Nr 1/32 (Wiosna)

Komentarze

Transkrypt

Nr 1/32 (Wiosna)
VTMpl_1-08_01
2/28/08
2:24 PM
Page 1
KIERUNEK VOLVO
MAGAZYN INFORMACYJNY VOLVO POLSKA, SAMOCHODY CIĘŻAROWE ■ NR 1 (32) WIOSNA 2008
RODZINA
SPÓŁKA Z O.O.
BIZNES PRZEKAZYWANY W GENACH
W TROSCE O KOMFORT I BEZPIECZEŃSTWO
GORĄCE NOWOŚCI VOLVO
TRANSPORT ZAPIERAJĄCY DECH
VOLVO W PERUWIAŃSKICH GÓRACH
NASZ PREZYDENT W GENEWIE
WYWIAD Z PREZYDENTEM IRU, JANUSZEM ŁACNYM
VTMpl_1-08_02
2/28/08
2:27 PM
Page 2
KIERUNEK VOLVO
spis treści nr 1/2008
EDYTORIAL
Kompleksowe
rozwiązania
transportowe
M
4 Rodzina Spółka z o.o.
Bracia Stanisław Dębowski i Waldemar Pałysa, wlaściciele firmy transportowej Stanwex, wierzą, że z rodziną pracuje się najlepiej. Dlaczego? Bo, jak mówią, można mieć
do siebie bezwzględne zaufanie. I mają rację, bo ich firma prosperuje znakomicie.
8 BIZNES OPARTY NA BEZPOŚREDNICH RELACJACH
W sektorze transportu drogowego coraz większe znaczenie mają
osobiste relacje między producentem samochodu a klientem.
15 TRANSPORT ZAPIERAJĄCY DECH
Josė Astate Torres codziennie wjeżdża swoim Volvo FH na wysokość
5 tys. metrów... Czy są to granice możliwości człowieka i maszyny?
20 CO BY BYŁO, GDYBY VOLVO POMAGAŁO
Jak wyglądałaby budowa Piramidy Cheopsa, wieży Eiffla i Kanału
Panamskiego, gdyby pracowały na niej samochody ciężarowe Volvo?
PONADTO W NUMERZE: 19 PRZYSZŁOŚĆ 22 JAK TO DZIAŁA 26 ROZMOWA 29 VOLVO NEWS
KIERUNEK VOLVO, Volvo Polska Sp. z o.o. Oddział Samochody Ciężarowe, Al. Katowicka 215, 05-831 Młochów,
tel.: +48 22 38 34 500 Fax: +48 22 38 34 501, Redaktor Naczelny: Aleksandra Zielińska, Redakcja i opracowanie
graficzne: Mediapolis Sp. z o.o., 0-22 313 33 00, www.mediapolis.com.pl. Magazyn jest dostępny bezpłatnie w sieci
sprzedaży Volvo Polska Sp. z o.o. Wszystkich zainteresowanych regularnym otrzymywaniem magazynu „Kierunek Volvo”
prosimy o wysłanie e-maila ze strony www.volvotrucks.pl z podaniem następujących danych: imię i nazwisko, dokładny
adres z kodem pocztowym, nazwę firmy, markę użytkowanego samochodu ciężarowego.
iniony rok był rekordowym rokiem dla Volvo
Trucks w Polsce i całym regionie Europy Centralno–Wschodniej. Szybkie tempo rozwoju
gospodarczego w Europie, a zwłaszcza w krajach naszego
regionu, i związane z tym zwiększone zapotrzebowanie
na środki transportu spowodowały, że w ubiegłym roku
odnotowaliśmy znaczną przewagę popytu nad podażą.
W 2007 r. dostarczyliśmy w Polsce rekordową liczbę samochodów ciężarowych Volvo – łącznie 3399 sztuk,
w tym 3292 pojazdy w segmencie o dopuszczalnej masie
całkowitej powyżej 16 ton. Liczymy, że w tym roku nastąpi kolejny duży przyrost rynku, a wraz z nim pozytywny trend wielkości dostaw utrzyma się.
Obecnie dysponujemy gamą doskonałych produktów,
ale Volvo Trucks nieustannie rozwija się, wprowadzając
na rynek nowe rozwiązania i produkty – nie inaczej
będzie i w tym roku. Na tym etapie nie możemy jeszcze
ujawnić wszystkich szczegółów, ale latem zaprezentujemy nową generację samochodów ciężarowych o dużej
ładowności. Zakres zmian obejmie całkowicie przeprojektowane wnętrze kabiny, w tym wzmocnienie tych
cech, które cenione są bardzo przez Klientów w obecnej
gamie pojazdów, czyli komfortu, funkcjonalności i bezpieczeństwa.
W Volvo Trucks wiemy jednak, że doskonały produkt,
jakim jest samochód ciężarowy to tak naprawdę dopiero
początek historii – na nim nasze zobowiązania wobec
Klienta nie kończą się, wręcz przeciwnie – one dopiero
się zaczynają. Dlatego tak dużą wagę przykładamy do
oferowania naszym Klientom dostosowanych do ich
specyficznych potrzeb kompleksowych rozwiązań transportowych. Na oferowaniu Państwu takich właśnie
indywidualnych rozwiązań, ukierunkowanych na zwiększenie efektywności prowadzonej przez Państwa działalności, będziemy bardzo koncentrować się w tym roku.
Tymczasem serdecznie zapraszam do lektury naszego
magazynu!
TOM JÖRNING
DYREKTOR ZARZĄDZAJĄCY
REGIONU CENTRALNO-WSCHODNIEGO
VOLVO TRUCK CORPORATION
2
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
VTMpl_1-08_03
2/28/08
2:38 PM
Page 3
START
NOWOŚCI I CIEKAWOSTKI ZE ŚWIATA SAMOCHODÓW CIĘŻAROWYCH
Małgorzata Kądzioła
Łatwo być szefem w zawodzie
związanym z samochodami
ciężarowymi?
Daję sobie radę ze wszystkim oprócz
kwestii czysto technicznych. Nie
wiem, jak działa samochód, od czego
zacząć, gdy coś się zepsuje. Dlatego
zawieram z Volvo długoletnie kontrakty serwisowe. I mam dobre kontakty z pracownikami warsztatu samochodowego. Pomagają mi, nawet
gdy dzwonię po 21.00.
właścicielka firmy transportowej Sebo
Jak kobieta trafiła do tak męskiej branży jak transport?
Przypadkiem. Wychowałam dzieci
i zapragnęłam zmiany. Impuls dał
mąż, przedstawiając mi fachowca od
transportu. Ale on się nie sprawdził.
Zaczęłam więc działać sama. Woziłam kosmetyki i owoce z Belgii do
Moskwy. A potem, w 1998 roku,
w Rosji nastąpił kryzys...
...który zahamował rozwój
przedsiębiorstwa?
Rynek odbił się w już 1999 r. A ja
postanowiłam znaleźć swoją specjalizację. Owoce są trudnym ładunkiem. Chciałam wozić coś lekkiego,
ale mniej wymagającego. Pojechałam do Moskwy, gdzie pomogła mi
koleżanka, Rosjanka. Wzięłyśmy katalog i zaczęłyśmy dzwonić. Tak nawiązałam kontakt z pierwszym
przedsiębiorstwem sprowadzającym
kwiaty. Wtedy do Rosji wozili je tylko Holendrzy. Dzić sprowadzam je
też ja, dla wielu firm.
Jak się handluje tak delikatnym
towarem jak kwiaty?
O kwiaty trzeba dbać. Załadować
w odpowiedni sposób. Dostarczyć
o określonym czasie, bez opóźnień.
Trzeba się starać. W Rosji na przykład Boże Narodzenie wypada w innym terminie. Więc w nasze Boże
Narodzenie też się pracuje.
Lubi pani dostawać kwiaty?
Oczywiście, i to bardzo. Tylko nie na
8 marca! U Rosjan to wielkie święto,
obowiązkowe! Kupują olbrzymie,
przesadne ilości kwiatów. Jest
w tym coś, co wzbudza sprzeciw.
Mężczyźni pani nie dyskryminują?
Początki były zabawne. Ktoś dzwoni
i prosi szefa. – Słucham – mówię.
Z szefem chciałem! – powtarza.
W głowie im się nie mieściło, że szefem może być kobieta. Teraz wszyscy się przyzwyczaili. A podczas negocjacji bycie kobietą to zaleta.
FI R MA S E B O
powstała w 1990 roku.
Dziś ma na stanie
31 samochodów,
z czego 20 to Volvo
Pani komórka nie przestaje
dzwonić. Co na to rodzina?
Przyzwyczaiła się. Zawsze mam czas
dla córki i syna. W weekendy gotuję.
Jesienią robię weki – głównie ogórki,
ale też konfitury, bo szkoda, żeby
śliwki z ogrodu się marnowały.
Czyżby udało się pani rozwiązać kobiecą kwadraturę koła
– połączyć karierę z udanym
życiem osobistym?
Chyba tak.
FH 12 oraz FH, najstarszy model
z 2002 r. Wszystkie
posiadają naczepy
chłodnicze. Sebo
zatrudnia pięćdziesiąt
osób. Specjalizuje się
w przewozie kwiatów.
Właścicielką jest
Małgorzata Kądzioła.
Drogi na Euro
Pierwszy odcinek autostrady A1 już otwarty
W ZWIĄZKU z organizacją EURO
2012 Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad stworzyła stronę
internetową www.droginaeuro.pl.
Można na niej znaleźć bieżące informacje o planach dotyczących infrastruktury potrzebnej do przeprowadzenia mistrzostw oraz postępach
w ich realizacji. To ciekawe źródło
wiadomości o powstających
autostradach i modernizacjach dróg
krajowych.
22 GRUDNIA 2007 ROKU Gdańsk
Transport Company otworzył 25-kilometrowy odcinek autostrady A1
z Rusocina do Swarożyna. Dwie
pierwsze sekcje autostrady zostały
oddane do użytku rok przed planowanym terminem. Odcinek ten znacznie
usprawnia ruch w tej części „jedynki”,
gdyż omija się zwykle bardzo zatłoczony odcinek Rusocin–Tczew. Przez
pierwsze tygodnie przejazd nowo
otwartym fragmentem Bursztynowej
Autostrady był bezpłatny, a liczba pojazdów przez pierwsze 60 dni użytkowania osiągnęła 720 tys. Od 20 lutego 2008 roku wprowadzone zostały
opłaty: za przejazd odcinkiem od Rusocina do Swarożyna samochód osobowy zapłaci 6.70 zł, a ciężarowy
z naczepą 22.70 zł.
Oddanie pozostałych 65 kilometrów
autostrady A1, realizowanych przez
tego samego wykonawcę, planowane
jest w listopadzie 2008 roku.
SONDA
Jak dbasz o swój
samochód?
ANDRZEJ WANSACZ
lat 38, Lublin
Lubię, kiedy mój
samochód jest czysty – po długiej
trasie zawsze jest
obowiazkowe mycie. I mam jeszcze jedną zasadę
– do dużych miast nigdy nie
wjeżdżam brudnym autem. Koledzy żartują, że znane mi są
wszystkie adresy myjni w pobliżu
wielkich miast.
ZBINIEW POLICHA
46 lat, Chełm
O samochód trzeba dbać jak o swoje. Pod względem
technicznym codziennie sprawdzam go sam – np. kontroluję
poziom oleju, stan opon.
I koniecznie myję go w każdą
sobotę.
ARKADIUSZ BORKOWSKI
lat 47, Zwoleń
Często jestem
w trasie, a na polskich drogach naprawdę ciężko
utrzymać samochód w przyzwoitym stanie. Przynajmniej raz w miesiącu
odwiedzam myjnię, a technicznie
sprawdzam samochód codziennie, bo chodzi tu przecież o moje
bezpieczeństwo.
ROBERT KACZOR
39 lat, Legnica
Jeździć brudnym
samochodem?
- Nigdy! W czystym
aucie o wiele przyjemniej pokonuje
się długie trasy po Europie. Poza
tym pucowanie kabiny sprawia
mi przyjemność, to dla mnie
świetny sposób na odreagowanie stresu.
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
3
VTMpl_1-08_0407
2/28/08
2:40 PM
Page 4
WIZYTA W FIRMIE STANWEX
RODZINA
SPÓŁKA Z O.O.
TEKST IRENA WISZNIEWSKA ZDJĘCIA MAKSYMILIAN RIGAMONTI
Zima, śnieg, -15° C. Waldemar Pałysa w kabinie swojej ciężarówki,
przełykając ślinę, wpatruje się w zwój sznura, który porywacze rzucili
obok deski rozdzielczej. W głowie wiruje mu tylko jedna myśl: Co oni
mu zrobią tym sznurem? Zwiążą, a potem… Jego ciężarówkę uzbrojeni
mężczyźni porwali za Kownem, gdy przewoził miedź z Rosji do
Niemiec. Wywieźli go do lasu i… najgorszy scenariusz nie potwierdził
się. Zabrano mu wprawdzie ładunek (około 18 ton miedzi), ale nie
odebrano życia.A sznur posłużył do rozładowania miedzianych sztab.
4
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
VTMpl_1-08_0407
2/28/08
W
2:41 PM
Page 5
ALDEMAR PAŁYSA
I STANISŁAW DĘBOWSKI,
właściciele firmy przewozowej Stanwex, na
początku lat
dziewięćdziesiątych przecierali szlaki na
Wschód. Każda podróż przynosiła nowe
wyzwania. To zatrzymała ich milicja, to trzeba
było „się wykupić”. Dziś słucha się ich
opowieści z zapartym tchem, ale wtedy…
Porywacze polecili Waldemarowi jechać prosto do Polski, o niczym nie informując policji.
A on, zamiast grzecznie się podporządkować,
pojechał po nowy ładunek i wrócił na trasę.
Mimo niebezpieczeństwa nie zrezygnował ani
z tego kontraktu, ani z następnych. – Nie
mieliśmy wyboru – mówi. – Dla nas to była
kwestia być albo nie być naszej firmy.
Z czasów pionierskich braciom zostało
przekonanie, że „pańskie oko konia tuczy”.
Raz na jakiś czas jeden z nich siada za
kółkiem i rusza w drogę. Chciałby
podróżować incognito, ale podwładni nie dają
się podejść: „Ojciec jedzie z nami”, przekazują
sobie wiadomość.
Wśród kierowców Stanwex cieszy się dobrą
opinią. Po forach internetowych krąży wieść,
że firma pensje wypłaca o czasie i co do
grosza. – Rozumiemy kierowców, bo sami
jesteśmy kierowcami – podkreśla Stanisław
Dębowski. Przekonali się na własnej skórze,
co to rozłąka z rodziną i kolejki na granicy.
Stanwex działalność międzynarodową
rozpoczął w 1993 roku. Za pierwszy kurs
z drutem miedzianym z Huty Warszawa do
Zagłębia Ruhry w Niemczech Waldemar
i Stanisław nie dostali ani grosza. Dlaczego?
Zleceniodawca, również przewoźnik, zagarnął
wynagrodzenie i rozpłynął się we mgle.
DZIŚ STANWEX współpracuje wyłącznie
z solidnymi, sprawdzonymi partnerami,
z którymi relacje budował przez lata. Przewozi
towary nie tylko na Wschód: do Rosji,
Białorusi, Estonii, Kazachstanu (tę trudną
>>
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
5
VTMpl_1-08_0407
2/28/08
2:42 PM
Page 6
WIZYTA W FIRMIE STANWEX
trasę obsługuje między innymi kierowca
– kobieta!), ale i do krajów Unii Europejskiej:
Portugalii, Hiszpanii, Włoch. Można by sądzić,
że południe Europy nie stwarza takich komplikacji jak kraje za Bugiem. – Dobrze by było
– wzdycha pan Stanisław. – Włochy nie różnią
się od Rosji – podaje zdumiewającą informację pan Waldemar. – Nie różnią się w tym sensie, że kierowca i jego ciężarówka nie mogą
czuć się bezpiecznie. Na kradzież narażone są
koła zapasowe, lampy, paliwo. Kierowców
okrada się „na gaz”. Wpuszczony do szoferki
usypia osobę za kółkiem, co pozwala
złodziejom zagarnąć laptopa, portfel
6
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
i komórkę. Inna niespodzianka, jeszcze
bardziej uciążliwa, to zniknięcie całego pojazdu. Włosi potrafią błyskawicznie rozebrać wóz
o dowolnych gabarytach. I równie błyskawicznie spieniężyć zdobyte części.
Waldemar Pałysa nie skarży się, relacjonując włoskie perypetie swoich kierowców jako
ciekawostkę. Południowy temperament, bliski
Polakom, ma też swoją gorszą stronę.
STANWEX to firma rodzinna, skrót
od imion Stanisława i Waldemara, braci
ciotecznych. – Czy są jakieś minusy pracy
w rodzinie? – Jakie minusy? – dziwi się pan
Stanisław. – Mój brat to dobry człowiek. Zalet
za to wprost mrowie. Ludzie mogą mieć do
siebie bezwzględne zaufanie, czasami się uzupełniają. Waldemar raczej dba o kontakty,
Stanisław o konkrety. Wiadomo również, że
firma nie zginie, że w swoim czasie będzie miał
kto ją przejąć. Młode pokolenie nie pozostaje
obojętnie na zalety branży transportowej.
Kinga, córka Waldemara, prawo jazdy zrobiła
za pierwszym podejściem, bez wiedzy ojca,
jakby mimochodem. Bartek i Radosław,
synowie Stanisława, już zakasali rękawy – jeden
rozlicza kierowców, drugi zajmuje się spedycją.
A jest czym! Połowa taboru, około
VTMpl_1-08_0407
2/28/08
2:44 PM
Page 7
WIZYTA W FIRMIE STANWEX
– Czy są jakieś minusy pracy
w rodzinie? – Jakie minusy? – dziwi się
pan Stanisław. – Mój brat to dobry
człowiek. Zalet za to wprost mrowie.
Ludzie mogą mieć do siebie
bezwzględne zaufanie,
czasami się uzupełniają.
60 pojazdów, to Volvo FH. Na 34 z nich
Stanwex ma złote kontrakty serwisowe, które
bardzo sobie chwali. – Tylko ogumienie robimy
sami – mówi pan Waldemar. – Naprawy,
przeglądy pozostają w gestii producenta, co jest
wygodne. Mamy święty spokój – uśmiecha się.
HISTORIA VOLVO w Stanweksie ma
nieoczekiwane początki. Pierwszy pojazd,
wczesny model Volvo FH 380, bracia dostali
na przełomie 97 i 98 roku. Właśnie dostali,
a nie kupili, gdyż przypadł im w rozliczeniu
długu. – Bardzo dobrze się sprawował –
wspomina pan Waldemar. – Wiernie służył
firmie cztery lata, aż został wymieniony na
inny model, taki z małymi kołami, pasujący
do reszty taboru.
Rok 1997 stanowił datę przełomową.
Wtedy właśnie wymieniono większą część
samochodów. Stanwex przestał zaopatrywać
się w pojazdy na rynku wtórnym, bo stać go
było na zakup nowych pojazdów.
Jednocześnie postawił na naczepy typu
„mega”. Dodatkowa przestrzeń ładunkowa
automatycznie daje im przewagę nad
konkurencją w przewozie na przykład sprzętu
AGD. W 2008 planowany jest następny
przełom. Nowa baza, która zostanie oddana
do użytku w drugiej połowie roku, będzie
dziesięć razy pojemniejsza. Przewidziane jest
również zwiększenie taboru o najnowsze
modele Volvo, z górnej półki.
– Mnie wystarczyłoby to, co mamy – mówi
Stanisław Dębowski. – Dbam o rozwój firmy
ze względu na synów. Oni też się starają.
Bartek wieczorem, po pracy, dla przyjemności
zajmuje się załadunkiem i rozładunkiem
towarów. Radosław, który skończył prawo,
robi podyplomowe studia z logistyki, ucząc
się zarządzania flotą transportową. Jaką drogą
pójdą dzieci Waldemara, nieco młodsze,
jeszcze nie wiadomo. ■
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
7
OSIĄGNĄĆ WIĘCEJ
BIZNES OPARTY NA
BEZPOŚREDNICH
RELACJACH
POBUDZA WZROST
Sektor transportu drogowego to coś znacznie więcej niż tylko
samochody ciężarowe. Coraz większego znaczenia nabierają
osobiste relacje i wzajemna zależność pomiędzy producentem
samochodu ciężarowego, a klientem.Volvo nazywa takie
podejście ”biznesem opartym na bezpośrednich relacjach”
TEKST: JENNY PALM, ZDJĘCIA: ANDERS BRYNGEL , KIRILL OVCHINNIKOV I MAGNUS LAUPA
yobraź sobie, że
jesteś w sklepie
z telewizorami.
Czy kupisz dany
model tylko dlatego,
że sprzedawca go
poleca? Chyba nie. Jeżeli jednak sprzedawca
zapyta Cię o Twoje potrzeby i zaprezentuje Ci
kilka dostępnych modeli, prawdopodobnie
chętniej kupisz telewizor w tym sklepie
– i będziesz bardziej zadowolony(a).
– Ta branża opiera się na relacjach
w znacznie większym stopniu, niż to się
powszechnie wydaje – mówi Mikael Benzow,
dyrektor w dziale Retail Development w Volvo
Trucks Europe.
– Często mówimy o ogromnych
przedsiębiorstwach kupujących po
W
8
KIERUNEK VOLVO NR 1 2008
300 samochodów ciężarowych, ale wielu
z naszych klientów to znacznie mniejsze firmy,
posiadające zaledwie dwa lub trzy pojazdy.
Każdy zakup nowego samochodu ciężarowego
jest dla nich dużą inwestycją. W takich
przypadkach, osobiste relacje pomiędzy
dealerem, a klientem są po prostu nie do
przecenienia.
Termin ”relacje osobiste” może mieć wiele
znaczeń. Dla Volvo oznacza on rozległą wiedzę
na temat klienta na różnych etapach całego
procesu.
– W początkowej fazie, chodzi
o potraktowanie klienta, który chce kupić
samochód ciężarowy w sposób kompetentny
i wzbudzający zaufanie. Na tym etapie
ważne jest rozpoznanie jego potrzeb. Czym
się zajmuje? Ile kilometrów jego pojazdy
przejeżdżają w ciągu roku? Innymi słowy,
chodzi o zdobycie informacji dotyczących
działalności klienta. Później, większe
znaczenie mają już sprawy, które nie są
bezpośrednio związane z samochodami
ciężarowymi – wyjaśnia Mikael Benzow.
Uwagę skupia się na budowaniu niezbędnych
relacji osobistych i na tym, aby być dostępnym
dla klienta. Oczywiście, potrzeby klienta
zmieniają się wraz z upływem czasu.
– Na przykład obecnie klientów bardziej
interesuje koszt w przeliczeniu na kilometr
w danym okresie, a nie tylko początkowa cena
zakupu pojazdu. Naturalnie ważne jest, czy
samochód ciężarowy kosztuje 700 000, czy
też 750 000 koron, ale decydujące znaczenie
ma ogólny koszt w całym okresie eksploatacji
pojazdu oraz przychód, jaki pojazd może
Rekordowa aktywność w serwisie
Czy wiesz, że Volvo Trucks obecnie szkoli
17 000 osób – całą sieć serwisową – tak, aby
jeszcze lepiej mogli troszczyć się o swoich klientów?
Zdaniem Torbjörna Christenssona, menedżera
ds. obsługi posprzedażnej w Volvo Trucks, jest to
największy program szkoleniowy w historii Volvo.
Volvo podda ocenie 1100 dealerów z całej Europy,
gwarantując tym samym spełnienie przez nich
wszystkich wymagań. Każdy dealer musi spełnić
szereg standardów dotyczących obsługi klienta.
Chodzi o kwestie takie jak szybkość, przejrzystość,
obsługa całodobowa, a zwłaszcza jednakowy, wysoki
poziom jakości, niezależnie od tego, w którym
zakątku Europy klient akurat się znajduje.
– Volvo Trucks zamierza być liderem, jeżeli chodzi
o serwis – mówi Torbjörn Christensson.
TRZECH KLIENTÓW,
KTÓRZY ZWIĄZALI
SIĘ Z VOLVO
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ >>
wygenerować w tym czasie. Co więcej, obsługa
posprzedażna jest dziś znacznie ważniejsza,
niż na przykład 20 lat temu. Jeżeli coś pójdzie
nie tak, klient musi mieć pewność, że usterka
zostanie szybko usunięta.
klient ma prawo oczekiwać
od dealera? Zdaniem Mikaela Benzowa,
najważniejszym aspektem jest potwierdzenie
zdolności dealera do zidentyfikowania potrzeb
klienta, umożliwiających zaoferowanie
optymalnego produktu.
– Na początku uwaga koncentruje się
oczywiście na specyfikacji pojazdu, np. na
wyborze odpowiedniego układu napędowego.
– W oparciu o potrzeby klienta ważne jest
również pokazanie, jakie usługi towarzyszące
mogą ułatwić mu jego codzienną działalność.
A WIĘC, CZEGO
Zazwyczaj dealer może zaoferować także
wykonanie analizy działalności klienta
i kalkulacji opłacalności transportu – mówi
Mikael Benzow.
I wreszcie, dealer powinien zaproponować
jeden z elementów programu Fuelwatch,
np. szkolenie kierowców, jako sposób na
zredukowanie kosztów. Z danych statystycznych
wynika, że Volvo pomogło klientom
w zmniejszeniu ich kosztów operacyjnych.
– Generalnie o sześć do siedmiu procent.
Rzeczywiste wyniki mogą być jeszcze lepsze,
ale liczby, o których mówimy, możemy
potwierdzić bez żadnych wątpliwości.
Mikael Benzow wspomina również o tym,
że ważna jest dostępność stacji obsługi.
1 100 autoryzowanych stacji serwisowych
w całej Europie, to bardzo istotny argument
dla klientów realizujących transport
międzynarodowy.
– To oczywiste, że najważniejsza jest
umiejętność szybkiego rozwiązania problemu,
kiedy pojazd ma awarię – wyjaśnia Mikael
Benzow.
Jeden z przykładów ilustrujących rozwój
klientów razem z Volvo pochodzi z Rosji,
gdzie Volvo utworzyło stacje obsługi
w miejscowościach wskazanych przez koncern
Coca-Cola, podejmujący właśnie decyzję
o rozpoczęciu działalności w tym kraju.
– To dość ekstremalny przykład obsługi
klientów, ale taki poziom zobowiązań
wobec nich jest dla nas ważny. Rosja ma
ogromny potencjał, niespotykany na taką
skalę nigdzie indziej w Europie – stwierdza
Mikael Benzow. Q
KIERUNEK VOLVO NR 1 2008
9
OSIĄGNĄĆ WIĘCEJ
MARTIN STOLP, FELDSCHLÖSSCHEN, SZWAJCARIA:
”Zawsze znajdujemy
rozwiązanie”
W 2002 R. szwajcarska firma Feldschlösschen
w stanie zaproponować kontrakt zadowalający
odnowiła flotę pojazdów. Rok później posiadała
Feldschlösschen, głównym powodem, dla
już 200 nowych samochodów ciężarowych Volvo. którego wybrano tego, a nie innego dostawcę
– Nasz związek z Volvo opiera się bardziej na
były relacje, jakie firma nawiązała z dealerem.
wzajemnym zaufaniu, niż na wymogach prawa
– Przez cały czas kontaktowała się z nami
i obydwie strony na tym korzystają – mówi
jedna osoba. To ogromna korzyść, ponieważ nie
Martin Stolp, menedżer
musisz w kółko powtarzać
floty w Feldschlösschen,
tego samego i nie utkniesz
Fakty, Feldschlösschen
firmie będącej jednym
w martwym punkcie,
1970: Z kilku małych podmiotów
z największych szwajcarskich
dyskutując o szczegółach.
powstaje firma Feldschlösschen.
Flota pojazdów obejmuje samochody
dostawców napojów. Firma
Jednocześnie możesz
ciężarowe wielu różnych marek.
jest częścią Carlsberg
poświęcić więcej czasu
2007: Obecnie firma jest największym
Group, jednego z wiodących
szerszemu aspektowi
dystrybutorem napojów w Szwajcarii
i posiada 200 samochodów
producentów piwa na
współpracy, jeżeli mogę tak
ciężarowych Volvo.
świecie. Przed rokiem
powiedzieć – mówi Martin
2002 flota pojazdów firmy
Stolp.
obejmowała 15 różnych marek samochodów
– Jeżeli osobiste relacje są przyjazne, po
ciężarowych, o średnim wieku 10 lat.
prostu możesz usiąść i pogadać o tym, co ważne.
– Oznaczało to wysokie koszty napraw i duże
Czasem musimy ustąpić my, a czasem Volvo. Ale
ryzyko awarii – wspomina Martin Stolp.
zawsze znajdujemy wspólne rozwiązanie.
Specyfiką dystrybucji napojów w Szwajcarii są
Jako przykład przedstawia sprawę uszkodzenia
małe odległości: kilka kilometrów jazdy, a potem
silnika w jednym z nowych samochodów
długi postój w celu rozładowania towaru u klienta. ciężarowych, kiedy nie było pewności, czy winę
Dlatego w Feldschlösschen poszukiwano
ponosi kierowca.
partnera rozumiejącego ich szczególne potrzeby.
– Zamiast w nieskończoność przerzucać się
– Poszukiwaliśmy rozwiązań kompleksowych,
argumentami na temat tego kto jest winien,
a nie tylko samochodów ciężarowych.
wypracowaliśmy rozwiązanie, polegające na tym,
Ostatecznie firma zdecydowała się na Volvo
że sprzedamy pojazd z uszkodzonym silnikiem.
i aktualnie leasinguje 200 pojazdów ciężarowych
W ten sposób rozwiązaliśmy problem i obydwie
tej marki. Pomijając fakt, że Volvo było
strony były zadowolone – mówi Martin Stolp.
10
KIERUNEK VOLVO NR 1 2008
Martin Stolp jest
odpowiedzialny za
200 samochodów ciężarowych
Volvo użytkowanych przez
Feldschlösschen i wysoko
sobie ceni bliskie relacje
osobiste z Volvo.
KIERUNEK VOLVO NR 1 2008
11
OSIĄGNĄĆ WIĘCEJ
Profesjonalizm,
partnerstwo i zaufanie
– właśnie tak Andrey
Bornyakov opisuje
swoje relacje z Volvo.
ANDREY BORNYAKOV, TK CERBER, ROSJA:
”Oni wcześniej od nas wiedzą, czego potrzebujemy!”
ROSYJSKA FIRMA TK CERBER opisuje swoje
osiągnąć większą dynamikę i wydajność. Oprócz
relacje z Volvo słowami ”profesjonalizm,
doskonałych produktów, jakie zaproponowało
partnerstwo i zaufanie”.
Volvo, wydaje się, że najważniejszym czynnikiem
– Relacje z Volvo pozwalają nam wykorzystać
jest aktywna postawa dealera.
nasz potencjał do maksimum – mówi dyrektor
– Do tego stopnia, że oni wcześniej od nas
zarządzający Andrey Bornyakov.
wiedzą, czego potrzebujemy – zarówno, jeżeli
Przeobrażenie małej firmy w
chodzi o samochody ciężarowe,
wiarygodne przedsiębiorstwo
jak i usługi serwisowe oraz
Fakty, TK Cerber
zatrudniające 200 pracowników,
rozwiązania finansowe. Ten
1997: Mała firma z pięcioma
które może zdobyć zaufanie
dealer chce nas po prostu
samochodami ciężarowymi.
2007: TK Cerber jest
na rosyjskim rynku, wymaga
uszczęśliwić – wyjaśnia.
dzisiaj głównym graczem na
wielu różnych umiejętności.
– Jeżeli poruszasz ”małe” lub
rosyjskim rynku. Posiada 112
Najważniejsze są oczywiście dobre
”proste”
problemy, inni dealerzy
samochodów ciężarowych,
z czego ponad połowa to
pomysły i produkty, ale potrzebna
mogą Cię zignorować. W Volvo
pojazdy Volvo.
jest również pomoc w rozwijaniu
jest inaczej, ponieważ zawsze
tych pomysłów i produktów.
znajdują dla nas czas, gdy
Zdaniem Andrey’a Bornyakova, rozwój TK
chcemy coś przedyskutować. A kiedy pojawiają
Cerber prawdopodobnie byłby możliwy także
się problemy – a pojawiają się – zawsze bardzo
bez udziału Volvo, lecz współpraca ta pozwoliła
szybko je rozwiązują.
12
KIERUNEK VOLVO NR 1 2008
Według Andrey’a Bornyakova, to właśnie ten
drobny szczegół sprawia, że dealer Volvo jest
klasą samą dla siebie.
– Ogromne znaczenie ma dla nas fakt, że od
jednej i tej samej osoby możemy otrzymać ofertę
kompleksowego rozwiązania transportowego,
obejmującego wszystko: od samochodu
ciężarowego do opcji finansowania. Dzięki
temu możemy skoncentrować naszą energię na
innych sprawach.
– Jeżeli jest ktoś, kto nie chce
przyjacielskich relacji z tym dealerem,
chciałbym go poznać, mimo że jestem bardzo
zapracowany! Żarty na bok, polityka Volvo
w zakresie indywidualnej pracy z klientami
była jednym z najważniejszych powodów,
dla których wybraliśmy tę markę. Dzięki
temu mogliśmy się rozwijać – mówi Andrey
Bornyakov.
ALIN POPA, EDY GROUP, RUMUNIA:
”Nasze partnerstwo jest korzystne dla obydwu stron”
W RUMUNII , podobnie jak w wielu innych
krajach, brakuje doświadczonych kierowców
samochodów ciężarowych. To właśnie było
największym problemem dla Edy Group,
największej firmy transportowej w kraju.
Firma zamierzała rozszerzyć swoją, skromną
w tamtych czasach, działalność, ale nie
miała całkowitej pewności, jak najlepiej tego
dokonać. W 1996 r. Edy Group nawiązała
kontakt z Volvo, przedstawiając wyzwania przed
jakim stoi. Przerodziło się to w idealną formę
współpracy.
– Nas i Volvo postrzegam raczej jako
strategicznych partnerów niż jako klienta
i dostawcę. Partnerstwo to jest korzystne dla
obydwu stron. W ostatnich latach nasz rozwój
jest bardzo imponujący – mówi Alin Popa,
założyciel Edy Group
A oto jego recepta na sukces: użytkowanie
wyłącznie samochodów nie starszych niż
której wszyscy kierowcy, a szczególnie młodzi
czteroletnie, wykorzystywanie najnowszych
i niedoświadczeni, mogą poznać działalność
rozwiązań technicznych, jak Dynafleet Online – Edy
firmy, samochody ciężarowe i różne rozwiązania
Group jest największym w Europie
techniczne.
użytkownikiem Dynafleet Online
Edy Group uzyskała
Fakty, Edy Group
– i duże inwestycje w elementy,
potwierdzenie,
że ta inwestycja
1992: Edy Group była małą
takie jak np. szkolenie kierowców.
rzeczywiście zwraca się z dużą
firmą o zasięgu lokalnym.
Flota pojazdów liczyła pięć
– Ponieważ za pośrednictwem
nawiązką. W 2007 r. sześciu
samochodów ciężarowych.
Volvo Finance zawsze mamy
kierowców firmy zdobyło
2007: Obecnie Edy Group
dostęp do korzystnych rozwiązań
nagrody Międzynarodowej Unii
posiada 1 200 samochodów
ciężarowych Volvo i działa
finansowych, możemy sobie
Transportu Drogowego (IRU).
na skalę międzynarodową.
pozwolić na użytkowanie
Kryteria przyznawania tych
nowych pojazdów. Oznacza to,
nagród są bardzo wysokie:
że mamy przewagę nad konkurencją, ale także,
milion kilometrów przejechanych w ciągu 20 lat
że jesteśmy w stanie zatrzymać kierowców,
i żadnego poważnego wypadku.
oferując im dobre warunki pracy w nowych
– Fakt ten stanowi dla nas potwierdzenie,
samochodach ciężarowych.
że wybraliśmy właściwą drogę. Źródłem
W bliskiej współpracy z Volvo, Edy Group
wysokiej jakości naszych usług są wyszkoleni
utworzyła akademię dla kierowców, w ramach
i zmotywowani pracownicy – mówi Alin Popa.
Dzięki pomocy Volvo,
firma Alina Popa,
Edy Group, przyciąga
młodych ludzi do
branży transportowej.
KIERUNEK VOLVO NR 1 2008
13
14
KIERUNEK VOLVO NR 1 2008
WSPINACZKA WYSOKOGÓRSKA W PERU
TRANSPORT
ZAPIERAJĄCY DECH
Strome zjazdy. Zakręty o 180°. Intensywny ruch drogowy
i rozrzedzona atmosfera, w której płuca walczą o każdy
haust powietrza. José Astete Torres codziennie wjeżdża
swoim Volvo FH na wysokość prawie 5 000 m n.p.m.,
aby załadować cynk pochodzący z kopalń położonych
w górzystym centrum Peru. Zapraszamy w podróż, która
pozwoli poznać granice możliwości człowieka i maszyny.
TEKST: TOBIAS HAMMAR, ZDJĘCIA: PONTUS JOHANSSON
KIERUNEK VOLVO NR 1 2008
15
WSPINACZKA WYSOKOGÓRSKA W PERU
J
est wczesny poranek.Niebo
nad Limą, jak zwykle, przesłoniły
obłoki znad Oceanu Spokojnego.
Dzięki grubej warstwie chmur
wiszących nad stolicą Peru,
w której mieszka kilka milionów
ludzi, wszystko pogrążone jest
w jednolitej szarości. Prawie wszystko, bowiem
niewielka naklejka z wizerunkiem orła,
umieszczona poniżej jednego z reflektorów
na tle złotożółtego Volvo FH12, mieni się
wszystkimi kolorami tęczy tak intensywnie,
jakby przywłaszczyła sobie wszystkie promienie
słońca. Mały orzeł to ostatni element, na który
José Astete Torres patrzy wykonując przegląd
codzienny pojazdu, zanim zręcznie wskoczy za
kierownicę i wyruszy w drogę.
– To mój talizman – mówi, cichutko się
uśmiechając. I wyjaśnia:
– Orzeł symbolizuje moc i precyzję. Potrafi
pikować z ogromnej wysokości, z milimetrową
precyzją trafić w uciekające zwierzę, a następnie
wzbić się znowu do góry, trzymając w szponach
ciężką zdobycz. Tych samych cech oczekuję od
mojego samochodu ciężarowego – i właśnie
dlatego ten orzeł tak wiele dla mnie znaczy.
W ciągu następnych kilku godzin
zrozumiem co ma na myśli. Jednak teraz
opieka przynoszącego szczęście talizmanu
nie wydaje się być szczególnie potrzebna.
Znajdujemy się w garażu, tuż obok
przemysłowego portu Limy. Bak pojazdu jest
pełny, a skrzynia ładunkowa pusta. Poranek
jest cichy, ale dobiegające zza bramy coraz
głośniejsze odgłosy miasta mówią, że wkrótce
sytuacja ulegnie diametralnej zmianie.
JOSÉ ASTETE TORRES pracuje jako kierowca
w firmie Simsa, która od prawie 65 lat należy
do grona czołowych producentów cynku
i ołowiu w Peru. Sześćdziesiąt pięć tysięcy ton
tych surowców trafia corocznie do zakładów
przemysłowych na całym świecie.
Garaż to punkt startowy. Co drugi dzień
José wyrusza stąd po ładunek koncentratu
cynkowego, czyli wzbogaconej rudy cynku,
do należącej do firmy kopani w San Ignacio,
położonym ponad 300 kilometrów stąd,
w samym centrum kraju, to znaczy wysoko
w górach. Żeby dojechać do kopalni, musi
wspiąć się na wysokość 5 000 m.n.p.m. Po
drodze trzeba przeciąć łańcuch gór Andów,
minąć trzy strefy klimatyczne i przebrnąć
przez ruch drogowy, który najdelikatniej
można określić jako chaotyczny. Potem
można wyruszyć w drogę powrotną z pełnym
ładunkiem.
A wszystko to w czasie kilku godzin. Podróż
zaczyna się, kiedy opuszczamy garaż. José
przeciska się przez zatłoczone ulice dzielnicy
portowej. Nawet przy tej prędkości musi
hamować, aby ominąć wyboje lub uniknąć
zderzenia z innymi użytkownikami drogi,
którzy chcą ”ukraść” wolny kawałek asfaltu
przed jego samochodem. To znak, że zbliża się
poranny szczyt.
– Ruch uliczny, a zwłaszcza autobusy, to
najgorsza część mojej pracy – mówi wskazując
na nieduży biały autobus, który z pedałem
gazu wciśniętym do oporu i pasażerami
uwieszonymi w otwartych drzwiach
gwałtownie wjeżdża na nasz pas ruchu, metr
przed przednim zderzakiem wielkiego Volvo.
– Wielu z tych kierowców nigdy nie
posiadało prawa jazdy, zawsze się spieszy i nie
przejmuje się takimi sprawami jak włączanie
kierunkowskazów podczas skrętu. Zazwyczaj
staramy się jechać za autobusami. O wiele
bezpieczniej jest jechać z tyłu, niż spotkać
je na swojej drodze, kiedy ich kierowcy
poszukują pasażerów!
Po około godzinie wyjeżdżamy z Limy. Gdy
zostawiamy zgiełk metropolii za sobą, powietrze
od razu staje się czystsze. Na niebie pojawia
się słońce. Coraz bardziej strome podjazdy są
wyraźnym dowodem na to, dokąd się kierujemy:
ku mitycznym szczytom słynnych Andów.
Po drodze dostrzegam ślady wielowiekowego
dziedzictwa Inków: w kolorowych ubiorach
mieszkańców wsi, poskręcanych kształtach
”Zawieszenie, wspomaganie układu
kierowniczego, fotel kierowcy, leżanka
– kierowanie nowym Volvo z takim
wyposażeniem to czysta przyjemność.”
JOSÉ ASTETE TORRES, KIEROWCA W FIRMIE SIMSA
16
KIERUNEK VOLVO NR 1 2008
poletek tarasowych i trudnych do wymówienia
nazwach niektórych miejscowości. Tu, w
samym sercu Ameryki Południowej, Indianie
z plemienia Inków stworzyli rozwiniętą
cywilizację na długo przed przybyciem
Hiszpanów i Portugalczyków z odległej Europy.
Przejechaliśmy nieco ponad połowę drogi
i znajdujemy się na wysokości około 3 000
m.n.p.m. Nagle zaczynamy odczuwać, że
powietrze jest wyraźnie rozrzedzone. Każdy
ruch wymaga wysiłku, każde uderzenie
serca przypomina o trudnych warunkach
panujących na zewnątrz kabiny.
O tym jak trudne może być życie w tej
części świata świadczy stare, sfatygowane
Volvo N7 jadące przed nami. Jego powolna
walka o każdy metr drogi pod górę i silnik
ryczący na wysokich obrotach, jakby ciągnął
maksymalny ładunek na swój sposób oddają
to, co dzieje się w moich płucach.
Kiedy José gładko wyprzedza go swoim
nowym FH12, uśmiecha się szeroko.
– Znam to z własnego doświadczenia! Pracę
jako kierowca samochodów ciężarowych
zaczynałem w 1975 r., właśnie od tego
modelu. Od tamtej pory jeździłem już prawie
wszystkim. Przez wszystkie te lata również
musiałem walczyć o każdy metr drogi, czasem
ledwie posuwając się naprzód. Jednak teraz
mogę pokonywać dystans znacznie szybciej,
zarówno jadąc pod górę, jak i z góry. A przy
tym komfort jest nieporównywalnie większy
– mówi i zaczyna wyliczać na palcach:
– Zawieszenie, wspomaganie układu
kierowniczego, fotel kierowcy, leżanka
– kierowanie nowym Volvo z takim
wyposażeniem to czysta przyjemność.
JEDNAKŻE TO NIE komfort nowoczesnych
Volvo jest tym, co naprawdę zmieniło warunki
jego pracy. Samochód ciężarowy José’a jest
wyposażony w VEB, wydajny hamulec
silnikowy Volvo, dzięki któremu José może
zjeżdżać ze stromych andyjskich wzniesień
szybciej, a mimo to bezpiecznie, skracając czas
przejazdu o jedną czwartą.
Zamiast 12, 13 godzin jazdy z duszą na
ramieniu, dziesięć godzin w bezpiecznych
i komfortowych warunkach – kiedy José o tym
mówi, jego głos przybiera poważny ton.
– Dzięki temu mam więcej czasu na
odpoczynek i relaks oraz wykonanie bardziej
szczegółowego przeglądu codziennego.
A to przekłada się na znacznie wyższe
bezpieczeństwo jazdy. Ponadto, jestem
mniej narażony na padanie łupem złodziei
>>
José Astete Torres
przejeżdża przez trzy
strefy klimatyczne
i przełęcz Abra Anticona
położoną na imponującej
wysokości 4 818 m.n.p.m.
To część jego pracy.
José Astete Torres wierzy,
że szczęśliwy orzeł i siatki
zabezpieczające reflektory
uchronią go przed złodziejami
polującymi na części
zamienne Volvo.
KIERUNEK VOLVO NR 1 2008
17
WSPINACZKA WYSOKOGÓRSKA W PERU
Wiadukty kolejowe są częstym widokiem w wysokich Andach. Zarówno pociąg, jak i samochód ciężarowy są ważnymi środkami transportu w górskich rejonach Peru.
>>
grasujących na drodze. Kradzieże stanowią
poważny problem zwłaszcza wieczorem
i dlatego przez cały czas trzeba być czujnym.
Jednak obecnie zawsze docieram do
wyznaczonych miejsc odpoczynku na długo
przed zachodem słońca.
Simsa współpracuje z Volvo Peru od połowy
lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Po
pozytywnych doświadczeniach z eksploatacji
pojazdów Volvo FM na terenie kopalni, kiedy
nadszedł czas zakupu ciągników siodłowych
do transportu szosowego, wybór padł
ponownie na Volvo. Obecnie firma dysponuje
flotą 31 samochodów ciężarowych, z których
na 23 widnieje emblemat Volvo. Wkrótce
zostanie dostarczonych siedem kolejnych
pojazdów. To wyraźny dowód na to, jak duże
jest zapotrzebowanie na surowce.
– Motorem rozwoju naszego sektora jest
szybko rozwijająca się światowa gospodarka.
Ale nie zawsze tak było – mówi Jorge Best,
dyrektor ds. finansowych w Simsa i dodaje:
– W CZASIE , GDY podejmowaliśmy współpracę
z Volvo, zarówno ceny, jak i popyt na nasze
produkty spadły do najniższego poziomu.
Jednocześnie przeciętny okres eksploatacji
samochodów ciężarowych w kopani wynosił
zaledwie trzy lata. Dzięki Volvo okres ten
wydłużył się do pięciu lat – pomogło nam to
przetrwać kryzys.
18
KIERUNEK VOLVO 1 2008
Simsa nie jest odosobniona
w tej opinii. W Peru, być może
bardziej niż gdziekolwiek na
świecie, Volvo jest synonimem
wytrzymałości i trwałości.
Trzydziestoprocentowy
udział firmy w rynku mówi
Jorge Best.
sam za siebie, a w języku
potocznym słowo ”Volvo” jest często używane
jako synonim słowa ”samochód ciężarowy”, na
takiej samej zasadzie, na jakiej używa się słów
”termos”, ”gore-tex” i ”nescafé”, które pierwotnie
były tylko nazwami produktów.
To echo przeszłości. Przez wiele
dziesięcioleci Volvo było jedynym
producentem samochodów ciężarowych
posiadającym fabrykę w Peru. Montowane tu
samochody ciężarowe były trwalsze i lepiej
wyposażone, niż pojazdy konkurentów.
Peruwiańczycy wzięli to sobie głęboko do
serca. Dzisiaj cała produkcja odbywa się
w Brazylii, ale reputacja Volvo, jako ”lidera
nowoczesności” nadal żyje.
José Astete Torres wyjaśnia to na swój sposób:
– No wiesz: Volvo to Volvo!
Wjeżdżamy na szczyt. Przenikliwy,
lodowato zimny wiatr potwierdza, że wilgotny
nadmorski klimat Limy pozostawiliśmy daleko
za sobą. Duży znak drogowy nie pozostawia
złudzeń: Jesteśmy na wysokości 4818 m.n.p.m.
– zaledwie po czterech godzinach jazdy!
Stąd José skieruje się na Wschód, do
dżungli po drugiej stronie góry, gdzie znajduje
się kopalnia cynku należąca do Simsa. Czeka
go 30-stopniowy upał, śliska gliniasta droga
i komary...
Śmieje się, kiedy na poboczu drogi zostawia
mnie pobladłego i ciężko dyszącego z braku
powietrza.
– Soroche! – woła. – Na chorobę
wysokościową jest tylko jedno lekarstwo:
herbata z liści koki i dużo odpoczynku!
Wciska pedał gazu i przed oczami miga mi
orzeł znajdujący się z przodu kabiny.
Przez chwilę mógłbym przysiąc, że puścił
do mnie oko. Q
Fakty: Simsa
Q Przedsiębiorstwo wydobywcze z siedzibą
w Limie, w Peru. Specjalizuje się w produkcji
cynku i ołowiu.
Q Od 35 lat głównym zakładem produkcyjnym
jest kopalnia San Vicente położona
300 kilometrów na wschód od Limy.
Q Corocznie firma produkuje 62 tys. ton cynku
i 3 tys. ton ołowiu. Większość produkcji jest
przeznaczona na eksport.
Q Posiada 31 samochodów ciężarowych:
20 ciągników siodłowych do transportu
szosowego i 11 wywrotek tylnozsypowych
pracujących w kopalni. 12 ciągników siodłowych
to Volvo FH. Na terenie kopalni użytkowane są
wyłącznie pojazdy Volvo FM.
Q Wszystkie samochody ciężarowe są objęte
kontraktem serwisowym.
Przyszłość
Jaki dźwięk w kabinie wybierasz?
Rozpraszający uwagę hałas w kabinie samochodu
ciężarowego jest obecnie na tak niskim poziomie,
że naukowcy i inżynierowie w coraz większym
stopniu skupiają się na jakości akustyki wnętrza.
Oznacza to, że w przyszłości będziemy mogli
projektować indywidualne profile akustyczne kabin.
zewnątrz. Poświęcamy wiele uwagi
subiektywnemu odczuwaniu
hałasu, który słyszymy siedząc
w kabinie i prowadząc samochód
ciężarowy z różnymi prędkościami
i w różnych sytuacjach.
TEKST: FLORENCE OPPENHEIM, ZDJĘCIE: KRISTER ENGSTRÖM
zapewnieniu cichego miejsca pracy
kierowcy, ale są również klienci,
którzy chcą słyszeć, że mają
mnóstwo koni mechanicznych
pod maską. Może to oznaczać,
że w przyszłości Volvo będzie
kształtować charakterystykę emisji
dźwięku zgodnie z życzeniami
klienta. Całkowicie cichy
hybrydowy napęd elektryczny
może wymagać wymuszonej emisji
dźwięku, tak aby kierowca czuł,
co dzieje się z pojazdem i nie miał
wrażenia utraty kontroli.
– Cichy 600-konny silnik
może nie być postrzegany jako
O
graniczenie hałasu do
jak najniższego poziomu
było i nadal jest jednym
z priorytetów Volvo Trucks. Hałas
męczy kierowcę. Ciche i przytulne
wnętrze kabiny to ważny czynnik
z punktu widzenia zarówno
bezpieczeństwa, jak i warunków
pracy. Jednak w przyszłości
badania skoncentrują się częściowo
na innych zagadnieniach.
– Coraz bardziej koncentrujemy
się na tym, jakie znaczenie dla
kierowcy mają poszczególne
dźwięki i na sposobach
kształtowania widma hałasu, w taki
sposób, aby był on jak najmniej
uciążliwy – mówi Christina
Keulemans, menedżer ds. hałasu
w kabinie w Volvo Trucks.
Natężenie dźwięku
w decybelach porównuje do
temperatury zupy w talerzu.
– Wiadomo jak gorąca jest zupa,
ale nie wiadomo jak smakuje.
Hałas może być odbierany w różny
sposób, zależnie od słuchacza
i warunków panujących na
STRATEGIA VOLVO polega na
wystarczająco mocny. Dobrym
przykładem ukształtowanej
konstrukcyjnie charakterystyki
dźwięku jest doskonale
znane brzmienie klasycznego
Harley’a-Davidsona. Dźwięk
konstrukcyjny powinien być
oparty na doświadczeniach
klienta, ale także uwzględniać to,
co Volvo chce przy jego pomocy
zakomunikować. Na przykład,
przytłumiony, cichy i czysty
dźwięk reprezentuje luksus oraz
jakość. Zamek i izolacja mają
duży wpływ na to, jaki odgłos
towarzyszy zamykaniu drzwi.
W znacznej mierze chodzi tu
o tłumienie i wzmacnianie
różnych dźwięków, zależnie od
celu, który ma być osiągnięty.
W Laboratorium hałasu
i drgań w Volvo Trucks prowadzi
się badania w różnego rodzaju
komorach pomiarowych, m.in.
w symulatorze hałasu w formie
kabiny samochodu ciężarowego,
w której można usiąść, słuchać
i porównywać różne, nagrane
wcześniej, odgłosy pojazdu. Co
więcej, Volvo Trucks finansuje
badania prowadzone w Chalmers
University of Technology
w Göteborgu, koncentrujące się
na zapewnieniu maksymalnego
bezpieczeństwa i komfortu
w połączeniu z jak najmniejszym
zmęczeniem kierowcy.
– We wnętrzu kabiny mamy
do czynienia z konkurencją.
Wszystkie sygnały akustyczne
walczą pomiędzy sobą o tę samą
przestrzeń – wyjaśnia Mendel
Kleiner, profesor akustyki wnętrz
i budowli na uniwersytecie
Chalmers. – Dźwięk nie może
rozpraszać uwagi, a jednocześnie
powinien spełniać rolę nośnika
informacji i w niektórych
sytuacjach wymuszać
natychmiastową reakcję kierowcy,
bez zastanawiania się. Q
KIERU NEK VOLVO NR 1 2008
19
HISTORIA
Pomyśl, co by było,
gdyby Volvo pomagało...
Na świecie istnieje wiele cudów inżynierii budowlanej, których
stworzenie zostało okupione krwią, potem i łzami. A jak wyglądałoby
to, gdyby przy budowie pracowały samochody ciężarowe Volvo?
Przenieśliśmy współczesną technologię w samo centrum trzech
najsłynniejszych historycznych placów budowy.
TEKST: TOBIAS HAMMAR, ILUSTRACJE: RIKARD SÖDERSTRÖM/SGB
...przy budowie Wielkiej Piramidy
w Gizie (Piramidy Cheopsa)
Chyba najbardziej znaną na świecie
piramidą jest wybudowany około
2580 r. p.n.e grobowiec egipskiego
faraona Khufu (popularnie
zwanego Cheopsem, z języka
greckiego). Wznosząca się na
wysokość 146 m piramida przez
ponad 4 000 lat była najwyższą
budowlą na świecie. A koszt jej
budowy był ogromny. Według
greckiego kronikarza Herodotosa,
piramidę budowało 100 000 osób
przez 20 lat. Wielu z nich zginęło
przy budowie. Najtrudniejszym
zadaniem było wciągnięcie na
szczyt budowli ponad 2,5 miliona
kamiennych bloków – z których
każdy ważył średnio 2,5 tony zaś
20
KIERUNEK VOLVO NR 1 2008
największy aż 15 ton – tylko przy
pomocy prymitywnych ramp, żurawi
i dźwigni. I siły ludzkich mięśni.
Samochód ciężarowy Volvo FM
6×4 z otwartą skrzynią ładunkową
mógłby wykonać tę pracę lepiej i przy
znacznie mniejszym wysiłku. A ile
zyskano by na czasie: na samochód
można załadować do 21 ton. Jeden
kurs pojazdu zastąpiłby osiem
wyciskających siódme poty pieszych
”kursów” robotników. Jeżeli dodać do
tego koparkę VCE, która wykopałaby
monstrualnych rozmiarów
fundamenty w piasku pustyni,
zastępując rzesze niewolników, czas
budowy można by było skrócić do
małego ułamka.
...i przy kopaniu Kanału Panamskiego
Kanał Panamski to jeden
z najtrudniejszych projektów
inżynieryjnych w historii ludzkości.
Na papierze wyglądało to na dosyć
łatwe zadanie: rów o długości 77 km
wykopany w poprzek Przesmyku
Panamskiego w celu połączenia
Atlantyku z Pacyfikiem i skrócenia
o połowę czasu potrzebnego na
przepłynięcie z Nowego Jorku do San
Francisco – czy to może być trudne?
Bardzo trudne, jak się późnej
okazało. Pierwsza próba podjęta przez
Francuzów w 1880 r. zakończyła się
kompletnym fiaskiem. Druga próba, tym
razem pod kierunkiem Amerykanów,
była znaczenie lepsza. Ale zanim kanał
został ukończony w 1914 r., ponad
27 500 osób straciło życie przez
komary, różne choroby i wskutek
tragicznych osunięć ziemi, które nękały
projekt aż do samego końca.
Z pomocą samochodów
ciężarowych Volvo, przystosowanych
specjalnie do warunków panujących
na kontynencie amerykańskim,
sytuacja zmieniłaby się diametralnie.
Pojazd 6×4 zabiera 16 ton gliny,
żwiru i skał – to równowartość
267 taczek, przy założeniu, że jeden
robotnik może w panamskim upale
przewieźć ładunek 60 kg. Co więcej,
samochód ciężarowy tego typu może
z łatwością transportować urobek
w trudnym terenie. Przy prymitywnych
urządzeniach wykorzystywanych
w tamtym czasie zadanie to
musiało by być niewyobrażalnie
trudne. Wystarczy do tego dodać
koparki, żurawie samojezdne
i betonomieszarki z VCE i mamy
wszystkie elementy potrzebne
do bezpiecznego i sprawnego
wybudowania kanału.
...i przy budowie wieży Eiffla
Bez wątpienia najbardziej
charakterystycznym obiektem
w Paryżu jest wieża Eiffla. Jej
budowa trwała dokładnie dwa
lata, dwa miesiące i pięć dni
i zakończyła się tuż przed otwarciem
światowej wystawy Expo 1889. Aby
zmontować 18 000 elementów
wieży, potrzebnych było
50 inżynierów, 100 monterów
konstrukcji stalowych
i 121 robotników budowlanych.
Wieża Eiffla waży 10 000 ton,
z czego trzy czwarte przypada
na metalowy szkielet, który
tworzy 12 000 stalowych belek
połączonych ze sobą za pomocą
przeszło 2,5 miliona nitów. Transport
ciężkich elementów konstrukcyjnych
z fabryki na miejsce budowy
wymagał ogromnych środków.
Barki kursujące po Sekwanie mogły
wprawdzie zabierać duże ładunki,
ale pływały rozpaczliwie wolno.
Transport elementów z portu na
plac budowy przy pomocy wozów
ciągniętych przez konie był tylko
trochę szybszy. Co więcej, dla
zachowania dobrej formy konie
potrzebowały odpoczynku, paszy
i ogromnej ilości kostek cukru...
Volvo FH 6×4 z kabiną
sypialną i przyczepą mógłby nadać
pracy zupełnie nowy charakter.
Rozstaw osi 3,6 m pozwala na
zamontowanie żurawia za kabiną.
Przy jego pomocy jeden kierowca
byłby w stanie samodzielnie
ładować nawet największe belki.
Po uzyskaniu zezwolenia od władz
Paryża samochód ciężarowy mógłby
z łatwością jednorazowo zabierać
50 ton ładunku i dostarczać
go w systemie ”just-in-time”,
bezpośrednio pod wysoki dźwig
budowlany. Zamiast 4 węzłów
rozwijanych na Sekwanie dostawy
odbywałyby się z prędkością
70 km/h po drodze. Dzięki temu
wieża Eiffla byłaby kolejnym
sprawnie zrealizowanym projektem
budowlanym.
KIERU NEK VOLVO NR 1 2008
21
Jak to działa
ESP – przychodzi z pomocą
na ostrych zakrętach
Inteligentny system bezpieczeństwa, jakim jest układ
stabilizacji toru jazdy ESP, wybawia kierowcę z opresji
w wielu sytuacjach. Nie tylko stabilizuje tor jazdy samochodu
ciężarowego, ale także zapobiega przewróceniu się pojazdu
podczas zbyt szybkiego pokonywania ostrych zakrętów.
TEKST: HENRIK MOBERGER, ZDJĘCIA: VOLVO TRUCKS
KI E ROWCA
Kierowca jest tylko człowiekiem, czyli kimś,
kto może popełniać błędy. Na przykład,
może zbyt szybko wjechać w zakręt, zbyt
późno zauważyć, że zakręt staje się coraz
ciaśniejszy lub jadąc w zakręcie zauważyć
nagle, że asfalt jest oblodzony lub posypany
żwirem. Zaczyna wpadać w panikę. Skręca
kierownicą, aby ominąć niebezpieczne
miejsce i mocno naciska pedał hamulca,
aby zatrzymać pojazd. Ale już nic nie może
mu pomóc – z wyjątkiem ESP.
U KŁAD KI E ROWN ICZY
Układ ESP obejmuje czujniki rejestrujące
kąt obrotu koła kierownicy i pozycje
pedałów, a także
ruch całego
pojazdu. Ruchy
koła kierownicy
oraz kąt obrotu
pojazdu wokół
osi pionowej
są nieustannie
analizowane (czy zespół pojazdów
zaczyna się ”składać”?). Kolejny czujnik
mierzy przyspieszenie poprzeczne (czy
zespół pojazdów wpada w poślizg lub
występuje ryzyko jego przewrócenia się?)
I NTE LIG E NTNY
Układ ESP jest częścią układu
elektronicznego pojazdu, bezpośrednio
połączoną z układem sterującym silnika,
układem hamulcowym i układem
elektronicznym naczepy. W sytuacji
krytycznej ESP podejmuje decyzję,
czy wystarczy zmniejszyć moc silnika
i łagodnie przyhamować, czy też należy
zahamować z maksymalną siłą i z użyciem
każdego dostępnego systemu hamowania.
Wszystko dla bezpieczeństwa kierowcy.
NOWOCZ ESNY U KŁAD HAM U LCOWY
Samochód ciężarowy jest wyposażony w nowoczesny,
elektronicznie sterowany układ hamulcowy EBS,
łączący w sobie funkcję układu antyblokującego
ABS i przeciwpoślizgowego TCS. Układy te obejmują
szereg czujników monitorujących wszystkie siły
i ruchy pojazdu oraz kół, np. czy przypadkiem koła nie
tracą przyczepności na śliskiej nawierzchni.
22
KIERUNEK VOLVO NR 1 2008
HAM U LEC SI LN I KOWY
W sytuacji krytycznej układ ESP steruje hamulcem
silnikowym w celu zmniejszenia momentu obrotowego
silnika i w miarę potrzeby uruchamia hamulce jednego
lub więcej kół zespołu pojazdów. Układ wie dokładnie,
które koło lub koła należy przyhamować w danej
sytuacji – raz może to być zewnętrze koło przednie
i wszystkie koła w naczepie (przy nadsterowności
w zakręcie) zaś innym razem tylko tylne koło
wewnętrzne (przy podsterowności w zakręcie).
VTMpl_1-08_23
2/28/08
2:46 PM
Page 23
ja i moje volvo
Anna i Jarosław Maślewscy
TEKST IRENA WISZNIEWSKA ZDJĘCIA MAKSYMILIAN RIGAMONTI
PR Z E J EC HALI P O NAD milion kilometrów. Jarosław więcej niż żona, gdyż dłużej jeździ. Cztery lata temu, gdy zaczęli
razem pracować w Stanweksie, Volvo
FH, które prowadzą, stało się ich domem. –To Jarek przyciągnął mnie do zawodu – wspomina Anna. Gdy przedsiębiorstwo, w którym była księgową, zbankrutowało, przekonał ją do zrobienia zawodowego prawa jazdy. – Ona tak lubi
prowadzić, że trudno ją oderwać od kierownicy – tłumaczy. Od kiedy razem jeżdżą do Rosji, przekraczanie granic stało
się prostsze. – Kobiecie więcej wolno –
opowiada Anna. Rosyjscy celnicy, widząc
ją za kółkiem, z wrażenia otwierają usta.
– Na tym poziomie perfekcji przy samochodzie nie ma żadnej pracy. Tylko olej
sprawdza się codziennie – mówi Jarosław. Anna uważa jednak co innego.
W domu trzeba posprzątać, bo musi być
czysto: wytrzepać chodniczek, pościerać
kurze. Obydwoje mają do swego Volvo
stosunek emocjonalny. Po namyśle
stwierdzają, że są to uczucia macierzyńskie i ojcowskie.
Anna i Jarosław Maślewscy
jeżdżą Volvo FH
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
23
VTMpl_1-08_2425
2/28/08
2:49 PM
Page 24
KOMFORT PRZEDE WSZYSTKIM
Salon na kółkach
Być może moi konkurenci uśmiechają się ironicznie, widząc, że kupuję
najlepiej wyposażone, a tym samym najdroższe Volvo, ale zależy mi na tym,
by Mikom-Sped miał dobry wizerunek, a kierowcy komfortowe warunki do
pracy. I dobrze wychodzę na współpracy z Volvo – mówi Marek Mikołajczyk,
właściciel firmy transportowo-spedycyjnej z Lęborka.
TEKST TOMASZ KIRYLUK ZDJĘCIA ALEKSANDRA ZIELIŃSKA
JE Ż D Ż AJ Ą C na plac
Mikom-Sped przy
ulicy Słupskiej, można
odnieść wrażenie, że przekracza się
właśnie bramę ogromnego salonu
samochodów ciężarowych na świeżym powietrzu. Salonu Volvo naturalnie, bo w Mikom-Sped nie znajdziemy aut innych marek. Białe
FH12, błękitne FH16 – z serii Volvo
Ocean Race, i te najnowsze – srebrne „potwory” FH16 o mocy 580
koni mechanicznych – wyproduko-
W
24 K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
wane z okazji jubileuszu 80-lecia
Volvo. A wszystkie z najnowszym
orurowaniem Trux. Widok naprawdę niesamowity… Oczywiście
trzeba dobrze trafić z porą „odwiedzin” , by zastać samochody razem.
– Faktycznie, całkiem ładne
maszyny – mówi z uśmiechem
kierowca FH16 o numerze rejestracyjnym W1 MIKOM – Marek
Karczewski, związany z Mikom-Sped od 1995 roku, czyli od początku istnienia firmy. – Szef
stwierdził, że skoro jestem tu najdłużej, muszę mieć jedynkę
w rejestracji i… dobrze nim się
jeździ. „80-ki” są znakomite. Odebraliśmy te samochody przed
świętami, wcześniej jeździłem
„oceanem”, nieco ponad dwa lata.
Nie ma na co narzekać, bo każda
kolejna seria jest jeszcze lepsza –
przyznaje Marek Karczewski.
Nie każdy jednak tak uważa.
– Zdarza się, że kierowcy przychodzą bez żadnego doświadcze-
nia, uczą się, jeżdżą najlepszymi
samochodami i po kilku miesiącach odchodzą – mówi właściciel.
Obecnie w Mikom-Sped pracuje 18 kierowców. Wkrótce ta liczba
wzrośnie, bo przybędzie też samochodów. – Gdy rozmawialiśmy
w 2006 roku, mówiłem, że chcę
zamknąć tabor na 10 ciągnikach,
teraz mówimy już o 20 autach.
Czy za dwa lata znów zmienię
zdanie? Nie, nie sądzę – uśmiecha
się Marek Mikołajczyk.
Każdy samochód Mikom-Sped
ma najlepsze, oryginalne wyposażenie, jakie oferuje Volvo. Naturalnie trzeba za nie sporo płacić,
nic więc dziwnego, że konkurenci
dziwią się czasami, dlaczego „Mikołajczyk wyrzuca pieniądze”, zamiast kupić „standardowe” ciąg-
VTMpl_1-08_2425
2/28/08
2:52 PM
Page 25
VIGNETTE
MIkom-Sped ma w swojej flocie tylko Volvo,
a do tego same najlepiej wyposażone,
nietuzinkowe egzemplarze.
niki i trochę oszczędzić w ciężkich dla transportowców czasach.
Jak jednak widać, komfort wcale
nie oznacza trwonienia pieniędzy.
– Gdy usłyszałem o nowych
Volvo w promocyjnej ofercie na
80-lecie firmy, wiedziałem, że muszę je mieć. Problem w tym, że
tych samochodów brakowało. Był
to wręcz towar deficytowy! Jakoś
jednak udało się – mówi Marek
Mikołajczyk. – Koledzy transportowcy śmieją się czasami z moich
zakupów, ale cóż… Ja od początku
działalności stawiałem na komfortowe auta Volvo, nie interesowały
mnie inne marki. Chciałem, by
kierowcy nie męczyli się w trasie,
by w kabinie mogli naprawdę wypocząć i choć trochę poczuć się jak
w domu. Oni też dbają o swoje
miejsce do pracy, zależy im na
tym, by było czysto i przyjemnie.
Poza tym od dawna też współpracujemy m.in. z firmą Balex Metal,
której również zależy, by ich towary woziły nie tylko samochody niezawodne, ale i reprezentacyjne.
Dzięki tej współpracy korzystają
oni i my. Jesteśmy już znani nie
tylko w Polsce, ale i w Europie, jeździmy do Niemiec, Holandii, Francji, Luksemburga czy Belgii.
Najstarszy samochód w lęborskiej
firmie został kupiony w 2003 roku.
– Te auta muszą być niezawodne
i wygodne. Dlatego ciągle je wymieniamy, najpóźniej po pięciu latach. W tej chwili sprzedaję Volvo,
które przejechało zaledwie 900 tys.
kilometrów. W jego miejsce przyjadą dwa nowe – mówi pan Marek.
Dlatego też właściciel Mikom-Sped potwierdza hasło firmy: „Nie
ma szybszych”. – Bo nie ma! – podkreśla Marek Mikołajczyk. – Nasze
samochody bardzo dużo pracują,
praktycznie cały czas są w drodze,
i to z pełnym obciążeniem. Wozimy po 24 tony stali. Jestem jednak
spokojny, bo o serwis dba Volvo.
Marek Mikołajczyk prowadzi interesy na Zachodzie, wyklucza natomiast współpracę ze Wschodem,
nawet mimo zbliżających się mistrzostw Europy w piłce nożnej,
współorganizowanych przez Polskę
i Ukrainę. – Raz zdarzył mi się
transport kawy z Hamburga do
Lwowa. Było to w 1997 roku. Przeżyłem wtedy prawdziwy horror –
na granicy i już w samym Lwowie.
To, co wyprawiano wtedy z naszy-
mi kierowcami, było niepojęte
– opowiada pan Marek. – Wybieram się tam znowu, ale już tylko
w celach turystycznych. Nie ma
mowy o angażowaniu się w transport na Wschód.
Miejmy nadzieję, że przy okazji
zbliżających się Mistrzostw Europy
w piłce nożnej stadiony i drogi powstaną nie tylko na Ukrainie, również w Polsce. Mimo to Mikom-Sped nie będzie brał udziału
w ich budowie. – Są inni przewoźnicy, więksi, niech oni się tym zajmą. Wcale się nie poddaję, po prostu jestem usatysfakcjonowany
tym, co razem tu osiągnęliśmy
– mówi Marek Mikołajczyk, a na
pytanie o plany odpowiada: – Mam
już informację z Volvo, że będą nowości, więc na nie czekam…■
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
25
VTMpl_1-08_2627
2/28/08
2:56 PM
Page 26
ROZMOWA
Nasz Prezydent w Genewie
Janusz Łacny – Prezydent International Road Transport Union
TEKST MAREK RUTKA ZDJĘCIA MAREK RUTKA
N
azwa „TIR” określająca
dużą ciężarówkę weszła
do języka potocznego.
Dotyczy to zarówno pojazdu
pokonującego trasę liczącą kilka
tysięcy kilometrów, na który wystawiono karnet, jak i ciężarówki
wiozącej żwir na budowę. Co więc
oznacza niebieska tablica z trzema
białymi literami?
Aby to wyjaśnić, trzeba cofnąć się
o 60 lat, czyli do powstania IRU.
IRU to Międzynarodowa Unia
Transportu Drogowego z siedzibą
w Genewie, założona w 1948 r.
przez osiem państw z Europy
Zachodniej, które wystąpiły z inicjatywą uproszczenia przepisów
dotyczących międzynarodowego
transportu drogowego.
Porozumienie miało przyspieszyć
i ułatwić proces odbudowy kontynentu po zniszczeniach wojennych. Już wtedy okazało się, że
transport drogowy jest
najskuteczniejszy i najtańszy
w tamtych warunkach.
IRU od samego początku
uczestniczyło w upraszczaniu
procedur celnych. Chodzi o to,
że kiedy towar przekracza
granicę celną, to natychmiast
naliczane są za niego należności
celne i podatkowe. Jednak nikt
nie jest w stanie płacić ich na
miejscu, na granicy. Ktoś więc
musi zagwarantować, że zostaną
uiszczone w później. W 1957 r.
opracowano w ONZ pierwszą
konwencję TIR, którą zmieniono
w 1975 r. i która funkcjonuje do
dziś, administrowana przez IRU
na mocy porozumienia z ONZ.
Polska, a dokładnie ZMPD jako
jedyna organizacja z naszego
kraju – stała się członkiem IRU
w 1957 r.
Kto należy od IRU i kto może
zostać członkiem tej organizacji?
Dziś IRU skupia wyłącznie orga-
26
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
nizacje, a nie pojedyncze przedsiębiorstwa. Członkami IRU jest
181 organizacji z 73 krajów świata. Ponad 140 z nich posiada status członków rzeczywistych. Jest
także kilkudziesięciu członków
wspierających, wśród których są
m.in. producenci pojazdów, jak
np. Volvo.
Jak rozwijała się organizacja
i jakie są dziś główne kierunki
rozwoju IRU?
Rozwój IRU był tak dynamiczny,
że w1975 r. w Brukseli otwarto
stałe przedstawicielstwo IRU przy
Unii Europejskiej. 20 lat później
podobne biuro otworzono
w Moskwie, a 3 lata temu również
w Stambule.
Aktywność IRU na początku
nakierowana była na promocję
transportu drogowego jako
najbardziej efektywnej gałęzi
transportu. Transport drogowy
jako jedyny gwarantuje dostawy
w modelu door-to-door („od
drzwi do drzwi”) i just-in-time
(„dokładnie na czas”). Dziś
wszyscy minimalizują pojemności magazynowe, aby ograniczać
koszty działalności. Żaden inny
środek transportu – kolejowy,
lotniczy czy wodny (w tym
morski i śródlądowy) nie
zapewni takiej sprawności
w dostawie towarów. Oczywiście
w jakiejś mierze transport multimodalny jest ciekawym
rozwiązaniem, ale należy go
traktować tylko jako uzupełnienie transportu drogowego.
Transport – postrzegany jako
całość – jest motorem rozwoju
gospodarki, a rozwój gospodarczy wielu regionów świata jest
szansą na zapewnienie pokoju.
Jeśli np. w Iraku czy Afganistanie
gospodarka będzie się dynamicznie rozwijała, to znikną warunki
dla terroryzmu.
Trzy ostatnie znaczące konferencje organizowane przez IRU
odbyły się w Irkucku, Teheranie
i Pekinie. Czy to oznacza, że organizacja stawia na rozwój
w kierunku Dalekiego i Bliskiego
Wschodu?
Mówiąc o rozwoju systemu TIR,
od dawna nasz wzrok skierowany
był na Wschód. Potwierdzeniem
tego jest organizacja tegorocznego
XXXI Światowego Kongresu IRU
w Stambule oraz V Euro-Azjatyckiej Konferencji w Ałma Acie
w 2009 r. i VI Euro-Azjatyckiej
Konferencji w Indiach – w New
Delhi lub Bombaju, w 2011 r.
Od początku popieraliśmy
zamysł reaktywacji Jedwabnego
Szlaku. Przy naszym poparciu
w 2004 r. zrealizowano np. przejazd karawany kilku samochodów
ciężarowych z Lizbony do
Władywostoku. W 2005 r. IRU
zorganizowało drugą karawanę
z Pekinu do Brukseli. Szacujemy,
że dziś na tej ostatniej trasie przejazd mógłby trwać 15 dni. Trzeba
dodać, ze infrastruktura chińska
jest na to przygotowana. Chiny
mają dziś 53 tys. km autostrad
i dróg ekspresowych, a w całej
Unii Europejskiej jest ich 57 tys.
km. W konsekwencji majowego
kongresu IRU w Stambule do
miasta tego przyjadą dwie
karawany: z Bangkoku, przez
Chiny, i druga z Tokio – statkiem
przez Morze Japońskie – dalej
przez Koreę, Chiny i Kazachstan.
Jaka jest skala udzielanych
gwarancji w systemie TIR?
W 2006 r. wydaliśmy 3,6 mln
karnetów TIR – co odpowiada
takiej samej liczbie przewozów
całopojazdowych z przekroczeniem co najmniej jednej granicy
celnej. To rekord w historii działalności IRU. Z tej liczby około
1 mln karnetów przypada na
przewozy do Rosji. 700 tys. karnetów TIR wykorzystują Turcy,
ponad pół miliona Rosjanie,
a ok. 250 tys. Polacy – co stawia
nas mniej więcej pośrodku pierwszej dziesiątki użytkowników
systemu TIR. Każdego dnia
roboczego IRU wydaje nowe
zabezpieczenia należności celnych i podatkowych na kolejny
1 mld dolarów. Bez sprawnego
łańcucha poręczycieli – ubezpieczycieli, instytucji finansowych i reasekuracyjnych nie
byłoby to możliwe.
Mówił Pan o perspektywach rozwoju transportu drogowego,
o jego przewadze chociażby nad
koleją. Czy nadmierny wzrost
przewozów drogowych nie
oznacza zagrożenia dla
środowiska naturalnego?
Różnica pomiędzy pojazdem
ciężarowym sprzed 20 lat, który
jako pojazd Euro 0 nie spełniał
żadnych norm, i obecnie produkowanym pojazdem, spełniającym normę Euro 5, pod względem wpływu na środowisko jest
kolosalna. Według badań w tym
czasie udało się zmniejszyć
emisję tlenków węgla, tlenków
azotu, węglowodorów i drobnego pyłu 20, 30-krotnie, a porównując z samochodami typu Kraz
czy Kamaz – około 100-krotnie.
Ale jest inny problem. W transporcie drogowym wykorzystuje
się wspólną infrastrukturę
z innymi użytkownikami, czego
nie ma w przypadku kolei czy
lotnictwa, bo nie korzystamy
z prywatnych pociągów i samolotów. W przypadku pojazdów
drogowych jest inaczej. W Polsce
w ciągu minionych 18 lat liczba
samochodów podwoiła się,
a infrastruktura drogowa nie
rozwijała się przecież w tak
szybkim tempie. ■
VTMpl_1-08_2627
2/29/08
1:19 PM
Page 27
Transport – postrzegany
jako całość – jest motorem
rozwoju gospodarki,
a rozwój gospodarczy wielu
regionów świata jest szansą
na zapewnienie pokoju.
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
27
VTMpl_1-08_28
2/28/08
2:59 PM
Page 28
VOLVO NEWS
W trosce o komfort
i bezpieczeństwo
Latem 2008 r. Volvo Trucks zaprezentuje w Europie nową generację samochodów ciężarowych o dużej ładowności. Zarówno w Volvo FH, jak i Volvo
FH16 są obecnie wprowadzane daleko
idące udoskonalenia, dotyczące m.in.
komfortu i bezpieczeństwa.
Na tym etapie Volvo nie może oczywiście
ujawnić wszystkich szczegółów. Jednak na pewno zakres zmian obejmie te cechy, które są najbardziej cenione przez klientów w obecnej gamie pojazdów, czyli komfort, funkcjonalność
i bezpieczeństwo. Jedną z najistotniejszych
zmian jest całkowicie nowe wnętrze kabiny.
– Stworzyliśmy wnętrze, które oferuje kierowcy więcej przestrzeni i światła, a także znacznie
większe możliwości przechowywania bagażu
i przedmiotów osobistych – mówi Christer
Pehrsson, Business Area Manager ds. sektora
transportu długodystansowego w Volvo Trucks.
PRZEPROJEKTOWANE schowki znajdujące się
nad przednią szybą ułatwiają poruszanie się
w kabinie w pozycji stojącej. Deska rozdzielcza
również otrzymała nowy kształt, dzięki czemu zajmuje mniej cennego miejsca. Z tego samego
powodu dźwignie wybieraków skrzyń biegów
I-Shift i Powertronic zostały nieco odsunięte od
fotela kierowcy.
Dzięki zmianie lokalizacji niektórych schowków i zwiększeniu liczby schowków pod leżanką
wzrosła ich łączna pojemność, mimo że wnętrze
kabiny jednocześnie wydaje się bardziej przestronne.
NOWA KABINA oferuje znacznie wyższy poziom komfortu. Jednym z nowych elementów
jest szersza leżanka z regulowanym podgłówkiem. Ponadto leżanka jest umieszczona wyżej,
dzięki czemu siedzi się na niej wygodniej. Kolejne elementy to fotel pasażera, który można obrócić o 90 stopni i odchylić o 15 stopni, oraz zestaw audio o dużej mocy.
– Dużo wysiłku włożyliśmy również w zapewnienie odpowiedniego oświetlenia we wnętrzu
kabiny – mówi Christer Pehrsson. – W wyniku
przemyślanego rozmieszczenia 17 punktów
28
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
Szeroka leżanka
z regulowanym
zagłówkiem.
Perfekcyjnie
dopracowany kokpit.
świetlnych i zastosowania rozbudowanego układu sterowania oświetleniem, obejmującego m.in.
ściemniacz, istnieje możliwość wyboru strefy
i natężenia światła dokładnie do potrzeb.
JEDNYM z najważniejszych kierunków działań
Volvo na rzecz bezpieczeństwa jest poprawa widoczności w każdych warunkach. Dlatego obecnie oferujemy czujnik deszczu sterujący pracą
wycieraczek przedniej szyby. Czujnik ten monitoruje występowanie opadów i ich natężenie, a następnie uruchamia wycieraczki i dostosowuje
tempo ich pracy do panujących warunków.
W Volvo FH po raz pierwszy zastosowano dodat-
kowe reflektory doświetlające, zapewniające lepszą widoczność podczas skrętu. Więcej nowych
elementów bezpieczeństwa zostanie pokazanych
latem tego roku, podczas oficjalnej premiery nowych pojazdów.
WIĘKSZOŚĆ innowacji wprowadzonych
w Volvo FH będzie można znaleźć także w Volvo
FH16. Jednak oczywiste jest, że tak prestiżowy
pojazd, jak FH16 ma również wiele wyjątkowych,
indywidualnych cech.
– Volvo FH16 wybierają klienci, którzy poszukują czegoś naprawdę wyjątkowego. I otrzymują
to – wyjaśnia Christer Pehrsson.
VTMpl_1-08_2930
2/28/08
3:03 PM
Page 29
VOLVO NEWS
Volvo Trucks za szybką redukcją
dwutlenku węgla
za pośrednictwem Volvo Logistics wzywa
przewoźników pracujących dla
Volvo do zredukowania emisji
dwutlenku węgla o 20 procent
w ciągu najbliższych dwóch lat.
Inicjatywa ta stanowi kolejny element strategii klimatycznej Volvo
Trucks, ukierunkowanej
m.in. na neutralność produkcji
pod względem emisji dwutlenku
węgla, sprawność energetyczną,
paliwa alternatywne i recykling.
– Chcę, żeby do 2010 r. firmy
transportowe obsługujące nasze
główne fabryki w Europie
zmniejszyły ilość emitowanego
przez siebie dwutlenku węgla
o 20 procent. To element naszej
strategii klimatycznej – mówi
Staffan Jufors, Prezes i Dyrektor
Generalny Volvo Trucks. – Emisję
zanieczyszczeń możemy szybko
zredukować np. poprzez zmniejszenie zużycia paliwa, poprawę
wydajności w logistyce, stosowanie biopaliw i zastąpienie starych
pojazdów nowymi.
Pod wspólnym hasłem Fuelwatch
Volvo Trucks już teraz oferuje szereg produktów i usług umożliwiających zmniejszenie zużycia pali-
VOLVO TRUCKS,
wa, a tym samym negatywnego
oddziaływania klientów Volvo
Trucks na środowisko.
Volvo Logistics, odpowiedzialne
za transport w Volvo Trucks,
wspólnie z przewoźnikami opracowało zestaw konkretnych środków do realizacji przyjętego celu.
– Redukcja emisji dwutlenku węgla o 20 procent do 2010 r. to
bardzo duże wyzwanie, ale jesteśmy gotowi mu sprostać – mówi
Åke Niklasson, prezes Volvo
Logistics.
Plan działań zmierzających
do ograniczenia emisji dwutlenku węgla Volvo Logistics przedstawi podczas wystawy „Logistics
& Transport”, która odbędzie się
Goeteborgu w dniach od
20 do 22 maja br. Volvo Trucks
ogłosiło tę inicjatywę w związku
z seminarium „Klimatneutrala
godstransporter pa väg” (Transport towarowy neutralny dla klimatu – właściwy kierunek). Seminarium zostało zorganizowane wspólnie z firmami Schenker,
Preem, Szwedzką Dyrekcją Dróg
oraz Uniwersytetem Chalmers,
a jednym z zaproszonych gości
była Åsa Torstensson, minister
infrastruktury. Wszyscy organizatorzy seminarium mają jeden
wspólny cel: do 2020 r. o połowę
zmniejszyć negatywy wpływ
transportu towarowego na klimat, w porównaniu z poziomem
z 2005 r. Nadrzędnym celem jest
osiągnięcie całkowitej neutralności transportu pod względem
emisji dwutlenku węgla.
Przez jubileuszową promocję do Meksyku
80-lecia
Volvo wyprodukowało limitowaną serię pojazdów FH16. Zakup
takiego pojazdu był
w Regionie Centralno-Wschodnim premiowany wyjazdem do Meksyku. Wyjazd ten
obył się w dniach 8–17 stycznia
bieżącego roku pod hasłem
„Viva Mexico! Vovlo FH16
Club”. Największą grupę wśród
gości stanowili klienci z Polski,
a centralnym punktem wyjazdu
było zwiedzanie fabryki Volvo
w Tultitlan.
Z OKAZJI JUBILEUSZU
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
29
VTMpl_1-08_2930
2/28/08
3:04 PM
Page 30
VOLVO NEWS
Volvo Ocean Race startuje jesienią
kolejna edycja
regat Volvo Ocean Race. Sukces
poprzedniej edycji 2005-2006 pomógł decyzji o skróceniu czteroletniego odstępu pomiędzy imprezami do dwóch lat.
Żaglowce ruszą z Alicante
4 października 2008, a zakończenie imprezy planowane jest na
27 czerwca 2009 w St. Petersburgu
w Rosji. Przez ponad 9 miesięcy
wyścig odwiedzi 12 portów na
pięciu kontynentach: w Afryce,
Azji, obu Amerykach oraz w Europie. Trasa liczy prawie 39 tys.
mil morskich, a w większości portów rozegrane zostaną, cieszące się
olbrzymim zainteresowaniem, regaty przybrzeżne in-port racing.
JUŻ JESIENIĄ RUSZA
Nagrody na dziesięciolecie
W STYCZNIU JUBILEUSZ dziesięciolecia świętowała kielecka firma
zabudowująca KH-Kipper
Sp. z o.o. Z tej okazji uhonorowano przedstawicieli firm,
z którymi KH-KIPPER
Sp. z o.o. współpracuje przez cały okres istnienia. Wśród wyróż-
nionych nie mogło zabraknąć
przedstawicieli Volvo Polska.
Podziękowania w imieniu firmy
odebrali Jacek Kurzawa, Rigid
Truck Manager, oraz Paweł
Olszewski, Product Manager.
KH-Kipper Sp. z o.o. powstała 10 lat temu w oparciu
o współpracę z holenderską
firmą produkującą wywrotki.
Obecnie produkowane
zabudowy w około połowie
trafiają na rynek polski,
a druga połowa jest eksportowana do wielu krajów
Europy.
Dłuższe
zestawy
SZWECJA ROZWAŻA możliwość
wydłużenia dopuszczalnej
dzisiaj maksymalnej długości
zestawu drogowego, czyli
25,25 m. Ogłoszono to
na spotkaniu szwedzkiego
środowiska transportowego
w listopadzie 2008, w którym
udział wzięli, między innymi,
przedstawiciele Szwedzkiej
Dyrekcji Dróg, Volvo oraz
firmy Schenker, a także minister środowiska, Anders Carlgren. Tematem głównym
spotkania był transport drogowy przyszłości – neutralny
dla środowiska.
W północnej Szwecji trwają
już testy dłuższych zestawów
leśnych. Także na terenie portu Skandihamnen
w Goeteborgu dopuszcza się
poruszanie zestawów
32-metrowych, służących
do transportu kontenerów.
30
K I E R U N E K V O LV O N R 1 2 0 0 8
VTMpl_1-08_3132
2/28/08
3:06 PM
Page 31
VTMpl_1-08_3132
2/28/08
3:07 PM
Page 32

Podobne dokumenty