Pobierz - Krajowe Ramy Kwalifikacji

Komentarze

Transkrypt

Pobierz - Krajowe Ramy Kwalifikacji
Kwalifikacje naszych marzeń
Wybierasz szkołę, uczelnię lub kurs? Chcesz być zatrudniany według jasnych reguł? Masz doświadczenie i umiejętności, a nie masz
dyplomu? Uczysz innych, prowadzisz kursy lub szkolenia? Chcesz dobrze zatrudniać? Poznaj nowy sposób porządkowania kwalifikacji
i nowe możliwości ich zdobywania.
Wszystkie kwalifikacje (dyplomy, świadectwa i certyfikaty) z przypisanym numerem poziomu PRK będą zapisywane w ogólnodostępnym Zintegrowanym Rejestrze
Kwalifikacji.
Polska Rama Kwalifikacji
Obecnie poziom PRK przypisano tylko niektórym kwalifikacjom edukacji formalnej
np. świadectwo dojrzałości (matura) to poziom 4.
doktorat
EDUKACJA
WYŻSZA
Sektorowe Ramy Kwalifikacji
8
magister
magister inżynier
7
licencjat/inżynier
6
Numery poziomów PRK
1
5
EDUKACJA
OGÓLNA
matura
4
technikum
ZSZ,
technikum, LO
3
ZSZ
gimnazjum
2
szkoła
podstawowa
1
Ktoś, kto wyjechał do pracy np. do Szkocji czy Irlandii, już
zetknął się z nowym sposobem porządkowania wszystkich
dyplomów i świadectw. Kwalifikacja to po prostu dokument, który oznacza, że poprzez egzamin lub w inny sposób
ktoś udowodnił, co wie, co potrafi i że umie się zachować
w rozmaitych sytuacjach, głównie zawodowych. Żeby móc
porównać wszystkie dyplomy w całej Unii Europejskiej,
stworzono tzw. ramę kwalifikacji. Można ją porównać np.
do szafy z szufladami, do której wkładamy swoje świadectwa, gdzie każda szuflada to inny poziom kwalifikacji. Polska Rama Kwalifikacji (PRK) ma osiem poziomów.
Sposób, w jaki opiszemy wszystkie kwalifikacje, jak
przypiszemy im numery poziomów, jak będzie sprawdzana jakość dyplomów oraz procedura wpisywania
kwalifikacji do rejestru – wszystko to stworzy Zintegrowany System Kwalifikacji. Jego założenia rząd przyjął
31 marca 2015 r.
Dzięki Zintegrowanemu Systemowi Kwalifikacji dyplomy
i certyfikaty będą porównywalne, określona zostanie jakość kursów i szkoleń, a polskie firmy zyskają nowe narzędzie do potwierdzania swojej konkurencyjności. Instytut
Badań Edukacyjnych, który przygotował projekt Polskiej
Ramy Kwalifikacji, głównego narzędzia systemu, opracowuje szczegółowe rozwiązania we współpracy z przedstawicielami zainteresowanych środowisk.
Wdrożenie w 2016 r. systemu kwalifikacji jest warunkiem
Unii Europejskiej do uruchomienia środków unijnych na
kształcenie dorosłych w regionach, czyli ponad miliarda
złotych do 2020 r.
EDUKACJA
ZAWODOWA
-
8
wiedza
umiejętności
kompetencje społeczne
Polska Rama Kwalifikacji
PRK to sposób uporządkowania wszystkich efektów uczenia
się, a więc i wszystkich kwalifikacji. Obejmuje edukację ogólną, wyższą i zawodową, w tym nie tylko to, czego można się
nauczyć w szkole lub na uczelni, ale także na kursach, szkoleniach, w pracy, w domu i w każdy inny sposób. Podobnie
jak Europejska Rama Kwalifikacji, PRK ma osiem poziomów.
Każdy z poziomów PRK jest opisywany za pomocą ogólnych wymagań, które trzeba spełniać, żeby uzyskać kwalifikację na danym poziomie.
Poziomy PRK odzwierciedlają postępy, osiągane przez
osobę uczącą się w trzech zakresach:
wiedzy – to, co ktoś zna i rozumie,
umiejętności – to, co ktoś potrafi,
kompetencji społecznych – to, do czego ktoś jest gotów (postawa).
Sektorowe Ramy Kwalifikacji będą uszczegółowieniem
Polskiej Ramy Kwalifikacji z uwzględnieniem specyfiki
branży. Pracodawcy wiedzą, jak istotne będą przepływy
pracowników wewnątrz sektora oraz pomiędzy sektorami, a to umożliwi jednolity system kwalifikacji. Dzięki
niemu da się porównać wartość wszystkich dyplomów,
które zostaną zapisane w rejestrze i będą miały przypisany numer Polskiej Ramy Kwalifikacji. Dlatego w budowę
systemu zaangażowały się polskie organizacje branżowe.
We współpracy z Instytutem Badań Edukacyjnych swoje
ramy buduje pięć sektorów: bankowość, sport, turystyka,
IT oraz telekomunikacja. Kolejne (np. branża edukacyjna
czy budownictwo) rozpoczynają prace.
Poszczególne branże podobne działania podejmują
z własnej inicjatywy. Najczęściej dotyczy to uczestnictwa
polskich podmiotów w projektach na skalę europejską.
Przykładowo wymienić można:
F IRST (Financial Services Sector EQF Translator)
– projekt współtworzony przez Warszawski Instytut
Bankowości. Doświadczenia tego projektu zostały
wykorzystane przy tworzeniu projektu Polskiej Sektorowej Ramy Kwalifikacji dla sektora bankowego.
S ektorową Ramę Kwalifikacji dla funkcjonariuszy
straży granicznej, stworzoną przez europejską agencję
FRONTEX.
Projekt SFWM-QF – Europejskie Ramy Kwalifikacji
dla zarządzających instalacjami zagospodarowania
odpadów. Polską część projektu stworzyła Krajowa
Izba Gospodarcza.
International Sport Coaching Framework, stworzoną przez Międzynarodową Radę Trenerów (ICCE),
przy aktywnym udziale przedstawicieli polskiego Instytutu Sportu. Doświadczenia z tego przedsięwzięcia zostały wykorzystane przy tworzeniu polskiego
projektu Sektorowej Ramy Kwalifikacji dla sektora
sportu.
Co Zintegrowany System Kwalifikacji zrobi dla obywatela:
pozwoli ocenić i porównać, ile są warte zdobywane przez nas dyplomy czy certyfikaty,
pozwoli lepiej i skuteczniej planować swoją karierę zawodową, uprości zmianę zawodu,
w tym zmianę branży,
uprości uznawanie kompetencji, zdobytych poprzez pozaformalne i nieformalne uczenie się,
ułatwi wyszukanie niezbędnych szkoleń i pozwoli ocenić ich jakość, zmniejszy ich koszty,
pomoże przedstawić swoje kwalifikacje w sposób zrozumiały dla pracodawców na polskim
i europejskim rynku pracy,
zwiększy możliwości i sposoby kształcenia dla osób bezrobotnych lub zagrożonych bezrobociem.
Kto skorzysta
na systemie
kwalifikacji
Ryszard Kowalski
Zarząd Główny
Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej
Reprezentuję sektor sportu, szczególnie dziedzinę rekreacji i sportu powszechnego – i w tych dziedzinach Zintegrowany System Kwalifikacji daje instruktorom możliwość
nabycia odpowiedniej wiedzy i kompetencji. Osobom,
które uczestniczą w rekreacji, daje on wiedzę o tym, kto
z nimi prowadzi zajęcia, kto ich przygotowuje do aktywnego życia. Dzięki ZSK także pracodawcy wiedzą, jakie
dokładnie przygotowanie mają ich pracownicy. Jestem
bardzo zaskoczony, ponieważ w procesie przygotowywania polskiego systemu brano pod uwagę opinie ekspertów
TKKF; mieli oni bardzo duży wkład w tworzenie Sektorowej Ramy Kwalifikacji w sporcie. A poprzez dyskusję
wypracowaliśmy tytuł zawodowy instruktor sportu (do tej
pory funkcjonują jeszcze różne tytuły: instruktor sportu,
instruktor rekreacji ruchowej czy trener osobisty). My wypracowaliśmy jeden tytuł i jeden system, tak, jak to jest
w Europie, co będzie z pożytkiem dla sportu i wszystkich
nim zainteresowanych.
Barbara Wichrowska
Zarząd Stowarzyszenia
Budowniczych Telekomunikacji
Zintegrowany System Kwalifikacji jest w naszej branży
zdecydowanie potrzebny. W naszym środowisku są trzy
etapy inwestycyjne: projektowanie, wykonawstwo i nadzór. I w ramach tych obszarów, zdefiniowanych już na
poziomie ZSK, pracownicy mają określone kompetencje
i mogą je podwyższać, a tym samym zdobywać silniejszą
pozycję zawodową. Pracownik z tej branży z potwierdzonymi kwalifikacjami może być potem i w innym kraju tak
samo postrzegany pod względem zawodowym. Nie musi
już tego udowadniać. I z pozycji każdego człowieka jest
to bardzo ważna sprawa. Czy to projektant, czy kierownik
budowy, czy rzeczoznawca – każdy jest tym jak najbardziej
zainteresowany.
Prof. Andrzej Kraśniewski
Konferencja Rektorów
Akademickich Szkół Polskich
Jako KRASP dostaliśmy do zaopiniowania projekt założeń do Ustawy o Zintegrowanym Systemie Kwalifikacji
i pierwsza informacja w naszej dość formalnej opinii była
taka, że jesteśmy całym sercem „za” – nam się to podoba,
chcemy tego i wspieramy wszystkie działania, które służą
temu, by to jak najszybciej weszło w życie. Widzimy te
narzędzia jako coś, co pomoże uczelniom lepiej odpowiedzieć na potrzeby społeczne, gdyż nie chodzi tylko o zdobywanie pewnej wiedzy i umiejętności, które są potrzebne w życiu zawodowym. Chodzi o coś więcej. Niektórzy
ludzie uczą się nie dlatego, że jest to im akurat potrzebne
w pracy, tylko dlatego, że na przykład lubią i chcą pogłębiać swoją wiedzę czy rozwijać swoje umiejętności. Ten
system postrzegamy też jako narzędzie realizacji pewnego
nowego paradygmatu kształcenia na poziomie wyższym.
Czyli nie w schemacie: studia – potem przerwa – i może
douczanie się czegoś, jakieś studia podyplomowe czy
kursy, ale widzimy to jako proces ciągły. Nawet dyplom
ukończenia studiów może być składanką pewnych komponentów, zdobywanych w różnym czasie, choć sklejanych
oczywiście na uczelni. I tutaj akurat wszystkie te narzędzia, m.in. Polska Rama Kwalifikacji i Zintegrowany System Kwalifikacji, mogłyby temu służyć. Krótko mówiąc:
chodzi o to, by uczelnia nie ograniczyła się do oferowania
programów dyplomowych, ale oferowała jak najszersze
formy, z których można „składać” kwalifikacje cząstkowe
czy pełne, i to w każdym wieku – nawet na emeryturze.
Dla pracodawców Zintegrowany System Kwalifikacji to:
możliwość zadbania o jakość kwalifikacji branżowych, a więc i oferowanych usług,
pomoc w ocenie rzeczywistych kompetencji kandydatów do pracy, narzędzie dla określenia
w firmie wymagań dotyczących ścieżek kariery i siatki płac,
ograniczenie kosztownych błędów rekrutacji,
ograniczenie kosztownych błędów w procesie szkoleń, dzięki precyzyjnemu formułowaniu
wymagań co do wiedzy, umiejętności oraz kompetencji społecznych,
lepsza sytuacja naszych firm i branż na rynku europejskim,
możliwość udziału w przetargach transgranicznych (często wymaga się udowodnienia posiadania wykwalifikowanych pracowników),
możliwość udziału branż w pracach nad europejskimi normami w usługach (powiązanymi z potwierdzonymi wobec EQF kwalifikacjami) i wdrożenie tych norm,
bezpieczeństwo uczestników – w tych branżach, w których od jakości świadczonych usług może zależeć zdrowie klientów, konieczne jest stworzenie mechanizmów, pozwalających na rozróżnienie jakości
poszczególnych kwalifikacji (np. kwalifikacje trenerskie, kwalifikacje przewodników).
Banki: oczekujemy wdrożenia naszych ram
Pierwsza opracowana w Polsce rama sektorowa dotyczyła bankowości. Bankowcy uznali, że jeśli rama sektorowa
ma stać się częścią publicznej Polskiej Ramy Kwalifikacji
i, pośrednio, Europejskiej Ramy Kwalifikacji, powinna ona
dobrze odzwierciedlać specyfikę branży.
– Banki wykorzystały szansę, jaką był projekt opracowania
Sektorowej Ramy Kwalifikacji dla sektora bankowego w Polsce (SRKB). Teraz oczekujemy, że ramy zostaną wdrożone,
tzn. staną się częścią praktyk rynkowych i nowo tworzonego,
publicznego systemu kwalifikacji – mówi Mariola Szymańska-Koszczyc z Warszawskiego Instytutu Bankowości, kierownik
merytoryczny projektu SRKB.
Sektorowa Rama Kwalifikacji dla sektora bankowego (SRKB)
to tzw. duży obrazek wymagań kwalifikacyjnych dla bankowców, który jest branżową interpretacją wymagań Polskiej
Ramy Kwalifikacji. Porządkuje wymagania na pięciu poziomach PRK – od 3. do 7. Tak jak w Polskiej Ramie Kwalifikacji, wymagania dla bankowców opisane są w kategoriach:
wiedzy, umiejętności i kompetencji społecznych. Oznacza to,
że każdy poziom ramy sektorowej informuje, co posiadacz
kwalifikacji na tym poziomie powinien wiedzieć, potrafić
i jak ma się zachować w swojej roli zawodowej. Dodatkowo, w SRKB wprowadzono krótki opis profilu posiadacza
kwalifikacji na każdym poziomie oraz typu stanowiska, na
którym kwalifikacje z tego poziomu mogą znaleźć zastosowanie. W ten sposób SRKB jest bardziej przyjazna i łatwiejsza
w stosowaniu.
Korzyści i dla banków, i dla klientów
Jak ocenili twórcy ramy, jeśli PRK zostanie prawidłowo
wdrożona, to dzięki SRKB nowe kwalifikacje w ich bran-
ży zyskają na jakości. Rama przyniesie korzyści wszystkim
uczestnikom systemu bankowego.
B
anki będą mogły stosować ramę w wielu procesach zarządzania kadrami: w rekrutacji pracowników, tworzeniu planów szkoleniowych, wyznaczaniu ścieżki kariery.
Powinno to ułatwić pracę i ograniczyć koszty.
Pracownicy zyskają czytelny obraz oczekiwań kwalifikacyjnych pracodawcy i jednocześnie, po zdobyciu kwalifikacji, będą mogli wiarygodnie zaprezentować swoje
kompetencje w przypadku poszukiwania pracy.
Dzięki przejrzyście opisanym i rzetelnie potwierdzonym
kwalifikacjom z przypisanym poziomem SRKB, banki
będą mogły łatwiej wykazać zgodność z obowiązującymi regulacjami i przepisami, a organ nadzorczy, czyli
Komisja Nadzoru Finansowego, będzie mógł je wykorzystać w swoich działaniach.
Banki uzyskają również nowe narzędzie pokazywania
klientom jakości swoich pracowników i jakości świadczonych przez nich usług.
Klienci będą mogli bardziej świadomie dokonywać wyboru instytucji finansowych i doradców.
To wszystko buduje zaufanie i stabilność sektora, niezbędną
dla rozwoju gospodarczego i społecznego.
Sektorowa Rama ułatwi tworzenie nowych, spójnych standardów zawodowych przez organizacje branżowe oraz
lepiej dopasowanych do potrzeb rynkowych programów
szkoleniowych.
– Przejrzystym, rzetelnym kwalifikacjom towarzyszy kodeks etyki i wymóg stałego rozwoju zawodowego. Certyfikat zawodowy staje się narzędziem komunikacji między
klientami, pracownikami, firmami i nadzorcami rynku
– potwierdza Mariola Szymańska-Koszczyc. – Klienci
wiedzą, jakimi kwalifikacjami dysponują obsługujący ich
pracownicy. Pracownicy mają czytelny obraz oczekiwań ze
Andrzej Lech
strony pracodawców. Firmy zaś mogą być pewne, że inwestując w odpowiednie kwalifikacje pracowników, będą
działać w zgodzie z wymaganiami nadzoru. To wizja sektora opartego na umiejętnościach, którą warto wprowadzić w życie – uważa.
– Najważniejsze jest to, iż sektor bankowości uznał,
że opracowanie ramy kwalifikacji może przynieść wymierne korzyści i aktywnie włączył się w jej tworzenie.
Teraz wszyscy czekamy na to, by ramy zostały wdrożone, w tym aby ramy sektorowe mogły korzystać z faktu
bycia częścią publicznego systemu kwalifikacji. Tylko
wówczas dostępny będzie pełen potencjał sektorowych
ram – przekonuje Szymańska-Koszczyc.
Dla turystów oraz hotelarzy
– Tworząc sektorową ramę, wyszliśmy od definicji tego, czym
jest turystyka: tym, czego oczekuje klient, czyli turysta, i co
robi on w czasie swojego wyjazdu. Ma w jego trakcie różne
potrzeby, jak zakwaterowanie, wyżywienie, zwiedzanie itd. Definicja wskazuje więc na kluczową rolę turysty i jego potrzeb, to
wszystko spaja, ale te jego potrzeby są bardzo różne – tłumaczy
prof. Hanna Zawistowska z Katedry Turystyki Szkoły Głównej
Handlowej w Warszawie.
– Powinniśmy jeszcze podzielić choćby hotele na dział
recepcji i służbę pięter, bo tam dopiero występują
Jak działa Europejska Rama Kwalifikacji
Kraje Unii Europejskiej opracowują swoje ramy krajowe i umieszczają w nich swoje kwalifikacje.
Europejska Rama Kwalifikacji (ERK) jest natomiast „tłumaczem” poziomów dla ram krajowych.
W latach 2009–2014 aż 26 państw UE przedstawiło sprawozdania, w których pokazały, jak ich ramy
krajowe są powiązane z ERK. Większość z nich zdecydowała się na ośmiopoziomową ramę krajową, ale
nie wszystkie. Oczekuje się, że reszta krajów opisze swoje ramy w 2015 roku.
Ten proces niezwykle uprości porównania między państwami. Będzie to podstawa działania otwartego
rynku pracy w Unii, ale także wspólnego rynku edukacji. Eksperci zakładają, że przejrzysta informacja
o efektach kształcenia, a więc o jakości dyplomów i certyfikatów, pozytywnie wpłynie na procesy
gospodarcze. Dla polskich firm będzie to znaczący wskaźnik ich pozycji rynkowej.
Warszawski Instytut Bankowości
Zintegrowany System Kwalifikacji, który budujemy
w Polsce już od wielu lat, spotkał się ze szczególnym
zainteresowaniem sektora bankowego. WIB, wraz
z podobnymi instytucjami kilkunastu krajów Europy,
zaczął już takie prace znacznie wcześniej, w związku
z wejściem w życie Europejskiej Ramy Kwalifikacji.
Ta wspólna debata uświadomiła nam, jak istotne to
może być dla każdego sektora w Polsce. Choć trzeba
zaznaczyć, że sektor bankowy jest bardziej uregulowany, niż inne sektory. W związku z tym transparentne,
wiarygodne kwalifikacje mogą mieć dla niego szczególne znaczenie. Proces zainicjowany w Polsce spotkał
się z dobrym przyjęciem wielu sfer edukacji i biznesu.
Tych kilka lat dało nam ogromny efekt w postaci porozumienia i komunikacji. Rama, która powstała, jest
pewnym symbolem – stworzyliśmy język, którym się
posługujemy. Musieliśmy pokazać siebie nawzajem,
zrozumieć swoje różnice i stworzyć pensum wspólnego interesu i celu.
Przez tych kilka lat zbudowaliśmy sporo narzędzi, które mają ogromną wartość użytkową. Stworzyliśmy też
spory potencjał społeczny i ekspercki instytucji i ludzi
zainteresowanych i rozumiejących ten proces. Teraz
musimy się wspólnie pomartwić o to, by ten proces
nie został zahamowany, ponieważ stworzyliśmy dopiero pierwszy etap. Jeśli chodzi o odbiór społeczny,
to jest to dopiero początek drogi. Interes w powstaniu
Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji mają wszyscy,
zwłaszcza pracownicy i pracodawcy, ale również klienci i branże szkoleniowe. Pracownik i pracodawca zyskują prosty język porozumiewania się. Kwalifikacja
jest pewną walutą, jasną i zrozumiałą. Dla klientów
taki wiarygodny komunikat, że np. doradcy finansowi
prezentują pewien certyfikowany poziom kwalifikacji,
uwiarygadnia usługi oferowane przez pracodawcę.
Piotr Piasecki
Polska Izba Firm Szkoleniowych
Firmy szkoleniowe muszą wiedzieć, jakich kompetencji czy kwalifikacji potrzebuje rynek. To jest podstawą
działalności tej branży. I od zawsze firmy szkoleniowe
były blisko pracodawców i rynku pracy. Natomiast do
tej pory nie było takiego systemu czy układu odniesienia, który by to definiował wspólnie ze stroną pracodawców i pracobiorców.
Dzięki Zintegrowanemu Systemowi Kwalifikacji będziemy mieli taki trójstronny układ, który ja nazywam
alfabetem. Będziemy rozumieć, o co nam chodzi. Czyli przedsiębiorca będzie rozumiał, kogo szuka, jakiego pracownika i z jakimi umiejętnościami i wiedzą.
Pracownik będzie wiedział, czego może się nauczyć,
żeby stanowić wartość dla pracodawcy. Firma szkoleniowa będzie natomiast wiedzieć, na jakie szkolenia
jest popyt. Myślę, że dodatkowym elementem będzie
zainteresowanie firm szkoleniowych walidacją procesów uczenia. Pewnie część z nich zechce certyfikować
kwalifikacje. W branżach zaawansowanych widać już,
jak to wszystko działa. Takim przykładem jest branża
IT, która sama sobie wykształciła oddolne regulacje,
własne rozumienie tego, co znaczy być wykwalifikowanym informatykiem w danym przypadku. Istnieją
konkretne metodyki uczenia takich kwalifikacji i ich
potwierdzania, walidacji. Spodziewam się, że kolejnym krokiem będzie to, iż cały rynek zaakceptuje takie podejście. Myślę, że bardzo szybko, tak jak dziś
w IT czy branży bankowej, pojawią się wymagania
kwalifikacyjne w branży związanej ze sprzedażą. To
wszystko ułatwi nam życie. Bo dziś, gdy pracownik
przychodzi do pracy i mówi: potrafię, pracodawca
zwykle odpowiada: pokaż, co potrafisz – i na przykład
daje mu trzy dni próbne.
Dodatkowo, w nowym systemie pracownik będzie
miał możliwość wykazania się tym, co potrafi, choć
nie uczył się akurat tego w szkole, ale nauczył się, na
przykład, pracując w pięciu firmach. Będzie mógł
pójść do walidatora, uzyskać potwierdzenie swoich
kwalifikacji, a potem udać się do pracodawcy i powiedzieć mu: potrafię – ale jednocześnie pokazać dokument, który to potwierdza.
Zbigniew Świerczek
Sektorowa Rama Kwalifikacji
w turystyce określa wymagania
specyficzne dla:
Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania
NSZZ „Solidarność”
W dobie dzisiejszej szybkości rozwoju świata i edukacji
ważna jest unifikacja systemu określania i potwierdzania
kwalifikacji, który pozwoli porównywać kompetencje pracowników w kilkunastu krajach. Da on lepsze możliwości
zdobycia pracy na emigracji, czy podnoszenia swoich kwalifikacji poza granicami kraju. Problemów z tym związanych
jest dużo. W naszym kraju problemem jest czas potrzebny
do realizacji tego zadania. Mamy już duże podwaliny, ale
jeszcze do finału daleko. Jednym z poważnych problemów są
sprawy legislacyjne. Najprawdopodobniej okres legislacyjny,
czyli faktyczne powstanie Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji, spięcie wszystkich jego elementów, potrwa znacznie
dłużej, niż zakładano. Związki zawodowe, a szczególnie mój
związek, reprezentują pracowników kształcenia formalnego,
i uważamy, że ten system jest podstawą rozwoju. Nie pomijamy oczywiście wagi kształcenia pozaformalnego, gdyż ono
uzupełnia system formalny. Reprezentujemy pracowników
oświaty, ale i doradców zawodowych, czyli element bardzo
ważny w systemie kwalifikacji. Uważamy, że doradztwo
zawodowe już od gimnazjum jest istotne w kształtowaniu
kierunków rozwoju młodzieży, aby pokazać, która młodzież
do jakich kwalifikacji ma predyspozycje, i te
kwalifikacje u nich rozwijać.
otelarstwa,
h
gastronomii,
imprez i organizacji turystyki,
pilotażu, przewodnictwa i animacji czasu wolnego.
Bogdan Grzybowski
kwalifikacje: recepcjonista, kierownik recepcji, sprzątaczka,
pokojowa, kierownik służby pięter itp. W gastronomii odrębnie kuchnia i obsługa klienta – tłumaczy prof. Zawistowska.
– Usługi hotelarskie to nie jedna, tylko często pakiet wielu
kwalifikacji. Oprócz noclegu to także wyżywienie, informacja,
wycieczki, cokolwiek, czego turysta może oczekiwać – dodaje.
W hotelarstwie i gastronomii opisy kwalifikacji obejmują
poziomy od 2. do 6., natomiast w organizacji turystyki oraz
pilotażu, przewodnictwie i animacji czasu wolnego – od poziomu 3. do 6. – Na przykład w hotelarstwie występuje pomoc
kuchenna, bagażowy, czyli zadania wymagające wiedzy na stosunkowo niskim poziomie. Natomiast pracownik biura podróży musi sprzedawać imprezę, zatem powinien wiedzieć trochę
więcej o niej, a także o innych sprawach, bo turyści będą go
o to pytali. On tę wiedzę musi mieć na wyższym poziomie –
wyjaśnia profesor.
– Uznaliśmy, że przedstawiciele branż muszą mieć pewną wiedzę ogólną dotyczącą turystyki, tego, co wspólne,
przy świadomości, że są jednym z elementów produktu
turystycznego i muszą ze sobą współpracować – zaznacza prof. Hanna Zawistowska. – Produkt turystyczny
jest złożony z poszczególnych usług. Hotelarze wiedzą,
że będą ich potrzebowali turyści, ale też biura podróży. Biura oferują imprezy, a impreza to zakwaterowanie,
wyżywienie, pilotaż, przewodnictwo, zaś w hotelu – animacja czasu wolnego. Żeby móc ze sobą współpracować,
muszą mieć wiedzę na temat ogólnych, kluczowych zadań turystyki – dodaje.
Tym, co łączy te wymagania wobec różnych zadań
w branży, jest zadowolenie turysty, a w przypadku pracowników, także tych sezonowych, jasna informacja, czego oczekuje pracodawca.
Ogólnopolskie Porozumienie
Związków Zawodowych
Polska Rama Kwalifikacji
i Zintegrowany System Kwalifikacji są bardzo potrzebne.
Polscy pracownicy przekonali się o tym już w 2004 r., kiedy
europejski rynek pracy stał się dla nich
otwarty. Kiedy nasi koledzy wyjeżdżali
wówczas do Irlandii, Wielkiej Brytanii czy
Niemiec, byli traktowani jak pracownicy drugiej
kategorii – ponieważ nie mogli wykazać się swoimi
formalnymi kwalifikacjami, ani tym, co naprawdę potrafią. Zintegrowany System Kwalifikacji ułatwi identyfikację
nie tego, czego człowiek się uczył, ale tego, co realnie potrafi. Na każdym świadectwie czy dyplomie będzie oznaczony
odpowiedni stopień Polskiej Ramy Kwalifikacji. Dzięki temu
pracodawca w Polsce i w każdym kraju w Europie będzie od
razu wiedział, co dany pracownik potrafi. Polacy nie będą już
za granicą pracownikami drugiej kategorii. Pracodawcom taki
Zintegrowany System Kwalifikacji bardzo ułatwi rekrutację
pracowników. W mniejszym stopniu będą oni wykorzystywać
firmy rekrutacyjne, bo kandydat będzie przedstawiał potwierdzenie odpowiedniego poziomu Polskiej Ramy Kwalifikacji
i pracodawca od razu będzie potrafił zidentyfikować, co ten
ktoś potrafi.
Tomasz Wika
Wielkopolska Izba Rzemieślnicza w Poznaniu
W rzemiośle już funkcjonował i nadal funkcjonuje system
potwierdzania kwalifikacji. Są w nim nadawane tytuły czeladnika i mistrza. Jednak gdy Polska stała się członkiem UE
i młodzi ludzie zaczęli wyjeżdżać, pojawił się problem z potwierdzaniem tych kwalifikacji. Kiedy – przynajmniej w krajach Unii Europejskiej – będzie funkcjonował Zintegrowany
System Kwalifikacji, to każda osoba, posiadająca krajowe
potwierdzenie kwalifikacji, będzie miała pewność, że będą
one tak samo oceniane w innym kraju, a więc wartość tego
dokumentu będzie większa. Warto dalej rozwijać ten projekt.
Nie chcemy oczywiście, żeby młodzi Polacy emigrowali, ale
system potwierdzania kwalifikacji przyda im się także w sytuacjach, gdy wyjadą oni nabywać większego zawodowego
doświadczenia. Będą w innym kraju traktowani jak pełnowartościowi pracownicy. Nie będą czuli się materialnie i formalnie gorsi od kolegów za granicą. Zintegrowany System
Kwalifikacji wchłonie system rzemieślniczy, bo od tej pory
będzie już tylko jeden system, ale na pewno będzie on bogatszy od obecnego – rzemieślniczego. Widzimy jedyny problem
ze zmianą – to niedostateczna informacja na temat Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji. Odnosimy wrażenie, że wielu
mniejszych pracodawców, ale też młodych ludzi, kończących
naukę, ma wciąż małą wiedzę na temat systemu kwalifikacji.
Powinniśmy zintensyfikować prace nad upowszechnianiem
wiedzy na ten temat.
Tadeusz Pisarek
Forum Związków Zawodowych
Dla nas Zintegrowany System Kwalifikacji jest bardzo ważny ze względu na proces migracji pracowników w Europie. Podam prosty przykład – u nas w centrali
jest związek zawodowy pielęgniarek. I one
miały bardzo duży problem z potwierdzaniem swoich kwalifikacji w Europie. Panie
musiały jeździć, protestować w UE, żeby
przyznano im europejskie uprawnienia
do wykonywania zawodu w innych
krajach. Jeśli będzie działał jednakowy
system, potwierdzający kwalifikacje
w całej UE, to taki problem już nigdy się nie pojawi – pielęgniarka
pracująca w Polsce, Anglii czy
we Francji będzie miała tak samo
określone kwalifikacje zawodowe.
Dlatego widzimy wielką rolę, którą
wprowadzenie tego systemu może odegrać w Polsce, ale uzależniamy to od wprowadzenia jednolitego systemu europejskiego. Od
początku zwracamy uwagę na ten problem, by w całej Europie system był znormalizowany. Inaczej uzyskane
u nas kwalifikacje i certyfikaty nie zawsze mogą być prawidłowo oceniane poza granicami Polski. Jako związkowcy,
zwracaliśmy też mocno uwagę na to, żeby przyszłe koszty
uzyskiwania certyfikatów, potwierdzających kwalifikacje,
nie obciążały pracowników. To ważne, żeby pracownik nie
ponosił coraz większych nakładów na własną edukację, która przecież trwa całe życie.
Jagoda Kropidłowska
Zarząd Główny Stowarzyszenia
Doradców Szkolnych i Zawodowych RP
Sytuacja osób starszych jest dziś zupełnie inna od tej
sprzed pięciu czy dziesięciu lat. Osoby w wieku 50+ mają
dziś dużo większe możliwości, zwłaszcza w dużych miastach. Mogą uczestniczyć w różnych projektach i nauczyć
się obsługi komputera czy korzystania z internetu. Sektorowe Ramy Kwalifikacji jeszcze im w rozwoju osobistym
pomogą. Musimy bowiem budować świadomość tego, że
uczymy się przez całe życie i podnosimy swoje kwalifikacje, że mamy nowe możliwości spełniania swoich marzeń.
Rodzą się nowe możliwości wykorzystania nie tylko nauki
w szkole, ale też samokształcenia.
Instytut Badań Edukacyjnych
Jest placówką naukowo-badawczą, zajmującą się
wielostronną analizą funkcjonowania i efektywności systemu edukacji w Polsce. Misją Instytutu
jest prowadzenie badań, analiz i prac, przydatnych w rozwoju polityki i praktyki edukacyjnej.
Instytut uczestniczy w realizacji projektów systemowych, współfinansowanych przez Unię
Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego oraz międzynarodowych
programów badawczych, m.in.: „Opracowanie
założeń merytorycznych i instytucjonalnych
wdrażania Krajowych Ram Kwalifikacji oraz
Krajowego Rejestru Kwalifikacji dla uczenia
się przez całe życie”.
www.ibe.edu.pl
www.kwalifikacje.edu.pl
www.fb.com/Kwalifikacjepoeuropejsku
www.youtube.com/user/IbeKrk
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

Podobne dokumenty