Winnica Państwa Płochockich

Komentarze

Transkrypt

Winnica Państwa Płochockich
www.winestory.pl
Dwumiesięcznik
Numer 3, Wrzesień - Październik 2010
Konkurs Winnice Winestory”
“
Korkiem do dołu
Winiarskie regiony Chile
Alzacja
Sangiovese
Pytania czytelników
Pineau des Charentes
Viva la España z TINTO!
Winnica Państwa Płochockich
SPIS TREŚCI
Witam Państwa po wakacyjnej przerwie!
Sporo się od ostatniego numeru w rodzinie WINESTORY
pozmieniało. Przede wszystkim otworzyliśmy kolejny sklep
na Gocławiu w Galerii Tesco. Zaczęliśmy także współpracować
ze świetną alzacką winnicą Domaine Saint Remy, kilka słów
o winnicy i regionie znajdzie się w numerze.
Powódź niestety zniweczyła zapowiadane w poprzednim numerze
Święto Wina z Janowca. Aby nasz kontakt z polskimi winami
nie ograniczał się tylko do wyjątkowych okazji postaraliśmy się
o poszerzenie półki z rodzimymi winami. Obok nowego rocznika
z Winnicy Jaworek, trafiły do nas również wina z Winnicy Płochockich.
Zapraszamy również do przyjrzenia się nowemu konkursowi
WINNICE WINESTORY, na zwycięzców czekają jak zawsze
ciekawe nagrody.
Miłej lektury. Piotr Chełchowski
W bieżącym numerze:
3 Konkurs z Monte del Fra
Zapraszamy do udziału
5 Korkiem do dołu
7 Było sobie wino
Historia wcale nie tak odległa
Winiarskie regiony Chile
Estampa zamiesza Ci w głowie
Co w winie piszczy...
11
Winnica Płochockich
Z butlą przez Polskę
Czołówka polskiego winiarstwa
14
Alzacja
O ten region Francuzi walczyli z Niemcami
Z butlą dookoła świata
17Sangiovese
Ambasador Toskanii na świecie
Akademia Winestory
19 Pytania Czytelników
Odpowiadamy na zadawane przez Państwa pytania
Akademia Winestory
20 Miodula
Uhonorowana prestiżowym Godłem „Teraz Polska”
Mocna strona Winestory
21 Pineau des Charentes
Trunek z przypadku
Mocna strona Winestory
22
Krzyżówka z nagrodami000
23Tinto
Viva la España!
REDAKTOR NACZELNY: WYDAWCA:
Nakład: 3.000 szt.
2
Konkurs Winnice Winestory
Wszystkiemu winny Kucharz
Piotr Chełchowski, e-mail: [email protected]
Wineonline Sp. z o.o., Al. Krakowska 45, 02-183 Warszawa,
tel: +48 22 846 20 13, fax: +48 22 846 20 14
www.wineonline.pl
Konkurs Winnice Winestory
Konkurs!
Konkurs!!
Konkurs!!!
W innice
Zapraszamy Państwa do udziału w nowym
konkursie WINESTORY pod nazwą WINNICE WINESTORY.*
Będziemy starali się przybliżyć Państwu winnice i winiarzy,
z którymi mamy radość współpracować.
Do udziału w konkursie uprawniać będzie kupienie minimum
dwóch butelek z winnicy Monte del Fra.
Po zakupie otrzymacie Państwo kupon konkursowy zawierający
proste pytania. Wypełniony kupon (zawierający również namiary
do siebie) należy zostawić w naszym sklepie.
Konkurs zakończymy 30.11.2010.
Nagrodami w konkursie będą niespotykane butelki wina
ufundowane przez winnicę. Oprócz tego rozlosujemy kolację
ufundowaną przez WINESTORY w CAFE KULTURALNA.
Szczegóły promocji na www.winestory.pl
oraz w winiarniach Winestory.
* Konkurs przeznaczony jest tylko dla osób pełnoletnich.
3
Winnica Albae
Było sobie wino
Winnica
Albae
Centralna Hiszpania, wraz z największą w Europie apelacą La Mancha,
przez lata kojarzyła się z lekkimi, łatwymi w odbiorze winami codziennymi.
Mająca swoją siedzibę w tamtych
stronach HACIENDA ALBAE
ze swym flagowym winem Hacienda
Albae Seleccion idzie pod prąd tej
tradycji czy wręcz próbuje ją wywrócić
do góry nogami.
Magazyn WINO uznał je nawet
dyskusyjnym: Wino kontrowersyjne,
“
nadekstraktywne, ciężkie, kipiące od
beczki, budyniowe, ale z nadobnym
owocem, który spodoba się wielbicielom win z Nowego Świata” (Numer
1/2010).
To wino powstałe w 100% z królującego w Hiszpanii szczepu Tempranillo
dojrzewało w nowych dębowych
beczkach przez ponad rok. Wyczujemy
w nim nuty truskawki, wiśni, smażonej
konfitury. Hacienda Albae Seleccion
może być doskonałe zwłaszcza dla
osób zaczynających swą przygodę
z winem. Wyrazistość smaków i aromatów może stanowić dobry wstęp
ku bardziej zniuansowanym winom. Wino najlepiej sprawdzi się w temp.
16-18 stopni w towarzystwie czerwonych mięs, ale z racji swoich słodkich
aromatów świetnie się je pije również
bez dodatków kulinarnych.
Polecamy także pozostałe, nieco
lżejsze wina od tego samego producenta.
4
Było sobie wino
Korkiem do dołu
Wino - Napój Bogów?
Czy nadal jest dla Nas zagadką...
Wino. Wciąż wielu z nas wzdryga się na
samą myśl o tym napoju. Kwaśne, cierpkie,
jeśli już to półsłodkie, a dla bardziej wtajemniczonych: „pół wytrawne-poproszę”.
Nasza wiedza o winach jest skromna,
a można by śmiało powiedzieć że wciąż
nijaka. Po dwudziestu latach obecności na
naszych stołach win z całego świata, niestety większość z nas rozróżnia „Napój Bogów”
po zawartości cukru.
To prawda, że nasze początki nie były
łatwe. Pamiętacie Państwo Amforę w pasażu za Domami Towarowymi Centrum,
gdzie podawano wermut we wciąż
zapełnionej pijalni, o ile nie było problemu z obecnością samego wermutu?
A pijalnię miodu na Rynku Starego Miasta?
Tam o stolik było naprawdę ciężko. Dostęp
do win był bardzo ograniczony. Co było
w sklepach? Na Sylwestra bułgarska Iskra.
Nie dla wszystkich jednak starczało.
A poza Świętami? Wermuty i to tylko
w dwóch kolorach - biały i czerwony.
Kiedy to było? Lata 80-te. Oczywiście
w Pewexie i Baltonie można było
dostać szampana czy nawet Martini,
ale win było jak na lekarstwo. Łatwiej
było o dolary czy bony (bony dolarowe-pracując na „exporcie”, część pensji
dostawałeś w bonach i w kraju mogłeś
dalej czuć się jak za granicą).
Nie mieliśmy nawet szans, by spróbować Bordeaux, Chablis czy Barolo.
Pod koniec lat 80-tych, bratnie kraje
uruchomiły dostawy swych sztandarowych
produktów przemysłu winiarskiego. Były
Egri Bikawery, Sofie, Kadarki. I tu rozpoczeliśmy naukę o winach. Pierwsze, nad wyraz
taniczne i o mocnej cierpkości.
Sofie: od wytrawnych po dosładzane
z napisem „sweet”.
Kadarka: typowo słodkie czerwone.
Nauka o winach mogłaby na tym się
zakończyć, gdyby nie prof. Balcerowicz,
który wprowadził wolny rynek.
Polska to potężny liczebnie kraj.
Bez komuny staliśmy się wolnym rynkiem.
Co robią biznesmeni sąsiedniego kapitalizmu? Wdzierają się na wolny, dziewiczy
grunt. Początkowo sondują go, niepewnie,
w końcu inwestują pieniądze, towar, własny
majątek do kraju zza Żelaznej Kurtyny.
Pierwsze były koncerny alkoholi mocnych
z takimi produktami jak: Johnnie Walker,
Glenfiddiche i Ballantines, Hennessy, Martell
i Courvoisier. Martini też wkroczyło szybko,
razem z Cinzano. To wielkie koncerny,
wkalkulowali ryzyko.
Za nimi poszli winiarze i w końcu wino
zaczęło płynąć szerokim strumieniem.
W końcu sami zaczęliśmy je importować.
Krajowi importerzy stawali na głowie by
sprostać popytowi, ale wciąż były bariery: wysoka akcyza, koncesje, sanepid,
ogromna inwestycja i ryzyko zapłaty.
Przybywały nowe wina z nowych regionów.
Zaczęliśmy uczyć się o terroir, o produkcji,
o winogronach. Uczyliśmy się rozpoznawać
5
Korkiem do dołu
smaki, aromaty, struktury i kwasowość win.
Poznaliśmy producentów, a za naszych czasów powstały nowe państwa winiarskie
pod nazwą Nowy Świat. Powstał krajowy
producent win i win musujących, zalewając
„suchy” rynek tanimi napojami winno
-podobnymi.
Kuchnia też stopniowo przyswajała ten
napój. I w końcu staliśmy się członkiem
Wspólnoty Europejskiej. To znacznie uprościło import win, zmniejszyło koszty i poszerzyło dostęp do oferty światowej. Już nie
tylko do handlarzy win, ale do winnic.
Otwarte granice spowodowały zalew Europy
polskimi turystami, a kuchnia regionalna
którą tam zastaliśmy, nie może obejść się
bez win tam uprawianych. Uczyliśmy się
smaków od nowa. Już nie wytrawne i pół
wytrawne, ale rześkie, owocowe, mineralne
i beczkowe. Lekkie i pełne, soczyste i skoncentrowane. I wiemy już, że nie ma szampanów rosyjskich, a Cava to musujące z Hiszpanii. Prawdziwą wiedzą uważam jest, gdy
wybieramy wina w/g rodzaju winogron,
nie cukru. Gdy szukamy win do potraw,
a nie czy butelka jest ładna. Mamy też
w sobie ciekawość i ogromną odwagę.
6
Było sobie wino
Coraz częściej, szukamy nowych smaków,
próbujemy win kolejnych producentów,
nowych odmian winogron i ich kupaży.
Cenne jest przełamywanie stereotypów.
Nie tak dawno Nowy Świat wiódł prym
przy wyborze. Dziś wracamy do Chianti,
do Bordeaux, do Europy tak bardzo
opuszczonej. Zasługa to owszem samych
win, które podniosły ostatnio swą jakość,
ale i obniżyły ceny.
Wiedzę tę wciąż posiadają nieliczni z nas.
Tym bardziej szacunek należy się tym,
którzy pragną tej wiedzy, tym co nieśmiało
wkraczają w nasze szeregi.
Świetnym zwyczajem staje się zakup
wina w prezencie Młodej Parze zamiast
kwiatka. Niestety, kupujący często wybór
ograniczają do koloru i cukru. Ale powoli.
Grunt to próbować, poznawać, analizować, zapamiętać i znów próbować.
Jak naukowiec który eksperymentami
dochodzi do sukcesu zdobywając doświadczenie. Warto przy tym wesprzeć się
lekturą i witamy w klubie!!!
Ekskluzywnym klubie kochających wino.
Sławek Król
Co w winie piszczy...
Winiarskie regiony CHILE
Chile niejedno ma imię...
Często używamy terminu „wina chilijskie”
wrzucając je niejako do jednego worka.
Oczywiście wina z tego pięknego kraju
mają wiele cech wspólnych, ale wraz ze
wzrostem kultury winiarskiej w Chile, daje
się dostrzec coraz więcej różnic pomiędzy
winnicami. Na planie pierwszym są różnice
pomiędzy konkretnymi winiarzami, ich
podejściem do wina, ich doświadczeniem,
wielkością produkcji itd. Wiemy jednak,
na przykładzie win europejskich, że dobry
winiarz to dopiero połowa sukcesu, za drugą
odpowiada siedlisko, na którym jest uprawiana winorośl. Nie może być inaczej
również w przypadku win chilijskich.
Pamiętajmy, że ten południowoamerykański
kraj rozciąga się na imponującej długości
4300 km. Siłą rzeczy winiarskie Chile nie
jest obszarem jednorodnym. Możemy
podzielić Chile na trzy strefy klimatyczne:
pustynną na północy, umiarkowaną strefę
środkową oraz zimną strefę południową.
Warunki dogodne do uprawy win panują
wyłącznie w części środkowej. Jest to strefa
rozciągająca się mniej więcej na 400 km
na północ od Santiago i 650 km na południe.
Spróbujmy się przyjrzeć najbardziej znanym
dolinom winiarskim i ich cechom.
ELQUI VALLEY i LIMARI VALLEY
Główną informacją o tych regionach
jest fakt, że są to najbardziej na północ
wysunięte winnice chilijskie. Jak na razie
nieliczne osoby próbują tam zajmować się winiarstwem.
7
Winiarskie regiony CHILE
8
Co w winie piszczy...
ACONCAGUA VALLEY
Jest to dolina rzeki Aconcagua. Warunki
sprzyjają uprawie odmian czerwonych.
Upalne dni i zimne noce spowalniają dojrzewanie gron. W Aconcagua otrzymujemy
wina pełne, bogate, skoncentrowane. Najlepiej przyjmują się tu Cabernet Sauvignon,
Merlot, Carmenere, a także Sangiovese i Syrah.
CACHAPOAL VALLEY
Świetny, bardzo rozwojowy region.
Przeważają w nim odmiany czerwone.
W podregionie Requinoa, położonym blisko And znajdziemy wina pełne, skoncentrowane z przewagą Cabernet Sauvignon.
W okolicach Jeziora Rapel królują delikatne
wersje win ze szczepu Carmenere.
CASABLANCA VALLEY
Gdyby nie wiosenne przymrozki można by
uznać ten region za niemal wzorcowy do
uprawy winorośli. Zachodnia część regionu
pozostaje pod wpływem zimnych prądów
pacyficznych. W takich warunkach znacznie
lepiej radzą sobie odmiany białe. W Casablance najłatwiej natkniemy się na Chardonnay i Sauvignon Blanc, zaś z czerwonych
odmian głównie na Pinot Noir. We
wschodniej części regionu jest zauważalnie
cieplej i od razu można dostrzec większą
reprezentację win czerwonych zwłaszcza
ze szczepów Merlot i Carmenere. Pomimo
tego Casablanca Valley jest jednym z nielicznych miejsc w Chile, gdzie przeważają
białe odmiany.
COLCHAGUA VALLEY
Zdecydowanie najmodniejszy i najbardziej
rozpoznawalny region Chile. Dolina winiarska rozciąga się wzdłuż rzeki Tinguirrica.
Ciepło regionu jest równoważone wpływem
Andów ze wschodu i Pacyfiku z zachodu.
Duże różnice temperatur pomiędzy dniem
a nocą nadają winom intensywny aromat
oraz sporą taniczność. Pod względem gleby
jest to obszar niejednorodny. W Dolinie
Colchagua dominuje uprawa Cabernet
Sauvignon, na drugim miejscu jest Merlot,
a stawkę medalistów uzupełnia Carmenere.
Warto wiedzieć, że właśnie z tego regionu
pochodzi, uznane przez WINE SPECTATOR,
wino roku 2008 - Casa Lapostolle Clos
Apalta Colchagua Valley 2005.
MAIPO VALLEY
Dolina Maipo okala stolicę kraju – Santiago.
Sąsiedztwo ze stolicą zobowiązuje do tworzenia jednych z najlepszych win. Również
historia i tradycja stoją za Maipo Valley.
W tych okolicach w połowie XIX wieku
zasadzono winorośl bordoską. Region jest
dość zróżnicowany. W winnicach położonych
wyżej grona dojrzewają później dając wina
z wyłagodzonymi garbnikami. Najsłynniejsze
wina z Doliny Maipo wytwarza się
ze szczepu Cabernet Sauvignon.
CURICO VALLEY
Jest to jeden z najważniejszych regionów
winiarskich w Chile, swoje winnice ma tu wielu
liczących się producentów. Jedną z jego
cech charakterystycznych jest duże zagrożenie przymrozkami, które wynosi aż 43%.
Jest to zatem świetne siedlisko dla win białych,
najwięcej uprawia się Sauvignon Blanc.
Czerwone wina z Doliny Curico dzięki
długiemu okresowi wegetacji zyskują
elegancję i wyraźnie owocowy aromat.
Co w winie piszczy...
Winiarskie regiony CHILE
MAULE VALLEY
Pomimo tego, że w tym regionie uprawia
się winorośl aż na 28 tysiącach hektarów
(w Colchagua jest siedem tysięcy hektarów
winorośli mniej), to niewielu z nas słyszało
o tych stronach. Dzieje się tak dlatego,
że jest to miejsce gdzie powstają głównie
wina przeznaczone na rynek lokalny,
a powstające z odmiany pais.
BIO BIO VALLEY
Dolina rzeki Bio Bio jest najbardziej deszczowym regionem winiarskim w Chile.
Zbiory winogron zaczynają się tu nawet
trzy tygodnie później niż w regionach
wysuniętych bardziej na północ. Spośród
win wytwarzanych na eksport na największe
dostrzeżenie zasługują tutejsze Pinot Noiry,
Gewurztraminery, Rieslingi.
MALLECO VALLEY
Region wysunięty najbardziej na południe
dopiero zaczyna swoją winiarską przygodę.
Pierwsze krzewy zasadzono tu w 1995 roku.
Czekajmy z ciekawością w jakim kierunku
będzie się rozwijał.
Jesteśmy szczęśliwi, że możemy się
pochwalić pełnym przekrojem win chilijskich.
W ofercie WINESTORY znajdują się wina z:
Maipo Valley – CHOCALAN i INSPIRA
Curico Valley – ARTE NOBLE,
CASA SANTIAGO, PUERTO VIEJO
Colchagua Valley – ESTACION,
ESTAMPA,
CASA SILVA,
TICKET TO CHILE
Piotr Chełchowski
Teraz możemy Państwa gościć
również na warszawskim
Gocławiu!
Zapraszamy do nowej winiarni
Centrum Handlowe Tesco ul. Fieldorfa 41, Warszawa
tel. (22) 671 02 32
9
Estampa
Co w winie piszczy...
Estampa zamiesza Ci w głowie!!!
200 lat niepodległości Chile jest świetną okazją
by nieco przybliżyć ten kraj i jednego z naszych
ulubionych chilijskich winiarzy.
Vina Estampa jest wiodącą chilijską winnicą
uprawiającą swoje winorośle na 330 ha
w Dolinie Colchagua. Dolina ta jest miejscem
cieszącym się ogromnym prestiżem wśród
siedlisk w Chile, co potwierdza uznanie go w
2006 r. przez czasopismo Wine Enthusiast
winiarskim regionem roku. Kilka słów o tej
i innych dolinach piszemy stronę wcześniej.
Vina Estampa jest stosunkowo młodym
projektem, powstała 10 lat temu. W tym
czasie było już w Chile wielu producentów
tworzących dobre wina jednoszczepowe. Vina
Estampa, chcąc się wyróżnić na tle starszych
kolegów, postawiła na wina kupażowane.
I właśnie umiejętny dobór odpowiednich proporcji w mieszankach przynosi im największe
uznanie wśród klientów oraz krytyków
winiarskich. Po smaku win można zauważyć,
że w Vina Estampa są barzo inspirowane
europejskim modelem winiarstwa. Zgrabnie
łączą sprawdzone elementy z naszego
kontynentu z południowoamerykańską
innowacyjnością.
W Vina Estampa uprawia się wiele szczepów,
z którymi każdy kojarzy winiarstwo chilijskie
– Carmenere, Merlot, Cabernet Sauvignon,
Shiraz. Ale, co jest już ciekawostką, pracuje się
również z mniej znanymi odmianami – Viognier, Petit Verdot, Petit Syrah. Takie bogactwo
winorośli daje enologom znacznie większe
pole do popisu podczas tworzenia mieszanek.
Dodajmy do tego umiejętną współpracę z beczkami. Szukanie odpowiednich dla każdego
szczepu proporcji między nowym, a używanym
dębem. Ze stopnia komplikacji tego procesu
każdy może zdać sobie sprawę w winnicy Estampy.
Można tam dla zabawy spróbować samemu
zbudować własną mieszankę.
Dodajmy, że w Vina Estampa im wyższej klasy
jest wino, tym więcej odmian do jego produkcji użyto. Podstawowe kupaże komponuje się
z dwóch odmian, wina klasy Reserva z trzech,
a najbardziej prestiżowe Gold Reserva z czterech.
Udało nam się dowiedzieć, że to co osiągnęli
Chilijczycy do tej pory nie jest ich ostatnim
słowem. Winiarze z Estampy pracują nad stworzeniem topowego wina, odpowiednika europejskich Grand Cru. W jego skład będzie
wchodziło aż 5 szczepów!
Piotr Chełchowski
10
Z butlą przez Polskę WINNICA Państwa Płochockich
Państwo Płochoccy
należą do elitarnego grona
czterech winnic,
które uzyskało prawo
do sprzedawania
swoich produktów!
Barbara i Marcin Płochoccy są bez dwóch zdań
czołówką raczkującego polskiego winiarstwa.
Należą do elitarnego grona czterech winnic,
które uzyskały prawo do sprzedawania swoich
produktów. Mają dwie winnice – jedną na
Podkarpaciu w powiecie jasielskim, a drugą na
Ziemi Sandomierskiej. Winnica z okolic Jasła
stanowiła poligon doświadczalny winiarzy.
Wydaje się, że projektem docelowym będzie
winnica w Darominie zlokalizowana pod Sandomierzem. Fachowcy twierdzą, że właśnie
te okolice oraz Ziemia Janowiecka będą
przyszłością polskiego winiarstwa. Posiłkując
się tą wiedzą Państwo Płochoccy tworzą od
podstaw swoją winnicę. Ich wina trafiły właśnie
do sklepów WINESTORY co stanowiło świetną
okazję do rozmowy.
NIEWINNIE O WINIE: Pomysł na założenie winnicy w Polsce jeszcze kilka lat temu wydawał
się dość egzotyczny. Co Was do tego skłoniło?
PAŃSTWO PŁOCHOCCY: To nie była do końca
świadoma decyzja, do pewnego momentu
rządził przypadek. Na naszej działce zachorowały winogrona i szukając pomocy znaleźliśmy
w internecie stronę Winnicy Golesz. Wprosiliśmy
się na majowy weekend w 2002 roku do jej
właściciela - Romana Myśliwca. Pan Roman
opowiadał nam o prowadzeniu winnicy. Zafascynowani opowieścią zaczęliśmy szukać działki
i już po miesiącu staliśmy się właścicielami ziemi
w okolicach Jasła. Można powiedzieć, że była to
miłość od pierwszego wejrzenia.
NoW: Gdzie nauczyliście się winiarstwa?
Czy właśnie od Romana Myśliwca?
P P.: Mieszkając w Piasecznie nie mogliśmy
się uczyć bezpośrednio od Pana Romana,
ale czytaliśmy jego książki m. inn.
„Wino z własnej winnicy”Ponadto czerpaliśmy
wiedzę z internetu. Pomocny okazał się również
trzyletni program Podkarpackie winnice
organizowany przez Związek Gmin Dorze
cza Wisłoki. Dzięki temu projektowi udało
się wyjechać dwukrotnie do Silberbergu
w Styrii, a także do Palatynatu i do Czech.
Dodajmy do tego eksperymenty domowe przeprowadzane na kupowanym soku z winogron.
NoW: Czyli, pomimo różnej pomocy, można
powiedzieć, że jesteście właściwie samoukami?
P P.: Właściwie tak. Dużo pomaga mi praca w
branży spożywczej oraz łatwość radzenia sobie
ze sprawami typowo technicznymi.
NoW: Pracujecie oboje w Warszawie, jak
11
WINNICA Państwa Płochockich
udaje się Wam łączyć pracę zawodową
z pochłaniającym czas i energię hobby jakim jest robieniem wina i przede wszystkim
z ciągłymi dojazdami?
P P.: Coraz ciężej wszystko pogodzić. Widzimy,
że są długie okresy permanentnego zmęczenia.
Obecnie jesteśmy w okresie przed zbiorami, a
już brakuje nam sił. Ponadto jeśli coś robimy,
to chcemy to robić dobrze. A widzimy, że
poświęcając więcej czasu winnicy można by
pewne rzeczy poprawić. Nie chcemy iść na
kompromis z jakością więc przeprowadzka do
winnicy wydaje się być nieunikniona, to kwestia czasu.
NoW: Macie dwie winnice, jedną, starszą
na Podkarpaciu, a drugą w Darominie
k. Sandomierza. Którą obecnie bardziej rozwijacie. Dlaczego wybraliście Sandomierz?
Zdecydowało lepsze siedlisko czy może
chcieliście mieć łatwiejszy dojazd?
P P.: Oba powody. W Gliniku na Podkarpaciu
nie ma idealnych warunków do uprawy winorośli.
Daromin wciąż zaskakuje nas pozytywnie, o takim poziomie dojrzałości gron nie mogliśmy
marzyć w Gliniku.
NoW: Jak sąsiedzi na Was zareagowali? Czy
chcą Was może naśladować?
P P.: Naśladować może jeszcze nie chcą,
ale z pewnością nam pomagają. Ostatnio na
przykład pod naszą nieobecność wymyślili
i zainstalowali przyrządy do odstraszania szpaków.
NoW: Jakich szczepów aktualnie używacie?
P P.: Obecnie odmian jest 14, cały czas
eksperymentujemy, musimy zobaczyć co
będzie się najlepiej sprawdzać na naszej winn-
12
Z butlą przez Polskę
icy. Zasadziliśmy sprawdzone w Gliniku odmiany: Seyval, Sibera, Bianka, Rondo, posadziliśmy
również Zweigelta, Hibernala, Muscat, Leon
Millot, Marechal Foch. Lokalizacja upoważnia
nas też do myślenia o innych odmianach, z
dojrzewaniem nie powinno być problemów,
trudniejsze jest przetrwanie zimy.
NoW: Gdzie zaopatrzyliście się w sadzonki
oraz niezbędny sprzęt?
P P.: Część sprzętu wykonano w Polsce,
część kupiliśmy na Morawach. W sadzonki
zaopatrywaliśmy się na Węgrzech, w Winnicy
Golesz i w firmie E-sadzonka.
NoW: Jaka będzie docelowa wielkość produkcji?
P P.: Chcielibyśmy mieć 3 hektary winnicy,
co przełoży się na ok. 15 000 butelek wina.
NoW: Z których win jesteście najbardziej dumni?
P P.: Rondo z 2006 roku – drugiego roku naszych
zbiorów było wyjątkowe. Również bardzo nas
cieszy Zweigelt z roku 2009.
NoW: Czy myślicie nad eksperymentami,
n.p. wina wzmacniane, bądź wina lodowe?
P P.: Mamy naturę eksperymentatorów więc po
przeprowadzce z pewnością coś wymyślimy.
Zastanawiamy się także nad produkcją sera na
małą skalę.
NoW: Zamierzacie robić wciąż wina ambitne
czy może będą w przyszłości również wina nieco
łatwiejsze w odbiorze, bardziej komercyjne?
P P.: Wina z 2009 roku są właśnie takimi nieco
łatwiejszymi winami, co wyszło właściwie bez
naszych zamierzeń. Wyższy poziom cukru
uczynił wina przyjemniejszymi w odbiorze.
Na przykład Seyval ma 13,5% alkoholu
i przy tym 7 g cukru.
NoW: Jakimi kanałami chcecie dystrybuować
swoje wina?
P P.: Przez sklepy specjalistyczne, lokalne
restauracje, a po przeprowadzce również
bezpośrednio w winnicy. Daromin jest położony w połowie drogi pomiędzy Opatowem
a Sandomierzem, liczymy, że część turystów
wstąpi po drodze do naszej winnicy.
NoW: Jakie jest Wasze ulubione wino polskie
oprócz własnych?
Z butlą przez Polskę P P.: Lubimy Hibernala z Winnicy Pańska Góra,
wina z Winnicy Solaris, wina z Winnicy Comte
Macieja Kaplity.
NoW: Czy pijecie dużo wina czy może jest jak
w przysłowiu o bosym szewcu?
P P.: Lubimy cieszyć się winem w spokoju, a
ponieważ ciągle jesteśmy zapracowani, to…
NoW: Jak byście porównali ostatnie roczniki?
P P.: 2006 był bardzo dobry, 2008 słabszy z powodu deszczu, owoce miały sporo wody, idealnym był rocznik 2009.
NoW: Czujecie się bardziej rolnikami czy wytwórcami dóbr luksusowych ?
P P.: Zdecydowanie winogrodnikami. Praca w
winnicy jest dla nas najprzyjemniejszą częścią
całego procesu powstawania wina, a tworzenie ,
komponowanie ostatecznego produktu daje
wiele satysfakcji.
NoW: Gdyby ktoś chciał pójść za Waszym
przykładem, to raczej odradzacie czy
jednak polecacie?
P P.: Trudy biurokratyczne są do przejścia.
Z tym, że przy małej skali się to nie kalkuluje
ponieważ i tak trzeba spełniać wszelkie wymogi
formalne, a na zyski nie można liczyć. Radzimy
więc albo założenie małej, hobbystycznej
winnicy produkującej wina na własne potrzeby,
albo czegoś znacznie większego z poważnym
nastawieniem biznesowym.
NoW: Jaki jest szacunkowy koszt założenia
WINNICA Państwa Płochockich
winnicy?
P P.: Można szacować, że jest to ok. 80
tysięcy złotych za hektar plus koszt sprzętów
używanych w winnicy, koszt zabudowań oraz
oczywiście koszt ziemi.
NoW: Jak myślicie kto kupuje Wasze wina?
P P.: Obecnie kupują je przede wszystkim
pasjonaci. W przyszłości chcielibyśmy, aby były
one dostępne do dość częstego spożywania.
Myślimy również, że mogą być dobrym
prezentem biznesowym, a także podarunkiem
dla obcokrajowców.
NoW: Wina kosztują na półkach sklepowych
ok. 45 PLN. Dlaczego sięgnąć po nie a nie po
sprawdzone wina z Austrii bądź z Niemiec?
P P.: Cena wynika w dużej mierze ze skali
produkcji. Wszystkie prace robimy ręcznie.
Warto sięgnąć po nasze wina ponieważ są inne
od wszystkich pozostałych i jest mała szansa,
że ktoś się mógł zetknąć z takim samym.
Decydując się na zakup naszego wina nabywca
daje nam jednocześnie szansę na rozwój,
a w konsekwencji jeszcze lepsze i tańsze wina.
My nie chcemy robić z naszej winnicy wielkiego biznesu, okazji do pomnożenia majątku.
Po prostu chcemy robić to co lubimy dając przy
okazji innym nieco radości związanej z naszymi
winami.
NoW: Dziękuję bardzo za rozmowę.
Piotr Chełchowski
Z ostatniej chwili!
Dosłownie w ostatnich dniach dotarły do naszych winiarni wina od Państwa Płochockich
z rewelacyjnego 2009-ego roku. Obok sprawdzonego Seyvala mamy w ofercie czerwone wino
ze szczepu Zweigelt, a także łatwiejsze w odbiorze łatwiejszego w odbiorze półwytrawnego
Sibemusa i półsłodkie Simi.
13
ALZACJA
Z butlą dookoła świata
Alzacja... o ten piękny region
Francuzi toczyli wojny z Niemcami!
Szukając Alzacji na mapie Francji znajdziemy
region wysunięty najbardziej na wschód
i otoczony niczym półwysep z trzech stron
przez Niemcy. Takie położenie zdeterminowało
zarówno historię, kulturę, kuchnię i winiarstwo
Alzacji. O ten piękny region Francuzi toczyli
wojny z Niemcami, co w sumie nie musi dziwić.
Ostatecznie, od zakończenia I-ej Wojny
Światowej, czyli od niemal 100 lat, leży on w
granicach Francji, co nie przeszkadza wielu
z nas myśleć inaczej. Nie ma w tej niewiedzy nic wstydliwego. Sami Alzacczycy lubią
podkreślać swoją odrębność. Poczynając od
dialektu alzackiego, architektury z kamienicami z pruskiego muru typowej dla małych
niemieckich miasteczek, poprzez kuchnię
doceniającą rolę kapusty i kiełbasy, a kończąc
na winach nie zawsze kojarzących się z tradycjami francuskimi.
Natura pokochała Alzację dając jej wymarzone warunki do uprawy winorośli. Ze wschodu
granicę stanowi Ren pomagający w zachowaniu odpowiedniej wilgotności. Zachodnią
granicę stanowi pasmo zatrzymujących
atlantyckie wiatry Wogezów. Stoki Alzacji są
łagodnie pochylone dając pierwszorzędne
nasłonecznienie.
Choć, jak już sobie wyjaśniliśmy, Alzacja nie
leży w Niemczech, to jeszcze nie znaczy, że
14
odcina się od swego dziedzictwa. W winiarstwie, jako jednej ze składowych tożsamości
regionu, można doskonale dostrzec wpływy
sąsiada zza Renu. Zacznijmy od tego co widać
na pierwszy rzut oka czyli od kształtu butelek.
Charakterystyczny wydłużony kształt nie jest
spotykany nigdzie indziej we Francji, jest on
zdecydowanie bardziej typowy dla win na
przykład mozelskich.
Kolejnym podobieństwem jest obecność
szczepów na etykiecie. Dodajmy, że niemal
zawsze jest to jeden szczep gdyż mieszanie
różnych odmian nie jest specjalnością regionu.
Ta ułatwiająca klientowi wybór wina informacja jest wciąż rzadko obecna na etykietach
win francuskich. Do niedawna można było ją
spotkać jedynie na winach alzackich. Obecnie niektórzy producenci (na przykład z Langwedocji) przekonują się do tego rozwiązania.
Mówiąc o szczepach trzeba wspomnieć o
odmianach swoistych dla winiarstwa niemieckiego, a używanych w Alzacji. Uczciwie
należy przyznać, że do rozpropagowania Rieslinga, Gewurztraminera czy Sylvanera znacznie
bardziej przyczynili się Niemcy.
Następnym powinowactwem, o którym
wspomnimy jest cukier resztkowy. Choć część
alzackich winiarzy próbuje robić wina wytrawne, to jednak region ten kojarzy się nam
raczej z nieco ukrytą kwasowością przyjemnie
równoważoną przez słodycz. Dzięki temu wina
alzackie są uważane za najdelikatniejsze we
Francji.
Jak już wspomnieliśmy jedną z cech
odróżniających wina alzackie od pozostałych
win francuskich jest fakt, że powstają one
niemal zawsze tylko z jednej odmiany, której
nazwę możemy przeczytać na etykiecie.
Z butlą dookoła świataALZACJA
Głównych szczepów w tym regionie jest siedem:
Gewurztraminer. Ponieważ szczep cieszy się
rosnącym powodzeniem, to jest coraz chętniej
uprawiany na całym świecie. Z pewnością jednak jego ziemią obiecaną jest właśnie Alzacja.
Zawsze ma wysoką zawartość alkoholu i z
reguły całkiem sporo słodyczy, często spotyka
się Gewurztraminery nie tylko półwytrawne, ale
wręcz półsłodkie. Wyczujemy w nim aromaty
owoców liczi, płatków róży oraz nuty korzenne.
Riesling. Dziedzictwo po niemieckich czasach
Alzacji. Piękne nuty mineralne, kwiatowe oraz
świeżych owoców (jabłka!).
Pinot Gris. Podobnie jak Gewurztraminer zawiera z reguły sporo cukru. Wina są bardzo
bogate w aromaty z wysuwającymi się na
czoło nutami pieczarek, ziół, rodzynek. Sprawia
wrażenie wina bardzo pełnego, tłustego, „bogatego”.
Muscat. Kochany przede wszystkim za kwiatowy, odurzający, niemal perfumowany, aromat oraz swoją wiosenną świeżość.
Pinot Blanc. Najczęściej daje wina klasy codziennej ze schowaną kwasowością. Świetne, gdy
nie chcemy łączyć win z potrawami.
Sylvaner. Wina jasne, średnio zbudowane, dużo
ziół w aromacie. Obecnie ta odmiana jest w
pewnym odwrocie.
Pinot Noir. Jedyna czerwona odmiana w Alzacji. Z reguły są bardzo jasne, ocierające się
wręcz o różowość. Wyraźne aromaty truskawki,
nieco nut zwierzęcych. Ambitni producenci
próbują starzeć te wina w beczkach, co daje
zaskakująceo dobre efekty.
Jedną z cech ułatwiających wybór win alzackich jest przejrzysty system klasyfikacji.
W Alzacji spotkamy się z trzema apelacjami. Pierwsza to ogólna obejmująca całą Alzację AOC
ALSACE. Drugą jest niezwykle prestiżowa AOC
ALSACE GRAND CRU. W Alzacji znajdziemy 51
miejsc mających prawo do określenia Grand Cru.
Co ciekawe ta apelacja dopuszcza stosowanie
tylko czterech szczepów: Riesling, Gewurztraminer,
Pinot Gris i Muscat. Trzecią zaś jest apelacja win
musujących wytwarzanych metodą tradycyjną
AOC CREMANT D’ALSACE.
O powodzeniu win alzackich decyduje
również ich naturalna zdolność do łączenia się
z pewnym potrawami. Na pierwszym miejscu należy wymienić tu kuchnię azjatycką.
Połączenie smaków słodkich z kwaśnymi
świetnie daje się uzupełniać winami alzackimi. Innym klasycznym połączeniem jest
podawanie Gewurztraminera z błękitnymi
serami oraz z pasztetem z gęsich wątróbek.
Dla nas jednak co innego może się wydać
bardziej frapujące. Kuchnia alzacka życzliwie
zerka w stronę Niemiec, popularne są tu dania
opierające się na połączeniu mięs i wędlin
z kapustą. Czy to oznacza, że wina
alzackie staną się obowiązkowym dodatkiem
do naszego bigosu? Czemu nie?
Nie wszyscy jednak lubimy chińszczyznę, gęsie
wątróbki bądź kapustę. Czy mamy zatem
wyrzec się tych ciekawych win z pogranicza
Francji i Niemiec? Wręcz przeciwnie! Myślę,
że głównym powodem, który pomógł silnie
zaistnieć winom alzackim w Polsce była duża
zawartość cukru resztkowego w większości
z nich czyniąca je łatwiejszymi w odbiorze.
Oznacza to, że możemy się nimi cieszyć bez
żadnych kulinarnych podpórek.
Pamiętajmy o jeszcze jednym wyróżniku
tutejszych win. Pijemy je schłodzone, ale
nie zmrożone, optymalna temperatura dla
większości z nich to ok. 10 stopni Celsjusza.
Ideałem byłoby serwować je w regionalnych,
niewielkich kieliszkach na długiej, nóżce.
Alzacja jest wdzięcznym regionem do uprawiania enoturystyki. Z racji swego ukształtowania
geograficznego łatwo jest wyznaczyć trasę
wędrówki i nią podążać. Przemierzenie 170 km
15
ALZACJA
Z butlą dookoła świata
słynnego alzackiego szlaku winnego – route
du vin można rozpocząć nieopodal Strasburga
w mieście Marlenheim a zakończyć w wiosce
Thann. Na zwiedzanie winnic, zabytkowych
miasteczek, poznawanie lokalnej kuchni warto
przeznaczyć 3-4 dni. Na liście obowiązkowej obok
wymienionego Strasburga powinny znaleźć się
miasteczka: Colmar, Riquewihr, Eguishem.
Podążając szlakiem winnym z pewnością warto
również odwiedzić położone nieopodal Colmar
miasteczko Wettolsheim, gdzie mieści się
winnica Domaine Saint Remy. Jest to przedsięwzięcie rodziny przywiązującej dużą wagę do
naturalności powstawania ich win. Nawiasem
mówiąc należy wspomnieć, że to właśnie Alzacja
jest liderem w dziedzinie biologicznej i zgodnej
z naturą produkcji win. Domaine Saint Remy ma
zaledwie 20 ha, ale za to położonych w wyśmienitych okolicach. Ich dumą są 4 posiadłości
Grand Cru. Z pewnością warto zobaczyć
winnicę na własne oczy, ale jeśli nie macie
Państwo dość czasu by odwiedzić Domaine
Saint Remy, to zapraszamy do naszych sklepów,
gdzie można znaleźć pełną ofertę win produkowanych przez bliską naszym sercom i podniebieniom firmę. Szukając producenta win alzackich
zwracaliśmy uwagę na ich renomę, oceny
ekspertów, wielkość portfolio, ale przede wszystkim
smak. Smak, który odpowiada nam i naszym
Klientom. Widząc jakim powodzeniem cieszą
się te wina pozwolę sobie napisać, że chyba
trafiliśmy w dziesiątkę.
Piotr Chełchowski
Wina alzackie dostępne w winiarniach WINESTORY
Czy wiecie że...
W sierpniowym numerze Decanter Magazine
ukazał się artykuł poświęcony apelacji Chianti Rufina.
Pośród zaledwie 11 win, które wyróżniono, w ścisłej
czołówce uplasowało się nasze Chianti Rufina
ze znakomitej winnicy Fattoria di Basciano.
Warto również zauważyć, że trzy wina które otrzymały
wyższe noty były Reservami. Co więcej, warto spojrzeć
na cenę: 9-12 GBP czyli odpowiednik 50-60 złotych,
podczas gdy u nas dostępne jest za 49 pln!
Ponadto wyżej ocenione wina kosztowały dwu, a nawet ponad trzykrotnie więcej,
otrzymując zaledwie 0,5 pkt wyższą notę (nasze Basciano otrzymało 17 punktów).
16
Akademia WinestorySangiovese
Sangiovese inaczej zwane Brunello, Sangioveto,
Sangiovese Grosso i Prugnolo Gentile.
Już geneza nazwy szczepu Sangiovese
nie nastraja krotochwilnie. Wywodzi się
z języka łacińskiego „Sanguis Jovis” – krew
Jowisza. Przypuszcza się, że uprawiali go
już Etruskowie, a nazwa sugeruje nam,
że wino ma głęboką barwę i zwykle jest
silnie alkoholowe. We Włoszech znany
jest szerzej pod tą nazwą od XVI wieku,
w zależności od regionu może ukrywać się
pod synonimami - Brunello, Sangioveto,
Sangiovese Grosso i Prugnolo Gentile.
Sangiovese najlepiej dojrzewa w klimacie suchym, jest dość kapryśne, nie lubi
zwłaszcza deszczu tuż przed zbiorami,
które następują bardzo późno, bo zwykle
dopiero w połowie października. Najlepiej
rozwija się w słońcu na suchej ziemi.
Szczep próbuje się uprawiać w Argentynie,
z niezłym powodzeniem w Kalifornii i oczywiście w całej Italii.
Ale choćby nie wiadomo jak pyszne wina
udawały się w Umbrii czy w Emilii Romanii,
to bastionem odmiany była i pozostanie
Toskania. Sangiovese i Chianti są ze sobą
zrośnięte chyba na wieki. Ponieważ szczep
potrafi dawać wina ostre, chłopskie, z
wysoką kwasowością, dawniej regułą było
„zmiękczanie” Sangiovese przez dodawanie Canaiolo, Malvasia Nera czy nawet
białych gron Trebbiano Toscano. Obecnie
odchodzi się od tych praktyk.
Wystarczy użyć odpowiednio beczki,
aby Chianti powstałe z Sangiovese
ukazało swoją elegancję oraz klasyczne
aromaty wiśniowe. Niewiele odmian
tak dobrze dojrzewa w dębie. Taninom
należy się nieco zaokrąglenia, podkreślona
jest cielistość wina i stemperowana jego
szorstkość. Aby przekonać się do czego
jest zdolne Sangiovese w najlepszych
siedliskach należy spróbować win z innych
toskańskich apelacji - Vino Nobile di
Montepulciano czy Brunello di Montalcino.
O ile Brunello, oraz siostrzane Rosso
di Montalcino, jest znane i cenione od
dawna, o tyle apelacja Vino Nobile di
Montepulciano biorąc pod uwagę jakość
wytwarzanych win za rozsądne pieniądze
jest wdzięcznym miejscem zakupowym.
Na koniec należy również wspomnieć
o znaczącym udziale gron Sangiovese przy
powstawaniu tzw. Supertoskanów. Choć
są to wina wytwarzane nieco na uboczu
systemu apelacyjnego mają ogromną
rzeszę miłośników. Pomimo, że powstały
z odrzucenia przez niektórych winiarzy
obowiązku stosowania wyłącznie winogron Sangiovese, to właśnie paradoksalnie
Supertoskany ogromnie przyczyniły się do
promocji szczepu na świecie.
17
Nasi eksperci polecają Akademia Winestory
Mateusz Bownik
- nasz specjalista z winiarni na Wawrze
poleca.
Nowozelandzkie wino jest trochę jak polskie sporty motorowe.
Najpierw jest Robert Kubica, którego wszyscy znają i podziwiają,
potem długo nic, a następnie paru dużo mniej znanych zawodników,
których poczynań i tak nikt nie śledzi. Z winiarstwem w Nowej
Zelandii jest podobnie – każdy szanujący się amator wina powinien wiedzieć jak doskonałe i świeże potrafią być ich Sauvignon
Blanc, jednak z innymi szczepami mało kto już jest za pan brat. Tymczasem cała ta piękna wyspa
jest obsadzona najróżniejszymi winnymi gronami. A jak z ich jakością? Ostatnio postanowiłem
się przekonać na przykładzie wina 2009 Villa Maria Riesling.
Villa Maria to nieprzypadkowy producent. Założona w 1961 roku prawie od samego początku
swojego istnienia zaskakuje wysoką jakością i nowoczesnym podejściem. Już sama szyjka butelki
za pośrednictwem złotej przylepki nad etykietą oznajmia nam, że Villa Maria to najczęściej nagradzany producent wina w Nowej Zelandii w ciągu ostatnich 30 lat. Co prawda w Winestory lubię
raczej odkrywać perełki, jednak dobrze móc znaleźć tu również kilku producentów, od których
zawsze można liczyć na pozycje trzymające ogólny wysoki poziom.
Pierwszy nos Rieslinga z Marlborough jest przepełniony mokrymi liśćmi, delikatnymi aromatami wanilii i odrobiną, całkiem elegancko wtapiającej się w to otoczenie farby olejnej. Obcowanie
z tym zapachem, to jak obejrzenie filmu z kategorii kina niezależnego – warsztatowo można się
gdzieniegdzie przyczepić, ale nie można nie docenić oryginalności i pomysłu, który zmusza do
zastanowienia się. Usta są już bardziej klasyczne. Nuty drzewno-kwiatowe nas nie opuszczają,
dochodzą jednak aromaty limonki i mandarynki. Warto dodać, że odznacza się soczystością
i długością – wino zostaje na podniebieniu jeszcze kilka dłuższych chwil po wypiciu.
Podsumowując, Rieslinga polecam jako wino dość uniwersalne. Sprawdzi się zarówno do dobrze
przyprawionego posiłku, jak i do pogaduszek z przyjaciółmi. A jeśli już udawać się po uniesienia (nie tylko) winiarskie w kierunku Nowej Zelandii, nie polecam traktować ich stereotypowo.
Ten kraj ma nam dużo więcej do zaoferowania niż tylko Władcę Pierścieni i Sauvignon Blanc.
Jacek Strzyżewski
Zapraszam do winiarni Winestory!
Z markowymi alkoholami mocnymi oraz winami związany
jestem zawodowo już od dłuższego czasu co gwarantuje Państwu
fachową pomoc. Wino to jednak nie tylko moja praca.
Wina są moją pasją z wyboru i wszystko co z nimi związane.
Prywatnie lubię “różne” wina, to co wybieram zależy od pory roku
bądź nastroju chwili. Doceniając tradycję win europejskich często
zerkam w stronę win południowoamerykańskich. Podoba mi się
siła ich aromatów oraz świetna relacja jakości do ceny.
Najbliższym moim celem jest ukończenie 3 stopniowego
kursu barmańskiego prowadzonego przez Mistrzów Polski i naszego rodzimego Mistrza
Świata Barmanów w Pile.
Zapraszam Państwa na zakupy i miłe rozmowy o winie do Winiarnii Winestory.
18
Akademia Winestory
PYTANIA Czytelników
Co to znaczy, że wino zawiera siarczyny?
Od mniej więcej trzech lat, na etykietach win, pojawiły się budzące postrach napisy
ZAWIERA SIARCZYNY. Co oznaczają? Ano z grubsza nic:-) Po prostu weszła w życie dyrektywa unijna
nakazująca umieszczanie owego ostrzeżenia w trosce o zdrowie alergików. Siarczyny są dodawane
do wina w ilościach tak niskich, że absolutnie niewyczuwalnych nawet dla największych znawców.
Dodaje się je do wszystkich niemal win, wliczając również te z najwyższej (1000 Euro) półki.
Być może tylko do “win domowych” nie dodajemy siarczynów.
Nie jest to młody wynalazek. Wręcz przeciwnie, dodawano ich do wina już w Średniowieczu.
Podaje się je aby zapobiec przedwczesnej fermentacji a także utlenianiu wina. Gdyby nie siarka
wiele win uległo by przemianie w ocet. Co ważne, siarkę stosują również winiarze produkujący tzw.
wina ekologiczne. Ciekawe, że więcej siarki możemy znaleźć w niektórych suszonych owocach.
Tak więc wszystkim obawiającym się radzimy zamiast wigilijnego kompotu napić się wina.
Czy Montepulciano d’Abruzzo i Vino Nobile di Montepulciano to te same wina?
Nie! W przypadku Montepulciano d’Abruzzo słowo Montepulciano oznacza nazwę szczepu
uprawianego w regionie Abruzji. Natomiast w Toskanii znajdziemy małe miasteczko o nazwie
Montepulciano wokół którego znajdują się winnice wytwarzające Vino Nobile. Ono dla odmiany
powstaje z winogron Sangiovese.
Co oznaczają słowa old vines na niektórych etykietach win?
W zależności od kraju pochodzenia może być to również alte reben (Niemcy), vieilles vignes
(Francja). Z grubsza rzecz biorąc chodzi o to, że wino powstało ze starych krzewów, zwykle co najmniej
30-letnich. Podpowiada nam to, że region, w którym powstało może pochwalić się długimi tradycjami winiarskimi, co należy poczytywać za atut. Ponadto stare krzewy mają tendencję do naturalnego ograniczania swojej wydajności. W związku z tym owoce są bardziej ekstraktywne, lepiej
dojrzewają. Na pewnych rodzajach gleby winorośle muszą zapuścić swoje korzenie bardzo głęboko
by dotrzeć do niezbędnych im substancji mineralnych, co zajmuje im długie lata. W tamtych miejscach można najlepiej dostrzec zalety win ze starych krzewów.
Dla początkujących!
Czy zawsze połączenie czerwonych winogron z białymi daje róż? Niekoniecznie!
W Dolinie Rodanu, a konkretnie w Cote-Rotie tradycyjnie robi się wina dodając do czerwonego
Syrah nieco białego Viogniera. Prawo pozwala nawet na dodanie 20% białej odmiany choć
winiarze z reguły nie zbliżają się do tego pułapu. Pomimo stosowania tego procesu wina
z Cote-Rotie są niezwykle ekstraktywne, gęste, poważne, z eleganckimi garbnikami.
Niestety ich cena rzadko jest niższa niż 200 PLN.
Podpatrując praktyki winiarzy nadrodańskich, Vina Estampa zaadoptowała metodę do warunków chilijskich. W Dolinie Colchagua stworzono wino Estampa Reserve Syrah Viognier.
Według naszych chilijskich Przyjaciół wspólna fermentacja dwóch szczepów sprawia,
że Syrah nie tylko się nie „rozwadnia”, ale wręcz dzięki odmianie Viognier nabiera jeszcze
intensywniejszej barwy! Ten winiarski eksperyment został uznany przez Chile Vinos
najlepszą mieszanką Chile. Zważywszy, że kosztuje 49 PLN, czyli kilkakrotnie mniej niż
Cote-Rotie, z pewnością warto się nim zainteresować.
19
...Ach niewielu jest w Polsce smakoszy,
którzy nieznaliby walorów tego znakomitego likieru.
Miodula zachęca aromatycznym zapachem,
przyciąga wzrok głębokim kolorem, a podniebienie
kusi przyjemną konsystencją.
Kto raz jej próbował ten wie o czym piszę.
Jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna
wkradła się już w nasze serca na dobre.
Każdy wie, że tak drogocennego skarbu
nie kryje się przed publiką!
Miodula niczym ambasador Polski podróżuje
i z odwagą zwiedza świat trafiając w upodobania
i gusta ludzi na całym świecie.
Miodula gościła już na stołach słynącej
z uprawy tulipanów Holandii, zawitała do odległej
kulturowo Korei, poznała też górzyste tereny Libanu,
udała się do mglistej i deszczowej Anglii.
Dostojnie prezentowała swe walory nawet
w tropikalnym Wietnamie. Po drodze odwiedziła
ambasady, ekskluzywne restauracje i hotele.
Zdobyła wielu zwolenników i na stałe zapisała
się w kartach wielu miejsc.
Wszędzie tam gdzie jest, godnie promuje
polską tradycję i jest źródłem dumy.
Nie boimy się inwestować w to co dobre i sprawdzone.
Nie bez przyczyny Miodulę uhonorowano
prestiżowym Godłem „Teraz Polska”.
Taka nagroda zobowiązuje! Między innymi
dlatego dokładamy wszelkich starań by naszą
Miodulę poznało jak najszersze grono odbiorców.
Lubimy dzielić się tym, co jest dla nas cenne
- nie tylko w kraju, ale również poza jego granicami.
20
Pineau des Charentes
Mocna strona Winestory
Pineau des Charentes
Sklepy WINESTORY sprzedają nie tylko to co
sprzedać łatwo. Mamy ambicję aby również
przybliżyć alkohole mniej znane w Polsce.
Z pewnością do takich należy zaliczyć
Pineau des Charentes. Najkrócej można
powiedzieć, że jest to mieszanka moszczu
winnego z koniakiem.
Pineau des Charentes powstało, podobnie
jak wiele innych pyszności, przez przypadek.
W roku 1589 pewien winiarz z Burie wlał
omyłkowo moszcz do beczki, w której
znajdowała się pewna ilość koniaku. Gdy po
kilku latach szukał w swojej piwnicy pustych
beczek natknął się na trunek będący bohaterem niniejszego tekstu.
Obecnie produkcja Pineau jest we Francji bardzo rozpowszechniona, powstaje w większości
gospodarstw w departamencie Charente-Maritime i nie tylko. Często jest punktem honoru
udowodnienie, że własne Pineau des Charentes
jest lepsze od tego zrobionego przez sąsiada.
Nie znaczy to, że jakość Pineau jest pozostawiona
żywiołowi. Poprawność produkcji tego wina
likierowego gwarantuje system AOC.
Ważnym czynnikiem przy produkcji Pineau
jest starzenie go w beczce. Białe musi dojrzewać
przez minimum 18 miesięcy z czego 12 w beczce, zaś czerwone i różowe przez 12 miesięcy z
czego 8 w dębowej beczce. Możemy również
spotkać się z wersjami 5 i 10–letnimi.
Dolanie koniaku do niesfermentowanego
jeszcze soku winogronowego sprawia, że grona
nie zamieniają cukru w alkohol. Daje nam to
w efekcie napój wyraźnie słodki, pełen witamin
i innych składników naturalnych.
Pineau des Charentes najlepiej będzie nam
smakowało gdy je schłodzimy do 8-10 stopni
i podamy w kieliszkach koniakowych. Świetnie
się również miesza z sokami owocowymi,
tonikiem z miętą.
21
1
2
7
3
4
5
8
6
Trzy pierwsze osoby,
9
10
które podadzą do 15.11.2010 r.
11
prawidłową liczbę literek "W"
12
13
14
znajdujących się w krzyżówce
15
16
17
zostaną NAGRODZONE.
19
18
20
21
22
Nagrodą będzie,
23
naturalnie, butelka wina.
25
24
Odpowiedzi prosimy przesyłać
26
27
30
33
31
34
32
35
36
37
39
42
38
41
40
44
43
45
46
47
48
POZIOMO
3. Pora roku kojarząca się z eisweinem
5. Czasem sadzi się ją na początku rzędu winorośli
7. Ulubiona przez WINESTORY marka szampanów
11. Ostatni blokujący dostęp do wina
12. Smakosz drzew
13. ...d’Avola
15. Centrum światowego drogownictwa
16. Gdyby żył Zagłoba pijałby te od Macieja Jarosa
17. Ukochany przez wielu miesiąc
18. Ulubione wino Hanibala Lectera
20. Alkohol powstający z wytłoków z winogron
24. Podobno łatwo w niego wpaść
25. Zbiór po francusku
26. Campos de ... – nasze ulubione wino z Aragonii
27. Niedaleko tego miasta szekspirowskich kochanków powstaje Amarone
29. Skrótowo o doskonałych późno zbieranych winach
niemieckich robionych ze spleśniałych winogron
30. Nad tym włoskim jeziorem powstaje Bardolino
32. Lubi być łączony z winem
34. Centrum Handlowe przy ulicy Wałbrzyskiej
36. Szczyt francuskiej klasyfikacji win
38. Donald tam rządzi
39. Za nie kochamy szampany
42. Przydaje się by ocenić barwę wina
44. Piracki trunek
45. Bardzo ciemny szczep, sława Argentyny
47. Lekceważy przyjęte zasady
48. Włoskie jutro
49. Region winiarski w Niemczech
22
na adres: [email protected]
29
28
49
PIONOWO
1. Niezbędne wyposażenie każdego winomaniaka
2. Kraina czarnoksiężnika
4. Rodzaj sushi
5. ... nie wyrok
6. Najbardziej niemiecki region Francji
8. W jej cieniu powstają najlepsze wina Sycylii
9. Marka win Porto oraz nazwisko najpiękniejszej kobiety
świata
10. Kręgosłup drogowy Ursynowa
14. Włoski odpowiednik francuskiego AOC
15. Niektórzy jadą do tego miasta po zbyt hucznej imprezie
16. Szlachetny polski alkohol na bazie miodu
18. Szczyci się odmianą Carmenere
19. Często towarzyszy nam w „dzień po”
21. Najsłynniejszy region winiarski Hiszpanii
22. Miasto kojarzące się z winami wzmacnianymi
23. W winie może być resztkowy
27. Najlepsza sieć sklepów z winami w Polsce
28. Dzięki niemu wyszukamy niuanse zapachowe w winie
30. Piłkarze Legii nie potrafią go zbyt często zdobyć
31. Ważna dla niemieckich winiarzy rzeka
33. Największa polska winnica
35. Z niego robi się beczki na wino
37. Jej aromaty wyczujemy na przykład w Sangiovese
38. Słynny krytyk winiarski
39. Skrótowo o winach w kartonie
40. Aromaty tych owoców są typowe dla Gewurztraminera
41. Dla smakoszy najważniejszy zmysł
43. Z tych śliwek powstaje Choya
46. Niezbędny składnik wielu drinków
Wszystkiemu winny Kucharz Łukasz Karkocha, Piotr Pielachowski, TINTO
Viva la España!
Nie ulegając depresyjnym nastrojom jesieni , w poszukiwaniu słońca proponujemy
sięgnąć po hiszpańską radość: wino i tapasy, których połączenie jest istną eksplozją
smaków. Bajecznie łatwe do przyrządzenia przekąski w towarzystwie ... wina
to para obowiązkowa na liście obecnych na przyjęciu dla przyjaciół….
Do potrawy polecamy wino Campos de Luz Garnacha.
Envuelto flamenco de salmõn y espinacas, Envuelto flamenco de jamõn Serrano,
Grilowana tortilla z jalapenos, Tortilla española, Crostini z tapenadą z czarnych
oliwek i migdałów.
Życzymy SMACZNEGO!
Envuelto flamenco de salmõn y espinacas:
· Pszenna tortilla
· Gęsty jogurt naturalny
· Ser philadelphia
· Świeże liście szpinaku
· Łosoś wędzony
· Kapary
Envuelto flamenco de jamõn Serrano:
· Pszenna tortilla
· Gęsty jogurt naturalny
· Ser philadelphia
· Rukola
· Suszone pomidory
· Szynka Serrano
Smarujemy tortillę serem philadelphia i rozkładamy
składniki. Zwijamy w roladę, którą należy pokroić
w paski grubości 3-4 cm.
Grilowana tortilla z jalapenos:
· Pszenna tortilla
· Marynowana papryczka jalapeno
· Ser Cheddar
Nakładamy tarty ser na tortillę i układamy na niej
kilka kawałków jalapenos. Składamy na pół i grillujemy z obu stron ok.5 minut- aż ser się roztopi.
Tortilla espanola:
Winestory poleca
· 4 średnie ziemniaki
· 1 duża cebula
· 4 jajka
· Sól i pieprz
· Oliwa
Ziemniaki obieramy i cieniutko kroimy (im cieniej
tym mniej czasu zajmie nam ich podsmażanie).
Cebule również obieramy i drobniutko siekamy.
Ziemniaki i cebule wrzucamy na dużą, głęboką
patelnie z dużą ilością oliwy i podsmażamy
na małym ogniu (ważne aby ziemniaki nie nabrały
złocistego koloru, powinny pozostać białe).
W tym czasie wbijamy jajka do miski, przyprawiamy
i mieszamy. Gdy ziemniaki i cebula są gotowe,
dolewamy jajka. Całość porządnie mieszamy, żeby
składniki się równomiernie rozmieszały i "przyklepujemy" (powierzchnia powinna być płaska).
Smażymy na małym ogniu ok.15 min. Gdy tortilla
będzie już wystarczająco ścięta próbjemy przewrócić ją na drugą stronę (największe prawdopodobieństwo sukcesu gdy użyjemy do pomocy talerza).
Drugą stronę smażymy przez około 5 minut.
Crostini z tapenadą z czarnych oliwek i migdałów:
· 1 bagietka
· Ziołowa oliwa
· Szklanka czarnych oliwek
· 1 ząbek czosnku
· 2 łyżki prażonych migdałów
· 1/3 szklanki oliwy.
Oliwki siekamy na mniejsze części, miażdżymy czosnek, dorzucamy prażone migdały i połowę oliwy.
Wszystko miksujemy w blenderze dodając oliwę
według upodobania gęstości i smaku.Z bagietki przygotowujemy grzanki polane ziołową oliwą.
Grzanki smarujemy tapenadą.
23
Czy myślisz już o Świętach...
Zapraszamy do naszych Winiarni!
Winestory Wawer, ul. Płowiecka 64, tel. 22 815 30 75
Winestory Ken, Al. Ken 85 lokal 1, tel. 22 648 25 08
Winestory CH Tesco Gocław, ul. Fieldorfa 41, tel. 22 671 02 32
Winestory Land,, ul. Wałbrzyska 11 lok. 141, tel. 22 549 92 52
Winestory Krakowska, Al. Krakowska 45. tel. 22 720 66 26
Winestory Łomianki,, ul. Warszawska 43, tel. 22 490 40 77
Winestory Kraków,, ul. Karmelicka 43, tel. 517 289 270

Podobne dokumenty