Magnes 1 - Mondial Assistance

Komentarze

Transkrypt

Magnes 1 - Mondial Assistance
6
Ekspertyza
Prof. Irena Jędrzejczyk: Assistance stanie się standardem szybciej, niż myślimy
8
Magnes numeru
Wielka mała telewizja
12
Z profilu
Na początku było tylko assistance samochodowe
14
Mocna asysta
Szerokiej drogi, gumowych drzew
16
Bez komentarza
Krzysztof Kluska: Assistance – pomoc dla rozważnych
17
Bliski świat
Chiny: partnerstwo z Chine Southern Airlines przypieczętowane
1 marca ruszył oddział Mondial Assistance w Rosji
Grupa Mondial Assistance opublikowała dane statystyczne za 2007 rok
Pod niemieckimi skrzydłami
Cały świat w Warszawie
18
Dialogi
Ive Mendez: Uwielbiam być kobietą
20
MA styl
Inteligencja w domu i w apartamencie
23
Kawa pod ławę
Jacek Santorski: Wartościowe więzi
24
Gadżetomania
Okiem Parucha
Wydawca: Mondial Assistance, ul. Domaniewska 50B, 02-672 Warszawa, (022) 522 25 00, [email protected]
Redakcja i realizacja: MG.Advertising, [email protected] Foto na okładce: Tom Gufler / istockphoto.com
Krótko i na temat
Mama i dziecko pod dobrą opieką
Noble Bank SA i Provident Polska SA to nowi Partnerzy biznesowi Mondial Assistance w Polsce
Technologia dla życia
Mondial Assistance interweniuje
MAGnes Kwartalnik Mondial Assistance
4
Szanowni Państwo,
Przekazujemy w Państwa ręce pierwszy numer kwartalnika Mondial
Assistance o nazwie MAGnes. Naszą intencją jest, aby zawartość
kwartalnika była szerszym spojrzeniem na wszystko to, co nazywamy
wartością dodaną.
A cóż to jest ta wartość dodana? Według guru marketingu Philipa Kotlera
wartość dodana to swego rodzaju ocena produktu czy usługi, której dokonuje
nabywca. Podczas oceny sprawdza on przydatność oferowanych wartości
do jego własnych subiektywnych potrzeb. Oznacza to zatem, że wartość
dodana jest czynnikiem wpływającym na bezpośrednią decyzję zakupową.
A to z kolei wpływa na zdobycie lub utrzymanie przewagi konkurencyjnej na
danym rynku. Nie oznacza to oczywiście, że gdyby wartość dodana
nie istniała, nie można by było uzyskać przewagi konkurencyjnej. Ale skoro
już istnieje, to wykorzystajmy ją w maksymalnym możliwym zakresie.
Bo wartość dodana jest doskonałym magnesem wzrostu sprzedaży.
A czym jest wartość idealnie dodana? Kotler pewnie zdefiniowałby to
jako taką wartość, przy której konsument nie zastanawia się nad jego
subiektywnymi potrzebami i nie sprawdza, czy pasuje ona do jego
oczekiwań. On po prostu kupuje. W naszym przekonaniu takim ideałem
w teorii wartości dodanej są usługi assistance, które mogą działać jak
idealny MAGnes. I o różnych wariantach tego magnesu traktuje niniejszy
kwartalnik.
Przyciągająco pozdrawiam i zachęcam do zagłębienia się w meandry
MAGnesowej wartości idealnie dodanej.
Tomasz Frączek
Prezes Zarządu Mondial Assistance
MAGnes I Krótko i na temat
Finanse
z Mondial Assistance
Mama i dziecko
pod dobrą opieką
Do portfolio produktów Mondial Assistance dołączyła
usługa Baby Assistance. Jest to nowa infolinia stworzona z myślą o zapewnieniu przyszłym mamom i ich dzieciom nieustannej opieki medycznej. Dzięki niej przez
całą dobę, 365 dni w roku wykwalifikowani lekarze
czekają na telefony, towarzysząc kobietom przez całą
ciążę i tuż po porodzie.
Jak zachować się w nagłej sytuacji? Jak prawidłowo
odżywiać się w czasie ciąży? Co spakować do szpitala? – to tylko niektóre z wątpliwości dręczących przyszłe mamy. Na wszystkie pytania uzyskają odpowiedź,
dzwoniąc pod specjalnie przygotowany numer telefonu.
Dyżurujący po drugiej stronie słuchawki lekarze z Baby
Assistance są przygotowani, by w każdej chwili udzielić
niezbędnych informacji na temat objawów ciąży, badań
prenatalnych, karmienia noworodka, a także położnych
i szkół rodzenia. Powiedzą, jak przygotować się do porodu i nauczą, jak prawidłowo pielęgnować niemowlę.
Fachowa pomoc udzielana jest natychmiast w czasie
rozmowy telefonicznej.
Baby Assistance to specjalistyczna usługa, autorski
pomysł Mondial Assistance. Została przygotowana
z myślą o przyszłych mamach, którym tempo życia nie
pozwala na częste wizyty u lekarza. Funkcjonuje na zasadach infolinii. Telefony są jednak odbierane nie przez
zwykłego konsultanta telefonicznego, lecz wykwalifikowanego lekarza gotowego odpowiedzieć na każde
pytanie związane z przebiegiem ciąży.
– Uruchamiając usługę Baby Assistance, wychodziliśmy z założenia, że kobiety w ciąży powinny być
otoczone szczególnie troskliwą opieką – mówi Marzena Kozdrowicz, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu
Mondial Assistance.
4
Mondial Assistance, światowy lider w dziedzinie usług
assistance, poszerza swoje portfolio o dwie instytucje
finansowe. Do grona jego klientów dołączyli Noble Bank
i Provident.
Klienci tych instytucji finansowych mogą już korzystać
z usług assistance. W skład pakietu ubezpieczenia dodawanego do kart kredytowych Noble Bank – VISA Paltinium
i VISA Infinite – wchodzą assistance w trakcie podróży za
granicą, assistance techniczne w domu, ubezpieczenie
assistance pomocy prawnej i infolinia prawna, infolinia medyczna oraz serwis informacyjny. Zakres usług obejmuje:
pomoc w trakcie podróży zagranicznej – pokrycie kosztów
leczenia i szereg usług assistance, pomoc w organizacji
i pokryciu kosztów specjalistycznych usług np. hydraulika,
elektryka, stolarza, czy ślusarza, a także informacje prawne, telefoniczne konsultacje z dyżurnym lekarzem m.in.
informacje medyczne związane z przygotowaniem się do
zabiegu, adresem najbliższego szpitala i apteki, skutkami
ubocznymi działania leków, itd. Usługi dla Klientów Noble
Bank oferowane są we współpracy z TU Europa SA.
Specjalny pakiet usług assistance medycznego został przygotowany dla osób zaciągających pożyczkę
w Providencie. Obecnie pakiet jest oferowany pilotażowo
w 6 miastach. Pakiet assistance jest usługą fakultatywną
i jest uzupełnieniem ubezpieczenia na życie Amplico AIG
Life S.A. i jest oferowany w dwóch wariantach: wariant
„Zdrowie” gwarantuje pomoc w sytuacjach kryzysowych
tylko osobie zaciągającej pożyczkę, a „Rodzina” obejmuje
także współmałżonka. Klienci firmy Provident w razie nagłego zachorowania na terenie Polski otrzymają fachową pomoc medyczną obejmującą organizację i pokrycie kosztów
m.in.: dostarczenia leków, transportu medycznego do szpitala, organizację procesu rehabilitacyjnego, pomocy psychologa oraz wizyty pielęgniarki i lekarza. Dodatkowo, jako
pierwsi w Polsce otrzymali możliwość skorzystania z Infolinii
„Twój Ogród”. Dzwoniąc pod jeden z dedykowanych im numerów telefonów uzyskają informacje na temat: zakładania
ogrodu, pielęgnacji roślin, zastosowania nawozów, a także
zakładania oczek wodnych, kalendarza prac ogrodowych,
najczęstszych chorób roślin i zwalczania szkodników. Konsultanci Centrum Operacyjnego mogą ponadto dostarczyć
im danych teleadresowych pracowni architektów zieleni
i firm zajmujących się pielęgnacją ogrodów.
Poza Noble Bankiem i Providentem do grona klientów
Mondial Assistance z sektora finansowego należą m.in.:
Pekao SA, Deutsche Bank SA, Kredyt Bank, Bank BGŻ
Commercial Union, TU Compensa, Gerling Polska TU na
Życie SA, czy Żagiel SA.
MAGnes I Krótko i na temat
Mondial Assistance
interweniuje
Technologia
dla życia
Mondial Assistance wprowadza najnowocześniejszą
platformę komunikacyjną w Polsce. Consumer Interaction Center (CIC) usprawni komunikację i pozwoli na
jeszcze szybsze połączenie z Centrum Operacyjnym.
Do tej pory 80% telefonów było odbieranych w ciągu
maksymalnie kilkunastu sekund, dzięki CIC czas ten
zostanie jeszcze skrócony.
Sezon zimowy podsumowany. Z raportów Mondial
Assistance wynika, że tegoroczna zima okazała się
bezpieczniejsza.
Styczeń i luty – dwa najtrudniejsze dla kierowców miesiące – zakończyły się mniejszą, w porównaniu do ubiegłych lat, liczbą interwencji w ramach assistance. Zespół
Mondial Assistance pomagał kierowcom o 23% mniej
razy niż w roku ubiegłym i o 70% mniej w porównaniu
do 2006 r. Zdaniem Marzeny Kozdrowicz, dyrektora ds.
sprzedaży i marketingu Mondial Assistance, korzystne
statystki wynikają z bezśnieżnej zimy i lepszych warunków na drogach.
Także na stokach narciarze potrzebowali pomocy.
W 4 krajach alpejskich zespół Mondial Assistance wykonał 5782 interwencje medyczne. Najwięcej zdarzeń
miało miejsce w Austrii (41%) i Włoszech (34%).
Z analiz Mondial Assistance wynika, że najtrudniejszy
jest zawsze drugi dzień wyjazdu. Narciarz, po rocznej
przerwie w szusowaniu, pierwszego dnia zwykle nie
czuje się pewnie z jedną czy dwiema „deskami” na
nogach, dlatego jest ostrożny. Drugiego dnia czuje się
już nieco pewniej, ale nie jest jeszcze w pełnej formie
i właśnie wtedy zdarza się najwięcej wypadków narciarskich.
Z roku na rok kierowcy i narciarze coraz chętniej korzystają z polis assistance, które zapewniają im poczucie
bezpieczeństwa. W nowym, nieznanym dla siebie rejonie, często za granicą, gdzie dodatkowym utrudnieniem
jest bariera językowa, trudno jest indywidualnie znaleźć
i sprowadzić specjalistyczną pomoc. Centrum Operacyjnemu Mondial Assistance zajmuje to kilka minut.
Centrum Operacyjne Mondial Assistance to miejsce,
które nie śpi nigdy. Co 3 sekundy dzwoni telefon, co
2 minuty ktoś prosi o interwencję. W najtrudniejszych
życiowych momentach liczy się szybka reakcja i pomoc,
od której często zależy ludzkie życie i zdrowie. Każdego
dnia zespół Mondial Assistance interweniuje 700 razy.
Platforma komunikacyjna CIC pozwoli na skrócenie czasu połączenia z operatorem. Możliwość wykorzystania
SMS-ów i czatu internetowego upraszcza komunikację,
a IVR (Interactive Voice Response), wykorzystany po raz
pierwszy w Polsce, czyni ją bardziej ludzką. Dzięki niemu
osoba łącząca się z Centrum Operacyjnym, zamiast wystukiwania ciągu cyfr na klawiaturze telefonicznej, wydaje
polecenia głosowe. W sytuacji dużego stresu ułatwia to
kontakt z operatorem i niweluje możliwość pomyłki.
Piotr Krawczyk, dyrektor Działu IT Mondial Assistance,
tłumaczy: – Dla nas niezawodny system informatyczny
to podstawa. Od niego zależy życie i zdrowie klientów,
którzy nam zaufali. Dokonując wyboru, braliśmy pod
uwagę przede wszystkim wytrzymałość systemu oraz
w jakim stopniu jest on przyjazny użytkownikowi. Najlepszy okazał się system CIC.
5
MAGnes I Ekspertyza
Assistance
stanie się standardem
szybciej, niż myślimy
Z Ireną Jędrzejczyk, profesorem na Wydziale
Nauk Ekonomicznych warszawskiej Szkoły Głównej
Gospodarstwa Wiejskiego, rozmawia
Zbigniew Baranowski
Irena Jędrzejczyk jest profesorem doktorem
habilitowanym nauk ekonomicznych,
absolwentką Akademii Ekonomicznej w Krakowie.
Od dwóch lat wykłada na Wydziale Nauk
Ekonomicznych warszawskiej SGGW. Wcześniej
była dyrektorem Centrum Kształcenia Kadr
w zakresie Ubezpieczeń i kierownikiem Katedry
Rynku Ubezpieczeniowego na Wydziale Finansów
W
polskich
ubezpieczeniach,
zwłaszcza np. na rynku komunikacyjnym, trwa wojna cenowa.
Pojawiają się nowi gracze, także
ci znacznie tańsi, bo sprzedający
polisy w Internecie i przez telefon.
Czy zbliżamy się do momentu,
w którym ubezpieczyciele nie będą
mogli zejść niżej z ceny, a zaczną
rywalizować jakością usług?
Wojna wojnie nierówna. Jeśli miałabym użyć tego terminu w odniesieniu
do rynku polskiego, to odpowiedniejszym byłoby określenie wojenka. To
prawda, że konkurencja rośnie i graczy przybywa, ale rośnie także popyt
i pojemność polskiego rynku.
Moment, w którym towarzystwa nie
będą mogły już niżej zejść z ceny,
jest doprawdy bardzo odległy. Poziom rentowności w ubezpieczeniach w porównaniu z innymi sektorami gospodarki jest naprawdę
nadal bardzo wysoki.
W naturze biznesu, także biznesu
ubezpieczeniowego, leży jednak to,
że opłacalne chce uczynić on jeszcze
bardziej opłacalnym. Stąd ten chwalebny pęd ubezpieczycieli do obniżki
kosztów, zastosowania nowych
kanałów dystrybucji, wzbogacenia
oferty. Choć dalej, muszę przyznać,
z jakością usług polskich towarzystw
bywa różnie. Wciąż jest wiele skarg
na zachowania ubezpieczycieli.
i Ubezpieczeń w Akademii Ekonomicznej
w Katowicach.
We współpracy z licznymi szkołami wyższymi
w Europie (m.in. Uniwersytetem w Zurychu,
Karel de Grote Hoogeschool w Antwerpii,
Uniwersytetem w Bratysławie czy Uniwersytetem
w Bonn) prowadziła badania naukowe poświęcone
najnowszym trendom rozwojowym sektora
i rynku ubezpieczeń w Europie i na świecie. Irena
Jędrzejczyk od roku jest również arbitrem Sądu
Polubownego przy Rzeczniku Ubezpieczonych.
6
Czy usługa assistance może jeszcze
pełnić funkcję wabika i zdecydować
o tym, że na konkurencyjnym rynku
klient skorzysta z usług tej, a nie innej firmy? Przecież teraz wiele towarzystw, zwłaszcza we wspomnianej
już komunikacji, wprowadza takie
rozwiązania do swojej oferty?
Assistance
jest
rozwiązaniem
innowacyjnym i atrakcyjnym dla
MAGnes I Ekspertyza
klienta. Jego istotą jest transakcja
wiązana, której przedmiotem jest
ryzyko główne i towarzyszące mu
ryzyko cząstkowe. Częściej usługa assistance jest integrowana ze
standardowymi produktami ubezpieczeniowymi, rzadziej oferowana
samoistnie.
Z jakością
Assistance
jest
usług polskich aktywną pomocą,
natychmiastowym
towarzystw
świadczeniem
ubezpieczeniowych bywa w trudnej dla klienta sytuacji i dlatego
różnie
wiąże go również
emocjonalnie z udzielającym pomocy świadczeniodawcą. Choćby z tego tylko powodu usługa assistance
może pełnić funkcję wabika.
Z pewnością może być uznana za
jeden z ważniejszych instrumentów
marketingu w ubezpieczeniach,
wykorzystywanym do budowania
trwałych relacji ubezpieczyciel
– klient, na przykład w ramach
programów lojalnościowych towarzystwa.
Ile wart jest rynek usług assistance
w Polsce? Czy w porównaniu do
USA i Wielkiej Brytanii jest on już
w pełni ukształtowany?
W przeciwieństwie do rynków dojrzałych takich jak rynek USA czy
Wielkiej Brytanii, rynek polski jest
rynkiem wschodzącym, a więc
jeszcze nie w pełni ukształtowanym.
Jeśli zważyć, że wartość całej rocznej składki zebranej przez ubezpieczycieli w Polsce, w przeliczeniu na
głowę mieszkańca, jest 10-krotnie
mniejsza niż w Wielkiej Brytanii, to
porównanie wartości rynku usług
assistance wypada dla nas jeszcze gorzej. Wyniki porównania ze
Stanami Zjednoczonymi mogą być
przyczyną głębokiej frustracji, bowiem siła finansowa tego rynku jest
ogromna, a liczba oferujących usługi assistance idzie w tysiące.
Jaki obszar ubezpieczeń w tym momencie jest najbardziej spenetrowany przez usługi assistance?
Assistance drogowy dla użytkowników, a nawet pasażerów pojazdów
w ramach ubezpieczeń komunikacyjnych, a także assistance podróżny głównie dla potrzeb turystów to
rozpowszechnione już w Polsce
usługi. Jesteśmy świadkami, pewnie też w związku z dynamicznym
rozwojem rynku nieruchomości
i boomem budowlanym, nowej oferty dla domu i mieszkania z udziałem
home assistance.
W jakim kierunku te usługi będą się
rozwijać?
Obserwując zmiany cywilizacyjne
i kurczenie się ubezpieczeń społecznych w zakresie ochrony zdrowia, jestem przekonana, że powstała luka zapełniona zostanie przez
ofertę rynkową ubezpieczycieli. Ten
nowy kierunek, w jakim mogą dynamicznie rozwijać się usługi assistance, nazwałabym medical assistance
lub jeszcze szerzej – assistance
zdrowie i uroda.
Czy w Polsce częstym zjawiskiem
jest, by ubezpieczyciel pokrył np.
koszty wizyty u nas hydraulika czy
ślusarza?
Niestety, nadal rzadkim. Ale będzie
lepiej. Likwidacja szkody w naturze
jest przedmiotem takich usług assistance, jak ubezpieczenie drugiej
opinii medycznej i poważnych zachorowań, ubezpieczenie implantów dentystycznych, ubezpieczenie
przedłużonej gwarancji samochodów i sprzętu radiowo-telewizyjnego, a także artykułów gospodarstwa
domowego, etc. Koszty wizyty hydraulika czy ślusarza ubezpieczyciel
pokrywa w ramach usługi assistance, której przedmiotem jest restytucja mienia, a więc z ubezpieczeń
home assistance. Myślę, że usługi
assistance są szansą biznesową
dla polskich ubezpieczycieli, zważywszy na odłożony popyt i nowe
potrzeby Polaków.
Czy assistance dziś to towar luksusowy czy raczej standard bez którego nie można zaoferować dobrego
produktu?
Szybciej, niż się spodziewamy, assistance będzie standardem w ofercie
rynkowej.
7
Foto: Piotr Kubat + Iza Byra / www.fotoputto.com
Co musi oferować usługa assistance,
by mogła stanowić rzeczywistą wartość dodaną dla klienta?
Zakres ochrony ubezpieczeniowej
w przypadku usługi assistance
musi być znacznie większy niż
w przypadku standardowych usług
ubezpieczeniowych,
ograniczających się wyłącznie do ryzyka
głównego.
Zgłoszenie szkody powinno odbywać się w jak najprostszy i przyjazny
klientowi sposób, np. telefonicznie.
Świadczenie powinno być realizowane natychmiast, a formalności z tym związane maksymalnie
uproszczone.
Natychmiastowa
pomoc powinna być dostępna dla
klienta przez 24 godziny na dobę,
365 dni w roku i mieć jak największy
zasięg terytorialny. W przypadku
assistance zintegrowanego z innymi
produktami oznacza to praktycznie
bezskładkowy dostęp do dodatkowej ochrony ubezpieczeniowej.
MAGnes I Magnes numeru
Wielka mała telewizja
Telewizja mobilna ma szansę stać się hitem najbliższych lat.
Polscy operatorzy już ostrzą sobie zęby, by zaistnieć w nowym segmencie rynku.
I to jak najszybciej.
SMS-y, rozmowy, a nawet Internet
w telefonie komórkowym to już za
mało. Na całym świecie coraz większym zainteresowaniem operatorów
i klientów cieszy się mobilna telewizja. Standardy są różne. W Polsce najbardziej prawdopodobne
jest wdrożenie technologii DVB-H.
Czterech największych operatorów
– Centertel, Polkomtel, Polska Telefonia Cyfrowa i P4 prowadzą właśnie
testy tej technologii. W ubiegłym roku
telewizję testowali też nadawcy. To,
kiedy będą mogli ją oglądać klienci,
zależy od Anny Streżyńskiej, szefowej
Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Ona sama deklaruje, że zależy jej na
jak najszybszym wdrożeniu nowej
technologii.
Do testów w Polsce wybrano technologię DVB-H, rekomendowaną
przez Komisję Europejską.
We Włoszech już działa
DVB-H stanowi obecnie
najczęściej stosowany
standard telewizji mobilnej w UE. W 16
krajach
prowadzone są próby
systemu lub na8
stępuje jego komercyjne uruchomienie. Komercyjne usługi DVB-H
są już dostępne we Włoszech, zaś
jeszcze w tym roku planowane jest
ich uruchomienie w Finlandii, Austrii,
Francji, Szwajcarii i Hiszpanii.
Telewizja mobilna działa już w kilku
krajach Europy, choć w różnych
technologiach. Bardzo popularna
jest także w Korei Południowej.
W naszej części świata liderem
są Włochy. W tej chwili w ofercie
dostęp do telewizji mają wszyscy
trzej największy włoscy operatorzy.
Największym powodzeniem cieszą
się kanały sportowe. Ceny usługi są
bardzo zróżnicowane, w zależności
od abonamentu. Aparat do odbioru
telewizji kosztuje we Włoszech kilkaset euro. We Włoszech w ciągu
niespełna półtora roku od startu
mobilnej telewizji w końcu 2006 r.
pozyskała ona 400 tys. klientów.
W październiku 2007 r. z usług telewizji mobilnej korzystało ponad
700 tys. osób.
Włoskie doświadczenie pokazuje,
że klienci, którzy korzystają z DVBH, przyczyniają się znacząco
do wzrostu ARPU (miesięczny
przychód dla operatora). Pro-
MAGnes I Magnes numeru
Czy w Polsce
rynek DVB-H
rozwinie się tak
dynamicznie jak
we Włoszech?
jekt wdrożenia telewizji mobilnej
u operatora „3” wymagał początkowej inwestycji na poziomie 220
mln euro. Suma ta przeznaczona
została na zakup stacji Canale 7
– nadawcy, którego infrastruktura i częstotliwość wykorzystane
zostały do udostępnienia usługi.
Pozostali gracze wydzierżawili
natomiast częstotliwości od Mediaset. W Polsce, gdzie telewizje
nie mają jeszcze częstotliwości telewizji cyfrowej, kanały rozdysponuje regulator w drodze przetargu.
Według szacunków komisji Parlamentu Europejskiego, do 2011 r.
telewizja mobilna na świecie może
pozyskać od 200 do 500 mln klientów. W tej chwili jest ich 11,8 mln.
A wartość rynku tej usługi za trzy lata
może sięgnąć od 7 do 20 mld euro.
Testy trwają
Testy mobilnej telewizji w Polsce
rozpoczęły się na początku tego
roku. Na razie w niekomercyjnej
ofercie jest 12 kanałów, które można odbierać tylko w Warszawie.
Kontent dostarczają Telewizja Publiczna, TVN oraz Polsat.
Jednak testy wydają się tak obiecu-
jące, że operatorzy nie mogą doczekać się przetargu. Prezes Streżyńska chciałaby, żeby usługa ruszyła
jeszcze w tym roku. Zależeć to
będzie jednak od warunków i czasu
rozstrzygnięcia przetargu. Według
pierwszych zapowiedzi, mógłby on
zostać zakończony po wakacjach.
Czterech największych operatorów
chciałoby wziąć w nim udział jako
konsorcjum.
– Nie znamy jednak jeszcze warunków przetargu i nie wiadomo, czy
będziemy mogli wziąć udział jako
konsorcjum – mówi Grażyna Piotrowska-Oliwa, szefowa Centertela.
Orange, Plus, Era i Play przewidują,
że uruchomienie telewizji w komórce będzie kosztowało od 100 do
200 mln euro. Usługa nie będzie
dostępna jednak wszędzie. Maciej
Witucki, prezes Telekomunikacji
Polskiej, zapowiada, że jej zasięgiem objęte zostaną największe
miasta oraz linie kolejowe łączące
aglomeracje.
Do końca przyszłego roku operatorzy chcieliby pozyskać ok. 100 tys.
klientów. Jednak na prawdziwe żniwa liczą dopiero w związku z EURO
2012. Prezes Anna Streżyńska za-
mierza zresztą przyznać miastom,
które będą gospodarzami tych mistrzostw, dodatkowe częstotliwości
dla telewizji mobilnej.
Jak na tym zarobić?
W związku z tym, że operatorzy
będą musieli wydać duże pieniądze na uruchomienie usługi, liczą
na specjalne przywileje w UKE.
Prezes Polkomtela Adam Glapiński
podkreśla, że regulator powinien
zapewnić im kilkuletnią wyłączność
na korzystanie z wybudowanej sieci.
Co na to regulator, jeszcze nie wiadomo. Prezes Streżyńska od dawna
walczy o to, by jak największa liczba
firm miała dostęp do rynku telekomunikacyjnego. Telewizją mobilną
zainteresowani mogą być też tzw.
operatorzy wirtualni, którym z pewnością nie spodoba się, jeśli nie
będą mogli mieć dostępu do sieci.
Ochrona inwestycji jest dla operatorów tym ważniejsza, że nie wypracowano dotąd jeszcze modelu
biznesowego. Co oznacza tyle, że
każdy chce wziąć udział w nowym
przedsięwzięciu, jednak nie wiadomo jeszcze, skąd zaangażowani
będą czerpać dochody.
9
MAGnes I Magnes numeru
Telewizja mobilna
niezwykłą
popularnością
cieszy się w Korei
Południowej
Wiadomo jednak, że nie będzie to
wyglądało tak, jak obecnie w trakcie
testów. Wacław Iszkowski, prezes
Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, uważa, że część programów
zapewne będzie czystą transmisją.
Jednak część programów będzie
przygotowywana specjalnie na potrzeby telewizji mobilnej. To, co telewizja
nadaje w zwykłym trybie, również
będzie musiało zostać
Wg badań firmy dostosowane do potrzeb
komórki – chociażby
Sony Ericsson,
filmy czy seriale. W nietelewizja
których krajach działa
komórkowa
np. model telewizji na
znalazła się
żądanie. Oznacza to tyle,
na dziewiątym
że nie trzeba oglądać
miejscu spośród telewizji na bieżąco, ale
pożądanych 21
z dostępnego
menu
nowoczesnych
można wybrać interesuusług mobilnych jące programy, takie jak
np. odcinki seriali czy pow Polsce
wtórki meczów. Źródłem
finansowania mogą być opłaty abonamentowe, dostęp do szczególnych
wydarzeń i materiałów oraz reklama.
Wielki biznes
Specjaliści podkreślają, że zaletą
takiej telewizji będzie jej interak-
10
tywność. A to daje duże pole do
popisu dla speców od sprzedaży
i marketingu. Możliwe będzie np.
wprowadzenie kanału zakupowego,
w którym sprzedaż będzie prowadzona przez SMS-y.
Eksperci z Accenture dodają, że
przy takim wdrożeniu ważna jest
współpraca. W technologii DVB-H
uczestniczy 7 lub 8 interesariuszy.
To dostawcy treści (stacje telewizyjne), firmy zajmujące się miksowaniem kanałów (operator może
w tym celu wydzielić osobną spółkę), nadawca programów DVB-H
(np. Emitel), operator komórkowy
(od niego przede wszystkim zależy powodzenie całego projektu).
To nie koniec. Są jeszcze firmy,
które będą dostarczały aparaty
do odbioru komórkowej telewizji
oraz dostawcy sprzętu sieciowego. Swoje miejsce w strukturze
ma też regulator, który rozdziela
częstotliwości, oraz klienci, którzy
będą korzystali z usługi. Nie zapominając o końcowych odbiorcach
usługi – czyli przysłowiowym Kowalskim. Większość uczestników
takiego projektu musi jeszcze na
nim zarobić.
Apetyt na nowości
Niewątpliwie wielkim sukcesem polskich operatorów jest już samo porozumienie i wspólne prowadzenie
testów. Oni sami podkreślają, że to
wyjątkowe wydarzenie. Chris Bannister, prezes P4 (Play), ma wręcz
nadzieję, że Polska może stać się
jednym z liderów we wdrażaniu telewizji mobilnej w Europie.
Te oczekiwania mogą być uzasadnione, na co wskazują badania
przeprowadzone przez Ericssona.
Co dwa lata ten koncern przeprowadza bardzo szeroko zakrojone
badania trendów konsumenckich.
M.in. sprawdzali potencjalne zainteresowanie komórkową telewizją
w Polsce. Znalazła się ona na
dziewiątym miejscu spośród pożądanych 21 nowoczesnych usług
mobilnych. Najbardziej zainteresowana nią była grupa klientów,
najatrakcyjniejszych dla operatorów i firm telekomunikacyjnych.
Oznacza to młodych, aktywnych
towarzysko i zawodowo ludzi,
którzy kreują trendy i wydają spore
kwoty na nowe technologie. Z tego
samego badania wynikało, że Polacy są w czołówce Europy, jeśli
MAGnes I Magnes numeru
Telewizja mobilna DVB-H
Już działa:
Albania
Finlandia
Indie
Włochy
Kenia
Malezja
Namibia
Nigeria
Filipiny
Wietnam
Zakończono testy:
Dania
Hongkong
Węgry
Irlandia
Portugalia
Katar
Hiszpania
Szwecja
Ukraina
Zjednoczone Emiraty Arabskie
Wielka Brytania
Źródło: DVB-H.org, stan na kwiecień 2008 r.
Ruszy na pewno w 2008 roku:
Austria
Francja
Niemcy
Indonezja
Federacja Rosyjska
Szwajcaria
Inne działające standardy
telewizji cyfrowej:
DMB stosowany w Korei
ISDB stosowany w Japonii
ATSC, MediaFLO stosowany w USA
CMMB wdrażany w Chinach
chodzi o zainteresowanie nowymi
możliwościami, które daje telefonia
komórkowa. Na razie obawiamy
się jeszcze zbyt wysokich cen, ale
chęci mamy prawie tak duże jak
Japończycy – znaczniej bardziej
oswojeni z nowymi technologiami.
różnią się od standardowej oferty
telewizyjnej. Telewizję przez Internet oferuje też obecnie Era we
współpracy m.in. z Polsatem. Ma
w ofercie kanały muzyczne i erotykę. Klienci Plusa mogą wybrać np.
kanał plotkarski.
Telewizja przez Internet
Katarzyna Latek / „Puls Biznesu”
Foto: Tom Gufler / www.istockphoto.com, Brent Bossom / www.istockphoto.com, archiwum
Niektórzy klienci operatorów mogą
stwierdzić, że mobilna tv nie jest
przecież nowością. Np. Orange
oferuje telewizję w komórce już od
dłuższego czasu. Czym to się różni?
Technologią i jakością. To, co w tej
chwili oferują niektórzy operatorzy,
to IPTV. Transmisja telewizyjna
odbywa się przez Internet. A to, po
pierwsze – jest droższe dla klienta,
po drugie – bardziej zawodne, po
trzecie – gorszej jakości. W Orange
kosztuje to w tej chwili ok. 60 groszy
za minutę. Jednak Orange wprowadza w życie to, co zapewne będzie
działało także w przypadku DVB-H,
czyli np. odcinki popularnych seriali
podzielone na kilkuminutowe fragmenty. Kanały, które klienci tego
telekomu mogą oglądać na żywo,
są stworzone specjalnie do emisji
w telefonie komórkowym, dlatego
Obecnie w naszym kraju
odbywają się testy
nowej technologii
telewizyjnej. Oferty nie ma
jeszcze na rynku.
11
MAGnes I Z profilu
Na początku
było tylko assistance
samochodowe
Samochodowe assistance to obecnie już standardowa usługa
dostępna u każdego szanującego się dilera razem
z ubezpieczeniem samochodowym.
Mało która propozycja skierowana do kierowców ma tak
duży potencjał. Car assistance zakorzeniła się na tyle w polskich
realiach, że korzystające z niej osoby często mylą jej zakres
z ubezpieczeniem OC czy AC.
A przecież jest to zupełnie inna forma ubezpieczenia.
Inne spojrzenie
– Ubezpieczenia samochodowe są
przez nas, specjalistów, określane
mianem produktu – mówi Roman
Lesiak z Commercial Union Direct.
– Ale nie jest to przecież coś, co
można wziąć do ręki. To obietnica
dla klienta, że w przypadku kłopotów na drodze przyjdziemy mu
z pomocą. Jest to propozycja wyjątkowa: po części obsługa, po części
serwis, a po części zupełnie nowe,
dodatkowe wartości. Gdyby chodziło tylko o holowanie pojazdu sprawa
byłaby prosta. Produkt ten ewoluował jednak do rozmiarów o jakich
nikomu wcześniej się nie śniło. Stanowi on podwalinę wszelkich usług
assistance dostępnych w szeregu
innych propozycji ubezpieczeniowych – jak np. home assistance,
legal assistance itp.
Tak jak w innych krajach poznających dopiero usługę car assistance
tak i w Polsce, klienci z początku
oczekiwali jak najwęższego zakresu ochrony ubezpieczeniowej.
– Głównie chodziło tu o cenę
ubezpieczenia. Każdemu zależało,
by było jak najtaniej – wspomina
Roman Lesiak. – Dopiero później,
12
gdy klienci korzystali z usługi,
powoli przekonywali się, że firmy
ubezpieczeniowe oferują im coraz więcej. Zwykłe holowanie czy
nawet zastępczy samochód nagle
otwiera drzwi do szeregu niespodziewanych
możliwości.
Jest
w nich choćby „bezlimitowość”
w przypadku awarii. Nieważne
już, czy samochód zepsuł się sto
kilometrów od domu czy po prostu nie można nim ruszyć spod
swojego garażu – pomoc musi być
dla klienta dostępna. A to dopiero
początek! Obecnie ubezpieczenie
assistance już w najskromniejszym
wariancie rozszerza swoje granice poza granicę Polski, stając się
usługą dostępną na terenie całej
Europy. Teraz już nikt nie musi się
martwić o swój samochód poza
granicami kraju.
Bez granic
Ideę „bez granic” zna dobrze Dariusz Fabrycki, kierownik regionalny
ds. serwisu BMW Polska. Pracując
dla BMW od 1993 r., jako jeden
z pierwszych pracowników powstałego w 2003 r. oficjalnego przedstawicielstwa koncernu, zajmował
Roman Lesiak, Product Manager,
w Commercial Union Direct pracuje od
czerwca 2006 r., tj. od początku prac nad
projektem mającym na celu uruchomienie
przez Commercial Union sprzedaży
ubezpieczeń komunikacyjnych. Wspomina,
że idea ubezpieczeń car assistance zaczęła
w Polsce rozwijać skrzydła około 10 lat
temu. Na początku klienci nie mieli tak
dokładnego rozeznania w ubezpieczeniach
komunikacyjnych, jakie posiadają dzisiaj:
- Wykorzystaliśmy to, przygotowując założenia
do ubezpieczenia assistance oferowanego
przez Commercial Union Direct.
się m.in. wprowadzeniem nowego,
ogólnoeuropejskiego
produktu
„mobile care”, będącego formą car
assistance i dostępnego dla każdego klienta BMW w całej Europie.
– Cechą charakterystyczną nowoczesnego car assistance jest ogólnoeuropejski zasięg usług – wyjaśnia nasz rozmówca. – Program
assistance musiał być dostępny
dla szerokiej gamy odbiorców
i posiadać wysoki poziom świadczeń, dlatego też staraliśmy się, by
nasza oferta była taka sama w całej
Europie. Zdecydowaliśmy się więc
na firmę Mondial Assistance: jej
usługi miały ogólnoeuropejski charakter. Chodziło tu bowiem nie tylko
o wygodę, ale i mobilność. Polski
klient w momencie stłuczki za
granicą może teraz zadzwonić do
polskiego operatora pracującego
w polskiej filii Mondial Assistance.
Operator bez problemu organizuje
pomoc assistance dla klienta, którego samochód uległ wypadkowi
na krańcu Europy. Dzięki temu
udało się nam wyeliminować coś,
co zawsze stanowiło największą
bolączkę tego typu programów:
niespójność usług.
MAGnes I Z profilu
Ewolucja
się z nim i przypomni o konieczności
przeglądu. Serwis musi wyjść
naprzeciw klienta. A tym samym
i usługa assistance.
Polacy chcą więcej
Jak ewoluować będzie usługa car
assistance? Na pewno to, co kiedyś było ekskluzywną opcją stanie się koniecznym standardem.
– Obserwujemy, że nasz produkt
oferowany w trzech wariantach,
jest bardzo często wybierany w wariancie maksymalnym
– mówi Roman Lesiak. – Klienci chcą jak najlepszej ochrony
i zależy im na jakości, dla coraz
większej liczby klientów cena nie
jest już najważniejsza. Dziś oczekuje się przecież, że ktoś w razie
stłuczki nie tylko przyjedzie, pomoże i upora się z holowaniem,
ale i załatwi hotel, a w przyszłości
zarezerwuje stolik w pobliskiej
restauracji. Rośnie liczba klientów
stawiających na jakość usług i coraz większy ich zakres. Dlatego
wierzę, że car assistance będzie
powoli zdejmował z klienta coraz
to więcej obowiązków związanych
z samochodem.
– Tego typu usługi będą się
pojawiać – zgadza się Dariusz
Fabrycki. – W naszym pakiecie
assistance możemy już zaproponować opcję „Concierge – osobisty asystent”, dzięki której nasz
klient będzie miał możliwość nie
tylko posłużenia się samochodem
zastępczym, ale i zatelefonowania
do kogoś, kto udzieli mu niezbędnych danych potrzebnych w trakcie pobytu za granicą. Mogą to
być wymienione już informacje
związane np. z hotelem, szpitalem czy najbliższą restauracją, ale
nie tylko. Można choćby wysłać
kwiaty dla bliskiej osoby, o której imieninach klient zapomniał
w trakcie podróży, zarezerwować
bilety lotnicze, znaleźć kogoś do
opieki nad dziećmi, wynająć limuzynę itp. Tego typu usługi można
mnożyć. Wszystko zaczyna się
od car assistance, a granicą jest
tylko wyobraźnia twórców tych
nowoczesnych pakietów.
Marcin Podlewski
13
Foto: Piotr Kubat / www.fotoputto.com
Usługa car assistance z pewnością
zmieniła się na przestrzeni lat.
Zmienił się rynek i oczekiwania
klientów. – W tej chwili nie
wyobrażam sobie sprzedaży BMW
bez tego programu – twierdzi
Dariusz
Fabrycki.
Granicą
–
Gdy
zarząd
nowoczesnych BMW za granicą
pakietów
opracował
własny
assistance
model tej usługi, w
Polsce
zostaliśmy
jest tylko
zobligowani
do
wyobraźnia
zaoferowania
jej
ich twórców
na
tym
samym
poziomie. A to przecież nie koniec!
Produkt typu car assistance z całą
pewnością będzie się jeszcze
zmieniać i unowocześniać. W tej
chwili na rynku niemieckim testowana jest choćby usługa teleserwisowa. W niej, sam samochód dzięki
systemowi specjalnych czujników
monitorujących stan np. silnika czy
opon, wysyła sygnał do centrali,
że za jakiś czas konieczny będzie
serwis. To kolejny problem z głowy
dla klienta: może on jechać
spokojnie, wiedząc, że w razie
konieczności centrala skontaktuje
MAGnes I Mocna asysta
Grzegorz Mrzygłód
i Waldemar Janiak,
współwłaściciele
Auto-Euro-Hol,
są gotowi do
działania 24/7
Szerokiej drogi,
gumowych drzew
Najczęściej albo zatrzaskujemy kluczyki, albo nie
możemy wyłączyć autoalarmu. To jeszcze nie problem.
Nieco rzadziej zdarzają się stłuczki i inne awarie.
Wtedy warto przypomnieć sobie, że jesteśmy cali.
Bo gdy utkniemy w samochodzie z dzieckiem na jakimś
pustkowiu, gdy zamarznie paliwo i nie ma ogrzewania,
to mimo -20ºC może być gorąco. Na szczęście
dla pomocy drogowej Auto-Euro-Hol takie zlecenia są
priorytetowe.
14
Współpraca Mondial Assistance
z warszawskim Auto-Euro-Hol rozpoczęła się w 1999 r. i od razu wiadomo było, że to strzał w dziesiątkę.
– Kiedy pracuje się w pomocy drogowej, to nie można wrócić w piątek
po pracy i założyć kapci – wyjaśnia
Grzegorz Mrzygłód, który wraz
z Waldemarem Janiakiem jest właścicielem Auto-Euro-Hol. – Każda
niedziela, Wielkanoc, sylwester czy
Dzień bez Samochodu to dla nas
normalny poniedziałek. Zdarzają się
firmy, w których o ósmej wieczorem
wyłącza się komórki. Dla nas dwunasta w nocy, czwarta rano, druga
po południu to normalne godziny
pracy.
Mondial Assistance szybko to
docenił. Auto-Euro-Hol to jedna
z najlepszych firm w swojej branży. Zaczynali w 1990 r. od dwóch
pracowników-założycieli,
którzy
sami jeździli z pomocą i kładli fundamenty pod swoją markę. Teraz
dysponują sześcioma kierowcami,
doskonałym sprzętem i gruntownym doświadczeniem, ale sami
też jeżdżą z pomocą. Podobnie
jak pozostałe firmy pomocy drogowej współpracujące z Mondial
MAGnes I Mocna asysta
Assistance w stolicy, niosą pomoc
kierowcom z Warszawy i okolic,
ale ich strefa pierwszego kontaktu
to Praga-Północ i Południe. Rejonizacja pracy to pierwsza zasada
szybkiego reagowania.
– Centrala zawsze wysyła najbliższą
pomoc – mówi Waldemar Janiak.
– Na każdą dzielnicę przypada przynajmniej jedna firma, często więcej.
Dzięki rejonizacji pomagamy szybko
i skutecznie w całej Polsce.
Kodeks pomocy drogowej
– Klient spodziewa się, że po godzinie czekania przyjedzie do niego
ubabrany smarem technik z warsztatu, który zrobi fuszerkę i zniknie
– mówi Grzegorz Mrzygłód. – My
staramy się podwyższać standardy.
Trudno wskazać jedną cechę, która charakteryzuje dobrą pomoc
drogową, bo wszystkie są równie
istotne. Reakcja musi być i szybka,
i skuteczna. PraNasza kolejność cownik musi być
działań to
jednocześnie stanowczy i uprzejszybkość,
my, bo kierowcy
wizerunek,
po
wypadku
opieka, pomoc
często
puszczają
i, na koniec,
nerwy.
miłe wrażenie
– Kiedyś udało mi
się odwieść kierowcę po wypadku
od powrotu do palenia – mówi Waldemar Janiak. – W takiej chwili ludzie reagują bardzo różnie. Zawsze
staramy się otoczyć ich opieką, zapraszamy do naszego samochodu,
żeby mogli odetchnąć, wszystkim
się zajmujemy. Samochód to drobiazg, jeśli jesteśmy cali. Mogło
być gorzej. Choć w pierwszej chwili
można tego nie zauważyć.
Kluczem do sukcesu jest odpowiedni personel. Przez Auto-Euro-Hol
przewinęło się sporo pracowni-
15
Foto: Bartek Podlewski, Auto-Euro-Hol
Ta laweta
Auto-Euro-Hol
wystąpiła w reklamie
Mondial Assistance
ków, ale wreszcie udało się Na szczęście w gotowości, a tu cisza.
zebrać odpowiedni skład
w 90% Innym razem jest pięk– doświadczony, zaradny
przypadków na pogoda, a jeździmy
z pomocą cały dzień.
i z ogładą.
Auto-Euro-Hol
Doświadczenie nauczy– Wszyscy nasi pracownicy
radzi sobie ło nas, że w mieście na
są profesjonalistami – chwali
na miejscu i liczbę interwencji nie
się
Grzegorz
Mrzygłód.
klient może ma prostego równania,
– Nasza kolejność działań
ruszyć w a każde zdarzenie jest
to szybkość, wizerunek,
opieka, pomoc i, na koniec, dalszą drogę inne. Najgorzej jest, gdy
świeci słońce i pojawi
miłe wrażenie. W Mondialu
się mżawka. Na ulicy natychmiast
cieszymy się świetną reputacją.
robi się ślisko i wtedy urywają się
telefony. Wiemy o tym i jesteśmy
Niebezpieczna pogoda
przygotowani.
Pogoda w czasie tegorocznych ferii
Na szczęście w 90% przypadków
zimowych okazała się łagodna dla
Auto-Euro-Hol radzi sobie na miejkierowców. Niewielka ilość śniegu
scu i klient może ruszyć w dalszą
i wysokie, jak na tę porę roku, temdrogę. Przy poważniejszych interperatury pozytywnie wpłynęły na
wencjach samochód jest transporwarunki na drogach. Styczeń i luty
towany na lawecie do autoryzowa– dwa najtrudniejsze dla kierowców
nego serwisu lub serwisu wskazamiesiące – zakończyły się mniejszą,
nego przez klienta.
w porównaniu do ubiegłych lat,
liczbą wypadków i interwencji. ZeDzięki kompozycji cech, takich jak
spół Mondial Assistance na terenie
profesjonalizm, szybkość, dobre
Polski pomagał kierowcom o 23%
obejście i opieka, Auto-Euro-Hol
rzadziej niż w roku ubiegłym i o 70%
wyrobił sobie markę, która cieszy
rzadziej w porównaniu do 2006 r.
się szacunkiem i uznaniem.
– Ciepłe i niemal bezśnieżne ferie
zimowe, mimo iż są zmorą dla
24h
narciarzy, dla kierowców są bardzo
– Czasem otrzymujemy nawet listy
korzystne. Lepsze warunki na dropochwalne, co w firmie pomocy
gach to mniej wypadków i usterek
drogowej nie jest często spotykane
technicznych. W tym roku statystyki
– mówi Waldemar Janiak. – W przyinterwencji są dużo niższe niż w
padku takiej firmy jak nasza, z którą
latach ubiegłych – mówi Marzena
klient chciałby mieć do czynienia
Kozdrowicz, dyrektor sprzedaży
jak najrzadziej, jeśli w ogóle, jest
i marketingu Mondial Assistance.
naprawdę trudno sprawić dobre
Wśród pomocy udzielanej kierowwrażenie. Chodzi o to, żeby być
com w czasie ferii zimowych przeskutecznym i dyskretnym, jak najważało holowanie: 51% wszystkich
mniej dać się we znaki. W takiej
interwencji w Polsce, naprawa posytuacji list pochwalny jest zawsze
jazdu na miejscu zdarzenia – 27%
niezwykłym wyróżnieniem… przeoraz wypożyczenie samochodu
praszam na chwilę…
zastępczego – 22%.
Waldemar Janiak odbiera telefon:
Jednak okres wysokiego ryzyka
kolejna interwencja.
związany z feriami w znacznie
– Widzi pan, jak ta praca wygląda
mniejszym stopniu dotyczy miasta,
– wyjaśnia Grzegorz Mrzygłód. – Tu
gdzie pomarańczowy alarm trwa
praktycznie nie mamy przerwy, nasi
cały czas.
kierowcy również. Działamy na ta– Wbrew pozorom deszcz i śnieg
kiej zasadzie jak pogotowie.
nie są tak niebezpieczne, bo ludzie
Waldemar Janiak kończy rozmowę.
są przygotowani na ostrożną jazdę
Jeszcze jeden wypadek na Pradze.
– mówi Grzegorz Mrzygłód. – Rano
Pomoc będzie za dziesięć minut.
wyglądam przez okno, patrzę, jakie
Nikomu nic się nie stało.
są warunki pogodowe i myślę, że
będzie sporo interwencji. Czekamy
Bartek Podlewski
MAGnes I Bez komentarza
Assistance – pomoc dla rozważnych
Krzysztof Kluska
Słownikowa definicja słowa assistance oznacza pomoc, ratunek. Taką pomoc w nagłych
sytuacjach oferuje swoim klientom wiele towarzystw ubezpieczeniowych, banków czy wreszcie
prywatnych firm medycznych. Czy warto korzystać z tych usług i na co zwracać uwagę?
Najpopularniejszy na rynku rodzaj usługi assistance to
car assistance. Usługa oferowana jest od wielu lat przez
m.in. towarzystwa ubezpieczeniowe czy importerów samochodów dla posiadaczy aut danej marki. Posiadanie
samochodu nie zawsze bowiem oznacza radosny pęd
przed siebie. Czasami trzeba zjechać na pobocze drogi
i chcąc nie chcąc przyznać się, że auto odmówiło posłuszeństwa i nie zamierza dalej jechać. Car assistance właśnie wtedy może się przydać. Zakres tej usługi jest bardzo
różny. Począwszy od miłej rozmowy z panią z infolinii,
przez wezwanie holownika po unieruchomiony pojazd,
na hotelu dla kierowcy i naprawie auta w autoryzowanej
stacji obsługi gdzieś daleko od domu kończąc. Na pierwszy rzut oka wygląda nieźle. I faktycznie, pomoc przy
unieruchomionym samochodzie, na przykład w środku
nocy, jaka by nie była, jest zawsze mile widziana. Jednak aby z niej dobrze skorzystać, warto wiedzieć o kilku
sprawach. Polacy mają dziwną wadę, która bardzo często powoduje, że zamiast dobrej współpracy pomiędzy
na przykład ubezpieczycielem oferującym assistance
i klientem dochodzi do nieprzyjemności i rozczarowań.
Ta wada to wrodzona wprost niechęć do czytania umów,
klauzul i innych tego typu dokumentów. Kupując jakąkolwiek polisę z pakietem assistance, należy pamiętać, że
ubezpieczyciel czy inny oferent tej usługi chce pomóc,
ale nie za darmo i liczy na szeroko rozumianą współpracę
ze swoimi klientami, ale na własnych z góry określonych
warunkach. Co to oznacza? Prosty przykład, wspomniany
już wyżej holownik to zwyczajna pomoc drogowa wysłana przez ubezpieczyciela. Klienci niestety bardzo często
zapamiętują tylko fakt, że mają w polisie obiecaną pomoc
drogową i w razie nieszczęścia po nią trzeba zadzwonić.
Krzysztof Kluska – dziennikarz
ekonomiczny (m.in. TVN 24,
Puls Biznesu, Gazeta Giełdy
Parkiet). Specjalizuje się w
takich dziedzinach jak transport
i logistyka, motoryzacja,
infrastruktura.
16
Płacą za holowanie pewni, że koszty zostaną zwrócone.
Niespodzianka przychodzi później, kiedy ubezpieczyciel
odmawia wypłaty pieniędzy za dostarczenie samochodu
do serwisu, tłumacząc, że to on wyznacza holowniki, a nie
klient. A wystarczyło przeczytać ogólne warunki ubezpieczenia. Czy ten przykład powinien zniechęcić kupujących
polisy do korzystania z usług assistance? Oczywiście, że
nie. Pakiety assistance nie są ani drogie, ani skomplikowane w „użytkowaniu”, a jest to zawsze jakaś alternatywa
na wypadek kłopotów. Chodzi przede wszystkim o to,
aby klienci podchodzili do tego, jak do każdej umowy
handlowej, która ma swoje prawa i wymagania. Wspomniany ubezpieczyciel ma pewnie wynegocjowane umowy z firmami holującymi pojazdy i płaci im znacznie mniej
za kilometr holowania pojazdu niż pierwszej lepszej firmie
wziętej z ulicy przez swojego klienta. Dba tym samym
o klienta, ale i o swoje interesy. Dlatego każdy, kto decyduje się na zakup jakiejkolwiek polisy z pakietem assistance, powinien szczegółowo zapoznać się z jej warunkami.
To niewątpliwie nudne zajęcie, ale może się opłacić.
Szef jednej z firm, zajmujących się obsługą assistance
jednej z ekskluzywnych marek samochodów, stwierdził,
że ignorancja klientów w kwestiach motoryzacyjnych
jest tak duża, że wprowadzili nową usługę w ramach
pakietu assistance. Pomoc kierowcy na wypadek braku
paliwa w aucie. Okazało się bowiem, że w pewnym momencie ponad 70 proc. wyjazdów do awarii samochodu
kończyło się dolaniem paliwa do zbiornika.
Podobnie będzie z innymi rodzajami usług assistance.
Medyczne ubezpieczenie nie upoważnia klienta do darmowego leczenia za granicą w luksusowej klinice. Ma
natomiast pomóc mu w nagłym wypadku, nawet jeśli
jest to bardzo skomplikowany i wymagający drogiego
leczenia wypadek, ale musi to nadal być sytuacja nagła
i wymagająca natychmiastowego działania.
Jasno wynika, że im lepiej pozna się zakres działania
swojej polisy, tym sprawniej można ją w nagłych sytuacjach wykorzystać. Chcąc nie chcąc, docieramy do
starej prawdy, że przezorny zawsze ubezpieczony. Tu
jednak przezorność oznacza przede wszystkim sporą
wiedzę na temat tego, co kupujemy.
MAGnes I Bliski świat
Chiny: partnerstwo z Chine Southern
Airlines przypieczętowane
Mondial Assistance (Beijing) Services Co. Ltd. podpisał
dwuletnią umowę z linią lotniczą China Southern Airlines (rynek e-commerce) z siedzibą w regionie Kantonu. Współpraca z linią zaowocuje możliwością zakupu on-line ubezpieczenia podróżnego oraz assistance dla pasażerów tej linii.
1 marca ruszył oddział Mondial
Assistance w Rosji
Rosyjski rynek cechuje się ogromnym potencjałem wzrostu
liczebności klasy średniej, która jest doskonałą grupą docelową dla usług o charakterze wartości dodanej. Dodatkowo
dobrą sytuację gospodarczą na rynku mogą zapewnić
reformy podatkowe, prawne, systemy opieki zdrowotnej.
Idealną sytuację rynkową podkreśla obecność na tamtejszym rynku grupy liczących się producentów samochodów.
Co więcej, Rosję odwiedza rokrocznie 2 miliony zagranicznych turystów, a sami Rosjanie są ciągle rosnącą grupą
turystów odwiedzających inne kraje. Mondial Assistance,
poprzez współpracę z lokalnymi firmami ubezpieczeniowymi oraz sieć korespondentów, jest obecny na terenie Rosji
od 1996 r. Rosyjski oddział na razie współpracuje głównie
z ubezpieczycielami oraz producentami samochodów.
Grupa Mondial Assistance
opublikowała dane
statystyczne za 2007 rok
10,4 miliona spraw i 44,4 miliona obsłużonych telefonów
w 230 krajach i terytoriach zależnych. Najwięcej spraw
było prowadzonych w Wielkiej Brytanii (15%), a największy
wzrost liczby spraw odnotowaliśmy w Chinach (156%).
Wg naszych światowych statystyk, najczęściej w skali
świata realizujemy sprawy związane z assistance samochodowym – 6 milionów spraw (wzrost w stosunku do roku
poprzedniego o 8%), z czego 22,8% przypadków było
realizowanych we współpracy pomiędzy różnymi oddziałami firmy na świecie. Obserwujemy również wzrost spraw
związanych z assistance medycznym (13,4% wzrostu).
Sprawy związane z ubezpieczeniem turystycznym wzrosły
do niemal 500 000 przypadków (wzrost o 25% w stosunku
do roku poprzedniego). Całościowo liczba spraw realizowanych przez wszystkie oddziały firmy na świecie spadła
o 1% w stosunku do roku poprzedniego.
Pod niemieckimi skrzydłami
Mondial Assistance uruchamia pionierski program
pokładowego wsparcia medycznego. Jego celem jest
pomoc chorym znajdującym się na pokładzie samolotu
linii lotniczych Air France w dowolnym miejscu na ziemi. Centrum dowodzenia odpowiedzialne za obsługę
wszystkich lotów ulokowane jest w Polsce.
Podczas co 20. lotu Air France dochodzi do zdarzenia
negatywnie wpływającego na stan zdrowia pasażera.
Wtedy na wysokości około 10 000 metrów nad ziemią
od szybkiej interwencji medycznej często zależy ludzkie
życie i zdrowie. W takich sytuacjach pomocy personelowi pokładowemu udzieli Mondial Assistance.
Poprzez Centrum Kryzysowe Air France pilot samolotu
przekazuje informacje o zdarzeniu do Mondial
Assistance. Połączenie następuje w ciągu kilku sekund.
W Centrum Operacyjnym w Warszawie zespół sprawdza,
gdzie znajduje się najbliższy szpital bądź jednostka
medyczna specjalizująca się w dolegliwościach, na
jakie cierpi pasażer, i podejmuje decyzję o skierowaniu
samolotu do odpowiedniego portu. Na płytę lotniska
wysłana zostaje też odpowiednio przygotowana karetka
pogotowia, która zapewni pasażerowi bezpieczny
transport do szpitala.
Natychmiastowa pomoc może być udzielona dzięki rozbudowanej bazie usługodawców Mondial Assistance.
Znajdują się w niej informacje o ponad 200 000 placówek medycznych w 120 krajach na całym świecie.
Polska została wybrana dzięki najlepszym wynikom
jakościowym w całej grupie. To właśnie warszawskie
Centrum Operacyjne najszybciej odpowiada na telefony
alarmowe i organizuje pomoc.
17
Foto: www.istockphoto.com
W Polsce uruchomiona została sprzedaż ubezpieczenia
Germanwings. W marcu rozpoczęła się sprzedaż naszych
ubezpieczeń na stronie tego przewoźnika lotniczego.
Germanwings jest wiodącą firmą na niemieckim rynku
tzw. tanich przewoźników lotniczych. Siedziba firmy
znajduje się w Kolonii. Jej dwa główne lotniska to Kolonia
i Bonn. Flota Germanwings składa się z dwudziestu siedmiu samolotów marki Airbus. W 2007 roku Germanwings
przewiózł ponad 7 milionów pasażerów na całym świecie,
ponad 200 tysięcy z nich wyleciało z Polski.
Cały świat
w Warszawie
MAGnes I Dialogi
Uwielbiam być kobietą
Rozmowa z Ive Mendes, brazylijską wokalistką soulową
Koncert
w warszawskiej
Fabryce Trzciny,
29 stycznia 2005 r.
Ive Mendes, ur. w Ceres w stanie Goiás w Brazylii, w rodzinie farmerskiej hiszpańsko-francusko-portugalsko-indiańskiej.
Śpiewała w kościele, studiowała muzykę w stolicy stanu Goiania.
Przez siedem lat uczyła muzyki i plastyki w szkołach.
W 1999 przeniosła się do Londynu. Współpracuje z producentem Sade
Robinem Millarem.
18
Ive Mendes – brazylijska Sade. Jak
reagujesz na takie porównanie?
Mam świadomość, że ludzie potrzebują definicji. Dlatego ogromnie
mnie cieszy, że porównują mnie
akurat z Sade. Faktycznie śpiewamy w podobnym stylu, nasze głosy
brzmią podobnie. Jednak w odróżnieniu od Sade, ja bardziej eksperymentuję ze swoim głosem. Częściej
jego brzmienie zależy od emocji,
o których śpiewam w moich piosenkach. Znacznie też różnimy się
temperamentem. Sade jest raczej
małomówna, a ja, cóż, raczej należę
do mocno rozgadanych osób.
To nie jest Twoja pierwsza wizyta
w Polsce.
To prawda. Odwiedzam Polskę już
po raz kolejny i bardzo się z tego
cieszę. Lubię wasz kraj i nie przeszkadza mi nawet pogoda. Atmosfera na moich koncertach w Polsce
zawsze jest niesamowita i chętnie do
tego wracam. Poza tym jest jeszcze
coś. Język. Portugalski jest podobny w pewnym sensie do polskiego
– mają te same szeleszczące głoski.
Tym razem przyjechałaś do Polski,
by dać specjalny koncert w przedsięwzięciu charytatywnym dotyczącym walki z rakiem piersi. Dlaczego
ten temat jest dla Ciebie ważny?
Rak piersi jest poważnym problemem, który może dotknąć każdej
z nas. Z racji swojej płci czuję siostrzany związek z innymi kobietami.
Badając codziennie swoje ciało, gdy
znajdę jakąś nierówność, zgrubienie,
to pierwszą moją myślą jest: rak.
I w tej jednej, krótkiej chwili jestem
bliżej kobiet dotkniętych tą chorobą.
Rozumiem ich strach. Ale poprzez
udział w takich akcjach mogę powiedzieć innym, że strach ten nie jest
MAGnes I Dialogi
jak modlitwa. Szczególnie ważnym
dla mnie tekstem jest biblijna „Pieśń
nad pieśniami”, z której czerpię drogowskazy życiowe i która inspiruje
mnie do twórczości. Jedna z moich
piosnek „Lua” jest zresztą oparta na
słowach króla Salomona z „Pieśni
nad pieśniami”.
Często deklarujesz, że jesteś dumna ze swojej kobiecości. Co przez to
rozumiesz?
Uwielbiam być kobietą! Mamy bardzo ważną rolę do spełnienia, bo
możemy dawać życie. To największy
cud. Dajemy też szczęście i miłość.
Jesteśmy przeogromnie wrażliwą
maszyną, dzięki której świat staje
się lepszy. Każda z nas nigdy nie
powinna o tym zapominać.
Czym jest dla Ciebie miłość?
Pytanie nie bez przyczyny, bo
rozmawiamy w kilka dni po twoich
zaręczynach.
Miłość to dla mnie drogowskaz. Bez
niej mój świat byłby pusty i nie czułabym się w pełni wolna. Warto pamiętać, że miłość to przede wszystkim dawanie, dawanie i jeszcze raz
dawanie. Jeśli nie dajemy innym
miłości, to tak jakbyśmy nie mieli
się czym pochwalić. I jest to przede
wszystkim coś co mnie napędza,
daje mi energię.
Jak bardzo ważny jest dla Ciebie
Twój wizerunek?
To jak wyglądam jest dla mnie ważne, ale znacznie istotniejsze jest dla
mnie moje zdrowie. W tym, jak wyglądam, staram się być w zgodzie
z tym, co mam w środku. Jednak
celowo wybieram trochę bardziej
odsłonięte sukienki, by przełamać
stereotyp religijności. Staram się nie
przejmować tym, co o mnie ludzie
myślą, ale kierować się w życiu własnymi priorytetami.
A skąd się wziął pomysł na występowanie boso?
Po raz pierwszy bez butów wystąpiłam w Japonii, podczas mojej
debiutanckiej trasy koncertowej.
Podczas śpiewania drugiej piosenki
pod wpływem chwili zdjęłam buty
i... tak już mi zostało. Uwielbiam tak
występować. Dzięki temu czuje się
bliżej natury, bardziej zrelaksowana.
Po prostu lepiej.
Jak widzisz swoją przyszłość w muzyce?
Jestem wolnym duchem, Celowo
który mocno absorbuje wybieram
emocje z otoczenia. Mój
trochę bardziej
pierwszy album nagrałam
odsłonięte
w Brazylii i był przesiąknięty tamtym klimatem. Teraz sukienki, by
jestem otwarta na kolej- przełamać
ne eksperymenty. Moja stereotyp
muzyka zawsze będzie religijności
przepełniona
dźwiękami
soul i bossa novy, jednak mam
wrażenie, że robi się coraz bardziej
dojrzała. Idzie w nowym kierunku.
Na czym ten nowy kierunek polega?
Odkąd przeprowadziłam się do Londynu, mój angielski bardzo się poprawił i znalazłam nową swobodę w posługiwaniu się tym językiem i znajdowaniu nowych ścieżek ekspresji. Moja
muzyka się poszerzyła. Komponuję
nowe piosenki i tworzę zupełnie nowe
dźwięki z ludźmi, których podziwiam.
Jestem zafascynowana moim nowym
projektem, dlatego chętnie dzielę się
tym materiałem z innymi przy każdej
nadarzającej się okazji.
Dlaczego zdecydowałaś się przeprowadzić z Brazylii?
Jakiś czas temu uznałam, że chciałabym mieszkać w miejscu z zupełnie
innym niebem. Tak znalazłam moje
„sanktuarium” właśnie w Londynie.
Niestety, stało się to w momencie, gdy straciłam większą część
mojej rodziny. Zmarli moi rodzice
i młodszy brat. Przeprowadzka do
Londynu pozwoliła mi pogodzić się
ze śmiercią brata, który zginął tragicznie. Londyn mnie wyciszył i stał
się moim domem. Jednak zawsze
Brazylia będzie w moim sercu.
W Londynie poznałaś też Robina
Millara, producenta między innymi
Sade. Jak do tego doszło?
Gdy przyjechałam do Londynu na
wakacje, postanowiłam się spotkać
z Millarem. Zadzwoniłam do niego
i nagrałam mu śpiewającą wiadomość na sekretarkę. Oddzwonił.
I tak rozpoczęliśmy współpracę.
Pomogło to mi podjąć decyzję o pozostaniu w Londynie na stałe.
Fot. Wojciech Grzędziński / Fotorzepa
niczym złym. Jest naturalny. Nie wolno tylko dopuścić, by on cię pokonał. Jest taka anegdota o siostrach
mieszkających w Londynie. Bały się,
że podobnie jak ich matka i ciotka
zachorują na raka piersi, dlatego
poddały się profilaktycznie mastektomii. Dziwne? Jestem w stanie to
zrozumieć o tyle, że wiem, iż strach
może być zabójczy. Uważam jednak,
że jeśli staniemy z takim problemem
na początku drogi, to będziemy potrafiły sobie z nim poradzić. Nasza
słabość jest naszą siłą.
Jaki jest Twój najważniejszy przekaz
do ludzi?
Moje śpiewanie wypływa ze mnie,
z mojej natury. Jestem artystką,
dlatego śpiewam o moich odczuciach. Inspiracji dostarcza mi więc
wiele różnych rzeczy – moja relacja
z Bogiem, z samą sobą, z innymi.
Emocje, które są pomiędzy mną
i moim mężczyzną. Moje codzienne
życie wygląda w ten sposób, że po
trochu jestem osobą prywatną, a po
trochu osobą publiczną. Staram się
przetworzyć moje smutne emocje w
pozytywne słowa i dźwięki. I wychodzi mi z tego piosenka bardziej o miłości niż konkretnym związku.
Wydajesz się mocno pogodzona ze
swoim życiem...
Mam świadomość, że życie daje nam
dobre chwile, ale znacznie częściej
też te złe. Tak już jest. Życie cały czas
się zmienia i warto o tym pamiętać.
Co daje Ci siłę w trudnych chwilach?
Miłość innych i miłość Boga. Wierzę, że w każdej trudnej sytuacji jest
obok mnie. I że to On daje mi siłę.
Czuję z Nim ogromny związek. Dlatego łatwiej mi stanąć twarzą twarz
z problemami. Tak było, gdy zginął
mój brat czy zmarła matka. Czułam
ogromne oparcie w Bogu i w przyjaciołach. Warto bowiem wtedy
pamiętać, że można innych prosić
o pomoc. Takie jest też „siostrzaństwo między kobietami”. Oznacza
lojalność i empatię.
Wiara jest dla Ciebie bardzo ważna.
Czerpiesz z niej swoje inspiracje
artystyczne?
O tak. Wierzę, że zostałam naznaczona do śpiewania. To dla mnie
Agata Wiśniewska
[Warszawa, 13 marca 2008 r.]
19
MAGnes I MA styl
Za pomocą
pilota wybieramy
wcześniej
zdefiniowane
„sceny”, czyli
sekwencje
uruchamiania
odpowiednich
sprzętów.
Np. „oglądanie
filmu” może
oznaczać,
że zgasną światła,
opuści się ekran
i włączy projektor.
Inteligencja
w domu i w apartamencie
Kiedy wchodzimy do domu po całym dniu pracy, on
przygotowuje gorącą kąpiel, zaparza pachnącą kawę, puszcza
relaksującą muzykę w każdym pomieszczeniu, a kiedy
zapada zmrok, zasłania okna i zapala nastrojowe światło.
On, czyli dom! To nie film science fiction, ale teraźniejszość,
a dla niektórych po prostu codzienność.
Nie potrzeba wam służby pod warunkiem, że macie
wystarczająco inteligentny dom.
20
Istnieją już komfortowe domy,
które znają swoich właścicieli, są
świadome ich potrzeb i potrafią je
realizować. Jeden z nich powstał na
warszawskim Wilanowie. W wielorodzinnym budynku przygotowano
pierwszy w Polsce apartament
pokazowy 1st smarthome, wyposażony w system zarządzania EIB oraz
multiroom, który urządziła firma
Klinika Dźwięku. Tutaj każdy może
się przekonać na własnej skórze, jak
funkcjonuje i jakie są korzyści inwestycji w dom inteligentny – zarówno
własny, jak i mieszkanie w budynku
wyposażonym w nowocześniejsze
technologie administracyjne.
EIB (European Installation Bus) został
opracowany w 1990 roku wspólnymi
siłami
czołowych
europejskich
producentów systemów elektroinstalacyjnych. Służy do włączania,
sterowania, sygnalizowania, regulacji
i nadzoru urządzeń elektrycznych,
zastępując klasyczną instalację elektryczną. Zamiast tradycyjnych łączników, przycisków i czujników mamy
wykonane w technice cyfrowej urządzenia wymieniające informacje za
pośrednictwem jednego przewodu
magistralnego. Możemy podłączyć
MAGnes I MA styl
Czysta przyjemność,
żadnych kabli. Sprzęty
zintegrowane z komputerem
łączą się za pomocą
sygnału radiowego albo
przewodów EIB, które
biegną w ścianie. Warto
pomyśleć o nich już przy
projektowaniu mieszkania.
do niego i zarządzać oświetleniem,
ogrzewaniem, wentylacją i klimatyzacją, sprzętami AGD, systemami
bezpieczeństwa i nadzoru wraz
z telewizją przemysłową, sterować
pracą żaluzji i markiz, zarządzać
energią, a także korzystać ze zdalnego sterowania, otrzymywać serwisy
i raporty, np. na telefon komórkowy.
Taki dom jest jak kamerdyner.
Wykonuje polecenia, ale jest też
dyskretny. Wie i czuje, kiedy do
niego wracamy. Podlewa ogród,
rozświetla drogę, dba o najbardziej
komfortową temperaturę. W ciepłe
popołudnie zwinie rolety, ustawi
pod odpowiednim kątem żaluzje,
wpuszczając ożywcze promienie
słońca. Nie lubicie? Rozwinie markizy tak, by panował przyjemny
półmrok. Kuchnia i łazienka będą
w stanie gotowości, by szybko się
odświeżyć i uraczyć filiżanką dobrej kawy. A wszystko to w obecności ulubionej muzyki serwowanej przez system multiroom, dobranej indywidualnie dla każdego
domownika i będącej zawsze tam
gdzie on. Włączy też najwyższej
jakości kino domowe.
Jednak EIB to nie tylko komfort,
ale przede wszystkim bezpieczeństwo. Pokazowy 1st smarthome
reaguje na wszelkiego rodzaju zagrożenia i nieprawidłowości. Jeśli
wychodząc zapomnimy zamknąć
okna lub drzwi, zostaniemy o tym
natychmiast poinformowani. Po
zamknięciu budynku 1st smarthome odetnie zasilanie, likwidując
legendarny problem włączonego
żelazka. Czujniki wilgotności i dymu zminimalizują skutki zdarzeń
losowych, a gwałtowna wichura
napotka opuszczone odpowiednio
wcześniej rolety. Czuwający alarm
i inteligentne kamery powiadomią
nas o jakichkolwiek próbach ingerencji w domowe ognisko, a jeśli
trzeba, wezwą wsparcie.
Czy taki dom może być oszczędny
i przyjazny środowisku? Paradoksalnie, zapewniający komfort
i bezpieczeństwo inteligentny dom
dba również i o to. – Dostosowanie
do naszych przyzwyczajeń czyni
go oszczędnym, gdyż działa tylko
wtedy i tylko tam, gdzie jest potrzebny – przekonuje Arkadiusz Walus, przedstawiciel wilanowskiego
1st smarthome. – Dogrzewa bądź
chłodzi dom, ściśle współpracując
Dobra kuchnia wie, że 10
minut po wstaniu z łóżka
potrzebujemy kawy, a
podczas romantycznej
kolacji musi ściemnić
światło i włączyć nastrojową
muzykę.
z czujnikami meteorologicznymi.
W pogodne dni energii dostarczają
ogniwa słoneczne, a w pochmurne
wykorzystywana jest energia zakumulowana w ogniwach galwanicznych. 1st smarthome to komfort
w zgodzie z naturą!
Wyobraźmy sobie znowu, że rolety
opuszczają się same, gdy zapada
zmrok, wymiana wody w akwarium
i podlewanie ogrodu odbywa się
bez kiwnięcia palcem, a gdy jesteśmy na wakacjach, dom anonsuje
nam niezapowiedzianych gości
przez komórkę i odpowiedź na
pytanie: kto to? Postać pojawia
się na wyświetlaczu jako obraz
z kamery. Znowu myślimy, że to
scena z Jamesa Bonda. Bynajmniej, to zwyczajne życie rodziny
pana Artura. Wiodą je spokojnie
od 4-5 lat w okolicach Izabelina
pod Warszawą.
Kiedy pytam pana domu, skąd
wzięło się u niego zainteresowanie systemem EIB, odpowiada
rozbrajająco: – Z lenistwa! Kiedyś
mieszkaliśmy
w
50-metrowym
mieszkaniu z czterema oknami. To
było na parterze, więc koniecznością były żaluzje antywłamaniowe,
21
MAGnes I MA styl
Koncert w łazience albo
szybki serwis wiadomości.
System multiroom integruje
wszystkie sprzęty rtv w
domu. Do EIB możemy też
podpiąć zawory wody, żeby
dom sam robił nam kąpiel.
Czujniki zasygnalizują, kiedy
je zamknąć.
22
dużo szczęścia? Można jeszcze
dużo więcej, ale panu Arturowi nie
grozi brak umiaru. – Do systemu
da się zaprząc właściwie wszystko,
pytanie tylko, po co? – wyjaśnia
logicznie. – Ten system jest prosty,
składa się z czujek i sterowników
doprowadzających prąd do urządzeń. Trzeba tylko zdefiniować
okoliczności, w których sprzęt
zadziała i wykona dla nas jakieś zadanie. Zbawienne jest samoczynne
opuszczanie kilkunastu żaluzji,
kiedy robi się ciemno, ale kawę lepiej zaparzyć po prostu wtedy, gdy
mamy na to ochotę.
Taki zdrowy rozsądek sprawia, że
pozornie niedostępna twierdza,
naszpikowana elektroniką, nie jest
zimnym laboratorium nowocze-
snych technologii, ale przytulnym
domem, w którym na co dzień żyje
rodzina z dziećmi, a od święta pokazują go wnętrzarskie pisma. Jednak
nie dla zaawansowanych rozwiązań
i sprzętów, bo tych nie widać, ale dla
architektury i klimatu tego wnętrza.
Zaletą inteligentnych rozwiązań jest
właśnie to, że są niewidoczne, działają dyskretnie. To przede wszystkim system zarządzania, zapisany
w programie komputerowym. Do
niego tylko są podpięte urządzenia
i czujki, które w magicznym inteligentnym domu pomagają nam po
prostu żyć.
Judyta Sawicka
Fot. Klinika Dźwięku
które codziennie rano i wieczorem
trzeba było otworzyć i opuścić. Już
wtedy bieganie od okna do okna
doprowadzało mnie do furii, a teraz
przy kilkunastu oknach to byłoby po
prostu niewykonalne!
W jego domu instalację EIB wykonała firma iDom. System zarządza oczywiście żaluzjami, ale też
wszystkimi urządzeniami czuwającymi nad bezpieczeństwem (alarm,
czujniki ruchu, kamery, etc.),
a także ogrzewaniem podłogowym i kaloryferami, oświetleniem,
wspomnianym już nawadnianiem
ogródka (czujki badają poziom
wilgotności gleby) i wymianą wody
w akwarium (czujniki nadzorują poziom wody, żeby w odpowiednim
momencie zamknąć zawór). Za
MAGnes I Kawa pod ławę
Wartościowe więzi
Jacek Santorski
Znakiem czasu początku XXI wieku jest erozja więzi. Ponad
5 mln młodych Polaków oświadczyło właśnie w badaniach OBOP, że wolą życie „singli” od zakładania rodziny.
Kariera zawodowa, rozrywki, krótkotrwałe przyjemności
i romanse mają im wystarczyć. Dokładnie te same
zjawiska obserwujemy w firmach i w relacjach biznesowych. „Rynek pracodawcy” zamienił się na przełomie 2007/2008 w „rynek pracownika”, który wędruje
sobie od firmy do firmy, eskalując wymagania. Hasło
„klient na całe życie” staje się dzisiaj totalną abstrakcją.
Z międzynarodowych badań wynika, że Polacy mają
najniższą lojalność wobec marek i najwyższe „IQ zakupowe” – to znaczy najniższą podatność na marketing
i reklamę – kierują się ceną i – nieliczni – jakością... i cześć!
Są też i dobre wiadomości: rynek się polaryzuje. Są bowiem marki (z osobowością) i firmy (z klasą), które w tym
zamieszaniu utrzymują, a nawet podnoszą wskaźniki
lojalności pracowników i klientów. Są też wierni partnerzy
i zdrowe rodziny – choć w elitarnej mniejszości. Abstrahując
od kwestii związków uczuciowych – w biznesie posiadanie
patentu na wiernych i zaangażowanych pracowników oraz
lojalnych klientów staje się autentycznym, przeliczalnym
na twarde pieniądze czynnikiem przewagi strategicznej.
Dlatego szefowie zarządów, liderzy działów marketingu
i sprzedaży robią dziś wszystko, żeby wyprzedzić innych
w tej rywalizacji. Są trzy ścieżki, którymi podążają. Pierwsza jest przeciwskuteczna, druga – bywa pomocna, trzecia
– gwarantuje sukces, lecz stawia przed nami największe
wymagania.
ŚCIEŻKA I – Uwikłanie. Tylko ją zasygnalizuję, nie chcę
rozwijać jej „instruktażu”, dobrze Państwo wiedzą, o co
chodzi. Pracownik, który podpisał, że spłaci szkolenia
gdyby odchodził – wie, o co chodzi. Klient, który podpisał, że wypowiedzenie kredytu hipotecznego zanim minie
5 lat lub rezygnacja z usługi telekomunikacyjnej wiąże się
z karą umowną i natrafia na gąszcz procedur prawie uniemożliwiających zerwanie kontraktu – też wie o co chodzi.
ŚCIEŻKA II to systemy lojalnościowe (już sama nazwa
wskazuje, czemu służą) i wartość dodana. „Narzędzia” te
są – moim zdaniem – stosowane przez marketingowców
zbyt mechanicznie. Nie każda grupa pracowników docenia bonus w postaci opieki zdrowotnej i ubezpieczeń.
Klienci programów, w których kolekcjonuje się punkty,
gubią się w talii kart w portfelu – bo każdy taki program
jest zaprojektowany, jakby był jedyny na świecie. Wartość
dodana działa lepiej. Klient zachwycony nieoczekiwanym
obniżeniem ceny, dodatkowym rabatem, nowym produktem czy choćby jego próbkami do nieodpłatnego wypróbowania czuje się zazwyczaj zobowiązany, żeby dalej
płacić/kupować właśnie od tego sprzedawcy. Przykre,
ale prawdziwe – z badań psychologii biznesu wynika, że
w zarządzaniu wartością dodaną czynnikiem skuteczności jest strategia rodem z pierwszej ścieżki. Otóż zachwycanie klienta ma tylko wtedy sens biznesowy, jeśli tylko co
jakiś czas się go zaskakuje. „Wzmocnienia nieregularne”
wiążą bardziej, niż dawanie tego, co klient chce, tak jak
chce i wtedy kiedy chce. Przechodzą przez to niektórzy
mężowie, których partnerki czasem „boli głowa”, a czasem nie, oraz ich partnerki, których mężowie czasem proponują – „idź na całość, kup nową torebkę z mojej karty”,
a czasem w trakcie zwiedzania galerii handlowej przypominają o kredytach... A teraz pocieszający paradoks – to,
co np. w Wielkiej Brytanii jest wartością elementarną – autentyczna życzliwość i szacunek dla klienta (zwłaszcza w
trudnych sytuacjach), w Polsce nadal należy do unikalnych czynników. Może być wartością dodaną…
ŚCIEŻKA III – nazywam ją „podejście integralne”. Michael Dickman – dyrektor generalny światowego Allianz
(spółka ta wyróżnia się bardzo wysokimi
„Wzmocnienia
wskaźnikami lojalności klientów i pracownieregularne”
ników – pomimo bolesnych restruktuwiążą bardziej
ryzacji, jakie przebyła ostatnio w wielu
niż dawanie
krajach) podczas konferencji prasowej
tego, co klient
w Warszawie kilka miesięcy temu na pytanie dziennikarza z biznesowej prasy „co
chce, tak jak
jest patentem na sukces biznesowy firmy?”
chce i wtedy
odpowiedział jednym słowem – „Attitude!”
kiedy chce
(postawa). Był w tej wypowiedzi spójny
– powiedział to zarazem autorytatywnie, naturalnie
i serdecznie. Odniósł się z szacunkiem do rozmówców. W Allianzie lojalność pracowników i klientów
jest monitorowana za pomocą tych samych narzędzi
– to warte rozpowszechnienia rozwiązanie.
Sedno sprawy tkwi bowiem w spójności. Organizacja, która świadomie przeciąga rozliczenia z dostawcami (a sprytni
finansiści są wręcz dumni, ile zarabiają na tym wymuszonym „kredytowaniu”), niewiele osiągnie, jednocześnie inwestując w program lojalnościowy dla klientów lub pracowników. Ci sami ludzie nie mogą być raz cyniczni, raz troskliwi,
raz z zaangażowaniem przyjmujący reklamację, a raz biurokratycznie „czołgający” bezwolnego partnera (poprawka
– mogą to robić jedynie osoby o dość psychopatycznym
profilu osobowości, które doraźnie są skuteczne, w dłuższej perspektywie przynoszą firmie znacznie więcej szkody
niż pożytku).
A jak jest u Ciebie? Jakim dostawcom jesteś wierna/
wierny w biznesie i życiu prywatnym? Kto może
naprawdę na Ciebie liczyć? Dlaczego?
Czy Twoja marka ma „osobowość” (jak Harley Davidson).
Czy twoja osoba jest „marką”? Czy macie w firmie program rozwoju kultury firmy? Jeśli Twój klient, dostawca
i współpracownik traktowani są tak samo dobrze, siła więzi
jakie tworzycie, może być jeszcze większa, niż gdybyście
z wyrachowaniem stosowali nieregularne zachwycanie...
Jacek Santorski – psycholog biznesu,
współwłaścicielem Grupy Firm
Doradczych VALUES
23
Gadżetomania
Okiem Parucha
Bezpieczeństwo
redaguje Inspektor Gadżet
...mienia…
…danych…
…oraz Twoje
Ochrona domu lub biura. Rzecz tak
ważna, a często uzależniona od
łatwego do podrobienia klucza. Chyba, że kluczem jest coś unikatowego
i niepodrabialnego, np. odcisk palca.
Coraz popularniejszy i wielokrotnie
nagradzany zamek biometryczny
otwiera się wyłącznie przy zetknięciu z zaprogramowanym wcześniej
Twoim odciskiem palca. Ty, jako
administrator, możesz również wprowadzić do pamięci nawet 50 różnych
linii papilarnych osób, którym ufasz.
W niektórych modelach jest możliwość wsparcia weryfikacji za pomocą kodu, a nawet obsługa zamka
on-line. Dodatkową zaletą jest fakt,
że klucza do tego zamka nie można zgubić, bo przecież
Ty jesteś kluczem. Za
zamek trzeba zapłacić
prawie 1200 zł, ale warto
się zastanowić, ile jest do
stracenia w przypadku
włamania.
Osoby, którym zależy na tym, aby
pod ich nieobecność z komputera nie korzystał nikt niepowołany,
być może zainteresuje doskonałe
rozwiązanie, jakim jest Osobista
Blokada PC. Urządzenie składa się
z nadajnika wielkości żetonu, którego użytkownik nosi przy sobie,
oraz odbiornika podpinanego pod
USB komputera. Odchodząc od
odbiornika na odległość większą niż
dwa metry, nadajnik wyśle sygnał
do komputera, blokując go tymczasowo. Gdy nadajnik ponownie
znajdzie się w zasięgu odbiornika,
ten przywróci komputer do normalnej pracy. Dla mniej rozgarniętych,
którym mogłoby się zdarzyć zgubienie „żetonu”, przygotowano wyjście
awaryjne w postaci hasła. Blokada
do kupienia za jedyne 110 zł.
Biegając, chodząc czy spacerując, czasem warto, a w niektórych
przypadkach trzeba wręcz znać
dystans, jaki się już pokonało.
Tu niezawodny okazuje się być
pedometr, który zliczając kroki
daje dokładny obraz pokonanego odcinka, a także informację
o spalonych kaloriach. Jednak te
niepozornie wyglądające urządzenie podczas codziennej wędrówki
zapewnia również bezpieczeństwo.
W przypadku niebezpieczeństwa
bowiem wystarczy wcisnąć guzik,
a rozlegnie się głośny, ogłuszający
dźwięk, który odstraszy napastnika
i zwróci uwagę przechodniów. Zapewnienie sobie bezpieczeństwa
podczas spaceru bądź biegu kosztuje ok. 120 złotych.

Podobne dokumenty