Scenariusz

Komentarze

Transkrypt

Scenariusz
Z Życia Szkoły
Scenariusz
Autor: Ewa Bielak
20.09.2011.
Zmieniony 27.09.2011.
Występ Koła Dziennikarsko-Teatralnego ZSG w Zamku Królewskim w dniu 22 września 2011 roku.
1. Informacja opiekuna na temat idei
konkursu „W poszukiwaniu tajemnic dawnej Warszawy”.
2. Prezentacja „Z dziejów dawnej
Warszawy”( na tle fotografii w prezentacji w Power Point uczniowie będą
recytować wiersze, odczytywać fragmenty prozy literackiej i własne opracowania mówiące o
Warszawie.).
Poniżej wybrane fragmenty.
Rys
historyczno- patriotyczny.
Agnieszka
Nowak
Warszawskie Stare Miasto jest kolebką
naszej stolicy. Tu przez wieki narastał dorobek
pokoleń, powstawały budowle i dzieła sztuki, które teraz, po przywróceniu im
dawnej świetności, zachwycają nas i wzruszają. Wzruszają tym bardziej, że wiele
osób pamięta Starówkę leżącą w gruzach, zrujnowaną przez
hitlerowskiego barbarzyńcę.
Jaroń
STARA WARSZAWA-Antiqua Warsovia albo
Antiqua Civitas Varsoviensis, (poczynając od XV-go stulecia) - słowem „Stara
Warszawa"; zajmowała początkowo obszar niewielki, a mianowicie:
Rynek Staromiejski z Ratuszem pośrodku, ulice: Świętojańską,
Piekarską, Wąski Dunaj, Nowomiejską; Krzywe Koło, Kamienne Schodki, Jezuicką,
Celną, Piwną, Szeroki Dunaj, Brzozową, Kanonię, część dzisiejszego Placu
Zamkowego, Ślepą, Rycerską, Żydowską, Dawną, Grodzką, Zawrot i Biedę.
Kozyra
Obszar do końca XVIII w. zamykały mury miejskie z basztami i
bramami.
Mury te biegły wzdłuż ul. Podwale, łącząc Bramę Krakowską, obok- kolumny
Zygmunta, z bramą Nowomiejską przy kościele Paulinów. Resztki murów miejskich
zachowały się jeszcze przy ul. Brzozowej, pozostałę mury zburzono wraz z bramami w pocz. XIX wieku
albo
wmurowano w powstające wówczas budowle.Stare Miasto powstało na przełomie XIII
i XIV wieku, wytyczono wtedy ulice. Do dziś w większości zachowane. W połowie
XIV i na początku XV w. otoczono miasto murami obronnymi. Pierwotną zabudowę
drewnianą zaczęły wypierać kamienice murowane w surowej szacie gotyku .
Kasia Wieczorek
Miasto, częściowo jeszcze drewniane,
niszczyło szereg pożarów. Po jednym z nich w 1607 r. większość kamienic
rynkowych odbudowano już w innym stylu: późnego renesansu i baroku. W XV i XVI stuleciu Warszawa
rozrosła się do
http://admzsg.edu.pl/news
Kreator PDF
Utworzono 1 March, 2017, 19:15
Z Życia Szkoły
dużego naówczas i ludnego miasta. Obok zamkniętej murami Starej Warszawy wyodrębnił
się ok. 1400 roku samodzielny organizm miejski zwany Nową Warszawą- obecne Nowe
Miasto. Wśród ogrodów i pól budowano drewniane domy, przede wszystkim wzdłuż
ul. Długiej i przedmieścia Czerskiego, zwanego później Krakowskim. Na przełomie
XVI i XVI stulecia Warszawa była już stolicą państwa. W związku z tym do miasta
zaczęła napływać bogata szlachta i magnateria na sejmy lub na stały pobyt.
Wykupywała ona grunta na przedmieściach, budowała dwory i pałace, zakładała
miasteczka zwane jurydykami.
Asia Chuchmalska
Wskutek wrogiej mieszczaństwu polityki
szlachty, wprowadzenia gospodarki folwarcznej oraz wojen, miasta polskie
zaczęły od XVII wieku upadać. W mniejszym stopniu dotyczyło to Warszawy jako
stolicy kraju. Centralne położenie, królewski dwór, częste zjazdy szlachty
stanowiły dla mieszkańców Warszawy poważne źródło dochodu. Gdy inne miasta
wyludniały się i niszczały- Warszawa rosła: rozrastały się przedmieścia,
zagęszczała się ludność i zabudowa w obrębie Starej Warszawy, bogacił się
patrycjat staromiejski rządzący na ratuszu w Rynku. Obok patrycjatu wzrastała
liczba rzemieślników i wyrobników- plebs warszawski. Wśród niego znalazły żywy
oddźwięk postępowe hasła wieku OświeceniaPrzemekW 1861
roku na Rynku Staromiejskim lud Warszawy składał dowody patriotyzmu,
manifestując w starciu z carską żandarmerią wolę walki o wolność.
W okresie międzywojennym Rynek
Staromiejski był świadkiem manifestacji robotniczych, protestujących przeciw
faszyzacji kraju.
W 1944 roku bohaterska Starówka została przez hitlerowców
obrócona w perzynę.
W 1950 roku Rząd Polski Ludowej postanowił Stare
Miasto odbudować i przywrócić społeczeństwu jako pomnik kultury narodowej.
Ania Karczmarczyk
Po czterech latach odbudowa dobiegła końca. Architekci
i plastycy starali się wydobyć najistotniejsze wartości artystyczne odbudowanej
dzielnicy stwarzając nie tylko przepiękną, lecz i doskonale wyposażoną
dzielnicę mieszkaniową ukształtowaną wedle dawnego ukladu ulic. Powiązali oni w jedną całość wartości dawne –
ocalałe elementy dzieł sztuki ubiegłych wieków - z twórczością współczesną.
Odbudowane Stare Miasto uczy nas szanować przeszłość i jednocześnie uczy nas
cenić teraźniejszość, która dla społecznego dobra łączy najlepsze tradycje
kulturalne ze współczesną twórczością artystyczną.
Marta i Kasia
Wielka
radość w Warszawie
Dziennikarze gazetom,
a gołębiom gołębie,
kolejarze poetom,
chmury chmurom na niebie;
wiatr wiatrowi na ucho,
http://admzsg.edu.pl/news
Kreator PDF
Utworzono 1 March, 2017, 19:15
Z Życia Szkoły
kwiaty kwiatom na trawie
i już wszystkim wiadomo,
co się stało w Warszawie:
Wielka radość w Warszawie,
bo Starówka znów stoi,
człowiek oczom nie wierzy,
istny cud, drodzy moi;
wszystko takie jak dawniej:
dachy, rynek i księżyc,
tylko jeszcze barwniejsze,
tylko jeszcze piękniejsze.
Konstanty Ildefons Gałczyński
1953
Prezentacja
słowna ( nie ma wszystkich tekstów):
Ania
janicka
Rola 4
Na Starym Mieście widać, jak szybko
narasta patyna, jak łatwo nowym murom przydają ludzie cechy murów poprzednio
istniejących. Liczy się w końcu wyobraźnia, a tej wystarczy informacja, że
pozostało to samo miejsce na ziemi i trwa to samo niebo nad głową. Pojedyncze
autentyczne cegły, kamienie, ocalałe fundamenty, piwnice – cała ta ułamkowa
dokumentacja jest jak brylanty, nadające wartość zupełnie zwyczajnym
przedmiotom. I jeszcze jedno: Starówkę wypełniają cienie tych, którzy się tu
rodzili, tutaj żyli i umierali. Duchy wielu pokoleń obecne są w starych murach
i zaułkach, można je wyczuć bez niezdrowych emocji seansów spirytystycznych.
Nr 5- Ola Piotrowska
Rynsztunek nowoczesnej cywilizacji, zgiełk
wielkiego miasta, które w ciągu wieków wylęgło się z matecznika na
nadwiślańskiej skarpie nie potrafi stłumić odgłosów stuleci. Z
kamienicy "Brubachowskiej" na rogu Rynku i Celnej dochodzą dźwięki
saksofonu i perkusji, na dachu kamienicy Gizów obraca się starożytny kurek z
zupełnie niedawną datą "1953". Ściany Rynku odbijają i ustokrotniają
dźwięki silników dostawczych samochodów.
http://admzsg.edu.pl/news
Kreator PDF
Utworzono 1 March, 2017, 19:15
Z Życia Szkoły
nr 8 - Marta Przybysz
Przez setki lat zamieszkiwało Warszawę
parę zaledwie tysięcy ludzi. Znano się osobiści lub z widzenia. Wspomnijmy, że
jeszcze w 1786 roku, gdy miasto było już dawno poza zaklętym kręgiem obronnych
murów, żyło w Warszawie 96 tysięcy mieszkańców (trzynaście lat później, po
insurekcji, liczba ich stopniała do 63 tysięcy).Starówka była ściśnięta i
sprasowana jak wielki wafel, domy kipiały od ludzi. W wieku XIX nastąpił też
smutny proces zdeklasowania i zbiednienia: Rynek i otoczenie pokryła warstwa
brudu, domy zamieniły się w rudery, zanurzyły się w trzęsawisku drewnianych
bud; trzeba było mieć wtedy bardzo dużo woli, aby napisać: " Kto nie bywał
na Starym Mieście w Warszawie, ten nie zna najpiękniejszej części naszej
stolicy" (J. I. Kraszewski).
Rola
nr 9
Madzia Wdowiak
Po wojnie dokonano nie tylko odbudowy
starej dzielnicy, ale też przywrócono jej XVIII-wieczny kształt. Zlikwidowano
jednak mnóstwo oficyn, rozluźniono zabudowę, wpuszczono więcej powietrza,
odsłonięto i częściowo odrestaurowano mury obronne.
A jednak, pomimo takiego „ugrzecznienia” i
umuzealnienia, mimo zasadniczych zmian w składzie społecznym mieszkańców, coś z atmosfery epoki Wazów, Sasów, a nawet
książąt mazowieckich metafizycznie przetrwało. Stwierdzamy to z zadowoleniem,
radzi, że ma stolica swoje widoczne korzenie. Ale też zgadzamy się ze słowami
piosenki z czasów Królestwa Kongresowego:
„Co
przeszło, już nie powróci,
Co
dziś widzim, także minie.
Ten
szalony, kto się smuci
Lub
na przekór fali płynie.”
12
Karola
Szymaniak
Czynimy wysiłek, by wspomnieć niebanalne losy
kamienic, siedliska rodów możnych i godnych - z Baryczkami, Gizami,
Ginterami i Fukierami na czele.
"W Starym Mieście, w tej Warszawie
Dokazują cudów prawie.
Arleta
Rola nr
Gomulicki w „Opowiadaniach”pisze:
"... Każdego dnia Stare Miasto
kipiało ruchem i gwarem... Tędy wezwani dzwonem ratuszowym mieszczanie
spieszyli na posiedzenie magistratu; tędy szli i jechali do Grodu przebywający
Bramą Nowomiejską obywatele; tędy juryści wiedli klientów swych do zasobnych
piwnic pod Ratuszem; tędy toczyły się wozy ładowne z towarem sprowadzanym dla
kupców staromiejskich; tędy dążyły złocone karoce magnatów .”
Rola nrAla
http://admzsg.edu.pl/news
Kreator PDF
Utworzono 1 March, 2017, 19:15
Z Życia Szkoły
To prawda, nie ma na Rynku ratusza,
usunięto go stąd w 1818 roku. Stał od XIV wieku, a może i dawniej. Już w XVI
stuleciu był murowany, wzniesiony przez włoskiego fachowca, Antonio de Ralia.
Brak tego budynku jest pewną, słabo już zresztą odczuwalną, szczerbą w wielkim
łuku pomiędzy wiekami; wszystkie zmiany w pejzażu miejskim i linii nieba – nie
wyłączając kolejnych wcieleń katedry Świętego Jana – zaakceptowało bez oporu
nasze oko.
15?
Zawadzka
Podobno gwiazdy najchętniej nocują na
Świętojańskiej, wielce dostojnej uliczce.
Leciwa ta droga łączyła Rynek z Zamkiem (ten ostatni należał przez długi czas
do Świętojańskiej i oznaczony był numerem hipotecznym 1).
16a
Maciek Seta
Była zatem Świętojańska – jak Rynek,
Zapiecek, Piwna, Brzozowa, Nowomiejska,
Krzywe Koło – bogata w barwy historii.
Miasto wyrosło z tych zaułków i zakamarków
jak z dziecięcej koszuli, ale zachowało
ją w szafie i niekiedy przymierza z
dobrotliwym
uśmiechem. I tutaj należy chyba szukać
prawdziwego sensu przywrócenia stolicy
i krajowi tego, co nazywamy Antiqua
Varsovia.
16
Kasia ID
Światopełk Karepiński w swoim słąwnym
„Poemacie o Warszawie” pisał...
"Dachy nad głowami domów są- porównać
muszę,
Niby na szczytach strojów różne kapelusze.
Jedne zawiłe w kroju, w myśl dawnej urody
Nakrywają domostwa starożytnej mody.
Z lotu ptaka je dojrzysz, kiedy bez
ordynku
Skaczą jedne przez drugie, aż na Starym
Rynku
Zawarte w ciżbę, sterczące - kamienny
prostokąt -
Patrzą, głowa przy głowie, ale na
co?...Dokąd?...
Stare nakrycia domów z ubiegłych stuleci,
Gdzie obok nietoperzów fruwali poeci...
Na tutejszych poddaszach miauczały
księżyce...
Tu nocowały gwiazdy, gdy szedł świt w
ulicy..."
http://admzsg.edu.pl/news
Kreator PDF
Utworzono 1 March, 2017, 19:15
Z Życia Szkoły
Hubert
W latach 1949-1963 dokonano cudu odbudowy.
Wiele obiektów odtworzono na podstawie materiałów ikonograficznych. Wszystko,
co ocalało z zabytkowej architektury i wystroju wnętrz- portale, obramowania
okien, malowidła ścienne, łukowe lub kasetonowe stropy, detale rzeźbiarskie-
odrestaurowano i zakonserwowano. Mieszkania otrzymały nowoczesne wyposażenie.
“Barzo kamienice śliczne
W Rynku; także i uliczne.
Błyszczą się od złota prawie;
Nie masz takich w Czersku, w Rawie.”
21
Natalia
21.
Dzisiejsze nasze spotkanie jest organizowane w roku 40-lecia odwo-ła-nia wy-danego przez powojenne
rządy zakazu odbudowy Zamku (zakazu
trwającego do 21 stycznia 1971 r.),
w roku 40-lecia rozpoczęcia intensywnej wspaniałej restytucji tego Gmachu, który jest – wedle Apelu Obywatelskiego Komitetu Odbudowy –
„pomnikiem łączącym przeszłe, współczesne i przyszłe pokolenia Polaków, świadectwem
ciągłości narodowych dziejów”.
Patrycja
W trzy lata później stał już Zamek w
stanie surowym. Nastąpił trudny etap odtwarzania zamkowych wnętrz. Do wnętrz
weszły autentyczne elementy- wynik trudu i ofiar społeczników, którzy ratowali
autentyczne zjawiska przeszłości. W Warszawie niestrudzenie pracowali działacze
społeczni, dbając o autentyczne odwzorowanie i wyposażenie tego Pomnika
Kultury. To przede wszystkim dzięki ich ofiarności możemy podziwiać wspólczesny
majestat Zamku.. Z kraju i z zagranicy również napłynęła fala ofiar. Do
kolekcji ocalałych dzieł sztuki i wyposażenia kilkudziesięciu sal przybywały
każdego niemal dnia nowe okazy mebli, obrazy, porcelana, dywany i inne
przedmioty, przekazywane przez obywateli. I tak ożył symbol ciągłości dziejów i
tradycji narodowych.
22
Marta ID
Cały obszar starej Warszawy, od placu Zamkowego aż po
Świętojerską, jest dziś żywą tkanką miasta. Przychodzi się tu teraz nie tylko dla historycznej atmosfery i obcowania
ze sztuką, odwiedza się również przyjaciół, którzy na Starówce mieszkają, idzie
się potańczyć do „Krokodyla” lub wypić coś u Fukiera, odnosi się buty do
naprawy, robi zakupy. Słowem: Stare Miasto nie jest tylko czymś w rodzaju
pszczoły zakonserwowanej w bursztynie, nie stanowi jedynie skansenu dla
turystów, lecz zespolone jest ściśle z organizmem całej Warszawy, spełnia - jak
każda inna dzielnica miasta - praktyczne funkcje społeczne i komunalne.
Jednak
niezliczone tajemnice dawnej Warszawy fascynują i nęcą - czekają na
odkrycie..
http://admzsg.edu.pl/news
Kreator PDF
Utworzono 1 March, 2017, 19:15

Podobne dokumenty