Ogólne zasady prawa przyjete przez narody cywilizowane (ozp) Co

Komentarze

Transkrypt

Ogólne zasady prawa przyjete przez narody cywilizowane (ozp) Co
Ogólne zasady prawa przyjete przez narody cywilizowane (ozp)
Co to za „zbiór” norm ?
Jaka jest geneza (przyczyna) wyodrębnienia tego zbioru norm ?
W przeszłości (XVIII/XIX...) - odwoływanie się do ogólnych zasad prawa (ozp) jako
norm współtworzących podstawy orzekania przez sądy międzynarodowe
(arbitrażowe) było czymś koniecznym i naturalnym, zaś strony sporów
rozstrzyganych na ich podstawie nie kwestionowały rozstrzygnięć.
Ta praktyka była pochodną dwóch przyczyn:
- skromnego zbioru norm pisanych i zwyczajowych przełomu wieków XVIII/XIX,
którego ograniczoność powodowała, że potrzeba rozstrzygania sporu wymuszała
poszukiwanie, innych jeszcze reguł pozwalających spór rozstrzygnąć – sygnalizuje o
tym tak tok negocjacji (wypowiedzi John Jay’a – przewodniczącego Sądu
Najwyższego US), jak i bezpośrednio postanowienia Traktatu normalizującego
relacje pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Zjednoczonym Królestwem - 1794
(Londyn) przywołujące taką właśnie ozp.
Przykładem czego - Art. VII Traktatu - „Jeśli zostały wniesione skargi przez kupców lub innych
obywateli Stanów Zjednoczonych, z tej przyczyny iż podczas wojny w którą Jego Wysokość był
zaangażowany, ponieśli znaczące straty i szkody, z powodu bezprawnego zajęcia lub w następstwie
wyroków zajmujących ich statki lub własność, czynionych przez władzę lub sądy Jego Wysokości, jak i
z różnych okoliczności tych przypadków wynika, iż adekwatna kompensata strat i szkód poniesionych
nie została uzyskana i otrzymana w następstwie przeprowadzonego postępowania sadowego;
uzgadnia się, że w takich przypadkach, gdy adekwatna kompensata nie mogła być z jakiejkolwiek
przyczyny uzyskana i otrzymana przez wspomnianych kupców lub inne osoby, naturalnym
następstwem sprawiedliwości będzie pełna i kompleksowa kompensacja dokonana przez rząd
brytyjski na rzecz skarżących.”
- z drugiej strony, stabilizowanie się porządku międzynarodowego, kształtowanie się
autonomicznego (odrębnego, niż krajowe) systemu prawa międzynarodowego
powodowało oczywiste przydawanie prawu międzynarodowemu właściwości, cech
które posiadało prawo krajowe; następowało swoiste ‘zapożyczenie’ zasad
podstawowych z krajowych porządków (systemów) prawa.
Gdy tworzono Stały Trybunał Sprawiedliwości Międzynarodowej (1920) - w jego
statucie zapisano, iż Trybunał ten rozstrzygać będzie spory także na podstawie
‘ogólnych zasad prawa przyjętych przez narody cywilizowane’.
Jaki zatem zbiór norm obejmuje termin - "ogólne zasady prawa przyjęte przez narody
cywilizowane” ?
Art. 38 (c) statutu STMS (1920) – w intencji twórców termin ten obejmował
obowiązujące zasady ogólne prawa wewnętrznego, które wykształciły się w każdym
niemal krajowym systemie prawnym w przeszłości, a które także w kontekście
ówcześnie istniejących „zasobów” norm prawa międzynarodowego w sposób
naturalny pomagały spór międzynarodowy państw dotyczący rozstrzygnąć.
Taka interpretacja terminu "ogólne zasady prawa" jest ciągle dominująca – ale i jest
zdaniem wielu zbyt restryktywna - bowiem odnosi to pojęcie do wyłącznie do zasad
generalnych wywodzonych z krajowych systemów prawnych.
Interpretacja szersza wskazuje, że zbiór ozp obok dominujących w nim zasad
wykształconych w krajowych porządkach prawnych obejmuje także ozp
wypracowane w międzynarodowym porządku prawnym.
(i) Jakie zasady wywiedziono z krajowych porządków prawnych ?
Zasady prawa materialnego należą do nich m.in.,
- zasada dobrej wiary;
„(…) jedną z podstawowych zasad rządzących powstawaniem i wypełnianiem zobowiązań prawnych,
niezależnie od ich źródła jest zasada dobrej wiary. Zaufanie i pewność są nieodłączonymi elementami
współpracy międzynarodowej zwłaszcza w epoce, w której współpraca ta w wielu dziedzinach staje
się coraz ważniejsza. Wiążący charakter jednostronnych zobowiązań międzynarodowych opiera się
na tej zasadzie ta samo, jak reguła pacta sunt servanda w prawie traktatów.” (MTS – sprawa testów
nuklearnych na Pacyfiku – 1974).
- zasada zakazującą nadużywania prawa;
- zasada nakazującą naruszycielowi prawa naprawić wyrządzoną szkodę;
- zasada – ‘nikt nie może przekazać drugiemu więcej praw niż sam posiada’;
- zasada uszanowania praw nabytych;
- zasady dotyczące wad oświadczeń woli;
- zasady interpretacyjne;
Zasady proceduralne to m.in.,,
- zasada powagi rzeczy osądzonej;
„(…) zgodnie z zakorzenionymi i powszechnie uznanymi zasadami prawa decyzja wydana przez (…)
organ sądowy stanowi res iudicata i ma wiążącą moc dla stron sporu.” (MTS - sprawa Trybunału
Administracyjnego – 1954)
- zasada stanowiącą, że nikt sędzią we własnej sprawie;
- zasada równości stron w procesie;
- zasada poszanowania prawa do obrony;
(ii) ‘Ozp” przyjęte w międzynarodowym porządku prawnym –‘ ozp’ to m.in.,
Zasady dotyczące relacji między porządkami prawnymi (międzynarodowym a
krajowym):
- zasada wyższości traktatu (zobowiązań międzynarodowych) nad prawem
wewnętrznym refleksem której jest art. 27 konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów
(1969)
Art. 27 Prawo wewnętrzne a przestrzeganie traktatów
„Strona nie może powoływać się na postanowienia swojego prawa wewnętrznego dla
usprawiedliwienia niewykonywania przez nią traktatu. (…)”
Zasady dotyczące wykonywania odpowiedzialności międzynarodowej:
- zasada wyczerpania wewnętrznych środków dochodzenia
(warunek wykonania aktu opieki dyplomatycznej);
sprawiedliwości
Zasady klasyfikujące praktykę wykonywania kompetencji/jurysdykcji państw:
- zasada jurysdykcji terytorialnej;
- zasada jurysdykcji personalnej (czynnej/biernej);
- zasada jurysdykcji ochronnej;
- zasada jurysdykcji skutkowej;
- zasada jurysdykcji uniwersalnej (powszechnej);
Zasady dotyczące konfigurowania kompetencji (jurysdykcji) państwowych:
- zasada poszanowania praw podstawowych osoby ludzkiej;
- zasada uti possidetis iuris;
Skoro każda społeczność potrzebuje prawa – ubi societas ibi ius – to każda
społeczność (krajowa/międzynarodowa) potrzebuje ‘ogólnych zasad prawa’
O ozp zatem powiedzieć możemy, że:
- tworzą (na tle prawa pisanego i zwyczajowego) niezbyt liczny zbiór norm;
- są przywoływane przede wszystkim jako oczywisty i konieczny opis przesłanek
spójności i racjonalności porządku prawnego, w drugim dopiero, choć ważnym,
planie jako zbiór reguł normujących konkretne przypadki międzypaństwowych relacji;
- ich pochodzenie (krajowe porządki prawne ponad 190 państw), przydaje im
charakter swoistych ‘zasad konstytucyjnych’ międzynarodowego porządku;
Pomocnicze źródła ‘wyrokowania’
Art. 38 $ 1 Statutu MTS
„(...) d. z zastrzeżeniem postanowień artykułu 59, wyroki sądowe tudzież zdania
najznakomitszych znawców prawa publicznego różnych narodów, jako środek
pomocniczy do stwierdzania przepisów prawnych.”
Rola i wpływ orzecznictwa międzynarodowego i doktryny na prawo międzynarodowe
Orzecznictwo – orzecznictwo haskie (STSM i MTS) i orzecznictwo arbitrażowe – na
tym orzecznictwie skupiamy uwagę.
I. Rola wyroków i opinii doradczych Trybunałów haskich.
1 Decyzje obu rodzajów mają względny zasięg. Wyroki w sprawie dotyczą wyłącznie
stron sporu (res inter alios acta, alias nec nocet nec prodest). Opinie doradcze nie
wiążą zwracających się o nie organów ONZ.
Niemniej zarówno wyroki jak i opinie doradcze skupiają uwagę całej społeczności
międzynarodowej. Gdy bowiem podstawą decyzji sądu są stosowne normy
traktatowe (zwyczajowe), przyjęte rozstrzygnięcie nadaje de facto podjętej decyzji
„siłę normatywną” obejmującą praktykę podmiotów poddanych traktatowemu
(zwyczajowemu) reżimowi będącego przedmiotem sądowych analiz. Jeśli wyrok nosi
znamiona ‘precedensu’, tzn., jest rozstrzygnięciem będącym następstwem analizy
niejednorodnej praktyki państw, niespójnych ustaleń traktatowych obejmujących
różne, czy też nie w pełni tożsame kręgi podmiotów, a także zapisów nie wiążących
dokumentów międzynarodowych, jego „siła normatywna” jest (obok wiarygodności,
bezstronności, niezależności i profesjonalności wyrokowania) pochodną, obiektywnej
potrzeby społeczności międzynarodowej ciągłego odnajdywania i utrwalania
orientujących, bieg relacji międzynarodowych reguł, znajomości ich ewolucji. Te
potrzeby i oczekiwania – spełnia jednostkowy wyrok ‘w sprawie’. Sąd świadomy jest
w pełni roli jaką ma do spełnienia w relacji zarówno wobec stron sporu, jak i wobec
całej społeczności międzynarodowej. Sygnalizuje to uwaga MTS uszczegóławiająca
istotę jego orzeczniczych działań - Trybunał „(…) stwierdza o prawie istniejącym, nie
stanowi prawa. Tak się dzieje nawet, jeśli stwierdzając i stosując prawo Trybunał
musi uściślić jego zakres i czasami odnotować generalny trend jego rozwoju.”
2. Mając na uwadze odnotowywanie przez MTS „generalnych trendów rozwoju”
prawa międzynarodowego, ich refleksem są także kształtujące się ‘linie
orzecznictwa’. „Praktyka odwoływania się do wcześniejszych decyzji (wyroków i
opinii) stała się jedna z najbardziej charakterystycznych cech procesu wyrokowania i
opiniowania Trybunału (MTS).”- (Lauterpacht).
3. Orzeczenia sądowe i opinie doradcze partycypują w kształtowaniu się norm prawa
międzynarodowego.
Refleksem tego jest nie tylko przyjmowanie w traktatach, wskazywanych w decyzjach
sądów konstrukcji, lecz także przejmowanie w redagowaniu klauzul traktatowych
zwrotów, języka, terminologii użytej przez Trybunały.
Orzecznictwo Trybunału także potwierdza i utwierdza walor już przyjętych
traktatowych rozwiązań.
Np. ścisła relacja pomiędzy aktem przyjęcia art. 53 KW (1969(!) stanowiącym o normach ius cogens,
a wyrokiem MTS w sprawie Barcelona Traction (1970(!) stwierdzającym o istnieniu zobowiązań
państw wobec całej społeczności międzynarodowej - tj. zobowiązań erga omnes - ‘obok’ zobowiązań,
które powstają ‘jedynie’ w relacji wobec innego państwa - ius dispositivum.
Doktryna – jej rola:
1. Daleko bardziej donioślejsza rola doktryny w praktyce międzynarodowej, niźli
praktyce wewnętrznej.
Szczególnie w przeszłości (Grocjusz (XVII), Vattel (XVIII); szczególnie na
kontynencie, skromniej w systemie common law. Opinie wymienionych i innych
klasyków – były de facto – źródłem prawa. Narastający strumień źródeł
współczesnych – umowy, zwyczaj, ozp – będący konsekwencją rozbudowy relacji
suwerennych państw narodowych – sprawił, że znaczenie dzieł prawniczych
klasyków zaczęło maleć.
2. Wpływ opinii doktryny na kształtowanie się, doprecyzowanie reguł, określenie
zakresu norm zwyczajowych i ozp jest jednak – toutes proportions gardees w
dalszym ciągu niekwestionowany.
Art. 15 statut Komisji Prawa Międzynarodowego wskazuje bowiem, że ‘akt kodyfikacji’ polega on na:
"(...) precyzyjnym formułowaniu i systematyzacji reguł prawa międzynarodowego w dziedzinach, w
których mamy do czynienia ze stałą praktyką państw, precedensami i zbieżnymi opiniami doktryny.”
3. Wkład doktryny jakkolwiek jest rzadko ‘imiennie’ przywoływany przez sądy
międzynarodowe w uzasadnieniach wyroków. Często natomiast poglądy nauki są
przywoływane w postępowaniu przez strony sporu.
Słuszność w prawie międzynarodowym.
W art. 38 $ 2 Statutu MTS znajdujemy klauzulę, która mówi "Postanowienie niniejsze
(art. 38) nie stanowi przeszkody, aby Trybunał mógł orzekać ex aequo et bono, o ile
strony na to zgadzają się.", a więc mógł orzekać zgodnie z zasadami „słuszności i
sprawiedliwości”.
Statut skłania do postawienia pytania:


co kryje się pod pojęciem „zasad słuszności i sprawiedliwości” ?
jaką rolę zasady słuszności odgrywają w prawie międzynarodowym ?
Widzimy, że rola ta nie może być mała, skoro państwa nie wahają odwołać się, w
instrumencie niezwykle dla nich doniosłym – stanowiącym o statucie ‘pierwszego’
sądu społeczności międzynarodowej - do zasad słuszności i sprawiedliwości.
Z drugiej jednak strony przyznajmy, że ich obecność w statucie jest dość
zaskakująca; klauzula pozostaje w oczywistej opozycji wobec praktyki, w której co do
zasady pierwsze i ostatnie słowo należy do suwerennego państwa - w przypadku
sądowego rozstrzygania sporów suwerenne państwo kontroluje proces w tym sensie,
że godząc się nań wie niejako „z góry” o jakiej treści reguły prawa będą stosowane i
na tej podstawie potrafi ocenić jakie w rozstrzyganiu sądowym ma szanse.
Przyznanie
sędziemu
międzynarodowemu
nadzwyczajnej
sposobności
samodzielnego decydowania o tym co jest słuszne, co jest sprawiedliwe jest zgodą
na rozumowanie w swych skutkach nieprzewidywalne dla państwa; z tej przyczyny
rozwiązanie jest (może być) ‘zaskakujące’.
Zastrzeżenie, iż państwa muszą się na takie działanie sędziego zgodzić niewiele
zmienia; zaskakuje więc zgoda na poszukiwanie rozwiązań w odwołaniu do reguł
innych niż ‘znane’ - "twarde" prawo.
Do tej pory Trybunał nie rozstrzygał na podstawie $ 2 art. 38 - czy potwierdza to istnienie obaw
państw, co do niepewnych rezultatów rozważań sędziego nad sensem 'słuszności i sprawiedliwości' ?
Rodzi ta statutowa klauzula pytanie jednak bardziej generalne – Jaka jest rola
słuszności - zasad słuszności - w prawie międzynarodowym ?
Terminu „słuszność” – „zasady słuszności” używamy zamiennie.
Próba odpowiedzi na to pytanie wymaga rozróżnienia dwóch aspektów problemu.
1. Aspekt pierwszy - o zasadach słuszności mówimy mając na myśli samodzielny byt
tych zasad; ich odrębność od reguł prawa międzynarodowego.
Stosowanie zasad słuszności w płaszczyźnie międzynarodowej pozostaje w
faktycznym związku z stosowaniem norm prawa międzynarodowego, lecz jest aktem
stosowania reguł innych, niż reguły prawa.
Wolą zainteresowanych państw jest zatem, aby w danych okolicznościach:
- albo stosować dwa rodzaje reguł: reguły prawa i reguły słuszności łącznie;
- albo stosować wyłącznie zasady, reguły słuszności;
Zainteresowane państwa zatem wyraźnie wskazują, że chcą takiej właśnie, a nie
innej praktyki.
2. Aspekt drugi – mówiąc o słuszności mamy na uwadze nie zbiór reguł, lecz
wartość, której nie może uchybić proces stosowania prawa, wartość którą
zabezpieczać musi proces interpretacji norm.
Od interpretującego normę prawa międzynarodowego wymaga się, aby wywiedziony
wniosek był nie tylko zgodny z literą prawa - lecz, aby był również słuszny; tylko takie
postępowanie jest działaniem w dobrej wierze, spełnia wymagania dobrej wiary.
Ad.1 Co się tyczy - aspektu pierwszego praktyka ta następuje w wykonaniu klauzul
traktatowych.
Klauzul następującego rodzaju:
I.1. Po pierwsze, klauzul określających podstawy rozstrzygania sporów:
Klauzule te wskazują, że podstawą rozstrzygania sporów;


są obok norm prawa, zasady słuszności (oba zbiory reguł łącznie);
lub też są nią wyłącznie zasady słuszności;
I.2. Po drugie, klauzul sygnalizujących potrzebę odwołania się do zasad słuszności
jako zbioru wskazówek niezbędnych dla prawidłowego zastosowania prawa w
konkretnej, jednostkowej sytuacji.
Ad. I.1. Co się tyczy pierwszego typu klauzul (klauzul określających podstawy
rozstrzygania sporów) to poczynić możemy dwie uwagi szczegółowe:
Uwaga pierwsza.

W przeszłości zdecydowanie częściej niż współcześnie spotykano klauzule
odwołujące się do zasad słuszności jako zbioru reguł (i) współtworzących
podstawę rozstrzygania sporów lub stanowiących (ii) samodzielną podstawę ich
rozstrzygania.
Przykładem – (i) - art. 7 XII KH z 1907 roku o utworzeniu Międzynarodowego Trybunału Łupów
"Jeżeli istnieje możliwość rozstrzygnięcia kwestii prawnej na podstawie konwencji między stroną
wojującą dokonującą zajęcia a mocarstwem będącym stroną sporu lub osobą będącą jej obywatelem,
Trybunał kierował się będzie ustaleniami niniejszej konwencji.
W przypadku braku takich postanowień, Trybunał stosuje reguły prawa międzynarodowego. Jeżeli
reguły powszechnie uznane nie istnieją, Trybunał rozstrzyga na podstawie ogólnych zasad prawa i
zasad słuszności.
"Reguły prawa międzynarodowego" odnoszą się do ogólnych reguł zwyczajowych."
Przykłady - (i) - współczesne ?
- art. V Aneksu 2 do traktatu z Dayton (porządkującego sytuację w Bośni i Hercegowinie – 1995 – w
którym, strony umocowujące trybunał arbitrażowy do rozstrzygnięcia w sprawach dotyczących strefy w
okolicach Brcko stanowią, że będzie to czynił w odwołaniu do „zasad prawnych i odpowiednich zasad
słuszności”.
- art. XII konwencji z 1971 roku o międzynarodowej odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez
obiekty wysyłane w kosmos znajdujemy, że wysokość odszkodowania "zostanie określona zgodnie z
prawem międzynarodowym oraz zasadami sprawiedliwości i słuszności."
Przykład – (ii) - Treaty of Amity Commerce and Navigation 1794 - Traktat o przyjaźni, handlu i
żegludze zawarty pomiędzy USA a Wielką Brytanią
Art. VI „(...) pięciu Komisarzy zostanie nominowanych i umocowanych do działania (…) złożą oni
następującą przysięgę (…) ‘że będę uczciwie, starannie, bezstronnie i uważnie, najlepiej jak potrafię,
w zgodzie z wymogami sprawiedliwości i słuszności, badał i rozstrzygał wszystkie (...) spory, jakie na
podstawie tego artykułu zostaną Komisarzom przedłożone’”
Uwaga druga.
Warto zadać sobie pytanie jak miałby postępować sędzia, gdyby przyszło mu
zastosować klauzulę upoważniającą do stosowania obu rodzajów norm: prawa i
słuszności ?
Pojawia się stan niezamierzonej „rywalizacji” tych norm ?
Otóż jest rzeczą bezsporną, gdy sięgać do praktyki przeszłej i towarzyszących
praktyce tej opinii i ocen, że upoważniony do stosowania zasad słuszności sędzia
może odwoływać się do zasad tych, gdy zmierza do usunięcia luk w prawie lub też
usunięcia luk będących efektem braku stosownej regulacji.
Natomiast sędzia nie może w odwołaniu do zasad słuszności uchylić się od
stosowania normy prawa pozytywnego, a więc decydować contra legem, z tej
przyczyny, że uważa, że obowiązująca reguła prawa pozytywnego jest niesłuszna.
Klauzula upoważniająca sędziego do stosowania zasad słuszności nie może
zaprzeczać funkcji i roli sędziego – sędzia ma stosować prawo, nie zaś stanowić
reguły, które prawo zastąpią.
Oczywiście problem konkurencyjności reguł nie występuje w sytuacji, w której sędzia
ma rozstrzygać spór wyłącznie w oparciu o zasady słuszności i sprawiedliwości.
Zasady słuszności wyłączną - (ii) - podstawą rozstrzygnięcia;
Sprawa Trail Smelter (US v. Kanada) (1941).
Emisja gazów zawierających związki ołowiu pochodzących z fabryki kanadyjskiej spowodowała
nieodwracalne szkody w przygranicznych przestrzeniach rolniczych w US. Kanada została uznana za
odpowiedzialną za wywołanie szkód mimo istnienia uwarunkowań klimatycznych („róża wiatrów”), na
które nie miała wpływu. Kanada została zobowiązana do podjęcia wszelkich kroków i działań
kładących kres naruszaniu integralności terytorium US.
Trybunał poszukując podstaw rozstrzygnięcia konstatował, że nie istnieją reguły prawa
międzynarodowego normujące kwestie zanieczyszczeń powietrza. Podkreślił, że najbliższymi
regułami, które mógłby przywołać w drodze analogii, są reguły dotyczące zanieczyszczeń wód, lecz
konstatował, że i w tym przypadku, nie miały miejsca międzynarodowe precedensy. Trybunał
rozumując w drodze analogii przywołał więc rozstrzygnięcia sądów krajowych, ściślej Sądów
Najwyższych, SN Stanów Zjednoczonych i Trybunału Federacyjnego Szwajcarii dotyczących spraw
zanieczyszczania wód w sporach pomiędzy członami federacji (stanami i kantonami) w zakresie w
jakim stanowiły one swoiste ‘sytuacje międzynarodowe’ i w zakresie w jakim rozwiązania przyjęte
przez sądy najwyższe mogły być przyjęte dla rozstrzygania sporów między państwami.
Trybunał, mając zatem na uwadze decyzje SN obu państw dotyczących rozstrzygania sporów
powstałych na tle praktyk zanieczyszczania wód przyjął, że „(...) wg zasad prawa międzynarodowego,
jak i prawa amerykańskiego, żadne z państw nie ma prawa użytkowania, lub dopuszczenia do
użytkowania swego terytorium w sposób, który wyrządza, w następstwie emisji gazów na sąsiedzkie
terytorium, szkodę temu terytorium lub dobrom znajdującym się na nim, jeśli poważne następstwa
tego rodzaju wystąpią i jeśli szkoda zostanie potwierdzona dowodami pewnymi i przekonującymi.”
Ta sprawa stanowiąca punkt wyjścia dla kształtowania się międzynarodowego prawa
ochrony środowiska, jest postrzegana jako rozstrzygnięcie uczynione w odwołaniu do
zasad słuszności. Wywód – poszukiwanie podstawy rozstrzygnięcia sporu - wskazuje
na to, że względy słuszności (ex aequo et bono) przemawiają za tym, aby przyjąć iż
w porządku międzynarodowym istnieje reguła, która nakazuje użytkować terytorium
w sposób nie wywołujący uszczerbku w sąsiedzkich dobrach. Względy słuszności,
jako podstawę rozstrzygnięć miały na uwadze również SN Stanów Zjednoczonych i
Szwajcarii, orzeczenia których w postępowaniu przywołał i analizował Trybunał.
Trybunał podzielił zatem ich przekonanie i ‘stanowił’ ex aequo et bono o
wspomnianej wyżej regule (!!!).
I.2. Co do drugiego typu traktatowych klauzul - klauzul sygnalizujących potrzebę
odwołania się do zasad słuszności jako zbioru wskazówek niezbędnych dla
prawidłowego zastosowania prawa w konkretnej, jednostkowej sytuacji.
Współcześnie zamiast wskazywać na zasady słuszności, jako
rozstrzygania sporów, państwa inaczej „korzystają” z zasad słuszności,
podstawy
Traktują je jako zbiór wskazówek służących stosowaniu prawa w danej konkretnej,
jednostkowej sytuacji.
Ten typ traktatowych odesłań staje się coraz częstszy.
Wariant ‘nowy’ – traktowanie słuszności jako zbioru wskazówek służących
stosowaniu prawa w danej konkretnej, jednostkowej sytuacji .
Sygnalizuje to przykładowo art. 83 konwencji o prawie morza z 1982 roku w ust. 1:
"Delimitacja szelfu kontynentalnego pomiędzy państwami, których wybrzeża
sąsiadują ze sobą lub są położone naprzeciw siebie powinna nastąpić w drodze
porozumienia na podstawie prawa międzynarodowego w rozumieniu art. 38 Statutu
MTS, w celu osiągnięcia sprawiedliwego rozwiązania.".
II. Wskazaliśmy na drugi aspekt zjawiska słuszności,
-
powiedzieliśmy, że słuszność jest wartością, której nie można uchybić w procesie
stosowania prawa;
-
powiedzieliśmy, że od interpretującego wymaga się, aby wywiedziony wniosek był
nie tylko zgodny z literą prawa, lecz aby również był również słuszny.
O „słuszności” - jako oczywistej zasadzie interpretacyjnej - MTS wypowiedział się
kilkakrotnie.
W sprawie szelfu kontynentalnego Morza Północnego (1969), zauważył:
"Jakiekolwiek byłoby rozumowanie prawne sędziego, jego decyzje muszą być z
definicji sprawiedliwe, w tym więc sensie słuszne."
W sprawie szelfu kontynentalnego – spór pomiędzy Tunezją a Libią (1982) stwierdził:
„Słuszność jest emanacją idei sprawiedliwości. Sąd, którego zadaniem, zgodnie z definicją jest
administrowanie sprawiedliwością zobowiązany jest do jej stosowania. (...) Stosując pozytywne prawo
międzynarodowe, sąd może wybierać spośród kilku różnych interpretacji prawa taką, która wydaje się
w świetle okoliczności sprawy być najbliższą wymagań sprawiedliwości (...) Sąd zobowiązany jest do
stosowania zasad sprawiedliwości jako części prawa międzynarodowego, równoważenia różnych
względów, które uważa za istotne w celu osiągnięcia sprawiedliwego rezultatu.”
Oczywiście kierowanie się zasadą wymagającą dochodzenia do słusznych wniosków
nie może sprawić, aby interpretacja normy mogła przeczyć jej przedmiotowi i celowi
„w imię” słuszności właśnie.
Sprawa Indian Cayugas (UK v. US, 1926)
- UK rzecznikiem Indian Cayugas zwracając się do US o wypłatę rekompensat finansowych
(odszkodowania) członkom plemienia którzy wyemigrowali do Kanady,
- podstawą – porozumienie (umowa) między stanem Nowy Jork a Indianami Cayugas (1795) –
gwarantujące (-ca) odszkodowania za opuszczenie terenów Indian Cayugas;
- konflikt UK-US (1812), podzielił plemię - część Indian Cayugas wyemigrowała do Kanady;
- czy emigrujący posiadali prawo do otrzymywania rekompensaty, które zobowiązany był wypłacać
Indianom Cayugas stan Nowy Jork;
Trybunał miał rozstrzygnąć spór na podstawie reguł prawa międzynarodowego i w odwołaniu do
zasad słuszności;
Trybunał:
- przyjął, że żądanie kompensacyjne Indian Cayugas przedłożone przez UK jest uprawnione;
- zauważył, że w świetle postanowień porozumienia z 1795 roku jedynie Indianie pozostali w stanie
Nowy Jork mogą być uważani za ‘naród Cayuga’;
- uznał, że następstwa takiej interpretacji norm porozumienia byłyby niesłuszne dla Indian, którzy
wyemigrowali;
- ważąc klauzule porozumienia i względy słuszności przyjął, że emigranci mają prawo do
odszkodowania gwarantowanego Indianom Cayugas przez stan Nowy Jork, jako plemiennej całości.
Trybunał w uzasadnieniu swojego werdyktu stwierdził „(...) powszechnie uznane zasady
sprawiedliwości i dobrej wiary przeciwstawiają się rygorystycznym konsekwencjom aplikowania
sztywnej doktryny podmiotowości prawnej... (przyznającej prawo do rekompensaty jedynie pozostałym
w przestrzeni stanu Nowy Jork podmiotom)... Żądanie Indian Cayugas jest oparte na zasadzie
wymagającej poszanowania elementarnej sprawiedliwości, która zobowiązuje do rozważenia jej istoty
i nie poprzestawaniu na odwołaniu się wyłącznie do aspektów formalnych prawa.”
Względy słuszności zdecydowały o sprawiedliwym zatem odczytaniu klauzul porozumienia
Akty jednostronne – akty jednostronne państw; akty jednostronne organizacji
międzynarodowych (GO’s)
Omówiliśmy podstawowe źródła prawa wymienione w art. 38 $ 1 Statutu MTS.
Powiedzieliśmy, że proponowana nim klasyfikacja źródeł jest powszechnie przyjęta.
Nie jest wszakże klasyfikacją bez skazy. Skaza tego wyliczenia polega na tym, że nie
wymienia wszystkich źródeł prawa. Nie jest zamkniętym katalogiem źródeł.
Rodzi się zatem pytanie – jakie ew. inne źródła prawa międzynarodowego mogą
katalog ten uzupełnić ?
Chcąc odpowiedzieć na to pytanie – rozważyć trzeba, czy nie odnajdziemy ich wśród
jednostronnych aktów podmiotów prawa międzynarodowego ?
Mamy na uwadze:


akty jednostronne państw;
akty jednostronne organizacji międzynarodowych;
Państwa jak i GO’s, jak wiemy w swoim codziennym międzynarodowym bytowaniu
dokonują licznych aktów ‘wielostronnych’ - ich najbardziej spektakularnym przejawem
są umowy międzynarodowe, zarówno bilateralne jak i wielostronne.
Równie często jednostronnie, ustosunkowują się wobec międzynarodowych zdarzeń.
Czyniąc tak wyrażają swój, indywidualny stosunek wobec zdarzeń i dokonując takich
właśnie jednostronnych aktów, w pełni świadomie zmierzają do wywołania nimi
często określonych, trwałych skutków prawnych.
Akty te trudno jest łączyć prima facie z kategorią źródeł prawa w znaczeniu
formalnym przede wszystkim z tej przyczyny, że:

Termin „źródło prawa” - implikuje istnienie porozumienia, wzajemnej zgody
zainteresowanych podmiotów na dany zbiór norm; jednostronność aktu
sprawia, że idea porozumienia aktowi temu nie towarzyszy, zatem z tej
przyczyny „źródłowy” charakter aktów jednostronnych jest kontestowany.
Nikt wszakże nie kwestionuje innego faktu - rola aktów jednostronnych w
kształtowaniu prawa jest bezsporna i ważna.
Zajmijmy się zatem kolejno zjawiskiem aktów jednostronnych państw i aktów
jednostronnych organizacji międzynarodowych (GO’s) – opiszmy oba zjawiska,
pytając oczywiście czy mogą być one postrzegane, przy spełnieniu jakich warunków,
jako źródło prawa międzynarodowego ?
I. Akty jednostronne państw. Akt jednostronny to akt, który:
- państwu możemy przypisać;
- przedmiotowo mieści się w granicach kompetencji państwa;
- sygnalizuje wolę państwa;
- jego podjęcie nie wymaga zgody innych podmiotów prawa międzynarodowego.
Jednostronne akty dzielimy na:
- akty jednostronne autonomiczne; to akty które nie pozostają w jakimkolwiek
związku z traktatem lub też prawem zwyczajowym; tzn. upoważnienie do ich
dokonywania nie wynika z traktatu czy też normy prawa zwyczajowego; akty
podejmowane „spontanicznie”;
- akty jednostronne sensu largo; akty podjęcie których autoryzuje traktat lub prawo
zwyczajowe;
Zauważyć trzeba, że gros aktów jednostronnych, to akty autonomiczne, akty które są
właśnie przejawem spontanicznej reakcji państwa na zachodzące zdarzenia.
I.1. Jak ujawniają się akty jednostronne obu rodzajów ?.
Większość aktów jednostronnych to oświadczenia państw;

zdecydowanie najczęściej organów wykonawczych zaangażowanych w
obrót międzynarodowy - przybierają wtedy najczęściej formę deklaracji lub
not;
Przykładem autonomicznego aktu jednostronnego – wywołującego skrajne oceny polityczne w Polsce
– było (jest) bez wątpienia, odnotowane w przestrzeni politycznej Europy – wystąpienie ministra spraw
zagranicznych RP Radosława Sikorskiego na Forum Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej
w dniu 27 listopada 2011 roku, zatytułowane „Polska i przyszłość Europy”. Wystąpienie określające
strategiczne ‘parametry’ dalszego rozwoju UE w obliczu kryzysu strefy euro.

ale też ‘oświadczenia’ organów ustawodawczych (za takie mogą być
traktowane nie tylko deklaracje parlamentarne, ale i również ustawy).
Oświadczenia podawane są na ogół do publicznej wiadomości, nawet jeśli nie są
publikowane; są bowiem kierowane do określonego adresata / adresatów (państw).
Oświadczenia:


mogą, lecz nie muszą być złożone na piśmie;
mogą być oświadczeniami ustnymi; te ostatnie mogą być uczynione w
przemówieniu parlamentarnym, na forum GO, mogą być poczynione w
trakcie prowadzonych negocjacji nad traktatem. Mogą zostać odnotowane
w protokole z prowadzonych rozmów.
Zauważmy także, że państwa mogą dokonywać jednostronnych aktów 'bez pisma' i
'bez słowa' - mogą zatem postępować w określony sposób, w ogóle nie komentując
swego postępowania; sygnalizując swoim zachowaniem przyzwolenie, milczącą
zgodę na czyjeś zachowanie, stan rzeczy, bieg wypadków.
I.2. Jakie akty (jednostronne) autonomiczne rozróżniamy, gdy mieć na uwadze ich
treść: są nimi:
-
uznanie;
szczególny wariant uznania; uznanie milczące - przyzwolenie;
protest;
przyrzeczenie;
zrzeczenie się;
a. uznanie – to akt, poprzez który państwo stwierdza, że podmiot / przedmiot uznania
istnieje i powinien być oceniany, traktowany w świetle prawa międzynarodowego.
Praktyka potwierdza, że akt uznania znajduje zastosowanie w szeregu sytuacjach,
gdy przychodzi państwu ustosunkować się do zdarzeń takich jak np;
- narodziny (powstanie) państwa - uznanie państwa;
- uznanie rządu dochodzącego do władzy w drodze poza konstytucyjnej;
- ustalenie statusu walczących z władzą legalną (uznanie za stronę wojującą);
- zmiana reżimu prawnego danego terytorium (nabycie terytorium);
Akt uznania jest uważany przez większość prawników międzynarodowych za
najważniejszy w palecie jednostronnych aktów.
Co znaczy np. uznać państwo ? Oznacza w skutku swoim, że ten akt jednostronny
sprawia, że kształtują się w zupełnie nowy sposób relacje między (państwem)
uznającym a (państwem) uznawanym.
Stan przed podjęciem aktu jest stanem swoistego „niedostrzegania się”, swoistego
desinteressement jakąkolwiek współpracą. Z chwilą uznania wzajemne relacje
kształtuje (potencjalnie) w najszerszym wymiarze zbiór norm prawa
międzynarodowego. (Zob. szerzej uznanie państwa/ uznanie rządu).
b. szczególny przejaw uznania (uznanie milczące) – przyzwolenie - polega na tym,
że brak zajęcia stanowiska w sytuacji posiadania lub możliwości posiadania pełnej
wiedzy o stanie spraw i wypływających z tego stanu skutków prawnych oznacza
akceptację istniejącego stanu rzeczy i skutków, które rodzi - przyzwolenie na taki
stan.
Chcąc przybliżyć istotę przyzwolenia przeanalizujmy następujący przypadek.
Dotyczy on sprawy rozpatrywanej przez MTS w 15. 06. 1962 r; tzw. sprawy dotyczącej świątyni Preah
Vihear zbudowanej w IX wieku n.e.
Spór dotyczył w istocie przebiegu linii granicznej między Tajlandią a Kampuczeą (Kambodżą); był
sporem granicznym.
Stroną, która spór wniosła do Trybunału była Tajlandia, domagając się w przypadku uznania jej
roszczeń zmiany biegu granicy.
Geneza sporu sięga zdarzeń mających miejsce w 1904 roku. W roku tym Syjam (dzisiaj Tajlandia) i
Francja (sprawująca protektorat nad obszarem Kambodży w owym czasie) podpisują traktat, który
reguluje także kwestię przebiegu granicy miedzy dwoma państwami. Strony ustalają, że granica
będzie biegła działem wód.
Traktat przewidywał, że delimitację granicy przeprowadzi Komisja mieszana złożona przez
funkcjonariuszy obu stron. Komisja zostaje powołana, mapy obrazujące przebieg granicy zostały
sporządzone wg instrukcji komisji. Opracowanie map zajęło około 4 lat. Następnie zostały
wydrukowane przez francuską firmę i zostały opublikowane. Mapy wskazywały, że przebieg granicy
jest taki, iż świątynia Preah Vihear znajduje się po stronie kambodżańskiej.
W trzydzieści lat później tj. w latach 1934 - 1935 ustalono, że bieg działu wód jest w rzeczywistości
inny, niźli ten odzwierciedlony mapami. Faktyczny bieg działu wód sprawia, że według przyjętych w
traktacie ustaleń, świątynia powinna należeć do Tajlandii. Takie też stanowisko zajęła Tajlandia w
sporze.
Trybunał poszukując przyczyn tej „pomyłki” odnotował, że Komisja sporządziła instrukcje wg których
sporządzone miały być mapy, lecz nie zatwierdziła map, ponieważ wcześniej się rozwiązała.
Odnotowano także, że Francja, gdy tylko mapy zostały sporządzone, dostarczyła je niezwłocznie
Syjamowi (1908). Syjam dostarczone mapy rozpowszechnił.
Ta okoliczność przyjęcia i rozpowszechnienia map przez Syjam sprawiła, że Trybunał zauważył, że
wydanie map Syjamowi samo w sobie powinno było zachęcać władze syjamskie do „korygującej”
reakcji, w rozsądnym przedziale czasu, jeśli nie zgadzałyby się z kartograficznymi "ustaleniami".
Nie uczyniły tego, zatem należy stwierdzić, że przyzwoliły na ten stan rzeczy.
Syjam przyzwolił na taki stan rzeczy; na skuteczność wobec siebie stanu, który u źródeł swoich był do
podważenia - aktem przyzwolenia było zaakceptowanie, nie kwestionowanie (milczące uznanie)
przebiegu linii granicznej oznaczonej na mapach otrzymanych w 1908 roku.
c. protest - jest aktem, poprzez który państwo wyraża swoją opozycję wobec sytuacji,
kierowanego pod jego adresem roszczenia lub też, generalnie stanu spraw i
wypływających z tego stanu skutków prawnych.
Akt protestu pozwala uniknąć skutków prawnych płynących z ukształtowania się
niekorzystnej dla państwa praktyki;
Pozwala uniknąć także praktyki, która może stać się materialnym fundamentem
normy zwyczajowej; mówiliśmy o konstrukcji „persistent objector”, która oddaje istotę
konstrukcji (protestu).
Wróćmy wszakże jeszcze do wyroku MTS w sprawie świątyni Preah Vihear.
Trybunał nie oparł wyłącznie swojej decyzji na ocenie zachowania się Syjamu, jakie miało miejsce
bezpośrednio po otrzymaniu map tj. w roku 1908. Trybunał wziął także pod uwagę lata nie działania
Syjamu po roku 1908 do końca lat 50'.
Wg Trybunału nie działanie Syjamu polegało na tym, że nie zgłaszał protestu co do biegu granicy, nie
kontestował przebiegu linii granicznej.
Trybunał mając to na uwadze zauważył, że "nawet, gdyby występowały jakikolwiek wątpliwości co do
faktu zaakceptowania przez Syjam map w 1908 r., to późniejsze postępowanie Tajlandii wyklucza
zasadność jej roszczeń. Przez 50 lat państwo to czerpało korzyści z traktatu, w tym także tę korzyść,
jaką była gwarantowana traktatem stabilna granica. (...) Nie jest zatem obecnie możliwym, aby
Tajlandia... mogła zaprzeczyć, iż godziła się na taki stan rzeczy.”
Brak protestu, obok przyzwolenia wyjaśnia skuteczność istniejącego reżimu granicznego wobec
Tajlandii.
d. przyrzeczenie (gwarancja) - jest aktem, poprzez który państwo zobowiązuje się
samo wobec innych podmiotów do postępowania w pewien określony sposób;
przyrzeczenie nie jest odpowiedzią na żądania innych państw do niego kierowanych;
jest czynione spontanicznie; jest źródłem jednostronnych zobowiązań; rodzi w
następstwie ich sformułowania prawa na rzecz państw trzecich; a więc może być
postrzegane jako „źródło prawa”;
przykład: ustna wypowiedź udzielona na prośbę (nie na żądanie) duńskiego
Ministerstwa Spraw Zagranicznych, skierowaną bezpośrednio w 1919 roku przez
ambasadora Danii do norweskiego ministra spraw zagranicznych Carla Nilsa Ihlen’a
o wypowiedzenie się w przedmiocie zakresu jurysdykcji duńskiej wykonywanej na
obszarze Grenlandii.
Ihlen złożył oświadczenie, które ustosunkowywało się do duńskiej prośby,
sugerującej wszakże o wykonywaniu przez Danię zwierzchnictwa terytorialnego nad
obszarem całej Grenlandii.
Problem był pochodną prawnej sytuacji (na) Grenlandii. Jakkolwiek na mocy międzynarodowych
porozumień – traktatu kilońskiego z 1814 roku – obszar całej Grenlandii został przyznany Danii, to nie
kwestionowano w chwili jego przyjęcia faktu, iż Norwegia miała pewne prawa historyczne do
wschodniej jej części.
Duńczycy formułując prośbę, chcieli mieć pełną jasność co do kwestii, najchętniej wypowiedzi
potwierdzającej wyłączność władztwa Danii w Grenlandii i nie potwierdzającej norweskich praw
historycznych.
Zgodnie z protokołem, w którym odnotowano oświadczenie, Nils Claus Ihlen zadeklarował
(22.07.1919), że „(…) plany Królewskiego Rządu [Danii] odnoszące się do duńskiej suwerenności nad
całą Grenlandią… nie napotkają [w przyjęciu] żadnych oporów ze strony Norwegii.”– „(…) the plan of
the Royal (Danish} Government respecting Danish sovereignty over the whole of Greenland… would
be met with no difficulties on the part of Norway.”
Strona duńska przyjęła oświadczenie jako potwierdzenie wyłącznych praw Danii do Grenlandii tj.
zaakceptowania faktu wykonywania przez nią zwierzchnictwa nad obszarem całej Grenlandii.
Problem powrócił, i pojawił się spór, w 1931 roku. Otóż rybacy norwescy zajęli wschodnia część
Grenlandii, a akcja ta była wspierana przez rząd Norwegii.
Został wniesiony spór do STMS-u przez Danię, uważającą problem za załatwiony, m.in. za sprawą
złożonego przez Ihlena oświadczenia.
Strona norweska podnosiła, że oświadczenie jej Ministra Spraw Zagranicznych z 1919 roku nie
eliminuje pretensji, roszczeń Norwegii do sprawowania przez nią zwierzchnictwa nad wschodnią
częścią Grenlandii; w opinii rządu Norwegii kwestia wykonywania przez Danię zwierzchnictwa w tej
części obszaru Grenlandii pozostaje sprawą otwartą.
STMS rozstrzygał zatem spór w sprawie „Statusu prawnego wschodniej Grenlandii”.
Nawiązując do oświadczenia Ihlena STMS stwierdził:
"Jest zdaniem sądu poza wszelkim sporem, że odpowiedź [tej natury] udzielona przez ministra spraw
zagranicznych w imieniu rządu na prośbę przedstawiciela dyplomatycznego obcego państwa, w
kwestii należącej do jego kompetencji, jest wiążąca dla państwa, które Minister reprezentuje".
Trybunał następnie - rozstrzygając spór - konkludował, że "w rezultacie złożonego dnia 22 lipca 1919
w deklaracji Ihlena oświadczenia, Norwegia jest zobowiązana do powstrzymania się od jakiegokolwiek
kontestowania duńskiej suwerenności nad całością Grenlandii.”
A więc minister spraw zagranicznych Norwegii przyrzekając w 1919 roku, że „(…) plany duńskie nie
napotkają [w przyjęciu] żadnych oporów ze strony Norwegii.” jednostronnie kształtował sytuację
prawną na obszarze spornym – sankcjonując suwerenne władanie Danii na tej części obszaru
Grenlandii
Stosunki w pełni normalizowało późniejsze przyznanie przez Danię rybakom norweskim specjalnych
praw w rejonie spornym Grenlandii.
e. zrzeczenie się - to akt, w którym państwo rezygnuje z pewnych praw, roszczeń,
kompetencji; z chwilą dokonania aktu przestają one istnieć. Zrzeczenie musi być
wyraźne, nie można go domniemywać; zrzeczenie jest nieodwołalne.
Problem zrzeczenia się prawa Polski do reparacji ze strony Niemiec.
Geneza.
Umowa poczdamska (2.08.1945) – IV Odszkodowania niemieckie.
(...) 2. ZSRR zobowiązuje się zaspokoić polskie żądania o odszkodowanie ze swej własnej części
odszkodowań.”
Umowa (16.08.1945) między Polskim Rządem Tymczasowym a ZSRR o wynagrodzeniu szkód
finansowych wyrządzonych przez okupację niemiecką.
Polska przejęła m.in., mienie niemieckie i inne aktywa niemieckie na całym terytorium Polski, łącznie z
Ziemiami Zachodnimi. Umowa wykonująca ustalenia poczdamskie stanowiła jedną z podstaw
prawnych przejęcia majątku niemieckiego (tak publicznego, jak i prywatnego) – podstaw prawnych
reparacji wojennych.
1953 r., - Mocarstwa (4) uznały, że Niemcy wykonały znaczną część swych zobowiązań finansowych.
20.02.1953 r., umowa londyńska Mocarstwa zachodnie – RFN – w sprawie długów Niemiec –
zaprzestanie pobierania reparacji niemieckich.
15.08.1953 r., nota ZSRR do Trzech Mocarstw informująca o zamknięciu reparacji niemieckich z
dniem 1.01.1954;
22.08.1953 umowa ZSRR – NRD dotycząca zamknięcia reparacji ze strony Niemiec.
23.08.1953 rząd polski złożył oświadczenie dotyczące reparacji niemieckich.
Oświadczono „(...) w celu wkładu w uregulowanie problemu niemieckiego i w uznaniu, iż Niemcy w
znacznym stopniu uregulowały swe zobowiązania z tytułu odszkodowań wojennych, rząd polski
zrzeka się z dniem 1 stycznia 1954 roku, spłaty odszkodowań wojennych na rzecz Polski. (...).
Oceny charakteru prawnego zrzeczenia się – różne:
1. samodzielna decyzja władz polskich – potwierdzona w trakcie negocjacji nad
Układem o podstawach normalizacji stosunków z 1970 roku;
2. wymuszona przez ZSRR decyzja władz polskich (art. 51 KW o prawie traktatów –
nieważność aktu);
100 % pewności wymaga analizy archiwów tak czasu 1953, jak o procesu negocjacji z 1970 roku.
Pozostały nam do omówienia akty jednostronne sensu largo:
I.3. Jakimi zaś są akty jednostronne sensu largo; to jak powiedzieliśmy, akty
pozostające w związku z normami prawa traktatowego lub zwyczajowego; akty
czerpiące autoryzację dla swego dokonania z traktatu lub też pozostające w związku
z normami prawa zwyczajowego.
- prawo dokonywania aktów przyznane traktatem, np.:
prawo wypowiedzenia (wygaśnięcie) traktatu;
prawo do przystąpienia do traktatu;
prawo składania zastrzeżeń;
prawo złożenia deklaracji o uznaniu kompetencji MTS (statut Trybunału – art.
36);
- obowiązek dokonywania aktów przewidziany traktatem – Akt generalny Konferencji
Berlińskiej – 26.02.1885 r.
Art. 34 Aktu - „Mocarstwo, które w przyszłości obejmie w posiadanie jakiekolwiek terytorium na
wybrzeżach lądu afrykańskiego poza granicami swoich dotychczasowych posiadłości, albo które nie
mając ich dotąd, nabędzie je w przyszłości (...) prześle notyfikację odpowiedniego aktu innym
Mocarstwom. Akt niniejszy podpisującym, aby dać im możność wystąpienia z ewentualnymi
reklamacjami.”
- akt jednostronny autoryzowany normami prawa zwyczajowego:
np. ustawodawstwo dotyczące szelfu, czy też stanowienia stref rybołówczych,
wyłącznej strefy ekonomicznej.
1.4. Nie ulega kwestii, że we wszystkich podanych wyżej przypadkach akty
jednostronne wywołują znaczące skutki prawne, kształtują w określony sposób
sytuację prawną podejmujących je.
Trudno jednak o nich mówić – poza przypadkiem przyrzeczenia i zrzeczenia się - iż
są źródłami prawa. Są one raczej zaczynem konfigurowania, stymulowania w
relacjach pomiędzy zainteresowanymi ich podjęciem (np. uznaniem państwa)
‘przyszłego’ rozwoju stosunków normowanych prawem międzynarodowym.
Nadto, gdy mowa o przyrzeczeniu i zrzeczeniu się – trudno mówić – szczególnie w
kontekście podanego (jedynego) przykładu - deklaracji Ihlen’a - o kreowaniu tym
aktem jednostronnym reżimu, którego przestrzeganiem byłby zainteresowany - poza
Danią i Norwegią - szczególnie szeroki krąg podmiotów.
Stąd nie dziwi, że przez lata odmawiano aktom jednostronnym cechy źródeł prawa, a
sam przypadek Ihlen’a był w jakimś sensie wyjątkiem, który regułę potwierdzał.
Przychylniej o funkcji źródła prawa międzynarodowego w przypadku aktu
jednostronnego mówi MTS u schyłku XX wieku.
Otóż można zdaniem Trybunału mówić o akcie jednostronnym jako o źródle prawa
międzynarodowego, a więc o sytuacji, w której jednostronne oświadczenie tworzy
normę (normy) prawa międzynarodowego regulującą stosunki między składającym to
oświadczenie a innymi państwami, gdy:
1. akt jednostronny jest autonomiczny tj. nie pozostaje w żadnym związku
z normą traktatową lub zwyczajową;
2. akt jednostronny jest składany przez organ uprawnionym do składania
wiążących państwo w obrocie międzynarodowym zobowiązań;
3. dokonujący aktu ma intencję (zamiar) związania się regułami, o których
oświadcza;
4. zobowiązania, które zaciąga wobec państw są nieodwołalne,
bezwarunkowe i definitywne;
5. akt jest złożony publicznie, przy czym nie musi być adresowany do
konkretnych państw;
Skąd ta przychylność MTS dla aktu jednostronnego ?
Na początku lat 70 Francja, nie będąca stroną Traktatu z 1963 roku o zakazie dokonywania prób z
bronią atomową w atmosferze, w przestrzeni kosmicznej i pod wodą, rozpoczęła dokonywanie prób z
bronią atomową w powietrzu na wyspach Polinezji francuskiej, na Pacyfiku. Australia i Nowa Zelandia
z obawy przed opadami substancji radioaktywnych zażądały od Francji rezygnacji z przeprowadzenia
prób. Bez skutku. W następstwie tego wniosły sprawę do MTS formułując zarzut naruszenia normy
prawa międzynarodowego zakazującej dokonywania tego rodzaju prób i zdecydowania przez Trybunał
o ich zaprzestaniu. Francja kontestowała kompetencję Trybunału, wskazując, że w swojej deklaracji
uznającej kompetencje MTS, wyłączyła spod rozpatrywania sprawy, jeśli dotyczą jej bezpieczeństwa
narodowego.
Trybunał nie wydał orzeczenia w sprawie. Uważał, że celem wniesienia sprawy, wywołania sporu,
było, nie tyle uzyskanie orzeczenia, ile spowodowanie wstrzymania prób francuskich. Trybunał
wskazał jednak na potrzebę podjęcia środków tymczasowych (art. 41 Statutu MTS), tzn., nakazał
wstrzymanie dokonywania dalszych prób, bez intencji rozstrzygania o prawnych racjach wnoszących
sprawę, Australii i Nowej Zelandii. Czyniąc to, dokonał jednak oceny wielu wypowiedzi przedstawicieli
władz francuskich. Wywodząc z nich, o jednoznacznej decyzji władz francuskich zaprzestania
prowadzenia prób z końcem 1974 roku. Trybunał po dokonaniu tego nie kontynuował postępowania.
Trybunał uznał zatem, że Francja na początku lat 70’ szeregiem zachowań najwyższych organów
władzy wykonawczej oznajmiała o woli definitywnego zaprzestania dokonywania przez nią prób
nuklearnych w atmosferze na Pacyfiku – wyspach Polinezji.
Tę gotowość Republiki deklarował:




Prezydent Republiki – V. Giscard d’Estainge - w stosownym komunikacie przekazanym,
tuż przed wyborami prezydenckimi w 1974 roku;
tę gotowość wyrażała nota ambasadora Francji kierowana do władz Nowej Zelandii;
oświadczenia składane przez szefa rządu oraz ministra obrony na jednej z konferencji
prasowych
przemówienie ministra spraw zagranicznych wygłoszone na forum Zgromadzenia
Ogólnego ONZ.
Trybunał stwierdził, mając na uwadze te wypowiedzi, iż:
„(...) jednostronne moratorium na próby jądrowe tworzy dla państw nie nuklearnych gwarancję prawną,
której nie daje im prawo zwyczajowe.”
A więc Trybunał, stwierdzając tak właśnie przyjął, że deklaracje francuskie;


w zamiarze czyniących je, informowały o gotowości, zamiarze, definitywnego związania się
przez Francję regułą stanowiącą o moratorium na próby atomowe;
deklaracje czynione publicznie sygnalizowały zamiar, intencję przyjęcia na siebie takiego
zobowiązania;
Państwa trzecie:


uzyskują w następstwie tego „gwarancję prawną”, a więc mają prawo żądać od
składającego deklarację, aby zobowiązania dotrzymał,
mają prawo do wywiedzenia ze złożonego oświadczenia swoich praw – prawa do żądania
nie czynienia niczego, co prowadziłoby do naruszenia moratorium.
Trybunał stwierdził: „tak jak zasada pacta sunt servanda w prawe traktatów oparta jest na dobrej
wierze, tak samo oparty jest na niej wiążący akt jednostronnych deklaracji, zainteresowane państwa
mogą przyjąć do wiadomości jednostronne deklaracje i zaufać im, i są one uprawnione do żądania,
aby w ten sposób tworzone zobowiązania były respektowane.”
Akt jednostronny – o którym mówi MTS – to „nowe” źródło prawa międzynarodowego, czy też znane
od czasów Ihlena – przyrzeczenie ?
Analiza przedłożonego przez Australie i Nową Zelandię problemu to - „orzeczenie” MTS w sprawie
francuskich „prób z bronią nuklearną” na Pacyfiku (1974)”.

Podobne dokumenty