Temat: "Śląsk jako region pogranicza"

Komentarze

Transkrypt

Temat: "Śląsk jako region pogranicza"
Temat: „Śląsk jako region pogranicza”
I. Pochodzenie nazwy „Śląsk”
Pochodzenie nazwy Śląsk interesowało historiografów i mieszkańców tej krainy od czasów
średniowiecznych. Warto przytoczyć zdanie niemieckiego kronikarza Thietmara, biskupa
mersenburskiego, który na początku XI w. przy okazji obrony grodu w Niemczy, pisał: "Gród
ten leży w kraju Ślężan [in pagio Silensi], który tę nazwę otrzymał niegdyś od wielkiej i
bardzo wysokiej góry [tj. Ślęży]". W nowożytnych czasach wywodzono ją od słów "złazić"
(Marcin Kromer) i źle" (Bartłomiej Stein). W XVIII w. znano dziewięć możliwości
interpretacji nazwy Śląsk.
Poglądy na temat nazwy "Śląsk":
1. Nazwa Śląska jest spokrewniona z nazwą płynącej przez Śląsk rzeki Ślęzy, względnie od
góry Ślęży, zwanej również Sobótką. Góra ta, wznosząca się okazale w środkowej części
Śląska, była od prehistorycznych (neolitycznych) czasów ośrodkiem kultu religijnego
pogańskich mieszkańców Śląska.
Co ciekawe lacińska nazwa góry brzmi „Monte Silentii” („Silencii”) czyli „Góra Milczenia”.
2. Nazwa rzeki i góry jest podawana jako jeden z wielu przedindoeuropejskich toponimów w
tym rejonie Europy[1] (zobacz: hydronimy staroeuropejskie). Tak więc miejscowa ludność
adaptowana tę przedindoeuropejską nazwę do języków (celtyckich, germańskich,
słowiańskich), pojawiających się później kolejno na terenie Śląska.
3. Historiografia zna wiele przypadków określenia plemion nazwami rzeki. W odwrotnym
kierunku odbywało się to raczej rzadko. Wskazywałoby to na nazwanie plemienia Ślężan od
rzeki Ślęzy lub góry dzisiaj zwanej Ślężą[2].
4. Nazwa Śląska jest w niemieckich pracach z XIX wieku łączona z nazwą plemienia
Silingów wymienianych przez Ptolemeusza w II wieku. Według wielu naukowców
niemieckich Johanna Gottloba Worbsa i Ignaza Imsiega nazwa Śląska i Silingów są
etymologicznie związane. Próbowano, powołując się na Ptolemeusza, zaprzeczać związkom
Silingów ze Śląskiem ponieważ Silingowie mieliby zamieszkiwać tereny Łużyc. Jednak, jak
zauważył profesor Kazimierz Godłowski, umiejscowienie Silingów na Łużycach jest zupełnie
niemożliwe, gdyż obszar ten nie wykazywał wtedy śladów osadnictwa ludzkiego i
najprawdopodobniej był zupełnie niezamieszkany.
5. J.S. Bandtkie w pocz. XIX w. nazwę Śląsk wywiódł od nazwy rzeki Ślęzy, od której swoją
nazwę mieli przyjąć słowiańscy Ślężanie (o których pisał Geograf Bawarski w poł. IX w.).
Od lat 30. XX wieku prowadzone były lingwistyczne badania W.Semkowicza i M.
Rudnickiego[3][4], którzy uznali że nie jest prawdopodobne by rdzeń Sil- (jakoby
pochodzący od Silingów) mógł się zmienić w:
a) „Sleenzane” u Geografa Bawarskiego z ok. 845 r. czy
b) w „Zlasane” w dokumencie praskim z 1086 r. czy
c) „Selenza”, w nazwie rzeki Ślęzy, w bulli papieża Hadriana IV z 1155 r.
6. Nowe badania prof. Jürgena Udolpha przychylają się do twierdzenia, że nazwa Śląsk
pochodzi od nazwy Ślęży i wskazał przy tym na wiele plemion słowiańskich, których nazwy
pochodzą od rzek. Jego zdaniem nawet ewentualny rdzeń sil- nie wskazywałaby na
germańskość nazwy, ponieważ rdzeń sil- spotyka się w nazwach wielu rzek np. Sile w
Wenecji, Silla w Asturii, Silinka w Rosji[5][6].
7. Polscy lingwiści wywodzili słowo Śląsk od "ślęg" co oznacza wilgoć, słotę zachowaną
także do dziś w gwarowych słowach ślęga ‘słota’ i oślegnąć ‘zmoknąć’, a to znajduje
uzasadnienie w dużej, aż po 500 m, wilgotności góry Ślęży i rzeki Ślęzy płynącej przez
rozległe mokradła.
1
8. Prof. Stanisław Rospond zbadał najdawniejsze dokumenty z XII i XIII wieku i zauważył,
że nazwy z tego okresu zapisywano w formie: Slesia, Slezia, Zlesensis, czyli mającej
starosłowiański źródłosłów „ślęg”, gdy mające mieć jakoby związek z Silingami formy
Silesia, Silensis zaczęła pojawiać się znacznie później – już w czasach nowożytnych,
prawdopodobnie „za sprawą lektury Thietmara, który jako pierwszy słowiańskiej nazwie
Śląsk nadał dostosowaną do grafiki i fonetyki niemieckiej formę „Silensia”[7].
9. Czeska nazwa Śląska brzmi Slezsko czyli zaczyna się od Sle- a nie Sil-...(np. "Silesia" jak
brzmi nazwa łacińska).
10. Należy zwrócić uwagę na porównanie wymowy nazwy "Śląsk" w językach słowiańskich
(Szląsko, Szląsk, Szlesko, Шлеска, górnołużycki Šleska) i germańskich (niem. Schlesien,
niemiecko-śląski Schläsing), która pomimo innego zapisu jest zaskakująco podobna w
brzmieniu. Dlatego być może nie należy kierować się tylko zapisem, który w dawnych
wiekach mógł być błędny w przypadku, gdy nazwę zapisywał ktoś, kto nie władał językiem
autochtonów.
Ponieważ powyższe poglądy są różne a nawet wykluczające się, należy pamiętać, że są to
tylko hipotezy językoznawców.
Przypisy
1. Zbigniew Babik: Najstarsza warstwa nazewnicza na ziemiach polskich w granicach
średniowiecznej Słowiańszczyzny. Kraków: Uniwersitas, 2001, s. 274-276. ISBN 83-7052597-0.
2. W.Korta, Spór o nazwę Śląska, "Sobótka" 41, 1986, s.165-186
3. M.Rudnicki, Dyskusja na temat nazwy Śląska, "Slavia Occidentalis" XVI, 1937, s.234 n"
4.W.Semkowicz, Historyczno-geograficzne podstawy Śląska, [w:]Historia Śląska od
najdawnie szych czasów do roku 1402, t.I, red.S.Kutrzeba, s.1
5. J.Udolph Der Name Schlesien, [w:] Studia Onomastica et Indogermanica Festschrift für
F.Lochner v. Hüttenbach zum 65. Geburstag, Graz 1995, s.335-354
6. J.Udolph "Der Name Schlesien", [w:] Opuscula Silesiaca (1997-1998), Stuttgart 1998,
s.13-18.
7. S.Rospond, Ślęża i jej derywaty, "Onomastica" 1.,s.8 n
2
II. Śląsk w najstarszych źródłach historycznych
Pojęcie „ Śląsk” w dziejach podlegało istotnym zmianom. W początkach naszej ery (I
i II w.) pojawiają się w źródłach rzymskich określenia „Suevus”, „Guthalus”; rzeka Swebów,
rzeka Gotów (Odra u dawnych geografów, Gaius Iulius Solinus, Pliniusz Starszy, Klaudiusz
Ptolemeusz Ouiádou = woda, rzeka). W bliższych nam czasach zapiski kronik są coraz
bardziej dokładne i zawierają wiele cennych informacji.
Geograf Bawarski – mnich (bezimienny, nazwę zapiskom w XVII w. nadał Jan
Potocki) znany ze sporządzenia spisu grodów zwanego "Zapiską karolińską", nota Descriptio
civitatum et regionum ad septentrionalem plagam Danubii (po. Opis grodów i ziem z
północnej strony Dunaju). Zawiera informacje o ludach i plemionach (zwłaszcza plemionach
zachodniosłowiańskich), żyjących na wschód od Łaby i na północ od Dunaju, określając ilość
grodów każdego z plemion. Znajdziemy tam zapis „Sleenzane civitates XV” w odniesieniu do
plemion na Śląsku (Ślężanie), oraz „Dadodesani” (Dziadoszanie), „Besunzane”
(Bieżuńczanie), „Opolini” (Opolanie), „Golensizi” (Golęszyce).
Datowany na ok. 990/91 dokument „Dagome iudex” w jednym z fragmentów kreśli
granice państwa Mieszka I i w jednym ze zwrotów stwierdza co następuje: „ab ipsa Craccoa
usque ad flumen Oddere recte in locum, qui dicitur Alemure, et ab ipsa Alemura usque in
terram Milze recte intra Oddere"(od tego Krakowa aż do rzeki Odry, prosto do miejsca, które
nazywa się Alemure, a od tej Alemury aż do ziemi Milczan i od granicy Milczan prosto do
Odry)…stąd idąc do Odry aż do Schinesghe (prawdopodobnie Gniezno).
Wspomniany już wcześniej niemiecki kronikarz Thietmar (przełom X i XI w. – do
1018 r.) w stosunku do Śląska użył określenia „pagus Silensis”, zaś w datowanym na 1086
rok tzw. „Dokumencie praskim” (wystawionym przez cesarza Henryka IV) pojawia się
termin „Zlasane” (Ślęzanie), którzy podobno ok. 973 (bo tych czasów dokument dotyczy)
mieli swoje siedziby w granicach państwa czeskiego.
W zasadzie nie ma potwierdzenia źródłowego na stosowanie tej nazwy w
początkowym okresie istnienia państwa polskiego . Gall Anonim nazywa ten obszar
„provincia Wratislaviensis”, „regio Wratislaviensis”, a nawet „ducatus Wratislaviensis”,
sporadycznie “regio Zlezensis”, natomiast kontynuator kroniki Kosmasa w 1132 r. –
„Slansco”. Sądzi się, że określenie „regio” mogło być użyte do całego Śląska. Czyli, ze już w
XI w. terminem którym określano ziemie Slężąn przenoszono na całą dzielnicę.
Pod koniec XIV w. kronikarz polski Janko z Czarnkowa, pisząc o hołdach lennych
książąt Śląskich, określa ich wyraźnie jako „duces Silesie”.
Bardzo interesującym źródłem jest słynna bulla papieża Hadriana IV (Adriana IV) z
23 kwietnia 1155r. Znana jako bulla protekcyjna, wystawiona została, gdy sytuacja na Śląsku
była dość skomplikowana. Zbliżała się wyprawa interwencyjna Fryderyka Barbarossy ( po
wygnaniu księcia Władysława) a Czesi rościli sobie prawa do tych ziem. Składa się ona z
dwóch części: w pierwszej wymieniono 15 grodów granicznych, ciągnących się łukiem od
Cieszyna po Milicz. Zapewne zależało biskupowi Walterowi na zabezpieczeniu granic
diecezji przed zakusami arcybiskupa gnieźnieńskiego, poznańskiego, miśnieńskiego oraz
biskupstw leżących w Czechach np. Ołomuńcu, Nitrze, Pradze. W drugiej spisano majątek
biskupstwa. Bulla wymienia więc opactwo św. Marcina na Ostrowie Tumskim, kasztelanie
otmuchowską i milicką, targ w Trzebnicy, klucz 20 wsi wokół Wrocławia i trzebnicy
pochodzących z nadań księcia Bolesława IV Kędzierzawego, Mieszka Starego, Piotra Włosta
i komesa Wojsława. Ostatnią grupę stanowi blisko 30 wsi i dobra ziemskie, w tym Ujazd w
Opolskim. Użyte jest też pojęcie „Selenza” odnoszące się do rzeki Ślęza.
3
Bulla wymienia wśród nazw miejscowych trzy odnoszące do miejscowości leżących na terenie późniejszego
powiatu górowskiego. Dwie są znane – Góra i Sądowel, trzecia to tajemniczo brzmiące Sezesko. W części drugiej,
stanowiącej spis dóbr biskupstwa wrocławskiego, występuje Sądowel. Część pierwsza oparta na jakimś starszym zapisie
zawiera spis grodów kasztelańskich. O ile później między Głogowem i Miliczem występuje Sądowel, o tyle w części
pierwszej, starszej, zamiast Sądowla wymienia się „Sezesko”. Nazwa ta nigdy więcej nie pojawiła się w zachowanych
dokumentach, toteż dziś nie wiemy, gdzie umiejscowić ten zapomniany gród.
Według pierwszej pisanej po polsku historii Polski, ludność Śląska to „Ślężacy” (od
Ślęzy?). Przekładając na polski „Chronica Polonorum” z 1519r. , której autorem był ks.
kanonik dr med. Maciej Miechowita, Marcin Bielski tak tłumaczy z łaciny fragment
dotyczący przeglądu wojsk przed bitwą z Tatarami pod Legnicą:
Maciej Miechowita: “Qartum, ex praestantioribus militibus Slesiae et maioris Poloniae ac
praetio conductis militibus Henricus dux regebat.“
Marcin Bielski: „Czwarte wojsko było nalepsze Ślężaków a wielgich Polaków i żołdnierzów,
które sprawował Henryk sam”.
Główne źródło: Historia Śląska pod red. Marka Czaplińskiego.
4
IIIa. Położenie geograficzne Śląska.
IIIb. Historyczne granice Śląska
IIIa`. Pierwotne granice śląskiego regionu
Wododziały często stawały się granicami dialektów, gdyż pierwotne osadnictwo
posuwało się przeważnie wzdłuż szlaków wodnych. Śląsk to kraina leżąca w dorzeczu górnej
i środkowej Odry, a jej granice wyznaczają działy wodne między Odrą i Wisłą na wschodzie,
Odrą i Wartą na wschodzie, północy i północnym zachodzie, Nysą Łużycką i Sprewą, Odrą, i
Łabą od zachodu, Odrą, Morawą oraz Wagiem (na południu i południowym zachodzie). Od
południa zaporą są Sudety. Śląsk nie stanowi obszaru o jednorodnych warunkach
geograficznych. Krajobraz regionu zmienia się: tereny górzyste od południa, przechodzą w
obszary wyżynne, a te przecięte są pasmem obniżeń terenu wzdłuż doliny Odry, część
północną Śląska zajmują rozległe równiny. Znaczne zróżnicowanie warunków
geograficznych, klimatycznych i osadniczych, zwłaszcza w części górzystej i wyżynnej,
sprzyjało rozczłonkowaniu gwarowemu Śląska.
IIIa``.Pierwotne granice wewnątrzetniczne
Wododziały między Baryczą (dopływem Odry) i Obrą (dopływem Warty) w naturalny
sposób oddzielały Śląsk od Wielkopolski. Granica między Śląskiem a Wielkopolską była
nieostra, naturalne przeszkody łatwe do przekroczenia, stąd – zdaniem archeologów –
prowadzona była akcja kolonizacyjna przez pierwszych Piastów z kolebki ich państwa.
Podobną ekspansję terytorialną widać w okresie wczesnopiastowskim ze Śląska w
kierunku wschodnim. Pierwotnie dział wodny między Odrą a Wisłą, stanowił granicę
wewnętrzną między Śląskiem a Małopolską. Wspierał ją próg Jury KrakowskoCzęstochowskiej z gęstymi lasami. Jednak wraz z rozwojem cywilizacyjnym lasy przestawały
być barierami. Zdaniem części archeologów szeroki pas terenów niezasiedlonych obejmował
początkowo na północy część Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, w strefie środkowej –
całą Wyżynę Śląską, w południowej prawobrzeże Wisły. Ziemie te oddzielały zwarte i
udokumentowane archeologicznie osadnictwo kojarzone z tzw. Wiślanami od siedzib Opolan
(nad Odrą i na zachód od niej) i Golęszyców (nad górną Odrą, Opawą, Olzą i górną Wisłą).
Niekiedy obszar ten określa się jako „teren międzyplemienny”, pogranicze wiślańskoopolańsko-golęszyckie, (niezasiedlone aż do X-XI wiek) lub po prostu pogranicze śląskomałopolskie.
IIIb. Historyczne granice Śląska –średniowiecze
Określenie terytorium plemiennego Ślężan, jak już wspominałem, z czasem zaczęło
dotyczyć całej dzielnicy i po włączeniu tej prowincji do państwa pierwszych Piastów mówi
się o „ziemi Ślężan” (np. u Thietmara). Przynależność Śląska do państwa polskiego
potwierdził, co prawda w sposób niezbyt precyzyjny, akt „Dagome iudex”, na którego
podstawie przypuszcza się, że granica zachodnia państwa przebiegała między Nysą Łużycką a
5
Bobrem i Kwisą. Ostatecznie granica państwa polskiego na Bobrze i Kwisie ustalona została
w 1000 r., kiedy utworzono biskupstwo wrocławskie i w średniowieczu nie uległa
zasadniczym zmianom.
Stała była też granica południowa, którą stanowiły masywy Sudetów, Gór Izerskich i
Karkonoszy. Istotne zmiany zachodziły na ziemi kłodzkiej będącej w rękach Czech (pod koniec X w.), Polski
( w pocz. XI-do 1038), Czech (od 1038), Polski (przyłączona wraz ze Śląskiem za Kazimierza Odnowiciela), i
Czech (od 1093 r. Brzetysław II), jej przynależność do korony czeskiej potwierdzał układ w Kłodzku z 1137 r.
Istotne przesunięcia odbywały się na wschodzie Śląska. W 1178 r. książę krakowski
Kazimierz Sprawiedliwy odstąpił księciu opolskiemu Mieszkowi Plątonogiemu kasztelanię
bytomską, siewierską i oświęcimską. Następcy Mieszka przesunęli granicę bardziej na
wschód po rzekę Skawinkę. Granicę z Malopolską wyznaczały rzeki Biąła, Wisła, Przemsza i
następnie Liswarta, stąd Prosną biegła aż do Obłoboku i włączała Śląska Ostrzeszów i Kępno,
które później przyłączono do Wielkopolski. Granicę północną stanowiła pradolina Baryczy.
Zaliczana początkowo do obszarów śląskich Wschowa w 1343 r. została na stałe
przyłączona do Wielkopolski (i tym samym do państwa polskiego) przez Kazimierza
Wielkiego.
Terytorium spornym między Śląskiem i Wielkopolską była ziemia lubuska, położona
po obu brzegach Odry, pomiędzy ujściami do niej Nysy Łużyckiej i Warty. Od 1124 r. posiadała
ona własne biskupstwo (w Lubuszu), po wielu latach zmagań została włączona do księstwa Henryka Brodatego,
jednak w 1249 Bolesław Rogatka odstąpił ją biskupowi magdeburskiemu.
Od pocz. XII w. pod pojęciem Śląska rozumiano już ziemie leżące na zachód od
Przesieki Śląskiej, puszcz granicznych rozdzielających Górny i Dolny Śląsk, podczas gdy
ziemie na wschód od Przesieki nazywano księstwem opolskim. Widoczne jest to zwłaszcza
w tytulaturze książąt; książęta dolnośląscy określają się w dokumentach „dux Slesie”, zaś
opolscy „dux Opoliensis”. Przyczyną tego rozróżnienia stał się podział dziedzictwa Bolesława
Wysokiego po jego śmierci (1201 r.). Rozróżnienie to zanikło w poł. XV w., kiedy tą
pierwszą nazwą określano już cały obszar historycznego Śląska. Aby jednak uwzględnić
dawne podziały, stosowano pojęcia „Dolny Śląsk” (Silesia Inferior, Niederschlesien – dawny
Śląsk) i Górny Śląsk (Silesia Superior, Oberschlesien – dawna Opolszczyzna), cały zaś Śląsk
określano terminem „Utraque Silesiae”, a więc „oba Śląski”. W źródłach historycznych
wzmianki o „dwóch Śląskach” pojawiły się dopiero w XV wieku (1427 r.). Pojęcie Śląsk
Górny i Dolny upowszechniło się dopiero pod koniec tego stulecia, kiedy to panujący
wówczas na Śląsku Maciej Korwin wyznaczył osobnych zarządców dla Dolnego Śląska i
Górnego Śląska. Większość badaczy dziejów Śląska twierdzi, że pojęcie Górnego Śląska
faktycznie wykształciło się w XV wieku, odnosiło się do dzielnicy raciborsko-opolskiej lub
wyłącznie do Księstwa Opolskiego. Wtórnie próbujemy je odnosić także do czasów
wcześniejszych. Jednak, co podkreślają historycy, określenie Górny Śląsk (Silesia Superior)
także w XV stuleciu stosowano dość ogólnie, bez dokładnego wskazywania granic tak
nazywanego obszaru. Historycy wskazują też, że w praktyce ważną rolę w różnicowaniu się
Śląska odegrał przywilej generalny Władysława Jagiellończyka (1498 r.), w konsekwencji
którego w XVI w. książęta dolnośląscy zachowali pełne prawa książęce, natomiast w tzw.
księstwach górnośląskich znaczne wpływy mieli urzędnicy królewscy. Pojęcie Górnego
Śląska ewoluowało w późniejszych stuleciach, wtedy też dokonywały się też zmiany zakresu
tego terminu.
Rozbicie dzielnicowe zapoczątkowane testamentem Bolesława Krzywoustego (1138)
doprowadziło do wyodrębnienia Śląska jako osobnej dzielnicy. Początkowo władał nią
najstarszy syn (senior) Władysław zwany Wygnańcem.
Podstawy podziału Śląska na subregiony sięgają XII wieku, czyli czasów rozbicia
dzielnicowego i są związane z politycznymi ambicjami Piastów śląskich. Wtedy to wzdłuż
przesieki śląskiej dokonano podziału początkowo na trzy, a z czasem dwie części: pierwsza
obejmowała kasztelanie raciborską i cieszyńską, zajął ją Mieszko Plątonogi; część druga,
czyli Śląsk właściwy, znalazła się w posiadaniu, jego brata, Bolesława Wysokiego (i jego
potomków), Opolskie przypadło synowi Bolesława, Jarosławowi. Wkrótce Mieszkowi udało
6
się połączyć w jedną całość tzw. księstwo raciborsko-opolskie. Powstanie księstwa
raciborsko-opolskiego ostatecznie dokonało się w 1201. W tym czasie także ziemia nyska
stała się własnością biskupów wrocławskich, co na wiele stuleci zaważyło na losach tego
księstwa. Rok 1202, kiedy to zniesienie prawa dziedziczenia w jednej linii Piastów dało
prawo dziedziczenia oddzielnie w linii wrocławskiej i raciborsko-opolskiej, uważa się za
ważną datę, która umożliwiła późniejsze wewnętrzne podziały Śląska.
Apogeum podziałów Śląska przypada na pocz. XIV w. wtedy to istniało aż 19 (20)
księstw. Z czasem zaczęły one popadać w zależność od korony czeskiej. Terytorium opolskoraciborskie jako pierwsze popadło w zależność lenną od króla Czech. Począwszy od 1289 do
1292 r. władcy mocno podzielonego już w tym czasie regionu kolejno stawali się wasalami
władcy Czech. W 1327 r. książęta górnośląscy złożyli hołd lenny królowi czeskiemu, któremu
także udało się podporządkować (i przejąć w 1335 r.) księstwo wrocławskie oraz kilka innych
księstw dolnośląskich. Skutecznie opór stawiali książęta świdniccy, których ziemie
oddzielone były od Korony pasmem lenn czeskich. Terytoria śląskie (początkowo bez
księstwa świdnicko-jaworskiego) jako jedno księstwo śląskie włączono do korony czeskiej
aktem z 1348 r.
W 1348 kancelaria króla czeskiego wystawiła akt inkorporacji Śląska do Czech, w
tym roku również Kazimierz Wielki, król Polski, zrzekł się praw do tej dzielnicy w zamian za
pomoc króla Czech w konflikcie króla polskiego z krzyżakami. Data ta otwiera dwustuletni
okres panowania czeskiego na Śląsku, do dziś wspominana przez mieszkańców regionu jako
przykład poświęcenia Śląska w imię interesów władców, mimo że w 1364 r. król polski
podjął działania zmierzające do unieważnienia tych niekorzystnych postanowień. Ostatecznie
praw do tej dzielnicy zrzekł się król Ludwik Andegaweński w 1372 r.
Pod koniec średniowiecza i w pocz. czasów nowożytnych zmiany zachodzą na
wschodniej granicy Śląska. W 1443 r. biskup krakowski zakupił od księcia cieszyńskiego
księstwo siewierskie, natomiast w 145 księstwo oświęcimskie nabył król Polski Kazimierz
Jagiellończyk., w 1494 król Jan Olbracht zakupił księstwo zatorskie (obydwa formalnie
zostały włączone do Polski w 1564 r.). Granica pomiędzy Śląskiem a Polską przebiegała
Pasmem Jabłonkowskim, następnie wzdłuż górnego biegu Wisły, Przemszą i Brynicą do
miasta Woźniki.
IIIc. Historyczne granice Śląska –czasy nowożytne
Od 1526 r., (po śmierci Ludwika Jagiellończyka na pods. wcześniejszego układu z
Wiednia (1515))po uznaniu przez stany śląskie Ferdynanda Habsburga za króla i najwyższego
księcia śląskiego, dzielnica ta wraz z Czechami, Morawami, Łużycami powiązane były osobą
władcy. W chwili przejęcia przez Habsburga władzy monarszej na Śląsku dzielnicę tworzyło
szesnaście księstw, cztery wolne państwa stanowe i sto czterdzieści cztery miasta. Śląsk jako
terytorium autonomiczne podległość uznawał jedynie wobec osoby króla, zachowując pełnię
swych przywilejów.
Następny istotny w wymiarze polityczno-gospodarczym oraz etniczno-językowokulturowym podział Śląska nastąpił po odebraniu Habsburgom przez Prusy w wyniku trzech
wojen śląskich (1740 – 1763) znacznej części śląskiego terytorium i po czterystu latach
przynależności tych ziem do Czech włączenie ich bezpośrednio do państwa pruskiego na
zasadzie prowincji, którą pozbawiono dawnych przywilejów. Rezultatem był nowy podział
Śląska na dwie części: tzw. Śląsk austriacki i Śląsk pruski i dalszy nieparalelny rozwój obu
regionów.
Na Śląsku pruskim po 1815 roku granice dawnej dzielnicy zmieniły się w sposób
znaczący, aczkolwiek sztuczny i czysto administracyjny. W 1816 roku utworzono cztery
rejencje: wrocławską , legnicką, opolską i dzierżoniowską , a od 1820 dokonano nielicznych
zmian – zlikwidowano rejencję dzierżoniowską, ostatecznie powstały trzy rejencje: opolska
7
(obejmującą tzw. Górny Śląsk), wrocławska i legnicka (tzw. Śląsk Dolny). Ten podział
przetrwał aż do I wojny światowej.
Landkreis Guhrau powstał 1 maja 1816 r. W latach 1815-1816 wprowadzono w Prusach jednostkę
administracyjną rejencję, jako pośredni szczebel administracji pomiędzy prowincją a powiatem.[1] Powiat
Guhrau należał do pruskiej prowincji śląskiej i do nowo utworzonej rejencji we Wrocławiu.[2] Siedzibą starosty,
urzędu i sejmiku powiatowego było Guhrau.
W 1818 r. dokonano korekty granic powiatów na Dolnym Śląsku, przyłączono wtedy do powiatu górowskiego
kilka gmin z sąsiedniego powiatu wołowskiego, jednocześnie odłączając od niego kilkanaście wsi na rzecz
powiatu małościnawskiego i wspomnianego wyżej powiatu wołowskiego.
1. A. i A. Galasowie, Dzieje Śląska w datach, wyd. Rzeka, Wrocław 2001, s. 179.
2. Ibidem, s. 180.
8
IV. Osadnictwo na Śląsku.
Ludność Śląska w różnych okresach historycznych
Starożytność:
Pierwszym znanym z imienia ludem zamieszkującym Śląsk byli Celtowie, którzy na początku
IV wieku p.n.e. przybyli z obszaru Bohemii (Boiohaemum) przez Przełęcz Kłodzką, a w 2.
połowie IV wieku p.n.e., przedostawszy się przez Bramę Morawską, zasiedlili Górny Śląsk
(Wyżyna Głubczycka). Zdaniem Janiny Rosen-Przeworskiej, podobieństwo do znalezisk z
obszaru Czech pozwala przypuszczać, że ziemie śląskie zasiedlili Celtowie z plemienia
Bojów. [Janina Rosen-Przeworska, Spadek po Celtach, Wrocław 1979].
Szereg autorów starożytnych (Strabon, Pliniusz, Tacyt, Ptolemeusz, Kasjusz Dion)
wspomina lud Lugiów, umieszczając go w I – II w. n.e. na obszarze dzisiejszej Polski
środkowej i południowej, w tym Śląska. Wg. Henryka Łowmiańskiego spośród plemion
lugijskich wymienionych przez Tacyta, Helizjowie (Helisii) mieli zamieszkiwać na północ od
środkowej Odry, koło Kalisza, zaś Manimowie (Manimi) na Opolszczyźnie, a Naharwalowie
(Naharvali) wokół góry Ślęży [Henryk Łowmiański, Początki Polski. Z dziejów Słowian w I tysiącleciu
n.e., Warszawa 1963.]
Później następuje ekspansja plemion germańskich (Markomanów, WandalówSilingów/Vandali cognomine Silingi)). Kasjusz Dion nazwał Sudety „Górami Wandalskimi”.
[Jerzy Strzelczyk, Wandalowie i ich afrykańskie państwo, PIW, Warszawa 1992]
Średniowiecze
Od połowy VII w. obszar Śląska znalazł się w zasięgu ekspansji słowiańskiej.
Późniejsze źródła historyczne (m.in. Geograf Bawarski, Dokument praski) wymieniają z
nazwy następujące plemiona: na zachodzie Dziadoszanie wraz z Bobrzanami nad rzeką Bóbr,
dalej Ślężanie wokół Ślęży, Trzebowianie na północ od nich, Opolanie na wschód, Golęszycy
w dorzeczu górnej Odry oraz Głubczycy na południowym-wschodzie.
1.R. Żerelik: Dzieje Śląska do 1526 roku. W: M. Czapliński, E. Kaszuba, G. Wąs, R. Żerelik: Historia Śląska.
Wrocław: 2002, s. 34–37.
2. Lech A. Tyszkiewicz: Słowianie i Awarowie. Wrocław: Ossolineum, 2009, s. 75, 82, 130.]
Początek szerokiej akcji kolonizacyjnej na Śląsku, która w sposób istotny naruszyła
wcześniejsze układy osadnicze, nie przypadkiem zbiegł się w czasie z założeniem klasztoru
cystersów w Lubiążu (1163). Na prośbę zakonników książę Bolesław Wysoki sprowadził
jako osadników „niemieckich” chłopów, nadał im immunitet gospodarczy i sądowy, zwolnił z
ciężarów wynikających z prawa polskiego. Nasilenie szeroko zakrojonej kolonizacji
przypadło na czasy Henryka Brodatego.
Postępujące od zachodu planowe osadnictwo na prawie niemieckim, z którym łączyło
się karczowanie lasów, poprawianie jakości gleb, przyrost ludności, przyczyniło się do
wzrostu liczby ludności. Na Górnym Śląsku ok. pięciokrotnie, według innych –
dziesięciokrotnie. Zakładano nie tylko osady rolnicze, ale też górnicze, jak lokowane w tym
czasie Złotoryja (1211 r.) i Lwówek (1209 lub 1217). Wzorem dla miast śląskich był
Magdeburg, którego rozwiązania ustrojowe rozprzestrzeniły się na całym Śląsku, z czasem
też w całym kraju. Z akcją osadniczą wiąże się powstanie takich miast, jak wspomniana:
Złotoryja, która w dawnych źródłach wystąpiła też pod nazwą Goldberg (1211 r.) (wcześniej
zaś była tam polska osada Kopacze), ponadto Löwenberg – Lwówek (1209 r.), Neumarkt –
Środa Śląska (1214 r.), Frankestein – Ząbkowice, Waldenburg – Wałbrzych, Landeshut –
Kamienna Góra (1244 r.), Hirchberg – Jelenia Góra. Na początku XIII wieku w
dokumentach pojawiło się wiele osad, których nazwy poświadczały, że zostały one założone
przez przybyłych z Niemiec rolników i górników, chociaż – jak wykazał m.in. Stanisław
Rospond – wiele spośród nich miało wcześniej swoje polskie lub czeskie odpowiedniki, np:
9
Bierkowice (Birkowitz 1351), Bystrzyca (Weystritz 1316), Hasice (dziś Goszyce, Hassitz.
Wśród przybyszów obcych byli nie tylko Niemcy, lecz także flamandzcy i walońscy chłopi.
Równolegle z osadnictwem kolonizacją miast w wsi w czasach rozbicia dzielnicowego
na ziemie śląskie przybywało z Europy zachodniej także i rycerstwo z nadzieją na zdobycie
tam majątków oraz urzędów. Doprowadziło to z jednej strony do zaniku w ciągu XIII stulecia
warstwy ubogiego, szeregowego rycerstwa, z drugiej zaś sprzyjało transmisji zachodnich
obyczajów. Początkowo grupa ta ulegała slawizacji, z czasem jednak tendencje odwróciły się,
słowiańskie otoczenie nowego rycerstwa germanizowało się. Propagowanie przez szlachtę
(także przez mieszczaństwo i duchowieństwo niemieckie) języka niemieckiego
zapoczątkowało wielowiekowy proces wycofywania polszczyzny z dworów książęcych i
dworskich, pozostawanie kultury wysokiej na Śląsku w orbicie wpływów języka
niemieckiego. Osadnictwo średniowieczne zapoczątkowało zmiany ludnościowe i językowe
na Śląsku.
„Dwustronne powiązania kościelne, społeczne i prawne Górnego Śląska z sąsiadami
polskimi i czeskimi odzwierciedlały się także w składzie ludności. O ile Dolny Śląsk pod
koniec XV wieku – pominąwszy niewielkie enklawy językowe, a także pojedyncze obszary
na północnym zachodzie i na zasiedlonej od dawna rolniczej równinie środkowośląskiej był w
znacznej mierze niemiecki, o tyle na Górnym Śląsku stosunki układały się zgoła odmiennie.
Poza Opawą, Kietrzem, Bielskiem oraz miastami i pojedynczymi wioskami wokół Koźla,
Kluczborka, Gliwic, Żor i Cieszyna, leżącymi na obszarze jednolicie zasiedlonym przez
Niemców, pozostałe niemieckie osady uległy slawizacji”
Czasy nowożytne
Przez wieki Śląsk zachował wieloetniczny charakter. Jeszcze na początku XVI wieku
pierwszy śląski geograf, wrocławski kronikarz Bartłomiej Stein (Stenus), w dziele
zatytułowanym "Descriptio Totius Silesiae" pisał: "Ziemię tę zamieszkują dwa narody,
różniące się tak zwyczajami, jak i [zajmowanym] miejscem: żyźniejszą, która rozciąga się na
południe i zachód, zajmują Niemcy, bardziej zalesioną, o gorszych glebach i nieprzyjazną
trzymają Polacy." . Tradycja ta przetrwała i pomimo postępującej germanizacji część Śląska
na północ od Odry, dawniej zamieszkana w większości przez Polaków, zwana była "die
Polnische Seite".
Jak zaznaczono, czasy wojen, zwłaszcza czasy wojny trzydziestoletniej (1618-1648),
doprowadziły do zdziesiątkowania ludność śląskiej. Wojna i kontrreformacja zmieniły nieco
skład etniczny i wyznaniowy Śląska; część ludności wyemigrowała, luki osadnicze wypełnili
katolicy przybyli z ziem polskich. Już w XV w. wojny husyckie w Czechach spowodowały
napływ ludności tego wyznania na Sląsk w obawie przed prześladowaniami. Reformacja i
wojny religijne związane jest z napływem ludności innowierców (luteran) z Niemiec. W
trakcie wojny 30-letniej obecność wojsk szwedzkich zaznaczyła się sporymi zniszczeniami,
widać to po ruinach wielu zamków np. Chojnik.
Panowanie Hohenzollernów zaowocowało polityką kolonizacyjną prowadzoną przez
państwo pruskie. Z 1773 r. pochodzi deklaracja królewska popierająca ruch kolonizacyjny na
Śląsku. Zachętą miała być premia państwową w wysokości 150 talarów za nowe osiedla.
Wśród osadników byli Niemcy, Polacy, ale też Czesi – w tym emigranci religijni. W latach
1740-1806 osiedliło się na Śląsku ok. 60 tys. nowych kolonistów, powstało aż 446 nowych
osiedli. Największe skupiska nowych osad znajdowały się w okolicach Opola: 56;
Niemodlina, Kluczborka, Olesna: 79; Bytomia-Tarnowca, Koźla, Pszczyny, Rybnika: 93
nowe wsie. Innymi obszarami intensywnej akcji kolonizacyjnej było hrabstwo kłodzkie i
sąsiednie powiaty Dzierżoniowa, Świdnicy, Wałbrzycha: 77 osad oraz Namysłów, Syców,
Milicz, Wołów, Góra Śląska: 62 nowe kolonie.
Przemiany demograficzne nie przypadkiem zbiegły się w czasie w cofaniem się
zasięgu języka polskiego. Zjawisko to nasiliło się zwłaszcza na Dolnym Śląsku, czego
przejawem było wycofanie nabożeństw w języku polskim w trzech kościołach wrocławskich.
10
Polszczyzna w tym czasie stawał się językiem domowym mieszkańców wsi powiatów
oławskiego czy wrocławskiego, wokół większych miast Dolnego Śląska (Laskowicach,
Jelczu, Kamieńcu Wrocławskim). Silne ośrodki polskości utrzymywały się tuż przy granicy z
Wielkopolską (na przykład 84 % ludności powiatu sycowskiego w połowie XIX stulecia
posługiwało się językiem polskim). Polszczyzna dominowała na wsiach Górnego Śląska, w
miastach i osadach robotniczych większa była znajomość niemieckiego, częściowo za sprawą
migracji i rosnącej liczby ludności niemieckiej.
. W latach 1815-1849 liczba ludności Śląska wzrosła z 2,2 mln do 3 mln
mieszkańców, największy przyrost dokonał się w rejencji opolskiej. Oficjalne dane
niemieckie podają spadek ludności mówiącej tam po polsku z 61% do 58, 6 %, według
polskich szacunków udział polszczyzny w tym czasie był większy. Wzrósł też procent
ludności żydowskiej. Mimo narastającej znajomości języka niemieckiego, w prasie i
publikacjach wciąż podtrzymywano stereotypowy pogląd głoszący, że prawy brzeg Odry jest
polskim żywiołem językowym.
W drugiej połowie XIX stulecia, mimo migracji Ślązaków, liczba ludności Śląska
rosła (na Śląsku pruskim do 1910 roku z 3 do 5,2 mln osób, czyli prawie o 70%), najwięcej w
rejencji opolskiej. Wyrastały też miasta i osiedla fabryczne okręgu przemysłowego
(przykładowo Katowice w 1817 liczyły 700 mieszkańców, w 1840 – 1326, 1910 – 43
tysiące).
Na drugą połowę XIX wieku przypada też nasilenie migracji. Rdzenni Ślązacy
udawali się nie tylko na zachód Europy, głównie do Niemiec, migrowali też do Ameryki. W
Teksasie w latach 50. XIX w. powstała pierwsza osada górnośląskich chłopów, nazwana
Panna Maria (d 1890 w. wyjechało około 120 tysięcy osób, do Saksonii – do 1907 162 tys.,
do Berlina i Brandenburgii – 142 i 155 tys., do Nadrenii i Westfalii – 94 tys. Ślązaków). W
tym czasie dokonywała się intensywna migracja ze wsi do miast, do których przyciągała
praca w górnictwie.
Jak podkreślają historycy, „przyrost naturalny był dużo większy w części Śląska
zamieszkałej przez ludność polską niż niemiecką. Wobec […] procesów migracyjnych miało
to duże znaczenie, zwłaszcza dla Górnego Śląska, gdzie ludność mówiąca językiem polskim,
przedtem prawie wyłącznie chłopska, teraz zaliczała się też do klasy robotniczej. Pojawiły się
też początki drobnomieszczaństwa, natomiast rzadziej inteligencji. Wiązało się to jednak
również z napływem na Górny Śląsk ludności z innych ziem polskich: Poznańskiego,
Królestwa i Galicji. Z Poznańskiego napływali raczej nie tak liczni kupcy, lekarze, adwokaci,
dziennikarze, widzący swą szansę życiową we współpracy z miejscową polskojęzyczną
ludnością, więc zdecydowanie trzymający się polskości i grający na nowym dla siebie terenie
nieraz rolę przywódczą. Natomiast kilkadziesiąt tysięcy przybyszów z Królestwa i Galicji
należało do najbiedniejszych warstw, które szukały tu pracy w kopalniach i hutach, w bardzo
dużym stopniu także w wielkich majątkach ziemskich (liczono, że na przełomie wieków aż
1/3 pracujących na Śląsku robotników rolnych pochodziła z Galicji czy Królestwa). Ci ostatni
po sezonie lub paru latach najczęściej wracali do domu, w przeciwnym wypadku w pokaźnym
procencie się germanizowali.”
W roku 1877 tak o stosunkach narodowościowych na Górnym Śląsku pisał Lucjan
Malinowski, polski podróżnik i historyk, który w 1869 roku odbył szereg wędrówek po
Śląsku Górnym i Cieszyńskim. Oto obszerne fragmenty jego relacji:
Na Szląsku Górnym (w Prusach) zachowały w życiu potocznem mowę słowiańską następujące
klasy: cała ludność wiejska rolnicza, a w miastach, zwłaszcza niewielkich, stany rzemieślnicze
i robocze. Wszystkie inne klasy, jak kupcy, fabrykanci, urzędnicy, tak przybysze z innych
prowincyj, jak i rekrutowani wśród miejscowej ludności, duchowieństwo, nauczyciele
elementarni po wsiach i po miastach, oficyaliści dominialni (zwani na Szląsku z czeska
urzędnikami), nie mówiąc już o większych posiadaczach ziemskich, którzy ulegli germanizacyi
jeszcze za czasów piastowskich, wszystkie te klasy używają zwykle języka niemieckiego.
Śmiało też powiedzieć można, że niemasz ani jednego człowieka na Szląsku Górnym, z
11
wyjątkiem chyba najmłodszego pokolenia po miastach, któryby nie władał językiem polskim,
używając go zwłaszcza po wsiach w stosunkach z ludem [...].
Lud nie czuje nawet swej odrębności plemiennej od Niemców. Nazwiska „Niemiec” i „Polak”
mają tu swoje specyficzne znaczenie. Kto umie tylko po polsku, ten jest Polak, kto tylko po
niemiecku - ten uważa się za Niemca. Lecz jeśli zapytać człowieka, posiadającego oba języki,
jakiej jest narodowości, zawsze odpowie, że jest zarazem Polak i Niemiec [...].
Kiedy ich upewniłem, że w naszym kraju taki sam lud, ten sam język i wiara, odpowiadali mi:
„my nie są Polacy, my są Prusacy” [...].
Struktura etniczna górnośląskich miast i wsi uległa dynamicznym przemianom wraz
z rozwojem górnictwa i hutnictwa w tak zwanym górnośląskim trójkącie przemysłowym. W
końcu XIX wieku i na początku wieku XX z wsi górnośląskiej do miast na wschodzie rejencji
napłynęły masy robotników do nowo otwieranych zakładów produkcyjnych i kopalń. Wokół
zgermanizowanych miast, takich jak Katowice, wyrastały polskojęzyczne kolonie robotnicze.
To tu rodziła się też świadomość narodowa polskojęzycznych Górnoślązaków. Powstawały
liczne polskie towarzystwa i związki, m. in. Zjednoczenie Zawodowe Polskie, Polski Związek
Śpiewaczy, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”. Z nich rekrutowali się późniejsi powstańcy
śląscy.
Niemiecki spis ludności z 1910 roku wykazał, że na całym obszarze Górnego Śląska
57,3 % mieszkańców uważało wyłącznie język polski za język ojczysty. W prawobrzeżnej
części rejencji odsetek ten wynosił prawie 80 %. Pamiętajmy jednak, że dla wielu osób język
nie był jednoznaczny z narodowością i że dla dużej grupy Górnoślązaków charakterystyczny
był indyferentyzm narodowy.
Zarówno przyrost naturalny, jak procesy migracyjne pozwoliły na utrzymanie na
stabilnym poziomie 24 % odsetka ludności polskojęzycznej. Nie mniej jednak zmieniał się
układ miejsc, w których dominowała polszczyzna. Na Dolnym Śląsku utrzymywały się
jedynie enklawy polskie, głównie w powiecie sycowskim. W 1905 r. polskość deklarowało
tam 42 % ludności. W Gliwicach 1910 roku w spisach urzędowych język polski jako
narodowy deklarowała ¼ mieszkańców miasta (w statystykach szkolnych natomiast ok. 40%).
W niektórych powiatach (jak na przykład kluczborskim) wsie, które w połowie wieku
zamieszkałe były przez polskich chłopów, w drugiej połowie stulecia germanizowały się.
Niemczeniu podlegały także większe miasta okręgu przemysłowego, dokonywało się to
częściowo za sprawą napływu inżynierów, majstrów, fachowców, urzędników i robotników z
głębi Niemiec.
Kolejną ważną grupą etniczną na obszarze Górnego Śląska byli Żydzi. Ludność
żydowska zamieszkiwała głównie w wielkich miastach: w Bielsku, Cieszynie, Królewskiej
Hucie i Katowicach. Pierwsi Żydzi pojawiają się na Górnym Śląsku w wiekach XII - XIII.
Okres panowania Habsburgów na Śląsku, to czas nietolerancji - np. w 1558 roku cesarz
Ferdynand wydał edykt o wypędzeniu Żydów z królestwa. Po tym wydarzeniu na Śląsku
pozostało bardzo niewielu obywateli wyznania mojżeszowego.
Przejście Śląska pod panowanie Prus pozwalało oczekiwać im zmian na lepsze. Tymczasem
względna tolerancja czasów Fryderyka II dyktowana była tylko koniecznością gospodarczą.
Stopniowo jednak pozycja Żydów w państwie pruskim poprawiała się, tak że w końcu XIX
wieku stanowili oni ważne ogniwo.
W grudniu 1939 roku ludność prowincji Śląsk wynosiła 7 462 061, co przy
powierzchni 47 597 km² daje 156,8 mieszkańca na km
Wojciech Wrzesiński, Mateusz Goliński, "Dolny Śląsk: Monografia historyczna", Wrocław 2006, s.126
Zbliżenia, Polska--Niemcy: pismo Uniwersytetu Wrocławskiego, 1(25), Wrocław 2000, s.19
Will-Erich Peuckert, "Schlesien: Biographie der Ladschaft", Claassen, Hamburg 1950, s. 370
Lucjan Malinowski, Zarysy życia ludowego na Szląsku, Pismo naukowe i literackie 1877 [w:] Słownik
gwary śląskiej, Wydawnictwo Columb, Katowice 1994, str. 58, 60.
5. Lech Szaraniec, Osady i osiedla Katowic, Katowice 1996, str. 236.
1.
2.
3.
4.
12
V. Języki Śląska
Po przyjęciu chrześcijaństwa w obrządku łacińskim, w czasach monarchii
wczesnopiastowskiej językiem urzędowym była łacina (w początkowym okresie z
wyraźnymi wpływami romańsko-lotaryńskimi, potem cesarsko-niemieckimi). Język lokalny
(tzw. wernakulany) pojawiał się w dokumentach w postaci nazw własnych czy krótkich
cytatów np. w spisywanej po łacinie w latach 1268-1273 „Księgi Henrykowskiej”- . „Daj, ać
ja pobrusza, a ty pocziwaj (Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai)”.
Średniowieczne dzieje Śląska zostały nierozerwalnie związane z losami i
poczynaniami śląskich Piastów - odgałęzienia dynastii wywodzącej się z plemienia Polan, ale
w krótkim czasie przejąłego śląski język i kulturę. W następnych wiekach większość Piastów
uległa germanizacji np. Henryk IV Probus (II poł. XIII w.), a niektórzy czechizacji, np. Jan II
Dobry książę opolski (XV w.).
Dość późno w kancelarii książęcej pojawił się język niemiecki. Z danych
przytaczanych przez Stanisława Rosponda wynika, że na 113 dokumentów łacińskich
spisanych w latach 1334-1336 przypada 13 niemieckich. Do 1324 roku język niemiecki nie
pojawiał się w korespondencji miejskiej Wrocławia (unikatem jest wystawiony po niemiecku
akt z 1301 r.). Odmiana niemieckiego języka kancelaryjnego upowszechniała się z czasem na
Śląsku pod wpływem oddziaływań czeskich. Na dworze bowiem Karola IV (1346-1378)
wykształcił się wariant wzorowej niemczyzny kancelaryjnej, stamtąd promieniowała ona na
państewka śląskie w pasie: Ząbkowice – Kłodzko – Paczków – Opawa. Tą odmianą języka
niemieckiego spisany został Psałterz z Paczkowa, oddziaływała też na warstwę niemiecką
trójjęzycznego Psałterza floriańskiego, którego część pierwsza była kopiowana w Kłodzku.
Od połowy XV wieku (wraz ze wzrostem aspiracji narodowych w Czechach w
związku z husytyzmem) językiem urzędowym kancelarii Górnego Śląska i Opolszczyzny
stała się czeszczyzna. Stanisław Rospond, który przeglądał piętnastowieczne dokumenty z
kancelarii książęcej z Opola oraz księgi miejskie Niemodlina, Raciborza, Woźnik, Pszczyzny
i stwierdził, że były one silnie przetykane polonizmami, język tych dokumentów uznał za
nienaturalną, „sztuczną” czeszczyznę. Na Dolnym Śląsku zaś wzrastał udział języka
niemieckiego.
Cechą piśmiennictwa śląskiego czasów habsburskich jest wielojęzyczność
(polilingwizm). Okres habsburski rozpada się na dwa podokresy – czeski (z dominacją języka
czeskiego do 1620 r.) oraz austriacki (1621-1742 z rosnącą rolą języka niemieckiego). Alina
Kowalska, badaczka dokumentów pochodzących z tego okresu, stwierdza, że obserwowane
tuż po roku 1620 osłabienie wpływów czeskich okazało się w początkowym okresie
korzystne dla języka polskiego, który zaczął się w większym zakresie pojawiać się
kancelariach miejskich, sądownictwie, dokumentach związków rzemieślniczych. Koniec
panowania Habsburgów przyniósł natomiast wzrost roli języka niemieckiego w instytucjach.
Wciąż jednak na Śląsku w korespondencji i dokumentach współwystępowały w różnych
zakresach trzy języki: polski, niemiecki i czeski.
W 1528 r. w kancelarii Janusza Opolskiego został wystawiony po polsku „Ordunek
gorny” (gora –‘kopalnia’, stąd górnik), regulujący przez kilka wieków organizację pracy
górniczej. (Tekst znany jest tylko z przedwojennej kopii). Pada w nim ważne stwierdzenie
dotyczące sytuacji językowej na Śląsku:
„Ponieważ na naszych gorach niemiecki, czeski i polski lud, gwarcy i robotnicy są,
narządzujemy, aby bormistrz był takowy, co by obojętną [tj. obustronną] mowę dobrze
umiał”.
W czasach habsburskich język polski był wciąż obecny w niektórych księgach
miejskich, podobnie jak na obszarach zamieszkałych w przeważającej części przez ludność
niemiecką lub zgermanizowaną – niemiecki. Cennymi zabytkami polszczyzny są: Protokolarz
Woźnik (1483-1593), zawierający łacińskie, czesko-polskie i polskie protokoły, Protokolarz
Pszczyny (1466-1544), spisany po łacinie oraz po czesku i polsku. Część ksiąg zaginęła. Z
13
Opola, Bytomia, Tarnowskich Gór zachowały się Księgi wójtowskie z XVI, XVII i XVIII
wieku. Najdawniejsza księga miejska pochodzi z Mysłowic (1590-1770). Z Bierunia koło
Katowic zachowała się kronika Księga roznych ciekawych zecy (1746-1825).
Księgi parafialne były prowadzone były po łacinie, język niemiecki zaczął wchodzić w użycie
w tych dokumentach w XVII-XVIII w.
Niemiecka kolonizacja średniowieczna o charakterze ekonomicznym i prawnym,
wzmocniona następnie panowaniem luksemburskim, doprowadziła do znacznej germanizacji
terenów podgórskich, choć na terenach tych osadnicy niemieccy przemieszali się z ludnością
słowiańską. W okresie habsburskim w szerokim zakresie germanizacji podlegały miasta
Dolnego Śląska i terenów przysudeckich. Jednak przez cały ten okres Cechą Śląska była
dwujęzyczność, przy czym Śląsk Górny był w mniejszym zakresie poddane germanizacji.
Nigdzie jednak w czasach habsburskich na Śląsku nie zapanował wyłącznie język niemiecki.
W dobie habsburskiej podlegał oddziaływaniu zarówno katolickich szkół średnich w Nysie,
jak i protestanckiemu piśmiennictwu środowiska byczyńsko-kluczborskiego, oddziałującego
na cały Śląsk. Punktem odniesienia (wzorem) dla tego piśmiennictwa stało się polszczyzna
renesansowa – okresu złotego wieku, co zaowocowało swoistym konserwatyzmem
językowym tej literatury.
Wyrazem wielojęzyczności ówczesnego Śląska jest fakt, że prawa były spisywane w
różnych językach. Ordynacja opolsko-raciborska została spisana w języku czeskim,
odwoływała się do prawa czeskiego, polskiego i lokalnych zwyczajów, ordynacje natomiast
dolnośląskie były natomiast spisywane po niemiecku, a wzorem dla nich były oprócz
zwyczajów lokalnych, prawo saskie, niekiedy też z elementami prawa rzymskiego.
Sytuacja zmieniła się po podziałach Śląska w wyniku wojen śląskich 1740 (do 1763),
podziale Śląska na pruski i austriacki. W części pruskiej już w 1754 r. wydano zarządzenie,
by nauczyciele górnośląscy władali dwoma językami – polskim i niemieckim. Władze pruskie
dążyły do wdrażania w życie tych postanowień zwłaszcza na Górnym Śląsku, gdzie
dominowała katolicka ludność, przeważnie polskojęzyczna. W 1764 r. i 1769 r. ukazały się
zarządzenia, które miały na celu wzmocnienie roli języka niemieckiego i zepchnięcie
polszczyzny do roli języka domowego:
Oto cytowane przez Stanisława Rosponda ukazy z 1764 r.:
1. Duchowni, którzy nie umieją po niemiecku, natychmiast mają przyłożyć się do
nauczenia tego języka i aby nauczyli się go koniecznie w ciągu roku; w przeciwnym
razie niech się przygotują na złożenie swego urzędu;
Ponieważ usilnie pragniemy, aby w tych okolicach i miejscowościach, gdzie poddani władają
tylko językiem polskim, język niemiecki coraz więcej się rozpowszechniał, czujemy się
zniewoleni niniejszym rozporządzić i ustanowić, aby:
1. żadne dominium pod karą 10 talarów za wypadek przekroczenia nie odważyło się od
dnia dzisiejszego ze swoich poddanych obojej płci przyjmować kogokolwiek za
służącego lub za czeladź folwarczną, który by po niemiecku nie rozumiał;
2. żadnej dziewczynie, która 16. roku życia jeszcze nie skończyła, nie wolno z
ogłoszeniem tego rozporządzenia udzielić pozwolenia na małżeństwo, dopóki się po
niemiecku nie nauczy;
3. poddanemu płci męskiej, który nie ukończył 20. roku życia, nie należy również
udzielać pozwolenia na ożenienie się, póki się po niemiecku nie nauczy.
W pierwszym pięćdziesięcioleciu rządów pruskich postępy germanizacji były nikłe, wsie
polskie na Dolnym Śląsku spotkać można było w XIX wieku (1834 r.), efekty przyniosła
dopiero w połowie tego stulecia. Na Górnym Śląsku germanizacji służyć miały zmiany w
szkolnictwie. Położono nacisk na upowszechnienie języka niemieckiego, temu był
14
podporządkowany wymóg realizowania obowiązku szkolnego do lat 16, oraz wykształcenie
nauczycieli. Od 1801 r. nie wolno było zatrudniać nauczycieli nieznających języka
niemieckiego i niemających za sobą nauki w seminarium nauczycielskim. Od 1810
zabroniono nauki polskiego w szkołach Śląska pruskiego.
Pomimo postępującej germanizacji języka urzędowego, biurokracja niemiecka zmuszona
była wydawać ogłoszenia i instrukcje dla sołtysów wiejskich w języku polskim. Również
dzienniki Urzędowe rejencji Opolskiej z lat 1816-1853 z przerwami były wydawane po
polsku, jednak była to nowa odmiana polszczyzny – miejska, pod silnym wpływem języka
niemieckiego.
Polaryzacja języka urzędowego – niemieckiego i pogardzanego dialektu śląskiego
dokonała się, gdy gwarę śląską na szerszą skalę zaczęto określać pogardliwie jako
wasserpolnisch, który definiowano jako swoistą mieszaninę polsko-niemiecko-czeską. W tym
czasie, tj. od początku XIX stulecia, coraz częściej do głosu dochodził pogląd o
autochtonizmie germańskim na Śląsku, narastał też konflikt ekonomiczny.
Nazwa wasserpolnisch, znana była już w XVII stuleciu, pierwotnie nie miała charakteru
deprecjonującego, używana było jako określenie mowy flisaków śląskich, którzy pochodzili
znad Odry (Brzeg – Opole – Koźle) i tą rzeką do Wrocławia spławiali wyroby drzewne. Ich
nadodrzańska gwara opolska różniła się od polszczyzny ogólnej i znanej w innych rejonach
Śląska wymową samogłoski a pochylonego jako au. {L wymowa dyftongiczna, wymowa
samogłosek pochylonych} Dopiero w drugiej połowie XIX w. termin wasserpolnisch
rozszerzono na cały dialekt śląski, przydano mu też negatywną konotację.
W XIX stuleciu coraz większe dyskusje budziły kwestie języka. Próby uczynienia ze
Ślązaków lojalnych poddanych państwa pruskiego wymagało zwiększenia udziału języka
niemieckiego kosztem polszczyzny. Z tym wiązała się też chęć poddania kontroli Kościołów
(tak ewangelickich, jak i Kościoła katolickiego), ograniczaniu nabożeństw i kazań w języku
polskim. Władze pruskie przyjęły wówczas politykę germanizacyjną, zgodnie z
przekonaniem, że znajomość niemieckiego jest otworem do cywilizacji i wyższej kultury.
Mimo to, rozporządzenia państwowe drukowane w Berlinie ukazywały się w językach
polskim i niemieckim. Od roku 1826 w rejencji opolskiej zaczęto uczyć w dwu językach, od
1842 – język polski wprowadzono w gimnazjach w Gliwicach, Opolu, Nysie i w seminarium
nauczycielskim we Wrocławiu. Studiująca młodzież skupiała się w korporacjach, młodzież
niemiecka w korporacjach – Teutonia, Armina i Borussia (od łacińskiej nazwy Prus), polska
młodzież należała do korporacji Polonia. Na początku XIX stulecia wraz z zainteresowaniami
naukowymi nad kulturą ludową, ludowością i początkami narodów kwestia śląskiej
polszczyzny wypłynęła w rozważaniach teoretycznych. Pojawili się także miłośnicy,
zbieracze dokumentaliści kultury ludowej. Pojawiały się zdania deprecjonujące język polski,
poglądy, jakoby Górnoślązacy mówili mieszaniną elementów czesko-morawsko-polskoniemieckich. Osobą zasłużoną w propagowaniu polskości na Śląsku był nauczyciel z Lubszy
pod Lublińcem Józef Lompa (1797-1863), autor podręczników, poradników, wierszy, historii
Śląska, a przede wszystkim niestrudzony zbieracz powiastek, klechd, przysłów, pamiątek
kultury rodzimej.
Mimo iż na austriackim Śląsku Cieszyńskim nie prowadzono odgórnej akcji
germanizacyjnej, to jednak szerzeniu niemczyzny dobrze służyły lokalne władze, personel
majątków ziemskich czy szkoły. Obowiązek szkolny obowiązywał tu od końca XVIII w.
Szkoła ludowa znajdowała się w każdej gminie, ale uczyła jedynie podstaw. W Cieszynie
istniały dwa gimnazja (ewangelickie i katolickie), jednak w szkolnictwie średnim
posługiwano się niemieckim. Początkowo zachowano dawniejsze struktury, mimo to język
niemiecki stał się językiem urzędowym, stale się zwiększał jego udział. Powszechne było
przekonanie, iż ukończenie szkoły niemieckiej ułatwiało start i awans społeczny. Ludność
polska (stanowiąca ok. 60 % ludności Śląska Cieszyńskiego) do 1868 r. nie miała własnych
szkół, a gimnazja w Cieszynie i Bielsku podporządkowano idei germanizacji. Namiastką
nauczania w języku rodzimym były szkoły dwujęzykowe. Po rewolucji 1848 roku język
15
polski wprowadzono do szkół podstawowych (wcześniej obowiązywał czeski), jako
przedmiot nieobowiązkowy polszczyzna pojawiła się w szkołach średnich. Na Śląsku
austriackim niemiecki pozostał jednak językiem urzędowym. Od drugiej połowy XIX w.
staraniem polskich i czeskich działaczy narodowościowych polski i czeski stopniowo
pojawiał się w urzędach państwowych na Śląsku Cieszyńskim. W 1907 r. w 25 gminach
powiatu cieszyńskiego posługiwano się polszczyzną, w 8: polskim i niemieckim.
Podziały Śląska po I wojnie światowej i włączenie ziem śląskich do trzech
organizmów państwowych wiązało się z wprowadzeniem trzech języków państwowych,
niekiedy dalszą germanizacją lub czechizacją albo polonizacją ludności, której przyszło
mieszkać w jednym z nowo powstałych państw. W Polsce wielki nacisk położono na naukę
języka polskiego. Liczba szkół powszechnych w latach 1922/1923 wynosiła 622, do 1938 r.
wzrosła do 678. Sytuacja oświatowa ogólnie była dobra, gdyż ze względu na obowiązek
szkolny w Prusach, nie znano na Górnym Śląsku analfabetyzmu, a początkowy niedostatek
nauczycieli polskiego udało się nadrobić. W województwie śląskim odczuwano brak
szkolnictwa średniego, a także szkoły wyższej. Tę ostatnią zastępowały seminaria
nauczycielskie (w Katowicach, Chorzowie, Tarnowskich Górach, Mysłowicach, Cieszynie).
Nad szkolnictwem zawodowym czuwały Śląskie Techniczne Zakłady Naukowe. Dużą
popularność zyskały Wyższe Studium Nauk Społeczno-Gospodarczych i Śląskie
Konserwatorium Muzyczne. Znaczna liczba dzieci uczęszczała do szkół niemieckich (w 1925
r. – 23 tys.).
Na czeskim i niemieckim Śląsku również propagowano języki państwowe kosztem
mniejszości. Przejawy walki z językiem polskim i śladami polskości zaostrzyły się po
przejęciu władzy przez Hitlera. Przejawem walki z polskością były zmiany nazw
miejscowych, polsko-brzmiących nazwisk. Do 1937 r. zmieniono 1280 nazw polskich
geograficznych na Górnym Śląsku na niemieckie, w prowincji dolnośląskiej zaś ponad 500.
W dalszej kolejności poddano zmianom polskie szyldy i napisy nagrobne.
Czas II wojny to okres dominacji niemczyzny. Język polski usunięto ze szkół,
urzędów, Kościoła. Dopiero po jej zakończeniu językiem urzędowym na całym obszarze stał
się język polski (z gwarancją dla mniejszości narodowych kultywowania ich języków), jednak
kwestie polonizacji obco brzmiących imion czy nazwisk Ślązaków oraz nazw miejscowych
budziły (i do dziś budzą kontrowersje).
1.Izabela Winiarska. Języki urzędowe na Śląsku. Uwagi. Dialekt śląski wczoraj i dziś.
http://www.gwarypolskie.uw.edu.pl
2. Historia Śląska pod red M. Czaplińskiego
Podsumowanie
Dzieje Śląska i tutejszej kultury to bogaty potencjał, z którego można korzystać dla
budowania mocnego poczucia przynależności i zapuszczania głębokich korzeni, co z kolei
pozwala wyzwolić otwartość i tolerancję. Do mentalności współczesnych mieszkańców
regionu coraz bardziej przenika przekonanie, że uznawanie dorobku kulturowego jednej nacji
i negowanie innych jest niszczącym, zubożającym samoograniczeniem. Europejski w swym
pejzażu Wrocław wydaje się być kwintesencją minionego kosmopolityzmu, mieszanki
narodowościowej i burz dziejowych, które rzucały metropolię z rąk do rąk. Dolnoślązacy i
wrocławianie wyzwalają się z ugruntowanego przez dziesięciolecia stereotypu, który
dyktował, że okres piastowski w historii tej ziemi jest jedynym godnym uznania za własne
dziedzictwo, a zarazem stawiał jednoznaczny znak równości między pojęciami „piastowski” i
„polski”.
Ciekawym przykładem, niejako będącym też „promocyjną” wizytówką Wrocławia jest tzw.
„Dzielnica Tolerancji” zwana też „Dzielnicą Czterech Kościołow”.
16
Dialekt śląski na przykładzie polskiego i niemieckiego
śląski, germanizm
ółpa
ółma
fater
frelka
ciga
sztrachecle (Ruda
Śl.)
luft (Śląsk Górny)
śląski, rodzimy
starzik, staroszek
starka
ociec, tata, tacik
dziołszka, paniynka
koza, koziczka
kołki (Rybnik)
język niemiecki
der Opa
die Oma
der Vater
das Fräulein
die Ziege
Streichhölzer
język polski
dziadek
babcia
ojciec, tata
panna
koza
zapałki
powietrzi (Istebna)
die Luft
powietrze
Porównanie dialektów śląskich języka polskiego i języka niemieckiego
(przykłady)
Dialekt śląski języka
dialekt śląski języka
niemieckiego
polskiego (ślůnsko
(Schläsch)
godka)
Jungaohs
huncwot, rojber
język niemiecki
kascheln
klojzdnonć
Kastrull
kastrol
Nudelkulle
Ritsche
nudelkula
ryczka
Hundsfott
(ungezogener
Junge), Räuber
auf dem Eis
ausrutschen
(großer) Topf,
Kessel
Nudelholz
Hocker
rumurbern
rumplować/sznupać
rumwühlen
język polski
łobuz, huncwot
pośliznąć się
sagan
wałek do ciasta
niskie krzesełko
na krótkich
nóżkach
myszkować
17
VI. Zakończenie
Kryteria śląskości
Kamilla Dolińska Potoczny i ideologiczny poziom doświadczania śląskości, Wrocław 2009,
strona 162 i 163 (Aneks - dyspozycje do wywiadu)
Przywiązanie do ziemi śląskiej - czy respondent czuje się przywiązany do śląskiej ziemi i na
czym owo przywiązanie polega, jak się realizuje (jego treść), jak się zmieniało w czasie, jak
się rodziło; jeśli nie - to dlaczego.
Historia Śląska - znajomość wydarzeń historycznych oraz ich znaczenie w życiu respondenta;
uczestnictwo (lub poczucie tego uczestnictwa) w wydarzeniach historycznych mających wpływ
na dzieje Śląska.
Relacje rodzinne - częstotliwość, miejsce i charakter spotkań, rodzaj więzi, ich treść między
członkami oraz kwestia wzajemnej pomocy - w jakich okolicznościach, sytuacjach życiowych
najczęściej jest realizowana; jej znaczenie w życiu codziennym oraz „odświętnym” (np.
pogrzeby, śluby, urodziny); zmiany w ciągu lat w wymiarze indywidualnym (życie
respondenta) i zbiorowym (w odniesieniu do Ślązaków); charakter tych zmian.
Relacje sąsiedzkie - charakter stosunków międzysąsiedzkich: częstotliwość spotkań, ich
okoliczności (miejsce, czas, motywy), wzajemna pomoc (na czym się opiera, w jakich
okolicznościach jest realizowana); sympatie i antypatie, płaszczyzny konfliktów; zmiany na
przestrzeni lat w wymiarze indywidualnym (życie respondenta) i zbiorowym (w odniesieniu do
Ślązaków); charakter tych zmian.
Stosunek do religii - praktyki religijne: uczestnictwo w nabożeństwach, pielgrzymkach,
tradycje świąteczne, przeżywanie uroczystości religijnych; wpływ wiary i religii na życie
codzienne respondenta; znaczenie, funkcja religii w różnych momentach, sytuacjach
życiowych respondenta; wiara a religia.
Kult pracy - realizacja kultu pracy i jego specyfika na Śląsku (treść, źródła); jego zmiany w
wymiarze indywidualnym (życie respondenta) i zbiorowym (w odniesieniu do Ślązaków).
Gwara - kwestie związane z używaniem (lub nie) przez respondenta gwary śląskiej: gdzie jej
używa, w jakich okolicznościach, w rozmowie z jakimi osobami itp.; konieczność (lub jej
brak) uczenia dzieci gwary nie tylko w domach rodzinnych, ale również w szkołach (czy ma
mieć charakter obowiązkowy) oraz uznania gwary za osobny język (inny niż pochodna języka
polskiego lub/i niemieckiego.
Zwyczaje i obrzędy - zwyczaje i obrzędy charakterystyczne dla Śląska, kultywowanie tych
zwyczajów: przez kogo, w jakich okolicznościach i gdzie, przekazywanie tradycji lub/i jej
zmiana (zanik).
Stosunek do „swoich” i „obcych” - kwestia źródła stosunku wobec tychże dwóch kategorii
współmieszkańców, okoliczności, w których ów podział jest najbardziej widoczny,
okoliczności, w których ów podział jest niedostrzegalny, szansa zaniku barier pomiędzy
„swoimi” i „obcymi”, źródła integracji.
Kulturowa specyfika Ślązaków - kwestie związane z pewnymi kulturowymi wyróżnikami,
które czynią śląską kulturę odmienną od innych „kultur polskich” oraz różnic (jeśli można je
18
wskazać) pomiędzy kulturą na Śląsku Opolskim, Górnym Śląsku i Śląsku Cieszyńskim w
kontekście doświadczeń i przeżyć respondentów.
Odrębność kulturowa, społeczna, ekonomiczna i polityczna Śląska w aspekcie
formalnoprawnym (autonomia) - opinie, oceny oraz refleksje dotyczące odrębności Śląska
Górnego i Opolskiego); konieczności zaistnienia tego typu odrębności i jej podstaw
prawnych, kulturowych, symbolicznych i innych.
Organizacje społeczno-polityczne działające na Śląsku - znajomość Ruchu Autonomii Śląska:
czy respondent słyszał o takiej organizacji, czy ją zna, czy wie, w jakim celu i od kiedy działa,
kogo zrzesza, czyje „interesy” reprezentuje; stosunek do RAŚ: uzyskanie informacji na temat
społecznego poparcia poczynań Ruchu, zasadności jego istnienia.
Stosunek do wyników spisu powszechnego z 2002 - zdanie respondenta na temat
subiektywnej opinii co do istnienia (lub nie) narodowości śląskiej, konsekwencji wyników
spisu (czy Ślązacy są odrębnym narodem, a jeśli tak, to dlaczego; jakie działania należy
przedsięwziąć, aby taka kategoria realnie zaistniała).
Subiektywne poczucie narodowości: czym jest „śląskość”, co oznacza „bycie Ślązakiem”.
19

Podobne dokumenty