Chorwacja - Orzysz.pl

Komentarze

Transkrypt

Chorwacja - Orzysz.pl
Chorwacja to piękny kraj położony nad Adriatykiem. Kraj oferujący morze i góry.
Rozpościera się od końca wschodnich krańców Alp na północnym zachodzie do Niziny
Panońskiej i brzegów Dunaju na wschodzie. Środkowa część Chorwacji obejmuje masyw
górski Dinarydy, a południe to właśnie dalmatyńskie wybrzeże Adriatyku.
Położnie Chorwacji
Adriatyk, naprawdę warto tu być…
Adriatyk jest największą, przyrodniczą atrakcją Chorwacji. Chorwaci potrafią z tego
korzystać, przystosowując pięknie położone miejscowości nadmorskie do potrzeb turystyki.
Krystalicznie czysta woda, liczne zatoki i zatoczki przyciągają turystów.
Latem, wiosną i jesienią panuje tu bardzo korzystny klimat. Upały łagodzone chłodną bryzą
od morza, nieliczne opady, to sprawia, że Chorwację odwiedzają liczni turyści z położonych
na północ obszarów Europy (również Polski), którzy tutaj mają bliżej niż np. do Grecji i nieco
chłodniej niż dalej na południu Europy.
Wnętrze kraju również pełne atrakcji: potężne masywy górskie (Ućka, Biokovo, Velebit)
oferują znakomite warunki do wspinaczki, wędrówki po górach i uprawiania sporów
ekstremalnych.
Chorwacja posiada osiem parków narodowych z piękną przyrodą, w niektórych z nich można
podziwiać malownicze formy krasowe; np. w Parku Narodowym Paklenica.
Również miasta,(stolica Zagrzeb, Split, Szybenik, Zadar, Trogir, Dubrownik) i wiele, wiele
innych mają coś, co jest warte obejrzenia.
Chorwacja jest jednym z najmłodszych państw Europy. Niepodległym państwem była
trzykrotnie: w czasie panowania chorwackich królów w X i XI w., podczas drugiej wojny
światowej (zdominowana przez Niemcy i Włochy) i od 1991, po krwawej wojnie w
Jugosławii. Śladów wojny w zasadzie nie widać (poza nielicznymi miejscowościami) ale
Chorwaci pamiętają, że samotnie walczyli o swoją niepodległość, „na oczach” całej Europy.
Dzisiaj na drogach chorwackich bardzo rzadko spotyka się samochody z rejestracją serbską,
trochę częściej z BiH (Bośnia i Hercegowina). Częstymi gośćmi są Węgrzy, Słoweńcy, Czesi,
Słowacy, którym nad Adriatyk jest tutaj najbliżej. No i oczywiście prawie na każdym kroku
spotkać można turystów z Polski.
Turysta z Polski w Chorwacji czuje się bezpiecznie. Chorwaci życzliwie nas przyjmują.
Komunikacja z miejscową ludnością jest ułatwiona ze względu na pokrewieństwo językowe.
Podobieństwo dotyczy również religii. W Chorwacji dominuje katolicyzm.
Walutą obowiązującą jest kuna, tak więc w sklepie za zakupy, w restauracji płaci się w
kunach. Można również w euro, ale przelicznik sklepowy nie zawsze jest korzystny dla
klienta. Walutę można wymieniać w bankach, kantorach, urzędach pocztowych, agencjach
turystycznych, hotelach, campingach, marinach. Prawie we wszystkich hotelach,
restauracjach i sklepach przyjmowane są karty kredytowe.
Na straganach i „przy drodze” płacić można właściwie tylko w kunach. Chorwaci
oferują w nich lokalnie wytwarzane produkty spożywcze (aromatyzowaną oliwę, miód,
marmelicę, wino i rękodzieło (np. biżuterię z muszli, adriatyckich korali). W miejscowościach
nadmorskich łatwo kupić można dzieła miejscowych artystów (ceramikę, rzeźby, biżuterię).
Na wyspie Pag kupuje się koronki, ręcznie tkane krawaty. Na straganach zaopatrzyć się
również można w małe, pachnące saszetki z suszoną lawendą.
Wybierając się do Chorwacji warto odwiedzić po drodze Budapeszt. Zachwyca architekturą i
Dunajem, chociaż trudno go przejechać. No i węgierski na tablicach informacyjnych i
znakach drogowych jest „męczący”. Z Węgrami „nie pogadasz”.
Dunaj i budynek parlamentu w Budapeszcie
Również po drodze, nie odmówiliśmy sobie zobaczenia osławionego Balatonu. No cóż, nasze
Śniardwy zrobiły na nas lepsze wrażenie. Jadąc drogą nr 7 wzdłuż Balatonu przez ponad 100
km ciągną się miejscowości turystyczne, można zaobserwować dawną świetność tego
regionu. Ale atutem tego miejsca jest na pewno spokój.
Mimo zaskoczenia niektórymi plażami (wybetonowane, co widać na poniższym zdjęciu),
trudnościami z parkowaniem auta (apartamenty wynajmuje się tutaj z miejscem do
parkowania), długiej drogi, wszechobecnych Polaków, błękitu mniej błękitnego niż „grecki”,
zasłoniętego morza (wybrzeże dalmatyńskie) polecamy wszystkim Hrvatską. Jest cudna!
Chorwacja czeka!
Autor: Irena Sulima
Zdjęcia: Irena i Tomasz Sulima