fot. M. G¹ga³a maj.p65 2008-05-05, 14:29 1

Komentarze

Transkrypt

fot. M. G¹ga³a maj.p65 2008-05-05, 14:29 1
fot. M. G¹ga³a
maj.p65
1
2008-05-05, 14:29
26 V
Dzieñ
Matki
Œlusarz, spawacz (MIG-MAG)
du¿e doœwiadczenie, uprawnienia
szuka pracy
798-179-397
Je¿eli chcesz zrealizowaæ swoje ¿yciowe
plany, zacznij zarabiaæ z ORIFLAME.
Telefon: 0-692-85-77-22
Panna 24 lata, ³adna, wy¿sze,
pozna na wspólne szczêœcie
Pana w odpowiednim wieku.
666-176-010
Medyczna Szko³a Policealna w Otwocku
kszta³ci pracowników poszukiwanych w Unii Europejskiej:
* Masa¿ystów
* Kosmetyczki
* Terapeutów zajêciowych
* Opiekunki dzieciêce
* Opiekunów medycznych
* Opiekunów œrodowiskowych
* Opiekunów w Domach Pomocy Spo³ecznej
* Asystentów osoby niepe³nosprawnej
Nasz adres: 05-400 Otwockul. Andriollego 90 Tel/Fax: 22 779 50 89
e-mail: studium-otwock.pl www.studium-otwock.pl
maj.p65
2
2008-05-05, 14:29
W numerze:
Obchody Œwiêta 3 Maja ............................................................. 4
Talerz rozmaitoœci – E. Banaszkiewicz ....................................... 6
Œwiêto Sosny – mg ....................................................................... 6
Absolutorium dla Prezydenta – E. Banaszkiewicz ..................... 7
Nowa „Soplicówka” – K. Grabowska ......................................... 8
Magia dwóch kó³ek – mg.............................................................. 9
Mostowe pogranicze – T. Zaj¹c ................................................... 10
Otwarcie nowego boiska – E. Banaszkiewicz ............................. 12
Kwiaty – zapowiedŸ owoców... – B. Suchecka ........................... 14
Rewolucja – R. Budzynowski .......................................................15
Nowoœci w MBP – A. Sutarzewicz............................................... 16
„S³owak” otwiera drzwi – T. Laskus............................................ 18
Matury czas zacz¹æ… - L. Wojda ............................................... 19
Bezczelny koncert – M. G¹ga³a................................................... 20
Wokó³ Katynia – mg .................................................................... 21
Karate po polsku – AW.................................................................. 22
O z³ot¹ szyszkê – mg ................................................................... 23
Niepowtarzalne – K. Benz ..................................................
24
Kuchnia brazylijska z polskim obywatelstwem – R. Gulczyñski.......... 25
Strofy na medal – E. Banaszkiewicz ............................................ 26
Domy otwockie jak gwiazdy filmowe – B. Matysiak ................. 28
fot. M. G¹ga³a
Kolejny etap realizacji inwestycji wodoci¹gowo – kanalizacyjnej, wspó³finansowanej z
unijnego Funduszu Spójnoœci - za nami. 30 kwietnia w auli otwockiego magistratu, w obecnoœci
przedstawicieli m.in. w³adz samorz¹dowych
miasta i powiatu oraz Ministerstw Rozwoju Regionalnego oraz Œrodowiska podpisano kontrakt
na zaprojektowanie i wykonanie sieci wodoci¹gowej wraz z przy³¹czami oraz stacj¹ uzdatniania wody. Umowê podpisali – przedstawiciel wy³onionej w przetargu firmy Skanska SA, dyrektor Miros³aw Siepak, oraz reprezentuj¹cy Otwockie Przedsiêbiorstwo Wodoci¹gów i Kanalizacji
Gra¿yna Osica i prezes zarz¹du Mieczys³aw Kostyra. Wartoœæ inwestycji, realizowanej w ci¹gu
najbli¿szych dwóch lat to ok. 63 mln z³ brutto.
„Mam nadzieje, ¿e za 25 miesiêcy spotkamy siê w tym samym gronie, by œwiêtowaæ zakoñczenie inwestycji” – powiedzia³ w czasie
uroczystoœci prezydent Otwocka Zbigniew
Szczepaniak.
mg
Rodzina Rêbkowskich – B. Dudkiewicz........................................ 30
Wszystkie zmiany by³y na plus – S. Zaj¹c................................... 32
Perfidne uk³ady – I. Fija³kowska .................................................... 34
Matura Rocznik ’53 cz. V - J. I³owiecki .................................... 35
Sport - F. Stokowski ...................................................................... 36
B³ogos³awiony ksi¹dz Micha³ Oziêb³owski – H. Niezabitowska-Kozicka... 38
Lektury J. Kacperka .................................................................... 42
Galeria Otwocka. Danuta Kubañska – G. Muczke........................ 44
Wydawca:
Urz¹d Miasta Otwocka
Redakcja:
05-400 Otwock, ul. Armii Krajowej 5,
bud. C, I p., pok. 10-12,
tel. 779-24-21; 779-20-01 do 06
w. 132, 155 i 188, fax.:779-42-25;
„Gazeta Otwocka” w internecie: http://www.otwock.pl/
e-mail: gaz e t a o t w o c k a @ o t w o c k . p l
Materia³ów nie zamówionych redakcja nie zwraca, zastrzega sobie prawo do skrótów,
adiustacji i zmian tytu³ów. Redakcja nie odpowiada za treœæ materia³ów literackich,
listów i og³oszeñ. Listy czytelników drukowane s¹ w wersji oryginalnej. Nie
drukujemy listów anonimowych.
TEATRZYK JERZEGO F. MICHALAKA
`
maj.p65
3
Druk:
2008-05-05, 14:29
Redaktor Naczelna:
Ewa Banaszkiewicz
Redaguj¹:
Maciej G¹ga³a,
Anna Sêdek
Sta³a wspó³praca:
BarbaraDudkiewicz,
Irena Fija³kowska,
Ryszard Gulczyñski,
Janusz Kacperek,
Barbara Matysiak,
Grzegorz Muczke,
Franciszek Stokowski,
Tomasz Zaj¹c
Uroczysta Msza Œw. w koœciele œw. Wincentego a` Paulo, przemarsz pod obelisk Marsza³ka
Pi³sudskiego oraz z³o¿enie wieñców - to obowi¹zkowy program obchodów rocznicy uchwalenia
Konstytucji 3 Maja w Otwocku.
Poczty sztandarowe, delegacje i mieszkañcy
wys³uchali okolicznoœciowych przemówieñ i koncertu orkiestry dêtej z Karczewa. Wiceprezydent
Otwocka Edward Zdzieborski podkreœli³, ¿e:
„Przepojona szczerym patriotyzmem i wol¹ ratowania upadaj¹cej Rzeczypospolitej ustawa regulowa³a podstawowe prawa i obowi¹zki ogó³u
mieszkañców kraju oraz zasady organizacji w³adzy pañstwowej. Dzie³o twórców Konstytucji
otwiera³o przed spo³eczeñstwem polskim szerok¹
drogê reform i wa¿nych przemian”.
as
maj.p65
4
2008-05-05, 14:29
fot. A. Sêdek
217. rocznica Konstytucji 3 Maja
D³ugie weekendy to ju¿ nasza polska tradycja. Jak co
roku, najbardziej zapobiegliwi po wziêciu kilku dni urlopu
cieszyæ mogli siê tygodniow¹ lab¹. Tegoroczna majówka
nie rozpieszcza³a jednak pogod¹, w przeciwieñstwie do
iloœci atrakcji przygotowanych dla otwocczan.
Majówka z du¿ym „B”
fot. M.G¹ga³a
Otwockie obchody 217. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja
rozpoczê³y siê ju¿ w wigiliê œwiêta, przedstawieniem przygotowanym przez SAiPKO i AW film. W atrakcyjnej formie multimedialnego widowiska plenerowego, którego scenografiê stanowi³ klasycyzuj¹cy fronton gmachu liceum im K.J. Ga³czyñskiego, przypomniano
wydarzenia sprzed ponad dwóch stuleci i to, o co tak naprawdê chodzi
w tym œwiêcie (szkoda tylko, ¿e wœród wymienionych zas³ug Ustawy
Rz¹dowej z 1791 roku zabrak³o najwa¿niejszej – zniesienia liberum veto). Pó³godzinne przedstawienie, w którym
udzia³ wziêli m.in. aktorzy Teatru Nieformalnego – uczniowie liceum im. S³owackiego, strzelcy kurkowi i... ¿ywy
koñ! obejrza³a prawie setka widzów.
Inn¹, bardziej rozrywkow¹ formu³ê
zaproponowa³o OCK, g³ówny organizator tradycyjnej ju¿ parkowej majówki.
Tym razem scena rozstawiona na tarasie „Ga³czyna” sta³a siê œwiadkiem popisów wokalnych dzieci i m³odzie¿y z
klubu „Smok” i MDK, grupy tanecznej
Relise oraz pokazu mody damskiej i
mêskiej przygotowanej przez jednego ze sponsorów pikniku, firmê
Birex. Zaraz po przegl¹dzie najnowszych trendów przyszed³ czas na
wystêp trendy... Marka Trandy. Zmarzniêtych piknikowiczów rozgrzewa³y tak¿e rockowe hity wykonywane przez zespó³ „Inrock”.
Prawdziwym gwoŸdziem programu okaza³ siê wystêp gwiazdy wieczoru, grupy
„Big Cyc”. Najwiêksi komicy i przeœmiewcy polskiej sceny rockowej rozbawili
publicznoœæ nie tylko ostrymi, satyrycznymi tekstami, ale równie¿ konferansjerk¹
w wykonaniu znanego z kontrowersyjnych zachowañ lidera sk³adu, Krzysztofa
Skiby, który zmienia³ nakrycia g³owy jak rêkawiczki. Patrz¹c na popisy Skiby,
D¿ej D¿eja, D¿erego i Piêknego Romana trudno by³o uwierzyæ, ¿e od ich debiutanckiego koncertu w klubie Uniwersytetu £ódzkiego – „Uroczystej akademii z okazji 75-lecia wynalezienia
damskiego biustonosza” minê³y dwie
dekady. „Balladê o smutnym skinie”,
„Berlin Zachodni”, „Makumba Ska” i
piosenkê ze „Œwiata wed³ug Kiepskich” razem z „Big Cycem” œpiewa³
chyba ca³y park.
mg
GAZETA
maj.p65
5
2008-05-05, 14:29
5
XXI Sesja Rady Miasta Otwocka
Talerz rozmaitoœci
XXI Sesja Rady Miasta Otwocka zwo³ana na 8 kwietnia br. mia³a raczej spokojny
przebieg. Po kilku wnioskach dotycz¹cych
zmian w bud¿ecie Miasta zg³oszonych przez
Prezydenta Miasta oraz Przewodnicz¹cego
Rady radni zatrzymali siê nad podwy¿kami
dla pracowników oœwiaty nie bêd¹cymi nauczycielami. W pisemnym uzasadnieniu
wiceprezydent Edward Zdzieborski wyjaœni³,
¿e zmiany w tabelach miesiêcznego wynagrodzenia dla poszczególnych kategorii zaszeregowañ tych pracowników obejmuj¹
ustawow¹ waloryzacjê poborów o 2,3% oraz
wzrost wynik³y ze zwiêkszenia bud¿etu o 200
tys. z³. I tak najni¿sza kategoria zaszeregowania przewiduje podstawowe wynagrodzenie miesiêczne w przedziale od 590 do 690
z³, najwy¿sza – od 2420 do 2540 z³. Pracownicy administracji i obs³ugi zatrudnieni w
przedszkolach, szko³ach i gimnazjach s¹
objêci ustawowym przedzia³em zaszeregowañ. Na koniecznoœæ zwrócenia uwagi
na pracowników z tej grupy zwróci³ uwagê autor uzasadnienia. Podkreœli³, ¿e w
Polsce roœnie liczba dzieci, a Otwock jest
w czo³ówce krajowej, jeœli chodzi o ten
aspekt. Przy okazji na pytania dotycz¹ce
naboru dzieci do przedszkoli miejskich odpowiedzia³ dyrektor Oœwiaty Miejskiej
Robert Rataj.
S³owa uznania pod adresem Prezydenta Miasta wyrazi³ radny Kazimierz Trzpil
za uzyskanie po¿yczki od Narodowego Funduszu Ochrony Œrodowiska i Gospodarki
Wodnej w wysokoœci 90 mln z³. Pieni¹dze
maj¹ byæ przeznaczone na realizacjê projektu wodno-kanalizacyjnego. Prezydent
Zbigniew Szczepaniak sprecyzowa³, ¿e
umowa z NFOŒiGW jeszcze nie zosta³a
podpisana, ale jest na dobrej drodze. Warunkiem uzyskania po¿yczki jest m.in. zabezpieczenie porêczenia ze strony Miasta
w wysokoœci 20 mln z³. Sp³ata rat ma byæ
roz³o¿ona na 23 lata.
Andrzej Szaci³³o zapyta³ prezydenta o
losy wniosków z³o¿onych za jego kadencji
w sprawie przyznania odznaczeñ pañstwowych (krzy¿y zas³ugi) zas³u¿onym mieszkañcom Otwocka. Z Szczepaniak wyjaœni³,
¿e zosta³y one przyznane, ale wrêczenia
mo¿e dokonaæ wojewoda lub osoba przez
niego wyznaczona.
Prezydent kategorycznie zaprzeczy³ jakoby w³adze Otwocka opóŸnia³y budowê
œcie¿ki rowerowej wzd³u¿ ulicy Karczewskiej. Za realizacjê zadania jest odpowiedzialne Starostwo Powiatowe w Otwocku, a
Miasto przekaza³o ju¿ 300 tys. z³ przewidziane jako udzia³ gminy w inwestycji. Po raz
kolejny pojawi³ siê temat zarz¹dzania tere-
nem bazarku przy ulicy Batorego. Rada Miasta odrzuci³a wczeœniej wniosek prezydenta
o wydzier¿awienie terenu inwestorowi, który podj¹³by siê zarz¹dzania i inwestowania.
Teraz trwaj¹ starania o znalezienie zarz¹dcy terenu. Podobnie jest z dworcem autobusowym (ul. Kupiecka). Mateusz Kudlicki
uwa¿a, ¿e szukanie dzier¿awcy nie jest korzystne dla Otwocka, bo i tak konieczne inwestycje musia³oby podejmowaæ Miasto. –
Sprawdzonym sposobem przez wiele innych
gmin – mówi³ radny - jest znalezienie administratora prywatnego. Jednak na taki wariant
nie chce siê zgodziæ prezydent.
Maciej Pietrzyk postulowa³, by powo³aæ
lotn¹ brygadê, która patrolowa³aby ulice w
celu poszukiwania dziur w chodnikach. To
krok s³u¿¹cy poprawie bezpieczeñstwa i
ochronie zdrowia mieszkañców. Ewentualne roszczenia odszkodowañ za wypadki spowodowane z³ym stanem drogi bêd¹ potem
kierowane do Miasta, które odpowiada za
stan infrastruktury. Przy okazji tematyki drogowej M. Kudlicki podziêkowa³ prezydentowi i pracownikom Urzêdu za przeprowadzenie odwodnienia ulicy £ukasiñskiego (która
po deszczach zamienia³a siê w rozlewisko).
Po raz kolejny goœci³ na sesji mieszkaniec
Otwocka, który stara³ siê uzyskaæ konkretne
uzasadnienie dla okreœlonych niedawno
przez Radê Miasta stawek op³at adiacenckich. Jednak d³uga i burzliwa dyskusja nie
przynios³a oczekiwanych przez mieszkañca
rezultatów.
Ewa Banaszkiewicz
Czwarta z sosen rosn¹cych na
terenie Urzêdu Miasta zyska³a
patrona. 23 kwietnia ods³oniêto
zawieszon¹ na pniu drzewa kolejn¹
tabliczkê pami¹tkow¹, tym razem
poœwiêcon¹ profesorowi Stefanowi
Koz³owskiemu.
Ju¿ po raz czwarty otwockie w³adze
samorz¹dowe obchodzi³y Œwiêto Sosny –
symbolu Otwocka. W czasie uroczystoœci
w magistrackiej alei sosen obok drzew nosz¹cych ju¿ imiona Janusza Koz³owskiego, Czes³awa £aszka i Cezarego Jellenty,
pojawi³o siê kolejne, posiadaj¹ce patrona.
„Imiennikiem” drzewa zosta³ profesor Stefan Koz³owski. W ten sposób organizatorzy
œwiêta – Urz¹d Miasta Otwocka, PKE
„Otwockie Sosny” oraz Nadleœnictwo Ce-
6
maj.p65
lestynów, uczcili pamiêæ
geologa, by³ego Ministra
Ochrony Œrodowiska i prezydenckiego doradcy w
dziedzinie ochrony œrodowiska, który do ostatnich chwil
swojego ¿ycia aktywnie
dzia³a³ na rzecz ochrony polskiej przyrody. Profesor Koz³owski zmar³ nagle we
wrzeœniu ubieg³ego roku,
wyg³aszaj¹c referat na konferencji „Krynica 2007”. Pami¹tkow¹ tabliczkê poœwiêcon¹ pamiêci profesora zwi¹zanego z Mazowieckim Parkiem Krajobrazowym i
rzek¹ Œwider ods³onili wiceprezydent
Otwocka Edward Zdzieborski i dyrektor Zespo³u Parków Krajobrazowych Robert Be-
fot. M. G¹ga³a
Œwiêto Sosny
lina. Po uroczystoœci, jak co roku podczas
Œwiêta Sosny, odby³a siê akcja sadzenia drzewek, w której udzia³ wziê³y dzieci i m³odzie¿ z kilku otwockich przedszkoli i szkó³.
Tym razem drzewostan na terenie urzêdu
wzbogaci³ siê o sadzonki tzw. drzewek papieskich.
mg
GAZETA
6
2008-05-05, 14:29
XXII Sesja Rady Miasta Otwocka
Absolutorium dla Prezydenta!
29 kwietnia odby³a siê XXII sesja Rady
Miasta, której g³ównym punktem by³o udzielenie absolutorium Prezydentowi Miasta za
rok 2007. Sprawozdanie z wykonania bud¿etu miasta za rok 2007 zyska³o pozytywne opinie Regionalnej Izby Obrachunkowej
oraz Komisji Rewizyjnej Rady Miasta, dlatego przewodnicz¹cy rady Dariusz Ko³odziejczyk zg³osi³ wniosek o udzielenie absolutorium prezydentowi Zbigniewowi
Szczepaniakowi. We wnioskach Komisji
Rewizyjnej podano m.in., ¿e rok bud¿etowy zamkn¹³ siê nadwy¿k¹ w kwocie 3 702
572 z³. Odnotowano tak¿e przyspieszenie
realizacji budowy systemu wodno-kanalizacyjnego, na które Miasto ma otrzymaæ
dotacjê z Funduszu Spójnoœci, co jest jednak uzale¿nione od terminowego wykonania prac. Przewodnicz¹cy klubu radnych PiS
Mateusz Kudlicki wyrazi³ s³owa uznania dla
wielkiego wysi³ku i zaanga¿owania prezydenta Szczepaniaka w realizacjê kluczowych inwestycji. - Ogólnie widaæ skok jakoœci, skok w górê – mówi³ M. Kudlicki.
Obok wielu pochwa³ nie zabrak³o kilku s³ów
krytyki. Te dotyczy³y np. niewystarczaj¹cego wykorzystania potencja³u, jakim s¹
pracownicy Urzêdu Miasta. Zmiany strukturalne – zdaniem mówcy - pozwol¹ lepiej
wykorzystaæ ten potencja³. Wœród pozytywnych aspektów zwrócono uwagê na przeprowadzanie przez prezydenta konsultacji
w istotnych kwestiach z radnymi czy komisjami Rady. Chêæ dialogu jest zauwa¿alna i
odbierana pozytywnie. – Spojrzenie gospodarskie, mniej populistyczne – to kolejna
pochwa³a skierowana w imieniu radnych
PiS wobec prezydenta. Z pewnoœci¹ pozostanie jednak do przyspieszenia kwestia
opracowania planów zagospodarowania
przestrzennego miasta czy gospodarki odpadami. 15 g³osami za, przy 1 wstrzymuj¹cym siê absolutorium zosta³o udzielone. Z.
Szczepaniak nie kry³ zadowolenia z takiej
decyzji rady, dziêkuj¹c za tak pozytywn¹
opiniê o swojej pracy. Zapewni³ radê, ¿e
przyjmuje s³owa krytyki i postara siê je przeanalizowaæ i wyci¹gn¹æ wnioski.
Wróciwszy do spraw bie¿¹cych Wojciech Dziewanowski zwróci³ siê o informacje w sprawie planowanej budowy skateparku na osiedlu Batorego. Z rozeznania
przeprowadzonego przez Annê Gut, Naczelnik Wydzia³u Planowania Przestrzen-
nego i Inwestycji, wynika, ¿e tereny pod inwestycjê prawdopodobnie nale¿¹ do Otwockiej Spó³dzielni Mieszkaniowej. Stwierdzi³a te¿, ¿e postawienie czterech urz¹dzeñ do
zje¿d¿ania to koszt 100 tys. z³, a budowa
pod³o¿a – kolejne 100 tys. z³. M. Kudlicki –
wnioskodawca projektu, zapewni³ o sporych
szansach na pozyskanie sponsorów dla tego
przedsiêwziêcia.
Upowa¿niono prezydenta do zaci¹gniêcia po¿yczki w Banku Gospodarstwa Krajowego na zapewnienie p³ynnoœci realizacji „Systemu wodno-kanalizacyjnego”. - Jej
sp³ata bêdzie nastêpowaæ bezpoœrednio po
otrzymaniu œrodków z Unii Europejskiej –
wyjaœnia³ Z. Szczepaniak. Jego zastêpca
Edward Zdzieborski zrelacjonowa³ z kolei
chêæ pomocy w³adz Miasta dla wspólnot
mieszkaniowych, które chc¹ zaci¹gn¹æ kredyty bankowe na remonty domów. Jak wyjaœnia³, sp³aty bêd¹ nastêpowaæ z gromadzonych przez te wspólnoty funduszy remontowych, tak wiêc nie poci¹gnie to za
sob¹ ¿adnych obci¹¿eñ bud¿etu Miasta, a
pozwoli na poprawê standardów ¿ycia.
Omawiaj¹c kolejne sprawy inwestycji
wodno-kanalizacyjnej fachowe uwagi dotycz¹ce utylizacji osadów kanalizacyjnych
przedstawi³ Krzysztof M¹dry. Zapewni³, i¿
spalanie jak dotychczas jest znacznie lep-
szym sposobem ni¿ ich sk³adowanie. Z.
Szczepaniak przyzna³, ¿e rozwa¿ana jest
taka opcja, jednak kwoty zapisane w projekcie na ten cel nie s¹ wystarczaj¹ce i nie
by³y w³aœciwie oszacowane ju¿ w 2004 r.
Planuje siê, ¿e na dobê bêdzie powstawaæ
ok. 6 ton osadów. – To za ma³o na bilansowanie spalarni – mówi³ Z. Szczepaniak,
dodaj¹c, ¿e rozwa¿a mo¿liwoœæ utylizacji
na zewn¹trz.
Przyby³ych na sesjê reprezentantów
Rady Osiedla Teklin Z. Szczepaniak poprosi³ o cierpliwoœæ. Mieszkañcy osiedla nie
mog¹ doczekaæ siê budowy œcie¿ki rowerowej w ul. ¯eromskiego, ale te¿ kanalizacji i wodoci¹gów. Prezydent mówi³ o koniecznoœci zachowania w³aœciwego porz¹dku prac. Na razie nie ma jeszcze projektu
sieci, wiêc budowa œcie¿ki musi poczekaæ.
M. Kudlicki zwróci³ siê do w³adz Miasta o rozwi¹zanie problemu absurdalnej koniecznoœci wnoszenia op³at za przedszkole
przez rodziców bezpoœrednio do kasy w
ka¿dej placówce. Z uzyskanych opinii w
Oœwiacie Miejskiej wynika, ¿e nie ma mo¿liwoœci wnoszenia op³at na konto bankowe,
co jednak nie satysfakcjonuje rodziców
przedszkolaków. Prezydent obieca³ zaj¹æ
siê t¹ spraw¹.
Ewa Banaszkiewicz
Konkurs na realizacjê zadañ z zakresu kultury i sportu rozstrzygniêty. Wp³ynê³o na niego 46
ofert z³o¿onych przez organizacje i podmioty pozarz¹dowe, wœród których znalaz³y siê m.in. Otwockie Towarzystwo Bluesa i Ballady, Fundacja „Otwarte”, OKS „Start”, TKKF „Apollo”, PTTK i Otwockie
Centrum Kultury.
Z piêciu projektów przedstawionych przez zarz¹d Stowarzyszenia Artystów i Przyjació³ Kultury
Otwocka komisja konkursowa zaaprobowa³a czte-
ry, dotycz¹ce organizacji konkursów plastycznych
i fotograficznych, wystaw, wieczorów literackich,
spotkañ autorskich oraz seminariów i warsztatów
z dziedziny ochrony zabytków. Na ich realizacjê
SAiPKO otrzyma z bud¿etu miasta dofinansowanie w wysokoœci 18 tysiêcy z³otych.
Oprócz tego dofinansowanie trafi równie¿ do
organizatorów cyklicznych imprez muzycznych
„Otwockiego Muzycznego Lata” i „Europejskiego
Festiwalu Muzycznego”.
mg
Prezydent Miasta Otwocka informuje, ¿e przeznaczy³ do oddania w u¿ytkowanie na okres d³u¿szy
ni¿ trzy lata czêœci ni¿ej wymienionych nieruchomoœci gruntowych, stanowi¹cych w³asnoœæ Gminy Otwock:
Zarz¹dzeniem nr 23/08 z dnia 19.03.08 dz. ozn. nr 1/6 z obr. 93 po³o¿ona w Otwocku przy ul. Reymonta.
Zarz¹dzeniem nr 24/08 z dnia 19.03.08 dz. ozn. nr 18/11 z obr. 107 po³o¿ona w Otwocku przy ul.
Marsza³kowskiej. Zarz¹dzeniem nr 54/08 z dnia 29.03.08 dz. ozn. nr 29/2 z obr. 93 po³o¿ona w Otwocku
przy ul. Smolnej i Andriollego. Zarz¹dzeniem nr 56/08, 57/08 i 58/08 z dnia 30.04.08 dz. ozn. nr 72/2
obr. 49 i 12/2 w obr. 139 po³o¿one w Otwocku przy ul. Matejki oraz dz. ozn. nr 11/44 i 11/45 w obr. 139
po³o¿one przy ul. Sportowej.
GAZETA
maj.p65
7
2008-05-05, 14:29
7
fot. E. Banaszkiewicz
Dworcowy CIT
- Kiedyœ po kwiaty, dziœ po informacje
mo¿na udaæ siê na dworzec PKP w
Otwocku - zauwa¿y³ wiceprezydent
Otwocka Edward Zdzieborski, przecinaj¹c wstêgê podczas uroczystego
otwarcia Centrum Informacji Turystycznej, które nast¹pi³o 28 kwietnia br.
Pusty przez lata pawilonik w hali
kasowej dworca od maja br. bêdzie
s³u¿y³ goœciom przyje¿d¿aj¹cym do
naszego miasta oraz samym mieszkañcom. Staraniem Zarz¹du Oddzia³u PTTK w Otwocku, przy wsparciu Wydzia³u Kultury, Sportu i Turystyki Urzêdu Miasta, powsta³o nowoczesne centrum, w którym obok informacji turystycznej mo¿na bêdzie otrzymaæ przewodniki, mapy i foldery. Zatrudniony na sta³e pracownik udzieli pomocy wszystkim zaitneresowanym.
Podczas otwarcia CIT prezesowi Zarz¹du Oddzia³u PTTK, autorowi przewodnika po naszym mieœcie i okolicach - Paw³owi Ajdackiemu, towarzyszyli cz³onkowie PTTK, przedstawiciele kolei, w³adz
miasta, zarz¹du parków krajobrazowych, rady Miasta Otwocka i urzêdu, dla których has³a: turystyka i
Otwock s¹ bardzo bliskie. Pyszne wyroby z dworcowej cukierni dodatkowo umili³y i tak ju¿ bardzo przyjemne po³udniowe spotkanie na dworcu.
E.B.
W kwietniu otworzy³ swe podwoje nowy sklep z
artyku³ami kolonialnymi przy ul. Górnej w Otwocku, wœród których klienci znajd¹ oryginalne meble, ciekawe akcesoria i upominki. Polecamy!
Nowa „Soplicówka”
12 kwietnia, w sobotê, nast¹pi³o uroczyste otwarcie nowej restauracji. W³aœcicielki –
Ma³gorzata Kasperska, wspó³za³o¿ycielka
Cafe MDK i Magdalena Wiœniewska, malarka – pragn¹, aby restauracja oprócz funkcji
czysto gastronomicznej
pe³ni³a tak¿e rolê kulturaln¹. Planuj¹ organizowanie w niej cyklicznych koncertów muzycznych, zw³aszcza
jazzowych, ale tak¿e
wystêpów solowych
znanych artystów scen
polskich. Restauracja
dysponuje sal¹ konferencyjn¹, która œwietnie nadaje siê dla firm
do spotkañ integracyjnych, biznesowych
oraz na wszelkiego rodzaju imprezy okolicznoœciowe. Wystrój lokalu utrzymany jest w
stylu fin de siècle – koñca XIX wieku, a tak¿e
pocz¹tku XX. Z tego okresu pochodzi wiêk-
8
maj.p65
szoœæ mebli. Pere³k¹ wœród nich jest pianino z czasów Ksiêstwa Warszawskiego.
Przestronne wnêtrza restauracji utrzymane w ciemnych i jasnych br¹zach, subtelne bibeloty i secesyjne elementy wystroju
sal oraz podtrzymuj¹ce strop
kolumny tworz¹ niepowtarzaln¹ atmosferê, pe³n¹ niewymuszonej elegancji i delikatnej jak mgie³ka tajemniczoœci. Intryguj¹ce jest po³o¿enie restauracji poœród œródborowskich lasów, ale przy
g³ównym trakcie, nieopodal
koœcio³a i stacji kolejowej. Lokal bêdzie specjalizowa³ siê
w daniach kuchni staropolskiej. Serdecznie zapraszamy
wszystkich wielbicieli leœnej
ciszy i dobrej kuchni.
Katarzyna Grabowska
Restauracja „Soplicówka”
Otwock – Œródborów
ul. Narutowicza 47
Zapowiada siê nie lada gratka dla lokalnych historiografów, rodzinnych kronikarzy i rodzimych poszukiwaczy ciekawych historii. Rusza kolejna, IV edycja
Konkursu Wiedzy
o Otwocku.
Organizatorzy – Muzeum Ziemi
Otwockiej oraz Towarzystwo Przyjació³
Otwocka skierowali go do dwóch grup
wiekowych: uczniów gimnazjów i licealistów oraz osób doros³ych. Uczestnicy maj¹ do wyboru a¿ piêæ tematów zwi¹zanych z histori¹ naszego miasta – „Historie zaklête w krzy¿e, kapliczki i pomniki”; „Otwock – miasto tolerancji”,
„Otwockie podziemie niepodleg³oœciowe w pamiêci mieszkañców”; „Moja
ulica”; „Ciekawi – nieznani”. Prace nale¿y sk³adaæ do 10 paŸdziernika. Rozstrzygniêcie konkursu nast¹pi w listopadzie, podczas obchodów 92. rocznicy
uzyskania praw miejskich przez Otwock.
Szczegó³owe informacje dotycz¹ce regulaminu dostêpne s¹ na stronieMuzeum
– www.muzeum.ock.com.pl oraz pod
numerem telefonu 022 788 15 45. Honorowy patronat nad imprez¹ obj¹³ Prezydent Miasta Otwocka.
mg
GAZETA
8
2008-05-05, 14:30
fot. M. G¹ga³a
Wiosenna pogoda i frekwencja
dopisa³y inauguracji tegorocznej
edycji MTB Mazovia Marathon. Ju¿
po raz pi¹ty na otwockich piaskach
odby³a siê impreza otwieraj¹ca
sezon kolarski. Trasê presti¿owego
wyœcigu przejecha³o ponad 1000
entuzjastów kolarstwa górskiego z
ca³ej Polski.
13 kwietnia, po raz pi¹ty w Otwocku
rozpoczêto cykl imprez kolarskich MTB
Mazovia Marathon. Rosn¹ca popularnoœæ
kolarstwa górskiego i imprezy firmowanej
nazwiskiem znanego sportowca, Cezarego
Magia dwóch kó³ek
Zamany, sprawi³a, ¿e podczas tegorocznego maratonu pobito kolejny rekord frekwencji. Na starcie stanê³o ponad 1000 zawodników. Sukces cyklicznej imprezy to nie tylko
profesjonalnie przygotowane, urozmaicone
leœne trasy, dobrane specjalnie z myœl¹ o
wczesnej wioœnie. To równie¿ ich wszechstronnoœæ. Mazovia w Otwocku jest imprez¹
pomyœlan¹ nie tylko dla wyczynowców i
wielbicieli kolarstwa ekstremalnego, ale
równie¿ dla amatorów dwóch kó³ek pragn¹cych aktywnie spêdziæ wolny czas. Z myœl¹
o nich organizatorzy tegorocznego maratonu udostêpnili trzy trasy. Stawiaj¹cy pierwsze kroki w kolarstwie górskim i traktuj¹cy
ten sport jako formê rekreacji mogli zmierzyæ siê z tras¹ HOBBY, rozgrywan¹ na dystansie 15 km. Dla bardziej
pewnych siebie i dla profesjonalnych zawodników przygotowano dystansy MEGA (55 km)
i GIGA (75 km), biegn¹ce m.in.
przez malownicze tereny Ponurzycy, Czarci Dó³, Regut czy
D¹browieck¹ Górê. Sprawi³o to,
¿e w wœród uczestników imprezy znaleŸli siê nie tylko zawodowcy z zawodnikami stanowi¹cej czo³ówkê polskiego
MTB ekipy DHL Author, ale
ca³e rodziny z
dzieæmi oraz bior¹cy goœcinnie
udzia³ w imprezie, promuj¹cy
zdrowy tryb ¿ycia, mistrz œwiata w kick boxingu Przemys³aw
Saleta.
Tak jak przed rokiem organizatorom sprzyja³o szczêœcie
i amatorzy ekstremalnych wyœcigów na dwóch kó³kach œcigali siê przy wiosennej, s³onecznej pogodzie. £askawa aura pozwoli³a w pe³ni wykorzystaæ
atuty wszystkich przygotowa-
nych tras, biegn¹cych g³ównie leœnymi drogami pe³nymi korzeni, wzniesieñ, pagórków
i oczywiœcie s³ynnego otwockiego piachu,
który niejednokrotnie dawa³ siê we znaki
startuj¹cym w wyœcigu kolarzom.
Ostatecznie przeznaczony g³ównie dla
zawodowców dystans GIGA najszybciej po-
kona³ faworyt imprezy, zawodnik grupy
DHL Author Andrzej Kaiser. Metê na stadionie OKS przekroczy³ z czasem 2:56:30.
Najszybsz¹ reprezentantk¹ Otwocka okaza³a siê Alicja Rêbkowska, reprezentuj¹ca
na co dzieñ barwy Plannja Racing Team.
Przejechanie trasy GIGA zabra³o jej nieco
ponad 4 godziny, co w ostatecznej klasyfikacji pozwoli³o na zajêcie trzeciego miejsca w klasyfikacji kobiet.
mg
GAZETA
maj.p65
9
2008-05-05, 14:30
9
Mostowe pogranicze
Okaza³y budynek Dworu Artusa, bogato ozdobione elewacje kamieniczek D³ugiego Targu, groŸny Neptun z trójzêbem oraz
drewniany ¯uraw nad We³taw¹ to zabytki
pojawiaj¹ce siê najczêœciej na pocztówkach
z Gdañska. Jednak na terenie stolicy województwa pomorskiego znajduje siê wiele
innych obiektów œwiadcz¹cych o niezwyk³ej przesz³oœci miasta. Ciekaw¹ architekturê domów w Starym Wrzeszczu, Oruni
czy Nowym Porcie niszczy czas i brak w³aœciwej opieki. Z krajobrazu Gdañska znikaj¹
fragmenty historycznej infrastruktury miejskiej. Ekspansywna dzia³alnoœæ deweloperów prowadzi do wyburzenia budynków o
ciekawej przesz³oœci. Dlatego cz³onkowie
Gdañskiego Towarzystwa Fotograficznego
postanowili uwieczniæ na zdjêciach historyczne obiekty zagro¿one destrukcj¹. Ich
prace mo¿na by³o ogl¹daæ do koñca marca
w Muzeum Historycznym Miasta Gdañska
na wystawie pt. „Gdañsk odchodz¹cy”.
Równie¿ w naszym mieœcie mo¿na zobaczyæ ciekawe obiekty, które niszczej¹ na
skutek dzia³ania czasu i cz³owieka. Jednym
z nich jest betonowy most kolejki w¹skotorowej przez Œwider. Warto bli¿ej przyjrzeæ siê
tej konstrukcji znajduj¹cej siê na pograniczu dwóch miast. Proponujê zacz¹æ od
szerszego t³a historycznego.
Pocz¹tki betonu
W œwietle dzisiejszej wiedzy nie
mo¿na podaæ dok³adnego roku, w którym
zosta³ wynaleziony beton. Staro¿ytni Rzymianie pierwszy raz zastosowali ten materia³ budowlany oko³o II w. p.n.e. Do g³ównych jego sk³adników nale¿a³y: kruszywo,
woda, wapno i py³ wulkaniczny. Ostatni z
wymienionych sk³adników decydowa³ o
wytrzyma³oœci i wodoprzepuszczalnoœci
tego materia³u. Jednak po upadku staro¿ytnego Rzymu zaprzestano stosowania
betonu w budownictwie. Dopiero osi¹gniêcia dokonane w XIX w. spowodowa³y rozpowszechnienie betonu jako materia³u budowlanego. W 1824 r. Joseph Aspdin wynalaz³ i opatentowa³ cement portlandzki.
Cement po³¹czony z wod¹ i kruszywem
umo¿liwi³ produkcjê betonu na skalê przemys³ow¹. Nowy materia³ znalaz³ zastosowanie przy budowaniu i tynkowaniu mu-
10
maj.p65
rów, a tak¿e wznoszeniu
masywnych fundamentów w obiektach in¿ynieryjnych.
Badacze i naukowcy
rozpoczêli liczne eksperymenty, których celem
by³o poznanie w³aœciwoœci betonu. Wyniki badañ
wytrzyma³oœciowych
wskazywa³y na to, i¿ beton mo¿e posiadaæ bardzo wysok¹ wytrzyma³oœæ na œciskanie, dlatego nowy materia³ budowlany zaczêto okreœlaæ
nazw¹ “sztuczny kamieñ”. Zauwa¿ono tak¿e, i¿ beton odznacza siê
nisk¹ wytrzyma³oœci¹ na
rozci¹ganie. Problem ten
rozwi¹zano umieszczaj¹c w betonowych elementach ¿elazne prêty. W ten sposób otrzymano nowy materia³ budowlany – ¿elazobeton (¿elbet), ³¹cz¹cy du¿¹ wytrzyma³oœæ
na rozci¹ganie stali z wytrzyma³oœci¹ na
œciskanie betonu. Za odkrywcê konstrukcji z ¿elbetu uwa¿a siê francuskiego ogrodnika Josepha Moniera. W 1867 r. uzyska³
on patent na produkcjê doniczek z zaprawy cementowej wzmocnionej wewnêtrzn¹
siatk¹ ¿elazn¹.
Pierwsze mosty z betonu
Od po³owy XIX w. zaczê³y powstawaæ
mosty betonowe o kszta³cie zbli¿onym do
masywnych mostów kamiennych sklepionych. Pierwszym obiektem tego typu w
Wielkiej Brytanii by³ wiadukt kolejowy w
Glenfinnan ukoñczony w 1898 r. Konstrukcja sk³ada³a siê z 21 ³uków, ka¿dy o rozpiêtoœci 15,2 m. Budowanie na du¿¹ skalê
mostów z betonu zbrojnego rozpoczêli
Francois Hennebique oraz G. A. Wayss.
Do koñca XIX w. Hennebique zbudowa³
oko³o 100 ¿elbetowych mostów. Natomiast
firma Wayssa budowa³a wiele mostach
³ukowych. Rozpiêtoœæ przêse³ niektórych
konstrukcji siêga³a ponad 30 m.
Na Mazowszu pierwsze betonowe
obiekty mostowe pojawi³y siê na pocz¹tku
Izbica
XX w. W 1904 r. zosta³ oddany do u¿ytku
wiadukt drogowy w ci¹gu ul. Karowej w
Warszawie. Ma on dwuprzês³ow¹ konstrukcjê ³ukow¹. Rozpiêtoœæ ka¿dego z
³uków wynosi 22,70 m. Konstrukcja obiektu nie uleg³a zniszczeniu w trakcie pierwszej ani drugiej wojny œwiatowej. Wiadukt
przy ul. Karowej stanowi zabytek sztuki
in¿ynieryjnej i architektury mostowej pocz¹tku ubieg³ego wieku. Ustrój noœny
obiektu zosta³ wykonany z betonu zbrojnego. Przygl¹daj¹c siê wiaduktowi trudno
jednak odnaleŸæ betonow¹ konstrukcjê,
gdy¿ zosta³a ona ukryta pod kamienn¹
ok³adzin¹. W ten sposób próbowano stworzyæ wizualne wra¿enie, ¿e obiekt jest
wykonany z kamienia. Dziêki temu u¿ytkownicy wiaduktu mieli poczucie, i¿ konstrukcja jest solidna i bezpieczna. Kolejnym betonowym obiektem mostowym w
Warszawie by³ wiadukt mostu im. Józefa
Poniatowskiego nad Powiœlem. Budowê
wiaduktu rozpoczêto w 1904 r. D³ugoœæ
obiektu wynosi³a 701 m, a szerokoœæ 21,36
m. Wiadukt sk³ada³ siê z 35 arkad o rozpiêtoœci do 20 m. W tym przypadku nie
zakryto betonowej konstrukcji kamiennymi elementami. Budowê ca³ej przeprawy
zakoñczono w 1914 r.
GAZETA
10
2008-05-05, 14:30
Do grona najstarszych betonowych
mostów na Mazowszu mo¿na zaliczyæ
dawny most kolejki w¹skotorowej przez
Œwider. Obiekt powsta³ na potrzeby kolejki
w¹skotorowej ³¹cz¹cej Karczew z Warszaw¹. Budowê torów w¹skotorówki w kierunku Karczewa rozpoczêto w 1910 r. Jak
donosi³a ówczesna prasa najdro¿szym
obiektem po³o¿onym wzd³u¿ trasy kolejki
by³ most przez Œwider. Budowê obiektu rozpoczêto w 1912 r., zatem zaledwie po oœmiu
latach od uruchomienia wiaduktu na ul.
Karowej. W tym czasie trwa³a jeszcze budowa wiaduktu mostu Poniatowskiego.
Pierwsze próbne obci¹¿enie mostu wykonano w sierpniu 1913 r.
Most kolejkowy sk³ada siê z szeœciu
przêse³. Pod wzglêdem statyki obiekt mo¿na zakwalifikowaæ jako przestrzenn¹ ramownicê, któr¹ tworz¹ rygle (poziome belki pomostu, dŸwigary) oraz s³upy (podpory). Parz¹c na most ze œwiderskiej pla¿y,
warto zwróciæ uwagê na zaokr¹glone po³¹czenie dŸwigarów z podporami, które polepsza estetykê obiektu, a tak¿e zapewnia
bardziej p³ynny rozk³ad si³ wewnêtrznych
w konstrukcji. Obiekt posadowiono na kwadratowych palach. P³yta jezdna mostu opiera siê na siedmiu podporach. Szeœæ z nich
jest a¿urowych. Sk³adaj¹ siê one z dwóch
pionowych s³upów, o kwadratowym przekroju poprzecznym, po³¹czonych ¿elbetowym stê¿eniem w kszta³cie litery X. Natomiast œrodkowa podpora jest podpor¹ œcianow¹. W ten sposób zwiêkszono sztywnoœæ
poprzeczn¹ mostu. A¿urowe podpory, choæ
bardzo efektywne, ³atwo mog¹ byæ uszkodzone przez krê lub inny materia³ transportowany przez wodê. Przed tymi zagro¿eniami konstrukcjê ochraniaj¹ dwie izbice.
Na pocz¹tku by³y one drewniane, a dziœ s¹
betonowe.
Warto równie¿ wspomnieæ o filmowym
epizodzie, który zosta³ nakrêcony na kolejkowym moœcie podczas realizacji serial Pogranicze w ogniu. Akcja serialu rozgrywa
siê w latach 1917–1939. W dwudziestu czterech odcinkach przedstawiono losy dwóch
przyjació³ z dzieciñstwa: Czarka Adamskiego i Franka Relke. S¹ oni pracownikami
dwóch wrogich wywiadów: polskiego i
niemieckiego. Agenci obu organizacji wywiadowczych prowadz¹ dzia³ania operacyjne na polsko-niemieckim pograniczu. W
ostatnim odcinku, tu¿ przed wybuchem drugiej wojny œwiatowej, oba wywiady organizuj¹ wymianê agentów. Zostaje ona przeprowadzona na granicznym moœcie. W³a-
Przy kolejkowym moœcie w³adze samoœnie ten fragment serialu zosta³ nakrêcony
rz¹dowe Józefowa planuj¹ powstanie otwarna œwiderskim moœcie kolejkowym.
Choæ most kolejkowy nale¿y do cieka- tego parku rekreacyjnego. Na jego terenie
wych zabytków techniki, do tej pory nie zo- bêd¹ m.in. skatepark, minigolf oraz tory krêsta³ otoczony w³aœciw¹ opiek¹. W wielu glarskie. Obok planowanego parku ju¿ funkcjonuje okaza³y
miejscach, na
budynek hotelu.
skutek karboCzy obok tego nonatyzacji betowoczesnego komnu, odpad³a
pleksu bêdzie sta³
otulina. Obserzaniedbany most
wuj¹c spód
kolejowy? Zale¿y
konstrukcji
to przede wszystmo¿na bez
kim od w³adz miejproblemu
skich Otwocka i
zmierzyæ œredJózefowa. Warto
nicê strzemion
równie¿ zabiegaæ
i prêtów g³ówo finansowe wsparnych. Do budocie prywatnych
wy dŸwigarów
firm np. u w³aœcig³ównych zaciela pobliskiego
stosowano
hotelu. Odnowiony
prêty ze stali o
most by³by doskoœrednicy 25
na³¹ wizytówk¹ namm. Wiêkszego powiatu, a
szoœæ ods³oA¿urowa podpora mostu. rys. T. Zaj¹c
tak¿e miast po³o¿oniêtych prêtów
uleg³a korozji. Widoczne s¹ na nich pêkniê- nych po obu brzegach Œwidra. Tylko niecia. Niektóre prêty pod wp³ywem dotyku zw³oczne przeprowadzenie prac remontokrusz¹ siê. Natomiast po opadach deszczu wych umo¿liwi przetrwanie tego mostu dla
na pionowych elementach konstrukcji po- przysz³ych pokoleñ. W przeciwnym razie
jawiaj¹ siê zacieki. Dlatego na podporach ju¿ nied³ugo most kolejkowy pozostanie tylzadomowi³y siê zielone naroœla. Ponadto ar- ko na pami¹tkowych fotografiach, które
chitektoniczn¹ kompozycjê mostu burz¹ bêd¹ mog³y zagoœciæ na wystawie „Otwock
dwie rury instalacyjne, które opieraj¹ siê na odchodz¹cy”.
Tomasz Zaj¹c
stê¿eniach podpór.
fot. T. Zaj¹c
Kolejkowy nad Œwidrem
Skorodowane prêty dŸwigara g³ównego
GAZETA
maj.p65
11
2008-05-05, 14:30
11
Œwiêto Szko³y: Gimnazjum nr 3
Otwarcie nowego boiska
4 kwietnia br. Gimnazjum nr 3 w Otwocku obchodzi³o
swoje œwiêto. W tym roku zosta³o ono wzbogacone o
szczególne wydarzenie – otwarcie nowego boiska. W
miejscu poprzedniego boiska o zniszczonej asfaltowej
nawierzchni zbudowano nowoczesn¹ p³ytê ze sztuczn¹
traw¹ oraz nowymi bramkami.
12
maj.p65
Uroczystoœæ przygotowana przez nauczycieli, personel szko³y, radê rodziców i m³odzie¿ rozpoczê³a siê msz¹ œw. w koœciele
œw. Wincentego a` Paulo, sk¹d wszyscy przenieœli siê do szko³y. W
sali gimnastycznej na honorowych miejscach zasiedli goœcie szko³y:
przedstawiciele w³adz miasta i powiatu, ksiê¿a z parafii œw. Wincentego a` Paulo w Otwocku, organizacji spo³ecznych oraz innych szkó³. S³owa powitania wyg³osi³a dyrektor szko³y Teresa
Œliwa, przypomniawszy, ¿e starania o budowê nowego boiska
podjê³a ju¿ poprzednia dyrektor placówki Mariola Bartoszewicz.
Szczególne podziêkowania za sfinansowanie inwestycji pani dyrektor skierowa³a do w³adz miasta oraz pos³a RP V kadencji
Dariusza Olszewskiego, a za nadzór budowlany - do naczelnika
Wydzia³u Gospodarki Komunalnej Urzêdu Miasta Andrzeja Ha³aczkiewicza i inspektora wydzia³u Józefa Jastrzêbskiego. Sporo
uwagi T. Œliwa poœwiêci³a sportowcom i samej specyfice sportu,
nawi¹zuj¹c przy tym do niez³omnej postawy patrona szko³y Tomasza Morusa.
Wzruszaj¹cym akcentem spotkania by³o wrêczenie odznak
„Przyjaciel Dziecka” przez prezesa Otwockiego Oddzia³u Towarzystwa Przyjació³ Dzieci Czes³awa Ziemiñskiego. W tym roku
kapitu³a przyzna³a to cenne wyró¿nienie dyrektorce Gimnazjum
nr 3 Teresie Œliwie, Naczelnik Oœrodka Psychoprofilaktyki Rodzinnej Wandzie Kowalskiej, wicedyrektorowi Oœwiaty Miejskiej
i przewodnicz¹cemu Rady Powiatu Krzysztofowi Szczegielniakowi oraz nauczycielowi Gimnazjum nr 3, radnemu miejskiemu,
przewodnicz¹cemu Komisji Kultury Rady Miasta, dzia³aj¹cemu
od lat na niwie spo³ecznej i sportowej Jackowi Hajdackiemu.
Formaln¹ czêœæ œwiêta zast¹pi³ wystêp m³odzie¿y szkolnej,
która pod okiem nauczycieli (a nawet z ich udzia³em!) przygotowa³a bogaty program artystyczny. Niek³amany podziw widzów
wzbudzi³ pokaz tañca towarzyskiego. Z zainteresowaniem wys³uchaliœmy tak¿e wywiadu na ¿ywo przeprowadzonego przez uczennicê szko³y z proboszczem parafii ks. Bogus³awem Kowalskim.
Ksi¹dz znany ze swoich kontaktów ze sportem opowiedzia³ m.in.
o swych wystêpach w reprezentacji ksiê¿y w pi³ce no¿nej. By³
GAZETA
12
2008-05-05, 14:30
fot. E. Banaszkiewicz
tak¿e sportowy przebój w wykonaniu
Marleny Niecku³y i
kwiz wiedzy o pi³ce
no¿nej. Przy tej okazji publicznoœæ mog³a zweryfikowaæ
swoj¹ wiedzê o sporcie. Salwy œmiechu
wzbudzi³ z kolei wystêp wró¿ki, która
przepowiedzia³a
przekazanie funduszy na wyposa¿enie
sali gimnastycznej...
Nowoczesne boisko zosta³o uroczyœcie otwarte przeciêciem wstêgi przez prezydenta Otwocka Zbigniewa Szczepaniaka,
a poœwiêcenia dokona³
ks. Bogus³aw Kowalski. Inauguracj¹ sportowych wydarzeñ by³
miniturniej pi³ki no¿nej,
w którym wystartowa³y szkolne reprezentacje dziewcz¹t i ch³opców, dru¿yna radnych
i ksiê¿y oraz zespó³
pi³karzy OKS. Pod
czujnym okiem sêdziego – trenera Zbigniewa Raczkowskiego wszyscy walczyli fair, ale z wielkim zaanga¿owaniem, jednak
przewaga profesjonalnych zawodników OKS by³a druzgoc¹ca.
Przed wyjœciem na boisko m³odzie¿ i goœcie zostali zaproszeni
na wyœmienity poczêstunek, dziêki czemu energii i humoru nie
zabrak³o do koñca zarówno zawodnikom, jak i kibicom. Ju¿ teraz
pracownicy Wydzia³u Gospodarki Komunalnej UM przygotowuj¹
siê do kolejnych inwestycji sportowych na terenie otwockich szkó³.
Ewa Banaszkiewicz
GAZETA
maj.p65
13
2008-05-05, 14:30
13
Kwiaty – zapowiedŸ owoców dana nam wszystkim
Nasze cz³owieczeñstwo poznajemy po
myœlach i czynach. Wszystko zale¿y od
systemu wartoœci, jakim siê kierujemy. Zasady postêpowania przekazuje rodzina, a
tak¿e otoczenie, grupy, wspólnoty. Na pewnym etapie ¿ycia dokonujemy wyboru.
Mo¿emy doskonaliæ swój charakter, tworzyæ, budowaæ lub pozostaæ robotami i konsumentami. B¹dŸmy zwyciêzcami nad lenistwem, wygodnictwem, konformizmem.
WeŸmy odpowiedzialnoœæ za swoje ¿ycie i
¿ycie przysz³ych pokoleñ. Ka¿dy ma wp³yw
na rzeczywistoœæ oraz na kszta³towanie
w³asnego wnêtrza. Jesteœmy jak kwiaty, które dadz¹ owoc dobry lub z³y.
W ka¿dym z nas tkwi niepowtarzalny
potencja³. Jedynie w dzia³aniu, a nie biernoœci, poznamy swoje mo¿liwoœci. Trzeba
mieæ wyobraŸniê i zaufaæ dobru. Zmierzaæ
do celu krok po kroku. Na pewno znajdziemy sprzymierzeñców. Wolontariat Oœrodka Pomocy Spo³ecznej stara siê spe³niaæ
tak¹ rolê. Owocuje to po¿ytkiem, radoœci¹,
poczuciem ludzkiej solidarnoœci.
Ostatnio szeœciu uczniów klasy pierwszej „c” Gimnazjum nr 4 w Otwocku zagrabi³o i uporz¹dkowa³o teren wokó³ domu
starszej, schorowanej osoby. Liœcie popakowali w worki i ustawili do wywozu. Praca
przebieg³a bardzo sprawnie. £zy wzrusze-
W gruncie rzeczy...
nia zakrêci³y siê w
oczach, wszyscy poczuli ciep³o w sercu.
Wspó³praca z tymi
m³odymi i odwa¿nymi
ludŸmi zapowiada siê
na d³u¿ej. Kolejna samotna, starsza osoba
bêdzie korzysta³a z ich
pomocy.
Tradycj¹ ju¿ sta³y
siê spotkania organizowane przez Wolontariat
OPS. Kwietniowe wype³nione by³o œpiewem. Dziewiêcioosobowa grupa seniorów
Klubu „Per³a” przedstawi³a program zatytu³owany „Historia pewnej mi³oœci”. Z podzia³em na role oraz chórem zaprezentowali humorystyczn¹ wersjê
mi³oœci prze¿ywanej w póŸniejszym wieku.
Inicjatywa artystów amatorów jest bardzo
wspierana przez Alicjê Azulewicz-Rek ,
która kieruje Klubem. By³o nam bardzo mi³o,
¿e w sobotnie popo³udnie by³a z nami. Energia w³o¿ona przez naszych goœci w wystêp
znalaz³a odzew wœród publicznoœci. Wiele
osób zaprezentowa³o w³asne talenty recytuj¹c lub œpiewaj¹c. Na wszystkich twarzach
Ciekawie dla wszystkich amatorów
„staroci” i dawnych epok zapowiada siê
koniec miesi¹ca. 31 maja w Muzeum Ziemi Otwockiej zostanie otwarta wystawa
poœwiêcona pradziejom po³udniowo –
wschodniego Mazowsza. Na wystawie zorganizowanej we wspó³pracy z Pañstwowym
Muzeum Archeologicznym znaleŸæ siê ma
wiele zabytków rozpalaj¹cych wyobraŸniê
nie tylko domoros³ych archeologów.
„Wœród artefaktów wypo¿yczonych specjalnie na tê okazjê z PMA znajd¹ siê przedmioty wykonane przez cz³owieka w epokach kamienia, ¿elaza i œredniowieczu” informuje Katarzyna Kulik z MZO. Dodatkow¹ atrakcj¹ zapowiadan¹ przez organizatorów bêdzie diorama obrazuj¹ca fragment wykopalisk. A ju¿ w po³owie maja w
Muzeum ruszaj¹ warsztaty archeologiczne
– specjalne lekcje muzealne, dziêki którym
najm³odsi bêd¹ mieli okazjê zapoznaæ siê z
rzemios³em Indiany Jones’a.
mg
ZAPRASZAMY!
14
maj.p65
rozkwita³y uœmiechy. Wiersz mojego autorstwa (zamieszczony powy¿ej) bardzo korespondowa³ z zaistnia³ymi w Wolontariacie
OPS wydarzeniami. Dedykujê go wszystkim
Wolontariuszom i ludziom patrz¹cym „oczami zrozumienia”. Dziêkujê Cukierni „Wenecja” za wypieki, które piêknym zapachem
i dobrym smakiem umili³y wspólnie spêdzony czas.
Beata Suchecka
Koordynator Wolontariatu OPS
www.opsotwock.yoyo.pl
Cudze chwalicie...
Kolejne wakacje za pasem. Wiêkszoœæ z nas marzy o zagranicznych woja¿ach nie zdaj¹c sobie sprawy z atrakcji, które mo¿na znaleŸæ w najbli¿szej
okolicy. Tê lukê postara³o siê wype³niæ
Muzeum Ziemi Otwockiej, przygotowuj¹c cykl wystaw – prezentacji gmin powiatu otwockiego. Na pierwszy ogieñ poszed³ Celestynów. Osiem kolorowych
plansz opisuje historiê miasta i najwiêksze atrakcje krajobrazowe i turystyczne
gminy.
Otwarcie wystawy - 19 kwietnia,
któr¹ w otwockim Muzeum mo¿na ogl¹daæ do po³owy maja, uœwietni³y prelekcje Tomasza Skrzypkowskiego o historii
Celestynowa i Paw³a Tywoniuka o najwiêkszych atrakcjach turystycznych regionu oraz wystêp zespo³u folklorystycznego „Polesoki”.
mg
GAZETA
14
2008-05-05, 14:30
Miejska Biblioteka Publiczna jest
finansowana z podatków mieszkañców Otwocka, a wiêc musi szczególnie dbaæ o swoich u¿ytkowników
- czytelników, którzy s¹ tak naprawdê jej sponsorami. Dlatego te¿
staramy siê wychodziæ naprzeciw
¿yczeniom i potrzebom czytelników
oraz wprowadzaæ nowoczesne,
przyjazne formy obs³ugi.
I tak - pocz¹wszy od czerwca br. czytelnik bêdzie móg³ indywidualnie zaproponowaæ zamówienie przez Bibliotekê poszukiwanej przez siebie ksi¹¿ki. Nasuwa siê pytanie - dlaczego dopiero teraz? Otó¿ taka
forma kszta³towania ksiêgozbioru zarówno
przez bibliotekarza, jak i czytelników by³a
do tej pory niemo¿liwa ze wzglêdu na szczup³oœæ œrodków finansowych przeznaczonych
na zakupy nowoœci wydawniczych.
W roku bie¿¹cym mogliœmy znacznie
zwiêkszyæ tê kwotê. Wiemy tak¿e, ¿e otrzymamy dodatkowe œrodki na ten cel z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. To w³aœnie dziêki temu dobremu bud¿etowi mogliœmy podj¹æ decyzjê o wprowadzeniu takiej formy gromadzenia zbiorów bibliotecznych. Tak wiêc od tej pory oprócz
bibliotekarza wp³yw na dobór ksiêgozbioru
bêdzie mia³ równie¿ czytelnik.
Zdajemy sobie sprawê, ¿e nie wszystkie
pozycje ksi¹¿kowe proponowane przez czytelnika bêd¹ mog³y byæ zrealizowane w ca³oœci. Mo¿emy napotkaæ trudnoœci z pozyskaniem pozycji wydanych wczeœniej, gdy¿
ich nak³ad mo¿e byæ ju¿ wyczerpany, a wznowienia najczêœciej s¹ drukowane po kilku
latach. Du¿o ³atwiej bêdzie zakupiæ nowoœci
na rynku wydawniczym.
To jednak nie wszystkie zmiany.
W 2008 roku opracowaliœmy w Bibliotece plan komputeryzacji na lata 2008-2011.
I tak w pierwszym roku realizacji planu
rozpoczêliœmy jego wdra¿anie w Filii nr 2,
Filii Nr 7 i Czytelni Internetowej, a nastêpnie
w Centrali (Wypo¿yczalni dla Doros³ych).
Na potrzeby realizacji tego projektu od
pocz¹tku roku zakupiono: program biblioteczny MATEUSZ, czytniki kodów kreskowych,
drukarkê termiczn¹, dwa komputery. Aktualnie w zamówieniu s¹ karty biblioteczne z
kodem kreskowym przeznaczone dla czytelników.W kilku filiach na terenie miasta rozpoczêliœmy ju¿ kodowanie ksi¹¿ek kodem
kreskowym. Tak¿e w najbli¿szym czasie
zmieni siê zupe³nie sposób wypo¿yczania
ksi¹¿ek. Ju¿ w trzecim kwartale br. w filiach
F2 i F7 czytelnicy otrzymaj¹ od bibliotekarza karty biblioteczne nowego typu. Na ich
podstawie bêd¹ mogli wypo¿yczaæ ksi¹¿ki
Rewolucja
w tych filiach MBP w Otwocku bez dodatkowego zapisywania siê. Równie¿ nie bêd¹
musieli pamiêtaæ nadanego im przez bibliotekê numeru czytelnika. Niestety przybêdzie
im jeszcze jedna karta plastikowa w portfelu. Pierwsza karta bêdzie bezp³atna, natomiast zagubienie jej wi¹¿ê siê z poniesieniem op³aty przy otrzymaniu nowej. Zgubion¹ kartê trzeba bêdzie zg³osiæ do biblioteki, z której zosta³a wydana. Zabezpieczenie
karty jest tak dokonane, ¿e jej znalazca nie
bêdzie móg³ z niej skorzystaæ.
Komputerowy system wypo¿yczeñ musi
mieæ swoj¹ podstawê. Tak¹ podstaw¹-baz¹
jest nowoczesny program biblioteczny zakupiony przez nasz¹ Bibliotekê. Jest to bodaj¿e aktualnie najlepszy program biblioteczny w kraju. Warto nadmieniæ, ¿e autorem
jego jest mieszkaniec naszego miasta, pan
Miros³aw Domañski.
W chwili obecnej wprowadzane s¹ na
bie¿¹co do bazy komputerowej zakupy ksi¹¿ek z 2008 roku dla wszystkich placówek, a
tak¿e równolegle wprowadzany jest ksiêgozbiór z lat 2000-2007 w tych trzech filiach, w
których planuje siê rozpoczêcie wypo¿yczania komputerowego. Na dzieñ dzisiejszy zo-
Filmowa instalacja Wojtka Wiœnickiego
pt. „50 metrów z historii” zosta³a pokazana
(w dniach 4 - 6 kwietnia br.) na wystawie
zorganizowanej przez znan¹ w Warszawie
szko³ê I SLO z Matur¹ Miêdzynarodow¹ im.
Jam Saheba Digvijay Sinhji w ramach tegorocznego egzaminu maturalnego. Jest to ju¿
druga prezentacja instalacji przed szerok¹
publicznoœci¹. Premiera instalacji mia³a miejsce w Otwocku w listopadzie 2007 r.
Ogromne techniczne przedsiêwziêcie,
jakim jest monta¿ wystawy, wziê³o na siebie
ponownie Stowarzyszenie Artystów i Przyjació³ Kultury Otwockiej (SAiPKO) we
wspó³pracy z AW FILM STUDIO. Instytut
Meteorologii i Gospodarki Wodnej na Bielanach u¿yczy³ organizatorom specjalnych
pomieszczeñ w podziemiach Instytutu. W
trzech przestronnych salach, monitory i rzutniki pokazuj¹ce filmowy obraz zosta³y wzbogacone o dodatkow¹ przestrzenn¹ aran¿acjê. M³ody artysta odtworzy³ fragment ulicy
otwockiego getta. Porozrzucane przedmioty
codziennego u¿ytku tworz¹ symboliczny
zapis ludzkiej obecnoœci. Odnosi siê wra¿enie, ¿e przed chwil¹ przesz³a têdy kolumna
gnanych na zag³adê ludzi. Przechodz¹cy w
sta³o wprowadzonych do bazy komputerowej 4000 rekordów czyli ok. 8 tys. woluminów. Równolegle na ksi¹¿ki z tych lat s¹ naklejane kody kreskowe. Obecnie kody kreskowe naklejane s¹ na wszystkie nowe ksi¹¿ki kupowane przez Miejsk¹ Bibliotekê Publiczn¹.
Ju¿ we wrzeœniu br. Biblioteka zamierza: udostêpniæ czêœæ skomputeryzowanego
katalogu na stronie internetowej, uruchomiæ
w Filii nr 7 komputerowe wypo¿yczanie ksi¹¿ek, rozpocz¹æ wydawanie czytelnikom kart
bibliotecznych. Jeszcze w tym roku w Czytelni dla Dzieci i M³odzie¿y przy ul. Andriolliego 45 planujemy uruchomiæ wypo¿yczalniê multimediów, tj. lektur na DVD oraz ksi¹¿ek audio. Aktualnie zakupiono ju¿ 21 tytu³ów z listy lektur szkolnych do szko³y podstawowej. Obecnie trwa kompletowanie zbioru
oraz przygotowanie stanowiska do wypo¿yczania multimediów. Natomiast do koñca
bie¿¹cego roku planujemy zakupiæ jeszcze
jeden komputer, czytnik kart oraz drukarki
do Filii nr 2, która równie¿ rozpocznie komputerowe wypo¿yczanie ksi¹¿ek pod koniec
tego roku. Pozosta³e biblioteki rozpoczn¹
komputerowe wypo¿yczanie ksi¹¿ek w kolejnych latach.
Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej
Ryszard Budzynowski
„50 metrów”
mroku widzowie odnajduj¹ wœród porozrzucanych rekwizytów autentyczne, rêcznie pisane nuty, otwart¹ walizkê, rozlan¹ bañkê z
mlekiem, tykaj¹cy metalowy budzik... Instalacjê Wojtka Wiœnickiego odwiedzi³o wielu
warszawskich widzów. W milczeniu i ze
³zami wzruszenia w oczach przemierzali
podziemne przestrzenie.
Na zakoñczenie wystawy ogl¹dano fotograficzny reporta¿ z realizacji filmu, ukazuj¹cy przygotowania m³odych artystów i
pracê na filmowym planie.
Joanna Fikus, asystent koordynatora ds.
planowania wystaw w Muzeum Historii
¯ydów Polskich powiedzia³a po obejrzeniu
wystawy: „Autorowi uda³o siê nadaæ bardzo
konkretny, ludzki wymiar tragedii Holokaustu. Bez pos³ugiwania siê liczbami, bez natrêtnego epatowania drastycznymi obrazami bardzo ju¿ w powszechnej œwiadomoœci
oswojonymi czy symbolami, których zwi¹zek z rzeczywistoœci¹ zatar³ siê w naszej
pamiêci. Przejê³o mnie i wzruszy³o pokazanie Zag³ady nie wprost, ale poprzez artystyczne przetworzenie…”.
(mw)
GAZETA
maj.p65
15
2008-05-05, 14:30
17
15
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
W kwietniu kupiliœmy do
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
naszej
biblioteki ponad 80 no1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
wych tytu³ów, w tym wiele ksi¹1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
¿ek dla dzieci oraz trzy nowe
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
powieœci z serii Du¿e Litery dla
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
osób s³abo widz¹cych.
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
Wœród pozycji dla najm³od1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
szych
jest nowa ksi¹¿eczka z
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
ulubionej przez dzieci serii o
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
Bobie Budowniczym: Bob Bu1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
downiczy na Dzikim Zachodzie.
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
Nie zapomnieliœmy te¿ o fa1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
nach ¿ó³wia Franklina, dla któ1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
rych mamy 5 nowych tytu³ów:
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
Franklin czyta kolegom, Fran1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
klin i niespodzianka, Franklin
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
i noc pod namiotem, Franklin i
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
skarb jeziora, Franklin wymie1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
nia siê kartami. Wspania³¹ ksi¹1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
¿eczk¹ do wspólnego czytania
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
jest historyjka O zaj¹czku, co
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
chcia³ wiedzieæ jak polowaæ na
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
niedŸwiedzie autorstwa Claire
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
Freedman i Alison Edgson. Po1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
lecamy te¿ dzieciom opowieœæ
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
Jutty Langreuter i Silvio Neu1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
endorfa Kapitan Sharky i mor1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
ski potwór. O wa¿nym wyda1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
rzeniu w ¿yciu dziecka - wypa1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
daniu zêbów mlecznych, z hu1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
morem opowiada Renata Pi¹t1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
kowska w ksi¹¿ce Lemoniado1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
wy z¹b. Czytelnicy wczeœniej1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
szych przygód Mai Bursztyn
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
siêgn¹ chêtnie po kolejn¹ po1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
wieϾ Pauli Danziger РMaja
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
Bursztyn ma urodziny o co1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
dziennych prze¿yciach szkol1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
nych i domowych siedmiolatki.
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
Dalszy ci¹g przygód swoich bo1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
haterów napisa³a te¿ Krystyna
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
Drzewiecka w powieœci Nowe
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
przygody Pi¹tki z Zak¹tka.
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
maj.p65
16
2008-05-05, 14:30
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890
N
O
W
O
Œ
C
I
16
MIEJSKA
BIBLIOTEKA
PUBLICZNA
GAZETA
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
oros³ym czytelnikom proponujemy ¿ycia. By³ 8 grudnia 1995 roku. Œwiadomoœæ
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
miêdzy innymi: Dobre kobiety z odzyska³ w styczniu. Ale by³a to œwiado23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Chin. G³osy z ukrycia Xinran Xue. Inspi- moœæ zamurowana w znieruchomia³ym cie23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
racj¹ do napisania Dobrych kobiet z Chin le, nad którym nie mia³ ¿adnej kontroli. W
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
by³a wypowiedŸ cudzoziemca, który zapy- takim stanie napisa³ tê ksi¹¿kê. Ksi¹¿kê
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
tany, co wie na temat sytuacji kobiet w spo- przejmuj¹c¹ i poruszaj¹c¹, która daje du¿o
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
³eczeñstwie chiñskim, stwierdzi³, ¿e panuje do myœlenia. O losie i o ¿yciu, rzecz jasna,
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
w nim równoœæ. Autorka postanowi³a poka- ale tak¿e o stosunku duszy do cia³a, o sto23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
zaæ, ¿e Chiny to nie tylko herbata, jedwab i sunku myœlenia i odczuwania do w³asnej
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
cielesnoœci.
„rewolucja kulturalna”.
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
I odpuϾ nam nasze winy
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Claus Cornelius Fisher
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Debiutancka
powieœæ wybitnego nieNowe ¿ycie
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
mieckiego dziennikarza i felietonisty uznaOrhan Pamuk
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
na za wydarzenie literackie roku w Niem„Przeczyta³em tê ksi¹¿kê pewnego dnia
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
czech.
W
jednej
ksi¹¿ce
zwarto
w³aœciwie
i
ca³e
moje ¿ycie zmieni³o siê” - to zdanie
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
jakby
dwie:
powieϾ
kryminaln¹
oraz
piêkn¹,
wypowiedziane
przez g³ównego bohatera,
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
a zarazem straszn¹ historiê mi³oœci.
m³odego studenta o imieniu Osman, rozpo23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
czyna powieœæ Orhana Pamuka „Nowe
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
¿ycie”.
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Marcinkiewicz. Kulisy w³adzy
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Fascynuj¹cy i dociekliwy wywiad rze23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
ka przeprowadzony przez znanych dzien23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
nikarzy i komentatorów politycznych Mi23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
cha³a Karnowskiego i Piotra Zarembê z
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
by³ym premierem Kazimierzem Marcinkie23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
wiczem, ods³aniaj¹cy tajniki ¿ycia politycz23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Jeszcze jeden dzieñ
nego w Polsce.
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Mitch Albom
Tadeusz Nalepa. Breakout absolutnie
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Nowy
bestseller
autora „Wtorków z
Wies³aw
Królikowski
Sztuka bycia sob¹ Leo F. Buscaglia
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Morrim”
i
„Piêciu
osób,
które
spotykamy
w
Leo
F. Buscaglia - charyzmatyczny pi23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
niebie”.
Pe³na
¿yciowej
m¹droœci
i...
magii,
sarz
i
wyk³adowca
University of Southern
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
wzruszaj¹ca opowieœæ o tym, ¿e póki ¿yje- California, na którego wyk³ady przychodzi23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
my, mamy szansê na poprawê losu, a mi- ³y t³umy, by pos³uchaæ, jak w prosty sposób
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
³oœæ matki jest wieczna i mo¿e sprawiæ cud. mówi³ o mi³oœci i przyjaŸni, o ludzkich s³a23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
boœciach i mo¿liwoœciach.
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Pokuta Ian McEwan
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
W pewien upalny ranek 1935 roku trzy23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
nastoletnia Briony Tallis jest przypadkowym
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
œwiadkiem sceny mi³osnej pomiêdzy m³o23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
dym Robbinem a swoj¹ starsz¹ siostr¹.
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
WyobraŸnia dziewczynki podsuwa jej ró¿23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
ne interpretacje tego wydarzenia, co pro23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
wadzi do tragedii.
Odk¹d Tadeusz Nalepa przekszta³ci³
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Blackout
w
Breakout,
do
oficjalnego
(acz
A oto tytu³y z serii Du¿e Litery:
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
nie ostatecznego) koñca dzia³alnoœci grupy
George Pelecanos – Nocny ogrodnik, Mo23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
nika Szwaja - Romans na receptê, Nora
up³ynê³o 12 lat. Ten czas zespó³ Breakeout
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
poœwiêci³,
by
wype³niæ
smutn¹
socjaliRoberts
– Szkar³atna Lilia.
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
styczn¹
rzeczywistoϾ
intensywn¹
barw¹
Serdecznie
zapraszamy do korzystania
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Radoœæ ¿ycia. O sztuce mi³oœci i akceptacji
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
swojej muzyki.
z naszych zbiorów.
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Leo F. Buscaglia
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Skafander i motyl
Alicja Sutarzewicz
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
Niezwykle inspiruj¹cy zbiór wyk³adów
Jean–Dominique
Bauby
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
By³ estet¹ i kocha³ ¿ycie. Ale ¿ycie nie Buscaglii dla ka¿dego, kto chce zrozumieæ
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
wziê³o
tego w rachubê. Jak w skafandrze sens ¿ycia i mi³oœci. Prawdy zawarte w tej
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
zamknê³o
go w jego w³asnym ciele. Wylew ksi¹¿ce przypominaj¹ nam o tym, jak wa¿23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
krwi
do
mózgu
zaskoczy³ go w chwili, gdy ne jest pragnienie szczêœcia i szczeroœæ wo23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
jecha³
na
spotkanie
z now¹ towarzyszk¹ bec siebie, zaufanie i bliskoœæ w zwi¹zku.
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
maj.p65
17
2008-05-05, 14:30
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
23456789012345678901
1234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567890121234567890123456789012345678901212345678901234567890123456789012123456789012345678901234567
D
WST¥P DO BIBLIOTEKI,
TO NIC NIE KOSZTUJE
GAZETA
17
17
Jaruzelski, Kasparow, Putin i Mariusz
Wlaz³y mogliby znaleŸæ wspólne
tematy, omawiaj¹c „dzieñ otwarty”
w III LO im. J. S³owackiego w
Otwocku. Szko³a zorganizowa³a tak
szeroki zakres atrakcji, ¿e nie
obejmowa³ on chyba tylko zagadnieñ
zwi¹zanych z Tinkim Winkim.
06.04.2008 r. „S³owak” rozpocz¹³ bataliê o nowych uczniów. W godzinach 10-14
przyszli licealiœci wraz z rodzicami mieli
okazjê przekonaæ siê, dlaczego warto wybraæ w³aœnie nas. Nauczyciele i uczniowie
naszego liceum przygotowali obfituj¹cy w
atrakcje „dzieñ otwarty”, którego idea zak³ada przybli¿enie rodzicom i gimnazjalistom (jeszcze) filozofii kszta³cenia, atmosfery, priorytetów, sukcesów i zalet III LO w
Otwocku. Niezwykle ciekawy i ró¿norodny
program tego dnia mia³ zapewniæ pierwsze
mi³e wspomnienia u naszych goœci, których
chcielibyœmy powitaæ ju¿ 1 wrzeœnia.
Nasz Garri Kasparow
Równolegle z oficjalnym startem imprezy na sali gimnastycznej rozpoczê³y siê
pokazy sportowe. Nasi najlepsi siatkarze
pokazywali, jak mo¿na œcinaæ po naszych
SKS-ach, koszykarze kopiowali wyczyny
z NBA-owskiego weekendu gwiazd, pokaz
aerobiku okreœli³ wspó³czesn¹ definicjê seksapilu, a najwiêksi desperaci, wzorem Piotra z „Magdy M.” zdobywali œciankê wspinaczkow¹! Jeœli do tego dodaæ doskona³¹
prezentacjê niszowo-hitowej sekcji badmintona, która dzia³a u nas prê¿nie i z rozmachem (dowodzona przez p. Wróblewskiego), mamy pe³ny obraz rozleg³ej afirmacji
dynamicznego sportu w naszej szkole.
Ten mniej dynamiczny, którego sens
skoncentrowany jest na logice, a nie tê¿yŸnie fizycznej, tak¿e doceniamy. Przez 40
min. (od godz. 11) nasi goœcie podziwiaæ
mogli mecz szachowy ucznia kl. 2B, Marcina Dobrowolskiego z… 12 przeciwnikami jednoczeœnie (symultana). By³oby to zapewne dziwne, gdyby nie fakt, ¿e Marcin
18
maj.p65
„S³owak” otwiera drzwi
jest szachowym mistrzem Mazowsza i finalist¹ mistrzostw Polski. Nie takie rzeczy
robi³, jak ogrywanie uczniów, nauczycieli,
a tak¿e zaproszonych goœci naraz.
Logika i PRL
W godzinach 10.30-12.00 w pracowni
chemicznej odbywa³y siê doœwiadczenia
chemiczne prowadzone przez naszego absolwenta, obecnie doktoranta WAT-u, któremu wiernie asystowali uczniowie. Nastêpnie przenios³y siê one na dziedziniec szkolny, zmieniaj¹c nieco wymiar i przyjmuj¹c
kszta³t pokazów pirotechnicznych. Przyszli
przyrodnicy mieli mo¿liwoœæ obejrzenia
geograficznej prezentacji, a tak¿e pos³uchania interesuj¹cego wyk³adu: „Jak podgl¹daæ przyrodê”. Przez pó³torej godziny doœwiadczenia fizyczne przeprowadzali nasi
fizycy, oczywiœcie w asyœcie chêtnych i
uœmiechniêtych wychowanków.
Nacisk naszego liceum na pielêgnowanie to¿samoœci historyczno-narodowej
uczniów uwidoczni³a wystawa „PRL na plakacie”, zorganizowana przez p. Agnieszkê
D¹browsk¹. Naszym goœciom zaoferowaliœmy tak¿e mo¿liwoœæ sprawdzenia posiadanych informacji o polskim faworycie na
administracyjnej mapie œwiata - Quiz na temat wiedzy o Rosji trwa³ godzinê i chyba
¿aden z uczestników nie by³ z niego niezadowolony.
Przez ca³y czas nasi goœcie mogli ogl¹daæ wystawê materia³ów dydaktycznych,
ró¿ne gry i filmy (w jednej z sal, w jêzyku
angielskim emitowany by³ film o Wielkiej
Brytanii i USA), a tak¿e plakaty o Otwocku
i okolicach, przypominaj¹ce, ¿e „S³owak”
pamiêta o lokalnym patriotyzmie.
Ogromne zainteresowanie wzbudzi³y
gry logiczne, przygotowane przez klasê IB.
Dziesi¹tki przeró¿nych logicznych ³amig³ówek najbardziej zawziêtym poch³onê³y w³aœciwie ca³y pobyt w naszej szkole! Niektórzy kandydaci na naszych uczniów widaæ
bardzo szanuj¹ swoj¹ inteligencjê, s¹ ambitni, a jakaœ tam plastikowa kostka nie bêdzie przeszkadza³a im w pokonywaniu kolejnych umys³owych barier. I s³usznie.
Przez dwie godziny goœcie mogli
utwierdziæ siê w przekonaniu o znaczeniu pierwszej pomocy. W pracowni
przysposobienia obronnego odby³ siê
pokaz ratownictwa medycznego z u¿yciem fantoma, na którym pierwsz¹ pomoc æwicz¹ regularnie uczniowie naszego liceum. Ratowanie ludzkiego
¿ycia to zagadnienie, które w naszej
szkole nigdy nie by³o i nie bêdzie bagatelizowane - st¹d specjalistyczny sprzêt
i odpowiednio prowadzone w tym aspekcie lekcje.
GAZETA
18
2008-05-05, 14:30
Dumni licealiœci
Dla wszystkich przyby³ych osób otwarta by³a kawiarenka informatyczna. Licznie
odwiedzili nas absolwenci studiuj¹cy teraz
na ró¿nych uczelniach, z którymi zainteresowani mogli porozmawiaæ. Gimnazjaliœci i ich rodzice, co naturalne, chcieli dowiedzieæ siê, do jakich studiów „S³owak”
przygotowuje najlepiej, jak wygl¹da u nas
proces zdobywania wiedzy i co mo¿na
osi¹gn¹æ wybieraj¹c w³aœnie nas do kontynuowania nauki i zdobywania wykszta³cenia. Ca³oœæ uœwietnia³ szkolny zespó³
muzyczny.
Ró¿norodnoœæ tematów, z jakimi spotkali siê nasi goœcie, odwiedzaj¹c nas podczas „dnia otwartego”, pokazywa³a, ¿e jesteœmy szko³¹ nastawion¹ na prawdziwie
ogólne kszta³cenie. Jest u nas miejsce na
ka¿dy rodzaj zainteresowañ. Hobby i pasje
uczniów nie s¹ przeszkod¹, nie s¹ odrzucane i zwalczane, wrêcz odwrotnie - rozwijane i wspomagane w szkole, podczas zajêæ
lekcyjnych i dodatkowych, stanowi¹ podstawê samorealizacji licealistów, co przek³ada siê na znakomit¹ atmosferê w szkole.
Nasi uczniowie, którzy pomagali nauczycielom w organizacji tego szeroko zakrojonego przedsiêwziêcia, nie mieli obiecanych
nagród, pochwa³ i dobrych ocen. Zaanga¿owali siê, bo identyfikuj¹ siê ze swoj¹
szko³¹ i chc¹ dbaæ o dobre jej imiê.
Tomasz Laskus,
uczeñ LO Nr III im. J. S³owackiego w Otwocku,
klasa 2A, profil humanistyczno- publicystyczny
Matury czas zacz¹æ…
Ju¿ nied³ugo, jak co roku, dla tysiêcy
m³odych ludzi zacznie siê egzamin – matur¹ zwany. Od 2005 roku jest to tzw.
Nowa Matura. Na czym polega nowoϾ?
Na tym, miêdzy innymi, ¿e przedmioty
wybrane zdaje siê jako zewnêtrzny egzamin pisemny. Zewnêtrzny, czyli kodowane arkusze egzaminacyjne sprawdzane s¹ przez cz³onków zespo³ów egzaminacyjnych. Aby zostaæ egzaminatorem maturalnym, trzeba skoñczyæ odpowiedni kurs i potem zdaæ egzamin. Prace sprawdzane s¹ w siedzibach wybranych szkó³. Nikt nie wie, z jakiej szko³y, z
którego miasta, sprawdza prace.
Przy sprawdzaniu i ocenianiu pomaga
tzw. model odpowiedzi. Jednak odpowiedzi abiturientów s¹ bardzo czêsto nieprzewidywalne i w ¿aden sposób nie
mieszcz¹ siê w „ramach”. Trzeba wtedy
umiejêtnoœci nie byle jakich, aby odczytaæ, co autor mia³ na myœli. Powa¿nym
problemem jest równie¿ nieczytelne, niedba³e pismo i to u osób bez orzeczenia o
dysleksji. W sumie jest oko³o 30 zadañ,
typu otwartego i zamkniêtego. 30% poprawnych odpowiedzi zalicza egzamin
maturalny. Nie jest trudno zdobyæ tak¹
iloœæ punktów, aby zaliczyæ przedmiot.
Du¿o trudniejszy, wg mnie, by³ wewnêtrzny, pisemny egzamin maturalny
w latach 2003 i 2004. Zdaj¹cy wybierali
Dni Otwarte w „Ga³czynie”
Ponadgimnazjalne szko³y powiatu
otwockiego przez ca³y kwiecieñ zabiega³y o to, by staæ siê szko³¹ tzw. pierwszego wyboru dla gimnazjalistów.
Wszystkie placówki w ramach Dni
Otwartych kusi³y gimnazjalistów tym, co
maj¹ najlepszego. Na przyk³ad Liceum
Ogólnokszta³c¹ce im. K.I. Ga³czyñskiego udostêpni³o wszystkim zainteresowanym nowoczesne pracownie informatyczne, bogato wyposa¿one sale lekcyjne oraz
zapozna³o gimnazjalistów i ich rodziców
z bogat¹ histori¹ placówki. W auli szkolnej swoje stoiska zaprezentowa³y poszczególne klasy, samorz¹d oraz Szkolne Ko³o Humanistyczne. O artystyczn¹
oprawê Dni Otwartych zadba³a m³odzie¿
prezentuj¹ca nowoczesne i tradycyjne
tañce, kabaretowe programy oraz... pokazy walk rycerskich. O atrakcyjnoœci
„Ga³czyna” œwiadczy fakt, ¿e w czasie
naboru elektronicznego w ubieg³ym roku zainteresowanie ofert¹
szko³y wyrazi³o prawie
2000 uczniów. Du¿a w
tym zas³uga grona pedagogicznego – np. polonistki Urszula Zmorka i Miros³awa Szumska regularnie publikuj¹
testy maturalne w dodatku edukacyjnym najwiêkszego polskiego
dziennika, a nauczycielka wiedzy o kulturze
3 tematy do opracowania, z podanych
piêciu. Tematy by³y bardzo rozbudowane i szczegó³owe. Sprawdzane by³y w
szkole przez nauczycieli ucz¹cych. Kryteria oceniania by³y ostrzejsze, ale bardziej elastyczne.
Przed maturami pisemnymi by³y matury ustne. Abiturient losowa³ zestaw z 3
pytaniami – zagadnieniami. Maj¹c pomoce naukowe typu: roczniki statystyczne, mapy, atlasy, przez 15 minut przygotowywa³ siê do odpowiedzi. Fakty z
mapy, czy dane statystyczne, móg³ zanotowaæ na kartce, a potem poszczególne zagadnienia referowaæ komisji.
Przy takiej formie egzaminu komisja
zwraca³a uwagê na sposób podejœcia do
tematu, sposób wypowiedzi, poprawne
u¿ywanie s³ownictwa geograficznego. Dla
osób nie za bardzo przygotowanych taka
sytuacja, oko w oko z komisj¹, by³a na pewno, bardzo stresuj¹ca. Przygotowani natomiast, widzieli przed sob¹ ¿yczliwych,
sprzyjaj¹cych, swoich nauczycieli. Pewne jest, ¿e ten ustny egzamin sprawdza³
równie¿ opanowanie, sposób bycia, prezentacji siebie w trudnej sytuacji.
Ale co by³o to by³o, tak wiêc g³owa do
góry i… myœleæ przede wszystkim przy
rozwi¹zywaniu zadañ, a bêdzie dobrze.
Lidia Wojda
Nauczycielka geografii w ZSE-G
Katarzyna Ka³uszko zosta³a niedawno
zakwalifikowana do presti¿owej grupy 20
nauczycieli z ca³ej Polski bior¹cych udzia³
w rz¹dowym projekcie maj¹cym na celu
nawi¹zanie sta³ej wspó³pracy miêdzy
szko³ami polskimi i izraelskimi.
TEST, PC
GAZETA
maj.p65
19
2008-05-05, 14:30
19
Bezczelny
koncert
ZgryŸliwa krytyka wad i obyczajów w cyrkowym emploi. Na trasie promuj¹cej najnowsz¹ p³ytê zespo³u „Plateau” znalaz³ siê tak¿e Otwock.
„Cannabis” kataloñskiego sk³adu Ska-P). W „…bezczelnym cyrku” znajdziemy równie¿ romantyczn¹
chwilê wytchnienia od ostrej, czasami wrêcz bezczelnej satyry, któr¹ daje klasyczna popowa ballada „Nic
nie pachnie tak jak ty”. Zafundowana przez zespó³ z
Wo³omina rozrywka znajduje coraz wiêksze uznanie
publicznoœci, dziêki któremu, zgodnie z nazw¹ formacji („Plateau” to wy¿yna oraz jedna z faz orgazmu
– przyp. red.) pnie siê systematycznie po listach
przebojów.
12 kwietnia cyrkowy wóz „Plateau” zajecha³ do
Otwocka. „Igorek Tour – czyli bezczelna trasa koncertowa” po raz kolejny zawiod³a zespó³ na deski sali
koncertowej MDK. W styczniu „Plateau” realizowali
tu klip do jednej z piosenek pochodz¹cych w³aœnie z
p³yty „Mistrz tupetu…” („Gazeta Otwocka” nr 184).
Gitarowe ³ojenie i cyrkowy happening podgrza³ nastroje na tyle skutecznie, ¿e choæ pocz¹tkowo koncert zapowiada siê na „siedz¹cy”, to ju¿ pod koniec
wi¹zanka piosenek, wœród których znalaz³y siê kawa³ki nie tylko z promowanego kr¹¿ka, ale równie¿
wczeœniejszej, debiutanckiej „Megalomanii”, porwa³a
do tañca grupê s³uchaczy.
Na koniec ch³opakom z „Plateau” wypada chyba
¿yczyæ, aby w miarê odnoszonych sukcesów nie stali
siê czêœci¹ tak konsekwentnie krytykowanego przez
siebie „szo³biznesu”.
Maciej G¹ga³a
Blues z serca
20., jubileuszowe otwockie „Rzêpo³y” bluesowo – jazzowe pokaza³y, ¿e
dobra muzyka jest w stanie ³¹czyæ
nie tylko pokolenia.
20
maj.p65
12 kwietnia klub „Hefajstos” po raz kolejny rozbrzmiewa³ bluesem. Bluesmenów
w ka¿dym wieku na jubileuszow¹ imprezê przyci¹gnê³y wystêpy takich znakomitoœci jak zwyciêzczyni rankingu Blues Top
2008 na najlepsz¹ polsk¹ wokalistkê bluesow¹ - Karoliny Cygonek, oraz pierwszego harmonijkarza RP (równie¿ wed³ug
werdyktu Blues Top 2008) – Barta £êczyckiego. Wœród wykonawców wieczoru znaleŸli siê tak¿e „Green Manalishi Band”,
graj¹cy fusion-jazz „No Way”, „Zespó³
Pod Straszn¹ Nazw¹” i towarzysz¹ca Karolinie „ToMi Blues Kapela”. Po wystêpach goœci przysz³a kolej na tradycj¹ czêœæ
„Rzêpo³ów” – jam session, w którym swo-
ich si³ mo¿e spróbowaæ ka¿dy chêtny. Tego
wieczoru otwockich amatorów bluesa po³¹czy³a nie tylko wspólna pasja do muzyki. Impreza w „Hefajstosie” by³a kolejnym z cyklu koncertów charytatywnych
organizowanych w ca³ej Polsce pod
wspólnym has³em „Koncert przyjaŸni”.
Dziêki nim wielbiciele bluesa z ca³ego
kraju przy³¹czaj¹ siê do akcji pomocy cierpi¹cemu na stwardnienie boczne zanikowe bluesmenowi, Zygmuntowi Garlikowi. Zebrane w czasie „Rzêpo³ów” pieni¹dze, oko³o 1000 z³, zasil¹ konto fundacji zbieraj¹cej œrodki na rehabilitacjê
ciê¿ko chorego bluesmena.
mg
GAZETA
20
2008-05-05, 14:30
fot. M. G¹ga³a
„Mistrz tupetu i jego bezczelny cyrk” to druga
po „Megalomanii” p³yta w karierze „Plateau”. Dopiero druga, a wo³omiñski sk³ad ju¿ rzuci³ siê na g³êbok¹
wodê, próbuj¹c swoich si³ w dziedzinie, na któr¹ przed
nimi porwali siê nieliczni - stworzy³ album koncepcyjny, w którym ka¿da piosenka utrzymana jest w tym
samym klimacie. Historia uczy, ¿e dobry pomys³ to
po³owa sukcesu. A pomys³em na „Mistrza tupetu…”
jest jarmarczny pokaz osobowoœci i osobliwoœci, a
mo¿e raczej osobliwych osobowoœci rodem z polskiego „szo³biznesu”. W krótkich, zabawnych historyjkach odnajdujemy ca³¹ plejadê postaci znanych z
pierwszych stron kolorowych, plotkarskich magazynów – s¹ wiêc aktorki jednej, serialowej rólki, których najwiêkszym, ¿yciowym osi¹gniêciem jest operacja plastyczna nosa („Anna Gold”); gwiazdki jednego sezonu, gotowe na zdobycie s³awy za wszelk¹
cenê („Supernowa”); czy wiekowi artyœci, którzy nie
potrafi¹ rozstaæ siê ze scen¹ („Stary Œpiewak”) wszyscy oni ³akn¹ jak zbawienia uznania producentów oraz ³aski publicznoœci i krytyków (“Bal u producenta”). Dosadne teksy, zjadliwe, oœmieszaj¹ce komentarze –utrzymane w oprawie przemyœlanego kiczu i uprawianej z pe³n¹ premedytacj¹ tandety wszystko to sprawia, ¿e „Plateau” uda³a siê rzecz
trudna. Wszak krytykowaæ ka¿dy mo¿e i wielu czyni
to nagminnie, jednak przykuæ na d³u¿ej uwagê s³uchacza, zainteresowaæ tekstami i zabawiæ muzyk¹
udaje siê ju¿ niewielu. Z gracj¹ cyrkowego no¿ownika
celnie, szpila za szpil¹, wbijaj¹ kolejne ostrza krytyki
w ka¿d¹ z wyœmiewanych przez siebie gêb, kurczowo
trzymaj¹cej siê krêtej, w¹skiej i wyboistej œcie¿ki kariery. Dope³nieniem s³ownej ekwilibrystyki jest ¿onglerka muzyk¹. „Plateau” nie s¹ wierni jednemu konkretnemu stylowi – na p³ycie „coœ dla siebie” znajd¹
wielbiciele i rocka, i punka, reggae, a nawet ska
(„Igorek” – zagrany „po nowemu” cover utworu
13 kwietnia 1943 roku berliñskie
radio poda³o komunikat o odkryciu w
lesie katyñskim masowych grobów,
w których znaleziono zw³oki ok. 12
tysiêcy polskich oficerów. Wœród
ofiar ludobójstwa znaleŸli siê równie¿
otwocczanie.
Katyñ – to nazwa - symbol, upamiêtniaj¹ca tragiczny los tysiêcy ofiar ludobójstwa
dokonanego przez NKWD wiosn¹ 1940
roku. Ich cia³a pogrzebane zosta³y w zbiorowych mogi³ach, w
wielu miejscach
na terenie Zwi¹zku Radzieckiego w Miednoje ko³o
Tweru, Piatichatkach na przedmieœciach Charkowa... Jednak to nazwa niewielkiej
miejscowoœci po³o¿onej 18 kilometrów od Smoleñska sta³a siê w
œwiadomoœci Polaków synonimem zbrodni stalinowskiej dokonanej na polskich jeñcach. I choæ mord przeprowadzony by³ w œcis³ej tajemnicy, œwiat
dowiedzia³ siê o niej przez przypadek.
Miejsce masowych grobów w Katyniu
zosta³o odkryte przez polskich robotników
przymusowych z Bauzugu nr 2005 latem
1942 r. Po przeszukaniu terenu i odkopaniu
zw³ok dwóch mê¿czyzn w polskich mundurach robotnicy powiadomili o swoim odkry-
„Niezale¿nie kiedy,
zawsze za wczeœnie”
ciu niemieckie w³adze okupacyjne, które
pocz¹tkowo nie wykaza³y tym faktem zainteresowania. Niemcy powrócili do sprawy
pod koniec zimy 1943 r. Ekshumacje rozpoczêto 18 lutego. Do 13 kwietnia wydobyto
ponad 400 cia³. Tego dnia radio berliñskie
poda³o komunikat, który pozbawi³ rodziny pomordowanych oficerów z³udzeñ co do ich
losów. Niemcy starali siê wykorzystaæ ujawnione fakty propagandowo, zapraszaj¹c 16
kwietnia - w trzy dni po ujawnieniu zbrodni,
do badañ i identyfikacji cia³ m.in. Miêdzynarodowy Czerwony Krzy¿ (MCK), przedstawicieli spo³eczeñstwa polskiego z okupowanego Generalnego Gubernatorstwa, jak i jeñców wojennych z niemieckich oflagów.
„Moskwa 1990 - 1996...” to przelane
na papier wspomnienia pierwszego konsula II RP w stolicy Rosji Micha³a ¯órawskiego. Ksi¹¿ka opisuje trudne relacje polsko – rosyjskie, na których ogromne piêtno
wywar³y niewyjaœnione do koñca bia³e plamy wspólnej historii. W prze³omowym dla
stosunków obu pañstw momencie – z jednej strony odzyskiwania przez Polskê suwerennoœci oraz upadku Zwi¹zku Radzieckiego i powstania Federacji Rosyjskiej z
drugiej – autor zajmowa³ siê nie tylko prac¹
konsularn¹, ale tak¿e poszukiwaniem œladów Polaków, którzy wpadli niegdyœ w tryby sowieckiej machiny represji. Ksi¹¿ka
zawiera m.in. relacje ze spotkañ konsula z
ludŸmi, których wiedza mog³a rzuciæ œwiat³o na przemilczane wczeœniej fakty. 13
kwietnia, w 65. rocznicê Micha³ ¯órawski
by³ goœciem otwockiego Muzeum.
fot. M. G¹ga³a
Wokó³ Katynia
Spotkanie z autorem „Moskwy 1990 –
1996...” uœwietni³o obchody ustanowionego
14 listopada ubieg³ego roku przez Sejm RP
Dnia Pamiêci Ofiar Zbrodni Katyñskiej. W
ramach uroczystoœci zwiedzaj¹cym udostêpniono okolicznoœciow¹ wystawê, na której znalaz³y siê pami¹tki po siedmiu mieszkañcach Otwocka - wiêŸniach Kozielska,
Ostaszkowa i Starobielska, straconych
wiosn¹ 1940 roku.
mg
Sprostowanie
W marcowym numerze „Gazety” b³êdnie poda³am, ¿e
Stefan Karczmarewicz jest prezesem Otwockiego Towarzystwa Bluesa i Ballady, a jest nim oficjalnie Jerzy
Kaczmarek. Obu Panów serdecznie przepraszam.
E.B.
24 kwietnia 2008 r.
zmar³a nasza kole¿anka
Wyrazy g³êbokiego wspó³czucia
z powodu œmierci matki
Wandzie Kowalskiej i rodzinie
ALICJA DROJEWSKA
wyrazy najszczerszego wspó³czucia z powodu œmierci
MAMY
sk³adaj¹
pracownicy Oœrodka
Psychoprofilaktyki Rodzinnej
w Otwocku
d³ugoletnia kierowniczka klubu „Batory” odznaczona odznak¹ Zas³u¿ony
Dzia³acz Kultury.
Rodzinie zmar³ej wyrazy
g³êbokiego wspó³czucia
sk³adaj¹ pracownicy klubów „Per³a”,
„Proton”, „Grota” i „Batory” wraz z
Ew¹ Batorsk¹
Œp.
W³adys³awy Popis
Wandzie Kowalskiej
sk³adaj¹
Prezydent Otwocka
oraz Kole¿anki i Koledzy
z Urzêdu Miasta
GAZETA
maj.p65
21
2008-05-05, 14:30
21
Karate po polsku
13 kwietnia 2008 r. w hali sportowej Integracyjnego Centrum Sportu i
Rekreacji w Józefowie odby³y siê IX
Mistrzostwa Klubu Sportów Walki
UKS Bushi w Karate Kyokushin. Dla
pocz¹tkuj¹cych karateków jest to zwykle pierwszy turniej, w którym mog¹
wzi¹æ udzia³. Dla zaawansowanych i
doœwiadczonych to wa¿ny sprawdzian
przygotowania przed startem w imprezach wy¿szej rangi.
W tym roku w józefowskiej hali prezentowa³a swoje umiejêtnoœci rekordowa
jak na turniej klubowy liczba ponad stu zawodników z sekcji w Józefowie, Otwocku,
Karczewie, Michalinie i Piasecznie. Regu-
lamin dopuszcza³ do startu roczniki 1996 i
m³odsze, co oznacza, ¿e na macie zobaczyliœmy dzieci i m³odzie¿ w wieku 5 - 13
lat. Rywalizacja przebiega³a z podzia³em
nie tylko na wiek, ale równie¿ stra¿ treningowy, dziêki czemu osoby z grup pocz¹tkuj¹cych, które rozpoczê³y naukê w tym roku
szkolnym, mog³y wykazaæ siê wygrywaj¹c
w swoich kategoriach. Pocz¹tkuj¹cy uczestnicy zajêæ rywalizowa³y w konkurencji kata
oraz walki na tarczach, natomiast zaawansowani mieli jeszcze do wyboru walki re¿yserowane oraz najbardziej presti¿owe kumie, czyli woln¹ walkê.
Konkurencja KATA - zwyciêzcy poszczególnych kategorii wiekowych: Krzysz-
Kwietniowe sukcesy na macie
Na mocno obsadzonym, Ogólnopolskim Turnieju
Karate Kyokushin, który odby³ siê w niedzielê 20 kwietnia w Pu³awach trzynastoosobowa reprezentacja Klubu
Sportów Walki UKS Bushi zdoby³a cztery z³ote i piêæ
srebrnych medali zajmuj¹c drugie miejsce w klasyfikacji dru¿ynowej. Jednoczeœnie na odbywaj¹cych siê tego
samego dnia na warszawskim AWF-ie Miêdzywojewódzkich Mistrzostwach M³odzików i Seniorów inny podopieczny sensei Paw³a Juszczyka, Marcin Kresa wywalczy³ dla klubu kolejny z³oty medal.
W Pu³awach odby³ du¿y turniej dla dzieci i m³odzie¿y w wieku od oœmiu do osiemnastu lat, a tak¿e
dla juniorów (18-21 lat). W zawodach wziê³y udzia³
reprezentacje klubów z Pu³aw, Lublina, Siedlec,
Bielska-Bia³ej, Sosnowca, Che³ma i Augustowa. Wyst¹pi³o ponad dwustu zawodników reprezentuj¹cych bardzo ró¿ny poziom wyszkolenia. Wszyscy
jednak pokazali ogromnego ducha walki. Walki
toczone by³y w formule pe³no kontaktowej, z tym,
¿e zawodnicy niepe³noletni chronieni byli przez
22
maj.p65
specjalne kaski i pancerze na tu³ów.
Wœród reprezentantów UKS Bushi wyró¿ni³a siê
Marta Zwierz (kat. dziewcz¹t 12-14 lat) zdobywaj¹c
a¿ dwa medale, z³oty w konkurencji kumite, czyli
wolnej walki i srebrny w kata. Kolejne z³oto zdoby³
Miko³aj Opaliñski (kat. ch³opców 12-14 lat pow. 45
kg), który zdecydowanie wygra³ dwie walki prezentuj¹c doskona³¹, bardzo konsekwentn¹ taktykê.
Pierwsze miejsce w swojej kategorii (dziewczêta 1618 lat) zdoby³a Patrycja Jankowska. Potê¿n¹ przewaga techniczn¹ nad swoimi przeciwniczkami wykaza³a siê Sylwia Radziszewska (kat, dziewcz¹t 14-16
lat), obie swoje walki koñcz¹c przed czasem wspania³ymi kopniêciami okrê¿nymi (mawashi geri) w g³owê
przeciwniczek. Srebrny medal przywióz³ z Pu³aw jeden z najm³odszych reprezentantów klubu - Grzegorz Skorupki (kat. ch³opców 10-12 lat). W drodze
do fina³u Skorupki stoczy³ piêæ walk ze znacznie wy¿szymi i ciê¿szymi przeciwnikami. Dziêki swojemu
du¿emu doœwiadczeniu i ogromnej determinacji uda-
tof Chudzik (rocznik 2001), Jan Kozakiewicz
(rocznik 2000), Hubert Dowgwi³³owicz (rocznik 1999) oraz Jan Zubik (rocznik 1998).
Najlepszym zawodnikiem Imprezy zosta³ £ukasz Helt, który zdoby³ z³oto w kumie i walkach re¿yserowanych, oraz drugie miejsce w kata, id¹c tym samym w œlady
swojego brata Rafa³a, jednego z czo³owych
zawodników klubu. Wœród dziewcz¹t najlepsza okaza³a siê Aleksandra £ysik, która wygra³a swoj¹ konkurencjê kumie oraz
wywalczy³a drugie miejsce w kata.
Zapraszamy do obejrzenia obszernej
galerii zdjêæ i szczegó³owych wyników na
www.szkolawalkipl .
AW, PJ
³o mu siê zaskakiwaæ ich punktowanymi przez sêdziów kopniêciami na strefê g³owy, co pozwoli³o mu
wygraæ klika walk przed czasem. Srebrne medale
przywieŸli tak¿e dwaj serdeczni koledzy: Wiktor Bidas (kat. ch³opców 14-16 lat ponad 50 kg) i Krystian
Witak (kat. ch³opców 16-18 lat do 70 kg). Obaj stosunkowo niedawno wrócili do systematycznych treningów po okresie pewnej przerwy. Ze srebrem wróci³a tak¿e Laura Roguska (kat. dziewcz¹t 12-14 lat),
która dziêki konsekwentnie realizowanej taktyce nastawionej na wykonywanie celnych kopniêæ w g³owê
rywalek bez problemu wygra³a dwie walki eliminacyjne, a w finale uleg³a dopiero swojej klubowej kole¿ance, Marcie Zwierz.
Równolegle z turniejem w Pu³awach na warszawskim AWF-ie odby³y siê Miêdzywojewódzkie Mistrzostwa M³odzików i Seniorów i Mistrzostwa Mazowsza
Juniorów M³odszych zaliczane do systemu sportu m³odzie¿owego nadzorowanego przez Ministerstwo Sportu. Walki na tych zawodach odbywa³y siê w formule
lekkiego kontaktu. Z³oty medal w kategorii m³odzików
(14-15 lat) zdoby³ Marcin Kresa wygrywaj¹c trzy stoj¹ce na bardzo wysokim poziomie walki.
PJ
GAZETA
22
2008-05-05, 14:30
Po konkursowych zmaganiach posypa³ siê deszcz
nagród. „Z³ote Szyszki”
trafi³y do: Marty Bieñkowskiej z Ogniska TPD w
Otwocku startuj¹cej w najm³odszej kategorii wiekowej (do 10 lat) za piosenkê
„Jesienny rock and roll”;
Aleksandry Budziñskiej ze
Szko³y Podstawowej w
Wi¹zownie (grupa œrednia do 14 lat), która
zaœpiewa³a „S³oneczny rock”, oraz Ewy
Urban z Gimnazjum nr 3 w Otwocku (w
najstarszej grupie wiekowej – od lat 15) za
„Jesienny rock and roll”. Wyró¿nienia powêdrowa³y nie tylko do m³odych artystów,
ale tak¿e do festiwalowej
publicznoœci. Zwyczajow¹
nagrodê za najlepszy doping, ufundowan¹ przez
dyrektora ogniska Piotra
Klemta, zgarnê³a tym razem dru¿yna dziewcz¹t z
MOW w Michalinie, dzielnie dopinguj¹ca wszystkich
bez wyj¹tku wykonawców.
Nagrody specjalne przyznali równie¿ jurorzy: Janek Szlagowski wyró¿ni³
Ewelinê Jakimowicz za
wykonanie budz¹cej wspomnienia dzieciñstwa piosenki Majki Je¿owskiej „Kolorowe dzieci”.
Natomiast nagroda specjalna ufundowana
przez Patrycjê Kosiarkiewicz – nagranie w
profesjonalnym studiu, powêdrowa³a do
Marty Bieñkowskiej.
Konkursowe emocje to nie jedyne atrakcje przygotowane tego dnia przez organizatorów festiwalu. Oczekiwanie na werdykt
jurorów umila³y wystêp tanecznej grupy
Tomasza Barañskiego, która zafundowa³a
widzom pokaz tañca towarzyskiego i nowoczesnego, oraz koncert gwiazdy specjal-
fot. M. G¹g³a
To ju¿ tradycja – zawsze pod koniec
kwietnia Œwider rozbrzmiewa piosenk¹. Tak by³o i w tym roku. 24
kwietnia, po raz dwudziesty pierwszy w
Ognisku Wychowawczym imienia
„Dziadka” Lisieckiego odby³ siê festiwal
muzyczny „Piosenka w Œwidrze”.
Melodie i s³owa przebojów nios³y siê po
ca³ej okolicy. Wszystko to za spraw¹ m³odych piosenkarzy, którzy stanêli w festiwalowe szranki. 25 uczestników, reprezentuj¹cych szko³y i oœrodki wychowawcze z
Otwocka, Warszawy i okolic, walczy³o w
trzech grupach wiekowych o g³ówn¹ nagrodê festiwalu – „Z³ot¹ Szyszkê”. Wystêpy
m³odych piosenkarzy ocenia³o fachowe
jury, w którym jak zwykle nie zabrak³o s³aw.
Tym razem na miejscach dla sêdziów zasiedli: by³a wokalistka zespo³u Sixteen Renata D¹bkowska,
piosenkarka Patrycja Kosiarkiewicz, perkusista
sk³adu Blog 27 Janek Szlagowski,
oraz dziennikarz i
pieœniarz Przemek Bogusz. Ich
pracê nadzorowa³
etatowy ju¿ cz³onek festiwalowego jury Dariusz
Janas. „Wszyscy
uczestnicy przedstawiaj¹ naprawdê wysoki poziom” – powiedzia³ w czasie konkursowej przerwy Przemek Bogusz. Sam, laureat wielu festiwali, tym razem sprawdza³
siê w niecodziennej dla siebie roli jurora.
fot. P. Klemt
O z³ot¹ szyszkê
nej festiwalu, Eweliny Flinty. Laureatka
pierwszej edycji Idola zaœpiewa³a swoje
najwiêksze przeboje, wœród których znalaz³y siê „¯a³ujê” i „Bli¿ej”.
mg
II Turniej S³u¿b Mundurowych w pi³ce no¿nej
Turniej rozegrany 24.IV.br. wygra³ zespó³ Policji. Rozgrywki odbywa³y siê na boisku OKS, a
mecze trwa³y dwa razy po 12 minut. Zespo³ami,
które walczy³y o Puchar Przewodnicz¹cego Zarz¹du Terenowego Zwi¹zku Zawodowego Policjantów Komendy Powiatowej Policji w Otwocku, by³y: Wojsko, Policja, Stra¿ Miejska i Stra¿
Po¿arna. Najlepszym strzelcem okaza³ siê Jaros³aw Kêsek (Stra¿ Miejska) strzelaj¹c 5 bramek,
a bramkarzem - Dariusz Sadoch (Policja). - Gra
i rywalizacja jest bardzo wa¿na jednak integracja s³u¿b mundurowych te¿ - stwierdzi³ gospodarz turnieju Ryszard Przysowa.
(as)
GAZETA
maj.p65
23
2008-05-05, 14:30
23
Historia motoryzacji jest d³uga, zapisa³o
siê w niej wiele pojazdów. Niektóre z nich
sta³y siê kultowe ju¿ w chwili wejœcia do produkcji, inne musia³y o to miano walczyæ. Jednym z samochodów kultowych jest Ford Capri. Produkowany w latach 1969 – 1984 w
Niemczech, a do 1987 w Anglii. Po sukcesie
w USA Forda Mustanga Ford Motor Company chcia³ powtórzyæ sukces Mustanga w Europie wypuszczaj¹c model samochodu sportowego z tylnym napêdem.
sw¹ objêtoœæ do 460 litrów. W marcu 1978 r. z
taœmy produkcyjnej „zjecha³” pierwszy mk
3. By³ to ostatni produkowany model Forda
Capri. Mk 3 by³ podobny do swoich poprzedników pod wzglêdem wygl¹du, nadal pozosta³a charakterystyczna sylwetka, d³ugi przód
nazywany przez niektórych „œledziowym”.
W trzeciej generacji Capri wprowadzono podwójne reflektory oraz czarny tylny spoiler.
Charakterystyczne w wygl¹dzie samochodów sportowych z lat 70. by³y chromowane elementy nadwozi, jak klamki,
zderzaki czy lusterka. Podobnie
by³o z Capri. Du¿ym atutem tego
auta by³y tak¿e œwietnie wyprofilowane przednie fotele, dziêki którym kierowca mia³ niemal idealn¹ pozycjê za kierownic¹. Wnêtrze
Forda by³o bardzo „przyjazne” dla oka, po
pierwsze czytelne wskaŸniki umieszczone po
stronie kierowcy, du¿a, charakterystyczna jak
na tamte lata kierownica z centralnie umieszczonym klaksonem, czêsto obszyta skór¹.
Ciekawostk¹ dotycz¹c¹ Forda Capri jest
to, i¿ w na pewnym etapie produkcji stosowano a¿ 13 wersji silników i 11 wariantów wyposa¿enia przy jednoczesnym tylko jednym modelu nadwozia.
Produkcjê Capri zakoñczono w roku 1987
poprzestaj¹c na wersji mk 3. Mo¿e i dobrze siê
sta³o, ¿e 21 lat temu z taœmy produkcyjnej zjecha³ ostatni Capri i ¿e nie próbowano dostosowywaæ jego niepowtarzalnego wygl¹du do dzisiejszych kszta³tów panuj¹cych na drogach.
Karl Benz
Niepowtarzalne
Produkcje Forda Capri mo¿na podzieliæ
na trzy etapy ze wzglêdu na numery serii.
Pierwsza seria Forda Capri o nazwie mk 1
by³a produkowana w latach 1969-1973, w tej
serii znalaz³y siê silniki od 1300 cm2 do 3000
cm2. Najciekawszym modelem z tej serii by³
model RS2600 - pierwszy samochód Forda z
wtryskiem paliwa, 2600 i mocy 150 km, przyœpieszenie 0-100 km/h wynosi³o 8 s. W roku
1970 nast¹pi³ eksport samochodu do USA,
natomiast w grudniu 1973 zakoñczono produkcjê mk 1. Ju¿ w 1974 roku wprowadzono
do sprzeda³y na rynek mk 2. Podobnie jak u
jego poprzednika istnia³y wersje silnikowe od
1300 cm³ do 3000 cm³. Mk 2 równie¿ by³ eksportowany do USA, a w roku 1977 wprowadzono do produkcji dodatki zwiêkszaj¹ce moc
silnika. Wówczas uzyskano przyœpieszenie od
0 do 100 km/h w czasie 7,8 s. W wygl¹dzie
zmieniono przód i wprowadzono trzecie drzwi,
dziêki temu rozwi¹zaniu baga¿nik zwiêkszy³
B. Prus mia³ d³u¿sz¹ ulicê
Nawi¹zuj¹c do ciekawego artyku³u
T. Zaj¹ca z lutowego numeru „Gazety” pt. „Szlakiem zamurowanych
okien” chcia³em podzieliæ siê dwiema refleksjami.
Pierwsza z nich dotyczy „Zofiówki” przy
ul. Kochanowskiego. Otó¿ w pierwszej po³owie lat piêædziesi¹tych, gdy w oœrodku tym
szkoli³ siê aktyw ZMP, têtni³o tam ¿ycie sportowe. By³y boiska do „ma³ych gier” oraz przyzwoite jak na tamte czasy pe³nowymiarowe
boisko pi³karskie. W latach 1956 i 1957, gdy
budowany by³ obecny stadion OKS-u, pi³karze otwoccy w³aœnie na tym obiekcie trenowali i rozgrywali swoje mecze. Tam stawia³
24
maj.p65
swe pierwsze kroki pi³karskie Janusz ¯mijewski, póŸniejszy reprezentant kraju i niew¹tpliwie najjaœniejsza gwiazda wœród pi³karskich wychowanków OKS-u. Obecnie po
boisku nie ma œladu. Roœnie tam las, tyle ¿e
nieco ni¿szy ni¿ obok.
Druga refleksja dotyczy by³ego Sanatorium im. M. Buczka. Bezpoœrednio po wojnie poszczególne budynki mia³y swoj¹ odrêbnoœæ i inne przeznaczenie. Na przyk³ad
w g³ównym budynku po³o¿onym po lewej
stronie (id¹c ul. B. Prusa w kierunku Œródborowa) przez kilka lat po wojnie funkcjonowa³ Dom Dziecka, przeznaczony g³ównie
dla sierot wojennych.
„¯ydzi…” tu³acze
Wspólny projekt Muzeum Ziemi
Otwockiej i Tomasza Brzostka wyruszy³
na podbój œwiata. Wystawa – laureatka
konkursu „Wierzba”, przygotowana na
90-lecie miasta wspólnie z fotografiami
z cyklu „Kraina dziwnych snów…” trafi³y do Izraela. Od 27 kwietnia ekspozycja prezentowana jest w siedzibie Women’s International Zionist Organization
w telawiwskiej dzielnicy Herzliya. Tym
samym bierze ona udzia³ w obchodach
Roku Polskiego (przypadaj¹cego w 60.
rocznicê powstania pañstwa Izrael), w
ci¹gu którego mieszkañcy Izraela maj¹
okazjê zapoznaæ siê z dorobkiem kulturalny naszego kraju. Jak siê dowiedzieliœmy, w otwarciu wystawy udzia³ wziêli
tak¿e dyplomaci innych pañstw rezyduj¹cy w Izraelu.
Obie wystawy kontynuuj¹ tournee po
Polsce. Od 10 kwietnia goœci³y w Galerii
„Akcent” Grudzi¹dzkiego Centrum Kultury „Teatr”, gdzie cieszy³y siê du¿ym
zainteresowaniem nie tylko widzów, ale
równie¿ lokalnych mediów. „¯ydzi
otwoccy” to nie jedyny produkt eksportowy Muzeum. Od po³owy kwietnia ekspozycjê „Krajobraz kulturowy wsi po³udniowo-wschodniego Mazowsza” ogl¹daæ mogli goœcie oœrodka kultury w Garwolinie. Od 7 maja podobn¹ okazjê bêd¹
mieli mieszkañcy Góry Kalwarii. Jak
widaæ promocja otwockiego Muzeum to
najmniejsze zmartwienie OCK.
mg
Sama ulica B. Prusa by³a rzeczywiœcie d³u¿sza. Zaczyna³a siê jak obecnie przy ul.
¯eromskiego, a koñczy³a siê nie przy obecnej ul. Pi³sudskiego, lecz oko³o 300 m dalej,
przy ul. Krasiñskiego. Ulicê B. Prusa zamyka³a posesja willi „Danuta”, która stoi do dziœ.
Jako jej ówczesny mieszkaniec pamiêtam,
¿e na pocz¹tku lat 50. ul. B. Prusa stanowi³a g³ówny ci¹g komunikacyjny do Œródborowa. Samochody skrêca³y z ulicy
B. Prusa w lewo w ul. Krasiñskiego, a nastêpnie w prawo w ul. Zamenhofa, w kierunku centrum Œródborowa. Trzeba bowiem pamiêtaæ, ¿e ul. Warszawska by³a
w tamtych latach bardzo piaszczysta i nieprzejezdna nie tylko dla samochodów, ale
nawet dla konnych doro¿ek.
Fr. Stokowski
GAZETA
24
2008-05-05, 14:30
Kuchnia brazylijska
z polskim obywatelstwem
Ostatnio pisa³em o pos³ach, którzy t³umacz¹ sportowcom, jak maj¹ politycznie
zbojkotowaæ Igrzyska Olimpijskie. Myœla³em, ¿e im to przejdzie i bêdê móg³ napisaæ
jakiœ przepis z lask¹ cynamonow¹ (a nie
marsza³kowsk¹). Myli³em siê jednak; powiada siê, ¿e ka¿dy Polak zna siê na sporcie i medycynie. A polityk na sporcie! A
niech siê zna, tylko czemu zabiera w tej
kwestii tzw. g³os?
Miesi¹c temu dosta³ polskie obywatelstwo brazylijski pi³karz Roger Guerreiro.
Gra³ 6 sezonów w lidze brazylijskiej, 1 sezon w hiszpañskiej i 3 ostatnie w Polsce.
Mój syn Emil mówi, ¿e to najlepszy technik
w polskiej lidze. A on siê na tym zna, bo
sam gra. Sporo ludzi krytykuje Prezydenta
RP za owe nadanie: bo Roger nie zna jêzyka polskiego, bo nie zna hymnu, bo szybko
dosta³ obywatelstwo, bo chodzi tylko o pi³kê
no¿n¹, bo tylko pi³ka ³¹czy go z Polsk¹. A
w³aœnie, ¿e nie tylko: Brazylijczycy tak jak
Polacy kochaj¹ miêso i warzywa. Zatem
na uroczysty obiad mo¿emy podaæ panu
Guerreiro:
Do podsma¿onego, pokrojonego w
du¿e kawa³ki polskiego miêsa wieprzowego dodajemy obran¹, ugotowan¹ w posolonej wodzie dyniê pokrojon¹ w kostkê oraz podsma¿on¹ pokrojon¹ cebulê,
rzepê, bia³¹ kapustê, kabaczek (obrany,
bez nasion), pataty (s³odkie ziemniaki).
Wszystko do smaku ozdabiamy kolendr¹, octem balsamicznym, rozgniecionym czosnkiem, sosem sojowym, sol¹
i pieprzem; proporcje poszczególnych
sk³adników stosujemy wed³ug polskobrazylijskiej SAMBY.
Zjedliœmy obiad z Don Rogerem i mo¿emy zapytaæ naszego goœcia, co s¹dzi o:
- setkach dawnych Brazylijczyków graj¹cych w reprezentacjach innych pañstw,
- polskich pi³karzach graj¹cych w reprezentacji Niemiec (Miroslav Klose emigrowa³ w wieku 18 lat),
- ¿e prawie wszystkie reprezentacje posiadaj¹ pi³karzy innej narodowoœci,
- polskich koszykarzach o amerykañskim zabarwieniu,
- o chiñskich tenisistkach sto³owych ja-
d¹cych na Igrzyska w bia³o-czerwonych
barwach nie ma co mówiæ, bo o tym ma³o
kto mówi i pisze,
- Zidane i o po³owie reprezentacji Francji – zdobywaj¹cych mistrzostwo œwiata - o
innych narodowoœciach.
Jego s¹dów nie przedstawiê czytelnikom “G.O.”, poniewa¿ nie znam j. hiszpañskiego ani tym bardziej brazylijskiego,
przejdŸmy zatem do w¹tków pozasportowych. Migracja ludzka w skali œwiatowej
siêga zapewne miliardów ludzi. Wie¿a Babel coœ mog³aby na ten temat powiedzieæ,
ale jej siê pewnie jêzyki pomyli³y i nie wie,
z kim po jakiemu gadaæ. Migracja jest i bêdzie. M. C. Sk³odowska zmar³a jako Francuzka, ale pierwiastek nazywa siê polon. A
co ze Zbigniewem Brzeziñskim, doradc¹
wielu amerykañskich prezydentów, senatorów i polityków? Jest Amerykaninem, ale
jestem przekonany, ¿e prof. Bralczyk mi³o
siê uœmiecha, gdy s³yszy jego polszczyznê.
Niewielu pos³ów i dziennikarzy tak piêknie
i m¹drze mówi po polsku. Mamy te¿ “ podwójnych” obywateli takich jak Mi³osz, R.
Polañski, A. Seweryn, Z. Boniek, W. Fibak,
A. Go³ota, czy te¿ aktualny minister R. Sikorski. Móg³by zreszt¹ zrobiæ na ten temat
program w³aœciciel Polsatu Z. Solorz, który
ma kilka paszportów.
S¹ jednak inne aspekty sprawy. W. Cejrowski ma byæ Ekwadorczykiem, bo jak
sam twierdzi determinuj¹ go ni¿sze tam
podatki. Zrzeka siê te¿ polskiego obywatelstwa, poniewa¿ jesteœmy w Unii. Id¹c w
skrajnoœæ pan Cejrowski (którego lubi³em)
nie musia³by z Polski wyje¿d¿aæ, gdyby
wszyscy Polacy wykonali ten sam zabieg
wtedy, kiedy Polska by³a pod zaborami lub
podczas okupacji. Nie wyjecha³by z Polski,
bo by Jej nie by³o. A niech sobie jedzie do
tej Etiopii, Egiptu czy tam Eeee szkoda gadaæ. Zreszt¹ polecam Antarktydê, która dzia³a leczniczo na bose stopy. Zrzekanie siê
polskiego obywatelstwa i opowiadanie z
przejêciem o Orze³ku to mi pachnie albo
hipokryzj¹ po³¹czon¹ z cynizmem, albo ukazaniem siê nowej ksi¹¿ki do czytania w
W.C., albo zwiêkszeniem ogl¹dalnoœci jego
programu w TVP.
S¹ te¿ nastêpne aspekty. Czy miliony
Polaków dostarczaj¹cych obywatelstwo pe-
ruwiañskie, niemieckie, angielskie, irlandzkie czy te¿ amerykañskie (np. J. Kowalski)
robi¹ to z mi³oœci do tych narodów? Czy
rodz¹ siê u boku przysz³ej ¿ony z Peru, jak
nasz niedosz³y prezydent Tymiñski, czy te¿
ze szpachl¹ w rêku, jak hydraulik - dekarz
Kowalski i po latach odczuwaj¹ sercow¹ i
patriotyczn¹ potrzebê bycia np. Amerykaninem? Nie, nie dlatego. Pomijaj¹c stare
czasy polityczne, chc¹ zostaæ Amerykanami, by móc na legalu k³aœæ dachy, reperowaæ samochody, budowaæ domy itp. Z ca³ym szacunkiem dla ka¿dego zawodu, nawet kucharza. Myœlê (o!), ¿e wiêkszoœæ ludzi stara siê o obywatelstwo z czysto przyziemnych potrzeb. I dostaje je, bo uwzglêdnia siê chêci, umiejêtnoœci, wiedzê, fachowoœæ. A je¿eli przyniesie to korzyœæ danemu krajowi… Why not?
Don (Pan) Roger pomóg³ zdobyæ warszawskiej Legii tytu³ Mistrza Polski, cieszy
swoj¹ gr¹ kibiców pi³ki no¿nej. Jestem przekonany, ¿e po Mistrzostwach Europy bêdziemy mówiæ, ¿e ten Brazylijski Polak –
Roger zagra³ œwietny mecz przeciwko polskim Niemcom: Klose i Podolski. A gdyby
tak poprosi³ o szybkie obywatelstwo polskie
np. Elvis Presley? Podobno ¿yje. Ka¿dy by
siê zgodzi³. I byœmy zrobili mu grób z polskimi napisami. No i z Orze³kiem. Dosta³by
Krzy¿. A by go pewnie nie odda³, bo... podobno nie ¿yje. Poniewa¿ temat przynosi
mieszane uczucia, to poni¿sze danie rodem
z Brazylii przyniesie mieszane smaki.
MANGO SALSA
Posiekane w kostkê: 1mango, 1 pomarañcza, 1 marchewka, 2 selery naciowe ³¹czymy z liœæmi posiekanej kolendry, sokiem z 1 limonki, posiekan¹
zielon¹ papryk¹ chilli i pieprzem. Wstawiamy do lodówki na 30 minut przed
meczem Polska - Niemcy i podajemy na
stó³ w momencie pierwszego podania
meczu Smolarka do ¯urawskiego.
Smacznej pi³ki i do boju, bia³o-czerwoni - nawet gdyby byli trochê br¹zowi...
Ryszard „Rych” Gulczyñski
zapraszam do dyskusji
710-08-04; 602-322-034
[email protected] lub adres redakcji
GAZETA
maj.p65
25
2008-05-05, 14:30
25
2. Otwocki Turniej 1 Wiersza
Strofy na medal
Stowarzyszenie Artystów i Przyjació³ Kultury Otwockiej zorganizowa³o kolejne poetyckie wydarzenie, które mia³o charakter otwartego konkursu. 2. Otwocki Turniej 1 Wiersza rozegrany 5
kwietnia br. w Cafe MDK zgromadzi³ 30 autorów, co - porównuj¹c z frekwencj¹ ubieg³oroczn¹ œwiadczy o rosn¹cym zainteresowaniu pomys³em. Nagrodê g³ówn¹ ufundowa³ Prezydent Miasta
Otwocka, ale by³y równie¿ upominki od sponsorów. Organizacj¹ przedsiêwziêcia zajê³a siê „frakcja” poetycka SAiPKO: Maria Koœciuszko, prowadz¹ca Konkurs, oraz Beata Suchecka.
Dziêki zami³owaniu do poezji na starcie konkursu stanêli bardzo m³odzi poeci i poetki (którym
towarzyszyli rodzice) obok tych bardziej i bardziej dojrza³ych. Spora czêœæ rekrutowa³a siê z Otwocka,
ale licznie przybyli tak¿e twórcy z Warszawy i okolic. Pokonuj¹c odleg³oœæ, ale przede wszystkim
tremê, deklamowali, recytowali, wyg³aszali, czasem szeptali frazy dotychczas nie napisane. Postawili konkursowe jury przed trudnym zadaniem oceny swoich wystêpów. W sk³ad komisji weszli
poeci, eseiœci o uznanym ju¿ dorobku, paraj¹cy siê tak¿e krytyk¹ literack¹: Andrzej Tchórzewski,
Aldona Borowicz i Jacek Rostowski. Pani Aldona jeszcze przed konkursem zaprezentowa³a kilka
swoich wierszy, a na zakoñczenie – poza konkursem – swój wiersz zadedykowa³a uczestnikom
Maria Koœciuszko. W krótkich przerwach miêdzy prezentacjami oraz w czasie obrad jury oczekiwanie na werdykt umila³y wystêpy muzyczne. Jak zwykle w Cafe MDK by³o nastrojowo, a klimat
przedwojenny...
Ewa Banaszkiewicz
I Nagroda - Nagroda Prezydenta Miasta
Fabryka leków przywiewa ziemisty zapach
jednak bywa, ¿e jest to woñ zgni³ych kartofli
przedzieraj¹ca siê przez skrawek lasu i
rozleg³e obszary torowisk
Tymczasem, ³¹ka to skrawek trawnika
ze stawkiem, pomiêdzy ulic¹ i chodnikiem,
a ulic¹ z zatoczk¹, o której nie warto pamiêtaæ.
Pawe³ £êczuk
kamienicy
na
Pradze
Kapliczka z figurk¹ Matki Chrystusa
stoi na swoim miejscu od przed wojny.
Krystyna WoŸniak
Na kuchenny sto³ek
wszed³eœ powoli
pytaj¹c o egzystencjê
Zauwa¿y³eœ?
twój pierworodny
w³aœnie siê zakocha³
maj.p65
W
nie powiedzia³eœ do mnie
synku…
Piotr Goszczycki
Zawi¹za³eœ krawat
jak zawsze, starannie
26
II Nagroda
Hak na ¿yrandol
pomóg³ ci wyjœæ
Po¿egnanie
GAZETA
26
Song o zakochanym
klezmerze
Ma³y ¯ydek brudny ta³es
w spodnie wkasa³ obrêcz toczy
chasydowi brwi zadr¿a³y
i tefilin spad³ na oczy
m³ody klezmer pije piwo
bo siê wzi¹³ zakocha³ Ÿle
klezmer wtedy jest szczêœliwy
kiedy nie wie czego chce
Œpiewa
Martyna
Szymczak
Pod siódemk¹ niez³y bigos.
Kulas leje swoj¹ babê, krzyk na ca³ej klatce,
podobno puœci³a siê. Gdyby choæ kasê przynios³a
da³oby siê zrozumieæ, a tak same straty.
Telewizor krzyczy prognoz¹ pogody.
Ma byæ cicho i bezwietrznie.
S¹siadka z naprzeciwka w pijackim amoku
Pobi³a swoj¹ córeczkê.
Na podwórku marcuj¹ koty,
ta szara prê¿y siê i kusi swoich amantów.
Staruszka z parteru wyprowadza swojego mê¿a,
wózek pamiêta jeszcze czasy komunizmu.
Poprawia mu czapkê, g³aszcze po d³oniach,
jest czu³a jak przed piêædziesiêciu laty.
Jutro maj¹ siê wprowadziæ nowi lokatorzy.
Szczury w œmietnikowej wyrwie
wysy³aj¹ zwiadowcê.
II Nagroda
III nagroda
klezmer tr¹ci³ lekko struny
kurz siê podniós³ z ³ebków kocich
klezmer zagra³ krótki numer
ma³y ¯ydek obrêcz toczy
Bia³o³êka
To mog³a byæ bia³a ³¹ka, której zapach
Rozchyla³by okna i nie pozwala³ zamkn¹æ.
Biel stokrotek mog³aby nawet oœlepiaæ
W porannym s³oñcu, jak œwie¿y œnieg.
Aldona Borowicz
2008-05-05, 14:30
klezmer œpiewa sw¹ piosenkê
a Œródborów tañczy ¿wawo
klezmer œpiewa dla panienki
a panienka bije brawo
ma³y ¯ydek obrêcz toczy
panna córk¹ jest Geislera
klezmer do niej nie wyskoczy
za wysoko dla klezmera
m³ody klezmer pije piwo
bo siê wzi¹³ zakocha³ Ÿle
klezmer nie jest dziœ szczêœliwy
bo zrozumia³ czego chce
chasydowi brwi zadr¿a³y
klezmer odszed³ Andriolliego
struny mu zawtórowa³y
ma³y ¯ydek ju¿ nie biega
klezmer odszed³ Hitler przyszed³
te opaski do dziœ wstyd ich
zabi³ pannê jakby ciszej
stary klezmer gra dziœ bigbit
Ptak Piwniczny
WIERSZE WYRÓ¯NIONE
Ze wzglêdów formalnych jury odrzuci³o
zbiór aforyzmów Wandy Szczypiorskiej –
Firl¹g, ale zestaw zosta³ wyró¿niony.
Sztuka
roz³¹czenia
Uczmy siê rozstawaæ
odchodziæ umieraæ
ju¿ teraz
tak na wszelki wypadek
niekoniecznie samochodowy
nauczmy siê ¿egnaæ
nie tylko na widok krzy¿a
¿eby póŸniej ju¿ nie czuæ
drwiny obopólnej
Poza konkursem
To wiersz zainspirowany utworem Mi³osza Kamila Monasterskiego „Niebo
poetów”, który zaczyna³ siê tak: „na
pocz¹tku by³o jak w
raju / nikt nie pisa³
/ (…)”. Napisa³am
go rok temu – Maria Koœciuszko.
Pamiêæ
Nie potrafiê mierzyæ wysokoœci traw
przerastaj¹ mnie, tak samo jak
p³omieñ œwiecy
zapalonej w oknie pod niebem brzóz.
Czuwa³am ostro¿nie wraz ze œwiat³em
pe³gaj¹cym po ga³¹zkach dekalogu
prosz¹c o cz¹stkê jego wiary.
W¹tpi³am i ufa³am. Gdy szkliste korowody
moich ma³ych modlitw spad³y na ziemiê,
on szed³ prost¹ drog¹
- ku Bogu.
Zofia Miku³a
Historia
nieco
inna
Wœcibski
Sokrates
Miêdzy ciemnoœci¹ i œwiat³em
Cicho szepcze godziny czas
Poœród ruin i przemijania
Odg³os dzwonu odmierza
Odleg³oœæ
Od zarania
Krótki postój na katafalku
I jak rzeŸby antyczne
Do nieba
w piekle poetów jest inaczej
ni¿ w raju
pisz¹ wszyscy
w piekle nie ma anio³ów
nikt tutaj nie œpiewa
s³ychaæ tylko skrzypienie piór
lub klikot klawiatury
jestem
Mari¹ Magdalen¹
patrzê w niebo
mokre oczy
chcê wytrzeæ b³êkitem
chmury krzycz¹
zirytowane
przecie¿ jesteœmy z kropli
woda nie wytrze wody
muzy w piekle cierpi¹ straszliwie
na przepracowanie
nie jest ³atwo sprostaæ oczekiwaniom
poetów
poetki wci¹¿ chc¹ pisaæ
o mi³oœci
ale w koñcu ile mo¿na
poeci tego nie trawi¹
d³ugo potem odbija im siê czkawk¹
jestem
Mari¹ Magdalen¹
mam lat 21
i nadziejê
¿e woda zrozumie wodê
niekiedy
poeci i poetki staj¹ w szranki
d³ugo zawczasu ostrz¹ s³owa
nim spotkaj¹ siê w tajemnym miejscu
W cieniu naw
S³ony deszcz na maskach
Komiczny
Zasycha
Miêdzy ciemnoœci¹ i œwiat³em
Dzieje siê tak czy owak
Wci¹¿ niewiadoma
Miêdzy mn¹ a Bogiem
Odpowiedzi¹ miêdzy zostanie zawsze
Ptak za oknem
I wœcibski filozof co ze swojego kubka
¯ycie do pokory przywo³ywa³.
Wanda Murat
poetów
tu nic nie jest wy³¹cznie niebieskie
ani bia³e ni zupe³nie czarne
pe³na gama kolorów z przewag¹ czerwieni
bo zazdroϾ i gniew
nie s¹ poetom obce
Jestem
Mari¹ Magdalen¹
mam lat 21
mój grzech to kamieñ
którym sama w siebie rzuci³am
Katarzyna W¹sala
Piek³o
dla zmylenia przeciwnika
uœmiechaj¹ siê jak nie-poeci
a za chwilê ju¿ startuj¹ z do³ków
w biegu o puchar
ten kto w koñcu dotknie go sw¹ d³oni¹
myœli ¿e jest
w niebie
Maria Koœciuszko
Magdalena Duraj
GAZETA
maj.p65
27
2008-05-05, 14:30
27
Domy otwockie jak gwiazdy filmowe
cz. II
Na przestrzeni lat 1960 – 2007 ekipy
filmów fabularnych oraz seriali telewizyjnych wiele razy krêci³y sceny w Otwocku i
okolicy. To dowodzi, jak stara przedwojenna zabudowa jest doceniana i poszukiwana
do filmów. Budowanie makiet, niemal ca³ych miasteczek z epoki – jak to robi¹ w
Hollywood, jest bardzo kosztowne. I u nas,
kiedy powsta³ film „Quo vadis” wed³ug
ksi¹¿ki H. Sienkiewicza, konieczne by³y
makiety do odtworzenia fragmentów budowli rzymskich z czasów Nerona i pokazania
p³on¹cego miasta. Nasze niemal stuletnie
drewniane budynki, których mamy jeszcze
wci¹¿ sporo, mimo ich nie zawsze dobrego
stanu, s¹ wci¹¿ zamieszka³e, a tak¿e mog¹
zarobiæ na siebie. Nawet najpiêkniejsze osiedla mieszkaniowe, których mamy w Otwoc-
ul. Konopnickiej
ku ju¿ kilkanaœcie, nigdy nie zast¹pi¹ uroku
i oryginalnoœci domów drewnianych, daj¹cych œwiadectwo stylu „œwidermajer” i bêd¹cych laurk¹ regionu linii otwockiej. Niestety nowych drewnianych budynków w³aœciwie siê nie buduje, a je¿eli ju¿ powstaj¹,
to zwykle bardzo niewiele – mo¿e kilka na
przestrzeni ostatnich lat.
Jednym z czêœciej fotografowanych
obiektów w Otwocku jest stacja kolejowa
zbudowana w 1910 r., gdy¿ nale¿y do najciekawszych i najbardziej stylowych budynków dworcowych w Polsce. Wielu z nas na
pewno ogl¹da³o kilka lat temu serial pt.:
„Jan Serce”, w którym g³ówn¹ rolê gra³ popularny aktor Kazimierz Kaczor, obok niego wyst¹pi³a m.in. Anna Nehrebecka. G³ówny watek filmu to poszukiwanie ¿ony przez
bohatera. Po licznych znajomoœciach i swataniu przez znajomych i biuro matrymonial-
28
maj.p65
ne mê¿czyzna znalaz³ sw¹
wybrankê, któr¹ okaza³a siê
pielêgniarka (Jadwiga Jankowska-Cieœlak) mieszkaj¹ca w Otwocku. Stacja kolejowa okaza³a siê tym szczêœliwym przystankiem wieñcz¹cym poszukiwanie ¿ony.
Obecnie budynek stacji jest
znów filmowany jako miejscowoœæ Korbielowo w serialu TVP „Plebania”.
Drugim budynkiem murowanym równie¿ czêsto wystêpuj¹cym jako gwiazda filmowa jest dawne kasyno – od wielu lat siedziba liceum im. Ga³czyñskiego przy ul. Filipowicza 9. W latach 30 XX wieku ten królewski gmach wzniesiono wed³ug
projektu W³adys³awa Leszka Horodeckiego, a na budowê zaci¹gniêto po¿yczkê „ulenowsk¹”,
któr¹ miasto sp³aca³o przez wiele
lat jeszcze po II wojnie œwiatowej.
Po¿yczka pierwotnie przeznaczona by³a na wodoci¹gi, ³aŸniê i rzeŸniê w Otwocku. „Nie ma tego z³ego, co by na dobre nie wysz³o”
mówi stare przys³owie i dobrze siê
sta³o, bo tak piêknej i cennej budowli na pewno nie ma w pobli¿u.
Wspania³oœci budynku nie oparli
siê filmowcy przed 1938 rokiem i
fragmenty scen krêcono na schodach „kasyna”. By³y to znane polskie filmy fabularne: „Ada to nie wypada” oraz „Manewry
mi³osne”. Jedn¹ z g³ównych ról obok A ¯abczyñskiego zagra³ gwiazdor lat 20. Euge-
ul. Wierzbowa
Dworzec kolejowy
niusz Bodo. By³ wybitnym aktorem, pieœniarzem, tancerzem, równie¿ scenarzyst¹
i producentem filmowym. Aresztowany we
Lwowie przez NKWD skazany zosta³ na 5
lat ³agrów. Niestety nie wróci³ do kraju,
mimo ¿e polskie w³adze apelowa³y o uwolnienie aktora. W latach 60. XX wieku
gmach liceum by³ równie¿ t³em do filmu
„Inspekcja pana Anatola” z rol¹ Tadeusza
Fijewskiego, o którym wspomina³am w I
odcinku. Liczne sceny do filmu krêcono
przez wiele dni g³ównie przy kinie „Promyk” i ulicy Warszawskiej. W roli statystów wyst¹pili mieszkañcy Otwocka, a t³um
gapiów mia³ wspania³¹ darmow¹ rozrywkê. Ulica Warszawska zreszt¹ na odcinku
od restauracji „Stylowa” do kina i dalej,
gdzie otwarto popularn¹ kawiarniê „Gra¿ynka”, stanowi³a centralny punkt rozrywkowy Otwocka w latach 1950 –1980.
Nad rzek¹ Œwider przy ulicy Wierzbowej stoi bardzo ciekawy, jedyny w swoim
rodzaju drewniany dom z wie¿yczk¹. Szpiczasta wie¿a góruje nad budowl¹; ozdobiona jest oryginalnym uk³adem okien i
drewnianymi detalami. Niestety dolna weranda jest zabudowana, co psuje ogólny
wygl¹d domu. Datê budowy mo¿na okreœliæ na wczesne lata 20. XX wieku. W
anonsie reklamowym w 1934 roku dom
by³ pensjonatem o nazwie „Meran”. Ten
oryginalny „œwidermajer” pos³u¿y³ równie¿ jako t³o filmowe i pe³ni³ rolê kresowego dworku w ¯mudzi na Litwie. W 1982
roku Tadeusz Konwicki zrealizowa³ film
fabularny „Dolina Issy” wed³ug ksi¹¿ki
Czes³awa Mi³osza.
Wiele pokoleñ Polaków po II wojnie
GAZETA
28
2008-05-05, 14:30
œwiatowej na pewno obejrza³o kultowe ju¿
dziœ filmy „Zakazane piosenki” oraz
„Skarb”. Gwiazd¹ w tych obrazach, wspania³¹ aktork¹ graj¹c¹ do dziœ by³a Danuta
Szaflarska. Partnerowa³ jej najprzystojniejszy amant polskiego kina – Jerzy Duszyñski (prywatnie m¹¿ Hanki Bielickiej, równie¿ graj¹cej epizodyczne role w tych filmach). Premiera „Zakazanych piosenek”
odby³a siê w 1947 roku. Danuta Szaflarska
wci¹¿ gra w teatrze i filmach, m.in. w „Zemœcie”, „Dolina Issy”, „Lalce”, „¯ó³tym
szaliku”, „Po¿egnaniu z Mari¹”, „Przedwioœniu”. W 2005 roku aktorka otrzyma³a
Krzy¿ Komandorski z Gwiazd¹ Orderu Odrodzenia Polski w uznaniu jej wybitnych zas³ug dla kultury. Latem 2006 roku w Otwocku przy ulicy Konopnickiej krêcono zdjêcia
do filmu „Pora umieraæ” w re¿yserii Doroty Kêdzierzawskiej. G³ówn¹ rolê zagra³a
Danuta Szaflarska. Aktorka ma 92 lata, lecz
jest wci¹¿ pe³na werwy, uœmiechu, pogody
ducha. Na 32 Festiwalu Polskich Filmów
Fabularnych w Gdyni film „Pora umieraæ”
zdoby³ nagrodê pod nazw¹ „Z³oty klakier”,
a Danuta Szaflarska zosta³a wybrana najlepsz¹ aktork¹ Festiwalu. Dom przy ulicy
Konopnickiej to piêkny „œwidermajer” i nie
dziwiê siê, ¿e zagra³ w filmie, bo ma duszê,
styl i tajemnicê. Zachowa³y siê w dobrym
stanie oszklone werandy i inne a¿urowe
ozdoby drewniane. Przyda³aby siê natomiast
nowa elewacja. Takie budynki powinny byæ
restaurowane i zachowane jako przyk³ad
stylowych, charakterystycznych „œwidermajerów”, aby zachêciæ do budowania na
terenie miasta willi podtrzymuj¹cych oryginaln¹ drewnian¹ zabudowê.
Barbara Matysiak
Ks. Wojciech Lemañski wœród „kustoszy pamiêci”
odznaczonych przez prezydenta Kaczyñskiego
Ks. Wojciech Lemañski - wspó³za³o¿yciel Spo³ecznego Komitetu Pamiêci
¯ydów Otwockich i Karczewskich oraz
cz³onek Polskiej Rady Chrzeœcijan i
¯ydów - zosta³ odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyñskiego Krzy¿em
Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Odznaczenia zosta³y wrêczone w Pa³acu
Prezydenckim osobiœcie przez prezydenta
Kaczyñskiego, w obecnoœci prezydenta Izraela, Szimona Peresa, 15 kwietnia 2008 r., podczas uroczystoœci z okazji 65. rocznicy powstania w getcie warszawskim. Prezydent
Lech Kaczyñski podkreœli³, ¿e przyzna³ ordery i odznaczenia „kustoszom pamiêci” o polskich ¯ydach - osobom, które „przekazuj¹
m³odzie¿y i spo³eczeñstwu wiedzê o Holokauœcie”. - Ludziom tym - mówi³ prezydent
RP - nale¿y siê wdziêcznoœæ za kultywowanie pamiêci o Polsce jako ojczyŸnie wielu
pokoleñ ¯ydów. Pamiêæ o polskich ¯ydach
jest bowiem nasz¹ powinnoœci¹.
Prezydent Szimon Peres stwierdzi³, ¿e
„takie spotkanie mo¿e siê odbyæ chyba tylko
w Warszawie” - mieœcie, gdzie przelano tyle
krwi polskiej i tyle krwi ¿ydowskiej.
„Dziœ czujemy siê ludŸmi wolnymi,
ale nie zwolnionymi z dalszej pracy”
- mówi³ prezydent Izraela.
Zbigniew Nosowski
Relacja z uroczystoœci zamieszczona na stronie internetowej prezydenta RP:
Ks. Wojciech Lemañski – ur. 1960,
duchowny diecezji warszawsko-praskiej.
W latach 1990-1997 by³ duszpasterzem
w diecezji miñsko-mohylewskiej na Bia³orusi. Nastêpnie by³ proboszczem parafii pw. Mi³osierdzia Bo¿ego w Otwocku
(osiedle £ugi). Od czerwca 2006 jest proboszczem wiejskiej parafii Narodzenia
Pañskiego w Jasienicy ko³o T³uszcza.
W Wielki Pi¹tek 2001 roku ks. Lemañski przygotowa³ w swojej parafii dekoracjê grobu Pañskiego nawi¹zuj¹c¹ do
gor¹co wówczas dyskutowanej tragedii
Jedwabnego – figura Ukrzy¿owanego le¿a³a w zgliszczach spalonej stodo³y, a
pod monstrancj¹ widnia³ napis: „Wybaczcie”.
W maju 2002 r. ks. Lemañski by³
wspó³inicjatorem powstania Spo³ecznego Komitetu Pamiêci ¯ydów Otwockich
i Karczewskich. Do tej pory anga¿uje
siê w prace Komitetu, zw³aszcza w organizacjê kolejnych marszy pamiêci w
rocznicê likwidacji otwockiego getta,
opiekê nad cmentarzem ¿ydowskim w
Anielinie i spotkania polskich uczniów z
m³odzie¿¹ ¿ydowsk¹ z ró¿nych krajów.
Jest cz³onkiem Polskiej Rady Chrzeœcijan i ¯ydów. W imieniu Rady uczestniczy³ w wielu inicjatywach na rzecz dialogu chrzeœcijañsko-¿ydowskiego i pamiêci o polskich ¯ydach w ró¿nych spo³ecznoœciach lokalnych.
W kwietniu 2006 r. ks. Lemañski
otrzyma³ medal „Powstanie w Getcie
Warszawskim” przyznawany przez Stowarzyszenie ¯ydów Kombatantów i Poszkodowanych w II wojnie œwiatowej
osobom, które wybitnie przyczyniaj¹ siê
do poprawy stosunków polsko-¿ydowskich poprzez walkê z antysemityzmem
i d¹¿enie do odk³amywania mitów i naros³ych stereotypów.
Jest autorem medytacji ewangelicznych publikowanych dawniej w „¯yciu
Otwocka”, a obecnie w „Kurierze Lubelskim”.
http://www.prezydent.pl
GAZETA
maj.p65
29
2008-05-05, 14:30
29
Sagi rodów
Rodzina Rêbkowskich
Rêbkowscy to jedna z najstarszych i
powszechnie znanych od czasów
przedwojennych rodzin naszego
miasta. To przedstawiciele otwockich rzemieœlników, którzy u zarania
nowo powstaj¹cego prawie 100 lat
temu miasta tworzyli razem z nim
swoj¹ ¿yciow¹ to¿samoœæ.
Dom rodzinny pañstwa Rêbkowskich,
jak zgodnie wspominaj¹ dziœ ich córki, by³
zawsze otwarty dla ludzi. Oboje rodzice
pochodzili z wielodzietnych rodzin i byæ
mo¿e dlatego – mówi¹ – w naszym domu
nigdy nie przeszkadza³a ani rodzina, ani
znajomi, ani przyjaciele czy uczniowie, których szkoli³ nasz ojciec – mistrz wêdliniarstwa, Aleksander Rêbkowski. Prapradziadek rodu, szlachcic zaœciankowy z Woli
Rêbkowskiej za pomoc powstañcom styczniowym przeœladowany, musia³ opuœciæ rodzinne strony i szukaæ sobie innego miejsca
do ¿ycia. Znalaz³ je w okolicy Góry Kalwarii, a nastêpnie w Karczewie. W 1909 roku
w Karczewie przyszed³ na œwiat Aleksander Rêbkowski, póŸniejszy ojciec otwockiej
linii Rêbkowskich.
Na zdjêciach rodzinnych pan Aleksander jawi siê bardzo przystojnym m³odzieñcem, a ponadto – jak wynika z relacji rodzinnych – zdolnym i pracowitym cz³owiekiem. ¯eni siê wczeœnie, w wieku 22 lat,
poœlubiaj¹c pannê z Otwocka, z innej znanej w Otwocku rodziny, prawdziw¹ piêknoœæ – Janinê z domu Drewicz. Po œlubie w
1931 roku m³odzi zamieszkuj¹ na ulicy Letniej. W dwa lata po œlubie przychodzi na
œwiat ich pierwsza córka, Hanna. Pan Aleksander, dobrze przygotowany do zawodu
wêdliniarza, podejmuje pracê u innego dobrze znanego w mieœcie specjalisty tej bran¿y – swojego wuja, Micha³a Gajgra. Z czasem rodzina Rêbkowskich, jeszcze trzyosobowa, przenosi siê do wujostwa na ulicê Bazarow¹ róg Karczewskiej. Jednoczeœnie
Rêbkowscy rozpoczynaj¹ budowê w³asnego domu przy ulicy Staszica. W 1935 roku,
kiedy jeszcze mieszkali u pañstwa Gajgrów,
rodzi siê ich druga córka Maria Henryka.
Budowa domu zosta³a ukoñczona w
1937 roku i rodzina wprowadzi³a siê do siebie, otwieraj¹c w tym miejscu w³asny zak³ad wêdliniarski. Tak wiêc na dwa lata przed
wybuchem wojny, której nikt nie móg³ prze-
30
maj.p65
Ma³¿onkowie Janina i Aleksander Rêbkowscy 1931 r.
widzieæ, ruszy³ samodzielny interes rodziny Rêbkowskich, gdy¿ otworzyli jednoczeœnie sklep firmowy przy ulicy Karczewskiej
u pañstwa Klimczaków. Rodzinna firma
szybko przynios³a efekty. Miasto budowa³o
siê, przybywa³o mieszkañców, letników, kuracjuszy i choæ wêdliniarnia Rêbkowskich
nie by³a jedyna w Otwocku, nie stanowi³a
dla innych konkurencji i odwrotnie. Firma
Gajgrów mia³a swoich klientów, firma Migdalskich – swoich i firma Rêbkowskich –
tak¿e. O zbycie decydowa³a jakoœæ wêdlin.
Masarze starali siê stosowaæ dobre receptury i to by³ najwiêkszy atut ich wyrobów.
Wieœæ o wysokiej jakoœci przenosi³a siê z
ust do ust, inna reklama nie by³a potrzebna.
Rodzina Rêbkowskich w okresie pracy
i mieszkania u wujostwa wynios³a wiele
doœwiadczeñ. „G³ow¹” wêdliniarni Gajgrów
by³a pani Emilia – typowa kobieta interesu.
Po œmierci mê¿a w czasie wojny samodzielnie prowadzi³a zak³ad. A kiedy na fali likwidacji prywatnej w³asnoœci, w 1945 roku zabrano jej wêdliniarniê, wyjecha³a do Gdyni,
gdzie otworzy³a komis, œwietnie radz¹c sobie w nowej ekonomicznej rzeczywistoœci.
Wybuch II wojny œwiatowej zmieni³ ca³e
¿ycie Rêbkowskich. Ich dom razem z
warsztatem znalaz³ siê na terenie wyznaczonym pod getto. Pani Janina Rêbkowska
mia³a znajom¹ – ¯ydówkê, Blumciê Abfel-
baum, która z rodzin¹ mieszka³a przy ulicy
Leœnej w piêknym obszernym domu. Postanowi³y siê zamieniæ i rodzina Rêbkowskich przenios³a siê na ulicê Leœn¹, swój
dom przy Staszica zostawiaj¹c Blumci. Niestety bez warsztatu upad³ tak¿e sklep firmowy. Pan Aleksander zaj¹³ siê handlem, a
rodzinê wywióz³ do Ponurzycy, a potem do
Siwianki ko³o Glinanki.
Dziœ wszystkie trzy córki pañstwa Rêbkowskich wspominaj¹, ¿e mieszka³o tam
wtedy pó³ Otwocka. Lekcji w ten czas wojny udziela³ wszystkim dzieciom prof. Leon
B³a¿ejewicz.
Trzecia córka, Janina, urodzi³a siê w
noc sylwestrow¹ w 1941 roku. Tak wiêc gdy
po likwidacji getta Rêbkowscy wracali do
swojego domu na ulicy Staszica, by³o ich
ju¿ piêcioro. Dom przedstawia³ op³akany
widok. Zrujnowany z zewn¹trz i w œrodku,
poreperowany dykt¹, tektur¹, papierem, z
powybijanymi oknami, zapuszczony – wymaga³ przede wszystkim remontu. Aleksander Rêbkowski postanowi³ tym razem, by
przy domu powsta³ nowoczesny zak³ad
wêdliniarski. Niezw³ocznie przyst¹pi³ do
realizacji zamierzenia, ale okolicznoœci i
tym razem zmieni³y jego plany. W 1945 roku
rodzi siê czwarte dziecko pañstwa Rêbkowskich – syn Micha³. W tym¿e roku zmienia
siê ustrój polityczno-ekonomiczny Polski i
GAZETA
30
2008-05-05, 14:30
wszelka w³asnoœæ prywatna, jak ju¿ pisa³am, staje siê „ideologicznym garbem”.
„Prywaciarze” s¹ niszczeni, nêkani tzw. domiarami czyli dodatkowymi podatkami.
Warsztat Rêbkowski musia³ ulec tej presji.
Po jego likwidacji pozwolono panu Aleksandrowi, by zosta³ kierownikiem w spó³dzielni „Przodownik”, powsta³ej po warsztacie. Nie trwa³o to jednak d³ugo i wkrótce
go zwolniono. To by³o zbyt wiele jak na wytrzyma³oœæ powojenn¹ pana Aleksandra.
Odczuwa³ zmêczenie, zacz¹³ chorowaæ,
³apa³ siê wielu ró¿nych zajêæ próbuj¹c znaleŸæ sobie nowe miejsce w ¿yciu i zdobyæ
œrodki na utrzymanie 6-osobowej rodziny.
Próbowa³ robiæ szczotki, a potem wspólnie
z bratem i szwagierk¹ podj¹³ decyzjê o
wyjeŸdzie w Bieszczady. Tam w Wetlinie
otworzyli ma³¹ restauracyjkê. - Bieszczady
w tamtym czasie to by³y dzikie tereny –
stwierdzaj¹ dziœ córki pañstwa Rêbkowskich. Brak dróg, przepastne lasy, œniegi po
szyjê. Rodzice wrócili do Otwocka, a ca³y
ich zarobek wystarczy³ na drogê powrotn¹.
Dopóki pan Aleksander prowadzi³
warsztat, dopóty szkoli³ czeladników. Zawsze nale¿a³ do Cechu rzemios³, ale w 1949
roku zosta³ starszym Cechu. Jako doskona³y fachowiec i uczciwy cz³owiek (nauczony wyrobu wêdlin opartego na tradycyjnych
recepturach) nie móg³ zaakceptowaæ powo-
jennego partactwa. Ten problem, z którym
siê nie kry³, przyczyni³ siê te¿ do jego sytuacji. Choæ panowa³a wszechobecna powojenna bieda, w domu Rêbkowskich znalaz³o oparcie wiele potrzebuj¹cych osób. Nale¿a³a do nich pani Iza Pop³awska (przedstawicielka znanej w Polsce rodziny), która
maj¹c tam dach nad g³ow¹ uczy³a córki Rêbkowskich francuskiego i gry na fortepianie.
Po³o¿enie ekonomiczne w ¿yciu cz³owieka potrafi przyczyniæ siê do wielu nieszczêœæ. I choæ pan Aleksander mia³ wiele
powodów do dumy, nie móg³ pogodziæ siê z
utrat¹ wszystkiego, co zbudowa³. Dumny
by³ ze swoich czworga dzieci, bardzo pracowitych i zdolnych. Wszystkie po ukoñczeniu otwockiego liceum imienia K. I.
Ga³czyñskiego posz³y na studia. Najstarsza
Halina ukoñczy³a SGPiS, Marysia – farmacjê, Janina – biologiê na Akademii Medycznej, a potem zrobi³a doktorat z genetyki chorób miêœni. Micha³ ukoñczy³ wydzia³ budowy maszyn i pojazdów mechanicznych na
Politechnice Warszawskiej.
W 1973 roku umiera maj¹c zaledwie
64 lata Aleksander Rêbkowski. ¯ona prze¿y³a go o 20 lat. Dziœ oboje spoczywaj¹ na
otwockim cmentarzu. Pani Hanna jest
wdow¹ po Bogdanie Sidorowie, który zgin¹³
bardzo m³odo w wypadku. By³ znanym rajdowcem motocyklowym. Pani Hanna
Pani Janina Rêbkowska z domu
Drewicz. Lata 30. ubieg³ego wieku
mieszka w Otwocku. Maria ca³e ¿ycie przepracowa³a w otwockich aptekach i dziœ razem z mê¿em, Romanem (z wykszta³cenia leœnikiem) mieszkaj¹ te¿ w Otwocku.
Oboje s¹ emerytami. Janina razem z mê¿em Piotrem Borkowskim,
emerytowanym pu³kownikiem, profesorem kardiologii, mieszka w Weso³ej. Micha³ Rêbkowski mieszka te¿
w Weso³ej. Jego ¿on¹ zosta³a absolwentka germanistyki, otwocczanka, z domu
Kulman.
Dziœ rodzina Rêbkowskich liczy 33 osoby. Na
wspólnym rodzinny zdjêciu
³atwiej pomieœciæ wszystkich
ni¿ przy œwi¹tecznym stole.
Utrzymuj¹ bliskie kontakty,
respektuj¹c i kultywuj¹c wartoœci wyniesione z rodzinnego domu. 7 wnuków, 11 prawnuków to potomkowie jeszcze jednej otwockiej rodziny,
która swoim ¿yciem i prac¹
utworzy³a realn¹ cz¹stkê naszych dziejów, k³ad¹c tym
samym obywatelskie podwaliny naszego miasta.
Barbara Dudkiewicz
Zdjêcia z archiwum rodzinnego
Rodzina Pañstwa Rêbkowskich wspó³czeœnie
GAZETA
maj.p65
31
2008-05-05, 14:30
31
Biblioteka Pedagogiczna
Ju¿ nied³ugo, w przysz³ym roku, Biblioteka Pedagogiczna obchodziæ bêdzie piêædziesiêciolecie swego istnienia w naszym
mieœcie. Od kilku tygodni ta zas³u¿ona placówka dzia³a w nowej siedzibie, przy ulicy
Pu³askiego. Zbli¿a siê jubileusz i pojawiaj¹
nowe wyzwania, którym nale¿y podo³aæ.
Obie te okolicznoœci sta³y siê zachêt¹ do
przeprowadzenia wywiadu z kierownikiem
placówki, p. Ew¹ Koc. Rozmawiamy 7
kwietnia. Uroczyste otwarcie biblioteki nast¹pi dopiero za kilka miesiêcy. Dla codziennej pracy personelu biblioteki i dla czytelników nie ma to jednak wiêkszego znaczenia.
- Zacznijmy od spraw instytucjonalnych...
- Pe³na nazwa naszej placówki brzmi:
Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka im.
Komisji Edukacji Narodowej, Filia w
Otwocku. Podlegamy dyrekcji, która mieœci siê w Warszawie przy. ul. Smyczkowej.
Organem prowadz¹cym naszej biblioteki
jest Mazowiecki Sejmik Wojewódzki. W
odró¿nieniu do bibliotek publicznych nale¿ymy do resortu oœwiaty, a nie kultury.
- Czy biblioteka ma s³u¿yæ tylko nauczycielom?
- Sk¹d¿e, z naszych zbiorów mo¿e korzystaæ ka¿dy doros³y obywatel Polski. Regulamin biblioteki zawiera te¿ pewne
dodatkowe wymogi oraz przywileje. Nasz
rejon obejmuje powiaty: otwocki, grodziski,
legionowski, nowodworski, piaseczyñski,
pruszkowski, sochaczewski, warszawskozachodni, wo³omiñski, ¿yrardowski. Osoby
zameldowane poza naszym rejonem musz¹
za wypo¿yczone ksi¹zki p³aciæ kaucjê.
Natomiast pracownicy oœwiaty mog¹ wypo¿yczaæ wiêcej (a¿ do siedmiu) ksi¹¿ek
ni¿ pozostali czytelnicy.
- Parafrazuj¹c znan¹ œredniowieczn¹
sentencjê, wasz¹ placówkê mo¿na nazwaæ bibliotek¹, która szuka³a swego
miejsca. Najpierw by³a zlokalizowana w
budynku mieszcz¹cym Wydzia³ Oœwiaty
i Wychowania (przy obecnej ul. Armii
Krajowej), w 1964 roku zosta³a przeniesiona do nowego gmachu Szko³y Podstawowej nr 3...
- Tam te¿ zmienia³a miejsce. Przez kilka lat mieœci³a siê na piêtrze, a póŸniej, ze
wzglêdu na groŸbê przeci¹¿enia stropu,
zosta³a przeniesiona na parter. By³o tam
bardzo ciasno. Znaczn¹ czêœæ zbiorów sta-
32
32
maj.p65
fot. E. Banaszkeiwicz
Wszystkie zmiany by³y na plus
Nowa siedziba przy ul. Pu³askiego
nowi³a literatura popularna, która nie odpowiada³a specyfice naszej placówki. Ksi¹¿ki te – jeœli nie by³y zniszczone - zosta³y
przekazane do bibliotek szkolnych i publicznych. Miejsca nadal brakowa³o. Wiele ksi¹¿ek przechowanych by³o w magazynie w
Szkole Podstawowej nr 2. Prawie wszystkie
z nich uleg³y zniszczeniu po awarii centralnego ogrzewania. Ale mimo wielu utrudnieñ
biblioteka siê rozwija³a. Wzrasta³a liczba
czytelników i ksi¹¿ek. Opracowano katalogi
i za³o¿ono kartotek zagadnieniowe. U³atwiono czytelnikom dostêp do ksiêgozbioru, likwiduj¹c wypo¿yczanie „przez okienko” i
organizuj¹c k¹cik czytelniany dla szeœciu
osób, co wtedy by³o wielkim osi¹gniêciem.
- Czy Pani wspó³tworzy³a te zmiany?
- Do Biblioteki Pedagogicznej przesz³am
w 1991 roku, maj¹c doœwiadczenie szeœciu
lat pracy w Miejskiej Bibliotece Publicznej
w Otwocku. W 1992 roku objê³am funkcjê,
któr¹ pe³niê do dziœ. Wielkim wyzwaniem
dla mnie sta³o siê przeniesienie placówki
do nowego lokalu...
- ... po zlikwidowanej aptece przy ul.
¯eromskiego.
- Tak, chocia¿ pocz¹tkowo rozwa¿ana
by³a te¿ inna lokalizacja, na terenie Zieleni
Miejskiej. Nast¹pi³o to pod koniec 2001 roku.
I nam by³o ciasno, i Szko³a Podstawowa nr
3 potrzebowa³a wiêcej miejsca. W³adze
miasta znalaz³y wspomniany lokal i solidnie pomog³y przenieœæ zbiory. Dziêki temu
mogliœmy przenieœæ siê w ci¹gu dwóch tygodni. I czytelnicy, i pracownicy biblioteki
szybko odczuli poprawê warunków lokalowych. W „trójce” dysponowaliœmy powierzchni¹ 72 m2 , a w „aptece” 125 m2.
Zmieœci³y siê wszystkie zbiory, które stale
ulega³y powiêkszeniu. Liczba czytelników
przekroczy³a 1800 osób. Zorganizowaliœmy
czytelniê dla oœmiu osób. Now¹ form¹ dzi¹³alnoœci sta³y siê szkolenia nauczycieli-bibliotekarzy z powiatu otwockiego. Tematyka tych szkoleñ by³a szeroka, poczynaj¹c
od specjalistycznych zagadnieñ warsztatowych (np. katalogowania zbiorów) a¿ po biblioterapiê, studium przypadku, konkursy
szkolne, problematykê regionaln¹. Dysponuj¹c wiêksz¹ powierzchni¹, zaczêliœmy
te¿ organizowaæ ró¿norodne wystawy. Ju¿
podczas uroczystego otwarcia nowej siedziby zaprezentowana zosta³a ekspozycja
rysunków pana Stanis³awa Litwina. Jedna
GAZETA
32
2008-05-05, 14:30
- Zmiana lokalizacji nast¹pi³a z inicjatywy Sejmiku i, nie ukrywam, odpowiada³a
naszym oczekiwaniom. Remont budynku
trwa³ od paŸdziernika ubieg³ego roku do
marca. Prac by³o du¿o. Wyburzono czêœæ
starych œcianek dzia³owych, wzmocniono
stropy, ocieplono ca³y budynek i przeprowadzono renowacjê dachu. Wybudowano
podjazd dla niepe³nosprawnych. Urz¹dzono nowe ³azienki. Ponadto uda³o siê zainstalowaæ ogrzewanie olejowe zamiast –
planowanego wczeœniej – wêglowego. Dyrekcja z Warszawy bardzo pomog³a nam
podczas przeprowadzki. Pani dyrektor
Beata Zych i jej zastêpczyni do spraw ekonomicznych zaanga¿owa³y siê osobiœcie
w nasz¹ przeprowadzkê. Pracowa³y fizyczne przy ustawianiu ksi¹¿ek w nowym
lokalu. Dziêki temu ja mog³am spokojnie
nadzorowaæ sytuacjê w starych pomieszczeniach. Teraz dysponujemy powierzchni¹ ok. 300 m2 na trzech kondygnacjach.
Jesteœmy gospodarzami u siebie. Dwa pomieszczenia wynajmuje od nas Inspektorat Wojewódzkiego Zarz¹du Melioracji i
Urz¹dzeñ Wodnych.
- Do nowego budynki biblioteki przychodzi czytelnik i...
- Liczba czytelników ustabilizowa³a siê
na poziomie 1700-18000 osób. Po nieznacznym spadku w ostatnich latach – co by³o
tendencj¹ ogólniejsz¹, dostrzegaln¹ te¿ w
innych filiach na Mazowszu – ostatnio znów
wzrasta. Obserwujemy m.in. wzrost zainteresowania naszymi zbiorami ze strony
uczniów szkó³ ponadgimnazjalnych oraz
dwóch grup zawodowych: pielêgniarek i
policjantów. Ponad po³owê naszych czytelników stanowi¹ jednak studenci. Dysponujemy odrêbn¹ czytelni¹ i sal¹ konferencyjn¹.
Mamy ok. 24 tys. ksi¹¿ek i wiele tytu³ów
czasopism. Ksiêgozbiór dotyczy ró¿norodnych zagadnieñ. Oprócz prac z pedagogiki i psychologii obejmuje te¿ wiele publikacji z
ekonomii, politologii, socjologii, prawoznawstwa, a
tak¿e klasykê literatury
piêknej. Czytelnik mo¿e za
– przewidzian¹ w regulaminie – odp³atnoœci¹ zamówiæ odbitki ksero okreœlonych stron. U³atwienie to nie
dotyczy prac licencjackich
i magisterskich, które znajduj¹ siê w naszych zbiorach. Prace te mog¹ byæ
wykorzystywane tylko w
Pani Ewa Koc podczas ostatniego dnia pracy w budynku przy ul. ¯eromskiego.
czytelni. Pracujemy szeϾ
fot. S. Zaj¹c
z kolejnych wystaw dotyczy³a œci¹gania
jako problemu edukacyjnego i spo³ecznego. Niektóre wystawy przypomina³y dzia³alnoœæ wybitnych postaci, m.in. Jana Paw³a II, Józefa Mackiewicza.
- Naszych Czytelników z pewnoœci¹ zainteresuje wspomniana problematyka
regionalna.
Od 2000 roku na bie¿¹co prowadzimy
kartotekê regionalna. Zamieszczamy w niej
publikacje zawarte w prasie, a tak¿e otrzymywane gratisy. Kartoteka uwzglêdnia ró¿ne miejscowoœci naszego regionu oraz poszczególne dziedziny ¿ycia lokalnych spo³ecznoœci. Korzystaj¹ z niej g³ównie studenci (do pisania prac licencjackich i magisterskich) oraz... rodzice uczniów, którzy sami
– jako niepe³noletni – nie mog¹ korzystaæ z
naszych zbiorów.
- Mo¿na wiêc powiedzieæ, ¿e nowa siedziba spe³ni³a Pani oczekiwania.
- By³a to zmiana na korzyœæ. Mieliœmy
odrêbny budynek o ciekawej architekturze.
W starych kaflowych plecach zamontowane by³y elektryczne grza³ki. Nie odczuwaliœmy wiêc problemów z ogrzewaniem. Jednak... Budynek nie mia³ w³aœciwej ochrony.
Wkrótce po przeprowadzce kilkakrotnie, na
szczêœcie bezskutecznie, by³y podejmowane próby w³amania siê do œrodka. Szybko
okaza³o siê równie¿, ¿e nowa powierzchnia
nie jest wcale taka du¿a. W 2005 roku, po
zainstalowaniu komputerów z unijnego programu ICIM, trzeba by³o ograniczyæ liczbê
miejsc naszej miniczytelni (do piêciu). By³y
te¿ liczne drobne uci¹¿liwoœci, np. zwi¹zane z zamykaniem obluzowanych okiennic.
- Teraz rozmawiamy w nowym, przestronnym budynku. Przy wejœciu trwaj¹
jakieœ drobne prace, zwi¹zane z likwidacjê usterek...
dni w tygodniu, równie¿ - jako jedyna biblioteka na terenie powiatu w soboty (od
godz. 9 do 15). Dla wielu czytelników sobota jest jedynym dniem, w którym mog¹ skorzystaæ z naszych zbiorów. Pieniêdzy, które
przekazuje nam Sejmik, starcza na zakup
potrzebnych nowoœci. Ponadto otrzymujemy liczne dary od instytucji i czytelników.
Kadrê stanowi szeœæ osób: kierownik, dwoje nauczycieli bibliotekarzy, bibliotekarz,
magazynier, sprz¹taczka.
- Czy mo¿na powiedzieæ, ¿e kieruje Pani
bibliotek¹ na miarê XXI wieku?
W czytelni mo¿na bezp³atnie korzystaæ
z Internetu (jeœli jest kolejka, to nie d³u¿ej
ni¿ jedn¹ godzinê). Poczta elektroniczna
biblioteki dzia³a ju¿ od dwóch lat. Zaczynamy wprowadzaæ kartê czytelnika (z kodem
kreskowym). Umo¿liwi ona komputerowe
wypo¿yczanie, a tak¿e elektroniczne zapytanie, rezerwacjê, przegl¹d stanu konta oraz
przed³u¿enie wypo¿yczeñ. Z myœl¹ o komputerowym wypo¿yczaniu nasze zbiory
zosta³y ustawione wed³ug numerów inwentarzowych, a nie tradycyjnie - wed³ug dzia³ów. Przygotowania do nowego sytemu wypo¿yczeñ rozpoczêliœmy jeszcze w starej
siedzibie, opatruj¹c wszystkie publikacje
kodem kreskowym.
- Jak oceni³aby Pani przemiany w kierowanej przez siebie placówce?
- Nasza biblioteka doczeka³a siê odrêbnej monografii. Jest ni¹ praca magisterska
pani Bogumi³y Muchy, napisana i obroniona w Instytucie Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa Uniwersytetu Warszawskiego w 2007 roku. Egzemplarz tej pracy,
oczywiœcie, znajduje siê w zbiorach naszej
czytelni. A moja ocena? Uwa¿am, ¿e
wszystkie zmiany by³y na plus. W kolejnych miejscach biblioteka zyskiwa³a nowe
mo¿liwoœci rozwoju. Praca w nowym miejscu nieoczekiwanie otworzy³a przede mn¹
wymiar sentymentalny. Do Otwocka doje¿d¿am poci¹giem z gminy Celestynów.
Ze stacji do ulicy Pu³askiego idê t¹ sam¹
drog¹, tymi samymi skrótami, którymi pod¹¿a³am przed laty jako uczennica liceum
mieszcz¹cego siê w „kasynie”...
- Dziêkujê za rozmowê. ¯yczê, aby placówka kierowana przez Pani¹ realizowa³a przes³anie, które rozpoczyna kronikê
tej instytucji: Biblioteka nie jest po to, by
by³a w paki pozamykana albo do ozdoby s³u¿¹ca, jest po to, by by³a powszechnie u¿ytkowana (Joachim Lelewel).
Rozmawia³ Stanis³aw Zaj¹c
Rega³y s¹ puste, bo ksi¹¿ki zosta³y przewiezione do nowej siedziby biblioteki.
GAZETA
maj.p65
33
2008-05-05, 14:30
33
Felieton
Perfidne uk³ady
ZYCIE to dar wielki, wspania³y. Tylko
ktoœ nieletni lub pozbawiony wyobraŸni tego
nie rozumie. Oseski i berbecie nie wiedz¹
jeszcze, co przed nimi, ale g³oœnym krzykiem energicznie upominaj¹ siê o „œrodki
do ¿ycia”. Natomiast jeœli dziecko trzy-, piêcio- lub dziesiêcioletnie nie ujawnia radoœci
¿ycia, winê ponosz¹ rodzice, inne najbli¿sze osoby. Mo¿e widzi obok siebie naburmuszone miny, s³yszy ostre niechêtne g³osy. Mo¿e doœwiadcza szorstkiego traktowania lub obojêtnoœci. Taka atmosfera zniechêca do otwarcia oczu ka¿dego cz³owieka!
Mam nadziejê, ¿e wiêkszoœæ budzi siê
ze snu rzeœko, z poczuciem zadowolenia.
Perspektywa czasowa bycia sob¹, dla siebie, dla bliskich, mo¿liwoœæ organizowania
ka¿dego nowego dnia, tygodnia, lat, œwiadomoœæ realizowania planów w³asnych daje
satysfakcjê. Bez wzglêdu na wiek i stan
zdrowia mo¿na mieæ takie odczucia, jeœli
ma siê za sob¹ i przed, w nowej dalszej
perspektywie, jakieœ zadania.
Bezwzglêdnie postawa nasza wobec
¿ycia od nas zale¿y. Zbyt czêsto wrogo nastawieni do wszystkiego szukamy pretekstu do narzekañ, niechêtni do podjêcia ka¿dego wysi³ku fizycznego czy umys³owego
marnujemy czas. Nie darmo stopieñ wykorzystania wrodzonych zdolnoœci umys³owych cz³owieka pesymiœci okreœlaj¹ na œrednio 10%! Biada bezmyœlnym. Chwa³a myœl¹cym. Oni nas chroni¹, myœl¹c twórczo i
dzia³aj¹c, przed ostatecznym upadkiem intelektualnym! Nie da siê ukryæ, ¿e myœl¹c
pozytywnie rozwijamy nasze mo¿liwoœci na
ró¿nych polach dzia³ania z dobrym skutkiem. Rozs¹dne rozpoznanie sytuacji to sposób na wyjœcie z ka¿dego impasu. Tak¹
zdolnoœæ posiadaj¹ nawet dzikie zwierzêta
gatunków bardziej „udoskonalonych”. Ciekawe, ¿e one opiekuj¹ siê swoim potomstwem, ucz¹c je prawid³owych zachowañ:
chronienia siê, zdobywania pokarmu, obrony i walki. Wystarczy obserwowaæ zachowanie siê np. psów - matki i szczeni¹t. Karmienie, pielêgnacjê przerywaj¹ æwiczenia
fizyczne (!) i zabawy wzbudzaj¹ce odruchy obronne. Gniazda ptakom, nory, wykroty, gawry ssakom s¹ domami, a rodzice,
czasem oboje - nauczycielami. Pos³uszni
prawom natury wykonuj¹ swoje powo³ania.
Tylko cz³owiek zaliczony przez przy-
34
maj.p65
rodników do gatunku Homo sapiens (cz³owiek rozumny!?) pozwala sobie na zachowania przeciwne prawu naturalnemu i usi³uje dewiacje, zboczenia usankcjonowaæ.
Ma³o! Chce przez opiekê nad ma³oletnimi
rozpowszechniæ inwersjê seksualn¹, jak¹
jest homoseksualizm. W jakim celu? ¯eby
zmniejszyæ i tak ujemny przyrost naturalny? A mo¿e dla utrudnienia m³odym, gdy
dorosn¹, ¿ycia? Ka¿dy jest inny i ma prawo
do odmiennoœci. Nikt rozs¹dny nie ocenia
wartoœci intelektualnych i osobistych cz³owieka w zale¿noœci od jego orientacji seksualnej. Perfidne czyli przewrotne jest propagowanie dewiacji. Takie uk³ady nikomu
na zdrowie nie wychodz¹. Nowym pokoleniom doroœli ludzie i tak zbyt czêsto komplikuj¹ rozwój i dorastanie przez bezrozumne
postêpowania w rodzinie. Zaniedbania „domowe” utrudniaj¹ rozwój dziecka, pchaj¹
do szukania akceptacji na ulicy, do zbierania wra¿eñ, gro¿¹ utrat¹ zdrowia przez narkotyki, alkohol, nieodpowiedzialne wybryki. Dlatego tak wa¿ne jest dorastanie do
tworzenia rodziny opartej o przyjaŸñ i mi³oœæ. Mi³oœæ odczuwana nieraz gwa³towne
i powinowactwo duchowe, które powstaje
w czasie poznawania siê, wymaga przemyœleñ, zastanawiania siê. Jeœli tworzy siê
porozumienie, chêæ opiekowania siê drug¹
osob¹, w odruchu dobroci, bez egoistycznych wymagañ, na tym uczuciu mo¿na budowaæ Dar wspólnego ¿ycia. Jest dobr¹
szans¹ na lata, mo¿e trudnego, ale ciekawego, po¿ytecznego istnienia cz³owieka.
Taka wspólnota uzupe³niaj¹cych siê ¿eñskich i mêskich cech, daj¹cych pe³niê wspólnych doznañ erotycznych i duchowych
mo¿e staæ siê wymarzon¹ RODZIN¥. Poczêcie i wychowywanie dzieci jest naturalnym prawem ka¿dego gatunku. W³aœnie
przyk³ad rodziców czyli osób, które da³y
¿ycie i wychowuj¹ dzieci, pomaga ukszta³towaæ m³ode osoby zdrowe fizycznie i psychicznie. Odmienne role ojca i matki w rodzinie przekazywane w sposób naturalny
rozwijaj¹ ró¿nice psychiczne zwi¹zane z
p³ci¹, co jest korzystne dla powstaj¹cych
zwi¹zków. Popularne obecnie zacieranie
trzeciorzêdowych cech p³ciowych (budowa
cia³a, d³ugoœæ w³osów, ruchy charakterystyczne s¹ maskowane) nie jest korzystne.
Dziewczêta w spodniach i luŸnych bluzach,
ch³opcy z d³ugimi w³osami w obszernych o
dziwnych d³ugoœciach spodniach. Czêsto
wystêpuje przy tym podkreœlanie niedbalstwa, braku og³ady i ubogie, ordynarne s³ownictwo (zw³aszcza wœród dziewcz¹t) to równanie w dó³. Ogólnie noszenie przez
kobiety spodni, bardzo wygodnego stroju,
powinno zachêcaæ raczej do podkreœlania
elegancji i intelektu... Wspólnota rodzinna
ogarnia mocnych i s³abych pomagaj¹c wyjœæ
z trudnoœci, pokonaæ chorobê, przetrwaæ tragedie. Najwa¿niejsze religie œwiata w takich zwi¹zkach widz¹ rozwój cz³owieczeñstwa i wype³nienie bo¿ych planów. Wychowanie dzieci i samowychowywanie siê doros³ych, w tym normalnym rytmie jest u³atwione i gdy w sposób samoistny rozwija
siê, mo¿e byæ podstaw¹ dobrego poziomu
naszego istnienia na ziemi.
W ró¿nych momentach cz³owiek staje
wobec koniecznoœci podejmowania decyzji. Dziecko - czy ma pog³askaæ psa, kota
czy ci¹gn¹æ za uszy, ogon, pchaæ mu palec
do oka lub inaczej krzywdziæ. Dziecko przez
ciekawoœæ mo¿e zrobiæ coœ z³ego, ale gdy
ktoœ doros³y skarci, uœwiadamiaj¹c zadawanie bólu i zaproponuje, by maluch sobie
zada³ podobny ból, mo¿e powstrzymaæ
agresjê w przysz³oœci, na zasadzie: „nie rób
tego drugiemu, co tobie nie mi³e”. Rodzic
lub starsze rodzeñstwo, nawet gdy ogl¹daj¹
programy telewizyjne lub pracuj¹ przy komputerze, powinni mieæ oko na najm³odszych.
Wtedy nie stanie siê nic z³ego. Uwagê wielokierunkow¹ mo¿na w sobie wykszta³ciæ.
Niestety w naszych czasach zbyt czêsto
brak opieki nad dzieæmi powoduje tragedie.
Ile dzieci utopi³o siê w kwietniu b.r., ile wysz³o z domu i zagubi³o siê? Brak uwagi na
zachowanie siê dzieci i prawid³owej, spokojnej reakcji doros³ych powoduje rozwijanie siê cech szkodliwych: niedbalstwa, samolubstwa, okrucieñstwa. Dziecko z ciekawoœci krzywdzi zwierzêta, z g³upoty dokucza ludziom. Natychmiastowa reakcja
opiekuna przez wyjaœnienie Z £A czêsto
zapobiega powstawaniu agresji.
To chyba pierwszy stopieñ wtajemniczenia na drodze do ¿ycia w spo³eczeñstwie. Przed laty drobne kradzie¿e ma³oletnich okreœlano jako ma³o szkodliwie spo³ecznie i nie karano. By³ to powa¿ny b³¹d.
Zamiast ostrej nagany, dotkliwej, hamuj¹cej drobne przestêpstwo - zbagatelizowano
problem. Wszystkie ma³e i wiêksze z³o nieukrócone w zarodku rozrasta siê z krzywd¹
dla rodziny, spo³eczeñstwa, narodu. Nacisk
kilku niedorostków potrafi zmusiæ nawet
opornego kolegê do palenia papierosa, spo¿ycia narkotyku, alkoholu lub znêcania siê
nad s³abszymi. Opór zosta³ z³amany - uza-
GAZETA
34
2008-05-05, 14:30
Matura rocznik ’53
Czêœæ V Natalia i Franciszek Adamscy oraz inni
Ka¿de z dotychczasowych wspomnieñ
o nauczycielach zwi¹zanych z nasz¹ matur¹ w roku 1953 by³o uzupe³nione informacjami zawartymi w „S³owniku Biograficznym zas³u¿onych dla oœwiaty i wychowania w Warszawie i województwie sto³ecznym-warszawskim od 1919 r.”. Tych,
o których teraz bêdê pisa³, nie ma w tym
„S³owniku”. Dlaczego? Trudno mi powiedzieæ, czy tworz¹cy wspomniany „S³ownik” uznali, ¿e ci inni nie byli zas³u¿eni,
czy te¿ inne wzglêdy zawa¿y³y nad takim,
a nie innym wyborze ludzi do umieszczenia ich w s³owniku.
Z racji funkcji i oddzia³ywania na nasz¹
klasê trzeba zacz¹æ od Natalii i Franciszka
Adamskich. W numerze 1 (172) ze stycznia 2007 r. „Gazety Otwockiej” ukaza³ siê
bardzo obszerny artyku³ Pani B. Dudkiewicz
zatytu³owany „Rodzina Adamskich”. Artyku³ ten w zasadzie wyczerpuje temat rodziny Adamskich. S¹ jednak sprawy, o których
nie wspomina siê w artyku³ach nawet biograficznych, ale formalnych. O tych spra-
le¿nienie rozwija siê. W opiece i przyk³adzie rodziców tkwi wielka si³a. Kszta³towanie charakterów przez stopniowe wprowadzanie w obowi¹zki domowe, przez wzajemne pomaganie, odpowiedzialnoœæ za
wspólne osi¹gniêcia, pokonywanie trudnoœci uodparnia na ró¿ne niepowodzenia i k³opoty, u³atwia dawanie sobie rady w samodzielnym organizowaniu w³asnego domu,
zak³adaniu rodziny. Najlepsze wyniki wychowawcze daje zauwa¿enie ka¿dego wysi³ku dziecka w spe³nianiu obowi¹zków, nie
tylko mimochodem rzucona uwaga „œwietnie”, ale ka¿dy uœmiech, s³owo, gest pochwa³y zachêca do dalszych wysi³ków. A
wieczorne, na dobranoc podsumowanie
z³ych i dobrych momentów dnia przyzwyczaja do póŸniejszych podsumowañ... Tak
dzia³o siê w wiêkszoœci polskich rodzin.
Dlatego uda³o siê nam zachowaæ odpornoœæ
na zewnêtrzne naciski, obroniæ przed zniewoleniem w czasach minionych! Gdyby
jeszcze teraz Polacy zechcieli czêœciej
wykorzystywaæ wrodzone zdolnoœci staj¹c
siê prawdziwymi obywatelami, dbaj¹cymi
o wspóln¹ przysz³oœæ.
Irena Fija³kowska
wach czêœciowo wspomina³em w swoich
artyku³ach przy okazji kolejnych naszych
zjazdów pomaturalnych. Franciszek Adamski by³ naszym wychowawc¹ i nauczycielem jêzyka ³aciñskiego. On w³aœnie wpoi³
nam zasady odpowiedzialnoœci, dba³oœci nie
tylko o dobro w³asne, ale i wspólne, prawdziwej przyjaŸni i szacunku dla innych osób.
Jego ma³¿onka, Natalia usi³uj¹ca nas nauczyæ jêzyka rosyjskiego (w wiêkszoœci to
jej siê uda³o) wpoi³a nam chêæ poznania literatury innych narodów poprzez sta³e coroczne opracowywanie z klasami maturalnymi sztuk teatralnych. Z nami wystawiona
zosta³a sztuka Gogola „Rewizor”. Rolê
g³ównego bohatera gra³ Krzysiek Ziembiñski, który zosta³ aktorem zawodowym. Teraz dyrektoruje teatrowi w Koszalinie. Pomimo ¿e nieraz mieliœmy ich oboje dosyæ,
no bo wymuszali na nas przestrzeganie zasad obowi¹zuj¹cych w szkole, ka¿dy z nas
poszed³by za nimi w ogieñ. Chyba to by³o,
gdy byliœmy w 9 klasie. Pan Franciszek zosta³ poparzony lepikiem, który szykowa³ do
naprawy w³asnego domu. W klasie zapanowa³a niemal ¿a³oba – ka¿dy dzieñ zaczyna³ siê od komunikatów o stanie zdrowia naszego wychowawcy.
Czas teraz przejϾ do innych naszych
mentorów z klasy maturalnej. Nauczycielem przedmiotu, który wielu z nas sprawia³
k³opoty czyli fizyki, by³ Tadeusz Rubczak
nosz¹cy ksywkê „Dziêcio³”. Posiada³ on olbrzymi¹ wiedzê w swojej dziedzinie, có¿
kiedy do naszych g³ów niewiele z tego wchodzi³o. Fizyka by³a przedmiotem, z którego
zdawa³o siê ustnie maturê – na tym egzaminie Rubczak otoczy³ nas szczególn¹
„opiek¹”. Tym najbardziej opornym na tê
dziedzinê wiedzy prawie w ca³oœci udzieli³
odpowiedzi na pytania maturalne czyni¹c
to w sposób niezauwa¿alny przez pozosta³ych cz³onków komisji egzaminacyjnej.
El¿bieta Wyr¹bkiewicz – jakie¿ by³o
zdziwienie niektórych uczniów naszego liceum pochodz¹cych ze Szko³y Podstawowej Nr 1, kiedy na którejœ z lekcji historii
pojawi³a siê Pani Wyr¹bkiewicz ucz¹ca nas
tego przedmiotu w podstawówce. Okaza³o
siê, ¿e ucz¹c dzieci z podstawówki sama
siê uczy³a zdobywaj¹c dodatkowe kwalifikacje, aby uczyæ w szko³ach œrednich. Historia te¿ by³a przedmiotem egzaminu maturalnego, tak jak zreszt¹ „Wiedza o Polsce
i œwiecie wspó³czesnym”. Wreszcie przed-
mioty, które nie objête by³y egzaminami
maturalnymi, ale trzeba by³o je znaæ i staraæ siê zdobyæ jak najlepsze oceny, aby potem b³ysn¹æ wysok¹ œredni¹ przy sk³adaniu
papierów na wy¿sz¹ uczelniê. Do przedmiotów tych nale¿a³a geografia i geologia,
których naucza³a nas Kazimiera Gêbska.
Bêd¹c dzia³aczk¹ partyjn¹ mia³a ona jeszcze dodatkowe zajêcia, jak opiekê nad ZNP,
opiniowanie innych nauczycieli na stanowiska w szkole, oraz opiniowanie nas
uczniów jako kandydatów na uczelnie. Niestety nie wszyscy maj¹ mi³e wspomnienia
zwi¹zane z t¹ osob¹, szczególnie gdy chodzi o opinie na uczelnie, no ale có¿, takie
by³y wówczas czasy i mo¿e teraz po latach
warto zastanowiæ siê nad wybaczeniem.
W trakcie naszej nauki przemkn¹³ siê
prawie niepostrze¿enie nauczyciel usi³uj¹cy nas nauczyæ logicznego myœlenia i logicznych wywodów. By³ to Jan Marcinkiewicz. Teraz parê s³ów o ludziach, którzy
prawdopodobnie ¿yj¹, choæ tylko z jednym
z nich mamy sta³y kontakt i który bywa na
naszych spotkaniach. Tym jednym jest Piotr
Siennicki, ucz¹cy nas przysposobienia wojskowego – zajêcia te mia³y na celu nauczenie nas chocia¿ podstawowych wiadomoœci o organizacji wojska, budowie zamka
karabinu, biegania prze³ajowego, rzutu granatem oraz pi³eczk¹ palantow¹. Poniewa¿
jest on niewiele starszy od nas, teraz na spotkaniach mówimy sobie po imieniu, ju¿ nie
„panie profesorze”.
Koñczê to sprawozdanie o naszych nauczycielach postaciami dwojga ludzi: Krystyny Kotównej i Tadeusza Skrzypka. Tych
dwoje ludzi mia³o w swojej opiece nasz rozwój fizyczny. Poniewa¿ nasza szko³a mia³a
wzorem memoria³u J. Kusociñskiego swój
memoria³ Janka Paszkowskiego, rywalizacja pomiêdzy poszczególnymi klasami prawie we wszystkich dyscyplinach letnich sta³a
na doœæ wysokim poziomie. Nie by³o w tych
latach tzw. lewych zwolnieñ z zajêæ wychowania fizycznego. Ka¿da i ka¿dy z nas
stara³ siê osi¹gaæ jak najlepsze wyniki, solidnie trenowaæ i to, co najwa¿niejsze, zdobyæ punktowane miejsce na zawodach memoria³owych.
W maju bie¿¹cego roku w 55. rocznicê
naszej matury po raz kolejny spotykamy w
gronie maturzystów ’53 z klasy Franciszka
Adamskiego!
Jerzy I³owiecki
GAZETA
maj.p65
35
2008-05-05, 14:30
35
SPORT
Drugi lider przegra³ w Otwocku
36
maj.p65
Wysocki (za £. Choiñskiego).
Pocz¹tek meczu nale¿a³ do otwocczan,
póŸniej gra siê wyrówna³a. Natomiast po
przerwie po wyrównanym pocz¹tku inicjatywê przejêli otwocczanie. ¯adna ze stron
nie potrafi³a jednak skutecznie strzeliæ.
Otwocczanie najlepsz¹ sytuacjê mieli w 69
min, kiedy to na czystej pozycji strzeleckiej
znalaz³ siê G. Król. Uderzy³ bardzo mocno,
ale bramkarz gospodarzy wybroni³ popisuj¹c siê piêkn¹ parad¹ i du¿ym refleksem.
Trzy minuty wczeœniej 100-procentow¹
okazjê mieli gospodarze, ale silny strza³ z
ostrego k¹ta wybroni³ B. Bu³ka. Do koñca
utrzyma³ siê jednak wynik bezbramkowy.
OKS Wulkan Zakrzew 1 : 0 (0 : 0)
Sk³ad dru¿yny OKS-u w tym trzecim
wiosennym spotkaniu by³ bardzo podobny
do poprzedniego meczu w Ostro³êce. Jedynie J. Endzelm zagra³ od pocz¹tku za M.
Tokaja. Ten ostatni oraz T. Karaœ, £. Wysocki i P. Bia³ek weszli jedynie na zmianê.
Pierwsza po³owa po bezbarwnej grze
skoñczy³a siê wynikiem bezbramkowym.
Otwocczanie przewa¿ali, mieli inicjatywê i
stworzyli kilka sytuacji bramkowych, ale
fot. D. Piekarski
Trwa bardzo zaciêta i wyrównana
walka o zwyciêstwo w IV lidze mazowieckiej w pi³ce no¿nej. W pierwszej kolejce wiosennej pi³karze OKS-u wygrali
z ówczesnym liderem Mazurem Karczew
(pisaliœmy o tym w poprzednim numerze
Gazety) i na krótko sami usiedli na fotelu
lidera. Niestety pora¿ka w Ostro³êce (o
czym poni¿ej) sprawi³a, ¿e na pozycjê lidera wyszli pi³karze z P³ocka. Ostatnio
przyjechali oni do Otwocka i... przegrali
podobnie jak wczeœniej Mazur. Dziêki
temu pi³karze OKS-u Otwock po szóstej
wiosennej kolejce znów s¹ na czele tabeli, jednak¿e tylko minimalnie jednym
punktem wyprzedzaj¹ zespo³y z P³ocka i
Nadarzyna.
Narew Ostro³êka - OKS 3 : 1 (2 : 0)
Po derbowym sukcesie i zwyciêstwie
z karczewskim Mazurem przysz³o rozczarowanie i straty wszystkich trzech
punktów w Ostro³êce. Zespó³ otwocki
wyst¹pi³ w tym meczu w sk³adzie: D.
Bu³ka – F. Kamiñski, J. Oamen, R. Szwed,
M. Skrzyñski – M. Tokaj (od 46 min. J.
Endzelm), K. KuŸmiñczuk, G. Król (od
76 min. D. Wojtulewicz), A. Warszawski,
P. Stañczuk – Ch. Okafor Agu.
Mecz „u³o¿y³ siê” dobrze dla gospodarzy. Doœæ szybko bo ju¿ w 18 min., po
b³êdzie otwockiej defensywy, zdobyli oni
prowadzenie. Strata bramki zmobilizowa³a otwocczan do ataku i... zostali skontrowani trac¹c w 36 min., a wiêc dok³adnie
po kolejnych 18 min. gry, drug¹ bramkê.
Tym razem nie bez winy by³ otwocki
bramkarz, który „min¹³ siê” z pi³k¹. W
drugiej po³owie otwocczanie ruszyli do
szturmu i osi¹gnêli zdecydowan¹ przewagê. W 47 min za faul na Ch. Okaforze
Agu otwocczanie strzelali rzut karny. Niestety R. Szwed uderzy³ tym razem obok
bramki. Gdyby pad³ gol, byæ mo¿e mecz
u³o¿y³by siê jeszcze pomyœlnie. Konsekwentne ataki otwocczan przynios³y jednak w 58 min. efekt w postaci kontaktowej bramki Ch Okafora Agu. Niestety
mimo dobrej postawy zespo³u i kilku dobrych strza³ów z dystansu (m.in. P. Stañczuk) wyrównuj¹ca bramka nie pad³a. Zabrak³o w tym dniu skutecznoœci. Tymczasem po przypadkowym rzucie wolnym
gospodarze zdobyli w 78 min. trzeci¹
bramkê, pieczêtuj¹c swoje doœæ szczêœliwe zwyciêstwo.
Rafa³ Szwed
niestety ¿adnej z nich nie wykorzystali. Piêæ
minut po przerwie 100-procentow¹ pozycjê
bramkow¹ mia³ P. Stañczuk, ale uderzona
przez niego pi³ka by³a minimalnie niecelna.
Wreszcie w 60 min. pi³karze i kibice Otwocka mogli siê cieszyæ. Po rzucie ro¿nym R.
Szwed wpakowa³ pi³kê do siatki goœci. Mimo
obustronnych wysi³ków i kilku dalszych sytuacji bramkowych zarówno gospodarzy, jak
i goœci, wynik nie uleg³ zmianie i mecz zakoñczy³ siê minimalnym, ale w pe³ni zas³u¿onym zwyciêstwem OKS-u.
Okêcie Warszawa – OKS 0 : 0
W zwi¹zku z kontuzjami R. Szweda i
Ch Okafora Agu sk³ad zespo³u otwockiego
musia³ zostaæ zmodyfikowany. Ich miejsce
zajêli £. Choiñski i T. Karaœ. Ponadto szanse gry od pocz¹tku dosta³ P. Bia³ek w miejsce J. Endzelma. Po przerwie trener wykorzysta³ mo¿liwoœæ dokonania wszystkich
czterech zmian: w 46 min. wszed³ J. Endzelm (za P. Bia³ka), w 66 min. D. Wojtulewicz zmieni³ M. Skrzyñskiego zaœ w 75 min.
weszli M. Tokaj (za F. Kamiñskiego) i £.
Korona Góra Kalwaria – OKS 2 : 3
(0 : 3)
W tym meczu po d³ugiej przerwie zagra³ P. Nowotka, a pe³ny sk³ad by³ nastêpuj¹cy: D. Bu³ka - F. Kamiñski (od 71 min. M.
Tokaj), J. Oamen (od 85 min. D DŸwiga³a),
P. Nowotka (od 46 min. T. Karaœ) i P. Stañczuk – £. Choiñski, G. Król, K. KuŸmiñczuk, A. Warszawski i J. Endzelm – Ch.
Okafor Agu (od 67 min. D. Wojtulewicz).
Ten mecz od pocz¹tku bardzo dobrze
u³o¿y³ siê dla otwocczan. Ju¿ w 4 min. po
przebojowej akcji prowadzenie uzyska³ Ch.
Okafor Agu. Ta bramka ustawi³a mecz.
Gospodarze musieli atakowaæ, ¿eby odrobiæ straty. Nasi zawodnicy graj¹c pewnie w
przebudowanej obronie groŸnie kontratakowali. Dwie z takich kontr zakoñczy³y siê
bramkami. W 19 min. na listê strzelców
wpisa³ siê K. KuŸmiñczuk, zaœ w 33 min.
J. Endzelm. Po przerwie gospodarze nadal
przewa¿ali d¹¿¹c usilnie do zdobycia chocia¿by honorowej bramki. Uda³o im siê to
dopiero w 71 min. Wydawa³o siê ¿e wynik
3 : 1 dla otwocczan utrzyma siê do koñca,
bowiem w ostatnim kwadransie gospodarze
opadli z si³ i gra siê wyrówna³a, a nawet wiêcej inicjatywy wykazywali pi³karze OKS-u.
Tymczasem w 87 min., po faulu otwockiego
obroñcy w polu karnym, sêdzia zarz¹dzi³ rzut
karny, który gospodarze pewnie wykorzystali. W tej sytuacji koñcówka meczu by³a bardzo nerwowa, zw³aszcza ¿e sêdzia przed³u¿y³ spotkanie a¿ o 4 min. Na szczêœcie dla
nas wynik nie uleg³ ju¿ zmianie.
OKS – Mazowsze P³ock 2 : 1 (1 : 1)
Jeœli nie ma koniecznoœci, to zwyciêskiego zespo³u siê nie zmienia. Tak¹
GAZETA
36
2008-05-05, 14:30
zasadê wyznaje wielu trenerów, w tym
równie¿ otwocki szkoleniowiec D. DŸwiga³a. St¹d wyjœciowa jedenastka by³a w tym
meczu identyczna jak w Górze Kalwarii.
Jedynie trzech spoœród czterech zmienników by³o innych. Najpierw po d³ugiej przerwie na boisku ujrzeliœmy J. Kêska, który w
69 min. wszed³ za Ch Okafora Agu. Nastêpnie w samej koñcówce meczu M. Skrzyñski zmieni³ £. Choiñskiego (87 min.), M. Hrycajewski J. Endzelma ( 88 min.) i T. Karaœ
G. Króla (w doliczonym czasie – 94 min.).
By³ to mecz „na szczycie” - dotychczasowego lidera z wiceliderem, by³ bardzo zaciêty i doœæ wyrównany. Goœcie przyjechali
w bardzo mocnym sk³adzie z trzema zawodnikami, którym nie jest obca gra w I
lidze. Otwocczanie stanêli jednak na wysokoœci zadania i d³ugimi okresami nadawali
ton grze maj¹c inicjatywê. Ju¿ w pierwszym
kwadransie pi³karze OKS-u stworzyli trzy
dogodne sytuacje bramkowe (w 6, 7 i 10
min. kolejno strzelali G. Król, T. KuŸmiñczuk i Ch Okafor Agu). Prowadzenie objêli
jednak goœcie w 39 min. po strzale D. Staniszewskiego. Nasi wyrównali tu¿ przed
przerw¹, a autorem piêknej bramki z rzutu
wolnego z oko³o 30 m. by³ A. Warszawski.
Zwyciêsk¹ bramkê dla Otwocka zdoby³
g³ow¹ w 77 min. J. Endzelm. Goœcie do
koñca usilnie d¹¿yli do wyrównania, ale na
szczêœcie ich wysi³ki nie powiod³y siê.
Fr. Stokowski
GRAJ¥ REZERWY
I... OLDBOYE
Dru¿yna seniorskich rezerw
OKS II w walce o awans do ligi okrêgowej rozegra³a ju¿ trzy spotkania uzyskuj¹c w nich nastêpuj¹ce wyniki:
OKS II – Pro Futuro Warszawa 3 : 0 1 : 0
Bramki: D. DŸwiga³a 2 (obie z rzutów
wolnych) i M. Tokaj;
OKS II – Józefovia
0:2 0:1
LKS Osuchów – OKS II
2:9 1:4
Bramki: M. Hrycajewski 3, D. Wojtulewicz i J. Kêsek po 2 oraz D. DŸwiga³a i
B. M¹dry.
Z kolei II – ligowy zespó³ otwockich
oldboyów rozegra³ swój pierwszy mecz
z dru¿yn¹ z Teresina, wygrywaj¹c 4 : 2
(2 : 1). Bramki zdobyli: T. Soszka 2, P.
Dziadczak i D. Hyjek.
Wystartowa³a m³odzie¿
Cztery z piêciu otwockich dru¿yn m³odzie¿owych rozpoczê³y ju¿ swoje wiosenne boje. Jako ostatni wystartuj¹ najm³odsi
ch³opcy z dru¿yny orlików (roczniki 1998 i
1999). Obecnie uzupe³niamy publikowane
wczeœniej tabele na pó³metku rozgrywek
prezentuj¹c je dla dwóch najm³odszych zespo³ów oraz podajemy pierwsze wiosenne
wyniki.
Dru¿yny ¿aków (1996 r.)
1. Wicher Koby³ka
24
2. Legionovia Legionowo
21
3. Wilga Garwolin
18
4. Start Otwock
15
5. Victoria Sulejówek
9
6. AON Rembertów
8
7. UKS D¹brówka Miñsk Maz. 7
8. KS Falenica
4
9. KS Weso³a
0
52-3
41-2
33-15
36-17
18-43
16-35
13-22
8-30
5-55
Dru¿yny orlików (1998 r.)
1. Victoria Zerzeñ
24
2. Start Otwock
22
3. UKS Targówek
19
4. CWKS Legia W-wa
18
5. Mazowsze Miêtne
16
6. Advit Wi¹zowna
15
7. KS Józefovia
3
8. PKS RadoϾ
0
39-23
41-24
42-25
56-28
34-25
38-37
21-57
15-67
Juniorzy (1989 r.)
1. OKS – MKS Ciechanów3 : 0
wo;
2.Polonia II Warszawa – OKS 2 : 1 0 : 0
Bramka – M. Rutkowski
3. Junior Radom – OKS
3:2 1:2
Bramki – R. Skoneczny 2
Trampkarze starsi (1992 r.)
1. OKS – Kamionek Warszawa 2 : 0 1 : 0
Bramki- M. Dro¿d¿ i G. Paw³owski
2. Relax Radziwi³³ów – OKS 0 : 13 0 : 3
Bramki – G. Paw³owski i H. Bobrowski po
3, D. Walkowiak i S. Sumiñski po 2 oraz Sz.
Maliszewski i K. Majewski. Jedna bramka
by³a samobójcza.
Trampkarze m³odsi (1994 r.)
1. OKS – B³yskawica Warszawa 1 : 3
1 : 2 Bramka – R. D³ugosz
2. Znicz Pruszków – OKS 0 : 0
3. OKS – KS Piaseczno 5 : 0 2 : 0
Bramki – P. Kisiel 2, A. Skiba, B. Dziedzic
i P. £ukasik
Dru¿yna ¿aków (1996 r.)
1. OKS – D¹brówka Miñsk 4 : 1 1 : 1
Bramki – B. Mucha 2, P. Cacko i M. W³astowski
2. OKS – Legionovia 2 : 1 0 : 1
Bramki – R. Przybysz 2
Niew¹tpliwie jak zwykle najciekawsze bêd¹ mecze koñcowej fazy wiosennych
rozgrywek. Bêd¹ siê w nich decydowaæ awanse i spadki poszczególnych zespo³ów.
Na stadionie w Otwocku rozegrane zostan¹ nastêpuj¹ce mecze IV – ligowe.
ZAPRASZAMY NA PI£KARSKIE EMOCJE
1. OKS – Szyd³owianka
œroda
14 maja
godz. 17
2. OKS – Têcza P³oñsk
œroda
21 maja
godz. 17
3. OKS – Polonia II Warszawa
sobota
31 maja
godz. 16
Z meczów dru¿yny rezerw najciekawiej zapowiadaj¹ siê derbowe
pojedynki z Advitem Wi¹zowna (
niedziela 18 maja o godz. 17 ) i Wis³¹
Dziecinów (sobota 21 czerwca o
godz. 11).
Ponadto graæ bêd¹ wszystkie dru¿yny m³odzie¿owe :
· Juniorzy z Prochem Pionki, Mazurem
Radzymin i Mazowszem Miêtne;
· Trampkarze starsi z Borem Regut, Watr¹
Mrozy i Wilg¹ Garwolin;
· Trampkarze m³odsi z Szyd³owiank¹ i
Radomiakiem;
· ¯aki z Wichrem Koby³k¹ i Wilg¹ Garwolin;
· Orliki z Mazowszem Miêtne.
W najciekawszych meczach wyjazdowych IV – ligowcy graæ bêd¹ w: Ostro³êce
(10 maja o godz. 13), Legionowie (18 maja
o godz. 12), Grodzisku (24 maja o godz.
15), Ursusie (7 czerwca o godz. 15).
Fr. Stokowski
GAZETA
maj.p65
37
2008-05-05, 14:30
37
B³ogos³awiony ksi¹dz
Wojna - druga, œwiatowa – nazywana
jest te¿ „Er¹ mêczenników XX wieku”.
Istotnie by³a wyj¹tkowo okrutna dla polskiego duchowieñstwa. Ginê³o od pierwszych
dni jej trwania. Ju¿ 22 wrzeœnia 1939 roku
w ruinach Seminarium Duchownego w
Warszawie znalaz³o œmieræ 6 kleryków. W
trzy dni póŸniej, w czasie bombardowania
Szpitala Œw. Ducha – straci³a ¿ycie Matka
El¿bieta – Ró¿a Czacka, orêdowniczka
ociemnia³ych. Po wkroczeniu wojsk niemieckich do Polski rozpoczêto przeœladowanie kleru
we wszystkich diecezjach.
Nie ominiêto i Archidiecezji
Warszawskiej. Pierwsz¹
ofiar¹ sta³ siê ks. W³adys³aw
Go³êdowski, wikariusz parafii Mszczonów. Mia³ zaledwie 31 lat, 3 lata w kap³añstwie. Za nim nast¹pili inni.
Ginêli przez ca³y okres okupacji, Powstania Warszawskiego (ks. Mieczys³aw Krygier, proboszcz parafii œw.
Wawrzyñca w Warszawie,
czêsty bywalec Otwocka),
a¿ po ostatnie dni ofensywy
zimowej – ks. Stanis³aw Stosio, proboszcz w Koz³owie
Strzeleckim, rozstrzelany w
czasie odwrotu armii niemieckiej 17 stycznia 1945
roku. Ogó³em w Archidiecezji Warszawskiej zginê³o 69
ksiê¿y – na placach straceñ,
w ruinach bombardowanych
domów, obozach i wiêzieniach, 9 zaginê³o, 15 zmar³o
wskutek dzia³añ wojennych.
Podobnie – zakonnicy, zakonnice, klerycy. Do jednych
œmieræ przychodzi³a wzglêdnie prêdko – ks.
Józefa Sajnê, proboszcza z Góry Kalwarii,
rozstrzelano w Palmirach. Inni byli mêczeni w obozach koncentracyjnych, organizowanych przez hitlerowców na terenie Niemiec i Polski – ks. Edward Detkens, rektor
koœcio³a œw. Anny w Warszawie wiêziony
na Pawiaku, w Saksenhausen i Dachau,
gdzie zosta³ zagazowany. W tej¿e miejscowoœci znalaz³ œmieræ 42-letni wikary parafii œw. Wawrzyñca w Kutnie – ks. Micha³
Oziêb³owski.
Urodzi³ siê w ma³ej wsi Izdebno, nie-
38
maj.p65
opodal B³onia w dn. 28 wrzeœnia 1900 roku
jako najstarszy syn ma³¿onków Antoniego i
Marii z £adowskich. Kilka dni póŸniej zosta³ ochrzczony w miejscowym koœciele.
Po pewnym czasie rodzina przenios³a siê
do Oryszewa, parafia Szymanów, gdzie posiada³a niewielkie gospodarstwo. Ojciec sadownik i stelmach w jednej osobie ciê¿ko
pracowa³ na utrzymanie oœmiorga dzieci
(jeden z synów umar³). On sam tak¿e odszed³ ze œwiata stosunkowo wczeœnie i wów-
`
Ksiê¿a: M. Oziêb³owski i M. WoŸniak
czas nieletni Micha³ sta³ siê g³ow¹ domu. Czu³
siê odpowiedzialny za utrzymanie i wykszta³cenie rodzeñstwa. W zamian – cieszy³ siê
du¿ym autorytetem, o czym swojej córce
El¿biecie opowiada³ m³odszy brat, Kazimierz. Pod jego wp³ywem siostra, W³adys³awa, wst¹pi³a do zakonu jako s. Wiktoria.
Bieda czêsto zagl¹da³a do domu Oziêb³owskich. Mimo ciê¿kich warunków materialnych, a nawet k³opotów z nauk¹, Micha³ skoñczy³ nie tylko szko³ê powszechn¹, ale i gimnazjum w Skierniewicach. Czu³ powo³anie
kap³añskie od dzieciñstwa, tote¿ jesieni¹ 1922
roku wst¹pi³ do Seminarium Duchownego w
Warszawie. Po dwóch latach okaza³o siê, ¿e
zapad³ na gruŸlicê, która wówczas by³a chorob¹ rzadko uleczaln¹. Musia³ zrezygnowaæ
z kontynuowania studiów i poddaæ siê leczeniu. Wróci³ do rodzinnego domu. Cierpia³ psychicznie – czêœæ œrodowiska osady by³a raczej nieprzychylnie ustosunkowana do kleru
i religii katolickiej, tote¿ rozpuszczano o nim
k³amliwe plotki. Dochodzi³y do tego dolegliwoœci fizyczne. Choroba siê rozwija³a, zamykaj¹c, byæ mo¿e, drogê do stanu kap³añskiego. Nale¿a³o pomyœleæ o skuteczniejszej
ni¿ „mlekiem i powietrzem” kuracji.
Uzdrowisko Otwock cieszy³o siê wówczas dobr¹ s³aw¹. I tak kleryk M. Oziêb³owski znalaz³ siê w tym mieœcie, a jego korespondencja przychodzi³a na adres: ul. Mickiewicza 1, kancelaria parafialna. Skierowano go bowiem do parafii œw. Wincentego
a` Paulo, której proboszczem by³ ks. Ludwik
Wolski, bardzo zas³u¿ony dla Otwocka. On
rozpocz¹³ budowê pierwszego koœcio³a, a
zwa¿ywszy, ¿e by³y to lata wielkiego, œwiatowego kryzysu, podjêcie siê takiego przedsiêwziêcia mo¿na nazwaæ bohaterstwem.
Interesowa³ siê ¿ywo rozwojem intelektualnym mêskiej m³odzie¿y katolickiej i niejednemu przysz³emu lekarzowi czy mecenasowi u³atwi³ b¹dŸ umo¿liwi³ naukê.
Wówczas – p³atn¹. Otoczy³ te¿ prawdziwie
ojcowsk¹ opiek¹ m³odego kleryka zapewniaj¹c mu mieszkanie, œrodki na leczenie
i utrzymanie. M. Oziêb³owski pe³ni³ funkcjê katechety w miejscowych szko³ach. Od
tamtej pory minê³o ponad 60 lat, czas ten
mierzy siê ¿yciem dwu i pó³ pokoleñ. Nie
¿yje nie tylko wiêkszoœæ jego rówieœników,
ale i ludzi m³odszych, a nawet uczniów, jednak w domach i rodzinach zachowa³y siê
pewne dokumenty: listy, obrazki, zaproszenia, zdjêcia. Dziœ budz¹ wzruszenie. Na
jednej z fotografii (na tle starej plebanii)
grupa ksiê¿y. Wœród nich Kazimierz Grelewski i – drobny, szczup³y – M. Oziêb³owski. Na innej siedzi w skromnej pozie obok
proboszcza L. Wolskiego. Z boku, bardzo
lubiana katechetka, Maria Rutkowska. Zrobiono mu tak¿e zdjêcie pod figur¹ Matki
Boskiej z napisem: „Dzieci b¹dŸcie radoœci¹ rodziców”. Tu „uwiecznia³y siê”
wszystkie dzieci przystêpuj¹ce w owych
czasach do I Komunii œw. I wreszcie w plenerze, z ch³opcem, którego nawróci³ na wia-
GAZETA
38
2008-05-05, 14:30
Micha³ Oziêb³owski
rê katolick¹. Dedykacja g³osi: „Kochanemu Nauczycielowi – Januszek. Œwider,
1.VI.1932 r.” Zofia Nowicka-Dekowa,
mieszkanka Otwocka pamiêta ks. M. Oziêb³owskiego. Cichy, delikatny, chodzi³ w szarym „garniturku”. Udziela³ siê jako dzia³acz spo³eczny. „Pan” prowadzi³ Kasê
Oszczêdnoœciow¹ Stefczyka w starej „Organistówce” (odbywa³y siê tam równie¿
„Jase³ka”, w których wystêpowa³a). Przychodzi³y tu co miesi¹c z siostr¹, by wp³aciæ
swoje skromne oszczêdnoœci. Wspomina,
¿e wkleja³ znaczki bia³ym klejem. Nie orientowa³a siê, mo¿e by³a na to za ma³a, za
dziecinna, ¿e sposobi³ siê do stanu kap³añskiego. Potem znikn¹³ z Otwocka na kilka
lat. Bardzo siê zdziwi³a, kiedy us³ysza³a, jak
ks. L. Wolski zaprasza wiernych na Mszê
œw. Prymicyjn¹ Ksiêdza Micha³a Oziêb³owskiego. Posz³a wraz z rodzin¹ i dosta³a od
niego obrazek, który zachowa³a do dziœ. W
czasie nabo¿eñstwa nowo wyœwiêcony kap³an mia³ chrypkê; jedni mówili, ¿e wskutek przebytej gruŸlicy, o czym powszechnie wiedziano, inni, ¿e z powodu tremy, bardzo siê wzruszy³. Wszyscy wierni w koœciele œw. Wincentego a` Paulo – tak¿e.
Dzieñ by³ upalny.
Kuracja okaza³a siê skuteczna, co umocni³o M. Oziêb³owskiego w powo³aniu kap³añskim. Zwróci³ siê ponownie z proœb¹ o
przyjêcie do Seminarium Duchownego i
dosta³ siê na III kurs, w roku 1934. W tym
czasie wst¹pili do Seminarium ks. Jan Raczkowski, póŸniejszy prefekt gimnazjum w
Otwocku i obecny ks. Biskup W³adys³aw
Mizio³ek. Jego Ekscelencja wspomina:
„B³ogos³awiony Micha³ mia³ intelektualne
trudnoœci, ale by³ bardzo oddany Bogu i ludziom, spokojny, cichy, g³êboko pobo¿ny.
W okresie egzaminów czêsto przychodzi³
do mnie i prosi³ o wyjaœnienie trudnych problemów. PóŸniej dochodzi³y mnie wiadomoœci, ¿e by³ bardzo gorliwym kap³anem w
swojej parafii, oddanym ludziom, szczególnie ubogim i chorym. Jego przejœæ wiêziennych nie pamiêtam. Teraz mówiono mi, ¿e
ksiê¿a Micha³ WoŸniak i Micha³ Oziêb³owski byli przestrzegani przed aresztowaniem,
ale ¿aden z nich nie skorzysta³ ze sposobnoœci ucieczki. Trwali w parafii do koñca!”.
Spyta³am: „Ks. Micha³ Oziêb³owski by³ starszy, nawet od alumnów na swoim kursie,
niezbyt zdolny, a jednak cieszy³ siê sympati¹ i szacunkiem?!”. Jego Eminencja odpo-
wiedzia³: „Oddzia³ywa³a jego osobowoœæ i
pobo¿noœæ”. Gdy koñczy³ Seminarium Duchowne, nad œwiatem wisia³a realna groŸba wojny. W Monachium trwa³y rokowania
pokojowe. We wrzeœniu Niemcy zaanektowali Czechos³owacjê. W czerwcu 1938 roku
ks. Micha³ otrzyma³ œwiêcenia kap³añskie,
z r¹k arcybiskupa Stanis³awa Galla, bardzo
zas³u¿onego dla Koœcio³a polskiego (zmarli obydwaj w tym samym roku). On, ubogi
ch³opski syn by³ konsekrowany w katedrze
œw. Jana w Warszawie, gdzie koronowano
królów. Prze¿y³ to donios³e wydarzenie g³êboko, oddaj¹c siê w opiekê Matce Boskiej,
dla której mia³ szczególny kult. U³o¿y³ te¿
modlitwê zaczynaj¹c¹ siê od s³ów: „Dobrotliwy i mi³osierny Bo¿e, Któryœ s³ugê Twego Micha³a do godnoœci kap³añskiej powo³aæ raczy³” z apostrof¹: „spraw, aby wszystkie czynnoœci kap³añskie by³y tak¿e na
wiêksz¹ Twoj¹ chwa³ê, a jemu samemu i
wiernym Twoim na zbawienie”. Zapewne
nie przypuszcza³, jak dalece jego proœba zostanie spe³niona! Pragn¹³, by w tym uroczystym dniu towarzyszy³o mu jak najwiêcej
bliskich i drogich osób. Wystosowa³ list z dat¹
1 czerwca, który szczêœliwie siê zachowa³:
„Kochana Mamo!
Z wielk¹ radoœci¹ donoszê, ¿e 11
czerwca br. o godz. 8 rano w Katedrze mam otrzymaæ œwiêcenia kap³añskie, na które Mamê, Romciê, Zosiê,
Janka, Krewnych oraz Znajomych zapraszam.
Mszê Œw. Prymicyjn¹ na ¿yczenie
Ks. Kanonika L. Wolskiego wpierw
odprawiê w Szymanowie, na sumie, w
dniu 19 czerwca. Ks. Kanonik obieca³
wyg³osiæ kazanie i byæ ze swoj¹ rodzin¹
u nas. Po W³adziê te¿ pisa³em.
Mama wyje¿d¿aj¹c z Oryszewa
niech dobrze powierzy komuœ dom,
¿eby nie by³o kradzie¿y, szczególnie o
noc chodzi (mo¿e naj¹æ cz³owieka).
Donosz¹c Mamie, Zosi, Romci,
Jankowi i Krewnym o tej naszej wielkiej i niezwyk³ej uroczystoœci rodzinnej, polecam siê ³askawym modlitwom
o b³ogos³awieñstwo Bo¿e na tej nowej
drodze ¿ycia.
Kochaj¹cy syn i brat
Micha³.”
Mszê œw. Prymicyjn¹ odprawi³ w koœciele swej rodzimej parafii w Szymanowie, a kazanie wyg³osi³ ks. Proboszcz, którego zaprosi³ na swoj¹ konsekracjê. Wszystkie ofiary, jakie otrzyma³ z tej okazji oraz
jedn¹ kolêdê, odda³ na odnowienie figury
Matki Boskiej. Odprawi³ tak¿e Mszê œw.
Prymicyjn¹ w Otwocku (widocznie zachowa³ dobre wspomnienie o jego mieszkañcach). Z tej okazji rozdawa³ œwiête obrazki
z autografem. Charakterystyczne, ¿e wiêkszoœæ przedstawia Chrystusa pod Krzy¿em.
Po œwiêceniach na krótki okres zosta³ przydzielony jako kapelan do koœcio³a w Nowym Przybyszewie. Ju¿ 1 sierpnia tego¿
roku z r¹k arcybiskupa Aleksandra Kakowskiego otrzyma³ nominacjê na wikariusza
do parafii œw. Wawrzyñca – Mêczennika w
Kutnie, gdzie proboszczem by³ ks. Micha³
WoŸniak. W parafii, licz¹cej ok. 13 tys. katolików, œrodowisko nie by³o ³atwe i przychylne koœcio³owi, jednak umia³ do niego
dotrzeæ. Szczególn¹ opiek¹ otoczy³ m³odzie¿, a wœród niej ministrantów. Niós³ pomoc duchow¹ i materialn¹, biednym, chorym, opuszczonym. Gorliwie spe³nia³ obowi¹zki duszpasterskie i kap³añskie. Wrodzone mu cechy, jak cierpliwoœæ, dobroæ,
pracowitoœæ, tolerancja, zjedna³y mu serce
parafian. W ich opinii uchodzi³ za „mê¿a
bo¿ego”, „Kap³ana z prawdziwego zdarzenia”. ZaprzyjaŸni³ siê tak¿e ze swoim ofiarnym i œwi¹tobliwym 60-letnim proboszczem. Ks. Micha³ WoŸniak by³ osobowoœci¹ niezwyk³¹. Ch³opski syn, od dzieciñstwa zdecydowany na powo³anie kap³añskie doszed³ do godnoœci „egazminatora synodalnego, dziekana Kutna, honorowego
Szambelana Jego Œwi¹tobliwoœci” Papie¿a. Jednak za gospodarstwo odziedziczone
po ojcu zakupi³ maj¹tek w Gnojnie i osadzi³
tam Zakon Salezjanów (obecnie miejsce to
nosi nazwê zmienion¹ na „WoŸniaków”).
Wspólnie dzia³ali do czasów II wojny œwiatowej, która mia³a okazaæ siê okresem wielkiej próby dla obydwu kap³anów. Ks. M.
WoŸniak prowadzi³ dziennik, cudem odnaleziony. W jego „Wspomnieniach” czytamy: „6 wrzeœnia by³a krwawa œroda. Bombowce ca³y dzieñ zabija³y ludzi cywilnych,
bo wojska nie by³o”. I dalej: „W przejœciu
uderzy³a bomba w fabrykê „Kraj”. Robotnicy po¿ar ugasili. Druga, pal¹ca do ogrodu
plebañskiego. Od³amki... wpad³y do pokoju
ks. Wikarego”.
GAZETA
maj.p65
39
2008-05-05, 14:30
39
Przez miasto przechodzi³a cywilna ludnoœæ, uchodŸcy i wojsko. Przetacza³y siê
armaty i czo³gi. Rannym nale¿a³o pomóc,
umieraj¹cym udzielaæ wiatyku, zabitych
pogrzebaæ. Ksiê¿a uczestniczyli w tych
wszystkich zajêciach, w dzieñ i w nocy.
Kieruj¹c siê nakazem mi³oœci bliŸniego ks.
M. Oziêb³owski uratowa³ od œmierci niemieckiego lotnika, który spad³ wraz z samolotem ko³o Kutna. „Gdyby go ksi¹dz nie
obroni³, byliby go zabili, bo ani siostry, ani
lekarze nie mieli wp³ywu (na rozjuszonych
rannych)” – czytamy we „Wspomnieniach”. Ich prostota i rzetelnoœæ
relacji powoduje, i¿ s¹ bardzo interesuj¹ce. Zacytujemy wiêc dalszy fragment: „Nadszed³ trzeci pi¹tek wojny,
okropny 15 wrzeœnia. Noc z pi¹tku
na sobotê by³a straszna... O godz. 9
rano 16 wrzeœnia wkroczy³o do miasta wojsko niemieckie. Zaczê³a siê
droga przez mêkê. O godz. 11 rano –
relacjonuje ks. M. WoŸniak – przyszed³ ¿o³nierz, ¿eby nas zabraæ na
zak³adników. By³o nas trzech ksiê¿y
i dwóch kleryków. Wiêc ja, ks. Oziêb³owski i ks. Kaczorowski z Poznania. Pada³ deszcz... Na rynku wœród
deszczu staliœmy zgromadzeni wraz
z innymi, w tym by³o wielu ¯ydów.
Naprzeciw nas ustawiono karabiny
maszynowe. Staliœmy przesz³o godzinê. Potem zaprowadzono nas do rozbitego magistratu... Gdyœmy siedzieli w magistracie, to ¿o³nierze rabowali w plebanii”. Pierwsze zatrzymanie nie
by³o ostatnim. W mieœcie szala³ terror. Polakom nie wolno by³o wychodzic z domu po
godzinie policyjnej, nawet po wodê, wyrzucano ich z w³asnych domów, które zajmowali Niemcy, chodziæ do koœcio³a. Œwi¹tynie zamieniano na tymczasowe wiêzienia
dla jeñców. Za ka¿de niepos³uszeñstwo gro¿ono srogimi karami. Mimo to ksiê¿a odprawiali msze œw. i nabo¿eñstwa, udzielali
pomocy uchodŸcom i wiêŸniom, po ich
przejœciu myli i doprowadzali do porz¹dku
zbeszczeszczony koœció³.
- „Gdy siê dzieñ spokojnie prze¿yje –
Bogu dziêki” – wzdycha³ ks. Proboszcz, a
zapewne i Wikary. W pierwszych dniach
czerwca 1940 roku dla pe³niejszego zastraszenia ludnoœci na Placu Wolnoœci (có¿ za
ur¹gowisko) odby³a siê egzekucja trzech
¿o³nierzy Podziemia: Piotra Szudy, Kaliksta Parkowskiego i Wilhelma Czarneckiego. Przez kilka dni przed koœcio³em œw.
Wawrzyñca sta³y szubienice z cia³ami powieszonych. To ju¿ nie by³y pogró¿ki, ale
realna groŸba, pêtla siê zaciska³a. W kilka
40
maj.p65
miesiêcy póŸniej zaaresztowano ksiê¿y M.
WoŸniaka i M. Oziêb³owskiego. 6 paŸdziernika 1941 roku masowo aresztowano kap³anów Archidiecezji Warszawskiej, w ró¿nym wieku, od 40 do niemal 80 lat, i o ró¿nej kondycji fizycznej, tak¿e chorych. Ich
ofiar¹ padli: ks. E. Detkens, rektor koœcio³a
œw. Anny w Warszawie, proboszczowie z
parafii: ks. A. Dêbiñski – Strzelno, ks. H.
Mojkowski z Mi³onic, ks. Cz. Rydzewski z
Bedlna i wielu innych. Na liœcie do aresztowania byli tak¿e ks. M. Oziêb³owski i ks.
M. WoŸniak. Ostrzegano ich wielokrotnie o
takiej mo¿liwoœci, równie¿ na kilka dni
przed feraln¹ dat¹. Obydwaj jednak zdecydowali, ¿e do koñca pozostan¹ w plebanii
przy koœciele. Ks. M. WoŸniaka jako proboszcza obowi¹zywa³, wed³ug prawa kanonicznego, przepis rezydencji – pozostawania w ka¿dej okolicznoœci na swojej parafii. Rozmyœlania na ten temat zawar³ w
prowadzonym dzienniku: „Dowiedzia³em
siê, ¿e jestem na liœcie do wywiezienia.
Radz¹ (ze sfer niemieckich) usun¹æ siê
gdziekolwiek, aby zejϾ z oczu. Ale gdzie
iœæ? Zreszt¹ zasad¹ jest do ostatniej chwili
nie schodziæ z posterunku obowi¹zku duszpasterza. Nic wiêcej nie czyniê, jeno s³u¿ê
Chrystusowi, a gdy wypadnie ¿ycie po³o¿yæ, to bêdzie tylko ³aska Bo¿a, boæ to przecie¿ nie bêdzie ¿adna polityka, jak im siê
zdaje, lecz s³u¿ba panu Bogu do ostatniego
tchu. Amen”. Wikariusza nie obowi¹zywa³o prawo rezydencji, ale i on wzorem swego preceptora i przyjaciela podj¹³ decyzjê
podzielenia mêczeñskiego losu przeœladowanych. Obydwaj aresztowani zostali ra-
zem wywiezieni do L¹du nieopodal Konina, uroczej miejscowoœci znanej jako osada w czasach pras³owiañskich. Zamkniêto
ich – bez s¹du i wyroku – w murach Klasztoru Salezjanów z XVII wieku, zamienionego na wiêzienie. I znów mieli mo¿liwoœæ
ucieczki; chcia³ ich wykupiæ bogaty mieszczanin z Kutna. I tym razem stanowczo odmówili. Decyzja by³a œwiadoma. Poprzednio, w sytuacji podobnej, kiedy uwiêziono i
wypuszczono na wolnoœæ ks. M. WoŸniaka
w dn. 11 listopada 1939 roku, napisa³ we
„Wspomnieniach”: „Mog³em
wiêc pójœæ do domu. Ale szed³em
jakby mnie kto pcha³. Dziwna
rzecz, jak wcale siê z tego zwolnienia nie cieszy³em. Naprzód
¿al mi by³o zostawiæ ksiê¿y, towarzyszów niedoli, a prócz tego
zda³o mi siê, ¿e uciekam od cierpienia, kiedy Ojczyzna nasza
ca³a w wiêzieniu. Czujê jakiœ
ucisk na duszy, ¿e to zwolnienie
zreszt¹ jest tylko chwilowe, a
poza tym wstyd jakiœ ogarnia, ¿e
to niby kapitan, uchodzê pierwszy z ton¹cego okrêtu”. Wszystkich uwiêzionych w L¹dzie przewieziono po kilkunastu dniach do
obozu zwanego obecnie „Dachau”. Damo Dachau to malownicze miasteczko nieopodal Monachium, w Bawarii. Zaraz pod
dojœciu Hitlera do w³adzy w 1933
roku urz¹dzono tu jeden z pierwszych obozów koncentracyjnych, nastawiony wy³¹cznie na wyniszczenie kleru katolickiego, opornego wobec nazizmu. Komendant lagru wita³ wchodz¹cych: „Jesteœcie
w Dachau, sk¹d siê nie wychodzi”. Istotnie
z 1746 ksiê¿y, których tu osadzono – niewielu prze¿y³o nawet rok. Przebywa³ tu i
zmar³ mêczeñsk¹ œmierci¹ bp. Micha³ Kozal. Stosowano okrutne mêki fizyczne (bicie po ca³ym ciele, kopanie w brzuch, duszenie, g³odzenie, praca ponad si³y, zimno)
oraz psychiczne (poni¿anie, wyœmiewanie
siê z godnoœci kap³añskiej, znêcanie siê nad
s³abymi i chorymi). Szczególnym celem
szykan byli biskupi i ksiê¿a piastuj¹cy wy¿sze godnoœci koœcielne. Tych, których nie
wykoñczy³y nie leczone choroby (straszliwy tyfus plamisty) i tortury, uœmiercano zastrzykiem b¹dŸ posy³ano do komory gazowej. Zw³oki palono w krematorium. Jednoczeœnie w obozie panowa³a idealna czystoœæ i porz¹dek. Mia³ tu wstêp Miêdzynarodowy Czerwony Krzy¿. Perfidia komendantury wyznaczaj¹cej komisji specjalne
trasy i usuwaj¹cej wynêdznia³ych wiêŸniów
GAZETA
40
2008-05-05, 14:30
powodowa³a, i¿ jego przedstawiciele nie
wiedzieli b¹dŸ nie chcieli dostrzec istoty
rzeczy. WiêŸniowie z L¹du zostali przywiezieni na stacjê Dachau 27 paŸdziernika, sk¹d
3-kilometrow¹ drogê do obozu musieli przebyæ pieszo, po jezdni, wœród naigrawañ miejscowej ludnoœci. Szczególnie boleœnie odczuwali szykany m³odych mê¿czyzn. Na
miejscu, po obowi¹zkowej k¹pieli (jeszcze
jedna forma udrêki), odebraniu im ubrañ
(skazanych na zagazowanie pozbawiano
nawet skarpetek) i wydaniu „pasiaków”
skierowano ich do bloku 28/2. ksi¹dz M.
Oziêb³owski otrzyma³ numer 28201, zaœ
jego proboszcz – 28203. Zacz¹³ siê ostatni,
najtragiczniejszy okres ich ¿ycia. Ks. T.
Rulski, tak¿e wiêzieñ Dachau, naoczny
œwiadek wydarzeñ, opisa³ metody jednego
z katów polskich kap³anów, a przy tym wyrafinowanego sadysty – Eichego. „D³ugo
jeszcze po rannym apelu, wœród ostrej zimy
zatrzyma³ ksiê¿y na ulicy... kaza³ tym przewa¿nie staruszkom odbywaæ d³ugie marsze, a czêsto biegaæ. Wyczerpani, zziêbniêci i g³odni resztkami si³ wracali na izbê”.
Ks. Micha³ Oziêb³owski jako m³odszy pomaga³ w miarê mo¿liwoœci starszym kolegom, dzieli³ siê chlebem, zmarzniêtemu
wspó³wiêŸniowi odda³ sweter, udziela³ pos³ug nakazanych przez swoje powo³anie. W
tajemnicy odprawia³ msze œw. Udziela³
Komunii œw. zrobionych z g³odowych racji
chleba. Podtrzymywa³ cierpi¹cych na duchu. Stara³ siê z pokor¹, ale i godnoœci¹ znosiæ swój los, daj¹c dobry przyk³ad innym
nara¿onym na szykany. Z ziemskiego piek³a, które ludzie zgotowali ludziom, pisywa³ do domu listy, które wed³ug ks. L. Królika s¹ „wyrazem optymizmu i ufnoœci w
Boga oraz Matkê Przenajœwiêtsz¹”. Okazywa³ mi³oœæ matce, cieszy³ siê, ¿e rodzeñstwo daje sobie radê na gospodarstwie. Z
okazji œlubu siostry skierowa³ do niej i przysz³ego szwagra specjalne s³owa: „Kochana Terenio i Aleksandrze! Z mi³¹ chêci¹
przyj¹³em wiadomoœæ o Waszym œlubie...
W dniu dzisiejszym odbywa siê zapewne
Wasze wesele w tak piêknym miesi¹cu, w
nastêpnym dniu po œwiêcie œw. Antoniego,
a równoczeœnie rocznicy mej prymicji. Proszê Wszechmog¹cego o b³ogos³awieñstwo
dla was”. Nie dla siebie, cierpi¹cego, ale
dla bliskich, znajduj¹cych siê w stosunkowo lepszej sytuacji, choæ w niewoli by³ ca³y
polski naród. Listy te wed³ug przekazu rodziny by³y odczytywane wielokrotnie, a¿ do
momentu zawiadomienia o jego œmierci,
które nadesz³o z obozu. Na tê wieœæ kochaj¹ca go nad wszystko matka pad³a tkniêta
parali¿em. Zmar³a w kilka miesiêcy póŸ-
niej. „Umiera³ tak jak Chrystus, w bólu i cierpieniu” –
napisa³ w monografii B³ogos³awionego ks. L. Królik, wicepostulator jego beatyfikacji. Zapad³ na zapalenie
p³uc, a mo¿e odezwa³a siê
zaleczona gruŸlica. Organizm wyniszczony g³odem
i ciê¿k¹ prac¹, nie wspomagany lekarstwami, nie by³ w
stanie uporaæ siê z ciê¿k¹
chorob¹. Zmar³ w pe³ni lata,
31 lipca 1942 roku. Ksi¹dz
Micha³ WoŸniak ¿y³ jeszcze
krócej. Kult obydwu kap³anów szerzy³ siê w Kutnie i
okolicy od chwili, gdy wiadomoœæ o ich œmierci dotar³a do miasta. W koœciele œw.
Wawrzyñca ufundowano
tablicê epitafijn¹, na której
czytamy: „Ks. Prof. Micha³owi WoŸniakowi, Mêczennikowi Ziemi Kutnowskiej, d³ugoletniemu
proboszczowi i dziekanowi wywiezionemu
i zamordowanemu d. 16.V. 1942 w Dachau
– wdziêczni parafianie, 16.V. 1955 r.”. Nie
mo¿na jednak mówiæ o jednym kap³anie nie
wspominaj¹c drugiego. „Ksiê¿a umierali za
wiarê, za swoj¹ Ojczyznê, za lepsz¹ przysz³oœæ ca³ej ludzkoœci” – skonstatowa³ wicepostulator. „Nie wolno pozwoliæ – pisa³
jeden ze wspó³wiêŸniów Dachau – aby ten
olbrzymi kapita³ ducha, jaki oni przez sw¹
mêczeñsk¹ œmieræ wnieœli, mia³ dla ludzkoœci, a przede wszystkim dla narodu polskiego przejœæ bez echa. Dlatego zrodzi³a
siê myœl, aby we wszystkich diecezjach powsta³y komitety, które by ¿ycie, czyny i
œmieræ tych bohaterów przekaza³y potomnym. Trzeba zabiegaæ o wyniesienie ich na
o³tarze”. Archidiecezja Warszawska wytypowa³a piêciu ksiê¿y – mêczenników. Roman Archutowski, Edward Detkens, Micha³
Oziêb³owski, Zygmunt Sajna, Micha³ WoŸniak. Ks. Bp. W³adys³aw Mizo³ek da³
wszystkim piêciu swoje wotum. Proces beatyfikacyjny zacz¹³ siê 26 stycznia 1992
roku przy okazji wszczêcia procesu kanonizacyjnego ks. bp. Micha³a Kozala w katedrze we W³oc³awku, sk¹d wywieziono go
do obozu w Dachau. Zaœ skoñczy³ 13 czerwca 1999 roku na Mszy œw. Beatyfikacyjnej
108 Mêczenników II wojny œwiatowej odprawionej w Warszawie przez papie¿a –
Jana Paw³a II.
Z inicjatywy obecnego proboszcza parafii œw. Wawrzyñca w Kutnie, dziekana
Stanis³awa Pisarka, który prowadzi³ tak¿e
cykl wyk³adów dla m³odzie¿y o obydwu
B³ogos³awionych, powsta³ wspólny portret
Mêczenników. Malowa³a go Halina Kamiñska, artystka bardzo utalentowana i uduchowiona. Poprzednio stworzy³a piêkny obraz
Chrystusa Mi³osiernego, stoj¹cy na jednym
z o³tarzy neogotyckiej œwi¹tyni z XIX wieku, utrzymanej w znakomitym stanie.
Na owym portrecie – wizerunek dwu
duchownych. Proboszcz siedzi na fotelu, w
uniesionej rêce trzyma ró¿aniec. Po jego
prawej stronie, nieco w g³êbi stoi wikary z
biretem przyciœniêtym do serca. Ró¿aniec,
biret to symbole drogi, na któr¹ postanowili
wst¹piæ. Nad ich g³owami jak p³omienie
Trójcy Œwiêtej unosz¹ siê trójk¹ty z numerami, jakie nosili w obozach wiêŸniowie.
Dzieli je zaledwie jedna cyfra: 28201 i
28203. W tle panorama Kutna i koœcio³a œw.
Wawrzyñca, w którym wiernie czynili pos³ugê duszpastersk¹. Tak ich zasta³o Gestapo, gdy – wed³ug przekazu wiernych – w
paŸdziernikowy wieczór otworzy³o drzwi
gabinetu na plebanii. Czekali, pewni swej
decyzji. Jasny wzrok, szlachetne twarze, z
postaci bije si³a i spokój. Prawdziwi B³ogos³awieni.
Helena Niezabitowska-Kozicka
Msza w 70. rocznicê prymicji
ksiêdza Micha³a Oziêb³owskiego odbêdzie siê 26 czerwca br. w koœciele œw. Wincentego `a Paulo w Otwocku.
GAZETA
maj.p65
41
2008-05-05, 14:30
41
Janusza Kacperka
LEKTUR Y
POLECAMY
Broñ myœliwska
Autor: Marek Czerwiñski
Wydawnictwo: BELLONA Warszawa
Kolejna ksi¹¿ka tego autora o broni,
amunicji i optyce myœliwskiej. Porady u³atwiaj¹ wybór kalibru, typu naboju, jak i
samej broni oraz celownika optycznego.
Podjêcie decyzji w tej materii umo¿liwi krótki przegl¹d marek i typów broni obecnych
na naszym rynku. Uwaga od Autora: ksi¹¿ka nie jest podrêcznikiem, lecz ³atwym w
odbiorze przewodnikiem pomocnym nie
tylko pocz¹tkuj¹cym myœliwym.
Upadek twierdzy Hitlera
Bitwa o Królewiec
Autor: Isabel Denny
Przek³ad: Marian Baranowski
Wydawnictwo: BELLONA Warszawa
W czerwcu 1944 r. Rosjanie rozpoczêli wielk¹ ofensywê pod kryptonimem „Bagration”. Armia Czerwona,
pomimo zdeterminowanego niemieckiego oporu, wkroczy³a na terytorium
Prus Wschodnich. Z czasem do zdobycia pozosta³ jej Konigsberg – Królewiec, który w sierpniu 1944 roku zosta³ powa¿nie zniszczony w nastêpstwie
dwóch brytyjskich nalotów bombowych.
Po tygodniu ciê¿kiego ostrza³u artyleryjskiego i za¿artych walk nast¹pi³a
kapitulacja (9.IV.1945 r.). Zginê³o wtedy 60 tysiêcy Rosjan i 50 tys. Niemców.
Teraz zaczyna siê wielki dramat. Cywilni mieszkañcy Królewca, którzy przetrwali masakrê, stanêli przed dramatycznym wyborem: ryzykowaæ ucieczkê na
Zachód po skutym lodem Ba³tyku, czy zdaæ siê na ³askê okrutnych zwyciêzców. Autorka wykorzysta³a m.in. wspomnienia oraz relacje uczestników
przedstawionych w ksi¹¿ce wydarzeñ.
Zapraszam do lokalnych ksiêgarni.
Scapa Flow
Akwen wojennych skarbów
Autor: Krzysztof Kubiak
Wydawnictwo: KSI¥¯KA I WIEDZA
Scapa Flow to jedno z najwiêkszych
naturalnych kotwicowisk na œwiecie. W
ksi¹¿ce znajduj¹ siê opisy ma³o znanych
szerszemu gronu czytelników dramatycznych wydarzeñ z czasów obu ubieg³owiecznych wojen œwiatowych, takich
jak internowanie floty niemieckiej w Scapa Flow po I wojnie œwiatowej, jej samozatopienie czy s³ynne wdarcie siê do
Scapa Flow niemieckiego okrêtu podwodnego dowodzonego przez s³ynnego Guntera Priena. Upokorzy³ dumn¹
Royal Navy zatapiaj¹c pancernik „Royal Oak”. Ksi¹¿ka powinna zainteresowaæ
zarówno mi³oœników historii wojen morskich, jak i uprawiaj¹cych tzw. turystykê militarn¹, zw³aszcza amatorów nurkowania. Scapa Flow jest bowiem prawdziwym nurkowym Eldorado. Teraz ciekawostka: Autor wskazuje miejsca zalegania wraków oraz inne miejsca nurkowañ na Orjadach.
42
maj.p65
Seria z kotwiczk¹
Moja droga do Scapa
Flow
Autor: Gunter Prien
Przek³ad: Tomasz Waszak
Wydawnictwo: FINNA
Wspomnienia jednego z najs³awniejszych dowódców U-Bootów w II wojnie
œwiatowej. T³umaczenie wydania niemieckiego z 1942 r. Pocz¹tki kariery Priena,
jego rejs na ¿aglowcu „Hamburg” fragmentami przypominaj¹ „Znaczy Kapitan” Burcharda. Autor w pe³nej napiêcia relacji opisuje swoje najwiêksze sukcesy i najbardziej dramatyczne chwile
spêdzone na pok³adzie U-Boota. Zgin¹³ wraz z ca³¹ za³og¹ na U-47 podczas
ataku na konwój w marcu 1941 roku. Hitler zakaza³ publikacji informacji o
jego œmierci do 23 maja 1941 roku.
Zmienne oblicze wojny
od Marny do Iraku
Autor: Martin Van Creveld
Przek³ad: Jan Szkudliñski
DOM WYDAWNICZY REBIS
Jeden z najbardziej uznanych ekspertów od
spraw obronnoœci opisuje najwa¿niejsze konflikty XX wieku. Prezentuje je analizuj¹c kluczowe
kwestie panoramicznie i przekrojowo. Czytelnik
poznaje typy wojen i ich ewolucjê na przestrzeni
czasu, œledzi rozwój taktyki i strategii. Mo¿e zapoznaæ siê zarówno z dog³êbn¹ analiz¹ najistotniejszych wydarzeñ I i II wojny œwiatowej, jak i
konfliktów w Iraku i w Afganistanie.
GAZETA
42
2008-05-05, 14:30
Polska Kampania
Napoleona
Autor: Christopher Summerville
Przek³ad: Marcin £akomy
Wydawnictwo:
BELLONA
Warszawa
Opis zimowej kampanii Napoleona w Polsce i w Prusach Wschodnich w latach 1806-1807, t³o polityczno-strategiczne, które doprowadzi³o do tej kampanii oraz kronika wydarzeñ. Najwiêcej uwagi poœwiêcono najs³ynniejszym bitwom
kampanii pod prusk¹ I³aw¹ oraz
pod Frydlandem. Ksi¹¿ka zawiera
wiele wspomnieñ naocznych œwiadków opisywanych wydarzeñ, fragmenty pamiêtników i dokumentów z epoki.
Majorowie cykl
Braterstwo broni
Katyñ
Zbrodnia i K³amstwo
Autor: Tadeusz A. Kisielewski
DOM WYDAWNICZY REBIS
Katyñ. Zbrodnia i k³amstwo to
najbardziej aktualna i wszechstronna
praca na temat wymordowania w
1940 r. przez NKWD tysiêcy polskich
jeñców. Jak podkreœla autor,
zbrodnia i sprawa katyñska kryj¹
jeszcze wiele tajemnic. Ta ksi¹¿ka
to dowód, ¿e mo¿emy siê o niej
dowiedzieæ wiele nowego. Tadeusz
Kisielewski z jednej strony
przedstawia najwy¿szej wagi
dokumenty archiwalne, z drugiej zaœ doprowadza narracjê niemal do chwili
obecnej, ukazuj¹c bie¿¹cy stan sprawy na podstawie najnowszych odkryæ i
informacji prasowych.
Polecam tego autora: „Zamach” i „Zabójcy”.
Mit Rommla
Autor: W.E.B. Griffin
Przek³ad: Piotr Kuœ
DOM WYDAWNICZY REBIS
Braterstwo broni obejmuj¹ce trzy dziesiêciolecia i cztery wspania³e kariery, wojskowa saga o mi³oœci, lojalnoœci, zwyciêstwie i zdradzie. Majorowie - trzeci tom
cyklu po raz pierwszy w Polsce. Polecam
poprzednie tomy cyklu: Porucznicy oraz
Kapitanowie. Têtni¹ca ¿yciem historia czterech wojskowych karier. W przygotowaniu kolejny tom cyklu: Pu³kownicy. Ksi¹¿ka jest ju¿ nareszcie w ksiêgarniach!!!
Misja specjalna
Hitlerowski plan zajêcia
Watykanu i porwania
Papie¿a
Autor: Dan Kurzman
Przek³ad: Norbert Radomski
DOM WYDAWNICZY REBIS
Trwa II wojna œwiatowe. Na
wieϾ o upadku Mussoliniego Hitler
wysy³a do Rzymu niemieckie wojska i powierza genera³owi SS Karlowi Wolffowi misjê zajêcia Watykanu i uprowadzenie papie¿a. Genera³ Wolff tworzy jednak w³asny plan
B, a decyzje podjête przez papie¿a
Piusa XII do dziœ wzbudzaj¹ kontrowersje. Ta opowieœæ o intrydze i zdradzie ujawnia jeden z najbardziej niezwyk³ych epizodów II wojny œwiatowej. To jedyna ksi¹¿ka, która przedstawia
pe³n¹, zakulisow¹ historiê spisku przeciwko Watykanowi oraz jego daleko
siêgaj¹ce konsekwencje.
Autor: Maurice Philip Remy
Przek³ad: Artur Kuæ
Wydawnictwo: KSI¥¯KA I WIEDZA
Ksi¹¿ka
przedstawia
bodaj
najpopularniejszego w swoim kraju i
najlepiej znanego za granic¹ niemieckiego
dowódcê z czasów II wojny œwiatowej.
Polskiemu czytelnikowi daje ona nieczêst¹
okazjê do przyjrzenia siê ¿yciu i karierze
jednej z najwybitniejszych postaci obozu
naszego zachodniego najeŸdŸcy. Jest to
bardzo ciekawa i w znacznej mierze
nieznana dot¹d historia feldmarsza³ka,
oparta na oryginalnych Ÿród³ach,
relacjach i dokumentach, które
niejednokrotnie po raz pierwszy ujrza³y œwiat³o dzienne dziêki d³ugoletnim
poszukiwaniom w licznych archiwach i zbiorach prywatnych. Autor dotar³ do
nieznanych dotychczas Ÿróde³, dokumentów i relacji œwiadków.
Kamasutra
Najstarszy na œwiecie
traktat o mi³oœci
Autor: Tarun Chopra
Przek³ad: Paulina G³uchowska
Wydawnictwo: BELLONA Warszawa
Kamasutra to zapewne najstarszy
traktat o mi³oœci cielesnej na œwiecie. To niezwyk³y dokument, daj¹cy
nam wgl¹d w etos spo³eczny i polityczny Indii sprzed oko³o 2000 lat.
Kama (mi³oœæ/seks) i religia to dwie
strony tej samej monety, co podkreœlaj¹ otwarcie wielkie eposy hinduskie. Obyczaje erotyczne Indii mo¿na dziœ poznaæ dziêki licznym rzeŸbom, zdobi¹cym œciany œwi¹tyñ rozrzuconych po ca³ym obszarze kraju.
GAZETA
maj.p65
43
2008-05-05, 14:30
43
maj.p65
44
2008-05-05, 14:31

Podobne dokumenty