sytuacja polityczna oraz reformy demokratyczne w europie środkowej

Komentarze

Transkrypt

sytuacja polityczna oraz reformy demokratyczne w europie środkowej
Rozdział II
SYTUACJA POLITYCZNA
ORAZ REFORMY
DEMOKRATYCZNE
W EUROPIE ŚRODKOWEJ
I WSCHODNIEJ
Józef M. Fiszer
Agnieszka Orzelska
Jerzy Stańczyk
Adam Burakowski
Krzysztof Strachota
Rozdział II
STRESZCZENIE
Celem rozdziału jest przedstawienie sytuacji politycznej, społecznej i międzynarodowej oraz postępu reform
demokratycznych w 27 postkomunistycznych państwach Europy i Azji, w podziale na subregiony. Analiza,
obejmująca okres od czerwca 2006 r. do maja 2007 r., ukazuje ogólne kierunki i tendencje przemian ustrojowych, ze szczególnym uwzględnieniem postępu na drodze transformacji systemowej w wymiarze politycznym i społecznym. Autorzy szukają odpowiedzi, na jakim etapie znajduje się obecnie transformacja w poszczególnych krajach i starają się przedstawić sukcesy i porażki na drodze do demokracji i społeczeństwa
obywatelskiego. W tym celu przeanalizowano przeobrażenia na wewnętrznej scenie politycznej i zmiany personalne w omawianych państwach. Pokazano, że w kilku państwach zmiany te dokonały się w wyniku kryzysu czy wstrząsów, a w innych sytuacja na wewnętrznej scenie politycznej jest względnie stabilna i przewidywalna. Zwrócono uwagę na przestrzeganie praw człowieka i swobód obywatelskich, co pomaga określić,
czy w danym kraju demokracja funkcjonuje w rzeczywistości, czy jest tylko martwym zapisem w jego konstytucji. i stanowi kontynuację przygotowanych wcześniej raportów. W celu przedstawienia uwarunkowań międzynarodowych autorzy przeanalizowali najważniejsze tendencje w polityce zagranicznej omawianych
państw, zwracając uwagę na ich rolę w umacnianiu pokoju i bezpieczeństwa w subregionie. Poza znalezieniem odpowiedzi na pytanie, jaka jest zasadnicza opcja polityki zagranicznej omawianych państw, autorzy
starali się ocenić trwałość tej opcji, a także zbadać, czy są to kraje uwikłane w nierozwiązane spory międzynarodowe, grożące ich eskalacją, bądź stanowiące potencjalne źródło destabilizacji i konfliktów w regionie.
2.1. WPROWADZENIE
W okresie od czerwca 2006 do maja 2007 r. w krajach
postkomunistycznych pogłębiały się dwie przeciwstawne
tendencje – podczas gdy w państwach realizujących opcję
prozachodnią umacniały się mechanizmy demokratyczne,
to w wielu krajach powstałych na obszarze b. ZSRR panował system autorytarny. Linia podziału między tymi grupami w pewnym stopniu pokryła się ze wschodnią granicą
NATO i Unii Europejskiej, poszerzonej w 2007 r. o Bułgarię i Rumunię (Mapa 2.1 i Mapa 2.2).
26
Funkcjonowanie demokracji było jednym z kluczowych warunków wymaganych od kandydatów do UE
i NATO, jak również Rady Europy. W maju 2007 r.
do ostatniej ze wspomnianych organizacji dołączyła Czarnogóra (która proklamowała niepodległość zaledwie rok
wcześniej), a jedynym krajem na Starym Kontynencie
wciąż kandydującym pozostawała Białoruś1. Członkostwo
w organizacjach broniących demokracji nie rozwiewało
1 Białoruś od 1993 r. jest krajem kandydującym do Rady Europy.
http://www.coe.int/T/E/Com/About_Coe/Member_states/default.asp
Mapa 2.1. UE po poszerzeniu o kraje Europy Środkowo-Wschodniej.
Mapa 2.2. NATO po poszerzeniu o kraje Europy Środkowo-Wschodniej.
– kolor ciemnoszary – kraje, które wstąpiły do UE
przed 2004 r.
– kolor jasnoszary – kraje, które wstąpiły do UE w 2004
bądź w 2007 r.
– kolor ciemnoszary – kraje, które wstąpiły do UE
przed 1999 r.
– kolor jasnoszary – kraje, które wstąpiły do UE w 1999
bądź w 2004 r.
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
Mapa 2.3. Poziom wolności wg Freedom House w 2006 r.
kolor zielony – free
kolor żółty – partly free
kolor fioletowy – not free
Źródło: www.freedomhouse.org/uploads/maps/fiw_current.pdf
jednak wątpliwości co do ustrojów politycznych należących do nich państw. Wątpliwości pojawiały się zwłaszcza
w odniesieniu do krajów o niestabilnych systemach politycznych, gdzie przewaga sił prodemokratycznych nie wydawała się trwała.
Trudność przy klasyfikacji systemów politycznych pogłębia fakt, że chociaż panuje konsensus co do pewnego
minimum charakteryzującego demokrację (wolne wybory,
pluralizm polityczny, wolne media, przestrzeganie praw
człowieka), to wciąż nie istnieje powszechnie akceptowana definicja tego pojęcia. Jeszcze większym wyzwaniem jest
zatem zmierzenie poziomu demokracji. Mimo to takie
próby są podejmowane, chociaż niosą w sobie margines
błędu ze względu na specyfikę mierzonej kategorii i trudność uchwycenia pewnych zmiennych zjawisk z matematyczną dokładnością. Przykładowo wg rankingu opracowanego przez Economist Intelligence Unit jedynie Czechy
i Słowenia znalazły się w kategorii „pełnych demokracji”
(full democracy). Szereg krajów Europy Środkowo-Wschodniej (Albania, Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra, Litwa,
Łotwa, Estonia, Mołdawia, Polska, Rumunia, Serbia, Słowacja, Ukraina i Węgry) autorzy zaliczyli do „wadliwych
demokracji” (flawed democracy), o czym w wielu przypadkach przesądził niski (w opinii EIU) poziom kultury politycznej. Albanię, Bośnię i Hercegowinę, podobnie jak Rosję, Gruzję, Armenię i Kirgizję EIU umieścił w grupie reżimów hybrydowych (hybrid regimes), łączących elementy
różnych ustrojów politycznych. Wśród państw autorytarnych wymieniono natomiast Kazachstan, Białoruś, Azerbejdżan, Tadżykistan, Uzbekistan oraz Turkmenistan2. Po-
2 Szerzej na temat metodologii i definicji używanej przez EIU,
a także o szczegółach rankingu zob. raport.: Laza Kelic, The Economist
Intelligence Unit’s Index of Democracy, 2007, www.economist.com/media/pdf/DEMOCRACY_INDEX_2007_v3.pdf
dobny ranking utworzyła organizacja Freedom House, koncentrując się na badaniu poziomu wolności (Mapa 2.3).3
W omawianym okresie w wielu krajach Europy Środkowo-Wschodniej (EŚW) dochodziło do kryzysów politycznych, które jednak nie stwarzały zagrożenia podważenia fundamentów demokracji (mimo alarmujących doniesień w mediach). Przykładowo w Czechach, miesiącami
trwało powoływanie nowego rządu po wyborach parlamentarnych, na Węgrzech protestujący bezskutecznie starali się zmusić skompromitowanego premiera do dymisji,
a w Polsce spodziewano się rozpisania przedterminowych
wyborów z powodu tarć w koalicji, itp. Zaniepokojenie
budziły sukcesy wyborcze ugrupowań wykorzystujących
w kampanii hasła podważające zasady demokracji (np.
na Słowacji). Okazywało się jednak, że z reguły ugrupowania, które dla dojścia do władzy wykorzystywały hasła antyeuropejskie, populistyczne bądź nacjonalistyczne, będąc
już w rządzie lub w koalicji parlamentarnej rezygnowały ze
skrajnych, najbardziej radykalnych haseł.
Coraz większym wyzwaniem w polityce zagranicznej
krajów EŚW stawała się Rosja, wyraźnie różnicująca stosunki z poszczególnymi krajami w myśl strategii „kija lub
marchewki”. Przykładowo, podczas gdy na przełomie
2006/2007 r. stosunki węgiersko-rosyjskie oraz słowacko-rosyjskie stawały się coraz lepsze, to w relacjach Warszawy z Moskwą pogłębił się kryzys. Kreml próbował sondować, jak daleko w swojej polityce wobec krajów EŚW,
w szczególności należących do UE, może się posunąć bez
wywoływania negatywnych działań Zachodu. Za sukces
Warszawy można uznać jasną deklarację UE, że rosyjskie
embargo na polskie mięso nie jest kwestią bilateralną (jak
życzyłby sobie Kreml), lecz jest sprawą całej UE, jak stwier-
3
www.freedomhouse.org.
WPROWADZENIE
27
Rozdział II
dziła w maju 2007 r. Angela Merkel, kanclerz Niemiec
sprawujących przewodnictwo w UE.4 Niewspółmierna reakcja Rosji na przesunięcie pomnika żołnierzy radzieckich
w Estonii również spotkała się z krytycznym przyjęciem
na Zachodzie5. Prawdopodobnie w nadchodzących miesiącach można oczekiwać dalszego testowania przez Rosję
solidarności UE z jej krajami członkowskimi z EŚW oraz
wykorzystywania różnic interesów między nimi, co w przypadku np. gazociągu północnego Moskwie się udało.
W wielu postkomunistycznych krajach europejskich,
takich jak np. Ukraina bądź Serbia, przewaga sił prodemokratycznych wydawała się chwiejna. Czynnikiem umacniającym stabilność były starania o dołączenie do struktur
euroatlantyckich6, ale podczas gdy Bałkany Zachodnie
miały realną perspektywę uzyskania członkostwa w UE, to
dla Mołdawii, Ukrainy i Białorusi droga do UE nie została
jeszcze określona.
Podczas gdy ustrój demokratyczny nie wydawał się
zagrożony w większości państw EŚW, to w wielu krajach
powstałych po b. ZSRR panował autorytarny system polityczny. Taki właśnie model wybrały przykładowo władze
Białorusi i Rosji. Zdaniem Jadwigi Rogoży, „po siedmiu latach prezydentury Władimira Putina na rosyjskiej scenie
politycznej mamy do czynienia z imitacją pluralizmu politycznego: dominują na niej wspierane przez władze ugrupowania prokremlowskie, tolerowana jest tylko „koncesjonowana opozycja” na lewicy i prawicy, natomiast partie niezależne od władz są szykanowane i stopniowo
ulegają marginalizacji. Liczne zmiany, jakim poddano
w ostatnich latach ordynację, utrwalają ścisłą kontrolę
władz nad procesem wyborczym. Wybory w Rosji w tych
warunkach niemal całkowicie tracą charakter demokratyczny: przestają być odzwierciedleniem woli wyborców
i stają się jedynie formą społecznej legitymizacji podjętych
wcześniej przez władze decyzji.”7 Chociaż nawet w Turkmenistanie od lat obowiązywały zapisy o ustroju demokratycznym i taki system panował tam w myśl konstytucji,
to w rzeczywistości niewiele miał z tym ustrojem wspólnego. Nagła śmierć Turkmenbaszy (w 2006 r.) obudziła
4 http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=45027
5 Wojciech Konończuk, Konflikt estońsko-rosyjski z pomnikiem „Żołnierza z Brązu” w tle, „BEST – Bałkany i Europa Środkowa, Tygodnik
OSW”,
9
V
2007,
nr
9,
wydanie
internetowe:
www.osw.waw.pl/pub/BiuletynOSW/2007/05/070509/best01.htm
6 W grudniu 2006 r. Serbia, Bośnia i Hercegowina oraz Czarnogóra przystąpiły do programu “Partnerstwo dla pokoju”, co uznano
za ważny krok ku członkostwu w NATO, a pod koniec maja 2007 r.
unijny komisarz ds. rozszerzenia Olli Rehn zapowiedział, że powołany
nowy serbski rząd będzie mógł wkrótce wznowić rozmowy stowarzyszeniowe z UE pod warunkiem współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla b. Jugosławii.
7 Jadwiga Rogoża, Tydzień na Wschodzie, OSW, 14 marca 2007,
nr. 2, s. 1, wydanie internetowe: http://www.osw.waw.pl/pub/BiuletynOSW/2007/03/070314/TnW01.htm. Patrz także: S. Bieleń, Tożsamość międzynarodowa Federacji Rosyjskiej. Oficyna Wydawnicza AS PRA-JR, Warszawa 2006.
28
pewne nadzieje na zmianę modelu ustrojowego tego kraju, zaliczanego do najbardziej totalitarnych reżimów
na świecie, ale jak dotąd brak oznak świadczących o realnej liberalizacji tamtejszego systemu. Pod względem transformacji ustrojowej w krajach Azji Centralnej, takich jak
Uzbekistan, Tadżykistan, Kazachstan, można mówić
o stagnacji bądź o regresie ku modelowi autorytarnemu.
Sytuacji w Kirgistanie od czasu „rewolucji tulipanowej”
(zwanej też „migdałową”) z marca 2005 r. nie udało się
ustabilizować, co było wykorzystywane jako dowód kompromitacji idei reform przez przeciwników szerzenia demokracji. Argumentowali, że społeczeństwa Azji Centralnej przede wszystkim potrzebują stabilności i nie są gotowe na prozachodnie przemiany, w tym akceptację
zachodniego systemu praw człowieka.
Dla krajów południowego Kaukazu (Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji) okres od maja 2006 do maja 2007 r. był
czasem intensyfikacji współpracy z Zachodem, co stało się
czynnikiem stymulującym procesy transformacji. Starania
Rosji o utrwalenie wpływów w tym regionie nie powiodły
się, a próby wywarcia presji na Gruzję metodą sankcji
przyniosły odwrotny efekt. Nieproporcjonalna reakcja
Moskwy na aresztowanie przez gruzińskie służby specjalne
czterech rosyjskich oficerów podejrzanych o działalność
szpiegowską (we wrześniu 2006 r.), która przybrała wręcz
kuriozalne formy (m.in. wprowadzono blokadę komunikacyjną Gruzji, tzn. wstrzymano połączenia lotnicze, kolejowe, drogowe i pocztowe8, ponadto deportowano Gruzinów z FR) ukazała jednocześnie ograniczone możliwości,
jak i nieprzewidywalność działań Rosji. Negatywny wpływ
na stabilizację w regionie południowego Kaukazu miały
zamrożone konflikty zbrojne w Abchazji, Osetii Południowej, Górskim Karabachu, gdzie dochodziło do incydentów zbrojnych i ponawiano groźby użycia siły, przez co
niebezpieczeństwo wybuchu konfliktu zbrojnego pozostawało realne. Ryzyko potęgowała nieprzewidywalna polityka Moskwy.
Do problemów zagrażających stabilizacji w EŚW należała przyszłość Kosowa i Naddniestrza. Ewentualne
proklamowanie niepodległości Kosowa, co wydawało się
coraz bardziej prawdopodobne, mogłoby w znaczący
sposób nasilić nastroje nacjonalistyczne wśród Serbów,
zwłaszcza tych nawołujących do oderwania Republiki
Serbskiej od Bośni i Hercegowiny. Sytuacja w tym kraju
złożonym z dwóch podmiotów: Federacji Chorwacko8 „Odwołano np. występy gruzińskiego baletu w Moskwie,
a w niektórych regionach milicja przystąpiła do ścigania nielegalnych
imigrantów z Gruzji za pośrednictwem szkół, w których uczą się ich
dzieci. Problemy nie ominęły nawet znanych i szanowanych w Rosji
osobistości, noszących gruzińskie nazwiska: słynny rzeźbiarz Zurab Cereteli został np. oskarżony o malwersacje finansowe, a służby podatkowe zgłosiły pretensje do znanego pisarza Grigorija Czchartiszwilego
(publikującego pod pseudonimem Borys Akunin).” http://osw.waw.pl/
pub/koment/2006/10/061012b.htm
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
Wykres 2.1. Poziom postrzegania korupcji (CPI, corruption perception index) w wybranych krajach wg Transparency
International w 2006 r.
Źródło : oprac. własne na podstawie informacji z Transparency International, www.transparency.org
-Muzułmańskiej i Republiki Serbskiej, pozostawała kontrolowana przez siły międzynarodowe. W myśl porozumienia z Dayton z 1995 r. ich obecność miała być rozwiązaniem tymczasowym, ale okazywała się wciąż niezbędna
dla zapewnienia pokoju. Obok Kosowa, potencjalnym
źródłem destabilizacji pozostawał od lat problem Naddniestrza, hamujący rozwój współpracy Mołdawii z UE.
Przedłużanie „zamrożonego konfliktu” wydawało się
zgodne z interesem Rosji, której zależało na umacnianiu
swoich wpływów i ograniczaniu wpływów Zachodu
zwłaszcza w krajach uznawanych przez Moskwę za jej
„bliską zagranicę”.
Reasumując, po kilkunastu latach transformacji można stwierdzić, że ustrój demokratyczny nie wydaje się zagrożony w większości krajów EŚW, w szczególności należących do UE i NATO, chociaż szereg zjawisk (np. korupcja),
zakłóca jego funkcjonowanie (Wykres 2.1). Do państw
o najwyższym poziomie korupcji zaliczane są postkomunistyczne kraje azjatyckie. Wg rankingu Transparency International spośród omawianych tu krajów problem ten jest najbardziej dotkliwy w Uzbekistanie i na Białorusi. Estonia,
Słowenia i Węgry najlepiej sobie radzą ze zwalczaniem tego procederu, a niepokojący pozostaje wciąż wysoki poziom korupcji w Polsce.
WPROWADZENIE
29
Rozdział II
Wykres 2.2. Liczba skarg z wybranych krajów czekających na rozpatrzenie przez Europejski Trybunał Praw Człowieka
(ETPC) w Strasburgu. Stan na 1 stycznia 2007 r.
Źródło: Oprac. własne na podstawie danych z Survey of activities, Registry of the European Court of Human Rights Strasbourg, 2007, http://www.echr.coe.int/
NR/rdonlyres/69564084-9825-430B-9150-A9137DD22737/0/Survey_2006.pdf, str. 7.
W państwach postkomunistycznych stopień przestrzegania praw człowieka był zróżnicowany. W myśl raportów Amnesty International, sytuacja była alarmująca
m.in. na Białorusi, w Turkmenistanie i w Uzbekistanie.9
Białoruś, jako jedyny kraj europejski, wciąż pozostawała
poza Radą Europy, a jej obywatele nie mogli składać skarg
do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC)
w Strasburgu. Z takiego prawa korzystali natomiast obywatele Federacji Rosyjskiej (w tym Czeczeni) i właśnie z tego kraju napływała do ETPC rekordowa liczba skarg na łamanie praw człowieka. W styczniu 2007 r. na rozpatrzenie
w ETPC czekało 89,9 tys. wniosków, w tym 19,3 tys. (21
procent) z Rosji.
Przed krajami przechodzącymi transformację stoi
jeszcze wiele wyzwań. Choć w krajach EŚW należących
do UE i NATO demokracja nie wydaje się zagrożona, to
istnieje konieczność umocnienia standardów demokratycznych. Natomiast w większości krajów postradzieckich
demokracja ma charakter fasadowy, co w pełni odpowiada lokalnym elitom politycznym, a fala „kolorowych rewolucji” wydaje się już zakończona. Dalszy kierunek i tempo
reform będzie zależało w dużej mierze od pozycji i działań
Rosji, a także od stanowiska Zachodu.
Kilkanaście lat temu, gdy rozpoczął się upadek systemów komunistycznych w omawianym regionie, w pracach
naukowych i w publicystyce politycznej dominował pogląd, że proces ten niejako automatycznie prowadzi
do powstania systemów demokratycznych. Autorzy zajmujący się „tranzytologią”, czyli tematyką „przejścia
do demokracji” (transition) skłonni byli uznać ten kierunek
zmian za naturalny i jedynie możliwy, choć nie wykluczali
możliwości regresu w poszczególnych państwach tego obszaru, a co potwierdza analiza w niniejszym Raporcie.
9 http://web.amnesty.org/report2006/2eu-summary-eng. Zob.
także: Human Rights Watch, http://www.hrw.org/doc?t=europe&c=
turkme
30
Jednokierunkowe widzenie przemian następujących
po upadku komunizmu szło w parze z przekonaniem, że
stanowi to powszechny i nieuchronny rezultat niereformowalności systemu komunistycznego, a co za tym idzie – jego niezdolności do stawienia czoła wyzwaniom współczesności Oba te założenia są dziś znacznie mniej oczywiste,
niż wydawały się na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Złudne okazało się przekonanie, że upadek
systemów komunistycznych, który dokonał się w Związku
Radzieckim i w Europie, pociągnie za sobą takie same
zmiany w pozostałych jeszcze państwach komunistycznych. Jak dotąd rozwój wydarzeń tezy tej nie potwierdził,
co nie znaczy, że wykluczony jest upadek systemów komunistycznych tam, gdzie opierają się one na nagiej sile (jak
w Korei Północnej) czy na charyzmie wodza (jak na Kubie). Analiza polityki chińskiej i wietnamskiej wskazuje jednak na to, że upadek systemu nie jest jedynym możliwym
scenariuszem przyszłości państw komunistycznych. Rządzące tymi dwoma krajami partie komunistyczne podjęły
reformy ekonomiczne, dokonują modernizacji społecznej,
rozbudowują systemy edukacyjne. Zmienia to system społeczny, choć – jak dotąd – bez istotnych przeobrażeń pozostawia system polityczny. Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy nastąpi tam upadek systemu, czy też jego stopniowa reforma, a jeśli zrealizuje się ta druga możliwość – jaki
będzie efekt tych przekształceń.
Doświadczenie ostatnich kilkunastu lat państw omawianego regionu prowadzi także do odrzucenia podstawowego założenia „tranzytologii” o jednokierunkowym
procesie zmian – od komunizmu do demokracji. Tylko
część dawnych państw komunistycznych przekształciła się
w skonsolidowane systemy demokratyczne. Część przeszła
od dyktatury partii komunistycznej do jakiejś formy postkomunistycznego autorytaryzmu. Część wreszcie wciąż
zmaga się z wyborem swej przyszłości. Dlatego zamiast
modelu jednokierunkowej zmiany należy mówić o „rozstajnych drogach”. Jednocześnie nasuwa się tutaj pytanie,
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
od czego zależy to, w którą stronę potoczy się rozwój polityczny poszczególnych państw?
Wiele wskazuje na to, że na kierunek tego rozwoju
ogromny wpływ wywiera historia. Jaki był mechanizm
ustanowienia dyktatury komunistycznej? Jak długo ona
trwała? Jaka była przedkomunistyczna przeszłość poszczególnych państw i narodów, czy i jak długo miały ona
ustrój demokratyczny? Jaki był poziom rozwoju ekonomicznego i cywilizacyjnego w momencie zmiany ustroju?
Jaka była i jest struktura narodowościowa państwa? Te
wszystkie pytania zwracają uwagę na analizę zastanych
– i w tym sensie obiektywnych – warunków, w których dokonuje się zmiana ustroju.
Porównania międzynarodowe pozwalają nie tylko
potwierdzić wagę obiektywnych, uformowanych przez dotychczasowy rozwój uwarunkowań, lecz także stwierdzić
istnienie różnic, których nie można wyjaśnić jedynie w tych
kategoriach. Socjologowie i politologowie zapewne bez
trudu znajdą ex post wytłumaczenie rozbieżności między
państwami w kategoriach ich cech zastanych. Nie jest jednak jasne, czy cechy te stanowią dobrą podstawę przewidywania? Czy pozwalają zrozumieć kierunek zmiany, zanim się ona dokonała? Jak wytłumaczyć fakt, że Mongolia
jest – przynajmniej w podstawowych wymiarach – państwem demokratycznym, a Kazachstan czy Uzbekistan nimi nie są? Jak wyjaśnić, że drogi rozwoju Ukrainy i Białorusi coraz bardziej się rozchodzą, a nie zbliżają? Dlaczego
Macedonia uniknęła krwawej wojny etnicznej, mimo że jej
struktura ludnościowa jest nie mniej skomplikowana niż
struktura ludnościowa Serbii czy Chorwacji? Jak wytłumaczyć pojawienie się autorytarnych tendencji w polityce Słowacji, a nie na przykład Węgier albo Czech?10
Pytania takie można mnożyć. Nie ulega wątpliwości,
że dla zrozumienia omawianych tu procesów i zmian konieczne jest uwzględnianie nie tylko obiektywnych, zastanych warunków, lecz także wyborów dokonywanych przez
kształtujących politykę ludzi. Nie byli oni niezależnymi
od uwarunkowań historycznych demiurgami dziejów, ale
nie byli również, jak powiedziałby Lew Tołstoj, marionetkami historii. Właśnie splot tego, co obiektywne, z tym, co
wynika z ludzkich wyborów, czyni interpretację polityki intelektualnie ciekawą, a politycznie istotną. Jeśli bowiem
nie wszystko jest zdeterminowane przez obiektywne warunki, to warto zrozumieć, jakie działania prowadzą
do efektu, który z racji uznawanych wartości oceniamy jako pożądany.
10 Jerzy J. Wiatr, Europa pokomunistyczna. Przemiany państw i społeczeństw po 1989 roku, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Warszawa
2006, s. 368. Patrz także: Wojciech Sokół, Marek Żmigrodzki (red.),
Systemy polityczne państw Europy Środkowej i Wschodniej, Wydawnictwo
Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2005.
2.2. KRAJE BAŁTYCKIE (ESTONIA, ŁOTWA
I LITWA) – STABILIZACJA WEWNĘTRZNA
I NAPIĘCIA ZEWNĘTRZNE
Sytuacja wewnętrzna w krajach bałtyckich w omawianym
okresie ustabilizowała się. Uwaga ta szczególnie dotyczy
Litwy, gdzie przez ostatnie kilka lat brak stabilności politycznej był szczególnie odczuwalny. Na Łotwie i w Estonii
odbyły się wybory parlamentarne i w obu przypadkach aktualnie rządzący premier utrzymał się przy władzy – rzecz
wyjątkowo rzadko spotykana w demokratycznych krajach
postkomunistycznych. Na arenie międzynarodowej doszło
do niespotykanych od dawna zatargów dyplomatycznych,
głównie między Estonią a Rosją.
Litwa od kilku lat, praktycznie od wybuchu afery byłego
prezydenta Rolandasa Paksasa, nie mogła doczekać się stabilizacji politycznej. Na wiosnę 2006 roku krajem wstrząsnęły skandale dotyczące członków partii tworzących koalicję.
W rezultacie rząd opuściła Partia Pracy (DP), co spowodowało, że gabinet stał się mniejszościowy. Nie widząc wyjścia
z zaistniałej sytuacji, premier Algirdas Brazauskas z Litewskiej
Partii Socjaldemokratycznej (LSDP) podał się 1 czerwca
do dymisji. Przez kilka tygodni trwały negocjacje w sprawie
sukcesji po nim. Pierwszy kandydat, Zigmantas Balcytis, został odrzucony przez parlament. Dopiero końcu 4 lipca Gediminas Kirkilas (LSDP), który wcześniej był ministrem obrony narodowej, utworzył gabinet, któremu parlament udzielił
wotum zaufania. Rząd, którego główną siłą była LSDP, miał
oblicze centrolewicowe i nie posiadał większości w parlamencie, jako że DP nie poparła nowego gabinetu.
Pomimo braku większości parlamentarnej rządowi Kirkilasa udało się przetrwać przez cały omawiany okres i doprowadzić kraj do stabilizacji politycznej. Na korzyść Kirkilasa niewątpliwie działał fakt, że społeczeństwo zmęczone
było nieustanną walką pomiędzy ugrupowaniami i potrzebowało spokoju. Premier okazał się statecznym politykiem,
który zrozumiał, że dalsze prowadzenie konfliktów może
bardzo źle wpłynąć na gospodarcze i polityczne życie kraju.
Również na Łotwie sytuacja ustabilizowała się
po skandalach korupcyjnych, które wybuchły na wiosnę
2006 roku. Prezydent Vaira Vike-Freiberga udzieliła wówczas poparcia mniejszościowemu rządowi centroprawicowemu premiera Aigarsa Kalvitisa z Partii Ludowej (TP).
Gabinet ten dotrwał do wyborów, które odbyły się 7 października 2006 roku. W głosowaniu zwycięzcą okazała się
TP. Inne partie centroprawicowe również uzyskały dobre
wyniki, co umożliwiło utworzenie stabilnej koalicji na czele z ludowcami. Kalvitis pozostał po wyborach na stanowisku premiera, co było pierwszym tego typu przypadkiem
od momentu odzyskania przez Łotwę niepodległości.
Po wyborach rząd Kalvitisa przestał być mniejszościowy,
co było dodatkowym sukcesem. Wybory prezydenckie
na Łotwie zaplanowane zostały na 6 czerwca 2007 roku.
KRAJE BAŁTYCKIE (ESTONIA, ŁOTWA I LITWA)...
31
Rozdział II
Wykres 2.3. Podział miejsc w parlamencie Łotwy
(stan na 1.06.2007 r.).
Sytuacja wewnętrzna w Estonii także charakteryzowała się stabilnością. Od kwietnia 2005 roku w kraju tym rządziła bez większych problemów centrolewicowa koalicja
na czele z popularnym premierem Andrusem Ansipem
z Estońskiej Partii Reform (ER). W drugiej połowie 2006
roku kończyła się kadencja urzędującego prezydenta Arnolda Ruutela. Wśród możliwych sukcesorów najczęściej
wymieniano Toomasa Hendrika Ilvesa, europarlamentarzystę z Partii Socjaldemokratycznej (SDE) i to właśnie on
9 września 2006 roku złożył przysięgę przed parlamentem
i objął stanowisko prezydenta. Ilves, ceniony na Zachodzie
polityk i dyplomata, w latach 1990-tych dwukrotny minister spraw zagranicznych, cieszył się popularnością wśród
mieszkańców Estonii. 4 marca 2007 roku odbyły się wybory parlamentarne, które zostały wygrane przez partie centrolewicowe. Sam Ansip otrzymał najwięcej głosów oddanych na jednego kandydata od kiedy Estonia odzyskała
niepodległość. W takiej sytuacji prezydent właśnie jemu
powierzył misję tworzenia nowego rządu. Andrus Ansip
ponownie został premierem, jednak koalicja przesunęła
się bardziej w stronę centrum. Utrzymanie stanowiska
przez urzędującego premiera było, podobnie jak w sąsiedniej Łotwie, oznaką stabilizacji sytuacji politycznej.
Wykres 2.4. Podział miejsc w parlamencie Estonii
(stan na 1.06.2007 r.).
Silna pozycja prezydenta i premiera nie zapobiegła
jednak zamieszaniu, jakie wynikło na tle decyzji o przesunięciu pomnika żołnierzy radzieckich z centrum Tallina
na cmentarz wojskowy. W nocy z 26 na 27 kwietnia 2007
roku pomnik został usunięty. Towarzyszyły temu walki
uliczne z przeciwnikami tej decyzji. W wyniku starć ucierpiało kilkadziesiąt osób. Walki uliczne i demonstracje
trwały jeszcze kilka dni – protestującymi byli głównie
przedstawiciele mniejszości rosyjskiej. Jednocześnie
pod estońską ambasadą w Moskwie demonstrowali
członkowie rosyjskich organizacji nacjonalistycznych, dochodziło tam również do aktów przemocy. 1 maja kontrowersyjny pomnik został ustawiony na cmentarzu wojskowym w Tallinie. Sytuacja w Estonii przez kilka dni znajdowała się na czołówkach światowych agencji prasowych.
Sprawa ta wywołała kryzys dyplomatyczny pomiędzy Estonią i Rosją i pogorszenie i tak nienajlepszych stosunków
pomiędzy oboma krajami. Pozostałe państwa bałtyckie
prezentowały w stosunkach z Rosją bardziej elastyczne
stanowisko. Po dziesięciu latach od sporządzenia traktatu
granicznego pomiędzy Łotwą i Rosją został on wreszcie
podpisany w marcu 2007 roku.
Z inicjatyw międzynarodowych podejmowanych przez
państwa bałtyckie warto wymienić również projekt budowy
wspólnej elektrowni atomowej w Ignalinie na Litwie, która
stanowiłaby źródło zaopatrzenia w energię dla Litwy, Łotwy i Estonii. Do projektu zaproszono również Polskę.
W dziedzinie praw człowieka i budowania społeczeństwa obywatelskiego nie zanotowano żadnych gwałtownych zmian. Kraje bałtyckie nadal pozostawały liderami
w tej materii na całym obszarze post-radzieckim. W raportach organizacji Freedom House już od wielu lat wszystkie
trzy kraje uznawane są za wolne (free)11. W raporcie amerykańskiego Departamentu Stanu za 2006 rok w stosunku
do Estonii nie wysuwano większych zastrzeżeń, choć zwrócono uwagę na złe warunki panujące w więzieniach oraz
niedociągnięcia w zwalczaniu handlu żywym towarem12.
W przypadku Litwy i Łotwy autorzy raportu doszli do podobnych konkluzji, choć zwrócili również uwagę na złą ich
zdaniem sytuację mniejszości seksualnych na Łotwie13. Ten
sam zarzut postawiono Łotwie w dorocznym raporcie organizacji Amnesty International14. Pomimo tych uwag kraje
bałtyckie generalnie uważane są za demokratyczne i wolne.
Korupcja nadal pozostawała problemem, choć nie
tak dużym, jak w innych państwach postkomunistycznych,
a szczególnie post-radzieckich. W rankingu Transparency In-
11
Freedom in the World, www.freedomhouse.org
2006 Country Reports on Human Rights Practices,
http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/2006/78810.htm
13 2006 Country Reports on Human Rights Practices,
http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/2006/78822.htm
14 Amnesty International Report 2006, http://web.amnesty.org/report2006/lva-summary-eng
12
32
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
ternational za 2006 rok Estonia zajęła 24. miejsce (rok
wcześniej 27.), Litwa 46. miejsce (rok wcześniej 44.), a Łotwa – 49. miejsce (rok wcześniej 51.).
2.3. KRAJE EUROPY ŚRODKOWEJ: CZECHY,
WĘGRY, POLSKA, SŁOWACJA, SŁOWENIA
2.3.1. Ocena ogólna
Czechy, Polska, Słowenia, Słowacja i Węgry są zaliczane
do liderów na drodze transformacji wśród państw postkomunistycznych, a prognozy dotyczące ich rozwoju gospodarczego są pomyślne. Od maja 2006 do połowy 2007 r.
sytuacja polityczna w Słowenii pozostawała stabilna,
w Polsce zdarzały się tarcia w koalicji rządzącej, lecz nie
doszło do przyspieszonych wyborów, w Czechach i na Słowacji kształtował się nowy układ sił po wyborach parlamentarnych, natomiast na Węgrzech miały miejsce burzliwe zamieszki, ale demonstrantom nie udało się doprowadzić do dymisji skompromitowanego premiera. Choć
alarmujące bywały zagraniczne komentarze na temat przyszłości demokracji w Polsce (pod rządami prawicy), w Słowacji (pod władzą kontrowersyjnego premiera Roberta Fico) bądź na Węgrzech (ze skompromitowanym, lecz nieustępliwym premierem Ferencem Gyurcsánym), to
w istocie przemiany na scenie politycznej w tych krajach
nie niosły zagrożenia poważnego zdestabilizowania państwa i podważenia fundamentów systemu demokratycznego. Szereg ugrupowań o charakterze populistycznym,
które dla dojścia do władzy wykorzystywały hasła antyeuropejskie i populistyczne, będąc już w rządzie lub w koalicji parlamentarnej rezygnowało ze skrajnych, najbardziej
radykalnych haseł podważających system demokratyczny
i gospodarkę rynkową. Taka droga okazywała się dla polityków bardziej kusząca niż skazywanie się na izolację
na forum międzynarodowym.
W polityce zagranicznej Czech, Polski, Słowenii, Słowacji i Węgier opcja prozachodnia, oparta na związkach
z UE i NATO, wydaje się trwała. Pojawiają się jednak różne
wizje przyszłości tych organizacji oraz roli Ameryki na Starym Kontynencie, a elity polityczne nie są w stanie wypracować w tej kwestii wspólnego stanowiska. Pomiędzy omawianymi krajami zarysowują się poważne różnice w stosunkach z Rosją, która nasiliła aktywność w EŚW. Nie ulega
wątpliwości, że Zachód dziś szczególnie potrzebuje mocnych związków Europy z USA i silnej Unii Europejskiej. Bez
bardziej zwartej Unii nie będzie możliwa np. wspólna polityka Zachodu wobec Rosji, która próbuje umocnić swoją
pozycję w Europie i w świecie oraz narzucić własne reguły
gry w stosunkach międzynarodowych. Zachód potrzebuje
też Rosji, a Rosja powinna mieć możliwość aktywnej
i wszechstronnej współpracy z Zachodem. Dlatego też dziś
Zachodowi potrzeba nie tylko pojednania między Europą
a USA. Konieczna jest odbudowa dobrego wizerunku USA
w świecie „w erze po Bushu” oraz wspólne promowanie
w świecie przez Europę i Amerykę demokracji, w tym dalsze
rozszerzanie Unii Europejskiej. Zachód przyczynił się wydatnie do dzisiejszego stanu świata. Jego rola jeszcze się nie
skończyła. Wciąż może i powinien ustanawiać pewne wzorce demokracji, tolerancji, praw człowieka. Od jego znajomości rzeczy, skromności i wyczucia potrzeb innych będzie
zależało, czy nowy świat te wskazówki przyjmie.
W Czechach, Polsce, Słowacji, Słowenii i na Węgrzech
prawa człowieka są zasadniczo przestrzegane. Do najpoważniejszych zarzutów pojawiających się od lat należą: niesprawny system sądowniczy, korupcja, nadużywanie siły
przez policję, handel ludźmi. Niepokój budzi sytuacja Romów, choć problem ten przyciąga uwagę opinii publicznej
zazwyczaj dopiero przy okazji dramatycznych wydarzeń, jakie miały miejsce np. w Słowenii jesienią 2006 r.15 Wszystkie omawiane kraje ratyfikowały Europejską Konwencję
Praw Człowieka i w tym zakresie podlegają jurysdykcji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
W 2006 r. do ETPC wpłynęło ponad 4,4 tys. nowych skarg
z Polski, 2,8 tys. z Czech, 1,4 tys. ze Słowenii, 540 ze Słowacji i 530 z Węgier, ale duża część wniosków zostaje odrzucona z powodów formalnych bądź z powodu nie podlegania kompetencjom Trybunału. Ponad 60 procent pozwów
z Polski dotyczy zbyt długich tymczasowych aresztowań
i przewlekłości postępowań sądowych. Do marca 2007 r.
wartość odszkodowań wypłaconych przez Polskę na mocy
decyzji ETPC wyniosła 1,4 mln zł.16 Choć niektóre decyzje
ETPC budzą kontrowersje, to instytucja ta pozostaje ważnym elementem systemu ochrony praw człowieka.
Wykres 2.5. Liczba skarg ze Słowenii, Słowacji, Węgier,
Czech i Polski, czekających na rozpatrzenie przez ETPC
na milion mieszkańców. Stan na 1 stycznia 2007 r.
Źródło: Na podstawie: Survey of activities, Registry of the European Court of
Human Rights Strasbourg, 2007, http://www.echr.coe.int/NR/rdonlyres/
69564084-9825-430B-9150-A9137DD22737/0/Survey_2006.pdf, str. 52.
15 Przypadek romskiej rodziny ze wsi Ambrus (leżącej kilkadziesiąt
kilometrów od Lublany), zmuszonej do opuszczenia swoich domów,
które zresztą zostały zrównane z ziemią jako postawione nielegalnie,
wywołał zaniepokojenie słoweńskiego rzecznika praw człowieka Matjaza Hanzeka i stał się powodem wizyty w Słowenii komisarza praw człowieka z ramienia Rady Europy Thomasa Hammarberga, który uznał
za niedopuszczalne zmuszanie grupy ludzi do opuszczenia domów.
16 „Pieniądze pochodzą z tzw. rezerw rządowych, a wypłaca je
MSZ. Najwyższe przyznane do tej pory odszkodowanie dla polskiego
obywatela wyniosło 216 tys. zł. Przyznano je za zagarnięte mienie zabużańskie”, Rzeczpospolita, 7.05.2007 r., str. A4.
KRAJE EUROPY ŚRODKOWEJ...
33
Rozdział II
2.3.1. Przemiany w polityce wewnętrznej
W Polsce w okresie od czerwca 2006 r. do maja 2007 r.
sytuacja wewnętrzna oraz jej polityka zagraniczna były determinowane decyzjami prawicowego rządu koalicyjnego,
a de facto stanowiskiem braci Kaczyńskich, którzy nie ufając nikomu, sami podejmują najważniejsze decyzje w sprawach politycznych, społecznych i gospodarczych oraz międzynarodowych. W okresie tym nasiliły się w Polsce tendencje do rządów silnej ręki, wręcz autokratycznych. Miały
miejsce próby podporządkowania władzy wykonawczej
władzy ustawodawczej i sądowniczej. Nasiliły się ataki
na Trybunał Konstytucyjny i jego członków oraz były podejmowane próby wprowadzenia zmian do konstytucji.
Jednocześnie polska polityka stawała się coraz mniej zrozumiała nie tylko dla zwykłych obywateli, nie tylko dla zagranicznych analityków, ale także dla wytrawnych obserwatorów krajowych. W PiS i jej koalicjantów dominuje
przekonanie, że życiem publicznym w kraju rządzi z ukrycia
pewien nieformalny „układ”, który należy unicestwić. Konsekwencją tej logiki jest niewiara w apolityczną służbę cywilną. Urzędnicy służby są bowiem na usługach tych, którzy ich mianowali, a zatem – jeśli zostali powołani przez inne siły polityczne – sami muszą być częścią „układu” albo
być od niego zależni. Podobnie przedstawiciele wymiaru
sprawiedliwości, a nawet członkowie Trybunału Konstytucyjnego. Celem nadrzędnym dla władzy w polityce wewnętrznej stała się więc walka z owym mitycznym „układem”, a nie rozwiązywanie konkretnych problemów kraju
(redukcja bezrobocia, modernizacja infrastruktury itp.).
Walka ta miała otworzyć drogę do budowy „Polski solidarnej”, czyli tzw. IV RP. W praktyce był to czas zmarnowany przez rządzącą PiS i okres pogłębiających się podziałów politycznych i społecznych w Polsce.
W Czechach najważniejszym wydarzeniem na scenie
politycznej w 2006 i 2007 roku były wybory parlamentarne, które odbyły się 2 i 3 czerwca 2006 r. Głosowanie doprowadziło do sytuacji, w której dwa bloki, centroprawicowy i lewicowy miały równo po 100 mandatów w Izbie
Poselskiej. Zaistniała sytuacja spowodowała wielomiesięczny impas na – wydawałoby się spokojnej i dość ustabilizowanej jak na standardy środkowoeuropejskie – czeskiej scenie politycznej.
Wybory parlamentarne zakończyły się zwycięstwem
prawicowej ODS, która zdobyła nieco ponad 3 punkty
procentowe i o 7 miejsc w parlamencie więcej niż socjaldemokraci. Jednak wobec trzeciego miejsca komunistów,
okazało się, że centroprawica, nawet przy wsparciu ludowców i Zielonych nie ma większości parlamentarnej.
Po wyborach oba bloki miały identyczną liczbę głosów
w parlamencie, a wobec niezwykle ostrej kampanii poprzedzającej wybory niemożliwe okazało się znalezienie
kompromisu pomiędzy ugrupowaniami z przeciwstawnych obozów. Wydarzenia z kampanii wyborczej uniemoż-
34
Wykres 2.6. Układ sił w parlamencie czeskim po wyborach w 2006 r.
liwiły powstanie „wielkiej koalicji” dwóch najsilniejszych
ugrupowań, czy też praktykowanej w kadencji 1998–2002
„umowy opozycyjnej” (zgodnie z którą ugrupowanie
zwycięskie utworzyłoby rząd mniejszościowy poparty
przez drugą najsilniejszą partię, w zamian za stanowisko
przewodniczącego parlamentu i wpływ na najważniejsze
decyzje).
Skomplikowana i długotrwała procedura legislacyjna
spowodowała, że niemożliwe było również szybkie powtórzenie głosowania. Wzajemna nieufność obu stron politycznego sporu była na tyle poważna, że przez ponad dwa
miesiące po wyborach prac zainaugurować nie mógł parlament, gdyż partie nie były w stanie porozumieć się co
do wyboru jego przewodniczącego. Dopiero po jego wyborze prezydent Václav Klaus zdecydował się przyjąć dymisję rządu Paroubka i powierzyć misję sformowania nowego gabinetu przywódcy ugrupowania zwycięskiego – Mirkowi Topolánkowi z ODS, który ostatecznie w styczniu
2007 r. uzyskał poparcie parlamentu. Utworzony po ponad siedmiomiesięcznych zmaganiach gabinet koalicji
partii konserwatywno-liberalnej, ludowców i zielonych nie
ma jednak parlamentarnej większości i jest przez to rządem słabym. Można przewidywać kolejne napięcia polityczne, które – o ile nie doprowadzą do przyspieszonych
wyborów – spowodują, że wiele spośród planowanych reform gospodarczych (jak wprowadzenie podatku liniowego, przebudowy systemu emerytalnego, opieki zdrowotnej
czy ubezpieczeń społecznych) okaże się niemożliwe
do wprowadzenia.
Na Węgrzech przełom 2006 i 2007 r. upłynął
pod znakiem kryzysu politycznego i protestów społecznych, pogłębiających polaryzację w społeczeństwie między
zwolennikami prawicy i lewicy. O ile w maju 2006 r. Ferenc Gyurcsány jeszcze triumfował po kwietniowych wyborach parlamentarnych, w których po raz pierwszy od 1990
r. zwyciężyła partia rządząca, to kilka miesięcy później spodziewano się dymisji premiera. Jego pozycją zachwiało
ujawnienie we wrześniu 2006 r. nagrania, w którym w dosadnych słowach kierowanych do partyjnych kolegów
przyznał, że rząd okłamywał społeczeństwo w sprawie stanu gospodarki i państwa. Treść i styl tej wypowiedzi stały
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
się iskrą, wywołującą falę demonstracji. Na ulicach Budapesztu dochodziło do gwałtownych walk protestujących
z policją, używającej gazów łzawiących, armatek wodnych
i kul gumowych. Manifestacje nasiliły się w październiku
przy okazji obchodów 50 rocznicy powstania na Węgrzech, a w kolejnych miesiącach także dochodziło do zamieszek na mniejszą skalę.
Wydarzenia te osłabiły pozycję rządzących socjalistów, o czym świadczył wynik wyborów samorządowych
przeprowadzonych w październiku 2006 r. Prawicowa
partia Fidesz uzyskała w nich najwięcej głosów, chociaż
nie zdołała zdobyć prestiżowego stanowiska burmistrza
Budapesztu. Opozycji nie udało się zmusić do dymisji premiera Gyurcsánego, który w lutym 2007 r. został wybrany
na przywódcę Węgierskiej Partii Socjalistycznej zyskując aż
89,15 procent głosów delegatów. Jego pozycja stała się
jednak bardzo trudna nie tylko ze względu na kompromitację w oczach dużej części społeczeństwa, ale też w obliczu trudnej sytuacji gospodarczej kraju i konieczności
wprowadzenia niepopularnych reform. Przykładowo
od lutego 2007 r. wprowadzono opłaty za każdą wizytę
u lekarza i dzień leczenia szpitalnego w wysokości 300 forintów (4,5 zł). Chociaż w czasie kampanii wyborczej władze obiecywały obniżenie podatków, to po zwycięstwie
konieczne stało się ograniczenie deficytu budżetowego
(który zbliżał się do 10 procent), co wpływało na spadek
notowań rządzącej koalicji. Wg szacunków, Węgierska
Partia Socjalistyczna może liczyć obecnie na ok. 17 procent poparcia.
W Słowenii sytuacja polityczna pozostawała stabilna
od czasu zasadniczego przeobrażenia sceny politycznej
w 2004 r. Głową państwa był wciąż Janez Drnovšek, a rządy sprawowała koalicja złożona ze Słoweńskiej Partii Demokratycznej (SDS), Słoweńskiej Partii Ludowej (SLS),
Nowej Słowenii (NSi) oraz Demokratycznej Partii Emerytów (DeSUS). Zmiany na szczeblach ministrów zdarzały
się sporadycznie. Przykładowo w grudniu 2006 r. premier
zmusił do dymisji Janeza Drobnica, ministra pracy, polityki rodzinnej i spolecznej17. Dymisja Drobnica popieranego
przez NSi nie spowodowala kryzysu koalicji, bo zostal zastapiony przez Marjete Cotman z tej samej partii.
Wynik wyborów lokalnych przeprowadzonych w październiku 2006 r. umocnił pozycję SLS, ale i tak liderem
pozostaje SDS. LDS, która przez wiele lat pozostawała dominującą siłą polityczną, od wyborów w 2004 r. pozostaje w opozycji i w myśl sondaży z roku na rok jej pozycja
słabnie. Z LDS występowali czołowi działacze, w tym Janez
17 Drobnic w ramach strategii poprawy sytuacji demograficznej
proponowal m.in. wprowadzenie obowiazku pokrywanie kosztów
aborcji przez kobiety, z którego zwolnione bylyby one tylko w przypadku zagrozenia zycia. Jak dotad koszty aborcji pokrywal od lat system
opieki zdrowotnej i propozycja zmiany wywolala sprzeciw niektórych
srodowisk.
Drnovšek, wieloletni lider tego ugrupowania, który założył
nowy Ruch na rzecz Sprawiedliwości i Pokoju. Słaby wynik
LDS w wyborach lokalnych w 2006 r. nasilił spory wewnątrzpartyjne.
Najbliższe miesiące mogą przynieść wzrost napięć
na scenie politycznej w związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenta Słowenii (listopad 2007 r.) oraz wyborami
parlamentarnymi (2008 r.).
Na Słowacji w omawianym okresie doszło do przedterminowych wyborów parlamentarnych, w wyniku których ze stanowiska odszedł najdłużej rządzący w regionie
premier Mikulaš Dzurinda. Jego centroprawicowy gabinet
został zastąpiony przez lewicowo-nacjonalistyczny rząd
Roberta Fico z partii „Smer” (Kierunek).18
Słowacka kampania przed wyborami, które miały
miejsce 17 czerwca 2006 r., była niezwykle niemrawa, co
wynikało być może z faktu, że najważniejsze kwestie dla
geopolitycznego położenia Słowacji, członkostwo w UE
i NATO, rozstrzygnęły się wcześniej. Ostatecznie złożyło się
to na niską frekwencję wyborczą i wyraźne zwycięstwo populistycznej partii o lewicowej orientacji, „Smeru”, który
zdobył 1/3 mandatów parlamentarnych (50). Dalsze
miejsca zajęły – partia ustępującego premiera M. Dzurindy SDKÚ (31 miejsc), partia mniejszości węgierskiej SMK
(20 miejsc), nacjonalistyczna SNS (20), ludowo-populistyczna HZDS byłego premiera Vladimíra Mečiara (15
miejsc) i chadecki KDH (14 miejsc). Wkrótce po wyborach prezydent Ivan Gašparovič powierzył misję formowania rządu liderowi ugrupowania zwycięskiego, Robertowi
Fico. Wydawało się, że jedyny przedstawiciel lewicy w parlamencie może mieć poważne problemy ze znalezieniem
partnerów do współrządzenia, jednak koalicję rządową
udało się sformować zaskakująco łatwo. Umowę ze „Smerem”, ku zaskoczeniu zagranicznych obserwatorów (i dużo mniejszemu analityków i znawców słowackiej sceny politycznej) podpisały SNS i HZDS – partie bardziej lub mniej
jawnie odwołujące się do nastrojów nacjonalistycznych,
ale także występujące z krytyką wolnego rynku. Warunkiem Fico, na który zresztą obaj partnerzy przystali, było
pozostawienie poza gabinetem obu bardzo kontrowersyjnych przywódców koalicjantów, Jána Sloty i Vladimíra
Mečiara. Mimo powstania tak populistycznej koalicji, nie
należy się spodziewać realizacji zapowiadanej w kampanii
przez „Smer” radykalnej zmiany dotychczasowej polityki
18 Do przedterminowych wyborów doszło po opuszczeniu koalicji przez chadecki KDH w lutym 2006 r. Przyczyną wyjścia z koalicji
na kilka miesięcy przed wyborami była kwestia „klauzuli sumienia”
– zestawu przepisów umożliwiających zaniechanie czynności zawodowych w przypadku ich sprzeczności z przekonaniami etycznymi pracownika (najbardziej istotną kwestią było prawo do odmowy przeprowadzenia aborcji). Premier Dzurinda, mimo iż jego partia również odwołuje się do wartości chrześcijańskich, nie zdecydował się podjąć
tematu. W tej sytuacji koalicja, już wcześniej dająca jedynie mniejszościowe zaplecze rządowi, rozpadła się.
KRAJE EUROPY ŚRODKOWEJ...
35
Rozdział II
i zahamowania głębokich reform gospodarczych, co zresztą dało się zauważyć w pierwszych miesiącach rządów Fico, który praktycznie nie podjął się głębszej modyfikacji
gospodarczych dokonań poprzedników.
Słowacja, dla której zwycięstwo lewicowego „Smeru”
i powstanie nowej koalicji oznaczało próbę intensyfikacji
relacji z Rosją, znacznie pogorszyła jednak swój wizerunek
na Zachodzie. Dopuszczenie w 2006 r. do współrządzenia
autora antydemokratycznych działań w latach dziewięćdziesiątych (V. Mečiara) oraz nacjonalisty (J. Sloty) spowodowało negatywne reakcje wyczulonych na tym punkcie partnerów zachodnich. Podpisanie umowy koalicyjnej
z SNS kosztowało „Smer” wykluczenie z Partii Europejskich Socjalistów w Parlamencie Europejskim.
2.3.3. Polityka zagraniczna
W polityce zagranicznej Czech, Polski, Słowacji, Słowenii
i Węgier wciąż dominowała opcja prozachodnia, chociaż
po osiągnięciu celu, jakim było wstąpienie do UE i NATO,
brakowało wspólnej wizji przyszłości tych organizacji. Co
więcej, władze wspomnianych krajów coraz wyraźniej różniło stanowisko wobec Rosji i związków Stanów Zjednoczonych z Europą. Najbardziej jaskrawym tego przykładem była reakcja poszczególnych państw na plany budowy amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej
(tzw. tarcza antyrakietowa).
Na początku 2007 r. Amerykanie złożyli Czechom
i Polsce propozycję umieszczenia na ich terytorium części
instalacji militarnych składających się na tę tarczę. W myśl
zamierzeń amerykańskich na terenie Czech stanąć miałby
radar, zaś w Polsce jedna z trzech wyrzutni rakiet. Oba
kraje zdecydowały się na przystąpienie do rozmów dotyczących warunków, na jakich instalacje miałyby zostać
umieszczone na ich terytoriach, zaś ich przywódcy zapowiedzieli, że w sprawie tej nie przewidują przeprowadzenia
referendów. Najostrzej przeciw amerykańskim planom wystąpiła Rosja, co jednak nie zniechęciło Czech i Polski, które w maju 2007 r. przystąpiły do konkretnych rozmów ze
stroną amerykańską. Mimo, że premierzy M. Topolánek
i J. Kaczyński podkreślają, że sprawa nie jest przesądzona
i wszystko zależy od jakości oferty, atmosfera jest zdecydowanie przychylna programowi i można się spodziewać pozytywnej decyzji obu krajów. W Czechach oprócz prezydenta i premiera projekt poparł również ich zdeklarowany
przeciwnik, były prezydent Václav Havel.
Wśród krajów Grupy Wyszehradzkiej stanowiska wobec
koncepcji budowy tarczy antyrakietowej były rozbieżne. Premier Słowacji Robert Fico wyraźnie stwierdził, że ta inicjatywa niepotrzebnie wywołuje napięcia w stosunkach z Rosją19.
19 Robert Fico w rozmowie z Andrzejem Niewiadomskim, „Nie
chcemy napięć z Rosją. To dla Słowacji ważny kraj”, Rzeczpospolita
11.05.2007, s. A7.
36
Podobne stanowisko zajął premier Węgier Gyurcsány, który w czasie wizyty w Rosji 22 marca 2007 r. oświadczył, że
„nie jest przekonany o konieczności budowy amerykańskiego systemu antyrakietowego w Polsce i Czechach”,
a „platformą dalszych rozmów o przyszłości „tarczy” powinna być Wspólna Rada NATO–Rosja, co pozwoliłoby
na uwzględnienie opinii strony rosyjskiej”20.
O ile stosunki węgiersko-rosyjskie oraz słowacko-rosyjskie stawały się coraz lepsze, to w relacjach Warszawy
z Moskwą pogłębił się kryzys.
Stosunki pogarszające się od połowy lat 90-tych
od kilku lat osiągnęły stan „zimnej wojny” – ostatecznym
powodem było polskie wsparcie dla „pomarańczowej rewolucji” na Ukrainie. Rosyjska polityka polegająca na „nagradzaniu” „dobrych” państw postkomunistycznych (jak
choćby Węgier) oraz „karaniu” „złych” (Polska, Gruzja,
kraje bałtyckie) budzi jednak coraz więcej zastrzeżeń również w UE. Polskie weto wobec nowej umowy handlowej
Unia-Rosja spowodowane rosyjskim embargiem na polskie wyroby mięsne wzbudziło wprawdzie niechętne reakcje na zachodzie, jednak przyniosło unijne poparcie dla
polskiego stanowiska w sporze z Moskwą. Podobnie
w sporze Rosji z Estonią, w pełni wspartą przez polskiego
prezydenta, UE stanęła po stronie Tallina. Zauważyć można powolną, ale zdecydowaną zmianę nastawienia UE
do relacji z Moskwą, na co niewątpliwie wpływ ma również stanowisko Polski. Podstawowym problemem dla
współkształtowania przez Polskę polityki wschodniej UE
pozostają sprzeczności w relacjach z kluczowymi państwami zachodnimi. Różnice te sytuują się na dwóch płaszczyznach: percepcji sytuacji wokół Unii Europejskiej oraz celów polityki wschodniej i sposobów jej realizacji. Różnice
te dotyczą nie tylko Francji i Niemiec, ale i większości
państw „starej Europy”.
Podejście do Rosji i problemów obszaru postradzieckiego pozostaje najistotniejszym punktem spornym między
Polską a innymi państwami Europy Zachodniej. Dla
państw zachodnich Rosja pozostaje zarówno najważniejszym partnerem politycznym w regionie, jak i nieustającym
źródłem obaw o jej destabilizaję. Oznacza to często ignorowanie innych państw obszaru poradzieckiego oraz przyznawanie pierwszeństwa interesom Rosji. Widoczne jest to
w przypadku Ukrainy, Białorusi czy państw kaukaskich. Zachód jest zainteresowany w „związywaniu” Rosji poprzez
tworzenie sieci więzi wokół niej. Z tej przyczyny państwa zachodnie nie postrzegają również zacieśniania współpracy
energetycznej z Rosją jako zagrożenia dla ich bezpieczeństwa, ale jako dywersyfikację źródeł dostaw surowców.
Dla Polski z kolei Rosja pozostaje źródłem zagrożenia
zarówno pod względem politycznym (rosyjskie dążenie
do odbudowy imperium), jak i gospodarczym (jedno20
Best, Tygodnik OSW, 28 marca 2007, nr 4 str. 2.
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
Wykres 2.7. Zróżnicowanie etniczne Słowenii, Słowacji,
Węgier, Czech i Polski.
Źródło: Na podstawie: Rocznik Europa Środkowo-Wschodnia, ISP PAN, Warszawa 2007.
stronna zależność od rosyjskich dostaw surowcowych).
Nowym wymiarem kierunku wschodniego w polskiej
polityce bezpieczeństwa stała się w latach 2006–2007
kwestia bezpieczeństwa energetycznego, rozumianego jako zapewnienie stabilnych dostaw ropy naftowej i gazu
ziemnego oraz zróżnicowanie dostawców, celem niedopuszczenia do powstania monopolu po stronie eksportera. Większość sprowadzanych do Polski paliw i surowców
naturalnych pochodzi z Federacji Rosyjskiej.
Do typowych zagadnień w polityce zagranicznej wielu krajów EŚW należy kwestia mniejszości narodowych,
będąca dziedzictwem burzliwej historii regionu i wielokrotnych zmian granic (Wykres 2.6). W przypadku państw
zaliczanych do jednolitych etnicznie (takich jak Polska)
kwestia ta ma stosunkowo niewielkie znaczenie, ale przykładowo status Węgrów na Słowacji wyraźnie odbija się
na stosunkach węgiersko-słowackich21.
Kryzys w relacjach słowacko-węgierskich negatywnie
wpłynął rozwój współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Wymownie świadczył o tym fakt, że na szczycie tego
ugrupowania jesienią 2006 r. premier Węgier F. Gyurcsány
odmówił bilateralnego spotkania z szefem słowackiego
rządu R. Fico.
Kwestie polityki historycznej nieodmiennie odgrywały
istotną rolę w stosunkach czesko-niemieckich oraz polsko-niemieckich. Mimo formalnego zamknięcia kwestii związanych z II wojną światową, problem ten był w relacjach
dwustronnych z zachodnim sąsiadem wciąż żywy. Odczuwalne powolne zmiany niemieckiego nastawienia do historii budziły w Czechach, podobnie jak w Polsce, duże zaniepokojenie.
21 Do poważnego kryzysu na tym tle doszło w sierpniu 2006 r.,
po rzekomym pobiciu studentki węgierskiego pochodzenia Hedvigi
Malinovej na Słowacji. Przewodniczący SMK, Béla Bugár stwierdził, że
jej przypadek jest efektem „antywęgierskiej atmosfery”, zaś węgierskie
MSZ wręczyło ambasadorowi Słowacji w Budapeszcie Jurajovi Migašowi notę dyplomatyczną domagającą się wyjaśnienia antywęgierskich incydentów na Słowacji. Nawet gdy okazało się, że napad był fikcyjny, zaś Malinová jedynie obawiała się egzaminu, stosunki słowacko-węgierskie pozostały napięte.
Przeobrażenia wewnętrznej sceny politycznej w Czechach, jakie nastąpiły po wyborach z czerwca 2006 r.
i utworzeniu rządu Topolánka, wpłynęły na ujednolicenie
czeskiego spojrzenia na czeską politykę europejską. Będący przeciwnikiem Traktatu Konstytucyjnego i pogłębiania
integracji europejskiej prezydent Václav Klaus nie musiał
już współpracować z „euroentuzjastycznym” rządem socjaldemokratów, lecz gabinetem niemal równie sceptycznym wobec zacieśniania więzów europejskich. Czechy postrzegane są jako jeden z głównych przeciwników reaktywacji projektu Giscarda d’Estaign i w okresie niemieckiej
prezydencji w UE nie dały się odwieść od negatywnego stanowiska w tej kwestii. W maju 2007 r. rząd czeski poparł
polskie żądania zmiany systemu głosowania wprowadzonego do „eurokonstytucji”. Natomiast kwestia „Traktatu
Konstytucyjnego” nie odgrywała istotnej roli w debacie
publicznej w innych państwach Europy Środkowej – Słowacja, Słowenia i Węgry ratyfikowały ten dokument w trybie parlamentarnym jeszcze przed jego odrzuceniem przez
społeczeństwa Francji i Holandii w referendach. Te trzy
kraje zatem nie były zainteresowane dyskusją na ten temat, jak również w szerszym kontekście zajmowały znacznie mniej krytyczne stanowisko wobec pogłębiania integracji.
2.4. BAŁKANY WSCHODNIE – BUŁGARIA
I RUMUNIA
Najważniejszym wydarzeniem dla Rumunii i Bułgarii
w omawianym okresie było przystąpienie do Unii Europejskiej. Stało się to 1 stycznia 2007 roku, choć wielokrotnie
powtarzały się wypowiedzi wysokich przedstawicieli UE
oraz komentatorów politycznych kwestionujących przygotowanie tych krajów do integracji. Decyzja o przyjęciu Rumunii i Bułgarii do Unii miała przyspieszyć proces reform
oraz zakończyć niepewny okres przygotowań do integracji.
W obu krajach rządzące koalicje dalekie były od stabilności; głównym spoiwem w obu przypadkach była konieczność dokończenia reform niezbędnych dla przystąpienia do UE z dniem 1 stycznia 2007 roku. Pozornie
mniej stabilny wydawał się gabinet rządzący Bułgarią – koalicja sklecona była z partii, które w przeszłości się zwalczały, a ponadto duże znaczenie miały napięcia interpersonalne. Koalicja rumuńska wydawała się być trwalsza,
pomimo narastającego konfliktu między prezydentem
i premierem. Zawarta była przez partie, które w wyborach
wystąpiły w sojuszu i których liderzy w przeszłości wspominali o możliwości połączenia się w jeden byt polityczny.
Pomimo deklarowanych wspólnych celów, w obu koalicjach trwała zażarta walka pomiędzy partiami i rozmaitymi frakcjami, chociaż liderzy starali się nie dopuścić
do upublicznienia tych sporów, ograniczając się jedynie
BAŁKANY WSCHODNIE – BUŁGARIA I RUMUNIA
37
Rozdział II
do wzajemnych złośliwości. Wraz z upływem czasu konflikty w centrolewicowej koalicji bułgarskiej zaczęły jednak
słabnąć (wszystkie partie doszły do wniosku, iż bardziej
opłaca im się pozostanie w rządzie i czerpanie z tego korzyści, niż ryzyko związane z konfliktem) natomiast wzmagać się zaczęły spory rozrywające centroprawicową koalicję rumuńską. Nieustanne napięcie, jakie panowało pomiędzy drobną koalicyjną Partią Konserwatywną (PC),
a dwoma filarami układu rządzącego, tzn. Partią Narodowo-Liberalną (PNL) i Partią Demokratyczną (PD), nie było w stanie w dłuższej perspektywie doprowadzić do rozpadu koalicji, ani nawet nie obniżało operatywności rządu. Znacznie groźniejsze okazały się zatargi pomiędzy
pochodzącym z PD prezydentem Traianem Basescu a premierem Calinem Popescu-Tariceanu, który pochodził
z PNL. Główną linią sporu był zakres kompetencji pomiędzy Pałacem Cotroceni (siedziba prezydenta) a Pałacem
Victoriei (siedziba premiera) oraz w łonie rządu tworzonego przez obie partie oraz PC i partię mniejszości węgierskiej (UDMR). Aż do momentu przystąpienia kraju do UE
spory w rumuńskiej koalicji nie zagrażały jej trwaniu.
W nocy z 31 grudnia 2006 roku na 1 stycznia 2007
roku w Bukareszcie i Sofii odbyły się uroczystości związane
z przystąpieniem krajów do UE. W stolicy Rumunii jednak
premier świętował w innym miejscu, niż prezydent, co stanowiło czytelny sygnał, że między tymi ośrodkami władzy
narasta otwarty konflikt.
12 marca 2007 roku premier odwołał związanego z obozem prezydenta ministra
spraw zagranicznych Mihaia Razvana Ungureanu (pretekstem było niepowodzenie wywiadu w Iraku) i na pewien
czas sam przejął jego obowiązki, gdyż Basescu nie chciał
zaakceptować jego kandydata – Adriana Cioroianu. Ten
ostatni, fotel ministra objął dopiero na początku kwietnia,
w zupełnie zmienionej sytuacji politycznej. 1 kwietnia premier Tariceanu poinformował władze PD, iż następuje rekonstrukcja gabinetu i od tej chwili członkowie tej partii
nie będą obejmować stanowisk w rządzie22, a następnego
dnia utworzył gabinet mniejszościowy złożony z reprezentantów tylko dwóch partii – PNL i UDMR. Oznaczało to
koniec koalicji, która doszła do władzy na fali ogromnego
entuzjazmu społecznego i która mimo wszystko miała
na swym koncie spore sukcesy w reformowaniu kraju.
Nowy rząd uzyskał wotum zaufania dzięki poparciu
postkomunistycznej Partii Socjaldemokratycznej (PSD),
która oddała pod koniec 2004 roku władzę na rzecz koalicji PNL, PD, UDMR i Humanistycznej Partii Rumunii, która później zmieniła nazwę na Partię Konserwatywną.
W ten sposób centroprawicowa PNL została niejako zakładnikiem postkomunistów, którzy stali się gwarantem
trwania rządu Calina Popescu-Tariceanu. Po tak gwałtow-
22
38
HotNews.ro, 1 aprilie 2007.
nym wzroście znaczenia postanowili więc przejść do ofensywy i rozpoczęli kampanię przeciwko prezydentowi Basescu, którego oskarżali o nadużycie władzy i złamanie konstytucji. 19 kwietnia prezydent został tymczasowo zawieszony przez parlament. Jeszcze tego samego dnia
zwolennicy Basescu wyszli na ulice demonstrować w jego
obronie. Przez kolejne tygodnie manifestacje przeciwko
prezydentowi przetoczyły się przez cały kraj. Demonstracje
odbyły się również za granicą, gdzie gromadziły rumuńskich emigrantów. W odpowiedzi postkomuniści zorganizowali mityngi przeciwko Basescu – cieszyły się one jednak
mniejszą frekwencją. Basescu początkowo rozważał podanie się do dymisji, jednak nie zdecydował się na ten krok
i ostatecznie parlament podjął decyzję o zorganizowaniu
19 maja referendum w sprawie odwołania prezydenta. Referendum zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem
Traiana Basescu – trzy czwarte obywateli głosowało za jego pozostaniem na stanowisku23.
Na tle burzliwych wydarzeń w Rumunii, życie polityczne w sąsiedniej Bułgarii było relatywnie spokojne. Po niedobrych doświadczeniach związanych z powoływaniem
rządu w 2005 roku (negocjacje przeciągały się zbyt długo
i działały na szkodę wszystkich zaangażowanych stron),
koalicja, na którą składały się postkomunistyczna Bułgarska Partia Socjalistyczna (BSP), Narodowy Ruch Symeona
Drugiego (NDSW) i partia mniejszości tureckiej Ruch
Praw i Swobód (DPS), potrafiła pokonać wewnętrzne tarcia. Rząd dotrwał do 1 stycznia 2007 roku, a następnie
bez większych problemów wdrożył się w nową sytuację powstałą po przystąpieniu Bułgarii do UE. Premier Sergej
Staniszew razem z prezydentem Georgi Pyrwanowem
(obaj z BSP) potrafili utrzymać kontrolę nad rządem i koalicją, w czym pomogła im słabość prawicowej opozycji
oraz zagrożenie ze strony ultranacjonalistów, których
spektakularne happeningi polityczne i radykalne poglądy
umożliwiły postkomunistom ukazanie się jako ostoja demokracji. Było to ułatwione faktem, że BSP położyła duży
nacisk na kwestie wizerunkowe i przeformułowała swój
program na bardziej zbliżony do zachodnich socjaldemokracji. Tak czy inaczej jedność koalicji i jej trwanie po przystąpieniu Bułgarii do Unii Europejskiej należy uznać za duży sukces rządzących, którzy umieli zapomnieć o sporach,
by skupić się na reformowaniu kraju i zagospodarowywaniu korzyści płynących z członkostwa w UE.
Relacje międzynarodowe Rumunii i Bułgarii w omawianym okresie podporządkowane były celowi nadrzędnemu, czyli przystąpieniu do Unii Europejskiej w zaplanowanym terminie. Bukareszt i Sofia unikały konfliktów mogących zaszkodzić temu priorytetowi i starały się utrzymywać
przyjazne stosunki ze swoimi sąsiadami oraz innymi kraja-
23
HotNews.ro, 21 mai 2007.
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
mi. Duże znaczenie dla Bułgarii miała ciągnąca się od wielu lat sprawa pielęgniarek skazanych na śmierć w Libii.
Bułgarzy starali się zyskać większe poparcie międzynarodowe dla rozwiązania tego konfliktu, jednak zabiegi te nie
przyniosły spodziewanych rezultatów. W momencie wejścia Rumunii i Bułgarii do Unii Europejskiej obserwatorzy
z obu krajów przy Parlamencie Europejskim automatycznie stali się deputowanymi do tego ciała.
W dziedzinie praw człowieka i budowania społeczeństwa obywatelskiego w obu krajach nastąpiły postępy.
Twarda walka pomiędzy partnerami koalicyjnymi w Rumunii nie oznaczała zamachu na demokrację, a jedynie wykorzystanie demokratycznych procedur do rywalizacji. Masowe wiece poparcia dla zawieszonego prezydenta dla wielu
komentatorów były sygnałem, iż społeczeństwo obywatelskie w Rumunii rozwija się. W raportach organizacji Freedom House już od wielu lat oba kraje uznawane są za wolne (free)24. W raporcie amerykańskiego Departamentu Stanu nie wysuwano poważniejszych zastrzeżeń pod adresem
Bułgarii, chociaż zwrócono uwagę m.in. na nieuzasadnioną czasami brutalność policji oraz przypadki dyskryminacji
mniejszości narodowych, szczególnie Romów25. Rumunia,
choć pochwalona za próby poprawy sytuacji, została skrytykowana m.in. za „szeroko rozpowszechnioną korupcję”
(„widespread corruption”), przekraczanie uprawnień przez siły porządkowe oraz dyskryminację mniejszości romskiej,
a także homoseksualistów26. Doroczny raport organizacji
Amnesty International za 2006 rok w przypadku Bułgarii
zwrócił uwagę na wzrost nastrojów nacjonalistycznych,
nadużycia policji i więziennictwa, dyskryminację mniejszości romskiej oraz złą sytuację osób niepełnosprawnych psychicznie27. Autorzy tegoż raportu skrytykowali Rumunię
za dyskryminację mniejszości romskiej, złą sytuację osób
niepełnosprawnych psychicznie, nadużycia policji wobec
nieletnich oraz dyskryminację homoseksualistów28. Pomimo tych krytycznych uwag oba kraje powszechnie uważane
są za wolne i demokratyczne i przyjęcie ich do Unii Europejskiej było tego wyraźnym potwierdzeniem.
Jednym z głównych problemów Rumunii nadal pozostawała korupcja. W rankingu Transparency International
za 2006 rok kraj ten zajął 84. miejsce w porównaniu
do 85. miejsca w 2005 roku – nie zaobserwowano więc
żadnych zmian w tej materii, pomimo hucznych zapowiedzi polityków ukrócenia korupcyjnych procederów. W tym
samym raporcie Bułgaria zajęła 57. miejsce w porównaniu
24
Freedom in the World, www.freedomhouse.org
2006 Country Reports on Human Rights Practices,
http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/2006/78805.htm
26 2006 Country Reports on Human Rights Practices,
http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/2006/78834.htm
27 Amnesty International Report 2006, http://web.amnesty.org/report2006/bgr-summary-eng
28 Amnesty International Report 2006, http://web.amnesty.org/report2006/rom-summary-eng
25
do 55. miejsca rok wcześniej – w tym przypadku również
nie zaszły poważniejsze zmiany29.
2.5. KRAJE ZACHODNICH BAŁKANÓW
(ALBANIA, BOŚNIA I HERCEGOWINA,
CHORWACJA, SERBIA I CZARNOGÓRA,
MACEDONIA)
2.5.1. Czarnogóra i Serbia po referendum
– ostateczny rozpad b. Jugosławii
Związek państw Serbia i Czarnogóra (SiCz) rozpadł się
na dwie niepodległe republiki w wyniku przeprowadzonego w dniu 21 maja 2006 r. w Czarnogórze referendum,
w którym 55,5% społeczeństwa opowiedziało się za niepodległością. W dniu 3 czerwca 2006 r. parlament Czarnogóry proklamował niepodległość30. Społeczność międzynarodowa uznała legalność tej decyzji, a prezydent Serbii, Boris Tadić, pogratulował premierowi Czarnogóry
Milo Djukanoviciowi uzyskania niepodległości. Rząd Serbii uznał niepodległość Czarnogóry i zapowiedział rozwijanie przyjaznych stosunków sąsiedzkich. Jednak Serbowie
mieszkający w Czarnogórze nie chcą przyjąć tych rozwiązań i nadal opowiadają się za konfederacją Serbii i Czarnogóry. Ich głos jest mocno słyszalny, gdyż w Czarnogórze
stanowią 25% ogółu mieszkańców31.
Kres istnienia państwa Serbia i Czarnogóra wpłynie
na sytuację na Bałkanach i na całym świecie, a w wymiarze
polityki obu krajów na przebieg procesu ich integracji
z Unią Europejską (UE). Referendum w Czarnogórze
w pewnym stopniu rozbudziło nastroje separatystyczne
wśród mieszkańców niektórych części b. ZSRR – Osetii Pd,
Abchazji, Naddniestrza, ale także wzbudziło obawy
w Hiszpanii (Kraj Basków i Katalończycy, którzy zresztą
byli na referendum jako obserwatorzy), czy nawet w Belgii.
Wbrew wcześniejszym intencjom UE, rozpad Serbii i Czarnogóry jest już faktem. Związek tych państw został utworzony przy aktywnej mediacji Unii32. Nie bez znaczenia dla
29 Transparency International, Corruption Perceptions Index
2006, http://www.transparency.org/policy_research/surveys_indices/cpi/2006
30 Kronika wydarzeń międzynarodowych. „Sprawy Międzynarodowe”,
2006, nr 3, s. 172.
31 Wpływ planu dla Kosowa na sytuację w Czarnogórze. „Tydzień
na Wschodzie” (Ośrodek Studiów Wschodnich), nr 8 (472) z dn.
22.02.200 r.; The Country Reports on Human Rights Practices. Released by the Bureau of Democracy, Human Rights, and Labor, March
6, 2007. The U.S. Department of State, http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/2006/81373.htm
32 Javier Solana, będąc wysokim przedstawicielem ds. Wspólnej
Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa UE brał udział w rokowaniach
między tymi republikami, które zakończyły się podpisaniem
14.03.2002 r. w Belgradzie porozumienia, na mocy którego w miejsce
Federalnej Republiki Jugosławii utworzono Serbię i Czarnogórę. Kompromis zawarty w ten sposób oceniało się jako pierwszy sukces dyplomacji Unii w tym regionie. Zgodnie z ówczesnym porozumieniem związek dwu republik miał charakter tymczasowy, a po trzech latach obywatele mieli zadecydować o dalszych jej losach.
KRAJE ZACHODNICH BAŁKANÓW...
39
Rozdział II
powstrzymania rozpadu Serbii i Czarnogóry były propozycje UE, aby to związek tych państw ubiegał się o członkostwo w Unii. Przeciwnicy rozdzielenia obu republik przestrzegali przed negatywnymi skutkami takiej decyzji, głosząc, że po rozpadzie rozmowy będą musiały zacząć się
od nowa, co znacznie opóźni integrację. Dążenia Czarnogóry do secesji były nieprzychylnie traktowane przez Unię.
Dała ona temu wyraz m.in. w warunkach, jakie musieli
spełnić zwolennicy referendum, do którego dążyła Czarnogóra. Frekwencja w referendum musiała wynosić minimum 50%, a za rozpadem miało się opowiedzieć co najmniej 55% głosujących. Wszystkie zabiegi dyplomatyczne
Unii nie powstrzymały separatystycznych dążeń Czarnogórzan i po trzech latach obie republiki funkcjonują oddzielenie. Minął rok od tego referendum i obawy przeciwników rozpadu Serbii i Czarnogóry nie potwierdziły się (prorokowano wówczas, że w ślad za tym rozpadem pójdzie
Bośnia i Hercegowina). Ustabilizowała się też sytuacja polityczna w Czarnogórze, w której 10 września 2006 r. odbyły się wybory parlamentarne, pierwsze od uzyskania niepodległości. Sukces odniosła w nich koalicja dwóch partii
postkomunistycznych DPS i SDP, zdobywając 41 miejsc
w 80-mandatowym parlamencie33. Wybory przyniosły też
rozbicie współpracujących dotychczas ze sobą partii opozycyjnych. Niski wynik osiągnęło ugrupowanie mniejszości
serbskiej – SNP. W wyborach brało udział 70,3% uprawnionych do głosowania. W opinii obserwatorów OBWE
wybory i poprzedzająca je kampania przebiegły bez większych zakłóceń.
W przypadku Czarnogóry, decyzja o samodzielnym
prowadzeniu negocjacji z UE wydaje się przyspieszyć datę
jej integracji. W dniu 15 marca br. prezydent Czarnogóry
i komisarz UE podpisali układ o stabilizacji i stowarzyszeniu (Stabilisation and Association Agrement – SAA)34. Osiągnięto w ten sposób ważny etap w procesie integracji
i znacznie wyprzedzono Serbię na tej drodze. Czarnogóra
przeprowadza szybciej niż Serbia reformy, które mają przybliżyć ją do standardów europejskich, dlatego związek
z Serbią hamował jej integrację z UE. Transformacja ustrojowa w Czarnogórze jest już bardzo zawansowana. Osiągnęła ona spore sukcesy w dziedzinie reform politycznych,
społecznych i ekonomicznych. Konieczny jest jednak dalszy wysiłek w dostosowaniu kraju do wymogów członkostwa w Unii. Państwo to musi jeszcze uporać się z upolitycznieniem struktur państwowej administracji i wymiaru
sprawiedliwości.35 Konieczne jest podniesienie skuteczno33 Wojciech Stanisławski, Czarnogóra po wyborach parlamentarnych.
„Tydzień na Wschodzie” (OSW), nr 30 (451) z dn. 14.09.2006 r.
34 Prezydent Czarnogóry podpisał Układ o stabilizacji i stowarzyszeniu.
„Biuletyn OSW”, nr 3 z dn. 21 -28.03.2007r., s.15.
35 Freedom in the World, 2007. Selected Data from Freedom
House’s Annual Global Survey of Political Rights and Civil Liberties.
Freedom House, http://www.freedomhouse.org/uploads/press_release/fiw07_charts.pdf.
40
ści w walce z korupcją i zorganizowaną przestępczością.36
Przed władzami Czarnogóry stoją też trudne problemy
ekonomiczne – słaby wzrost gospodarczy i bezrobocie sięgające ok. 30%37.
Przed referendum w Czarnogórze opinia międzynarodowa przestrzegała, że rozpad SiCz doprowadzi do odnowienia się nacjonalizmu w Serbii Po roku oddzielnego
funkcjonowania obu krajów potwierdzają się obawy dotyczące aktywności serbskich ugrupowań nacjonalistycznych i wzrostu ich znaczenia.38 W wyborach parlamentarnych w Serbii w dniu 21 stycznia 2007 roku wygrała nacjonalistyczna Serbska Partia Radykalna (SRS), uzyskując
28% głosów, co dało jej 81 z 250 mandatów w parlamencie. Program tej partii dopuszcza m.in. zerwanie współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej
Jugosławii (The International Criminal Tribunal for the Former
Yugoslavia – ICTY) i sztywne stanowisko w sprawie statusu
Kosowa. W obozie demokratycznym najwięcej mandatów, bo aż 64 zyskała Partia Demokratyczna (DS), na której czele stoi prezydent Boris Tadić39. Partia ta deklaruje
radykalną poprawę współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii (ICTY) i członkostwo
w programie „Partnerstwo dla Pokoju” („Partnership for Peace”), na co sceptycznie patrzą ugrupowania nacjonalistyczne (podczas szczytu NATO w Rydze w dniu 29 listopada 2006r. Czarnogóra, Serbia wraz z BiH zostały zaproszone do programu PdP). Od tych poglądów dystansuje
się Vojislav Kosztunica, lider Demokratycznej Partii Serbii
(DSS) – drugiego najsilniejszego ugrupowania demokratycznego w Parlamencie. Mimo, że ugrupowania demokratyczne i prounijne zyskały ponad 150 mandatów, to
w cztery miesiące po wyborach przewodniczącym parlamentu Serbii wybrano Tomislava Nikolicia, lidera nacjonalistycznej Serbskiej Partii Radykalnej (SRS)40. Wybór ten
na krótko zdestabilizował serbską scenę polityczną. Stan
taki mógł zakończyć się przedterminowymi wyborami,
gdyż politycy z DS i DSS toczyli spór w sprawie umowy koalicyjnej m.in.o obsadę tzw. ministerstw siłowych. W efekcie SRS mogła dojść do władzy, bo partia ta zyskuje coraz
większe poparcie społeczne w związku ze wzrostem napięcia wokół Kosowa.41 Sytuacja uległa normalizacji, gdy
36 Transparency International, http://www.transparency.org/
policy_research/surveys_indices/cpi/2006.
37 Agata Kołakowska, Unia Europejska wobec niepodległości Czarnogóry. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, „Biuletyn”, nr 34 (374)
z dn. 01.06.06, s. 2.
38 The Country Reports on Human Rights Practices. Released by
the Bureau of Democracy, Human Rights, and Labor, March 6, 2007.
The U.S. Department of State, http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/
2006/78837.htm.
39 Wojciech Stanisławski, Serbia po wyborach: prezydent Taić tworzy
rząd. „Tydzień na Wschodzie” (OSW), nr 5 (469) z dn. 01.02.2007r.
40 Serbia: Nowa Koalicja czy przedterminowe wybory. „Biuletyn OSW”,
nr 9 z dn. 10-17.05.2007r., s. 14.
41 Human Rights Watch World Report, 2007, http://hrw.org/
englishwr2k7/docs/2007/01/11/serbia14776.htm
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
partie demokratyczne zawarły umowę i wycofały poparcie
dla Tomislava Nikolicia, który ustąpił ze stanowiska.
Ostatecznie kryzys zażegnano, gdy 15 maja Parlament Serbii zatwierdził rząd, premierem, którego został Vojislav
Kosztunica. Opozycja niemal do ostatniej chwili blokowała zaprzysiężenie rządu, które odbyło się na pół godziny
przed północą, gdy upływał ostateczny termin konstytucyjny. Po nim prezydent musiałby rozpisać przedterminowe wybory. Ostatecznie w rządzie V. Kosztunicy większość
ministrów to politycy DS.42
Jeśli Serbia nie obroni się przed wzrostem nacjonalizmu, to może to negatywnie wpłynąć na jej rozmowy
z Unią Europejską. Tym bardziej, że Serbia nie wypełniała
zobowiązań wynikających ze współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii (ICTY), co
doprowadziło w maju 2006 r. do zawieszenia rozmów stowarzyszeniowych. Sytuacja w Serbii nie przekreśla jednak
jej szans na zbliżenie się do Unii. Nie można jednak oczekiwać, że wstąpienie obu państw (Serbii i Czarnogóry)
do UE nastąpi szybko, mimo że Unii bardzo zależy, by sukces na Bałkanach był dowodem na skuteczność jej polityki zagranicznej.43
Integracja z Unią Europejską w mniejszym stopniu
będzie zależała od tego, czy kraje te wywiążą się z warunków przez nią narzuconych, a bardziej od strategicznych
decyzji samej Unii w sprawie dalszego procesu rozszerzeniowego. Przyjęta w 2005r. strategia UE, zgodnie z którą
przyjęcie nowych państw nie może obniżyć sprawności całej Unii, umożliwia Brukseli opóźnianie procesu akcesyjnego. Dlatego ocenia się, że pełnego członkostwa Czarnogóry w Unii można spodziewać się dopiero za kilkanaście lat,
a Serbii jeszcze później.44
2.5.2. Sytuacja w Bośni i Hercegowinie
– ograniczenie misji EUFOR
Poziom bezpieczeństwa w Bośni i Hercegowinie (BiH) poprawił się na tyle, że Unia Europejska podjęła 27 lutego
2007 r. decyzję o stopniowej redukcji sił uczestniczących
w operacji EUFOR pod kryptonimem „Althea”. Decyzja
taka była możliwa, gdyż BiH nie jest już zagrożona konfliktami militarnymi. Do końca bieżącego roku siły te mają
ulec zmniejszeniu z 6 tys. do 2,5 tys. żołnierzy. Misja
EUFOR w tym kraju jednak nie kończy się, a Unia ma jeszcze przez pół roku zachować zdolność do odtworzenia sił
i zastosowania ich w przypadku ewentualnego zagrożenia
bezpieczeństwa w BiH. Można spodziewać się, że spokój
w tym kraju mogą zakłócić zamieszki wywołane przez eks42 Serbia: nowy rząd, dotychczasowy premier. „Biuletyn OSW”, nr 10
z dnia 16.05 -23.05.2007r., s.15.
43 Serbia. Country Profile, 2006. The Economist Intelligence Unit.
London 2006.
44 Montenegro. Country Profile, 2006. The Economist Intelligence
Unit. London 2006.
tremistów serbskich w reakcji na ewentualne uzyskanie
przez Kosowo niepodległości.45 Wydaję się jednak, że jeśli
dojdzie do niepokojów, to stacjonujące tam siły są zdolne
do opanowania sytuacji. Oprócz sił EUFOR w BiH stacjonują kontyngenty 33 państw, w tym 11 spoza Unii46.
Po wycofaniu 3,5 tys. żołnierzy sił europejskich z BiH, ma
tam stacjonować tylko batalion manewrowy ulokowany
w Sarajewie. Reszta sił EUFOR ograniczy się do misji obserwacyjnych i łącznikowych. Będą pełniły również funkcje
policyjne, w tym poszukiwania zbrodniarzy wojennych47.
Obecnie siły EUFOR zajmują się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej, a zwłaszcza likwidowaniem szlaków
przemytu broni.48 Walka z przestępczością należy obecnie
do najważniejszych wyzwań BiH, gdyż przez ten kraj przebiegają szlaki przemytu broni, narkotyków i ludzi. Do zadań żołnierzy należy rozminowywanie kraju i dostarczanie
pomocy humanitarnej. Zintegrowana Jednostka Policyjna
(Integrated Police Unit) wchodząca w skład EUFOR
wspiera policję i Straż Graniczną BiH w wykonywaniu ich
obowiązków.
Na decyzję UE o wycofaniu części swoich sił zbrojnych wpłynęły wyniki przeprowadzonej w BiH reformy sił
zbrojnych. Państwo to (wraz z Czarnogórą i Serbią) zostało zaproszone podczas szczytu państw NATO w Rydze (29
listopada 2006r.) do programu „Partnerstwa dla Pokoju”.49 Kontyngent z tego kraju bierze udział od grudnia
2006r. w misji w Iraku w ramach wielonarodowej Dywizji
Centrum – Południe.
Bośnia i Hercegowina nie może uporać się z problemami, które uniemożliwiają jej podpisanie z UE Porozumienia o stowarzyszeniu i współpracy (Stabilisation and
Association Agrement, SAA). Jest to wynik postawy, jaką
przyjęły władze Republiki Serbskiej (drugiego obok Federacji Muzułmańsko-Chorwackiej podmiotu BiH) w sprawie przeprowadzenia reform politycznych, społecznych,
militarnych i gospodarczych. Do takich nierozwiązanych
spraw należy zakończenie reformy policji. Porozumienie
w tej sprawie podpisano w 2005r., ale Republika Serbska
blokuje wdrożenie podjętych wówczas postanowień.
Zgodnie z nimi uprawnienia sił policyjnych mają przejść
na poziom centralny. Republika Serbska w Bośni i Hercegowinie traktuje własną policję jako gwarancję auto-
45 Human Rights Watch World Report, 2007, http://hrw.org/
englishwr2k7/docs/2007/01/11/bosher14773.htm.
46 Beata Górka-Winter, Przyszłość operacji Unii Europejskiej „Althea”
w Bośni i Hercegowinie. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, „Biuletyn”, nr 12 (426) z dn. 08.03.07, s. 1.
47 Siły Zachodu nadal obecne w Bośni. „Biuletyn OSW”, nr 1 z dn.
07.03 – 14.03.2007r., s. 12.
48 The Country Reports on Human Rights Practices. Released by
the Bureau of Democracy, Human Rights, and Labor, March 6, 2007.
The U.S. Department of State, http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/
2006/78804.htm
49 Kronika wydarzeń międzynarodowych. „Sprawy Międzynarodowe”,
2007, nr 1, s. 163.
KRAJE ZACHODNICH BAŁKANÓW...
41
Rozdział II
nomii50. Obecnie oba podmioty mają odrębne formacje
policyjne, które mogą działać jedynie w obrębie określonych granic terytorialnych. Reformowaniu kraju nie sprzyja słabość urzędów centralnych, których usprawnienie zależy od władz w Banja Luce i Sarajewie. Konieczna jest
na przykład zmiana konstytucji, ale jest to uzależnione
od akceptacji obu podmiotów. Podobna sytuacja jest
z decyzjami gwarantującymi wzrost gospodarczy. BiH należy do krajów o największym poziomie bezrobocia
– przekracza on 44%.51
W Bośni i Hercegowinie 1 października 2006 r. odbyły się wybory parlamentarne i prezydenckie. Frekwencja
wynosiła 57%52. Wybrano 42 deputowanych Izby Reprezentantów wchodzącej w skład ogólnobośniackiego parlamentu – 28 z Federacji Muzułmańsko- Chorwackiej i 14
z Republiki Serbskiej. Muzułmańska Partia Akcji Demokratycznej (SDA) zdobyła 9 miejsc, Partia na rzecz Bośni
i Hercegowiny (SBiH) – 8 miejsc, Związek Niezależnych
Socjaldemokratów (SNSD) – 7 miejsc.53 W obu podmiotach tworzących BiH wygrały dwie drugoplanowe partie
o skrajnie odmiennych poglądach. W Republice Serbskiej
zwyciężył serbski Związek Niezależnych Socjaldemokratów
(SNSD), zdobywając 41 miejsc w Parlamencie Republiki
Serbskiej. Partia ta opowiada się za szeroką autonomią,
a nawet niepodległością Republiki Serbskiej w BiH. W wyborach do parlamentu Federacji Muzułmańsko-Chorwackiej zwycięzcami były: Partia Akcji Demokratycznej (SDA)
28 miejsc i muzułmańska Partia na rzecz Bośni i Hercegowiny (SzBiH) 24 miejsca54. Ta ostatnia postuluje pełną
unifikację BiH. Od 1995 r. gdy podpisano porozumienie
w Dayton, wewnętrzna sytuacja polityczna w Bośni nigdy
nie była tak zagrożona destabilizacją.55
W odróżnieniu od oceny UE dotyczącej poziomu bezpieczeństwa, wspólnota euroatlantycka sceptycznie ocenia sytuację polityczną w Bośni i Hercegowinie. Dlatego
Peace Implementation Council podjęła decyzję o przedłużeniu jeszcze na rok misji Wysokiego Komisarza ONZ
w BiH. Ma on uprawnienie ingerowania w sytuację polityczną w tym kraju, może np.: odwoływać polityków
i urzędników56. Powołany w lutym 2007 r. rząd centralny
50 Porażka rozmów o unifikacji policji zablokuje proces stowarzyszeniowy
Bośni. „Biuletyn OSW”, nr 9 (473) z dn. 01.03.2007r.
51 Bosnia and Hercegovina. Country Profile, 2006. The Economist
Intelligence Unit. London 2006.
52 Wojciech Stanisławski, Bośnia po wyborach: nowi liderzy, większe
sprzeczności. „Tydzień na Wschodzie” (OSW), nr33 (454) z dn.
05.10.2006 r.
53 Oficjalne wyniki wyborów w Bośni i Hercegowinie. Serwis PAP z dn.
18.10.2006r., http://serwis.pap.pl
54 Oficjalne wyniki wyborów w Bośni i Hercegowinie. Serwis PAP z dn.
18.10.2006r., http://serwis.pap.pl
55 Por.: Freedom in the World, 2007. Selected Data from Freedom House’s Annual Global Survey of Political Rights and Civil Liberties.
Freedom
House,
http://www.freedomhouse.org/uploads/press_release/fiw07_charts.pdf
56 Siły Zachodu nadal obecne w Bośni. „Biuletyn OSW”, nr 1 z dn. 0714.03.2007 r., s. 12.
42
BiH, którego premierem został Nikola Szpiric z serbskiej
Partii Niezależnych Socjaldemokratów, stał się głównie
płaszczyzną sporu o konstytucję. Ministrowie wywodzący
się z Republiki Serbskiej dążą do zachowania obecnej konstytucji zwanej daytońską. Natomiast ministrowie z Federacji Muzułmańsko-Chorwackiej opowiadają się za nowelizacją ustawy zasadniczej. Zmiany te miałyby doprowadzić
do zwiększenia uprawnień rządu centralnego kosztem dwu
podmiotów tworzących BiH. Sytuacja taka może doprowadzać do nowych kryzysów rządowych, co w efekcie przerodzi się w brak stabilności politycznej w całym kraju57.
2.5.3. Nadal niepewna przyszłość Kosowa
W 2007 roku obserwatorzy Bałkanów Zachodnich największą uwagę skupiają na ustaleniach negocjacji kosowsko–serbskich i decyzjach Rady Bezpieczeństwa ONZ
w sprawie przyszłości Kosowa. Kosowo, administrowane
przez ONZ, pozostaje wciąż częścią Serbii. Od rozwoju sytuacji w tej prowincji może zależeć stabilność na całych
Bałkanach Zachodnich.
Za przyznaniem Kosowu niezależności opowiada się
większość państw europejskich, USA i UE. Nie jest to stanowisko pozbawione wielu obwarowań, gdyż opinia międzynarodowa obawia się, że niepodległe Kosowo może
odrodzić nastroje separatystyczne w innych krajach Bałkanów Zachodnich. Zgodnie z zapowiedziami niektórych
przedstawicieli radykalnych organizacji serbskich w Bośni
i Hercegowinie, w przypadku uzyskania niepodległości
przez Kosowo, doprowadzą oni do secesji Republiki Serbskiej (RS), a w tym celu zorganizują referendum.58
Kompleksowy program rozwiązania problemu Kosowa przedstawił 2 lutego br. Martti Ahtisaari – specjalny wysłannik sekretarza generalnego ONZ ds. statusu
Kosowa59. Plan ten można określić jako etap, jaki musi
przejść Kosowo w drodze do „ograniczonej niepodległości” nadzorowanej przez społeczność międzynarodową.
W projekcie nie wspomina się wprost o niepodległości
Kosowa. Dla równowagi, w planie nie ma żadnego odniesienia do zachowania suwerenności Serbii nad Kosowem. Zgodnie z założeniami planu, Kosowo otrzymałoby atrybuty państwowości, jednak bez formalnego uznania niepodległości. Kosowo miałoby mieć własną
konstytucję, hymn, flagę, służbę wywiadowczą i trzytysięczną armię wyposażoną w lekką broń60. Stałoby się
57 Wpływ planu dla Kosowa na sytuację w Czarnogórze. „Tydzień
na Wschodzie” (OSW), nr 7 (471) z dn. 15.02.2007 r.
58 The Country Reports on Human Rights Practices. Released by
the Bureau of Democracy, Human Rights, and Labor, March 6, 2007.
The U.S. Department of State, http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/
2006/78837.htm
59 Emil Pietras, Unia Europejska wobec niepodległości Kosowa. Polski
Instytut Spraw Międzynarodowych, „Biuletyn”, nr 11 (425) z dn.
01.03.07, s. 2.
60 Kosowo: fiasko pierwszej rundy konsultacji między Prisztiną i Belgradem. „Biuletyn OSW”, nr 1 z dn. 07.03 -14.03.2007r., s. 12.
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
podmiotem zdolnym do zawierania umów międzynarodowych. Intencją autora było zapewnienie bezpieczeństwa mniejszości serbskiej oraz prawosławnym. Mniejszości narodowe miałyby zagwarantowaną autonomię
kulturową i polityczną. Serbia mogłaby finansować gminy zamieszkałe przez mniejszość serbską. Kosowscy Serbowie stanowią obecnie 7% mieszkańców tego regionu61. Arbitrem ewentualnych konfliktów wewnątrz prowincji byłaby Unia Europejska. Protektorat Unii, zamiast
ONZ, wspierałby działania zmierzające do utworzenia
wymiaru sprawiedliwości, w tym policji i służb celnych.
Plan Ahtisaariego przewiduje, że zadaniem NATO byłoby dowodzenie kontyngentem międzynarodowym w celu
zapewnienia bezpieczeństwa w Kosowie62.
Serbowie sprzeciwiają się planowi Ahtisaariego, czemu dali wyraz podczas negocjacji serbsko-kosowskich,
które zakończyły się w marcu br. w Wiedniu. Miesiąc wcześniej odrzucili go ogromną większością głosów (225
na 250) parlamentarzyści Serbscy podczas posiedzenia
belgradzkiego parlamentu63. Dla polityków serbskich nie
do przyjęcia jest istnienie niepodległego państwa na terenie Serbii. Łamie to ich zdaniem zasadę nienaruszalności
granic i jest sprzeczne z zapisami Konstytucji Serbii, w której Kosowo uznano za część tego kraju. Serbowie są przekonani, że w perspektywie udaremnią dążenia separatystyczne Kosowian. Dla Belgradu dopuszczalne są tylko
rozmowy o autonomii Kosowa w ramach Serbii, na co
z kolei nie zgadzają się władze w Prisztinie. W rezolucji
przyjętej w tej sprawie przez parlament Serbii zamieszczono bardzo ważną dla stabilności regionu deklarację, że
strona serbska, w przypadku narzucenia jej niepodległości
Kosowa, ograniczy swoją reakcję jedynie do działań dyplomatycznych.
Jednoznacznie negatywna postawa Serbii w kwestii
Kosowa ogranicza szanse na kompromis serbsko-kosowski. Dlatego o dalszych losach planu Ahtisaariego i przyszłości Kosowa zadecyduje Rada Bezpieczeństwa ONZ.
Założenia projektu zyskały aprobatę USA oraz państw
członkowskich UE – Francji, Niemiec, W. Brytanii i Włoch.
Niechętne planom Ahtisaariego są Chiny i Rosja, stali
członkowie Rady Bezpieczeństwa. Rosja może skorzystać
w niej z prawa weta, ale na razie opóźnia moment podjęcia rezolucji w tej sprawie. Na wniosek Rosji, w kwietniu
br., została wysłana do Serbii i Kosowa delegacja piętna-
61
Adam Balcer, Marcin Karczmarski, Specjalny wysłannik ONZ proponuje przyznanie Kosowu atrybutów niepodległego państwa. „Tydzień
na Wschodzie” (OSW), nr 6 (470) z dn. 8.02.2007 r.; Human Rights
Watch World Report, 2007, http://hrw.org/englishwr2k7/docs/
2007/01/11/serbia14776.htm
62 Kosowo – specjalny wysłannik ONZ proponuje „nadzorowaną niepodległość. „Biuletyn OSW”, nr 4 z dn. 28.03-04.04.2007 r., s. 13.
63 Serbski parlament odrzuca plan Ahtisaariego. „Tydzień na Wschodzie” (OSW), nr 7 (471), z dn. 15.02.2007r.
stu ambasadorów państw zasiadających w Radzie Bezpieczeństwa64. Komisja ma przygotować wspólny raport, ale
rysująca się już odrębność poglądów, co do statusu Kosowa wskazuje, że wypracowanie wspólnego stanowiska będzie bardzo trudne. Zdaniem Rosji, Kosowo nie jest jeszcze gotowe, by uregulować jego ostateczny status. Natomiast przewodniczący delegacji, którym jest Johan
Verbeke – ambasador Belgii, opowiada się za realizacją
planu Ahtisaariego, chociaż dostrzega jak wiele trzeba
jeszcze włożyć wysiłku, aby w Kosowie powstało społeczeństwo wieloetniczne.65
Rozłamu wspólnoty międzynarodowej w sprawie
przyszłości Kosowa nie można sprowadzić do prostego
podziału: Rosja z Serbią kontra reszta świata. Rozbieżności w tej kwestii zarysowały się w kwietniu br. pomiędzy
niektórymi krajami, UE a USA. Daniel Fried, zastępca sekretarza stanu USA, publicznie wypowiedział się, że Kosowo będzie niepodległe niezależnie od rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ. W reakcji na tę wypowiedź, szefowie
MSZ Szwecji i Belgii zarzucili USA „igranie z ogniem” i to
nie tylko w sprawach bałkańskich, ale również odnośnie
dalszej współpracy pomiędzy USA a UE66. Niechętne niepodległości Kosowa są również: Cypr, Grecja Rumunia
i Słowacja. Stanowisko władz tych krajów wynika z bardzo
dobrych relacji z Serbią, podłożem których są związki historyczne i kulturalne67.
Serbów do rozmów o niepodległości Kosowa nie jest
w stanie nakłonić nawet Unia Europejska. Unii zależy
na osiągnięciu kompromisu pomiędzy dwiema stronami
sporu w kwestii przyszłości tej prowincji. UE stara się złagodzić bardzo emocjonalne stanowisko Serbów, proponując powrót do negocjacji w sprawie Porozumienia
o stabilizacji i stowarzyszeniu (SAA), które zostały przerwane w maju ub.r., gdyż strona serbska nie wywiązywała
się z zadań dotyczących ścigania zbrodniarzy wojennych.
Dla Serbów Kosowo jest obszarem, z którego wywodzi się
serbska tożsamość narodowa i początki ich państwowości. Te okoliczności decydują, że dla elit serbskich ważniejsze może być Kosowo niż zbliżenie do Unii.68
Status Kosowa ma też swoje implikacje dla wewnętrznej polityki Serbii. Politycy tego kraju zdają sobie sprawę,
że partia, która opowie się za planem Ahtisaariego lub innym rozwiązaniem pozbawiającym Serbię suwerenność
wobec Kosowa, utraci poparcie społeczne.
64 Wizyta delegacji Rady Bezpieczeństwa w ONZ w Kosowie i Serbii. „Biuletyn OSW”, nr 9 z dn. 10 -17.05.2007r., s. 14.
65 Nikolas K. Gvosdev, Kosovo and Its Discontents. “Foreign Affairs”,
January/February 2006.
66Podziały w ramach Zachodu w sprawie Kosowa? „Biuletyn OSW”, nr
9 z dn. 10-17.05.2007r., s. 15.
67 Kosowo – warunkowe poparcie dla EU dla planu Ahtisaariego. „Biuletyn OSW”, nr 5 z dn. 04 -12.04.2007 r., s. 19.
68 Marek Antoni Nowicki, Kosowskie pro memoria. „Polski Przegląd
Dyplomatyczny”, 2006, nr 3 (31), s. 71-91.
KRAJE ZACHODNICH BAŁKANÓW...
43
Rozdział II
2.5.4. Znaczenie Bałkanów dla bezpieczeństwa
energetycznego w Europie
Na terenie całych Bałkanów odbywa się wyścig pomiędzy
Unią Europejską i Rosją o dominację energetyczną w tym
regionie. Bezpieczeństwo energetyczne Unii może zależeć
od wyniku tej rozgrywki. Polityka energetyczna Moskwy
zmierza do zwiększenia znaczenia Rosji oraz umocnienia
jej pozycji w zakresie przesyłu gazu i ropy przez Bałkany
do państw Unii Europejskiej. Państwa bałkańskie są terenem rosyjskiej ekspansji w dziedzinie przesyłu gazu. Rosji
zależy na umocnieniu dominującej pozycji w przesyłaniu
gazu i ropy zanim na ten rynek wkroczy konkurencja ze
swoimi surowcami z rejonu kaspijskiego.69
Wzrost aktywności Federacji Rosyjskiej na Bałkanach
wiąże się z podejmowanymi przez Unię Europejską próbami stworzenia polityki energetycznej, której jednym z celów ma być dywersyfikacja źródeł dostaw ropy i gazu. Unia
Europejska dąży, by oprócz źródeł surowców energetycznych z Rosji, Algierii i Norwegii, pozyskiwać gaz azerski
i irański. W tym celu państwa europejskie potrzebują nowych tras przesyłu surowców kaspijskich, które będą jednocześnie omijały cieśniny tureckie. Naturalny kanał tranzytowy dla kaspijskich surowców energetycznych może
przebiegać przez Bałkany.70
Ramka 2.1. Nowe ropociągi i gazociągi na Bałkanach
W dniu 15 marca br. Rosji udało się podpisać z Bułgarią i Grecją
umowę o budowie ropociągu Burgas-Aleksandroupolis zwanego
ropociągiem prawosławnym71. Uruchomienie tej inwestycji może
utrudnić realizację pozostałych projektów. Unia Europejska popiera plany budowy bałkańskiego szlaku gazowego zwanego Nabucco. Byłby to gazociąg biegnący z Turcji przez Bałkany do Austrii. W perspektywie miałby on tłoczyć gaz z Turkmenistanu. Dla
Unii jest to inwestycja priorytetowa, znajdująca poparcie europejskich instytucji finansowych. Rosja występuje z kontrprojektami
tak, aby ograniczyć w przyszłości ilość gazu dostępnego dla Nabucco. Kolejnym krokiem Rosji jest prowadzenie przez Gazprom
aktywnej polityki energetycznej na Bałkanach. Przedstawiciele tego konsorcjum prowadzą intensywny lobbing prorosyjski wśród
państw bałkańskich, m.in. w Serbii czy Rumunii. Elity polityczne
tych państw wydają się w dużej części przychylne rosyjskim planom.
W reakcji na rosyjskie inicjatywy budowy ropociągu Burgas
– Aleksandroupolis pięć państw bałkańskich (Chorwacja, Serbia,
Rumunia, Włochy i Słowenia) w kwietniu br. podpisało deklarację budowy rurociągu paneuropejskiego. Jego zadaniem będzie
ominięcie cieśnin tureckich i transport ropy z Konstancy do Triestu. Ropociąg ten, według planu, będzie mieć dwa razy większą
69
Dmitri Trenin, Russia Leaves the West. “Foreign Affairs “, July/August 2006.
70 Ernest Wyciszkiewicz, Perspektywy wspólnej polityki bezpieczeństwa
energetycznego Unii Europejskiej. „Polski Przegląd Dyplomatyczny”, 2006,
nr 1 (29), s. 49-70; Filip Kazin, Globalna strategia Gazpromu a narodowe interesy Rosji. „Polski Przegląd Dyplomatyczny”, 2006, nr 1 (29), s. 85-104.
71 Ernest Wyciszkiewicz, Zaangażowanie energetyczne Rosji na Bałkanach – implikacje dla Polski. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych,
„Biuletyn”, nr 34 (374) z dn. 01.06.06, s. 2.
44
przepustowość od innych planowanych rurociągów, będzie również bezpieczny dla środowiska naturalnego, gdyż nie będzie potrzebne korzystanie z tankowców na Adriatyku72. Projekt ten
mógłby po realizacji zapewnić bezpieczeństwo energetyczne Europy Środkowej. W Trieście przewidywane jest połączenie z ropociągiem TAL, który dostarcza ropę do Austrii, Niemiec, Czech
i Włoch.
Kolejnym konkurencyjnym projektem wobec ropociągu Burgas – Aleksandroupolis jest rurociąg AMBO z Burgas do albańskiego portu Vlora. Albania, Bułgaria i Macedonia podpisały 31 stycznia br. umowę o realizacji tego projektu, który zostanie zakończony w 2011 roku73. Pomysł wspiera rząd USA i amerykańskie
instytucje finansowe. Inicjatywa nie jest nowa. Pierwsze pomysły
w sprawie tego projektu pojawiły się przed ponad 10 laty, dlatego
można spodziewać się dalszych opóźnień w jego realizacji74.
Serbia pozostaje głównym partnerem gospodarczym
Rosji na Bałkanach Zachodnich, a Gazprom jest głównym
dostawcą tego surowca. Moskwa ma również zainwestować 70–80 mln euro w budowę systemu zbiorników strategicznych rezerw gazu w Serbii. Zbiorniki magazynowałyby docelowo 800 mln metrów sześciennych gazu, czyli
do 30% rocznego zapotrzebowania rynku serbskiego75.
O tej inwestycji postanowiono bez organizowania przetargu. Może to wynikać z faktu, że od ponad roku Gazprom
dysponuje 75% akcjami JugoRosGas (czyli jest większościowym partnerem Srbijagazu). Spółka ta ma koncesje
na obsługę importu rosyjskiego gazu76. Budowa zbiorników umocni jeszcze bardziej i tak już mocną pozycję Rosji
na serbskim rynku gazowym. W Kosowie zaangażowanie
ekonomiczne Rosji jest dużo mniejsze. Moskwa nie wyklucza wejścia na tamtejszy rynek elektroenergetyczny i wydobywanie kosowskiego węgla. Serbska postawa wobec Rosji w sferze gospodarczej może wynikać z próby zaskarbienia sobie przychylności Rosji w sprawach dotyczących
Kosowa.
Bałkańskie sieci przesyłowe surowców energetycznych
do Europy oraz zwiększenie ilości kaspijskiego gazu i ropy
w bilansie energetycznym UE jest dla niej szansą zmniejszenia zależności energetycznej od Rosji. Moskwa zdaje
sobie z tego sprawę i dlatego podejmuje coraz aktywniejszą politykę energetyczną, której celem jest zdobycie aprobaty państw bałkańskich dla swoich rozwiązań. Wynik tej
rozgrywki może na długie lata przesądzić o tym, kto zdobędzie energetyczną przewagę w regionie. Państwa bałkańskie mogą w tej grze tylko wygrać, gdyż niezależnie,
72 Podpisanie deklaracji w kwestii projektu rurociągu Konstanca-Triest.
„Biuletyn OSW”, nr 5 z dn. 04 -12.04.2007r., s. 18.
73 Porozumienie w sprawie projektu AMBO. „Tydzień na Wschodzie”
(OSW), nr 6 (470) z dn. 08.02.2007 r.
74Porozumienie w sprawie projektu AMBO. „Tydzień na Wschodzie”
(OSW), nr 6 (470) z dn. 08.02.2007 r.
75 Rosjanie inwestują w strategiczne rezerwy gazu w Serbii. „Tydzień
na Wschodzie” (OSW), nr 3 (467) z dn. 18.02.2007 r.
76 Rosjanie inwestują w strategiczne rezerwy gazu w Serbii. „Tydzień
na Wschodzie” (OSW), nr 3 (467) z dn. 18.02.2007 r.
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
który wariant zostanie zrealizowany, będą czerpały profity
z położenia na szlaku tranzytowym.77
Ramka 2.2. Wzrost radykalizmu islamskiego na Bałkanach Zachodnich
W niektórych państwach Bałkanów Zachodnich można zaobserwować wzrost aktywności radykalizmu islamskiego. Takim zapalnym regionem jest Sandżak, podzielony granicą między Serbię
i Czarnogórę. W rejonie tym dochodzi do coraz częstszych przypadków ujawniania przez policję działalności grup radykalnych islamistów. Na terenach zamieszkałych przez bośniackich muzułmanów radykałowie islamscy w ciągu ostatnich 6 miesięcy podejmowali próby przejmowania siłą meczetów, dopuszczali się
atakowania policji i współwyznawców oraz zakładali szkoły koraniczne. W styczniu br. sąd w Sarajewie skazał na kary pozbawienia wolności trzech muzułmańskich aktywistów za przygotowywanie zamachu terrorystycznego. Skazani sympatyzowali z Al-Kaidą i chcieli w ten sposób doprowadzić do wycofania sił
bośniackich z kontyngentów NATO w Afganistanie i Iraku. Aktywność tych środowisk, które tworzą zwolennicy wahabityzmu, zaobserwowano również Czarnogórze, Kosowie i w byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii.78
Wahabityzm, najbardziej rygorystyczny odłam islamu, zdobywa na Bałkanach coraz więcej zwolenników. Oficjalne badania
wskazują, że nurt ten popiera 4% bośniackich islamistów, jednak
faktycznie wartość tego poparcia jest znacznie wyższa, gdyż większość radykałów nie ujawnia swoich rzeczywistych poglądów79.
Świadczy o tym coraz większa skala ich aktywności, która skutkuje rozbiciem tradycyjnych wspólnot islamskich oraz osłabieniem
znaczenia dotychczasowych liderów i duchownych muzułmańskich. Nie obawiają się również atakować współwyznawców
o bardziej liberalnych poglądach tak, by przez zastraszenie zmusić ich do współpracy. Umocnienie się tych radykalnych tendencji
będzie prowadziło do walki ze strukturami państwowymi i atakowania środowisk prawosławnych. Mobilizacja radykalnych grup
islamskich może w przyszłości doprowadzić do zwiększenia ich
zaangażowania w ugrupowania terrorystyczne na świecie. Niepokojem napawa fakt, że współpracą z bałkańskimi islamistami są
zainteresowane struktury islamskiego terroryzmu międzynarodowego, które chcą wykorzystać ich powiązania z emigracją bośniacką w Europie Zachodniej w celu organizowania tam zamachów.80
Władze Bośni próbują przeciwdziałać temu zagrożeniu odbierając obywatelstwo osobom wyznania muzułmańskiego z Bliskiego Wschodu, którzy osiedlili się w Bośni po wojnie (1992–95).
W 2006 roku i w pierwszych miesiącach 2007r. obywatelstwo odebrano 880 imigrantom przybyłym z krajów arabskich81. Zakazano
również prowadzenia działalności siedmiu organizacjom humanitarnym pochodzącym z krajów Półwyspu Arabskiego. Wzrost
wpływu wahabityzmu w kraju sprawił, że władze w Sarajewie musiały podjąć zdecydowane kroki, a nie tak jak wcześniej umniejszać skalę zagrożenia. Bagatelizowanie problemu wynikało z przeciwstawiania się postawie Serbów bośniackich, którzy dla celów
propagandowych wyolbrzymiali zagrożenie ze strony zwolenników wahabityzmu.
77 Por.: Eurostat oraz International Energy Outlook 2007. Washington, April 2007.
78 The Country Reports on Human Rights Practices. Released by the
Bureau of Democracy, Human Rights, and Labor, March 6, 2007. The
U.S. Department of State, http://www.state.gov/g/drl/rls/ hrrpt/2006
79 Wojciech Stanisławski, Aktywizacja radykalnych ekstremistów na Bałkanach Zachodnich. „Biuletyn OSW”, nr 8 z dn. 25.04 -10.05.2007 r., s. 6-7.
80 Bruce Riedel, Al Qaeda Strikes Back. “Foreign Affairs”, May/June 2007.
81 Władze Bośni zaniepokojone działalnością radykalnych islamistów.
„Tydzień na Wschodzie” (OSW), nr 3 (467) z dn. 18.02.2007 r.
2.5.5. Bałkany Zachodnie – procesy integracyjne
z UE i NATO
NATO podejmuje próby integrowania państw tego regionu ze strukturami euroatlantyckimi, by w ten sposób podnieść tam poziom stabilności i bezpieczeństwa. W ostatnich latach NATO aktywnie uczestniczyło w dialogu z Bośnią i Hercegowiną, Serbią i Czarnogórą, aby państwa te
mogły przystąpić do programu „Partnerstwa dla Pokoju”
(PdP). Podczas szczytu państw NATO w Rydze (29 listopada 2006r.) kraje te zostały zaproszone do programu
PdP82. Inne państwa aspirujące do członkostwa w NATO,
np. Albania, Chorwacja i była Jugosłowiańska Republika
Macedonii, są objęte indywidualnym programem Plan
Działania na Rzecz Członkostwa (Membership Action
Plan, MAP), który przygotuje je do wstąpienia do Sojuszu83. Jednym z takich działań jest reformowanie systemów
obronnych. Kraje te stopniowo integrują się z NATO i wysłały swoje kontyngenty do Afganistanu w ramach dowodzonych przez NATO Wielonarodowych Sił Wspierających
Bezpieczeństwo (International Security Assistance Force,
ISAF). Jednak Chorwacja, Macedonia i Albania, sygnatariusze Karty Adriatyckiej, nie otrzymały na szczycie NATO
w Rydze zaproszenia do członkostwa w Sojuszu. Dla trójki adriatyckiej perspektywa członkostwa w NATO wpływa
mobilizująco oraz jest gwarancją stabilności i bezpieczeństwa w tym regionie. Reformy w sferze militarnej są tam
już przeprowadzone na tyle, że satysfakcjonują władze
NATO84. Wątpliwości budzi jednak stan przestrzegania
praw człowieka, poziom korupcji, upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości i niedostateczna kontrola granic.85
Szanse Albanii, Chorwacji i byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonia na członkostwo w NATO wzrosły, gdy 10
kwietnia br. prezydent USA George W. Bush poparł ustawę Kongresu wspierającą to członkostwo. Przychylność
USA zwiększa szanse tych krajów na członkostwo w NATO.
Decyzja taka może zapaść podczas szczytu Sojuszu
w 2008 r.86
Równolegle do działań zmierzających do zbliżenia się
do struktur NATO, Albania, Chorwacja i była Jugosło-
82 Kronika wydarzeń międzynarodowych. „Sprawy Międzynarodowe”,
2007, nr 1, s. 163.
83 Henryk J. Sokalski, Odrobina prewencji. Dorobek dyplomacji prewencyjnej ONZ w Macedonii. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych. Warszawa 2007, s. 65-68.
84 Gabriele Cascone, Joaquin Molina, Utrzymanie pokoju,
http://www.nato.inf/docu/review/2006/issue/polish/art3.html
85 Freedom in the World, 2007. Selected Data from Freedom
House’s Annual Global Survey of Political Rights and Civil Liberties.
Freedom House, http://www.freedomhouse.org/uploads/press_release/fiw07_charts.pdf; Transparency International, http://www.transparency.org/policy_research/surveys_indices/cpi/2006; The Country
Reports on Human Rights Practices. Released by the Bureau of Democracy, Human Rights, and Labor, March 6, 2007. The U.S. Department of State, http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/2006
86 USA za rozszerzeniem NATO o kraje Europy Południowo–Wschodniej.
„Biuletyn OSW”, nr 7 z dn. 18 -25.04.2007r., s. 13.
KRAJE ZACHODNICH BAŁKANÓW...
45
Rozdział II
wiańska Republika Macedonii ubiegają się o członkostwo
w Unii Europejskiej. Chorwacja konsekwentnie podejmuje działania zmierzające do integracji z UE i NATO. W dniu
25 kwietnia br. Parlament Europejski przyjął rezolucję
o postępach Chorwacji w procesie akcesyjnym. Hannes
Swoboda, sprawozdawca ds. Chorwacji, w opracowanym
raporcie wskazał, że możliwy termin przystąpienia tego
kraju do wspólnoty to rok 200987. Do tej daty należy jednak podejść bardziej sceptycznie i za realny termin uznać
rok 2010 lub nawet później. Chorwacja nie spełniła jeszcze wymogów Unii, nie zakończono negocjacji, a uzgadnianie treści traktatu akcesyjnego trwa dość długo. W ocenie Komisji Europejskiej z listopada ub.r. nadal konieczne
jest rozwiązanie problemu korupcji, przestępczości, niesprawnego sądownictwa, dyskryminacji mniejszości narodowych i nieprzestrzegania zasad wolności mediów.88
Władze w Zagrzebiu muszą jeszcze przeprowadzić gruntowne reformy, głównie administracji państwowej, w tym
sądownictwa i policji.89 Od 2006 r. Chorwacja realizuje
trzyletni program antykorupcyjny. Premier Chorwacji Ivo
Sanander zapowiedział na ten rok przeprowadzenie reformy sądownictwa. Poprawiła się współpraca Chorwacji
z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii (ICTY). Wątpliwości wzbudza jednak pomoc, jaką
udzielają władze chorwackie osobom sądzonym przez Trybunał, np. generałowi Ante Gotovina. Przed zakończeniem procesu akcesyjnego Chorwacja musi jeszcze uregulować granicę ze Słowenią oraz Bośnią i Hercegowiną.
Komisja Europejska zaniepokojona jest sytuacją
w byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii. Pół roku
po wyborach parlamentarnych, które odbyły się w tym
kraju w lipcu ub.r. doszło do poważnego kryzysu politycznego. Największe ugrupowanie albańskie w Macedonii
– Demokratyczna Unia na rzecz Integracji (BDI) podjęło
decyzję o bojkocie parlamentu. Partia ta oskarżyła rząd
o łamanie praw mniejszości albańskiej, która stanowi
czwartą część społeczeństwa tego kraju. Koalicja BDI
z Partią na Rzecz Demokratycznego Dobrobytu zyskała
w wyborach parlamentarnych 60% głosów albańskiego
elektoratu.90 Nie weszła jednak do rządu, bo ugrupowania
prawicowe utworzyły koalicję bez BDI. W reakcji na takie
rozwiązanie, ugrupowanie albańskie zapowiedziało bojkot
parlamentu. Sytuacja ta jest na tyle poważna, że bojkot
ten ma reperkusje międzynarodowe. Komisja Europejska
wezwała obie strony konfliktu do podjęcia rozmów. Brak
87 Perspektywa członkostwa Chorwacji w UE. „Biuletyn OSW”, nr 9
z dn. 10 -17.05.2007r., s. 13.
88 Human Rights Watch World Report, 2007, http://hrw.org/
englishwr2k7/docs/2007/01/11/croati14774.htm
89 Croatia. Country Profile, 2006. The Economist Intelligence
Unit. London 2006.
90 Macedonia: Największa partia albańska wychodzi z parlamentu. „Tydzień na Wschodzie” (OSW), nr 5 (469) z dn. 01.02.2007 r.
46
porozumienia pomiędzy stroną rządzącą a opozycją może
mieć negatywne skutki przy wprowadzeniu reform, od których zależne są negocjacje pomiędzy UE a Macedonią.91
W lutym br. odbyły się w Albanii wybory lokalne,
w których prawica osiągnęła słaby wynik. W największych
miastach, które skupiają czwartą część mieszkańców tego
kraju, burmistrzowie wywodzą się z ugrupowań lewicowych. Wybory nie spełniły wszystkich standardów demokratycznych, chociaż oceniono je najwyżej od upadku komunizmu92. Na ocenę wyborów wpłynęła sytuacja, kiedy
parlament nie był w stanie przyjąć poprawek do ordynacji
wyborczej. Spór pomiędzy rządzącą koalicją a opozycją
doprowadził do zmiany terminu wyborów. W konflikt musieli włączyć się negocjatorzy międzynarodowi. Taki obraz
Albanii nie pomaga jej w staraniach o status kandydata
do członkostwa w Unii Europejskiej.93 Zadeklarowany
przez społeczeństwo albańskie w wyborach brak poparcia
dla koalicji skupionej wokół Partii Demokratycznej
(PDSH) wynikał z niezadowolenia z jej półtorarocznych
rządów, które nie poprawiły sytuacji ekonomicznej i politycznej w kraju. W sytuacji słabnącego poparcia dla partii
rządzącej premier Albanii, Sali Berisha, dokonał rekonstrukcji rządu94. Czterech nowych ministrów można zaliczyć do trzeciego, a nawet czwartego garnituru działaczy
partyjnych. W reakcji, liderzy PDSH zaczęli kontestować
decyzję premiera. Jeśli albańska prawica nie powstrzyma
dalszego spadku poparcia, można oczekiwać, że skonsoliduje się wewnętrzna opozycja wobec premiera Sali Berisha, co może destabilizować scenę polityczną w Albanii.
2.6. FEDERACJA ROSYJSKA
Od zakończenia drugiej wojny światowej na świecie panował układ dwubiegunowy. Rywalizacja pomiędzy dwoma
mocarstwami, ZSRR i USA polegała nie tylko na wyścigu
zbrojeń, ale także na utrzymywaniu wpływów w państwach satelickich. Spektakularna rywalizacja o prym
w podboju kosmosu dopingowała oba państwa do utrzymywania na wysokim poziomie naukę, technikę i wynalazczość. Przez wiele lat oba państwa w znacznym stopniu
obciążały swoje budżety, aby nie dopuścić do przewagi
przeciwnika w jakiejkolwiek dziedzinie rywalizacji zgodnie
z zasadą „równowagi sił”.
Dzisiaj można stwierdzić, że wygrało państwo, które
miało silniejszą gospodarkę, dzięki czemu było w stanie
sprostać wydatkom w wyścigu zbrojeń. Związek Radziecki
91 Macedonia. Country Profile, 2006. The Economist Intelligence
Unit. London 2006.
92 Zwycięstwo lewicy w wyborach lokalnych Albanii. „Tydzień
na Wschodzie” (OSW), nr 8 (472) z dn. 22.02.2007 r.
93 Albania. Country Profile, 2006. The Economist Intelligence
Unit. London 2006.
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
dodatkowo ponosił wysokie koszty na utrzymywanie
sztucznych powiązań gospodarczych pomiędzy państwami bloku wschodniego. W latach dziewięćdziesiątych, kiedy zaczęto jawnie mówić o niesprawności gospodarki socjalistycznej, kiedy społeczeństwa bloku wschodniego wybrały drogę demokratyczną, nastąpił rozpad ZSRR.
Na świecie zapanował system jednobiegunowy, z USA
w roli jedynego supermocarstwa.
Dzisiejsza polityka Rosji świadczy jednak o tym, że
państwo to dąży do przywrócenia swej mocarstwowej pozycji. Mimo, że Rosja nie jest już mocarstwem politycznym
ani gospodarczym, wiele państw, zwłaszcza europejskich,
nadal traktuje ją jako mocarstwo, nie dopuszczając do jej
izolacji. Decyduje o tym wiele czynników, wśród których
coraz bardziej zyskują na znaczeniu zasoby paliw mineralnych.
Rosja jest krajem wyjątkowo bogatym w surowce naturalne. Ich wartość określa się na 30 bilionów dolarów,
w porównaniu na przykład do USA, których surowce są
wyceniane na 8 bilionów dolarów. Po sprywatyzowaniu
przedsiębiorstw zajmujących się wydobyciem kopalin,
udział surowców w wartości eksportu regularnie wzrastał.
Największy udział w eksporcie mają surowce energetyczne
(ponad 50%)95.
Oczywistym jest, że tak dla ZSRR dawniej, jak i dla Federacji Rosyjskiej obecnie zasoby surowców energetycznych, w szczególności ropy naftowej i gazu ziemnego, były
i są istotnym narzędziem polityki państwa, w tym zwłaszcza w stosunkach międzynarodowych. Nie ulega żadnej
wątpliwości, że ropa i gaz są dla dzisiejszej Rosji zasobami
o znaczeniu strategicznym, a rosyjska elita władzy kierowana przez prezydenta Władimira Putina z pełną świadomością wykorzystuje potencjał energetyczny do zwiększania pozycji Rosji na arenie międzynarodowej96. Wysokie
uzależnienie gospodarek europejskich od dostaw rosyjskiego gazu i ropy (ponad 40%) i trudności z zaopatrzeniem z alternatywnych źródeł (niepewna sytuacja w krajach arabskich) powodują, że państwa europejskie są
skłonne tolerować kontrowersyjną politykę wewnętrzną
i międzynarodową W. Putina.
Ropa i gaz zajmują bardzo wysoką pozycję w strukturze potencjałów strategicznych Rosji. Można zaryzykować
stwierdzenie, że jest to pozycja porównywalna jedynie
z potencjałem broni nuklearnej i rakiet dalekiego zasięgu.
O tak dużym znaczeniu decyduje nie tylko duży udział pokładów ropy i gazu zlokalizowanych na terenie Rosji w zasobach energetycznych całego świata, duże znaczenie
94
Rekonstrukcja rządu w Albanii. „Biuletyn OSW”, nr 3 z dnia 21 28.03.2007r., s.16.
95 A. Łabuszawska, J. Winiecki, Strefa gazu, w: „Polityka”, nr 4,
27.I.2007.
96 S. Gardocki, Ropa naftowa i gaz ziemny jako środki strategii politycznej Rosji, w: „Politya Wschodnia”, nr 1-2, s. 50-51.
w wytwarzaniu dochodu narodowego i w eksporcie, ale
także wysoki poziom zależności innych państw, w szczególności państw postradzieckich, państw Europy Środkowej i Wschodniej oraz Europy Zachodniej.
Strategiczne sterowanie potencjałem surowców energetycznych jest w Rosji ułatwione przez wysoki poziom
koncentracji tego sektora gospodarki, dominującą pozycję kilku firm na czele z Gazpromem97, a także wysoki
udział własności państwa oraz politycznie regulowaną
prywatyzację. Z uwagi na te czynniki możliwość penetracji
tego sektora rosyjskiej gospodarki przez zachodnich konkurentów jest znacznie ograniczona.
Znaczenie zasobów ropy i gazu wzrosło w miarę
spadku znaczenia innych potencjałów strategicznych Rosji. Powodem tego stanu rzeczy był m.in. rozpad ZSRR
i kilka lat chaotycznej transformacji gospodarki rosyjskiej
pod rządami zmarłego wiosną 2007 r. prezydenta Borysa
Jelcyna. Mniejszy potencjał wojskowy, degradacja licznych
sektorów gospodarki, spadek znaczenia nauki i techniki
oraz głęboki kryzys demograficzny i społeczny sprawiły, że
względna rola ropy i gazu w arsenale środków strategicznych Rosji wzrosła i zapewne nadal będzie rosnąć. Im
mniejsze będą sukcesy w odbudowie potęgi rosyjskiej
w wymiarach poza energetycznych, tym większą rolę
do odegrania w planowaniu strategii tego państwa będą
miały zasoby ropy i gazu.
Sytuacja w Rosji jest klasycznym przykładem tego, co
Thomas L. Friedman nazywa „pierwszym prawem petropolityki”. Głosi ono, iż cena ropy i przyrost wolności są
odwrotnie proporcjonalne w krajach posiadających ropę
– krajach ze słabymi instytucjami i produktem krajowym
silnie uzależnionym od dochodów z ropy”98. Gdy cena ropy idzie w dół, tempo wzrostu wolności rośnie. Kiedy cena
ropy idzie w górę, postęp wolności ulega zahamowaniu.
Dziś rosyjskie władze, dysponując ogromnymi dochodami
z ropy i gazu ograniczają opozycję, renacjonalizują wielkie
firmy energetyczne i wyrzucają zachodnie grupy obrońców
praw człowieka.
Do niedawna putinowska doktryna „demokracji sterowanej” była dość łagodna i zarazem sprytna. Telewizja
znajduje się pod całkowitą kontrolą Kremla, ale pozwolono istnieć małym gazetom opozycyjnym – pod warunkiem,
że mają niewielu czytelników. Pozwolono też funkcjonować małym partiom opozycyjnym, ale nie otrzymują one
czasu antenowego w telewizji. Lecz w ostatnim okresie ta
starannie dawkowana tolerancja dla bezsprzecznie słabej
97 Gazprom, to po Microsofcie i Exxon Mobil, trzecia największa
spółka na świecie. Przychody tego koncernu, zatrudniającego 250 tys
ludzi, wyniosły w 2006 roku prawie 50 mld dolarów, dzięki czemu firma ta mogła odprowadzić 15 mld podatków, a zysk netto przekroczył
7,5 mld dolarów. Por. A. Łabuszawska, J. Winiecki, Strefa gazu..., s. 46.
98 Thomas L. Friedman, Rosja wróciła, w: „New York Times”,
2.XI.2006.
FEDERACJA ROSYJSKA
47
Rozdział II
opozycji politycznej zaczęła się zmniejszać. Niezależne grupy – obrońcy środowiska naturalnego, praw człowieka,
nawet organizacje oświatowe – z coraz większym trudem
mogą się legalnie zarejestrować. Reguły gry zmieniły się
w następstwie jawnie popełnionych, brutalnych morderstw dwojga znanych ludzi – Anny Politkowskiej i Aleksandra Litwinienki99.
Ostatnio w Rosji zaczął się zmieniać także język, jakiego używa się do opisywania przeciwników prezydenta Putina. Jednego z liderów opozycji demokratycznej, Garriego
Kasparowa, na stronach internetowych „Prawdy” nazwano „politycznym pionkiem, który zaprzedał duszę zdrajcom knującym upadek Rosji”, jak również „dzikookim
azerskim zwolennikiem Bieriezowskiego”, „żyjącym na zachodnią modłę w swoim apartamencie za grube miliony”.
W tym samym artykule nowe organizacje dysydenckie
uznano za „pstrą armię zboczeńców, kryminalistów, niedorosłych polityków, szalbierzy i gangsterów na marginesie rosyjskiego społeczeństwa”100.
Krytykuje się już otwarcie Stany Zjednoczone i Wielką
Brytanię. Nowa rosyjska klasa polityczna, w większości
związana kiedyś z KGB lub innymi służbami wywiadowczymi wprowadza powoli nie tylko nową retorykę, lecz także
znaną z dawnych czasów przemoc. Np. 14 kwietnia
2007 r. około dwóch tysięcy członków opozycji, wśród
nich Kasjanow, Kasparow i Limonow, zorganizowało
marsz w Moskwie. Naprzeciw nich stanęło dziewięć tysięcy uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy policji. Aresztowano około 170 osób, w tym Kasparowa, któremu postawiono zarzut „wykrzykiwania haseł antyrządowych
w obecności dużej grupy ludzi”101. Kasparow twierdzi, że
ta nowa taktyka dowodzi, iż reżim Putina się boi. Inni podejrzewają, że Kreml obawia się powtórki ukraińskiej pomarańczowej rewolucji, której zwolennicy protestami
ulicznymi doprowadzili do zmiany władzy. Ten nowy kurs
w polityce wewnętrznej i zagranicznej Rosji może być świadectwem, że Kreml jest teraz tak pewny swego, iż nie musi
się już zdobywać na gesty wobec wrażliwej zachodniej opinii publicznej.
Może tak się dziać z wielu powodów. Jeden to 80procentowe poparcie dla władzy, a drugi, jeszcze istotniejszy, to wysokie ceny ropy naftowej i gazu. Wysokie ceny
gazu i ropy zmieniły Rosję z chorego człowieka Europy
w dyktującego warunki szefa. „Rurociąg daje Rosji większy
wpływ na zachodnią Europę, niż kiedykolwiek dawały jej
99
Dziennikarkę zastrzelono w biały dzień w jej bloku. Zabójca był
na tyle pewny siebie, że pozostawił broń na miejscu zbrodni. Litwinienko został otruty substancją radioaktywną w śródmieściu Londynu.
Morderstw tych z pewnością nie dokonali ludzie, którym zależało
na powstrzymaniu złej prasy, albo którzy przejmujmują się tym, co
reszta świata pomyśli o Rosji („The Spectator”, 21.IV, 2007).
100 Tamże.
101 „Nowyje Izwiestia”, 15.IV.2007.
48
rakiety dalekiego zasięgu zdolne przenosić głowice nuklearne – zauważa niemiecki ekspert Josef Joffe, autor ciekawej książki pt. Ůberpower. The Imperial Temptation of America.
„Dziesięć lat temu myśleliśmy, że Rosja jest pokonana
– pisze Joffe. – Wiedzieliśmy, że kiedyś powróci. Aż nagle,
jak grom z jasnego nieba, rosnące ceny ropy wepchnęły ją
z powrotem na scenę. Nasz obraz Rosji to rdzewiejąca flota w Murmańsku, ale siła przybiera różne formy. Dziś jej
najpopularniejszą formą są ropa i gaz”102.
Konsekwentne dążenie Kremla do odrodzenia mocarstwowości Rosji, utraconej po upadku ZSRR, można nazwać realizacją „doktryny Putina”. To nie tylko aktywna
walka z utratą wpływów na obszarze poradzieckim, ale też
wykorzystywanie złóż ropy i gazu do umacniania pozycji
Rosji w polityce międzynarodowej. Kreml porzucił też demokratyzację wzorowaną na Europie Zachodniej i USA
oraz usiłuje powrócić do gry na Bliskim Wschodzie
i w Ameryce Łacińskiej, gdzie chciałby równoważyć czy też
po prostu osłabiać wpływy USA i ich europejskich sojuszników. Moskwa przez wiele miesięcy była rzecznikiem Teheranu w ONZ, gdzie długo broniła Irańczyków
przed oskarżeniami o pracę nad bronią atomową. Przyjmowała szefów bojkotowanego przez Zachód Hamasu
i wciąż ma poprawne stosunki z Syrią, która pośrednio
wspiera bojowników i terrorystów walczących z Amerykanami w Iraku. W „doktrynie Putina „ w ślad za antyamerykańską dyplomacją idą też kontrakty na broń z krajami
sprzeciwiającymi się wpływom USA – m.in. w lipcu 2006 r.
podpisano wart 3 mld dolarów kontrakt z Wenezuelą rządzoną przez populistycznego prezydenta Hugona Chaveza.
W odpowiedzi na „doktrynę Putina”, Stany Zjednoczone przeszły od krytykowania Moskwy do jej karania
– twierdzą rosyjscy komentatorzy103. Proklemlowskie
„Izwiestia” straszą, że pogarszające się stosunki z Ameryką
doprowadzą do nowego wyścigu zbrojeń, bo mało prawdopodobne staje się odnawienie wygasającego w 2009 r.
układu START1 o redukcji arsenałów jądrowych. To samo
mówi też prezydent W. Putin, który oskarża Waszyngton
o próbę budowy jednobiegunowego świata. Znalazło to
wyraz w jego wystąpieniu w Monachium w lutym bieżącego roku na konferencji poświęconej bezpieczeństwu międzynarodowemu i w wygłoszonym w dniu 26 kwietnia
2007 r. dorocznym orędziu do narodu i świata104. Według
niego, Rosja to dziś „oblężona twierdza”, zagrożona
od wewnątrz i zewnątrz, do której trafia „rzeka pieniędzy”,
102 BBC relacjonowała pełen napięć szczyt, jaki odbył się 20 października 2006 r. w fińskim Lahti. Liderzy UE podobno zaklinali Putina, aby honorował kontrakty z zachodnimi firmami energetycznymi,
a także by mniej ostro zwalczał wolność pracy, grupy obrońców praw
człowieka oraz podjął dochodzenie w sprawie morderstwa niewygodniej dla władz rosyjskiej dziennikarki („Gazeta Wyborcza”
4–5.XI.2006).
103 „Gazeta Wyborcza” 8.VIII.2006.
104 „Izwiestia” 27.IV.2007.
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
którą z zagranicy otrzymuje antypaństwowa opozycja,
a obce siły, czyli Zachód koncentrują wojska tuż przy granicach rosyjskich i planują dodatkowo rozlokować w Europie elementy obrony przeciwrakietowej. Prezydent Putin
straszy Zachód nową zimną wojną i grozi USA, że jeśli budowa tarczy antyrakietowej będzie postępować, to rosyjskie rakiety zostaną ponownie wycelowane w miasta amerykańskie i w „nowe cele w Europie”, np. w polskie miasta.
Ramka 2.3. „Nieprzyjaciele Rosji”: Badanie opinii publicznej
Polska znalazła się na siódmym miejscu na liście nieprzyjaciół Rosji sporządzonej przez moskiewski ośrodek socjologiczny Centrum Lewady. O ile przed rokiem tylko 7% Rosjan widziało w Polsce kraj wrogi, to w najnowszym sondażu, ogłoszonym w maju br.
otrzymaliśmy aż 20% negatywnych wskazań. Skąd taki nagły
wzrost negatywnych opinii o Polsce? To dowód ogromnej elastyczności opinii publicznej, która błyskawicznie reaguje na komunikaty mediów, a te w ostatnich miesiącach dużo mówiły
o planach usuwania radzieckich pomników w Polsce, sporach
o ekspozycję w Auschwitz oraz o sporze o mięso. Palmę pierwszeństwa na czarnej liście Rosjan Łotyszom odebrali w tym roku
Estończycy (60%). Dzięki nim po raz pierwszy w historii sondaży
ponad połowa Rosjan zgodziła się co do jednego wspólnego wroga. Druga na liście jest Gruzja (46%), trzecia – Łotwa (36%), która wyprzedza USA (35%) i Litwę (32%), Ukrainę (23%) oraz Polskę105. Współpraca między Rosją i Polską odbiega od wysokich
standardów wzajemnego zaufania i szacunku, jakie ukształtowały się w stosunkach Rosji nie tylko ze zdecydowaną większością
krajów Europy Zachodniej, ale również Europy Wschodniej – powiedział Siergiej Prichodźko, doradca prezydenta Rosji ds. międzynarodowych. Prichodźko uznał w rozmowie z PAP, że atmosferę psuje „nieustanne powracanie do trzeciorzędnych wydarzeń
historycznych”106.
Estończycy wybili się na pierwsze miejsce z powodu awantury wokół przeniesienia pomnika żołnierzy radzieckich z centrum
Tallina na cmentarz wojskowy, a Litwini i Łotysze trzymają się
w czołówce m.in. dzięki żądaniom przeprosin za pakt Ribbentrop-Mołotow. Natomiast w rankingu przyjaciół Rosji przewodzą
Kazachstan (30%), Białoruś (38%) oraz Niemcy (24%).
Korzystając z dobrej koniunktury na światowych rynkach ropy i gazu ziemnego administracja prezydenta Putina w dużej mierze odbudowała gospodarkę rosyjską i poprawiła warunki życia ludności. W sposób budzący wiele
krytyk (także poza granicami Rosji) wydała ona walkę oligarchom, oskarżając niektórych z nich o nadużwcia, zmuszając od wyjazdu z kraju lub stawiając przed sądem. Posunięcia te, choć świadczą o podporządkowaniu wymiaru
sprawiedliwości administracji prezydenckiej, zdają się
mieć znaczne poparcie społeczne. Rządy W. Putina w Rosji nie są ani dyktaturą, ani też klasycznym systemem prezydenckim. Od dyktatury różni je przede wszystkim istnie105
106
„Gazeta Wyborcza” 1.VI.2007.
„Gazeta Wyborcza” 13.IX.2006.
nie opozycyjnych partii zdolnych do rywalizacji wyborczej,
regularnie przeprowadzane i, jak się wydaje, uczciwe wybory oraz wolność słowa, połączona jednak z dominacją
władzy centralnej w środkach przekazu, zwłaszcza telewizji. Od klasycznego systemu prezydenckiego rządzy Putina
odróżniają przede wszystkim: brak faktycznego podziału
władz i dominacja prezydenta nie tylko nad władzą wykonawczą, lecz także ustawodawczą i sądowniczą. Jeszcze
przed ukształtowaniem się rosyjskiego systemu władzy Guillermo O’Donnell, opierając się głównie na doświadczeniach latyno-amerykańskich, nazwał taki rodzaj rządów
„demokracją delegacyjną”107. Jej podstawową cechą jest
połączenie silnej i niekontrolowanej władzy szefa państwa
z plebiscytarnym sposobem uzyskiwania przez niego poparcia społecznego – ponad instytucjami reprezentacyjnej
demokracji.
Prezydentura Putina, lepiej niż rządy jego poprzednika, pokazuje wady systemu prezydenckiego. Putin jest
znacznie lepszym prezydentem niż Jelcyn i właśnie dlatego
obserwując jego rządy, można zauważyć, gdzie tkwi podstawowa wada wprowadzonego w Rosji systemu. System
ten hamuje mianowicie rozwój instytucji demokratycznych
i pozbawia społeczeństwo rosyjskie woli samodzielnego
działania. Znajduje on jednak „uzasadnienie w tradycji rosyjskiej, która zawsze postrzegała wielkość Rosji w silnej
władzy centralnej”108.
Pod rządami Putina państwo rosyjskie uległo wzmocnieniu, poszerzyła się kontrola władzy wykonawczej
nad wszystkimi sferami życie publicznego. Prezydent Rosji
ma szanse przejść do historii jako ten, który przywrócił porządek, stabilność i wzrost gospodarczy po latach zamętu.
Wiara we wszechwładzę państwa, przekonanie o celowości i konieczności umocnienia jej sprawności jako mądrego plenipotenta całej zbiorowości – to rdzeń aktualnej
doktryny prezydenckiej. Priorytetem elit jest wzrost gospodarczy i rozwój cywilizacyjny, na dalszym zaś miejscu demokracja i instytucje społeczeństwa obywatelskiego109.
Poparciu dla rządów prezydenckich sprzyja rozczarowanie dotychczasowymi wynikami przemian ustrojowych.
Sfrustrowani obywatele Rosji pokładają nadzieję na poprawę losu w silnym prezydencie, do którego mają zaufanie. Dwie trzecie Rosjan wciąż gotowych jest powierzyć los
kraju silnemu przywódcy, a jedynie 28% uważa, że Rosja
powinna być rządzona przez instytucje demokratyczne.
Połowa Rosjan popierających Putina robi to z braku alternatywy – uważa, że w Rosji nie ma obecnie innego polity107 G. O’Donnell, Delegative Democracy, Chicago 1991, s. 121126. Por. także: J.J. Wiatr, Europa pokomunistyczna. Przemiany państw i społeczeństw po 1989 roku, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Warszawa
2006, s. 146-147.
108 E. Zieliński, System konstytucyjny Federacji Rosyjskiej, Warszawa
2005, s. 98.
109 S. Bieleń, Tożsamość międzynarodowa Federacji Rosyjskiej, Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR, Warszawa 2006, s. 353.
FEDERACJA ROSYJSKA
49
Rozdział II
ka, który miałby szanse zdobyć władzę i jednocześnie rządzić Kremlem lepiej niż obecny gospodarz. Wśród swych
głównych problemów Rosjanie w pierwszej kolejności wymieniają – nie różniąc się od wielu innych narodów – wysokie ceny, strach przed bezrobociem, kiepską służbę zdrowia
oraz wysoki poziom przestępczości. Mieszkańcy Rosji, która znajduje się pod pręgierzem międzynarodowej krytyki
z powodu ograniczenia wolności słowa, manipulowania
wyborcami i braku niezawisłego sądownictwa, tymi sprawami akurat w ogóle się nie przejmują. Jako poważny problem
w sondażach wymienia je tylko 2% respondentów. Rosjan
znacznie bardziej martwi korupcja (25%), demoralizacja
(24%), ksenofobia (10%) i nielegalna imigracja (10%)110.
Warto podkreślić, że idea zmiany rosyjskiej konstytucji, która pozwala tylko na dwie prezydenckie kadencje,
jeszcze przed rokiem cieszyła się poparciem mniejszości
obywateli. Jednak najnowszy sondaż Centrum Lewady potwierdza, że wiernopoddańcze media, poprawa sytuacji
gospodarczej Rosji zasilanej petrodolarami oraz słabość
opozycji zrobiły swoje – za trzecią kadencją W. Putina
opowiada się 51% Rosjan, a 35% byłoby gotowe powielić
model środkowoazjatycki i poprzeć prezydenta, aby rządził aż do śmierci. Putin wielokrotnie deklarował, że zamierza odejść z Kremla zgodnie z prawem, czyli po nowych
wyborach planowanych na marzec 2008 r. Pomimo to
wielu polityków nadal prześciga się w zachwytach dla polityki prezydenta i nie ustaje w wezwaniach, by ponownie
wystartował w wyborach. Stosowną zmianę w konstytucji
oficjalnie poparły już trzy lokalne parlamenty w Rosji111.
Na Kremlu „partię trzeciej kadencji” tworzą biurokraci powiązani z lobby wojskowym, milicyjnym i prokuratorskim (tzw. siłowiki), którzy boją się powyborczej wewnątrzkremlowskiej walki o wpływy oraz destabilizacji po odejściu Putina. Jednocześnie mają za nic groźbę kolejnego
pogorszenia międzynarodowego wizerunku kraju. Putin
zaś dziś cieszy się rekordowym zaufaniem Rosjan: ufa mu
aż 60% ankietowanych, a jego politykę popiera 80%112.
Stosunek do prezydenta Putina odpowiada tradycyjnemu rosyjskiemu stereotypowi „dobrego cara”, który jako jedyny skutecznie dba o bezpieczeństwo i pomyślność
ojczyzny.
Tymczasem szachowy geniusz Garry Kasparow, który
dwa lata temu rzucił rękawicę Putinowi, w swej najnowszej
książce Jak życie naśladuje szachy (How Life imitates Chess,
2007) tłumaczy, iż pożegnanie z zawodowymi szachami
i przejście do polityki wynikało „z przekonania, że należy
przeciwstawić się katastrofalnej ekspansji autorytarnej
władzy państwowej. W dzisiejszej Rosji prezydent Władi-
110
“Moskowskije nowosti”, 13.V.2007.
P. Bielecki Putin prezydentem już na zawsze?, w: „Gazeta Wyborcza” 8.V.2007.
112 Tamże.
111
50
mir Putin mówi o bezpieczeństwie, gdy zamiast wolności
wprowadza kontrolę, nie zapewniając zresztą bezpieczeństwa. Bez przejrzystości nie ma kontroli nad wydatkami
państwowymi, a bez tej kontroli władza państwowa nie
ma żadnych ograniczeń. Wszelka krytyka przedstawicieli
państwa uchodzi za „ekstremizm”, który w kodeksie Putina znajduje się tuż obok „terroryzmu”. W kraju wprawdzie
nie ogłoszono stanu wojennego, ale w wersji ograniczonej
został on jednak wprowadzony”113.
2.7. KRAJE EUROPY WSCHODNIEJ
(BIAŁORUŚ, MOŁDAWIA I UKRAINA)
2.7.1. Ogólna ocena sytuacji w regionie
Zmiany, jakie od czerwca 2006 r. do maja 2007 r. nastąpiły w państwach Europy Wschodniej, stanowiły kontynuację wcześniejszych trendów i w żadnym wypadku nie
można ich uznać za przełom na drodze do integracji ze
strukturami zachodnimi. W zakresie reform gospodarczych i umacniania więzi z Unią Europejską czy NATO
okres ten należy praktycznie uznać za stracony dla Ukrainy, gdzie niemal bez przerwy trwały ostre utarczki polityczne, utrudniające, a czasami nawet paraliżujące pracę
władz najwyższych. W czasie funkcjonowania wyłonionego po wyborach rządu Wiktora Janukowycza, Ukraina
przekształca się w państwo posiadające dwa sprzeczne
wobec siebie ośrodki kształtowania polityki zagranicznej:
prezydencki – proeuropejski, oraz rządowy – prorosyjski.
Na Białorusi, reżim Aleksandra Łukaszenki przetrwał kolejny rok w niezmienionej formie, choć przeszedł przez upokarzające negocjacje z Rosją na temat cen gazu i ropy, których efekt w niedługim okresie może przynieść poważne
utrudnienia dla gospodarki Białorusi. Miejscem „zamrożonego konfliktu” w regionie nadal pozostawało Naddniestrze na terytorium Mołdawii, gdzie przeprowadzono nie
uznawane przez żadne państwo na świecie referendum
niepodległościowe.
W dziedzinie demokracji i praw człowieka sytuacja
w Europie Wschodniej nadal była zróżnicowana. W raporcie amerykańskiej organizacji pozarządowej Freedom House na temat poziomu wolności obywatelskich pośród
najgorzej notowanych państw po raz kolejny znalazła się
Białoruś114. Organizacja uznała, że reżim Łukaszenki nadal
ignoruje międzynarodowe standardy demokracji i prawa
człowieka. Jedynym, oprócz krajów bałtyckich, państwem
powstałym po rozpadzie ZSRR, które zostało uznane
za w pełni wolne była Ukraina. Mołdawię zakwalifikowano do kategorii państw częściowo wolnych.
113
A. Krzemiński, Szach carowi, w: „Polityka”, nr 22, 2.VI.2007.
Freedom House Report, The Worst of the Worst, The World’s
Most Repressive Societies 2007, http://www.freedomhouse.org/uploads/press_release/worstofworst_07.pdf
114
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
Według innych klasyfikacji np. przeprowadzonej
przez prestiżowy tygodnik „The Economist” Ukraina
i Mołdawia, jako jedynie z członków Wspólnoty Niepodległych Państw otrzymały status wadliwych demokracji,
podczas gdy Białoruś przyporządkowano do najniższej
grupy autorytarnych reżimów115.
2.7.2. Przemiany w polityce wewnętrznej
Wybory parlamentarne, które odbyły się w marcu 2006 r.
na Ukrainie zapoczątkowały wielomiesięczny kryzys polityczny. Układ sił w parlamencie nie pozwalał na utworzenie większościowego rządu przez żadną z partii (zob. Wykres 2.6). Po długich, przerywanych zrywaniem rozmów
sporach przedstawiciele ugrupowań, które zjednoczyła
pomarańczowa rewolucja, czyli Bloku Julii Tymoszenko,
wspieranej przez prezydenta Wiktora Juszczenko partii Nasza Ukraina, oraz Socjalistycznej Partii Ukrainy Ołeksandra Moroza postanowili utworzyć koalicyjny rząd z Tymoszenko na czele. Jednak w ostatniej chwili Moroz zerwał
koalicyjne porozumienie i zawarł układ z Partią Regionów
Janukowycza, który jednocześnie wysunął projekt utworzenia „koalicji antykryzysowej”116.
Wykres 2.8. Układ sił w parlamencie ukraińskim po wyborach w marcu 2006 r. (liczba miejsc w Radzie Najwyższej Ukrainy)
Na początku sierpnia po długich rozważaniach i konsultacjach prezydent desygnował go na stanowisko,
a do koalicji dołączyła Nasza Ukraina. W obliczu zaistniałej sytuacji Blok Julii Tymoszenko przeszedł do opozycji
i oskarżył prezydenta o zdradę ideałów pomarańczowej rewolucji. Już dwa miesiące później spory w łonie kolacji doprowadziły do jej opuszczenia przez partię prezydencką.
Na początku kwietnia 2007 r. Juszczenko uznał, że człon-
kowie koalicji łamią konstytucję, próbując przeciągnąć
posłów Naszej Ukrainy na swoją stronę i rozwiązał Radę
Najwyższą Ukrainy. Po początkowym bojkocie tej decyzji
przez koalicję, główne siły polityczne Ukrainy osiągnęły
porozumienie w sprawie przedterminowych wyborów
do parlamentu.
Tymczasem po wyborach prezydenckich, które odbyły się w marcu 2006 r. i według oficjalnych doniesień przyniosły ponowne zwycięstwo Łukaszenki, na Białorusi nie
ustawały represje wobec opozycji117. Na celowniku władz
znaleźli się przed wszystkim ci, którzy ośmielili się współzawodniczyć z Łukaszenko o stanowisko głowy państwa.
W połowie lipca kandydat opozycji Aleksander Kazulin został skazany na 5,5 roku więzienia za rzekome chuligaństwo oraz organizację nielegalnych demonstracji po wyborach, podczas których głośno sprzeciwiał się fałszerstwom. Podczas pierwszych miesięcy pobytu w więzieniu
Kazulin zwrócił na siebie uwagę opinii międzynarodowej
podejmując ponad pięćdziesięciodniową głodówkę.
Reżim Łukaszenki nie przestawał również gnębić lidera opozycji Aleksandra Milinkiewicza, który w wyborach
zajął drugie miejsce118. Był on wielokrotnie wzywany przez
prokuraturę, która m.in. przestrzegała go, że udzielając
wywiadów zagranicznym mediom, przekazuje on tym samym obym państwom wiadomości dyskredytujące Białoruś.
Pod koniec czerwca 2006 r. władze Białorusi wypowiedziały kilkumiesięczną wojnę białoruskiemu oddziałowi Komitetu Helsińskiego, który po marcowych wyborach
prezydenckich przedstawił obszerny raport na temat zaobserwowanych naruszeń ordynacji wyborczej. Władze komitetu zostały oskarżone m. in. o niepłacenie podatków,
a jego działalność została zawieszona.
Mimo wyżej wspomnianych represji wymierzonych
w opozycję, nie ustawała ona w zaznaczaniu swojej obecności. W marcu 2007 r. jej przedstawiciele zorganizowali
marsz z okazji Dnia Wolności, w którym wzięło 10 tys. ludzi119. Uczestników marszu zaatakowała milicja oraz siły
specnazu. Wśród poturbowanych przez funkcjonariuszy
znaleźli się Milinkiewicz i jego żona.
Reżim Łukaszenki nie mógł się również pogodzić
z prężną działalnością nieuznawanego przez władze
w Mińsku Związku Polaków na Białorusi. Jego członkowie
na czele z prezes Andżeliką Borys byli wielokrotnie wzywani na przesłuchania przez milicję i prokuraturę. Najczęściej
oskarżano ich o chuligaństwo, wszczynanie bójek po pijanemu, czy przeklinanie na ulicy – za wszystko to na Białorusi grozi od kilku do kilkunastu dni więzienia. Pośród szy117
115
RFE/RL Report, Former Soviet Union Ranks Poorly In „Democracy
Index”, 21XI 2006.
116 Janukowycz zasiadał już na fotelu premiera w latach
2002–2004 podczas prezydentury Leonida Kuczmy.
http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/2006/78802.htm
W październiku Milinkiewicz otrzymał od Parlamentu Europejskiego prestiżową nagrodę imienia Andrieja Sacharowa.
119 Białoruska opozycja każdego roku świętuje rocznicę proklamowania Białoruskiej Republiki Ludowej 25 marca 1918 r.
118
KRAJE EUROPY WSCHODNIEJ...
51
Rozdział II
kanowanych znaleźli się również polscy księża i zakonnice
pracujących na terytorium państwa, którym władze w niektórych przypadkach nie przedłużały wiz pobytowych.
Z zupełnie innymi problemami musiała mierzyć się
Mołdawia. Nadal nie rozwiązano tam jednego z tak zwanych „zamrożonych konfliktów” powstałych po rozpadzie
imperium radzieckiego, czyli sprawy statusu Naddniestrza.
W 1991 r. ogłosiło ono niepodległość, co spowodowało
wybuch w 1992 r. dwumiesięcznej wojny z Mołdawią.
Starcie nie przyniosło rozwiązania i stało się pretekstem
do pozostania rosyjskich wojsk w liczbie ponad 1,5 tys.
żołnierzy na terenie samozwańczej republiki120. Mimo apeli prezydenta Mołdawii Władimira Woronina o wycofanie
wojsk, władze Rosji ogłosiły, że w najbliższym czasie Rosjanie nie opuszczą Naddniestrza121.
Wprawdzie niepodległości Naddniestrza nie uznaje
żadne państwo, niemniej jego władze z prorosyjskim prezydentem Igorem Smirnowem przeprowadziły we wrześniu
referendum niepodległościowe, skądinąd nie pierwsze
w historii republiki122. Zdecydowana większość mieszkańców, wśród których dwie trzecie są narodowości rosyjskiej
lub ukraińskiej, odpowiedziała się za niepodległością,
a następnie za wejściem w skład Federacji Rosyjskiej.
2.7.3. Polityka zagraniczna i regionalna
Do najważniejszych wydarzeń w dziedzinie współpracy
międzynarodowej w 2006 i 2007 r. zaliczyć należy szczyt
państw GUAM (Gruzji, Ukrainy, Azerbejdżanu i Mołdawii), który odbył się w Kijowie w maju 2006 r. Przywódcy
państw postanowili przekształcić to istniejące od 1997 r.
forum dyskusyjne w organizację posiadającą swój statut
i sekretariat. Priorytetem GUAM ogłoszono kwestie bezpieczeństwa energetycznego. Zdecydowano również
o utworzeniu strefy wolnego handlu, a także wspólnym
umacnianiu stosunków z UE i NATO. W celu zredukowania zależności od rosyjskiej ropy i gazu Ukraina i Mołdawia
starały się wykorzystać wspólne forum do zacieśnienia
współpracy z Azerbejdżanem.
Przeciwwagą dla kijowskiego szczytu GUAM było
spotkanie premierów państw członkowskich Euroazjatyckiego Stowarzyszenia Gospodarczego (JewrAzJeS), które
odbyło się również w maju w Mińsku. Mimo deklaracji
o zacieśnieniu współpracy padających z ust przedstawicieli Białorusi i Rosji, rzeczywistość miała wkrótce okazać się
zupełnie inna. Już po marcowych wyborach prezydenckich
120 Formalnie nadzorują oni rosyjskie bazy, ale w oczach samozwańczych władz Naddniestrza są gwarantami jego bezpieczeństwa.
Rosja nie dotrzymała deklaracji wycofania swoich sił i sprzętu z republiki do 2002 r.
121 RFE/RL Report, Russian Troops to Stay in Transdniester, 31
III 2006.
122 Tym razem za przykład Smirnow postawił referendum, które
w maju 2006 r. zostało przeprowadzone w Czarnogórze i spowodowało jej odłączenie się od Serbii.
52
Mapa 2.4. Rurociąg „Przyjaźń”, który jest główną drogą
transportu rosyjskiej ropy do Europy.
Źródło: http://arch.rzeczpospolita.pl/a/rz/2007/01/20070109/pierwsza_strona_a_1-1.F.jpg
na Białorusi przedstawiciele kontrolowanego przez władze
Rosji Gazpromu zapowiedzieli bowiem podwyżkę cen gazu dla Białorusi z 47 dolarów za 1000 m sześc. do nawet
200 dolarów. Deklaracja ta spotkała się z ostrą reakcją
władz w Mińsku. Premier Białorusi Siarhiej Sidorski zagroził nawet wystąpieniem Białorusi ze Związku Białorusi
i Rosji, a prezydent Łukaszenko zerwaniem stosunków
z Rosją. Przedstawiciele Gazpromu zadeklarowali, że
utrzymanie niskiej ceny gazu dla Białorusi mogłoby nastąpić dzięki sprzedaży Gazpromowi większości udziałów
w kontrolującym tamtejsze gazociągi Biełtransgazie oraz
w jedynej na Białorusi rafinerii, co Łukaszenko uznał
za szantaż123. Po przeciągających się rozmowach Białoruś
zgodziła się na dwukrotne podwyższenie ceny za rosyjski
gaz i sprzedanie Gazpromowi połowy udziałów w swoich
gazociągach.
Wraz z początkiem 2007 r. stosunki białorusko-rosyjskie skomplikowały się ponownie. Spór o cła na ropę spowodował wstrzymanie na trzy dni jej dostaw rurociągiem
Przyjaźń, co z kolei uderzyło m.in. w Polskę i Niemcy.
Ostatecznie Mińsk musiał zrezygnować z wprowadzenia
opłaty tranzytowej za rosyjską ropę i tym samym spór został zażegnany. Po raz kolejny Rosja udowodniła, jak skutecznie potrafi wykorzystywać swoje surowce jako potężną
broń polityczną
Umowy z Gazpromem przewidujące podwyżkę cen
gazu od początku 2007 r. podpisały również Mołdawia
i Ukraina. Jednak w przypadku tych państw nie wymagało
to tak długich i nerwowych negocjacji. Tym niemniej zarówno Mołdawia jak i Ukraina napotykały na dotkliwe dla
swoich gospodarek utrudnienia w wymianie handlowej
z Rosją w innych dziedzinach. W marcu 2006 r. Rosja
wprowadziła zakaz importu mołdawskich win124. Wpraw123 Białoruś. Łukaszenko broni niepodległości, „Gazeta Wyborcza”, 30
IX – 1 X 2006.
124 Eksport wina to niemal 25% mołdawskiego produktu krajowego brutto, a aż 80% wpływów przynosił eksport właśnie do Rosji,
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
Tablica 2.1. Wynegocjonowane z Gazpromem ceny w USD
za m. sześc. gazu.
Białoruś
2005 r.
47
Mołdawia
80
Ukraina
50
2006 r.
47
160
95
2007 r.
100
170
135
Źródło: Opracowanie własne.
dzie pod koniec 2006 r. władze Mołdawii poinformowały
o zgodzie Rosji na zniesienie zakazu, ale wkrótce okazało się,
że może to nastąpić najwcześniej dopiero w połowie 2007 r.
W maju 2006 r. na Ukrainie miało miejsce wydarzenie, które w pewnym stopniu zaburzyło obraz Ukrainy jako państwa dążącego do członkostwa w NATO. Mieszkający na Krymie zwolennicy Partii Regionów i socjalistów
próbowali przeciwdziałać przeprowadzeniu natowsko-ukraińskich ćwiczeń wojskowych „Morska Bryza 2006”.
Podczas blokady portu, do którego miał wpłynąć amerykański okręt „Advantage”, głośno protestowano przeciwko obecności wojsk NATO na terytorium Ukrainy125. Wydarzenia te odbiły się szerokim echem na całej Ukrainie
i według ekspertów postawiły pod znakiem zapytania jej
dążenia do NATO.
Czerwcowe protesty przeciwko ćwiczeniom sojuszniczym na Morzu Czarnym i słabe poparcie społeczne dla
przystąpienia do NATO, ale także kryzys polityczny
na Ukrainie, sprawiły, że bardzo ostrożnie o perspektywie
członkowstwa państwa w sojuszu wypowiadali się przedstawiciele Kwatery Głównej126. Co więcej podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO sam Janukowycz
stwierdził, że z powodu sytuacji politycznej Ukraina nie byłaby gotowa rozpocząć starania się o członkostwo w sojuszu. Zaznaczył przy tym, że w przyszłości konieczne będzie
przeprowadzenia na Ukrainie referendum na ten temat.
Dużym ciosem dla propagującego integrację ze strukturami europejskimi prezydenta Juszczenki było otrzymanie na początku grudnia 2006 r. przez ministra spraw zagranicznych Borysa Tarasiuka wotum nieufności od parlamentu. Tarasiuk był dla Juszczenki gwarantem utrzymania
przez państwo proeuropejskiego kursu.
Kryzys polityczny na Ukrainie przypadł na czas, kiedy
Komisja Europejska opracowywała założenia nowego
układu o współpracy i partnerstwie, który miał zastąpić
dlatego też straty wynikłe z rosyjskiego zakazu dla mołdawskiej gospodarki obliczano na ponad 200 mln dolarów.
125 Według sondażu kijowskiej fundacji Demokratyczne Inicjatywy, w połowie 2006 r. aż 64,4% Ukraińców nie chciało przystąpienia
ich kraju do sojuszu. Dowodzi to wyraźnego spadku poparcia dla NATO, gdyż jeszcze w 2000 r. przeciwnych było 33,5% badanych.
126 Jeszcze na początku 2006 r. istniały realne nadzieje, że podczas listopadowego szczytu sojuszu w Rydze Ukraina otrzyma plan
działania na rzecz członkowstwa tzw. MAP (Membership Action Plan
– Plan Działań dla Członkowstwa), ale wyżej wspomniane wydarzenia
sprawiły, że plany te nie spełniły się.
wygasające porozumienie podpisane w 1997 r. Komisja
zaznaczyła, że Kijów powinien jak najszybciej spełnić warunki przystąpienia do Światowej Organizacji Handlu
(WTO), co jest niemożliwe bez zakończenia prac nad 20
kluczowymi ustawami gospodarczymi, które z powodu
paraliżu parlamentu stały w miejscu.
W listopadzie Komisja Europejska opublikowała dokument, stanowiący rodzaj pozytywnej oferty dla Białorusi, powstałej w obliczu nikłych rezultatów dotychczasowej
polityki wspólnoty wobec Mińska127. Przedstawiono
w nim listę udogodnień takich jak: pomoc finansowa, stypendia, czy ułatwienia wizowe oraz w zakresie dostępu
białoruskich towarów na unijny rynek, na jakie państwo
mogłoby liczyć gdyby nastąpił tam postęp w dziedzinie demokracji i ochrony praw człowieka.
Konflikt z Rosją wyraźnie przełożył się na częściową
zmianę języka wypowiedzi także samego prezydenta Łukaszenki na temat Europy Zachodniej. W wygłoszonym
w drugiej połowie kwietnia 2007 r. orędziu do narodu zadeklarował on chęć partnerskiej współpracy z Europą Zachodnią i Stanami Zjednoczonymi128.
W związku z trwającą izolacją na Zachodzie oraz wielomiesięcznym konfliktem z Rosją, władze Białorusi postanowiły zacieśnić współpracę z tzw. państwami niezależnymi, które sprzeciwiały się hegemonii Stanów Zjednoczonych. Na Białorusi zaczęto z honorami przyjmować
przedstawicieli najwyższych władz Wenezueli i Iranu. Prezydent Łukaszenko odwiedził Iran i Kubę, gdzie, jako jedyny
przywódca państwa europejskiego wziął udział w szczycie
państw niezależnych. Podczas wszystkich spotkań omawiano perspektywy zacieśnienia współpracy gospodarczej oraz
w dziedzinie bezpieczeństwa. Kryzys w stosunkach z Rosją
spowodował również, że Łukaszenko zaczął poszukiwać alternatywnych źródeł pozyskania gazu i ropy. W tym celu
udał się z oficjalną wizytą do Wenezueli i Azerbejdżanu.
Biorąc pod uwagę wydarzenia z 2006 i 2007 r., niewiele wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie Białoruś
przestała być ostatnią dyktaturą w Europie, rozpoczęła
budowę systemu demokratycznej i społeczeństwa obywatelskiego oraz zaczęła dążyć do integracji ze strukturami
zachodnimi. Mimo deklaracji prezydenta Woronina
o proeuropejskich ambicjach Mołdawii, największą przeszkodą do ich spełnienia pozostawał zamrożony konflikt
w Naddniestrzu. Ponieważ ani Unia Europejska ani NATO
nie miały zamiaru przyjąć do swojego grona państwa mającego problemy z utrzymaniem integralności terytorialnej, uważa się, że sytuacja w Naddniestrzu była dogodna
dla Rosji, która stara się za wszelką cenę utrzymać strefę
wpływów w państwach powstałych z rozpadu ZSRR.
127 Anna Słojewska, Piotr Kościński, Pomoc UE w zamian za demokratyzację, „Rzeczpospolita” 21.XI 2006
128 Łukaszenko – partner Zachodu, „Rzeczpospolita” 25 IV 2007.
KRAJE EUROPY WSCHODNIEJ...
53
Rozdział II
Mimo że polityczne rozgrywki nie pozwoliły Ukrainie
na zbliżenie się do członkostwa w Unii czy w sojuszu, to
ogromne nadzieje na otwarcie się jej na świat w niedalekiej
przyszłości przyniosło przyznanie jej wraz z Polską organizacji piłkarskich mistrzostw „Euro 2012”. W jednym z wywiadów prezydent Juszczenko podkreślił, że: „Mistrzostwa
są dla nas nie tylko imprezą sportową. Dla nas to jedna
z tych dróg, które prowadzą do bezpośredniej integracji ze
strukturami europejskimi. Euro 2012 wzmaga poczucie
naszej przynależności do Europy”129.
2.8. KRAJE POŁUDNIOWEGO KAUKAZU
(ARMENIA, AZERBEJDŻAN, GRUZJA)
2.8.2. Sytuacja wewnętrzna
Mijający rok był niezwykle intensywny i obfity w ważne
procesy polityczne dla państw Kaukazu Południowego.
Z punktu widzenia przełomowych zmian na arenie wewnętrznej wybija się Armenia, w której dokonała się zmiana konstytucji (wzmocnienie roli parlamentu i ograniczenie uprawnień prezydenta) oraz przeprowadzono wybory
do działającego już wg nowych zasad parlamentu (11 maja 2007). Intensywne zmiany w polityce wewnętrznej dotyczą również Gruzji – jest kontynuacja reformy państwa,
a także znaczące zmiany w polityce wobec separatystycznych, samozwańczych republik Osetii Południowej i Abchazji. Na tym tle dość statycznie wypada Azerbejdżan.
Mijający rok, jak żaden wcześniejszy wzmocnił prozachodnią orientację regionu (dotyczy to głównie Gruzji
i Azerbejdżanu, ale także Armenii). Wynika to przede
wszystkim z uruchomienia nowej infrastruktury przesyłu
ropy naftowej (ropociąg Baku–Tbilisi–Ceyhan) i gazu
ziemnego (Baku–Tbilisi–Erzurum), które obok tego, że dają impuls do rozwoju gospodarczego regionu, włączają go
w sieć strategicznych powiązań gospodarczych i politycznych z rynkami zachodnimi. Proces ten jest tym bardziej
widoczny, że znacznie osłabły więzi gospodarcze z dawną
metropolią – Rosją, co było wynikiem z jednej strony blokady gospodarczej nałożonej w 2006 r. na Gruzję, godzącej również w Armenię, z drugiej strony uniezależnieniem
się energetycznym Azerbejdżanu, oznak zmniejszenia zależności energetycznej Gruzji (alternatywne kontrakty
z Azerbejdżanem), a także rosnącej roli Iranu (gazociąg
do Armenii).
Co szczególnie istotne, rozwój współpracy gospodarczej zbiega się z intensyfikacją współpracy politycznej. Tu
szczególne znaczenie miało przyjęcie tzw. Planów Działania (Plan of Action) przez trzy republiki Kaukazu Południowego w ramach unijnego programu Europejskiej Polityki
Choć relatywnie niewielki, obszar Kaukazu Południowego
jest dość zróżnicowany, jeśli chodzi o praktykę polityczną,
podejście do reform i poziom demokratyzacji130. Za najbardziej zdystansowany do reform kraj uchodzi Azerbejdżan (jako jedyny w regionie „nie-wolny” – not-free – wg
Freedom House). Tu największe obawy budzi centralizacja
władzy w rękach prezydenta, jego faktyczna kontrola
nad formalnie niezależnymi instytucjami państwa, brak
przejrzystości i korupcja w polityce i biznesie oraz relatywnie zła sytuacja w dziedzinie mediów i organizacji pozarządowych. W konsekwencji również krytyce poddawane są
wybory przeprowadzane w tym kraju. Niestety, mijający
rok nie przyniósł w tym względzie zmian na lepsze. W maju ubiegłego roku przeprowadzono powtórne wybory
do parlamentu w dziesięciu okręgach, gdzie zostały zakwestionowane ich wyniki z roku 2005, nie zmieniły jednak
one w istotny sposób, ani układ sił politycznych, ani nie
rozwiały wątpliwości co do rzetelności wyników. Nie doszło także do zmiany w podejściu wobec środowisk opozycyjnych, czego przykładem były szykany i zamknięcie niezależnych i opozycyjnych agencji informacyjnych (ANS, Turan, Realnyj Azerbejdżan i Azerbaijan Daily, Azadlyk i in.)
w listopadzie 2006 r. – choć w tej akurat sytuacji pozytywny skutek przyniosły naciski zachodnie na ich powtórne
otwarcie – czy fakt iż tylko w pierwszych pięciu miesiącach
pod zarzutami politycznymi skazano 7 dziennikarzy. Nie
sposób tu jednak nie zauważyć, że po kolejnych klęskach
w wyborach oraz protestach wywołanych ich fałszerstwami, przy wyłącznie werbalnym wsparciu ze strony Zachodu, tradycyjne partie opozycyjne (np. Musawat, Azerbejdżański Front Narodowy) tracą na znaczeniu w społeczeństwie, jako nieskuteczne. Społeczeństwo wydaje się być
z jednej strony zniechęcone do polityki, z drugiej – poszukuje alternatywnych ideologii i środowisk. Jak się wydaje
fiasko prozachodnich partii demokratycznych wzmocniło
organizacje i ruchy zorientowane na islam – skrajnym tego
129 Wywiad z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenko, Wielu chciałoby widzieć Ukrainę rozdartą, „Rzeczpospolita” 27 IV 2007.
130 Por. U.S. Department of State; 2006 Country Reports on Human Rights Practices; http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/2006/
2.8.1. Ocena ogólna
54
Sąsiedztwa i rosnące zaangażowanie UE w ten projekt.
Dodatkowo wzrosły szanse Gruzji na członkostwo w NATO. Realizacja ww. porozumień jest związana z koniecznością intensyfikacji procesu reform politycznych i gospodarczych.
Mijający rok po raz kolejny wskazał jednak negatywny
wpływ nierozwiązanych konfliktów zbrojnych (Abchazja,
Osetia Południowa i Górski Karabach) na proces reform.
Wciąż podtrzymują one wysoki – jak na standardy zachodnie – stopień niestabilności regionu i angażują znaczną
część wysiłków i środków państw dążących do ich rozwiązania.
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
przejawem stały się aresztowania osób oskarżanych o terroryzm (np. 13 zatrzymanych w styczniu 2007).
Tym jednak, co stanowi najmocniejszy impuls
do zmian w państwie jest gwałtowny wzrost gospodarczy
wywołany radykalnym zwiększenie eksportu ropy naftowej. W 2006 r. Azerbejdżan stał się światowym rekordzistą
o ile chodzi o wzrost PKB (31% wg IMF!). w chwili obecnej
kraj nie byłby w stanie zaabsorbować żadnych inwestycji
zewnętrznych w związku z wielkością kapitału pozostającego do dyspozycji władz – tu jednak władze podejmują
działania mające uchronić kraj przed zachwianiem rynku,
inflacją itp. Nie jest jasne natomiast w jakim stopniu wpływy z surowców energetycznych przełożą się na sytuację całego kraju i społeczeństwa – obawy rodzą m.in. wysoka
korupcja i koncentracja dochodów w wąskiej grupie bakińskich elit. Bez wątpienia natomiast korzysta z nich niezwykle mocno doinwestowywana armia (modernizacja,
wzrost płac itp.), co jest elementem presji na Ormian mającej na celu odzyskanie Górskiego Karabachu i otaczających go obszarów.
W przeciwieństwie do Azerbejdżanu niezwykle intensywny rok ma za sobą Armenia. Upłynął on pod znakiem
przygotowań do wyborów parlamentarnych (11 maja
2007), które były zwieńczeniem procesu zmian wewnętrznych wynikającym z nowelizacji konstytucji w 2005 r.
W efekcie zmian dotychczas dominujący na scenie politycznej prezydent traci część kontroli nad rządem i systemem wymiaru sprawiedliwości na rzecz parlamentu. Z formalnego punktu widzenia zmiany te są znaczącym krokiem w stronę demokratyzacji państwa. Praktyka
polityczna Armenii pokazuje jednak, że ważniejsze od litery prawa są powiązania nieformalne w stosunkowo wąskiej grupie elit (politycznych i biznesowych), często utożsamianej z tzw. klanem karabachskim oraz osobami prezydenta Roberta Koczariana i wieloletniego ministra
obrony, a ostatnio premiera, Serża Sarkisjana131. Ich wieloletnia współpraca zapewniała im bezwzględną dominację w życiu politycznym kraju, personalne napięcia i narastająca w ostatnim roku między nimi rywalizacja w dużo
większym stopniu zaważyła na przebiegu i wyniku kampanii wyborczej niż dyskusje programowe partii opozycyjnych (jednym z nowatorskich wątków kampanii było zacieśnienie współpracy z Zachodem podnoszone m.in.
przez partię Orinac Yerkir i Dziedzictwo). Stawką w rywalizacji była zarówno chęć zajęcia mocnej pozycji w zreformowanym parlamencie, jak też przygotowania do sukcesji
prezydenckiej (w 2008 kończy się ostatnia kadencja Roberta Koczariana). Wybory podzieliły obóz rządzący – Sarkisjan przejął kontrolę nad Partią Republikańską, Koczarian objął patronatem nową partię Kwitnąca Armenia;
wspólnie zadbali o marginalizację skądinąd niezdolnej
do konsolidacji opozycji w trakcie kampanii wyborczej.
Sama kampania, podobnie jak okres ją poprzedzający,
miała dość brutalny charakter (m.in. zamachy na polityków i komitety wyborcze). Ostatecznie wybory wysoko wygrała partia Sarkisjana i razem z pozostałymi partiami rządzącej dotychczas opozycji zdominowała parlament
– przebieg i wyniki wyborów zostały zaakceptowane przez
zachodnich obserwatorów, co było warunkiem dalszej
współpracy z Armenią. Rozkład głosów w nowym parlamencie świadczyć może o niechęci (czy też niewierze) społeczeństwa armeńskiego do radykalnych zmian w kraju,
a także dużym odzewie społecznym haseł nacjonalistycznych i braku woli kompromisu w sprawie konfliktu karabachskiego (z nieprzejednanym wobec Azerów kursem kojarzony jest właśnie Sarkisjan). Wynik wyborów dość wyraźnie świadczy o sile orientacji prorosyjskiej w Armenii
(w ramach obozu rządzącego najgłośniejszym jej zwolennikiem również był Sarkisjan). Można przypuszczać, że
istotnym czynnikiem takich sympatii Ormian jest rosnące
poczucie zagrożenia wojną ze strony zbrojącego się Azerbejdżanu. W efekcie nie ma obecnie w Armenii dobrego
klimatu do głębokich reform politycznych, nie ma też sił
politycznych, czy instytucji demokratycznych, które w mogłyby kontrolować i korygować politykę władz.
W gronie państw Kaukazu Południowego zdecydowanie przodującym w procesach reform wewnętrznych
krajem jest – od rewolucji róż w 2003 r. – Gruzja132. Symbolicznym wyrazem tego było przyznanie jej tytułu „reformatora roku 2006” przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i najwyższe notowania w skali regionu w dziedzinie
demokracji. Gruzja również, jako jedyna w regionie, deklaruje chęć jak najszybszego wstąpienia do NATO i do UE
– w tej dziedzinie niezwykle ważnym osiągnięciem Tbilisi
było uzyskanie tzw. Intensywnego Dialogu z NATO (wrzesień 2006), perspektywy na Członkowski Plan Działania
(MAP) będącej furtką do członkostwa, wreszcie poparcie
Kongresu prezydenta USA dla członkostwa w Sojuszu już
w 2008 roku (kwiecień 2007). Działania te są istotnym
stymulatorem dla reform wewnętrznych Gruzji.
Specyfiką reform gruzińskich jest jednak nacisk na budowę silnych struktur państwowych (politycznych, gospodarczych i tp.), które byłyby w stanie realizować ambitne
zadania władz. Wśród priorytetów gruzińskich jest m.in.
reforma i modernizacja sił zbrojnych, czemu mają służyć
wielokrotnie zwiększane wydatki na obronność (w ostatnich 4 latach wydatki te wzrosły trzydziestokrotnie!), czy
też wprowadzenie obowiązkowych szkoleń dla rezerwistów. Innym polem ogromnej aktywności rządu jest proces prywatyzacji, który – w odniesieniu do infrastruktury
131 Por. U.S. Department of State; 2006 Country Reports on Human Rights Practices; http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/2006/
132 Por. B. Coppieters, R. Legvold Statehood and Security. Georgia after the Rose Revolution, Cambridge 2005.
KRAJE POŁUDNIOWEGO KAUKAZU...
55
Rozdział II
Tym, co budzi największe nadzieje na stabilny i zrównoważony rozwój regionu i jego transformację, jest udział
wszystkich trzech państw Kaukazu w unijnym programie
Europejskiej Polityki Sąsiedztwa (od 2004). W listopadzie 2006 r. doszło do kolejnego milowego kroku na tej
drodze – przyjęto tzw. Plany Działania współpracy UE
i poszczególnych państw na najbliższe pięć lat134. Obejmują one całe spektrum zagadnień, z których wobec
wszystkich państw powtarzają się m.in. wzmacnianie demokracji, praw człowieka, zasad praworządności, reform gospodarczych – walki z ubóstwem, poprawy klimatu inwestycyjnego, reformy systemu celnego i podatkowego,
współpracy
regionalnej;
współpracy
międzynarodowej m.in. w dziedzinie energetycznej, bezpieczeństwa (np. walka z przestępczością zorganizowaną), wspierania kontaktów na poziomie obywateli,
wreszcie wspólnych działań na rzecz rozwiązania konfliktów zbrojnych i in. Co ważne, wolę wzmocnienia programu EPS wyraziła w grudniu 2006 Komisja Europejska
m.in. tworząc perspektywę strefy wolnego handlu, nie
wykluczając przyszłego członkostwa państw Europy
Wschodniej w UE, zwiększając środki na realizację programu. Rozwój EPS na Kaukazie Południowym świadczy
zarówno o woli przyjęcia reguł UE przez państwa regionu, a także o dużych nadziejach, jakie w UE zrodzić musiała dotychczasowa, dwuletnia współpraca w ramach
EPS. Należy tutaj podkreślić, że jedynie Gruzja deklaruje
chęć przystąpienia do UE, dla Armenii i Azerbejdżanu
EPS pozostaje wygodnym i niewiążącym instrumentem
do modernizacji państwa.
Wyrazem wzrostu zainteresowania UE regionem jest
oczywiście wzrost zainteresowania surowcami energetycznymi regionu kaspijskiego i potencjałem tranzytowym regionu – ten temat stale powraca w rozmowach zarówno
przedstawicieli UE, jak i polityków europejskich z politykami regionu, głównie Azerami. Unia coraz odważniej wkracza także w kwestie polityczne i związane z bezpieczeństwem w regionie – przykładem może być m.in. wsparcie
udzielane Gruzji w konfliktach z Rosją.
Jest rzeczą charakterystyczną, że następuje coraz
większe praktyczne zbliżenie w polityce UE i USA, które
zarówno patronują największym inwestycjom (BTC
i BTE), wspierają reformy (najbardziej spektakularne są
reformy armii gruzińskiej, czego pośrednim efektem jest
planowane zwiększenie kontyngentu gruzińskiego w Iraku
do 2400 żołnierzy, a w Afganistanie do 200), finansują
reformy i projekty infrastrukturalne (m.in. w ramach Millenium Challenge, którym w 2006 r. objęto Armenię) oraz
wywierają presję w przypadku rażących naruszeń zasad
demokracji.
133 Por. International Crisis Group, Georgia’s Armenian and Azeri Minorities, Europe Report N°178, 22 November 2006;
http://www.crisisgroup.org/library/documents/europe/caucasus/178_georgia_s_armenian_and_azeri_minorities.pdf
134 Patrz:
http://ec.europa.eu/world/enp/partners/enp_armenia_en.htm
http://ec.europa.eu/world/enp/partners/enp_azerbaijan_en.htm
http://ec.europa.eu/world/enp/partners/enp_georgia_en.htm
transportowej – splata się z poszukiwaniem sposobów
na dywersyfikację dostaw energii i rosnącymi ambicjami
krajów producentów, czego efektem jest znaczny udział
Kazachstanu i Azerbejdżanu w prywatyzacji np. czarnomorskich terminali naftowych. W tego typu polityce
na nieco dalszy plan schodzą reformy demokratyczne
– dużym problemem wciąż jest np. dyspozycyjność systemu sprawiedliwości wobec władz; wciąż otwartą kwestią
jest sposób przeprowadzania reform we wrażliwych rejonach zamieszkanych przez mniejszości etniczne (Ormian
i Azerów)133. Symbolicznym dostrzeżeniem problemu są
tu jednak poprawki do konstytucji uchwalone w grudniu
2006 r. które zmniejszają kontrolę prezydenta nad Radą
Sądowniczą – głównym organem wymiaru sprawiedliwości (w ramach poprawek zdecydowano także o zmianie
terminu wyborów prezydenckich i parlamentarnych, tak,
by odbyły się one równocześnie). Dużym wyzwaniem dla
gruzińskiej demokracji jest jednak relatywnie słaba opozycja, w obecnych warunkach niezdolna do wymiernej kontroli poczynań władz i wypracowania alternatywy dla nich.
Mijający rok wydaje się także stwarzać podstawy
pod poważne zmiany ustrojowe (i ich implementację)
w odniesieniu do konfliktów w Abchazji i Osetii Południowej. Pierwszym krokiem w tym kierunku była likwidacja
niekontrolowanych przez nikogo oddziałów zbrojnych
w Wąwozie Kodorskim stanowiącym część Abchazji, a następnie przeniesienie tam abchaskiego rządu na uchodźctwie. Działania te jednoznacznie podkreślają determinację
Tbilisi w staranich o reintegrację Abchazji, a także podważają monopol separatystów z Suchumi do reprezentowania Abchazji. Jeszcze wyraźniejszym krokiem w tym kierunku było nieoficjalne wparcie udzielone przez Tbilisi opozycji w Osetii Południowej, która w zdominowanych przez
Gruzinów wsiach w Osetii przeprowadziła alternatywne
wobec separatystów w Cchinwali – i podobnie jak one nie
uznane oficjalnie – wybory (12 listopada 2006). Wyłoniony w wyborach progruziński rząd Dmitrija Sanakojewa jest
obecnie głównym adresatem gruzińskich ofert rozwiązania
konfliktu, które m.in. obejmują odszkodowania za wojnę
w Osetii Płd. (ustawa z grudnia 2006), a przede wszystkim
utworzenie tymczasowej jednostki administracyjnej
w „obwodzie cchinwalijskim” (maj 2007), na której czele
stanął Sanakojew, co jest krokiem do przywrócenia autonomii regionowi.
2.8.3. Współpraca z Zachodem
56
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
2.8.4. Problemy i wzywania
Nieodmiennie czynnikiem niezwykle mocno oddziałującym na Kaukaz Południowy jest Rosja. Jest ona postrzegana jako niezwykle istotny biegun (geo)polityczny, bardzo
ważny partner gospodarczy i kluczowy gracz w kwestiach
bezpieczeństwa regionalnego. Mijający rok był jednak czasem dużych napięć między państwami regionu a Rosją
i okresem zrywania istniejących więzów gospodarczych.
Najważniejszą osią konfliktu pozostają relacje Rosja-Gruzja, które są z każdym niemal miesiącem gorsze. Po wprowadzeniu w marcu 2006 r. embarga na gruzińskie produkty spożywcze, na przełomie września i października 2006 r.
(w skutek napięć wywołanych aresztowaniem i nagłośnieniem domniemanych szpiegów rosyjskich) Rosja zamroziła stosunki (odwołanie ambasadora) i przerwała wszelkie
połączenia z Gruzją, w praktyce wprowadzając jej blokadę
gospodarczą. Ponadto doszło do masowych deportacji
osób pochodzenia gruzińskiego z FR. Konflikt załagodzono przy mediacji zachodniej, obowiązuje jednak wciąż
blokada handlowa Gruzji, która skądinąd przez wiele miesięcy godziła również w Armenię. Gruzja, uzależniona
od gazu rosyjskiego zmuszona była także przyjąć kolejną
podwyżkę cen importowanego surowca, jednocześnie jednak nasiliła poszukiwania alternatywnych źródeł – w efekcie od stycznia 2007 r. już 20% importowanego gazu pochodzi z Azerbejdżanu, trwają także intensywne poszukiwania nowych rynków zbytu dla gruzińskich win i wód
mineralnych. Podwyżki cen gazu rosyjskiego były także
przyczyną rezygnacji z jego zakupu (podobnie jak też energii elektrycznej) przez Azerbejdżan od stycznia 2007 r.; jednocześnie Azerbejdżan zaprzestał przesyłu własnej ropy
przez terytorium Rosji. W efekcie działań rosyjskich faktycznie doszło do zmniejszenia zależności Kaukazu Południowego od Rosji, a także wzmocnienia ich podmiotowości i aktywizacji w poszukiwaniu nowych rynków.
Niezwykle poważnym problemem dla regionu wciąż
pozostają nierozwiązane konflikty zbrojne w Abchazji,
Osetii Południowej135 i Górskim Karabachu136. Narasta
irytacja przedłużającym się stanem zawieszenia. W przypadku Gruzji narasta krytyka Rosji, która formalnie pozostaje mediatorem, przez Tbilisi uważana jest jednak
za stronę konfliktu. Gruzja konsekwentnie podważa obowiązujący model regulacji konfliktów oraz rolę w nich Rosji (szeroka kampania dyplomatyczna, m.in. na forum
ONZ – przemówienia prezydenta Saakaszwilego we wrześniu 2006 r.), a także podejmuje działania na rzecz osłabienia separatystów i samodzielnej zmiany sytuacji w rejo135 Patrz: W. Bartuzi, Gruziński kocioł. Między Abchazją, Osetią
Południową i Adżarią 1991-2006 [w:] Konflikty kolonialne i postkolonialne w Afyce i Azji 1896-2006, red. Piotr Ostaszewski, Warszawa
2006.
136 Thomas de Waal, Black Garden. Armenia and Azerbeijan
through peace and war, New York 2005.
nie konfliktów (tu np. powołanie alternatywnych władz
w Osetii Płd. I instalacja abchaskiego rządu na uchodźstwie w Kodori, modernizacja armii). W rejonie konfliktów
regularnie dochodzi do incydentów zbrojnych, które mogą się wymknąć spod kontroli. Także w Karabachu, mimo
pozorów nieodległego porozumienia, któremu patronuje
OBWE, sytuacja jest bardzo daleka od rozwiązania137.
Azerbejdżan coraz wyraźniej używa groźby użycia siły,
z drugiej strony również Ormianie nie są gotowi do kompromisu – w Górskim Karabachu głosowano nad konstytucją, określającą jednoznacznie niepodległość Karabachu, co jest sprzeczne z podstawowymi założeniami planu
pokojowego, w myśl którego status określony miałby być
za kilkanaście lat w drodze referendum; także w przebieg
i wyniki wyborów w Armenii nie dają nadziei na gotowość
do ustępstw ze strony Ormian wobec Azerbejdżanu.
Napięta sytuacja w rejonie konfliktów jest oczywiście
czynnikiem negatywnie rzutującym na normalizację regionu i jego transformację. Mimo pokojowych deklaracji (ale
też działań, jakim niewątpliwie była dymisja wojowniczego ministra obrony Gruzji, Irakli Okruaszwilego w listopadzie 2006) wszystkie państwa faktycznie uczestniczą w wyścigu zbrojeń (przoduje Azerbejdżan – 1040 mln USD138
w budżecie na 2007 r., dalej Gruzja 567 mln USD, Armenia 180 mln USD). Obawy w minimalnym stopniu mogą
być rekompensowane gruzińskimi przygotowaniami prawnymi do reintegracji separatystycznych regionów zgodnie
z normami europejskimi.
2.8.5. Prognoza
Wydaje się mało prawdopodobne, żeby w najbliższym roku doszło do spowolnienia dynamiki przemian, zwłaszcza
z Gruzji i Azerbejdżanie. Główną tego przyczyną będą korzyści płynące z uruchomienia nowych szlaków transportowych dla ropy naftowej i gazu ziemnego, a w przypadku
Azerbejdżanu dalszy wzrost zysków z ich sprzedaży. Wraz
z rozwojem nowych szlaków rozwija się także infrastruktura towarzysząca – tu można oczekiwać dalszych inwestycji
w Gruzji. W tej sytuacji należy zakładać dalszą intensyfikację współpracy z Zachodem – kluczowym inwestorem, patronem politycznym i odbiorcą kaspijskich surowców.
W przypadku Gruzji kluczowe wydaje się kontynuacja
reform oraz nadzieja na ich wymierne owoce, a także
utrzymanie stabilności wewnętrznej (politycznej i gospodarczej) przy napiętych stosunkach z Rosją i nowych perspektywach współpracy z Zachodem. W chwili obecnej nie
widać żadnych oznak wewnątrz Gruzji, które świadczyć by
miały o spowolnieniu tempa zmian.
137 Por. K voprosu o mehanizmah uregilirovanya konflikta mezhdu NKR i Azerbeijanom, Spectrum. In depth analysis, 2 (12) April
2006, Erevan.
138 Por. Azerbaijan: Oil-Weapns-War?, Spectrum. In Depth Analysis 6 (16), February 2007, Erevan.
KRAJE POŁUDNIOWEGO KAUKAZU...
57
Rozdział II
Tablica 2.2. Wskaźniki swobód: Kaukaz Południowy.
Swobody
Prawa
polityczne obywatelskie
Ocena
Armenia
5
4
Częściowo wolny
Azerbejdżan
6
5
Nie-wolny
Gruzja*
3
3
Częściowo wolny
Legenda
Skala 1–7, gdzie 1 oznacza najwyższy poziom swobód, 7 najgorszy
*(Gruzja) kraj wyróżniony jako demokracja wybieralna
wskaźniki za okres 1 grudnia 2005 – 31 grudnia 2006
Źródło: Freedom House: Freedom in the World 2007, ss. 6–11
http://www.freedomhouse.org/uploads/press_release/fiw07_charts.pdf
Tablica 2.3. Ocena demokracji w okresie 1999–2006*.
1999– 2001
2000
Armenia
2002
2003 2004 2005 2006
4.79
4.83
4.83
4.92
Azerbejdżan 5.58
5.63
5.54
5.46
5.63 5.86 5.93
Gruzja
4.33
4.58
4.83
4.83 4.96 4.86
4.17
5.00 5.18 5.14
*de facto do końca 2005
Legenda
Skala 1–7, gdzie 1 oznacza najwyższy poziom swobód, 7 najgorszy
Źródło: Freedom House: Regional Democracy Scores 2006; 2006 Edition
http://www.freedomhouse.org/template.cfm?page=262&year=2006
Tablica 2.4. KAUKAZ POŁUDNIOWY
wskaźniki gospodarcze.
–
Wybrane
Bilans obrotów bieżących
(% PKB)
2002
2006*
2007**
Armenia
–6,2
–5,0
–5,5
Azerbejdżan
–12,3
15,7
27,4
Gruzja
–5,9
–9,5
–15,2
*szacunki
**prognoza
Źródło: IMF.
Najspokojniej nadchodzący rok rysuje się dla Armenii. Państwo to pozostaje na uboczu najbardziej dynamicznych procesów regionu, jednocześnie – jak pokazały
wybory – zdaje się opowiadać za ostrożną i zachowawczą
polityką.
Nie powinno ulec zmianie rosnące zaangażowanie UE
w regionie, przy czym Gruzja wydaje się być krajem najbardziej otwartym na szeroką współpracę.
Największym zagrożeniem dla regionu pozostają konflikty zbrojne (gł. w Gruzji) i groźba zaostrzenia polityki rosyjskiej wobec regionu (gł. Gruzji, ale też szerzej jako odpowiedzi na słabnącą pozycję geopolityczną). Wobec
szybkiego tempa wydarzeń w rejonie konfliktów (gł. Osetii
Południowej) nie można wykluczyć, ani fatalnego w skutkach konfliktu zbrojnego, ani reintegracji w skład Gruzji.
Wzrost PKB (%)
2002
2006
Armenia
13,2
13,4
2007*
9,0
Azerbejdżan
8,1
31
29,2
Gruzja
5,5
9,0
7,5
2002
2006*
2007**
2.9.1. Niechęć wobec reform i zmian
Armenia
9 649
16 502
17 850
Azerbejdżan
24,722
52,349
67,515
Gruzja
10 166
15 648
17 005
Utrwalonym w ciągu ostatnich kilkunastu lat modelem
sprawowania władzy w państwach Azji Centralnej jest system autorytarny. Jakkolwiek stopień i metody kontroli
państwa nad społeczeństwem bywają dość zróżnicowane,
a ogólna klasyfikacja nie obejmuje Kirgizji uznawanego
za demokrację parlamentarną i jedynego kraju, którego
system uznawany jest za „częściowo wolny” (za Freedom
House, patrz niżej Tablica 2.5), daje się zauważyć pewne
prawidłowości, które znalazły kolejne potwierdzenie w wydarzeniach mijającego roku139.
Przy fasadowym ustroju demokratycznym państwa
regionu (poza Kirgizją) pozostają pod ścisłą kontrolą tamtejszych prezydentów. Zarówno kierunki polityki państwa,
jak też działalność najważniejszych instytucji państwa i obsada personalna najważniejszych stanowisk pozostaje
*prognoza
Źródło: IMF.
PKB–PPP (mld USD)
*szacunki
**prognoza
Źródło: IMF.
PKB–PPP per capita
Armenia
2002
2006*
2007**
3 005,566
4 494,257
5 143,018
Azerbejdżan
3 013,812
6 171,011
7 895,725
Gruzja
2 325,448
3 555,300
3 890,890
*szacunki
**prognoza
Źródło: IMF.
Inflacja
2002
2006
Armenia
1,1
2,9
4,0
Azerbejdżan
2,8
8,4
21,1
Gruzja
5,6
9,2
6,3
*prognoza
Źródło: IMF.
58
Tablica 2.4. cd.
2007*
2.9. KRAJE AZJI ŚRODKOWEJ
(KIRGIZJA, UZBEKISTAN, TURKMENISTAN,
TADŻYKISTAN, KAZACHSTAN)
139 Por. U.S. Department of State; 2006 Country Reports on Human Rights Practices; http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/2006/
por. Strany Cantralnoy Aziii na rubezhe XX i XXI vv. Stanovlenye
nacyonalnyh gosudarstv, Moskva 2005.
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
w ich osobistej gestii. Instytucje modelowo odpowiedzialne za kontrolę władzy wykonawczej (np. parlament, system sądowniczy) nie spełniają swojej roli, a wybory powszechne nie dają szansy zmiany tego porządku. Dynamika i kierunek życia politycznego inspirowane przez władze
podporządkowane są utrzymaniu obecnego systemu i jego ochrony przed wstrząsami, co stanowi fundamentalną
przeszkodę w głębokiej transformacji i demokratyzacji140.
W dziedzinie konserwacji istniejącego modelu i unikania
jakichkolwiek zmian grożących wstrząsami liderem bez
wątpienia w ciągu ostatniego roku był Uzbekistan.
Przykładami trwałości wypracowanych modeli są paradoksalnie wybory – w ostatnim roku prezydenckie. Odbyły się one w Tadżykistanie 6 listopada 2006 – przebieg
kampanii wyborczej oraz samego aktu wyborczego wzbudziły wiele zastrzeżeń ze strony obserwatorów OBWE; dyskusyjny był także tryb wyłaniania kandydatów na urząd
prezydenta. Wybory wygrał – co nie było żadnym zaskoczeniem – urzędujący prezydent Emomali Rachmon (dawniej Rachmonow) z wynikiem 70% przy 91% frekwencji.
Jeszcze więcej zastrzeżeń co do demokratycznego charakteru wzbudziły wybory prezydenckie w Turkmenistanie (11
lutego 2007 r.), w których bez problemów wygrał p.o. prezydenta, Kurbanguły Bedymuhammedow (patrz niżej).
Skrajnym przykładem – zdaniem tamtejszej opozycji – wydaje się jednak być przykład Uzbekistanu, gdzie w styczniu
b.r. upłynęła konstytucyjnie ostatnia 7-letnia kadencja
prezydenta Islama Karimowa, a wybory prawdopodobnie
odbędą się dopiero w grudniu 2007.
Także zmiany na głównych stanowiskach w państwie
odbywają się wąskim gronie elity i najbliższych współpracowników prezydentów, często na zasadzie wymiany stanowisk między tymi samymi osobami i służą z jednej strony doraźnej poprawie zarządzania państwem, z drugiej
utrzymywaniu równowagi między poszczególnymi grupami interesów. Taki charakter miały zmiany w rządzie Tadżykistanu (grudzień 2006) oraz w Kazachstanie – powołanie rządu premiera Karima Masimowa, mianowanie
na szefa senatu Kasymdżomarta Tokajewa w styczniu
2007, a przede wszystkim dalsze wzmocnienie pozycji prezydenckiego zięcia, Timura Kulibajewa kierującego strategicznym sektorem energetycznym i uważanego za najważniejszą po prezydencie osobę w państwie. Odgórny i centralistyczny charakter miały także w Kazachstanie fuzje
partii proprezydenckich – połączenie partii Otan i Asar
w lipcu 2006, a następnie poszerzenie jej o Partię Obywatelską i Agrarną i przekształcenie w partię Nur-Otan (grudzień 2006). W minimalnym stopniu sytuację mogą zmienić zmiany do konstytucji podpisane przez prezydenta 22
maja 2007 r. które formalnie zwiększają rolę parlamentu
140 Por. Na przykładzie Kazachstanu: Piotr Grochmalski Kazachstan. Studium politologiczne, Toruń 2006.
(zwiększenie liczby deputowanych, większa kontrola
nad rządem, zmiana ordynacji, skrócenie kadencji prezydenta z 7 do 5 lat i ograniczenie ilości kadencji do dwóch
– co nie dotyczy obecnego prezydenta).
Okolicznością utrwalającą istniejący stan rzeczy
i praktycznie przekreślającą nadzieję na głęboką demokratyzację regionu są stale pogarszające się warunki dla funkcjonowania partii opozycyjnych (inspirowanie podziałów
np. w Tadżykistanie w Partii Demokratycznej; odmowy rejestracji np. partii Alga w Kazachstanie), mediów i NGO.
Wzmocnieniem tej tendencji były m.in. zaostrzenie ustawodawstwa dotyczącego mediów w Kazachstanie (czerwiec 2006) i Uzbekistanie (styczeń 2007), a także – widoczna zwłaszcza w Uzbekistanie – akcja zamykania NGO
i usuwania mediów niezależnych i związanych z Zachodem. W Uzbekistanie i Turkmenistanie odnotowywane były również przypadki fizycznego prześladowania dziennikarzy i działaczy społecznych.
2.9.2. Kirgizja i Turkmenistan – zmiany
wymuszone
Od głównego nurtu procesów politycznych w regionie
w mijającym roku odstawały Kirgizja i Turkmenistan.
W pierwszym z tych krajów – bez wątpienia o najwyższym
stopniu pluralizmu i demokracji w regionie – mijający rok
był okresem zażartej walki między prezydentem Kurmanbekiem Bakijewem, jego sojusznikiem i następnie przeciwnikiem Feliksem Kułowem oraz opozycją parlamentarną141.
Okres ten był przedłużeniem chaosu, w jakim znalazła się
Kirgizja po pierwszych niepowodzeniach nowych władz
w odbudowie państwa po obaleniu prezydenta Askara
Akajewa (2005)142. Doraźnym polem konfliktów wewnętrznych był spór o zakres władzy prezydenta i parlamentu (w Kirgizji przyjęto w okresie 3 miesięcy 2 konstytucje – ostatnia, z 30 grudnia 2006, jest korzystna dla preyzdenta), który znajdował przedłużenie w ostrych
protestach i starciach ulicznych (m.in. zajęcie budynku
rządu 2 czerwca 2006). Głębszym wymiarem kryzysu pozostaje jednak zła sytuacja gospodarcza i społeczna
(w tym narastający podział na północ i południe kraju),
której władze nie są w stanie zaradzić. Istnieje obawa, że
w chwili obecnej państwo nie jest do końca w stanie egzekwować demokratycznego porządku prawnego, a instytucje i swobody demokratyczne – przy wciąż niedojrzałej elicie politycznej w kraju – są instrumentalizowane na potrzeby walki politycznej. Bez wątpienia nie sprzyja
normalizacji otoczenie międzynarodowe Kirgizji – sąsiednie państwa z niepokojem obserwowały tzw. rewolucję tu-
141 Por. International Crisis Group, Kyrgyzstan on the Edge, Asia
Briefing N°55 9 November 2006, http://www.crisisgroup.org/library/documents/asia/central_asia/b55_kyrgyzstan_on_the_edge.pdf
142 Por. Kirgizskiy perevorot mart-April 2005, Moskva 2005.
KRAJE AZJI ŚRODKOWEJ...
59
Rozdział II
lipanów i obalenie prezydenta Akajewa – oraz utrzymujący się chaos polityczny w państwie, a także niechętne promowaniu demokracji i oddolnej aktywności społecznej.
Najpoważniejszym wstrząsem politycznym w regionie
była jednak śmierć prezydenta Turkmenistanu, Saparmurata Nijazowa – Turkmenbaszy (21 grudnia 2006)143. Odszedł człowiek, który przez ponad 20 lat rządził krajem
w totalitarny sposób144. Jakkolwiek w dłuższej perspektywie nieuchronne będą głębsze zmiany w państwie wywołane jego śmiercią, doraźnie sprawnie przeprowadzono proces sukcesji w wąskim gronie elit (i z pominięciem obowiązującego w Turkmenistanie prawa), czego efektem był
wybór na prezydenta Kurbanguły Berdymuhammedowa.
Powszechne wybory i udział w nich kilku kandydatów był
na razie czysto symbolicznym postępem na drodze do demokracji, ponieważ wybory absolutnie nie miały demokratycznego charakteru. Także zapowiedzi liberalizacji systemu politycznego składane przez nowego prezydenta mają
wyłącznie propagandowy charakter, choć są z nadzieją witane na Zachodzie.
2.9.3. Zachód i demokracja jako zagrożenie
W chwili obecnej nie ma poważniejszych nadziei na przyspieszenie procesów demokratyzacyjnych wzorowanych
na doświadczeniach zachodnich w regionie. Przywódcy
państw Azji Centralnej jasno dają do zrozumienia, że modele przez nich wypracowane są dobre, odpowiadają miejscowym warunkom i nie ma potrzeby naśladowania wzorców zachodnich (np. wystąpienie prezydenta Nazarbajewa 10 listopada, komentarze do ataków mediów
zachodnich po zmianach konstytucji w maju 2007). Twardo przed „ingerencją” w sprawy wewnętrzne broni się Uzbekistan m.in. odmawiając przeprowadzenia niezależnego
śledztwa w sprawie masakry w Andiżanie (2005), co jest
przeszkodą w zniesieniu sankcji UE; czy też blokując dyskusję nt. przestrzegania praw człowieka w Uzbekistanie
na forum Komisji ds. Praw Człowieka ONZ (listopad
2006). Jednocześnie nie ustają oskarżenia pod adresem
Zachodu o wspieranie wywrotowych ruchów w regionie:
Kirgistan wydalił pod tym zarzutem dwóch dyplomatów
amerykańskich (lipiec 2006), Turkmenistan – jeszcze za życia Nijazowa – oskarżył dyplomatów Francji i OBWE
o udział w spisku antypaństwowym co było przyczynkiem
do fali aresztowań w kraju (czerwiec 2006).
Widoczna jest także umacniająca się orientacja
w kwestiach zmian wewnętrznych państw Azji Centralnej
na Rosję i Chiny, skąd otrzymują ideowe wsparcie. Symboliczne znaczenie miała m.in. deklaracja szczytu Szan143 Por. International Crisis Group, Turkmenistan after Niyazov,
Asia Briefing N°60, 12 February 2007 http://www.crisisgroup.org/library/documents/asia/central_asia/b60_turkmenistan_after_niyazov.pdf
144 Por. M.S. Demidov, Postsovetskiy Turkmenistan, Moskva 2002.
60
ghajskiej Organizacji Współpracy z czerwca 2006 m.in.
sprzeciwiająca się „eksportowi (zachodnich) wzorców
społecznych”; wsparcie dla Uzbekistanu ze strony Rosji
i państw Azji Centralnej w konflikcie z Komisją ds. Praw
Człowieka ONZ (patrz wyżej); wreszcie symboliczne spotkanie prezydentów Rosji i Uzbekistanu w rocznicę masakry w Andiżanie. Pośrednio na antyzachodnie tendencje
w regionie oraz jego marginalizację polityczną (nie dotyczy
kwestii energetycznych) wskazuje fakt, że w mijającym roku poza prezydentem Nazarbajewem, przywódcy regionu
nie odbyli żadnej wizyty na Zachodzie, koncentrując się
na Rosji, Chinach, państwach regionu, a także Bliskim
Wschodzie, Pakistanie i Indiach.
Spada także determinacja w – nieefektywnych jak dotąd – naciskach Zachodu na demokratyzację regionu. Wyrazem tego były m.in. wizyty urzędników amerykańskiego
Departamentu Stanu w Uzbekistanie (sierpień 2006 i marzec 2007), których celem była normalizacja stosunków
mimo istniejących problemów, czy też zabiegi UE (zwłaszcza Niemiec) w zakończeniu nieskutecznych sankcji wobec
Uzbekistanu (UE utrzymała je w maju 2007 wobec braku
nawet symbolicznych ustępstw ze strony Taszkentu).
Niezwykle interesującym polem ścierania się antyzachodnich tendencji w Azji Centralnej i nadziei na ograniczone, długofalowe podtrzymanie wypracowanego dotąd
dorobku transformacji są zabiegi Kazachstanu o przewodnictwo w OBWE w roku 2009, o co Kazachstan zabiega
usilnie od czterech lat. Zabiegi te nie zostały uwieńczone
sukcesem (na spotkaniu 4 grudnia 2006 odłożono decyzję
o kolejny rok), co motywowane jest ciągłymi niedostatkami w demokratyzacji kraju, jednocześnie jednak doceniając dotychczasowe osiągnięcia Kazachstanu w budowie
stabilności i rozwoju gospodarczym oraz jego pozytywny
przykład jaki daje pozostałym krajom regionu nie przekreślono przewodnictwa ostatecznie.
2.9.4. „Wielka Gra”
Obok logiki procesów wewnętrznych w państwach Azji
Centralnej oraz pogarszającego się klimatu dla liberalizacji
systemów politycznych niezwykle istotnym procesem rzutującym na sytuację w regionie i perspektywy jego rozwoju jest
intensyfikacja tzw. Wielkiej Gry gł. w nadkaspijskiej części
regionu. Jej najbardziej wyrazistym aspektem jest rywalizacja Rosji, Chin, USA i UE oraz mocarstw regionalnych (Indie, Pakistan, Iran) o dostęp do surowców energetycznych
regionu145. Na intensyfikację tej geopolitycznej rozgrywki
złożyło się kilka czynników: rosnące zapotrzebowanie
na gwarancję długofalowych dostaw surowców (zwł. w Chinach i UE), obawa przed utratą wpływów (Rosja), realna
możliwość rozwoju alternatywnych wobec istniejących szlaków tranzytowych związana z uruchomieniem na Kaukazie
145 Por.
Centralnaya Aziya w sovremennom mire, Moskva 2007.
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
ropociągu Baku–Tbilisi–Ceyhan (2006) i gazociągu Baku–Tbilisi–Erzurum (2007), wreszcie śmierć Turkmenbaszy
i nadzieja na otwarcie Turkmenistanu dla kontaktów ze
światem zewnętrznym. Również w tej dziedzinie widoczna
jest dominująca pozycja Kazachstanu – głównego adresata
propozycji współpracy, oraz atrakcyjność Turkmenistanu.
O Kazachstan zabiegali wszyscy zainteresowani, co znalazło
wyraz w dawno niespotykanej intensywności kontaktów dyplomatycznych (m.in. wizyty prezydenta w Waszyngtonie,
Brukseli, Londynie, Moskwie, Pekinie i in.; wizyty wysokich
przedstawicieli KE UE, USA – w tym wiceprezydnta Dicka
Cheneya, także prezydenta RP i oczywiście prezydenta Putina), wysokim poziomie deklaracji (m.in. dot. strategicznego partnerstwa energetycznego). Także śmierć Turkmenbaszy rozpoczęła niespotykaną nigdy wcześniej aktywność polityków zarówno rosyjskich, jak i chińskich i zachodnich
zabiegających o potwierdzenie dotychczasowych porozumień (Rosja i Chiny) i przyłączenie Turkmenistanu do nowych projektów (np. promowane przez Zachód gazociągi
transkaspijski i Nabucco). Ukoronowaniem intensywnych
zabiegów o Turkmenistan w opisywanym okresie czasu, była głośna wizyta prezydenta Putina w Kazachstanie i Turkmenistanie w maju 2007 r. i choć nie wniosła ona wiele ponadto co czego strony zobowiązały się wcześniej (choć
umiejętnie przedstawiano efekty spotkań jako przełomowe), świadczyła ona o wysokiej stawce i determinacji Rosji
w obronie swoich pozycji.
Jakkolwiek wciąż daleko jest do rozstrzygnięć w Wielkiej Grze, a doraźnie spycha ona na plan dalszy kwestie
transformacji ustrojowej i społecznej na rzecz interesów
ekonomicznych w dłuższej perspektywie niesie ona za sobą pewne nadzieje. Już obecnie widoczny jest wzrost znaczenia regionu i poszczególnych krajów, ich rosnąca podmiotowość w relacjach międzynarodowych, a także ograniczone, ale wyraźne szanse na modernizację gospodarki
(szczególnie Kazachstanu), otwarcie na świat (konieczność kształcenia kadr, konieczność przyjmowania inwestycji zewnętrznych – pierwsze tego typu oznaki widoczne już
są w Turkmenistanie) i lepsze zakorzenienie w systemie powiązań międzynarodowych.
2.9.5. Nierozwiązany problem fundamentalizmu
Wciąż nierozwiązanymi, a wręcz wykazującymi tendencje
do zaostrzenia, problemami są kwestie bezpieczeństwa,
zwłaszcza w newralgicznym obszarze Doliny Fergańskiej.
Jego głębokie korzenie sięgają kryzysu społeczno-gospodarczego i braku perspektyw na jego rozwiązanie (problem szczególnie widoczny we wrogim wszelkim reformom
Uzbekistanie, również poza obszarem Doliny Fergańskiej,
czego przejawem były m.in. protesty w Karakałpakstanie),
słabości struktur państwowych (zwł. w Kirgizji), nierozwiązanych problemach etnicznych, braku gotowości władz
do dialogu społecznego (tu szczególnie rzuca się w oczy
zahamowanie pozytywnych dotychczas tendencji pielęgnowania pluralizmu politycznego w Tadżykistanie) i instrumenatlizacji zagrożeń w doraźnej rozgrywce politycznej w poszczególnych krajach i relacjach międzypaństwowych. Szczególnym wyrazem opisanej sytuacji jest
zagrożenie fundamentalizmem islamskim i postępująca
po masakrze w Andiżanie (2005) radykalizacja walki z tym
problemem. Należy przy tym zauważyć, że fundamentalizm islamski w warunkach regionu koncentruje w sobie
całe spektrum form kontestacji istniejącego porządku
społeczno-politycznego, dla władz w poszczególnych państwach jest zaś wygodnym wytłumaczeniem w działaniach
na rzecz zwiększenia kontroli nad społeczeństwem.
Od maja 2006, ze szczególną intensywnością w lipcu
i sierpniu, doszło do fali aresztowań i starć zbrojnych kirgiskiej i tadżyckiej części Doliny między domniemanymi terrorystami, a siłami porządkowymi. Ich najmocniejszym akcentem było zabicie niezwykle popularnego imama Rafiqa Qori Kamaluddina w kirgiskim Kara Suu 6 sierpnia, co
wywołało niespotykane dotąd protesty społeczne. Trudno
przy tym określić, na ile faktycznie mamy do czynienia ze
wzrostem aktywności „terrorystów”, a na ile jest to problem
kreowany przez przewrażliwione na tym punkcie władze.
Faktem pozostaje uaktywnienie się po latach milczenia Islamskiego Ruchu Uzbekistanu (podejmował nieudane próby wywołania powstania w Dolinie w latach 1999, 2000),
jego antyrządowe manifesty, wreszcie krwawe walki jakie
od marca 2007 toczy na pograniczu Afganistanu i Pakistanu. Perspektywa powrotu IRU do Doliny Fergańskiej,
przy pogarszającej się sytuacji w Afganistanie, co zawsze negatywnie przekładało się na Azję Centralną, stanowić może
poważne zagrożenie dla stabilności regionu. Charakterystyczne jest, że problemy bezpieczeństwa w regionie skłoniły ówczesnego sekretarza obrony USA, Donalda Rumsfelda
do wizyty w Tadżyskistanie (lipiec 2006), a znacząco ograniczającego swoją aktywność poza granicami prezydenta
Uzbekistanu do wizyty w Pakistanie (kwiecień 2006).
Tablica 2.5. Wskaźniki swobód: Azja Centralna.
Swobody
Prawa
polityczne obywatelskie
Ocena
Kazachstan
6
5
Nie-wolny
Kirgistan
5
4
Częściowo wolny
(pogorszenie*)
Tadżykistan
6
5
Nie-wolny
Turkmenistan
7
7
Nie-wolny
Uzbekistan
7
7
Nie-wolny
Legenda
Skala 1-7, gdzie 1 oznacza najwyższy poziom swobód, 7 najgorszy
wskaźniki za okres 1 grudnia 2005 – 31 grudnia 2006
*pogorszenie związane z ograniczeniem swobód religijnych i przypadkami
użycia przemocy na południu kraju
Źródło: Freedom House: Freedom in the World 2007, ss. 6-11
http://www.freedomhouse.org/uploads/press_release/fiw07_charts.pdf
KRAJE AZJI ŚRODKOWEJ...
61
Rozdział II
Tabela 2.6. Azja Centralna – wybrane wskaźniki gospodarcze.
Wzrost PKB (%)
2002
2006
2007*
9,8
10,6
9,0
0
2,7
6,5
Kazachstan
5.50
5.71
5.96
6.17
6.25
6.29
6.39
5.08
5.29
5.46
5.67
5.67
5.64
5.64
5.93
Kazachstan
Kirgistan
1999- 2001 2002 2003 2004 2005 2006
2000
Tadżykistan
9,1
7,0
7,5
Kirgistan
Turkmenistan
15,8
9,0
10,0
Tadżykistan
5.75
5.58
5.63
5.63
5.71
5.79
Uzbekistan
4,0
7,2
7,7
Turkmenistan 6.75
6.83
6.83
6.83
6.88
6.93
6.96
Uzbekistan
6.42
6.46
6.46
6.46
6.43
6.82
*prognoza
Źródło: IMF.
2002
2006*
2007**
Kazachstan
88 797
140 379
154 276
Kirgistan
8 408
11 194
12 048
Tadżykistan
6 124
9 580
10 362
Turkmenistan
24 416
43 632
48 531
Uzbekistan
42 321
60 680
66 254
PKB-PPP (mld USD)
*szacunki
**prognoza
Źródło: IMF.
PKB-PPP per capita
2002
2006*
2007**
5 972,832
9 293,535
10 203,391
Kirgistan
1 683,910
2 150,106
2 289,943
983 534
1 501 304
1 614,204
Turkmenistan
5 092,999
8 548,006
9 357,925
Uzbekistan
1 676,513
2 282,737
2 460,437
*szacunki
**prognoza
Źródło: IMF.
2002
2006
Kazachstan
5,9
8,6
8,8
Kirgistan
2,1
5,6
5,0
Tadżykistan
12,2
10,1
11,4
Turkmenistan
8,8
8,2
6,5
Uzbekistan
44,3
19,5
10,4
Inflacja
2007*
*prognoza
Źródło: IMF.
Bilans obrotów bieżących
(%PKB)
2002
2006*
2007**
Kazachstan
–4,2
–1,4
–0,9
Kirgistan
–5,1
–16,8
–12,6
Tadżykistan
–3,5
–2,5
–15,2
Turkmenistan
6,7
15,3
11,7
Uzbekistan
1,2
19,4
19,7
*szacunki
**prognoza
Źródło: IMF.
6.38
*de facto do końca 2005 r.
Legenda
Skala 1-7, gdzie 1 oznacza najwyższy poziom swobód, 7 najgorszy
Źródło: Freedom House Democracy Scores 2006; 2006 Edition
http://www.freedomhouse.org/template.cfm?page=262&year=2006
2.10. Zakończenie
Kazachstan
Tadżykistan
62
Tabela 2.7. Azja Centralna – Ocena demokracji w okresie
1999–2006*.
W omawianym regionie utrzymuje się podział na dwie zasadnicze grupy – z jednej strony są kraje Europy Środkowo-Wschodniej, które wybrały opcję prozachodnią, wiążącą się z zasadami demokracji i respektowaniem praw
człowieka, a z drugiej strony jest szereg państw powstałych
po b. ZSRR, których system polityczny pozostaje autorytarny. Władze sprawują tam kontrolę nad procesem wyborczym i „koncesjonowaną opozycją”, utrzymują imitację pluralizmu politycznego, a wybory parlamentarne
w tych warunkach niemal całkowicie tracą charakter demokratyczny: przestają być odzwierciedleniem woli wyborców, stając się jedynie formą społecznej legitymizacji decyzji władz146. Różnice między dwoma wspomnianymi grupami państw pogłębiają się, ale przebieg granicy nie jest
jeszcze utrwalony, gdyż np. Ukraina i Mołdawia od lat
prowadzą politykę balansującą między kierunkiem prozachodnim i prowschodnim. Ze specyficzną zaś sytuacją mamy do czynienia w Rosji, gdzie wstępuje tzw. demokracja
sterowana i nasilające się rządy autorytarne prezydenta W.
Putina. Rosyjskie władze, pozornie odgradzając się od komunistycznego dziedzictwa, postanowiły tak w polityce
wewnętrznej, jak i zagranicznej wypracować własne reguły
gry. Jest to źródłem wielu konfliktów w poszczególnych
subregionach.
146 Jadwiga Rogoża, Tydzień na Wschodzie, OSW, 14 marca
2007, nr. 2, s. 1, wydanie internetowe: http://www.osw.waw.pl/pub/
BiuletynOSW/2007/03/070314/TnW01.htm
SYTUACJA POLITYCZNA ORAZ REFORMY DEMOKRATYCZNE
Rozdział II
ANEKS
Struktura wyznaniowa
Nazwa państwa Główne wyznania
Struktura etniczna
Nazwa państwa
Główne grupy narodowościowe
(pow. 1 %)
1. Albania
muzułmanie 70%, prawosławni 20%, katolicy 10%
1. Albania
Albańczycy 95%, Grecy 3%, Macedończycy
0,2%, Romowie, Serbowie, Bułgarzy 1,8%
2. Armenia
Ormiański Kościół Apostolski 94,7%, inne
wyznania chrześcijańskie 4%, Jezydzi 1,3%
2. Armenia
Ormianie 97,9%, Kurdowie (Jezydzi) 1,3%,
Rosjanie 0,5%
3. Azerbejdżan
muzułmanie 93,4%, prawosławni 2,5%,
Ormiański Kościół Apostolski 2,3%
3. Azerbejdżan
Azerowie 90,6%, Dagestańczycy (gł. Lezgini) 2,2%, Rosjanie 1,8%, Ormianie 1,5%
(Górski Karabach)
4. Białoruś
prawosławni 80%
4. Białoruś
Białorusini 81,2 %, Rosjanie 11,4 %,
Polacy 3,9 %, Ukraińcy 2,4 %
5. Bośnia i
Serbowie 37,2%, Bośniacy 48%,
Hercegowina Chorwaci 14,3%
6. Bułgaria
Bułgarzy 83,6%, Turcy 9,5%, Romowie 4,6%
7. Chorwacja
Chorwaci 89,63 %, Serbowie 4,54 %
8. Czechy
Czesi 94,2%, Słowacy 1,9%
9. Estonia
Estończycy 69%, Rosjanie 25.6%,
Ukraińcy 2.1%, Białorusini 1.3%
10. Gruzja
Gruzini 83,8%, Azerowie 6,5%,
Ormianie 5,7%, Rosjanie 1,5%
11. Kazachstan
Kazachowie 53,4%, Rosjanie 30%,
Ukraińcy 3,7%, Uzbecy 2,5%, Niemcy 2,4%,
Tatarzy 1,7%, Ujgurzy 1,4%
12. Kirgistan
Kirgizi 64,9%, Uzbecy 13,8%, Rosjanie
12,5%, Dunganie 1,1%, Ujgurzy 1%,
Ukraińcy 1%
13. Litwa
Litwini 83,4%, Polacy 6,7%, Rosjanie 6.1%,
Białorusini 1.2%
14. Łotwa
Łotysze 58.8%, Rosjanie 28.6%, Białorusini
3.8%, Ukraińcy 2.6%, Polacy 2.5%
15. Macedonia
Macedończycy 64,2%, Albańczycy 25,2%,
Turcy, 3,9%, Romowie 2,7%, Serbowie 1,8%
16. Mołdawia
Mołdawianie/Rumuni 78,2%, Ukraińcy
8,4%, Rosjanie 5,8%, Gagauzi 4,4%,
Bułgarzy 1,9%
17. Polska
Polacy 96,4 %, Białorusini 1,5 %, Niemcy 1%
18. Rumunia
Rumuni 89,5%, Węgrzy 6,6%, Romowie 2,5%
19. Serbia
Serbowie, Albańczycy, Węgrzy
5. Bośnia i
muzułmanie 40%, prawosławni 31%, katoHercegowina licy 15%, protestanci 4%
6. Bułgaria
prawosławni 83,5%, muzułmanie 13%, katolicy 1,5%
7. Chorwacja
katolicy 87,83 %; prawosławni 4,42 %; muzułmanie 1,28 %
8. Czechy
niewierzący 58,3%, katolicy 26,3%, wierni
Ewangelickiego Kościoła Braci Czeskich
1,33%
9. Estonia
niewierzący 55%, wyznania ewangelicko-augsburskiego (152 tys.), prawosławni (143, 5
tys.), baptyści (6 tys.), katolicy (ok. 5700)
10. Gruzja
prawosławni 83,9%, muzułmanie 9,9%,
Ormiański Kościół Apostolski 3,9%, katolicy 0,8%
11. Kazachstan muzułmanie 47%, prawosławni 44%, protestanci 2%
12. Kirgistan
muzułmanie 75%, prawosławni 20%
13. Litwa
katolicy 79%, prawosławni 4.1%, niewierzący ok. 15%
14. Łotwa
wyznania ewangelicko-augsburskiego
35%, katolicy 25%, prawosławni 30%
15. Macedonia
wierni macedońskiej cerkwi prawosławnej
67%, muzułmanie 30%
16. Mołdawia
prawosławni 98%, Żydzi 1,5%
17. Polska
katolicy 93,5 %, prawosławni 1,5 %
18. Rumunia
wierni rumuńskiego kościoła prawosławnego 86,7%, katolicy 4,7%, protestanci 3,5%
19. Serbia
prawosławni, muzułmanie, katolicy, protestanci
20. Czarnogóra prawosławni, muzułmanie, katolicy
20. Czarnogóra Czarnogórcy 43 %, Serbowie 32 %,
Bośniacy 8 %, Albańczycy 5%
21. Słowacja
Słowacy 85,8%, Węgrzy 9,7%, Romowie 1,7%
22. Słowenia
Słoweńcy 83,06 %; Serbowie 1,98 %;
Chorwaci 1,81 %; Czarnogórcy 1,14 %;
Bośniacy 1,1 %
21. Słowacja
katolicy 69%, niewierzący 13 %, wyznania
ewangelicko-augsburskiego 7%, grekokatolicy 4%, wyznania ewangelicko-reformowanego 2%, prawosławni 1%
22. Słowenia
katolicy 57,8 %; niewierzący 10,1 %, muzułmanie 2,4 %; prawosławni 2,3 %
23. Tadżykistan Tadżycy 79,9%, Uzbecy 15,3%, Kirgizi 1,1%,
Rosjanie 1,1%
23. Tadżykistan muzułmanie-sunnici 85%, muzułmanie
szyici 5%
24. Turkmenistan Turkmeni 85%, Uzbecy 5%, Rosjanie 4%
24. Turkmenistan muzułmanie 89%, prawosławni 9%
25. Ukraina
Ukraińcy 77,8%, Rosjanie 17,3%, Białorusini 0,6%, Mołdawianie 0,5%, Tatarzy Krymscy 0,5%, Bułgarzy 0,4%, Węgrzy 0,3%,
Rumuni 0,3%, Polacy 0,3%, Żydzi 0,2%
25. Ukraina
26. Uzbekistan
Uzbecy 80%, Rosjanie 5,5%, Tadżycy 5%,
Kazachowie 3%, Karakałpacy 2,5%,
Tatarzy 1,5%
27. Węgry
Węgrzy 89,9%, Romowie 5%, Niemcy 2,5%,
Słowacy 1%
Ukraiński Kościół Prawosławny – Patriarchat Kijowski 19%, prawosławni 16%,
Ukraiński Kościół Prawosławny – Patriarchat Moskiewski 9%, greko-katolicy 6%,
Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny 1,7%, protestanci, Żydzi
26. Uzbekistan muzułmanie 88%, prawosławni 9%
Źródło: Na podstawie: Rocznik „Europa Środkowo-Wschodnia”, ISP PAN,
Warszawa, “CIA World Factbook 2007”, www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/
27. Węgry
katolicy 57,8%, kalwini 17,7%, luteranie
3,9%, greko-katolicy 2,6%
Źródło: Na podstawie: Rocznik „Europa Środkowo-Wschodnia”, ISP PAN,
Warszawa, “CIA World Factbook 2007”, www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook
ANEKS
63

Podobne dokumenty