IV Ogólnopolski Tydzień Biblijny - Parafia p.w. Św. Maksymiliana

Komentarze

Transkrypt

IV Ogólnopolski Tydzień Biblijny - Parafia p.w. Św. Maksymiliana
Parafia pw. św. Maksymiliana Kolbego w Słupsku
IV Ogólnopolski Tydzień Biblijny
dodano: 21.04.2012 r.
W niedzielę 22 kwietnia rozpoczynamy IV Tydzień Biblijny.
Z tej okazji w najbliższy piątek odwiedzi nas ks. dr Tomasz Tomaszewski – wykładowca Nowego
Testamentu w WSD Koszalin.
W Tygodniu Biblijnym zapraszamy również do zapoznania się z naszą parafialną grupą biblijną…
W salce na plebanii od prawie dwóch lat, w każdy wtorek po wieczornej Mszy św. odbywają się Spotkania
Biblijne. Przyjeżdżają tu osoby z różnych parafii, także pobliskiego Bruskowa i Siemianic, a nawet spod
Sławna – i przez prawie trzy godziny słuchają i czytają Biblię…
Magda jest fizjoterapeutką w słupskiej fundacji i kończy pracę zwykle o 16.00. Wpadnie na chwilę do
domu i ledwo co zdąży na Eucharystię o 18. Zaraz po niej idzie na Spotkanie i tak jak innych kilkadziesiąt
osób, siedzi na twardych krzesłach przy drewnianym stole, słuchając księdza, wertując co rusz Pismo
Święte szukając przypadających dla niej sigli.
- Wiele razy wracałam z pracy i po prostu nie miałam sił iść na Spotkanie, ale gdy już udało mi się tam
dotrzeć, dziwnym sposobem odchodziło zmęczenie. W zamian za mój wysiłek, dostaję Coś w
zamian...Teraz inaczej słucham Słowa Bożego podczas Mszy św., inaczej czytam je i widzę w nowym
świetle. Na pewno głębiej przeżywam swoją wiarę. Pan Jezus przestaje być historyczny, a jest realną,
żywą Osobą. Żył przecież w określonej kulturze, warunkach i zwyczajach, i kiedy to wszystko poznaję,
staje się mi jeszcze bardziej bliski.
Dla Basi, która na co dzień pracuje na poczcie, cotygodniowe spotkania z Biblią stały się miejscem
formacji i choć – jak mówi – od wielu lat jest we wspólnocie, to jednak tutaj pogłębia się jej
wiara…
- Znalazłam w Internecie informację o spotkaniach i zachęciła mnie ich formuła: że są otwarte i dla
każdego… Po pierwszym spotkaniu pozostała we mnie świadomość, że samo czytanie Pisma
Świętego ma moc, a tu przez kilka godzin mieliśmy Słowo na ustach… Potem zobaczyłam, że
przychodzę na Spotkania z bardzo konkretnymi pytaniami z życia, moimi problemami, dylematami i
okazuje się, że właśnie na nie dostałam światło. To było dla mnie niesamowite doświadczenie. Biblia jest
taka realna, taka nowoczesna bo choć spisana przed wiekami, to jest na moje dzisiejsze życie! Pewnie, że
można czytać Pismo Święte w domu, ale właśnie tutaj uczę się cierpliwie słuchać nie tylko Pana Boga,
księdza, ale i osób siedzących obok mnie na spotkaniu, które nierzadko mnie na początku …
drażniły. I z czasem widzę, jak zmieniam się wobec nich. Tak, uczę się tutaj też słuchania ludzi.
Ewangelia z Niedzieli
Metoda jest prosta, ale pójście za nią, niekoniecznie. Opracował ją brat Adam Sroka, kapucyn, który
przed ponad dziesięciu laty, razem z grupką świeckich zaczęli czytać Biblię sięgając do języków
oryginalnych - greki, hebrajskiego, także do tłumaczeń włoskich, niemieckich, angielskich
(www.lectiodivina.pl ).
- Spotkałam br. Adama w Gdańsku, gdzie u św. Jakuba co tydzień był krąg biblijny – wyjaśnia
Ewa, z zawodu trener. Wracając zwykle z pracy albo podróży służbowej, siadałam w małej salce
parafialnej i słuchałam jak kapucyn "otwiera" w jakiś nowy sposób Słowo Boga. Niby nic wielkiego i
nowego nie robił, fachowcy powiedzą - zwykła egzegeza, kontekst, skrutacja i kilkadziesiąt sigli do
perykopy Ewangelii z nadchodzącej Niedzieli. A jednak... Przyciągało mnie z wielką siłą to wspólne
czytanie Biblii, powolne, dokładne, z odkodowywaniem słów, do których może się już przyzwyczailiśmy,
ale nie rozumiejąc tak naprawdę co znaczą, poznawanie kontekstu danego fragmentu Ewangelii. Tak się
złożyło, że kilka lat temu zamieszkałam w Słupsku i długo szukałam parafii, w której tak się kapłan z
ludźmi modli Biblią.
Od prawie dwóch lat, Spotkania Biblijne odbywają się w każdy wtorek u św. Maksymiliana w Słupsku.
http://kolbe.slupsk.pl
Kreator PDF
Utworzono 7 March, 2017, 18:40
Parafia pw. św. Maksymiliana Kolbego w Słupsku
Odkrycie na miarę „przewrotu kopernikańskiego” ...
- Okazuje się, że jest jakaś zależność pomiędzy słuchaniem słowa Bożego a wiarą i że jest różnica
pomiędzy "słuchać a słyszeć" – mówi ks. Piotr Domaros, prowadzący Spotkania Biblijne w parafii
św. M. Kolbego w Słupsku (na które przychodzą ludzie z całego miasta). Św. Paweł napisał, że
„wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa” (Rz
10,17). Jak ważne jest więc to, czego się słucha i co się słyszy. W moim życiu jest to odkrycie na miarę
"przewrotu kopernikańskiego". Zobaczyłem, jak słowo Boże odkrywa swoje tajemnice, gdy jest
wypowiedziane i wysłuchane, że to jest coś więcej niż jedynie samodzielne studium Pisma św. z
komentarzami...
Słowo Boże zaprasza wręcz do Bożego świata, staje się Drogą. Do tej pory wydawało mi się, że mam
szukać odpowiedzi na rodzące się w moim życiu pytania. Teraz widzę to inaczej - mam dać się
poprowadzić Bożemu słowu, a wówczas dostanę odpowiedzi na wszystkie pytania i problemy swojego
życia i pojawiające się w nim znaki zapytania. Widzę, że właśnie w ten sposób, przez obcowanie ze
Słowem Bożym, które wsiąka w serce, dokonuje się moja przemiana.
Można jednak zapytać, po co nam j. oryginalny w czytaniu Biblii? Ciekawe jest to, że kiedy czyta się
jakby "nieskażony tekst" - odkrywa się prawdę, że słowo Boże przemawia, i to do mnie, osobiście dodaje ks. Piotr. Każde tłumaczenie jest już formą interpretacji. Mając przed sobą różne tłumaczenie, a
także słowniki języków oryginalnych dostrzega się w tekście o wiele więcej. Tłumacz podawał jedynie
jedną z możliwych interpretacji, jakby pewien koloryt. Odkrywając poszczególne słowa, zdania i
fragmenty zawsze jestem zaskakiwany bogactwem ukrytym we wnętrzu Bożej mowy.
Nasze Spotkania to słuchanie Boga i czasami otwieramy ze zdziwienia buzie, gdy po zakończonym
Spotkaniu okazuje się, że Słowo Boże odpowiedziało na moje pytania zupełnie inaczej niż się
spodziewałem... Bardzo konkretnie i z mocą choć niezwykle delikatnie i subtelnie.
Warsztaty biblijne, czyli zejść jeszcze głębiej…
W ub.r. pierwsze warsztaty biblijne w Słupsku poprowadził brat Adam, kapucyn i Maria Nowak z
Wrocławia, germanistka, pasjonatka Biblii, którą czyta swobodnie po grecku i hebrajsku. Przez trzy dni
"przerabiano" kilkanaście linijek z Księgi Rodzaju i przypowieść o Dobrym Pasterzu. W tym roku,
warsztaty biblijne prowadzone będą przez ks. Piotra w dniach 15-17 czerwca. Udział w nich może wziąć
każdy, choćby przyszedł "z ulicy", bez żadnego przygotowania. Potrzebne jest tylko proste zaciekawienie
Słowem Bożym, które zwykle słyszymy na niedzielnych eucharystiach. Z zaciekawienia i słuchania
wszystko się potem rodzi w sercu.
- Bo kiedy po "rozebraniu na części" linijki po linijce, a czasami zatrzymujemy się nad kilkoma słowami,
które mogą mieć przecież tak wiele znaczeń, po pytaniach głośno wypowiadanych które rodzą się w nas
– dodaje Ewa przyjeżdżająca na Spotkania z Siemianic - przychodzi moment na słuchanie już tylko
samej Biblii. Mamy przygotowaną wcześniej skrutację perykopy z Ewangelii i ona prowadzi nas do
różnych fragmentów rozsypanych po Starym i Nowym Testamencie. Słowo tłumaczy Słowo.
- Teraz już wiem, co znaczy lectio divina – dodaje Basia. Nie tylko co znaczy w teorii i na czym
polega, ale ta modlitwa rodzi się właśnie z tych Spotkań, z czytania Pisma Św. One prowadzą mnie do
takiej modlitwy w domu albo podczas adoracji Najświętszego Sakramentu.
Czego biznesmen może nauczyć się z Biblii?
Bogusław, przedsiębiorca: - Jesteśmy także tylko ludźmi, zatroskanymi o codzienność i przemijanie, ale
próbujemy też odnaleźć przepis na sukces i szczęście – cechy przez niektórych utożsamiane, a
które są niejako przypisanej naszej naturze. Dla mnie sukces wiąże się z działaniem i tylko tutaj możemy
go odnieść, natomiast szczęście wiąże się z poznaniem - drugiego człowieka czy też stworzonej
rzeczywistości, obok nas. Św. Tomasz z Akwinu, który był zafascynowany Bogiem, studiował stworzoną
rzeczywistość przede wszystkim po to, by się do Niego zbliżyć. Myślę, że to m.in. odnajduję w Biblii i
podczas tych Spotkań.
Joanna, lekarz psychiatra: - Faktycznie, to duży wysiłek dla mnie biec na spotkanie po pracy, zostawić na
kilka godzin wieczornych dzieci, rodzinę… Czasami uda się nam z mężem „wykraść”
czas na Biblię i razem biegniemy na spotkanie. I z czasem widzę coraz wyraźniej, jak mam w sobie nowy
http://kolbe.slupsk.pl
Kreator PDF
Utworzono 7 March, 2017, 18:40
Parafia pw. św. Maksymiliana Kolbego w Słupsku
sposób patrzenia na świat wokół, ten zewnętrzny czyli otoczenie zawodowe, rodzina, praca, relacje.
Chyba więcej Pana Boga i Jego działania tam wszędzie dostrzegam. Na pewno inaczej też słucham Słowo
Boże podczas Mszy św., staje się ono dla mnie pełniejsze, bardziej bliskie, zrozumiałe. Tak, nasze
Spotkania Biblijne tworzą we mnie nową jakość duchową. I jeszcze ważne było dla mnie skonfrontowanie
Biblii, Spotkań z wizytą w 2011 roku w Ziemi Świętej, gdzie pojechaliśmy z ks. Piotrem i częścią osób
chodzących na Spotkania. Kiedy słucham opisu męki Pana Jezusa, to widzę Wieczernik, Getsemani,
Gallicantu, Golgotę…
Ważne jest każde pytanie
Jest taki moment, gdy słucha się Słowa, że rodzą się wciąż to nowe pytania: dlaczego Pan Jezus zaczął
działalność w Galilei? Czy musiał umrzeć akurat na krzyżu? Czy Maryja "z góry" wiedziała, co jest dobre i
była chroniona przez łaskę? Dlaczego wąż skusił Ewę, a Adam schował się w krzaki...? Czy gniew Jezusa,
który wyrzucił kupców ze świątyni był naprawdę "na miejscu"? Czy Jezus czekał przy studni na
Samarytankę? Co znaczy ostatnie słowo Jezusa na krzyżu "Pragnę"?
- Wiele innych takich pytań rodzi się "do tekstu", i ważne, że mogą być głośno wypowiadane na początku
Spotkania – dodaje Ewa. Bo przecież każde pytanie jest ważne, z czegoś w nas w środku
powstaje. Czasami z natłoku trochę bezmyślnie krążących w głowach własnych myśli, a może i z tego
nachalnego światowego myślenia, które każe nam tak myśleć bezmyślnie...?
Marta, sekretarka w kancelarii notarialnej w Sławnie: – Od pierwszego spotkania dość wyraźnie
zobaczyłam, że tylko wydawało mi się, że znam Pismo Święte. Przecież słyszałam je podczas Eucharystii,
we wspólnocie do której należę od lat, sama też często brałam do ręki Biblię. I dlatego przeżyłam …
szok! Spotkania biblijne otwierają mi tę księgę na nowo, poznaję wydarzenia, kontekst, ale przede
wszystkim ksiądz jakby „odkodowywał” nam całą historię zbawienia, naukę Pana Jezusa,
Jego osobę, relacje i to wszystko sprawia, że sama schodzę gdzieś głębiej do własnego serca. Tak cieszę
się z pytań, które zadajemy do tekstu. Wielu z nich nigdy bym sama nie postawiła, a to one właśnie i
komentarze ks. Piotra rzucają w serce światło.
Słowa Jezusa czy moje?
- Słuchając Biblii zderzamy się w głowach i w sercu z myśleniem Bożym – dodaje Ewa.
Subiektywne przekonania o tym, że znam Pana Boga od lat, że sama wiem najlepiej jak mam żyć, co
mam wybierać i dlaczego można iść za mniejszym złem – to wszystko jakby zatrzymuje się na
chwilę, gdy słyszymy słowa Pana Jezusa z Ewangelii. I wtedy musimy sami w sercu wybierać: kogo
posłucham? Czy pójdę za tym, co mówi Jezus, czy też zostanę ze swoim myśleniem, które podpowiada,
że przecież życie to nie bajka...
I nie wiem, jak to się dzieje, że kiedy tak "marnujemy" czas dla Pana Boga na słuchanie Jego Słowa, to
zawsze coś w zamian dostajemy. Jakąś mądrość serca z którą potem można wracać w codzienność. Tak,
Słowo Boże jest prawdą i skałą, o którą chcę się oprzeć i według niej żyć.
Łucja Broch
http://kolbe.slupsk.pl
Kreator PDF
Utworzono 7 March, 2017, 18:40