Problemy społeczno-gospodarcze Syberii

Komentarze

Transkrypt

Problemy społeczno-gospodarcze Syberii
Problemy społeczno-gospodarcze
Syberii
UNIWERSYTET ŁÓDZKI
Zakład Azji Wschodniej
Interdyscyplinarny Zespół Badań Syberyjskich
PROBLEMY
SPOŁECZNO-GOSPODARCZE
SYBERII
pod redakcją naukową Małgorzaty Pietrasiak
i Małgorzaty Stańczyk
Łódź 2011
© Copyright by Zakład Azji Wschodniej UŁ, 2011
RECENZENCI
prof. Adam W. Jelonek, prof. Edward Wiśniewski
REDAKTOR
Bożena Walicka
PROJEKT OKŁADKI
Marta Grabowska
SKŁAD I ŁAMANIE
Wydawnictwo Naukowe Ibidem
ul. Krótka 6, 95-006 Kurowice koło Łodzi
tel. (042) 214 00 04; 665 126 997
e-mail: [email protected]
www.ibidem.com.pl
Zakład Azji Wschodniej UŁ
ul. Narutowicza 59a, 90-131 Łódź
e-mail: [email protected]
www.wsmip.uni.lodz.pl/jednostki/strona_zakladu_azji/index.html
ISBN 978-83-62332-00-7
Spis treści
Od Redakcji..............................................................................................7
PROBLEMY POLITYCZNE
Przemysław Furgacz, Czy Chiny stanowią militarne zagrożenie
dla Rosji?.................................................................................................11
Robert Jakimowicz, Szanghajska Organizacja Współpracy –
wymiar gospodarczy.................................................................................23
Rafał Kwieciński, „Serce Świata” czy Arteria Wschodu? Geopolityczna
i geoekonomiczna pozycja Syberii............................................................39
Katarzyna Matusiak, Naturalny przedmiot pożądania, czyli,
czym Syberia bogata, tym Chińczycy radzi?.............................................49
Piotr Osiewacz, Znaczenie korporacji syberyjskichw stosunkach
zagranicznych Federacji Rosyjskiej...........................................................57
Jakub Potulski, Geopolityczny potencjał Syberii i problemy
jego wykorzystania..................................................................................65
Mariusz Ruszel, Znaczenie syberyjskich zasobów gazu ziemnego
dla Federacji Rosyjskiej.............................................................................81
Małgorzata Stańczyk, Dyplomacja publiczna Japonii wobec
Rosyjskiego Dalekiego Wschodu.............................................................93
POLITYKA NARODOWOŚCIOWA
Katarzyna Golik, Zagadnienia narodowościowe i językowe
regionu Hölön Buir...............................................................................105
Albert Jawłowski, Polska diaspora w Republice Buriacji –
szkic wybranych problemów badawczych...............................................119
Bartosz Kaczorowski, Syberyjskie losy narodu hiszpańskiego
w latach czterdziestych XX wieku..........................................................129
Ivan Peshkov, Lokalne wymiary projektu syberyjskiego
w regionach przygranicznych. Pamięć, tożsamość i status
miejscowych Rosjan w Mongolii Wewnętrznej......................................139
Anna Szymczak, Syberia we wspomnieniach mieszkańców
województwa zachodniopomorskiego....................................................151
Kornelia Szymczak, Polityka Federacji Rosyjskiej i Chińskiej
Republiki Ludowej wobec mniejszości narodowych na przykładzie
mniejszości nanajskiej (Hezhe)..............................................................165
KULTURA
Szymon Bursewicz, Mandżuria i Syberia w piśmiennictwie
Konstantego Symonolewicza.................................................................179
Łukasz M. Sadowski, Architektura miast Kolei Południowo-Mandżurskiej
w latach 1898–1945..............................................................................189
od redakcji
Najczęściej na Syberię patrzymy oczyma polskich historyków. Badania dotyczące losów polskich zesłańców prowadzone były już w okresie II Rzeczypospolitej. Obecnie – ze względu na dostępność archiwów syberyjskich i przede
wszystkim dzięki zmianie klimatu politycznego między Rosją i Polską – stało
się możliwe podjęcie na nowo badań nad polską diasporą na Syberii, wkładu
cywilizacyjnego owej diaspory, jak również innych tematów społecznych dotyczących Syberii i rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Problematyka syberyjska
przeżywa swoisty renesans w polskim piśmiennictwie naukowym.
Autorzy pracy zbiorowej Problemy społeczno-gospodarcze Syberii również
mają aspiracje przybliżyć niektóre historyczne i współczesne aspekty syberyjskiej rzeczywistości.
Książka została podzielona na trzy części. Część pierwsza dotyczy problemów politycznych. W ostatnich latach Syberia zaczyna kojarzyć się z potencjałem geopolitycznym. Znaczenie obszaru dla wewnętrznej i zagranicznej polityki Rosji rośnie. Jest to związane ze znajdującymi się na terenie Syberii bogatymi
zasobami surowców energetycznych. Rosja nadała im szczególne znaczenie
w Strategii Energetycznej z 2003 r. Otwarcie uznaje ona wykorzystanie surowców za najważniejsze narzędzie polityki w regionie Azji i Pacyfiku, w którym
ma aspiracje odgrywać ważną rolę. W związku z potrzebami energetycznymi
sąsiadujących z Rosją Japonii i Chin zasoby Syberii dają temu państwu możliwość odgrywania takiej roli. Ropa i gaz mają ogromne znaczenie dla stosunków
dwustronnych Federacji Rosyjskiej z tymi krajami, a tym samym potencjał Syberii nabiera międzynarodowego znaczenia. Większość badaczy zwraca uwagę
zarówno na potencjał gospodarczy, głównie surowcowy, Syberii, jak i na problemy militarne oraz integracyjne regionu.
Syberia to obszar interesujący badawczo nie tylko ze względu na potencjał
surowcowy, ale również problemy społeczne i narodowościowe. Od początku
8
swojej historii obszar ten był zamieszkiwany przez różne narody, grupy etniczne. Ścierały się tu wpływy Rosji i Chin, z czasem zmieniała się struktura narodowościowa ludności. Nie mniej jednak Syberia pozostaje mozaiką etniczną,
religijną i kulturową. Ludność napływowa zastała pradawne zwyczaje i tradycje, a tolerancja musiała być wyznacznikiem współżycia społecznego, co czyni
historię Syberii szczególnie interesującą, a współczesną Rosję stawia przed problemem polityki wobec mniejszości narodowych. Obszar jest słabo zaludniony
i nadal słabo rozwinięty. Rosyjski Daleki Wschód (przez niektórych polskich
badaczy utożsamiany z Syberią), w szczególności Kraj Nadmorski i Chabarowski, zamieszkuje liczna migracja Chińczyków, których liczba wzrasta, co jest
szczególnie niepokojące dla Rosji wobec spadku jej ludności na tym obszarze.
Władze Rosji są świadome zagrożeń. Były prezydent Władimir Putin i obecny
Dmitrij Miedwiediew wypowiadali się wielokrotnie, że Rosja musi podjąć działania na rzecz rozwoju Syberii i Rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Ten ważny
aspekt rozwoju Syberii, związany z polityką narodowościową i społeczną, stanowi treść drugiej części książki.
Wreszcie trzecia, najkrótsza część omawia elementy specyfiki kulturowej Syberii w kontekście jej związków z Polską.
Szeroka i różnorodna problematyka przedłożonej Czytelnikowi książki
świadczy o tym, że w opisie Syberii wciąż jeszcze pozostaje wiele obszarów wymagających szczegółowej analizy. Dobrze, że owe badania wykraczają poza obszar stereotypowego spojrzenia na Syberię.
PROBLEMY POLITYCZNE
Przemysław Furgacz
Uniwersytet Jagielloński w Krakowie
Czy Chiny stanowią militarne zagrożenie
dla Rosji?
Chiny i Rosja to dwa giganty światowej polityki i gospodarki. Chińska Republika Ludowa to olbrzym ludnościowy – liczy aż 1339 mln mieszkańców.
Federacja Rosyjska to olbrzym terytorialny – zajmuje obszar około 17 098 tys. km2.
Oba państwa wiele łączy, m.in. wspólna, wynosząca 3645 km granica. W przeszłości jej przebieg stanowił bardzo poważną kwestię sporną, która prawie doprowadziła do wybuchu wojny między dwoma mocarstwami. Pod koniec lat 60.
XX w. często dochodziło do incydentów zbrojnych czy też wręcz do otwartych
starć żołnierzy nad rozgraniczającą oba kraje rzeką Amur. Po śmierci Mao Zedonga i dojściu do władzy w Związku Radzieckim Michaiła Gorbaczowa stosunki między Moskwą i Pekinem ociepliły się, jednak dopiero po rozpadzie
Związku Radzieckiego udało się uregulować przebieg spornej granicy w sposób
kompromisowy. W 2004 r. Rosja i Chiny podpisały porozumienie demarkacyjne ustanawiające ostateczny przebieg granicy wzdłuż rzek Amur, Ussuri i Argun1. W myśl umowy Rosja zrzekała się na rzecz sąsiada wyspy Tarabarow i części wyspy Wielikij Ussurijskij, a zatem porozumienie to uznaje się za bardziej
korzystne dla Chin niż dla Rosji2.
Mimo że obecne władze Chin zaniechały agresywnej i wojowniczej polityki
Mao Zedonga, stale podkreślając pokojowy charakter wzrostu Chin, na Kremlu wciąż jednak nieufnie podchodzi się do działań Pekinu. Coraz częściej różni rosyjscy politycy, uczeni i analitycy z nieskrywanym niepokojem spoglądają
na rosnące w siłę pod każdym względem Państwo Środka. Rosyjski niepokój odnośnie do potęgi i intencji Chińskiej Republiki Ludowej ma przyczyny
obiektywne i subiektywne. Część Rosjan jest przekonana, że ze strony Chin ich
ojczyźnie grozi niebezpieczeństwo. Szczególnym przedmiotem obaw jest przy https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/rs.html [dostęp 30.03.2010 r.].
 M. Kaczmarski, Azjatycka alternatywa? Rosyjskie perspektywy uczynienia z Azji alternatywy dla stosunków z Zachodem, Warszawa 2008, s. 9.
1
2
12
szłość rosyjskiego Dalekiego Wschodu – ziemi, która niegdyś była we władaniu
cesarstwa chińskiego. Czy obawy te są uzasadnione? Wydaje się, że tak. Decyduje o tym kilka obiektywnie istniejących czynników, które w zasadzie sprowadzają się do naruszenia równowagi istniejącej między Rosją i Chinami. Owe
czynniki to:
a) Nierównowaga demograficzna, która przejawia się na kilka sposobów.
Po pierwsze, Chiny są państwem o wiele bardziej ludnym od Rosji; wraz z Hongkongiem i Makao zamieszkuje je aż 1347 tys. ludzi. Z kolei ponad dwukrotnie
większa Rosja liczy zaledwie 140 mln mieszkańców3. Innymi słowy, populacja
Chin jest niemal dziesięciokrotnie większa od populacji sąsiada. Tylko w czterech bezpośrednio graniczących z Federacją Rosyjską prowincjach chińskich
(Jilin, Heilongjiang, Mongolia Wewnętrzna, Xinjiang) mieszka więcej ludności
niż w całej Rosji. W dodatku trendy demograficzne działają na niekorzyść Rosji, która od kilkunastu lat przeżywa okres jednej z największych zapaści demograficznych w swojej historii. W 1991 r. – roku rozpadu ZSRR – na terytorium
Federacji Rosyjskiej mieszkało 147 mln osób4. W ciągu dwóch dekad populacja
tego kraju zmniejszyła się o 7 mln mieszkańców, i to pomimo znacznego napływu etnicznych Rosjan z poradzieckich republik Azji Środkowej i Zakaukazia.
Podczas gdy w Chinach co roku przybywa ponad milion nowych obywateli,
w Rosji w tym samym czasie ubywa ponad pół miliona mieszkańców. Co gorsza, bardzo wiele wskazuje na to, że zapaść demograficzna Rosji w najbliższych
latach wcale nie ulegnie zahamowaniu, nie mówiąc już o odwróceniu trendu,
ale wręcz przeciwnie – jeszcze bardziej się pogłębi. Wynika to przede wszystkim
z faktu, że obecnie w okres dorosłości wchodzi pokolenie niżu demograficznego – mowa o Rosjanach urodzonych na przełomie lat 80. i 90. XX w. Władze
rosyjskie próbują przeciwdziałać tej negatywnej tendencji, jednak przypomina
to nieco walkę z wiatrakami. Dotychczasowe działania nie przyniosły wystarczająco dobrych rezultatów. Mimo uchwalenia rzeczywiście wysokiego „becikowego” Rosjanki nadal rodzą niewiele dzieci. W ciągu najbliższych 20 lat liczba
obywateli Rosji może co roku zmniejszać się nawet o ponad milion rocznie. Jak
na największy terytorialnie kraj na świecie, 140 mln mieszkańców to niewiele,
a tym bardziej 130 czy 120 mln. Z punktu widzenia stabilności i integralności terytorialnej Rosji sytuacja demograficzna tego państwa jest jeszcze gorsza.
Trzeba bowiem pamiętać, że etniczni Rosjanie stanowią niecałe 80% populacji Rosji. Zapaść demograficzna dotyczy przede wszystkim właśnie etnicznych
Rosjan. Narody muzułmańskie – szczególnie północnokaukaskie – przeżywają w Rosji wręcz boom demograficzny. W konsekwencji, odsetek narodowości
nierosyjskich w ogóle populacji Federacji Rosyjskiej stopniowo rośnie.
Ibidem.
 L. Szerepka, Sytuacja demograficzna w Rosji, Warszawa 2006, s. 7.
3
4
13
Co więcej, również rozkład populacji wewnątrz poszczególnych regionów
Rosji jest wielce niekorzystny. Od czasu upadku ZSRR mamy tu do czynienia
z intensywnymi procesami migracji wewnętrznych. W ciągu ostatnich dwóch
dekad wielu Rosjan przeprowadziło się z niegościnnych terenów Syberii i Dalekiego Wschodu do europejskiej części państwa. Przykładowo, w latach 1989–
2002 liczba mieszkańców Dalekowschodniego Okręgu Federalnego spadła
o 1,2 mln osób, głównie z powodu migracji. Obwód magadański w ciągu 13 lat
stracił połowę mieszkańców5. Już i tak niezwykle rzadko zaludnione tereny stają
się jeszcze bardziej bezludne. W Syberyjskim Okręgu Federalnym średnia gęstość zaludnienia wynosi 4 osoby/km2, a w Dalekowschodnim Okręgu Federalnym wskaźnik ten jest jeszcze mniejszy – zaledwie 1 osoba/km2. Dla kontrastu,
w chińskiej prowincji Heilongjaing gęstość zaludnienia wynosi 83 osoby/km2,
przy czym klimat panujący w tej prowincji oraz w obwodzie amurskim, Kraju
Chabarowskim i Kraju Nadmorskim jest zbliżony.
Nierównowaga demograficzna przejawia się nie tylko przy porównaniu potencjałów i dynamiki demograficznej Rosji i Chin, ale również przy rozpatrywaniu samych Chin. Jednym z najbardziej frapujących problemów społecznych,
z którymi zmagają się współczesne Chiny, jest dysproporcja w rozkładzie płci –
w Państwie Środka występuje znaczna nadwyżka mężczyzn nad kobietami. Dotyczy to szczególnie najmłodszego pokolenia, a więc osób urodzonych w ostatnim trzydziestoleciu. Powodem tego problemu jest polityka jednego dziecka,
która wprawdzie do pewnego stopnia odniosła sukces, zmniejszając przyrost
ludności w tym państwie, ale, po pierwsze, stało się to z naruszeniem podstawowych praw człowieka (przymusowe aborcje nawet w końcowych stadiach ciąży
i sterylizacje kobiet), a po drugie, doprowadziło do braku równowagi w rozkładzie płci w populacji. Ubodzy Chińczycy, a takich wciąż jest większość, preferują posiadanie potomka płci męskiej. Mężczyźni również w Chinach zarabiają
więcej niż kobiety, łatwiej robią karierę i stanowią lepszą gwarancję tego, że na
starość będą w stanie utrzymać finansowo swoich rodziców. W Chinach ma to
szczególne znaczenie, bo tamtejszy system emerytalny i opieki społecznej ma
charakter zalążkowy. W dodatku posiadając córkę, trzeba się liczyć z koniecznością wyłożenia czasem pokaźnego posagu na wypadek ślubu, a w bardziej
tradycyjnych rodzinach chińskich zwyczaj ten wciąż funkcjonuje. To wszystko powoduje, że ubodzy Chińczycy nader często dokonują aborcji, gdy tylko
dowiadują się, że spodziewane dziecko jest płci żeńskiej. W rezultacie chybionej polityki i opacznie rozumianej tradycji obecnie w Chinach nadwyżka mężczyzn nad kobietami osiągnęła taki poziom, że stała się poważnym problemem
społecznym. Dziesiątki milionów Chińczyków umrze jako kawalerowie. Sza Ibidem, s. 24.
5
14
cuje się, że w Chinach żyje aż o 38 mln więcej mężczyzn niż kobiet, wziąwszy
pod uwagę osoby urodzone po 1980 r. W ostatnich latach na jedną urodzoną dziewczynkę przypadało aż 119–120 chłopców6. Nie jest to problem tylko
i wyłącznie Chin, ale również wszystkich ich sąsiadów. Historia pokazuje bowiem, że nadwyżki mężczyzn nad kobietami są czynnikiem sprzyjającym wybuchom wojen i konfliktów zbrojnych. Władze w Pekinie, w obliczu perspektywy
zmagania się z buntami i niepokojami wzniecanymi przez 38 mln niezadowolonych Chińczyków, mogą skłaniać się do „zagospodarowania” owych nadwyżek
w charakterze „mięsa armatniego”, jak to już nieraz bywało w historii7.
b) Nierównowaga ekonomiczna. Dysproporcja gospodarcza między Rosją
i Chinami z roku na rok jest coraz większa. Dla Rosji Chiny to jeden z głównych partnerów handlowych. Dla Chin Rosja to tylko jeden z wielu partnerów
handlowych, interesujący wyłącznie dlatego, że ma do zaoferowania surowce
i zaawansowaną technicznie broń. W 2008 r. Chiny odpowiadały za 4,3% rosyjskiego eksportu i aż za 13,2% rosyjskiego importu. Rosja kupiła więcej towarów i usług w tym czasie tylko w Niemczech. Z kolei w 2008 r. Chiny jedynie 2,2% eksportu kierowały do Rosji i zaledwie 2,1% chińskiego importu
pochodziło z Rosji8.
Dynamiczny rozwój gospodarki chińskiej, trwający już trzy dekady, wysforował to państwo na jedno z czołowych ośrodków światowej ekonomii. Gospodarka chińska opiera się przede wszystkich na przemyśle przetwórczym i jest
bardziej zróżnicowana (branżowo i geograficznie), w odróżnieniu od gospodarki rosyjskiej, która opiera się głównie na eksploatacji i eksporcie ropy naftowej,
gazu ziemnego i innych surowców. Ekonomiści są zgodni, że pierwszy model
rozwoju gospodarczego jest bardziej korzystny od drugiego, który w dłuższym
okresie jest zgubny. Świadczy o tym chociażby przykład Argentyny czy Urugwaju – państw, które w pierwszej połowie XX w. były jednymi z najbogatszych
na świecie, ale których gospodarki opierały się przede wszystkim na eksporcie
surowców i produktów rolnych, a nie na wytwarzaniu i eksporcie zaawansowanych dóbr przemysłowych. Gdy tylko dobra koniunktura stała się przeszłością,
złote czasy dla gospodarek tych krajów skończyły się równie szybko, jak się zaczęły. Zdaniem większości ekonomistów, współczesna Rosja jest zbyt uzależniona i skupiona na rozwoju sektora wydobywczego, a za mało na rozwoju innych
gałęzi przemysłu – być może nie tak dochodowych w krótkim czasie, ale bardziej obiecujących na przyszłość.
6
 J. Macartney, Miliony Chińczyków będą bez żon, „Polska the Times”, http://www.polskatimes.pl/
fakty/swiat/208747,miliony-chinczykow-beda-bez-zon,id,t.html#material_1 [dostęp 31.03.2010 r.].
7
 Adam Mickiewicz w Panu Tadeuszu zgrabnie ujął dziejowe doświadczenia Polaków, wkładając w usta
Gerwazego Rębajły słowa: „Syn będzie, bo wojny nadchodzą, a w czasie wojny zawsze synowie się rodzą”.
8
 Foreign Trade Relations, „Russian Analytical Digest”, No. 79, 23.02.2010, s. 12–14.
15
Schemat przebiegu ropociągu WSTO z odgałęzieniem do Chin
Źródło: W. Konończuk, Rosja uruchomiła ropociąg do Azji, „Tydzień na Wschodzie”
2010, nr 1, s. 5.
Chinom z kolei coraz częściej doskwiera brak surowców. Rozwijający się
w błyskawicznym tempie kraj konsumuje coraz większe ilości wszelkich możliwych surowców – z paliwami na czele. Przywódcy ChRL coraz częściej głowią
się nad tym, jak zapewnić Chinom stałe, stabilne i odpowiednio wielkie dostawy strategicznych surowców. Import ropy naftowej, skroplonego gazu ziemnego czy rzadkich metali drogą morską jest podatny na zerwanie w razie konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi. W oczach strategów chińskich blokada morska
ChRL przeprowadzona przez dysponującą przytłaczającą przewagą na światowych oceanach US Navy – w razie chociażby wojny o Tajwan – jest istnym
koszmarem. W tej sytuacji Chiny przykładają coraz większą wagę do dostaw
strategicznych surowców drogą lądową. Szczególnie obiecujący pod tym względem jawi się dla Pekinu region Azji Centralnej. W ostatnich latach chińskie
korporacje aktywnie inwestują w państwach regionu. Zainteresowanie Pekinu
tym regionem świata wyraźnie rośnie. Moskwa z kolei uważa posowieckie republiki Azji Środkowej za swoją strefę uprzywilejowanych interesów i niezbyt
przychylnym okiem patrzy na chińskie zabiegi. Tymczasem ChRL w ostatnich
latach rozwija stosunki z państwami Azji Środkowej (szczególnie z Kazachstanem i Turkmenistanem) w wielu dziedzinach, zwłaszcza w sferze energetycznej,
ale także w dziedzinie finansów, współpracy kulturalnej i edukacyjnej. Najbardziej doniosłym objawem rosnącej roli Chin w Azji Środkowej jest otwarcie
16
w grudniu 2009 r.9 nowego gazociągu z Turkmenistanu do Chin, o przepustowości początkowej 13 mld m3, a docelowo w 2012 r. nawet 40 mld m3. Fakt
ten godzi w interesy Rosji, gdyż dotychczas to ona miała monopol na eksport
turkmeńskiego gazu. Federacji Rosyjskiej coraz bardziej grozi rola zaplecza surowcowego dla przemysłu chińskiego, a w długim okresie jest to zjawisko niekorzystne. Przejawem tego procesu jest trwająca od kwietnia 2009 r. budowa
odgałęzienia ropociągu WSTO od miejscowości Skorowodino do chińskiego
Daqingu. Począwszy od 2011 r. odgałęzieniem tym rocznie ma być przesyłane
do Chin 15 mln ton ropy naftowej, a w dłuższej perspektywie czasowej nawet
30 mln ton „czarnego złota”10. Rosja dzięki temu rurociągowi wprawdzie dywersyfikuje eksport ropy naftowej, ale z drugiej strony częściowo uzależnia się
od Chin.
c) Narastający nacjonalizm. W miarę jak ideologia komunistyczna odchodziła do lamusa historii, w Chinach coraz większą popularność zyskiwały i nadal zyskują idee nacjonalistyczne. Odchodzenie od komunizmu w stronę nacjonalizmu nie jest bynajmniej fenomenem charakterystycznym tylko
dla Chin. Wręcz przeciwnie, wiele innych państw i narodów, które w przeszłości doświadczyły rządów komunistycznych, w chwili bankructwa tej ideologii
pod koniec lat 80. XX w. przechodziło przez okres wzmożonego nacjonalizmu,
który w niektórych przypadkach doprowadził do krwawych wojen. Najbardziej symptomatyczny jest tu przykład byłej Jugosławii i do pewnego stopnia
ZSRR (szczególnie kaukaskich republik poradzieckich). Socjolodzy, psychologowie społeczni i politolodzy najczęściej tłumaczą tę prawidłowość dwojako.
Po pierwsze, wskazuje się na to, że w państwach komunistycznych nacjonalizmy tak naprawdę nigdy do końca nie wygasły, zostały jedynie zduszone bądź
przytłumione przez aparat państwowo-partyjny i dominującą doktrynę polityczną. Dlatego też w chwili, gdy władze centralne słabły, a dominująca ideologia „wypalała się” ostatecznie, nacjonalizmy odrodziły się i zajęły pustkę pozostałą po myśli komunistycznej. Po drugie, czasem zwraca się uwagę na to, że
w chwili upadku bloku wschodniego nacjonalizmy były celowo i świadomie
wzniecane, podsycane przez część dotychczasowego establishmentu politycznego. To zachowanie służyło wielu celom, ale prawdopodobnie za najważniejszy
należy uznać chęć utrzymania się przy władzy co sprytniejszych aparatczyków
komunistycznych, którzy w porę wyczuli to, co niekiedy zwie się wiatrem historii bądź duchem czasów, i zamiast walczyć z nieuchronnym, przyłączyli się
do nurtu zyskującego popularność. Ponadto zgłębiając dzieje polityczne świata,
 A. Jarosiewicz, Chin i Iran – a nie Rosja głównymi odbiorcami turkmeńskiego gazu, „Tydzień
na Wschodzie” 2010, nr 2, s. 6–7.
10
 W. Konończuk, Rosja uruchomiła ropociąg do Azji, „Tydzień na Wschodzie” 2010, nr 1, s. 4.
9
17
daje się zauważyć prawidłowość, że wzrost nacjonalizmów częstokroć jest poprzedzany trudnościami gospodarczymi.
Wydaje się, że współczesne Chiny nie są wolne od tej prawidłowości.
W przyszłości partia komunistyczna, chcąc utrzymać się u władzy, może przejść
na pozycje bardziej nacjonalistyczne. Do pewnego stopnia już dziś można zaobserwować tego rodzaju transformację. Taki rozwój wypadków jest szczególnie
prawdopodobny z nastaniem kryzysu gospodarczego i groźby niezadowolenia
społeczeństwa. O wzroście popularności rozmaitych idei nacjonalistycznych
w Państwie Środka świadczy coraz większa liczba publikacji nacjonalistycznych.
Ta swoista moda na nacjonalizm w Chinach budzi zaniepokojenie wśród wielu
Rosjan, przy czym ogólna prawidłowość jest taka, że im kto bliżej mieszka granicy rosyjskiej, tym bardziej jest zaniepokojony Chinami. W 2009 r. głośnym
echem w Rosji odbiła się książka Nieszczęśliwe Chiny, będąca zbiorem esejów
pięciu czołowych ideologów chińskiego nacjonalizmu. Jest to swoiste wyznanie
wiary nowoczesnego chińskiego nacjonalisty. Pierwszy nakład książki rozszedł
się bardzo szybko i konieczny był dodruk. Rosjan zaniepokoiły liczne stwierdzenia wyrażone przez autorów. By wymienić tylko niektóre: „Jeśli spojrzeć
na historię cywilizacji, to my, Chińczycy, najlepiej ze wszystkich nadajemy się
do roli światowego lidera”; „Przeznaczeniem Chin jest być wielkim krajem”.
Z rosyjskiego punktu widzenia szczególnie interesujący jest z pewnością esej
niejakiego Wang Xiaodonga, którego rozważania w dużej mierze koncentrują
się na kwestii tzw. przestrzeni życiowej dla Chińczyków. O tym pierwszym sformułowaniu Wang Xiaodong pisze nie bez racji: „Ten bardzo ważny i potrzebny termin przez długi czas nie był używany z powodu poprawności politycznej
zachodnich naukowców, było to podyktowane związkami tego terminu z ideologią nazistowskich Niemiec”. Konkluzja autora jest nadzwyczaj szczera, ale
też i niepokojąca: „Trzeźwo myślący Chińczycy powinni odrzucić wszelkie wątpliwości i zająć się poszukiwaniem Lebensraumu”. Wprawdzie otwarcie Wang
Xiaodong nie wymienia żadnego obszaru, który miałby się stać taką przestrzenią życiową dla trzeźwo myślących Chińczyków, ale w innym miejscu książki
ten sam autor opisuje swoje wrażenia z podróży po Rosji tymi słowy: „Jakże oni
marnują te ogromne bezludne obszary, te bezkresne czarnoziemy. Jakie to niesprawiedliwe! A nam jest tak ciasno”11. Można więc wywnioskować, że według
niego obszarem przyszłej ekspansji chińskiej powinna być Rosja, zwłaszcza jej
wschodnia część.
d) Zmniejszająca się luka technologiczna między przemysłem zbrojeniowym
Chin i Rosji. Jest to zjawisko wysoce niepokojące z punktu widzenia Moskwy,
 Wszystkie cytaty w tym akapicie za: A Gabujew, Na podbój czarnoziemu, „Forum”, 14–15.01.2010,
s. 16–17.
11
18
bo dopóki Rosja ma w przemyśle zbrojeniowym przewagę technologiczną nad
Chinami, dopóty może czuć się względnie bezpieczna na kierunku wschodnim.
Od początku istnienia Chińskiej Republiki Ludowej Związek Sowiecki posiadał znaczną przewagę naukowo-techniczną nad Państwem Środka. Większość
broni i uzbrojenia Chińczycy importowali z Kraju Rad. Co więcej, olbrzymia
większość chińskiego przemysłu zbrojeniowego powstała dzięki współpracy
z ZSRR, który przez całe lata 50. szkolił inżynierów chińskich i dostarczał wyposażenie do nowo powstających chińskich fabryk broni. W latach 50. Chiny
zrobiły duży postęp w tej dziedzinie, ale – jak się później okazało – był to postęp możliwy tylko i wyłącznie dzięki wsparciu sowieckiemu. Kiedy na początku lat 60. stosunki między dwoma największymi krajami obozu socjalistycznego drastycznie się pogorszyły, Moskwa zaprzestała eksportu broni do Chin.
Ustały również dostawy specjalistycznych maszyn i urządzeń produkcyjnych,
a ponadto wymiana myśli między naukowcami i inżynierami obu krajów. Miało to opłakane skutki dla chińskiego przemysłu obronnego. Lata 60. i 70. to
(z nielicznymi wyjątkami) okres zastoju w chińskim przemyśle zbrojeniowym
i rozwoju naukowo-technicznym. Podczas gdy Związek Sowiecki, Japonia, Europa Zachodnia i Stany Zjednoczone projektowały i wytwarzały coraz bardziej
awangardowe systemy broni, Chińczycy nie bez trudności produkowali na licencji broń pochodzenia sowieckiego zaprojektowaną jeszcze w latach 50. XX w.
Pekin, doskonale świadomy swego zacofania w tej dziedzinie, starał się nielegalnie, przy pomocy wywiadu, pozyskać wiedzę i projekty techniczne z zagranicy. Skupiono się głównie na pozyskiwaniu nowej broni sowieckiej za pośrednictwem państw trzecich. W ten sposób ChRL sklonowała m.in. czołg T-72,
bojowy wóz piechoty BMP-1, wyrzutnie rakietowe typu BM-21 Grad, przeciwpancerne kierowane pociski rakietowe Malutka czy przenośne przeciwlotnicze
zestawy rakietowe typu Strieła-2. W latach 80. dzięki odprężeniu z Zachodem
Państwu Środka udało się pozyskać legalną drogą kilkanaście w miarę nowoczesnych wówczas systemów broni, jak np. śmigłowce Super Frelon i Dauphine (produkowane na licencji francuskiej w Chinach jako odpowiednio Z-8
i Z-9) czy włoskie zestawy przeciwlotnicze Aspide. Jednak wydarzenia na placu
Tiananmen z 1989 r. oraz rozpad ZSRR w 1991 r. spowodowały, że Zachód
przestał być zainteresowany podnoszeniem poziomu technicznego chińskiego
przemysłu obronnego. Po 1989 r. państwa szeroko pojętego Zachodu wprowadziły obowiązujące do dziś embargo na dostawy broni i uzbrojenia do Chin.
Próby jego zniesienia, podjęte głównie przez Francję na początku XXI w., która naciskała Unię Europejską na rozluźnienie embarga, skończyły się niepowodzeniem, również ze względu na bardzo stanowczy sprzeciw Białego Domu.
Na szczęście dla Chin pieriestrojka i rozpad ZSRR otworzyły nową kartę w sto-
19
sunkach radziecko-chińskich. Wieloletni kryzys gospodarczy, jaki ogarnął Federację Rosyjską w latach 90. XX w., również odbił się mocno na rozbudowanym
ponad miarę przemyśle zbrojeniowym. Zamówienia wojska rosyjskiego spadły drastycznie. Rosyjskie zakłady zbrojeniowe, żeby przetrwać, zmuszone były
eksportować za granicę. Tymczasem ostatnią dekadę XX w. charakteryzowało
zmniejszenie zamówień wojskowych w skali ogólnoświatowej, co było spowodowane końcem zimnej wojny i cięciami budżetowymi. Jednym z nielicznych
państw, które było żywo zainteresowane importem rosyjskiej broni, były właśnie Chiny. Był to układ obopólnie korzystny. Zakłady przemysłu zbrojeniowego Federacji Rosyjskiej przeżyły głęboką zapaść lat 90. w dużym stopniu
właśnie dzięki eksportowi produkowanych przez siebie wyrobów do Chin. Pekin również na tym skorzystał, podnosząc poziom zaawansowania technicznego swoich sił zbrojnych i zakładów przemysłu zbrojeniowego12.
W latach 90. Chiny nabyły w Rosji wiele dosyć nowoczesnych systemów
broni, jak np. samoloty bojowe Su-27 i Su-30 MKK (tylko do 2005 r. zakupiono aż 178 egzemplarzy owych samolotów), okręty podwodne o napędzie konwencjonalnym typu 626 i 877 (w sumie 12 sztuk), systemy obrony przeciwlotniczej S-300 (przynajmniej 15 baterii)13 i wiele innych awangardowych broni.
Co więcej, Chińczycy zakupili również wiele licencji na produkcję broni zaprojektowanej w Rosji, co, podobnie jak w latach 50., znacznie podniosło poziom zaawansowania technicznego chińskiego przemysłu obronnego. Przykładowo, oprócz zakupu systemów S-300 w Rosji, Chińczycy zakupili licencję na
ich produkcję u siebie. Obecnie Chiny własnymi siłami produkują zmodyfikowane zestawy S-300 pod nazwami HQ-10 i HQ-18. Pekin zakupił też licencję
na produkcję samolotów Su-27, wytwarzanych w Chinach pod nazwą J-11. Nawet rodzime chińskie projekty systemów broni nierzadko korzystają z importowanych urządzeń i podzespołów z Rosji. Tak dzieje się z rosyjskimi silnikami AL-31FN i RD-93, w które wyposażone są nowe i stosunkowo nowoczesne
chińskie samoloty bojowe J-10 i FC-1. Bez współpracy ze strony Rosji i rosyjskich konstruktorów Chińczycy nie osiągnęliby znaczących sukcesów w opracowywaniu i wytwarzaniu zaawansowanych technologicznie broni spełniających wymagania współczesnego pola walki. Współpraca ta dobrze układała się
przez cała lata 90. XX w. i przez pierwsze lata wieku następnego. Jednak ostatnio sytuacja pod tym względem zmieniła się drastycznie. Eksport rosyjskiej broni i uzbrojenia do Państwa Środka od kilku lat wyraźnie się zmniejsza. Punktem
przełomowym był 2007 r., kiedy wynosił on zaledwie około 1250 mln dolarów,
podczas gdy rok wcześniej osiągnął wartość niemal 3500 mln dolarów14.
12
 M. Barabanov, China’s Military Modernization: The Russian Factor, „Moscow Defense Brief ” 2009,
no. 4, http://mdb.cast.ru/subscribe/info/ [dostęp 25.04.2010 r.].
13
 Rosja zakończyła dostawy S-300 do Chin, http://www.altair.com.pl/start-4365 [dostęp 25.04.2010 r.].
14
 China, Russia: Closing the Technology Gap, www. stratfor.com [dostęp 25.04.2010 r.].
20
Jakie są przyczyny tego zjawiska? Najkrócej mówiąc, można wyróżnić dwa
główne powody zmniejszającego się eksportu rosyjskiego uzbrojenia do Chin:
• Moskwa nie jest już tak zainteresowana sprzedażą wyrobów swojego przemysłu zbrojeniowego do Chin jak dawniej. Rosyjski sektor przemysłu obronnego najgorszy okres ma za sobą. Od początku
XXI w. zamówienia ze strony rodzimych sił zbrojnych rosną w stabilnym, kilkunastoprocentowym tempie rocznie. Oczywiście, wciąż
sytuacja jest daleka od optymalnej, ale niewątpliwie rosyjskie zakłady przemysłu obronnego nie znajdują się już pod ścianą, tak jak to
miało miejsce w ostatniej dekadzie ubiegłego stulecia. Rośnie również
eksport rosyjskiej broni i uzbrojenia do innych państw. Szczególnie
obiecujące pod tym względem są Indie, Iran i Wenezuela – z wszystkimi tymi państwami Rosja w ostatnich latach zawarła liczne lukratywne umowy na eksport rozmaitych systemów broni. Rynek chiński
nie jest już więc tak ważny dla rosyjskich koncernów zbrojeniowych.
• Chińczycy nie są zainteresowani zakupem rosyjskiej broni tak jak
dawniej. Jeszcze przed dziesięciu laty byli skłonni kupić prawie każdą rosyjską broń, obecnie wyrażają zainteresowanie zakupem tylko
najbardziej nowoczesnych i awangardowych systemów broni. Na to
z kolei nie chce zgodzić się Moskwa, co nie może dziwić, bo sprzedając najnowocześniejsze uzbrojenie, Rosja szybko utraciłaby przewagę militarną nad Chinami, co nie leży w interesie byłego supermocarstwa. Rosjanie, owszem, godzą się na sprzedaż naprawdę
nowoczesnej broni, ale tylko Indiom, które w żaden sposób nie zagrażają Federacji Rosyjskiej i stanowią wręcz przeciwwagę dla Chin.
Zresztą także eksport zaawansowanego technicznie rosyjskiego uzbrojenia do Indii nie jest pozbawiony restrykcji, obostrzeń i wyjątków.
Spore niezadowolenie na Kremlu wywołało nielegalne skopiowanie niektórych rosyjskich broni zakupionych wcześniej przez Chiny. W 2009 r. doszło
do konfliktu między Moskwą a Pekinem w sprawie samolotu J-11B. Rosjanie
zarzucili Chińczykom kradzież własności intelektualnej poprzez nielegalne skopiowanie i produkowanie rosyjskiego samolotu Su-27SK pod chińską nazwą
J-11B. Ten czyn, zdaniem strony rosyjskiej, godził w prawa koncernu Suchoj
– producenta samolotów Su-27. Wprawdzie konflikt został załagodzony, Chiny zobowiązały się nie kopiować nielegalnie broni produkcji rosyjskiej15, ale
w działaniach strony rosyjskiej wciąż można dostrzec dużą nieufność w stosunku do Pekinu16.
 ChRL nie będzie kopiować rosyjskiego uzbrojenia, http://www.altair.com.pl/start-2229 [dostęp 25.04.2010 r.].
 Zob.: Rosyjsko-chińskie rozmowy o Su-33, http://www.altair.com.pl/start-2654 [dostęp 25.04.2010 r.].
15
16
21
Nie powinno to nikogo dziwić. Kreml obawia się wzrostu potencjału bojowego chińskich sił zbrojnych. Jest to proces, któremu bardzo trudno zapobiec.
20 lat temu różnica między zaawansowaniem technologicznym broni produkcji
radzieckiej/rosyjskiej nad bronią produkcji chińskiej była bardzo duża; 10 lat
temu była duża. Obecnie można mówić o pewnej przewadze Rosji w tej materii
nad Chinami. Wszystko wskazuje na to, że za 10 lat technologiczna przewaga
Federacji Rosyjskiej nad ChRL będzie niewielka, a za 20 lat zupełnie zaniknie.
W 2030 r. trudno będzie powiedzieć, które siły zbrojne, rosyjskie czy chińskie,
są bardziej awangardowe i lepiej wyposażone. Wielce symptomatyczne są w tym
kontekście słowa Davida Szady’ego, byłego szefa kontrwywiadu USA, który mówiąc o chińskim postępie technicznym (dokonywanym częściowo w oparciu
o wykradanie technologii zagranicznych), stwierdził, że „w dwa, trzy lata Chiny dokonują czegoś, na co normalnie potrzeba dekady”17. Nawet jeżeli trochę
przesadził, to niewiele. Chińskie siły zbrojne i przemysł obronny nadal ustępują
nowoczesnością i zaawansowaniem technicznym Rosji i szeroko rozumianemu
Zachodowi, ale owa luka z roku na rok jest coraz mniejsza i nic nie wskazuje
na to, żeby trend ten miał ulec odwróceniu.
Rozpatrując całą kwestię z historycznego punktu widzenia, nasuwa się przypuszczenie, że integralności terytorialnej i niezawisłości Rosji bardziej zagrażają Chiny niż jakiekolwiek inne państwo z zachodniego czy islamskiego kręgu
kulturowego. Tymczasem wydaje się, że obecne władze rosyjskie częściej straszą społeczeństwo przed niebezpieczeństwem płynącym z Zachodu (zwłaszcza
ze strony USA) czy z południa, ze strony tzw. wojującego islamu. W przeszłości zaś wszelkie próby podbicia czy podporządkowania sobie Rosji wychodzące z kierunku zachodniego kończyły się spektakularnymi klęskami. Tak było
w 1612 r., w 1812 r. oraz w czasie I i II wojny światowej. W przeszłości jedynie
Mongołom, którzy najechali na Ruś w XIII w. ze wschodu, udało się podporządkować większość księstw ruskich, i to na wiele dziesięcioleci. W przeszłości
Rosji udawało się odeprzeć wielkie najazdy na swoje terytorium głównie dlatego, że dysponowała dwoma wielkimi przewagami nad swoimi adwersarzami: olbrzymim terytorium i olbrzymimi zasobami ludnościowymi. Olbrzymie
terytorium dawało Rosji równie olbrzymią głębię operacyjną, co bardzo pomogło Rosjanom odeprzeć wojska Napoleona i Hitlera. Przewaga ludnościowa
umożliwiła Rosji wystawianie coraz to nowych wojsk, czemu nie mogli sprostać
napoleońska Francja, kajzerowskie Niemcy czy hitlerowska III Rzesza. W jakimkolwiek ewentualnym przyszłym konflikcie z Chinami Rosja będzie dysponowała już tylko przewagą wynikającą z głębi operacyjnej. Dlatego z punktu
 K. Godlewski, Czas cyberwywiadu, „Dziennik. Polska, Świat, Europa”, http://dziennik.pl/swiat/
article135478/Czas_cyberwywiadu.html [dostęp 25.04.2010 r.].
17
22
widzenia Kremla tak istotne jest utrzymanie przewagi technicznej i jakościowej
rosyjskiej armii nad jej chińskim odpowiednikiem, bo przewagą w zasobach
ludzkich, i to gigantyczną, dysponują Chiny.
Robert Jakimowicz
Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie
Szanghajska Organizacja Współpracy –
wymiar gospodarczy
Szanghajska Organizacja Współpracy (SOW) jest organizacją regionalną,
grupującą obecnie takie państwa, jak: Rosja, Chiny, Kazachstan, Uzbekistan,
Tadżykistan i Kirgistan. Na prawach obserwatorów w jej pracach uczestniczą:
Iran, Indie, Pakistan i Mongolia (Mongolia uzyskała status obserwatora już
w 2004 r., natomiast pozostałe wymienione państwa w 2005 r.1). Ponadto dwa
państwa posiadają status partnerów dialogu z SOW – Białoruś i Sri Lanka,
a cztery podmioty – status gości: Afganistan, Stowarzyszenie Narodów Azji
Południowo-Wschodniej (ASEAN), Wspólnota Niepodległych Państw (WNP)
i Turkmenistan. Szanghajska Organizacja Współpracy została utworzona na
spotkaniu w Szanghaju w dniach 14–15 czerwca 2001 r. z przekształcenia organizacji pięciu państw, tzw. Szanghajskiej Piątki – Chin, Rosji, Kazachstanu,
Tadżykistanu i Kirgistanu, do której dołączył Uzbekistan, a która została powołana pięć lat wcześniej, tj. w 1996 r., z myślą o uregulowaniu wielu problemów,
m.in. granicznych pomiędzy uczestnikami forum, w tym demilitaryzacji granicy pomiędzy Chinami i Federacją Rosyjską2.
W roku powstania SOW – oprócz głównego obszaru działań organizacji, wyrażającego długoterminowe interesy jej dwóch najważniejszych państw członkowskich, tj. Rosji i Chin, dotyczące współpracy z krajami regionu w kwestiach
granicznych, bezpieczeństwa wojskowego i zwalczania wspólnych zagrożeń:
międzynarodowego terroryzmu, separatyzmu, islamskiego radykalizmu i handlu narkotykami – określone zostały płaszczyzny współpracy w zakresie energetyki, ekonomii oraz przemysłu i handlu. Te płaszczyzny z kolei, w odróżnieniu od Federacji Rosyjskiej, zaczęły stawać się priorytetowe dla Chin, o czym
 A. Scheineson, The Shanghai Cooperation Organization – Council on Foreign Relations, http://www.
cfr.org/publication/10883/shanghai_cooperaion_organization.html [dostęp 25.06.2010 r.].
2
 L. Swiridow, Prezydent Rosji zbiera liderów krajów SzOW i BRIC, „RIA Nowosti”, 15.06.2009,
http://leonidswiridow.blog.onet.pl/Prezydent-Rosji-zbiera-liderow,2.ID380811825,n [dostęp 1.04.2010 r.];
A. Scheineson, op. cit.
1
24
świadczyła wysunięta przez nie propozycja dotycząca regularnych spotkań ministrów gospodarki państw członkowskich i stworzenia udogodnień we wzajemnym handlu na lata 2001–20103. Ta zasadnicza zmiana strategii Pekinu
została w dużym stopniu spowodowana zmianą sytuacji w regionie Azji Centralnej, zwłaszcza po 11 września 2001 r., kiedy jej peryferyjny status przekształcił się w status o znaczeniu strategicznym4.
Dominującymi państwami w SOW od początku jej istnienia są, niewątpliwie, Rosja i Chiny, o czym decydują w zasadzie trzy czynniki: obszar terytorialny, liczba ludności i PKB.
Powierzchnia Federacji Rosyjskiej wynosi 17 980 242 km2, a Chińskiej Republiki Ludowej – 9 640 821 km2. Natomiast powierzchnia pozostałych państw
członkowskich przedstawia się następująco: Kazachstan – 2 724 900 km2, Uzbekistan – 447 400 km2, Kirgistan – 199 951 km2, Tadżykistan – 143 100 km2.
Liczba ludności ChRL osiągnęła w 2008 r. 1 mld 321 mln. Federacja Rosyjska na początku 2010 r. liczyła 141 mln 927 tys. obywateli. W pozostałych
krajach członkowskich sytuacja wygląda następująco: Uzbekistan – 27 mln 606 tys.
(początek 2010 r.), Kazachstan – 16 mln 196 tys. (2010 r.), Tadżykistan –
7 mln 100 tys. (2007 r.), Kirgistan – 5 mln 357 tys. (2008 r.).
PKB Chin za 2009 r. według wartości nominalnej i parytetu siły nabywczej
wyniosło 4 bln 908 mld 982 mln USD (8 bln 765 mld 240 mln USD), a Federacji Rosyjskiej 1 bln 229 mld 227 mln USD (2 bln 109 mld 551 mln USD).
O wiele skromniejsze jest PKB pozostałych państw członkowskich SOW:
Kazachstanu – 109 mld 273 mln USD (177 mld 545 mln USD), Azerbejdżanu – 43 mld 111 mln USD (74 mld 734 mln USD), Uzbekistanu – brak danych według wartości nominalnej (71 mld 501 mln USD), Tadżykistanu –
4 mld 982 mln USD (brak danych według parytetu siły nabywczej), Kirgistanu
– 4 mld 570 mln USD (brak danych według parytetu siły nabywczej)5.
Federacja Rosyjska i Chińska Republika Ludowa jako państwa dominujące
kierują się odmiennymi motywami wobec SOW. Dla Rosji stanowi ona przede
wszystkim istotną platformę dla koordynacji interesów rosyjsko-chińskich.
SOW jako organizacja międzynarodowa nie obejmuje krajów zachodnich i jest
niezwykle ważna jako podstawa dla szerszej współpracy z innymi niezachodnimi aktorami sceny międzynarodowej, szczególnie z Indiami, które, jak zostało
3
 Szanghajska Organizacja Współpracy. Regionalizm środkowoazjatycki, http://www.mierzejewski.or.pl/
teksty/sow.pdf [dostęp 1.04.2010 r.].
4
 V. Paramonow, A. Strokom, O. Stolpovsky, Stages of China’s Economic Policy in Central Asia, „Central
Asia and the Cucasus” 2010, vol. 11, issue 1, s. 112.
5
 Lista Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Kraje w PKB (PPP – parytet siły nabywczej) i PKB
(wartość nominalna), Wikipedia, wolna encyklopedia, s. 1–8, za: Report for Selected Countries and
Subjects – Gross Domestic Product Based on Purchasing-Power-Parity; Gross Domestic Product (2009),
The World Bank: World Development Indicator Database [on line], www.imf.org/external/pubs/ft/
weo/2010/01/weodata/index/aspx.
25
wspomniane na początku, mają status obserwatora6. Należy także podkreślić,
że powstanie „Szanghajskiej Piątki”, przekształconej następnie w SOW, pełni
niezwykle ważną rolę „amortyzatora” tarć rosyjsko-chińskich, z czego doskonale zdają sobie sprawę obie strony. Politycy rosyjscy mają świadomość, że nie są
w stanie powstrzymać rozwoju stosunków bilateralnych Chin z Kazachstanem,
Azerbejdżanem, Uzbekistanem i Tadżykistanem, byłymi republikami radzieckimi. Ich rozwój, także na płaszczyźnie multilateralnej, przy akceptacji rosyjskiego partnera, przynosi obu stronom wymiernie o wiele mniejsze straty niż
w kontekście bezpardonowej rywalizacji, w której Moskwa poniosłaby ogromne koszty, na które jej po prostu nie stać.
Ponadto Rosja postrzega SOW jako rozwijający się sojusz polityczno-militarny – w przeciwieństwie do ChRL, która widzi ją raczej jako strefę współpracy gospodarczej7. Dzięki Organizacji Chiny o wiele łatwiej mogą wchodzić ze
swoimi towarami na rynki Kazachstanu, Azerbejdżanu, Uzbekistanu i Tadżykistanu, a znaczenie zasobów energetycznych i innych ważnych bogactw posiadanych przez te kraje rośnie z roku na rok dla dynamicznie rozwijającej się
gospodarki chińskiej, co z kolei jest źródłem walki konkurencyjnej związanej
z wydobyciem i transportem owych bogactw8. Przy tym, co należy podkreślić,
gospodarka chińska, rozwijająca się dynamicznie od 1979 r. po dzień dzisiejszy, jest o wiele atrakcyjniejszym partnerem dla pozostałych azjatyckich państw
członkowskich SOW niż Federacja Rosyjska.
W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że obecny etap stosunków ChRL z państwami członkowskimi SOW oraz Turkmenistanem, poza Federacją Rosyjską,
po upadku Związku Radzieckiego jest trzecim etapem. Pierwszy obejmował
początek lat 90. i charakteryzował się nadzwyczaj ostrożnym zachowaniem
Chin wobec państw Azji Centralnej i nawiązywaniem z nimi pierwszych kontaktów handlowych. W tym czasie Azja Centralna nie zajmowała ważnego
miejsca w strategii zagranicznej Chin, ponieważ długoterminowe interesy Pekinu w regionie nie miały ani sprecyzowanego kształtu, ani możliwości ekonomicznych, polityczno-dyplomatycznych czy innych dla zyskania dostępu do
tego regionu. Poza tym Chiny w dalszym ciągu traktowały Azję Centralną jako
strefę wyłącznych interesów Moskwy i nie chciały blokować normalizacji stosunków chińsko-rosyjskich9. W tym czasie handlowe kontakty Chin z regionem rozwijały się spontaniczne. Drugi etap stosunków ChRL z krajami Azji
 D. Kerr, Central Asian and Russian Perspectives on China’s Strategic Emergence, „International Affairs”
January 2010, vol. 86, no. 1, s. 148.
7
 S. Turner, Russia, China and a Multipolar World Order: The Danger in the Undefined, „Asian
Perspective” 2009, vol. 33, no. 1, s. 174.
8
 D. Kerr, op. cit., s. 133.
9
 V. Paramonow, A. Strokom, O. Stolpovsky, op. cit., s. 107.
6
26
Centralnej obejmował okres od połowy lat 90. do powstania w 2001 r. SOW.
W tym czasie Chiny były coraz bardziej zainteresowane dostępem do surowców energetycznych w Azji Centralnej, szczególnie w Kazachstanie, oraz płaceniem za nie chińskimi produktami na tamtejszych rynkach, których populacja
liczyła w przybliżeniu 55 mln osób. To zwiększone zainteresowanie związane
było z realizowanym przez Pekin programem przyspieszonego rozwoju centralnych i zachodnich regionów ChRL, szczególnie Autonomicznego Regionu Xinjang-Uighur10. I wreszcie trzeci etap, który, jak zostało wspomniane, rozpoczął
się w roku powstania SOW i trwa po dzień dzisiejszy, można uważać za początek łagodnej ekspansji gospodarczej Chin w krajach Azji Centralnej. Pekin jest
szczególnie zainteresowany uzyskaniem dostępu do bogatych źródeł surowców
regionu oraz jego możliwościami tranzytowymi11.
Gospodarczy wymiar SOW zaczął rozwijać się od momentu utworzenia Organizacji. W dniach 13–14 września 2001 r. w Ałma-Acie doszło do pierwszego
spotkania szefów rządów państw członkowskich, na którym zostały omówione
kwestie regionalnej współpracy handlowo-gospodarczej oraz podpisano „Memorandum na temat podstawowych celów i kierunków regionalnej współpracy gospodarczej” i uruchomiono proces związany ze stworzeniem sprzyjających
warunków w dziedzinie handlu i inwestycji.
W maju 2002 r. odbyło się pierwsze posiedzenie ministrów gospodarki i handlu państw członkowskich SOW, a w listopadzie tego roku pierwsze posiedzenie ministrów transportu, na którym zostały omówione problemy i perspektywy rozwoju transgranicznych przewozów na obszarze terytorialnym SOW12.
Opracowanie i praktyczną realizację decyzji powierzono wielu fachowym
grupom roboczym, m.in. do spraw:
– rozwoju potencjału tranzytowego,
– nowoczesnych technologii informacyjnych i telekomunikacyjnych,
– dostosowania technicznych regulaminów, standardów i procedur oceny
zgodności,
– kompleksu paliwowo-energetycznego,
– współpracy celnej,
– handlu elektronicznego,
– wspomagania inwestycji,
– przygotowania propozycji dotyczących porządku kształtowania i funkcjonowania Funduszu Rozwoju SOW,
– turystyki,
– gospodarki wiejskiej13.
 Ibidem, s. 108.
 Ibidem.
12
 Ю. А. Никитина, ОДКБ и ШОС: модели регионализма в сфере безопасности, Moсква 2009,
s. 113–114.
13
 Ibidem.
10
11
27
W dniu 23 września 2003 r., na posiedzeniu rady szefów rządów państw
członkowskich SOW w Pekinie, został zatwierdzony „Program wielostronnej
współpracy handlowo-gospodarczej”. W dokumencie tym odnotowano cele,
zadania i metody ich realizacji w długoterminowej perspektywie, bo aż do 2020 r.
Na podobnym, wrześniowym posiedzeniu w 2004 r. w Biszkeku, stolicy
Kirgistanu, został zatwierdzony „Plan przedsięwzięć w realizacji programu wielostronnej współpracy handlowo-gospodarczej państw członkowskich SOW”,
który objął spis 127 konkretnych projektów współpracy w 11 różnych dziedzinach. Natomiast w październiku 2005 r. rządy państw członkowskich zatwierdziły mechanizm realizacji powyższego planu. Wówczas została podkreślona konieczność zorganizowania współpracy w dziedzinie zagospodarowania
pokładów ropy naftowej i gazu, budowy ropociągów i gazociągów, a także rozwoju współdziałania w dziedzinie wysokich technologii informacyjnych i telekomunikacyjnych14.
W latach 2002–2004 wartość obrotów handlowych ChRL z azjatyckimi
członkami SOW i Turkmenistanem sukcesywnie wzrastała i była o wiele wyższa niż w poprzednim okresie, tj. w latach 1992–2001. W omawianym okresie
w przypadku Kazachstanu, według chińskich danych statystycznych, wartość
wzajemnych obrotów handlowych wzrosła z 369 mln USD w 1992 r. do najwyższego poziomu 1 mld 557 mln USD w 2000 r., przy dodatnim saldzie
po stronie Kazachstanu. W tym czasie wartość obrotów handlowych z Uzbekistanem wzrosła z 40 do 200 mln USD, z Kirgistanem ze 100 do 200 mln
USD, z Tadżykistanem i Turkmenistanem zazwyczaj nie przewyższała poziomu od 10 do 20 mln USD15. Natomiast wartość obrotów chińsko-kazachskich
wyniosła w 2002 r. 1 mld 954 mln USD, w 2003 r. – 3 mld 291 mln USD, a w
2004 r. – 4 mld 980 mln USD. Natomiast z Uzbekistanem w 2002 r. była niższa niż w 2000 r., osiągając poziom 131 mln USD, w 2003 r. osiągnęła poziom
347 mln USD, a w 2004 r. 575 mln USD. W przypadku obrotów chińskokirgiskich była ona wyższa w 2004 r., gdyż osiągnęła 602 mln USD. O wiele skromniej wyglądała wartość obrotów handlowych Chin z Tadżykistanem
i Turkmenistanem. Wyniosła ona w 2004 r. odpowiednio prawie 69 mln USD
i około 99 mln USD16. Dane te wyraźnie wskazują na radykalną zmianę sytuacji w dynamice obrotów handlowych ChRL z azjatyckimi członkami SOW
i Turkmenistanem. W kolejnych latach zwiększała się również wartość obrotów
handlowych Chin z krajami Azji Centralnej. O ile w 2001 r., jak wynika z po Ibidem.
 В. Я. Портяков, Торговля Китая и России с государствами Центральной Азии [w:] Россия и Китай в Шангхайской организации сотрудничества, отв. ред. А. В. Болякто, Moсквa 2006, s. 93.
16
 Ibidem.
14
15
28
niższej tabeli, ich wartość wyniosła 1 mld 478 mln USD, o tyle w 2008 r. osiągnęła 20 mld 170 mln USD. Zatem wartość obrotów wzrosła 13,6 razy.
Handel ChRL z krajami Azji Centralnej
(2001–2008)
Rok
2001
2002
2003
2004
2005
2006
2007
2008
Obroty handlowe
w mln USD
1478
2798
3305 (4100)
4337 (5848)
8297 (10 294)
10 796 (13 350)
16 038 (20 576)
20 170 (27 845)
Eksport Chin do AC
w mln USD
856
1569
1911
2545
4713
6338
9571
11 553
Import Chin
z AC
w mln USD
622
1229
1394
1792
3584
4458
6467
8617
Źródło: V. Paramonow, A. Strokom, O. Stolpovsky, Stages of China’s Economic Policy
in Central Asia, „Central Asia and the Cucasus” 2010, vol. 11, issue 1, s. 115. [Liczby
dotyczące obrotów handlowych za lata 2003–2008 są danymi Ministerstwa Handlu
ChRL. Mniejsze kwoty są ujęte w statystycznych tablicach wolumenu krajów regionu,
tzw. handlu wahadłowego.]
Zdecydowanie korzystniej w pierwszej połowie obecnej dekady XXI w.,
w porównaniu z ChRL, wyglądała wartość obrotów Federacji Rosyjskiej z państwami Azji Centralnej, członkami SOW i Turkmenistanem. Wartość obrotów
handlowych rosyjsko-kazachskich wyniosła w 2002 r. 4 mld 349 mln USD,
w 2003 r. – 5 mld 754 mln USD, a w 2004 r. – 8 mld 124 mln USD. Na drugim miejscu w 2004 r. znalazły się obroty handlowe Rosji z Uzbekistanem –
1 mld 379 mln USD, następnie z Kirgizją – 416 mln USD, Turkmenistanem
– 285 mln USD i Tadżykistanem 258 mln USD17. Większa wartość obrotów
handlowych Rosji z członkami SOW, w porównaniu z ChRL, wynikała prawdopodobnie z wcześniejszych powiązań gospodarczych tych państw w okresie
istnienia Związku Radzieckiego, w skład którego wchodziły one jako republiki
przez kilkadziesiąt lat, oraz intensywnej polityki władz rosyjskich, realizowanej
w ramach koncepcji tzw. bliskiej zagranicy, do której Federacja Rosyjska zalicza
wszystkie niepodległe państwa wyłonione z ZSRR.
Należy w tym miejscu także zaakcentować obawy zarówno krajów Azji Centralnej, jak i Federacji Rosyjskiej związane z przyszłą chińską ekspansją gospodarczą. Wyrazem tych obaw stało się odwlekanie terminu stworzenia Strefy Wolnego Handlu, który został uwzględniony w „Programie wielostronnej
współpracy handlowo-gospodarczej do 2020 roku”. Chiny, nie mogąc przełamać wspomnianych obaw, zawarły dwustronne porozumienia o stworzeniu
 Ibidem, s. 96.
17
29
takich stref przynajmniej w skromnych rozmiarach. Na przykład na granicy
Kazachstanu z Chinami stworzono kilka niedużych stref wolnego handlu18.
Niemniej jednak strona chińska konsekwentnie podkreślała, że swobodny ruch
kapitałów, towarów i ludzi jest konieczny na obszarze SOW dla polepszenia
społeczno-gospodarczych warunków życia. Faktycznie, potok tanich towarów, jak podkreślał tadżycki ekonomista Ch. Umarow, pomógł Tadżykistanowi
w walce z biedą. Według danych za lata 2005–2006 dzięki dostępności wspomnianych towarów procent biedniejszej ludności w ogólnej strukturze demograficznej Tadżykistanu obniżył się z 83,4% do 64%. Jak dalej zaznacza Umarow, rezultat ten może okazać się pozytywny tylko w krótkiej perspektywie, a w
długoterminowej chińska ekspansja handlowa prawdopodobnie doprowadzi do
dalszego obniżenia produkcji przemysłowej, co oznacza utrwalenie statusu krajów Azji Centralnej jako surowcowych dodatków dla Chin19. Niemniej jednak
w warunkach opracowania i realizacji międzynarodowych programów integracji produkcyjnej i naukowo-technicznej oraz tworzenia wspólnych przedsięwzięć (joint ventures) oraz organizacji pojawią się ogólne interesy gospodarcze
SOW. Zatem realna integracja gospodarcza SOW musi wyjść daleko poza ramy
samej strefy wolnego handlu20.
W 2007 r. rozpoczęto praktyczną fazę realizacji dwóch „pilotażowych” projektów w dziedzinie transportu:
– „Synchroniczna realizacja budowy dróg samochodowych Wołgograd –
Astrachań – Atyran – Bejneu – Kungrad i Aktau – Bejneu – Kungrad w składzie
międzynarodowej trasy transportowej z budową mostu przez rzekę Kigacz”,
– „Rozwój transportowej trasy samochodowej Osz – Sarytasz – Irkesztam –
Kaszgar, Bratstwo – Duszanbe – Karamyk – Irkesztam – Kaszgar z budową w mieście Kaszgar terminalu przeładunkowego dla multimodalnych przewozów”.
W dziedzinie nowoczesnych technologii informacyjnych i telekomunikacyjnych przystąpiono do realizacji „pilotażowego” projektu „Organizacja współdziałania transgranicznego z wykorzystaniem elektronicznego podpisu cyfrowego państw członkowskich SOW”. Oprócz tego kraje przystąpiły do uzgodnienia
projektu „Szybkiej magistrali informacyjnej Szanghajskiej Organizacji Współpracy”21.
Istotną rolę w realizacji „pilotażowych” projektów miały odegrać powołane przy SOW struktury nierządowe, takie jak: Rada Handlowa i Zjednoczenie Międzybankowe. Ich zadanie miała stanowić mobilizacja zasobów inwesty Ю. А. Никитина, op. cit., s. 117.
 Ibidem, s. 117–118.
20
 В. A. Матвеев, Экономические аспекты устойчивого развития государств Центральной Азии –
членов ШОС [w:] Россия и Китай…, s. 100.
21
 Ю. А. Никитина, op. cit., s. 114–115.
18
19
30
cyjnych. Rozpoczęto także prace nad stworzeniem Funduszu Rozwoju SOW.
Na realizację serii projektów infrastrukturalnych w krajach Azji Środkowej
Chiny wydzieliły w 2004 r. niskooprocentowane środki kredytowe w wysokości 900 mln USD22.
Ponadto w wymianie poglądów między rządami, kręgami przedsiębiorców
i finansistów państw członkowskich SOW istotną rolę odgrywają takie platformy, jak:
– Euroazjatyckie Forum Gospodarcze, organizowane przez Sekretariat SOW,
– ESKATO i Bank Rozwoju Chin, otwarty w Spijanie w listopadzie 2005 r.,
– Handlowo-Przemysłowe Forum SOW w Szanghaju (czerwiec 2006 r.),
– Bajkalskie Forum Gospodarcze, przeprowadzane corocznie od 2003 r.,
– Targi w Urumczi23.
Uruchomiony został także portal internetowy „Regionalna Współpraca Gospodarcza Szanghajskiej Organizacji Współpracy” (http://www.sco-ec.gov.cn/
crweb/index_scoec.jsp), który dostarcza informacji związanych z klimatem inwestycyjnym i bazą norm prawnych państw członkowskich SOW. Niewątpliwie pomaga on w rozszerzaniu kontaktów między handlowymi kręgami samych krajów członkowskich. Rozpoczęto też opracowanie „Porozumienia o
poszerzeniu i wspólnej ochronie inwestycji SOW”24.
Do ważnych kierunków współpracy, zarówno dla państw członkowskich
SOW, jak i dla państw obserwatorów, należy współpraca paliwowo-energetyczna. Jej celem jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego nabywców
i dostawców. W 2006 r. strona rosyjska wysunęła inicjatywę stworzenia Klubu Energetycznego Państw Członkowskich SOW. Propozycja została przyjęta,
a regulamin Klubu Energetycznego został podpisany w 2007 r. Pełni on charakter organu doradczego, skupiającego przedstawicieli biznesu, kręgów państwowych i ekspertów do prowadzenia „rozszerzonego dialogu” w kwestiach bezpieczeństwa energetycznego. W tym samym roku Kazachstan opracował azjatycką
strategię energetyczną, której cel sprowadza się do poszukiwania równowagi interesów między producentami, konsumentami i osobami zajmującymi się przesyłem energii25.
Państwa obserwatorzy: Iran, Indie, Pakistan i Mongolia wyraziły największe
zainteresowanie pracami wyspecjalizowanych struktur SOW i realizacji ogólnoregionalnych projektów w dziedzinie gospodarczej. W związku z wyrażonym
zainteresowaniem na szczycie SOW w 2007 r. podkreślono, że Organizacja wystąpi z propozycją nawiązania współpracy z tymi krajami nie tylko w dziedzinie
politycznej, ale także gospodarczej26.
 Ibidem.
 Ibidem.
24
 Ibidem, s. 116.
25
 Ibidem.
26
 Ibidem, s. 117.
22
23
31
Współpraca paliwowo-energetyczna jest szczególnie ważna dla dynamicznie
rozwijającej się gospodarki chińskiej. Odkąd Azja, w tym państwa członkowskie SOW, stała się ważną bazą importu ropy naftowej dla Chin, problemy bezpieczeństwa państwa chińskiego objęły także, poza kwestią terroryzmu, bezpieczeństwo chińskich inwestycji i dostaw surowców energetycznych27.
Do najważniejszych sukcesów Chin na polu wspomnianej współpracy należy zaliczyć podpisanie dwustronnych porozumień energetycznych z Kazachstanem, Uzbekistanem i Turkmenistanem. Podobnie porozumienia dotyczące
pomocy finansowej były dwustronne. Prezydent Hu Jintao złożył ofertę dotyczącą pożyczek dla członków SOW na szczycie 15 czerwca 2006 r. w Szanghaju,
ale porozumienia zapewniające Tadżykistanowi 600 mln USD i Kirgistanowi
300 mln USD w kredytach zostały podpisane obustronnie. Brak porozumień
multilateralnych wynikał z niechęci tych krajów do połączenia przestrzeni gospodarczej z Chinami, a ponadto oparte były one na gospodarczej i suwerennej
korzyści28. Poza niechęcią wzrastała także świadomość krajów Azji Centralnej
w kategorii interesów gospodarczych, znaczenia posiadanych zasobów energetycznych i innych ważnych bogactw naturalnych, co pozwalało na umiejętne
wykorzystywanie konkurencyjnej walki o nie29.
Na szczycie państw członkowskich SOW w Biszkeku, stolicy Kirgistanu,
16 sierpnia 2007 r. zgodzono się na powstanie „zjednoczonego rynku energetycznego” dla eksportu ropy naftowej i gazu, z którym równolegle ma mieć
także miejsce promocja regionalnego rozwoju poprzez preferencyjne porozumienia energetyczne30. Należy jednak podkreślić w tym miejscu, że współpraca
energetyczna Azji Centralnej jest zazwyczaj prowadzona poza auspicjami SOW.
Na przykład Rosja zapewniła sobie ostatnio porozumienia z kilkoma swoimi sąsiadami z Azji Centralnej dotyczące zbudowania dwóch rurociągów gazowych.
Natomiast Chiny budują obecnie rurociąg ropy naftowej z Morza Kaspijskiego do zachodnich Chin przez Kazachstan, a w 2006 r. inny rurociąg rozpoczął przesyłanie ropy naftowej pomiędzy obu krajami31. Sytuacja ta, oczywiście,
nie sprzyjała wielostronnej współpracy energetycznej SOW. Niemniej jednak
w 2008 r. kazachski premier Karim Massimow, czyniąc aluzję do zbliżającego
się spotkania ministrów energetyki SOW, zapewnił, że „istniejący system rurociągów w przestrzeni SOW, łączący Rosję, państwa Azji Centralnej i Chiny,
jest poważną podstawą dla powstania zjednoczonej przestrzeni energetycznej
SOW”. Następnie wyraził nadzieję, że „projekty dotyczące powstania zjedno D. Kerr, op. cit., s. 139.
 Ibidem, s. 147.
29
 Ibidem, s. 133.
30
 A. Scheineson, op. cit.
31
 Ibidem.
27
28
32
czonego rynku energetycznego i wspólnego korytarza transportowego SOW
mogłyby się stać wyraźnymi przykładami globalnego zbliżenia w zdefiniowaniu
form i mechanizmów współpracy”32.
W 2007 r. SOW zainicjowała ponad 20 projektów na dużą skalę, związanych z transportem, energią i telekomunikacją, a ponadto prowadziła regularne spotkania na temat m.in. gospodarki i bankowości33. W Biszkeku zostało zaś
podpisane „Długoterminowe porozumienie na temat stosunków sąsiedzkich”34.
Prezydent Władimir Putin tuż przed rozpoczęciem szczytu obiecał, że jego kraj
zainwestuje 2 mld USD w Kirgistanie, dodając, że Rosja sfinansuje tylko dobre
projekty35. W tym samym roku Moskwa podpisała umowy z Turkmenistanem
i Kazachstanem, zobowiązujące te państwa do budowy gazociągu przez Morze
Kaspijskie, którego celem jest dostarczanie gazu do Europy przez terytorium Rosji36.
We wspomnianym okresie zostało podpisanych także wiele dwustronnych
porozumień między Federacją Rosyjską i Chinami. Na przykład w rosyjskochińskiej współpracy inwestycyjnej osiągnięto porozumienie w kwestii wielu dużych i średnich projektów inwestycyjnych. Przewidywana wartość chińskich inwestycji w Rosji do 2020 r. ma wynieść do 12 mld USD37. W 2005 r.
prezydenci Władimir Putin i Hu Jintao podpisali dwustronne porozumienie
o współpracy w dziedzinie ropy naftowej i gazu oraz elektroenergetyki. Zdecydowano także o udzieleniu sobie pomocy w realizacji rosyjsko-chińskich projektów w dziedzinie ropy naftowej i gazu, wliczając w to projekt budowy rurociągów ropy naftowej z Rosji do Chin, i projekty wspólnego zagospodarowania
złóż ropy naftowej i gazu na terytorium obu krajów38.
W 2006 r. wartość rosyjsko-chińskich obrotów handlowych wyniosła – według danych rosyjskich – 33 mld USD, natomiast według danych chińskich
– 33 mld 386 mln USD39. Był to zatem wyraźny wzrost wartości obrotów
 Ibidem.
 Ibidem.
34
 Spotkania na szczycie SOW odbywają się raz w roku: 14–15 czerwca 2001 r. – Szanghaj (Chiny),
powstanie SOW; 7 czerwca 2002 r. – Sankt Petersburg (Rosja); 29 maja 2003 r. – Moskwa (Rosja);
17 czerwca 2004 r. – Taszkient (Uzbekistan); 5 lipca 2005 r. – Astana (Kazachstan); 15 czerwca 2006 r. –
Szanghaj (Chiny); 16 sierpnia 2007 r. – Biszkek (Kirgistan); 28 sierpnia 2008 r. – Duszanbe (Tadżykistan);
2009 r. – Jekatierinburg (Rosja) – Backrounder: Brief History of Shanghai Cooperation Organization
„News China View”, http: news.xinuanet.com/english/2009-06/16/centent_11550837 [dostęp 6.04.2010 r.];
Russia 15-16 JUN 2009 Shanghai Cooperation Organization Leaders Convene, http://www.newsahead.
com/preview/2009/06/15/russia-15-16-jun-2009-shanghai.cooperation-organization [dostęp 6.04.2010 r.].
Następny szczyt, w 2010 r., przewidziano w Taszkiencie (Uzbekistan).
35
 Central Asia: SCO Leaders Focus on Energy, Security, Cooperation, http://www.rferl.org/content/
article/1078178.html [dostęp 6.04.2010 r.].
36
 http://www.naleniucha.pl/books/182614-nowa-zimna-wojna-cz-ii/ [dostęp 1.04.2010 r.].
37
 И. Рогачев, Российско-китайский саммит 2005 года, „Международная жизнь” 2005, nr 7–8, s. 39.
38
 Ibidem.
39
 О российско-китайском торгово-экономическом сотрудничестве (17.09.2007), http://www.mid.
ru/nsrasia.nsf/1083b7937ae580ae432569e7004100c2/7be547fca. Według Direction of Trade Statistics
Yearbook 2007 wartość rosyjsko-chińskich obrotów handlowych za 2006 r. wyniosła 28 622 mld USD.
32
33
33
wzajemnych w stosunku do 2001 r., czyli roku powstania SOW, w którym wyniosła ona 5 mld 632 mln USD40.
W 2001 r. populacja w Rosji spadła nieznacznie, do 142 mln, mając imigrację netto z innych części WNP, ale przewidziany jest spadek do 123 mln
w 2025 r. i być może do 102 mln do 2050 r., co oznacza znaczące wyludnienie Syberii i Rosyjskiego Dalekiego Wschodu. W tym czasie w zachodnich
i centralnych Chinach miał miejsce odmienny trend. Aby zniwelować parcie
ku wschodniemu wybrzeżu, władze Chin podjęły poważny wysiłek odwrócenia migracji ku zachodnim prowincjom według planu Wielkiego Zachodniego Rozwoju i Otwartej Strategii (Xibu Da Kaifa Zhanlue), którego wdrażanie
w życie rozpoczęto w 2000 r. Analitycy z Kazachstanu oceniali wówczas, że
populacja zachodnich Chin pomiędzy 2000 a 2005 r. wzrośnie o 15 mln lub
około 4%, co stanowi średnią narodową. Jednak w Xinjiangu, który sąsiaduje
z Azją Centralną, Afganistanem i Pakistanem, w tym samym czasie populacja
wzrosła o 9%, co miało wynikać z migracji sponsorowanej przez państwo. Ruch
ten, idący w kierunku zachodniej granicy, jest odczuwany poza tym jako nowa
strategia gospodarcza Chin i pomoc dyplomatyczna dla Azji Centralnej, prowadząca do wzrostu obecności planistów i robotników, co wynika z projektów
handlowych i eksploatacyjnych41.
Z chińskiego punktu widzenia najważniejsze są te projekty, które otwierają korytarze Zachód – Wschód dla ruchu towarów, ludzi i zasobów. Korytarze kolejowe, drogowe, powietrzne i energetyczne, powstałe albo planowane,
sprzyjają tworzeniu korzystnych warunków politycznych i związanych z bezpieczeństwem. Z perspektywy środkowoazjatyckiej realizacja tych projektów,
uwzględniających liczebność i mobilność chińskiej populacji, wiąże się ze strategicznymi celami państwa chińskiego42.
Gospodarka chińska, w porównaniu z pozostałymi gospodarkami państw
członkowskich SOW, jest najbardziej nowoczesna, co ma odzwierciedlenie,
na przykład, w strukturze obrotów handlowych. I tak w 2007 r. 52% chińskiego transportu z Rosji stanowiły minerały, wliczając w to minerały energetyczne, i 19% produkty drzewne, podczas gdy 40% chińskiego eksportu to tekstylia (wyroby włókiennicze) i obuwie, a 30% maszyny i elektronika. Nadwyżka
handlowa Chin w 2007 r. wyniosła 8,8 mld USD przy obrotach towarowych
48,1 mld USD. W 2006 r. Chiny miały nadwyżkę handlową 3,4 mld USD
przy obrotach o wartości 12 mld USD z pięcioma państwami Azji Centralnej, z których Kazachstan miał udział 8,3 mld USD i Kirgistan 2,2 mld USD.
 Direction of Trade Statistics Yearbook 2007, International Monetary Found.
 D. Kerr, op. cit., s. 138.
42
 Ibidem.
40
41
34
W Kazachstanie na strukturę eksportu składają się zasoby surowcowe, obliczane na 37%, i metale na 43%. Jeśli chodzi o strukturę importu, to tekstylia
i obuwie osiągnęły 38%, a maszyny i plastyk 20%43.
Dynamika obrotów handlowych z państwami członkowskimi SOW i Turkmenistanem niewątpliwie wiąże się z intensyfikacją działalności ChRL i chińskich firm w projektach inwestycyjnych.
W Kazachstanie wolumen chińskich inwestycji i pożyczek jest oceniany
w przybliżeniu na 8,5 mld USD, z czego 8 mld USD to inwestycje, a w przybliżeniu 550 mln USD to pożyczki. W latach 2009–2010 liczba chińskich pożyczek może wzrosnąć o kolejne 10 mld USD, wliczając w to 5 mld USD dla
KazMunaiGaz Company. To ostatnie porozumienie zostało osiągnięte podczas
wizyty prezydenta Kazachstanu w Chinach w kwietniu 2009 r. Ponadto Chiny
wykupiły udziały w Kazachstanie, przede wszystkim w przemyśle ropy naftowej
i gazu, na ogólną sumę co najmniej 6,2 mld USD.
W Kirgistanie wolumen chińskich pożyczek i inwestycji oblicza się pomiędzy 175 mln USD a 182 mln USD, z czego od 116 od 118 mln USD to pożyczki, a w przybliżeniu 41–50 mln USD to inwestycje. Poza tym Chiny zakupiły udziały w Kirgistanie na 10 mln USD w przemyśle górniczym (pole
Kuru-Tegerek, rudy metalu).
W Tadżykistanie wolumen chińskich pożyczek i inwestycji jest oceniany
w przybliżeniu na 640 mln USD. Oprócz tego Chiny wykupiły udziały na całkowitą sumę 81,6 mln USD. Na mocy umowy udział pożyczek chińskich w tadżyckiej gospodarce obejmuje pożyczki na sumę 604 mln USD. Bezpośrednie inwestycje chińskie w tadżyckiej gospodarce są jeszcze małe i liczą od 36
do 50 mln USD.
W Turkmenistanie wolumen wszystkich chińskich pożyczek i inwestycji w tamtejszą gospodarkę liczy trochę więcej niż 1,1 mld USD, obejmując
w przybliżeniu 700 mln USD w pożyczkach i w przybliżeniu 450 mln USD
w inwestycjach. Niektóre źródła finansowe ChRL w Turkmenistanie (w przybliżeniu 200 mln USD, tj. około 1,5 mld juanów) są podawane w narodowej
walucie Chin. W czerwcu 2009 r. turkmeński prezydent Berdymukhammedov
i wicepremier ChRL Li Kejiang podpisali komplet porozumień, zgodnie z którymi Pekin udzieli Ashghabadowi dodatkowych pożyczek celowych na kwotę
3 mld USD na rzecz zagospodarowania największego pola gazowego w kraju
Południowego Iolotanu.
W Uzbekistanie wolumen chińskich inwestycji i pożyczek wynosi w przybliżeniu 365 mln USD, około 170 mln USD w pożyczkach i w przybliżeniu
195 mln USD w inwestycjach44.
 Ibidem, s. 139.
 V. Paramonow, A. Strokom, O. Stolpovsky, op. cit., s. 113–114.
43
44
35
Jak widać z powyższego, światowy kryzys finansowy, który wybuchł w drugiej połowie 2008 r. w Stanach Zjednoczonych, nie wpłynął na chiński system
finansowy, który został przed nim skutecznie ochroniony. Oczywiście celowe
pożyczki i inwestycje, choć bilateralne, były realizowane, jak to podkreślano
w Chinach, w ramach funkcjonowania Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Jednak zwiększone inwestycje w infrastrukturę państw SOW są realizowane
wzdłuż granicy z ChRL, co ma zapewnić trwałe połączenie terytoriów tych krajów z zachodnimi Chinami. Niewątpliwie istotnym elementem jest tu istniejąca
już strefa wolnego handlu między Chinami i Kazachstanem, obejmująca chińską prowincję Xinjiang i kazachski rejon Khorgos. Ponadto Pekin jednostronnie utworzył antykryzysowy fundusz stabilizacyjny w wysokości 10 mld USD
w obrębie SOW, oferujący w jego ramach tanie, krótkoterminowe finansowanie
dla takich priorytetowych sektorów jak energetyczny i infrastrukturalny. Moskwa odmówiła współfinansowania funduszu pomimo wielu próśb skierowanych pod jej adresem, m.in. z powodu braku dostatecznej kontroli nad nim45.
Realizacja jednego z zasadniczych celów SOW, tj. jej rozwoju gospodarczego,
przyczynia się do powstania coraz bardziej widocznej luki pomiędzy rosyjskimi
i chińskimi interesami. Ostrożna przewaga gospodarcza Pekinu, i w ten sposób
jego zdolność do użycia SOW dla własnych gospodarczych celów, powoduje, że
Rosja blokuje wiele wysiłków związanych z pogłębieniem integracji. Moskwa
sprzeciwiła się propozycji chińskiego premiera Wen Jiabao stworzenia strefy
wolnego handlu SOW. Opowiedziała się natomiast za rozwinięciem kontrolowanego przez nią funduszu EurAsEC, który obejmuje Rosję, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan i Białoruś, ale wyraźnie pomija Chiny46.
Globalny kryzys finansowy powiększył różnice w rosyjskim i chińskim potencjale gospodarczym, jak również w aspiracjach. Moskwa, twardo dotknięta przez światowy kryzys finansowy, została zmuszona do ograniczenia wielu
swoich projektów w Azji Centralnej. Musiała renegocjować warunki nierentownych regionalnych umów energetycznych. Ponadto wiele projektów, które mimo to nie zostały porzucone – takich jak hydroelektrownia Kambarata
w Kirgistanie – zostało bardziej opartych na względach politycznych niż handlowych47.
Nowa sytuacja stała się irytująca dla Moskwy, gdyż w ostatnich latach Rosja należała do krajów odnotowujących dość wysokie tempo wzrostu gospodarczego. Jednak w 2009 r. w gospodarce rosyjskiej nastąpiło spowolnienie wzro45
 A. Cooley, Cooperation Gets Shanghaied. China, Russia, and the SCP, „Foreing Affairs”, http://www.
foreignaffairs.com/articles/65724/alexander-cooley/cooperation-gets [dostęp 4.06.2010 r.].
46
 Ibidem.
47
 Ibidem.
36
stu, za które odpowiedzialne są wspomniany światowy kryzys finansowy oraz
spadek cen ropy naftowej. W 2009 r. PKB Federacji Rosyjskiej spadło o 7,9%,
produkcja przemysłowa o 10,8%, inwestycje w kapitał podstawowy o 17%.
Natomiast obroty handlowe z zagranicą wyniosły w 2009 r. 469 mln USD,
tzn. zmniejszyły się w porównaniu z analogicznym okresem 2008 r. o 36,2%.
Eksport wyniósł 301,7 mld USD, co oznaczało spadek rzędu 35,5%48.
W styczniu 2010 r. Muratbek Sansyzbayewich Imanalew z Kirgistanu został
trzecim sekretarzem generalnym SOW49. Podczas swojej pierwszej konferencji
prasowej w Pekińskim Centrum Informacji Rosyjskiej Agencji Informacyjnej
Novosti RIA, 3 lutego, Imanalew zobowiązał się do położenia nacisku na bezpieczeństwo regionalne, umacnianie współpracy gospodarczej pomiędzy państwami członkowskimi i ciągłe podnoszenie międzynarodowego wpływu SOW50.
W swoich odpowiedziach nawiązał do szczytu w Jekaterinburgu, uwieńczonego ratyfikacją Deklaracji Jekaterinburskiej w 2009 r. W dokumencie tym
liderzy krajów członkowskich wyjaśnili główne zadania SOW na lata 2010–
2012. Imanalev podkreślił, że przez następne trzy lata będzie starał się wdrożyć
w życie cele przedstawione w wymienionej deklaracji. Wymienił trzy zadania,
które stoją przed nim, a wśród nich umocnienie współpracy gospodarczej w obrębie SOW51.
Kończąc analizę wymiaru gospodarczego SOW, można wysunąć kilka wniosków.
Po pierwsze, SOW jest wynikiem zasadniczych zmian dokonujących się na
arenie międzynarodowej, szczególnie związanych z procesem globalizacji, który wymusza powstawanie organizacji multilateralnych, zwłaszcza o charakterze
politycznym, gospodarczym i militarnym.
Po drugie, zarówno Rosji, jak i Chinom SOW umożliwia, poza współpracą
miękką, rywalizację w płaszczyźnie gospodarczej.
Po trzecie, SOW stanowi ważną platformę dla budowy pozycji Rosji i Chin
w tym regionie, a pozostałe kraje członkowskie nie są dzięki niej zmuszane do
wyboru pomiędzy obu mocarstwami regionalnymi, czyli znika dylemat balansowania między Moskwą a Pekinem.
Po czwarte, dzięki SOW państwa członkowskie Azji Centralnej mają niepowtarzalną okazję na permanentne podnoszenie poziomu gospodarczego swoich
krajów, tym samym mając szansę pojawić się na trwałe na szerszym forum politycznym, nie tylko regionalnym.
 Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego i Handlu FR, Państwowy Komitet Statystyki FR.
 Wcześniej funkcję sekretarza generalnego SOW sprawowali Zhang Deguang i Bolat Nurgalijew.
50
 An Advancing Alliance, „Beijing Review”, 18.02.2010.
51
 Ibidem.
48
49
37
Ponadto Szanghajska Organizacja Współpracy stanowi ważny element obecnego świata wielobiegunowego. Nie należy zapominać, że w najbliższej przyszłości kraje uczestniczące w pracach SOW na prawach obserwatorów – Iran,
Indie, Pakistan i Mongolia – staną się jej pełnoprawnymi członkami, co zasadniczo zmieni wagę tej organizacji nie tylko w wymiarze azjatyckim, ale także
globalnym. Przy tym należy pamiętać o tym, że żadne z państw zachodnich nie
jest i nie będzie członkiem tej organizacji.
Rafał Kwieciński
Wyższa Szkoła Administracji w Bielsku-Białej
„Serce Świata” czy Arteria Wschodu?
GEOPOLITYCZNA I GEOEKONOMICZNA
POZYCJA SYBERII
Rozwój Rosji wiązał się z jej ekspansją lądową. Arnold J. Toynbee uważa, że
to bodziec naporu, charakterystyczny dla narodów wywodzących się z „prowincji pogranicznych”, był nie tylko impulsem dla powstania państwa rosyjskiego,
ale także dla tradycji podbojów1. Historycy wskazują, że w XVI w. utrwaliły
się trzy zasadnicze kierunki ekspansji imperium: północno-zachodni (w stronę Morza Bałtyckiego), południowy (w stronę Morza Czarnego) oraz wschodni (w stronę Oceanu Spokojnego). Na drodze tego ostatniego kierunku leżała
Syberia.
Ekspansja w kierunku wybrzeża Oceanu Spokojnego, zapoczątkowana
w drugiej połowie XVI w. i skierowana przeciwko chanatowi syberyjskiemu,
niezwykle szybko zyskała sobie motywy ekonomiczne2.
Od połowy XVII w. rosyjskie parcie na wschód odbywało się także kosztem
Chin. Traktat z Nerczyńska (1689 r.) i pokój wieczysty podpisany w Kiachcie (1728 r.) nie zahamowały rosyjskiej ekspansji3. W XX w. stosunki rosyjsko-chińskie ewoluowały od współpracy, przez ścisły sojusz, następnie otwartą wrogość, aż po obecną równoczesną współpracę i rywalizację, uwieńczone
1
 Zachowując kategorie i pojęcia Arnolda J. Toynbee, musimy dodać, że odpowiedzią na wyzwanie
„naporu” ze strony środowiska zewnętrznego było stworzenie nowej struktury społecznej, Kozaków,
„na wpół monastycznego bractwa wojskowego”, którzy „w 1586 r. przekroczyli dział wodny między
Wołgą a rzeką Ob i przed upływem 1638 r. eksploracja dróg wodnych Syberii przywiodła ich na wybrzeża
Pacyfiku w rejonie Morza Ochockiego” – A. J. Toynbee, Studium historii, skrót dokonany przez D. C. Somervella, Warszawa 2000, s. 114–124, zob. zwłaszcza s. 115–117.
2
 Ekspansję bezpośrednio zapoczątkowało przyznanie w 1558 r. kupcom moskiewskim Stroganowom
przywileju od Iwana IV na „kamskie bogate miejsca”, zob.: J. Ochmański, Dzieje Rosji do roku 1861,
Poznań 1986, s. 118–119. W XVII w. budżet carski w 1/3 zasilała syberyjska danina w naturze, czyli jasak.
3
 W 1860 r. Rosja uzyskała Kraj Ussuryjski. W okresie istnienie ZSRR spory graniczne nie wygasły,
mimo upływu czasu i mimo że od 1949 r. Chiny były państwem socjalistycznym. Granice między obu
państwa uregulowały dopiero dwustronne umowy podpisane przez Federację Rosyjską i ChRL w 1991
i 2004 r. Trudno stwierdzić obecnie, czy proces wytyczania granicy został całkowicie zakończony.
40
w 1996 r. „współpracą strategiczną”. W dużej mierze przyszłość Syberii będzie
zależała od przyszłych stosunków chińsko-rosyjskich.
METODA
Myśl geopolityczna zakłada istnienie szczególnego związku między geografią
i polityką4. Geopolityka nie jest nauką, ani nawet teorią, a jedynie perspektywą
badawczą. Jest „geografią w służbie władcy”. Klasyczne podejścia geopolityczne uwzględniały wpływ środowiska naturalnego na decyzje ludzkie; wśród nich
można wymienić: położenie, ukształtowanie terenu, powierzchnię, klimat, dostęp do morza i wiele innych.
Powstanie geopolityki w dużej mierze wiąże się z dziewiętnastowiecznym
rozwojem geografii; w znacznym stopniu jest efektem oddziaływania projektowanej wówczas „geografii syntetycznej”, która miała łączyć geografię fizyczną z naukami społecznymi i humanistycznymi. W rozprawie On the Scope and
Methods on Geography z 1886 r. Halford Mackinder przedstawił zarys „nowej
geografii”, twierdząc, że podstawą nauk geograficznych jest zawsze geografia fizyczna, która w prowadzonych analizach przyczynowo-skutkowych powinna
brać pod uwagę zarówno czynniki środowiskowe, jak też oddziaływanie człowieka w perspektywie długiego trwania5.
W podejściu geopolitycznym często operuje się kategoriami siły i potęgi
państwa (power), a sama geopolityka słusznie kojarzona jest z paradygmatem
realistycznym w teorii stosunków międzynarodowych. Od realizmu różni się
przede wszystkim nieuznawaniem systemu państw jako jedynej kategorii badawczej (neorealizm, przypomnijmy, analizuje stosunki międzynarodowe wyłącznie z perspektywy systemu międzynarodowego) oraz jedynie możliwej formy „politycznej organizacji świata”6. Zwolennicy geopolityki jako sposobu
analizy wskazują nie tylko jej wpływ na powstanie paradygmatu realistycznego,
ale także na to, że owo podejście badawcze ma realny wpływ na decyzje polityczne mocarstw7.
Podzielając wszystkie wątpliwości metodologiczne, trzeba przyznać, że analiza geopolityczna, która bierze pod uwagę „kombinację czynników geograficznych i politycznych warunkujących kondycję państwa czy regionu i podkreślających wpływ geografii na politykę”, jest użyteczna także w naszym, coraz intensywniej zmieniającym się świecie postzimnowojennym8.
 Niekiedy przekształca się to w trwałe i zbyt skrajne przeświadczenie o deterministycznej roli geografii
wobec polityki.
5
 R. Potocki, Śródziemie Halforda Mackindera [w:] H. Mackinder, Geograficzna oś historii (opracowanie
R. Potocki), Częstochowa 2009, s. 5.
6
 J. Czaputowicz, Teorie stosunków międzynarodowych. Krytyka i systematyzacje, Warszawa 2008, s. 84.
7
 W parlamencie Federacji Rosyjskiej, w Dumie Państwowej, funkcjonowała na przełomie XX i XXI w.
komisja ds. geopolityki, zob.: M. Czajkowski, Rosja w Europie. Polityka bezpieczeństwa europejskiego Federacji Rosyjskiej, Kraków 2003, s. 80.
8
 Z. Brzeziński, Wielka szachownica, Warszawa 1998.
4
41
Zgodzić się należy ze stwierdzeniem, że „użyteczność podejścia geopolitycznego zwiększyła się dlatego, że po zniknięciu świata dwubiegunowego zaczęła
się otwarta walka nad przestrzenią i o strefy wpływów; dlatego że podważany
jest sam podział pracy w skali światowej, dlatego że pojawiają się z jednej strony
partykularyzmy i rywalizacje narodowe, etniczne i plemienne (…)”, a dzisiejsza
geopolityka „jest refleksją, sposobem rozumowania, konceptualizacją przestrzeni, nie tylko fizycznej, ale także ludzkiej i wielowymiarowej, która poprzedza
i którą finalizuje wyodrębnienie interesów narodowych i wielkie wybory polityczne (…)”9.
Niektórzy specjaliści przeciwstawiają współcześnie geopolityce inne podejście
badawcze – geoekonomię. Podejście geoekonomiczne skupia się na znaczeniu
gospodarki i technologii, nie przywiązując większej wagi do takich czynników,
jak potencjał militarny państwa czy wielkość jego terytorium10. Geoekonomia
miałaby się różnić od geopolityki, a ściślej od kojarzonego z nią merkantylizmu,
tym, że prowadzone w jej ramach działania zmierzają raczej do wzmocnienia
własnej gospodarki, niż do osłabienia potęgi przeciwnika11. Jest to nowy sposób
rywalizacji między państwami, w którym liczy się bardziej potencjał inwestycyjny, subsydiowany przez państwo rozwój technologii i wspierana przez nie penetracja rynków zagranicznych. Kiedy działania gospodarcze wspierane są przez
państwo, to, zdaniem Edwarda Luttwaka, przestajemy mieć do czynienia z czystą ekonomią i pojawia się geoekonomia12. Zamiast rywalizacji opartej na sile,
mielibyśmy to czynienia z rywalizacją opartą na maksymalizacji korzyści ekonomicznych przy aktywnym wsparciu państwa i jego inwestycji.
Pojawienie się teoretycznych konstrukcji odwołujących się do geoekonomii
zmieniło geopolityczną perspektywę. Obecnie podejście geopolityczne ma charakter wielodyscyplinarny, „zbiega się w nim nie tylko polityka i geografia, ale
także ekonomia, technologia, spójność narodowa, a także siła materialna i duchowa”13.
HEARTLAND I PRZESTRZEŃ
Ekspansja Rosji na Wschód, która rozpoczęła się w XVI w., bardzo szybko
zyskała sobie „ideologiczne uzasadnienie”, a jej podjęcie niektórzy wywodzą
z przyjęcia postawy „obronnego imperializmu”14. Jeszcze szybciej zyskała eko C. Jean, Geopolityka, Wrocław 2003, s. 59.
 O teorii geoekonomii zob. u twórcy pojęcia: E. Luttwak, Turbokapitalizm. Zwycięzcy i przegrani
światowej gospodarki, Wrocław 2000, s. 152 i następne.
11
 C. Jean, op. cit., s. 233.
12
 E. Luttwak, op. cit., s. 154.
13
 Zob.: C. Jean, op. cit., s. 45–59.
14
 M. Heller, Historia Imperium Rosyjskiego, Warszawa 2000, s. 114.
9
10
42
nomiczną motywację – Syberia oddzielała Rosję od Chin, które kojarzyły się
z bogactwem i orientalnymi dobrami.
Znaczenie Syberii radykalnie zwiększyło odkrycie surowców naturalnych.
Początkowo znaczenie miały syberyjskie drewno i skóry, od XVIII w. – rudy
żelaza, srebro i złoto. W pierwszej połowie XIX w., do 1848 r., syberyjskie złoto zapewniało Rosji pierwsze miejsce na świecie w wydobyciu tego surowca15.
Poszukiwania i badania geologiczne, inwestycje w sektor górniczy na Syberii,
a także gwałtowna industrializacja, zwłaszcza w latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku, dostarczyły Związkowi Radzieckiemu bazy surowcowej,
która mogła być nieprzerwanie eksploatowana, nawet w trakcie prowadzonego konfliktu zbrojnego. Już po wybuchu wojny z Niemcami władze radzieckie przeniosły dużą część zakładów zbrojeniowych z zachodniej części kraju na
wschód od Uralu. Położenie złóż i fabryk poza zasięgiem ówczesnego lotnictwa
ponownie uczyniło z Syberii obszar o charakterze strategicznym. Syberia ofiarowała Rosji (wcześniej ZSRR) „głębie strategiczną”, której ta zawsze poszukiwała16.
Moskwa nie posiadała przestrzeni syberyjskiej tylko dla niej samej. Liczyły
się szlaki komunikacyjne, dzięki którym mogła dokonywać gospodarczej eksploatacji Syberii, rozwijać handel z krajami Dalekiego Wschodu, a także przerzucać wojsko realizujące interes imperium. Transport początkowo odbywał się
przede wszystkim drogami rzecznymi. Przełom przyniosło dopiero wybudowanie kolei transsyberyjskiej w latach 1891–1913 (1916) oraz jej odnóg – kolei transmandżurskiej i transmongolskiej. Odcinek mandżurski miał w założeniu połączyć zabajkalski i ussuryjski odcinek kolei transsyberyjskiej. Podpisany
w 1896 r. układ rosyjsko-chiński zezwalał na budowę wspomnianej linii kolejowej, której „patronować” miał Bank Rosyjsko-Chiński, natomiast pracami
konstrukcyjnymi kierować miało Towarzystwo Akcyjne Wschodniochińskiej
Kolei Żelaznej. Rosja zyskała na mocy tego układu także innego rodzaju koncesje i przywileje: pas ziemi pod i wokół linii kolejowej otrzymał status eksterytorialny, zarządzany przez administrację rosyjską, której personel uzyskał immunitet. Towarzystwo otrzymało także prawo wydobywania węgla kamiennego,
prowadzenie innego rodzaju przedsięwzięć przemysłowych i handlowych, a towary podlegające tranzytowi zwolniono od opłat i podatków. Rosyjski kapitał uzyskał dzierżawę na 80 lat, a po ich upływie linia kolejowa miała przejść
na własność Chin17.
To właśnie kolej (łącznie z radzieckim BAM-em) umożliwiła rozwój gospodarczy Syberii, zwłaszcza jej industrializację i eksploatację surowców naturalnych w okresie Związku Radzieckiego.
 Z. Łukawski, Historia Syberii, Wrocław 1981, s. 172.
 Por.: M. Czajkowski, op. cit., s. 16–24, zwłaszcza s. 21.
17
 Z. Łukawski, op. cit., s. 222.
15
16
43
Znaczenie przestrzeni zmniejszyło się wraz z rozwojem lotnictwa strategicznego, jego możliwościami i zasięgiem. Przestrzeń na nowo stała się istotnym
walorem w analizach geostrategicznych wraz z pojawieniem się broni jądrowej.
Syberia była (i jest) doskonałym obszarem dla mobilnych wyrzutni międzykontynentalnych rakiet balistycznych, czego dowodzi także obecne stacjonowanie
tam wojsk strategicznych18.
Geopolityczne znaczenie Syberii przypomniał w końcu XX w. w Wielkiej
szachownicy Zbigniew Brzeziński19. Jednak refleksja geopolityczna, zwłaszcza
w wydaniu szkoły anglosaskiej, niejednokrotnie wcześniej zajmowała się Azją,
w tym i Syberią. Być może najwybitniejszy jej twórca, sir Halford Mackinder,
autor koncepcji „potęgi lądowej”, już w 1904 r. stwierdzał, że Rosja z perspektywy globalnej zajmuje centralną pozycję strategiczną20. Pozycję tę Rosja zawdzięczać miała głównie posiadaniu większości masy kontynentalnej Euroazji,
z dominującymi przestrzeniami Syberii i Azji Centralnej. Po I wojnie światowej Mackinder podjął tę myśl na nowo, przemianowując jednak „sworzeń”,
„oś” na Heartland, czyli „Serce Kontynentu”. Panowanie nad tym najistotniejszym geostrategicznie obszarem umożliwiało panowanie nad „Światową Wyspą”, którą tworzyć miała Europa, Azja i Afryka. Mackinder ujął to w niezwykle lapidarny sposób: „Kto panuje nad Heartlandem, ten panuje nad Światową
Wyspą, kto panuje nad Światową Wyspą, panuje nad całym światem”21. Heartland zmieniał położenie i zakres, tak jak zmieniały się koncepcje Mackindera,
jego zachodnia granica była przesuwana to na linię Łaby i Adriatyku (1919 r.),
to na linię Leningrad–Moskwa–Stalingrad (1943 r.), jednak zawsze Syberia stanowiła istotną część „Serca Świata”, a na ogół była jego główną dominantą,
zasadniczym rdzeniem. Możemy uznać, że Heartland to strefa centralna obejmująca zlewisko Morza Arktycznego, które tworzy Syberia, i bezodpływowych
zbiorników Azji Centralnej.
Dzisiejsze znaczenie Syberii jest jednak już inne niż 100 lat temu. Bo chociaż nadal jej przestrzeń określa status Rosji, jako mocarstwa kontynentalnego, to przecież rdzeń (core) znajduje się gdzie indziej, na zachodnich obszarach
Federacji Rosyjskiej. Syberia jest pomostem między europejską częścią Rosji
a rosyjskim Dalekim Wschodem; nadal dostarcza Federacji „strategicznej głębi” w kierunku wschodnim. Jednak dopiero przyjęcie roli łącznika między zin18
 Zob.: Projekt Claremont Institute, http://www.missilethreat.com/missilesoftheworld/id.144/mis
sile_detail.asp [dostęp 29.04.2010 r.].
19
 Z. Brzeziński, op. cit., s. 46.
20
 H. Mackinder, Geograficzna oś historii…, s. 45.
21
 Idem, Democratic Ideals and Reality, Washington 1942. Zob. też, jak pisze Roman Kuźniar, „interesującą rekonstrukcję koncepcji Mackindera” [w:] L. Moczulski, Geopolityka. Potęga w czasie i przestrzeni, Warszawa 1999, s. 12 i następne.
44
tegrowaną gospodarką zachodnioeuropejską (UE) i integrującą się gospodarką
wschodnioazjatycką może stać się szansą i nowym impulsem dla Rosji i dla niej
samej.
SUROWCE, KOLEJ I RUROCIĄGI
Syberia jest nieprzebranym rezerwuarem surowców naturalnych. Jeszcze
w czasach istnienia ZSRR radzieccy specjaliści oceniali, że może tu znajdować
się połowa światowych zasobów węgla kamiennego, 90% całości złóż w ZSRR,
dwie trzecie radzieckiego potencjału hydroenergetycznego. Na Syberii wydobywano wówczas 60% całości wydobywanej w ZSRR ropy naftowej, 55% gazu
ziemnego, 30% węgla, prawie 100% diamentów i ponad połowę złota. Stąd pochodziło 20% produkowanej energii elektrycznej i 40% pozyskiwanego drewna22. Według niektórych współczesnych źródeł, na Syberii znajduje się 30%
światowych złóż gazu ziemnego. Natomiast dane rosyjskie podają, że może tu
znajdować się 80% wszystkich surowców energetycznych w Rosji, 85% przewidywanych rosyjskich zasobów gazu ziemnego, 75% zasobów węgla kamiennego, 65% prognozowanego rezerwuaru ropy naftowej, 45% potencjału energii wytwarzanej w elektrowniach wodnych, 50% dostępnego w Rosji drewna,
a także spore złoża metali nieżelaznych i innych minerałów, w tym diamentów23. Na Syberii występują też, w stosunkowo dużej ilości, rzadkie pierwiastki
i minerały24.
Syberia spełnia ponadto niezwykle istotną rolę jako transportowa arteria
w kierunku Chin i Pacyfiku. Wspomniana wyżej Kolej Transsyberyjska, wraz
z jej odnogami: mandżurską i mongolską, nie tylko w większym stopniu poddała przestrzeń Syberii władzy rosyjskiej. Kolej ta nie tylko pozytywnie wpływa
na rozwój handlu rosyjsko-chińskiego, ale także umożliwia chińskiemu eksportowi dostęp do portów europejskich. Na przetransportowanie koleją towarów
z Pekinu do Hamburga potrzeba obecnie 15 dni, ta sama przestrzeń pokonywana drogą morską zabiera 30 dni i wciąż jest narażona na niebezpieczeństwa25.
 Za: W. Iwanicki, Syberia bliżej świata, Warszawa 1994, s. 22.
 Dane na temat zasobów surowcowych na Syberii za: http://www.sbras.ru/sicc/siberia.htm [dostęp
25.04.2010 r.].
24
 Najlepsze wciąż, jak dotąd, dzieło poświęcone geografii gospodarczej Syberii wydane w Polsce
wymienia obok najbardziej znanych surowców (ropa, gaz, węgiel, złoto, diamenty) także: miedź, cynk,
ołów, platynę, nikiel, boksyty, cynę, wolfram, molibden, bizmut, telur, kadm, arsen, grafit, a także mikę,
azbest, saletrę i siarkę, zob.: W. Komorowski, Syberia jako czynnik gospodarstwa światowego, Warszawa
1936, s. 355–371.
25
 Zagrożenia wypływają z możliwości ataków terrorystycznych lub pirackich. Informacje o czasie
transportu koleją między Chinami i Unią Europejską potwierdza brytyjski „Telegraph”. Od 2009 r. –
według gazety – transport kolejowy miał się już odbywać regularnie, zob.: H. de Quetteville, BeijingHamburg Train Halves Time by Sea, „Telegraph”, http://www.telegraph.co.uk/finance/newsbysector/
transport/4667863/Beijing-Hamburg-train-halves-time-by-sea.html [dostęp 30.04.2010 r.].
22
23
45
Obecnie Kolej Transsyberyjska jest częścią tzw. Nowego Szlaku Jedwabnego,
czyli Euroazjatyckiego Mostu Lądowego (Eurasian Land Bridge). Zwłaszcza
chińskie plany związane z połączeniami kolejowymi na tej trasie są – jak zazwyczaj, możemy dodać – pełne rozmachu; padają nawet propozycje połączenia
koleją Londynu z Singapurem (sic!)26.
Na geopolityczną i geoekonomiczną pozycję Syberii w dużym stopniu oddziałuje zarazem realizowany już projekt budowy rurociągu naftowego do Chin.
Historia obecnie budowanego rurociągu sięga początku XXI w. i inicjatywy Jukosu, skrzętnie przejętej następnie przez państwowy Transnieft'27. Całkowita
długość rosyjskiego rurociągu wyniesie 4857 km, z Tajszet, przez Skorowodino
(2757 km), do wybrzeży Oceanu Spokojnego. Odcinek do Chin będzie przebiegał ze Skorowodino do granicy na Amurze (64 km), dalsza część rurociągu prowadzi do Daqing (Tacing) w prowincji Heilongjiang (992 km) i łączyć
się będzie z istniejącym rurociągiem w Qinhuangdao, a następnie z przedłużeniem do Pekinu, do Dalian i Korei Północnej. Budowa rosyjskiego odcinka
rozpocznie się 27 maja 2010 r., a cały chińsko-rosyjski rurociąg będzie gotowy
w październiku bieżącego roku28. W marcu 2010 r. minister spraw zagranicznych ChRL, Yang Jiechi, oświadczył, że budowa wspólnego rurociągu zostanie ukończona przed końcem tego roku. Pierwszy odcinek rurociągu z Syberii
do Daqing rozpoczął pracę w styczniu 2011 r. Rurociąg będzie mógł rocznie
przepompować – przez najbliższe 20 lat – 15 mln ton ropy naftowej29. Będzie
to miało nie tylko niewątpliwy wpływ na utrzymanie wzrostu chińskiej gospodarki, ale także zapewni Rosji stały i pewny zbyt surowca, tym samym w znacznym stopniu uniezależniając ją od innych klientów.
Jeszcze w 2007 r. rosyjscy specjaliści realizujący projekt „Świat wokół Rosji:
2017”, kierowany przez Siergieja Karaganowa, zwracali uwagę, że Rosji w jej
strategii brakuje „przestrzennego myślenia ekonomicznego”, który pozwalałby zobaczyć problemy Syberii (i rosyjskiego Dalekiego Wschodu) raczej w ponadnarodowym, geoekonomicznym kontekście niż „w wąskich ramach granic
państwa”30. A przecież już na początku lat dziewięćdziesiątych niektórzy ko S. Peters, China to Launch Global High Speed Rail, http://www.comparecarhire.co.uk/news/chinato-launch-global-high-speed-rail-53815399.html [dostęp 30.04.2010 r.].
27
 J. Helmer, China Beats Japan in Russian Pipeline Race, „Asia Times Online”, http://www.atimes.
com/atimes/Central_Asia/GD29Ag01.html [dostęp 30.04.2010 r.].
28
 Chinese Envoy to Russia: Oil Pipeline Serves Strategic Goals of Both Side, „BBC Monitoring”, http://
downstreamtoday.com/(X(1)S(5wu2kmm2w5btktbhic4wzten))/news/article.aspx?a_id=16321&AspxA
utoDetectCookieSupport=1 [dostęp 12.05.2010 r.].
29
 Russia-China Oil Pipeline to be Ready by Yearend, „RIA Novosti”, http://en.rian.ru/business/
20100307/158118818.html [dostęp 30.04.2010 r.].
30
 East Asia and Russia’s Development Strategy (praca zbiorowa, przede wszystkim W. Mikiejew),
„Russia in Global Affairs”, January–March 2007, no. 1.
26
46
mentatorzy przewidywali stopniowo następujący – zarówno w trakcie ostatniej
dekady ubiegłego wieku, jak i dziś – „zwrot w kierunku Pacyfiku” Syberii31.
Ten zwrot w dużej mierze jest konsekwencją geoekonomicznej pozycji Syberii,
a zwłaszcza bliskości Chin, która generuje zagrożenia i korzyści. Wśród zagrożeń powtarzany jest wciąż argument o chińskiej „inwazji” demograficznej albo
ekonomicznej, niemający dziś zbyt wiele wspólnego z prawdą32. Już w 2004 r.
rosyjscy badacze podnosili, że wbrew temu, co podawano dotychczas, na Syberii nie ma dwumilionowej chińskiej migracji, a wszystkich migrantów z Chin
w całej Rosji szacowali na 400 tys.33 Szans dla Syberii i Rosji wydaje się istnieć
znacznie więcej. Położenie Syberii, jej „tranzytowy” charakter oraz surowce naturalne z pewnością wpłyną także na poziom życia jej mieszkańców. Jednak
o wiele większe korzyści czekają Federację Rosyjską, bo to ona jest głównym
politycznym i gospodarczym beneficjentem syberyjskiego potencjału. Współpraca energetyczna z ChRL może jeszcze bardziej umocnić chińsko-rosyjskie
partnerstwo strategiczne.
ZAMIAST ZAKOŃCZENIA: TRZY SCENARIUSZE
Złota Era
Prognoza ta zakłada rozkwit Syberii, nie tylko dzięki eksploatacji surowców
naturalnych, ale także dzięki kompleksowemu podejściu państwa do sprawy
rozwoju tego regionu. Wymagałoby to jednocześnie inwestycji w gospodarkę
i infrastrukturę oraz planowego zasiedlania obszarów dotąd słabo zaludnionych.
Obecne projekty rosyjskie dotyczące rozwoju Syberii opierają się na strategii
obejmującej lata 2010–2020 i najbliższy plan na lata 2010–2012. W kwietniu
2010 r. premier Władimir Putin na konferencji poświęconej sprawom ekonomicznym i społecznym Syberii powiedział, że „punktem wyjścia powinny być
potrzeby ludzi”. Zwrócił uwagę, że trzeba poddać poważnej ocenie wysiłki państwa zmierzające do poprawy poziomu życia mieszkańców Syberii, satysfakcji z wykonywanej pracy, zwiększenia dochodu rodzin, polepszenia standardu
mieszkań, dostępu do edukacji i opieki zdrowotnej oraz rozwoju infrastruktury miast i wsi34.
Trudno odmówić premierowi Putinowi racji, a znając jego słabość do Syberii – także i szczerości intencji. Prognozę tę należy uznać jednak za trudną
do realizacji, jeśli nie niemożliwą. Rosja nie ma obecnie środków na przeprowadzenie tego rodzaju przedsięwzięcia: brakuje jej i ludzi, i kapitału. Sytuacja
 W. Iwanicki, op. cit., s. 18.
 East Asia and Russia’s Development Strategy…
33
 Ж. Зайончковская, Миграция вышла из тени, „Отечественные Записки” 2004, nr 4 (18).
34
 Tekst wystąpienia premiera Władimira Putina na portalu Rządu Federacji Rosyjskiej, http://
premier.gov.ru/eng/events/news/10166/video.html [dostęp 30.04.2010 r.].
31
32
47
demograficzna Federacji Rosyjskiej jest zła. Rosja notuje stale ujemny przyrost
naturalny. Przewiduje się, że jej populacja może spaść ze 145 mln osób na początku XXI w. do 116, albo nawet 80–100 mln w 2050 r.35 Mimo poprawy
sytuacji ekonomicznej Federacji w ciągu ostatnich lat, Rosja pod względem
PKB (liczonego w Parytecie Siły Nabywczej), z kwotą 2 bln 116 mld dolarów,
zajęła dopiero 7. miejsce na świecie36. Strategia Rosji zakłada, między innymi,
wzmocnienie struktur państwa i jego pozycji na arenie międzynarodowej. Wydatki rządu centralnego na te cele będą więc rosnąć; niewiele pozostanie dla Syberii i innych regionów w Rosji.
Separacja
W tym scenariuszu rozważane byłyby sytuacje, w których Syberia znalazłaby się poza suwerennością Federacji Rosyjskiej. W przeszłości mieliśmy do czynienia z silnym ruchem regionalnym, a nawet z czasową formalną separacją
Syberii37. Dzisiaj również wielu autorów, zwłaszcza rosyjskich, podnosi tę kwestię38. Jeszcze w lutym 2000 r. lider syberyjskiego ruchu regionalnego, Władimir Iwankow, nie wykluczał secesji Syberii, twierdząc, że miejscowa ludność
„została opuszczona przez rząd centralny”39.
Trudno to sobie wyobrazić, ale też trudno nazwać niemożliwym scenariuszem separację Syberii czy rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Jeśli nie towarzyszyłby jej rozpad państwa rosyjskiego, to z pewnością nie byłby to rozwód bezkrwawy. Rosja niełatwo zniosła rozpad ZSRR, a zwłaszcza niepodległość Ukrainy
i utratę jej potencjału rolniczego. Separacja Syberii równałaby się stracie zdecydowanej większości potencjału surowcowego, zwłaszcza energetycznego. Rosja
utraciłaby swój najważniejszy obecnie – jak się wydaje – środek nacisku i wpływu w stosunkach z innymi państwami. Utrata syberyjskich zasobów surowcowych to także spadek dochodów państwa i największego obecnie źródła dewiz.
Należy sądzić, że separacja Syberii nie zakończyłaby się powodzeniem, jeśliby nie została wsparta z zewnątrz. Wydaje się, że jedynie dwa mocarstwa mogłyby w najbliższym czasie takiego wsparcia potencjalnym separatystom syberyjskim udzielić. Jednak obecnie ani USA, ani tym bardziej ChRL nie mają
żadnego interesu w osłabianiu Federacji Rosyjskiej.
 Za: M. Czajkowski, op. cit., s. 44.
 „The World Factbook”, https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/
2001rank.html [dostęp 30.04.2010 r.].
37
 Przykładem jest Republika Dalekowschodnia, która istniała do 1923 r.
38
 J. Maszarow, Strategy for Development of Siberia, http://www.friends-partners.org/partners/siberia/
strateg.html#economic [dostęp 30.04.2010 r.].
39
 Oświadczenie takie Iwankow złożył w wywiadzie wydrukowanym 8 lutego 2000 r. na łamach
„Niezawisimej Gaziety – Regiony”, za: http://www.encyclopedia.com/doc/1G1-59596895.html [dostęp
30.04.2010 r.].
35
36
48
Status quo
Najbardziej jednak prawdopodobne rozwiązanie w prognozie średnioterminowej to utrzymanie status quo. Syberia nadal będzie wypełniać swoją geoekonomiczną rolę w rosyjskiej strategii wzmacniania państwa. Eksploatacja surowców naturalnych, także dla eksportu zagranicznego, umożliwi funkcjonowanie
rosyjskiej gospodarce i instytucjom państwowym. Międzynarodowa pozycja
Rosji może więc ulec polepszeniu, chociaż zapewne nie aż tak bardzo, by powrócił jej status supermocarstwa.
Coraz bardziej znacząca rola Syberii, jej geoekonomiczne znaczenie, spowoduje, być może, powrót do geopolitycznych koncepcji Mackindera. Nie można
wykluczyć, że na nowo rozpatrywać będziemy wpływ złożonych i licznych czynników geopolitycznych na działania wielkich mocarstw, staniemy się świadkami
kolejnej „Wielkiej Gry”. Łatwiej jednak uwierzyć, że Syberia w istotny sposób
wzmocni pozycję Rosji w światowej „grze geoekonomicznej” lub stanie się bardzo istotnym ogniwem w gospodarczym i komunikacyjnym łańcuchu globalizacji.
Katarzyna Matusiak
Łódź
Naturalny przedmiot pożądania, czyli,
czym Syberia bogata, tym Chińczycy radzi?
Nazwa „Syberia”, niejednoznaczna geograficznie i wywołująca przeróżne
skojarzenia, pojawia się od kilku lat na ustach coraz szerszego grona dziennikarzy, ekspertów, polityków, ale także opinii publicznej. Powstają analizy niezależnych centrów badawczych, w ośrodkach naukowych tworzą się grupy badające zagadnienia syberyjskie1. W ramach tegorocznych „Łódzkich Spotkań
Wschodnioazjatyckich”2, mających już kilkuletnią tradycję i ugruntowaną pozycję w ogólnopolskim szeregu spotkań poświęconych szeroko pojmowanemu
Wschodowi, również podejmujemy tę tematykę. Rokrocznie spotykamy się tu,
by dyskutować kluczowe kwestie z obszaru Dalekiego Wschodu. Cóż zatem tak
ważnego dzieje się za Uralem, że zdecydowaliśmy się poświęcić Syberii całość
spotkania? Co takiego atrakcyjnego jest w tej wielkiej połaci ziemi, że zainteresowanie nią pojawia się na najwyższych szczeblach politycznych, naukowych,
eksperckich i publicznych? Poniżej znajduje się próba odpowiedzi na te pytania, zawarta w dwóch blokach tematycznych, których osią będą paliwa kopalne oraz woda.
Syberia, czy będziemy ją rozumieć w najwęższym czy też w najszerszym znaczeniu geograficznym, jest w całości częścią Federacji Rosyjskiej, państwa, które kiedyś było światową potęgą, a obecnie zmaga się z wieloma wyzwaniami,
zarówno zewnętrznymi, jak i – w znacznie większym stopniu – wewnętrznymi. Paradoksalnie jeden z problematycznych obszarów to surowce. Na Syberii
znajdują się gigantyczne złoża gazu ziemnego, ropy naftowej, węgla, zasoby leśne i wielkie ilości drewna oraz ponad 20% światowych zasobów słodkiej wody
w jednym tylko zbiorniku – jeziorze Bajkał. Tak wielkie bogactwo musi być
jednak umiejętnie zarządzane, a z tym Rosjanie mają problem. Od dłuższego
 Nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu o Interdyscyplinarnym Zespole Badań Syberyjskich, powstałym na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych UŁ.
2
 Konferencja, o której mowa, odbyła się w maju 2010 r.
1
50
już czasu gospodarka rosyjska jest uzależniona od eksportu niskoprzetworzonych surowców. Szczególnie było to widać w dobie kryzysu ekonomicznego,
gdy dochody federalnego budżetu gwałtownie spadły, ponieważ były i są skorelowane ze światowymi cenami gazu i ropy.
Znakomitą większość ziem Federacji Rosyjskiej, największego państwa świata, zajmuje terytorium Syberii – wielkiej, liczącej nawet 12,7 mln km kwadratowych3 połaci ziemi na wschód od Uralu. Ziemie te, choć w większości nieprzyjazne ludziom i niezamieszkane (średnia gęstość zaludnienia Syberii to około
2,5 osoby na km2), posiadają niespotykaną nigdzie indziej na świecie koncentrację bogactw naturalnych. Na tych terenach występuje:
• większość pierwiastków z tablicy Mendelejewa (m.in. węgiel w postaci diamentów, żelazo, mangan, miedź, ołów, nikiel, cynk, aluminium,
chrom, magnez, rtęć, uran, oprócz tego metale szlachetne – złoto, srebro czy też bardzo rzadka platyna), wiele minerałów (boraks, piryt,
potaż, azbest, talk, steatyt) oraz kamienie szlachetne;
• 40% krajowych zasobów leśnych (które są jednak wykorzystywane tylko w niewielkiej części ze względu na trudne położenie i odległości);
• ogromne i różnorodne zasoby rosyjskich energonośników:
o 85% rosyjskich złóż gazu ziemnego (którego Rosja ma najwięcej
na świecie); wszystkie giant fields mieszczą się w zachodniej Syberii;
o 80% zasobów ropy naftowej, co stanowi 60 mld baryłek (czwarte miejsce po Bliskim Wschodzie, Kanadzie i Wenezueli), ulokowane w większości pomiędzy Uralem a Równiną Środkowosyberyjską (w latach 80. znajdująca się tu ilość ropy pozwoliła
Związkowi Radzieckiemu stać się jednym ze światowych liderów
wydobycia i produkcji tego paliwa);
o 80% złóż węgla kamiennego i brunatnego4, który globalnie, obok
gazu i ropy naftowej, jest trzecim najważniejszym paliwem kopalnym; rosyjskie zasoby węgla, znajdujące się właśnie na Syberii,
oceniane są jako drugie pod względem wielkości na świecie;
• wielkie przestrzenie, stwarzające doskonałe warunki dla rozwoju technologii takich odnawialnych źródeł energii, jak np. energia pozyskiwana z wiatru oraz hydroenergia – najważniejsza i o największym potencjale.
 W zależności od przyjętego przebiegu granic – zagraniczni naukowcy nie wliczają w jej obszar
rosyjskiego Dalekiego Wschodu, czyli Dalekowschodniego Okręgu Federalnego bez Jakucji (Republiki
Sachy). Według nauki rosyjskiej Syberia to całość ziem rosyjskich położonych na wschód od gór Ural.
4
 Dane procentowe za artykułem China’s Manifest Destiny autorstwa Fredericka W. Stakelbecka Jr.,
http://www.americanthinker.com/2005/06/chinas_manifest_destiny.html [dostęp kwiecień 2010 r.].
3
51
Rosjanie mają świadomość, że kontrolują kluczowy obszar, jednak, aby potencjał Syberii dał realne korzyści i przełożył się na pozycję Rosji na arenie światowej, należałoby uczynić z Syberii top of the list. Na to jednak rząd federalny
zdaje się nie mieć ani czasu, ani pieniędzy. W kolejce stoją bowiem inne problemy, głównie wewnętrzne – Kaukaz i mniej lub bardziej realny terroryzm, drastyczny spadek przychodów państwa związany z ogólnoświatowym kryzysem
gospodarczym i spadkiem ceny surowców energetycznych, na których Rosja
oparła swój eksport, coraz bardziej paląca kwestia depopulacji (według prognoz
w 2050 r. w Rosji może żyć zaledwie 83–108 mln ludzi, co przy obecnych około 140 mln daje nawet 40-procentowy spadek5).
Na czele listy państw, które chętnie zdjęłyby Rosji z barków „syberyjski
ciężar”, potencjalnie stoi Chińska Republika Ludowa, państwo o wciąż bardzo dynamicznie rozwijającej się gospodarce, utrzymujące w ostatniej dekadzie średni poziom wzrostu PKB około 9–10%. Aby takie warunki utrzymać,
Chiny potrzebują dostępu do kluczowych zasobów naturalnych, z których na
Syberii obficie występują paliwa kopalne, słodka woda, a także wielki potencjał hydroenergetyczny. W najludniejszym państwie świata szybko rozwija się
przemysł, pomimo wysiłków władz rośnie populacja, naukowcy pracują nad
nowymi technologiami, by dogonić światowych liderów. Jednocześnie Chiny
doświadczają znacznego deficytu wody, a powierzchnia terenów ornych to jedynie około 15%6. Państwo to posiada pewne zasoby ropy naftowej (pozwalające
na stabilne wydobycie na poziomie 3 tys. baryłek dziennie) oraz gazu ziemnego
(istniejące złoża pozwalały Chińczykom przez 20 lat pokrywać własne zapotrzebowanie), jednak rosnąca średnio o 9–10% rocznie od roku 2000 gospodarka wymaga coraz większych nakładów energetycznych, by to tempo utrzymać.
Najważniejszym motorem chińskiej gospodarki jest zaś węgiel – według danych
Energy Information Administration odpowiada on za 70% wytworzonej tam
energii7. I chociaż od kilkudziesięciu lat ChRL udaje się pokrywać zapotrzebowanie na węgiel własnymi zasobami (nawet mimo silnej tendencji wzrostowej
popytu, począwszy od początku XXI w.8), przy tak dużym tempie wzrostu należy liczyć się z koniecznością zmiany statusu z zero-balance (ewentualnie eks5
 Strona polskiego Ministerstwa Gospodarki, http://www.mg.gov.pl/NR/rdonlyres/BFBA6202-3E574C68-93E5-D13DC74F1D6C/37277/Rosja.pdf [dostęp kwiecień 2010 r.].
6
 Dane za CIA World Factbook, przełom lat 2009/2010, https://www.cia.gov/library/publications/
the-world-factbook/fields/2097.html?countryName=&countryCode=&regionCode=n [dostęp kwiecień
2010 r.].
7
 Energy Information Administration, http://www.eia.doe.gov/cabs/China/Background.html [dostęp
kwiecień 2010 r.].
8
 Dane na podstawie informacji Energy Information Administration, http://www.eia.doe.gov/cabs/
China/Coal.html [dostęp kwiecień 2010 r.].
52
portera netto na małą skalę) na importera netto, tak jak to się stało w przypadku ropy naftowej9.
Współpraca Pekinu i Moskwy w obszarze ropy i gazu ziemnego jest, oprócz
eksportu rosyjskiej broni do Chin, jedną z najbardziej widzialnych i wymiernych więzi gospodarczych między oboma krajami. Nie jest to jednak współpraca strategiczna, a raczej taktyczna – Rosja jest zaledwie piątym pod względem
wielkości eksporterem ropy naftowej do Chin, dostarcza tam także niewielkie ilości gazu ziemnego. Sytuacja taka wydaje się dziwna, jeśli weźmiemy pod
uwagę fakt, że gospodarki i uwarunkowania naturalne obu sąsiadów wydają się
kompatybilne. Przez ostatnie kilka dekad natomiast oba państwa rozwijały się
raczej na własną rękę bądź szukając innych partnerów, a potencjał współpracy pozostał w dużej mierze niewykorzystany. Premier Putin jeszcze w czasach
swojej prezydentury narzekał na niską jakość i jednowymiarowość więzi ekonomicznych łączących Chiny i Rosję, nawołując do reorganizacji struktury eksportu i importu. Prawdą jest jednak, że surowce, obok broni i sprzętu wojskowego, pozostają jednym z filarów tej współpracy10. Warto wspomnieć w tym
miejscu o projekcie rurociągu WSTO (Восточная Сибирь-Тихий Океан //
Wschodnia Syberia-Ocean Spokojny). W październiku 2008 r. oba państwa
podpisały porozumienie w sprawie budowy odgałęzienia ropociągu do Daqing
w Chinach. W grudniu 2009 r. Rosjanie otworzyli pierwszy, wewnętrzny odcinek rury o długości ponad 2,5 tys. km, łączący Tajszet ze Skoworodino. Nitka
do Daqing w założeniu miałaby dostarczać rocznie 15 mln ton ropy. Zauważyć jednak należy, że w lipcu 2009 r. został ukończony ropociąg KazachstanChiny, mający docelową przepustowość 20 mln ton ropy rocznie, a w grudniu
2009 r. oficjalnie otwarto gazociąg łączący Chiny z Turkmenistanem, przez który Chińczycy będą mogli pobierać nawet do 40 mln m3 surowca rocznie11.
W kwestii surowców obserwujemy zatem dwa równoległe dążenia. Rosjanie
chcą dywersyfikować swój eksport sprzedając surowce do Chin, za pomocą bogactw Syberii zdobywać kolejne rynki i mieć w ręku argument w negocjacjach
warunków umów z partnerami europejskimi, zaś Chiny pragną zdywersyfikować import i zmniejszyć zależność od ropy bliskowschodniej, niekoniecznie
9
 Do tego stopnia, że po okresie samowystarczalności Chiny są obecnie trzecim po Stanach Zjednoczonych i Japonii importerem „czarnego złota”.
10
 Na bardzo groźnego konkurenta Rosji w dziedzinie eksportu paliw kopalnych do Chin wyrastają
środkowoazjatyckie republiki postsowieckie. Turkmenistan podpisał w 2008 r. wielką umowę o rokrocznym dostarczaniu do Chin 30 mld m3 gazu ziemnego (Туркменистан осуществляет „газовый поворот”
в Китай, Polit.ru, http://www.polit.ru/news/2007/08/31/turkmen.html [dostęp kwiecień 2010 r.]). Pekin
wykazuje też chęć współpracy z Kazachstanem w kwestii importu ropy naftowej, której Astana posiada
ogromne zasoby i jest jej znaczącym producentem. W tym aspekcie ów filar może okazać się relatywnie
słaby.
11
 Przy założeniu wykorzystania całkowitej zakładanej przepustowości gazociągu.
53
jednak widząc w Rosji pierwszoligowego partnera. Jak widać, to sytuacja Chińczyków pozwala na większą elastyczność i swobodę manewru. Nie oznacza to
jednak, że współpraca z Rosją zostanie zawieszona. Nawet jeśli dla Chińczyków
Rosja nie jest kluczowym partnerem gospodarczym, Pekinowi na pewno nie
będzie zależało, by odchodzić od kooperacji z Moskwą. Aby pielęgnować dobre
warunki dla rozwoju gospodarczego, rząd w Pekinie będzie musiał poszukiwać
surowców u każdego możliwego źródła. Rosyjska Syberia wydaje się zaś mieć
wszelkie potrzebne cechy – jest położona w sąsiedztwie i ma większość zasobów,
które władze ChRL uznały za strategiczne.
Współpraca przy paliwach kopalnych między oboma państwami jest od jakiegoś czasu szeroko omawiana, natomiast duży potencjał ma również dziedzina, która na większą skalę jest obecna w ekologii niż w polityce, a która za kilkanaście lat zapewne zagości na stałe w agendzie dyskusji międzynarodowych
na najwyższych szczeblach. Chodzi o stosunkowo rzadko omawiane kwestie zasobów wodnych. Dzisiejszy świat, a przynajmniej jego wysoko rozwinięta część,
nie doświadcza jeszcze problemu z dostępem do wody pitnej. Europa czy Stany Zjednoczone mają swoje zbiorniki słodkiej wody oraz systemy oczyszczania i odsalania wody morskiej i obecnie kwestia ta nie stoi wysoko w agendzie.
Jeśli jednak spojrzymy na większość państw Afryki i Azji, to niedobór wody
jest faktem. Według danych organizacji World’s Water, jednej z największych
światowych organizacji zajmujących się zasobami i dostępem do wody, mniej
więcej jedna trzecia państw świata cierpi na poważny niedobór swobodnego
dostępu do bezpiecznych źródeł wody. Z drugiej strony globalna gospodarka,
w szczególności przemysł i rolnictwo, jest bardzo wodochłonna. Dane organizacji WaterFootPrint.com pokazują, że – przykładowo – do wyprodukowania
1 litra mleka potrzeba 1 tys. litrów wody, 1 kg ziarna – niecałych 2 tys. litrów,
1 kg mięsa – średnio od 3 do 15 tys. litrów wody, a np. produkcja mikrochipa
czy skórzanych butów pochłania już 16 tys. litrów.
W takiej sytuacji, gdy rosnącą światową populację trzeba wyżywić, a także
zapewnić technologiom konieczne wsparcie i możliwość rozwoju, zasoby wody,
zarówno pitnej, jak i „przemysłowej”, są kluczowe i stanowią bardzo ważne
zaplecze funkcjonowania kraju. Na tym tle zarysowuje się ciekawa rozgrywka pomiędzy dwoma gigantami dzisiejszego świata, i dodatkowo sąsiadami –
państwem największym, czyli Federacją Rosyjską, a państwem najludniejszym,
czyli Chińską Republiką Ludową. Rząd w Pekinie, mając na uwadze mechanizmy współczesnej gospodarki światowej, zaczyna coraz bardziej interesować się
odnawialnymi źródłami energii, takimi jak energia wiatru czy hydroenergia.
Dostęp do wody, i pitnej, i „przemysłowej”, z perspektywy przeciętnego Europejczyka jest tak oczywisty, że ten temat do niedawna praktycznie nie był po-
54
ruszany przez opinię publiczną. Jednak wraz z podnoszeniem się świadomości
ekologicznej społeczeństw, zaczynamy nie tylko zdawać sobie sprawę, że niektóre kraje świata mają ten dostęp utrudniony bądź prawie niemożliwy, ale także
dostrzegamy przyszłą wagę społeczno-polityczną owego zagadnienia. Podobny
mechanizm ma miejsce w Chinach, dla których problem gospodarczego i społecznego „odwodnienia” zaczyna być coraz bardziej dotkliwy. Przykładem tego
może być zidentyfikowanie stu chińskich miast jako water-deficient czy też najniższy od wielu lat poziom przepływów wody w hydroelektrowniach istniejących na terenie Chin12.
Chińczycy przynajmniej częściowego rozwiązania tego problemu szukają
właśnie na Syberii. Nie ma, co prawda, jednego, skonsolidowanego i długofalowego planu współpracy między oboma krajami, jednak na niższych i nieco
mniej oficjalnych poziomach pojawiają się różne inicjatywy, z których najważniejsza wydaje się idea wybudowania nakładem chińskim szeregu hydroelektrowni w środkowej i wschodniej części Syberii. Znajduje się tam bowiem kilka
wielkich rzek o potężnym potencjale – Irtysz, Ob, Lena, Aldan i inne elementy syberyjskiego systemu rzecznego. Rząd Federacji Rosyjskiej zdaje sobie sprawę ze znaczenia rzek jako wytwórni czystej i praktycznie darmowej (jeśli nie
liczyć jednorazowych kosztów budowy i stosunkowo niskich kosztów utrzymania) energii. Planowana jest budowa wielkiej Elektrowni Ewenkijskiej na rzece
Niżnia Tunguska, która ma stać się największą elektrownią tego typu w Rosji
i trzecią na świecie – zakładając optymistyczny wariant, ma mieć moc o 2 tys.
megawatów więcej niż duma ChRL, czyli Tama Trzech Przełomów. Inwestycja
ta ma kosztować 20 mld dolarów, a jej budowa miała wystartować w 2010 r.13
Obecna sytuacja gospodarcza w kraju raczej nie pozwoli Rosjanom w najbliższej przyszłości postawić kilkunastu czy nawet kilku hydroelektrowni, ponieważ w federalnej kasie nie ma na to pieniędzy14.
Inną kwestią z tej dziedziny był pomysł wybudowania rurociągu, który
transportowałby wodę z rosyjskiego Bajkału, poprzez Mongolię, do chińskiej
Mongolii Wewnętrznej. Prowincja ta, zamieszkała przez około 23–24 mln ludzi, jest w sporej części pokryta pustynią. Doniesienia na ten temat pojawiły
12
 F. W. Stakelbeck Jr., China’s Manifest Destiny, http://www.americanthinker.com/2005/06/chinas_
manifest_destiny.html [dostęp kwiecień 2010 r.].
13
 Projekt został jednak zarzucony, a oficjalną przyczyną tego są względy ekonomiczne.
14
 Co prawda, mer Moskwy, Jurij Łużkow, w grudniu 2002 r. próbował ożywić dyskusję na ten temat,
przypominając wcześniejsze plany budowy wielkiego kanału, przebiegającego z Chanty-Mansyjskiego
Okręgu Autonomicznego, przez Kazachstan, do chińskiej części Azji Środkowej i odwracającego bieg Obu
i Irtysza. Postsowieckie republiki środkowoazjatyckie poparły ten pomysł, ponieważ same doświadczają
deficytu wody. Sama idea nie została uznana za wartą dyskusji, media ją wręcz wyśmiały i dyskurs na ten temat zakończył się. Zob.: S. Blagov, China, Russia Float Idea of Selling Baikal Water, http://www.jamestown.
org/single/?no_cache=1&tx_ttnews%5Btt_news%5D=30480 [dostęp kwiecień 2010 r.].
55
się w 2005 r. W mediach zajmujących się tematyką eurazjatycką powoływano
się na źródła w chińskim Ministerstwie Zasobów Wodnych15, które twierdziły,
że odbyły się rozmowy ze stroną rosyjską, mające na celu opracowanie i sfinalizowanie projektu. Strona rosyjska odżegnała się wtedy od tych rewelacji. Pamiętać jednak należy, że w lutym 2004 r. Federacja Rosyjska przygotowała projekt legislacyjny pozwalający na własność prywatną zasobów wodnych, chociaż
przedstawiciele rządu jasno stwierdzili, iż Bajkał nie będzie przedmiotem prywatyzacji ani sprzedaży.
W sytuacji, gdy Rosjanie dysponują wielkimi zasobami wody, a ich bezpośredni sąsiad, Chiny, cierpią na jej niedobór, naturalne byłoby, by Chińczycy zaproponowali swój kapitał, zainteresowani tematem z racji bliskości Syberii i własnego, coraz bardziej uciążliwego deficytu wody, a także posiadający
wystarczającą ilość funduszy, by realizować tego typu wielkie projekty. Dwa–
trzy lata temu dosyć głośno było o rzekomym zaangażowaniu Chin w budowę
hydroelektrowni na terenach Syberii. Wielu analityków pokusiło się wówczas
o przedstawienie kompleksowej wizji stopniowego przejmowania przez Pekin
kontroli nad azjatycką częścią Rosji, począwszy od współpracy przy uprzemysławianiu tych terenów, przez pozyskiwanie wpływów gospodarczych, po faktyczne włączenie Syberii w ramy państwa chińskiego. Na dzień dzisiejszy kooperacja rosyjsko-chińska w kwestii ropy czy gazu ziemnego utrzymuje tendencję
wzrostową, jednak dla Moskwy kluczową klientelą są i będą, i w krótkiej, i średniej perspektywie, państwa europejskie. Jeśli chodzi o zasoby wodne, ściślejszej współpracy nie ma. Rosja planuje budowę wielkiej syberyjskiej elektrowni
wodnej, do której Chińczycy się nie dokładają. Działalność Pekinu w zakresie
zabezpieczania sobie zaplecza wodnego wydaje się bardziej ukierunkowana wewnętrznie bądź też co najwyżej na importowanie butelkowanej wody mineralnej Bajkalskije Wody. Badacze przewidują, że w długiej perspektywie Chiny
będą musiały bardziej konkretnie zwrócić się w kierunku zasobów Syberii. Państwo to, mające ambicje stania się liderem regionalnego i światowego rozwoju,
musi pozyskiwać zaplecze surowcowe, by motor napędzający jego gospodarkę
nie zatrzymał się. Obecnie jednak kwestia ta nie wydaje się stać na szczycie ani
chińskiej, ani też rosyjskiej agendy.
Kwestią wartą poruszenia na koniec jest rosyjska obawa przed chińskimi
ambicjami terytorialnymi i roszczeniami w stosunku do Syberii. Rosyjskie tereny na wschód od Uralu mogą być dla Chińczyków kuszące nie tylko dlatego,
że posiadają wszystkie wymienione bogactwa. Rosjanie obawiają się, że będą
 Chiny są w pierwszej dwudziestce krajów cierpiących na najpoważniejszy niedobór wody na świecie i w związku z tym zarządzaniem tymi deficytowymi zasobami zajmuje się oddzielny departament.
Ministerstwo Zasobów Wodnych powstało razem z komunistyczną państwowością chińską, funkcjonuje
z przerwami od 1949 r.
15
56
się nasilać naciski ze strony rządu w Pekinie, by Moskwa bezpośrednio lub
pośrednio zwróciła Chinom część Syberii, która historycznie należała niegdyś
do chińskiego imperium. Jeszcze Przewodniczący Mao i Deng Xiaoping otwarcie mówili o tym, że wielkie miasta syberyjskie – Władywostok i Chabarowsk –
są chińskie16. Za czasów dynastii Qing, panującej od XVI do początku XX w.,
do Chin należał skrajnie wschodni pasek terytorium, właśnie z Chabarowskiem
i Władywostokiem, natomiast za wcześniejszej dynastii – Yuen, panującej przez
część wieków XIII i XIV, imperium posiadało dodatkowo obszar południowowschodnich ziem syberyjskich położonych przy granicy z dzisiejszą Mongolią.
Chiny nie utrzymały jednak takiego stanu posiadania. I choć niektórzy badacze
podają argumenty za tym, że w przyszłości Państwo Środka poweźmie konkretne kroki w kierunku zagarnięcia „ziemi niczyjej”, jaką jest Syberia, to obecnie
prawdopodobieństwo faktycznych roszczeń terytorialnych jest raczej niewielkie, m.in. z powodu atmosfery międzynarodowej, dość silnych związków gospodarczych i ideologicznych między obiema stolicami, a także spokojnej polityki zagranicznej prowadzonej przez Pekin.
Obie wymienione wyżej platformy współpracy, jak zostało to już nakreślone, przybrały różną postać, mają różną intensywność i różny potencjał. Współpraca Chin z Rosją przy zakupie gazu, ropy i węgla jest jednym z filarów wzajemnych relacji gospodarczych, ale zarazem powoduje to, że owe relacje są dość
jednowymiarowe. Drugi aspekt, czyli kooperacja w dziedzinie wodnej, jest perspektywiczna, natomiast dziś nie mamy tu do czynienia z wyrazistym planem,
a działania zarówno jednej, jak i drugiej strony sprawiają wrażenie jednorazowych. Nie zmienia to jednak faktu, że obszar Syberii pozostaje podstawą dla istnienia i rozwoju powiązań gospodarczych obu państw. Jak relacje sąsiedzkie
będą się układać w przyszłości, czy Rosja dostrzeże absolutną konieczność zajęcia się Syberią, czy Chiny będą stopniowo przeć na zachód – pozostaje nam
obserwować, analizować i wyciągać wnioski.
 F. W. Stakelbeck Jr., China’s Manifest Destiny, http://www.americanthinker.com/2005/06/chinas_
manifest_destiny.html [dostęp kwiecień 2010 r.]. Dziś szacuje się, że rocznie do Chabarowska przyjeżdża
nawet milion Chińczyków. Jest to z oczywistych względów jedno z najbardziej zsinizowanych miast
w Federacji Rosyjskiej.
16
Piotr Osiewacz
Uniwersytet Jagielloński w Krakowie
ZNACZENIE KORPORACJI SYBERYJSKICH
W STOSUNKACH ZAGRANICZNYCH
FEDERACJI ROSYJSKIEJ
ZNACZENIE KORPORACJI SYBERYJSKICH
Niniejszy tekst nie stanowi analizy ściśle politologicznej, wskazuje jednak
na pewne aspekty związane z prawnymi mechanizmami ekspansji korporacji
syberyjskich, a także prezentuje ich wpływ na kształtowanie stosunków pomiędzy państwami za pomocą wykorzystania mechanizmów prawa krajowego
i międzynarodowego. Szerzej zostanie przedstawiona działalność przedsiębiorstwa Открытое Акционерное Общество Норильский Никель1 (Spółka Akcyjna Otwarta Norylski Nikiel), z siedzibą w Norylsku (Tajmyrski Okręg Autonomiczny, Kraj Krasnojarski). Spółka prowadzi liczne działania wewnętrzne
– poprzez działalność gospodarczą polegającą na wydobywaniu, przetwarzaniu
i dystrybucji surowców mineralnych na terytorium Federacji Rosyjskiej oraz
działania zewnętrzne – poprzez wykonywanie powyżej wymienionych czynności na terenie innych państw. Ponadto pewne znaczenie korporacji wynika
z tego, że znaczna część surowców mineralnych sprzedawana jest podmiotom
z państw obcych poprzez sprzedaż bezpośrednią oraz giełdy surowcowe.
Obecnie stosunki międzynarodowe opierają się nie tylko na wzajemnych
kontaktach pomiędzy państwami i organizacjami międzynarodowymi, ale dopuszcza się tu również pewne znaczenie korporacji. Syberyjska korporacja2
 Spółka akcyjna otwarta, ros. ОАО – Открытое Акционерное Общество, stanowi formę prawną
spółki kapitałowej, odpowiednik spółki akcyjnej w prawie polskim. Wskazana spółka, zgodnie ze swoimi
jurydycznymi właściwościami, może być uczestnikiem obrotu giełdowego.
2
 Korporacja, z łac. corporatio – ‘zgrupowanie’, ‘wspólnota’, ‘połączenie’, grupa przedsiębiorstw
lub oddzielnych przedsiębiorców, jedna z form działalności gospodarczej. Wyróżnia się korporację
w znaczeniu węższym – jako ogólną nazwę dla spółki akcyjnej i spółki z ograniczoną odpowiedzialnością
oraz w znaczeniu szerszym – jako strukturę prawną złożoną z kilku spółek połączonych więzami wzajemnych zależności. Więcej na ten temat: С. Д. Могилевский, И. А. Смойлов, Корпорации в России.
Правовой статус и основы деятельности, Moсквa 2007, s. 81; В. Н. Петухов, Некоторые вопросы
1
58
OAO Norilski Nikiel uczestniczy w stosunkach Federacji Rosyjskiej z innymi
państwami w ten sposób, że prowadząc działalność wydobywczą i przetwórczą
na terenie innych państw, m.in. Australii, Republiki Południowej Afryki i Stanów Zjednoczonych są zobowiązane do ścisłej współprac z organami administracyjnymi państw, na terenie których wykonują wydobycie. Powyższa współpraca odbywa się bezpośrednio – za pomocą kontaktów pomiędzy organami
administracyjnymi państwa obcego a korporacją oraz pośrednio – za pomocą
organów administracyjnych Federacji Rosyjskiej.
Spółka OAO Norilski Nikiel zajmuje się wydobyciem i przetwórstwem oraz
sprzedażą i dystrybucją takich surowców mineralnych, jak: nikiel, platyna, pallad, miedź, molibden, wolfram, srebro, złoto i inne surowce występujące wraz
z wymienionymi.
Dla zaspokojenia potrzeb gospodarek krajowych zasadnicza część surowców mineralnych jest importowana z innych krajów. Dlatego też spółka Norilski Nikiel, będąca jednym z największych dostawców w skali światowej, może
wpływać na zaspokojenie zgłoszonego zapotrzebowania, a de facto realizować
politykę władz Federacji Rosyjskiej w tym zakresie. Dla dokonania skutecznej
sprzedaży często potrzebne jest zawarcie umowy międzypaństwowej, w której
treści określone zostaną takie elementy, jak: zasady wykonywania dostawy, nałożone cło, sposób dochodzenia roszczeń z tytułu niewykonania zobowiązania,
w tym udzielenie gwarancji wykonania zobowiązania poprzez dostawę surowca
lub zapłatę odpowiedniego odszkodowania.
Prowadzenie działalności wydobywczej i przetwórczej, jak również sprzedaż
i dystrybucja, mają bardzo istotne znaczenie dla stosunków pomiędzy Federacją
Rosyjską i innymi państwami na różnych płaszczyznach. Działania prowadzone
przez Rosję wpływają często zarówno na możliwość uzyskania przez inwestora
koncesji na prowadzenie działalności określonego typu, jak i na późniejszą jej
realizację poprzez ustalanie obowiązków inwestora związanych z prowadzeniem
działalności gospodarczej, takich jak opodatkowanie przedsiębiorstwa, uzyskiwanie wiz dla pracowników i wiele innych szczegółowych problemów.
W ramach prowadzenia działalności wydobywczej i przetwórczej spółka
Norilski Nikiel musiała poddać się procedurom państw obcych (m.in. Australii i RPA), na terenie których ma miejsce wydobycie i przetwórstwo surowców mineralnych, w celu otrzymania koniecznych zezwoleń3. Władze państwa
административно-финансовогo регулирования организациии деятелности корпораций в России, „Право и экономика” 2000, nr 4, s. 1 (w dalszej części artykułu określenie korporacja będzie zastępowane
słowem inwestor).
3
 Koncesja jest aktem administracyjnym, mającym charakter uznaniowy. Polega na wyłączeniu danego
indywidualnego podmiotu spod zakazu zajmowania się określonym rodzajem działalności gospodarczej.
Ukształtowanie koncesji jako aktu prawnego w różnych systemach prawnych może mieć charakter decyzji
59
obcego posiadają pełną dowolność w prowadzonych przez siebie działaniach
i dlatego organy państwa, w którym korporacja nabyła zakład zajmujący się
wytworzeniem oraz przetwórstwem surowców mineralnych, za pomocą wydawanych przez siebie decyzji administracyjnych decydują nie tylko o możliwości
ich prowadzenia. Z tego właśnie powodu dla podmiotu prowadzącego działalność na terenie państwa obcego ważne jest zawarcie umowy międzynarodowej
o odpowiedniej treści. Umowy międzynarodowe mogą stworzyć dodatkowe zabezpieczenia dla inwestora, w tym dać mu odpowiednie gwarancje dotyczące
otrzymania koncesji, opodatkowania, możliwości zatrudniania obcokrajowców
i wielu innych szczegółowych kwestii.
Uzyskanie przez spółkę koncesji państwa obcego jest warunkiem koniecznym do wykonywania przez nią działalności polegającej na wydobywaniu
i przetwarzaniu oraz sprzedaży i dystrybucji surowców mineralnych na terytorium państwa obcego. Koncesja państwa obcego jest aktem administracyjnym,
którego nadanie zależy od swobodnej woli organu państwa, na terenie którego
znajduje się zakład zajmujący się wytworzeniem oraz przetwórstwem surowców mineralnych4. Dlatego też powszechną praktyką Federacji Rosyjskiej jest
prowadzenie licznych działań mających na celu umożliwienie rosyjskiej spółce
uzyskanie koncesji. W związku z tym podejmowane czy też planowane przez
spółkę działania stają się istotnym zagadnieniem w bilateralnych stosunkach
między państwami5.
Obrót, czyli sprzedaż i dystrybucja surowców mineralnych, szczególnie
w przypadku surowców energetycznych, takich jak ropa naftowa i gaz ziemny,
wpływa na całą gospodarkę państw obcych zakupujących je od Federacji Rosyjskiej. Państwa obce kupują surowce jednak nie od Rosji, ale od podmiotu
mającego koncesję na obrót i wydobycie, to jest od korporacji zajmującej się
sprzedażą i dystrybucją danego surowca. Powyższe umowy, mimo że zawierane
z określonymi korporacjami, często są kontrolowane zarówno przez Federację
administracyjnej, polegającej na wyrażeniu oświadczenia woli przez organ administracji publicznej, lub
umowy składającej się z oświadczenia woli inwestora (uprawnionego) oraz uprawnionego organu administracji publicznej. Wydanie koncesji często uzależnione jest od dodatkowych działań inwestora wobec
państwa udzielającego zgody, w postaci zobowiązania do wykonania usług lub dostarczenia towarów.
4
 Zgodnie z powszechnymi w tym przedmiocie regulacjami prawnymi wszelkie surowce mineralne
znajdujące się w stanie naturalnym w ziemi stanowią własność państwa, dopiero ich wydzielenie divisio
przez podmiot, któremu przysługuje prawo koncesyjne, umożliwia poddanie ich prawu prywatnemu, i to
wyłącznie w zakresie, w jakim obrót surowcami mineralnymi dozwolony jest na podstawie udzielonej koncesji.
5
 Wskazanej tezy dowodzą liczne umowy z Australią, takie jak umowa o popieraniu inwestycji,
oraz specjalne umowy dotyczące różnych gałęzi przemysłu (np. О ратификации Соглашения между
Правительством Российской Федерации и Правительством Австралии о сотрудничестве в области
использования атомной энергии в мирных целях, Правительство Российской Федерации, 17.12.2008,
141034-5). Dzięki zawarciu wskazanych umów, umożliwiających skuteczne prowadzenie inwestycji,
Australia w ciągu kilku lat stała się ważnym partnerem handlowym dla FR.
60
Rosyjską, jak i państwa obce, ponieważ stanowiące przedmiot obrotu surowce
mineralne są niezwykle istotne dla ogółu gospodarki państwowej.
Korporacje syberyjskie zajmują określoną pozycję w kształtowaniu współpracy pomiędzy państwami. Zawieranie, wykonywanie, rozwiązywanie umów
międzynarodowych determinuje szereg działań Federacji Rosyjskiej oraz państw,
w których inwestorzy prowadzą działalność gospodarczą.
SZCZEGÓLNA ROLA KORPORACJI SYBERYJSKICH
W KSZTAŁTOWANIU STOSUNKÓW Z INNYMI PAŃSTWAMI
POPRZEZ PROWADZENIE DZIAŁALNOŚCI POLEGAJĄCEJ
NA WYDOBYCIU LUB PRZETWORZENIU SUROWCÓW
MINERALNYCH NA TERENIE PAŃSTWA OBCEGO
Szczególna rola inwestora zajmującego się działalnością związaną z pozyskiwaniem, przetwarzaniem i dystrybucją surowców mineralnych wynika
z licznych ograniczeń prawa krajowego państwa faktycznego wykonywania
czynności. Wykonywanie inwestycji z reguły poddane jest ścisłemu nadzorowi państwowych organów administracji koncesyjnej, sanitarnej, środowiskowej oraz podatkowej. Wykonywanie regulowanej działalności gospodarczej zastrzeżone jest dla grupy podmiotów wybranej w sposób dowolny, na podstawie
kryteriów przewidzianych prawem i szczególnych ustaleń podjętych pomiędzy
podmiotem wykonującym działalność regulowaną i organem państwowym
posiadającym kompetencje do decydowania o udzieleniu koncesji6. Powyższe
działanie wynika ze szczególnego statusu dóbr mineralnych. Dobra te, niezależnie od przysługującego prawa własności nieruchomości, na której się znajdują, zawsze przysługują państwu, a możliwość ich eksploatowania uzależniona
jest od zgody organu państwowego. Co więcej, w przypadku podmiotów, które zależne są kapitałowo7 od podmiotów zagranicznych, warunki przewidziane
dla eksploatowania złóż musi spełnić również inwestor zagraniczny zainteresowany wykonywaniem czynności wydobywczych.
Rezultatem wykonywania przez OAO Norilski Nikiel uprawnień wynikających ze stosunku zależności jest kontrola samodzielnych jurydycznie podmiotów zajmujących się wydobyciem, przetwórstwem i dystrybucją surowców
naturalnych. W związku z powyższym organy administracyjne państwa faktycznego wykonywania czynności kierują wymagania koncesyjne nie tylko wobec
spółki zależnej8 znajdującej się w kraju prowadzenia działalności wydobywczej
6
 Praktyka w tym zakresie wskazuje organ centralny i naczelny, stanowiący często element administracji
rządowej.
7
 Zależność oparta na stosunku prawnym posiadania przez spółkę dominującą udziałów lub akcji
spółki zależnej.
8 Spółka zależna oznacza spółkę kapitałową podlegającą stosunkowi prawnemu, którego skutkiem
jest upoważnienie organu spółki dominującej do wykonywania uprawnień organu wykonawczego innej
61
i przetwórczej, np. Cawse Black Swan and Lake Johnston (Australia), Nkomati Nikel (RPA), od swojej spółki dominującej OAO Norilski Nikiel. Koncesja
stanowi szczególną umowę zawieraną pomiędzy koncesjonariuszem, inwestorem, będącym korporacją zagraniczną, uprawnionym i organem koncesyjnym.
W ramach tego rodzaju umowy określone zostają prawa i obowiązki stron, warunki prowadzenia przez inwestora działalności obejmującej prace przygotowawcze w pierwszym etapie i prace eksploatacyjne w drugim etapie. Zasadą jest
wybór inwestora spośród zainteresowanych po przeprowadzeniu postępowania
konkursowego, wyłaniającego ofertę przynoszącą największe korzyści państwu
i najpełniej zabezpieczającą przyszłe zobowiązania publicznoprawne. Po wybraniu najlepszej oferty inwestor uprawniony jest do zawarcia umowy koncesji,
określającej precyzyjnie jego prawa i obowiązki wynikające z eksploatacji złoża.
W ramach procedury zawarcia umowy koncesji dotyczącej poszukiwania
złoża możliwe jest ustanowienie na rzecz inwestora prawa pierwszeństwa do zawarcia umowy koncesji na jego eksploatację. Powoduje to, że spółka, po spełnieniu innych przewidzianych przez prawo warunków, ma wyłączne prawo9
do rozpoczęcia negocjacji prowadzonych w celu zawarcia umowy koncesji na
eksploatację złoża. Organ koncesyjny zawiera w tym przypadku umowę koncesji w drodze dwustronnych bezpośrednich negocjacji z uprawnionym, pomijając otwarte postępowanie konkursowe. W toku prowadzonych rozmów powinny zostać uregulowane wszystkie zagadnienia istotne dla inwestora, m.in.
wielkość funduszu przeznaczonego na rekultywację szkód ekologicznych, czy
też zasady uprzywilejowania produktów i usług oferowanych przez producentów wykonujących produkty i usługi wyłącznie w kraju wykonywania wydobycia. Istnieje pewne ryzyko dla inwestora w postaci braku obowiązku przedłużenia koncesji nawet w sytuacji pozytywnego przebiegu postępowania lub
udzielenia wstępnej koncesji na przygotowanie inwestycji.
Zgodnie z charakterem aktu administracyjnego w postaci koncesji na poszukiwanie złóż mineralnych, ma ona charakter przygotowujący przyszłe działania
inwestora. Dzięki pracom poszukiwawczym inwestora weryfikowane są posiadane przez organ państwowy informacje dotyczące charakterystyki złóż: ich
miąższości czy głębokości zalegania. Pewnym niebezpieczeństwem wynikającym z koncesji są często zawarte w jej treści klauzule umożliwiające zmianę lub
spółki. Wskazana okoliczność w postaci wykorzystania formy prawnej spółki zależnej wynika z tego, że
ogranicza odpowiedzialność inwestora oraz umożliwia dostosowanie struktury przedsiębiorstwa do prawa
krajowego państwa wykonywania inwestycji.
9
 Uprzywilejowanie inwestora oznacza, że w warunkach przewidzianych prawem tylko inwestor,
który uprzednio zawarł i wykonywał umowę koncesji poszukiwawczej, jest uprawniony do udziału
w postępowaniu. Organ może wykonywać inne procedury, w tym procedurę konkursową, jeżeli inwestor
naruszy przepisy prawa lub z innych przyczyn nie zawrze umowy koncesji.
62
rozwiązanie umowy z inwestorem w drodze jednostronnej czynności prawnej
organu. Obejmują one w szczególności przypadki niewłaściwego wykonywania
zobowiązań kontraktowych, nieposzanowania prawa pierwszeństwa państwa
w dokonywaniu transakcji dotyczących umowy koncesji oraz ingerencji w interesy ekonomiczne lub bezpieczeństwo narodowe. Prawo wynikające z koncesji nie może być przedmiotem rozporządzenia, z wyjątkiem likwidacji osoby prawnej, zaspokojenia kredytodawców oraz przejścia w drodze reorganizacji
osoby prawnej. Ograniczenie nie dotyczy przejścia na rzecz państwowych osób
prawnych lub spółek powiązanych. W związku ze ścisłą reglamentacją udzielania prawa koncesji częstą praktyką jest przyznanie państwu, w którym wykonywane jest wydobycie lub przetwórstwo surowców mineralnych, prawa pierwszeństwa10 w zakresie nabycia udziałów w spółce, która otrzymała koncesję na
wydobycie surowców mineralnych. Jest to poważne ryzyko dla inwestora, który
może zostać faktycznie wywłaszczony. Podstawowym ryzykiem dla inwestora
zagranicznego jest nieotrzymanie koncesji na eksploatację złóż po uprzednim
poniesieniu kosztów ich poszukiwania oraz nabycia spółki, otrzymanie koncesji wydobywczej zbyt późno, a w przypadku jej otrzymania zmiana warunków,
w tym uczynienie przedsięwzięcia nieefektywnym ekonomicznie. Dlatego też
zawarcie umowy międzynarodowej przewidującej sposób działania przez inwestora powoduje, że warunki prowadzenia inwestycji wymagającej dużej ilości
środków materialnych oraz odpowiedniej technologii są zdecydowanie bardziej
stabilne, ponieważ niedotrzymanie warunków udzielonej koncesji powoduje
naruszenie zobowiązania państwa na płaszczyźnie prawa międzynarodowego.
Koncesja może regulować cały szereg zagadnień w sposób szczątkowy. Pominięcie kwestii istotnych dla inwestora stanowi poważne zagrożenie związane z bezpieczeństwem i prognozowaną rentownością inwestycji. Można tutaj,
przykładowo, wymienić istotne z punktu widzenia inwestora regulacje dotyczące warunków pracy pracowników inwestora niebędących obywatelami
państwa, w którym ma miejsce wydobycie lub przetwórstwo surowców mineralnych, warunków wykorzystania wód podziemnych dla celów eksploatacji
zasobów mineralnych czy procedur związanych z importem urządzeń niezbędnych do prowadzenia eksploatacji złoża. Przyznana koncesja może regulować
wzajemne uprawnienia i obowiązki w dowolny sposób, jeżeli nie narusza się
przy tym prawa krajowego.
W związku z tak znaczącym wpływem spółki Norylski Nikiel na gospodarki
innych krajów często negocjacje ekonomiczne nabierają charakteru ustaleń dy10
 Treść tego prawa oznacza konieczność złożenia określonemu podmiotowi oferty nabycia udziałów, w swojej treści zgodnej z warunkami umowy uzgodnionymi z nabywcą udziałów, organowi administracyjnemu uprawnionemu do nadania koncesji na wydobycie lub przetwórstwo surowców mineralnych.
63
plomatycznych11, a z drugiej strony stan stosunków gospodarczych nie pozostaje bez wpływu na stosunki dyplomatyczne.
W zakresie przyjętej strategii współdziałania należy założyć, że przedsiębiorstwo kształtuje praktykę w ten sposób, że zamiast być jedynie klientem przedsiębiorstwa zagranicznego, staje się jego współwłaścicielem lub kooperantem.
Takie działanie skutkuje wartością dodaną, wzajemna zależność powoduje, że
jako wspólnik spółka może mieć wpływ na działania obcej spółki poprzez instrumenty korporacyjne, takie jak: głosowanie na zgromadzeniu wspólników
spółki, prawo do udziału w zysku przeznaczonym do podziału, prawo do informacji oraz prawo do części przedsiębiorstwa pozostałego po podziale spółki.
Stosowanie narzędzi korporacyjnych umożliwia, na przykład, uzyskanie informacji o planach działania spółki i podjęcie kroków w celu wykonania zawartych umów12, zaskarżanie niekorzystnych uchwał do sądów oraz cały szereg innych możliwości. W ramach zawartych umów można przykładowo nałożyć na
drugą stronę obowiązek przetransportowania części produkcji do Federacji Rosyjskiej czy też zastrzec kary finansowe odpowiednie do rozmiaru spółki dominującej.
Obecnie przygotowywane są plany polegające na nabywaniu udziałów lub
akcji wybranych spółek zajmujących się poszukiwaniem, wydobyciem i tranzytem surowców energetycznych. Aktywne działania w tej materii umożliwiają
metody znane prawu prywatnemu stosowane wobec spółek zagranicznych oraz
organów państwowych. Z drugiej strony Federacja Rosyjska zawiera umowy
o współpracy międzypaństwowej zabezpieczające prowadzenie inwestycji.
SPRZEDAŻ SUROWCÓW MINERALNYCH
PRZEZ SPÓŁKI SYBERYJSKIE
Sprzedaż surowców mineralnych ważnych dla gospodarki stanowi istotne
zagadnienie dla działania państw. Norilski Nikiel wydobywa surowce mineralne niezbędne dla produkcji przemysłowej, m.in.: miedź, pallad, nikiel i platynę. Wymienione surowce są eksportowane do innych krajów na podstawie
umów zawartych pomiędzy spółką i odbiorcą finalnym, podmiotem prawa
prywatnego, ale jedynie w ramach specjalnego porozumienia międzypaństwowego, określającego zagadnienia podstawowe dla prowadzonej wymiany, takie
jak: zasady obrotu surowcami mineralnymi w obrocie międzynarodowym, zasady rozliczania wzajemnych należności między stronami oraz zasady naliczania
11
 W związku z tym częstą praktyką są spotkania zarządu spółki z władzami państwowymi. Na przykład
16 stycznia 2011 r. prezes zarządu spółki spotkał się z premierem Putinem w celu omówienia dalszych
planów spółki.
12
 Przygotowanie złoża do eksploatacji jest procesem długotrwałym, trwającym często wiele lat i poprzedzonym wieloma etapami przygotowania inwestycji, w tym stworzeniem mapy złoża, wykonaniem
próbnych odwiertów oraz przygotowaniem planów eksploatacji złoża.
64
opłat i podatków. Powyższe umowy są korzystne dla obu stron: dla sprzedawców, osiągających często znaczne profity, oraz dla kupujących – poprzez zapewnienie im stałych dostaw surowców o odpowiednich właściwościach fizycznych
i chemicznych.
Dla zobrazowania roli tej współpracy można wskazać zapotrzebowanie
na surowce mineralne wytwarzane przez spółkę Norilski Nikiel. Największymi
odbiorcami niklu są: kraje Europy – 31%, Chiny – 21%, kraje Azji Wschodniej – 15%, Japonia – 14%, Stany Zjednoczone Ameryki Północnej – 14%,
Rosja – 2%, inne kraje – 3%. Odbiorcami miedzi są: Chiny – 28%, kraje Azji
– 27%, kraje europejskie – 19%, Ameryka Północna – 12%, Ameryka Łacińska – 5%, inne kraje – 9%. Odbiorcami palladu są: Ameryka Północna – 27%,
Japonia – 22%, Europa – 20%, inne kraje – 31%. Odbiorcami platyny są: Europa – 34%, Ameryka Północna – 16%, Japonia – 13%, inne kraje – 37%13.
Przytoczone dane mają niebagatelne znaczenie dla działania gospodarek powyższych krajów. Zaspokojenie wskazanego zapotrzebowania stanowi płaszczyznę
działania w skali krajowej dla producentów inwestujących środki w celu wypracowania możliwie dużego zysku oraz dla odbiorców dążących do zapewnienia
stałych dostaw w celu zachowywania odpowiedniej produkcji przemysłowej.
WNIOSKI
Powyższe przykłady wskazują na istotną rolę korporacji syberyjskich
w kształtowaniu polityki zagranicznej Rosji. Wskazana gałąź gospodarki jest
istotna z punktu widzenia każdego państwa, ponieważ jej zabezpieczenie determinuje jego całościowy rozwój gospodarczy. Zakłady zajmujące się wydobywaniem i przetwarzaniem surowców mineralnych zarządzają istotną częścią
majątku narodowego w postaci złóż surowców mineralnych. W związku z tym
koncesjonowanie takiej działalności stanowi naturalne zjawisko kontroli nad
działalnością inwestora. Niemniej jednak często wyłącznie umowa międzynarodowa, dotycząca przedmiotu koncesji, w sposób proporcjonalny rozstrzyga
prawa i obowiązki stron. Podobnie w przypadku sprzedaży i dystrybucji wzajemne ustalenia międzypaństwowe decydują nie tylko o opłacalności, ale również o bezpieczeństwie prowadzonej inwestycji. Wzajemne ustalenia pomiędzy
państwami determinujące wydobywanie i przetwarzanie oraz sprzedaż i dystrybucję surowców mineralnych powodują, że stanowisko i możliwości działania
konkretnej spółki determinują bezpośrednio treść zawartych umów międzynarodowych. Bez zawarcia umowy o określonej treści nie jest z reguły możliwe otrzymanie przez inwestora koncesji na dokonanie czynności związanych
z wydobyciem i przetworzeniem oraz sprzedażą i dystrybucją surowców mineralnych.
 Dane dotyczące zapotrzebowania na surowce mineralne podane przez spółkę w rocznym sprawozdaniu z działalności OAO Norylski Nikiel za rok 2009.
13
Jakub Potulski
Uniwersytet Gdański
GEOPOLITYCZNY POTENCJAŁ SYBERII
I PROBLEMY JEGO WYKORZYSTANIA
Jednym z kluczowych obszarów badań we współczesnej geopolityce stał się
problem zasobów surowcowych i konfliktów politycznych związanych z dostępem do nich – geograficzne położenie zasobów surowcowych, a przede wszystkim geograficzny przebieg tras przesyłowych (zwłaszcza zaś surowców energetycznych, takich jak ropa naftowa i gaz ziemny). Zasoby naturalne w teorii
stosunków międzynarodowych uznawane są za drugie (po przestrzeni) naturalne źródło siły. Państwa dysponujące wartościowymi zasobami naturalnymi
mają pewną władzę nad państwami, którym ich brakuje. Posiadanie poszukiwanych zasobów stanowi o potencjale danego podmiotu stosunków międzynarodowych, a tym samym o jego możliwościach oddziaływania na pozostałe
podmioty1. Znaczenie zasobów naturalnych wynika z faktu, że surowce naturalne są kluczowym elementem większości działań gospodarczych, są też ważnym towarem w handlu międzynarodowym. W literaturze przedmiotu wskazuje się, że postęp naukowo-techniczny, systematycznie wdrażany do procesów
produkcyjnych i usługowych, zwiększa efektywność rynkową produktów służących do zaspokajania codziennych potrzeb społeczeństw. Wzrost produkcji
dokonuje się zarówno w rezultacie stosowania nowoczesnych technologii, jak
i w wyniku wykorzystywania naturalnych zasobów Ziemi, a głównie wszelkiego
rodzaju kopalin i innych surowców2. Istotną rolę w życiu i gospodarce człowieka zajmują przede wszystkim tzw. surowce energetyczne. Wynika to z faktu, że
człowiek potrzebuje do życia określonej ilości materii i energii. Energię czerpie
ze środowiska naturalnego3. Nowoczesna technika i technologia produkcyjna
oraz wszelkie związane z tym procesy wytwórcze i przetwórcze wymagają coraz
większych zasobów różnych rodzajów energii. Potrzebują jej też inne dziedziny
 K. Mingst, Podstawy stosunków międzynarodowych, Warszawa 2006, s. 112.
 J. Muszyński, Megatrendy a polityka, Wrocław 2001, s. 114.
3
 J. Dembowski, Zarys ogólnej teorii zasobów naturalnych, Warszawa 1989, s. 9.
1
2
66
gospodarki: rolnictwo, budownictwo, transport i komunikacja, łączność, systemy militarne, nowoczesne media oraz bezpośrednio ludność4.
Coraz większym problemem współczesnego świata staje się jednak wyczerpywanie się surowców produkcyjnych i energetycznych. Od wieków najważniejszym surowcem energetycznym było drewno, które w wyniku rewolucji
przemysłowej, od początku XIX w. w uprzemysłowionych krajach niemal całkowicie zostało zastąpione przez węgiel kamienny, dominujący w bilansie energetycznym świata do połowy XX w., kiedy stracił on swoje znaczenie na rzecz
ropy naftowej, a także gazu ziemnego. Wyczerpywanie się zasobów węgla kamiennego i brunatnego, ropy naftowej i gazu ziemnego oraz drewna opałowego zmusza obecnie do poszukiwania nowych źródeł energii. Autorzy raportu dla Klubu Rzymskiego z 1992 r. Przekroczenia granic. Globalne załamanie
czy bezpieczna przyszłość wskazują, że w okresie 1860–1985 nastąpił sześćdziesięciokrotny wzrost energii wykorzystywanej do celów gospodarczych, a postępujący rozwój cywilizacyjny i techniczny zwiększa w naturalny sposób owo zapotrzebowanie, potęgowane przez stałe dążenie do coraz wygodniejszego życia.
Zapotrzebowanie i zużycie kopalin energetycznych ciągle wzrasta, ale jednocześnie ich systematyczna eksploatacja doprowadziła do sytuacji wyczerpywania się
zasobów naturalnych w rozmiarach zagrażających stabilizacji gospodarczej i politycznej współczesnego świata. Zasoby naturalne (zwłaszcza zaś ropa naftowa
i woda) są tym elementem, wokół którego koncentruje się rywalizacja współczesnych społeczeństw. Szczególne znaczenie we współczesnym świecie odgrywają
surowce energetyczne, które stanowią motor produkcji przemysłowej i podstawę bytu konsumpcyjnych społeczeństw krajów wysokorozwiniętych. Kluczowa
rola tych surowców w ekonomii rozwiniętych państw powoduje, że przyciągają
one zainteresowanie wszystkich potęg światowych, a rywalizacja o kontrolę nad
nimi jest głównym źródłem współczesnych konfliktów politycznych5.
Z uwagi na znaczenie surowców naturalnych uważa się niekiedy, że początek
XXI w. został zdominowany przez rywalizację pomiędzy mocarstwami o dostęp
do strategicznych zasobów naturalnych. Wiele publikacji o charakterze geopolitycznym zostało poświęconych właśnie problemom zasobów surowcowych,
dostępu do nich, kontroli nad korytarzami transportowymi oraz regionom,
w których występują strategiczne surowce; np.: praca zbiorowa pod red. Davida Victora, Amy Jaffe i Marka Hayesa Natural Gas and Geopolitics: From
1970 to 2040 (Cambridge 2006), Phillipe Le Billon, The Geopolitics of Resource
Wars (London 2005), Michael T. Klare, The Resource Wars: The New Landscape
 J. Muszyński, op. cit., s. 114.
 J. Selby, Oil and Water: The Contrasting Anatomies of Resource Conflict, „Government and
Opposition” 2005, vol. 40, no. 2, s. 203–224; idem, The Geopolitics of Water in the Middle East: Fantasies
and Realities, „Third World Quarterly” 2005, vol. 26, no. 2, s. 329–349.
4
5
67
of Global Conflict (New York 2002) oraz Rising Powers, Shrinking Planet: The New
Geopolitics of Energy (New York 2008), Hrain Dekmeijan i Hovann Simonian
The Troubled Waters: The Geopolitics of Caspian Region (London 2002), Robert
Ebel, Energy and Conflict in Central Asia and Caucasus (London 2000). Liczba
prac i artykułów dotyczących konfliktów wokół surowców naturalnych wynika ze znaczenia tego problemu dla współczesnego świata, ale jest także elementem swoistej „mody” intelektualnej na podejmowanie tematyki bezpieczeństwa
energetycznego.
Jednym z obszarów, który przyciąga zainteresowanie badaczy stosunków
międzynarodowych i geostrategów, jest Federacja Rosyjska, należąca do najbogatszych w surowce energetyczne krajów świata. Szacowane zasoby gazu ziemnego (43,3 bln m3), stanowiące 23,4% zasobów światowych, stawiają Rosję
na pierwszym miejscu w świecie, a zasoby węgla (157 010 mln t), stanowiące
28,9% zasobów światowych – na drugim miejscu, po Stanach Zjednoczonych.
Rosyjskie zasoby ropy naftowej (60–79 mld baryłek), stanowiące 6,3% zasobów światowych, umiejscawiają ją na siódmym miejscu w świecie, po krajach
Zatoki Perskiej (Arabia Saudyjska, Iran, Irak, Kuwejt, ZEA) i Wenezueli6. Duża
część rosyjskich zasobów surowcowych znajduje się na Syberii. Wielkie bogactwo tego regionu stanowią lasy, ale największe skarby kryje syberyjska ziemia
(jak się uważa, nie ma takiego minerału, którego nie można by tu znaleźć). Olbrzymie zasoby węgla kamiennego, ropy naftowej, gazu ziemnego, metali kolorowych i kamieni szlachetnych czynią z Syberii główną bazę surowcową oraz
energetyczną Federacji Rosyjskiej.
Syberia nie tylko pojęciem geograficznym, lecz stanowi olbrzymie terytorium zróżnicowane gospodarczo i posiadające własną bogatą i ciekawą historię. Syberia zajmuje ogromny obszar kontynentu azjatyckiego, rozciągający się
od Uralu do Oceanu Spokojnego oraz od stepów Azji Środkowej, Ałtaju i połączonych z nim masywów górskich do Oceanu Lodowatego. Biorąc pod uwagę
olbrzymi obszar, zróżnicowany gospodarczo, oraz wielką różnorodność terytorium, geografowie i ekonomiści dzielą go na trzy podstawowe regiony: Syberię
Zachodnią, Syberię Wschodnią i Daleki Wschód, przy czym ten ostatni traktowany jest jako region całkowicie odrębny od Syberii właściwej (mimo to pojęcie Syberii najczęściej stosuje się w znaczeniu historycznym, używając go w odniesieniu do całego obszaru na wschód od Uralu do Oceanu Spokojnego)7.
Warto także pamiętać, że Syberia pełni w rzeczywistości rosyjskiej bardzo ważną
rolę symboliczną, mając status „autentycznej”, „ukrytej” Rosji8. W dużym stopniu to właśnie Syberia jest symbolem Rosji rozpoznawanym na całym świecie.
6
 T. Dmochowski, Zasoby, wydobycie i eksport podstawowych surowców energetycznych Federacji Rosyjskiej, „Cywilizacja i Polityka” 2009, nr 7, s. 118.
7
 Z. Łukawski, Historia Syberii, Wrocław 1981, s. 7.
8
 Por.: Империя пространства, сост. Д. Н. Замятин, A. Н. Замятин, Mосква 2003, s. 141–142.
68
Obecny podział administracyjny Syberii jest dość skomplikowany, gdyż
musi uwzględniać warunki geograficzne, gospodarcze i narodowościowe, a także spuściznę podziału terytorialnego odziedziczonego po ZSRR. Obecnie na terytorium Syberii funkcjonują trzy duże jednostki terytorialne: 1) Uralski Okręg
Federalny, w skład którego wchodzą: obwód kurgański, obwód swierdłowski,
obwód tiumeński, obwód czelabiński, Chanty-Mantyjski Okręg Autonomiczny oraz Jamało-Nieniecki Okręg Autonomiczny; 2) Syberyjski Okręg Federalny: Republika Ałtaj, Republika Buriacja, Republika Tuwa, Republika Chakasja, Kraj Ałtajski, Kraj Zabajkalski, Kraj Krasnojarski, obwód irkucki, obwód
kemerowski, obwód nowosybirski, obwód omski, obwód tomski oraz 3) Dalekowschodni Okręg Federalny: obwód amurski, Żydowski Obwód Autonomiczny, obwód magadański, Kraj Kamczacki, Kraj Przymorski, obwód sachaliński, Kraj Chabrowski, Czukocki Okręg Autonomiczny oraz Republika
Jakucja. Nazwę „Syberia” stosuje się w różnych kontekstach i znaczeniach, dlatego też należy znaczyć, że dla potrzeb rozważań o geopolitycznym znaczeniu
Syberii używa się tego pojęcia najczęściej w odniesieniu do tzw. Syberii właściwej, tj. do Syberii Zachodniej i Wschodniej, znajdującej się na terytorium
Uralskiego i Syberyjskiego Okręgu Federalnego; z tego obszaru zostanie wyłączony region Dalekiego Wschodu.
Geopolityczne znaczenie Syberii wynika przede wszystkim z dwóch elementów: 1) z położenia geograficznego (graniczy z państwami Azji Środkowej,
a także z regionem Azji i Pacyfiku, gdzie znajdują się jedne z największych gospodarek świata: Japonia, Chiny, Korea Południowa) oraz 2) z olbrzymich zasobów surowcowych (kopaliny, drzewo, woda, walory rekreacyjne). We współczesnych dyskusjach poświęconych geopolitycznemu potencjałowi Syberii przede
wszystkim zwraca się uwagę na olbrzymie zasoby surowcowe, którymi dysponuje ten region. Posiadane zasoby surowców energetycznych czynią z Rosji jednego z ich największych eksporterów, co decyduje także o znaczącej roli tego państwa w środowisku międzynarodowym. Zawsze bowiem posiadanie dużej ilości
surowców, a zwłaszcza tak strategicznych jak surowce energetyczne, wzbudza
zainteresowanie danym krajem lub regionem. Nie można zrozumieć znaczenia
Rosji w świecie bez uwzględnienia jej bogactw naturalnych. Zasoby naturalne
są jednym z ważnych elementów rosyjskiej polityki zagranicznej i często służą do wzmacniania wpływów w regionach uznawanych przez Moskwę za sferę
swoich „żywotnych interesów”, tym bardziej że sektor gospodarki energetycznej
znajduje się pod kontrolą władzy państwowej i często służy jako narzędzie realizacji interesów Rosji w środowisku międzynarodowym. W sytuacji głębokiego
kryzysu wewnętrznego, wywołanego upadkiem ZSRR, Rosja utraciła większość
swoich światowych przewag. W obliczu słabości ideologicznej, czy też inaczej
69
mówiąc atrakcyjności kulturowej (soft-power) i przy ograniczonych możliwościach oddziaływań militarnych, wydobycie surowców energetycznych pozostaje ważnym elementem rosyjskiej strategii i kształtowania polityki zagranicznej.
Rosja należy do największych światowych producentów surowców energetycznych. Pod koniec lat osiemdziesiątych XX w. najwięcej ropy na świecie wydobywano w ZSRR. Federacja Rosyjska, wydzielona z ZSRR w latach dziewięćdziesiątych XX w., zajmuje obecnie drugie miejsce na świecie pod względem
wielkości jej wydobycia – 70% wydobycia pochodzi z prowincji zachodniosyberyjskiej, drugim ośrodkiem jest Zagłębie Wołżańsko-Uralskie, ponadto ropę
wydobywa się w dawnych ośrodkach na Kaukazie Północnym oraz w Republice Komi i na Sachalinie. W latach dziewięćdziesiątych zostały odkryte wielkie
złoża ropy naftowej w rejonie szelfu Morza Barentsa.
Istotnym surowcem energetycznym jest również gaz ziemny, którego znaczenie na świecie wzrasta ze względu na stosunkowo niskie koszty wydobycia
i transportu, nieuciążliwość dla środowiska naturalnego, szybkie uzyskiwanie
efektów termicznych oraz coraz szersze zastosowanie w przemyśle chemicznym.
Rosja wydobywa około 27% produkcji światowej, a szacuje się, że na jej terytorium występuje około 40% światowych zasobów gazu ziemnego. Największe,
nieeksploatowane złoża położone są na półwyspie Jamał i na Morzu Barentsa,
90% rosyjskiego gazu wydobywa się obecnie w północnej części Niziny Zachodniosyberyjskiej. Równie bogate są w Rosji zasoby węgla. Na Syberii znajdują się największe światowe złoża węgla – aż 30% zasobów światowych9.
Syberia zawsze odgrywała znaczącą rolę geopolityczną. Od czasu opanowania przez Rosjan olbrzymich obszarów Syberii region ten stale odgrywał istotną
rolę w rosyjskiej gospodarce i polityce i uznaje się, że to właśnie podbój terenów
położonych za górami Ural umożliwił przekształcenie się Księstwa Moskiewskiego w Imperium Rosyjskie. Już pod koniec XVII w. Syberia dawała rocznie
olbrzymie ilości futer zwierzęcych, które były jednym z głównych towarów eksportowych, dostarczając rosyjskiemu skarbowi ponad 10% jego przychodów.
W XVIII i XIX w. władze carskie rozumiały i traktowały Syberię jako kolonię (stosunek władz rosyjskich do Syberii był podobny, jak innych mocarstw
europejskich do ich zamorskich kolonii). Wraz ze stopniowym wzrostem zaludnienia Syberii, rozwojem infrastruktury i linii komunikacyjnych region ten
w coraz większym stopniu zyskiwał na znaczeniu jako niezwykle ważna część
rosyjskiego imperium i rosyjskiej tożsamości narodowej. W 1915 r. rosyjski
geograf Wieniamin Siemionow Tien-Szanski, podejmując problemy rozwoju
kraju, wysunął ideę, że Syberia stanowi geograficzne „serce” Rosji, i uważał, iż
stolicę kraju należy przenieść za góry Ural, do Jekatierinburga10. Także w okre A. Maryański, G. Mróz, Z. Szot, M. Troc, Geografia gospodarcza Rosji, Warszawa 1996, s. 85–86.
 В. П. Семенов Тян-Шанский, О могущественном территориальном владении применительно
к России: очерк по политической географии, Пиотроград 1915, s. 23.
9
10
70
sie istnienia ZSRR kraj ten w dużym stopniu prosperował gospodarczo dzięki
wykorzystywaniu olbrzymich zasobów surowcowych Syberii, a zwłaszcza ropy
i gazu, stanowiących główny produkt eksportowy. To m.in. dzięki olbrzymim
zasobom surowcowym Syberii władzom ZSRR udało się przeprowadzić szybką industrializację kraju i zbudować potężną bazę przemysłu ciężkiego. Po rozpadzie Związku Radzieckiego, w warunkach kryzysu gospodarczego, Syberia
i Daleki Wschód nadal dostarczały bezcennych dóbr i były największym dawcą do budżetu spośród wszystkich regionów Rosji. Z uwagi na swój potencjał
prawdopodobnie jeszcze długo Syberia będzie odgrywała kluczową rolę w ekonomicznym rozwoju kraju. Tak jak w XVII w. i w późniejszych wiekach, także
i dziś Syberia stanowi dla Rosji geopolityczną bazę będącą źródłem geostrategicznych rezerw. Rosja w dużym stopniu prosperowała gospodarczo dzięki wykorzystywaniu olbrzymich syberyjskich zasobów surowcowych. Jest to o tyle
istotne, że we współczesnej Rosji, poszukując sposobów na odbudowę pozycji
międzynarodowej tego państwa, dostrzeżono potrzebę ekonomizacji polityki
zagranicznej, czego najbardziej widocznym przykładem stała się rosyjska dyplomacja energetyczna, wykorzystująca będące pod kontrolą państwa koncerny
energetyczne do obrony interesów państwa na arenie międzynarodowej. Elity
polityczne Rosji, zwłaszcza w okresie prezydentury Władimira Putina, zaczęły
dostrzegać kluczową dla rosyjskiej geostrategii wagę czynników gospodarczych.
Szczególną rolę we współczesnej polityce rosyjskiej odgrywają surowce naturalne (zwłaszcza zaś ropa i gaz), których znaczenie wzrosło wraz ze spadkiem
znaczenia innych potencjałów strategicznych Rosji (technologicznego, militarnego i ideologicznego). Gospodarka bogactwami naturalnymi – ropą, gazem,
aluminium, rudami żelaza, węglem, drewnem – pozostaje najważniejszym sektorem rosyjskiej gospodarki i przynosi znaczącą część dochodu narodowego.
Surowce są dla Rosji potencjałem strategicznym, gdyż sektor paliwowo-energetyczny to „kręgosłup” całej współczesnej rosyjskiej ekonomii. Generuje on
ponad 50% przychodów do budżetu federalnego, a także stanowi 54% eksportu kraju11. Ponadto surowce są dla Rosji podstawowym potencjałem strategicznym, gdyż mogą zostać użyte jako środek do zwiększenia siły państwa
i podniesienia jego znaczenia w hierarchii uczestników stosunków międzynarodowych, mają one istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i rozwoju innych
państw (co daje Rosji możliwość wpływania na politykę pozostałych krajów).
Z tych powodów państwo rosyjskie utrzymuje ścisłą kontrolę nad sektorem
naftowym i gazowym, traktując je jako instrument oddziaływania na środowisko międzynarodowe. Przy tym strategia rozwoju Federacji Rosyjskiej zakłada
dywersyfikację i poszerzenie odbiorców ropy naftowej i gazu, budowę nowych
 J. Cukrowski, Russian Oil: The Role of the Sector in Russia’s Economy, „Post-Communist Economies” 2004,
t. 16, nr 3, s. 285–296.
11
71
linii transportowo-przesyłowych oraz polityczne zabezpieczenie istniejących już
tras, aby utrzymać kontrolę nad wydobyciem i tranzytem surowców strategicznych12. Dokonując dywersyfikacji odbiorców surowców energetycznych, Rosja
chce uniknąć uzależnienia wyłącznie od wysokorozwiniętych krajów zachodnioeuropejskich (Europa Zachodnia jest podstawowym odbiorcą rosyjskich
surowców energetycznych a gazociągi i ropociągi budowane w okresie ZSRR
są skierowane na odbiorcę europejskiego) oraz zwiększyć związki gospodarcze,
a zarazem polityczne, z szybko rozwijającymi się krajami azjatyckimi (Chiny,
Indie). Dywersyfikacja odbiorców pozwoliłaby Moskwie uniknąć uzależnienia
od jednolicie działającego klienta, jakim ma stać się UE, a tym samym uniknąć odizolowania kraju od gospodarki światowej. Rosjanie zdają sobie sprawę,
że bogactwo surowców energetycznych daje im potężny oręż oddziaływania ale
w wewnętrznych dyskusjach poświęconych strategii międzynarodowej zwraca
się uwagę, iż twierdzenie, iż dostawca energii posiada władzę polityczną może
być równie prawdziwe, jak twierdzenie odwrotne, że to odbiorca energii posiada władzę. Stąd też podejmowane przez władze Rosji próby dywersyfikacji odbiorców13.
Szybki rozwój gospodarczy krajów Azji Północno-Wschodniej spowodował znaczący wzrost zapotrzebowania na surowce energetyczne oraz rywalizację
o zabezpieczenie ich dostaw. Kraje takie jak Chiny, Japonia i Korea Południowa należą do największych światowych gospodarek, a jednocześnie są uzależnione od dostaw surowców energetycznych spoza regionu. Dlatego też władze
rosyjskie planują, że ich kraj w najbliższym czasie stanie się głównym dostawcą surowców na rynki krajów Azji Północnej, głównie do Chin i Japonii. Zasoby Zachodniej i Wschodniej Syberii będą więc eksportowane przede wszystkim do Chin, które próbują zabezpieczyć własne bezpieczeństwo energetyczne
i dostęp do surowców, aby utrzymać wysoki wzrost gospodarczy. Decyzje rosyjskich władz, dotyczące takich projektów transportowych jak gazociąg Jakucja–Chabarowsk–Władywostok czy ropociąg Wschodnia Syberia–Ocean Spokojny, kierują rosyjski eksport surowców energetycznych na Wschód, czyniąc
z Syberii kluczowe zaplecze surowcowe dla gospodarek Japonii (która większość swojego zapotrzebowania na surowce energetyczne pokrywa dostawami
z Bliskiego Wschodu) i Chin. Tym samym rośnie geostrategiczne znaczenie
Syberii oraz rywalizacja o dostęp do rosyjskich złóż ropy pomiędzy Tokio i Pekinem, którą Rosja chce wykorzystać do realizacji własnych celów związanych
ze wzmocnieniem swojej pozycji międzynarodowej i rozwojem Syberii i Dale S. Bieleń, Tożsamość międzynarodowa Federacji Rosyjskiej, Warszawa 2006, s. 201.
 Por.: G. H. Quester, Energy Dependence and Political Power: Some Paradoxes, „Demokratizatsyia”
2007, vol. 15, no 4, s. 360–370.
12
13
72
kiego Wschodu14. Przewiduje się, że na obecnym etapie rozwoju państwo rosyjskie przystąpiło do dywersyfikacji odbiorców i rozpoczęło budowę infrastruktury przemysłowej, która umożliwi Rosji eksport surowców energetycznych
z obszarów syberyjskich do Chin, Japonii i pozostałych krajów Azji PółnocnoWschodniej. Jak się uważa, o tym, czy głównym odbiorcą rosyjskich surowców
energetycznych pozostaną kraje europejskie, czy staną się nimi kraje azjatyckie
zadecydują zarówno czynniki komercyjne, jak i strategiczne15.
Obok surowców energetycznych, samo położenie geograficzne Syberii czyni
z niej region szczególnie ważny dla współczesnej Rosji. Problemem społeczeństwa rosyjskiego po rozpadzie ZSRR stało się odnalezienie w nowej rzeczywistości międzynarodowej, próba redefinicji dotychczasowej identyfikacji kulturowo-cywilizacyjnej. Rosja na progu XXI w. stanęła przed istotnym problemem
cywilizacyjnego i geopolitycznego wyboru, który określałby jej przyszłą politykę zagraniczną i miejsce w zmieniającym się gwałtownie międzynarodowym
układzie sił, ponieważ zmiany, jakie zaszły w środowisku międzynarodowym,
zasadniczo zmodyfikowały geopolityczne położenie Rosji, jej możliwości oddziaływania na procesy w nim zachodzące. Współczesna Rosja jest krajem
o ograniczonych możliwościach oddziaływania w środowisku międzynarodowym i stanowi great non-power lub limited great power. Jest to kraj, który próbuje odbudować swoją pozycję i wizerunek znaczącego pomiotu stosunków międzynarodowych po rozpadzie ZSRR. Rosja nie stanowi już supermocarstwa, ale
ze względu na swój potencjał (ekonomiczny, surowcowy i intelektualny) oraz
położenie geograficzne jest zdolna współkształtować i wpływać na wiele procesów zachodzących na świecie.
Rosja leży pomiędzy trzema ważnymi regionami współczesnego świata. Na
zachodzie główną rolę odgrywa jednocząca się Europa, będąca zarówno potęgą ekonomiczną (ponad 20% światowego PKB), jak i militarną, koncentrującą swoje siły w ramach sojuszu NATO; na wschodzie – region Oceanu
Spokojnego, z dominującą rolą Japonii i Stanów Zjednoczonych; na południowym wschodzie – Chiny z rozbudowanym kompleksem wojskowo-przemysłowym, dynamicznie rozwijającą się gospodarką oraz wielkim potencjałem
demograficznym16. Jak wskazuje się w literaturze przedmiotu, wielkość i położenie geopolityczne zmusza Rosję do prowadzenia wielokierunkowej, aktywnej
i pragmatycznej polityki zagranicznej. Jej główne kierunki to: kraje Wspólnoty
Niepodległych Państw (które stanowią najważniejszy krąg jej międzynarodo14
 Por.: L. Buszyński, Oil and Territory in Putin’s Relation with China and Japan, „The Pacific Review”,
vol. 19, nr 3, s. 287–303.
15
 Por.: R. Fernandez, Some Scenarios for Russian Oil Export up to 2020, „Europe-Asia Studies” 2009,
vol. 61, nr 8, s. 1441–1459.
16
 В. A. Колосов, Н. С. Мироненко, Геополитика и политическая география, Moсквa 2002, s. 223.
73
wego działania), stosunki rosyjsko-amerykańskie, stosunki z krajami Europy,
Azji i Pacyfiku, Azji Południowej i Zachodniej, z państwami Bliskiego Wschodu, Afryki, Ameryki Łacińskiej, jak również kontakty z ONZ i innymi organizacjami międzynarodowymi17. Uważa się, że z geopolitycznego położenia Rosji
wynika, że ma ona interesy gospodarcze zarówno w Europie, jak i w Azji i dlatego priorytetem Rosji jest odgrywanie roli światowego, lub ewentualnie regionalnego, mocarstwa, pragnącego odgrywać funkcję mediatora między światem
rozwijającym się a światem rozwiniętym18. Specyficzne położenie Rosji uznaje
się za podstawowy imperatyw dla rozwoju jej polityki i strategii oddziaływania
na świecie19.
Nawiązując do tezy Samuela Huntingtona, że ekonomiczny rozwój Azji
Wschodniej to jedno z najważniejszych wydarzeń na świecie w drugiej połowie
XX w.20, w rosyjskich dyskusjach toczonych w połowie lat dziewięćdziesiątych
wokół geostrategii państwa zaczęto wskazywać, iż przez prawie 500 lat centrum
siły i gospodarki światowej znajdowało się na Zachodzie: początkowo w regionie basenu Morza Śródziemnego, następnie przesunęło się ku północy Europy, by wreszcie przenieść się poprzez Ocean Atlantycki do Ameryki Północnej.
Minione stulecie było „wiekiem Oceanu Atlantyckiego”, ale XXI w. będzie już
wiekiem Oceanu Spokojnego, gdyż światowe centrum przesuwa się z Zachodu
na Wschód. W XXI w. gospodarczą „lokomotywą” dla całego świata może stać
się Azja. Wszystkie najważniejsze procesy zachodzą obecnie w Azji, gdzie żyje
3 mld ludzi, wśród których połowa to osoby poniżej 25. roku życia. Region Azji
i Pacyfiku staje się najdynamiczniej rozwijającym się obszarem świata21. Dlatego też we współczesnych koncepcjach rozwoju Rosji przyjmuje się, że powinna
ona wykorzystać swoje geopolityczne położenie pomiędzy ważnymi regionami
polityczno-ekonomicznymi świata, aby w systemie kształtujących się związków
i relacji pełnić rolę pomostu, łącznika pomiędzy regionem Azji i Pacyfiku i zjednoczoną Europą. Specyficzne położenie na dwóch kontynentach i posiadanie
„wyjść” na kilka ważnych geopolitycznych regionów świata jest wielkim atutem
współczesnej Rosji i ważnym elementem jej geopolitycznej strategii. Zwraca
się uwagę, że to, co współczesna Rosja może zaoferować światu na jej obecnym
etapie rozwoju, to przede wszystkim specyficzne położenie geograficzne. Rosja,
umiejscowiona między dwoma wielkimi cywilizacyjno-gospodarczymi centrami współczesnego świata (region Europy oraz Azji i Pacyfiku), powinna ukie Z. Cesarz, E. Stadmuller, op. cit., s. 142.
 K. Kik, Interesy narodowe Polski i Rosji w procesach integracji Europy [w:] Niemcy, Polska, Rosja, pod
red. M. Dobroczyńskiego, Warszawa 1996, s. 145.
19
 И. Ф. Кефели, Судьба России в глобальной геополитике, Санкт-Петербург 2004, s. 153.
20
 Por.: S. Huntington, Zderzenie cywilizacji, Warszawa 2003, s. 161.
21
 A. М. Хазанов, АТР в XXI веке: перспективы и трудности развития [w:] Мир и Россия нa проге
XXI века, Moсквa 2001, s. 535.
17
18
74
runkować swoją geostrategię na rozwój sieci transportowej, inwestując w rozwój dróg, kolei i lotnictwa. Działanie to jest jedynym racjonalnym wyjściem,
a zarazem daje nadzieję na zyski i przyciągnięcie gigantycznych inwestycji, gdyż
droga pomiędzy Londynem a Tokio jest trzykrotnie krótsza, a ponadto tańsza
niż droga morska wokół Afryki. Po terytorium rosyjskim biegną nie tylko najkrótsze drogi transportowe, ale także drogi o największej przepustowości, gdyż
praktycznie jest tu najmniej barier w postaci granic państwowych.
W tej strategii ważną rolę odgrywa Syberia, która ze względu na swoje położenie jest dla Rosji niezwykle ważnym „sworzniem” czy też pomostem łączącym
Rosję europejską z Dalekim Wschodem (a tym samym z regionem Azji i Pacyfiku) i byłymi radzieckimi republikami Azji Środkowej, które władze w Moskwie
starają się utrzymać w swojej strefie wpływów polityczno-gospodarczych. Przez
terytorium Syberii przebiega najważniejsza dla Rosji linia transportowa – Kolej Transsyberyjska, i to właśnie tu muszą być umiejscowione korytarze transportowe, jeżeli Rosja chce rzeczywiście stać się obszarem tranzytowym dla towarów z Azji do Europy. Bogate w surowce mineralne terytorium Syberii łączy
region północnoatlantycki z azjatycko-pacyficznym, dlatego też efektywny rozwój syberyjskiej sieci transportowej jest ważnym elementem stabilności światowej zintegrowanej gospodarki, a jej rola tranzytowa między Wschodem–Zachodem i Południem stawia ją w gronie najważniejszych dróg transportowych
dla światowego przepływu towarów. Dlatego też rosyjscy geostratedzy uważają,
że od rozwoju Syberii zależy trajektoria rozwoju Rosji i utrzymanie jej wyjątkowego charakteru jako państwa eurazjatyckiego. Syberia, wypełniając funkcje
tranzytowe, może stać się ważnym elementem światowej gospodarki, przyczyniając się do rozwoju Rosji i odbudowy jej pozycji w świecie22.
Geopolityczny potencjał Syberii, ze względu na jej zasoby surowcowe i położenie geograficzne, jest olbrzymi, ale występują równie olbrzymie problemy
i zagrożenia związane z wykorzystaniem potencjału regionu. Paradoksem jest
zwłaszcza fakt, że olbrzymie rezerwy surowców mineralnych utrudniają przeprowadzenie koniecznej transformacji gospodarczej i włączenie Rosji w światową gospodarkę jako silnego ekonomicznie partnera. Dlaczego tak jest? Prawie wszyscy rosyjskich ekonomiści i geostratedzy zwracają uwagę, że Rosja, aby
stać się krajem konkurencyjnym w gospodarce globalnej i odrobić dystans cywilizacyjny wobec najwyżej rozwiniętych państw świata, musi szybko przejść
na drogę budowy gospodarki innowacyjnej, opartej na wiedzy i wykorzystaniu
zaawansowanych technologii. Tymczasem posiadane zasoby surowcowe opóźniają niezbędne reformy, ukierunkowując Rosję na prostszą do realizacji drogę głównego eksportera surowców naturalnych. Wysoki poziom eksportu surowców w rosyjskim PKB i zależność całej rosyjskiej gospodarki od sektora
 Геополитика, ред. В. A. Михайлов, Moсквa 2007, s. 193.
22
75
paliwowo-energetycznego jest osobliwością współczesnej rosyjskiej ekonomii23.
Obawy przed utratą przez państwo kontroli nad tym sektorem hamują napływ
bezpośrednich inwestycji zagranicznych, które mogłyby przyczynić się do jego
unowocześnienia, a także do stworzenia sektora przetwórstwa surowców energetycznych, tak aby Rosjanie mogli sprzedawać nie same surowce, ale przetworzone produkty24.
Niektóre z analiz sytuacji ekonomicznej Rosji zwracają uwagę, że wzrost cen
ropy naftowej w świecie spowodował osłabienie rosyjskich wysiłków na rzecz
modernizacji gospodarki, gdyż jest ona obecnie utrzymywana przez dochodowy sektor naftowo-paliwowy. Oznacza to, że rosyjski model gospodarczy ewoluuje w kierunku modelu oil-rentier economy, charakterystycznego dla autorytarnych reżimów krajów arabskich zrzeszonych w ramach OPEC, a duży wzrost
gospodarczy w Rosji nie jest wynikiem modernizacji rosyjskiej gospodarki, ale
wzrostu cen ropy w świecie25. Model oil-rentier economy zakłada występowanie takich zjawisk, jak: 1) działalność gospodarcza koncentruje się na eksporcie
ropy naftowej lub innych nieprzetworzonych surowców naturalnych; 2) zyski
wypływające z takiego eksportu są koncentrowane we władzy politycznej, stając się głównym instrumentem aktywności państwa na rynku, służą do interwencji państwa i często są wykorzystywane dla legitymizacji systemu władzy;
3) te dwa elementy prowadzą do rozwoju „nieproduktywnej” ekonomii, która
„żyje” dzięki obsłudze eksportu surowców, z importu dóbr konsumpcyjnych lub
„petrokapitału”; 4) konsekwencją takiego stanu rzeczy – a nie jego przyczyną
– jest uzależnienie głównych trendów makroekonomicznych od cen surowców
na rynkach światowych26. Prognozowane zdominowanie rosyjskiej gospodarki
przez oil-rentier economy skutkowałoby utrzymaniem opóźnienia cywilizacyjnego krachu, a także utrudniałoby procesy demokratyzacji, budowy społeczeństwa obywatelskiego i ograniczenia roli państwa w życiu społecznym.
Syberia i jej zasoby naturalne są kluczem do rozwoju krajów Północnej Azji.
Nie przekłada się to jednak na rzeczywistą pozycję Rosji w regionie, ponieważ
jest ona raczej uwarunkowana przez fakt, że Syberia leży w strefie surowych warunków klimatycznych, jest to obszar słabo zaludniony, w którym bardzo słabo
rozwinięta jest sieć komunikacyjna, mogąca stworzyć silne i trwałe więzy europejskiej części Rosji z częścią syberyjską. To sprawia, że region Syberii jest obszarem słabo zagospodarowanym i słabo rozwiniętym. Niekorzystne warunki
przyrodniczo-klimatyczne (wieczna zmarzlina) powodują, że obszar, na którym
 O. Березинская, В. Миронов, Отечественный нефтгазовый комплекс, „Вопросы экономики”
2006, nr 8, s. 137.
24
 Ibidem, s. 145–153.
25
 Por.: A. Mane-Estrada C. de la Camara-Arilla, Is Russia Drifting Toward an Oil-Rentier Economy?,
„Eastern European Economics” 2005, vol. 43, nr 5, s. 46, 53.
26
 Ibidem, s. 55.
23
76
występują warunki sprzyjające osadnictwu, to południowe terytorium regionu,
graniczące z ChRL i Mongolią, przylegające do trasy Kolei Transsyberyjskiej,
stanowiącej główną arterię komunikacyjną rosyjskiej Azji. Dlatego też, niezależnie od wielkości i zasobności Syberii, możliwości ekonomicznego i strategicznego rozwoju w praktyce ograniczają się do niewielkiego obszaru terytoriów południowych, a wydobycie surowców naturalnych wymaga znaczących
nakładów finansowych i zaawansowanych technologii.
Duże zaniepokojenie rosyjskich analityków budzą problemy demograficzne. Dane statystyczne wskazują, że od lat dziewięćdziesiątych na terytorium Federacji Rosyjskiej nastąpiło radykalne obniżenie stopy urodzeń i wzrost liczby
zgonów. Przyrost naturalny przekształcił się w ubytek naturalny. Uznaje się, że
tendencje regresywne nabierają trwałości i liczba ludności rosyjskiej będzie się
zmniejszała co najmniej do połowy XXI w. Niepokój elit politycznych wynika z
przekonania, że utrzymywanie się negatywnych tendencji doprowadzi do zahamowania rozwoju gospodarczego państwa. Przy wciąż malejącej liczbie ludności nie będzie ono w stanie obronić i zagospodarować swojego obszaru. Analizując problemy demograficzne współczesnej Rosji, wskazuje się na fakt, że według
rosyjskich analityków kraj o małym potencjale ludnościowym, nieproporcjonalnym do zajmowanego terytorium, będzie miał problemy z utrzymaniem
statusu mocarstwa i z obroną swoich interesów na arenie międzynarodowej.
Niepokój ten jest tym większy, że przy południowych granicach Rosji znajdują
się kraje o wysokim przyroście naturalnym. Może to spowodować migrację na
terytorium Rosji i zdominowanie jej obszaru przez ludność nierosyjską. Obawy budzi zwłaszcza możliwość migracji ludności chińskiej na słabo zaludnione tereny rosyjskiej Syberii i Dalekiego Wschodu, co mogłoby doprowadzić do
zwiększenia związków między tymi regionami i Chinami, a w konsekwencji nawet do oderwania ich od Rosji27. Szczególnie silnie w analizach rosyjskich powraca problem Syberii oraz rosyjskiego Dalekiego Wschodu, pytanie o konsekwencje migracji chińskich robotników na tereny należące do Rosji28. Obecnie
na terytorium Syberii w poszukiwaniu pracy migrują przede wszystkim obywatele byłych środkowoazjatyckich republik ZSRR. Ich liczba jest prawdopodobnie wyższa niż Chińczyków, co nie zmniejsza jednak zaniepokojenia rosyjskich
elit sytuacją demograficzną na Syberii.
Brak infrastruktury, niski poziom zaludnienia, zacofanie rozwojowe, charakterystyczne dla azjatyckich obszarów Rosji, zawsze niepokoiło rosyjskich geografów politycznych, którzy zwracali uwagę na konieczność zrównoważonego
rozwoju kraju i zaprzestania traktowania Syberii jedynie jako źródła surowców
mających nieść dobrobyt europejskiej części kraju.
 Por.: В. Макаренко, Кто союзники России?, Moсквa 2000, s. 116–139.
 Por.: Д. Шрейдер, Русская колонизация и китайская конкуренция, „Россия в глобальной политике” 2004, nr 6, s. 47–63.
27
28
77
Jednym z najsłynniejszych rosyjskich geografów politycznych był Wieniamin
Siemionow Tien-Szanski, syn znanego podróżnika, geografa, demografa i działacza państwowego Piotra Siemionowa Tien-Szanskiego. Zwracał on szczególną uwagę na niedostatki rosyjskiej państwowości, pretendującej do miana potęgi kontynentalnej, a zwłaszcza na słabość rosyjskiej kolonizacji na wschodzie
i trudności z kontrolą daleko oddalonych obszarów, które sąsiadują z państwami
również mającymi do nich pretensje. Tien-Szanski wysunął w swoich pracach
ideę, że, aby zapewnić Rosji bezpieczeństwo i stabilny rozwój, należy wydzielić
przestrzeń między Wołgą a Jenisejem, Oceanem Lodowatym a południowymi
granicami państwa i stworzyć osobny kulturowo-ekonomiczny, jednolity obszar Rosyjskiej Eurazji, którą należy postrzegać nie jak peryferie państwa, ale jak
jej rdzenny obszar; tak jak do tej pory była traktowana przede wszystkim europejska część państwa. Z niepokojem zauważał, że osobliwością państwowości
rosyjskiej jest zbyt duże oddalenie geograficznego centrum od centrum zaludnienia państwa (około 3000 km) Dlatego też zakładał, że kolejnym elementem
równomiernego rozwoju państwa, a także usprawnienia i utrzymania efektywnej kontroli nad rosyjską przestrzenią, powinno być przybliżenie politycznego
centrum państwa do jego rzeczywistego centrum geograficznego.
Tien-Szanski opracował program, który miał zapewnić Rosji zrównoważony
rozwój. Miał on polegać na stworzeniu tzw. baz kolonizacyjnych, które stanowiłyby enklawy przyspieszonego rozwoju i przyczyniały się do opanowania i zagospodarowania peryferii państwa. Enklawy te, budując sieć kontaktów i szlaków komunikacyjnych, przyczyniałyby się do integracji terytorium państwa i
jego równomiernego zaludnienia oraz rozwoju kulturowo-ekonomicznego. Według rosyjskiego uczonego, konieczne było stworzenie w azjatyckich ziemiach
Rosji czterech „baz kolonizacyjnych”: w rejonie Uralu, Ałtaju, Turkiestanu i jeziora Bajkał. Uważał on, że do ich rozwoju konieczne jest, aby dotychczasowe
centra państwa zrezygnowały ze swoich „monopolistycznych” przyzwyczajeń w
dziedzinie handlu i przemysłu, tworząc „filie”, rozwijając ich samodzielność,
tworząc rynki zbytu, na które produkowałyby azjatyckie centra, dzięki czemu
ich rozwój nabrałby właściwego tempa. Uczony twierdził, że wzrost zaludnienia w azjatyckiej części Rosji plus wzrost zaludnienia w sąsiednich państwach
azjatyckich da w rezultacie realne podstawy dla rozwoju przemysłowego azjatyckich centrów Rosji. Podkreślał, że jedynie budowa „baz kolonizacyjnych”:
uralskiej, ałtajskiej, przybajkalskiej i turkiestańskiej oraz stworzenie z nich silnych centrów społeczno-ekonomicznych pozwoli Rosji zachować geopolityczną stabilność i zapewnić utrzymanie kontroli nad państwem. Ostrzegał także,
by nie powielać rosyjskich pomyłek wobec Azji, przez co rozumiał zagospodarowywanie azjatyckiej części Rosji tylko z uwzględnieniem tego, co może to
78
przynieść europejskiej części Rosji, a nie samym terytoriom azjatyckim. Między
innymi zwracał uwagę na fakt, że budowa rosyjskich linii kolejowych w Azji
podporządkowana jest przede wszystkim temu, jakie korzyści mogą one przynieść europejskiej Rosji. Wskazywał także, że rosyjska kolonizacja Azji zdecydowanie różni się od europejskiej i amerykańskiej, przede wszystkim dlatego,
iż ma głównie charakter wojenno-mobilizacyjny, uzależniony od wymogów strategicznych i bezpieczeństwa granic państwa. Idee Tien-Szanskiego inspirowały
rosyjskich polityków, ale nigdy nie udało się w pełni urzeczywistnić jego koncepcji. We współczesnej rosyjskiej literaturze przedmiotu uznaje się, że idee te
do dnia dzisiejszego nie straciły na swojej aktualności, a współczesna Rosja, stojąca w obliczu niebezpieczeństwa dalszej dezintegracji terytorialnej, może wiele
skorzystać na pracach rosyjskiego geografa, gdyż nadal boryka się z problemem
braku rozwoju swoich peryferii i ze zbyt słabą ich integracją z centrum państwa,
które traktuje Syberię jako źródło surowców, nie inwestując w jej rozwój społeczno-gospodarczy, który może przyczynić się do tego, iż Syberia stanie się rzeczywistym geopolitycznym łącznikiem pomiędzy Rosją Europejską a regionem
Azji Środkowej oraz Północno-Wschodniej29. Współcześni rosyjscy geopolitycy
zwracają niekiedy uwagę, że Syberia, która zgodnie z klasycznym twierdzeniem
Halforda Mackindera, stanowi „twierdzę” niedostępną dla obcych potęg, powinna stać się centrum Rosji. Rosja powinna „odwrócić” się od moskiewskiej
i petersburskiej oligarchii. Syberia, stanowiąca światowy „heartland”, powinna
stać się także duchowo-politycznym centrum Rosji. Uczynienie z niej centrum
Rosji da nowy impuls dla rozwoju kraju, który zwróci się w kierunku współpracy z bardziej perspektywicznymi i „uduchowionymi” cywilizacjami i państwami. Rozwój Szanghajskiej Organizacji Współpracy, współpraca w ramach
grupy państw BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny) jest dla Rosji alternatywą
wobec polityki prozachodniej. Orientacja na kraje Wschodniej i PołudniowoWschodniej Azji da jej szansę na aktywne uczestnictwo w budowie międzynarodowego systemu finansowo-ekonomicznego30.
Rozważania o geopolitycznym i geostrategicznym potencjale Syberii najczęściej koncentrują się wokół tematyki surowców naturalnych znajdujących się
w syberyjskiej ziemi. Rosyjskie władze stoją obecnie przed wyborem drogi dalszego rozwoju kraju i jego prowincji. Wraz z rosnącym znaczeniem w stosunkach międzynarodowych regionu Azji Środkowej oraz Azji i Pacyfiku rosyjska
Syberia i Daleki Wschód są coraz częściej postrzegane przez władze w Moskwie
jako obszar strategiczny z geopolitycznego punktu widzenia, gdyż dający wyjście na szybko rozwijające się rynki azjatyckie. Kreml zdaje sobie sprawę, że
 Por.: H. M. Сирота, Основы геополитики, Санкт-Петербург 2001, s. 49.
 Л. Г. Ивашов, Повернуть взгляд к Сибири, „Геополитика и безопасность” 2009, t. 5, nr 1, s. 22–23.
29
30
79
w jego strategicznym interesie leży powstrzymanie degradacji społeczno-ekonomicznej Syberii i Dalekiego Wschodu i zapewnienie tym regionom jak najlepszych warunków do rozwoju. Zasoby surowcowe Syberii budzą wielkie zainteresowanie i mogą być magnesem przyciągającym inwestycje, które mogą
przyczynić się do poprawy infrastruktury i warunków życia na tych obszarach.
Zasoby surowcowe mogą być zarówno źródłem bogactwa, jak i wielu nieszczęść, o czym może świadczyć chociażby najnowsza historia Kaukazu i Zatoki Perskiej. Ropa naftowa i gaz ziemny są traktowane jako główne syberyjskie
bogactwo. Rozwój infrastruktury przemysłowej, masowa wycinka drzew i ekstensywna gospodarka zagrażają syberyjskim zasobom przyrodniczym. Obok surowców energetycznych, jednym z najcenniejszych dóbr Syberii jest nieskażona
przez działalność człowieka przyroda. W rozważaniach o geostrategicznym potencjale tego regionu ten aspekt najczęściej ucieka analitykom, którzy traktują
Syberię całkowicie instrumentalnie, koncentrując się jedynie na pytaniu, w jaki
sposób będą przebiegały korytarze transportowe, ropociągi i gazociągi całkowicie ignorując potrzeby zachowania dziedzictwa przyrodniczego Syberii i poprawy warunków bytu dla mieszkającej tu ludności. Pozostaje mieć nadzieję, że
zasoby i geopolityczny potencjał Syberii zostaną wykorzystane z pożytkiem dla
tego regionu i dla zamieszkujących go ludzi, a bogactwo Syberii zostanie zachowane dla przyszłych pokoleń.
Mariusz Ruszel
Uniwersytet Łódzki
Znaczenie syberyjskich zasobów gazu
ziemnego dla Federacji Rosyjskiej
Federacja Rosyjska swoją pozycję na rynku energetycznym zawdzięcza znaczącym zasobom surowców energetycznych, z których najważniejsze są złoża
gazu ziemnego. Najwięcej tego surowca znajduje się na obszarze Syberii, rozciągającym się pomiędzy Uralem na zachodzie, Oceanem Spokojnym na wschodzie, Oceanem Arktycznym na północy oraz stepami kazachsko-mongolskimi
na południu. Stosownie do udokumentowanych danych Federacja Rosyjska posiada najwięcej na świecie gazu ziemnego (blisko 44–47 bln m³, czyli 25–30%
światowych zasobów1), z czego około 75% znajduje się na terenie Syberii Zachodniej. Rosyjskie zasoby przewyższają potencjał gazowy Iranu (27 bln m³),
Kataru (25 bln m³), a także Arabii Saudyjskiej (7 bln m³).
Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie potencjału gazu ziemnego
na obszarze syberyjskim, a także ukazanie instrumentów energetycznej dyplomacji Federacji Rosyjskiej. Kreml, wykorzystując potencjał surowcowy, prowadzi umiejętną politykę zagraniczną zarówno wobec państw Unii Europejskiej,
państw postsowieckich, jak i państw Azji Centralnej. W artykule obszar analizy
został zawężony jedynie do wybranych przykładów z wymienionych regionów
świata. Wykorzystywanie dostaw gazu ziemnego jako broni politycznej umożliwia sprawne osiąganie zamierzonych celów w ramach polityki zagranicznej oraz
realizowanie geopolitycznej strategii Federacji Rosyjskiej.
ZŁOŻA GAZU ZIEMNEGO NA SYBERII
Szacuje się, że zasoby ropy naftowej na Syberii sięgają 1/10 zasobów światowych, gazu ziemnego zaś – 1/3; obszar ten obfituje również w zasoby węgla ka „Zasoby potencjalnie znajdujące się na terytorium Federacji Rosyjskiej oceniane są nawet na 250 trylionów m³” – P. Żurawski vel Grajewski, Dialog energetyczny UE–Rosja a interesy Polski [w:] P. Żurawski
vel Grajewski, Polityka Unii Europejskiej wobec Rosji a interesy Polski 1991–2004, Kraków–Warszawa
2008, s. 438. Stosownie do danych opracowanych na podstawie raportów BP, zasoby Federacji Rosyjskiej
na koniec 2004 r. wynosiły 48 bln m³, zaś ropy naftowej 72 mld baryłek – Dialog energetyczny Unia
Europejska–Rosja – do tanga trzeba dwojga, „Rocznik Strategiczny” 2005/2006, s. 414.
1
82
miennego, węgla brunatnego oraz rudy uranu. Można przypuszczać, że na obszarze tym znajdują się również zasoby gazu łupkowego. Spośród ogromnego
potencjału syberyjskich złóż gazu ziemnego scharakteryzowane zostaną jedynie
niektóre. Należy jednak podkreślić, że charakterystyka ta nie wyczerpuje omawianej tematyki, a ponadto można przyjąć hipotezę, iż istnieje wiele nieudokumentowanych pokładów gazu ziemnego, o których możemy się dowiadywać
w kolejnych latach.
Spośród znaczących złóż gazu ziemnego we wschodniej Syberii (obwód irkucki) wymienić trzeba jedno z największych na świecie, złoże Kowykta, które zawiera około 2 bilionów2 m³ gazu ziemnego – obecnie roczne wydobycie
wynosi blisko 40 mln m³ gazu ziemnego. Niemniej nie jest ono w pełni wykorzystywane w stosunku do pierwotnych zapowiedzi, co podkreśla szef Renova Investment (udziałowiec TNK-BP3) Viktor Vekselberg4. Zdaniem Andrzeja
Szczęśniaka, eksperta rynku paliw, „złoże leżące blisko Chin traci potencjalnych
klientów chińskich, których przejmują rurociągi i złoża Azji Centralnej”5. Licencje na wydobycie gazu ziemnego z omawianego złoża posiada Russian Petroleum, którego udziały należą do TNK-BP oraz Gazpromu. Obfitość regionu
Irkucka w gaz ziemny potwierdza także odkryte niedawno złoże w regionie Angara-Lena o zasobności 1,22 bln m³ gazu ziemnego6. Geopolityczne położenie
Irkucka predestynuje go do stania się jednym z głównych terenów, skąd będzie
eksportowany gaz ziemny do Chińskiej Republiki Ludowej.
W zachodniej części Syberii znajdują się m.in. złoża Sachalin, zlokalizowane w regionie półwyspu Jamalskiego oraz Morza Ochockiego. Odkryto tutaj
73 złoża gazu ziemnego oraz ropy naftowej, z czego 64 znajdują się na lądzie,
a reszta na szelfie.
Zasobność złóż sachalińskich ocenia się na 4 mld ton ropy naftowej oraz
1 bln m³ gazu ziemnego. Realizowane są na nich projekty eksploatacyjne,
z których najważniejsze to: Sachalin I, II oraz III. Prace projektu Sachalin I odbywają się zgodnie z porozumieniem z 1995 r., tzw. Porozumieniem o Podziale Produkcji (PSA – Production Sharing Agrement), podpisanym przez firmy
Exxon-Neftegas (30% – operator projektu), Sodeco (Japonia, 30%), ONGC
(Indie, 20%) i Rosnieft' (20%)7. Szacuje się, że zasoby Sachalin I wynoszą oko2
 Inne źródła podają zasobność złoża na poziomie 1,344 bln m³ gazu ziemnego – http://gospodarka.
gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3887922.html [dostęp 26.04.2010 r.].
3
 Tiumienska Kompania Naftowa – British Petroleum.
4
 Kovykta Development on Hold as Resources Ministry Calls for Licence, http://rt.com/Business/201002-18/kovykta-development-hold-resources.html# [dostęp 26.04.2010 r.].
5
 Kowykta – niewykorzystane złoże, http://szczesniak.pl/1601 [dostęp 26.04.2010 r.].
6
 W Rosji odkryto nowe złoża gazu ziemnego, http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3887922.
html [dostęp 26.04.2010 r.].
7
 Debiut Gazpromu na rynku LNG, http://www.euractiv.pl/wersja-do-druku/analizy/debiut-gazpro
mu-na-rynku-lng-000787 [dostęp 19.04.2010 r.].
83
ło 340 mln ton ropy naftowej i 420 mld m³ gazu ziemnego. Projekt Sachalin II,
obejmujący dwa złoża o potencjale 150 mln ton ropy naftowej i 500–600 mld m³
gazu ziemnego, realizowany był zgodnie z podpisanym w 1994 r. porozumieniem PSA (konsorcjum Sakhalin Energy: Shell – 55%, Mitsui – 25% i Mitsubishi – 20%), lecz wskutek konfliktu i nacisku władz rosyjskich zmieniono
udział akcji, przyznając Gazpromowi 50% udziałów + 1 akcja, zaś resztę otrzymały: Shell – 27,5%, Mitsui – 12,5% i Mitsubishi – 10%8. Z kolei projekt
Sachalin III, o szacowanej zasobności około 700 mln ton ropy naftowej oraz
1,3 bln m³ gazu ziemnego, posiada cztery złoża surowca, z których dwa trafiły
ostatecznie do konsorcjum Rosnieft'-Sinopec oraz Gazprom, a dwa pozostałe
pozostają w niepodzielonym funduszu zasobów jako przedmiot rywalizacji pomiędzy Rosnieft' a Gazpromem9. Z rywalizacji o trzy złoża w projekcie Sachalin III wyeliminowano amerykańskie koncerny energetyczne wskutek unieważnienia w 2003 r. przez Kreml wygranego przez firmy amerykańskie przetargu
z 1993 r. Niezwykle istotnym i komplementarnym działaniem przyczyniającym
się do ekspansji energetycznej Gazpromu było uruchomienie 18 lutego 2009 r.
na wyspie Sachalin (w ramach projektu Sachalin II) pierwszego terminalu skraplania gazu LNG. Obecnie instalacja może skraplać 10 mln ton skroplonego
gazu ziemnego, czyli około 13,4 mld m³ gazu ziemnego rocznie (5% światowej produkcji LNG). Akcjonariusze projektu Sachalin II zamierzają zwiększyć
potencjał skraplania gazu do poziomu 15 mln ton LNG rocznie. W związku
z trzęsieniem ziemi w Japonii w 2011 r. Gazprom, Shell oraz Mitsui i Mitsubishi Corp. podjęły deklarację o dodatkowych transportach LNG do Japonii. Zapewne w najbliższym czasie zwiększą się dostawy gazu skroplonego z Sachalina II do
Japonii. W perspektywie 2030 r. Gazprom planuje zwiększenie produkcji gazu
skroplonego LNG do 90 mln ton rocznie.
Ogromne zasoby gazu ziemnego znajdują się w obwodzie murmańskim, na
głębokości 280–360 m w centralnej części Morza Barentsa, gdzie zlokalizowane
są złoża Sztokman, o potwierdzonej zasobności około 3,7 bln m³ gazu10. Szczegółowe informacje związane z tymi złożami owiane są tajemnicą, zaś port Widiajewo, skąd wypływa platforma na Morze Barentsa, jest zamkniętym obiektem
wojskowym (z tego portu wypłynęła łódź „Kursk”)11. Projekt eksploatacji złoża zakłada wydobycie surowca początkowo na poziomie około 24 mld m³ gazu
ziemnego rocznie, zaś docelowo ma wzrosnąć do około 67 mld m³ gazu rocznie. Planowana jest także budowa zakładu produkującego LNG o rocznej mocy
 Ibidem.
 Ibidem.
10
 Gazprom wybrał francuski Total do współpracy w złożach Sztokman, http://gospodarka.gazeta.pl/
gospodarka/1,33181,4308665.html [dostęp 26.04.2010 r.].
11
 W. Paniuszkin, M. Zygar, Gazprom, rosyjska broń, Warszawa 2008, s. 291.
8
9
84
produkcyjnej 15 mln ton surowca. Eksploatacją gazu ziemnego zajmować się
będzie rosyjski Gazprom we współpracy z francuskim przedsiębiorstwem energetycznym Total. W projekcie uczestniczyć ma także norweski StatoilHydro,
zaś amerykański koncern ConocoPhillips nie został dopuszczony do udziału
w przedsięwzięciu ze względu na – jak się przypuszcza – amerykańskie plany budowy tarczy antyrakietowej w Europie12. Pomimo zapowiedzi Władimira
Putina, premiera Federacji Rosyjskiej, przygotowanie eksploatacji złóż Sztokman nie rozpoczęło się na wiosnę 2011 r.13 Pierwotnie zakładano, że wydobycie zostanie zapoczątkowane w 2013 r., później zaś przesunięto tę datę na
2016 r.14, zaś w 2011 r. podano informację, że wskutek wydobycia gazu łupkowego w USA eksploatacja złoża Sztokman może zostać odłożona do 2018 r.15
Zachodnia część Syberii swoją zasobność w gaz ziemny potwierdza także złożami Jużnorusskoje, posiadającymi około 825 mld m³ gazu ziemnego oraz
5,7 mln ton ropy naftowej. Optymalne wydobycie surowca szacowane jest na
25 mld m³ gazu ziemnego rocznie. Zasoby gazu ziemnego z tego złoża mają
zasilać w pierwszej fazie Gazociąg Północny, a w dalszej przyszłości surowiec
do tego projektu ma pochodzić ze złoża Sztokman.
Sachalińskie zasoby gazu ziemnego stanowią bogactwo narodowe Federacji
Rosyjskiej, które umożliwia realizację licznych projektów infrastruktury energetycznej dostarczającej surowiec na rynki zbytu. Charakterystyka niektórych
złóż zlokalizowanych na Syberii ma na celu pokazanie ogromnego potencjału
surowcowego, jaki kryje się na tym terytorium, bez którego Federacja Rosyjska
nie byłaby mocarstwem gazowym.
ZNACZENIE GAZU ZIEMNEGO
Światowe zapotrzebowanie na gaz ziemny rośnie z każdym rokiem, do czego
przyczynia się nie tylko zwiększająca się energochłonność przemysłu czy wzrost
światowej konsumpcji energii. Dynamicznie rozwijające się gospodarki Chińskiej Republiki Ludowej oraz Indii będą w największym stopniu odpowiedzialne za wzrost popytu na ropę naftową oraz gaz ziemny. Surowce te są wyczerpywane, zaś ich zasoby z każdym rokiem się kurczą, z kolei eksploatacja kolejnych
złóż wymaga coraz większych nakładów inwestycyjnych. Sytuacja ta wpływa na
cenę surowca, stymulującą popyt i wdrażanie alternatywnych technologii ener12
 Amerykanie nie dostali złóż Sztokman przez tarczę, http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33
181,4615861.html [dostęp 26.04.2010 r.].
13
 Przygotowanie eksploatacji złoża Sztokman rozpocznie się w 2011 r., http://www.cire.pl/item,46316,1.
html [dostęp 22.04.2010 r.].
14
 Ibidem.
15
 E. Kustra, Raport gazowy, luty 2011, Rosja, http://www.psz.pl/Raport-gazowy-luty-2011-Rosja
[dostęp 22.03.2011 r.].
85
getycznych, stanowiących substytut wobec gazu ziemnego. Prognozy Międzynarodowej Agencji Energetycznej wskazują, że konsumpcja gazu ziemnego podwoi się w perspektywie 2030 r.16
Paradoksalnie popytowi na gaz ziemny sprzyja światowa polityka walki
z ociepleniem klimatu, zakładająca redukcję emisji gazu cieplarnianych poprzez
spalanie paliw niskoemisyjnych, do których zalicza się gaz. Surowiec ten jest
zdecydowanie bardziej przyjazny środowisku naturalnemu niż spalanie węgla
kamiennego, węgla brunatnego bądź ropy naftowej. Prowadzona przez Unię
Europejską polityka energetyczno-klimatyczna zdecydowanie sprzyja popytowi na gaz ziemny. Stopień uzależnienia gospodarek państw światowych od gazu
ziemnego sprawił, że surowiec ten ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego, a tym samym bezpieczeństwa publicznego danego państwa. Unia Europejska jest w ogromnym stopniu uzależniona od importu gazu
ziemnego, przede wszystkim z Federacji Rosyjskiej, która jest jej najważniejszym
eksportem. Stosunki UE z Rosją charakteryzuje zatem współzależność energetyczna. Unia Europejska jest najpewniejszym importerem surowca i wiarygodnym klientem, z kolei Federacja Rosyjska posiada największe na świecie zasoby
gazu ziemnego – zlokalizowane przede wszystkim na Syberii – dające jej możliwość wykorzystywania dostaw surowca jako instrumentu polityki zagranicznej.
Eksport syberyjskiego gazu ziemnego oznacza także dla Rosji ogromne wpływy
do budżetu rosyjskiego, w znacznym stopniu uzależnionego od koniunktury na
rynku gazowym. Najlepszym tego przykładem są dane ekonomiczne dotyczące gospodarki rosyjskiej w 2009 r., która w ogromnym stopniu odczuła skutki
kryzysu finansowego17, co wiązało się dla niej ze spadkiem sprzedaży gazu ziemnego. Po raz pierwszy od 1998 r. Rosja zdecydowała się 22 kwietnia 2010 r. na
pożyczkę zagraniczną poprzez emisję euroobligacji. Dotychczasowe zadłużenie
zagraniczne Federacji Rosyjskiej wynosi zaledwie 37,6 mld dolarów, co w porównaniu ze stanem z 1998 r. (140 mld dolarów), potwierdza ogromne znaczenie wpływów do budżetu ze sprzedaży ropy naftowej, a przede wszystkim gazu
ziemnego18. Dochody ze sprzedaży surowców energetycznych umożliwiły także
utworzenie specjalnego funduszu stabilizacyjnego.
16
 Annual Report 2009. Reserves, Resources and Availability of Energy Resources, BGR, 31.12.2008,
http://www.bgr.bund.de/nn_324956/EN/Themen/Energie/Downloads/annual_report_2009_
en,templateId=raw,property=publicationFile.pdf/annual_report_2009_en.pdf [dostęp 6.01.2010 r.].
17
 I. Wiśniewska, A. Dubas, J. Rogoża, Rosja w kryzysie: rok pierwszy, „Raport Ośrodka Studiów
Wschodnich”, http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/raport-osw/2010-01-27/rosja-w-kryzysie-rok-pierw
szy [dostęp 29.04.2010 r.].
18
 Rosja pożyczyła pieniądze za granicą, http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/
2010-04-28/rosja-pozyczyla-pieniadze-za-granica [dostęp 29.04.2010 r.].
86
INFRASTRUKTURA GAZOCIĄGOWA
Geopolityczna pajęczyna gazociągów oraz ropociągów, budowana jeszcze
w czasach sowieckich, w dużym stopniu uzależnia wiele państw od dostaw surowców energetycznych z Federacji Rosyjskiej19. Znaczna część państw, wskutek braku alternatywnej infrastruktury energetycznej, skazana jest na dostawy
surowca z Rosji, z kolei podejmowanie wszelkich prób dywersyfikacji dostaw
gazu ziemnego jest, po pierwsze, procesem długotrwałym, a po drugie, zwykle
spotyka się z wrogimi działaniami Kremla (podnoszenie cen gazu ziemnego,
przerywanie dostaw surowca, blokowanie tranzytu itp.). Zatem, oprócz znaczących zasobów surowców energetycznych, Federacja Rosyjska posiada niewyobrażalną wręcz infrastrukturę przesyłową: „Długość rur Gazpromu tylko na
terytorium Rosji wynosi 463 tys. kilometrów. To dziesięć razy więcej niż długość równika. Więcej niż odległość Ziemi od Księżyca. W sumie gazpromowskimi rurami można by przywiązać Księżyc do Ziemi”20. Państwo za pośrednictwem Gazpromu decyduje w kwestiach dostępu do infrastruktury innych
podmiotów a także ustala wysokość taryf. W rezultacie utrzymywania przez
Kreml monopolu na gazociągi i niedopuszczania innych podmiotów do sieci
marnuje się w Rosji ogromne ilości gazu, wypuszczane w powietrze przy okazji
wydobycia ropy naftowej. Gazprom oddziaływuje także na odbiorców krajowych, utrzymując niskie ceny gazu ziemnego na tym rynku.
Znaczącym problemem jest stan infrastruktury energetycznej, którą przesyłana jest ropa naftowa oraz gaz ziemny. Przede wszystkim niezbędne są nakłady
inwestycyjne zwiększające stabilność infrastruktury, ograniczające ryzyko awarii wskutek korozji oraz zmniejszające straty przesyłowe. Konieczne są zatem
prace modernizacyjne, które powinny przyczynić się do unowocześnienia infrastruktury. Istotnym problemem pozostaje bezpieczeństwo pracy osób zatrudnionych przy obsłudze infrastruktury energetycznej na Syberii, gdzie zdarzają
się – mniej lub bardziej nagłośnione przez środki masowego przekazu – wybuchy instalacji21 wskutek błędów przy budowie. Osoby pracujące przy budowie
kolejnych odcinków syberyjskich gazociągów lub remontujące je decydują się
na wiele wyrzeczeń, gdyż „w stacjach polarnych Gazpromu obowiązuje prohibicja i nie wolno wypić nawet piwa, że nie ma dokąd iść, że nie da się wyjechać
stąd na własną rękę, można tylko czekać, aż człowieka zabiorą, miejsce to rzeczywiście podobne jest do więzienia. Z tą tylko różnicą, że obecni tu ludzie dobrowolnie pozbawili się wolności w zamian za wysoką pensję i słynny już pakiet
19
 Zob.: Geopolityka rurociągów. Współzależność energetyczna a stosunki międzypaństwowe na obszarze
posowieckim, red. E. Wyciszkiewicz, Warszawa 2008.
20
 W. Paniuszkin, M. Zygar, op. cit., s. 7.
21
 Zabici w wybuchu gazu na Syberii, http://wyborcza.pl/1,75248,984434.html [dostęp 19.04.2010 r.].
87
socjalny […]”22. Niemniej życie mieszkańców pracujących zarówno przy budowie infrastruktury energetycznej, jak i w różnych zakładach przemysłowych
zlokalizowanych na obszarze syberyjskim jest wyjątkowo ciężkie. W pięknych
górach Putorana znajduje się miasto Norylsk, które jest źródłem 8% zanieczyszczeń powietrza nad Federacją Rosyjską (głównie dwutlenek siarki w ilości
2 mln ton rocznie)23. „Miasto zamieszkiwane przez około 200 tys. ludzi istnieje tylko z jednego powodu – wydobywania rud metali. Hutnicy wytapiają nikiel w przestarzałych hutach, zatruwając powietrze, wody i glebę. – To nie do
zniesienia. Zima tu długa, a życie krótkie. I katorżnicze, jak za Stalina” – mówi
mieszkaniec Norylska Witalij Szewczenko24. Podobna sytuacja występuje w innych regionach Syberii, gdzie eksploatacja zasobów naturalnych, budowa infrastruktury przesyłowej oraz przerób surowców pociąga za sobą zwiększenie źródeł zanieczyszczeń, wymieranie drzewostanu oraz zwiększanie strefy morskiej
i powietrznej zanieczyszczeń środowiska naturalnego.
GAZ ZIEMNY JAKO INSTRUMENT POLITYKI ZAGRANICZNEJ ROSJI
Federacja Rosyjska dostawy surowców strategicznych traktuje jako instrument realizacji własnej polityki zagranicznej. Zasadne jest określenie tego
działania jako swoistą dyplomację energetyczną Rosji, która realizowana jest
przez rosyjski Gazprom. Początki owej dyplomacji datuje się na przełom lat
2003/2004, kiedy Kreml zaczął zdecydowanie ingerować w sektor energetyczny. W 2003 r. wstrzymane zostały działania prywatyzacyjne realizowane w latach 2000–2002, czego symbolem stał się brak zgody na prywatyzację spółki
naftowej Rosnieft'. Decydenci rosyjscy zdecydowali o państwowym rozwoju
spółki, która rozpoczęła ekspansję poprzez przejmowanie krajowych aktywów
innych spółek energetycznych. Jednocześnie w 2003 r. władze rosyjskie nie wyraziły zgody na budowę prywatnego rurociągu (projekt czterech spółek: Łukoil,
Jukos, TNK, Sibnieft'), a wkrótce upadł Jukos. W 2004 r. Kreml podjął decyzję
o zakazie budowy prywatnych gazociągów oraz rurociągów, a także zabronił inwestorom zagranicznym posiadania w strategicznych spółkach energetycznych
udziałów przekraczających 50%. Państwowa konsolidacja w rosyjskim sektorze
energetycznym doprowadziła do powstania monopolistów. Rynek energii elektrycznej zdominowany został przez RAO UES, zaś rynek gazowy przez Gazprom (pakiet kontrolny państwo przejęło w grudniu 2004 r.). Przejęcie całkowitej kontroli na rynku wewnętrznym umożliwiło włodarzom Kremla podjęcie
działań zmierzających do ekspansji zagranicznej. Stworzony został istotny in W. Paniuszkin, M. Zygar, op. cit., s. 282–285.
 F. Montaigne, Syberyjska Północ, „National Geographic”, nr 11 (14), listopad 2000, s. 86–103.
24
 Ibidem, s. 97.
22
23
88
strument wykorzystywany do celów polityki zagranicznej na arenie międzynarodowej, co jest szczególnie widoczne w przypadku Gazpromu. Jednocześnie
Federacja Rosyjska realizuje własne interesy według przemyślanej strategii geopolitycznej, wykorzystując kwestie zależności ekonomicznych – w różnych częściach świata – do realizacji celów politycznych. Wykorzystuje w różnorodny
sposób swoje instrumenty energetyczne do osiągania określonych celów gospodarczych oraz politycznych.
Relacje Federacji Rosyjskiej z Unią Europejską można scharakteryzować
jako relacje współzależności, gdyż rosyjska gospodarka musi sprzedać posiadany surowiec, a Unia chce kupować gaz ziemny od państwa bardziej stabilnego
niż państwa regionu Bliskiego Wschodu. Ponadto Federacja Rosyjska potrzebuje współpracy technologicznej oraz inwestycyjnej z koncernami z Europy,
aby utrzymywać poziom produkcji gazu ziemnego, umożliwiający zaspokojenie
wzrastającego popytu na ten surowiec.
Kreml, wykorzystując koncern Gazprom, realizuje politykę osłabiania solidarności energetycznej Unii Europejskiej. Rosja pogłębia podziały wewnątrz
UE poprzez zapraszanie wybranych koncernów państw unijnych do wspólnych
projektów eksploatacji gazu ziemnego oraz budowy infrastruktury energetycznej mającej dostarczać surowiec do Europy Zachodniej. Realizuje interesy energetyczne z poszczególnymi państwami UE, tak jak ma to miejsce w przypadku
Gazociągu Północnego (Niemcy, Holandia, Francja). Sytuacji sprzyja partykularność interesów poszczególnych państw członkowskich UE, które kierując
się egoizmem i interesem narodowym, zaprzeczają w ten sposób wizji wspólnotowej polityki energetycznej. Należy podkreślić, że wpływy Gazpromu widoczne są w Brukseli, gdzie słyszy się o „rzecznikach interesu” koncernu, którzy
poprzez lobbing oraz bieżącą aktywność przekonują partnerów zachodnich do
własnych wizji i racji.
Z działaniem tym koresponduje rosyjska polityka osłabiania wpływów orędowników wymiaru wschodniego oraz solidarności energetycznej w samej UE.
Oczywiste jest, że do tej grupy zalicza się Polska, która dąży do wykreowania
w ramach „27” realnych mechanizmów reagowania kryzysowego zapewniającego bezpieczeństwo energetyczne. Federacja Rosyjska stosuje bogate instrumentarium w zakresie dyplomacji rosyjskiej, osiągając swoje cele i dążąc do stopniowego przejmowania kontroli nad europejską infrastrukturą energetyczną
(tj. sieci gazociągów, magazyny gazu ziemnego). Dotychczasowe doświadczenia
Kremla z obszarów postsowieckich jednoznacznie wskazują, że przejmowanie
kontroli nad infrastrukturą krytyczną wzmacnia instrumentarium wywierania
presji w sytuacji konfliktowej. Należy ponadto podkreślić, że Gazprom budując kolejne odcinki magistrali rurociągów, dba o długoterminowe kontrakty za-
89
pewniające popyt na surowiec. Zazwyczaj kontrakty te konstruowane są w taki
sposób, aby zminimalizować opłaty tranzytowe kraju, przez którego terytorium
przebiega infrastruktura, lub uniemożliwić dywersyfikację dostaw poprzez kontraktowanie ilości zgodnych z zapotrzebowaniem danej gospodarki. W wielu
kontraktach stosowane są nadal różnorodne klauzule, w tym klauzula zakazująca reeksportu. Federacja Rosyjska, dbając o swój wizerunek wśród państw
UE, zaprasza je do budowy projektów, które nie są zgodne z wizją solidarności
energetycznej w polskim rozumieniu. Włączanie krajów UE do budowy Nord
Stream oraz South Stream tworzy wśród państw europejskich orędowników
tych projektów. Szczególnie widoczne są liczne wspólne projekty energetyczne pomiędzy Federacją Rosyjską i głównymi odbiorcami rosyjskiego surowca
w Europie Zachodniej, tj. Niemcami, Włochami, Francją i Węgrami. Wzajemne relacje są często wzmacniane dodatkowo podczas negocjacji gospodarczych
bądź wojskowych. Najbliższych partnerów rosyjskich w Europie Kreml może
faworyzować podczas przyznawania licencji eksploatacyjnych, które trafiają do
określonych koncernów.
Niemniej jednak relacje Federacji Rosyjskiej z Unią Europejską nabrały
w ostatnim czasie dynamiki wskutek gazowych kryzysów energetycznych. Wybuchające w poprzednich latach kryzysy gazowe pomiędzy Rosją a Ukrainą uderzyły w gospodarki europejskie do tego stopnia, że przyczyniły się do wzmocnienia europejskiej debaty o bezpieczeństwie energetycznym i konieczności
podjęcia niezbędnych działań. Przerwanie dostaw gazu ziemnego naruszyło reputację Rosji oraz miało znaczące konsekwencje gospodarcze i polityczne dla
Moskwy. Zatem, paradoksalnie, pokazanie przez Federację Rosyjską siły i „zakręcenie kurka” w dłuższym czasie przyczyniło się do przyśpieszenia drogi do
solidarności energetycznej, czego dowodem było przyjęcie rozporządzenia gazowego SoS (Security of Supply) w 2010 r. oraz wejście w życie w marcu 2011 r.
III pakietu liberalizacyjnego rynku gazu i energii. Polityka „zakręcania kurka” jest instrumentem politycznym często stosowanym przez Federację Rosyjską wobec krajów obszaru postsowieckiego, które realizują politykę zagraniczną niezgodną z wizją Kremla. Szczególnie widoczne było to w odniesieniu do
Białorusi i Ukrainy, których prozachodnie aspiracje wielokrotnie były tłumione poprzez podwyżkę cen dostaw gazu ziemnego, wstrzymywanie dostaw gazu
ziemnego lub ropy naftowej oraz „awarie techniczne” infrastruktury przesyłowej. Dotychczasowe konflikty rosyjsko-ukraińskie związane z dostawami gazu
ziemnego unaoczniły problem bezpieczeństwa energetycznego Brukseli. Tym
bardziej, że w interesie Kremla jest przejęcie kontroli nad magistralą przesyłową
gazu ziemnego przebiegającą przez terytorium Ukrainy, gdyż to właśnie przez
ten tranzytowy kraj przebiegają dwie spośród trzech najważniejszych magistrali
90
eksportowych gazu. Pierwszą jest gazociąg „Braterstwo”, który poprzez terytorium Ukrainy biegnie do Słowacji, a następnie rozgałęzia się do Węgier i Austrii oraz do Czech i Niemiec, a stąd do pozostałych państw Europy Zachodniej25. Z kolei drugi gazociąg biegnący przez terytorium Ukrainy prowadzi dalej
do Rumunii, Bułgarii, przez Bałkany, do Turcji26. Infrastruktura energetyczna
Ukrainy ma więc strategiczne znaczenie dla Kremla, dążącego do przejęcia całkowitej kontroli nad gazociągami, magazynami gazu oraz spółkami energetycznymi na Ukrainie bądź powołania wspólnych rosyjsko-ukraińskich instytucji
zarządzających infrastrukturą energetyczną. Pozycję negocjacyjną Ukrainy pogarsza ogromna energochłonność gospodarki ukraińskiej, brak reform rynkowych oraz duże zadłużenie wobec Rosji, która dąży do integracji gospodarczej
z tym państwem. Skuteczność tak prowadzonej polityki przez Kreml wobec
Kijowa w dużej mierze uwarunkowana jest od aktualnego rozdania na scenie
politycznej Ukrainy. Ostatnie wybory prezydenckie na Ukrainie 17 stycznia
2010 r. wyłoniły dwóch kandydatów przechodzących do II tury: Wiktora Janukowycza oraz Julię Tymoszenko. Ostatecznie w II turze wyborów 7 lutego
2010 r. zwyciężył Wiktor Janukowycz, będący prorosyjskim politykiem z Partii Regionów. Sytuacja ta umożliwia Gazpromowi renegocjację umowy na dostawy gazu ziemnego w zamian za koncesje i ustępstwa polityczne. W kwietniu
2010 r. – przy ogromnych protestach opozycji27 – Rada Najwyższa Ukrainy zagłosowała za przedłużeniem o 25 lat umowy na stacjonowanie Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy w Sewastopolu w zamian
za 30-procentową obniżkę cen dostarczanego gazu ziemnego28. Zmniejszenie
opłaty o 100 dolarów za 1000 m³ gazu ziemnego oznaczać będzie dla gospodarki ukraińskiej oszczędności rzędu 40 mld dolarów. Z jednej strony stanowi
to spełnienie obietnic przedwyborczych Janukowycza, ratuje konkurencyjność
ukraińskiej gospodarki i sytuację niektórych oligarchów, ale z drugiej – oznacza ogromne uzależnienie się Kijowa od Moskwy. Ukraina domaga się obecnie
zmian umów gazowych zawartych z Rosją w 2009 r., gdyż oczekuje długoterminowych gwarancji związanych z ilością przesyłanego gazu ziemnego przez
ukraińskie gazociągi do UE29. Można przypuszczać, że Kreml w rozmowach
P. Wróbel, Wpływ Rosji na współczesne bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej, http://www.
psz.pl/tekst-15734/Pawel-Wrobel-Wplyw-Rosji-na-wspolczesne-bezpieczenstwo-energetyczne-UniiEuropejskiej/Str-7 [dostęp 10.01.2010 r.].
26
 Ibidem.
27
 Bójka w ukraińskim parlamencie; jaja, dym i gaz łzawiący, http://wiadomosci.onet.pl/2161416,
12,bojka_w_ukrainskim_parlamencie_jaja_dym_i_gaz_lzawiacy,item.html [dostęp 27.04.2010 r.].
28
 M. Potocki, Ukraina dostanie od Rosji tani gaz w zamian za ustępstwa polityczne, http://forsal.pl/
artykuly/409377,ukraina_dostanie_od_rosji_tani_gaz_w_zamian_za_ustepstwa_polityczne.html [dostęp
27.04.2010 r.].
29
 Ukraina. Azarow: chcemy zmian umów gazowych z Rosją, http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/
1,81048,9423538,Ukraina_Azarow_chcemy_zmian_umow_gazowych_z_Rosja.html [dostęp 14.04.2011 r.].
25 
91
z Kijowem będzie dążył do decyzji, umożliwiających przejmowanie przez Rosję kontroli nad ukraińską infrastrukturą energetyczną oraz wydobyciem gazu
łupkowego na Ukrainie.
Należy podkreślić, że Federacja Rosyjska, wykorzystując kryzys gospodarczy, stara się nieustannie wywierać presję na państwa obszaru postsowieckiego
i zmuszać je do renegocjacji kontraktów (zmiana ceny) w zamian za ustępstwa
polityczne bądź przejmowanie strategicznych aktywów. Gazprom wykupuje gaz
ziemny obszarów postsowieckich, podpisując długoletnie kontrakty i zwiększając swoją dominację. Skutki kryzysu finansowego, które dotknęły większość
gospodarek na świecie, ułatwiają Rosji przejmowanie kontroli nad aktywami
spółek energetycznych w państwach tranzytowych. Przykładem są stosunki
dwustronne z Białorusią, wobec której utrzymywanie relatywnie niskich cen
gazu ziemnego prowadzi do przejmowania kolejnych transz akcji Biełtransgazu, a tym samym do zwiększania wpływu politycznego na decyzje firmy. Gospodarka Białorusi jest nieefektywna, bardzo energochłonna (podobnie jak
gospodarka Ukrainy) oraz uzależniona od dostaw taniego gazu z Federacji Rosyjskiej. Wpływa to na politykę zagraniczną Mińska, która zorientowana jest
przede wszystkim na współpracę z Moskwą. Niemniej jednak, oprócz zwiększania swoich wpływów politycznych na Ukrainie i Białorusi, Moskwa realizuje
projekty dywersyfikacji dostaw surowca do Europy Zachodniej z pominięciem
wymienionych krajów oraz Polski.
Często groźby i szantaż Kremla trafiają na podatny grunt, gdyż wiele państw
obszaru postsowieckiego „związanych jest” magistralą z czasów sowieckich i w
przypadku przerwania dostaw strategicznego surowca nie ma możliwości zdywersyfikowania go. Skutkować to może załamaniem przemysłu, gospodarki oraz
zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego. Niemniej jednak niektóre państwa wyszły obronnie z konfliktu z Rosją, czego przykładem jest Turkmenistan.
Kluczowe w tym przypadku okazało się zaangażowanie Chińskiej Republiki
Ludowej, dzięki której wybudowano gazociąg ze wschodniego Turkmenistanu
do chińskiej prowincji Xinjiang. Przełamywanie monopolu energetycznego Federacji Rosyjskiej uzależnione jest m.in. od wzrostu zaangażowania Chińskiej
Republiki Ludowej oraz Stanów Zjednoczonych. Niemniej ze względów geopolitycznych oraz kulturowych to właśnie Pekin predestynuje do miana państwa, które przede wszystkim może zagrozić geopolitycznie ekspansji Kremla
w tym regionie świata. Koresponduje z tym polityka niektórych – zasobnych
w gaz ziemny – państw, tj. Turkmenistanu czy Kazachstanu, prowadzących politykę balansowania pomiędzy Rosją, Chinami, USA a niektórymi państwami UE.
Tym bardziej, że republiki postsowieckie stają się w ten sposób coraz bardziej
niezależne w eksporcie surowca, co zwiększa ich pozycję negocjacyjną wobec
Gazpromu.
92
Dlatego też zachowanie kontroli nad magistralą przesyłową jest priorytetem
Moskwy w odniesieniu do obszaru Azji Centralnej, gdzie krzyżują się interesy
wielkich mocarstw, tj. Stanów Zjednoczonych, Chińskiej Republiki Ludowej,
Rosji, a także wpływowych państw UE. Kreml podejmuje działania torpedujące projekty uniezależnienia się od rosyjskiej magistrali przesyłowej i dające
możliwości dywersyfikacji. W interesie Rosji jest zachowanie kontroli nad przesyłem surowca gazociągami, co zwiększa możliwości oddziaływania na państwa
realizujące niezgodne z wizją Kremla działania w swojej polityce zagranicznej.
Federacja Rosyjska wykorzystując narzędzia energetyczne dąży do odbudowania mocarstwowej pozycji geopolitycznej na mapie świata.
Rosja wykorzystuje ogromny potencjał gazu ziemnego zlokalizowany na obszarze Syberii do realizowania projektów zgodnych z długookresową „Strategią
energetyczną Rosji do 2020 r.”, przyjętą w 2003 r., oraz „Strategią energetyczną
Rosji do 2030 r.”, przyjętą w 2007 r. Kreml optymalizuje wykorzystywanie instrumentów energetycznych do prowadzenia sprawnej dyplomacji energetycznej poprzez koncern Gazprom. Polityce takiej sprzyja nie tylko rosnące znaczenie gazu ziemnego i prowadzona przez UE polityka energetyczno-klimatyczna,
ale także aktualna cena ropy naftowej i gazu ziemnego oraz włączanie do realizowanych interesów koncernów europejskich. Skuteczność prowadzonej przez
Federację Rosyjską polityki wynika z braku solidarności energetycznej Unii Europejskiej oraz partykularności interesów poszczególnych państw. Zdecydowanie łatwiej jest zdominować Moskwie państwa obszaru postsowieckiego dzięki pozostałej z tamtego okresu infrastrukturze energetycznej, energochłonnych
gospodarek oraz braku pełnej demokracji. Końcem dominacji rosyjskiej będzie
postęp technologiczny, który realizuje się w USA oraz Europie Zachodniej.
Zmniejszy on znaczenie obecnych surowców energetycznych, a także uczyni
dzisiejszych biorców energii od Rosji bardziej niezależnymi. Zwiększy się znaczenie łupków bitumicznych, metanu, wodoru, ogniw paliwowych oraz odnawialnych źródeł energii. Wraz z postępem technologicznym dotychczasowi
odbiorcy surowców energetycznych z Rosji staną się coraz bardziej samowystarczalni i niezależni energetycznie, a tym samym odporniejsi na presję polityczną
Federacji Rosyjskiej.
Małgorzata Stańczyk
Uniwersytet Łódzki
Dyplomacja publiczna Japonii
wobec Rosyjskiego Dalekiego Wschodu
WSTĘP
Obszar Rosyjskiego Dalekiego Wschodu1 ma dla Japonii istotne znaczenie
z dwóch zasadniczych względów. Pierwszym z nich jest spór terytorialny z Rosją o przynależność Terytoriów Północnych (w terminologii rosyjskiej Kuryli Południowych), czyli grupy wysp Habomai oraz wysp Shikotan, Kunashiri
i Etorofu, które znajdują się pod kuratelą Rosji2. Spór sprawia, że do dziś strony
nie podpisały traktatu pokojowego po II wojnie światowej3. Odzyskanie wysp
jest wciąż jednym z głównych celów polityki japońskiej wobec Rosji. Drugim
celem jest dostęp do rosyjskich surowców, gazu ziemnego i ropy, które znajdują się na obszarze Sachalinu i sąsiadującej z Rosyjskim Dalekim Wschodem
Wschodniej Syberii. Te różne cele łączy fakt, że dla ich osiągnięcia Japonia stosuje działania z zakresu dyplomacji publicznej. Celem artykułu jest zarysowanie
owych działań oraz uwarunkowań, które sprawiają, że to właśnie dyplomacja
publiczna jest jednym z głównych narzędzi, jakie Japonia stosuje w swojej polityce związanej z regionem.
1
 Za Rosyjski Daleki Wschód przyjmuję obszar należący do Dalekowschodniego Okręgu Federalnego,
w skład którego wchodzą: obwód amurski, obwód magadański, obwód sachaliński, Żydowski Obwód
Autonomiczny, Czukocki Okręg Autonomiczny, Kraj Chabarowski, Kraj Kamczacki, Kraj Nadmorski
i Republika Jakucja. Na podstawie: B. Williams, Federal-Regional Relations in Russia and the Northern
Territories Dispute: The Rise and Demise of the „Sakhalin Factor”, „The Pacific Review” September 2006,
vol. 19, no. 3, s. 281.
2
 Na temat sporu i jego genezy: A. Depta, Rosyjsko-japoński spór o Kuryle, International Institute
of Ethnolinguistic and Oriental Studies 2001; В. Н. Елизарьев, История Сахалина и Курильских
островов в российско-японских отношениях, Южно-Сахалинск 2003; T. Hasegawa, The Northern
Territories Dispute and Russo-Japanese Relations, Between War and Peace 1697–1985, Berkeley 1998; idem,
The Northern Territories Dispute and Russo-Japanese Relations, Neither War Nor Peace 1985–1998, Berkeley
1998; L. Jarosz, Rosja – Japonia: spór o Wyspy Kurylskie, Warszawa 1997.
3
 W 1956 r. został podpisany jedynie akt zakończenia działań wojennych.
94
UWARUNKOWANIA STOSOWANIA DYPLOMACJI PUBLICZNEJ
PRZEZ JAPONIĘ WOBEC ROSYJSKIEGO DALEKIEGO WSCHODU
Przez dyplomację publiczną rozumiem, za B. Ociepką, dwustronną, dialogową formę politycznego komunikowania międzynarodowego, skierowaną
do publiczności za granicą, realizowaną dzięki pośrednictwu środków przekazu
i poprzez kanały bezpośrednie. Jej celem jest kształtowanie lub wspieranie pozytywnego wizerunku kraju i społeczeństwa za granicą4, co przekłada się następnie na łatwiejsze osiąganie celów w polityce zagranicznej5. Jak wskazuje J. Nye,
zasoby, które wykorzystuje się w dyplomacji publicznej w celu wzbudzenia zainteresowania, to kultura, wartości polityczne i polityka zagraniczna. Czwartym
wymiarem dyplomacji publicznej jest, według tego autora, rozwijanie trwałych
relacji międzyludzkich z kluczowymi jednostkami, co odbywa się w procesie
wieloletnim poprzez praktyki, wymiany, szkolenia, konferencje i dostęp do kanałów medialnych6.
W związku z tym, że artykuł niniejszy dotyczy dyplomacji publicznej Japonii, przedstawię tu również działania, które ona sama do niej zalicza: pomoc finansową i inwestycje na rzecz ludności. Jak wyjaśnia Japanese Diplomatic Bluebook (rocznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Japonii), mimo że jest to
oddziaływanie poprzez narzędzia ekonomiczne, to w związku z tym, że nie narzuca ono żadnych rozwiązań, a polega na udzielaniu pomocy na rozwój tam,
gdzie to potrzebne, zalicza się do soft power, którą stosuje dyplomacja publiczna. W obszarach, gdzie ta pomoc jest udzielana, rodzi się bowiem w mieszkańcach uczucie wdzięczności i sympatii wobec Japonii7.
Pierwsza przyczyna stosowania dyplomacji publicznej przez Japonię wyrasta
z tego, że w ukształtowaniu pozytywnej percepcji wśród Rosjan zamieszkujących obszar Rosyjskiego Dalekiego Wschodu upatruje ona szansy na odzyskanie
spornych terenów. W 1997 r. premier Ryutaro Hashimoto wyraził przekonanie, że sympatia wobec Japonii mogłaby sprawić, iż ludność zarówno spornych
wysp, jak i obszaru, nie opowiadałaby się przeciw powrotowi wysp do Japonii.
Liczni analitycy japońscy wskazują, że pozytywna opinia mieszkańców sprawi,
iż władze rosyjskie zwrócą Terytoria Północne8. Według japońskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych stosowanie public relations skierowanego do odbior Dyplomacja publiczna, red. B. Ociepka, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego 2008, s. 12.
 Prawidłowość tę opisuje J. S. Nye jr. w książce Soft Power. Jak osiągnąć sukces w polityce światowej,
Warszawa 2007.
6
 J. Nye, Public Diplomacy and Soft Power, „The Annals of the American Academy of Political and
Social Science” 2008, s. 101–102.
7
 Na podstawie: http://www.mofa.go.jp/policy/other/bluebook/2004/chap3-e.pdf [dostęp 15.03.2010 r.].
8
 H. Kimura, Putin’s Policy: Russia, Japan and the Northern Islands, „Gaiko Forum”, Summer 2001,
s. 27–33.
4
5
95
ców za granicą oraz wymiany kulturalnej ma na celu budowanie zrozumienia
i zaufania w stosunku do Japonii wśród społeczności innych krajów. Przyczynia
się to w dalszej kolejności do wytworzenia środowiska, w którym decyzje japońskiej polityki, czy to zagranicznej, czy wewnętrznej, będą korzystnie odbierane
przez społeczność międzynarodową, dzięki wcześniej wytworzonemu pozytywnemu obrazowi Japonii9. Zbudowanie pozytywnej percepcji mogło być drogą
do odzyskania wysp w latach dziewięćdziesiątych. Do 2000 r. władze regionalne były bardziej niezależne i miały więcej uprawnień niż po wprowadzonej
w tym roku przez Władimira Putina reformie administracyjnej. Kolejni gubernatorzy Sachalinu, pod których jurysdykcją znajdują się Terytoria Północne,
byli zdecydowanie przeciwni oddaniu wysp – do tego stopnia, że jeden z nich
zagroził, iż odłączy swój obszar od Rosji. Ich postawa miała wpływ na prezydenta oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które po rozpadzie ZSRR było
skłonne negocjować z Japonią powrót wysp, lecz powstrzymało je stanowisko
władz regionalnych10. Mimo zmian administracyjnych i ograniczeniu władzy
gubernatorów, Japonia dalej upatruje w dyplomacji publicznej głównego narzędzia, dzięki któremu może odzyskać sporny teren.
Dodatkowym czynnikiem, który sprawia, że działania z zakresu dyplomacji
publicznej wobec tego obszaru są najbardziej intensywnymi, jakie Japonia prowadzi na terenie Rosji, jest fakt, iż percepcja tego kraju na tych terenach jest
gorsza niż w pozostałej części Rosji, najprawdopodobniej z powodów historycznych. Mieszkańcy Moskwy i Regionu Moskiewskiego mają najniższą tendencję do postrzegania Japonii jako zagrożenia militarnego (46%). W tym samym czasie 69% ankietowanych z Kraju Chabarowskiego postrzega Japonię
jako „zagrożenie” lub „możliwe zagrożenie w przyszłości”11. We Władywostoku,
Chabarowsku i innych miastach Dalekiego Wschodu prasa odnosi się krytycznie do terytorialnych ambicji Japonii12. Część lokalnych badaczy wskazuje, że
chęć odzyskania wysp to nic więcej jak tylko dalszy ciąg jej ekspansjonistycznej polityki13. Na początku lat dziewięćdziesiątych jakikolwiek udział Japonii
w gospodarczym rozwoju czterech wysp był uważany za zdradę narodowych
 http://www.mofa.go.jp/policy/other/bluebook/2004/chap3-e.pdf [dostęp 30.04.2010 r.].
 B. Williams, op. cit.
11
 Ankieta przeprowadzona w 2005 r. na zlecenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Japonii, dostępna
na: http://www.mofa.go.jp/region/europe/russia/survey/2005.html [dostęp 21.03.2010 r.].
12
 Roshia 11 toshi taisho ni manetaizeishon, „Kokusai Kaihatsu jaanaru”, May 1994, s. 44; S. Atsuki,
Kyokuto Roshia shien shisatsu hokoku, „Gaiko Forum”, June 1994, s. 46–51, cyt. za: G. Rozman, Russia
and Japan: Mutual Mispercepions, 1992–1999 [w:] Misperceptions Between Japan and Russia, S. Verbitsky,
T. Hasegawa, G. Rozman, The Carl Beck Papers in Russian and East European Studies, no. 1530, October
2000, s. 77.
13
 В. Ткаченко, Курильская проблема: История и право, „Россия и AТР” 1996, nr 1, s. 10–18,
cyt. za: G. Rozman, op. cit., s. 75.
9
10
96
interesów Rosji, sprzedawanie rosyjskiej ziemi14. Prawnicy z Sachalinu wydali
rezolucję, w której odmawiali czynienia jakichkolwiek ustępstw terytorialnych
na rzecz Japonii. Zwrot wysp równałby się „pogwałceniu konstytucji i byłby
zbrodnią przeciwko państwu”, jak deklarował Iwan Żdakajew, prawnik z Sachalinu15. Również postrzeganie pomocy japońskiej, jak zaobserwowała wysłana przez Japonię grupa badaczy, nie było do końca korzystne (Rosjanie czuli się
raczej upokorzeni niż wdzięczni). W innych przypadkach świadomość pomocy
była niska16. Jak wskazuje G. Rozman, owo antagonistyczne podejście wyrasta
z tego, że podobne hasła padały na podatny grunt i pozwalały funkcjonować
tamtejszym naukowcom i władzom. Przekonuje także, że ci Rosjanie, którzy
znali język japoński i mieli szansę studiować w Japonii, podzielali mniej skrajne
sądy, bardziej obiektywne17.
Jeśli chodzi o opinie samych mieszkańców Terytoriów Północnych w sprawie oddania wysp Japonii, różnią się one na poszczególnych wyspach. W 1999
i 2000 r. na Etorofu, która jest położona najdalej od Japonii i posiada dość dobrze prosperującą fabrykę przetwarzania owoców morza, wielu Rosjan sprzeciwia się zwrotowi wysp. Z kolei mieszkańcy Shikotanu, wyspy drugiej w kolejności, jeśli chodzi o bliskość do Hokkaido, są skłonni do przyłączenia wyspy
do Japonii. Mieszkańcy Kunashiri natomiast nie są zdecydowanymi zwolennikami żadnego z rozwiązań. Wśród mieszkańców wysp, którzy są zwolennikami przyłączenia ich do Japonii, największą obawą jest to, czy zachowają pracę
i swój majątek po tym fakcie. Niezależnie od stanowiska wobec przyłączenia
mieszkańcy czują, że są pozostawieni sami sobie przez władze federalne i lokalne na Sachalinie. W związku z tym, jeśli mają przetrwać, czują, że nie mają
innego wyboru, jak tylko zintegrować się z gospodarczą sferą (economic sphere) Hokkaido. Prawie wszyscy bez wyjątku mieszkańcy wysp utrzymują się ze
sprzedaży owoców morza odbiorcom z Hokkaido. Za zarobione jeny kupują pożywienie, używane samochody, produkty codziennego użytku. Oglądają
prognozy pogody w japońskiej telewizji, a ich dzieci kreskówki18.
Władze federacji prowadzą działalność, która ma przypominać o ekspansjonistycznej polityce Japonii na obszarze Rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Na
14
 В. Еремин, Россия-Япония. Территориальная проблема: поиск решения, Moсква 1992, s. 47, za:
S. Verbitsky, Perceptions of Japan in the USSR during the Cold War and Perestroika [w:] Misperceptions
Between Japan and Russia…, s. 32.
15
 S. Blagov, Kremlin Uses Mix of Oil and Weapons to Resolve Far Eastern Border Disputes, „Eurasia
Daily Monitor”, 17.01.2005, http://www.jamestown.org/single/?no_cache=1&tx_ttnews%5Btt_news%
5D=27389 [dostęp 6.06.2009 r.].
16
 Roshia 11 toshi taisho ni manetaizeishon, „Kokusai Kaihatsu jaanaru”, May 1994, s. 44; S. Atsuki,
Kyokuto Roshia shien shisatsu hokoku, „Gaiko Forum”, June 1994, s. 46–51, cyt. za: G. Rozman, op. cit., s. 77.
17
 G. Rozman, op. cit., s. 75.
18
 http://www.mofa.go.jp/region/europe/russia/assistance/index.html [dostęp 15.02.2010 r.].
97
przykład 3 września 2000 r., w święto zwycięstwa armii radzieckiej nad Japonią na Sachalinie, Władimir Putin odwiedził Jużno-Sachalińsk. Uroczystości
towarzyszyły plakaty z napisem „Świętujmy 50. rocznicę wielkiego zwycięstwa,
które wyzwoliło Sachalin od inwazji Japonii”. Prezydent złożył kwiaty pod pomnikiem ofiar w wojnie z Japonią. Działania te Tokio postrzega jako podkreślenie przez władze rosyjskie legitymizacji udziału ZSRR w wojnie z Japonią oraz
obecnej okupacji Terytoriów Północnych19.
Japonia stosuje wobec Rosyjskiego Dalekiego Wschodu działania zaliczające się do dyplomacji publicznej także z inspiracji Rosji. Moskwa wykorzystuje
potrzebę Tokio odzyskania wysp oraz potrzeby surowcowe i w zamian za obietnice dostępu do surowców i negocjacji nad powrotem wysp, pozyskuje jej zgodę na inwestycje w rozwój zasobów ludzkich i dostarczanie pomocy finansowej
Rosyjskiemu Dalekiemu Wschodowi, który jest najsłabiej zaludnionym i rozwiniętym regionem w Rosji. Japonia, jako druga gospodarka światowa, nieposiadająca własnych surowców energetycznych, jest całkowicie zależna od ich
importu. Jej potrzeby na tym polu są ogromne – jest trzecim krajem pod względem wielkości zużycia ropy naftowej i drugim pod względem wielkości jej importu. Obecnie 85% dostaw jej surowców energetycznych pochodzi z Bliskiego
Wschodu20. W związku z niestabilnością tego regionu, jak i wyższymi niż dla
USA i UE kosztami ropy (o 1 dolar za baryłkę), wysoce potrzebne jest zróżnicowanie źródeł dostaw21.
DZIAŁANIA JAPONII Z ZAKRESU DYPLOMACJI PUBLICZNEJ
WOBEC ROSYJSKIEGO DALEKIEGO WSCHODU
Dyplomację publiczną na badanym obszarze Japonia realizuje głównie poprzez swoje Centra. Jednostki te funkcjonują od 1994 r. w Chabarowsku i od
1996 r. na Dalekowschodnim Państwowym Uniwersytecie we Władywostoku oraz w Jużno-Sachalińsku22. Prowadzą one dwa główne rodzaje aktywności:
wspierają rozwój zasobów ludzkich i współpracę gospodarczą oraz promują język i kulturę Japonii. Tokio prowadzi także działania poza Centrami i jest to
głównie pomoc finansowa, humanitarna, a ponadto wyjazdy językowe oferowane również innym krajom przez Fundację Japońską.
Działalność Centrów Japońskich koncentruje się na działaniach na rzecz
rozwoju zasobów ludzkich i wsparcia współpracy gospodarczej a także promocji
 Ibidem.
 Na podstawie: Japan Outbits China for Siberian Pipeline, J. Chan, 14.02.2005, www.wsws.org/
articles/2005/feb2005/pipe-f14.shtml [dostęp 6.06.2009 r.].
21
 Na podstawie: Z. Lizhen, PD Online, http://english.peopledaily.com.cn/200302/24/eng20030224
_112204.shtml [dostęp 6.06.2009 r.].
22
 http://www.mofa.go.jp/region/europe/russia/assistance/index.html [dostęp 15.02.2010 r.].
19
20
98
japońskiej kultury.Działania te odgrywają szczególną rolę od 1991 r. i rozpadu
ZSRR. Japonia pomaga w przejściu do gospodarki rynkowej oraz wyszkoleniu
pracowników administracyjnych. W tym celu zaprasza do siebie na szkolenia
rosyjskich ekspertów z rządu centralnego i rządów lokalnych, przedsiębiorców
i naukowców oraz osoby odpowiedzialne za politykę monetarną, finansową,
podatkową, administracji pracy oraz transportu23. Również japońscy eksperci
przyjeżdżali do Rosji, aby prowadzić szkolenia, szczególnie z zakresu gospodarki, finansowania, kontroli imigracji, pracy i telekomunikacji. Od maja 1997 r.
przez rok szkolenia dla rosyjskiego Ministerstwa Gospodarki prowadzili doradcy z Agencji Planowania Gospodarczego oraz profesorowie specjalizujący się
w polityce przemysłowej24. W 1999 r. Japonia wysłała do rosyjskich organizacji
rządowych ekspertów ds. finansowych, podatków oraz funkcjonowania małych
i średnich firm – szkolenia trwały od miesiąca do trzech25. Japonia realizuje je
w ramach programu szkolenia menadżerów i kierowników przedsiębiorstw oraz
programu szkolenia pracowników instytucji publicznych (Program on training
Managers and Executives for Enterprises, Program on training Public Employees), które są jednym z filarów Planu Jelcyn–Hashimoto stworzonego w Krasnojarsku w 1997 r.26
Japonia działa także na rzecz wsparcia przedsiębiorczości i eksportu z Rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Prowadzi i udostępnia w tym celu bazy danych,
wysyła ekspertów, by „wychwycili” obiecujące produkty, prowadzi szkolenia
na temat praktyk handlowych i marketingu. Specjalnie oddelegowani japońscy eksperci prowadzą wykłady, podczas których uczestnicy nabywają wiedzę
i know-how w dziedzinach związanych z problemami przejścia do gospodarki
rynkowej. Szkolenia dotyczą zarządzania przedsiębiorstwem, marketingu, zarządzania finansami, handlu zagranicznego, księgowości. Prowadzone są również kursy z zarządzania zasobami ludzkimi, porównania japońskich i zachodnich metod zarządzania personelem oraz praktyk firm japońskich. Kursy mają
na celu umożliwić przedsiębiorcom dostosowanie się do zmieniających się warunków prowadzenia działalności gospodarczej. Oferowane są również szkolenia z reklamy i public relations27, kontroli jakości wyrobów przemysłowych.
W Chabarowsku zorganizowano specjalny kurs o leśnictwie i gospodarce leśnej, a na Sachalinie o przetwórstwie owoców morza, czyli na temat głównych
 Ibidem.
 http://www.mofa.go.jp/region/europe/russia/summit0902.html [dostęp 24.08.2010 r.].
25
 http://www.mofa.go.jp/region/europe/russia/assistance/index.html [dostęp 15.02.2010 r.].
26
 Plan zakładał poprawę relacji w oparciu o współpracę inwestycyjną, współpracę na rzecz rozwoju
rynkowego Rosyjskiego Dalekiego Wschodu oraz na rzecz reform w Rosji. Miało to zostać osiągnięte
poprzez szkolenia.
27
 http://www.mofa.go.jp/region/europe/russia/assistance/index.html [dostęp 15.02.2010 r.].
23
24
99
sektorów gospodarczych regionów. We Władywostoku, w związku ze zwiększonym zainteresowaniem przedsiębiorców przemysłowych w regionie, odbył
się specjalny kurs „International Standard ISO 9000”, na którym była mowa
o tym, jakie standardy należy spełnić, by uzyskać certyfikat28. Najlepsi uczestnicy wszystkich wykładów i kursów mają możliwość odbycia bezpłatnego szkolenia w Japonii. W Centrach można również uzyskać dostęp do najnowszych
informacji na temat gospodarki światowej za pośrednictwem Internetu i telewizji satelitarnej29.
Od 1998 r. Centra prowadzą seminaria dla emerytowanego personelu wojskowego i osób przebywających w rezerwie, by pomóc im w przejściu ze służby
wojskowej do prywatnych przedsiębiorstw. Najlepszym z nich również oferowane są wyjazdy na kursy do Japonii30.
Centra Japońskie oferują ponadto pomoc w poszukiwaniu partnerów handlowych i inwestycyjnych. Czynią to poprzez budowanie bazy rosyjskich firm
zainteresowanych prowadzeniem działalności gospodarczej z japońskim partnerem, organizację okrągłych stołów, prezentacje z przedstawicielami japońskich
firm zainteresowanych prowadzeniem działalności gospodarczej na Rosyjskim
Dalekim Wschodzie oraz udzielanie porad, jak założyć firmę z partnerem japońskim. Oferowane jest także pośrednictwo w nawiązywaniu kontaktów gospodarczych.
Działania Japonii z zakresu rozwoju zasobów ludzkich w dziedzinie przedsiębiorczości przynoszą i mogą przynosić kilka rodzajów korzyści. Po pierwsze,
Rosyjski Daleki Wschód rozwija się, po drugie – wzajemny handel ma szansę
wzrosnąć, na czym korzysta także Japonia. W efekcie szkoleń, przez prawdopodobne zrodzenie się sympatii do Japonii wśród uczestników, poprawia się percepcja tego kraju przez mieszkańców obszaru.
Centra prowadzą ponadto działalność promującą turystykę do Japonii. We
Władywostoku szczególnie reklamuje się prefektura Gunma, a w Chabarowsku
i na Sachalinie prefektury Akita i Miyagi. W dyplomacji publicznej promocja
turystyki odgrywa dużą rolę z dwóch zasadniczych względów. Po pierwsze, generuje zyski finansowe, a po drugie, poprzez wizytę w danym kraju, obcowaniu
z zabytkami i przyrodą, przyczynia się do budowania pozytywnego postrzegania kraju wśród odwiedzających.
Działalność kulturalna prowadzona przez Centra ma na celu promocję japońskiej kultury i języka oraz wzbogacenie wiedzy o Japonii. Głównymi
działaniami we wszystkich trzech Centrach są na tym poziomie pokazy i kur http://www.jcentersakh.ru/about2.html [dostęp 4.05.2010 r.].
 http://www.jcentersakh.ru/about.html [dostęp 4.05.2010 r.].
30
 http://www.mofa.go.jp/region/europe/russia/assistance/index.html [dostęp 15.02.2010 r.].
28
29
100
sy ikebany, kursy origami oraz degustacje kuchni japońskiej. Organizowane są także dni teatru czy pokazy filmowe31. Wśród japońskich zwyczajów
największym zainteresowaniem cieszy się judo, szczególnie we Władywostoku.
Wiąże się to z tym, że właśnie w tym mieście, w 1914 r., został otwarty pierwszy
klub judo w Rosji, a w 1917 r. odbył się tu pierwszy międzynarodowy turniej
judo, w którym wzięły udział drużyny japońskie i rosyjskie32.
Nauczanie języka jest korzystne, ponieważ jego znajomość umożliwia lepsze
poznanie kraju przez dostęp do literatury, mediów, rozbudza też zainteresowanie nim. Według japońskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych nauczanie języka japońskiego jest kluczowe dla pogłębiania rozumienia japońskiej polityki,
gospodarki, społeczeństwa i kultury33. Kursy językowe na Rosyjskim Dalekim
Wschodzie są przeznaczone przede wszystkim dla osób w przedziale wiekowym od 22 do 40 lat. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu po 2 godziny
(160 godzin rocznie). W związku z rosnącą popularnością języka japońskiego
na Rosyjskim Dalekim Wschodzie Japonia wysyła tam nauczycieli oraz pomoce dydaktyczne i książki34.
Przy każdym Centrum funkcjonuje biblioteka i czytelnia, w których dostępna jest literatura w języku rosyjskim, japońskim i angielskim (z różnych dziedzin) oraz materiały do nauki japońskiego35.
Działalność kulturalną w miastach, w których obecnie istnieją Centra, Japonia rozpoczęła jeszcze przed ich powstaniem, w 1992 r. W tym roku we Władywostoku i na Sachalinie odbył się po raz pierwszy japoński tydzień kulturalny
– festiwal filmów japońskich, wystawa zdjęć oraz wykłady. W tym samym roku
w Tokio, Władywostoku, Jużno-Sachalińsku i Chabarowsku otwarto Japońsko-Rosyjskie Dalekowschodnie Centrum Wymiany (Japan-Russian Far East
Council for Exchange). W jego skład wchodzą członkowie japońskiego rządu,
lokalnych administracji oraz osoby prywatne. Centrum działa na rzecz wymiany osobowej.
Działalność Japonii prowadzona poza Centrami to głównie pomoc finansowa, której udziela w postaci pożyczek, z zastrzeżeniem, że celem, na który
zostaną wydane pieniądze, musi być rozwój Rosyjskiego Dalekiego Wschodu.
W 1996 r. została podpisana umowa na pożyczkę na budowę fabryki produktów żywnościowych dla dzieci w Chabarowsku. Japonia udzieliła pomocy finansowej z dziedziny telekomunikacji na rzecz budowy sieci światłowodowej pomiędzy Moskwą i Chabarowskiem36; prace zakończono w 1996 r.37 W 1998 r.
 http://www.vladjc.ru/club/index.html [dostęp 17.03.2010 r.].
 http://www.vladjc.ru/club/projects/budo/ [dostęp 24.08.2010 r.].
33
 Ibidem.
34
 http://www.mofa.go.jp/POLICY/other/bluebook/1992/1992-2-3.htm#2. Promoting [dostęp 4.05.2010 r.].
35
 http://www.vladjc.ru/about/invlad/ [dostęp 17.03.2010].
36
 http://www.mofa.go.jp/region/europe/russia/assistance/tech.html [dostęp 15.02.2010 r.].
37
 http://www.mofa.go.jp/policy/other/bluebook/2003/chap2-e.pdf [dostęp 21.04.2010 r.].
31
32
101
premier Obuchi obiecał dodatkowo Borysowi Jelcynowi, że Japonia dostarczy
pomocy medycznej na kwotę 10 mln dolarów. Główna pomoc została udzielona w 1999 r. i 2000 r. Krajowi Chabarowskiemu, Nadmorskiemu i obwodowi sachalińskiemu w postaci sprzętu i leków. Także we wspólnych postanowieniach z 2002 r. priorytet został położony na Rosyjski Daleki Wschód38.
Kolejny rodzaj pomocy to pomoc humanitarna. Od 1991 do 1995 r. Japoński Czerwony Krzyż ofiarował podstawowe środki medyczne i mleko w proszku
dla sierot na Rosyjskim Dalekim Wschodzie i we Wschodniej Syberii. W 1998 r.
Japonia udzieliła pomocy mieszkańcom Jakucji, która została dotknięta powodzią, oraz mieszkańcom Sachalinu dotkniętego pożarami. Dostarczyła pomocy
humanitarnej również po trzęsieniu ziemi na Sachalinie w 1995 r., przyjęła także na leczenie w Japonii poszkodowane dzieci39.
Japonia pomaga także w denuklearyzacji broni nuklearnej. Rząd japoński
ogłosił tę pomoc w 1993 r., a porozumienie w tej sprawie zostało podpisane jeszcze w tym samym roku. Pomoc polega na dostarczeniu sprzętu w przypadku niebezpieczeństwa, a także współpracy w budowie konstrukcji mających
neutralizować radioaktywne płynne odpady. Japonia wspiera ponadto rozbieranie nuklearnych łodzi podwodnych. To ostatnie działanie jest ważne nie tylko
w związku z potrzebą kontroli zbrojeń i rozbrojenia, ale też ochrony środowiska
w regionie Morza Japońskiego.
WNIOSKI
Badając dyplomację publiczną Japonii wobec Rosyjskiego Dalekiego Wschodu można zauważyć, że największa intensywność działań przypadła na pierwsze
dziesięć lat po zakończeniu zimnej wojny i kadencję Borysa Jelcyna. Wynikało
to z dwóch czynników. Po pierwsze, po upadku żelaznej kurtyny i powstaniu
Rosji Japonia liczyła na zmianę polityki tego kraju w kwestii Terytoriów Północnych. Po drugie, do 2000 r. władze regionalne miały spory zakres władzy. Brak
zgody ówczesnych gubernatorów z Rosyjskiego Dalekiego Wschodu na przyłączenie wysp do Japonii miał wpływ na decyzje władz federalnych, w związku
z czym działania na rzecz poprawy własnego wizerunku wśród mieszkańców
i władz Rosyjskiego Dalekiego Wschodu mogły wówczas przynieść Japonii rozwiązanie sporu po jej myśli. W 2000 r. prezydent Putin wprowadził reformę administracyjną, która ograniczyła władzę lokalną. Cały czas jednak Japonia upatruje w wytworzeniu pozytywnego wizerunku wśród społeczności Rosyjskiego
Dalekiego Wschodu szansy na odzyskanie utraconych wysp. Zależność pomiędzy deklaracjami ustępstw ze strony Moskwy a udzielanym przez Tokio wspar Ibidem.
 http://www.mofa.go.jp/region/europe/russia/assistance/tech.html [dostęp 15.02.2010 r.].
38
39
102
ciem jest widoczna – gdy Rosja jest otwarta na rozmowy i Japonia widzi szanse
na osiągnięcie swoich celów wsparcie jest udzielane. Napływ środków słabnie
jednak, gdy Rosja wycofuje się z obietnic. Najbardziej widoczne było to po dojściu do władzy Jelcyna i deklaracjach, jakie złożył w sprawie Terytoriów Północnych w 1993 i 1997 r.40 To w ich efekcie powstały Centra Japońskie, Japonia
zaczęła się także mocniej angażować w rozwój Rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Od kadencji kolejnych prezydentów działania te uległy osłabieniu.
Czy działania Japonii mają szansę przyczynić się do korzystnego dla niej rozstrzygnięcia, trudno stwierdzić. Na pewno na jej pomocy w formie szkoleń, pożyczek czy pomocy humanitarnej korzysta Rosyjski Daleki Wschód. Ciekawym
przedmiotem do dalszych badań jest wpływ szkoleń na rozwój przedsiębiorczości na obszarze oraz na wymianę gospodarczą mieszkańców obszaru z Japonią.
 W pierwszej strony uzgodniły, że negocjacjom podlegają wszystkie cztery wyspy, w drugiej, że zrobią, co w ich mocy, by podpisać pokój do 2000 r.
40
POLITYKA NARODOWOŚCIOWA
Katarzyna Golik
Uniwersytet Warszawski
Zagadnienia narodowościowe i językowe
regionu Hölön Buir
1. WSTĘP
Celem artykułu jest pokazanie złożoności kwestii narodowościowej w wieloetnicznym regionie Hölön Buir. Szczególna uwaga będzie zwrócona na specyficzne uwarunkowania, które sprzyjały powstaniu społeczności o odrębnej
kulturze. Zawarte tu zostanie również odniesienie do popularnej tezy, według
której język pozostaje wyznacznikiem narodu. W Hölön Buir, jak w soczewce,
skupiają się bowiem różnorodne problemy związane z tym zagadnieniem i warte poddania pogłębionej analizie. Obszar ten jest nie tylko interesujący za sprawą swojej peryferyjności, ale też za sprawą obecności ludów z różnych terenów.
Relacje między nimi są dynamiczne, co widać chociażby w odniesieniu do sytuacji językowej. Obok narodów zupełnie zasymilowanych z kulturą większych
ludów, występują też społeczności wielojęzyczne; i to w ramach jednego tzw.
narodu. Zaprezentowane więc zostaną znane grupy etniczne i współzależności
pomiędzy nimi.
Należy zwrócić uwagę na szczególne znaczenie w analizowanym zagadnieniu
roli Chińczyków, którzy stanowią ponad 80% mieszkańców w tym regionie.
Za ich sprawą struktura językowa ulega dynamicznym zmianom, gdyż Hanowie zaczynają w coraz większym stopniu decydować o zachodzących przekształceniach społeczno-gospodarczych na tym obszarze. Jest to w większości ludność
napływowa, dlatego stanowi ona tło dla pozostałych społeczności. Najwięcej
miejsca poświęcę jednak Mongołom, co jest uzasadnione kilkoma kwestiami.
Po pierwsze, ich kultura była dominująca na tym terenie i nadal zachowuje swój
prestiż. Po drugie, stanowią oni najbardziej zróżnicowaną i dość dobrze zbadaną grupę narodów. Poza tym kompetencje autorki umożliwiają lepszy opis tej
grupy niż pozostałych. Hölön Buir jest obszarem styku i mieszanką wielu narodowości, dlatego też należy wspomnieć także o pozostałych ludach.
106
Punktem odniesienia są badania J. Janhunen, które zostaną zestawione z innymi publikacjami oraz danymi zebranymi przez autorkę w trakcie badań terenowych, przeprowadzonych w wrześniu 2007 r. w opisywanym regionie.
2. UWARUNKOWANIA GEOGRAFICZNE
We wspomnieniach podróżniczych pisarzy polskich z pierwszej połowy
XX w. zawarta jest wzmianka o regionie zwanym Bargą. W tym czasie podróżowało przez nią wielu Polaków, którzy przez konsulat w Harbinie pragnęli wrócić do Polski z Dalekiego Wschodu. Tereny te, połączone z kilkoma innymi obszarami, tworzą niezwykle zróżnicowany ludnościowo region o nazwie Hölön
Buir. Leży on na pograniczu Mandżurii, Mongolii, Syberii, a jego skład narodowościowy w naturalny sposób związany jest z każdym ze wspomnianych obszarów.
Złożona struktura narodowościowa tego regionu sprawia, że trudno jednoznacznie ocenić, z którym obszarem więzi są najsilniejsze. Obecnie Hölön Buir
znajduje się w granicach administracyjnych Regionu Autonomicznego Mongolia Wewnętrzna (RAMW)1. Pomimo tego wydaje się jednak, że pod względem kulturowym najsilniejsze związki ma z Mandżurią. Przy czym należy zwrócić uwagę, że tereny położone pomiędzy rzekami Amur i Liao w zbliżonym
stopniu są powiązane z Chinami, Syberią, Mongolią i Koreą2. Obecny podział
administracyjny Hölön Buir częściowo odzwierciedla historyczną organizację
plemienno-wojskową3. Wśród chorągwi istnieją trzy regiony autonomiczne:
Dagurów, Ewenków i Oroczenów.
3. UWARUNKOWANIA POLITYCZNE
Obecna struktura językowa ludności Mandżurii miała ukształtować się
w okresie dynastii Qing. Powstał wówczas podział językowy na „mongolski Zachód”, który mniej więcej pokrywa się z terenami wcielonymi do RAMW, oraz
„tunguski Wschód”4. Obecnie obserwuje się jego schyłek, który wynika z asymilacji mniejszości narodowych tych terenów. Przy tym w przypadku niektórych mniejszych narodów stało się to już faktem.
Sytuacja ta była również uwarunkowana czynnikami politycznymi. W czasie panowania Mandżurów na terenach północno-wschodnich zostały osiedlone ludy pochodzące z Turkiestanu Wschodniego. Równolegle rozpoczęło się
 Öwör Mongol-un Örtöö Dżasag Oron, Nei Menggu Zizhiqu.
 J. Janhunen, The Languages of Manchuria in Today’s China [w:] Northern Minority Languages, Problem
of Survival, Seuri Ethnological Studies, Osaka 44/1997, s. 123.
3
 Ludy koczownicze tworzyły jednostki administracyjne zorganizowane na sposób wojskowy za
pomocą chorągwi, które nie tylko odzwierciedlały ich wartość militarną, ale również status, plemię,
funkcje społeczne itp.
4
 J. Janhunen, op. cit., s. 123–124.
1
2
107
masowe osadnictwo Hanów, zapoczątkowane w okresie cesarstwa, a zintensyfikowane w drugiej połowie XX w., które radykalnie zmieniło strukturę narodowościową i językową w regionie. Jej jedność została naruszona przez układ
administracyjny, który podzielił wschodnią i środkową Mandżurię na trzy prowincje5, zaś zachodnią, włączoną do RAMW, na dwie konfederacje plemienne
(meng)6 i miasto (shi)7.
Osadnictwo chińskie na terenach Mandżurii następowało falami i zwykle
wiązało się z ucieczką przed głodem. Masowy napływ osadników w okresie dynastii Qing, choć formalnie ograniczany przez administrację mandżurską, doprowadził do sinizacji większości osiadłych mniejszości. Wyjątkiem była ludność zamieszkująca tereny Heilongjiang i Hölön Buir.
Należy zwrócić uwagę na fakt, że do XX w. Chińczycy nie mieli „nazwy”
dla swojej „narodowości”. W języku chińskim do dziś nie ma dobrego odpowiednika słowa „Chińczyk”. Dopiero w latach 20. ubiegłego wieku mieszkający w Japonii intelektualiści „stworzyli” naród Hanów. Jednak nadal określenie
to nie jest istotnym elementem tożsamości. O wiele ważniejsze jest to, z jakiej
prowincji czy rodu pochodzi dana osoba.
Według Janhunena dominującym dialektem Mandżurii jest dialekt szantuński, co ma się wiązać z historyczną ekspansją Hanów z tej prowincji8. Wobec wzmożonej w XX w., szczególnie w ostatnich 30 latach, migracji Hanów
z całych Chin, trudno jednoznacznie zweryfikować to stwierdzenie. Nie tylko
nie spotkałam mandżurskich Chińczyków, którzy znaliby dialekt szantuński,
ale moi rozmówcy również zaprzeczali, by dialekt ten był tam w powszechnym
użyciu. Twierdzili, że mówi się w putonghua, czyli w dialekcie mandaryńskim,
ale nie pekińskim. Nie są mi znane opracowania na temat dialektów chińskich
w tym regionie, aby móc rozstrzygnąć tę kwestię.
Bezsprzeczny pozostaje fakt, że język chiński to obecnie najpowszechniej
używany język w regionie. Jest to oczywiste w przypadku większych ośrodków
miejskich, podobnie na prowincji dominuje on w relacjach urzędowych, gospodarczych i w edukacji.
4. STRUKTURA JĘZYKOWA
Mandżuria jest najbardziej zsinizowanym „regionem etnicznym”. Wyjątek
na tym tle stanowi Hölön Buir i niektóre obszary Heilongjiang9. Języki mniej Heilongjiang, Lioaning, Jilin.
 Hölen Buir, Chinggan (Xiangaan) i Dżirem (Zhelimu).
7
 Ulaanhot, który też jest konfederacją plemienną.
8
 J. Janhunen, op. cit., s. 125.
9
 Jednym z tych obszarów są okolice miasta Cziczikar (Qiqikar) i dolina rzeki Nonni (Nen). Południowo-wschodni Hölen Buir jest sztucznie oddzielony od tych obszarów w sposób administracyjny,
5
6
108
szości zamieszkujących te obszary nie tylko w znacznej części zachowały swoją
„żywotność”, ale są generalnie odrębne od normatywnych form10 języka.
Analizując złożoność tego zagadnienia, należałoby określić, jakie narodowości zamieszkują wspomniany region. W dalszej części artykułu spróbuję przybliżyć przyczyny trudności z określeniem ich liczby. Możliwym podejściem przy
ustaleniu tej kwestii jest oparcie się o kryterium językowe. Badacz Mandżurii,
J. Janhunen, uznał, że języki używane w Hölön Buir można podzielić na następujące grupy:
– języki większe nierodzime: chiński, rosyjski, japoński,
– języki większe rodzime: mandżurski, mongolski, koreański,
– języki mniejsze nierodzime: buriacki, ojracki, kirgiski,
– języki mniejsze rodzime: dagurski, chamnigański, ewenkijski i nanajski.
Janhunen umieścił w grupie większych języków japoński. Należy jednak
zwrócić uwagę, że obecnie nie ma grupy, dla której stanowi on pierwszy język.
Japoński jest powszechnie znany wśród inteligencji tego regionu, szczególnie
wśród ludności koreańskiej i mongolskiej, ze względu na jego elitarność i związany z nim prestiż.
Kryterium językowe w przypadku Hölön Buir jest jednak niedoskonałe.
W ramach tego artykułu zostaną wskazane zarówno przykłady pokazujące jego
przydatność, jak i przypadki, gdy kryterium to nie jest użyteczne. Zdając sobie
sprawę ze złożoności zagadnienia, podjęłam następującą próbę uporządkowanego opisu. Prezentuję poniżej poszczególne ludy w ramach grup językowych,
wraz z ich szczegółową charakterystyką.
5. MONGOŁOWIE
5.1. Rys historyczny
Pośród ludów protomongolskich, które miały istotny wkład w rozwój historyczny i kulturowy północnych Chin, byli Kitanowie, którzy w początkach
X w. utworzyli silne państwo Liao. Z czasem zostali wchłonięci przez kulturę chińską, a następnie podbici przez tunguskich Dżurdżenów. Ci za to ulegli
utworzonej w 1206 r. konfederacji plemion, która przyjęła nazwę Mongγol.
Temu właśnie okresowi Mongołowie zawdzięczają prestiż swojej kultury, który
przetrwał wiele wieków po upadku ich potęgi. Przez kolejne stulecia różne ludy
przybywające na tereny na północ od pasma Chingganu w większości ulegały
przynajmniej częściowej asymilacji z kulturą mongolską.
RAMW został utworzony 1 maja 1947 r. przez mongolskich komunistów,
na dwa lata przed powstaniem ChRL. Członkowie mongolskiego ruchu konp. zamieszkują go Dagurowie posługujący się dialektem cziczikarskim.
10
 Nie zawsze możliwe jest wskazanie „normatywnej” wersji danego języka. W miarę możliwości
zagadnienie to zostanie sprecyzowane w przypadku kolejnych języków.
109
munistycznego w Chinach, poza Tümedami, pochodzili w dużej części z historycznej Mandżurii. Prawdopodobnie dlatego do RAMW weszły: Mandżuria,
na zachód od Wielkiego Chinganu, Dżehol11 i Czachar. Ważną rolę w tworzeniu ruchu komunistycznego pełniły niewielkie liczebnie rody ojrackie i przede
wszystkim buriackie. W dalszym ciągu wśród Mongołów w RAMW żywa jest
pamięć o partyzantach buriackich, którzy dotarli aż na Ordos. Zatem Buriaci
nie tylko utworzyli Mongolską Republikę Ludową, ale też uczestniczyli w zakładaniu RAMW w jego obecnych granicach. Jednak w 1969 r. na RAMW
składały się zaledwie cztery ajmaki i trzy miasta (Höhhot, Bogdo i Shizuishan),
gdyż nastąpiło odłączenie tzw. wschodnich landów, czyli Bargi, Dżeholu oraz
Alaszanu na zachodzie. Regiony te zostały włączone do sąsiednich prowincji.
RAMW do granic z 1969 r. powrócił 10 lat później12, choć ze zmienioną
(rozdrobnioną) strukturą administracyjną. Decyzja zmniejszenia powierzchni
RAMW w 1969 r. uważana jest za element ograniczania praw mniejszości narodowych13. Odłączenie obszarów zamieszkałych przez Mongołów oznaczało
zmniejszenie znaczenia RAMW (gospodarczo, politycznie i strategicznie) i odcięcie mniejszości mongolskiej od nielicznych przywilejów, jak teoretycznie
dwujęzyczna edukacja.
5.2. Języki mongolskie
Interesujący jest fakt, że język mongolski właściwy został zaliczony przez
Janhunena do języków rodzimych Mandżurii. Jak już wspominano, w zachodniej Mandżurii dominowała kultura mongolska. Jednak dialekty uznawane za
normatywne dla języka mongolskiego właściwego nie występują w Hölön Buir.
W tym miejscu należy wspomnieć, że uznaje się istnienie kilku14 języków mongolskich. W Hölön Buir występują:
– język mongolski właściwy, albo wschodni, reprezentowany przez dialekt
chorczyński15 i gorloski,
– język dagurski, reprezentowany przez dialekt hajlarski i cziczikarski,
– język bargucko-buriacki, reprezentowany przez dialekt bargucki (baraski)
i któryś buriacki,
 Nie udało mi się ustalić, czy Dżehol odpowiadał jedynie Dżiremowi, czy też zawierał również
Chinggan i Ulaanhad.
12
 J. Janhunen, op. cit., s. 230.
13
 Ibidem, s. 232.
14
 Generalnie nie więcej niż 10.
15
 Jeśli uznać jeszcze podział tej grupy na języki centralne i południowe, to chorczyński należy
do dialektów południowych, stosowanych głównie przez autorów z Republiki Mongolii – D. Tömörtogoo,
Mongol khel shinjileliin onol, tuukhiin asuudaluud, Ulaanbaatar 2002, s. 45; D. Tserenpil, R. Kullman,
Mongolian Grammar, Ulaanbaatar 2005, s. 2.
11
110
– język mongolski zachodni, czyli ojracki, reprezentowany przez dialekt
elecki i dörbecki16,
– język chamnigański17.
5.3. Chorczyni
Jest to najliczniejsze plemię mongolskie18. Zamieszkuje tereny RAMW
na południe od Hölön Buir, w ajmakach Chinggan i Dżirem. W Hölön Buir
Chorczyni stanowią ludność napływową. Uchodzą za najbardziej zsinizowane
plemię19. Głośna ostatnio w Chinach powieść Jiang Ronga Wilczy totem opisuje konflikt pomiędzy mongolskimi nomadami i chińskimi osadnikami. Równie
silnie zarysowuje się brak porozumienia wewnątrz samych Mongołów. Przybyli
ze wschodu „mandżurscy”20 Mongołowie przyswoili chińską kulturę, administrację i sposób gospodarowania, co następnie mieli przeszczepić wśród Mongołów „stepowych”21. Sami będąc w większości rolnikami lub mieszkańcami
miast, niejednokrotnie łatwiej mogli porozumieć się z Chińczykami niż z koczownikami.
Janhunen umieszczając język mongolski, bez precyzowania, o jaki dialekt
chodzi, pisze, że jest to język normatywny w Höhhot22. Zadziwiający jest jednak brak precyzji w tej kwestii. Należy zwrócić uwagę, że dialektem Höhhot
jest dialekt tümedzki, który praktycznie zanikł23. Za to dialektem normatywnym, lingua franca, Mongołów w ChRL jest teoretycznie dialekt czacharski.
Oba dialekty nie występują w Hölön Buir, czacharski jest używany przez wykształconych Baragów i Buriatów w kontaktach z innymi ludami mongolskimi. Jedynymi dialektami z grupy wschodniej (lub południowej) spotykanymi
na tych obszarach są: chorczyński, który pozostaje jednak niezrozumiały np. dla
Czacharów, oraz gorloski. Janhunen twierdzi, że chorczyński jest tam dialektem
prestiżowym24. Gdyby tak było, to inni Mongołowie zapewne posługiwaliby się
nim. Sami zaś Chorczyni, którzy wychowali się w Hölön Buir, porzucają swój
dialekt na rzecz czacharskiego lub języka chińskiego.
 Por.: D. Tömörtogoo, op. cit., s. 51–57; D. Tserenpil, R. Kullman, op. cit., s. 2.
 J. Janhunen, autor opracowania na tamta Chamniganów, a także inni mongoliści skłonni są
16
17
uznać chamnigan za odrębny język. D. Tserenpil zaliczył go do dialektów południowych – D. Tserenpil,
R. Kullman, op. cit., s. 2.
18
 Porównywalne liczebnie z Chałchasami.
19
 Niesłusznie, szczególnie w porównaniu z Tümedami.
20
 Czyli wspomniane „wschodnie landy” – J. Rong, Wolf Totem, London 2008, s. 22, 65 i in.
21
 Cheeriin Mongol.
22
 J. Janhunen, op. cit., s. 127.
23
 W. R Jankowiak, Sex, Death and Hierarchy in a Chinese City: An Anthropological Account, New York
1993, s. 15.
24
 J. Janhunen, op. cit., s. 127.
111
5.4. Dagurowie (Daur)
Mongołowie ze Wschodniej Mongolii weszli w skład konfederacji mandżurskiej. W ten sposób, a także przez małżeństwa i wymianę kulturową, stali się,
wedle tamtejszego rozumowania, Mandżurami25. Proces ten objął nie tylko rody26, ale i narody. Wydaje się, że dobrym przykładem analitycznym w tym zakresie problemowym są Dagurowie27, którzy są Mongołami posługującymi się
językiem średniomongolskim28 z licznymi naleciałościami tunguskimi, zapisywanym pismem mandżurskim. Klasyfikowani są jednak jako odrębny naród.
Ich wygląd również niejednokrotnie jest odmienny od pozostałych Mongołów.
Ponadto do niedawna ich kultura najsilniej była „nasycona” elementami chińskimi29. Procesowi temu sprzyjały najprawdopodobniej dwa elementy: osiadły
tryb życia oraz silna mandżuryzacja, z którą wiązało się przejmowanie elementów kultury chińskiej, które wcześniej przeniknęły do kultury Mandżurów30.
Pomimo tych czynników, Dagurowie w Hölön Buir pozostają społecznością zachowującą własną kulturę i język31, ponadto podtrzymują oni żywotność języka mandżurskiego32. Janhunen uważa wręcz, że owe czynniki decydują o utrzymaniu odrębności kulturowej przez Dagurów33. Badacz twierdzi również, że
posługują się oni dagurskim i mongolskim. Czynna znajomość języka mongolskiego jest wśród nich rzadka i w kontaktach z Mongołami posługują się jednak
językiem chińskim.
Hölön Buir zamieszkują dwie grupy Dagurów: Morin Daba i Butka na następujących obszarach: miasto Hajlar, środkowy Amur, rzeka Nonni i rzeka
Imin (autonomiczna chorągiew ewenkijska)34.
5.5. Baragowie (Barguci) i Buriaci
Języki buriackie są rodzime dla Syberii, nie dla Mandżurii. Najstarsza grupa buriacka mieszka w Starej Bardze (częściowo w Hölön Buir, trochę w Heilongjiangu) w liczbie 15 tys. Historia tej migracji jest nieznana i miała miejsce
25
 Baabar, Dzieje Mongolii, Warszawa 2005, s. 88–92; W. Olszewski, Chiny pod rządami Mandżurów
[w:] Nowożytna historia Chin, pod red. R. Sławińskiego, Kraków 2005, s. 13–15; J. Rong, op. cit., s. 55.
26
 Jak mandżurski ród Nara, o przypuszczalnie mongolskich korzeniach, zob.: Pieśń szamana [w:]
J. Tulisow, Legendy ludów Mandżurii, t. 1, Warszawa 1997.
27
 D. Tömörtogoo, op. cit., s. 51–52.
28
 Ibidem.
29
 Obecnie sinizacja dotyka większość plemion mongolskich.
30
 S. Szynkiewicz, Rodzina pasterska w Mongolii, Wrocław 1981, s. 128, 145.
31
 W przeciwieństwie do Heilongjiangu, co można tłumaczyć nie tylko zacofaniem, ale też położeniem
w regionie autonomicznym, w którym z lepszym lub gorszym skutkiem promowane są niektóre kultury
etniczne.
32
 Zob.: część poświęcona Mandżurom.
33
 J. Janhunen, op. cit., s. 128–129.
34
 Ibidem.
112
najpewniej w XVII w. Nowy dialekt bargucki wyodrębnił się w XVIII w. i jest
używany na terenie Nowej Bargi jako rodzimy przez 50 tys. osób. Nowy język
bargucki jest bliższy buriackiemu niż stary bargucki, ale oba ulegają mongolizacji35, która szczególnie w przypadku wykształconych Baragów jest bardzo wyraźna.
Pomimo że Hölön Buir należy do RAMW, czyli, że język mongolski formalnie powinien mieć status porównywalny z językiem chińskim, zakres jego użytkowania w przestrzeni publicznej gwałtownie się kurczy. Jednak dialekt baraski
w dalszym ciągu jest szeroko wykorzystywany w kontaktach międzyludzkich,
w tym międzyetnicznych. Co więcej, porozumiewają się w nim nie tylko narody od wieków pozostające pod silnym wpływem mongolskim, jak Ewenkowie,
ale także młodzi Hanowie i Huejowie.
O roli Buriatów wspominałam już w kontekście ich wkładu w tworzenie
RAMW. Poza Chinami uważani są za odrębny naród, posiadający strukturę
klanowo-plemienną. W Chinach administracyjnie są przyporządkowani do narodowości mongolskiej36. Również sami Mongołowie traktują ich jako plemię
mongolskie, co spotyka się z akceptacją samych zainteresowanych. Baragowie
zaś uważają się za plemię mongolskie, odrębne od Buriatów, co argumentują
faktem, że nie mogą się z nimi porozumieć w swoich dialektach37. Ta samoświadomość odbiega od stanowiska mongolistów, dla których Baragowie są Buriatami. Za Buriatów uważają się jedynie Shinekhen Buriat (około 10 tys. osób),
zamieszkujący ewenkijską chorągiew autonomiczną. Społeczność ta, przy znajomości języka mongolskiego, skutecznie chroni buriacki przed jego wpływami38.
5.6. Ojraci
Po podboju Turkiestanu Wschodniego w XVIII w. na terenach Mandżurii
osiedlono ludność z tamtych terenów. Wśród nich byli również Ojraci z plemienia Döbetów i Őöld (Eletów). Zostali rozdzieleni na dwie sekcje w Imin
i Nonni39. Elity tego plemienia aktywnie działały w tworzeniu ruchu komunistycznego w Mandżurii. Obecnie język ojracki praktycznie zanikł, posługuje
się nim tylko najstarsze pokolenie. Janhunen twierdzi, że ojracki został porzucony na rzecz chorczyńskiego, co wydaje się mało prawdopodobne, ponieważ
w Hölön Buir od chorczyńskiego odchodzą sami Chorczyni. Najprawdopodobniej nastąpiła już całkowita sinizacja Ojratów.
 Ibidem, s. 134.
 Menggu zu, Menggu shaoshu minzu.
37
 Fakt bardzo często spotykany w obrębie jednego języka, co zaobserwowałam również wśród
Mongołów, Tybetańczyków i Hanów.
38
 J. Janhunen, op. cit., s. 134.
39
 Ibidem, s. 135.
35
36
113
5.7. Chamnigan
Chamnigan w języku mongolskim oznacza Tunguza40. Czy wskazuje to na
„obce” pochodzenie tego ludu? Niekoniecznie. Ch. Bawden podaje ten termin
nie tylko w znaczeniu Tunguza, ale też mieszkańca ówczesnej Mongolskiej Republiki Ludowej41. Znane są także inne przypadki identyfikacji pokrewnej społeczności jako obcej. Z drugiej strony Tunguzi najsilniej ulegali asymilacji z ludami sąsiednimi, które były liczniejsze i miały kulturę uznawaną za „wyższą”42.
Język Chamniganów, podobnie jak dagurski, klasyfikowany jest jako średniomongolski. Jest on dużo bliższy językowi pisanemu niż mówionemu współczesnemu mongolskiemu. Posiada ponadto cechy języka buriackiego i ewenkijskiego43.
Ta niewielka, licząca 2 tys. osób, grupa etnograficzna ulega asymilacji. Jedyna „żywotna” językowo społeczność grupy, szacowana na 1500 osób, mieszka
pomiędzy rzekami Imin i Merkel, głównie w ewenkijskiej chorągwi autonomicznej. Chamniganowie w regionie często posługują się językiem ewenkijskim
(w dwóch odmianach dialektalnych), co może w przyszłości wiązać się z wchłonięciem do żywiołu tunguskiego oraz przyswojeniem większej liczby elementów tunguskich, i tak licznie obecnych w języku. Równolegle zaświadczone jest,
że Chamniganowie zasymilowali i wchłonęli Hanów i Chorczynów44. Administracyjnie zostali zaliczeni do Ewenków45.
6. TUNGUZI
6.1. Mandżurowie
Najlepiej poznanym ludem tunguskim są Mandżurowie – ze względu na to,
że panowali w Chinach oraz pozostawili bogatą spuściznę literacką. Jako jedyny współczesny lud tunguski, obok Sibe46, posiadają własne pismo. Szacuje się,
że w całych Chinach zamieszkuje ich 10 mln, w Hölön Buir zaś ponad 100 tys.
Uchodzą za całkowicie wynarodowionych, a język mandżurski za niemal wymarły47. W ramach konfederacji mandżurskiej, która dotarła do Pekinu, znaczna część tzw. Xin Manzu (Nowych Mandżurów) była Chińczykami48. Kolejny
 Baabar, op. cit., s. 87.
 Ch. Bawden, Mongolian-English Dictionary, London 1997, s. 425.
40
41
 J. Tulisow, op. cit., s. 31.
 http://linguistlist.org/issues/16/16-604.html.
44
 J. Janhunen, op. cit., s. 141.
45
 Ibidem, s. 130. Autor ten opublikował również monografię Khamnigan Mongol, München 2005.
46
Sibe i Mandżurowie posiadają to samo pismo i są ze sobą blisko spokrewnieni.
47
 Posługuje nim się kilkadziesiąt osób.
48
 Baabar, op. cit., s. 87–92; W. Olszewski, op. cit., s. 13–15.
42
43
114
przełom miał miejsce w okresie 1911–1979, kiedy pochodzenie mandżurskie
mogło wiązać się z prześladowaniami. W tym czasie pozostali niezasymylowani Mandżurowie przestawali przekazywać swoim dzieciom język narodowy, zaś
część z nich zarejestrowała się jako Hanowie. Z drugiej strony, obecnie mandżurskie pochodzenie jest tożsame z arystokratycznym i odzyskuje prestiż.
Mandżurowie zaś jako mniejszość etniczna mogą liczyć na różne przywileje,
np. dodatkowe punkty przy zdawaniu na studia49. Dlatego Hanowie, podobno
masowo, rejestrują się jako Mandżurowie, aby czerpać wspomniane korzyści.
Wśród samych Mandżurów, z jednej strony, istnieje przywiązanie do kultury
chińskiej, a równolegle powraca duma narodowa50. Zdarza się nawet, że uczą
się oni mandżurskiego od Dagurów, wśród których język ten został zachowany
jako język piśmiennictwa. Janhunen wspomina o użytkownikach języka mandżurskiego w Cziczikar. Nawet jeśli zadeklarowali się jako Mandżurowie51, nie
można wykluczyć, że część z nich była Dagurami52.
6.2. Pozostałe ludy tunguskie
Innym przykładem problemów z definicją „narodu” mogą być wspominani wielokrotnie Ewnekowie, którzy byli: Buriatami, Mandżurami, Dagurami,
Jakutami, Chińczykami, przez co przejęli w większym lub mniejszym stopniu
ich kulturę i posługują się językami tych ludów. To jeden z wielu przykładów
odmienności podejścia do pojęcia „narodu” w społeczeństwach Azji PółnocnoWschodniej.
Janhunen pisze o mieszkającej nad rzeką Argun społeczności Tunguzów zwanych Yakut53, którzy zaliczani są do Ewenków. Istnieje prawdopodobieństwo,
że jest to grupa rzeczywiście na tyle odmienna, że należałoby ją klasyfikować
jako nową grupę etniczną54. Takich społeczności może być dużo więcej. Poza
Mandżurami ludy tunguskie są bowiem nieliczne i mało zbadane. W Chinach
od dawna istniała zrozumiała tendencja, by tworzyć na potrzeby administracji
„zbiorcze” narody tunguskie. Tak mogło być z Solonami, których J. Tulisow
identyfikuje jako „szczepy Chingganu”55, zaś Janhunen jako „peryferyjnych
49
 Ten sam problem dotyczy Mongołów. Ilościowo zasięg tego zjawiska w ich wypadku jest mniejszy,
ale proporcjonalnie znaczący. Jednak ta sytuacja dotyczy w większym stopniu innych regionów RAMW.
50
 Manchu Shaman’s Lost World, http://news.xinhuanet.com/english2010/china/2010-04/14/c_
13250448.htm.
51
 O czym artykuł nie wspomina, ale zakładam, że pytanie o tożsamość powinno było zostać
postawione.
52
 J. Janhunen, op. cit., s. 125.
53
 Nie należy ich mylić z turkijskim ludem Jakutów na Syberii, choć nie można wykluczyć związków
pomiędzy tymi społecznościami.
54
 Ibidem, s. 132.
55
 J. Tulisow, Folklor ludów tunguskich, Warszawa 2009.
115
Dagurów” z Ewenkami56. W Hölön Buir własną autonomiczną chorągiew mają
również Oroczenowie (Oroczuni), do których też mogły zostać „dodane” inne
ludy57. Za to sami Oroczenowie są uznawani przez inne społeczności za Ewenków58, szczególnie w ewenkijskiej autonomicznej chorągwi. Ulegają przy tym
gwałtownej sinizacji. Procesowi temu ulegli Nanajowie, wśród których najprawdopodobniej nie ma już osób posługujących się tym językiem59.
7. DUNGANIE (HUEJ)
Ludność arabska i perska, przybywając przez stulecia do Chin, asymilowała
się i mieszała z lokalnymi etnosami, głównie chińskimi. Z czasem jej przedstawiciele prawie całkowicie przyjęli chińską kulturę, przede wszystkim dialekty
i pismo chińskie. Jedynym wyróżnikiem (oprócz niekiedy rysów twarzy) stała
się religia muzułmańska. Jako rozproszone społeczności muzułmanie ci nigdy
nie utworzyli jednego narodu. W czasach Republiki Chińskiej zostali uznani
zbiorczo z innymi ludami wyznającymi islam za jeden „naród”60. W ChRL zostali zaliczeni do jednej z 56 oficjalnie uznawanych narodowości. Ludność tę
określa się w Chinach nazwą Huizu (Huej tsu) lub Huihui, zaś w literaturze
polskiej Dunganami lub chińskimi muzułmanami (mylonymi często z Ujgurami).
Duża dzielnica Dunganów znajduje się w Hajlarze i przylega do dawnej rosyjskiej dzielnicy handlowej (Oerosi Cheng). Ma się w niej znajdować 7 meczetów. Zamieszkujący ją Dunganie uznają się za dość konserwatywną grupę.
W tym wielokulturowym regionie nie tworzą odrębnej społeczności, lecz, jak
się wydaje, są w mniejszym stopniu odizolowani od reszty ludów niż na innych
obszarach. Brak jest oficjalnych statystyk, jakimi dialektami języka chińskiego
posługuje się ta ludność.
8. ROSJANIE
Do połowy XX w. tereny Mandżurii były miejscem rywalizacji mocarstw:
Chin, Japonii i Rosji. Uwarunkowania geopolityczne sprawiają, że w dalszym
ciągu język rosyjski pełni tam ważną funkcję. Jego komunikatywna znajomość
w miastach Hölön Buir, takich jak Hailar czy Mandżur (Manzhouli), jest dość
powszechna, choć samych Rosjan nie pozostało tam zbyt wielu. Poza kupcami
z Rosji, w Hölön Buir mieszka około 10 tys. osób zakwalifikowanych do uzna J. Janhunen, op. cit., s. 130.
 Na temat szczegółowej klasyfikacji ludów tunguskich zob.: J. Tulisow, Folklor…, s. 9–10, 30, 48
i in.; por.: J. Janhunen, op. cit.
58
 J. Janhunen, op. cit., s. 132.
59
 Ibidem, s. 133.
60
 Hanowie, Mongołowie, Mandżurowie, Tybetańczycy i muzułmanie.
56
57
116
wanej w Chinach mniejszości rosyjskiej. Część z nich, szczególnie ci uciekający
przed prześladowaniami religijnymi, nie tylko zamieszkuje ten obszar od wielu
pokoleń, ale zachowała też język, wygląd i obyczaje61.
9. KOREAŃCZYCY
W starożytności ludy koreańskie władały Mandżurią62. W czasach współczesnych znaczny wpływ na zwiększenie się populacji koreańskiej w Mandżurii
miała mieć ekspansja japońska w Korei i Chinach63. Koreańczycy stanowią jedną z najbardziej żywotnych językowo mniejszości. Nawet w Hölön Buir, który
zamieszkuje niewielka liczba Koreańczyków, nie widać perspektywy ich sinizacji.
10. KIRGIZI
Również z okresu mandżurskiego pochodzi osadnictwo Kirgizów w Mandżurii, w tym w regionie Hölön Buir. Byli oni bliscy najpewniej Kirgizom jenisejskim lub Chakasom. Zostali osadzeni w Inin (Heilongjiang) i Nomni (Hölön
Buir). W tym pierwszym regionie zanikli w zupełności. Za to w Mongolii Wewnętrznej odnaleziono 9 osób znających język kirgijski, którzy ponadto posługiwali się językami: dagurskim, solońskim i chińskim. Średnie pokolenie było
wyłącznie ojracko-64 lub chińskojęzyczne. Można zatem mówić o całkowitej
asymilacji Kirgizów. Janhunen nie podaje informacji, czy ludność ta zachowała
religię muzułmańską65.
11. ZAKOŃCZENIE
Wątpliwości może budzić celowość poświęcenia tyle uwagi kwestiom narodowościowym i językowym w Hölön Buir, regionie, który można uznać za
marginalny, niezależnie, czy obserwuje się go z Ułan Bator, Höhhot, Irkucka
czy z Harbinu. Badania społeczności zamieszkujących te tereny dają doskonałą możliwość dokonania porównań i analiz różnorodnych zagadnień. Region
ten dostarcza językoznawcom przykładów unikalnej drogi rozwoju i ewolucji
języków. Antropolodzy zaobserwują tu znaczne zróżnicowanie typów ludzkich
nawet w obrębie małych, zdawałoby się, izolowanych społeczności. Najważniejsze wydaje się jednak to, że na styku różnych kręgów kulturowych można
wyraźniej dostrzec ogólne problemy pojawiające się przy badaniach społeczności na terenach Syberii czy Dalekiego Wschodu.
 Inner Mongolia, Neimenggu chubanshi, Huhehaote 1997, s. 67.
 J. Tulisow, Folklor…, s. 27–28.
63
 J. Janhunen, op. cit., s. 128.
64
 Jest to mało wiarygodne, choć możliwe.
65
 Ibidem, s. 134–135.
61
62
117
Z przytoczonych przykładów widać, że europejska koncepcja „narodu” jest
trudna do zastosowania w realiach azjatyckich. Często stosowane dla identyfikacji etnosu kryterium językowe okazuje się mało precyzyjne zarówno dla ludów wielojęzycznych, jak i tych, które utraciły swój język na rzecz mowy sąsiadów. Drugi ważny aspekt, czyli samoświadomość danej społeczności na tle
innych grup, bywa wynikiem skomplikowanych i nieraz trudno uchwytnych
relacji ze społecznościami ościennymi. To, którą społeczność dana wspólnota
uzna za „mniej obcą sobie”, może być niejednokrotnie zaskakujące. Powyższe
studium było jedynie zarysem złożonego problemu, ale również próbą uchwycenia obecnej fazy fascynującego procesu przekształcania się struktur społecznych danego „narodu” w interakcji z innymi grupami etnicznymi.
Albert Jawłowski
Uniwersytet Warszawski
Polska diaspora w Republice Buriacji –
szkic wybranych problemów badawczych
Rozpad Związku Radzieckiego spowodował możliwość swobodnego manifestowania sowietyzowanych przez dziesięciolecia identyfikacji etnicznych i narodowych. W krótkim czasie powstało 15 nowych lub odrodzonych państw
– w tym największa i najbardziej zróżnicowana narodowościowo i kulturowo Federacja Rosyjska. Dla wielu grup etnicznych i narodowych oznaczało to
faktyczną konieczność nowego zdefiniowania i skonstruowania rozbitych i od
dawna zatartych tożsamości.
Jednym z najciekawszych pejzaży kulturowych Rosji jest wschodniosyberyjski tygiel etniczny, w którym szczególną uwagę zwraca leżąca na pograniczu tajgi i azjatyckiego stepu Buriacja. Diaspora polska, której początki w tym regionie Wschodniej Syberii sięgają końca XVIII w., w znaczący sposób stymulowała
jej kulturalny i cywilizacyjny rozwój1.
 Na obszar Wschodniej Syberii polscy zesłańcy zaczęli trafiać już po stłumieniu konfederacji barskiej.
Pierwsi Polacy pojawili się na terenie Buriacji prawdopodobnie pod koniec XVIII w. Historia tego obszaru
zachowała wspomnienie o jednym z powstańców kościuszkowskich zesłanym do Selengińska (dawniej
Stary Selengińsk) w dolinie Selengi. Jego imię i nazwisko do tej pory pozostają nieznane. Człowiek ten
prawdopodobnie wrócił do Polski po amnestii ogłoszonej przez cara Pawła I. Tożsamość prawdopodobnie
pierwszego polskiego mieszkańca Buriacji nie jest zatem do końca jasna. Kolejni, znani już z imienia
i nazwiska, Polacy pojawili się w tym regionie po roku 1812. Byli to jeńcy wzięci do niewoli podczas
kampanii wojsk napoleońskich w Rosji. Najsławniejszy z nich był Andrzej Poniatowski, oficer legionów
polskich walczących u boku armii Napoleona z Rosjanami. Poniatowski trafił do Kiachty, położonej
na ówczesnej granicy rosyjsko-chińskiej. Polacy trafiający do Buriacji w tamtym okresie to jednak
nieliczne przypadki. Dopiero pierwsza połowa lat trzydziestych XIX w., czyli okres po upadku powstania
listopadowego, przyniosła zsyłki i osiedlanie Polaków na szerszą skalę w regionie Zabajkala. W tym
fragmencie Wschodniej Syberii umieszczono m.in. inicjatora powstania – Piotra Wysockiego. Ostatecznie
osiadł on w Akatuji (na terenie dzisiejszego obwodu czytyjskiego). Na Zabajkale trafiali także uczestnicy
narodowowyzwoleńczych organizacji konspiracyjnych powstałych w drugiej połowie lat trzydziestych i w
dekadzie lat czterdziestych XIX w. Miejscem, do którego najczęściej w tamtym okresie trafiali polscy
zesłańcy, był Nerczyński Zawod i jego okolice. Wielu Polaków opuściło Zabajkale po kolejnej amnestii
ogłoszonej w 1856 r. Następna znacząca fala polskich zesłańców trafiła na Zabajkale, w tym do Buriacji,
po powstaniu styczniowym. W konsekwencji zbrojnego wystąpienia w latach 1863–1864 liczba Polaków
w Buriacji wzrosła. Jest jednak trudna do dokładnego skwantyfikowania. Pamiętając o znaczącym wpły1
120
Na początku XX stulecia obecność Polaków stanowiła już stały element
kulturowej i etnicznej mozaiki Zabajkala. Działały dwie parafie katolickie:
w Wierchnieudińsku i w Czycie. Polacy byli szacowani jako czwarta liczbowo
społeczność całego Zabajkala, po Rosjanach, Żydach i Tatarach2. Liczba Polaków mieszkających w Wierchnieudińsku (dzisiejsze Ułan-Ude) wynosiła dla
lat: 1904 – 120 osób (70 mężczyzn, 50 kobiet); 1907 – 303 osoby (b.d.); 1910
– 258 osób (136 mężczyzn, 122 kobiety); 1913 – 266 osób (130 mężczyzn,
136 kobiet); 1915 – 284 osoby (131 mężczyzn, 153 kobiety)3.
Lata trzydzieste XX w. to okres wzmożonych i brutalnych represji wobec
ludności narodowości polskiej. Wielu Polaków osiadłych na Zabajkalu zaczęło
ukrywać swoją tożsamość narodową. W tym miejscu należy jednak dodać, że
represje wobec Polaków są elementem szerszego zjawiska terroru stalinowskiego, który dotknął również inne grupy etniczne, społeczne i religijne (w Buriacji
doprowadzono w tamtym okresie m.in. do całkowitej likwidacji oficjalnej działalności konfesji lamajskiej). Po II wojnie światowej polskie pochodzenie nie
stanowiło już zagrożenia życia. Polskie korzenie bywały nawet źródłem prestiżu.
Jednak w pełni zorganizowane i niezależne formy manifestacji polskiej tożsamości narodowej stały się możliwe dopiero po upadku ZSRR. W 1993 r., na fali
nowej sytuacji społeczno-politycznej, w Ułan-Ude zarejestrowano Stowarzyszenie Kultury Polskiej „Nadzieja”, a w latach dwutysięcznych zmieniono jego status ze stowarzyszenia na Narodowo-Kulturalną Autonomię Polaków (NKAP).
Społeczność polska w Buriacji stanowi barwną i wieloetniczną grupę. Polsko-rosyjskie pochodzenie nie jest więc jedynym, które wyróżnia środowisko
NKAP „Nadzieja”. Znajdziemy tu ludzi o korzeniach buriackich, żydowskich,
ukraińskich, ewenkijskich, tatarskich, romskich, Sacha, a nawet kubańskich.
Działalność w organizacji polonijnej jest zatem wynikiem wyboru spośród kilku
możliwych wariantów autodefinicji narodowo-etnicznej. Co ważne, wybór ten
nie ma charakteru wykluczającego. Dla przedstawicieli polskiej diaspory w Buriacji decyzja wstąpienia do organizacji polonijnej nie oznacza rezygnacji z poczucia więzi etnicznej z innymi grupami pochodzenia. Podstawowym punktem
wie zsyłek na liczbę Polaków na tym obszarze, nie należy zapominać, że wielu Polaków przybyło tam
dobrowolnie w poszukiwaniu pracy, realizując ścieżki osobistych karier. Jedną z najbardziej znanych osób,
które dobrowolnie osiedlili się w Buriacji (Kiachta/Troickosawsk), jest Julian Talko-Hryncewicz – lekarz,
antropolog fizyczny, badacz osobliwości etnograficznych kultur azjatyckich (m.in. Buriacji, Mongolii
i Tybetu). Warto przypomnieć również, że większość zesłańców pochodzących z terenów tzw. Kongresówki
to, wbrew obiegowym opiniom, nie działacze polityczni lub powstańcy, ale ludzie skazani za pospolite
przestępstwa.
2
 М. И. Иванова, Е. В. Семенов, МОО Национально-культурная автономия поляков г. Улан-Уде
„Наджея” в полиэтническом пространстве Республики Бурятия [w:] Современные тенденции развития
полонийного движения в России, Улан-Удэ 2008.
3
 Ibidem, s. 155.
121
odniesienia identyfikacji narodowej jest zaś syberyjska tożsamość rosyjska. Jednym z jej integralnych wariantów jest tożsamość syberyjskiego Polaka. (Ujawnia się przy tej okazji również wiele interesujących niuansów identyfikacji narodowo-etnicznej charakterystycznych także dla innych grup współtworzących
wschodniosyberyjski pejzaż kulturowy.)
We wrześniu 2008 r. Narodowo-Kulturalna Autonomia Polaków w UłanUde „Nadzieja” obchodziła 15-lecie istnienia. Zrzeszała wówczas 111 członków. „Nadzieja” skupia osoby raczej dobrze wykształcone i w kilku przypadkach
wykonujące prestiżowe zawody4. Na podstawie wywiadów przeprowadzonych
z członkami NKAP – zarówno młodzieżą, jak i dorosłymi – można stwierdzić,
że swoją sytuację materialno-bytową uważają za raczej pozytywną, choć niepozbawioną ambiwalencji. Zasadniczo zależy ona od kontekstu, miejsca i grup odniesienia. Najczęściej oceniają swoje położenie porównując je do innych mieszkańców miasta i regionu, w którym mieszkają – wtedy ocena ta jest pozytywna.
Mimo to ogólny poziom zadowolenia z sytuacji finansowej i bytowej jest niejednoznaczny, co wynika z niezbyt pozytywnej oceny warunków bytowych na Syberii i w Republice Buriacji. Tematy podejmowane podczas wywiadów budziły
skojarzenia i porównania z poziomem życia w Polsce, co wpływało na negatyw4
 W 2008 r. wśród dorosłych członków organizacji 59 osób posiadało wyższe wykształcenie, jedna –
niepełne wyższe (nieokonczennoje wysszeje). Znajdowało się wśród nich trzech pracowników naukowych,
w tym: jeden profesor, dwóch kandydatów nauk (w Rosji jest to odpowiednik stopnia doktora,
otrzymanie stopnia doktora nauk odpowiada w tym kraju habilitacji) oraz jeden aspirant (doktorant).
Na swoich uczelniach zajmują oni odpowiednio stanowiska: szefa katedry filozofii BGU (Buriackiego
Uniwersytetu Państwowego), dziekana Wydziału Muzealnictwa Wschodniosyberyjskiej Akademii Kultury
i Sztuki, wykładowcy na wydziale lingwistyki BGU. Wykształcenie średnie posiada 21 członków NKAP
„Nadzieja”, podstawowe – tylko jedna (oznacza to ukończenie szkoły po 7. klasie). Wśród posiadających
wykształcenie średnie sześć osób to studenci (w tym 5 na studiach dziennych i 1 na zaocznych). Aktualnie
liczby te z pewnością uległy zmianie. Co najmniej pięciu młodych członków „Nadziei” podjęło studia we
wrześniu 2008 r. W 5 przypadkach wystąpił brak danych na temat wykształcenia.
Członkowie NKAP „Nadzieja” wykonują następujące zawody: historyk, dziennikarz (2), sprzedawca (3),
elektryk, elektromechanik, elektromonter, chemik specjalista (ds. środowiska naturalnego), prawnik,
technik stomatolog, lekarz (5 – w tym jedna osoba jest ordynatorem, 1 chirurg, 1 dentysta, kierownik
szpitala, w jednym przypadku sytuacja jest niejasna – osoba ma własny biznes – nie udało mi się ustalić
podczas badań, czy związany z wyuczonym zawodem), nauczyciel (2), prywatny przedsiębiorca (3),
urzędnik w magistracie miejskim (zastępca naczelnika oddziału kultury), kierowca, manikiurzystka,
wojskowy, przedszkolanka, kierownicze stanowisko w oddziale kierownictwa Federalnej Służby
Meldunkowej Republiki Buriacji, inne stanowiska kierownicze i menadżerskie, wykładowca uniwersytecki
(3), sprzedawca – farmaceuta w aptece, ekonomista (2) geograf – (geograf i jeden z ekonomistów są
urzędnikami w Ministerstwie Rozwoju Ekonomicznego i Stosunków Zagranicznych Republiki Buriacji),
budowlaniec, księgowy, celnik, agent ubezpieczeniowy, śpiewaczka w filharmonii, specjalista reklamowy,
urzędnik w firmie ubezpieczeniowej „Rosgosstrach”, fryzjerka, inżynier ciepłownik. Pięć osób oficjalnie
nie pracuje (mimo to nie można powiedzieć, że w praktyce pozostają one bez zajęcia – zajmują się domem,
pracują jako dystrybutorki kosmetyków w firmach sieciowych, jedna jest fryzjerką, choć oficjalnie
pozostaje bez zatrudnienia), 29 członków Autonomii to emeryci i renciści. Niektórzy mimo przejścia
na emeryturę nadal pracują. Niektórzy angażują się w działalność społeczną lub polityczną, np. jedna
z członkiń stwierdziła, że po przejściu na emeryturę ma dużo czasu na działalność, w związku z tym chce
się zapisać do partii Jedinaja Rossija).
122
ną ocenę ich położenia w Buriacji. Ponadto porównanie z rosyjskimi metropoliami, takimi jak Moskwa czy Petersburg, również wpływało na raczej negatywną ocenę własnych warunków bytowych, choć, co ciekawe, już nie w tak dużym
stopniu (wpływ na to ma, być może, idealizowanie Polski, jako z jednej strony
elementu komfortowego świata zachodniego, z drugiej zaś – nieco fantazmatycznej konstrukcji „historycznej ojczyzny” – dość wyraźnie mitologizowanego
kraju przodków). Porównanie swojej sytuacji z bliższymi, syberyjskimi ośrodkami miejskimi – takimi jak Nowosybirsk, Krasnojarsk, Władywostok czy Irkuck – wypada raczej neutralnie, choć nawet w tych przypadkach ujawnia się
poczucie prowincjonalności względem wymienionych miast.
Zgodnie z opiniami aktywnych członków organizacji polonijnej w UłanUde, regularny, aktywny udział w jej działalności bierze stała, około 20-30osobowa grupa. Do tego dochodzą osoby, które uczestniczą tylko w jednym
z elementów życia organizacji, np. pracują na rzecz działającego przy „Nadziei” chóru, lub wykonują konkretne zadania zgodnie z wymogami danej sytuacji, np. organizacja jakiegoś przedsięwzięcia kulturalnego czy uroczystości.
Ich udział jest jednak nieregularny i okazjonalny. Duża grupa – określana dość
ogólnikowo jako „większość” – to członkowie nieangażujący się w życie organizacji, ewentualnie ci, którzy są zapisani na kurs językowy w szkole sobotnioniedzielnej (choć i tu, w opinii liderów Autonomii, znalazłyby się osoby, które
są zapisane na zajęcia, ale na nie chodzą lub bywają tu bardzo nieregularnie).
W 2008 r. na obszarze Wschodniej Syberii państwo polskie zaczęło przyznawać Karty Polaka5. W zamyśle ustawodawców jest ona „dokumentem potwierdzającym przynależność do Narodu Polskiego”. Otrzymanie Karty Polaka
nie oznacza uzyskania polskiego obywatelstwa. Jednocześnie jest to dokument,
o przyznanie którego mogą ubiegać się tylko osoby nieposiadające polskiego
obywatelstwa. Karta nie jest dokumentem potwierdzającym tożsamość posiadacza (np., aby skorzystać z uprawnień wynikających z jej posiadania, należy
okazywać ją wraz z dokumentem tożsamości)6.
 Zgodnie z obowiązująca Ustawą o Karcie Polaka jest to dokument przeznaczany dla osób z różnych
przyczyn uważających się za Polaków i mieszkających na tzw. Wschodzie, czyli będących obywatelami
Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Estonii, Gruzji, Kazachstanu, Kirgizji, Litwy, Łotwy, Mołdawii,
Federacji Rosyjskiej, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Ukrainy i Uzbekistanu. Pojęcie „Wschód” obejmuje
zatem w tym wypadku państwa powstałe w wyniku rozpadu Związku Radzieckiego. Ustawa o Karcie
Polaka została uchwalona przez sejm 7 września 2007 r., weszła w życie w 2008 r. Placówką realizującą
wydawanie Kart Polaka na interesującym nas obszarze jest Konsulat RP w Irkucku.
6
 Posiadanie Karty Polaka daje wiele uprawnień przysługujących obywatelom RP. Są to zgodnie
z ustawą: możliwość podejmowania legalnej pracy bez konieczności posiadania zezwolenia; możliwość
prowadzenia na terenie RP działalności gospodarczej na takich samych zasadach jak obywatele polscy;
możliwość korzystania z bezpłatnego systemu oświaty na wszystkich poziomach na takich samych
zasadach jak obywatele polscy, przy jednoczesnym zachowaniu możliwości ubiegania się o stypendia
i pomoc na naukę przeznaczone dla cudzoziemców; możliwość korzystania w stanach nagłych z bezpłatnej
5
123
Wniosek o przyznanie Karty Polaka obejmuje standardowe dane osobowe,
takie jak: imię i nazwisko, data i miejsce urodzenia, płeć, adres zamieszkania,
obywatelstwo, narodowość osoby ubiegającej się; ponadto obywatelstwo i narodowość jej rodziców, dziadków lub pradziadków (jeśli właśnie na ich pochodzenie powołuje się osoba starająca się o Kartę). Do wniosku należy dołączyć kopie
dokumentu tożsamości i innych dokumentów potwierdzających dane zawarte
we wniosku, wśród których uznawane są: polskie dokumenty tożsamości, akty
stanu cywilnego lub ich odpisy, metryki chrztu, świadectwa szkolne, dokumenty potwierdzające odbycie służby wojskowej w polskich formacjach wojskowych, dokumenty potwierdzające fakt deportacji lub uwięzienia, zawierające
wpis o polskim obywatelstwie czy pochodzeniu ofiary deportacji lub uwięzienia, dokumenty rehabilitacji osoby deportowanej, zawierające wpis o polskim
pochodzeniu tej osoby, zagraniczny dowód tożsamości, zawierający wpis na temat polskiej narodowości danej osoby. W koniecznym wypadku do wniosku
należy załączyć także zaświadczenie organizacji polskiej lub polonijnej poświadczające aktywną działalność na rzecz polskiej kultury, języka lub mniejszości
polskiej7.
Dziecko może otrzymać Kartę Polaka bez konieczności składania osobnego wniosku w przypadku, gdy obydwoje rodzice są jej posiadaczami albo jeśli
posiada ją jedno z rodziców, zaś drugie w obecności konsula RP wyrazi na to
zgodę. Wyjątkiem od tego jest sytuacja, w której jeden z rodziców został pozbawiony praw rodzicielskich. Wówczas jego zgoda nie jest wymagana. W sytuacji
gdy młody człowiek nie jest jeszcze pełnoletni, ale skończył już 16 lat, wymagana jest dodatkowo jego zgoda. Karta Polaka przyznana małoletniemu traci
ważność dokładnie po roku od dnia uzyskania przez niego pełnoletniości. Jeśli
osoba, która uzyskała pełnoletniość, chce zachować Kartę Polaka, musi złożyć
wniosek o jej przedłużenie najpóźniej 9 miesięcy od daty ukończenia 18 lat.
Kartę Polaka bez dodatkowych formalności może otrzymać osoba, której
polskie pochodzenie zostało potwierdzone zgodnie z przepisami ustawy o repatriacji z 9 listopada 2000 r. Jeśli tak nie jest, wedle przepisów ustawy, osoba
ubiegająca się o Kartę powinna:
opieki zdrowotnej na takich samych zasadach jak obywatele polscy. Ponadto posiadacze Karty Polaka
mogą otrzymać bezpłatnie wizę długoterminową, uprawniającą do wielokrotnego przekraczania granicy
RP, a także korzystać z możliwości darmowego zwiedzania państwowych muzeów, 37-procentowej ulgi
na przejazdy koleją oraz możliwości ubiegania się w pierwszej kolejności o środki finansowe z budżetu
państwa lub samorządów gmin przeznaczonych na wspieranie Polaków za granicą.
7
 Na terenie Irkuckiego Okręgu Konsularnego znajdują się cztery organizacje polonijne uprawnione
do wydawania zaświadczeń mogących być podstawą do ubiegania się o Kartę Polaka (Polska Autonomia
Kulturalna „Ogniwo” w Irkucku; Krasnojarska Regionalna Narodowo-Kulturalna Autonomia „Dom
Polski”; Narodowo-Kulturalna Autonomia Polaków w Ułan-Ude „Nadzieja”; Wierszyńskie Stowarzyszenie
Kultury Polskiej „Wisła”). W Republice Buriacji do wydawania zaświadczeń potwierdzających uczestnictwo
w życiu diaspory polskiej uprawniona jest wyłącznie NKAP w Ułan-Ude „Nadzieja”.
124
• Znać język polski przynajmniej w stopniu podstawowym i uważać go
za ojczysty;
• Znać i kultywować polskie tradycje i zwyczaje;
• W obecności konsula RP lub upoważnionego pracownika złożyć
pisemną deklarację przynależności do narodu polskiego.
Niezbędne jest przy tym, by co najmniej jedno z rodziców lub dziadków
albo oboje pradziadkowie takiej osoby byli narodowości polskiej lub posiadali
polskie obywatelstwo. Może ona też przedstawić pisemne zaświadczenie organizacji polonijnej o swoim aktywnym zaangażowaniu w działalność na rzecz języka i kultury polskiej lub polskiej mniejszości narodowej w ciągu co najmniej
ostatnich trzech lat.
Po spełnieniu powyższych wymogów osoba ubiegająca się otrzymuje Kartę
Polaka. Wymogi te można uczynić punktem wyjścia rozważań, których rozwinięcie będzie stanowić skonfrontowanie ich z wstępnymi wynikami badań terenowych. Bez względu na ocenę tak skonstruowanych kryteriów „przynależności
do Narodu Polskiego” stanowią one istotny punkt odniesienia konceptualizacji pojęcia „polskość” zarówno dla badacza, jak i osób identyfikujących się jako
Polacy i ubiegających się o dokument potwierdzający ten fakt. Zatem jeden
z podstawowych problemów badawczych, które można tu postawić, to pytanie
o to, czym jest „polskość” w świadomości członków stowarzyszeń polonijnych
na obszarze Wschodniej Syberii. Szukając odpowiedzi na to z pozoru proste,
ale konieczne, pytanie, napotykamy intrygującą wieloznaczność tego pojęcia.
Sposób, w jaki współcześni Sybiracy z polskimi korzeniami definiują takie pojęcia, jak „Polska”, „polskość” „pochodzenie”, „ojczyzna” oraz to, jakie wyobrażenie o Polsce noszą w sobie, pokazuje wielopoziomowość identyfikacji etnicznej
i kulturowej Polaków żyjących poza obszarem RP. Przyjrzyjmy się, jakie problemy badawcze generują poszczególne, kolejno wymienione, wymogi konieczne
do otrzymania Karty Polaka.
Po pierwsze, posiadacz Karty Polaka, czyli mówiąc wprost – zgodnie z ideą
ustawy o repatriacji – ktoś, kogo w duchu przepisów można uznać za Polaka,
powinien „znać język polski przynajmniej w stopniu podstawowym i uważać go
za język ojczysty”. Znajomość języka jest warunkiem trudnym do spełnienia.
Członkowie stowarzyszeń polonijnych na obszarze Wschodniej Syberii najczęściej nie znają polskiego lub posługują się nim w sposób bardzo ograniczony.
Z kolei za język ojczysty najczęściej uważają rosyjski. Z drugiej strony deklaracja, że język polski jest językiem ojczystym może oznaczać deklarację przynależności etniczno-narodowej, rozumianej jako deklaracja pochodzenia.
Nauka języka jest, jak już wspomniano, jednym ze stałych elementów działalności NKAP „Nadzieja”. Można odnieść wrażenie, że uczestnictwo w kur-
125
sach językowych pełni istotną (być może nawet istotniejszą od edukacyjnej)
funkcję integracyjną dla środowiska buriackich Polaków. Nauka języka ma jednak również wymiar bardzo pragmatyczny – dzieje się tak najczęściej w wypadku młodych członków „Nadziei” planujących wyjazd do Polski na studia
lub kursy podyplomowe. Znajomość języka jest dla nich zazwyczaj narzędziem
zmiany swojego położenia bytowego. Warto w tym miejscu dodać, że podróż
na studia do Polski najczęściej oznacza wyjazd na stałe, ma on więc de facto charakter emigracyjny. Osobiście znam tylko jeden przypadek młodego stażysty
naukowego, który wrócił z Polski do Buriacji.
Pojawia się zatem istotne pytanie badawcze o status języka jako elementu
tożsamości etniczno-narodowej w przypadku polskiej diaspory z obszaru Syberii. Problem ten, rzecz jasna, wymaga dalszych eksploracji empirycznych i teoretycznych konceptualizacji.
Punkt drugi głosi, że posiadacz Karty Polaka powinien znać i kultywować
polskie tradycje i zwyczaje. Oznacza to w praktyce uczestnictwo w organizowanych przez NKAP „Nadzieja” przedsięwzięciach kulturalnych i edukacyjnych.
Aby udowodnić przed pracownikiem konsulatu „znajomość polskich tradycji
i zwyczajów”, należy w rozmowie z nim wykazać się wiedzą na temat podstawowych świąt dorocznych, towarzyszących im tradycji, obyczajów, elementów
folkloru polskiego, symboli państwowych i narodowych itp. Należy również
posiadać podstawową wiedzę na temat historii i współczesności Polski, która
zasadniczo pokrywa się z najważniejszymi wektorami dyskursu historycznego
określonego przez treść podręczników szkolnych. Ogólnie rzecz biorąc, osoba
ubiegająca się o Kartę Polaka powinna znać podstawowy „kod polskości”, na
który składa się repertuar wartościowanych postaci, wydarzeń, znaków i symboli dających się określić jako cechy dystynktywne polskości (egzemplifikację
tego typu repertuaru przedstawiłem w osobnym artykule8). Ten teoretyczny
konstrukt nie bierze, rzecz jasna, pod uwagę zniuansowanej społecznej i jednostkowej praktyki codzienności oraz innych – niekoniecznie stojących w opozycji do szkolnych i oficjalnych – zbiorowych symboli i wariantów znaczeniowych wspólnoty.
Warto w tym miejscu dodać, że rozmowa przesądzająca o przyznaniu Karty Polaka ma – wbrew założeniom – charakter egzaminu sprawdzającego znajomość przyjętego symbolicznego kodu, który ma oznaczać „polskość”. Trzeba
przyznać, że odpowiedzialni za rozmowę pracownicy konsulatu w Irkucku najczęściej dostosowują swoje wymagania do warunków praktycznych. Wiedząc,
8
 A. Jawłowski, Co jeszcze możemy zrobić? Kilka wniosków wokół programu Letniej Szkoły Kultury i Języka Polskiego nad Bajkałem – Maksymicha 2007 [w:] Современные тенденции развития полонийного
движения в России, Улан-Удэ 2008.
126
kto rzeczywiście działa aktywnie w organizacji polonijnej, potrafią odnieść się
z wyrozumiałością np. wobec niekiedy niezbyt satysfakcjonującego poziomu
znajomości języka polskiego (która jest warunkiem koniecznym do przyznania Karty Polaka). O przyznaniu Karty decyduje zatem najczęściej działalność
w organizacji polonijnej i wiedza na ten temat, którą dysponuje pracownik odpowiedzialny za przyznanie Karty.
Kolejnym koniecznym kryterium przyznania Karty jest pisemna deklaracja
„przynależności do Narodu Polskiego”. Gdybyśmy chcieli być krytyczni wobec
takiego zapisu w ustawie, moglibyśmy dowodzić, że ma on charakter dość wykluczający. Jak już wcześniej wspomniałem, przedstawiciele polskiej diaspory
w tym regionie Syberii są grupą wieloetniczną, z wiodącą rosyjską autoidentyfikacją. Zatem, idąc tym tropem, osoba chcąca otrzymać Kartę Polaka, musi na
piśmie zdecydować ostatecznie o tożsamości narodowej, rezygnując, być może,
z innych, nie mniej istotnych identyfikacji etnicznych i narodowych. Niemniej,
jak już wyżej pisałem, deklaracja ta w odczuciu syberyjskich Polaków nie powoduje konieczności rezygnacji z czegokolwiek kosztem określenia siebie jako
Polaka. Przeszło dwieście lat historii i tradycji przebywania w Buriacji powoduje, że bycie Polakiem w tym regionie świata ma solidne, lokalne zakorzenienie
i własną, lokalną specyfikę. Polak w Buriacji to ukorzeniona tożsamość syberyjska, znakomicie godząca w swoich ramach złożoną wieloetniczność i rosyjską,
dominującą autoidentyfikację. Polaków w Buriacji należy badać przede wszystkim jako społeczność stricte syberyjską. Co prawda, omawiana ustawa zdaje się
nie brać tego pod uwagę, niemniej rzeczywistość wytworzyła ten rodzaj tożsamości i jest ona faktem.
Przejdźmy do ostatniego wymogu: „Co najmniej jedno z rodziców lub dziadków albo oboje pradziadkowie byli narodowości polskiej lub posiadali polskie
obywatelstwo albo przedstawi pisemne zaświadczenie organizacji polonijnej
o swoim aktywnym zaangażowaniu w działalność na rzecz języka i kultury polskiej lub polskiej mniejszości narodowej w ciągu co najmniej ostatnich trzech
lat”. Pierwsza część pokrywa się w zasadzie z wymogami postawionymi w Ustawie o Repatriacji z 2000 r., bardzo trudnymi do spełnienia – przede wszystkim
dlatego, że najczęściej polskie pochodzenie jest znacznie bardziej odległe niż
ustawowo konieczne do wykazania więzi krewniaczej. Bardzo często polskie
pochodzenie funkcjonuje jako rodzinna legenda o przodku Polaku, który pojawił się na Syberii kilka pokoleń wstecz. Trudno jest również wykazać pochodzenie na podstawie dokumentów, które bywają niepełne lub nie ma ich wcale.
W okresie ZSRR dane o pochodzeniu narodowym były kodowane w dokumencie tożsamości. Również na tej podstawie nie zawsze da się z całą pewnością
ustalić fakty, m.in. dlatego, że przynależność narodowa i etniczna jednostek by-
127
wała w różnych okresach ukrywana. Niekiedy dane o liczebności grup narodowych i etnicznych były przekłamywane przez same władze z uwagi na zmieniające się potrzeby ideologiczne i polityczne państwa radzieckiego.
W przypadku syberyjskich Polaków w Buriacji oficjalną drogą poświadczenia polskiego pochodzenia jest przynależność i działalność w organizacji polonijnej w okresie przewidzianym w ustawie. W praktyce decyzję o polskim
pochodzeniu lub jego braku pozostawia się władzom organizacji polonijnej
uznawanej przez placówki dyplomatyczne RP. To one wystawiają odpowiedni
dokument, zaświadczający o odpowiednim „aktywnym zaangażowaniu w działalność na rzecz języka i kultury polskiej lub polskiej mniejszości narodowej”.
Z jednej strony jest to wyjście dość racjonalne i korzystne, nie zamyka bowiem
możliwości otrzymania Karty Polaka osobom nieposiadającym dokumentów
potwierdzających polskie pochodzenie. Co więcej, pozwala przyznawać ją również ludziom, którzy, być może, nie posiadają polskiego pochodzenia, ale dzięki swojej działalności, poczuciu bliskości z kulturą polską itp., jak najbardziej
na nią zasługują. Z drugiej strony, zapis ustawy mówiący o „aktywnym zaangażowaniu na rzecz…” jest dość niejasny, pozostawia władzom organizacji
dużą swobodę przy interpretacji i ostatecznej decyzji na temat „zaangażowania”. Praktyka wydawania tych swoistych „poświadczeń” polskości, jaką można
zaobserwować w ramach działań NKAP „Nadzieja”, nie budzi, co chciałbym
bardzo wyraźnie podkreślić, żadnych zastrzeżeń i jest przykładem, że zapis ten
pełni pozytywną rolę. Nie zmienia to jednak faktu, że jest on zbyt ogólnikowy i jako taki może w skrajnych przypadkach prowadzić do np. dyktatorskich
form zarządzania organizacjami lub rozgrywania różnego rodzaju interesów wewnątrz i na zewnątrz stowarzyszeń i autonomii polonijnych.
W moim zamierzeniu artykuł ten był próbą nakreślenia ledwie kilku podstawowych problemów badawczych wyłaniających się w wyniku zakończenia
wstępnej fazy pracy terenowej, ze szczególnym uwzględnieniem perspektywy,
którą narzuca wejście w życie Ustawy o Karcie Polaka i jej realizacja na terenie
Wschodniej Syberii, oraz odniesienia ich do kwestii historycznych dotyczących
bytności Polaków w tym regionie świata. Nie była to zatem pełna konceptualizacja problemów wyłaniających się po powrocie z terenu oraz przestudiowaniu materiałów źródłowych dotyczących współczesnych działań środowiska Polaków w Buriacji. Mam jednak nadzieję, że udało mi się zasygnalizować kilka
dość istotnych kwestii wymagających dalszej eksploracji empirycznej oraz teoretycznej konceptualizacji.
Bartosz Kaczorowski
Uniwersytet Łódzki
Syberyjskie losy narodu hiszpańskiego
w latach czterdziestych XX wieku
W dniu 2 kwietnia 1954 r. do portu w Barcelonie dobił długo przez wszystkich wyczekiwany statek pasażerski „Semiramis”, wiozący 248 żołnierzy Błękitnej Dywizji – jednostki hiszpańskich ochotników, która została wysłana na
front wschodni po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w 1941 r.1 Zdecydowana większość jej składu wróciła na Półwysep Iberyjski już jesienią 1943 r.,
gdy rząd w Madrycie, pod presją państw anglosaskich, zadecydował o wycofaniu oddziału, jednak na rosyjskiej ziemi – oprócz tych, którzy chcieli kontynuować walkę przeciw Związkowi Sowieckiemu już w stricte niemieckich jednostkach – pozostali jeńcy, którzy w liczbie 372 dostali się do niewoli. Rozpoczęła
się wówczas ich tułaczka po sowieckich obozach, które poprzez panujące w nich
warunki, często były miejscem dalece bardziej niebezpiecznym dla życia ludzkiego niż front. Mimo to ponad 2/3 hiszpańskich jeńców zdołało przeżyć 10 lat
w łagrach, rozlokowanych w różnych częściach Związku Sowieckiego, łącznie
z legendarnym, największym więzieniem świata bez dachu – Syberią2. Ci, którzy zachowali życie, ku uciesze swych rodzin, na początku kwietnia 1954 r. powrócili do kraju.
Pewnym szyderstwem historii pozostaje fakt, że statek „Semiramis”, który przywiózł do Hiszpanii bohaterskich jeńców z Błękitnej Dywizji, miał na
swoim pokładzie również ludzi, którzy wywodzili się z zupełnie innej tradycji
politycznej i ideowej. Znajdowali się tu bowiem także żołnierze republikańscy, którzy z własnej woli zdecydowali się wspomóc Związek Sowiecki w walce
z Trzecią Rzeszą, a wśród nich 19 marynarzy i 14 pilotów oraz czterech młodych ludzi (tzw. niños de Rusia), którzy podczas wojny domowej, jeszcze jako
dzieci, zostali wywiezieni do odległego kraju, by uniknąć wojennej traumy3.
 Arriba a Barcelona el „Semíramis” con los españoles rescatados, „La Vanguardia Española”, 3.04.1954, s. 3.
 X. Moreno Juliá, División Azul, Barcelona 2008, s. 323.
3
 S. Castillo, M. J. Devillard, N. Medina, A. Pazos, Los niños españoles en la URSS (1937–1997);
narración y memoria, Madrid 2001.
1
2
130
Ludzie ci nie tylko dzielili z divisionarios miejsce na pokładzie statku w podróży
powrotnej, ale nierzadko też obozowy los, bo ich drogi zupełnie niespodziewanie złączyły się w kraju leżącym po przeciwnej stronie kontynentu. W ten sposób w odległym Związku Sowieckim, i to często w jego azjatyckiej, syberyjskiej
części, spotykały się ze sobą „dwie Hiszpanie”. Ludzie nienawidzący się we własnym kraju i zwalczający się nawzajem, tutaj zdołali pojednać się, a trud obozowego życia sprawił, że między dawnymi wrogami zaczęła tworzyć się pewna
nić porozumienia.
Syberyjskie losy Hiszpanów podczas II wojny światowej i w okresie bezpośrednio po niej nie doczekały się dotychczas zainteresowania ze strony polskiej
historiografii. Niedawno polski czytelnik uzyskał, co prawda, możliwość zapoznania się z publikacjami Carme Agustí Roki4 i Xaviera Moreno Julii5, włącznie
z jego obszerną monografią Błękitnej Dywizji, jednak nie zmienia to faktu, że
losy jeńców z tej jednostki są w dalszym ciągu dość słabo znane6. Niniejszy artykuł jest więc próbą zmiany tego stanu rzeczy, choć autor ma pełną świadomość
jego zaledwie przyczynkarskiego charakteru.
Gdy 22 czerwca 1941 r. świat obiegła wiadomość o agresji hitlerowskich
Niemiec na Związek Sowiecki, w Madrycie nie ukrywano radości7. Po pierwsze,
zdawano sobie sprawę, że atak ten oznacza przeniesienie się głównego teatru
wojny zdecydowanie na Wschód i jednocześnie wymusza ograniczenie niemieckiej aktywności na południu Europy. Dotychczas bowiem Hiszpania poważnie
obawiała się, że Niemcy, których wojska stacjonowały po drugiej stronie Pirenejów, wymuszą na niej przystąpienie do wojny u boku państw „Osi” bądź
też same zdecydują się na pogwałcenie integralności jej terytorium, by zająć
niezwykle ważny ze względów strategicznych Gibraltar. Realizacja planu „Barbarossa” rozwiała hiszpańskie obawy i jednocześnie sprawiła, że Wehrmacht,
wcześniej traktowany przez wielu Hiszpanów jako potencjalny okupant, teraz
był postrzegany jako jedyna siła zdolna unicestwić potęgę Związku Sowieckiego, kraju, który udzielił zdecydowanej pomocy Republice i który w opinii frankistowskich władz uchodził za wroga numer jeden8.
4
 C. Agustí Roca, Rosja jest winna!, Zelów 2008; eadem, Jeńcy hiszpańscy w obozach sowieckich. Próba
wniknięcia w pamięć o Błękitnej Dywizji (1941–1954) [w:] Represje sowieckie wobec narodów Europy 1944–
1956, red. A. Adamczyk, D. Rogut, Zelów 2005, s. 349–368.
5
 X. Moreno Juliá, Repatriacja hiszpańskich jeńców wojennych więzionych w ZSRR [w:] Represje sowieckie
wobec narodów Europy..., s. 369–384.
6
 Na temat dziejów Błękitnej Dywizji zob.: G. Kleinfeld, L. Tambs, Hitler’s Spanish Legion: The Blue
Division in Russia, Philmont 1979; W. Muszyński, Błękitna Dywizja. Ochotnicy hiszpańscy na froncie
wschodnim 1941–1945, Biała Podlaska 2002.
7
 P. Montoliú, Madrid en la Posguerra 1939–1946. Los años de la represión, Madrid 2005, s. 175.
8
 L. Suarez Fernandez, España, Franco y la Segunda Guerra Mundial, Madrid 1997, s. 328–329.
131
Błękitna Dywizja, wysłana jako 250. Dywizja Wehrmachtu na front leningradzki, zasłynęła niezwykłą walecznością, a jednocześnie – co podkreślają nawet źródła zdecydowanie jej niechętne – sporym, jak na wojenne warunki, humanitaryzmem. Ofiarność i skłonność jej żołnierzy do zapłaty najwyższej ceny
dobrze obrazują statystyki. W ciągu dwóch lat walk jednostka ta straciła prawie
5 tys. żołnierzy, a do niewoli sowieckiej dostały się zaledwie 372 osoby9. Wyjątkowo niski odsetek jeńców dowodzi jednoznacznie o niezwykłym heroizmie
Błękitnej Dywizji i pozwala zrozumieć, że okrzyk bojowy jej żołnierzy – viva
la muerte – nie był tylko pustym frazesem.
Choć jednostka ta walczyła u boku Wehrmachtu, a jej żołnierze składali
przysięgę na wierność Adolfowi Hitlerowi jako naczelnemu dowódcy, przypisywanie jej nazistowskiego charakteru byłoby skrajnym nadużyciem. W zdecydowanej większości składała się z ludzi, którzy z dużą rezerwą podchodzili
do systemu zaprowadzonego w Trzeciej Rzeszy, a swoją wolę walki na froncie wschodnim uzasadniali koniecznością przeciwstawienia się komunizmowi
– ideologii, która przez wielu Hiszpanów, z racji doświadczeń wojny domowej, uznawana była za największe niebezpieczeństwo. Ci, którzy ulegali pewnej
fascynacji nazizmem, jak choćby znany hiszpański poeta Dionisio Ridruejo,
wśród żołnierzy Błękitnej Dywizji stanowili wyraźną mniejszość.
Losy tych wszystkich, którzy dostali się do niewoli sowieckiej, jeszcze nie
zostały do końca zbadane, zwłaszcza że hiszpańscy jeńcy zostali umieszczeni
w różnych obozach, i w dodatku często byli przenoszeni; np. Gerrardo Oroquieta Arbiol, autor wspomnień De Leningrado a Odesa, łącznie przebywał
w 18 obozach, w tym 2 lata na Syberii w łagrach w Swierdłowsku (obecnie Jekaterynburg)10. Trudności te sprawiają, że do dziś trudno jednoznacznie określić liczbę wziętych do niewoli i zmarłych w niej. Według hiszpańskich źródeł spośród 372 jeńców zmarło 115, choć część badaczy optuje za liczbą 150.
W latach pięćdziesiątych XX w., jeszcze jako wiceminister spraw zagranicznych
Związku Sowieckiego, Andriej Gromyko ogłosił, że sowiecką niewolę przeżyło
289 żołnierzy, a rosyjskie archiwa podają liczbę znacznie wyższą – 38211.
Nie wszyscy żołnierze Błękitnej Dywizji pozostali jednak wierni swoim towarzyszom broni. Dezercje zdarzały się także w tej jednostce, a w latach 1941–
1943 na stronę wroga przeszło łącznie 70 Hiszpanów12. Pierwszymi, którzy
zmienili front (już 16 listopada 1941 r.), byli Antonio Pelayo Blanco i Emilio
Rodríguez. Przypadek jednego dezertera – Cesara Astora jest jednak szczegól X. Moreno Juliá, División Azul…, s. 312.
 Ibidem, s. 323.
11
 Ibidem, s. 322.
12
 D. Arasa, Los españoles de Stalin, Barcelona 2005, s. 327.
9
10
132
ny, gdyż w latach czterdziestych XX w. przyszło mu jeszcze raz spotkać dawnych
kolegów z Błękitnej Dywizji i dzielić z nimi obozową niedolę, ale po przeciwnych stronach.
Astor zdezerterował 26 marca 1943 r., podczas walk toczonych nad rzeką
Wołchow. Niechętny frankizmowi i więziony w czasach wojny domowej, nie
mógł być pewny swojej wolności na terytorium Hiszpanii, w związku z czym
zdecydował się zapisać do Błękitnej Dywizji i wyruszyć na wschodni front,
by tam zdezerterować13. „Od samego początku szukałem dogodnej okazji,
by przejść do Sowietów” – szczerze przyznał po latach14. Po roku spędzonym na
froncie udało mu się wreszcie tego dokonać. Dla Astora dezercja nie była jednak tylko ucieczką z Hiszpanii przed wrogim mu systemem, a Związek Sowiecki – jedynie tymczasowym sojusznikiem, który ją umożliwił. Wręcz przeciwnie, wobec nowej ojczyzny pozostawał w pełni lojalny, przyjmując nawet z jej
rąk pracę, która wiązała się z prześladowaniem tych, którzy stracili wolność,
czyli znaleźli się w takiej sytuacji, w jakiej jeszcze niedawno był on sam: został
wytypowany do pilnowania porządku w obozach.
Jego drogi ponownie złączyły się z Błękitną Dywizją, gdyż przyszło mu
sprawować nadzór nad obozem, w którym zostali umieszczeni jego rodacy wzięci do sowieckiej niewoli. Astor dał się wówczas poznać jako człowiek
bezwzględny, niejednokrotnie bardziej surowy dla dawnych kolegów niż sami
Rosjanie. Divisionarios nie ukrywali pogardy wobec dawnego towarzysza broni, a opinie niektórych żołnierzy wyjawione w pamiętnikach są jednoznacznie
negatywne. „Ohydny gad, który swoimi donosami wyrządził wiele szkód rodakom, prawdziwy zdrajca” – pisał Teodoro Palacios. Podobnie postawę Astora
oceniał Gerrardo Oroquieta Arbiol: „Zdrajca, którego biografia nie może być
bardziej odrażająca”15.
Syberyjski los z żołnierzami Błękitnej Dywizji dzielili także Hiszpanie, którzy
z walką przeciwko Związkowi Sowieckiemu nie mieli nic wspólnego, wręcz
przeciwnie – zwykli uważać ten kraj za swojego sojusznika. Byli to zwolennicy Republiki, którzy w czasie wojny domowej udali się na Wschód, wierząc,
że życie w państwie robotników i chłopów będzie łatwiejsze, albo że Moskwa pomoże w ich wyszkoleniu, by mogli wrócić do kraju i tam skuteczniej
zwalczać siły Franco. W sowieckich obozach znaleźli się więc republikańscy lotnicy i marynarze oraz lekarze szukający pracy na Wschodzie.
13
 J. L. Rodríguez Jiménez, Propuesta de revisión de la historia oficial de la División Azul. Los temas
ocultos, „Cuadernos de Historia Contemporánea” 2007, vol. Extraordinario, s. 321–332.
14
 D. Arasa, op. cit., s. 329.
15
 X. Moreno Juliá, División Azul…, s. 325.
133
Florencio Villa Landa był lekarzem internistą, który w chwili wybuchu
wojny domowej znacznie zaangażował się w popieranie Komunistycznej Partii
Hiszpanii. Zmuszony do przekroczenia granicy z Francją, został internowany w Argelès-sur-Mer i Saint Cyprien. Gdy udało mu się stamtąd wydostać,
zdecydował się wyjechać do Związku Sowieckiego, by na własne oczy poznać
zdobycze rewolucji bolszewickiej. Niemal natychmiast po przybyciu otrzymał
pracę w szpitalu psychiatrycznym w Riazaniu, ale gdy wojska niemieckie
zaczęły zbliżać się do Moskwy, zdecydował się przenieść na Syberię do Omska.
Tam warunki były już znacznie trudniejsze. Dość powiedzieć, że, aby przeżyć,
lekarze musieli po skończeniu pracy w szpitalach pracować również na polach
i uczestniczyć w zbiorach ziemniaków16. Doświadczenia wyniesione z pobytu
w Związku Sowieckim nie zniszczyły jednak we Florencio miłości do tego kraju ani do idei komunistycznych. Do końca lat siedemdziesiątych pracował na
zmianę w Moskwie i Hawanie, by ostatecznie wrócić do Hiszpanii po upadku
dyktatury Franco.
W tym samym Omsku w szpitalu wojskowym pracował inny hiszpański komunista-emigrant Manuel de la Loma Fernández-Marchante, który podjął się
trudu leczenia rannych żołnierzy Armii Czerwonej. On jednak dał się wyleczyć
ze swojej młodzieńczej fascynacji i powrócił do kraju tuż po odwilży17.
Znacznie tragiczniejszy los spotkał innego hiszpańskiego lekarza Juliana Fustera Ribó, który, podobnie jak jego dwaj wyżej wspomniani rodacy, w czasie wojny domowej wstąpił do partii komunistycznej (w jego przypadku była
to Komunistyczna Partia Katalonii) i po internowaniu w Saint Cyprien wyemigrował w 1939 r. do Związku Sowieckiego. Tam, po przepracowaniu kilku
lat w sowieckich szpitalach, dostał pracę jako tłumacz w Ambasadzie Republiki Argentyny w Moskwie. Współpraca z krajem, który miał dość dobre relacje z frankistowską Hiszpanią, nie umknęła uwadze sowieckiego aparatu państwowego, który pochwycił Fustera i przewiózł na Łubiankę, gdzie poddano
go intensywnemu śledztwu. Dowody „winy” funkcjonariusze bezpieki znaleźli
przeglądając jego notatki, w których znalazły się krytyczne uwagi dotyczące sowieckiej rzeczywistości oraz polityki Komunistycznej Partii Hiszpanii. „Dolores
Ibarruri – niech twoje imię będzie przeklęte, a twoje kości pożarte przez psy”
– te słowa, odczytane w jego prywatnych zapiskach, były dostatecznym powodem, by w 1948 r. umieścić go w ciężkim obozie pracy w Kenguir na terenie
Kazachstanu18. Spartańskie warunki, panujące tam jeszcze długo po zakończeniu II wojny światowej, doprowadziły do wybuchu powstania w obozie.
16
 M. Marco Igual, Los médicos republicanos espańoles exiliados en la Unión Soviética, „Medicina & Historia” 2009, nr 1, s. 13.
17
 Ibidem, s. 11.
18
 Ibidem, s. 13.
134
W dniu 16 maja 1954 r. więźniowie zdołali całkowicie przejąć kontrolę nad
łagrem, jednak zaledwie miesiąc potem do Kenguir przybyły sowieckie czołgi i brutalnie rozprawiły się z więźniami. Fuster, szczęśliwie dla siebie, w czasie
powstania, jako jedyny lekarz w obozie, zajmował się operowaniem rannych,
w związku z czym nie dotknęły go żadne represje. Służba ta wywarła jednak
trwały wpływ na jego psychikę. Sam jeden musiał walczyć o życie swoich ciężko rannych kolegów, a wobec ograniczoności środków i czasu wielokrotnie także wybierać, kto ma większe szanse na przeżycie i komu w danym momencie
udzielić pomocy. Wydarzenia te i uświadomienie sobie zbrodniczego charakteru Związku Sowieckiego, po wyjściu na wolność w 1955 r., uczyniły z niego zdecydowanego antykomunistę. Nie uległ też magii Fidela Castro i Ernesto
„Che” Guevary, gdy znalazł się na Kubie w chwili rewolucji. Potem pracował
jeszcze jako chirurg w Kongo, by ostatecznie powrócić do Hiszpanii w 1964 r.
Zmarł w Tarragonie w 1991 r.19
Wspierający Republikę Związek Sowiecki w 1937 r. zorganizował w Kirowabadzie specjalną szkołę dla pilotów, którzy mieli wziąć udział w wojnie domowej w Hiszpanii. Uczyło się tu ponad 500 osób, w tym 1/5 stanowili Hiszpanie, w większości działacze Komunistycznej Partii Hiszpanii lub Generalnej
Konfederacji Robotników20. Po zwycięstwie frankistów adepci szkoły otrzymali
zakaz latania w obawie przed podjęciem próby ucieczki z kraju i zostali przeniesieni do Moskwy. Gdy Hitler uderzył na Stalina 22 czerwca 1941 r., wszyscy zostali aresztowani i zesłani na Syberię, gdzie mieli dotrzeć do obozu w Norylsku,
by pracować tam w miejscowych kopalniach. Ponieważ ich podróż na Wschód
uległa znacznemu opóźnieniu i w początkach września przyszła już dość ostra
zima, a rzeki, którymi miały dotrzeć łodzie z więźniami, zaczęły zamarzać, zrezygnowano z tego planu i zdecydowano się umieścić Hiszpanów w leżącym
znacznie bardziej na południu obozie w Nowosybirsku. Panujące tam warunki były mimo to niezwykle ciężkie, zwłaszcza że hiszpańskim więźniom zarekwirowano ich prywatne rzeczy, włącznie z ciepłymi ubraniami, przez co podczas najbardziej siarczystych mrozów musieli pracować w nieprzystosowanej do
zimy odzieży.
Gdy piloci pojawili się w obozie w Nowosybirsku, ich uwagę przykuły napisy na murach, z których dało się wyczytać, że poprzedni więźniowie również
mówili językiem Cervantesa21. Byli to hiszpańscy marynarze, którzy podczas
wojny domowej prowadzili handel ze Związkiem Sowieckim. W dniu 17 września 1937 r. statek „Cabo San Agustin”, z 54 osobami na pokładzie, po raz
 Ibidem.
 Y. Rybalkin, Stalin y España: la ayuda militar soviética a la República, Madrid 2007, s. 93.
21
 M. Marco Igual, op. cit., s. 13.
19
20
135
ostatni opuścił port w Cartagenie, by zakupić w Odessie materiały wojenne,
jednak po dotarciu do celu został zatrzymany przez Sowietów22. Kiedy ostateczne zwycięstwo frankistów stało się faktem, marynarzy umieszczono w Odessie,
a gdy odmówili propozycji podjęcia pracy w Związku Sowieckim, zostali uwięzieni, natomiast „Cabo San Agustin” przemianowano na „Dniepr”.
Rząd hiszpański przed 22 czerwca 1941 r. podejmował próby repatriacji
swoich marynarzy, jednak Sowieci zgodzili się na powrót do kraju tylko kilku
osób. Reszta została zesłana na Syberię do obozu w Nowosybirsku, tego samego, w którym nieco później przebywali hiszpańscy piloci. Wówczas nie doszło
jednak do spotkania tych dwóch grup, gdyż marynarze zostali wcześniej wysłani do ciężkiej pracy przy budowie kolei w Jakucji. Tego etapu obozowej tułaczki wielu już nie przeżyło.
Pod koniec 1942 r. obie grupy zostały umieszczone razem w obozie w Karagandzie w Kazachstanie. Było to miejsce tylko pozornie lepsze od obozów z dalekiej północy. Racje żywnościowe, jakie otrzymywali więźniowie, były bardzo
skromne i do końca wojny ograniczały się do 100 g chleba i łyżki zupy. Później
było już znacznie lepiej: więźniowie mogli otrzymać do 600 g chleba, 10 g margaryny, 17 g cukru i dwie łyżki zupy. W obozie panowała żelazna dyscyplina, jeśli chodzi o pracę: zły stan zdrowia nie stanowił podstawy do zwolnienia z niej,
a wszelkie przejawy niesubordynacji karane były pozbawieniem pożywienia na
kilka dni. Tak ciężkich warunków nie przetrwało osiem osób23.
Gdy w 1949 r. więźniowie kończyli pobyt w Karagandzie i byli przenoszeni
do obozów w europejskiej części Rosji, ich grupa liczyła 59 osób, co oznacza, że
w ciągu sześciu lat zmarło 7 osób. Warto zauważyć, że odsetek ten był dużo niższy w porównaniu do średniej śmiertelności panującej w sowieckich obozach,
która wynosiła wówczas około 22,4%. Trudno jednoznacznie stwierdzić, co było
przyczyną takiego stanu rzeczy. Na pewno zdecydowanie korzystny wpływ na
kondycję, zarówno fizyczną, jak i psychiczną, więźniów miał panujący między nimi duch solidaryzmu, który potrafił zniwelować polityczne podziały24.
Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że w Karagandzie wszyscy Hiszpanie pracowali w sektorze rolniczym, gdzie istniała duża szansa zdobycia dodatkowego
22
 Archivo de Ministerio de Asuntos Exteriores, Serie Archivo Renovado, 5162/12, konsul hiszpański
w Stambule Antonio Gullon do Ministra Spraw Zagranicznych Serrano Sunera, 1.04.1941.
23
 W. Foster, 1938–1956: The Tragedy of Karaganda, http://libcom.org/library/the-tragedy-karaganda
[dostęp 1.05.2010].
24
 Faktu, że wszyscy przebywający w Karagandzie więźniowie w czasie wojny domowej byli związani
ze stroną republikańską, nie należy przeceniać. Zdarzały się bowiem przypadki osób, które znalazły się
w ZSRS wbrew własnej woli. Na przykład Vicente Montejano Moreno, pochodzący z Madrytu pilot
o konserwatywnych poglądach, do szkoły w Kirowabadzie sprowadzony został podstępem, a wiele innych
osób porzuciło młodzieńcze ideały na skutek konfrontacji z sowiecką rzeczywistością – „La Vanguardia
Española”, 1.04.1954, s. 2.
136
pożywienia. Warto też wreszcie wspomnieć, że w grupie tej znajdował się lekarz
– Juan Bote Garcia, który przebył obozowy szlak razem z pilotami. O tym, jak
poważnie traktował swoją pracę i jak bardzo był związany z towarzyszami niedoli, może świadczyć fakt, że to właśnie on w obozie w Workucie w 1953 r. stanowczo zaprotestował przeciwko propagandzie sowieckich gazet, które licząc
na zdobycie przychylności świata zachodniego, podawały nieprawdziwe informacje, jakoby hiszpańscy piloci i marynarze otrzymali do dyspozycji pokoje
w moskiewskich hotelach. Sprzeciw ten wiele go kosztował. Jego kara została
wydłużona o kolejne 25 lat, jednak szczęśliwie dla niego zrezygnowano z wykonania wyroku na fali odwilży po dojściu do władzy Nikity Chruszczowa. Nie
mógł wrócić do kraju, wraz ze swoimi znajomymi z obozów, na pokładzie statku „Semiramis” i na powrót musiał czekać jeszcze prawie dwa lata.
Żądania hiszpańskiego rządu dotyczące uwolnienia swoich rodaków z sowieckich obozów, poparte przez światową opinię publiczną, odniosły skutek
dopiero po śmierci Józefa Stalina. Odejście ze sceny sowieckiego dyktatora
rozpoczęło proces odwilży, który przywrócił hiszpańskim więźniom wolność
i umożliwił im upragniony powrót do ojczyzny. Wywodzące się z zupełnie wrogich sobie politycznych tradycji grupy żołnierzy Błękitnej Dywizji, pilotów,
marynarzy i lekarzy zostały przeniesione z różnych obozów z azjatyckiej i europejskiej części Związku Sowieckiego do Krasnopola na Białorusi w styczniu
1954 r., a stamtąd do Odessy. Port, który kilkanaście lat wcześniej stał się ostatnią przystanią dla kilkudziesięciu hiszpańskich marynarzy, teraz wyznaczał początek upragnionej drogi do kraju. Pasażerowie statku „Semiramis”, w przeciwieństwie do tych, którzy zdecydowali się pozostać w Związku Sowieckim,
wyraźnie ochłonęli w swoich fascynacjach systemem komunistycznym, nie mówiąc już o divisionarios, którzy w swojej wrogości wobec Moskwy tylko się
utwierdzili. Ich powrót do Barcelony stał się okazją do wielkiego patriotycznego święta i demonstracji siły hiszpańskiego antykomunizmu25.
Syberyjskie losy Hiszpanów podczas II wojny światowej i w okresie ją poprzedzającym w dalszym ciągu nie zostały szerzej zbadane. Przed historykami
i pasjonatami tego okresu cały czas pozostaje wiele do zrobienia, by ta niezwykła karta w historii Hiszpanii mogła zostać lepiej poznana. Jednak mimo tych
braków, już teraz dzieje hiszpańskich więźniów pozwalają na sformułowanie
pewnych wniosków.
Przede wszystkim warto zauważyć, że sowiecki system traktował bardzo
podobnie zarówno wrogów, jak i przyjaciół. Hiszpańscy piloci czy marynarze, którzy udali się do Związku Sowieckiego, by liczyć na pomoc ze strony
najpoważniejszego sojusznika Republiki, utracili wolność i zostali umieszcze Arriba a Barcelona el „Semíramis” con los españoles rescatados, „La Vanguardia Española”, 3.04.1954, s. 3.
25
137
ni w podobnych obozach jak jeńcy Błękitnej Dywizji, którzy nie ukrywali, że
przybyli na front wschodni po to, by zniszczyć imperium Stalina. Warunki panujące w łagrach były dla obu stron bardzo podobne, co zdecydowanie pokazywało, że prokomunistyczne sympatie nie były żadną okolicznością łagodzącą.
Ta świadomość zaważyła też w dużym stopniu na przemianach ideowych, jakie
zaszły u więźniów, którzy wcześniej sympatyzowali z sojuszniczym wobec Republiki Związkiem Sowieckim. Warto przy tym podkreślić, że mimo to istniały
również przypadki osób, których obozowy los nie skłonił do zmiany poglądów
i które zachowały lojalność wobec komunistycznej ojczyzny.
Trzeba również zaznaczyć, że najważniejsze postaci Komunistycznej Partii
Hiszpanii, przebywające wówczas w Moskwie i pozostające w dość dobrych relacjach z sowieckimi dygnitarzami, nie zrobiły nic, by złagodzić cierpienia rodaków żyjących w obozach, choć wielu z nich było członkami tej samej partii.
Nie przemówiła do nich zupełnie kampania na rzecz uwolnienia Hiszpanów
z obozów, podjęta w 1947 r. przez znajdującą się w Paryżu Hiszpańską Federację Deportowanych i Internowanych Polityków (Federación Española de Deportados e Internados Políticos), która stała się dość głośna w krajach zachodniej
Europy26. Co więcej, Santiago Carrillo, jeden z najważniejszych polityków komunistycznych XX-wiecznej Hiszpanii, który obecnie, pomimo swoich 95 lat,
wciąż pełni funkcję komentatora „El País”, a przez wielu jest uznawany za autorytet moralny, nazwał nawet więźniów „zdrajcami, którzy chcą opuścić socjalistyczny kraj, by żyć pośród kapitalistów”27.
Syberyjskie losy hiszpańskiego narodu pokazują więc, jak bardzo był on podzielony. Choć wielu zwolenników Republiki odeszło od popierania Związku
Sowieckiego i zdecydowało się pojednać z żołnierzami Błękitnej Dywizji, to
w dalszym ciągu istniały jednostki, które nie porzuciły swojej dotychczasowej
drogi. Postawy hiszpańskich komunistów po tym, co ujrzeli na własne oczy
w syberyjskich łagrach, nie można już tłumaczyć młodzieńczą naiwnością czy
nieświadomością.
 International Institute of Social History, Federación Española de Deportados e Internados Politicos
(Paris) Archives, http://www.iisg.nl/archives/en/files/f/10824116.php [dostęp 1.05.2010].
27
 W. Chislett, Españoles olvidados en el Gulag, „El Imparcial” [dostęp 27.03.2010].
26
Ivan Peshkov
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Lokalne wymiary projektu syberyjskiego
w regionach przygranicznych.
Pamięć, tożsamość i status miejscowych
Rosjan w Mongolii Wewnętrznej
UWAGI WSTĘPNE
W języku potocznym, znajdujący się obecnie w Mongolii Wewnętrznej,
Hulunbuir Aimak nazywany jest „chińską Syberią” ze względu na warunki
klimatyczne, masową obecność przybyszy z Syberii oraz silne wpływy kultury mongolskiej i ewenkijskiej. Z punktu widzenia historyka skojarzenie to jest
jednak znacznie głębsze i sięga dalej niż podkreślenie egzotyczności terenów
przygranicznych. Dla tożsamości regionu, szczególnie dla jego części na północ
od Hajlaru, praktyki transferu syberyjskich modeli życia społecznego i gospodarczego miały, i nadal mają, znaczenie decydujące. Bez względu na masową reemigrację i repatriację ludności pochodzącej z Rosji w latach 50. i 60. XX w.,
ślady jej obecności nie tylko przetrwały, lecz są starannie wkomponowywane
w nową politykę tożsamości regionów przygranicznych w Chinach PółnocnoWschodnich. Pozostałe w Chinach grupy potomków emigrantów z Rosji cieszą
się specjalną uwagą i wsparciem władz lokalnych, które konsekwentnie popierają projekty etnoturystyczne odsyłające do kultury rosyjskiej. Wiele wskazuje na to, że zaadaptowana do potrzeb społeczeństwa chińskiego rosyjskość będzie ważnym elementem kultury regionu i lokalną formą adaptacji do kultury
północnego sąsiada. W tym kontekście specyfika kultury, tożsamości i statusu
miejscowych Rosjan w Mongolii Wewnętrznej zasługuje na uwagę i stanowi
obiecujące pole badawcze w ramach analiz stosunków rosyjsko-chińskich.
Celem artykułu jest analiza praktyk obrony bardzo specyficznej odmiany rosyjskości na pograniczu rosyjsko-chińskim, w rejonie rzeki Arguni, przez mieszaną rosyjsko-chińsko-mongolską społeczność, nazywaną „miejscowymi Ro-
140
sjanami”. Specyfika tej formy rosyjskości polega na tym, że – wbrew deklaracjom członków grupy – nie mamy tu do czynienia z „czystymi Rosjanami, których kultura uległa wymuszonym wpływom kultury chińskiej”, lecz z adaptacją
syberyjskiego modelu kultury starożylskiej do postępującej sinizacji społeczności mieszanej. W tym kontekście ważna jest nie tyle kwestia esencjalnej rosyjskości utraconej (lub zachowanej) przez grupę, ile jej zdolność do manifestowania zaadaptowanego do warunków chińskich syberyjskiego modelu rosyjskości,
wyjątkowo odpornego na chińską presję akulturacyjną.
W perspektywie historycznej w przypadku analizowanej społeczności możemy również zaobserwować kontynuację składników kulturowych oddolnego procesu kolonizacji w Azji Wewnętrznej, charakterystycznego dla okresu
carskiego. Zasadnicze cechy tego procesu wynikają ze specyfiki syberyjskiego
społeczeństwa w okresie przedrewolucyjnym: wyznaniowego charakteru odgórnie akceptowanych tożsamości etnicznych1, pojawienia się mieszanych rasowo
wspólnot agrarno-nomadycznych, zdolnych do realizowania wschodnioeuropejskich modeli życia2, oraz powstania na skutek kolonizacji agrarnej lokalnych
sieci wymiany, łączących wspólnoty agrarne, nomadyczne, a także grupy myśliwych3. Właśnie ta syberyjska specyfika określiła modele adaptacji do rzeczywistości społecznej i etnicznej terenów przygranicznych. Strategie grupy opierały
się na kolonizacji agrarnej4, odbudowaniu „syberyjskich” modeli koegzystencji
z nomadami i myśliwymi oraz akcencie na wyznaniowy (prawosławny) charakter tożsamości.
SYBERYJSKIE SUBKULTURY MIESZANE
NA POGRANICZU ROSYJSKO-CHIŃSKIM
Projekt kolonizacji Syberii w czasach carskich od dawna przyciąga uwagę badaczy zajmujących się problematyką postkolonialną. W ramach tej kolonizacji
nie tylko „Syberia” została Syberią, lecz i w pewnym sensie Rosja została Rosją,
którą znamy. W tym kontekście podbój Syberii miał wymiar historii globalnej.
W literaturze przedmiotu istnieją liczne prace poświęcone projektowi syberyjskiemu, w ramach nowej historii imperialnej na różne sposoby analizujące grupę procesów historycznych i kulturowych, którą nazywamy podbojem Syberii.
Poza klasycznymi analizami praktyk podboju, historią granic oraz próbami re А. Вишневский, Серп и рубль. Консервативная модернизация в СССР, Moсквa 1998.
 I. Peshkov, Zakładnicy „wyobrażonej przeszłości”. Problemy tożsamości etnicznej i kulturowej Guranów
Zabajkalskich w Syberii Wschodniej, „Lud” 2008, nr 92, s. 27–41.
3
 E. J. Lindgren, An Example of Culture Contact without Conflict: Reindeer Tungus and Cossacks of
Northwestern Manchuria, „American Anthropologist. New Series” 1938, vol. 40, no. 4, s. 605–621.
4
 W odróżnieniu od przeważnie miejskiego charakteru społeczności byłych obywateli carskiej Rosji
w Harbinie i Szanghaju.
1
2
141
konstrukcji „autentycznych” kultur syberyjskich, największy wpływ na badania
nad Syberią miały prace nad odgórnymi praktykami jej konceptualizacji w kulturze rosyjskiej: korpus tekstów, który pojawił się po publikacji pracy M. Bassina Wynalezienie Syberii5, oraz próby przeniesienia ze studiów postkolonialnych
kategorii zorientowanej wewnętrznie kolonizacji kulturowej do dziejów Rosji.
Ta ostatnia grupa tekstów6 pokazuje świadomą hybrydowość kultury rosyjskiej:
tymczasowy i kontekstualny charakter przymiotników wschodni – zachodni
oraz pewien styl rządzenia (zarządzania), w którym aspiracje do modernizacji
stanowią podstawę legitymizacji rządu. W ramach tych podejść zostały zaproponowane teoretyczne podstawy analizy praktyk samoorientalizacji stosowanych wobec Syberii w społeczeństwie rosyjskim od końca XVIII w.
Warto zaznaczyć, że globalne ujęcia konceptualizacji Syberii w kulturze rosyjskiej niemal nie zostały uzupełnione analizami lokalnych praktyk kolonialnego
oswojenia przestrzeni społeczno-gospodarczej tej części Azji. Poza „wysokim”
dyskursem kolonialnym oraz oficjalną działalnością władz, głównymi agentami
kolonizacji przed 1917 r. byli osadnicy wiejscy, często pomijani w ramach tych
podejść. Takiej postawy nie można uznać za uzasadnioną. Przeniesienie uwagi z ogólnych, odgórnych procesów kulturowych na oddolne, marginalne formy strategii kolonialnych daje bardzo obiecujące możliwości analizy lokalnych
uczestników procesów kolonizacyjnych. Daje również szansę zwrócenia uwagi
na lokalne miejsca spotykania się różnych porządków władzy, kultur, cywilizacji oraz sposobów gospodarowania. Ta lokalna perspektywa jest niezwykle istotna, ponieważ umożliwia analizę lokalnych form dominacji rasowej i kulturowej
i przełamywania się wielkich procesów, wielkich narracji oraz wielkich ideologii
w perspektywie małych, wiejskich i półanalfabetycznych wspólnot.
W przypadku południowej (przygranicznej) części Syberii Wschodniej
praktyki kolonialne do początku XX w. koncentrowały się na tworzeniu lokalnych agentów zarządzania granicą rosyjsko-chińską (sieć osadnictwa kozackiego i chłopskiego) oraz na powolnej sedentaryzacji nomadów. Odbywało się
to przez tworzenie agronomadycznych społeczności z jednoznacznie rosyjską
dominantą kulturową. Skutkiem tego było pojawienie się społeczności mieszanych (nazywanych w mowie potocznej i w literaturze przedmiotu „starożylskimi”) o genezie ewenkijskiej i buriackiej. Mamy więc do czynienia z powstaniem, wskutek podboju, nowych form tożsamości etniczno-kulturowych,
opartych na synkretyzmie kulturowym oraz na znacznej metyzacji członków
analizowanych grup. W literaturze przedmiotu wyróżnia się wspólnoty staroży5
 M. Bassin, Inventing Siberia: Visions of the Russian East in the Early Nineteenth Century, „American
Historical Review” 1991, vol. 93, no. 3.
6
 O. Figes, Taniec Nataszy. Z dziejów kultury rosyjskiej, Warszawa 2007; W. Zajączkowski, Rosja i Narody. Ósmy kontynent. Szkic dziejów Eurazji, Warszawa 2009.
142
łów Północy (region arktyczny i subarktyczny) oraz południa Syberii7. Pierwsze
wyróżniały się doświadczeniem życia w izolacji, znaczącym wpływem rdzennych modeli życia oraz małą liczebnością. W przypadku grup z południa Syberii Wschodniej kluczowy jest wpływ granicy, warunki gęstego zaludnienia oraz
jednoczesny wpływ kultury mongolskiej i rosyjskiej8. Specyfiką kultur starożylskich są nieustanne próby zachowania równowagi pomiędzy wpływami kultury dominującej i elementami kultury (kultur) rdzennej. Jest to możliwe przez
podłączenie siebie do narracji zrozumiałej dla wszystkich i legitymizującej ich
prawa do terytorium oraz specyfikę kulturową. Taką narracją w warunkach Syberii był mit o pochodzeniu z mieszanych małżeństw, złożonych z potomków
pierwszej fali rosyjskich przesiedleńców na Syberię oraz ewenkijskich i buriackich kobiet9. Warto zaznaczyć, że w przypadku wspólnot mieszanych zapominanie jest nie mniej ważne niż pamięć. Systematyczne „zapominanie” daje możliwość skutecznej adaptacji do zmian w rzeczywistości społecznej i etnicznej,
zachowania lokalnych relacji rasowych oraz prestiżu kulturowego społeczności.
Jeżeli każda następna generacja rozpoznaje siebie jako wynik pierwszego małżeństwa międzyrasowego, grupa może zachować pożądany status rasowy (Metysi)
oraz rolę przewodnika w zakresie westernizacji w regionie. W tym kontekście
rozbieżność pomiędzy publicznymi a prywatnymi deklaracjami o pochodzeniu
członków społeczności tego typu są czymś więcej niż selektywną pamięcią lub
manipulacją badaczem. Z perspektywy grupy są to konstytutywne deklaracje,
na bazie których odtwarza ona pożądany model relacji z otoczeniem oraz potwierdza swój status społeczny.
W regionach przygranicznych Syberii Wschodniej (na Zabajkalu) status i warunki życiowe społeczności starożylskich w znacznym stopniu określał stosowany tam model zarządzania granicą rosyjsko-chińską. Wprowadzenie
do wojsk kozackich miejscowej ludności oraz ograniczenie mobilności nomadów (sedentaryzacja) spowodowały dominację Kozaków zabajkalskich wśród
starożyłów regionu przed rokiem 1917. Miało to bardzo duży wpływ na los
regionu po 1917 r., kiedy stał się on areną aktywnych działań antykomunistycznych części Kozaków zabajkalskich pod przywództwem atamana G. M.
Siemionowa. Ich porażka oraz bezpośrednio związana z nią demonizacja przez
władze komunistyczne Kozaków zabajkalskich jako politycznych bandytów
spowodowała masowy odwet na wszystkich mieszkańcach regionu oraz stosowanie przez komunistów praktyk „czyszczenia terenów granicznych”, polegają7
 Е. В. Вахтин, Р. Головко, П. Швайтцер, Русские старожилы Сибири: социальные и символические
аспекты самосознания, Moсквa 2004.
8
 О. В. Бураева, Этнокультурное взаимодействие народов Байкальского региона в XVII – начале XX в.,
Улан-Удэ 2005.
9
 I. Peshkov, op. cit.
143
cych na usunięciu zastałej ludności oraz masowej migracji nowych przybyszy
z zachodnich terenów ZSRR. Represje, głód i systematyczne rekwizycje spowodowały masowe przesiedlanie się ludności do przygranicznych rejonów chińskich na prawym brzegu Arguni, gdzie w krótkim czasie powstał teren zwartego osadnictwa rosyjskiego. Razem z Rosjanami odeszli do Chin Ewenkowie
i Buriaci, zachowując jednak własne modele życia oraz niezależne strategie adaptacji. Do 1945 r. gospodarczo, organizacyjnie i liczbowo dominowali Kozacy zabajkalscy, utrzymujący w Chinach własne modele organizacji i życia gospodarczego, akceptowane przez władze regionalne. Sytuacja ta jednak uległa
szybkiej zmianie po 1945 r., kiedy na skutek represji10, emigracji i repatriacji
liczba Rosjan w regionie systematycznie zmalała, a sama społeczność zmieniła
strukturę. Grupą dominującą liczbowo i kulturowo stała się dawniej marginalna grupa pochodząca z mieszanych małżeństw rosyjsko-chińskich o rosyjskiej
orientacji kulturowej. Mamy więc do czynienia z nową społecznością, o zasadniczo innym poziomie zakorzenia w kulturze chińskiej oraz w znacznym stopniu dwujęzyczną.
SPECYFIKA PAMIĘCI ZBIOROWEJ GRUPY
Oficjalna i nieoficjalna pamięć o regionie jest skoncentrowana na dwóch
okresach związanych z dominacją dwóch grup rosyjskich: przed 1945 r. (Kozacy)
oraz po 1966 r. (chińscy Rosjanie). Grupy te są często utożsamiane, nie tylko
we wspomnieniach i tekstach dziennikarskich, lecz także w rosyjskich pracach
etnograficznych i historycznych. Owo nakładanie się nie jest przypadkowe –
wynika z bardzo głębokiego oddziaływania propagandy radzieckiej, postrzegającej Rosjan regionu jako wrogą wobec ZSRR emigrację Kozaków atamana
Siemionowa. Powoduje to, z jednej strony, próby odnajdywania świata sprzed
II wojny światowej przez etnografów i dziennikarzy, z drugiej zaś – całkowite
niezrozumienie przez społeczeństwo rosyjskie chińskich Rosjan i specyfiki ich
kultury. To utożsamianie dwóch grup pokazuje również mentalny wpływ radzieckiej konceptualizacji granicy jako bariery postrzegania oraz uwikłanie społeczeństwa rosyjskiego w radzieckie modele postrzegania.
Geneza opisywanej sytuacji sięga lat 20. XX w., kiedy grupy starożylskie zostały wyeliminowane z życia Zabajkala i utożsamione z antykomunistycznymi
powstańcami kozackimi. Społeczności mieszane nie mieściły się w koncepcjach
etnopolitycznych stosowanych na Syberii, co w warunkach modernizacji socjalistycznej oznaczało marginalizację i negatywną polityzację zjawiska. W późniejszym okresie napływ do Zabajkala ludności z zachodnich rejonów ZSRR
spowodował również radykalną zmianę standardów kulturowych i rasowych
 В. Перминов, Наказание без преступления, Чита 2008.
10
144
w regionie, co przyczyniło się do traktowania lokalnych grup starożylskich jako
wynarodowionych pół-Azjatów. Negatywny odbiór powodowała również, podgrzewana przez propagandę radziecką, popularność negatywnego stereotypu
zwolenników atamana Siemionowa oraz ich potomków jako agresywnych Metysów nienawidzących obywateli ZSRR. Warto zaznaczyć, że etykietkę „siemionowców” otrzymały bardzo różne grupy starożyłów zabajkalskich, w większości
przypadków niemających nic wspólnego z kozakami Siemionowa. Taka sytuacja
polityzacji grup mieszanych w radzieckiej Syberii przyczyniła się do skrajnie negatywnego odbioru chłopskiej emigracji rosyjskiej jako kompleksowego symbolu zacofania, wrogości politycznej i wynarodowienia. W okresie po 1991 r.
zaszła radykalna zmiana w ocenie demonizowanych grup (z negatywnego na
pozytywny), ale socjalistyczne struktury dyskursywne uległy zmianom wyłącznie symbolicznym. Powoduje to, że społeczeństwo rosyjskie projektuje na emigracyjne wspólnoty przygraniczne własne oczekiwania, które w dzisiejszych warunkach nie tylko nie mogą być zrealizowane przez analizowaną grupę, ale też
przyczyniają się do kontynuacji jej mitologizacji.
Jak zaznaczono wyżej, w przypadku badanej społeczności utożsamienie
z emigracją kozacką całkowicie mija się z faktami historycznymi i generalnie
prosocjalistyczną i umiarkowanie proradziecką postawą grupy. We własnym
odbiorze grupy wydarzenia wojny domowej na Zabajkalu oraz okres okupacji japońskiej (zasadnicze dla kozackich repatriantów z regionu) są wyraźnie
przesłonięte przez traumę rewolucji kulturalnej, która stanowi podstawowy
punkt odniesienia dla społeczności chińskich Rosjan. Tragedia wydarzeń rewolucji kulturalnej według analizowanej społeczności polegała na znalezieniu się
w centrum uwagi jako grupa potencjalnie lojalna wobec ZSRR. Bez względu na
szaleństwo tego okresu trzeba przyznać, że było to poniekąd naturalne ze względu na wcześniejsze używanie grupy jako pośrednika w kontaktach z ZSRR oraz
wykorzystanie jej przez wywiad radziecki. Tragedia polegała na tym, że często
sprawiedliwe oskarżenia o zażyłość z obywatelami radzieckimi oraz współpracę z wywiadem radzieckim miały w warunkach tego okresu drastyczne konsekwencje odpowiedzialności zbiorowej (masowe pobicia i mordy). Problemem
było również zrastanie się oskarżenia politycznego (szpiegostwo) z narodowym
(reakcyjna rosyjskość) i wyznaniowym (prawosławie). Warto zaznaczyć, że polityzacja etnicznych deklaracji grupy była zwierciadlanym odwróceniem radzieckich technik marginalizacji wobec grup mieszanych: tam gdzie Rosjanie widzieli
nielojalność wobec ZSRR, zacofanie społeczne oraz wynarodowienie (pół-Azjaci), Chińczycy dostrzegali występowanie nielojalności względem ChRL, zacofania kulturowego (prawosławie) oraz obcości etniczno-rasowej (pół-Rosjanie).
Demonizacja grupy w czasach rewolucji kulturalnej spowodowała nieodwra-
145
calne zmiany w jej kulturze i tożsamości. Zmiany te polegały na jednoczesnym
wzmocnieniu chińskich elementów kultury (ze względu na publiczny zakaz
mówienia w języku rosyjskim, życia religijnego i publicznych kontaktów międzygrupowych) oraz rosyjskiej tożsamości (ze względu na piętno rosyjskości
i bezpośrednio z nim związaną dekadę upokorzeń). Stworzyło to paradoksalną
sytuację, kiedy mieszana społeczność starożylsko-chińska straciła podstawowe
nawyki kultury rosyjskiej (język, odniesienia kulturowe, religię), wzmacniając
jednocześnie swoją rosyjską tożsamość i status. Interesujące jest, że większość
respondentów odbiera polityczne oskarżenia tamtego okresu (szpiegostwo,
brak lojalności) jako wtórne wobec etnicznych i postrzega rewolucję kulturalną przez pryzmat konfliktu etnicznego. Wynika to niewątpliwie z faktu, że postrzeganie mniejszości narodowych w czasach rewolucji kulturalnej w Mongolii
Wewnętrznej odbywało się w kategoriach etno-klasowych, całkowicie niezrozumiałych dla półanalfabetycznych wiejskich wspólnot. Bardzo emocjonalna perspektywa konfliktu etnicznego oraz skala dramatu spowodowały, że doświadczenie rewolucji kulturalnej praktycznie zmonopolizowało pamięć zbiorową
grupy. Wspomnienia o tych tragicznych wydarzeniach są kluczowe również dla
kontaktów grupy z otoczeniem oraz dla nawiązywania kontaktów z Rosjanami
z Rosji. Jeżeli dla Chińczyków zasadniczymi czynnikami przemawiającymi za
rosyjskością grupy są rosyjskie cechy antropologiczne (traktowane wartościująco), rosyjskie modele życia oraz tradycja, to w przypadku turystów i badaczy z Rosji sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana. Dzisiejszy Rosjanin,
odwiedzając region, oczekuje spotkania z potomkami bohaterów propagandy
radzieckiej (białych Kozaków) lub z tradycyjną rosyjską wspólnotą chłopską.
Widzi natomiast bardzo skomplikowaną społeczność o znacznych różnicach
generacyjnych (rosyjska socjalizacja starszych, chińska młodszych), wymieszaną
rasowo11 i wyznaniowo (młodzież często wiesza obok ikon chińskie wizerunki
Buddów) oraz skoncentrowaną na wydarzeniach całkowicie obcych dla przedstawicieli rosyjskiego świata (np. na rewolucji kulturalnej). Powoduje to, że zewnętrzne oceny grupy oscylują pomiędzy infantylnym zachwytem nad przechowanymi elementami „starej Syberii” a tchnącym rasizmem zdziwieniem nad
metyzacją grupy. W tej sytuacji strategie retrospektywne społeczności nabierają
szczególnego znaczenia, ponieważ tylko dzięki nim grupa jest w stanie pokazać
swoją rosyjskość Rosjanom z Rosji. W tym kontekście wszechobecność rewolucji kulturalnej w praktykach komunikacyjnych grupy skierowanych do obywateli Rosji, poza naturalną koncentracją na traumie, jest również publiczną
praktyką pamięci utrzymującą rosyjskość grupy. Wspomnienia o rewolucji kul Jedna ze starszych respondentek miała całkowicie nierosyjskie pochodzenie (ojca Chińczyka i matkę
Daurke), a jednocześnie status i tożsamość Rosjanki oraz doskonałą znajomość kultury rosyjskiej.
11
146
turalnej są przejmowane z empatią przez wszystkich przedstawicieli świata rosyjskiego. W narracjach przedstawicieli społeczności „oni” (Chińczycy) krzywdzili „nas” za nasz związek z „wami” (Rosjanami z Rosji). W tej perspektywie
„my” i „wy” ostatecznie się łączą.
Z opisanej wyżej perspektywy pamięć o rewolucji kulturalnej jest bardzo
funkcjonalna. Po pierwsze, łączy grupę ze światem rosyjskim (cierpiała za rosyjskość), wyjaśnia jej mieszany charakter i sinizację, pokazuje przywiązanie do
religii. Po drugie, dzięki dramatyzacji konfliktu etnicznego poza nawiasem oficjalnych wspomnień pozostaje cały szereg kwestii istotnych dla dzisiejszej sytuacji grupy: zmienny charakter statusu sprawcy i ofiary w czasie publicznych
egzekucji w małych miejscowościach, służba w chińskim wojsku w czasie konfliktu z ZSRR oraz zasadniczo chiński charakter grupy na tle innych mniejszości narodowych regionu o rodowodzie „rosyjskim” (Buriatów i Ewenków
pochodzących z Rosji). W ten sposób mamy do czynienia z dosyć aktywnym
stosunkiem do przeszłości i tworzeniem opowieści deklaratywnych, całkowicie
maskujących rzeczywiste wybory grupy i jej dylematy kulturowe.
TOŻSAMOŚĆ CHIŃSKICH ROSJAN
Tożsamość analizowanej grupy jest labilną strukturą o dużym zróżnicowaniu poszczególnych składników. Praktyki jej publicznego przejawiania się
w znacznym stopniu odwołują się do modelu kultur starożylskich na Syberii.
W zależności od kontekstu wypowiedzi i statusu odbiorców grupa uważa się
za miejscowych Rosjan, lokalnych prawosławnych lub osoby o półrosyjskim
(ale nie półchińskim) pochodzeniu. Grupa ma dwóch podstawowych referentów: Hanów oraz Rosjan spoza Chin. W obu przypadkach jest postrzegana jako
rosyjska z różnych powodów, lecz przede wszystkim na skutek wybranej strategii komunikacyjnej. Polega ona na eksponowaniu „rosyjskości” i starannym
usuwaniu w cień innych elementów kulturowych. Przy tym elementy skrywane
mają różną rangę wynikającą z postrzegania mapy etnicznej regionu. Na przykład, chińskie pochodzenie wspomina się bardzo zdawkowo, natomiast mongolskie czy tunguskie jest w wypowiedziach pomijane. Wynika to ze specyficznego podziału przestrzeni regionu na część chińską i „naszą” (do której zalicza
się prawosławnych Mongołów i Ewenków). W związku z tym za osoby mieszane uznaje się tylko ludzi posiadających chińskiego rodzica. Obecni w rodzinach
mongolscy i tunguscy krewni są pomijani w wypowiedziach, ponieważ są traktowani jako częściowo „nasi”.
Decydujący wpływ na tożsamość grupy ma podział językowy (stopień opanowania rosyjskiego), który w perspektywie generacyjnej radykalnie się zmienia.
Osoby urodzone do lat 60. (starsza część społeczności) znają rosyjski (dialekt
147
zabajkalski) z domu, natomiast osoby urodzone w czasie rewolucji kulturalnej
i później (młodsza część) posiadają w większości przypadków tylko bierną znajomość języka rosyjskiego i posługują się na co dzień chińskim. W obu grupach można również spotkać osoby mówiące płynnie w języku mongolskim lub
rzadziej ewenkijskim (zależnie od pochodzenia któregoś z rodziców). Obecnie
jednak podstawowym językiem komunikacji wewnątrz rodziny jest w znacznej
mierze chiński. Na podział generacyjny wpływa również dostęp do edukacji.
Większość starszych osób to analfabeci lub osoby z doświadczeniem rosyjskiej
szkoły podstawowej. Młodsi natomiast uczą się w chińskich szkołach, co ma
bardzo wyraźny wpływ na odniesienia kulturowe, historyczne i tożsamościowe.
Poza nielicznymi wyjątkami, dla całej grupy językiem książki jest język chiński,
rosyjski jest językiem liturgii, tradycji i wspomnień. Starsza część społeczności
ma bardzo głębokie zakorzenienie w kulturze rosyjskiej w jej syberyjskiej wersji12. Określa siebie jako Rosjan bez względu na rzeczywiste pochodzenie rodziców. Zachowuje również ciągłość związaną ze stylem życia i modelem organizacji przestrzeni, odbieranymi w regionie jako rosyjskie, choć zawsze posiadają
one odpowiedniki po rosyjskiej stronie granicy. Ich rosyjska tożsamość wspierana jest obecnie przez etnografów i dziennikarzy, odbierających ich jako osoby przechowujące „prawdziwą rosyjską tradycję”, niezniszczoną przez stalinowski model modernizacji socjalistycznej. W ten sposób, ze względu na otwarcie
granicy i polepszenie relacji rosyjsko-chińskich, starsza część grupy uzyskała
zewnętrzny status „prawdziwych Rosjan” i ważną funkcję w społeczeństwie rosyjskim (strażnika utraconej w Rosji tradycji). Inną sytuację ma młodsza część
grupy. Ze względu na proces akulturacji u osób urodzonych w latach siedemdziesiątych problem tożsamości, szczególnie w przypadku młodszej części grupy, jest dosyć skomplikowany. Ludzie ci są dla Chińczyków Rosjanami, a dla
Rosjan potomkami Rosjan. Ze względu na problemy językowe oraz chińskie
punkty odniesienia w znacznie mniejszym stopniu biorą udział w praktykowaniu tożsamości przez opowieści o przeszłych czasach. Ich strategie reprezentacyjne są skierowane na Chińczyków lub na partnerów biznesowych z Rosji.
Ze względu na retrospektywny charakter postrzegania grupy przez społeczeństwo rosyjskie oraz problemy językowe nie interesują oni badaczy i dziennikarzy – praktycznie nie mają żadnej reprezentacji w literaturze, zarówno naukowej, jak i publicystycznej. Jest to niezwykle interesująca sytuacja, w wyniku
której na naszych oczach powstaje chińska wersja subkultury rosyjskiej, całkowicie niezauważana przez społeczeństwo rosyjskie, skoncentrowane na rozwikłaniu traum z okresu socjalistycznego.
 О. Курто, Вы русские? Мы тоже. Или „Сидя нa сопках Манчжурии”, http://ricolor.org/rz/kitai/
rossia/emigr/adaptation/11_09_09/.
12
148
STATUS ANALIZOWANEJ SPOŁECZNOŚCI
Od roku 2003 omawiana społeczność cieszy się wzrastającym zainteresowaniem i wsparciem władz regionu, które traktują pielęgnowanie śladów po rosyjskiej obecności jako ważny element tożsamości regionalnej. Przekłada się to
na specjalną politykę dotacji do prowadzonych przez członków tej społeczności etnoturystycznych projektów biznesowych oraz inwestycji w infrastrukturę.
„Wsie rosyjskie”13 są lepiej utrzymane i zadbane od sąsiednich chińskich lub tatarskich. Miejsca zwartego osiedlenia grupy cieszą się również rosnącym zainteresowaniem chińskich turystów, dysponujących dzięki nim możliwością podziwiania egzotycznej architektury, kuchni i strojów bez opuszczania własnego
kraju. Ze strony Rosji na razie mamy do czynienia wyłącznie z turystyką pamięci, ale w każdym momencie sytuacja może się zmienić. W Chinach grupa ma
status „naszych Rosjan”, absolutnie wtopionych w lokalny, chiński świat. Chińczycy mówią o „Rosjanach, wyhodowanych na chińskich nasionach”14, jednoznacznie odróżniając ich od Rosjan z Rosji. Grupa nie stosuje żadnych ograniczeń matrymonialnych, nie słyszałem też, by istniały przeszkody do zawierania
małżeństw ze strony Chińczyków. Ustawowa możliwość dziedziczenia narodowości po matce przez trzy generacje rozwiązuje kwestie tożsamościowe i językowe oraz daje możliwość zachowania statusu bez względu na realne związki
z kulturą rosyjską.
W Rosji grupa cieszy się wzrastającym zainteresowaniem i jest jednoznacznie odbierana jako rosyjska. Część autorów deklaruje zgorszenie sinizacją antropologiczną i językową, niemniej jednak grupa posiada status spadkobierców
rosyjskiej diaspory z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Ten retrospektywny i mitologizujący sposób percepcji w znacznym stopniu określa dualizm
ich postrzegania. W publikacjach czy relacjach podróżników grupa jest odbierana jako rosyjska15. Społeczeństwo natomiast odbiera ją na podstawie rzeczywistych cech kulturowych i obywatelstwa jako półchińską lub całkowicie chińską. Byłem świadkiem sytuacji, kiedy przedstawicielka grupy o jednoznacznie
słowiańskiej urodzie, z nienagannym rosyjskim, po repatriacji do przygranicznego miasteczka rosyjskiego nadal była określana jako Chinka. Stanowczo odróżniano ją od innych chińskich migrantów (w większości Hanów), niemniej
wciąż pozostawała „Chinką”.
 Chodzi raczej o status wynikający z obecności przedstawicieli grupy niż o rzeczywisty skład etniczny.
 И. Р. Башаров, Русские Внутренней Монголии. Краткая характерисика группы [w:] Азиатская
Россия: миграции, регионы и регионализм в исторической динамике, Иркутск 2010, s. 301–307.
15
 Т. М. Зенкова, К вопросу о традиционной культуреТрехреча [w:] Ученные записки „Кузнецовские
чтения”, Чита 2007; О. Курто, op. cit.
13
14
149
Niedokończona resowietyzacja oraz marginalny charakter repatriacji członków społeczności po 1991 r.16 spowodowały kontynuację mitologizowania grupy jako potomków białej emigracji kozackiej. Paradoksalnie podnosi to status
grupy bez względu na ocenę jej odgórnie przypisanych „przodków”. W coraz
bardziej nacjonalistycznej Rosji istnieje znaczna różnica pomiędzy postrzeganiem człowieka jako wynarodowionego Metysa a wysokim statusem potomka
białej emigracji, który przechował dla Rosjan tradycje utracone w okresie radzieckim. To nieporozumienie jest jednak kwestią czasu i intensywności kontaktów po obu stronach granicy. Po osłabieniu się radzieckich modeli postrzegania
mogą jednak zadziałać inne czynniki podnoszące status grupy i przedstawiające
jej chińską socjalizację w pozytywnym świetle. Decydujący wpływ sąsiedztwa
z Chinami na rozwój regionów przygranicznych daje grupie szansę przekwalifikowania się (co poniekąd już się dzieje) w dwujęzycznych pośredników w lokalnym handlu rosyjsko-chińskim. Posiadanie w Chinach „swoich”, chętnych
do pomocy i doskonale funkcjonujących w chińskim świecie, jest coraz bardziej
odbierane jako warunek sukcesu rynkowego drobnych lokalnych przedsiębiorców. Dochodzą do tego kwestie ewentualnego pokrewieństwa wynikającego
z bardzo lokalnego charakteru emigracji przodków grupy (odległość dzieląca
miejsca urodzenia emigrantów z Rosji od miejsc ich zwartego zamieszkania
nie przekraczała 200 km). Z drugiej strony, kontakty grupy z Rosjanami oraz
dostęp do specjalnej rosyjskiej polityki wsparcia diaspory podnoszą jej status
wśród Chińczyków oraz otwierają możliwości biznesowe i edukacyjne w Rosji.
Może to doprowadzić do powtórnej selektywnej rusyfikacji grupy oraz masowego powrotu młodszej generacji do języka rosyjskiego. Nie jest wykluczone, że
będziemy mieli do czynienia z powstaniem nowoczesnej rosyjsko-chińskiej subkultury transgranicznej i odnalezieniem się grupy w cieniu wielkich mocarstw.
WNIOSKI
W okresie międzywojennym na przygranicznych terenach zachodniej Mandżurii powstała subkultura oparta na syberyjskim modelu mieszanych wspólnot
chłopskich. Cechą tego modelu jest zespół praktyk pamięci i zapominania, przy
pomocy których społeczności starożylskie pozycjonują siebie jako część rosyjskiego świata i narzucają własną hierarchię rasową w regionie. Pamięć zbiorowa
mieszanej wspólnoty akcentuje rosyjskie składniki, umożliwiając reprodukcję
„rosyjskiego modelu życia” w bardzo specyficznych warunkach. Na przykładzie
analizowanej grupy chińskich Rosjan można zaobserwować kontynuację modelu subkultury kolonialnej okresu carskiego w nowych warunkach i jej twórczą
adaptację do sinizacji regionu oraz rzeczywistości społecznej i etnicznej ChRL.
 Relatywnie do fali przesiedleń z regionu w latach 1955–1965.
16
150
Szczególne zdolności komunikacyjne syberyjskich subkultur starożylskich oraz
ich umiejętność balansowania pomiędzy różnymi kulturami w znacznym stopniu wyjaśniają niewiarygodną odporność analizowanej społeczności na przymusową sinizację młodszej generacji w okresie rewolucji kulturalnej. Zdolność
grupy do utrzymania pożądanego statusu oraz przekonania do swojej „rosyjskości bez względu na mieszane pochodzenie”, zarówno od Chińczyków, jak
i Rosjan, pokazuje wyjątkową skuteczność wybranego modelu kulturowego.
Odrębnym zagadnieniem jest postrzeganie grupy na Syberii Wschodniej, gdzie
wywołane masową migracją radykalne zmiany standardów rasowych i kulturowych wykształciły społeczność o jednoznacznie syberyjskim kodzie kulturowym, całkowicie egzotyczną na poradzieckiej Syberii. Mitologizacja kulturowa
występuje wspólnie z mitologizacją polityczną, wynikającą z radzieckiego modelu konceptualizacji granicy radziecko-chińskiej oraz rosyjskich diaspor przygranicznych. Mamy tu do czynienia z interesującym przypadkiem kontynuacji
radzieckich modeli dyskursywnych przy radykalnych zmianach wartości społecznych. Przykład analizowanej społeczności pokazuje również, że lokalne strategie kolonizacji Syberii oraz ich import do regionów przygranicznych stanowią obiecujące pole badań nie tylko z perspektywy postkolonialnej, lecz także
w kontekście zależności wspólnot transgranicznych od zmian modeli zarządzania granicą radziecko(rosyjsko)-chińską.
Anna Szymczak
Uniwersytet Szczeciński
Syberia we wspomnieniach mieszkańców
województwa zachodniopomorskiego
Syberia to azjatycka część obecnej Rosji, obejmująca obszar Niziny Zachodniosyberyjskiej i Północnosyberyjskiej oraz Wyżyny Środkowosyberyjskiej,
a także obszary górskie. Rosyjska kolonizacja i eksploatacja tego terenu rozpoczęła się w XVI w. W tym samym wieku Syberia została miejscem odbywania
kary przez skazanych na zesłanie z rozkazu rosyjskich władców. Ta forma represji stała się udziałem m.in. Polaków sprzeciwiających się podporządkowaniu państwa polskiego obcej władzy w XVIII stuleciu. Najpierw dotknęła ona
uczestników konfederacji barskiej, następnie powstania kościuszkowskiego. Zesłania Polaków na Syberię nasiliły się w XIX w., kiedy wywożono w głąb Rosji
osoby walczące o odzyskanie przez Polskę niepodległości1. Największe wywózki miały miejsce w wieku XX, po powstaniu ZSRR. Aparat rządzący komunistycznej Rosji wykorzystywał je w celu wyeliminowania tych grup obywateli
polskich, które mogły przeszkodzić umocnieniu władzy radzieckiej na zajętych
we wrześniu 1939 r., w wyniku agresji Armii Czerwonej na Polskę, obszarach
II Rzeczpospolitej2.
Polityka rosyjskich carów, a później władz ZSRR, sprawiła, że w świadomości Polaków zaczęło funkcjonować nowe znaczenie słowa „Syberia”, symbolizujące represje, jakie spotkały polski naród. Syberia stała się więc nie tylko
ściśle określonym obszarem geograficznym, ale również słowem oznaczającym
wszystkie miejsca w państwie carów, a później w komunistycznej Rosji, w których więziono i do których wywieziono na przymusowy pobyt Polaków. Synonimem tego nowego znaczenia słowa „Syberia” stało się także, zwłaszcza dla
ofiar zesłania, określenie „Sybir”3.
1
 Zagadnieniami tymi zajmowali się m.in.: Ludwik Bazylow (np. w pracy Historia Rosji, posiadającej
liczne wydania) oraz Antoni Kuczyński (Syberia. Czterysta lat polskiej diaspory, Wrocław 1993).
2
 Zagadnienie to stało się tematem opracowań oraz artykułów kilku polskich badaczy, np. S. Ciesielskiego (przykładowo opracowanie Polacy w Kazachstanie w latach 1940–1946. Zesłańcy lat wojny).
3
 Słowo pochodzenia rosyjskiego (Сибирь), oznacza Syberię.
152
Organizowane przez władze radzieckie po 17 września 1939 r. akcje przymusowego wywożenia obywateli polskich do ZSRR, zwłaszcza cztery największe
akcje deportacyjne przeprowadzone w latach 1940–1941, są z punktu widzenia
mieszkańców województwa zachodniopomorskiego najistotniejsze. To w ich
wyniku na terenie państwa radzieckiego, w tym na obszarze Syberii, znalazło
się co najmniej kilkaset tysięcy obywateli polskich. Większość z nich stanowili mieszkańcy tzw. Kresów Wschodnich. W wyniku podpisania 6 lipca 1945 r.
polsko-radzieckiej umowy o prawie opcji i repatriacji Polaków i Żydów z ZSRR
część ofiar akcji deportacyjnych wróciła do Polski4. Ludzie ci nie mogli jednak
powrócić do swoich dawnych domów, ponieważ dynamiczny i często tragiczny
rozwój wypadków w czasie II wojny światowej sprawił, że bez udziału i zgody
prawowitych władz polskich zmieniono polskie granice. Dawni Kresowianie
znaleźli się zatem na terenie tzw. Ziem Odzyskanych, a więc również w dzisiejszym województwie zachodniopomorskim.
Sybiracy5 zachodniopomorscy skupieni są w kilku organizacjach. Największą jest Szczeciński Oddział Związku Sybiraków, skupiający obecnie ponad
2900 członków (nie licząc należących do Związku małżonków i członków rodzin sybirackich; jest to drugi, zaraz po wrocławskim, co do wielkości oddział
w Polsce)6. Poza tym działają jeszcze: Zachodniopomorski Związek Sybiraków,
Szczeciński Oddział Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce,
a także stowarzyszenia zrzeszające byłych więźniów radzieckich obozów pracy
przymusowej i więźniów politycznych, żołnierzy Armii Krajowej, związki kombatantów oraz inne organizacje. Ponadto część Sybiraków nie jest członkami
żadnego z wymienionych zrzeszeń.
Środowisko sybirackie jest zatem bardzo liczną grupą mieszkańców województwa zachodniopomorskiego, mającą znaczny wpływ na rozwój tej części
Polski. To, jak w świadomości deportowanych zapisała się Syberia, pozostaje
więc istotnym zagadnieniem badawczym, odnoszącym się zarówno do osobistej historii każdego z Sybiraków, jak i do historii regionalnej, polskiej i jednocześnie – międzynarodowej. Ponadto dokładna krytyka źródłowa wspomnień mieszkańców Pomorza Zachodniego umożliwia również stwierdzenie,
4
 Tekst umowy można znaleźć m.in. w: S. Trepczyński, Polska Ludowa – Związek Radziecki 1944–
1974. Zbiór dokumentów i materiałów, Warszawa 1974, s. 44.
5
 Pojęcie Sybiracy zostało użyte w artykule jako określenie wszystkich osób deportowanych do ZSRR
albo skazanych na pobyt w radzieckich obozach pracy przymusowej, niekoniecznie będących członkami
jakiejkolwiek organizacji zrzeszającej deportowanych. Nie należy jednak zapominać, że słowo to ma
również inne znaczenia, bo Sybirakami nazywa się także członków Związku Sybiraków albo innych
organizacji, do których przynależą deportowani, jak również ludzi skazanych na zesłanie do Rosji jeszcze
za czasów carskich.
6
 Informacja uzyskana w kwietniu 2010 r. od Iwony Biedulskiej, prezeski Szczecińskiego Oddziału
Związku Sybiraków.
153
ile nowych informacji dla badaczy zajmujących się zagadnieniem deportacji
do ZSRR zawierają relacje szczecinian, oraz tego, na ile przytaczane przez nich
opisy życia w Rosji radzieckiej potwierdzają prawdziwość danych czerpanych ze
źródeł innego pochodzenia, w tym ze wspomnień Sybiraków zamieszkujących
pozostałe regiony Polski lub spisujących swoje relacje w innym czasie. Kilka instytucji zachodniopomorskich dobrze rozumie znaczenie tych faktów dla rozwoju nauki. Książnica Pomorska im. Stanisława Staszica w Szczecinie, a także
Archiwum Państwowe w Szczecinie od lat gromadzą pamiętniki i wspomnienia
mieszkańców regionu. Podobną akcję przeprowadza ostatnio również Urząd
Marszałkowski, patronujący powstaniu Centrum Dialogu „Przełomy”7.
Po 1989 r. aż do dnia obecnego ukazały się w Polsce wydane drukiem liczne wspomnienia Sybiraków. Do najbardziej znanych należą m.in.: Zsyłka Marii
Łęczyckiej, W domu niewoli Barbary Obertyńskiej, Inny świat Gustawa Herlinga-Grudzińskiego oraz serie wydawnicze Wschodnie losy Polaków8 i Wspomnienia Sybiraków9. Ponadto liczne wspomnienia można znaleźć w takich periodykach, jak „Sybirak” albo „My, Sybiracy”. Analiza tych materiałów pozwoliła na
wniosek, że ludzie deportowani do ZSRR zazwyczaj piszą o swoim przymusowym pobycie w tym kraju w określony sposób, podkreślając zwłaszcza martyrologię narodu polskiego. W ich relacjach dominują opisy głodu, licznych
chorób, śmierci bliskich i znajomych, brudu, biedy i prześladowania doświadczanego głównie ze strony organów NKWD. Wiele miejsca poświęcono w nich
ponadto podkreśleniu głębokiej religijności, jaką odznaczali się Polacy wywiezieni do ZSRR, chociaż za taką postawę groziły wysokie kary. Sporadycznie natomiast we wspomnieniach pojawiają się wzmianki na temat polskiego oporu
wobec władz komunistycznych, zjawiska zrzekania się obywatelstwa polskiego
na rzecz radzieckiego, zakładania rodzin polsko-rosyjskich, prób zapewnienia
sobie jak najlepszej pozycji społecznej i poprawienia własnej sytuacji materialnej kosztem rodaków, podzielania poglądów komunistycznych propagowanych
przez władze radzieckie, załamań psychicznych wywiezionych, kryzysów wiary,
7
 Centrum Dialogu „Przełomy” to przedsięwzięcie o bardzo szerokiej skali działania. Jego głównym
zadaniem jest badanie przeszłości zarówno samego Szczecina, jak i całego Pomorza Zachodniego oraz jego
mieszkańców. Ma ono również do zrealizowania cele kulturalne i edukacyjne. Idea Centrum powstała
sześć lat temu z inicjatywy Urzędu Marszałkowskiego, obecnie jednak główną instytucją odpowiedzialną
za jego działalność jest Muzeum Narodowe w Szczecinie. W ramach dotychczasowych prac stworzono
stronę internetową prezentującą część posiadanych przez Centrum materiałów, zgromadzono pewną liczbę
wspomnień i pamiątek szczecinian (akcja ta jest przez cały czas kontynuowana), zorganizowano konkursy
i lekcje historii dla uczniów szkół szczecińskich, a także debatę Szczecin – przypadkowa stacja?, w której
miałam okazję uczestniczyć, oraz kilka innych przedsięwzięć. W dalszych planach twórców Centrum są
również wystawy czasowe, ekspozycje stałe, kolejne spotkania dyskusyjne, konkursy, współpraca z zagranicą, a przede wszystkim zorganizowanie samej stałej siedziby Centrum.
8
 Wstępem opatrzył je A. Garlicki, wyboru wspomnień dokonał W. Myśliwski, serię wydano w Łomży.
9
 Zredagował je J. Przewłocki, serię wydano w Warszawie.
154
a zatem głównie tych wszystkich elementów, które mogłyby rzucić jakikolwiek
cień na wizerunek Sybiraka, zawsze wiernego ojczyźnie i nieustannie wierzącego w powrót do kraju.
W Książnicy Pomorskiej zgromadzono kilkadziesiąt relacji zesłańców. Są to
źródła bardzo interesujące, ale znane jedynie przedstawicielom miejscowego
środowiska naukowego. Artykuł ten ma zatem za zadanie przedstawienie ich
ogólnopolskiemu gronu badaczy.
Autorzy szczecińskich wspomnień stanowią bardzo zróżnicowaną grupę.
Większość zapisek pochodzi od samych Sybiraków. Wśród nich dominują osoby zesłane do ZSRR podczas czterech największych akcji deportacyjnych zorganizowanych przez władze radzieckie w czasie II wojny światowej, głównie
w lutym 1940 r., choć pojawiają się wspomnienia deportowanych w 1939 r.
oraz w czerwcu 1941 r. Wyjątek stanowią pamiętniki Polaka, który, skuszony
wizją dobrze płatnej pracy, wyjechał do ZSRR dobrowolnie, oraz Kresowianina, co prawda niebędącego Sybirakiem, ale obserwującego deportacje bliskich znajomych i żywo je komentującego. W szczecińskich zbiorach nie zabrakło również wspomnień osób uwięzionych przez Rosjan i skazanych na pracę
w przymusowym obozie pracy do czerwca 1941 r., jak i działaczy polskiego
podziemia wywiezionych do ZSRR po przekroczeniu przez Armię Czerwoną
walczącą z Niemcami przedwojennej granicy Polski. Większość autorów relacji
powróciła do kraju w 1946 r. na podstawie umowy repatriacyjnej między rządem polskim i radzieckim, ale część Sybiraków repatriowała się później, dzięki amnestiom ogłoszonym dla więźniów przymusowych obozów pracy. Wiele wspomnień napisały osoby, które w chwili zesłania były już pełnoletnie, co
jest dla historyków szczególnie istotne, ponieważ wśród wydanych drukiem pamiętników przeważają wspomnienia dzieci, które części faktów nie pamiętały
lub nie rozumiały bądź też o wielu po prostu nie wiedziały, nie będąc dopuszczane przez dorosłych do dyskusji na poważniejsze tematy. Wśród autorów pamiętników wymienić należy tzw. andersowców i kościuszkowców. Piszących
różniło wykształcenie i pochodzenie społeczne. Znaleźć można wśród nich literatów, pracowników biurowych i stoczniowców, osoby pochodzące zarówno
z rodzin całkiem dobrze sytuowanych, jak i z bardzo ubogich.
Część wspomnień została spisana przez krewnych i przyjaciół zesłańców albo
przez pasjonatów historii zajmujących się dokumentowaniem przeszłości mieszkańców regionu. Niektóre ze źródeł „z drugiej ręki” powstały na podstawie wywiadów przeprowadzonych z Sybirakami, inne to przywołane z pamięci relacje
o przeżyciach dawniej usłyszanych od deportowanych. Pewne teksty całkowicie
zbeletryzowano, selekcjonując i grupując wspomnienia, poprawiając ortografię,
stylistykę i interpunkcję tekstu, wprowadzając dialogi. Część z nich nosi ślady
155
korekt dokonanych przez samych Sybiraków albo redaktorów ich wspomnień.
Czasami w miejscu skreślonego tekstu wstawiano nowy, w zupełnie innym
świetle pokazujący wcześniej omawiane fakty. Najlepszym tego przykładem jest
relacja Polaka wcielonego do Armii Czerwonej, w pierwszej wersji opisująca
liczne szykany, jakie spotkały jej autora ze strony dowódców i pozostałych żołnierzy, natomiast po poprawkach w zasadzie przemilczająca ten fakt.
Zbiory szczecińskie zostały wzbogacone o pamiątki Sybiraków. Tych przywiezionych z ZSRR nie ma, co prawda, zbyt wiele, jednak niektóre z nich są naprawdę unikatowe. Obok kart repatriacyjnych w zasobie Książnicy Pomorskiej
znajdują się zdjęcia wykonane podczas pobytu w ZSRR, świadectwo urodzenia wydane przez NKWD oraz notatnik Sybiraczki. Najliczniejsze pamiątki to
natomiast fotografie wykonane już po repatriacji i wycinki prasowe oraz karty
członkowskie organizacji zrzeszających Sybiraków.
W Książnicy możemy znaleźć jedynie dwa najcenniejsze źródła, a więc spisane podczas samego pobytu na zesłaniu. Fakt ten można różnie tłumaczyć.
Bardzo prawdopodobne jest, że deportowanym brakowało czasu, siły i chęci,
aby pisać o swoim losie, a nawet jeśli pojawiała się wola spisania relacji, stawano przed problemem braku materiałów pisarskich. Część z powstałych na zesłaniu zapisek zaginęła jeszcze w ZSRR lub już w Polsce, a część zniszczono, bo
opuszczającym Związek Radziecki niejednokrotnie mówiono, że jeżeli podczas
repatriacji znajdzie się u nich jakiekolwiek notatki o życiu na Syberii, wówczas
nie będą mogli wrócić do ojczyzny10. Źródła takie niszczono również w Polsce,
ponieważ szybko przekonano się, że temat deportacji jest tu zakazany.
Owe zapiski, które szczęśliwie ocalały, są, co prawda, lakoniczne, ale jednocześnie niezwykle wymowne. Jedna z Sybiraczek 22 lutego 1943 r. napisała na odwrocie zdjęcia swojej matki, której widok dodawał jej sił podczas pobytu w ZSRR, coś na kształt listu-skargi do niej11: „moja mamusia. Żebyś ty
wiedziała jak mnie teraz trudno tobyś chyba umarła z tęsknoty ja dzisiejszy
dzień umieram z głodu (…)”12. W notesie Marii Sowiak, w którym prowadziła kalendarium, zaznaczone zostały najistotniejsze i najbardziej niezwykle dla
niej wydarzenia, a mianowicie: Wielkanoc, przydzielenie zesłanym cukru, pończoch, makaronu, wypłata pensji13. Jak zatem widać, najważniejszym wydarzeniem dla kobiety było otrzymanie od władz obozu podstawowych, zdawałoby
się, produktów żywnościowych i ubrań, co może świadczyć o ich poważnym
 Informacja uzyskana od Andrzeja Jankowskiego podczas wywiadu przeprowadzonego w czerwcu
2008 r.
11
 We wszystkich cytatach zachowano oryginalną pisownię.
12
 W. Żukiewicz-Dziwota, Wspomnienia Anastazji Żukiewicz (dalej P-387), Szczecin 2001, s. 11.
13
 Notatnik jest załącznikiem do wspomnień: J. Flak, Ziemska pielgrzymka. Dzieje rodziny Sowiaków
(dalej P-454), Szczecin 1998.
10
156
niedoborze, jeśli nie wręcz o panującym głodzie i niedostatku. Notatnik Marii
pełnił jeszcze jedną funkcję – był miejscem, gdzie przyjaciele i znajomi właścicielki notesika umieszczali dla niej krótkie dedykacje i wierszyki typu „Na górze róże…” czy „Dwa serca złączone i wrzucone w Morze nikt nas Nie rozłączy
tylko Ty o Borze”. Jak zauważyła osoba deportowana do Kazachstanu, prowadzenie takich pamiętników miało dla ludzi wywiezionych do ZSRR znaczenie
terapeutyczne, pozwalało na stworzenie namiastki Polski na obczyźnie, bo posiadanie notatników z wpisami przyjaciół, niejednokrotnie zdobionych monogramami ze złota, było wśród młodzieży w przedwojennej Polsce niezwykle popularne14.
W Książnicy Pomorskiej nie natrafiłam na wspomnienia spisane tuż po
opuszczeniu ZSRR, które miałyby ogromne znaczenie dla badaczy, ponieważ
to właśnie one zawierałyby, co widać szczególnie w opracowaniu Ireny Grudzińskiej-Gross, najbardziej wiarygodne i najpełniejsze, bo napisane niemal na
bieżąco, relacje o zesłaniu15.
Teksty szczecińskie poświęcone pobytowi w ZSRR zredagowane jeszcze
przed 1989 r. przeważnie niewiele mówią o Syberii. Pojawiają się w nich wyrażenia typu: „Zostaje w marcu 1940 r. w trybie administracyjnym przesiedlona
do ZSRR”16 lub „Dziwnym splotem losu znalazł się w transporcie i długo jechał
w głąb Rosji”17 czy „Znalazł się na terenie wschodniej Syberii. Warunki wojenne nie oszczędzały również i młodocianych. Musiał podjąć pracę zarobkową.
Jak wielu jemu podobnych współobywateli został robotnikiem leśnym”18. Podobne do nich są również stwierdzenia: „18.12.1939 wyjeżdża wgłąb ZSRR
i tam do 1943 r. pracuje jako drwal”19 oraz „Ojciec przypadkiem dostał się na
»białe niedźwiedzie«”20. Wszystkie te cytaty świadczą o tym, że w okresie PRL-u
nie wolno było deportowanym mówić całej prawdy o prowadzonej wobec nich
polityce Związku Radzieckiego.
Najwięcej informacji o pobycie na Syberii można znaleźć zatem w relacjach
pochodzących z lat 90. XX w. i późniejszych, mimo że wspomnienia te, ze
względu na to, że spisano je wiele lat po rozegraniu się opisywanych w nich faktów, mogą zawierać błędy wynikające z zawodności ludzkiej pamięci.
 Informacja uzyskana od Henryka Matuszaka podczas rozmowy przeprowadzonej w marcu 2010 r.
 Szerzej: I. Grudzińska-Gross, J. T. Gross (oprac.), W czterdziestym nas Matko na Sybir zesłali…,
Kraków 2008.
16
 Karta ewidencyjna koła szczecińskich kombatantów-inwalidów, Władysławy Król [w:] M. CzechSobczak, W. Kuruś-Brzeziński, Wszystkie drogi wiodły do Szczecina – grupa szczecińskich kombatantówinwalidów (dalej P- 386/1-3), Szczecin 2000, s. 1104.
17
 Karta ewidencyjna koła szczecińskich kombatantów-inwalidów, Tadeusza Żurawskiego [w:]
P-386/1-3, s. 269.
18
 Karta ewidencyjna koła szczecińskich kombatantów-inwalidów, Zdzisława Dudy [w:] ibidem, s. 400.
19
 Karta ewidencyjna koła szczecińskich kombatantów-inwalidów, Jana Toczka [w:] ibidem, s. 1024.
20
 Karta ewidencyjna koła szczecińskich kombatantów-inwalidów, Ryszarda Zaczkowskiego [w:] ibidem, s. 794.
14
15
157
W pamiętnikach tych Syberia jawi się przede wszystkim jako kraina głodu. W świetle większości szczecińskich wspomnień, zarówno deportowanych,
jak i więźniów przymusowych obozów pracy, to właśnie niedobór albo niemal
całkowity brak pożywienia lub też jego wyjątkowo niska jakość były dla ludzi
największą udręką oraz przyczyną wielu chorób i zgonów. Świadectwem tego
są szczegółowe informacje o tym, ile gramów chleba i mililitrów zupy przysługiwało Sybirakom (zawsze były to liczby, które spowodowałyby wyczerpanie
głodem nawet ludzi niepracujących i żyjących w łagodniejszym klimacie, przeważnie wynoszące 100 lub 200 gramów chleba dla niepracujących dzieci, natomiast dla osób pracujących 500–600 gramów pieczywa i pół litra wodnistej
zupy). Bardzo charakterystyczne i wymowne są wypowiedzi o ludziach umierających śmiercią głodową oraz cierpiących na opuchliznę spowodowaną brakiem
pożywienia (tzw. ociokach): „W miejscu oczu były szparki, pod i nad nimi zwisały olbrzymie worki w kolorze niebieskim, powieki wypełnione wodą. Ludzie
ci nie chcieli jeść, tylko pić”21. Lakoniczne zdania typu: „Dzieciątko płakało
przez 5 tygodni i zmarło z głodu”22, „Wszędzie jednakowo bieda, głód i poniewierka”23, „Wierzę, gdy mówią, że głód może zmusić człowieka do najgorszego.
Panie, sam to przeżyłem, to wiem”24 również potwierdzają panujący na Syberii głód. Wymowne pozostają też wypowiedzi dotyczące chorujących na panos:
„Ludzie ci wyglądali jakoś dziwnie mali. Skóra na nich wisiała, jakby coś przyczepionego. Żebra, piszczele rąk i nóg wyglądały jak gdyby były na człowieka
nałożone na wierzch, bez ciała”25.
Jednocześnie jednak część zesłańców zauważyła, że Syberia była także krainą
obfitującą w liczne dobra naturalne, takie jak drewno, jagody, grzyby, ryby, oraz
miejscem o wyjątkowej przyrodzie. Jak napisał jeden z Sybiraków: „W tajdze
zakwitły kwiaty i trawy. Kwiaty były tam piękne, nie można ich porównać do
żadnych z naszych kwiatów, u nas tak ładnych i wielkich nie ma. Niestety kwiaty tam nie pachną”26. Inna osoba była zdania, że „gdyby ten olbrzymi kraj (…)
wydzierżawić Holendrom, Niemcom czy Duńczykom, to zamieniliby wkrótce
te nędzne budy w »szklane domy«, a zniewolony od stuleci, przymierający głodem chłop wyprostowałby zgięty krzyż”27.
Syberia w relacjach zachodniopomorskich deportowanych jawi się również
jako kraina o bardzo surowym klimacie. W pamiętnikach wielokrotnie pojawia21
 Roman Taczalski, Przeżycia młodocianego żołnierza Armii Krajowej w łagrach syberyjskich (dalej
P-430), Szczecin 1999, s. 24.
22
 W. Wiśniewska, Deportacja na Sybir rodziny Domaradzkich z Berezowiny Wielkiej województwo
Tarnopol (dalej P-341), Szczecin 2002, s. 4.
23
 Ibidem.
24
 J. W. Szymański, Syberyjskie noce 1940–1994 r. (dalej P-355), Goleniów 2001, s. 46.
25
 P-430, s. 25.
26
 Ibidem, s. 34.
27
 F. Karolewski, Bolesław Wosiński. Ucieczka z raju – wspomnienia (dalej P-349), Nowogard 2001, s. 40.
158
ją się opisy 50-stopniowych mrozów, ludzi zamarzających z zimna, odmrożeń,
gubienia drogi podczas zamieci śnieżnych, zwłok przykrytych jedynie warstwą
śniegu, gdyż niemożliwych do zakopania w ziemi z powodu wiecznej zmarzliny.
Relacje te często łączą się z informacjami o bardzo złych warunkach mieszkaniowych, braku podstawowych nawet sprzętów domowych, niewyobrażalnym
wprost panoszeniu się w domostwach insektów oraz o braku odpowiedniego
ubioru. Jak podsumowała jedna z Sybiraczek: „Tadek (…) połyskiwał gołym
tyłkiem i przodkiem”28.
Wypowiedzi dotyczące pracy wykonywanej w ZSRR przez zesłanych podkreślają, że była ona jednym ze sposobów ucisku zastosowanym przez władze
radzieckie wobec Polaków. W Książnicy znajdziemy również świadectwa o wypadkach, niekiedy śmiertelnych, jakie miały miejsce podczas wykonywania
przez wywiezionych powierzonych im przez brygadzistów zadań. Czasami autorzy relacji podkreślają monotonię życia codziennego na Syberii, którego rytm
wyznaczała przede wszystkim właśnie ciężka praca: „Dni były podobne do siebie jak dwie krople wody. Praca i jeszcze raz praca od świtu do zmierzchu,
w lato, wiosnę, jesień i zimę”29.
Wielu szczecińskich Sybiraków zwróciło uwagę na to, że byli bardzo źle traktowani przez nadzorujących ich enkawudzistów. O zjawisku tym pisano przykładowo tak: „Najgorszą rzeczą była pogarda, z jaką żołnierze NKWD i niektórzy Rosjanie odnosili się do nas Polaków gnębiąc nas psychicznie, fizycznie
i moralnie”30, „Rosjanie trzymając Polaków na zesłaniu liczyli że tam będzie dla
nich koniec”31 czy „Gdzie się człowiek ruszył zawsze mógł spotkać niby przypadkowo swoich aniołów strużów, łotry z psami”32. Ze szczególnym rozżaleniem napisał o swoich uczuciach członek Armii Krajowej, gdy, po zwolnieniu
z obozu pracy, zorientował się, że żołnierzom niemieckim, w odróżnieniu od
akowców, pozwolono na noszenie w łagrze mundurów i na tańce: „Poczuliśmy
się bardzo upokorzeni, od nowa głęboko przeżywaliśmy całe traktowanie nas
w łagrach przez Sowietów jak coś gorszego od tych nadludzi na parkiecie”33.
Jednocześnie większość z zesłanych zwracała uwagę na fakt, że zwykli Rosjanie
byli w stosunku do nich serdeczni.
Bardzo często we wspomnieniach zgromadzonych w Książnicy pojawia się
motyw całkowitego zobojętnienia Polaków na swój los i beznadziei, jaka miała opanować Sybiraków, odbierającej niektórym siłę i chęć do walki o własne
 P-355, s. 39.
 P-386/1-3, s. 400.
30
 P-341, s. 6.
31
 P-454, s. 3.
32
 P-387, s. 74.
33
 P-430, s. 54.
28
29
159
przeżycie i swoich bliskich. Jak napisała jedna z Sybiraczek, jej matka „po powrocie ze szpitala pogodziła się ze śmiercią Helenki, była bowiem przekonana,
że wszyscy pomrzemy na tym Sybirze. Z taką różnicą, że jedni szybciej a drudzy później”34.
Wyjątkowo dramatyczne są fragmenty relacji świadczące o tym, jak głęboki
wpływ na odczucia i psychikę zesłańców miała wywózka do ZSRR35. Siłę wyrazu takich przekazów zwiększa jeszcze świadomość, że zostały spisane kilkadziesiąt lat po rozegraniu się opisywanych zdarzeniach, kiedy, jak mogłoby się zdawać, ofiary reżimu stalinowskiego powinny patrzeć na swoje losy z większym
dystansem i spokojem. Przeważnie Sybiracy pisali o poczuciu lęku o przyszłość
swoją i swoich bliskich, a także przed powtórzeniem się koszmaru deportacji
oraz bólu wywołanego przymusowym pobytem w ZSRR. Jeden z fragmentów
wspomnień opisuje ten fakt następująco: „Teraz mieszkam w wolnej, niepodległej Polsce i śmiało (choć ciągle mam wewnętrzny niepokój) mogę mówić
o tamtych wydarzeniach, których konsekwencje ponoszę do dziś. […] ja piszę.
Teraz siedzę i płaczę. Drgnęły najbardziej czułe struny mego organizmu, mego
serca i psychiki. Mózg płonie, wzrosło ciśnienie a z nosa płynie krew. To z nadmiaru wzruszeń”36. Natomiast łagiernik po otrzymaniu wiadomości o tym, że
zostanie amnestionowany, zamiast okazać radość, stwierdził: „Zdziczałem. Bałem się wolności”37. Najbardziej wymowne pozostają jednak słowa, które wyrażają jednocześnie rozgoryczenie, gniew i nienawiść: „Zostałam wywieziona
przez bandę czerwonych złodziei na nieludzką ziemię gdzie zapłaciłam cenę,
której się nie da oszacować. Piłam kielich goryczy z małym dzieckiem, Bądźcie przeklęci na wieki Pająki bolszewickie”38. Co bardzo ważne, w przypadku
ostatnich wypowiedzi w rękopisie wyraźnie widać, że autorka im dłużej pisała
swoją relację, tym bardziej traciła siły fizyczne i opanowanie. Wreszcie, wspomnień świadomie nie dokończyła, gdyż stanowiło to dla niej zbyt wielkie obciążenie. Wkrótce umarła. Natomiast jej córka, urodzona na Syberii, przyznała:
„Ja nie mam ojczyzny. Większość życia spędziłam na wybrzeżu, w sobie mam
duszę kresową”39. Jeszcze inną konsekwencją deportacji, w świetle omawianych
źródeł, było niszczenie uczuć wyższych, o czym świadczą choćby słowa: „Nasza
miłość zwiędła jak wiosenny kwiat ścięty mroźnym, syberyjskim wiatrem”40.
 P-355, s. 43–44.
 Zagadnieniem tym zajęła się bliżej E. Jackowska w monografii Psychologiczne następstwa deportacji
w głąb ZSRR w czasie drugiej wojny światowej. Przyczyny, moderatory, uwarunkowania, Szczecin 2004.
36
 D. Rybska, Moje wspomnienia z pobytu w USA na I Światowym Zjeździe Sybiraków w New Jersey
w dniach 14– 20 września 2000 i na Florydzie w dniach 21–27 września 2000 (dalej P-366), Słupsk 2000,
s. 1–2.
37
 P-430, s. 52.
38
 P-387, s. 47 i n.
39
 Cytat pochodzi z dołączonego do pamiętnika P-387 wycinka prasowego.
40
 P-349, s. 43.
34
35
160
W analizowanym materiale źródłowym pojawia się także motyw degradacji
osoby ludzkiej przez wojnę i reżim komunistyczny. Jak ujął to w sposób godny odnotowania autor pamiętników: „I tak stałem się świadkiem III wojny [po
czerwcu 1941 r. – A. Sz.], wojny, której nie znała ludzkość Europy, wojny stali i żelaza, wojny na ziemi i w powietrzu, wojny maszyn… W tej wojnie rola
żołnierza została odsunięta może na trzecie miejsce. Wojnie, gdzie urządzono
polowanie na człowieka 80-tonowym czołgiem lub polowanie za jednym człowiekiem takimi ogromnymi samolotami”41. W innej relacji padły natomiast
słowa: „Jeżeli za cara mieszkaniec Rosji składał się z ciała, duszy i paszportu,
tak za władzy bolszewickiej poddany Stalina składał się jedynie z rąk do pracy
i z… tobołka”42.
Co znamienne, część z piszących odważyła się poruszyć przykre i drażliwe
dla większości Sybiraków zagadnienie – wynarodowienia zesłanych Polaków.
W analizowanych relacjach dotyczyło ono głównie dzieci, które albo urodziły
się już w ZSRR, albo też w momencie wywózki były kilkulatkami. Jedna z Sybiraczek pisała: „Nie znałam języka polskiego, mama nie miała czasu na naukę”43,
kolejna zaś odnotowała, że jej braciszek zapomniał język polski i posługiwał się
wyłącznie rosyjskim.
Innym tematem, o jakim niezwykle rzadko wspominają zesłani zamieszkujący pozostałe regiony Polski, a który został kilkakrotnie poruszony w analizowanych pamiętnikach szczecińskich, jest problem samobójstw. Napisano o nim
w sposób następujący: „Wpada mi do głowy rozpaczliwa myśl: kupię buteleczkę jodyny, wypiję i skończy się ta udręka”44. Ten sam autor wspomniał również
o występowania zjawiska samobójstw wśród Rosjan, co w historiografii rosyjskiej jest do dzisiaj tematem zakazanym, a w polskiej pozostającym na marginesie zainteresowań: „To mój sąsiad, Rosjanin, wybił szybę w oknie, wyrwał kawał
ostrego szkła i wbija sobie ten szklany sztylet w szyję”45.
Kolejnym tematem tabu zasygnalizowanym w pamiętnikach szczecińskich
jest problem przemocy seksualnej, której ofiarami stali się deportowani: „Matka pilnowała córkę Marię przed strażnikami obozowymi, by poskromić ich zapędy dzikiej miłości”46. Nawet zagadnienie dobrowolnie nawiązanych między
zesłanymi i Rosjanami relacji damsko-męskich, jak już wcześniej zauważono,
rzadko bywa poruszane przez większość zesłanych, zatem cenne dla historyka
 J. Olszański, Losy robotnika, społecznika i racjonalizatora (dalej Rkps 719), Szczecin 1984, s. 78.
 P-349, s. 45.
43
 Ibidem, s. 102.
44
 Ibidem, s. 35.
45
 Ibidem, s. 69. Na brak wzmianek o występowaniu samobójstw wśród rosyjskich łagierników
zwróciła uwagę Anna Applebaum w książce Gułag.
46
 P-454, s. 3.
41
42
161
jest wyznanie odnoszące się do młodej Polki, które umieszczono w jednym ze
zdeponowanych w Książnicy wspomnień: „Zawsze dbała na miarę swoich możliwości o uczesanie, o odpowiedni ubiór. Lubiła dopasowane ubiory, tak jakby
podświadomie a może i świadomie chciała podkreślić swoje wdzięki. Nie byłą
przecież w klasztorze żeńskim. Razem z nią pracowali także i mężczyźni, niektórzy nawet całkiem, całkiem”47.
Tematem zazwyczaj nieporuszanym przez zesłanych, który jednak pojawił
się we wspomnieniach zgromadzonych w Książnicy, jest zagadnienie rozbicia
poczucia jedności narodowej i solidarności między zesłanymi Polakami. Jeden
z nich napisał: „Tych parę lat ciężkiego życia na Sybirze bardzo poróżniło naszych ludzi. Zmusiła ich do tego walka o byt o przetrwanie. Nie bez wpływu
pozostało bolszewickie wychowanie. Różnice poszły przez grupy, rodziny, nawet małżeństwa i rodzeństwa”48.
Analiza zbiorów Książnicy Pomorskiej pozwala na stwierdzenie, że zachodniopomorscy Sybiracy w większości przypadków swoje wspomnienia napisali
w konwencji charakterystycznej dla przeważającej części polskich relacji o zesłaniu. Podkreślali przede wszystkim martyrologię narodu polskiego oraz istnienie wspólnoty losów zesłanych w XX w. nie tylko ze współdeportowanymi,
ale i z Polakami skazywanymi na zesłanie już od XVIII w. Potwierdzeniem tego
są wyrażenia, jakimi szczecińscy deportowani nazywają Syberię, często zaczerpnięte wprost z XIX-wiecznych pamiętników, takie jak chociażby: Sybir, Golgota
Wschodu, nieludzka ziemia, przeklęta ziemia, więzienie bez krat49. Niekiedy owe
odwołania do dawnych tradycji są tak dosłowne, jak w przypadku opisu jednej
z zachodniopomorskich Sybiraczek odnoszącej się do umieszczonej z nią podczas transportu do ZSRR w jednym wagonie Polki: „Nie płakała. Z nikim nie
rozmawiała do samego Kańska jechała wtulona w kąt pryczy. Dziwna to była
kobieta jak z portretu z lat 1863-go jechała w czarnej kaszmirowej sukni z kremowym szalem spiętym broszą w kształcie pająka”50.
Wyjątek stanowią zatem wspomnienia Józefa Olszańskiego, który nie tylko
nie znienawidził systemu komunistycznego, ale dobrowolnie zainteresował się
dziełami Lenina i popierał część jego teorii, nawiązał romans z Rosjanką, a jako
wynalazca szybko awansował w pracy i zdobywał za swoje nowatorskie oraz
zwiększające produkcyjność zakładu pomysły liczne nagrody, podziękowania
i powszechne uznanie wśród Rosjan. Można, co prawda, powątpiewać w całkowitą szczerość autora tej relacji, gdy zwróci się uwagę na fakt, że została napisa P-386/1-3, s. 869.
 P-355, s. 51.
49
 Określenia te pojawiają się m.in. w rękopisie W. Orłowskiego, Moja autobiografia i wspomnienia.
Lata 1928–2000, Szczecin 2000.
50
 P-387, s. 50.
47
48
162
na przed rokiem 1989, a zesłaniec pewne zjawiska, jak głód i dotkliwe zimno,
najpierw pominął milczeniem, by kilka stronic dalej napisać, że odmroził sobie
nogi i skwapliwie skorzystał z poczęstunku zaoferowanego mu przez Rosjanina. Faktem jest, że człowiek ten dość dobrze umiał odnaleźć się w radzieckiej
rzeczywistości i był dumny ze swoich dokonań na niwie zawodowej51. Do rzadkości należą również wyznania podobne do tych, jakie czyniła w swoim tekście
Helena Piergat, gdy napisała, że ciężka praca na zesłaniu nie tylko jej nie osłabiła, ale wzmocniła fizycznie, kształtując muskularną sylwetkę, a nie posturę, jak
często piszą Sybiracy, chodzącego szkieletu. Jeszcze bardziej zaskakujące wydają
się przytoczone przez nią wypowiedzi koleżanek, które po przyjęciu ich do Armii Berlinga, żartowały, że nie zmieszczą się w mundury, gdyż są na to za grube52 (sic!).
Zgromadzone w Książnicy Pomorskiej relacje o pobycie na Syberii zesłanych tam przez władze radzieckie Polaków są dla badaczy cennymi źródłami
historycznymi z kilku powodów. Po pierwsze, dostarczają informacji pozwalających na stworzenie na ich podstawie dokładnego obrazu życia na syberyjskim
zesłaniu. Po drugie, zawarte w nich relacje o najistotniejszych faktach dotyczących codziennej egzystencji w ZSRR są zgodne z przekazami pojawiającymi się
w większości wspomnień Sybiraków zamieszkujących pozostałe regiony Polski,
co sprawia, że je uwiarygodniają. Wreszcie, szczecińskie pamiętniki są dla historyków źródłem unikatowych informacji, wzbogacających wiedzę o egzystowaniu na zesłaniu, sygnalizując zjawiska, które występowały rzadko albo były
w większości relacji przemilczane, gdyż stanowiły temat wstydliwy czy też niepasujący do stereotypowego obrazu polskiego Sybiraka.
Co więcej, ważne jest, by kontynuować zbieranie relacji byłych deportowanych
zamieszkujących województwo zachodniopomorskie o ich pobycie w ZSRR,
by jeszcze bardziej dzięki nim poszerzyć wiedzę o tym zagadnieniu historycznym. Istotne jest również to, że nadal powinno się zbierać pozostające w posiadaniu Sybiraków pamiątki z ich pobytu w łagrach, aby, udostępniając je szerokiemu gronu osób, nie tylko badaczom, popularyzować wiedzę o bogatej
i skomplikowanej przeszłości polskiej oraz Pomorza Zachodniego. To ostatni moment, aby świadectwa o tych trudnych dziejach wydali ich bezpośredni
uczestnicy, których żyje już coraz mniej, a którzy przez wiele lat zmuszeni byli
do niewspominania o tych niewygodnych dla komunistycznych władz faktach
ze swojego życia lub też do przeinaczania ich. Realizacji tego zamierzenia poświęcone zostały ostatnio prace mające na celu stworzenie w Szczecinie Centrum Dialogu „Przełomy”, którego zadaniem jest nie tylko zbieranie wszelkich
 Szerzej: Rpks 719.
 Szerzej: P-386/ 1-3.
51
52
163
informacji dotyczących mieszkańców Szczecina i okolic oraz posiadanych przez
nich dokumentów i wszelkich pamiątek, ale również, za pomocą m.in. odpowiednich wystaw muzealnych, zapoznanie z rezultatami tych poszukiwań i badań jak największej liczby osób.
Kornelia Szymczak
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Polityka Federacji Rosyjskiej i Chińskiej
Republiki Ludowej wobec mniejszości
narodowych na przykładzie
mniejszości nanajskiej (Hezhe)
Syberia i Daleki Wschód to obszar niezwykle duży i zróżnicowany nie tylko pod względem geograficznym, ale również kulturowym. Zamieszkany jest
przez różne grupy ludów autochtonicznych (Jakuci, ludy tungusko-mandżurskie, mongolskie, tureckojęzyczne, ugrofińskie), ale również, ze względu na jego
bogatą historię, w ciągu wieków napływało tutaj wiele narodów z Europy (Rosjanie, Ukraińcy, Tatarzy, Czuwasze czy Białorusini). Sąsiedztwo dwóch ważnych państw: Rosji i Chin, jak również wpływy Japonii czy Stanów Zjednoczonych na tym terytorium, przyczyniały się i ciągle mają wpływ na transformacje
kulturowe na tym obszarze.
Terenem łączącym duże ośrodki państwowe, znajdującym się w strefie wpływów kulturowych i ekonomicznych zarówno Chin, jak i Rosji, ale także miejscem ruchów transgranicznych ludności i wymiany kulturowo-gospodarczej,
stało się dorzecze Amuru. Właśnie tam, w Kraju Przymorskim i na Sachalinie,
żyją narody syberyjskie, posługujące się językiem tungusko-mandżurskim, wywodzące się z tych samych rodzin językowych, opierające się na podobnym systemie gospodarki, połączone wspólną historią. W ich skład wchodzą: Udegejcy,
Nanajowie, Orokowie, Orochi, Negidalcy. W neolicie wytworzyły one osobny
typ kultury, różny od sąsiednich kultur Nadbajkala i północno-wschodniej Syberii. Ich głównym zajęciem było rybołówstwo, mieszkali w ziemiankach, a cechą charakterystyczną ich kultury była ceramika płaskodenna ze spiralnym ornamentem, bliższa neolitycznej kulturze Mandżurii czy Północnych Chin, aniżeli
kulistodennej ceramice z ornamentem geometrycznym występującej w kulturze
ludów Syberii1.
 Народы мира. Этнографические очерки, ред. С. П. Толстов, Москва–Ленинград 1956, s. 783–816.
1
166
Największym spośród wszystkich narodów należących do grupy języków
tungusko‑mandżurskich są Nanajowie. Zajmują oni tereny Kraju Chabarowskiego w dorzeczu Amuru. Można ich także spotkać na terenach zamieszkiwanych przez Uliczy i Niwchów. W Chinach zasiedlają tereny nad prawym
brzegiem Amuru, lewy brzeg Ussuri i jego dopływy, od ujścia Sungari do ujścia Ussuri. Według statystyk, obecnie na terenie Federacji Rosyjskiej mieszka
12 1602 Nanajów (dane z 2002 r.), a w Chinach – 4640 (dane z 2007 r.)3.
W niniejszym artykule chciałabym zastanowić się nad tym, kim są Nanajowie, czym się zajmują, jakie są cechy charakterystyczne stworzonej przez nich
kultury. Postaram się zwrócić uwagę na to, jak historia i fakt poprowadzenia
przez tereny przez nich zamieszkiwane granicy rosyjsko-chińskiej wpłynęły
na rozwój gospodarki i zmiany kulturowe, a także jak polityka mniejszościowa
obu państw oddziaływała i nadal oddziałuje na sposób życia Nanajów. Omówię
także inne przyczyny zmian zachodzących wśród tej społeczności, spowodowanych nie tylko położeniem geograficznym czy polityką kraju, na terytorium
którego egzystują, ale także światowym trendem postępu technicznego, wywołanego przez globalizację i konsumpcjonizm.
Nazwa Nanajowie wywodzi się z ich rodzimego języka i oznacza „tubylca”,
„człowieka stąd” (na – oznacza miejsce, ziemię; nai – człowieka). Nanajowie
nazywają też siebie kile lub akani. Często te trzy nazwy funkcjonują dla podkreślenia różnic w stylu gospodarowania, życia, języka czy folkloru, jednak nie są
to różnice na tyle znaczące, by można było mówić o istnieniu odrębnych grup
etnicznych. Istnieje natomiast wyodrębnienie Nanajów mieszkających na północ od rzeki Amur – Goldów i na południe od tej rzeki, tzw. Hezhen. W źródłach rosyjskich zachowały się również przejęte od Ewenków, Jakutów i innych
sąsiadujących grup etnicznych nazwy – natki, ngatki. Chińczycy na Nanajów
mieszkających na południe od rzeki mówili Tauze – „używający psów”. W artykule będę używać zamiennie nazw: Nanajowie, Hezhen i Goldowie, mając
na myśli całą grupę narodową, zarówno tę, zamieszkującą FR, jak i ChRL.
Nanajowie posługują się językiem należącym do mandżurskiej podgrupy języków tungusko-mandżurskich. Zawiera on w sobie jednak także elementy języka ewenkijskiego, starożytnych języków plemion nadamurskich, chińskiego
czy część słów rosyjskich.
Rzeka Amur miała duży wpływ na podziały w sposobie życia czy gospodarce społeczności nanajskich. Mieszkający nad dolnym Amurem zajmowali się
 Всероссийская перепись 2002 r.
2
 China Statistic Yearbook 2007, s. 45 [w:] Lai Hongyi, The Evolution of China’s Ethnic Policies, „EAI Background Brief no. 440”.
3
167
głównie rybołówstwem, co miało także wpływ na noszoną przez nich odzież czy
buty (wykonane głównie z rybich skór), społeczności zasiedlające górny bieg
rzeki (nazywający siebie kile) przede wszystkim trudnili się myślistwem.
Nanajowie4 znad dolnego Amuru łowili głównie łososiowate i to właśnie pojawienie się tych gatunków w rzece pod koniec sierpnia i ich występowanie
do połowy września wyznaczało tryb życia, było dla Nanajów swoistym kalendarzem. To gatunki ryb przepływające przez ten obszar „wyznaczały” zajęcia
w danym okresie roku, „decydowały” o podziale obowiązków wśród Nanajów,
sposobie mieszkania, żywności. Mniejsze znaczenie miały połowy ryb takich,
jak karasie, sumy czy szczupaki, które łowiono okrągły rok.
Myśliwi znad górnego Amuru polowali dla mięsa i futer. Obiektem ich zainteresowań łowieckich padały głównie: wiewiórki, sobole, wydry, rysie, łosie,
sarny europejskie czy dziki. Pojawianie się poszczególnych gatunków w lesie
również miało wpływ na kalendarz łowców, dzieliło rok na dwa rodzaje polowań: wiosenno-letnie – „mięsne” i jesienno‑zimowe – „futrzane”. Do momentu
pojawienia się broni palnej w połowie XIX w. Hezhen polowali używając głównie łuków i strzał.
Początkowo Nanajowie praktykowali sezonowe osiedlanie się w różnych
miejscach, w zależności od pojawiania się kolejnych gatunków ryb (lub występowania poszczególnych gatunków zwierząt) na danym obszarze. Osiedla
owe dzieliły się na letnie i zimowe. Rozróżnia się również zimowe i letnie typy
mieszkań nanajskich. Latem żyli oni w szałasach, krytych słomą lub pasmami
kory brzozowej, czy w namiotach. Zimą „przeprowadzali się” do ziemianek,
półziemianek, mieszkań rzemieślniczych lub izb w stylu rosyjskim.
Narodowy strój Nanajów jest bardzo kolorowy. Poszczególne części ubioru
męskiego i kobiecego to: fartuch z zawijaną po prawej stronie połą, pas, wąskie
i krótkie spodnie i oryginalna część kobiecego kostiumu – napierśnik z metalowymi zawieszkami, które niektóre kobiety nosiły pod fartuchem. Zimą zakładano kilka fartuchów oraz watową lub podbitą futrem odzież.
Model społeczny wypracowany przez Nanajów odzwierciedlał system patriarchalno-rodowy. Dzielili się oni na rody – grupy ludzi, których łączyło pochodzenie od męskiego przodka. W niektórych normach stosunków rodzinnych można tu dostrzec pozostałości systemu matriarchalnego. Pozostały np.
obyczaje szczególnych więzi dzieci z bratem matki, to on musiał troszczyć się
o wychowanie dzieci swoich sióstr. Spośród innych norm życia społecznego
znajdziemy wśród Nanajów zasadę lewiratu, prawo dziedziczenia mienia ziomków, sąd rodowy, kult przodków itp.
 Gospodarka i struktura społeczna Nanajów na podstawie: Народы мира…, s. 783–816.
4
168
Szczególnym rodzajem więzi społecznych między Nanajami jest instytucja
dokha, będąca zjednoczeniem rodów. Powstała ona w rezultacie podziału pierwotnej grupy na mniejsze, w związku z zaniknięciem początkowej jedności terytorialnej oraz jako wynik sojuszy zawieranych między rodami. Rody wchodzące w skład dokha należały do jednej grupy egzogamicznej, co uniemożliwiało
zawieranie małżeństw między jej członkami. Wypełniały też inne zobowiązania,
jak wspólny kult przodków, zemsta krwi itp.
Szczególną cechą nanajskiej kultury była bajka. Nanajowie wieczorami zbierali się razem i słuchali „bajów5” – wyróżnionych, uprzywilejowanych członków
społeczności, obdarzonych talentem krasomówczym. Jeżeli wśród Nanajów
znalazł się ktoś, kto umiał pięknie opowiadać, zyskiwał szacunek i poważanie
całej grupy, mógł nawet zostać zwolniony z codziennych obowiązków, ale wieczorem wszyscy zbierali się, by posłuchać opowiadanych przez niego historii.
„Bajem” mógł być każdy, zarówno kobieta, jak i mężczyzna. Nie musiał też
posiadać specjalnego wykształcenia, nie było żadnych szkół czy kursów, gdzie
kształcono by młodych „bajów”, przepustką był jedynie wrodzony talent.
Mimo wszystko panowała powszechna opinia o wyższości „bajów” płci męskiej, kobiety rzadko były dopuszczane do odprawienia tego swoistego rytuału. Zabraniano im również grać na instrumentach muzycznych i wykonywać
w towarzystwie mężczyzn pieśni, które są ważnym elementem kultury Nanajów. Uważano, że kobieta, która bierze do ręki instrument muzyczny, popełnia
grzech i skazuje się na nieszczęśliwe życie.
Opowiadanie bajek to swego rodzaju rytuał, ceremoniał, którego zasady musiały być ściśle wypełnione: opowiadający musiał dokładnie pamiętać przebieg
danej historii, nie mógł sobie pozwolić na pominięcie najdrobniejszych nawet
szczegółów. Również słuchacze byli zobowiązani do ciszy i skupienia.
Za W. A. Awrorinem6 możemy podzielić bajki na następujące kategorie:
1. Mity kosmogoniczne, traktujące o pochodzeniu wszechświata, ziemi,
ludzi (mity o Hadau);
2. Etnologiczne mity o pochodzeniu gór, kamieni i innych obiektów
o znaczeniu lokalnym;
3. Mity o „gospodarzach” żywiołów: ognia, wody, lasów, „gospodarzach”
różnych miejsc i rodzajów zwierząt (łosi, zajęcy itd.);
4. Totemiczne mity o małżeństwach między ludźmi i zwierzętami, o wykarmieniu przez zwierzęta porzuconych dzieci (o wykarmieniu przez
ludzi porzuconych zwierząt), o potędze zwierząt, o pochodzeniu na Bajka i jej rola w społeczności nanajskiej na podstawie: В. А. Аврорин, Материалы по нанайскому
языку и фольклору, Ленинград 1986.
6
 Ibidem.
5
169
najskich rodów od przedstawicieli świata roślin i zwierząt (tygrysa
[Amba], niedźwiedzia [Doonta], jastrzębia, brzozy);
5. Mity magicznego pochodzenia o wpływie niektórych działań na zmiany w przyrodzie i w zjawiskach pogodowych, na zachowanie ludzi
i zwierząt;
6. Szamańskie mity o duchach – pomocnikach szamanów, o walce szamanów ze złymi duchami, powodującymi choroby i śmierć, o walce między szamanami różnych rodów, o porywaniu przez szamanów
ludzkich dusz itp.;
7. Mity o świecie pozagrobowym;
8. Różne błogosławieństwa i modlitwy – zwroty ku bóstwom i duchom;
9. Płacze, lamenty;
10. Epos, zawierający opowiadania o wyczynach bohaterów (miergienow) i bohaterek (pudi);
11. Bajki o zwierzętach;
12. Bajki zaczerpnięte z innych krajów, w których Nanajów określa się
mianem siohor;
13. Rożne rodzaje pieśni;
14. Zagadki;
15. Łamańce językowe.
Nanajowie są wyznawcami animizmu – zespołu wierzeń zakładających istnienie świata materialnego i duchowego, współistnienie duszy z ciałem, przypisujący duszę lub rzadziej ducha zmarłych ludzi wszystkim roślinom, zwierzętom, minerałom i żywiołom. Wiara w posiadanie przez niemal każdą roślinę,
zwierzę czy obiekt własnego „gospodarza”, ogromna rola niedźwiedzia czy tygrysa w kulturze tej społeczności oraz uzależnienie swojego kalendarza od sezonów występowania na danym terytorium określonych gatunków zwierząt czy
ryb, jest tego najlepszym wyrazem. Dla Hezhen każdy obiekt miał osobliwą
wartość ze względu na duszę – bóstwo, które mieszkało wewnątrz niego.
Oczywiste wydaje się, że każdy człowiek posiadał swojego „gospodarza” –
duszę, która w nim mieszkała. Źródła sugerują nawet istnienie kilku dusz człowieka: duszy-ptaka, niezależnej od ciała, swobodnej, wolnej, czy uksuki – duszy
związanej z ciałem. Niektórzy badacze7 przywołują także istnienie duszy‑oddechu
(ӧrgoni) i pania-fania (może we śnie uchodzić z ciała). Pojawiają się one w momencie narodzin człowieka i towarzyszą mu przez całe życie. Z tego względu
płacz małego dziecka, szczególnie w nocy, jest odbierany jako zły znak – opuszczenie przez duszę ciała niemowlęcia. W takim wypadku powrót duszy do ciała
dziecka mógł zapewnić tylko rytuał odprawiany przez szamana.
 P. P. Szymkiewicz, I. А. Łopatin, N. А. Linskoj-Walrod – И. С. Веловин, Природа и человек народов
Сибири и Севера, Ленинград 1976, s. 161–188.
7
170
Istnienie bóstw opiekuńczych i „gospodarzy” miało swój udział w wytworzeniu się licznych praktyk leczniczych, mających charakter niemalże mistyczny, związanych z działalnością sił nadprzyrodzonych. Aby zapewnić dziecku siłę i rozum, musiało ono ssać mleko matki przez specjalny pierścień ori
lub kosso. By chłopiec sprawnie władał bronią, wkładano mu do prawej pięści
chrząstkę z gardła niedźwiedzia, dobry wzrok miało zapewnić połknięcie źrenicy tego zwierzęcia. Również chorobę i jej wyleczenie warunkowały odpowiednie praktyki skierowane ku konkretnemu bóstwu. Nanajowie uważali bowiem,
że człowiek sam z siebie nie może chorować, a wszelkie zmiany w organizmie
są spowodowane działalnością różnych zwierząt lub, z drugiej strony, zoo- i antropomorficznych duchów.
Nanajowie wierzyli też w istnienie złych duchów, które mogły tylko zaszkodzić człowiekowi i z którymi trzeba było walczyć. Były to sekka i busseu. Pierwszy to mały, wstrętny potwór. Widziano w nim nikczemnego rozpustnika, który prześladował kobiety. Drugiego uważano również za skrajnie okrutnego,
czasem nawet ludojada, wierzono, że gryzie kości trupów w grobach. Busseu
mieli być duchami samobójców. Według wierzeń, ci ludzie nie dostawali się
do świata zmarłych i po śmierci trwali w zawieszeniu, nie mając swego miejsca
i niepokojąc żywych.
Podobnie jak w wielu kulturach animistycznych, również wśród Nanajów
główną rolę odgrywał szaman – nazywany przez Goldów siaman. Jest to słowo wywodzące się z kultury ludów tunguskich. Czasownik sa, od którego pochodzi, odpowiada polskiemu terminowi ‘znachor’ lub ‘wiedźma’. Szaman8 był
lekarzem, który pomagał w diagnozowaniu chorób, wskazywaniu bóstwa, do
którego należało się zwrócić z modlitwą błagalną, znał się także na ziołolecznictwie. Był łącznikiem między światem zmarłych i żywych, „odprowadzał” zmarłych do zaświatów. Szczególną rolę odgrywał w przypadku zaginięcia lub zniknięcia członka społeczności nanajskiej. Współziomkowie strugali wtedy figurę,
będącą uosobieniem zaginionego, odprawiano mu pogrzeb, a szaman, odprowadzając „zmarłego”, dowiadywał się, co tak naprawdę się z nim stało. Był on
także jedyną osobą, która mogła walczyć ze złymi duchami – sakka i busseu.
Szczególną rolę w kulturze Nanajów odgrywał, i wciąż odgrywa, tygrys syberyjski9, uosobienie dzikości, potęgi, grozy i niebezpieczeństwa. Nanajowie
wytworzyli z nim niesamowitą relację – szacunek. Polega to na tym, że np.
na amuletach nie robią w figurce tygrysa otworu, mimo że wszystkie inne postacie są nawleczone. Tygrys (Amba) był absolutną świętością, której nie można
było skrzywdzić. Zabicie tygrysa oznaczało kłopoty, nieszczęście. Obecnie, z po Ibidem, s. 161–188.
 http://oto.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?167057.
8
9
171
pulacji obliczanej na około 50010 sztuk, w Ussurii żyje około 300 tych zwierząt.
W 1948 r. tygrysa syberyjskiego zaliczono do gatunków chronionych, a jedną
z funkcji sześciu założonych w regionie rezerwatów jest obserwacja i ochrona
tych wielkich kotów.
W ciągu wieków Nanajowie wypracowali system stosunków społecznych,
gospodarczych, kulturę i wierzenia, które niewątpliwie tworzą unikatową, swoistą całość. Niemniej jednak bliskość dwóch rywalizujących o terytoria nadamurskie państw oraz odmienny rodzaj kultury zarówno cywilizacji chińskiej,
jak i rosyjskiej przyczyniły się do zniekształcenia pierwotnych cech charakterystycznych dla omawianej społeczności.
Przynależność terytoriów Nanajów do dwóch różnych państw jest wynikiem relacji międzypaństwowych, kształtujących się w ciągu wieków między
Rosją i Chinami, oraz rywalizacja o tereny przygraniczne. Po zdobyciu tych
terenów przez Kozaków w latach 40. XVII w. i podpisaniu traktatu nerczyńskiego w 1689 r., który oddawał tereny nad Amurem w ręce Chińczyków, Nanajowie w gruncie rzeczy nie byli przedmiotem większego zainteresowania ani
Rosjan, ani Chińczyków. Znajdując się na terytorium chińskim, zmuszeni zostali jedynie do płacenia podatków cesarzowi. Sytuacja zmieniła się w 1858 r.,
kiedy Rosja odzyskała wpływy w tej części Syberii i rozpoczęła procesy kolonizacyjne. Tereny nadamurskie zostały zasiedlone przez Kozaków, którzy administrowali tym terytorium. Rozwinął się tu przemysł rybny. Zmiany owe pociągnęły jednak za sobą odejście od pierwotnego sposobu życia Nanajów: zaczęli
ujeżdżać konie, uprawiać zboże. Podjęto też pierwsze próby walki z analfabetyzmem wśród tych społeczności.
Po stronie rosyjskiej znaczący wpływ na życie i kulturę Nanajów wywołała
rewolucja bolszewicka. Zaborcza polityka Rosji carskiej – brak zrozumienia dla
odmiennej kultury i sposobu życia – zniechęcał Nanajów do przyjęcia prawosławia i posyłania dzieci do szkół. Mimo że w XIX w. Goldowie z rozkazu cara
zostali włączeni do społeczności prawosławnej i zmuszeni do przyjęcia chrztu,
długo zachowywali pierwotne wierzenia, które lepiej niż jurysdykcja państwowa i kościelna odzwierciedlały życie w zgodzie z naturą i równość wszystkich ludzi.
Bolszewicy w trakcie wojny domowej 1917–1921 wykorzystywali mniejszości narodowe jako zwolenników swoich rewolucyjnych akcji i środka lokalnej walki z „białymi” – dlatego przyzwalali na kultywowanie starych obyczajów
i wierzeń. Po ostatecznym przejęciu władzy zmienili sposób postępowania: stosując propagandę, rozpoczęli walkę z tradycją i kulturą. Dążyli do stworzenia
społeczeństwa ateistycznego, starali się zakorzenić w umysłach narodów ideologię podporządkowania władzy i wyższości komunizmu.
 http://www.rp.pl/artykul/322383,328446_tygrysy_syberyjskie_zagrozone.html.
10
172
Podobnie jak w całym ZSRR, również w Kraju Chabarowskim stworzono
kołchozy. Przyczyniały się one do rozwoju podstawowych gałęzi gospodarki na
tym terytorium: rybołówstwa, rolnictwa i myślistwa. Wprowadzenie nowych
urządzeń, intensyfikacja połowów oraz stworzenie zakładów pracujących okrągły rok zaburzyło kalendarz Nanajów. Nowe metody uprawy ziemi, wprowadzenie maszyn rolniczych, nowe narzędzia do polowania umożliwiły uniezależnienie się od przyrody, pór roku, zwiększenie plonów. Z drugiej strony nie
można zapominać o wyniszczającej polityce bolszewików, kontyngentach żywności, brutalnym zaborze mienia, które nie pozwalały na efektywne gospodarowanie terenem i doprowadziły do spadku pogłowia i pauperyzacji większości
tutejszej elity gospodarczej.
Zaprowadzenie europejskiego stylu życia wśród ludów Dalekiego Wschodu
przyczyniło się do awansu społecznego Nanajów. Obowiązek szkolny, nauka
czytania i pisania dawały szanse na zdobycie wyższego wykształcenia, co Hezhen przychodziło dość łatwo; do dziś są jedną z najlepiej wykształconych
mniejszości narodowych. Pracując w zakładach przemysłowych, wyjeżdżając do
miast, podnosili również poziom życia. Zamiast mieszkania w ziemiankach, zasiedlali blokowiska, sanie z psim zaprzęgiem zastępowali samochodami, a konie
zamieniali na traktory. Zmienił się także ich sposób ubierania się.
Wszystkie te zmiany zewnętrzne nie pozostały bez wpływu na życie duchowe Nanajów. Szamani przestali odgrywać ważną rolę w ich życiu. Zostali skutecznie zastąpieni przez lekarzy czy nauczycieli. Propagowany przez komunistów ateizm wpłynął również na pierwotne animistyczne pojmowanie świata
i przyczynił się do „eksmisji” bóstw z ich dotychczasowych siedlisk.
W ZSRR powołano Instytut Narodów Wschodu, który miał ogromny
wpływ na zmniejszenie analfabetyzmu wśród Nanajów. Jak wiele innych języków, również nanajski doczekał się opracowania swojej gramatyki i własnego
alfabetu, opartego na cyrylicy. Na język nanajski przetłumaczono dzieła klasyków marksizmu-leninizmu, a także twórczość Puszkina, Kryłowa, Turgieniewa,
Tołstoja, Gorkiego i innych. Działania te jednak jedynie przyczyniły się do rozwoju propagandy i indoktrynacji ludności.
Ciosem w serce zadanym nanajskiej kulturze było zastąpienie tradycji opowiadania bajek przez opowieści o historycznych wydarzeniach, zazwyczaj związanych z rozwojem komunizmu. I tak mity o początkach rodów nanajskich,
o małżeństwach niedźwiedzi czy tygrysów z Nanajami zastąpiono historyjkami z życia Stalina czy Lenina. Ostatecznym rozliczeniem ze starymi obyczajami
Nanajów były wystąpienia ich kobiet, które wśród szerszego, także męskiego
audytorium śpiewały narodowe pieśni.
173
Obecny system prawny Federacji Rosyjskiej zezwala ustawodawcom regionalnym na pewną dowolność w kształtowaniu i rozwoju praw mniejszości narodowych i etnicznych. Kraj Chabarowski, którego mieszkańcami są Nanajowie, prowadzi dość przychylną i liberalną politykę w stosunku do mniejszości
narodowych, dzięki czemu np. Nanajowie i Ulicze, stanowiący największe skupiska mniejszości, żyją w rejonach administracyjnych, które swoje nazwy wzięły
od nazw tych społeczności. Co więcej, narody te mają zagwarantowane prawa
rozwoju, kultywowania tradycji, udziału w życiu politycznym kraju.
Prawodawstwo dotyczące obrony praw rdzennej ludności w Kraju Chabarowskiem wyraźnie wyprzedza prace na poziomie federalnym. Prawo o wspólnocie rdzennych mniejszości narodowych Północy zostało przyjęte w 1996 r.,
4 lata przed pojawieniem się analogicznego prawa federalnego. Tego typu przykładów można by znaleźć więcej, administracja prowincji w ciągu ostatnich kilku lat przyjęła 18 różnych uchwał i poleceń, ukierunkowanych na obronę praw
rdzennych narodów, w sprawie wykorzystania środków naturalnych, pracy ludności, wykształcenia, ochrony zdrowia i innych.
Nie należy jednak sądzić, że wszystkie problemy mniejszości narodowych
zostały w ten sposób rozwiązane. Wiele okręgowych aktów ustawodawczych,
choć ma podstawę prawną, jest trudne do realizacji w praktyce. W związku
z aktywną odnową rosyjskiego prawodawstwa, ostatnimi czasy wiele aktów
prawnych straciło moc i wymaga nowelizacji. Niektóre z nich nie mogą również zostać zrealizowane ze względu na brak środków finansowych.
Problemem pozostaje natomiast stosunek ludności, która w ciągu lat uległa
wynarodowieniu i nauczyła się konsumpcyjnego stylu życia, zapominając o starej tradycji i kulturze. Ze względu na obowiązek nauki języka rosyjskiego niewielu Nanajów posługuje się językiem narodowym, legendy i bajki nie odgrywają już tak ważnej roli w ich kulturze. Wśród Hezhen nie ma już szamanów
i „bajów”, ludzie ubierają się w dresy Adidasa, a w ofierze bóstwom składają
wódkę i papierosy11.
W Chinach Nanajowie są jedną z 56 grup etnicznych, występującą pod nazwą „Hezhe”. Podczas istnienia państwa Mandżukuo byli praktycznie „zniszczeni” w Chinach przez Japończyków i z 12 000 w XVIII w., 1200 w 1930 r.,
w 1945 r. było ich jedynie około 300. Niemniej jednak w ChRL udało się odnowić kulturę i zwiększyć liczebność Nanajów, których stopniowo przybywało,
tak, by za czasów Deng Xiaopinga zwiększyć swoją liczebność ponad trzykrotnie (z 1476 w 1982 r. do 4245 w 1990 r.) Na podstawie spisu z 2007 r. szacuje
się, że w ChRL mieszka obecnie 4640 Nanajów.
 The Nanai People of the Amur River, http://www.passportmagazine.ru/article/1571/.
11
174
Chińscy Nanajowie12 mówią dialektem Hezhen. Wielu z nich także pamięta
swoją „śpiewaną literaturę” zwaną Yimakan. Dialekt nie ma, jak w FR, swojego
systemu pisma, niemniej jednak Nanajowie zazwyczaj piszą po chińsku; 84%
z nich mówi w drugim języku, putonghua. Są oni także jedną z najlepiej wykształconych grup etnicznych. Około 38% Nanajów ma wyższe wykształcenie,
jedynie 199 jest analfabetami.
Również polityka ChRL13 wobec mniejszości narodowych sprzyja rozwojowi kultury i pielęgnowaniu tradycji. Początkowo zależała ona od polityki ZSRR
wobec mniejszości. Dlatego m.in. powstały w Chinach Regionalne Autonomie
dla Mniejszości Etnicznych. Do roku 1957 chińska polityka wobec mniejszości
była warunkowana leninowską teorią o równości narodów. Zmiana tych relacji
nastąpiła w latach 50. XX w. i do 1978 r. charakteryzowała się maoistowskim
radykalizmem, podczas którego żądania wobec autonomii etnicznych były potępiane. Polityka Wielkiego Skoku i Rewolucji Kulturalnej miała zunifikować
wszelkie różnice między grupami etnicznymi i stworzyć nowe chińskie społeczeństwo, z jednolitym językiem i kulturą. Wraz z polityką liberalizacji gospodarki po śmierci Mao Zedonga, również mniejszości etniczne zyskiwały coraz
większe prawa. Zapewniono pierwsze prawa równości wszystkich grup etnicznych i wprowadzono przywileje dla mniejszości. W 2000 r. podpisano zachodni program rozwoju, a w 2005 r. program „kwitnących granic i żyjących w dobrobycie ludzi”, które pozwalały mniejszościom uzyskać fundusze państwowe
na zasadnicze budowy, przyczyniające się do wzrostu gospodarczego zamieszkiwanych przez nie terytoriów.
Obecnie największym dobrodziejstwem dla mniejszości etnicznych w ChRL
jest wyjęcie spod prawa polityki jednego dziecka. Nanajowie należą do grupy
najbardziej uprzywilejowanych, którzy mogą posiadać aż troje dzieci. Cieszą się
też specjalnymi względami podczas przyjmowania do szkół.
Niemniej jednak, podobnie jak w Rosji, radykalna polityka unifikacji kultury oraz „zasmakowanie” konsumpcyjnego stylu życia zniechęciło i nadal zniechęca mniejszości, w tym Nanajów, do powrotu do korzeni. Wygodniej jest im
mieć jedno dziecko, któremu mogą zapewnić wysoki poziom wykształcenia czy
dostatnie życie, nawet kosztem zmniejszenia liczebności grupy. W mniejszym
stopniu udało się chińskim komunistom „uspołecznienie” Nanajów, dzięki czemu zachowali więcej ze swoich tradycyjnych wierzeń i stylu życia.
Nanajowie, tak bardzo poddani wpływom cywilizacji chińskiej i rosyjskiej,
ze społeczeństwa plemiennego przekształcili się we współczesną, prężnie rozwijającą się, korzystającą z dobrodziejstw postępu technologicznego i globaliza http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12285646.
 Lai Hongyi, op. cit.
12
13
175
cji nację. Zanieczyszczenie Amuru, i wynikające z tego zmniejszenie się liczby
ryb, oraz zmniejszenie pogłowia zwierzyny leśnej uniemożliwia kontynuowanie
tradycji łowieckich i rybackich. Wszystko to sprzyja przewartościowaniu, jakie
dokonuje się wśród współczesnych Hezhen. Polityka konsumpcjonizmu, jaka
występuje po obu stronach granicy, przyczynia się także do amerykanizacji Nanajów, którzy chętnie korzystają z dobrodziejstw postępu technicznego, porzucili wiarę w animistyczne bóstwa i prowadzą styl życia bliższy amerykańsko-europejskiemu kręgowi kulturowemu.
Wygoda współczesnego życia sprawiła, że Nanajowie niechętnie wracają do
tradycyjnych instytucji i mechanizmów życia. Lata walki z tradycją, zarówno
w Rosji Radzieckiej, jak i w ChRL, odniosły na tyle duży sukces, że teraz trudno jest zachęcić Nanajów do powrotu do dawnego stylu życia.
Należy jednak zauważyć, że jest to trend charakterystyczny nie tylko dla
mniejszości nanajskiej, ale dla wszelkich mniejszości narodowych czy etnicznych, będący ceną, jaką płacimy za komercjalizację świata i życie w globalnej
wiosce, rządzonej przez amerykańsko-europejski krąg kulturowy. I choć antropolodzy, językoznawcy, organizacje rządowe i pozarządowe starają się zachować
jak najwięcej z pierwotnej kultury Nanajów, chcąc uczynić z nich atrakcję turystyczną i reklamę dla regionu, nie możemy zapominać, że kultura, język, sposób życia ulegają ewolucji i powinniśmy pozwolić im wybrać, w jakim kierunku
chcą poprowadzić te zmiany, bez narzucania naszej woli.
KULTURA
Szymon Bursewicz
Uniwersytet Szczeciński
Mandżuria i Syberia w piśmiennictwie
Konstantego Symonolewicza
Konstanty Symonolewicz urodził się 22 października 1884 r. w Mizynówce
w powiecie zwinogródzkim, w rodzinie Józefa i Łucji z Brodowiczów. W roku
1908 ukończył studia na Uniwersytecie Petersburskim – sekcje chińsko-mongolska i sanskrycko-chińska. W latach 1908–1911 pracował w stołecznym Ermitażu, gdzie zajmował się m.in. numizmatyką. Następnie wyruszył do stolicy
Chin, by objąć tam stanowisko attaché poselstwa rosyjskiego. W tym samym
roku został przeniesiony do Cycykaru nad Nunjiangiem – stolicy położonej
przy granicy rosyjskiej prowincji Mandżurii.
W 1920 r. Symonolewicz przeszedł do polskiej służby dyplomatycznej i przebywał w Chinach, a konkretnie w Harbinie, do roku 1930. Oprócz prowadzenia działalności zawodowej, starczyło mu czasu i chęci na działalność społeczną
na rzecz licznej wówczas w tej części Chin społeczności polskiej. Uczył historii
i języka polskiego w polskim gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza. Jednym
z jego uczniów był późniejszy pisarz Teodor Parnicki.
Od roku 1930 Symonolewicz pracował krótko w poselstwie w Moskwie,
a następnie kierował konsulatem w Mińsku Litewskim. Trzy lata później przeszedł w stan spoczynku i osiadł w Warszawie. Za swoje dokonania został odznaczony Krzyżem Zasługi.
Polski dyplomata wykładał w Instytucie Studiów Handlowych i Orientalistycznych, a ponadto uprawiał intensywną działalność pisarską. Opublikował dwie książki: Miraże mandżurskie (Warszawa 1932) i Moi Chińczycy. 18 lat
w Chinach (Warszawa 1938), a także zamieszczał liczne artykuły w: „Przeglądzie Powszechnym”, Bellonie”, „Sybiraku”, „Drodze”, „Przeglądzie Współczesnym”, „Przeglądzie Politycznym”1. Udzielał się również w wydawnictwach encyklopedycznych2.
1
 Czy wiesz kto to jest?, red. S. Łoza, Warszawa 1938, s. 710; S. Zieliński, Mały słownik pionierów
kolonialnych i morskich, Warszawa 1933, s. 19–20; T. Parnicki, Mój nauczyciel, „Nurt” 1974, nr 4, s. 15.
Oprócz tematyki dalekowschodniej zajmował się też literaturą piękną w Rosji Sowieckiej, „Przegląd
Powszechny” 1933, t. 198, nr 592 (luty), s. 24–49.
2
 Hasło: Chiny. Historia i sprawy polityczne [w:] Encyklopedia nauk politycznych, t. I, Warszawa
1936, s. 649–655; hasło: Kolonia polska w Chinach [w:] Polska i Polacy w cywilizacjach świata. Słownik
180
Po II wojnie światowej, którą Symonolewicz spędził w stolicy, a po upadku powstania warszawskiego w Stalagu XI A w Ziegenhain w Hesji, od maja
1946 r. pracował w wydziale wizowym Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zaś
w latach 1948–1949 był charge d’affairs ambasady Polski Ludowej w ówczesnej
stolicy Republiki Chińskiej w Nankinie. Został stamtąd odwołany w związku
ze zwycięstwem komunistów w wojnie domowej. Następnie przeniesiono go
na emeryturę. Zmarł w Połczynie Zdroju 5 lutego 1952 r. i tam też został pochowany3.
Syberia, a zwłaszcza sąsiadująca z nią Mandżuria odegrały ważną rolę w historii. Rosjanie ostatecznie umocnili się na terytoriach nadamurskich w początkach pierwszej połowy XIX w. Dalsza ekspansja Cesarstwa Rosyjskiego
kierowała się na południe, w stronę Mandżurii i Korei. Jednym z czynników
umożliwiającym te działania była Kolej Transsyberyjska, budowana od 1891 r.,
która wiodła z Moskwy do Władywostoku. Kilka lat później Rosja skłoniła władze Chin do zgody na wybudowanie Kolei Wschodniochińskiej, mającej prowadzić przez Mandżurię do Władywostoku, następnie powstało odgałęzienie
do Port Artur. Celem Rosji była dalsza ekspansja w kierunku Korei. Kolej była
zarządzana wspólnie przez oba państwa.
Po klęsce Rosji w wojnie z Japonią południowa część terytorium Mandżurii, wraz ze znajdującym się tam odgałęzieniem kolei, przeszła pod kontrolę Japonii. W roku 1929 wybuchł chińsko-sowiecki konflikt o kolej. Po walkach
Chiny były zmuszone ustąpić i przywrócić status quo ante. Efektem klęski Chin
w wojnie z Japonią w 1931 r. było powstanie Cesarstwa Mandżukuo.
Konflikt japońsko-chiński rozgorzał ponownie latem 1937 r. i był to, jak sądzę, początek II wojny światowej, choć wówczas – z perspektywy Europy – tego
nie dostrzegano. Armia japońska, jako nowocześniejsza i lepiej zorganizowana,
uzyskała przewagę, okupując znaczne połacie terytorium Chin. Z mniejszą lub
większą intensywnością, zależnie od sytuacji na innych frontach, walki trwały
do 1945 r. W tym samym roku, w sierpniu, Armia Czerwona wkroczyła do Cesarstwa Mandżukuo i pokonała zarówno jego armię, jak i oddziały japońskie.
Terytorium to powróciło pod władzę Chin. W 1949 r. komuniści pod przywództwem Mao Tse-tunga zwyciężyli w wojnie domowej i opanowali kontynentalną część terytorium Chin.
Tematami, którym Symonolewicz poświęcił większość swoich tekstów, były:
permanentna wojna domowa w Chinach i dwie wojny chińsko-japońskie. Toczyły się one na terytorium Mandżurii i innych chińskich prowincji. Tym, co
encyklopedyczny, t. I, z. 3, Warszawa 1939, s. 231–232; hasło: Kolonia polska w Mandżurii [w:] Polska
i Polacy…, t. I, z. 3, s. 225–226.
3
 K. Symonolewicz-Symmons, Polonia w Harbinie, „Przegląd Polonijny” 1978, z. 2, s. 110; informacja
syna, Konstantego Symonolewicza-Symmonsa.
181
łączy ten obszar, jest styk interesów Rosji/ZSRS, Chin i Japonii. Są to też obszary położone nad Oceanem Spokojnym, których peryferyjne położenie zmieniało się w szybkim tempie i które równie szybko zyskiwały na znaczeniu. W latach, na które przypadła działalność dyplomatyczna i pisarska Symonolewicza,
najważniejszym czynnikiem w opisywanym regionie była ekspansja Cesarstwa
Japonii, państwa, które do polityki światowej wkroczyło niedawno i miało
ogromne aspiracje stania się potęgą na Dalekim Wschodzie i nad Pacyfikiem.
Pierwszy artykuł polskiego dyplomaty Przekleństwo Smoka ukazał się w roku
1927 (czyli jeszcze w czasach służby dyplomatycznej autora w Chinach) w „Przeglądzie Współczesnym”. Przedstawione w nim zostały burzliwe i nieznane szerszemu gronu w Polsce dzieje Chin, w tym Mandżurii. Główną uwagę autor
skupił na okresie po obaleniu monarchii, charakteryzującym się nieustającym
zamętem4.
W „Przeglądzie Politycznym” w roku 1932 Symonolewicz zamieścił tekst
Kwestia mandżurska na tle polityki i gospodarki światowej. Stwierdzał w nim,
że Związek Sowiecki jest obecnie zbyt słaby, by przeciwstawić się na Dalekim
Wschodzie Japonii, ale jest to jego naturalny obszar ekspansji i będzie starał się
szkodzić interesom japońskim na obszarze Mandżukuo. Drugim antagonistą
Kraju Kwitnącej Wiśni miały być Stany Zjednoczone, żywotnie zainteresowane kwestiami Oceanu Spokojnego i Chin, jako obszarów swojej ekspansji gospodarczej5.
Pierwszą książką Symonolewicza były wspomniane Miraże mandżurskie,
w których autor przedstawił specyfikę tej chińskiej krainy, zarys jej historii oraz
związki z Syberią. Zaznaczył we wstępie, że jest to pierwsza polska publikacja
poświęcona tej tematyce. Ponieważ nie było literatury, oparł się na długoletnich
studiach osobistych oraz na wrażeniach z pobytu w tym kraju. Pracę podzielił
na dwie części. W pierwszej przedstawił Chińczyków i Mandżurię, a w drugiej
działalność cudzoziemców w tym regionie6.
Następnie Symonolewicz scharakteryzował Mandżurię pod względem gospodarczym i ludnościowym – trwała właśnie chińska kolonizacja. Podkreślił
fatalny stan administracji, a jednocześnie zwrócił uwagę na drzemiący w tej krainie potencjał. Z niewątpliwym talentem literackim odmalował los chińskiego
rolnika zagospodarowującego pustki północy7.
4
 K. Symonolewicz, Przekleństwo Smoka. Szkic historyczny na marginesie ostatnich wypadków w Chinach, cz. 1, „Przegląd Współczesny” 1927, nr 65, s. 470–486; cz. II, „Przegląd Współczesny” 1927, nr 66,
s. 125–132.
5
 Idem, Kwestia mandżurska na tle polityki i gospodarki światowej, „Przegląd Polityczny” 1932, t. XVII,
z. 4, s. 61–67.
6
 Idem, Miraże mandżurskie, Warszawa 1932, s. 7–9.
7
 Ibidem, s. 17–31.
182
W następnych rozdziałach autor cofnął się w czasie i opisał Mandżurów oraz
ich kulturę, a także historię stosunków Chin z mieszkającymi na północ od granic tego państwa plemionami. Nakreślił ponadto ich dzieje za panowania dynastii mongolskiej i mandżurskiej8. Opisał także istotne zjawisko społeczne, jakim
był bandytyzm hunhuzów, charakterystyczny dla ówczesnej Mandżurii, ale istniejący wcześniej i bardzo trudny do zwalczenia9.
Autor przybliżył czytelnikom kwestie dotyczące religii i religijności Chińczyków. Pokrótce scharakteryzował taoizm, konfucjanizm i buddyzm10.
Pisząc o dziejach Mandżurii w bliższym sobie okresie, oprócz informacji
politycznych (system rządów marszałka Dżan Dzo lina i jego syna Dżan Siue
lana), zawarł liczne obrazki obyczajowe, związane z takimi sprawami, jak kuchnia, kalendarz czy święta11.
Część drugą Miraży mandżurskich Symonolewicz rozpoczął od spraw dotyczących budowy i funkcjonowania kolei wschodniochińskiej, w tym roli Polaków, m.in. słynnego budowniczego mostów inż. Stanisława Kierbedzia. Szczegółowo opisał stolicę Mandżurii – Harbin. Zajął się także kwestią ekspansji
Japonii, ukazując jej przyczyny. Japończycy, podobnie jak inni cudzoziemcy
cieszący się w Chinach immunitetem, postrzegani byli przez ludność jako panoszący się natręci i przyjmowani z niechęcią12.
Sporą część książki zajmują sprawy polskie, znane autorowi w sporej części z autopsji. Niezwykle szczegółowo opisał działalność kulturową i oświatową społeczności polskiej, skupionej wzdłuż trasy kolei, z głównym ośrodkiem
w Harbinie. Autor podkreślił znaczenie tych działań dla podtrzymywania i odbudowywania polskości, na co ogromny wpływ miały kwestie wyznaniowe,
gdyż nawet mocno zrusyfikowane osoby pozostawały katolikami.
Spore zmiany przyniosła tu I wojna światowa, a potem rewolucja i wojna
domowa w Rosji. Do Mandżurii napłynęli liczni uchodźcy, pojawiły się polskie
organizacje polityczne, o różnych orientacjach, i oddziały wojskowe. Po zakończeniu walk rozpoczęła się repatriacja do Polski, która objęła przede wszystkim,
nie licząc wojskowych, ludzi bogatszych i zaangażowanych społecznie. Powrót
pozostałych utrudniały wysokie koszty podróży morskiej i brak zgody Sowietów na przejazd lądem.
Kłopoty finansowe odbiły się też na działalności organizacji społecznych
i szkół, dwóch podstawowych i gimnazjum. Dołączyło do tego niechętne stanowisko władz chińskich. Od roku 1926, dzięki działalności delegata pełno Ibidem, s. 32–52.
 Ibidem, s. 53–63.
10
 Ibidem, s. 64–85.
11
 Ibidem, s. 86–168.
12
 Ibidem, s. 169–249.
8
9
183
mocnego Rzeczypospolitej w Pekinie Pindorowa oraz przy wsparciu finansowym państwa i osób prywatnych, sytuacja uległa znacznej poprawie. W chwili
gdy Symonolewicz pisał książkę, czyli latem 1930 r., w Mandżurii mieszkało
do 2500 Polaków.
Na zakończenie autor stwierdził, że nie należy ani przeceniać, ani niedoceniać znaczenia polskiej kolonii w Mandżurii dla kontaktów gospodarczych
z Dalekim Wschodem. Ostatni rozdział poświęcił opisowi liczącej 5770 km2
koncesji leśnej należącej do Władysława Kowalskiego. Co warte odnotowania,
jako znawca spraw chińskich, dostrzegł niepewną przyszłość tego przedsiębiorstwa i możliwość jego przejęcia przez państwo chińskie13.
W epilogu natomiast przewidywał, że przyszłość Mandżurii zależy od wyniku starcia pomiędzy Chinami, Japonią i Rosją. Autor stawiał, choć nie jednoznacznie, na Chiny, którym zwycięstwo miał zapewnić napływ ludności14.
Bardzo obszerny, dwuczęściowy artykuł Symonolewicza Wojna domowa
w Chinach – dorobek rewolucji 1911 roku ukazał się w „Bellonie” w 1933 r. Autor szczegółowo przedstawił w nim uczestników konfliktu, podkreślając znaczenie ambicji poszczególnych wodzów przeciwstawiających się tendencjom
centralizacyjnym. Opisał działania zbrojne i posunięcia polityczne, uwypuklając znaczenie działań Japonii, która dążyła do rozszerzenia własnych posiadłości kosztem Chin. Ze względu na profil czasopisma wiele miejsca poświęcił
kwestiom wojskowym: taktyce, strategii oraz szczegółowym opisom przebiegu
walk. W konkluzji podkreślił, że wojna potrwa jeszcze długo15.
Cenne informacje zawiera tekst z tego samego roku zatytułowany Powstanie
państwa Mandżou-go. Autor zaczął od stwierdzenia, że po wojnie światowej pojawił się nowy czynnik w polityce – opinia międzynarodowa, co spowodowało zmiany w sposobie uprawiania polityki i rozwiązywaniu konfliktów. Japonia
zaś nie liczy się z tą zmianą. Publicysta powątpiewał w argumentację twórców
Cesarstwa Mandżukuo.
Aby opinia międzynarodowa, w tym polska, mogła sobie wyrobić zdanie na
ten temat, musi poznać fakty – uważał. Przedstawił zatem dawne dzieje Mandżurii i okolicznych krain, a także opisał agresję na Chiny na przełomie XIX
i XX w., a ponadto rolę Rosji, ufną w swoją potęgę, prowokującą wojnę z Japonią oraz jej przebieg. Następnie zajął się kwestią separatyzmu mandżurskiego.
Udowadniał, że Kuomintang jednak jednoczy państwo, a Mandżuria zadowala się autonomią, co niepokoi Japonię, widzącą w tym zagrożenie dla własnych
mocarstwowych ambicji. Przedstawił też konflikt sowiecko-chiński o kolej.
 Ibidem, s. 250–286.
 Ibidem, s. 287.
15
 Idem, Wojna domowa w Chinach – dorobek rewolucji 1911 roku, cz. 1, „Bellona” 1933, t. XLI, z. 2,
s. 340–357; cz. II, „Bellona” 1933, t. XLI, z. 3, s. 517–537.
13
14
184
Działania japońskie w Mandżurii to efekt zaniepokojenia możliwością
umocnienia się zjednoczonych Chin – pisał Symonolewicz. Znaleziono pretekst do wojny. Ludność chińska w Mandżurii przyjęła wrogo utworzenie cesarstwa. Oczywiste jest, że niepodległość będzie fikcją – dodawał. Wzrost potęgi
Japonii zagraża innym państwom wokół Pacyfiku i ich interesom w Chinach,
więc się temu przeciwstawią. Działania Japończyków wskazują, że skierują oni
ekspansję na tereny mongolskie16.
W tym samym roku w miesięczniku „Droga” ukazał się kolejny artykuł dyplomaty pt. Węzeł gordyjski na Dalekim Wschodzie. Zawiera on interesujące
spojrzenie na kwestię chińską – porównanie tego państwa do XIX-wiecznych
Bałkanów. Natomiast Mandżuria, Mongolia, Turkiestan i Tybet określone zostały mianem kolonii. Autor stwierdził, że napór Japonii i Rosji/ZSRS powoduje cofanie się Chińczyków za Wielki Mur.
Odnosząc się do powstania Cesarstwa Mandżukuo, stwierdził, że ludność
pogodziła się z jego istnieniem, bo pragnie spokoju, a antyjapońska partyzantka
kojarzy się jej głownie z łupiestwami. Tekst zakończył prognozą, że albo Japonia zdoła zdezintegrować Chiny nie szkodząc interesom gospodarczym państw
trzecich, albo te się zjednoczą, w rezultacie czego na Dalekim Wschodzie wybuchnie wielka wojna17.
Artykuł Syberia – „Ziemia Obiecana” dla przyszłych pokoleń jest recenzją
książki Władysława Komorowskiego Syberia jako czynnik gospodarstwa światowego18. Symonolewicz zwraca tu uwagę na uzasadnienia ekspansjonistycznej
polityki Japonii, Włoch i Niemiec, czyli przeludnienie i brak surowców. Syberia to ogromny, zasobny w surowce obszar. W przyszłości – w związku ze swym
separatyzmem – może albo uzyskać autonomię, albo zostanie przyłączona do
Japonii lub Chin, jeśli państwa te wzrosną w siłę.
Być może z czasem – prognozował autor – władze sowieckie, gdy złagodnieją konflikty polityczne, zaproponują państwom europejskim lub USA udział
w zagospodarowaniu Syberii i inwestowanie na tych terenach, gdyż względy gospodarcze przeważą nad ideologicznymi.
Autor, w ślad za Komorowskim, zwracał uwagę na bardzo słabe zaludnienie
Syberii, przy jednoczesnym zagrożeniu przez rasę żółtą, i na udane próby kolonizacji terytoriów arktycznych prze Sowietów. Musi więc tam nastąpić osadnictwo białych, a tamtejszy klimat jest dla nich bardziej sprzyjający niż w Afryce.
Symonolewicz chwalił książkę jako bezstronną na tle większości ówczesnych
publikacji o Syberii, których zresztą było mało. W zakończeniu stwierdzał, że
 Idem, Powstanie państwa Mandżou-go, „Przegląd Powszechny” 1933, t. 198, nr 592 (kwiecień), s. 24–49.
 Idem, Węzeł gordyjski na Dalekim Wschodzie, „Droga” 1933, nr 5, s. 401–416.
18
 W. Komorowski, Syberia jako czynnik gospodarstwa światowego, Warszawa 1936.
16
17
185
„Syberia jako symbol polskiego męczeństwa odeszła już do historii, a jej miejsce
zajmuje olbrzymi teren ekspansji gospodarczej”19. Nie sposób odmówić trafności przedstawianym tu poglądom zarówno w kwestiach gospodarczych, jak i zagrożeń politycznych, które wyraźnie widoczne stały się w naszych czasach.
W artykule z października 1937 r. Problem Dalekiego Wschodu Symonolewicz opisał polityczne aspekty rozpoczętej latem wojny chińsko-japońskiej.
Wśród elit japońskich toczyły się spory o kierunki dalszej ekspansji na lądzie
azjatyckim. Naprzeciw siebie stawali postulujący mniej radykalne postępowanie cywile, optujący za środkami dyplomatycznymi, i zwracający uwagę na pomyślną koniunkturę oraz prący do działań zbrojnych wojskowi.
Działania agresorów sprzyjały budzeniu się nowoczesnego ducha narodowego i patriotyzmu Chińczyków. Pakt z ZSRS, który licząc na to, że Japonia ugrzęźnie w Chinach i przestanie im zagrażać, na niewielką skalę wspierał
wojskowo Chiny, poprawił położenie tego państwa. Na realną pomoc innych
krajów nie mogą one liczyć – przekonywał autor. Wielka Brytania, z powodu
sytuacji w Europie, zachowuje się biernie. Stany Zjednoczone prowadzą politykę izolacjonizmu. Oba te państwa poniosły bardzo duże straty ekonomiczne
w wyniku wojny – dodawał.
Japończykom podbój Chin nie szedł tak gładko, jak mniemali przystępując
do działań wojennych. Opór armii chińskiej był nadspodziewanie silny. Autor
podkreślał, że wielka i długa wojna to dla izolowanej na arenie międzynarodowej Japonii ruina ze względu na jej słabość ekonomiczną.
Ponadto na korzyść Chiny przemawiało to, że miały one ogromne rezerwy
ludzkie, surowce i zapewnione kredyty międzynarodowe. Przewidywane przez
emerytowanego dyplomatę konsekwencje wojny brzmiały następująco:
– Zwycięstwo Japonii oznacza jej dominację w Azji Wschodniej i usunięcie
wpływów innych państw;
– Zwycięstwo Chin to koniec uprzywilejowanej pozycji państw europejskich i USA oraz wzmocnienie pozycji Związku Sowieckiego, pozbawionego
japońskiego zagrożenia, i zwiększenie się jego wpływów, co skłóconej i zbankrutowanej Europie może bardzo zaszkodzić. Powinno jej też zależeć na remisowym zakończeniu konfliktu, które pozwoli zachować dotychczasową sytuację
względnej równowagi20.
Symonolewicz powrócił do tego tematu po kilku miesiącach, w artykule Wojna
japońsko-chińska. Rozpoczął go od opisu wydarzeń wojennych, początkowych
sukcesów Japończyków, którzy planowali nie podbój, ale narzucenie Chińczykom uległego rządu; podjęli taką próbę w okupowanym Pekinie. Po pewnym
 K. Symonolewicz, Syberia – „Ziemia Obiecana” dla przyszłych pokoleń, „Sybirak” 1936, nr 2, s. 36–39.
 Idem, Problem Dalekiego Wschodu, „Przegląd Powszechny” 1937, t. 216, nr 10 (październik), s. 66–78.
19
20
186
czasie atakujący zostali zaskoczeni oporem Chińczyków. Ponieważ Japończycy
odcięli ich od morza, wzrosło znaczenie połączeń lądowych z Birmą, ZSRS i Indochinami Francuskimi.
Wojny oficjalnie nie wypowiedziano, więc cały czas toczyły się rokowania.
Następowała jednak eskalacja japońskich żądań. Przywódca Republiki Chińskiej, marszałek Czang Kaj-szek, wolał walczyć, niż rokować, bo zdawał sobie
sprawę, że Japończycy nawet po całkowitym zwycięstwie nie okroją terytorialnie Chin, ponieważ bezpośrednie rządy byłyby dla nich ogromnym kłopotem,
chcą więc wymusić ustępstwa, te zaś skazałyby Chiny na całkowitą zależność
od sąsiada.
Być może Chińczycy liczą na włączenie się do konfliktu Wielkiej Brytanii
i USA, zaniepokojonych wzrostem potęgi Japonii kosztem własnych interesów.
Sytuacja jest dla nich bardzo poważna, ale nie beznadziejna. Zdaniem Symonolewicza, wojna zapowiadała się na długotrwałą21.
Wątki ideologiczne zasygnalizowane poprzednio poruszył autor miesiąc później w artykule Panazjatyzm i komunizm w Azji Wschodniej. Jego zdaniem, historia predestynowała Japończyków do stania się zwolennikami panazjatyzmu.
Wiarę w tę ideę podsycał brak wielkich sukcesów politycznych i zdobyczy w latach 1914–1922, a także kryzys gospodarczy i brak możliwości emigracji z gęsto zaludnionej Japonii. Była to też reakcja na modernizację państwa w końcu
XIX w. Zwolennicy panazjatyzmu postulowali powrót do tradycji, krytykowali
bezrefleksyjne uleganie prądom płynącym z Zachodu, uważali, że należy z niego czerpać tylko osiągnięcia techniki. Komunizm był bardzo słaby w Chinach
i został zlikwidowany w Japonii, natomiast istnienie ZSRS uznawano w tym
ostatnim państwie za zagrożenie, na co nakładały się spory wewnętrzne pomiędzy wojskowymi i cywilami w sprawie tempa ekspansji.
Politycy i ideolodzy japońscy sformułowali ciekawą ideę, że centrum świata przeniosło się z nad Morza Śródziemnego w starożytności, poprzez Atlantyk
w czasach nowożytnych, nad Pacyfik. Odpowiada to wielkim potęgom tych
epok historycznych: Grecji i Rzymowi, Wielkiej Brytanii, a współcześnie Japonii.
Panazjatyzm stał się ideologicznym uzasadnieniem ekspansji Japonii i wyrzucenia z tego kontynentu państw europejskich. Do jego powstania przyczynili się swymi działaniami biali.
Komuniści w Chinach obecnie są słabi i nigdy nie byli poważną siłą – pisał
Symonolewicz. Zadanie im ostatecznego ciosu uniemożliwiła agresja japońska.
Sowieci propagują komunizm w Chinach, posługując się hasłami antyjapońskimi. Popieranie dążeń niepodległościowych czy chęci uniezależnienia się od potężniejszych państw to znana taktyka komunistów. Nie propagują marksizmu,
 Idem, Wojna japońsko-chińska, „Przegląd Powszechny” 1938, t. 217, nr 2 (luty), s. 199–210.
21
187
ale hasła niepodległościowe. Jeśli Kuomintang przegra, to być może dalsza walka z Japonią będzie się odbywała pod hasłami komunistycznymi – dowodził
autor. Śmiertelnych wrogów: zwolenników panazjatyzmu i komunistów łączy
niechęć do Zachodu. W jego interesie jest więc jak najszybsze starcie tych ideologii, co oznacza jednak „ogólną pożogę”.
Czytając ten tekst, nie sposób odmówić Symonolewiczowi przenikliwości,
umiejętności analizowania faktów i zdolności do trafnego prognozowania wydarzeń politycznych i militarnych22.
Również w 1937 r., w reakcji na zaskakujące wydarzenia na froncie, ukazał
się tekst Niespodziewany zwrot w wojnie japońsko-chińskiej23. Podobnie jak kolejny, Na szlakach zagadkowej wojny (próba syntezy konfliktu chińsko-japońskiego)24, w niewielkim stopniu dotyczył on spraw syberyjskich i mandżurskich.
Wojna przesunęła się na południowe obszary Chin, a na granicy stref wpływów
Japonii i Związku Sowieckiego panował pokój.
Poglądy, oceny i przewidywania prezentowane w tekstach Symonolewicza ze
wszech miar zasługują na uwagę zarówno historyków, jak i politologów. Trzeba
tu podkreślić takie prognozy, jak wzrost znaczenia państw i terytoriów w basenie Oceanu Spokojnego, a szczególnie możliwości, jakie otworzą się przed
Chinami. Interesujące są także opinie o kierunkach ekspansji japońskiej i problemach, jakie państwo to napotka w Chinach, szczególnie w kwestii prób narzucenia ludności chińskiej swojej władzy czy próbach wynaradawiania.
Trzeba ponadto podkreślić, że Symonolewicz dostrzegał znaczenie toczących
się, w jakże odległej nie tylko geograficznie, ale przede wszystkim mentalnie,
Azji Wschodniej wojen dla świata. Nie były to dla niego egzotyczne i mało znaczące sprawy jakichś dziwnych ludzi. Ich konsekwencje – uważał – będą znaczące i wpłyną na to, co dzieje się na całym świecie, oraz na jego przyszłość.
Jako znawca spraw chińskich, podkreślał sztuczność utworzonego w Mandżurii przez japońskich agresorów Cesarstwa Mandżukuo. Ta przylegająca do
Syberii, i podobnie jak ona bogata w zasoby naturalne, część Chin już dawno
utraciła etniczną odrębność. Wytworzenie innego niż chińskie poczucia narodowego wśród jej mieszkańców wydaje się, jeśli nie niemożliwe, to niezwykle
trudne, a przede wszystkim wymagające bardzo długiego czasu – przekonywał.
W sprawie Syberii, w przeciwieństwie do utartych wówczas poglądów
(w Polsce było to przede wszystkim postrzeganie tej krainy jako gigantycznego
22
 Idem, Panazjatyzm i komunizm w Azji Wschodniej, „Przegląd Powszechny” 1938, t. 217, nr 3
(marzec), s. 310–322.
23
 Idem, Niespodziewany zwrot w wojnie japońsko- chińskiej, „Przegląd Powszechny” 1938, t. 218, nr 6
(czerwiec), s. 370–383.
24
 Idem, Na szlakach zagadkowej wojny (Próba syntezy konfliktu chińsko-japońskiego), „Sybirak” 1939,
nr 3 (19), s. 13–17.
188
więzienia, a także dzikiej pustki i ewentualnie ciekawego obszaru dla etnografów badających ludy na niskim poziomie rozwoju czy też geografów bądź biologów odkrywających niezbadane), dostrzegł ogrom szans i zagrożeń stojących
przed tą krainą, jej rozległość i bogactwa naturalne, połączone z bardzo małym
zaludnieniem, umożliwiające życie i pracę dla milionów ludzi. Zwracał uwagę
czytelników na kwestię napływu na Syberię ludności z gęsto zasiedlonych Chin
i konsekwencje takich fal migracyjnych. Opowiadał się wyraźnie za współpracą Rosji z państwami zamieszkanymi przez ludność rasy białej, czyli przede
wszystkim z Europą, której ludność powinna posłużyć do kolonizacji i zagospodarowania pustek Syberii. Z dzisiejszej perspektywy widać, że były to niezwykle trafne uwagi, choć masowe zaludnienie terytoriów za Uralem, głównie ze
względów klimatycznych, nie powiodło się. Napływ ludności żółtej z Chińskiej
Republiki Ludowej i związane z tym zagrożenia są jednak sprawdzoną na naszych oczach prognozą. I zapewne będą przyczyną konfliktów międzypaństwowych w niedalekiej przyszłości.
Jednocześnie w odniesieniu do kwestii bieżących Symonolewicz podkreślał
zagrożenie komunistyczne. Wojny chińsko-japońskie dały czas i stworzyły korzystne okoliczności dla przygotowań wojennych Związku Sowieckiego, który był jeszcze zbyt słaby do podjęcia ekspansji w ślad za swym poprzednikiem,
Cesarstwem Rosyjskim. Autor obawiał się, że to silna Japonia może skierować
swoje zaborcze dążenia w stronę Syberii. W interesie Moskwy, jego zdaniem,
leżał więc długotrwały konflikt w Chinach, wyczerpujący dla obu państw, i kierowanie Japończyków ku południu.
Przekonywał też, iż obecnie Sowieci stosują propagandę posługującą się hasłami niepodległościowymi i zwróconą przeciw okupantom japońskim. Nie ma
w niej natomiast mowy o komunizmie, jego ideologiczne założenia są pomijane. Wspierają oni także nielicznych komunistów miejscowych, którzy porozumieli się z rządem i przyłączyli do walki z najeźdźcami. Wskazuje to na dobre
rozeznanie autora w kwestiach dotyczących komunizmu i Związku Sowieckiego, mimo że jego służba dyplomatyczna w tym państwie trwała zaledwie niecałe trzy lata.
Łukasz M. Sadowski
Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi
Polskie Stowarzyszenie Sztuki Orientu
ARCHITEKTURA MIAST KOLEI POŁUDNIOWOMANDŻURSKIEJ W LATACH 1898–1945
Celem niniejszego artykułu jest zwrócenie uwagi na architekturę, która powstawała na obecnych północno-wschodnich terenach Chińskiej Republiki Ludowej. Są to terytoria historycznej Mandżurii i Półwyspu Liaodong, obejmujące dzisiejsze prowincje: Heilongjiang, Jilin i Liaoning. Ramy czasowe zamykają
się w okresie od budowy kolei (1898) po koniec II wojny światowej (1945)1.
Wzdłuż nowo powstałej linii kolejowej tworzona była nowa infrastruktura,
nowe miasta, najpierw rosyjskie, potem także japońskie Skoncentrowałem się
na budowlach, które były wznoszone przez cudzoziemców, i najczęściej dla cudzoziemców, z uwagi na dominacje tychże – zwłaszcza w dwóch pierwszych
dekadach XX w. Wspominam, co prawda, również o architekturze tworzonej
przez i dla Chińczyków, sygnalizując jednak raczej problematykę, która wymaga dalszych badań.
W swoich rozważaniach chciałbym się skupić na wybranych, najważniejszych ośrodkach miejskich: Harbin, Changchun (Kuang-Cheng-Ce, Xinjing),
Dalian (Dalnyj, Dairen), Lüshun (Port Artur).
Lata 1898–1945 można podzielić na „podokresy”: 1898–1905, 1905–1932,
1932–1945, związane z przemianami geopolitycznymi i zmianami przynależności państwowej miast na opisywanym obszarze.
Powstanie linii Kolei Południowo-Mandżurskiej związane było z budową linii transsyberyjskiej od okolic Czelabińska po Władywostok. Pod koniec
XIX w. Rosja zainteresowała się także terenami położonymi na południe od
Amuru. Jej zaniepokojenie wywołała zwłaszcza ekspansja japońska, połączona z sukcesami w wojnie z Chinami (1894–1895). Po wymuszonych na Japo Ostatnia data (1945) jest raczej umowna. W czasie II wojny światowej działalność inwestorów
była niewielka, niewiele powstało też wówczas nowych obiektów architektonicznych. Jest to raczej data
symboliczna, kończąca wojnę i japońską dominację w Chinach. Warto pamiętać, że do 1949 r. trwała
jeszcze wojna domowa między komunistami a Kuomingtangiem.
1
190
nii ustępstwach Rosjanie rozpoczęli negocjacje z Chinami na temat budowy
linii kolejowej także przez Mandżurię (Kolej Wschodnio-Chińska), której budowa trwała od 1897 do 1903 r.2 Główna linia, licząca 1726 km, prowadziła
od granicznej stacji Manczuli, przez Harbin, do Suifenho. Równocześnie po
„wydzierżawieniu” od Chin Port Artur, w roku 1898 zbudowana została licząca 705 km odnoga tej linii, nosząca nazwę Kolei Południowo-Mandżurskiej3.
Wraz z jej powstaniem założone zostały także nowe ośrodki miejskie i osady.
Najważniejsze z nich były: Harbin, Port Artur, Dalny, Mukden i Changchun.
Głównym węzłem kolejowym był powstały w 1898 r. Harbin. Tutaj znajdował się jedyny most kolejowy (i zarazem drogowy) przez rzekę Sungari4. Miasto
zostało założone „na surowym korzeniu” przez inżynierów, urbanistów i techników pracujących na usługach rządu carskiego. Większość spośród nich stanowili Polacy5. Stworzony został plan urbanistyczny, dzielący osadę na najważniejsze
dzielnice: Stare i Nowe Miasto oraz Przystań.
Stare Miasto („Staryj Gorod”) było miejscem pierwotnej lokacji, położone
na południowy wschód od dworca kolejowego. Już na początku XX w. straciło całkowicie swoje znaczenie na rzecz dwóch nowszych dzielnic. Nowe Miasto
(„Nowyj Gorod”), zwane także miastem „kolejowym”, powstało na południe
od dworca. Wzniesiono tam w sposób planowy: składy, biura, hotele, domy
pracowników kolei oraz wille jej kierownictwa. Przystań („Pristan'”) położona
była między dworcem a nadbrzeżem rzeki. Jej zabudowę stanowiły liczne banki,
hotele, kawiarnie, siedziby firm i przedsiębiorstw, głównie wzdłuż głównej osi
dzielnicy, którą stanowiła ulica Kitajska. Samo nadbrzeże zostało dostosowane
do przyjmowania parostatków i barek, doprowadzono tam bocznice kolejowe
i stworzono doki.
W tym czasie miasto przypomniało zapewne osady z amerykańskiego Dzikiego Zachodu. Jak ukazują ówczesne fotografie, zabudowa była w większości
drewniana, ulice błotniste, pełne nowych przybyszy: „Inżynierowie i dorożkarze, adwokaci i żebracy, dziennikarze i wędrowni grajkowie, chińscy robotnicy
i amerykańscy kupcy, księgarze i prostytutki, rzemieślnicy i zawodowi gracze
 Kim Yong Deong, Kolonia polska w Mandżurii 1897–1949, Kraków 2001, s. 38–40.
 Ibidem, s. 41.
4
 Zaprojektowany przez inżyniera Stanisława Kierbedzia (1845–1910), bratanka i imiennika słynnego
projektanta pierwszych stałych mostów na Newie w Petersburgu i na Wiśle w Warszawie. Stanisław
Kierbedź był wieloletnim prezesem Kolei Władykaukaskiej, wiceprezesem zarządu kolei WschodnioChińskiej, wyższym urzędnikiem w ministerstwie komunikacji; zob.: L. Bazylow, Polacy w Petersburgu,
Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk–Łódź 1984, s. 330; E. Kajdański, Wschód i Zachód w moim Harbinie [w:] Sztuka Chin, red. J. Wasilewska, Warszawa 2009, s. 53–54.
5
 Polacy nie tylko projektowali i wznosili miasto, ale też odegrali ważną rolę w jego rozwoju. Szacuje
się, że w latach 1920. żyło tu około 9 tys. Polaków. Zakładali swoje stowarzyszenia, wydawali periodyki,
istniała polska szkoła, kościoły etc. Szerzej o Polakach w Harbinie zob. m.in.: Kim Yong Deong, op. cit.;
E. Kajdański, op. cit., oraz tegoż autora Fort Grochowski, Olsztyn 1982, s. 180–182, 185, 187–195.
2
3
191
w bilard, lokaje i zbankrutowani obywatele ziemscy, wszystko, co łaknie złota
i szybkiego zarobku, wszystko, co śmiałe, odważne (...) podążało do Mandżurii
i jej stolicy – Harbina”6.
Najważniejszym obiektem, swoistą wizytówką miasta, był most na rzece
Sungari. Z uwagi na strategiczne znaczenie był strzeżony przez rosyjskie oddziały wojskowe. Wjazd nań jest flankowany przez quasi-średniowieczne wieże-forty7 [il. 1]. Drugim reprezentacyjnym obiektem był zbudowany w latach
1903–1904 dworzec główny. Równolegle powstawało Nowe Miasto, zaprojektowane dla Kolei Wschodnio-Chińskiej. Zarząd zatrudniał architektów rosyjskich, znakomicie znających najnowsze i najmodniejsze tendencje współczesnej
zachodniej architektury. Zarówno secesyjny budynek dworca, jak i wille, szkoły, składy czy domy były niejednokrotnie dużo bardziej awangardowe niż te,
które powstawały analogicznie w Europie8.
Znajdujący się na południe od Harbina Changchun był młodym chińskim
miastem, otoczonym murem obronnym. Zostało ono, co prawda, założone
w początkach XIX w., ale już pod koniec stulecia stanowiło znaczący ośrodek
miejski w regionie9. Wraz z dotarciem tutaj linii kolejowej Rosjanie wytyczyli
nowe, szerokie arterie i wznieśli kilkanaście budynków (dworzec, bank), które
zostały gruntownie przebudowane lub rozebrane w XX w.10
Położony nad zatoką na krańcu linii Południowo-Mandżurskiej Port Artur także powstał w pobliżu starszej, chińskiej osady i istniejącej od kilku lat
bazy chińskiej marynarki wojennej. Z uwagi na konfigurację terenową (wzgórza i wrzynająca się zatoka) nowo powstająca, rosyjska część miasta (tzw. Nowe
Miasto) była wyraźnie oddzielona od osiedli lokalnych. Jak widać na fotografiach sprzed 1904 r., nadbrzeża zajmowały doki i baseny portowe, w niewielkiej
od nich odległości usytuowano terminal linii kolejowej, zaś na zachód od niego powstało regularnie rozplanowane miasto11. Całość była otoczona fortami
i innymi dziełami obronnymi – również starszymi, budowanymi jeszcze przez
władze chińskie12. Miasto miało charakter portowo-garnizonowy, najważniej E. Kajdański, Fort Grochowski…, s. 181–182.
 Oprócz tego w mieście był także garnizon i baza wojskowa, w której w czasie wojny 1904–1905
stacjonowało około ćwierć miliona żołnierzy – T. Johston, D. Erh, Far from Home. Western Architecture in
China’s Northern Treaty Ports, Hongkong 1996, s. 13.
8
 Budynek dworca został, niestety, rozebrany po II wojnie światowej, na szczęście część Nowego Miasta
zachowała swój charakter. Najlepsze przykłady harbińskiej secesji to rezydencja wicedyrektora Biura
Kolei Wschodnio-Chińskiej (1904) oraz wzniesiona w początkach XX w. rezydencja-biuro Afanasjewa,
zastępcy dyrektora Biura Zarządu Kolei Wschodnio-Chińskiej. Bardziej klasyczny charakter ma Centralna
Biblioteka Kolei Wschodnio-Chińskiej (1902).
9
 Old Photos of Changchun, red. Lu Fenglou Li Guizhong, Beijing 2003, s. 6–8.
10
 Aż do 1985 r. dotrwał budynek Banku Rosji, wzniesiony w 1904 r. Ta niewielka, piętrowa budowla
była najwyższym obiektem w mieście na początku XX w. – ibidem, s. 26.
11
 Китай на почтовых открытках. Сто лет назад, Beijing 2006, s. 5–33.
12
 G. Jukes, The Russo-Japanese War 1904–1905, Oxford–New York 2002, s. 48.
6
7
192
szymi budynkami – oprócz dworca – był piętrowy pałac gubernatora, kilkanaście murowanych piętrowych kamienic, hotel [il. 2]. Istniała też drewniana
cerkiew. Po oblężeniu i zdobyciu miasta przez Japończyków (1905) straciło ono
na znaczeniu jako ośrodek miejski, było natomiast w dalszym ciągu ważną bazą
armii i floty13.
Zupełnie inny charakter miał Dalny. Ten rozplanowany od podstaw port,
położony około 20 km na wschód od Port Artur, miał być najważniejszym
punktem przeładunku rosyjskich towarów, połączonym z Koleją PołudniowoMandżurską i Transsyberyjską. Punktem o tyle istotnym, że (w odróżnieniu
od Władywostoku) morze w Dalnym nie zamarza. Miasto zostało zaplanowane
z rozmachem i na wielką skalę. Miało zajmować powierzchnię ponad 100 km²,
zatoka była zaś przygotowywana na przyjęcie setki pełnomorskich jednostek.
Główne arterie komunikacyjne odchodziły promieniście z najważniejszych placów, poszczególne dzielnice zostały podzielone na części: rządową, europejską
i chińską. Ulice nosiły nazwy rosyjskich miast14.
Od założenia miasta (1899 r.) do roku 1903 jego populacja osiągnęła 40 tys.
mieszkańców, w tym 38 tys. Chińczyków. Poza budynkami rządowymi większość zabudowy była – podobnie jak w Harbinie – drewniana. Do wybuchu
wojny rosyjsko-japońskiej na rozbudowę portu Rosjanie wydali ponad 20 mln
rubli15.
Po podpisaniu traktatu pokojowego w Portsmouth (5 września 1905) Japonia uzyskała m.in. (jako dzierżawę) cały półwysep Liaodong, z nowo powstałymi miastami, oraz kolej Południowo-Mandżurską16. Kolej WschodnioChińska, od Harbinu do granicy rosyjskiej, wciąż była zarządzana przez Rosjan:
„Do lat 1920. w strefie Kolei Wschodnio-Chińskiej, wraz z Harbinem i pasem
ziemi szerokim na 15 km po obydwu stronach toru, mieszkało 175 tys. cudzoziemców, w większości Rosjan”17.
Dwoma najważniejszymi ośrodkami miejskimi stały się wówczas Harbin
i Dalny (przechrzczony przez Japończyków na Darien). Po otwarciu przez rząd
Qingów 16 miast (również Harbinu) dla handlu międzynarodowego rozpoczął
się napływ cudzoziemców z całego świata, otwierających swoje interesy w „stolicy Mandżurii”. W mieście powstało kilkanaście konsulatów, m.in.: rosyjski,
13
 Przez wiele lat miasto było zamknięte jako baza marynarki wojennej ChRL. Do dziś czytelne
jest rozplanowanie Nowego Miasta, zachowało się trochę (czasami silnie przekształconych) budynków
z czasów rosyjskich. Dawny (dziś już nieczynny) dworzec kolejowy jest w dobrym stanie i stoi jako
zabytek – pomnik architektury.
14
 T. Johston, D. Erh, op. cit., s. 39.
15
 Ibidem.
16
 L. Bazylow, Historia Rosji, t. II, Warszawa 1983, s. 429.
17
 T. Johston, D. Erh, op. cit., s. 13.
193
amerykański, japoński, francuski, niemiecki, holenderski, brytyjski, duński,
szwedzki i włoski18. Były to czasy jeszcze gwałtowniejszego rozwoju Harbinu,
swoistego boomu gospodarczego, który zaowocował rozbudową miasta. Wcześniejsza, drewniana zabudowa centrum (Pristan' i Nowyj Gorod) została zastąpiona solidnymi, murowanymi gmachami [il. 3]. Ulica Kitajska przybrała
nową, secesyjną oprawę, której najznakomitszym przykładem jest hotel „Modern”, wzniesiony w latach 1906–191319. W dzielnicy Nowyj Gorod około
1908 r. powstały nowe strefy biznesowe i rezydencjonalne. Jej główna arteria –
Bolszoj Prospiekt – stała się jedną z najważniejszych ulic w mieście. Powstawały
tutaj zarówno nowoczesne domy towarowe (Czurin, Moskiewski), jak i kamienice czynszowe i wille. Oprócz awangardowych, secesyjnych budowli, trafiały
się także obiekty stylowo tkwiące jeszcze we wcześniejszej, XIX-wiecznej tradycji historyzmu i eklektyzmu. Najwybitniejszymi przykładami są wille Kowalskiego (1909) i Skidelskiego (1914). Pierwsza z nich, zbudowana dla polskiego
kupca drzewnego, milionera Władysława Kowalskiego architektonicznie nawiązywała do mansardowych, francuskich chateaux. Otaczał ją ogród z fontanną, wykwintne wnętrza wykładane były boazeriami z drewna różanego20. Willa
Skidelskiego, położona w pobliżu, była nieco mniejsza i bardziej konserwatywna stylowo21.
Po roku 1908 zaczęła powstawać także nowa dzielnica Fukatien (Fujiadian),
położona na miejscu dawnej rybackiej wioski, na wschód od dzielnicy Pristan'.
Była zamieszkała prawie wyłącznie przez Chińczyków. Jej gwałtowny rozwój
przypadł na lata 1910. i 1920. Ta, zarazem przemysłowa, handlowa i mieszkalna, część Harbina była zasadniczo uboższa od dystryktów zamieszkałych przez
cudzoziemców, tym niemniej jej część także została zaprojektowana planowo,
z długimi, prostymi lub promieniście rozchodzącymi się alejami. Niezwykle
 Old Photos of Harbin, Beijing 2000, s. 34.
 Hotel „Modern” został zaprojektowany przez rosyjskiego architekta C. A. Vensaena (?) dla rosyjskiego Żyda, kupca Josefa Kaspe. Zbudowano go w dwóch etapach między 1906 a 1913 r. (z informacji publikowanej przez Urząd Miasta Harbin i nadzorowanej przez Biuro Planowania Miejskiego w Harbinie).
20
 Willa Kowalskiego została zaprojektowana przez włoskiego architekta Bernardeto Dati. Została ona
skonfiskowana przez władze japońskie pod koniec lat 1930. (według informacji udzielonych autorowi
przez wnuczkę Władysława Kowalskiego Panią Julie Sormark). Po 1949 r. przekształcono ją w rodzaj
muzeum, którego nazwa brzmi: „Pamiątkowy Dom Upamiętniający Chwalebne Osiągnięcia Przywódców
Rewolucyjnych”. Dzięki temu jest świetnie zachowana i można ją zwiedzać do dziś.
21
 S. L. Skidelski był z pochodzenia (zapewne polskim) Żydem, współwłaścicielem korporacji górniczej, jednym z najbogatszych harbińczyków. Jego prawnuk, lord Robert Skidelsky, jest brytyjskim
ekonomistą, politykiem, członkiem Izby Lordów. Po 1949 r. willa służyła jako rezydencja dla dygnitarzy
partyjnych. Obecnie pełni rolę centrum kulturalnego dla emerytowanych działaczy partyjnych z prowincji
Heilongjiang (wnętrza niedostępne); zob.: Qu Wei, Li Shu Xiao, The Jews in Harbin / Евреи в Харбиние,
Social Sciences Academic Press 2006 oraz Qu Wei, Recent Visits by Jews and Their Friendship for Harbin,
Heilongjiang Academy of Social Science, PRC, Harbin, Jewish Research Centre.
18
19
194
interesująca jest stylistyka niektórych budowli. Są to kilkukondygnacyjne kamienice, wzniesione na wzór europejski, z podwórkami, oficynami itp. Fasady
z regularnymi podziałami, z symetrycznie rozmieszczonymi oknami też nawiązują do architektury zachodniej. Detal architektoniczno-rzeźbiarski jest natomiast lokalny, chiński. Bogata stiukowa ornamentyka pokrywa elewacje, urozmaicając je chińskimi motywami, napisami, symbolami, które pokrywają całe
powierzchnie ścian, pozostawiając niewiele wolnej przestrzeni. Styl ten, przypominający nieco XVIII-wieczną chińsko-europejską architekturę pekińskich
jezuitów, zaklasyfikowano oficjalnie jako „chiński styl barokowy”, choć zapewne właściwsze byłoby określenie „neobarokowy”22 [il. 4].
Po rewolucji bolszewickiej w mieście jeszcze bardziej wzrosła liczba Rosjan.
Zdominowali je biali emigranci, nadając mu charakter ostatniej pozostałości
starej, carskiej Rosji. Amerykański podróżnik i pisarz Harry Franck pisał wówczas: „...w Harbinie, mimo iż jest w głębi Chin, podróżnik czuje się, jakby
był z powrotem w Europie... może łatwo uwierzyć, że przeszedł rosyjską granicę i znalazł się w jednym z jej typowych miast. Ulice, architektura, zwyczaje, mieszkańcy wszystko jest w typie rosyjskim. Zamiast riksz po ulicach jeżdżą
konne dorożki...”23 W tym samym zapewne czasie na drugim brzegu rzeki Sungari rozwinęła się podmiejska dzielnica Sołniecznyj Ostrow (Słoneczna Wyspa,
Tayiangdao). Miała ona charakter rozrywkowo-wypoczynkowy, jej zabudowę
stanowiły w większości drewniane hoteliki, pensjonaty, restauracje, wille, domki w typie rosyjskich „dacz” z bogatą dekoracją snycerską. Większość z tych budowli nie dotrwała, niestety, do naszych czasów.
W 1925 r. liczba mieszkańców wynosiła 320 tys., z czego około 100 tys.
stanowili cudzoziemcy24. Część z nich trafiła tu po Wielkiej Wojnie, niektórzy
robili ogromne fortuny, niektórzy zostawali „białymi kulisami”. Liczba konsulatów wzrosła do 20, pięć z nich było konsulatami generalnymi25. Kosmopolityzm i wielokulturowość miasta przejawiały się także w jego zabudowie.
Najbardziej widoczne było to w architekturze sakralnej. W pejzażu miejskim
dominowały, oczywiście, cerkwie prawosławne, niektóre powstałe jeszcze przed
rewolucją, inne wznoszone już ze składek emigrantów – ostatnie jeszcze w latach 1930. Różniły się skalą, budulcem (cegła, drewno) i dekoracją. Do dziś
najbardziej okazałym zachowanym przykładem świątyni prawosławnej jest
 Na tablicach informacyjnych umieszczanych przez Urząd Miasta Harbin pojawia się określenie
„barokowy”. Moim zdaniem, właściwe byłoby ono raczej dla wspomnianych budowli XVII- i XVIIIwiecznych w Pekinie czy Makau.
23
 Cytat z H. Francka, za: T. Johston, D. Erh, op. cit., s. 13.
24
 Old Photos of Harbin…, s. 34.
25
 Były wśród nich także placówki dyplomatyczne nowo powstałych państw, jak: Estonii, Łotwy, Litwy
i Polski. Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej, otwarty już w 1920 r., znajdował się przy ulicy Fengzhu.
Został rozebrany w 1949 r. – ibidem.
22
195
dawny Sobór Sofijski (obecnie muzeum architektoniczne). Oprócz tego, istniały dwa kościoły katolickie, jeden luterański, dwie synagogi, meczety, świątynie
chińskie i chram szintoistyczny. Najczęściej budowle te projektowano w typowych dla nich formach, tj. neogotyk dla kościołów, styl orientalno-mauretański dla synagog, meczetów i szkół żydowskich. Część spośród tych obiektów
(zwłaszcza cerkwie i kościoły katolickie) została zniszczona w okresie rewolucji
kulturalnej.
Przejęty przez Japończyków w 1905 r. port Dalny (Dairen) był w dalszym
ciągu przez nich rozbudowywany. Korzystali oni ze szkieletu urbanistycznego
stworzonego przez Rosjan, zachowując siatkę ulic, którym nadano, oczywiście,
nowe, japońskie nazwy. Zachowane zostały zbudowane wcześniej murowane
budowle, zaadoptowane dla nowych celów. Przykładem może być przekształcenie dawnego ratusza w hotel należący do sieci Yamato. Projektowaniem nowych
budynków zajęli się architekci przybyli z Japonii. W ciągu kolejnych dwóch dekad powstały tutaj jedne z bardziej interesujących stylistycznie i formalnie realizacji.
Począwszy od ostatniej ćwierci XIX w. rzesze japońskich architektów kształciły się na Zachodzie, praktykując potem w Europie i w USA. Otwarcie i okcydentalizacja kraju sprzyjała przenoszeniu na rodzimy grunt obcej stylistyki
i tradycji budowlanej. Na wyspach japońskich powstało kilkanaście interesujących realizacji, zarówno w stolicy, jak i na prowincji. Były tworzone najpierw
przez cudzoziemców, a potem także przez wyedukowanych za granicą Japończyków26.
Ciekawym zjawiskiem było przeniesienie tej mody na tereny zajęte przez
Japończyków na kontynencie azjatyckim. Znaczna część rozbudowywanego
po 1905 r. centrum miasta Dalien ma europejski charakter. Przy jednym z centralnych placów powstał wówczas (około 1908 r.) zespół budynków bankowych. Obiekty te, kryte kopułami i mansardowymi dachami, są dość późną
recepcją „kostiumu francuskiego”. Wiadomo, że projektantem jednego z nich
(Yokohama Specie Bank) był Ota Tsuyoshi27 [il. 5]. Po drugiej stronie ronda
stanął kolejny hotel należący do kompanii Yamato. Jego formy architektoniczne to monumentalny neoklasycyzm, z jońskimi półkolumnami w wielkim porządku na poziomie drugiej i trzeciej kondygnacji. Przy jednej z głównych ulic
26
 Tego typu budowle powstawały najwcześniej w Nagasaki (lata 1860.), potem także w Jokohamie,
Tokio, Kioto, Kobe. Mimo zniszczeń wojennych, nieco przykładów tej architektury zachowało się
do naszych czasów: skanseny w Nagasaki i pod Nagoją, muzea w dzielnicy Ueno, budynki rządowe koło
parku Hibiya w Tokio, Muzeum Narodowe w Kioto, zabudowa willowa na wzgórzach nad centrum
Jokohamy; zob.: L. Frédéric, Życie codzienne w Japonii u progu nowoczesności (1868–1912), Warszawa
1988, s. 219–220; Ł. M. Sadowski, Ogród Glovera w Nagasaki – architektura willowa z okresu Meiji [w:]
Sztuka Japonii. Studia, red. A. Kluczewska-Wójcik, J. Malinowski, Warszawa 2008, s. 107–115.
27
 T. Johston, D. Erh, op. cit., s. 40–41.
196
prowadzących w stronę portu Maeda Matsuoto stworzył wizję neogotyckiego
zamku-cytadeli, z dwiema cylindrycznymi wieżami, machikułami i otworami
okiennymi odwołującymi się do „British Gothic Revival Style”28. Przedstawiam
tutaj tylko najważniejsze przykłady zachowanych do dziś obiektów. Z uwagi na
doskonałą „europejskość” tych budowli trudne jest odróżnienie, które z nich
powstawały wcześniej, projektowane faktycznie przez Europejczyków, a które
są ich japońskim naśladownictwem. Na mniejszą skalę podobna architektura
powstawała także w niedalekim Port Artur29. Co ciekawe, zamiłowanie do konserwatywnych zachodnich form charakteryzowało również budowle wnoszone
dla japońskich firm (choć przez obcych budowniczych) w Harbinie. Znakomitym przykładem może być tu gmach spółki „Matsuura” przy ulicy Kitajskiej
(1916–1918)30. Poza Mandżurią tego typu obiekty powstawały w japońskich
koncesjach w Chinach (Szanghaj), w Qingdao i na okupowanym przez nich
Tajwanie31.
Od lat 1920. we wszystkich miastach Mandżurii wznoszone są budynki
w stylu art dèco oraz uproszczonego funkcjonalizmu. Oczywiście, nie jest ich
tak wiele jak w najbardziej awangardowym Szanghaju, lecz z wolna zaczynają dominować w pejzażu rozbudowywanych nowych dzielnic. Formy te były
stosowane zarówno w architekturze prywatnej, jak i powstającej na zamówienie różnych firm i instytucji. W odróżnieniu od silnie „zamerykanizowanego”
Szanghaju, niewiele powstawało wysokościowców32.
Nie brak jednak było form monumentalnych (i pewnych wpływów amerykańskich). W 1927 r. ukończony został Szpital Kolei Południowo-Mandżurskiej w Dalnym. Ta olbrzymia budowla, stojąca na jednym ze wzgórz, miała być
pierwotnie carską rezydencją. Japończycy postanowili wznieść w tym miejscu
szpital. Zaprojektowany został przez mającą doświadczenie w trudnych i prowadzonych w ekstremalnych warunkach budowach amerykańską firmę „George A. Fuller Company of the Orient Ltd”33. Budynek był zapowiedzią diame28
 Maeda Matsuoto, ur. 1880 w Kioto, po ukończeniu Uniwersytetu Tokijskiego, w wieku 24 lat,
przybył do okupowanej przez Japonię części Chin. Do roku 1930 zaprojektował wiele obiektów w Dairen
i Port Artur – ibidem, s. 42.
29
 Old Fashions of Dalian, Beijing 2000, s. 98, 100.
30
 Budynek został zaprojektowany przez rosyjskiego architekta A. A. Miaskowskiego dla japońskiego
kupca Toshihiza Mizue (z informacji publikowanej przez Urząd Miasta Harbin i nadzorowanej przez
Biuro Planowania Miejskiego w Harbinie).
31
 Np. budynek konsulatu japońskiego w Szanghaju czy dom handlowy Quanye Emporium w Qingdao.
32
 O architekturze Szanghaju, a zwłaszcza o projektach i realizacjach, zob.: E. Denison, Guang Yu
Ren, Building Shanghai. The Story of China’s Gateway, Chichester 2006.
33
 Firma „George A. Fuller Company of the Orient” miała swoje przedstawicielstwo w Japonii
i specjalizowała się we wznoszeniu obiektów w trudnych warunkach klimatycznych (długie zimy, ekstremalnie niskie temperatury itp.), m.in. w Kanadzie. Te dwa czynniki zapewne zdecydowały o jej wyborze
przez Japończyków – T. Johston, D. Erh, op. cit., s. 60.
197
tralnej zmiany upodobań i stylu preferowanego przez japońskich okupantów
po 1930 r. [il. 6].
Wzrost napięcia międzynarodowego, ekspansywne i militarystyczne tendencje w polityce znalazły odzwierciedlenie w architekturze. Architekci projektujący do tej pory w stylu europejskim musieli go zmienić. Niektórzy wracali
do Japonii, tak jak Maeda Matsuoto, który w 1930 r. wrócił do Tokio. Monumentalizm, surowość, powściągliwość dekoracyjna, przy równoczesnym odwoływaniu się do lokalnej bądź japońskiej tradycji zdobniczej, charakteryzowała ostatnią dekadę rządów Nipponu w Mandżurii. W realizacjach tych można
dostrzec sporo podobieństwa do – również związanej z polityką – architektury
włoskiego i niemieckiego faszyzmu, czy też do sowieckich realizacji z lat 1930.
Jedną z najważniejszych realizacji tego okresu była kompleksowa rozbudowa
Changchunu. Przed tym średniej wielkości miastem otworzyła się nagle wielka
przyszłość. Zostało ono bowiem wybrane na stolicę nowo powstałego, marionetkowego państwa Mandżukuo. Oprócz budowy pałacu cesarskiego, wytyczono nowe, ciągnące się kilometrami proste aleje. Powstała nowa dzielnica rządowa z budynkami ministerstw, ambasad i parlamentu. Ten ostatni, z wyraźnie
zaakcentowaną wieżą, nawiązywał zapewne do nieco wcześniejszego budynku
parlamentu w Tokio.
Niezwykle interesujący był pałac cesarza Pu Yi. Powstawał w kilku etapach, łącząc w sobie w eklektyczny sposób przeróżne elementy stylowe. Najstarsza część kompleksu to powstałe prawdopodobnie jeszcze za czasów rosyjskich, na początku XX w., budynki administracyjne Kolei. Po przybyciu władcy
w 1932 r. do Changchun pełniły one rolę jego pierwszej rezydencji (budynki
„Jixi” i „Qinmin”). Całość założenia została otoczona solidnym murem obronnym z wieżyczkami strażniczymi. Rozbudowywane do końca wojny, zawierało w sobie m.in.: otoczone ogrodami pałace, pałacowe biura i urzędy, budynki
gospodarcze, koszary gwardii cesarskiej, schrony przeciwlotnicze, tor wyścigów
konnych i stajnie, tereny sportowe, basen, i cesarską świątynię. Całość tworzyła architektoniczną mieszankę, w której przeplatały się elementy architektury
Zachodu i Wschodu, Chin i Japonii34. Najbardziej charakterystyczne dla ducha epoki były pałace wzniesione na przełomie lat 1930. i 1940. (pałace „Jiale”
i „Tongde”). Ten ostatni, o surowych formach, przekryty „chińskim”, łamanym
dachem, był największym gmachem założenia. Majestatyczne i surowe elewacje
zewnętrzne współgrały z oficjalnymi pomieszczeniami. Centralną część wnętrza stanowił reprezentacyjny, dwukondygnacyjny hall z galerią, prowadzący do
klatek schodowych. Komnaty i pomieszczenia prywatne nawiązywały do chińskiej tradycji wnętrz z czasów późnej dynastii Qing, z elementami wystroju
 The Museum of the Imperial Palace of „Manchu State” (informator muzealny), 2008, s. 4–5.
34
198
i komfortu europejskiego. Swoistym novum był „pokój japoński”. To pomieszczenie (w zasadzie kilka małych pokoików) było kopią typowych wnętrz japońskich. Wykładane matami tatami, z przesuwanymi drzwiami, nie różniło
się od swoich pierwowzorów. To chyba pierwszy w historii przykład, gdy chiński (przynajmniej formalnie) władca w swojej rezydencji umieszcza replikę pomieszczenia wykreowanego przez „barbarzyńską” i do tej pory pogardzaną nację dalekowschodnią. Można uznać to za przejaw swoiście pojętego lojalizmu
wobec japońskich protektorów [il. 7]. Dodatkowo Pu Yi kazał umieścić na budynku Tongde napis: „Jedno serce i jeden umysł”, mające być mottem podkreślającym „przyjaźń” japońsko-chińską35.
Koniec II wojny światowej stanowił kres panowania japońskiego w Chinach. Równocześnie jednak rozpoczęła się krwawa, trwająca do 1949 r., wojna
domowa. Terytoria północno- wschodnich Chin ponownie były zajęte, tym razem przez wspomagające komunistów wojska Armii Czerwonej, która stacjonowała między innymi w Harbinie i Port Artur. Tak więc po czterdziestu latach
na te tereny ponownie wrócili rosyjscy żołnierze. Architektoniczną spuścizną
po ich obecności są pomniki, w charakterystycznej dla stalinowskiego socrealizmu stylistyce. Zagadnienie to wykracza jednak poza ramy czasowe niniejszego tekstu.
W ciągu niespełna pół wieku po 1898 r. ten region Chin był miejscem niezwykłych przemian. Powstanie Kolei Południowo-Mandżurskiej spowodowało
szybkie i łatwe połączenie lądowe ze światem Zachodu. Napływ cudzoziemców,
powstawanie miast, portów, wszystko to zmieniło strukturę i demografię tych
ziem. Przemiany miały olbrzymi wpływ na życie mieszkających tutaj Chińczyków i Mandżurów. Mimo że cudzoziemcy znajdowali się wówczas w mniejszości, to oni odgrywali najważniejszą rolę i kształtowali dzieje regionu. Po powstaniu ChRL, w latach 1950., wszyscy musieli opuścić kraj. Jedną z trwalszych
rzeczy, która po nich pozostała, jest architektura. Niezwykle zróżnicowana stylowo, była tworzona przez ludzi wywodzących się z różnych kręgów kulturowych. Swoje ślady pozostawili tutaj nie tylko Rosjanie i Japończycy, ale także
inne nacje zachodnie – w tym Polacy. Mimo swej narzuconej roli zdobywców,
kolonialistów wzbogacali oni krajobraz kulturowy regionu. Niejednokrotnie
mamy tutaj do czynienia z wybitnymi przykładami nowoczesnej, awangardowej, jak i konserwatywnej i niemodnej w momencie powstawania architektury.
Przez wiele lat architektura ta była niszczona, starano się zacierać ślady bytności i aktywności cudzoziemców. Na szczęście w chwili obecnej coraz częściej jest
ona objęta ochroną konserwatorską, pozostając widomym znakiem burzliwych
dziejów tych ziem w poprzednim stuleciu.
35
 Po ukończeniu budowy pałacu Tongde w 1938 r. Pu Yi nigdy w nim nie zamieszkał, obawiając się
japońskich podsłuchów. Nieco później w budynku zamieszkała czwarta żona cesarza Li Yuquin, zajmując
drugie piętro we wschodnim skrzydła – ibidem, s. 2.
Il.1. Harbin. Wieże-forty przy wjeździe na most kolejowy. Stan obecny.
Fot. Łukasz M. Sadowski
Il.2. Lushun-Port Artur. Dworzec kolejowy, ok. 1900 r. Stan obecny.
Fot. Łukasz M. Sadowski
200
Il.3. Harbin. Zabudowa ul. Kitajskiej. Stan obecny.
Fot. Łukasz M. Sadowski
Il.4. Harbin. Fujiadien. Zabudowa z lat 1920. Stan obecny.
Fot. Łukasz M. Sadowski
201
Il.5. Dalien. Dawny budynek Yokohama Specie Bank z 1909 r. Stan obecny.
Fot. Łukasz M. Sadowski
Il.6. Dalien. Dawny budynek szpitala Kolei Południowo-Mandżurskiej z 1927 r.
Stan obecny. Fot. Łukasz M. Sadowski
202
Il.7. Changchun. Pałac Tongde. Pokój japoński. Lata 1930. Stan obecny.
Fot. Łukasz M. Sadowski

Podobne dokumenty

broszurze programowej pdf

broszurze programowej pdf Maciej Frąckiewicz to jeden z nielicznych młodych talentów gry na akordeonie. Jak pisze Maria Peryt, dziennikarka muzyczna i pracownik znanych międzynarodowych wydawnictw muzycznych, „Frąckiewicz w...

Bardziej szczegółowo