Kadra XXI

Komentarze

Transkrypt

Kadra XXI
Nr 55/1/2014
MIESIĘCZNIK INFORMACYJNY
nr 55/1/2014
ISSN 2080-3656
www.kadra21.net.pl; www.frakcjakadra21.org.pl
Górnicy
najpotrzebniejszą
klasą zawodową w
Polsce
Mniej
wypadków
w górnictwie
węglowym
Jak wynika z danych WEUG w tym roku zauważalnie zmniejszyła się ilość wypadków
w polskim górnictwie. Do końca listopada
tego roku w polskim górnictwie zginęło 21
osób, w tym 14 w kopalniach węgla kamiennego.
- str. 3
Rok, jak rok
Polscy górnicy to być może najpotrzebniejsza
klasa zawodowa w Polsce z punktu widzenia
interesu całego narodu - powiedział premier
Donald Tusk na Centralnej Akademii Barbórkowej w Kopalni Węgla Kamiennego "Krupiński".
Dodał, że węgiel jest polskim skarbem; bez
niego Polska nie byłaby pewna swojej niepod-
ległości. Kiedy patrzymy dzisiaj na historię
Ukrainy, na zdarzenia ostatnich dni i tygodni,
to widzimy wyraźnie, jak bardzo istotny wpływ
na losy nawet wielkich narodów, na ich
niepodległość, na możliwość podejmowania
autonomicznych decyzji ma ich status energetyczny.
(dokończenie na str. 2)
W 2013 było
trudno, w 2014 nie
będzie lekko
Wiceprzewodniczący FZZ Kadra XXI, członek
Prezydium Rady Społecznej Tauron Maciej
Bochenek: – Kończy się rok 2013, a to skłania
do pewnych podsumowań i ocen minionego
okresu. W mojej ocenie rok 2013 w PKW nie
był rokiem łatwym, zaryzykowałbym nawet
twierdzenie, że był trudnym rokiem. Wiele się
w naszej spółce działo, doszło do wielu nieplanowanych i niezamierzonych sytuacji i działań.
Przyczyny jak zwykle były złożone i rozwodzenie się nad nimi nie ma sensu, było, minęło.
Sądzę, że do najważniejszej zmiany doszło za
przyczyną Kompanii Węglowej, która sprzedała Tauronowi swoje akcje w PKW. Trudno mi
ocenić, czy sprzedaż tych akcji przez Kompanię
spowodowana była trudnościami finansowymi
Kompanii, czy też innymi przesłankami, w każdym razie obecnie jedynym właścicielem PKW
jest teraz Tauron. To z kolei powoduje zmianę
nazwy naszego Koncernu. Obecnie rozważane
są dwie opcje zastąpienia nazwy PKW: Tauron
Wydobycie lub Tauron Surowce. Być może
zmianę nazwy już podjęto, ale mnie nic o tym
nie wiadomo. Kompania w pierwszym podejściu zaproponowała za swoje akcje kwotę 360
mln zł. Ostatecznie po negocjacjach stanęło na
310 mln zł.
(dokończenie na str. 3)
Wiceprzewodniczący FZZ Kadra XXI Władysław Hałatek: – Generalnie miniony 2013
rok podsumuję stwierdzeniem: rok, jak rok.
Zapowiedzi były dobre, a skończyło się jak
zwykle.
Karczma
ZG Janina
- str. 4
7 grudnia br. w sali stołówki ZG Janina odbyła się Karczma Piwna zorganizowana
przez ZZ Kadra przy PKW ZG Janina, przy
współudziale koła SITG przy ZG Janina.
- str. 8
1
Nr 55/1/2014
Górnicy
najpotrzebniejszą
klasą zawodową w
Polsce
(dokończenie ze str. 1)
Według premiera, w dzisiejszym świecie, a
szczególnie w naszym regionie, ktoś kto nie dysponuje takim skarbem, jakim jest na przykład
polski węgiel(...), naraża się na zależność energetyczną. W związku z tym (...) może przestać
móc prowadzić własną, niepodległą, niezależ-
na to, że jest bardzo potrzebny Polsce. Nie ma
bezpiecznej Polski, nie ma dziś bezpiecznego
państwa na świecie, które nie znajduje swojego pomysłu, swojego patentu na energetyczną
niezależność - podkreślał Tusk. Przypominał,
że jeszcze niedawno o Śląsku mówiono, że jest
ciężarem dla Polski, tymczasem - jak przekony-
W skrócie:
Zakaz spalania węglem
Kanadyjska prowincja Ontario może być
wkrótce pierwszym miejscem Ameryki Północnej bez elektrowni węglowych. Rząd
prowincji podaje, że jeśli ustawa o unikaniu
węgla na rzecz czystszego powietrza zostanie przyjęta, będzie to oznaczało zakaz spalania węgla, a istniejące elektrownie węglowe przestaną działać do końca 2014 r.
Na terenie byłej huty powstanie kopalnia?
Trwają prace nad zagospodarowaniem
poprzemysłowych
terenów
Huty
"Kościuszko" SA w Chorzowie – powierzchnia 46 ha. Wśród zainteresowanych inwestorów pojawiła się jedna ze spółek
z branży górniczej, która rozważa wybudowanie w tym miejscu kopalni.
Szósty dzień pracy
- Jeżeli chcemy sprostać międzynarodowej konkurencji, to musimy wprowadzić
szósty dzień pracy. Cały czas nad tym pracujemy. Między innymi koszty, które dziś
ponosimy, związane z przygotowaniem
frontu wydobywczego, jak również strategicznego, są nakierowane na to, by przygotować się do wdrożenia dodatkowego dnia
pracy - powiedział prezes JSW SA Zagórowski.
ną politykę w interesie własnego narodu. Jak
mówił, węgiel jest polskim skarbem. Bez polskiego węgla, bez coraz bardziej skutecznych,
efektywnych technik jego wydobycia i przerabiania, Polska nie byłaby tak pewna swojej
niepodległości, swojej niezależności, jak dzisiaj
jest - zaznaczył. Polskie górnictwo nie jest
przeszłością - mówił Donald Tusk. Przekonywał, że wysiłek górników jest godny najwyższego szacunku, przede wszystkim ze względu
wał - jest dokładnie odwrotnie. Wasza praca,
wasz wysiłek jego godny najwyższego szacunku, nie tylko dlatego, że narażacie swoje życie i
zdrowie, nie tylko dlatego, że to najcięższa robota, jaką można sobie wyobrazić (...). Wasz
wysiłek, wasza praca są godne najwyższego
szacunku przede wszystkim dlatego, że jesteście dziś Polsce bardzo potrzebni - przekonywał premier. Piękne słowa, ale rzeczywistość
je zweryfikuje.
PAP-Red
W KW nie będzie podwyżki, ale…
Kompania Węglowa zakwestionowała
podstawy wszczętego przez związki zawodowe sporu zbiorowego w spółce. Zarząd
firmy nie widzi też możliwości podwyżki
płac o wskaźnik inflacji. Deklaruje jednak
odstąpienie od zamrożenia wynagrodzeń,
gdy wyniki spółki będą lepsze.
Tauron kupił od KW akcje PKW
Tauron Polska Energia podpisał z Kompanią
Węglową umowę kupna 16.730.525 akcji Południowego Koncernu Węglowego, stanowiących 47,52 proc. kapitału spółki i uprawniających do 31,99 proc. głosów na jej WZ - podał
Tauron w komunikacie. Wartość transakcji to
310 mln zł. Tauron podał, że kwota w wysokości 232,5 mln zł zostanie zapłacona w dniu
podpisania umowy, natomiast kwota w wysokości 77,5 mln zł zostanie zapłacona po przeniesieniu własności akcji. Ma to nastąpić m.in.
po uzyskaniu przez KW zgody WZ na sprzedaż
akcji. W wyniku transakcji Tauron będzie miał
100 proc. akcji i głosów PKW, przy czym 47,52
proc. akcji upoważniających do wykonywania
2
31,99 proc. głosów będzie posiadał w sposób
bezpośredni, a dysponowanie pozostałymi
52,48 proc. akcji upoważniającymi do 68,01
proc. głosów na WZ PKW wynika z umowy
użytkowania przez Tauron akcji PKW będących własnością Tauron Wytwarzanie, spółki
zależnej Tauronu. Póki co KW sprzeda w 2014
roku Tauronowi ok. 4 mln ton węgla. 10 grudnia obie firmy zawarły umowę w tej sprawie,
będącą uszczegółowieniem podpisanej
w marcu 3-letniej umowy na dostawy węgla –
poinformowała Kompania. Tauron zużywa rocznie ok. 11 mln ton węgla, z czego ok. 40
proc. pochodzi z własnych źródeł, czyli PKW.
Red.
Nr 55/1/2014
W 2013 było trudno, w 2014
nie będzie lekko
(dokończenie ze str. 1)
Kupno akcji KW przez Tauron zaskutkowało
likwidacją Rady Nadzorczej PKW, w której za-siadali przedstawiciele KW. Nie ma RN,
a więc i związki zawodowe nie mają swojego
przedstawiciela we władzach spółki. Tym sposobem mamy utrudniony dostęp do żywotnych dla nas spółkowych informacji. Nie muszę nikogo przekonywać, co to może oznaczać. Innym istotnym problemem, biorąc pod
uwagę dłuższą perspektywę czasową działalności jeszcze PKW, jest brak decyzji w sprawie
budowy nowego bloku energetycznego. Dla
mnie jest to nie tylko niezrozumiałe, ale
wręcz paranoiczne. Mamy wydobywać
i sprzedawać na rynku zewnętrznym po cenach dla nas nie do przyjęcia, a Tauron będzie
kupował węgiel na wolnym rynku, za odpowiednią oczywiście cenę i wytwarzał z niego
energię, którą będzie sprzedawał też za odpowiednią cenę. Gdzie tu sens, gdzie logika? Zapłacą za to odbiorcy, a nas będzie się rozliczać
za efekty. Innym istotnym zagadnieniem, którego nie mogę przemilczeć, jest raport firmy
Roland-Berger (Firma Roland Berger Strategy
Consultants, została założona w 1967 roku.
Zatrudnia prawie 2700 pracowników. Dysponuje siecią 51 biur w 36 krajach. Jest niezależną spółką w całości należącą do około 240
partnerów. Warszawskie biuro Roland Berger
zostało założone w 2000 roku. Doradza m.in.
firmom z sektorów: telekomunikacyjnego,
bankowego, FMCG, transportowego, energetycznego i petrochemicznego – przyp. red.),
w którym jest mowa o nadmiernym zatrudnieniu w naszej administracji, a to oznacza ni
mniej, ni więcej, jak ograniczenie zatrudnienia
w tym pionie pracowniczym. Szczerze mówiąc
zdawaliśmy sobie sprawę, że tak właśnie jest,
jednakże władze spółki nie robiły nic, by ten
problem możliwie bezboleśnie rozwiązać.
Z bólem serca muszę przyznać, że nie uciekniemy przed tym zagadnieniem. Moim zdaniem takim w miarę sensownym - jeżeli mogę
użyć takiego sformułowania - będzie PDO,
czyli Plan Dobrowolnych Odejść przeznaczony
dla pracowników administracji. Sądzę, że gdyby wcześniej był opracowany i wdrożony, to
dziś być może nie musielibyśmy mierzyć się
z tak bolesnym dylematem. Tak więc rok 2014
nie napawa optymizmem, a wprost przeciwnie; najeżony będzie trudnymi i bolesnymi
problemami, z którymi przyjdzie nam się
zmierzyć. Mimo to wszystkim członkom Kadry
XXI, sympatykom, współpracownikom i ich rodzinom szczerze życzę Do Siego, szczęśliwego
Nowego 2014 Roku.
W.Smalcerz
Mniej wypadków w
górnictwie węglowym
Jak wynika z danych WEUG w tym roku zauważalnie zmniejszyła się
ilość wypadków w polskim górnictwie. Do końca listopada tego roku
w polskim górnictwie zginęło 21 osób, w tym 14 w kopalniach węgla
kamiennego. W całym ubiegłym roku śmierć poniosło 28 górników,
w tym 22 w górnictwie węgla kamiennego. W porównaniu do 11 miesięcy ubiegłego roku ogólna wypadkowość w sektorze górniczym zmalała o ok. 8,5 proc. Wzrosła natomiast liczba zatrzymywanych przez nadzór górniczy niebezpiecznie prowadzonych robót; na podobnym do
ubiegłorocznego poziomie utrzymuje się ilość zatrzymywanych niesprawnych maszyn i urządzeń. Od początku roku do końca października inspektorzy 1257 razy zatrzymywali pracę wadliwych maszyn i urządzeń, wobec 1264 razy w tym samym czasie zeszłego roku. 463 razy inspektorzy zatrzymali nieprawidłowo prowadzone prace, wobec 419 takich przypadków w całym zeszłym roku. Po takiej decyzji nadzoru roboty można wznowić po naprawieniu usterek, jednak w praktyce
nieprawidłowości często się powtarzają. W sumie robót i maszyn zatrzymano w tym roku 1720 wobec 1683 przed rokiem, co oznacza
wzrost o 2,2 proc. W górnictwie podziemnym priorytetem nadzoru
górniczego i spółek węglowych pozostaje ograniczenie liczby wypadków powodowanych opadem skał oraz niewłaściwą eksploatacją układów transportowych. Nadzór zwraca uwagę, że do wypadków może
przyczyniać się również niewystarczająca liczba pracowników kierowanych do wykonania danego zadania, czyli nieprawidłowości w obłożeniu robót. Najczęstszą przyczyną wypadków w kopalniach są ludzkie
błędy. Pracownicy kopalń najczęściej doznają urazów z powodu potknięcia, poślizgnięcia lub przewrócenia się. Powodem wielu wypad-
ków jest np. oberwanie się na górników skał lub węgla. Często dochodzi także do obsunięcia się na pracowników innych przedmiotów lub
materiałów. Przyczyną urazów bywa również uderzenie o inne przedmioty. Wszystkie te przyczyny odpowiadają za ponad dwie trzecie wypadków w górnictwie. Ogółem od początku tego roku do końca października w całym polskim górnictwie doszło do 2133 wypadków, z czego 1591 wydarzyło się w kopalniach węgla kamiennego. Statystycznie
na każdy tysiąc zatrudnionych w górnictwie pracowników dziesięciu
ulega rozmaitym wypadkom; w kopalniach węgla kamiennego - prawie
12. Każde ok. 5 mln ton wydobytego węgla kosztuje życie jednego górnika.
Red.
3
Nr 55/1/2014
Rok, jak rok
Wiceprzewodniczący FZZ Kadra XXI Władysław Hałatek: – Generalnie miniony 2013 rok
podsumuję stwierdzeniem: rok, jak rok. Zapowiedzi były dobre, a skończyło się jak zwykle.
Miało być miło i dostatnio, czego objawem były szumne obchody rocznicowe KW, a zwłaszcza wypowiedzi jej prominentnych włodarzy.
Jednakże my związkowcy twardo stąpamy po
ziemi i z informacji, które posiadaliśmy oraz
z obserwacji wynikało, że z dużą rezerwą do
tychże rewelacji należy podchodzić. Zakładaliśmy, że być może jest coś, o czym my nie wiemy, a co może powodować taki hurra optymizm u kompanijnych włodarzy, ale zakładaliśmy też, że tak czy owak czas zweryfikuje te zapowiedzi. Długo nie czekaliśmy, rzeczywistość
okazała się bardziej brutalniejsza niż można
było przypuszczać. Okazało się bowiem, że
Kompania ma poważne problemy ekonomiczne i organizacyjne – zwłaszcza na szczeblach
władzy. Wyszło na jaw, że zarząd Kompanii
targany był konfliktami interpersonalnymi –
była prezes podała się do dymisji. Zwały niesprzedanego węgla w kopalniach KW sięgały
6 - 7 mln ton. Kompania miała i ma zresztą nadal poważne kłopoty z płynnością finansową.
To wszystko spowodowało nerwowe – nie waham się użyć tego słowa – ruchy władz KW.
Znany jest już ad hoc sporządzony plan restrukturyzacji, w którym jest mowa o łączeniu
i sprzedaży (niektórych) kopalń, alokacji pracowników, zamrożeniu płac, zmniejszeniu zatrudnienia w ogóle z wymuszeniami przejść na
emeryturę włącznie, a w pionie administracji
zwłaszcza. Przy tej okazji okazało się, że są też
tzw. nietykalni. W dokumencie tym są jeszcze
zamieszczone inne aspekty restrukturyzacji,
wymieniłem tylko te najważniejsze moim zdaniem. O tym jaka polityka jest kreowana w zarządzie Kompanii - i to od lat - niech świadczy
fakt, że pozbyto się Janiny, która ma się dobrze, pozbyto się nie tak dawno Silesii – sprzedano Czechom – fedruje i też ma się dobrze.
Teraz pod młotek JSW SA wystawiono Knurów-Szczygłowice (w tym akurat przypadku
sprzedaży za bardzo bym nie oponował),
sprzedano akcje w PKW za 310 mln zł. Jeżeli
ich to wszystko przerasta, to niech wystawią,
jak w Saturnie czy jakim innym Media Markt
szyld z napisem wyprzedaż i sprawa będzie załatwiona. W ciągu 10 lat istnienia Kompanii zatrudnienie zmniejszyło się o ponad 30 tys.
osób, ale w tym czasie zatrudnienie w samej
Kompanii, jako centrali, zwiększyło się z 200
do ponad 900 osób – oczywiście z odpowiednim wynagrodzeniem. To o jakiej my mówimy restrukturyzacji? A jeżeli już, to czyim kosztem? Odpowiadam: pracowniczym - ich zatrudnieniem, wynagrodzeniem, świadczeniami
socjalnymi itp. składnikami. Jeżeli chodzi o kopalnię Ziemowit, na której akurat pracuję, to
mogę powiedzieć, że jest dobrze. Znaczną
część zwałów sprzedaliśmy – pozostało ok.
200 tys. ton i jak sądzę z tym też sobie poradzimy. Jeżeli chodzi związek Kadra na Ziemowicie, to z całą odpowiedzialnością mogę po-
wiedzieć, że ma się dobrze, a nawet bardzo
dobrze i to mimo tych perturbacji zatrudnieniowych – odejść na emerytury. Jeżeli chodzi
o FZZ Kadra XXI, to oświadczam, że działamy,
rozwijamy się, organizujemy. Musieliśmy na
pewnym etapie nieco przystopować, bo zaabsorbowały nas nasze sprawy zakładowe, a po
wtóre pomni doświadczeń z innej organizacji
nie chcemy iść do przodu na łapu capu, bowiem ustaliliśmy, że będziemy podejmować
przemyślane i dokładnie rozważone decyzje.
Jak do tej pory ta zasada nam się sprawdza,
więc nie ma powodów by to zmieniać. Zdaję
sobie sprawę z tego, że niektórzy mogą z tego
powodu czuć pewien niedosyt, ale im powiadam, że pośpiech jest złym doradcą – a w tak
delikatnej materii zwłaszcza. Korzystając
z okazji chciałbym złożyć wszystkim członkom,
sympatykom Kadry XXI oraz kierownictwu, dozorowi i pracownikom kopalni Ziemowit – oraz
ich rodzinom najserdeczniejsze życzenia noworoczne. Szczęść Boże.
W. Smalcerz
Nie był najgorszy,
nie był najlepszy
Sekretarz prezydium zarządu FZZ Kadra XXI
Mirosław Pukas: – No cóż rok 2013 był, jaki
był. Nie był najgorszy, nie był najlepszy. Sporo
się w nim działo, jednak nie będę rozpamiętywał to, co przeszło, bo moja psyche, w niektórych aspektach mogłaby emocjonalnie dać
znać o sobie. Staram się skupić na bieżących
zadaniach. A tymi np. były rozmowy w Kompanii 30 grudnia w sprawie programu strukturyzacji. Dyrektorzy kopalń wypowiadali się na temat założeń zawartych w programie, a przede
wszystkim dotyczących kopalń, którymi kierują
– zwłaszcza odnoszących się do ich łączenia.
Z wypowiedzi niektórych dyrektorów wynika,
że w niektórych przypadkach nie ma merytorycznego uzasadnienia do łączenia kopalń choć nie jest to wykluczone. Moim zdaniem
koszty w takim przypadku, niemal w każdym
aspekcie – a bezpieczeństwa zwłaszcza – byłyby zbyt duże. Organizacje związkowe są przeciwne pomysłowi łączenia kopalń. Przedstawiciele zarządu stwierdzili, że w takim przypadku
trzeba szukać innych rozwiązań i jeżeliby do łą4
czenia kopalń nie doszło, to chcą mieć wolną
rękę do alokacji pracowników. Moim zdaniem,
mimo tych opinii, trudno jest wyrokować, jaką
ostatecznie decyzję podejmie zarząd Kompanii,
bo sprawa ta nie jest przesądzona. Rozmowy
mają być kontynuowane w kolejnych turach
w nowym roku. Jeżeli chodzi o sprzedaż kopalni Knurów-Szczygłowice jastrzębskiej spółce, to
raczej nie uda nam się tej transakcji powstrzymać. Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że kasa Kompanii jest na gwałt potrzebna, więc
szczególnych oponentów nie widać. Co prawda
nie mówi się o konkretnej kwocie – tajemnica
handlowa - ale z wypowiedzi można wysnuć
wniosek, że może chodzić o kwotę w przedziale 1,5 do 2 mld zł. Z informacji jakie do mnie
dotarły wynika, że kopalnia Knurów- Szczygłowice jest potrzebna JSW, ma zasoby na 45-50
lat. W niektórych kopalniach JSW zasoby się
skończą za kilka, góra kilkanaście lat. W tym
przypadku Knurów-Szczygłowice byłby niebagatelnym zastrzykiem surowcowym. Z drugiej
strony Kompania pozyskałaby środki na płynne
funkcjonowanie na kilka lat, które mogłaby
wykorzystać na opracowanie sensownych rozwiązań działalności w dalszej perspektywie
czasowej. Tak więc sprzedaż tej kopalni jastrzębskiej spółce będzie pro publico bono. Jeżeli chodzi o MZZ Kadra Okręgu Rudzko-Zabrzańskiego, to informuję, że działamy intensywnie i rozwijamy się. Niedawno powstała nowa komisja zakładowa – piąta już – która przystąpiła do naszych MZZ Kadra struktur, a tym
samym i do FZZ Kadra XXI. Za pośrednictwem
miesięcznika Kadra XXI chciałbym złożyć najserdeczniejsze życzenia noworoczne kolegom
i koleżankom z MZZ Kadra i FZZ Kadra XXI,
a także kierownictwu kopalni, dozorowi, pracownikom oraz wszystkim naszym sprzymierzeńcom i sympatykom. Szczęść Boże.
W. Smalcerz
Nr 55/1/2014
Tsunami w (Nie)Porozumieniu
No kurde balans, ale się podziałoooo - i dzieje
zresztą nadal. W (Nie)Porozumieniu Kadra
przechodzi fala tsunami. Najpierw związkowy
generalissimus pozbył się swojego „cienia”,
a właściwie „cieniasa” ponoć z powodu niemożliwości dalszej współpracy na skutek utraty
zaufania. Ożesz w mordę jeża, toż to siok - jak
mawiał Pawlak. Ten związkowy (Kadry) Richelieu, choć mikry w posturze, wydawał się nie do
ruszenia. Bond, Rambo czy inny Predator
w Kadrze nie mieli z nim szans. Dzielił i rządził
jak średniowieczny satrapa, albo jaki inny kacyk. Co prawda nie pracuje z nami 07 czy fater
Mateusz, ale już dawno temu przejrzeliśmy go i darliśmy nasze gentelmeńskie mordy w niebogłosy, aby się
go pozbyć, ale nasze kulturalne - nie
bójmy się tego słowa - apele olewano.
No bo jak tu, jakiś związkowy plebs
będzie dyktował generalissimusowi co
ma robić. Toż to kurna Olek niesubordynacja, jakiś rokosz. My tu sobie spokojnie chcemy korytko napełniać,
a ktoś drze japę. Zmobilizowano się
i część onego plebsu pozbyto się poprzez złożenie propozycji nie do odrzucenia,
a część sama odeszła. Pozbyć się takiej związkowej gwiazdy, w dodatku ochroniarza środowiska, toż to dopiero strata. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, skoro zdecydowano się
na tak karkołomny krok, to ani chybi, musiał
sobie nieźle nagrabić, skoro go boss wyzerował
z kilku intratnych (czyt. szmalowych) synekur.
Zbiesił się czy co? Tak czy inaczej 10 stycznia
ma nastąpić dalsze zerowanie jegomościa, do
niebytu (związkowego) włącznie. No cóż, nosił
wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Czy się cieszymy? Radochą byśmy tego nie nazwali, ale na
wieść o tym obaliliśmy klika halb i beczkę piwa
i odśpiewaliśmy zwrotkę piosenki „Stańmy
bracia wraz”:
Stańmy bracia wraz
Już rozstania czas
G. H. pożegnamy
l wesoło zaśpiewamy
Raz na pełny gaz, raz na pełny gaz.
Jeszcze nie zdążyliśmy ochłonąć i wyleczyć kaca (mimo licznych niezawodnych mikstur tudzież innych antykacowych zalewajek), a tu dopadła nas kolejna fala tsunami z rzeczonego
źródła. Organ kontrolny pod nazwą Komisja
Rewizyjna podał się do dymisji - uściślając;
z pięcioosobowego składu tego gremium rezygnację złożyły trzy najważniejsze persony.
Z początku myśleliśmy, że ktoś sobie z nas jaja
robi i podrzuca nam taki nietypowy prezent
gwiazdkowy. Już mieliśmy się zwrócić do agenta Tomka, ale wcześniej postanowiliśmy podzwonić tu i ówdzie i okazało się, że nasi „koledzy korespondenci” potwierdzają tą informację. Nie ukrywam kurza twarz, że byliśmy nieco
zaskoczeni, mroczków co prawda nie mieliśmy,
ale zaskoczenie było. Już mieliśmy słać list do
Donalda; najpierw Hanka z M jak miłość, póź-
niej Rysiek z Klanu, a teraz Komisja Rewizyjna
z Porozumienia – jak żyć panie premierze?
Wstrzymaliśmy się z tym dramatycznym apelem, bo postanowiliśmy dociec, jakie były powody tego desperackiego kroku. Aliści okazało
się, że to brak możliwości kontroli statutowych
organów i majątkowych składników organizacji
z powodu jednoosobowego zarządzania - czyt.
najgłówniejszego bossa, takiego Kadrowego
Donalda były tego powodem. Szczerze mówiąc
uzasadnienie nas nie zaskoczyło. Przez wiele
lat wskazywaliśmy na ten właśnie amoralny
i prawnie wątpliwy aspekt prezesury rzeczonego acana. W tym przypadku, według
naszej niewątpliwie encyklopedycznej
wiedzy (a co wolno nam) - o czym wielokrotnie pisaliśmy niestety - był i jest
to typowy skok na koryto. To jednowładztwo usankcjonowane zostało poprzez amoralne i aspołeczne zmiany
statutowe, kolesiostwo, nepotyzm
oraz inne patologiczne działania (na
wojażach do słynnej Kambodży przecież się nie skończyło) świadczą o zatraceniu rozsądku, uczciwości w kierowaniu społeczną organizacją. No i w końcu
pierdyknęło. Jak nam doniosły Onego czasu
wróble z ul. Obroki w Katowicach, na tym ma
się nie skończyć. Na razie póki co liczy się szable na zjazd, który ma się odbyć najpóźniej do
19 lutego br. Aż się nam ciśnie na usta „a nie
mówiliśmy”, ale nie powiemy tego, absolutnie.
Nieodparcie nasuwa nam się pytanie: dlaczego
tak późno, skoro o wszystkim wiedziano
wcześniej? Domyślamy się niestety i tego będziemy się trzymać. I to by było na tyle, w mordę jeża.
Cur de Balans
Najpiękniejszy czas w każdej
kopalni - ZZ Kadra biesiaduje
Pod koniec każdego roku, w okolicach listopada
rozpoczyna się najpiękniejszy czas dla górników;
nie tylko polskich, ale również kopaczy z Austrii,
Czech czy Niemiec. W głośnym gwarze karczm
i biesiad piwnych brać górnicza piękną tradycyjną pieśnią celebruje zbliżające się święto swojej
patronki – przypadające 4 grudnia imieniny
świętej Barbary… W sobotę, 16 listopada 2013
roku, w sali bankietowej Szybu Piłsudski w Jaworznie, blisko 200 zaproszonych przez Związek
Zawodowy Kadra Gości wzniosło do góry swe
kufle i gromkim głosem zaśpiewało pierwsze
słowa hymnu górniczego – rozpoczęła się biesiada piwna jednego z największych związków zawodowych w ZG Sobieski. Wszystkich obecnych
– członków i przyjaciół ZZ Kadra przywitał przewodniczący związku - Maciej Bochenek. - Po raz
kolejny spotykamy się na obchodach górniczego
święta w tak wspaniałym gronie. Niech będzie
mi wolno powitać serdecznie wszystkich przyby-
łych. Mam nadzieję, że tegoroczna biesiada będzie niezapomnianym czasem – najpiękniejszym
dla każdego z Was. Szczęść Boże! Wśród gości,
którzy zaszczycili swoją obecnością Biesiadę Piwną ZZ Kadra 2013 znaleźli się między innymi:
przedstawiciel WUG Marek Jarczyk wraz z małżonką, prezes PKW Kazimierz Grzechnik, dyrektor ds. pracy ZG Sobieski Piotr Lichota oraz dyrektor techniczny ZG Sobieski Wojciech Kamiński. Podczas biesiady piwnej, górnicy uczcili swoje święto zgodnie z prastarym, sięgającym XVII
wieku zwyczajem. Zgodnie ze starym zwyczajem
Stara Strzecha przyjęła w stan górniczy młodych
adeptów sztuki górniczej. Młodzi adepci złożyli
ślubowanie i wykonali tradycyjny skok przez
skórę. Wręczono także Honorowe Kordziki Górnicze. Co znacząco odróżniało współczesną biesiadę od pradawnych karczm? Przede wszystkim
obecność kobiet – zarówno tych pracujących
w zakładach górniczych PKW, jak i będących
osobami towarzyszącymi członków Związku czy
też jego przyjaciół. Pod koniec trzeciego kwartału 2013 r. w polskim górnictwie węgla kamiennego pracowały 109 052 osoby. Wśród nich są
11032 kobiety. Zasadnym wydaje się więc zorganizowanie biesiady piwnej, w której uczestniczyć może również piękniejsza część naszego
gwarectwa – skomentował Maciej Bochenek.
Spotkanie gwarków powszechnie zwane karczmą lub też biesiadą piwną jest tradycyjną kontynuacją zwyczajów i obrzędów, którym hołdują
górnicy od czasów zamierzchłych, aż po dzień
dzisiejszy. Kiedyś kopacze, po odbyciu obrad,
świętowali dobry rok ciężkiej pracy przy radosnej pieśni i w towarzystwie obfitości wypijanego
piwa. Ceremoniał przetrwał po dziś dzień i chociaż odstąpiono od liczenia zysków, biesiada nadal pięknym zwyczajem górniczych tradycji śpiewu i picia piwa stoi.
UrNa
5
Nr 55/1/2014
Ewidencja czasu
pracy
Każdy pracodawca ma obowiązek prowadzenia
ewidencji czasu pracy - nawet jeśli zatrudnia
tylko jednego pracownika. Wymiar czasu pracy
(tak zwany pełny etat), stanowiący podstawę
prowadzenia ewidencji to 8 godzin dziennie
i 40 godzin tygodniowo, w pięciodniowym tygodniu pracy. W tygodniu pracy dniem ustawowo wolnym jest niedziela, drugi może zostać
wybrany przez pracodawcę - zwyczajowo
w większości zakładów pracy przypada on
w soboty. Wymiarem czasu pracy w danym
przedsiębiorstwie jest liczba godzin i dni pracy
przypadających w okresie rozliczeniowym. Wymiar ten musi być ustalony i podany pracownikom przez pracodawcę, przed rozpoczęciem
okresu rozliczeniowego. Ewidencja czasu pracy
powinna, zgodnie z przepisami prawnymi, zawierać między innymi informacje na temat
wszystkich dni wol-nych w zakładzie pracy oprócz tych ustawowo wolnych (niedziele,
święta), muszą się w niej znaleźć urlopy oraz inne nieobecności pracownika (zarówno usprawiedliwione jak i nieusprawiedliwione). W dokumencie wykazuje się także liczbę przepracowanych godzin (w tym nadliczbowych). Wszystkie te dane służą do prawidłowego naliczenia
i wypłacenia pracownikowi należnego wynagrodzenia. Niedopełnienie lub niewłaściwe wypełnianie obowiązku prowadzenia ewidencji
czasu pracy jest zagrożone karami zapisanymi
w Kodeksie Pracy. Ewidencja czasu pracy musi
być prowadzona na bieżąco, zgodnie ze stanem
faktycznym i udostępniana pracownikowi na jego żądanie. Dokument może być kontrolowany
także przez inspektorów Państwowej Inspekcji
Pracy. Fałszowanie ewidencji czasu pracy sta-
nowi przestępstwo i jest zagrożone sankcjami
karnymi.
Prawa pacjenta
Prawa pacjenta w Polsce reguluje przede
wszystkim ustawa o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta, która została uchwalona
w 2008 roku – powiedział mecenas Jakub Brykczyński z Kancelarii Adwokackiej Brykczyńscy
i Partnerzy. – Co istotne z punktu widzenia
chorych, ustawa określa jednocześnie zasady
i tryb ustalania odszkodowania i zadośćuczynienia w przypadku tzw. zdarzeń medycznych.
Według badań przeprowadzonych przez Millward Brown SMG/KRC w 2008 roku jedynie
50%Polaków słyszało o prawach pacjenta, a tylko 20 %potrafi wymienić choć jedno z nich!.
Choć nie wszyscy o tym wiedzą to, pacjent ma
prawo do zmiany świadczeniodawcy czyli lekarza, pielęgniarki i położnej podstawowej opieki
zdrowotnej. W ciągu roku kalendarzowego pacjent może dwukrotnie i bezpłatnie zmienić
swoją decyzję. Oprócz tego przysługuje mu
także możliwość zmiany szpitala czy lekarza
specjalisty. Pacjenci czasem skarżą się na
uciążliwość jaka wiąże się z obowiązkiem zdobycia skierowania. Warto pamiętać, że w sytuacji nagłego zagrożenia zdrowia lub życia takowy dokument nie jest wymagany. Skierowanie nie jest też potrzebne w przypadku ambulatoryjnych świadczeń specjalistycznych u ginekologa, położnika, dentysty, dermatologa, wenerologa, onkologa, okulisty oraz psychiatry.
Przepisy dają pacjentom także prawo do
świadczeń zdrowotnych zgodnych z aktualną
wiedzą medyczną. W praktyce oznacza to, że
metody wchodzące w skład procesu leczenia
będą najbardziej aktualne i sprawdzone. Pacjent może żądać, aby jego lekarz zasięgnął
opinii innego lekarza czy zwołał konsultacje lekarskie. Analogiczne żądanie może skierować
do pielęgniarki bądź położnej. Ale uwaga! Lekarz, pielęgniarka czy położna mogą odmówić
wykonania tej czynności, jednak zarówno żądanie pacjenta, jak i odmowa muszą zostać odnotowane w do-kumentacji medycznej chorego. Prawa pacjenta mają także charakter informacyjny: chory ma prawo do otrzymania
wszelkich informacji na temat swojego zdrowia, a także na temat proponowanego sposobu leczenia. Chory ma prawo pytać tak długo,
aż informacja przekazywana przez lekarza będzie dla niego zrozumiała. Co ważne, prawo do
informacji jest prawem pacjenta a nie jego rodziny. To pacjent decyduje kogo i w jakim zakresie można informować o stanie jego zdrowia. Choć może wydawać się to zaskakujące
pacjent ma też prawo do rezygnacji z otrzymywania informacji – musi tylko określić zakres
„nieinformowania”. Wymienione powyżej prawa pacjenta nie wyczerpują oczywiście ich pełnego katalogu. Listę pozostałych praw można
odnaleźć na stronie Rzecznika Praw Pacjenta.
Co zrobić gdy uważamy, że nasze prawa zostały naruszone? Skierowanie skargi do Rzecznika
to tylko jedna z możliwości. Jeśli naruszenie
praw miało miejsce w placówce mającej kontrakt z NFZ i dotyczy ono nieprawidłowej realizacji umowy, to pacjent może wystosować odpowiednie pismo do Sekcji ds Skarg i Wniosków w NFZ. Jeżeli wskutek niewłaściwego leczenia pacjentowi została wyrządzona szkoda,
to może on na drodze postępowania cywilnego domagać się zyskania odszkodowania od zakładu opieki zdrowotnej, w którym prowadzone było leczenie. Pacjent, który na wskutek
wadliwego leczenia doznał uszko-dzenia ciała
lub rozstroju zdrowia ma prawo żądać także
zadośćuczynienia za doznaną krzywdę – informuje mecenas Brykczyński. Oprócz tego, pacjent może zdecydować się na złożenie skargi
do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej
Okręgowej Izby Lekarskiej. W tym przypadku
chory nie może liczyć na zaspokojenie materialnych roszczeń, ale na to, że wobec danego
lekarza zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje.
eGospodarka – Red.
Wyrok TK w sprawie dni
wolnych
W 2014 r. pracownicy po raz pierwszy skorzystają z korzystnego dla nich wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. oddawania dnia
wolnego za święto przypadające w sobotę.
W przyszłym roku w sobotę przypadają
3 maja oraz 1 listopada. W październiku
2012 r. Trybunał Konstytucyjny uznał za
sprzeczny z konstytucją przepis Kodeksu pracy, zgodnie z którym za święto przypadające
w dniu wolnym od pracy pracodawcy nie
musieli oddawać pracownikom dodatkowego dnia wolnego. Obowiązek ten uchylono
od 2011 r., wprowadzając w zamian dodat6
kowy dzień wolny od pracy - święto Trzech
Króli. Od 8 października 2012 r., tzn. od dnia
publikacji wyroku TK w Dzienniku Ustaw,
pracodawcy znów muszą oddawać pracownikom wolny dzień, jeśli święto przypadnie
w dzień wolny z tytułu pięciodniowego tygodnia pracy - najczęściej chodzi o sobotę, która dla większości pracowników jest dniem
wolnym. Za dzień świąteczny, który wypadnie w sobotę, pracodawca musi więc
zmniejszyć pracownikowi wymiar czasu pracy w innym terminie. W przeciwnym razie
pracownicy mogą dochodzić wynagrodzenia
z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych.
W 2013 r., już po korzystnym dla pracowników wyroku Trybunału Konstytucyjnego, pracodawcy nie musieli oddawać zatrudnionym
dnia wolnego z tytułu pięciodniowego tygodnia pracy - żadne święto nie przypadało bowiem w sobotę. W 2014 r. w sobotę przepadną: Święto Konstytucji 3 maja oraz 1 listopada - Dzień Wszystkich Świętych. W sumie
w 2014 r. przypadnie 13 dni świątecznych,
wolnych od pracy lub takich, za które można
"odebrać" dzień wolny w innym terminie.
PAP – Red.
Nr 55/1/2014
Jasiu na studia
Nauczycielka pierwszej klasy, pani Magda miała ciągłe kłopoty z
jednym z uczniów. Spytała więc:
- Jasiu, o co ci chodzi?
Jasiu odpowiedział:
- Jestem za mądry do pierwszej
klasy. Moja siostra jest w trzeciej
klasie, a ja jestem mądrzejszy od
niej! Myślę, że też powinienem
być co najmniej w trzeciej klasie!
Pani Magda miała dosyć. Zabrała
Jasia do gabinetu dyrektora.
Kiedy Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor
powiedział pani Magdzie, że
chciałby zrobić chłopcu test i jeśli
nie odpowie na żadne pytanie
będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej
żadnych kłopotów. Nauczycielka
się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się
na przeprowadzenie testu.
Dyrektor:
- Ile jest 3 x 3?
Jasiu:
- 9.
Dyrektor:
- Ile jest 6 x 6?
Jasiu:
- 36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając, że trzecioklasista powinien
znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na panią Magdę i powiedział:
- Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zaró-
OBIEKTYWNIE
Publiczne toalety?...
wno dyrektor, jak i Jasiu zgodzili
się.
Pani Magda spytała:
- Co krowa ma cztery, czego ja
mam tylko dwa?
Jasiu, po chwili:
- Nogi.
Pani Magda:
- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
Jasiu:
- Kieszenie.
Pani Magda:
- Co zaczyna się na "K" kończy na
"S", jest owłosione, zaokrąglone,
smakowite i zawiera białawy
płyn?
Jasiu:
- Kokos.
Pani Magda:
- Co wchodzi twarde i różowe a
wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu
powiedział:
- Guma do żucia.
Pani Magda:
- Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się
odezwać...
Jasiu:
- Podaje dłoń.
Pani Magda:
- Teraz zadam kilka pytań z serii:
"Kim jestem?", dobrze?
Jasiu:
- OK.
Pani Magda:
Wsadzasz we mnie swój drąg
Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
Jasiu:
- Namiot.
Pani Magda:
- Palec wchodzi we mnie. Bawisz
się mną, kiedy się nudzisz. Drużba
zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
Jasiu:
- Obrączka ślubna.
Pani Magda:
- Mam różne rozmiary. Gdy nie
czuję się dobrze, kapię. Kiedy
mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
Jasiu:
- Nos.
Pani Magda:
- Mam twardy drążek. Mój szpic
zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
Jasiu:
- Strzała.
Dyrektor odetchnął z ulgą:
- Wyślijcie Jasia od razu na studia!
Ja sam na ostatnie dziesięć pytań
znałem inne odpowiedzi ...
Redaktor naczelny: Wiesław Smalcerz
Wydawca: PPUH ”WiIrbook”
32-590 Libiąż, ul. Wojska Polskiego 7/31
tel./fax:032/6274519
tel. kom.: 501770712
e-mail: [email protected]
Druk: Drukarnia ”GAZELA”
Sosnowiec, ul. Dworska 8a.
Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania tekstu,
nadawania tytułów i śródtytułów.
Niezamówionych materiałów nie zwracamy.
7
Nr 55/1/2014
Karczma ZG Janina
7 grudnia br. w sali stołówki ZG Janina odbyła się Karczma Piwna zorganizowana przez ZZ Kadra przy PKW ZG Janina, przy współudziale koła
SITG przy ZG Janina. Imprezę prowadził zespół „Stare Strzechy”. Oprócz
członków ZZ Kadra i SITG wzięło w niej udział wielu zaproszonych gości
między innymi: prezes PKW Kazimierz Grzechnik, wiceprezes PKW Jerzy Wróbel, prezes Tauron Wytwarzanie - Stanisław Tokarski, poseł na
Sejm Tadeusz Arkit, dyrektorzy ZG Janina, przedstawiciele administracji
miast i gmin współpracujących z ZG Janina, sekretarz FZZ Kadra XXI Mirosław Pukas. Spotkanie otworzył włodarz kopalni dyrektor techniczny
Witold Kasperkiewicz. Po zebraniu prezydium nastąpiło uroczyste przy-
jęcie młodych lisów. Następnie uhonorowano kordzikami górniczymi
zasłużonych dla ZZ Kadra ZG Janina. Kordziki wręczali: członek prezydium FZZ Kadra XXI Mirosław Pukas, przewodniczący ZZ Kadra ZG Janina Ryszard Inglot, dyrektor ZG Janina Witold Kasperkiewicz. Po części
oficjalnej przystąpiono do zabawy przy pysznej golonce i piwie. Czas
szybko upływał przy śpiewie i licznych konkursach. W imieniu organizatorów chciałbym podziękować wszystkim uczestnikom, gospodarzowi
obiektu - firmie IMPEL, osobom pomocnym przy organizacji za zaangażowanie w uświetnienie uroczystości barbórkowych.
Ryszard Inglot
Minimalne godzinowe
wynagrodzenie
Ministerstwo pracy rozważa możliwość wprowadzenia minimalnego, godzinowego wynagrodzenia za pracę. Szef resortu Władysław
Kosiniak-Kamysz szacuje, że mogłoby to być
ok. 10 zł za godzinę. Według Kosiniaka-Kamysza minimalna stawka godzinowa „powinna
być na poziomie porównywalnym, adekwatnym do minimalnego wynagrodzenia miesięcznego, podzielonego po prostu na godziny”.
Wprowadzenie minimalnej płacy godzinowej
jest jednym z postulatów związków zawodowych. OPZZ zaproponowało, by minimalną
stawkę godzinową ustanowić na poziomie 11
zł brutto, bez względu na formę zatrudnienia,
co spotkało się z natychmiastową krytyką pracodawców. Stanowisko pracodawców nas nie
dziwi, najlepiej, jakby zatrudniali niewolni8
ków. Tymczasem w takiej Szwajcarii, Polak np.
może za godzinę zarobić 34 lub 102 zł za godzinę (przy kursie franka 3,40 zł), albo 8 lub
24 euro. W Szwajcarii wiele do powiedzenia
mają związki zawodowe, które wywalczyły korzystne płace m.in. dla Polaków i Węgrów.
W Australii Polscy górnicy, którzy ostatnio zaczęli pracować w kopalniach stanu Queensland, zarabiają na godzinę około 45 $, czyli
plus minus 1200-1300 dolarów tygodniowo
na rękę - 45$ x 12 godzin = 540 $ na dniówkę.
Tę sumę należy pomnożyć przez 4 dni robocze
i wychodzi 2160 $ tygodniowo brutto. Od tej
kwoty odliczyć trzeba podatek dochodowy,
który w Australii jest progresywny. Dla dobrze
zarabiających - a takimi są górnicy - jego stawka może sięgnąć 45 proc. Za pierwsze 6000
zarobionych dolarów nie płaci się podatku,
a później są określone kolejne progi, po przekroczeniu których danina wzrasta do maksymalnej wysokości 45 proc. Sztygarzy zarabiają
od 200 000 do 260 000 $ rocznie, a w Nowej
Południowej Walii trochę mniej, tj. od 160
000 $ do 220 000 $. Kwoty te są uzależnione
od kopalni, systemu zmian i godzin pracy itp.
Ministerstwo proponuje 10 zł za godzinę,
OPZZ 11 zł, a polscy pracodawcy są oburzeni
i straszą bezrobociem. Przypomnijmy, że Polska zalicza się do najbiedniejszych krajów UE,
Szwajcaria do najbogatszych nie tylko w Europie, ale i na świecie, a w Australii, no cóż antypody, ale do biednych się nie zaliczają –
wprost przeciwnie.
Red.

Podobne dokumenty