Makro Tydzieñ - Gie³dowa sinusoida nastrojów

Komentarze

Transkrypt

Makro Tydzieñ - Gie³dowa sinusoida nastrojów
Makro Tydzień: Giełdowa sinusoida nastrojów…
Na początku tygodnia mieliśmy zastój na rynkach gdyŜ wszyscy oczekiwali na
decyzję RPP. Poniedziałkowa sesja, co często się poniedziałkowym sesjom zdarza, nie
naleŜała do specjalnie interesujących. Początkowa zwyŜka była jeszcze kontynuacją
dobrej końcówki z piątkowych notowań, ale optymizm szybko się wyczerpał. Indeks
największych spółek warszawskiej giełdy spadł w poniedziałek o blisko 1 proc. po
silnych wzrostach, które miały miejsce od środy do piątku w poprzednim tygodniu i
osiągnął 3.567,07 pkt, WIG spadł o 0,06% do 60.073,46 pkt. Zyskiwał za to MIDWIG
i to aŜ 1,31 %. Nastroje na naszym parkiecie nie były najlepsze, szczególnie, Ŝe
większość inwestorów była pewna, iŜ juŜ teraz nastąpi podwyŜka stóp procentowych.
RównieŜ ekonomiści uwaŜali, Ŝe niepokojące dane z rynku pracy i wzrost presji
inflacyjnej będą decydującym argumentem dla Rady. Na początku tygodnia zabrakło
nam na rodzimym rynku danych fundamentalnych.
Szczęśliwa siódemka
Na giełdach w Europie Zachodniej poniedziałek był kolejnym - siódmym z rzędu dniem wzrostów większości głównych indeksów. Stało się tak, gdyŜ zmniejszyły się
obawy inwestorów, co do moŜliwego pogłębienia się recesji na rynku mieszkaniowym
w USA i spowolnienia wzrostu gospodarczego. Carrefour SA, największy europejski
sprzedawca detaliczny, poszedł w górę o 1,8 proc. do 51,37 euro. Royal Phillips
Electronics NV, największy w Europie producent elektroniki dla uŜytku domowego,
zyskał 0,3 proc. BNP Paribas, największy francuski bank, wzrósł o 1 proc. do 78,5
euro (szczególnie ten wzrost uspokoił inwestorów z całego świata, BNP miał przecieŜ
ostatnio spore kłopoty). Boliden AB, trzecia największa europejska firma zajmująca
się przerobem miedzi, zyskała 0,9 proc. do 143,75 koron, po tym jak ceny miedzi
wzrosły do najwyŜszych poziomów od dwóch tygodni. Na zamknięciu dnia DAX
zniŜkował o 0,28 proc. do 7.485,99 pkt, ale CAC 40 poszedł w górę o 0,38 proc. do
5.590,54 pkt. Giełdy w Wielkiej Brytanii były w poniedziałek zamknięte z powodu
święta państwowego. Europejskim giełdom pomógł Europejski Bank Centralny, który
wycofał się z wcześniejszych sygnałów, iŜ zostanie podjęta decyzja o podniesieniu
stóp procentowych przez EBC na posiedzeniu w nadchodzącym tygodniu.
Banki ciągną w dół w indeksy…
W poniedziałek na rynki znów powrócił niepokój i kolejny raz przyczyną były wieści z
rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. Opublikowano bowiem dane z
amerykańskiego rynku nieruchomości, sprzedaŜ domów na rynku wtórnym w USA
spadła w lipcu o 0,2 proc. do 5,75 mln sztuk, wobec 0,9 proc. oczekiwanych przez
analityków. Jednak na inwestorach większe wraŜenie robiły statystyki roczne, a
według nich sprzedaŜ domów była niŜsza o 9 proc. niŜ w lipcu 2006 r. Równocześnie
spadały takŜe ceny - średnio o 0,6 proc. w porównaniu do lipca ub.r. Wzrosła za to
liczba domów wystawionych na sprzedaŜ. W lipcu było to 4,59 mln - o 5,1 proc.
więcej niŜ w czerwcu i właśnie ta liczba pokazuje, Ŝe sytuacja nie jest najlepsza.
Rosnąca podaŜ przy spadających cenach nieruchomości sugeruje, iŜ ceny mogą
spadać dalej i rynek nie dotarł jeszcze do końca swoich kłopotów. Zwłaszcza, Ŝe
kupujący oczekują na dalszy spadek cen i nie będą się spieszyć. Ceny akcji w
Stanach Zjednoczonych tego dnia spadały, po tym jak zwiększyły się oczekiwania
inwestorów na obniŜkę benchmarkowej stopy procentowej przez FED oraz po
informacji, iŜ Lehman Brothers Holdings Inc. obniŜył prognozę zysku dla Countrywide
Financial Corp. Spółka, która jest największą amerykańską firmą udzielająca
kredytów hipotecznych, spadła o 1,04 dolarów. Bank of America Corp., który w
zeszłym tygodniu dokonał zakupu akcji uprzywilejowanych Countrywide na sumę 2
mld USD, zmalał o 62 centy do 51,25 dolarów. Traciła teŜ Exxon Mobil Corp.,
największa firma paliwowa świata. DJIA na koniec dnia spadł o 0,12 proc. do
13.362,61 pkt, Nasdaq stracił 0,39 proc. do 2.566,68 pkt, a S&P 500 poszedł w dół o
0,48 proc. do 1.472,24 pkt.
Polityka i Ameryka
Wtorek, po negatywnym zakończeniu poniedziałkowej sesji za oceanem, był zgodnie
z oczekiwaniami kolejnym dniem spadków na GPW. Choć WIG20 kilka razy
przekroczył poziom poprzedniego zamknięcia. Ostatecznie o wyniku sesji
zdecydowały obawy o przebieg notowań w USA. Znajdowaliśmy się teŜ pod wpływem
wypowiedzi polityków i zagranicznych dygnitarzy. Premier tego dnia sporo opowiadał
o potrzebie wyŜszej płacy minimalnej i wyŜszych emeryturach, dowiedzieliśmy się
równieŜ, Ŝe Rosjanie chcą wyŜszej ceny za eksport ropy do Polski. Koncern naftowy
OAO Łukoil chce podwyŜszyć ceny za eksport ropy do Polski, Niemiec, Czech i
Słowacji poinformował prezes firmy Vagit Alekpierov. Wszystkie te informacje
spowodowały, Ŝe we wtorek indeks WIG20 stracił 1,50% wartości i spadł do poziomu
3.513,52 pkt. WIG spadł do 59.447,00 pkt, co oznacza stratę o 1,04%. Obroty na
GPW spadły juŜ czwarty dzień z rzędu.
Fatalne nastroje i spadki
Obawy przed szerszymi skutkami załamania rynku nieruchomości w USA zaszkodziły
zaufaniu brytyjskiego biznesu do kondycji gospodarki. Indeks BDO Stoy Hayward,
który mierzy oczekiwania na najbliŜsze 6 miesięcy obniŜył się w sierpniu do 101,2
pkt. z 101,9 pkt. w lipcu, co jest najgorszym wynikiem od listopada 2005 r. Spadek
zaufania wystąpił zarówno w segmencie małych i duŜych firm, działających w
sektorze usług i przemysłowych. Ekonomiści obawiają się, iŜ pesymizm moŜe się
utrzymać przez jakiś czas, poniewaŜ banki i inne instytucje finansowe nakładają na
kredytobiorców surowsze warunki. Dane te zaszkodziły nastrojom na wtorkowej sesji
na londyńskim parkiecie. Tego dnia spadki dominowały w całej Europie Zachodniej.
Był to pierwszy taki dzień od 7 sesji. Spadki napędzane były głównie przez firmy z
sektora finansowego, które wyraŜają obawę, iŜ kryzys na rynku kredytów
hipotecznych rozszerza się i wpłynie na światowy wzrost gospodarczy. Societe
Generale SA, drugi największy francuski bank, spadł o 2,9 proc, Deutsche Bank AG,
największy europejski bank inwestycyjny, stracił 1,7 proc, zaś Barclays Plc, trzeci
największy bank brytyjski, zniŜkował o 3,6 proc. Tracił teŜ Deutsche Post AG,
największy w Europie operator pocztowy - spadł o 2,8 proc. do 20,88 euro, po tym
jak Goldman, Sachs & Co zalecił inwestorom sprzedaŜ akcji spółki. Na zamknięciu
dnia DAX zniŜkował o 0,74 proc., CAC 40 poszedł w dół o 2,08 proc., londyński FTSE
100 stracił 1,90 proc.
We wtorek na nowojorskiej giełdzie znów przewaŜyły spadki. Inwestorzy niepokoili
się, Ŝe Rezerwa Federalna (FED) nie zdecyduje się jednak na obniŜkę stóp
procentowych, by uspokoić rynek po ostatnich zawirowaniach. Inwestorzy chcieliby,
Ŝeby po serii podwyŜek uległa ona wreszcie obniŜeniu. W ostatnich tygodniach, kiedy
kryzys na rynku kredytów hipotecznych w USA wywołał silne zawirowania na rynkach
światowych, pojawiły się nadzieje, Ŝe FED obniŜy stopę, by uspokoić sytuację, 17
sierpnia obniŜył juŜ dyskontową stopę procentową z 6,25 proc. do 5,75 proc. Jednak
z opublikowanych protokołów z zebrania FED z 7 sierpnia wynika, Ŝe amerykański
bank centralny nie rozwaŜa na razie obniŜki stopy procentowej. Indeks największych
spółek Dow Jones stracił 280,28 pkt. (2,10 proc.) i wyniósł na koniec dnia 13.041,85
pkt. Standard & Poor's 500 obniŜył się o 34,43 pkt. (2,35 proc.), do 1.432,36 pkt.
Indeks firm wysokiej technologii Nasdaq spadł o 60,61 pkt. (2,37 proc.) do 2.500,64.
Stopy w górę GPW teŜ
Trzecia podwyŜka stóp procentowych w tym roku, o której zadecydowała dziś Rada
Polityki PienięŜnej, była uwzględniona przez rynek. Niektórzy kredytobiorcy juŜ się o
tym przekonali, inni poczują jej konsekwencje, kiedy dostaną nowe haromonogramy
spłat kredytów hipotecznych. Główne indeksy warszawskiej Giełdy Papierów
Wartościowych zyskiwały w środę, głównie dzięki dobrym nastrojom w Europie.
Indeksy na GPW spokojnie rosły i to mimo fatalnej sytuacji dookoła. Nastroi
inwestorom nie popsuła RPP, która na zakończonym w środę posiedzeniu podniosła
wszystkie stopy procentowe o 25 pb, główna stopa NBP będzie na poziomie 4,75
proc. Rada Polityki PienięŜnej napisała w komunikacie, Ŝe podwyŜszyła stopy, gdyŜ
uznała, Ŝe czynniki działające na rzecz spadku inflacji nie wystarczą, aby utrzymać
inflację na poziomie celu. W środę indeks WIG 20 zyskał 1,67% i zamknął się na
poziomie 3.572,33 pkt. WIG po wzroście o 0,86% zakończył dzień na poziomie
59.960,66 pkt, indeksy mWIG 40 i sWIG 80 spadały. Inwestorzy po raz kolejny na
całe szczęście okazali się kompletnie odporni na polityków i nie reagowali na
wypowiedzi premiera na temat konieczności podniesienia płacy minimalnej.
Azja na minus, Europa i Stany na plus
W ślad za giełdą amerykańską w dół ruszyły giełdy azjatyckie. NajwaŜniejsze
tamtejsze rynki, a więc giełda japońska i chińska traciły około 1,7 proc. Jednak mimo
azjatyckich spadków na giełdy w Zachodniej Europie powróciły wzrosty wszystkich
głównych indeksów. Indeksy ciągnęły przede wszystkim firmy usługowe, gdyŜ
spekulowano, iŜ krach na światowym rynku kredytów ograniczy się jedynie do spółek
z sektora finansowego i nie będzie mieć znaczącego wpływu na inne sektory
gospodarki. Accor SA, druga największa na świecie firma hotelowa, poszła w górę o
5,9 proc. do 62,91 euro, po tym jak zysk za pierwszą połowę roku okazał się
dwukrotnie wyŜszy od prognoz analityków. Nokia, największy na świecie producent
telefonów komórkowych, zwyŜkowała o 4,6 proc. do 23,31 euro. Firma niedawno
zaprezentowała nowe modele telefonów komórkowych. Na środowym zamknięciu
DAX zwyŜkował o 0,12 proc. do 7.439,18 pkt, CAC 40 poszedł w górę o 0,84 proc. do
5.520,02 pkt. Londyński FTSE 100 zyskał 0,49 proc. i wyniósł 6.132,20 pkt. Po
wtorkowej informacji o nienajlepszych nastrojach w Wielkiej Brytanii w środę
dowiedzieliśmy się o kiepskich nastrojach w Niemczech. Indeks nastrojów
niemieckich konsumentów GfK na wrzesień spadł do 7,6 pkt z 8,5 pkt w poprzednim
miesiącu. Analitycy spodziewali się, Ŝe indeks wyniesie 8,5 pkt. Indeks GfK powstaje
na podstawie ankiety przeprowadzanej wśród 2 tys. niemieckich konsumentów.
Wskazuje on, jak będą wyglądać ich wydatki w następnym miesiącu. Jeszcze lepiej
niŜ Europejczycy w środę poradzili sobie Amerykanie, ich indeksy odnotowały
pokaźne wzrosty – DJIA 1,75% a Nasdaq 2,25%.
Szczyt koniunktury za nami
Wskaźnik wyprzedzający koniunkturę spadł w sierpniu o 1,4 pkt i znalazł się na
poziomie ze stycznia tego roku - podało Bereau for Investment and Economic Cycles
(BIEC). O spadku wskaźnika koniunktury zadecydowało spadające tempo napływu
nowych zamówień, szczególnie widoczne w firmach nastawionych na eksport.
Eksporterom juŜ od lat dokucza umacniający się złoty, który obniŜa rentowność
produkcji, zaś teraz doszły do tego wyŜsze koszty pracy, a to sprawia, Ŝe właśnie ta
grupa przedsiębiorstw ocenia swoje perspektywy coraz gorzej. Co więcej Wskaźnik
Rynku Pracy (WRP), informujący z wyprzedzeniem o zmianach wielkości zatrudnienia
i stopy bezrobocia, w lipcu zwiększył swoją wartość, moŜe to oznaczać pogorszenie
sytuacji na rynku pracy.
Świetne fundamenty nie pomagają…
Czwartkowa sesja na GPW mimo, Ŝe rozpoczęła się wzrostem głównym indeksów, w
końcu sesji przyniosła ich spadek. Negatywnie na rynek wpłynęła informacja o
wystawieniu przez prokuraturę postanowienia o przedstawieniu zarzutów Ryszardowi
Krauzemu, kontrolującego Bioton, Prokom Software, Asseco Polska i Petrolinvestu.
Akcje tych spółek traciły po kilkanaście procent. W czwartek na zamknięciu sesji WIG
20 stracił 2,11% wobec zamknięcia w środę i wyniósł 3.47,06 pkt., a WIG spadł o
1,50% do 59.061,57 pkt. Obroty na rynku akcji wyniosły 2,01 mld zł. Czwartkowa
sesja była bardzo zaskakująca gdyŜ nasza giełda kompletnie nie zareagowała na
świetne dane makro z kraju jak i zagranicy. Znakomite zakończenie sesji w Stanach,
dobre zachowanie rynków europejskich, a takŜe opublikowane dane dotyczące
wzrostu PKB w Polsce i USA skłaniały raczej do optymizmu. W USA w II kwartale PKB
wzrósł zgodnie z oczekiwaniami o 4 %, a polski PKB o 6,7%, co jest wynikiem
znacznie lepszym od oczekiwań (6%). I choć szczyt koniunktury był w pierwszym
kwartale to konsumpcja i inwestycje nadal rosną bardzo szybko, co jest pozytywnym
sygnałem. Nasz parkiet na te informacje nie zareagował, wydaje się, Ŝe cieniem na
polskiej giełdzie połoŜyły się wydarzenia polityczne dotyczące Ryszarda Krauzego, bo
to jego spółki (Prokom, Bioton, Pol-Aqua, Assecopol czy Petrolinvest), ciągnęły
indeksy w dół.
Spadki na głównym parkiecie przyćmiły nieco debiut nowego rynku NewConnect.
Wszystkie pięć debiutujących spółek na nowym rynku dało zarobić inwestorom. JuŜ
na samym otwarciu kursy były przynajmniej o kilkadziesiąt procent wyŜsze od cen
emisyjnych, co zmobilizowało inwestorów do dalszych zakupów i wywindowało ceny.
Wrocławski Dom Maklerski zyskał 159 proc., a Viaguara aŜ 476 proc. Kolejna ze
spółek nowego rynku (Virtual Vision), która jest notowana w systemie ciągłym dała
zarobić jeszcze więcej. Kurs na otwarciu był o 675 proc. wyŜszy od ceny emisyjnej, a
na zamknięciu wzrósł prawie trzykrotnie dając inwestorom, którzy nabyli akcje tej
spółki w ofercie prywatnej 1875 proc. zysku. Obroty na nowym rynku wyniosły 34
mln PLN, czyli były bardzo wysokie. Z tego 13 mln PLN przypadło na akcje
Wrocławskiego Domu Maklerskiego, co przełoŜyło się na najmniejsze wahania kursu
tej spółki. Pomimo, Ŝe debiut NewConnect wypadł bardzo okazale, jest zdecydowanie
za wcześnie, aby mówić o sukcesie nowego rynku. Obroty były bardzo wysokie,
jednak w przypadku debiutów jest to naturalne, bowiem część inwestorów realizuje
zyski (bądź straty) juŜ w pierwszych minutach po rozpoczęciu sesji. NaleŜy pamiętać,
Ŝe w przypadku GPW kursem odniesienia na pierwszej sesji jest cena ustalona na
emisji pierwotnej, a dla spółek NewConnect taką pierwszą wyceną było w zasadzie
pierwsze notowanie, czyli kursy odniesienia na pierwszej sesji mogły mieć nie wiele
wspólnego z rzeczywistością.
Amerykański sektor finansowy w tarapatach
Ceny akcji w Stanach Zjednoczonych spadały w czwartek, po tym jak wzrosły obawy
inwestorów, iŜ koszty kredytów wpłyną negatywnie na spadek zysków firm z sektora
finansowego i spowolnią wzrost gospodarczy. Traciły trzy największe firmy,
zajmujące się obrotem papierami wartościowymi - Goldman Sachs Group Inc.,
Morgan Stanley oraz Merrill Lynch & Co. Wszystkie trzy firmy spadały, po tym jak
analitycy Lehman Brothers Holdings Inc. obniŜyli prognozę zysku dla tych trzech
spółek. Kiepską sesję miał teŜ Wal-Mart Stores Inc., największa na świecie firma
zajmująca się handlem detalicznym, który stracił 70 centów. W czwartek DJIA spadł
o 0,13 proc. do 13.272,46 pkt., Nasdaq zyskał 0,56 proc. do 2.577,55 pkt, a S&P
500 stracił 0,07 proc. do 1.462,78 pkt. Nastąpił teŜ spadek kontraktów na
amerykańskie indeksy giełdowe. Gracze z Wall Street obawiają się skutków kryzysu
kredytowego dla gospodarki i nadal nie są pewni, jakie są intencje Rezerwy
Federalnej. Choć Szef FED Ben Bernanke napisał w liście do senatora Charlesa
Schumera, Ŝe bankowcy z Rezerwy Federalnej są gotowi do działania, gdy będzie
taka konieczność, jeśli zawirowania na rynkach zaczną szkodzić gospodarce.
Efekt piątku !!??
Od kilku tygodniu niemalŜe w kaŜdy piątek notujemy pokaźnie wzrosty, tak było i
tym razem. Giełda warszawska podobnie jak i praktycznie wszystkie światowe rynki
akcji ruszyła ostro w górę. Pretekstem do wzrostów było popołudniowe wystąpienie
szefa FED Bena Bernanke, który miał zasugerować rychłą obniŜkę stóp procentowych
w USA oraz zapowiedź prezydenta USA George'a W. Busha, Ŝe dotknięci kryzysem na
rynku kredytów mogą liczyć na pomoc. Bernanke nie zawiódł inwestorów, na
dorocznym sympozjum FED w Jackson Hole w stanie Wyoming powiedział, Ŝe "Rada
Rezerw Federalnych będzie reagowała tylko w razie potrzeby, ale teŜ będzie
podejmowała wszystkie w jej opinii niezbędne kroki, aby ograniczyć szkody na
rynku”. Ograniczenia szkód dotyczą przede wszystkim wydatków konsumentów oraz
wzrostu gospodarczego i mogą być efektem pogłębiającej się recesji na rynku
mieszkaniowym. FED jest przygotowany do dalszej ewentualnej obniŜki stopy
dyskontowej, jeŜeli tylko zaistnieją przesłanki do takiego kroku. RównieŜ moŜliwe
jest zastosowanie innych narzędzi, którymi dysponuje FED, by złagodzić napięcia
obecnie panujące na rynku. Z kolei prezydent Stanów Zjednoczonych, George W.
Bush obiecał, Ŝe wszystkie osoby dotknięte kryzysem na rynku kredytów dostaną
pomoc i zachowają swoje domy. W opinii Busha, podjęte zostaną działania, które
mają w przyszłości chronić przed drapieŜnymi praktykami na rynku kredytowym.
Odrzucił jednocześnie moŜliwość ewentualnych poręczeń finansowych dla
spekulantów. Wypowiedzi Bena Bernanke oraz George'a W. Busha spowodowały
ostry wzrost indeksów - zarówno w USA jak i na europejskich giełdach. DJIA wzrósł o
1,28 proc. do 13.408,54 pkt., Nasdaq zyskał 1,17 proc. do 2.595,39 pkt. Na
piątkowym zamknięciu DAX zwyŜkował o 1,57 proc. do 7.638,17 pkt, CAC 40 poszedł
w górę o 1,25 proc. do 5.662,70 pkt. Londyński FTSE 100 zyskał 1,47 proc. i wyniósł
6.303,30 pkt. Na warszawskim parkiecie WIG20 zyskał 2,99 proc. i osiągnął 3.601,55
pkt. WIG wzrósł o 2,69% do 60.649,86 pkt. Na uwagę zasługuje odrabianie strat
przez spółki Ryszarda Krauzego, które odzyskały sporo z czwartkowych strat. Dla
polskich inwestorów na rynkach kapitałowych bez wątpienia historycznym
wydarzeniem było przekroczenie po raz pierwszy w historii giełdy miesięcznego
wolumenu obrotu kontraktami terminowymi na WIG20 1 miliona kontraktów
terminowych (1 051 685 kontraktów w sierpniu br). Od początku roku (8 miesięcy
notowań) wolumen przekroczył juŜ 5,7 mln kontraktów i stanowi ponad 90%
wolumenu z całego 2006 roku (wolumen w 2006 roku wyniósł 6,2 mln kontraktów).
Wolumen za ostatnie 12 miesięcy wyniósł 7,6 mln kontraktów terminowych.
Waluty – Euro na szczytach
Zgodnie z oczekiwaniami poniedziałkowa sesja na rynku walutowym upłynęła
wyjątkowo spokojnie z powodu zamkniętych rynków w Londynie. Pierwszy dzień
tygodnia stał pod znakiem powolnego stabilizowania nastrojów po nerwowości z
ostatnich tygodni. Inwestorzy oczekiwali na środową decyzję Rady Polityki PienięŜnej
w sprawie stóp procentowych. Euro na rynku międzybankowym kosztowało 3,8223 zł
wobec 3,8270 zł rano. Za dolara płacono 2,8013 zł wobec odpowiednio 2,8010 zł. Za
euro płacono 1,3647 dolara. Mocniejszy jen, to zwykle słabszy złoty. Nie inaczej było
i tym razem. Zresztą sytuacja na crossie USD/JPY ostatnio świetnie obrazuje nastroje
na światowych rynkach.
Sytuacja na parze dolar/jen (USD/JPY) w ostatnich tygodniach
Po oczekiwanej decyzji RPP o podwyŜce stóp o 25 pb złoty i dług lekko się umocniły.
Do dalszego wzrostu przyczynił się jastrzębi ton komunikatu RPP. Osłabienie euro ze
środka tygodnia faktycznie okazało się krótkotrwałe. Kurs wrócił w dobrze znane
sobie rejony 1,364 USD, gdzie spędził trzy wcześniejsze dni. Jen, który umacniał się
o 1 proc. wobec dolara, po środzie zyskiwał juŜ tylko 0,05 proc. RównieŜ wobec euro
jen, który zyskiwał 1,3 proc., później juŜ tracił 0,05 proc. w obu wypadkach linie
wsparcie spełniły swoje zadanie. Nie trzeba nikogo przekonywać, Ŝe taki obrót
sprawy na rynku międzynarodowym był bardzo korzystny dla złotego. Kurs dolara
spadł do 2,808 PLN (z 2,83), euro do 3,832 PLN (z 3,848), a franka do 2,343 (2,356
PLN). Na koniec tygodnia Euro umocniło się na rynku międzybankowym w Londynie
do najwyŜszego poziomu od 3 tygodni wobec dolara. Dla złotego istnieje szansa na
spore umocnienie w nadchodzących tygodniach, choć zagroŜeniem moŜe być
odsunięcie w czasie scenariusza szybkich wyborów parlamentarnych wliczonych w
cenę papierów i kurs złotego.
Surowce w górę !
Tydzień na rynku ropy naftowej rozpoczął się od zwyŜek. Ropa podroŜała zarówno w
Londynie, jak i w Nowym Jorku. Miało to związek z kolejnymi informacjami o
moŜliwych problemach z produkcją z rafinerii amerykańskich. Ropa kontynuowała
wzrosty po informacji o większym niŜ oczekiwano spadku jej zapasów. W piątek
baryłka ropy typu brent kosztowała 72,25 USD. Warto jednak zauwaŜyć, Ŝe
najbliŜszy poniedziałek kończy sezon wakacyjny w Stanach, co powinno przełoŜyć się
na niŜszy popyt oraz pociągnąć cenę niŜej.
Miedź teŜ rozpoczęła od silnych wzrostów, bo urosła w poniedziałek o 2,4 proc. w
wyniku dobrych informacji dotyczących amerykańskiej gospodarki, które zaskoczyły
rynek. Inwestorzy wierzą, Ŝe wzrost sprzedaŜy nowych domów przełoŜy się na
wyŜsze zapotrzebowanie na miedź. Następnie nastąpiły chwilowe spadki, poniewaŜ
światowe zapasy wzrosły do najwyŜszego poziomu od trzech miesięcy, co zaogniło
obawy o rosnącą nadpodaŜ. Miedź kontynuowała spadki po informacji, Ŝe jej zapasy
na nowojorskiej giełdzie wzrosły dziesiąty dzień z rzędu. Jednak pod koniec tygodnia
cena miedzi wzrosła o 1,5 proc. do poziomu 7.335 USD. Co przy spadających
giełdach i rosnących 11-ty dzień z rzędu zapasach tego surowca na giełdzie w
Londynie, które powinny przełoŜyć się na taniejącą miedź jest dość dziwne. MoŜna to
przypisać taniejącemu dolarowi, który sprawia, Ŝe miedź w walutach lokalnych jest
tańsza, co zwiększa popyt.
Przyszłość niejasna
Ostatnie dni a nawet tygodnie na światowych rynkach to prawdziwa huśtawka
nastrojów. Po duŜych spadkach na giełdach przychodzą duŜe wzrosty, inwestorzy
masowo sprzedają, a zaraz po tym kupują ryzykowne aktywa. Nadchodzący tydzień
będzie ciekawy szczególnie, Ŝe w poniedziałek w USA jest Dzień Pracy i giełdy nie
pracują. W poniedziałek i środę publikowane będą indeksy PMI dla Niemiec i Strefy
Euro dotyczące sektora usług i produkcji. Z kolei we wtorek i czwartek dowiemy się
ile wyniosły wskaźniki ISM dla tych samych sektorów w sierpniu 2007 w USA.
Najciekawsza dana makroekonomiczna najbliŜszego tygodnia zostanie opublikowana
we wtorek i będzie dotyczyła PKB w II kwartale 2007 w Strefie Euro. Czwartek będzie
dniem banków centralnych – swoje komunikaty po posiedzeniu podadzą do
wiadomości Bank Anglii i Europejski Bank Centralny. Na koniec tygodnia poznamy
miesięczny raport z rynku pracy w Stanach, a w nim zobaczymy stopę bezrobocia w
USA. NajwaŜniejsza jest jednak odpowiedź na pytanie czy wreszcie światowe rynki
się ustabilizują.
Piotr Murdzek

Podobne dokumenty