Sztuka a design – wspólnota czy rozbieżność

Komentarze

Transkrypt

Sztuka a design – wspólnota czy rozbieżność
Sztuka a design – wspólnota czy rozbieżność
autor: Karolina Dębicka
Początków procesów, w którym design wyłania się jako samodzielna dyscypina zapewne należy
szukać w Renesansie. Wtedy to pojawia się myśl o arti del disegno, tzn. o „sztukach rysunkowych”.
Dzieje słowa design splatają się pod tym względem z dziejami samej tej dyscypliny. Angielskie słowo
design wywodzi się bowiem z włoskiego disegno, pojęcia które pozwoliło po raz pierwszy w historii
uchwycić pokrewieństwo architektury, malarstwa i rzeźby. To w Renesansie (w epoce, która nie miała
jeszcze pojęcia „sztuk pięknych”) pojawiło się pojęcie „sztuk rysunkowych” – przekonanie, że wspólną
podstawą owych sztuk jest disegno. Pamiętać jednak warto, że termin ten wprowadzony wówczas przez
Cenniniego miał nie tylko znaczenie rysunku ale również projektu, zamiaru, koncepcji.
Słowo design jak również jego specyficzne pojęcie, które rozprzestrzeniło się potem na cały
świat, pojawiło się w Anglii w XIX wieku (pierwsze uczelnie School of design powstały w 1936 roku).
Przez design rozumie się zarówno dyscyplinę zajmującą się projektowaniem przedmiotów użytkowych w
pewnym szczególnym apekcie, jak i sam ten ich aspekt. Potocznie mówi się o designie przedmiotów,
design pojawia się w nazwach uczelni i wydziałów.
Na jaki aspekt przedmiotów wskazuje słowo design? Angielski termin design łączy w sobie dwie
grupy znaczeniowe. Z jednej strony wskazuje na zamiar, projekt, cel czy przeznaczenie, z drugiej na
wzór, schemat czy po prostu formę. Każda próba przekładu tego słowa gubi coś z jego treści. Na
przykład, Polskie wzornictwo przemysłowe obciążone jest jednostronnym skojarzeniem. Podobnie
dobrze znane z przeszłości pojęcia takie jak „rzemiosło artystyczne”, „sztuki dekoracyjne”, „sztuki
użytkowe” czy „sztuki stosowane” – które wskazują od razu na przekład sztuki danego okresu na formy
użytkowe. Tworzą one podłoże, z którego wyrosła idea designu, jednak nie mogą jej zastąpić.
Niewątpliwie rozwój designu związany był z procesem industrializacji. Wyznacznikiem tego
procesu były masowość produkcji i standaryzacja. Wielokrotna, wierna powielalność tego samego
modelu daje gwarancję, że kupując dowolny egzemplarz z danej serii nabywca otrzymuje zawsze tę
samą jakość – to samo. Nie mniej design nie był na „usługi” przemysłu. Raczej starał się walczyć z
masowością i typowością na przykład sięgając po najnowsze technologie. Świadomość, podobnie jak i
potrzeba designu pojawiła się w odruchu protestu wobec rodzącego się przemysłu. W ten sposób
rozpoczął się proces usamodzielniania designu (dotychczas wplecionego w robotę rzemieślnika czy
artysty plastyka). Tak stało się na przykład we Włoszech. W latach 50’tych przemysł wylansował
wzornictwo – wyroby tanie, funkcjonalne, a zarazem o nowoczesnej formie. Z drugiej strony wiele
przedsiębiorstw, pozwalało designerom na eksperymenty i projektowanie przedmiotów, o których
wiadomo było, że nie wejdą na rynek masowy. I tak narodził się mit włoskiego designu. Przedmioty
wysokiej jakości o wysmakowanych formach.
Czym jest design, co dokładnie kryje się pod tym pojęciem?
Pod pojęciem designu kryje się wiele innych pojęć, które z kolei składają się na to właściwe. A są
to:
-
architektura
-
architektura krajobrazu
-
architektura wnętrz
-
estetyka przemysłu
-
projektowanie ergonomiczne
-
projektowanie graficzne
-
projektowanie komunikacji wizualnej
-
przemysł artystyczny
-
stylistyka
-
sztuka projektowania
-
sztuka przedmiotu
-
sztuki dekoracyjne
-
sztuki projektowe
-
sztuki stosowane
-
sztuki użytkowe
-
wzornictwo graficzne
-
wzornictwo przemysłowe
Podział dziedzin designu stanowi odzwierciedlenie wielości dziedzin życia i właściwych im grup
przedmiotów.
W Polsce zamiast design używamy pojęcia wzornictwo przemysłowe, projektowanie graficzne czy
sztuka projektowania. Mamy Biennale Sztuki Projektowania. Sztuka projektowania nie sztuka
projektowa. Pierwszy termin jest bezpieczniejszy, bo nie przyznaje designowi statusu sztuki. Zwraca
tylko uwagę na szczególną umiejętność (jak np. zdolny naukowiec czy matematyk i znaczy tyle co np.
sztuka gotowania). I tutaj dochodzimy do punktu właściwego: sztuka a design – wspólnota czy
rozbieżność. Czy możemy postawić znak równości między sztuką a designem? Czy możemy powiedzieć,
że design jest pomostem między sztuką a rzeczywistością. Czym jest design i podług czego powinniśmy
go oceniać? Czy będzie to kategoria wytworów, technika czy postawa. Co ważniejsze, projekt czy
indywidualność artysty. Komercja czy rozwój twórczy.
Sztukę i design łączy przede wszystkim kategoria formy. Tu i tam operuję się formą
w estetycznym znaczeniu tego słowa: formy subiektywnej w jakiej przedmiot (obraz, rzeźba, dzieło
sztuki) ukazuje się oglądającemu. Forma przedmiotu jest środkiem, za którego pomocą design wpływa
na życie człowieka.
Zarówno sztuka jak i design to sprawa estetyki i piękna (nie mylić z estetyzacją).
Sir E. Gombrich uważa design za wiodącą sztukę naszej epoki. Być może dlatego, że samo
pojęcie sztuki jest nieokreślone i w ówczesnym świecie używa różnych środków komunikowania się z
ludźmi. Sztuka zaczęła wchodzić na pola do tej pory jej niedostępne. Jej cechami mogą być
oryginalność, nowość, wywoływanie szoku, wstrząsu, posługiwanie się różnymi mediami również
komercyjnymi. Pojawiło się pytanie co ważniejsze, dzieło, moment jego powstania, artysta, pomysł –
sama teoria, koncepcja czy wpływ jaki wywołuje dzieło sztuki. To utrudnia powstanie definicji czy
stworzenie jakiegoś kryterium wartości.
Design opiera się na produkcji, używa komercyjnych środków komunikowania się z ludźmi.
Jednakowoż nosić może nosić piętno indywidualności. Ma swój cel i funkcję. Sztuka w swej istocie
wyklucza komercyjność. Również może posiadać jakiś cel, nie jest nim jednak użyteczność. Uważa się,
że użyteczność to główny cel designu. Jest to stwierdzenie dość pochopne. Owszem racją istnienia
jakiegoś przedmiotu użytkowego jest to, że czemuś służy, że ma pewną funkcję. Jednak nie jest to jego
jedyna wartość. To, że przeznaczeniem przedmiotu jest spełnienie funkcji praktycznej na określonym
poziomie nie oznacza, że w zaprojektowanym przedmiocie dominującym jego przymiotem będzie
wartość estetyczna. Tego rodzaju wartość może wynikać z samego sposobu zaprojektowania, nie musi
być czymś dodatkowym. Jedna wartość może wynikać z drugiej. Taka wartość nie będzie natomiast
wynikać z celowego upiększania (to prowadzi do kiczu). „Piękno nie jest projektowalne” (Platon). Nie
musi być celem może wynikać z formy. Co więc decyduje o wartości przedmiotu? Cena materiału,
funkcja, praca artysty? Czy są wartości, które pomogą nam wyróżnić dobry design i sztukę jako sztukę?
Skąd biorą się wartości w dziele sztuki stanowiące o tym, że jest to dzieło sztuki. Wartości pojawiają się
w dziele artysty w procesie twórczym. Jednak nie są czymś co da się świadomie zaplanować, nie
powstają jako coś z góry zamierzonego. Sposób ich pojawiania się nie jest jasny. To jest coś, co
poniekąd wynika z osobowości samego artysty i nie ma znaczenia czy te wartości pojawią się w obrazie
namalowanym przez artystę czy w przedmiocie zaprojektowanym przez projektanta.
Design podlega prawom rynku, projektant jest ograniczony nakazami, zakazami, potrzebami,
techniką wykonania itd. Artysta jest wolny, wolny od takich ograniczeń. Design może mieć charakter
masowy, nie musi to z kolei oznaczać braku jakości. Ma za to szansę dotarcia do każdej jednostki,
nawet bez jej chęci czy zgody. Może się wtedy dokonać (jak mówił Sokrates) zbawienne oddziaływanie
form na ich życie.
Przykład definicji Designu wykluczającej jego związek ze sztuką:
„Design
jest
techniczną
specjalnością
odpowiedzialną
za
powab
wizualny
przedmiotu...
producentowi służy w tym celu, aby podnieść popyt na jego produkty poprzez ich wzmożoną
atrakcyjność dla konsumenta... design tworzy i uzyskuje zysk w handlu.” (F. Mercer 1947r.)
Design jako ulegający komercji został wciągnięty w sferę ekonomii. Pojawia się pytanie czy
sukces komercyjny stanowi o jego wartości. Nic bardziej mylnego – może odnieść sukces komercyjny
ale to, że odniósł go nie oznacza jego wartości. Jeśli głównym celem designu nie będzie pozyskanie
klienta za wszelką cenę, tylko będzie nim stworzenie nowej formy (jak w sztuce), to ma szansę
zachować swą jakość. Za dążeniem do sukcesu komercyjnego i pozyskania klienta za wszelką cenę idą
dalsze komplikacje. Aby pozyskać klienta trzeba go zachęcić, aby to zrobić trzeba znać jego potrzeby.
Sposób
w
jaki
badania
rynkowe
uwzględniają
dzisiaj
potrzeby
użytkownika
stał
się
raczej
wyszukiwaniem jego słabych stron i wykorzystywaniem ich. Odpowiedzialny projektant nie zadowala się
wynikami badań potrzeb, zainteresowań, upodobań czy systemów wartości potencjalnych użytkowników
(te dostarczają tylko informacji o tym co jest) lecz zdobywa się na spór i ocenę, aby świadomie
opowiedzieć się za tym, co być powinno. Design nie jest odpowiedzią na zastane potrzeby, wręcz
przeciwnie sam może tworzyć potrzeby i cele. Może spowodować, że nowo odkryta forma, która nie
wypełnia jakiegoś zastanego braku, wniesie z sobą czy przybliży coś czego nieobecność stanie się
brakiem (patrz design japoński, projektowanie ludzkich zachowań – „funkcja wynika z formy”).

Podobne dokumenty