dobre-jedzenie14 - miesięcznik „Dobre Jedzenie”

Komentarze

Transkrypt

dobre-jedzenie14 - miesięcznik „Dobre Jedzenie”
GUBIN · KOŻUCHÓW · KROSNO ODRZ. · LUBSKO · NOWA SÓL · NOWOGRÓD BOBRZ.· SULECHÓW · ŚWIEBODZIN · ZIELONA GÓRA · ŻAGAŃ · ŻARY
www.dobre-jedzenie.com.pl
Nakład 30 000 egz.
Jesteśmy w supermarketach
numer 14  MAJ 2012
R
bezpłatny PORADNIK RODZINNY
„Mam Czas Cafe”
Czy można jeszcze coś nowego wymyślić, jeśli chodzi o kawiarenki? Wydawać by
się mogło, że już niewiele. No, chyba że coś bardzo udziwnionego, dla specyficznej
klienteli. A jednak…
Ola, córka mojej znajomej, odwiedziła
niedawno Wrocław. Miała przed południem
kilka godzin wolnego, więc postanowiła
spotkać się z Anetą, koleżanką ze studiów.
Nie widziały się dość długo, więc do obgadania było wiele. No tak, ale przecież Aneta
siedzi w domu na wychowawczym z córeczką Mają. Wprawdzie Ola bardzo chciała
poznać Maję, ale jak tu spokojnie poplotkować, kiedy po pokoju kręcić się będzie prawie trzyletni wulkan energii?
– To może spotkamy się w kawiarence?
– zaproponowała Aneta.
– A masz z kim zostawić Maję? – spytała
Ola.
– Nie, zabiorę ją ze sobą – odpowiedziała. – Przyjedź do mnie na Partynice, to
razem tam pójdziemy.
– No, dobrze… – zgodziła się Ola bez
przekonania, bo przecież w kawiarence
chyba jeszcze trudniej będzie zapanować
nad Mają.
Kawiarenka była dość blisko. Na szyldzie
napis: „Mam Czas Cafe”.
– Tutaj sobie spokojnie pogadamy – powiedziała Aneta.
W środku stoliki, wygodne krzesła, lada. Właściwie typowa kawiarnia, tyle że
z ciekawie urządzonym kącikiem malucha, żeby mamy mogły mieć cały czas
swoje najmłodsze pociechy na oku.
Wątpliwości Oli, dotyczącego możliwości spokojnego pogadania z koleżanką ze
studiów, rozwiała jednak dopiero druga,
przylegająca do pierwszej sala. To tam
Aneta zaprowadziła Maję. Zresztą nie trzeba było jej prowadzić, bo dziewczynka od
POŻYCZKI
BEZ 68 320 79 93
BIK
razu sama tam pobiegła. W środku bawiło
się już kilkoro dzieci. Ich mamy siedziały obok w kawiarence. Oczywiście dzieci
w tej drugiej sali nie były bez opieki. Cały czas miała je na oku wykwalifikowana
opiekunka. Dbała też o to, żeby niepotrzebnie nie biegały do siedzących w sali
obok mam i nie zawracały im głowy. Organizowała im różne zabawy i konkursy.
To jednak nie wszystko. W określonych
godzinach dla dzieciaków organizowane są w „Mam Czas Cafe”: nauka gry na
instrumentach, balet, zajęcia teatralne
i ruchowe, a nawet (dla tych ciut starszych) kursy szachowe.
Nietypową kawiarenkę od dwóch lat
prowadzi pani Katarzyna, która sama
też jest młodą mamą. Mówi, że gdyby
nie narodziny córeczki, pewnie ten lokal
w ogóle by nie powstał.
Pani Kasia szukała sposobu na to, żeby jednocześnie być w pracy i być z córeczką. A ponieważ przywiozła z Anglii,
gdzie wcześniej pracowała, trochę gotówki, wpadła na pomysł zorganizowania tej
nietypowej kawiarenki.
Najpierw były jednak spotkania z kilkoma znajomymi mamami organizowane po
kolei w ich mieszkaniach. Dzieciaki bawiły
się w jednym pokoju, mamy w tym czasie
plotkowały w drugim. Jednak po takiej
imprezie pozostawał wielki bałagan, poza
tym do dzieci trzeba było wciąż zaglądać.
Wtedy właśnie zrodził się pomysł, żeby
stworzyć coś na neutralnym gruncie.
Kawiarenka „Mam Czas Cafe” okazała się
strzałem w dziesiątkę. Szybko zyskała na
osiedlu popularność. Doszły nowe pomysły.
Dla mam organizowane są różne spotkania:
z psychologiem, pedagogiem, kurs modnej
Eco detox
Czytaj na str. 5
teraz zumby, godziny językowe. Mamy mogą też wynająć kawiarenkę np. na zorganizowanie urodzin swoich pociech.
W „Mam Czas Cafe” zawiązało się wiele znajomości, a nawet przyjaźni. Mamy
wymieniają się ubrankami dla dzieci,
przepisami kulinarnymi, radami jak postępować z niesforną pociechą itp. A przy
okazji mogą w spokoju napić się świetnej
kawy i zjeść coś dobrego.
– Wiesz, od kiedy zaczęłam tu przychodzić, odżyłam. Wprawdzie bardzo kocham Majkę, ale nawet kochającej mamie
należy się trochę wytchnienia od dziecka.
No i na pewno Majce będzie się jesienią
łatwiej zaadaptować w przedszkolu. Takich kawiarenek powinno być więcej –
powiedziała Aneta do Oli.
W Zielonej Górze pewnie też takie miejsca by się sprawdziły. Mogłyby być na
każdym osiedlu, żeby siedzące z dziećmi
w domu mamy miały do nich blisko. Skorzystałyby na tym mamy, ich dzieci, no
i właściciele takich miejsc. Pani Kasia bardzo sobie chwali tę działalność. Nie tylko
jest na co dzień z dzieckiem, ale jeszcze
na tym zarabia.
Agata Nowaczyk
Zadzwoń i umów się
z naszym przedstawicielem
Zielona Góra
Uproszczona procedura
 Konsolidacja kilku kredytów na jeden z mniejszą ratą
 Kredyt hipoteczny na zakup własnego mieszkania
 Leasing – kredyty samochodowe
 Chwilówki
Specjalna oferta dla osób z zajęciami komorniczymi
Torcik
cytrynowy
na Dzień
Matki
przepis na str. 7
dobre jedzenie
2
owoc miesiącaCZEREŚNIA
Owoce
Dojrzały ananas to taki, z którego łatwo wyciągnąć liście.
Przekrojony ananas nie obeschnie, jeśli posypiemy go cukrem i postawimy na talerzyku, tak
aby powierzchnia stykała się z porcelaną.
Obrane ze skórki i pokrojone banany bardzo
szybko ciemnieją (podobnie jak jabłka i gruszki), aby temu zapobiec należy skropić je sokiem
z cytryny.
Jeśli brzoskwinia ma pomarszczoną skórkę, możemy ją wygładzić wkładając owoc do zimnej wody.
Surowych malin nigdy nie myjemy, gdyż bardzo nasiąkają wodą i nie nadają się do spożycia,
dokładnie je tylko przebieramy i jemy.
Jeżeli jabłka mają pomarszczoną skórkę, włóżmy je na chwilę do gorącej wody, dadzą się wtedy
łatwo obrać.
Jabłka krojone na sałatkę nie ściemnieją, jeśli
włożymy je na chwilę do lekko posolonej wody.
Aby zapobiec rozgotowaniu się owoców
w kompocie należy wrzucić do gotującego się płynu skórki z cytryny.
Żeby otrzymać jak najwięcej soku z cytryny
owoce wkładamy na kilka minut do gorącej wody.
Innym sposobem jest turlanie cytryny z jednoczesnym mocnym naciskaniem jej dłonią.
Owoce cytrusowe często trudno jest obrać.
Ułatwimy sobie zadanie polewając je gorącą wodą.
Jeżeli cytryna jest bardzo twarda, możemy
włożyć ją na jakiś czas do ciepłej wody – zrobi się
miękka.
Jeśli potrzebujemy tylko kilku kropli soku z cytryny, nie ma potrzeby jej kroić, wystarczy zrobić
w niej dziurkę i nacisnąć.
Skórki z obranej lub wyciśniętej cytryny można przechowywać w zamrażalniku i stopniowo wykorzystywać jako dodatek do ciast. Skórki mrożone
bardzo łatwo się ścierają.
Świeże owoce dłużej zachowają swoją świeżość jeśli do pojemnika, w którym są przechowywane włożymy kilka ząbków czosnku.
Wiesz, jak uniknąć błędów kulinarnych
lub znasz sposoby ich naprawienia?
DOBRE JEDZENIE
Napisz do nas i wygraj nagrody!
Skr. poczt. 125, 65-901 Zielona Góra 1
[email protected]
Sałatka
czereśniowo-jabłkowa
Czereśnie posiadają wiele wartości odżywczych, a do tego są smaczne i niskokaloryczne. Cudownie pachną, rewelacyjnie smakują, są bardzo syte, a jednocze20 dag czereśni, 20 dag jabłek, 20
dag
śnie nie tuczące. Systematyczne ich jedzenie sprawia, że skóra staje się bardziej
ugotowanego ryżu, 20 dag majone
zu,
napięta i wyraźnie młodsza.
5 dag twarożku homogenizowanego
, sól,
Owoce czereśni pojawiają się z końcem maja i możemy się nimi cieszyć do
pieprz, sproszkowana papryka słod
ka,
połowy lipca. Potem pozostają nam przetwory – kompoty, konfitury, napoje,
kawałek cytr yny.
wina i syropy.
Czereśnie zawierają około 80% wody, ale za to pozostałe 20%, to bogactwo
Jabłka obrać, oczyścić z gniazd nasi
ennych
wielu cennych składników: 10% to łatwo przyswajalne węglowodany – głów- i pokroić w kostkę. Czereśnie umy
ć i 5 odłożyć
nie cukry. Czereśnie przede wszystkim bogate są w potas i dlatego tak bardzo do dekoracji, a resztę wydrylo
wać i posiekać
polecane są reumatykom, sercowcom i chorym na nerki (usuwają nadmiar soli nożem.
z organizmu). Są też cennym źródłem fosforu, wapnia, magnezu, siarki, chloru,
Ryż doprawić do smaku solą oraz piep
rzem,
sodu, cynku, żelaza, miedzi i jodu
wymieszać z owocami i z majonezem
,
a naPonadto bogate są w witaminy C, A, PP i z grupy B (B1,B2,B5,B6 i 12), któ- stępnie przełożyć do salaterki.
re posiadają właściwości antytoksyczne i odtruwające, a tym samym działają
Twarożek utrzeć z dodatkiem soku cytr
ynoupiększająco na skórę.
wego oraz papryki i nałożyć go dek
oracyjnie
Czereśnie są niskokaloryczne – 100 g to zaledwie około 50 kalorii, dlatego na sałatkę. Całość ozdobić odło
żonymi czereowoc ten jest często stosowany przy dietach odchudzających.
śniami.
Czereśnie oczyszczają organizm z toksyn i szkodliwych produktów przemiany materii. Przyczyniają się do zwiększenia odporności na infekcje. Działają przeciwzapalnie i wzmacniająco na ściany naczyń krwionośnych. Działają przeciwreumatycznie (poleca się je na opuchnięte
i zwyrodniałe stawy) i zapobiegają sklerozie. Zmniejszają też ilość kwasu moczowego we krwi, dlatego polecane są osobom z dną
moczanową oraz tym, którzy chcą się jej ustrzec. Zalecane są „niejadkom” ponieważ zapobiegają anemii, regulując
apetyt. Ponadto zbawiennie wpływają na nasz wygląd ponieważ neutralizują działanie wolnych rodników i dzięki
temu, opóźniają procesy starzenia się skóry, zapobiegając tworzeniu się zmarszczek. Pobudzają też wzrost włosów,
odżywiając cebulki włosowe.
Czereśnie poleca się osobom słabym i wyczerpanym ponieważ zdecydowanie dodają energii.
W sezonie czereśniowym można przeprowadzić kurację regenerującą, odżywiając się przez 1-2 dni wyłącznie
czereśniami. Taka kuracja czereśniowa odtruwa ze złogów jelita, żyły, tętnice i stawy. Zewnętrznie, w celach pielęgnacyjnych, można stosować okłady na skórę twarzy i szyi.
warzywo miesiącaKALAREPA
3
dobre jedzenie
Sałatka z wędzonym
kurczakiem i kalarepką
Kalarepa to bardzo smaczny sposób na dostarczenie organizmowi wielu ważnych witamin i minerałów. Jest odmianą kapusty warzywnej. Częścią jadalną jest
2 kalarepki, 30 dag wędzonego
przerośnięta, zgrubiała łodyga (tzw. jabłko) i młode listki. Dostępna jest niemal
kurczaka, 15 dag żółtego sera,
przez cały rok, ponieważ są odmiany wczesnowiosenne, letnie oraz zimowe.
jabłko, czer wona papryka, pół
Można ją przechowywać w lodówce 4-5 dni, a także zamrażać.
puszki zielonego groszku, jogurt
Warzywo to charakteryzuje się dużą wartością odżywczą oraz zawartością
naturalny, pół małego słoiczprzeciwutleniaczy. Dostarcza witamin z grupy B, C, K oraz beta-karotenu i soli
ka majonezu, cytr yna, łyżeczka
mineralnych: wapnia, magnezu, żelaza i fosforu. Już jedna, średnia kalarepa
musztardy, sól, pieprz.
pokrywa dzienne zapotrzebowanie na witaminę C.
Kalarepki oraz jabłko obrać i pok
Zawiera też luteinę niezbędną do prawidłowego funkcjonowania narządu wzroku
roić
w drobną kostkę. Kurczaka, ser żółty
(wskazana jest w profilaktyce zaćmy). Ponadto korzystnie wpływa na układ traoraz
paprykę oczyszczoną z nasion również
wienny. Dzięki zawartości włókien roślinnych reguluje perystaltykę jelit i jest wypokroi
ć w kostkę.
korzystywana w leczeniu zaparć. W swoim składzie zawiera także cholagogę, która
Tak przygotowane składniki przełoży
przyspiesza wydzielanie żółci i usprawnia
ć
do salaterki i dodać odsączony groszek,
trawienie.
jogurt, majonez oraz musztardę i wymiesz
Kalarepa zaliczana jest do warzyw nieać.
Na
koniec doprawić do smaku sokiem
uczulających. Dlatego można ją podaz cytryny solą oraz pieprzem i ponown
wać dziecku od szóstego miesiąca życia.
ie
wymieszać.
Wskazana jest także w diecie cukrzyków,
ponieważ należy do produktów bardzo
wolno podnoszących cukier we krwi, a jednocześnie nie jest kaloryczna – 100 gram kalarepy to zaledwie 27 kalorii. Dlatego może być smaczną
formą przekąski. Kolejną jej zaletą jest to, że chociaż jest odmianą kapusty, to prawie wcale nie
zawiera cholesterolu. Usuwa też toksyny z organizmu, neutralizuje wolne rodniki, a także ma
działanie antynowotworowe.
Kalarepa jest szczególnie zalecana cukrzykom, chorym na hipoglikemię i miażdżycę. Natomiast nie jest wskazana przy zapaleniu błony śluzowej żołądka, wrzodach żołądka i dwunastnicy oraz innych chorobach przewodu pokarmowego i moczowego, gdyż ma działanie
podrażniające.
Najwyższą wartością odżywczą charakteryzują się młode listki kalarepy, które można wykorzystać jako składnik sałatek. Natomiast sok z kalarepy poleca się jako środek na krwotoki z nosa.
Kalarepę najczęściej chrupie się na surowo, jako pyszną i zdrową przekąskę. Można ją również
dodawać do sałatek, robić z niej zupy, a także zapiekać i smażyć.
DM
Spotkajmy się na pikniku!
Torcik z grillowanych warzyw
Składniki dla 4 osób: cukinia, bakłażan, 3 białe
szparagi, 3 zielone szparagi, czerwona papryka, marynowany karczoch, pół świeżego ogórka, cytryna i oliwa z oliwek.
Cukinię pokroić w plastry. Bakłażana obrać ze skórki
i również pokroić w plastry. Paprykę na 15 minut włożyć do piekarnika nagrzanego do temperatury 180OC.
Następnie wyjąć, przykryć folią, gdy przestygnie obrać
ze skórki i pokroić w kawałki. Ogórka obrać ze skórki
i pokroić w plasterki.
Tak przygotowane warzywa skropić sokiem z cytryny
i oliwą z oliwek, a następnie zrumienić na grillu.
Marynata: pół szklanki oliwy z oliwek, oregano, tymianek, sproszkowana papryka, 2 ząbki
czosnku, sól i pieprz do smaku.
Składniki marynaty przełożyć do miseczki (czosnek
przecisnąć przez praskę) i dokładnie wymieszać. Na-
stępnie wszystkie warzywa przełożyć do marynaty
i pozostawić w niej przynajmniej na 30 minut.
Dodatkowo: 50 dag serka „Philadelphia”, 8 kromek ciemnego pieczywa tostowego, sól, biały
pieprz, grubo mielony czarny pieprz „Prymat”.
Z pieczywa tostowego usunąć skórkę i ściśle ułożyć je
w formie do tortu. Na pieczywie rozłożyć warstwę serka „Philadelphia”, a następnie cukinię, szparagi, ogórka
i karczocha. Na warzywach ułożyć kolejną warstwę serka, a następnie pieczywa tostowego.
Na pieczywo wyłożyć kolejną warstwę serka, ułożyć na
nim paprykę i pokryć ją serkiem.
Uwaga: warstwy tortu doprawiaj wg uznania solą i pieprzem.
Dekoracja: pomidor, 2 białe szparagi, 2 zielone
szparagi, jedna rzodkiewka, brokuły, bratki.
Tak przygotowany torcik udekorować plasterkami pomidora, szparagami, brokułami, pokrojoną w plasterki
rzodkiewką i kwiatami bratków. Na koniec całość można
delikatnie skropić auszpikiem.
Auszpik jest to galareta którą otrzymujemy z wywaru
i żelatyny. Po sklarowaniu i przecedzeniu, pokrywa się zakąski krzepnącym auszpikiem w celu uchronienia przed
wysychaniem i zmianą barwy, przez co podnosi się estetyczny wygląd zakąsek.
Łosoś w marynacie
czosnkowo-rozmarynowej
Składniki dla 4 osób: 720 g fileta z łososia
norweskiego bez skóry oraz na marynatę: pół
szklanki oliwy z oliwek extra virgin, 4 gałązki
świeżego rozmarynu, 3 suszone borowiki, 2 ły-
program na str. 7
żeczki posiekanej natki pietruszki, 2 łyżeczki
posiekanego koperku, 2 cytryny, 4 ząbki czosnku, łyżka przyprawy do ryb „Prymat” oraz sól,
chili, pieprz cayenne i grubo mielony czarny
pieprz „Prymat” do smaku.
Filety z łososia oczyścić, umyć i starannie osuszyć.
Suszone borowiki zmiksować na proszek, a czosnek
przecisnąć przez praskę.
Wszystkie składniki marynaty dokładnie ze sobą
dobre jedzenie
4
połączyć i doprawić do smaku wedle
uznania. Tak przygotowaną marynatą
natrzeć rybę i odstawić do lodówki na
minimum godzinę (im dłuższy czas marynowania, tym głębszy efekt smakowy
grillowanej ryby).
Zamarynowanego łososia grillować
przez około 10-15 minut na tackach aluminiowych lub grillu żeliwnym posmarowanym oliwą lub olejem. Aby otrzymać delikatną strukturę mięsa, należy
grillować rybę owiniętą w aluminiową
folię wysmarowaną oliwą z oliwek.
Grillowanego łososia norweskiego podawać z grzankami ziołowymi.
Steki wieprzowe z bananami
75 dag mięsa wieprzowego bez kości (schab, polędwiczki lub szynka), 4 łyżki oleju, łyżeczka miodu,
łyżka przyprawy uniwersalnej „Kucharek”, czarny
pieprz mielony „Prymat”, 2 banany, łyżka soku z
cytryny, 3 dag masła, 10 dag sera rokpol lub innego pleśniowego, 2 łyżki posiekanych orzechów
włoskich.
Mięso pokroić w plastry i lekko rozgnieść ręką (nie
rozbijać!). Z oleju, miodu, przyprawy uniwerslanej „Kucharek” i pieprzu przygotować marynatę i włożyć do niej
kawałki mięsa.
Banany obrać, przekroić wzdłuż na pół, a następnie
w poprzek na tyle części ile jest kawałków mięsa i skropić sokiem z cytryny. Następnie ułożyć na posmarowanej
masłem tacy aluminiowej.
Na bananach ułożyć kawałki sera i posypać orzechami.
Tak przygotowane banany lekko podpiec i odstawić na bok.
Mięso ułożyć na ruszcie i opiekać 3-5 minut z każdej
strony. Pod koniec pieczenia mięsa ułożyć na nim banany
z serem i piec jaszcze chwilę. Podawać z bułką i surówką.
Napoleon, spędzając swe ostatnie chwile na wyspie Świętej Heleny, zajadał się ponoć racuchami z bananami i miodem. Cieszmy się, że dziś dostępne są nie tylko dla cesarzy.
Kapustę poszatkować. Brzoskwinie pokroić w kostkę, a obraną cebulę w drobną kosteczkę. Melisę posiekać.
Kapustę i cebulę włożyć do miski, wlać sok z cytryny,
przyprawić solą oraz pieprzem i wymieszać.
Śmietanę wymieszać z dżemem, dodać melisę oraz
brzoskwinie i dodać do sałatki. Na koniec wszystko razem delikatnie wymieszać.
Doskonała, zdrowa surówka do smażonych ryb i dań
mięsnych.
Sałatka z sałaty lodowej
Banany (nazywane czasem słodkimi ziemniakami) doskonale uzupełniają się z daniami mięsnymi.
Cytrynowo brzoskwiniowa
sałatka
z kapusty pekińskiej
Pół główki kapusty pekińskiej, sok z jednej
cytryny, 3 połówki brzoskwiń z zalewy, 3 łyżki
dżemu brzoskwiniowego, 4 łyżki słodkiej śmietany, 2 łyżki posiekanej melisy cytrynowej, mała cebula oraz sól i pieprz cytrynowy do smaku.
2 sałaty lodowe, puszka kukurydzy, ser typu feta, opakowanie sosu koperkowo-czosnkowego,
2 łyżki oleju, 2 łyżki wody.
Sałatę opłukać, osuszyć i porwać na mniejsze kawałki.
Kukurydzę odsączyć na sicie. Fetę pokroić w kostkę. Tak
przygotowane składniki przełożyć do salaterki.
Sos koperkowo-czosnkowy dokładnie rozrobić z olejem
i z wodą, dodać do sałatki i delikatnie wymieszać.
Sałatka porowa
6 jajek, 3 pory średniej wielkości, puszka
czerwonej fasoli, słoik papryki konserwowej,
puszka zielonego groszku konserwowego,
puszka kukurydzy konserwowej, majonez,
sól, pieprz.
Jajka ugotować na twardo, ostudzić, obrać i pokroić
w kostkę. Groszek, fasolę i kukurydzę dokładnie odcedzić z zalewy. Paprykę pokroić w kostkę. Pory obrać,
opłukać i cienko pokroić.
Tak przygotowane składniki przełożyć do salaterki,
dodać majonez i wymieszać. Na koniec, jeśli jest taka
potrzeba, sałatkę doprawić do smaku solą oraz pieprzem.
Zredagowano na podstawie przepisów
nadesłanych przez Katarzynę Kosmalę,
Joannę Kwiek i Jadwigę Smolińską
Wasa Sandwich – takiej przekąski jeszcze nie było!
Wasa, największy producent pieczywa chrupkiego na świecie i w Polsce, postanowił rozszerzyć
swoje portfolio wprowadzając na rynek zupełnie
nową linię produktów – Wasa Sandwich. Smaczne,
zdrowe i przede wszystkim gotowe do spożycia
kanapki Wasa dostępne są w czterech smakach. To
doskonała oferta dla osób szukających szybkich
i gotowych przekąsek, które jednocześnie stanowią wartościowy składnik codziennej diety.
Wasa Sandwich tworzą dwie kromki chrupkiego
pieczywa (żytniego pełnoziarnistego lub pszennego)
z dodatkiem serka o różnych smakach: naturalnym,
z ziołami, pomidorami i bazylią oraz ze szczypiorkiem.
Każda kanapka podzielona została na dwie części, tworząc w ten sposób dwa łatwe do schrupania
paluszki. Jest niezastąpioną przekąską w wielu codziennych sytuacjach. Doskonale sprawdzi się podczas podróży, w drodze do pracy, szkoły czy uczelni.
Zaspokoi również głód między posiłkami, a nawet
zastąpi śniadanie, którego rano nie zdążyło się zjeść.
To idealna przekąska dla każdego! Po kanapki Wasa
śmiało mogą sięgnąć zarówno starsi jak i młodsi, ponieważ nie zawierają cukru ani konserwantów. Do
ich produkcji wykorzystywane są jedynie tłuszcze
roślinne, a kaloryczność jednej sztuki nie przekracza
100 kcal.
Zamiast więc zajadać się kolejnym słodkim batonikiem lub paczką chipsów, miejmy zawsze pod ręką
Wasa Sandwich. To idealne rozwiązanie dla tych
wszystkich, którzy pragną znaleźć równowagę między szybkim tempem życia, a wartościowym odżywianiem.
5
dobre jedzenie
W poszukiwaniu dobrego smaku...
W środku tygodnia przyszła nam ochota
na włoskie smaki. Znajomi namówili nas
na wyjście do Trattorii Pizza Pi w Zielonej
Górze. Wcześniej jedli pizzę na zamówienie
z tego lokalu i bardzo im smakowała.
Po 20.00 weszliśmy do pięknie oświetlonej restauracji. Większość stolików była
zajęta, to zazwyczaj znak, że jedzenie jest
dobre. Przytulne, miłe wnętrze ze świeżymi tulipanami na stolikach. Bardzo szybko
dostaliśmy menu. Przejrzyste i schludne,
ale jak się okazało z kilkoma potrawami,
których nie podawano. Rozczarowały nas
zwłaszcza braki w deserach, bo chcieliśmy
spróbować tartufo. Pani kelnerka grzecznie
zaprosiła nas za jakiś czas, jak już będzie
odpowiednia lodówka (?).
Zamówiliśmy kilka dań. Na pierwszy
ogień poszła Pomidorowa zupa z bazylią
(9 zł). Dobra, kremowa, puszysta z fantazyjną dekoracją z octu balsamicznego...
ale bez bazylii. Dalej Piatto della Casa –
różne mięsa pieczone na grillu z sałatką
i zafoliowanym ziemniakiem (40 zł). Trochę nas zdziwił wygląd tego dania. Ziemniak (bardzo dobry) był przebrany za foliowego łabędzia!? Mięso poprawne w smaku,
ale kolega zostawił boczek. Sam się dziwił,
bo jak twierdzi boczek uwielbia i najchętniej by się nim obkładał. Do tego w miseczce podano sałatkę – świeżą i smaczną.
Wzięliśmy także Gamberoni al Vino
Bianco – krewetki królewskie w sosie winnym z sałatką i pizza bułeczkami (42 zł).
Na głębokim talerzu pod stertą kiełków,
rzodkiewek i pomidorów czyli marnej dekoracji ukryły się krewetki. Na szczęście
bardzo dobre, w pasującym, smacznym
sosie, który skrzętnie został wyjedzony za
pomocą ładnej, małej bułeczki.
Następne danie to Tortellini al Gratin –
pierożki mięsne zapiekane z sosem beszamelowym i serem (22 zł).
Trafiło na mnie. Ciasto na pierożki miękkie i sprężyste, ale cała reszta bez wyrazu
i smaku. Odradzamy.
Z dań głównych zamówiliśmy jeszcze makaron Penne alla Pizza PI z mięsem drobiowym (21 zł). Smakował, ładnie wyglądał,
poprawnie przygotowany makaron z sosem
pomidorowym.
Nadszedł czas na słodycze. Na „estetyczne szczyty” wspięła się osoba szykująca desery. Zwłaszcza Panna Cotta wyglądała
źle. Mała, w formie chyba różyczki, nie do
końca wiem, bo zalana była sosem truskawkowym, który w ogóle nie pozwalał
wyczuć smaku tego delikatnego deseru.
Dekoracja z truskawek, draży czekoladowych i rurki ułożonej na tej biednej chyba różyczce, zupełnie nie pasowała i nie
smakowała.
Tiramisu, smaczne ale kolega wspomina,
że w poprzedniej lokalizacji ten deser miał
jeszcze to coś.
Zamówiliśmy także lody z ciepłym sosem
z owoców leśnych. Smak lodów dobry, sos był
z malin (bez reszty leśnych owoców) i w ilości
minimalnej, natomiast bita śmietana w ilości powalającej. Szkoda, bo nie była dobra
i psuła odbiór deseru. Dopełnieniem wizualnym – 3 sterczące rurki. Proszę nie starajcie
się tak bardzo dekorować. Dobre jedzenie
broni się samo, wystarczy jakiś drobny element podkreślający smak.
Ogólne wrażenia z Trattorii są przyzwoite. Smaczne jedzenie, ale dekoracje i sposób
podania nam się nie podobał. W tym przypadku powiedzonko – mniej, znaczy więcej – jak najbardziej pasuje. Po co smaczne
dania przytłaczać kępą kiełków, które na
dodatek nie kojarzą się z włoską kuchnią?
Obsługa dobra, dania podane szybko, wino
schłodzone. Następnym razem spróbujemy
pizzy, która cieszyła się dużym wzięciem
i pięknie wyglądała. Sądząc po ilości ludzi
w lokalu, właściciele Trattorii są dobrymi
gospodarzami, a goście wychodzą zadowoleni. Sprawdźcie sami.
Bazylia
Produkty dostępne w:
Organique Galeria Auchan
Organique Galeria Tesco
Organique Focus Mall poziom +2
Trattoria Pizza PI,
Zielona Góra, Pl. Pocztowy 2
Apetyt na Plus
Wiosna buchnęła już zielenią, można ją więc
zaserwować i na talerzu. Polecam... tosty. Danie
proste, ale wyglądające niesamowicie. Smakuje dość zaskakująco, ale dobrze. Potrzebne będą cztery kromki chleba tostowego (można wykorzystać inny, byle był
kwadratowy, będzie wówczas dobrze pasował do opiekacza). Potrzebne będą również dwa plastry żółtego sera.
Teraz składniki na pastę. Pół pęczka świeżej mięty, 125 gramów wiórków kokosowych (niesłodzonych), pół ostrej, zielonej papryczki chili, pół ząbka czosnku,
szczypta mielonego imbiru lub pół łyżeczki tartego, świeżego oraz sól.
Składniki trzeba dokładnie zmiksować na dość gęstą pastę i posmarować nią
dwie kromki pieczywa, następnie położyć plastry żółtego sera i przykryć kolejnymi
kromkami wysmarowanymi pastą. Tak przygotowane kanapki zamknąć w rozgrzanym opiekaczu. Jak długo opiekać? To zależy od tego, jak bardzo wypieczone i chrupiące lubimy. Grzanki z wiosennym nadzieniem można podawać z pozostałą pastą.
Smacznego! Ola Piechowska, dziennikarka Radia Plus Zielona Góra
POŻYCZKA NA TWOJE MARZENIA...
• minimum formalności
• szybko i bezpiecznie
• na dowolny cel
• nie sprawdzamy BIK
• pożyczka z ubezpieczeniem
Agencja Finansowa
Sulechów,
pl. Ks. Michała Kaczmarka
Tel. 68 385 60 78
k. Kościoła nad T-Mobile
czynne od 10.00 do 16.00
Jeżeli chcesz od nas otrzymywać BEZPŁATNE SMS-y z ofertami
– zapraszamy do naszego informatora SMS.
Wyślij SMS o treści organique.zg na numer 4112. Koszt SMS-a na numer 4112 równa się kosztowi zwykłego SMS-a, zgodnie z Twoim abonamentem. W każdej chwili można się wyrejestrować
z listy przez wysyłkę SMS-a organique.zg „nie”. Wysyłamy SMS-y nie częściej niż 3 razy w miesiącu.
obiad
Ostra zupa pomidorowa
2 skrzydła z indyka, 2 marchewki, pietruszka,
biała część pora, kilka listków selera, woreczek
ryżu naturalnego, 2 łyżeczki suszonej bazylii, mały przecier pomidorowy, 3 łyżki słodkiej śmietany 18%, sól, pieprz, ostra papryka
w proszku.
Filety rybne opłukać, osuszyć, skropić sokiem z cytryny
i na około 10 minut wstawić do lodówki.
Cukinie oraz bakłażana oczyścić i pokroić na duże kawałki.
Cebulę oraz 2 ząbki czosnku obrać i cebulę posiekać, a czosnek
przecisnąć przez praskę. Pomidory umyć i pokroić.
Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy i usmażyć na szklisto
czosnek oraz cebulę. Następnie dołożyć pokrojone warzywa i krótko podsmażyć. Całość oprószyć ziołami prowansalskimi i wlać bulion oraz sok pomidorowy. Dusić
pod przykryciem przez 10 minut. Na koniec całość przyprawić do smaku solą, pieprzem i cukrem.
Na drugiej patelni rozgrzać pozostałą oliwę, wrzucić
pół główki czosnku i przez chwilę podsmażać. Następnie
dołożyć rybę i smażyć po 3-4 minuty z każdej strony.
Rybę przyprawić do smaku.
Przed podaniem steki rybne ułożyć na jarzynce i udekorować cząstkami cytryny oraz ziołami.
Gulasz doskonale smakuje z ziemniakami z wody lub
z kaszą gryczaną. Dobrym dodatkiem są ogórki kwaszone
lub konserwowe.
Filety z oregano
Pierś z kurczaka, ulubiona przeprawa do kurczaka, sól, pierz, 2 jajka, 2 łyżki majonezu,
łyżka musztardy, 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
2 łyżeczki oregano, olej do smażenia.
Wyśmienity gulasz z nerek
7 nerek wieprzowych, strąk ostrej papryczki,
strąk czerwonej papryki, marchewka, pół główki
czosnku, średnia cebula, łyżka majeranku, łyżka
posiekanej natki pietruszki, łyżka chrzanu tartego z octem, 3 łyżki śmietany 18%, łyżka mąki, pół
kostki masła, sól, pieprz, czosnek granulowany,
Vegeta.
Ostrą papryczkę, marchewkę i czosnek pokroić w zapałkę. Cebulę obrać i pokroić w piórka, a słodką paprykę
oczyścić z nasion i pokroić w kostkę.
Nerki umyć, każdą przekroić na cztery części i ze środSkrzydła oczyścić, umyć, obgotować w wodzie i ponownie umyć.
Do garnka wlać około 2 litry wody, włożyć obgotowane
mięso oraz włoszczyznę pokrojoną w kostkę, wsypać sól
do smaku i gotować na wolnym ogniu, zdejmując tworzące się „szumki”.
Oddzielnie ugotować ryż wg przepisu na opakowaniu,
odsączyć i dodać do garnka z wywarem. Wszystko razem
gotować do miękkości mięsa. Następnie dodać przecier
pomidorowy oraz śmietanę (wcześniej rozprowadzoną
w niewielkiej ilości gorącego wywaru, celem zrównania
temperatur). Na koniec zupę doprawić na pikantnie,
wsypać bazylię i zagotować.
4 grube filety z ryby morskiej (po ok. 15 dag),
cebula, 3-4 łyżki soku z cytryny, mały bakłażan
(ok. 30 dag), 2 małe cukinie (ok. 30 dag), 50
dag pomidorów, 3 łyżki oliwy, łyżka ziół prowansalskich, pół szklanki bulionu warzywnego
z kostki, pół szklanki soku pomidorowego, sól,
pół główki czosnku + 2 ząbki, pieprz, cukier,
cytryna i zioła do dekoracji.
Mięso umyć, osuszyć i pokroić w kostkę. Jajka roztrzepać widelcem i przyprawić do smaku solą, pieprzem oraz
przyprawą do kurczaka. Następnie dodać mąkę, majonez, musztardę oraz oregano i wymieszać.
Dodać pokrojone mięso, dokładnie wymieszać i odstawić na chwilę w chłodne miejsce, by delikatnie stężało.
Tak przygotowaną masę kłaść łyżką na rozgrzany
tłuszcz i smażyć z dwóch stron na złoty kolor.
Podawać z ziemniakami z wody lub z frytkami i z ogórkiem kiszonym lub z ulubioną surówką.
Smakowity dodatek
Stek rybny na jarzynce
ka usunąć żyłki oraz błonki. Następnie moczyć w zimnej
wodzie, często ją zmieniając.
Do garnka wlać wodę, włożyć wymoczone nerki, zagotować, zlać wodę i nerki ponownie umyć. Czynność powtarzać trzykrotnie. Po wygotowaniu nerki ponownie umyć
i pokroić w paski. Na patelni rozgrzać masło, włożyć pokrojone nerki i smażyć do czasu ich lekkiego zbrunatnienia.
Następnie doprawić do smaku przyprawami, dodać pokrojone warzywa i smażyć
do czasu zeszklenia się warzyw i odparowania wody.
Potrawę posypać mąką,
przemieszać i chwilę smażyć. Całość zalać gorącą
wodą, wsypać majeranek
i dusić do miękkości. Na
koniec dodać śmietanę,
chrzan oraz natkę pietruszki i ewentualnie doprawić do smaku.
7
dobre jedzenie
Duża marchewka, cebula, ćwierć główki kapusty pekińskiej, 1,5 łyżki tartego chrzanu, łyżka
miodu, łyżka masła, sól i pieprz do smaku.
Marchewkę oczyścić, umyć i zetrzeć na tarce o dużych
oczkach. Cebulę obrać i pokroić w kostkę. Kapustę cienko poszatkować.
Na patelni rozgrzać masło, włożyć przygotowane warzywa i chwilę smażyć. Następnie dodać chrzan oraz
miód i wymieszać. Na koniec doprawić do smaku solą
oraz pieprzem i dusić, aż warzywa będą miękkie.
Podawać jako dodatek do dań mięsnych.
na słodko
Sieć UPC – przekaz analogowy i cyfrowy
poniedziałek – piątek
17.00 Magazyn* premiera
17.15 RTV Lubuska – Zawsze blisko Twoich spraw
– premiera, Kronika Lubuska, Pogoda, Sport,
Powiększenie
18.00 Magazyn* premiera
18.15 Pasmo powtórkowe
20.15 Pasmo powtórkowe
Torcik cytrynowy dla Mamy
Zdjęcie na 1 str.
Składniki na tortownicę o średnicy 22 cm.
Biszkopt: 10 jajek, 10 łyżek cukru, 10 łyżek mąki krupczatki, 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej, szczypta proszku
do pieczenia, skórka otarta z jednej cytryny.
Białka ubić na sztywną pianę, podczas ubijania stopniowo dodając
cukier. Ubijać, aż cukier całkowicie się rozpuści. Następnie, cały czas
ubijając, dodawać po jednym żółtku i skórkę cytrynową. Na ubitą
masę przesiać obydwie mąki z proszkiem do pieczenia i wszystko
razem wymieszać. Ciasto podzielić na 3 części i upiec 3 biszkoptowe
krążki. Każdy piec 25-30 minut w temperaturze 180OC.
Masa cytrynowa: pół litra śmietanki 36%, 50 dag białego sera 3 razy zmielonego lub serka śmietankowego,
cytryna, 4-5 łyżek cukru pudru, 2 łyżeczki żelatyny.
Żelatynę rozpuścić w 1/4 szklanki wody. Śmietankę ubić na sztywno. Następnie dodać ser i razem ucierać, stopniowo dosypując cukier puder (ilość wg uznania). Na koniec dodać skórkę otartą z cytryny, sok z niej wyciśnięty oraz rozpuszczoną żelatynę i wszystko
razem wymieszać. Tak przygotowaną masę podzielić na 3 części.
Poncz: szklanka przegotowanej wody, sok z połowy
cytryny, 2 łyżki cukru.
Wodę wymieszać z cukrem oraz z sokiem z cytryny i tak przygotowanym ponczem nasączyć blaty ciasta. Na pierwszy blat ciasta wyłożyć jedną część masy, przykryć drugim krążkiem ciasta
i rozsmarować na nim drugą część masy. Na wierzch położyć
trzeci krążek ciasta i wierzch oraz boki tortu posmarować pozostałą masą.
Na koniec ciasto dowolnie udekorować, np. plasterkami cytryny, limonki i pomarańczy oraz waflowymi rurkami.
Bardzo smaczne, orzeźwiające ciasto, a jednocześnie proste do
zrobienia.
Bajkowa rolada
Składniki na blaszkę o wym. 28x36 cm.
Bardzo pomocna będzie też owalna forma
tzw. rynienka.
Biszkopt: 5 jajek, 12 łyżek drobnego cukru, 6 łyżek mąki pszennej, 3 łyżki mąki ziemniaczanej, pół łyżeczki
sody, sok z jednej pomarańczy.
Białka ubić na sztywno i, cały czas ubijając, stopniowo dodawać
cukier, a następnie po jednym żółtku. Obydwie mąki wymieszać
z sodą, przesiać do masy jajecznej i delikatnie wymieszać łyżką.
Tak przygotowane ciasto wylać na blachę wyłożoną papierem do
pieczenia i piec około 25 minut w temperaturze 175OC.
Upieczone, lekko ciepłe ciasto zdjąć z papieru i nasączyć sokiem z pomarańczy.
Biszkopt podzielić tak, aby dopasować go do owalnej części
formy (tzw. rynienki), a pozostałą częścią przykrywamy wierzch
po włożeniu kremu.
Sobota
10.00 Ring nie tylko polityczny – na żywo
12.00 TV MARKET
14.00 Zielono mi? – na żywo
17.15 RTV Lubuska – Zawsze blisko Twoich spraw
– premiera, Weekend z RTV Lubuską, Pogoda
19.15 Pasmo powtórkowe
21.15 Pasmo powtórkowe
Krem: 3 szklanki mleka, szklanka cukru, cukier waniliowy, 3 łyżki mąki pszennej, 3 łyżki mąki ziemniaczanej, 3 żółtka, masło roślinne.
Zagotować 2 szklanki mleka z cukrem i z cukrem waniliowym.
W szklance zimnego mleka rozmieszać obydwie mąki oraz żółtka, a następnie wlać do gotującego się mleka i, mieszając, zagotować.
Tak przygotowany budyń wystudzić, a następnie dokładnie
utrzeć z masłem roślinnym. Gotowym kremem wypełnić rynienkę z biszkoptem i przykryć pozostałym kawałkiem ciasta tak,
aby całość się zamknęła. Tak przygotowaną foremkę z ciastem
owinąć folią aluminiową i na całą noc wstawić do lodówki, aby
ciasto zachowało odpowiedni kształt.
Dekoracja: 10-20 dag kolorowej galaretki w cukrze.
Na drugi dzień ciasto wyłożyć na paterę, posmarować pozostałym kremem i udekorować kolorowymi galaretkami.
Miesięcznik „Ciasta na stół”,
ma dla swoich Czytelników
wiosenną niespodziankę.
Od maja gazeta jest w większym formacie
i z dodatkiem pt. „Praktyczna Pani”,
w którym prezentujemy ciekawe pomysły
jak żyć tanio, ale z klasą!
Za tę samą cenę,
więcej przepisów,
duże zdjęcia
i dodatek gratis!
Napoje z legendą
wg. Akademii Barmańskiej
Zredagowano na podstawie przepisów
nadesłanych przez
Jadwigę Smolińską, Joannę Kwiek, Joannę Gniot
Witam ponownie w akademii klasycznych napoi z legendą.
Słońce coraz wyżej i świeci coraz mocniej. W związku z tym na dziś wybrałem
drinka w przepięknym żółtym kolorze.
Pamiętajmy, aby uzyskać właściwy kolor
i smak należy zawsze używać produktów
dobrej jakości, a najlepiej naturalnych.
Świeżo wyciśnięte soki z owoców znacznie poprawią walory wizualne i organoleptyczne drinka.
Przyjmuje się, że wyciskając sok ze średniej pomarańczy, otrzymamy 80 ml soku, ze średniej cytryny 30 ml, ze średniej
limonki… te i inne fachowe informacje
uzyskacie drodzy Czytelnicy na kursach
barmańskich, sommelierskich i baristycznych oraz FLAIR w mojej Akademii Barmańskiej, do której zapraszam.
Harvey Wallbanger
Napój zyskał popularność
w latach siedemdziesiątych
minionego
wieku i pochodzi ze słonecznej Kalifornii. Angielskie słowo
„wallbanger” można przetłumaczyć jako „walący
głową w ścianę”. Są co najmniej dwie wersje powstania napoju. Pierwsza przypisuje
autorstwo Billowi Donerowi, barmanowi
z The Office w Newport Beach. Nazwał go
tak, ponieważ po przedawkowaniu tego
drinka następnego dnia można mieć wrażenie, że tłukło się głową w ścianę. Według
innej wersji, był to ulubiony napój Kalifornijczyka o imieniu Harvey, który pływał na
desce surfingowej. Zamawiał Screwdriver
z dodatkiem likieru Galliano. Pewnego wieczoru wypił o jeden drink za dużo
i wychodząc z baru, zderzył
się ze ścianą.
Bez względu na to, która z tych
wersji jest prawdziwa, warto pamiętać o nazwie i nie przesadzać
przy degustacji napoju.
Harvey Wallbanger
Skład: 60 ml wódki, 20 ml likieru
Galliano, 120 ml soku pomarańczowego, plaster pomarańczy i wisienka
koktajlowa do dekoracji.
Składniki, poza likierem, wlać do szklanki
typu highball wypełnionej lodem, zamieszać. Na powierzchnię napoju wlać likier.
Udekorować plastrem pomarańczy i czerwoną wisienką. Podawać z rurką do drinków.
Z barmańskim pozdrowieniem
Damian Sobczak
www.pokazybarmanskie.pl
Niedziela
16:45 Film przyrodniczy
17.15 RTV Lubuska – Zawsze blisko Twoich spraw,
Weekend z RTV Lubuską, Superbohater ZG**,
Pogoda
19.15 Pasmo powtórkowe
21.15 Pasmo powtórkowe
*pn. 17.00 Samorządowy ring – Lubuskie
18.00 Bezpieczna Zielona Góra
wt. 18.00 Magazyn sportowy
śr. 18.00 Samorządowy ring – Miasto
czw. 17.00 MUZA
18.00 Kulturalne Puzzle
pt. 18.00 Biznes i Gospodarka
**
w każdą ostatnią niedzielę miesiąca
Pełny program dostępny na www.rtvlubuska.pl
Już w kioskach!
Domowy
dobre jedzenie
Już w kioskach!
6
Słowniczek barowego eksperta
Galliano – został stworzony w roku
1896 przez Arturo Vaccari we włoskim
Livorno i nazwany na cześć włoskiego bohatera majora Giuseppe Galliano. Marzeniem jego twórcy było stworzenie likieru,
który będzie jak włoska dusza, pełna namiętności, pasji i zmysłowości. Dlatego
też użył do jego stworzenia wanilii, anyżu
z nutką jałowca, lawendy, mięty oraz cynamonu. Finezyjna kompozycja ponad 30
różnych ziół oraz przypraw jest wyrazem
prawdziwego włoskiego stylu, wyrafino wania, klasy i wyjątkowego ducha „Spirito
Italiano”.
Highball glass – (czyt. haibol glas)
jest to duża, wysoka szklanica o pojemności
200-250 ml.
Ingrediencja – składnik, komponent
napoju mieszanego.
dobre jedzenie
8
www.bpfly.pl
podróże ze smakiem
9
Wyspa do patrzenia
naście kilometrów, brzeg Korsyki. Obok
w Capo Testa zobaczymy skały w kształcie zwierząt, zamków i bajkowych postaci.
Przeżycie niezapomniane. Można jeszcze
Pojechaliśmy przed sezonem i to był strzał w dziesiątkę. Turydługo wymieniać atrakcje widokowe wystów niewielu i ceny niższe. A atrakcje takie same. Tradycyjnie
spy, ale żeby nie zanudzić, kończymy ten
skorzystaliśmy z tanich linii lotniczych i po dwóch godzinach
wątek. Przechodzimy do jedzenia.
wylądowaliśmy w Olbii (północno-wschodnia część wyspy).
Kuchnia sardyńska różni się dość znaczPo przyjeździe i odświeżeniu się ruszyliśmy na
nie od tej włoskiej, kontynentalnej. Podzwiedzanie. Początek maja na Sardynii to taka polska, stawą jest chleb (a nie makaron), którego jest ponad
późna wiosna. Wszystko kwitnie, a zapachy i soczyste 100 gatunków. W wielu wioskach ludzie pieką go jak
kolory wszystkich roślin budzą zachwyt. Wynajętym dawniej. Jest cieniutki i ma kształt placka. W czasie
samochodem ruszyliśmy w góry, z których widok za- weekendów i świąt miejscowi organizują uczty pod
piera dech w piersiach. Można się położyć na zboczu gołym niebem. Wtedy czuć zapach pieczonych na rożi patrzeć bez końca. Skały są wielobarwne i błyszczą nie jagniąt i prosiaków. Do ognia wrzucane są zioła
w słońcu, a błękit Morza Tyrreńskiego jest nie do opi- (mirt, jałowiec, rozmaryn i inne), które nadają mięsisania. Do tego dochodzi aromat tymianku, rozmary- wu niepowtarzalny smak.
nu, mirtu i wielu innych ziół.
Sardynia to także sery. Ich zapach jest kwintesencją
Podczas pobytu przejechaliśmy ok. 1000 km i wszę- ziół z pastwisk, na których pasą się owce i bydło. Modzie gdzie byliśmy zostaliśmy zauroczeni sardyńskimi żemy kupić ser miękki, łagodny, a także ser twardy jak
obrazkami. Bardzo mili i gościnni ludzie dopełniają kamień. Można go zjeść wyłącznie po starciu. Wszystcałości. Choć trzeba powiedzieć, że niewielu z nich kie pyszne i aromatyczne. Nie należy zapominać takmówi po angielsku. I podobnie jak w Polsce, na py- że o serze riccota, którego jest kilka odmian, a każda
tanie np. o drogę, odpowiadają we własnym języku. wyjątkowa. Raj dla smakoszy. Do serów, ryb czy maJeśli widzą, że nie rozumiemy, to spokojnie powtarzają karonów podawane jest oczywiście wino. Najbardziej
jeszcze raz, tyle, że głośniej.
znanym jest czarno-fioletowe Cannonau oraz Monica.
Sardynia do niedawna była ostoją ciszy i spokoju. Inne świetne wina sardyńskie to Nuragus, VermentiMiasta są nieduże i wyspa raczej zawsze kojarzyła się no, Aragosta, Malvasia oraz Sorso i Sennori.
z wioskami, pasterskimi tradycjami i dziką przyrodą.
Pisząc o jedzeniu nie sposób pominąć pizzy. Trzeba
Teraz to się zmienia. Pojawiły się duże inwestycje i ho- pamiętać, że podawana jest dopiero po 18.00. Na nas
tele zaczęły rosnąć jak grzyby po deszczu. Na szczęście wrażenie zrobiła w wersji wegetariańskiej. Wszystkie
robione jest to z głową i do rzadkości należą jakieś be- warzywa podawane są na upieczonym placku w natutonowe monstra. Przyjeżdżając tu nie nastawiajmy się ralnej, nie obrobionej postaci. I smakowała wybornie.
na zwiedzanie zabytków (w tradycyjnym rozumieniu), Odwiedzając sardyńskie restauracje nie znajdziecie
choć oczywiście są takie. Bardziej polecamy jeżdże- menu w innym języku niż włoski. I jest to nieco denernie i oglądanie widoków (samochód najlepiej wynająć wujące, bo jedyne znane wyrazy w spisie to spaghetti,
na lotnisku). W górach znajdziemy tzw. Nuragi czyli ravioli i pizza, ewentualnie aqua. Być może wynika to
sztuczne groty wróżek i kamienne konstrukcje na- z pewnej odmienności Sardyńczyków, którzy chciezywane grobami olbrzymów. Polecamy odwiedzenie liby dla siebie większej autonomii. Podczas podróży
nuragicznego sanktuarium Sos Nurattolos, gdzie znaj- można zobaczyć napisy wykonane przez graficiarzy
dują się pozostałości po świątyniach związanych z kul- A foras sos Italianos (Włosi, wynoście się!). Język sartem wody Źródlanej. Dojazd jest dosyć trudny i ciężko dyński mocno różni się od włoskiego, którego dzieci
wyminąć się z drugim samochodem, ale warto zadać uczą się dopiero w szkole. Zachęcamy do odwiedzenia
sobie trochę trudu, bo stamtąd roztacza się przepiękny Sardynii. Jest piękna.
JK
widok na całą Gallurę i płaskowyż Budduso.
Koniecznie trzeba pojechać na najdalej wysunięty na północ punkt Sardynii
do Punta Falcone, skąd gołym
Zielona Góra TESCO – pasaż handlowy
okiem widać oddalony o kilkaul. Energetyków 2A
Tel/fax 68 451 87 00 (01)
Zielona Góra CASTORAMA – pasaż handlowy
Al. Wojska Polskiego 19
Tel/fax 68 323 99 88 (98)
Sardynia – wylot z Niemiec – 7 dni bez wyżywienia od 352 €
Dlaczego warto zamieścić reklamę w Dobrym Jedzeniu
 bo 30.000 nakładu rozchodzi się w 4-5 dni od wyłożenia
 bo oprócz Zielonej Góry ukazujemy się w Gubinie, Kożuchowie, Krośnie Odrzańskim,
Lubsku, Nowej Soli, Nowogrodzie Bobrzańskim, Sulechowie, Świebodzinie, Żaganiu
i Żarach (to około 200.000 mieszkańców)
Rozmowa z Grzegorzem Komendarkiem,
kucharzem, aktorem serialu „Złotopolscy”,
zasiadającym w wielu komisjach konkursowych
związanych z kulinariami.
–Teraz w show-biznesie jest taki trend,
że aktorzy biorą się za gotowanie. Pan
zrobił ruch w drugą stronę, został aktorem w serialu „Złotopolscy” – i to kilkanaście lat temu.
– Podkreślam z całą mocą: jestem zawodowym kucharzem, a rola w serialu była
przygodą. Kucharzem jestem od 26 lat,
a aktorem byłem 12. Ta przygoda trochę
skomplikowała mi życie, bo dla gastronomii jestem aktorem, zaś świat telewizji
i filmu postrzega mnie jednak jako kucharza, ale gdybym miał propozycję, to
pewnie jeszcze bym zagrał.
– Dzisiaj mamy sporo programów kulinarnych, czy one są potrzebne?
– Kiedy ja zaczynałem pracę w tym, jak
to pani nazwała, show-biznesie nie było
żadnego profesjonalnego kanału telewizyjnego o kuchni, dzisiaj jest. Poza tym
każda stacja ma pasmo kulinarne. Dobrze, że propaguje się kulturę kulinarną,
od prostych przepisów na obiady, po bardziej złożone dania regionalne. Wzrasta
świadomość pochodzenia produktów,
ich roli w odżywianiu, propagowane są
zwyczaje kulinarne innych narodów, nowe produkty, przyprawy, smaki. Pod tym
względem globalizacja osiągnęła swój cel,
a poza tym jedzenie to ciekawy temat, bliski każdemu i bardzo ważna część naszego życia. Przy okazji takich programów,
poza tym, że poznajemy nowe trendy,
odtwarzamy naszą staropolską kuchnię,
wracamy do korzeni, do starych przepisów i tradycji kulinarnych.
– Pana zdaniem, taka globalizacja nie
zaszkodzi polskiej kuchni?
– Z jednej strony może zaszkodzić, z drugiej jednak pojawiają się zwolennicy powrotu do tradycyjnej kuchni. Nasza rozwija się
podobnie jak amerykańska. Polacy dużo
podróżują i przywożą ze świata nowe zwyczaje kulinarne, modę na nowe smaki, potrawy. Prosty przykład to kebab, stał się prawie polską potrawą, w każdej wsi jest dzisiaj
kebab. Nie podoba mi się, że u nas w Polsce
karta dań od gór do morza jest taka sama.
Wszędzie są frytki i oczywiście nieśmiertelny schabowy. Czasami, żeby jakoś był
bardziej strawny, opisuje się go tak: schab
lekko rozbity, panierowany z muślinowymi
ziemniakami, bo widziałem i takie opisy
w menu. Kiedyś nad morzem sprzedawano
ryby z Bałtyku, śledzie, dorsze, flądry, a teraz kuchnie nad polskim Wybrzeżem karmią nas okoniem nilowym, pangą, tilapią,
solą, łososiem norweskim. To są właśnie
skutki tej globalizacji.
– Czy to dobrze, czy źle?
– Dla handlu i rynku gastronomicznego
dobrze, dla polskich producentów oczywiście źle. Teraz zamiast dorsza można
w sklepie kupić czerniaka – rybę podobną
do dorsza, ona żeruje bliżej powierzchni
wody więc jest łatwiejsza w połowach. Dorsz
ma białe mięso, a czerniak szkarłatne. Czy
ona jest wartościowa? Powiem tak, prawie
każda ryba morska jest wartościowa...
Należy jednak mieć świadomość, że
ściąganie do hodowli ryb ze świata – takiej tołpygi czy suma afrykańskiego – ma
swoje konsekwencje i może być niebezpieczne, one mogą zachwaszczać nasze
wody. Coraz częściej można spotkać
w sklepach karpie ozdobne – mają jaskrawe ubarwienie, ale takie samo mięso jak
normalne karpie i ludzie je kupują. Za
hodowlą tych ozdobnych przyszła jednak
groźna choroba, która zagraża naszej tradycyjnej, wigilijnej rybie.
– Czy to oznacza, że jesteśmy skazani na kabeba i pangę, czy jednak nasze
przywiązanie do tradycji nie pozwoli
zaginąć starym przepisom?
– Od kilku lat sędziuję w Festiwalu
Małopolskich Smaków i widzę, że mimo
wszystko nasze rodzime jedzenie miewa się dobrze, ale trzeba je kultywować,
bo jednak sporo tradycji ginie. Panie
w kołach gospodyń robią niesamowicie
dobrą robotę. Odnajdują stare przepisy,
wyciągają je gdzieś z babcinych zapisków
i przywracają na stoły, tylko, że w tych
kołach widzę same starsze panie. Nie ma
młodych dziewczyn, które raczej się nie
garną do gotowania, wtedy faktycznie tradycja będzie zanikać.
Rozumiem, że nie wszyscy mają ochotę
stać godzinami przy garnkach. My spotykamy się na Targach Produktów Regionalnych, a ja prezentuję tu zalety fińskiego papieru do gotowania i pieczenia „Saga”, dzięki
któremu gospodynie domowe będą miały
ułatwioną pracę w kuchni. Można w nim
gotować na parze, w wodzie, można na nim
smażyć bez tłuszczu, może być użyty do
pieczenia, zapiekania lub przygotowywania potraw jak w rękawie. Papier jest biodegradowalny, więc ekologiczny. Świetnie się
w nim zapieka kanapki – papier dostępny
jest w rolce lub arkuszach, co ważne piecze
się w nim bez tłuszczu, ponieważ obustronnie pokryty jest warstwą sylikonu. Może
takie nowinki techniczne zachęcą młodych
ludzi do gotowania. Polecam.
– Widzę, że jesteśmy nie tylko na tropach dobrego jedzenia, ale także łatwiejszego gotowania.
– Gotowanie z pewnością jest łatwiejsze
niż kiedyś, ale nie przekłada się to na potrawy. Przecież karta dań od gór do morza
nie może być taka sama. W restauracjach
musi być regionalizacja kulinarna, w tym
jest siła każdej gastronomii – od dużego
zajazdu po malutki bar. Giną z jadłospisów pewne warzywa, jak chociażby brukiew, czy skorzonera, która wygląda jak
długa, czarna rzodkiewka, ale smakiem
przypomina szparagi. Potrzebowałem
niedawno brukwi i dowiedziałem się, że
mam jechać po nią na Śląsk, bo w Warszawie jej nie uświadczysz, a w młodości
moich rodziców było to bardzo popularne
warzywo. Dobrze, że w marketach pojawiła się czarna rzepa (polecam osobom,
które mają problemy z włosami), jest biała
rzodkiew, ale znajdziemy już tylko ze dwie,
trzy odmiany ziemniaków, gdy tymczasem
w Polsce uprawiamy ich ponad 140. Na-
sza kuchnia to olej rzepakowy, a nie oliwa
z oliwek, to orzechy, przeolbrzymi wybór
kasz, od których nie wiadomo dlaczego
odchodzimy. Tradycyjna kuchnia polska to
owoce lasu – od zwierząt, po owoce i runo
leśne. Jemy mało królików, koniny – polecam paniom, które się odchudzają, bo to
bardzo chude i zdrowe mięso, szynka końska zupełnie nie ma tłuszczu. Zapomniane
są mirabelki, czeremcha, tarnina, aronia,
a to przecież bardzo smaczne owoce i mają
wiele zastosowań w przetwórstwie. Do łask
w kuchni wróciła dynia, ale tylko dzięki
amerykańskiemu świętu Halloween.
Na rynku nie ma mięsa koziego, jagnięcina nie jest tak popularna jak powinna
być. Do dzisiaj na wsiach i w mniejszych
gospodarstwach owiec nie hoduje się
z przeznaczeniem na mięso albo na mleko, ale na wszystko. Podobnie jak krowy, które według niektórych naszych
rolników powinny rodzić cielaki, dawać
mleko, a na koniec, po dziesięciu latach –
mięso konsumpcyjne. Kiedyś wołowina
była najtańszym mięsem, dzisiaj jest jednym z droższych.
– Który region w Polsce dba o swoją
kuchnię?
– Podoba mi się to co robią w Małopolsce, bo promują region, dbają o produkty
regionalne, organizują festyny kulinarne.
Wielkopolska i Podlasie też mają świadomość swojej atrakcyjności regionalnej.
Najgorzej pod tym względem jest chyba
na Mazowszu, jakby nikomu nie zależało
na tej kuchni. Nasze regionalne produkty są świetne, niestety są droższe od tych
produkowanych masowo, bo taki produkt
musi mieć swoją cenę. Czasami jednak
warto postawić na jakość, a nie na ilość.
– Rodzinny obiad bez jakiej potrawy
nie może się odbyć?
– Bez mięsa, musi być wszystko jedno
jakie, pod tym względem jestem bardzo
tradycyjny i polski.
– Dziękuję za rozmowę.
UWAGA!
Dla pierwszych 3 Czytelników,
którzy zadzwonią 7 maja
w godz. od 10.00 do 10.30
mamy 50-metrową rolkę
tego magicznego papieru!
Wspaniałe piwo
i nowe menu!
Najlepsze
imprezy okolicznościowe
i spotkania firmowe!
 bo to jedyna tego typu bezpłatna gazeta, która skierowana jest do kobiet i ich rodzin
 bo to kobiety podejmują decyzje o kupnie wszelkich usług i produktów
 bo są tu zamieszczane sprawdzone przepisy, których żadna gospodyni
nie wyrzuca do kosza
 bo trafiamy do większości biur i sklepów
 bo precyzyjnie dociera do określonej grupy klientów
Małgorzata Pietkiewicz Na tropach dobrego jedzenia
Jedyny browar restauracyjny
w województwie lubuskim
– 7 dni z wyżywieniem HB od 520 €
Sardynia – wylot z Warszawy –7 dni all inclusive od 2238 zł
 bo gazeta jest opiniotwórcza i wpływa na postawy konsumentów
dobre jedzenie
Świat kręci się wokół jedzenia,
wokół DOBREGO JEDZENIA!
Zapraszamy! Zadzwoń 601 758665 lub napisz [email protected] – nasz handlowiec przyjedzie do Ciebie.
Od godz. 12.00 do 18.00
zapraszamy na piwo warzone na miejscu,
niepasteryzowane w cenie 6 zł!
Minibrowar HAUST Pl. Pocztowy 9, Zielona Góra
10
dobre jedzenie
11
dobre jedzenie
Obok ścieżynki wiodącej do serca
Starego boru, złociły się mlecze
Kręgiem szerokim, a spór z nimi wiodły
O atom miejsca jaskry i srebrniki
Jan Kasprowicz
Dmuchawiec czyli męska stałość
Pospolity chwast zwany
mleczem, mlecznicą, pąpawą, brodawnikiem mleczowatym, kaczyńcem, podróżnikiem, popią główką,
hetmańską buławą, gołębim grochem,
świńskim pyskiem, męską stałością (!!!)
lub dmuchawcem – rośnie na łąkach, miedzach, nieużytkach, wszędzie gdzie tylko
rośnie trawa.
Nie ma chyba w Polsce człowieka, który
nie wiedziałby jak wygląda. Należy do rodziny złożonych. Jego naukowa nazwa pochodzi od greckiego słowa „taraxis” czyli
„zapalenie oczu”, bo jeszcze w X wieku
arabski lekarz Avicenna sokiem z mleczu
leczył właśnie tę chorobę. Jego ząbkowane
liście były podstawą angielskiej i niemieckiej nazwy tego chwastu – „dandelion” –
„lwi ząb”.
Liście ukazują się bardzo wczesną wiosną i razem z liśćmi pokrzywy, krwawnika, stokrotki i podagrycznika – wchodzą
w skład sałatek, surówek, zup i wiosennej
kuracji oczyszczającej. Mniszek działa
oczyszczająco, wzmacniająco i odtruwająco. Zwiększa ilość żółci i ułatwia jej przepływ do dwunastnicy, normalizuje cały
proces trawienia. W zasadzie, jadalne są
wszystkie młode części chwastu – liście,
pączki kwiatowe i korzeń.
Liście, choć pachną słodkawo, to smak
mają gorzki; najsmaczniejsze są od marca
do maja, później zbierane też są jadalne,
ale im starsze tym bardziej gorzkie. Najlepsze są oczywiście liście bielone – wyra-
stające mlecze przykrywa się w tym celu
folią lub garnkiem.
W swoim XVII–wiecznym zielniku Szymon Syreniusz pisał: „Brodawnik mleczowaty przychodzi do sałat póki młody, a iżby wiotszy był i gorzkości pozbył, często
go przesadzać i garnkiem nakrywać (...).
Tak będzie biały i na pozór wdzięczny, ale
i smaku przyjemnego”.
I tak czynią do dziś znające duże wartości
tego chwastu Francuzki czy Niemki. Słynne
francuskie, wiosenne sałatki oczyszczające to
m. in. zielona sałata z młodziutkimi listkami
mlecza, z sosem winegret i z czosnkiem.
Z młodych liści zebranych przed kwitnieniem robi się smaczną i bardzo zdrową sałatkę, a po zblanszowaniu dodaje do
sałatek, zup i sosów; lekko zamarynowane
stanowią dekoracyjny dodatek do niezbyt
wypieczonych mięs.
Doskonałe są młode listki mlecza duszone z cebulką, najlepiej dymką i marchewką. Znakomite działanie oczyszczające
przy zaburzeniach przemiany materii ma
sałatka z mlecza, rzeżuchy, cebulki dymki
z sosem winegret.
Można też z całej rośliny przygotowywać niezwykle zdrowe surówki z dodatkiem kapusty świeżej lub kiszonej albo
zielonej sałaty lub cykorii. Pąki kwiatowe
można zrywać od kwietnia do września
i przygotowywać z nich „polskie kapary”,
marynując w occie i podawać później do
sałatek i sosów. Z płatków rozwiniętych
kwiatów robi się winko lub tzw. miodek.
Świeże korzenie najlepiej wykopywać
w październiku-listopadzie – wówczas są
najsmaczniejsze i mniej włókniste.
Ususzony i upalony korzeń mniszka może być używany jako namiastka kawy.
Niezwykle ceniona jest wiosenna kuracja
oczyszczająca. W tym celu, wczesną wiosną, należy codziennie przez 2 tygodnie
przed lekką i wczesną kolacją zjadać po
3 łyżki usiekanego, świeżego (liście i korzenie) mniszka, ewentualnie przyprawionego sokiem z cytryny. Doskonałe rezultaty
wzmacniające i oczyszczające organizm daje
picie świeżego soku z mniszka. W tym celu
całe, dokładnie umyte rośliny należy przepuścić przez sokowirówkę i pić po 25 g soku na
czczo rano i wieczorem przed snem.
Hanna Szymanderska
www.potrawyregionalne.pl
du, łyżeczka ostrej musztardy,
łyżka oliwy, 3 łyżki białego wina
wytrawnego, po ćwierć łyżeczki
soli, pieprzu i lebiodki, łyżeczka
nasion kopru.
Dokładnie umyte listki mlecza ułożyć
w misce, zalać zimną wodą i zostawić na
20 minut. Następnie wyjąć, osuszyć, drobno
pokroić i wrzucić do salaterki. Na patelni
przesmażyć drobno pokrojony bekon, łyżką cedzakową wyjąć skwarki i dodać je do
listków mlecza. Natomiast na patelnię wlać
olej, miód i wino, dodać nasiona koperku
oraz musztardę i, mieszając, podgrzewać na
niewielkim ogniu, po czym zdjąć z ognia
i przestudzić. Sałatkę posypać pieprzem
oraz lebiodką i wymieszać, a na koniec polać sosem i ponownie wymieszać.
Surówka z jogurtem
Surówka
z pomarańczami
3 garście listków mniszka, szklanka jogurtu, sól, pieprz, szczypta
cukru, 2 łyżki posiekanego szczypiorku.
Młode liście zalać posoloną wodą i odstawić na 40-50 minut. Następnie osuszyć,
porwać na kawałki i zalać jogurtem. Doprawić solą, pieprzem oraz szczyptą cukru, wymieszać i posypać szczypiorkiem.
Grecka sałatka
Około 500 g młodych listków
mlecza, 100 g bekonu, łyżka mio-
3-4 garście liści mlecza, 2-3 pomarańcze, 1-2 czerwone cebule,
po szczypcie pieprzu i cukru, sól,
2-3 łyżki oliwy.
Liście mlecza wymoczyć w zimnej, osolonej wodzie, osuszyć i porwać na kawałki. Obrane pomarańcze pokroić w grubą
kostkę i usunąć pestki. Cebulę pokroić
w cienkie plasterki. Tak przygotowane
składniki połączyć ze sobą, doprawić solą, pieprzem oraz cukrem i skropić oliwą.
Surówkę lekko schłodzić.
Alfabet kulinarny
Creme fraiche – lekko ukwaszona świeża,
francuska śmietana zawierająca około 35%
tłuszczu. Świetna do gotowania (nie warzy
się), idealna do dipów – jest gęsta, a delikatny smak sprawia, że jest idealna do deserów.
Cumberland – angielski, zimny sos podawany do dziczyzny, na bazie galaretki
z czerwonej porzeczki, soku i skórki
pomarańczowej oraz czerwonego wina
z dodatkiem szalotki i musztardy. Pasuje
również do pasztetów.
Curry – (kari) żółta przyprawa indyjska
składająca się z 36 składników. Do najważniejszych należy: kminek, kurkuma,
anyż, imbir, pieprz czarny i kajeński, kardamon, koper, czerwona papryka, gałka
muszkatołowa i kolendra.
Custard – lekki, słodki sos do deserów,
przygotowywany na bazie mleka i żółtek,
o smaku waniliowym lub mlecznym.
Cydr – francuski jabłecznik o zawartości alkoholu 2-7%. Cydr dobrze gasi
pragnienie, odznacza się świeżym aromatem i lekko słodkawym, kwaskowo-orzeźwiającym smakiem jabłek.
Wytwarzany jest ze sfermentowanego
moszczu jabłecznego, w sposób zbliżony
do produkcji piwa.
Cynadry (cynaderki) – potrawa z nerki,
najczęściej cielęcej. Nerki zaliczane są do
podrobów najwyżej cenionych, ponieważ
zawierają wiele białka, witaminy z grupy
B i bardzo dużo żelaza. Cynadry i wątro-
ba mogą też zawierać szkodliwe metale ciężkie, dlatego najlepiej kupować
podroby z młodych zwierząt. Potrawy
z podrobów nie nadają się do przechowywania. Należy je podawać w dniu,
w którym zostały przygotowane.
Cynamon – wspaniale pachnąca przyprawa z kory cynamonowca cejlońskiego. Niezastąpiony w cukiernictwie, ale
również stosowany w kuchni azjatyckiej.
Dostępny w laskach lub mielony.
Czarnuszka – czarny kminek, zwany
też złotem faraonów, ma szerokie zastosowanie w lecznictwie. Przyprawa stosowana w kuchni staropolskiej do posypywania (przed wypiekiem) pieczywa,
nadająca mu delikatny aromat.
Czernina – polska zupa na bazie rosołu i krwi z kaczki, kury lub królika
z dodatkiem octu i cukru. Podawana
z domowym makaronem, pyzami lub
gotowanymi ziemniakami.
Cząber – przyprawa dodawana do potraw z roślin strączkowych, idealna do
zupy fasolowej. Pomaga w trawieniu.
Dip – gęsty sos, podawany na zimno do
różnego rodzaju drobnych przekąsek. Może być na bazie majonezu, jogurtu, śmietany z różnymi dodatkami smakowymi. Powinien ładnie wyglądać i mieć apetyczny
kolor. Idealny do krojonych warzyw, mięs,
krakersów itp. Super się sprawdza jako dodatek do przystawek.
cdn.
Dzień bez papierosa
Polecamy dziczyzne,
mięso z dzika, sarny, jelenia
gotowe wyroby:
kiełbasy, szynki, polędwice, schaby i pasztety
Uwaga!
Wkrótce otwarcie
nowego sklepu
w Zielonej Górze
przy ul. Dr Pieniężnego 20
Będą wielkie promocje!
Polecamy także nasz
Salon Myśliwski „Złoty Róg”
przy ulicy Towarowej 14B
(obok wieżowca Zastalu)
Zapraszamy! Darz Bór!
Poczuj zapach
wiosny
zaprasza do
CENTRUM
ogrodniczego
w Ochli
od 8.00 do 19.00
 Piękne kwiaty balkonowe
pelargonie, surfinie
i wiele innych
 Obsadzanie skrzynek
 Obsadzanie ogrodów
 Drzewa i krzewy ozdobne
 FACHOWE DORADZTWO
Centrum Ogrodnicze
Ochla, przy głównej drodze
Jak co roku 31. maja obchodzimy Światowy Dzień
bez Papierosa. Dzień jest okazją do zwrócenia uwagi
na powszechność nałogu palenia papierosów i jego
negatywne skutki zdrowotne. Ma również zachęcić
do 24-godzinnego okresu abstynencji od wszystkich
form konsumpcji tytoniu na całym świecie. Światowy Dzień bez Papierosa został ustanowiony przez
WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) w 1987 roku ze względu na rosnącą liczbę osób uzależnionych
i pacjentów ze schorzeniami wywoływanymi przez
palenie papierosów.
Przypominamy, że w Polsce obowiązuje zakaz palenia w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych,
zakładach pracy oraz innych pomieszczeniach użytku
publicznego, ogólnodostępnych miejscach przeznaczonych do wypoczynku i zabawy dzieci, na przystankach
komunikacji miejskiej i w środkach publicznego transportu oraz na dworcach.
red
Tutaj Polska smakuje najlepiej
Lubelszczyzna to jedna z najbardziej
egzotycznych krain Polski, gdzie można
jeszcze spotkać dziką, nieskażoną przyrodę, wspaniałe zabytki i serdecznych
ludzi, którzy pielęgnują lokalną kuchnię.
To zagłębie zdrowej i ekologicznej żywności, wytwarzanej tradycyjnymi metodami. Nic dziwnego, że na Liście Produktów Tradycyjnych znalazło się ponad
80 przysmaków z tego regionu.
Turyści odwiedzający Lubelszczyznę
mogą w jednej miejscowości spróbować
potraw ukraińskich, żydowskich, tatarskich, huculskich, węgierskich, a nawet
ormiańskich – podawanych nie tylko
w zajazdach i restauracjach, ale gotowanych także, na co dzień w domach. W tej
kuchni, jak w tyglu mieszają się smaki
Polski, Europy, a nawet Orientu.
Ogrodnictwo
BRB Bogaccy
Zza Buga trafiły tu pierogi św. Jacka,
o których mówi się, że to pirogi z duszoj.
Z Tatarami przedostały się na Lubelszczyznę pierekaczewnik, czeburieki i pieremiacze, które tak smakowały w Polsce
księciu Karolowi. Z ormiańskimi kupcami trafiły do Zamościa basturma i orientalne szaszłyki. W okolicach Włodawy
można zjeść ukraińskie bliny, salo, moskale, hreczniaki i prazuny.
Chyba najbardziej malowniczym symbolem tej czarownej kuchni są cebularze,
które według legendy, Esterka wypiekała
królowi Kazimierzowi. Jadał je w Piaskach Jasza Mazur (bohater głośnej powieści Singera „Sztukmistrz z Lublina”),
Ordonka oraz Bolesław Leśmian w Kazimierzu i Józef Czechowicz w Lublinie.
Gryczane pierogi z Biłgoraja i Janowa
Lubelskiego robią karierę równą oscypkom. Tradycyjne sery zagrodowe, wiejski
chleb, wspaniałe miody i nalewki można
skosztować w licznych gospodarstwach
agroturystycznych.
Lubelska kuchnia słynie ze staropolskiej
dziczyzny, domowych wędlin, fantastycznych pierogów. Potrawy doprawiane
są aromatycznymi ziołami, rosnącymi
w ogrodach i lasach. Na bazie ziół i miodów wytwarza się w katolickich i prawosławnych klasztorach zdrowe nektary
i eliksiry.
Region Lubelski jest idealnym miejscem dla turystów spragnionych odpoczynku i dobrej kuchni, którzy chcą
naładować akumulatory i zmienić styl
życia na zdrowszy. Serdecznie zapraszamy.
Waldemar Sulisz
Smaki lubelszczyzny – przewodnik,
historia – kultura -kuchnia
Zapraszamy
na warsztaty
12.05.2012 r.
„Gry handlowe” – Grzegorz Piasny,
trener biznesu
13.05.2012 r.
„Zarządzanie stresem” – Beata Piasny,
trener biznesu, coach
szczegóły na www.cambiar.pl
Wydawca: Wydawnictwo Kropka
Adres do korespondencji:
skrytka pocztowa 125, 65-901 Zielona Góra,
kontakt: [email protected],
tel. 68 321 15 72, 691 91 27 37
w godzinach 9.00-16.00
Reklama Zielona Góra
601 75 86 65, 68 321 15 72
Reklama Sulechów i Świebodzin
Buiro Reklamy Prasowej Barbara Kaczmar
Sulechów Pl. Ks. M. Kaczmarka 4
[email protected], 511 228 642
– Agencja Reklamowa „Tuszyński” 601 75 63 73
Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń i reklam
oraz zastrzega sobie prawo do skracania i adiustacji
tekstów nadesłanych przez Czytelników.
Druk: Drukarnia Koninko.
Dni Sulechowa 23.05–26.05. 2012 r.
pod patronatem Burmistrza Sulechowa, Przewodniczącego Rady Miejskiej
i Starosty Powiatu Zielonogórskiego
23.05 (środa)
10.00 Hala Sportowa ZS – Przegląd Artystyczny Przedszkoli
17.00 Zbór – Święto Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Sulechowie
– Wręczenie nagród kulturalnych Burmistrza Sulechowa
24.05 (czwartek)
19.00 Zbór – kabaret Hrabi w programie, p.n. ,,Co jest śmieszne” – bilety 35 zł.
25.05 (piątek)
13.00 Zamek, SDK – Turniej bilarda, Turniej FIFA'10
19.00 Zbór – Koncert chórów Cantabile i Moderato z okazji Dnia Matki – bilety 5 zł.
26.05 (sobota)
Dni Sulechowa, imprezy finałowe
8.00-13.00 – Stawy Miejskie przy ul. Kusocińskiego
– Wędkarski Dzień dzieci i Młodzieży
Plac obok Intermarche
14.00 – Sulechowski Turystyczny Rajd Samochodowy 2012
prezentacja załóg, pokazy sprawności, konkursy
Podzamcze k. Zboru
15.00-21.00 – Jak to dawniej bywało – obozowisko średniowieczne
– stragany – pokazy wyrobu wczesnośredniowiecznej biżuterii i instrumentów
– pokazy walk rycerskich, turniej łuczniczy
– muzyka średniowieczna
Amfiteatr SDK
15.00 – PREZENTACJE ,,NADODRZAŃSKIE SKARBY” SULECHÓW 2012
– stoiska promocyjne gmin Powiatu Zielonogórskiego
– wystawa trofeów i akcesoriów myśliwskich
– prezentacje i degustacje kuchni myśliwskiej
– festiwal piw regionalnych
– degustacje win regionalnych i nalewek
Blok atrakcji dla najmłodszych:
– zamki, zjeżdżalnie, zabawki, gość specjalny Lupo
– modelling
– gastronomia
– prezentacje szkół
16.00 – Start uczestników marszu Nordic Walking
17.00 – Artyści z Sulechowa
18.30 – Wręczenie nagród w I Sulechowskim Turystycznym Rajdzie Samochodowym
18.45 – Formacje taneczne JUMP
19.00 – Ogłoszenie wyników konkursów w ramach Prezentacji
Nadodrzańskie Skarby 2012
19.15 – Przemarsz chorągwi i pokaz walk rycerskich
19.45 – Koncert zespołu KAWA
GWIAZDA DNI SULECHOWA
godz. 21.00 – Ania Wyszkoni z zespołem
godz. 23.00 – Dj Święty
Prowadzenie koncertu Jacek Stefanowicz Radio Zachód
03.06 (niedziela)
10.00-17.00 – XVIII Targi Rolnicze AGRO-TARG 2012 w LODR w Kalsku
pod patronatem Wojewody Lubuskiego
W programie: maszyny, urządzenia, materiały, transport, ochrona środowiska,
rośliny, sprzęt, architektura ogrodowa, rękodzieło, produkty regionalne,
zwierzęta, tradycje winiarskie, konkursy, gry i zabawy dla dzieci,
występy artystyczne, gastronomia.
Prowadzenie: Sławomir Kordyjalik Radio Zachód
Celem Prezentacji jest promocja Ziemi Lubuskiej, jej walorów przyrodniczych z funkcją ekologiczną, społeczną i gospodarczą.
Do udziału zapraszamy Regionalne Dyrekcje Lasów Państwowych, Nadleśnictwa, koła myśliwskie, łowieckie i wędkarskie, winiarzy, leśne kompleksy promocyjne, ośrodki szkoleniowe i wypoczynkowe, zakłady usługowo-produkcyjne, placówki oświatowe, kluby ekologiczne, artystów,
twórców rękodzieła, sygnalistów.
Prezentacjom towarzyszą konkursy:
„NAJCIEKAWSZA OFERTA EKSPOZYCYJNA” i „NAJLEPSZY PRODUKT”
szczegóły: www.dk-sulechow.com/dni-sulechowa-2012
Spotkajmy się w Sulechowie!

Podobne dokumenty