maj 2014 - Staromiejski Dom Kultury

Komentarze

Transkrypt

maj 2014 - Staromiejski Dom Kultury
INFORMATOR KULTURALNY STAROMIEJSKIEGO DOMU KULTURY
NR 116/05/2014, www.sdk.pl
2
WSTEP
,
Spis treści:
Z bitwy pod Sans-Souci ....................................3
Pozytywne wrażenia .........................................8
Diarjusz Króla (...) 1794 roku ...........................10
Fotoplastikon ..................................................13
Z naszej Pracowni ...........................................14
Informacje kulturalne - bieżące imprezy,
wydarzenia, spotkania... .................................15
Kluby, zajęcia, stałe formy pracy w SDK
Plastyka............................................................26
Galerie...............................................................26
Muzyka..............................................................27
Edukacja artystyczna.........................................27
Kulturoterapia....................................................27
Dla dzieci i młodzieży..........................................28
Hobby................................................................28
Taniec................................................................29
Literatura........................................................29
Dla Seniorów......................................................29
Piwnica na Wójtowskiej......................................30
Teatr...................................................................30
3 Maja
1791-2014
Młodzi młodszym ............................................31
Okiem Syrenki .................................................32
Organizatorzy zastrzegają sobie możliwość zmian w programie
(np.: terminu lub godziny rozpoczęcia imprezy, składu zespołów).
W
W
WWW
Polecamy Państwa uwadze...
nasza strona internetowa:
W
www.sdk.pl
inne Domy Kultury w Warszawie:
www.domykultury.waw.pl
Okładka:
Bartłomiej Gerłowski
“Uznając, iż los Nasz wszystkich od ugruntowania
i wydoskonalenia Konstytucji Narodowej jedynie
zawisł, długim doświadczeniem poznawszy
zadawnione rządu naszego wady, a chcąc korzystać
z pory, w jakiej się Europa znajduje, i z tej
dogorywającej chwili, która nas samych sobie wróciła,
wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów, ceniąc
drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą egzystencję
polityczną, niepodległość zewnętrzną i wolność
wewnętrzną narodu, którego los w ręce nasze jest
powierzony, chcąc oraz na błogosławieństwo, na
wdzięczność współczesnych i przyszłych pokoleń
zasłużyć, mimo przeszkód, które w nas namiętności
sprawować mogą, dla dobra powszechnego, dla
ugruntowania wolności, dla ocalenia ojczyzny naszej
i jej granic, z największą stałością ducha niniejszą
Konstytucję uchwalamy i tę całkowicie za świętą, za
niewzruszoną deklarujemy...”
WARSZAWSKIE CIEKAWOSTKI
Tekst pochodzi ze zbioru esejów wydanego bez
podawania nazwisk autorów: “Z za kulis Warszawy",
Kraków 1901
[29 kwietnia 1900 r.]
Z BITWY POD SANS-SOUCI.
Piękny słoneczny, wiosenny dzień,
który ściągnie napewno znaczną część Warszawy w Aleje*. Od placu św. Aleksandra
rozglądamy się ciekawie na wszystkie strony, czy
gdzie nie widać czegoś, mającego choćby luźny
związek z zapowiedzianą demonstracyą. Ani
śladu - a już prawie trzy kwadranse na piątą.
W parku Ujazdowskim na wzgórkach rozlokowały się gromadki dzieci, kwietniowe słońce
wyciągnęło w Aleje starych emerytów majowców
- i tyle. Rewolucyi - na lekarstwo; same żywioły
nierewolucyjne, boć w Syrenim grodzie nieszczęsny humanizm wyrwał dziatwie z rąk
ołowianego żołnierza, i typ swawolnego Dyzia tego anarchisty z temperamentu - należy już do
tradycyi. Przedstawicieli reakcyi - alias stójkowych, jest tylu co zwykle, ani mniej ani więcej.
Ruch spacerowy jeszcze się nie zaczął. Idziemy
ku Belwederowi z uczuciem pewnego zawodu.
Zapomnieliśmy o tem, że i manifestacye mają
swój kwadrans akademicki.
Tymczasem ruch zaczyna się ożywiać,
ale nie ma w nim niczego niezwykłego. Tak samo
jak zwykle przejechał p. Korwin Piotrowski**
w swoim cudacznym ekwipażu, wywierając bądź
co bądź pewne wrażenie na przedstawicielkach
płci pięknej, tak samo wszędzie tłumy niedzielne,
wystrojone - ot sobie zwykła burżuazya. Tylko
gdzieniegdzie na uboczu rzuca się w oczy
zjawisko, nielicujące z tym wesołym, strojnym
tłumem. To robotnik w czerwonym krawacie, lub
z jakimś czerwonym okazem flory w klapie
surduta. Na ławkach siedzi ich więcej, widać
kobiety z czerwonymi kwiatami, lub piórami na
kapeluszach. Więc demonstracya będzie!
Będzie niezawodnie, bo oto środkiem Alej
kłusuje patrol konnych żandarmów z oficerem na
czele. Będzie - bo pomiędzy publicznością tych
panów z czerwonemi oznakami coraz więcej, bo
zbierają się w gromadki, powstają z ławek i ruszają ku Belwederowi. W tłumie coraz więcej
Na "Patelni" - Taras kawiarni "Sans-Souci"
[il. z: “Tygodnik Ilustrowany” nr 191 z 1893 r.]
politechników i studentów, wśród których panuje
widocznie pewne podniecenie gorączkowe.
Na tarasie w Sans-Souci*** pełno ludzi
chcących bądź co bądź manifestacyę widzieć,
a równocześnie w dostatecznym stopniu ceniących swą skórę. Obrali sobie tutaj stanowisko,
tak na pozór bezpieczne, a jednak... a jednak los
zawistny chciał, żeby to miejsce stało się
punktem ogniskowym całej walki, a skóra jego
załogi - polem doświadczalnem dla nahajek
kozackich. Ale na razie nie przeczuwamy tej
bądź co bądź niewesołej perspektywy, siadamy
przy stolikach i patrzymy na przeciwną stronę.
Ruch coraz większy, coraz więcej spacerującej
publiczności, a równocześnie pieszych i konnych
przedstawicieli władzy.
Zapanowuje chwila gorączkowego,
fizycznie przykrego oczekiwania. Nawet ta
publiczność, która siedzi razem z nami na tarasie, ta zwykła niedzielna, warszawska publiczność, która ani słyszała o gotującej się
manifestacyi - czuje, że oto stanie się coś
niezwykłego, a mimo to, nie może ruszyć się
z miejsca; solidarność tłumu przykuwa ją i więzi
w miejscu.
* - Esej przedstawia wydarzenia jakie rozegrały się podczas demonstracji zorganizowanej przez ruch robotniczy, w dniu 29
kwietnia 1900 roku (niedziela) w Alejach Ujazdowskich. Zebrani mieli stąd wyruszyć o godz. 18.00 ku pomnikowi Mickiewiewicza
na Krakowskim Przedmieściu.
** - Kazimierz Korwin-Piotrowski - znany adwokat i jednocześnie skandalista (pojedynki o kobiety), uwodziciel niewieścich serc.
***- Kawiarnia letnia na rogu Al. Ujazdowskichz Aleją Róż (nazywany czasem “patelnią”).
3
WARSZAWSKIE CIEKAWOSTKI
Aleje Ujazdowskie początek XX. wieku
[pobr. z: http://pl.wikipedia.org/]
Nagle staje się cisza zupełna, milkną
wszystkie rozmowy, bo oto po przeciwnej stronie
porusza się jakaś niewyraźna, przebijająca się
przez tłum i rozbijana przezeń - kolumna ludzi od
ulicy Pięknej ku Belwederowi. Wzięli się za ręce idą szóstkami. Jest ich na oko może ze stu. Są
tam studenci, kobiety, ale dominuje ten sam
przygnębiony trochę, a jednak z ogniem
w oczach, ten niesłychanie sympatyczny typ
robotnika warszawskiego. Przeszli, a tłum
pociągnął za nimi ku Belwederowi.
Środkiem Alei mknie powozik księcia
Imeretińskiego: zatrzymał się koło ogrodu
Ujazdowskiego; książę zawołał kogoś do siebie,
jakby wydawał rozkazy, i pomknął dalej. Tuż za
nim przejechał oberpolicmajster Lichaczow.
Wojska jednak nie widać.
Teraz znowu zbliża się do nas pochód;
zawrócony z drogi, zdąża ku Krakowskiemu, ku
pomnikowi Mickiewicza. Z daleka słychać jakiś
śpiew chóralny, ale taki niewyraźny, cichy, że ani
melodyi rozpoznać nie można. Czy to ma być
Czerwony Sztandar? Chyba nie, bo nie słychać
tego energicznego, bojowego rytmu Carmagnoli.
Ilu tych ludzi? Liczby ocenić nie podobna.
Przewodzą teraz faktycznie całemu zgromadzonemu w Alejach tłumowi, bo oto nawet z Sans
Souci wyrusza publiczność i po drugiej stronie
Alei tworzy się drugi pochód - ludzi może
ciekawych, ale których solidarność tłumu ciągnie
za manifestacyą. W tem ciążeniu tłumu ku garści
demonstrującej - widać dopiero cały wpływ
manifestacyi. Tu jedna chwila robi więcej, niż
nieraz całe lata mozolnej, niebezpiecznej pracy
nielegalnej.
Śpiew wciąż słychać. To „Czerwony
Sztandar" - ale jaki zmieniony! Śpiewają
4
Generał-gubernator warszawski Aleksander
Bagration-Imeretyński [pobr. z: http://ru.wikipedia.org]
grupami, śpiewają nieśmiało, nie znają widać ani
melodyi, ani słów, bo o braku odwagi w tej chwili
mowy być nie może. Dawniej tej pieśni nie znano
wcale w Warszawie, robotnicy mieli własną pieśń
„Warszawiankę", w której odbił się cały ogień,
cały rozpęd rewolucyjny Proletaryatu. I teraz
w tej chwili, gdy jasno jak na dłoni rzeczywistość
pokazuje, kto gniecie lud roboczy, czyż nie
szczerzej i prawdziwiej brzmiałaby ta zwrotka:
„Hurra! Zerwijmy z carów korony".
W „Czerwonym Sztandarze" niema ani
jednej zwrotki zwróconej przeciw ciemięzcy,
przeciw tym masom jego narzędzi, a tak jakoś
dziwnie przykro, dziwnie nieszczerze wobec
sytuacyi brzmią słowa, zwrócone przeciw
„starym łotrom nocy dzieciom".
Śpiew jednak elektryzuje ludzi, ciągnie
ich bezwiednie ku manifestantom. Idziemy za
pochodem drugą stroną.
Jest wojsko! Z wylotu ulicy Chopina
wyjeżdża kilkunastu kozaków orenburskich.
Sformowali się w szereg, który odparł idący
WARSZAWSKIE CIEKAWOSTKI
naprzód tłum. Tłum zatrzymał się: zaczął cofać,
cofać tak jakoś bardzo łatwo. Teraz kozacy
wjeżdżają w środek tłumu, wjeżdżają prędko kłusem, galopem nawet. Rzucają się na koniach.
Za kozakami ustawiono już linię piechoty
gwardyi litewskiego pułku. Żołnierze nastawili
bagnety. Tłum znowu się zbiera i idzie naprzód
i znowu śpiewa. Dochodzi do ulicy Chopina,
puszczają na nich kozaków! Słychać komendę:
„W nahajki!" Lecą galopem - z podniesionemi
nahajkami. Dopadli pierwszych szeregów, biją
przechylając się na siodłach, tratują. Uderzenia
nahajek są straszne; nie przecinają skóry, ale
odbijają mięsień od kości. Słychać nieludzki,
dziki krzyk trwogi w całym tłumie, krzyk, który
zagłusza krzyki i jęki bitych i tratowanych. Tłum
cofa się w tył - i odpiera nas na prawo ku SansSouci, bo z lewej strony naciska i bije kolbami
piechota. Nie widać już nic, słychać tylko krzyki
i płacz kobiet, tłum garnie i ciśnie, kozacy pędzą
naprzód. Cofać się prawie nie można, a tu dzicz
bije z całą zaciętością. Z konieczności zaczyna
się walka: nie mogąc uciekać - ludzie bronią się.
Nie wchodzi tu już w grę odwaga, ale
instynktowny popęd natury ludzkiej, która woli
bić, niż być bitą, a w końcu, gdy inaczej nie
można, bić, gdy się jest bitym. Widzę, że kozak
bijący szamoce się na siodle, ciągną go, widzę
podniesione w górę laski. Wparli nas w końcu
częścią do Sans-Souci, częścią w Aleję Róż.
Bójka trwa przy samych kratach Doliny, które
wyłamuje cofająca się przed kozakami publiczność.
Napór na "Sans-Souci" był tak silny, że
wpędzony tłum przewraca stoły i stoliki;
jakiegoś pana, który siedział przy stoliku i z prawdziwie angielską flegmą zapijał kawę w tej
krytycznej chwili, przewrócono - i biedak wpada
razem z kawą do wodotrysku. Zamknięto nas
teraz w cukierni, piechota doszła pod sam taras.
Żołnierze mają zarumienione i zadowolone
twarze, biją z przyjemnością. Widać powoli, że
wyładowują jakąś dawną, tłumioną nienawiść ku publiczności warszawskiej. Na tłum wparty
w Aleję Róż - puszczono nową partyę kozaków
orenburskich. Przelecieli galopem koło naszego
tarasu. Doprawdy tylko karabin magazynowy
różni ich od żołnierzy Czyngis-hana. Dobyli
szabel! W Alei Róż słychać tentent, krzyki. Tłum
nasz pcha się ku furtce ustawionej od Alei - na
pomoc; próżno - stoją kozacy, furtka zamknięta.
Jesteśmy tylko widzami - z musu. Tam wre bójka.
Wyprowadzają jakiegoś oficera policyjnego,
PRZEGLĄD WSZECHPOLSKI. Rok VI. Maj 1900 "r.
LISTY WARSZAWSKIE.
(...) Rząd rosyjski przechodzi takie emocye co rok w pierwszych dniach maja, jakby był w obawie, aby wiosenny pęd
życia, odradzający wówczas ziemię polską, nie porwał
z sobą narodu. Pamiętne mu są wypadki w rocznicę
Konstytucyi 3 maja z r. 1891 i następnych, nie daje mu
również spokoju myśl o dniu 1 maja. Na te dni poczyniono
zawczasu i w tym roku rozległe przygotowania.
Akcyę wojenną przyspieszył warszawski Komitet robotniczy, wzywając robotników do zgromadzenia się w dniu
29 kwietnia (w niedzielę) w Alei Ujazdowskiej i do wyruszenia ztąd w pochodzie o godzinie 6 wieczorem ku
pomnikowi Mickiewicza.
Takie niewinne hasło stało się powodem katastrofy. Nie
było ono znane szerszej publiczności, spokojnej,
filisterskiej publiczności, ta więc, jak zwykle w dniu
pogodnym i świątecznym, wyległa pod wieczór na swój
ulubiony spacer »w aleje«. W punkcie najruchliwszym,
koło parku Ujazdowskiego, o godz. 6 dały się zauważyć
między publicznością szeregi zwarte robotników,
podążających ku miastu. Prąd ten, ogarniający paręset
osób, wymijał spacerowiczów i gdyby nie wścibstwo
policyi poszedłby do kresu swego, nie zakłócając zbytnio
porządku publicznego. Ci, co szli na przedzie, mieli
czerwone znaki na ubraniu i śpiewali „Warszawiankę".
Policya zawróciła pochód, zagrodziwszy mu drogę; idąc
z powrotem manifestanci natknęli się wkrótce (koło cerkwi) na nowy kordon, i znowu zawrócili ku miastu. Wówczas
zaczęto nacierać na nich. Jakby z pod ziemi wyrosło,
zjawiło się wojsko (z pułku litewskiego), którem otoczono
całą część ulicy i trotuaru, gdzie zebrani byli manifestanci;
kordonowi temu kazano się zamknąć, przypierając
schwytaną w ten sposób publiczność ku Alei Róż i ulicy
Szopena. Tutaj nastąpiło starcie, nazwane teraz przez
Warszawę bitwą pod Sans-Souci (od nazwy kawiarni
znajdującej, się w tem miejscu, popularnie zwanej
»patelnią«). [cdn]
skaleczonego w głowę. Dwóch kozaków sperzonych - z dobytemi szablami prowadzi jakiegoś
pana i panią, aresztowanych. Razem ze
stójkowym - odprowadzają ich następnie na
dziedziniec Doliny Szwajcarskiej. Tymczasem
resztę tłumu wojsko z dwóch stron: od Pięknej
i Koszykowej wpycha do ogrodu. Nadchodzi
nowy oddział piechoty gwardyi, który staje przed
bramą ogrodu. Na środku Alei pusto: tu i ówdzie
stoją gromadki oficerów - śmiejących się.
Tu chyba nie ma już kandydatów na
Bardowskich, jest tylko głucha, ta sama co i u żołnierzy niechęć do ludu, do publiczności
warszawskiej. Nadjeżdża pogotowie ratunkowe.
Manifestanci w ogrodzie chodzą gromadkami
i śpiewają jakąś pieśń, której melodyi poznać nie
można, w końcu przy nadejściu nowego oddziału
wojska - urządzają mu głośną, wesołą kocią
muzykę. Widać pomiędzy nimi gromadki dzieci
5
WARSZAWSKIE CIEKAWOSTKI
Oficer i podoficerowie 2. Orenburskiego Pułku Kozaków
- Warszawa, 1901 r. [pobr. z: http://www.balto-slavica.com/]
i emerytów, nawet emerytowanych generałów
rosyjskich, którzy, wciśnięci w grupki, maszerują
razem z urządzającymi kocią muzykę. W końcu
cicho, słychać tylko jakiś gwar i szmery. Ogród
niezadługo otoczony został dokoła wojskiem,
właściwi jednak manifestanci zdołali się jeszcze
przedtem wymknąć przez parkan z drugiej
strony - ku barakom Ujazdowskim.
Do cukierni wchodzi jakiś oficer
policyjny. Kobiety pytają się go kiedy wyjdziemy.
Odpowiada ironicznie: "Wyjdziemy wieczorem ale razem". Przed cukiernią ustawiono linię
konnych żandarmów, a w Alei Róż - kozaków.
Widzę - jak robotnicy wymykają się przez płot ku
Dolinie Szwajcarskiej. Czyżby nas tutaj miano
aresztować? Panie - jakimś trafnym instynktem
wiedzione, radzą spróbować wyjścia w Aleje
Róż: może puszczą. Idziemy - puszczają nas.
Zaraz potem jednak furtkę zamknięto - i już
nikogo nie puszczono, widocznie dopiero wtedy
otrzymano rozkaz odpowiedni.
Wszyscy nasi towarzysze niedoli, uważając Sans-Souci za bezpieczniejsze - i bojąc się
aresztowania na zewnątrz - zostali, zostali po to,
żeby się potem dostać do cytadeli i odpokutować
za nienoszenie cylindrów - lub za wygląd mało
"błahonadieżnyj".
Nie zaczepiani idziemy przez Aleje.
Policyanci prowadzą jakiegoś mężczyznę w cylindrze - z zakrwawionem czołem. W ogrodzie
cisza. Kolo ulicy Chopina stoi kordon kozaków
i policyi. Puszczają nas, ale za to nikogo nie
wpuszczają w Aleje.
Na jednym z balkonów widzimy grupkę
żydów rosyjskich, śmiejących się i zadowolonych z tryumfu bohaterskiej armii. Wszędzie aż
6
do placu św. Alekandra i Żurawiej kozacy
orenburscy. Duszno, pełno kurzu w powietrzu.
Kozacy spoglądają na publiczność zuchwale,
potrącają nahajkami, wyzywają.
Znajomi opowiadają nam o bójce przy
ul. Chopina. Policyanci dobyli szabel. Bito się na
noże. Ogarnia jakieś bardzo przykre poczucie
naszej bezsilności, poczucie całej brutalności
ucisku, który teraz tak jaskrawo wykazał swą siłę.
Rozumie się teraz ludzi z r. 1862, którzy po
demonstracyach, po brance, za każdą cenę parli
komitet centralny wbrew jego woli do powstania
natychmiastowego.
Naszych towarzyszy z Sans-Souci
wzięto o 10-ej po nowej bójce z policyą, która się
tam werwała. Wzięto i tego pana, co wpadł do
wodotrysku - i znajomych naszych, których
namawialiśmy do wyjścia. Jeden z nich szczęśliwy posiadacz cylindra - został odrazu
wypuszczony, drugi - nieszczęśliwy posiadacz
ciemnych okularów - został zatrzymany.
Przy zajęciu Sans-Souci policya pobiła
jakiegoś Brata, słowianina, Czecha, który był
bardzo dotknięty tem brutalnem zburzeniem jego
marzeń słowiańskich - i prawdopodobnie po
powrocie do kraju wraz z p. Rozwodą stanowić
będzie polonofilską partyę w Czechach.
Z Ogrodu Ujazdowskiego zabrano
głównie niedzielnych spacerowiczów i emerytów, o ile zresztą ci nie przypomnieli sobie lat
młodych - i nie wymknęli się za przykładem
robotników przez płoty przed otoczeniem parku.
Robotnicy bowiem, najmniej ryzykowali i czując
pismo nosem, a nie licząc na „przyzwoitość"
władz, pozostawili nikczemną burżuazyę na
pastwę losu, sami zaś ulotnili się szybko.
Pozostałych aresztowano i odprowadzono
w nocy długim pochodem do cytadeli: mniej
więcej milę drogi przez miasto. Bójek i zatargów
nie brakło i po drodze.
W Warszawie pełno wszędzie opowiadań o tej „bitwie" pod Sans-Sauci, jak ją już
nazywają. Jest w tem dużo rozgoryczenia, ale
jest trochę humoru. Humor zaczyna już tworzyć
po trochu i nowe fakta, a ma pole do popisu tem
większe, że każdy czuje kompromitacyę władz
rządowych.
Uczestnicy pochodu opowiadają o swoich wrażeniach. Pochód idzie np. ulicą Wierzbową. Kozacy energicznie zamykają ulicę, używając wciąż jednych i tychsamych dwóch
środków: „mocnych słów", w które tak obfituje
język rosyjski - no i nahajek. Mocne słowa
WARSZAWSKIE CIEKAWOSTKI
dotknęły jakiegoś mężczyznę, który właśnie
wtedy z żoną od teatru Wielkiego wchodził
w Wierzbową. Odpowiedział również mocno.
Kozak, nie namyślając się długo, przeszedł od
słów do czynów i uderzył nahajką - kobietę.
Mężczyzna dał mu kijem po głowie. Nadbiegli
inni kozacy, no i zaczęła się operacya, po której
delikwenta wraz z żoną - włączono do pochodu.
Z parku Ujazdowskiego zabrano staruszkę hrabinę P. i zaprowadzono ją do cytadeli.
Po Warszawie opowiadają, że hrabina w oryginalny dość sposób łagodziła odpowiedzialność
księcia Imeretińskiego. „Cóż - książę miał racyę.
Ja zawsze mówiłam, że nie należy się mieszać
z motłochem".
W cytadeli samej miały miejsce fakta,
dowodzące, że ostatecznie ludzie nie brali
wszystkiego tak bardzo sentymentalnie; były
nawet szczerze humorystyczne sceny. Jeden
z moich znajomych w czysto przypadkowy
sposób zaciągnięty w Aleje - dostał się do
cytadeli. Po przepędzeniu nocy na podwórzu
uważał, że jak na męczennika narodowego to już
dosyć - i chciał koniecznie wydostać się z tego,
bądź co bądź mało sympatycznego miejsca. Nie
miał jednak cylindra. Z rozmowy między
kobietami podsłuchanej dowiedział się, że jedna
z pań - rozłączona w popłochu z mężem - jest
sama z dzieckiem. Podszedł do niej i zaproponował, że on wystąpi przy wypuszczaniu w roli
jej męża. Uzyskawszy pozwolenie, wziął na rękę
dziecko, i szczęśliwie opuścił cytadelę.
Podniecenie w mieście było ogromne.
Repressya dotknęła i sprowokowała sfery, które
z pracą nielegalną dotychczas mało miały
wspólnego Książę Imeretiński rozbudził w nich
teraz żywe sympatye w tym kierunku, sympatye,
które nie omieszkają zaznaczyć się czynnie
popieraniem materyalnem tego ruchu. Jest
jeszcze druga rzecz. Nawet ludzie mający tyle
wyobrażenia o ruchu robotniczym, co o wilku
żelaznym, pojęli, że robota socyalistyczna da w
rezultacie i musi dać - rezultaty korzystne dla
sprawy narodowej, że z dnia na dzień przybiera
ona coraz więcej charakter narodowy. Czysto
polski zakrój robotnika warszawskiego rzuca się
teraz każdemu w oczy.
Ruch socyalistyczny dotąd tylko mógł mieć
charakter obojętny względem sprawy
narodowej, dopóki istniał sztab bez armii. Armia
zmienia wszystko, zmienia tak radykalnie, jak się
o tem nie śnilo przywódcom.
PRZEGLĄD WSZECHPOLSKI... [cd]
(...) O godzinie 10-tej. kiedy już ciemno było,
postanowiono cały ten tłum, zamknięty w parku, przeszło
2000 ludzi liczący, przepędzić do cytadeli. Ulice, któremi
pochód ten miał przechodzić, stały się widownią harców
kozackich. Zatamowano wszelki ruch na ulcach: Alei Róż,
Koszykowej, Kruczej, Brackiej, Szpitalnej, placu Teatralnym aż do cytadeli, a robiono to za pomocą bicia
nahajkami przechodniów. A gdy się zaczął pochód,
mieszkańcy domów po drodze mieli z okien widok
nadzwyczajny.
Poprzedzany oddziałem kozaków i takimże oddziałem
z tyłu zamknięty, szedł wolno między dwoma łańcuchami
żołnierzy zbity, parotysięczny tłum publiczności mężczyzn, kobiet i dzieci, przeważnie strojnie odzianych.
Poza kordonem dokazywali cudów waleczności kozacy.
Na wylotach wszystkich ulic, zkąd napływała publiczność,
siekli nahajkami, jakby chcieli ją odpędzić od smutnego
widoku grzesznych więźniów. Nieopisany wrzask kobiet
i krzyki rozwścieczonych mężczyzn, bijących kozaków
laskami, napełniały ulice, któremi szedł pochód.
Napastowani przechodnie wpadali do bram, o ile były
odemknięte; kobiety dostawały ataków nerwowych, po
twarzach broczyła krew od uderzeń nahajki.
Tu i ówdzie ściągano kozaków z koni, i bez litości
masakrowano (na rogu Brackiej i Zgody).
Pochód ten stanął w cytadeli o godzinie 1 w nocy. Tam
zaprowadzono więźniów do koszar artyleryi i szeregowano: jednych na prawo, drugich na lewo. Jedna
strona otrzymywała wolność, a w tej segregacyi kierowano się przeważnie względami kostyumowymi. Panowie w cylindrach uchodzili cało. Sęnsacyę wywołał literat
pewien, który nie miał cylindra, ale rzekł w porę: »Jestem
współpracownikiem Kraju«; i poljcya rozstąpiła się przed
nim z szacunkiem.
Pozostawiono około 1000 osób. Dzieci, kobiety i młodzież
szkolną (a młodzieży tej było koło 600, kobiet 70)
ulokowano w salach dolnych, koszar; mężczyzn
starszych w salach górnych. "Przyniesiono trochę słomy,
chleb, wodę, i niespodziewanie zaczęło się dla tej
gromady nowe życie...
Co p. Imeretyński zrobi z tymi ludźmi? trudno odgadnąć.
Do dnia dzisiejszego czterysta osób oczekuje w cytadeli
na wyrok.
(...)W charakterze całego zajścia było coś więcej - była
chęć wypoliczkowania nahajką Warszawy, wiele
przewidujący zamiar przerażenia społeczeństwa. Można
było zresztą aresztować bez bicia, jeżeli bito bez wyboru,
to z serdecznej nienawiści względem Polaków i Warszawy. Rzucić zarzewie strachu w serce kraju, właśnie w
dniu, kiedy ludność będzie na ulicy, właśnie w punkcie,
gdzie jej będzie najwięcej - to był plan ułożony zawczasu.
odczas tej obławy i walki nie dbano o wybieranie
robotników, chodziło o jakąkolwiek publiczność i o pobicie
jej dla przykładu »na postrach wrogów«.
(...)A wiecie zkąd wracał Imeretyński Alejami
Ujazdowskiemi przed bitwą pod Sans - Souci?.
Z południowego przedstawienia w Małym teatrze,
z operetki »Niewolnik grecki«. Krwawo-operetkowe
zestawienie z dramatem, którego tytuł »Niewolnik
polski...«.
7
PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
Spektakl "Królewna i kwiat"
POZYTYWNE WRAŻENIA
Mówi się, że pierwsze wrażenie
zazwyczaj bywa mylne. Zycie weryfikuje pierwotny zachwyt, obojętność lub niechęć. Po
jakimś czasie należy przyznać - myliłem się,
myślałem, że się nie uda, miałem zły pomysł już
od początku. Tym większa radość, gdy okazuje
się, że pierwotne olśnienie było trafne.
Gdy pierwszy raz zawitałem do Piwnicy
na Wójtowskiej jako ten, któremu przyjdzie
z ramienia Staromiejskiego Domu Kultury reaktywować działalność kulturalną w tym „podziemnym obiekcie”, ogarnąwszy wzrokiem malutką
przestrzeń piwnicznej sali widowiskowej,
zaatakował mnie pomysł, by ten mały teatrzyk
oddawać czasami najmłodszym widzom. No bo
to, do czego z racji wykształcenia jestem
predestynowany (teatr) - to tu raczej będzie miał
niełatwo, gdyż scena ciasna - tak myślałem.
Piosenka literacka (z zamiłowania i uprawiania
jej, sercu memu miła) tu owszem zyskać może
wiele właśnie przez kameralność, lecz mocno
ograniczona ilość miejsc na widowni może
czasem nie wystarczać - i tu się myliłem.
Przecież planując koncert, mający szansę
zgromadzić większą ilość widzów, można
zagrać go dwa razy - dzień po dniu. Już kilka
razy tak nam się w Piwnicy udało zapełniając
Piwnicę po brzegi. A jeśli zdarza nam się
widownie nie doszacować, ustalamy następny
termin, by koncert powtórzyć.
Tak więc piosenkę literacką przenieśliśmy z SDK z powodzeniem, a i teatr powoli
w Piwnicy zaszczepiamy, chociaż idzie to
opornie, gdyż znaleźć spektakle, co się w niej
zmieszczą nie jest łatwo. Nadzwyczajny klimat
Piwnicy koncertowiczom od piosenki literackiej
8
PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
Spektakl "Calineczka"
odpowiada i chwalą atmosferę, a aktorzy, co
odwiedzili nas ze spektaklami również pragną tu
wrócić. Zatem można! - choć z początku
wydawało mi się, że nie.
Jednak największym zaskoczeniem
jest sukces przedstawień, połączonych z zajęciami teatralnymi dla przedszkolaków i uczniów
pierwszych klas szkolnych, czyli to, co nasunęło
mi się dzięki pierwszemu wrażeniu. Przygotowany przez teatr lalkowy Pani Ewy Kutrowskiej
specjalnie dla nas spektakl zatytułowany:
„Królewna i kwiat”, wraz z warsztatami teatralnymi okazał się strzałem w dziesiątkę. Odwiedzające nas dzieci i ich opiekunowie, żegnając
się i dziękując za spotkanie, prosili niezmiennie
o więcej. Efektem tego jest przygotowany
właśnie nowy spektakl.
Z a p ra s z a m y z a te m g ru p y p rz e d szkolne i najmłodszych uczniów, pragnących
poznać teatr od podszewki i obejrzeć spektakl,
na warsztaty i oryginalną adaptację „Calineczki”
Jana Chrystiana Andersena. Przedstawienie
„Królewna i kwiat” wraz z warsztatami pozostaje
w rep e r tua r z e , g dy ż wiele wa r s z aws k ic h
przedszkoli jeszcze nas nie odwiedziło. Zamówienia należy jednak składać na przyszły sezon,
bo do wakacji wszystkie terminy na „Królewnę
i kwiat” oraz „Calineczkę” są już zajęte. A z tego,
co wiem, wiele jesiennych terminów też jest
zarezerwowanych. Warto jednak próbować, bo
miejsca jeszcze są.
Marek Bartkowicz
Fotografie: Piotr Kosela
DO TEATRU PRZEZ BAJKĘ - w Piwnicy na
Wójtowskiej. Zajęcia z przedstawieniem (na przyszłe
terminy) można zamawiać pod nr tel.: 501 127 388
9
INSUREKCJA WARSZAWSKA 1794 R.
W tym roku przypada 220 rocznica wybuchu
Insurekcji Kościuszkowskiej. Warto przypomnieć te
wydarzenia, gdyż Insurekcja (która ogarniała już
wtedy część kraju, a do której w kwietniu 1794 roku
przyłączyła się Stolica) była pierwszym masowym
i ponadstanowym zrywem powstańczym w umierającej po drugim rozbiorze Rzeczypospolitej...
Tekst: fragm. z "Rocznik Towarzystwa HistorycznoLiterackiego w Paryżu. Rok 1866"; Paryż 1867;
(podział na części red. “Rynku”, pisownia oryginalna)
DIARJUSZ KRÓLA
STANISŁAWA AUGUSTA
PODCZAS POWSTANIA
W WARSZAWIE 1794 ROKU.
CZĘŚĆ II. (1 - 10 MAJA 1794 R.)
1 Maja. - Przybył goniec od Kościuszki, którego
depesza z dnia 23 Kwietnia pochwala wszystko
co zaszło od 17 tego miesiąca, potwierdza
ustanowione tutaj obecnie dykasterja, nadaje
Mokronoskiemu stopień jenerał-lejtenanta i upoważnia go do podniesienia o jeden stopień wyżej
wszystkich żołnierzy i oficerów którzy się
odznaczyli w tych wypadkach, a także do
usunięcia niechcących mieć w nich udziału.
Zaleca zarazem, aby niedopuszczono Królowi
opuścić Warszawy i utrzymywać korespondencji,
i żąda, aby wszystkie osoby podejrzane,
znajdujące się nawet przy Królu, były aresztowane. Gdy to wszystko doszło do wiadomości
ludu, zaczął nalegać gwałtownie aby iść hurmem
na zamek, dostać księcia Massalskiego, Biskupa
wileńskiego, przeciw któremu już nie raz
oświadczał niechęć swoją. Rada Najwyższa
z wielką trudnością wymogła na nim, iż odstąpił
wykonania własnemi siłami tego zamiaru,
przyrzekając mu, iż tego dopełni w sposób mniej
gwałtowny. Naprzód kilku członków Rady udało
się po południu do Biskupa, prosząc aby im oddał
krzyż wysadzany drogiemi kamieniami który mu
po złożonych podpisach w Grodnie przysłała
Imperatorowa, stosownie do zwyczaju dworu
rossyjskiego, rozdającego podarunki po podpisaniu każdego traktatu, tak zagranicznym jako też
i własnym pełnomocnikom traktat podpisującym.
Od Biskupa, delegowani (jak powiadają) udali się
do innych osób znajdujących się w Warszawie,
domagając się zwrotu podarunków otrzymanych
też w Grodnie. Następnie, o godzinie dziewiątej
jenerał Mokronoski przybył do Króla prosząc go
10
Tadeusz Kościuszko [aut. wz. Antoni Oleszczyński - il. pobr.
z: commons.wikimedia.org]
w imieiniu Rady aby przez swego adjutanta
aresztował Biskupa i oddał go w jej ręce. Król
odpowiedział, wyrażając z razu swą boleść iż
nawet jego mieszkanie nie może służyć za
schronienie, i że tem bardziej jest tem dotknięty, iż
sam był świadkiem jak wspomniany Biskup starał
się wszelkiemi sposobami zmniejszyć o ile mógł
nieszczęścia które się stały powodem rewolucji
17 Kwietnia. Dodał w końcu, iż nie miał ani prawa,
ani władzy aresztowania Biskupa wileńskiego,
tak, jak się pierwej był oświadczył z powodu hetmana Ożarowskiego; po czem, drugi delegowany
udał się do mieszkania Biskupa na zamku
i oświadczył rozkaz Rady aby mu towarzyszył;
Biskup siadł z nim do powozu i odwieziony został
do pałacu Rzeczypospolitej zwanego pospolicie
pałacem brühlowskim. Jednocześnie aresztowani zostali przez Radę we własnych mieszkaniach: Biskup chełmski i podkanclerzy koronny
Skarszewski i marszałek wielki koronny hr.
Moszczeński; odprowadzono ich również do
brühlowskiego pałacu. Hetman wielki litewski
Tyszkiewicz, dowiedziawszy się o tem, odesłał
Radzie pudełko, jakie otrzymał też w darze od
Imperatorowej, w Grodnie. Napisał jednocześnie
do Rady, iż odwołuje się do ogólnego świadectwa
INSUREKCJA WARSZAWSKA 1794 R.
wszystkich, jako wbrew własnej woli zmuszonym
został do przyjęcia laski marszałkowskiej i że
spełniał ten obowiązek w sposób nie mogący
ściągnąć na niego nagany patriotów.
Jenerał Grochowski 3 Maja znajdował się już
w Lublinie w 4300 piechoty, 4200 jazdy i 2000
uzbrojonych włościan; razem 10500 ludzi, a przednia straż jego przeszła już Wisłę pod Puławami.
3 Maja. Przyjechał Sawaniecki wysłany z Wilna,
z wiadomością że w nocy z 22 na 23 Kwietnia,
mieszkańcy tego miasta zdołali wziąść w niewolę
jenerała Arsenjewa, 1900 żołnierzy rossyjskich, 4
armaty i hetmana Kossakowskiego; poczem
oświadczyli i zaprzysięgli przystąpienie swoje do
aktu powstania Kościuszki, utworzyli Radę
tymczasową i sąd kryminalny jak w Warszawie;
nowi ci sędziowie dali Kossakowskiemu kilka
punktów oskarżających na piśmie, naktóre też na
piśmie miał odpowiadać; na podstawie tych dwóch
dokumentów sąd jednomyślnie wydał wyrok
śmierci, Kossakowski powieszonym został na
temże samem miejscu, na ktorem przed dwoma
latami przywłaszczył był sobie godność hetmańską. Z jenerałem Arsenjewem obchodzą się
z dobrocią i wielką delikatnością, przez wzgląd na
łagodność jaką okazał będąc pierwej komendantem Wilna. Nie więcej nad 200 Rossjan
zginęło, tak się to stało nagle, bo 23 rano już
wszystko było skończone. Tylko oddział artylerji
rossyjskiej z 20 armatami, stojący za miastem
potrafił cofnąć się niedaleko od Wilna. Kilka
oddziałów wojska po wzięciu Arsenjewa zebrało
się w Wilnie; wszystko zaś dokonanem zostało
przez samych mieszkańców miasta, w którem było
zaledwo 200 wojskowych.
8 Maja. Fałszywa wieść przyniesiona przez
jakiegoś wieśniaka i drugiego jeszcze podróżnego
o zbliżaniu się Prusaków ku Woli, zrodziła popłoch
w Warszawie; przypadek zwiększył go jeszcze.
Król po wyjściu z kościoła przejechał most, dla
zobaczenia w jakim stanie znajduje się Praga; ktoś
na ulicy krzyknął, że Król porzuca stolicę; zdało się
ludowi że jest opuszczony, pobiegł do arsenału,
wyłamał bramy, uzbroił się, krzycząc zewsząd na
zdradę, aż póki nie zobaczył wracającego Króla;
wśród tego poruszenia, czterech ludzi od
przypadku zginęło. Ciemniewski na przodzie
konno, za nim Deboli i Szydłowski w karecie
prezydenta wyjechali szukać Króla, którego
spotkali wracającego już na moście; powiedzieli
mu jak lud pragnie go widzieć. Król kazał
przyspieszyć kroku, tem bardziej że słyszał okrzyki
ludu okazującego swą radość z oglądania go
znowu. W pół godziny po powrocie Króla na
zamek, ciż sami: Deboli, Szydłowski i jeszcze kilku
członków Rady przybyli do niego w deputacji,
prosząc w imieniu Rady: «aby nigdy nie wyjeżdżał
za miasto, bo to lud niepokoi.» Król odpowiedział:
«Samiście mnie panowie prosili abym się często
pokazywał ludowi i to w rozmaitych częściach
miasta; przez wszystkie te dni objeżdżałem je z tej
strony rzeki, dziś chciałem to zrobić po tamtej
stronie, ale przyrzekam że już tam więcej nie
pojadę, jeśli to obudzą niepokój.» Na to
delegowani: «Niespokojność ludu tak była wielką,
że nam noszącym czerwoną przepaskę u ramienia
i jadącym w karecie Prezydenta miasta, przykładano pistolety do piersi, nazywając zdrajcami,
bo wyobrażał lud sobie, że odjazd Waszej
Królewskiej Mości, będzie hasłem jego zguby.»
Król odrzekł:
«Powtarzam panom tyle razy daną obietnicę, że
Warszawy nie opuszczę i za most nie wyjadę; nie
byłbym nawet obrażony gdybyście kogo ze swoich
mnie przydali, jeżeliby to was bardziej uspokoić
miało.» Odpowiedzieli: «Ubliżalibyśmy przez to
uszanowaniu i ufności jaką pokładamy w Waszej
Królewskiej Mości. Kazaliśmy aresztować
urzędnika Rady który krzyknął na ulicy że Król
odjeżdża i stał się główną przyczyną wzburzenia.»
4 Maja. Przyszła wiadomość, że oddział rossyjski
z 1500 ludzi złożony, pod dowództwem pułkownika Apraksina, splądrował i zrabował pałac
w mieście Kozienicach, należącem do ekonomji
królewskiej; zabrano tam meble, bieliznę, łóżka,
sprzęty kuchenne, nawet bibliotekę Króla; jeden
z oficerów przebił szpadą jego portret. Plebanja,
probostwo, większa część domów należących do
mieszczan została zrabowana, bydło wieśniaków
z okolicznych wiosek uprowadzono całe, i fabryka
broni założona w tem mieście przez Króla
a zasilająca od lat kilku jego kosztem arsenał,
zrujnowana, równie jak fabryka wyrabiająca krążki
miedziane dla mennicy warszawskiej; uprowadzili
z sobą dwie córki dorosłe pułkownika Koeniga.
Kozacy spalili wszystkie prawie wioski znajdujące
się na ich drodze, na przestrzeni dwunastu mil, od
Pragi do Kozienic; grożąc zniszczeniem całego
miasta i bijąc kijami burmistrza, kazali sobie
dostarczyć dziewcząt. Oddział artylerji rossyjskiej
który się cofnął z Wilna ku Grodnu postępuje tak
samo.
9 Maja.* O wschodzie słońca ujrzano trzy
szubienice wzniesione przed ratuszem i jedną
przed Bernadynami. Lud je wystawił w nocy. Od 8
rano otoczył on ratusz, domagając się głośno
11
INSUREKCJA WARSZAWSKA 1794 R.
przykładał się ze swej strony do zmniejszenia
srogości jakiej używano przeciw narodowi i jego
pojedynczym członkom, do tego stopnia, że
ściągnął nawet na siebie niechęć tych, którzy
wtenczas mieli tu władzę w ręku. Mógłbym to samo
powiedzieć o kilku jeszcze osobach aresztowanych teraz, a za któremi mam również wolę
i obowiązek wstawiać się, w imieniu samej prawdy:
ale ponieważ słyszę, iż Biskupowi Massalskiemu
grozi najbliższe niebeśpieczeństwo, za nim więc
naprzód zanoszę prośby, odzywając się, tak do
uczucia sprawiedliwości jako też i do światła
waszego, które zapewne wywoła przed wasze
oczy wszystkie inne (prócz samej sprawiedliwości)
powody, pobudzające do łagodności naród nasz,
Jan Piotr Norblin - Wieszanie zdrajców na Rynku Starego
Miasta w Warszawie [il. pobr.z: commons.wikimedia.org]
śmierci hetmana Ożarowskiego, Zabiełły,
Ankwicza prezesa Rady nieustającej, i Biskupa
Kossakowskiego. Rada miejska kilka razy
próbowała ułagodzić lud, a przynajmniej otrzymać
zwłokę, ale daremnie. Lud wołał nawet, że jeżli nie
spełnią jego domagań się, on sam dostanie
winnych i sprawiedliwość nad nimi domierzy.
Wtenczas trybunał kryminalny, zgromadzony
w dolnej sali ratuszowej, posłał po czterech
więźniów. Trzech z nich przyszło piechotą;
hetmana Ożarowskiego, ciężko chorego,
przywieziono; przez półtory godziny byli przed
trybunałem, przy zamkniętych drzwiach, i tam
odbyli spowiedź przed sprowadzonymi na ten cel
O.O. Kapucynami, po czem woźny ogłosił ludowi,
że wyrok skazujący ich na śmierć wydanym został,
i trzech świeckich tamże powieszono. Biskupa
Kossakowskiego poprowadzono pod szubienicę
przed Bernadynów, w towarzystwie Kapucyna i
wśród ogromnego tłumu ludu. Biskup Malinowski
przed drzwiami kościoła Bernadynów dopełnił
wględem Biskupa Kossakowskiego odpowiedniego okoliczności obrządku; dał się słyszeć
z tłumu wystrzał, który był jakby hasłem, bo
w minutę później Biskup już był na szubienicy.
10 Maja. Król pisał do Prezydenta miasta: «Wśród
rozmaitych, groźnych dla wielu osób słuchów, nie
wiem do których z nich mam wiarę przykładać.
Ponieważ jednak dochodzi do mnie, iż najbardziej
zagrożonem jest życie księcia Massalskiego
Biskupa wileńskiego, naprzód wiec dzisiaj zanim
się wstawiam, prosząc najusilniej, aby był
oszczędzony, ponieważ sam byłem świadkiem,
tak w Grodnie jak tutaj, o ile słowem i czynem
12
Jan Piotr Norblin - Wieszanie zdrajców "in effigie"
(wykonanie kary śmierci na wizerunku zmarłego
skazanego) w czasie Powstania 1794 r. [obr. ze zb. Muzeum
Narodowego w Warszawie, rep. pobrano z: pl.wikipedia.org]
który od wieków, wśród najwaleczniejszych
a nacechowanych sprawiedliwością przedsięwzięć, odznaczał się wspaniałomyślnością
i dobrocią.» P. S. Prośbę tę i uwagi zanoszę równie
do was panie Prezydencie jako też i do
zasiadających z Wami członków Rady najwyższej.» Na to, Referendarz koronny Małachowski
odniósł Królowi ustną odpowiedź Prezydenta
Zakrzewskiego: «że zakomunikuje Radzie list
królewski, ale że z góry zaręcza iż Biskup
Massalski nie będzie karany śmiercią, i że on
Zakrzewski oświadczył stanowczo, iż nie pójdzie
na ratusz, póki te trzy szubienice zniesione nie
będą, że nawet już ich nie ma.» (...)
* - warto wspomnieć, iż w Kamienicy Bornbachowskiej (ówcześnie
należącej do F. Barssa, nr hip. 69 - dzisiejsza siedziba SDK)
mieszkał jeden z inicjatorów krwawych wydarzeń 9 maja 1794 r.,
“jakobin warszawski” - Kazimierz Konopka.
FOTOPLASTIKON
Dziedziniec Wielki Zamku Królewskiego (skrzydło południowo-wschodnie) - fot. Piotr Sobieniak
Z NASZEJ PRACOWNI...
Maja Tapert (lat 11)
z Pracowni Plastyczno-Teatralnej “Pankracownia” SDK
prowadzonej przez Bożennę Pepłońską
Oto "Dama ze Starówki".
Maja stworzyła jej żywy obraz, poruszyła wyobraźnię odbiorcy. W tej pracy widać jak wytrawnie
konstruowana jest całość kompozycji. Im gestów malarskich jest mniej, a wyrazu więcej, tym
lepiej i trafniej. Znaczenie posiada nie tylko figura, ale i ukryte wewnątrz niej napięcie.
Tej "DAMIE" przyświeca fantazja w ubiorze i kolorze, pracuje nad swoim wizerunkiem, coś chce
przez to ujawnić, osiągnąć, zamanifestować lub oczarować. Maja ujawnia swobodę opanowania
formy, podkreśla w niej oszczędność użytych środków, także koloru. Oto tajemnica tego
malarstwa.
Urszula Brzozowska-Strzałecka
art. malarz, b. pedagog ASP w Warszawie
Warszawa. 22.04.2014
Informacje kulturalne
Bieżące wydarzenia, koncerty, imprezy, spotkania
tel. (22) 831-23-75, www.sdk.pl
MuZyKA
TeaTR
PLASTyKA
TANieC
GALERie
LITERATURA
EDUKAcjA
dLA DzieCi
i młOdziEży
Organizatorzy zastrzegają sobie możliwość zmian w programie (np.: terminu lub godziny rozpoczęcia imprezy, składu zespołów).
WYSTAWY
INFORMACJE KULTURALNE
INFORMACJE KULTURALNE
GALERIA PROMOCYJNA
EWA PROŃCZUK - KUZIAK
MALARSTWO
Wystawa czynna od 14 maja do 1 czerwca 2014 r.
Otwarcie wystawy: 14 maja 2014 r. o godz. 18.00.
Ewa Prończuk-Kuziak - ur. w 1983 roku w Małkini. W latach 20022008 studia na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
Absolwentka Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych
w Warszawie. Dyplom w 2012 roku w pracowni malarstwa prof.
Stanisława Baja, aneks w pracowni tkaniny eksperymentalnej prof.
Barbary Łuczkowiak. W 2011 roku studia na Wydziale Malarstwa
Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Antwerpii. Finalistka
konkursu o Nagrodę Artystyczną Siemensa 2012. Laureatka Grand
Prix Fundacji im. Franciszki Eibisch 2012 oraz Nagrody Inicjatywy
ENTRY 2013. Wyróżnienie honorowe podczas 23. Ogólnopolskiego
Przeglądu Malarstwa Młodych „Promocje 2013” w Legnicy.
Niniejsza wystawa powstała dzięki Nagrodzie - stypendium „Inicjatywy ENTRY” 2013 (fundatorzy
Agnieszka i Paweł Gieryńscy oraz Dariusz Wasylkowski) i Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.
Galeria Promocyjna - II piętro SDK, od wtorku do soboty: 11.00-18.00, w niedzielę: 13.00-17.00
GALERIA WYJŚCIE AWARYJNE
ARKADIUSZ MICHALIK
PRACE
Wystawa czynna: od 1 do 15 maja 2014 r.
Arkadiusz Michalik - urodził się i mieszka w Warszawie. Studia
ukończył w 1998 na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu na
Wydziale Sztuk Pięknych. Grafikę (metal) studiował u prof. Mirosława
Piotrowskiego i prof. Piotra Gojowego,
linoryt u prof. Leszka
Kiliańskiego.
"Przy nadziei"; miedzioryt
"Tworząc grafikę warsztatową, stale mam do czynienia z linią, która jest
podstawowym nośnikiem wartości plastycznych w większości technik
np. miedzioryt, suchoryt, akwaforta. Przez zagęszczanie linii w wymienionych technikach można uzyskać plamę, która jest bazą dla mezzotinty czy akwaforty. W prezentowanych pracach występują wyżej wymienione metody opracowania płyt, samodzielnie bądź też w różnych
kombinacjach. „Złożoność warsztatu graficznego oraz bardziej
skomplikowana droga tworzenia grafiki ma charakter mniej spontaniczny, a bardziej refleksyjny…”. Taki właśnie wyraz mają moje prace,
co wynika zapewne nie tylko z samego warsztatu.”
Galeria Wyjście Awaryjne - Parter SDK, codziennie: 9.00-21.00. Kurator Galerii: Tomasz Świtalski.
16
INFORMACJE KULTURALNE
KULTURALNE
INFORMACJE
WYSTAWA
GALERIA WYJŚCIE AWARYJNE
PAWEŁ WÓJCIK
TAURYDA KRAINA UTRACONA
Wystawa czynna: od 16 do 31 maja 2014 r.
Paweł Wójcik - pracuje jako fotograf od 1992r. Uprawia fotografię, prasową i reklamową, przez
kilka lat, jeździł po świecie, robiąc ilustracje do przewodników turystycznych. Na Ukrainie był
kilkakrotnie, zwykle w związku z napiętą sytuacją polityczną, fotografował wydarzenia z pierwszych
stron gazet. W dwa tysiące szóstym roku, odbył wyprawę na południe Ukrainy, nie obarczony
bieżącym zleceniem prasowym. Zabrał stary dalmierzowy aparat i zapas czarno białych klisz, starał
się fotografować zwykłych ludzi, w zwykłych sytuacjach, odbył podroż do Odessy i na Krym, plon tej
wyprawy możemy obejrzeć na obecnej wystawie.
“Poprzednia moja wizyta na Ukrainie, to był Kijów,zimą,
w okresie „Pomarańczowej Rewolucji”,tym razem, miałem ochotę zobaczyć ten kraj latem, w jego życiu codziennym, podglądać zwykłych ludzi, w przyjemnych,
wakacyjnych warunkach, nie obciążony ciężkim
reporterskim sprzętem, pospacerować po Odessie,
znanej mi tylko z literatury i po Kurortach Krymu, tej
„Riwierze” wschodu, mam wrażenie że efekt tej letniej
włóczęgi jest całkiem interesujący, nostalgiczny obraz
miejsc których w najbliższym czasie, ze względów
politycznych, nie będziemy w stanie zwiedzić, a za kilka
lat pewnie znikną z powierzchni ziemi (...)”
KONCERT
Galeria Wyjście Awaryjne - Parter SDK, codziennie: 9.00-21.00. Kurator Galerii: Tomasz Świtalski.
BLUES NA NIEDZIELĘ
25 maja 2014 r., o godz. 19.00
KRAKÓW STREET BAND
fot.Piotr Starzec
Łukasz Wiśniewski - vocal, ukulele
Piotr Grząslewicz - banjo
Robert Kapkowski - guitar
Tomasz Kruk - dobro
Miłosz Skwirut - bass
Adam Partyka - drums
Piotr Żelasko - trombone
Zbigniew Szwajdych - trumpet
Tomasz Drabik - sax
Kraków Street Band to formacja, która powoli staje się nową muzyczną wizytówką miasta dla
przybyszy z kraju i zagranicy. Dziewięciu profesjonalnych muzyków, na codzień grających w różnych
zespołach, zbiera się w słoneczne dni by występować na Krakowskim Rynku. Występy wręcz kipią
pozytywną energią, i każdy widzi że ich główną motywacją jest radość wspólnego grania, podczas
gdy brzęk monet w gitarowym futerale jest tylko miłym dodatkiem. www.krakowstreetband.com
Bilety w cenie 20 zł do nabycia na godzinę przed koncertem.
17
KONCERT
INFORMACJE KULTURALNE
INFORMACJE KULTURALNE
KONCERT EUROPA BAROKU
W sobotę 3 maja 2014 o godz. 18.00 zapraszamy do
Staromiejskiego Domu Kultury na koncert przygotowany przez
francuski zespół muzyki barokowej
LA BAROQUERIE DU VAL DE BIEVRE
KONCERT EUROPA BAROKU
KLUBY SDK
W programie:
Antony HOLBORNE (Anglia): - Gaillard: Hi o holiday; - Almain:The choise
Turlough O’CAROLAN (Irlandia): - Air: James Betagh
Johann Kaspar Ferdinand FISCHER (Niemcy): Uwertura IV z zbioru «Le journal de printemps»
Joseph BODIN DE BOISMORTIER (Francja): - Koncert op.37 n°6
Georg Philipp TELEMANN (Niemcy): - Koncert na altówkę TWV51 G9
Domenico SARRI (Włochy): - Koncert XI na flet a-moll
Antonio VIVALDI (Włochy): - Koncert na dwa flety RV535
Wstęp wolny!
KLUB MAŁYCH PIANISTÓW
- 11 maja 2014 r. (niedziela) o godz. 15.30 odbędzie się graduacja
Marty Kwiatkowskiej, która zagra repertuar I zeszytu Suzuki (w koncercie weźmie
udział jej siostra, Weronika - wychowanka Klubu Małych Pianistów - uczennica Zespołu
Państwowych Szkół Muzycznych Nr 1 W Warszawie, grająca na wibrafonie);
- 25 maja 2014 r. (niedziele) o godz. 13.00 odbędzie się graduacja Diany Daubek,
która zagra repertuar I zeszytu Suzuki
Wstęp wolny!
PRZEDSTAWIENIE NA DZIEŃ MATKI
27 maja 2014 roku (wtorek) o godzinie 11.00 dzieci z Klubiku "Kangurek" i "Klubiku
pod Daszkiem" organizują przedstawienie z okazji Dnia Matki, na które serdecznie
zapraszamy rodziców i opiekunów - zwłaszcza Mamy.
Wstęp wolny!
DOROCZNY PRZEGLĄD KLUBU PIOSENKI
31 maja 2014 r. o godz. 18.00 zapraszamy do Piwnicy Largactil SDK (Rynek Starego
Miasta 2) na doroczny przegląd w trakcie którego wystąpią uczestnicy zajęć Klubu
Piosenki SDK, prowadzonego przez Krzysztofa Dłutowskiego.
Wystąpią: ERYK BUCZYŃSKI, KRZYSZTOF NIEMYSKI, MARYSIA JANIAK,
MARTA LENART, KAROLINA JARZYŃSKA, PIOTR PAWELEC,
ANNA SIKORSKA, KRYSTIAN SHMITZ, SEBASTIAN KRAWCZYK,
ANNA KORCZAK, KAMILA FEDIUK.
18
Wstęp wolny!
FORMACJA TANGO PARA TODOS
FILM
24 maja 2014 r. weźmie udział w obchodach Święta Saskiej Kępy, organizowanych przez
Centrum Promocji Kultury Praga - Południe. Formacja wystapi z godzinnym koncertem
chóru i orkiestry, a następnie poprowadzi milongę (potańcówkę tangową) dla wszystkich
chętnych (scena u zbiegu ul. Francuskiej i Walecznych).
TANIEC
INFORMACJE KULTURALNE
KULTURALNE
INFORMACJE
DYSKUSYJNY KLUB
FILMÓW NIEOBECNYCH
We wtorki - 13, 20 i 27 maja 2014 r. o godz. 19.00 zapraszamy do Piwnicy Largactl
Staromiejskiego Domu Kultury na przegląd filmów kazachskich realizowany we
współpracy ze Stowarzyszeniem Wspólnota Kazachska.
DNI AFRYKI 2014
Katedra Języków i Kultur Afryki Uniwersytetu Warszawskiego zaprasza w dniach
29 kwietnia - 15 maja 2014 r. na Dni Afryki. W bogaty program imprez, wykładów
i wystaw Staromiejski Dom Kultury w Warszawie włącza się jako Partner.
W Staromiejskim Domu Kultury (Rynek Starego Miasta 2) odbędą się:
- sobota 17 maja 2014 r., w godz. 17.00 - 19.00, Literatura “bilingue”: ponte entre
culturas? (‘Literatura „dwujęzyczna”: most między kulturami?’): wieczór z Bento Sitoe,
pisarzem z Mozambiku (tłumaczenie z jęz. portugalskiego: Aleksandra Wilkos)
- sobota 17 maja, godz. 19.30-22.00, Afrykańska Noc Muzeów: bajki, poezja, muzyka,
gry i zabawy, stroje i ozdoby.
Pełen program Dni Afryki dostępny na stronie: www.afrykanistyka.uw.edu.pl/dni-afryki.
EDUKACJA KULTURALNA
Wstęp wolny!
Organizator Dni Afryki: Katedra Języków i Kultur Afryki, Wydział Orientalistyczny UW
Partnerzy: Fundacja Afryka Inaczej, Fundacja Dla Somalii, Forum Kenijsko-Polskie, Fundacja Afryka Connect,
Staromiejski Dom Kultury, Biblioteka UW
Wstęp wolny!
KLUB MIŁOŚNIKÓW
MILITARIÓW DAWNYCH POLSKICH
Zaprasza w poniedziałek 19 maja 2014 r., o godz. 18.00, do Staromiejskiego Domu
Kultury, na spotkanie i prelekcję. Klub skupia miłośników, znawców i kolekcjonerów
dawnych militariów polskich, prowadzi działalność edukacyjną.
Wstęp wolny!
19
EDUKACJA KULTURALNA
INFORMACJE KULTURALNE
INFORMACJE KULTURALNE
BAJKI MIĘDZYKULTUROWE
Poznanie różnorodności kultur wprowadzeniem do rozumienia otaczającego
świata. W Staromiejskim Domu Kultury rusza czwarta edycja programu edukacji
kulturalnej, podczas którego osoby wywodzące się z innego niż polski, kręgu kulturowego,
przeczytają tradycyjną dla siebie bajkę, grupie dzieci z ogniska wychowawczego. Czytanie
bajek wzbogaci prezentacja jej kontekstu kulturowego. Dorośli, podczas warsztatów
literackich, stworzą bajkę wystawioną na koniec jako inscenizacja teatralna angażująca
wszystkich uczestników projektu. Dzieci, w trakcie warsztatów plastycznych wykonają
ilustracje do wysłuchanych bajek. Cykl regularnych spotkań (we wtorki, w godz. 15.00 16.30), odbywających się w Piwnicy Largactil SDK, zakończy się w czerwcu 2014 r.
BAJKOWY WOLONTARIAT
Grupa wolontariuszy SDK „bajkowych opowiadaczy” od września 2013 do końca czerwca
2014 roku odwiedza przedszkola i inne placówki dla dzieci opowiadając bajki z książeczki
wydanej w ramach poprzednich edycji programu „Bajki Międzykulturowe”.
Kontakt: Paulina Zając, [email protected], tel. 22 831 23 75 w. 141
Organizator - Staromiejski Dom Kultury
Partnerzy - Ambasada Meksyku w Warszawie, Bułgarski Instytut Kultury, Czeskie Centrum w Warszawie, Instytut
Słowacki w Warszawie, Instytut Lecha Wałęsy, Fundacja Krzewienia Kultury Japońskiej Sakura, Forum KenijskoPolskie, Stowarzyszenie Kulturalne Sahaja Yoga, Towarzystwo Przyjaciół Grecji, Węgierski Instytut Kultury,
Ognisko Wychowawcze Stara Prochownia, szkoły, przedszkola i placówki-opiekuńczo wychowawcze w Warszawie
KLUB WOLONTARIUSZY
Zapraszamy wszystkich aktywnych, zainteresowanych działalnością
kulturalną do dołączenia do naszej grupy. Otwarte spotkanie
odbędzie się we wtorek 13 maja 2014 o godz. 17.00 w Piwnicy
Largactil, Staromiejskiego Domu Kultury.
Kontakt: Paulina Zając, [email protected], tel. 22 831 23 75 w. 141
MITY AFRYKI
Zapraszamy wszystkich, którzy poprzez teatr chcą przenieść się w świat
afrykańskich mitów i legend - odkrywać jak ponadczasowe prawdy znajdują
odzwierciedlenie w naszym codziennym życiu i wyrażają się w tak nowoczesnej
sztuce jaką jest komiks. Warsztaty teatralne: środy, w godz. 19.00
- 21.00 w Sali Klubowej SDK. Udział bezpłatny.
Organizator - Staromiejski Dom Kultury,
Partnerzy - Centrala - Central Europe Comics Art., Fundacja AfrykaConnect, Forum Kenijsko - Polskie, Fundacja
dla Somalii, Fundacja FilmGramm, Patronat: Kontynent Warszawa, Etnosystem.pl
20
KLUB SENIORA “WARS I SAWA”
8 maja 2014 r. (czwartek) w godz. 6.45 - 20.00
Edukacyjna autokarowa wycieczka tematyczna
pt.: ROMANTYZM - Ciechanów, Opinogóra, Krasne, Szczuki, Przasnysz
- 15 maja 2014 r. (czwartek) godz. 11.00 spotkanie pt.:
„KOBIETA W SZTUCE I LITERATURZE STAROŻYTNEJ”
prelekcję poprowadzi prof. Barbara Milewska-Waźbińska
DLA SENIORÓW
INFORMACJE KULTURALNE
KULTURALNE
INFORMACJE
- 22 maja 2014 r. (czwartek) godz. 11.00 spotkanie pt.:
„ACH TEN JĘZYK POLSKI ABC POLSZCZYZNY”
prelekcję poprowadzi dr Beata Dejneka
- 29 maja 2014 r. (czwartek) godz. 11.00 spotkanie pt.:
„BANKI W WARSZAWIE” prelekcję poprowadzi Karol Jerzy Mórawski
- 24 maja 2014 r. (sobota) godz. 16.00 zapraszamy na program taneczny pt.:
„DWIE” w wykonaniu Zespołu Tańca Dawnego Pawanilia (obowiązują zaproszenia).
Wpłaty w wysokości 110 zł na wycieczkę do Torunia
(termin wycieczki: 5 czerwca 2014 r.) przyjmowane są do 29 maja 2014 r.
AKADEMIA STROJU DAWNEGO
W ramach Spotkań Gorsetowych, trwają zapisy na zajęcia z frywolitki czółenkowej dla
początkujących. Chętne osoby prosimy o kontakt e-mail: [email protected]
ZESPÓŁ TAŃCA DAWNEGO PAWANILIA
Zatańczy 14 maja 2014 r. podczas uroczystej gali w Muzeum Pałacu Króla Jana III
w Wilanowie, w ramach obchodów Międzynarodowego Dnia Muzeów.
17 maja 2014 r. o godz. 13.00 w ramach przedstawień Teatru Królewskiego dla
Wilanowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Zespół zaprezentuje spektakl “Cuda
Miłości” (impreza wyłącznie dla słuchaczy WUTW).
EDUKACJA KULTURALNA
Wstęp na spotkania za okazaniem karty stałego uczestnika Klubu „Wars i Sawa”.
17 maja 2014 r. (wieczorem) - Noc Muzeów w Pałacu w Wilanowie - warsztaty taneczne
prowadzone przez ZTD "Pawanilia".
24 maja 2014 r. o godz. 16.00 - występ w Klubie Seniora "Wars i Sawa" SDK - program
pt.: "Dwie", którego premiera odbyła się podczas Spotkań z Tańcem Dawnym “Korowód”
w 2009 roku.
21
LITERATURA
INFORMACJE KULTURALNE
KLUB LITERACKI
WSPÓLNY POKÓJ
FEMINARIUM O PISANIU KOBIET
12 maja 2014 r., godz. 18.30. Gospodyni - Sylwia Głuszak
GDZIE JESTEŚ, POLYANNO? - część II
Zajęcia będą poświęcone literaturze dla dziewcząt. Skoncentrujemy się na powieściach polskich pisanych po roku
90., czyli na wzorcach dziewczyńskości tworzonych współcześnie.
26 maja 2014 r., godz. 18.30. Prowadzenie - Natalia Malek, Zbigniew Libera
BYŁO TO DLA MNIE DZIWACZNE I PODNIECAJĄCE - część II
Druga część seminarium poświęconego związkom sztuk wizualnych i literatury, ze szczególnym uwzględnieniem
fotografii i ekfrazy fotografii. Przyglądając się wybranym fotografiom razem z artystą, postaramy się prześledzić
inspiracje wizualne, które dały początek tekstom literackim: wierszom Seamusa Heaney’a, Witolda Wirpszy i Bianki
Rolando, prozie Darka Foksa, esejom Marka Bieńczyka, Jerzego Jarniewicza i Wojciecha Nowickiego. Otwierając
Wspólny Pokój na refleksję pisaną z męskiego punktu widzenia oraz poezję mężczyzn, postaramy się pamiętać o
genderowym wymiarze relacji widz-obiekt spojrzenia, i przyjrzymy się sposobom funkcjonowania tej relacji na
przykładach konkretnych tekstów i fotografi.
Lektury będą dostępne na stronie www.manifestacjepoetyckie.sdk
SPOTKANIE AUTORSKIE
19 maja 2014 r., poniedziałek, godz. 19.00. Piwnica Largactil SDK. Wstęp wolny!
Serdecznie zapraszamy na spotkanie z JONATHANEM LOCKE HARTEM.
Autor zabierze gości w poetycką podróż wokół jego pierwszego polskiego wyboru poezji w
przekładzie Mariusza Gołąba i Włodzimierza Krysińskiego Oddech i pył oraz Praca
snu. W spotkaniu udział wezmą autorzy polskiego przekładu. Spotkanie będzie
tłumaczone na język polski. Rozmowę poprowadzi Leszek Engelking.
Jonathan Locke Hart - jest poetą, historykiem, krytykiem i teoretykiem literatury. Jego zbiory poetyckie Breath and
Dust, Dream China, Dream Salvage, Dreamwork and Musing oraz pojedyncze utwory zostały przetłumaczone m.in.
na francuski, rosyjski, słoweński, estoński i grecki. Jest autorem licznych książek z dziedziny literaturoznawstwa
i teorii kultury.
SEMINARIUM OTWARTE
LITERATURA JAKO LABORATORIUM SPOŁECZEŃSTWA
Prowadzenie: Przemysław Czapliński (Zakład Antropologii Literatury IFP UAM).
Spotkania w Piwnicy Largactil SDK. Wstęp wolny!
8 maja 2014 r., godz. 17.00
NIE-LUDZKIE
Igor Ostachowicz, Noc żywych Żydów; Janusz Rudnicki, Śmierć czeskiego psa
Lektury alternatywne: O. Tokarczuk, Prowadź swój pług przez kości umarłych;
J. M. Coetzee, Życie i czasy Michaela K.
22 maja 2014 r., godz. 17.00
MIGRACJE
Olga Tokarczuk, Bieguni; Kiran Desai, Brzemię rzeczy utraconych
Lektury alternatywne: Dariusz Muszer, Wolność pachnie wanilią; Krzysztof Niewrzęda, Poszukiwanie
całości; Brygida Helbig, Anioły i świnie. W Berlinie
22
CAFE POD MINOGĄ
10 maja 2014 r. godz. 19.00 - PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
W czasie lutowej premiery pojawił się tłum, nie wszyscy się zmieścili w maleńkiej
salce widowiskowej Piwnicy na Wójtowskiej. Trzeba było grać dwa razy, z zaledwie
piętnastominutową przerwą między pokazami. Ciepło przyjęty przez publiczność
szkic teatralny grany był jeszcze w marcu i powraca znów na scenę Piwnicy 10 maja.
Zapraszamy wszystkich, którym jest miły klimat starej Warszawy.
CAFE POD MINOGĄ mieściła się na warszawskiej starówce, a jej właścicielami i ich
gośćmi byli mieszkańcy okolicznych ulic, pojawiali się też goście z odleglejszych
dzielnic: Mokotowa, Czerniakowa, Pragi. Mieli specyficzną mentalność i posługiwali się specyficznym
językiem. Nad tym językiem, utrwalonym przez Wiecha w wielu publikacjach, pochylili się uczestnicy zajęć
z monologu interaktywnego. Z bogatej spuścizny po Autorze wybrane zostały teksty monologów i dialogów
obfitujące w rodzajowy dowcip, a także i te, których uniwersalizm i ponadczasowa prawda powodują
zadumę nad ludzkim losem.Uczestnicy zajęć Monolog Interaktywny po raz pierwszy pracowali nad
stworzeniem charakterystycznych postaci i wyszli z tej próby obronną ręką.
W wiechowskie postacie wcielą się: Ewa Chorąży, Agnieszka Frajt, Aleksandra Jakubiak,
Joanna Kośnik, Małgorzata Purzyńska, Monika Staniszewska, Przemysław Busz
i Józef Teofiluk.
PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
INFORMACJE KULTURALNE
Bilety w cenie 15 zł prosimy rezerwować pod adresem email: [email protected],
ze względu na rozmiary Piwnicy liczba miejsc ograniczona.
WIECZÓR TEATRALNY
11 maja 2014 r. o godz. 19.00 - PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
LIDIA AMEJKO
ŻYWOTY ŚWIĘTYCH OSIEDLOWYCH
Reżyseria, scenografia, adaptacja i wykonanie AGATA KUCIŃSKA
Opowieść o dziwnym Osiedlu, które jak podejrzewają jego
mieszkańcy powstało z boskiej betoniarki poza planem
stworzenia. Zbierają się na dachu jednego z bloków, żeby
zmienić swój smutny status przypadkowych, niechcianych
dzieci. Domagają się legendy, każdy dla siebie osobnej, która
dała by im nieśmiertelność i poczucie bezpieczeństwa „Nikim
jesteś człowieku jeśli się pierwej w słowach pięknych nie
odbijesz” mówi jeden z mieszkańców. Tak powstaje szereg
legend o dość nietypowych świętych. Stary i samotny
misjonarz Egon, który od dawna żadnego grzechu nie popełnił,
bo jest na to zbyt stary, doprowadza do oczyszczenia z win
pełne grzechów programy telewizyjne, Apollonia ma potrzebę
niesienia potrzebującym pomocy, więc zatrudnia się w burdelu,
zaś Kunerta… ona też zasługuje na miano świętej. Te i inne
cuda dzieją się na jednym z niepozornych szarych betonowych
osiedli. [Wiek odbiorców: od 14 lat]
Autorka tekstu: Lidia Amejko
Reżyseria, scenografia, adaptacja i wykonanie: Agata Kucinska. Muzyka: Sambor Dudziński
Bilety w cenie 20 zł. dostępne na godzinę przed koncertem w kasie Piwnicy.
Zasady rezerwacji biletów na: www.scenapw.sdk.pl
23
INFORMACJE KULTURALNE
SCENA PIĘTRO WYŻEJ
17 maja 2014 r. o godz. 19.00 - PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
RECITAL BASI STĘPNIAK-WILK
PRZYWIDZENIA
Basia Stępniak-Wilk - śpiew
Jasiek Kusek - fortepian
Paweł Solecki - fagot, melodica, cajon
Basia Stępniak-Wilk - to śpiewająca autorka, kompozytorka, artystka
kabaretowa, związana m. in. z kabaretem Loch Camelot, lublinianka,
mieszkająca na stałe w Krakowie. Zachwyca zarówno jako twórca, jak
i jako wykonawczyni. Potrafi z równym wdziękiem śpiewać
poruszające liryczne ballady, jak i bawić swoimi lekkimi, kabaretowymi piosenkami, a jej koncerty pozostawiają słuchaczy w przekonaniu, że obcują z prawdziwą sztuką, miło spędzając przy tym
czas. Na imponującej liście nagród przyznanych Basi Stępniak-Wilk
i jej piosenkom jest m. in. I miejsce i Nagroda im. Wojtka Bellona na
Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie oraz Grand Prix im.
Jonasza Kofty na Ogólnopolskim Przeglądzie Piosenki Autorskiej OPPA w Warszawie. Basia jest
laureatką Stypendium Twórczego Miasta Krakowa w dziedzinie "sztuka estradowa", otrzymała także
za całokształt swoich scenicznych dokonań prestiżową Nagrodę Kapituły im. Jacka Kaczmarskiego.
W prezentowanym obecnie programie "Przywidzenia", promującym najnowsze wydawnictwo
płytowe artystki, mieszczą się przeróżne muzyczne i literackie smaki i barwy, od liryki po kabaret z uwzględnieniem tytułów, o które zwykle proszą słuchacze, m. in. "Bombonierki", "Wiośnie nie" czy
"Wesołego miasteczka".
fot. Zbyszek Pajewski
PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
INFORMACJE KULTURALNE
Bilety w cenie 25 zł. dostępne na godzinę przed koncertem w kasie Piwnicy.
Zasady rezerwacji biletów na: www.scenapw.sdk.pl
KLUB TWÓRCZY MIKROSCENA
Zaprasza do PIWNICY NA WÓJTOWSKIEJ:
- 18 maja 2014 r. (niedziela) o godz. 19.00 na spektakl
"SZCZĘŚLIWE WYDARZENIE" wg. Sławomira Mrożka.
Wstęp wolny!
Mikroscena przez 40 lat swojego istnienia chętnie sięgała do współczesnych
tekstów m.in. Sławomira Mrożka. Tym razem realizując "Szczęśliwe wydarzenie"
skupiła się na problemie dojrzałości współczesnego człowieka do bycia rodzicem,
egocentryzmie uniemożliwiającym tworzenie wspólnego dobra.
- 24 maja 2014 r. (sobota) o godz. 18.00 na premierę spektaklu
"ROZBITY DZBAN" wg. Heinricha von Kleista.
Wstęp za zaproszeniami (do odbioru od 16 maja w sekretariacie SDK - Rynek Starego Miasta 2).
“Rozbity dzban" to komedia napisana na początku XIX wieku, jednak jej przesłanie jest nadal
aktualne, gdyż konflikty międzyludzkie istnieją zawsze, podobnie jak problem bezkarności władzy.
Bohaterowie tej zabawnej i jednocześnie gorzkiej historii muszą zmierzyć się ze swoimi słabościami,
obawami i pragnieniami.
Oba spektakle młodzież z klubu realizowała po raz pierwszy współpracując z osobami dorosłymi,
dojrzałymi.
24
INFORMACJE KULTURALNE
PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
SPEKTAKL DYPLOMOWY
23 maja 2014 r. godz. 18.00 - PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
Monodram “ZŁE WYCHOWANIE”
Spektakl dyplomowy Michała Przybyłowicza.
Szkoła aktorska Haliny i Jana Machulskich.
Scenariusz na podstawie filmu Pedro Almodovara.
Reżyseria: Karolina Fender-Noińska
Aktor: Michał Przybyłowicz
Adaptacja i oprawa estetyczna: Alan Dąbrowski
Impreza zamknięta
WIECZÓR TEATRALNY
25 maja 2014 r. godz. 19.00 - PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
BYĆ JAK MARLENE
Scenariusz: Jarosław Witaszczyk
Konsultacja reżyserska: Marek Bartkowicz
Występują: Ewa Lorska i Jarosław Witaszczyk
Teksty piosenek: Jan Jakub Należyty
Aranżacje: Łukasz Dąbrowski
Kierownictwo Produkcji, impresariat: Lidia Sadowska
Charakteryzacja: Karolina Kaja Krajewska
fot. Mariusz Wargoś
„Być jak Marlene”, spektakl muzyczny w wykonaniu aktorów Ewy
Lorskiej i Jarosława Witaszczyka, ukazujący ikonę kina i estrady
w przełomowych momentach jej życia. To żywa historia
niezwykłej kobiety, która nie przynależała do klimatu swych
czasów, ale go tworzyła, opowiedziana świeżo brzmiącymi
piosenkami Marleny Dietrich, do których nowe teksty napisał Jan
Jakub Należyty. Ponadczasowa historia związków dusz,
wspaniałych przyjaźni, niespełnionych miłości. Ernest
Hemingway powiedział o niej : „Gdyby nie miała nic prócz głosu,
i tak by ci złamała serce”. Edith Piaf natomiast: „O jej olśniewającym talencie i wspaniałej urodzie nie powiem ani słowa. Jest
wielką damą kina, niezastąpioną Marleną”.
Bilety w cenie 20 zł. dostępne na godzinę przed koncertem w kasie Piwnicy.
Zasady rezerwacji biletów na: www.scenapw.sdk.pl
Informacje: www.piwnicanawojtowskiej.sdk.pl, www.scenapw.sdk.pl
Piwnica na Wójtowskiej - Filia Staromiejskiego Domu Kultury
ul. Zakroczymska 11 (wejście od Wójtowskiej) telefon: 22 635 46 47; telefon/faks 22 635 77 83
25
KLUBY, ZAJECIA,
STA£E FORMY PRACY W SDK
,
KA
PLASTY i film
SPOTKANIA PRZY SZTALUGACH
Prowadzone od 1974 r. Plastyczne zajęcia proponują działania z zakresu rysunku i malarstwa
(martwa natura, postać). Przygotowują młodzież
do egzaminów na wyższe uczelnie plastyczne,
ale nie tylko, bowiem zapraszamy także
wszystkich (dorosłych, seniorów), chcących
wykorzystać swój talent dla samej przyjemności
rysowania i malowania. Zajęcia dla młodzieży
szkół średnich oraz studiującej w poniedziałki
i czwartki w godz. 13.00 - 21.00 - od godziny
17.00 także dla osób pracujących. Zajęcia dla
seniorów we wtorki i środy w godz. 8.00 - 14.00.
Prowadzący: Bartłomiej Gerłowski
MANSARDA
Od 2000 roku pracownia prowadzi zajęcia
z rysunku i malarstwa dla dorosłych oraz młodzieży (ze szczególnym uwzględnieniem seniorów i gimnazjalistów). Głównym celem lekcji
jest kształcenie warsztatu artystycznego, motywowanie do pracy twórczej oraz przygotowanie
do egzaminów wstępnych na uczelnie plastyczne. Zajęcia: dla młodzieży - soboty, niedziele:
8.00 - 12.00; dla seniorów - poniedziałki,
czwartki: 8.00 - 13.00, piątki: 8.00 - 14.00,
soboty, niedziele: 12.00 - 15.00.
Prowadząca: Sławomira Rykfa
PRACOWNIA RYSUNKU I MALARSTWA
Działa w SDK od 1990 r. Zajęcia przeznaczone
są dla uzdolnionych plastycznie młodych osób.
Tym, którzy chcą ubiegać się o indeksy uczelni
plastycznych zapewniona jest fachowa pomoc
w przygotowaniu i wyborze zestawów prac do
tzw. teczki kwalifikacyjnej a tym, którzy
studiując na innych kierunkach pragną rozwijać
swój talent - wszechstronna pomoc artystyczna.
Zajęcia: wtorki, środy, piątki, w godz. 14.00 20.00.
EXIT - NOWA SZTUKA W POLSCE
Kwartalnik o sztuce, wydawany od roku 1990.
Wizytówka dokonań i poglądów młodych
artystów tworzących przede wszystkim w kręgu
sztuki konceptualnej, instalacji i performance'u,
wydawana przez Fundację EXIT oraz Galerię
Promocyjną. www.exit.art.pl
GALERIA PROMOCYJNA
Głównym założeniem programu wystawowego
jest prezentacja najnowszych zjawisk z obszaru
szeroko rozumianych sztuk plastycznych oraz
z ich pogranicza. Galeria prezentuje wyłącznie
prace artystów profesjonalnych, jest kontynuatorką założonej w 1955 roku Galerii Krzywego Koła.
Czynna: od wtorku do soboty w godz. 11.00 18.00, w niedzielę w godz. 13.00 - 17.00.
Kurator: Jacek Werbanowski
GALERIA WYJŚCIE AWARYJNE
Prezentuje prace twórców profesjonalnych
i amatorów. Ze względu na charakter i kształt
Galerii, mogą być w niej prezentowane jedynie
małe formy plastyczne. Założona w 1985 roku.
Czynna: od poniedziałku do niedzieli w godz.
9.00 - 21.00. Od 2010 roku przy Galerii Wyjście
Awaryjne działa Koło Naukowe organizujące
spotkania edukacyjne i artystyczne, połączone
z multimedialnymi prezentacjami autorów i ich
prac. Kurator: Tomasz Świtalski
DYSKUSYJNY KLUB FILMÓW
NIEOBECNYCH
Ideą Klubu jest pokazywanie filmów nie mieszczących się w powszechnej ofercie kinowej
i telewizyjnej. Obrazów niebanalnych w treści,
formie oraz stylistyce. Program spotkań obejmuje
projekcję filmu oraz dyskusję z twórcą danego
obrazu lub zaproszonym gościem. Spotkania:
wtorki, w godz. 19.00 - 22.00, Piwnica Largactil.
Prowadząca: Paulina Zając.
Prowadząca: Irena Dłutowska
Członkowie klubów i pracowni mogą korzystać z biblioteczki specjalistycznej.
Staromiejski Dom Kultury Warszawa, Rynek Starego Miasta 2, 00-272; tel.: (+ 48 22) 831 23 75; fax: (+48 22) 635 36 16; e-mail: [email protected]
26
KLUBY, ZAJECIA,
STA£E FORMY PRACY W SDK
,
MUZYKA
KWARTET WILANÓW
Kwartet smyczkowy założony w 1967. Od 1990
pracuje w Staromiejskim Domu Kultury. Oprócz
codziennych prób Kwartet organizuje cykliczne
koncerty podczas których prezentuje najwybitniejsze dzieła współczesnej kameralistyki,
z udziałem kompozytorów tych dzieł.
www.kwartetwilanow.prv.pl
KLUB PIOSENKI
Istnieje od 1976 r. Oprócz nauki śpiewu,
prowadzonej indywidualnie oferuje zajęcia
z kształcenia słuchu i umuzykalniania. Przygotowania do egzaminów do szkół artystycznych
oraz do debiutanckich koncertów. Zajęcia:
poniedziałki i czwartki 8.00 - 14.00, wtorki 8.00
- 17.30, środy 8.00 - 17.00.
Prowadzący: Krzysztof Dłutowski
CHÓR WARSZAWSKIEGO TOWARZYSTWA
SCENICZNEGO
Współpracuje z SDK od listopada 2005 r. Powstał
w 1998 roku z inicjatywy studentów Akademii
Muzycznej w Warszawie. Trzon zespołu stanowią osoby, które ukończyły wyższe lub średnie
szkoły muzyczne. Próby: środy w godz. 19.00 22.00, w sali kameralnej SDK.
Prowadząca: Lilianna Krych
JAZZ CLUB “RYNEK"
Jest jednym z najstarszych klubów jazzowych
w kraju. Działa z przerwami od roku 1974.
W klubie odbywają się promocje płyt i koncerty
specjalne. Na Rynku Starego Miasta w lipcu
i sierpniu współorganizuje od roku 1995 festiwal
JAZZ NA STARÓWCE. Koncerty: raz w miesiącu w sobotę. Prowadzący: Krzysztof Wojciechowski
STAROMIEJSKI KLUB MUZYCZNY
Od 1992 roku krzewi ideę muzykowania w gronie
kameralnym - muzykowania domowego. Aktywność artystyczna tego typu pozwala osiągać
zadowolenie ze wspólnej gry nawet średnio zaawansowanym. Spotkania: środy i soboty w godz.
17. 00 - 21.00. Prowadząca: Ewa Ostaszewska
BLUES NA NIEDZIELĘ
Cykl koncertów odbywających się co najmniej raz
w miesiącu - zgodnie z nazwą - w niedzielę w Staromiejskim Domu Kultury.
Prowadzący: Bogusław Wojciechowski
FORMACJA TANGO PARA TODOS
Nazwa oznacza - "Tango dla wszystkich":
- CHÓR TANGA ARGENTYŃSKIEGO
W repertuarze chóru znajdują się tanga argentyńskie oraz polskie tanga przedwojenne i późniejsze. Próby: we wtorki, w godz. 18.30 - 21.00.
Prowadząca: Monika Kwiatkowska
- ORKIESTRA TANGOWA
Orkiestra ma w repertuarze tanga argentyńskie,
tango-walce, milongi i candombe.
Próby: w piątki, w godz. 18.00 - 21.00.
Prowadząca: Anna Kalska
CHÓR SKORACZEWSKIEGO
Chór Wychowanków harcmistrza Władysława
Skoraczewskiego prowadzi działalność od stycznia 2010 roku. Chór kontynuuje dzieło życia
Władysława Skoraczewskiego (1919-1980),
jakim był Centralny Zespół Artystyczny ZHP.
Próby: środy i czwartki 19.30 - 22.00.
Prowadząca: Lidia Matuszewska
EDUKAC
JAa
kulturaln
AKADEMIA STROJU DAWNEGO
W SDK od 2010 roku. Cykl wykładów i prezentacji poświęconych historii mody, kostiumologii i dawnym inspiracjom w modzie współczesnej. W ramach ASD odbywają się Spotkania Gorsetowe - cykliczne spotkania poświęcone technikom szycia m.in. strojów, elementów
garderoby z dawnych epok itp.
Prowadząca: Sylwia Majewska
Staromiejski Dom Kultury Warszawa, Rynek Starego Miasta 2, 00-272; tel.: (+ 48 22) 831 23 75; fax: (+48 22) 635 36 16; e-mail: [email protected]
27
KLUBY, ZAJECIA, STA£E FORMY
PRACY W SDK
,
Iy
C
E
I
Z
,
D
¿
e
DLA
i mlodzi
KLUBIK POD DASZKIEM
Dawny Klub “Szósteczka”. Działa od 1992 roku.
Zajęcia edukacyjne (dzieci 3 - 5 lat), plastyczne,
śpiew, gry dydaktyczne, zabawy ruchowe, lekcje
rytmiki oparte na motywach ludowych oraz edukacja kulturalna. Proces dydaktyczno-wychowawczy realizowany w formie bloków tematycznych w dużej części w języku angielskim.
Zajęcia: pn. - czw. od 9.00 do 14.00; pt. od 9.00
do 13.00. Prowadząca: Paulina Maj
KLUBIK SPORTOWY “KANGUREK”
Działa od września 2008 roku. Przeznaczony
jest dla dzieci w wieku 4-5 lat. Proponuje zajęcia
edukacyjne z zakresu wychowania przedszkolnego, rytmikę, zapoznanie z kulturą poprzez
m.in. wyjścia do teatru, muzeum, a także podnoszenie sprawności fizycznej. W ramach zajęć
prowadzone są lekcje języka angielskiego.
Zajęcia: pn. - pt. od 9.00 do 14.00.
KLUB BEMOLEK
Założony w 2002 roku, prowadzi zajęcia indywidualnego nauczania gry na fortepianie, bez
ograniczania limitu wieku. Ukazuje radość muzykowania. Zajęcia indywidualne: pon. 13.30 18.30; wt. 14.30 - 18.00; śr. 12.00 - 18.00; czw.
13.30 - 18.00; piąt. 13.00 - 18.30; sob. 9.00
-14.30. Prowadząca: Agnieszka Jóźwik
KLUB MAŁYCH PIANISTÓW
W SDK od 1998 r. Rozwija zainteresowania muzyczne u najmłodszych, umuzykalnia, kształci
wrażliwość, zachęca do zabawy w muzykę.
Zajęcia prowadzone są indywidualnie i grupowo.
Zajęcia: pon. 14.00 - 17.30; śr. 15.00 - 19.30;
czw. 14.00 - 18.30; piąt. 14.00 - 20.00; sob.9.00
-11.15. Prowadząca: Katarzyna Mazur
BAJKI MIĘDZYKULTUROWE
Celem programu jest zapoznanie z wartościami
innych kultur, obecnymi w kluczowych dla początkującego rozwoju człowieka utworach jakimi
są bajki a także wykazanie ich uniwersalnego
i wartościowego przekazu.
Prowadząca: Anna Zarzycka
PRACOWNIA PLASTYCZNO - TEATRALNA
“PANKRACOWNIA”
W SDK od 1985 r. Kształtuje zdolności w dziedzinie plastyki i teatru. Projekty i rysunki dzieci są
rezultatem wytrwałej pracy i można je podziwiać
na wystawach w SDK. Zajęcia: pn., wt., czw. 14.00 - 20.00. Raz w miesiącu, w sobotę
pracownia organizuje zajęcia plenerowe.
Prowadząca: Bożenna Pepłońska
ZAJĘCIA UMUZYKALNIAJĄCE DLA
NIEMOWLĄT I MAŁYCH DZIECI
W SDK od września 2009 r. Zajęcia skupiają się
na wprowadzaniu dziecka w świat muzyki od
najmłodszych lat poprzez rozwój naturalnej
muzykalności człowieka. Zajęcia dla dzieci od 0
do 3 lat, w soboty, w godz. 11.00- 11.45.
Prowadząca: Katarzyna Mazur.
LABORATORIUM MUZYCZNE
Zajęcia adresowane do dzieci 3-4 letnich,
przygotowujące do podjęcia w przyszłości nauki
gry na instrumentach. Zajęcia rozwijają koordynację i sprawność manualną, ugruntowują poczucie rytmu i zapewniają wspaniałą zabawę.
Zajęcia w soboty w godz. 11.45- 12.30.
Prowadząca: Aleksandra Andruszko-Łajewska
INNE...
KLUB GIER PRZYGODOWYCH “TWIERDZA”
Klub, założony w 1990 roku, pierwotnie zrzeszał
miłośników gier fabularnych (RPG) i był jednym
z pierwszych tego typu ośrodków w Polsce.
Obecnie główny obszar aktywności stanowią gry
planszowe. Klub posiada na stanie ponad 100
najróżniejszych gier (logiczne, fantasy, strategiczne, ekonomiczne, wojenne). Zajęcia: soboty
- godz. 9.00 - 16.00 (gry planszowe); niedziele
- godz. 11.00 - 17.00 (gry planszowe i RPG);
wtorki - godz. 19.00 - 22.00 (system Mordheim).
Prowadzący: Michał Dyr
klubtwierdza.wordpress.com
KLUB MIŁOŚNIKÓW DAWNYCH
MILITARIÓW POLSKICH
Klub skupia miłośników, znawców i kolekcjonerów dawnych militariów polskich, prowadzi
działalność edukacyjną (wykłady, prelekcje).
Spotkania Klubu odbywają się w każdy trzeci
poniedziałek miesiąca, w godz. 18.00 - 21.00.
Prowadzący: Maciej Prószyński
Staromiejski Dom Kultury Warszawa, Rynek Starego Miasta 2, 00-272; tel.: (+ 48 22) 831 23 75; fax: (+48 22) 635 36 16; e-mail: [email protected]
28
KLUBY, ZAJECIA,
STA£E FORMY PRACY W SDK
,
T AN I E C
ZESPÓŁ TAŃCA DAWNEGO “PAWANILIA”
W SDK od 1992. Skupia ludzi zainteresowanych
tańcem średniowiecznym, renesansowym i barokowym. Zespół organizuje pokazy oraz kursy,
popularyzuje taniec i muzykę dawną. Zajęcia:
poniedziałki i czwartki 18.30 - 21.30, wtorki 18.30
- 21.30, czwartki 18.00 - 21.00, soboty 13.30
- 15.30. Prowadzące: Sylwia Majewska i Katarzyna Mazur
WAKAT
Kwartalnik literacki. Istnieje od 2006 roku. Obecnie wydawany w Internecie: www.sdk.pl/wakat/
Prowadząca: Beata Gula
WARSZTATY LITERACKIE
To cykle spotkań z poetami, prozaikami i krytykami dla młodych ludzi. Kwalifikacja na warsztaty na podstawie dostarczonych prób twórczości. W SDK od 1982 roku.
Prowadząca: Beata Gula
www.pawanilia.sdk.pl
TANCERZ SOLISTA - RAFAŁ DZIEMIDOK
Profesjonalny tancerz młodego pokolenia specjalizujący się w tańcu współczesnym, pracuje
pod opieką SDK od 1997 r. Zdobył wiele nagród
i wyróżnień na konkursach i przeglądach.
RA
U
T
A
R
E
T
I
L
KLUB LITERACKI
Jest kontynuacją dość licznych, działających od
1967 r. grup literackich w SDK. Zajmuje się
promocją twórczości debiutantów, jak i twórcami
profesjonalnymi. W SDK od 1982 r.
Od 2010 r. swoje działania i stałe zajęcia
realizuje w Piwnicy Largactil SDK.
Ramowy program działalności: - poniedziałki
w godz. 18.00 - 22.00: seminaria, warsztaty; wtorki w godz. 14.00 - 22.00: spotkania redakcyjne pisma “Wakat”; - środy w godz. 16.00
- 18.00: Punkt Konsultacji Literackich; - środy
w godz. 18.00 - 22.00: warsztaty literackie;
- czwartki w godz. 15.00 - 22.00: spotkania
autorskie, promocje książek, Wierszorynki...
Prowadząca: Beata Gula
PUNKT KONSULTACJI LITERACKICH
Przeznaczony jest dla osób jeszcze przed debiutem. Podczas indywidualnych rozmów z krytykiem lub literatem, można uzyskać ocenę swoich
prac, otrzymać wskazówki. W SDK od 1985 r.
Środy, w godz. 16.00 - 18.00.
SENIORZY
KLUB SENIORA “WARS I SAWA”
Powstał w SDK w czerwcu 2008 r. Skupia starsze
osoby chcące aktywnie uczestniczyć w życiu
kulturalnym Starego Miasta i Warszawy, spotkać
się, porozmawiać, mile spędzić czas. Klub
prowadzi kursy komputerowe i językowe dla
seniorów. Spotkania: co czwartek, w godz.
11.00 - 13.00, koncerty - 3 sobota miesiąca.
Prowadzący: Grzegorz Jasiński
ALE BABKI + ...
Zespół wokalny „Ale Babki +…” istnieje od
października 2007 r. Współpracuje z SDK od
wiosny 2008 r. Wykonuje utwory muzyczne
w wielu językach (polskim, włoskim, angielskim,
francuskim, rosyjskim, ukraińskim, czeskim)
wzbogacając je ruchem scenicznym i tańcem.
W repertuarze zespół ma około 70 utworów
i kilkanaście programów tematycznych. Próby:
czwartki - 14.00 - 16.00; soboty - 11.30 - 13.30.
Prowadząca: Anna Dąbrowska
CHÓR “STARÓWKA”
Chór Towarzystwa Przyjaciół Warszawy, Oddział
Centrum. Współpracuje z SDK od września
2008 r. Istnieje od października 1996 r. W swoim
repertuarze chór ma około 90 utworów.
Próby: w poniedziałki i środy - 14.00 - 16.00.
Prowadząca: Marianna Czech
Dyrygent: Sylwia Krzywda
Koordynator: Beata Gula
29
KLUBY, ZAJECIA,
STA£E FORMY PRACY W SDK - Filia
,
PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
Filia Staromiejskiego Domu Kultury
Warszawa, ul. Zakroczymska 11
(wejście od Wójtowskiej)
telefon: 22 635 46 47
telefon/faks 22 635 77 83
e-mail: [email protected];
[email protected]
www.piwnicanawojtowskiej.sdk.pl
SCENA PIĘTRO WYŻEJ
Scenę Piętro wyżej powołał w 2005 roku Staromiejski
Dom Kultury w Warszawie. Od zarania prowadzi ją
Marek Bartkowicz. Do maja 2012 roku Scena Piętro
Wyżej działała w Sali Kameralnej SDK przy Rynku
Starego Miasta 2. Obecnie przeniosła się do Piwnicy na
Wójtowskiej - Zakroczymska 11, na warszawskim
Nowym Mieście. Scena ma w dorobku poza występami
zaproszonych artystów również własne zrealizowane
projekty: „Koncert Umarłych Poetów”, „Szemrany plan
Warszawy”, „Aniołowo koło Darwinowa” inne koncerty
a także realizacje wydanych przez SDK płyt: „Piosenki
sercem pisane” (pokłosie wieloletnich „Walentynek”
z piosenką literacką w SDK) i „Szemrany plan
Warszawy” (ukłon wobec przedwojennej piosenki
literackiej). Scena organizuje wieczory z piosenką
poetycką, literacką, wrażliwą, śmieszną, smutną,
drażliwą, ostrą, łagodną, a w każdym razie niebanalną
i niegłupią. Prowadzący: Marek Bartkowicz
DO TEATRU POPRZEZ BAJKĘ
Zajęcia popularyzujące sztukę teatru najmłodszej
widowni. Adresatem są starsze grupy przedszkolne
i pierwsze klasy szkoły podstawowej. Zajęcia połączone z przedstawieniem odbywają się w Piwnicy na
Wójtowskiej. Dzięki warsztatom, w których uczymy się
o elementach składowych teatru, dzieci nie tylko
oglądają spektakl, ale widzą też, jak aktorzy
wykorzystali środki teatralne do stworzenia przedstawienia. Pomysłodawca - Marek Bartkowicz i Ewa
Kutrowska. Realizacja - Teatrzyk dla dzieci „Bajka”.
Zapraszamy w poniedziałki, wtorki i środy w godzinach porannych starsze grupy przedszkolne
oraz uczniów pierwszych i drugich klas Szkół
Podstawowych (grupy zorganizowane).
MONOLOG INTERAKTYWNY
W SDK od października 2011. Zajęcia dla osób,
które interesują się estradą, bądź występują publicznie
i chcą nabyć nowe umiejętności: opanowywania tremy,
prawidłowej dykcji i artykulacji, nawiązywania kontaktu
z odbiorcami...
Spotkania: poniedziałki i środy 16.00 - 22.00.
Prowadząca: Maria Kowalik
TEATR KLASYKI ROSYJSKIEJ
Założony w 1999 roku - to młodzieżowa grupa
realizująca arcydzieła z kanonu dramatu i wielkiej
literatury rosyjskiej. Zajęcia grupowe i indywidualne
(przygotowanie do szkół teatralnych, praca nad
tekstami). Zajęcia: czwartki 16.00 - 22.00, soboty 9.00
- 14.00, niedziele 8.00 - 17.00.
Prowadząca: Zuzanna Górniaszek
TEATR POLONISTYKI UW
im. Eligiusza Szymanisa
Teatr Polonistyki UW im. Eligiusza Szymanisa powstał
w 2010 roku jako inicjatywa studencka. W swoich
kręgach zrzesza ludzi wrażliwych na słowo i jego
prezentację na scenie. Dlatego głównym kryterium
wyboru sztuk do realizacji jest poruszenie, jakie
wywołują w zespole Teatru. Należą do nich zarówno
wybitne dzieła dramatu polskiego i światowego, jak
i teksty utalentowanych filologów z Wydziału Polonistyki UW. W swoim międzynarodowym zespole Teatr
zrzesza różnego rodzaju miłośników sceny i profesjonalistów (m.in. aktorów, reżyserów, muzyków, scenografów, dramaturgów).
Próby: poniedziałek i piątek od 18.00 - 22.00.
Opiekun: dr Maria Makaruk.
Prezes: Piotr Bartha
Strona: teatrpolonistyki-uw.pl
na Facebooku: Teatr Polonistyki UW
poprzez mail: [email protected]
LEKCJE TEATRALNE
Interaktywne zajęcia teatralne w czasie których
młodzież poznaje dzieje teatru od starożytności do
dnia dzisiejszego, prowadzone w formie wykładów,
quizów, zajęć scenicznych. Lekcje: piątki godz. 9.00
- 11.00 (grupy zorganizowane).
Prowadząca: Maria Kowalik
KLUB TWÓRCZY "MIKROSCENA”
Istnieje od 1974 roku. W pracy z dziećmi w wieku
szkolnym i młodzieżą (nawet powyżej 19 roku życia)
wykorzystuje sztukę teatralną i filmową do celów
rozwijania kompetencji społecznych i osobowości oraz
samopoznania. Uczestnicy pracują w grupach 6-10
osobowych, przygotowują spektakle w oparciu o literaturę lub własne teksty. W działaniach zespołu ważny
jest oczywiście rezultat pracy, ale najważniejsza jest
droga prowadząca do celu. Zajęcia: wtorki 13.00
- 16.00, środy 15.00 - 18.00 oraz w piątki: 14.00 - 20.00
(w siedzibie SDK - Rynek St. Miasta 2).
Prowadząca: Małgorzata Graczyk
30
INFORMACJEMINIMAESTRIA
KULTURALNE
Na zdjęciach (od góry, w lewo): Jagna Łoś, Blanka Puchowska, Mateusz Kowalczyk, Maja Puchowska,
Kosma Łoś, Judyta Memches, Weronika Memches, Bruno Woźniakowski. Fot. Marta Puchowska.
Staromiejski Dom Kultury dzięki bogatej
ofercie zajęć artystycznych pozwala odkrywać talenty.
Ukazuje dzieciom i ich rodzicom możliwości rozwoju.
Klubowicze mają możliwość pielęgnować swoje pasje
i zainteresowania w Domu Kultury i poza nim.
Większość „absolwentów” Klubiku „Kangurek” i „Klubiku pod Daszkiem” kontynuuje edukację
w profilowanych szkołach: muzycznych , plastycznych
a także sportowych i osiąga doskonałe wyniki. W dniu
23 kwietnia 2014 roku na koncercie „MiniMaestria”
dla dzieci z Klubików, mieliśmy okazję przekonać się
o tym.
Ania Zarzycka
MŁODZI MŁODSZYM
Bruno, Blanka, Judyta, Kosma, Maja,
Mateusz i Weronika to absolwenci Klubików
„Kangurek” i Pod Daszkiem. Obecnie są uczniami
warszawskich szkół muzycznych. Z inicjatywy Anny
Zarzyckiej ze Staromiejskiego Domu Kultury i rodziców dzieci zagrały niebanalny koncert na skrzypce, wiolonczelę, gitarę i klarnet, z towarzyszeniem
oboju.
Jako pierwsza wystąpiła młodziutka
artystka Jagna Łoś (3,5 l.), z akompaniamentem
mamy, grając na skrzypcach dwa utwory. Kolejno
zaprezentowała się Blanka Puchowska (9 l.),
uczennica ZPOSM im. G. Bacewicz w klasie gitary.
Następnie przed znamienitą publicznością obecnych
klubikowych wychowanków wystąpił Mateusz
Kowalczyk (7 l) z ZPSM nr 1 w klasie skrzypiec,
wykonując Pilnego ucznia oraz May song. Dzieci
z zainteresowaniem wysłuchały brzmienia klarnetu
w występie Mai Puchowskiej (11 l.) z ZPOSM im.
G. Bacewicz, a także wiolonczeli w dwóch utworach
granych przez Kosmę Łosia (8 l.) z ZPSM nr 1
z akompaniamentem fortepianu.
Judyta Memches (10 l.) z ZPOSM im.
G. Bacewicz, ubrana w kraciastą koszulę z kowbojskim kapeluszem na głowie zaprezentowała nutę
folkową - na gitarze wybrzmiały dźwięki westernowego utworu Country Bounty. Jej młodsza siostra,
Weronika (9 l.), uczennica tej samej szkoły, zagrała
Kujawiaka z tym, że na skrzypcach.
Jako ostatni wystąpił młody wiolonczelista
Bruno Woźniakowski (9 l.) z ZPSM nr 1.
Przedstawił Etiudę I. Wołoczkowa oraz Koncert
O. Riedinga przy akompaniamencie fortepianu.
Gościem specjalnym wydarzenia był pan
Filip Woźniakowski, oboista, wykładowca Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, członek
orkiestry Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. Dzieci
z uśmiechami na twarzach wysłuchały motywu
przewodniego z filmu Różowa pantera. Pan
Woźniakowski z dużą dawką humoru opowiadał
o częściach składowych oboju, widzowie mogli
dotknąć instrumentu , a przede wszystkim nauczyli
się, że przyciski w oboju to nie klawisze, lecz klapki.
“Jak klapki basenowe” - przekonywał muzyk.
Słuchaczy i muzyków konferansjerką
zabawiał niepowtarzalny Barnaba Łoś (6 l.) z zawadiackim spojrzeniem, ciętą ripostą i wrodzonym wdziękiem zapowiadał występy młodych
artystów.
Marta Puchowska
DYSKRETNY UROK STOLYCY
hr. Krasińskich. Dziełu sztuki odnaleziono u pasera,
dzięki czemu wróciły one do muzeum.
W tych dniach ujawniono dookoła sprawy
nową sensacyjną okoliczność. Okazało się bowiem, że
ta sama banda planowała włamania do Prezydjum
Rady Ministrów. Znaleziono rozkład pokojów pałacu
Rady Ministrów. W planie tym oznaczone były dokładnie miejsca, w których znajdują się cenne przedmioty. Trzska przyznał, że plan otrzymał od pasera
Feldsztajna. Należy dodać, że dziełem tej samej bandy
była kradzież antyków w mieszkaniu sen. Arkuszewskiego. Skazano wówczas Feldsztajna i Trzaskę po
roku więzienia, Kalensztajna zaś na 3 miesiące.
Wczoraj akta sprawy włamania do muzeum hr. Krasińskich przesłane zostały przez sędziego śledczego
do Urzędu Prokuratorskiego.
KRADZIEŻ W MONOPOLU...
Biblioteka i Muzeum Ordynacji Krasińskich [fot. z zas.
Narodowego Archiwum Cyfrowego - www.nac.gov.pl]
WŁAMANIE DO MUZEUM KRASIŃSKICH
W tych dniach zakończone zostało śledztwo
w sprawie włamania do muzeum ordynacji hr.
Krasińskich, przy ul. Okólnik w Warszawie. O sprawie
tej donosiliśmy swego czasu. Włamywacze dostali się
do muzeum przez szklaną kopułę.
W toku dochodzenia ustalono, że w nocy,
gdy popełniono kradzież, w pobliżu muzeum krążyła
taksówka z pogaszonemi światłami. Aresztowano
szofera taksówki, Abrama Tulskiego, i to był pierwszy
konkretny ślad, na jaki wpadły władze śledcze. Szofer
zeznał, że wynajęty został przez niejakiego
Szlamowicza, który działał w porozumieniu ze znanym
złodziejem, Herszem Kalensztajnem. Obaj złodzieje
przez noc przesiedzieli w taksówce, aż do chwili, gdy
nad ranem otworzyło się okno w gmachu muzeum i po
sznurze opuścił się wraz z łupem sprawca włamania,
który w towarzystwie kobiety wsiadł również do
samochodu.
Jak następnie ustalono, bezpośrednim
sprawcą kradzieży był znany włamywacz akrobata
Bernard Trzaska. Złodzieje działali na zamówienie
pasera, Symchy Feldsztajna który utrzymywał kontakt
z paserami zagranicą. Feldsztaju działał z polecenia
osobnika, przybyłego specjalnie z zagranicy, w celu
zorganizownia kradzieży cennych obrazów w muzeum
Funkcjonariusze brygady kontroli skarbowej
w Warszawie wykryli w państw. wytwórni wódek, przy
ul. Ząbkowskiej 27, systematyczną kradzież wódek i
spirytusu. Palacz tej wytwórni, Bronisław Wielgosz
(Białostocka 23), w porozumieniu z portjerem, Leonem
Nesterowiczem (Brzeska 18), wynosił kradzione wódki
lub spirytus w partjach do okolicznych sklepów na
sprzedaż. Wielgosz przyznał się do systematycznej
kradzieży spirytusu, oświadczając, że kradzieży
dokonywał wspólnie z palaczem Feliksem Patrycą
(kolonja Białołęka, gm. Bródno), oraz robotnikami tej
wytwórni: Władysławem Krupką (Świder, ul.
Warszawska 27, dom własny) i Kazimierzem
Budziejewskim (Wronia 21). Kradziony spirytus
wynosili z wytwórni w porozumieniu i za wiedzą
portjera, Nesterowicza, i woźnego, Jana Filipczaka
(Ząbkowska nr 27/31). Niektórzy z oskarżonych
przyznali się, że kradzież dokonywana była od pół
roku. Istnieje jednak przypuszczenie, że trwało to o
wiele dłużej.
Teksty: "ABC. Pismo codzienne." nr 118 z 2 maja 1934 r.
Rynek
wydawca:
Staromiejski Dom Kultury
w Warszawie
adres redakcji:
Rynek Starego Miasta 2
00-272 Warszawa,
Tel: 831-23-75
www.sdk.pl,
e-mail: [email protected]
Redaguje Zespół
Redaktor Naczelny: Sebastian Lenart
Sekretarz redakcji: Piotr Sobieniak
Opieka graficzna: Bartłomiej Gerłowski,
Piotr Sobieniak
ISSN 1733-5906
Wydawnictwo bezpłatne
Oddano do druku 28.04.2014