Klub Kobiet Chiny anegdoty sceniczne

Komentarze

Transkrypt

Klub Kobiet Chiny anegdoty sceniczne
miesięcznik
bezpłatny
nr 02 (35)
luty 2012 r.
www.magazynprestiz.com.pl
Zabobonne
Chiny
Jarek
Marycz
kolarz z eksportu
Koszaliński
Klub
Kobiet
Anegdoty
sceniczne
BTD
DREWNIKOWSKI Sp. z o.o.
Koszalin, ul. Piastowska 1, tel. (94) 343 09 93
Spis treści
Słowo od
naczelnego
FELIETON
5 Rozmowy w pociągu. Miłość
nie wystarczy... Joanna Osińska.
WYDARZENIA
6 Videoclip na warsztatch, Praktyczny
dyplom, Jubileuszowo o Wysockim
7 Światowa promocja miast, Menadżer
roku, Vip Team przy AZS
BIZNES
9 Z życia biznesu
TEMAT Z OKŁADKI
10 Tropami Szurkowskiego
ierwszy raz od dawna media nie głoszą kolejnego zwycięstwa
zimy nad różnymi służbami. Czyżby nie dały się zaskoczyć? My
w każdym razie się nie daliśmy i po pierwsze właśnie się ukazujemy,
a po drugie śnieg wcale nie zasypał naszych stron. W numerze widać
wyraźnie, że zimą np. można (zdaniem niektórych nawet należy) jeździć na
rowerze. Dowodzi tego bohater naszej okładki – Jarosław Marycz i wydarzenie z kroniki towarzyskiej, czyli rowerowa masa krytyczna. Jeśli chodzi o tego
pierwszego, to mało kto wie o tym, że mieszka wśród nas zawodowy kolarz
szosowy, od ponad dwóch lat jeżdżący w duńskiej grupie Saxo.
O zimie też nie mówi nic cichy zbiorowy bohater tego numeru, czyli przedsiębiorcy i przedsiębiorczynie zrzeszone w Północnej Izbie Gospodarczej.
W lutowym Prestiżu piszemy bowiem o aktywności pań w tym gremium,
o różnych bieżących działaniach podejmowanych przez Izbę, na czele z bardzo dobrze przyjętym I Balem Biznesu. W tym numerze rozpoczynamy także
cykl artykułów poświęconych Bałtyckiemu Teatrowi Dramatycznemu. Na początek bardzo zabawne anegdoty sceniczne. Nie brakuje oczywiście naszych
stałych pozycji. W podróż zabierzemy Was do Chin, a dział moto pokaże całkiem wiekowego Citroena. Dla Pań mamy sesje modową i dział zdrowie i uroda. Jak zawsze podglądamy dla Was także nowinki sieciowe. A kronice towarzyskiej, wśród wielu innych wydarzeń, także wspominany już Bal Biznesu.
Zapraszamy do wnętrza i do dzielenia się z nami swoimi uwagami. Na facebooku albo mailem: [email protected]
Inspirującej lektury!
Kuba Grabski
miesięcznik
bezpłatny
nr 02 (35)
luty 2012 r.
www.magazynprestiz.com.pl
ZABOBONNE
CHINY
JAREK
MARYCZ
KOSZALIŃSKI
KLUB
KOBIET
OKŁADKA
Na okładce:
Jarek Marycz
Foto: Wojtek Grela
Anegdoty
sceniczne
BTD
KOLARZ Z EKSPORTU
STYL ŻYCIA
16 Koszalińskie przedsiębiorczynie
PODRÓŻE
18 Chiny monumentalne i zabobonne
MOTORYZACJA
21 Czym jeżdżę – Triumph jak myśliwiec
TECHNIKA
22 Podglądając w sieci
DESIGN
24 Przystań dl książek
MODA
26 Graj zmysłami
ZDROWIE I URODA
28 Proste zęby bez wyrzeczeń
30 Trądzik nie tylko młodzieńczy
KULTURA
32 Siła scenicznej anegdoty
33 Prestiżowe imprezy czyli subiektywny
przegląd wydarzeń
34 Prestiżowe książki
KRONIKA PRESTIŻU
35 Sfilmowani artyści, Finisaż Jałowczyka,
Wieczór palestyński, Przedsiębiorcy
i piękne książki
36 Kolorowa muzyka, Zimowe rowery,
Bal z charakterem
37 Sportowcy i menedżerowie nagrodzeni,
Koncert chorym na padaczkę, Koncert
i videoclip na finał, Namalowane przed
końcem świata
38 Czas na ekspres, Jubileusz Jarosza,
Źli chłopcy w Kosmosie, Biznes piłkarkom
MIESIĘCZNIK BEZPŁATNY
ul. Szczecińska 25a (2 piętro), 75-122 Koszalin,
tel.: 094 343 22 77,
e-mail: [email protected]
www.magazynprestiz.com.pl
Dział foto: Dariusz Gorajski (szef), Radosław Brzostek,
Wojciech Wójcik, Wojtek Gruszczyński
Skład gazety:
PROduktART.com.pl Maciej Jurkiewicz
Dystrybucja: Agnieszka Staszewska
Redakcja internetowa: e-mail: [email protected]
Redaktor naczelny: Kuba Grabski
Redakcja: Jola Wolska, Greta Grabowska,
Agnieszka Orłowska, Oliwia Ziółkowska
Dział Reklamy i Marketingu w Koszalinie:
e-mail: [email protected]
Agnieszka Staszewska (szef marketingu)
Wydawca: Fabryka Słowa Sp. z o.o.
Prezes Zarządu: Michał Stankiewicz
Dyrektor Reklamy i Marketingu:
Anna Ołów-Wachowicz
Dział Administracji: Kamila Szymczak
e-mail: [email protected]
Druk: KaDruk Sp z o.o.
Redakcja nie odpowiada za treść reklam.
Rozmowy w pociągu
Miłość nie wystarczy…
p
Joanna Osińska
Dziennikarka TVP, prezenterka
programu informacyjnego TVP
Szczecin „Kronika”. Prowadzi
serwis ekonomiczny „Biznes”
w TVP.Info
roblem w tym, że o miłości mówi się jak
o świetnym filmie, który porusza serca widzów,
ale nikt już po wyjściu z kina nie zastanawia się
nad ciągiem dalszym tego wspaniałego scenariusza. A ten dalszy ciąg, to dzień za dniem, ze
swoimi radościami i smutkami we dwoje albo osobno –
bo i tak bywa kiedy płyną lata w związkach małżeńskich
czy wolnych. Bez różnicy. Wszystkich prędzej czy później
dopada rzeczywistość.
Tyle razy słyszałam pytanie: dlaczego? Dlaczego nie
jest tak, jak na początku?... Myśleliśmy, że jesteśmy dla
siebie stworzeni, że takie emocje mogą zdarzyć tylko raz
i tylko nam. Dlaczego na początku potrafiliśmy rozmawiać o najtrudniejszym i byliśmy przekonani, że nie ma
tematów nie do obgadania. Szczera rozmowa jest przecież najważniejsza. Zbliża oraz rozładowuje napięcia.
Oboje tak mówiliśmy i tak robiliśmy. Więc dlaczego dziś
jest odwrotnie, a nasze drogi się rozchodzą. To tak bardzo boli, kiedy się czuje, że
już nic nie można zrobić.
Bywa i tak, że ludzie
się kochają, a jednak się
rozchodzą. I czasem to
najlepszy sposób. Brzmi
niedorzecznie, ale taka jest
prawda. Jak długo można
znosić zdradę, kłamstwa,
obiecanki bez pokrycia,
kłótnie, które miały być
ważną, uzdrawiającą rozmową. Jak długo można
mieć nadzieję, że od dziś
już będzie lepiej? Z czasem
ciężar rozczarowań tak już
przygniata, że miłość nie
wystarcza i człowiek zaczyna się oswajać z koniecznością
rozstania. To bardzo boli. Łatwiej jest, kiedy partnera się
już nie kocha. Emocje są zupełnie inne. To zrozumiałe,
ale kiedy rozpadają się wyobrażenia i marzenia związane z daną osobą, która wciąż nie jest nam obojętna…
Wtedy bardzo boli. Wiemy jednak, że nie mamy co liczyć na zmianę, że partner niczym już nas nie zaskoczy.
Wiemy to, bo wielokrotnie dawaliśmy szanse na poprawę
sobie i temu drugiemu. I każda próba kończyła się tak
samo – lądowaliśmy w punkcie wyjścia. I znów rozczarowanie, smutek, poczucie bezradności.
Można się wkurzać na powiedzenie, że miłość trzeba pielęgnować. No właśnie, nie ma innej opcji – trzeba i już. Zaufanie, poczucie bezpieczeństwa i szacunek,
…naprawdę, nie wystarczy. Miłość jest tą dobrą emocją, od której wszystko może się zacząć,
ale ona sama na dłuższą metę nie da rady trudom codziennego życia. Kiedy to mówię, ludzie
zwłaszcza młodzi, tylko uśmiechają się z niedowierzaniem.
wspólne działania – to wyjściowe koordynaty, taki szkielet niezbędny do trzymania pionu. Od tego nigdy nie
można odejść, nie można zawieść. To fundamenty miłości. Ludzie oddalają się od siebie z każdym kłamstwem,
zdradą, zaniechaniem, niedbalstwem. Kiedy jest już”
tak zimno” między dwojgiem, to nie ma czułości, ani
święta, ani kina, ani kawy w kawiarni, ani chęci zrobienia czegoś innego, co będzie miłą niespodzianką. Żyje
się po prostu z dnia na dzień, z poczuciem samotności
i nieszczęśliwości. Bezsens ogarnia coraz szczelniej i nie
wiadomo na co właściwie czekamy.
Bycie z drugim człowiekiem to
wielka odpowiedzialność. Z reguły
nie potrafimy jej udźwignąć. Kto
zostaje w toksycznym związku,
umiera za życia, gorzknieje, zaczyna
nienawidzić ludzi i siebie. Trzeba się
więc ratować, czyli wyrwać z siebie
kawał serca i żyć z tym, co zostało.
Czy kiedyś znów komuś zaufamy,
damy się porwać emocjom?
To zależy, ale im kto bardziej dorosły i doświadczony,
tym mniej miejsca ma w swoim poszarpanym sercu, bo
już wie, że sama miłość, nawet ta najgorętsza, bez której
nie da się oddychać – nie wystarczy.
Przemyślenie: Gdyby tak można każdy dzień - przez
100 lat przeżywać, jak pierwsze chwile zakochania, gdyby tak mieć siłę zachowywać się wspaniale przez najbliższe 100 lat, jak w pierwszych chwilach zakochania,
gdyby tak bardzo pragnąć żyć dla Tego drugiego przez
100 lat, jak w pierwszych chwilach zakochania, to co by
było? Wtedy wystarczyłaby sama miłość.
Przepis szary jak dzień za dniem:
Ugotować makaron spaghetti aldente. Wymieszać
z oliwą z oliwek, zgniecionym czosnkiem, bazylią i oregano. Trochę soli i pieprzu. Do tego sałatka z pomidorów i obiad gotowy.
Do zobaczenia w następnej podróży…
Joanna Osińska
Wydarzenia
Videoclip na warsztatach
odczas trzech miesięcy zajęć, które odbywały się w CK
105 pod okiem Marcina Golika
z kreatywnie.org, młodzi ludzie
dem. Zdjęcia powstawały prawie
dwa miesiące, brali w nich udział
wszyscy uczestnicy warsztatów,
a dzięki pomocy wielu osób,
foto: Radosław Brzostek
p
O interesujący videoclip do utworu „Schizofrenia” wzbogacił się
zespół Lipa z Miodem. Dzięki warsztatom operatorskim.
Od lewej: Wiesław Zinka, agnieszka Muzyczuk i Krzysztof Falendysz
Praktyczny dyplom
Zespół Lipa z Miodem
REKLAMA
uczyli się tajników sztuki operatorskiej i montażowej. Podczas
pierwszych zajęć uzgodniono,
że ich owocem będzie clip do
wybranego utworu którejś z koszalińskich grup. W efekcie wybrano „Schizofrenię” Lipy z Mio-
kręcono w niebanalnych miejscach. Główną rolę w filmie zagrał Radosław Czerwiński, wokalista zespołów Kaboom i Mr
Z’oob. Rezultat można obejrzeć
na youtube.
kg
utorami
pracy
są
Agnieszka Weronika Muzyczuk i Krzysztof Falendysz,
studenci Instytutu Mechatroniki Nanotechnologii i Techniki Próżniowej. Jej tematem
było stworzenie jezdnego
podnośnika pacjenta sterowanego mikroprocesorowo.
Ewenementem dotąd niespotykanym jest wprowadzenie
sterowania podnośnikiem za
pomocą pilota na podczerwień. Zastosowanie wiązki
podczerwieni, zamiast tradycyjnie spotykanego przewodu, niewątpliwie zwiększa
funkcjonalność i użyteczność
urządzenia, a prosty w obsłudze pilot zdalnego sterowania
pozwala na intuicyjną obsługę.
Dodatkowo, dzięki promotorowi pracy, Wiesławowi Zinka,
szefowi koszalińskiego Meden
-Inmedu i załodze firmy, urządzenie mogło powstać, przejść
niezbędne testy i ma szansę na
wdrożenie do produkcji. kg
Jubileuszowo o Wysockim
w
Miłośnicy talentu rosyjskiego aktora i pieśniarza
po raz dziesiąty spotkali się w Koszalinie.
finale Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych
o Włodzimierzu Wysockim „Pasje według świętego Włodzimierza” Koszalin 2012 pokazano 14 filmów z Azerbejdżanu, Finlandii,
Francji, Izraela, Kanady, Kazachstanu, Łotwy, Polski, Rosji, Rumunii.
Grand Prix festiwalu zdobył film „Planeta Wysockiego w Koszalinie”.
Jego autorem jest Łotysz Siergiej Koczerga. Widzowie uczestniczyli
foto: Archiwum Muzeum Wysockiego
foto: Magda Łanowy
a
Unikatowy podnośnik pacjenta powstał na Politechnice
Koszalińskiej.
Prawie wszyscy uczestnicy festiwalu
w dwudniowym maratonie filmowym, obejrzeli szereg projekcji pozakonkursowych i unikatowe odkrycia archiwalne, brali czynny udział
w panelach dyskusyjnych i spotkaniach z reżyserami, piosenkarzami,
pisarzami i naukowcami z wielu krajów Organizatorem festiwalu tradycyjnie była Marlena Zimna, właścicielka Muzeum Włodzimierza
Wysockiego w Koszalinie.
kg
Wydarzenia
la koszalińskiego oddziału tokijskiej centrali Pecha Kucha będzie
to już ósme spotkanie z prezenterami i widzami. Tym razem nie będzie
to spotkanie otwarte tematycznie
jak dotychczas, tylko poświęcone naszemu miastu. Do udziału
w prezentacjach 20 slajdów w dwadzieścia sekund każdy zgłosiło się
już jedenaście osób i każda z nich
będzie mówić o swoim Koszalinie.
Będą rycerze, miłośnicy wąskotorówki, architekci, fotografowie i miłośnicy miasta znad Dzierżęcinki.
Dzięki współpracy z Tokio, będzie
to swoista forma niebanalnej promocji miasta w świecie. Koszalin
jest jedną z 474 miejscowości, które organizują u siebie Pecha Kuche
pod hasłem Global City Night. Tym
razem organizatorzy zapraszają do
Mini Browaru Kowal w środę 22 lutego o 20:22.
kg
TM
foto: Weronika Teplicka
d
Przed nami kolejna Pecha Kucha, tym razem o Koszalinie. Wszystko pod
hasłem Global City Night.
Menadżer roku
Andrzej Kondaszewski, szefa koszalińskiego szpitala został wyróżniony
w prestiżowym konkursie ”Sukces roku w służbie zdrowia”.
m
odernizacja Szpitala Wojewódzkiego rozpoczęta pod koniec 2009
roku, została zauważona
przez kapitułę konkursu,
nad którym patronat objęło Ministerstwo Zdrowia,
a w jej skład wchodzą m.in.
byli ministrowie zdrowia.
Placówka ma już dwa
Dyrektor Andrzej Kondaszewski
nowe pawilony i łącznik
między istniejącymi oddziałami, powstał oddział ratunkowy z izbą
przyjęć. Centrum onkoterapii używa najnowocześniejszego sprzętu,
m.in. gammakamery do wykrywania zmian nowotworowych w organizmie. Do konkursu zgłosiły dyrektora Andrzeja Kondaszewskiego związki zawodowe działające w szpitalu.
kg
foto: Archiwum Szpitala Wojewódzkiego
Światowa promocja miast
ViP Team przy ASZ
rzedsiębiorcy zaproszeni do działania w tym nieformalnym
stowarzyszeniu przez inicjatorów pomysłu czyli Dariusza Dworaczyka, Remigiusza Markizańskiego oraz Piotra Mazurka z AZS PK,
mieliby możliwość
promowania swoich
produktów czy usług
i mogliby realizować
wzajemne cele biznesowe, z wykorzystaniem sportu na
najwyższym szczeblu
rozgrywek- PGNIG
Superligi Piłki Ręcznej Kobiet.
– Chcemy stworzyć
Spotkanie w Karczmie Rycerskiej
klubowi silne zaplecze
finansowe i jednocześnie pokazać lokalnemu biznesowi, iż piłka ręczna jest grą bardzo widowiskową, nieprzewidywalną i okraszoną ambitnymi i pięknymi zawodniczkami – mówi Dariusz Dworaczyk.
kg
w w w . m e c k o s z a l i n . p l
REKLAMA
© DP design Dawid Perz
foto: Radosław Brzostek
p
Powstała nieformalna grupa, która chce wpływać na rozwój piłki
ręcznej w Koszalinie.
MEC KOSZALIN
MEC Koszalin
TWÓJ DOSTAWCA CIEPŁA
Biznes
Z życia biznesu
Czwartkowe
Obiadki Izbowe
wiła nowe możliwości, jakie pojawiły się
na rynku, podpowiedziała na co należy
zwracać uwagę wybierając polisę. Kolejny,
artystyczny obiad odbył się w siedzibie Wydawnictwa Artystycznego Kurtiak & Ley.
W spotkaniach co tydzień uczestniczy około 30 osób, a ich plonem jest przekazywanie
posiłków ubogim dzieciom, przygotowywanych przez koszalińskich restauratorów.
Organizatorzy zapraszają do współpracy
nowe osoby i firmy.
Handel w sieci
Konferencja „Czas na e-commerce”
zgromadziła zainteresowanych przedsiębiorców w Restauracji Zielony Młyn.
Sponsorem spotkania była firma Best Net,
która poruszyła m.in. zagadnienia związane ze społecznością WEB 2.0, efektywną komunikacją w e-biznesie, porównanie
e-biznesu z tradycyjnym modelem sprzedaży.
Dagmara Malczewska-Grzelak, prezes firmy Intymna.pl opowiedziała o praktycznych
stronach obsługi klienta internetowego, a także korzyściach i zagrożeniach prowadzenia
sklepu internetowego. Jakub Skotnicki, z firmy Business Software, poruszył m.in. temat
wykorzystania aplikacji i programów komputerowych do zarządzania zamówieniami,
obiegu dokumentów, pracą pracowników czy
też innymi obszarami działalności firmy.
Perły Północy
wręczone
foto: Archiwum P.I.G.
Integracja i pomoc potrzebującym
przy okazji wspólnego ciepłego posiłku –
Czwartkowe Obiadki w Koszalinie stały się
już poważaną tradycją.
Przedsiębiorcy w tym roku spotykali się
kolejno w restauracjach: Park Caffe, Hotel Gromada, Zielony Młyn. Rozmawiano m.in. o możliwościach współpracy ze
studentami PK i o ubezpieczeniach. Urszula Jeger z firmy Multiprofit przedsta-
Jest to operator hoteli w Kołobrzegu: Marine
Hotel, Sand Hotel, Ultra Marine. To właśnie
pierwszy z obiektów będzie bazą narodowej
drużyny w piłce nożnej podczas Euro 2012,
a drugi bazą dla dziennikarzy i obsługi technicznej.
I Bal Biznesu
Coroczne nagrody przyznane podczas
Kołobrzeskiego Balu Noworocznego.
Uroczysta gala, na którą Północna Izba
Gospodarcza została zaproszona przez Starostę Kołobrzeskiego oraz Prezydenta Miasta Kołobrzeg, odbyła się w Hali Milenium.
Podczas balu wręczono Koniki oraz Perły
Powiatu. Swoją nagrodę przyznała również P.I.G., która wyróżniła firmę zrzeszoną
w koszalińskim Odziale, ”Zdrojowa Hotels”.
Frekwencyjny i towarzyski sukces imprezy.
Uczestnicy zabawy są bardzo zadowoleni
z organizacji balu i wszystkich atrakcji jakie
spotkały ich w Teatrze Variete Muza. Wspaniałe potrawy przygotowała Restauracja Zielony Młyn, słodkości Cukiernia Kaliszczak.
Swoje produkty dostarczył także sklep Wielkie Wina i Browar Fuhrmann. Fotorelacja
z imprezy w kronice towarzyskiej.
REKLAMA
Przedsiębiorcy zrzeszeni
w Północnej Izbie Gospodarczej,
to solidni partnerzy biznesowi
Północna Izba Gospodarcza Oddział Koszalin
telefon 94 341 10 83
[email protected]
www.izba.info
10 | PRESTIŻ | luty 2012
foto: Wojtek Grela
Temat z okładki
Temat z okładki
Tropami
Szurkowskiego
Kuba Grabski
11 | PRESTIŻ | luty 2012
Od czasów wielkich triumfów naszych kolarzy w latach 70-tych, zmieniło się prawie
wszystko. Począwszy od jakości treningów, przez jakość rowerów i ubrań aż po
rezultaty wyścigów. Podobnie jak z piłkarzami, lata świetności mamy za sobą.
Czy jest szansa na zmianę tego stanu rzeczy ? Jarosław Marycz, 25-letni
koszalinianin, od trzech sezonów jest zawodnikiem zawodowej duńskiej
grupy Saxo Bank, którą kieruje były zwycięzca Tour de France, Bjarne Riis.
Temat z okładki
W życiu już tak jest – coś za coś – zamyśla
się Marycz.
Dyscyplina z dala od domu
est na pewno wiele innych dyscyplin sportowych, które budzą
większe emocje wśród kibiców, ale
polskie kolarstwo szosowe powoli zaczyna być na świecie zauważane. Choć jak
na razie zaledwie jedenastu Polaków ściga się
w zawodowych drużynach. Wśród nich jest
Jarek. Był zdziwiony skąd wiedziałem o jego istnieniu.
Życie kolarza zawodowego to żelazna
dyscyplina i poświęcenie, ale także, troska
innych. Konkretnie trenera, dietetyka i kucharza. Na zgrupowaniach zawodnicy uczą
się różnych ważnych rzeczy dotyczących
treningu ale i diety. Panowie muszą dbać
o linię, choć zapewne z innych niż kobiety
powodów. Zatem żywieniowy dryl, czy może
raczej nawyki, przenoszą później do swoich
domów. Można by pomyśleć, że to trochę jak
w wojsku, ale po kilku latach już właściwie
nie myśli się o tym, co robią w tym czasie koledzy. Codzienny reżim pasuje jak koszula.
Kiedy jest to praca, a nie tylko pasja, ma się
świadomość, że na miejsce w grupie czeka co
12 | PRESTIŻ | luty 2012
Zima jak zawsze zaskakuje,
szczególnie jak nadchodzi po
przedłużonej jesieni. Jedynie
prawdziwi sportowcy wydają
się tym nie przejmować. Choć
można przecież trenować w hali.
Ale to nie jego przypadek. Każdego dnia, ok dziesiątej rano
Marycz wskakuje na rower, co
dla zawodowca wydaje się bułką
z masłem. Robi się trochę bardziej niezwykle, kiedy wraca się
z upalnej Australii i trenuje przy
minus 8 stopniach, przy średniej
prędkości powyżej 30 km/h. Tylko wytrwałość może dać efekty
i dlatego kolarz jeździ codziennie
po kilkadziesiąt kilometrów. Kiedy jest w Koszalinie, najczęściej
są to pętle z Koszalina do Kłosu
wokół Góry Chełmskiej, czy trasa do Polanowa, bo przecież nie
można jeździć po płaskim terenie. Ponieważ jeździ już kilkanaście lat, sądzi że przepedałował
już ok półtora równika, czyli 60
tysięcy kilometrów.
- Jak ktoś myśli sobie o moim życiu, faceta który jeździ po całym świecie, to mało
kto wie jakie to powoduje rozdarcie – mówi
Jarek. - Wiąże się to z ciągłym pobytem poza
domem. Teraz kiedy jestem zawodowcem,
to trochę się unormowało, ale wcześniej
spędzałem w świecie nawet dziewięć miesięcy w roku. Był czas kiedy od stycznia aż do
jesieni mieszkałem w Szwajcarii. Treningi,
rozmyślanie o trasach wyścigów, stałe towarzystwo kolegów z ekipy, no i zmęczenie,
które nie pozwalało na prywatną aktywność.
Ale przecież wiedziałem na co się decyduje.
Sława i pieniądze
Żyjemy w czasach, w których to media
kreują rozpoznawalność celebrytów. Wśród
sportowców tez jest ich cała masa. Ale kolarstwo nie jest sportem o którym się dużo
mówi.
- Cóż, zdecydowałem się na sport, który
mnie pasjonuje, a nie taki który da mi sławę –
śmieje się Jarek. - Dzięki temu robię co lubię,
a do tego mogę zachować prywatność. Jest
w naszej ekipie Hiszpan Alberto Contador,
wspaniały zawodnik, zwycięzca
ubiegłorocznego Giro d’Italia, rok
wcześniej zajął 1 miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France.
Podczas każdego wyścigu czy
zgrupowania podchodzi do niego
niewyobrażalna ilość osób. Żeby
zrobić zdjęcie, wziąć autograf albo
po prostu porozmawiać. Chyba
mu tego nie zazdroszczę i sądzę,
że nawet jak zacznę mieć super
wyniki, to mi to nie grozi. I cieszę
się z tego – przekonuje Marycz.
Koszalinianin został zauważony, dwukrotnie przedłużał
kontrakt z jedną z lepszych ekip
kolarskich na świecie, ściganie
się jest jego pasją, ale jednak
do pełni szczęścia brakuje mu
częstszego stawania na podium.
Parokrotnie stawał na drugim
i trzecim miejscu, dwa lata temu
zajął 5 miejsce w I etapie Tour de
Pologne, ale ciągle wierzy w swoje umiejętności.
- Po przejściu do drużyny zawodowej musiałem się przestawić na dłuższe i cięższe wyścigi –
wspomina Jarek. - Pierwszy rok
był naprawdę trudny, zmieniłem
sposób trenowania i musiałem
nauczyć swój organizm reagować na dodatkowe kilometry, nowe odżywki i sposób życia. Całą zimę mocno pracuję
i liczę, że ten rok będzie decydujący w mojej
karierze, między innymi z powodu szansy
wygrania eliminacji do Igrzysk Olimpijskich
– uśmiecha się kolarz.
foto: archiwum Jarosława Marycza
Rower całoroczny
sobie lata ciężkiej pracy. Czy wszyscy sportowcy biorą ? Kolarze zawodowi na 99% nie
biorą. Ja w każdej chwili mogę się spodziewać telefonu z pytaniem gdzie jestem i już
po kilkunastu minutach jestem poddawany
testowi. Jako zawodowiec jestem kontrolowany średnio raz w miesiącu.
najmniej kilkudziesięciu chętnych. Mimo iż
czasem się nie chce, to właśnie pasja i poczucie zawodowstwa powoduje, że można sobie
poradzić z tym całym wysiłkiem.
Niektórzy sportowcy radzą sobie z nim
za pomocą farmakologii. Dla Jarka doping
to rzecz, która absolutnie nie wchodzi w rachubę.
- Uważam za wielką nierozsądność używanie wspomagaczy – przekonuje Marycz.
- Po pierwsze jestem elementem drużyny, po
drugie jest to wbrew wpajanym mi zasadom,
a po trzecie przez głupotę można zmarnować
Człowiek i maszyna
Kolarze to sportowcy, którzy w przeciwieństwie do na przykład biegaczy, są wspomagani coraz bardziej skomplikowanym
urządzeniem.
Temat z okładki
13 | PRESTIŻ | luty 2012
foto: archiwum Jarosława Marycza
Robi się trochę
bardziej niezwykle,
kiedy wraca się
z upalnej Australii
i trenuje przy
minus 8 stopniach,
przy średniej
prędkości powyżej
30 km/h
Temat z okładki
Jarosław Marycz (ur. 17 kwietnia 1987 w Koszalinie)
Polski kolarz szosowy, zawodnik duńskiej grupy Saxo Bank-SunGard.
Karierę zaczynał w koszalińskim klubie kolarskim Spółdzielca. W 2009
został w Belgii wicemistrzem Europy orlików (do lat 23) w wyścigu
szosowym ze startu wspólnego. Reprezentant Polski na mistrzostwa
świata w 2008 roku w Varese i rok później w Mendrisio.W 2009
podpisał kontrakt na dwa lata z duńską zawodową grupą Team Saxo
Bank, będąc piątym w sezonie polskim kolarzem posiadającym licencję
do startów w ProTour. Na 1 etapie Tour de Pologne 2010 w Warszawie
zajął 5 miejsce i w ten sposób zdobył swój pierwszy w karierze punkt
w klasyfikacji Pro Tour.
foto: Wojtek Grela
14 | PRESTIŻ | luty 2012
Człowiek może
być przygotowany
doskonale, ale
przecież nie można
mieć wpływu na
kraksę czy defekt
techniczny, które
mogą zdecydować
o wyniku wyścigu
foto: Tim De Waele
Niektórzy sportowcy
radzą sobie za
pomocą farmakologii.
Dla Jarka doping
to rzecz, która
absolutnie nie
wchodzi w rachubę
Wyścigi i zaprawy
Co ciekawe przyszły mistrz kolarski nie
dostał roweru na komunię, ale swój pierw-
szy dwuślad kupił za pieniądze, które wówczas dostał. Ma go zresztą do dzisiaj. Był to
oczywiście najmodniejszy wtedy góral.
Pierwszy raz ścigał się na stadionie
Gwardii podczas imprez z okazji Dnia
Dziecka i pamięta, że dobrze mu nie poszło.
W następnym wyścigu, dookoła szkoły muzycznej zajął drugie miejsce, pierwsze jego
siostra Magda, starsza o dwa lata. Po latach
została nawet wicemistrzynią Polski na torze. Dzisiaj honory rodziny broni już sam
Jarek. Po byciu członkiem koszalińskiego
klubu „Spółdzielca” i Szkoły Mistrzostwa
Sportowego, wyjechał za granicę gdzie zaczął od amatorskich klubów, a dzisiaj już
kolejny sezon występuje w barwach duńskich.
Na początku każdego sezonu są roszady
personalne, co oznacza konieczność zintegrowania się na nowo. Szef teamu Saxo
Bank, Bjarne Riis znany jest z wymyślania
różnych obozów przetrwania, na których
kolarze poznają możliwości pracy grupowej.
- Mnie rok temu na Wyspach Kanaryjskich trafiła się wersja lajtowa – wspomina
Jarek. - mieliśmy do wykonania zadania podobne do tych z programu „Agent” w TVN
– grupa w środku parku narodowego, bez
jedzenia i map czy telefonów, musiała rozwiązywać różne zadania. Wcześniejsze zaprawy odbywały się np.w Norwegii przy
dwudziestostopniowym mrozie, kiedy
zawodnicy kierując się nawigacją, płynęli
pontonami w wyznaczone miejsce na środ-
ku morza, a tam uprawiali paintball. Drużyna zwycięzców dostawała więcej kanapek
na kolacje. To naprawdę dobry sprawdzian
przydatności do działań zespołowych –
kończy Marycz.
Kierowcy i kolarze
Sporą zaletą uprawiania kolarstwa zawodowego, jest czas spędzony za granicą i to
często w bardzo atrakcyjnych miejscach.
Kiedy się robi po 60-80 km dziennie, to
niewątpliwą osłodą przy takim wysiłku są
mijane na rowerze krajobrazy.
- Szczególnie miło wspominam Szwajcarię – mówi Jarek. - połączenie gór i jezior jest naprawdę malownicze. Natomiast
w Polsce trzeba mieć oczy dookoła głowy.
I z powodu dużego natężenia ruchu i słabej
kultury jazdy. Spora część kierowców traktuje nas jak samochody, mija w niewielkiej
odległości i niejednokrotnie z powodu czyjegoś pośpiechu lądowałem w rowie. Bo
trzeba brać pod uwagę, że jadę z określoną
prędkością i czasem trudno mi zahamować
w ostatniej chwili, kiedy samochód nagle
skręca. Generalnie jeśli mogę, to wybieram
drogi mniej uczęszczane. Szczególnie, że
ważnym elementem treningu jest pokonywanie podjazdów, wtedy lepiej nie mieć na
trasie konkurentów – uśmiecha się Marycz.
Dla Jarka oprócz roweru, bardzo ważny
jest teraz dom. Szczególnie od kiedy razem
z Mileną, czeka na niego niedawno urodzony Marcel.
15 | PRESTIŻ | luty 2012
- No to prawda, że nie jestem odpowiedzialny sam za siebie – przytakuje Jarek. - To
tak trochę podobnie jak w wyścigach formuły. Człowiek może być przygotowany doskonale, ale przecież nie można mieć wpływu
na kraksę czy defekt techniczny, które mogą
zdecydować o wyniku wyścigu.
Przez lata rowery stały się lżejsze o kilka
kilogramów, są dużo bardziej wytrzymałe
i powoli zaczyna w nich dominować elektronika, która częściowo zastępuje ręce i umysł
kolarzy. Odzież jest maksymalnie opływowa
i przylegająca do ciała, a kaski przybierają coraz bardziej aerodynamiczne kształty.
-Ale to wszystko ma jednak niewielkie
znaczenie jeśli chodzi o wyniki – zauważa
Marycz. - One ciągle zależą jednak od jakości
treningu i wydolności zawodnika. Być może
ma to jakiś wpływ przy jeździe na czas, że
jestem na mecie np.dziesiąty a nie ósmy, ale
z drugiej strony jeśli wszyscy mamy podobny
sprzęt i ubranie, to i tak na końcu decyduje
siła naszych nóg. Pamiętam jak na Mistrzostwach Świata juniorów straciłem 3 czy 4
sekundy do brązowego medalu. Myślałem
sobie wtedy, że na dystansie kilkudziesięciu
kilometrów mogłem w wielu miejscach zachować się inaczej, szybciej wejść w zakręt,
albo nie zwalniać pod górkę, a wtedy wynik
mógł być zupełnie inny – zamyśla się Jarek.
Styl życia
Koszalińskie
W środku Urszula Kurtiak
Kuba Grabski
foto: Archiwum P.I.G.
przedsiębiorczynie
Kobiety łatwo znajdują powód do tego, żeby się ze sobą spotkać. Rozmawiają wtedy o różnych
sprawach, niekoniecznie wyłącznie o bieliźnie czy spa. Jak się okazuje z takich spotkań nierzadko
wynikają sprawy ważne dla ich otoczenia. Przykładem może być działający już w Koszalinie
kilka lat Klub Kiwanis International i Klub Kobiet działający przy Północnej Izbie
Gospodarczej. Panie z obu firm chcą pomagać, lobbować i dokształcać.
c
oraz prężniej rozwijający się koszaliński
oddział Północnej
Izby Gospodarczej,
ma w swoim gronie
sporą grupę pań,
które prowadzą własną działalność gospodarczą. Na początku lat dziewięćdziesiątych, takie kobiety
nazywało się bizneswoman. Dzisiaj same zainteresowane mówią
o sobie: przedsiębiorczynie.
16 | PRESTIŻ | luty 2012
Pomagać inaczej
Akces do spotykającego się od
ostatniej jesieni Klubu Kobiet
zgłosiło już ponad dwadzieścia
pań. Wszystkie reprezentują firmy zrzeszone w P.I.G. i zdecydowały się na regularne spotkania we własnym gronie, kiedy
okazało się że podczas spotkań
pojawiły się interesujące tematy,
wymagające pogłębiania. Wśród
nich jednym z oczywistych była
pomoc dzieciom, będącym
w trudnej sytuacji materialnej,
co dzieje się już dzięki czwartkowym obiadom, o których pisaliśmy w grudniowym Prestiżu.
– W czasie rozmowy okazało się, że być może warto
wyjść poza taką pomoc, która
jest niejako zlecana i przekazywana – mówi Urszula Kurtiak
z Wydawnictwo Artystycznego Kurtiak i Ley. – Najczęściej
przekazuje się dobra niebezpośrednio, niejako odsuwając od
siebie problem. Uważamy, że
powinnyśmy wypracować nieco inny model charytatywności,
począwszy od spotkań z ludźmi,
którzy są blisko tych potrzebujących dzieci, a z czasem z z samymi dziećmi i w trakcie takich
spotkań próbować wzmacniać
je psychicznie i wpływać na ich
wyuczoną bezradność. Możemy spróbować pokazać im jakiś
model działania, dzięki czemu
pojawią się im jakieś możliwe
do osiągnięcia cele – kończy
Kurtiak.
Pomagać kobietom
Koszalińskie przedsiębiorczynie są zgodne co do tego, że
Czwarta od lewej: Wioletta Skowronek-Duda, obok Elżbieta Konarska
spotkania takich wyrazistych
osób, z których każda ma na
koncie co najmniej biznesowe sukcesy i żadna nie jest
ważniejsza od drugiej, dzięki
wrodzonej sile kobiet i wymianie energii i pomysłów, może
doprowadzić do skutecznego
lobbingu na rzecz klubowych
pomysłów.
– Sądzę, że oprócz pracy społecznej czy charytatywnej, mogłybyśmy pomagać naszym paniom w umiejętnym godzeniu
roli zawodowej z tą rodzinną
i prywatną – deklaruje Magdalena Gromaszek z Kancelarii
Prawnej Radca Prawny. – Patrzę trochę po sobie, obracam
się w męskim świecie i sama
muszę być twarda i silna. I być
może dzięki temu zatracam
w jakiejś części swoją kobiecość. Godzenie pracy zawodowej z życiem osobistym bywa
czasem bardzo trudne. Mamy
w naszym gronie różnych fachowców, albo też ich pozyskamy, i możemy organizować
Styl życia
różne warsztaty dla mieszkanek
Koszalina – mówi pani Magda.
Pomoc najstarszym
Spotkania klubu odbywają się raz w miesiącu, ale część
pań uważa że te 3 – 4 godziny
to zdecydowanie za mało. Panie
zżyły się już ze sobą i często spędzają razem więcej czasu. Zdarzył się im nawet weekendowy
wypad w plener.
– Czas bywa problemem.
Większość z nas ma sporo obowiązków, ale ja już na stałe wpisałam sobie do kalendarza terminy naszych spotkań i staram
się bywać na wszystkich – mówi
Elżbieta Konarska z Radmor
Taxi. – Są to dla mnie ważne
spotkania, z ludźmi z którymi
warto rozmawiać, dzielić się
doświadczeniami, ale także odpoczywać od bieżących spraw.
Mnie bardzo obchodzi los osób
wiekowych, które są na emeryturze i często siedzą zamknięte
w czterech ścianach. A przecież jest całkiem nie mała dla
nich oferta w mieście. Są kluby
osiedlowe, całkiem sporo darmowych imprez. Sądzę, że w ramach naszych klubowych działań powinnyśmy wypracować
jakiś skuteczny pomysł na urozmaicenie życia tym ludziom –
przekonuje Konarska.
Sensu w swoich spotkaniach
panie upatrują także w tym,
że w przypadku męskich grup,
często ujawnia się jakiś samiec
alfa, co prowadzi do rywalizacji.
Między kobietami jej nie ma,
a jeśli jest wspólny cel, który
łączy, można naprawdę dużo
zdziałać.
– Jestem pewna, że w naszym
gronie nie będzie żadnych napięć, a tylko praca, aby zrealizować ważne dla nas rzeczy
– mówi Wioletta Skowronek
– Duda, szefowa firmy MatiGlass. – W ramach spokojnych
rozmów, można wypracować
metody działań, które będą pożyteczne dla wielu mieszkańców Koszalina. I przy okazji,
oczywiście nie separujemy się
od mężczyzn, zapraszamy ich
do nas bardzo chętnie – śmieje
się pani Wioletta.
Magdalena Gromaszek
REKLAMA
Podróże
foto: Jadwiga i Józef Szylak
Chiny monumentalne
i zabobonne
Afrykański pawilon na Expo
Kuba Grabski
18 | PRESTIŻ | luty 2012
p
Chiny fascynują ludzi od wielu lat, ale szczególnie ostatnie zmiany, będące wynikiem
niezwykłego skoku gospodarczego, przyciągają turystów z całego świata. Wielu z nich
zmienia swoje nastawienie i obala stereotypy. Dotyczy to także państwa Jadwigi i Józefa
Szylaków z Koszalina, dla których podróż do Państwa Środka była od dawna marzeniem
rzygotowania do wyprawy rozpoczęli od
znalezienia profesjonalnego biura, które spełni
wszystkie ich oczekiwania. Udało się to dzięki
znajomej osobie, która
działa w Towarzystwie
Przyjaźni Polsko-Chińskiej. Podpowiedziała im, żeby szukać takiego organizatora przez Chińską
Ambasadę w Warszawie. Znaleźli
biuro turystyczne działające przy
Polsko-Chińskim Towarzystwie
Godspodarczo-Kulturalnym.
I są z jego usług bardzo zadowoleni. Wszystkie sprawy, takie jak
przeloty wewnętrzne czy bilety
na różne wycieczki, były opłacone przed wylotem. W wyprawie
brały udział jeszcze dwa inne
małżeństwa i wszyscy mieli do
dyspozycji przewodniczkę, znającą język chiński. Dopiero na
miejscu okazało się, że jest to
wręcz niezbędne. Chińczycy na
ogół nie mówią w żadnym in-
nym języku poza swoim, także
oznaczenia miejsc publicznych
są wyłącznie po chińsku. I mimo
że mogłoby się wydawać, że taka
zorganizowana wycieczka to laba
i słodkie nieróbstwo, to pobyt był
bardzo pracowity. Dni zaczynały
się pobudką o 6 rano i cały dzień
był zaplanowany niemal co do
minuty, aż do wieczora. Podobnie niezwykła jest punktualność
chińskich pociągów – wszystkie
dotarły do celu co do minuty.
Także, co może nie dziwić, najszybszy pociąg świata, który
mknie po chińskich szynach
z prędkością ponad 300 km/h.
Robi kolosalne wrażenie.
Lewostronne Chiny
Podróż po najbardziej zaludnionym państwie świata, rozpoczęła się od lądowania w Hong-
Głowa pana Józefa
kongu. Nie było tu zaskoczenia,
jeśli chodzi o wysoki standard
życia, w końcu miasto budowało swoją pozycje wiele lat przed
jego włączeniem do Chin.
- Bardzo urokliwe jest stare
miasto z bardzo wąskimi uliczkami, gdzie życie trwa całą dobę
– opowiada pan Józef. - Trafiliśmy do miejsca gdzie sprzedaje
się ptaki. Chińczycy nie wyprowadzają psów na spacer, ale
chodzą do parków czy innych
miejsc publicznych z ptakami
w klatkach. Klatki zawisają na
drzewach, a ich właściciele toczą
ze sobą rozmowy. Ale i w takim
nowoczesnym mieście mogliśmy zauważyć, że zaplecza niektórych eksponowanych miejsc
wyglądają jak z XIX wieku. Tak
właśnie wygląda zaplecze jednej
z restauracji, które widzieliśmy
podczas płynięcia wynajętą łódką – kończy Szylak.
Hongkong, zgodnie z umową
po przejęciu miasta przez Chi-
Podróże
ny, przez czterdzieści lat ma być
administrowany na starych zasadach, ale ekspansja Chińczyków
jest tak duża, że zajmują oni każde zwalniające się miejsce, więc
miasto stanie się w pełni chińskie
zapewne dużo wcześniej. Miasto
ma wielki problem komunikacyjny. Na czterech pasach ruchu
widać samochód przy samochodzie. Gdy zdarzy się jakiś wypadek, policja i pogotowie ma
bardzo poważny problem z dotarciem na miejsce zdarzenia.
Kolejnym przystankiem jest
dawna kolonia portugalska czyli Macau i jej stolica o tej samej
nazwie. Wróciła do Chin 13 lat
temu i jest obecnie specjalnym
regionem administracyjnym.
Co ciekawe, oprócz chińskiego,
urzędowym językiem jest tam
nadal portugalski.
- Mimo iż jest to region chiński, to przed przepłynięciem
przez 50 minut promem, jesteśmy poddani kontroli celnej
i sprawdzeniu dokumentów –
mówi pani Jadwiga. - To co tam
zobaczyliśmy było niesamowite.
Wszystko wyglądało tak, jakby
przed chwilą zostało perfekcyjnie wyczyszczone i wysprzątane.
Pełna sterylność ale i zarazem
prawie brak ludzi na ulicach –
dodaje Szylak.
Jedną z większych atrakcji Macau jest wielkie kasyno gry, do
którego przybywają turyści, także z Chin aby wygrywać i przegrywać. Jednorazowo może pomieścić ponad 500 osób. W tej
samej hali znajduje się całkiem
nowe miasto, którego wygląd zainspirowała Wenecja. Są kanały,
gondole, a nad głowami niebo
z przesuwającymi się chmurami.
A samo Macau to 8-milionowe
miasto na wyspie.
Hongkong ma z Macau dwie
rzeczy wspólne. Walutę, której
można używać tylko w tych miastach i ruch lewostronny.
Zabobony i wyobraźnia
Po powrocie do pierwszego
miasta na trasie, państwo Szylakowie wyruszyli do głównej
części Chin. Jako pierwsze odwiedzili małe, jak ich poinformowali gospodarze, miasteczko
Sztuczna Wenecja w Macau
Guilin. Małe jak na warunki
chińskie, bo liczące zaledwie milion sześćset tysięcy mieszkańców.
- Zauważyliśmy tam dużo
czerwieni – mówi pan Józef. - Byliśmy przekonani, że ma to związek z ustrojem komunistycznym.
Ale jak się okazało Chińczycy są
narodem w naszym rozumie-
niu zabobonnym i na przykład
czerwień jest dla nich kolorem
szczęśliwym. Z kolei szczęśliwa liczba jest o jeden większa
niż w Polsce, bo jest to ósemka.
Chińczycy bardzo chętnie płacą
duże pieniądze, żeby mieć z tą
liczbą do czynienia, np. kupując
tablice rejestracyjne, najchętniej
z kilkoma ósemkami.
REKLAMA
o urlopie - skorzystaj z
Petersburg
od 1549,-
Syberia-Bajkał
od 10.799,-
Japonia
Armenia-Gruzja
od 4299,-
od 12.470,-
od 2619,-
Indie
od 2729,-
od 3890,-
od 5468,-
od 5429,-
i wiele innych ciekawych propozycji dla każdego
od 5448,-
Podróże
Rzeka Li
Jedną z atrakcji pobytu Guilin,
był rejs po rzece Li. Była jedyną
rzeką, którą państwo Szylakowie
widzieli w Chinach, której woda
była przeźroczysta, a nie mętna
czy żółta. W czasie sześciu godzin mogli podziwiać przepiękne krajobrazy i byli zachęcani
przez sprzedawców, pływających
wokół nich metalowymi tratwami, do kupowania różnych
pamiątek. Z rzeki widać było
także olbrzymie kontrasty, obok
bogactwa, wielką biedę.
- Widzieliśmy także zwierzęta,
które wyglądały jak skrzyżowanie bawoła z krową, które długo
trzymały łby w wodzie – opowiada pan Szylak. - Okazało się,
że nie chcą się utopić, tylko żywią się trawą, która rośnie w wodzie. Mogliśmy podziwiać także
niezwykłe formacje skalne, które nas zadziwiały same w sobie.
Chińczykom wszystkie z czymś
się kojarzyły, z to z ludźmi, a to
ze zwierzętami albo budowlami.
Muszę przyznać, że wykazywali się niezwykłą wyobraźnią –
uśmiecha się pan Józef.
Podziemna armia i Expo
Kolejnym punktem podróży
było miasto Xi’an w środkowych
Chinach. Jest ono słynne od lat
70. ubiegłego stulecia. W tym
czasie archeolodzy rozpoczęli
prace wykopaliskowe na polu kukurydzy między górami Li Shan
i rzeką Wei He. Rezultat był sensacyjny: pod powierzchnią pól
uprawnych stały rzędami jeden
obok drugiego żołnierze z tera-
koty – cała armia. Te podziemne posągi należały do wielkiego
mauzoleum, które wzniósł dla
siebie cesarz Qin Shi Huang Di,
w III wieku p.n.e.. Był to pierwszy cesarz, który nie zezwolił na
zakopanie całej armii żywcem
po swojej śmierci, co czynili jego
poprzednicy.
- Te posągi są dość dobrze
znane z telewizji, ale jak widzi się
figury na własne oczy, to wrażenie jest piorunujące – ożywia
się Szylak. - Odkopana jest tylko
część żołnierzy, bo jak się dowiedzieliśmy, każdy z nich pomalowany był na inny kolor. Ale ta
farba z nich schodzi, a nie wyna-
leziono dotąd żadnego zabezpieczenia przed tym. Wszystko to
pod dachem, ale jak się pomyśli
o tym, że armia liczy 8 tysięcy
żołnierzy, to człowiek się czuje
całkiem malutki – śmieje się pan
Józef.
Następnym
przystankiem
w poznawaniu Państwa Środka
jest jedno z najbardziej niezwykłych miast świata, czyli Szanghaj. Miasto kipiące bogactwem,
niezwykłą architekturą, mnóstwem zieleni i brakiem zapachu
spalin. To najbardziej kosmopolityczna część Chin. Młodzi,
atrakcyjni ludzie mówią tu po
angielsku, ale widać wpływy
francuskie, niemieckie czy amerykańskie.
- Byliśmy tam w czasie światowej wystawy Expo – mówi
pani Jadwiga. - Usłyszeliśmy, że
ta ogromna impreza była wynikiem takiego myślenia: skoro
Chińczyka nie stać na podróż do
świata, niech świat przybędzie
do niego. I dlatego zwiedzający
stali w kolejkach po pieczątkę
w swoim paszporcie. Teren był
udostępniony wystawcom bezpłatnie i rzeczywiście był tam
cały świat. Po terenie wystawy
można się było poruszać naszymi Meleksami. Byliśmy oczywiście w pawilonie polskim, który
wyglądał jak wielka wycinanka
i podobno odwiedziło go ponad 4 miliony Chińczyków. To
pewnie nie mało, ale czy bardzo
dużo? – zastanawia się pani Szylak.
Wspinaczka po murze
Oczywiście wyjazd do Chin
nie byłby pełny, gdyby nie było
w nim możliwości obejrzenia
słynnego muru, jednej z najznakomitszych budowli wszechczasów. Łącznie ma ponad 6 tysięcy
metrów, ale podobno wcale nie
widać jej z kosmosu. Jest to tylko
powtórzenie tego co mówił Neil
Armstrong spoglądając na Ziemię z Księżyca.
- Mur robi ogromne wrażenie, ale najbardziej chyba zdziwiła nas wysokość stopni, po
których wspinaliśmy się wyżej,
lub schodziliśmy w dół. Miały
co najmniej pół metra. Czyżby
dawniej Chińczycy byli wyżsi
? - śmieje się pan Józef. - Mur
w wielu miejscach jest bardzo
szeroki jak ulica, można by tam
jeździć samochodem, a na pewno jeżdżono konno.
Szesnaście dni to zdecydowanie za mało żeby zobaczyć
wszystkie ważne i atrakcyjne
miejsca w Chinach, ale w zupełności wystarczy, żeby się nimi
zachwycić i przekonać, że to
naprawdę bardzo nowoczesne
państwo, z którym najmądrzejsi
wolą żyć w przyjaźni, mimo jego
trudnej i mrocznej historii.
Terakotowa Armia w X’ian
Motoryzacja
Czym jeżdżę?
Najstarsza z „Cytryn”
p
Kuba Grabski
Citroen AC4 był pierwszym pojazdem, który dotarł do Koszalina i stał się zaczątkiem kolekcji wiekowych samochodów Zbyszko Rybaka.
Jego muzeum liczące dziś czternaście pojazdów, jest ozdobą Hotelu Verde. Kolejnych dziewięć jest poddawanych renowacji
i wiosną część z nich wzbogaci niezwykłe zbiory.
race nad tym samochodem, pierwszym światowym modelem skonstruowanym przez inżyniera Andre Citroen’a, rozpoczęły się osiem
lat po zakończeniu pierwszej wojny
światowej. Poza Francją montowano go w Polsce, Danii, Niemczech,
Belgii, Wielkiej Brytanii oraz we
Włoszech. Wprowadzenie go wymagało modernizacji zakładu przy Quai de Javel. Citroën zakupił ponad 500 nowych urządzeń, które trafiły także do innych fabryk koncernu.
Zbyszko Rybak darzy swego Citroena
dużym sentymentem, dlatego że jest pierwszym samochodem z jego kolekcji i do tego
najstarszym. Egzemplarz, który można zobaczyć w hotelu, został wyprodukowany
w 1929 roku. Został zakupiony w 2009 roku
foto: Wojtek Grela
Sprawny emeryt
Citroen AC4
Rok produkcji: 1929
Pojemność silnika: 1628 cm3
Moc: – 30KM
Prędkość maksymalna: 80 km/h
Silnik: rzędowy 4 cylindrowy
Zużycie paliwa – 10l/100km
Aktualna cena kolekcjonerska
to około: 100 000 zł
Żmudna eksploatacja
Nie jest to samochód łatwy w prowadzeniu, ponieważ nie ma amortyzatorów
i wspomagania kierownicy. Jest bardzo twardy. Skrzynia biegów ma trzy biegi do przodu
i jeden wsteczny. Jego maksymalna prędkość
to 70 km/h, co przy niezbyt dobrych hamulcach jest w zupełności wystarczające. Ta ocena oczywiście ma związek z naszą dzisiejszą
wiedzą. Na tamte czasy, było to całkiem przyzwoite auto. Warto też zauważyć, że kolejne
modele spod znaku Citroena, były sprawca-
mi ważnych rewolucji motoryzacyjnych.
Samochód wśród ludzi
Jest pewna część tych wiekowych samochodów, które stoją w garażach i cieszą oko
właścicieli. AC4 od kiedy pojawił się w Polsce, brał udział w wielu rajdach, a także ogólnopolskich zjazdach Citroenów. Od kiedy
jest w Koszalinie, jest niewątpliwą ozdobą
kolekcji. Jego właściciel przypomina sobie,
że kiedy dotarł do niego na lawecie, podobnie jak teraz była sroga zima, z temperaturą
w okolicach – 20 stopni.
21 | PRESTIŻ | luty 2012
od kolekcjonera ze Stargardu Szczecińskiego, który prowadził go z Danii, gdzie został
odnowiony i poddany gruntownej profesjonalnej restauracji. To jedyny samochód, którego właściciel nie rekonstruował. Samochód
oczywiście jest w pełni sprawny, trzeba mu
tylko zmieniać olej i ewentualnie co jakiś
czas akumulator.
Technika
Podglądając w sieci
Kuba Grabski
Jest naprawdę sympatycznie, kiedy okazuje się, że nowoczesne technologie odnoszą się do tradycji albo poszanowania naszej
planety. I na dodatek ułatwiają nam życie. Na deser mamy coś dla miłośników spóźnionej zimy.
Ręcznie do znajomych z sieci
Pomysł mający przywrócić do życia umierające dziś odręczne pismo to proste urządzenie o wiele mówiącej nazwie Handwriting. Prosty gadżet przypomina popularne
za PRL-u długopisy z kolorowymi wkładami. Za pomocą
przełącznika wybiera się z listy znajomego, który jest
dostępny online (dostępność sygnalizowana jest dodatkowo za pomocą diody). Później wystarczy tylko kartka
papieru lub płaska powierzchnia. Notka z treścią wiadomości automatycznie przesyłana jest do wybranej osoby,
a odpowiedź – prosto na miniaturowy wyświetlacz długopisu.
Niezwykła kieszeń na Twoje gadżety
Jeśli brakuje ci miejsca na różne przedmioty, które nosisz przy sobie, wypróbuj Underfuse – kieszeń, która
pojawi się w dowolnym miejscu twojej garderoby. Zamiast powszechnie stosowanych w takich sytuacjach
opasek czy doczepianych pokrowców mamy dodatkową kieszeń, która nie wymaga szycia – wystarczy
położyć ją na ubraniu i przeprasować żelazkiem. Jej rozmiary zostały dobrane w taki sposób, aby wygodnie
przenosić telefony i gadżety o nieco większych. Seryjne egzemplarze tego pomysłowego gadżetu będą
kosztować zaledwie kilka dolarów.
22 | PRESTIŻ | luty 2012
Skup elektronicznych gadżetów
Coraz szybciej zmieniamy czy wymieniamy nasze e-zabawki.
Stare zalegają na półkach i w szufladach. Co można z nimi
zrobić ? Urządzenie o nazwie ecoATM to pomysłowy sposób
na rozwiązanie problemu niepotrzebnych gadżetów, które
wbrew przepisom są po prostu wyrzucane do śmieci. Sprzęt
przypomina nieco bankomat i chętnie przyjmie niepotrzebny gadżet. Ponadto jeśli zbędne urządzenie ma jeszcze jakąś
wartość jego właściciel otrzyma pieniądze. Zanim to nastąpi,
ecoATM samodzielnie skanuje telefon w celu oceny jego stanu
wizualnego i identyfikacji konkretnego modelu w bazie liczącej kilka tysięcy różnych sprzętów. Następny krok należy do
właściciela, który podłącza telefon do ecoATM. Wykonywana
jest wówczas seria testów mających ocenić stan techniczny
urządzenia. Jeśli oględziny wypadną pomyślnie ecoATM proponuje automatyczne usunięcie z gadżetu danych użytkownika i podaje kwotę, którą może wypłacić właścicielowi.
Pokrowiec na karty pamięci
Karta pamięci microSD ma wymiary zaledwie 15 x 11 mm, więc bardzo łatwo ją zgubić. Utrata małego gadżetu to spory cios,
zwłaszcza gdy na nośniku znajdowały się
ważne dane. Z prostym rozwiązaniem problemu przychodzi producent tego gadżetu.
SD Card Holder to płytka z tworzywa sztucznego z miejscami na 10 kart microSD oraz
jeden adapter do czytnika SD. Gadżet rozmiarami przypomina kartę kredytową, więc
spokojnie zmieści się do kieszeni i zadba
o przechowywanie kart w jednym miejscu.
Gorzej jeśli zgubi się cały zestaw 10 kart, ale
w takim wypadku zdecydowanie łatwiej
jest go odnaleźć niż malutki nośnik. SD
Card Holder można kupić w sklepie Amazon.com za niecałe 7 dolarów.
Zimowe picie w plenerze po skandynawsku
Czasem wypicie dowolnego napoju na zewnątrz utrudnia nie tylko niska temperatura, ale również krępujące ruchy ubranie. Aby pewnie chwycić zimną butelkę lub gorący kubek, trzeba zazwyczaj ściągnąć rękawicę. W takich sytuacjach warto wypróbować pomysłowy wynalazek. Wykonana z owczej wełny rękawica, chroniąc przed
zimnem, pozwala nie martwić się o to, że kubek lub butelka wysunie się z dłoni. Jednocześnie nie dopuszcza do ogrzania napoju, o ile ten powinien pozostać zimny. Jeśli planujesz plenerową imprezę,
ognisko lub grilla na śniegu, rękawica Sküüzi z pewnością przypadnie twoim gościom do gustu.
Pojedyncze sztuki są dostępne
w kolorach złotym i brązowym
i kosztują 30 dolarów. Po polubieniu strony Sküüzi na Facebooku
– 5 dolarów zniżki.
Koszalińska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A.
zachęca do zapoznania się z ofertą wynajmu
pomieszczeń biurowych. Agencja dysponuje
powierzchniami biurowymi o różnym
metrażu, sklepem oraz salami szkoleniowymi.
Po szczegółowe informacje zgłosić się
można do siedziby Agencji pod adresem
podanym poniżej lub pod numerem
telefonu: 94 341 63 30.
Koszalińska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A.
75-216 Koszalin, tel. 94/341 63 30, fax. 94/341 60 88
www.karrsa.pl; e-mail: [email protected]
Design
Prestiżowe wnętrze
Przystań
dla książek
Greta Grabowska
Na co miesięczne spotkania na łamach Prestiżu zazwyczaj zapraszają nas, do swoich
domów i mieszkań, osoby prywatne. W lutym gościmy w Koszalińskiej Bibliotece
Publicznej. Jest to miejsce szczególne. Jego mieszkańcami są..... książki.
k
24 | PRESTIŻ | luty 2012
BP mieści się w budynku zaprojektowanym dla funkcji, którą
pełni do dzisiaj. Oddano ją do
użytku na początku lat siedemdziesiątych XX w. Modernistyczną prostopadłościenną bryłę pokryto, jakby doceniając wartość
jaką skrywa skarbnica, płytami
złotego piaskowca. Od strony południowo
wschodniej elewację wzbogaca czytelnia
nakryta dachem ukształtowanym w formie
wachlarza lub namiotu – szeregu namiotów. Po stronie wschodniej znajduje się sala
konferencyjno kinowa. Wnętrza biblioteki są
przestronne, dobrze doświetlone, utrzymane
w wyciszonej szaro beżowej tonacji. Część
ścian i wysokie filary wykończone są płytami
jesionowej boazerii. Jest ona jednym z elementów, które przetrwały z oryginalnego
wystroju wnętrz. Charakterystyczny żelbetowy, kasetonowy strop widoczny jest w informatorium, wypożyczalniach i czytelniach.
Równoległe rytmy regałów wprowadzają we
wnętrzach ład. Spokój wprowadza wszechobecny widok zieleni drzew parku – starego
cmentarza.
Wszystko dla czytelnika
Biblioteka stale się modernizuje, chcąc
aby współpraca z czytelnikami była jeszcze
efektywniejsza i wygodniejsza. Dyrektor Bi-
blioteki P. Ziemiński od lat dba, aby wnętrza
były systematycznie odnawiane. Od nowego
roku, w celu usprawnienia wyszukiwania
i zarządzania zbiorami książek i czasopism,
wprowadził z pracownikami w życie nowy
system komputerowy Aleph.
Innowacje i modernizacje dotyczą również
filii bibliotecznych. W Koszalinie znajduje
się ich 15. Ukryte pośród bloków, w zaciszu
uliczek bezbłędnie odnajdywane są przez
miłośników literatury. Wiele z nich posiada
specjalną ofertę dla dzieci.
Biblioteka pod kotem w butach
Filia nr 3 przy ulicy Młyńskiej 12 jest jedyną wyłącznie dziecięcą biblioteką w Koszalinie. W jej „herbie” znajduje się Kot
w butach- postać bajkowa. Biblioteka działa
nieprzerwanie od końca lat pięćdziesiątych,
jest jedną z najdłużej działających. Jesienią
zakończono remont jej wnętrz. Autorką projektu tej i innych filii jest Aleksandra Orska.
Powstały stanowiska komputerowe, kąciki
czytelnicze dla dzieci. Mali czytelnicy mogą
wygodnie siedzieć na podłodze, korzystając
z kolorowych poduszek. Wnętrze jest barwne, dominuje kolor pomarańczowy, a ściany
dekorują dziecięce prace konkursowe. W bibliotece odbywają się spotkania z pisarzami
i głośne czytanie książek. Wszystkie zdarzenia dokumentowane są we wspaniałych
Długie regały pełne woluminów doskonale
komponują się w modernistycznym wnętrzu
biblioteki KBP
Foto: Greta Grabowska
Fragment
czytelni
z klubowymi
fotelikami,
w których
można
oddać się
ulubionej
lekturze
Design
kronikach, prowadzonych nieprzerwanie od
początku działalności filii.
Kiedyś kino, teraz książka
Kolorowe wnętrze zachęca dzieci do zabawy.
Bawiąc uczą się miłości do książek, odkrywają
dla siebie nowe światy. filia nr 3
Inny charakter ma filia nr 4 przy ulicy Ferdynanda Ruszczyca 14. Niegdyś mieściło się
tutaj kino. Dzieci chodziły w wolne przedpołudnia na poranki. Po latach nośnik uległ
zmianie. Wcześniej była nią taśma celuloidowa, teraz papier książkowy. Funkcja wnętrza
z czasem jest inna, ale kultura pozostała.
Biblioteka oferuje swoje zbiory zarówno
dzieciom, jak i dorosłym. Wsparcie finansowe z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego umożliwiło modernizację wnętrz
i powstanie kilku stanowisk komputerowych. Dzieci zyskały również „piaskownicę”
– forma dużego siedziska, którego elementy
wykonane są z gąbki, wykończonej wielobarwną dermą. To ulubione miejsce zabaw
najmłodszych, ale również miejsce, gdzie
czyta się książki i słucha barwnych opowieści
o krainach, które być może dzieci same kie-
dyś będą odkrywały.
Z ostatnio odnawianych należy również
wymienić filię nr 8 mieszczącą się przy ulicy Władysława Andersa10. Jej wnętrza są
skromne, ale oferta książkowa bogata. Piętrzące się na regałach księgi, książki i książeczki odpowiadają potrzebom czytelników.
Dobry bibliotekarz to skarb
Bardzo ważni są ludzie - pracownicy, którzy doradzają, podpowiadają zachęcają do
podążania w nowych kierunkach, do poszukiwania. Bez nich jakże często zagubieni
w gąszczu tytułów i autorów nie potrafimy
odnaleźć potrzebnej wiedzy. Ich wiedza zatem jest nam bezcenna.
Dzięki książkom udajemy się w podróż.
Książki są jak okna, kiedy je otwieramy
wpuszczamy do swojego umysłu jasne światło. Zatem odwiedzajmy biblioteki i jaśniejmy. Powtarzając za Cyceronem „ Książka to
najlepszy przyjaciel człowieka, a biblioteka to
świątynia jego myśli.
Regały falują w sali bibliotecznej,
jak drogi do nowych lądów
25 | PRESTIŻ | luty 2012
W modernizowanych wnętrzach filii nr 8 przy ulicy Andersa 4-6
znalazła się przestrzeń wyposażona w stanowiska komputerowe
Królestwo dzieci, tu malują, ilus
truj
bajki, czasem tworzą własne. Ichą
prace dekorują ściany.filia nr 4
Nowe stanowiska komputerowe są oblegane
Moda
Gra j
zmysłami
Izabela Magiera-Jarzembek
Zmysłowa i uwodzicielska, tylko na
wyjątkowe okazje. Axami to elegancka
wieczorowa bielizna, która oczarowuje
projektami i pięknem tkanin. Rozświetlająca biel lub namiętne barwy czerni,
podkreślająca kobiecość, urozmaicona
jest falbankami, lekką gipiurą
i delikatnymi ozdobami. W kolekcji
znajdziemy m.in. gorsety, pasy do
pończoch i biustonosze typu push up,
które uniosą biust i doskonale
sprawdzą się do wieczorowych kreacji
z mocno wykrojonym dekoltem.
Foto: Ewelina Borkowska
Makijaż: Anna Sobczyk
Fryzury: Paolo Riccio, Sebastian Zając
Podziękowania:
Lulu Club za udostępnienie lokalu
26 | PRESTIŻ | luty 2012
Axami Świat Bielizny za użyczenie bielizny
Tancerkom z Rising Stars Revue za udział w sesji
Katarzynie Hubińskiej za pomoc w zorganizowaniu sesji
27 | PRESTIŻ | luty 2012
Moda
Zdrowie i uroda
Proste zęby bez wyrzeczeń
Weronika Bulicz
REKLAMA
eśli prostowanie zębów kojarzy wam się z mało wygodnym aparatem zakładanym na noc lub stałym
aparatem w postaci zamków – wasza wiedza o prostowaniu zębów jest już
nieco przestarzała. Najnowsze
metody są dyskretne, skuteczne,
bardziej estetyczne niż te sprzed
kilku lat.
Jedną ze znanych już od jakiegoś czasu metod jest zastosowanie
aparatu lingwalnego. Jak sama nazwa wskazuje, ortodonta zakłada
go od wewnątrz. Taki aparat jest
rodzajem aparatu stałego, ale nie
jest widoczny na pierwszy rzut
oka. To dobre rozwiązanie dla
osób, które z różnych względów
nie mogą lub nie chcą pozwolić
sobie na eksponowanie metalowych zamków na zębach. Ma też
inne niewątpliwe zalety. – Przede
wszystkim przy stosowaniu techniki lingwalnej występuje mniejsze ryzyko próchnicy, ponieważ
wewnętrzne powierzchnie zębów
są mniej podatne na odwapnienie i próchnicę w porównaniu
z powierzchniami wargowymi –
wymienia dr Magdalena DurkaZając, ortodonta z gabinetu Orto
-Magic. Dużym plusem jest fakt,
ze takim aparatem można korygować nawet duże wady zgryzu.
Minus metody lingwalnej to
większe kłopoty na początku terapii – przez pierwsze miesiące
występują problemy z mówie-
niem i gryzieniem pokarmów.
Ta technika leczenia wymaga też
dłuższych wizyt kontrolnych. Ma
jednak bardzo dobre efekty.
Przezroczysta korekta
System Clear Aligner to novum i chyba najbardziej dyskretna forma korygowania wad
zgryzu, jaka jest w tej chwili
dostępna. Metoda polega na noszeniu niewidocznych nakładek
z tworzywa, które stopniowo
prostują zęby. Jeśli nasza wada
nadaje się do leczenia tym sposobem, ortodonta wraz z technikiem przygotowują pierwszy
zestaw elastycznych nakładek
ze specjalnego przezroczystego
tworzywa. Nakładki są wygodne, nie uczulają, pozwalają zachować higienę. Ich plusem jest
przede wszystkim fakt, że są niewidoczne i niemal niewyczuwalne podczas noszenia.
– Minusem jest to, że nadaje
się jedynie do leczenia niewielkich wad zgryzu – mówi dr Durka-Zając.
Poza tym metoda posiada
chyba same zalety. – Daje duży
komfort podczas leczenia, jest
zupełnie niewidoczny, niemal
niewyczuwalny dla pacjenta –
opowiada ortodonta dr Piotr
Skomro z Dental Implant Aethetic Clinic. Do zębów nie przykleja się na stałe żadnych drutów,
śrub, możliwość zdejmowania
foto: materiały prasowe
j
Wady zgryzu są nie tylko nieestetyczne, ale i zagrażają zdrowiu zębów i dziąseł. Dlatego nie powinniśmy ich ignorować i udać się do ortodonty.
nakładek pozwala zachować idealną higienę. – To właśnie zapobiega komplikacjom w postaci
próchnicy, odwapnienia, chorób
przyzębia, które mogą czasem
towarzyszyć innym metodom
leczenia – mówi dr Skomro.
Clear Aligner jest odpowiedni dla wszystkich, którzy często
eksponują swój uśmiech i nie
mogą sobie pozwolić, by stałe
elementy aparatu zaburzały ten
obraz. Ponadto jest odpowiedni
dla osób uczulonych na nikiel.
wolne albo dodam fotke
Centrum Estetyki ciała
Pro Beauty:
Spełniamy marzenia
Organizujemy:
tXFTFMBtLPNVOJFtDIS[DJOZ
tCBOLJFUZtCBMFPLPMPD[OPʯDJPXF
tJNQSF[ZQMFOFSPXF
tTQPULBOJBEMBE[JFDJJN’PE[JF˃Z
Dysponujemy:
tTBMBCBMPXBOBPTØC
tQSPGFTKPOBMOZDB’PSPD[OZOBNJPUOBPTØC
tCB[BOPDMFHPXB
Na terenie obiektu znajduje się mini zoo.
Nowość w Polsce
sȩ)NNOWACYJNAȩTECHNOLOGIAȩBEZINWAZYJNEJȩREDUKCJIȩTKANKIȩT‘USZCZOWEJȩ
ȩȩȩMINȩZȩPODBRÌDKAȩRAMIONȩBRZUCHAȩPOƴLADKÌWȩUDȩȩILIPO
ȩȩȩ,)0/35+#*!ȩ"%:ȩ3+!,0%,!
sȩ2EDUKCJAȩCELLULITUȩDOȩ95%
sȩILIPOȩ5,42!ȩȩMASAĢȩPRÌĢNIOWYȩZȩTECHNOLOGIƗȩZIMNEGOȩLASERAȩ
ȩȩȩIȩ0ULSE#APTUREȩKTÌRYȩDOSKONALEȩWYRZEĦBIȩSYLWETKǀ
sȩ0ODCZERWIEÎȩ)2ȩȩLIFTINGȩBIUSTUȩPOƴLADKÌWȩUDȩBRZUCHAȩIȩRAMION
sȩ0LATFORMAȩ&ACEȩ,ABȩȩLABORATORIUMȩDOȩSPECJALISTYCZNEJȩPIELǀGNACJIȩ
ȩȩȩSKÌRYȩTWARZY
ˆȩPEELINGȩWODNYȩ70
ˆȩFALAȩRADIOWAȩ2&ȩȩJEDYNAȩBEZPIECZNAȩFALAȩSTOSOWANAȩNAȩRUCHOMƗȩ
ȩȩȩPOWIEKǀȩOKAȩORAZȩCZERWIEÎȩUSTȩȩREDUKCJAȩG‘ǀBOKICHȩZMARSZCZEK
ˆȩULTRADĦWIǀKIȩ53IȩȩPRZYSPIESZAȩWCH‘ANIANIEȩSUBSTANCJIȩCZYNNYCH
ȩȩȩDZIǀKIȩCZEMUȩZWALCZYȩKAĢDYȩPROBLEMȩSKÌRY
ˆȩPODCZERWIEÎȩ)2ȩȩLIFTINGȩTWARZYȩSZYIȩIȩDEKOLTUȩȩEFEKTȩUTRZYMUJEȩSIǀȩȩ,!4!
sȩ,ECZNICZAȩKOSMETYKAȩPROFESJONALNAȩTWARZYȩTRƗDZIKȩBLIZNY
ȩȩȩPRZEBARWIENIAȩITD
sȩ+OSMETYKAȩPROFESJONALNAȩCIA‘A
sȩ-ASAĢE
sȩ0OZOSTA‘EȩZABIEGIȩKOSMETYCZNEȩȩPRZED‘UĢANIEȩRZǀSȩHENNAȩ
ȩȩȩDEPILACJAȩWOSKIEMȩITD
!42!+#9*.%ȩ02/-/#*%
Pałac usytuowany jest bezpośrednio nad brzegiem jeziora
Parnowskiego, w urokliwej i malowniczej okolicy, otoczony
XIX-wiecznym zabytkowym parkiem krajobrazowym.
Staramy się spełnić oczekiwania nabardziej wymagających klientów
Zapraszamy
1B’BD1BSLPXZ1BSOPXP
VM1BSOPXP#JFTJFLJFS[UFM
LPOUBLU!QBMBDQBSOPXPQM
TELȩȩȩȩ
XXXQBMBDQBSOPXPQM
WWWPROBEAUTYPLȩȩȩȩWWWILIPOPLȩȩȩȩWWWFACELABPL
0ARNOWOȩȩ0A‘ACȩ0ARKOWYȩȩ"IESIEKIERZȩ
KONTAKT PROBEAUTYPL
Zdrowie i uroda
Trądzik nie tylko młodzieńczy
Weronika bulicz
Wypryski, pryszcze, zaskórniki, tłusta cera – to odwieczny kłopot nastolatków. Ale czy wyłącznie? Niestety nie – w każdym wieku można
borykać się z różnymi odmianami trądziku.
n
ajczęstszym podłożem
trądziku młodzieńczego są zmiany hormonalne. Dlaczego jednak niektórzy z nas,
mając już za sobą okres
dojrzewania,
nadal
cierpią z powodu nieestetycznych zmian skórnych na twarzy?
Cera z problemami może być
wynikiem wielu czynników –
od uwarunkowań genetycznych
poprzez dobór kosmetyków, warunki atmosferyczne aż po leki,
przebarwień i zmian w strukturze skóry.
Fundament pielęgnacji
Gdy już lekarz zaproponuje
odpowiednie leczenie, określi
możliwe zabiegi pielęgnacyjne,
jakie możemy wykonywać.
Pamiętajmy, że absolutną podstawą dbania o cerę trądzikową
jest prawidłowa higiena. Taką
skórę trzeba oczyszczać częściej
niż raz dziennie.
kijaż, lepiej powtórzyć go w ciągu dnia – zmyć podkład i puder
ze szczególnie newralgicznych
miejsc (tzw. strefy T – brody, nosa
i czoła, które łatwo się przetłuszczają) i nałożyć go od nowa.
Do codziennej pielęgnacji
sprawdzą się kosmetyki tonizujące, oczyszczające i ściągające
pory, natomiast trochę rzadziej
warto użyć delikatnego peelingu,
zrobić maseczkę z glinką czy cynkiem, które świetnie oczyszczają
i pomagają kontrolować wydzielanie łoju. Pamiętajmy jednak, by
nie robić tego zbyt często – skóra
łojotokowa, gdy się ją nadmiernie przesuszy, zaczyna się bronić,
wydzielając coraz więcej sebum,
by uzupełnić braki i zapobiec ich
powstawaniu. To błędne koło,
dlatego umiar i wyczucie własnej
cery są tak istotne dla jej dobrego
wyglądu i zdrowia.
30 | PRESTIŻ | luty 2012
foto: materiały prasowe
Skóra potrzebuje wody
dietę i postęp cywilizacyjny. Słowem – nasza skóra jest narażona
zewsząd na bardzo poważne niebezpieczeństwa, a ich wynikiem
jest jej protest… Często w nieestetycznej postaci trądziku.
Pierwsze kroki z taką problemową cerą powinniśmy pokierować nie do kosmetologa,
ale dermatologa – tylko lekarz
może określić stan naszej skóry, rodzaj trądziku i stopień
zaawansowania skórnych problemów oraz zaordynować leczenie. Cechą skóry trądzikowej
są bowiem częste stany zapalne,
które nieleczone doprowadzą do
opłakanych rezultatów – blizn,
– Często trądzik występuje
jako reakcja na nieprawidłowo
stosowane i źle dobrane kosmetyki – mówi kosmetolog
Małgorzata Juszczak z Baltica
Wellness&SPA. – Dlatego warto
poświęcić trochę czasu i energii
na dobranie kosmetyków tak, by
odpowiadały na potrzeby naszej
skóry, nie szkodząc jej – dodaje.
Trzeba zacząć od kosmetyków
oczyszczających – na co dzień delikatnych, kilka razy w tygodniu
zaś należałoby skórę dobrze złuszczyć i dokładnie pozbyć się zanieczyszczeń (to pomoże w walce
z nieestetycznymi i uciążliwymi
zaskórnikami). Jeśli nosimy ma-
Trądzikowa także – dlatego
kosmetyki silnie matujące też powinny być stosowane z umiarem.
Nawilżanie tłustej cery jest trudne, ale nie niemożliwe. Warto
pamiętać, by zaczynać od środka
– czyli przede wszystkim dużo
pić i nawadniać organizm. Ponadto lekkie kremy i emulsje nawilżające (najlepiej przeznaczone
właśnie do trudnej cery trądzikowej) powinny z całą pewnością
zdawać egzamin. Pamiętajmy też
o takim nawilżaniu zimą!
– Często spotykamy się z tym,
że ludzie na zimę stosują tłuste
kremy – opowiada Małgorzata Juszczak. – Wydaje im się, że
nawilżają skórę, a tymczasem
zatykają pory, w których razem
z tłuszczem z kremu zbierają
się zanieczyszczenia i wykwity
mamy gwarantowane!
Dlatego trzeba uważnie obserwować skórę. Zimą i latem pamiętajmy, by nigdy nie wychodzić na
zewnątrz z zupełnie „nagą” twarzą. Filtry ochronne i delikatne
kremy na bazie wody wzmocnią
naturalną barierę ochronną, któ-
rą nadwerężamy koniecznymi
zabiegami oczyszczającymi.
Działanie kompleksowe
Jest konieczne – zatem leki,
kosmetyki, dieta i kontrolowanie
czynników zewnętrznych, jakie
wpływają na cerę: to wszystko
pozwoli skutecznie zapobiegać
pojawianiu się zapalnych wykwitów i wyprysków na twarzy.
– W przypadku cery trądzikowej powinno się zadbać o dietę
i wykluczyć z niej (lub przynajmniej w najwyższym stopniu
ograniczyć) słodycze, szczególnie czekoladę, ostre przyprawy,
nadmiar soli, w tym słone przekąski, a także alkohol – przekonuje dr Jolanta Wesołowska,
dermatolog. – W zależności od
stopnia zaawansowania choroby,
trądzik można leczyć doraźnie,
leki stosując zewnętrznie na skórę, lub doustnie.
Leki w kremach i żelach, aplikowane na skórę później można
powoli zastępować odpowiednio
dobranymi dermokosmetykami – to preparaty na pograniczu
kosmetyków i leków, świetnie
nadają się do walki ze skórnymi
problemami. Gdy wybieramy
kosmetyki, zatrzymajmy się na
moment i nie decydujmy się na
piękne opakowanie. Zawsze czytajmy skład kosmetyków – podstawą jest zawartość wody i absolutny brak alkoholu! Błędnie
wybieramy toniki zawierające
alkohol, łudząc się, że porządnie oczyszczą pory. Tymczasem
mogą zaognić zmiany i zbyt
mocno wysuszyć cerę.
– Możemy stosować kosmetyki z niską zawartością kwasu salicylowego, który oczyści i ściągnie skórę – mówi Małgorzata
Juszczak.
Stosowane od czasu do czasu
oczyszczanie mechaniczne czy
inne zabiegi u kosmetologa też
powinny utrzymać cerę w dobrej
kondycji. Pamiętajmy, że cera trądzikowa, mimo iż tłusta, jest najczęściej też bardzo wrażliwa.
Zapraszamy na konsultacje
CHIRURGIA PLASTYCZNA
MEDYCYNA ESTETYCZNA
CHIRURGIA ŻYLNA
LARYNGOLOGIA
w Klinice Aquarius Beauty Center w Kołobrzegu
Wykonujemy pełen zakres
zabiegów chirurgii plastycznej:
powiększanie piersi
modelowanie piersi
rekonstrukcje piersi
symetryzacje piersi
Zapraszamy na konsultację
z dr n. med. Andrzejem Krajewskim
Aquarius Beauty Center
ul. Fredry 15A
78-100 Kołobrzeg
+48 94 354 69 66
+48 728 109 897
[email protected]
www.aquariusbeauty.com
Kultura
foto: Izabela Rogowska
Siła scenicznej
anegdoty, część I
Kuba Grabski
Artur Paczesny i Żaneta Gruszczyńska Ogonowska
Robienie żartów i dowcipów na teatralnych deskach, to niezbędny element aktorskiego życia. Niektóre z nich są dziełem przypadku, inne skrzętnie
się wymyśla. Większość nie dociera do widowni, są formą sprawdzenia odporności na stres albo ożywienia zaspanych kolegów w trakcie
spektaklu granego dla szkół wczesnym rankiem. Prawie zawsze powodują trudny do opanowania śmiech.
udzie teatru na całym
świecie kolekcjonują anegdoty
i wpadki sceniczne od zawsze.
Nie inaczej jest w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym, w którym
pamięta się zabawne zdarzenia
sprzed lat, ale i tworzy zupełnie
nowe. Jedna z takich sytuacji
zdarzyła się w połowie lat 70.
Na deskach BTD pokazywano
wówczas „Króla Jelonka” Carlo
Goldoniego, zabawną komedię
dell arte. W jednej ze scen, Kuba
Frąckowiak strzela do swego
przeciwnika z pistoletu. Dokładniej próbuje strzelić, bo okazało
się że w jego broni nie ma kapiszona, więc strzał jest nieskuteczny. Wykazuje się więc niezwykłym refleksem i wymierza
partnerowi kopniaka w zadek,
a potem krzyczy : - Giń! Ten but
był zatruty!
32 | PRESTIŻ | luty 2012
Przejęzyczenia
tragedię Żaneta i Piotr Krótki. Na scenę wchodzi kucharz,
mówiąc że ciasteczka są gotowe.
Rogowski reaguje: - Nie widzisz
idiotko, że panienki nie żyją ?
Na co Kułagowski podniósł znacząco fartuch i spojrzał ze zdziwieniem na swe przyrodzenie.
To wystarczyło żeby wszyscy się
ugotowali, jak to się mawia językiem scenicznym.
Być może najtrudniejsze dla
aktorów są te spektakle, kiedy
na widowni siedzą dzieci, czujne i nie dające się wyprowadzić
w pole. W repertuarze koszalińskiego teatru od zeszłego roku
jest opowieść o Pippi Pończoszance. W tym spektaklu Wojciech Rogowski gra postać Kapitana Pończochy, ojca głównej
bohaterki. W pewnym momencie przedstawia ją 300 osobowej
widowni, mówiąc:
- Oto nasza Pippi, najlepszy
sternik na siedmiu morzach.
Tzn. tak powinienem powiedzieć – śmieje się Rogowski.
– Nie wiem czemu jednak zamiast Pippi powiedziałem:
Pipa! W tym momencie dzieci
gruchnęły śmiechem, ja też.
Było pozamiatane – kwituje pan
Wojtek.
Zdarzenia przygotowane
i przypadkowe
Wśród aktorów nie brakuje
żartownisiów, czego dowiedzie
ostatnia opowieść, ale ludzie teatru to także ci, których nie widać z widowni. Bohaterem sytuacji z koszalińskiej inscenizacji
„Antygony’ był elektryk.
- Razem z koleżanką rozpaczamy nad ciałem mojego
nieżyjącego brata – opowiada
Kilkanaście lat temu nasz teatr wystawiał „W małym dworku Witkacego”. W jednej ze scen
biorą udział Żaneta Gruszczyńska-Ogonowska, Zbigniew Kułagowski, który gra kucharza,
Wojciech Rogowski. I nieżyjące
już dwie młode bohaterki. Nad
nimi pochylają się, przeżywając
Wojciech Rogowski
foto: Kamil Jurkowski
l
pani Żaneta. - Po naszej scenie
zgasło światło, żeby kolega, który udawał nieboszczyka mógł
zejść ze sceny. Niestety zapaliło
się z wcześnie i wszyscy mogli
zobaczyć, jak nieboszczyk na
czworakach ucieka w kulisę.
Ponieważ, jak to już zostało napisane, większość żartów
aktorzy robią sobie nawzajem,
widzowie są zwykle świadkami
tylko z trudnością maskowanego śmiechu. Jeden z żartów,
którego świadkiem na słupskiej
scenie był Wojciech Rogowski,
opierał się na uroczym nawyku niektórych aktorek, które
grając z mężczyzną, robią ręką
takie gesty, jakby strzepywały
z ramienia jakieś paproszki albo
czyściły kieszeń na piersi.
- Kolega grał „Męża i żonę”
Fredry z Haliną Ziembińską
i z kieszeni wyciągnął na zewnątrz nitkę – opowiada Rogowski. – Ponieważ wiedział,
że jego partnerka ma takie zwyczaje, przygotował się precyzyjnie, bowiem w kieszeni miał
cała szpulkę i kiedy pani Halina zaczęła pociągać ową nitkę,
szybko się okazało, że ma ona
kilkanaście metrów. Można sobie wyobrazić co się działo dalej
– śmieje się pan Wojtek.
Kultura
„Twórczość Krzysztofa Rećko-Rapsy”
Prestiżowe
imprezy
czyli subiektywny
przegląd wydarzeń
Wystawa prac koszalińskiego malarza
i grafika z okazji 25-lecia jego pracy twórczej czynna do 15 marca.
Muzeum w Koszalinie,
ul. Młyńska 37-39
Do oglądania
Dieta cud to spektakl warszawskiego
teatru Palladium, autorstwa Jana Jakuba
Należytego, w reżyserii Piotra Dąbrowskiego. Widzów czeka zabawna komedia,
która opowiada o uczestniczkach reality
show W domu Slim Brothera – o zwycięstwo walczą trzy finalistki, a wygra ta,
która straci na wadze najwięcej. Liczy się
więc każdy gram.Występują: Ewa Ziętek, Adrianna Biedrzyńska, Ewa
Dałkowska, Ewa Kuklińska, Grażyna Wolszczak
BTD Duża Scena 6 marca, wtorek godz. 18
„I love you”
Muzyczny spektakl dla singli i żonatych. Dla pozostających w nieformalnych związkach i rozwodników.
Dla wszystkich, którzy byli, są lub będą
w parze. Dla tych, którzy chcieliby być.
I dla tych, którzy za nic, nigdy więcej , za
żadne skarby nie chcą się już zakochać.
Występują: Rafał Królikowski, Mariusz
Kiljan,Magdalena Smalara, Karolina Piechota gościnny spektakl Studia Buffo w Warszawie
BTD Duża Scena, 9 marca, piątek godz. 17.30
„Scenariusz dla trzech aktorów”
Seans zbudowany na doskonałym tekście Bogusława Schaeffera. Znakomici
aktorzy wypełniają go improwizacją, zdradzając nieco ze swej prywatności, prowadząc błyskotliwą, ciętą, czasem wręcz
zajadłą dyskusję o świecie sztuki i swoim
w nim miejscu”. Występują: Mikołaj Grabowski, Andrzej Grabowski, Jan Peszek
BTD Duża Scena, 14 marca, środa godz.18.30
Premiera na 51. Międzynarodowy
Dzień Teatru „Wieczór kawalerski”
„Gdy po upojnym wieczorze kawalerskim przyszły pan młody obudzi się w
łóżku z obcą dziewczyną, zaczyna się lawina komicznych pomyłek z niespodziewanym zakończeniem...” Współczesna
farsa erotyczna Robina Hawdona. Występują: Żaneta Gruszczyńska-Ogonowska,
Małgorzata Wiercioch, Beata Niedziela,
Daria Brudnis, Wojciech Rogowski, Artur Paczesny. Piotr Krótki,
BTD Duża Scena, 31 marzec, sobota godz. 19:00
„Koszalin na przedwojennych fotografiach”
Wystawa prezentująca powiększone
pocztówki przedstawiające ulice, place
i obiekty architektury naszego miasta.
Dzięki dużemu powiększeniu fotografie
te odkrywają przed zwiedzającymi urocze
detale i zabierają w magiczną podróż do
przeszłości Koszalina. Ekspozycja będzie
prezentowana do końca maja.
I piętro Galerii EMKA
Do słuchania
Koncert zespołu „Beltain”
Goście specjalni - Jochen Vogel, wirtuoz antycznej harfy i grupa taneczna
Comhlan; Jeden z najciekawszych zespołów polskiej sceny folkowej, który swoje
brzmienie osiągnął dzięki szczególnej
umiejętności łączenia tradycyjnej muzyki
celtyckiej z muzyką współczesną. W koncercie udział weźmie niemiecki przyjaciel
muzyków, Jochen Vogel, wirtuoz Cláirseach - antycznej harfy, człowiek, który swoją grą zmienia klasyczne wyobrażenie o tym instrumencie; obdarzony dodatkowo hipnotycznym głosem i niebagatelnym poczuciem humoru artysta koncertował niemal w całej Europie,.
Sala kina „Kryterium”, 8 marca, niedziela godz. 19.30
koncert „Akordu”
Jubileuszowy koncert koszalińskiej orkiestry akordeonowej „Akord” z okazji
15- lecia zespołu
Sala kina „Kryterium”,
10 marca wtorek, godz. 17
Koncert zespołu „Kasa Chorych”
Spotkanie z legendarną bluesową formacją, której liderem był nieżyjący już
Ryszard „Skiba” Skibiński, wirtuoz harmonijki.
CK105, 23 marca piątek, godz. 19:00
33 | PRESTIŻ | luty 2012
„Dieta cud”
Kultura
Ocena
W gąszczu nowych pisarzy i wydawnictw może zagubić się nieje-
den miłośnik literatury. Aby ułatwić życie czytelnikom w cyklu „Prestiżowe książki” pokazujemy pozycje warte zapamietania. Subiektywnej oceny dokona Rafał Podraza, autor książek o rodzinie Kossaków.
Spojrzy na nie okiem autora, dziennikarza i czytelnika.
RAFAŁ PODRAZA foto: Włodzimierz Piątek
dziennikarz. Jego książka „Magdalena, córka Kossaka” (PIW, 2007), wywołała renesans
na twórczość Magdaleny Samozwaniec. Na
kanwie tego sukcesu opracował i wydał
dwie niepublikowane książki pisarki: „Z pamiętnika niemłodej już mężatki” (W.A.B.,
2009) i „Moja siostra poetka” (PIW, 2010).
Foto: Dariusz Gorajski
Ocena
Wojciech
Jasiński
34 | PRESTIŻ | luty 2012
Kwestionariusz
(nie) Literacki
Kim jestem: człowiekiem honoru.
Co byłoby dla mnie największym
nieszczęściem: utrata sprawności
umysłowej i kalectwo.
Nigdy nie ubrałbym się w… strój
uważany za ostatni krzyk mody.
W czym jestem dobry: nie
powinienem sam tego oceniać.
Co jest najważniejszym osiągnięciem mego życia: awans na stopień oficera Polskiej Marynarki
Handlowej w wieku dojrzałym.
Co jeszcze chcę osiągnąć: napisać książkę o największej tajemnicy
mojego życia.
Co wzbudza mój obsesyjny lęk: utrata szacunku u ludzi.
Najbardziej cenię u mężczyzn: odwagę.
Błąd, który popełniłem: ożenek z niewłaściwą kobietą.
Kiedy kłamię: gdy jestem zmuszony do tego.
Nienawidzę: obłudy i karierowiczostwa.
Polska moich marzeń: kraj, w którym hojnie nagradza się zasługi
i surowo karze przestępstwa.
Bohaterstwo to dla mnie: pokonanie uczucia strachu, które
przez całe życie towarzyszy każdemu z nas.
Czy pisarz ma wobec kogoś lub czegoś obowiązki: wobec
społeczeństwa.
Moje ulubione słowo: En avant! (Naprzód!).
Na kompromis decyduję się gdy: tylko, gdy okaże się, że nie
miałem racji.
Dla miłości mogę zrobić: wiele, ale nie wszystko.
Jak chciałbym umrzeć: na polu bitwy.
Kim chcę zostać w pamięci innych ludzi: człowiekiem honoru.
Odyseja polskiego złota to… książka (na)pisana
„ku pokrzepieniu serc”.
Foto: archiwum Marcina
Prestiżowe książki
Marcin
Szczygielski
Kwestionariusz
(nie) Literacki
Kim jestem: pisarzem, gejem,
wszechświatem – w tej kolejności.
Co byłoby dla mnie największym
nieszczęściem: wyjałowienie
i permanentny brak chęci.
Nigdy nie ubrałbym się w… nie czuję
w sobie sprzeciwu przeciw jakimkolwiek strojom, obojętnie czy jest to frak,
garnitur, dres, czy damska sukienka, choć nie o wszystkich mógłbym
powiedzieć, że chciałbym je założyć, a na pewno wielu nie chciałbym nosić.
W czym jestem dobry: w myśleniu i wymyślaniu.
Co jest najważniejszym osiągnięciem mego życia: poczucie wielu
spełnień.
Co jeszcze chcę osiągnąć: chcę dotrzeć do punktu, w którym znajdę
spokój i poczucie, że już nic nie muszę.
Co wzbudza mój obsesyjny lęk: okrucieństwo pozbawione logicznych
pobudek.
Najbardziej cenię u mężczyzn: poczucie humoru i bezpośredniość.
Błąd, który popełniłem: z jednej strony było ich więcej, niż bym sobie tego
życzył, ale z drugiej – chyba każdy ostatecznie przyniósł mi coś dobrego.
Nie wiem więc, czy można je określić błędami. To były lekcje.
Kiedy kłamię: kiedy kłamię, najczęściej robię to dla świętego spokoju.
Nienawidzę: u ludzi nienawidzę głupoty i ostentacyjnie okazywanego
przekonania o własnej wyższości. W otaczającym mnie świecie
nienawidzę przemijania. W sobie nienawidzę braku refleksu.
Polska moich marzeń: to kraj zamieszkany przez zrównoważonych,
empatycznych, zadowolonych i myślących ludzi.
Bohaterstwo to dla mnie: odpowiedzialność, podejmowanie wyzwań
i zaczynanie od nowa.
Czy pisarz ma wobec kogoś lub czegoś obowiązki: Podstawowym
obowiązkiem pisarza jest traktowanie czytelników jak równych sobie
i pisanie dla nich, a nie dla siebie.
Moje ulubione słowo: koniec.
Na kompromis decyduję się gdy: czuję, że poczucie spokoju staje się
cenniejsze niż udowodnienie własnej racji.
Dla miłości mogę zrobić: dla miłości mogę zdobyć się na kompromis.
Jak chciałbym umrzeć: błyskawicznie.
Kim chcę zostać w pamięci innych ludzi: świadomością tego,
że byłem.
Poczet królowych polskich to… siedem lat mojego życia i najlepszy
obraz mojego postrzegania naszego kraju i człowieka, jaki do tej pory
udało mi się stworzyć.
Konkurs
Wejdź na www.magazynprestiz.com.pl
Weź udział w naszych konkursach
Do wygrania książki:
„Odyseja polskiego złota” i „Poczet królowych polskich”
Szczegółowe informacje na naszej stronie
internetowej oraz na
rozwiązanie konkursu ze stycznia
„Skerco...” Danuta Pasieka, „..w kropli Czasu” Radosław Gomantowski
Zwycięzców o odbiorze nagrody poinformujemy drogą mailową
Kronika Prestiżu
Sfilmowani artyści
p
Od lewej: Stanisław Krótki, Henryk Teplicki i Zbigniew Choiński
Od lewej: Andrzej Ciesielski i Robert Knuth
d pewnego czasu na koszalińskich wystawach celebrowane jest ich zakończenie. Tak było również
w przypadku pokazu prac Kazimierza Jałowczyka
z Instytutu Wzornictwa PK. Oprócz grafik i obrazów autora,
widzowie mogli poznać także jego książkę, uzupełniającą część
plastyczną.
kg
o
Od lewej: Jacek i Maciej Ojrzanowscy
Od lewej: Ryszard Tarnowski
i Kazimierz Jałowczyk
Artur Wezgraj
Od lewej: Kazimierz Babkiewicz,
Zygmunt Laskowski
Od lewej: Zdzisław Pacholski i Paweł Michalak
Foto: Radosław Brzostek
rapremiera filmu Przemka Młyńczaka „Artyści z Koszalina” zgromadziła w kinie Kryterium nie tylko
samych bohaterów, ale także ich znajomych i wszystkich tych, których interesuje szeroko pojęta sztuka. Spojrzenie
z zewnątrz na Koszalin wydało się większości widzów dość interesujące.
kg
Finisaż Jałowczyka
Foto: Radosław Brzostek
Przedsiębiorcy
i piękne książki
Maja Ignasiak i Przemysław Młyńczyk
Zdzisław Pacholski i Danuta Czerniawska
Wieczór palestyński
edno z czwartkowych spotkań organizowanych przez
Północną Izbę Gospodarczą odbyło się w siedzibie
Wydawnictwa Kurtiak i Ley, gdzie nie tylko oglądano
książki gospodarzy ale także konsumowano, rozmawiano i słuchano wykładu na temat NLP.
kg
j
ramach krzewienia kultury innych narodów, Centrala Artystyczna zorganizowała kolejne spotkanie muzyczno-kulinarne. Tym razem bohaterem wieczory
był pochodzący z zachodniego brzegu Jordanu Shamekh Shaban, od dwóch lat koszalinianin. Była arabska kuchnia, gra na
tabli i taniec brzucha i ognia.
kg
w
Shamekh Shaban przy bębnie
Marcin Gudejczyk i Violeta Świdroń
Od lewej: Bożena Pawłowska,
Elżbieta Konarska
Foto: Violeta Świdroń
Foto: Radosław Brzostek
Andrzej Bieliński, Anna Grabowska
Jolanta i Mirosław Micyk
Grażyna Kochaniewicz i taniec brzucha
Małgorzata Kozak
W i ę ce j zd j ę ć na www . m a g az y nprestiz . c o m . pl
Edward Ley
35 | PRESTIŻ | luty 2012
Kinga Bidziuk, Jacek Frydrychowicz
Kronika Prestiżu
Kolorowa muzyka Zimowe rowery
wietny koncert kwartetu Adama Wendta z gościnnym
udziałem ciemnoskórego Keitha Dunna rozbawił
i rozgrzał koszalińską publiczność w CK 105. Muzycy
zaprezentowali utwory instrumentalne i śpiewane w konwencji
chicagowskiego i nowoorleańskiego bluesa.
kg
ś
asa krytyczna, czyli pokojowa manifestacja prorowerowa rusza na miasto także zimą, choć 27 stycznia nie
było jeszcze śniegu, więc pedałowało się bez trudności.
Koszalińscy cykliści, podobnie jak w innych miastach pragną
zwrócić uwagę na to, że istnieją i ciągłe mają za mało miejsc do
bezpiecznej jazdy.
kg
m
Anna Karwowska
Patrycja Kapeluch
Od lewej: Dorota Bukowiec, Dariusz
Pawlikowski i Jerzy Charkiewicz
Foto: Wojtek Grela
Foto: Wojtek Grela
Od lewej: Przemek Raminiak, Keith Dunn i Adam Wendt
Sylwia Mytnik
Zimowi kolarze
Bal z charakterem
arnawałowe spotkanie zorganizowane przez koszaliński oddział Północnej Izby Gospodarczej na pewno
pozostanie w pamięci jego uczestników. Ponad dwieście osób bawiło się w Teatrze Variete Muza razem z Maciejem
Miecznikowskim, Studiem Batuta, Darią Zawiałow i zespołem
Jarosława Barowa. Było smaczne jedzenie, pokazy mody i przebrania w stylu lat 30-tych.
kg
k
Od lewej; Karolina Szałek, Magdalena Bodendorf, Urszula
Zarębska,Robert Bodendorf i Joanna Gołaszewska
Przedsiębiorcy z certyfikatami Północnej Izby Przemysłowej
Foto: Sylwia Dziadoń i Agnieszka Basłyk
36 | PRESTIŻ | luty 2012
Maciej Miecznikowski jako wodzirej
Wioletta Skowronek-Duda najlepiej
ubraną uczestniczką balu
Prezydencka para: Anna i Piotr Jedlińscy
Urszula i Leszek Jaeger
Teresa i Andrzej Jakubowscy, Jarosław Loos
Krzysztof Żabicki i Agata Dobrowolska
Halina Kozak
Urszula Kurtiak i Edward Ley
Dagmara Malczewska-Grzelak
W i ę ce j zd j ę ć na www . m a g az y nprestiz . c o m . pl
Kronika Prestiżu
Sportowcy i menedżerowie Koncert Chorym na Padaczke
lutego to także dzień chorych na padaczkę. Z tej okanagrodzeni
zji w kinie Kryterium odbył się koncert charytatywny
odczas XIX Wielkiej Gali Sportu najlepsi odebrali
należne im laury i wyróżnienia przyznane przez Czytelników „Głosu Koszalińskiego” Tytuł menedżera
roku przyznano Koszalińskiemu Okręgowemu Związkowi Piłki Nożnej, wśród drużyn najlepsze okazały się szczypiornistki
AZS Politechniki Koszalińskiej. Wśród trenerów zwyciężył Tomasz Zawadzki (judo) a najlepszym sportowcem został piłkarz
ręczny Piotr Stasiuk.
kg
p
14
pod hasłem: „Koszalinianie Chorym na Padaczkę”.
Wystąpili m.in. Felicjan Andrzejczak i artyści z Koszalina: zespół 4. Piętro i Piotr Zemła.
kg
Tak prezentują się wszyscy nagrodzeni na Gali
Marcin Kozak prezes koszykarzy AZS Koszalin
wręcza koszulkę swojego zespołu Pawłowi
Kryszałowiczowi
Zawodniczka Roku: Małgorzata
Hołub, Klub Lekkoatletyczny Bałtyk
Od lewej: Mirosław Skórka
i Władysław Husejko
Od lewej: Edyta Podsiadły Koschelorz
i Małgorzata Chodkowska
Foto: Radosław Brzostek
Foto: Wojtek Grela
Od prawej:Trener Roku Tomasz
Zawadzki z Gwardii Koszalin
Zespół 4 piętro
Rewelacja imprezy grupa Szafa Gra
Piotr Zemło
Anna i Piotr Jedlińscy
Koncert i videoclip na finał Namalowane przed
óroczysty pokaz teledysku, który powstał w czasie krekońcem świata
atywnych warsztatów w CK 105 zgromadził widzów
Od lewej: Paweł Strojek, Marcin Golik, Julia
Sowa, Jan Stasiukiewicz
Lipa z Miodem na żywo
t
Od lewej: Paweł Michalak, Ryszard Tarnowski, Łukasz Butowski i Rafał Podgóski
Obrazy, widzowie i martwa natura
Od lewej: Krzysztof Urbanowicz
i Mariusz Czajkowski
W i ę ce j zd j ę ć na www . m a g az y nprestiz . c o m . pl
37 | PRESTIŻ | luty 2012
Foto: Magda Łanowy
Od lewej: Żaneta Klingbeil, Ula Karandyszewska, Estera
Jasiakiewicz, Anna Golińska, Wiktor Dackiewicz
rzech młodych autorów zatytułowało pokaz swoich
obrazów aramejskim „Mane, tekel, fares”. Czy Łukasz
Butowski, Jan Konieczny i Rafał Podgórski tym tytułem opisują świat czy tylko prowokują ? Wystawa czynna w Bałtyckiej Galerii Sztuki CK 105 do końca lutego.
kg
Foto: Wojtek Grela
f
w sali kina Kryterium. Uczestnicy otrzymali dyplomy a widzowie koncert grupy Lipa z Miodem, której piosenkę
ozdobili obrazem młodzi filmowcy.
kg
Kronika Prestiżu
a kolejnym, trzecim już koncercie „bez prądu” w studiu im. Czesława Niemena w Radiu Koszalin stawiła
się kołobrzeska formacja Time to Express. Zespół istnieje już siedem lat i ma na koncie dwie płyty. Na pół akustyczna wersja ich piosenek przypadła do gustu widzom.
kg
n
Jubileusz Jarosza
lat już macha pędzlem malarz i nauczyciel Waldemar
Jarosz. Na jubileuszowy wernisaż artysty do Galerii
Ratusz w Urzędzie Miejskim przybyło wielu gości oraz
władze miasta w osobie Prezydenta i radnych. Były też media.
Autor na wystawie zaprezentował 18 prac olejnych, pasteli oraz
kolaży. Jedną z nich pod tytułem „A Henio wciąż gra” poświęcił
swemu ojcu. Wystawa czynna będzie do końca lutego.
kg
z
Wojtek Skierczyński
Marek Tyszkiewicz
Anna Janiel i Waldemar Jarosz
Katarzyna Jasiakiewicz i Robert Chmielewski
Mariusz Skorupa
Bartłomiej Wołyniec i Agnieszka Krawiec
Źli chłopcy w Kosmosie
ystęp grupy erotycznej, której celem jest rozpalenie
żeńskiej publiczności poprzedził falstart. W dniu
występu Bad Boysów doszło do fałszywego alarmu
bombowego. Być może za sprawą zazdrosnego męża. Pokaz
w końcu się odbył i temperaturę podniósł a Galeria Kosmos stoi
nadal nienaruszona.
kg
w
Foto: Piotr Radomski
Foto: Jarosław Ryfun
Bartosz Kulesza
W oczekiwaniu na jubilata
Biznes piłkarkom
inicjatywy działaczy AZS PK zawiązała się nieformalna grupa VIP Team, której celem jest wspieranie grających w ekstraklasie koszalińskich szczypiornistek,
a przy okazji pokazania w sportowym kontekście swoich produktów i usług. W dawno nie otwieranej Karczmie Rycerskiej
spotkali się wszyscy, którzy prowadzą działalność gospodarczą
i kochają piłkę ręczną.
kg
z
Drugi od lewej Artur Wezgraj z żoną
Foto: Archiwum SweatDeal.pl
38 | PRESTIŻ | luty 2012
Pełna widownia przy wersji szkockiej
Spóźnieni Mikołajowie
Za mundurem panny sznurem
Magdalena Ścieżyńska
Beata Tracz, jubilat i Dana Jurszewicz
Stanisław Olek
Na pierwszym planie od lewej: Ryszard
Mroziński, Urszula Jeger, Kinga Bidziuk
W i ę ce j zd j ę ć na www . m a g az y nprestiz . c o m . pl
Foto: Radosław Brzostek
Czas na ekspres
Szukajcie nas w prestiżowych miejscach!
Buongiorno, ul. Zwycięstwa 32
Centrala Artystyczna,
ul. Heleny Modrzejewskiej 31
Club 2CV Restauracja,
ul. Piastowska 1
Fenicja CH Merkury,ul. Zwycięstwa 46
Gospoda Jamieńska, Młyńska 37
Kuchnia Arabska Szejk,
ul. Bohaterów Warszawy 2a
Maredo, ul. Zwycięstwa 45
Sake Restauracja Japońska,
ul. Zwycięstwa 26 a
Sushi77 CH Atrium Koszalin,
ul. Paderewskiego 1
Viva Italia, ul. Skłodowskiej – Curie 1 -3
Va banque, ul. 1-go Maja 12/1
BARY, PUBY, KAWIARNIE
Cukiernia Kaliszczak,
ul. Zwycięstwa 152
Cukiernia Kaliszczak,
ul. Zwycięstwa 26 a
Cukiernia Kaliszczak, ul. Młyńska 48
Il Buon Cafe, ul. Ks. Bp. Cz. Domina 3/6
Lalka Resto Cafe,
ul. Zwycięstwa 32
Pauza, ul. Kaszubska 5/2
Świat Lodów, ul. Zwycięstwa 43
Świat Lodów, Galeria Emka
SALONY FRYZJERSKOKOSMETYCZNE, FITNESS
Aquarius Beauty,
ul. Fredry 15a, Kołobrzeg
DomiNika Fitnesstudio,
ul. Franciszkańska 104 b
ETNA Salon Fryzjerski,
ul. Franciszkańska 105
K.A.F. Forma, ul. Franciszkańska 24
Fryzjerstwo Ewelina FarynaCH Jowisz,
ul. Zwycięstwa 40
Galeria Urody „Jasminum”, ul. Fałata 11F
Nefretete – Studio Urody CH Jowisz,
ul. Zwycięstwa 40
Pure Fitness, CH Atrium
Pure Fitness, Kosmos
Salon Fryzjerski Dorota,
ul. B. Krzywoustego 4
Studio Alexander,
ul. Kaszubska 12/6
Studio Urody Mega,
ul. Popiełuszki 3
Studio Urody BrandGaleria Emka,
ul. Jana Pawła II 20
Studio Urody Joanna Biesek,
ul. Bolesława Krzywoustego 18/1
Bezpieczne Odchudzanie Rolletic,
ul. Matejki 23
SYNERGIA Biernacka i Przygórski S.J.,
ul. Modrzejewskiej 13
GABINETY LEKARSKIE
Adent Gabinet Stomatologiczny,
ul. 4-go marca 23g
Optyk Lewińscy, ul. Zwycięstwa 24
Optyk Lewińscy,ul. Połtawska 2/2
Sanatus Gabinety Specjalistyczne,
ul. Żwirowa 10
HOTELE
Atlantic Hotel 4*, Nowe Bielice 38
City Apartments,
ul. Sułkowskiego 11
(Arka Medical SPA), Kołobrzeg City Apartments, ul. Młyńska 49
City Apartments, ul. Bogusława II 47
Club 2CV Hotel, ul. Piastowska 1
Gromada Hotel 3*,
ul. Zwycięstwa 20-24
Hotel Trawa,
ul. Szczecińska – Stare Bielice 7a
Hotel Sport, ul. Sportowa 14
Ikar Centrum Zdrowia i Wypoczynku,
ul. Rodziewiczówny 24, Kołobrzeg
Ikar Plaza Centrum Zdrowia i Wypoczynku,
ul. Wschodnia 35, Kołobrzeg
Koral Live, ul. Kościuszki 12, Kołobrzeg
Lidia , ul. Dorszowa 3, Darłowo
Meduza, ul. Nadbrzeżna 2, Mielno
Pro-Vita, ul. Kościuszki 17, Kołobrzeg
Royal Park Hotel & Spa,
ul. Przemysłowa 5, Mielno
Verde, ul. Koszalińska 1, Mścice
Villa Taris, ul. Koszalińska 70-72, Kołobrzeg
Willa Alexander Spa&Wellness,
ul. BoWiD 7, Mielno
SKLEPY
Aryton Merkury ul. Zwycięstwa 46
Dom Mody Polskiej,
ul. Grunwaldzka 4
Dobre Wina, ul. Zwycięstwa 121
Extreme Galeria Emka,
ul. Jana Pawła II 20
Extreme CH Atrium Koszalin,
ul. Paderewskiego 1
F.H.J.T. Rzewuscy Sp.J. Salon Damski,
ul. Zwycięstwa 21-25
F.H.J.T. Rzewuscy Sp.J. Salon Męski,
ul. Zwycięstwa 21-25
Gracjana, CH As
Lisa Ferrera Salon Sukien Ślubnych,
ul. Bolesława Krzywoustego 4a
Salon Męskiej Mody Ślubnej
Modes Jabłońscy, ul. 1-go Maja 4
Tropex - Salon Meblowy,
ul. Szczecińska 5
Yacob, CH Atrium Koszalin,
ul. Paderewskiego 1
Yacob, ul. Zwycięstwa 115
Yacob, CH Merkury, ul. Zwycięstwa 46
BIURA NIERUCHOMOŚCI
Przedsiębiorstwo budowlane Kuncer Sp.z o.o.,
ul. Wąwozowa 15
Abelard Nieruchomości,
ul. Dworcowa 1
Center Nieruchomości,
ul. Młyńska 15/2
Gadomska Nieruchomości,
ul. Młyńska 10 /1
Gołek Nieruchomości,
ul. Zwycięstwa 142
Invest Nieruchomości,
ul. Wyszyńskiego 3 /3
Jasiński Nieruchomości,
ul. Piłsudskiego 28
Kiljan – Nieruchomości,
ul. Zwycięstwa 40 /48
Kontrakt - Pośrednictwo Handlu
Nieruchomościami,
ul. Wojska Polskiego 6 /2
Koszalińska Agencja
Nieruchomości, ul. Połtawska 7 /1
Koszalińska Izba Przemysłowo
Handlowa, Plac Wolności 2-3
Nord Nieruchomości,
ul. Piłsudskiego 17
Urbanowicz S.C. Centrum
Nieruchomości, ul. Andersa 2
Wysokińscy Biuro Nieruchomości,
ul. 1 Maja 8
KANCELARIE
GRACJUS Kancelaria Doradcy
Podatkowego Iwona Nowaczyk,
ul. Szczecińska 8-10/18
Biuro Rachunkowe „Sukces”
Maria Bladyn,
al. Monte Cassino 6
Kancelaria Podatkowa Constans,
ul. Wojska Polskiego 24-26
Kancelaria Notarialna Joanna i Tomasz
Paplaczyk, ul. J. Matejki 1
SALONY SAMOCHODOWE
Peugeot, Mojsiuk Motor Sp. J.
Stare Bielice 27c
Auto Mojsiuk Autororyzowany
Dealer Hondy, Stare Bielice 128
Autoryzowany Dealer
Mercedes-Benz Mojsiuk Sp.j.,
Stare Bielice 128
Drewnikowski Koszalin
Autoryzowany Dealer Citroena,
ul. Piastowska 1
Dubnicki. Sp. z o.o. Autoryzowany
dealer Renault i Dacii,
ul. Gnieźnieńska 81
Opel Dowbusz, ul. Lniana 3
Krotoski-Cichy, u. Gnieźnieńska 43a
Euro-Centrum-Tadeusz
Autoryzowany salon
VW użytkowych,
ul. Gnieźnieńska 24
Exim Autoryzowany Dealer
samochodów KIA,
ul. VI Dywizji Piechoty 28, Kołobrzeg
Toyota Wojciech Jankowski,
ul. Okrężna 4
BIURA PODRÓŻY
ABC Świat Podróży CH Atrium,
ul.Paderewskiego 1
ABC Świat Podróży Galeria Emka,
ul. Jana Pawła II 20
Biuro Turystyczne TURYSTA Sławomira
Małgorzata Ignatowicz,
ul. Andersa 2
Biuro Turystyczne ‘ODYS’,
ul. Wyszyńskiego 5/2
Biuro Turystyczne ‘ODYS’,
ul. Dworcowa 4
Biuro Podróży ITAKA,
ul. Domina 7/9 (Pasaż Milenium I p.)
INNE
AderoStudio – Projektowanie
Wnętrz, ul. Spokojna 79
Al-Eko, Świeszyno 39a
Bałtycki Teatr Dramatyczny
im. Juliusza Słowackiego,
ul. Heleny Modrzejewskiej 12
Biuro Promocji i Informacji
Turystycznej Gminy Mielno,
ul. Lechitów 23, Mielno
BOG-MAR Apartamenty SPA,
ul. Fredry 9, Kołobrzeg
BZ WBK II O/Koszalin, ul. 1-maja 12
Centrum Biznesu, ul. Zwycięstwa 42
Centrum Kultury, ul. Zwycięstwa 105
City Developmen S.C.,
łul. Piłsudskiego 28
Galeria Na Piętrze,
ul. Dworcowa 8
Galeria Portret Świata,
ul. Mieszka I 25
Galeria Sztuki, ul. Zwycięstwa 20-24
HAFTKOM, ul. Kosynierów 47
HS99 Herman i Śmierzewski Biuro
Projektowe, ul. Mickiewicza 6/3
International House,
ul. Zwycięstwa 7-9
KARR SA, Koszalin,
ul. Przemysłowa 8
Kwiaciarnia Centrum,
ul. Gnieźnieńska 38
Klub Adria Squash, Koszalin,
ul. Grunwaldzka 8-10
Klimatex,
ul. Sienkiewicza 17 d, Kołobrzeg
Meden-Inmed Sp. z o.o.,
ul. Wenedów 2
Miejska Energetyka Cieplna Dział
Obsługi Klienta, ul. Łużycka 25a
MK BowlingGaleria Kosmos,
ul. Okrzei 3
Muzeum, ul. Młyńska 39
Norman – Centrum Rehabilitacyjne,
ul. Pomorska 28
Permedia, ul. Partyzantów 17
Polska Żegluga Bałtycka SA Polferries,
ul. Portowa 41, Kołobrzeg
Radio Koszalin S. A.,
ul. Piłsudskiego 41
Regionalne Centrum Informacji
Turystycznej Koszalin,
ul. Dworcowa 11
VAN PUR S.A. Browar w Koszalinie,
ul. Spółdzielcza 8
Spółdzielnia Unia
Biuro Obsługi Klienta,
ul. Lechicka 23
Teatr Variete Muza, ul. Morska 9
Urząd Miasta,
ul. Rynek Staromiejski 6-7
Studio Tańca Pasja ,
ul. Jana Pawła II 4A
39 | PRESTIŻ | luty 2012
RESTAURACJE

Podobne dokumenty

Projektantka gwiazd

Projektantka gwiazd MIESIĘCZNIK BEZPŁATNY ul. Szczecińska 25a (2 piętro), 75-122 Koszalin,
 tel.: 094 343 22 77, e-mail: [email protected] www.magazynprestiz.com.pl

Bardziej szczegółowo

kaCpeR SikORa ma talent

kaCpeR SikORa ma talent MIESIĘCZNIK BEZPŁATNY ul. Szczecińska 25a (2 piętro), 75-122 Koszalin,
 tel.: 094 343 22 77, e-mail: [email protected] www.magazynprestiz.com.pl Redaktor naczelny: Kuba Grabski Redakcja...

Bardziej szczegółowo