energetyczne promieniowanie ciała zwane aurą.
Rodzaj tych zmian zależy od stanu psychicznego i fizjologicznego osoby wysyłającej
promieniowanie. Wszystko, co jest potrzebne, to twoje szczere życzenie udzielenia pomocy innej
osobie w zlikwidowaniu problemu powodującego chorobę oraz oczekiwanie i wiara, że twoje obrazy
myślowe wywołane w stanie alfa są rzeczywistą energią wykonującą rzeczywistą pracę. I tak właśnie
jest.
USTANAWIANIE PUNKTÓW ODNIESIENIA DLA PRAWEJ PÓŁKULI
W drugiej części 32-godzinnego kursu metody Silvy ćwiczymy proces uaktywniania prawej półkuli,
aby ułatwić kursantom pracę z chorymi na odległość. Proces ten ustanawia w prawej półkuli punkty
odniesienia podobne do tych, które ustanawialiśmy i ustanawiamy nadal w półkuli lewej.
W kontakcie ze światem fizycznym lewa półkula mózgu została wyposażona w tysiące punktów
odniesienia. Ustanawianie ich zaczyna się z dniem, w którym niemowlę zaczyna widzieć różne twarze
i trwa przez następne dni, w miarę doświadczenia różnych smaków, zapachów, dźwięków o dotyków.
Proces ten trwa również przez całe dorosłe życie w miarę doświadczania nowych ludzi, miejsc, zajęć,
umiejętności i rozrywek. Wszystko są to nowe punkty odniesienia dla lewej półkuli w świecie
fizycznym.
Jednakże, z niewielkimi wyjątkami dotyczącymi muzyki czy sztuki, prawa półkula jest wyłączona.
Nie kształcimy jej. Jest jak pustkowie, bez drogowskazów, słupów ogłoszeniowych, bez punktów
odniesienia. Poprawie tego właśnie stanu rzeczy poświęcona jest druga część kursu metody Silvy.
Wyposażamy prawą półkulę w punkty odniesienia. W ośmiu cyklach treningu po około pół godziny
każdy, wykładowca prowadzi kursantów przez ćwiczenia obrazowania myślowego ustalające w prawej
półkuli setki punktów odniesienia na wszystkich poziomach materii – od materii nieożywionej do istoty
ludzkiej. Nie da się uczynić tego równie skutecznie na stronach książki.
Wciąż jednak będziesz mógł pomagać innym. Dysponujesz prawą półkulą mózgu. Pomagając
sobie, a później zaczynając pomaganie innym, będziesz ustanawiać dla niej punkty odniesienia.
Zapełnisz nimi to, co do tej pory było pustkowiem korzystając ze sprzężenia zwrotnego w trakcie
ćwiczeń. Im więcej będziesz ćwiczyć pomaganie sobie i innym, tym więcej punktów odniesienia
nabędzie twoja prawa półkula i tym sprawniej będziesz mógł ich używać.
Więcej czasu zabrało ci opanowanie stanu alfa przez poranne wyliczanie, tak samo, opanowanie
sztuki pomagania innym będzie trwało dłużej. Ale dojdziesz do tego.
ISTOTA ZDOLNOŚCI JASNOWIDZENIA
Pozwól, że wprowadzę cię do klasy, w której trwają ostatnie godziny kursu Silvy. Uczestnicy
zgrupowani są trójkami. Pracują na zmianę nad przypadkiem. Przypadek to osoba chora lub w
kłopotach.
Uczestnik, który zna chorą osobę napisał jej imię, adres, wiek i pleć na kawałku papieru. Po drugiej
stronie kartki jest informacja o chorobie lub chorobach oraz rysopis nie wykraczający poza dane z
dowodu osobistego. Uczestnik prezentujący przypadek (zwany prezenter) prosi kolegę, by wszedł w
stan alfa. Uczestnik pracujący nad przypadkiem w stanie alfa zwany jest psychooperatorem.
Trzeci uczestnik notuje wszystkie wypowiedzi psychooperatora, któremu informacja ta służy
następnie do ustalania punktów odniesienia.
Osiągnąwszy poziom alfa psychooperator mówi: “Jestem gotów". Prezenter podaje wtedy imię,
adres, wiek i pleć osoby chorej, nie znanej psychooperatorowi. Ten przeprowadza przegląd organizmu
pacjenta w celu wykrycia choroby i przekazuje swoje ustalenia operatorowi. Następnie operator
koryguje wykryte problemy przy zastosowaniu standardowej procedury wyobrażeniowej i kończy sesję
alfa. Potem następuje omówienie przypadku.
Prezenter jest zawsze niepomiernie zdziwiony dokładnością ustaleń operatora, ale przy
odwróceniu ról sam wykazuje się równie zdumiewającymi zdolnościami. Dokładność diagnozy
stawianej przez absolwentów kursu Silvy wynosi średnio 80%.
W miarę nabywania doświadczeń, dzięki częstym ćwiczeniom, będziesz mógł osiągnąć ten sam
stopień dokładności. Metoda Silvy wyzwala zdolności drzemiące w każdym z nas. Jesteś
psychooperatorem. Możesz posiąść informację na odległość. Możesz na odległość leczyć.
SESJA 31: PROCEDURA UZDRAWIANIA NA ODLEGŁOŚĆ
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 10
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę. a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej
czaszkę, a kończąc na palcach twoich stóp, skoncentruj świadomość na
poszczególnych częściach dała, kolejno je rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym ,-zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: .Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Wyobraź sobie, że twój przyjaciel, poinformowany o tym, iż jesteś przeszkolony w metodzie Silvy,
zwróci się do ciebie o pomoc ze swoimi kłopotami zdrowotnymi.
“Oczywiście, że ci pomogę", odpowiadasz uprzejmie. “Co ci dolega?"
“Zgadnij" – odpowiada przyjaciel.
Odpowiedź jest bezczelna. Prawdopodobnie nigdy ci się nie przydarzy – ale w pewnym sensie
zdarza się zawsze.
Odpowiedź może brzmieć “strzyka mnie ciągle w krzyżu", ale naprawdę oznacza “zgadnij".
Możesz usłyszeć, “mój doktor mówi, że mam artretyzm". Ponownie przetłumacz to sobie na
“zgadnij".
Problemy zdrowotne nie zawsze są tym czym je nazwano lub tym, czym się początkowo wydają.
Diagnoza medyczna jest nie tylko wiedzą, lecz i sztuką. Osoba narzekająca na ból żołądka może mieć
przepuklinę kilkanaście centymetrów poniżej bolącej okolicy. Odmienne problemy zdrowotne często
wywołują identyczne objawy.
Jedynym sposobem dowiedzenia się na pewno na czym polega problem jest zasięgnięcie
informacji “u źródła" – rozpoznaniem przez jasnowidzenie. Twoja prawa półkula mózgu wie, jak to się
robi. Wszystko, co musisz zrobić, to chcieć poznać istotę problemu, chcieć go skorygować i
zaktywizować prawą półkulę.
Oto kolejność działań:
1. Wejdź w stan alfa, pogłębij go dodatkowym wyliczaniem i zmów krótką modlitwę.
2. W swojej chęci rozpoznania problemu przejrzyj organizm chorego od stóp do głowy rozważając
możliwe przyczyny choroby i oczekując, że chora okolica sama zwróci na siebie twoją uwagę.
3. Kiedy jakaś okolica organizmu przyciągnie twoją uwagę, przystąp do leczenia jej w znany już
sposób.
Punkt 2 wydaje się być zgadywanką. W końcu, nie ma żadnego obiektywnego sygnału
sensorycznego, na którym możesz oprzeć swoje konkluzje, a przez większość życia uczono cię, że
można polegać tylko na takich sygnałach obiektywnych – wszystko inne jest zgadywaniem. Ci, którzy
cię tego uczyli, to ludzie lewej półkuli. Nie myśl o nich źle. Oni też uczyli się od lewopółkulowych
nauczycieli.
JAK LECZYĆ INNYCH NA ODLEGŁOŚĆ
Znasz już procedurę leczenia siebie samego. Tej samej procedury używasz, aby pomóc innym na
odległość:
1. Wejdź w stan alfa.
2. Użyj trzech obrazów.
Obraz 1. Wywołaj obraz problemu.
Obraz 2. Wyobraź sobie proces uzdrawiania.
Obraz 3. Wyobraź sobie stan po zlikwidowaniu problemu.
3. Zakończ sesję.
Są pewne dodatkowe czynniki i zmienne wchodzące w rachubę przy leczeniu na odległość.
Leczenie innych wymaga wejścia w głębsze poziomy umysłu, niż uzdrawianie siebie samego. Dlatego
najlepiej jest stosować dodatkowe wyliczanie od 10 do 1 po zwyczajowym wyliczeniu od 5 do 1 (jeżeli
już osiągnąłeś ten poziom). Głębszy poziom umysłu jest poziomem bardziej twórczym. Jeżeli
wejdziesz w głębszy poziom, tym bardziej zwiększy się twoja zdolność korygowania nieprawidłowości.
Odwlekałem podanie ci metody uzdrawiania na odległość, aby dać ci więcej czasu na ćwiczenie
relaksacji, wizualizacji i wyobrażania.
Nowicjusz w tych trzech dziedzinach nie osiągnął jeszcze pewności siebie koniecznej, aby
oczekiwanie i wiara mogły stać się siłą napędową wysiłku umysłowego. Doświadczywszy
pozytywnego sprzężenia zwrotnego w pracy nad sobą osiągasz punkt wyjścia do pracy nad innymi.
Przygotowuje cię do niej również lektura tej książki, lecz w osiąganiu pozytywnych rezultatów nic nie
może zastąpić ćwiczenia praktycznego.
Działając na rzecz innych nie musisz spędzać całych piętnastu minut w stanie alfa. Każdy z trzech
obrazów myślowych wymaga zaledwie minuty lub dwóch. Jest jednak optymalny czas, jaki należy
temu poświęcić. Pracując nad sobą najlepiej jest poświęcić temu piętnaście minut razy dziennie – po
obudzeniu, po obiedzie i przed zaśnięciem. W tych chwilach jesteś najbardziej zrelaksowany i
najłatwiej uruchamiasz swoją prawą półkulę.
Nie będziesz jednak znal rozkładu dnia osoby, której chcesz pomóc. Dla osiągnięcia najlepszych
wyników powinieneś więc programować się nocą. Jednakże nawet nocą fale mózgowe obiektu twoich
działań będą zajęte swoją własną pracą. Są chwile nadzwyczaj stosowne i zupełnie niestosowne dla
programowania. Wiesz już jak rozwiązać ten problem. Tuż przed pójściem spać zaprogramuj sobie
obudzenie się w najlepszym dla programowania dla innej osoby momencie. Kiedy obudzisz się w nocy
po raz pierwszy, wejdź w stan alfa i zastosuj procedurę trzech obrazów.
Biorąc pod uwagę opisane okoliczności, procedura leczenia na odległość powinna przebiegać w
następujący sposób:
1. Wejdź w stan alfa przed zaśnięciem i zaprogramuj się na obudzenie w chwili najstosowniejszej
do programowania dla innej osoby. Zaśnij w stanie alfa.
2. Kiedy obudzisz się w nocy zastosuj wyliczanie od 5 do 1 dla wejścia w stan alfa. Następnie
wyliczaj dodatkowo od 10 do 1, aby osiągnąć głębszy, bardziej twórczy poziom.
3. Ponieważ jesteś w tym momencie najbliżej Stwórcy, oddaj się chwili modlitwy lub wielbiącego
milczenia.
4. Wyobraź sobie obiekt oddziaływań na wprost siebie. Jeżeli znasz problem, który należy
skorygować, zobrazuj go sobie w myślach. Jeżeli nie znasz problemu, wyobraź sobie, że go
identyfikujesz stosując procedurę z sesji 31, poświęć temu minutę.
5. Przesuń obraz myślowy nieco w lewo i wyobraź sobie proces korygowania problemu. Poświęć
temu minutę lub dwie.
6. Przesuń ponownie obraz w lewą stronę i wyobraź sobie osobę, której starasz się pomóc wolną
od wszelkich problemów, w doskonałym zdrowiu.
7. Zaśnij w stanie alfa.
Najkorzystniej jest zaprogramować się na obudzenie w nocy sposobem opisanym powyżej, lecz,
oczywiście, można proces leczenia na odległość prowadzić w ciągu dnia. Jeżeli jednak schorzenie jest
sprawą życia lub śmierci lub chory nie reaguje na program, skorzystaj z procedury nocnej.
PROCEDURY STOSOWANE W KONTYNUACJI LECZENIA
Korygując subiektywnie nieprawidłowość na naszym poziomie, zakładamy, że pacjent zdrowieje.
Jeżeli jednak mamy do czynienia z zagrożeniem życia powtarzamy sesję alfa codziennie. Uporczywe
i przewlekłe stany mogą wymagać powtarzania sesji co trzy dni. W takich sytuacjach korzystne jest
odbieranie przez leczącego sprzężenia zwrotnego od pacjenta. Jakie zmiany zaszły w sytuacji
zagrażającej życiu? Co dzieje się z przewlekłą chorobą czy uporczywą dolegliwością?
Otrzymawszy informację zwrotną musisz jako osoba lecząca, wprowadzić do pierwszego z
obrazów myślowych zmiany, jakie zaszły w stanie chorego. Jeżeli pacjent jest świadomy twoich
wysiłków i chce współpracować, możesz włączyć technikę wzmacniającą. Zastosuj mechanizm
wzmacniający taki, jak picie wody. Oto sposób:
1. Poleć choremu napełnienie wodą szklanki tuż przed udaniem się na spoczynek i wypicie połowy
szklanki tuż przed zaśnięciem, a drugiej połowy zaraz po obudzeniu.
2. Oddziaływując leczniczo “techniką trzech obrazów" w stanie alfa, wyobrażaj sobie w obrazie
drugim, jak chory pije wodę i staje się zdrowszy.
Jesteś osobą używającą obu półkul mózgowych. Zaktywizowałeś część swojej inteligenci, która
nazywa się intuicją, przeczuciem lub podwyższoną percepcją. W głębokim stanie alfa możesz
“zgadywać" w sposób, na którym można polegać. Możesz rozszerzyć ten proces na sprawy
zawodowe, istotne decyzje, stosunki międzyludzkie i inne, poza zdrowiem, dziedziny, aby sobie i
innym poprawić jakość życia na tym świecie.
Uzdrawianie innych jest nie tylko korygowaniem nieprawidłowości. Jest również ich wykrywaniem.
SESJA 32: WZMACNIANIE MECHANIZMÓW POMOCNYCH W UZDRAWIANIU
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 10
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie sobie, że
ściskacie się lub podajecie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej
dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio'".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
ZAAWANSOWANIE PROCEDURY LECZENIA Z ZASTOSOWANIEM DEZORIENTACJI
Jedna z zaawansowanych procedur leczenia, zwana przeze mnie “metodą leczenia Nr 3-C"
wymaga stosowania w obecności chorego. Zważywszy, że w twoim kraju może to być nielegalne,
najlepiej ograniczyć jej stosowanie do członków najbliższej rodziny. Istotnym czynnikiem
metodologicznym jest w niej zdezorientowanie, “zbicie z tropu" pacjenta. Osoba zmieszana,
zdezorientowana, łatwiej poddaje się programowaniu. Stan taki łatwo można wywołać w potocznej
rozmowie mówiąc na przykład: “Okropnie wczoraj lało i gdyby słońce nie świeciło tak jasno, to nie
byłbym tak bardzo przemoczony. Może przedwczoraj pogoda się poprawi. Okropnie się pocę kiedy
jest zimno.
Wszelkie całkowite nielogiczne wypowiedzi tego rodzaju szybko wprowadzają pacjenta w stan
dezorientacji wystarczającej do skutecznego programowania. Skonfundowawszy pacjenta,
uzdrawiający stosuje w stanie alfa technikę “trzech obrazów" uzupełniając ją w razie potrzeby
mechanizmem wzmacniającym. Najpopularniejszym mechanizmem wzmacniającym jest opisane w
poprzednim rozdziale wypijanie szklanki wody.
Aby stosować taką technikę trzeba być biegłym w osiąganiu stanu alfa z otwartymi oczami, przez
rozproszenie wzroku. W czasie, w którym chory zdezorientowany pozbawionymi sensu
wypowiedziami usiłuje pozbierać myśli, uzdrawiający przeprowadza wizualizację chorego w obecnym
stanie – na wprost siebie, a w drugim obrazie wyobraża sobie pacjenta wypijającego szklankę wody i
czującego się po tym lepiej, cały czas mając oczy otwarte i rozproszony wzrok. W obrazie trzecim
uzdrawiający wyobraża sobie pacjenta w pełni zdrowia. Następnie instruuje chorego, aby regularnie
wypijał szklankę wody, ponieważ to pomaga w leczeniu.
Można kontynuować rozmowę i zdezorientować pacjenta ponownie, aby przeprowadzić
programowanie wzmacniające. Jeżeli chory zacznie zadawać pytania dla rozwiązania swoich
wątpliwości należy go poprosić, by siedział cicho i nie zadawał pytań do końca sesji.
METODA WYKORZYSTUJĄCA STAN OCZEKIWANIA
“Metoda leczenia Nr 4-E wykorzystuje wywołany u chorego stan oczekiwania. Różnica pomiędzy
“Metodą 3-C a “4-E" polega na tym, że w “Metodzie 3-C" uzdrawiający w rozmowie z pacjentem
wprowadza go w stan dezorientacji dla ułatwienia programowania, a w metodzie “4-E" ułatwieniu temu
służy wywołanie stanu oczekiwania. By stan ten u chorego wywołać, uzdrawiający opowiada o czymś
niezwykle interesującym i w najciekawszym miejscu przerywa, pozostawiając chorego w stanie
napiętego oczekiwania. W tym momencie wchodzi w stan alfa przez rozproszenie wzroku i stosuje
technikę “trzech obrazów"
WYKORZYSTANIE INSTYNKTU SAMOZACHOWAWCZEGO
W “Metodzie leczenia Nr 5-ESM uzdrawiający odwołuje się do instynktu samozachowawczego
pacjenta. Kiedy instynkt samozachowawczy chorego zostanie pobudzony, uzdrawiający, który umie
posługiwać się poziomem jasnowidza i techniką “trzech obrazów", może łatwo go zaprogramować.
Pobudzenie instynktu samozachowawczego następuje u ludzi pod wpływem strachu, odniesionych
obrażeń, przebicia skóry igłą do akupunktury lub igłą strzykawki, a u niektórych nawet na sam widok
krwi.
“Metodę leczenia Nr 6-SBA" można stosować, jeżeli uzdrawiający potrafi spowolnić aktywność
mózgu pacjenta. Umożliwia to zarówno subiektywne jak i obiektywne programowanie chorego. W
zaawansowanym treningu metody Silvy naucza się specjalnego typu ćwiczenia relaksacyjnego
umożliwiającego spowolnienie aktywności mózgu.
Jeżeli chory nie reaguje na twoje wysiłki zmierzające do poprawy jego stanu zdrowia będziesz,
zapewne, musiał poszerzyć je o mechanizmy wzmacniające, lub, jeżeli takowe już zaprogramowałeś,
zmodyfikować je. Jeżeli schorzenie, które usiłujesz zwalczyć, stanowi zagrożenie życia dla pacjenta,
przeprowadzaj sesję każdej nocy. Jeżeli sprawa jest mniej poważna – co siedemdziesiąt dwie
godziny. Jeżeli po trzech takich sesjach nie widać wyraźnej poprawy, powinieneś poszukać
mechanizmu wzmacniającego. Dodaj go do procedury, jeżeli jeszcze go nie stosowałeś lub zmień na
inny, jeżeli stosowany obecnie nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Zamień, na przykład, szklankę
wody na jakiś inny napój lub jedzenie przyjmowane przez chorego częściej niż raz dziennie. Sam
byłem świadkiem zasadniczej różnicy, jaką przyniosła zmiana szklanki wody na filiżankę herbaty, u
chorego pijącego herbatę przy każdej okazji.
POMAGANIE INNYM W POZBYCIU SIĘ NAŁOGÓW I ZMIANIE POSTAW DESTRUKCYJNYCH
Wszystko, co chory zjada lub wypija częściej niż raz dziennie może służyć jako mechanizm
poprawy przez wzmocnienie przy leczeniu choroby. Wybierz jakiekolwiek działanie lub funkcję
wykonywaną przez pacjenta częściej niż raz dziennie: picie kawy, czytanie gazety czy nawet
spacerowanie. Ale korygowanie problemów innego rodzaju, z niezdrowymi nawykami, włącznie, może
być bardzo trudne, jeżeli dotknięta nałogiem osoba nie współpracuje.
Programując w celu uwolnienia kogoś od nawyku nie będziesz programował natychmiastowego
zarzucenia niepożądanych stereotypów przez obiekt twoich działań, lecz raczej wzmagał jego własną
chęć pozbycia się ich. Kiedy ktoś silnie pragnie pozbyć się nawyku, będzie szukał pomocy. Pragnienie
to ułatwi działania korygujące, ponieważ chęć współpracy ze strony osoby usiłującej pozbyć się
nawyku ma zasadnicze znaczenie (szczegółowe omówienie sposobów motywowania ludzi znajdziesz
w rozdziale 42, omawiającym motywację i subiektywną komunikację w procesie korygowania
zaburzeń zachowania).
Korygując problemy psychiczne lub emocjonalne wyobrażaj sobie w scenie pierwszej pacjenta
zachowującego się w charakterystyczny dla jego problemu sposób. W scenie drugiej, wyobraź sobie
jak: pacjent ćwiczy wybrany przez ciebie mechanizm wzmacniający, co przyczynia się do złagodzenia
problemu. Wreszcie, w scenie trzeciej wyobraź sobie pacjenta wolnego od problemów, normalnie
funkcjonującego.
PRZEGLĄD PROCEDUR STOSOWANYCH W LECZENIU INNYCH OSÓB
Oto, zestawiony dla twej wygody, spis omówionych uprzednio procedur leczenia innych osób.
Procedura podstawowa
Stosuj ją dopiero wtedy, kiedy sam już przećwiczyłeś czterdzieści codziennych obliczeń, nabyłeś
umiejętność wchodzenia w stan alfa i skutecznego stosowania go w pomaganiu sobie samemu.
1. Wejdź w stan alfa.
2. Wywołaj pierwszy obraz, następnie wyobraź sobie kolejne dwa, lokując je z lewej strony
pierwszego – osoba i jej choroba, leczenie choroby, osoba uwolniona od dolegliwości.
3. Zakończ sesję alfa.
Procedura szczegółowa
Przy pomaganiu innym procedurę podstawową można o pewne szczegóły wzbogacić lub w
pewnych szczegółach zmienić.
1. Wejdź w stan alfa wieczorem i zaprogramuj swoje obudzenie w momencie najodpowiedniejszym
do programowania dla obiektu działania.
2. Kiedy się obudzisz, wejdź w stan alfa i wykonaj dodatkowe odliczanie od 10 do 1 dla pogłębienia
go.
3. Przed wywołaniem pierwszego obrazu skup się na chwilę w modlitwie.
4. Wywołaj obraz chorego. (Jeżeli nie wiesz, co mu dolega, ustal to w sposób podany poniżej).
Zatrzymaj obraz podany przez jedną minutę.
5. Przesuń obraz nieco w lewo. Poświęć minutę lub dwie na wyobrażenie sobie, jak problem
zdrowotny jest korygowany.
6. Ponownie przesuń obraz nieco w lewo i wyobraź sobie osobę, której udzielasz pomocy, wolną
od dolegliwości, w doskonałym zdrowiu.
Wykrywanie problemów zdrowotnych u innych osób
1. Wejdź w stan alfa, pogłębij go i zmów krótką modlitwę.
2. Zadaj sobie pytanie: “Gdzie znajduje się źródło choroby?" Następnie przeglądaj całe dało
pacjenta od stóp do głowy, dopóki któraś okolica ciała nie przyciągnie twojej uwagi.
3. Załóż, że tam właśnie tkwi źródło problemu i postępuj według wskazówek podanych powyżej.
Wskazówki dodatkowe
• W przypadkach zagrożenia życia powtarzaj działania uzdrawiające co noc. Jeżeli sytuacja nie jest
tak groźna, powtarzaj je co trzy dni.
• Jeżeli sytuacja jest poważna – lub chory nie reaguje na oddziaływanie, zastosuj mechanizm
wzmacniający, na przykład wypijanie szklanki wody. Zaprogramuj chorego, by wierzył, że każda
wypita szklanka wody pomaga w leczeniu jego dolegliwości.
• Jeżeli pacjent nie reaguje mimo włączenia mechanizmu wzmacniającego, zmodyfikuj mechanizm.
Zastąp szklankę wody jedzeniem lub piciem czegoś, co chory przyjmuje częściej niż raz dziennie – np.
kawą lub herbatą.
• W miarę postępu leczenia wprowadzaj zaobserwowane zmiany do pierwszego z serii trzech
obrazów.
Pomaganie innym w przełamywaniu nawyków i zmianie destrukcyjnego myślenia
Zaprogramuj mechanizm wzmacniający -jakąś pospolitą czynność wykonywaną przez osobę,
której pomagasz częściej niż raz dziennie. Następnie stosuj taką samą, jak przy leczeniu procedurę, z
następującymi wyjątkami:
1. Wywoływane przez ciebie trzy obrazy nie powinny dotyczyć znikania samego nawyku, lecz
wzmacniania się chęci jego pozbycia u osoby której pomagasz.
2. Osobom z problemami emocjonalnymi lub psychicznymi można pomóc standardową procedurą
“trzech scen". Wyobraź sobie następujące sceny:
Obraz 1. Osoba zachowująca się w sposób zaburzony.
Obraz 2. Zaburzenie jest korygowane.
Obraz 3. Osoba wolna od zaburzeń emocjonalnych czy psychicznych.
SESJA 33: KOMUNIKACJA SUBIEKTYWNA
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 10
do 1. Powtarzaj Jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz samego siebie jako
osoby pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej. a. Zadaj sobie w wyobraźni
pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?" Następnie pozwól, aby myśli
dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
KOMUNIKACJA SUBIEKTYWNA
Najistotniejszym wnioskiem płynącym z badań nad wzajemnymi relacjami prawej i lewej półkuli
mózgowej jest stwierdzenie, że prawa półkula funkcjonuje w sferze pozbawionej pojęcia czasu i
przestrzeni. Bezczasowość jest wystarczająco trudna do pojęcia, brak przestrzeni prawie przerasta
wyobraźnię.
Zdolność prawej półkuli mózgu do funkcjonowania tak, jakby przestrzeń nie istniała, czyni ciebie i
mnie czymś więcej niż członkami rodziny człowieczej. Ona czyni nas jednością. Jeżeli w sferze prawej
półkuli, czy w sferze przyczynowej, nie istnieje odległość, oznacza to, że wszyscy pochodzimy z tego
samego źródła przyczynowego. W obiektywnej sferze fizycznej nasze osobne ciała mogą nie być
połączone, ale nasze, wydawałoby się oddzielne umysły, są w istocie połączone w nie-fizycznej sferze
subiektywnej.
Wskazałem ci, w jaki sposób metoda Silvy używa tego połączenia umożliwiając leczenie chorób u
innych ludzi. Teraz chcę się skoncentrować na zastosowaniu tego połączenia do korygowania innych
nieprawidłowości.
Pomoże mi przykład córki pani T J.. Przed rokiem wyszła za mąż i w ciągu tego roku zawarła wiele
nowych znajomości – niestety nie najlepszych. Oddalała się coraz bardziej od rodziny, wciągana przez
nieszczególne towarzystwo swego męża. Nie pomagały żadne perswazje pani T.J.. Przyczyniały się
raczej do pogłębienia rozdźwięku pomiędzy nimi. W tym właśnie czasie pani T J. przeszła trening w
metodzie Silvy i zastosowała ją natychmiast do problemu córki.
Weszła w stan alfa. Odbyła wyimaginowaną rozmowę ze swoją córką. Zakończyła sesję.
Następnego ranka postanowiła odwiedzić córkę. Gdy otworzyła drzwi, córka zarzuciła jej ręce na szyje
w pierwszym, od kilku miesięcy, uścisku. Dla córki był to początek zmiany stylu życia na lepszy.
POTĘGA SUBIEKTYWNYCH SŁÓW
W jaki sposób wyimaginowana rozmowa w stanie alfa, przebiła się"? Co zostało powiedziane?
Dokonajmy przeglądu niektórych różnic w funkcjonowaniu prawej i lewej półkuli mózgowej,
ujawnionych przez najnowsze badania w czołowych ośrodkach naukowych. Znaczną część tych
badań wykonano przy użyciu preparatu do znieczulenia ogólnego, zazwyczaj amelobarbitanu, który
“wyłącza" prawą lub lewą półkulę, w zależności od tego, do której tętnicy zostanie podany.
Obserwując zachowanie ludzi, u których praca jednej półkuli została wyhamowana, badacze mogli
ustalić “spis funkcji" dla obu półkul. Przyjrzyjmy się trzon różnicującym się cechom.
1. Lewa półkula związana Jest ze światem materialnym, zmysłami, wszystkim tym co fizyczne.
Prawa zorientowana jest ku światu myśli, uczuć, doznań.
2. Lewa półkula jest szczegółowa i drobiazgowa. Ogląda świat okiem mrówki. Prawa nie znosi
szczegółów. Obejmuje całość obrazu z lotu ptaka.
3. Świat lewej półkuli to świat dwoistości, polaryzacji i konfliktów. Rzeczą lewej półkuli Jest
postrzeganie różnic. Prawa pomija różnice, by ujrzeć tożsamość. Znajduje wspólne mianowniki. Widzi
jedność.
Wiele innych atrybutów obu półkul składa się na naszą niezwykłą, ludzką inteligencję. Lecz właśnie
te trzy wymienione wymagają specjalnego podkreślenia. Od nich bowiem zależy powodzenie
komunikacji subiektywną.
Pierwszym warunkiem nawiązania takiej komunikacji jest wyłączenie świata fizycznego i przejście
w świat wyobraźni – w stan alfa. Drugim jest zdolność postrzegania jedności wszystkich ludzi,
wzniesienia się ponad ziemskie różnice i spojrzenia na każdego człowieka Jako na rodzaj Wyższego
Ja złączonego z moim własnym Wyższym Ja. Trzecim jest porzucenie dychotomii: “Ja mam rację, ty
się mylisz" na rzecz komunikatu: “Co jest słuszne?" – wspólnego rozwiązania. Te trzy funkcje
mózgowe wydają się dość proste, są jednak dokładnym przeciwieństwem wyuczonego przez
większość z nas podejścia do porozumiewania się.
Dla podtrzymywania udziału prawej półkuli w wyimaginowanej rozmowie konieczna jest wyostrzona
świadomość tych trzech sposobów myślenia. Bez udziału prawej półkuli przekaz nie ma szans
dotarcia
do adresata.
JAK SKUTECZNIE KONTAKTOWAĆ SIĘ Z INNYMI UMYSŁAMI
Rozważmy typowy przykład.
Twój trzylatek wciąż moczy się w łóżku. Zawiodły niezliczone rozmowy z dzieckiem. Postanawiasz
użyć komunikacji subiektywnej. Wchodzisz w stan alfa. Wyobrażasz sobie dziecko.
Mówisz w myślach: “Ty wstrętny szczeniaku, jeżeli jeszcze raz zlejesz się w łóżko wytrę to twoim
nosem!"
Czy taki przekaz jest skuteczny? Nie ma mowy. Złamałeś wszystkie trzy zasady. Jedyne, co
zrobiłeś prawidłowo, to wejście w stan alfa, ale nawet tutaj przesunąłeś się prawdopodobnie w stronę
stanu beta wyrażając swoje napięcie i irytację. W chwili, w której powiedziałeś “wstrętny szczeniaku",
zerwałeś połączenie. Stworzyłeś układ nadrzędności-podrzędności, który musi działać “wyłączające"
na prawą półkulę.
Wreszcie, posuwając się do groźby, z sobą w roli wymierzającego dziecku karę, wybrałeś
separację – cechę charakterystyczną dla półkuli lewej. W tym momencie prawa półkula na pewno
odmówi współdziałania. Myślenie w stanie alfa musi mieć charakter twórczy, a nie destrukcyjny. Aby
komunikacja subiektywna mogła zaistnieć musimy zaakceptować druga osobę jako równą sobie.
Oferowane rozwiązania subiektywne muszą mieć charakter korzystny zarówno dla nadawcy Jak i
odbiorcy komunikatu.
Inną regułą komunikacji subiektywnej jest unikanie nadmiaru szczegółów. Szczegóły to sprawa
lewej półkuli. Staraj się, by oferowane w subiektywnym komunikacie rozwiązanie problemów
wzajemnych było możliwie proste, wolne od wszelkiego rodzaju “ale" i Jeżeli"'.
Spełniwszy te podstawowe wymagania powinieneś załatwić problem nocnego moczenia w
następujący sposób:
Wejdź w stan alfa. Wyobraź sobie swoje dziecko. Powiesz w myślach: “Kochanie, czy nie byłoby
lepiej, gdybyś wstał i zrobił siusiu w ubikacji? Byłoby ci wygodniej w łóżku. Lepiej by ci się spało. A my
nie mielibyśmy kłopotu z praniem tylu prześcieradeł".
Proste. Wspólne. Wzajemne. I skuteczne.
SESJA 34: ZRÓWNOWAŻENIE I ZDROWIE
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 10
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"?
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tę osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.
6. Rozpocznij Uczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli:, Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
ZRÓWNOWAŻENIE
Wynalezienie koła było jednym z największych osiągnięć ludzkości w jej wspinaczce od prymitywu
do cywilizacji.
Ale my wciąż wymyślamy koło na nowo.
Ludzie ciągle się uczą ześrodkowania, które jest istotą tego wynalazku. Jeżeli oś koła nie znajduje
się idealnie w środku obwodu, koło nie będzie pracowało równo. Mówimy wtedy, że Jest
ekscentryczne, nie-wyważone.
Ludzie mogą być zrównoważeni lub nie. Ekscentrycy nie toczą się gładko po drogach życia.
Cierpią na zaburzenia zachowania. Ich myślenie jest chaotyczne. Łatwo zbaczają. Mogą być twórczy
lub destrukcyjni. Zrównoważonym myśleniem jest myślenie alfa. Alfa znajduje się w samym środku
rozkładu częstotliwości ludzkich fal mózgowych.
Naukowcy stwierdzili, że przestrzeń pomiędzy powierzchnią naszej planety, a rozciągającą się
wysoko nad nią, jonosferą, tworzy komorę rezonacyjną, która zawiera energię elektromagnetyczną
pulsującą z częstotliwością 10 cykli na sekundę – środek zasięgu częstotliwości alfa mózgu człowieka.
Podejrzewają, że generator tych pulsacji może znajdować się gdzieś w głębi Wszechświata. Ale czy ta
częstotliwość nie jest czasem średnią częstotliwością pracy miliardów ludzkich mózgów pracujących
na powierzchni Ziemi?
Osoba zrównoważona ma więcej fal częstotliwości alfa, niż osoba ekscentryczna. Poznać ją
można po tym, że jest bardziej ludzka. Oznacza to także, że jest zdrowsza i bardziej uduchowiona. Ta
poprawa zachodzi automatycznie, w miarę jak człowiek staje się bardziej zrównoważony, myśląc
więcej i częściej w środkowym zakresie częstotliwości fal mózgowych, tj. w dziesięciocyklowym rytmie
alfa – tej samej częstotliwości, która charakteryzuje energię elektromagnetyczną otaczającą naszą
planetę.
Kiedy myślenie twoje staje się bardziej zrównoważone, najpierw przez poranne ćwiczenia w
odliczaniu, by osiągnąć stan alfa, następnie przez pomaganie sobie w poprawie własnego zdrowia i
wreszcie przez udzielanie takiej pomocy innym, ty sam stajesz się lepszym, bardziej ludzkim
człowiekiem,
Twój układ immunologiczny uaktywnia się. Podobnie dzieje się z układem rozrodczym. Rośnie
aktywność twego twórczego umysłu i twojej intuicji. Stajesz się w ten sposób człowiekiem zdrowszym,
atrakcyjniejszym, zaradniejszym, odnosisz więcej sukcesów.
Stajesz się także osobą bardziej bezpieczną, pozostając w harmonii z biegiem wydarzeń.
Prawdopodobieństwo, że weźmiesz udział w wypadku drogowym lub przyczynisz się do wywoływania
życiowego chaosu, zaburzeń i aberracji jest mniejsze, niż w przypadku osoby niezrównoważonej.
ŚWIAT WEWNĘTRZNY, ŚWIAT ZEWNĘTRZNY
Ponieważ żyjemy w świecie fizycznym, w którym podstawową kwestią jest przeżycie, w naturalny
sposób rozwinęliśmy nasze racjonalne i logiczne sposoby myślenia w znacznie większym stopniu niż
nasze zdolności do fantazjowania i wizualizacji. Przyznaliśmy światu zewnętrznemu nadrzędność nad
światem wewnętrznym i zaabsorbowanie nim przytłumiło w znacznym stopniu naszą zdolność
poruszania się w świecie wewnętrznym.
W metodzie Silvy jesteśmy heroldami świata wewnętrznego. Nie proponujemy całkowitego
odwrócenia nadrzędności i podporządkowania świata zewnętrznego wewnętrznemu. Próbujemy tylko
osiągnąć między nimi równowagę. Pracujemy nad zwiększeniem aktywności prawej półkuli mózgu,
naszego organu inteligencji w świecie wewnętrznym tak, abyśmy używali jej równie często jak lewej,
sterującej nami w świecie zewnętrznym.
Niektórzy krytycy twierdzą, że świat zewnętrzny jest jedynym światem realnym, odmawiając
realności światu wewnętrznemu. Ignorują oni fakt, że wszystko, co wielkie w naszej historii i kulturze,
bierze swój początek ze świata wewnętrznego.
Malarz tworzy swój obraz w umyśle i następnie przenosi go na płótno. Kompozytor dyszy w swojej
głowie cały utwór i potem tylko przenosi go na papier. Najświętsze duchowe pisma tego świata zostały
spisane na papierze i przechodzą z wewnętrznego świata ich twórców. Wynalazcy wyobrażali sobie
swoje odkrycia, fizycy śnili o swoich teoriach, naukowcy osiągali sukces dzięki przebłyskom intuicji.
Twórcze zdolności ludzkiego mózgu są naszym połączeniem ze Stwórcą. To, co mówią nasi krytycy
oznacza w istocie: “Łączenie się z Bogiem jest błędem".
Prawdziwym błędem byłoby przerwanie tego połączenia. Postąpienie w ten sposób oznaczałoby:
• Porzucenie naszej mocy tworzenia własnej rzeczywistości;
• Porzucenie naszej zdolności radzenia sobie ze stresem, bólem i rozmaitymi przypadłościami
zdrowotnymi;
• Porzucenie naszej zdolności rozpraszania myślenia negatywnego i zastępowania go pozytywnym
i wreszcie
• Porzucenie naszych zdolności twórczych, intuicyjnych i psychicznych.
Zostaliśmy stworzeni z dwukomorowym czyli dwupólkulowym mózgiem. Lecz z pewnym sensie jest
to podział wewnętrznie antagonistyczny, w którym lewa półkula “redaguje" prawą odcinając większość
jej komunikatów.
Aktywizując prawą półkulę i demonstrując jej zdolności dominującej półkuli lewej, zaczynamy
czerpać korzyści z pracy naszego mózgu jako całości, poprawiając swoją inwencję, zdrowie i
skuteczność. Kiedy pracują dla ciebie obie półkule, jesteś zrównoważony – zsynchronizowany z
Wszechświatem.
SESJA 35: ZASTOSOWANIE GŁĘBOKIEGO STANU ALFA
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij Uczyć w myśli od 10
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"?
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tę osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje dato i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
GŁĘBOKI I PŁYTKI STAN ALFA
Zauważyłeś pewnie, że w niektórych procedurach opisanych w tej książce zalecałem dodatkowe
odliczanie dla pogłębienia stanu alfa. Nie zalecałem tego we wszystkich przypadkach, choć w wielu to
mogłoby to być pomocne. W najlepiej pojętym interesie czytelnika leżało uczenie go procedur
możliwie najprostszych.
W miejscowym uniwersytecie wykładowca metody Silvy przeprowadził ostatnio badania, w których
uczestniczyło osiemnastu absolwentów kursów metody. Dziesięciu z nich przed wejściem w stan alfa
przeprowadziło dodatkowy kurs relaksacyjny. Ośmiu użyło tylko standardowej metody. Następnie u
wszystkich zbadano zdolność przestrzegania i identyfikowania obrazów wyświetlanych przez jedną
dziesiątą sekundy – z otwartymi oczami w stanie alfa i porównano z wynikami tych samych osób w
stanie beta. Osoby, które zastosowały dodatkową procedurę przy wchodzeniu w stan alfa, uzyskały na
tym poziomie wyniki gorsze niż w poziomie beta. Z drugiej strony ci, którzy wchodzili w stan alfa
metodą standardową identyfikowali więcej obrazów niż w stanie beta.
Doświadczenie to dowodzi, zgodnie z wynikami innych badań i moją własną intuicją, że ludzie
wchodzący głębiej w stan alfa mają w tym czasie skłonność do ograniczania swoich zdolności
poznawczych na poziomie automatycznej percepcji zmysłowej i zyskują w to miejsce więcej
wewnętrznie skierowanej uwagi. Płytszy stan alfa wzmacnia uwagę skierowaną zewnętrznie. Zatem,
dla rozwiązania problemów ze świata zewnętrznego dla ciała i umysłu – dotyczących np. interesów,
pieniędzy i innych dóbr doczesnych – korzystniejsze będzie stosowanie płytszego stanu alfa. Poziom
głębszy, do osiągnięcia którego stosuje się dodatkowe odliczanie lub dodatkowe procedury
relaksacyjne sprowadzające częstotliwość pracy mózgu poniżej dziesięciu cykli na sekundę,
zmniejsza wrażliwość na informację płynące z zewnątrz, lecz zwiększa zdolność podtrzymywania
zdrowia w lepszej kondycji.
Nie ma tu jasno określonych reguł. Jeżeli zachodzi potrzeba udzielenia pomocy sobie lub komuś
innemu, wchodź w stan alfa w taki sposób, jaki jest możliwy. Rozprosz wzrok, jeżeli jest to jedyna
rzecz, jaką możesz w danej chwili wykonać, wiedząc, że w metodzie Silvy to wystarcza. Skorzystaj z
techniki “trzech palców", jeżeli ją sobie zaprogramowałeś i to wystarczy.
Licz wstecz od liczby, do której dotarłeś w czterdziestodniowym programie porannych ćwiczeń.
Jeżeli zakończyłeś ten program, wystarczy odliczenie od 5 do 1, by wprowadzić cię w stan alfa
dostatecznie głęboki dla skutecznych działań zdrowotnych wobec siebie i innych. Włącz dodatkowe
odliczanie od 10 do 1, a znajdziesz się w głębokim stanie alfa. Powiększy to skuteczność twoich
oddziaływań leczniczych.
Głęboki stan alfa polecam we wszystkich przypadkach poważnych problemów zdrowotnych. Jeżeli,
z jakiejkolwiek przyczyny, wejście w głęboki stan alfa jest niemożliwe, wejdź weń tak głęboko, jak ci
się uda. Będzie to wciąż poziom leczący.
SESJA 36: KONTROLOWANIE ZAGROŻEŃ ŚRODOWISKOWYCH
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod katon ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 10
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat Jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuje się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli:, Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Nie mówiliśmy jeszcze nic o tym, jakie skutki dla naszego zdrowia mają zanieczyszczenia
powietrza, wody i żywności i Jak moglibyśmy zastosować metodę Silvy, do wykrywania i
neutralizowania tych zagrożeń. Wydaje się, że jest to stosowny moment, aby poświęcić nieco uwagi
tym zagrożeniom. Przecież omówiłem rolę płytkiego stanu alfa w rozszerzaniu naszych zdolności
radzenia sobie ze światem fizycznym. Jedna tylko przestroga: myślenie negatywne wzmacnia
negatywne skutki.
Możesz wyrządzić sobie większą krzywdę obawiając się środków chemicznych stosowanych w
hodowli kurczaków, niż jedząc te właśnie kurczaki. Poczucie winy związane ze zjedzeniem nadmiernej
ilości ulubionych lodów śmietankowych wyrządzi ci większe szkody niż cukier w nich zawarty. Lęk i
poczucie winy oznaczają stres. Stres powoduje większe szkody i szybciej niż większość czynników
środowiskowych. Zamiast się martwić i obawiać, lepiej jest używać umysłu dla dokonywania
sensownych wyborów, gdzie istnieje alternatywa.
Jeżeli zastanawiasz się w sklepie samoobsługowym, czy kupić siekaną wołowinę czy kotlety
schabowe, zatrzymaj się na chwilę, rozprosz wzrok i zadaj sobie pytanie: “Co będzie dla umie dzisiaj
lepsze, siekana wołowina czy schabowe?" Przestań na chwilę myśleć i sięgnij ponownie do lady
chłodniczej – zobaczysz, że twoja ręka automatycznie skieruje się ku paczce z, powiedzmy, wołowiną.
Jeżeli zaprogramowałeś uprzednio “technikę trzech palców" trzymaj palce złączone podczas robienia
zakupów. Im dłużej ćwiczyłeś metodę Silvy, tym bardziej zrównoważoną stałeś się osobą. Jak już
uprzednio stwierdziłem, osoba zrównoważona ma znacznie większe szansę w podejmowaniu
właściwych decyzji. ,
W niektórych przypadkach wykrycie substancji zanieczyszczających, drażniących i trujących
nabiera szczególnego znaczenia. Najlepiej jest wejść w stan alfa i zastosować procedurę
przeznaczoną do rozwiązywania problemów. Ponieważ rzecz dotyczy świata fizycznego w jego
teraźniejszym wymiarze, nie ma potrzeby pogłębiania stanu alfa.
ALERGIA
Jeżeli masz wysypkę, niestrawność lub jakąś powracającą reakcję uczuleniową, najrozsądniejszym
działaniem długookresowym jest zapobieganie, a nie leczenie objawów. Możesz zacząć od “techniki
trzech obrazów", aby zwalczyć objawy. Głównym celem powinno być zapobieganie. Najlepszym
sposobem trwałego wyeliminowania problemu jest zidentyfikowanie źródła reakcji uczuleniowej, a
następnie unikanie tej substancji lub pożywienia.
Oto procedura.
1. Wejdź w stan alfa i wywołuj na wprost siebie swój obraz z wszystkimi objawami alergii. W de
wyobraź sobie kalendarz.
2. Zapytaj się, kiedy i dlaczego zaczęło się uczulenie. Powoli odwracaj do tyłu kartki kalendarza,
starannie przyglądając się obrazom z przeszłości (z prawej strony).
3. Jeżeli obraz dotyczy jakiegoś wydarzenia, pozwól mu rozegrać się do końca.
4. Zakończ sesję alfa i przeanalizuj przywołane właśnie wspomnienia z dzisiejszej perspektywy,
Zrozumienie wydarzenia z perspektywy dnia dzisiejszego może samo w sobie położyć kres uczuleniu.
Jeżeli objawy nadal się utrzymują, skierowanie programowania na eliminacje objawów
prawdopodobnie położy kres problemowi.
Szczegółowy opis zwalczania alergii znajduje się w rozdziale 49.
IDENTYFIKOWANIE ŹRÓDŁA UCZULENIA
Jeżeli przyczyną alergii Jest któraś ze znanych substancji lub potraw:
1. W stanie alfa wyobraź sobie swego lekarza lub inna osobę, która jest dla ciebie autorytetem,
stojącą naprzeciwko.
2. Wybierz dwie potrawy lub substancje i zapytaj lekarza, która z nich wydaje mu się bardziej
prawdopodobna jako źródło uczulenia.
3. Wyjdź ze stanu alfa i przemyśl sprawę. Odpowiedź sama przyjdzie ci do głowy.
4. Porównaj tę substancję z kolejnymi w ten sam sposób, dopóki jedna z nich nie wyłoni się sama
jako przyczyna uczulenia.
UNIKANIE SUBSTANCJI ZANIECZYSZCZAJĄCYCH
Stając się bardziej zrównoważonym (patrz Sesja 34) intuicyjnie dokonujesz właściwych wyborów.
Jeżeli nie jesteś zdecydowany, możesz też wejść w stan alfa i zapytać. Wtedy pierwsze odczucie,
które nadchodzi jest najsilniejsze i słuszne.
PRZERYWANIE UZALEŻNIEŃ
W tej dziedzinie nie ma prostych odpowiedzi. Kiedy ktoś sięga po narkotyki Jest to podjęta w
umyśle decyzja związana z uprzednimi doświadczeniami. Jest kilka dróg wyjścia, opisanych w innym
miejscu, które mogą tu znaleźć zastosowanie.
1. Trzydziestodwugodzinny trening metody Silvy.
2. Subiektywna komunikacja podjęta przez kogoś pragnącego wpłynąć na osobę uzależnioną.
3. Pomoc kliniczna (często podejmowana pod wpływem opcji 2).
SESJA 37: DLACZEGO LECZYMY?
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a,3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 10 do
1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?".
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Pewien lekarz medycyny stwierdził: “Intuicyjnie wierzę, że od momentu, w którym zaczynamy żyć,
świadomi jesteśmy istoty oddziaływań leczniczych w tym sensie, iż nie polegają one na
mechanicznym przeciwdziałaniu chorobie... Typowym tego przykładem jest tak zwane samoistne
ustąpienie nieuleczalnego nowotworu. Tego rodzaju samoistne wydarzenie nazwałbym raczej
twórczym samouleczeniem lub ciężko wypracowanym cudem".
Nasze opinie, doktorze, są w tym miejscu zbieżne. Autorem tych stów jest doktor medycyny
Bernard S. Siegel, który wraz z żoną Barbarą napisał “Duchowe aspekty sztuki leczenia" (“Spirituał
Aspects of the Healing Arts") dla czasopisma “The American Theosophist". Nieco później dr Siegel
napisał książkę “Miłość, medycyna i cuda" (“Love, Medicine and Mirades"), która przez długi czas
utrzymywała się na liście bestsellerów. Prowadząc własną prywatną praktykę chirurgiczną i pracując
jako adiunkt na Wydziale Medycznym Uniwersytetu w Yale, zapoczątkował w roku 1978 terapię
grupową “wyjątkowych pacjentów chorych na raka", wykorzystującą wyobrażenia i rysunki chorych.
Jest on przekonany, że lekarz nie powinien być tylko leczącym “mechanikiem". Widzi go także Jako
nauczyciela pomagającego chorym przyjąć odpowiedzialność za własne problemy i współuczestniczyć
w procesie leczenia.
I znów myślimy podobnie, doktorze. Ale powinniśmy pójść znacznie dalej.
Dlaczego informacja, że nasz umysł może równie dobrze wpędzić nas w chorobę jak i z niej
wyprowadzić, ma być czymś zaskakującym?
Czy nie powinniśmy się uczyć tego wraz z podstawami czytania, pisania i rachunków?
Tak, oczywiście powinniśmy uczyć nasze dzieci podzielić dziewięć cukierków pomiędzy trójkę
maluchów. Ale powinniśmy także uczyć je jak wnikać w świat wyobraźni, by dokonać korekt w świecie
fizycznym – na przykład, jak uwolnić się od bólu brzucha po zjedzeniu zbyt wielu cukierków.
CZY W LECZENIU INNYCH JEST COŚ ZŁEGO?
Niektórzy mają obiekcje wobec tego typu leczniczych oddziaływań na innych ludzi, zarzucając im
nieuprawnione wkraczanie w cudzą prywatność. Oskarża się też ludzi praktykujących metodę Silvy o
uniemożliwienie innym wypracowania sobie własnej karmy (kosmiczna, boska zasada
sprawiedliwości). Albo sądzą, że Bóg nie życzy sobie naszych interwencji.
W moim przekonaniu, wszyscy Jesteśmy wzajemnie za siebie odpowiedzialni. Jeżeli
uświadamiamy sobie, że ktoś ma problem, który utrudnia mu wypełnienie jego obowiązków na tym
padole, naszym obowiązkiem jest uwolnić go od tego problemu, niezależnie od tego czy świadom jest
naszych działań czy nie.
Jeżeli chodzi o karmę, to w moim przekonaniu odnosi się ona do zła, które wyrządzamy w życiu i
kary, którą za nie ponosimy. Wiele wschodnich filozofii poucza, że karma przenosi się z jednego
wcielenia w następne. Ja wierzę, że kara ma sens tylko wtedy, kiedy wiemy, (lub zostanie nam
uświadomione) jakie zło wyrządziliśmy. Celem jej powinno być umożliwienie nam poprawy i nauczanie
nas jak unikać popełniania tych samych błędów. Kara za wykroczenia, których nie jesteśmy świadomi,
nie ma sensu i pozostaje bez wpływu. W metodzie Silvy usiłuję uświadomić ludziom zależność
przyczynowo-skutkową pomiędzy ich myśleniem i tym, co spotyka ich w życiu tak, aby zrozumieli co
muszą zmienić dla osiągnięcia doskonałego zdrowia, pomyślności i szczęścia.
Jeżeli zaś chodzi o ingerowanie w wyroki Boże, to twierdzę, że gdyby Bóg nie chciał byśmy
działali, to wszelkie nasze działania i wysiłki pozostałyby bezskuteczne. Ale tak nie Jest. Zatem,
możliwość, że Bóg nie życzy sobie naszych interwencji nie zwalnia nas z powinności prób
przeciwdziałania problemom.
Potrzebujemy wzajemnej pomocy. Nawet żyjące według praw dżungli zwierzęta przychodzą sobie
z pomocą. My mamy pogotowia ratunkowe, ostre dyżury, szpitale, pielęgniarki, personel pomocniczy i
lekarski, specjalistów i uzdrawiaczy wszelkiego rodzaju, włącznie z tymi, których oddziaływania
lecznicze mają charakter duchowy. Mój punkt widzenia jest następujący: rozwinięcie ukrytych w
każdym człowieku zdolności do mentalnych oddziaływań leczniczych i używanie ich kiedy tylko
zachodzi potrzeba. Jest naszą powinnością. Wierzę, że nasza obecność na Ziemi ma swój cel:
pomagać w ciągłości tworzenia.
ROLA LUDZKOŚCI W TWORZENIU
Jeżeli mamy pomagać w tworzeniu, nie wolno nam niszczyć. Mamy stanowić część rozwiązania, a
nie problemu. Musimy pouczać, że tworzenie jest dobrem, a niszczenie złem. Gdyby misją naszą było
niszczenie tej planety, formuła ta uległaby odwróceniu. W dobre samopoczucie wprawiałoby nas
obalenie i wysadzenie w powietrze wszystkiego dookoła, a wznoszenie, ulepszanie i wynalazczość
byłyby źródłem przygnębienia.
Powiedziano, że stworzono nas na obraz i podobieństwo Boże. Przecież nasz Stwórca na pewno
nie ma dala o dwóch rękach i dwóch nogach. Nie jesteśmy zatem Jego fizycznym wizerunkiem.
Jesteśmy odbiciem Jego wizerunku umysłowego i duchowego. By kontynuować tworzenie, jako
współtwórcze narzędzia Boga, musimy zachować kontakt z Przełożonym. Robotnicy na placu budowy,
którzy nie potrafią wczuć się w intencje majstra i jego przełożonych, wkrótce zaczynają pracować
wbrew nim.
Przeżycie ludzkości zależy od zachowania naszego kontaktu z Bogiem – i to nie przez nasze dało,
lecz umysł. Musimy nauczyć się pełnego wykorzystywania danych nam przez Boga umysłów.
Umysł Jest czującym narzędziem ludzkiej inteligencji. Wiemy, że może ona funkcjonować w
fizycznym oddaleniu od mózgu, a świadomość nasza nie jest ograniczona barierami czasu i
przestrzeni.
Kiedy odwracamy naszą świadomość od wymiarów fizycznych i zwracamy ją ku wymiarom
duchowym – wchodzimy w kontakt ze Stwórcą, Wyłączając świat zewnętrzny – przez zamknięcie
oczu, rozproszenie wzroku, medytację, zwrócenie się “ku wnętrzu" uaktywniamy nasze “połączenie" z
Bogiem. Stajemy się natchnieni przez Stwórcę. Mamy rację. Możemy trafnie przewidywać. Możemy
nawet przepowiadać przyszłość. Możemy leczyć. Możemy uczynić świat lepszym miejscem do życia.
SESJA 38: ZDOLNOŚĆ JASNOWIDZENIA
1. Zamknij oczy. Zwróć Je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c me są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 10
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jaka osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?"
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat Jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, 'że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie sobie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej
dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Gratulacje! Tylko dwa dni dzielą cię od ukończenia kursu.
CO DAJE Cl ZDOLNOŚĆ JASNOWIDZENIA?
Kontrolujesz swój stan alfa. Używasz go, aby pomagać sobie i innym. Decydujesz się pomóc
swemu bratu, cierpiącemu na kamienie żółciowe. Wprawdzie mieszka on setki kilometrów z dala od
dębie, lecz wchodzisz w stan alfa, wyobrażasz go sobie, wywołujesz obraz kamieni w jego woreczku
żółciowym. Wyczuwasz dwa kamienie. Miażdżysz je w palcach. Kończysz sesję alfa.
Następnego dnia dzwoni telefon. Brat mówi: “Chciałem ci tylko powiedzieć, że “urodziłem" dziś
rano kamień żołdowy, nareszcie będzie z tym koniec".
“Być może", odpowiadasz, “ale wydaje mi się, że miałeś dwa i czeka cię Jeszcze jedna
nieprzyjemność'.
Następnego dnia ponownie telefon: “Miałeś absolutną rację".
Czy możesz sobie wyobrazić rozpierającą cię dumę? Zrobiłeś nadludzki użytek ze swego umysłu!
Jesteś do tego zdolny! Wiesz teraz więcej o sobie.
Co właściwie zaszło? Czy jesteś jasnowidzem? Słownik definiuje jasnowidzenie jako “Domniemaną
zdolność przeczuwania rzeczy i wydarzeń znajdujących się poza naturalnym zasięgiem ludzkich
zmysłów". W istocie, to nie zmysły odgrywają tu rolę zasadniczą. Rzecz się zasadza w umyśle.
Najpierw nachodzi cię chęć dowiedzenia się czegoś więcej o twoim bracie. Następnie aktywizujesz
większe zasoby swego umysłu. Uświadamiasz sobie to, czego chciałeś się dowiedzieć. Przetwarzasz
to w obrazy myślowe, słowa i uczucia. Wytwarzasz w umyśle obraz dwóch kamieni żółciowych.
Jasnosłyszący mógłby usłyszeć w myślach odpowiedź. Jasnoczujący mógłby poczuć informację w
umyśle. Ale to nie zmyśl wzroku, słuchu czy dotyku gromadzi te informacje. Dokonuje tego umysł.
Umysł to także wszystkie zmysły. Mówiąc wszystkie, mam na myśli nie tylko te pięć zmysłów, które
umiemy natychmiast wyliczyć, lecz także wiele innych systemów sensorycznych, których do tej pory
jeszcze sobie nie uświadomiliśmy, nie mówiąc już o ich nazwaniu. Osoba Jasnowidząca może używać
wszystkich zmysłów subiektywnych. Bycie jasnowidzem oznacza korzystanie z operacji
pozazmysłowej (ESP – Extra Sensory Perception). W metodzie Silvy powiadamy, że ESP to skrót od
Effective Sensory Projection – Efektywna Projekcja Świadomości.
Uważamy, że w ESP nie ma nic “extra". Wszyscy to mamy. Nie jest także pozazmysłowa,
ponieważ ze zmysłów korzysta. Wyczuwając informację z wymiaru subiektywnego korzystamy z tego,
co zwie się ogólnym ESP czyli z kombinacji wszystkich zmysłów. Jeżeli będziesz polegać tylko na
jednym ze swoich zmysłów, wyobrażenie sobie lub wczucie się w problem, na którym się skupiasz,
będzie znacznie trudniejsze.
Uwierz, a informacja do ciebie dotrze. Możesz przeobrazić Ją w obraz myślowy, w uczucia lub
słowa, w zależności od tego, co pozwoli ci najlepiej ją zrozumieć. Ale pierwszym jest poczucie, że
wiesz.
CZY POSIADANIE ESP CZYNI CIĘ KIMŚ ODMIENNYM?
Umiejętność wchodzenia w stan alfa i korzystania z obu półkul mózgu stawia cię w czołówce
rozwijającej się ludzkości. Oznacza to, że wyprzedziłeś większość ludzi. Większość po prostu gubi się
w dumie. Wyprzedzając większość, wyróżniasz się. Wielu z nas woli się nie wyróżniać, ponieważ
wyróżniające się jednostki są często wyobcowane, noszą piętno odmienności. Za ludzi odmiennych
uważano wielu geniuszy.
W istocie rzeczy, umiejętność korzystania z ESP niczym cię nie wyróżnia. Wszyscy mają taką
możliwość. Jesteś jednym z miliardów osobników posiadających tę zdolność. To, co cię wyróżnia, to
fakt że umiesz ją kontrolować i wykorzystywać do rozwiązywania problemów. To rzeczywiście cię
wyróżnia. Jeżeli wyróżnianie się wprawia de w zakłopotanie – nie opowiadaj innym o tym, co robisz.
Nie chwal się, w Jaki sposób pozbywasz się bólu w okamgnieniu lub jak szybko uporałeś się z
dolegliwościami górnych dróg oddechowych. Zachowaj to dla siebie. Jeżeli ktoś zapyta de, jak sobie
poradziłeś, powiedz mu by przeczytał naszą książkę lub wzdął udział w kursie metody Silvy. Nie
przechwalaj się, że pomogłeś komuś pozbyć się przypadłości zdrowotnych. Niech wystarczy ci
zadowolenie z udziału w procesie tworzenia.
Usatysfakcjonowanie swego Ego jest powierzchowną formą wynagrodzenia. Zasługujesz na coś
lepszego. A Bóg wynagradza swoich współtwórców znacznie powyżej płacy minimalnej. To Kahlił
Gibran, autor “Proroka" (“The Prophet") upomniał nas, aby nie zapraszać na obiad ludzi bogatych. W
rewanżu zaproszą nas tylko na obiad do siebie. Zaproś na obiad do domu kogoś ubogiego. Jego nie
stać będzie na rewanż, więc Wszechświat zrewanżuje ci się w jego imieniu.
Wszechświat “rewanżuje się" na wiele cudownych pomysłów.
SESJA 39: ODNAJDYWANIE CELU W ŻYCIU
1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod katon ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.
2. Etapy 2a, 3a, 3b i 3c nie są obowiązkowe. Powoli zacznij liczyć w myśli od 10
do 1. Powtarzaj jedną liczbę co sekundę.
a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich
stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je
rozluźniając.
3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby
pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.
a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: “Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?".
Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.
b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź
sobie tą osobę.
c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie
się lub podajecie sobie ręce, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre
samopoczucie po tym wyobrażeniu.
4. Powtórz w myśli: “Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".
5. Potem powiedz w myśli: “Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę
oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
6. Rozpocznij Uczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: “Gdy doliczę do 5,
otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio"
7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: “Jestem całkowicie
przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".
Gratulacje! Jeszcze jeden dzień! Ukończysz kurs i będziesz mógł w pełni wykorzystać dostarczone
ci przez metodę Silvy środki, aby pomagać sobie, swoim bliskim i przyjaciołom.
UŚWIADAMIANIE SOBIE ŻYCIOWEGO CELU
Czy zdrowiej jest dryfować w życiu bez określonego celu i sensu, czy też raczej nadać mu sens,
stawiać sobie cele, osiągnąć je i przechodzić do następnych?
Doświadczenie poucza, że ludzie dryfujący w życiu mniej się nim interesują, ich wola życia jest
słabsza, a zatem łatwiej ulegają zniechęceniu, przygnębieniu i częściej czują się nieszczęśliwi niż ci,
którzy swe życie podporządkowują pewnym celom. Często szukają ucieczki od życia, najczęściej w
butelce, aż wreszcie udaje im się uciec w sposób nieodwracalny. Ten, kto ma poczucie celu w życiu,
ma więcej energii, zacięcia, entuzjazmu i Jest zdrowszy. Nie jest ważne, jaki to cel, tak długo, jak
podążamy ku niemu z cierpliwością i uporem. Dobrze Jest, od czasu do czasu, przypomnieć sobie jaki
to właśnie cel nam w życiu przyświeca.
Kiedy człowiek nauczony posługiwania się prawą półkulą mózgową analizuje rozwój wydarzeń na
świecie, stwierdza, że w wielu dziedzinach ludzkość wydaje się zatracać poczucie wartości. Działamy
tak, jakby zesłano nas na tę planetę w celu spędzenia urlopu. Zachowujemy się, Jak w czasie
nieustającej przerwy na herbatę.
Pewne interesujące i oczywiste odpowiedzi wyłaniają się, kiedy korzystamy z poziomu
psychicznego dla rozważenia pytań w rodzaju: Skąd pochodzimy? Dlaczego tu jesteśmy? W jakim
celu znaleźliśmy się tutaj? zaczynamy wtedy pojmować, że Stwórca przeznaczył nas tej planecie,
abyśmy dbali o dzieło stworzenia. Analizując nasz naturalny, nadrzędny program – założyć i
wychować rodzinę – widzimy, że jest to system, którym Stwórca zapewnił nieustający dopływ ludzi na
naszą planetę.
Podobnie, chęć bycia zdrowym i uniknięcia bólu oraz niewygód, zapewnia nam dobra kondycję dla
wykonywania wartościowej pracy. Chęć bogacenia się nie jest sprzeczna z celem, jakim jest
naprawianie problemów. Który z aspektów tworzenia jest twoją specjalnością? Czy koncentrujesz się
na osiąganiu celu? Odpowiedź na takie pytania możesz uzyskać ze stanu alfa:
1. Wejdź w stan alfa. Zastosuj pogłębienie stanu.
2. Wywołaj swój własny obraz na wprost siebie.
3. Zapytaj się. Jaki jest twój cel na tej planecie.
4. Pozwól sobie pomarzyć na ten temat.
5. Zakończ sesję alfa zastanów się trochę nad ideą, która wyłoniła się w Jej toku.
To, o czym marzyłeś może być bliższe temu, co powinieneś robić niż to, co robisz teraz.
Jeżeli zajmujesz się nie tym, czym powinieneś, praca wydaje ci się nudna, nie satysfakcjonująca i
nie dająca uczucia spełnienia. To wszystko jest źródłem stresu, który może zagrozić twemu zdrowiu, a
w najlepszym przypadku oznacza, że nie jesteś energiczny, tryskający życiem i atrakcyjny dla innych
ludzi, jakim mógłbyś być.
SESJA 40: SPOKÓJ UMYSŁU
To jest ostatni dzień ćwiczeń. Znasz już procedurę. Licz od 10 do 1. Gratulacje! Ukończyłeś kurs.
Od tej chwili jesteś gotów do stosowania standardowej metody odliczania od 5 do 1 dla osiągnięcia
stanu alfa.
Osiągnąłeś teraz zdolność zadziwiania przedstawicieli profesji medycznej swoją umiejętnością
wydobywania się w wszelkich chorób lub obrażeń z niewiarygodną szybkością, a co więcej,
zdolnością chronienia się przed chorobami i utrzymywania się w doskonałym zdrowiu i kondycji
JAKIM JESTEŚ CZŁOWIEKIEM?
Komunikat międzynarodowego serwisu United Press International zatytułowano kiedyś: “Wizyta
babci przyczyną niezwykłego wyzdrowienia dziecka z nieuleczalnego nowotworu".
Dziewięcioletni chłopak został przyjęty do szpitala w stanie ciężkim. Lekarze orzekli, że ma guza
mózgu i może umrzeć w każdej chwili. Staraniem fundacji dobroczynnej sprowadzono drogą lotniczą
do Los Angeles jego babcię. Nie było pewności, czy chłopiec dożyje jej przyjazdu, ale dożył. Przybyła
na miejsce w piątek. W stanie dziecka nastąpiła natychmiastowa poprawa. W niedzielę zdjęto go z
listy chorych w stanie ciężkim. Przełożona pielęgniarek powiedziała, że nowotwór jest w stanie remisji.
Zapewne w osobowości tego dziecka było coś, co wymagało miłości. Przybycie babci oznaczało
wyzdrowienie.
W 1959 roku na lamy gazet trafiło dwóch kardiologów, którzy ogłosili, że istnieją w zasadzie dwa
rodzaje ludzi – charakteryzujące się różną podatnością na zawał serca. Typ A to ludzie niecierpliwi,
ambitni, ostro konkurujący i skłonni do gniewu. Typ B to ludzie bardziej rozluźnieni, lżej traktujący
rzeczywistość. Nie trzeba dodawać, że większe prawdopodobieństwo znalezienia się w klinice
kardiologicznej przynależy do typu A. Kontynuowana analiza osobowości typu A wyodrębniła jeszcze
cechę wyróżniającą ten typ człowieka – wrogość. W istocie, cynizm, brak zaufania do ludzkiej natury i
pogardę dla motywów ludzkiego postępowania uznano za cechy kluczowe w osobowości typu A.
To, jakim jesteś człowiekiem, ma wpływ na twoje zdrowie. Czy jesteś zdolny do twórczych działań
w “drużynie" Stwórcy? Czy potrafisz harmonijnie współpracować z bliźnimi? Jeżeli odpowiedź brzmi
“nie" lub nawet tylko “być może", to nie ulega wątpliwości, że potrzebujesz użyć swego stanu alfa, aby
zaprogramować sobie bardziej pozytywny stosunek do innych ludzi.
Oto kilka oświadczeń, jakie powinieneś sobie złożyć, aby obrócić cynizm i wrogość w zaufanie i
współpracę:
• Mam coraz więcej zrozumienia, współczucia i cierpliwości dla innych.
• Codziennie nabieram większego zaufania do siebie i innych.
• Coraz łatwiej pracuje mi się z innymi ludźmi.
Za tymi słowami kryje się inny jeszcze, podświadomy program. Potwierdzając codziennie te
oświadczenia w stanie alfa mówisz: “Czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż
poprzednio".
Zdrowszy pod każdym względem, ponieważ cechy charakterystyczne osobowości typu A i B
odzwierciedlają się nie tylko w stanie układu krążenia. Oto niektóre pytania z przeprowadzonej przez
nas ankiety dotyczącej stresu w chorobach nowotworowych: Czy masz jakieś hobby? Czy zamykasz
swoje uczucia w sobie? Czy w ostatnich trzech latach doświadczyłeś śmierci w rodzinie, rozwodu,
kłopotów w pracy, trudności finansowych? Znasz już wyniki tej ankiety. Wiesz, że wymienione sytuacje
mogą nas wpędzić w chorobę. Nie musi to być rak. Może to być osłabienie systemu odpornościowego
stanowiące otwarte zaproszenie dla każdej, praktycznie, choroby.
Człowiek apatyczny, który zrezygnowany powiada: “Jestem jaki jestem" może w ten sposób
wydawać na siebie wyrok śmierci. Ukończywszy ten kurs, wiesz już jak zmienić wszystko wokół.
SPOKÓJ UMYSŁU
Zdecyduj się wejść w stan alfa, zaprogramuj w sobie pozytywne zmiany i żyj dłużej.
Odgryziony ogon salamandry odrasta. Ludzie nie rozwinęli jeszcze zdolności odtwarzania organów
i kończyn. Wiele musimy się nauczyć o kontrolowaniu swego ciała. Lecz wiemy już, że mamy
zdolność powstrzymywania rozrostu nowotworów i pozbywania się chorób przez eliminację myślenia o
konfliktach, uprzedzeniach i depresji. Jeżeli myśli takie odchodzą same, możemy usunąć je myśląc o
przebaczeniu i miłości. Odkryjemy wtedy spokój umysłu. Kiedy dokonasz tego odkrycia, poczujesz
różnicę każdą komórką swego ciała. To tak, jak gdyby ciemne chmury rozstąpiły się i ponownie
zaświeciło jasne słońce. Przywrócony zostaje klimat sprzyjający zdrowemu wzrostowi.
Teilhard de Chardin napisał: “Kiedyś, kiedy opanujemy już wiatry, fale, przypływy i silę ciążenia,
zaprzęgniemy do pracy dla Boga energię miłości. Wtedy, po raz drugi w swojej historii, ludzkość
odkryje ogień". Lekarze widzą w poczekalniach czekające choroby, a nie chorych mężczyzn, kobiety i
dzieci. W jaki sposób mogą pokochać choroby? Ci lekarze w swej pracy przypominają bardziej
mechaników niż ludzi miłujących bliźniego.
Ty i twoja rodzina musicie dostarczać miłości i wyrozumienia niezbędnych w pielęgnowaniu
ludzkiego życia. Musicie dostarczać miłości, przebaczenia, radości, śmiechu, muzyki, nadziei i
modlitwy, tak niezbędnych umysłowi zdolnemu do uzdrawiania. Jeżeli tego dopełnicie, będziecie
świadkami cudownych uzdrowień.
Konkretnymi krokami na drodze osiągnięcia tych możliwości są techniki metody Silvy związane z
pozbywaniem się stresu, odzyskiwaniem optymizmu i wiary w siebie subiektywnym przekazem
przebaczenia i programowania pozytywnego myślenia oraz pozytywnych cech charakteru.
PODSUMOWANIE KORZYŚCI Z UZDRAWIANIA I SAMOLECZENIA
• Oddziaływując uzdrawiająco czynimy słusznie. Niesłuszne jest ignorowanie swojej własnej roli w
uzdrawianiu siebie lub innych.
• Uzdrawianie jest częścią naszego zadania jako współtwórców w dziele Stwórcy.
• Możemy wzmocnić nasze działanie współtwórcze wchodząc w stan alfa i uaktywniając prawą
półkulę mózgu.
• Ulepszamy w tym procesie swoją osobowość, poprawiamy stan zdrowia i osiągamy spokój
umysłu.
• Zdolność wykrywania problemów na odległość jest naturalną funkcją psychiczną prawej półkuli.
• Świat zaczyna powoli uświadamiać sobie uzdrawiające własności ludzkiego umysłu.
• Znalazłeś cel w życiu. Poczucie tego celu i dążenie do jego realizacji wpłyną stabilizująco na
przebieg twego życia.
ROZDZIAŁ 41: ROZWAŻANIA O PRZYSZŁOŚCI
Wyobraź sobie, co by było, gdyby wszyscy ludzie na Ziemi używali obydwu półkul mózgowych?
Gdyby – na przykład – różnice i konflikty międzyludzkie (włączając w to głowy państw) rozwiązywane
były najpierw na poziomie subiektywnym. Coś w rodzaju dialogu jednej nadświadomości z drugą
nadświadomością nie w znaczeniu KTO ma rację, lecz CO tworzy optymalną rację.
Wyobraź sobie geologów lub innych badaczy, którzy mogą intuicyjnie odkrywać położenie zasobów
energetycznych lub mineralnych. Wyobraź sobie dyrektorów wielkich przedsiębiorstw, którzy mogą za
pomocą intuicji podejmować kluczowe i prawidłowe decyzje. Jak wyglądałaby służba zdrowia, gdy
zadaniem lekarzy byłoby przede wszystkim zapobieganie chorobom, a nie leczenie objawów.
Wyobraź sobie lekarzy pomagających pacjentom za pomocą leczniczych właściwości swoich
umysłów, a nie tylko za pomocą chemikaliów i proszków.
Myślę, że byłby to lepszy świat. Sądzę, że byłby to początek tworzenia naszego ziemskiego raju.
Użycie intuicji i uzyskanie przez to naszej świadomej przynależności do Wyższej Inteligencji zastąpiłby
katastroficzne wizje typu orwellowskiego Wielkiego Brata, w sensie całkowitej kontroli rządu nad
ludźmi.
W KIERUNKU NOWYCH GRANIC: PRZESTRZEŃ WEWNĘTRZNA
Amerykański fizyk dr Rupert Sheldrake, autor książki “Obecność przyszłości" (“The Presence of the
Past". New York. Time Books, 1988) stworzył teorię, w której próbuje wyjaśnić zasady działania
intuicji. Nazwał ją “teorią przyczynowośd formującej". Zakłada ona istnienie większego,
przestrzennego umysłu, jednego dla wszystkich żywych organizmów. Według dr Sheldrake'a każda
żyjąca istota programuje ten umysł. Ty i ja, w czasie naszego życia i naszych doświadczeń
wprowadzamy każdą nabytą informację do tego swoistego “banku doświadczeń". Umysł ten
(przypominający w dużym stopniu teorię zbiorowej nieświadomości Caria Junga) dr Sheldrake nazywa
polem morfogenetycznym. Inny uczony, dr Peter Russell, rozważa podobną teorię istnienia globalnego
mózgu. Uważa on, że nasza planeta jest w stanie regulować się sama dzięki zawartej w nim
niezmierzonej inteligencji. Fritof Capra widzi nowoczesną fizykę, jako naukę przypominającą, między
innymi, dzieła starożytnych filozofów chińskich, którzy uważali, że świat duchowy jest podstawą świata
materialnego.
Naukowcy rozpoczynają badania w obrębie nowych, nieznanych obszarów: w zakresie przestrzeni
wewnętrznej. Zaczyna być doceniana waga świadomości w tworzeniu świata fizycznego. Do niedawna
nauka opanowana była przez całkowicie mechanistyczny punkt widzenia – filozofię materialistyczną.
Badacze odrzucali lub ignorowali możliwości i siłę ludzkiego umysłu. Obecnie, pomimo wielu
dowodów i demonstrowanych efektów oddziaływania świadomości na materię, wielu z nich, z uporem
godnym lepszej sprawy, ciągle jeszcze trwa przy starych przekonaniach. Są jednak badacze, którzy
mają odwagę głosić nowe przekonania, nowy sposób rozumienia świata utrzymując, że nasze
istnienie jest czymś więcej niż przypadkowym wynikiem “Wielkiego wybuchu" (big bang).
Zaczynamy widzieć świat w nowym świetle, w świetle rozszerzonej świadomości i rozszerzonej
inteligenci, która może nas doprowadzić do ostatecznego “oświecenia". Jakie drogi mogą doprowadzić
do tego, aby nasze życie było bardziej światłe?
Zanim podzielę się moimi poglądami na to zagadnienie chciałbym przypomnieć, że w tej dziedzinie
jesteśmy jeszcze niemowlętami w powijakach. Mamy fenomenalne osiągnięcia w obiektywnym,
fizycznym, wymiarze materii. Zbadaliśmy dokładnie Ziemię, niebo, morze i nawet część przestrzeni
kosmicznej. Niemniej jednak, jeżeli chodzi o badanie wymiaru naszej przestrzeni wewnętrznej,
wymiaru subiektywnego, ciągle jeszcze błądzimy po omacku. Myślę, że najsłynniejsi współcześni
jasnowidzowie są tylko małymi dziećmi w porównaniu z tymi, którzy po nich przyjdą. W moim
przekonaniu, zdolności, które będziemy w stanie wytworzyć u ludzi przez zharmonizowanie ich
prawych i lewych półkul mózgowych, wykroczą poza najśmielsze sny z dziedziny “science fiction". O
takich właśnie zdolnościach będę mówił w dalszym ciągu tego rozdziału.
KAŻDY NAUCZY SIĘ KONTROLOWANIA STANU ALFA
Ponieważ ocenia się, że tylko 10% ludzi na świecie Jest w stanie efektywnie używać obydwu półkul
mózgowych na poziomie świadomości wewnętrznej, wydaje się, że w tej chwili ludzkość osiągnęła
stan pewnej równowagi, czyli status quo. Analiza teorii dotyczącej inteligenci zbiorowej (to co dr
Sheldrake nazywa polem morfogenetycznym) sugeruje, że do dalszej nauki konieczna jest “liczba"
(lub masa) krytyczna", czyli najmniejsza możliwa liczba zdolnych do funkcjonowania w tym stanie,
która by pozwoliła na spowodowanie zmasowanej zmiany Jakościowej w tym polu. W momencie
osiągnięcia tej liczby podobne zmiany jakościowe powinny nastąpić w świadomości u wszystkich ludzi
na Ziemi. Ludzie w tym momencie nabyliby po prostu umiejętności intuicyjnego “czucia", posiedliby
wszystkie związane z tym zdolności.
Nie wiemy Jeszcze, jaka liczba jest “masą krytyczną" dla rodzaju ludzkiego. Powinniśmy jednak
udostępnić trening intuicji jak największej liczbie ludzi, aby coraz większa część z 90% ludzi
nieświadomych siły drzemiącej w ich prawej półkuli nauczyła się funkcjonowania intuicyjnego,
twórczego i parapsychicznego. Powinniśmy uczyć wszystkich aktualnych i potencjalnych rodziców,
aby mogli przekazać to swoim dzieciom. W momencie, gdy to zostanie osiągnięte, większość ludzi
przestawi się na myślenie “dwupółkulowe", intuicyjne. Powinno się to spotkać z szerokim poparciem
autorytetów religijnych i kościelnych. Zmarnowaliśmy już prawie dwa tysiące lat ignorując nakaz
Chrystusa, aby wejść do Królestwa Niebieskiego i stać się prorokami i mędrcami, gdyż wtedy
wszystko, co chcemy osiągnąć, będzie nam udostępnione.
Nasz system szkolnictwa powinien aktywnie zainteresować się rozwojem prawej półkuli mózgowej
w procesach uczenia. Przez naukę funkcjonowania w stanie alfa uczniowie staną się doskonale
zrównoważeni w swoim myśleniu i będą mogli używać obydwu półkul dla lepszej, szybszej nauki i
rozwoju wrodzonych, genialnych zdolności rozwiązywania problemów.
Muzyka i sztuka zostaną wtedy połączone z matematyką oraz innymi naukami ścisłymi i staną się
ich uzupełnieniem. Programy lekcyjne będą odzwierciedlały zdolności obydwu półkul mózgowych.
Kursy poprawy pamięci będą zawierały techniki wizualizacji i wyobraźni. Nauka szybkiego czytania i
szybkiego uczenia się zostanie wprowadzona na stale do programów szkolnych.
Jako pomoc szkolna w powszechnym użytku zaczną być stosowane przyrządy do biofeedbacku,
(biologiczne sprzężenie zwrotne), instrument taki, jak na przykład “Silva Educator", który
automatycznie włącza wybrany program nauczania w momencie, gdy uczeń osiąga wymagany
poziom rozluźnienia i koncentracji, a gdy ten poziom opuszcza, instrument Jest automatycznie
wytaczany.
W miarę wzrostu liczby ludzi zdolnych do efektywnego używania obydwu półkul mózgowych,
otaczające nas pole morfogenetyczne zostanie zaprogramowane do dwupółkulowego funkcjonowania
umysłu i takie funkcjonowanie stanie się naszym sposobem życia. Zakończy się w ten sposób kolejna
faza ewolucji homo sapiens na naszej planecie. Wtedy będziemy mogli rozpoznawać i zmieniać na
bardziej pożądane nasze chorobotwórcze przekonania, emocje i nastawienia. Będziemy również
umieli rozpoznawać i likwidować stres przy użyciu stanu alfa. W przypadku choroby będziemy widzieli
jak usunąć problem przy użyciu własnego umysłu. Gdy zajdzie konieczność interwencji lekarza
będziemy mogli uzupełnić jego zabiegi terapeutyczne zabiegami umysłowymi, co przyspieszy
efektywne leczenie, zapewniając jednocześnie jego sukces.
Pozwólmy ponieść się jeszcze dalej naszej fantazji medycznej i wyobraźmy sobie, Jak będzie
wyglądało leczenie w świecie powszechnych zdolności parapsychicznych.
Dla lekarzy, stawianie diagnozy będzie łatwiejsze i bardziej precyzyjne. Będzie można ominąć
najdroższe i często ryzykowne badania pacjentów w momencie, gdy ich zdolności intuicyjne zostaną
uaktywnione w celu rozpoznania istoty problemu. Dzięki umiejętności użycia całego mózgu lekarze
przyszłości będą zdolni zastosować telepatię, hipnozę i hipnoanalizę do rozpoznania umysłowej
przyczyny problemu fizycznego.
Dla lepszego zrozumienia problemu pacjentów psychiatrzy będą mogli spenetrować w wyobraźni
ich sny lub halucynacje. Pozwoli to na zorientowanie się czy problem jest natury psychicznej, czy
biologicznej. Możliwe będzie również przeniesienie się w wyobraźni w przeszłość pacjenta w celu
dotarcia do istoty problemu.
Leczenie będzie wynikiem wspólnej pracy lekarzy i pacjentów. Problemy fizjologiczne zostaną
pacjentom wyjaśnione w obrazowej formie, aby w stanie alfa mogli używać technik wizualizacj'i w celu
przyspieszenia leczenia. W rezultacie, leczenie zajmie Jedynie ułamek czasu potrzebnego na to w
chwili obecnej. Zredukowane zostaną wysokie koszty opieki medycznej. Zmniejszy się ilość pacjentów
w przepełnionych szpitalach. Dzięki umiejętności kontrolowania energii związanych z nadmiernym
stresem ludzie staną się zdrowsi i zwiększy się ich długość życia.
Spójrzmy teraz na świat przyszłości z innej, praktycznej strony. Osoby prowadzące pojazdy
mechaniczne będą mogły użyć swoich zdolności prekognicji do przeniknięcia czasu i przestrzeni.
Pozwoli to na uniknięcie nieszczęśliwych wypadków. Ze względu na uaktywnienie intuicji ludzie
zaczną się poruszać i funkcjonować w sposób pozwalający na uniknięcie niebezpieczeństwa. Silne
programowanie chęci jak najzdrowszego przeżycia wyrazi się, między innymi, w intuicyjnym
porzuceniu takich nawyków jak palenie papierosów, narkomanii, alkoholizmu, czy innych
destrukcyjnych przyzwyczajeń. Nasze długie życie będzie dodatkowo zagwarantowane przez
wzmocniony system immunologiczny, nasze naturalne skłonności do ćwiczeń fizycznych, intuicyjnie
wzbudzony apetyt na zdrowe jedzenie i zamiłowanie do przebywania na świeżym powietrzu, kąpieli i
odpowiedniej ilości snu.
Czy w związku z tym będziemy żyć wiecznie? Nie. Ale na pewno będzie to życie bez słabości, bólu
i starczych problemów ze zdrowiem.
JAKIE MOŻE BYĆ ŻYCIE?
W miarę jak będziemy uczyć się osiągania stanu alfa i używania w kontrolowany sposób naszej
prawej półkuli, zauważymy – poza poprawą zdrowia – również inne znaczące zmiany. Nasze
codzienne życie będzie znacznie odbiegało od naszych dzisiejszych, codziennych przyzwyczajeń.
Dyrektorzy przedsiębiorstw, zakładów, firm i biur będą wykorzystywali swoje zdolności jasnowidzenia i
telepatii do podejmowania prawidłowych decyzji handlowych. Zmniejszy się ilość upadłości w
interesach. Producenci i decydenci będą mogli dokładnie ocenić zapotrzebowanie rynku, zatem na
porządku dziennym będzie wprowadzanie odpowiednich wyrobów, w odpowiednich miejscach, w
odpowiednim czasie.
Kadry będą w stanie zatrudnić ludzi odpowiednich do danej pracy. Kontrola jakości będzie się
odbywać przez intuicyjne wykrywanie nieprawidłowości i komunikację subiektywną. Dyrekcja i
robotnicy w fabrykach będą w stanie żyć w zgodzie i w harmonii, dla optymalnych, wspólnych
korzyści. Banki będą mogły używać zdolności prekognicji do podejmowania prawidłowych decyzji
inwestycyjnych. Przemysłowcy będą mogli wyznaczyć optymalny, chroniący środowisko, kierunek
produkcji przeznaczonej do szerokiej konsumpcji. Absolwenci studiów wyższych intuicyjnie będą
wybierali zatrudnienie najlepiej – w danym okresie życia i danym czasie – odpowiadające. Młodzież
mniej będzie zwracała uwagę na blichtr, splendor i sławę, a więcej na własny talent i produktywność.
Na ziemi nie zabraknie bogactw naturalnych, ponieważ nauczymy się efektywnie wykorzystywać
to, co mamy. Istniejące bogactwa staną się bardziej dostępne wraz z rozwojem umiejętności ich
intuicyjnego odkrywania i wprowadzania środków zastępczych. Geologowie i inżynierowie zajmujący
się poszukiwaniem ropy naftowej będą mogli za pomocą jasnowidzenia odnajdywać pokłady ropy i
minerałów, wyczuwając ich typ, głębokość, ilość i jakość. Pozwoli to na uniknięcie kosztownych prób i
błędów, suchych wierceń, itp.
Rolnicy i chłopi zajmujący się produkcją żywności dla ludzi użyją prekognicji wybierając
odpowiednie rasy bydła i najlepsze nasiona. Ich skupienie myślowe spowoduje, że praca będzie się
odbywała w większej harmonii z Matką Ziemią – będą siali i zbierali odpowiednie zboża, w
odpowiednim czasie, dobierali odpowiednie nawozy, zapewniali odpowiednie magazyny, transport i
dystrybucję.
Policja i agencje zajmujące się utrzymywaniem prawa i porządku użyją rozszerzonego zakresu
umysłu do wykrywania przestępstw i odnajdywania przestępców. Spowoduje to zmniejszenie się
przestępczości. Osoby z tendencjami przestępczymi będą mogły być zawczasu identyfikowane,
uczone samokontroli i funkcjonowania w zgodzie z porządkiem społecznym.
Politycy i głowy państw staną się bardziej szczerzy i otwarci. Będą umieli przenieść się w
wyobraźni w przyszłość i przewidzieć zarówno potrzeby własnego narodu. Jak i działania narodów
sąsiadujących. Tworzące się konflikty będą odkrywane w zalążku zanim Jeszcze nabiorą większych
rozmiarów i rozwiązywane przy pomocy komunikacji subiektywnej. Ze względu na wyeliminowanie
elementu zaskoczenia i kryzysów spowodowanych brakiem zaufania znikną wojny między narodami.
Ludzie staną się bardziej ludzcy. Będzie więcej poszanowania dla wszelkich form życia. Ponieważ
zmniejszy się egoizm, a zwiększy poczucie jedności, łatwiej będzie o szybkie zrozumienie i szybsze
przebaczanie. Nastanie pokój, zdrowie i szczęście na Ziemi.
Czy ten obraz, który przed chwilą namalowałem wydaje ci się wystarczającą nagrodą za spędzenie
codziennie kilku minut w celu nauczania się kontroli stanu alfa i wykorzystania go w każdym,
dowolnym, pożądanym przez ciebie celu?
POWRÓT DO ŹRÓDŁA
Gdy obserwuję wydarzenia na świecie mam często wrażenie, że ludzkość zbłądziła i znalazła się
na drodze do nikąd. Większość z nas tak głęboko weszła w materialny wymiar lewej półkuli mózgowej,
że nasza łączność z duchowym wymiarem naszej prawej półkuli została prawie zapomniana. Być
może, historia ludzkości, która zaczęła się od Adama i Ewy, nauczyła nas takiej właśnie orientacji
mózgu. Faktem jest, że jakkolwiek do tego doszło, jesteśmy w tej chwili niewolnikami lewej półkuli
mózgowej, głusi na głos Stwórcy wewnątrz nas.
Gdy największego uzdrowiciela wszystkich czasów – Jezusa spytano skąd otrzymuje informacje,
jego odpowiedź brzmiała: “Od Ojca". Jego kontakt ze Stwórcą nie został nigdy przerwany. W czasie
kilkudziesięciu lat powstawania metody Silvy zdarzyło mi się wiele “przypadków" związanych z
Chrystusem. W początkach mojej pracy owe zdarzenia utwierdzały mnie w przekonaniu, że jestem na
dobrej drodze. Odkryłem, między innymi, że ludzie uaktywniający swoją prawą półkulę stawali się
bardziej uduchowieni, bardziej ludzcy. Człowiekiem jest nie ten, kto wygląda na człowieka, lecz ten,
kto również zachowuje się jak człowiek. “Po owocach poznacie ich".
Stan alfa jest poziomem duchowym. Jest źródłem intuicji. Intuicja jest głosem Wyższej Inteligencji.
Mądrości wyższej niż nasza własna. Jest źródłem przebaczenia, miłości i zaufania – wartości, których
nauczał Chrystus. Jak jednak używać tych wartości, skoro nasze życie zdominowane jest przez
myślenie i działanie oparte na lewej półkuli mózgowej? Ten brak zharmonizowania obydwu półkul
powoduje koncentrację na odosobnieniu, konflikcie i egoizmie.
Jezus nawoływał do szukania Królestwa Niebieskiego wewnątrz nas samych (w stanie alfa), do
działania zgodnie z prawami boskimi i do opiekowania się wszystkimi jego stworzeniu z miłością,
przebaczeniem i zaufaniem. Gdy to uczynimy, wszystko znajdzie się na swoim miejscu. “I wszystko
inne zostanie Ci oddane". Przede wszystkim, otrzymamy zdrowie, ponieważ stan alfa jest naszym
kontaktem z bogiem.
Czy możesz sobie wyobrazić, co by było, gdyby ludzkość od razu zrozumiała naukę Chrystusa?
Żylibyśmy w raju teraz. Nasze myślenie odbywałoby się przy częstotliwości fal mózgu około dziesięciu
cykli na sekundę i nie tylko byliśmy bliżej Boga, ale sami stalibyśmy się Jego podobieństwem.
Czy jest już za późno? Na pewno nie. Każdy z nas ma klucz w swoim ręku. Użyj tego klucza, a
wszystko inne zostanie ci oddane.
Pięć... cztery... trzy... dwa... jeden...
ROZDZIAŁ 42 – 52: KORYGOWANIE ZACHOWAŃ ANORMALNYCH
Ilekroć używasz komunikacji subiektywnej w celu skorygowania niepożądanych zachowań,
odbiorca komunikatu wydaje się reagować natychmiast. Nieżyczliwy sąsiad zaczyna zachowywać się
bardziej po sąsiedzku. Sobkowaty kolega z biura wykazuje więcej chęci do współpracy. Wahający się
klient decyduje się na zakup. Zbuntowany członek rodziny postanawia się poprawić. Nałogowy palacz
decyduje się szukać pomocy w rzuceniu nałogu.
Subiektywna komunikacja, jak się wydaje, działa łatwiej i szybciej, jeżeli jest stosowana do
wyeliminowania zachowań destrukcyjnych lub wręcz zagrażających życiu osoby, do której jest
kierowana, niż przy zastosowaniu jej w mniej istotnych sprawach. Neurony mózgu są
zaprogramowane na wiele różnych sposobów, ale nadrzędnym priorytetem Jest zachowanie życia.
Nawet obiektywny przekaz jest łatwo akceptowany, jeżeli dotyczy kwestii przeżycia. Jeżeli zważysz,
że w stanie alfa uaktywniasz prawą półkulę mózgu, która jest twoim łącznikiem ze źródłem, to
uświadamiasz sobie, że komunikat jest przekazywany przez twoje Wyższe Ja i skierowany do
Wyższego Ja odbiorcy. Czy neurony mózgowe mogą zignorować taki przekaz?
Stosując komunikację subiektywną możesz osiągnąć wszystko o czym już mówiliśmy – a nawet
znacznie więcej. Niech ci się jednak nie wydaje, że znalazłeś klucz do permanentnego stawiania na
swoim w domu i w pracy. Pamiętaj, że podstawowym warunkiem jest wzajemność. Nie możesz
rozwiązać swojego problemu stwarzając problemy innym. Skłonić kogoś, by zaakceptował wybrany
przez ciebie kierunek możesz tylko wtedy, kiedy ten kierunek jest duszny.
Słusznym kierunkiem jest, z pewnością, chęć pozbycia się nałogu przez palacza.
Wiesz już jak zaprogramować siebie, aby wyzwolić się z nałogu palenia i wiesz, że do tej
procedury nie można nikogo przymusić. Każdy musi sam podjąć decyzję o rzuceniu papierosów i mieć
osobistą motywację do podejmowania kolejnych kroków w tym kierunku.
Objaśniłem Już jak korzystać z “filmów myślowych" w celu zwalczania własnych nałogów.
Natomiast do motywowania innych w tym kierunku idealnie nadaje się właśnie komunikacja
subiektywna. Procedura wygląda następująco:
1. Wejdź w stan alfa.
2. Przywołaj obraz osoby, o którą ci chodzi.
3. Mów do niej w myślach o nałogu w sposób ciepły i przyjazny. Podkreśl, że korzyści z rzucenia
przez nią palenia odnieśliby wszyscy, ona sama, jej rodzina i współpracownicy (łącznie z tobą).
4. Zakończ sesję alfa.
RZUĆ PALENIE!
Kluczem do sukcesu jest dobór słów użytych w punkcie trzecim procedury. Podsuwanie ich przeze
mnie byłoby niewłaściwe. Muszą one wypływać z twego szczerego przekonania. Twój osobisty
entuzjazm dla tego, co robisz dostarcza mocy “nadajnikowi", z którego korzystasz.
Mogę pobudzić twoje myślenie zestawiając listę twierdzeń zawierających komunikaty wzajemnej
korzyści, których możesz użyć w konwersacji subiektywnej. Mógłbyś powiedzieć:
• “Jeżeli rzucisz palenie, będziesz żył dłużej. Wszyscy cię kochamy i chcemy, byś żył długo i
zdrowo."
• “Twojego oddechu nie będzie już czuć papierosami – bezpośrednia korzyść dla mnie. Będziesz
mógł lepiej doceniać uroki stołu, w miarę jak powracać d będzie zmysł smaku – bezpośrednia korzyść
dla ciebie."
• “Oszczędzisz mnóstwo pieniędzy. Nie będziesz też więcej wypalał dziur w ubraniach i obiciach.
Cała rodzina będzie się miała lepiej."
• “Pozbędziesz się zażółcenia palców i zębów. Staniesz się bardziej atrakcyjny."
• “Przestaniesz być niewolnikiem tytoniu i będziesz bardziej akceptowany towarzysko."
Wszystko to musisz przekazać w sposób ciepły i przyjazny. Ale, co będzie, jeżeli nie lubisz tej
osoby? jeżeli jest ona zmorą twego życia? Ten dźwięk, który właśnie usłyszałeś na linii oznacza
zerwanie połączenia. Wszelka niechęć, uprzedzenie, rywalizacja, czy inne uczucie negatywne to
seperacja. Jeżeli odseparujesz się od obiektu swoich działań w jakikolwiek sposób, zerwiesz
połączenie.
Musisz oczyścić przedpole. Zwie się to przebaczeniem. Wiesz już, że przebaczenie musi być
subiektywnie wzajemnie udzielone i przyjęte. Krok ten musi być pierwszą częścią waszej
wyimaginowanej konwersacji. Mógłby wyglądać następująco:
“Przebaczam d wszystkie nasze uprzednie nieporozumienia i proszę, byś także wybaczył mnie."
Następnie wyobraź sobie uścisk dłoni lub jakikolwiek inny symbol uwolnienia się od nieporozumień
z przeszłości, który wydaje ci się stosowny dla rodzaju łączących was stosunków.
Wkrótce powinieneś zaobserwować efekt komunikacji subiektywnej, przejawiający się chęcią
porzucenia nałogu przez obiekt twoich działań. Może on zacząć opowiadać o swojej chęci rzucenia
palenia, kupić poradnik lub taśmy magnetofonowe z instrukcjami, jak to zrobić, poszukać pomocy
klinicznej, lub, być może, zapisać się na kurs metody Silvy.
JAK SIĘ POZBYĆ INNYCH NAŁOGÓW?
Każdy niepożądany nałóg lub nawyk – alkoholizm, przejadanie się, hazard, gryzienie paznokci,
skręcanie włosów – można zaatakować w ten sposób. Konwersacją subiektywną zaszczep motywację
do skończenia z nałogiem osobie, którą się zajmujesz. Tam, gdzie jest wola pozbycia się nałogu,
znajdzie się też i sposób.
Pan J.A. w latach 1961-1981 przebywał częściej w więzieniu niż na wolności. Od 1966 roku był
uzależniony od heroiny.
“Próbowałem wszystkiego", napisał, “od psychoterapii indywidualnej do grupowej, grup
spotkaniowych i ponownie poradnictwa indywidualnego, zarówno w więzieniu jak i na wolności. Żadna
z tych rzeczy nie pomogła mi w najmniejszym nawet stopniu. Przybyło mi nieco wiedzy o samym
sobie, ale uzależnienie pozostało."
W końcu pan JA. udał się na kurs metody Silvy. Kilka tygodni później napisał:
“Dopiero w tym miesiącu ujrzałem cień nadziei na uwolnienie się od swojej choroby. Od
pierwszego weekendu nie czułem najmniejszej potrzeby sięgnięcia po heroinę, czy jakiś inny środek
uzależniający. Możesz powiedzieć, że za wcześnie na wychwalanie tego programu, skoro minęło
dopiero kilka tygodni. Gdyby S jednak żył tak Jak ja w cieniu samozagłady przez lat piętnaście i
przeszedł wszystkie okropności i cały ból jaki sobie zadawałem, nie musiałbyś czekać rok lub dwa,
żeby wiedzieć czy coś działa czy nie. Postanowiłem uczynić swoją powinnością mówienie o metodzie
Silvy wszystkim narkomanom i innym ludziom potrzebującym pomocy, a gotowym słuchać. Wiem, że
to jest to, czego potrzebuję, żeby ocalić życie, i że może to ocalić innych, mnie podobnych/'
W przypadku uzależnień nie ma prostych odpowiedzi. Jest wszakże jedna prawda, od której nie
ma wyjątków: zmień swoje myślenie, a inaczej ukształtujesz własną rzeczywistość. Pan JA. zaczął
myśleć o sobie inaczej pod wpływem treningu metody Silvy. Kształtowana przez niego rzeczywistość
też uległa zmianie.
Powiecie wszakże, że nałóg powoduje uzależnienie fizyczne. Co zatem z fizycznymi objawami
głodu narkotycznego? Zmień swój sposób myślenia, a zmienisz też procesy chemiczne zachodzące w
twoim ciele. To już wiemy. I to jest, w sumie, najłatwiejsze do zrozumienia. Przecież istota
kształtowanej przez każdego z nas rzeczywistości rozciąga się daleko poza nasze własne ciało, na
ciała innych ludzi, na umysły innych ludzi, na bezpośrednie otoczenie, społeczeństwo, kraj, świat,
wszechświat, na Źródło. Zachowania prowadzące od używania do nadużywania mogą mieć swoje
korzenie w każdym etapie od heroiny czy innych substancji odrzucających nie ma patentowych
rozwiązań – oprócz zmiany sposobu myślenia.
Trening metody Silvy może doprowadzić do zmiany myślenia, tak jak siato się to w przypadku pana
J.A. Podobny efekt może mieć komunikacja subiektywna z osobą uzależnioną ze strony kogoś, kto
szczerze chce jej pomóc. Celem takiej komunikacji powinno być wywoływanie zmiany myślenia do
szukania pomocy. Forma tej komunikacji powinna być świadomie podporządkowana fundamentalnym
wymaganiom skutecznej komunikacji prawopółkulowej. Nie muszę dodawać, że pomniejsze nawykł,
nie mające związku z substancjami
uzależniającymi, tym niemniej dokuczliwe, aspołeczne i niepożądane, również będą reagować na
te podstawowe działania: wejdź w stan alfa i przeprowadź wyimaginowaną rozmowę z osobą
dotkniętą niepożądanym nawykiem, zachęcając ją do zmiany sposobu myślenia i motywując ją w ten
sposób do uczynienia tego, co konieczne, aby skorygować jej niepożądane zachowania.
OSŁABIENIE, BEZSENNOŚĆ, BÓLE GŁOWY
Jeżeli trapią cię bóle głowy jako następstwo napięcia nerwowego, możesz korzystać z dobrym
skutkiem z rozlicznych tabletek od bólu głowy, dostępnych bez recepty w aptekach. Miliony ludzi tak
robi. Ale wiele osób zażywając regularnie aspirynę nabawia się nowego problemu. Tym razem z
żołądkiem. Aspiryna dzida żrąco na śluzówkę żołądka. Nadżerki mogą dawać początek
owrzodzeniom. Inne rodzaje tabletek od bólu głowy mogą uszkadzać wątrobę lub nerki.
Kiedyś jesteś przygnębiony, możesz sięgnąć po środki pobudzające. Podenerwowany, sięgasz po
środki uspokajające. Jeżeli nie możesz spać, znajdziesz tabletki i na to. Ocenia się, że w USA cierpi
na bezsenność ponad 25 milionów ludzi, a środków nasennych wydawanych z przepisu lekarza,
sprzedaje się ponad 100 milionów dolarów rocznie. Na sympozjum poświęconym zaburzeniom snu,
które odbyło się w Nowym Jorku w 1976 roku, lekarze stwierdzili, że większość tych recept to
wyrzucone pieniądze, a wiele z zapisywanych leków w istocie powodowało bezsenność zamiast ją
leczyć.
Lekarze z Kliniki Zaburzeń Snu Uniwersytetu w Stanford donieśli, że około 40% osób
narzekających na bezsenność nie mogło spać, ponieważ uległo uzależnieniu od środków, którymi
usiłowało się leczyć. Po stopniowym odstawieniu tych leków pacjenci ci spali około 20% dłużej, a wielu
pozbyło się całkowicie zaburzeń snu.
Subiektywne podejście do problemów, które mają subiektywne Źródło, jest bardziej bezpośrednio i
nie pociąga za sobą skutków ubocznych. W przypadku bezsenności, zaprogramuj się najpierw w
stanie alfa tak, abyś przy każdym wchodzeniu w ten stan przez wolne odliczanie wstecz przesuwał się
w kierunku normalnego naturalnego snu. Następnie, ilekroć leżysz rozbudzony, niezdolny do
zaśnięcia – wchodź w stan alfa. Zaczynaj odliczanie od 200. Może ono nie potrwać długo, gdyż
zwalniając częstotliwość fal mózgowych do rytmu theta i następnie delta zapadniesz w głęboki sen.
Oto podstawowa formuła pozbywania się dokuczliwych nastrojów i stanów:
1. Wejdź w stan alfa.
2. Uświadom sobie, na czym polega problem.
3. Potwierdź w sobie chęć czegoś dokładnie przeciwnego – rozwiązania problemu.
4. Wyobraź sobie jak dokonuje się rozwiązanie.
5. Zakończ sesję alfa.
Przyjrzyjmy się kilku przykładom.
Aby pozbyć się kłopotów z bólem głowy na tle nerwowym, należy zastosować następującą
procedurę:
1. Wejdź w stan alfa zwyczajnym odliczaniem. Pogłębienie stanu dodatkowym odliczaniem lub
przedłużeniem procedury relaksacyjnej może być pomocne.
2. Uświadom sobie problem mówiąc w myślach: “Mam ból głowy. Nie chcę mieć bólu głowy".
3. Potwierdź w myśli rozwiązanie mówiąc: “Zakończę sesję, doliczę do pięciu, otworzę oczy, ból
głowy ustąpi, poczuję się świetnie."
4. Wywołaj obraz siebie samego, jakbyś przeglądał się w pełnowy-miarowym lustrze. Boli cię
głowa. Wyglądasz jak ktoś, kogo boli głowa. Przesuń obraz nieco w lewo – ból stopniowo ustępuje.
Ponownie przesuń obraz w lewo. Wyobraź sobie samego siebie wolnego od bólu.
5. Licz do 5, przypominając sobie przy trójce, że po odliczeniu do pięciu ból ustąpi i poczujesz się
świetnie. Doliczywszy do pięciu, przypomnij to sobie ponownie i otwórz oczy. Jeżeli odczuwasz
jeszcze jakieś pozostałości bólu głowy, odczekaj pięć minut i powtórz całą procedurę. W przypadku
silnych bólów migrenowych konieczne są czasem trzy kolejne sesje, co pięć minut każda, aby
nastąpiła ulga.
Kolejnym przykładem niech będzie osłabienie. Zastosuj taką samą formułę podstawową:
1. Wejdź w stan alfa zwykłym sposobem i pogłęb go.
2. Uświadom sobie problem werbalizując go w myślach: “Jestem zmęczony i osłabiony. Nie chcę
być zmęczony i osłabiony. Jestem pełen energii, całkowicie przytomny, gotów do działania."
3. Potwierdź w myślach rozwiązanie problemu mówiąc: “Doliczę do 5, otworzę oczy, nie będę
osłabiony. Będę pełen energii."
4. Wywołaj obraz siebie osłabionego. Przesuń obraz w lewo i wyobraź sobie jak się ożywiasz.
Przesuń obraz ponownie w lewo i wyobraź sobie, że jesteś aktywny i dynamiczny.
5. Licz do pięciu, przypominając sobie przy 3 i na końcu, że: “Jestem całkowicie przebudzony,
pełen energii, czuję się doskonale."
Inną okazją zastosowania tej formuły są chwile przygnębienia. Oto pięć kroków, które należy
wykonać, aby pozbyć się niepożądanego stanu.
1. Wejdź w stan alfa i pogłęb go.
2. “Czuję się przygnębiony i zniechęcony. Nie chcę pozostawać w tym stanie. Potrzebuję
entuzjazmu, energii i optymizmu."
3. “Kiedy otworzę oczy, doliczę do pięciu, nie będę już przygnębiony. Świat będzie leżał u moich
stóp."
4. Wywołaj obraz siebie w obecnym stanie. Przesuń obraz nieco w lewo i wyobraź sobie, że jesteś
nieco żwawszy". Znów przesuń obraz nieco w lewo i wywołaj obraz siebie wyprostowanego, z
podniesioną głową, ożywionego i chętnego do działania.
5. “Kiedy otworzę oczy, doliczę do 5, będę się czuł doskonale." Powtórz to doliczając do trzech i na
zakończenie odliczania.
CIĘŻKA, PRZEWLEKŁA DEPRESJA
Depresja jest poważnym problemem, który może prowadzić do całkowitego zamknięcia się w
sobie, a nawet do samobójstwa. Im depresja jest głębsza, tym głębszy stan alfa jest konieczny do jej
zwalczania. Należy również stosować bardziej pozytywne techniki programowania i używać ich
częściej. Co więcej, w przypadku depresji konieczne jest zastosowanie zarówno technik obiektywnych
jak i subiektywnych.
Oto niektóre działania, które mogą być pomocne, w podziale na obie kategorie.
Podejście obiektywne
1. Udaj się do swego lekarza, który może d przepisać stosowne leki i odpowiednie uzupełnienie
diety.
2. Bądź bardziej aktywny fizycznie. Gimnastykuj się Chodź na dalekie spacery.
3. Staraj się być twórczy w pracy. To może pomóc d uzyskać wgląd w przyczyny twojej depresji.
Podejście subiektywne
1. Wejdź w stan alfa i przemyśl swój problem. Odkryj przyczynę swojej depresji.
2. Przeprowadź podstawowe, pięciostopniowe ćwiczenie opisane w rozdziale 43 odnoszące je do
depresji. Rób to trzy razy dziennie.
3. Wieczorem, przed zaśnięciem, wejdź w stan alfa, doz kciuk i trzy palce Jednej z rąk i powiedz
sobie: “Przez cały jutrzejszy dzień będę w dobrym nastroju."
4. Kiedy czujesz się fizycznie wyczerpany, dobrze jest dać coś z siebie. Brzmi to jak sprzeczność,
ale w sferze subiektywnej zależności wyglądają często odwrotnie niż w sferze obiektywnej. W tej
pierwszej, im więcej dajesz z siebie, tym więcej otrzymujesz. Pomagając innym pomagasz też sobie.
Aby pokonać depresję zaangażuj się we wspólną z innymi ludźmi działalność, nawet jeżeli oznacza
to zgłoszenie się na ochotnika, bez wynagrodzenia. Oddając się pożytecznej, twórczej działalności,
która pomaga ulepszać ten świat, nadajesz swemu światu Jaśniejsze barwy.
BÓLE KRĘGOSŁUPA
Lekarze często czują się sfrustrowani z powodu opornych na leczenie schorzeń kręgosłupa. Oto
charakterystyczny przykład – przypadek Barbary G. Parker z Oklahoma City:
“W końcu sierpnia 1983 roku udałam się do kręgarza, ponieważ wyczerpałam wszystkie inne
możliwości. Przez dwa lata nikt nie potrafił mi pomóc. Lekarze bądź kładli mnie do łóżka, bądź dawali
mi kule wraz ze środkami przeciwbólowymi, a ja miałam wciąż te same problemy: ból w prawym
biodrze i barku, bóle głowy, bóle karku i bezsenność. Kręgarz zlecił prześwietlenie, na podstawie
którego stwierdził degenerację dysków, brak wygięcia odcinka szyjnego, rotacyjne przemieszczenie
kręgów szyjnych, wygięcie odcinka piersiowego. Mówiąc prostym językiem, spłaszczenie dysków w
dolnej części kręgosłupa powodowało ucisk na włókna nerwowe, wywołując bóle nogi. Po dwóch
miesiącach terapii kręgarz zasugerował mi udział w kursie metody Silvy. Sam ukończył taki kurs kilka
lat temu i miał nadzieję, że to mi pomoże.
Cóż miał absolutną rację! Nasz instruktor przekazał mi kilka doskonałych sugestii, w jaki sposób
wyobrażać sobie zdrowy kręgosłup. Wchodziłam w stan alfa i programowałam się trzy razy dziennie.
Mój stan zaczął się poprawiać. W treningu metody Silvy uczestniczyłam w listopadzie. Wykonane w
styczniu prześwietlenie wykazało, że zaciśnięty dysk powrócił do normalnej postaci. Mogę już spać
normalnie i czuję się znacznie lepiej..."
Jakich wyobrażeń i wizualizacji mogła używać Barbara Parker, aby pomóc swemu doktorowi w
udzieleniu jej pomocy? Ogólna odpowiedź brzmi: myślowych obrazów swego ciała w idealnej kondycji.
Wyjaśnienie szczegółowe: wyobrażeń powrotu do normalnych kształtów dysku powodującego
dolegliwości.
Przypomina mi się tzw. technika Alexandra, którą wynalazł australijski aktor F. Matthias Aleksander
w roku 1894. W czasie spektakli zdarzały mu się chwile utraty głosu. Odkrył wtedy, że wysiłkiem
umysłowym i fizycznym może tak zmienić wzajemne położenie głowy i szyi, by głos odzyskać. Później
stwierdzi! też, że koncentrując się psychicznie i fizycznie na zmianie podstawy u innych ludzi może
uwalniać ich od wielu poważnych dolegliwości. Techniki Alexandra naucza się obecnie na kilku
kontynentach. Psychiczna składowa tej techniki zawiera wyobrażenie sobie wydłużonej, rozciągniętej
szyi i głowy unoszącej się do góry tak, aby plecy mogły się wydłużyć i poszerzyć. Zatrzymując ten
obraz w myślach i wypowiadając w nich stosowne słowa sprawia się, że ciało posłusznie czyni to
samo.
Inne techniki samoleczenia też korzystały z obrazowania myślowego, aby pomóc organizmowi, ale
metoda Silvy pierwsza skojarzyła ten proces ze stanem alfa. Ta innowacja pozwoliła korzystającym z
niej uaktywniać większe obszary umysłu, wielokrotnie wzmacniając rezultaty innych technik
wizualizacyjnych i poszerzając znacznie ich zasięg.
Jeżeli masz dolegliwości związane z kręgosłupem, wejdź w stan alfa i wyobraź sobie, jak następuje
znikanie dolegliwości. Użyj w tym procesie cole] swojej wiedzy o schorzeniu. Jeżeli lekarze powiedzieli
ci, że przyczyną jest zaciskanie dysku, jak w przypadku Barbary Paker, wyobraź sobie rozstępujące
się kręgi i dysk powracający do pierwotnego kształtu. Wyobraź sobie, że to ty sam rozciągasz te kręgi.
Wywołaj swój obraz niczym w pełnowymiarowym zwierciadle na wprost siebie. W kolejnym
obrazie, przesuniętym nieco bardziej w lewo, wyobraź sobie, że sięgasz do środka swego ciała i
rozciągasz kolumnę kręgosłupa. W wyobraźni ustaw ją tak, aby nabrała właściwego kształtu.
Specjaliści od chorób kręgosłupa powinni wyobrażać to sobie zgodnie z prawidłami anatomii. Oni
wiedzą, jak wygląda dysk między-kręgowy, więc muszą z tej wiedzy korzystać. Ale ty nie jesteś
specjalistą. Nie musisz wyobrażać sobie tego z fizjologiczną precyzją. Przekazujesz neuronom mózgu
wiedzę o problemie, tak jak ją pojmujesz. To wszystko, czego wymagają, aby wiedzieć, o co ci chodzi.
Specjalista powinien też dokonać w swojej wyobraźni korekty kręgosłupa w sposób zbliżony do
tego, w Jaki robi się to na stole operacyjnym. Natomiast wszystko, czego ty potrzebujesz, to wyobrazić
sobie usuwanie schorzenia w taki sposób, w jaki umiesz to sobie wyobrazić. Twoje neurony mózgowe
będą wiedziały o co chodzi.
Jeżeli potrzebujesz pomocy w tworzeniu wyobrażeń kręgosłupa – zajrzyj do poradnika
medycznego. Nawiasem mówiąc, jest to dobra myśl w odniesieniu do wszelkich organów, nad którymi
zamierzasz pracować. Nie wymagaj jednak od siebie obrazów doskonałych. Obrazy myślowe są dla
ciebie sposobem uchwycenia myślowych pojęć i to właśnie myślowym pojęciom zawdzięczasz
rezultaty. Nie musi to być szerokoekranowy film w technikolorze. Niektórzy wizualizują bardziej
precyzyjnie niż inni, ale wszyscy, niezależnie do sposobu wizualizacji i wyobrażania, mogą pomóc w
procesie leczenia. Jedynym warunkiem skuteczności tego procesu jest prowadzenie go w stanie alfa.
Zatem, aby uwolnić się od dolegliwości kręgosłupa, zastosuj następującą procedurę:
1. Wejdź w stan alfa.
2. Wywołaj własny obraz na wprost siebie. Wyczuj wnętrze swego ciała, aż do kręgosłupa i
wywołaj obraz jego nieprawidłowości.
3. Wyobraź sobie, jak je usuwasz – rozciągając kręgi, wzmacniając dyski – robiąc to, co konieczne.
4. Przesuń obraz w lewo, wyobraź sobie, jak kuracja zaczyna przynosić efekty.
5. Ponownie przesuń obraz nieco w lewo. Wyobraź sobie, że powróciłeś do idealnego stanu.
6. Zakończ sesję.
KAMIENIE NERKOWE I ŻÓŁCIOWE
Jeżeli w twojej nerce jest kamień, w Jaki sposób masz go sobie wyobrazić? To Jest zupełnie
nieistotne. Wywołaj obraz chorej nerki. Wyobraź sobie, jak mógłby wyglądać kamień nerkowy.
Pozbądź się go. Zakończ sesję.
W Jaki, konkretnie, sposób mógłbyś się pozbyć kamienia? możesz zetrzeć go w palcach na
proszek i wyobrazić sobie Jak rozpuszcza się w moczu. Możesz użyć promienia lasera i wyobrazić
sobie, Jak rozbiją kamień. Jeżeli masz być poddany leczeniu ultradźwiękami, wyobraź sobie. Jak
drgania wysokiej częstotliwości powodują rozpad kamienia, a jego sproszkowane resztki rozpuszczają
się w moczu i są wydalane z organizmu.
Oto szczegółowa procedura:
1. Wejdź w stan alfa.
2. Wywołaj własny obraz na wprost siebie. Wywołaj obraz kamieni w tej okolicy ciała, w której się
znajdują. Wyobraź sobie jak miażdżysz je palcami.
3. Przesuń obraz w lewo i dokończ w wyobraźni miażdżenie i proszkowanie kamieni. Zobacz, jak
powstały proszek jest wypłukiwany przez wydzielinę chorego organu i wydala się z dala.
4. Przesuń obraz ponownie nieco w lewo i wyobraź sobie, że nie ma już śladu kamieni. Twoje
narządy wewnętrzne są w idealnym stanie.
5. Zakończ sesję. Powtarzaj ją rano, w południe i wieczorem.
Podstawowa procedura jest zawsze taka sama. Wchodzisz w stan alfa. Identyfikujesz problem
wizualizując go. Wywołujesz trzy kolejne obrazy. W ostatnim obrazie jesteś wolny od wszelkich
dolegliwości.
Kończysz sesję.
Oto niektóre rozwiązania wariantowe:
• W stan alfa wchodzisz odliczaniem lub rozpraszając wzrok.
• Pogłębić stan alfa możesz dodatkowym odliczaniem lub przedłużeniem relaksami.
• Możesz sam ustalić inną niż podejrzewana, przyczynę choroby. Jeżeli oddziaływanie dotyczy
osób trzecich, zastosuj procedurę subiektywnego przebaczania.
• Możesz wyobrazić sobie podróż w głąb własnego ciała lub wywołać obraz własnej osoby na
wprost siebie.
• Możesz w myślach dołączyć werbalne potwierdzenie, że jesteś zdrowy i czujesz się coraz lepiej.
Zastosowanie każdego z tych wariantów zależy wyłącznie od ciebie, twego samopoczucia i czasu,
jaki masz do dyspozycji. Szczegółowe opisy wszystkich wariantów znajdziesz w poprzednich
rozdziałach.
Jeżeli już mowa o czasie, to optymalny czas trwania sesji wynosi piętnaście minut, z których
większość powinna być poświęcona procesowi usuwania dolegliwości i wyobrażeniom właściwego
rozwiązania.
CHOROBY NIEZNANEGO POCHODZENIA
Jak zaradzić problemowi, który jest tak skomplikowany lub mało zrozumiały, że jego wizualizacja
staje się trudna lub wręcz niemożliwa?
Pan A. J. przez 18 lat dotknięty był obustronnym porażeniem. Jedna strona ciała sparaliżowana
była całkowicie, druga w 8 procentach. Lekarze powiedzieli mu, że cierpi na stwardnienie rozsiane
(SM), nieuleczalną, postępującą chorobę, która w ciągu kilku lat pozbawi go życia. Zdecydował się
zapisać na kurs metody Silvy. Już pierwszego dnia treningu we wchodzeniu w stan alfa zauważył, że
w jednym z palców wraca mu czucie. W połowie kursu odczuł chęć odstawania leków. Pod koniec
kursu wróciła mu całkowicie zdolność władania lewym ramieniem.
Pan A J. rozpoczął programowanie w stanie alfa konkretnych celów. Najpierw postanowił uwolnić
się od wózka inwalidzkiego i ponownie prowadzić samochód. Dwa razy dziennie wchodził w stan alfa
na kilka minut i wywoływał w swoim umyśle film, na którym wdział siebie za kierownicą samochodu. W
ciągu ośmiu miesięcy osiągnął cel. Nabył furgonetkę wyposażoną w mechanizm umożliwiający
przesiadanie się z wózka na fotel kierowcy.
Wtedy ustanowił kolejny cel – przywrócić sobie zdolność chodzenia i pokonywania schodów.
Ponownie wywoływał “filmy myślowe" wyobrażając sobie, jak wchodzi po schodach na miejscowy
stadion sportowy. Czternaście miesięcy po ukończeniu treningu metody Silvy wszedł na stadion tymi
właśnie schodami.
Wielu innych chorych na SM pomogło sobie w stanie alfa odwrócić lub przynajmniej zatrzymać
postęp choroby. Ale stosowanie myślowych obrazów zaburzeń fizjologicznych związanych z tą
chorobą nie jest konieczne. Bardzo niewiele o niej wiemy, a to, co wiemy jest zbyt skomplikowane, by
ktoś nie zaznajomiony zawodowo z chorobą, mógł sobie to wyobrazić. Łatwo jest wyobrazić sobie
plamy na płucach i proces ich wymazywania; potem wyobrazić sobie czyste, zdrowe płuca i pozbyć
się w ten sposób kaszlu. Łatwo jest wyobrazić sobie jasne plamki lub wysepki na trzustce, przerzedzić
je i znormalizować w ten sposób hipoglikemię. Łatwo jest wyobrazić sobie uszkodzenie śluzówki
żołądka, następnie wizualizować jej naprawę i zwalczyć w ten sposób problem owrzodzenia. Lecz jest
wiele chorób, takich jak SM, w których wizualizacja problemu nie jest łatwa. W takich przypadkach,
należy stosować procedurę wybraną przez pana A. J. – wyobrażać sobie cel.
Ogólnie rzecz biorąc, celem jest powrót do normalnego życia, osiągany przez pozbycie się barier
stawianych przez chorobę. Zatem, zamiast wyobrażać sobie naprawę uszkodzeń spowodowanych
przez chorobę w organizmie, wyobrażaj sobie, że wstajesz z łóżka, wyglądasz i czujesz się świetnie,
ponownie cieszysz się życiem.
To jest jedyna zmiana w procedurze.
CHOROBY NACZYŃ KRWIONOŚNYCH
W przypadku problemów dotyczących naczyń wieńcowych serca procedura wygląda następująco:
1. Wejdź w stan alfa.
2. Wywołaj wprost przed sobą obraz własnej osoby borykającej się z dolegliwościami sercowymi –
może właśnie wszedłeś na górę po schodach i dopadły cię bóle w klatce piersiowej. Wyobraź sobie,
jak stoisz u szczytu schodów z ręką przyciśniętą do piersi. Zachowaj ten obraz minutę lub dwie.
3. Przesuń obraz nieco w lewo (około piętnastu stopni) i wyobraź sobie zachodzącą poprawę.
Ponieważ poprawa zależy od usunięcia nagromadzonych na ściankach naczyń wapniejących płytek,
wyobraź sobie, jak one się rozpuszczają. Wyobraź sobie powodującą to zmianę chemicznych
procesów zachodzących we krwi lub też wyobrażoną szczotkę do czyszczenia rur czy promień lasera,
wykonujące tę pracę. Każdy sposób, w jaki zechcesz wyobrazić sobie zachodzącą poprawę, jest
dobry. Temu “naprawianiu" siebie poświęć dwanaście minut.
4. Ponownie przesuń obraz nieco w lewo (znowu około piętnaście stopni) i wyobraź sobie swój
układ krążenia funkcjonujący bez zarzutu i siebie wolnego od bólu w klatce piersiowej. Wspinasz się
na schody, biegasz, uprawiasz różne rodzaje aktywności fizycznej. Nie doświadczasz żadnego bólu.
Poświęć temu obrazowi minutę lub dwie.
5. Zakończ sesję alfa.
Zauważ, że w punkcie drugim mówiłem o wywołaniu obrazu czyli wizualizacji, natomiast w punkcie
3 i 4 zalecałem wyobrażenie. Ponieważ nie jesteśmy lekarzami, proces usuwania dolegliwości nie jest
czymś, co już kiedyś mogliśmy oglądać. Dlatego też wyobrażamy go sobie.
USTALANIE PRZYCZYN ALERGII
Umysł wie, co powoduje podrażnienie twojej skóry. Umysł wie, co zatyka twoje zatoki. Umysł wie,
co powoduje twój kaszel. Umysł ci tego Jednak nie powie. Możesz wszakże skłonić swój umysł do
wyjawienia d przyczyn alergii. Oto kilka zalecanych sposobów podejścia do tej sprawy.
Załóżmy, że mamy do czynienia z jedną z trzech sytuacji:
a. Przyczyną jest jedna z kilku znanych nam substancji, które mogą wywoływać uczulenie.
b. Przyczyną Jest substancja nam nieznana. c. Przyczyną jest jakaś substancja albo coś innego.
A. Jeżeli przyczyną jest jedna z kilku znanych nam potraw lub substancji, co wynika z czasu i
okoliczności pojawiania się uczulenia, to procedura wygląda w ten sposób:
1. Wejdź w stan alfa.
2. Wywołaj na wprost siebie obraz swego lekarza lub. Jeśli wolisz, znanego chemika czy innego
naukowca, który jest dla ciebie autorytetem w tych sprawach.
3. Zapytaj tą osobę czy bardziej prawdopodobną przyczyną alergii jest pierwsza czy druga z
wymienionych przez ciebie w tym pytaniu potraw lub substancji.
4. Przenieś swoją uwagę z pytanego autorytetu na te dwie potrawy lub substancje. Odpowiedź
przyjdzie sama. Przyjmij ją do wiadomości.
5. Substancję, która została wskazana, porównaj teraz z trzecią z listy podejrzanych powtarzając
procedurę z punktów 3 i 4.
6. Po porównaniu w ten sposób wszystkich podejrzanych potraw i substancji, zostanie ustalona
drogą eliminacji ta jedna, która jest właściwą przyczyną uczulenia.
7. Zakończ sesję alfa.
B. Rocznie zjadamy około 700 kg różnych potraw. Ta porcja żywności zawiera około 5 kg
dodatków chemicznych. W tym kilka tysięcy konserwantów, barwników i dodatków smakowych, a
także nawozów sztucznych i środków ochrony roślin. Każdą z tych substancji chemicznych możemy
podejrzewać o powodowanie reakcji alergicznych. Zawsze lepiej Jest zidentyfikować i wyeliminować
alergen lub potrawy go zawierające, niż programować ustąpienie objawów alergii, które mogą później
wystąpić w jakiejś innej, może nawet bardziej dokuczliwej postaci.
Jeżeli nie wiesz, które potrawy lub substancje mogą być ewentualną przyczyną uczulenia,
sugieruję następującą procedurę:
1. Wejdź w stan alfa.
2. Wywołaj na wprost siebie obraz osoby, która jest dla ciebie autorytetem w tych sprawach.
3. Zapytaj Ją, jaka potrawa lub substancja powoduje twoje uczulenie.
4. Odwróć swoją uwagę od osoby, którą pytałeś i zacznij poszukiwać przyczyn swego uczulenia.
5. Odpowiedź nadejdzie. Zaakceptuj ją. Może nasuwać ci się kilka odpowiedzi, ale zazwyczaj ta
pierwsza jest najwyraźniejsza i właściwa.
C. Istnieje możliwość, że źródłem uczulenia nie jest żadna z potraw czy substancji chemicznych.
Na przykład pan V,M. od lat dostawał kataru, łzawienia i podrażnienia zatok, za każdym razem kiedy
wchodził do pokoju, w którym stały róże. Wreszcie udał się do lekarza. Lekarz powiedział: “Ma pan
tzw. gorączkę różaną – uczulenie na kwiat róży".
“Ale doktorze" – odpowiedział pan V.M. “To zdarza się nawet wtedy, kiedy wchodzę do pokoju, w
którym są plastikowe róże".
Po chwili namysłu lekarz oświadczył: “To problem emocjonalny". W jakiś czas później, pan V.M.
ukończył kurs metody Silvy. Postanowił zastosować stan alfa, aby cofnąć się w czasie i stwierdzić, czy
w jego życiu zaszło coś takiego, co może wytłumaczyć związek alergii z różami. Wyobraził sobie, że
stoi obok kalendarza i zapytał, kiedy zaczęły się jego kłopoty z różami. Odwracał wstecz karty
kalendarza, miesiąc po miesiącu, rok po roku. Kiedy dotarł do lutego roku, w którym był czteroletnim
dzieckiem, przed oczami jego pojawiły się obrazy.
Matka podchodzi otworzyć drzwi. Posłaniec dostarcza bukiet róż – prezent z okazji Dnia
Zakochanych. Matka wkłada róże do najlepszego wazonu, stawia je na pianinie i znika ponownie w
kuchni. V.M. nigdy jeszcze nie widział róż. Zafascynowany, podciąga stołek, wdrapuje się na niego,
zaczyna dotykać i wąchać piękne kwiaty. Znienacka zrzuca je na podłogę. Trzask! Matka wbiega do
pokoju, widzi, co się stało i zaczyna na niego krzyczeć.
Teraz w stanie alfa, pana V.M. ogarnęło dokładnie to samo uczucie, co wtedy. Lęk. Matka już go
nie kocha. Kto się nim zajmie? Nakarmi? Ubierze? Rozpłakał się. Łzy ciekły mu po twarzy przez cały
czas, kiedy matka zajęta była sprzątaniem rozbitego wazonu i układaniem kwiatów w nowym.
Wreszcie podeszła do niego. “Nie rób tego nigdy więcej" powiedziała, pogłaskała go po głowie i
pocałowała. Przestał płakać i na tym scena się urwała.
Wróciwszy w stan beta, pan V.M. pojął, co się wydarzyło. Kiedy miał cztery lata, matka była
jedynym zabezpieczeniem życiowym. Utrata jej miłości stanowiła zagrożenie życia. Całe to
wydarzenie zostało zapisane w tym sektorze mózgu, który steruje instynktem samozachowawczym,
pod hasłem “róże". Od tej pory, ilekroć stykał się z różami, nawet po wielu latach, instynkt
samozachowawczy podnosił alarm i neurony tego sektora mózgu zaczynały działać. Możemy sobie
wyobrazić taką rozmowę między nimi.
“Zagrożenie życia – róże!"
“Co czyniliśmy uprzednio?"
“Płakaliśmy – i to ocaliło nam życie". “No to robimy to samo!"
W ten sposób do oczu, nosa i całego układu związanego z płaczem wysyłany był sygnał do
działania, za każdym razem wzmacniając reakcję “alergiczną" jako mechanizm “ocalenia życia".
Pan V.M. postanowił pójść do kwiaciarni. Aby przestudiować to szczegółowo. Uzbrojony w świeżo
nabytą wiedzę o podłożu swego uczulenia zbliżył się do znajdujących się w oszklonej gablocie róż,
odsunął drzwi, wciągnął w nozdrza ich zapach i oczekiwał na reakcję oczu i nosa. Nie nastąpiła.
Dopiero później uświadomił sobie dlaczego. Zaraz po sesji alfa, analizując przywołane z przeszłości
zdarzenie, powiedział sobie, potrząsając ze zdumienia głową: “To śmieszne. Matka przecież nigdy nie
przestała mnie kochać. Moje życie wcale me było zagrożone. Każdy by na jej miejscu zachował się
tak samo, jeżeli zdarzyłoby się to Jego różom". To nowe zrozumienie sytuacji wprowadziło korektę do
jego programu. Być może neurony omówiły tę sprawę w następujący sposób:
“Słuchajcie, róże zostały niewłaściwie skatalogowane. “Nie powinny znajdować się w sektorze
mechanizmów samozachowawczych". I to był koniec alergii.
WYBÓR PARTNERA ŻYCIOWEGO
Stosunki między mężczyzną i kobietą ulegają niezwykłej poprawie, jeżeli oboje potrafią korzystać w
sposób zrównoważony z prawej i lewej półkuli mózgowej. Dwa wyważone koła toczą się bardziej
gładko niż dwa koła ekscentryczne. Powinno się osiągać stan równowagi, przed decyzją o wyborze
partnera życiowego.
Mówi się, że trafną decyzję w tej sprawie podejmuje tylko około 20% ludzi. Dlatego mamy tyle
rozwodów. Z drugiej strony, procent trafnych decyzji wśród tych, którzy opanowali sztukę
jasnowidzenia, oscyluje wokół osiemdziesięciu.
Podejmowanie współżycia “na próbę" nie jest rozwiązaniem. Taka decyzja uwarunkowana jest
zazwyczaj potrzebami dała, nie umysłu. Niektórzy zmieniają partnerów tak długo aż, przy odrobinie
szczęścia, trafią na właściwego. Większość zwierząt ma system lepszy od naszego.
Jeżeli jeden z potencjalnych partnerów brał udział w kursie metody Silvy lub też zapoznał się z
całością zawartych w tej książce instrukcji, to szansę dokonania właściwego wyboru znacznie się
zwiększają, ponieważ osoba ta może ocenić jego słuszność korzystając ze stanu alfa.
Oto stosowna procedura:
1. Wejdź w stan alfa i pogłęb go.
2. Złóż razem kciuk i pierwsze trzy palce jednej z rąk.
3. Wywołaj obraz siebie wraz z ewentualnym partnerem życiowym na tle tegorocznego kalendarza.
Zobacz ceremonię ślubną.
4. Przesuń obraz nieco w lewo. Przesuń daty w kalendarzu trzy lata do przodu. Obserwuj, Jak na
siebie wzajemnie patrzycie.
5. Na koniec, przesuń obraz jeszcze bardziej w lewo, przesuń daty w kalendarzu o dziesięć lat do
przodu i ponownie przyjrzyj się waszemu związkowi.
Masz teraz “dowody". Jakie ci są potrzebne, do podjęcia decyzji za lub przeciw temu małżeństwu.
Ślub to dopiero początek intensywnych zastosowań stanu alfa.
SZCZĘŚLIWE RODZICIELSTWO
Każde małżeństwo chce mieć zdrowe, normalne dziecko. Korzystanie z metody Silvy zapewnia
zrównoważenie i harmonię z otoczeniem. Wyklucza wszelkie ekscesy i nałogi oraz myślenie
negatywne. Skłania do działań twórczych. Związek dwojga ludzi korzystających z metody Silvy,
praktycznie, zapewnia posiadanie zdrowego, normalnego potomstwa.
Partnerzy biegli w stosowaniu metody Silvy mogą pójść nawet dalej. Mogą zaprogramować
dziecko, którego przeznaczeniem będzie sukces. Kiedy oboje zdecydują, że chcą mieć dziecko,
powinni wejść każde w swój stan alfa i szukać w nim informacji na temat przyszłych potrzeb naszej
planety. Ustaliwszy wspólnie, że będzie zapotrzebowanie na lekarzy, naukowców czy specjalistów w
jakiejś innej dziedzinie, powinni wejść w stan alfa razem i poprosić Stwórcę (Wyższą Inteligencję,
Boga), aby zesłał za ich pośrednictwem odpowiedni rodzaj umysłowości, inteligencję, która przyczyni
się do rozwiązywania problemów czekających na nas w przyszłości.
Procedura wygląda następująco:
1. Mąż i żona wchodzą w stan alfa oddzielnie, w różnym czasie.
2. Wyobrażają sobie Ziemię na wprost siebie i pytają: .Jakie będą najistotniejsze potrzeby naszej
planety w przyszłości?"
3. Przesuwają obraz nieco w lewo. Wywołują obraz kalendarza z wyraźnie widoczną datą –
dwadzieścia lat od chwili obecnej. Zapamiętują to, co zobaczą na planecie lub to, co przyjdzie im do
głowy.
4. Zadają pytanie ponownie i znów przesuwają obraz nieco w lewo umieszczając na kalendarzu
datę o trzydzieści lat późniejszą. Ponownie zapamiętują to, co zobaczą lub pomyślą.
5. Kończą sesję alfa.
Jeżeli po kilku próbach przyszli rodzice nie mogą uzgodnić rodzaju uzdolnień potrzebnych ich
dziecku, każde z nich powinno przeprowadzić sesję alfa w celu wyłonienia kilku pożądanych rodzajów
zdolności i wybrać tą, która pojawi się w obu zestawach. Uzgodniwszy to, oboje powinni wejść w stan
alfa, aby prosić o takie dziecko. Składanie prośby jest proste:
1. Wejdźcie razem w stan alfa i pogłębcie go.
2. Niech każde powie głośno: “Jestem gotowy(a)".
3. Każde prosi w myślach: “Wyższa Inteligencjo, ześlij przez nas właściwy rodzaj umysłowości,
który pomoże w przyszłości w rozwiązywaniu problemu [tu wstawić konkretną potrzebę] na naszej
planecie, jeżeli taka jest twoja wola. Amen".
4. Każde powinno zakończyć swoją sesję w wybranym przez siebie czasie.
INICJOWANIE EDUKACJI DZIECKA PRZED JEGO NARODZINAMI
Matka, która opanowała sztukę jasnowidzenia, zaczyna wybierać lektury dla dziecka wkrótce po
jego poczęciu. Będzie się koncentrować na przedmiotach związanych z zawodem, który dziecko
wybierze w dorosłym życiu.
Jasnowidząca matka zaprogramuje płód tak, aby podświadomie zarejestrował całą przekazywaną
mu informację. Następnie będzie odczytywać głośno wybrany materiał. Dziecko automatycznie
uświadomi sobie te informacje w późniejszym życiu.
Procedura programowania przedstawia się następująco:
1. Po upływie co najmniej miesiąca rozwoju płodowego, matka wchodzi w stan alfa i programuje
sobie obudzenie się w chwili najbardziej stosownej do programowania płodu.
2. Obudziwszy się tej nocy, ponownie wchodzi w stan alfa i wyobraża sobie płód, umieszczając
obraz myślowy na wprost siebie. Oświadcza w myślach: “Wszystko, co ci teraz powiem przypomnisz
sobie w przyszłości, kiedy zajdzie potrzeba". Wywołuje obraz siebie czytającej dla płodu.
3. Przesuwa obraz nieco w lewo. Płód jest teraz większy. Ma większą głowę. Wyobraża sobie
magazyny jego pamięci tam umieszczone.
4. Ponownie przesuwa obraz nieco w lewo. Dziecko już się urodziło i dorosło. Dysponuje całą
wiedzą, którą matka przekazała mu w swoim łonie.
5. Matka zasypia w stanie alfa.
Od tej chwili może czytać nie narodzonemu dziecku, kiedy tylko jest to dla niej wygodne. Może
kontynuować nauczanie dziecka po urodzeniu, zanim zacznie ono chodzić do szkoły. Najlepszym
nauczycielem i programistą dziecka jest zawsze matka. Kobieta, z natury jest bardziej intuicyjna i
subiektywna, jest zdolna komunikować się z dzieckiem na tym poziomie. Takie uczenie w każdym
wieku przebiega łatwiej i szybciej niż na poziomie beta.
Należy mieć nadzieję, że kiedy tego rodzaju nauczania wstępne stanie się powszechne, szkoły
przyjmą je do wiadomości i zapewnią tym dzieciom przyspieszoną edukację specjalistyczną. Jest
całkiem możliwe, że dzieci tak zaprogramowane będą doktoryzować się w wieku lat piętnastu.
Dla tych, którzy nie aprobują wczesnego nauczania z uwagi na wciąż częste przypadki studentów
opuszczających uczelnię bez pojęcia o tym, kim chcą być w życiu naprawdę, jest zapewnienie, że
intuicyjnie matka już wie, jaką karierę wybierze jej dziecko.
Dziecko, które zostało zaprogramowane jeszcze przed poczęciem, z przyjemnością podejmie
studia wybrane dla niego przez rodziców i opanuje wiedzę znacznie łatwiej niż inni. Doktoryzując się
zaś w wieku lat piętnastu wciąż będzie dostatecznie młode, by nauczyć się czegoś nowego, jeżeli taka
będzie jego wola.

Podobne dokumenty