Numer 1(29)

Komentarze

Transkrypt

Numer 1(29)
KWARTALNIK
GAZETA GMINY BUKOWSKO
Zmartwychwstanie
Nad ranem
czuwali strażnicy
nad zmarłym Panem,
posłani od Piłata,
by stwórcy świata
uczniowie nie wykradli.
Czuwali wsparci na broni,
z zmęczenia i trwogi pobladli,
czekali, aż dzień się odsłoni.
I oto:
Jakby ktoś ogień rozpalił
nad grobu grotą!
Kamień grobowy się odwalił!
Powietrze od huku zadrżało!
Przy grobie anieli uklękli!
Ujrzeli strażnicy wylękli
prześliczne Chrystusa ciało
nad słońce jaśniejsze.
Stał Chrystus
Zmartwychwstały!
Grzeszniku,
strażniku Chrystusa w grobie,
nie lękaj się!
Niech zmartwychwstanie
w Jasności!
W tobie!
Henryk Biłka
Nr 1(29)/2012
Spis treści
Przedszkole na piątkę................................3
Koncert noworoczny.................................3
Problemy – (nie) do rozwiązania...............4
Pomoc dla pogorzelców............................4
Szkoła uczniem stoi..................................5
Z podwórka.........................................5, 22
Rekolekcje Ewangelizacyjne.....................6
Mega – Moto – Rady............................6, 7
Świat ceramiki..........................................7
VI edycja Bukowskiej
Ligi Piłki Halowej..................................8,9
Szkolny Zespół Redakcyjny....................10
Gmina w obiektywie......................... 11, 18
Wieści z Regionu.........................11, 16, 18
Mała Ojczyzna – Nowotaniec c.d. ...12, 13
Tułaczy los – Zesłanie....................... 14, 15
Położna z Bukowska...............................15
Za zdrowie pań........................................16
Futsal Międzynarodowy.........................17
Warto być dobrym..................................17
Harmonogram zbiórki odpadów.............18
Terminarz rozgrywek piłki nożnej..........19
List do Redakcji......................................20
Młodzi szachiści.....................................20
O krok od złota.......................................21
Kapliczki i krzyże...................................21
Korespondencye......................................22
Humor.....................................................23
Krzyżówka Nr 29....................................23
Drodzy Państwo,
cieszę się bardzo, że raz na kwartał mogę z
Wami „rozmawiać” za pośrednictwem tej rubryki. Staram się sygnalizować sprawy ciekawe, niecodzienne i pozytywne, zapowiadać
ważne wydarzenia, ale przede wszystkim zapraszać do realizacji wspólnych działań. Na
początek przypomnienie dla rezerwistów:
Żołnierze rezerwy
Kolejny nasz wniosek został pozytywnie rozpatrzony przez Ministerstwo
Obrony Narodowej w Warszawie, dlatego już teraz zapraszam rezerwistów
z terenu naszej gminy na strzelnicę do Brzozowa. Zaproszenia dla
drużyn realizowane będą tradycyjnie za pośrednictwem sołtysów, a
termin zadania przewidziany został na 13 maja 2012 roku.
Tworzenie warunków
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie
przyznało naszej gminie dofinansowanie w kwocie 300 tysięcy złotych na „Tworzenie warunków…” czyli kontynuację prac budowlanych, rozpoczętych przy remizach w Bukowsku i Nadolanach w
roku 2011. Udział własny gminy w inwestycji wyniesie 170 tysięcy.
Regionalny turniej
Do młodzieży gimnazjalnej adresujemy
zadanie pod nazwą „XVI Regionalny Turniej Sprawności Obronnej”. Jest to jedna z
najstarszych w Polsce, finansowana przez
Departament Wychowania i Promocji
Obronności MON, impreza adresowana
do młodzieży. Zapraszam na finał turnieju, który zostanie zrealizowany 4 czerwca
2012 roku.
Odnowa wsi
Gmina Bukowsko zaczyna realizację programu „Zagospodarowanie i urządzenie centrum miejscowości w Bukowsku, Nadolanach,
Nowotańcu i Pobiednie”. W dniu 22 lutego odbył się przetarg z
udziałem 12 firm budowlanych. Wybrano cztery firmy, z którymi
zostały podpisane stosowne umowy. Efekty tych prac będą widoczne już w bieżącym roku.
Okładka:
Pobiedno z lotu ptaka
2
KWARTALNIK
Z lotu ptaka
Z przyjemnością informuję, że pozytywnie udało nam się zakończyć cykl
wydawniczy prezentujący miejscowości naszej gminy. Powstałe w wyniku
tych prac widokówki, dostępne będą
w tradycyjnych punktach dystrybucji Kwartalnika oraz w siedzibie
Biura Promocji Gminy Bukowsko. W przygotowaniu nowy folder
Gminy Bukowsko.
Jan Muszański
Przedszkole na piątkę z plusem
W
życie każdej szkoły i przedszkola wpisana jest tzw.
ewaluacja zewnętrzna. Mówiąc kolokwialnie, dzieje
się to wówczas, kiedy do placówki wkraczają ewaluatorzy
(wizytatorzy), aby dokonać oceny działalności, dydaktycznej, wychowawczej, opiekuńczej oraz innej działalności
statutowej, aby zbadać stopień realizacji zadań wyznaczo-
Bukowskie Jasełka
nych przez państwo. Taka całościowa ewaluacja została
przeprowadzona w Samorządowym Przedszkolu w Bukowsku przez wizytatorów Kuratorium Oświaty w Rzeszowie. W trakcie wizyty w placówce zbierali informacje
pochodzące z wielu źródeł: od dyrektora, uczących nauczycieli, pracowników obsługi, dzieci, ich rodziców, partnerów przedszkola i przedstawicieli samorządu lokalnego.
Do gromadzenia danych wykorzystali ankiety, wywiady,
obserwacje. Po analizie zebranych informacji stwierdzili, że Samorządowe Przedszkole w Bukowsku spełnia
wszystkie wymagania na poziomie wysokim i bardzo wysokim. We wnioskach końcowych wskazali m.in. na fakt,
że w przedszkolu kładzie się nacisk na kształtowanie u
dzieci postaw samodzielności i aktywności poznawczej,
co skutkuje właściwym przygotowaniem do podjęcia dalszej edukacji w szkole, że klimat panujący w przedszkolu
sprawia, iż dzieci czują się w nim dobrze i bezpiecznie,
a sposób zarządzania placówką inspiruje pracowników
do podejmowania nowych wyzwań. Ta bardzo dobra ocena pracy przedszkola jest budująca przede wszystkim dla
kadry, rodziców i organu prowadzącego. Dla wszystkich,
którzy śledzą życie przedszkola i udział maluchów w uroczystościach gminnych jest to potwierdzenie, że działania podejmowane przez przedszkole od dawna spełniały
wysokie wymagania. Występy dzieci, ciekawe programy
artystyczne, bale karnawałowe, uroczystości typu: Dzień
Babci i Dziadka, Dzień Rodziny, Jasełka, to te działania
przedszkola, do których większość z nas zdążyła się przyzwyczaić i nie wyobraża sobie, aby było inaczej. Wzorem
lat ubiegłych, w tym roku również z miesięcznym wyprzedzeniem dzieci z wszystkich grup rozpoczęły próby związane z Jasełkami. Dobór ról, strojów, odpowiedniej dekoracji i oprawy muzycznej zajął wiele czasu, ale warto było!
Dzieci odgrywały swoje role najlepiej jak potrafiły, śpiewając przy tym wiele znanych i lubianych kolęd. Rodzice z łezką w oku podziwiali swoje pociechy. Wymienione
uroczystości organizowane były również w pozostałych
przedszkolach naszej gminy. Sprzyjały one kultywowaniu
tradycji, zacieśnieniu więzi pomiędzy rodzicami, dziećmi
i nauczycielami. Nasze placówki ciągle się rozwijają i poszerzają swoja ofertę. Przedszkole w Nowotańcu wzbogaciło się niedawno o atrakcyjne miejsce zabaw dla dzieci,
które maluchy uwielbiają. Zostało ono prawie w całości
sfinansowane ze środków Rady Rodziców, przy wsparciu
organu prowadzącego oraz programu rządowego „Radosna szkoła”.
Koncert noworoczny
Przedszkole w Nowotańcu
Renata Preisner-Rakoczy,
zdjęcia Jan Muszański
„My przed wami dziś stajem, staroświeckim zwyczajem, w nowy
rok niesiem piosnkę w ofierze, gdy nadzieją duch rośnie, kolędujem
radośnie – posłuchajcie nas szczerze!” – tymi słowami chórzyści
zespołu „Gloria Sanociensis” z Sanoka zachęcali do udziału w koncercie, który 29 stycznia 2012 r., na zaproszenie sołtysa p. Jerzego
Rakoczego i Rady Sołeckiej wsi Bukowsko, odbył się w Domu Ludowym w Bukowsku. Kierownikiem artystycznym i dyrygentem
chóru jest Antoni Wojewoda, zaś artystom akompaniował Łukasz
Wojewoda. Prowadzenie koncertu przyjęła na siebie pani Jolanta
Kenar, która wprowadzała w nastrój utworów wykonywanych przez solistów i chór. Występ chóru wzbogacony był
również wspaniałą scenografią i dekoracjami. Licznie zgromadzona publiczność nie szczędziła wykonawcom braw,
zwłaszcza, że wśród nich znalazły się trzy chórzystki z naszej gminy: pani Marta Bednarz, pani Agata Inglot i pani
Justyna Borończyk. To również dzięki nim ten koncert mógł się odbyć w Bukowsku. Po występie, w podziękowaniu za
Ewa Kseniak,
bezpłatny koncert przygotowano poczęstunek dla artystów.
zdjęcie ks. Marek Kapłon
3
KWARTALNIK
Problemy – (nie) do rozwiązania
Problem alkoholizmu, narkomanii, dopalaczy dotyka także społeczność naszej gminy. Zwykle alkohol, narkotyki
i inne używki, prowadzą do agresji, do przemocy wobec
najbliższych, ubóstwa, wypadków drogowych, wulgarnych zachowań, czy niszczenia mienia społecznego. Osoby
uzależnione, są najczęściej zaniedbane, głodne, bez pracy i
nadziei na lepsze jutro. Patrząc szerzej na problem dostrzeżemy, iż poszkodowane są nie tylko osoby uzależnione,
ale przede wszystkim ich rodziny, bowiem to one cierpią
najbardziej, stając się często ofiarami przemocy. Co roku
do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Bukowsku trafia od kilku do kilkunastu wniosków o skierowanie na leczenie odwykowe mieszkańców
naszej gminy, a w ostatnich latach coraz częściej dotyczy
to również kobiet. Wiemy, że osób, które kwalifikują się do
leczenia jest zdecydowanie więcej. Każdy z nas zna przynajmniej jedną osobę uzależnioną od alkoholu, która trwa
w swoim nałogu, nie podejmując żadnej formy leczenia.
Niestety przyzwyczajamy się do pewnych sytuacji i nie zawsze widok pijanej osoby wzbudza w nas zgorszenie, nie
mówiąc już o jakiejkolwiek reakcji. Na co dzień oddalamy
od siebie takie problemy, jeżeli nie dotyczą naszych najbliższych, a jeśli już dotyczą, staramy się ich „chronić” przez
długie lata. Często rodziny w obawie przed odrzuceniem
i niezrozumieniem społecznym, nie ujawniają tego typu
problemów. W następstwie tego na pomoc jest zwykle za
późno, bowiem jak prawie z każdą chorobą, łatwiej jest z
nią walczyć przy pierwszych objawach, niż w zaawansowanym stadium. Ktoś zapyta, a co ja mogę zrobić? - Dla
przykładu podajemy kilka propozycji:
1. Każda dorosła osoba może złożyć wniosek do GKRPA
w Bukowsku w stosunku do osoby uzależnionej, zareagować, gdy sprzedawca podaje alkohol małoletniemu, upomnieć swojego sąsiada, gdy widzimy go często pod wpływem alkoholu, zainteresować się, czy nie dochodzi tam do
przemocy domowej i jeżeli tak, to powiadomić Posterunek
Policji lub GOPS w Bukowsku.
2. Każdy sprzedawca alkoholu powinien odmówić otworzenia butelki, podania alkoholu osobie małoletniej czy będącej pod wpływem alkoholu. Powinien też zabronić spożywania alkoholu w sklepie lub w obrębie sklepu, łącznie z
powiadomieniem o tym fakcie policji.
3. Policja może częściej dokonywać kontroli punktów
sprzedaży alkoholu w celu rozpoznawania, zapobiegania i
wykrywania przestępstw i wykroczeń.
4. Rada Gminy może uchwałą zmniejszyć limit punktów
sprzedaży alkoholu, może też zwiększyć strefę ich usytuowania od szkoły czy kościoła i rozważyć czy obowiązujące 25 m gwarantuje poszanowanie miejsc kultu religijnego
i chroni przed złym przykładem oraz pokusą, dzieci i młodzież szkolną.
5. Nauczyciel może okazać więcej zainteresowania sytuacją dzieci z rodzin patologicznych i zawsze reagować w
przypadkach przemocy.
6. Ksiądz może wygłosić o jedną homilię więcej na temat
grzechu pijaństwa.
7. Lekarz rodzinny każdej osobie uzależnionej i współuzależnionej, przy okazji wizyty, może udzielić informacji o
zagrożeniach zdrowotnych oraz sposobie i miejscu leczenia
tej choroby.
8. Pracownicy GOPS w większym stopniu mogą zainteresować się sytuacją członków rodzin patologicznych, udzielając im niezbędnych informacji i wsparcia.
4
KWARTALNIK
9. GKRPA może więcej środków przeznaczyć na edukację
publiczną i organizować więcej szkoleń dla swoich członków, nauczycieli, rodziców, dzieci czy sprzedawców alkoholu. Największe zadanie do spełnienia ciąży jednak na
członkach rodziny, znających problem najlepiej i mogących
nieustannie oddziaływać na osobę uzależnioną, chociaż nie
jest to łatwe. Dlatego tylko ogólne zrozumienie problemu i
oddziaływanie całego społeczeństwa (rodziców, nauczycieli, pracowników instytucji, członków rodzin, …), może
przynieść pożądany efekt, bowiem w tym przypadku samo
prawo zdaje się być zbyt łagodne, tak odnośnie procedury
leczenia osób uzależnionych, jak i dostępności do alkoholu.
Reklamy w mediach zachęcają do spożywania alkoholu.
Większość dorosłych osób spożywa alkohol, nie widząc w
tym problemu, ponieważ czyni to okazjonalnie i w sposób
kontrolowany. Musimy jednak zrozumieć, że są osoby, które spożywają alkohol codziennie i nie mają silnej woli, aby
przestać. Na tym właśnie m.in. polega uzależnienie, czyli
nieuleczalna choroba alkoholizmu lub narkomanii. Wobec
niskiej skuteczności działań podejmowanych w lecznictwie
odwykowym, może więcej sił i środków należałoby skierować na działania profilaktyczne, chroniąc przynajmniej
młode pokolenia. Dlatego wszyscy ci, którzy dostrzegają
ten problem i zdają sobie sprawę z istniejących zagrożeń,
powinni chronić naszą gminną społeczność przed nimi,
nie oglądając się na innych. Jeżeli każdy z nas zrobi w tym
kierunku coś więcej niż dotychczas, to na pewno efekt bęGminna Komisja Rozwiązywania
dzie widoczny.
Problemów Alkoholowych w Bukowsku
Pomoc dla pogorzelców
Końcem 2011 roku, dokładnie 14 grudnia w Wolicy na terenie naszej gminy, spłonął budynek mieszkalny zamieszkiwany przez 4 – osobową rodzinę. Szczęśliwie ludziom nic
się nie stało, natomiast rodzina straciła przed świętami dach
nad głową i cały dobytek. Na portalach internetowych pojawiły się wpisy deklarujące pomoc od osób indywidualnych
i firm z terenu całego kraju. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Bukowsku, jako koordynator akcji pomocowej,
utworzył dla rodziny konto bankowe w PBS Sanok, nr 50
8642 1184 2018 0000 4965 0003 z dopiskiem „Pomoc dla
Państwa Nowaków”. Konto jest nadal aktywne i dostępne
dla chętnych darczyńców. Zamieszczona na stronie internetowej Gminy Bukowsko informacja zawierająca numer
telefonu do rodziny oraz adres e-mailowy do GOPS-u, okazała się bardzo skuteczna, a dla rodziny wprost bezcenna.
Obserwując przebieg pomocy udzielanej „przez ludzi dla
ludzi” w formie wpłat finansowych, darowanego sprzętu,
wyposażenia, odzieży, artykułów spożywczych itp. można odbudować wiarę w solidarność ludzką. Do tej pomocy
należy również dodać zaangażowanie gminnych firm budowlanych, które podarowały materiały, sprzęt i robociznę, celem zaadaptowania innego mieszkania, do którego
przeprowadzili się pogorzelcy. Gmina Bukowsko nie posiada mieszkań socjalnych i w najbliższym czasie takich nie
wybuduje, bowiem ma przed sobą inne wyzwania. Gminny
Ośrodek Pomocy Społecznej w Bukowsku oraz Państwo
Nowakowie serdecznie dziękują wszystkim za hojność,
pomoc i zrozumienie. Przedstawiona sytuacja potwierdza
fakt, że będący w potrzebie mieszkańcy gminy, mogą liczyć
na solidarność sąsiadów, pomoc administracji oraz „wielkie
serca” ludzi dobrej woli.
Dorota Brejta
S z ko ł a u c z n i e m s t o i Z podwórka
Dzień Babci i Dziadka w Pobiednie
Podsumowania i uroczystości - Mimo
chłodu na zewnątrz, w styczniu w naszych szkołach jest gorąco. Jest to bowiem czas na klasyfikację, podsumowanie pracy w pierwszym półroczu,
na uroczystości związane z Dniem
Babci i Dziadka z zabawami choinkowymi, które często przeradzają się
w bale karnawałowe dla młodszych i
starszych uczniów. W styczniu oraz w
marcu przeprowadzone zostały próbne
sprawdziany i egzaminy, będące kolejnym etapem przygotowań uczniów
do właściwego sprawdzianu i egzaminu, które odbędą się już w kwietniu. 8
stycznia 2012 roku odbył się XX Finał
Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nasi gimnazjaliści, którzy w tym
dniu stali się wolontariuszami WOŚP,
chętnie włączyli się w akcję i z zaangażowaniem zbierali pieniądze do puszek.
Uczniowie i nauczyciele, jak zwykle
dopisali, a wspieranie WOŚP stało się
już tradycją szkół w naszej gminie. 28
stycznia 2012r., już po raz dziewiąty nauczyciele i pracownicy Zespołu Szkół
w Nowotańcu wraz z Radą Rodziców
zorganizowali zabawę karnawałowo
– opłatkową, z której dochód przeznaczony został na dofinansowanie miejsca
zabaw dla dzieci.
Konkursy - Nasi uczniowie brali też
udział w konkursach szkolnych i międzyszkolnych. Dzieci z ZS w Pobiednie
zdobyły wyróżnienia w konkursie powiatowym „Bożonarodzeniowy Anioł”
zorganizowanym przez Młodzieżowy
Dom Kultury w Sanoku. Spośród ponad 500 nadesłanych prac wyróżniono
prace Izabeli Kiszki, Katarzyny Mużył, pracę zespołową wykonaną pod
kierunkiem pani Marty Terrier (dzieci
uczęszczające na świetlicę). XII Regionalna Olimpiada Wiedzy o Wielkich
Polakach była kolejnym wyzwaniem
dla naszych gimnazjalistów. W tym
roku poświęcona została błogosławionemu ks. Bronisławowi Markiewiczowi, z racji przypadającej setnej rocznicy śmierci tego wybitnego Polaka i
wychowawcy. W Pobiednie do II etapu
zakwalifikowały się trzy osoby: Małgorzata Pietrasz, Katarzyna Szaszowska i
Ewa Tchórz. W Nowotańcu: Kamil Kulikowski, Martyna Żak, Aldona Drąg.
W Bukowsku: Emilia Malmur, Alicja
Chrząszcz i Magdalena Rak. Uczniowie naszych szkół brali również udział
w konkursach przedmiotowych organizowanych przez Kuratora Oświaty
w Rzeszowie. Największe osiągnięcia
w konkursie języka niemieckiego mieli
uczniowie ZS w Nowotańcu. Spośród
pięciorga uczestników etapu szkolnego,
dwie uczennice - Martyna Żak i Zuzanna Wójcik zakwalifikowały się do etapu
rejonowego, który odbył się 8 grudnia
2011r. w Krośnie. Zuzia Wójcik awansowała do etapu wojewódzkiego, którego została finalistką. Kolejnym osiągnięciem Zuzanny Wójcik było zajęcie
IV miejsca, wśród 107 uczestników, w
Konkursie Wiedzy o Krajach Niemieckojęzycznych organizowanym przez
ZS nr 2 w Sanoku.
Preorientacja zawodowa - Uczniowie klas III gimnazjum wkraczają już
w ostatni etap nauki w naszych szkołach. Zaczynają intensywnie „myśleć”
o wyborze dalszej drogi kształcenia. W
ciągu najbliższych miesięcy czeka ich
szereg spotkań, wyjazdów i rozmów z
przedstawicielami szkół ponadgimnazjalnych.
Maria Ambicka
Renata Preisner - Rakoczy
Uczestnicy konkursu j. niemieckiego z Nowotańca
Od lewej stoją: Gabriela Czerkies, Renata PapiszŻyłka – nauczycielka, Jan Kurcab, Tomasz Słysz,
Zuzanna Wójcik, Martyna Żak.
Zimowe kłopoty
Z powodu niskich temperatur, nie
tylko kierowcy mieli problemy z
uruchomieniem silników samochodów. W wielu gospodarstwach
pozamarzały instalacje wodociągowe, a w nocy z 5/6 stycznia br.
w Nagórzanach nastąpił wyciek
wody z sieci ogólnej. Awarię udało
się usunąć. Podobnie w Bukowsku na głównej linii miała miejsce
awaria sieci wodociągowej.
Odśnieżanie kosztuje
Wprawdzie krótka, ale dość
„ostra” zima przysporzyła sporo
wydatków związanych z zimowym
utrzymaniem dróg. Z budżetu gminy wydano na ten cel prawie 124
tysiące złotych, czyli trochę więcej
niż w roku ubiegłym, natomiast
mniej niż dwa lata temu. Trzeba
przyznać, że nasi drogowcy spisali
się naprawdę dobrze.
Szkolenie dla hodowców
W dniu 8 lutego br. w Bukowsku
odbyło się szkolenie dla hodowców bydła „Żywienie bydła w
oparciu o pasze własne”, zorganizowane przez Podkarpacki Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Boguchwale – Zespół Doradców w
Sanoku. Podobne szkolenie, tym
razem dotyczące mleka zorganizowano 20 marca, organizatorem
była Polska Federacja Hodowców
Bydła i Producentów Mleka.
…Jakub do Michała
W 2011 roku spadła sprzedaż napojów alkoholowych na terenie
naszej gminy, osiągając ogólną
wartość 1.970.617,91 zł tj. ok.
62.000 zł mniej niż w 2010 roku.
Czy powodem tego było zrozumienie szkodliwości alkoholu dla
zdrowia, czy wyższe ceny, a może
dopływ z zagranicy lub lepsza jakość domowych „wyrobów”?
Statystyka pożarów
Jak podaje Komenda PSP w Sanoku, w roku 2011 na terenie Gminy
Bukowsko zlokalizowano 13 pożarów oraz 23 różne inne zagrożenia (podtopienia, itp.), w których
brały udział nasze jednostki OSP.
Budujemy nowy dom
Pomimo „trudnych czasów” na
terenie gminy w 2011 r. wydano
ogółem 24 pozwolenia na budowę
budynków mieszkalnych i innych.
W roku ubiegłym uzyskano również sześć potwierdzeń o zakończeniu budów. Pozwolenia budowlane wydaje Starostwo Powiatowe
w Sanoku.
Henryk Pałuk
KWARTALNIK
5
Rekolekcje Ewangelizacyjne
W dniach od 9-11.03.2012 w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Bukowsku przeżywaliśmy rekolekcje ewangelizacyjne. Prowadzącym, a zarazem
przewodnikiem duchowym po arkanach
wiary był ks. Marek Zajdel – były moderator diecezjalny Domowego Kościoła Archidiecezji Przemyskiej wspierany
przez Marię i Stanisława Lelków. Pierwsze takie rekolekcje w parafii
przyciągnęły około 500 osób.
Inicjatorami były m.in. rodziny
z Domowego Kościoła naszej
parafii z ks. katechetą Markiem
Kapłonem, przy wsparciu proboszcza, ks. Stanisława Kudły.
Już w piątek wieczorem sala
Domu Ludowego w Bukowsku
zaczęła „pękać w szwach”, nie
mogąc pomieścić chętnych do
szukania miłości Bożej. Po uroczystych
powitaniach ks. Marek Zajdel wygłosił
konferencję dotyczącą pierwszego prawa życia duchowego. Porywał słowem i
przenosił w cudowny świat serca słuchaczy, budząc je z uśpienia, czy stagnacji.
Następnie, podzieleni na 21 grup udali
się do pobliskiej szkoły i „Wikarówki”,
aby pochylić się nad słowem Bożym.
Dzieci udały się do przedszkola, gdzie
spędziły czas bawiąc się i ucząc. Dzień
zakończył się Eucharystią, po której
uczestnicy rozeszli się na zasłużony odpoczynek. Sobotni poranek zgromadził
chętnych na modlitwie rozpoczynającej
dzień, na Jutrzni. Kolejne punkty programu powodowały, iż z godziny na godzinę
uczestnicy doświadczali coraz mocniej i
coraz wyraźniej wagi słów Ewangelii. W
sposób szczególny zapadła nam w pamięci szkoła modlitwy Marii i Stanisła-
wa, oddająca zasłuchanie i zaufanie Bożym słowom. Wieczorem drugiego dnia
niezapomnianym akcentem był „pogodny wieczór”, który rozpoczęła młodzież,
przedstawiając piękną pantomimę, ukazującą współczesnego człowieka, często
uwikłanego w różne problemy. Kulminacją przeżyć drugiego dnia rekolekcji była
modlitwa wstawiennicza. W półmroku,
Mega Moto Rady
zacyjny nie będzie miał już możliwości
jej naprawy. Jeśli sytuacja tego wymaga za samochodem ustawiamy trójkąt
ostrzegawczy i ubieramy kamizelkę
odblaskową. Jeżeli nie mamy pewności w jaki sposób powinniśmy ustawić
trójkąt, warto zapoznać się z przepisami
o ruchu drogowym, w którym te kwestie zostały wyjaśnione. Teraz pora na
zmianę uszkodzonego koła. Najpierw
zaciągamy hamulec postojowy, bierzemy klucz do kół i popuszczamy śruby
mocujące. Dla bezpieczeństwa, możemy jeszcze pod koło po przeciwnej
stronie, podłożyć coś, co dodatkowo
zabezpieczy samochód, by nie stoczył
się po jego podniesieniu. Może to być
Co zrobić gdy złapiemy „kapcia”?
Defekt opony jest częstą awarią na naszych drogach, dlatego w kilku zdaniach opiszę, jak kierowca powinien się
przygotować, by nie zaskoczyła go ta
sytuacja. Większość pojazdów posiada
koło zapasowe w rozmiarze identycznym z zamontowanymi w samochodzie,
część ma tak zwaną „dojazdówkę”, a
pozostali zamiast kół zapasowych mają
spraye uszczelniające do opon. Jeśli już
złapiemy „gumę”, najlepiej zaraz znaleźć stosowne miejsce do zmiany koła,
gdyż jadąc na „kapciu” bardzo łatwo
uszkodzić oponę i warsztat wulkani6
KWARTALNIK
przy figurze naszej Matki, spowitej blaskiem świecy, wszyscy uczestnicy w atmosferze skupienia szturmowali Niebo
swymi modlitwami w intencjach przyniesionych na te rekolekcje. Niedziela,
ostatni dzień zgłębiania tajemnic wiary,
zapisała się jako dzień przenikniony powagą. Każdy musiał podjąć decyzję, czy
przyjmuje Chrystusa jako swego Pana i
Zbawiciela, czy też znów schowa się w
swojej wewnętrznej twierdzy. Dopełnieniem wagi tego dnia stała się konferencja
i świadectwa zaproszonych gości z Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Czas poświęcony przez tych ludzi, wchodzących
po raz kolejny w głębię swoich zranień,
zaowocował w postaci pisemnych deklaracji. Uroczysta Msza Święta była szczytem, na który wszyscy pięli się podczas
trzydniowych zmagań z samym sobą,
z przyzwyczajeniami, ze swoim „ja”.
Z relacji uczestników: „Teraz wiem, że
na pierwszym miejscu musi być Jezus,
On wszystko poukłada we właściwy sposób. Teraz wiem, że w trudnych chwilach
trzeba się zatrzymać w biegu i dać Jemu
pokierować życiem, skoro nam nie wychodzi, On wie lepiej, czego nam potrzeba”. Organizatorzy rekolekcji zadbali nie
tylko o doznania duchowe, ale również o
potrzeby ciała uczestników. Wszystkim
smakowały posiłki przygotowane przez
diakonię gospodarczą kierowaną
przez panie: Halinę Husak i Marię
Urban. Ks. Marek Kapłon: ,,Rekolekcje nie doszłyby do skutku,
gdyby nie praca wielu osób, które
odpowiedzialne za poszczególne zadania budowały to wspólne
„dzieło”. Słowa podziękowania
należą się wszystkim, którzy pomagali w te dni czy to od strony organizacyjnej, wykonawczej jak i tym,
którzy przez swą obecność i modlitwę
byli dla uczestników wsparciem. Podziękowania również kierujemy do tych, którzy wsparli rekolekcje finansowo. Owoce
rekolekcji powierzamy Panu Bogu, przez
ręce Maryi, Niepokalanej Matki Kościoła. Za wspólne ubogacanie, za radość
wspólnych spotkań, Chwała Panu!” Rekolekcje ewangelizacyjne są dla wszystkich, którzy chcą zbliżyć się do Jezusa.
Wiele wzruszeń, obietnic składanych
Jezusowi, a także uśmiechów, radości i
iskierek w oczach, dających nadzieję na
nowe, lepsze życie z Bogiem, stanowiło
dla wszystkich nagrodę za czas spędzony z ludźmi, uświadamiając nam po raz
kolejny, że: „Wszystko możemy w Tym,
który nas umacnia!”
Barbara Podstawska,
zdjęcie ks. Marek Kapłon
klin z tworzywa sztucznego lub nawet
znaleziony na drodze kamień. Teraz
podnosimy samochód (pamiętajmy,
że podnośnik podkładamy w miejscu
oznaczonym przez producenta) i odkręcamy wcześniej popuszczone przez nas
śruby. Zdejmujemy uszkodzone koło,
zakładamy koło zapasowe i wstępnie
przykręcamy je kluczem. Następnie
opuszczamy samochód z podnośnika i
dokładnie dokręcamy śruby mocujące.
I to już koniec „operacji”, więc zbieramy narzędzia, trójkąt ostrzegawczy i w
drogę. Pamiętajmy również, żeby raz na
jakiś czas, sprawdzać ciśnienie w kole
zapasowym, ponieważ długo nieużywane, może się rozszczelnić, a taka za-
Świat ceramiki
scyplinowanych. Każdy może zagłębić się w świat własnych doznań
zmysłowych i mieć poczucie satysfakcji z własnoręcznie wykonanej
pracy. Niewątpliwie dużą zasługą w
popularności tych zajęć jest bogate
doświadczenie artystyczne i pedagogiczne instruktorki i opiekunki
pracowni ceramicznej - Marty Zelny.
Dzieci w pracowni ceramicznej - fot. Beata Ziomek
Ceramika, to tworzywa i wyroby,
powstałe w wyniku wypalenia odpowiednio uformowanej gliny. Termin pochodzi od greckiego wyrażenia „keramikos”, oznaczającego
działanie ognia. Aktualnie pojęciem „ceramika” określa się także
wszystkie tworzywa oraz wyroby
nieorganiczne i niemetaliczne, które otrzymuje się po obróbce cieplnej
np. spiekanie lub prażenie. Wyrobami ceramicznymi jesteśmy otoczeni na co dzień. Są one ekologiczne,
przyjazne człowiekowi i naturze.
Są wśród nich wszelkiego rodzaju cegły, dachówki, kafle piecowe,
płytki ścienne, wyroby fajansowe,
a także wyroby porcelanowe stosowane na przykład w wyposażeniu
łazienek. Ceramika to także szereg
wyrobów artystycznych. Od przedmiotów codziennego użytku, takich
jak misy, biżuteria, świeczniki, po
wybitne dzieła sztuki. Ponadto ceramika uznana została za technikę
terapeutyczną i relaksacyjną. Zajęcia ceramiczne dają poczucie miło
spędzonego czasu, tym bardziej, że
pasówka bez powietrza na pewno nam
się nie przyda. Jeśli natomiast mamy
„dojazdówkę”, starajmy się jak najszybciej ją wymienić, a jadąc na niej do wulkanizacji zachowajmy prędkość zalecaną przez producenta, która zazwyczaj
jest podana na naklejce umieszczonej
na kole dojazdowym. Podsumowując,
sprawdźmy czy w naszym samochodzie mamy napompowane koło zapasowe, podnośnik, klucz do kół, trójkąt
ostrzegawczy i kamizelkę odblaskową.
Jeśli wszystkie te rzeczy są na swoim
miejscu, żaden „kapeć” nam nie straszny. Życzę Szerokiej Drogi!
Miłosz Barański
ich efekt jest namacalny i widoczny. To świetna zabawa, która poza
twórczym myśleniem i zdolnościami manualnymi, rozwija koncentrację, motorykę palców i dłoni. Dzieci
mają potrzebę wyrażania się przez
kształt i kolor – to ich sposób na opowiadanie o swoim wewnętrznym
świecie, uczuciach i pragnieniach.
Często, to co trudno wyrazić słowami, co jest dla nich ważne, nabiera
kształtu i znaczenia w glinianej formie. Dzięki pracy w glinie odkrywają swoje możliwości i talenty,
realizują fantastyczne pomysły, cieszą się tworzeniem własnych, niepowtarzalnych rzeczy. Uniwersytet
Ludowy Rzemiosła Artystycznego
od wielu lat współpracuje w zakresie edukacji artystycznej ze szkołami Podkarpacia. Najczęściej jednak
realizowane są zajęcia z ceramiki,
jako dziedziny lubianej, ale trudno
dostępnej w warunkach szkolnych
możliwości. W pracowniach tej placówki można poznać różne techniki
pracy w tworzywie ceramicznym:
lepienie z wałeczków, z płatów,
odciskanie z form gipsowych, tworzenie płaszczyzn oraz form ażurowych, pracę na kole, a także różne
techniki szkliwienia. Zazwyczaj
wszyscy biorący w nich udział oddają się w pełni temu zajęciu. Nie
ma uczniów „trudnych” i niezdy-
Marta Zelny
Pani Marta pochodzi z Beska.
Ukończyła Wydział Rzeźby w Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, jest dyplomowanym mistrzem
wyrobów użytkowych i ozdobnych. Od 2005 r. prowadzi zajęcia
z zakresu ceramiki dla przyszłych
instruktorów rękodzieła - w Uniwersytecie Ludowym Rzemiosła
Artystycznego w Woli Sękowej i
zasiada w komisji egzaminacyjnej
Izby Rzemieślniczej w Rzeszowie.
Obecnie mieszka i tworzy w Bliznem, ale planuje własną autorską
galerię w Lutowiskach. Ceramiką, głównie ozdobną i dekoracyjną
zajmuje się od ok. 10 lat i jest to jej
życiową pasją. Marta Zelny współpracuje z licznymi ośrodkami i domami kultury, szkołami, ośrodkami terapii zajęciowych. Prowadzi
szeroką działalność edukacyjną,
w formie warsztatów, z dziećmi,
młodzieżą, osobami dorosłymi,
pasjonatami, instruktorami terapii.
Swoje prace – biżuterię ceramiczną i inne drobne formy prezentuje
na targach rzemiosła i rękodzieła, a
także w licznych galeriach sztuki i
punktach promocji regionu.
Beata Ziomek
zdjęcia Grzegorz Zubel
KWARTALNIK
7
VI edycja Bukowskie
1 miejsce „Rebels” Bukowsko
2 miejsce „Bad Boys” Dudyńce
3 miejsce „Ultras” Bukowsko
4 miejsce „Prestiż” Karlików
8
KWARTALNIK
Mało kto pamięta, że halę przy Zespole Szkół w
Bukowsku oddano do eksploatacji 14 stycznia
2006 roku. Praktycznie od samego początku jest
ona bardzo intensywnie wykorzystywana przez
młodszych i starszych mieszkańców naszej gminy.
W roku bieżącym, po raz szósty, zorganizowaliśmy
w tej hali rozgrywki Gminnej Ligi Piłki Halowej.
Impreza ta ma już ustaloną renomę, regulamin,
widzów i gwarantowaną obsadę drużyn,
wywodzących się z poszczególnych miejscowości
gminy. Mimo pewnych trudności, związanych z
brakiem wody, udało nam się również w tej edycji,
sprawnie przeprowadzić eliminacje i szczęśliwie
zakończyć ligę. W celu przyśpieszenia rozgrywek,
metodą eksperymentu, jednego dnia rozgrywane
były nawet dwie rundy eliminacyjne. Na pewno nie
jest to sposób najlepszy, jednak w tej konkretnej
sytuacji był najskuteczniejszy. Opanowanie zadania
od strony organizacyjnej, technicznej, sędziowskiej
oraz obsługi sekretariatu, było możliwe dzięki
doświadczeniu kadry zaangażowanej do realizacji
tych rozgrywek. Na szczególne słowa uznania
i podziękowania zasłużyli w tym roku panowie:
Czesław Kowalik, Jerzy Kozimor, Jan Sokół i
Jerzy Rakoczy, wspierani przez przedstawicielkę
Urzędu Gminy Bukowsko, panią Teresę Pałys,
natomiast od strony sędziowskiej turniej sprawnie
zabezpieczyli panowie: Ryszard Denega, Rafał
Komański i Sebastian Błażejowski. W terminie od
07 do 22 stycznia rozegrano łącznie 45 spotkań w
systemie każdy z każdym i osiągnięto następujący
rezultat końcowy: „Rebels” Bukowsko – 1 miejsce,
„Bad Boys” Dudyńce – 2 miejsce, „Ultras”
Bukowsko – 3 miejsce, „Prestiż” Karlików – 4
miejsce, „Brooklyn Boys” Bukowsko – 5 miejsce,
„Walencja Team” Nowotaniec – 6 miejsce, „Kiler”
Pobiedno – 7 miejsce, „Wolica” z Wolicy – 8
5 miejsce „Brooklyn Boys” Bukowsko
ej Ligi Piłki Halowej
7 miejsce „Kiler” Pobiedno
miejsce, „Cometa” Nagórzany – 9 miejsce, „Zbóje”
Zboiska – 10 miejsce. Przedstawiciele drużyn
tworząc „Kierownictwo ligi” przyznało nagrody
indywidualne dla zawodników w następujących
kategoriach: najlepszy zawodnik – Marcin Szałajko
z drużyny Ultras, najlepszy bramkarz – Grzegorz
Kowalik z drużyny Wolica, najlepszy obrońca –
Grzegorz Mikołajek z drużyny Brooklyn Boys. W
kategorii najlepszych strzelców pierwsze miejsce
zdobył Ireneusz Zarzyka z Rebelsu – 27 bramek,
miejsce drugie Marcin Szałajko z Ultrasu – 26
bramek, trzecie miejsce Mateusz Femin z Rebelsu
– 23 bramki, czwarte miejsce Mateusz Królicki z
Walencji Team – 21 bramek, piąte miejsce Mateusz
Szałajko z Prestiżu – 19 bramek. Tytuł drużyny
„fair play” przyznano debiutantom w gminnych
rozgrywkach, drużynie „Zbóje” ze Zboisk. „VI
edycja” Gminnej Ligi Piłki Halowej w Bukowsku
przeszła do historii, o czym, jako pomysłodawca,
organizator i najwierniejszy kibic z przyjemnością
i nieskrywaną satysfakcją Państwa informuję oraz
zapraszam do udziału w kolejnych edycjach.
Piotr Błażejowski,
zdjęcia Jan Muszański
6 miejsce „Walencja Team” Nowotaniec
8 miejsce „Wolica” z Wolicy
9 miejsce „Cometa” Nagórzany
10 miejsce „Zbóje” Zboiska
KWARTALNIK
9
SZKOLNY
ZESPÓŁ
REDAKCYJNY
ZESPÓŁ SZKÓŁ w Bukowsku
Kochajmy język ojczysty
Prasa, telewizja, reklamy (wyliczać można w nieskończoność) bombardują nas różnymi zapożyczeniami. Nie
mówimy już dobrze, bo zamieniliśmy je na ok. Wiem,
że jesteśmy mieszkańcami Europy, ale jednocześnie
każdy z nas ma swoją ojczyznę, mowę, kulturę. Czy powinniśmy zatem mieć wspólny język, którym będziemy się wszyscy posługiwać? A może należy zadbać o
odrębność w tym zakresie? Czyż nie warto bronić języków narodowych? W imieniu uczniów chcę prosić i
jednocześnie apeluję, abyśmy docenili wartość języka,
kultury czy tradycji poszczególnych narodów. Ważne
jest, byśmy w Europie potrafili się porozumieć. Ważna
jest znajomość języków obcych. Pamiętajcie jednak, by
nie zaniedbywać własnego! Musimy umieć pisać i mówić poprawnie w języku ojczystym. Nie zaśmiecajmy
go zapożyczeniami, wulgaryzmami czy skrótowcami.
Nie wstydźmy się naszego dziedzictwa. Nasi przodkowie przelewali krew za polską mowę. Czy należy zapomnieć o ofiarach, jakie złożyli w jej obronie? Nie możemy tracić tego, czego nauczyli nas dziadkowie, rodzice,
nauczyciele. Język to znak przynależności
narodowej, on łączy pokolenia, jest dowodem
naszego istnienia. Nie wolno tego zmarnować! Myślę, że zgodzicie się ze mną. Brońmy
mowy, którą mamy. Doceńmy ją! To nasza
tożsamość. Język ,,mówi” o nas. Nie ulegajmy modzie, bo nie zawsze to, co obce jest dobre. Pamiętajmy o tym! Warto! Już Mikołaj
Rej pisał ,,Niechaj narodowie wżdy postronni
znają, że Polacy nie gęsi i swój język mają”.
Więc niech go naprawdę znają i kochają.
Jowita Golonka,
uczennica kl. 2 A gimnazjum
gogiczna Biblioteka Wojewódzka w Krośnie oraz Stowarzyszenie Dla Edukacji Przy PBW w Krośnie. Nasi
uczniowie wezmą udział również w konkursie geograficznym. Życzymy powodzenia i połamania piór!
Justyna Stawarczyk, uczennica kl. 3 gimnazjum
Zabawa karnawałowa
21 lutego dla uczniów klas I – III, jak co roku, odbyła
się zabawa karnawałowa zorganizowana przy współpracy aktorów z Teatru „Bazyl” z Radymna. Prowadzili ją wodzireje w przebraniach piratów. Nasza szkoła
zamieniła się w magiczny, kolorowy świat. Cała sala
wypełniła się dziećmi, które dzięki pomysłowym strojom wcieliły się w przeróżne bajkowe postacie. Nasi
wodzireje zaprosili wszystkich do wspólnej zabawy.
Skoczna i rytmiczna muzyka zachęcała także do różnych „pirackich” tańców i pląsów. Wszyscy bawili się
doskonale, uczestnicząc w zabawach i konkursach. W
przerwie balu czekała na dzieci słodka niespodzianka
przygotowana przez rodziców. Tańcom i zabawom nie
Uczestniczymy w konkursach
Uczniowie Zespołu Szkół w Bukowsku z
ogromnym zaangażowaniem uczestniczą
w konkursach podczas, których sprawdzają
swoją wiedzę i umiejętności w różnych dziedzinach.
W Stypendiadzie polonistycznej bierze udział 12 osób.
Obejmuje ona trzy zakresy tematyczne, spośród których uczniowie wybierają interesujące ich dziedziny.
Naszą uwagę zwrócił szczególnie konkurs czytelniczy.
Klasy I gimnazjum czytają powieść autorstwa Małgorzaty Musierowicz Kłamczucha, klasy II zapoznają
się z treścią książki Krystyny Siesickiej pod tytułem
Zapałka na zakręcie, natomiast klasy III sięgnęły po
Córkę czarownic Doroty Terakowskiej. Konkurs ortograficzny oferowany przez organizatorów Ogólnopolskiego Stypendialnego Projektu Edukacyjnego, a
obejmujący znajomość reguł ortograficznych również
zgromadził chętnych do udziału w nim. Klasa III bierze
udział w konkursie fotograficznym Biblioteka w moim
obiektywie adresowanym do uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Organizatorem jest Peda10
KWARTALNIK
fot. Iwona Gajewska
było końca. Szkoda, że następny bal dopiero za rok ...
Ogólnopolska Olimpiada „OLIMPUSEK”
4 stycznia 2012 r. odbyła się w naszej szkole Ogólnopolska Olimpiada OLIMPUSEK, przeznaczona dla
uczniów klas I – III. Konkurs polegał na rozwiązaniu
zintegrowanego sprawdzianu. Z naszej szkoły do Olimpiady przystąpiło 18 pierwszoklasistów, 4 drugoklasistów i 5 trzecioklasistów. Mamy 4 laureatów OLIMPUSKA !!! Są to uczniowie klas I: Igor Zarzyka z kl. I a – 3
miejsce, dyplom laureata i nagroda książkowa (zdobył
205 punktów na 210 możliwych), Kamil Leczowicz z
kl. I a – 6 miejsce, Filip Klimek z kl. I b – 8 miejsce,
Martyna Łuszcz z kl. I b – 9 miejsce, Na uwagę zasługuje fakt, iż wszyscy nasi uczniowie zaprezentowali
wysoki poziom wiedzy i uplasowali się na wysokich
miejscach.
Danuta Kozimor
Wieści z Regionu
Gmina w obiektywie
Wnioskując z wielu e-maili otrzymanych
na adres [email protected], obrazowa propozycja przekazu ma szansę zyskać Państwa uznanie.
Okazuje się, że część mieszkańców gminy chce zobaczyć
ciekawy obiekt, miejsce czy dokumentację fotograficzną
wydarzeń na łamach gazety. Mam nadzieję, że zainspirowani zdjęciem pofatygują się tam osobiście lub aktywnie
włączą w wir wydarzeń.
Hotel pod wyciągiem
Nie wszyscy zapewne wiedzą, że przy wyciągu narciarskim w Karlikowie powstał nowy hotel, co znacznie podnosi standard usług dla narciarzy.
Dzieci i młodzież na stoku
W wyniku ugody z właścicielem, dzieci szkół podstawowych i gimnazjalnych naszej gminy, korzystają z wyciągu
bezpłatnie.
Blisko otwarcia w Bukowsku
HOKEJOWY MISTRZ POLSKI
W kasie sanockiego klubu hokejowego zabrakło biletów na mecze finałowe Mistrzostw Polski pomiędzy
Ciarko PBS Bank KH Sanok a Comarch Cracovią Kraków. Sanocka drużyna wygrywając piąty mecz finałowej rywalizacji 5 : 1 udowodniła, że jest w tym sezonie
najlepsza w kraju. Na trybunach komplet publiczności
(ponad 4 tysiące osób) wśród których kilkaset osób z
terenu naszej gminy, bawiło się, wiwatowało i świętowało ogromny, sportowy sukces naszych hokeistów.
NOWY LASER
Nowoczesne urządzenie medyczne do leczenia kamicy nerkowej otrzymali sanoccy urolodzy. Nowoczesny sprzęt do kruszenia kamieni z układu moczowego drogą endoskopową kosztował 200 tys. zł,
a jego zakup w całości sfinansował Powiat Sanocki.
Urządzenie pozwala na uniknięcie otwartych zabiegów, znacznie skraca czas pobytu pacjenta w szpitalu.
Rocznie do sanockiego szpitala trafia około 250 osób
z takimi dolegliwościami. W niedługim czasie zakupiony będzie mammograf.
OGRANICZENIE NOŚNOŚCI
Od dnia 07 marca 2012 roku Powiatowy Zarząd Dróg w Sanoku wprowadził ograniczenia nośności na drogach Powiatu Sanockiego. Ma to uchronić drogi przed zniszczeniem
w związku z wiosennymi roztopami. Ograniczenie nie
dotyczy pojazdów regularnej komunikacji autobusowej, dowozu dzieci do szkół oraz jednostek ratownictwa. Ograniczenie będzie obowiązywało do odwołania.
Prezentowaliśmy już elewację Remizy OSP w Bukowsku. Gotowa jest również większość pomieszczeń, które w
roku bieżącym zostaną wyposażone w sprzęt.
URZĘDNICY POMAGAJĄ
W starostwie powiatowym w Sanoku powstało koło
wolontariatu pracowniczego. Swoje zawodowe umiejętności urzędnicy będą wykorzystywać w pomocy
innym. Wolontariusze pomagają w rozliczeniach finansowych, pomagają pisać wnioski o dofinansowania, w razie potrzeby udostępniają samochody.
Wolontariat pracowniczy jest bardzo popularny w
krajach zachodnich, a do Polski dopiero wchodzi –
tłumaczy Czesława Kurasz założycielka sanockiego
wolontariatu.
Izba Regionalna w Nowotańcu
TALAR ZAMKOWY
W dniu 21 lutego minęło siedem lat od tragicznej
śmierci Zdzisława Beksińskiego. Z tej okazji powstał
„Talar Zamkowy”, moneta przygotowana na wystawę
dzieł malarza, którą można oglądać w Filharmonii
Podkarpackiej w Rzeszowie. Zgodnie z zapisem testamentowym Muzeum Historyczne w Sanoku stało
się jedynym spadkobiercą artysty. Kolekcja obejmuje
kilka tysięcy obrazów, rzeźb, rysunków, grafik i fotografii. Po zakończeniu budowy południowego skrzydła sanockiego zamku, rozpocznie się urządzanie stałej Galerii Zdzisława Beksińskiego.
Maria Ambicka
11
KWARTALNIK
W roku ubiegłym otwarta została nowa sala gimnastyczna
przy Zespole Szkół w Nowotańcu. W tym samym czasie
powstała tam nowa Izba Regionalna.
Jan Muszański
Mała Ojczyzna
NOWOTANIEC
Koniec XVII wieku i początek XVIII
nie przyniosły zmiany na lepsze.
Wszystkie kolejne wydarzenia toczyć
się będą równolegle do trwającej III
wojny północnej (1700-1721), w czasie której oba obozy: katolicki i protestancki były względem siebie nieufne i wrogie we wzajemnych
kontaktach. Do roku 1704 właścicielem Nowotańca był Aleksander Stano, stolnik sandomierski dziedzic
Woli Sękowej, Pielni i Nadolan. Aleksander wspomniany został przez biskupa przemyskiego Jerzego Albrechta Denhoffa w czasie jego misji
do Nowotańca w roku 1699. W dokumencie biskupim widnieje krótka notatka, z jednej strony kościoła w Nowotańcu stoi zamek Aleksandra, a z
drugiej zbór kalwiński „E regione
Esae cst Castellum Alexandri Stano,
ex adverso fanum haereticorum muratum”. Być może wizytacja biskupia
wiązała się pośrednio z konwersją
wyznawców kalwinizmu na katolicyzm. W dniach 3–5 października
1699 obradował w Nowotańcu kalwiński zjazd konwokacyjny dla całej
dzielnicy małopolskiej. Dziesięć lat
później w skutek pożaru i rabunków
wojskowych Nowotaniec zaczyna
powoli upadać, zniszczony zostaje
również kościół. Trzeba zaznaczyć,
że podobne pożary mają w tym czasie
również miejsce w okolicach Rymanowa i Sanoka. Wskutek pożaru całej
parafii, sejmik wiszeński w 1714
zwolnił Nowotaniec od wszelkich podatków. W roku 1716 kalwińskim pastorem zostaje prawdopodobnie ostatni kaznodzieja w tej miejscowości
- ksiądz Jan Cassius. Zbór funkcjonował prawdopodobnie do roku 1717,
kiedy dobra te Samuel Stano sprzedał
katolikowi Józefowi Bukowskiemu.
Lokalizacja zboru kalwińskiego nie
jest do końca jasna. Według tradycji
ustnej stał na początku XVIII wieku
obok kościoła. Po pożarze kaplica
zboru zostaje przeniesiona do zamku.
Ówczesny plan zabudowy miasteczka zgodny był z średniowieczną tradycją wynikającą z prawa miejskiego.
Mamy tu prostokątny rynek na rzucie
zbliżonym do kwadratu i ratuszem
pośrodku, kościołem usytuowanym
przy ulicy wychodzącej z narożnika
rynku i zalążkiem szachownicy ulic.
W 1727 król August II Sas dla podniesienia miasta z upadku zezwolił na
wznowienie targów. Mimo tego miasteczko nie wróciło już do dawnej
świetności. Od końca XVIII wieku
Nowotaniec prześcignęło w rozwoju
12
KWARTALNIK
odległe o 4 km Bukowsko. Nowy murowany kościół rzymskokatolicki w
miejscu spalonej świątyni w 1711 powstał dzięki fundacji rotmistrza Józefa Bukowskiego w roku 1745. Kościół
konsekrował biskup Wacław Hieronim Sierakowski. Świątynia ma ołtarz główny z roku 1741 warsztatu
Zaydakiewicza, który pracował z
majstrem stolarskim - Brzozowskim.
W podziemiach kościoła znajduje się
krypta grobowa rotmistrza Józefa
Bukowskiego zmarłego w roku 1744.
Dzięki staraniom fundatorów 10 lutego 1753 powstaje przy parafii Bractwo Matki Boskiej Różańcowej skupione przy jej kaplicy. Do bractwa
tego należał cech szewców. Jednak
najstarszym stowarzyszeniem było
założone przez Bernardynów w XVII
wieku Bractwo św. Anny, do którego
należeli kiedyś rzemieślnicy cechu
tkaczy, których w Nowotańcu było
najwięcej. W drugiej połowie XVIII
wieku szkołami niższego szczebla zarządza w Rzeczypospolitej kościół
rzymskokatolicki. W parafii nowotanieckiej istniała w XVIII wieku zimowa szkółka parafialna, wspierana
przez proboszcza. Miejscowy organista udzielał nauki czytania i pisania,
ale tylko w porze zimowej. W każdą
niedzielę proboszcz nauczał religii, w
soboty odpytywał oraz wizytował
szkołę. Pod koniec XVIII wieku takim nauczycielem w Nowotańcu był
Antoni Ryglewicz, który prowadził
zajęcia we własnym domu. Poza Polakami w Nowotańcu żyli również Żydzi. Gmina nowotaniecka posiadała
od samego początku samodzielność i
była jednym z najmniejszych kahałów w całym powiecie sanockim.
Ostatni dom modlitwy prowadzony
przez Rochmesów usytuowany był po
północnej stronie nowotanieckiego
rynku, stał obok domu Thalenbergów
przy drodze gruntowej do Woli Sękowej. Po Bukowskich Nowotaniec
przechodzi we władanie rodziny Gumowskich. Mieszkał tu dziedzic zamku i Nowotańca, cieszący się największym poparciem ludności Jakub
Ignacy Bronicki ożeniony z właścicielką klucza nowotanieckiego Anną
Gumowską. W 1768 Bronicki został
porucznikiem chorągwi pancernej. 6
lipca 1768 w obozie pod pobliską Sieniawą obwołany został marszałkiem
Konfederacki Barskiej. W czasie generalnego zjazdu szlachty sanockiej i
dukielskiej, skupił wokół siebie około
6000 ludzi, ogłaszając akt konfederacji ziemi sanockiej. Jak wspominał
Szczęsny Morawski „kilkuset szlachty zostało zaprowadzonych do Nowotańca do jp. regimentarza Bronickiego, który jest wyznaczonym na ten
urząd od konfederacji barskiej”. Stąd
ruszył nowo wybrany marszałek z
odsieczą przez Krosno do Krakowa,
obleganego przez Rosjan i Kozaków.
W maju 1772 weszły na ziemię sanocką oddziały z Austrii, głównie ze słowackiego Preszowa dowodzone przez
węgierskiego generała Miklósza Józsefa Esterhaze, dokonując rozbioru
Polski. W 1784 roku władze austriackie, przeprowadziły reformy administracyjne państwa, oraz wielką akcję
klasyfikacji galicyjskich miejscowości. Nowotaniec dostał się do ostatniej klasy, jako miasta municypalne
(miasteczko, niem. Markt). Podjęto
również decyzję o przeniesieniu
cmentarza poza miasto. W sierpniu
1784 zostaje oddany nowy cmentarz,
położony do dziś na wzgórzu zwanym „na Zamku”. Według lustracji
administracyjnej sporządzonej w
roku 1785 grunty nowotanieckie dzieliły się na 4 niwy. Pierwsza niwa skupiała się w centrum miasteczka obejmowała również kościół i
cmentarz. Druga niwa zwana Zaliczki po zachodniej stronie osady ciągnęła się do granic z Nadolanami i
Nagórzanami, niwa trzecia zwana
Stawiska graniczyła z Nadolanami.
Niwa czwarta zwana Zapłociska graniczyła z Wolicą i Bukowskiem, aż do
rzeki Sanoczek. Ogółem w roku 1819
zgodnie z katastrem franciszkańskim
miasteczko liczyło 93 domy mieszkalne. Marszałek Jakub Bronicki
umierając na wygnaniu, pozostawił
dwie córki, hrabiankę Teklę Sas-Jaworską, żonę Aleksandra Sas-Jaworskiego syna hrabiego Józefa i Elżbiety Dunin Łabędzkiej oraz Anielę,
która następnie wyszła za Jana Wiktora herbu Brochwicz. Stąd podzielono dobra nowotanieckie na dwie części. Wdowa po marszałku Anna
Bronicka wychodzi za mąż, za Walentego Górskiego pułkownika Wojsk
Polskich w Gwardii Koronnej Litewskiej. Po małżeństwie Marianny córki
hr. Aleksandra Jaworskiego z Feliksem Markiem Krziwkowicz-Poźniakiem w 1812 Nowotaniec przejdzie w
posiadanie
rodziny
Poźniaków.
Wspomniany w źródłach zamek w
Nowotańcu pojawia się w źródłach
historycznych na początku XVII wieku. Jego załoga wraz z mieszkańcami
miasta mogła liczyć ok. 500 osób. W
okresie międzywojennym widoczne
były jeszcze pozostałości piwnic
zamkowych, które zostały zasypane
prawdopodobnie pod koniec wojny. Z
roku 1767 r. pozostał krótki opis zamku, zakupionego przez hrabiego
Aleksandra Jaworskiego: „Brama
murowana na której pokojów dwa
[…] Przy bramie baszta w pół drew-
niana a w pół murowana pod którą
kuchnia i piekarnia z kominem. Od
tejże bramy baszta w której przód
drewniany a w tyle mur. Ten zamek
jest opasany z dwóch stron murem, a
z dwóch parkiem drewnianym. Naprzeciwko tego pałacu stajnia. Spichlerz naprzeciwko tego zamku o
dwóch kondygnacjach.„. W roku 1976
badania archeologiczne w Nowotańcu prowadzili archeolodzy z Sanoka
odkrywając pozostałości murów
zamkowych o szerokość 1,5 metra. W
późnobarokowym kościele parafialnym w Nowotańcu znajduje się obraz
patrona świątyni św. Mikołaja z I poł.
XVIII w. z prawdopodobną architekturą zamkową w tle. Swoje dzieciństwo spędził wychowywany w Nowotańcu, syn wspomnianego Feliksa
Poźniaka January pisarz i poeta,
przyjaciel Wincentego Pola, Jana
Kantego Podoleckiego, oraz Zygmunta Kaczkowskiego. Po latach January
Poźniak wspominał „urocza to kraina, gdzie rodzice moi majętność
ziemską posiadali”. Janusz Szuber
uważa, że Poźniak „dokonał dla nas,
Sanoczan, rzeczy ważnej – wprowadził ukochaną przez siebie, traktowaną w kategoriach arkadii Ziemię Sanocką do literatury doby romantyzmu
i na miarę swoich umiejętności i możliwości wykreował ją jako uczestniczkę ówczesnych prądów myślowych i artystycznych”. Również
pierwsza połowa XIX wieku była
okresem niespokojnym w historii tej
ziemi. W czasie rabacji galicyjskiej w
lutym 1846 część mieszkańców Nowotańca bierze czynny udział w tej
rewolucji. Milicja powstańcza aresztowała dziedziców Jakuba Wiktora i
Wihelma Poźniaka, proboszcza ks.
Jacentego Mazankiewicza oraz dzierżawcę Ottona Chłędowskiego, ojca
późniejszego pisarza i ministerstwa
do spraw Galicji w Wiedniu Kazimierza Chłędowskiego. Dwa lata później
w okresie powstania węgierskiego i
interwencji zbrojnej Rosji przeciwko
Węgrom przemieszczały się tędy oddziały rosyjskie pod dowództwem
Paskiewicza. Sotnie kozaków pod komendą Popowa i hrabiego Dołgowa
stacjonowały w Nowotańcu, Nadolanach i Bukowsku. W roku 1858 Eweryst Kuropatnicki zauważał jednak,
że Nowotaniec był w tym czasie słynnym z jarmarków oraz murowanych
domów. Jarmarki odbywały się w
dzień św. Filipa i Jakuba, w wigilię
Świętej Trójcy, w dzień Najświętszej
Maryi Panny oraz na św. Marcina.
Wielka polityka nie omijała Nowotańca nigdy. W powstaniu styczniowym w roku 1863 walczył, jak wynika z księgi parafialnej, pochodzący z
Nowotańca ksiądz Witalis Sieradzki
franciszkanin, który w powstaniu
stracił zdrowie. Po reformie administracyjnej w 1864, Nowotaniec należał do gminy Bukowsko, w starostwie
sanockim. W roku 1898 miasteczko
Nowotaniec liczyło 634 mieszkańców; w tym 505 wyznania rzymskokatolickiego, 11 greckokatolickiego i
118 mojżeszowego, ogółem było 103
domy. Większość poborowych służyła w sanockim 45 Galicyjskim Regimencie Piechoty. Koniec XIX wieku
nie był zapewne okresem dobrobytu
mieszkańców, skoro klientów witał,
jak zauważył Julian Krzyżanowski
„wypisany dziegciem na deszczułce
slogan nad wejściem do nędznego
sklepiku „ Dzisiaj za pieniądze, jutro
za darmo”. W maju 1915 miejscowość
była areną krwawych działań wojennych, ścierających się armii rosyjskiej
i niemieckiej w dolinie Wisłoka w
okresie „Bitwy o Galicję”. Nowotaniec był przez dziesięciolecia głównym ośrodkiem działalności lewicowej w powiecie sanockim. 7 listopada
1918 powołano Radę Robotniczo Żołnierską w Przemyślu, tworząc
tzw. Republikę Przemyską. W szeregu miejscowościach, m.in. w Sanoku,
Nowotańcu, i Nadolanach powstały
rady robotniczo - chłopskie. Szybka
reakcja policji zapobiegła jednak zapędom rewolucyjnym. W roku 1928
miejscowość posiadała: Ochotniczą
Straż Pożarną, ośrodek medyczny
prowadzony przez Teresę Żmigrodzka, kasę kredytową Stefczyka, stolarnię (B. Sokołowski), kowalem był Jan
Chrząszcz, rzeźnię (L. Ustrzyk) oraz
kilka sklepów (C. Rochmes, D. Feitb,
M. Rabicka, M. Żmigrodzki, I.
Barth). Do 1939 funkcjonowała 7-klasowa szkoła powszechna. Poza działalnością w rolnictwie oraz pracą w
rzemiośle część mieszkańców znalazła zatrudnienie w Sanockiej Fabryce
Wagonów, PKP oraz zakładach gumowych Schmidta w Sanoku. Nowotaniec został zajęty przez oddziały
niemieckie 10 września 1939. W
kwietniu 1940 przybyła grupa Polaków wysiedlonych z Poznańskiego.
Wśród wysiedleńców był m.in. lekarz
Ignacy Ropejko, który następnie został ordynatorem szpitala w Bukowsku. Kierownikiem szkoły został ponownie Jan Dzundza, następnie
Władysław Jara i wysiedlony z Poznańskiego Józef Jurdziński. Naukę
religii prowadził wysiedlony również
z Poznania ks. Antoni Szymczak. Pomoc wysiedlonym udzielała miejscowa Delegatura Opieki Społecznej w
Bukowsku – oddział RGO. Do „Akcji
Burza” w sierpniu 1944 mieściła się
w Nowotańcu Placówka AK nr IV
Miasteczko Nowotaniec – 1853 rok
podległa Komendzie Obwodu w Sanoku. Komendantami placówki byli
kolejno: Eugeniusz Kondyjowski, Tadeusz Sokołowski „Sokół” i Jan Banasiewicz „Bohun”. Placówka swym
zasięgiem obejmowała Nowotaniec,
Nagórzany, Nadolany i Bukowsko.
Prawdopodobnie podczas wojny nie
ocalał nikt z nowotanieckich Żydów,
których jesienią 1942 Niemcy wywieźli z Nowotańca na punkt (getto)
w Bukowsku, a następnie przetransportowano do obozu w Zasławiu.
Podczas okupacji Gestapo aresztowało m.in. Eugeniusza Kondyjowskiego,
był więźniem obozów w Auschwitz i
Weimarze, Tadeusza Sokołowskiego
osadzonego w obozie Groß-Rosen i
Stanisława Rabickiego, więźnia obozów w Auschwitz i Hamburgu. Wszyscy aresztowani przeżyli obozy i powrócili do Nowotańca. Ostatnie
wojskowe auto niemieckie opuściło
Nowotaniec zgodnie z relacją ks. Eugeniusza Tomaszewskiego o godz. 8
rano 16 września 1944 roku, kierując
się polną drogą w stronę Woli Sękowej. W październiku 1944 r. żołnierze placówki AK w Nowotańcu po
wkroczeniu Armii Czerwonej zostali
aresztowani przez sowiecką NKWD,
a dwóch jej członków dostało wyroki
-2 lat zsyłki. Julian Dziedzic i Eugeniusz Królicki wrócili z zesłania w
roku 1946. Koniec wojny nie przyniósł upragnionego pokoju. Walki z
ukraińskim podziemiem przyniosły
duże zniszczenia Nowotańca i Nagórzan. Liczący przed wojną ok. 600
mieszkańców Nowotaniec, został 6
kwietnia 1946 wieczorem spalony tak
doszczętnie, że ze stu gospodarstw
pozostało zaledwie dwa. Ocalał kościół, plebania, szkoła i trzy domy. W
roku 1950 liczył 240 mieszkańców i
był odbudowywany z pomocą rządu.
Marek Silarski
(autor z wykształcenia jest magistrem
archeologii, zamieszkałym w Bielsku-Białej)
KWARTALNIK
13
Tułaczy los – Zesłanie
Wspomnienia Władysławy Mendruń z domu Kozimor
Po pierwszej wojnie światowej, nowo
powstałe państwo polskie musiało zagospodarować odzyskane ziemie. Na
niektórych terenach w ramach osadnictwa byli wojskowi lub inni zasłużeni ludzie dostawali ziemię, którą trzeba
było zagospodarować, czyli wybudować domy i uprawiać ziemię. Na Podolu osadnictwa nie było, tylko w ramach
parcelacji gruntów, większe posiadłości dzielono na działki i sprzedawano, z możliwością spłat na raty. Moi
dziadkowie: Antoni Kozimor i Michał
Krzysik z Nagórzan skorzystali z okazji i nabyli tam trochę ziemi na spłaty,
na której osiedlili po kilkoro swoich
dzieci. Antoni Kozimor zostawił tu
dwóch synów: Jana i Teofila oraz córkę
Zuzannę (Słysz). Michał Krzysik także
dwóch synów: Antoniego i Wojciecha
oraz trzy córki: Walerię (Kulczycką),
Rozalię (Kozimor) i Kazimierę (Majka). Życie tych ludzi było ciężkie, ponieważ wszystko trzeba było zaczynać
od początku, budować domy, zdobywać narzędzia rolnicze, wychowywać
dzieci i jeszcze spłacać pożyczkę. Pieniędzy stale brakowało, jednak pracując ciężko i żyjąc oszczędnie, jakoś sobie radzili. Mieszkali blisko siebie i w
razie potrzeby wzajemnie sobie pomagali. Na Podolu ludność była mieszana,
mieszkało tu dość dużo Ukraińców,
którzy na przybyłych kolonistów zwanych „Mazurami” patrzyli z rezerwą,
ale z czasem ludzie się zżywali i relacje miedzy nimi znacząco się poprawiły. Wybuch drugiej wojny światowej i
wkroczenie wojsk sowieckich na teren
Polski, w dniu 17 września 1939 roku,
przyniósł wielkie zmiany w życiu tych
ludzi. Zaraz po wkroczeniu, Sowieci
obiecali Ukraińcom utworzyć wolne
państwo ukraińskie, przez co uzyskali
ich przyjaźń. Ukraińcy przy pomocy
opiekunów starali się jak najprędzej
pozbyć Polaków. Najpierw kazano nam
wynosić się tam, skąd przyszliśmy, ale
po pewnych staraniach w urzędach,
zostawili tę sprawę w spokoju, a zabrano się do „rozkułaczania” bogatych
Polaków, zabierając nam bydło, trzodę,
narzędzia rolnicze, wozy, sanie i inne
rzeczy. Polacy w ogołoconych domach
czuli się coraz bardziej zagrożeni. Taki
stan trwał do 10 lutego 1940 roku. Bardzo wcześnie rano, chyba przed godziną piątą, zbudziło nas mocne stukanie
do drzwi. Po ich otwarciu do środka
weszło kilku mężczyzn, w tym dwóch
14
KWARTALNIK
ruskich żołnierzy z karabinami oraz
kilku miejscowych Ukraińców. Swoją wizytę zaczęli od szukania broni, a
następnie kazali nam się ubierać, bo za
dwie godziny mamy opuścić dom. Mówili nam, że tam dokąd nas przesiedlają, wszystko jest dla nas przygotowane.
W domu powstało wielkie zamieszanie,
bo nie wiadomo było od czego zaczynać, a przybysze cały czas nas pilnowali, abyśmy nie uciekli. Po upływie wyznaczonego czasu byliśmy gotowi, to
znaczy w miarę ciepło ubrani, bowiem
była wtedy dość ostra zima i mieliśmy
kilka tobołków naszych posiadłości.
Nasza rodzina, czyli: Kozimor Jan i
Rozalia z Krzysików oraz trzy córki: ja
Syberia – praca w tajdze
Władysława lat 14, Kamila lat 10 i Elżbieta lat 6, opuściła swój dom we wsi
Suchodół, gmina Husiatyn, powiat Kopyczyńce, województwo Tarnopol w
południowo - wschodniej Polsce. Gdy
wyszliśmy z domu, załadowano nas na
sanie ciągnione przez konie i odwieziono do odległego o 5 km Husiatyna na
stację kolejową, gdzie stał przygotowany długi sznur ok. 40 wagonów towarowych, do których ładowano przywożonych ludzi z różnych miejscowości.
Na środku wagonu stał żelazny piecyk,
po obu końcach były po dwie duże
półki do siedzenia lub spania, z boku
przy ścianie była dziura w podłodze
do załatwiania potrzeb fizjologicznych,
a w górze dwa małe okienka. Drzwi
były cały czas zamknięte od zewnątrz
i transportu pilnowali żołnierze z karabinami. W wagonie było ok. 50 osób,
mężczyzn, kobiet i dzieci, w różnym
wieku, zdrowych i chorych. Stłoczeni,
jak śledzie w beczce podróżowaliśmy
od 10 lutego do 4 marca 1940 r. Była to
moja pierwsza podróż pociągiem, więc
dobrze ją zapamiętałam. Mimo trudnych warunków życie toczyło się dalej.
Rodziły się dzieci, chorzy umierali, a
ich ciała wyrzucano po prostu z wagonów do śniegu. Pociąg jechał dzień
i noc, zatrzymując się tylko na niektórych stacjach dla uzupełnienia paliwa i
raz dziennie dawano nam trochę zupy,
wody i węgla. Wtedy żołnierze brali po
kilku mężczyzn z wagonu do przyniesienia tych zapasów, a reszta cierpliwie
czekała w zamkniętych wagonach.
Czwartego marca rano przyjechaliśmy
do Nowosybirska w Ałtajskim kraju.
Tu przywiezionych ludzi rozdzielano
na grupy i rozwożono saniami do tak
zwanych „posiołków”, czyli małych
osiedli rozrzuconych w lasach ałtajskich, nieraz oddalonych od siebie po
kilkadziesiąt kilometrów. Szczęśliwie
nasz posiołek „Zapadnoj” znajdował
się przy torach kolejowych, które prowadziły jeszcze 10 kilometrów dalej
w las. Teraz nasz nowy adres brzmiał:
Ałtajskij Kraj, Troickij Rejon, Pisijanskij Lestranhoz, Uczastok Zapadnoj.
Taki posiołek składał się z kilkunastu
baraków, wybudowanych przez więźniów, którzy byli tu przed nami. Opiekę nad osiedlami sprawowało NKWD.
Zaraz po przyjeździe, bez jakiegokolwiek przygotowania, kazano nam iść
do pracy, mówiąc: „Kto nie pracuje,
ten nie je”. Olbrzymie obszary starych
lasów dostarczały pracy w bród. Mężczyźni ścinali drzewa, kobiety obcinały gałęzie i paliły je. Inni przy pomocy koni zwozili kłody drzewa na plac
blisko torów kolejowych, gdzie kobiety
i młodzież, przecinały je na różne długości, w zależności od przeznaczenia.
Tak przygotowane drewno ładowano
na wagony i odwożono do dalszej obróbki. Praca była bardzo ciężka, bo
trzeba było posługiwać się najprostszymi narzędziami, siekierą, łopatą,
ręczną piłą i ludzką siłą, a w dodatku
kazano nam wyrabiać normę. Ludzie
nie byli przygotowani do ciężkiej pracy
w tak trudnych warunkach, brakowało
im sił, a na dodatek dokuczał im głód.
Głównym pokarmem był chleb przydzielany w ilości jednego kilograma
na pracującą osobę i czterdziestu dekagramów dla dziecka. W teraźniejszych
czasach kilogram chleba wydaje się
dużą ilością, bo oprócz chleba mamy
wiele innych pożywnych produktów, a
tamten chleb był czarny, twardy, ciężki jak cegła i nie było żadnych dodatków. Do pracy przywożono zupę (tro-
chę kapuścianych liści pływało w
wodzie), której porcja kosztowała
około rubla. Przywożono też kaszę
jaglaną, ale to już był luksus, tylko
dla tych, którzy mieli pieniądze.
Moi rodzice poszli do pracy zaraz
po przyjeździe, a ja zaczęłam pracować dwa miesiące później od
maja 1940 r., mając czternaście i
pół roku. Najwięcej pracowałam na
składzie przy piłowaniu drewna.
Zarabiałam około 20 rubli za dwa
tygodnie, co wystarczało zaledwie
na wykupienie przydziału chleba.
Rodzice też niewiele więcej zarabiali, więc nie mieliśmy pieniędzy.
W osiedlu był jeden mały sklep, w
którym poza przydziałem chleba (
tylko na kartki ), nie można było
nic więcej kupić. Czasem przywieźli coś do jedzenia lub ubrania, ale nigdy nie wystarczyło dla
wszystkich, mimo że godzinami
trzeba było stać w kolejce. Mieszkaliśmy w drewnianych barakach,
za łóżka służyły nam „tapczany”,
czyli zbite deski na krzyżakach,
innych mebli nie było. Łaźnia była
publiczna i od czasu do czasu tam
można się było wykąpać. Dokuczały nam nie tylko wszy, ale i
pluskwy, których było tu mnóstwo.
W lipcu 1941 roku mama wracając
z pracy, przechodziła koło placu z
drewnem i nabrała go trochę, aby
ugotować zupę dla rodziny. Pech
chciał, że zobaczył ją dziesiętnik
i naskarżył, więc za kilka dni wysłano mamę do miasta na rozprawę
sądową. Sąd skazał ją na rok więzienia, więc od razu tam została.
Do miasta było ponad 100 kilometrów, a nam nie wolno było opuszczać miejsca zamieszkania i pracy
bez pozwolenia, a w dodatku nie
wiedzieliśmy, gdzie szukać pomocy. Za każde nawet najdrobniejsze
„przestępstwo”, groził sąd i kara.
Za pierwsze ponad pięciominutowe spóźnienie do pracy, sąd karał
utratą 25% zarobku, za drugie utratą 50% zarobku, a za trzecie więzieniem. Brak mamy odczuliśmy
bardzo boleśnie, a szczególnie ja,
bowiem musiałam bardzo szybko
dorosnąć do nowych obowiązków
w rodzinie. (c.d.n.)
Na podstawie materiałów udostępnionych przez Halinę i Jana
Garbaczów z Nowotańca
Opracował: Henryk Pałuk
Położna z Bukowska
Kazimiera Szaszowska, stoi w drugim rzędzie, piąta od lewej strony
Kazimiera Szaszowska z domu Perkołup, córka Tomasza i Tekli Klimek, urodziła
się 28 listopada 1902 r. w Bukowsku. Bardzo młodo wyszła za mąż. Aby mogła
zawrzeć związek małżeński, ojciec jej Tomasz Perkołup musiał uzyskać pozwolenie
od Sądu Grodzkiego w Bukowsku. Pozwolenie dostał i 14 września 1919 r. wstąpiła
w związek małżeński z Pawłem Szaszowskim, urodzonym w 1895 r. Ślubu udzielił
im ksiądz Stanisław Machnik. Według wspomnień matki Heleny Zabiegi, wtedy był
odpust parafialny, ślub był w czasie sumy, co nie należało do zwyczaju. Młoda para
po raz pierwszy szła tuż za księdzem w procesji odpustowej, z zapalonymi świecami,
a za nimi orszak weselny i parafianie. To ponoć ojciec pani Kazimiery wywalczył
ślub córki w takim dniu i scenerii. Pani Szaszowska przez długie lata była akuszerką
(położną) i witała na tym świecie prawie trzy pokolenia bukowszczan. Kończyła
kursy we Lwowie oraz szkoliła się u boku akuszerki Chodakowskiej, a czasem u Cytlałkowej. Początkowo uzyskała kwalifikacje do odbioru porodu, ale nie miała prawa
wystawiać zaświadczenia o urodzeniu dziecka. Pierwszym noworodkiem, któremu
wystawiła dokument urodzenia był Eugeniusz Słyszyk ur.15 kwietnia 1927 r., syn jej
siostry Marii. Przez wiele lat niosła pomoc rodzącym kobietom. We wsi była znana
jako kobieta energiczna, konsekwentna, o donośnym i jakby rozkazującym głosie.
Zawsze gotowa do pracy, do rodzących przychodziła o każdej porze dnia i nocy,
czy lato czy zima (pan Jan Perkołup wspomina, jak pewnego razu jechała zimą do
rodzącej kobiety, nagle sanie się odpięły i została w szczerym polu, a przyszły ojciec
nawet tego nie zauważył i pojechał dalej). Jeździła kąpać noworodki, opiekowała
się położnicą do szóstego tygodnia, przekazywała teściowej co ma ugotować młodej mamie. Często też sprawdzała czy jej zalecenia są wykonywane. Przestrzegała,
aby do sześciu tygodni nie zmuszać położnicy do ciężkiej pracy. Żadne dziecko nie
było bez niej ochrzczone. Protestowała głośno w kościele, kiedy ksiądz zbyt dużo
wody święconej nalał na główkę dziecka. W pamięci ludzi zostały jej słowa „Proszę
księdza dość bo mróz”. Pani Kazimiera była nie tylko położną, ale miała również
uprawnienia do podawania zastrzyków. W czasie II wojny światowej pomagała rannym i nadal odbierała porody. Była jedną z założycielek pierwszego Koła Gospodyń
Wiejskich w Bukowsku, które organizowało kursy kroju, szycia i gotowania. We wsi
była doceniana i szanowana, zapraszano ją na uroczystości szkolne, kościelne (witała
biskupa, gdy odwiedzał Bukowsko), była starościną na dożynkach wiejskich. Jak
wspomina pan Jan Perkołup „Jej mąż Paweł, był często starostą weselnym, a wesele,
gdzie on pełnił taką funkcję zaczynało się polonezem. Kolejno zapraszał do poloneza
pannę młodą, drużki, starościnę i tak dalej, tak, że po chwili wszyscy goście tańczyli
poloneza. Pani Kazimiera chętnie towarzyszyła mężowi”. W jej rejonie leżały też sąsiednie wioski, była więc przy narodzinach dzieci żydowskich i ukraińskich. Każde
rodzące się dziecko było dla niej radością, tym bardziej, że nie miała własnych dzieci.
Pracowała przez prawie 50 lat, przyjęła na świat większość rodzących się wówczas
dzieci. Kochała swoją pracę i nigdy nie narzekała. Ona pierwsza uśmiechała się do
narodzonego dziecka, kąpała je i wkładała w ramiona matki. Ostatni poród odebrała w rodzinie - 7 lutego 1975 r. przyjęła na świat Joannę Perkołup, wnuczkę jej
brata Michała Perkołupa. Jak już wcześniej wspomniałam państwo Szaszowscy nie
mieli własnych dzieci i aby mieć rodzinę wzięli do siebie młode małżeństwo Jana i
Halinę Stawarczyków. Dzięki nim doczekali się czwórki wnuków. Pani Kazimiera
Szaszowska zmarła 26 maja 1991 r.
Artykuł został opracowany na podstawie materiałów dostarczonych przez panią Helenę Zabiegę i rozmowy z panem Janem Perkołupem.
Ewa Kseniak
15
KWARTALNIK
Wieści z Regionu
BĄDŹ ZDRÓW
Chcąc skontrolować swoje zdrowie
w poradniach specjalistycznych,
potrzeba wiele starań: skierowanie, PESEL, dowód ubezpieczenia
i dopiero do specjalisty. Przeszkodą są jeszcze kolejki. Oto wykaz
specjalistów, do których w Sanoku
trzeba czekać najdłużej: Poradnia Gruźlicy i Chorób Płuc oraz
Poradnia Urologiczna – czerwiec,
Poradnia Kardiologiczna - lipiec,
Poradnia Chirurgii Naczyniowej
oraz Poradnia Neurologiczna –
sierpień, wrzesień, Poradnia Gastroenterologiczna – październik
EURO 2012
Na czas mistrzostw Euro 2012 w Polsce, lotnicze pogotowie ratunkowe
z Sanoka przeniesione zostanie do
portu lotniczego Rzeszów-Jasionka.
Ma to pozwolić na podejmowanie
szybkich i skutecznych działań w
przypadku wystąpienia zdarzeń masowych. Ponadto w rejonie przejść
granicznych zostaną dodatkowo zakontraktowane zespoły ratownictwa
medycznego, powstaną także punkty pierwszej pomocy medycznej.
DLA BEZROBOTNYCH
Powiatowy Urząd Pracy w Sanoku informuje, że przyznane zostały
środki na finansowanie programów
w 2012 roku. Plan podziału środków
został przedstawiony i zaopiniowany w dniu 9 lutego 2012 roku. Aktualne wnioski na realizację poszczególnych programów dostępne są na
stronie internetowej Powiatowego
Urzędu Pracy w Sanoku w zakładce „dokumenty do pobrania” oraz w
siedzibie Urzędu.
AUTOSAN
Sanocki Autosan złożył najtańszą ofertę i na dziś jest najbliższy
dostawy nowych autobusów dla
rzeszowskiego MPK. Autosan proponuje model „Sancity”, używany
m.in. przez MPK w Lublinie. Mimo
dużego zainteresowania ze strony
producentów, oferty złożyło tylko
sześć firm, które zaoferowały autobusy marek Solaris, Mercedes,
Solbus, MAN, Otokar i Autosan.
MPK Rzeszów, umowę na zakup
autobusów chce podpisać na wiosnę.
Pierwsza tura autobusów dotarłaby
dzięki temu do Rzeszowa jesienią.
Dzięki temu zamówieniu Autosan
zachowa ciągłość produkcji.
Maria Ambicka
16
KWARTALNIK
Za zdrowie pań…
Słowami tego niegdyś bardzo znanego
przeboju, wójt naszej gminy kończył życzenia, które wspólnie z przewodniczącym
rady gminy składali kobietom z okazji ich
minionego święta. Jednak zanim do tego
doszło, wiele się wydarzyło. Jeszcze w lutym br. sołtys wsi Bukowsko nosił się z pomysłem zorganizowania dla miejscowych
pań ciekawego szkolenia zakończonego
spotkaniem w dniu ich święta. Pomysł dojrzewał powoli, jak się okazało, od pomysłu
do realizacji droga daleka, więc najpierw
przełożono na inny termin szkolenie. Następnie okazało się, że w planowanym
terminie spotkania, w Bukowsku, po raz
pierwszy, odbędą się rekolekcje ewangelizacyjne (opisywane są w odrębnym artykule), więc zaangażowanie sołtysa oraz
parafian niezbędne jest przy obsłudze tych
duchowych uroczystości. Termin spotkania
z paniami przesunięto więc na kolejną niedzielę. Mimo tych problemów i przeciwności losu, okazało się, że pomysł był trafiony i pozytywnie przyjęty przez adresatki.
Księża bukowskiej parafii po organizacyjnym sukcesie rekolekcji, chętnie włączyli
się do współpracy, odprawiając w intencji
kobiet i z ich udziałem, okolicznościową
mszę świętą. Nabożeństwo ubogacone
przez „Gorzkie żale” trwało prawie 90 minut, po czym panie zostały zaproszone do
domu ludowego, gdzie czekały na nie niespodzianki. Zaraz wjechał na salę „płonący” tort mistrza Leonarda a panowie Piotr
Błażejowski i Leon Myrdak rozpoczęli
jego krojenie na porcje. W tym samym
czasie Jerzy Rakoczy nalewał paniom
szampana bezalkoholowego do spełnienia
okolicznościowego toastu. Po życzeniach
i toaście, przy muzycznym akompaniamencie Leszka Hnata, wszyscy panowie
odśpiewali tradycyjne sto lat, a na scenie
pojawiły się dzieci z bukowskiego przedszkola. Mali, ale już doświadczeni artyści
z właściwą sobie ekspresją wykonali kilka
żywiołowych tańców, zagrali symfonię na
„instrumentach perkusyjnych” i zaśpiewali
tak od serca, czyli głośno, radośnie, świątecznie. Kolejnym punktem niedzielnego
spotkania była projekcja filmu „Bieszcza-
dy z siodła”, w którym nasza gmina brała
czynny udział finansowy i programowy.
Film trwający około 30 minut pokazuje
piękne krajobrazy gminy oraz ciekawe
bieszczadzkie zakątki widziane z końskiego grzbietu. Zachęcam do jego obejrzenia.
Film był już prezentowany np. w Brukseli, a dostępny jest na stronie internetowej
www.bukowsko.pl w zakładce aktualności, naprawdę warto. Wracając do imprezy
dla naszych pań należy podkreślić, że tzw.
gwoździem programu miał być występ
grupy kabaretowej z Długiego. Zaprosiliśmy zespół, którego nie znaliśmy i mieliśmy obawy, czy to był najlepszy pomysł.
Okazało się, że „Kabaret z przypadku”
spełnił pokładane w nim nadzieje i zaprezentował program rozrywkowy na bardzo
przyzwoitym poziomie artystycznym, wystrzegając się najbardziej prymitywnych
form rozśmieszania publiczności. Zespół
kierowany przez panią Agnieszkę Kaszubę
działa przy Klubie Aktywnych w miejscowości Długie od roku 2009 i powstał przypadkowo, tak z potrzeby chwili, właśnie
przed świętem kobiet. W ocenie blisko 300
kobiet obecnych na sali, warto było skorzystać z zaproszenia i miło spędzić niedzielne
popołudnie. W podsumowaniu pragnę wymienić wszystkich, którzy wsparli sołtysa,
pana Jerzego Rakoczego w realizacji tego
przedsięwzięcia, należą do nich: Podkarpacki Bank Spółdzielczy w Sanoku, Urząd
Gminy w Bukowsku, Biblioteka i Rada
Sołecka wsi Bukowsko. Jednym z ważnych
wyzwań obecnego roku dla Bukowska
będzie na przykład organizacja gminnych
dożynek. To kolejna okazja do integracji
środowiska i jednoczenia się społeczności
lokalnej wokół wspólnego celu. Obiecuję
napisać o tym we wrześniowym numerze
kwartalnika.
tekst i zdjęcia Jan Muszański
Futsal Międzynarodowy
Podobnie, jak w ubiegłym roku, 26
lutego 2012 r. w hali sportowej przy
ZS w Bukowsku, odbył się II Międzynarodowy Turniej FUTSALU,
zorganizowany przez Biuro Promocji Gminy Bukowsko. W turnieju
wzięło udział cztery gminne oraz
dwie zagraniczne drużyny piłki halowej, którym towarzyszyły oficjalne delegacje, złożone z samorządowców i działaczy sportowych. W
wyniku losowania drużyny zostały podzielone na dwie grupy, przy
czym w grupie pierwszej rywalizowały i osiągnęły następujące wyniki: ULTRAS Bukowsko – Topolovka „A” (6:0), Dudyńce – Topolovka
„A” (5:1) i ULTRAS Bukowsko –
Dudyńce (3:2). W grupie drugiej:
Topolovka „B” – COSMOS Nowotaniec (3:3), Wolica – COSMOS
Nowotaniec (1:12) i Topolovka „B”
– Wolica (8:0). W finale zmierzyły
się drużyny, które w
swoich grupach zajęły równorzędne miejsca od pierwszego do
trzeciego. Tak więc o
piąte miejsce zagrała
Wolica z Topolovką
„A”, wygrywając 3:2,
o trzecie Dudyńce z
Topolovką „B”, ulegając 3:5, a o pierwPierwsze miejsce „Cosmos” Nowotaniec
sze miejsce COSMOS
Nowotaniec z ULTRASEM Bukow- na zakończenie wszystkich zaprosisko, wygrywając 3:1. W trakcie tur- li na obiad. Warto dodać, że w dzienieju rozegrano kilka równorzęd- więciu rozegranych spotkaniach,
nych spotkań stojących na wysokim tylko dwa razy sędziowie sięgali po
poziomie, w których tylko szczęście żółte kartoniki, stąd pozostałym zadecydowało o końcowym wyniku. wodnikom należy się podziękowaPo jego zakończeniu, wszystkie nie za grę fair play. Po tak udanym
drużyny otrzymały dyplomy, a trzy turnieju, już dziś chce się organizonajlepsze, puchary sportowe. W wać następny.
czasie trwania rozgrywek organizaHenryk Pałuk,
torzy zadbali o napoje i przekąski, a
zdjęcia Jan Muszański
Warto być dobrym
Zespół Szkół w Bukowsku, razem
z 1500 innymi placówkami z całej
Polski, bierze udział w akcji „Warto
być dobrym” organizowanej przez
Nagroda główna
Stowarzyszenie „Przyjazna Szkoła” pod patronatem Minister Edukacji Narodowej i UNESCO. Akcja
jest kampanią edukacyjną, kreującą
w dzieciach dobre postawy, uczą-
cą poszanowania dla innych ludzi,
a także premiującą zachowania
prospołeczne i wolontariat. Głównym elementem akcji jest konkurs
skierowany do uczniów, którego
nagrodą główną jest rower górski
marki KROSS. Od początku semestru dzieci rywalizują w spełnianiu
dobrych uczynków w trzech kategoriach: pomoc drugiemu człowiekowi, zaangażowanie w środowisko
klasy, szkoły, społeczność lokalną
oraz działania globalne na rzecz
praw człowieka i ochrony środowiska. Na koniec roku dzieci pod
okiem wychowawcy będą wybierały w każdej klasie ucznia, który
okazał się najlepszy, a wśród najlepszych z całej szkoły zostanie rozlosowany rower. Szkoła otrzymała od
organizatora rower, multimedialny pakiet edukacyjny „Akademia
Umysłu 2” oraz baner akcji do powieszenia wraz z rowerem na szkolnym korytarzu. Kolorowy baner
oprócz logo patronów i sponsorów
głównych, posiada 52 miejsca na
naklejki, które może wykupić każda firma lub osoba prywatna, włączając się w ten sposób do czynienia dobra. Jedna naklejka kosztuje
100 zł. Stowarzyszenie „Przyjazna
Szkoła”, które ma już 10 lat jest największą organizacją pozarządową
działającą w sektorze edukacji w
Polsce. Swoimi projektami i akcjami obejmuje cały kraj i 7600 szkół
partnerskich. Więcej o stowarzyszeniu można przeczytać na stronie
www.ps.org.pl, o akcji na stronie
www.wartobycdobrym.pl.
Tekst i zdjęcie Marta Sitarz
17
KWARTALNIK
Wieści z Regionu
SZKOŁY DO LIKWIDACJI
Szacuje się, że na całym Podkarpaciu zamkniętych zostanie ponad 200 szkół, a
około tysiąc nauczycieli może stracić pracę. Jednym z głównych powodów likwidacji jest mała liczba uczniów w szkołach,
co spowodowane jest niżem demograficznym. Gminy nie mają pieniędzy na utrzymanie szkół, natomiast licea profilowane,
czy technika uzupełniające muszą zostać
zlikwidowane, bo tak nakazują zmiany w
prawie oświatowym.
Gmina w obiektywie
Od 2006 roku w Woli Sękowej
Uniwersytet Ludowy Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej to prawie równolatek
Kwartalnika. Jak na sześciolatka wygląda całkiem dostojnie.
DAMSKIE RZĄDY
W dniu 14 lutego Pani Alicja Wosik
otrzymała nominację na stanowisko wicewojewody podkarpackiego. Nominację
w imieniu Premiera, wręczyła wojewoda
podkarpacki Małgorzata Chomycz-Śmigielska. Alicja Wosik urodziła się w 1969
roku. Z wykształcenia jest dziennikarzem-politologiem i romanistką. Obecnie realizuje pracę doktorską w Uniwersytecie
Pedagogicznym w Krakowie. Była dziennikarką oddziału TVP Rzeszów. W roku
2010 pełniła funkcję asystentki posła, wiceministra skarbu, Jana Burego. W latach
2011-2012 wiceburmistrz Miasta i Gminy
Zagórz.
Pociągi wracają na tory
Przerwa trwająca kilka miesięcy wymuszona była remontem torów oraz awariami
szynobusów. Teraz autobusy szynowe powróciły na tory. Ruch pasażerski między
Jasłem, a Zagórzem obsługują codziennie
dwie pary pociągów. W wakacje tą linią
dodatkowo będzie kursował pociąg relacji
Rzeszów - Łupków - Rzeszów..
Budowa w Tokarni
Tokarnia skutecznie dogania
pozostałe miejscowości gminy.
Niedawno nowy asfalt przez
wieś, a w budowie okazała remiza ze świetlicą.
Nagórzany w natarciu
Strażacy z Nagórzan uznali,
że mają zbyt skromną bazę i
energicznie wzięli się za jej rozbudowę. Powstał nowy garaż i
poddasze do zagospodarowania.
Odnowiony Ośrodek Zdrowia
Dobrym efektem zakończył się
remont parteru Ośrodka Zdrowia w Bukowsku. Zmienia się
również część personelu medycznego.
Żyjemy dłużej
Do ciekawej informacji dotarli dziennikarze Radia Rzeszów. Ustalili, że mieszkańcy
Podkarpacia są zdrowsi niż większość Polaków i żyją dłużej. Przeciętna mieszkanka
naszego regionu żyje 82 lata, a mężczyzna
74 lata. Dłuższe życie mieszkańców naszego regionu wynika z niższego uprzemysłowienia regionu, a co za tym idzie lepszej
jakości żywności i wody.
WIOSKA DZIECIĘCA
Wkrótce nastąpi rozpoczęcie budowy wioski dziecięcej w Brzozowie. Już w maju
mają rozpocząć się pierwsze prace budowlane. Wioska ma stać się kompleksowym
ośrodkiem pomocy dla dzieci. Będzie w niej
oferowana pomoc psychologiczno-pedagogiczna, terapeutyczna i prawna. W wiosce
dziecięcej powstanie 6 budynków przeznaczonych dla rodzinnego domu dziecka, dla
samotnej matki oraz dla dzieci i ich rodzin
dotkniętych przez los. Całe przedsięwzięcie
realizowane przez Fundację Pomocy Dzieciom im. Stanisławy Bieńczak w Brzozowie
będzie kosztować blisko 7 mln zł.
Maria Ambicka
18
KWARTALNIK
Tekst i zdjęcia Jan Muszański
Gmina Bukowsko - Harmonogram zbiórki odpadów w 2012 roku
Bukowsko, Pobiedno,
Nowotaniec, Nadolany,
Dudyńce, Zboiska, Wolica,
Nagórzany, Tokarnia,
Wola Piotrowa
Wola Sękowa
MIESIĄC
- godzina 700 - godzina 700 SEGREGOWANE
Marzec
Kwiecień
Maj
Czerwiec
Lipiec
Sierpień
Wrzesień
Październik
Listopad
Grudzień
16
12
14
8
16
16
17
15
16
13
NIESEGREGOWANE SEGREGOWANE
29
27
28
28
30
30
27
29
29
27
19
13
15
11
17
17
14
16
19
14
NIESEGREGOWANE
30
30
29
29
31
31
28
30
30
28
KWARTALNIK
19
Klasa „A” Grupa I Semiorów
18.03. – godz. 14,00 LKS Izdebki – LKS Bukowsko
25.03. – godz. 15,00 LKS Bukowsko – LKS „Płomień” Zmiennica
01.04. – godz. 16,30 „Piast” Miejsce Piastowe – LKS Bukowsko
07.04. – godz. 15,00 LKS Bukowsko – LKS „Wisłok” Sieniawa
15.04. – godz. 16,30 LKS „Orion” Pielnia – LKS Bukowsko
22.04. – godz. 15,00 LKS Bukowsko – LKS Zarszyn
29.04. – godz. 16,30 LKS „Iskra” Przysietnica – LKS Bukowsko
03.05. – godz. 15,00 LKS Bukowsko – „Florian” Rymanów Zdrój
06.05. – godz. 15,00 ULKS Grabówka – LKS Bukowsko
13.05. – godz. 15,00 LKS Bukowsko – LKS Haczów
20.05. – godz. 15,00 LKS Bukowsko – LKS „Nelson” Polańczyk
27.05. – godz. 16,30 LKS „Brzozowia” Brzozów - LKS Bukowsko
03.06. – godz. 16,30 LKS Bukowsko – LKS „Sanbud” Długie
Klasa „Młodzik” Grupa I
13.04. – godz. 16,00 LKS „Sanovia” Lesko – „Bukowianka” Bukowsko
LKS Nowotaniec- Pobiedno - PAUZA
20.04. – godz. 16,00 „Bukowianka” Bukowsko – KS Ustrzyki Dolne
LKS „Przełom” Besko – LKS Nowotaniec- Pobiedno
27.04. – godz. 16,00 LKS Nowotaniec- Pobiedno – „Bukowianka” Bukowsko
Klasa „O” Juniorów i Trampkarzy
31.03. – godz. 12 – 14 LKS „Cosmos” Nowotaniec – OKS Sobniów Jasło
10.04. – godz. 12 – 14 PAUZA – LKS „Cosmos” Nowotaniec
14.04. – godz. 12 – 14 LKS Izdebki - LKS „Cosmos” Nowotaniec
21.04. – godz. 12 – 14 LKS „Cosmos” Nowotaniec – KS „Kotwica” Korczyna
28.04. – godz. 12 – 14 LKS „Przełom” Besko - LKS „Cosmos” Nowotaniec
05.05. – godz. 12 – 14 LKS „Cosmos” Nowotaniec – „Zamczysko” Odrzykoń
12.05. – godz. 12 – 14 ULKS „Gimball” Tarnawa - LKS „Cosmos” Nowotaniec
19.05. – godz. 12 – 14 LKS „Cosmos” Nowotaniec – KS „Start” Rymanów
26.05. – godz. 12 – 14 LKS „Iwonka” Iwonicz – LKS „Cosmos” Nowotaniec
02.06. – godz. 12 – 14 LKS „Cosmos” Nowotaniec – KS „Przełęcz” Dukla
09.06. – godz. 12 – 14 LKS Lubatowa – LKS „Cosmos” Nowotaniec
04.05. – godz. 16,00 „Bukowianka” Bukowsko – LKS „Szarotka” Nowosielce
KS Ustrzyki Dolne - LKS Nowotaniec- Pobiedno
11.05. – godz. 16,00 LKS Zarszyn – „Bukowianka” Bukowsko
LKS „Sanovia” Lesko - LKS Nowotaniec- Pobiedno
18.05. – godz. 16,00 „Bukowianka” Bukowsko – LKS „Orzeł” Bażanówka
LKS Nowotaniec- Pobiedno – LKS „Szarotka” Nowosielce
25.05. – godz. 16,00 ULKS „Gimball” Tarnawa – „Bukowianka” Bukowsko
LKS Zarszyn - LKS Nowotaniec- Pobiedno
01.06. – godz. 16,00 „Bukowianka” Bukowsko – PAUZA
LKS Nowotaniec- Pobiedno – LKS „Orzeł” Bażanówka
08.06. – godz. 16,00 LKS „Przełom” Besko – „Bukowianka” Bukowsko
ULKS „Gimball” Tarnawa - LKS Nowotaniec- Pobiedno
Klasa „B” Grupa I Seniorów
18.03. – godz. 16,30 LKS „Sokół” Pobiedno – „Victoria” Pakoszówka
25.03. – godz. 13,00 LKS Golcowa – LKS „Sokół” Pobiedno
01.04. – godz. 16,30 LKS „Sokół” Pobiedno – „Bieszczady” Jankowce
07.04. – godz. 13,00 LKS Bezmiechowa – LKS „Sokół” Pobiedno
15.04. – godz. 13,00 Płowce - Stroże Małe – LKS „Sokół” Pobiedno
22.04. – godz. 16,30 LKS „Sokół” Pobiedno – LKS Czaszyn
29.04. – godz. 13,00 „Remix” Niebieszczany – LKS „Sokół” Pobiedno
03.05. – godz. 16,30 LKS „Sokół” Pobiedno - ULKS „Gimball” Tarnawa
06.05. – godz. 13,00 LKS „Sokół” Pobiedno - PAUZA
13.05. – godz. 16,30 LKS „Sokół” Pobiedno – LKS „Orzeł” Bażanówka
20.05. – godz. 16,30 LKS „Jawornik” Czarna – LKS „Sokół” Pobiedno
27.05. – godz. 13,00 LKS „Sokół” Pobiedno – „Szarotka” Nowosielce
03.06. – godz. 13,00 LKS „Otryt” Lutowiska – LKS „Sokół” Pobiedno
IV Liga Podkarpacka Seniorów
25.03. – godz. 15,00 LKS „Crasnowia” Krasne – LKS „Cosmos” Nowotaniec
01.04. – godz. 15,00 LKS „Cosmos” Nowotaniec – Rafineria/Czarni Jasło
07.04. – godz. 11,00 „Czuwaj” Przemyśl – LKS „Cosmos” Nowotaniec
15.04. – godz. 15,00 LKS „Cosmos” Nowotaniec – „Rzemieślnik” Pilzno
21.04. – godz. 17,00 JKS 1909 Jarosław – LKS „Cosmos” Nowotaniec
29.04. – godz. 15,00 LKS „Cosmos” Nowotaniec – „Pogoń” Leżajsk
03.05. – godz. 17,00 „Orzeł” Przeworsk – LKS „Cosmos” Nowotaniec
06.05. – godz. 15,00 LKS „Cosmos” Nowotaniec – „Piast” Tuczempy
13.05. – godz. 15,00 LZS Turbia – LKS „Cosmos” Nowotaniec
20.05. – godz. 15,00 LKS „Cosmos” Nowotaniec – Resowia II
26.05. – godz. 17,00 „Iglopol” Dębica - LKS „Cosmos” Nowotaniec
03.06 – godz. 15,00 LKS „Cosmos” Nowotaniec – „Sokół” Nisko
09.06 – godz. 11,00 „Stal” Nowa Dęba – LKS „Cosmos” Nowotaniec
17.06 – godz. 11,00 LKS „Cosmos” Nowotaniec – „Wisłoka” Dębica
TERMINARZ -rozgrywek piłki nożnej rundy wiosennej 2011/2012
List do Redakcji
Dzień dobry, nazywam się Mariusz
Konior, mieszkam w Leżajsku i od niedawna staję się coraz większym miłośnikiem „Kwartalnika”, a szczególnie
Waszej pięknej ziemi. Z zamiłowania
jestem turystą, kilka razy w roku bywam w Bieszczadach. Chodzę po nich
już „ładnych parę latek” i poznałem je
wzdłuż i wszerz. Przejeżdżając przez
Sanok, mimo iż za każdym razem widziałem znak wskazujący drogę na Bukowsko, zawsze kierowałem się na Baligród, Cisnę, Wetlinę, Ustrzyki, albo w
Zagórzu skręcałem na Rzepedź lub Komańczę. Dopiero niedawno postanowiłem skręcić i do Was. I był to jeden z najlepszych skrętów w moim życiu! Jadąc
w kierunku Bukowska i czytając znaki
drogowe zastanawiałem się, skąd znam
takie nazwy jak Pobiedno czy Zboiska, skoro pierwszy raz tędy jechałem.
Wjeżdżając do Bukowska zobaczyłem
piękną miejscowość z infrastrukturą
miejską, z ładnie odnowionymi budynkami i domami. Zwróciłem też uwagę
na charakterystyczną kapliczkę stojącą
dumnie po lewej stronie drogi w lipowym zagajniku. Pojechałem do Woli
Piotrowej z zamiarem wejścia na Bukowicę. Mimo iż wisiały nad nią ciemne
chmury, nie zrezygnowałem z planu,
bowiem ten dumny grzbiet górski zbyt
mocno uwodził swoim urokiem. Ale
zanim wszedłem na Bukowicę, zagłębiłem się dość mocno w las w kierunku Kanasiówki idąc żółtym szlakiem.
I gdyby mnie czas nie poganiał, szybko
bym z tego lasu nie wyszedł. Ale jeszcze wcześniej zobaczyłem coś, czego
nigdzie indziej w kraju nie widziałem: przystanki autobusowe, z których
można się dowiedzieć o historii tego
miejsca oraz obejrzeć zdjęcia, jak powstawała współczesna Wola Piotrowa.
Młodzi szachiści
5 marca w SP nr 1 w Sanoku odbyły się powiatowe eliminacje Igrzysk
Młodzieży Szkolnej w Szachach
Indywidualnych, w których wzięło udział 6 uczniów z naszej szkoły:
Rafał Czyż, Kamil Rakoczy, Krystian
Rakoczy, Ernest Gabryś, Przemysław
Łabaj i Andrzej Łuszcz. Do etapu
wojewódzkiego w kategorii klas 1-3
zakwalifikował się Kamil Rakoczy,
uczeń klasy trzeciej edukacji wczesnoszkolnej, który uzyskał I miejsce i będzie reprezentował ZS w
Bukowsku podczas zawodów, gdzie
zmierzy się innymi laureatami z te20
KWARTALNIK
Dzięki tym przystankom dowiedziałem się, że początki Woli sięgają tych
samych czasów, gdy Leżajsk z pierwotnego usytuowania był przenoszony na
obecne miejsce, że Wola Piotrowa ma
bogatą, choć czasami i tragiczną historię. Zrozumiałem też, dlaczego w Woli
znajduje się zbór Zielonoświątkowy
i dlaczego przez 20 lat nie była zasiedlona. Będąc przy wieży na Bukowicy
postanowiłem, że muszę kiedyś wejść
na przeciwległy grzbiet, na którym
również wznosi się wieża przekaźnikowa. Zszedłem do Karlikowa i drogą
asfaltową wracałem do Woli. Nawet mi
do głowy nie przyszło, by próbować zatrzymać autostop. Zbyt piękna to była
okolica, by przejechać ją szybko samochodem. Delektowałem się pięknymi
wzgórzami, wspaniałością miejsca, a
nawet krowami, które leniwie mi się
przyglądały. Wiedziałem, że muszę tu
jeszcze wrócić. Tego samego dnia poznałem jeszcze Wolę Sękową, gdzie
przy Uniwersytecie przyglądałem się
osobliwemu pochodowi postaci ludzkich i zwalonym kamieniom, które niczym Syzyf próbowały podnosić inne
wyrzeźbione postaci. Poszedłem też do
kapliczki, która stojąc samotnie nieodparcie przyciągała wzrok. Mimo że ten
pierwszy krótki pobyt miał miejsce nie
tak dawno, wróciłem do Was jeszcze
dwukrotnie. Pierwszy raz wracając ze
znajomymi z weekendowego wyjazdu
koło Rzepedzi nie kierowałem się jak
dotąd do Sanoka przez Zagórz, lecz
skręciłem na Bukowsko, by pokazać
im te piękne miejsca. W Bukowsku
zatrzymaliśmy się na posiłek. Ostatnio wróciłem dosłownie wczoraj, by
poznać kolejne miejsca. Chciałem
przejść „Szlakiem dawnych osad”,
jednak uznałem, że jest to trasa zbyt
atrakcyjna, by przechodzić ją w tak
mglistą porę, jaka właśnie była (przy
Widok z Bukowicy na wiatraki
okazji wielkie gratulacje za utworzenie tak ciekawego szlaku, otrzymany
od Pani Marii Ambickiej ze szkoły w
Pobiednie folder i Wasz Kwartalnik
przeczytałem jednym tchem). Pojechałem więc do Komańczy na konsekrację
odbudowanej cerkwi, a uczestnicząc
w uroczystościach myślałem o bogatej, ale i trudnej historii tych miejsc.
Później udało mi się jeszcze wejść od
strony Szczawnego na Rzepedkę i
dojść do Połońskiego Wierchu, skąd
znów mogłem podziwiać uroki Bukowicy, dolinę Płonnej, pięknie położone
Bukowsko. I znów postanowiłem, że
muszę tu wrócić. Może to będzie jeszcze w marcu? Czytając historię Woli
Piotrowej stwierdziłem, że jesteśmy...
równolatkami. Po Akcji Wisła pierwsi
osadnicy pojawili się dopiero w roku
1966, a więc w roku moich urodzin.
Można więc powiedzieć, że „rośniemy
razem”. Przyszło mi do głowy, żeby
kiedyś przyjechać właśnie w tym dniu,
życzyć nam wspólnie szczęścia i wszelkiej pomyślności, zaś tortem urodzinowym będzie wejście na Bukowicę,
by znów delektować się pysznymi widokami. Pozdrawiam i gratuluję tego,
co już zrobiliście. „Kwartalnikowi”,
po sukcesach na arenie wojewódzkiej
uzyskanych w roku 2009 życzę, by był
najchętniej czytaną gazetą, nie tylko w
Waszej Gminie.
renu województwa podkarpackiego.
To już kolejne rozgrywki szachowe,
w których uczestniczą nasi uczniowie.
W październiku 2011 brali udział w
powiatowych eliminacjach Igrzysk
Młodzieży Szkolnej w Szachach Drużynowych i uzyskali III miejsce (Aneta
Pietroszek, Rafał Czyż, Rakoczy Krystian oraz Andrzej Łuszcz). Podczas
innych zawodów organizowanych dla
szkół powiatu sanockiego, który odbył
się 5 grudnia Andrzej Łuszcz, uczeń
klasy VI zdobył III miejsce. Natomiast
w Szachowym Pożegnaniu Lata, Krystian Rakoczy, uczeń klasy VI, zdobył
również III miejsce.
Danuta Kozimor
Mariusz Konior, turysta z Leżajska
I miejsce – Kamil Rakoczy
Fot. Grzegorz Łuszcz
O KROK OD ZŁOTA
Po wygranych turniejach eliminacyjnych organizowanych
przez Zespół Szkół w Bukowsku, moje młodsze, jak i starsze zawodniczki stanęły do rywalizacji w Finałowym Turnieju o Mistrzostwo Województwa w Unihokeju. W obydwu kategoriach walka toczyła się między dziewięcioma
najlepszymi drużynami Podkarpacia, z tym że młodsze
dziewczyny grały na własnym terenie, a gimnazjalistki w
Kamieniu. Szkoła podstawowa z czterech turniejowych
meczy wygrała dwa, a pozostałe zremisowała. Jak się później okazało, stosunek strzelonych bramek do straconych
nie pozwolił awansować im do finałowej grupy i ostatecznie uplasowały się na piątym miejscu w województwie.
Odrobinę szczęścia przydałoby się również naszym starszym unihokeistkom. Owszem, bez problemu awansowały do finałowej czwórki, tam jednak bramki przeciwników
były jak „zaczarowane” i każdy mecz wyglądał podobnie.
Przewaga Bukowska była wyraźna, ale brak skuteczności w sytuacjach bramkowych oraz niewykorzystany rzut
karny sprawiły, że w rezultacie w finałach trzykrotnie
zremisowały z Sanokiem, Stobierną i Kamieniem. Ostatecznie srebrny medal i tytuł wicemistrzyń Podkarpacia
to wielki sukces. Fakt, że do „złota” zabrakło nam jednej
strzelonej bramki w meczu z gospodyniami, pozostawia
pewien niedosyt.
Tekst i zdjęcia Jakub Barć
Od lewej stoją: Malmur Julia, Dziedzic Daria, Rymarowicz Renata, Pietroszek Aneta, Kądziołka Angelika, Jakub Barć (trener)
Od lewej na dole: Łuszcz Klaudia, Roczniak Paulina, Szaszowska Emilia (kapitan), Helińska Natalia
Od lewej stoją: Wyciszkiewicz Marcelina, Podkalicka Maria,
Kamyk Anita, Burnat Martyna, Żytka Magdalena, Chrząszcz
Alicja, Jakub Barć (trener)
Od lewej na dole: Pituch Magdalena, Radożycka Adrianna, Jasion Karolina, Rak Magdalena (kapitan), Kunda Patrycja, Hanus Iwona, Sochacka Wiktoria, Łuszcz Karolina
Kapliczki i krzyże
Krzyż w Nadolanach – Wygnance
Krzywe ścieżki i rozstaje,
dokąd iść! – pewności brak.
Niech kierunek mi podaje,
jak drogowskaz – krzyża znak.
s. Imelda
Krajobraz naszej gminy stanowią rozległe doliny, pagórki,
wzgórza i lasy poprzecinane
górskimi potokami. W jego
zakątkach znajdują się dzieła
rąk ludzkich, budowane przez
wieki, tworząc harmonijną całość. Przejeżdżając drogą wojewódzką, na trasie Bukowsko
– Rymanów, w przysiółku Na- fot. Z. Bednarczyk
dolan – Wygnance, po prawej
stronie w pobliżu drogi (ok. 120 m) dostrzegamy krzyż.
Jak większość tego typu obiektów, on także ma swój
„powód” powstania. Nie jest to krzyż dziękczynny za
otrzymane łaski, ale znak dramatycznych wydarzeń i
nagłej śmierci. Właśnie w tym miejscu, początkiem XX
wieku, od porażenia piorunem, zginął dwunastoletni
chłopiec pasący krowy, który był synem chłopa Różelewicza z Odrzechowej. Zrozpaczony ojciec upamiętnił
to tragiczne zdarzenie, oznaczając miejsce krzyżem żeliwnym na postumencie piaskowca, jakich wiele można
jeszcze spotkać przy drogach i na cmentarzach. Krzyż
ten był niemym świadkiem zaciętej bitwy „na bagnety”, pomiędzy wojskami naszych zaborców, Austro-Węgier i Rosji, podczas I wojny światowej. W pobliżu tego
miejsca znajdował się nieistniejący już cmentarz choleryczny. Po II wojnie światowej, budowla stopniowo
popadała w ruinę, a ostatecznych zniszczeń dokonała
ludzka ręka, bowiem krzyż zaginął, a postument znalazł się o pół kilometra dalej, przy drodze w kierunku
Odrzechowej. Po wyborze Papieża Polaka, mieszkaniec
Wygnanki, Tadeusz Majka, zakupił pole z Państwowego Funduszu Ziemi, na którym pozostały resztki
fundamentu krzyża. Z gospodarską determinacją odnalazł porzucony postument, który z pomocą syna Józefa, postawił na pierwotnym miejscu i wykonał krzyż,
a w małej wnęce postumentu umieścił 30 cm figurkę
Matki Boskiej. Po jakimś czasie, podczas burzy, w to
samo miejsce ponownie uderzył piorun, tym razem topiąc wizerunek ukrzyżowanego Chrystusa. Józef Majka
wykonał nowy drewniany krzyż, zakupił nową figurkę
a opiekę nad kapliczką przekazał swojemu synowi Piotrowi z małżonką. Historia krzyża, to kolejny dowód,
iż tradycja budowy oraz remontów małych obiektów
sakralnych jest nadal żywa wśród mieszkańców naszej
gminy, czujących nieustanna potrzebę wyrażania swoich uczuć oraz głębokiej wiary. Niech i ten krzyż będzie
naszym drogowskazem.
Na podstawie przekazów ustnych opracował:
Zdzisław Bednarczyk
21
KWARTALNIK
Z podwórka
W nowej krasie
W dniu12 stycznia 2012 r. miał miejsce odbiór robót budowlanych prowadzonych w Ośrodku Zdrowia w Bukowsku, który wykazał potrzebę usunięcia licznych usterek.
Dlatego dopiero od pierwszego marca pacjenci przyjmowani są w odrestaurowanych już gabinetach, także przez
„nowego” lekarza p. Wojciecha Lorenca.
Wyciąg do sprzedania
Nawet sroga zima nie zmieniła decyzji Klubu Stali Sanok,
dotyczącej sprzedaży wyciągu orczykowego w Karlikowie wraz z 22 ha działki. Wierzymy, że wkrótce znajdzie
się nowy inwestor, bowiem trasa i krajobraz zachwyca
nawet najbardziej wymagających amatorów „białego szaleństwa”
Szkolenie „środowiskowe”
W dniu 23 lutego br. 21 rolników wzięło udział w szkoleniu „Wspieranie przedsięwzięć rolno-środowiskowych i
dobrostanu zwierząt”, w celu nabycia wiedzy o zmianach
zachodzących w programach rolno-środowiskowych i nowych możliwościach w realizacji nowych pakietów.
Wiejskie zebrania
Jak co roku, we wszystkich wsiach gminy od 16.02 do
05.03.2012 r., odbyły się zebrania z mieszkańcami, zwołane i obsłużone przez Wójta Gminy Bukowsko p. Piotra Błażejowskiego, z udziałem Przewodniczącego Rady
Gminy Bukowsko p. Leona Myrdaka. Głównym celem
było poinformowanie mieszkańców gminy o realizacji zadań w roku 2011 oraz planowanych inwestycjach w roku
2012.
Rada uchwaliła
Na wniosek Wójta, Rada Gminy Bukowsko na sesji w
dniu 19 marca br. podjęła uchwałę w sprawie likwidacji
jednostki organizacyjnej Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół w Bukowsku oraz włączenia Przedszkola Samorządowego w skład Zespołu Szkół w Bukowsku.
Międzynarodowy „Cosmos”
IV ligowa drużyna piłki nożnej „Cosmos” Nowotaniec od
zwycięstwa rozpoczęła rundę wiosenną, czyżby to zasługa
czterech nowych zawodników pozyskanych z Ukrainy?
Warto dodać, że od kilku lat w tym klubie gra zawodnik
pochodzący ze Słowacji.
Remontów ciąg dalszy
W Domach Ludowych w Bukowsku i w Nowotańcu
trwają prace remontowo-budowlane zainicjowane przez
sołtysów wsi. W Bukowsku polegają one na przeróbce
ogrzewania, malowaniu ścian i boazerii, natomiast w Nowotańcu na likwidacji lastryka przy parkiecie na rzecz płytek, ponadto częściowy remont CO wykonano już końcem
ubiegłego roku.
Bezpieczne boisko
Gmina Bukowsko złożyła wniosek o dotację w kwocie
48.521 zł z przeznaczeniem na renowację płyty boiska trawiastego w Bukowsku w ramach programu „Bezpieczne
Boiska Podkarpacia”. Obecnie oczekujemy na ostateczną
decyzję i aprobatę Sejmiku Województwa Podkarpackiego.
Nowe kontenery?
W ramach PROW został złożony wniosek o dotację w
wysokości 197.853,00 zł na tworzenie systemu zbiórki,
segregacji i wywozu odpadów komunalnych, przy czym
koszt realizacji zadania wyniesie ogółem 324.479,81 zł.
Ten wniosek również nie został jeszcze rozpatrzony.
22
KWARTALNIK
Henryk Pałuk
e
y
c
n
e
d
n
o
K oresp
Gazeta Sanocka
Sanok, dnia 9 października 1904
Z Rady powiatowej … na pierwszem posiedzeniu, gdy doktor
Goldhammer referował sprawę poboru mostowego w Nadolanach, majątku p. Adolfa Poźniaka, ojca. Gmina ta posiada
dwa mosty, których budowa i utrzymanie w dobrym stanie należy
do Zarządu gminnego i obszaru dworskiego. Obecnie naprawa
obu mostów będzie kosztować, według obliczeń inżyniera powyżej
4737 koron. Wydawałoby się całkiem słuszną i usprawiedliwioną rzeczą, że skoro gmina i obszar dworski ponoszą wcale
pokaźne koszta budowy, niechajże mają z tych mostów jakiś
dochód, któryby pokrył ich wydatki. Dlatego referent Dr.
Goldhammer postawił wniosek, aby Rada powiatu uchwaliła
wyjednanie u Wysokiego Sejmu ustawy na pobór mostowego,
co w istocie nastąpiło. Popełniono tu jednak co najmniej pewną
niewłaściwość. Pomijając bowiem tę okoliczność, że skoro i
Sejm i Rząd myta zniósł, nie należałoby zaprowadzać go
na drogach gminnych – to gorszą tu jest rzeczą wyzyskiwanie
tych mostów na własną korzyść. Naprawa mostów, jak powiedzieliśmy wyżej, będzie kosztować 4737 koron – wydzierżawiono
zaś pobór mostowego za 2325 koron rocznie, co w 5 latach wyniesie 11125 koron. Zarobi przeto gmina i obszar dworski 6.338
koron, a kwota ta wydaje nam się bodaj czy nie lichwą, a nie
rzetelnym procentem od kapitału 4737 koron. Oczywiście, że za
odnośną uchwałą głosowali obaj panowie: Adolf i Tadeusz Poźniakowie a więc ojciec z synem, co nam się nie wydaje rzeczą
właściwą. ….. Poczem Dr. Goldhammer referował sprawę
wyjednania u Wysokiego Sejmu prawa do poboru opłat od
napojów spirytusowych na rzecz miasteczka Bukowska. Wychodząc z założenia, że nasze gminy znajdują się często w tak
opłakanym stanie pod względem finansowym, że nie mogą pokryć
najniezbędniejszych wydatków administracyi, a w tem położeniu
znajduje się i Bukowsko, wnosi, aby przychylić się do uchwały
Rady gminnej Bukowska i wyjednać w Sejmie ustawę do
pobierania opłat od napojów spirytusowych na rzecz tejże gminy.
Po dłuższej dyskusyi, jaka się przy tej sprawie wywiązała
między referentem Dr. Goldhammerem, prof. Kwiatkowskim
i Dr. Iskrzyckim, Rada pow. uchwaliła przychylić się do
prośby gminy Bukowska i poprzeć ją.
wybrała Ewa Kseniak
HUMOR
***
Urodziłem się pośladkowo i dlatego
nauka z trudem wchodzi mi do głowy.
***
Kiedyś królowie byli bogaci, a ludzie
biedni. Dzisiaj już prawie nie ma królów.
***
Co oznacza liczba 95 przy symbolu benzyny?
To procentowy udział akcyzy w cenie paliwa.
***
Jaka jest różnica czasu między Polską a Izraelem?
My mamy czas europejski, a w Izraelu czas to pieniądz.
Jaś wita ciocię, która przyjechała na święta: Dzień,
dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie. A to
dlaczego, kochanie? Bo przed chwilą powiedział, że
tylko ciebie brakuje nam do szczęścia.
***
Syn zadaje ojcu pytanie: Co to jest - alternatywa? - Definicji
nie pamiętam, ale dam ci przykład. Wyobraź sobie, że
masz kurę i ona znosi jajko. Możesz je zjeść albo pozwolić
by wykluła się z niego następna kura. I tak dalej… kury
znoszą jaja ty je sprzedajesz masz zabezpieczenie, bierzesz
kredyty, budujesz dom. Zarabiasz, spłacasz kredyty i tak
dalej... Aż pewnego dnia rzeczka wylewa, kury się topią i
klapa! No dobra, ojciec, a gdzie tu alternatywa? - Kaczki,
synu, kaczki...
Barbara Podstawska
Krzyżówka nr 29
29
Na rozwiązania oczekujemy do 31 maja 2012 r.
Zespół redakcyjny Kwartalnika :
Jan Muszański (redaktor naczelny), Maria Ambicka, Ewa
Kseniak, Henryk Pałuk, Barbara Podstawska, Renata
Preisner-Rakoczy. Stale współpracują: Zdzisław Bednarczyk, Marian Czapla, Kazimierz Rakoczy, Beata Ziomek
Poziomo:
1A oddzielny budynek jakiegoś kompleksu zabudowań na
zamkniętym terenie np. fabryki
1I główny zapaśnik korridy
2G groźniejsza od pszczoły
3A układ, umowa międzynarodowa
3I dowódca statku
4G duża papuga o barwnym upierzeniu
5A jedna z talii
5K świetnie, wybornie, fajnie
6F pochylenie tułowia w przód
7A mieszkanka Hiroszimy
7I nadwyżka ciężaru ponad określoną wielkość
9A uzależnienie wykonania czegoś, wymaganie, zastrzeżenie
9I 100 kg
10F ogół czasopism
11A nie wiadomo co - ni pies, ni …..
11K prowizoryczny budynek
12G towarzysz w skrócie
13A obrzydliwy, ohydny, budzący wstręt
13I moc, siła, żywotność
14G czarny materiał symbolizujący żałobę
15A otoczenie, obszar
15I słynne ……. Charliego
Pionowo:
A1 górski strumyk
A11 składnik zaprawy murarskiej
B5 tropikalne owoce lub szkolne urwisy
C1 biednemu zawsze w oczy
C11 narzędzie rzeźbiarza
D5 chodnik, deptak
E1 ruchoma część skrzydła samolotu
E11 czeska marka instrumentów dętych
F6 w nim kupisz towar
G1 krótka informacja, wzmianka
G9 analiza i ocena wartości czegoś, ganienie, recenzja
I1 kluski z ciasta pszennego
I9 rzadkie imię żeńskie
J6 miano, określenie, tytuł
K1 tuman, matoł
K11 w lekkoatletyce płaskie i z przeszkodami
L5 drobny krzew o niebieskawo-fioletowych, silnie pachnących
kwiatach
Ł1 osłania ją opona
Ł11 mebel z półkami
M5 odniesione zwycięstwo lub główna ….
N1 koliste skrzyżowanie
N11 wyczeski lnu lub konopi
Henryk Pałuk
Wydawca: Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Bukowskiej
Adres Redakcji: 38 - 505 Bukowsko 290
tel/fax (013) 464 74 024 w 37
www.bukowsko.pl, e-mail: [email protected]
skład: www.gfx.sanok.pl - 604 409 716
KWARTALNIK
23
24
KWARTALNIK
Pocztówka z historii
Dzień targowy w Bukowsku – ok. 1920 roku.

Podobne dokumenty