Pobierz - Strefa Biznesu

Komentarze

Transkrypt

Pobierz - Strefa Biznesu
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:48 Strona 1
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:48 Strona 2
2
OD REDAKCJI
Wakacje mają dla mnie – i pewnie dla
wielu z was również – smak ryby z frytkami.
I bobu, który przez kilka tygodni znaleźć
można w każdym warzywniaku.
W letnim numerze W KUCHNI zebraliśmy dla was kilka pomysłów na
rybę. Może zdecydujecie się na elegancką rybę z domowymi frytkami
według receptury Andrzeja Drusa, kucharza z Madrytu, który pochodzi
ze Słupska? Albo postanowicie zaskoczyć gości niezwykłym dorszem marynowanym w cytrynie, przygotowanym jak w kuchni restauracji hotelu
Sheraton?
To nie koniec pomysłów na rybę. Specjalnie dla was namówiliśmy na rozmowę Eugeniusza Świderka z Kołobrzegu, który od 40 lat wędzi ryby. Przestudiujcie jego uwagi i uwędźcie sobie rybę!
A może podobnie jak ja uwielbiacie bób? Przyznaję, że od zawsze jem
go w jednej wersji – z przyrumienionym
skwarkami z boczku, pietruszką i odrobiną
czosnku. Kilka tygodni temu, w jednej
z moich ulubionych koszalińskich restauracji Santa Kruss, zamówiłam sałatkę
z bobem. Dla mnie to było odkrycie. Postanowiłam, że zacznę eksperymenty. I eksperymentuję. Na stronie 7 znajdziecie pomysł na prostą sałatkę
– teraz moją ulubioną.
Wakacje to też... góry. Jeśli nie macie w swoich tegorocznych planach
wyprawy na południe, Polski to chociaż przygotujcie sobie kilka górskich
przysmaków według receptur gospodyń wiejskich z rejonu Bielska-Białej.
Nie zapomnieliśmy o deserze – przygotowaliśmy dla was trzy proste propozycje, w których główną rolę gra kawa.
Życzymy miłej lektury i udanych kulinarnych eksperymentów!
Pamiętajcie o tym, by dzielić się z nami ich efektami.
Temat sierpniowego numeru:
Redaktor wydania:
Joanna Boroń
Projekt graficzny, skład:
Małgorzata Czerwińska
Okładka:
Alla Pozmogowa
Wydawca:
Media Regionalne Sp. z o.o.
ul. Domaniewska 45, 00-662 Warszawa
Drukarnia:
PZGraf Spółka z o.o. Koszalin
R
E
K
L
A
M
CZAS NA SŁOIKI
Przygotujcie z nami sierpniowe wydanie miesięcznika W KUCHNI.
Podzielcie się swoimi sprawdzonymi przepisami na przetwory – te słodkie
i te wytrawne. Najciekawsze pomysły opublikujemy i nagrodzimy.
Piszcie maile na adres:
[email protected]
albo tradycyjne listy na adres:
Głos Dziennik Pomorza, ul. Mickiewicza 24, Koszalin 75-004,
z dopiskiem „W KUCHNI”.
A
253314S01A
260714S01A
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:48 Strona 3
temat numeru: WARIACJE NA TEMAT RYBY
3
Dorsz
bardzo wykwintny
NIETYPOWY POMYSŁ na naszego rodzimego
dorsza zdradza Krystian Szidel, szef kuchni
Sheraton Sopot Hotel. Jego propozycja to dorsz
marynowany w cytrynie z zielonymi szparagami
oraz pesto z pokrzywy.
180 gram dorsza
3 cytryny
2 łyżki miodu
1/2 łyżeczki od herbaty chilli
do pesto:
50 ml oliwy extra virgine
100 gram listków pokrzywy
100 ml oliwy extra virgine
20 gram orzechów włoskich
szczypta soli
ząbka czosnku
cytryna
oraz do podania szparagi zielone blanszowane, pomidorki cherry, ogórki,
rucola
ikra z łososia do dekoracji
Filet z dorsza kroimy w cienkie plasterki, zalewamy marynatą z soku z cytryny miodu, soli,
pieprzu i oliwy extra virgine, pozostawmy na godzinę.
Podajemy z młodymi szparagami, bobem, pesto z pokrzywy (po prostu miksujemy wszystkie
składniki) i ogórkami, pomidorkami, rucolą.
R
E
K
L
A
M
A
B
Na zdrowie
8 Ryba jest dobra na wszystko, spożywanie jej dobrze wpływa na
układ krążenia, zmniejsza ryzyko arytmii serca, chroni przed zawałem,
obniża ciśnienie oraz sprzyja zwiększaniu się dobrego cholesterolu.
8 Dzięki regularnemu spożywaniu ryb możemy liczyć na świetny
wygląd paznokci oraz włosów, a zwiększona produkcja serotoniny poprawi
skutecznie nastrój.
1157514K01B
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:48 Strona 4
4
temat numeru: WARIACJE NA TEMAT RYBY
Masło
daje
ten smak
ELŻBIETA KASPRZAK Z KOSZALINA
UWIELBIA RYBY. Przyznaje, że
w jej jadłospisie codziennie znajdują
się jakieś rybne dania.
Miłość do dobrej domowej kuchni
i ryb w genach odziedziczyła jej
córka Izabela Nowak, która
w centrum Mielna prowadzi
smażalnię Atol. Panie postanowiły
zdradzić nam swój prosty przepis
na dorsza smażonego na maśle
czosnkowym.
filety dorsza
masło czosnkowe
(200 gram masła w temperaturze pokojowej mieszamy z dwoma ząbkami
drobno posiekanego
czosnku i szczyptą soli)
sól
pieprz
przyprawy (w domowych
warunkach można skorzystać z przyprawy do grilla
– nadaje rybie ciekawego
smaku – podpowiadają
Panie).
do podania
mało czosnkowe
cytryna
ziemniaki z wody z masłem
i koperkiem
Dorsza doprawiamy odrobiną soli i pieprzu i przyprawy grillowej. Na patelni rozgrzewamy masło czosnkowe. Temperatura nie może być za wysoka, bo masło zacznie się palić a czosnek stanie się gorzki. Smażymy
rybę z obu stron – powinna się ładnie zrumienić. Podajemy z ziemniakami, odrobiną masła i cytryną.
A Czytelników patent na rybę
R
E
K
L
A
M
A
Szaszłyki z łososia
– WEDŁUG POMYSŁU MARII KARSKIEJ ZE SZCZECINA
filet z łososia (około 300 gram)
pomidorki koktajlowe
4-8 ząbków czosnku
papryka czerwona
papryka zielona
sok z cytryny
oliwa
przyprawy: sól, pieprz, zioła prowansalskie
patyczki do szaszłyków
Łososia kroimy na średnie kawałki, skrapiamy sokiem z cytryny. Nadziewamy na patyczki
kawałki łososia, pomidorki, paprykę, całe ząbki czosnku. Spryskujemy oliwa i doprawiamy solą
(najlepiej morską), pieprzem i ziołami prowansalskimi.
Smażymy na patelni (najlepiej grillowej) albo pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni
Celsjusz.
260514S01A
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:48 Strona 5
temat numeru: WARIACJE NA TEMAT RYBY
5
Ryba specjalnie dla mamy
URODZONY W SŁUPSKU ANDRZEJ DRUS od wielu lat pracuje poza granicami kraju jako kucharz
(obecnie w Madrycie) Jest dyrektorem do spraw żywności w www.foodtravelexperts.com, firmie która
współpracuje z najlepszymi kucharzami na świecie.
„Moja mama zawsze czyta wasza
gazetę i chciałbym u Was zamieścić
przepis z dedykacją dla moje mamy”
– pisze Pan Andrzej. Jako, że te-
matem tego numeru jest ryba
w wakacyjnej wersji poprosiliśmy
o przepis na klasyczną rybę z frytkami, ale w wersji „delux”.
Filet z dorsza bałtyckiego
w cieście piwnym z przyprawami
i domowymi frytkami
Ciasto piwne z przyprawami:
sól morska do smaku
piwo lokalne – 1 szklanka
curry – 1 łyżeczka
papryka słodka (lub inne przyprawy
np. zioła prowansalskie)
mąka – około 300 gram
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
jajko
Mieszamy dokładnie wszystkie składniki
tworząc gęste, ale jednocześnie gładkie
ciasto bez grudek. Odstawiamy do lodówki
na 30 minut.
Sos z sezonowego groszku i cytryny
sok z cytryny (1 łyżeczka)
masło (2 łyżki)
groszek – 300 gram
cebulka drobno pokrojona – 2 łyżki
wywar z warzyw – 300 ml
Patelnie z masłem rozgrzewamy na wolnym
ogniu. Dodajemy posiekaną cebulkę. Dusimy
przez 6 minut. Dodajemy świeży groszek
i zalewamy wywarem z warzyw. Gotujemy
przez 10 minut na wolnym ogniu. Całą
zawartość miksujemy dokładnie i dodajemy
sok z cytryny do smaku. Odstawiamy do
lodówki na 30 minut.
Domowe frytki
Pokrojone wcześniej na grube frytki ziemniaki moczymy przez 30 minut w zimnej
wodzie z solą morska („Dodaje to frytkom
lekkości i pulchności” – podpowiada Pan
Andrzej).
Gotujemy frytki przez 10-12 minut we
wrzącej wodzie. Opłukujemy delikatnie
w zimnej wodzie i wkładamy do zamrażalnika na 30 minut.
Rozgrzewamy do temp 130 C olej. Dodajemy frytki prosto z zamrażalnika. Smażymy
6-8 minut na rumiany kolor.
W cieście piwnym, które przygotowaliśmy
wcześniej, panierujemy naszego fileta
z dorsza bałtyckiego i smażymy na rozgrzanym do 180 C oleju 4-6 minut z każdej
strony.
Na wcześniej przygotowanym talerzu układamy nasze domowe frytki z dodatkiem
soli morskiej, łyżkę sosu z sezonowego
groszku i dorsza z dodatkiem cytryny
(można też używać sosu tatarskiego, który
doskonale łączy wszystkie składniki tego
dania.
Tradycyjny sos tatarski
jajko
łyżeczka ostrej musztardy
szklanka majonezu
2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
mała cebulka
Jajko gotujemy na twardo (8 minut od zagotowania wody), studzimy w zimnej wodzie i obieramy ze skorupki. Wyjmujemy
żółtko i wkładamy je do miski. Dodajemy
musztardę i rozcieramy na gładką pastę.
Dodajemy majonez i jogurt, starannie
mieszamy. Białko z jajka drobniutko siekamy.
Ogórek obieramy ze skórki (jeśli mamy malutkie korniszony, to tego nie trzeba robić)
i bardzo drobno siekamy.
ogórek konserwowy lub 8 malutkich
korniszonów
4 grzybki w occie (prawdziwki lub podgrzybki)
łyżka kaparów
Cebulkę obieramy i drobniutko siekamy.
Grzybki w occie (powinny być dość twarde)
również drobno siekamy.
Kapary przepłukujemy na sitku, osuszamy
i siekamy chwilę nożem.
Wszystkie posiekane warzywa dodajemy
do sosu i dokładnie mieszamy.
Doprawiamy do smaku solą (jeśli trzeba)
i pieprzem.
Do chwili podania trzymamy w lodówce,
pod przykryciem.
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:48 Strona 6
6
temat numeru: WARIACJE NA TEMAT RYBY
Uwędź sobie rybkę!
JEDZMY RYBY. Wszystkie i w każdej postaci – zachęca Eugeniusz Świderek, właściciel rodzinnej wędzarni
Barkas w Obrotach pod Kołobrzegiem. – Oczywiście szczególnie polecam wędzone.
Pan Eugeniusz wie co mówi.
Od 45 lat pracuje w rybnym biznesie. Po skończeniu Akademii
Rolniczej 15 lat pracował w Centrali Rybnej. Potem przeszedł „na
swoje” i zaczął wędzić. Jego nowoczesna firma w Obrotach, niewielkiej wsi w gminie Kołobrzeg,
dziennie produkuje około 3 ton
wędzonych ryb. Ryby stąd trafiają
nie tylko na polski rynek. Delektują
się nimi Niemcy, Duńczycy, Rumuni, Anglicy
Poprosiliśmy pana Eugeniusza,
by bazując na swoim doświadczeniu, zechciał podać nam kilka
wskazówek.
Jak zabrać się do wędzenia ryb?
– Wędzenie polega na poddawaniu, w tym wypadku ryby, działaniu temperatury i dymu. To cały
proces podstawowy – zaczął. – Co
ważne, możemy uwędzić każdą
rybę. Choć początkującym podpowiadałbym śledzia, makrelę,
flądrę – słyszymy. – Wędzenie
węgorza, to już bardziej skomplikowana sprawa, ze względu na
budowę ryby.
Przygotowanie wydaje się dość
proste: – Trzeba rybę oprawić, czyli
przede wszystkim wypatroszyć.
Możemy też zrobić z niej filety.
Potem trzeba zgotować jej kąpiel
w solance.
Solankę
przygotowujemy
w proporcjach: 80 ml wody i 200
gram soli. W domowych warunkach, ułatwiając sobie maksymalnie życie, stosowało się tzw.
próbę ziemniaka: do wody dodajemy tyle soli, ile sprawi, że leżący
na dnie surowy – ziemniak
wypłynie. To taka stara metoda,
dawnych gospodyń domowych
– słyszymy. – W tej solance zanurzamy ryby na różny czas. Najkrócej, bo nawet 2-3 minuty, małe
fileciki. Im kawałek większy, tym
„solankowanie” dłuższe. Zwykle
trwa od pół godziny do godziny.
Łososia bywa, że pozostawia się
w solance i na trzy doby, ale to
w przypadku wędzenia na zimno,
czyli w stałej temperaturze
22 stopni. Jej utrzymanie udaje się
właściwie tylko warunkach przemysłowych. My skupmy się więc
na wędzeniu na gorąco. Tu zalecałbym nawet próbowanie, jak
słona jest nasza ryba. Zjedzenie
odrobiny surowego, rybiego
mięsa jeszcze nikomu nie zaszko-
ryby na wysokości 70 stopni Celsjusza, by zakończyć w okolicach
80 stopni. Temperaturę można
sprawdzać przy pomocy dostępnego, spożywczego termometru,
stosowanego np. przy pieczeniu
mięs. Czas wędzenia to zwykle 3-4
godziny.
Gdy pytany pana Eugeniusza,
czy w ramach ekstrawagancji,
można coś dorzucić do paleniska?
Może jakieś dodatkowe aromaty?
Odpowiada: – Broń Boże! Moja
produkcja bazuje na najprostszych, tradycyjnych składnikach:
ryba, woda, sól, dobre drewno,
temperatura i dym. Jeśli ktoś chce,
może do paleniska dorzucić na
koniec odrobinę jałowca. Będzie
miał aromat przypominający kiełbasę jałowcową – puszcza do nas
oko.
ROZMAWIAŁA IWONA MARCINIAK
FOT. IWONA MARCINIAK
dziło, a przecież lepiej nie dosolić,
niż przesolić.
– To jak przygotujemy
wędzarnię zależy od naszej inwencji i zamożności kieszeni. Możemy kupić gotową, ale ciągle
sporo osób woli zaufać własnej
pomysłowości. Tym osobom,
które postanowiły użyć np. beczki,
czy starej metalowej szafki mogę
poradzić, aby paleniska nie robić
wprost pod tym, powiedzmy pojemnikiem, w którym będziemy
wędzić. Chodzi o to, by tłuszcze
nie kapał wprost na palenisko.
Można np. zrobić je tuż obok,
a gorący dym doprowadzać np.
przyłączoną dołem rurą – radzi
nasz ekspert.
Jakiego użyć drewna? Pan Eugeniusz mówi, że może to być np.
buk, dąb, grab. On sam od lat najchętniej stosuje drewno bukowe.
Daje wysoką temperaturę, pięknie
złoci i nadaje aromat. Olcha również, ale kolor ryby staje się dla
mnie zbyt intensywny. Można też
poeksperymentować z drewnem
owocowym. Świetnie wędzi się na
śliwie, gruszy. Można skorzystać,
gdy ktoś np. usuwa stare drzewa
z sadu. Albo użyć gałęzie pozyskane z sezonowej przycinki. Byleby nie były zbyt drobne, bo spalą
się szybko.
Podczas wędzenia, powinno się
utrzymywać temperaturę mięsa
R
E
K
L
A
M
A
440114K03A
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:48 Strona 7
SEZON NA BÓB
7
Bób zmienia sałatkę
LETNIA SAŁATKA Z DODATKIEM BOBU staje się treściwą kolacją, albo dietetycznym obiadem. Jeśli
lubicie bób będziecie zachwyceni, jeśli nie lubicie, to i tak spróbujcie. Może was zaskoczy.
Porcja dla 4 osób
4 garście bobu – ugotowanego i obranego z łupinek
4 garście miksu sałat
garść oliwek
opakowanie pomidorków koktajlowych (około 150 gram)
100 gram sera typu feta
sos z 4 łyżek oliwy z oliwek,
3 łyżek białego octu balsamicznego,
2 ząbków czosnku, soli i grubo mielonego pieprzu
koperek do dekoracji
Na talerzach układamy miks sałat, bób, pokrojone na pół pomidorki koktajlowe, oliwki,
kruszymy fetę. Polewamy sosem, dekorujemy i jemy!
Wypróbujcie inne połączenia smaków. Bób
świetnie się sprawdzi w sałatce razem
z serem pleśniowym, ze skwarkami z wędzonego boczku.
Można go też wykorzystać w sałatce nicejskiej, czyli z jajkiem i tuńczykiem. Świetniezastąpi w niej fasolkę.
R
E
K
L
A
M
k
Bób
na zdrowie
Bób jest doskonałą alternatywą dla mięsa, a konkretnie
dla białka pochodzenia zwierzęcego. W 100 g ugotowanego bobu jest aż 7,60 g
białka. W związku z tym bób
może się znaleźć w diecie m.in.
osób cierpiących na choroby
układu krążenia, które muszą
ograniczyć spożycie bogatego
nie tylko w białko, lecz także w
niezdrowe nasycone kwasy
tłuszczowe mięsa.
Ponadto bób ma niską
zawartość sodu, jest bogaty
w potas oraz rozpuszczalny
błonnik, który sprzyja redukcji
poziomu cholesterolu we krwi,
dzięki czemu reguluje ciśnienie.
A
257914S01A
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:48 Strona 8
8
TRADYCYJNE SMAKI
Z gór nad morze
GÓRY CZY MORZE? Nie zawsze trzeba dokonywać takich trudnych wyborów. Smak górskich dań
przywołać można i bez wyruszania na drugi koniec Polski. Mamy dla Was przepisy na górskie specjały
od gospodyń z regionu Bielska-Białej.
Koło Gospodyń Wiejskich Bielowicko
Kugel
2 kilogramy ziemniaków
1 cebula
1 łyżka mąki
1 jajko
200 gram boczku
sól, pieprz
masło
Ziemniaki obrać i zetrzeć na tarce. Do masy ziemniaczanej dodać sól,
pieprz (do smaku). Cebulę drobno posiekać i przyrumienić. Dodać
kopiastą łyżkę mąki i surowe jajko.
Masę wymieszać z ziemniakami. Boczek pokroić w plastry i ułożyć na
dnie rondla.
Na to wylać masę ziemniaczaną, a na wierzch dać parę wiórków masła.
Piec w piekarniku około godziny.
Po upieczeniu wyłożyć w całości na talerz i kroić jak tort. Każdą porcję
polać gęstą śmietaną.
0
Poznaj góry
Już po raz piętnasty w dniach 19 i 20 lipca odbędzie się impreza pod nazwą „BielskoBiała i Beskidy w Ustce”. Na estradzie wystąpią Kapela Góralska WAŁASI z Istebnej, Kapela
ZBÓJNICY ze Szczyrku, Kapela HAŚNIK z Żabnicy, zespół muzyczny THE PLODDERS
z Bielska-Białej.
W sobotę i niedzielę Bielsko-Bialski Ośrodek Sportu i Rekreacji zorganizuje gry zręcznościowe i zabawy dla dzieci i dorosłych. Najmłodsi uczestnicy będą mogli pomalować
sobie twarze oraz spotkać się z Reksiem. Czynny będzie punkt informacji o Bielsku-Białej,
Beskidach i województwie śląskim.
Czynne będzie stoisko gastronomiczne ze specjałami regionalnej kuchni beskidzkiej.
Goście będą mogli skosztować jak smakuje kwaśnica, świńskie ryje pieczone na grillu,
karczek, pajda chleba ze smalcem, ogórki kiszone, kaszanka. Będą oscypki serwowane
na zimno oraz z żurawiną na gorąco. Dorośli smakosze będą mogli degustować beskidzkie
nalewki regionalne i chłodzić się złocistym napojem z Tychów.
Na usteckiej promenadzie swoje wyroby prezentować będą beskidzcy twórcy ludowi.
Zobaczyć będzie można drewniane figurki, świątki, haftowane obrusy, wyszywane makatki,
koronki koniakowskie, gliniane ptaszki, regionalne ozdoby, wyroby z kości.
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:49 Strona 9
TRADYCYJNE SMAKI
9
Kwaśnicorka
z ziemniakami
na 6 osób
5 średnich ziemniaków
3 litry wody
0,5 kilograma kapusty
kiszonej
1 marchew
1 pietruszka
1 cebula
kilka ziaren ziela angielskiego
2 listki laurowe
sól
pieprz
zielona pietruszka
0,5 kilograma wieprzowiny
(karczek, schab)
łyżka smalcu
Ziemniaki i pozostałe warzywa obrać
i pokroić w kostkę. Mięso pokroić
w cienkie plastry, podsmażyć na
smalcu z obu stron na złoty kolor, połączyć z resztą składników. Gotować
na wolnym ogniu do miękkości,
można dodać śmietany.
Koło Gospodyń Wiejskich
Bujaków
Golonka peklowana zapiekana w piwie
1,5 kilograma golonki
zalewa do peklowania:
sól (15 gram), ziarna pieprzu, ziele liści laurowych
3-4 ząbki czosnku
łyżeczka cukru
Koło Gospodyń Wiejskich
Jaworze nr 2
2,5 litra wody
2 łyżki musztardy
1 łyżka miodu
pół szklanki piwa
chrzan
Golonkę peklować 2-3 dni w przygotowanej zalewie. Zapeklowaną wyjąć
z zalewy i gotować na małym ogniu około godziny.
Gdy mięso będzie miękkie, przełożyć do naczynia żaroodpornego. Piwo wymieszać z musztardą i miodem, polać tym golonkę i zapiekać na złoty kolor.
Podawać z chrzanem i z kapustą.
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:49 Strona 10
10
DLA WEGETARIAN
W UPALNE DNI
nie mamy ochoty
stać nad kuchenką.
Lubimy zjeść
coś smacznego
i na szybko. Często
więc sięgamy po fast
foody.
Nie muszą to być
jednak ociekające
tłuszczem kebaby,
smażone w oleju
frytki czy niezdrowe
hamburgery
z majonezem.
Równie smacznie,
a dużo zdrowiej
będzie jeśli
zdecydujemy się
na zdrowe,
wegetariańskie
burgery.
R
E
K
L
A
M
Zdrowy fast food?
To możliwe!
Na szczęście miłość do fast-foodów, pięknej sylwetki i zdrowia da
się połączyć. Wystarczy wybrać wegetariańskie burgery. Kupimy je
w lokalach i restauracjach promujących zdrowy sposób odżywiania
się. Możemy je także łatwo i szybko
przygotować w domu.
– Wegetariańskie czy wegańskie
burgery są dużo zdrowsze od tradycyjnych mówi Sylwia Krzewina,
menadżerka lokalu „I korowa cała”
w Szczecinie, w którym serwowane
są takie przysmaki. – Nie zawierają
żadnych konserwantów, ulepszaczy
czy glutaminianu sodu. Są mniej kaloryczne, a równie smaczne. Bez
obaw się nimi najemy, ale później
A
251514S01A
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:49 Strona 11
DLA WEGETARIAN
nie będziemy się czuć ociężali czy
ospali. Nie grożą nam też żadne bóle
brzucha.
W lokalu „I krowa cała” kupić można
zdrowego burgera w jasnej bułce
pszennej lub ciemnej razowej. Do wyboru jest 5 rodzajów kotletów: z soczewicy, z kaszy jaglanej, sojowy, z marynowanego tofu i pszenny seitan.
Dodaje się do nich warzywa (pomidor,
ogórek, karbowana sałata itp.),
a czasem i owoce (np. karmelizowany
ananas) oraz ulubiony sos (majonezowy z sojowego mleka, pomidorowy,
musztardowy, czosnkowy czy barbecue). Można też dodać karmelizoR
E
K
L
A
M
11
waną lub prażoną cebulkę czy wegański żółty ser.
– Wegański żółty ser smakuje jak
ten tradycyjny, bez problemu można
więc zrobić wegańskiego zdrowego
cheeseburgera mówi pani Sylwia.
– Jeśli ktoś bardzo lubi mięso, powinien wybrać kotleta seitan, który
w smaku przypomina karkówkę.
Zdrowego burgera bez problemu
wykonamy w domu. Wcześniej
będziemy musieli kupić odpowiednie
produkty. Dla przykładu podamy
przepis na burgera z kotletem z soczewicy. Potrzebować będziemy ciemnej
bułki razowej, czerwonej soczewicy
(ok. 300 gramów), czerwonej cebuli,
ząbka czosnku, pietruszki, curry, papryki
w proszku, kolendry i tymianku, garści
płatków owsianych i odrobiny oliwy.
Dobierzmy do tego ulubione warzywa
i sos. Sos możemy także zrobić samemu idealny będzie jogurtowy z jogurtu naturalnego zmieszanego z koperkiem i ulubionymi przyprawami.
Możemy też wybrać zamiast niego sos
musztardowy lub pomidorowy.
Soczewicę ugotujmy według instrukcji na opakowaniu. Paprykę i czosnek posiekajmy i dodajmy do już ugotowanej soczewicy razem z posiekaną
pietruszką, papryką, kolendrą i tymian-
kiem. Garść płatków owsianych zamoczmy w przegotowanej wodzie
i dodajmy do soczewicy. Namoczone
płatki zastąpią jajko, które pozwala uformować kotlet. Całość wymieszajmy
i uformujmy kotlety. Skropmy go oliwą
i posypmy bułką tartą. Bułkę przekrójmy na pół i także spryskajmy oliwą.
Wsadźmy do piekarnika aż się zarumieni. Kotlety możemy upiec w piekarniku lub obsmażyć na patelni. Kiedy
będą gotowe połóżmy je w bułce
razem z ulubionymi warzywami
i sosem. Smacznego!
PAULINA TARGASZEWSKA
FOT. ANDRZEJ SZKOCKI
A
251714S01A
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:49 Strona 12
12
wydarzenie
Zapach dymu, smak luksusu
WYBIERAJĄC SIĘ NA MISTRZOSTWA EUROPY BARBECUE W DOLINIE CHARLOTTY nie spodziewałam się
dań jak z najdroższych restauracji, małych dzieł sztuki, egzotycznych smaków i nieoczywistych połączeń.
Przyznaję – nie miałam pojęcia czym może tak naprawdę być BBQ w wydaniu mistrzów.
Jestem oczarowana. Jedzeniem
przede wszystkim, ale i mistrzami
rusztu, którzy pomiędzy szykowaniem zjawiskowych dań (spójrzcie
na zdjęcia to zrozumiecie) mieli czas,
by rozmawiać o jedzeniu, by dzielić
się swoimi doświadczeniem. Na
pewno z ich podpowiedzi zrobię
użytek.
Szczególnie liczną grupą narodową podczas mistrzostw byli Belgowie. W ich kraju BBQ jest niezwykle popularne. Z tej techniki
korzystają najlepsze restauracje.
Jeden z Belgów opowiadał mi
R
E
K
L
A
M
o tym, że dziś liczy się przede
wszystkim odwaga. Ta w łączeniu
składników i ta w wyborze technik
gotowania.
– Belgowie coraz więcej uwagi
poświęcają też składnikom. Najlepiej by były regionalne, ekologiczne.
W drogiej restauracji klient nie zadowoli się informacją, że na talerzu
ma halibuta, czy wołowinę. Chce
wiedzieć skąd pochodzi jego jedzenie, chce wiedzieć jak było karmione, jak traktowane zwierzę.
W tą filozofię wpisuje się QMP,
pod którego patronatem rozgry-
wały się mistrzostwa. Pod tym pojęciem kryje się najlepsza polska wołowina z wyjątkowych hodowli.
Wracając do odwagi. Trzeba jej
było by próbować niektórych dań...
Wiem już jak smakuje renifer (serwowali go zwycięscy mistrzostw,
czyli ekipa ze Szwecji), próbowałam
belgijskiej czarnej kiełbasy (przypomina naszą kaszankę). Rewelacyjnej
polskiej ekipie z Qbusa dałam się
namówić na spróbowanie policzków wieprzowych (to była ich
propozycja w kategorii danie narodowe), skusiłam się też na zabójczo
ostre pomidorki z chilli wędzone
w bukowym dymie i sernik, oczywiście wędzony.
Gdy już jesteśmy przy słodkościach... Ostatnią z kategorii były desery. Przyznaję, że przepytałam praktycznie wszystkie ekipy co też
zaproponują na słodko. Trudno mi
było sobie wyobrazić deser, którego
60 procent składników zgodnie z regulaminem musiało być poddanych
wędzeniu.
JOANNA BOROŃ
FOT. ALLA POZMOGOWA
A
381714K03A
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:49 Strona 13
13
R
E
K
L
A
M
A
456414K03A
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:49 Strona 14
14
NA DESER
Kawa
DZIŚ KILKA PROSTYCH POMYSŁÓW NA DESERY KAWOWE – tiramisu
z letnimi owocami, tradycyjne włoskie biscotti i gęsty kawowy krem
do lodów. Przygotowanie tych słodkości nie wymaga wyjątkowych
umiejętności, ani skomplikowanych składników. Sprawdzcie sami!
w roli głównej
Takie szybkie, takie pyszne
Tiramisu to jeden z najpopularniejszych deserów. Znajdziemy go w kartach dań restauracji nie tylko z włoskim
rodowodem. Dla Was przygotowałam szybką wersję – bez jajek, z porcją mocnego espresso Segafredo i z letnimi
owocami.
Składniki na 4 duże porcje lub 6 mniejszych
150 – 200 gram małych biszkopcików
500 ml śmietany kremówki (36 procent)
250 gram serka mascarpone
1/2 szklanki cukru pudru (można dać mniej lub więcej – to
kwestia naszych własnych upodobań)
Przygotowanie tego deseru jest bardzo proste. Zaczynamy od zaparzenia mocnej kawy, bo musi nieco przestygnąć. Potem ubijamy śmietanę, dodajemy cukier i serek mascarpone oraz nieco
soku z cytryny i skórki (chodzi o subtelne przełamanie słodkiego
smaku).
Ostatni etap to układnie deseru – w moim przypadku to wersja „to
go”, czyli na wynos. W słoiczkach, szklankach, albo pucharkach ukła-
nieco soku z cytryny i skórki z cytryny
mocne espresso – około 3/4 szklanki (w moim przypadku dwie
porcje)
kieliszek rumu lub innego mocnego alkoholu
sezonowe owoce i wiórki czekolady do podania
damy na dnie biszkopciki namoczone w kawie z alkoholem. Na to kładziemy porcje kremu, znowu namoczone biszkopciki i krem. Odstawimy na kilka godzin – to ważny etap, w którym chodzi o to by biszkopty wchłonęły nieco wody z kremu, a smaki się „przegryzły”. Przed
podaniem, albo zapakowaniem do piknikowego kosza dodajemy
sezonowe owoce (maliny, poziomki, borówki) i czekoladowe
wiórki.
=
Wymyślaj
– wygrywaj!
8 Razem z firmą Segafredo
Zanetti przygotowaliśmy kawowy
konkurs z kawowymi nagrodami.
Przez dwa tygodnie czekamy na
wasze przepisy i zdjęcia kawowych
deserów. Najciekawsze propozycje
nagrodzimy zestawami do esspreso
przygotowanymi przez Segafredo
Zanetti!
Przepisy ślijcie na adres mailowy:
[email protected]
lub:
Joanna Boroń
Głos Dziennik Pomorza
ul. Mickiewicza 24
Koszalin, 75-004
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:49 Strona 15
NA DESER
15
Orzechowe biscotti,
idealne do kawy
Biscotti to typowe włoskie ciasteczka, które podaje się
do słodkiego wina, albo kawy. Podróżując po Italii można
spotkać różne ich wersje. Przygotujcie tak jak ja wersję
z kawą, kakao i orzechami. Podajcie ją z kawą na zakończenie letniego obiadu.
szklanka maki pszennej
pół łyżeczki proszku do pieczenia
jajko
6 czubatych łyżek cukru
łyżka miękkiego masła
łyżka kawy mielonej (ja dodałam espresso Segafredo)
łyżka kakao
około 150 gram orzechów
Z wyrzyskich składników prócz orzechów zagniatamy ciasto. Dodajemy
orzechy. Formujemy ciasto na kształt długiego, płaskiego chlebka.
Pieczemy około 20 minut w temperaturze 180 stopni. Gdy przestygnie
kroimy ostrym nożem na kromeczki o grubości około 1 – 2 centymetrów
i jeszcze raz wstawiamy do piekarnika na kilka minut (w trakcie podpiekania dobrze ustawić grzanie górnej grzałki i w trakcie przekręcić biscotti tak by się równo opiekły z obu stron).
Gotowe ciastka są twarde jak suchary. Tradycyjnie macza się je w kawie,
albo słodkim winie. W szczelnym pojemniku można je spokojnie przechowywać nawet dwa tygodnie.
Kawa,
karmel, czekolada
Do porcji lodów przygotujcie prosty sos na bazie kawy.
Dzięki temu zwykłe lody zmienią się w dekadencki deser!
Nie wierzycie?
filiżanka espresso
filiżanka cukru
filiżanka śmietanki 30 procentowej
kilka kostek gorzkiej czekolady
Garnek z grubym dnem stawiamy na kuchence. Wsypujemy cukier.
Czekamy aż się rozpuści do postaci jasnego karmelu. Powoli dolewamy śmietankę i mocną kawę. Nie martwcie się, jeśli karmel się
trochę zbryli – podczas gotowania się rozpuści. Sos gotujemy aż zacznie gęstnieć (zajmie to nam około 10 minut). Dodajemy czekoladę
i jeszcze chwilę gotujemy energicznie mieszając. Letnim sosem polewamy ulubione lody – najlepiej orzechowe, albo waniliowe.
JOANNA BOROŃ
FOT. ALLA POZMOGOWA
w_kuchni_lipiec_makieta.qxd 2014-07-14 13:49 Strona 16

Podobne dokumenty