ARCH - Stowarzyszenie Architektów Polskich

Komentarze

Transkrypt

ARCH - Stowarzyszenie Architektów Polskich
listopad / grudzień 2011
#9
issn 2081-8092
Dwumiesięcznik Stowarzyszenia Architektów Polskich / www.archsarp.pl
3
2
W numerze:
wydawca
stowarzyszenie architektów polskich | sarp
00-950 warszawa ul. foksal 2
tel. (22) 827 87 12, fax (22) 827 87 13
5/ Kalendarium
redaktor naczelna
7/ Wydarzenia
agnieszka bulanda
12/ Nagroda Roku sarp 2010
e-mail: [email protected]
14
34/ Najlepszy Obiekt ze Środków Publicznych 2010
tel. (22) 826 39 31
68
przygotowanie wydania
zarząd główny sarp
40/ Centrum nanotechnologii – konkurs
reklama
50/ Muzeum Współczesne Wrocław
tel. (22) 827 75 39
e-mail: [email protected]
54/ Architektura Roku Województwa Śląskiego 2011
opieka merytoryczna
58/ Najlepsza Przestrzeń Publiczna 2011
arch. tomasz studniarek
64/ Cemex Building Award 2011
36
66/ Forum Polityk Architektonicznych 2011
projekt graficzny pisma
roman kaczmarczyk
74
e-mail: [email protected]
70/ Między ortodoksją a kreacją – konferencja
rysunki
artur oleś
72/ Stefan Kuryłowicz – wspomnienie
druk
73/ Myślę…
drukarnia c.u.d – druk w rudzie śląskiej
74/ Trzy dni monachjskie
nakład
6 000 egz.
79/ Tony Fretton – wywiad
82/ Architektura przyjazna…
50
80
85/ uia 2011 Tokio
Redakcja zastrzega sobie prawo do wprowadzania skrótów w nadsyłanych
materiałach oraz do niepublikowania tych materiałów bez podania przyczyn. Redakcja zastrzega sobie prawo adiustacji nadesłanych tekstów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam i ogłoszeń. Wszystkie materiały publikowane w arch są objętę ochroną prawa autorskiego.
okładka: zdjęcie okładkowe (+ wszystkie w środku) – osiedle
książęce – air jurkowscy – wojciech dziedzic
64
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
96
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
5
2
coś, które nadchodzi. architektura xxi wieku – wystawa
termin: 22.11.2011 – 31.12.2011
miejsce: biblioteka narodowa, warszawa, al. niepodległości 213
Edytorial
Nagroda Roku sarp, której kolejna edycja zakończyła się uroczystym ogłoszeniem
wyników pod koniec października w naszej siedzibie, to znakomita okazja,
by zapoznać się z realizacjami oddanymi do użytku w roku poprze dzającym.
Nie zawsze przecież mamy możliwość podróży po Polsce, by przyjrzeć im się
z bliska. Obiekty nagrodzone, wyróżnione i nominowane do Nagrody Roku 2010
prezentujemy w ostatnim tegorocznym numerze „Arch”.
Architektura i przestrzeń, która nas otacza na co dzień, wydawałoby się jest nam
dobrze znana. Jak się okazuje chyba nie zawsze… Moją drogę z żoliborskiego
mieszkania do sarp-u pokonywałam przez wiele lat warszawską Wisłostradą,
a więc wzdłuż Wisły. Okiem kierowcy spoglądałam codziennie na spokojny, lub
rwący nurt, z niepokojem podczas ubiegłorocznego lata, na podnoszący się
groźnie jej poziom, zimą skutą lodem, we wszystkich porach roku na zmieniające
się barwy drzew po obu jej stronach. Z radością dostrzegałam pojawiające się
na przeciwległym brzegu rzeki, jak grzyby po deszczu – plaże z kolorowymi
parasolami, leżakami, palmami… niestety zdecydowanie za mało powstającej,
nowej architektury.
Jesienią przeprowadziłam się na prawą stronę Warszawy i nagle zaczęłam odkrywać nowe oblicze mojego miasta, jego lewej strony z innej perspektywy.
Codzienna przeprawa warszawskimi mostami zaczęła mi dostarczać fantastycznych
wrażeń wzrokowych i poznawczych zarazem. Z przyjemnością dostrzegłam,
że dzięki takim obiektom jak Centrum Kopernik czy Osiedle Nowe Powiśle,
Warszawa zaczyna się nareszcie otwierać na rzekę, co w większości miast na całym
świecie, jest czymś całkowicie naturalnym. U nas to novum, ale jakże cieszy
i jakże ogromny potencjał daje projektantom nadwiślańskich, nie zagospodarowanych jeszcze przestrzeni po obu stronach rzeki!
Zanim więc ruszę w Polskę i dalej w świat, korzystając z okołoświątecznego
czasu zamierzam lepiej przyjrzeć się nieznanym rejonom mojego rodzinnego
miasta, mojej nowej dzielnicy, cieszyć się nowym widokiem z okna, nową przestrzenią, Wigilią z najbliższymi w nowym domu…
Radości więc – pięknego, spokojnego, rodzinnego czasu – na zbliżające się
Święta Bożego Narodzenia życzę wszystkim Państwu.
Agnieszka Bulanda
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
1
new vision of the loft international design
competition
termin: 03.11.2011 – 20.03.2012
miejsce: fakro
Już po raz kolejny rusza Międzynarodowy Konkurs Architektoniczny organizowany przez Fakro tym razem przy współudziale międzynarodowego magazynu architektonicznego „a10”.
Trzecia edycja Międzynarodowego Konkursu Architektonicznego zatytułowana
została „New vision of the loft”. W tegorocznej edycji zadaniem architektów będzie przygotowanie wizualizacji przedstawiających nowe spojrzenie na poddasze.
W projekcie należy wykorzystać okna Fakro w tym okna z linii proSky oraz fgh-v
p2 Galeria. Celem architektów będzie stworzenie funkcjonalnej przestrzeni pełnej naturalnego światła. Stworzenie niekonwencjonalnego poddasza, w którym
światło i przestrzeń odgrywają główną rolę jest możliwe dzięki produktom Fakro.
Do architektów należy jedynie opracowanie jak najbardziej oryginalnej i ponadczasowej koncepcji.
Nagrodą główną w konkursie jest nagroda pieniężna w wysokości 5000 euro.
Zdobywcy drugiego i trzeciego miejsca również zostaną nagrodzeni. Szczegóły
konkursu oraz warunki uczestnictwa znajdują się na stronie www.fakro.com. Prace architektów będą oceniane przez międzynarodowe jury w skład którego wejdą
architekci o międzynarodowej sławie. Zapraszamy do udziału. więcej: www.fakro.pl
Żeby wiedzieć, czym będzie architektura przyszłości, musimy najpierw dowiedzieć się,
czym ma być społeczeństwo przyszłości. To dlatego fundamentalnym założeniem
cyklu wydarzeń Architektura xxi wieku jest umieszczenie przyszłości architektury
w szerszym planie społecznym. W mijającym roku powstawały spontaniczne ruchy
społeczne, takie jak Ruch Oburzonych w Europie, czy 99 % w wielu miastach usa.
Obecny światowy kryzys finansowy zaczął się od bańki spekulacyjnej na rynkach
nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. Dotkliwie uderza w zwykłych obywateli,
oszczędza tych, którzy przez stosowanie ryzykownych narzędzi ekonomicznych
stoją za jego wywołaniem.
Ekonomiści, filozofowie, publicyści przyznają, że jesteśmy w punkcie, kiedy wiadomo już, że dotychczasowe zasady funkcjonowania społeczeństw nie działają,
jednak nadal nie wiadomo co miałoby je zastąpić. Wyłania się puste pole, przestrzeń, którą coś musi wypełnić.
Energia poszukiwań krąży dziś w świecie. I właśnie tę cechę xxi wieku chcieliśmy uchwycić na wystawie. Dlatego główną jej część prezentujemy w Bibliotece
Narodowej, odpowiedzialnej za gromadzenie wiedzy, tak przydatnej w momencie
poszukiwań inspiracji lub przestrogi.
Częścią projektu jest strona internetowa poświęcona informacjom przydatnym
do spekulowania na temat przyszłości architektury, miast, społeczeństw: www.architekturaxxi.info Wystawie towarzyszy publikacja, której premiera nastąpi w grudniu. Organizatorem jest Fundacja Bęc Zmiana, partnerem projektu Biblioteka Narodowa. więcej: www.funbec.eu
3
vi edycja konkursu o nagrodę im. macieja nowickiego –
architektura ulicy
termin: 13.01.2012 – 25.01.2012
miejsce: międzynarodowe targi budownictwa, budma 2012, poznań
Konkurs o Nagrodę im. Macieja Nowickiego jest ogłaszany przez firmę Ram na łamach wydawanego przez nią miesięcznika „Architektura & Biznes” już po raz szósty. Organizatorem wydarzeń w ramach projektu „Strada di Architettura” są Międzynarodowe Targi Poznańskie a Patronat nad konkursem objął sarp.
Tym razem, tak jak w poprzednich pięciu edycjach, chcemy zwrócić uwagę polskich architektów na to, jak ważna dla rozwoju architektury jest innowacyjność.
Będziemy promować takie projekty, w których szczególny nacisk położony jest na
innowację, a jednocześnie takie, które kształtują przestrzeń o wysokich walorach
estetycznych i użytkowych. Chcemy też, by innowacje w architekturze były wdrażane w trosce o jej najwyższą jakość wykonawczą i estetyczną oraz dbałość o środowisko naturalne i potrzeby użytkownika.
Rozstrzygnięcie konkursu, przy udziale jurorów zaproszonych przez redakcję miesięcznika „Architektura & Biznes” odbędzie się podczas mtb Budma 2012.
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
6
7
/kalendarium/
Ulice konstytuują i komponują miasto, stanowią jego układ przestrzenno-funkcjonalny i tworzą, wraz z placami i parkami, przestrzeń publiczną miasta. Budynki
otaczające przestrzeń publiczną wpisują się w geometrię miasta tworzoną przez
układ ulic. Rolą architekta jest wkomponowanie budynku w kontekst ulicy, bądź
przy jego braku tworzenie go na nowo, poprzez rozwiązania detalu fasady, założenia funkcjonalne sprzyjające ożywieniu przylegających przestrzeni, jak rozwiązania strefy parteru i ciągów pieszych, architekturę zieleni i oświetlenia czy dobór mebli miejskich. Ważne jest, by pojawienie się budynku przyczyniało się do
poprawy jakości życia w mieście, by jego istnienie wzbogacało życie społeczne
i otaczającą przestrzeń publiczną. Architektura przyjazna człowiekowi tworzy
wysokiej jakości przestrzenie – zarówno prywatne jak i publiczne – nadając miastu swoisty klimat i kształtując jego unikalną charakterystykę. W VI edycji „Konkursu o nagrodę im. Macieja Nowickiego” chcielibyśmy wyróżnić budynki, które
w innowacyjny sposób współtworzą charakter miasta i ulicy przy której powstały.
więcej: www.architekturaibiznes.com.pl
4
targi stuttgarckie
termin: 28.02.2012 – 03.03.2012
miejsce: stuttgart
Targi Stuttgarckie zapraszają wszystkich naszych Czytelników do odwiedzenia
przyszłorocznej edycji Międzynarodowych Targów Rolet, Bram i Osłon Przeciwsłonecznych r+t (Stuttgart, 28.02 – 03.03.2012 r.) i oferują Państwu bezpłatne bilety wstępu. Wejściówkę można wydrukować bezpośrednio ze strony internetowej,
zgodnie z poniższą procedurą: na stronie www.messe-stuttgart.de / tickets wybrać
opcję targi r+t, a następnie wybrać opcję „Aktionscode einlösen“. Proszę wpisać
kod rtarch i postępować zgodnie ze wskazówkami. Po załadowaniu biletu, należy go wydrukować i zabrać ze sobą na targi.
W razie pytań, prosimy o kontakt z Przedstawicielstwem Targów Stuttgarckich
w Polsce, tel. 22 620 71 98, e-mail: [email protected]”.
5
przestrzeń publiczna – europejska nagroda 2012
termin: 17.10.2011 – 19.01.2012
miejsce: centre de cultura contemporània de barcelona,
montalegre 5, e-08001 barcelona
Przestrzeń Publiczna – Europejska Nagroda 2012 to inicjatywa, której celem jest
dostrzeżenie i promocja najciekawszych projektów, jakie kreują i wzbogacają przestrzeń publiczną w Europie. Organizatorem konkursu jest Centre of Contemporary
Culture of Barcelona we współpracy z The Architecture Foundation w Londynie,
Architekturzentrum Wien w Wiedniu, the Cite de l’Architecture et du Patrimoine
w Paryżu, the Nederlands Architectuurinstituut w Rotterdamie, the Museum of Finnish Architecture w Helsinkach oraz Deutches Architekturmuseum we Frankfurcie.
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
Propozycje do Konkursu może zgłosić każdy, pod warunkiem, że zrobi to do 19
stycznia 2012 roku. Podczas poprzedniej edycji, w 2010 roku, do Konkursu wpłynęły 303 projekty z 34 krajów europejskich. Te nagrodzone i wyróżnione są przechowywane w Archiwum Miejskiej Przestrzeni Publicznej (Archive of Urban Public Space). więcej: www.publicspace.org.
6
v edycja międzynarodowego konkursu pt. „światło jutra”
termin: 01.10.2011 – 31.03.2012
miejsce: velux
Podczas minionego Kongresu Międzynarodowej Unii Architektów uia w Tokio, Grupa Velux ogłosiła kolejną – piątą już edycję międzynarodowego konkursu dla studentów architektury pod te matem „Światło Jutra”.
Organizator konkursu International Velux Award 2012 zachęca studentów uczelni architektonicznych na całym świecie do pracy nad analizą i wykorzystaniem
światła dziennego w architekturze.
Otwarta formuła konkursu pozwala uczestnikom na wykazanie się nieskrępowaną inwencją twórczą.
Motto „Light of Tomorrow” symbolizuje zachętę do licznych interpretacji zagadnienia, zgłębiania sposobów wykorzystania naturalnego światła w architekturze zgodnie z zasadami estetyki, funkcjonalności, zrównoważonego rozwoju, interakcji między budynkiem a jego otoczeniem. Zadaniem konkursu jest zwrócenie
uwagi na znaczenie światła dziennego i wykorzystanie naturalnych źródeł energii, a także zachęcenie uczestników do traktowania światła dziennego nie tylko
jako elementu projektowania a wręcz jako źródła tego procesu.
Całkowita pula nagród iva 2012 wynosi 30 tys. euro. Nagrody przyznawane są
zarówno autorom prac jak ich opiekunom naukowym, którzy będą sprawować pieczę nad całym procesem projektowania. Konkurs organizowany jest we współpracy z Międzynarodową Unią Architektów (uia) oraz Europejskim Stowarzyszeniem
Edukacji Architektonicznej (eaae).
kalendarium przebiegu konkursu:
• 1 października 2011: rozpoczęcie rejestracji (udział studenta musi zostać
potwierdzony przez nauczyciela akademickiego)
• styczeń 2012: powołanie jury (przedstawiciele uia oraz eaae)
• marzec 2012: zamknięcie rejestracji
• maj 2012: nadesłanie projektów
• czerwiec 2012: spotkanie jury
• październik 2012: ogłoszenie zwycięzców i rozdanie nagród
więcej: rejestracja uczestników oraz wszelkie informacje na temat konkursu dostępne
są pod adresem: iva.velux.com oraz www.velux.pl / studenci
1/świadoma architektura
Architekt Kai-Uwe Bergmann z pracowni Bjarke Ingels Group (big) po raz drugi
odwiedził Polskę w ramach wykładów Świadome Wnętrze. W tym roku w dniach
28–30 września gościł z prelekcją „Yes is more” w Łodzi, Warszawie i Gdańsku. Na
spotkania przybyło ponad 500 architektów.
Wykład „Yes is more” był manifestem pozytywnego myślenia o projektowaniu.
big pokazuje, że sukces ich obiektów wynika z niekonwencjonalnego, wizjonerskiego podejścia do kreowania przestrzeni i budowania pozytywnych emocji zarówno
do projektu, jak i finalnego obiektu na każdym etapie tworzenia, bo „Yes is more”.
big czerpie również z teorii Darwina. Ich projekty przechodzą przez cały proces
ewolucji, aby finalnie doskonale dopasować się do otoczenia, uwarunkowań kulturowych, naturalnego ukształtowania terenu, wymagań użytkowników, czy nawet oczekiwań osób użytkujących przestrzeń wokół obiektu, jednocześnie wyraźnie wybijając się spośród innych obiektów architektury.
Słuchaczy szczególnie zachwycała dodatkowa funkcjonalność brył obiektów,
ponieważ projektanci skupiają się na tym, aby w budynku było wykorzystywane nie tylko wnętrze. Fasady ich budynków często pełnią funkcje komunikacyjne,
czy społeczne, jak np. schody, na których można usiąść w projekcie Scala Tower
w Kopenhadze, czy droga rowerowa w Duńskim Pawilonie expo w Szanghaju lub
ścieżka wokół 8 House w Kopenhadze łącząca wszystkie 10 poziomów budynku
bez użycia ani jednego stopnia. Rozwiązania, które zostały zaprezentowane, przyciagają zainteresowanie ogółu populacji zdobywając jednocześnie szacunek miłośników na całym świecie.
big poprzez swoje realizacje wielokrotnie przyciąga społeczną uwagę i wywołuje polityczne debaty czego przykładem może być propozycja przeniesienia Małej
Syrenki, narodowego symbolu Danii do Chin na 6 miesięcy i uczynienia z niej centralnego eksponatu w Duńskim Pawilonie expo w Szanaghaju.
big jest kopenhaską grupą architektów, projektantów i myślicieli, którzy działają w różnych obszarach architektury, urbanistyki, badań i rozwoju. big zbudował
swoją reputację na kompleksowo zrealizowanych budynkach, które są zarówno innowacyjne programowo, technicznie, świadome kosztowo, jak i zawierają inicjatywy zrównoważonego projektowania. W swojej architektonicznej pracy projektowej pracownia demonstruje wysoką wrażliwość na szczegółowe wymagania ze
strony kontekstu obiektu oraz jego programu.
big zrealizował ostatnio takie projekty jak Duński Pawilon na Expo w Szanghaju (2010), The 8 House (2010) i The Mountain (2008), który otrzymał nagrodę za
najlepszy projekt budynku mieszkalnego na świecie podczas Światowego Festiwalu Architektury w Barcelonie. Ponad 150.000 m kw. powierzchni obiektów jest
obecnie w trakcie realizacji. Wśród tych projektów znajduje się Duńskie Muzeum
Morskie (Danish Maritime Museum), 200 metrowa wieża biurowca the Shenzhen
Energy Mansion w Chinach, Biblioteka Narodowa Astana (Astana National Library) w Kazahstanie, fabryka przetwarzania odpadów Amagerforbraending w Kopenhadze, Tallinn Town Hall w Estonii czy West 57 th Street w Nowym Jorku (usa).
Impreza została objęta Patronatem Honorowym przez sarp, Krajową Izbę Architektów oraz Instytut Wzornictwa Przemysłowego.
Patronat Medialny nad wydarzeniami sprawują pisma: „Arch”, „Architektura&Biznes”, „Architektura-Murator”, „Archivolta”, „Dobre Wnętrze”, „Office&Facility”, „Urządzamy dom i mieszkanie”, „Wnętrza Komercyjne”, „Workplace”, „Zawód: Architekt” oraz Tv Domo, serwis www.architektura.info oraz www.architekci.pl.
źródło: www.swiadomewnetrze.pl
2/ii edycja stypendium twórczego sarp
kraków im. prof. bohdana lisowskiego
w przygotowaniu
I edycja spotkała się z niezwykle ciepłym przyjęciem architektonicznego środowiska,
udało się pozyskać wielu wspaniałych darczyńców, okazało się jak bardzo jesteście
Państwo życzliwi, spontaniczni, po prostu nadzwyczajni.
Laureatka I edycji, pani Katarzyna Siedlecka jest wielce uzdolnioną, aktywną
studentką. Dzięki funduszom stypendialnym mogła uczestniczyć w wyjeździe
dydaktyczno-studialnym do Iwano-Frankowska i Lwowa, wziąć udział w warsztatach architektonicznych Mini Ossa Kraków 2011 – Designing in the Dark, w V
Letnim obozie naukowym w Tatarowie na Huculszcyźnie organizowanym przez
Studenckie Koło Naukowe „Podole”, warsztatach ossa Warszawa oraz zakupić
potrzebne książki. Obecnie przygotowuje dyplom i nadal aktywnie uczestniczy
w naukowym życiu studenckim.
Starałam się całą zebraną kwotę przeznaczyć dla stypendystki, w niewielkim
stopniu wykorzystując fundusze na druki, tłumaczenia, plakat etc.
Przypominamy, że Stypendium Twórcze sarp im. prof. Bohdana Lisowskiego
przyznawane jest szczególnie uzdolnionym studentom Wydziałów Architektury
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
8
/wydarzenia/
krakowskich uczelni wyższych, którzy ukończyli pomyślnie III rok studiów, uzyskali
licencjat oraz rozpoczynają studia magisterskie. Stypendium przeznacza się na
umożliwienie doskonalenia umiejętności i zdolności twórczych, a także podjęcie
dodatkowej edukacji.
Stypendysta oraz Nominowani uzyskują prawo do autorskiej wystawy w Galerii
sarp, przedstawienia ich sylwetek na stronie www.sarp.krakow.pl. Zaproszeni zostaną ponadto do udziału w wybranym projekcie realizowanym przez Stowarzyszenie.
W latach, w których odbywało się będzie Międzynarodowe Triennale Architektury,
uroczystość wręczenia Stypendium oraz wystawa aktualnego laureata i laureatów
z lat ubiegłych zostaną włączone do programu mta.
Okazana dotychczas życzliwość pozwala mi mieć nadzieję, że także II edycję
zechcą Państwo wesprzeć swą hojnością, co pozwoli znowu wyłonić najlepszego
studenta. Tym razem – oprócz stypendium – nagrodą dla laureata będzie także
płatna praktyka zawodowa w jednej z krakowskich pracowni architektonicznych.
Jeśli jesteście Państwo „na tak”, podaję numer konta, na który wpłacać można
darowizny. Emilia Walczewska – dyrektor biura sarp Kraków.
więcej: www.stypendiumsarp.pl
Stowarzyszenie Architektów Polskich Oddział Kraków
31-011 Kraków, Pl. Szczepański 6
konto: 48 1910 1048 4600 0525 1121 0001
(z dopiskiem Stypendium bl)
3/ogólnopolskie warsztaty architektoniczne
ossa 2011
Fatamorgana. Miasto nie zrealizowanych wizji i śladów tego, co było lub tylko miało
być – tak widzą Warszawę organizatorzy tegorocznych warsztatów Ogólnopolskiego
Stowarzyszenia Studentów Architektury. W październiku sprawdzali, co z tych wizji
da się jeszcze uratować i – być może – wykorzystać.
Wystawa światowa na Pradze. Dzielnica rządowa między Ochotą a Mokotowem.
Plan Pabsta. Decyzja o zburzeniu Warszawy. Decyzja o odbudowie Warszawy. Plan
sześcioletni. Zachodnie Centrum Warszawy. Korona wieżowców wokół Pałacu
Kultury. Nowy plan dla placu Defilad. Konkurs na otoczenie Stadionu Narodowego.
Kolejny plan dla placu Defilad… W liczbie nie zrealizowanych planów Warszawa
może się bić o rekordy. Nie trzeba być historykiem architektury, by odpowiedzieć
na pytanie o ich realizację – niektórych na szczęście, innych niestety nie udało
się nigdy dokończyć.
„Międzynarodowe” ulice na Saskiej Kępie i port Praski. Świątynia Opatrzności
Bożej. Getto. Pałac Kultury i Nauki. Stare Miasto. Wieżowce przy Emilii Plater.
Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Stadion Narodowy… prawie każda wizja zostawiła
w mieście jakiś ślad. Materialny lub nie. Budynek lub ideę. Realizację lub ledwie
makietę. Odbudowaną lub zdemolowaną dzielnicę. Na szczęście lub niestety – coś
się jednak udało.
Z tym fantomowym miastem przyszło się zmierzyć 110 studentom architektury
z Polski i zagranicy, którzy pod koniec października przyjechali tu, by wziąć udział
w warsztatach Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Studentów Architektury.
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
wciągają w dyskusje o mieście
Stowarzyszenie ossa powstało w 1997 roku. Od początku stawiało sobie za cel
organizowanie warsztatów na tematy, które zdobywały popularność na świecie,
a nie przebijały się jeszcze do oficjalnych programów studiów architektonicznych
w Polsce. To między innymi dzięki nim popularność wśród młodego pokolenia
architektów zdobywać zaczęły pojęcia takie, jak partycypacja – dziś sprawa zupełnie
oczywista, jeszcze kilkanaście lat temu nie była przedmiotem zainteresowania
architektów.
Dziś o miasto spierają się artyści, kuratorzy i działacze społeczni. Ich głos jest
bardzo ważny, ale architekci, a zwłaszcza studenci architektury, nie mogą ignorować
tych dyskusji. Fachowy głos też jest w nich potrzebny. Chcemy pokazać, że warto
się w to angażować – mówi Agnieszka Maga Baryła, jedna z organizatorek ossy. To
powinno działać w dwie strony – dodaje Piotr Zbierajewski. Wiedza społeczników
czy obserwacja, jak ludzie reagują na działania artystów, to dla architektów świetny
materiał do przemyśleń, równie ważny jak np. zapisy planu miejscowego. Trzeba
tylko chcieć i umieć z niego korzystać. Warsztaty mają do tego zachęcić – tłumaczy.
Organizatorzy ossy połączyli swoje siły z Muzeum Sztuki Nowoczesnej, które
w tym samym czasie organizowało festiwal „Warszawa w budowie”. Uczestnicy
warsztatów brali udział w festiwalowych wydarzeniach, a warszawiacy mogli
zapoznać się z wynikami ich pracy.
w poszukiwaniu klucza
A tej było naprawdę sporo. Studenci zostali podzieleni na dziesięć zespołów. Każdy
miał swojego tutora. W tej roli wystąpili architekci z Polski i zagranicy, z dużym
doświadczeniem, reprezentujący różne podejścia do zawodu. A to oznacza, że każda
grupa pracowała trochę inaczej.
Wszyscy zaczęli jednak od wycieczki po warszawskich obiektach nie zaistniałych.
Przytłoczeni tymi wszystkimi nie zrealizowanymi wizjami musieli znaleźć sposób
na uporządkowanie takiej ilości danych, jakiś klucz, coś, co można wykorzystać,
by poprawić jakość życia we współczesnym mieście – tłumaczyli ideę warsztatów
ich organizatorzy.
Celem nie jest tworzenie konkretnych projektów, które miałyby potem zostać
zrealizowane. To raczej pretekst, by pokazać studentom, jak pracują doświadczeni
architekci i z jakich narzędzi można korzystać.
parametryczna fatamorgana
Jednym z takich narzędzi, które zdobywa coraz większą popularność, jest projektowanie parametryczne, stosowane już nie tylko do obliczania skomplikowanych
konstrukcji (takich jak np. dach Złotych Tarasów), lecz także do projektowania
całych osiedli czy miast.
Dziś takie badania można prowadzić na domowym komputerze, w programie
niewiele bardziej skomplikowanym od edytora tekstu. Ale to wciąż nowość, choć
na świecie już się tak projektuje. Tak powstał plan dzielnicy olimpijskiej w Londynie – mówi Zbierajewski.
Londyn ma jednak własny ośrodek naukowy casa, który zebrał i przeanalizował
dane, a te posłużyły potem do przygotowania projektu wioski olimpijskiej na 2012 r.
W Warszawie górę wzięła tradycja – opracowano kolejną wizję, a następnie zrealizowano tylko mały fragment: stadion, który będzie otoczony polem wysypanym żwirem.
Karol Kobos | portal www.tvnwarszawa.pl – patron medialny warsztatów ossa 2011
9
/wydarzenia/
4/architecture week praha 2011
W dniach 10–23 października 2011 roku na Zamku Królewskim na Hradczanach
odbył się międzynarodowy festiwal architektury i urbanistyki, który wpisał się już
na stałe do europejskiego kalendarza prestiżowych wydarzeń architektonicznych,
a który w bieżącej edycji poświęcił wiele uwagi m.in. architekturze Wrocławia –
Architecture Week Praha 2011.
W festiwalu wzięło udział 35 krajów z całego świata, a główną ekspozycją była
prezentacja krajów Czwórki Wyszehradzkiej – Czech, Polski, Słowacji i Węgier,
zatytułowana: Architecture and Urbanism of Visegrad Four. Polskę reprezentowało
pięć miast: Gdynia, Katowice, Kraków, Warszawa i Wrocław.
W salach ratusza Starego Miasta, wśród barokowych klimatów miała miejsce
szczególna wystawa poświęcona architekturze Wrocławia po roku 1989. W murach
Narodowej Biblioteki Technicznej gościła zaś wystawa Zbyszka Maćkowa, autora
rekonstrukcji wrocławskiej Renomy oraz ekspozycję projektów studentów Politechniki Śląskiej w Gliwicach. ab
pienia Pańskiego na Ursynowie czyli własną opinię o użytkowaniu tego kościoła,
a s. Alberta, z wykształcenia plastyczka, omówiła w jaki sposób jest utrzymywany
ład przestrzenny i estetyczny, uważanego powszechnie za wzorcowy pod tym
względem, kościoła św. Marcina na Piwnej. W bloku poświęconym problemom
estetycznym, o uzupełnianiu elementów sztuki sakralnej mówił art. plast. Mateusz
Środoń, a o ochronie i konserwacji dzieł sztuki Robert Kunkel. Problemy dekoracji i instalacji okolicznościowych przedstawiła Anna Wierzbicka, a zieleń w kościele arch. krajobrazu Maria Sołtyk. W bloku problemów technicznych, oświetlenie, szczególnie pod kątem ekonomiki, prezentował Jarek Czerniawski (erco),
a modernizację wentylacji i ogrzewania inż. Grzegorz Marczak.
Jak widać, większość wypowiedzi, potwierdzona wypowiedzią kard. Nycza, dotyczyła realnej i koniecznej troski o właściwy standard użytkowania naszych
kościołów, niestety często odstających standardem estetycznym i technicznym
od coraz lepszej współczesnej architektury świeckiej. Konrad Kucza-Kuczyński
5/iii seminarium kurii metropolitalnej
warszawskiej z cyklu: „architektura
i sztuka kościołów w świetle liturgii” –
„kościoły w procesie użytkowania” –
20 października 2011
Kolejne, doroczne seminarium, poświęcone problemom korzystania i modernizowania architektury już istniejących kościołów, przy współpracy Wydziału Architektury
Politechniki Warszawskiej – Pracowni Architektury Sakralnej i Monumentalnej,
skupiło architektów i studentów architektury, ale przede wszystkim skierowane
było do duchownych, jako gospodarzy świątyń.
W publikacji konferencyjnej, cel seminarium został zapisany w kontekście tezy,
iż „kościoły, zarówno dawne, często zabytkowe, jak i te nowe z czasów gwałtownego ich budowania w latach 1975–1990, eksploatowane są równie intensywne.
To wynik masowego użytkowania, trwających stale jeszcze posoborowych korekt
funkcji liturgicznych, wreszcie koniecznych uzupełnień wyposażenia i dzieł sztuki. Postęp techniczny wywołuje również wymianę i doposażenie infrastruktury,
szczególnie w dziedzinie oszczędności energetycznej i informacji […]. Te naturalne procesy nie zawsze prowadzone są prawidłowo, z udziałem profesjonalistów
w tych dziedzinach […]. Efektem bywa niszczenie wartości sacrum, nawet wysokiej
jakości artystycznej i historycznej” (K. Kucza-Kuczyński). Seminarium próbowało
odpowiedzieć na te problemy.
Uczestniczył i wystąpił na zakończenie Metropolita Warszawski – Kardynał
Kazimierz Nycz, a prowadził i podsumował Konrad Kucza-Kuczyński. Zgodnie
z przyjętym programem, seminarium zajęło się trzema blokami problemów.
W pierwszym poświęconym problemom funkcjonalnym, zagadnienia modernizacji terenu przedstawił Stanisław Sołtyk, ks. prof. Józef Górzyński omówił możliwości poprawy układu funkcjonalno-liturgicznego, a stałe uzupełnienie wyposażenia meblowego Jan Mazur. Ten blok zamknęły dwie ważne prezentacje: Marek
Budzyński przedstawił autorską prezentację przypadku – kościół Wniebowstą-
6/wystawa – architekt obok architektury –
beata malinowska-petelenz
Wernisaż, zapowiadanej w kalendarium #8 „Arch”, wystawy malarstwa i rysunku
Beaty Malinowskiej-Petelenz, który odbył się 25 października w Galerii sarp
w Krakowie zgromadził tłum przyjaciół i wielbicieli autorki. Romantyczna w swej
twórczości, szukająca urody krajobrazu, ludzi i kwiatów artystka przygotowała
swoją wystawę z iście architektonicznym reżiymem projektując ją zgodnie z możliwościami ekspozycyjnymi Galerii. Ekspozycję podzieliła na trzy części. Pierwsza,
największa zawiera 24 rysunki stanowiące plon trzech wyjazdów zagranicznych do
Czech, Austrii i Niemiec. Pierwszy z nich był wyjazdem rodzinnym (Czechy, Austria
aż do Salzburga), zaś dwa pozostałe to wyprawy zorganizowane przez krakowski
oddział sarp do Pragi (czerwiec 2011) i Monachium (październik 2011). Na wystawie
zatem znalazły się szkice z takich miast jak Český Krumlov, Praga, Telc, Rozmberk,
Klosterneuburg, Vyšší Brod, Salzburg czy Ratyzbona.
„Starałam się jak najszerzej pokazać obraz miast, ich urodę, wieloplanowość,
nawarstwienia historyczne i przede wszystkim cudowne, niepowtarzalne sylwety”
– mówiła Beata Malinowska-Petelenz
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
10
/wydarzenia/
Część drugą, w odróżnieniu od pierwszej, niezwykle kolorową, stanowiło 12
prac, były to najnowsze portrety córek a także znakomite kompozycje kwiatowe,
i dodatkowo dziecko z krajobrazem w tle oraz chałupa w ogrodzie. „Uznałam, że
się dobrze razem komponują” – b.m-p.
Trzecia część wystawy, określona przez autorkę jako najbardziej osobista, to również portrety córek, gdy były jeszcze małymi dziewczynkami oraz wizerunki znajomych i przyjaciół, z których część już nie żyje („m.in. portret znanego krakowskiego
architekta Marka Piotrowskiego, mojego przyjaciela, sąsiada i nauczyciela” – b.m-p.).
Przywołując twierdzenie Giordano Bruno, że „dobrem w dziedzinie sztuki jest
to, co naśladuje przyrodę” o twórczości Beaty Malinowskiej-Petelenz powiedział
kiedyś dr arch. Andrzej Lorek: „Naśladować, nie znaczy odtwarzać, wręcz przeciwnie czerpać z natury piękno, dostrzegać jej barwy, jej niepowtarzalny i zmienny
nastrój, tworzyć i reinterpretować piękno zawarte w kwiatach, drzewach, łąkach,
polach. Ten nurt w twórczości Beaty jest bardzo znaczący, pozwala nam podziwiać
jej wyobraźnię plastyczną, pełne lekkości i finezyjnie położone kolory wypełnione
światłem, kompozycję wyrastającą ze świadomości jej roli nie tylko w kształtowaniu
przestrzeni architektonicznej czy też urbanistycznej”. Można by wiele dodać ale
na pewno nic ująć. Krystyna Łyczakowska
7/„trwanie i przemijanie architektury” –
xi międzynarodowa konferencja naukowa
instytutu projektowania architektonicznego
wydziału architektury pk z cyklu:
„definiowanie przestrzeni architektonicznej”,
kraków 18–19 listopada 2011
Jedno z najważniejszych naukowych spotkań środowiska architektów, organizowane
dzięki inwencji i sprawności niestrudzonych na tym polu od jedenastu już lat (!),
prof. Marii Misiągiewicz – Kuratora Naukowego Konferencji i prof. Dariusza Kozłowskiego jako Przewodniczącego Rady Naukowej i ich zespołu młodych współpracowników, próbowało tym razem odpowiedzieć na trudne pytania o trwanie
i przemijanie architektury. Szesnastu wybranych spośród kilkudziesięciu zgłoszeń
referentów, prezentowało w ciągu dwóch dni konferencji różne aspekty rozumienia
tego naukowego problemu: od analiz typologicznych i historii architektury, poprzez
różne skale przestrzeni i architekturę jednego obiektu, aż do węzłowego problemu
wartości pamięci w architekturze i „śmierci” architektury.
Refleksje na zadany temat przedstawili kolejno: Zvi Hecker (Berlin), Bohdan
Paczowski (Luksemburg), Herbert Buhler (Munster), Alberto Pratelli (Udine),
Rajmund Fein (Cottbus), Stefan Scholz (Berlin), Rolf Kuhn (Grossbraschen),
Janusz A. Włodarczyk, Dirk Hansen (Berlin), Paola Rizzi (Sassari), Wojciech Kosiński,
Claudia Battaino (Trydent), Teresa Bardzińska-Bonenberg, Jose Maria Torres Nadal
(Alicante), Konrad Kucza-Kuczyński i Juan Manuel Palerm Salazar (Las Palmas).
Dwa tomy konferencyjnego wydawnictwa, mieszczące zgłoszone 144 wypowiedzi,
liczą ponad 900 stron (!) – to również sukces organizatorów i dowód uznania
wysokiej rangi tych konferencji.
I jak zawsze, wieczorny i nocny Kraków tworzył znakomite ramy dla mniej oficjalnych, a przecież równie istotnych dla dysputy kontaktów architektów. K K-K
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
11
/wydarzenia/
8/european property awards
W uzupełnieniu do artykułu „European Property Awards 2011”, który ukazał się
w numerze 8 (str. 64–67) naszego dwumiesięcznika, informujemy, że projekt Skalar
Office Center projektu Pracowni Architektonicznej Ewy i Stanisława Sipińskich
nie był jedynym polskim nagrodzonym obiektem w tegorocznej edycji konkursu.
Miło nam poinformować, że Pracownia wxca otrzymała nagrodę w kategorii
„Best Public Service Architecture Poland” za Muzeum Miejsce Pamięci Palmiry.
Obiekt ten dostał również nagrodę Grand Prix „Leonardo 2011 Award” za realizację
na tegorocznym Biennale Architektury w Mińsku.
więcej: www.residentialpropertyawards.net
sprostowanie
W #8 „Arch” w prezentacji konkursu na rozbudowę Kaplicy Cmentarnej w Koszalinie
– zamienione zostały wyróżnione prace. I tak praca na str. 62 jest autorstwa asw
Architekci a na str. 63 – Atelier 2. Bardzo przepraszamy Autorów oraz Czytelników
za tę pomyłkę.
asw architekci
atelier 2
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
13
/nagrody/
nagroda
roku sarp
2�1�
info pl | en
nazwa konkursu / competition title
organizator / organizer
cel konkursu / aim
jury / jury composition
nagroda roku /
prize of the year
równorzędne wyróżnienie
specjalne / equal special mention
równorzędne wyróżnienie
specjalne / equal special mention
nagroda roku sarp 2010 [ sarp prize of the year 2010 ]
zarząd główny stowarzyszenia architektów polskich [ board of association of polish architects ]
przyznanie nagrody architektowi – autorowi (autorom) obywatelstwa polskiego za wybudowany
i przekazany do użytku w minionym roku kalendarzowym obiekt lub zespół obiektów o znaczących
wartościach architektonicznych. [ awarding a prize to an architect – an author / authors of polsih
citizen ship for an object or complex of objects of significant architectural value built and handed
over for futher use in the past calendar year ]
arch. krzysztof bojanowski – przewodniczący jury | wiceprezes sarp
arch. marek dunikowski | sarp kraków
arch. jerzy korszeń | sarp lublin
arch. jacek lenart | sarp szczecin
arch. monika majewska | ministerstwo infrastruktury
osiedle książęce, katowice, ul. piotrowicka – książęca / air jurkowscy architekci, katowice /
ryszard jurkowski – generalny projektant, anna jurkowska, agata adamaszek, łukasz niewiara,
wojciech polko [ książęce housing estate, katowice, piotrowicka / książęca street ]
budynek corte verona we wrocławiu / biuro projektów lewicki łatak / kazimierz łatak, piotr lewicki /
współpraca: begona herrera rodriguez, piotr knez, mateusz manecki, agnieszka zajączkowska,
zbigniew piotrowicz, bartosz pionka, anna rytter, witold opaliński, kinga raczek, hannelore elias
[ corte verona building in wrocław / design buro lewicki łatak ]
osiedle budynków mieszkalnych „górczewska park” w warszawie / jems architekci sp. zo.o., warszawa / olgierd jagiełło, maciej miłobędzki, marcin sadowski, jerzy szczepanik-dzikowski, wojciech kotecki,
marcin citko, justyna kościańska, anna świderska, maciej rydz, aleksandra targońska
[ housing estate górczewska park in warsaw / jems architekci sp. z o. o. warszawa ]
opinie jury
air jurkowscy architekci | nagroda roku
biuro projektów lewicki łatak | wyróżnienie specjalne
Nagrodę Roku Stowarzyszenia Architektów Polskich 2010 za najlepszy
Wyróżnienie przyznano:
obiekt architektoniczny w Polsce przyznano za:
• za bardzo staranne zaprojektowanie kwartału zabudowy mieszkanio• udaną próbę wskrzeszenia ducha śląskiej architektury mieszkaniowej;
• pokazanie, że stosowany język architektoniczny nie zawsze musi być wej wnoszącego nowe wartości architektoniczne do zastanego kontekstu
importowany ze świata, lecz może być językiem lokalnym udanie komuni- urbanistycznego;
kującym się z otoczeniem;
• za stworzenie bardzo dobrych warunków zamieszkania przy twórczym
• widoczną pieczołowitość i wrażliwość w tworzeniu miejsca do życia podejściu do sposobu kształtowania typowego kwartału w przekroju i eledla przyszłych mieszkańców.
wacjach.
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
14
/nagrody/
15
/nagrody/
nagroda roku | prize of the year / air jurkowscy architekci
jems architekci | wyróżnienie specjalne
• jest „blokiem urbanistycznym” zawieszonym na głównym ciągu pieszo-
-jezdnym biegnącym od wjazdu i wejścia w osiedle w kierunku na półWyróżnienie przyznano:
noc; na tym ciągu oparto dostępność do sześciu uliczek poprzez bramy
• za kunsztowne zaprojektowanie „pozornie banalnego”, typologicznie wjazdowe;
linearnego układu zabudowy mieszkaniowej charakteryzującego się bardzo • zaoferuje mieszkańcom dobre warunki zamieszkiwania;
dobrymi efektami przestrzennymi i plastycznymi;
• umożliwi tworzenie się więzi społecznych: ogródki przydomowe, ciągi
• za uzyskanie zróżnicowania w skali mieszkania i segmentu zabudowy przy piesze, plac zabaw, przestrzenie półprywatne przy indywidualnych wejściach
konsekwentnym zastosowaniu spójnego i eleganckiego języka architekto- do mieszkań na parterze i I piętrze, zielone tarasy na dachach.
nicznego w kształtowaniu planu i elewacji.
A ponadto:
• dążono do stworzenia miejskiej struktury przestrzennej, która uwzględniając wymagania i skalę zabudowy – stanie się rozpoznawalnym fragmentem
opis autorski nagrody roku
dzielnicy;
• użyto współczesnej stylistyki, o powściągliwym formowaniu i kolorystce
oraz niewielkim zróżnicowaniu materiałów;
Osiedle Książęce (I etap) jest fragmentem większego założenia urbanistycz- • powiązano strukturę kubaturową zielenią pnącą, dla prowadzenia, której
nego, na które w 2007 roku ogłoszony został konkurs. Osiedle to, wobec przewidziano drewniane stelaże na ścianach klatek schodowych, pergole
braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, projektowano tarasów na dachach, parkany wzdłuż ciągu pieszo-jezdnego, równoległego
według zapisów decyzji o warunkach zabudowy, która określała w nawiąza- do ul. Piotrowickiej;
niu do otoczenia m. in. sposób kształtowania kubatury (skale, wielkości, itp.) • dążono do uzyskania większego komfortu zamieszkiwania poprzez uloPrzy założeniu intensywnego wykorzystania działki zaproponowano miesz- kowanie miejsc postojowych w parkingach podziemnych, a także poprzez
kaniową strukturę funkcjonalno-przestrzenną, która:
wprowadzenie narożnikowych okien w pokojach dziennych dla umożliwienia
• jest wydzielonym od ruchliwej ulicy Piotrowickiej obszarem współczesnej otwartych widoków, oraz wykorzystanie dachu do lokalizowania zielonych
zabudowy miejskiej;
tarasów rekreacyjnych
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
16
/nagrody/
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
17
/nagrody/
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
18
/nagrody/
19
/nagrody/
nagroda roku | prize of the year / air jurkowscy architekci
sytuacja
rzut – poziom 0
0
5
10
15 m
przekrój
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
0
5
10
15 m
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
20
/nagrody/
21
/nagrody/
nagroda roku | prize of the year / air jurkowscy architekci
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
22
/nagrody/
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
23
/nagrody/
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
24
/nagrody/
25
/nagrody/
równorzędne wyróżnienie specjalne | equal special mention / biuro projektów lewicki łatak
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
26
/nagrody/
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
27
/nagrody/
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
28
/nagrody/
29
/nagrody/
równorzędne wyróżnienie specjalne | equal special mention / jems architekci
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
30
/nagrody/
1
31
/nagrody/
3
pozostałe obiekty nominowane do nagrody
roku sarp 2010 / remaining objects nominated for the sarp prize of the year 2010
1
europejskie centrum bajki im. koziołka
matołka w pacanowie / european fairy-tale
centre under the name of koziołek matołek
in pacanów
autorzy / authors:
Kulczyński Architekt Sp. z o.o.
Bogdan Kulczyński
Włodzimierz Dyl – współpraca
Paweł Grunert – biblioteka
inwestor / investor:
Europejskie Centrum Bajki im. Koziołka Matołka
w Pacanowie
wykonawca / executor:
Eiffage Budownictwo Mitex s.a.
realizacja / realization:
2008–2010
2
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
2
3
biblioteka uniwersytetu papieskiego jana
pawła ii w krakowie / pope university library
under the name of john paul ii in krakow
rewaloryzacja parku w żelazowej woli wraz
z obiektami obsługi turystów, administracji
i zaplecza gospodarczego / restoration
of the park in żelazowa wola together with
tourist service buildings, administration
and outbuildings
autorzy / authors:
Ingarden & Ewý Architekci
Krzysztof Ingarden
Jacek Ewý
Grzegorz Miąsko
zespół / team:
Bogdan Blady, Zbigniew Brach, Agata Wiktor, Sylwia Pikoń,
Krzysztof Stępniak, Katarzyna Hełczyńska-Żegleń,
Joanna Bielawska-Ząbek, Jacek Dubiel, Anna Kula,
Piotr Hojda, Anna Biskupska-Sperka, Maciej Szromik,
Łukasz Krajewski, Agnieszka Cichowska-Blady,
Tomasz Liniecki, Sotyrys Pantopulos, Anna Rakoczy, Jacek
Sawkiewicz, Tomasz Wójtowicz, Sławomir Pankiewicz,
Magdalena Stempek-Gruszka, Aleksandra Chytrowska
inwestor / investor:
Uniwersytet Papieski Im. Jana Pawła Ii w Krakowie
wykonawca / executor:
Mitex s.a., Chemobudowa Kraków s.a.
realizacja / realization:
2001–2010
finansowanie / financing:
środki własne Uniwersytetu Papieskiego im. Jana Pawła Ii
w Krakowie, ue
autorzy / authors:
Stelmach i Partnerzy Biuro Architektoniczne Sp. z o.o.
Bolesław Stelmach
zespół / team:
Marek Zarzeczny, Barbara Tatar
Zbigniew Wypych, Rafał Szmigielski
Sławomir Kłos
inwestor / investor:
Narodowy Instytut Fryderyka Chopina
wykonawca / executor:
Firma „Winnicki”
realizacja / realization:
2008–2010
finansowanie / financing:
publiczne
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
32
/nagrody/
33
/nagrody/
6
budynek mieszkalno-usługowy z parkingiem
podziemnym ul. piękna 13 / 15, warszawa /
service-residential building with underground parking piękna 13 / 15 street, warsaw
autorzy / authors:
Bulanda, Mucha – Architekci Sp. z o.o.
zespół / team:
Andrzej Bulanda
Włodzimierz Mucha
Jacek Chyrosz
współpraca / collaboration:
Iga Konowalska, Dorota Sekulska, Tomasz Duszczyk,
Ilona Bitel, Aneta Waradzińska, Daniel Szulowski
inwestor / investor:
Marivest Sp. z o.o.
wykonawca / executor:
Besta pb Sp. z o.o.
realizacja / realization:
2008–2010
finansowanie / financing:
prywatne
4
6
4
5
polski pawilon na expo 2010 w shanghaiu / polish pavilion for expo 2010 in shanghai
nowy budynek główny muzeum lotnictwa
polskiego w krakowie / new main building
of the polish museum of aviation in krakow
autorzy / authors:
wwaa Architekci
zespół / team:
Marcin Mostafa, Natalia Paszkowska
Maciej Burdalski, Mikołaj Molenda
Zofia Pichelska, Maciej Siczek,
Maciej Walczyna
współpraca / collaboration:
Wojciech Kakowski, Buro Happold
inwestor / investor:
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości,
Polska Agencja Informacji I Inwestycji Zagranicznych
wykonawca / executor:
Baoye Group, Koskisen Representative Office Poland
realizacja / realization:
2010
finansowanie / financing:
publiczne
autorzy / authors:
Pysall.Ruge Architekten oraz Bartłomiej Kisielewski
zespół / team:
Justus Pysall
Peter Ruge
Bartłomiej Kisielewski
współpraca / collaboration:
Katarzyna Ratajczak, Mateusz Rataj
Alicja Kępka-Guerrero
inwestor / investor:
Muzem Lotnictwa Polskiego w Krakowie
wykonawca / executor:
Budostal-2 s.a.
realizacja / realization:
2010
finansowanie / financing:
Województwo Małopolskie, ue
5
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
35
/nagrody/
NAJLEPSZY
OBIEKT
ZE ŚRODKÓW
PUBLICZNYCH
2010
info pl | en
nazwa konkursu / competition title
organizator / organizer
cel konkursu / aim
jury / jury composition
nagroda / prize
nagroda stowarzyszenia architektów polskich 2010 za najlepszy obiekt architektoniczny wzniesiony
ze środków publicznych pod honorowym patronatem ministra infrastruktury. [ sarp prize 2010 for the
best architectural object built thanks to public means under the honorary patronage
of the minister of infrastructure ]
zarząd główny stowarzyszenia architektów polskich [ board of association of polish architects ]
przyznanie nagrody architektowi-autorowi / autorom obywatelstwa polskiego za wybudowany
i przekazany do użytku w minionym roku kalendarzowym obiekt lub zespół obiektów o znaczących
wartościach architektonicznych ze środków publicznych. [ awarding a prize to an architect-an author / authors of polish citizenship for an object or complex of objects of significant architectural
value built thanks to public means and handed over for futher use in the past calendar year. ]
arch. krzysztof bojanowski – przewodniczący jury | wiceprezes sarp
arch. marek dunikowski | sarp kraków
arch. jerzy korszeń | sarp lublin
arch. jacek lenart | sarp szczecin
arch. monika majewska | ministerstwo infrastruktury
miejska biblioteka publiczna w opolu, ul. minorytów 4 / architop andrzej zatwarnicki / andrzej zatwarnicki,
małgorzata zatwarnicka / architektura wnętrz w zakresie mediateki i pokoju bajek,
współpraca: arch. plast. iwona marciniak [ opole public library, minorytów street 4 ]
opinia jury
Nagroda została przyznana:
• za wyjątkowo staranne zaprojektowanie obiektu biblioteki miejskiej dobrze nawiązującego do istniejącego budynku oraz bogatego kontekstu
urbanistycznego
• za harmonię i właściwą artykulację poszczególnych elementów kompleksu
względem parku oraz nabrzeża rzeki Odry;
• za dużą kulturę architektoniczną; powściągliwość i elegancję zastosowanych rozwiązań materiałowych, fakturalnych i kolorystycznych
opis autorski
Biblioteka Miejska zlokalizowana jest na skraju starego miasta w Opolu,
niedaleko rynku. Sąsiaduje z kanałem Młynówką oraz parkiem miejskim
– plantami starego miasta. W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się gotycko-barokowy klasztor Franciszkanów oraz Centralne Muzeum Jeńców
Wojennych. Obiekt posadowiony jest na marglowym uskoku starorzecza
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
Odry. Podczas prac archeologicznych wykonanych podczas realizacji obiektu
ujawniono fragmenty średniowiecznych murów miejskich, które po odtworzeniu eksponowane są na obiekcie. Z przylegającego parku rozpościera
się panorama na stare miasto, bibliotekę, kościół Franciszkanów, ratusz
i wieżę Piastowską.
Budynek biblioteki zbudowany jest z dwóch zewnętrznie i stylistycznie
różnych modułów: starszego pochłaniającego istniejącą xix-wieczną kamienicę i wykorzystujący jej neoklasycystyczną fasadę oraz nowego modułu
o prostej minimalistycznej formie. Nową część z głównym wejściem do
biblioteki wpisano w zadany kwartał, zachowując istniejącą linię zabudowy
starej fasady. Od strony plant – parku, tuż obok zejścia nad Młynówkę
znajduje się wejście do kawiarenki z czytelnią prasy. Elewacja wzdłuż kanału
zachowuje linię zabudowy wyznaczoną przez dawny miejski mur obronny.
W głębi działki od strony Centralnego Muzeum Jeńców Wojennych pozostawiono niewielkie otwarte patio dostępne z poziomu sali konferencyjnej,
które uzupełnia jej przestrzeń użytkową.
Główne wejście do biblioteki znajduje się w nowej części budynku od
ul. Minorytów. Miejsce to wyznaczają – przeszklona szczelina między pylonami i wydzielony pas posadzki przenikający do wnętrza. Do wejścia
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
36
/nagrody/
prowadzi również parkowa aleja z pochylnią dla spacerowiczów. Z parku
przy pl. Wolności dostępne jest niezależne wejście do kawiarenki literackiej.
Elewacja starej xix-wiecznej kamienicy, odnowiona i adaptowana bez
przebudowy, bogata w detal, zestawiona została z nową lapidarną formą
oddzieloną szklaną szczeliną, przecinającą cały budynek na zewnątrz i wewnątrz, gdzie wewnętrzne pomosty łączą „stare” z „nowym”. Nowa część
w sposób symboliczny kojarzy się z pełnioną funkcją biblioteki – tomy
książek ustawione na półce, czy jak arkusze zapisanego papieru. Ściany „popisane” gazetowym graffiti – teksty Edwarda Stachury, poziomym
rytmem nawiązują do podziałów i gzymsów zabytkowej fasady. Szczeliny
i przeszklenie od strony parku i kanału Młynówka otwierają przestrzenie
projektowanego budynku na otaczającą zieleń, wodę i secesyjny „Zielony
Mostek”, pozwalają zaglądać do środka. Ważna jest żywa relacja z otoczeniem i płynne przechodzenie wnętrza na zewnątrz i zewnętrza do środka.
Nowe minimalistyczne skrzydło dziedziczy po zabytkowej fasadzie gabaryt
i wielkość, natomiast dziewiętnastowieczna fasada otrzymuje jednolity
kolor zaczerpnięty z nowej części. Kiedy patrzymy na stare miasto od
strony plantów, całość wygląda jak przecięte pudełko, do którego można
zaglądać widząc jednocześnie stare miasto i mogąc obserwować, co robią
ludzie jakby w jego środku, takie „miasto wewnętrzne – miasto zewnętrzne”.
Dla scalenia obiektu z otoczeniem zastosowano „powietrzną” kurtynę
z blachy aluminiowej na elewacji od strony kanału. Raster ustawiono w taki
sposób, że z wnętrza można patrzeć tylko w jednym kierunku natomiast z zewnątrz budynek w jedną stronę jest „przezroczysty,” w drugą stanowi jakby
blaszany błyszczący monolit, co daje wyraźny efekt aktywnej i zmieniającej
się elewacji w zależności od punktu obserwacji i kiedy mijamy obiekt. Część
budynku zwrócona w stronę wody i patio ślizga się kaskadowo, tarasami
do mniejszej skali sąsiedniego budynku Muzeum Jeńców. Nad zejściem do
Młynówki, na elewacji południowej zaprojektowano balkony – symboliczne
punkty obserwacyjne w miejscu dawnej baszty.
Wnętrze biblioteki w sposób ścisły realizuje zadany program użytkowy
zwracając uwagę na dwie drogi – drogę czytelnika i drogę książki. W nowej
części budynku hol główny z centralnie umieszczoną klatką schodową,
wydzielonym pasem posadzki prowadzi czytelnika do biblioteki i czytelni,
gdzie po wejściu na każdą kondygnację mamy widok na kanał.
Przestrzeń holu podzielono dwoma poziomami, które jednocześnie stanowią wydzielone strefy o przypisanej funkcji. Cały parter budynku z salą
konferencyjną, kawiarenką i galerią stanowi wydzieloną strefę i może
funkcjonować samodzielnie, poza czasem działania biblioteki. Otwarcie
w poziomie parku „przybliża” te miejsca odbiorcy – kawiarenka i czytelnia prasy to miejsce rekreacji i spotkań. Na poziomie wejścia znajduje się
punkt informacyjny. W holu jest miejsce na mini wystawy, które mogą się
„wylewać" aż na poziom parku. Przeszklenie od strony parku prowadzone
jest również przez dwie wyższe kondygnacje z antresolami wychodzącymi
w zieleń tak, aby przestrzeń parku stała się „atrium” biblioteki. Nową i starą
część budynku rozdzielono podświetlaną wypełnioną kamieniami “fosą”
z bambusami, która kontynuowana jest przebiegającym przez wszystkie
piętra pęknięciem we wnętrzu, a na zewnątrz stanowi szklany wąski łącznik doświetlający poszczególne kondygnacje. Łączność obu części, nowej
37
/nagrody/
i starej na wszystkich poziomach umożliwiają kładki, pomosty. Znajdując
się na dowolnej kładce możemy obserwować zieleń kanału z jednej strony
lub ruch miejski w przedłużeniu ulicy w stronę wschodnią. Na I piętrze
czytelnia tradycyjna z działem udostępniania zbiorów, z punktami obsługi
dzieci i dorosłych, katalogami komputerowymi oraz skomputeryzowanym punktem samodzielnej obsługi czytelnika, „pokój bajek” z widokiem
do patio, z punktem obsługi dzieci. Wypożyczalnia dzieci wydzielona
osobnym wejściem – kładką. Wypożyczalnia dla dorosłych z wglądem na
park. Na II piętrze zbiór audiowizualny z mediateką, wypożyczalnia dla
dorosłych z czytelnią komputerową przy zbiorach, dostępem do internetu
i katalogiem oraz działem informacji i promocji. III piętro obejmuje dział
gromadzenia i opracowania zbiorów z centralnym magazynem książek oraz
administracją
rzut – poziom 0
0
2
0
4
5
6 m
10
15 m
przekrój
elew. południowa
elew. zachodnia
elew. południowa
elewacje
elew. zachodnia
sytuacja
elew.północna
elew. wschodnia
elew.północna
elew. wschodnia
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
38
/nagrody/
39
/nagrody/
nagroda | prize / architop
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
50
/prezentacje/
51
/prezentacje/
MUZEUM
WSPÓŁCZESNE
WROCŁAW
tekst: Agnieszka Bulanda / zdjęcia: Łukasz Wojciechowski
Z
niemałym zadowoleniem obserwujemy, jak do czasu powstania
docelowych placówek muzealnych gromadzących zasoby sztuki
współczesnej powstają ich tymczasowe siedziby. I tak, jak w przypadku warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej, którego proces
projektowy przeciąga się nieco w czasie – dyrekcja tego muzeum nie
czekając na ostateczny termin powstania, stworzyła niezwykle prężną
placówkę kulturalną stolicy; tak i we Wrocławiu poniemiecki schron
przeciwlotniczy stał się tymczasową siedzibą tamtejszego muzeum sztuki
nowoczesnej. Do momentu wybudowania właściwej siedziby, ten betonowy bunkier będzie artystycznym centrum Wrocławia.
Projekt dla tymczasowego Muzeum Współczesnego Wrocław zakładał
wydobycie najistotniejszych cech unikalnego cylindrycznego schronu
przeciwlotniczego z 1942 roku (arch. Richard Konwiarz), poprzez zachowanie jego struktury i podkreślenie jej detalami wykończenia wnętrza.
Większość istniejących ścian została odczyszczona do betonu, a instalacje
prowadzone na ścianach i sufitach są widoczne. Nowe połączenia przestrzenne to ażurowy szyb windowy w centralnym pierścieniu, zakratowane otwory po wtórnym szybie dźwigu towarowego i dwukondygnacyjna
pustka na poziomie ekspozycji. Na dachu powstał taras i cylindryczna
szklana kubatura, która mieści kafejkę – do niej poprowadzono nowe
schody, które przebijają się przez żelbetowy stropodach grubości 2,5 m.
Z niełatwą adaptacją tego zabytkowego budynku znakomicie poradzili
sobie wrocławscy architekci z pracowni vroa oraz ch+.Kolorową instalację stworzyli Daniel Bauman i Sabina Lang.
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
Wprawdzie gmach Muzeum Współczesnego Wrocław zostanie wzniesiony
dopiero za kilka lat, ale instytucja pod taką nazwą zaczęła już funkcjonować. Na razie będzie gromadzić zbiory sztuki najnowszej, przechowywane tymczasowo między innymi w bunkrze przy placu Strzegomskim.
Właściwa siedziba Muzeum Współczesnego we Wrocławiu – pokłosie
konkursu z 2008 roku według projektu Studia Architektonicznego
Wojciech Obtułowicz & Partnerzy – powstać ma w sąsiedztwie Muzeum
Architektury i Panoramy Racławickiej. Nowoczesny i w pełni przystosowany do celów ekspozycyjnych gmach ma być gotowy w 2016 roku,
podobnie jak warszawskie Muzeum Sztuki Nowoczesnej wg projektu
Christiana Kereza, którego budowa ma się rozpocząć na przełomie 2012
i 2013 roku
autor (1942):
Richard Konwiarz
autorzy przebudowy (2011):
vroa Architekci, ch+ Architekci (Agnieszka Chrzanowska,
Marta Mnich, Łukasz Wojciechowski, Wojtek Chrzanowski,
Grzegorz Kaczmarowski, Agata Kurto, Magda Szwajcowska,
Karolina Wrzosowska)
wykonawca:
pbh Arkop
projekt:
2010
realizacja:
2011
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
52
/prezentacje/
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
53
/prezentacje/
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
54
/nagrody/
55
/nagrody/
ARCHITEKTURA ROKU
WOJEWÓDZTWA
ŚLĄSKIEGO 2011
K
onkurs Architektura Roku to największy przegląd współczesnej
architektury województwa śląskiego. Organizowany jest przez
Stowarzyszenie Architektów Polskich Oddział Katowice od 17 lat.
W tym roku zmianie uległ regulamin konkursu, zgłoszenia były nadsyłane w następujących kategoriach: Obiekt, Dom Jednorodzinny, Wnętrze,
Mała Forma & Młody Twórca Śląskiej Architektury.
Celem konkursu Architektura Roku jest wybór najlepszego dzieła architektonicznego zrealizowanego na terenie województwa śląskiego oraz
wskazanie wyróżniających się młodych architektów i uhonorowanie ich
nagrodą Młodego Twórcy Śląskiej Architektury. Konkurs ma również
promować województwo śląskie poprzez szeroką prezentację architektury współczesnej powstającej w tej części kraju.
W tym roku na konkurs wpłynęło 20 zgłoszeń obiektów oraz 4 zgłoszenia w kategorii Młody Twórca Śląskiej Architektury. Jury konkursu wybrało jednogłośnie laureatów w kategoriach Obiekt Roku, Wnętrze Roku
oraz Młody Twórca Śląskiej Architektury. Więcej informacji na stronie
kotawickiego oddziału sarp www.sarp.katowice.pl
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
obiekt roku – grand prix | centrum informacji naukowej i biblioteka akademicka (ciniba) w katowicach / autorzy: dariusz herman,
piotr śmierzewski, wojciech subalski, hs99 sp. z o.o. sp.k.
Nagrodę przyznano za wybitne wartości, znakomity poziom, najwyższą
jakość. To obiekt perfekcyjny we wszystkich aspektach projektowania
architektonicznego, unikalny przykład umiejętnego połączenia dyscypliny projektowej z twórczą ekspresją. Architektura światowej klasy.
obiekt roku – wyróżnienie | budynek biurowy firmy fis-sst
sp. z o.o. / autorzy: krzysztof zalewski, grzegorz ziębik,
dorota kniażewska, zalewski architecture group
Wyróżnienie za skromność i prostotę z uwagi na niewielki budżet przeznaczony na inwestycję. Bryła budynku zawiera wnętrza skrojone
stosownie do potrzeb funkcjonalnych inwestora. Klasyczny układ
trójtraktu z centralnym korytarzem i pokojami biurowymi został urozmaicony odmiennym rozwiązaniem strefy wejściowej oraz wewnętrznego
niewielkiego patio po zachodniej (frontowej) stronie budynku.
Sposób kształtowania długich (zachodniej i wschodniej) elewacji budynku przeprowadzono w sposób konsekwentny, podyktowany zamiarem
ochrony wnętrz obiektu przed nadmiernym i niekorzystnym światłem
słonecznym. „Rozsunięcie” warstw tych elewacji jest znaczne, co ułatwi
przyszłą ich ewentualną obsługę i konserwację.
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
56
/nagrody/
57
/nagrody/
wnętrze rok – wyróżnienie | centrum konferencyjno-szkoleniowe
ing bsk s.a. w katowicach / autorzy: małeccy biuro projektowe – joanna małecka, wojciech małecki, adrianna mszyca, adam malczyk,
łukasz piszczek
Wyróżnienie przyznano za spójną kreację wnętrza konferencyjnego dużej
komercyjnej firmy. Wnętrze operujące autonomiczną stylistyką, w harmonijny sposób uzupełnia klimat wielkiego szklanego patia istniejącego
obiektu. Zastosowane rozwiązania funkcjonalne i estetyczne umożliwiły
uzyskanie przyjaznego współczesnego miejsca pracy. Na uwagę zasługuje również dyskretne wykorzystanie najnowocześniejszych elementów
technologii wnętrz, jak i użycie bardzo wysokiej jakości meblowego
designu.
wnętrze rok – wyróżnienie | it!me-eco fast restaurant w ochabach / autorzy: joanna pszczółka i łukasz brandys
młody twórca – nagroda | jacek krych i dariusz gajewski
młody twórca – wyróżnienie | jakub korfanty i aleksander palka
Wyróżnienie przyznano za skuteczną próbę znalezienia wyrazistego
wizerunku dla niedużego lokalu gastronomicznego. Dzięki właściwemu
doborowi materiałów, ograniczonej palecie kolorystycznej i zgrabnie
opracowanym detalom, uzyskano bezpretensjonalny efekt o świeżej
estetyce, odpowiedniej dla miejsca, jego skali i funkcji.
Nagrodę przyznano za wysoki poziom prezentowanych projektów
i pierwszych realizacji, świadczący o dużej dojrzałości twórczej autorów. Ważne podkreślenia jest również interdyscyplinarne podejście do
projektowania obejmujące projekty związane z architekturą, grafiką,
wzornictwem przemysłowym oraz architekturą krajobrazu.
Wyróżnienie przyznane zostało za konsekwentne poszukiwanie własnego języka w architekturze oraz odważne zabieranie głosu w konkursach
architektonicznych, w których w nieskrępowany sposób prezentują swoje
podejście do zastanego problemu
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
64
/nagrody/
65
/nagrody/
CEMEX BUILDING
AWARD 2011
oprac. Agnieszka Bulanda / foto: Wojciech Kryński
W
dniu 27. października 2011 r. w Monterrey (Meksyk) został rozstrzygnięty międzynarodowy konkurs Cemex Building Award
na najlepsze budynki na świecie wykonane w technologii
betonu architektonicznego. W finale znalazły się dwa obiekty z Polski:
Prosta Tower autorstwa pracowni Kuryłowicz & Associates oraz nowy
budynek Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.
Międzynarodowe jury uznało, że najlepszym budynkiem użyteczności
publicznej na świecie wykonanym z betonu jest nowy gmach Muzeum
Lotnictwa Polskiego autorstwa Pysall Ruge Architekten oraz Bartłomiej
Kisielewski.
Nagroda Cemex Building Award przyznawana jest od 20 lat architektom
i inwestorom za najlepsze obiekty zrealizowane przy użyciu technologii
betonowej na poziomie krajowym i międzynarodowym. Dotychczas
w konkursie nagrodzono projekty z ponad 20 krajów świata. Międzynarodowa nagroda przyznawana jest w trzech kategoriach: budynki mieszkalne, budynki publiczne i przemysłowe oraz obiekty infrastrukturalne i urbanistyczne. W tym roku, do XX edycji konkursu, zgłoszono 634 projekty.
W kategorii obiektów publicznych główną nagrodę Cemex Building
Award 2011 otrzymał nowy budynek Muzeum Lotnictwa Polskiego
w Krakowie. Autorami projektu muzeum jest polsko-niemiecki zespół
Pysall.Ruge Architekten oraz Bartłomiej Kisielewski. Projektantem
konstrukcji jest firma Arup Polska.
To wielkie wyróżnienie dla całego zespołu projektowego i osób zaangażowanych w realizację tej inwestycji. Pokazuje też, że w Polsce powstają
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
obiekty, które dostrzegane są na świecie – mówi Bartłomiej Kisielewski,
współwłaściciel krakowskiego biura Horizone Studio, współautor
projektu.
Budynek sfinansowany częściowo ze środków ue został oddany do użytkowania w październiku 2010 r. Pełni on funkcje reprezentacyjno-ekspozycyjne, biurowe oraz naukowo-konferencyjne. Inwestorem obiektu
jest Muzeum Lotnictwa Polskiego – instytucja kultury Województwa
Małopolskiego.
„Bryłę budynku stanowi jedna forma, która poprzez odpowiednie jej
ukształtowanie tworzy 3 wewnętrzne i 3 zewnętrzne przestrzenie.
Swoim kształtem przypomina potężne śmigło. Wnętrza trzech skrzydeł
budynku mieszczą różne funkcje. Dwa z nich, zarezerwowane dla potrzeb
ekspozycji, posiadają przestrzenie o wysokości 10 metrów, co pozwala
na podwieszanie w nich obiektów latających oraz toczenie się „życia
ekspozycji“ na kilku poziomach. Skrzydło zachodnie mieści część
naukowo-konferencyjną oraz biurową. Skrzydła zbiegają się w centralnym punkcie, które stanowi główny węzeł, łączący hall wejściowy na
parterze, foyer sali wielofunkcyjnej oraz restaurację” – tłumaczy zamysł
architektoniczny Bartłomiej Kisielewski.
Nowoczesny obiekt twórczo nawiązuje do historycznego krajobrazu
dawnego lotniska. Budynek w przeważającej części wykończony jest przy
użyciu eksponowanego betonu architektonicznego, w dwóch kolorach:
jasnej szarości oraz antracytu. Zgodnie z założeniami autorów projektu,
monochromatyczne wielkoformatowe powierzchnie betonowe mają
być tłem dla umieszczonych wewnątrz budynku eksponatów i detali
architektonicznych.
„Obiekt budowany był w okresie kwiecień 2008 – wrzesień 2011,
a całkowita jego powierzchnia wynosi 4500 m². Dla realizacji wykorzystano ok. 4000 m³ betonu, z czego prawie połowę stanowiły produkty
specjalne firmy Cemex, Compacton – beton architektoniczny barwiony
w kolorze antracytowym, szlifowany z wyeksponowanym kruszywem
dolomitowym oraz Fibron – beton posadzkowy ze specjalnymi włóknami stalowymi oraz barwnikiem antracytowym” – mówi Piotr Rusecki,
Dyrektor w Pionie Betonu Cemex Polska.
Budynek został wybudowany zgodnie z zasadami budownictwa
zrównoważonego – jest obiektem energooszczędnym oraz wykorzystuje
lokalnie dostępne zasoby energetyczne. Zastosowano rozbudowane
dodatkowe systemy poprawiające wydajność energetyczną budynku.
Budynek podzielono na dwie strefy temperaturowe, łączące komfort
użytkowania oraz wysoką ekonomikę jego eksploatacji. Wykorzystano
zaawansowane systemy chłodzenia podłogowego w lecie oraz ogrzewania w zimie w oparciu o pompy ciepła. W obiekcie zmaksymalizowano
wykorzystanie oświetlenia naturalnego, redukujące zapotrzebowanie na
energię elektryczną potrzebną do oświetlenia sztucznego.
Obiekt jest usytuowany w sąsiedztwie historycznej zabudowy muzeum
i może stać się unikalnym symbolem Lotniczego Parku Kulturowego,
przyciągającym nie tylko miłośników lotnictwa, ale i turystów. Muzeum
Lotnictwa Polskiego w Krakowie zajmuje znaczące miejsce w krajobrazie
kulturowym Małopolski i ma wymiar symboliczny. To jedno z najstarszych europejskich lotnisk, powstałe w 1912 r., wielokrotnie rozbudowywane funkcjonowało do 1963 r.
Obecnie, w historycznym krajobrazie tworzonego Lotniczego Parku
Kulturowego, zwiedzający Muzeum spotykają się ze współczesną
techniką lotniczą, historią awiacji i poznają zgromadzone tu samoloty.
Głównymi założeniami ekspozycji w Gmachu Głównym są: nowoczesność
formy, różnorodność tematyki, przyjazność dla zwiedzających. W nowym
budynku znajdują się przestrzenie ekspozycyjne, sala edukacyjna, wielofunkcyjna sala konferencyjna, kino oraz biblioteka naukowa z czytelnią. Ten nowoczesny, w skali europejskiej pod względem architektury
i technologii, obiekt rozpoczął działalność w 2010 roku – roku, w którym
przypadł jubileusz 100-lecia lotnictwa w Krakowie i w Małopolsce
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
66
/reportaż/
Europejskie Forum Polityk
Architektonicznych,
Gdańsk 2011 —
podsumowanie
tekst: Krzysztof Bojanowski – wiceprezes sarp
P
odobnie jak w panelowej dyskusji, kończącej konferencję „Innowacyjność w przekształcaniu miast Europy”, mam zaszczyt napisać
jej podsumowanie. Nie ukrywam, że z przyjemnością, bo spośród
wielu na jakich byłem – w Luksemburgu, Finlandii i Szwecji, Hiszpanii,
w Czechach i Belgii – naszą uważam za udaną. Przypomnieć wypada,
że kolejne konferencje efap (European Forum for Architectural Policies)
przygotowują kraje sprawujące półroczne przewodniczenie ue. Podczas
Prezydencji Polski, organizowały ją Ministerstwo Infrastruktury, Izba
Architektów rp oraz Stowarzyszenie Architektów Polskich z „dyskretnymi”
sugestiami Ministerstwa Spraw Zagranicznych w tle, a miejscem było
Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku.
czy cele konferencji zostały zrealizowane?
Na pewno nie w jej trakcie, wiele zapisanych w programie to zaledwie cele
i zadania do wykonania w najbliższej przyszłości, wymagające uporczywej
pracy i współpracy wielu osób i instytucji, organizacji rządowych i pozarządowych. Celem zasadniczym ma być przecież Polska Polityka Architektoniczna, a więc dokument jaki ma regulować kształtowanie przestrzeni
kraju; pozwoli uzyskać ład przestrzenny i zrównoważony rozwój, możliwie
na wszystkich poziomach działalności ku temu celowi zmierzającej.
Oficjalnego otwarcia Konferencji efap w Gdańsku – w obecności Prezesa
Izby Architektów rp Wojciecha Gęsiaka i Prezesa sarp Jerzego Grochul-
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
skiego oraz Selmy Harrington – Prezydent ace, dokonał Janusz Żbik,
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury, a przesłanie Prezydenta rp przekazał Olgierd Dziekoński, Sekretarz Stanu w Kancelarii
Prezydenta.
Pierwsza część obrad, których moderatorem był Rob Docter – prezydent
efap, to zapoznanie uczestników konferencji z aktualnym stanem aplikacji
polityk architektonicznych. Nieprzypadkowo, osobami zaproszonymi
byli reprezentanci Finlandii, Danii i Francji: krajów, które w Europie były
w ich formułowaniu pionierami. Dobór zaproszonych mówców, zapewniał uczestnikom Konferencji źródłową i rzetelną informację. Wśród nich
byłą: Tina Valpola – organizatorka analogicznej konferencji efap w Helsinkach – z wykładem „Przygotowanie i realizacja polityki architektonicznej Finlandii”. Sekundowała jej Leena Rossi, architekt i zarządzająca
planowaniem miasta Jyväskylä, która prezentowała doświadczenie
z realizacji polityk architektonicznych w swoim mieście. „Przygotowanie
i realizacja Krajowej Polityki Architektonicznej Danii” prezentowała
Anette M. Sørensen – sprawująca funkcje Dyrektora ds. Polityki Architektonicznej Duńskiego Centrum Architektury dac, a miejską politykę
architektoniczną przedstawiał Henrik Stjernholm – Dyrektor Departamentu Planowania miasta Vejle.
Następna sesja, której moderatorem był Dariusz Śmiechowski (sarp),
obejmowała prezentacje dalszych przykładów zastosowania polityk archi
tektonicznych w skali kraju i miasta. Lionel Dunet – architekt związany
z Radą Architektów Europy ace i efap wygłosił wykład o „Roli archite-
67
/reportaż/
przedstawił wykład „Architektura a planowanie miasta, rola »dużych
projektów«” w rozwoju miasta europejskiego, w którym dokonał szczegółowego przeglądu tych projektów i podzielił się uwagami z własnych
prac nad Studium dla Krakowa i projektu Krakowskiego Centrum Komunikacyjnego. Sesję kończył wykład o własnych doświadczeniach w zakresie komunikacji społecznej towarzyszącej ważnym projektom miejskim.
Wykładowcą był Günter Schlusche – niemiecki architekt i urbanista Stadt
Forum Potsdam, a tytuł jego referatu „Społeczne zaangażowanie w procesie planowania zmian i przekształceń struktury miasta, doświadczenia
Stadt Forum”. Jego rodak Zigurd Trommer reprezentujący Krajową Izbę
Architektów zakończył sesję wykładem „Lepsza przyszłość naszych miast
dzięki konkursom architektonicznym”.
Bardzo intensywny pierwszy dzień Konferencji zakończyły dwa wydarzenia znacznie lżejszej już natury. Pierwszym z nich był otwarty wykład
jednej z ważniejszych postaci postmodernizmu architekta Leona Kriera.
Prezentowany przez niego projekt idealnego miasta, był moim zdaniem
ciekawą i budzącą refleksje prowokacją intelektualną, którą uczestnicy
Konferencji, nakierowanej przecież na innowacyjność i przyszłość, bardzo
różnie i długo komentowali. Po wykładzie, który odbywał się w słynnej
Sali bhp, opustoszałej i zaniedbanej dzisiaj Stoczni Gdańskiej, uczestnicy
udali się do siedziby Oddziału sarp Wybrzeże na uroczysty bankiet.
Unikalna lokalizacja – Złota Brama na osi Długiego Targu – dostojne i zaleon krier–wykład w sali bhp stoczni gdańskiej
bytkowe wnętrza zapewniały wyjątkową scenerię, budząc zazdrość wielu
zagranicznych gości Konferencji. Dopełnieniem było gustowne menu
oraz wina z Gruzji i Mołdawii, pomagające zawarciu nowych i utrwaleniu
ktury w Zintegrowanych Projektach Urbanistycznych” (pui) we Francji,
starych przyjaźni. W trakcie przyjęcia na ekranie prezentowane były
a Daniel Zarza, profesor urbanistyki na Uniwersytecie Alcala w Madrycie, ostatnio nagrodzone przez sarp projekty architektoniczne oraz archiwalprzedstawił referat „Polityka miasta i partycypacja mieszkańców
ne kroniki filmowe obrazujące zniszczenia i odbudowę Gdańska.
w procesie rewitalizacji Bilbao”. Na zakończenie sesji wystąpiła Yvette
Drugi dzień Konferencji poprowadził ponownie Prezydent efap Rob
Masson-Zanussi, która omówiła działania efap na rzecz architektury w pro- Docter, a pierwszym wystąpieniem była nagrana wypowiedź nieobecnego
cesie przekształcania miast europejskich; prezentowała projekty wspiew Gdańsku Jana Olbrychta z Parlamentu Europejskiego na temat
rane przez Komisję Europejską „Converging Territories i Underconstruc- „Działań Urban Intergrup dla zintegrowanego rozwoju miast”, założyciela
tions”, jakie są realizacją Konkluzji Rady ue na temat: „Architektura jako
i aktywnego członka tej organizacji.
udział kultury w zrównoważonym rozwoju”.
Kolejnym ważnym segmentem Konferencji były wystąpienia reprePopołudniową sesję poprowadził Paweł Kobylański – iarp, której pierwsza zentantów ministerstw, jaki obszar działania trzeba uznać za kluczowy
część poświęcona była prezentacjom Krajów Partnerstwa Wschodniego,
w kreowaniu krajowej polityki architektonicznej. Jeszcze poprzedniego
Krajów Grupy Wyszehradzkiej oraz Krajów Bałtyckich. Rozpoczęła Żanna
dnia usłyszeliśmy wypowiedź Podsekretarza Stanu w Ministerstwie
Komar, doktor historii sztuki w Międzynarodowym Centrum Kultury
Nauki i Szkolnictwa Wyższego Zbigniewa Marciniaka, który mówił
w Krakowie i docent Uniwersytetu Technicznego w Iwano-Frankowsku,
o zadaniach polityki architektonicznej w procesie kształcenia architektów
wykładem „Śladami europejskiej tożsamości miast Ukrainy”. Następnie,
i urbanistów na polskich uczelniach. W imieniu Ministerstwa Infrastruw imieniu Grupy V4 zabrali głos Eva Beleznay, architekt Izby Architektów ktury, a więc organu właściwego dla spraw architektury wystąpił
Węgier oraz Krzysztof Chwalibóg, architekt sarp, inicjator powstania
Krzysztof Antczak, Dyrektor Departamentu Rynku Budowlanego i Techniki.
pierwszego opracowania Polskiej Polityki Architektonicznej. Omówili
W imieniu Ministerstwa Rozwoju Regionalnego Pani Maria Zalewska –
oni rolę przekształceń struktury miasta w projektach Polityk Architekto- specjalista w zespole kzpk, z wykładem „Ład przestrzenny w Koncepcji
nicznych swoich krajów. Natomiast reprezentantka Stowarzyszenia
Przestrzennego Zagospodarowania Kraju – 2030”, diagnoza i planowane
Architektów Litwy – Rüta Leitanaité omówiła aktualny stan Polityk
działania. Ministerstwo Środowiska reprezentował Szymon Tumilewicz –
Architektonicznych Litwy, Łotwy i Estonii.
zastępca Dyrektora Departamentu Planowania Strategicznego ze znakoInnowacyjność w przekształcaniu struktury miasta w praktyce była prze- micie przygotowanym wykładem „Zrównoważony rozwój obszarów zurdmiotem drugiej cześci popołudnia. Romuald Loegler – architekt sarp,
banizowanych”. Na zakończenie problematykę edukacji architektonicznej
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
68
/reportaż/
dzieci i młodzieży przedstawili Małgorzata Gruszka z Izby Architektów
rp i John Graby – architekt z Królewskiego Instytutu Architektów Irlandii,
relacjonując wspólnie przykłady z wdrażania Programu Edukacyjnego
„Shopping Space”.
Do udziału w panelu podsumowującym Prezydent efap Rob Docter
zaprosił Czesława Bieleckiego – architekta DiM84 oraz niżej podpisanego,
zapewne z racji zaangażowania w przygotowanie merytorycznej strony
Konferencji, którą powierzono sarp. Nie było łatwym zadaniem dokonanie podsumowania Konferencji, o tak obszernej tematyce i intensywności.
Zwłaszcza znalezienie wspólnej płaszczyzny odniesienia dla wypowiedzi
przedstawicieli resortów związanych z problematyką architektury
i urbanistyki, co wskazuje na pilną potrzebę budowy wspólnej platformy
spotkań i komunikacji, jaka będzie niezbędna przy formułowaniu dokumentu Polskiej Polityki Architektonicznej.
Dzięki kompetencji i erudycji moderatora, a zwłaszcza Czesława Bieleckiego, dyskusję jaka wywiązała się pomiędzy panelistami a uczestnikami
Konferencji trzeba uznać za obiecującą, dobrze rokującą w przyszłych
działaniach podejmowanych na różnych poziomach tworzenia i implementacji polityki architektonicznej.
Dzisiaj tylko dzięki indywidualnym wysiłkom zręby takiej polityki można
dostrzec w niektórych miastach, a przykładem niech będzie wystąpienie
Andrzeja Nowaka – Architekta Miasta Poznania.
Niewątpliwie, skutkiem Konferencji – dzięki zaprezentowanym przykładom – wzrasta świadomość potrzeby opracowania spójnej polityki architektonicznej, funkcjonującej na szczeblu kraju, regionów i miast, służącej
i respektowanej przez instytucje publiczne i sektor prywatny, a więc
służącej nam wszystkim. Myślę, że wyznaczając tematykę i cele Konferencji efap w Gdańsku środowisko architektów wykazało przygotowanie
obydwu organizacji pozarządowych – Stowarzyszenia Architektów
i Izby Architektów rp – do współpracy w opracowaniu Polskiej Polityki
Architektonicznej. To przygotowanie wynika z naszej uznanej pozycji
w organizacjach europejskich: Radzie Architektów Europy ace i efap,
współorganizatora naszej Konferencji.
Członkostwo w tych organizacjach daje nam aktualną wiedzę o stanie
legislacji europejskiej, o dobrych praktykach, jakie przez lata wypracowano w wielu krajach członkowskich ue, wreszcie, umożliwia kontakty
z posłami do Parlamentu i reprezentantami Komisji Europejskiej, którzy
działają w ramach konkretnych programów i przedsięwzięć na polu
architektury i urbanistyki, między innymi „Urban Intergrup” czy urbact.
Zgłaszając gotowość do pracy nad Polska Polityką Architektoniczną,
z wielkim zadowoleniem przyjęliśmy informację płynącą z Ministerstwa
Infrastruktury o zamiarach powołania Międzyresortowego zespołu do
spraw Polskiej Polityki Architektonicznej. Czekamy na rezultaty i liczymy
na współpracę.
Na zakończenie tego nieco przydługiego podsumowania, chciałbym
złożyć podziękowania wielu osobom, których wkład pracy w przygotowanie Konferencji musi być zauważony:
Paniom Monice Majewskiej i Elżbiecie Mancarczyk z MI, za logistykę
całego przedsięwzięcia; Pani Yvette Mason-Zanussi – efap, za pomoc
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
w jej wpisaniu w europejski kontekst kulturowy; Paniom Annie Szerszeń-Tomalik i Małgorzacie Szybińskiej za wsparcie sekretariatu ia rp; Pani
Agacie Koton z Działu Zagranicznego sarp za utrzymanie komunikacji
międzynarodowej; Koledze Stefanowi Ciecholewskiemu – Prezesowi
sarp Wybrzeże, za gościnność oddziału, Koledze Pawłowi Kobylańskiemu – iarp i Zarząd Rady Architektów Europy, za inspiracje i energię,
Koledze Dariuszowi Śmiechowskiemu – sarp, za wytrwałość w przekuwaniu myśli w czyn.
ps. Termin Konferencji przypadł na czas szczególny, okres kryzysu politycznego i finansowego Europy, świata. Nieprzewidywalność jego skutków
dla przyszłości Wspólnoty Europejskiej i Euro, wskazuje na pilną potrzebę mądrej ich antycypacji. Nie wolno zaniedbać, ale intensyfikować
prace nad Polską Polityką Architektoniczną, i to niezależnie od przewidywanych zmian w strukturze organizacyjnej Ministerstwa Infrastruktury.
Jej sformułowanie może przyspieszyć innowacyjne przekształcenia miast,
osiągnięcie ładu przestrzennego – zrównoważenie rozwoju, jedynej
ścieżce dojścia do poprawy gospodarki kraju i jakości życia mieszkańców.
en | As long as participating in panel discussion at the end of the conference ‘Innovation in Redesign of European Cities’ I am also pleased
writing summary of this event. It is because of many I had a chance to
participate – in Luxembourg, Finland and Sweden, Spain, Czech Republic
and Belgium – and the one in Gdansk I found really successful.
It is appropriate to recall here that efap conferences prepare countries
that in subsequent order take chair of the eu over six-month of their
Presidency. The Polish was co-organized by the Ministry of Infrastructure, the Polish Chamber of Architects iarp and the Association of
Polish Architects sarp, and with ‘discrete’ suggestions of the Ministry
of Foreign Affairs. The conference took place in the Polish Maritime
Museum in Gdansk.
have the conference goals already been achieved?
Certainly not during the conference, many goals and tasks covered in the
program are to be performed in the near future, and with support and
cooperation of many individuals and institutions, government organizations and ngo's. The main goal is to formulate Polish Architectural Policy,
therefore a document which is to regulate development of the country,
allowing for its space order and sustainable development for years to come.
efap Conference was officially opened by Janusz Żbik – Undersecretary of State in the Ministry of Infrastructure – in the presence of ace
President – Selma Harrington, iarp President – Wojciech Gęsiak and
sarp President – Jerzy Grochulski.
Finally, Mr Olgierd Dziekoński – Secretary of State in the Chancellery
of the President extended greetings made by the President of Poland.
The first part of the meeting, which was moderated by Rob Docter – efap
President, was to give the broad view of current architectural policies
69
/reportaż/
and their implementation in European countries. It was not by coincidence,
that among invited were representatives from Finland, Denmark and
France: in fact the European pioneers in the field of architectural policies.
Among them there were: Tiina Valpola – organizer of similar efap conference in Helsinki with a lecture ‘Elaboration and Realization of Architectural Policy of Finland’ and Leena Rossi, Architect and Planning
Manager of Jyväskylä, who presented the experience in implementing
the policies in her city. ‘Elaboration and Realization of the Architectural
Policy of Denmark’ was presented by Annette M. Sørensen – Project
Manager for Architectural Policies of Danish Architecture Centre dac,
and followed by presentation ‘Architectural and urban policy of Vejle
City’ presented by Henrik Stjernholm – Head of the Planning Department
of the City Vejle.
The next session, with Dariusz Śmiechowski – Architect sarp, as moderator, consisted of further examples of architectural policies on national
level and scale of the city.
Lionel Dunet – Architect associated with the Architects Council of Europe
– ace and efap, gave a lecture on the role of architecture in the Integra
ted Urban Projects (pui) in France, and Daniel Zarza, Professor of urbanism at the University of Alcala in Madrid, gave a broad view of municipal policy and citizen participation in the Bilbao Redevelopment Project.
At the end of this session we had the lecture of Yvette Masson-Zanussi,
who discussed the efap activities within the process of transforming
European cities. She has presented projects supported by the European
Commission: Underconstructions and Converging Territories, which
are the result of the eu Council Conclusions on Architecture as part of
culture in sustainable development.
Afternoon session was led by Paweł Kobylanski – Architect iarp, the
first part of it was devoted to presentations of the Eastern Partnership
Countries, the Visegrad Group and Baltic Countries. The opening lecture
by Zhanna Komar – art historian at the International Centre of Culture
in Cracow and associate professor at the Technical University in IvanoFrankovsk, was about European identity of Ukrainian cities.
Then, as the representatives of V4 Group Eva Beleznay from Hungarian
Chamber of Architects has her presentation, later Krzysztof Chwalibog
– architect sarp, who initiated the first text on the Polish Architectural
Policies. They discussed the role of transformations of the city structure
and innovative projects in Architectural Policies in respective countries.
The representative of the Association of Architects of Lithuania – Ruta
Leitanaité discussed the current state of Architectural Policies of Lithuania, Latvia and Estonia.
Innovation in the transformation of urban fabric in practice was the
subject of the second part of the afternoon. Romuald Loegler – Architect sarp presented lecture ‘Architecture and Town Planning, the Role of
“Grand Projects” in the Recent Development Process in European Cities’
in which he made a thorough review of those projects and shared his
own observations on the Cracow cases.
The session was concluded with two extremely interesting lectures
made by German representatives: ‘Citizen Involvement in the Urban Re-
design and Reconstructing Process’ provided by Mr Guenter Schlusche
– Architect and Urban Planner from Stadt Forum in Potsdam and the
second ‘Better Future for Our Cities through Architecture Competitions’
delivered by bak President Sigurd Trommer.
The first day of the Conference was completed with two events of
much lighter nature.
The first was an open lecture of the important postmodernism’s figure
– Architect Léon Krier. His interesting and inspiring presentation of an
ideal city I found as a sort of intellectual provocation. For the conference participants focused on innovation it was the cause for discussion and long lasting comments, and the scenery of historic bhp Hall
of Stocznia Gdanska has intensified the impressions. After the lecture
participants were invited for a banquet in the Gdansk Branch of sarp
headquarter located in Golden Gate on the long axis of Długa Street.
The grand and historic interiors compounded the unforgettable effect
as well as tasteful menu complemented with wines from Moldova,
Hungary and Georgia. During the reception there were designs awarded
by sarp presented on the screen, and followed by old movies recalling
damages and reconstruction of the City of Gdansk.
The second day of the Conference was led by efap President Rob
Docter. The first presentation was the speech titled ‘Urban Intergroup
Activities for the Integrated Development of Cities’ recorded and submitted by Mr Jan Olbrycht the Member of European Parliament, who
couldn’t participate in our conference personally.
The next important segment of the Conference was given to the representatives of the Polish Ministries since an area of co-operation is to
be fundamental in the process of creating national architectural policy.
Just the day before we heard the statement of Undersecretary
of State in the Ministry of Science and Higher Education – Zbigniew
Marciniak, who spoke about the architectural policy in education of
architects and urban planners at Polish universities.
On behalf of the Ministry of Infrastructure – the institution the
architecture is assigned to – spoke Krzysztof Antczak, Director of the
Department of Construction Market and Technique.
Among panelists there was also Ministry of Regional Development
represented by Ms. Maria Zalewska – specialist, lecturing on ‘Spatial
Order in the National Spatial Development Concept – 2030, diagnosis
and Planned Activities’.
Ministry of Environment represented Szymon Tumilewicz – Deputy
Director of Strategic Planning with well-prepared lecture ‘Sustainable
Development of Urban Areas’.
The last lecture concerned children’s architectural education was
presented by Malgorzata Gruszka Architect from Polish Chamber of Architects and John Graby – Architect from Royal Institute of Architects
of Ireland, and the both were showing implementation of the Education
Program ‘Shaping Space’.
To participate in the summary panel the efap President had invited Architect Czeslaw Bielecki and the author of this summary, probably because
of his substantial involvement in the preparation of the event’s aims.
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
70
/konferencje/
III KONFERENCJA MIĘDZY
ORTODOKSJĄ
A KREACJĄ.
It was not an easy task to make a summary of the Conference, covering such a broad scope of matters and with its intensity. It was difficult
to identify a common reference base for the statements made by
representatives of ministries connected to architecture and urbanism,
what indicates the urgent need for common platform for meetings and
communication, which will be necessary while working on formulation of
the Polish Architectural Policy document.
With competence and erudition of the moderator, and specifically
Czeslaw Bielecki, discussion taking place between panelists and participants of the Conference must be regarded as promising for future
activities to be undertaken at various levels of implementation of the
Polish Architectural Policy. Today, only due to the individual efforts
such a policy can be seen in few cities, an example of it was provided by
Andrzej Nowak – the City Architect of Poznan.
Undoubtedly, the essence of the Conference was to raise the awareness
of the need for Architectural Policies in Poland, which should serve all of us.
I am sure that while preparing the conference both non-governmental
tekst: Elżbieta Czyżewska
organizations – National Chamber of Architects – iarp and Association
of Polish Architects – sarp have demonstrated their competence
and readiness for cooperation on formulation of such a document in the
nearest future.
It results also of our recognized position in the European architects
organizations: Architects Council of Europe, and the European Forum
for Architectural Policies – co-organizer of our Conference. Membership
in these organizations gives us the state of the art knowledge of the
aństwowe Muzeum Etnograficzne, Zarząd Główny Stowarzyszenia
European legislation, about good practices that have been developed
Architektów Polskich oraz Stowarzyszenie Konserwatorów
over years in many eu member states, and finally allows for frequent
contacts with mep's and European Commission representatives, who
Zabytków, po raz trzeci już zorganizowały ogólnopolską konferencję
work on concrete programs and projects in the field of architecture and
„Między ortodoksją a kreacją. Dialog konserwatorsko-architektoniczny”.
urbanism, like Urban Intergroup and Urbact.
Tradycyjnie odbyła się w budynku Muzeum Etnograficznego w Warszawie.
Declaring our willingness to work on Polish Architectural Policy, we
Honorowym Patronatem konferencję objęli Sekretarz Stanu w Miniswere happy to hear that the Ministry of Infrastructure aims to estabterstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Generalny Konserwator
lish the Inter-ministerial Group for Polish Architectural Policies. We look
Zabytków – Minister Piotr Żuchowski, Marszałek Województwa Mazowieforward to the results and wait for successful cooperation.
ckiego – Adam Struzik oraz Ministerstwo Infrastruktury. Sesję uroczyście
At the end of this summary, I would like to thank many people whose
otworzyli Minister Olgierd Dziekoński, Sekretarz Stanu w Kancelarii
contribution in preparation of the Conference should be noticed here:
Prezydenta rp i Minister Piotr Żuchowski. Pierwszy dzień konferencji
Ms Monika Majewska and Ms Elzbieta Mamcarczyk from the Ministry
rozpoczął się wykładami inauguracyjnymi. Ewa Nekanda-Trepka,
of Infrastructure, for the logistics provided during the whole project;
Stołeczny Konserwator Zabytków, odwołała się w swoim wystąpieniu
Ms Yvette Masson-Zanussi – efap, for helping us in fitting to the
do dokumentów tworzonych w Europie i na świecie, z których płyną
European cultural context; Ms Anna Szerszeń – Tomalik and Malgosia
jednoznaczne wnioski dla polskich konserwatorów: ich rola to nie tylko
Szybińska for their support at iarp Secretariat; Ms Agata Koton from
weryfikacja decyzji podjętych przez architekta i inwestora, ale przede
the sarp Foreign Department for international communication;
wszystkim aktywne uczestnictwo w pracach projektowych. Czy jest to
Colleague Stefan Ciecholewski – President of the sarp Gdansk Branch,
możliwe? Uczestnicy mieli duże wątpliwości. Zarówno architekci, jak
for his hospitality; Colleague Pawel Kobylański – iarp and the ace Board, inwestorzy ciągle traktują kontakt z konserwatorem jako konieczność,
for the inspiration and good energy; Colleague Dariusz Śmiechowski –
bez której nie można kontynuować procesu inwestycyjnego, nie spodziesarp, for a persistence in turning ideas into action
wając się po tym spotkaniu nic więcej poza wytycznymi i akceptacją
projektu. Obie strony muszą jeszcze przejść długą drogę, aby nauczyć
się harmonijnej współpracy. Wykład prof. Jerzego Uścinowicza przeniósł
zebranych w zupełnie inny wymiar rzeczywistości, w sferę sacrum
19 – 20.10.2011
P
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
71
/konferencje/
romuald loegler, jacek świderski, ewa kuryłowicz
olgierd r. dziekoński, adam czyżewski
i profanum. Prelegent poświęcił swoje wystąpienie w całości obiektom
sakralnym, tym „osadzonym w kulturze i historii”, którym zmieniono
funkcję i pozbawiono ochrony przed dewastacją estetyczną i kulturową.
Ten problem dotyczy także wybitnych obiektów architektury współczesnej.
Kończąc swoje wystąpienie postulował, aby zastąpić rejestr zabytków
rejestrem wartości kultury, ważnych szczególnie w kategorii sztuki
sakralnej, aby utrzymać ich pierwotny status i funkcję. Prezes sarp
Jerzy Grochulski skupił się w swoim wystąpieniu na bardzo ważnym
aspekcie dialogu architektoniczno-konserwatorskiego: możliwości
dyskusji w fazie przedprojektowej. Jak się komunikować, jakiego używać
języka, jak dochodzić do ustaleń, które będą respektowane przez obie
strony dialogu. Postulował pogłębione studia historyczne, rozpoznanie
wartości zastanych, a dopiero w późniejszym etapie – wybór estetyczny –
spójność czy kontrast, oparcie się na detalu czy strukturze obiektu.
W następnej, popołudniowej sesji „Najciekawsze projekty, realizacje i adaptacje konserwatorskie – architektura w ścisłej strefie konserwatorskiej”
wystąpili najwybitniejsi polscy architekci: Ewa Kuryłowicz, Romuald
Loegler, Krzysztof Ingarden, Andrzej Bulanda, Andrzej M. Chołdzyński,
Tomasz Studniarek i i Wojciech Grabianowski, od wielu lat pracujący
w Niemczech, obecnie dzielący swój zawodowy czas między Warszawę
i Dusseldorf. Bardzo obiecujące były prezentacje młodszych architektów:
Mikołaja Lecha Kadłubowskiego, Michała Leszczyńskiego, Andrzeja
Zatwarnickiego i Barbary Walkiewicz. Wyłania się z nich niezwykle ciekawy
obraz poszukiwania form i środków rewitalizacji przestrzeni miejskiej,
dbałości o ciągłość struktur urbanistycznych i architektonicznych. W żadnym
z prezentowanych projektów autorzy nie zrezygnowali ze swoich wizji,
z własnego języka projektowego, do którego zdołali przekonać konserwatorów nadzorujących proces inwestycyjny. Niewiele mówiono o inwestorach. Jednak prezentowane obiekty wystawiły im jak najlepsze świadectwo,
a byli wśród nich zarówno inwestorzy prywatni – Menolly Homes Poland
(Nowe Powiśle w Warszawie), Immobel Poland (Cedet w Warszawie,
Okrąglak w Poznaniu), Centrum Development and Investments (Sezam
w Lublinie), lhi (Chmielna 25 w Warszawie), pkp (Dworzec Główny
w Katowicach) – jak i inwestorzy publiczni: Muzeum Narodowe w Krakowie
(rozbudowa – gmach przeznaczony na kolekcję dzieł Stanisława
Wyspiańskiego), Muzeum w Łańcucie (rewitalizacja budynku Maneżu
i Storczykarni), Uniwersytet Śląski (Wydział Radia i Telewizji). Całość dopełniały wystąpienia przygotowane przez sponsorów i patronów merytorycznych. Firma Sopro przygotowała referat na temat odbudowy
dziewiętnastowiecznego Kanału Augustowskiego i zasad stosowania
zapraw do murowania klinkieru. Dymitr Grundulus, Sekretarz Komisji
Opieki Nad Zabytkami Warszawskiej Metropolii Prawosławnej
opowiedział o tym, w jakich warunkach ważny projekt konserwatorski
realizowany jest poza dużymi ośrodkami miejskimi.
Dzięki merytorycznemu zaangażowaniu firmy Zumtobel uczestnicy konferencji obejrzeli prezentację poświęconą projektowaniu zewnętrznego
oświetlenia budynków zabytkowych na przykładzie szesnastowiecznego
Pallazzo Teatro Donizetti w Bergamo przygotowaną przez Antona
Leonello Hougaertsa. Konferencję zakończył wykład przygotowany przez
Maksymiliana Cherkę i Patrycję Antoniak z warszawskiej Kancelarii
Prawnej Elżanowski, Cherka & Wspólnicy „Konserwator zabytków jako
regulator procesu inwestycyjnego” oraz burzliwa jak co roku dyskusja na
temat niedoskonałości polskiego prawa. Poszczególne panele prowadzili Adam Czyżewski, dyrektor Państwowego Muzeum Etnograficznego
w Warszawie, Maria Sarnik-Konieczny, Sekretarz Generalny Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków, Radosław Górecki, zastępca redaktor
naczelnej „Eurobuild cee” oraz znakomici architekci, członkowie sarp:
Andrzej M. Chołdzyński, Maciej Miłobędzki, Włodzimierz Mucha, Jerzy
Uścinowicz i Prezes sarp Jerzy Grochulski. W konferencji uczestniczyło
300 architektów i konserwatorów z całej Polski.
Wszystkim, którzy nie mogli wziąć udziału w konferencji, organizatorzy
udostępniają w formie elektronicznej przygotowany na konferencję
skrypt „Materiały z sesji organizowanych w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie w latach 2009–2011”. Zamówienia na skrypt proszę
przesyłać na adres: [email protected]
Przygotowanie merytoryczne konferencji: Trygon Elżbieta Czyżewska,
biuro organizacyjne konferencji: Lidia Goldberg, przygotowanie redakcyjne: Anna Kolczyńska pme w Warszawie, sponsorzy konferencji
i partnerzy merytoryczni: Sopro i Immobel Poland, partnerzy merytoryczni:
Zumtobel i Kancelaria Prawna Elżanowski, Cherka & Wspólnicy
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
72
/wspomnienia/
Stefan
Kuryłowicz
tekst: Przemo Łukasik, Łukasz Zagała
Może dlatego, ta Jego najnowsza i ukochana pasja wyciągała Go ponad
horyzont, aby lepiej widać było to, co na ziemi przykrywa ludzka powierzchowność, zazdrość i niesprawiedliwość. Nieustannie szukał wolności
w architekturze i w życiu.
Uciekałeś nam całe życie, a my goniliśmy za Tobą. Z mniejszym bagażem
i na młodszych nogach nie mogliśmy Cię dogonić. Imponowałeś nam, jak
ojciec imponuje swoim młodszym synom.
Chcielibyśmy spełnić się w zawodzie i w życiu podobnie jak czuliśmy,
że spełnionym byłeś Ty.
Żegnaj Stefanie, byłeś naszym wspaniałym nauczycielem i kolegą. To
dzięki takim wzorom mamy ten wielki apetyt na życie, którego jedynie
częścią jest architektura
MYŚLĘ...
tekst: Michał Baryżewski
Z
e Stefanem nie byliśmy blisko. Daleko za Jego najbliższymi, a nawet jeszcze dalej. Nie byliśmy nawet tak blisko, jak Jego partnerzy,
asystenci, studenci czy praktykujący w Jego pracowni stażyści.
Można powiedzieć, że byliśmy nawet daleko. Daleko, mając na uwadze
dystans, jaki nas dzielił, ten geograficzny, jak i ten zawodowy. On był
z centrum, my zaś z prowincji.
On doświadczony, profesjonalny, z zapleczem stworzonej przez siebie
jednej z najlepszych polskich pracowni autorskich, my zaś na początku
naszej zawodowej przygody.
Nie byliśmy przyjaciółmi, choć byłoby to dla nas dużym wyróżnieniem.
Nawet nasze profile na „Facebooku” nie przeszły tej magicznej, współczesnej procedury nawiązywania znajomości – „dołącz do grona znajomych“.
Nie klikaliśmy w ikonę „lubię to“. Byliśmy rywalami. Konkurowaliśmy
nie tylko na ciekawszą fasadę, rzut czy funkcję, ale także na mączce
ceglanej i tyczkach na śniegu. Byliśmy daleko.
Przewrotnie jednak, przy każdej okazji, każdym wspólnym panelu,
dyskusji pokonkursowej, konferencji czy zawodach narciarskich nie wyczuwaliśmy tego dystansu. Zdawało się, że znamy się długo, dużo o sobie
wiemy, pałamy tymi samymi namiętnościami i choć może zabrzmi to
nieskromnie czuliśmy do siebie sympatię.
Stefan skracał dystans natychmiast. Równał wszystkich do swojego poziomu, choć nie wszyscy na to zasługiwali i pozwalał na swobodną bezpośredniość. Wokół roznosiła się jakaś „nadprzestrzeń”, która ułatwiała
rozmowę, swobodną wymianę poglądów i komunikację.
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
Rozmawialiśmy o wszystkim – o architekturze, ustawach, konkursach,
decyzjach urzędników, ale może częściej o winie, dobrej kuchni, butach
do biegania czy dobrych miejscówkach narciarskich. Od zawodu po
smaki życia.
Przy tym wszystkim, Stefan naturalnie gestykulował rękami, zdradzając
pasję i zaangażowanie we wszystko co miał nam do przekazania. Zerkał
znad swoich okularów słuchając uważnie, poprawiał włosy. Pięknie intonował, stawiał pauzy, ułatwiał zrozumienie Jego intencji i włączał nas
do swojego magicznego świata.
Jest takie słowo, które definiuje charakter obcowania w świecie Stefana.
To słowo, to kultura. Nieważne jak gorąca była dyskusja i jak czasami
inne poglądy mieli jej uczestnicy. Kultura Stefana sprawiała, iż nawet
nie do końca zgadzając się z Jego zdaniem pozostawaliśmy w kręgu
dobrych obyczajów i akceptacji odrębności każdego z nas. Miał dar nawiązywania kontaktów, dar komunikowania się.
Obserwowaliśmy jak w czasach korporacyjnych tabelek, napiętych terminów, agresywnych negocjacji i niejasnych przepisów nie pozwalał
umrzeć swojej kreatywności. Stymulował i nie pozwalał na spowolnienie.
Wiedzą to wszyscy Jego zawodowi konkurenci, ale również ci, którzy
próbowali pobić Jego rekord na 10 km.
Był starszy od nas, ale paradoksalnie uczył nas młodości.
Stefan był współczesnym, świadomym życia człowiekiem. Szukał różnych
perspektyw na oglądanie człowieka i jego środowiska, wypracowując
zarazem dystans do siebie i świata, który czynił go dojrzałym.
73
/wspomnienia/
Z
aproponowano mi napisanie o Stefanie Kuryłowiczu parę słów
inaczej niż oficjalne podsumowania twórczości architektonicznej,
Jego sukcesów zawodowych, bo o tym była i będzie jeszcze mowa.
Na początku miałem obawy przed tym, że to co napiszę może być banalne,
jednak chęć pokazania go od innej, niezawodowej strony przeważyła.
Dla mnie ten niezwykły człowiek nadawał na podobnych falach co ja i to
stwarzało tę nić naszego porozumienia nigdy nie omawianą, nie analizowaną. To po prostu się działo.
Myślę, że byliśmy na poziomie znajomości wyższym niż standardowy
kolega – kolega. Zawsze ryzykowna jest tu deklaracja przyjaźni, zwłaszcza
w sytuacji, gdy nie można tego skonfrontować, więc jest to znacznie
mniej pretensjonalne stwierdzenie, choć z biegiem czasu skłaniam się
jednak ku przyjaźni. Lubiłem te spotkania przy różnych okazjach, choć
nie częstych z racji na odległość różnych miejsc zamieszkania. Zawsze było
o czym mówić, przeważała tematyka nie architektoniczna, o życiu,
wyjazdach, nowościach w życiu codziennym, nowych nabytkach. Nasze
spotkania wykorzystywaliśmy do wymiany informacji życiowych, rodzinnych, a zawsze było o czy mówić.
Byliśmy sąsiadami w Juracie, nasz taras nad ich tarasem. Przebywanie
tam, to czas letni, relaksu i wakacji. Rano wymienialiśmy się często między
naszymi tarasami, Stefan podawał mi do góry świeżą gazetę, ja mu na
dół świeże espresso zaparzone przez mnie. Ponieważ nasze tarasy mają
orientację południową, więc jest to idealna ekspozycja słoneczna do
leżakowania i opalania. Stefan leżakując obserwował mnie często pływającego na windsurfingu, zaledwie 30 m od jego tarasu, więc szybko do-
szedł do wniosku, że nie będzie bezczynnie leżał, podczas gdy można
pływać na windsurfingu. Zaczął więc lekcje windsurfingu w okolicznej
szkółce. Nigdy na nic nie było dla Niego za późno, był jednym ze starszych
uczniów szkółki, ale był wytrwały i jestem pewny, że dojście do odpowiedniego poziomu w tej trudnej technicznie dyscyplinie, to była dla Niego
kwestia niezbyt odległego czasu. Już szykowałem się do przejęcia
Go w tym sezonie ze szkółki do wspólnego pływania… Z kolei Jego bieganie zaraziło mnie i zacząłem biegać, choć wcześniej tego nie lubiłem.
Aktywność fizyczna była dla nas ważnym łączącym elementem stylu życia.
Stefana osiągnięcia w bieganiu, osiągnięcia w maratonach, i moje
w squashu i windsurfingu były jakby podstawą wzajemnego zrozumienia.
Narty to był wspólny temat sportowy. Na licznych wspólnych wyjazdach
narciarskich jeździliśmy ze sobą, czy to na wyciągach, rozmawiając o różnych wiarygodnych i niewiarygodnych rzeczach, czy jadąc w dół często
na wariata, tzw. maxa, nawet kilkakrotnie obijając się o siebie nawzajem.
To wychodziło jakby samo, nigdy się na to nie umawialiśmy, a i tak
przebywaliśmy niedaleko siebie. Po tym jak 2 lata temu na wspólnym
wyjeździe narciarskim zerwałem wiązadła kolanowe, pomógł jedną rozmową
telefoniczną, dzięki czemu nie poddałem się operacji i wróciłem do
pełnej sprawności bez chirurgów. Też miał problemy kolanowe i Jego
doświadczenie w tym temacie było dla mnie przekonywujące. Sumarycznie nasza wiedza na ten temat była na tyle poważna, że wykorzystywana
była i jest do porad dla przyjaciół po podobnych kontuzjach.
Latałem za Stefanem jego Cessną, On pływał ze mną na jachcie motorowym, zabierając nawet na jeden z rejsów swoją znakomitą mamę. Stefan –
pilot – był zawodowcem i podziwiałem Jego drobiazgowość kontroli
samolotu i trzymanie się procedur przed każdym lotem. Nawet na moje
żarty na temat czasochłonności tych procedur robił dalej swoje z pełną
powagą. Czułem się komfortowo lecąc z Nim, nie było uczucia niepewności,
choć w pełni miałem świadomość, że moje życie było w Jego rękach.
W innym z lotów leciałem ze swoją kilkuletnią wówczas córką, Agatą,
którą posadził z przodu obok siebie. Była mocno spięta, łzy w oczach,
i wtedy On pilot wręcza jej na ten lot ulubioną maskotkę żony Ewy,
małego misia pilota w czapce pilotce. Od tej pory Stefan był dla niej
Wujkiem Pilotem, a wspomnienie tego lotu pozostało na zawsze w naszej
pamięci. Bardzo się lubili, a Agata była Stefanem wręcz zauroczona.
Niezwykle ciepło wspominam ostatni wspólny pobyt w Prowansji,
zaledwie tydzień przed katastrofą, podczas którego dużo czasu spędziliśmy we trójkę, Ewa i Stefan i ja. Nadawaliśmy na podobnych falach, stąd
rozmowy były niewymuszone, spontaniczne i dlatego świetne. To taki
super przyjazny czas, kiedy przebywa się razem z przyjemnością, nikt nikomu niczego nie narzuca, tematy same się pojawiają… Ewa i Stefan to
szczególna para, bycie z nimi zarówno razem, jak i z osobna to dla mnie
wielka przyjemność i mam nadzieję, że to nasze wspólne odczucie.
Pamiętam ostatnią kolację w Prowansji, siedzieliśmy z Ewą i Stefanem
obok siebie, Stefan opowiadał o planowanym locie, zaprosił mnie abym
leciał z nimi. Po powrocie z Prowansji mój wspólnik, Zbyszek Reszka,
zapytał mnie, czy lecę ze Stefanem. Nie poleciałem. Potem przeszło mi
przez myśl, że może byłoby inaczej, gdybym z nimi poleciał…
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
74
/esej/
TRZY DNI
MONACHIJSKIE
I JEDNA NOC MUZEÓW
75
/esej/
allianz arena, proj. herzog & de meuron, 2005
tekst: Ernestyna Szpakowska, Maciej Skaza / foto: Maciej Skaza, Mariusz Twardowski
J
ak to możliwe, że Oktoberfest organizowany jest we wrześniu, a nie
w październiku? To pytanie padało z ust wielu uczestników wyjazdu
do Monachium, organizowanego po raz kolejny przez sarp Oddział
Kraków. Widać w tym przypadku stwierdzenie, że „nazwa mówi sama za
siebie” nie ma zastosowania. Nie zrażeni jednak tym faktem, mając przeczucie, iż tym razem czas będzie nam „płatał figle”, udaliśmy się w długą
podróż do stolicy Bawarii.
Gdy ciemność nocy rozproszona została promieniami słońca, rozpoczęliśmy tradycyjny wyścig z czasem podróżników poruszających się „Śladami Architektury”. Ich postrzeganie ilustruje precyzyjnie model życia
człowieka współczesnego z dromologii Paula Virilio, przyrównywanego
do pyknoleptyka. W sekwencji oderwanych obrazów rzeczy zjawiają
się i znikają, a przestrzeń i czas (a wraz z nimi rzeczywistość) nabierają
nowego ujęcia, widziane niczym wyobcowane kadry w oku pasażera
pędzącego – niekiedy tylko przystającego – pojazdu. Zwykle porusza się
on samolotem, a uczestnicy wyjazdu z sarp autokarem lub pieszo,
nieodmiennie jednak skupiając wzrok na budynkach. Minąwszy lotnisko
zaprojektowane przez Helmuta Jahna (współczesną bramę do miasta),
udaliśmy się więc na poranny spacer podziwiając rozmach i przestrzenną
organizację zespołu Allianz Areny. Uwagę naszą przykuwała nie tylko
połyskująca w słońcu śnieżnobiała, obła forma stadionu. Respekt budziła
także skala przedsięwzięcia, wielkość terenu związanego z obiektem,
powiązania komunikacyjne. Być może zabrakło jedynie 66.000 kibiców
zmierzających tłumnie na mecz ulubionej drużyny piłkarskiej (oba mona-
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
chijskie zespoły grają na tym samym stadionie, a zmieniający się kolor
powłoki dostosowuje się do barw klubowych). Zabrakło ludzi wypełniających alejki, sklepy, kafejki, by jednoznacznie zaświadczyć, że powiedzenie „chleba i igrzysk” także w XXI wieku ma nadal sens.
Pośrodku spaceru po starówce, gdzie architektura współczesna przeplatała się nam w kolejnych widokach z tą historyczną, mijając „kolejne”
Pinakoteki i zespół biurowy firmy Siemens zaprojektowany przez
Richarda Meiera, odnaleźliśmy, nieco ukrytą, realizację zespołu Herzog
& de Meuron – Kunsthalle in den Fünf Höfen. Wreszcie można było
z bliska oglądnąć zdwojone fasady z charakterystycznymi perforowanymi
żaluzjami. Całość, określana przez autorów jako „europejska odpowiedź
na amerykańskie centrum handlowe” sprawiała wrażenie wielowątkowej
układanki z fasad, wnętrz, podwórzy, wiszących ogrodów – prawdziwy,
współczesny, wielokulturowy tygiel. W ten obraz wpisywał się nawet
wietnamski kucharz, który mówiąc do nas po angielsku, przyrządzał w chińskim naczyniu włoską potrawę odmierzając poszczególne składniki ze
szwajcarską precyzją w samym sercu stolicy bawarskich Niemiec.
Monachium to miasto muzeów – tłumaczył nam w trakcie sympatycznego wykładu na dziedzińcu Gliptoteki prof. H. Bühler. Stara Pinakoteka,
Nowa Pinakoteka, Pinakoteka Nowoczesna, Gliptoteka, muzeum bmw,
Brandhorstów, Deutsches Museum, nadal budowane Muzeum Sztuki
Egipskiej... Nie bez satysfakcji, niejako pomiędzy czasem, odnaleźliśmy
w bawarskiej metropolii Noc Muzeów. Jest w Krakowie, Warszawie, w wielu
innych miastach – stanowi odpowiedź na współczesne zapotrzebowanie
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
76
/esej/
77
/esej/
kirchenzentrum riem, proj. florian nagler architekten, 2005
unterföhring park village, proj. mvrdv, 2004
ohel jakob synagogue,
proj. rena wandel-hoefer & wolfgang lorch, 2006
munich re, proj. baumschlager eberle, 2001
zwiedzających. Nam dała unikatową możliwość zwiedzenia światowej klasy
obiektów również od środka, zatrzymania się przed dziełami, które
w trakcie naszych wypraw zwykle z braku czasu niestety pomijamy, zgadzając się na kompromis na rzecz architektury. Wielu uczestników
wyprawy z tej możliwości skorzystało. Przemierzali miasto, co chwila się
na siebie natykając.
Wydarzenie umożliwiło nam także poznanie Monachium nocą, a ta pora
symbolicznie związana jest z nieświadomością. Grecy uważali, że noc
i ciemność poprzedzają stworzenie wszystkich rzeczy, mają więc znaczenie potencjalności; zapowiadają i przygotowują dzień. Ciemność i zimno
nocy stanowiły niesamowitą oprawę dla dzieł sztuki, zgromadzonych
w rozświetlonych wnętrzach galerii. W monachijskich pinakotekach zgromadzonych jest tyle obiektów, że „głowa boli”; w przenośni i dosłownie,
od zadzierania jej do górnego rzędu obrazów. Obok siebie – w Starej
Pinakotece – wisiały płótna Boscha, Botticellego, Bruegla, Canaletta,
Dürera, El Greco, da Vinci, Rafaela Santi, Rembrandta, Rubensa, Tycjana,
Velázqueza i wielu innych, a w sąsiednim budynku, Nowej Pinakotece
– Goi, Moneta, Maneta, Renoira, Degas, Cezanne’a, Pisarro, Muncha,
Toulouse-Lautreca, rzeźby Rodina i „Słoneczniki” Van Gogha,.. Tylko Pinakothek der Moderne zamknięta była na głucho. Bezradnie szarpaliśmy
za klamkę, w nadziei na ekspozycję na temat architektury współczesnej…
Betonowe wnętrza Muzeum Narodowego Sztuki Egipskiej, zaprojektowanego przez Petera Böhma, rozświetlały zimne światła. Całość tonęła
w półmroku. Błądząc w labiryncie pomieszczeń, odkrywając kolejne
przejścia, niekiedy ukryte, można było natknąć się na nielicznych strażników z dziwnym uśmiechem na twarzy spoglądających na zwiedzających,
jakby bezgłośnie mówili: co Wy tu robicie? Wszak muzeum ma być
otwarte dopiero w grudniu 2011 roku. I być może sam fakt udostępnienia
dla zwiedzających nowego obiektu pozbawionego starych przedmiotów
stanowił największy atut tej przestrzeni, której nie zakłócały „zbędne”
eksponaty. Ta wędrówka labiryntem następujących po sobie pomieszczeń mogła przywodzić na myśl niedawno odwiedzane przez nas praskie
pasaże. Krótki spacer w lekkiej zadumie, by na powrót powrócić w ciemną, zimną noc…
I tylko ekspozycja muzeum Brandhorstów mogła rozgrzać tę atmosferę.
Nie tyle zmysłową twarzą Marylin i seksownymi szpilkami Andy’ego
Warhola, czy konceptualną kompozycją zbudowaną z niezliczonych pastylek i pigułek, ale różami wybuchającymi gorącem ciepłych kolorów ze ścian
jednej z sal. A za oknem, które za dnia oglądaliśmy z zewnątrz, teraz
było już ciemno, zgasły wszystkie światła, rozpościerała się „głucha noc,
noc głucha, zakazane owoce, długie, nieprzespane noce…”
Czas zamierał w przestrzeni sakralnej, niezależnie od wyznania. Czy była
to kamienna ściana synagogi, niebieskie wnętrze katolickiego Dominikuszentrum, minimalistyczny katolicki lub protestancki dziedziniec Kirchenzentrum Riem, czy wypełniony dźwiękami organów barokowy kościół – nieodłączny związek czasu i przestrzeni ujawniał się w estetycznej percepcji
miejsca. Niekiedy był to efekt przez projektantów zamierzony, jak w krematorium Meck Architekten, którego metal, beton, kamień i drewno –
niezabezpieczone materiały w sposób naturalny poddają się niszczącemu
działaniu warunków atmosferycznych i czasu, by przypominać o ulotności
ludzkiego życia. Niekiedy materii budynku towarzyszył ulotny świat
emocji – gdy pod ścianą synagogi ujrzeliśmy siedzące samotnie dziecko.
Swoje wyludnione oblicza pokazały nam także obiekty biurowe. Żywej
duszy nie było w zespole mvrdv i tylko różnorodność materiałów, podziałów i kolorów każdej z fasad, skąpanych w ostrym słońcu rozświetlało
pustkę sobotniego przedpołudnia. W sąsiednim Swiss Re, równie
wyludnionym, niespodziewanie zamiast budynkiem zainteresowaliśmy
się elementami w ogrodzie – kolorowymi „zabawkami” – i migawki
aparatów zatrzymywały uśmiechnięte twarze w stalowych kulach
i szklanych sześcianach – doskonałych bryłach, do których redukował
Platon ułomne elementy rzeczywistości fizycznej. Leniwe, sobotnie
przedpołudnie zakłócił jedynie na chwilę nerwowy strażnik, niczym
Cerber strzegący podwójnych Highlight Towers projektu Helmuta Jahna;
te także pozostały zamknięte na głucho.
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
78
/esej/
79
/wywiad/
ARCHITEKTURA –
NAJTRUDNIEJSZA
Z DZIEDZIN SZTUKI
WYWIAD Z TONYM FRETTONEM,
KOLEJNYM GOŚCIEM CYKLU WYKŁADÓW
MISTRZOWIE ARCHITEKTURY 13.10.2011
rozmawiali: Wojciech Czapnik, Bartek Nawrocki– sarp Katowice
dominikuszentrum, proj. meck architekten, 2008
highlight towers, proj. helmut jahn, 2004
Niejako na przeciwległym biegunie tych wyludnionych fragmentów miasta natrafiliśmy na tłum ludzi zwiedzających BMW Welt, którzy przybyli,
by zobaczyć nową „trójkę”. Dynamiczna, naszpikowana nowoczesnymi
technologiami forma, zaprojektowana przez Coop Himmelb(l)au na podobieństwo prężących się w jej wnętrzu maszyn, stanowiła swoiste „miejsce”
przejścia pomiędzy Muzeum bmw, a terenami zespołu olimpijskiego.
Rozległy park, alejki wypełnione spacerującymi i zieleń stanowiły tło
dla struktur prężących się na tle coraz bardziej pomarańczowego nieba.
Membranowe zadaszenia stadionu, pływalni, hal widowiskowych budziły
zachwyt dziesiątek migawek strzelających wraz z kolejnymi kadrami,
a śmiałkom było dane nawet zjechać na linie ponad stadionem.
I na koniec, już w drodze powrotnej, dwie „wycieczki” w przeszłość.
Najpierw Ratyzbona – historyczne miasto z katedrą, starówką i mostem
przez Dunaj. Pośrodku budowli spoglądający na miasto kamiennym
wzrokiem młodzieniec zaświadczał swym istnieniem o minionej potędze
tamtejszych kupców – wszak ratyzbońska konstrukcja stała się pierwo-
wzorem także dla Mostu Karola. Gdy zabrzmiały dzwony katedry, czas
stanął – znów spóźniliśmy się do autobusu!
Nieco dalej, w pobliskim Donaustauf, zatrzymaliśmy się na krótką
chwilę, by słuchając słów wykładu prof. P. Gajewskiego odkryć sens
budowy pseudogreckiej świątyni nad Dunajem. Walhalla, zaprojektowana przez Leona von Klenza, wyrasta na wzgórzu niczym zamek
na szlaku Orlich Gniazd. Późnoklasycystyczny budynek jest niemalże
wierną kopią greckiej świątyni, przeniesionej z ateńskiego Akropolu.
I tylko pomnik Ludwika I ustawiony we wnętrzu na osi zaświadczał,
iż budowlę tę wzniesiono ku chwale niemieckiej potęgi,
a nie greckich bogów.
Wśród wielu wątków, których nie zdołaliśmy rozwinąć w tak krótkiej
podróży, pozostał tam gdzieś nie odkryty Neuschwanstein – „zamek ze
snów”, jak pisał o nim Waldemar Łysiak. Równie bajkowy i zagadkowy, jak
władca, który go zbudował… Być może następnym razem będzie okazja,
by go zobaczyć…
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
wojciech czapnik: Powiedział pan w jednym z wywiadów, że jest raczej
człowiekiem czynu niż myślicielem i że nie zwykł pan czynić teoretycznych założeń przed rozpoczęciem projektowania.
tony fretton: Owszem, jednak idee i tak zawsze są obecne w projekcie.
Praca architekta jest rozpięta pomiędzy dwoma biegunami. Jednym jest
stworzenie opakowania dla jakieś ludzkiej aktywności, drugim – wkład
w kulturę wizualną współczesności i konkretny krajobraz. I to rozpięcie,
ta dwoistość czyni z architektury jedną z najtrudniejszych dziedzin sztuki.
w.cz.: Stosunkowo niedawno zaczął pan, oprócz tworzenia raczej małych
obiektów o profilu kulturalnym, projektować większe budynki publiczne
i komercyjne. Wspomniał pan również, że aby zdobyć uznanie i zaufanie
w Wielkiej Brytanii, należy najpierw odnieść sukces poza jej granicami.
t.f.: To dosyć złożona kwestia. Dla architektów, którzy poszukują, mają
swoje przemyślenia – jak na przykład Rogers czy Stirling – nie ma
w Wielkiej Brytanii publiczności. Więc szukasz tej publiczności dalej,
w świecie. Jednak w każdym społeczeństwie procent ludzi zainteresowanych ambitną architekturą jest bardzo mały.
w.cz.: Na Wyspach szczególnie mały?
t.f.: Zna pan zapewne mapę sporządzoną przez surrealistów, na której
wielkość kraju odpowiadała jego znaczeniu, wadze jego kultury dla surrealizmu. Belgia jest tam całkiem spora, natomiast Anglia ma wielkość
Gibraltaru. Każdy kraj interesuje się tobą w pewnym ograniczonym stopniu i niekoniecznie najbardziej zainteresowana musi być twoja ojczyzna.
Na przykład nasze podejście okazuje się być zbliżone do tego, co robili
duńscy moderniści. Nasze poszukiwania łączą się z tamtymi, sprzed kilku
dekad. Co ciekawe, w samej Danii obecnie już nie ma tego ducha. Teraz
dominują tam biura takie jak BIG, które naśladują Rema Koolhaasa, tyle
że w najgorszy możliwy sposób.
Wracając do Wielkiej Brytanii – pracuje tu bardzo wielu architektów
pochodzących skądinąd, jest też obecna silna ekscytacja egzotyczną
architekturą. Czasem, z trudnych do wyjaśnienia powodów, to ty zostajesz
uznany za egzotykę i stajesz się modny.
w.cz.: Projektując za granicą, poruszamy się w przestrzeni innej kultury,
jesteśmy przez nią odczytywani w sposób, na który nie mamy wpływu
i który może nas samych zaskoczyć. W jaki sposób można zbudować –
a potem zachować – swoją tożsamość, pracując w tak nieprzewidywalnym kontekście? Czy zastanawia się pan „kim jestem w oczach tych ludzi?”
t.f.: Oczywiście. Projektując w obcym kontekście staramy się analizować
miejscową kulturę budowlaną i znaleźć rzeczy uniwersalne, których
możemy użyć we własnym dziele. Im bardziej pewien jesteś rezultatu, jaki
chcesz osiągnąć, tym łatwiej jest, używając pewnego stałego zestawu
inspiracji, uzyskać efekt dopasowany do miejscowych warunków, konkretnego kontekstu. Moje biuro ma konkretny pomysł na to, jak powinna
wyglądać przestrzeń, w której ludzie chcieliby przebywać, zwłaszcza
razem, publicznie. Kiedy masz już ten pomysł, możesz go użyć w wielu
sytuacjach, w wielu kontekstach.
Oczywiście – są miejsca na tyle inne, że ten model projektowania mógłby nie zadziałać, na przykład Indie czy Chiny. Ale ja pracuję w Europie,
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
80
/wywiad/
81
/wywiad/
tony fretton | muzeum sztuki fuglesang, dania
tony fretton w katowicach nikiszowcu
tony fretton | muzeum sztuki fuglesang, dania
tu różnice nie są aż tak wielkie, część wspólna dla poszczególnych kultur
jest dosyć duża.
bartek nawrocki: Jak widzi pan społeczną rolę architekta? Wspominał
pan o architekturze jako dziedzinie sztuki; co z jej społecznym aspektem?
t.f.: To bardzo trudna, choć ciekawa kwestia. Wspominałem o dwóch
biegunach architektury – jednym z nich jest opakowanie dla danej
funkcji. Aby zrobić to dobrze, musisz wysłuchać klienta, którego preferencji często nie podzielasz, i postarać się je zrozumieć. Ale jeśli zatrzymasz
się w tym punkcie, powstanie populistyczna architektura. Więc musisz
dodać coś swojego – to może być zarówno coś związanego z funkcją, jak
i coś związanego z odczuwaniem przestrzeni, coś „artystycznego”. Dobre
dzieło sztuki jest rozpięte między biegunami, jest wieloaspektowe.
W Holandii trwa właśnie ciekawa debata na temat powojennego modernizmu. Jedni twierdzą, że należy zburzyć te podniszczone, przestarzałe
budynki i zastąpić nowymi. Inni z kolei uważają, że to była architektura
bardzo elastyczna, otwarta na potrzeby użytkowników i konieczne zmiany. Dobra architektura musi uwzględniać wiele potrzeb, służyć bardzo
różnym użytkownikom, w tym takim, którzy się jeszcze nie narodzili. I to
jest możliwe, spójrzmy choćby na mediolańską Galerię Wiktora Emanuela –
to przestrzeń przyjazna ludziom, miejsce, w którym czują się oni dobrze.
b.n.: Dziś nie projektujemy jak wtedy – w perspektywie stuleci; musimy
określić, co będzie się działo z budynkiem za 25 lat, czy materiały budowlane nadają się do recyklingu…
t.f.: Tak, ale z drugiej strony – udane budynki trwają znacznie dłużej, niż
to było planowane. Byłem niedawno we francuskim Nancy i widziałem
pawilon projektu Jeana Prouve, zbudowany w latach pięćdziesiątych
jako tymczasowy obiekt. Wciąż tam jest!
w.cz.: Jak wielokrotnie pisał Hans Ibelings, w Europie zbudowano już
tyle, że w zasadzie nie ma potrzeby budowania nowych obiektów. Pańskie
biuro zaprojektowało w Amsterdamie Solids – budynek, obecnie już
niemal ukończony, który ma przetrwać 200 lat. To ciekawe założenie.
t.f.: Tak, ale to nie ma wiele wspólnego z, powiedzmy, ekologią. To pomysł
inwestora. Owszem, ten budynek mógłby przetrwać wieki, jednak z pewnością już za 50 lat nie będzie go tam. Pomysłem klienta był „wieczny”
budynek, jednak dziś nie buduje się na tak długo, liczy się dzień dzisiejszy. Zapewne kiedyś ten sam inwestor zadecyduje o rozbiórce.
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
w.cz.: To kwestia moralnego starzenia się danej rzeczy, jak w informatyce
czy elektronice. Komputer jest przestarzały na długo przed tym, zanim
się zepsuje. Podobnie dzieje się z budynkami z lat 50, 60, 70.
t.f.: Wyburzenie to zawsze jest kwestia stylu. Dlatego znikają budynki
z powojennych dekad. Burzy się je, ponieważ zysk z nowego obiektu jest
wyższy. Dlatego wartościowe budynki należy przez jakiś czas chronić przed
wyburzeniem, przez ten okres, kiedy w społecznym odbiorze nie są warte
zachowania. To przypadek brutalistycznej architektury lat 60. w Londynie.
Obecnie w budynkach Goldfingera czy Smithsonów roi się od modnie
ubranych designerów, ta architektura znów okazuje się być inspirująca.
Londyn w połowie XIX w. został gruntownie przebudowany wyłącznie
z powodu stylu – ponieważ wiktoriańskim Anglikom wydawał się stary.
W Tel Awiwie z kolei dopiero od niedawna dba się o modernistyczne
przedwojenne budynki. Jeszcze przed dwudziestoma laty całe Białe Miasto było uważane za coś mało wartościowego, co należy wyburzyć.
w.cz.: W Wielkiej Brytanii architekt może projektować wyrafinowane
detale z uwagi na wysoki poziom rzemiosła. W Holandii buduje się
znacznie szybciej i taniej, jednak kosztem detali właśnie. Jak znajduje
Pan te różnice?
t.f.: To prawda, jednak musimy pamiętać, że wysoki poziom rzemiosła na
Wyspach jest skutkiem wielkich nierówności brytyjskiego kapitalizmu.
W Holandii liczy się efektywność; otrzymujesz znacznie więcej za te same
pieniądze i to jest zdecydowanie dobra rzecz.
w.cz.: Często opisuje pan miasto jako scenę, na której rozgrywa się spek-
takl ludzi i budynków. Zarazem sporą część własnych projektów nazywa
pan architekturą tła. Jaka powinna być równowaga pomiędzy budynkami
spektakularnymi i tymi skromniejszymi?
t.f.: To zawsze jest kwestia konkretnej lokalizacji i charakteru danej budowli.
Niektóre obiekty powinny być powściągliwe, zresztą w tle też przecież
mogą dziać się ciekawe rzeczy. Jestem zainteresowany zrównoważeniem
projektu, tak, aby wydawał się właściwy w danym miejscu. Donald Judd
powiedział, że na obrazie Barnetta Newmana dzieje się równie wiele,
co u Maneta. Dla niewprawnego oka może to wydać się herezją,
ale to co jest istotne, to decyzje artysty. One są obecne również u Newmana, i są bardzo odważne.
Projektując, musimy być bardzo uważni, musimy wiedzieć, co chcemy
przekazać. Musimy rozważyć kwestie odbioru projektu w różnych aspektach, zarówno użytkowych, jak i formalnych. Wtedy nasze budynki będą
przekonujące zarówno dla znawców, jak i dla laików
Tony Fretton – brytyjski architekt, wykładowca i pisarz, znany głównie
z realizacji związanych ze światem sztuki – galerii, muzeów, pracowni
artystów, w tym domu Anish Kapoora w Londynie.
Fretton był gościem sarp Katowice w ramach Śląskich Dni Architektury
2011 i cyklu wykładów Mistrzowie Architektury.
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
82
/esej/
83
/esej/
ARCHITEKTURA
PRZYJAZNA
I DOSTĘPNA
tekst: Krzysztof Chwalibóg
A
rchitekturę można podzielić na dwa rodzaje: architekturę „architektów” i architekturę „dla ludzi”. Tę pierwszą cechuje stała
pogoń za modą, za efektami technologii, za brutalizmem formy,
skali czy barwy, niezbędnymi, aby można było zaskoczyć widza nowością.
W ten sposób powstają groźne „budynki-twierdze”– siedziby korporacji
lub bezduszne blokowiska.
Ta druga polega na tworzeniu przyjaznych przestrzeni i miejsc, w których
człowiek może czuć się bezpiecznie i dobrze.
Poszukiwanie mody wydaje się zawsze bardziej atrakcyjne niż żmudne
„rzeźbienie” otoczenia w trosce o każdy detal. Łatwiej jest też zaproponować rodzaj elewacyjnej „dekonstrukcji”, niż konsekwentnie przeprowadzić
od początku do końca spójną ideę organizacji przestrzeni.
Jednak zapotrzebowanie na architekturę tworzącą „dobrą energię” jest
większe niż na „szokujące efekty”. Dlatego idea powszechnej dostępności,
jakiej wymaga demokracja musi być wzbogacona ideą przyjazności. Poza
banalnym eliminowaniem barier, architekt winien tworzyć przyjazne
miejsca poprzez własciwy dobór struktury przestrzeni, skali, form, kolorów i faktur.
Tego wymaga obecna populacja Europy, w której udział osób starszych
i o ograniczonej sprawności systematycznie rośnie. Sposób ukształtowania przestrzeni publicznych i budynków musi to uwzględniać. Ale
przecież nie tylko starszym osobom „należy się” bezpieczne i harmonijne.
Konsekwencją powinno być dostosowanie do tych wymogów jakości
kształcenia studentów, a także systemu ustawicznego kształcenia ar-
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
dworzec tgv w awinionie
chitektów. To są zadania stojące przed szkołami architektury oraz przed
samorządem zawodowym architektów i sarp-em.
Warto przypominać poglądy uznanych autorytetów architektury na
temat, jaka powinna być architektura:
Louis Kahn daje taką wskazówkę: „Wrażenie gościnności, gotowości
przyjęcia, przebywania razem winno być cechą układu samego domu”.
piramida luwru
tokyo international forum
Aldo Rossi zauważa: „Bez wątpienia powinien istnieć kontakt pomiędzy
architektem i osobą, która będzie żyła w jego dziele. Powinniśmy mieć
nadzieję, że poprzez każdy projekt architekt tworzy lepszą przyszłość”.
Sztuka projektowania przyjaznych przestrzeni polega na umiejętności
wyrażenia tej cechy przy pomocy konkretnych decyzji. W każdym konkretnym przypadku architekt może osiągnąć ten cel w nieco inny
sposób stosując ogólne zasady. Dlatego najlepszą formą promocji tego
sposobu projektowania jest prezentacja dobrych praktyk czyli realizacji,
w których ten cel został osiągnięty.
Nawiasem mówiąc chyba żaden obiekt architektury nie może być pozba
wiony przyjazności (Powinni o tym pamiętać autorzy modnej architektury często przybierającej grobowo-ponury wyraz bo „tak lubią” korporacyjni klienci).
Znam trzy szczególnie przyjazne i dostępne obiekty. Są nimi: dworzec tgv w Awinionie, Piramida Luwru w Paryżu i centrum kongresowe
International Forum w Tokio. W każdym z nich architekt zastosował
następujący zestaw środków:
Te trzy obiekty doskonale wyrażają istotę projektowania z myślą o człowieku i należałoby sobie życzyć, aby ta szkoła myślenia znalazła więcej
naśladowców niż kolejne mody formalnych szaleństw.
• Czytelna przestrzeń wnętrza penetrowanego przez światło naturalne;
• Naturalne materiały wystroju – kamień i drewno (obok szkła i stali);
• Stonowana kolorystyka;
• Czytelny system informacyjny;
• Starannie rozwiązany detal;
• Powszechna dostępność (osiągnięta poprzez właściwe ukształtowanie
i wyposażenie przestrzeni).
nagroda za najbardziej przyjazny i dostępny projekt publiczny ii
regionu uia
Przekonanie o potrzebie popularyzacji idei architektury przyjaznej
i dostępnej doprowadziło mnie do pomysłu zainicjowania Nagrody za
najbardziej przyjazny i dostępny projekt publiczny II Regionu uia (Międzynarodowa Unia Architektów). Realizacja tej idei stała się możliwa
w ramach Programu Pracy Architektura dla Wszystkich II Regionu uia,
dzięki wsparciu jakiego udzielił sarp.
Pierwsza edycja Nagrody została przeprowadzona na Kongresie uia
w Turynie w 2008 roku pod egidą byłego prezydenta uia Vassilisa Sgoutasa. Nagrody w formie medalu i dyplomu zostały przyznane autorom
trzech obiektów. Były nimi:
• Nowa linia metra w Atenach (Dyrekcja Ateńskiego Metra)
• Meander Park Oravice (architekci Rudolf Bicek, Vladimir Kacala,
Martin Oravec)
• Akademia Muzyczna w Katowicach (architekci Tomasz Konior Studio
i Krzysztof Barysz)
Kolejna, druga edycja Konkursu Nagrody miała miejsce na XXIV Kongresie uia w Tokio. Tym razem jury nagrody w składzie: architekci Erne
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
84
/esej/
85
/reportaż/
UIA 2011 TOKIO –
SUBIEKTYWNA
RELACJA UCZESTNIKA
budynek biblioteki w ventspils, łotwa
muzeum fryderyka chopina w żelazowej woli
budynek urzędu miasta w thessalonikach, grecja
Kalman (Węgry), Paul Keogh (Irlandia) oraz Jerzy Grochulski (Polska)
pod przewodnictwem Vassilisa Sgoutasa (byłego prezydenta uia) przyznało nagrody autorom następujących obiektów:
• Budynek Biblioteki w Ventspils, Łotwa (architekci Petris Bajars,
Ivars Kalvans, Rudolfs Jansons, Ieva Baumane, Dina Sotnikova);
• Budynek Urzędu Miasta w Thessalonikach, Grecja (architekci Anasta-
sios Biris, Athanasia Dinopoulou, Kalliori Saiti, Giorgios Stathopoulos,
Eketerini Christodoulea);
• Muzeum Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli (architekci Stelmach
i Partnerzy).
Trzeba wspomnieć jeszcze o trzech projektach, jakie znalazły się w finale
konkursu; choć nie uzyskały nagrody:
• at Hotel z Bratysławy (Atelier 3m architekci – Marian Pokrivcak,
Monika Steklacova);
• Szkoła Leśna z Rygi (Architectu – Birjos Forma, Inara Karklina);
• Muzeum Wina w Elsko (Architekci – Kalin Cakov, Emil Makara).
Konkurs Nagrody będzie przeprowadzony również na xxv tym Kongresie
uia w Durbanie. Trzeba mieć nadzieję, że także wtedy pośród laureatów
znajdą się polscy architekci.
Byłoby znakomicie, gdyby Konkurs Nagrody spowodował zwiększenie
udziału architektury przyjaznej w ogólnej masie powstających kubatur,
kosztem architektury modnej za wszelką cenę. Byłoby jeszcze lepiej,
gdyby mógł wykazać, że moda powinna zależeć od przyjazności!
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
tekst: Marta A. Urbańska / foto: Krzysztof Ingarden
P
isząca te słowa miałam zaszczyt i wielką przyjemność uczestniczyć
w 24. Światowym Kongresie Architektury uia 2011 w Tokio,
w dniach 25 września – 1 października tego roku. Nie biorąc udziału
w Zgromadzeniu Ogólnym uia, ani w obradach delegatów i wyborach
nowych władz organizacji (delegatami polskimi byli PP. Koledzy: Jerzy
Grochulski, Krzysztof Bojanowski, Zbigniew Reszka, Grzegorz Chodkowski, Krzysztof Chwalibóg, Jerzy Uścinowicz) pozwalam sobie przedstawić
tu relację, z niektórych tylko – innych wydarzeń Kongresu. Wraz z kol.
Krzysztofem Ingardenem zostaliśmy bowiem zaproszeni przez zg sarp do
wygłoszenia wykładu o architekturze polskiej. Tekst naszego wspólnego
wykładu (kol. Ingarden uzupełnił go świetnym słowem o twórczości
biura Ingarden & Ewy), pod tytułem „Polska architektura dzisiaj – jakimi
językami mówimy?”, opublikowany będzie w kolejnym numerze „Arch”,
dzięki uprzejmości Redakcji.
temat i okoliczności kongresu
Temat Kongresu – Design 2050 – jak i jego miejsce, zostały wybrane podczas poprzednich obrad, w Istambule w roku 2005. Sytuacja Japonii
zmieniła się jednak, jak wiemy, tragicznie i radykalnie przez trzęsienie
ziemi i gigantyczne tsunami z 11 marca 2011. Jak ujął to w adresie powitalnym do uczestników p. Yoshiyaki Ogura, prezes Japońskiego Komitetu
Organizacyjnego, skupiającego dziesiątki organizacji i firm wspierających
Kongres, „[…] Siła tej katastrofy spowodowała wypadki w elektrowni
jądrowej w Fukushima. Katastrofa miała także znaczący wpływ na przygotowania do Kongresu, i zdecydowaliśmy się dodać podtemat Beyond
disasters, through Solidarity, towards Sustainability (Poza katastrofy,
przez solidarność, ku zrównoważonemu rozwojowi)”.
Faktycznie kataklizm w rejonie Tohoku (dotknął północno-wschodniej
Japonii, zaledwie ok. 250 km od Tokio), w moim odczuciu, zawisł nad
całym Kongresem. Tym bardziej podziwiać należy gospodarzy, tak za ich
legendarną uprzejmość, jak i przede wszystkim za nieugięty charakter
i wolę sprostania wyzwaniu – przeprowadzenia organizacji tak wielkiego
spotkania tysięcy architektów. Podjęta decyzja nie została zmieniona,
choć Japonia nadal boryka się z gigantycznym problemem odbudowy
zniszczeń, tak politycznym, ekonomicznym, jak i społecznym. Jak słyszeliśmy od miejscowych architektów, w tym szanowanego profesora pana
Mikihiro Mimury, nadal brak jest spójnej koncepcji, wobec strasznej skali
problemu. Zmiecione z powierzchni ziemi zostało właściwie wszystko,
poza najodporniejszymi konstrukcjami żelbetowymi. W rejonie tradycyjnie utrzymującym się z gospodarki morskiej, zginęło i uznawanych
za zaginione jest ponad 20 tys. osób, w tym wielu członków władz
samorządowych; mniej więcej tyle samo pozostawało z końcem września
nadal w tymczasowych schronieniach (ogółem domy utraciło ponad
90 tys. ludzi). Obawa przed ponownym atakiem żywiołu sprowokowała
w Japonii z jednej strony wielotysięczne protesty przeciw planom lokalizacji następnych 14 elektrowni jądrowych (nowy, wybrany we wrześniu
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
86
/reportaż/
panorama tokio z dachu mori tower w roppongi hills
rząd zarzucił pod naciskiem te projekty), a z drugiej, w trakcie naszego
pobytu, paraliżowała jeszcze idee odbudowy. Wysuwane były nawet utopijne pomysły gigantycznej niwelacji wzgórz w rejonach nadmorskich
i utworzenia klifów chroniących ląd przed uderzeniami tsunami…
Pomimo takich okoliczności, Kongres przeprowadzony został perfekcyjnie i precyzyjnie, z niesamowitą dla Europejczyków, zdumiewającą
punktualnością, a nie mająca sobie równych, absolutna japońska grzeczność i atencja odczuwalne były na każdym kroku.
miejsce, a raczej miejsca
Zanim przejdę do krótkiej prezentacji siedziby Kongresu, pozwolę sobie
złożyć szczególne podziękowania Jej Ekscelencji Ambasador Rzeczpospolitej w Tokio, Pani Jadwidze Marii Rodowicz, za udzielenie nam gościny
w ambasadzie. Nota bene, Pani Ambasador imponuje – i to Japończykom – nie tylko swą znajomością kultury japońskiej, ale i żywym w niej
udziałem; jest autorką pierwszej od setek lat nowej sztuki napisanej
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
87
/reportaż/
architektura dzielnicy shinjuku, z lewej biurowiec autorstwa kenzo tange 6220
i zrealizowanej w tradycyjnej konwencji teatru Noh, a poświęconej Chopinowi! Sam budynek, zaprojektowany i zrealizowany 10 lat temu przez
biuro Ingarden & Ewy, jest też doskonałym reprezentantem polskiej
sztuki architektonicznej w Japonii – idealnie wpasowany w kontekst
willowej dzielnicy Mita i kultury obu krajów.
Główne obrady Kongresu odbywały się w Tokyo International Forum, najbardziej prestiżowym centrum konferencyjnym Japonii, położonym
w ścisłym centrum metropolii, niedaleko pałacu cesarskiego (i znanej
dzielnicy Ginza). Architektura siedmiopiętrowego Forum, o wydłużonej,
soczewkowatej formie, z czterema blokami sal wystawowych i konferen
cyjnych, skomunikowanych z wielkim holem wejściowym o pełnej
wysokości, bez przesady zapiera dech perfekcjonizmem high-tech, i to
zrealizowanym w warunkach sejsmicznych! Budowla powstała w wyniku
konkursu pod auspicjami uia, rozstrzygniętego w latach dziewięćdziesiątych, a autorem jest argentyński architekt Rafael Viñoly (i jego 400
osobowy, sic, zespół). Główna sala, fantastycznie przejrzyście skomunikowana, mieści około 5000 osób, i tyle też obserwowało główne wydarzenia Kongresu.
Wydarzenia towarzyszące odbywały się w wieżowcu Mori Tower, o czym
niżej; a spotkania młodzieży architektonicznej w National Olympics
Memorial Youth Center w dzielnicy Shibuya, w pobliżu ulubionej przez
mieszkańców Tokio, pięknej szintoistycznej świątyni Meiji, i fenomenalnych hal olimpijskich autorstwa Kenzo Tange.
pośrednie między głównymi centrami, etc etc, prezentacji poszczególnych
krajów, regionów, tematów, głównym problemem pozostawał wybór.
W moim przypadku, padł głównie na wystawy i wykłady gości; i nie tylko –
o czym w zakończeniu.
wystawy
program
Program Kongresu był skomplikowany i wielodniowy. Oficjalne posiedzenia Zgromadzenia Głównego i Rady uia odbywały się 25, 29 i 30 września
oraz 1 października; zaś program architektoniczny – od 26 do 28 września. Z uwagi na wielość i równoczesność wydarzeń, wykładów, wystaw,
sesji, dyskusji panelowych, seminariów poświęconych zagadnieniom tak
różnym, jak np. edukacja i akredytacja uczelni, anatomia w architekturze,
działania pomocowe w przypadku katastrof, projektowanie „lokalne”,
japońskie tradycyjne ciesielstwo, prezentacja wyników badań naukowych, kwestie archiwów cyfrowych, międzynarodowa turystyka, miasta
Wystawy krajów członkowskich uia – w większości krajowe, a niektóre
prezentujące kilka krajów, czy kontynentów, zlokalizowane były głównie
(lecz nie tylko) w kompleksie Tokyo Forum. Skoro zastrzegłam na
wstępie charakter tej relacji, niech mi będzie wolno wspomnieć tylko
te, które mnie najbardziej zainteresowały. Z pewnością bardzo dobrze
wypadła wystawa polska, strategicznie ulokowana dzięki przytomności
organizatorów, czyli zg sarp, a prezentująca twórczość laureatów dwóch
ostatnich Nagród Honorowych Laureatów – biura Ingarden & Ewy
(2009) i Bolesława Stelmacha (2010), oraz trzech Nagród Roku sarp,
przyznanych pracowniom mpp (za 2009), db2 architekci (2008), oraz Ko-
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
88
/reportaż/
krzysztof ingarden i fragment wystawy nagrody roku
ambasada polska w tokio, arch. ingarden & ewy
nior Studio (2007). Ciekawa była też wystawa krajów bałtyckich – w formie rzeźbiarskiej, i to stworzonej in situ; rumuńska idea rozdawania
elektronicznych przeglądarek obrazów, ze społecznym przesłaniem; czy,
sprawnie i miło zorganizowana, mimo skromnych warunków, wystawa
Unii Architektów Mongolskich – poświęcona architekturze dla nomadów.
Co natomiast dziwne, ekspozycje krajów powszechnie kojarzonych z dobrą architekturą, i z dużą produkcją architektoniczną, jak Niemcy czy usa,
nieco rozczarowały, delikatnie rzecz ujmując.
Chcąc opisać najbardziej spektakularną moim zdaniem ekspozycję, musimy odbyć wycieczkę poza Tokio Forum, do eleganckiej dzielnicy biznesu,
Roppongi Hills, gdzie zresztą odbył się powitalny cocktail, i towarzysząca
Kongresowi fenomenalna wystawa twórczości Metabolistów. Wydarzenia
te miały miejsce we wspomnianej Mori Tower (istnej tower of power,
z zapierającą dech w piersiach panoramą Tokio), najwyższym budynku
miasta, nazwanym tak od inwestora, wielkiego dewelopera pana Mori,
zaprojektowanym przez nowojorską firmę Kohn Pedersen Fox. Wystawa –
pełna retrospektywa Metabolizmu, dzieł tuzów architektury późnego
modernizmu, jak Kenzo Tange, Kisho Kurokawa, Fumihiko Maki, czy Arata
Isozaki – była rewelacyjnie przygotowana, także dzięki, co należy
koniecznie podkreślić, sponsorowaniu jej przez pięć największych japońskich firm budowlanych. Gigantyczne mieszkalne megastruktury, w formie
na przykład podwójnych helis, czy niebotycznych wież, kapsułowych
układów i całych dzielnic, wyrastających z zatoki Tokijskiej, zaprezentowane zostały w formie oryginalnych rysunków i fotografii z epoki,
ale także perfekcyjnych, pięknych modeli i animacji. Abstrahując od nierealności największych projektów, i drogi bardziej organicznego rozwoju,
regulowanego przez strefowanie, jaką podążyło Tokio, wizja Metabolistów, przyszłości kraju, jego powojennej odbudowy, była tytaniczna –
i świadczy o możliwościach tak japońskiej wyobraźni, jak i wiary
w technologię.
Na marginesie dodać muszę, że drugą najbardziej imponującą wystawą,
jaką udało mi się zobaczyć w Tokio, była ekspozycja związana z architekturą przez miejsce (muzeum 21_21 Design Sight w dzielnicy Midtown,
autorstwa Tadao Ando, jak zwykle w jego przypadku eleganckie, wyrafinowane i purystyczne) i kompozycyjne konotacje eksponatów. To
wystawa krystalicznie czystych zdjęć Artura Penna, dokumentujących
stroje projektu Issey Miyake, uznawane za bardzo „architektoniczne”.
Ranga artystyczna wystawy rzucała na kolana. Czysta sztuka w każdym
słowa sensie!
Poza tym, interesująca była wystawa prezentująca 12 wizji metropolii
Tokio w roku 2050 – poświęcona głównie wizji „shrinking metropolis”,
kurczącego się miasta.
| # 9 | listopad / grudzień | 2011
wykłady
Z wykładów zaproszonych specjalnych gości Kongresu, wybrałam kilka,
z uwagi na osobowości mówców. Bliski nam kulturowo był wykład
profesora Vladimira Slapety, prezentującego czeski funkcjonalizm i jego
dzisiejsze kontynuacje; ciekawy Christo, autor „opakowań” architektury,
w tym Reichstagu, ale prawdziwym wydarzeniem Kongresu stał się
wykład Tadao Ando, prawdziwa gwiazda architektury, był brutalny lecz
szczery; jak słyszeliśmy od kolegów japońskich, to „prawdziwy człowiek
z Osaki” – miasta ludzi mocnych i przedsiębiorczych. Faktycznie; przecież
pan Ando jest byłym bokserem! Przywykłszy już przez kilka dni pobytu
do wszechobecnej uprzejmości i skrajnej pracowitości Japończyków,
byłam zdumiona i nieco przerażona, słysząc jego twarde uwagi: „wszyscy
powinni tu mniej mówić, a więcej pracować…”; „Japończycy powinni być
bardziej dzicy”… i głośne nawoływania do składania hojnych datków na
ofiary i sieroty pozostałe po marcowym kataklizmie. Co powiedziawszy,
89
/reportaż/
nowa architektura Ando, jak wspomniane muzeum Design Sight, galeria
handlowa przy bulwarze Omotesando, w miejscu modernistycznego
bloku mieszkalnego w duchu Bruno Tauta, czy propozycja budynku przy
stacji kolei Shibuya, rekultywującego wysypisko, jest równie wytworna
i wyciszona, jak wcześniejsze, powszechnie znane realizacje laureata
Pritzkera. Co bardzo interesujące, Ando od lat propaguje i wciela, dzięki
współpracy z inwestorami-sponsorami, program zalesień w wyjałowionych przez postęp techniczny terenach. Udało się zasadzić już 100 tys.
drzew. Temat jest faktycznie tyleż kluczowy, co nośny – udało mi się
spotkać wzruszający przykład zaangażowania: małe harcerki kwestujące
na tę rzecz przy świątyni Meiji. W tym nurcie, Ando zaproponował też
krajobrazowy park – monument dla ofiar trzęsienia ziemi i tsunami, z 20
tysiącami drzew… i propagował współpracę Japonii z Chinami i Koreą.
Fascynujące!
Mniej elektryzujące, ale równie interesujące, z uwagi na czyste piękno
realizacji, było wystąpienie grupy Sanaa, prezentującej nowe obiekty
– już bardzo znane, jak choćby nowe Rolex Learning Centre w Lozannie,
architekturę – krajobraz, płynną i białą; muzeum sztuki XXI wieku
w Kanazawa, czy realizowany właśnie aneks muzeum Luwru w Lens,
efekt konkursu z 2005, prezentujący obiekty dotychczas nie eksponowane z braku miejsca, i miejscowe wykopaliska. Intencją architektów jest
pokazanie przepływu cywilizacji, od czwartego tysiąclecia przed naszą
erą, wpisując go subtelnie w zielone miejsce. Najbardziej poetycki, moim
zdaniem, był projekt muzeum miejsca osadnictwa prehistorycznego,
w formie kropli wody. Żelbetowa powłoka z otworami (bez szklenia, dla
doświadczania żywiołów wody i powietrza) zostaje nałożona na teren,
który następnie zostaje wybrany. Ujmująca prostota i piękno…
Ostatnim wielkim wykładem (żałowałam, że nie pierwszym, a to
z uwagi na tłumaczenie poglądów architekta na istotę relacji języka,
alfabetów – w użyciu jest ich równolegle kilka! – i architektury Japonii),
było wystąpienie pana Fumihiko Maki. Członek grupy metabolistów
mówił o japońskiej tradycji, historii, tzw. okresie restauracji Meiji, czyli
otwarciu Japonii na wpływy światowe w drugiej połowie XIX wieku, następującej rewolucji przemysłowej, i o fundamentalnym znaczeniu kolei
obwodowej dla rozwoju Tokio. Te ostatnie uwagi mogłam zweryfikować
sama, z uwagi na nieuniknioną konieczność codziennego używania
opisywanej przez pana Maki linii Yamanote, nazwanej przez niego matką
i krwiobiegiem 13-milionowej metropolii. Święta racja, kolej jest tu doskonale punktualna, czysta, bezpieczna, bardzo szybka (porzućmy nawet
chęć porównania z własnym przykładem, niestety, choć do 1939 r. pkp
była jedną z najnowocześniejszych kolei na świecie). Jej stacje wygenerowały miejskie centra, same posiadając najróżniejsze funkcje: ewakuacji,
galerii handlowych, restauracji, kiosków, hoteli, sal gimnastycznych,
publicznych łaźni, etc. Jak wspomniał pan Maki, potwierdzając empiryczne obserwacje wszystkich słuchaczy, przez najważniejsze stacje węzłowe
Yamanote przepływa codzienne (dodajmy – w ciszy i harmonii) milionowy tłum. Największa stacja, Shinjuku, niedaleko tokijskiego ratusza
i hotelu Hyatt, znanego z filmu Między słowami, obsługuje codziennie
4,4 mln podróżnych!
Jak wspomniano na wstępie, wykład polski, tyczący porównania tendencji architektury międzywojennej i aktualnej, w nowym ujęciu, publikujemy w tym numerze „Arch”. Warto wspomnieć może, że uświetniła go
swym słowem JE Ambasador Rzeczpospolitej Polskiej, oraz, że z uwagi
na niezwykłość chwili, minutę ciszy poświęcono pamięci zmarłego
w tym dniu nestora architektury węgierskiej, wielkiego Imre Makoveca.
kajima corporation
Z dobrodziejstw kolei, i to ekspresowej Keio line, skorzystaliśmy następnego dnia po wykładzie pana Maki, udając się poza centrum Tokio, do
Chofu, jednej z dzielnic-miast w obszarze metropolitalnym. Korzystaliśmy tu przede wszystkim z dobrodziejstwa zaproszenia polskiego oddziału firmy Kajima, jednej z „wielkiej piątki” firm budowlanych Japonii,
do zwiedzenia nowej siedziby jej instytutu eksperymentalnego. Siedziba,
właśnie oddawana do użytku, zaprojektowana przez architektów firmy,
jest budynkiem całkowicie zrównoważonym energetycznie, bardzo
oszczędnym w każdym sensie, stosującym recycling, i inteligentnym,
wyposażonym nawet w spersonalizowany system ustawień warunków
miejsca pracy (kontrolowanym przez indywidualny kod rocznej karty
kolejowej! lekko mnie to przeraziło, żywa science-fiction). Instytut jest
pierwszą całkowicie prywatną instytucją badawczą w Japonii, choć korzysta także z dofinansowania państwowego przez granty. Oddział tokijski zajmuje się m.in. badaniami geotechnicznymi, bioinżynierii, akustyki,
wytrzymałości nowych materiałów (np. eksperymentuje z porowatym
betonem, czy mieszankami ze zintegrowanymi włóknami zbrojeniowymi),
posiada najdłuższy w Japonii tunel aerodynamiczny do badań obciążeń wiatrem, i największy na świecie tzw. shaking table – urządzenie
do badania efektów sejsmicznych i tsunami na konstrukcje. Instytut
opracował np. system amortyzacji fundamentów przy trzęsieniach ziemi
(przez ruchome amortyzatory stalowo-gumowe), w tym także uzbrajania istniejących konstrukcji, lecz firma Kajima zrezygnowała z patentu,
przekazując go pro publico bono…
zamiast zakończenia
Następny kongres uia odbędzie się w Durbanie, co barwnie zaprezentowała licznie przybyła z rpa delegacja. Z perspektywy szczęśliwego
uczestnika Kongresu 2011 w Tokio mogę przyznać na koniec, że podróż
do Japonii była moją kolejną podróżą na Wschód, tak polecaną przez
wszystkich wielkich, od Słowackiego do Le Corbusiera, lecz najdalszą
i najbardziej fantastyczną. Bardzo dziękuję za tę możliwość! I, przyznaję
otwarcie, jako że zachęcała do takiej eksploracji w swym słowie do
uczestników pani Louise Cox, ustępująca prezes uia, oprócz bardzo interesujących doświadczeń w trakcie Kongresu, najbardziej zafascynowała
mnie wielka kultura Japonii i samo Tokio. Jak lapidarnie ujęła to
p. Cox – „Yes. Tokyo!”
| # 9 | listopad / grudzień | 2011

Podobne dokumenty