Zapraszamy do lektury.

Komentarze

Transkrypt

Zapraszamy do lektury.
GAZETKA SZKOLNA V LO
Wydanie specjalne dla Maturzystów
Jak to było z Maturą w przeszłości...
Matura jako egzamin po raz pierwszy pojawiła się
w XVIII i XIX wieku. Polska miała swój znaczny
udział w kształtowaniu dzisiejszego systemu edukacji na świecie.
Zanim została wprowadzona na ziemiach nad Wisłą- około 50 lat wcześniej- w 1773
roku powstało u nas (jako pierwsze w Europie) ministerstwo oświaty: Komisja Edukacji Narodowej. Ministerstwa wzorowane na rodzimej instytucji powstawały później
w Rosji , Francji, Prusach i Austrii. Polska była w tym aspekcie pionierem.
Warto podkreślić że, byliśmy również jednym z pierwszych państw, które przeprowadzało egzamin dojrzałości, mający na celu weryfikację wiedzy posiadanej przez
uczniów oraz stanowiący przepustkę na uniwersytet.
Matura na naszych ziemiach najprawdopodobniej wprowadzona została powszechnie
już w latach dwudziestych XIX wieku w zaborze pruskim, ale pierwsze egzaminy
tego typu odbyły się około 1812 roku w szkołach departamentalnych Księstwa Warszawskiego. Celem matury w Polsce było (zresztą podobnie jak dziś) po pierwsze
sprawdzenie wiedzy ucznia, po drugie był to warunek dostania się na uniwersytet. Matura wtedy cieszyła się ogromnym uznaniem.
Przed II wojną światową uczniowie obowiązkowo pisali egzamin z języka polskiego.
Do wyboru mieli trzy tematy, a czas pisania pracy wynosił trzysta minut ( aż 5 godzin!).Następnie pisano pracę z drugiego przedmiotu zależnego od profilu nauczania.
Matura ustna składała się z czterech egzaminów w zależności od wybranego kierunku
kształcenia ( testy po 30 minut ).
W tamtych czasach egzamin maturalny był bardzo prestiżowy. Z danych wynika, że w
1937 roku zdało go tylko 13 000 osób w całym kraju. Może to wynikać również z dużego analfabetyzmu panującego w tamtych czasach ( 23,1 % w 1931 roku ), jak i trudności matury.
Podczas II wojny światowej młodzież zdawała egzamin dojrzałości na tajnych kompletach. Był on przyspieszony, lecz niemniej ważny, gdyż pokazywał chęć młodych
ludzi do kształcenia i poszerzania horyzontów nawet w tak tragicznej sytuacji. Nasza
matura stanowi również przepustkę do szkół wyższych, co jest w dzisiejszych czasach
ogromnie pożądane.
Powodzenia Drodzy Maturzyści !
2
Czyli, co składa się na dobrą autoprezentację?
3
"Wielu jest nauczycieli, ale tylko nieliczni są wielkoduszni”
Krótki portret Wychowawców klas trzecich.
Każdy z nas powinien mieć swojego anioła stróża. Od wieków wiadomo, że w
szkole tę rolę sprawują wychowawcy. To oni przypominają o zaległych usprawiedliwieniach, załatwiają dla nas wiele spraw i wreszcie jeżdżą z nami na
wycieczki. A oto opiekunowie tegorocznych klas maturalnych:
mgr Ewelina Bałdyga (wychowawczyni klasy 3a)
Wśród uczniów oraz nauczycieli uznawana za sympatyczną osobę. Serdeczna, ciepła oraz wyrozumiała. Bardzo dobrze dogaduje się z uczniami. W trudnych sytuacjach gotowa na kompromis.
Znakomicie pełni funkcję wychowawcy. Bardzo chętnie zajmuje się promocją szkoły.
* ciekawostka:
Jeden z uczniów przeprowadzał eksperyment na lekcji wiedzy o społeczeństwie, dokonał on
niesamowitego odkrycia. Pani profesor E. Bałdyga w ciągu 45 min. wymawia słowo „TAK” około
140 razy!
mgr Aleksandra Daniel (wychowawczyni klasy 3b)
Zapalona sportsmenka. Nauczycielka pełna optymizmu oraz poczucia humoru. Jest wulkanem
energii. Wspaniała wychowawczyni. Trzyma rękę na pulsie oraz dba o sprawy swojej klasy.
Chętnie służy pomocą oraz dobrą radą. Dla wielu uczniów jest autorytetem. Jest koleżanką dla
każdego.
* ciekawostka:
Kochająca oraz dobra mama dla swojej córeczki, którą nazywa „małym potworkiem”. Chętnie
udziela rad związanych z wychowywaniem dzieci.
mgr Marcin Kosior (wychowawca klasy 3c)
Prawdopodobnie najwyższy nauczyciel w VLO.
Jego klasa uważa go za zorganizowanego,
inteligentnego informatyka. O komputerach wie
wszystko. Zawsze służy pomocą oraz nie gardzi ciepłym słowem. Mistrz żartów i żarcików.
Jednak sprawdziany w wykonaniu prof. Kosiora nie należą do łatwych (wtedy przydaje się
klawisz F1).
*ciekawostka:
Wzrost profesora M. Kosiora to aż 197 cm!
Widok M. Kosiora w „maluchu” (fiat 126p) byłby
bezcenny.
4
mgr Izabela Kisiel (wychowawczyni klasy 3d)
Pełna optymizmu i zapału do pracy. Dla
„młodzieży” otwarta oraz wspierająca. Doceniana
przez uczniów swojej klasy. Cechuje ją niebanalne
poczucie humoru. Z profesor Kisiel można załatwić
wszystko tak, żeby obie strony były zadowolone.
Znana także z wielu powiedzonek typu: "to nie jest
piknik u cioci Adeli”.
*ciekawostka:
Przypuszcza się, że w torebce profesor Kisiel znaleźlibyśmy aż trzy telefony komórkowe.
mgr Agata Benduska (wychowawczyni klasy 3e)
Przebojowa nauczycielka języka polskiego w VLO. Uśmiechnięta, pełna energii, lubiąca młodzież. Wrażliwa na sztukę, czego dowodem jest organizowany przez nią konkurs "Sztuka cenniejsza niż złoto". Ma swoje własne BendiShow, o czym możemy dowiedzieć się więcej, oglądając plakaty w jej pracowni.
*ciekawostka:
Do jej ulubionych powiedzonek należą: „ Lasy rąk widzę”, „Zapraszam do pierwszej ławki”,
„Zaraz wejdziesz do sali 31”.
mgr Michał Witkowski (wychowawca klasy 3f)
Lubiany i szanowany wśród uczniów nauczyciel angielskiego. Ze stoickim spokojem uczy ich
wiedzy o społeczeństwie w ojczystym języku Królowej Elżbiety. Nie bez powodu wybrany na
opiekuna Samorządu Uczniowskiego. Idąc korytarzem, czuje się do niego respekt.
*ciekawostka:
Jest jedynym nauczycielem, który posiada pracownię w podziemiach.
5
Outsiderzy z trzecich klas.
Do każdej klasy uczęszczał ktoś taki, że jak się wypowie jego nazwisko, to
wszyscy wiedzą, o kim mowa. Nie inaczej jest również w klasach maturalnych.
Jedni przykuwają swoją uwagę ciekawym kolorem włosów czy oryginalnym
stylem ubierania, inni zaś swoim sposobem bycia i „lekkością” w kontaktach
towarzyskich. Nasza redakcja wybrała i przeprowadziła wywiady z
„celebrytami” Zamoyskiego. A oto efekt naszej pracy:
Kinga Garguła i Bartek Szkopiński kl. 3a
Para roku V LO, kiedy się nie spojrzy zawsze są razem.
P.H.: Kochani, powiedzcie mi, czy pamiętacie swój pierwszy dzień w Piątce?
K i B: Pierwszy dzień ? Tak naprawdę niewiele z niego
pamiętamy. To przecież już 3 lata. Było trochę nerwów,
jak potem się okazało, zupełnie niepotrzebnych, bo szkoła,
nauczyciele jak i nowa klasa okazali się w porządku.
P.H.: Co do nowej klasy, czy nawiązaliście takie przyjaźnie, które po opuszczeniu murów naszej szkoły będą dalej trwały?
K i B: Z pewnością są takie osoby, z którymi chcemy dalej utrzymywać kontakt, lecz są też tacy, za którymi raczej płakać nie będziemy: D
P.H.: Jakie zabierzecie ze sobą wspomnienia opuszczając V LO?
K i B: Myślimy, że będą to wspomnienia pozytywne, bo poznaliśmy tu wiele
ciekawych osób i dużo się nauczyliśmy. Można powiedzieć, że to Zamoyski
przygotował nas do wkroczenia w dorosłe życie.
P.H.: Piękne słowa. Macie już stres przed maturą, jeśli tak, to jak sobie z nim
radzicie?
K i B: Jak na razie większego stresu nie ma, aczkolwiek jeśliby się taki pojawił
coś wymyślimy.
P.H.: Pozytywne podejście. Powiedzcie mi, co zmieniło się w waszym życiu
przez ten licealny okres?
K i B: Mamy nadzieję, że chociaż trochę poziom wiedzy no i na pewno to, że
się poznaliśmy.
P.H.: Tak to jest najważniejsze, bo jak to mówią „prawdziwa miłość nie zdarza
się często” : )
Na koniec proszę was o złotą radę dla reszty Licealistów.
K i B: Zacznijcie się uczyć wcześniej niż 20 dni przed maturą, bo z doświadczenia wiemy, że dużo się przez ten czas nie nauczycie ; )
6
Izabela Plezia kl. 3b
Uwagę przykuwa oryginalnym kolorem włosów. Pogodna i
sympatyczna dusza towarzystwa.
P.H.: Jak wspominasz swój pierwszy dzień w Zamoyskim?
I.P.: Bardzo pozytywnie, oczywiście byłam lekko przestraszona, ale do
Zamoyskiego poszła jeszcze ze mną moja koleżanka, a jak wiadomorazem raźniej. A może chcesz się dowiedzieć, jak wyglądał mój pierwszy
dzień nauki?
P.H.: Z miłą chęcią.
I.P.: Więc mieliśmy integrację klasową i do razu nawiązałyśmy kontakt z
naszymi nowymi kolegami. Rzeczą, którą będę pamiętać do końca życia
była wypowiedź mojego ówczesnego, nowo poznanego kolegi , Mateusza, który przedstawiając się, powiedział, że jest „przypakowany”, co
mijało się trochę z prawdą. Być może nie było to tak zabawne, ale mnie
w tym momencie ogromnie śmieszyło.
P.H.: Dobrze, że kolega się nie obraził. Co zmieniło się w Twoim życiu
przez te trzy lata?
I.P.: Hmm… przez te trzy lata na pewno zmienił się kolor moich włosów ;p A tak na poważnie
to nabrałam dystansu do samej siebie i poznałam wielu niepowtarzalnych ludzi.
P.H.: Kolor moim zdaniem bardzo korzystny. Jak radzisz sobie ze stresem związanym z maturą?
I.P.: Jeszcze jest za wcześnie, by o nim mówić. Na razie jeszcze go nie odczuwam. Kompletnie
nie przyjmuję do wiadomości, że to już za trzy tygodnie.
P.H.: A tak niedawno była studniówka…Jak myślisz, czy przyjaźnie, które zawiązałaś w tej szkole będą dalej trwać?
I.P.: Wiesz co, to pytanie prześladuje mnie ostatnio, bo w sumie sama nie wiem, mam ogromną
nadzieję, że przetrwają, bo poznałam tu naprawdę świetnych, zabawnych i inteligentnych ludzi.
Jednak wiadomo życie depcze wyobraźnię i nie mogę być niczego pewna. Po prostu ciężko odpowiedzieć mi na to pytanie.
P.H.: Trzeba być dobrej myśli, jeśli to prawdziwi przyjaciele to zawsze będziesz mogła na nich
polegać. Czego będzie Ci najbardziej brakować po zakończeniu szkoły?
I.P.: Na pewno lekcji z profesorem Kaweckim i profesor Daniel, klasowej atmosfery, bo pomimo tego, iż było między nami różnie, raz lepiej, a raz gorzej to zawsze było śmiesznie. Generalnie będzie mi brakować Zamoyskiego, bo tu zawsze się coś dzieje, zawsze była jakaś wymówka, by nie iść na lekcje. Będzie mi brakowało Księdza, który naśmiewał się ze mnie przed studniówką, że moim partnerem będzie emeryt. Nigdy nie zapomnę wycieczki do Międzybrodzia, a
konkretnie pewnych wydarzeń (i nie chodzi tu o toster : ))
P.H.: Zaciekawił mnie ten toster, ale nie będę wnikać. Masz jakąś radę dla tych, którzy zostają
czyli dla uczniów klas I i II?
I.P.: Szanować ludzi, którzy na to zasługują i oczywiście uczyć się do matury od początku oraz
starać się nie poddać „syndromowi klas drugich” który wymyśliła prof. Renata Gawrylik.
P.H.: O, a na czym polega ów syndrom?
I.P.:” Imprezy, imprezy i tylko imprezy, a nauki zero” : )
P.H.: Ciekawa teoria. Dziękuję Ci za ten krótki wywiad i życzę powodzenia na maturze oraz
sukcesów w życiu (nie zapomnij o czerwonej bieliźnie!)
7
Karol Świeca kl. 3c
Kolega z mat-infu o muzycznej duszy.
P.H.: Sięgnij pamięcią trzy lata wstecz i opowiedz
mi, jak wyglądał twój pierwszy dzień w nowej szkole.
K.Ś.: Mimo wielkiego stresu jakoś udało się przez
niego przebrnąć, a później już z każdym dniem było
coraz lepiej, szczególnie dzięki nauczycielom, którzy
bardzo ciepło mnie przyjęli.
P.H.: To bardzo ważne dla pierwszoklasistów, którzy
z początku boją się „jak to będzie”. Czy Zamoyski
był szkołą twojego pierwszego wyboru?
K.Ś.: Muszę przyznać, że nie. Zamoyski był na drugim miejscu podczas rekrutacji. Po porażce związanej z Zasadniczą Szkołą Zawodową w Będzinie trafiłem tu ;)
P.H.: Opłaciło ci się to. Jakie masz wspomnienia z naszym liceum?
K.Ś.: Bardzo dobre! Dzięki lekcjom PP w III klasie czuję się wartościowym
człowiekiem, który jest poszukiwany na nowoczesnym rynku pracy. Dodatkowo biegle posługuję się językiem francuskim.
P.H.: Co zmieniło się w twoim życiu podczas tej trzyletniej edukacji?
K.Ś.: Obciąłem włosy, a dzięki wycieczkom nauczyłem się skakać ze stołu ;)
Profesor Kacha sprawił, iż moje nogi są wyrzeźbione, polecam wszystkim krzesełko i ćwiczenie z fotelem.
P.H.: Na tych wycieczkach ciekawie się działo z tego, co słyszę. Masz jakąś receptę na stres? Już niedługo matura, a on z pewnością będzie temu towarzyszył.
K. Ś.: Nic nie działa tak dobrze na stres, jak pielgrzymka do Częstochowy i
chwila spokoju dla siebie i swojej duszy ;)
P.H.: Niebanalnie ;) A na koniec dobra rada, dla tych , którzy zostają w Zamoyskim.
K.Ś.: Polecam moim wszystkim młodszym kolegom i koleżankom uczestnictwo
w rozmaitych kołach zainteresowań i zajęciach pozalekcyjnych. Wymienię kilka, w których uczestniczyłem, dzięki którym moje życie się zmieniło: Kółko
młodego przedsiębiorcy, Kółko informatyczne, SKS (polecam piłkę ręczną),
zajęcia z panią pedagog i psycholog, a w tym techniki uspokajające takie jak
delfin ;)
P.H.: Dziękuję. Życzę ci powodzenia na maturze i zdobywania nowych doświadczeń oraz poszerzania wiedzy.
8
Jarek Harążka kl. 3d
Sportowiec, kapitan szkolnej drużyny koszykówki. Pomocny o pogodnym przysposobieniu.
P.H.: Pamiętasz początek września 2009 roku, a
konkretnie rozpoczęcie roku w Zamoyskim?
J.H.: Szczerze mówiąc słabo pamiętam ten dzień.
Nic wyjątkowego- zwykłe rozpoczęcie, potem porozchodziliśmy się do klas, żeby poznać wychowawcę i klasowych kolegów.
P.H.: W sumie minęły już trzy lata…No właśnie,
co zmieniło się w twoim życiu przez ten czas?
J.H.: W skrócie powiem, że wiele się nauczyłem i
zmieniłem swoje podejście do życia.
P.H.: Poznałeś tu wiele osób, niektóre relacje pewnie przerodziły się w przyjaźnie, jak myślisz, czy po zakończeniu szkoły one dalej będą trwać?
J.H.: Oczywiście, że tak. Poznałem tu wielu wspaniałych ludzi, z którymi będę
miał kontakt jeszcze długi czas, a może nawet do końca życia mimo, że niektórzy nie mają honoru; ) :D. Z niektórymi pewnie spotkam się nawet na studiach.
P.H.: Masz takie wspomnienie związane z Zamoyskim, o którym będziesz pamiętał przez lata?
J.H.: Zdecydowanie Zimowisko 2011 i 2012.
P.H.: Już rozumiem „Wszystko, włącznie z Żurkiem będzie się lało Strumieniami” : ) A jak tam twoje przygotowania do matury?
J.H.: To pytanie wolę zostawić bez komentarza : )
P.H.: Dobrze, nie będę cię męczyć. Poproszę cię jednak o radę dla uczniów,
którzy jeszcze zostają w Zamoyskim.
J.H.: Nie zostawiajcie sobie wszystkiego na ostatnią chwilę, bo potem może być
tego zbyt dużo i się ze wszystkim nie wyrobicie. Sam jestem doskonałym tego
przykładem.
P.H.: Tym akcentem zakończmy twoje wspomnienia. Dziękuję i życzę ci, żebyś
maturę zdał śpiewająco : )
9
Oliwia Okoń kl. 3e
Obdarzona niezwykłą urodą i dużym intelektem
koleżanka z biol-chemu.
P.H.: Oliwia, pamiętasz rozpoczęcie swojej
przygody w Zamoyskim, we wrześniu 2009 roku?
O.O.: Przychodząc do szkoły w dniu rozpoczęcia, byłam onieśmielona. Wiele osób już się znało, w wakacje organizowali pierwsze spotkania,
w których ja nie uczestniczyłam. Na szczęście
udało się nam szybko zapoznać i nawiązać kontakt.
P.H.: Dobry kontakt z klasą to najważniejsze.
Od początku chciałaś uczyć się właśnie w V LO?
O.O.: Tak, nie miałam żadnych wątpliwości.
Jako jedyna szkoła Zamoyski oferował na jednym profilu biologię, geografię i chemię. Dodatkowo zachęcająco brzmiało „10
dni wycieczkowych w semestrze” ;P Niestety w praktyce wyszło inaczej! ; )
Poza tym, idąc do szkoły, która jest daleko od miejsca zamieszkania, poznałam
całą masę ludzi i znalazłam się w zupełnie nowym otoczeniu.
P.H.: Czy coś zmieniło się w twoim życiu w ciągu tych trzech lat?
O.O.: Poznałam miasto Dąbrowa Górnicza i jego okolice : )
P.H.: Jak to mówią „podróże kształcą”. Za kilka lat, kiedy pomyślisz o Piątce,
co będziesz mogła o niej powiedzieć?
O.O.: Wybór tej szkoły był dobrym wyborem. Fajna atmosfera, wyjątkowi ludzie i sympatyczni nauczyciele. Nie żałuję, że się tu znalazłam, a znajomości
nawiązane w Zamoyskim mam zamiar kontynuować po wyjściu ze szkoły.
P.H.: Masz jakąś receptę na stres? Już niedługo matura..: )
O.O.: Ciężko jest mi powiedzieć, ponieważ matura mnie nie stresuje. Podchodzę do niej z dystansem, bo wiem, gdzie mam braki, a z czym sobie świetnie
radzę ;P
P.H.: To z pewnością ułatwi ci osiągnięcie jak najlepszych wyników na świadectwie dojrzałości. Na koniec wesprzyj radą tych, którzy edukacji w Zamoyskim jeszcze nie kończą.
O.O.: Nie wagarujcie : )
P.H.: Coś w tym jest ; ) Dziękuję serdecznie i życzę powodzenia w maju : )
10
Kacper Muszyński kl. 3f
„Rodzynek” z klasy 3f. Oddany kibic i sympatyczny chłopak.
P.H.: Kacper, czy pamiętasz swój pierwszy
dzień w V LO?
K.M.: Tak, pierwszy dzień w szkole był bardzo
chaotyczny. Nic nie przypominało tego, co było
w gimnazjum. Nie wiedziałem nawet, co mam z
sobą zrobić ani gdzie mam iść.
P.H.: Powiem Ci, że oryginalne wspomnienie.
Czy od razu wiedziałeś, że chcesz się uczyć właśnie w tej szkole?
K.M.: Tak, wiedziałem to od samego początku. Jedyną niewiadomą było to, czy
ta szkoła wybierze mnie.
P.H.: A jednak się udało. Jak będziesz wspominał szkołę?
K.M.: Bardzo miło. Jest ona dla mnie ciekawa pod wieloma względami np. zostałem osadzony w klasie, w której „grasowały” tylko przedstawicielki płci
pięknej.
P.H.: O, klasowy „rodzynek”. Masz swój sposób na stres jaki pojawia się przed
maturą?
K.M.: Moim sposobem na stres związany z maturą jest jak najmniejsze myślenie o niej aż do ostatnich chwil i pozwolenie, aby to los pokierował tym, co ma
się stać.
P.H.: Bardzo dobre podejście według mnie. Jak zmieniło się Twoje życie na
przełomie tych trzech lat?
K.M.: Moje życie zmieniło się drastycznie. Nigdy już nie będę taki sam. Bez
wątpienia bardzo dojrzałem. Ciągłe wyzwania sprawiły, że szybko się starzeję…
P.H.: Nie przesadzajmy : ) Masz jakąś radę dla swoich kolegów z klas I i II?
K.M.: Starajcie się dostosować do każdej sytuacji, lecz bądźcie sobą. Włóżcie
wysiłek w naukę, lecz zbytnio się nie przemęczajcie, reszta przyjdzie sama : )
P.H.: Dobra puenta. Dziękuję bardzo i życzę połamania długopisu na maturze : )
11
Sukcesy
Niedługo V LO opuszczą klasy III, które spędziły w murach naszej szkoły,
niezapomniane 3 lata. Przez ostatni rok nadarzyło się wiele okazji,w których mogliśmy się
wykazać swoim umiejętnościami zarówno artystycznymi jak i wiedza nabytą przez drogę edukacji.Oto wzorowi uczniowie klas maturalnych, którzy postanowili wykorzystać swój talent,
odnosząc liczne sukcesy. W II etapie finału I Wojewódzkiego Festiwalu Pasji organizowanego
przez GWSP w Chorzowie uczestniczyli Oliwia Okoń( kl.3e), Barbara Koźbiał(kl.3f) oraz
Kacper Muszyński(kl.3f). Nasi artyści po eliminacjach wstępnych prezentowali swoje pasje w
różnych kategoriach: fotografia, recytacja, malarstwo i śpiew. W grupie finałowej znalazło się
tylko 21 osób z całego województwa śląskiego, w tym nasza wspaniała trójka.
W naszej szkole znajdują się także wspaniali poligloci jak Katarzyna Mosór (kl.3e), która zajęła 3. miejsce w konkursie plastycznym „Hiszpańskie Inspiracje”.
"Zamoyski" również wychował wspaniałych historyków jak
Jerzy Tamborek i Mateusz Masternak (kl.3b), którzy odnieśli ogromny sukces. Mateusz
i Jerzy znaleźli się wśród 18 finalistów OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU O KAZIMIERZU WIELKIM I JEGO CZASACH organizowanego rokrocznie przez UNIWERSYTET
KAZIMIERZA WIELKIEGO W BYDGOSZCZY. Konkurencja była bardzo wielka, gdyż do
konkursu przystąpiło kilkadziesiąt szkół średnich z całego kraju, a o udział w finale walczyło
kilkuset uczniów w kilku ośrodkach. Nasi uczniowie 7 marca o udział w finale walczyli we
Wrocławiu, w grupie bardzo licznej. Mimo to okazali się bardzo dobrze przygotowani. Zwycięstwo na tym etapie wymagało ogromnego wysiłku polegającego na przeczytaniu wielu pozycji
o życiu i działalności tego wielkiego władcy.
12
maturzystów!
Nasi uczniowie posiadają również "sokole oko" jak Dominika Błaszczyk (kl.3e), która otrzymała Nagrodę Specjalną w VII Powiatowym Konkursie Fotograficznym pt " Mowa przestrzeni
otwartej i zamkniętej".
Klaudia Trzeciak (kl.3a) to najbardziej obdarzona „ciętym” poetyckim talentem
Zamoyszczanka. Zdobyła wyróżnienie w I Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „Cięte słowa”,
w którym popularyzowano dosyć mało znaną formę wierszy w stylu japońskiego haiku.
Warto dodać, że na konkurs nadesłano aż 1000 wierszy z całego kraju, tym bardziej znaczący
jest sukces naszej uczennicy. Klaudia zdobyła również wyróżnienie w Wojewódzkim Konkursie
im.Bolesława Surówki na recenzję teatralną.
Paweł Ples (kl.3a) zdobył II miejsce w XXV Ogólnopolskim Konkursie literackim”Twórczość
ze szkolnej ławy”.
Natomiast jego koleżanka z klasy-Aleksandra Nowak (kl. IIIa) zajęła III miejsce w Wojewódzkim I Konkursie “Rozwiąż swój język. Polszczyzna bez tajemnic” pokonując 550 uczestników. Ola zdobyła również wyróżnienie w Wojewódzkim Konkursie im. Bolesława Surówki
na recenzję teatralną.
To tylko niektóre osiągnięcia, na które zapracowali sobie ciężką i solidną pracą uczniowie klas
maturalnych przez ostatnie 3 lata. Głęboko wierzymy, że w maju odniosą swój dotychczas największy sukces i otworzy się przed nimi świetlana droga do wymarzonej przyszłości.
13
Coś miłego, czyli kolejna edycja pozdrowień
„Pozdrowienia dla klasy Ic. Wierzę w Was!” od wychowawczyni.
„Pozdrowienia dla Miśki z Ia i Sary z Ic”♥
„ Goronce pozdrowienia dla HOT DOG’A z paruwom od koleguw z gimnazjum
i Konrada i Zła i Pana Antoniego" ( napisane z błędem, ale tak ma to podobno być bo coś to ma symbolizować- tak mi powiedziano)
„Pozdrawiam kochaną Urszulkę z Ia - Jan Kochanowski”
„Pozdro dla paszteta!”
„Pozdrowienia dla tańczącej Anitki i Hot Lipy z Ia pozdrawiają chłopaki z Ic.”
„Pozdrowienia dla Pani Cupiał- jej ukochana klasa Ib”
„WAWKA PIZ.JOŁ”
„Pozdrowionka dla Inez, która dzisiaj jest u neurologa, a wczoraj odwiedzała
okulistę! Kochamy Cię ♥ Twoje BJACZ ;* „
„Pozdrawiam Miłosza W. za zielone spodnie”
„ 100 lat Angeliko!…..tydzień później”
„Pozdrawiam Cię Bieberowa”
„Pozdro dla fanki Sonii, mojej kochanej Lipy- Chmielu”
„Dzień dobry Martyna, pozdrawiam”
„Dla niebieskookiej łowiecki”
„Dla mojego Wilka ;* ”
„Dla Pana Antoniego”
„Pozdrawiam Wszystkich- Iga Koziarska”
~ „ja też_-Katarzyna Szyba.”
„Pozdrawiam wszystkich tegorocznych maturzystów. Dajcie czadu na maturze!”
„Pozdrawiam kajet”
„Pozdrawiamy nasze koło wzajemnej adoracji. Pokojasek& Beatrycze.”
„Pozdrawiam Panią Małgosię Jopek. Kocham Pani muzykę !Cichy wielbiciel.”
„Pozdrawiam Madzię Bartnik. Cicha wielbicielka.”
„Pozdrawiam karteluszki ♥”
„Pozdrowienia dla naszej ukochanej Pani Dyrektor- uczniowie Zamoyskiego”
14
„Pozdrowienia dla Dodzixa, Sosi, Kardamonu, Hutyrki, Edypy, Hrysi, Olki, Asi, Zuzi, Uli”.
„Serdecznie pozdrawiam moją ulubioną nauczycielkę Panią Dydak
KOCHAM ♥”
„Pozdrowienia dla Sary, Anitki i Słodziaków z Ic”
„Pozdrowienia dla pięknego Helikoptera z Ia”
„Cześć Bartii, Jesteś super. DJ PJ”
„Pozdrowienia dla Zuzy z Ia. Cichy wielbiciel”
„Kocham Ciołka ♥”
„Marczuk,Marczuk,Marczuk,Marczuk- PG”
„Dla sportowca niby siatkarza- Jarka z IIIa od wąsatej”
„Pozdrowienia dla Natalii z IIIf, węża, sweter i wulkan ♥ prądy morskie”
„Pozdro dla Domżały z Ia”
„Pozdrowienia dla Edyty z Ia ;)”
„Pozdro dla Zuzi z Ia”
„Pozdrawiam wszystkich ludzi dobrej woli. T. Dulias”
„Pozdrowienia dla Pani Małgosi ♥ Ib”
„Pozdrowienia dla Walenciaka. Kochamy Cię Zuzia i Karolina”
„Dla Sękiewicza”
„Pozdro dla Wawki”
„HABEMUS PAPAM, pozdrawiam serdecznie
wszystkich Polaków. Patrycja Jędraszko”
15
Takiego uśmiechu życzymy Wam po dobrze zdanej maturze!
Skład redakcyjny:
Beniamin Zwierzyński IIc -Edytor
Paulina Hutyra Ia
Dominika Konarska Ia
Aleksandra Geniusz Ia
Julianna Grzegrzółka Ia
Mikołaj Szewczyk Ia
Patryk Domański Ia
Malwina Ciołek Ia
Anita Olesińska Ia
Dominika Lipa Ia
Opiekun: mgr Agnieszka Gajda

Podobne dokumenty