Wydanie Marzec 2015r - (Plik naszholding0315)

Komentarze

Transkrypt

Wydanie Marzec 2015r - (Plik naszholding0315)
nr 3/201
5 (101)
W kopalni Mysłowice-Wesoła ruszyła jazda ludzi przenośnikami taśmowymi
W NUMERZE
Szybciej i bez wysiłku
2014 - KHW w liczbach
kopalni Mysłowice-Wesoła oddano do użytku
kompletny układ jazdy ludzi przenośnikami taśmowymi o łącznej długości 1260 m przy różnicy poziomów 124 m. Przedmiotowy układ składa się
z dwóch przenośników taśmowych typu Intermet Borpast 1000 o długościach 1070 m (jazda dwukierunkowa)
oraz 195 m (jazda jednokierunkowa), sterowanych z centralnego punktu obsługi i nadzoru. Praca urządzeń jest
zautomatyzowana nowatorskim systemem, umożliwiającym indywidualne inicjowanie pracy każdego przenośnika bezpośrednio przez użytkowników. Nadzór nad użytkownikami (wsiadanie i wysiadanie) jest realizowany
centralnie, przez układ wideomonitoringu. Wszystkie
nowatorskie rozwiązania techniczne i organizacyjne,
a jest ich sporo, zostały pozytywnie zaakceptowane przez organy nadzoru górniczego.
W
Wydobycie węgla w kopalniach
KHW SA – 10.655,5 tys. ton, sprzedaż
– 11.142,1 tys., w tym 935 tys. ton
za granicę. Sprzedaż była wyższa
od wydobycia z uwagi na sprzedaż
zapasów zgromadzonych
na zwałach.
2
Spojrzenie
z zupełnie innej strony
Nie dajmy się antywęglowej histerii
– apelował 16 marca, podczas
posiedzenia Euracoal w Katowicach,
Zygmunt Łukaszczyk, prezydent tej
organizacji i prezes Katowickiego
Holdingu Węglowego.
3
15
FOT.TOMASZ ROZYNEK
Czasami nie pomogą
żadne procedury
Krótki komunikat podany na bieżąco:
„Sygnalista szybu na poziomie 765 w
kopalni Murcki-Staszic ruch Staszic
został znaleziony we wtorek 10 marca
br. ok. godz. 15.20 przez
przechodzącego kolegę. Nie dawał
znaku życia. O 15.50, po próbach
reanimacji lekarz stwierdził zgon.
4
Wybrani
W zeszłym roku wykonali 25 km
odwiertów wszelkiego rodzaju.
Zakotwili też prawie 50 km górotworu
i zabezpieczyli torketem powierzchnię
niemal tak rozległą, jak płyta stadionu
narodowego w Warszawie
(11,3 tys. m kw.). Kim są młodzi
górnicy z eksperymentu
w Pionie Usług Górniczych
w kopalni Staszic?
5
Górnik OnLine - aktywacja
13 kwietnia startuje najnowszy projekt
KHW SA i Spółki Szkoleniowej Sp.
z o.o. – Górnik OnLine. To
multimedialna baza wiedzy górniczej
z elementami społecznościowymi,
zaprojektowana dla Pracowników
Kopalń KHW SA przy użyciu
nowoczesnych technologii.
7
ABC Murcki-Staszic
strony 11-14
Nasza Kopalnia
strony 15-17
Piękny jubileusz
Oddaj krew – uratuj życie!
W marcu przypadła 90. rocznica
urodzin pierwszego dyrektora kopalni
Staszic mgr inż. Bogusława Roskosza,
który urodził się 7 marca 1925 r. we
Lwowie. Wielu z nas słyszało to
nazwisko. Niektórzy nawet kojarzą je
z naszą kopalnią, ale zapewne na tym
ich znajomość tej niezwykle barwnej
i zasłużonej dla polskiego górnictwa
sylwetki się kończy.
Zarząd Klubu Honorowych Dawców
Krwi przy KWK Mysłowice-Wesoła
serdecznie zaprasza pracowników
na akcje poboru krwi organizowane
przez klub. Obecny rok jest dla klubu
wyjątkowy, ponieważ nasi krwiodawcy
obchodzić będą 45-lecie jego
powstania. Z tej okazji 14 listopada
odbędzie się uroczyste spotkanie
krwiodawców.
Nasz Wujek
Echo Wieczorka
strony 18-20
strony 21-23
111. rocznica tragicznych
wydarzeń w Chropaczowie
Warto pracować
bezpiecznie!
W marcu 1904 roku, w Chropaczowie,
dzisiejszej dzielnicy Świętochłowic,
podczas podziemnego wybuchu,
w miejscowej kopalni Śląsk, zginęło
dziewięciu górników. Podobnie jak
w poprzednich latach w intencji
zmarłych górników w kościele
pw. Matki Boskiej Różańcowej
odprawiona została eucharystia...
Jednym ze sposobów promujących
bezpieczeństwo pracy wśród
pracowników naszej kopalni jest
organizowany w ramach realizowanego
programu Świadomy – Odpowiedzialny
– Bezpieczny, konkurs „Bezpieczny
pracownik roku”. Celem tego konkursu
jest zachęcanie załogi do podnoszenia
poziomu bezpieczeństwa...
2
NASZ HOLDING
Wybory
przedstawicieli
pracowników
do Rady Nadzorczej
2014 - KHW w liczbach
Komisja Wyborcza KHW SA powołana
do przeprowadzenia wyborów członków
Rady Nadzorczej IX kadencji wybieranych
przez pracowników Spółki przyjęła kalendarz wyborów:
Wydobycie i sprzedaż
" do 16 marca trwało zgłaszanie kandydatów do zakładowych komisji wyborczych.
" 25 marca do godz. 15.00 pisemne zgłaszanie do Komisji Wyborczej KHW SA
(przez kancelarię główną Biura Zarządu)
kandydatów do RN oraz tego samego dnia
" wywieszenie w zakładach KHW SA spisu wyborców.
" 1 kwietnia – ogłoszenie przez Komisję
Wyborczą listy kandydatów.
" 9 kwietnia – głosowanie – I tura wyborów.
" 10 kwietnia – podliczenie wyników głosowania w całej Spółce.
" 10 do 14 kwietnia (do godz. 15.00) przyjmowanie przez Komisję Wyborczą
KHW SA (za pośrednictwem kancelarii
głównej Biura Zarządu) ewentualnych protestów wyborczych.
" 16 kwietnia - termin przeprowadzenia
drugiej tury, o ile pierwsza tura nie przyniesie rozstrzygnięcia.
" 22 kwietnia – stwierdzenie ważności wyborów i obwieszczenie Komisji Wyborczej
o ich wyniku.
Pracownicy KHW SA wybierają dwie
piąte składu Rady. Przy radzie dziesięcioosobowej (jak dotychczas) oznacza to
– czterech jej członków.
Informacje o kandydatach i ich zdjęcia
opublikowane zostaną na stronach internetowych KHW SA.
Przekaż 1 procent
to nic nie kosztuje
Ośrodek Wychowawczy
w Katowicach
KRS 0000227822
Fundacja Rodzin Górniczych
KRS 0000127003
Fundacja im. Kardynała
Stefana Wyszyńskiego
Szpitala Murcki
w Katowicach
Możemy już przedstawić wstępne podsumowanie roku 2014
Wydobycie węgla w kopalniach
KHW SA – 10.655,5 tys. ton
Sprzedaż – 11.142,1 tys., w tym 935 tys.
ton za granicę
Sprzedaż była wyższa od wydobycia
z uwagi na sprzedaż zapasów zgromadzonych na zwałach. Jednak choć stan zwałów
udało się zredukować z prawie 1,8 mln ton
w szczytowym okresie 2014 do ok. 700 tys.
ton obecnie, roczny plan sprzedaży nie został wykonany. Przyczyną tej sytuacji był
znaczny import energii elektrycznej i węgla
oraz dodatnie temperatury w okresie zimowo-wiosennym. Spowodowało to
zmniejszenie sprzedaży dla energetyki zawodowej, która w wyniku niższego zużycia
węgla posiada pełne składowiska
i w związku z tym ogranicza swoje zakupy
do minimum, a nawet poniżej wielkości
wynikającej z podpisanych kontraktów. Innym powodem niezrealizowania sprzedaży
węgla na zakładanym poziomie było przesuniecie zakupów na pierwszy kwartał 2015 roku przez odbiorców komunalno-przemysłowych. Oni bowiem też mają
zapasy.
Wydobycie kopalniami
Murcki-Staszic – 3.890,5 tys. ton
Mysłowice-Wesoła – 2.614 tys. ton
Wieczorek – 1.626 tys. ton
Wujek – 2.525 tys. ton
Na wydobyciu Mysłowic-Wesołej odbiła
się mocno październikowa katastrofa.
Do końca roku 2014 kopalnia nadrobiła
część zaległości powstałych w efekcie praktycznie miesięcznej przerwy w normalnym
wydobyciu, jednak w sumie uzyskała wynik
niższy, niż przewidywał plan roczny.
Średnie wydobycie na jednego zatrudnionego w spółce – 667 ton węgla w roku
Inwestycje
Wartość inwestycji w roku 2014 – blisko 457 mln zł netto.
Wynik finansowy
Problemy z wydobyciem węgla odbiły się
na wyniku finansowym. Za rok 2014 spółka odnotowała stratę finansową netto
w wysokości 455 mln zł wobec planowanego zysku 44,0 mln zł.
Na działalności podstawowej, tj. sprzedaży węgla wystąpiła strata w wysokości 273 mln zł (jednostkowo: -24,52 zł/t)
przy planowanym zysku 192,8 mln zł (jednostkowo: +16,19 zł/t). Główną przyczyną
Kopalnie
Holdingu
w 2014 roku
wydobyły
10.655,5 tys.
ton węgla
było nieosiągnięcie planowanej wielkości
sprzedaży oraz spadek średniej ceny zbytu
węgla.
Prawie 213,2 mln zł straty na węglu (różnica między kosztem wydobycia i przeróbki, a uzyskaną ceną) powstało tylko w następstwie prowadzenia wydobycia na ruchu
Boże Dary kopalni Murcki-Staszic.
Zatrudnienie
W dniu 31 grudnia 2013 Katowicki Holding Węglowy zatrudniał 16.820 osób. Rok
później, 31 grudnia 2014 było nas 16.770,
przy czym w trakcie roku 2014 KHW przyjął do pracy (w następstwie porozumienia
podpisanego z organizacjami związkowymi) 873 pracowników spółki zależnej – kopalni Kazimierz-Juliusz. Od początku 2015
w KHW prowadzony jest audyt stanowiskowy. Ponadto z uwagi na zamiar przekazania do SRK części ruchu Mysłowice kopalni Mysłowice-Wesoła i ruchu Boże Dary
kopalni Murcki-Staszic pracownicy potencjalnie zainteresowani skorzystaniem
z osłon socjalnych, z jakich będą mogły
skorzystać osoby przechodzące do tej spółki (na podstawie ustawy o zmianie ustawy
o funkcjonowaniu górnictwa w latach 2008-2015…) zostali poproszeni o wypełnienie ankiety. Jej celem jest określenie
zakresu zainteresowania proponowanymi
rozwiązaniami.
Wynagrodzenie
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie
za rok 2014 wyniosło 6.392,30 zł brutto. Nie
jest to jednak kwota, jaka znajdujemy
na „pasku”. Wielkość wynika z podzielenia
rocznego budżetu płac (wypłaty miesięczne, nadgodziny, premie, odprawy, jubileusze, wypłata barbórkowa, wypłata czternastki…) przez średnią ilość pracowników
i przez 12 miesięcy.
KRS 0000100500
Nasz Holding
ul. Damrota 16, 40-022 Katowice,
tel.: 32 757 30 69
Redaktor naczelny: Wojciech Jaros
e-mail: [email protected]
Redaktor prowadzący:
Jarosław Galusek
e-mail: [email protected]
Nasz Holding jest także dostępny w wersji
elektronicznej w formie plików pdf na stronie:
www.khw.pl/aktualnosci/Nasz_Holding.html
Podatki, opłaty, składki…
Pokrycie bieżących zobowiązań publicznoprawnych wobec budżetu państwa, ZUS,
funduszy ekologicznych i gmin za rok 2014
wyniosło razem ok. 925,6 mln zł.
W tym:
– składki odprowadzane do ZUS: 473,9 mln zł
– zaliczki na podatek dochodowy od osób
fizycznych: 118,4 mln zł
– podatek VAT: 238,2 mln zł
– opłaty na rzecz gmin: 51,6 mln zł
– PFRON: 17,1 mln zł
– fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej: 13,4 mln zł
– inne zobowiązania publicznoprawne
(wpłata z zysku, akcyza): 13 mln zł
Ile wydał zarząd
W Biurze Zarządu KHW SA zatrudnionych jest 221 osób. Ponadto na etatach BZ
prowadzonych jest 39 pracowników wykonujących swe obowiązki w kopalniach.
Łącznie roczne koszty Biura Zarządu wyniosły w roku 2014 około 39 mln złotych.
Do tego należy doliczyć blisko 30 mln zł
wydatków, dotyczących wszystkich jednostek KHW, ewidencyjnie ujmowanych
w kosztach zarządu. Są to m. in.: pełna logistyka zakupów, służba ochrony, pełna informatyka, działalność handlowa i marketingowa, analizy i ekspertyzy górnicze dla kopalń.
Ponadto ok. 1,2 mln zł – podatki i opłaty
oraz ok. 1,8 mln zł jako amortyzacja, zużycie materiałów, czynsze, usługi utrzymania
czystości, leasingi...
Statystyki bezpieczeństwa
265 wypadków lekkich, 16 ciężkich, 10
śmiertelnych. Najczęstsze powody: upadek,
potkniecie się osób; upadek, stoczenie się,
obsunięcie przedmiotów, lub materiałów;
oberwanie się skał, stoczenie, uderzenie
o nie; zetknięcie z pracującymi maszynami
i urządzeniami.
Najpoważniejszym wydarzeniem była
październikowa katastrofa w kopalni Mysłowice-Wesoła, ruch Wesoła, w efekcie
której zginęło 5 górników, 15 zostało ciężko
poszkodowanych, 10 – lekko.
„Rekordziści”
Statystyka zatrzymań osób po spożyciu alkoholu w kopalniach KHW
Wynik „rekordzisty” zatrzymanego
pod wpływem alkoholu w 2014 r. wynosił 3.23 promila alkoholu w wydychanym
powietrzu. Był to znajdujący się w pracy
pracownik KWK Wujek ruch Śląsk. Rekordzistą tegorocznym na razie jest pracownik
firmy obcej, wychodzący z pracy w KWK
Mysłowice Wesoła. Miał 2,56 promila.
Wprawdzie statystyki alkoholowe wskazują
poprawę sytuacji, jednak daleko wciąż
od uznania, że została ona opanowania. !
NASZ HOLDING
3
W Katowicach podpisano deklarację Euracoal nawołująca do rehabilitacji węgla
Spojrzenie z zupełnie innej strony
Anna Zych
nurtują, nadarzyła się podczas tego seminarium, z udziałem przedstawicieli państw
najbardziej doświadczonych w dziedzinie
restrukturyzowania górnictwa. Niektóre
z tych państw są w trakcie reformowania
górnictwa, niektóre już proces przekształceń sektora zakończyły – podkreślał Zygmunt Łukaszczyk.
ie dajmy się antywęglowej histerii
– apelował 16 marca, podczas posiedzenia Euracoal w Katowicach, Zygmunt Łukaszczyk, prezydent tej organizacji
i prezes Katowickiego Holdingu Węglowego. W ślad za tym apelem uczestnicy konferencji zorganizowanej przez Europejskie
Stowarzyszenie Węgla Kamiennego i Brunatnego podpisali Deklarację Katowicką
– dokument upominający się o rehabilitację
węgla.
W spotkaniu zorganizowanym w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim uczestniczyli
członkowie Euracoal z Niemiec, Wielkiej
Brytanii, Czech, Hiszpanii i Polski. Wszyscy dzielili się doświadczeniami związanymi z reformowaniem górnictwa.
N
Przeciw dyskryminacji
Hiszpański koalicjant
Z polskiego punktu widzenia najbliżej nam
do doświadczeń hiszpańskich, tym bardziej, że to właśnie Hiszpania upomina się
głośno, by węgiel nie był traktowany gorzej
niż pozostałe nośniki energii i w tej potyczce szuka na arenie europejskiej koalicjantów.
– Powinna nastąpić zmiana w postrzeganiu węgla zarówno w Hiszpanii, jak i Europie. Społeczeństwo musi być świadome, że
węgiel, to takie źródło energii, którego potrzebujemy. Węgiel jest potrzebny, by zrównoważyć bilans energetyczny, ale także
po to, by zapewnić bezpieczeństwo energetyczne, którego nie daje energia odnawialna. Wydaje się, że na przestrzeni 50-60 lat
nic się w tej mierze nie zmieni. Węgiel jest
też dobrym regulatorem cen. Gdyby go nie
było, to cena energii byłaby tak wysoka, że
europejska gospodarka stałaby się niekonkurencyjna, a gospodarstwa domowe nie
byłyby w stanie pokrywać wydatków
– dzieliła się refleksją Mercedes Martín
Prezes Katowickiego Holdingu Węglowego Zygmunt Łukaszczyk otworzył
i poprowadził obrady Euracoal – Europejskiego Stowarzyszenia Węgla
Kamiennego i Brunatnego
González, dyrektor generalny Carbunión
– Narodowego Związku Firm Górniczych
z Hiszpanii.
Jeszcze mocniej wybrzmiał w tej dyskusji
głos polski, wyartykułowany przez prezesa
Zygmunta Łukaszczyka. Prezydent Euracoal przypomniał, że Polska jest dzisiaj członkiem Unii Europejskiej i obowiązują ją
przyjęte tu zasady. Uzmysłowił także zebranym, że branża przespała dobry czas
na program naprawczy dla polskiego górnictwa, gdy ceny były wysokie, a zapotrzebowanie rynku duże. Konsekwencją tych
zaniedbań jest obecna sytuacja sektora, który obok balansowania na krawędzi upadło-
ści boryka się z nadpodażą węgla, gwałtownymi zniżkami cen i widmem produkcji
na zwały. Jak wskazywał prezes, gwoździem
do trumny polskiego górnictwa węgla kamiennego może być unijna polityka antywęglowa.
– Ważne, by w pogoni za pięknymi marzeniami, nie zburzyć fundamentów europejskiego domu, zbudowanych na węglu
i stali. Dzisiaj borykamy się z hasłem dekarbonizacji i polityką niechęci wobec węgla,
dlatego musimy głośno mówić o gospodarce opartej na energii pochodzącej z węgla
i tego kamiennego, i brunatnego. Okazja
do porozmawiania na tematy, które nas
Janusz Olszowski, prezes GIPH, wysnuł
z kolei wniosek, że węgiel jest na unijnej
arenie dyskryminowany.
– Pod rządem nowych przepisów regulujących funkcjonowanie górnictwa w UE
w złej sytuacji znalazło się górnictwo polskie, hiszpańskie oraz czeskie. Jeżeli chodzi o kolegów z Niemiec i Wielkiej Brytanii, to w zasadzie sprawy tam są unormowane. My nasze górnictwo musimy naprawić i zmienić, jednak nawet najlepsze chęci mogą być zniwelowane przez nieprzychylny system prawny, wynikający z decyzji Rady Europy. Powiem wprost: węgiel
jest paliwem silnie dyskryminowanym
w Europie. Nie będę apelował o specjalne
wsparcie, dużą rzeczą byłoby osiągnięcie
stanu, w którym węgiel byłby traktowany
jak pozostałe nośniki energii – podkreślił
prezes GIPH.
Brian Ricketts, sekretarz generalny Euracoal, apelował z kolei, by w dziele naprawy
górnictwa korzystać z doświadczeń państw,
które ten problem mają już za sobą.
– Polska jest na początku realizacji kolejnego programu restrukturyzacji górnictwa.
Chcieliśmy się podzielić z wami swoimi doświadczeniami w tym zakresie, abyście mogli uniknąć popełnionych przez nas błędów.
Mamy nadzieję, że kroki podjęte przez rząd
polski we współpracy ze związkami zawodowymi, pozwolą na dalsze funkcjonowanie
przemysłu węglowego w waszym kraju
w następnych dekadach – wskazał. !
Górniczy pakiet socjalny - nie tak łatwo się zdecydować...
drugiej połowie lutego do pracowników KHW potencjalnie zainteresowanych (spełniających kryteria) skorzystaniem z rozwiązań górniczego pakietu socjalnego trafiły ankiety z pytaniami o ich stosunek
do proponowanych rozwiązań. Praktycznie – czy chcieliby
z nich skorzystać, a jeśli tak, to z których.
Ankiety mają znaczenie statystyczne, pozwalające określić ilość takich osób. Nie ma wciąż jednoznacznych wyjaśnień, pozwalających określić precyzyjne kryteria dla tych,
którzy będąc zainteresowani mogą być chętni by przejść
do SRK.
Na ankiety odpowiedzi udzieliło 2754 osoby, przy czym
na pytanie podstawowe: czy byłby Pan/Pani zainteresowany/a skorzystaniem z przestawionej oferty instrumentów
osłonowych? NIE – odpowiedziało 1728 osób; TAK – 1016
pracowników. Nie wybrało żadnej z odpowiedzi dziesięć
osób. Brak odpowiedzi powtarza się także przy kolejnych
pytaniach.
Ankietę można było wypełnić anonimowo i tak postąpiła
znaczna część pracowników.
Z urlopu górniczego dla pracowników zatrudnionych
pod ziemią skłonne byłyby skorzystać 604 osoby, z urlopu
dla pracowników przeróbki mechanicznej – 276, z jednorazowych odpraw pieniężnych – 116. Nie wskazało odpowiedzi 20 osób. Warto tu jednak pamiętać, że wybór jednego,
drugiego, lub trzeciego rozwiązania zależy od miejsca zatrudnienia, charakteru wykonywanej pracy. Nie przewidziano swobody decyzji – co komu bardziej odpowiada.
Największa grupa chętnych do odejścia to pracownicy ruchu Boże Dary – 402 osoby, z czego 351 myśli o skorzysta-
W
niu z urlopu górniczego, 31 z urlopów dla pracowników
przeróbki mechanicznej węgla. Pozostali z odpraw, bądź nie
wskazali wyboru.
Powód decyzji o skorzystaniu z rozwiązań: ponieważ warunki odejścia uznali za atrakcyjne – 362 osoby; chcą odejść
z górnictwa – 118 osób; mają już oferty innej pracy – 13
osób; planują wyjazd za granicę – 9 osób; inny powód
– 388; brak odpowiedzi – 126.
Panie – 143 osoby, z czego 78 chciałaby skorzystać z urlopu przewidzianego dla pracowników przeróbki mechanicznej, 65 – z jednorazowej odprawy pieniężnej. To wynika
z charakteru pracy i rozwiązań przewidzianych dla poszczególnych grup. Mężczyźni – 792. W tym 568 myśli o urlopie
górniczym dla zatrudnionych pod ziemią, 176 – o urlopie
dla pracowników przeróbki, 48 o jednorazowej odprawie.
Pozostaje różnica: 61 osób, które nie zadeklarowały płci.
W tej grupie znowu – 36 – urlopy górnicze, 22 – urlopy dla
przeróbki, 3 osoby myślą o odprawach.
– Celem ankiety było uzyskanie wiedzy o skali zainteresowania pracowników możliwością skorzystania z tych rozwiązań na poszczególnych zakładach. Ile osób realnie odejdzie? Trudno odpowiedzieć na ten moment precyzyjnie. Nie
dysponujemy jeszcze przepisami wykonawczymi, ani jednolitymi interpretacjami dotyczącymi pytań od pracowników, które zbieraliśmy na początku lutego. Uzyskanie
wszystkich niezbędnych informacji będzie kluczowe
do podjęcia ostatecznej decyzji przez zainteresowane osoby
– mówi Anna Bentkowska, Kierowniczka Działu Centralnej
Rekrutacji i Szkoleń w holdingowym Centrum Usług
Wspólnych.
Pytania zbierane w KHW, tak samo jak pytania z Kompanii Węglowej zostały przekazane do Agencji Rozwoju Przemysłu i Spółki Restrukturyzacji Kopalń, które będą się tymi
sprawami zajmować w praktyce. Pozostaje zatem czekanie
na informacje o konkretnych rozstrzygnięciach, dotyczących pracowników przechodzących do SRK wraz z przekazaną częścią zakładu górniczego. Następnie każda ze spraw
pracowniczych będzie musiała być rozpatrywana indywidulanie, w kontakcie z ZUS-em określającym staż pracy
i uprawnienia danej osoby.
– Ponieważ ankieta pokazała znaczne zainteresowanie instrumentami osłonowymi, zarząd KHW SA postanowił
rozpocząć akcję zbierania wstępnych deklaracji osób zamierzających z nich skorzystać – wyjaśnia Piotr Ostaszewski,
dyrektor Zespołu Zarządzania Zasobami Ludzkimi i Administracji. Ma to służyć dokładniejszemu oszacowaniu poziomu zainteresowania możliwością wykorzystania z przepisów ustawy, a po drugie wstępnej weryfikacji uprawnień
stażowo – wiekowych niezbędnych do skorzystania z osłon
przez osoby zainteresowane.
W marcu akcję zbierania deklaracji przeprowadzono
wśród pracowników KWK Mysłowice Wesoła oraz pracowników zakładów górniczych, którym powierzono pracę
w KWK Kazimierz Juliusz sp. z o. o.
Wstępnie zainteresowanych skorzystaniem z instrumentów osłonowych było 262 pracowników KWK Mysłowice
Wesoła oraz 169 pracowników oddelegowanych do pracy
w KWK Kazimierz Juliusz sp. z o. o.
Trwa akcja składania deklaracji przez pracowników Ruchu Boże Dary KWK Murcki – Staszic. !
4
NASZ HOLDING
Rekonstrukcja zdarzeń z 10 marca 2015 r. w kopalni Murcki-Staszic
Czasami nie pomogą
żadne procedury
Godzina 15.20
Wojciech Jaros
Telefon z dołu – jeden z szukających znalazł
poszukiwanego. Leżał na ziemi, kilkadziesiąt metrów od podszybia. Nie było żadnych
znaków wskazujących, że mogło chodzić
o wypadek, działanie czynników zewnętrznych. Dyspozytor wysłał na miejsce innych
pracowników przebywających na dole
– podjęli próbę reanimacji.
W tym czasie do zjazdu przygotował się
dyżurujący lekarz i jeden z nadsztygarów
z powierzchni. Szybkie przebranie się (buty,
ubranie), pobranie lampy i aparatu ucieczkowego, plecaka z wyposażeniem medycznym, przejście do nadszybia, gdzie sygnalista ściągał już szolę. Potrzebny czas – około 10-12 minut. Zjazd, dojście do leżącego,
przejecie reanimacji.
rótki komunikat podany na bieżąco:
„Sygnalista szybu na poziomie 765
w kopalni Murcki-Staszic ruch Staszic został znaleziony we wtorek 10 marca
br. ok. godz. 15.20 przez przechodzącego
kolegę. Nie dawał znaku życia. O 15.50,
po próbach reanimacji lekarz stwierdził
zgon. Ponieważ na miejscu nie doszło
do żadnego zdarzenia, określił przyczynę
jako naturalną. Pracownik (53 lata) w kopalni Murcki-Staszic od 2004 r., poprzednio
zatrudniony był w kopalni Kleofas”.
Tyle w informacji przygotowanej bezpośrednio po zdarzeniu. Tragedia ludzka, jaka
może zajść w każdej chwili. Pracownik zatrudniony zgodnie z kwalifikacjami, ze stanem zdrowia, przeprowadzone coroczne
badania okresowe. Po zdarzeniu pojawiły
się jednak komentarze – dlaczego nie zaleziono go natychmiast, gdy upadł? Dlaczego
lekarz nie pojawił się na miejscu zdarzenia
po pięciu minutach?
Często można odnieść wrażenie, że piszą
to ludzie, którzy wiedzę o kopalni czerpią
z obejrzanego w dzieciństwie odcinka „Bolka i Lolka”, a dziś występują jako fachowcy
od wszystkiego. Jednak zasada powtarzania
powoduje, że cokolwiek – byle wielokrotnie
zacytowane – zostawia osad.
Stąd wstępna rekonstrukcja zdarzenia
z 10 marca, oparta o stan wiedzy, jaki był
trzy dni później. Nie chodzi o wyjaśnianie
zdarzenia. Na to jest za wcześnie. Można jednak na tym bieżącym przykładzie pokazać przebieg procedur.
K
10 marca 2015,
godzina 13.30
Zmiana przy skipie w szybie wydobywczym. Jeden pracownik przychodzi, drugi
(ze zmiany porannej) kończy pracę. Po kilku minutach, orientacyjnie ok. 13.40, kończący prace żegna się z kolegą i idzie w kierunku podszybia. Ma do pokonania około 300 metrów w tym około 150 m upadową
skipową z poziomu 720 do poziomu 765.
Idzie drogą, której praktycznie używają tylko pracownicy utrzymania ruchu – sygnalista, elektryk; podczas normalnego obchodu
metaniarz, dozór szybowy. Podczas całej
zmiany przechodzi tamtędy średnio zaledwie 4-5 osób.
Kopalnia Murcki-Staszic to około 210 km wyrobisk podziemnych. Z miejsca A do miejsca B bardzo często można iść
różnymi drogami. Można skręcić w bok,
można zgubić się w plątaninie korytarzy,
przekopów. Wyjazd z tej zmiany zaczął się
od 13.30, kończy po 14-tej. Zjeżdża na dół,
wyjeżdża z dołu o tej porze ponad tysiąc
pracowników.
Po zakończeniu wyjazdu ze zmiany markowania (system RCP) ma godzinę na zrobienie raportu – porównanie liczby tych,
którzy powinni byli wyjechać z liczbą faktyczną. W razie niezgodności zaczyna się
wyjaśnianie. Najczęstsze zdarzenia – nie
odbita dyskietka na wyjeździe, błąd systemu, lub błąd człowieka.
Kolejność sprawdzania: czy pracownik
nie był przypadkiem zapisany na listę zgło-
Godzina 15.50
Lekarz stwierdza śmierć pracownika.
– Czy takim zdarzeniom można zapobiec? – pytam kierownika Działu BHP kopalni Murcki-Staszic, Władysława Bigaja.
Odpowiada pytaniem:
– Czy można przewidzieć, że ktoś w danym momencie umrze? Ma przeprowadzone ważne badania dopuszczające go do pracy. O ile wiem nie działo się nic szczególnego, wykraczającego poza zwykłe sytuacje
dnia roboczego. Pokonywał normalną drogę, kilkaset metrów od stanowiska pracy
do podszybia, którędy chodził przynajmniej
dwa razy dziennie…
Szedł sam
W przypadku zdarzenia w kopalni
Murcki-Staszic kluczowy był fakt,
że pracownik szedł sam rzadko
uczęszczanym chodnikiem
szonych do nadgodzin, którzy zostają
w pracy dłużej. Jeśli nie – czy zdał lampę,
aparat ucieczkowy, czy w szatni wisi jego
ubranie. Wreszcie czy przypadkiem nie odbił wyjścia z kopalni… Bo to już też się zdarzało.
– Pracownik szedł sam – kontynuuje kierownik Bigaj. – Nie zatrudniamy osób rozprowadzających. Ponadto nawet gdyby ktoś
taki był, potrzebowałby kogoś następnego,
żeby z nim wracał. W kopalni jest wiele stanowisk pracy, m.in. takich jak obsługa przenośników, na które pracownicy udają się
Władysław Bigaj, kierownik Działu
BHP kopalni Murcki-Staszic,
wyjaśnia procedury związane
z poszukiwaniem pracownika,
który nie wyjechał ze zmiany
do podszybia, zdarzenie mogło nastąpić już
parę minut po drugiej. Znaleziono go ponad godzinę później. Praktycznie około półtorej godziny od jego rozstania ze zmiennikiem – zaznacza szef Działu BHP.
Długo?
– Istnieją procedury przewidziane w podobnych sytuacjach, gdy stwierdzona zostanie
niezgodność między liczbą zjeżdżających,
a wyjeżdżających. Od stwierdzenia, że pracownik nie wyjechał do znalezienia go, działania przebiegały szybko. Tamtym szybem,
po zmianie wyjeżdżało ponad 1100 pracowników kopalni i firm zewnętrznych. Wcale
nie tak rzadko jak byśmy chcieli, zdarza się,
że ktoś się spóźni, zagada z kolegą, że czytnik potwierdzi dźwiękiem gdy włożono dyskietkę, a system nie zarejestruje wyjazdu.
Dlatego pracownicy RCP muszą mieć czas
na porównanie rejestrów.
Stanowiska jednoosobowe
– I sprawa druga – ciągnie Bigaj. – Oprócz
górników pracujących w grupie, są stanowiska jednoosobowe. To kopalnia. Poza punktami najważniejszymi, zagrożonymi, mamy
Zakładając że pracownik szedł prosto do podszybia,
zdarzenie mogło nastąpić już parę minut po drugiej.
Znaleziono go ponad godzinę później.
Praktycznie około półtorej godziny od jego rozstania
ze zmiennikiem.
Godzina 14.45
Markownia stwierdza, że nie odnotowano
wyjazdu tego pracownika, nie ma go również na liście nadgodzin. Informacje przekazano dyspozytorowi, który skontaktował
się ze sztygarem oddziału szybowego. Mniej
więcej w tym czasie z cechowni zadzwonił
kolega, z którym tamten pracownik dojeżdżał wspólnie do pracy. Nie miał informacji,
by w tym dniu mieli wracać osobno. Poszukiwania zaczęto rutynowo – brak aparatu
ucieczkowego, brak lampy...
Godzina 15.00
Sztygar wykonuje telefon do zmiennika,
który przejął pracę przy skipie. Po potwierdzeniu, że przejęcie obowiązków przebiegło
normalnie, pracownik dostał polecenie
– zatrzymać pracę, przejść do podszybia
drogą, jaką normalnie pokonują. Innego
pracownika poproszono o przejście trasy alternatywnej, którą tamten też mógł wybrać.
pojedynczo i całą dniówkę pracują samodzielnie. Obowiązek chodzenia we dwóch
jest tylko w sytuacjach szczególnych – miejsca niebezpieczne, wystąpienie zagrożenia…
Każde wyrobisko w kopalni jest kontrolowane przez pracownika działu wentylacji
lub osobę dozoru. Pracownicy ci poruszają
się sami, zgłaszając się u dyspozytora z kolejnych telefonów. Brak zgłoszenia w przewidzianym czasie będzie powodował rozpoczęcie poszukiwań.
Kilka lat temu usiłowano forsować lokowanie w każdej kopalni pod ziemia przynajmniej kilku, kilkunastu, albo nawet kilkudziesięciu defibrylatorów.
– Kopalnia Murcki-Staszic posiada
na wyposażeniu pod ziemią defibrylatory
na obydwu ruchach. Jednak w tym wypadku jeszcze nie znamy przyczyny śmierci,
trzeba czekać na wyniki sekcji. Po drugie,
zakładając że pracownik szedł prosto
także miejsca nieoświetlone, skręcające
chodniki. Niekiedy można przejść parę metrów od człowieka i, gdyby nie światło z jego
lampy, nie dostrzec go nawet. Biorąc to
wszystko razem, uważam że było to tragiczne wydarzenie, jak tragiczna jest każda
śmierć. Ale nie można było tego przewidzieć, ani uniknąć. Mówiono na takie sytuacja, że coś komuś było pisane…
Wnioski
Tak naprawdę – brak. Trzeba przekazać
wyrazy najgłębszego współczucia rodzinie,
można pochylić głowę nad ludzkim losem.
Ale spowodować, by coś takiego nie zdarzyło się za jakiś czas gdzie indziej… Ewentualnie można apelować do pracowników, którzy się znają, jeżdżą w tych samych kierunkach, by zwracali uwagę jeśli kogoś nie zauważą. Ale tego nie da się wpisać w procedurę. !
NASZ HOLDING
WYBRANI
zeszłym roku wykonali 25 km
odwiertów wszelkiego rodzaju.
Zakotwili też prawie 50 km górotworu i zabezpieczyli torketem powierzchnię niemal tak rozległą, jak płyta stadionu narodowego w Warszawie
(11,3 tys. m kw.). Kim są młodzi górnicy z eksperymentu w Pionie Usług Górniczych w kopalni Staszic?
– Cały zespół liczy 110 osób razem z dozorem i jego działalność okazała się tańsza
do firm, które te same roboty wykonywało
rok wcześniej, o prawie 3,5 mln zł, czyli
w granicach 25 proc. – podlicza Wiesław
Piecha, zastępca dyrektora ds. usług górniczych kopalni Staszic, szef PUG.
Piecha zdobywał doświadczenia w Wieczorku, Mysłowicach-Wesołej, a w Staszicu
przepracował już 18 lat (był głównym inżynierem w okresie, gdy kopalnia osiągała
najlepsze w swej historii wyniki wydobywcze). To właśnie on wpadł na pomysł eksperymentu z nowatorską rekrutacją, dzięki
której uda się zbudować rewelacyjnie pracujący zespół ludzi. Wspólnie z zastępcą
– głównym inżynierem kopalni Arturem
Ciołkiem-Żelechowskim oraz z udziałem
psychologa i służb przyjęciowych z Centrum Usług Wspólnych (oszczędzając
na biurkach i sekretariatach) opracowali zasady nowego naboru.
Pomocne okazało się prawo skali: z tysięcy podań o pracę w KHW, wybrali najpierw 1200 ze względu na młody wiek i spodziewaną motywację kandydatów. Po kolejnym przesiewie podań, zaledwie 80 mężczyzn zaproszono na rozmowy, po których
podziękowano 50 osobom, by wyłonić trzydziestkę. Sito sprawiło, że do grupy nie
prześlizgnął się nikt, kto chciałby po prostu
wygodnie zadekować się w górnictwie. Co
więcej, bardzo wielu mężczyzn przyjętych
w dwóch turach w 2013 i 2014 r. postanowiło pójść na studia techniczne (np. w brygadzie torketującej wszyscy skończyli je lub
właśnie kończą!). – Ciekawostka, którą widać teraz: w wielu przypadkach żony lub
partnerki wybranych pracowników miały
wyższe wykształcenie wyższe, nawet gdy
oni tylko zawodówki. Ewidentnie był to dla
nich jakiś motor do podnoszenia kwalifikacji – zauważa Piecha.
Wybrani mieli za sobą niekiedy długie
poszukiwania stabilnej pracy w dobrej firmie, często emigrowali w przeszłości
za granicę. W PUG nie zarabiają rewelacyjnie, mniej niż przeciętnie w KHW, ale wynagrodzenie ma zawsze być sprawiedliwe
i motywujące. Na koniec miesiąca na wywieszonych listach brygady widzą ocenę
każdego z osobna. Ci z najlepszą wydajnością, odczują satysfakcję w portfelu przez
kilkusetzłotowe premie.
Skąd taki model rekrutowania w PUG?
Wymyślono go od podstaw czy podpatrzono
gdzieś sprytnie? Wiesław Piecha mówi krótko: – Jeżeli w przedsiębiorstwie będziemy
postępować tak samo, jak byśmy byli
na swoim i zachowanie będzie takie, jak
w porządnej rodzinie, to wszystko będzie
OK. Robota musi być przede wszystkim
sprawnie zorganizowana. Górnik musi mieć
czym pracować (narzędzia i materiały). Nie
może tracić czasu na chodzenie po dole, żeby szukać sprzętu. Posyłając pracownika
na miejsce pracy dozór musi mieć potwierdzenie, że stanowisko zostały do końca przygotowane. Wszystko to musi być ze sobą dograne, żeby uzyskać potrzebną wydajność
– opisuje szef PUG, dodając, że na bieżąco
monitoruje też rzeczywiste koszty projektu,
aby zmieściły się w całorocznej puli.
Wig
W
5
Jestem ambitny,
mówią, że za ambitny
Rozmowa z BARTŁOMIEJEM SZWAJCOKIEM, 25-letnim pracownikiem Pionu Usług Górniczych
Podobno górnikiem jesteś z dziada-pradziada?
– Rzeczywiście od pokoleń cała moja rodzina ma styczność z górnictwem. Pradziadek pracował w kopalni, dziadek, ojciec, teraz mój brat i ja. Wszyscy.
Dodatki są tu większe. Węgiel biorę w naturze, do tego dochodzą kartki żywnościowe,
mleko. I zabezpieczenie jest do końca życia.
A prywatna firma może zawsze ogłosić
bankructwo. Duża spółka górnicza – raczej
nie. Jak już dostałem skierowanie na badania przed przyjęciem do pracy w Staszicu,
poszedłem do szefa i wyjawiłem, że odchodzę. Pamiętam słowa kierownika: „Nie
ukrywam, że to będzie duża strata dla mnie,
ale na twoim miejscu zrobiłbym to samo”.
Rozstaliśmy się w pokoju i zgodzie. Kierownik przeszedł już na emeryturę, ale do dzisiaj mam z nim kontakt. Pyta mnie, jak mi
się wiedzie w nowym miejscu.
Więc pewnie już jako dziecko z opowieści kopalnię znałeś lepiej niż inni?
– Moi dziadkowie i ojciec mieli na tyle
dużo tego szczęścia górniczego, że nic poważnego im się nigdy nie przydarzyło
w kopalni, nie licząc jakiejś skręconej
w kostce nogi. Ale wiem, że oni nie robili
rzeczy, które mogłyby ich kosztować zdrowie czy życie! Czasem lepiej jest poświęcić
godzinę więcej i zrobić wszystko, jak należy, zamiast spieszyć się i ryzykować. Najgorszy jest pośpiech, wiadomo do czego
doprowadza. A przecież człowiek odpowiada na dole nie tylko za siebie, ale za tych ludzi wokół.
Nigdy nie miałeś pokusy, żeby złamać
tradycję? Od małego wiedziałeś, że zostaniesz górnikiem?
– Ale skąd! Szkołę zawodową skończyłem w kierunku lakiernik samochodowy!
Zawsze kręciło mnie majsterkowanie
przy autach. Do dzisiaj to lubię!
Więc dlaczego nie pracujesz jako mechanik?
– Myślałem, że pod względem wypłaty
będzie dużo lepiej, ale niestety, nie dało się
zarobić. Praca po 10 godzin dziennie, człowiek umazany smarami i olejami niekiedy
gorzej, niż po wyjeździe z dołu. A wypłata 1,8 tys. zł. Miałem praktyki w renomowanym warsztacie naprawczym, ale zawiodły
moje oczekiwania. Właściciel żyje dobrze,
klienci płacą krocie, ale żeby ktoś na górze
mógł mieć dużo, ten na dole cienko piszczy.
Nie podobało mi się to.
Od 21 roku życia pracujesz w kopalni,
ale najpierw w firmie zewnętrznej.
– Z górnictwem zaczęło się tak, że złożyłem podanie i kierownik wybrał akurat moje. Miałem szczęście. ZOK 2, czyli Zakład
Odmetanowania Kopalń od 7 lat współpracuje z kopalnią Bielszowice i ma tam świetne referencje. Całe odmetanowanie należało do naszej firmy, zajmowaliśmy się wierceniami, pomiarami, obsługą stacji odmetanowania. Powiem szczerze, że byłem bardzo zadowolony. Pracowałem z fajnymi
ludźmi, głównie z Rybnika, Zabrza, Rudy
Śl. Szef widział we mnie duży potencjał
i zaczął wysyłać mnie na różne kursy, np.
dla przodowego ekip montażowych, obsługi rurociągów odmetanowania, wiertacza,
obsługi stacji odmetanowania. Kierownik
widział, że kumam robotę, dbał żebym kończył kursy.
Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, co
takiego dostrzegł w tobie kierownik, że
byłeś ceniony?
– Zawsze starałem się swoją pracę wykonać na sto procent. Wszystko musiało zostać zrobione dobrze i bezpiecznie. Zawsze
chciałem wykonać coś tak, żeby ludzie byli
zadowoleni.
Skąd Ci się to bierze?
– Ambitny jestem, o! Mówią mi nawet, że
za ambitny...
Myślisz, że jesteś przez kolegów lubiany?
– Nieraz pracowało się w dużej grupie,
bywało nas dwudziestu. Gdy jestem przodowym, nie chcę żeby odbierali mnie jak
dyktatora, bo oni są dla mnie kolegami.
Dlatego zadania próbuję rozdzielać po równo. Nie tak, że ja nic nie robię. Każdy ma
swoje obowiązki. Nauczyłem się tego w poprzedniej pracy i w domu też. Nigdy nie było tak, że jeden tylko pracował, a reszta odpoczywała, tylko człowiek od małego był
obarczony jakimiś zadaniami, w domu najczęściej mi przypadały fizyczne. Mam brata
starszego o 5 lat i młodszą o 4 lata siostrę,
brat jest oczywiście górnikiem, pracuje
w JSW w kopalni Pniówek (mieszka w Zabrzu i dojeżdżają razem z kolegą) a siostra
studiuje bankowość, pracuje w banku. Ja
od dawna decydowałem sam o sobie, utrzymywałem się samodzielnie. W Staszicu poznałem mojego najlepszego kolegę, Krzysia.
Też jest z Chorzowa. Czemu się przyjaźnimy? Bo to fajny synek, prosty, swój, hanys.
Goroli tu nie brakuje i tak sobie czasem zapodamy gwarą, że nas nie rozumieją. Wchodzę kiedyś do komory narzędziowej i mówię „Potrzebowałbym sztalrajnigungbursta
i ziga”. Zamiast szczotki drucianej i piłki,
narzędziowy nic mi nie wydał, tylko popatrzył zdziwiony: „Mów po polsku”.
Dlaczego firmę i kopalnię Bielszowice
zostawiłeś dla KHW i Staszica?
– Było żal, ale powiem szczerze: tu jest
praca państwowa. A firma albo wygra przetarg, albo... Niepewność największa była zawsze w listopadzie, chociaż nigdy niczego
tam nie spapraliśmy i firma była ceniona.
Zarobki wynosiły 2,5-2,7 tys. zł na miesiąc,
a tutaj ostatnio odebrałem na rękę 2,9 tys. zł
i nie narzekam. Żyje się skromnie, odkłada... Na to, co mi potrzeba, zawsze wystarcza. Najwyżej jak trzeba, przyjdę sobie dodatkowo przez weekend czy dwa do pracy.
A dobrze się wiedzie?
– W KHW, tak samo jak w kopalni Bielszowice, zwraca się dużą uwagę na bezpieczeństwo i nie ma mowy o jakichś numerach typu oszukiwanie czy czujniki w lutniach. Automatyka metanowa funkcjonuje
tak, jak powinna i ja nie czuję się zagrożony.
Transport rozwiązany jest dobrze, więc nie
trzeba za dużo chodzić. Jestem w brygadzie
wiertaczy. Każda robota jest potrzebna
i na swój sposób męcząca. Wiertnic
na szczęście nosić nie trzeba, zwykle są
na stanowiskach, wystarczy włączyć. Ale
jak czasem otwór się obsypie, albo płuczka
zaczyna się tracić i znika z tyłu, to już zaczynają się schody. Robimy najróżniejsze
otwory, np. badawcze po 50-60 m, techniczne do odmetanowania.
Jak znosić presję? Masz problem z podporządkowaniem się poleceniom?
– Jeśli są zgodne z przepisami, to nie stanowi to dla mnie najmniejszego problemu.
Ale gdyby miało zagrażać życiu i ludziom,
odmówiłbym ich wykonania. Byłoby mnie
stać na to. Są na to sposoby, są telefony, jest
Wyższy Urząd Górniczy, behapowiec na kopalni i ludzie nad nim. Gdyby ktoś mnie
zmuszał, postawiłbym się. Oczywiście
w sprawach zasadniczych, np. gdyby kazali
mi wejść gdzieś, gdzie przekroczone jest
stężenie metanu. Po to mamy metanomierze i czujniki, żeby tego nie robić! Byłem pomiarowcem rurociągów odmetanowania
i naprawdę nie miałem niebezpiecznych sytuacji. Raz, jeszcze w firmie zewnętrznej,
wieszaliśmy rurociąg, gdy na przodku zapalił się metan. Wyrobisko było dobrze zaopatrzone, gaśnice natychmiast odpaliły.
Skąd czerpiesz wiedzę techniczną,
o przepisach i o bezpieczeństwie?
– Z wielu kursów zawodowych i ze szkoły. Zapisałem się do uzupełniającego technikum górniczego, uczą nas BHP i sztuki eksploatacji. Do ukończenia tej szkoły zostały
mi jeszcze 2 semestry. Jak zaliczę egzaminy,
zostanę technikiem-górnikiem. Myślałem
o studiach, ale bardziej, żeby skończyć je kiedyś dla siebie, a nie po to, żeby gdzieś wyżej
zajść. Stanowisko w kopalni po studiach to
nie tylko większa kasa, ale też odpowiedzialność, projekty, planowanie. Ja widzę nie tylko korzyści bycia w dozorze. Oni mają dużo
na głowie i mnóstwo dokumentów. Każdy
jest za coś odpowiedzialny: dozór za planowanie, my za robotę. Ja lubię to drugie.
Rozmawiał: Witold Gałązka
6
Agaty z kolekcji dr. Jana Rzymełki
NASZ HOLDING
Pakiety szkoleniowe w ofercie Spółki Szkoleniowej
Nowe kwalifikacje,
nowe perspektywy
Anna Bogulak
ażdy z nas chyba zgodzi się z twierdzeniem, że już dawno minęły czasy, gdy naszą
edukację kończyliśmy w momencie zdania egzaminu maturalnego lub w dniu obrony swojej pracy na studiach.
Wpływ zmian technicznych i technologicznych na rozwój gospodarki i postęp cywilizacyjny jest również nie do podważenia. Rozwój telekomunikacji, elektroniki i Internetu sprawia, że z jednej strony mamy nieograniczony dostęp danych, informacji, wiedzy i innowacyjnych rozwiązań, a z drugiej… chaos informacyjny i częste przeświadczenie, że nasza wiedza na różne tematy jest daleka od aktualnie funkcjonujących rozwiązań.
K
Kwalifikacje – wersja 2.0
Rozwój technologii to jeden temat. Kolejną istotną kwestią jest dopasowanie się do wymagań lokalnego, a nawet regionalnego rynku pracy. W obecnej sytuacji gospodarczej coraz
trudniej przewidzieć długookresowe trendy i tendencje. A na rynku pracy zaistnieć przecież
trzeba.
Rozwiązaniem jest kształcenie ustawiczne, czyli trwający przez całe życie proces ciągłego
doskonalenia, odnawiania i rozwijania kwalifikacji ogólnych i zawodowych. Kształcenie
ustawiczne, będące elementem koncepcji uczenia się przez całe życie (z angielskiego lifelong
learning), jest dedykowane osobom dorosłym, które z różnych powodów – zawodowych czy
osobistych – chciałyby poszerzyć swoje kwalifikacje czy wiedzę w jakimś obszarze.
Pakiety szkoleniowe – kwalifikacje na całe życie
Z okazji 25 rocznicy Dnia Ziemi (Earth Day) w Polsce w Bibliotece Śląskiej w Katowicach
oglądać będzie można przez miesiąc „Zniewalające czarodziejki ze Śląska – agaty z kolekcji
dr. Jana Rzymełki, a także zdjęcia wielkoformatowe i albumy o agatach z całego świata. Wernisaż odbędzie się 20 kwietnia 2015. !
Chcąc dopasować się do potrzeb Klientów zespół Spółki Szkoleniowej Sp. z o.o. opracował
nowy produkt – PAKIETY SZKOLENIOWE. Każdy pakiet składa się z kilku, powiązanych
ze sobą modułów tematycznych. W zależności od rodzaju i ceny w ich skład wchodzą różne warianty szkoleń, egzaminy przed komisjami zewnętrznymi, badania psychologiczne czy
moduły dotyczące zakładania działalności gospodarczej.
Jest w czym wybierać. Jeden z pakietów z branży budowlanej PAKIET OPERATOR IV,
obejmuje moduły: kurs operatora koparek jednonaczyniowych w zakresie III klasy uprawnień, egzamin przed komisją z Instytutu Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego,
kurs obsługi wózków jezdniowych i bezpiecznej wymiany butli, moduł – jak założyć działalność gospodarczą oraz badania lekarskie.
PAKIET SPRZEDAWCA obejmuje moduły: kurs profesjonalnego sprzedawcy, książeczka zdrowia oraz kurs obsługi kasy fiskalnej i innych urządzeń.
PAKIET OPIEKUN składa się modułów: kursu opiekun osób starszych oraz kursu branżowego języka angielskiego lub niemieckiego.
To oczywiście tylko wybrane propozycje. W naszej ofercie znalazły się również pakiety
dotyczące ochrony danych osobowych, pracownika magazynu czy opiekuna w żłobku, jak
również – popularny w ostatnich czasach – technolog robót wykończeniowych. Wszystkich
zainteresowanych zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Spółki Szkoleniowej
www.szkolenia.katowice.pl.
Łatwo powiedzieć, trudniej… sfinansować
Często chęć podnoszenia czy poszerzania swoich kwalifikacji zależy od indywidualnego podejścia i zaangażowania danej osoby. Bywa jednak, że to pracodawca proponuje pewne nowe rozwiązania i chce partycypować w ich finansowaniu. Możliwości finansowania czy
współfinansowania kształcenia ustawicznego są jednak o wiele szersze.
Zgodnie z koncepcją uczenia się przez całe życie należy premiować przedsiębiorczych
i operatywnych, czyli tych, którzy sami znajdą odpowiednie rozwiązanie. Pomocne mogą się
tu okazać fundusze unijne. W nowym okresie programowania 2014-2020 dostępnych będzie
kilka nowych możliwości, między innymi Program Operacyjny Wiedza, Edukacja, Rozwój
oraz Regionalny Program Operacyjny. Nowe rozwiązania powinny też pojawić się już wkrótce w ramach inicjatyw Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach.
Przedsiębiorczość jest w cenie
Co należy więc zrobić, żeby poszerzyć swoje kwalifikacje? Wystarczy dotrzeć do odpowiednich informacji – w czym niewątpliwie może pomóc Spółka Szkoleniowa – i wybrać rozwiązanie, które najbardziej nam odpowiada.
Z kwalifikacjami jest przecież tak jak z firmami – przewaga konkurencyjna leży zazwyczaj nie w technologiach, ale w rozwiązaniach, których nie mają inni. !
NASZ HOLDING
7
Górnik OnLine - aktywacja
kwietnia startuje najnowszy projekt KHW SA i Spółki Szkoleniowej Sp. z o.o. – Górnik OnLine.
To multimedialna baza wiedzy górniczej
z elementami społecznościowymi, zaprojektowana dla Pracowników Kopalń
KHW SA przy użyciu nowoczesnych technologii.
13
Łatwe trudnego początki
Górnik OnLine to wspólna inicjatywa Zespołu BHP i Szkoleń KHW SA oraz Spółki
Szkoleniowej Sp. z o. o. Najkrócej rzecz ujmując – Holding miał sprecyzowaną potrzebę zaprojektowania multimedialnego
narzędzia dla swoich potrzeb, a Spółka
– doświadczenie w tym zakresie oraz możliwości techniczne i metodyczne.
– Wystarczyło jedno spotkanie i okazało
się, że temat, który uznawaliśmy za nieosiągalny ze względu na brak dostępnych rozwiązań informatycznych oraz nowoczesnych metod i technologii edukacyjnych,
jest w naszym zasięgu – mówi Marek Steczek dyrektor Zespołu BHP i Szkoleń
KHW SA.
Prace nad projektem rozpoczęły się z początkiem grudnia 2014 roku. Zdecydowano,
że Górnik OnLine będzie to kurs zawierający bogatą multimedialną bazę wiedzy branżowej oraz wiele elementów społecznościowych. Celem kursu Górnik OnLine jest
zwiększenie świadomości osób dozoru ruchu oraz pracowników w zakresie bezpieczeństwa pracy, kształtowanie probezpiecznych zachowań na stanowiskach pracy poprzez przekazywanie wiedzy z obszaru
przepisów BHP, zasad bezpiecznego wykonywania prac oraz prawidłowego organizowania i prowadzenia prac, występujących
zagrożeń i stosowanej profilaktyki. To jednak nie wszystko.
Kopalnia wiedzy
– To ma być również miejsce, gdzie dostępne będą informacje na temat konkursów organizowanych dla pracowników kopalń
KHW SA., testy do samodzielnego zweryfikowania poziomu wiedzy w danych tematach, najnowsze wiadomości z branży oraz
informacje o ciekawych wydarzeniach w regionie – mówi Marek Steczek. – To rów-
nież miejsce, gdzie pracownicy kopalń będą
mogli porozmawiać na czacie i forum dyskusyjnym, zaproponować, jak można
uatrakcyjnić zasoby kursu, żeby odpowiadał
potrzebom pracowników branży górniczej,
czy też podzielić się z innymi uczestnikami
swoimi pasjami, zainteresowaniami, tym co
robią po godzinach.
– Górnik OnLine to nie jest standardowy
kurs e-learningowy czy baza wiedzy – mówi
Anna Bogulak koordynująca projekty e-learningowe w Spółce Szkoleniowej Sp. z o.o.
– Tutaj z jednej strony kluczowa jest koncepcja i nieszablonowość rozwiązania, a z drugiej strony – rzetelna analiza potrzeb. Musimy wiedzieć dokładnie, dla jakiej grupy zawodowej przygotowujemy to multimedialne
narzędzie, z jakich materiałów i form prezentacji informacji przyszli użytkownicy korzystają na co dzień, jakie mają metody poszerzania swojej wiedzy w tematach zawodowych, kiedy i jak to robią, a przede wszystkim – ile mają na to czasu. Górnik OnLine
może być przeglądany za pomocą aplikacji
mobilnych – tabletu czy smartfona. Informacje są dostępne przez całą dobę, trzeba się
tylko zalogować do serwisu za pomocą indywidualnego loginu. Co najważniejsze: treści
kursu będą się zmieniały w czasie – w zależ-
ności od potrzeb. Nie chodzi tylko o zmiany
prawa – choć to jest oczywiście istotne
i wpływa na zakres zamieszczanych materiałów – ale również przykładowo zmiany technologiczne. Najczęściej – oprócz aktualności
dotyczących nadchodzących wydarzeń – będą się prawdopodobnie zmieniały materiały
w części społecznościowej serwisu. Tak stanie się oczywiście dopiero wtedy, gdy
do koncepcji Górnika OnLine przekonają się
pracownicy kopalń.
– A to stanie się możliwe wtedy, gdy treści kursu będą nie tylko ciekawe ale wręcz
niezbędne w realizacji codziennych zadań
zawodowych. A to z kolei oznacza, że
przed nami jeszcze dużo pracy – dodaje
Marek Steczek.
Fedrowanie na czacie?
– Bardzo istotną kwestią, która może zachęcić do korzystania z zasobów kursu, są
elementy interaktywne. Górnik OnLine to
kurs na platformie zdalnego nauczania, zawierający nie tylko szereg mechanizmów
przedstawiających teksty, prezentacje czy
filmy ale głównie elementy interaktywne:
ankiety, testy, głosowania i inne, które sprawiają, że możliwy jest dialog, interakcja pomiędzy użytkownikami a redaktorami kur-
Prostowanie budynku przy ul. Ligockiej
19 i 20 marca 2015 – trwały prace budowalne przy prostowaniu budynku mieszkalnego przy ul. Ligockiej 4a w Katowicach. Na skutek wydobycia prowadzonego w tym rejonie, blok uległ wychyleniu od pionu. Mimo wszelkich zabezpieczeń i działań zapobiegawczych, eksploatacja
górnicza w danym obszarze może powodować nierównomierne osiadanie gruntu. Wraz z nim obiektów budowlanych, które będą wychylały się
nieco od pionu. Prostowanie przeprowadza się standardowo, zanim stan
wychylenia mógłby zagrozić bezpieczeństwu, czy trwałości budynku.
W fazie oderwania prostowanej części budowli od części pozostawionej w gruncie – stanowiącej opór dla siłowników – powstaje szczelina,
najczęściej na styku ławy fundamentowej i murów fundamentowych.
Po fazie oderwania budynek znajduje się w fazie równoległego podniesienia, a następnie w fazie wyrównywania. Prace wykończeniowe polegają na odtworzeniu zbrojenia i zamurowaniu powstałej szczeliny
po podniesieniu budynku oraz wnęk na siłowniki w ścianach nośnych.
Wykonanie tych prac wiąże się jednak z czasowymi utrudnieniami.
Wymagają przejściowego wyłączenia windy, odłączenia gazu, opróżnienia i opuszczenia pomieszczeń piwnicznych w rejonie przyziemia oraz
opuszczenia mieszkań w pierwszym etapie podnoszenia (do czasu rozerwania budynku). Gdy tylko jest to możliwe, media są ponownie dołączane – najpierw prowizorycznie, potem już na stałe. Trzeba odczekać
na związanie betonu przy osadzaniu drzwi do wind i doprowadzeniem
budynku do stanu pełnej używalności. !
FOT. SYLWESTER OLBRYCH
su – mówi Witold Zawadzki, informatyk
i metodyk e-learningu z zespołu Spółki
Szkoleniowej. – Szczególnie istotne są tutaj
elementy społecznościowe: fora dyskusyjne, czaty, komentarze i inne, dzięki którym
użytkownik może być współtwórcą lub komentatorem treści kursu. Pod tym względem Górnik OnLine stanowi zupełnie nową
jakość w działaniach w branży górniczej.
– Implementacja koncepcji i wsparcie
metodyczne i techniczne to jedna sprawa.
Kluczowym jest jednak zawartość serwisu.
Materiały specjalistyczne można opracowywać na dwa sposoby – mówi Anna Bogulak.
– Po pierwsze można zaprosić do współpracy ekspertów zewnętrznych. Materiały
powstałe w ten sposób mogą mieć niestety
jedną wadę – niedopasowanie do konkretnych rozwiązań stosowanych w danej firmie, co automatycznie zmniejsza ich wartość merytoryczną. Alternatywnym rozwiązaniem jest zebranie zespołu specjalistów
zatrudnionych w danej firmie, o kwalifikacjach i kompetencjach dopasowanych
do planowanego zakresu prac.
– Przy realizacji Górnika OnLine zdecydowaliśmy o wyborze tego drugiego rozwiązania – mówi Marek Steczek. W skład
zespołu redaktorów – bo tak zostali nazwani autorzy materiałów – wchodzą przedstawiciele wszystkich kopalń Katowickiego
Holdingu Węglowego SA. Tworzą go: Michał Andrzejczyk, Marek Braszczok, Roman Gurbisz, Piotr Koziol, Mirosław Kurzaj
oraz Tomasz Rubak.
Współpraca
potrzebna od zaraz
– Tak naprawdę praca dopiero się rozpoczęła – mówi Marek Steczek. Redaktorzy
sami nie zrobią wszystkiego. Potrzebna jest
współpraca zarówno przy rozwoju koncepcji kursu, jak i przy opracowywaniu materiałów. Swoje pomysły przekazali już
– za pomocą ankiety elektronicznej
– przedstawiciele Młodej Kadry. Przyznam,
że po analizie ich opinii wiele się w Górniku OnLine zmieniło – dodaje. Jedno jest
pewne – im więcej osób zaangażuje się
w ten projekt, tym większe są szanse
na sukces tego pomysłu. Zapraszamy
do współpracy! !
Sprawa emerytur
W piątek, 20 marca 2015 zarząd
KHW SA zapoznał się
z nieprawomocnym wyrokiem Sądu
Rejonowego w Katowicach
dotyczącym sfałszowania
dokumentacji, która posłużyła
do wyliczenia emerytur kilku
działaczom związkowym. Sprawa
została ujawniona w wyniku kontroli
wewnętrznej prowadzonej przez
KHW SA.
Zarząd podtrzymał swoje stanowisko
w tej sprawie i postanowił, że
po uprawomocnieniu wyroku,
KHW SA wszelkimi przewidzianymi
prawem środkami dochodzić będzie
od osób odpowiedzialnych za ten
czyn odzyskania pieniędzy, jakie
w związku z powyższą sytuacją
przekazane zostały przez spółkę
do Zakładu Ubezpieczeń
Społecznych.
8
NASZ HOLDING
ŚDSM - solidny i wiarygodny
Rozmowa z JOANNĄ SCHMID, prezes Śląsko-Dąbrowskiej Spółki Mieszkaniowej
Jak wygląda struktura organizacyjna kierowanej przez Panią Spółki?
Na jakich terenach działa SDSM?
Zasięg terytorialny ŚDSM jest rozległy,
ponieważ nieruchomości, którymi zarządza
Spółka zlokalizowane są na terenie 7 gmin:
Katowice, Mysłowice, Sosnowiec, Tychy,
Ruda Śląska, Chorzów, Świętochłowice. 11
Administracji ŚDSM zlokalizowanych jest
w siedzibach byłych Spółek. Spółka chce
zwiększyć rozmiar swojej działalności poprzez poszerzenie horyzontu terytorialnego.
Wierzę, że ciągłe podnoszenie jakości
świadczonych przez nas usług, gdzie priorytetem jest zadowolenie naszych klientów,
spowoduje wzrost zaufania do Spółki a tym
samym rozszerzenia kręgu klientów.
Co jest przedmiotem działalności
SDSM?
Przedmiotem działalności Spółki jest szeroko pojęte zarządzanie nieruchomościami,
własnymi, a także zasobami KHW SA
i KWK Kazimierz-Juliusz Sp. z o. o. oraz
nieruchomościami Wspólnot Mieszkaniowych. Podkreślić należy przede wszystkim
specyfikę charakteru świadczonych usług,
jakim jest zarządzanie nieruchomościami.
Niejednokrotnie zachodzi konieczność rozwiązywania problemów, w których nie można zastosować szablonowych rozwiązań.
Jakie zasoby posiada SDSM – ilość budynków, lokali, terenów niezabudowanych. Czy na przestrzeni lat zwiększyły
się one lub może zmniejszyły?
Wieloletnie doświadczenie przedsiębiorstwa owocuje bardzo szeroką i zróżnicowaną ofertą dla klientów. Zasób, w którym
świadczymy usługi jest zróżnicowany zarówno pod względem wiekowym jak i technicznym. Zarządzamy ponad 1 100 budyn-
kami w których mieści się blisko 22 tys. lokali oraz ponad 1 140 tys. m kw. gruntów.
Jakie działania podejmuje SDSM, aby
spełnić oczekiwania mieszkańców
i klientów?
Jako prawnik, finansista i menadżer
do spraw pozyskiwania środków z wieloletnim doświadczeniem na rynku, stojąc
na czele Zarządu Spółki chciałabym, dbając
o zadowolenie naszych klientów, zaoferować
podniesienie jakości świadczonych przez
nas usług. Od dzisiaj w filozofię funkcjonowania naszej Spółki wpisuję jakość i wysoki
poziom zarządzania. Przejrzyste zasady rozliczania i stała kontrola kosztów muszą być
jawne i dostępne dla mieszkańców. Dlatego
tak bardzo zależy mi na upowszechnieniu
e-kartoteki. Naszym atutem są przystępne
ceny, dobre lokalizacje nieruchomości oraz
profesjonalna obsługa transakcji. Dotyczy to
nie tylko sprzedaży, ale także wynajmu
mieszkań. Prowadzimy taką politykę cenową, aby nasza oferta była atrakcyjna także
dla osób o niewysokich dochodach.
Jak
wygląda
stan
zatrudnienia
w SDSM?
Obecnie w Spółce zatrudnionych jest
około 140 osób, spośród których 12 zarządców nieruchomości posiada licencje, 7 in-
spektorów nadzoru posiada uprawnienia
branżowe. Największym atutem Spółki są
właśnie doświadczeni pracownicy, znający
zasób, potrzeby remontowe oraz problemy,
z jakimi na co dzień zwracają się Klienci.
Jakie inwestycje realizuje SDSM?
ŚDSM realizuje przede wszystkim inwestycje w zakresie poprawy stanu technicznego posiadanych zasobów mieszkaniowych.
Naszym celem jest poprawa stanu technicznego oraz atrakcyjności budynków. Mieszkańcy płacą za nasze usługi i mają prawo
oczekiwać od nas wysokich standardów.
Polepszenie warunków mieszkaniowych
naszych lokatorów, a tym samy poprawa jakości ich życia jest jednym z naszych priorytetów.
Jakie są plany na najbliższą przyszłość?
Jeszcze raz podkreślę, że najważniejsze
jest dla mnie zdobycie zaufania nowych
Klientów. Zasłużymy na to dobrą jakością
naszej pracy. A ewentualne niezadowolenie
z wcześniejszych praktyk chciałabym oddzielić grubą kreską. Świadcząc usługi zarządzania, kierujemy się przede wszystkim
zasadą ochrony interesów Właścicieli nieruchomości, a także odpowiedzialnością
za wykonywaną pracę.
!
Proszę przedstawić historię Spółki,
w jakich okolicznościach ona powstała,
jak to wyglądało od strony organizacyjnej i prawnej.
Śląsko-Dąbrowska Spółka Mieszkaniowa Sp. z o.o. w Katowicach, którą obecnie
zarządzam, powstała w wyniku połączenia 11 Spółek Mieszkaniowych, wyodrębnionych na bazie działów mieszkaniowych
Kopalń, należących do Katowickiego Holdingu Węglowego Spółki poddane zostały
procesowi restrukturyzacji, polegającym
na ich połączeniu. Konsolidacja rozpoczęła
się w połowie 2009 roku i trwała 3 lata. Z początkiem 2012 rok utworzona została Śląsko-Dąbrowska Spółka Mieszkaniowa
Spółka z o.o.
NASZ HOLDING
9
!
partner w biznesie
Z obecnym kapitałem ludzkim i majątkowym przed ŚDSM otwierają się nowe dziedziny działalności gospodarczej. Dysponujemy własnymi gruntami, w atrakcyjnych
lokalizacjach, w ilości kilkuset hektarów,
co, poza możliwościami inwestowania,
wpływa na pozytywne postrzeganie nas
przez inne instytucje, w tym np. banki kredytujące inwestycje, jako solidnego i wiarygodnego partnera.
Jaki cel przyświeca SDSM w działaniu?
Chcemy, aby ŚDSM postrzegana była jako solidny i stabilny zarządca nieruchomości o znaczącej pozycji na lokalnym
rynku, świadczący usługi najwyższej jakości. Misją Spółki jest więc efektywne zarządzanie nieruchomościami, jako usługa
elastycznie dostosowana do potrzeb właścicieli nieruchomości. Zgodnie z kierunkami strategii, misja jest realizowana
w czterech strategicznych obszarach: finansowym, majątkowym, rozwojowym
i organizacyjnym.
Stawiamy przede wszystkim na szeroko
rozumiany rozwój. Zamierzamy zwiększyć
zasięg naszej działalności, realizować
działania deweloperskie. Ponadto w zarządzanych zasobach chcemy wprowadzić zastosowania mające na celu ograniczenie
zużycie energii, ograniczenie negatywnego
oddziaływania na środowisko naturalne
odpadów itp. A wszystko to ma służyć poprawie jakości świadczonych przez nas
usług.
Jakie osiągnięcia ma na swoim koncie
SDSM?
Proces konsolidacji otwiera przed nami
nowe perspektywy, które w poprzednim
stanie nie miały możliwości zaistnienia.
Mniejsze Spółki generujące zyski z zarządzania, nie miały możliwości inwestowania
w swój majątek. Większy kapitał i silniejsza
pozycja na rynku nieruchomości sprawiła,
że Spółka jest lepiej postrzegana nie tylko
przez wspólnoty mieszkaniowe ale także
przez innych kontrahentów. Konsolidacja
dała możliwość optymalnego wykorzystania majątku.
Md
Dobry zarządca
Śląsko-Dąbrowska Spółka Mieszkaniowa
należy do Katowickiego Holdingu
Węglowego. Powstała na początku 2012
r. w wyniku połączenia 11 spółek
mieszkaniowych KHW. Jest uznawana
za stabilnego i solidnego zarządcę
nieruchomości, który świadczy usługi
o najwyższej jakości. Zarządzane
nieruchomości znajdują się w 7 miastach
bezpośrednio ze sobą sąsiadujących:
Katowicach, Mysłowicach, Sosnowcu,
Chorzowie, Tychach, Rudzie Śląskiej
i Świętochłowicach. W sumie jest to
ponad 1100 budynków, w których mieści
się blisko 22 tys. lokali. Oprócz tego
Spółka posiada ponad 1140 tys. m kw.
gruntów. W spółce zatrudnionych jest
ok. 140 osób. Na czele ŚDSM stoi
zarząd, w którym zasiadają prezes
Joanna Schmid oraz wiceprezesi
Arkadiusz Kocot i Jarosław Wieszołek.
Spółka poprzez swoje działania realizuje
następujące cele: zaspokajanie potrzeb
mieszkaniowych zakresie niedrogiego
zamieszkiwania w budynkach o dobrym
standardzie, zaspokajanie potrzeb
mieszkaniowych i niemieszkaniowych
klientom komercyjnym w zakresie
oferowanych usług, gospodarskie
zarządzanie nieruchomościami.
Siedziba Spółki znajduje się
w Katowicach przy ul. Gliwickiej 204.
10
BHP
NASZ HOLDING
NASZ HOLDING
11
Z notesu dyrektora
Przerwijmy
gonitwę na święta
empo naszego życia jest niesamowite! Przecież jeszcze niedawno było
Boże Narodzenie, które niestety,
ostatnimi laty kojarzy mi się głównie
z bombardowaniem nas już od początku
grudnia Mikołajami, reniferami i migającymi światełkami... Wszechobecną komercją… Zaczyna brakować tego ciepła, które
zawsze biło od świątecznej choinki…
Ale przed nami Wielkanoc! Świąteczny
czas, który jest pod tym względem znacznie
spokojniejszy, sprzyja to zadumie i refleksji.
Powoduje to, że przedświąteczna atmosfera
staje przyjemniejsza, a świecące coraz wyżej
słońce mimowolnie budzi uśmiech na twarzy. Wielkanoc jest znacznie mniej skomercjalizowana, a przez to bardziej rodzinna.
Tradycje wielkopostne, radosna niedziela
palmowa, triduum paschalne, rezurekcja,
tajemnica zmartwychwstania powodują, że
te święta są otoczone dużą dozą tajemniczości i aurą czegoś niewytłumaczalnego.
Era maili, telefonii komórkowej i internetu wywołuje u mnie ambiwalentne uczucia.
Z jednej strony przybliżyła nas do siebie
przez możliwość bezpośredniej komunikacji, z drugiej strony nas od siebie oddala.
Sms zamiast kartki świątecznej czy listu,
skype zamiast spotkania przy świątecznym
stole, krótki telefon z życzeniami zamiast
wizyty… Nie pozwólmy się przegonić czasowi! Niech czas Świąt pozwoli Nam
wszystkim wrócić do pamiętanych z młodości spotkań w gronie rodziny czy znajomych. Warto krzewić to, co zaszczepiły
w nas nasze matki i nasi ojcowie! Niech te
dni, pełne refleksji i zadumy będą dla Was
czasem wielkiej radości i odpoczynku
w gronie najbliższych.
T
Bogusław Roskosz, pierwszy dyrektor kopalni Staszic, obchodził 90. urodziny
Piękny jubileusz
marcu przypadła 90. rocznica urodzin pierwszego dyrektora kopalni Staszic mgr inż. Bogusława Roskosza, który
urodził się 7 marca 1925 r. we Lwowie. Wielu z nas słyszało to nazwisko. Niektórzy nawet kojarzą je z naszą kopalnią, ale
zapewne na tym ich znajomość tej niezwykle barwnej i zasłużonej
dla polskiego górnictwa sylwetki się kończy. Dyrektor Roskosz nadal emanuje niezwykła energią i witalnością. Jest stałym uczestnikiem spotkań barbórkowych i innych uroczystości związanych ze
swoją pierwszą kopalnią. W dniu jego święta życzenia kolejnych lat
życia w zdrowiu i wszelkiej pomyślności w imieniu całej załogi
przekazał Bogusławowi Roskoszowi dyrektor kopalni Tomasz
Cudny, który odwiedził nestora polskiego górnictwa wraz z naczelnym inżynierem Markiem Skuzą i z-cą dyr. ds. pracowniczo-ekonomicznych Pawłem Owczarkiem w Domu Seniora kopalni Staszic, tzw. Gawlikówce.
W
Bogusław Roskosz odbiera gratulacje od obecnego
dyrektora kopalni Tomasza Cudnego.
Z życzeniami do dostojnego jubilata pospieszył także
Marek Skuza, naczelny inżynier kopalni.
Łaską wiary obdarzeni,
Wielbimy Cię Panie,
Za Twą mękę krzyżową
i Zmartwychwstanie
Owoce Twego zbawienia
dają radość światu,
mamy się nią dzielić
i nieść każdemu bratu.
Daj nam z Magdaleną
biec w najdalsze strony
życiem głosić Ewangelię
by świat był zbawiony.
Właśnie w Gawlikówce dyrektor Roskosz podjął wszystkich gości, którzy pamiętali o jego pięknym jubileuszu i chcieli Mu w tym
dniu złożyć najlepsze życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności.
Wśród przybyłych gości nie zabrakło przede wszystkim obecnego
dyrektora („12. po kolei” – jak skrupulatnie zauważył dyrektor Roskosz) jak i jego poprzedników na tym stanowisku. W pewnym momencie przy jednym stole zasiadło sześciu dyrektorów kopalni Staszic i Murcki-Staszic.
Specjalny list gratulacyjny w imieniu przewodniczącego Stowarzyszenia Wychowanków AGH prof. Stanisława Mitkowskiego odczytał i życzenia wraz z figurą św. Barbary – patronki uczelni przekazał członek zarządu głównego SW AGH, naczelny inżynier KWK
Murcki-Staszic Marek Skuza. Nie sposób wymienić, wszystkich
przybyłych do dyrektora Bogusława Roskosza gości.
Z okazji tak niezwykłego jubileuszu na kolejnych stronach ABC
(12-13) pragniemy wszystkim przypomnieć postać pierwszego dyrektora KWK Staszic. !
Składamy serdeczne życzenia, by nadchodzące Święta były
okazją do głębokiego spotkania ze Zmartwychwstałym Panem!
Niech radość jaką On daje, umocni na codzienne dawanie
o Nim świadectwa i będzie tą siła, która pozwoli pokonać
wszelkie trudności na drodze ku pełnemu z Nim zjednoczeniu!
Wesołych i Błogosławionych Świąt Wielkanocnych
Dyrekcji i Całej Załodze KWK Murcki-Staszic
życzą Duszpasterze
z giszowieckiej parafii
pod wezwaniem św. Barbary
W czasie, w którym symbolicznie
odradza się życie,
składam Wam i Waszym bliskim
w imieniu kierownictwa
KWK Murcki-Staszic
serdeczne życzenia Wielkanocne.
Życzę jak najwięcej radości,
jak najwięcej optymizmu
i uśmiechu,
no i tradycyjnie
– smacznego jajeczka.
Tomasz Cudny
dyrektor kopalni
12
ABC MURCKI-STASZIC
NASZ HOLDING
Bogusław Roskosz – pierwszy
Stanowisko
dyrektora
kopalni
Staszic
Bogusław
Roskosz
objął
20 lipca
1964 roku.
Z dniem
1 lipca
1967 roku
został
przeniesiony
do
Katowickiego
Zjednoczenia
Przemysłu
Węglowego
S
Na tyle na ile znam historię, to ludzie
z takimi życiorysami mieli w PRL poważne
trudności. Raczej niszczono ich. Propaganda sukcesu klasy robotniczej preferowała w tamtym okresie zupełnie inne życiorysy. Liczył się wszak rodowód robotniczo-chłopski...
Mój rozmówca opowiada swoją historię
z równym przejęciem, z jakim ja wysłuchuję tej relacji. Przecież to właśnie jest żywa
historia. Oglądamy zdjęcia, a pan Bogusław z wielkim ożywieniem i z zadziwiającą pamięcią komentuje fotografie, zarówno
te osobiste, jak i te dokumentujące powstawanie kopalni Staszic oraz jej pierwsze lata.
Dziadek mojego rozmówcy był powstańcem styczniowym, ojciec – absolwent Uniwersytetu Lwowskiego – profesorem
w gimnazjum. Uczył łaciny, greki i niemieckiego w III Gimnazjum im. Stefana
Batorego we Lwowie. Matka również pracowała jako nauczycielka. Indeks ojca wypełniony jest starannym kaligraficznym pismem, zwracam na to uwagę, a pan Bogusław dodaje, że przez dwa lata też uczył się
kaligrafii. Wykładowcy ojca to same świetne nazwiska: prof. Twardowski, prof. Sroko, poeta Kasprowicz. Ten indeks to przepiękna i wartościowa pamiątka.
Wojna kilkakrotnie to rozdzielała rodzinę, to później znów ją łączyła. Po wojnie
wszyscy zamieszkali w Bochni. O swoich
studiach pan Bogusław mówi, że były to
pionierskie czasy. Z Bochni jak wspomina
dojeżdżał do Krakowa na węglarce. To tylko 40 km, a jechał aż dobę. Cóż, nie było
akademików. W latach 1945-1950 studiował w Akademii Górniczo-Hutniczej
(choć, jak sam podkreśla, była to jeszcze
Akademia Górnicza). W czasie studiów
brał czynny udział w Kole Naukowym
W ub. r. od dziekana Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii prof. Piotra Czai, Bogusław Roskosz otrzymał piękny, pamiątkowy
Złoty Czajnik – wręczany wyjątkowym postaciom związanym z Wydziałem Górnictwa
Elektromechaników, a od 1948 roku był jego sekretarzem. Pracę dyplomową obronił
w 1950 roku na Wydziale Elektromechanicznym (Sekcja Górnicza) z wynikiem
bardzo dobrym i otrzymał stopień inżyniera elektromechanika górniczego oraz stopień magistra nauk technicznych.
Zdumiewające, że do dzisiaj, co roku,
w ostatnią sobotę maja, spotyka się on
z żyjącymi jeszcze kolegami, absolwentami
jego rocznika. Z żartem wspomina, że
wcześniej „był uprzejmy chodzić do pięciu
gimnazjów”. Ukończyć jednak w tamtych
czasach gimnazjum, to było coś.
W 1959 roku pan Bogusław służbowo,
po raz pierwszy po wojnie, odwiedził swój
ukochany Lwów. Ponownie był tam w 1961
roku, a kolejno w 1967, 2002 i 2003 roku.
Zdjęcia przedwojennego Lwowa pokazuje
ze szczególnym przywiązaniem do tego
miejsca. Od razu widać, że na zawsze będzie to jego ukochane miasto.
Z niesamowitą pamięcią mój rozmówca
opisuje szczegóły z budowy kopalni. Lata 50. ub. wieku to ogólnie były ciężkie
czasy. Szukano wroga klasowego,
wszechobecna była „bezpieka”. Dyrektor
Roskosz wspomina rok 1953. Wówczas
był przesłuchiwany. Trzy razy pisał życiorys. Uratował go przypadek. Szczególnie
wrażenie wywarły na mnie słowa, że, jak
powiedział pan Bogusław: „... przed takimi rozmowami żegnało się z najbliższymi,
a nawet zostawiało obrączkę żonie”.
Na pytanie jak odnalazł się w powojennej
polskiej rzeczywistości – odpowiada:
„miałem dużo szczęścia”. W życiorysie
zawsze podawał: ojciec – nauczyciel, broń
Boże profesor.
W kontekście całej naszej rozmowy wyciągam wnioski, że na wielu różnych życiowych zakrętach, czasem w niebezpiecznych i wręcz zagrażających życiu okolicznościach pomagali mu albo uczniowie ojca, albo jego koledzy z gimnazjum.
Pierwsza praca po studiach (od 1 lipca 1950 roku) – kopalnia Bierut w Jaworznie – szyb Helena. Pracował tam prawie
rok na stanowisku sztygara. Był wówczas
pierwszym, powojennym inżynierem
w kopalni. Następnie od 1 stycznia 1951
do maja 1959 roku pracował w kopalni Kościuszko-Nowa (w budowie), gdzie pełnił
kolejno stanowiska: kierownika działu
maszynowego, starszego inspektora inwestycyjnego, głównego inżyniera górniczego. To była pierwsza kopalnia, którą budował. Potem to już budował Staszica. 1
czerwca 1959 został powołany na dyrektora kopalni Staszic (w budowie), a po jej
uruchomieniu, 20 lipca 1964, na dyrektora
kopalni Staszic.
Pytam jak wtedy wyglądał teren obecnej
kopalni. W odpowiedzi słyszę: „To był matecznik dzików”. No cóż, dyrektor Roskosz
– zapalony myśliwy, określa to właśnie
tym jednym zdaniem. Potem dodaje:
„Piękny iglasty las”. Pan Bogusław pokazuje zdjęcie pierwszego logo kopalni, budowę Domu Wczasowego Smrek w Wiśle,
zdjęcia z budowy Staszica.
Decyzja o budowie kopalni Staszic zapadła w 1958 roku, a od 1959 roku rozpoczęły się faktycznie roboty. Jako ciekawostkę
można dodać, że wówczas walczyły ze sobą dwie koncepcje. Jedna mówiła o rozbudowie kopalni Wieczorek, druga – o budowie nowej kopalni. Pierwsze prace to karczowanie lasów.
!
iedzi przede mną 90-letni, sympatyczny starszy pan. Po pierwsze prostuje,
że nie był pierwszy, ale drugim dyrektorem, ponieważ funkcje tę przez pierwsze
dwa miesiące sprawował Tadeusz Lis.
A dopiero po jego śmierci dyrektorem Staszica został pan Bogusław.
Urodził się 7 marca 1925 r. we Lwowie
i w tym ukochanym dla niego, jak od razu
zauważam mieście, spędził okres międzywojenny. Pochodzi z nauczycielskiej rodziny, jego ojciec urodził się w Horodnicy
i pierwszą posadę objął w szkole w Buczaczu, dziadek urodził się w Kopyczyńcu
i uczył w Śniatyniu, a pradziadek Franciszek był stolarzem w Gross Strehlitz, dzisiaj
Strzelce Opolskie.
W 1937 roku ukończył szkołę powszechną im. Zofii Strzałkowskiej we Lwowie i rozpoczął naukę w III gimnazjum im. Stefana
Batorego. Był w tym czasie członkiem 23
Lwowskiej Drużyny Harcerskiej. Za sowieckiej okupacji Lwowa ukończył VII i VIII klasę średniej szkoły. W czasie okupacji niemieckiej pracował jako goniec i tłumacz
w Landinspektion Lemberg-Land. Równocześnie był członkiem organizacji podziemnych drukując gazetki i ulotki. Ze Lwowa
wyjechał w maju 1944 roku do Krakowa
na polecenie swojego szefa M. Wojtowicza,
ratując się przed aresztowaniem przez sowietów. W lipcu 1944 pracował przymusowo przy budowie okopów w rejonie Brzeska, mieszkając u rodziny w Bochni. W 1945
roku po zdaniu matury w gimnazjum im.
Króla Kazimierza Wielkiego w Bochni, zaraz w styczniu 1946 roku zdał egzamin
na studia na Wydziale Elektromechanicznym Akademii Górniczej w Krakowie.
Z dumą pokazuje pamiątki rodzinne, zdjęcia z przedwojennego Lwowa, indeks swego
ojca z 1905 roku, z czasów studenckich
na Uniwersytecie Lwowskim, swój akt małżeństwa. Ślubu udzielał mu w Krakowie kanonik Karol Wojtyła. Pan Bogusław z dumą
pokazuje podpis naszego papieża na dokumencie.
NASZ HOLDING
ABC MURCKI-STASZIC
dyrektor kopalni Staszic
13
Informacja
o ruchu zatrudnienia
stan na 1 marca 2015r.
Liczba pracowników ogółem:
– 5 818 osób.
Na emeryturę odeszło w 2015 r.:
– w lutym: 30 osób,
– od 1 stycznia: 48 osób
Do pracy przyjęto w 2015. r.:
– w lutym: 2 osoby
– od 1 stycznia: 8 osób
w tym 0 absolwentów szkół górniczych
Alokacje ramach spółki:
– w lutym: 2 osoby
– od 1 stycznia: 7 osób
"
"
"
Spokojnej emerytury!
!
W dniu urodzin szacownego jubilata odwiedziło wielu zacnych gości, w tym kierownictwo kopalni Murcki-Staszic
W planach założono, że kopalnia Staszic
ma powstać w 1964 roku. Daty uruchomienia kopalń to standardowo w tamtych czasach: 1 maja, 22 lipca lub 4 grudnia – Barbórka. Na Staszic wypadł 22 lipca. Jak
wspomina dyrektor Roskosz jedna tylko
kopalnia powstała z dziwną, nietypową datą
– 1 października. Była to kopalnia Kościuszko-Nowa.
Biura Staszica urządzono tymczasowo
nad przedszkolem, na piętrze willi Uthemanna. Dyrektor Roskosz zamieszkał
w dawnej amerykańskiej kolonii, w mieszkaniu o powierzchni, bagatela ponad 250
m2, ze śmiechem wspomina, że było ponad
trzydzieści okien do umycia i żadna sprzątaczka z kopalni nie dała się na taką „fuchę”
namówić.
Budowa kopalni Staszic to najpierw głębienie szybu II zjazdowego. Potem powstał
szyb I. Jak wspomina mój rozmówca: „Z szybu I zaczęto powoli rozjeżdżać”. Najpierw
na szybie I zamontowane były tylko klatki,
potem dopiero skip. Na szybach budowano
początkowo wieże tymczasowe. W kolejnym
etapie robót na szybie II stawiana była wieża
ostateczna, a potem hala nadszybia. Później
w szybie I zlikwidowano klatki i ślizgiem budowana była na nim wieża.
– Pieniądze nie były przy budowie problemem – wspomina dyrektor. – Materiał
był problemem.
Wszystko zależało od zaradności, znajomości i układów w fabrykach i zakładach
produkujących materiały. Często w tych
problemach pomagali koledzy, bowiem
okazywało się, że pracują właśnie tam gdzie
produkuje się pożądany materiał.
Mój rozmówca wspomina, że jak budowano Hutę Katowice, to na Śląsku był totalny brak cementu Cały cement milicja kierowała do budowy tej huty.
Równie wielkim problemem w tamtych
czasach byli ludzie do pracy. Początkowo
przy budowie kopalni Staszic pracowali
żołnierze i więźniowie – zwłaszcza
przy karczowaniu lasów. Potem trochę
miejscowych i ludzie z „werbunku” z Polski.
Fluktuacja załogi była bardzo wysoka i to
stanowiło problem. Na przyjętych 2000 pracowników pozostawało 1200 osób. Jednocześnie był to okres rozległych świadczeń
socjalnych dla załogi, zgodnych zresztą
z powszechną zasada, w tamtym okresie,
opiekuńczości socjalistycznego państwa.
Humorystycznie już dziś brzmią wspomnienia dyrektora, że gdy nie wysłano
na darmowe, fundowane przez Staszica ferie lub letnie kolonie odpowiedniej ilości
dzieci i młodzieży w ramach tzw. akcji socjalnej, to pracownicy odpowiedzialni za to
mieli obniżone lub wstrzymane premie!
Wspomnieniami sięga też były dyrektor
do wizyt oficjeli na Staszicu. Byli tu sekretarze partii, ministrowie górnictwa, a także,
ciekawostka, brat Fidela Castro – Raul,
obecny prezydent Kuby, z małżonką i inne
zagraniczne delegacje. Przy okazji opowiada
z humorem jak to jego, ówczesnego dyrektora, pewnego dnia, gdy kopalnię miała odwiedzić zagraniczna delegacja, nie wpuszczono na jej teren. „Nie ma pana na liście”
– oznajmił mu urzędnik ochrony rządu,
choć komendant straży przemysłowej, widząc dyrektora, salutował. Ale dyrektor
Rozkosz poradził sobie i w tej sytuacji:
„Znałem wszystkie dziury w płocie, więc
przedostanie się na teren kopalni nie było
dla mnie żadnym problemem”.
Z dniem 1 lipca 1967 został przeniesiony
do Katowickiego Zjednoczenia Przemysłu
Węglowego na stanowisko inspektora kopalni, pełniąc równocześnie funkcję przewodniczącego Komisji ds. Rekonstrukcji
Kopalń. Od dnia 1 lutego 1969 r. został powołany na stanowisko naczelnego inżyniera
dla Pola Zachodniego (przyszłej kopalni
Śląsk) kopalni Wujek. Pełnił równocześnie
funkcję kierownika ruchu zakładu górniczego dla tej części kopalni Wujek.
W dniu 25 lutego 1970, minister górnictwa
i energetyki powołał go na członka stałego
Zespołu Problemowego ds. Efektywności
Inwestycji, a 1 stycznia 1976 został przeniesiony do kopalni Lenin (Wesoła) na stanowisko głównego inżyniera inwestycji.
1 kwietnia 1980 roku, po wielu latach
pracy w kopalniach, pan Bogusław Roskosz
odszedł na zasłużoną emeryturę. Już 35 lat
jest emerytem, dodajmy energicznym emerytem.
Od 1951 roku jest członkiem Stowarzyszenia Wychowanków AGH, a członkiem
SITG od 1950 roku. Pełnił m.in. funkcję
przewodniczącego kół SITG kopalni Staszic i kopalni Śląsk. Od 1998 roku przewod-
niczył Głównej Komisji Seniorów SITG.
Na XXIV Walnym Zjeździe SITG, 26 października 2007 nadano mu godność Honorowego Członka SITG. Posiada między innymi: Złoty Krzyż Zasługi za budowę i uruchomienie kopalni Kościuszko-Nowa
(1954), Krzyż Oficerski O. O. P. za budowę
i uruchomienie kopalni Staszic (1964),
Sztandar Pracy II klasy za budowę i uruchomienie kopalni Śląsk (1974).
Od 1953 roku jest członkiem Polskiego
Związku Łowieckiego. Za społeczną działalność we władzach związku otrzymał
w 2004 roku Złoty „ZŁOM” – pozłacany listek dębowy, najwyższe odznaczenie łowieckie, ustanowione w 1929 roku. Dyrektor Roskosz z dumą opowiada, że wśród jego trofeów jest m.in. wieniec kozła dziesiątaka o muzealnej wartości!
Dalej pasjonuje się myślistwem, to jego
długoletnie hobby. Myślę, że ten styl życia
jaki prowadzi były pierwszy dyrektor Staszica to recepta na długie i spokojne życie.
Dyrektor Roskosz nadal emanuje niezwykła
energią i witalnością. Jest stałym uczestnikiem spotkań barbórkowych i innych uroczystości związanych z Naszą Kopalnią.
Warto wspomnieć, że na ostatniej, centralnej karczmie piwnej AGH w grudniu 2014 roku, był jej najstarszym uczestnikiem – zarówno pod względem wieku jak
i stażu jako absolwent AGH. „Niech pan napisze: Akademii Górniczej” – z uporem poprawia mnie kolejny raz dyrektor Roskosz.
Z tej racji, jako nestor karczmy, otrzymał
od dziekana Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii prof. Piotra Czai piękny, pamiątkowy Złoty Czajnik – wręczany wyjątkowym
postaciom związanym z Wydziałem Górnictwa. Jak przystało na prawdziwego
uczestnika karczmy piwnej, gwarek Roskosz stawił się po odbiór nagrody „w galowym uniformie górniczym, przytomny,
trzeźwy i z pełnym quantum piwa”.
Dla zainteresowanych polecamy książkę
Małgorzaty Szejnert „Czarny Ogród”, gdzie
w treści niejednokrotnie przewija się nazwisko pierwszego dyrektora kopalni Staszic.
Rozmawiała i opracowała:
Maria Przystańska
Współpraca: Artur Bęben (AGH)
Piotr Ubowski
W lutym 2015 roku pracę w naszej kopalni
zakończyli: Łyp Adam MTA-1, Szczygieł
Grzegorz MTA-1-S, Szubert Stanisław MM-1-S, Fiałek Paweł PRP-2-S,
Miecznik Janusz MD-1-S, Ładniak Krzysztof MD-1-S, Kowalski Bogdan PRP-2, Kuś
Wacław MEP-1-S, Michno Roman JPR-S,
Mokry Dariusz SO-S, Gurbiel Adam MM-1-S, Piekacz Andrzej MEE-1, Wróbel Jerzy
KG-4, Lis Marek MEE-1, Kędzior Jarosław
KG-2, Bilski Dariusz WMOM, Popławski
Waldemar KG-3-S, Zeman Leszek JPS-1-S,
Kolczyński Bolesław PRP-2-S, Naparło
Marian JPR, Pieróg Irena JPS-1-S, Biskupski Grzegorz TDK-S, Relich Dominik
TTD, Nowakowski Zbigniew PRP-1-S, Lada Zbigniew MEE-1, Kokosiński Marek
TTD, Kordalski Jarosław SO, Barden Włodzimierz MD-1, Moskwa Robert PRP-2-S,
Bobko Arseniusz OU_KJ.
Wszystkim emerytom dziękujemy
za ciężką, wytrwałą i dobrą pracę oraz życzymy spokoju i zdrowia na zasłużonej
emeryturze. Do wszystkich nowoprzyjętych
kierujemy słowa powitania w naszej górniczej społeczności, życząc spokojnej pracy
i bezpieczeństwa górniczego.
"
"
"
Zapraszamy do współpracy
Redakcja ABC Murcki-Staszic zaprasza
wszystkich zainteresowanych czytelników
do współredagowania naszej gazety zakładowej. Pragniemy stworzyć tzw. Bank Informacji Turystycznej (BIT), czyli bank atrakcyjnych, ciekawych i polecanych miejsc
na wypoczynek. Chodzi nam zarówno
o wypoczynek wakacyjny jak i weekendowy.
Interesuje nas lato i zima, oczywiście nie zapominając o wiośnie i jesieni. Generalnie
interesuje nas każde miejsce na kuli ziemskiej, gdzie dotarli pracownicy naszej kopalni i chcą się podzielić wrażeniami z tej
eskapady na szerokim forum.
Byłeś na nartach w…. i podobało Ci się?
Napisz! Może inni też pojadą! Pływałeś
w ciepłym morzu w…. i fajnie było? Napisz!
Niech innym też będzie fajnie! Odkryłeś ciekawe miejsce w czasie weekendowego wypadu do… Super! Napisz, co to za miejsce,
niech się inni też nim zachwycą.
Niekoniecznie chodzi nam o miejsca
na końcu świata! Nie zapominajmy, że często to, co jest za miedzą, jest najmniej znane. Odkrywajmy ciekawe miejsca, a opisując je na łamach „ABC…” dajmy poznać je
innym. Opisy tras, miejsc, propozycje noclegów, najlepiej wraz ze zdjęciami, prosimy
przesyłać na adres redakcji.
Redaktor naczelny: Piotr Ubowski
e-mail: [email protected]
tel. kopalniany: 930 5349, 930 5353;
pocztowy: 32 605 53 49. 32 605 53 53
zdjęcia: Piotr Ubowski, archiwum
ISSN 1505-1579
14
ABC MURCKI-STASZIC
NASZ HOLDING
Konkurs Bezpieczny Pracownik Roku 2014
Każdy z Was jest liderem!
czwartek, 19 lutego br., odbyło się w Ruchu Staszic uroczyste wręczenie nagród laureatom prestiżowego konkursu „Bezpieczny Pracownik Roku 2014”. Nagrody wręczał dyrektor KWK Murcki-Staszic
mgr inż. Tomasz Cudny.
To już trzecia edycja klonkursu skierowanego do całej załogi kopalni. Zgodnie z obowiązującym regulaminem udział
w konkursie mogą wziąć osoby wytypowane przez kierowników poszczególnych oddziałów, po konsultacji z oddziałowymi społecznymi inspektorami pracy, zakładowym społecznym inspektorem pracy oraz kierownikiem Działu BHP
i Szkolenia. Podstawowym kryterium uprawniającym
do wzięcia udziału w konkursie jest wykazanie się pracownika w przeciągu całego roku bezwypadkową pracą, a także nie
zastosowanie wobec niego sankcji dyscyplinarnych. Poza
tym kandydaci powinni wyróżniać się spośród pozostałej załogi aktywnością przy zachowywaniu postaw probezpiecznych na stanowiskach pracy.
– Panowie, dziękuję wam! Na każdego z Was patrzę jak
na lidera! – tymi słowami powitał laureatów konkursu dyrektor kopalni Tomasz Cudny, otwierając uroczystość wręczenia nagród „Pracownika Roku”. W dalszej części krótkiego słowa, które skierował do laureatów konkursu, dyrektor podkreślił ogromną rolę bezpiecznego wykonywania
pracy w tak specyficznym środowisku jakim jest kopalnia.
Podkreślił, że w kwestii bezpieczeństwa nie warto chodzić
na skróty, gdyż tę drogę często odbywa się kosztem ryzyka
utraty zdrowia, a nawet życia swojego i swoich współpracowników. Przestrzegł również przed rutyną i niepotrzebną
brawurą, która już niejednego górnika zgubiła. Ale nade
wszystko gratulował laureatom za to zaszczytne miano, które uzyskali i zaznaczył, że nie mogą osiąść na laurach, że
muszą ten prestiż nagrody, jako liderzy, przenieść na dół
W
Tuż po wręczeniu nagród, na krótka
rozmowę dali się namówić Dariusz
Kurek z PRP-3 [DK], Piotr Szczypka
z MTA 1-S [PS] oraz Piotr Papiór [PP]
z JPR.
Pracownik Roku – brzmi dumnie. Są
firmy, w których ludzie wypruwają sobie żyły, aby taki tytuł zdobyć. Walczą
ze sobą bez pardonu. W naszym zakładzie to nowa tradycja. Jakie są Wasze
odczucia po otrzymaniu tego wyróżnienia?
PP: Otrzymałem takie wyróżnienie i,
szczerze mówiąc, było to dla mnie olbrzymie zaskoczenie, radość i duma, że po 34
latach ciężkiej pracy zostałem doceniony.
To jest budujące!
PS: Jest to dla mnie ogromna radość i jednocześnie czuję się trochę zaskoczony,
szczególnie, że jestem najmłodszy ze
wszystkich wyróżnionych. Z drugiej strony
jestem dumny ze względu na docenienie
mnie przez kierownika oddziału.
i rozpropagować wśród załogi. Przypomnijmy, że celem cyklicznych konkursów bhp „Bezpieczny pracownik” jest:
! wyróżnienie i nagrodzenie tych pracowników, którzy
w swojej pracy zawodowej prezentują wysoki poziom bezpieczeństwa pracy,
! inspirowanie, zachęcanie i motywowanie całej załogi kopalni do wspólnego, solidarnego i ciągłego podnoszenia poziomu bezpieczeństwa pracy,
! upowszechnianie wśród załogi kopalni świadomości, że
kierownictwo przykłada wielką wagę do poprawy bezpieczeństwa pracy.
Spośród zgłoszonych z obydwu ruchów kopalni pracowników komisja wylosowała 5 szczęśliwców, którzy obdarowani zostali słowami uznania i atrakcyjnymi nagrodami.
DK: Tak jak dla kolegów, również dla
mnie to zaskoczenie, ale też i duma, że
otrzymałem takie wyróżnienie. Chciałbym
tutaj nadmienić że jest to zasługa całego
zespołu ludzi! Korzystając z możliwości
chciałbym podziękować kierownictwu oddziału PRP-3 z kierownikiem mgr inż. Robertem Helińskim, a także mojej brygadzie, z która przepracowałem kilkanaście
dobrych lat. Dziękuję Rafałowi Kaszy,
Leszkowi Balickiemu, Robertowi Żarnowieckiemu, Marcinowi Garczarczykowi
oraz Mariuszowi Ruszczykowi. Dziękuję,
przyjaciele.
Oprócz zaszczytnego tytułu cieszą zapewne gratyfikacje. Najpierw, jako
„Pracownicy Miesiąca” mogliście się
wybrać z najbliższymi czy znajomymi
na obiad, teraz konkretna nagroda:
laptop Lenovo plus markowa torba
Samsonite. Chyba warto się starać?
PP: Otrzymanie nagrody jest niewątpliwie
przyjemną stroną tego konkursu, ale
ŚWIADOMY, ODPOWIEDZIALNY, BEZPIECZNY - luty 2015 r.
Bezpieczny pracownik miesiąca - nagrodę w formie zaproszenia
o wartości 300 zł (netto) otrzymują:
Artur Spytkowski
oddz. KG-2
Ruch Staszic
Marcin Thomys
oddz. MM-1
Ruch Staszic
Bogdan Ściślak
oddz. JPR
Ruch Staszic
Andrzej Opyrchał
oddz. PRP-1-S
Ruch Boże Dary
Grzegorz Pilorz
oddz. MM-1-S
Ruch Boże Dary
Bezpieczny sztygar miesiąca - nagrodę w formie zaproszenia
o wartości 300 zł (netto) otrzymują:
Krzysztof Klaja
oddz. MEE-1
Ruch
Adam Golec
oddz. TDO
Ruch
Bronisław Pache
oddz. JPS-1
Ruch
Arkadiusz Ciemiński
oddz. MD-1-S
Ruch
Krzysztof Marciniak
oddz. TTD-S
Ruch
Leszek Makowski
oddz. JPR –S
Ruch
Staszic
Staszic
Staszic
Boże Dary
Boże Dary
Boże Dary
Laureaci konkursu „Bezpieczny Pracownik Roku 2014”:
Dariusz Kurek
oddz. PRP-3
Ruch Staszic
Andrzej Grajczarek oddz. WWO
Ruch Staszic
Piotr Papiór
oddz. JPR
Ruch Staszic
Krzysztof Tabiś
oddz. PRP-2-S Ruch Boże Dary
Piotr Szczypka
oddz. MTA-1-S Ruch Boże Dary
Nie należy zapominać o pozostałych pracownikach, którzy kandydowali do zdobycia nagród, a którym tym razem
szczęście nie dopisało podczas losowania. Im również należą się słowa podziękowania, szacunku i najwyższego uznania za codzienny wkład w podnoszenie poziomu bezpieczeństwa w naszej kopalni.
Władysław Bigaj
główny inżynier ds. BHP i Szkolenia
przede wszystkim po takim wyróżnieniu
człowiek ma poczucie większej odpowiedzialności oraz motywację do jeszcze lepszej pracy.
PS: Uważam, że starać należy się zawsze,
bez względu na ewentualne nagrody czy
wyróżnienia. Dzięki rzetelnej i sumiennej
pracy, każdy pracownik może przyczynić
się do rozwoju kopalni i poprawy bezpieczeństwa w zakładzie.
Czy czujecie na sobie teraz pewną presję, albo większą odpowiedzialność
z tytułu bycia „Pracownikiem Roku”,
że teraz nie ma odwrotu i trzeba być
jeszcze lepszym?
DK: Nie czuję presji, ponieważ moja kariera górnicza dobiegła końca. Przepracowałem 25 lat na dole i odchodzę na zasłużona
emeryturę.
PS: Jestem świadomy, że teraz ciąży
na mnie jeszcze większa odpowiedzialność
i dawanie przykładu moim współpracownikom.
Wiedza i doświadczenie górnicze nabyte przez lata pracy zapewne zaprocentowały w zdobyciu tytułu?
PS: Wiedza zdobyta podczas edukacji
w szkole, w klasie o profilu elektrycznym,
a następnie systematyczna nauka w pracy,
która jest dla mnie nie tylko źródłem zarobku, ale również sposobem na życie, pozwoliły na zdobycie cennego doświadczenia.
Wiedza praktyczna w połączeniu z gruntowną wiedzą teoretyczną są kluczem
do sukcesu.
Jako „Pracownik Roku” będziecie zapewne pokazywani innym, najczęściej
młodym, za wzór do naśladowania.
Oni nie będą patrzeć na was jak
na zwykłych pracowników, tylko jak
na tych, którzy wiedzą więcej. Myślę,
że chętnie tą wiedzą będziecie dzielić
się z najmłodszymi adeptami sztuki
górniczej?
PP: Zapewniam, że zawsze będę służył
pomocą i doświadczeniem młodszym pokoleniom pracowników kopalni.
DK: Myślę, że swoją wiedzę i doświadczenie już przekazałem. Uważam, że Ci, którzy
będą chcieli z niej skorzystać, zrobią to
z pożytkiem dla nich samych, jak i dla kopalni.
PS: Zawsze chętnie się dzielę wiedzą i doświadczeniem z nowymi pracownikami,
szczególnie, że sam niedawno jeszcze byłem
młodym górnikiem i doskonale pamiętam,
jak bardzo potrzebowałem tej wiedzy. Teraz
szczególnie czuję spoczywającą na mnie odpowiedzialność. Byłbym dumny, gdyby kiedyś jeden z nowych pracowników naszego
oddziału został „Pracownikiem Roku”.
Czego Wam życzyć oprócz tradycyjnego zdrowia i szczęścia górniczego?
PS: Oczywiście tyle samo wyjazdów co
zjazdów, a także możliwości pracy na kopalni aż do szczęśliwego przejścia na zasłużona emeryturę.
PP: Myślę, że przede wszystkim dobrego
zdrowia, a w dalszej kolejności szczęśliwego doczekania emerytury i najlepiej, w międzyczasie kolejnych wyróżnień;-)
DK: Życzę młodym dużo szczęścia górniczego, bo jest ono w tej pracy bardzo potrzebne. Uwierzcie mi, że wiem coś na ten
temat. Szczęść wam Boże! A czego wy możecie życzyć mi? Dużo zdrowia i spokojnej
emerytury. Chciałbym, korzystając z okazji
podziękować panu dyrektorowi Tomaszowi
Cudnemu za wiele miłych i ciepłych słów,
widać, że płynących prosto z serca, którymi
nas powitał na dzisiejszej uroczystości. Życzę panu, panie dyrektorze, dużo zdrowia,
oraz owocnej pracy na wiele lat w Staszicu.
Rozmawiał: Piotr Ubowski
NASZ HOLDING
15
9 kwietnia wybory
do rady nadzorczej
- zagłosuj na naszych
kandydatów
Usprawnienie transportu załogi zmniejszy zmęczenie związane z pieszym dojściem do stanowisk pracy
Ruszyła jazda ludzi
przenośnikami taśmowymi
FOT.TOMASZ ROZYNEK
W
Palka, Czesław Gwóźdź, który wypracował
koncepcję układu transportu ludzi w chodniku dojazdowym N, pochylni skośnej III i pochylni taśmowej A-B, na bazie
której oddział energomechanicznej dokumentacji technicznej wykonał „Koncepcyjny projekt modernizacji przenośników Intermet 1000 w celu wprowadzenia transportu ludzi w KWK Mysłowice-Wesoła.
Prace modernizacyjne rozpoczął w grudniu 2014 r. wyłoniony na drodze postępowania przetargowego wykonawca – firma
„Linter” SA. Efektem prac jest kompletny
układ jazdy ludzi przenośnikami taśmowymi o łącznej długości 1260 m przy różnicy
poziomów 124 m. Przedmiotowy układ
składa się z dwóch przenośników taśmowych typu Intermet Borpast 1000 o długościach 1070 m (jazda dwukierunkowa)
oraz 195 m (jazda jednokierunkowa), sterowanych z centralnego punktu obsługi i nadzoru. Praca urządzeń jest zautomatyzowana
nowatorskim systemem, umożliwiającym
indywidualne inicjowanie pracy każdego
przenośnika bezpośrednio przez użytkowników. Nadzór nad użytkownikami (wsiadanie i wysiadanie) jest realizowany centralnie, przez układ wideomonitoringu.
Wszystkie nowatorskie rozwiązania techniczne i organizacyjne, a jest ich sporo, zostały pozytywnie zaakceptowane przez organy nadzoru górniczego.
Założenie zastosowania przenośników
taśmowych, wykorzystywanych wcześniej
do transportu urobku z robót przygotowawczych oraz dostosowanie ich do wyłącznego
transportu ludzi nie ma swojego odpowiednika w polskim górnictwie. Wykorzystanie
do transportu ludzi wyrobisk pomocniczych z lekkimi przenośnikami taśmowymi, zapewniło utrzymanie nominalnej wydajności i pełnej dyspozycji głównych arterii urobkowych.
#
związku z koncentracją wydobycia
w partiach D i Aw, Az i B1 oraz
znacznym oddaleniem od przekopów przewozowych eksploatowanych tam
ścian wydobywczych, zaszła konieczność zapewnienia sprawnego transportu załogi
do i z ww. rejonów. Aby zrealizować to przedsięwzięcie w lutym 2013 r. rozpoczęto starania o wprowadzenie transportu załogi przenośnikami taśmowymi. Jazdą ludzi zamierzano objąć upadową taśmową do pokł. 510A
na poz. 665 m, jednak ze względu na uwarunkowania techniczne oraz bardzo wysoki
koszt modernizacji zainstalowanych tam
przenośników, inwestycji nie zrealizowano.
W czerwcu 2014 r. staraniem kierownictwa kopalni podjęto działania, zmierzające
do uruchomienia transportu ludzi przenośnikami taśmowymi z poz. 865 do partii Az
w pokładzie 416, powołany został zespół
pod przewodnictwem Adama Borowca
w składzie: Grzegorz Standziak, Krzysztof
Dokończenie na str. 16
9 kwietnia we wszystkich kopalniach Katowickiego Holdingu Węglowego SA oraz
w Centrum Usług Wspólnych i Biurze Zarządu odbędą się wybory Członków Rady
Nadzorczej KHW SA IX Kadencji wybieranych przez pracowników Spółki.
W naszej kopalni dwa punkty wyborcze,
usytuowane w korytarzu głównym, będą
czynne w godz. 5.00 – 22.00. Każdy
z uprawnionych pracowników (wyborców)
otrzyma kartę do głosowania, na której
znajdą się nazwiska kandydatów umieszczone w porządku alfabetycznym wraz z podaniem miejsca pracy.
Wszyscy kandydaci muszą spełniać
określone prawem warunki m.in. posiadać
złożony z wynikiem pozytywnym egzamin
dla kandydatów na członków rad nadzorczych w spółkach Skarbu Państwa, który
składany jest przed Komisją Egzaminacyjną
wyznaczoną przez Ministra Skarbu Państwa.
Pracownicy KHW SA wybierają dwie
piąte składu Rady. Przy radzie dziesięcioosobowej (jak dotychczas) oznacza to czterech jej członków.
Każdy z wyborców ma prawo wybrać
maksymalnie cztery osoby spośród
wszystkich kandydatów, stawiając
przy ich nazwiskach znak „X”.
Paragraf 28 Regulaminu Wyborów dokładnie określa, kiedy głos będzie ważny lub
nie:
1. Wyborca głosuje stawiając znak „X”
w kratkach na karcie do głosowania
przy nazwiskach tylu kandydatów, ile wynosi liczba wybieranych członków Rady
Nadzorczej.
2. Oddanie głosu bez postawienia znaku
„X” przy którymkolwiek z kandydatów powoduje uznanie karty do głosowania za zawierającą głos nieważny.
3. Postawienie znaku „X” przy większej
liczbie kandydatów niż wynosi liczba wybieranych członków Rady Nadzorczej powoduje uznanie karty do głosowania za zawierającą głos nieważny.
4. Postawienie znaku „X” przy mniejszej
liczbie kandydatów niż wynosi liczba wybieranych członków Rady Nadzorczej powoduje uznanie karty do głosowania za zawierającą głos ważny.
5. Stwierdzenie zniszczenia karty, w tym
dokonanie skreśleń lub poprawek jak też
stwierdzenie niezgodności karty do głosowania z ustalonym wzorem powoduje uznanie karty do głosowania za zawierającą głos
nieważny. !
Zmiany kadrowe
w lutym
" Piotr Baca awansował na stanowisko
nadsztygara górniczego – kierownika zmiany Oddz. GG
" mgr inż. Krzysztof Bała awansował
na stanowisko nadsztygara górniczego
– kierownika zmiany Oddz. KG I.
" mgr inż. Mateusz Kostka awansował
na stanowisko nadsztygara elektrycznego
– kierownika Oddz. MEO.
" mgr inż. Tomasz Młynarczyk awansował
na stanowisko nadsztygara górniczego
– kierownika zmiany Oddz. GTG.
GRATULUJEMY!
16
NASZA KOPALNIA
NASZ HOLDING
!
Ruszyła jazda ludzi...
Usprawnienie transportu załogi zmniejszy
wydatek energetyczny oraz zmęczenie związane z pieszym dojściem do stanowisk pracy,
podwyższając komfort oraz jakość pracy,
a także korzystnie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa i wydajność. Utrzymując zasadę
zazębiania się zmian roboczych na stanowiskach pracy, można ograniczyć koszty produkcji związane z redukcją ilości zmian roboczych, co w znaczny sposób uprości także
organizację pracy. Wykorzystanie przedziału
zachodniego szybu „Piotr”, którym teraz będzie zjeżdżać załoga udająca się do pracy
w wyrobiskach pokładu 416, pozwoli na realne skrócenie czasu oczekiwania załogi
na zjazd i wyjazd szybami. Ponadto brak konieczności dowozu części załogi do szybu
„Wacław” przełoży się na dalsze korzyści finansowe związane z ograniczeniem transportu autobusowego.
Zgodnie z informacją podaną przez dyrektora kopalni, mgr. inż. Marka Pieszczka, realizacja powyższego przedsięwzięcia jest
pierwszym etapem rozwoju transportu osobowego w KWK Mysłowice-Wesoła. W la-
tach 2015-2017 planuje się zainstalowanie
lub modernizację 6 przenośników taśmowych na łączną długość około 4000 m, którymi będzie prowadzona jazda ludzi.
W bieżącym roku zaplanowano utworzenie układu transportu ludzi przenośnikami
taśmowymi do dwukierunkowego transportu, pomiędzy rejonem podszybia „Piotr”
na poz. 865 m, a partią Aw na poz. 665 m
– o łącznej długości prawie 1800 m.
W następnej kolejności zamierza się zmodernizować przenośnik A-5, odstawy głównej ze ściany 01Aw, zabudowany w chodniku
odstawczym Aw. Przenośnik ten, o długości
około 850 m, umożliwi załodze skorzystanie
z jazdy ludzi na górnej taśmie. W trakcie budowy układu odstawy głównej ze ściany 576
w partii B1, planowane jest przystosowanie
dwóch przenośników do prowadzenia jazdy
ludzi na górnej taśmie. Łączna długość tych
przenośników to prawie 1300 m.
Korzystając z możliwości dotarcia
do wszystkich pracowników naszej kopalni
dołączamy treść szkolenia BHP w tym temacie. "
FOT.TOMASZ ROZYNEK
JAZDA OSÓB PRZENOŚNIKAMI TAŚMOWYMI PRZEZNACZONYMI DO JAZDY LUDZI
CZYNNOŚCI PRZED ROZPOCZĘCIEM
JAZDY LUDZI
Przed rozpoczęciem jazdy ludzi
operator kontroluje przenośnik
zgodnie z „Regulaminem jazdy ludzi
przenośnikami taśmowymi”.
Każdorazowo przed rozpoczęciem
zmiany, operator jazdy ludzi ma
obowiązek, w uzgodnieniu
z dysponentem kolei szynowych
podwieszonych, dopilnować, aby
w wyrobiskach górniczych, w których
odbywa się jazda ludzi przenośnikami
taśmowymi, nie był prowadzony
jednocześnie inny rodzaj transportu.
Po wykonaniu kontroli operator
zgłasza osobie dozoru ruchu
gotowość przenośnika do jazdy ludzi.
Osoby uczestniczące w jeździe ludzi
zobowiązane są podejść do pomostu
początkowego, zachować spokój
i porządek oraz podporządkować się
ściśle poleceniom operatora jazdy
ludzi oraz osobie dozoru ruchu
nadzorującej jazdę ludzi.
Inicjowanie przenośnika następuje
podczas przejścia przez uchylną
bramkę kontrolną, zainstalowaną
przy wejściu na pomost do wsiadania.
Wejście na taśmę transportową
z pomostu, dozwolone jest wyłącznie
po pełnym uruchomieniu przenośnika.
Każda osoba uczestnicząca
w jeździe ludzi przenośnikiem
taśmowym zobowiązana jest
do bezwzględnego podporządkowania
się poleceniom osoby dozoru ruchu
nadzorującej jazdę oraz operatorowi
jazdy ludzi.
Każda osoba korzystająca
z przenośnika do jazdy ludzi jest
współodpowiedzialna
za bezpieczeństwo podczas jazdy.
Do obowiązków wszystkich
pracowników należy natychmiastowe
zgłaszanie nawet najmniejszych
usterek operatorowi jazdy ludzi lub
osobom dozoru, a w przypadku
zagrożenia natychmiastowe
zatrzymanie ruchu przenośnika.
CZYNNOŚCI PODCZAS
PROWADZENIA JAZDY LUDZI
Bezpośrednio przed zajęciem
miejsca na przenośniku osoba
uczestnicząca w jeździe kontroluje
wskazania piktogramu
informacyjnego (w przypadku
włączonego piktogramu „Jazda ludzi
dozwolona”) i wchodzi na właściwy
pomost początkowy.
Podczas wejścia na pomost
do wsiadania każdy pracownik
indywidualnie aktywuje odchylą
bramkę kontrolną. Aktywacja bramki
kontrolnej powoduje inicjowanie
przenośnika.
Przed wejściem na pomost
do wsiadania pracownik jest
zobowiązany:
# zamocować lampę na kasku
i wciągnąć jej kabel pod ramię,
# skontrolować ubranie
i wyposażenie osobiste w zakresie
eliminacji luźnych elementów, które
mogą zostać pochwycone przez
przenośnik,
# założyć okulary oraz rękawice
ochronne.
Pracownicy powinni wsiadać
na taśmę pojedynczo, zachować ład
i porządek.
Osoby uczestniczące w jeździe ludzi
pojedynczo wchodzą na pomost
i wsiadają na przenośnik kolejno
(jedna za drugą) w odstępach nie
mniejszych niż 7 m (tj., co ok. 4
sekundy).
W przypadku zatrzymania się
przenośnika w czasie jazdy ludzi,
jadący pozostają na miejscu aż
do momentu ponownego
uruchomienia lub do wydania
stosownych poleceń przez operatora
jazdy ludzi lub osobę dozoru ruchu
nadzorującej jazdę ludzi. Gdy jest to
zatrzymanie chwilowe, to rozruch
nastąpi po uprzednim wyemitowaniu
sygnału ostrzegawczego, po którym
nastąpi normalny ruch przenośnika.
Na przenośniki taśmowe
przeznaczone do jazdy ludzi wolno
wsiadać i wysiadać wyłącznie
na pomostach do tego celu
przeznaczonych. Zejść z trasy
przenośnika poza miejscami do tego
wyznaczonymi można tylko
i wyłącznie po jego zatrzymaniu,
na wyraźne polecenie operatora jazdy
ludzi lub osoby dozoru nadzorującej
jazdę ludzi i w sposób przez niego
ustalony.
NASZ HOLDING
NASZA KOPALNIA
Wykaz placówek handlowych
realizujących bony KWK Mysłowice-Wesoła
1. REAL Sp. z o. o. – Katowice ul. Pułaskiego 60, Czeladź ul. Będzińska 80, Mysłowice ul.
Katowicka 75, Dąbrowa Górnicza ul. Katowicka 1, Zabrze Plac Teatralny 12, Bielsko- Biała
ul. Leszczyńska 20, Rybnik ul. Kotucza 100, Sosnowiec ul. Baczyńskiego 2.
2. „Duet” Kubica Urszula – Mysłowice ul. Rudnickiego 2a.
3. „Duet” Gajer Anna – Lędziny ul. Palmowa 13, ul. Fredry (targowisko), Katowice ul. Powstańców 7.
4. „ARAD” – Katowice ul. Ociepki 17, ul. Wojciecha 19, ul. Żwirki i Wigury 29, ul. Ułańska 9.
5. Kamieniarz Dorota – Mysłowice ul. Bończyka 44a.
6. „Soltur” – Mysłowice-Wesoła ul. Beskidzka 3.
7. Mendera Renata – Mysłowice ul. Oświęcimska 18.
8. „Społem” – Mysłowice ul. Gwarków 16, ul. Wielka Skotnica 6, ul. Wyspiańskiego 10b, ul.
Mikołowska 15, Mysłowice-Brzezinka ul. Brzezińska 25, Mysłowice-Brzęczkowice ul. Gen.
Ziętka 73.
9. „GETROM” S. C. G. i T. Mikuła – Katowice ul. Kopalniana 5, ul. Krawczyka 5, Mysłowice-Larysz, ul. Sienkiewicza 39.
10. „KRUPNIOK” H. Pawlik – Katowice ul. Markiefki 68.
11. Sikora Halina – Mysłowice ul. Ks. Bończyka 13.
12. Szklarz Rafał – Mysłowice ul. Bytomska 20/3.
13. Harazim Tadeusz – Mysłowice-Brzezinka ul. Fabryczna 7, Mysłowice-Brzęczkowice, ul.
Gen. Ziętka 69b, Mysłowice-Wesoła ul. Norwida 3a, Imielin ul. Imielińska.
14. „JANO” A. Serwatka S. J. – Mysłowice Wielka Skotnica 13, Bytom ul. Witosa 1, ul. Sikorskiego 2, Pl. Kościuszki 1, Zabrze ul. Tarnopolska (targowisko), ul. Wolności 285, Chorzów
ul. Dworcowa 2, ul. Armii Krajowej 63, ul. Gałeczki 47, Radzionków ul. Wojciecha 1, Miechowice ul. Daleka, Rybnik ul. Zebrzydowicka 74, ul. Maksymiliana 1, Mikołów ul. Miarki 28, ul.
Słowackiego 31, Katowice ul. Wajdy 13, ul. Wojciecha 5.
15. FH-U „ANGELA” – Imielin ul. Piotra Skargi 1, Jaworzno ul. Szczakowska 2f, ul. Matejki 19, ul. Tysiąclecia 73b, ul. Sienkiewicza.
16. Ślósorz Rafał – Mysłowice-Wesoła ul. Wiosny Ludów, ul. Piastów Śl. 2, ul. Roździeńskiego.
17. Należnik Andrzej – Mysłowice-Wesoła ul. Spacerowa 10a.
18. „Kwant-Bis” – Mysłowice-Wesoła ul. Spacerowa 11.
19. Kopeć Wiesław – Mysłowice-Wesoła ul. Wiosny Ludów, Mysłowice-Brzezinka, ul. Brzezińska 23.
20. „Jol-Mar” – Mysłowice-Wesoła ul. Murckowska 149.
21. Madej-Wróbel – Mysłowice-Wesoła ul. Piastów Śl. 5, Mysłowice-Brzęczkowice ul. G. Ziętka 21 NETTO.
22. Szamańska Beata – Mysłowice-Wesoła ul. Wiosny Ludów 46a.
23. Szyja Krystyna – Mysłowice-Brzezinka ul. Chrzanowska 4, Mysłowice-Wesoła ul. Beskidzka 3.
24. Harazim Franciszek – Mysłowice-Brzezinka ul. Brzezińska 22.
25. „Raczek” – Mysłowice-Brzęczkowice ul. Gen Ziętka 106.
26. Józkowicz Agnieszka – Mysłowice-Brzęczkowice ul. Hlonda 2c, Tychy ul. Budowlanych 2, Oświęcim ul. Nojego 1b, Bieruń Stary ul. Chemików 3, Wola ul. Poprzeczna 4.
27. Harazim Maria – Mysłowice-Kosztowy ul. Kokota, Lędziny ul. Ułańska 17.
28. „Euro-Market” – Wieprz Frydrychowice 58d.
29. Giec Maria „Super-Deli” – Katowice ul. Bielska 25.
30.”EL-Ka” – Oświęcim ul. Szpitalna 12a, Grójec-Łazy ul. Lankorna 59.
31. „ART.” Gruca Jan – Lędziny ul. Palmowa 13.
32. Tomczyk Józef – Wieprz Gierałtowice 233, Kalwaria Zebrzydowska ul. Jana Pawła II 2a,
Andrychów, ul. Legionów 15, ul. Legionów 7, ul. Krakowska 41, Wadowice ul. Wadowity 1.
33. FHU Skorpion – Mysłowice ul. Murckowska.
34. „Wizan” – Andrychów ul. Legionów 15, ul. Lenartowicza 36d, ul. Olszyny 33, ul. Batorego 2, Inwałd ul. Wadowicka 62, ul. Wiejska 280, Sułkowice-Bolęcina ul. Racławicka 123, Roczyny, ul. Szkolna 38, Wieprz Frydrychowice 92, Centrum Nidek 43a, Głębowice ul. Oświęcimska 82, Gierałtowice 67, Wieprz 429, Frydrychowice 127a, Przybradz 99a, Piekło Frydrychowice 304b, Centrum Wieprz 224, Sklep nr 59 Jachówka, Sklep nr 61 Rynek Zembrzyce,
Sklep nr 62 Adamkówka Budzów, Sklep nr 63 Budzów Centrum, Sklep nr 65 Palcza, Sklep
nr 66 Zachełmna przy szkole, Sklep nr 67 Budzów Centrum, Zembrzyce ul. Kolejowa 137,
Mucharz 319, Bachowice ul. Ks. Gołby 33, Spytkowice-Przewóz ul. Wiślana 56, Ryczów ul.
Jana Pawła II 85, Spytkowice ul. Rynek 13b, Ryczów ul. Szkolna 14a, Bachowice, ul. Ks.
Gołby 146, Spytkowice ul. Kanada 1, Miejsce ul. Floriana 74, Sklep nr 89 Rudze, Piotrowice
ul. Andrychowska 186, Zator ul. Kolejowa, ul. Bugajska 56, ul. Rynek 6, Sklep nr 93 Graboszyce, Sklep nr 94 Smolice, Sklep nr 97 Przeciszów, Sklep nr 98 Podolsze.
35. „XUNO”- Ochodek M. – Katowice ul. Leśnego Potoku 25.
36. Sklep Mięsno-Spoż. „U Basi” – Mysłowice ul. Bytomska 20.
37. Spółdz. Handl. -Usług. „SCH” – Mysłowice-Wesoła ul. Piastów Śl. 2.
38. Z-d Przetw. Mięs. „Jan Bielesz” – Katowice ul. Stawowa 4, Chorzów ul. Wolności 33.
39. Kwiecień Krystyna – Mysłowice ul. Pocztowa 2a.
40. GRANDPI Sp. Z o. o. – Mysłowice ul. Oświęcimska 12, ul. Chopina 1.
41. Firma „H-G Łosoś” – Katowice ul. Mysłowicka 20a.
42. GS „Samopomoc Chłopska” – Mysłowice-Wesoła ul. 11-go Listopada 3.
43. Firma CICHY- KONDROT – Tychy ul. Sienkiewicza 35.
44. Unia Market Sp. z o. o. – Oświęcim ul. Kolbego 7.
45. PH-U-P „STANLEY” – Sosnowiec ul. Piłsudskiego 15, ul. Warszawska 3/18-19.
46. DELFIN-Janiszewski Adam – Sosnowiec ul. Grota Roweckiego 32a.
47. Firma Handlowa „MIKADO” – Mysłowice-Krasowy ul. Kościelniaka 91g.
48. Kocur Franciszek Firma „AGATA” – Sosnowiec ul. Spadochroniarzy 4.
49. Brzezoń Bartłomiej P. P. H. U. „BART. POL.” – Sosnowiec ul. Główna 26.
50. „Adam” Siwiec Adam – Sosnowiec ul. Główna 27.
51. Węgrzyn-Bula S. C. – Brzęczkowice ul. Generała Ziętka 59.
52. Domino – Tychy ul. Nałkowskiej 4.
53. Wojnar Stanisława – Sosnowiec ul. Wagowa
17
O czymś wielkim marzysz skrycie?
Oddaj krew – uratuj życie!
arząd Klubu HDK przy KWK Mysłowice-Wesoła serdecznie zaprasza pracowników
na akcje poboru krwi organizowane przez klub. Obecny rok jest dla klubu wyjątkowy,
ponieważ nasi krwiodawcy obchodzić będą 45-lecie jego powstania. Z tej okazji 14 listopada odbędzie się uroczyste spotkanie krwiodawców.
Akcje poboru krwi w roku 2015: 26 marca, 10 kwietnia, 22 maja, 11 czerwca, 24 lipca, 13
sierpnia, 18 września, 15 października, 20 listopada, 17 grudnia.
Przypominamy, że akcje oddawania krwi odbywają się w sali konferencyjnej w godz. 8:00
– 12:30. !
Z
Z okazji Dnia Kobiet...
Z okazji Dnia Kobiet ZZGwP Emerytów i Rencistów rejon Wesoła zaprosił
członkinie swojego klubu na uroczyste spotkanie do restauracji „Lari”.
Dziękujemy za pracę
Wykaz pracowników zwolnionych na
emeryturę w lutym 2015 r.:
Józef Mikołajczyk JPS-1, Piotr Bigus
PRP-1, Dawid Machytta KG-2, Sławomir
Rarok TDK, Zygmunt Bąk PTDK,
Sławomir Bujak WWO, Mirosław Gębka
MM-1, Dariusz Mitka MDTO-3, Dariusz
Głowacki MEP-1, Wiesław Nowakowski
MM-1, Lechosław Cupiał PRP-1, Wiesław
Grześków MEP-1, Marek Gwiazda PRP-1,
Piotr Pakuła WWO, Mirosław Urbanek
PRP-3, Piotr Fiszer MD-1, Dariusz Król
MTA-1, Marek Kubas KG-1, Edward
Tomala PRP-1, Dariusz Wójcik KG-1,
Wojciech Brauer PRP-1, Sławomir
Ciastko MEE-1, Rajmund Król MD-1,
Wiesław Kudyba WMO, Andrzej Os PRP3, Adam Treder WSR, Stanisław Zalewski
WSR, Dariusz Chmiel MD-2, Adam
Kapuściok MEE-1, Dariusz Tomczyk
MEP-1, Henryk Winder MD-2, Wiesław
Smaza MD-2. !
Nasza kopalnia - KWK Mysłowice-Wesoła, cechownia, pok. 18
Redaguje kolegium: Bożena Ochenkowska - redaktor naczelna, Tomasz Rozynek,
Piotr Rak.
e-mail: [email protected]
Zamieszczamy odpłatne reklamy oraz bezpłatne (dla pracowników) ogłoszenia
drobne: sprzedam, kupię, zamienię (ilość ograniczona - wg kolejności przyjęcia).
18
NASZ HOLDING
NR 293
111. rocznica tragicznych
wydarzeń w Chropaczowie
Andrzej Rączkowski
marcu 1904 roku, w Chropaczowie, dzisiejszej dzielnicy Świętochłowic, podczas podziemnego
wybuchu, w miejscowej kopalni Śląsk, zginęło dziewięciu górników. O tej smutnej
rocznicy pamiętają górnicy naszej kopalni
oraz emeryci byłej kopalni Śląsk. Podobnie
jak w poprzednich latach w intencji zmarłych górników w kościele pod wezwaniem
Matki Boskiej Różańcowej odprawiona została eucharystia, po której delegacja naszej
kopalni, z dyrektorami Adamem Zelkiem
złożyła kwiaty i zapaliła znicze na wspólnej
mogile siedmiu z dziewięciu górników
– ofiar tragedii sprzed 111 lat.
Kustoszami tego miejsca pamięci przez
wiele lat byli, górnicy kopalni Śląsk w Rudzie Śląskiej – Kochłowicach. Obecnie tradycję tę kultywują pracownicy i emeryci
rudzkiej części naszej kopalni. Bezpośrednimi mecenasami są przede wszystkim
związkowcy z Solidarności i osobiście przewodniczący organizacji w Ruchu Śląsk,
Piotr Bienek.
Na śląskich, ale przecież nie tylko śląskich
cmentarzach, wiele jest górniczych mogił
często zapomnianych. Tę wyróżnia pamięć
o zabitych i chęć przypominania o tym wydarzeniu kolejnym pokoleniom, które może
nawet nie wie o istnieniu kiedyś kopalni
w Chropaczowie. Tamta kopalnia Śląsk powstała 6 lipca 1883 z połączenia trzech pół
górniczych: Gabor, Jung Detlev i Excellenz.
Jej właścicielem był hrabia Guido Henckel
von Donnersmarck. Przez pół wieku, do powrotu w roku 1922 części Górnego Śląska
do macierzy, kopalnia nosiła nazwę Schlesien. Można więc powiedzieć, że była to nie
tyle zmiana nazwy kopalni, co jej spolszczenie. Po drugiej wojnie światowej, do roku 1957 kopalnia należała do Chorzowskiego, a od 1957 do Katowickiego Zjednoczenia
Przemysłu Węglowego. 1 stycznia 1967 roku
została połączona z Matyldą w Lipinach
i otrzymała nazwą Śląsk-Matylda. Zczerpanie złoża sprawiło, że w 1974 roku ostatecznie zakończyła swój żywot.
Powracając do górniczej katastrofy
sprzed 111 laty, prezentujemy treść artykułu z numeru 29. „Katolika” z 8 marca 1904
roku, w którym znalazł się opis tragedii i atmosfery tamtych dni. Korzystając z okazji
zapraszamy, zarówno pracowników naszej,
jak i innych kopalń KHW do odwiedzenia
odbudowanego po szkodach górniczych zabytkowego kościoła i cmentarza w Chropaczowie – Dzielnicy Świętochłowic – gdzie
znajduje się opisywana zbiorowa mogiła
górników. !
W
Naród, który nie szanuje swej przeszłości
Nie zasługuje na szacunek teraźniejszości
I nie ma prawa do przyszłości
ZDROWYCH
I SPOKOJNYCH
ORAZ
BUDZĄCYCH
NADZIEJĘ
ŚWIĄT
WIELKIEJ NOCY
CAŁEJ ZAŁODZE
ORAZ
BYŁYM
PRACOWNIKOM
KOPALNI WUJEK
I KOPALNI ŚLĄSK
ŻYCZY
KIEROWNICTWO
KOPALNI
Józef Piłsudski
„Katolik”, 8 marca 1904 r.:
Straszne nieszczęście
nawiedziło kopalnię Ślązk w Chropaczowie. Jak już szanownym czytelnikom wiadomo, w środę wieczorem nastąpił wybuch gazów palnych na pokładzie „Sattel”
i pozbawił życia ośmiu współbraci-robotników, których nazwiska podają jak następuje: Jan Tiśbierek, Franciszek Franek,
Albert Nowak, Wilhelm Pałka, Robert Giza, Juliusz Rozkosz, Jan Filipczyk i Józef
Ormaniec.
Płacz i lament wdów, sierot i krewnych
był wielki, gdy się rozeszła smutna wiadomość po wsi, co się stało dość późno,
a jeszcze później dowiedziały się o tem rodziny, których nieszczęście najwięcej dotknęło. Dopiero po pięciu godzinach, gdy
wentylatory wyciągnęły gazy, dotarli robotnicy do miejsca nieszczęścia, które jest
położone pod kolonią Hubertus. Wydobyto zwłoki nieszczęśliwych i zatamowano
ganek, aby nie powstało większe nieszczęście. Gazy zabiły też konia i poniszczyły
rozmaite przyrządy. Na miejsce nieszczęścia przybył naczelnik górniczy p. VogeI
z Wrocławia z starszym radcą p. Scharfem, aby zbadać powód. Jedni twierdzą, że
to gazy palne, drudzy, że pył węglany wybuchł. W kopalni pracujemy, jak zwykle.
Z Król. Huty wyruszył w niedzielę z lazaretu knapszaltowego przy licznym
udziale pochód z 9 trumnami nieszczęśliwych ofiar strasznego nieszczęścia na kopalni Ślązk. Aż do Piaśnik szło duchowieństwo z Król. Huty, a z Piaśnik
na cmentarz w Chropaczowie duchowieństwo z Lipin. W Chropaczowie
w wspólnym grobie pochowano 7 nieszczęśliwych, a z Chropaczowa do Łagiewnik odprowadzono na wieczny odpoczynek 2 nieszczęśliwych. Płacz i lament
nie tylko dotkniętych rodzin, ale i licznych znajomych i dalszych krewnych
nad grobami był wielki.
Ciężko dotkniętym rodzinom przesyłamy wyrazy serdecznego współczucia.
Niech Bóg ich pocieszy w smutku wielkim. Niech Bóg raczy zachować nas od takich lub podobnych nieszczęść. Zmarli
niech odpoczywają w pokoju wiecznym.
Amen.
NASZ HOLDING
NASZ WUJEK
19
STYCZNIOWI LAUREACI KONKURSÓW BHP
Bezpieczni pracownicy:
Adam Trąbała
Adrian Will
Józef Bugała
Mariusz Cieślar
Adam Młynek
Robert Blacha
Bezpieczni sztygarzy:
Krzysztof Kik
Marek Walczak
Katarzyna Kaczmarczyk
Piotr Adamek
Sławomir Leduchowski
Andrzej Michalski
Mateusz
Cieślar
wybrał się
na kręgle
z rodziną
WWO
MEE-1
JPS-1
PRP-2-S
MEE-1-S
JPS-1-S
WWO
MEE-1-S
JPS-1
PRP-2-S
MEE-1-S
JPS-1-S
Dziękujemy
za pracę
W styczniu i lutym swoją długoletnią pracę
zawodową w kopalni zakończyli i przeszli
na emerytury:
Roman Jasiński z MD-1-S, Adam Lebioda z PRP-2-S, Stanisław Rucki z PTDO-S,
Hanna Mazur i Marian Witkowski z JPS-1S, Andrzej Kurda, Krzysztof Piątek i Bogusław Ryś z KG-2, Marian Bida z KG-2-S,
Arkadiusz Baran z WMO, Bogdan Czaja
z WMO-S, Robert Boczkowski z WWO,
Dariusz Biegacki z WWO-S, Bogusław
Gwizdak z PRP-1, Dariusz Wejchert z PRP-2-S, Sylwester Matusik z MD-1, Adam
Prokop i Wiesław Serafin z MD-1-S, Grzegorz Nalepa i Jerzy Rauch z PTD, Robert
Nawrat z MTA-1, Ireneusz Sonnenberg
z MEP-1-S, Bogusław Ujdak z SO, Andrzej
Wilczek z MM-1-S, Bogdan Karaś
z PTDO-S, Jarosław Poskrobko z MM-1.
Wszystkim odchodzącym dziękujemy
za lata przepracowane w kopalni „Wujek”
i życzymy dobrego zdrowia oraz udanej realizacji nowych planów życiowych. !
Uśmiechnij się!
Kolega do kolegi:
- Cześć , mam dwie wiadomości. Dobrą
i złą. Od której mam zacząć?
- Od złej.
- Zwolnili mnie z roboty.
- A ta dobra?
- Ciebie też.
"
"
"
- Chciałbym się zapisać na
rehabilitację.
- Wolne terminy mamy za rok.
- Ale ja wiem, czy dożyję!
- To zapiszę pana ołówkiem i najwyżej
się zmaże.
"
"
"
Facet prowadzi samochód. Z tyłu siedzą
żona i teściowa. Obie całą drogę mówią
mu, co ma robić. W końcu wściekły
zwraca się do żony.
- Dłużej tego nie wytrzymam! Kto w
końcu prowadzi ten samochód: ty czy
twoja matka!
omimo tytułu, naszą prezentację rozpoczynamy dzisiaj nie od par obchodzących Złote Gody, ale od par małżeńskich naszych byłych pracowników,
które świętowały Diamentowe Gody,
a więc 60 lat wspólnego pożycia. Dwie
z nich, Krystyna i Antoni Martynkowie oraz
Krystyna i Ginter Gawlikowie w Urzędzie
Stanu Cywilnego w Mikołowie, a Aniela
i Jerzy Grzykowie w katowickim Pałacu Ślubów. Naszą dzisiejszą galerię uzupełniają
państwo: Gizela i Kazimierz Vierkowie, Irena i Michał Jeziorowscy, Małgorzata i Józef
Sewerynowie oraz Wiktoria i Ryszard Dyrdowie.
Wszystkim parom tradycyjnie życzymy
dobrego zdrowia i świętowania kolejnych
pięknych rocznic małżeńskiego pożycia. !
50 WSPÓLNYCH LAT
Małgorzta i Józef Sewerynowie
Irena i Michał Jeziorowscy
P
Aniela Jerzy Grzykowie
Gizela i Kazimierz Vierkowie
Krystyna i Antoni Martynkowie
z burmistrzem Mikołowa Stanisławem
Piechulą
FOT. MAREK KRZUŚ
Krystyna i Ginter Gawlikowie
FOT. MAREK KRZUŚ
Wiktoria i Ryszard Dyrdowie
20
NASZ WUJEK
NOWY CENIK ZA KORZYSTANIE
Z KOPALNIANYCH PARKINGÓW
Od lutego obowiązują nowe wyższe opłaty za korzystanie z kopalnianych
parkingów. Dotyczą one zarówno miesięcznych opłat abonamentowych
jak również opłat za parkowanie jednorazowe.
Abonament miesięczny na parkingach w Ruchu Wujek wynosi:
Parking „A” (przy budynku dyrekcji)
! pracownicy podczas dniówki
! osoby obce całodobowo
45 złotych
130 złotych
Parking „B” (przy ulicy 9-ciu z Wujka)
! pracownicy podczas dniówki
! pracownicy całodobowo
30 złotych
70 złotych
Abonament miesięczny na parkingach w Ruchu Śląsk wynosi:
30 złotych
45 złotych
! Parking 22 i 33
! Parking 33 C (przed cechownią)
Opłaty za parkowanie godzinowe są jednolite w obu ruchach i wynoszą
do 1 godziny
2 zł
do 3 godzin
3 zł
do 6 godzin
5 zł
do 9 godzin
7 zł
do 12 godzin
10 zł
do 24 godzin
15 zł
W cenie opłaty za parkowanie wliczony jest podatek VAT w wysokości 23 proc.,
a dokonanie opłaty musi być udokumentowane paragonem kasy fiskalnej.
WYKAZ PUNKTÓW HANDLOWYCH
REALIZUJĄCYCH TALONY ŻYWNOŚCIOWE
1.Sklepy „REAL” - Katowice ul. Puławskiego 60, Czeladź ul.Będzińska 80,
Sosnowiec ul.Baczyńskiego 2, Bielsko ul. Leszczyńska 20,
Mysłowice ul. Katowicka 75, Dabrowa G. ul. Katowicka 1, Rybnik ul. Kotucza 100
2. Punkt Handlowy „ERGIN” - Katowice ul. W. Pola 75, ul. Mościckiego 6, ul.
Szopienicka 27
3. Firma „ANGELA” - Jaworzno ul. Szczakowska 2f, ul. Matejki 19, ul.
Sienkiewicza, Al. Tysiąclecia 73b, Imielin ul. Piotra Skargi 1
4. Punkt Handlowy „RABAT" - Katowice ul. Gallusa 15
5. Punkt Handlowy „ EWDAR” - Katowice ul. W. Pola 16
6. Punkt Handlowy „KRUPNIOK” - Katowice ul. Markiefki 68
7. Firma „CICHY” - Katowice ul. W. Pola 20, ul. Świdnicka 30, ul. Gen. Jankego
151, ul. Tyska 38a, Mikołów ul. Jana Pawła II 15, Tychy ul. Sienkiewicza
8. Firma „CICHY” Iwona Cichy - Katowice ul. Katowicka 4, ul. W. Pola 20, ul.
Świdnicka, ul. Panewnicka 42a, ul. Gen. Jankego 151, Tyska 38a, Mikołów ul.
Lompy 1, ul. Pszczy 4/5, Orzesze-Zgoń ul. Kobiórska 7, Tychy ul. Sienkiewicza
35, Siemianowice Śl. ul. Powstańców 23, ul. Kościelna 55
9. Punkt Handlowy „PROCENT” - Katowice ul. Kijowska 85, ul. Tysiąclecia 3,
Chorzów ul. Brzozowa 23a, Mikołów ul. Nowa 1b, Sosnowiec ul. Prusa 62
10. Punkt Handlowy „GRAM” - Katowice ul. Panewnicka 39, ul. Spokojna 60
11. Punkt Handlowy „HALINA” - Katowice ul. Grzyśki 14
12. Punkt Handlowy „SMÓŁKA” - Katowice ul. Ligocka 7a
13. Firma „ARAD” - Katowice ul. Ociepki 17, ul. Wojciecha 19, ul. Żwirki i Wigury
29, ul. Ułańska 9a
14. Punkt Handlowy „LIGOTA” - Katowice ul. Koszalińska 18
15. Firma „STANLEY” - Sosnowiec ul. Piłsudskiego 15, ul. Warszawska 3/18-19
16. Punkt Handlowy „BEATA” - Katowice, ul. Ściegiennego 45, ul. 11 Listopada
35/1, Chorzów ul. Okrężna 19
17. Firma PSS „SPOŁEM” - Katowice ul. Stroma 1, ul. Kominka 4, ul. Rolna 59c
18. Firma „P.W. ACTIVE” S.C. - Katowice ul. Żwirki i Wigury 23, ul. Kościuszki 26,
ul. Rybnicka 11, ul. Raciborska 11, ul. Batorego 10, ul. Zadole 24-26, ul. Ligocka
92
19. Firma „ JANO” - Katowice ul. Słowackiego 31, ul. Wajdy 13, ul. Wojciecha 5,
Chorzów ul. Dworcowa 2, ul. Armii Krajowej 63, ul. Gałeczki 47, Bytom ul. Witosa
27, ul. Sikorskiego 2, pl. Kościuszki 1, Radzionków ul. Św. Wojciecha 1, Mikołów
ul. Miarki 28, Zabrze ul. Tarnopolska (targowisko), ul. Wolności 285, Rybnik ul.
Ks. Szwedy 8
20. Mini Market „SIKORA” S.C. - Katowice ul. Załęska 32
21. Firma „PHOENIX BUSINESS” SP. z o.o. - Ruda Śl. ul. Kalinowa 14
Nasz Wujek - tel. 32/2085-653 e-mail: [email protected]
Redaguje zespół: redaktor naczelny - Andrzej Rączkowski, redakcja - Wiesława
Jurkowska, zdjęcia - Sylwester Olbrych i archiwum
NASZ HOLDING
Karnawałowe ostatki w ZZG
Piotr Duran
ostatni piątek minionego już karnawału, wbrew wszelkim przesądom, bo było to przecież trzynastego lutego, Zarząd Związku Zawodowego Górników w Polsce zorganizował dla
swoich członków coroczną biesiadę piwną. Jak zawsze impreza cieszyła się
ogromnym zainteresowaniem, a dwie
barwnie udekorowane sale zakładowego
domu kultury z trudem pomieściły 260
uczestników. Gospodarze na swoje biesiadne świętowanie, tradycyjnie już zaprosili liczne grono gości. W tym roku, chociaż na chwilę znalazł czas pierwszy gwarek KHW S.A. prezes Zygmunt Łukaszczyk. Wśród innych byli między innymi
wiceprezes Zarządu KHW S.A. ds. pracy
Tadeusz Skotnicki oraz dyrektor w Cen-
W
trum Usług Wspólnych Paweł Giza, a z gości nazwijmy to wewnętrznych, naczelny
inżynier kopalni Michał Paprotny i zastępca dyrektora ds. pracowniczo – ekonomicznych Jarosław Jambor.
Radę Krajową ZZG w Polsce reprezentował przewodniczący Dariusz Potyrała,
a samorząd terytorialny wiceprezydent Rudy Śląskiej Michał Pierończyk.
Spotkanie składało się z dwóch części.
Pierwszą wzięli we władanie śląscy artyści,
Inga Papkalla i Andrzej Potempa, którzy
bawili uczestników przednimi żartami
i skeczami, prowadzili konkursy oraz intonowali biesiadne śpiewanie. Zarówno
w tej, jak i w drugiej części spotkania – zabawie karnawałowej- oprawę muzyczną
zapewnił zespół „Amigos”. Zabawa była
znakomita o czym najlepiej świadczą fotki
wykonane przez Antoniego Raka.
NASZ HOLDING
21
NR 27 5
Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych,
przepełnionych nadzieją budzącej się do życia przyrody
i wiarą w sens życia.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół
oraz wesołego „Alleluja”
składa dyrekcja KWK Wieczorek
wraz ze Związkami Zawodowymi
Drodzy Czytelnicy
Echa Wieczorka!
Szybkimi krokami zbliżają się Święta
Wielkanocne. Obecnie przeżywamy
jeszcze Wielki Post, czas
przygotowania do świąt,
a jednocześnie porządkowania
swojego życia. Proces ten musi być
ciągły, aby nie popaść w wielki
duchowy bałagan. Dzisiejsze czasy
i tempo życia temu sprzyjają. Dlatego
życzę wam, abyście umieli z Bożą
pomocą przemienić swój codzienny
trud na życie według Bożych
przykazań. Niech nie zabraknie wam
ochoty do podjęcia wielkiego wysiłku
nawracania się, gdyż na końcu czeka
zmartwychwstały Chrystus. Jeżeli
Jezus zmartwychwstał, to i my
zmartwychwstaniemy, a więc
powstaniemy do nowego życia.
Warto więc znosić każde cierpienie,
gdy w perspektywie mamy spotkanie
z panem Jezusem zbawiającym.
Szczęść Boże!
ks. Zygmunt Klim
proboszcz u św. Anny w Janowie
Warto pracować bezpiecznie!
ednym ze sposobów promujących bezpieczeństwo pracy wśród pracowników
naszej kopalni jest organizowany w ramach realizowanego programu Świadomy
– Odpowiedzialny – Bezpieczny, konkurs
„Bezpieczny pracownik roku”. Celem tego
konkursu jest inspirowanie, zachęcanie
i motywowanie załogi do wspólnego, solidnego i ciągłego podnoszenia poziomu
bezpieczeństwa poprzez wyróżnienie i nagrodzenie tych pracowników, którzy
w swojej pracy zawodowej wzorowo realizują swoje obowiązki, pamiętając przy tym
o przestrzeganiu przepisów i zasad BHP.
Zgodnie z regulaminem, w konkursie brali udział pracownicy, wytypowani przez
kierownika oddziału po konsultacji z od-
J
działowym społecznym inspektorem pracy. Do konkursu mogli pretendować tylko
ci pracownicy, którzy w minionym roku 2014 nie ulegli wypadkom przy pracy,
oraz w stosunku do których nie zastosowano żadnych sankcji dyscyplinarnych.
Przy wyborze pracownika decydujące znaczenie miała jego aktywność w zakresie
zachowania postaw probezpiecznych
na stanowisku pracy. Z każdego oddziału
można było wyznaczyć tylko jedną osobę,
która niejako stała się oddziałowym liderem bezpiecznej pracy. Spośród nich Komisja Konkursowa wylosowała pięciu
równorzędnych laureatów, którym w sposób uroczysty w obecności kierownictwa
kopalni i strony społecznej wręczono na-
grody rzeczowe, w postaci tabletów Lenovo YOGA 2 10.
Należy mieć nadzieje, że podjęte przez
dyrekcję kopalni działania, pozwolą osiągnąć cel, jakim jest stała i skuteczna poprawa bezpieczeństwa pracy, z pożytkiem dla
kopalni i zatrudnionej w niej załogi. Zachęcamy więc wszystkich pracowników do aktywnego działania na rzecz bezpieczeństwa
i higieny pracy, bo warto pracować bezpiecznie.
Informujemy, że szczęśliwymi laureatami
konkursu „Bezpieczny Pracownik roku 2014” zostali:
! Zbigniew Cibis
oddział MTA-1
! Józef Koniecko
oddział PTD
! Władysław Kurcz
oddział KG-3
! Stanisław Maślanka
oddział WMO
! Andrzej Sośnierz
oddział JPS-1
W uroczystości wręczenia nagród uczestniczyli dyrektor kopalni Jarosław Jamrozy,
naczelny inżynier Roman Gąska, dyrektor
ds. pracowniczo-ekonomicznych Adam
Depta, kierownik Działu BHP Bogdan
Szczepański, Zakładowy Społeczny Inspektor Pracy Ireneusz Milczarek. Zwycięzcom
jeszcze raz gratulujemy, a wszystkim życzymy dalszej bezpiecznej pracy. Liczymy, że
zgodnie z ideą przyświecającą organizatorom konkursów, nagrody te staną się dodatkowym bodźcem dla wszystkich do stałej troski o bezpieczeństwo swoje i innych,
bo po prostu warto pracować bezpiecznie.
Służba BHP
22
ECHO WIECZORKA
NASZ HOLDING
Ten niewielki, pod względem liczebności załogi, oddział wyróżnia się sprawnością działania, terminowością i wielozadaniowością
Specjaliści od zbrojenia i likwidacji
skład osobowy oddziału górniczego zbrojenia i likwidacji PZL
obecnie wchodzi 57 osób. Nadsztygar górniczy – kierownik oddziału
– Grzegorz Pajączkowski, sztygarzy zmianowi: Tomasz Dronia, Marek Król, Marcin
Szaflik, Krzysztof Marcok, nadgórnik
– Adam Trojak. Nad obsługą administracyjną czuwa pani Anna Mansel.
Zajmują się wykonywaniem zadań związanych z likwidacją urządzeń stanowiących
uzbrojenie ścian po zakończeniu procesu
produkcji oraz uzbrajaniem nowych przodków eksploatacyjnych. W gestii tego oddziału znajduje się też ciężki transport.
Ten niewielki, pod względem liczebności
załogi, oddział wyróżnia się sprawnością
działania, terminowością i wielozadaniowością. W okresach przestojów w pracach likwidacyjnych i zbrojeniowych stanowi
wsparcie kadrowe dla innych oddziałów
pionu górniczego, okresowo również dla
pozostałych kopalń KHW SA, w tym roku
jako brygada wspierająca KWK Wujek
przy likwidacji ściany K VIIIa w pokładzie 510.
Druga połowa 2014 roku była dla tego
oddziału okresem niezwykle intensywnych
prac związanych z likwidacją ściany 113a,
zbrojeniem ściany 471 oraz likwidacją ściany 313, zbrojeniem ściany 314 oraz skracaniem ściany 307b. Wszystkie te prace udało
się zakończyć terminowo i bezpiecznie.
Z tego powodu wszystkim pracownikom tego oddziału należą się wyrazy uznania. Pla-
W
ny na najbliższe miesiące 2015 roku to: likwidacja ściany 307b i zbrojenie ściany 162.
Jak mówią sami pracownicy PZL, praca
w tym oddziale należy na pewno do ciekawych, ale też i bardzo niebezpiecznych, a oni
mogą pochwalić się praktycznie zerową wypadkowością. Świadczy o tym fakt, że w 2014
i pierwszym kwartale tego roku trzy osoby
z tego oddziału otrzymały tytuł „Bezpiecznego pracownika miesiąca”: Stanisław Gruca,
Złote Gody - pół wieku razem
Łukasz Kalinowski i Adam Szyszka. Wszyscy przywiązują bardzo dużą wagę do przestrzegania przepisów BHP i technologii.
O stopniu trudności przy robotach likwidacyjno-zbrojeniowych świadczy choćby
fakt, że do oddziału nie są przyjmowani pracownicy bez doświadczenia zawodowego.
Większość zatrudnionych ma ok. 10-letni
staż pracy. Określają się jako bardzo zgrany
zespół ludzi, którzy potrafią wykonać każdą
pracę. Jako mocne strony oddziału wymieniają: fachowość i kwalifikacje pracowników, doświadczenie oraz umiejętność pełnej mobilizacji, gdy wymaga tego sytuacja.
Chętnie widzieliby w swoich szeregach dodatkowych pracowników. Pracownicy PZL
stawiają na dalsze podnoszenie kwalifikacji,
dlatego chętnie korzystają z wszystkich
możliwości, jakie dają organizowane kursy
i szkolenia. !
Gramy wspólnie już 25 lat
ierwszego kwietnia tego roku mija 25
lat odkąd pan Andrzej Pisarzowski objął stanowisko kapelmistrza Orkiestry
Dętej KWK Wieczorek. W tym czasie wiele
się wydarzyło i wiele zmieniło. Orkiestra
przeszła duże zmiany w obszarze instrumentalnym i repertuarowym. Zespołowi podczas
występów często towarzyszą wokaliści, muzycy solowi czy też mażoretki.
W ciągu tego ćwierćwiecza orkiestra nagrała 2 kasety oraz 5 płyt z repertuarem klasycznym i rozrywkowym. Występowało też
w jej szeregach bardzo wielu uczniów i studentów Akademii Muzycznej w Katowicach.
Teraz spełniają się zawodowo jako wykładowcy w uczelniach muzycznych w kraju czy
P
też jako muzycy w orkiestrach symfonicznych, co daje świadectwo o wysokim poziomie naszej kopalnianej orkiestry.
Rok 2015 jest piątym rokiem funkcjonowania orkiestry jako osobnego podmiotu gospodarczego. Od tego też czasu siedzibą orkiestry jest dawny klub Gwarek przy ul.
Zamkowej. Tam odbywają się wszystkie próby i zajęcia indywidualne muzyków.
Orkiestra ma w swoich planach wznowienie cyklu koncertów barbórkowych, które
przed remontem odbywały się w sali koncertowej Filharmonii Śląskiej.
Z okazji jubileuszu życzymy panu Andrzejowi i orkiestrze kolejnych lat sukcesów oraz
realizacji wszelkich planów i zamierzeń. !
9 marca br. w Urzędzie Stanu Cywilnego w Katowicach miało miejsce uroczyste spotkanie,
na którym uhonorowano małżeństwa o długoletnim stażu. W tym dniu swój jubileusz 50lecia pożycia małżeńskiego świętowali: Helena i Marian Niedbalcy, Babianna i Paweł Mosler,
Wiktoria i Hubert Kraj, Krystyna i Stefan Maturscy. Nie trzeba dodawać, że wszystkie wymienione pary są związane z kopalnią Wieczorek.
Szacownym Jubilatom składamy najlepsze życzenia zdrowia i radości z każdego następnego dnia razem. !
Echo Wieczorka - 40-432 Katowice, ul. Szopienicka 58
ISSN 123-51-42
Tel.: /32/ 707 53 64, Fax: /32/ 707 54 66, e-mail: [email protected]
Redaguje zespół. Koordynator zespołu: Anna Gorzewska-Siudy
W ciągu minionego ćwierćwiecza orkiestra nagrała 2 kasety
oraz 5 płyt z repertuarem klasycznym i rozrywkowym
FOT. PAWEŁ BURDA
NASZ HOLDING
ECHO WIECZORKA
Z pamiętnika hajera...
Ruszam
Nareszcie zostawiam za sobą stolicę i zmierzam prosto w „świat baśni”. Około piętnaście kilometrów od Tokmok stoi znana
na całym świecie wieża Burana. Wieża to
dawny minaret, jedyna pamiątka po mieście
Balasagun, które zostało wybudowane
przez Karachanidzi – dynastię rządząca
w Turkiestanie. Obecnie wieża ma 26 m.
Kiedyś była dwa razy wyższa, ale trzęsienie
ziemi w 1900 r. zrobiło swoje. Docieram
pod wieżę, a tu wesele. I nie ma szans, nie
odpuszczą, musisz się napić za zdrowie
młodej pary. Kurczę, jak tak dalej pójdzie, to
po powrocie pojadę od razu na odwyk. Toast i moje sto lat wprowadziło gości weselnych w dobry nastrój. Od razu chcą zaprosić mnie na wesel, udało mi się jednak z tego jakoś wykręcić.
Z wieżą wiążą się legendy. Jedna z nich
mówi, że w starożytności królowi urodziła
się córka, jednak miejscowa szamanka
przepowiedziała, że umrze ona w 18. roku
życia. Aby ją chronić król zbudował wieżę.
Nikt nie miał prawa wchodzić do wieży
oprócz służącej, która dostarczała jedzenie.
W jedzeniu ukrył się jednak kiedyś jadowity pająk i przepowiednia się spełnia. Król ze
złości zburzył wieżę. Takich berów-bojek
jest mnóstwo. A te i inne opowieści można
usłyszeć w maleńkim muzeum opodal wieży. Wstęp – 1 amerykański dolar.
W dalszej drodze mijam kilka bajorek,
gdzie dzieciaki kąpią się w brązowej bryi.
Z ciekawości wskoczyłem do jednego – ciepła woda. Podobno to dobre na reumatyzm;-)
Kuracja za 30 dolarów
Wioska Czapajew. Na zakręcie pytam
o możliwość postawienia namiotu w ogrodzie. „Pewnie że tak” – słyszę. Kazub, tak
ma na imię mój gospodarz. Chatka mała,
ale czyściutko. Częstuje go moja polską
konserwą – gulasz angielski. Mój gospodarz jest rozanielony. Ma kilka kur i poletko
kartofli. W tym domu kiedyś mieszkały
cztery siostry, siedmiu braci i rodzice.
Wszyscy żonaci, tylko on jedyny sam został. Rano pożegnałem gospodarza i w strugach deszczu mknę w kierunku kolejnej doliny – Kegeti. Po drodze pozdrawiam pasterzy, pilnujących ogromnych stad baranów.
Przy drodze stoją starsze panie i zachęcają
bym zatrzymał się w gospodarstwie agroturystycznym, dałem się skusić. Bel-Saz to
kilka domów i ogromne stada koni. Gospodarz proponuje mi bym został tydzień na leczenie kobylim mlekiem. Taka kuracja to 30
dolarów za dzień – spanie, jedzenie i mleko.
Serdecznie podziękowałem mówiąc, że
mam namiot i choć marnie wyglądam, to
chory nie jestem.
Postawiłem namiot „za free” w ogrodzie
miedzy dwoma budynkami dla gości, a byli
to Donganie – mieszkają w Kazachstanie,
a tu przyjeżdżają na kurację. W ramach nic
nie robienia obserwowałem Kazachów. Ich
dzień zaczyna się z pierwszym udojem klaczy. Spokojnym spacerem w kierunku jedynego drzewa w okolicy. Tam szklaneczka
kobylego mleka i spokojnie z powrotem.
Grają w szachy, warcaby i śpią jak kocury.
Zaprosili mnie na jeden zabiegów za darmo,
więc przez jeden dzień rozpusty: śpię, gram
w szachy, wpijam słodkie mleko kobyły. Całej kuracji jednak bym nie przeżył – straszne nudy.
Już po południu, konno udałem się
do uroczego wodospadu Szarkeratma. Za-
23
Zajączek
Przychodzi zajączek do sklepu i mówi:
– Poproszę kilogram sera.
Następnego dnia znów prosi o kilogram
sera i tak przez kilka dni. Siódmego
dnia sprzedawca nie wytrzymał: – Po co
ci tak dużo sera?
– Proszę iść ze mną, to panu pokażę
– mówi zając.
Przychodzą nad jezioro, królik wrzuca
ser do wody, a tam bulgota, gotuje się
i sera nie ma.
– Co tam jest? – pyta sprzedawca.
Na co królik: – Nie wiem, ale strasznie
lubi ser!
!!!
Do wytworni pasztetów przyjechała
kontrola z SANEPID-u. Inspektor pyta:
– Czy ten pasztet z zająca jest
naprawdę z zająca?
– Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy
jeszcze koninę.
– A w jakich proporcjach?
– Jeden do jednego... jeden zając, jeden
koń.
!!!
Wpada zajączek do lisiej nory, a tam
małe lisiątka.
– Jest ojciec?
– Nie ma.
– Jest matka?
– Też nie ma.
– A chcecie w te rude pyski?
!!!
przyjaźniłem się z pasterzem Cabanem.
Trzy tygodnie temu urodziło mu się dziecko, to teraz w jednej dłoni bat, a w drugiej
malucha trzyma i kłusem po wzgórzach...
A maluch szczęśliwy! Dawno konno nie jeździłem, tyłek mnie boli, ale ta radość oglądania bezkresnych łąk, lodowców. Zapominasz o bólu, wiatr cię otula i słyszysz tylko
tętent kopyt. Kolejny dzień to wyprawa
nad jezioro Kol-Tor, nazwa oznacza jezioro
umarłych, po drodze kilka wodospadów.
Czas ruszać dalej!
Ostry dyżur
Autostrada jak malowana wiedzie z Biszkek
do Balykchy. Z jednej strony rwąca rzeka,
z drugiej metrowe betonowe słupy, nie widzę miejsca na rozbicie namiotu, a mam
ze 140 km w nogach z czego ponad 100
pod górę. Z oddali wyłania się mały budynek, wszystko wokół niego rozkopane,
przed nim stoi facet w niebieskim szlafroku,
wygląda jak pacjent z sanatorium po zabiegu. Przedstawiam się. Witam, jestem z Polski, szukam miejsca pod namiot, za chwilę
będzie ciemno. Gość się uśmiechnął i zaprasza do środka.
Możesz spać z kierowcą karetki, dopiero
teraz zauważyłem białe łóżka w kilku salkach. Szpitalik wybudowano na przełęczy
Lacszog, w połowie drogi nad Ysyk-Kol.
Lekarz zaprasza na kolację i wyjaśnia, że
jest dużo wypadków na tej trasie i szpital
ufundowało jedno z państw arabskich. Karoi – tak nazywali lekarza – opowiada
o swojej rodzinie, pracy w tym szpitaliku,
teraz cztery dni w ciągu będzie miał dyżur.
Opowiada: – Mam 6 dzieci, więc mam
na kogo pracować, do tego dwie żony. Oficjalnie mamy po jednej, ale jak kogoś stać
to bierze kolejną. Ja jeszcze mam dwie,
„lubownice” czyli kochanki. Z dyżurki dla
pielęgniarek wychyla się pani, niezbyt urodziwa, i mówi z uśmiechem, że prorok
miał dziewięć żon. Spojrzałem na pielęgniarkę i pomyślałem: no jak takie, to mu
współczuje, ale są gusty i guściki i nic mi
do tego.
Kładziemy się spać, gdy doktor woła, że
wyjazd karetki. Od razu zapytałem, czy mogę z nimi jechać, ucieszyli się, mówiąc, że
chciał mi to zaproponować. Jedziemy na sygnale do wioski, a tam babcia ma sraczkę.
Dostaje czopek i kilka tabletek witaminy C.
Gdy wracaliśmy i dopiero co skręciliśmy
na główną drogę, babcia ze sraczką dzwoni
znowu i tak siedem razy w ciągu tej nocy.
Po którymś razie pytam doktora, po jaką
cholerę jedzie?
– To mama miejscowego notabla, więc
gdybym nie przyjechał to zostaję bez pracy,
a tak sto pięćdziesiąt dolarów miesięcznie
mam – odpowiada.
Masz barany?
Nad ranem jedziemy do wypadku samochodowego, auto rozbite na barierach, przód
skasowany. Rozrywamy blachy – dosłownie
rękoma. W karetce oprócz tlenu i opatrunków był łom, łopata i podnośnik. Samo wyciągnięcie nieszczęśników zajęło nam z godzinę. Jeden z pasażerów oskalpowany, wisi
mu płatek skóry z głowy. Lekarz podchodzi
do niego i pyta czy ma pieniądze albo barany? Nie słyszy odpowiedzi, więc idzie do tego co miał barany, jego bada, zakłada szyny
na nogi, bo obie złamane. Ten oskalpowany
nic się nie odzywa i tylko mruczy coś
pod nosem, obchodząc samochód dokoła.
Zrobiło mi się go żal, tym bardziej, że słoneczko wstaje i rana nie wygląda tak źle.
Proszę zespół by go poszyli, przynajmniej
ten oskalpowany, głupi, zapijaczony łeb.
Na co lekarz rzucił mi rękawiczki i mówi:
jak chcesz to go zaszyj. Pielęgniarka wylała
butelkę wody utlenionej i nawlokła igłę, ja
natomiast naciągnąłem skalp i dawaj
na okrętkę przyszyłem spory kawałek. Pacjent, co miał barany, pojechał do granicy
rejonu gdzie czekano na kolejną karetkę,
która zabierze go do szpitala specjalistycznego. Mój pacjent znikł, ciekawe czy przeżyje mój zabieg, zapytałem pielęgniarkę. Ta
tylko się uśmiechnęła.
Cdn...
Mietek Bieniek
Idzie sobie zajączek z papierosem przez
łączkę. Krowa widząc to mówi:
– Taki mały, a pali papierosy!
Zajączek na to: – Taka duża, a nie nosi
stanika!
!!!
– Zajączku, dlaczego masz takie krótkie
uszy?
– Bo jestem romantyczny.
– Nie rozumiem...
– Wczoraj siedziałem na łące
i słuchałem śpiewu słowika. Tak się
zasłuchałem, że nie usłyszałem
kosiarki...
Przysłowia górnicze
" Komu Barbórka pszaje, ten się
z dziada panem staje.
" Szwarnyś jak Bergman po szychcie.
" Stoisz choćby Bergman po szychcie.
" Na chodniku pysk mu się nie
zawiyro, za to w doma cicho
bezkurcyjo.
" Kto ma brzuch duży, na dole
stchórzy.
" Bez jednego górnika kopalnia nie
stanie.
" Będzie z ciebie górnik, jak z diabła
organista.
" Gdy górnik pracuje w nocy, to mu
święta Barbórka stoi przy pomocy.
" Górnik bez ślepra to jak baba bez
chłopa.
" Górnik na dole – chlyb na stole.
" Górnik ma tylko pitka i karbidka.
" Każdy górnik się nerwuje jak w łaźni
wody brakuje.
" Hajer to jest tako dupa, co narobi
wonglo kupa.
" Kto poszedł na przodek, tyn mo syty
zadek.
" Jaki humor u sztajgra panuje – tako
nom się wypłata szykuje.
" Sztajger jak baba, nie umie się
obejść bez górnika.
" Z ciebie śleper, jak z moi staryj
królowa.
" Kaj dwu hajerów, tam śleper ni mo co
robić.
24
NASZ HOLDING
To już nie te Murcki...
Stanisław Tryba
Z cyklu: Historia kopalń
opalnia Murcki, a wcześniej miejsca
gdzie w tym rejonie kopano węgiel,
przez prawie 300 lat swej historii
(1657-1945) należała, jak i inne kopalnie
w tym rejonie, do Książąt Pszczyńskich.
Jeszcze przed kilkudziesięcioma laty
Murcki walczyły o pierwszeństwo z innymi
kopalniami górnośląskimi. Przesądziły dokumenty – najstarszy z nich świadczył
niezbicie, że już w 1657 r., dla potrzeb kuźnicy w Jaroszowicach, wydobywano węgiel
właśnie tu, na terenie dzisiejszej dzielnicy
Murcki. I to zdecydowało, że nieistniejąca
już dzisiaj kopalnia Wawel w Rudzie Śląskiej, musiała oddać pionierskie miejsce
na Górnym Śląsku kopalni Murcki. Trzeba
równocześnie przypomnieć, że kopalnia
Murcki nie jest najstarszą kopalnią na ziemiach obecnie polskich. O prawie 100 lat
starsze są wzmianki pisemne o prowadzeniu wydobycia w rejonie późniejszej kopalni Julia (Fuchs, Biały Kamień, Thorez
– obecnie zlikwidowana) na Dolnym Śląsku, gdzie na rok 1561 datowany jest protokół sądowy, w którym chodziło o niezgodne z prawem poddzierżawienie kopalni węgla.
K
Eksport do Wrocławia
Wracając do kopalni Murcki, to złoża węgla
były tu tak płytko położone, że wychodziły
na powierzchnię ziemi. Nie można więc wykluczyć, że węgiel kopano znacznie wcześniej, aniżeli wynika to ze źródeł pisanych.
Robili to jednak mieszkańcy tych okolic
na własne potrzeby.
Jak wskazuje kolejny dokument z pszczyńskich archiwów, już w 1740 r. miał miejsce
eksport murckowskiego urobku do nieodległych Gliwic. 30 lat później, zasięg handlu
węglem z Murcek, zwiększył się – najpierw
wozy wywoziły go do Raciborza, skąd spławiany barkami odrzańskimi trafiał do Wrocławia.
Pszczyńskie kopalnie pierwotnie nie podlegały zarządowi państwowemu Prus, były
własnością feudalną książąt, wolnych panów stanowych i znowu książąt na Pszczynie. To powodowało, że w kopalniach tych,
również w Murckach, różne sprawy, takie
jak uruchamianie wydobycia czy ochrona
praw pracowników, miały inny bieg, niż
w pozostałych kopalniach.
Specjaliści z Westfalii
Formalnie kopalnia została zorganizowana
w 1769 r., gdy zaczęło obowiązywać, wydane 5 czerwca 1769 r. przez króla Prus Fryderyka II Wielkiego, prawo górnicze dla Śląska i hrabstwa kłodzkiego, regulujące przynależność własnościową kopalin, prowadzenie robót poszukiwawczych i eksploatacyjnych oraz organizację kopalń. Aby spełnić wymagania nowego prawa, sprowadzono z Westfalii specjalistów: dwóch sztygarów i 2 górników. Kopalnię nazwano Emanuelssegen (Błogosławieństwo Emanuela),
od imienia jednego z członków rodziny książęcej. W 1772 r. miały miejsce pierwsze zorganizowane protesty górników.
Przez 2 lata (1780-1782) pracował w kopalni Emanuelssegen Christian Ruhberg,
który w 1792 roku wynalazł technologię
wytapiania cynku z galmanu. Na przełomie
wieków kopalnia miała już kilkanaście szybów, a w 1808 r. wydrążono pierwszą sztol-
FOT. MAREK LOCHER
Kopalnię Murcki symbolizuje dziś Ruch Boże Dary kopalni Murcki-Staszic, który wkrótce zostanie przekazany do SRK
nię do odwodniania kopalni oraz transportu węgla pod ziemią. W 1815 r. kopalnia
miała już 30 szybów. W latach 1824 i 1845
wydrążono dwie kolejne sztolnie. Druga,
najgłębsza, była 42 metry pod powierzchnią
i miała długość 600 m. Wzrastające wydobycie spowodowało, że w 1852 r. doprowadzono do kopalni tor kolejowy z Katowic
przez Ligotę, a w 1863 r. otwarto prywatną
szosę z Kobióra przez Tychy.
Pierwszą maszynę parową zainstalowano
w kopalni w 1868 r., a rok później zaczęto
stosować kołowrót ciągniony przez konia.
W 1870 r. kopalnię i wyrastającą przy niej
osadę połączono linią kolejową przez Tychy
i Pszczynę z Dziedzicami. W ten sposób
uzyskano możliwość wysyłki węgla na rynki Austro-Węgier, głównie do Krakowa
i Lwowa oraz do Czech. Kopalnia wydobywała wówczas ok. 80 000 ton węgla rocznie.
Betonowa obudowa
W 1878 r. zaczęto używać prądu elektrycznego. W 1888 r. otwarto dom noclegowy dla
górników na 100 osób. W kopalni wprowadzono drewniane obudowy wyrobisk,
a później – w 1900 r. po raz pierwszy
na Śląsku – betonowe. Górnicy nadal
oświetlali swoje stanowiska lampkami olejowymi. Karbidówki przyszły później. Aż
do lat 30 XX w. na dole, mimo wprowadzenia kolejki podziemnej – najpierw parowej,
potem elektrycznej – pracowały konie.
Z początkiem XX w. przybyły dwa szyby.
Po zakończeniu I Wojny Światowej, jak
wszędzie na Górnym Śląsku, tak i tu, jedni
chcieli nadal pozostać lojalnymi obywatelami Niemiec, drudzy parli ku Polsce. Wyniki plebiscytu mówią same za siebie
– ludność głosowała w większości za Polską. Brała też udział w powstańczych zrywach, nie oszczędzając własnego życia.
Po plebiscycie w latach 1922-1934, kopalnia nazywała się Emanuel. W 1934 roku,
na mocy wyroku Sądu Grodzkiego
w Pszczynie, wydanego w związku z uchylaniem się właścicieli kopalni od płacenia
podatków i chaosem w zarządzaniu oraz
nadużyciami, wyłączono ją z zarządzania
przez właścicieli, czyli Książąt Pszczyńskich, a następnie ustanowiono zarząd
przymusowy. Zmieniono też nazwę
na Książę-Maria. Według niektórych źródeł, nazwa ta nadana została już w 1925 ro-
ku, po połączeniu z kopalnią Książę w Wesołej, też, jak i Boże Dary, należącą do Książąt Pszczyńskich. W latach 1940-1945 kopalnię przywrócono pod zarząd Fürstlich
Plesiche Bergwerks AG. Przywrócono nazwę Emanuelssegen. W czasie II Wojny
Światowej, w 1942 r. przywieziono tu
pierwszy transport jeńców radzieckich. Potem przybyli pozostający w niewoli żołnierze alianccy.
Ocalała przed zatopieniem
W tym zakresie, ten okres historii kopalni
Murcki, był identyczny, jak pozostałych kopalń, które później utworzyły Katowicki
Holding Węglowy. W 1945 roku kopalni
nadano nazwę Murcki. Szczęśliwie, mimo
dewastacji, kopalnia ocalała przed zatopieniem, które planowali hitlerowcy. W powojennej, zniszczonej Polsce Ludowej, też nie
było łatwo. Brakowało ludzi i maszyn. Nie
pomagała też podejrzliwość nowych władz
wobec Ślązaków. Przyszedł czas pogoni
za wydobyciem za wszelką cenę, kolejnych
rekordów i kolejnych rządowych planów
gospodarczych.
W latach 1947-1948 kopalnia przyłączona była do kopalni Boże Dary. W latach 1948-1976 kopalnia funkcjonowała
znowu samodzielnie, pod nazwą Murcki.
W 1976 doszło do kolejnego połączenia
z kopalnią Boże Dary, w dwuruchową
kopalnię Murcki z Ruchami Murcki i Boże
Dary. Na Ruchu Murcki eksploatację już zakończono. Kopalnia o nazwie Murcki dalej
funkcjonowała, ale była to już inna kopalnia.
W rejonie dawnej kopalni Murcki, prowadzono od tego czasu jedynie prace likwidacyjne i rekultywacyjne.
1 stycznia 2010 r. kopalnia o nazwie
Murcki, została połączona z kopalnią Staszic i otrzymała nazwę Murcki-Staszic.
Obecnie Ruch Boże Dary jest przedmiotem
działań restrukturyzacyjnych, które miejmy
taką nadzieję, dadzą kolejną szansę na kontynuację wydobycia w tym rejonie.
Teraz to ruina
Po kopalni Murcki prawie nic już nie zostało. Większość budynków się rozsypała lub
je zburzono. Obiekty zabytkowe objęte
ochroną konserwatorską są w ruinie. Porastają je drzewa samosiejki. Dachy przeciekają, okna są wybite lub zamurowane. Na-
wet te obiekty, w których znajdują się jakieś
firmy, wyglądają fatalnie.
Jedyna szansa na drugie życie dla tych terenów, to moim zdaniem zbudowanie
na Hałdzie Murckowskiej Trasy Pamięci,
poświęconej wielu dramatycznym wydarzeniom z historii górnictwa i Górnego
Śląska. Sama hałda jest potencjalnie bardzo atrakcyjnym miejscem rekreacyjnym,
z pięknymi widokami na okoliczne wieże
szybowe zatopione w Lasach Murckowskich, a przy dobrej pogodzie – na Babią
Górę i Tatry.
Aktualnie na Hałdzie prowadzone są prace związane z jej rozbudową. Wykorzystywany jest do tego kamień pochodzący
z procesu wzbogacania węgla, wolny
od części palnych, nie stwarzający w związku z tym problemów ekologicznych. Kamień dostarczają pobliskie kopalnie. Obecnie trwają też prace naukowców i studentów
Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach,
mające na celu przygotowanie koncepcji artystycznej Trasy Pamięci. Realizowany będzie projekt wyłoniony w drodze specjalnego konkursu.
Szansa na ocalenie
Po zakończeniu rozbudowy Hałdy, zgodnie
z koncepcją architektoniczną przygotowaną
przez naukowców z Politechniki Śląskiej,
wykonane zostaną elementy infrastruktury
przyszłej Trasy Pamięci, jak ścieżki, miejsca
pod pomniki, miniamfiteatr dla organizacji
uroczystości, podłączenia mediów, parkingi
itp. Po zakończeniu tych prac, a także rekultywacji Hałdy, wykonane zostaną obiekty
zaplecza, Izba Pamięci, w formie minimuzeum, a także prace wykończeniowe
przy obiektach infrastruktury.
Na końcu zainstalowane zostaną pomniki oraz stacje Drogi Krzyżowej. Wypada na koniec wyrazić nadzieję, że ten
szczytny cel uda się osiągnąć, pomimo
trudności, z jakimi boryka się obecnie
górnictwo węgla kamiennego. Trasa Pamięci dałaby nowe życie terenom pozostałym po kopalni Murcki, w połączeniu
z ewentualną rewitalizacją pięknie położonej Dzielnicy Murcki. !
Pełny tekst artykułu na www.khw.pl
w zakładce: Firma / Kopalnie / KWK
Murcki-Staszic / Historia KWK Murcki

Podobne dokumenty

Wydanie Czerwiec 2015r - (Plik naszholding0615)

Wydanie Czerwiec 2015r - (Plik naszholding0615) sposób dotarcia do zaginionych – powiedział prezes KHW Zygmunt Łukaszczyk, podsumowując akcję ratowniczą w Ruchu Śląsk kopalni Wujek. 36-letni sztygar Marcin Szamański i 44letni ślusarz Lech Szymcz...

Bardziej szczegółowo