Echa różne - Echo Miechowa

Komentarze

Transkrypt

Echa różne - Echo Miechowa
Sierpień 2012r.
––
„ Zadaniem
inteligencji
jest opisywanie
i krytykowanie”
Biuletyn społeczno- informacyjny.
Stowarzyszenia
im. Macieja Miechowity
Echo
Miechowa
(Karl Mannheim)
ŚWIĘTO WOJSKA POLSKIEGO.
Delegacja PO RP od lewej: Z.Skrzypczyk, poseł L.Gądek, B.Adamska i K.Tandos.
W numerze:
Dożynki powiatowe, co dalej ze szpitalem i ZDP - str. 2
Dożynki gminy Miechów – str. 3
XXI sesja Rady Miejskiej - str. 4
Srebrny układ – str. 5
Ciekawostki z kraju i ze świata - str. 6
Sport - Remanenty olimpijskie, piłka nożna - str. 7
Burmistrz działa, humor, korespondencja - str. 8
Zaproszenie :
Zapraszamy do
współpracy wszystkich,
którzy mają ciekawe
informacje, zdjęcia lub
pomysł na artykuł
prasowy.
Zastrzegamy sobie prawo
dysponowania nadesłanymi
pocztą materiałami.
W
N
U
M
E
R
Z
E
ECHO
08/12
(69)
str.2
str.3
str.4
str.5
str.6
str.7
str.8
–
–
Echa z powiatu
Echa z gminy i miasta
Echa wydarzeń
Felieton
Z kraju i ze świata
Sport
Świerszczyk miechowski
ECHA Z POWIATU
Dożynki Powiatu Miechowskiego.
26 sierpnia fetowano Powiatowe Święto Plonów. Uroczystości dożynkowe odbyły się pod Kopcem Kościuszki we wsi
Janowiczki koło Racławic. Inaugurując dożynki starosta Marian Gamrat powiedział: tegoroczne zbiory nie są najgorsze, co
jest zasługą miechowskich rolników. Ich całoroczna praca, poświęcenie i zebrane plony są godne uznania. Zgodnie
z wieloletnią tradycją starostowie dożynkowi Ewa Gacek z Bryzdzynia (gmina Kozłów) i Robert Łój (gmina Racławice) przekazali
staroście chleb wypieczony z tegorocznych zbiorów, którym Marian Gamrat obdarował uczestników święta. Niepewna pogoda
i okoliczności, o których w poniższym komentarzu, ściągnęły zaledwie kilkudziesięciu widzów w niedzielne popołudnie (zdj.-1). Po
uroczystej mszy świętej w racławickim kościele nieliczny korowód dożynkowy przeszedł na pola pod pomnikiem Bartosza (zdj.-2). Na
szczęście dopisali oficjele. Do Janowiczek przybyli m. In. Minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin i posłanka Lidia Gądek (zdj.-3).
Wśród kilkunastu dożynkowych stoisk nie zabrakło przedstawicieli Miechowskiego Stowarzyszenia Gmin Jaksa (zdj.-4).
Komentarz: Na polach pod Racławicami można było przekonać się na własne oczy jakie są efekty braku porozumienia między
władzami powiatu i gminy Miechów. Mimo, iż sprawa jest z pozoru błaha to jednak jej wydźwięk i konsekwencje są wielorakie. Mało kto
może zrozumieć powody, dla których dożynki gminne i powiatowe zostały wyznaczone na ten sam dzień – 26 sierpień. Logika
nakazuje aby świętowanie plonów w powiecie odbyło się już po zakończeniu lokalnych uroczystości dożynkowych w poszczególnych
gminach powiatu. Należy zastanowić się czy w tym roku nie byłoby celowe np. wspólne dożynki powiatu i gminy Miechów jeśli obydwa
szczeble lokalnej władzy uznały termin 26 sierpnia za jedyny możliwy. To co się stało w tym roku na pewno nie przynosi chwały
i popularności naszym miejscowym decydentom. Również bardzo niepochlebne były komentarze zaproszonych z zewnątrz gości.
Znany z galanterii minister Gowin „zaliczył” wprawdzie obecność na obydwu imprezach ale swoje zdanie w tym temacie miał. Złośliwi,
a gdzie ich nie brakuje, podpowiadają aby w przyszłym roku zorganizować jedne wspólne dożynki powiatu i wszystkich tworzących go
gmin. Najlepiej na krakowskich Błoniach. Wtedy także frekwencja byłaby zapewniona. Piłka w tej sprawie po stronie pana starosty.
Co dalej z długiem szpitala wobec firmy „Dalkia Termika” ?
Zarząd powiatu ma koncepcję jak ostatecznie zakończyć sprawę wieloletniego długu Szpitala im. Św.
Anny w Miechowie wobec firmy „Dalkia Termika”. Poinformował, że możliwe jest polubowne
rozwiązanie problemu zadłużenia. Ponoć obie zainteresowane strony zaplanowały ugodę, która
stanowi, że po spłaceniu przez szpital połowy sumy zadłużenia „Dalkia Termika” zrezygnuje ze
wszystkich swych roszczeń finansowych wobec miechowskiej lecznicy. Aby móc spełnić warunki
planowanego porozumienia Zarząd musi jednak wygospodarować ze swoich zasobów kwotę 6 mln. zł.!
Te niemałe pieniądze starosta Gamrat chce pozyskać m. in. ze sprzedaży powiatowego mienia.
Konkretnie chodzi o wyprzedaż 170 hektarów gruntów rolnych, które powiat posiada w gminie Książ
Wielki. 17 i 18 września br. planowana jest sprzedaż powiatowych hektarów. Zainteresowanie
powiatowymi gruntami jest duże. Jak ujawnia starosta, potencjalni nabywcy mają ciekawe plany
dotyczące wykorzystania ew. zakupionej ziemi. Takim obrotem sprawy nie jest zapewne zachwycony obecny dzierżawca tych gruntów czyli
syn obecnego przewodniczącego Rady Powiatu. Z jego punktu widzenia oznacza to dla niego albo konieczność rezygnacji z uprawy tak
pokaźnego areału albo w najlepszym wypadku znaczny wzrost ich ceny w przetargu gdyby koniecznie chciał te terenu kupić. Pozyskane ze
sprzedaży pieniądze mają zostać przekazane właśnie na spłatę zobowiązań szpitala. Jednak pieniądze uzyskane ze sprzedaży ziemi pokryją
zaledwie połowę potrzebnej kwoty. Stąd dalsze starania Zarządu aby spłatę wynegocjowanej kwoty wierzyciel zgodził się rozłożyć na raty.
Takie rozwiązanie sprawy pozwoliłoby prawdopodobnie uniknąć wzięcia kredytu komercyjnego na spłatę pozostałych 3 mln. zł.
Takie są zamierzenia decydentów powiatowych. A co o tych planach sądzi dyrekcja szpitala? Generalnie jest „za” pod warunkiem, że ewentualna
umowa będzie korzystna dla obecnego i przyszłego funkcjonowania miechowskiej placówki. Dyrektor szpitala Mirosław Dróżdż mówi wprost: podpiszę
ugodę tylko wtedy, jeśli nie zagrozi ona funkcjonowaniu szpitala. O co chodzi? Otóż dyrektor szpitala chce aby wynegocjowaną ugodę firmował swymi
podpisami Zarząd Powiatu Miechowskiego. Takie rozwiązanie jest bezpieczne dla lecznicy. Gdyby bowiem, z jakichkolwiek powodów, nie zostały przez
dłużnika spełnione warunki porozumienia całą odpowiedzialność finansową za powstały stan rzeczy zostałby obarczony szpital. To mogłoby oznaczać
paraliż jego działalności gdyż na spłatę długu musiałyby pójść środki z kontraktu na leczenie pacjentów. To alternatywa nie do przyjęcia. Niepokój o losy
negocjowanej ugody zwiększa fakt, że starosta Gamrat również nie pali się do jej sygnowania chociaż cała Rada jest za ostatecznym rozwiązaniem
sprawy zadłużenia szpitala w sposób proponowany przez Zarząd Powiatu. Czym zakończy się ten ping pong dowiemy się już wkrótce bo jak każda gra
musi się kiedyś zakończyć. Nie może to trwać zbyt długo bo chcemy przypomnieć, że wciąż formalnie trwa proces sądowy, w którym podobno trudno
liczyć na pozytywny wyrok dla miechowskiego szpitala. Zamiast więc zdawać się na ślepy los warto wziąć sprawy w swoje ręce. Dużo mądrzejsi
będziemy wszyscy po 18 września gdy będzie wiadomo czy i ile pieniędzy wpłynie do kasy powiatu ze sprzedaży ziemi.
Decydują się losy Zarządu Dróg Powiatowych.
Jak już informowaliśmy 13 radnych Rady Powiatu Miechowskiego podpisało wniosek do Starosty o likwidację miechowskiego Zarządu Dróg
Powiatowych. Aby zdobyć więcej wiedzy na temat funkcjonowania tej placówki zamówiono audyt w tej sprawie. Obecnie Zarząd Powiatu
Miechowskiego dokładnie przeanalizował raport z zamówionego audytu. Zarządu nie wydaje się być jednomyślny w interpretacji otrzymanego materiału
i związanych z tym decyzji o przyszłości drogowej placówki. Audytor sprawdzał funkcjonowanie ZDP od 1990 roku. Przeanalizowanych zostało 39
zagadnień. W przypadkach, w których stwierdzono możliwość poprawy działania zakładu pojawiły się rekomendacje. Zarząd Powiatu przeanalizował
wyniki audytu wspólnie z dyrektorem i księgową Zarządu Dróg Powiatowych. Ustalono, że ZDP ma czas do końca roku na to, by zrealizować zalecenia
audytora. W tych przypadkach, w których jest to możliwe, nieścisłości są usuwane na bieżąco.- poinformował starosta Marian Gamrat. Uważa on, że w
raporcie nie znajduje przekonujących argumentów, które wskazywałyby na potrzebę zmiany organizacji działania placówki. Jedną z nieprawidłowości
jest, wg audytora, zbyt duża powierzchnia budynków zajmowanych przez drogowców. Jak wyliczył na jednego pracownika przypada 40 m. kw. Pojawiła
się więc rekomendacja o możliwości zagospodarowania części pomieszczeń. Podczas posiedzenia Zarządu Powiatu ustalono, że taki krok jest
konieczny. Zalecono także sprzedaż budynku mieszkalnego administrowanego przez ZDP. Jeżeli nakłady na funkcjonowanie zakładu i zatrudnienie nie
maleją, a zmniejsza się wykonywanie prac siłami zakładu, to zmiana formy organizacyjnej jest zasadna – uważa członek Zarządu Paweł Osikowski.
CIEKAWOSTKA: Z końcem lipca upłynęła 4 letnia kadencja powiatowych władz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Na odbytym 29 lipca zjeździe
podsumowano cztery lata działalności PSL w powiecie Miechów oraz wybrano nowe władze. Przypominamy, że na poprzednim zjeździe odbytym
30 marca 2008r. przewodniczącym w powiecie został wybrany wójt gminy Słaboszów Zbigniew Kita. Po roku zrezygnował z tej funkcji a jego miejsce
zajął b. dyrektor miechowskiego szpitala Jan Ostrowski. Po jego rezygnacji w grudniu 2011 roku szefem powiatowego PSL został obecny wicestarosta
Bogusław Miś. On to został wybrany na kolejną kadencję pokonując w głosowaniu konkurenta … Zbigniewa Kitę, wójta gminy Słaboszów. Sami swoi.
ECHA Z GMINY I MIASTA.
Dożynki gminne AD 2012.
Tegoroczne Święto Plonów obchodzono we wsi Zarogów. Święto rozpoczęła uroczysta msza święta w Nasiechowicach, podczas
której poświęcono kilkanaście dożynkowych wieńców. Dalsza część uroczystości
odbyła się na nowym boisku sportowym obok remizy w Zarogowie. Mimo niezbyt
sprzyjającej pogody na uroczystościach dożynkowych naliczyliśmy ok. tysiąc
widzów a na kończących święto występie zespołu „Baciary” i pokazie ogni
sztucznych ta liczba uległa co najmniej podwojeniu. Na zaproszenie Burmistrza
Gminy i Miasta Miechów Dariusza Marczewskiego do Zarogowa przybyło wielu
znamienitych gości. W pierwszym rzędzie zasiedli Minister Sprawiedliwości
Jarosław Gowin i poseł Jerzy Fedorowicz. Przybyły także delegacje miast zaprzyjaźnionych z Miechowem. Przyjechał Mer okręgu
Wołoczyska na Ukrainie Konstanty Czernyczenko wraz z małżonką oraz przedstawiciel Towarzystwa Współpracy Polsko – Belgijskiej
Jerzy Sekieta z zaprzyjaźnionego miasta Herve w Belgii. Z rąk mera Burmistrz Miechowa otrzymał Honorowe Obywatelstwo Miasta
Wołoczyska, które Rada Miasta przyznała mu za zasługi dla rozwoju współpracy polsko-ukraińskiej. Zgodnie z tradycją starostowie
dożynek Barbara Balicka i Marek Piwowarski przekazali burmistrzowi chleb wypieczony z tegorocznych zbiorów, którym burmistrz
i minister Gowin częstowali uczestników uroczystości. Poniżej fotoreportaż z dożynek.
Przybywający na dożynki goście mieli okazję podziwiać niezwykle pomysłowe dekoracje na drogach dojazdowych do boiska w Zarogowie
(zdj.- 1, 2, 3, 4, 5) gdzie witała ich orkiestra strażacka Ochotniczej Straży Pożarnej z Nasiechowic (zdj.-6).
Przed sceną ustawiono dożynkowe wieńce (zdj.-7). Najokazalszy z nich (zdj.-8), dzieło Koła Gospodyń Wiejskich z Jaksic, reprezentował
gminę Miechów na dożynkach powiatowych w Janowiczkach. Dopisała publiczność (zdj.-9) a w loży honorowej zasiedli minister Jarosław
Gowin, poseł Jerzy Fedorowicz i mer Wołoczysk Konstanty Czernyczenko z małżonką (zdj.-10).
Przybyłych witał gospodarz dożynek Burmistrz Marczewski (zdj.-11) oraz starostowie Barbara Balicka i Marek Piwowarski (zdj.-12) a minister
Gowin dziękował rolnikom za ich ciężką pracę (zdj.-13). Starostowie podarowali gospodarzowi dożynek chleb wypieczony z tegorocznego
ziarna (zdj.-14), który burmistrz sprawiedliwie dzielił wśród zebranych mieszkańców gminy (zdj.-15).
Tradycji stało się zadość. Burmistrza, władze i zaproszonych gości „ośpiewali”: najliczniejszy i najbardziej kolorowy zespół gospodarzy z
Zarogowa (zdj.-16) oraz przedstawiciele sołectwa Jaksice (zdj.-17). Mer Czernyczenko wręczył burmistrzowi Miechowa dekret o przyznaniu
Honorowego Obywatela (zdj.-18) a przedstawiciele Izby Rolniczej M. Boligłowa i sołtys Zarogowa Andrzej Włudarz dyplom uznania (zdj.-19).
Prosto z miasta.
#/ Dr med. Maria Downarowicz, Honorowa Obywatelka Miasta Miechowa ukończyła 95 lat. Życzenia urodzinowe w imieniu władz
samorządowych oraz Mieszkańców Miechowa złożyli jubilatce: Dariusz Marczewski, Burmistrz Gminy i Miasta, Jarosław Florek,
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej oraz Tadeusz Zaich, były Dyrektor Liceum Ogólnokształcącego. Doktor Maria, jak ją nazywali
mieszkańcy Miechowa, całe swoje dorosłe życie związała z naszym miastem. W czasie II wojny była żołnierzem Armii Krajowej
(pseudonim "Olga") i działała w konspiracji. My miechowianie darzymy doktor Marię olbrzymią sympatią. Leczyła nas i nasze dzi eci.
Bez względu na porę dnia czy nocy zawsze znajdywała czas dla swych małych pacjentów.
#/ 19 sierpnia odbyła się kolejna, już 5-ta, Giełda zwierząt i Ptaków Ozdobnych. Z powodu trwających wakacji i sezonu urlopowego nie
cieszyła się zbyt dużym zainteresowaniem i nie zawarto zbyt wielu transakcji. Kolejna giełda za miesiąc.
ECHA WYDARZEŃ.
Bunt lokatorów – c.d.
III odsłona czyli „Przyszłość” bez przyszłości.
Jak już pisaliśmy, 23 czerwca, podczas Walnego Zebrania Członków Spółdzielni Mieszkaniowej „Przyszłość” nie udzielono
absolutorium zarządowi spółdzielni a następnie odwołano prezesa Bogdana Pawelę i skarbnika Marię Węglarz. Pozostawiono
na stanowisku trzeciego członka zarządu Marię Krzyżkiewicz. Natomiast Rada Nadzorcza ogłosiła konkurs
na stanowisko Prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej „Przyszłość”. W wyznaczonym przez Radę terminie zgłosił
się tylko jeden kandydat. Ponieważ nie spełniał kryteriów wyznaczonych dla kandydata na prezesa (brak
wymaganego czasu stażu pracy na kierowniczym stanowisku), jego kandydatura z przyczyn formalnych
została odrzucona. Wydaje się, że ogłoszenie jeszcze raz konkursu nic nie da. Wiąże się to
najprawdopodobniej z faktem, że na żądanie członków Spółdzielni, których ponad 300 podpisało odnośny
wniosek, 22 września ma się odbyć walne zgromadzenie członków. Jak zapowiadają animatorzy Ruchu
Obywatelskiego przeciwko obecnym władzom Spółdzielni, na zebraniu tym zamierzają odwołać obecną Radę
Nadzorczą. Tak więc prezes wybrany przez tą Radę miałby wyjątkowo niekomfortową sytuację gdyż jako
nominat obecnej Rady Nadzorczej najprawdopodobniej podzieliłby jej los. Brak prezesa bardzo komplikuje
działalność "Przyszłości". Na zapłatę czekają wykonawcy termomodernizacji budynków, które są już
odebrane. Bank nie uruchomi jednak transzy kredytowej dopóki nie będzie prezesa wpisanego do Krajowego
Rejestru Sądowego. Także obecne członkinie Zarządu Henryka Balec i Halina Krzyszkiewicz również nie są
ujawnione w KRS gdyż wszyscy czekają na wynik obrad walnego zgromadzenia. Jakby tego było jeszcze mało wymienione panie
poważnie rozważają możliwość zrezygnowania z pracy w Zarządzie gdyż są jego członkami społecznymi. Czyli pracują za darmo ale
ponoszą odpowiedzialność materialną za działalność spółdzielni! W tym stanie rzeczy radca prawny spółdzielni obawia się, że wkrótce
mogą zacząć spływać nakazy zapłaty za zaległe płatności. Można oczekiwać najczarniejszych scenariuszy rozwoju dalszej sytuacji bo
zanim nowa Rada Nadzorcza zostanie wybrana a jej skład wpisany do KRS oraz ogłoszony zostanie konkurs i wybrany nowy prezes,
minie sporo czasu. Póki co Rada Nadzorcza ma do końca sierpnia powołać prezesa na czas określony bez ogłaszania konkursu.
Statut dopuszcza taką możliwość. Jednak wątpliwe czy znajdą człowieka aby uszczęśliwić go pracą na 2 miesiące. Najczarniejszy
scenariusz to taki, że sąd ustanowi w spółdzielni kuratora a jej wiarygodność spadnie do zera.
CDN
Komentarz: To, co się dzieje ze Spółdzielnią Mieszkaniową „Przyszłość” jest pouczającym przykładem jak najlepsze intencje ludzi
chcących uzdrowić patologiczną sytuację, nie poparte właściwą wiedzą i rozwagą, mogą przynieść skutki odwrotne od zamierzonych.
Niezliczone pretensje i zastrzeżenia do pracy odwołanego prezesa, które wyartykułowane zostały na pamiętnym walnym
zgromadzeniu, wydają się usprawiedliwiać podjęte radykalne działania. Gorące głowy nie są jednak wskazane przy decyzjach
mogących mieć ujemne skutki dla tych, którzy w najlepszej wierze je podejmują. Gdyby spełniły się najgorsze scenariusze to może się
okazać, że swoimi działaniami członkowie spółdzielni uderzą się we własną kieszeń a ich wspólnota mieszkaniowa przestanie spełniać
swoje zadania i ich oczekiwania. Oby do tego nie doszło. Czas pokaże jaka będzie przyszłość „Przyszłości”.
XXI Sesja Rady Miejskiej.
Na sesji 30 sierpnia stawili się wszyscy radni. Na samym początku
burmistrz poprosił o wycofanie z porządku obrad projektu uchwały
o powołaniu Młodzieżowej Rady Miasta Miechowa. Radni przychylili się do
jego prośby. Potem tradycyjnie musieliśmy wysłuchać maratonu
sprawozdawczego czyli informacji burmistrza i przewodniczącego Rady
o ich działaniach między sesjami. Następnie dyrektor Zakładu Wodociągów
i Kanalizacji Tadeusz Chwastek opowiedział jak ciężko harowali jego
pracownicy w lecie aby należycie przygotować kotłownie miejskie do zimy.
Zakończył zapewnieniem, że my się zimy nie boimy bo jesteśmy do niej
przygotowani należycie. Powiało ciepłym optymizmem. Jeszcze większym
optymizmem powiało wśród zebranych gdy wysłuchali sprawozdania burmistrza z realizacji w bieżącym roku inwestycji gminnych. Jest
tego bez liku. Prawie każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Od odmulania zbiornika w Parku Miejskim, popularnej „Wyspy”, poprzez liczne
inwestycje na drogach wojewódzkich i gminnych a na zakończeniu budowy krytej pływalni kończąc. Te wszystkie przedsięwzięcia łączy
jedna bezcenna cecha. Zostały wykonane ze znaczącym, zwykle ponad 50% udziałem środków spoza gminnego budżetu. Tylko na
krytą pływalnię nieoceniony burmistrz pozyskał w tym roku ok. 4 mln. zł!!! Trudno się dziwić szmerowi podziwu na sali po
przekazaniu tej informacji. Po wystąpieniu burmistrza radni zajęli się projektami uchwał. Przy pierwszych dwóch dotyczących
niezbędnych zmian w gminnym budżecie prawie wszyscy radni byli za. Ku zdziwieniu publiczności tylko przewodniczący Muszyński
demonstracyjnie wstrzymał się od głosu nie artykułując jednakże swoich wątpliwości. Kolejne siedem uchwał przeszło bez dyskusji
i zaczęło być nudno. Rajcy ożywili się dopiero wyraźnie przy projekcie 2 uchwał dotyczących zarządzania wybudowaną właśnie krytą
pływalnią. Pierwsza z nich była zwykłą formalnością gdyż prostowała mylnie podane numery działek i ksiąg wieczystych dotyczących
pływalni w uchwale przyjętej przez Radę na poprzedniej sesji. I tu, ku osłupieniu obserwatorów radny Belica głosował przeciw! To
znaczy, iż wolałby aby w uchwale zachowano błędne dane! Paranoja! Prawdziwa walka rozgorzała przy głosowaniu uchwały
przekazującej w dzierżawę wybudowaną krytą pływalnię stowarzyszeniu „Siemacha”. Głównymi harcownikami byli radni SLD Paweł
Wilk i Andrzej Wachacki. Pierwszy zażądał dokładnych danych o wysokości planowanych kwot za dzierżawę obiektu. Gdy je usłyszał
nie mógł zrozumieć oczywistego wydawałoby się faktu, że burmistrz nie będzie kontrolował finansów Stowarzyszenia „Siemacha” bo
nie jest do tego uprawniony. W swoim dociekaniu nad przyszłą działalnością pływalni przebił go jednak zdecydowanie jego kolega
klubowy Andrzej Wachacki. Pan radny chciał wiedzieć: 1. Czy gmina będzie miała wpływ na to, kto zostanie zatrudniony w ekipie
obsługującej pływalnię, 2. Kto będzie finansował remonty obiektu po okresie gwarancyjnym, 3. Czy kluby sportowe z terenu naszej
gminy będą mogły liczyć na darmową odnowę biologiczną, 4. Czy po uruchomieniu pływalni powstanie tam sekcja pływacka, 5. Czy
prawdą jest, iż po ostatnich obfitych opadach deszczu zostały zalane najniżej położone pomieszczenia pływalni. Mocno zdziwiony tymi
pytaniami burmistrz cierpliwie tłumaczył, że nie może tak dalece jak proponuje radny, ingerować w poczynania dzierżawcy.
Zadeklarował za to, że gmina będzie opłacała uczniom szkół gminnych planowe lekcje na pływalni. Ostatecznie 9 radnych poparło
poprawioną uchwałę o przekazaniu pływalni w zarząd Stowarzyszeniu „Siemacha”. Następnie radni jednogłośnie przychylili się do
propozycji Komisji Rewizyjnej i oddalili skargę p. Heleny Piwowarskiej na bezczynność burmistrza w sprawie wylewania przez sąsiada
nieczystości na jej działkę. Także Komisja Rewizyjna wytknęła dyrektorowi Miechowskiego Domu Kultury Marcinowi Durmanowi
niewłaściwe procedowanie podczas przeprowadzonego konkurs na stanowisko plastyka, w którym nie uwzględnił kandydatury
znanego miechowskiego artysty Zbigniewa Hołdy. Postanowiono aby sprawę zbadali gminni prawnicy. Na zakończenie procedowania
uchwał radni jednogłośnie udzielili swego poparcia dla projektu przygotowanego przez Sejmik Województwa Małopolskiego
dotyczącego ograniczenia granic aglomeracji miasta Miechowa. Kończąc obrady przewodniczący Muszyński zapowiedział kolejną
sesję na przełomie września i października. Wreszcie z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku rajcy miejscy opuścili salę obrad.
Zamiast FELIETONU na podstawie artykułu Michała Krzymowskiego.
SREBRNY UKŁAD JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO.
Grafika red.
Jarosław Kaczyński stworzył pod patronatem nieżyjącego brata polityczno-biznesowy konglomerat, dzięki któremu nadal
żyje jak najwyższy dostojnik. Jest chroniony przez komandosów, a jego willa na Żoliborzu przypomina twierdzę.
13 grudnia 2010 r., osiem miesięcy od katastrofy smoleńskiej, odbyło się
posiedzenie rady Fundacji Nowe Państwo. Fundacja istnieje od kilkunastu lat. Ma
duży majątek – w połowie lat 90. przejęła dwa biurowce w centrum Warszawy.
Skład rady: przewodniczący Jarosław Kaczyński oraz dwaj członkowie: abp
Tadeusz Gocłowski i były prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański. Spotkanie
było krótkie – rada zmieniła nazwę i statut fundacji. Tak powstaje Instytut Imienia
Lecha Kaczyńskiego. Od teraz zadaniem fundacji ma być "propagowanie myśli
społecznej Lecha Kaczyńskiego – Męża Stanu i patrioty, który (...) ideałom wolnej,
sprawiedliwej i solidarnej Polski poświęcił swoje życie". Instytut dziedziczy po
Nowym Państwie majątek, czyli dwie spółki: Srebrną i Srebrną Media, a także
siedzibę w biurowcu Srebrnej. No i zarząd w składzie: Barbara Czabańska (była
żona Krzysztofa) i Adam Lipiński, wiceprezes PiS.
Powołanie Instytutu odbywa się bez rozgłosu. Trochę dziwne, bo po katastrofie smoleńskiej powołanie think tanku pod taką nazwą zapowiadali Marta
Kaczyńska i bliski współpracownik nieżyjącego prezydenta Maciej Łopiński. Żadne z nich nie weszło jednak do władz Instytutu. Po półtora roku
w sprawie Instytutu wciąż panuje cisza, jego istnienie odnotowują tylko sądowe rejestry. Zarząd fundacji i brat jej patrona milczą. Żadnych informacji
o działalności, żadnych planów. Nie można się także nic dowiedzieć o działalności Instytutu od przedstawicieli jego statutowych władz oraz „srebrnych”
spółek. Zdumiewające. Prezes PiS i jego współpracownicy, którzy chętnie powołują się na dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego, powołali fundację jego
imienia, ale nie chcą o niej mówić. O co chodzi? Instytut to tylko obudowa, która kryje polityczno-biznesowy mechanizm zasilany państwowymi
pieniędzmi. Mechanizm od lat jest na usługach Jarosława Kaczyńskiego. Spółka „Srebrna” to najważniejszy trybik w całym mechanizmie.
Posiada biurowiec przy Al. Jerozolimskich 125/127 oraz znajdujący się 200 metrów dalej biurowiec przy ul. Srebrnej 16. We władzach spółki zasiada
plejada przybocznych Kaczyńskiego. Prezesem jest Kazimierz Kujda, który za rządów PiS kierował Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej. To za jego kadencji Fundusz najpierw przyznał wielomilionową dotację na geotermię toruńskiej fundacji o. Tadeusza Rydzyka,
a potem – na dzień przed zaprzysiężeniem rządu Donalda Tuska – jeszcze ją podwoił. Kujda dla Kaczyńskiego to człowiek na wagę złota albo – może
lepiej – srebra. Chciał kandydować do Senatu, ale prezes się nie zgodził. Bo kto lepiej przypilnuje interesu niż on? Oprócz Kujdy w zarządzie Srebrnej
jest jeszcze Janina Goss, dobra znajoma mamy prezesa i była szefowa rady nadzorczej TVP. A w radzie zasiadają Barbara Skrzypek, wieloletnia
sekretarka Kaczyńskiego i Halina Wojnarska, żona Adama Lipińskiego. Srebrna żyje z wynajmu lokali. Interes kręci się nie najgorzej, w 2011 r.
wypracowano 1,6 mln zł zysku. Spółka ma szczodry gest! Od co najmniej 2009 r. wynajmuje dom sąsiadujący z żoliborską willą prezesa
Kaczyńskiego. Spółka zapewnia, że inwestycja ma sens. W wynajmowanym domu mieści się ponoć biuro rachunkowe Srebrnej oraz siedziby jej spółki
córki Słowo Niezależne, właściciela portalu Niezalezna.pl, oraz firmy Rejtan (tu większościowym udziałowcem jest Tomasz Sakiewicz), która prowadzi
internetową księgarnię "Gazety Polskiej". Tłumaczenie Srebrnej jest jednak mało przekonujące. Spółka jest właścicielem dwóch dużych biurowców
i księgowość mogłaby spokojnie pomieścić w jednym z nich. Trudno też uwierzyć, by 125-metrowa willa w jednej z najdroższych dzielnic Warszawy była
niezbędna wydawcy niszowego portalu i właścicielowi małej księgarni oferującej m.in. film o katastrofie smoleńskiej "To nie była brzoza" oraz płytę CD
"Andrzej Rosiewicz. Złote przeboje". Prawda niestety jest dużo bardziej brutalna. Do nieruchomości musiała wejść Srebrna, bo prezes nie chciał mieć
nowych sąsiadów. Ten dom kilka lat temu zmienił właściciela i była obawa, że wprowadzi się tam ktoś, kto mógłby zakłócać mu spokój – twierdzi jeden
z bliskich współpracowników Kaczyńskiego. Willa prezesa na Żoliborzu wygląda jak twierdza. Od strony ulicy osłaniają ją gęste drzewa, a wokół
parkanu kręci się postawny mężczyzna. Przegania każdego, kto się zatrzymuje i zagląda Kaczyńskim w okna. Od tyłu zajeżdża srebrna skoda superb,
z której wysiada dwóch uzbrojonych ochroniarzy. Obaj pod czterdziestkę, wyraźnie stylizują się na Biuro Ochrony Rządu. Czarne garnitury, krawaty,
wpinki w klapach marynarek. Na terenie sąsiedniej posesji – tej podnajmowanej przez biuro rachunkowe, wydawnictwo i księgarnię – stoi mały kiosk,
w którym kilka lat temu działała wypożyczalnia kaset Mandaryn Video. Dziś budka ma wstawione lustra weneckie i przypomina punkt obserwacyjny. Na
tarasie, zaraz za budką, siedzi jeszcze jeden człowiek. Nie wygląda na księgowego ani dziennikarza: włosy na jeżyka, oliwkowa koszula i wojskowe
bojówki. Tak ochroniarze strzegą prezesa i jego domu. To pracownicy firmy GROM Group, zatrudniającej byłych komandosów, oficerów służb
specjalnych i funkcjonariuszy BOR. Obstawa prezesa to w PiS temat równie drażliwy, co Instytut Imienia Lecha Kaczyńskiego. Skarbnik PiS Stanisław
Kostrzewski potwierdza, że za wszystko płaci partia. Dla ścisłości: jeśli płaci partia, to znaczy, że tak naprawdę płacą podatnicy, bo PiS – podobnie
jak reszta ugrupowań parlamentarnych – żyje z państwowych dotacji. "Newsweek" dotarł do faktur wystawianych przez GROM Group, za które
w zeszłym roku płaciło PiS. Wynika z nich, że za połowę sierpnia firma zgarnęła 156 tys. zł, za wrzesień – 138 tys., a za dziewięć dni października – 88
tys. Ceny zawierały m.in. podnajem od Srebrnej budki wartowniczej po Mandaryn Video, noclegi w hotelach, odkurzanie limuzyny, a nawet zakup
zapachowych choinek do samochodu. Według dokumentów w czasie kampanii w obstawie pracowało od 17 do 24 osób. Obecnie faktury muszą iść w
dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy złotych. Jak podaje „Super Express”, czterech ochroniarzy non stop przebywa w pobliżu Kaczyńskiego, a dwóch
kolejnych pod jego nieobecność pilnuje domu na Żoliborzu. Srebrna twierdzi, że nie współpracowała z PiS w czasie ostatniej kampanii wyborczej. To
nieprawda. Z faktur złożonych w Państwowej Komisji Wyborczej wynika, że przed ostatnimi wyborami spółka wywiesiła na ogrodzeniu swojego
budynku baner reklamowy kandydatki PiS Małgorzaty Raczyńskiej, byłej dyrektorki telewizyjnej Jedynki. Odpłatnie udostępniała też komitetowi
wyborczemu PiS swoje linie telefoniczne. Z tego, co pamiętam, to z tych telefonów korzystali w 2009 r. kandydaci PiS do europarlamentu – opowiada
Tomasz Pierzchalski, dyrektor biura deputowanych PiS mieszczącego się... przy Srebrnej 16. Czynsz za ten lokal opłaca Parlament Europejski.
Pierzchalski to nie tylko dyrektor biura, ale też założyciel fundacji Nowy Kierunek, która według statutu zajmuje się "propagowaniem myśli
konserwatywnej". Prezesem NK jest Bartłomiej Rajchert, dyrektor zarządzający PiS, a w jej radzie do niedawna zasiadał Kostrzewski, skarbnik partii.
Lokal fundacji mieści się oczywiście w budynku Srebrnej. Dwadzieścia metrów od siedziby PiS przy Nowogrodzkiej. Czym zajmuje się fundacja? Na
swojej stronie internetowej chwali się m.in. wsparciem budowy świetlicy w Sierra Leone oraz zorganizowaniem wystawy "Warto być Polakiem"
upamiętniającej Lecha Kaczyńskiego. Nowy Kierunek prowadzi też serwis internetowy www.lechkaczynski.pl, którego gospodarzem jest Ruch
Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, mieszczący się – jakżeby inaczej – w biurowcu Srebrnej. Pierzchalski i Rajchert to jednak nie tylko
społecznicy, ale też PR-owcy. Nowy Kierunek w czasie ostatniej kampanii wystawił komitetowi PiS faktury za produkcję filmików do internetu,
organizację wieczoru wyborczego, paru konwencji wyborczych i jednej konferencji opiewające na ponad 800 tys. zł. Od każdej usługi pobierał
oczywiście opłatę za koordynację eventu, która stanowiła czysty zysk fundacji. Dla przykładu: za godzinną konwencję w Pałacu Kultury (jej koszt
wyniósł prawie 300 tys. zł) Nowy Kierunek skasował 38 tys. zł. W dokumentacji ostatniej kampanii PiS jest kilka innych tropów prowadzących do
biurowca Srebrnej. Jednym z nich jest faktura za sesję fotograficzną 120 kandydatów PiS do parlamentu opiewająca na 196 tys. zł brutto (z czego 78
tys. to same prawa autorskie). Jej autorem jest Maciej Nabrdalik, przyjaciel Rajcherta i fotograf, który jako jedyny zawsze miał ekskluzywny dostęp do
prezesa. Nabrdalik cztery miesiące po kampanii wszedł do rady fundacji, zajmując w niej miejsce Kostrzewskiego. Wycofał się niedawno. Lista
najemców Srebrnej i spis firm, które fakturowały PiS podczas ostatnich wyborów, zazębia się w jeszcze kilku punktach. Jednym z nich jest drukarnia
Quick Lopez. W międzyczasie z tego biznesu wypączkowała firma Goldfinger, która, podobnie jak Quick Lopez, znalazła się w zeszłym roku na liście
płac komitetu wyborczego PiS. Goldfinger usadowił się jednak po drugiej stronie podwórka – przy Nowogrodzkiej, pod tym samym adresem co biuro
PiS. Przy Srebrnej, druga spółka Srebrna Media wygląda jak mniejsza siostra. To firma niewielka i rodzinna. Prezesem jest Barbara Czabańska, która
jednocześnie szefuje Instytutowi. Razem z nią w zarządzie zasiada jej były mąż Krzysztof, członek rady Instytutu. Na dokładkę na ostatnim walnym
pojawił się syn państwa Czabańskich – Jacek. Występował jako przedstawiciel głównego udziałowca. W zeszłym roku, Srebrna Media co prawda,
zanotowała stratę, ale szefowie firmy mają się jak pączki w maśle – wypłacili sobie 300 tys. zł wynagrodzenia! Srebrna Media od kilku lat jest
skoncentrowana na jednym projekcie: buduje osiedle domków rekreacyjnych w Puszczy Augustowskiej. Kupiła 5-hektarową działkę w gminie Płaska
(dziś ta ziemia jest warta ok. miliona złotych), doprowadziła do niej prąd i właśnie przymierza się do wbicia pierwszego szpadla. Osiedle ma już nawet
nazwę: Srebrna Dolina. Jeden z byłych współpracowników Kaczyńskiego mówi: Proszę zwrócić uwagę, że Kaczyński od pięciu lat jest zwykłym posłem,
ale nadal żyje jak premier. Ma swoje media, komandosi strzegą jego domu, partia wozi go limuzyną, a ludzie na spotkaniach adorują. To wszystko
zapewnia mu wyżej opisany mechanizm. Prezes ma obsesję na punkcie swojej pozycji w PiS. Boi się, że ktoś kiedyś przyjdzie i odbierze mu partię.
Mechanizm zbudowany wokół partii go uspokaja. Daje poczucie, że nawet bez partii nadal będzie mógł być premierem. ZAWSZE!!!
Z KRAJU I ZE ŚWIATA.
W wieku 82 lat zmarł Neil Alden Armstrong – pierwszy człowiek,
który stanął na Księżycu (fot.-2). Amerykański astronauta w 1969 roku był
dowódcą misji Apollo 11, która wylądowała na ziemskim satelicie. Armstrong
postawił stopę na Księżycu 20 lipca 1969 roku razem z Edwinem Aldrinem
i Michaelem Collinsem. Jego słowa: "Dla człowieka to jeden mały krok, dla
ludzkości skok ogromny" na zawsze przejdą do historii ludzkości. Armstrong
zmarł wskutek komplikacji wynikłych po operacji serca, jakiej poddał się na
początku sierpnia. 82-latek przeszedł 5 sierpnia operację wszczepienia by-passów.
ZNALEZIONE W INTERNECIE .
#/ ZUS dba o swoich pracowników.
Jak wyliczył "Super Express" koszt wszystkich imprez w 2012r.
organizowanych przez ZUS dla swych pracowników grubo przekroczy
milion złotych. Najważniejszym wydarzeniem będzie na pewno
wrześniowy zlot na Jasnej Górze, który będzie kosztować aż 300 tys.
zł. Inne atrakcje to m.in.: zwiedzanie Warszawy, rajdy piesze, konkursy
fotograficzne, winobrania, zwiedzanie zamków krzyżackich.
#/ Duchowny też człowiek.
1. Prokuratura ponownie przyjrzy się sprawie noworodka, który zmarł
w trakcie porodu w jednej z poznańskich parafii. Ojcem dziecka był
wikary. Najpierw prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie, jednak
teraz - po publikacjach prasowych - akta odkurzono: trafiły do apelacji
i śledztwo zostanie wznowione. Jeśli prokuratura tym razem dopatrzy
się znamion przestępstwa, za nieudzielenie pomocy rodzącej kobiecie
księdzu będzie grozić do 3 lat więzienia.
2. 48-letni Hubert S., zakonnik z Wrocławia trafił do aresztu po tym jak
prokuratura postawiła mu zarzuty dopuszczenia się tzw. innych
czynności seksualnych wobec 10-letniego chłopca. Drugiemu 13letniemu chłopcu proponował seks wysyłając mu SMS-y. Małoletni są
wychowankami Domu Dziecka.
3. 40 mieszkańców Rogoźna (woj. wielkopolskie) podpisało petycję
do biskupa o odwołanie księdza Wojciecha R. Zarzuty: nie interesuje
się problemami parafii, ma problemy z alkoholem, wieczory spędza
u kochanki. Sam zainteresowany nie tylko nie przejmuje się sytuacją,
ale także nie zamierza się podporządkować kurii pisze "Fakt".
Z powodu alkoholu 65-letni proboszcz Wojciech R. miał już problemy
z prawem. Będąc pod jego wpływem, w 2009 roku potrącił jadącą na
rowerze dziewczynkę. Prawo jazdy jednak odzyskał. Co więcej,
księdza idącego wieczorową porą w stronę domu przyjaciółki
parafianie nagrali telefonem komórkowym. Film robi furorę w wiosce.
4. Dramat w Nowym Stawie w powiecie malborskim. 40-letni ksiądz
popełnił samobójstwo. Rano policja otrzymała zgłoszenie, że na
plebanii w Nowym Stawie znaleziono zwłoki 40-letniego księdza.
Prokuratura rejonowa w Malborku, która prowadzi sprawę przyznaje,
że ksiądz popełnił samobójstwo. Zostawił także listy pożegnalne.
Prawdopodobnie samobójstwo księdza ma związek ze sprawą
z pierwszej połowy tego roku, gdy 40-letni kapłan został oskarżony
o molestowanie chłopca.
#/ Mała bohaterka.
W USA dziewięcioletnia dziewczynka zginęła, ratując swojego
młodszego brata, który tonął w jeziorze. Dziewczynka bawiła się ze
swoimi dwoma braćmi przy jeziorze Bear Creek, niedaleko domu
dziadków w stanie Alabama. Nagle jeden z chłopców wpadł do wody.
Dziewczynka, nie wahając się, skoczyła do jeziora, aby uratować
młodszego brata i udało jej się to. Dziewczynkę wyciągnęła z wody
babcia. Została przewieziona do szpitala, gdzie zmarła.
#/ Dobrze mu tak.
Rosyjska policja zatrzymała gwałciciela, który zaatakował kierowniczkę
sauny w mieście Iskitim. Kobieta w samoobronie odgryzła mężczyźnie
członka. Przyrodzenie mężczyzny zostało już zabezpieczone
i włączone do akt śledztwa. Niestety ciężko pobita 25-latka, która była
w trzecim miesiącu ciąży, straciła swoje nienarodzone dziecko.
#/ Zombie?!
Matka 31-letniego Rudy’ego Eugene’a z Miami twierdzi, że jej syn nie
był żadnym zombie. Jego partnerka dodawała, że był to zwyczajny
i silnie wierzący człowiek, który nie wypuszczał Biblii z ręki. 26 maja
2012 r. dało jednak o sobie znać jego nieznane oblicze. Eugene zginął
z ręki policjanta po tym, jak zaatakował 65-letniego bezdomnego,
a następnie zaczął zjadać jego twarz. Kilka dni później doniesiono
o czarnoskórym studencie z Maryland, który zjadł część serca i mózgu
swojego współlokatora.
CYTATY.
#/ "W normalnym kraju ojca Rydzyka noszono by na rękach". (Zbigniew Ziobro – lider Solidarnej Polski)
#/ „Nie jestem entuzjastą Telewizji Trwam, która mieni się katolicką, a jest partyjna. Radio Maryja zawsze było radiem
partyjnym, zawsze przeskakiwało z jednego konika w Sejmie na drugiego. Ojciec Rydzyk stawiał zawsze na taką partię, na
którą mu się opłacało. I przez lata nic się nie zmieniło. Zanim rozpocznie nowy biznes, powinien rozliczyć się z pieniędzy,
które zbierał na Stocznię Gdańską. Niech Rydzyk rozliczy się z wielu swoich mętnych działań, zanim podejmie się nowych. To
następny chwyt. Budowa świątyni to rzecz ładna, ale sposób naciągania ludzi mi się nie podoba” .
(Biskup Tadeusz Pieronek )
#/ "Rządy PiS były po orwellowsku złowrogie. Mówiąc wciąż o prawie, szydzono z praworządności, krzywdzono ludzi,
szczuto jednych na drugich. Fobie i szaleństwa tej ekipy wyrządziły Polsce niebywałe szkody". (Były premier Włodzimierz Cimoszewicz)
#/” Breivik byłby dumny z posła Błaszczaka. Gdyby Breivik żył w Polsce, to byłby członkiem PiS. Nie ulega najmniejszej
wątpliwości, że PiS wciągnąłby Breivika na listę swoich posłów, tak jak wciągnął agenta Tomka. Oni nie mogą powiedzieć
tego wprost, ale gdyby tylko mogli, to natychmiast wyciągnęliby Breivika z więzienia i umieścili w PiS”. ( Poseł Janusz Palikot )
#/ "Polityka to okrutny zwierzak, który zjada ludzi" . ( Były minister sportu Mirosław Drzewiecki )
SONDAŻE, NOTOWANIA …
#/ 25.08.2012r. Sondaż MillwardBrown SMG/KRC
PO – 35%, PiS – 27%, SLD – 11%, RJP – 7%, PSL – 6%, SP – 3%, PJN – 2% .
Biedni posłowie.
Paweł Sajak (fot-1) z Ruchu Palikota w swoim oświadczeniu majątkowym zadeklarował, że nie ma żadnych oszczędności, a także że nie jest
właścicielem żadnej nieruchomości ani samochodu. Dodatkowo ciążą na nim kredyty na łączną kwotę 581,5 tys. złotych. Adam Kępiński (fot2) z Ruchu Palikota Choć pod sejm podjeżdża mercedesem wartym ok. 30 tys. złotych, sam deklaruje, że jeździ volkswagenem passatem z
1996 roku. Przyznaje się jedynie do 3 500 zł oszczędności, a także kredytów sięgających 53 000 zł. Jan Ziobro (fot-3) Solidarna Polska, w
swoim oświadczeniu zadeklarował 5 500 zł oszczędności i używany samochód - opla astrę II. Adam Rybakowicz (fot-4) z Ruchu Palikota na
początku kadencji nie miał nic. Od listopada odłożył już jednak 8 000 zł. Nie dorobił się jednak jeszcze ani żadnej nieruchomości, ani auta.
Posłanka PiS, Małgorzata Gosiewska (fot-5) poinformowała w swoim oświadczeniu majątkowym, że jeździ 10-letnim renault laguna, a w
SKOK-ach pożyczyła blisko 55 000 złotych. Leonard Krasulski (fot-6) z PiS nie ma ani samochodu, ani kredytu. Oszczędził za to 6 000 zł, a
także posiada nieruchomości warte 15 000 zł. Artur Górczyński (fot-7) z Ruchu Palikota informuje, że posiada jedynie 11 000 zł oszczędności.
SPORT.
Igrzyska Olimpijskie w Londynie zakończone.
Ciekawostki
Klasyfikacja medalowa
Lp. Państwo
#/
złoto
srebro
brąz
1.
Stany Zjednoczone
46
29
29
104
2.
Chiny
38
27
23
88
3.
Wielka Brytania
29
17
19
65
4.
Rosja
24
26
32
82
5.
Korea Południowa
13
8
7
28
6.
Niemcy
11
19
14
44
7.
Francja
11
11
12
34
8.
Włochy
8
9
11
28
9.
Węgry
8
4
5
17
Australia
7
16
12
35
302
304
356
962
10.
Łącznie rozdano medali
Z powodu przedłużenia się części artystycznej,
razem oficjalne otwarcie igrzysk przez królową Elżbietę II
nastąpiło dopiero 28 lipca o godzinie 0:18 czyli o godz.
01:18 czasu środkowoeuropejskiego.
#/ Podczas zawodów gry pojedynczej mężczyzn w
tenisie ziemnym ustanowiono rekord w długości seta
rozgrywanego na igrzyskach olimpijskich w singlu
mężczyzn. W meczu drugiej rundy Jo-Wilfried Tsonga
pokonał Milosa Raonicia 6:3, 3:6, 25:23 w czasie trzech
godzin i pięćdziesięciu sześciu minut. Nowy rekord był
większy od poprzedniego o osiemnaście gemów. Był to
także najdłuższy set w historii tenisa ziemnego na
zawodach olimpijskich. Poprzedni rekord został
ustanowiony w zawodach gry podwójnej kobiet w 1988
roku, kiedy to spotkanie zakończyło się wynikiem 20:18
w ostatnim secie!
#/ Podczas zawodów gry pojedynczej mężczyzn w
tenisie ziemnym ustanowiono rekord w długości meczu
rozgrywanego na igrzyskach olimpijskich w singlu
mężczyzn. W meczu półfinałowym Roger Federer
pokonał Juana Martína del Potro 3:6, 7:6(5), 19:17
w czasie czterech godzin i dwudziestu sześciu minut!
Medale dla Polski zdobyli. Złote: Tomasz Majewski (pchnięcie kulą), Adrian Zieliński (podnoszenie ciężarów – kat. 85kg.).
Srebrne: Sylwia Bogacka (karabinek pneumatyczny na odległość 10m), Anita Włodarczyk (rzut młotem).
Brązowe: Julia Michalska i Magdalena Fularczyk (wioślarstwo - dwójka podwójna), Bartłomiej Bonk (podnoszeniu ciężarów –
kat. do 105 kilogramów), Damian Janikowski (zapasy w stylu klasycznym kat. do 84 kilogramów), Przemysław Miarczyński
(windsurfing - klasa RS-X), Zofia Noceti-Klepacka (windsurfing klasa RS-X), Beata Mikołajczyk i Karolina Naja (kajaki dwójki
na 500 metrów). Polska zajęła w klasyfikacji medalowej 30 miejsce wspólnie z Azerbejdżanem. Nasi sportowcy zdobyli 2
złote, 2 srebrne i 6 brązowych medali. Wygrali Amerykanie – 104 medale (46-29-29) przed Chińczykami 88 medali (38-27-23).
Ostatnie 79 miejsce w tej klasyfikacji zajęły Afganistan, Bahrajn, Maroko i Tadżykistan zdobywając po jednym medalu brązowym.
PIŁKA NOŻNA.
Piłkarze zakończyli wakacje. Rozpoczęły się rozgrywki we wszystkich klasach piłkarskich. Od Ekstraklasy po klasy C. Pogoń
Miechów od nowego sezonu występuje w A klasie ale podokręgu Olkusz. W jakim celu ta zmiana? Jeśli Szanowny Czytelniku nie
domyślasz się tego i nie pomoże Ci w tym lektura wyników to przeczytaj komentarz na końcu.
A klasowe boje MKS „Pogoń”.
1. kolejka: Pogoń Miechów – Promień Przeginia 1:0 (6:1). Bramkę dla miechowian zdobył w 88 min. Czekaj z karnego.
2. kolejka: Leśnik Gorenice – Pogoń Miechów 3:1 (2:0). Bramkę dla miechowian zdobył Tomasz Kozak.
3. kolejka: Pogoń Miechów – Legion Bydlin 8:0. Łupem bramkowym podzielili się: Dudziński – 3, Owczarski – 2,
Czekaj z karnego, Pamuła i Cyganek. Mecz przerwany po 1-szej połowie. Po przerwie goście zgłosili zdekompletowanie drużyny!
Chyba trzeba było zapisać drużynę do podokręgu olkuskiego aby móc zobaczyć taki kabaret jaki miał miejsce w sobotnie popołudnie
na stadionie przy ulicy Konopnickiej. Legion zaczął mecz w dziesiątkę, w 20. minucie dołączył jedenasty kopacz. Do tego momentu
Legion przegrywał już 5:0!!! Ostatnią ósmą bramkę Pogoń zdobyła w 27 minucie meczu!!! Tak więc co 3 minuty padała bramka!
4. kolejka: Laskowianka Laski – Pogoń 1:2 (0:1) Bramki dla Pogoni: Kozak (karny) i Lipowiecki.
Komentarz: Pan Krzysztof Porębski, aktualny Prezes MKS Pogoń Miechów zapewne nie będzie chciał opatentować zastosowanej w tym sezonie
recepty na sukces. Podobnych sposobów imali się bowiem już znacznie wcześniej inni głodni spektakularnych wyników animatorzy sportu.
Zastosowany przez Pana Prezesa trick jest za to jednym z najtańszych przepisów na sukces. Przestrzegam, że tylko teoretycznie! Pójdźmy tokiem
rozumowania Prezesa. Miechowski klub jest biedny, z różnych powodów młodzież przesadnie się do niego nie garnie i na horyzoncie trudno dostrzec
jakiekolwiek oznaki zmian na lepsze. Pan Prezes, człowiek ambitny, chciałby zrobić coś ponadprzeciętnego. Nie tylko dla siebie ale i dla wciąż
kurczącego się grona kibiców. Stąd powstał pomysł przeniesienia naszej drużyny do grona gdzie, jak na to wskazują klasyfikacje, poziom sportowy
powinien być znacznie niższy. Powinien! Już początek sezonu (vide mecz z Gorenicami) pokazał, że albo ocena poziomu olkuskiej A klasy była
zaniżona albo poziom sportowy drużyny miechowskiej w aktualnym składzie poziomowi olkuskiemu niestety dorównał. Miechowianie jako jedyni z grona
drużyn A-klasowych z terenu powiatu miechowskiego porzucili okręg krakowski. Pozostałe 3 drużyny chcą się rozwijać i uczyć futbolowego rzemiosła
grając z lepszymi zespołami. Nie ma wątpliwości, że futbolowy flirt z podokręgiem olkuskim ma tylko jeden cel - osiągnięcie wreszcie upragnionego
awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. Nie chciałbym być w skórze prezesa jeśli ten awans nie zostanie przez drużynę wywalczony.
Wakacje na sportowo.
18 sierpnia, na miechowskim basenie przy ul. Konopnickiej koło TKKF „Gryf”
zorganizowało III Ogólnopolski Turniej Siatkówki Plażowej im. tragicznie zmarłego
młodego miechowskiego siatkarza Tomasza Filipka. Turniej otworzył burmistrz Dariusz
Marczewski mówiąc: to wspaniały gest ze strony organizatorów, aby w taki właśnie sposób
uczcić pamięć Tomka. Również obecna na turnieju mama Tomka Joanna dziękowała
Januszowi Masłowskiemu za jego gest. Potem siatkarki i siatkarze rozpoczęli walkę pod
siatką. Poziom sportowy, szczególnie rozgrywek mężczyzn, był wysoki. W tej rywalizacji
zwyciężyła para z Piekar Śląskich Jarosław Rojek i Piotr Gwóźdź. Drugie miejsce zajęła
dwójka z Proszowic Jakub Dziadoń i Przemysław Ungenheuer a trzecie Jan Lipski
i Michał Dulęba z Zawiercia. Wśród dwójek mieszanych dominowały drużyny z Miechowa,
które zajęły trzy pierwsze miejsca. Wygrała para Anna Robakowska i Piotr Filipek przed
parą Iwona Mucha/Wojciech Filipek i dwójką Magdalena Piechowicz/Kamil Dąbrowski.
Nagrodę indywidualną tzw. MVP przyznano Piotrowi Gwoździowi a Miss Turnieju została
Anna Robakowska. Puchary, trofea, dyplomy i nagrody wręczała pani Joanna Filipek
i Janusz Masłowski. Do zobaczenia za rok. Na zdjęciu obok: uczestnicy turnieju piłki
siatkowej wraz z Januszem Masłowskim i mamą Tomka Filipka.
ŚWIERSZCZYK MIECHOWSKI.
Burmistrz Miechowa kadencji 2010-2014 działa.
Data i miejsce urodzenia: 28-03-1981, Miechów.
Wykształcenie: wyższe.
Zawód: pracownik samorządowy.
Stan cywilny: kawaler. Przynależność partyjna: -Wykształcenie: mgr - Uniwersytet Śląski w Katowicach – Wydział
Prawa i Administracji. Wynik – b. dobry. Studia Podyplomowe – UJ Kraków
Burmistrz Miechowa działa.
#/ Gmina Miechów uzyskała dofinansowanie w ramach Pilotażowego Rządowego Programu rozwijania kompetencji uczniów
i nauczycieli w zakresie stosowania technologii informacyjno-komunikacyjnych „Cyfrowa Szkoła”. W ramach tego dofinansowania
Szkoła Podstawowa Nr 1 w Miechowie, otrzyma m.in. 90. netbooków. Dotacji w kwocie 154 980zł stanowi 70% całkowitej wartości
zadania. Program zakłada wspieranie zmiany modelu nauczania w kierunku rozwijania kreatywności, umiejętności i kooperacji oraz
krytycznego myślenia, w tym wyszukiwania, oceny i twórczego wykorzystywania dostępnych źródeł wiedzy realizowany w 4 obszarach:
e-nauczyciel, e-zasoby, e-szkoła oraz e-uczeń. Program skierowany jest do uczniów klas IV-VI.
#/ 10 sierpnia przekazano plac budowy pod zadanie: „Remont budynku remizy OSP w Wymysłowie”. Zadanie obejmuje wymianę
pokrycia dachowego, kominów, stolarki okiennej i drzwiowej, ocieplenie ścian zewnętrznych oraz izolację ścian. W przekazaniu
uczestniczyli m.in. Burmistrz Dariusz Marczewski oraz Naczelnik OSP Wymysłów Michał Łazarczyk. Całkowity koszt inwestycji wynosi
117 928,88 zł, z czego 35 000 zł zostało pozyskane przez gminę w ramach konkursu „Małopolskie remizy 2012”. Remont wykona
Zakład Ogólnobudowlany i Instalacji Elektrycznych Pawła Kozieła. Planowany termin zakończenia prac: 14 wrzesień br.
#/ Zakończono remonty dróg materiałem kamiennym. Zadanie objęło dziewięć odcinków na drogach gminnych w: Falniowie Wysiołek,
Kalinie Lisiniec „Odole”, Przesławicach (droga o nr ew. 467), Siedliskach (za Kościółkiem), drogę na trasie Kalina Mała ParcelaBrzuchania, przy bazie GDDKiA w Miechowie (droga o nr ew. 467), na os. Sikorskiego „Stok Południowy”, oraz ul. Buczka (obok stacji
kolejki) i Warszawską (za Domem Pomocy Społecznej). Wykonawcą zadania była firma „Usługi Transportowo-Drogowe MADAR”
Adama Mirka. Całkowity koszt zadania wyniósł 162 763,75 zł.
#/ Trwa gruntowna przebudowa ulicy Taborowicza na długości 1 170m. Koszt robót na tej ulicy po przetargu sięgnął 735 tys. zł. Z
budżetu państwa udało się pozyskać ponad 552 tysiące złotych. Prace są prowadzone kompleksowo. Zmieniona zostanie cała
podbudowa jezdni, położona będzie nowa nawierzchnia, wykonane zostaną pobocza, a rowy przy jezdni zostaną odwodnione. Z tej
samej puli rządowej dotacji remontem objęte zostały również drogi we wsiach Brzuchania, Zarogów i Pojałowice. Tylko na te cztery
inwestycje, z budżetu państwa, spłynęło do gminy 1,4 mln zł!
#/ Obecnie trwają przygotowania do remontu ulicy Kopernika. Na to zadanie gmina również otrzymała dofinansowanie z budżetu
państwa. Do kasy samorządu trafi 200 tys. zł. Roboty mają być prowadzone na terenie po byłej kolejce wąskotorowej. Obejmą odcinek
od ulicy Warszawskiej do ostatnich zabudowań z poprawą zejścia do ul. Folusz. Na razie na tej ulicy nie będzie kładziony asfalt, gdyż
jest tu projektowana kanalizacja. Problemem jest natomiast woda, która spływa na posesje położone na samym dole.
Komentarz: Informacja Burmistrza o stanie wykonania gminnych inwestycji w bieżącym roku zrobiła duże wrażenie na uczestnikach
ostatniej sesji Rady Miejskiej. Już od wielu lat do gminnego budżetu nie płynęła tak obfita rzeka środków zewnętrznych. Ich ilość sięga
milionów złotych mimo, że jak wiemy kończą się już środki z unijnego budżetu na lata 2007 – 2013. Teraz dopiero można sobie
uzmysłowić ile dobrego można było zrobić w poprzedniej kadencji władz samorządowych, ile pieniędzy pozyskać, kiedy kasa budżetu
Unii wypłacała środki hojnym gestem. Niestety jak mawiają bracia Czesi „to se ne wrati”.
Gmina Smarkiewicze – Owczary pow. Śmiechow. (64)
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że gmina Smarkiewicze-Owczary normalnieje. M. In. odszedł w niebyt leniwy wójt Krzyś Sosenka
i niekompetentna dyrektorka miejscowego gimnazjum Kawon. Mieszkańcy zastanawiają się nawet nad zmianą nazwy gminy aby pozbyć się resztek
złych skojarzeń. Zawiązał się już komitet zbierający podpisy pod wnioskiem o referendum gminne w tej sprawie. O sprawie będziemy informować.
HUMOR – od czytelników.
#/ Pani na lekcji pyta dzieci: Na drzewie siedzą trzy ptaki, myśliwy strzela do ptaków, ile ptaków zostanie na drzewie? Wszystkie dzieci
się zgłaszają, Pani wybrała Jasia. - Proszę Pani na drzewie nie zostanie żaden ptaszek, bo myśliwy zestrzeli jednego a reszta ucieknie
od huku. - Nie Jasiu, na drzewie zostaną dwa ptaszki, ale podoba mi się Twój sposób myślenia. Po lekcji Jasiu podchodzi do Pani
i mówi: A teraz ja zadam Pani zagadkę. Na ławce siedzą trzy kobiety, jedzą lody. Jedna liże, druga gryzie, a trzecia ssie, która jest
mężatką? - Hyyymmm yyyy nooo, no ta, która ssie. - Nie, ta która ma obrączkę na ręce, ale podoba mi się Pani sposób myślenia.
#/ Jaka jest najszybsza droga do serca mężczyzny? - Przez klatkę piersiową, ostrym nożem.
#/ Gajowy napotyka na skraju lasu młodą dziewczynę. - Nie boi się pani tak sama chodzić po lesie? Jeszcze ktoś panią zgwałci...
- Gdyby pan był tak miły i uprzejmy... to już bym dalej nie szła...
#/ Chuck Norris nie używa prezerwatyw. Jego plemniki kopią jajo z półobrotu żeby wróciło do jajnika.
Poczta – czyli od Was do nos
#/ Panie redaktorze. Pracuję w miechowskim Gimnazjum od początku jego istnienia i dosłownie szlag mnie trafił jak zapoznałam się z opinią (obecnej
jeszcze) dyrektorki, że po Adamie Pituchu przejęła szkołę w opłakanym stanie. I to dzięki jej wspaniałym rządom Gimnazjum stanęło na nogi! Moja
opinia jest odmienna i właśnie teraz nowa dyrektor musi się ostro wziąć do pracy aby ta nieszczęsna szkoła stała się placówką na miarę rangi naszego
miasta i oczekiwań rodziców. Aby nie być gołosłownym przesyłam kilka fotek, które pokazują niektóre fragmenty szkoły po 5 latach rządów pani Nowak.
ECHO MIECHOWA
ISSN 1898-0716 Ns. Rej. Pr 152/08
Wydawca : Stowarzyszenie
Im. Macieja Miechowity
ul. Targowa 6/3
32-200 Miechów
Redakcja : os. Młodych 5
Red. nacz : J.P.Janus
Tel. red. 607-060-969
Kor: [email protected]
http://echomiechowa.iap.pl/

Podobne dokumenty