No wy rok szkol ny czas za cząć

Komentarze

Transkrypt

No wy rok szkol ny czas za cząć
n n n gazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n
Ukazujemy się
w sieci gazet
bezpłatnych
NR 23 n WTOREK 28 SIERPNIA 2012 n NAJWIĘCEJ CZYTELNIKÓW W POWIECIE KROTOSZYŃSKIM n e-mail: [email protected]
n W NUMERZE
MNIEJSZA KARA
Sąd kaliski zdecydował o złagodzeniu
wyroku dla Dawida R., sprawcy śmier telnego wypadku, do którego doszło
przed dwoma laty podczas zlotu motocykli w Krotoszynie
Więcej na str. 2
POŚCIG ZA ZŁODZIEJEM
Po kilkunastokilometrowym pościgu
policjanci złapali 26-letniego mężczyznę, który jechał skradzionym samochodem. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Więcej na str. 2
EDUKACYJNIE W GALERII
Pierwszy dzień września upłynie w Galerii Krotoszyńskiej pod znakiem edukacji. Klienci będą mogli zapoznać się
z szeroką ofer tą zajęć pozalekcyjnych.
Więcej na str. IV
UROCZYSTOŚCI
W LUTOGNIEWIE
Mija XIII rocznica koronacji obrazu
Matki Bożej Pocieszenia w Lutogniewie. Uroczystości odpustowe rozpoczęły się w minioną sobotę.
Więcej na str. V
KOMPLEKS UNII PRZEŁAMANY
Drużyna Piasta Kobylin odniosła
pierwsze zwycięstwo w sezonie. Podopieczni Marcina Kałuży zasłużenie
pokonali Unię Swarzędz.
Więcej na str. 7
TRZECIE IGRZYSKA
BATYCKIEGO
Albin Batycki poleciał do Londynu
na igrzyska paraolimpijskie. Koźmiński tenisista liczy na poprawienie wyniku sprzed czterech lat.
Więcej na str. 7
Reklama
EDUKACJA
Nowy rok szkolny czas zacząć
Pierwsze kroki w szkole są bardzo
ważne, ponieważ mają one wpływ
na postawę dziecka w kolejnych latach edukacji. Wrzesień za pasem.
Wakacje się kończą, więc czas na rozpoczęcie kolejnego roku szkolnego.
Jak przygotowani są na to uczniowie
starsi, a jakie jest nastawienie tych,
którzy za kilka dni po raz pierwszy
usiądą w szkolnej ławie?
Niedawno wszyscy uczniowie cieszyli się z ostatniego dzwonka w szkole, a teraz na wszelkie możliwe sposoby próbują
wykorzystać ostatnie chwile beztroski.
Już za kilka dni rozpoczęcie roku szkolnego, z którego niewiele osób się cieszy.
Witajcie, pierwszaki!
Dla dziecka, które dopiero zaczyna swoją edukację, pójście do szkoły jest
prawdziwą rewolucją. Przedszkolaki
być może chcą zasiąść w szkolnych ławkach, lecz tak naprawdę nie mają pojęcia, co ich tam czeka. Niektóre z nich
bardzo się z tego cieszą, inne natomiast
dopada stres z tym związany. – Nie mogę się doczekać! – mówi Patrycja, która
w tym roku po raz pierwszy przekroczy
próg szkoły podstawowej. – Bardzo się
z tego cieszy, bo idzie tam ze swoją koleżanką z przedszkola – dodaje jej mama,
Monika Stasik. Ważne jest, by dziecko
KROTOSZYN
Pocisk na terenie szkoły
Przed kilkoma dniami robotnicy prowadzący prace ziemne na terenie Szkoły
Podstawowej nr 4 w Krotoszynie natrafili
na pocisk artyleryjski z okresu II wojny
światowej. Znaleziskiem zajęła się grupa
saperów z Głogowa.
Po odkryciu pocisku robotnicy natychmiast powiadomili odpowiednie służby. Teren zabezpieczyła policja i straż miejska, a prace zostały wstrzymane do czasu przyjazdu saperów. Przybyła z Głogowa grupa rozminowania zajęła się militarnym znaleziskiem (ka-
liber 152 mm) i jednocześnie sprawdziła teren w rejonie prowadzonych prac.
- Z ustaleń specjalistów wynika, że jest to
niewybuch pochodzący z okresu II wojny
światowej – wyjaśnia Włodzimierz Szał,
rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie. - Tego typu materiały są
szczególnie niebezpieczne, ponieważ może
dojść do wybuchu, dlatego tak ważne jest ich
usuwanie. Pocisk trafił do neutralizacji, podczas której miał zostać zdetonowany. (ANKA)
prawidłowo przygotować do pierwszego
dnia w świecie nauki i nowych rówieśników. – Wcześniej do szkoły posyłałam
już siostrę Patrycji. Z nią miałam nieco
większy przebój. Patrycja to jednak
otwarte dziecko, chodziła do zerówki,
gdzie nauczyła się już wielu rzeczy.
W domu natomiast powtarzałam z nią
materiał, by bardziej go przyswoiła –
odpowiada na pytanie, czy przygotowała swoje dziecko do tego ważnego dnia.
– Rok szkolny się jeszcze nie zaczął, jednak mam nadzieję i przeczucie, że
w szkole Patrycja miło spędzi czas, bez
żadnych stresów, przynajmniej na razie
– stwierdza. Bardzo ważne jest, by
dziecko idące do szkoły się usamodzielniło. Tam bowiem pani przedszkolanka
już nie zrobi za nie wszystkiego.
Jak wiadomo, przed każdym rokiem szkolnym rodziców czeka spory
wydatek. Trzeba bowiem kupić podręczniki oraz przybory. – Kupione już
dawno temu – uśmiecha się mała Patrycja. – Kredki, nożyczki, pisaki, długopisy też – dodaje. Mając starsze rodzeństwo w domu, dziecko może dostrzec,
że szkoła to nic strasznego. – Moja siostra nie przepada za szkołą – zdradza
Patrycja.
Dokończenie na str. 4
2
Wydarzenia
Wtorek, 28 sierpnia 2012
POD PARAGRAFEM
n FELIETON
A może by tak postrzelać?
Któregoś pięknego dnia wezmę pistolet (a może karabin), o ile takowy
będę posiadał, wybiorę się na krotoszyński rynek i zacznę strzelać, do nikogo
jakoś specjalnie nie celując. Ot tak, dla frajdy... Może któraś z kul kogoś
dosięgnie, a może nie. Może ktoś tego dnia będzie miał szczęście, a może od
kogoś innego fortuna się odwróci i ów pechowiec zupełnie przypadkowo
zginie, niczego nieświadom. Rodzina pogrąży się w żałobie, nie dowierzając w
to, co się zdarzyło.
Załóżmy, że trafiłbym trzy osoby, z których dwie by tego nie przeżyły.
Ciekawi mnie, jaka kara za ten bezsensowny czyn zostałaby mi wymierzona.
Dziewięć lat więzienia? Siedem? A może jeszcze mniej, bo któryś z trafionych
akurat tego dnia był na przysłowiowej bani i zwyczajnie wszedł pod kulę? A
niechby sąd wziął pod uwagę to, że nie byłem karany, to wyrok mógłby być
jeszcze mniejszy. Śmiem jednak twierdzić, że kara byłaby znacznie surowsza.
Na siedem lat pozbawienia wolności skazano właśnie sprawcę
śmiertelnego wypadku, do którego doszło dwa lata temu w Krotoszynie.
Wcześniej krotoszyński sąd wydał wyrok dziewięciu lat, ale kaliski zmniejszył
tę karę. Oskarżonemu przysługuje jeszcze kasacja i wydaje się, że sprawa nie
jest zakończona. Niewykluczone, iż kara jeszcze bardziej się „skurczy”.
To smutne i przede wszystkim bardzo niepokojące. No bo jaka jest
różnica między przypadkowym strzelcem, który pojawia się z bronią na
rynku, a motocyklistą, który wyjeżdża na drogę, mając blisko 2(!) promile
alkoholu we krwi?? Żadna albo co najwyżej niewielka. Obaj są bowiem
potencjalnymi zabójcami. I rzeczywiście – pijany kierowca doprowadził
do wypadku, w którym zginęły dwie młode osoby. Ale on ciągle się
odwołuje, apeluje etc. A ofiary miały przed sobą całe życie. Miały też
pecha, bo przechodziły przez skrzyżowanie akurat wtedy, gdy nadjeżdżał
pojazd prowadzony przez mężczyznę po kilku (kilkunastu?) głębszych. I
co? Czy kara jest adekwatna do czynu? Absolutnie nie! Cóż, takie jest
polskie prawo. Irytujące. Frustrujące. I zbyt dalekie od słynnej rzymskiej
zasady – dura lex, sed lex.
Wyrok został obniżony
Sąd Okręgowy w Kaliszu podjął decyzję o złagodzeniu kary wobec Dawida
R., sprawcy śmiertelnego wypadku
przed dwoma laty podczas zlotu motocykli w Krotoszynie. Zginęły wówczas
dwie osoby. Oskarżonemu zmniejszono wyrok z dziewięciu do siedmiu lat.
Najpierw krotoszyński sąd wymierzył Dawidowi R. karę dziewięciu lat pozbawiania wolności. Zdecydował też o dożywotnim zakazie prowadzenia pojazdów. Poza tym obciążono go kosztami postępowania w wysokości ponad 16 tys. zł
oraz zobowiązano do zwrotu kosztów
pełnomocnictw dla rodzin poszkodowanych osób.
Po tym wyroku oskarżony złożył apelację, domagając się ponownego rozpatrzenia sprawy. Według jego adwokatów
opinie biegłych były niespójne. Obrona ponadto stwierdziła, że nie rozpatrzono okoliczności wtargnięcia dwójki pieszych na jezdnię, którzy feralnego wieczoru byli rzekomo pod wpływem alkoholu.
Kaliski sąd okręgowy, rozstrzygając apelację, nie zgodził się na ponow-
ANDRZEJ KAMIŃSKI
ne rozpatrzenie sprawy Dawida R., ale
wy dał ła god niej szy wy rok. Ka rę
zmniejszono o dwa lata, tłumacząc, iż
sprawca śmier telnego wypadku wcześniej nie był karany. Jednocześnie sąd
przychy lił się do czę ści wnio sków
wniesionych w apelacji obrony, głównie odnośnie pracy biegłych. Wyrok
jest prawomocny. Najprawdopodobniej jednak oskarżony skorzysta jeszcze z nadzwyczajnego środka w postaci złożenia wniosku o kasację od wyroku. Według Dawida R. i jego bliskich
w trakcie śledztwa w Krotoszynie doszło do wielu nieprawidłowości, na co
zresztą złożyli zażalenie.
Przypomnijmy, 20 sierpnia 2010
podczas zlotu motocykli w Krotoszynie
doszło do tragicznego wypadku.
Na skrzyżowaniu ulic Stawnej i Wiśniowej rozpędzony motor, prowadzony
przez Dawida R., uderzył w dwójkę pieszych – 22-letniego Ariela i 24-letniego
Mateusza. Pierwszy z nich nie przeżył,
a drugi został ranny. Poważnych obrażeń
ciała doznała także 15-letnia Jagoda, która jechała z motocyklistą na tylnym siedzeniu pojazdu. Przewieziono ją do szpitala, ale zmarła po dziewięciu dniach.
U sprawcy wypadku stwierdzono ponad 1,8 promila alkoholu we krwi.
(ANKA)
cę zdarzenia ukarano mandatem karnym
w wysokości 250 zł.
KOLIZJA DROGOWA
Man da tem kar nym w wy so ko ści 400 zł
zo stał uka ra ny miesz ka niec po wia tu
ko ściań skie go, któ ry 22 sierp nia, ok.
godz. 9.55, na uli cy Zdu now skiej w Kroto szy nie nie do sto sował pręd ko ści do
pa nują cych na dro dze wa run ków i stra cił pa nowa nie nad cią gni kiem sio dłowym mar ki Sca nia z przycze pą, któ rym
kie rował. W re zul ta cie na po bo cze przewró ci ła się przycze pa cią gni ka, a znaj dują ce się na niej drew no uszko dzi ło
za par kowa ny sa mo chód mar ki Sca nia.
Sprawca zda rze nia był trzeź wy.
NIETRZEŹWI W RUCHU DROGOWYM
20 sierpnia, ok. godz. 15.20, na ulicy Krotoszyńskiej w Rozdrażewie zatrzymano
mieszkańca tamtejszej gminy, który kierował ciągnikiem rolniczym, mając 0,87 mg/l
zawar tości alkoholu w wydychanym powietrzu. Dzień później ok. godz. 17.45 w Smolicach u kierującego rowerem mieszkańca
wymienionej miejscowości alkomat wskazał
0,39 mg/l. Z kolei 23 sierpnia, ok. godz.
18.30, na ulicy Kobylińskiej w Krotoszynie
zatrzymano mieszkańca powiatu wieruszowskiego, który kierował samochodem
po spożyciu alkoholu – 0,20 mg/l zawar tości alkoholu w wydychanym powietrzu.
BRAK OSTROŻNOŚCI NA DRODZE
22 sierpnia, ok. godz. 14.40, na ulicy
Raszkowskiej w Krotoszynie kierujący pojazdem marki Volkswagen Polo mieszkaniec gminy Zduny nie zachował środków
ostrożności podczas wykonywania manewru omijania, powodując boczne zderzenie z samochodem marki Toyota Hilux.
Kierujący pojazdami byli trzeźwi, a spraw-
KRADZIEŻ TELEFONU
Do kradzieży telefonu o war tości 450 zł
doszło 21 sierpnia w godzinach popołudniowych na terenie basenu miejskiego w
Koźminie Wlkp. Złodziej został zatrzymany
już po niecałej godzinie od zgłoszenia
sprawy. Okazał się nim 17-letni koźminianin, któremu za popełniony czyn grozi do
pięciu lat pozbawienia wolności.
Wydawca:
Wielkopolska Squad S.C.
Redakcja:
Ul. Sowińskiego 22 63-700 Krotoszyn
Redagują:
Red. Naczelny: Daniel Borski
[email protected]
Dziennikarze: Aleksandra Figlak
[email protected]
Andrzej Kamiński
[email protected]
Reklama:
Mariusz Kowalczyk 509 160 254
Karolina Skalska 502 545 242
Weronika Leśniak 669 054 939
[email protected]
Wydawca nie odpowiada za treść
zamieszczonych ogłoszeń oraz reklam.
Z POLICJI
Samochodowy pościg za złodziejem
Sukcesem zakończył się pościg krotoszyńskich policjantów za 26-letnim
mężczyzną, który jechał skradzionym
samochodem. Po kilkunastu kilometrach ucieczki złodziej porzucił auto, a
niedługo potem został złapany w polu
kukurydzy.
W poniedziałek, 20 sierpnia, na jednej z ulic w Krotoszynie policjant ruchu
drogowego chciał zatrzymać do kontroli
drogowej samochód osobowy marki
Volkswagen Touran. Kierowca nie reagował na sygnały funkcjonariusza i zaczął uciekać. Policjant natychmiast ruszył za nim w pościg ulicami miasta, a
następnie w kierunku Rozdrażewa. Po
kilkunastu kilometrach ucieczki mężczyzna porzucił pojazd i schował się na
polu kukurydzy.
W te okolice przybywali kolejni mundurowi z krotoszyńskiej komendy, ale
także z ostrowskiej, gdyż okazało się, że
samochód został skradziony w Ostrowie
reklama
Wlkp. 20-hektarowe pole kukurydzy otoczono, uniemożliwiając przestępcy
ucieczkę. Wkrótce na miejsce dotarł pies
tropiący wraz z przewodnikiem. Czworonóg podjął ślad i mężczyzna szybko został
zatrzymany. Uciekinierem był 26-letni
mieszkaniec Lubina, karany wcześniej
m.in. za rozboje i kradzieże.
Zatrzymanemu przestępcy za kradzież z włamaniem grozi do dziesięciu lat
pozbawienia wolności.
(ANKA)
3
Wydarzenia
BOŻACIN
KROTOSZYN
Zderzenie na krajowej piętnastce Kolejne
utrudnienia
w ruchu
W Krotoszynie widzimy coraz więcej
rozkopanych ulic. Remonty trwają już między innymi - na ulicach Ogrodowskiego, Sienkiewicza, Kołłątaja, Rawickiej czy Klonowicza.
Późnym wieczorem 23 sierpnia
na drodze krajowej nr 15, w Bożacinie,
doszło do zderzenia samochodu osobowego z ciężarówką. Na szczęście
nie doszło do tragedii.
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło
do Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Krotoszynie kilka minut
przed godziną 23.00. Do akcji natychmiast wyruszyli strażacy, pogotowie ratunkowe oraz policja. Gdy służby ratownicze dotarły na miejsce zdarzenia,
samochód osobowy znajdował się w rowie, a ciężarówka stała na jezdni.
Uczestnicy wypadku zdołali o własnych siłach opuścić pojazdy. Kierowca
KOŹMIN WLKP. / KROTOSZYN
SMOLICE
Skradziony
rower trafił
do lombardu
Powstaje plac zabaw
Rower o wartości 1000 złotych padł
łupem złodzieja, którym okazał się 35letni mieszkaniec Pleszewa. Sprawca
został zatrzymany już następnego
dnia po kradzieży.
(ANKA)
(ILA)
(KAMLOT)
Przy Szkole Podstawowej w Smolicach trwają prace związane z budową
placu zabaw dla dzieci. Koszt przedsięwzięcia to blisko 78 tysięcy złotych.
Umowa na wykonanie tego zadania została podpisana 9 lipca. Wykonawcą jest
Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Apis z Jarosława. Termin zakończenia prac to 30
sierpnia. Tak więc plac będzie gotowy
na rozpoczęcie nowego roku szkolnego.
Prócz typowych akcesoriów do zabawy, jak na przykład huśtawki, zjeżdżalnie
czy bujaki, będą tam również ławki i kosze na śmieci. Pojawi się też – częściowo –
nowe ogrodzenie oraz chodniczek. Teren
zostanie upiększony poprzez posianie trawy i zasadzenie ozdobnej roślinności.
Koszt budowy placu zabaw to 77
802, 49 złotych brutto. Środki na tę inwestycję w całości pochodzą z budżetu gminy Kobylin. Plac będzie ogólnodostępny.
reklama
Prze stęp stwo mia ło miej sce
w po nie dzia łek, 20 sierp nia, na te re nie Koź mi na Wlkp. Po zgło sze niu
kra dzie ży przez po szko dowa ną po li cjan ci nie zwłocz nie przy stą pi li
do dzia ła nia. Na za jutrz od na leź li rower w jed nym z kroto szyń skich lom bardów, po czym szyb ko usta li li, kto
go przy prowa dził. Jesz cze te go sa me go dnia zło dziej zo stał za trzy ma ny.
Oka zał się nim 35-let ni miesz ka niec
Ple szewa. Funkcjo na riu sze udowod ni li mu kra dzież jed no śla du.
Od zyska ny rower tra fił do prawowi tej wła ści ciel ki. Za swój czyn
35-la tek mo że spo dziewać się ka ry
od trzech mie się cy do pię ciu lat po zbawie nia wol no ści.
osobówki miał krwawiącą ranę czoła,
więc został przekazany pod opiekę lekarza. Strażacy zabezpieczyli teren,
odłączyli akumulator w samochodzie
osobowym oraz usunęli z jezdni pozostałości po zdarzeniu. Działania trwały
półtorej godziny.
Od kilku dni trwają prace także na
ulicy Waryńskiego, wykonywane przez
firmę TOR Mariana Iberhana. Ulica ta
była wcześniej wysypana czarnym żwirem. Zrobione będą kanalizacja sanitarna
i deszczowa oraz sieć wodociągowa. Zostanie też położona nawierzchnia z kostki
betonowej.
Droga na całej długości jest zablokowana. Nawet mieszkańcy nie mają
możliwości wjazdu, więc musieli zostawić swoje pojazdy na okolicznych
ulicach. Może to spowodować utrudnienia w ruchu drogowym w tym rejonie. Zakończenie prac na ulicy Waryńskiego planowane jest dopiero na 31
października.
KRWIODAWSTWO
Owocna akcja w Zdunach
Zatem smolickie maluchy od września
będą miały świetne miejsce do zabawy.
(ANKA)
Niemal 50 osób zgłosiło się do oddania krwi podczas akcji mającej miejsce w trakcie Pogranicza Kultur w Zdunach. Zebrano 15.759 mililitrów życiodajnego płynu.
Akcję zorganizowało zdunowskie koło Honorowych Dawców Krwi. 18 sierpnia w godz. od 13.00 do 17.00 przy ulicy
Łacnowej stanął specjalny autobus, należący do kaliskiego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.
Chętni, którzy stawili się w sile 48
osób, oddawali krew w komfortowych
warunkach i przy użyciu nowoczesnego
sprzętu. Z przyczyn zdrowotnych 10
osób nie mogło podzielić się swoją krwią
z potrzebującymi. – Mimo to wyniki są
rekordowe – cieszy się prezes HDK Roman Fórmański. – Łącznie pobrano
15.759 mililitrów. Dziękuję wszystkim,
którzy pomogli w realizacji szlachetnego
celu. Jestem przekonany, że dzięki
wspólnym działaniom uratowaliśmy
niejedno życie.
(GOLSKI)
4
Edukacja
Wtorek, 28 sierpnia 2012
Nowy rok szkolny czas zacząć
na temat swojego przedmiotu oraz daje wykazywać się młodzieży na wielu polach, zamiast wymagać niemożliwego.
Szkoła jednak potrzebna
Dokończenie na str. 4
– Rzeczywiście, często się zdarzało,
że starsza córka narzekała w domu
na szkołę, lecz zawsze prosiłam ją, by nie
robiła tego przy Patrycji – oznajmia mama. – Tym bardziej, że w tym roku i ona
pójdzie do szkoły – dodaje.
Przedszkole to zupełnie inny etap
w życiu dziecka. Trudniej jest go rozpoReklama
cząć, ponieważ małe dzieci ciężko przekonać do obcych ludzi. Po kilku latach
przedszkola jest więc łatwiej, gdyż w tym
okresie maluchy uczą się przebywać w towarzystwie innych dzieci, rozmawiać i bawić się z nimi.
Nauka to bzdura?
Młodzi ludzie miewają różne opinie
na temat szkoły. Może ona ewoluować
na przestrzeni lat, ale bywa i tak, że w ciągu roku zdanie jakiegoś ucznia odnośnie
placówki szkolnej zmienia się diametralnie. Wiele zależy nie tylko od samego nastawienia do nauki, ale też od nauczycieli,
którzy czasem są nadto wymagający bądź
mało wyrozumiali, jak również od kolegów czy koleżanek szkolnych. – Nie chcę
nawet o tym myśleć – przyznaje Aga Jankowska, gimnazjalistka, która na myśl
o rozpoczynającym się za kilka dni roku
szkolnym dostaje przysłowiowej wysypki.
– Jestem leniwa – przyznaję – mówi dalej uczennica. – Dla mnie więc nauka to
„obca” rzecz, ale powiedzmy sobie szczerze – komu chce się uczyć takich niepotrzebnych rzeczy jak fizyka czy chemia?
Nauczyciel zazwyczaj wyraża przekonanie, że jego przedmiot jest najważniejszy.
Być może przedmioty przyrodnicze nie są
Reklama
tak istotne jak matematyka, polski czy języki obce, lecz nigdy nie wiadomo, co w przyszłości będziemy chcieli robić i co może
nam się przydać. – Wiele zależy od nauczyciela, naprawdę – tłumaczy Dominika, tegoroczna maturzystka. – W tym roku
zmienili mi jednego nauczyciela. Jego sposób nauczania przerażał mnie od samego
początku, przez co z przedmiotu, z którego
przez dwa lata miałam dobre oceny, musiałam poprawiać po kilka razy jeden sprawdzian. W związku z tym ledwo skończyłam
liceum. Warto też dodać, że kułam przez
całe noce, a miałam na głowie też sprawdziany z innych przedmiotów. Dodatkowo
byłam w klasie maturalnej i zależało mi
na dobrych ocenach – dodaje. Zdecydowanie przyjemniej jest słuchać osoby, która
wyjaśnia wszystko zrozumiale, ma cierpliwość do uczniów, posiada szeroką wiedzę
Ze względu na sprawdziany, testy,
kartkówki, zadania domowe z pewnością wielu uczniów nie darzy szkoły
przesadną sympatią. Jednak nie da się
zaprzeczyć, że dzięki niej dzieci i młodzież poszerzają swoją wiedzę, nabywają nowe umiejętności czy nawet rozwijają talenty. To banał, ale bez szkoły mielibyśmy problemy z tak oczywistymi
czynnościami jak pisanie, czytanie albo
liczenie, które w życiu człowieka są
po prostu niezbędne. Dzięki nauce osiągamy swoje cele, zdobywamy potrzebne
wykształcenie i znajdujemy wymarzoną
pracę. Niech zatem kolejny rok szkolny
dla jak największego grona uczniów
okaże się pasmem sukcesów i radości,
czego wszystkim szczerze życzymy.
(ILA, ANKA)
IV
Rozmaitości
WYDARZENIE
Targi edukacyjne w galerii
W najbliższą sobotę na terenie Galerii Krotoszyńskiej odbędą się Alternatywne Targi Edukacyjne. Odwiedzający centrum rodzice oraz
dzieci będą mogli zapoznać się
z ofertami zajęć pozalekcyjnych.
Impreza pod hasłem „Lekcja nr 1:
Galeria na 5+” rozpocznie się 1 września o godz. 10.00. Klienci galerii
wraz ze swymi pociechami będą mogli zapoznać się z szeroką ofertą zajęć
pozalekcyjnych, jakie oferują szkoły
czy instytucje funkcjonujące na terenie gminy. – Co bardzo ważne, dzieci
zobaczą, jak wyglądają zajęcia w praktyce – komunikuje Patryk Rzepka,
menedżer GK. – Zadbaliśmy o to, by
wystawcy pojawili się na scenie, prezentując rozmaite pokazy.
Na uczniów czekać będą dodatkowe atrakcje. Organizatorzy przygotowali m.in. konkursy z nagrodami.
Przez cały dzień potrwa również kiermasz podręczników szkolnych. – Będzie można zakupić je po okazyjnych
cenach – dodaje Rzepka.
Grono wystawców jest różnorodne. Swoje stoiska będą mieć m.in.
Akademia Reissa, Krotoszyńska Biblioteka Publiczna, Społeczne Ognisko Muzyczne, Szkoła Języków Obcych The Gold Bell, Krotoszyński
Ośrodek Kultury.
(GOLSKI)
PIELGRZYMKA
Jubileuszowa peregrynacja
Funkcjonujące od kilku lat Centrum Tańca
Show Dance rozwija się błyskawicznie.
Szkoła posiada znakomitych instruktorów.
Umiejętności kształcą w niej nie tylko dzieci, ale i dorośli. Już wkrótce rozpocznie się
kolejny nabór.
W szkole zatrudnionych jest troje wysokiej klasy trenerów. Pierwszoplanową postacią
jest znana m.in. z występów w You Can Dance Kinga Mucha, której domeną są przede
wszystkim hip-hop czy dancehall. Grono instruktorów uzupełnia para reprezentująca
Polskę na arenie międzynarodowej – Katarzyna Wicenciak i Leonid Apranich. Białorusin
pochodzenia rosyjskiego był wielokrotnym finalistą mistrzostw kraju. Wraz z właścicielką
Show Dance specjalizuje się w tańcach latynoamerykańskich. Warto nadmienić, iż para jest
jedną zniewielu wWielkopolsce, które osiągają sukcesy rangi europejskiej i światowej. Znakomite miejsca podczas turniejów sprawiają,
że Wicenciak nie może narzekać na nudę. –
Zajmuję się treningiem w siedmiu innych
miejscowościach – dodaje. – Ja i pozostali trenerzy nieustannie dbamy o poszerzanie
warsztatu. Nie spoczywamy na laurach i doskonalimy swoje umiejętności. Dzięki częstym kontaktom zwykwalifikowanymi trenerami możemy na bieżąco przekazywać dzieciom wszelkie nowinki i trendy.
Wykwalifikowana i – co najważniejsze –
praktykująca kadra sukcesywnie poszerza wachlarz oferty. – Od nowego roku szkolnego,
poza zajęciami, jakie prowadziliśmy wcześniej, panie będą kształtować sylwetkę podczas treningów zumby – oznajmia Wicenciak. – Dotego dokładamy pakiet „Mama ija”.
Dzieci w wieku od trzech do pięciu lat będą
mogły uczyć się tańca wraz z rodzicami.
reklama
Niepełnosprawni z powiatu krotoszyńskiego po raz dziesiąty wyruszyli do
Lutogniewa. Pielgrzymka związana była z XIII rocznicą koronacji obrazu Matki Bożej Pocieszenia.
Pątnicy wyruszyli w sobotę wczesnym rankiem. W około stuosobowej
grupie znaleźli się m.in. członkowie
stowa rzysze nia Wia ra i Świa tło,
uczestnicy Warsztatu Terapii Zajęciowej w Krotoszynie czy mieszkańcy
Domu Pomocy Społecznej w Baszkowie oraz Zdunach.
Wśród pielgrzymów dostrzec można
było także osoby niepełnosprawne, które
zdecydowały się pokonać kilkukilometrową trasę wraz z członkami swoich rodzin.
reklama
Nad bezpieczeństwem wyprawy czuwali
opiekunowie, wolontariusze oraz policjanci.
Choć marsz odbywał się przy ulewnym deszczu, pielgrzymi nie narzekali. –
Deszcz nie jest straszny, skoro na co dzień
walczy się z dużo trudniejszymi przeciwnościami losu. To nawet fajne doświadczenie – powiedział jeden z uczestników.
– Mam za co dziękować Bogu. Idę już
trzeci raz i z pewnością nie ostatni – dodała jego koleżanka.
Po dotarciu do świątyni pielgrzymi
uczestniczyli w mszy świętej oraz pozostałych uroczystościach odpustowych.
(GOLSKI)
Wtorek, 28 sierpnia 2012
SHOW DANCE
Nie spoczywają na laurach
Show Dance było kolebką tańca wnaszym
mieście. To z tej szkoły wyszło już wiele talentów imistrzowskich klas. Ponadto prężnie działają grupy disco oraz wymienione już style nowoczesne. Z roku na rok zwiększa się również
liczba osób dorosłych, pragnących błyszczeć
na parkietach. Odpowiednia metodyka treningów sprawia, że centrum może pochwalić się
sporą grupą wychowanków świetnie poczynających sobie na konkursach międzynarodowych. – Ale nie tylko zawodowa kariera nas interesuje – kontynuuje Wicenciak. – Taniec ma
być dla dzieci przede wszystkim wielką przyjemnością, która wspomaga koordynację i rozwój psychomotoryczny.
Oczywiście czas i częstotliwość zajęć uzależnione są od stopnia zaawansowania i wieku
kursantów. – Początkujący trenują raz bądź
dwa razy wtygodniu. Zczasem zwiększa się intensywność oraz długość poszczególnych jednostek – zaznacza właścicielka Show Dance.
Wicenciak wylicza także szereg atutów,
które niesie za sobą uprawianie tańca. – Jak
każdy sport taniec uczy zdrowej rywalizacji
oraz pokory, a nawet umiejętności aktorskich
– mówi. – Za pomocą tańca rozwijamy swoją
osobowość, uczymy się systematyczności
i kształtujemy poczucie obowiązku. Niemal
wszyscy tancerze szanują drugiego człowieka.
Są wyrozumiali i potrafią okazywać emocje.
Ponadto niezwykle istotny jest aspekt poznawczy. Dzięki startom w zawodach można zwiedzić wiele ciekawych miejsc na całym świecie.
Na zakończenie instruktorka zachęca
do zapisania się na kurs. – Oferujemy bardzo
przystępne ceny – podkreśla. – Najlepiej zgłosić się do nas w pierwszej połowie września
zulotką dołączoną dokolejnego wydania gazety. Wówczas obowiązywać będą wrześniowe
rabaty. Liczba miejsc jest ograniczona, więc
nie zwlekajcie!
By skontaktować się z przedstawicielami
mieszczącego się w Krotoszynie przy ul. Mały
Rynek 2 Show Dance, należy zadzwonić
pod nr tel. 0691-944-666. Zachęcamy także
do odwiedzenia strony www.tanieckrotoszyn.pl.
(GOLSKI)
Plebiscyt
WYDARZENIE
Święto w Lutogniewie
W weekend rozpoczęła się XIII rocznica koronacji obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Lutogniewie. Uroczystości odpustowe zainaugurowano w piątek,
a zakończą się we wtorek dniem modlitwy za chorych oraz dobrodziejów
sanktuarium.
Kowalka. Kapłani oprócz odprawionych
mszy świętych pomagali w organizacji
uroczystości odpustowych.
Do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Lutogniewie zorganizowano również
V
peregrynacje. W sobotę odbyła się X Pielgrzymka Osób Niepełnosprawnych. Można było zakupić pamiątki związane z rocznicą koronacji obrazu Matki Bożej Pocieszenia.
Dla wiernych dostępne były obrazy z wizerunkiem Matki Bożej czy też książki dotyczące sanktuarium. Odpust w Lutogniewie
zakończy się we wtorek namaszczeniem
chorych oraz Apelem Jasnogórskim.
(GRZELO)
Odpust w Lutogniewie corocznie
gromadzi bardzo wielu wiernych. Również w tym roku Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia odwiedziła rzesza oddanych czcicieli. Proboszcz miejscowej parafii kustosz Łukasz Żurawski zaprosił także do świątyni wielu duszpasterzy, jak
choćby księdza kanonika doktora Jerzego
Jeżowskiego, księdza prałata Adama Modlińskiego, księdza kanonika Dariusza
PLEBISCYT
Lider wciąż ten sam
Do poniedziałkowego ranka w Plebiscycie
na Ulubionego Proboszcza Powiatu Krotoszyńskiego w roku 2012 oddano 2328 głosów!
Od pierwszego notowania na prowadzeniu
utrzymuje się ks. kan. Andrzej Szymankiewicz.
reklama
Proboszcz Parafii św. Marii Magdaleny w Krotoszynie posiadał wczoraj
20,4% całkowitego poparcia. Niezwykle zaciekła rywalizacja toczy się o dru-
gą lokatę. Póki co wiceliderem jest ks.
kan. Janusz Giera (Parafia św. Stanisława Bpa w Kobylinie), legitymujący się
wynikiem 12,8% głosów. Ma on jednak
tylko 0,1% przewagi nad ks. kan. Stanisławem Mieszałą (Parafia św. Andrzeja
Boboli w Krotoszynie), który sukcesywnie zyskuje także w stosunku
do przodownika.
Na miejsce czwarte awansował ks.
kan. Ryszard Dziamski (Parafia św.
Wojciecha w Kobiernie), mający 11,2%
głosów. Spadek o jedną lokatę zanotował ks. Dariusz Kowalek – proboszcz
Parafii św. Ap. Piotra i Pawła w Krotoszynie, legitymujący się wynikiem
10,6%.
Jak dotąd od da no 2328 gło sów,
ale do za koń cze nia za bawy po zo stał
po nad mie siąc, w związ ku z czym
trud no o jed no znacz ne wy ty powa nie trium fa to ra.
Wyniki śledzić można przez 24 godziny na dobę za pośrednictwem naszej strony internetowej www.glokalna.pl/plebiscyty/, gdzie znajdziecie
również listę kandydatów oraz regulamin zabawy.
Trzech najlepiej ocenionych duszpasterzy otrzyma od GL KROTOSZYN statuetki oraz dyplomy. Dla Was także przewidzieliśmy nagrody! Zapewniamy, że
będą atrakcyjne. Wśród upominków
znajdują się choćby gadżety pozyskane
od znanych sportowców oraz klubów
sportowych.
Jak głosować?
Wyślij sms pod nr 71051 (koszt 1,23
zł z VAT) o treści KSIADZ., podając numer
kandydata według poniższego wzoru:
KSIADZ. 25.
(REDAKCJA)
Dodatek Budowlany
OGRODZENIE
Gustowny płot upiększy nasz dom
reklama
Ogrodzenia naszych domów są tak samo różne jak budynki. Wytyczają granice posesji, chronią przed intruzami
i niechcianymi spojrzeniami. Przy wyborze płotu przede wszystkim powinniśmy pamiętać o jego estetyce.
Ogrodzenie bowiem ma zdobić
i upiększać nasze domostwo, a nie szpecić.
Musi też być funkcjonalne. A ponadto powinno stanowić jedność z domem i otaczającym go ogrodem, jeśli taki posiadamy. Wybór materiałów, z których można zrobić płot, jest niemały.
Do nowoczesnych domów świetnie
pasują płoty kute. Musimy tylko zwrócić
uwagę, by ogrodzenie miało ten sam styl co
budynek. Wskazane są zdobienia, ale najważniejsze, aby zachować umiar. Dla tych,
którzy mają ograniczone zasoby finansowe, odpowiednią opcją będzie siatka, którą
podtrzymują metalowe słupki, To najtańsze metalowe ogrodzenie. Pamiętajmy jednak o zabezpieczeniu jej przed korozją poprzez pomalowanie.
Można też zdecydować się na ogrodzenie
drewniane. Materiał ten wymaga zabezpieczenia preparatami impregnującymi, które
chronią drewno przed czynnikami zewnętrznymi. Z kolei płot murowany lub z kamienia
zapewnia dyskrecję i chroni przed niechcianymi spojrzeniami. Kamień jest materiałem,
który bardzo ładnie się prezentuje.
OPRAC. (ANKA)
reklama
ZAPOWIEDŹ
ROK SZKOLNY
W niedzielę Dożynki Powiatowe Inauguracja
Już w najbliższą niedzielę odbędzie się powiatowe święto plonów. Obchody będą miały miejsce w krotoszyńskiej Farze, na rynku oraz na stadionie miejskim.
w Orpiszewie
Od godz. 13.45 uroczystości będą odbywać się na kompleksie przy ul.
Spor towej. Po pokazie jazdy konnej w wykonaniu Rodziny Ułańskiej zaczną się
uroczystości obrzędowe, podczas których wręczone zostaną odznaczenia „Zasłużony dla Rolnictwa”.
Będzie można posłuchać również dobrej muzyki. Nie zabraknie występów
kabaretowych. Gwiazdą wieczoru będzie Andrzej Cierniewski. Jego koncert
zaplanowano na godz. 21.00.
3 września Zespół Szkół w Orpiszewie wespół z Radą Miejską w Krotoszynie organizuje uroczystości związane z rozpoczęciem roku szkolnego. Początek o godz. 11.00.
Inauguracja roku szkolnego 2012/13
połączona będzie z obchodami rocznicy wybuchu II wojny światowej. Na początku odprawiona zostanie msza święta polowa.
O godz. 12.30 zacznie się uroczystość związanazpierwszym dniem edukacji, która jeszcze bardziej podniosłego charakteru nabierze
dzięki nadaniu ZS w Orpiszewie imienia
Rotmistrza Witolda Pileckiego.
(GOL SKI)
(GOLSKI)
Uroczystości dożynkowe, współorganizowane przez Starostwo Powiatowe
i Urząd Miejski, rozpoczną się mszą świętą. Liturgię w kościele pw. św. Jana Chrzciciela przewidziano w samo południe. Następnie z rynku w stronę
stadionu podąży korowód dożynkowy.
5
6
Sport
Wtorek, 28 sierpnia 2012
SIATKÓWKA PLAŻOWA
UNIHOKEJ
Medal dla Łukasza
Jarocin Floorball Festival
Ponad tydzień temu Sebastian Kaczmarek zdobył srebrny krążek Mistrzostw Europy U’20 w Siatkówce Plażowej. Po wizycie w austriackim Hartbergu spotkaliśmy
się z młodym i utytułowanym już siatkarzem, który opowiedział nam o wrażeniach związanych z turniejem.
Sebastian Kaczmarek ma na swoim koncie wiele sukcesów. Znaczną część z nich
osiągnął, grając w parze z Łukaszem Kaczmarkiem. Dwójka krotoszynian wygrała
m.in. ME U’18 czy też zajęła drugie miejsce
w tegorocznych mistrzostwach globu do lat
19. W Austrii Seba musiał radzić sobie bez
walczącego z kontuzją Łukasza.
Choć w turnieju grał z Michałem Brylem, z którym nigdy wcześniej nie tworzył
zespołu, wrócił do domu ze srebrnym medalem! – Przed startem wiedziałem, że możemy pokusić się o dobry wynik, ale nie byłem
pewien swojej dyspozycji. Wszak dłuższy
czas zmagałem się z chorobą – rozpoczyna Sebastian.
Pierwsze mecze nie były najlepsze
pod kątem wytrzymałościowym. – Kondycja oraz forma ucierpiały przez brak regularnych treningów. Dość szybko łapała mnie zadyszka, odczuwałem zmęczenie – wspomina siatkarz. – Po premierowym przegranym
spotkaniu sądziłem, iż będzie to dla mnie
najtrudniejszy start w sezonie.
Z meczu na mecz Seba się jednak rozkręcał. Z każdą wymianą wracała świeżość
oraz pewność siebie. – Przyzwyczaiłem się
do ogromnego upału, jaki towarzyszył całemu turniejowi – mówi.
Forma pary Kaczmarek/Bryl – jak na zespół, który docierał się dopiero podczas spotkań mistrzowskich – była imponująca. –
Ale i tak zdarzały się błędy wynikające z braków komunikacyjnych. Nie do końca znaliśmy swoje atuty oraz słabsze punkty – zauważa gracz Polona Krotoszyn.
Przed meczem o wielki finał wspomniana dwójka była bardzo skoncentrowana. –
Nie zabrakło także luzu oraz głodu zwycięstwa – kontynuuje Seba. Jak się okazało, takie podejście do spotkania bardzo się opłaciło. – Popełniliśmy znacznie mniej błędów
własnych niż przeciwnicy i to było kluczem
do sukcesu – wyjawia Kaczmarek.
Po zwycięstwie nad faworyzowaną parą
Maciej Kosiak/Maciej Rudoł Sebastian i Michał walczyli o złoto z gospodarzami rozgrywek. – Finał zawsze rządzi się swoimi prawami. Austriacy zgotowali naszym rywalom znakomitą oprawę, co z pewnością im
pomogło. Energia, którą otrzymywali od kibiców, dawała im dodatkowego kopa – mówi o przebiegu najważniejszego starcia krotoszynianin. – Tym razem źle weszliśmy
w mecz, a od momentu, gdy zaczęliśmy
grać swoją siatkówkę, austriaccy siatkarze
mieli już zbyt dużą przewagę i nie dało się
ich dogonić.
Druga odsłona była znacznie lepsza w wykonaniu Polaków. – Taktyka, jaką założyliśmy,
zdała egzamin – dodaje Seba. W efekcie polski
duet wyrównał stan rywalizacji.
Tie-break rozpoczął się znakomicie, lecz
po kilkudziesięciu sekundach Austriacy mogli
cieszyć się z prowadzenia. – W środkowej fazie
seta sędziowie zabrali nam dwa punkty, co wyprowadziło nas z równowagi. Dekoncentracja
sprawiła, że nie daliśmy rady przechylić szali zwycięstwa naswoją korzyść – komentuje Sebastian.
Medalista mistrzostw Europy miło wspomina ten turniej. – Organizacyjnie Austriacy
stanęli nawysokości zadania – mówi krotoszyński siatkarz. – Lokalizacja boiska w centrum
miasta okazała się strzałem w dziesiątkę. Medal
chciałbym zadedykować mojemu partnerowi
Łukaszowi. Za pomoc i wkład w sukces dziękuję Sławomirowi Chlebowskiemu, Krzysztofowi
Olejnikowi i Alojzemu Grobelnemu. Podziękowania kieruję również w stronę kibiców, którzy
zaciskali zamnie kciuki.
(GOLSKI)
Wkrótce odbędzie się Jarocin Floorball Festival 2012. Turniej zostanie
rozegrany 15 września w sali gimnastycznej JAROCIN- SPORT przy ul.
Sportowej. Początek zmagań o godzinie 9.00.
W zawodach prawo startu mają drużyny mężczyzn w kategorii powyżej lat
15 (ukończone 15 lat co najmniej dzień
przed turniejem). Od uczestników niepełnoletnich wymagana jest pisemna zgoda rodziców bądź opiekunów prawnych.
Liczba zespołów ograniczona. O zakwalifikowaniu do turnieju w przypadku dużej ilości chętnych decydować będzie kolejność zgłoszeń.
Zawodników danej drużyny obowiązuje jednolity strój spor towy z widocz nym nu me rem na ko szul ce
i miękkie obuwie spor towe. Bramkarz
musi być zaopatrzony w strój bramkarski do gry w unihokeja, tzn. kask,
spodnie, bluzę i ochraniacze. Uczestni czą cy powin ni być ubez pie cze ni
od następstw nieszczęśliwych wypad-
NASZ PATRONAT SIATKÓWKA PLAŻOWA
Powtórka z rozrywki
ków. Organizatorzy nie ponoszą za nie
odpowiedzialności.
W rozgrywkach mogą uczestniczyć
zawodnicy nie mający przeciwwskazań
zdrowotnych. Termin zgłoszeń upłynie
31 sierpnia. Warunkiem koniecznym
do udziału w turnieju jest uiszczenie
opłaty w wysokości 100 zł od drużyny.
Wpłaty należy dokonywać na konto: Tomasz Przestacki, ul. 15 Sierpnia 7e,
63-220 Kotlin, BZ WBK 79 1090
1131 0000 0001 1477 9796. Zgłoszenia
przyjmowane są telefonicznie pod numerem 782 650 284 lub mailowo: [email protected] Potwierdzeniem zgłoszenia jest wniesienie opłaty.
Środki zgromadzone z tytułu
wpłat przeznaczone będą na organizację turnieju.
Organizatorami zawodów są burmistrz Miasta i Gminy Jarocin, Tomasz
Przestacki, Uczniowski Klub Sportowy
Kotlin i Uczniowski Klub Sportowy Jedynka Koźmin Wlkp.
(ANKA)
25 sierpnia na basenie przy ul. Ogrodowskiego odbył się I Otwarty Turniej o Puchar
Krotoszyńskiego Towarzystwa Piłki Siatkowej. Najlepsi okazali się Robert Kowalski
i Dominik Lewandowski, którzy przed tygodniem zwyciężyli w Mistrzostwach Ziemi
Krotoszyńskiej.
W turnieju wzięło udział siedem par. Najpierw rywalizowano w grupach, po czym najlepsi
grali systemem pucharowym. Dorywalizacji mogły
się zgłaszać zespoły, w których jeden z zawodników
ukończył 30 lat.
W meczu o trzecie miejsce para Marcin Wojtkowiak/Michał Dana pokonała Waldemara Bielawnego i Mikołaja Olejnika 2:1 (15:12, 12:15, 11:8).
W meczu o główny laur Robertowi Kowalskiemu
i Dominikowi Lewandowskiemu tym razem wystarczyły dwa, a nie – jak miało to miejsce przed tygodniem – trzy sety. Zwycięzcy w pokonanym polu zostawili dwójkę Mariusz Cieślak/Kamil Jankowski, wygrywając 15:10 i 15:12.
– Jak na pierwszą edycję takiej imprezy jestem
zadowolony – podsumował prezes KTPS Krzysztof
Kapała. – Mam nadzieję, że zroku narok frekwencja
będzie wzrastać. Chciałbym podziękować sponsorom, którzy nas wspierają, a są to Armatura Kozłowski oraz Cukiernia Kaczyńscy.
Reklama
MARIUSZ KOWALCZYK
Reklama
7
Sport
PIŁKA NOŻNA
Przełamanie Piasta!
Kobyliński Piast zainkasował w sobotę pierwsze ligowe punkty w sezonie.
Ekipa dowodzona przez Marcina Kałużę odprawiła z kwitkiem swarzędzką Unię, która do tej pory „nie leżała”
Piastunkom. Łupem bramkowym
podzielili się Adrian Dąbrowski i Maciej Tomkowiak.
Przed Piastem stało nie lada wyzwanie. Kobylinianie zamykali ligową tabelę,
za to Uniści mieli na swym koncie dwie
wygrane. – To niezwykle istotna potyczka – przekonywał przed konfrontacją trener Marcin Kałuża. – Unia nam zwyczajnie „nie leży”. W ostatnich dwóch meczach u siebie nie strzeliliśmy im nawet
gola. Niemniej jeśli zaprezentujemy formę ze spotkania z Lubuszaninem, powinniśmy wreszcie zgarnąć pełną pulę.
Przed zawodami Kałuża miał spory
problem z zestawieniem formacji obronnej. Pauzować za czerwoną kartkę musiał
bowiem Marcin Czwojdrak. Szkoleniowiec zdecydował, iż partnerem Jacka
Biernata na środku defensywy będzie kapitan Piastunek Krzysztof Kendzia.
Choć „Siwemu” propozycja niezbyt się
spodobała, rozegrał świetne zawody. –
Może nie był to strzał w dziesiątkę, ale
z pewnością Krzysiek sprostał zadaniu.
W defensywie nie przegrał pojedynku
główkowego, a w powietrzu dobrze radził sobie także w szesnastce oponentów
– skonstatował trener.
Od początku pojedynku gospodarzy
charakteryzowała spora ambicja. Chęć
walki zaowocowała kilkoma sytuacjami
strzeleckimi. Pierwszą zmarnował Artur
Krawczyk, pudłując w sytuacji sam
na sam z bramkarzem. Znacznie lepiej
spisał się będący w podobnym położeniu
Adrian Dąbrowski. Napastnik otrzymał
dokładne prostopadłe podanie od Macieja Tomkowiaka i uderzył nie do obrony
w sam narożnik bramki.
Warto podkreślić, iż Piast przez cały mecz demonstrował równą i dobrą
formę. Niezła gra uwieńczona została
podwyższeniem prowadzenia, co nastąpiło po niepełnej godzinie meczu. Akcję bramkową zapoczątkowało dalekie
podanie Kendzi. Szybki jak wiatr Dąbrowski wyprzedził obrońców, położył
golkipera, po czym został przez niego
sfaulowany. Decyzja arbitra mogła być
jedna – czerwona kartka dla strzegącego bramki gości Krzysztofa Deca. Sprawiedliwość strzałem z rzutu karnego
wymierzył Tomkowiak.
Kobylinianie mogli grać swobodnie.
Raz po raz w ich szyki wkradało się jed-
PIŁKA NOŻNA
Pierwszy punkt w delegacji
Drużyna Białego Orła Koźmin Wlkp.
w sobotę udała się na obiekt beniaminka czwartej ligi, KS Opatówek.
Po zaciętym spotkaniu zespoły podzieliły się punktami.
Ekipa Białego Orła w obecnym sezonie punkty zdobywa jedynie przed własną publicznością. Przed spotkaniem celem przyjezdnych było zdobycie pierwszych oczek poza własnym boiskiem. –
Jedziemy do Opatówka z nastawieniem
na przełamanie fatalnej wyjazdowej serii
– zapowiadał trener Maciej Dolata.
Początek spotkania należał do drużyny z Opatówka. Gospodarze pragnęli
w końcu zdobyć premierowe punkty
w czwartej lidze. Wszelkie akcje kończyły
się jednak w środku pola. Pierwszą groźną
sytuację sprezentował gospodarzom Bartosz Musioł. Młody golkiper „wypluł” piłkę, lecz z błędu nie skorzystali miejscowi.
Za to pierwsza ciekawsza akcja gości zakończyła się bramką. Piłkę w lewym sektorze boiska dostał Adam Staszewski. Napastnik zmylił obrońcę i w sytuacji sam
na sam pokonał interweniującego Grzegorza Kuświka.
Druga połowa była zdecydowanie
ciekawsza. Sytuację już na samym początku miał popularny „Bambi”. Podanie
z prawej flanki posłał Paweł Majusiak.
Staszewski jednak z 5. metra trafił prosto w interweniującego golkipera. Znów
sprawdziło się stare piłkarskie przysłowie, iż niewykorzystane sytuacje się
mszczą. Po rozegraniu piłki w okolicach
20. metra na uderzenie zdecydował się
Patryk Tomczyński. Strzał okazał się
na tyle precyzyjny, że Musioł nie miał
szans skutecznie inter weniować. KS
Opatówek jednak na tym nie poprzestał.
Na bramkę przyjezdnych kierowane były kolejne ataki. Po jednym z nich świetne prostopadłe podanie otrzymał Adrian Nowak. Zawodnik z Opatówka
zmylił bramkarza i ze stoickim spokojem skierował piłkę do bramki.
Team trenera Macieja Dolaty nie załamał się. Po uderzeniu z dystansu piłka obiła
poprzeczkę bramki strzeżonej przez Kuświ-
nak zbyt duże rozluźnienie. W efekcie
przyjezdni mieli kilka szans na zdobycie
gola kontaktowego. Z najpoważniejszej
opresji uratował Piasta Michał Sztok,
wybijając futbolówkę niemal z linii
bramkowej.
W końcowych sekundach trzeci raz
do siatki przeciwników piłkę powinien
skierować rezerwowy Damian Baziuk.
Młodemu zawodnikowi zabrakło jednak
precyzji. Wynik nie uległ już zmianie
i miejscowi mogli wreszcie fetować wywalczenie pełnej puli.
– Trochę obawiałem się tego meczu,
ale bezwzględnie wierzyłem w umiejętności moich chłopaków – puentował Kałuża. – Podkreślałem przed tygodniem,
że potrafimy radzić sobie w trudnych
chwilach, co potwierdziliśmy w dzisiejszym spotkaniu. Przełamaliśmy także
„kompleks” Unii, która bywała dla nas
niewygodnym rywalem. Cieszy mnie
również forma fizyczna zawodników.
Piast Kobylin – Unia Swarzędz 2:0 (1:0)
BRAMKI: 1:0 – Adrian Dąbrowski
(30”), 2:0 – Maciej Tomkowiak (60”
karny)
CZERWONA KARTKA: Krzysztof Dec (60”
za faul)
PIAST: Płaziuk – Sztok, Biernat, Kendzia, A. Kurzawa – Pospiech – Pospiech,
Borowczyk (80” M. Kurzawa), Tomkowiak, Krawczyk (82” Zmyślony)– Dąbrowski (88” Baziuk)
DANIEL BORSKI
ka. Zawodnicy zKoźminastwarzali sobie kolejne sytuacje, ale brakowało ostatniego kluczowego podania bądź też piłkę z linii bramkowej wybijali gospodarze. W końcu nadeszła 82. minuta spotkania. Na rajd prawym
skrzydłem zdecydował się wprowadzony
w drugiej połowie Szymon Gałczyński, który posłał mocną centrę w pole karne. W odpowiednim miejscu znajdował się kolejny rezerwowy Maciej Filipak. Młody zawodnik
koźminian uderzył w dalszy róg bramki, wyrównując stan rywalizacji. Ostatecznie mecz
zakończył się podziałem punktów. – Najważniejszy jest pierwszy punkt na obcym terenie. Szkoda niewykorzystanych sytuacji,
szczególnie tej Staszewskiego przystanie 1:0.
Myślę, że gdybyśmy prowadzili 2:0, drużyna z Opatówka już by nas nie dogoniła – powiedział trener Dolata.
KS Opatówek – Biały Orzeł Koźmin
Wlkp. 2:2 (0:1)
BRAMKI: 0:1 – Adam Staszewski
(41”), 1:1 – Patryk Tomczyński (58”), 2:1
– Adrian Nowak (65”), 2:2 – Maciej Filipiak (82”)
BIAŁY ORZEŁ: Musioł – Kubiak, Baran, J. Namysłowski, Kołaczkowski – Ciesielski (46” Majusiak), Kałuża (64” Tomczak), Ziembiński, M. Namysłowski
(70’Filipiak) – Staszewski, Karcz (75”
Gałczyński)
(GRZELO)
Reklama
IGRZYSKA PARAOLIMPIJSKIE
Batycki wyleciał do Londynu!
Prezes i najlepszy zawodnik IKS Spartakus Koźmin Wlkp. Albin Batycki wyleciał w sobotę do Londynu, by po raz
trzeci wziąć udział w igrzyskach paraolimpijskich. Nasz zawodnik liczy
na poprawienie wyniku sprzed czterech lat. Nie ukrywa jednak, że przygotowania do kluczowego startu nie
przebiegały w najlepszy sposób.
O awansie Albina Batyckiego
do igrzysk pisaliśmy przed dwoma miesiącami. W miniony piątek tenisista
z Koźmina wziął udział w uroczystym zaprzysiężeniu polskiej kadry, które odbyło
się w Warszawie. Dzień później Batycki
był już na pokładzie samolotu zmierzającego do stolicy Anglii.
Koźminianin, który reprezentował
biało-czerwone barwy na paraolimpiadzie w Atenach i Pekinie, zamierza pokusić się o jak najlepszy rezultat. – W Atenach odpadłem po pierwszej rundzie,
w Azji skończyło się na drugim etapie.
Oczywiście marzy mi się poprawienie
wyniku sprzed czterech lat. Będzie o to
jednak szalenie trudno, bowiem nie należę już do młodzieniaszków. Poza tym poziom światowej czołówki jest znacznie
Reklama
wyższy niż przed kilkoma laty – stwierdza z uśmiechem olimpijczyk.
Nasz zawodnik dodaje, iż wiele zależeć będzie od losowania. – W Atenach
trafiłem na potentata i szybko pożegnałem się z rywalizacją. Inna sprawa, że dane
mi było zagrać na korcie centralnym –
wspomina Batycki. – Jeśli teraz podczas
losowania dopisze mi szczęście, istnieje
szansa na osiągnięcie satysfakcjonujących
rezultatów.
Tenisista Spartakusa nie mógł przygotować się do kluczowej imprezy w komfortowych warunkach. – Zdrowie dopisywało, ale zawiódł sprzęt mechaniczny –
mówi. – Przez ponad trzy miesiące zmagałem się z awarią samochodu, przez co
ucierpiała liczba jednostek treningowych.
Wiem, że przede mną trudne wyzwanie,
ale będę walczyć!
Co istotne, Batycki zagra nie tylko
w singlu. – Wystąpię także w rozgrywce
deblowej, więc okazji do gry będzie sporo
– zaznacza.
Paraolimpiada rozpocznie się 29 sierpnia. Naszemu olimpijczykowi życzymy wielu sukcesów i niezapomnianych wrażeń.
DANIEL BORSKI
8
Sport
PIŁKA NOŻNA
Starsi panowie dwaj
Krotoszyńska Astra z wielkim trudem sięgnęła po kolejne trzy oczka. Do 87. minuty
piątkowego starcia z LKS-em 1968 Jankowy ekipa z grodu Krotosa przegrywała 0:1.
Wówczas dali o sobie znać dwaj przeżywający kolejną młodość 40-latkowie – Jacek
Chromiński i Janusz Maryniak.
Początek potyczki zdecydowanie na korzyść przyjezdnych, którzy długo utrzymywali
się na połowie Astry. Ekipa Patryka Halaburdy
przebudziła się w 10. minucie spotkania. Wówczas niezłą wymianę piłki między Jackiem
Chromińskim i Adamem Szychem zakończyło
dośrodkowanie tego drugiego. Jeden z defensorów gości tak nieudolnie próbował wybić futbolówkę, że ta odbiła się od jego ręki. Choć obrońca LKS-u był nieatakowany przez rywala, sędzia
nie użył gwizdka.
Pokilku kolejnych minutach wroli głównej
wystąpił popularny „Chromek”. Adam Adamski szybko wznowił grę, następnie Janusz Maryniak dojrzał wybiegającego na wolne pole Chromińskiego. Ten wygrał pojedynek fizyczny z defensorem, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem oddał bardzo anemiczny strzał. Minutę
później świetną paradą po mocnym uderzeniu
Reklama
Marcina Czajczyńskiego z granicy pola karnego
popisał się Sebastian Kmiecik.
Nadobre Astra przejęła inicjatywę pokwadransie. Szybką kontrę Szych finalizował dograniem do Sójki, lecz „Adi” nie sięgnął piłki. 120
sekund później świetnym uderzeniem z22 metrów popisał się Rafał Brink. Kibice widzieli piłkę w siatce, ale ta odbiła się od słupka. Totalną
ofensywę kontynuował Chromiński. Doświadczony pomocnik minął w pełnym biegu trzech
rywali, ale oddał minimalnie niecelny strzał.
Sporą kontrowersję mieliśmy przed końcem premierowej odsłony. Astra wyprowadzała
kontrę i była w liczebnej przewadze. Chromiński był podcinany na 18. metrze, ale gwizdek ar-
bitra milczał. Co gorsza, protestujący „Chromek” ujrzał żółty kartonik.
Druga połowa zaczęła się dla krotoszynian fatalnie. Ledwie sześć minut po wznowieniu gry prowadzenie objęli dysponujący
znacznie lepszymi warunkami fizycznymi
przyjezdni. Gola po centrze z rzutu rożnego
zdobył Michał Murawski. Od tego momentu ekipa Halaburdy grała bardzo nerwowo.
Przez długi okres czasu miejscowi nie potrafili skonstruować żadnej zazębiającej się akcji. Co rusz znajdującym się na ławce rezerwowych oraz „Hali” puszczały nerwy z powodu kontrowersyjnych decyzji arbitra. –
Tak, dajcie nam kolejnych takich sędziów!
Wtorek, 28 sierpnia 2012
U nich sześciu ludzi jest z Kalisza, tak jak sędziowie! – dało się usłyszeć.
Wmomencie gdy LKS zdobył gola nadstadionem pojawiły się ciemne chmury. Ulewny
deszcz dał się piłkarzom mocno we znaki, akrotoszynianie na przystosowanie się do warunków ponownie potrzebowali niemal kwadransa. W 60. minucie konfrontacji Halaburda dokonał dwóch roszad. Chwilę później golkipera
strzałem z drugiej linii zaniepokoił Maryniak.
Asterka przejęła inicjatywę, ale nadziewała się
na niebezpieczne kontrataki. Przy dwóch próbach Piotra Stempina udanie interweniował Sebastian Kmiecik.
Goście byli w opałach tylko w ostatnich
fragmentach meczu, ale wystarczyło to do tego,
by krotoszynianie przechylili szalę zwycięstwa
naswoją korzyść. Sygnał dofrontalnego natarcia
dał „centro-strzał” Karola Krystka z rzutu wolnego. W odpowiedzi rezerwowy Damian
Wnuk staranował trzech defensorów, ale uderzenie Murawskiego z czystej pozycji sparował
Kmiecik.
W końcówce potyczki górę wzięło doświadczenie oraz umiejętności Chromińskiego i Maryniaka. „Chromek”, który oddał
wcześniej kilka strzałów, wreszcie przymierzył w narożnik bramki i w 87. minucie gry
był remis. Niedługo potem desygnowany
do przednich formacji Dariusz Hylewicz dostrzegł Sójkę. Ten starł się z ostatnim obrońcą, piłkę przejął Maryniak, który popędził
w pole karne i płaskim strzałem ulokował ją
w siatce. W obozie gospodarzy zapanowała
ogromna radość, za to u przyjezdnych nastrój
grobowy mieszał się z niecenzuralnymi
okrzykami w stronę sędziowskiej trójki. –
Nie widziałeś faulu?! – pieklili się członkowie sztabu LKS-u. Astra dowiozła prowadzenie do końca i po słabym meczu mogła świętować zgarnięcie pełnej puli. – Nie wiem, co
się dzieje. W pierwszej połowie gwizdali
pod nas, a w końcówce nas skrzywdzili. Nie
zarzucam żadnych niecnych czynów, ale widać, że młodzi sędziowie są po prostu za słabi
– wściekał się działacz gości.
Trener Halaburda także miał sporo uwag
do głównych sprawiedliwych. – Faktycznie poziom sędziowania pozostawia wiele do życzenia. Sam kilkakrotnie wychodziłem z siebie. Co
do postawy zespołu, mogę powiedzieć, że zwycięzców się nie sądzi. Inna sprawa, że rozegraliśmy słabe zawody. Powinniśmy prowadzić już
do przerwy i wówczas nie byłoby niepotrzebnej
nerwowości. Tym razem sprzyjało nam szczęście. Cieszy mnie, że zespół grając źle, potrafił
odrobić straty i rzutem na taśmę rozstrzygnąć
mecz na swoją korzyść – powiedział trener
Astry.
Astra Krotoszyn – LKS 1968 Jankowy 2:1 (0:0)
BRAMKI: 0:1 – Michał Murawski (51” gło-
wą), 1:1 – Jacek Chromiński (87”), 2:1 – Janusz Maryniak (89”)
ASTRA: Kmiecik – Adamski (60” Nowak),
Hylewicz, Idkowiak – Domagała, Brink (60”
Krawczyk) – Szych, Chromiński, Krystek (74”
Olejnik) – Maryniak, Sójka
DANIEL BORSKI

Podobne dokumenty

Miały być gruszki na wierzbie - Wielkopolska Gazeta Lokalna

Miały być gruszki na wierzbie - Wielkopolska Gazeta Lokalna Konstal. Na jego terenie powstaje budynek wielorodzinny. Mówi się, że parter obiektu ma mieścić biura i lokale handlowe, natomiast jego pozostałe kondygnacje przeznaczone będą na mieszkania. Dla te...

Bardziej szczegółowo

Startuje konkurs

Startuje konkurs alkoholu w wydychanym powietrzu. RABUNEK NA STACJI PALIW Do zdarzenia doszło 26 lipca, ok. godz. 19.50, na jednej z krotoszyńskich stacji, gdzie mieszkaniec gminy Krotoszyn zatankował paliwo za 30 ...

Bardziej szczegółowo