najnowszy numer 1 / 2017 - Misje Diecezji Tarnowskiej

Komentarze

Transkrypt

najnowszy numer 1 / 2017 - Misje Diecezji Tarnowskiej
Kwartalnik wydawany od 1983 rokuRok XXXIV, nr 1
styczeń – marzecTarnów 2017
Redakcja:
ks. Krzysztof Czermak
Korekta:
Ewa Kukułka
Współpraca:
ks. Piotr Boraca, Lidia Rutkowska, Alina Zięć
Opracowanie okładki i grafiki na początku działów:
ks. Tadeusz Bukowski
Biuletyn wydawany jest przez
Dzieło Misyjne Diecezji Tarnowskiej
ul. Legionów 30
33-100 Tarnów
tel. 14 631-73-70
fax 14 631-73-79
Nasze konto:
Bank PKO SA Tarnów
94124019101111000008978378
http://www.misje.diecezja.tarnow.pl
e-mail: [email protected]
Druk:
Poligrafia Wydawnictwa BIBLOS
Wydawnictwo Diecezji Tarnowskiej
Plac Katedralny 6, 33-100 Tarnów
tel. 14 621-27-77
fax 14 622-40-40
e-mail: [email protected]
http://www.biblos.pl
Wszyscy cieszyliśmy się, że w okresie Bożego Narodzenia 2015 roku
21,5 tysiąca kolędników misyjnych wyszło na drogi i ulice diecezji tarnowskiej i odwiedzili ponad 145 tys. rodzin w 419 parafiach. To są liczby
rekordowe. Zebrali również rekordową sumę, ponad 1,6 mln zł. Ale nie na
te rekordy czekaliśmy i wciąż oczekujemy. Czekamy, by przedsięwzięcie
kolędników misyjnych było w parafii mocnym punktem duszpasterstwa
wśród dzieci, które samych uczestników przybliża do Jezusa i Kościoła.
Jeśli więc chcemy mówić, że przedsięwzięcie kolędnicze zakończyło
się „powodzeniem”, to musimy pytać, czy owe grupy otrzymały odpowiednią formację i czy ona będzie przedłużana w duszpasterstwie grup
dziecięcych.
Namiastką takiej formacji są krótkie turnusy formacyjno-wypoczynkowe w okresie ferii zimowych organizowane w diecezjalnym Domu
Formacji Misyjnej im. ks. Jan Czuby w Czchowie.
W okresie Wielkiego Postu i samego Wielkiego Tygodnia, wykorzystując proponowane nabożeństwa i modlitwy, nie zapomnijmy szczególnie
o dniu 24 marca, upamiętniającym wszystkich misjonarzy męczenników.
Niech nie zabraknie tego wspomnienia, zwłaszcza, że Opatrzność sprawiła, iż czworo misjonarzy pochodzących z naszej diecezji dało świadectwo męczeństwa w czasie misyjnej posługi. Polecamy ciągle inscenizację
o bł. ojcu Zbigniewie Strzałkowskim (patrz GE 2006/nr 1) oraz książki
o naszym męczenniku wydane m.in. przez wydawnictwo Biblos. W naszym biurze jest również do dyspozycji inscenizacja o ks. Janie Czubie.
Na nowy rok duszpasterski przeżywany pod hasłem „Idźcie i głoście”
polecamy scenariusze katechez misyjnych wydane w dwóch częściach.
Warto też skorzystać z Misyjnych Materiałów Liturgicznych, które
podobnie jak materiały do pracy z dziećmi, otrzymuje każda parafia.
Od redakcji
Warto też uczynić osobistą lekturą artykuł (druga część) o pracy naszych tarnowskich misjonarzy w Kazachstanie, którzy są następcami
apostoła tego kraju bł. Ks. Władysława Bukowińskiego.
W perspektywie Świąt Wielkanocnych pomyślmy o życzeniach dla
misjonarzy. Ich adresy znajdziemy, jak zawsze, na naszych stronach w internecie. Aby jednak miał kto ucieszyć misjonarzy życzeniami i zapewnieniem o modlitwie, trzeba odpowiednio zainteresować tą sprawą dzieci
(tu okazja dla PDMD), młodzież (PDPA czy inne grupy młodzieżowe)
i dorosłych (zwłaszcza z róż żywego różańca).
Treści zamieszczone w rubrykach MISJE W ŚWIECIE, MISJE W CYFRACH i MISJONARZE PISZĄ mogą stać się pomocą w duszpasterstwie, zarówno na katechezie, jak i w naszym przepowiadaniu.
DOM FORMACJI MISYJNEJ W CZCHOWIE
IM. KS. JANA CZUBY ZAPRASZA
W Domu Formacji Misyjnej w Czchowie odbywają się dni formacji misyjnej (dfm),
na które serdecznie zapraszamy różne grupy:
Styczeń:
17-24
27-29
Luty:
30 I – 12 II
Marzec:
24-26
turnusy dni formacji misyjnej dla kolędników misyjnych (woj. podkarpackie)
Finał IV-go Konkursu dla Kolędników Misyjnych „Posłani w imię Jezusa Chrystusa”
turnusy dni formacji misyjnej dla kolędników misyjnych (woj. małopolskie)
Szkoła Animacji Misyjnej I st. cz. III
U NASTĘPCÓW APOSTOŁA KAZACHSTANU (2)
Posługa księży tarnowskich na ziemi potrzebującej Boga i Kościoła
W pierwszej części mego artykułu napisanego z okazji wizyty w Kazachstanie przedstawiłem pracę naszych tarnowskich księży w administraturze Atyrau, gdzie przybyli w 1999
roku. Drugą część pragnę poświęcić diecezji Karaganda, gdzie obecnie dwóch kapłanów
Kościoła tarnowskiego, w zupełnie różnej rzeczywistości, pełni swoją posługę – w samej
Karagandzie i w Żeskazganie.
Do Karagandy, oddalonej około 220 km od Astany, przybyliśmy w tym samym dniu,
w którym wylądowaliśmy w kazachstańskiej stolicy. Była to sobota 10 września, przeddzień beatyfikacji bł. ks. Władysława Bukowińskiego. W samej Karagandzie i w miejscach,
gdzie udawaliśmy się – wszystko było dla mnie nowe. Ale też inne. Inne w stosunku do
zachodniego Kazachstanu, gdzie wspólnoty Kościoła dopiero się tworzą przy dużym wysiłku naszych księży. Inne, bo między Atyrau i Karagandą jest do przejechania pociągiem
dwa tysiące dwieście kilometrów, na co trzeba przeznaczyć prawie dwie doby. Sama więc
odległość sugeruje różnice, również w życiu Kościoła. Wschodni Kazachstan to jednak
relatywnie duże wspólnoty katolików, w dużej mierze potomkowie zesłańców, zwłaszcza
z samego początku lat czterdziestych, czy też już połowy lat trzydziestych ubiegłego stulecia. Niestety, jak wszędzie, brak w nich stałej i dostrzegalnie powiększającej się obecności
ludzi rodzimej kultury czyli Kazachów, kojarzonych naturalnie z wyznawcami islamu.
W tej diecezji chciałem być tam, gdzie pracują czy też kiedyś pracowali nasi tarnowscy
prezbiterzy. Miejsc naznaczonych ich obecnością jest pięć.
Nie wiedziałem jednak, że będę w Spasku niedaleko Karagandy, na miejscu, które robi
specjalne wrażenie. Jest to symboliczny cmentarz, gdzie znajduje się ponad 25 tablic, z których każda przypomina o narodzie, którego synowie, zesłani do Kazachstanu przez Stalina,
stali się ofiarami sowieckiej represji. Najliczniej w tym nieszczęściu reprezentowany jest
Azerbejdżan, gdyż na tablicy mu poświęconej naniesiono liczbę 150 tysięcy.
Taką tablicę ma również Polska. Na wyrastającej z ziemi płycie granitowej, na której
rzuca się w oczy krzyż i orzeł, widnieje napis: „Polakom, ofiarom terroru stalinowskiego,
którzy marząc o życiu w wolności, tu spoczęli w Panu na wieki”. Pod napisem widnieje
data 1996 r. z dopiskiem: „Rzeczpospolita Polska. Związek Polaków w Kazachstanie”.
Misje w artykułach
Karaganda – stolica diecezji
Biskupem Karagandy jest od 31 stycznia 2015 roku włoski kapłan Adelio dell’Oro.
Objął on stolicę biskupią po Januszu Kalecie. Miasto liczy około 550 tys. mieszkańców,
z których 65% to Kazachowie. Mówi się, że 50% ludności Karagandy to praktycznie ateiści.
Takie stwierdzenie rzuca światło na kondycję islamu w tym mieście. Jest też dość dużo protestantów i około 10% wyznawców prawosławia. W samym mieście jest cztery, a właściwie
pięć parafii katolickich, z których każda liczy około 200 wiernych. Jest też parafia greckokatolicka. Pierwszym tarnowskim księdzem, który przybył trzy miesiące po biskupie i pełnił
posługę duszpasterską w tym mieście był ks. Janusz Potok. Pod koniec czerwca 2011 roku
objął on probostwo w parafii pw. św. Józefa, od wtedy do lipca 2014 roku sprawował też
ważny urząd wikariusza generalnego diecezji. Bezpośrednio po sprawowaniu tego urzędu
został ekonomem diecezji, a nieco wcześniej dyrektorem Caritas Kazachstan. Do samego
Kazachstanu przybył w sierpniu 2005 roku, po prawie pięciu latach posługi na Ukrainie.
Praca duszpasterska, a jednocześnie remonty, przygotowywanie struktur i budowy, od
samego początku były dla niego dużym wyzwaniem. Będąc proboszczem w parafii pw.
św. Józefa, gdzie duszpasterzował do czerwca 2012 roku, koordynował prace przy budowie
kościoła i centrum parafialnego przy parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej – Matki Wszystkich
Narodów (obecna katedra), gdzie obecnie pełni posługę proboszcza. W tym samym czasie
był jeszcze proboszczem w parafii pw. Najśw. Serca Pana Jezusa w miejscowości Kuczek,
dojeżdżając około 50 km. Bazując na środkach pozyskiwanych przez swego biskupa, od
2011 roku razem przeprowadzili wiele inicjatyw budowlanych. W parafii pw. św. Józefa
udało się wyremontować wnętrze kościoła, wymienić dach, przeprowadzić remont domu dla
sióstr i domu katechetycznego. W tym samym czasie, jeszcze przed konsekracją, prowadzone były prace wykończeniowe nowej katedry jak również domu biskupiego i plebanii, domu
sióstr, oraz już po pewnym czasie przygotowanie przedszkola. Na ich barkach spoczywało
dokończenie kościoła katedralnego, który dzisiaj robi wrażenie poważnego obiektu sakralnego w panoramie miasta, a przybywającemu z zewnątrz obserwatorowi dostrzegającemu
niedaleko położony pokaźny meczet, mówi, że w mieście nie tylko wyznawcy islamu cieszą
się miejscem kultu. Całe otoczenie katedry, w której miała miejsce beatyfikacja ks. Bukowińskiego, oraz ogrodzenie terenu kościelnego to również ich dzieło. Trzeba też dodać, że
jako wikariusz generalny koordynował prace remontowe domu w pobliskim Saraniu (również związanym z posługą tarnowskich księży) oraz budowę kościoła w Szachtińsku.
Jakby priorytetem prowadzonego duszpasterstwa jest ewangelizacja rodzin i małżeństw.
Dużo czasu przeznacza na katechezę przedślubną – jest to 14 regularnie odbywających się
spotkań. Rocznie sakramentalny związek małżeński zawiera od pięciu do dwunastu par.
Prowadzi również katechezę dla małżeństw. Uczestniczy w niej nawet do 20 par. Organizuje dla nich także rekolekcje. Oczywiście jest dużo par żyjących bez ślubu, są pary reprezentujące różne wyznania, ale też różne religie – w okresie pracy w Karagandzie asystował
czterem ślubom, gdzie jedna strona była katolicka, a druga wyznawcą islamu. Ciekawe,
że obie strony zawsze uczęszczają na katechezę przedślubną, a bywa i tak, że muzułmanin
przyprowadzi katoliczkę, by się wraz z nią przygotować do ślubu. Ks. Janusz jest ciągle
dyspozycyjny dla wszystkich. Prowadzi dużo rozmów indywidualnych z osobami dorosłymi, organizuje dni skupienia.
Misje w artykułach
W niedzielnej mszy św. bierze udział około dwustu wiernych. Niestety, wśród nich
jest tylko kilka osób pochodzenia kazaskiego. To duże wyzwanie, nie tylko dla ks. Janusza i miejscowego biskupa, ale dla całego Kościoła, który żyje w Kazachstanie i daje
swoje świadectwo o przynależności do Chrystusa.
W okresie wakacyjnym organizuje obozy dla dzieci. To trzy lub cztery turnusy, na
które przybywa z dziećmi do wspomnianego wyżej Sarania. Dwa turnusy odbywają się
w ramach Caritasu, którego działalność zwrócona jest do wszystkich potrzebujących
dzieci Karagandy, niezależnie od wyznawanej religii. Jako dyrektor Caritas Kazachstan
patronuje grupie takich dzieci, która w czasie mojego pobytu liczyła 111 osób. Na tę
liczbę tylko dwoje to katolicy. Większość z tych młodych ludzi nie wyznaje żadnej wiary,
a formacja dla nich opiera się na wartościach ogólnoludzkich. Nie może być i nie ma
żadnej indoktrynacji.
Przy tej okazji trzeba wspomnieć, że ks. Janusz realizuje projekt ochronki dla dzieci
z rodzin patologicznych i rodzin emigrantów finansowany w wysokości ponad 22 tys.
euro z funduszu kolędników misyjnych 2014 r. W Karagandzie odczuwa się wielką potrzebę pomocy dzieciom ulicy, dzieciom z patologicznych rodzin jak również rodzin, które przyjechały do Kazachstanu i nie posiadają żadnych praw obywatelskich. W ochronce
dzieci zbierają się kilka razy w tygodniu otrzymując: pożywienie, możliwość wymycia
się i wyprania swoich osobistych rzeczy, jak również pomoc w odrabianiu lekcji.
W Karagandzie spotkałem dwie osoby świeckie, które z właściwym sobie entuzjazmem oddawały i oddają swój czas na kazachskiej ziemi. Pani Anika Błaszczyk
z Kielc, powodowana tym entuzjazmem przybyła w ramach swego urlopu na beatyfikację ks. Bukowińskiego. Wcześniej (XII
2012 – VIII 2013) będąc w Karagandzie poświęcała się wszystkim potrzebnym pracom.
Regularnie spotykała się z małymi dziećmi,
prowadząc coś, co można by nazwać prekatechezą. Jako członkini Ruchu ŚwiatłoŻycie, na jego bazie przygotowała program
dla młodzieży realizowany podczas obozów
wakacyjnych. Swój entuzjazm zostawiła
również w Astanie, gdzie później pracowała
w Wydziale Konsularnym Ambasady, oddając swój wolny czas na formację dzieci.
Od kwietnia 2004 roku przebywa w Karagandzie pani Katarzyna Chęsy pochodząca
z Bydgoszczy. Od września 2012 związana jest
z parafią katedralną. Jako absolwentka konserwatorium muzycznego dużo współpracuje
z muzykami, prowadzi chór parafialny składający się głównie z ludzi młodych. Jej entuzjazm
dla muzyki i na rzecz ubogacania duchowego Ks. Janusz Potok – proboszcz parafii Matki Bożej
Kazachów wyraża się w organizowaniu około
Fatmiskiej – Matki Wszystkich Narodów,
30 koncertów organowych rocznie. Sama rówprzed katedrą.
Misje w artykułach
nież koncertuje, a niektóre wykonywane przez siebie utwory wydała na podarowanej mi
płycie Opowieść misjonarza muzyką malowana. „Przestrzeń serca”.
Dom i kaplica w Saraniu
Sarań jest miastem liczącym ponad 40 tys. mieszkańców i oddalonym od Karagandy
około 30 km. W zupełnie niepozornym miejscu został wybudowany budynek, w którym się
mieści kaplica i dom katechetyczny. Tutaj od 1993 roku istnieje parafia pw. św. Mikołaja.
W niedzielę w kaplicy gromadzą się w małej grupce katolicy (ok. 15 osób), a w okresie wakacyjnym dom staje się przestrzenią formacji ludzkiej dla dzieci (turnusy dla dzieci różnych
religii) i budowanej na Ewangelii (dla dzieci ze wspólnot Kościoła katolickiego).
Z Saraniem związany jest nie tylko ks. Janusz Potok, ale może przede wszystkim
ks. Cezary Paciej, który swą posługę w Kazachstanie zaczął w Karagandzie przy dawnej
katedrze w parafii pw. św. Józefa – od połowy września 2011 do końca grudnia 2012 roku.
Wtedy to został proboszczem w Saraniu i urząd ten piastował do połowy lipca 2015 roku.
Jednak od początku września 2014 roku został prefektem w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym „Maryi Matki Kościoła” w Karagandzie, gdzie z końcem
roku akademickiego zakończył również swoją pracę w maju 2015 roku. Niedługo potem
opuścił Kazachstan i po krótkich doświadczeniach życia we wspólnotach w Polsce i za
granicą, zamierza do niego powrócić w roku 2017.
Z pracą w seminarium karagandyjskim związany jest również obecny administrator
apostolski Atyrau – ks. Dariusz Buras. Przez rok akademicki (IX 2006 – V 2007) pełnił tutaj
funkcje ojca duchownego. Seminarium to istnieje od 1997 roku (jako Redemptoris Mater), a od 1998 roku jako międzydiecezjalne. Przełożonymi są księża diecezjalni z Polski.
Kleryków jest dziesięciu, nie licząc trzech diakonów przebywających w parafiach i dwóch
odbywających służbę wojskową.
Osobliwy Żeskazgan
Do Żeskazganu oddalonego od Karagandy o 520 km pojechaliśmy samochodem, którego kierowcą i posiadaczem jest ks. Robert Pyzik. W Kazachstanie pracuje od września
2014 roku, kiedy to w parafii pw. św. Józefa w Karagandzie podjął na czas niespełna jednego roku (do VIII 2015) posługę wikariusza. W tym czasie dojeżdżał do Kuszoke (Łysa
Góra) oddalonego od Karagandy 55 km. Do dyspozycji miejscowej wspólnoty był w każdą
niedzielę i święto oraz jeden dzień w ciągu tygodnia. Sama parafia w Karagandzie to dawna katedra, gdzie wcześniej pracowali też inni nasi księża wspomniani powyżej. Liczba
dominicantes w tej parafii to, podobnie jak w obecnej katedrze, około 200 osób. Ks. Robert
formował kilkuosobową grupę ministrantów, uczestniczył też w drodze neokatechumenalnej, którą w tej parafii podjęły cztery grupy.
Trzeba jednak wspomnieć, że pierwsze spotkanie ks. Roberta z Kazachstanem miało
miejsce już w 2008 roku, kiedy wraz z dwoma diakonami przybyli do Uralska (administratura apostolska) i tam pomagali przy budowie kościoła konsekrowanego w październiku br.
Tamtejsza parafia pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Uralsku w dniu 22 października
przeżywała bowiem wyjątkową uroczystość konsekracji kościoła. Kiedy byłem tu w 2007
roku katolicy gromadzili się w mieszkaniu w bloku. Kościół, który wygląda okazale i jest
Misje w artykułach
największym w całej administraturze, był na ukończeniu. Dzisiaj w niedzielę przybywa do
niego około 30 osób. Niestety w konsekracji kościoła, której dokonał nuncjusz apostolski
w Kazachstanie, nie wzięliśmy udziału. Trzeba się jednak cieszyć, że ten akt się dokonał,
bo to podnosi prestiż obecności Kościoła katolickiego w tym dużym, bo liczącym około
dwieście tysięcy mieszkańców mieście.
Również tutaj w tworzeniu tej wspólnoty chlubnie zapisał się Kościół tarnowski przez
swoich prezbiterów. Ks. Janusz Potok jako proboszcz posługiwał tu od maja 2009 r. do końca czerwca 2011 r. W domu parafialnym można oglądać zdjęcia nawiązujące do różnych wydarzeń parafialnych, w których brał udział. Wcześniej był tutaj duszpasterzem ks. Wojciech
Maślanka (V 2005-IX 2007). Obecnie proboszczem w Uralsku jest Słowak ks. Peter Sakmar. Posługują tutaj również siostry elżbietanki, które są jedynym zgromadzeniem zakonnym w całej administraturze. S. Dominka Solarewicz przyjęła nas bardzo gościnnie, a swoją
osobowością przekonuje, że takich świadków Ewangelii potrzebuje miejscowy Kościół.
Pozostając przy administraturze apostolskiej Atyrau, chcę jeszcze nadmienić, że nie
było możliwości i nie planowaliśmy wizyty w Aktau. Tutaj kolędnicy misyjni diecezji
tarnowskiej pospieszyli z pomocą miejscowej wspólnocie, której przewodzi Białorusin,
ks. Aleksander Kalinowski. Projekt finansowany przez kolędników 2016 (20 tys. euro) to
budowa domu duszpasterskiego i jego wyposażenie.
Osobliwości dotyczące Żeskazganu są dwie. Tutaj w latach 1950-1954 pracował pod
ziemią w kopalni miedzi „Pokro” bł. ks. Władysław Bukowiński. Po obozie pracy, w którym przebywał, został bardzo przygnębiający obraz. To co widać, to ściany lub kikuty domów. Na przyległy teren ludzie wywożą gruz. Istnieją też szczątki muru oddzielającego
obóz męski od tego, gdzie mieszkały kobiety. Na próżno szukać jakiejkolwiek informacji,
że w tym miejscu był obóz pracy przygotowany przez sowiecką władzę. Stąd bł. Władysław został przeniesiony do Karagandy.
Osobliwa jest również obecność Kościoła w tym około siedemdziesięciotysięcznym
mieście. Istnieje tu parafia pw. Przemienienia Pańskiego. Jest to jednak mała grupka katolików, którzy w niedziele gromadzą się na sprawowanie Eucharystii w liczbie około 15 osób.
Spośród nich 6 przywożonych jest z domu starości. Kolejne 5 osób jest też zaawansowanych wiekowo. Młodych (9-32 lata) jest tylko cztery osoby. Wśród tej 15-tki nie ma całej
rodziny. Proboszczem jest tutaj oczywiście
ks. Robert, pełniąc swą posługę od września
2015 roku. Początki były bardzo ciężkie.
Można sobie wyobrazić obecność katolicką
kilkunastu osób w kontekście kilkudziesięciotysięcznego miasta, które praktycznie
identyfikowane jest z islamem. W roku
2016 ks. Robert udzielił chrztu dwóm
osobom: 15-letniemu chłopcu i kilkumiesięcznemu dziecku. Ten pierwszy trafił do
Kościoła katolickiego dzięki pewnemu Kazachowi, muzułmaninowi. Za to wskazanie
drogi został zabity – była to, jak mówi ks.
Ks. Robert Pyzik przed ośrodkiem kultu
Robert, zemsta rodziny.
i swoim mieszkaniem w Żeskazganie.
Misje w artykułach
Ks. Robert cieszy się każdym małym krokiem zrobionym na rzecz przekazywania wiary w Chrystusa. I tym, że w powszedni dzień jest kilka osób (podczas mojej wizyty na
Eucharystie przybył tylko jeden świecki), że w niedzielę jest więcej, że do Sarania mógł
wysłać na oazę dwójkę dzieci.
Kościół w Kazachstanie to mała trzódka, na którą winny być zwrócone nasze oczy
i serca, jako tych, którzy chcą dzielić się wiarą. Sam widziałem, że ci, którzy go tworzą, to
ludzie odważnie kroczący za Jezusem, stanowiący wyspę na morzu głównie islamu, choć
słabo praktykowanego. Trzeba więc, abyśmy nie tylko podziwiali posługę naszych misjonarzy, ale towarzyszyli im modlitwą, również o to, by prowadzone przez nich wspólnoty
rosły w liczbę, którą stanowić będzie rodzima ludność kazachska. Podczas naszej modlitwy wspólnotowej i prywatnej prośmy, by ci ludzie, również dzięki świadectwu naszych
misjonarzy, otwierali się na moc Bożej łaski. Podczas wizyty w Kazachstanie we wrześniu
2001 roku Jan Paweł II powiedział: „Kościół katolicki jest tu jedynie małym drzewkiem,
ale nie brak mu nadziei, bo pokłada ufność w mocy Bożej łaski”. Z tą nadzieją pozostańmy
i życzmy jej naszym misjonarzom oraz tym świeckim, których świadectwo wiary w Chrystusa ma swoją wartość.
Wyrazem tej nadziei jest choćby obecność w Tarnowie jednej z Kazaszek, przeddstawicielce parafii prowadzonej przez jednego z naszych misjonarzy. Sama jako konwertytka
podjęła z entuzjazmem studia teologiczne na naszym wydziale. Kiedyś bowiem powróci
do swoich ziomków, by im mówić o Chrystusie, by kształtować ich myślenie, że chrześcijaństwo, które narodziło się w Azji, nie jest religią Europejczyków, ale w swym przesłaniu
niesie sens życia dla wszystkich, którym nie wystarcza wiedzieć, że Bóg istnieje, ale że jest
Ojcem, który przez swojego Syna wyniósł na wyżyny godność każdego człowieka.
Ks. Krzysztof Czermak
DUCHOWOŚĆ MARYJNA CZADYJCZYKÓW – LEGION MARYI
Rok liturgiczny niesie z sobą pewne okresy, które w sposób szczególny w centrum
uwagi stawiają Maryję. Z całą pewnością takim czasem jest październik, kiedy to z różańcem w ręku medytujemy tajemnice z życia Chrystusa i jego Matki. Na jednym oddechu wymieniamy również maj, gdy nasze kościoły i przydrożne kapliczki rozbrzmiewają śpiewem
litanii loretańskiej. Nie możemy jednak, tym samym, zapomnieć o adwentowych mszach
roratnich, podczas których, razem z Maryją, oczekujemy na Tego, który ma przyjść i który
przychodzi każdego dnia, aby narodzić się w naszych sercach i wypełnić je pokojem. Owa
adwentowa zaduma i wyczekiwanie u boku Maryi staje się dla mnie okazją do złożenia
kilku słów traktujących o tym, jak kult maryjny i sama osoba Matki Zbawiciela obecne są
na czadyjskiej ziemi.
Na wstępie należałoby podkreślić, iż pomimo mocnych wpływów protestanckich
obecnych w Czadzie (a jak wiadomo nasi bracia odłączeni nie otaczają Maryi taką czcią,
jaką darzymy Ją my – katolicy), Matka Zbawiciela ma tu niezwykle zaszczytne miejsc. Duchowość maryjną Czadyjczyków można by z łatwością porównać do naszego, polskiego
przywiązania do Maryi. Pokorne zawierzenie się w Jej matczyną opiekę widać wyraźnie
zarówno w wymiarze wspólnotowym, jak i osobistym.
10
Misje w artykułach
Pośród formalnych przejawów kultu maryjnego zaszczytne miejsce zajmuje Legion
Maryi. Jest to stowarzyszenie katolickie oddane pod władanie Maryi Niepokalanej, utworzone na wzór legionu rzymskiego, którego głównym celem jest służyć w duchowej walce,
którą Kościół musi nieustannie toczyć przeciw zasadzkom szatana.
Wspomniane stowarzyszenie ewangelizacyjno-apostolskie ma swe początki w Dublinie, w Irlandii, gdzie 7 września 1921 roku (w wigilię święta Narodzenia Najświętszej
Maryi Panny) zebrała się grupa modlitewna Matki Bożej Miłosierdzia. Wtedy też zrodziła
się pierwotna idea, aby czynnie włączyć się w walkę ze złem, które nieubłagalnie atakuje
nasz świat i serce każdego człowieka. Legion Maryi jest zatem organizacją skonstruowaną
na wzór armii, głównie armii antycznego Rzymu, jednak jej oręż nie jest bronią, która pochodzi z tego świata.
Od samego początku – i podobnie rzecz ma się dziś w Czadzie – spotkania grupy mają
ustaloną formę. Legioniści gromadzą się wokół stołu z białym obrusem (niestety mieszkając na pustyni biały kolor nie jest nader praktyczny), który staje się na czas spotkania swego
rodzaju ołtarzem, jednak centralne miejsce zajmuje na nim figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej na wzór wizerunku z Cudownego Medalika (z tym również bywa tu różnie,
niejednokrotnie jest to po prostu figura, którą wspólnota dysponuje). Oddaje to doskonale
duchowość i specyfikę Legionu Maryi. Kiedy legioniści gromadzą się, by przez modlitwę
wspierać duchową walkę Kościoła powszechnego i błagać w intencjach, którymi żyje Kościół lokalny, ich (i nasza) Królowa stoi pośrodku gotowa przyjąć ich na służbę w swym
królestwie. Każde spotkanie przypomina im tym samym, że kroczą i walczą u boku Maryi,
a sukces ich pracy ewangelizacyjnej i posługi apostolskiej zależy jedynie od tego, w jakim
stopniu pozostaną zjednoczeni ze swoją Królową.
Stąd też pierwszym gestem otwierającym spotkanie Legionu jest głębokie przyklęknięcie przed Panią Świata i wezwanie pomocy Ducha Świętego. Następnie, ofiarując trudy
dnia codziennego, wszelkie akty miłosierdzia spełnione wobec tych, których Bóg stawia na
ich drodze, odmawiają różaniec, by na koniec we wspólnocie podjąć decyzję co do środków, którymi w najbliższym tygodniu mogliby służyć Bogu i ludziom. Ten krótki rys, mimo
iż jest sporym uproszczeniem i nie oddaje ani całości natury stowarzyszenia, ani przebiegu
cotygodniowych spotkań, tłumaczy nam, dlaczego święty papież Jan XXIII, mówiąc o Legionie Maryi, powiedział, że ukazuje on prawdziwe oblicze Kościoła katolickiego.
Zapatrzeni w przykład postawy niezliczonych legionistów rozsianych po całym świecie, przyklękając przed Matką i Dzieciątkiem z bożonarodzeniowego żłóbka, pomyślmy
o tych płaszczyznach naszego życia, które wołają o ty, by stanąć do boju, by z Maryją jako
Królową czynnie przeciwstawić się temu, co zranione grzechem, by walczyć z taką czy
inną pokusą, takim czy innym problemem, by w modlitwie oddać się na służbę Chrystusa
i jego Matki, by w rezultacie wyjść i z miłością do drugiego człowieka umacniać Królestwo
Boże na ziemi.
Na celebrowanie radości z tego, że Pan jest wśród nas, na szukanie okazji, by o tym
świadczyć, niech Wam błogosławi nowonarodzony Jezus, a Maryja – Królowa Świata
– niech Was otacza płaszczem swej matczynej opieki dziś i przez cały nowy rok dwa
tysiące siedemnasty.
Ks. Paweł Tabiś
Czad
11
Ks. Paweł Turek pisze swój pierwszy
list jako misjonarz w Republice Konga.
Został napisany po pierwszych dziesięciu dniach pobytu w tym kraju, ukazuje
więc pierwsze wrażenia.
Dolisie, 14 października 2016 r.
Drodzy Siostry i Bracia!
Ten list piszę do Was z Republiki Konga (nie mylić z Demokratyczną Republiką Konga – czyli dawnym Zairem) zwanej też Kongiem Brazzaville, gdzie 10
dni temu rozpocząłem pracę jako misjonarz. Choć w Afryce nie jestem po raz
pierwszy, to w tym liście chciałem podzielić się pierwszymi wrażeniami z pobytu w Kongu, gdzie jeszcze nigdy wcześniej nie byłem. A zatem na początek
kilka słów o kraju, gdzie obecnie się znajduję. Będą to informacje o tyle ważne,
że pozwolą łatwiej zrozumieć wiele rzeczy, o których będę pisał.
Kraj ten, leżący w strefie tropikalnej w środkowo-zachodniej części Afryki, pod względem powierzchni jest podobny do Polski, jednak zamieszkuje go
zaledwie nieco ponad 4 miliony osób. Jest zróżnicowany kulturowo i etnicznie.
Językiem urzędowym jest francuski, ale ludność w zależności od regionu posługuje się językami lokalnymi. W wioskach wciąż nie ma prądu. Nie wszyscy mają
także dostęp do edukacji.
Do Konga przyleciałem 5 października po pokonaniu 6 tys. km z Paryża
do Pointe Noire. W kraju są dwa lotniska międzynarodowe. Pierwsze w stolicy,
prawie 400 km ode mnie, gdzie pracuje dwóch tarnowskich misjonarzy, drugie
w Pointe Noire, mieście portowym 160 km ode mnie. Kraj w poprzek przecina
„autostrada”, która wiedzie od nadoceanicznego Pointe Noire do Brazzaville,
które leży przy wschodniej granicy kraju. Dla zobrazowania sytuacji zaznaczę,
że w samolocie, którym przyleciałem, na 300 pasażerów było zaledwie 15 Afrykańczyków. Biali przylatują tu do pracy przy wydobyciu i eksploatacji ropy.
12
Misjonarze piszą
W Brazzaville sytuacja jest odwrotna. Pointe Noire jest miastem portowym,
największym w tej części Afryki, a wszystkie surowce (ropa, drewno, cement,
minerały) wywożone są drogą morską. Stąd wspomniana wyżej droga asfaltowa wybudowana przez Chińczyków, aby ułatwić „eksport” bądź mówiąc wprost
„grabież” surowców z wnętrza kraju, a nawet kontynentu.
Obecnie jestem w Dolisie (czyt. Dolizi), które kiedyś nosiło nazwę Loubomo
(czyt. Lubomo) i pod taką nazwą można je wciąż znaleźć na większości map.
Jest to trzecie pod względem wielkości miasto w kraju. Liczy 80 tys. mieszkańców. Przez rok mam pracować z ks. Marianem Pazdanem, ucząc się języka
munukutuba. Warto podkreślić, że ks. Marian przyjechał do Konga ponad 30 lat
temu i do niedawna był jedynym białym misjonarzem w diecezji. Teraz jest nas
dwóch. Po wakacjach, tutejszy biskup o imieniu Bienvenu, które można przetłumaczyć: Witamy, zamierza mnie przenieść 220 km w głąb buszu. Tam, podobno
jest już kapliczka, a ja miałbym zorganizować misję czy też parafię. Jeżeli taka
będzie wola Boża, to pewnie czeka mnie prawdziwy obóz survivalowy bez prądu
i innych mediów. Te 220 km bez asfaltu przez las to prawie cały dzień podróży,
pod warunkiem, że „droga” jest przejezdna.
Nasza obecna parafia pod wezwaniem św. Jana Pawła II została utworzona
dopiero rok temu i nie posiada jeszcze kościoła, dlatego msze święte odprawiamy
na razie w sali katechetycznej. Wczoraj przywieźliśmy łącznie 8 wywrotek piasku,
żwiru i kamieni na budowę świątyni i już niedługo planujemy rozpocząć prace przy
fundamentach. Wiernych nie ma zbyt wiele, ale jesteśmy tu po to, by to zmienić.
Gdy Bóg pomoże będą owoce. Ci, którzy są w Kościele, angażują się dość mocno.
Jest kilkanaście grup parafialnych, m.in.: Legion Maryi, grupa św. Rity, bractwo
św. Michała Archanioła czy grupy liturgiczne jak ministranci i lektorzy. Jest też
grupa nieznana w Polsce, czyli dziewczęta, które tańczą w czasie mszy świętej.
W mieście prąd jest, albo bezpieczniej napisać, bywa. Jak na razie płaci się
za posiadanie przyłącza prądu, bo nasi czarni bracia nie mają jeszcze liczników.
Woda miejska jest 2 razy dziennie przez około półtorej godziny, ale ciśnienie
wystarcza aby „wyszła” na wysokość pół metra. Tak więc obecnie prysznic
trzeba brać na kolanach. Może jeszcze w przyszłym tygodniu wybudujemy tzw.
wieżę ze zbiornikiem na wodę, którą będziemy przepompowywać z ziemnego
zbiornika na wysokość około 3m, by mieć większe ciśnienie w kranach.
Wstaję o 4.00, bo wtedy mam chwilę ciszy i spokoju, żeby pouczyć się języka. Zresztą mam podwójny budzik. Gdybym nie obudził się sam, to o 4.20
muzułmanie z wieży meczetu uruchamiają głośnik ze swoimi modłami. Jest tak
potężny, że słychać na całe miasto. Ponadto dwa dni temu rozpoczęła się pora
deszczowa. Jak dotąd co noc jest ulewa. Później w ciągu dnia podobno padać
już nie będzie. Burza jest na tyle intensywna, że wystawione wiadro napełniłoby
się w ciągu dwóch minut, a że dach pokryty blachą, to tłucze się niemiłosier13
Misjonarze piszą
nie. Słońce wschodzi tu około 15 minut przed 6 rano. Zachód mamy o 18.00.
Nasz dzień rozpoczynamy o 6.10 jutrznią śpiewaną po francusku. Potem msza
w języku munukutuba i różnorakie obowiązki. Wieczorem o 16.00 odmawiamy
różaniec. Odmawiamy wszystkie cztery tajemnice, więc trwa to niecałe dwie
godziny. Podobno tak jest w październiku. W ciągu dnia co chwilę coś się dzieje,
ktoś przyjdzie, gdzieś trzeba jechać lub mamy spotkania grup parafialnych.
Ponieważ spadł już pierwszy deszcz, więc wszystko zaczyna się zielenić i nabierać barw. Rośliny ożyły, ale też deszcz zaczął spłukiwać warstwy pyłu, który
miejscami miał grubość nawet kilku milimetrów. Jest chłodniej, ale też bardziej
duszno. Wilgotność po drugim dniu pory deszczowej sięga już 80%. Z tym pyłem
jest ogromny problem, bo codziennie w pokoju zbiera się go tyle, co w mieszkaniu,
gdzie kurze nie były ścierane przez ponad 3 miesiące, a co dopiero na zewnątrz.
Dlatego każde wyjście z domu i dotknięcie czegokolwiek owocuje brązowymi plamami na ubraniu, które w odróżnieniu od kurzu bardzo ciężko się spiera.
Dzięki temu, że jestem w dużym mieście, gdzie ludzie mają szerszy dostęp
do edukacji więc „jakoś” znają francuski, nie mam problemów komunikacyjnych.
Pozwoliłem już sobie nawet samemu wybrać się do miasta. Zaznaczę, że wcale nie
jest to taką łatwą sprawą. Wyjść nie problem. Trudniej wrócić. Oczywiście nie ma
tabliczek, a wszystko monotonnie pokryte wspomnianym już brązowym afrykańskim pyłem. Ulice też według mnie bez żadnej logiki. Powstawały tam, gdzie była
przerwa między domami, co sprawiło, że przypominają labirynt. Sklepy, a raczej
butiki są w większości w rękach muzułmańskich, co sprawia, że pracujący w nich
chłopcy z czasem zaczynają chodzić na modlitwy do meczetów.
Teoretycznie wszystko można tu kupić. Niestety wszystko dosłownie made
in China. Wbiłem gwoździa w ścianę, by powiesić krzyż. Chciałem go lekko
zakrzywić na kształt haczyka, niestety pękł jak plastik. Skwitowałem to z humorem, że nie wiedziałem, iż jestem aż tak silny. Śruba, zanim się ją wkręci, już jest
„wyrobiona”. Klamka i zamek do drzwi…, no cóż, przed założeniem zepsuły się.
Jak się nie dziwić, jeśli zapadka w zamku to dwumilimetrowa blaszka, a przedmioty lepszej jakości ciężko kupić.
To może tyle. Jeżeli coś zniekształciłem wybaczcie. Piszę w oparciu o pierwsze
wrażenia, spostrzeżenia i rozmowy. Resztę postaram się przekazać w przyszłości.
Z pamięcią modlitewną, Wasz brat
Ks. Paweł Turek
Republika Konga
„Misją Kościoła jest głoszenie miłosierdzia Boga, bijącego serca Ewangelii” (Bulla Misericordiae vultus, 12) i głoszenie go w każdym zakątku ziemi, aby dotarła do
każdej kobiety, mężczyzny, osoby starszej, człowieka młodego i dziecka.
Franciszek, Orędzie na ŚDM 2016
14
Misjonarze piszą
Pani Małgorzata Pietrucha podjęła swoją
posługę w Kamerunie w kwietniu 2016 roku.
Miejsce, rzeczywistość i zadania, które się z tą
posługą wiążą, opisuje w poniższym liście.
Bertoua, 20 października 2016 r.
Drodzy Czytelnicy!
Od kwietnia tego roku przebywam w Bertoua wraz z p. Ewą Gawin, świecką
misjonarką, która od około dwunastu lat prowadzi Szkołę dla Dzieci Głuchoniemych i o Innych Niepełnosprawnościach.
Na początku szkoła mieściła się w jednej małej sali i liczyła czterech uczniów.
Było to tzw. Centrum Alfabetyzacji. Z czasem zaczęło dzieci przybywać, więc
trzeba było szukać większego budynku. Obecnie dzieci uczą się już w nowej
szkole. Cały obiekt szkolny to przedszkole i duży, piętrowy budynek. Jest też
kuchnia i prowizoryczna stołówka. Do szkoły uczęszczają dzieci głuchonieme,
niepełnosprawne ruchowo, opóźnione rozwojowo, niepełnosprawne intelektualnie, oraz z różnego rodzaju porażeniami, czy po zapaleniu opon mózgowych.
Obecnie w szkole uczy się ponad stu uczniów. Część z nich mieszka bardzo
daleko od Bertoua, dlatego muszą nocować na miejscu, a ponieważ nie ma jeszcze internatu, trzy sale lekcyjne na razie zostały zamienione na sypialnie. Na
piętrze w jednej sali mieszkają mali chłopcy, obok więksi. Ze względu na to, że
kilka dziewczynek ma trudności z poruszaniem się, mieszkają na parterze.
Rok szkolny zaczyna się tutaj inaczej niż w Polsce. W tym roku pierwszy dzień
szkoły wypadł 5 września. Pierwszy dzień szkoły… i od razu pierwsze zajęcia! Jak
w każdy następy dzień roku szkolnego. Zajęcia trwają od godziny 7.30 do 15.00
z dwoma 30-minutowymi przerwami na drugie śniadanie i obiad. W środy lekcje
trwają krócej, bo tylko do południa. Po południu są wtedy zajęcia praktyczne, tzn.
dzieci idą pracować do pola, kiedy jest już trochę chłodniej, albo mają zajęcia z tańca, lub zajęć praktycznych, np. robią miotły. System jest podobny do francuskiego.
W pierwszych dniach nauki, w niektórych klasach było tylko jedno dziecko.
Dopiero z czasem liczba uczniów w klasach i w internacie zaczęła rosnąć. Niektóre dzieci przyjechały dopiero po miesiącu od rozpoczęcia roku szkolnego.
Po niektóre dzieci trzeba było dzwonić, przypomnieć rodzicom, że rok szkolny
się już zaczął. Niektórych uczniów trzeba było szukać…, ale i tak nie wszyscy
wrócili po wakacjach. Powodem nieraz była zmiana zamieszkania. Najczęściej
jednak nieobecność dzieci spowodowana jest tym, że muszą zostać w domu
15
Misje w artykułach
i opiekować się młodszym rodzeństwem, albo po prostu są potrzebne, a raczej
wykorzystywane do pracy w domu.
Msza św. rozpoczynająca rok szkolny odprawiona była dopiero po trzech tygodniach nauki. Zapewne z tego właśnie względu, że rok szkolny tak naprawdę
rozpoczyna się przez prawie miesiąc.
Przed naszymi podopiecznymi wiele nauki. Ci, którzy przyjechali z wiosek
i są tutaj pierwszy rok, muszą się wiele nauczyć. Nawet korzystania z toalet.
Każdy musi się nauczyć inności kolegów i koleżanek. Każdy uczy się pomagać
innym, bo mimo swojej niepełnosprawności, zawsze może pomóc komuś, kto tej
pomocy potrzebuje jeszcze bardziej. Może też włączyć się do wspólnej pracy.
Wydaje mi się, że nie skłamię, kiedy napiszę, że wszyscy, zarówno opiekunowie, rodzice i oczywiście dzieci, cieszą się z postępów czasem bardziej, czasem
mniej widocznych. Są one widoczne na różnych płaszczyznach. Oto kilka przykładów. Jedna z dziewcząt, Samanta, na początku zachowywała się nerwowo,
nie mogąc sobie poradzić z pomocą młodszej koleżance np. przy ubieraniu się.
Chciała też wykonywać podobne zadania bardzo szybko. Teraz, po kilku miesiącach, kiedy się obserwuje tę dorastającą już dziewczynę, widać w niej ogromną
zmianę. Jest coraz delikatniejsza dla młodszych koleżanek, chętnie się z nimi
bawi, od czasu do czasu potrafi wykonywać swoje zadania z większym spokojem, również dzięki temu, że pozostali przypominają jej o tym.
Innym przykładem jest dziewczynka o imieniu Chilina. Była prawie jak roślinka: gdzie ją zostawiono, tam mogła spędzić cały dzień. Obecnie biega, śmieje się,
je samodzielnie. Nie tylko u Chliny nastąpiły zmiany, ale również u jej koleżanek.
Na początku było widać, że inne dziewczynki czują do niej niechęć, a nawet odrazę, spowodowane tym, że oprócz braku kontaktu, Chilina miała wysypkę na całym ciele. Na dodatek jej ulubionym zajęciem było gryzienie swojej dłoni. Pewnego
dnia wszystkie dziewczynki z internatu zawołały mnie, bo chciały mi coś pokazać.
Wszystkie ustawiły się wokół Chiliny. Popchnęły ją lekko, a ta prędko wspięła się
po schodach. To był niesamowity widok, bo do tej pory Chilina nie chodziła po
schodach. Panicznie się tego bała. Jednak mnie więcej radości sprawiło zachowanie
pozostałych. Wszystkie uczennice czekały z niecierpliwością na efekt, a po udanej
próbie Chiliny, wybuchnął niesamowity okrzyk radości wraz z gromkimi brawami.
Ja też ciągle się uczę. Nie mówię tutaj o nauce języka francuskiego, czy migowego. Muszę się bardzo wiele nauczyć… Przede wszystkim życia tutaj, które
jest podobne, a zupełnie inne… Muszę się nauczyć tego, że w wielu przypadkach
dorośli nie wiedzą rzeczy, które dla nas są oczywistymi; tego, że nie wystarczy
wyznaczyć zadania do wykonania, ale że trzeba też pokazać, jak je wykonać;
również tego, żeby w końcu o tym nie zapominać…
Małgorzata Pietrucha
Kamerun
16
DZIEŃ MISYJNY W LUTYM
MSZA ŚWIĘTA
Wprowadzenie
Ludzkie ręce wiele mówią o człowieku: spracowane ręce mężczyzny w sile
wieku, delikatne ręce dziecka czy kobiety; zmarszczone ręce osoby starszej, ręce
ofiarujące, ręce błogosławiące, ręce krzywdzące, ręce podawane na zgodę... Także ręce Chrystusa Ukrzyżowanego wiele mówią nam o Nim. Są to ręce oczekujące na człowieka, mimo bólu szeroko otwarte, by w nich znalazło się miejsce dla
każdego, kto spragniony jest miłości. Czy stać nas na to, by i nasze ręce stały się
zdolne do przyjęcia tych, którzy czekają na naszą miłość? Czy przyjmiemy cierpiących, ubogich, uchodźców i społecznie wykluczonych? Uwierzmy, że dzięki
Eucharystii nasze ręce mogą stać się miłosierne.
Modlitwa powszechna
Do Boga, który posyła nas do świata, abyśmy dali świadectwo o Jego miłości,
zanieśmy nasze pokorne prośby i błagania:
1. Za Ojca Świętego Franciszka, aby jego posługa i przykład życia umacniały
w wiernych pragnienie bycia misjonarzami miłosierdzia.
2. Za misjonarzy i misjonarki, zwłaszcza tych, którzy są darem wiary naszej
diecezji (i parafii), aby pomimo wielu trudności i zniechęcenia trwali w zjednoczeniu z Chrystusem i miłością nieustannie dzielili się z innymi.
3. Za wszystkich ludzi cierpiących, szczególnie za ubogich, uchodźców
i społecznie wykluczonych, aby w naszych wspólnotach znaleźli przyjęcie
i pocieszenie.
4. Za rodziny, z których pochodzą misjonarze i za tych, którzy materialnie
i duchowo wspierają dzieło misyjne Kościoła, aby ich ofiara – składana
z miłości do Chrystusa – wyjednała im potrzebne łaski.
17
Modlimy się
5. Za zmarłych misjonarzy i animatorów misyjnych, aby za swoje ofiarne życie
i miłość Kościoła powszechnego otrzymali radość życia wiecznego.
6. Za nas samych, abyśmy potrafili miłością i miłosierdziem odpłacać Bogu za
dar sakramentu pojednania i Eucharystii.
Miłosierny Boże, jako lud wybrany i szczególnie umiłowany przez Ciebie,
zanosimy nasze modlitwy. Chcemy wraz z nimi złożyć naszą ofiarę: cierpienia,
wyrzeczenia, uczynki miłosierne, ufając, że w ten sposób ludzie na wszystkim
kontynentach poznają i pokochają Twojego Syna. Który żyje i króluje na wieki
wieków. Amen.
NABOŻEŃSTWO MISYJNE
Papieska intencja za ewangelizację:
Za wszystkich ludzi cierpiących, szczególnie za ubogich, uchodźców i społecznie wykluczonych, aby w naszych wspólnotach znaleźli przyjęcie i pocieszenie
Wprowadzenie (wierni siedzą)
Pamiętamy fragment Ewangelii wspominający apostołów, którzy rozmyślali
nad swoim miejscem w królestwie Bożym. Jezus – chcąc szybko zburzyć narastającą w nich chciwość bycia „największym” – postawił przy sobie małe dziecko. Przez ten symboliczny gest pragnął wytłumaczyć swoim uczniom, że kryterium wielkości człowieka jest jedno: „Kto przyjmie to dziecko w imię moje,
Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał”. Tym
kryterium jest więc umiejętność spojrzenia na „dziecko” jako niewyczerpane
źródło błogosławieństwa i znak realnej obecności Boga w człowieku.
Kim jest więc dziecko, o którym mówi Ewangelia, co możemy o nim powiedzieć? Ewangeliści nie podają jego imienia, nic nie mówią o jego rodzinie, o jego
przeszłości, dlaczego było „na miejscu”. Z treści przekazanej przez Ewangelię
dowiadujemy się jedynie, że dziecko jest posłuszne i stoi obok Jezusa, a Jezus
„postawił je przy sobie”. Ta uboga relacja wystarcza jednak, by stać się wielkim
w oczach Boga.
Chrystus jest zawsze z tymi, którzy są „dziećmi”: w odrzuconych, wzgardzonych, chorych, cierpiących, pogubionych życiowo, jest w uchodźcach oraz
społecznie wykluczonych – i zaprasza nas, naszą wspólnotę, na spotkanie z Sobą
i Bogiem Ojcem w Nich.
To jest właśnie kryterium i miara wielkości człowieka: pójść na spotkanie
z Bogiem w drugim człowieku – by później pokochać Boga w drugim człowieku. Czyż nie potwierdza tego posługa wspaniałych misjonarzy czy misjonarek?
Osób zaangażowanych na przestrzeni wieków w dzieła dzieło misyjne Kościoła?
Czyż przyjęcie drugiego człowieka nie stało się dla nich źródłem błogosławień18
Modlimy się
stwa i szczęścia? Oni nie pytają, kto z nich jest „największy”, ale co mogą jeszcze zrobić dla człowieka, patrzącego na nich oczami „dziecka Bożego”.
Bogu niech będą dzięki za tych, którzy przyjmują „dzieci” tego świata, nie pytając o ich przeszłość, o pochodzenie, o pozycje społeczną. Bogu niech będą dzięki
za misjonarzy i misjonarki oraz żyjących wśród nas „miłosiernych Samarytan”,
bo dzięki nim wielu cierpiących, ubogich, wielu uchodźców i ludzi społecznie wykluczonych znajduje „przyjęcie i pocieszenie” w Kościele Chrystusowym.
Modlitwa przed wystawionym w monstrancji Jezusem (wierni klęczą)
Pieśń: Zbliżam się w pokorze
Panie Jezu, Ty wiesz jak bardzo potrzebuję pokory, aby zrozumieć Twoje
słowa i Twoje wezwanie do miłości bliźniego. Widząc we mnie Twojego ucznia,
przez różne znaki i doświadczenia życiowe tłumaczysz mi co znaczą słowa:
„przyjęcie i pocieszenie”. Ty przyjmujesz mnie w swoje ramiona, Ty mnie pocieszasz, wyprawiasz dla mnie ucztę, abym potrafił Cię naśladować. Twoje spojrzenie odmienia moje życie, sprawia, że czuję się kimś wyjątkowym. A czy ja
potrafię przyjmować innych? Czy potrafię pocieszać innych? Czy ktoś dzięki
mnie poczuł się wyjątkowy?
(chwila ciszy)
Panie Jezus, Ty widzisz moje wysiłki, moje zaangażowanie. Czy one rzeczywiście służą człowiekowi i Kościołowi? Czy ludzie cierpiący w mojej obecności
doświadczają ulgi? Czy ubodzy odnajdują dzięki mnie swoją godność, a może
tylko nasycają swój głód? Czy uchodźcy i społecznie wykluczeni mogą liczyć
z mojej strony na coś więcej niż litość?
(chwila ciszy)
Panie Jezu, powiedziałeś do apostołów: „Kto przyjmie to dziecko w imię moje,
Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał”. Te
same słowa kierujesz do mnie i zapraszasz mnie na spotkanie z Tobą w człowieku. Twoim pragnieniem jest, aby miłość przezwyciężała uprzedzenia, niszczyła
mur wrogości między ludźmi, była źródłem siły i jedności Kościoła. Pragnę więc
miłować już nie tylko ludzką miłością, ale boską miłością, Twoją miłością, która
„cierpliwa jest, łaskawa, nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie
pamięta złego, nigdy nie ustaje (...)”. Chcę kochać tak jak Ty... Chcę kochać tego,
kto jest osierocony przez swoje grzechy, kto zapomniał którędy wiedzie droga do
Boskiego Lekarza... Chcę kochać cierpiących, chcę kochać ubogich, chcę kochać
uchodźców i społecznie wykluczonych. Chcę kochać tak jak Ty…
Pieśń: Bóg jest Miłością, miejcie odwagę żyć dla miłości
(lub Litania do Serca Pana Jezusa)
19
Modlimy się
Jezu, Odkupicielu człowieka, Twoja miłość sprawia, że i ja jestem wezwany,
aby „iść i głosić”, by iść do świata i dotykać ludzkich ran widząc w nich Twoje
święte rany. Ty mnie wybrałeś, abym dołączył do grona tych, którzy adorują
ludzkie ręce, bo widzą w nich Twoje ręce – wytrwale błogosławiące. Ty mnie
posyłasz, abym kontynuował dzieło tych, którzy „całują” i obmywają ludzkie
nogi, bo widzą w nich Twoje nogi – wciąż gotowe, by przyjść do człowieka... Ty
zapraszasz mnie nas do adoracji Twojego przebitego boku, aby ludzie cierpiący, ubodzy, uchodźcy i społecznie wykluczeni, znaleźli przyjęcie i pocieszenie
w Twoim Kościele. Oto ja... Poślij mnie! Oto ja! Amen.
Pieśń: Jezu, ufam Tobie. Jezu, kocham Ciebie. Jezu, prowadź mnie. Jezu, przygarnij mnie.
Ks. Maksymilian Lelito
DZIEŃ MISYJNY W MARCU
MSZA ŚWIĘTA
Wprowadzenie
Wiodąc spokojne życie religijne, nie mamy w świadomości okrutnej prawdy
o stałym prześladowaniu naszych braci chrześcijan. Statystyki mówią, że w wyniku
prześladowań codziennie ginie ich średnio kilkuset. Aż 100 milionów naszych braci
na całym świecie jest prześladowanych w sposób mniej czy bardziej dotykający ich
fizycznie lub duchowo.
Wchodząc w czas wielkopostny, próbujmy jeszcze bardziej być przy tych, którzy cierpią prześladowania tylko dlatego, że przyznają się do wiary w Chrystusa.
Przejawem tej bliskości jest również nasz post, który dobrowolnie podejmujemy
w ich intencji.
U początku Eucharystii przepraszajmy za nasze grzechy, zwłaszcza za naszą
obojętność na los naszych prześladowanych braci.
Modlitwa powszechna
Do Ciebie, Panie, zanosimy nasze prośby, w których polecamy cały Kościół
i nas samych.
Umocnij, Panie, Twoje dzieci w miłości!
1. Tobie, Panie, polecamy cały Kościół, jego pasterzy z papieżem Franciszkiem, aby słowo przez nich przepowiadane było zawsze potwierdzane świadectwem życia codziennego.
20
Modlimy się
2. Tobie, Panie, polecamy misjonarzy, zwłaszcza tych, którzy głoszą Ewangelię
w obliczu trudności i prześladowań, aby ufnie wytrwali w Twojej miłości.
3. Tobie, Panie, polecamy naszych braci chrześcijan na całym świecie, by konflikty i prześladowania nie odarły ich z wiary i miłości do Chrystusa, który
sam cierpiał poniżenia od ludzi
4. Tobie, Panie, polecamy róże różańcowe w naszej parafii, aby wzajemnie
dawały świadectwo zaangażowania w modlitwę, ofiarę i konkretną pomoc
w ramach Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Dzieła Misyjnego Diecezji Tarnowskiej.
5. Tobie, Panie, polecamy wszystkich chorych i cierpiących, aby swą sytuacją
życiową umieli pomóc naszym misjonarzom i prześladowanym braciom.
6. Tobie, Panie, polecamy nas samych i całą naszą wspólnotę parafialną, byśmy
zawsze umieli stawać po stronie wykorzystywanych, poniżanych i prześladowanych za wiarę.
Wysłuchaj, Ojcze, prośby, które zanosimy do Ciebie. Wysłuchaj nas przez
Chrystusa, Twojego Syna, w imię którego misjonarze dają świadectwo wiary i miłości. Amen.
NABOŻEŃSTWO MISYJNE
Papieska intencja za ewangelizację:
Za prześladowanych chrześcijan, aby doświadczali wsparcia całego Kościoła
poprzez modlitwę i pomoc materialną
Wprowadzenie (wierni siedzą)
Ogólne statystyki opisujące prześladowania chrześcijan są zatrważające. Aż
trudno uwierzyć nam, którzy takiej sytuacji nie przeżywamy. Trudno się bowiem
pogodzić, że w latach 1900-2000 zostało zamordowanych 45 milionów chrześcijan.
Trudno uwierzyć, że właśnie wtedy, w XX wieku, 1246 chrześcijan ginęło średnio
każdego dnia, a każdego roku 455 tys. W roku 2015 zamordowanych zostało na
świecie 7100 chrześcijan z powodu swojej religii Obecnie około 100 milionów ludzi
w ponad 50 krajach jest prześladowanych z powodu tego, że wierzą w Jezusa Chrystusa. Z Indeksu prześladowań podanego przez Międzynarodowe Dzieło Chrześcijańskie „Open Doors” (Otwarte Drzwi) wynika, że główną ich przyczyną w 35
z 50 wymienionych w dokumencie krajów, był radykalny islam. Inne czynniki to:
nacjonalizm religijny, reżymy dyktatorskie, postkomunistyczny ateizm, wewnętrzne
napięcia etniczne, systemy mafijne i zorganizowana przestępczość.
Wśród prześladowanych znajdujemy przykłady bezsensownych oskarżeń i niesprawiedliwych wyroków. Do tego dochodzi prawie nieprzezwyciężalna trudność
obrony naszych braci w chrześcijaństwie. Znany jest nam wszystkim kazus Asi Bibi.
21
Modlimy się
To pakistańska kobieta (w Pakistanie żyje ok. 180 mln. ludzi, a katolicy stanowią
0,7%), która w czerwcu 2009 roku została uwięziona za „bluźnierstwo” przeciw Mahometowi (koleżankom namawiającym ją do przejścia na islam powiedziała: „Jezus
Chrystus umarł za moje grzechy i całego świata, nie zrobił dla was tego Mahomet”).
Od tego czasu przebywa w więzieniu, oczekując na karę śmierci.
To wszystko, co wiemy o naszych braciach prześladowanych, wzywa nas do
postawy bratniej miłości wobec nich. Czy owa postawa jest nieustanną, wspólnotową i prywatną modlitwą za nich. To istota naszej z nimi solidarności. Na zbiórki
materialnego wsparcia reagujemy raczej chętnie i szybko. Z pomocą duchową jest
chyba gorzej.
Dlatego w tym miesiącu módlmy się za nich szczególnie gorąco, aby potrafili
przeżywać swoje trudności w duchu wiary i miłości w Chrystusa i do takiej reakcji
przekonywali innych.
Modlitwa przed wystawionym w monstrancji Jezusem (wierni klęczą)
Pieśń: Wielbić Pana chcę
Jezu, w Hostii utajony, żywy i prawdziwy! Przebywając z Tobą, pragniemy
również modlić się za wszystkie Kościoły, które na całej ziemi winny być znakiem
wiary w Chrystusa i miłości wobec Niego.
Chcemy Ci dziękować za świadectwo tych Kościołów, ale i prosić za tych,
którym trudno sprostać zadaniu chrześcijańskiej miłości:
Dzięki Ci składamy, Chryste!
– Za te wspólnoty, które wysiłkiem i odwagą misjonarzy, mimo trudności,
trwają w wierze i miłości do Ciebie,
– za naszych braci prześladowanych, którzy gotowi są wytrwać przy Tobie do
końca,
– za misjonarzy, którzy jako pasterze słowem i świadectwem życia niosą miłość,
narażając często swoje życie,
– za tych świeckich, w których życiu jaśnieje cnota wiary, nie cofającej się
przed niczym.
Jezu Chryste! Wzywając Twego miłosierdzia, na klęczkach przepraszamy Cię za
każdy brak wiary i miłości w naszych czynach, mowie i myśli:
Panie, zmiłuj się nad nami!
– Za to, że brak nam ufności w Twoją miłość do nas,
– za to, że naszym zachowaniem, cechującym się brakiem miłości, osłabiamy
miłość tych, których spotykamy na naszej drodze,
– za to, że ludziom trwającym w kryzysie wiary nie ukazujemy Ciebie jako drogi,
prawdy i życia.
22
Modlimy się
Panie nasz! Wzywając Twego miłosierdzia prosimy Cię, wołając:
Chryste, usłysz nas!
– Niech Wielki Post przyniesie w nas oznaki nawrócenia,
– niech biskupi i kapłani, wierni duchowi Ewangelii, budują Kościół wiary
i miłości, wykorzystując do tego zdatne narzędzie, którym jest V Synod Diecezjalny,
– niech nasi prześladowani bracia doznają Twego miłosierdzia i doczekają życia
w pokoju,
– niech chorzy i cierpiący dzięki wierze w Ciebie, stanowią mocne ramię wsparcia dla braci, których godność jest niszczona,
– niech w naszych modlitwach nie braknie obecności papieskich intencji misyjnych i potrzeb Kościołów, doświadczających prześladowań i przeżywających
wewnętrzne i zewnętrzne konflikty polityczno-religijne.
Pieśń: Niechaj sławią Cię narody
(Chwila ciszy. Po niej można zaśpiewać Litanię misyjną, patrz GE 2/2010, s. 33
lub wykorzystać Modlitwę powszechną z mszy św., jeśli nie była wykorzystana.)
Modlitwa:
Panie Jezu, który posyłasz Kościół na krańce świata, aby niósł miłość, która
czyni życie ludzkie godnym, spraw, abyśmy jako chrześcijanie modlitwą i czynem świadczyli, że w naszych prześladowanych braciach cierpisz Ty i Ty jesteś
znieważany. Amen.
Ks. Krzysztof Czermak
DZIEŃ MISYJNY W KWIETNIU
MSZA ŚWIĘTA
Wprowadzenie
Pierwszym i podstawowym powołaniem każdego człowieka jest powołanie do
świętości. Niektórzy realizują je jako małżonkowie i rodzice, inni podążając drogą
życia konsekrowanego, a jeszcze inni wypełniając kapłańską posługę. W tej Eucharystii – powierzając Bogu papieską intencję na ten miesiąc – polecajmy wszystkich
młodych ludzi, aby rozeznali drogę swojego powołania, a szczególnie, aby się nie
lękali poświęcić się Panu w kapłaństwie lub życiu konsekrowanym.
Sami zaś, za każdy przejaw niewierności w realizacji naszego powołania, szczerze przepraszajmy.
23
Modlimy się
Modlitwa powszechna
Z wiarą i zaufaniem powierzamy Ci Dobry Ojcze nasze intencje modlitewne.
Panie, bądź wola Twoja!
1. Tobie, Panie, polecamy osobę Ojca Świętego Franciszka, którego powołałeś
jako swojego namiestnika na ziemi, spraw aby jego posługa przynosiła dobre
owoce dla całego Kościoła.
2. Tobie, Panie, polecamy misjonarzy, których powołałeś, by głosili Ewangelię
po całym świecie, spraw aby nie brakowało im wiary i zapału w realizacji
tego zadania.
3. Tobie, Panie, polecamy wszystkich młodych ludzi, spraw aby mądrze przeżywali swoje życie i dobrze rozeznali drogę swojego powołania.
4. Tobie, Panie polecamy zmarłych, a szczególnie misjonarzy i misjonarki,
spraw, aby radowali się już na wieki przebywaniem z Tobą w Niebie.
5. Tobie, Panie, polecamy nas samych, spraw abyśmy wiernie realizowali drogę
powołania do świętości, żyjąc według Twoich przykazań.
Wysłuchaj, Ojcze, naszych próśb, które zanosimy do Ciebie przez Chrystusa,
w Duchu świętym. Bądź uwielbiony teraz i na wieki wieków. Amen.
NABOŻEŃSTWO MISYJNE
Papieska intencja za ewangelizację:
Za młodych, aby potrafili wspaniałomyślnie odpowiedzieć na swoje powołanie,
biorąc pod uwagę również możliwość poświęcenia się Panu w kapłaństwie lub
życiu konsekrowanym
Wprowadzenie (wierni siedzą)
Podobnie jak kiedyś nad Jeziorem Galilejskim Jezus skierował wezwanie do
Apostoła Piotra i jego towarzyszy: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów”
tak również dzisiaj to samo wezwanie kieruje do wielu młodych ludzi. Wciąż Jezus
rzuca w ludzkie serca ziarno powołania, aby zaowocowało i wydało stokrotny plon
– bo nadal „żniwo wprawdzie wielkie ale robotników mało” (Łk 10,2) Dlatego
trzeba, aby młodzi ludzie zawierzyli Chrystusowi, pokonali słabości i zniechęcenie, i na nowo wypłynęli na głębię! Potrzeba, aby odkryli głębie własnego ducha,
wniknęli w głębię świata, przyjęli słowo Chrystusa, zaufali Mu i podjęli swą życiową misję. Ludzie nowego wieku oczekują ich świadectwa (por. Jan Paweł II do
młodych zgromadzonych na Polach Lednickich, 2 czerwca 2001).
Kiedy Piotr okazał posłuszeństwo swemu Mistrzowi i pomimo wszystko
ponownie wypłynął, zarzucając sieci na połów – jak zaświadcza Ewangelista
Łukasz – „zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać”.
24
Modlimy się
(Łk 5,6) Tak również ten kto posłusznie podąży za wezwaniem Jezusa: „pójdź
za mną” nic nie straci a zyska. Wszak Jezus powiedział: „kto dla mego imienia
opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy.”
Jezus nie przestaje powoływać, wciąż zaprasza młodych ludzi do wkroczenia
na drogę życia kapłańskiego czy zakonnego. Jednak niestety szatan próbuje zagłuszyć głos Bożego wołania: „Pójdź za mną” Wprowadza w stan lęku, strachu
i paraliżu, zachęca do obojętności i lenistwa. Jednak – jak wzywał młodzież papież
Franciszek na Campus Misericordiae podczas ŚDM – „nie przyszliśmy na świat,
aby „wegetować”, aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która
nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad. (…) We
wszystkich środowiskach, w jakich jesteście, miłość Boga zachęca nas do niesienia Dobrej Nowiny, czyniąc ze swojego życia dar dla Niego i dla innych.
Modlitwa przed wystawionym w monstrancji Jezusem (wierni klęczą)
Pieśń: Jezus jest tu
Jezu, wierzę, że jesteś tutaj z Nami – ukryty w białym kawałku Chleba. Przychodzę, by dziękować Ci, że doskonale wypełniłeś powołanie, jakie dał Ci Twój Ojciec
– umarłeś za nas na krzyżu. Ty jesteś moim jedynym Panem i Zbawicielem!
Pragniemy również przy Tobie odkrywać naszą drogę powołania. W sposób
szczególny powierzamy Ci wszystkich młodych ludzi prosząc, aby „potrafili
wspaniałomyślnie odpowiedzieć na swoje powołanie, biorąc pod uwagę również
możliwość poświęcenia się Panu w kapłaństwie lub życiu konsekrowanym”. Zanosimy Tobie nasze prośby, dziękczynienia.
Dzięki Ci składamy!
– Za naszych rodziców, którzy wiernie wypełniając swoje powołanie do świętości,
wychowują nas i pomagają na drodze naszego życia,
– za wszystkich kapłanów i siostry zakonne, którzy przez swoją posługę umacniają
naszą wiarę i miłość do Ciebie.
Jezu Chryste! Z wiarą, że zawsze przed nami są otwarte drzwi Twego miłosiernego serca przepraszamy Cię, wołając:
Panie, zmiłuj się nad nami!
– Za to, że nie dokładamy wystarczających starań, aby żyjąc według Twoich
przykazań dążyć do świętości,
– za tych, którzy swoją postawą znieważają powołanych przez Ciebie: papieża,
biskupów, prezbiterów, osoby życia konsekrowanego,
– za to, że zagłuszamy głos Twojego powołania.
25
Modlimy się
Jezu nasz Nauczycielu i Mistrzu – z ufnością również wołamy do Ciebie:
–
–
–
–
Chryste, usłysz nas!
Niech wszyscy przez Ciebie powołani będą Twoim świadkami we współczesnym
świecie,
niech misjonarze realizują Twój misyjny nakaz: „Idźcie i głoście”,
niech nasze wspólnoty i rodziny stają się miejscem, gdzie mogą rozwijać się
powołania
niech młodzi ludzie zgodnie z Twoją wolą rozeznają swoje powołanie.
Pieśń: Oto ja, poślij mnie
(Chwila ciszy. Po niej można zaśpiewać Barkę lub wykorzystać Modlitwę powszechną z mszy św., jeśli nie była wykorzystana.)
Modlitwa:
Jezu, Boski Pasterzu, Ty powołałeś apostołów i uczyniłeś ich rybakami ludzi.
Wezwij i dzisiaj młodych ludzi do Twojej służby. Spraw, Panie, aby wiele dziewcząt i chłopców wielkodusznie i bez wahania poszło za głosem Twej miłości. Który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem, w jedności Ducha Świętego przez wszystkie
wieki wieków. Amen.
Ks. Radosław Słowik
MISYJNA DROGA KRZYŻOWA DLA DZIECI
Stacja I: Jezus na śmierć skazany
Pan Jezus usłyszał wyrok śmierci, nie dlatego, że zrobił coś niezgodnego z prawem. Ludzie osądzili Go za Jego miłość do bliźnich. Jezus chciał, aby każdy człowiek na ziemi mógł poznać Pana Boga i usłyszeć o tym, jak bardzo kocha On
wszystkich ludzi.
Także we współczesnych czasach wielu ludzi zostaje skazanych na śmierć lub
cierpi prześladowania z powodu miłości do Boga. Panie Jezu, ja, Twój mały misjonarz, proszę Cię – dodaj im odwagi, by mimo cierpienia, zawsze pozostali Ci wierni.
Stacja II: Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
Pan Jezus – syn stworzyciela świata, wszechmocny Bóg,
pokornie przyjmuje wydany na Niego wyrok i bierze na swoje
ramiona krzyż. Te dwie, skrzyżowane ze sobą, drewniane belki
ukazują nam, jak wielka jest Jego miłość do wszystkich ludzi.
Misjonarze niejednokrotnie zmagają się z trudnościami
w swojej pracy, lecz mimo to nie poddają się i odważnie niosą
26
Modlimy się
miłość Bożą na cały świat. Panie Jezu, ja, Twój mały misjonarz, proszę Cię – wspieraj ich swoim błogosławieństwem.
Stacja III: Pierwszy upadek pod krzyżem
Pan Jezus nie wytrzymuje ciężaru krzyża i upada na ziemię. Tym, co Go
przytłacza, są nasze grzechy i winy, bo to właśnie je Chrystus niesie na Golgotę,
by je zgładzić. By zło już nie miało władzy nad światem, by zwyciężyło dobro.
Wiele ludzi na świecie upada pod ciężarem grzechu i nie potrafi się z tego
upadku podnieść o własnych siłach. Panie Jezu, ja, Twój mały misjonarz, proszę
Cię – objaw im swoje miłosierdzie i wskaż drogę powrotu do Ciebie. Pokaż im,
jak bardzo ich kochasz.
Stacja IV: Pan Jezus spotyka swoją Matkę
Przez krótką chwilę spojrzenia Maryi i Jezusa spotykają się. Matka patrzy na
Syna wzrokiem pełnym miłości. To właśnie ta ulotna chwila, dodaje Jezusowi
siły do dalszej drogi.
Wiele matek musi patrzeć na cierpienie, chorobę, a nawet śmierć własnych
dzieci. Panie Jezu, ja, Twój mały misjonarz, proszę Cię – dodaj im sił w tych
trudnych chwilach i naucz je z pokorą przyjmować wolę Twojego Ojca, tak jak
czyniła to Maryja.
Stacja V: Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi
Szymon wracał do domu po całym dniu ciężkiej pracy. Ostatnie, na co miał
ochotę, to pomoc Jezusowi w dźwiganiu krzyża. Zrobił to nie z własnej chęci,
lecz przymuszony przez żołnierzy. Mimo to spotkanie Chrystusa zmieniło całkowicie Jego życie.
Współczesny świat tak bardzo potrzebuje ludzi dających świadectwo swojej wiary i przynależności do Chrystusa, poprzez rozsiewanie dobra i miłości. Codziennie
każdy z nas ma do tego mnóstwo okazji. Panie Jezu, ja, Twój mały misjonarz, proszę
Cię – dodawaj mi odwagi i chęci do świadczenia o Tobie i Twojej miłości.
Stacja VI: Weronika ociera twarz Jezusowi
Na drodze krzyżowej Jezusowi towarzyszy mnóstwo ludzi. Jedni biernie stoją i patrzą na Jego cierpienie, inni krzyczą i bluźnią, każdym słowem okropnie
Go raniąc. Są też i tacy, którym sposób traktowania skazańca przez żołnierzy, nie
podoba się, ale są zbyt tchórzliwi, by w jakikolwiek sposób się temu sprzeciwić
i stanąć w Jego obronie. I nagle spośród nich wszystkich wyłania się Weronika
– młoda dziewczyna, która jako jedyna znajduje w sobie tyle miłości i odwagi,
by otrzeć umęczoną twarz Jezusa. W nagrodę otrzymuje coś najcenniejszego
– samego Chrystusa, Jego oblicze odbite na chuście.
27
Modlimy się
Mnóstwo ludzi, także i w moim środowisku, cierpi, choruje, przeżywa różnego rodzaju dramaty. Panie Jezu, ja, Twój mały misjonarz, proszę Cię – dodaj
mi odwagi do tego, bym tak jak Weronika, nigdy nie przechodził obojętnie obok
ludzkiej krzywdy.
Stacja VII: Drugi upadek pod krzyżem
Po raz drugi drzewo krzyża przygniata umęczone już ciało Jezusa. Tym razem podnieść się jest już ciężej. Sił coraz mniej, a droga jeszcze daleka.
W wielu krajach na świecie toczą się okropne wojny, w wyniku których mnóstwo
niewinnych ludzi zostaje rannych lub traci życie. Konflikty zbrojne prowadzą do
upadku moralności, pozostawiają w psychice ludzi niezatarte znamiona bólu i cierpienia. Panie Jezu, ja, Twój mały misjonarz, proszę Cię – ześlij światu pokój.
Stacja VIII: Jezus spotyka płaczące niewiasty
Pan Jezus na swojej drodze na Golgotę spotyka grupkę płaczących kobiet. Nakazuje im zastanowić się nad swoim postępowaniem. Dla niejednej z nich ta chwila rozmowy ze skazańcem stanowiła pierwszy krok do przemiany swojego życia.
Na świecie jest jeszcze wielu ludzi, którzy nie poznali Pana Boga. Misjonarze,
kontynuując dzieło rozpoczęte przez samego Chrystusa, ruszają we wszystkie cztery strony świata, by nieść im Dobrą Nowinę. Panie Jezu, ja, Twój mały misjonarz,
proszę Cię – otwieraj serca ludzi z wszystkich kontynentów na Twoje słowo.
Stacja IX: Trzeci upadek pod ciężarem krzyża
Jezus trzeci raz upada przygnieciony ciężarem krzyża. Tym razem wydaje
się, że już nie da rady się podnieść, że to tam, w drodze na Golgotę, zakończy się
Jego ziemska wędrówka. I nagle ku zaskoczeniu wszystkich dźwiga swoje umęczone ciało. Upadł, bo zwyczajnie, po ludzku, brakło Mu sił. Powstał – z miłości
do nas.
Każdy człowiek niesie przez życie jakieś małe krzyże, którymi są jego troski
i zmartwienia. Panie Jezu, ja, Twój mały misjonarz, proszę Cię – obdarzaj nas na
co dzień łaską przezwyciężania wszelkich trudności.
Stacja X: Jezus z szat obnażony
Zdzierając szaty z Pana Jezusa, żołnierze odebrali Mu resztki godności. Po
ludzku, odebrali Mu już prawie wszystko. Ale tego, co miał w sobie najcenniejsze – miłości do bliźniego, zabrać Mu nie mogli. Jezus, stojąc pod krzyżem, nie
może już zrobić nic, tylko kochać.
Wiele dzieci na świecie żyje w skrajnej nędzy. Nie mają co jeść, ani w co się
ubrać. Brakuje im wody pitnej. Nie mają dostępu do szpitali i szkół. Panie Jezu, ja,
Twój mały misjonarz, proszę Cię – otwieraj serca ludzi na Ciebie, ukrytym w drugim
człowieku, zwłaszcza tym ubogim, opuszczonym i zapomnianym przez świat.
28
Modlimy się
Stacja XI: Jezus do krzyża przybity
Pan Jezus zostaje przybity gwoźdźmi do krzyża. Nogi, które krocząc po rozległych krainach niosły Słowo Boże, ręce, które uzdrawiały i czyniły wiele innych cudów. W jednej chwili całe Jego ciało
przeszywa ogromny ból i staje się jednością z krzyżem – narzędziem
naszego odkupienia z grzechów.
Niejednokrotnie zdarza się, że koleżanki czy koledzy,
którym pomagamy, szybko o tym zapominają i zachowują się w stosunku do nas w bardzo niemiły sposób. Panie
Jezu, ja, Twój mały misjonarz, proszę Cię – daj mi siłę do
pomocy bliźnim, mimo wszystko.
Stacja XII: Jezus umiera na krzyżu
Wykonało się. W jednej chwili z Jezusa uleciało życie. Przed
ostatnim tchem, który z siebie wydał, zdążył spojrzeć na swoich
oprawców i przebaczyć im.
Każdy z nas doznał na pewno kiedyś krzywdy ze strony drugiego człowieka. Nieraz taki cios, wyciska znamię w naszym umyśle i ciele na długi czas. Panie Jezu, ja, Twój mały misjonarz, proszę
Cię – naucz mnie przebaczać i pokaż, jak patrzeć z miłością w stronę
tych, którzy tak bardzo mnie zranili.
Stacja XIII: Jezus z krzyża zdjęty
Ciało Jezusa zdjęto z krzyża i owinięto w białą szatę. Po długiej i ciężkiej
drodze krzyżowej, po niesamowicie okrutnej śmierci, nareszcie umęczone ciało
Syna powraca w objęcia Matki.
Wielu misjonarzy straciło na misjach największy dar, jaki posiadali – swoje
życie, które powierzyli w służbie Bogu i bliźnim. Niektórzy spośród nich zginęli
tragiczną śmiercią, broniąc swoich przekonań i wiary. Panie Jezu, ja, Twój mały
misjonarz, proszę Cię – obdarz wiecznym pokojem w niebie Twoich misjonarzy
męczenników.
Stacja XIV: Jezus do grobu złożony
Po pożegnaniu z Matką, ciało Chrystusa zostało przeniesione do kamiennego
grobu. I chociaż od momentu Jego śmierci nie minęło jeszcze zbyt dużo czasu, to
jednak część ludzi zdążyła już zapomnieć o okrutnej męce i cierpieniu skazańca.
Wielu ludzi na świecie swoją wiarę zamknęło w kamiennym grobie, zapominając zupełnie o niej. Panie Jezu, ja, Twój mały misjonarz, proszę Cię – nie
pozwól, bym kiedykolwiek zaprzestał dawać świadectwo o mojej wierze i miłości do Ciebie.
Gabriela Pyzia
29
OCHRZCZONY TO ZNACZY POSŁANY
XVI Diecezjalne Spotkanie Misyjne Róż Żywego Różańca
XVI Diecezjalne Spotkanie Misyjne Róż Żywego Różańca było kolejnym wyrazem
naszej wiary w Kościół, w którym wszyscy ochrzczeni są misjonarzami. Rok 2016 był rokiem jubileuszy i ważnych rocznic. Zakończyliśmy Jubileuszowy Rok Miłosierdzia. Był
on też rokiem jubileuszu 25-ciu lat pracy naszych księży w Peru. Ale ten rok przyniósł
nam jeszcze, dla nas ważne, dwie rocznice. Jako duchowe dzieci Pauliny Jaricot, dobrze
wiemy, że chodzi właśnie o dwa „dziewięćdziesięciolecia”. 90 lat temu Paulina założyła
Żywy Różaniec. Drugie dziewięćdziesięciolecie dotyczy samego Światowego Dnia Misyjnego. Franciszek we wspomnianym wyżej Orędziu na ŚDM 2016 wspomina o ważności tego dnia, o którą troszczy się właśnie Dzieło Rozkrzewiania Wiary. A ważność tego
dnia polega m.in. na tym, że nie zamykamy swojego serca tylko dla swoich misjonarzy, ale
– jak pisze papież – „poszerzajmy je na perspektywy całej ludzkości”.
O tych wszystkich datach wspominaliśmy podczas XVI Diecezjalnego Spotkania Misyjnego Róż Żywego Różańca w dniu 29 października w kościele Miłosierdzia Bożego
w Tarnowie. Było ono jednocześnie wspomnieniem 18 rocznicy śmierci ks. Jana Czuby,
naszego męczennika w Republice Konga. Eucharystii przewodniczył bp Leszek Leszkiewicz. Gośćmi spotkania byli: ks. Marek Muszyński, misjonarz w Rep. Środkowoafrykańskiej i ks. Łukasz Niemiec, misjonarz w Kazachstanie. W spotkaniu uczestniczyło niemal
1000 osób z 64 parafii diecezji tarnowskiej.
Mówiąc o Kazachstanie zatrzymaliśmy się przez chwilę przy postaci jego apostoła
– bł. ks. Władysława Bukowińskiego. Młodym to niewiele mówi, ale dorosłym mówi i to
dużo, że za głoszenie Ewangelii można iść do więzienia. Bł. Władysław spędził w łagrach
13 lat 5 miesięcy i 10 dni. To nic innego, jak oddanie swego życia do końca Chrystusowi.
Swoje pozostanie do końca przy Chrystusie zadeklarował 18 lat temu ks. Jan Czuba.
Takie świadectwo złożył również bł. o. Zbigniew Strzałkowski. Czy to świadectwo oddania
życia dla Jezusa nie zostaje pośród nas zapomniane?
Skoro jest ktoś, kto głoszenie Ewangelii uczynił tak ważnym, że narażał i oddał dlań
swoje życie, to jest to świadectwo, które nas wszystkich, inspiruje do wierności Chrystusowi i bycia Jego uczniem-misjonarzem. Obyśmy z tego zadania bycia uczniem-misjonarzem nigdy nie zrezygnowali, ale z radością go podejmowali. Wtedy hasło ŚDM i Tygodnia
Misyjnego w roku 2016: „Ochrzczony to posłany” ma szansę nie pozostać abstrakcją, ale
przynajmniej naszym pragnieniem i planem działania. Jest to na pewno również pragnienie
każdego, kto różaniec uczynił narzędziem misyjnego działania.
Ks. Krzysztof Czermak
30
ONA ZAPROWADZIŁA ICH DO JEZUSA
XIX Diecezjalne Spotkanie Kolędników Misyjnych
Tak jak mędrców ze Wschodu prowadziła do Jezusa gwiazda, tak też Kolędników
Misyjnych naszej diecezji przyprowadziła na wspólne spotkanie wiara w Boga.
Dnia 14 stycznia 2017 roku do parafii Miłosierdzia Bożego w Brzesku przyjechało
niemal 1300 kolędników wraz ze swoimi opiekunami (ok. 230), aby już po raz dziewiętnasty w taki sposób podsumować swoje kolędowanie.
Spotkaliśmy się, aby dziękować Panu Bogu za całe dobro tegorocznego kolędowania misyjnego. Wdzięcznością obejmowaliśmy misjonarzy, zarówno tych, którzy
byli z nami duchowo, a których mogliśmy zobaczyć np. w czasie prezentacji filmów
przedstawiających ich dzieła, jak również tych, którzy zaszczycili nas swoją obecnością. Szczególnymi gośćmi naszego spotkania byli: ks. Mieczysław Pająk – misjonarz
w Republice Środkowoafrykańskiej oraz ks. Piotr Kluza, pracujący w Kazachstanie.
Misjonarze dzielili się doświadczeniem swojej pracy i dziękowali dzieciom za ich
modlitwę oraz pomoc w realizacji różnych projektów, dla których dzieci kolędowały
w tym roku oraz w latach ubiegłych.
Pamiętaliśmy również o tych wszystkich misjonarzach, którzy na przestrzeni 25ciu lat pracują lub pracowali w Peru. Wyrazem tej pamięci o nich i wdzięczności było
ogromne serce złożone w czasie procesji z darami, symbolizujące nasze czyste serca,
do których przyjęliśmy Jezusa – ten wyjątkowy dar, w ich intencji.
Spotkanie zgromadziło tych, którzy wędrowali z kolędą misyjną w czasie Bożego Narodzenia oraz tych, którzy są przedstawicielami dzieci z krajów misyjnych,
dla których kolędowali. Pamiętaliśmy również o tych wszystkich, którzy otwierając
swoje domy i serca przyjmowali Kolędników Misyjnych a tym samym Dobrą Nowinę o Jezusie.
Z roku na rok rośnie liczba dzieci zaangażowanych w kolędę misyjną i – jak powiedział biskup Andrzej Jeż w czasie homilii – „rośnie nie tylko chęć pomagania dziełu
misyjnemu poprzez zbieranie środków materialnych, ale też to, co jest w tym najistotniejsze, świadomość misyjna, poczucie odpowiedzialności za głoszenie Ewangelii,
chęć bycia misjonarzem także wtedy, gdy fizycznie nie wyjeżdża się na misje, ale wiele
czyni się, by to dzieło wspomagać w różny sposób”.
31
Dzieło Misyjne Diecezji Tarnowskiej
W czasie spotkania w Brzesku Kolędnicy Misyjni
z 60 – ciu parafii naszej diecezji poprzez wspólne tańce i zabawy wielbili Boga. Wspólnie też uczestniczyli
w Eucharystii, której przewodniczył ksiądz biskup
ordynariusz. W czasie tego dziękczynienia, dzieci złożyły Nowonarodzonemu Jezusowi piękny dar – swoje
kolędowanie.
Ksiądz biskup powiedział: „Żaden dar nie jest tak
drogi i miły Jezusowi, jak dar dobrego i wrażliwego serca, jak ręce gotowe do pomocy.” Zachęcał również gorąco,
aby dzieło Kolędników Misyjnych przedłużać na cały rok poprzez
zaangażowanie w Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci. Aby tworzyć takie grupy, gdyż
jest to piękna i wartościowa forma stawania się małymi misjonarzami. Zaangażowanie
misyjne wydobywa z nas to co najlepsze, co najszlachetniejsze i uczy bezinteresownej
miłości bliźniego przez cały rok, nie tylko przez okres Bożego Narodzenia.
Wspólne spotkania przy drożdżówce i herbacie były również okazją ku temu, by
poznać wielu innych: Józefów, Maryje, Anioły, Afrykańczyków i Latynosów, gdyż
dzieci uczestniczące w spotkaniu przyjechały w swoich pięknych, kolorowych strojach,
w których kolędowały w czasie Bożego Narodzenia. Nieodłącznymi elementami każdej
grupy były gwiazdy, którymi mali kolędnicy machali na powitanie księdza biskupa.
Gwiazda prowadziła także dzieci na konkurs: „Spieszmy do Betlejem”, w którym
co roku kilkanaście grup prezentuje swoje piękne stroje, gwiazdy i skarbonki. Tym
razem w ścisłej czołówce zwycięzców była grupa z parafii Szymbark, która zajęła
pierwsze miejsce. Kolędnikom z Chomranic przypadło miejsce drugie a mali misjonarze z parafii Tarnów – Krzyż zdobyli trzecie miejsce.
Ksiądz biskup w czasie spotkania zwrócił uwagę, że „dzisiaj w tym świecie, w którym żyjemy pojawiają się różnego rodzaju gwiazdki i gwiazdeczki, aktorzy, piosenkarze. Świecą krótko, własnym światłem i wygaszają się bardzo szybko, tracą na swoim
blasku. Często zamiast doprowadzić nas do dobra, doprowadzają na skraje przepaści.”
Wyraził też nadzieję, że „my chcemy iść za gwiazdą betlejemską, która nie wskazuje na siebie, ale na Chrystusa i chcemy też być takimi gwiazdami, które prowadzą
innych do Chrystusa.”
Na zakończenie spotkania biskup Andrzej podał do wiadomości, że prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda przyznał pani Ewie Gawin, która zaczęła już 28
rok posługi w Bertoua (Kamerun), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Powiedział, że kolędnicy mają w tym odznaczeniu udział, gdyż wspierają posługę pani
Ewy wśród niepełnosprawnych dzieci.
Kolędnicy Misyjni wraz z opiekunami po spotkaniu udali się do swoich domów,
aby w swoich środowiskach szkolnych, rodzinnych być wyjątkowymi gwiazdami, które świecą swoim przykładem i zapalają innych dla Chrystusa.
Lidia Rutkowska
32
Dzieło Misyjne Diecezji Tarnowskiej
KALENDARIUM MISYJNE DIECEZJI – 2016
2 I
6 I
6 I
6 I – 22 II
9I
9 I
9 I
9 I
15-18 I
18-22 I
22-24 I
24-27 I
27-31 I
1 II
6 II
12-15 II
15-18 II
22-25 II
opłatek dla byłych misjonarzy oraz dla współpracowników i animatorów misyjnych
zakończenie akcji kolędników misyjnych 2015 (ponad 21,4 tys.
kolędników, 3660 grup, 419 (+3) parafii, odwiedzonych ponad
145,2 tys. rodzin)
w kościele parafialnym w Szynwałdzie bp Stanisław Salaterski poświęcił krzyż misyjny i wręczył go miejscowej rodaczce p. Magdalenie Iwan, posyłając ją do Republiki Środkowoafrykańskiej
trzej budowlańcy z Jurkowa k. Czchowa w Bertoua w Kamerunie
pomagali w pracach budowlanych i wykończeniowych przy szkole
dla dzieci głuchoniemych
XVIII Spotkanie kolędników misyjnych z udziałem bp. Andrzeja
Jeża w kościele pw. Ducha Świętego w Mielcu (1620 kolędników
z 64 parafii)
w konkursie „Spieszmy do Betlejem” na najładniejsze stroje I miejsce zajęli kolędnicy z par. Ziempniów, II z par. Szymbark, a III z par.
Trzciana k/Mielca.
pierwsze miejsce w konkursie na reportaż filmowy z misyjnego
kolędowania zdobyła Klaudia Gucwa z parafii pw. bł. Karoliny
w Tarnowie
konkurs na hymn kolędników 2015 wygrała parafia pw. bł. Karoliny
w Tarnowie
dni formacji misyjnej dla kolędników misyjnych (39)
dni formacji misyjnej dla kolędników misyjnych (32)
w finale konkursu dla kolędników misyjnych pod hasłem „Oddali
życie dla Chrystusa” I miejsce zajęła grupa kolędników z par. MB
Bolesnej z Limanowej, II miejsce grupa z par. Podwyższenia Krzyża
w Iwkowej, a III z par. pw. NMP Królowej Polski ze Słotowej
dni formacji misyjnej dla kolędników misyjnych (51)
dni formacji misyjnej dla kolędników misyjnych (46)
dziękczynienie za beatyfikację bł. o. Zbigniewa Strzałkowskiego
pod przewodnictwem biskupa tarnowskiego Andrzeja, z homilią
o. prowincjała Jarosława Zachariasza OFMConv
sakra biskupia ks. Leszka Leszkiewicza, byłego misjonarza w Ekwadorze (2001-2006)
dni formacji misyjnej dla kolędników misyjnych (48)
dni formacji misyjnej dla kolędników misyjnych (46)
dni formacji misyjnej dla kolędników misyjnych (47)
33
Dzieło Misyjne Diecezji Tarnowskiej
21 II
28 II 11-13 III
20 III
29 III
8 i 10 IV
14 IV
30 IV – 2 V
6 V
13 i 14 V
13-15 V 22 V
28 V
5 VI
11 VI
17 VI
34
w par. Zawada Droga Krzyżowa od domu bł. o. Zbigniewa Strzałkowskiego z jego relikwiami do kościoła i uroczyste umieszczenie
ich w kościele
w Domu Formacji Misyjnej w Czchowie obchodzono piątą rocznicę
śmierci siostry Kingi Kozdrój, podczas której Eucharystii przewodniczył ks. bp Leszek Leszkiewicz
Szkoła Animacji Misyjnej dla młodzieży – II st. cz. 3 (25)
poświęcenie nowej sali misyjnej w WSD w Tarnowie przez bpa Andrzeja Jeża przy udziale bpa Leszka Leszkiewicza i uczestników
Legionu Misyjnego
w kościele parafialnym w Przyszowej bp Stanisław Salaterski poświęcił krzyż misyjny i wręczył go miejscowej rodaczce p. Małgorzacie Pietrucha, posyłając ją do Kamerunu
w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie miała miejsce
pierwsza część Szkoły Animacji Misyjnej dla dorosłych, w której
wzięło udział 52 kleryków i dwie osoby świeckie
w Gnieźnie czterech kapłanów diecezji tarnowskiej podczas uroczystości 1050-lecia chrztu Polski otrzymało krzyże misyjne z rąk
legata papieskiego kard. Pietro Parolina
XVII spotkanie rodziców misjonarzy diecezji tarnowskiej (22), gośćmi spotkania byli; bp Leszek Leszkiewicz oraz księża misjonarze:
Marek Muszyński (Republika Środkowoafrykańska), Wiesław Mikulski (Peru) i Piotr Kluza (Kazachstan)
wykłady w Błoniu na temat misyjnego wymiaru duszpasterstwa dla
diakonów WSD w Tarnowie
w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie miała miejsce
druga część Szkoły Animacji Misyjnej dla dorosłych, w której wzięło udział 44 kleryków i osoba świecka
w Koszycach Małych dni skupienia dla młodzieży – uczestników
i absolwentów SAM, rozdanie dyplomów ukończenia SAM 20142016 dla 11 uczestników (38)
V Misyjne Święto Dzieci w Tarnowie
dzień formacji misyjnej dla róż różańcowych z parafii Sienna (48)
XIII Memoriał bł. o. Zbigniewa Strzałkowskiego w Zawadzie na
Górze św. Marcina
w seminarium duchownym w Tarnowie miało miejsce spotkanie kadry prowadzących Misyjne Wakacje z Bogiem 2015
w Czchowie spotkanie misjonarzy przebywających na urlopie
z udziałem bpa Andrzeja Jeża i bpa Leszka Leszkiewicza (10)
Dzieło Misyjne Diecezji Tarnowskiej
24 VI –17 VII i 1-31 VIII Misyjne Wakacje z Bogiem (MWB) w Czchowie dla dzieci (270) i młodzieży gimnazjalnej (47) organizowane przez PDM
w diecezji tarnowskiej
3 VII
w Tylmanowej XIII Podhalański Festyn Misyjny na rzecz seminarzystów w krajach misyjnych
27 VII – 30VIII staż misyjny w Peru podjęło 3 kleryków z WSD w Tarnowie
4-31 VIII
w Kazachstanie (Karaganda) na praktyce misyjnej przebywało
4 kleryków z WSD w Tarnowie
16 VIII – 17 IX w Republice Środkowoafrykańskiej na praktyce misyjnej przebywało 3 kleryków wraz z ks. Stanisławem Wojdakiem
16 VIII – 16 IX w Kamerunie w ramach projektu wolontariatu ze stowarzyszenia
Młodzi Misjom przebywały trzy członkinie stowarzyszenia wraz
z jego asystentem duchowym ks. Piotrem Boracą
26 VIII
25-lecie wyjazdu pierwszych tarnowskich prezbiterów do Peru
1 IX
bp Andrzej Jeż przyjął bpa Antoniego Reimanna z Boliwii, który
prosił op kolejnych misjonarzy do swego wikariatu apostolskiego
9 IX
25-lecie wyjazdu pierwszych i dotąd jedynych tarnowskich prezbiterów do RPA
9-28 IX
wizyta ks. Krzysztofa Czermaka w Kazachstanie u tarnowskich misjonarzy
17 IX
dzień formacji misyjnej dla róż różańcowych (52), głównie z parafii
pw. Miłosierdzia Bożego w Tarnowie (31)
28 IX
w parafii pw. Trójcy Świętej w Łęgu Tarnowskim biskup tarnowski
Andrzej Jeż wręczył krzyż misyjny i posłał na pracę ewangelizacyjną do Republiki Konga miejscowego rodaka ks. Pawła Turka
29 IX
biskupowi Andrzejowi Jeżowi wizytę złożył abp Diego Padrón,
przewodniczący Konferencji Episkopatu Wenezueli, prosząc
o księży
1 X
dzień formacji misyjnej dla organizujących kolędników misyjnych
w parafiach (43)
4 X
do Czadu na ponaddwumiesięczny wolontariat misyjny wyjechali:
Andrzej Tabiś i Antoni Kubicz
7-9 X
Szkoła Animacji Misyjnej dla młodzieży – I st. cz.1 (34)
11 X
spotkanie dekanalnych referentów misyjnych w WSD w Tarnowie
17 X
w parafii Gródek k. Grybowa biskup tarnowski Andrzej Jeż wręczył
krzyż misyjny i posłał na pracę ewangelizacyjną do Peru miejscowego rodaka ks. Kaspra Bernasiewicza
23 X
w Światowy Dzień Misyjny ulicą Krakowską z kościoła pw.
Św. Rodziny do katedry przeszedł marsz modlitewny w intencji
misjonarzy, prześladowanych chrześcijan i o pokój w świecie
35
Dzieło Misyjne Diecezji Tarnowskiej
29 X
25 X
8 XI
16 XI
21 XI
3 XII
9-11 XII
26 XII
30 XII
36
XVI Diecezjalne Spotkanie Misyjne Róż Żywego Różańca w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Tarnowie, podczas którego obchodzona była 18-ta rocznica śmierci ks. Jana Czuby; w spotkaniu
wzięło udział około 1000 osób z 65 parafii diecezji tarnowskiej
bp Leszek Leszkiewicz w imieniu bp. Andrzeja Jeża przyjął przybywającego z wizytą do Tarnowa biskupa diecezji Margarita w Wenezueli Fernando José Castro Aguayo
biskupowi tarnowskiemu wizytę złożył ojciec Fachtna O'Driscoll,
generał zgromadzenia Stowarzyszenia Misjonarzy Afryki, którego
członkowie pochodzą również z naszej diecezji
w parafii pw. Podwyższenia Krzyża w Zbylitowskiej Górze biskup
tarnowski Andrzej Jeż wręczył krzyż misyjny i posłał na pracę
ewangelizacyjną do Boliwii miejscowego rodaka p. Marka Sachę
w parafii pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Tarnowie biskup tarnowski Andrzej Jeż wręczył krzyż misyjny i posłał na pracę ewangelizacyjną do Kamerunu miejscową rodaczkę p. Magdalenę Słowik
24 diakonów Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie, zostało przyjętych do Papieskiej Unii Misyjnej, podczas Eucharystii,
której przewodniczył ks. Piotr Boraca
Szkoła Animacji Misyjnej dla młodzieży – I st. cz.2 (32)
w parafiach diecezji rozesłanie kolędników misyjnych 2016
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda przyznał Ewie
Gawin posługującej od stycznia 1990 roku w Bertoua (Kamerun),
Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Nasza misjonarka
jest pierwszą wśród tarnowskich misjonarzy, która otrzymała to
wyróżnienie.
Pani Ewa z jej kochanymi dziećmi głuchoniemymi
Jemen
Wojna w Yemenie, która zaczęła się w 2014 roku, zintensyfikowała się, gdy
koalicja wojskowa stanęła po stronie prezydenta Abdo Rabu Mansur Hadi. Od
marca 2015 roku zanotowano, że z jej powodu w kraju straciło życie 1400 dzieci,
a inne 2140 pozostaje rannych z powodu owego konfliktu wojennego.
UNICEF poinformowała, że z powodu wojny nie funkcjonuje aż 2000 szkół.
Zostały one zniszczone lub bardzo uszkodzone, ale również są używane jako miejsca dla uciekających przed wojną czy też służą wojsku.
Wojna ciągle przynosi straty w dzieciach. Na początku stycznia w mieście Naham, bomba, która wybuchła w pobliżu tamtejszej szkoły, zabiła trzy dziewczynki
i nauczyciela.
Nigeria
Pasterz diecezji Kafanchan w stanie Kaduna bp Joseph Danlami Bagobiri podczas wizyty we Włoszech w siedzibie organizacji „Kościół w potrzebie” przedstawił ogrom zniszczeń, jakie niosą ataki grupy terrorystycznej tworzonej przez
pasterzy nomadów szczepu, którego nazwa wchodzi w określenie grupy: Fulani
Herdsmen Terrorist (FHT).
Ta grupa terrorystyczna jest nieznana na zachodzie Europy, choć w Nigerii czyni wiele zła. Od września 2016 roku aż do dzisiaj odpowiedzialna jest za wzniecanie pożarów w 53 wioskach, za śmierć 808 i za okaleczenie kolejnych 57 osób oraz
za zniszczenie 1422 domów i 16 kościołów. Biskup przypomniał, że od 2006 do
2014 roku w Nigerii z powodu terroryzmu zostało zamordowanych ponad 12 tys.
chrześcijan i zniszczonych około 2 tys. kościołów. Za większość tych bandyckich
ataków winę ponosi fundamentalistyczna grupa islamska Boko Haram, ale biskup
przypomina, że nie tylko to ugrupowanie sieje zamęt i śmierć.
37
OBECNOŚĆ MISJONARZY TARNOWSKICH W KAZACHSTANIE
(1999-2017)
7
7
6
6
6
6
5
5
5
5
Liczba osób
5
4
7
4
4
7
4
6
6
3
5
3
3
3
24
2
2
2
2
2
3
3
3
5
4
4
3
5
5
6
6
5
4
3
3
3
3
2
2
1
1
0
0
Rok
WYJAZDY MISJONARZY TARNOWSKICH DO KAZACHSTANU
(1999-2016)
2
2
2
Liczba osób
2
1
1
1
1
1
1
1
2
2
2
2
0
0
0
0
0
0
0
0
0
0
Rok
38
1
1
1
1
1
1
1
WYRÓŻNIENIE NA MIARĘ HISTORII DIECEZJI TARNOWSKIEJ
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda przyznał Ewie Gawin posługującej od stycznia 1990 roku w Bertoua (Kamerun), Krzyż Kawalerski Orderu
Odrodzenia Polski. Pani Ewa jest pierwszą misjonarką diecezji tarnowskiej i jedną z trzech świeckich misjonarek z Polski, której zostało nadane tak zaszczytne
odznaczenie. Order Odrodzenia Polski, Polonia Restituta to drugie pod względem
starszeństwa polskie państwowe odznaczenie cywilne (po Orderze Orła Białego),
nadawane za wybitne osiągnięcia m.in. na polu oświaty, i działalności społecznej.
Prezydent przyznał pani Ewie ów Order Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi w działalności na rzecz osób potrzebujących pomocy”.
KATECHEZY MISYJNE
Na nowy roku duszpasterski przeżywany pod hasłem „Idźcie i głoście” polecamy scenariusze katechez misyjnych dla dzieci i młodzieży wydane przez Komisje
Episkopatu Polski ds. Misji w dwóch częściach. Cena zupełnie atrakcyjna.
DZIEŃ MISJONARZY MĘCZENNIKÓW (24 III)
Modlitwa i post za misje
Inicjatywa obchodów tego dnia została podjęta we Włoszech w 1993 roku,
a dzisiaj podejmowana jest na różnych kontynentach. Podejmujemy ją również
w Polsce w dniu 24 marca, zwłaszcza w naszej diecezji, która szczyci się czterema misjonarzami-męczennikami.
Nie zapomnijmy o błogosławionym Zbigniewie – męczenniku z Peru i wykorzystajmy materiał o jego życiu i męczeństwie (był publikowany w 4 numerze
naszego kwartalnika w 2015 r. i rozsyłany do każdej parafii pocztą mejlową),
zwłaszcza jeśli nie był jeszcze wykorzystany.
39
SPIS TREŚCI
OD REDAKCJI ............................................................................................... 3
Dom Formacji Misyjnej w Czchowie .............................................................. 4
MISJE W ARTYKUŁACH . ............................................................................ 5
U następców Apostoła Kazachstanu (2) .......................................................... 5
Duchowość Maryjna Czadyjczyków – Legion Maryi ..................................... 10
MISJONARZE PISZĄ .................................................................................... 12
List ks. Pawła Turka z Republiki Konga ......................................................... 12
List Małgorzaty Pietruchy z Kamerunu . ......................................................... 15
MODLIMY SIĘ W INTENCJACH MISYJNYCH KOŚCIOŁA ....................
Dzień misyjny w lutym . ..................................................................................
Dzień misyjny w marcu ...................................................................................
Dzień misyjny w kwietniu ...............................................................................
Misyjna droga krzyżowa dla dzieci .................................................................
17
17
20
23
26
PAPIESKIE DZIEŁA MISYJNE . ................................................................... 30
Ochrzczony to znaczy posłany ........................................................................ 30
DZIEŁO MISYJNE diecezji tarnowskiej .......................................... 31
Ona zaprowadziła ich do Jezusa ...................................................................... 31
Kalendarium misyjne diecezji – 2016 ............................................................. 33
MISJE W ŚWIECIE ........................................................................................ 37
Jemen ............................................................................................................... 37
Nigeria ............................................................................................................. 37
MISJE W CYFRACH . .................................................................................... 38
Obecność misjonarzy tarnowskich w Kazachstanie (1999-2017) .......................... 38
Wyjazdy misjonarzy tarnowskich do Kazachstanu (1999-2016) .................... 38
INFORMACJE ................................................................................................
Wyróżnienie na miarę historii diecezji tarnowskiej . .......................................
Katechezy misyjne ...........................................................................................
Dzień misjonarzy męczenników (24 III) .........................................................
40
39
39
39
39

Podobne dokumenty