Zamojszczyzna. Słownik historyczno – biograficzny.

Komentarze

Transkrypt

Zamojszczyzna. Słownik historyczno – biograficzny.
Zamojszczyzna. Słownik historyczno – biograficzny.
praca zbiorowa pod redakcją Reginy Smoter Grzeszkiewicz
Słowo wstępne
Zamojszczyzna pomimo wielu publikacji, które ukazały się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat nadal
pozostaje obszarem nie odkrytym do końca – ciągle pojawiają się nowe fakty, odkrywane są nowe
dokumenty, co w sposób znaczący poszerza naszą wiedzę o tym, bogatym historycznie regionie.
"Zamojszczyzna. Słownik historyczno – biograficzny" jest kolejną próbą ogarnięcia tej historii. Podczas
pisania niniejszej pracy współpracowało ze mną kilkanaście osób przekazując cenne informacje, na
podstawie których mogły być zredagowane niektóre z haseł (podano pod nimi nazwisko autora), relacje
innych zaczerpnęłam z dostępnych publikacji, wykaz których znajduje się w dołączonej bibliografii.
autory haseł
Leszek Balicki, Melchior Batorski, Aniela z Osmanów Bielecka, Mieczysław Bondzia, Jan Borsuk, Maria
Brażek, ks. Julian Brzezicki (proboszcz parafii Trzęsiny), Aleksandra Bulak, Helena z Majewskich Bulakowa,
Feliksa z Kurów Czajkowa, Stanisław Ferenc, Magdalena Fudala, Izabela z Bakońskich Gajewska,
Aleksander Garbacik, Bogusław Garbacik, Katarzyna Jasina – Tońka, komandor Eugeniusz Jereczek, Jan
Jurczykowski, Maria Kiszka, Romuald Kołodziejczyk, Aniela z Kimaczyńskich Kowalikowa, Helena z
Batorskich Krukowska, Wiesław Krzeszowski, Katarzyna Książek, Magdalena z Piwowarków Kozakowa,
Krzysztof Leszczyński, Bożena Ligaj, Maria z Rzepeckich Lisowska, Edward Litwin, Elżbieta Litwin,
Józef Lotz, Albina Lubowiecka, Barbara Łabudzińska, Jan Łupina, Sebastian Mirek, ks. prof. Jerzy
Myszor, Wiesława i Alicji Niewidziajło, Marii Loc – Oczkoś, Helena z Biziorów Odrzywolska, Joanna
Pawlas, Marian Petryka, Aleksander Piwowarek, Irena Poździk "Kora", Bronisław Rak, Bożena
Romańska, Waldemar Seroka, Roman Skóra, Marianna Smoter, Anny z Koziarów Szeptuchowa, Marian
Tarka, Teresa Wikiera, Stanisława Zybała, Marta Zych.
podziękowania dla:
Edwarda Bulaka, Stanisława Ferenca, Honoraty Książek, Małgorzaty Mazur (redaktor Tygodnika
Zamojskiego), Bolesława i Tomasza Misy, Tadeusza Sokołowskiego, Zofii Sykały, Bogdana Szykuły,
Agnieszki Szykuły (redaktor Zamojskiego Kwartalnika Kulturalnego), Janiny Wieczerskiej (korespondent
Dziennika Bałtyckiego Rejsy), Teodory Wypych, Barbary Zbyryt, Kazimiery Zwolak, pracowników
Państwowego Archiwum w Zamościu, Powiatowej i Miejskiej Biblioteki w Biłgoraju, Gminnej Biblioteki
Publicznej w Goraju, Filii Biblioteki Pedagogicznej w Hrubieszowie, Biblioteki Miejskiej w Szczebrzeszynie,
Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tarnogrodzie, Publicznej i Miejskiej Biblioteki w Tomaszowie, Wojewódzkiej
Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie, Muzeum Ziemi Biłgorajskiej (Zagroda Sitarska), Sióstr
Franciszkanek Misjonarek Maryi ze Zgromadzenia w Łabuniach.
A
"Akt uroczysty zakończenia prac w szkole hrubieszowskiej"
Dokument o charakterze informacyjnym, opublikowany przez hrubieszowska szkołę wydziałową (istniała od
roku 1829), w którym inspektor zawiadamiał mieszkańców miasta i osoby zainteresowane, że zapisy
uczniów na kolejny rok szkolny odbywać się będą w dniach 15 – 30 września, informował również tych,
którzy trzymali uczniów na stancji, że "na utrzymanie stancji uczniowskich powinni otrzymać zgodę od
władzy policyjnej".
akt urodzenia Bolesława Prusa
Znajduje się w Księgach urodzonych parafii Hrubieszów za rok 1834 – 1844 (s. 525, nr 102), gdzie czytamy:
"działo się w mieście Hrubieszowie dnia dwudziestego szóstego grudnia tysiąc osiemset czterdziestego
siódmego roku o godzinie piątej wieczór. Stawił się Antoni Głowacki lat czterdzieści sześc mający, oficjalista
prywatny, w Żabczu zamieszkały w obecności Tomasza Radomskiego, organisty lat pięćdziesiąt sześć i
Macieja Patkowskiego, sługi kościelnego lat czterdzieści sześć mającego, obywateli w Hrubieszowie
zamieszkałych. I okazał nam dziecię płci męskiej urodzone w Hrubieszowie w dniu 20 sierpnia roku
bieżącego o godzinie jedenastej w nocy, z jego małżonki Apolonii z Trembińskich lat trzydzieści sześć
mającej. Dziecięciu temu na chrzcie świętym dziś odbytym nadane zostało imię Alexander, a rodzicami jego
chrzestnemi byli X. Feliks Troszczyński, proboszcz z Joanną Grodecką, dziedziczką Gródka. Akt ten
stawającemu i świadkom przeczytany [został]".
Akta Xawerego Koisiewicza...
Zbiór akt mecenasa Koisiewicza obrońcy praw przy Warszawskich Departamentach Rządzącego Senatu
(zachowany w zespole Akt Ordynacji Zamoyskiej przechowywanym w zbiorach Archiwum Państwowego w
Lublinie), wśród których zachowały się wykazy przywilejów nadane miastu Szczebrzeszyn przez:
Stanisława Górkę, Michała Korybuta Wiśniowieckiego, Stanisława Koniecpolskiego i Klemensa
Zamoyskiego. O prawo korzystania ze wspomnianych przywilejów ubiegali się w 1832 roku mieszkańcy
Szczebrzeszyna wytyczając w tej sprawie proces przeciwko ordynatowi Stanisławowi Zamoyskiemu Xawery Koisiewicz reprezentował w powyższym procesie szczebrzeszyńską społeczność.
akta miasta Szczebrzeszyna w zasobach archiwalnych
Akta miasta Szczebrzeszyna przechowywane w zasobach Archiwum Państwowego w Lublinie (APL) –
obejmują:
• Akta Urzędu Stanu Cywilnego (USC) wyznania grecko – katolickiego z lat 1810 – 1875 [- 1889]
• Księgi Grodzkie Szczebrzeskie z lat 1612 – 1807
• Akta miasta Szczebrzeszyna z lat 1720 – 1813 (w obrębie tych akt zachował się dokument z 1800 roku;
jest to zezwolenie na zawarcie związku małżeńskiego przez jednego z mieszkańców)
• Księgi wójtowsko – ławnicze z lat 1720 – 1771
• Księgi Rady Miejskiej z lat 1766 – 1813
• Księgi jurydyki po proboszczowskiej z lat 1720 – 1753 Akta klasztoru franciszkanów z 1828 roku
• Akta USC wyznania rzymsko – katolickiego z lat 1810 – 1874; Akta USC wyznania prawosławnego 1816
– 1895 [- 1901]
• Akta USC wyznania mojżeszowego z lat 1815 – 1894 [- 1939]
• Dokumenty ze Szkoły Powiatowej Realnej w Szczebrzeszynie z lat 1850 – 1855 obejmujące raporty o
stanie szkół elementarnych, świadectwa uczniów; Akta szpitala św. Katarzyny z lat 1857 – 1943 –
obejmują: 1) zarządzenia, sprawozdania , statystykę z lat 1874 – 1934, 2), 2) sprawy przyjęć chorych,
opieki nad nimi, opłat za leczenie, księgi chorych, personel szpitala z lat 1857 – 1941, 3) sprawy
gospodarcze szpitala i apteki, dochody i wydatki, inwentarz majątku szpitalnego z lat 1869 – 1943,
sprawy przytułku dla starców – lata 1874 – 1913, 4) prace kancelaryjne: dzienniki korespondencji z lat
1870 – 1915.
• APL, AOZ. Adm[inistracja?] 1672. Opis statystyczny m. Szczebrzeszyna 1860 r. s.166 – 185
• Archiwum parafialne zostało zabrane przez Niemców i przeniesione do do Lublina, obecnie znajduje się
w zbiorach Archiwum Państwowego w Lublinie.
wydawnictwa
•
Matricularum Regni Poloniae Summaria (wydanie T. Wierzbalski, c. I – IV. Warszawa 1905 – 1961);
zawiera dokument traktujący o przejęciu Szczebrzeszyna przez bratanka Dymitra z Goraja – Prokopa.
•
Zbiór Dokumentów Małopolskich IV s. 307 nr 1136; potwierdzenie nadania Szczebrzeszyna
Władysławowi Opolczykowi (wydanie I. Sułkowska – Kuraś, S. Kuras cz. I – VIII. Ossolineum 1962 –
1975)
Archiwum Państwowe w Zamościu
• Akta miasta Szczebrzeszyna z lat [1836], 1920 – 1950
Narodowe Archiwum Republiki Białoruskiej w Mińsku
 przechowywane są dwie księgi ziemskie z lat 1634 – 1647, oraz jedna księga grodzka z roku 1699
określane jako "zamojskie". Ponieważ nieznane są są księgi ziemskie i grodzkie zamojskie można
domniemywać, że są to księgi sądów funkcjonujących w Szczebrzeszynie (lub innych sądów
zamojskich).
Albert ze Szczebrzeszyna
Nieznany z nazwiska bednarz, figuruje w księgach wójtowskich Zamościa z lat 1583 – 1591 jako właściciel
domu przy ul. Ormiańskiej w Zamościu.
Alfabet Żydów Zamojszczyzny
Żydzi na Zamojszczyźnie pojawili się w początkach XVI wieku – zamieszkali w miastach i wioskach;
obecność Żydów w Szczebrzeszynie datuje się już od 1507 roku, kolejni pojawili się w Zamościu i innych
miejscowościach. Historię niektórych gmin żydowskich możemy odczytać z pinkasów – Ksiąg Pamięci
wydawanych przez Ziomkostwa poszczególnych miast przedwojennej Polski funkcjonujących w Izraelu lub
Stanach Zjednoczonych. Losy poszczególnych osób, czy rodzin (w tym także Żydów mieszkających na
wsiach) są mniej znane – mając to na uwadze opracowałam (w miarę dostępnych informacji) poniższy
tekst. Zabrakło w nim danych o losach Żydów zamojskich (tą tematyką na łamach Zamojskiego
Kwartalnika Kulturalnego zajmował się w ubiegłych latach Adam Kopciowski), oraz danych o Żydach
szczebrzeszyńskich, o których traktuje publikacja "Poza miastem, poza historią. Rzecz o
szczebrzeszyńskich Żydach" (Szczebrzeszyn 2009).
A
Abram z Wojsławic - pierwszy aszkenazyjski Żyd, który za zgodą ordynata – Jana Zamoyskiego
zamieszkał w Zamościu.
Adler Icek - mieszkał w początkach XX wieku w Zwierzyńcu – zajmował się sprzedażą pieczywa.
Aszkenazy Izaak - urodzony 10 sierpnia 1887 roku w Zamościu. Od najmłodszych lat związany z ruchem
robotniczym – za udział w 1904 roku w strajku szkolnym w Puławach został usunięty ze szkoły. W rok
później zaznaczył swoją działalność w zamojskim Bundzie. Aresztowany, przebywał w więzieniach w
Zamościu i Lublinie. W latach 1912 – 1916 ukończył kursy a następnie studia stomatologiczne w Witebsku i
Charkowie; w zawodzie dentysty pracował od 1916 roku na terenie guberni czernihowskiej. Uważany jest za
jednego ze współorganizatorów Czerwonej Gwardii. Brał udział w Konferencji i V Zjeździe
Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji (bolszewików) - SDPRR (b), ukrywał również samego Lenina
i organizował nielegalne posiedzenia Komitetu Centralnego SDPRR (b) w Piotrogrodzie w dniach 6 – 19
lipca 1917 roku. Po zwycięstwie Rewolucji przez wiele lat pracował na kierowniczych stanowiskach w
radzieckich instytucjach eksportowych (lata 1930 – 1938) w przemyśle chemicznym (1939 – 1942), w
arbitrażu państwowym (1942 – 1944), budownictwie (1944 – 1951).
B
Bankier Mosze Cwi - W roku 1907 wybrany został na stanowisko rabina we wsi gminnej – Żółkiewka; gdy
zachorował jego funkcję przyjął Naftali Czerwony Kamień – rabin z Krasnegostawu.
Baumfeld z Perelmuterów Ita - wraz z braćmi – Boruchem i Mendlem posiadała młyn wodny w
Krasnymstawie.
Beglajbter Szmul – w środowisku szczebrzeszyńskim znany był jako "Kulawy Szmul" (z hebr. "Lumer
Szmuel"); z zawodu snycerz. Bardzo oddany swojej rodzinie – podczas jednego z kozackich napadów na
Szczebrzeszyn jako kilkuletni chłopiec stanął w obronie znajdujących się w domu kobiet. Za swój wyczyn
został porządnie pobity przez Kozaków – złamali mu nogę w dwóch miejscach; krzywo się zrosła i odtąd
utykał. Szmul miał sześciu synów – wszyscy byli stolarzami, i nawet jego zięć – Bibel, wykształcony rabin
(w roku 1927 wyjechał z rodziną do Stanów Zjednoczonych) został stolarzem.
Biberman Hersz - na początku XX wieku mieszkał w Rudce k/Zwierzyńca – zajmował się kamasznictwem i
sprzedażą skór.
Biberman Luzer - mieszkał w Rudce k/Zwierzyńca – przedmiotem jego działalności była sprzedaż wody
sodowej.
Biberman Srul - początku XX wieku prowadził na jatkę mięsną w Rudce k/Zwierzyńca.
Bibermanowie Rajzla i Haskiel - w latach 1870 – 1889 dzierżawili w Zwierzyńcu rzeźnię i piekarnię (na
określenie budynków, w których te zakłady się znajdowały używano określenia "Marianka") zaopatrując
mieszkańców osady w chleb i mięso. Dzierżawę przejęli ich potomkowie – Chana i Wolf Bibermanowie –
okres ich działalności przypadł na lata 1889 – 1897.
Binder Mendel - w okresie międzywojennym mieszkał wraz z żoną Itą – Łają Z Cukiermanów w
Krasnymstawie. Z małżeństwa tego urodziło się troje dzieci: Jonas, Zelka i Miriam. Mendel Binder
handlował materiałami tekstylnymi;w jego domu przy ulicy 3 – Maja 11 znajdował się sklep.
Boruch - nieznany z nazwiska mieszkaniec Rudki /Zwierzyńca; około 1780 roku dzierżawił miejscowy młyn.
O tym, że że ten "interes") był dla Borucha opłacalny świadczy fakt, zatrudnienia młynarza – Jana
Borowca. Za dzierżawę młyna Boruch uiszczał czynsz w wysokości 300 złotych rocznie.
Brandt Rajzla - w okresie międzywojennym uczęszczała do szkoły powszechnej w Zaburzu.
C
Chaim - nieznany z nazwiska chłopiec żydowski, zarabiał na życie pasąc krowy u gospodyni Mrówkowej w
Zaburzu; raniony przez Niemców wrócił do zdrowia dzięki opiece swojej pracodawczyni. Ukrywał się w
lasach zaburskich.
D
Diament Chana - zajmowała się w pocz. XX wieku sprzedażą artykułów spożywczych w Zwierzyńcu.
Drajer Moszko - w początkach XX wieku mieszkał w Zwierzyńcu – utrzymywał się ze sprzedaży mięsa.
E
Ettinger Salomon - urodził się w roku 1800, wcześnie osierocony wychowywał się pod opieką dziadka –
rabina z Łęczycy, który słynął zarówno z europejskiego wykształcenia jak i religijnego fanatyzmu. Za
namową bogatego zamojskiego Żyda – Jakóba Natansona wyjechał razem z jego synem na studia
farmaceutyczne do Lwowa. Po powrocie zajął się działalnością społeczną i literacką. Jemu przypisuje się
założenie żydowskiej kolonii rolniczej w Żdanowie k/ Zamościa. Salomon Ettinger pisał bajki, jest autorem
komedii obyczajowej; jego prace znane były tylko w odpisach rękopiśmiennych – "widocznie warunki
materialne uniemożliwiały mu wydawanie swoich dzieł".
F
Farber Efraim - zmarł w 1999 roku w Kiriat Yam, z pochodzenia szczebrzeszynianin. W tym mieście spędził
dzieciństwo i wczesną młodość. Służył w Armii Polskiej, po klęsce kampanii wrześniowej powrócił do
Szczebrzeszyna. Obawiając się aresztowania wyjechał (a właściwie poszedł pieszo) do Tarnogrodu –
zatrzymany z grupą miejscowych Żydów został deportowany do Bełżca. Uciekł z obozu w początkowej
fazie jego rozwoju gdy funkcjonował jako obóz pracy. W roku 1946 poznał w Polsce swoją przyszła żonę –
Rosę. Kilka jego wspomnień zostało zamieszczonych w "Book of Memory to the Jewisch Community of
Shebreshin". ( Kiriat Yam 1984); wspomnienia z pobytu w Bełżcu znajdują się w panelu "okupacja") na
strone internetowej; www.republika.pl/horajec.
Fink Rochama - w latach dwudziestych XX wieku prowadziła w Zwierzyńcu sklep łokciowy.
Finkelsztajn Chana - w początkach XX wieku prowadziła w Zwierzyńcu sklep galanteryjny.
Fleischer Devora - pochodzi ze znanej, bogatej rodziny w Szczebrzeszynie; w okresie międzywojennym
pracowała w kinie "Muza") założonym przez Marię i Wacława Krzeszowskich w Szczebrzeszynie w roku
1931 – czytała tekst i grała na pianinie dając podkład muzyczny Po wyzwoleniu zaangażowała się w akcję
odzyskiwania dzieci żydowskich pozostających w polskich rodzinach. Podróżowała po Polsce ( w swoich
wspomnieniach – "24 dzieci uratowanych od katolików"), które opublikowano na łamach "Book of Memory
to the Jewisch Community of Shebreshin" (Kiriat Yam 1984) opisuje jak odnajdywano wojenne sieroty,
warunki ich pobytu w Łodzi (która po wyzwoleniu była największym skupiskiem ludności żydowskiej na
terenie Polski), wspomina o domach dziecka zlokalizowanych w Łodzi i na Śląsku - dzieci żydowskie
przebywające w tych placówkach z czasem odsyłano poprzez Niemcy do Palestyny, do ich ocalałych
rodzin, albo pod opiekę ówczesnych władz żydowskich.
Fronowicz Etla – w latach dwudziestych XX wieku mieszkała w Zwierzyńcu – zajmowała się sprzedażą
wyrobów żelaznych.
Frydling Syma - kierowniczka szkoły "Kadimah") w Zamościu, gdzie pracowała w latach trzydziestych XX
wieku; ukończyła studia magisterskie i zdała egzamin praktyczny dla nauczycieli szkół średnich.
G
Goldstein Ludwik - zwierzyniecki chirurg z początków XX wieku – w1836 roku oceniał stan zdrowotny
zwierząt przeznaczonych do uboju
Gojdszlagier Josef – w styczniu 1925 roku stanął na czele organizacji Ogólnych Syjonistów w Żółkiewce;
funkcję prezesa sprawował do roku 1929, później zastąpił go Gutman Herszek.
Greber z Binderów Miriam - córka Mendla i Ity – Łai z Binderów; urodziła się w 1931 roku w Warszawie –
do wybuchu wojny mieszkała z rodzicami w Krasnymstawie. Gdy Niemcy utworzyli getto, rodzina Binderów
została tam przesiedlona. Latem 1942 roku podczas likwidacji getta zginął brat Miriam – Zelka, miał
wówczas 18 lat. Miriam wraz z rodzicami i starszym bratem ukrywała się u różnych ludzi. Jednymi z
ostatnich, którzy udzielili im schronienia byli Niewidziajłowie z Krasnegostawu. Rodzice Miriam i brat Jonas
zostali rozstrzelani w 1943 roku. Po wyzwoleniu Miriam Binder ukończyła szkołę średnią.
H
Hana - nieznana z nazwiska Żydówka z Tworyczowa, zginęła rozszarpana przez niemieckie psy, gdy
ukrywała się w stercie słomy na terenie wsi.
Holcberg Icek Majer - mieszkaniec Rudki k/Zwierzyńca – w początkach XX wieku prowadził w tej wiosce
sklep z materiałami łokciowymi.
Holcberg Szloma - w okresie międzywojennym prowadził w Zwierzyńcu sklep obuwniczy
J
Juma - Żyd z Dąbia - gmina Żółkiewka, pracował jako szklarz
K
Kac Sura i Zelman – w początkach XX wieku mieszkali w Zwierzyńcu, gdzie trudnili się sprzedażą
pieczywa.
Kalmansohn Jakub - pochodził z Hrubieszowa, studiował medycynę we Francji i Niemczech, po czym
powrócił do kraju. Podczas obrad Sejmu Wielkiego wypowiedział się w "kwestii żydowskiej", ponadto brał
udział w posiedzeniach Sejmu występując tłumacz języka hebrajskiego. W roku 1796 ogłosił drukiem (w
języku francuskim) własny projekt reformy żydostwa - Essai sur l'ĕtat actuel des Juis de Pologne et leur
perfictbilietĕ.
L
Laks Ruchla - mieszkała w początkach XX wieku w Zwierzyńcu utrzymując się ze sprzedaży owoców.
Lam Lejzor - rodem z Krasnobrodu, w okresie międzywojennym handlował drzewem. Skupował je i
obrabiał w swoim tartaku, co przynosiło mu niezłe dochody.
Lebersztejn Moszek Pinchas - nauczyciel w chederze w Żółkiewce; w roku 1932 nauczał 19 dzieci
Leflerowie – w początkach XX wieku prowadzili w Zwierzyńcu trzy zakłady krawieckie.
Licht Jehuda Lejbusz - rabin z Żółkiewki – mieszkał tutaj w drugiej połowie XIX wieku, następnie został
rabinem w Preszburgu (Bratysławie)
Litwak Szmul - mieszkaniec Zwierzyńca – w początkach XX wieku prowadził tutaj zakład krawiecki.
M
Markowicze - rodzina utrzymująca się z dzierżaw - w roku 1639 dzierżawili młyn w Rudcek/Zwierzyńca;
oprócz młynów ordynaci Zamoyscy oddawali im w arendę karczmy. W Archiwum Ordynacji Zamoyskiej
zachował się tekst umowy zawartej pomiędzy żoną IV ordynata – Anną z Gnińskich Zamoyską a Mawrem
Markowiczem z roku 1690.
Małka - nieznana z nazwiska Żydówka, córka Jankla rodem z Dąbia – gm. Żółkiewka. Ukrywana przez
Marię Boblową, następnie uratowana przez Zofię Poklepównę z Częstoborowic – przeżyła wojnę pracując
w Wupertalu na terenie Niemiec
Mandelfort Jojna – z zawodu felczer, mieszkał w Krasnymstawie
Margules Bernard - w latach siedemdziesiątych XIX wieku prowadził w Zamościu wraz z Samuelem
Elianbergiem destylarnię i fabrykę słodkich wódek likieru i rumu. W roku 1878 zatrudnili sześciu robotników
– ogółem w omawianym roku wyprodukowano alkohol o wartości 36.458 rubli.
Markus Salomon - Żyd, rodem z Wenecji- na zaproszenie pierwszego ordynata Jana Zamoyskiego osiedlił
się w Zamościu. W roku 1597 wraz z Abrahamem Mizrachi sprzedał wspólnie posiadany dom za cenę 650
florenów Anglikowi – Izaakowi Wettkaffowi.
Mendelsbergowie Wolf i Zelig - w początkach XX wieku mieszkali w Zwierzyńcu – utrzymywali się ze
sprzedaży mięsa.
Mendelsówna Estera - kierownik szkoły świeckiej j im. I. L. Pereca funkcjonującej od 23 maja 1925 roku
przy Zjednoczeniu Szkół Żydowskich w Zamościu
P
Perelmutowie Boruch i Mendel - właściciele młyna wodnego w Krasnymstawie; obiekt zlokalizowany był
na rzece Żółkiewce.
Pupiski - pracował jako brukarz drzewny w lasach janowskich; jego żoną została Frajda Wagner z Dąbia.
Podczas wojny ukrywali się oboje w Dąbiu u Jana Terentiewicza, a później w Janowie u biednego chłopa.
Wraz z córką Edzią przeżyli okupację. W roku 1946 wyjechali do Izraela.
R
Rajber Zinger - pochodził ze Szczebrzeszyna, był synem Josła i Fajgi z domu Kadil Rajberów. Gdy Niemcy
zajęli miasto i zaczęli pastwić się nad ludnością żydowską uciekł wraz z grupą młodych ludzi w pobliskie
lasy kawęczyńskie – z nadzieją, że uda im się przeżyć. Znaleźli broń i z tą bronią przedostali się aż do
Izbicy. W partyzantce Rajber przyjął pseudonim "Zenik") - po arciu do Izbicy trafił do miejscowego getta,
gdzie zaprzyjaźnił się z rodziną Pelc – dwanaście osób z tej rodziny wyprowadził pojedynczo do pobliskiego
lasu, tym sposobem uratował im życie. Zinger Rajber zmarł w roku 1948 na nowojorskim Brooklynie w
wieku 22 lat.
Rajska - w latach poprzedzających wybuch II wojny światowej mieszkała w Krasnobrodzie zajmując się
drobnym handlem.
Reifman Jakow - do Szczebrzeszyna przybył w początkach XIX z Opatowa (Opty -jak mawiali Żydzi) w
celach matrymonialnych. Z woli rodziców ożeniony został z córka szczebrzeszyńskiego bogatego Żyda –
Josefa Majmona (niestety nie znamy jej imienia). Z małżeństwa tego urodził się jedyny syn – Natan. Jakub
Reifman uważany w szczebrzeszyńskim środowisku żydowskim za heretyka był zwolennikiem ruchu
oświeceniowego Haskali. Dał się poznać jako wybitnie uzdolniony człowiek ; wśród Żydów funkcjonuje taki
zwrot "zdolna głowa do pojmowania wiedzy") , można go z powodzeniem odnosić do osoby reb Jakowa
Reifmana. Jego biografia autorstwa I. B. Singera zamieszczona została w "Book of Memory to the Jewisch
Community of Shebreshin". (Kiriat Yam 1948). Jakow Reifman dużo pisał, prowadził rozległą
korespondencję ówczesnymi "potężnymi") umysłami swojej epoki; byli to ludzie tej miary co: S. L.
Rapoport, M. Jost, D. Luzatto. Ponadto pracował z młodzieżą żydowską w Zamościu; w roku 1863 wydano
w Wilnie zbiór odczytów, które dla tejże młodzieży wygłaszał.
Rendler Gitla - mieszkanka Zwierzyńca (pocz. XX); wieku zajmowała się sprzedażą artykułów
żywnościowych
Rajman Natan - w szczebrzeszyńskim środowisku znany był jako "Reb Niusołe") ; uważany jest za jednego
z (obok Meira Szapiro) założycieli Jeszywas Chachmej Lublin.
Rejneman - w latach 1877 – 1885 kierował urządzoną przez siebie w budynku dawnych koszar w Wólce
Infułackiej k/ Zamościa fabryką zapałek. Początkowo zatrudniał pięciu robotników; w roku 1882
zatrudnionych było 25 osób a wartość produkcji wyniosła 12.040 rubli
Retlich Natan - lekarz medycyny III klasy upoważniony, w myśl zarządzeń władz zaborczych do
"wszelakiej praktyki lekarskiej i do czynienia dochodzeń sądowych – lekarskich.") W latach trzydziestych
XIX wieku zatrudniony był w szczebrzeszyńskim szpitalu.
S
Salomon syn Mojżesza - rabin gminy żydowskiej w Zamościu ; w roku 1751 wydał we Frankfurcie n/Odrą
dzieło w jęz. hebrajskim "Markebet ha Miszna "("Powóz Miszny"). Żoną reb Salomona była córka rabbi
Mojżesza z Leszna, wybitnego uczonego. W roku Salomon był rabinem w Chełmie, w roku 1758 przeniósł
się do Zamościa. Podczas Generalnego Zjazdu Gmin żydowskich w Brodach reprezentował Żydów z
Ordynacji Zamoyskiej. Przez sześć lat sprawował funkcję rabina lwowskiego – jego pragnieniem był wyjazd
do Palestyny; czyniąc pewne starania w tym kierunku wyjechał do Salonik – tutaj zmarł. Salomon syn
Mojżesza jest autorem obszernego traktatu napisanego w jęz. hebrajskim o zasadach tonacji w religijnej
muzyce hebrajskiej "Szaarej Neimo"("Wrota słodyczy"). Praca ukazała się w roku 1766 z uzupełnieniem
dokonanym przez rabina z Dubna.
Szajka - nieznana z nazwiska żydowska dziewczyna, mieszkała w okresie międzywojennym w Sułówku. Jej
uczucia religijne skłaniały się w stronę katolicyzmu, dlatego miejscowe dziewczęta – koleżanki ochrzciły ją
w 1938 roku w tajemnicy przed rodziną. Gdy wybuchła wojna Szajkę ukrywała kobieta z Tworyczowa o
nazwisku Wyłupek – pomagał jej ksiądz z Tarnogóry lub Krasnegostawu (informacja nie jest do końca
ścisła), pod ich opieką dziewczyna prawdopodobnie przeżyła wojnę.
Sznajder Moszko - w latach osiemdziesiątych XIX wieku dzierżawił we wsi Wieprzec młyn; w roku 1885
zatrudniał czterech robotników, przerabiano wówczas 750q zboża.
Szyc Szulim - mieszkaniec Zwierzyńca – w początkach XX wieku prowadził sklep obuwniczy.
T
Traub Srul - mieszkaniec Zwierzyńca, w początkach XX wieku zajmował się sprzedażą mięsa.
W
Wagner Abram - mieszkał we wsi Dąbie, gm. Żółkiewka; dzierżawił młyn. Niemcy zamordowali jego żonę,
córkę Rajzę i najmłodszego syna.
Wagner Josek - syn Abrama Wagnera z Dąbia, ukrywał się w Sobieskiej Woli u Władysława Sawickiego,
oraz u innych Polaków z tej miejscowości. Po wyzwoleniu wyjechał do Izraela.
Wagon Chaim Dawid - od 1932 roku kierował partią Bejtar (Stowarzyszenie Młodzieży Żydowskiej im.
Trumpeldora) w Żółkiewce. W dniach 21 – 23. 06. 1933 roku odbył się w Lublinie Zjazd tej partii – z
Żółkiewki uczestniczyło 21 osób.
Wagnerowie - zamożna rodzina mieszkająca w pocz. XX wieku w Rudce /k Zwierzyńca; Dawid – wyrabiał i
sprzedawał czapki, Srul – sprzedawał artykuły spożywcze, Berko – prowadził dom noclegowy.
Wajszczuk Edmund - lekarz, mieszkał z rodziną w Krasnymstawie; chorował na serce – zmarł w 1943 roku
w swoim mieszkaniu – "ludzie, którzy byli jego pacjentami wspominają go jako dobrego lekarza a nade
wszystko człowieka".
Waks Syma - w latach dwudziestych XX wieku mieszkał w Zwierzyńcu - zajmował się sprzedażą owoców.
Wank Szol - małamed (nauczyciel)Talmud – Tory funkcjonującej w okresie międzywojennym przy
synagodze w Żółkiewce.
Warman Chil – mieszkał w Zwierzyńcu (pocz. XX wieku), zajmował się sprzedażą pieczywa.
Wildman Jankiel - pierwszy przewodniczący powstałej w 1925 roku w Żółkiewce organizacji pod nazwą:
"Szlomej Emanuej Izrael") ("Pokój Wiernych Izraelitów")
Z
Zamość Abraham syn Izaaka Zamość - prawdopodobnie rodem z Zamościa; w roku 1753 opublikowano
w Berlinie jego dzieło w jęz. hebrajskim – "Bet Abraham" ("Dom Abrahama"). Izaak Zamość pełnił funkcję
"skarbnika samorządu żydowskiego w Polsce") w pierwszej połowie XVIII wieku. Występował ostro
przeciwko nauce głoszonej przez pseudo – mesjasza – Sabbataja Cwi.
Zamość Izrael - Żyd zamojski, żył w latach 1715 – 1772. Matematyk, fizyk, astronom – zajmował się
również filozofią; był nauczycielem Mosesa Mendelssohna.
Zendel - prowadził mały sklep we wsi Dąbie gm. Żółkiewka- został zabity przez Niemców; jego syna Joska
popędzono do getta w Izbicy, żona - Ruchla został rozstrzelana przez ukraińskiego burmistrza Żółkiewki,
Volksdeutscha – Józefa Żernickiego 19 lipca 1943 roku.
Ż
Żydzi z Izbicy
Informacje o wymienionych poniżej Żydach izbickich – więźniach uciekinierach z Sobiboru zamieścił w
swoich wspomnieniach "Z Żółkiewki do Izraela" Chaim Zylberklang (Lublin 2003 s. 42 – 43). Byli to: Blank
Herszek, Blank Moszek, Blatt Tojwie, Szmajsner Szloma, Pochlebnik Szloma.
Żydzi z Łęcznej
Wykaz nazwisk Żydów z Łęcznej według wykonywanych przez nich zawodów sporządzony został na
podstawie pracy J. Doroszewskiego i T. Radzika "Z dziejów społeczności żydowskiej na Lubelszczyźnie w
latach 1918 – 1939" (Lublin 1992, przypis 19)
robotnicy - Adler Szaja, Brafman Jankiel, Bronsztejn Fejwel, Edelsztejn Hele, Enszpejn Berek, Jelipta
Moszek, Kuperszmied Abraham, Milchaus Chil, Morawiec Srul, Rotgold Herszek, Singer Daniel Lejb,
Szapson Szlomo Lejb, Wajemus Chaim, rymarze - Bronsztajn Moszek, Kalmanowicz Szulim, stolarz -
Zajdman Dawid, szewcy - Fajn Szmul, Szulgajcer Josek, ślusarz- Zylbersztejn Szmul.
Żydzi z terenu gminy Radecznica
W roku 2001 podczas rozbiórki starego budynku Urzędu Gminy Radecznica znaleziono dokumenty z 1918
roku, które zwierające "Wykaz podatników gminy żydowskiej Szczebrzeszyn zamieszkujących w gminę
Radecznica". Przy każdym nazwisku a jest ich 16 podano nazwę wioski z której pochodził dany podatnik:
Radecznica - Hersz Goldblit, Szmul Rostenbaum, Izrael Samborski, Chaja Gold, Hil Honig, Boruch
Mantel, Icek Mantel Gorajec - Hersz Met, Josf Kleiner, Jankiel Met, Ela Met, Chaim Fink, Zaporze Szmul Grünbaum, Hersz Basowicz - nazwa wioski nieczytelna, Huna Kafenbaum - brak nazwy
miejscowości, Chłopków - Szmul Gildyner. Nazwisko Met pojawia się w Gorajcu w roku szkolnym
1936/1937, wówczas w miejscowej szkole powszechnej uczyły się dwie dziewczynki pochodzenia
żydowskiego o tym nazwisku - Chajka - urodzona 30 listopada 1925 roku, oraz Fajga urodzona 17 marca
1928 roku. Do gorajeckiej szkoły uczęszczał jeszcze jeden chłopiec żydowski o nazwisku Jankiel Zimerman
Oprócz wymienionych osób w Gorajcu w okresie międzywojennym mieszkał Dawid Godgraber - podczas
okupacji uratowany został przez Jana Dziwotę mieszkającego w gorajeckiej kolonii tzw. "Kalinowym Dołku").
Na podstawie "Wykazu posiadłości opuszczonych pożydowskich 1945 - 1947; 1949" przechowywanym
w Archiwum Państwowym w Zamościu - dowiadujemy się iż na terenie gminy Radecznica w okresie
międzywojennym mieszkali: w Radecznicy - Aszenberg Icek, Mantel Icek, Mantel Szaja, w Zaporzu Honik Jankiel, Honik Judka, Oberferst Mira, Podlesiu Małym - Fluk Abram, w Czarnymstoku Kiestenbaum Dawid, Gorajcu - Zagrobli - Altman Hersz, Dym Jankiel, Fink Abram, Godgraber Hana, Huf
Sura, Klajner Dawid, Kopf Jojna, Met Abram, Met Josef, Met Moszek, Zynerman Lejba, Gorajcu Zastawie - Met Abusz, Met Ela, Met Jankiel, Met Chaskiel, Met Dawid, Met Lejb, Łaja z domu Met
Kastenbaumowa, Chaja z domu Met Metowa - ich domy położone były za "starą rzeką") , Gorajcu Starawieś - Birman Chaim, Zynerman Moszek, Chłopkowie - Gildyner Berek, Gildyner Lejba, Gildyner
Szmul, Zaporzu - Aszenberg Mira .
Żydzi ze Zwierzyńca
Tekst opracowano na podstawie relacji Stanisława Bohdanowicza "Likwidacja Żydów ze Zwierzyńca"
zamieszczonych w II tomie Wydawnictwa Materiałów do dziejów Zamojszczyzny w latach wojny 1939 –
1944 pod red. Z. Klukowskiego (Zamość 1945) - "Zamojszczyzna w walce z Niemcami "(s. 77 – 86)
***
Gros Żydów ze Zwierzyńca zajmowało się handlem, gdy Niemcy wkroczyli do osady zabrali co
najcenniejsze towary wysyłając je swoim rodzinom do rzeszy; w takiej sytuacji Żydzi zajęli się handlem
domokrążnym. Niektórzy znajdowali zatrudnienie w miejscowym tartaku prowadzonym przez Ernsta
Schalhorna – przyjmując ich do pracy stwierdzał: to słaby robotnik, ale bardzo tani. W tartaku m. in.
pracowali: Tobiasz Hagen – z wykształcenia muzyk, Osjasz Wiselberg z synem Alfredem, Moszko Szafran i
jego syn Dawid – uczeń szkoły handlowej. We wrześniu 1942 roku grupa około 52 osób została wywieziona
do Bełżca (w liczbie tej byli też Żydzi z innych miejscowości, oraz najbiedniejsi, którzy nie mogli się
wykupić).
Pogrom zwierzynieckich Żydów rozpoczął się w październiku 1942 roku – zebrano wszystkich i
popędzono w kierunku Szczebrzeszyna – wraz z Żydami szczebrzeskimi zostali wywiezieni do Bełżca. Jako
ostatni rozstrzelany został Jurfest, przed wojną bogaty kupiec drzewny i właściciel tartaku – rozstrzelano go
za to że "był niepotrzebny"; wcześniej wskazał Niemcom dom w którym mieszkali Żydzi w Borku pod
Zwierzyńcem. W likwidacji zwierzynieckich Żydów zasłużył się stróż z miejscowej rzeźni – Ignacy Kulik –
jak podaje S. Bohdanowicz "terroryzował ich, żądał łapówek. Po likwidacji Żydów tylko on jeden ich łapał,
wyciągał z ukrycia, uganiał się za dziećmi żydowskimi, które błądziły bez rodziców. Złapanych zaprowadzał
na posterunek żandarmerii, gdzie ich zabijano; Niemcy w nagrodę za gorliwość pozwolili mu strzelać do
Żydów. Kiedy zabił Żydówkę kołkiem wyrwanym z płotu przebrała się miarka – wyrokiem Podziemia został
rozstrzelany wraz z żoną we własnym domu 29 grudnia 1942 roku."
algierka
nazwa kaftana (dłuższego niż normalny), jakie nosiły biłgorajskie kobiety w początkach XX wieku - miał
kołnierz, klapy i mankiety białe wyszywane różową włóczką
Antczak Franciszek
Komendant policji w Szczebrzeszynie, we wrześniu 1942 roku zmarł w obozie koncentracyjnym w
Oświęcimiu.
Arbeitsamty
Niemieckie Urzędy Pracy; miały na celu przygotowywanie i zabezpieczanie rezerw siły roboczej, oraz
dostarczanie jej na teren III Rzeszy. Arbeitsamt w Zamościu powstał w okresie 10 – 17 października 1939
roku, oprócz powiatu zamojskiego obejmował m. Biłgoraj, gdzie 10 listopada zorganizowano zamiejscowa
placówkę, tzw. Aussenstellen (Niemcy zatrudniali w nim 18 osób). Kierownikiem zamojskiego Arbeitsamtu
był R. R. Marvan
"arcydzieła" uczniów szczebrzeszyńskiej szkoły
Tak określił Szymon Tokarzewski, bliski współpracownik ks. Piotra Ściegiennego rysunki i malowidła
wykonane przez uczniów szczebrzeszyńskiej szkoły z lat czterdziestych XIX wieku, które zdobiły ściany
plebanii w Chodlu, gdzie od 1843 roku ks. Piotr pełnił obowiązki proboszcza. Malowidła były kompozycjami
twórców – ustępy z Biblii i sentencje dopisywał osobiście ks Piotr Ściegienny.
Awarowie
Koczownicze plemiona pochodzące z Azji Środkowej, w swoich wyprawach posuwali się w głąb Europy; na
Zamojszczyźnie obecność Awarów odnotowano m. in. w Gródku n. Bugiem – odkryto tutaj grób wojownika –
koczownika datowany na XII – XIII wiek, oraz grot z VI – VII wieku, co zdaniem Ewy i Andrzeja Kokowskich
wskazuje iż Awarowie arli w swoich wędrówkach co najmniej do środkowego Bugu.
B
Baj Jan
Nauczyciel, organizator polskiej szkoły w Zawalowie (pow. hrubieszowski) w 1915 roku; w zawodzie
nauczyciela pracował do 1925 roku po czym pełnił obowiązki wójta gminy Miączyn, prowadził ponadto
własne, 20 morgowe gospodarstwo i praktykę weterynaryjną na terenie zarządzanej przez siebie gminy.
Zmarł w 1970 roku.
Bakuniak Franciszka
Poetyka i działaczka ludowa, urodziła się w Udryczach; pisać i czytać nauczył ją tułacz – powstaniec, który
zatrzymał się podczas swojej wędrówki na jakiś czas w wiosce. Była
członkiem
miejscowego
Kółka
Rolniczego im. Stanisława Staszica, jako delegat z terenu Zamojszczyzny brała udział w Krajowych
Zjazdach Kółek Rolniczych.Artykuły i wiersze Franciszki Bakuniak publikowane były na łamach "Głosu
Zamojskiego", "Ziemi Zamojskiej", "Siewu". Dzięki jej staraniom powstał w Udryczach teatr amatorski.
Bakuniakówna Zofia ps. "Dorotka"
Komendantka Wojskowej Służby Kobiet w obwodzie hrubieszowskim w okresie: listopad 1941 – maj 1944;
kurs przygotowujący ją do tej pracy ukończyła w Lublinie.
Balicki Bazyli
Urodzony w 1724 r., zmarł 20.05. 1833 r - dragon Ordynacji Zamojskiej zwolniony ze służby po I rozbiorze
Polski. Mieszkał w Żurawnicy w domu pod nr 4. Ożeniony był z się z Zofią z Łabuników i miał z nią trzech
synów: Jana (1777 – 1841); Jacentego (we wcześniejszych zapisach – Hiacynta) Jakuba (dwojga imion)
(1797 - ), dymisjonowanego w 1827 r. żołnierza II pułku piechoty liniowej, zamieszkałego na powrót w
Żurawnicy, ożenionego w 1839 r. z Anną ze Szmigów oraz Grzegorza (1800 – 1859), żonatego z Marianną
z Dąbrowskich.
Balicki Władysław
Urodził się w 23 IX 1911 roku, zmarł 30 czerwca 1977 roku, pochowany jest na cmentarzu w
Szczebrzeszynie). W 1938 roku wyjechał do Warszawy, tam zamierzał się kształcić, pracować. Wojna
pokrzyżowała te plany. Wrócił w 1939 r. do rodzinnej wsi, angażując się w działalność konspiracyjną –
walczył w szeregach Batalionów Chłopskich, ps."Chmura". Po wyzwoleniu wraz z kilkoma mieszkańcami
Żurawnicy założył Spółdzielnię Spożywców "Jutrzenka" – placówka funkcjonowała do 1948 roku, później
spółdzielnię przejęła pozostająca pod państwową kontrolą GS "Samopomoc Chłopska". Podjął pracę w tej
spółdzielni i pracował w niej do końca życia (do 31 VII 1973 r.). Początkowo w Żurawnicy, później w
Zwierzyńcu. Był głównie handlowcem, także magazynierem, pracował także jako np. przewodniczący rady
zakładowej związku zawodowego. Był również radnym Gromadzkiej Rady Narodowej (wówczas w Brodach
Małych), sekretarzem Komitetu Gminnego i członkiem Powiatowego Komitetu PSL.
(Leszek Balicki)
Banachowicz (...)
Burmistrz Tomaszowa Ordynackiego, z zawodu garncarz. Urząd swój sprawował pod koniec XVII wieku.
Surowy, wymagający, twardą ręką rządził miastem (jak odnotował dr Janusz Peter)- "tępił dostrzeżone
błahostki w sposób twardy, nie raz brutalny...". Na skutek licznych zatargów z mieszczanami udało się na
pewien czas zdjąć go z urzędu – w okresie 1689 – 1694 nazwisko Banachowicz nie występuje w wykazie
pracowników tomaszowskiego magistratu, pojawia się ponownie w roku 1695 roku.
Bank Spółdzielczy w Szczebrzeszynie
Początek Banku Spółdzielczego w Szczebrzeszynie dała "Kasa Stefczyka", która od 1925 roku aż do
wysiedlenia 5 grudnia 1942 roku funkcjonowała w Wielączy; majątek Kasy i zasoby gotówkowe przejęli
Niemcy. Po wyzwoleniu, jesienią 1947 roku dawni działacze Kasy postanowili reaktywować jej działalność.
Dużą pomoc i zrozumienie wykazał Inspektorat Kas Stefczyka w Lublinie oraz Bank Rolny w Zamościu,
który udzielił kredytu w kwocie 500. 000 złotych. Zarząd Kasy zatrudnił mnie[Aleksandra Garbacika] na
stanowisku księgowego. Przez pierwsze trzy lata pracowaliśmy bez zapłaty, bo Kasa nie miała pieniędzy.
We wtorki i czwartki załatwialiśmy interesantów spółdzielni oszczędnościowo - pożyczkowych a w niedzielę
po południu wykonywałem swoje obowiązki. Zapotrzebowanie na pożyczki było duże. Skończyła się wojna,
trzeba było wszystko odbudowywać. Kasa obsługiwała rozległy teren: Wielączę, Zawadę, Niedzieliska, Kąty
I i II, całe gminy - Sułów, Radecznicę, Szczebrzeszyna. Zainteresowanie naszą placówka było duże, ale
znaczne utrudnienie stanowiła jej lokalizacja - uciążliwy dojazd, brak komunikacji, w zasadzie wszyscy
podróżowali furmankami. Wiosną 1950 roku Kasa została przeniesiona z Wielączy do znajdującego się w
centrum obsługiwania Szczebrzeszyna - ulokowano ją w domu p. Józefa Ząbka przy ul. Zamojskiej. Osada
kadrowa: kierownik - Aleksander Garbacik, kasjer - Wawrzyniec Hałasa, pracownik umysłowy - Józef
Ząbek. Od stycznia 1951 przejęliśmy obsługę bankową Gminnych Spółdzielni w: Szczebrzeszynie,
Michalowie (później G [minna] S[ półdzielnia] Deszkowice. Celem usprawnienia obsługi rolników GS - ów,
szkół oraz powstających instytucji otworzyliśmy punkty kasowe w: Radecznicy, Sułowie, Michalowie;
zatrudnialiśmy już dwunastu pracowników. Pomieszczenia Kasy stały się ciasne, uciążliwe okazały się
przepisy regulujące wymagania jakim powinny odpowiadać Kasy, a w Szczebrzeszynie brakło lokalu
spełniającego te wymagania. W maju 1954 roku w Warszawie w siedzibie "Domu Chłopa" odbył się Zjazd
Krajowy Delegatów Kas Stefczyka, na którym m. in. przyjęto nazwę Bank Spółdzielczy.
Do końca 1971 roku spłaciliśmy w Banku Rolnym udzielony nam kredyt, mieliśmy wypracowany zysk w
kwocie 500. 000 złotych. Walne zgromadzenie Delegatów podjęło uchwałę o konieczności wybudowania
nowego, własnego budynku dla potrzeb Banku Spółdzielczego. Zarząd B. S. to trudne zadanie powierzył
mnie. Dużą pomoc i zrozumienie wykazały władze Szczebrzeszyna, a szczególnie Przewodniczący Rady
Miejskiej. Uchwałą Rady Miejskiej przydzielono Bankowi Spółdzielczemu pusty plac w obrębie centralnego
placu Szczebrzeszyna - placu Tadeusza Kościuszki. Po pokonaniu wielu barier administracyjnych
sporządziliśmy dokumentacje, uzyskaliśmy pozwolenie na budowę, która rozpoczęliśmy w 1975 roku. Koszt
całkowity inwestycji wyniósł 1.100.000 zł, całkowicie wypracowanych jako zysk B. S. Był to pierwszy po
wojnie nowy budynek powstały w Szczebrzeszynie. Był duma i wizytówką miasta. Z chwilą oddania
budynku Banku Spółdzielczego do użytku Cukrownia Klemensów2 zleciła nam swoją obsługę z czasem
zrobiła to Mleczarnia Szczebrzeszyn. Bank Spółdzielczy wzmocnił swoją pozycję, był mocny finansowo.
Ciągle wzrastały zyski z obsługi kont i kredytów. Byliśmy w tym okresie zdolni do wspierania inicjatyw i
potrzeb w środowisku, np. Zakupiliśmy 20 kompletów strojów dla zespołu tańca ludowego przy Liceum
Ogólnokształcącym. Zespół był żywą wizytówką szkoły i Szczebrzeszyna, zapraszano go do obsługi imprez
i uroczystości w okolicznych wsiach oraz okolicznych zakładach pracy. Organizowaliśmy wycieczki po
Polsce na które było zapotrzebowanie dla członków i pracowników Banku Spółdzielczego i ich rodzin. Dla
upowszechnienia nawyku oszczędzania i racjonalnej gospodarki pieniądzem wśród młodzieży, uczniów
Zarząd B.S z mojej inicjatywy fundował nagrody dla wyróżniających się uczniów oraz opiekunów.
Aktywizowaliśmy środowisko wiejskie poprzez organizację szkoleń i kursów w ramach współpracy z Kołami
Gospodyń Wiejskich. Kółka Rolnicze chętnie u nas lokowały wypracowane dochody, ponieważ byliśmy
blisko i nie ograniczaliśmy swobody dysponowania ich pieniędzmi. (Aleksander Garbacik)
"Bartek"
Kryptonim plutonu stacjonującego w rejonie Szczebrzeszyna → kryptonimy
Bartłomiej
Z pochodzenia chełmianin, 29 września 1400 roku z nadania Władysława Jagiełły otrzymał wójtostwo w
Rubieszowie /Hrubieszowie/.
Bartoszewski Konrad "Wir"
Porucznik AK, komendant Rejonu Józefów; jego oddział stoczył wiele walk z Niemcami. 25 lutego 1943
został aresztowany wraz z Hieronimem Miącem, ps. "Korsarz", naczelnikiem Urzędu Pocztowego w
Józefowie. Osadzeni zostali w józefowskim areszcie gminnym. Odbili ich partyzanci po brawurowej akcji.
Za karę Niemcy rozstrzelali na oczach mieszkańców tej miejscowości jego rodziców, siostrę, ich dom
zrównali z ziemią.
Basaj Stanisław, ps. "Ryś"
(24.11.1917 – 25.03.1945), urodził się w Polankach (powiat tomaszowski). W 1942 roku zorganizował
oddział partyzancki Batalionów Chłopskich "Rysia", który pod koniec okupacji liczył około 700 osób. Po
wyzwoleniu organizował w powiecie hrubieszowskim Milicję Obywatelską - zmordowany został przez
bandę UPA (Ukraińska Powstańcza Armia, faszystowska nacjonalistyczna organizacja wojskowa działająca
na wschodnich terenach Polski).
Bączkowski Gustaw
Z zawodu farmaceuta, urodzony 14 sierpnia 1879 roku w Jońcu (pow. Piński), uczył się w Warszawie, kilka
lat pracował na Bałkanach, gdzie zdobył gruntowne farmaceutyczne wykształcenie. W roku 1931 przybył do
Radecznicy, tutaj założył prywatną aptekę (przetrwała do końca 1951 roku; w styczniu tegoż roku została
upaństwowiona, uzyskując nazwę "Apteka Społeczna nr 110 w Radecznicy"). W czasie okupacji Gustaw
Bączkowski zaangażowany był w działalność konspiracyjną – służył pomocą partyzantom z terenu całej
gminy. W aptece pracował do końca swoich dni – zmarł w 1953 roku. (Stanisław Zybała)
Bełżec
Miejscowość położona na Roztoczu Środkowym – początkami sięga wieku XV, wtedy na tych terenach
pojawili się pasterze wołoscy. W roku 1607 Samuel Lipski, na mocy pozwolenia Zygmunta III Wazy lokował
miasto Bełżec; ponieważ w pobliżu rozwijał się Tomaszów Ordynacki stanowiąc zagrożenie głównie w
zakresie handlu miasto Bełżec nie ostało się zbyt długo – w roku 1676 wymieniany jest jako wieś. W roku
1756 zbudowano w Bełżcu drewnianą cerkiew greckokatolicką; podczas I rozbioru Polski miejscowość
znalazła się pod zaborem austriackim; w roku 1809 Bełżec wszedł w skład Księstwa Warszawskiego.
Niemcy zajęli Bełżec 18 września 1939 roku – założyli tutaj obóz pracy, w którym od wiosny 1940 osadzano
ludność cygańską, a następnie żydowską – więźniowie budowali umocnienia przeciwlotnicze na granicy ze
Związkiem Radzieckim. Jednym z więźniów
w początkowym okresie funkcjonowania obozu był
szczebrzeszyński Żyd – Efraim Farber – swoje przeżycia z tego okresu opisał we wspomnieniach
zatytułowanych "W bełżeckim piekle" (zostały opublikowane na łamach Księgi Pamięci Gminy Żydowskiej w
Szczebrzeszynie, Kiriat Yam 1984). Od marca 1942 roku obóz w Bełżcu stał się obozem zagłady – łącznie
poniosło tutaj śmierć około 600.000 Żydów z Polski i Europy, w tym znaczna część żydowskiej społeczności
Szczebrzeszyna. Bełżec został wyzwolony przez żołnierzy Armii Krajowej w liczbie 700, którzy utrzymali
pozycje do czasu nadejścia I Frontu Ukraińskiego. W roku 1963 na terenie byłego obozu odsłonięto
pomnik upamiętniający Zagładę; w roku 2008 otwarto muzeum – jego dyrektorem został lubelski historyk dr
Robert Kuwałek.
Benderowie Jan i Sabina
Właściciele kaszarni zlokalizowanej przy ulicy Zamojskiej (funkcjonowała do lat 90 XX wieku) w
Szczebrzeszynie – "obrabiali kaszę jęczmienną, jaglaną, i gryczaną; biedni byli... Obydwoje już nie żyją,
ponad 13 lat".. Na niewielkim drewnianym budynku, gdzie mieścił się zakład zachował się do dziś szyld z
nazwiskiem Sabiny Bender. (relacja Łaszkiewiczowej – sąsiadki Benderów)
Ber Issachar
Do Szczebrzeszyna przybył na zaproszenie miejscowego kahału (XVI w ) by objąć posadę rabina,
wcześniej pracował w kilku miasteczkach na terenie Galicji. Jest autorem dwu prac: "Zwierciadło
kapłaństwa", oraz "Dary kapłaństwa". We wstępie do Darów kapłaństwa żartował sobie, iż jest "podporą
świętej gminy Szczebrzeszyn położonej w Rosji...". "Zwierciadło kapłaństwa" napisane została w roku 1550
(żydowskim 5310), wspomina w niej rabi Ber o swoim nauczycielu Remu z Krakowa.
Bezruczko Marko
Ukraiński pułkownik, podczas wojny polsko – rosyjskiej w 1920 roku kierował obroną Zamościa przed
Rosjanami.
Bezuch Czesław
Podczas okupacji pełnił funkcję rusznikarza w rejonie Skierbieszów i w gminie Grabowiec w obwodzie
hrubieszowskim. Naprawiał broń dla partyzantów zgrupowanych w Armii Krajowej, Gwardii Ludowej oraz
dla partyzantów radzieckich.
Biblioteka Akademii Zamojskiej
Powstała w roku 1596 staraniem Jana hetmana Zamoyskiego, który ofiarowując uczelni swoje bogate o
dużej wartości naukowej zbiory zapoczątkował rozwój placówki. Kolejne dary przekazywali zamojscy
profesorowie, swoje prywatne zbiory mocą zapisu testamentowego przekazał także Tomasz Zamoyski,
który zapoczątkował budowę gmachu biblioteki – otwarcie miało miejsce w 1668 roku. Po raz pierwszy
zbiory Biblioteki Akademii Zamojskiej zostały skatalogowane w latach 1674 – 1675 przez prof. wymowy
Akadami Zamojskiej - Andrzeja Krobskiego; prof. Krobski skatalogował księgozbiór według wydziałów
Akademii jako: teologiczne, prawne, medyczne, filozoficzne, historyczne, retoryczne, matematyczne,
poetycko – gramatyczne, oraz libri exotici (książki o oryginalnej, mało znanej tematyce). W roku 1785
Stanisław hr. Zamoyski przeniósł zbiory do Warszawy – dały one początek Bibliotece Ordynacji Zamoyskiej.
Biblioteka im. Jakóba Abramowicza
Funkcjonowała (w połączeniu z czytelnią) w okresie międzywojennym; była własnością gminy żydowskiej w
Szczebrzeszynie. Z księgozbioru korzystało (stan na rok 1926) około 200 osób; w roku 1929 na uposażeniu
biblioteki znajdowało się 500 tomów autorów polskich i żydowskich łącznie. Przy bibliotece zorganizowano
Kółko Dramatyczne.
Biblioteka Miejska w Szczebrzeszynie
Historia Biblioteki Miejskiej w Szczebrzeszynie początkami sięga roku 1906, wtedy nowo powstały oddział
Macierzy Szkolnej jako jedno z najpilniejszych zadań przyjął założenie biblioteki. Nieco więcej informacji na
temat tej placówki pochodzi z roku 1938 – staraniem Koła Miłośników Książki, któremu przewodniczył dr
Zygmunt Klukowski otwarto Bibliotekę Miejską. Okolicznościowe przemówienie na temat "Człowiek i
książka" wygłosił dr Klukowski. Biblioteka funkcjonowała do roku 1940, przed jej zamknięciem zdołano
część zbiorów rozproszyć u czytelników celem uratowania przed zniszczeniem przez Niemców. Działalność
placówki reaktywowano w 1948 roku – pracami organizacyjnymi zajęła się żona doktora – Wanda z
Szymańskich Klukowska. Podstawę księgozbioru stanowiły książki z jej prywatnych zbiorów, oraz ze
zbiorów męża.
Komitet Organizacyjny Biblioteki, który powołano w osobach: K. Kaucha, Z. Klukowski – przewodniczący
biblioteki i S. Kilarski - wystosował w dniu 1 października apel do mieszkańców miasta z prośbą zwrot
przechowywanych książek, oraz wsparcie finansowe; pełny tekst apelu znajduje się w Księdze Pamiątkowej
przechowywanej w zbiorach obecnej biblioteki. Na lokal biblioteczny przeznaczono pomieszczenie będące
własnością obywatela Budzyńskiego. W odpowiedzi na apel zaczęły napływać pierwsze książki i pieniądze
– lista darczyńców jest długa; warto jednak poznać nazwiska osób, które w trudnym powojennym okresie
wykazały się obywatelskim poczuciem obowiązku – w nawiasie podano ilość książek lub kwotę przekazaną
przez poszczególne osoby: dr Z. Klukowski (15 książek), rodzina Szczygłowskich (13), Anna Mystowska
(6), Drożdżykowie (8 książek, w tym 5 dla dzieci), Spółdzielnia Wydawnicza "Książka" z Warszawy (6, w
tym Manifest Komunistyczny Marksa). Pieniądze ofiarowali: Kilarski (500 złotych), rodzina Adamusów z
Klemensowa (500), Władysław Budzyńska (100), Aniela Dziwota (100), Anna Piróg (100), M. Kołłątajówna
(100), Aniela Basajewska (200), Zajdlicowa (100), Wincenty Szyduczyński (50), Maćkiewicz (50), B. Jasina
(100), Władysława Guzowska (100), Guzowski (100), Smarkalowa (50), (część nazwisk z powodu trudności
odczytania nieczytelnych podpisów nie została w tym przekazie uwzględniona), Związek Kupców Polskich
- oddział Szczebrzeszyn ofiarował na mocy uchwały z dnia 11 lutego 1949 roku 3000 złotych; na mocy
uchwały z dnia 13 lipca 1949 roku również 3000 złotych. O działalności szczebrzeszyńskiej biblioteki pisała
ówczesna prasa: pod datą 27 stycznia 1949 roku "Życie Lubelskie" (nr 26) zanotowało – "nastąpiło wreszcie
dnia 16 bm. uroczyste otwarcie oczekiwanej od dawna biblioteki, pod datą 5 lutego 1949 roku (nr 35) –
Mieszkańcy Szczebrzeszyna wierzą, że miarodajne czynniki pamiętając o ich potrzebach kulturalnych
(Szczebrzeszyn nie ma nawet kina) przyjdą bibliotece z pomocą w powiększeniu skromnego na razie
księgozbioru; pod datą 15 kwietnia 1949 (nr 104) "Życie Lubelskie" pisało: Niedawno uruchomiona Miejska
Biblioteka Publiczna liczy już obecnie blisko 200 czytelników. Bolączką nowo otwartej placówki jest zbyt
mała ilość książek , posiada ona bowiem zaledwie 700 tomów".
Długoletnim kierownikiem biblioteki była Maria Wójcik; w roku 1971 w "Bibliotecznej Służbie
Informacyjnej nr 1 " ukazał się artykuł jej autorstwa informujący o działalności placówki. Gdy odeszła w 1997
roku na zasłużoną emeryturę obowiązki kierownika biblioteki przejęła Maria Krępa - funkcję tę sprawuje do
dziś. W roku 1965 po odrestaurowaniu bóżnicy, która zaadaptowano na Dom Kultury biblioteka została z
prywatnego domu przeniesiona do nowego lokalu; obecnie mieści się w budynku Urzędu Miejskiego.
Biblioteka Państwowego Domu Młodzieży w Szczebrzeszynie
O jej istnieniu świadczą pojedyncze już dziś egzemplarze książek zachowane w zbiorach biblioteki przy
Liceum Ogólnokształcącym, które oznakowane są okrągłą pieczątką o treści: "Państwowy Dom Młodzieży w
Szczebrzeszynie", w centralnej części pieczątki widnieje orzeł.
Biblioteka "Sokoła" w Szczebrzeszynie
Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół"/o Szczebrzeszyn prowadziło dla potrzeb swoich członków bibliotekę;
wiadomo, że jej opiekunem był Złomaniec (jego imię nie jest znane), nie wiadomo też jak była zasobna i
jakie publikacje składały się na jej księgozbiór. Placówkę zlokalizowano prawdopodobnie w świetlicy
"Sokoła" (obecny budynek stolarni przy Szkole Zawodowej) wybudowanej staraniem dyrektora Fabryki
Kalafonii i Terpentyny "Alwa" - Andrzeja Waligóry.
Biblioteka Szkoły Zamoyskich
Nazwa pieczątki (o owalnym kształcie) z charakterystycznym koziołkiem, którą sygnowano książki będące
na uposażeniu biblioteki szkolnej w Szczebrzeszynie do roku 1852. Po zamknięciu ówczesnej Szkoły
Realnej książki zostały przekazane do Biblioteki Rządowej. Na pojedyncze egzemplarz sygnowane
wspomnianą pieczątką natrafić można w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej, Biblioteki Katolickiego
Uniwersytetu Lubelskiego, Biblioteki Uniwersytetu Marii Curie – Skłodowskiej w Lublinie, Biblioteki im. H.
Łopacińskiego w Lublinie.
Biblioteka w szczebrzeszyńskim Magistracie
W roku 1929 liczyła 455 tomów - ze zbiorów bibliotecznych korzystało 15 osób, wypożyczania książek
odbywały się we w czwartki. Stan księgozbioru znany jest na podstawie relacji Jadwigi Syrkowej –
kierowniczki Szkoły Powszechnej (żeńskiej nr 2) – "książki stare, brak książek pisarzy współczesnych,
dobór nieszczególny. Pieniędzy na kupienie nowych książek nie ma".
biblioteki zamojskich bibliofilów
Do grona zamojskich bibliofilów, którzy posiadali niezwykle cenne z uwagi na zgromadzony księgozbiór,
prywatne biblioteki należy zaliczyć: Bolesława Leśmiana – zgromadzony przez poetę księgozbiór liczył
około 1, 2 tys. tomów z zakresu: literatury pięknej, filozofii, sztuki i ludoznawstwa w językach polskim,
francuskim, rosyjskim i niemieckim. Kazimierza Lewickiego – jego zbiory zyskały miano "biblioteki
polonistycznej", wśród liczących około tysiąca tomów, do najcenniejszych należał niewątpliwie "Statut Jana
Łaskiego z 1506 roku". Edwarda Kopcińskiego – posiadał zbiory z zakresu sztuki i bibliofilstwa, Wandę
Madlerową – jej księgozbiór liczył 500 tomów, były to dzieła o treści przyrodniczo – humanistycznej,
Ryszarda Ostrowskiego – zgromadził szereg z zakresu sztuki drukowanej i grafiki. Michała Pieszkę –
zebrał ok. tysiąca tomów z dziejów Zamościa i geografii, Zofię Pohoską – jej zainteresowania oscylowały
wokół literatury pięknej i humanistyki, stąd zgromadzone o takiej treści dzieła. Bogaty zbiór ex librisów oraz
dzieł z zakresu nauk prawniczych zgromadził Henryk Rosiński. W bibliotece Kazimierza Zaremby
znalazły się zbiory z zakresu sztuki i literatury pięknej. Swoje biblioteki posiadali także: Janina
Zubowiczowa – jej księgozbiór obejmował ok. tysiąca tomów z zakresu nauk humanistycznych i literatury
pięknej, oraz Władysław Romuald – posiadał księgozbiór religioznawczy.
Bielak Antoni
Pochodził z Domorowa (pow. biłgorajski), urodzony w 1889 roku. Nie ukończył żadnej szkoły samodzielnie
zdobywając wykształcenie. Pracował na roli. Przed wybuchem Rewolucji Październikowej powołany został
do armii carskiej; od października 1917 roku pracował jako milicjant w Permie (miasto w Rosji nad rzeką
Kamą, u stóp gór Ural stanowiących granicę między Europą a Azją). Od października 1919 roku członek
Rosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików).
Bieliński Jan dr
Absolwent szkół szczebrzeskich, pierwszy w Polsce hydroterapeuta. Założył własny zakład wodoleczniczy
w Nowym mieście n/Pilicą, uczestnik powstania styczniowego.
Bień Paweł
(16. 01. 1828 – 21. 10. 1886) – pochowany jest na cmentarzu w Puszczy Solskiej. Rzeźbiarz ludowy. Jego
dziełem są znane na terenie Biłgorajszczyzny światki znajdujące się w miejscowych kapliczkach, m. in. w
Banachach, na pograniczu Bidaczowa i Łazor. Jedna z rzeźb Pawła Bienia, Matka Boża Bolesna w 1938
roku trafiła do Muzeum Etnograficznego w Krakowie
"Bilder fun a prowinc" ("Obrazki z podróży na prowincję", 1891)
Cykl reportaży autorstwa Icchoka Lejbusza Pereca, w których ukazał życie społeczności żydowskich z
okolic Tomaszowa Lubelskiego. Reportaż powstał jako wynik badań grupy osób zorganizowanej przez
filantropa Jana Blocha celem zbadania warunków w jakich żyją i pracują Żydzi z Tomaszowa Lubelskiego i
okolicznych miejscowości.
Biliński Wojciech, płk.
(19. IV. 1903 – 6. IX. 1985), uczestnik walk o Monte Cassino, pochowany na cmentarzu w Tomaszowie
Lubelskim.
Biłgoraj
Miasto położone nad rzeką Ładą na skraju Puszczy Solskiej w obrębie Kotliny Sandomierskiej. Założone
zostało w XVI wieku przez Adama Gorajskiego. O wywodzeniu się rodziny Gorajskich, protoplastą której
był Dymitr z Goraja od szlachty ruskiej - bojarów świadczy dziś nazwa jednej z dzielnic Biłgoraja – Bojary.
Prawa miejskie wraz z przywilejem na jarmark i targi otrzymał Biłgoraj z rak Stefana Batorego w roku 1578.
W roku 1699 staraniem ówczesnego właściciela miasta – Marcina Szczuki powstał pierwszy kościół
parafialny. Kolejny obiekt sakralny ufundował w 1755 roku Eustachy Potocki – wzniesiono wówczas
barokowy kościółek, przebudowany u schyłku XIX wieku został zniszczony przez Niemców podczas
bombardowania Biłgoraja w 1939 roku. Odbudowany po wyzwoleniu, pełni dziś funkcje kościoła
parafialnego.
Biłgoraj zasłynął jako prężny ośrodek sitarsko – przetakarski; już od XVII wieku poczynając całe rodziny
biłgorajan trudniły się tym rzemiosłem. Z wytworzonymi sitami i przetakami wędrowali w Polskę. Wytworzyli
własny, specyficzny język, na ślady którego możemy dziś natrafić w opracowaniach etnograficznych.
Pamiątki po biłgorajskich sitarzach przechowywane są w miejscowym muzeum – Zagrodzie Sitarskiej. W
roku 1860 w mieście było: 3. 215 Polaków, 1.804 Żydów. W wieku XIX wartość rocznej produkcji sit i
przetaków wynosiła 40.000 rubli; domów murowanych było 483. Oprócz warsztatów sitarskich w Biłgoraju
funkcjonowała fabryka kapeluszy; wyrabianiem sit zajmowali się także miejscowi Żydzi – były to sita tzw.
"niemieckie", lepsze gatunkowo od polskich.
O Biłgoraju pisał Ignacy Krasicki" "zaszczyt jego wieloraki, słynny w sita i przetaki...". W latach
trzydziestych XIX wieku istniały w mieście dwie parafie – grecko - unicka, administratorem której był Eliasz
Sajkiewicz, oraz obrządku łacińskiego, którą zarządzał Antoni Płaszkiewicz. Po stłumieniu powstania
styczniowego władze zaborcze za wszelką cenę dążyły do likwidacji obrządku unickiego chcąc by unici
przechodzili na prawosławie – ci protestując zmieniali swój obrządek na łaciński; w parafii Biłgoraj w
omawianym okresie na takie posunięcie zdecydowały się aż 304 osoby. Jedną z parafianek Biłgoraja
obłożono karą 25 rubli, które musiała płacić co tydzień ąd aż nie powróci do obrządku unickiego.
Biłgoraj był dużym skupiskiem ludności żydowskiej – tutaj żył i pracował dziadek Isaaca Bashevisa
Singera ze strony matki – Mordechaj Zylberman. Do miasta przybył ok. 1883 roku – 12 stycznia 1884 roku
naczelnik powiatu biłgorajskiego zatwierdził jego wybór na rabina; funkcję tę sprawował do roku 1913. W
początkach XX wieku miasto zamieszkiwało ponad 3500 Żydów, znajdowała się synagoga, trzy domy
modlitwy, szkoła żydowska, kilkanaście chederów, dwa cmentarze. W okresie poprzedzającym wybuch II
wojny światowej w Biłgoraju znajdowało się sporo Żydów – "ich domy stały w rynku. Biedne i brzydkie.
Rynek wyłożony był kamieniami. Targi odbywały się w czwartki. Przy ul. Kościuszki (dawnej Tarnopolskiej)
znajdowały się zabudowania bogatych Żydów, bardzo ładne, drewniane..." (relacja Haliny Różańskiej).
W latach 1916 – 1918 z inicjatywy koła Polskiej Macierzy Szkolnej zorganizowano pięć bibliotek. Z roku
1919 pochodzą informacje o istnieniu w Biłgoraju Szkoły Handlowej; w powiecie – Teodorówka
funkcjonowała Szkoła Rolnicza Ludowa Żeńska. W roku 1936 gmina żydowska posiadała własną bibliotekę.
Z chwilą wybuchu wojny miasto zostało zbombardowane i zniszczone. W Biłgoraju (lub Dylach, istnieją
dwie wersje) funkcjonował w 1944 roku obóz pracy dla przesiedlonej ludności, gdzie Niemcy dopuścili się
wielu zbrodni. Na terenie miast i powiatu aktywnie zaznaczyli swoją obecność partyzanci z Gwardii
Ludowej, Armii Ludowej, Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich - ich walkę i poświęcenie upamiętnia
wzniesiony staraniem mieszkańców miast pomnik. Pamiątki z przeszłości Biłgoraja przechowywane są w
Muzeum Regionalnym; z zabytków warto wymienić wzniesiony ok. 1830 roku pomnik Ignacego Krasickiego,
fundatorem którego był właściciel majątku Różnówka – Nowakowski, przyklasztorne zabudowania OO.
Franciszkanów z końca XVIII wieku.
biłgorajska szkoła przy zborowa
Założona staraniem Adama Gorajskiego, utrzymywana była z dochodów zboru kalwińskiego i dostępna dla
wszystkich. Prowadzili ja nauczyciele rekrutujący się z katechetów lub alumnów przygotowujących się do
stanu duchownego. W roku 1608 synod bełżycki skierował do Biłgoraja katechetę Wojciecha Czechowica
– pracował do roku 1610, następnie Andrzeja Jezierskiego (1610 – 1611). W roku 1630 decyzją
[Zbigniewa?] Gorajskiego powołano na nauczyciela Jakuba Marcellusa. Program szkoły podobny jak w
placówkach tego typu na terenie kraju.
biłgorajska służba medyczna w okresie okupacji
Dyrektor - dr Stanisław Pojasek, lekarze - Michał Kowalik, Andrzej Muranowicz (pracował od roku 1942),
Walerian Szczepankiewicz (od 1942 roku), Roman Szymański, Stefan Szmidt, studenci medycyny –
Tadeusz Błachuta, Joachim Juhnke, Lucjan Kopeć, Zbigniew Krynicki, personel pomocniczy - siostry
zakonne, przełożonymi których były: Alojza Zielińska (do 24. IV. 1942 roku) oraz Symplicja Pietrzniak.
biłgorajskie kapliczki
Kompendium wiedzy na temat biłgorajskich kapliczek (zlokalizowanych w samym mieście Biłgoraju i na
terenie powiatu) stanowi praca Krzysztofa Garbacza "Na szlaku biłgorajskich kapliczek i krzyży
przydrożnych" (Zielona Góra 2009). Poniżej wykaz najstarszych kapliczek z omawianego regionu
sporządzony na podstawie podane pracy.
Andrzejówka – kapliczka z 1935 roku
Andrzejówka – Bukowa – krzyż z daszkiem z 1909 roku
Biłgoraj – kamienna figura z 1699 roku, za jej fundatora uważany jest Marcin Szczuka o czym świadczy
zachowana na jednej z bocznych ścian inskrypcja...MS, starosta wąwolnicki...
− krzyż żelazny na kamiennym cokole z XIX wieku, na którym w początkach ubiegłego stulecia
mieszkańcy Biłgoraja zawiesili tabliczkę z napisem "Chwała bohaterom 1863 roku"
− figura s. Jana Nepomucena z zachowaną inskrypcją:
Bogu na chwałę Wiekowi
na Pamięć dla Honoru S. Jana
Obywatele Biłgorayscy Sebastyan y Maryanna
Grabińscy Stanisław y Franciszka Józefy y
Doroty Grabińscy Stanisława Zofia Mazurkowie
y inni przykładni do tey Fundacyi, za staraniem
IDX Sebastyana Szczerkowskiego
Ręką zaś Aug. Kuczyńskiego te Postument
wystawili Roku 1821
Biłgoraj – Puszcza Solska – kapliczka z 1860 roku na cmentarzu; kapliczka domkowa z 1894 roku także
znajdująca się na miejscowym cmentarzu
Biłgoraj – Sól – w zbiorach Muzeum Lubelskiego zachowało się zdjęcie kapliczki z 1934 roku, autorstwa J.
Świeżego (nr. negatywu: 4968)
Ciosmy – kapliczka domkowa z 1892 roku; fotografia z 1938 roku przedstawiająca krzyż wykonany przez
Franciszka Ciosmaka w 1851 roku, zachowana w zbiorach Muzeum Lubelskiego
Dąbrowica – krzyż "morowy" z 1848 roku
Dąbrowica – Ciosmy – kaplica kłodowa poświęcona powstańcom 1863 roku
Korytków Duży – kapliczka słupkowa z 1848 roku; kamienna figura Chrystusa z 1907 roku
Korytków Mały – Andrzejówka – kapliczka z 1837 roku
Majdan Stary - kapliczka kłodowa z 1918 roku
Potok Górny – kapliczka domkowa z 1898 roku
Tarnogród – kamienna figura św. Jana Nepomucena z 1848 roku
biłgorajscy działacze Polskiej Partii Socjalistycznej
PPS rozwinęła swoja działalność w Biłgoraju na przełomie XIX i XX wieku. Organizatorem był adwokat
Wincenty Bubko, który został sekretarzem Powiatowego Komitetu Wykonawczego PPS w Biłgoraju. Skład
osobowy Komitetu stanowili ponadto: Seweryn Rutański, Bolesław Zarzycki, Jan Głogowski. Czynni
biłgorajscy działacze PPS to: Jan Jabłoński, Antoni Markiewicz, Stanisław Nahajski, Józef Stryjecki,
Kazimierz Szul.
biłgorajskie placówki finansowe okresu międzywojennego
W latach dwudziestych ubiegłego stulecia w Biłgoraju funkcjonowały placówki finansowe, założycielami
których byli miejscowi Żydzi:
 Biłgorajski Bank Spółdzielczy – utworzony został w 1925 roku, obowiązki prezesa pełnił Josef
Wajsman
 Bank Udziałowy w Biłgoraju – powstał w 1928 roku, na prezesa wybrano Icka Wircnera
 Bank Kupiecki – utworzony został w 1929 roku, jego działalność trwała zaledwie trzy lata –
"prowadził on podejrzane transakcje finansowe, nie miał obrotów, nie cieszył się zaufaniem ludności
ani żydowskiej , ani polskiej".
biłgorajskie urzędy okupacyjne
Utworzone zostały po opanowaniu miasta przez Niemców, którzy uczynili z Biłgoraja siedzibę powiatu
wchodzącego w skład dystryktu lubelskiego: Starostwo Powiatowe (Kreishauptmanschaft), Wydział
Powiatowy (Gemeindeverband), Agronom Powiatowy (Kreislandwirt), Urząd Pracy (Arbeitsamt), Urząd
Techniczny, Urząd Skarbowy, Inspektorat Szkolny, Sąd Grodzki. W Biłgoraju posiadały swoje siedziby
powiatowe komendy rożnych rodzajów policji: Gestapo (Geheime Staatzpolizei), czyli Tajna Policja
Państwowa, Policja Kryminalna (Kripo), Żandarmeria, Pomocnicza Policja Porządkowa (Sonderdienst),
Policja Leśna (Vertschutzkommando), Policja Polska (granatowa), Policja Ukraińska, Policja Żydowska. W
mieście stacjonował także oddział Policji Ochronnej Schultzpolizei (Schupo), oraz garnizon Wermahtu.
Bin Szymon
Prezes biłgorajskiego Judenratu; w sierpniu 1940 roku wraz z vice prezesem Hillelem Janowerem odmówił
wytypowania grupy Żydów do obozu w Bełżcu, oraz utworzenia Policji Żydowskiej – obydwaj wraz z
pozostałymi członkami Judenratu zostali rozstrzelani.
Bojarski Michał
Urodził się w roku 1806, syn parocha. Ukończył 5 klas szkoły średniej w Szczebrzeszynie. Wykształcenie
duchowne otrzymał w Chełmie w 1831 roku, pełnił obowiązki proboszcza w Tereszpolu; w roku 1875
przeszedł na prawosławie. Zmarł w 1878 roku.
Biskupowicz Jakub
(17. III. 1926 – 2002), urodzony w Hrubieszowie. W maju 1942 roku został wraz z grupą 2000 osób
pochodzenia żydowskiego (i z własną rodziną) wywieziony do obozu w Sobiborze, skąd uciekł podczas
słynnego sobiborskiego buntu (wrzesień 1943 rok). Wstąpił do partyzantki, po wyzwoleniu w szeregi Wojska
Polskiego. W 1949 roku wyjechał do Izraela.
bitwa pod Dubienką
Rozpoczęła się 18 lipca 1792 roku pomiędzy oddziałami armii koronnej dowodzonej przez gen. mjr.
Tadeusza Kościuszkę a oddziałami armii rosyjskiej pod dowództwem płk. Palmenbacha – była najbardziej
krwawą bitwa stoczoną w 1792 roku. Dywizja Kościuszki poniosła znaczne straty – około 900 zabitych i
rannych, w tej liczbie 91 wziętych do rosyjskiej niewoli, utraconych 6 dział. Pomimo klęski zachowała nadal
sprawność bojową. Kościuszko zyskał awans na generała lejtnanta i szefa 4 regimentu buławy polnej
koronnej, w dwa lata później został naczelnym wodzem powstania.
bitwa pod Panasówką
Stoczona została 3 września 1863 roku pomiędzy oddziałem Marcina "Lelewela" Borelowskiego a
Rosjanami. Przy pochówku poległych powstańców brał udział Robert Przegaliński pod pisarz sądu Pokoju
w Szczebrzeszynie – ich ciała złożono we wspólnej mogile naprzeciwko byłej Fabryki Mebli w Zwierzyńcu.
W 1923 roku zwierzynieccy harcerze wykonali brązowe tablice z nazwiskami poległych i umieścili je na
obelisku (według Przegalińskiego poległo 51 powstańców, ich nazwiska spisano i długo były
przechowywane, w końcu lista zaginęła). Gdy sporządzano wspomnianą tablicę z trudem udało się
odtworzyć 19 nazwisk, byli to: Bartołd Józef, Dulęba Bronisław, Dulęba Walenty, Dulęba Walery Dominik,
Horodyński Władysław, Kaczała Jakub, Neumark Bogusław, Neumark Lambert, Nowacki Jan, Nyary, mjr.
Remberger/Rainberger, Roller Seweryn, Skałowski Mieczysław, Szmot Jan, Telesz Wojciech, Wiszin,
Zagorski Jan, Zawirski Józef.
bitwy komarowskie
Na terenie gminy Komarów miały miejsce trzy bitwy, z których szczególnie jedna na trwałe zapisała się w
historii Zamojszczyzny, znana jako bitwa pod Komarowem. Pierwsza potyczka pomiędzy XIX korpusem
rosyjskim (stanowiącym część 5 armii rosyjskiej) a częścią IV korpusu austriackiego (wchodzącego w skład
4 armii austriackiej) rozegrała się na terenie gminy Komarów w 1914 roku. Zmagania zakończyły się
porażką i wycofaniem żołnierzy rosyjskich w głąb Królestwa Polskiego. Bitwa pod Komorowem miała
miejsce na polach Woli Śniatyckiej w 1920 roku. Stoczona została stoczona przez ułanów 1 Dywizji Jazdy
pułkownika Juliusza Rómmla i 1 Armii Konnej generała Siemiona Budionnego. Walczące strony stoczyły ją
w szyku konnym z użyciem broni białej. Bitwa zakończyła się sukcesem strony polskiej. We wrześniu 1939
r. w Komarowie i jego okolicach walczyły oddziały Frontu Północnego z niemiecką 4 Dywizją Lekką.
Blumberg Ignacy
Pierwszy burmistrz miasta Józefowa powołany na stanowisko nominacją króla saskiego Fryderyka Augusta
z dnia 15 marca 1811 roku. Mieszkańcy Józefowa na jego uposażenie zebrali kwotę w wysokości 300
złotych rocznie, z tego 100 chrześcijanie i 200 złotych Żydzi.
"Blumkowie"
Popularna w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku w Zamościu rodzinna orkiestra żydowska, jej skład
osobowy stanowiło pięciu braci Blumów. Grywane przez nich utwory miały charakter rozrywkowo –
zabawowy, to też chętnie zapraszani byli celem przygrywania do tańca na organizowanych w Zamościu,
bądź okolicach balach.
Błazik Franciszek
(1927 – 2005), mieszkał na terenie powiatu biłgorajskiego; podczas wojny udzielał pomocy potrzebującym,
często przechowywał zagrożonych aresztowaniem.
"Błędy "
Opowiadanie Isaaca Bashevisa Singera o działalności sekty Sabataja Cwi w Szczebrzeszynie. Jeden z jej
członków był soferem(pisarzem), gdy sporządził tekst dla szanowanego w mieście obywatela i bogatego
człowieka – Motła Wolbroma z błędem w domu tego ostatniego zaczęły dziać się dziwne i przykre rzeczy:
choroba żony rabiego Motła, pożar... Po odkryciu błędu i zdemaskowaniu winowajcy sabatajczycy opuścili
Szczebrzeszyn. W mieście zapanował spokój. Poruszony przez Singera problem rodzi pytanie: czy
rzeczywiście w Szczebrzeszynie byli zwolennicy Sabataja, czy to tylko literacka fikcja. Historia milczy, ale
dlaczego pisarz o tym wspomniał? W każdej opowieści, bajce, powiastce tkwi jakaś część prawdy...
Bocheński Hipolit
(1829 – 1891), rejent powiatu hrubieszowskiego, na stanowisku tym przepracował 30 lat. Pochowany jest
na cmentarzu w Hrubieszowie – na jego nagrobku zamieszczono napis "Zostawił imię nieskalane, czyste.
Przyjmij go Panie w progi wiekuiste".
Bogdanowicz (...)
Ostatni z biłgorajskich sitarzy – według przeprowadzonych przez studentów Zakładu Etnografii i Etnologii
UMCS badań (1951 rok) "trudnił się tkaniem siatki na krojscach (zamienna nazwa krosen), miał wówczas 60
lat, był kaleką, mieszkał na przedmieściu Biłgoraja – Bojarach.
Bogucki Bolesław
W 1906 roku założył w Szczebrzeszynie Towarzystwo Pożyczkowo – Oszczędnościowe; towarzystwa tego
typu były najbardziej rozpowszechnionymi instytucjami kredytowymi w początkach XX wieku na
Lubelszczyźnie.
Bohlen Antoni
Długoletni dzierżawca Rogoźna, wykorzystując spadek terenu przy drodze wiodącej do Zamościa (tuż za
dzierżawioną wioską) pozakładał w 1894 roku liczne stawy.
Bohun Piotr
Nauczyciel szczebrzeszyńskiego gimnazjum, akowiec; współpracował z "Podkową". Wiosną 1939 roku
przemawiał na wiecu mieszkańców Szczebrzeszyna; z jego inicjatywy spalono kukłę Hitlera puszczając ją
jako Marzannę na wody Wieprza. Bohun przyjaźnił się z Zygmuntem Kimaczyńskim. Nauczyciel szkoły
powszechnej w w Czarnymstoku, pierwszy komendant placówki a potem rejonu Radecznica, zginął w
styczniu 1943 roku zastrzelony przez Niemców w obejściu gospodarza Furlepy w Czarnymstoku.
Bojarski Michał
Proboszcz unicki, tereszpolski. Urodził się w 1806 roku, był synem parocha ( (duchownego unickiego),
ukończył 5 klas szkoły średniej w Szczebrzeszynie; wykształcenie duchowne otrzymał w Chełmie w 1831
roku. Prawosławie przyjął w 1875 roku; zmarł w 1878 roku.
Borelowski Marcin Lelewel
Marcin Borelowski urodził się 29 października 1829 roku w Półwsiu Zwierzynieckim (Podlasie). Zdobył
zawód blacharza, następnie uczył się studniarstwa. Od 1860 roku zamieszkał w Warszawie, gdzie czynnie
uczestniczył w tworzeniu tajnych kółek patriotycznych, w wydawaniu tajnej prasy, odezw, ulotek. Brał udział
w organizowaniu policji narodowej, a także produkował bron i amunicję. Centralny Komitet narodowy mając
na uwadze jego zasługi mianował go pułkownikiem i oddelegował na Podlasie celem organizacji sil
zbrojnych. Marcin Borelowski "Lelewel" walczył pod: Krasnobrodem, w połowie 1863 roku pod
Tomaszowem Lubelskim. 3 września 1863 roku stoczył zwycięską bitwę pod Panasówką. jego oddział w
połączeniu z grupą powstańców dowodzonych przez Kajetana Cieszkowskiego oraz 17 kompanią
węgierska pod dowództwem Edwarda Nyary stoczył 3 września 1863 roku bitwę pod Panasówką (→ bitwa
pod Pansówką) – połączone siły trzech ugrupowań wynosiły 1100 żołnierzy; straty Rosjan w tej potyczce
zamknęły się liczbą 300 żołnierzy (z 4000 biorących udział w walce), powstańcy mieli 35 zabitych i 109
rannych. 6 września tegoż roku został śmiertelnie raniony pod Batorzem, gdzie poległ wraz ze swym
adiutantem Wallischem
Borman Jan
Uczeń Szkoły Wojewódzkiej W Szczebrzeszynie – niezwykle staranny i pilny na co wskazują jego notatki z
przedmiotów "dawanych w Szkole Wojewódzkiej Zamoyskiej na rok 1825/1826..." zapisane w dwu
brulionach na papierze czerpanym ze znakiem wodnym papierni ordynackiej nad rzeką Sopot. W roku 1934
zostały przekazane przez ks. Gostyńskiego do zbiorów Biblioteki Wojewódzkiej im. H. Łopacińskiego w
Lublinie.
Boromirski Gasper
Komisarz obwodu hrubieszowskiego (XIX wiek), kawaler Orderu Legii Honorowej, jego pomnik znajduje się
w Hrubieszowie.
Borsuk Bolesław
Wieloletni sołtys wsi Lipowiec (gm. Tereszpol), zmarł w 2008 roku.
Borucki (...)
Z zawodu weterynarz, w okresie okupacji pełnił obowiązki burmistrza w Szczebrzeszynie. Po roku
urzędowania został zastrzelony przez Niemców, chociaż był Volksdeutschem (co odnotował dr Klukowskim;
w Dzienniku z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 – 1944, Lublin 1958).
Borowski Józef
Aptekarz z Łaszczowa, 29 lipca 1833 roku ukończył Uniwersytet w Charkowie. W roku 1855 osiadł w
Łaszczowie. Niewielkie dochody uzyskiwane ze sprzedaży medykamentów stały się przyczyną znacznego
zadłużenia. 27 lutego 1855 roku zmarła mu żona, on sam zmarł niedługo potem, 20 marca tegoż roku.
Opiekun jego nieletnich synów Konstantego i Maurycego, ks. Antoni Kostkiewicz, proboszcz łaszczowski po
porozumieniu z rodziną zmarłego i za zgodą Sadu Pokoju w Tomaszowie przeprowadził licytację zadłużonej
apteki. W roku 1858 wraz z domem w którym została zlokalizowana odsprzedano ja Władysławowi
Raczyńskiemu; kolejnym właścicielem placówki został "prowizor farmacji Henryk Koskowski".
Borzęcki Teofil
Absolwent szczebrzeszyńskiego gimnazjum, przez pierwsze dwa lata po złożeniu egzaminu dojrzałości
pracował w miejscowej szkole jako nauczyciel przedmiotów filologicznych, po czym wyjechał do Warszawy
by podjąć studia filologiczne. W roku 1826 opublikował pracę "Treść logiki popularnej poprzedzona
krótkim wykładem psychologicznym". Praca została pomyślana jako podręcznik dla słuchaczy kursów
przygotowawczych do Szkoły Głównej.
Boryski Jan Kanty, ks.
Rektor hrubieszowskiej szkoły wydziałowej, w roku szkolnym 1828/ 1829; w placówce nauczano wg.
ułożonego przezeń planu lekcji. Po raz pierwszy w historii szkoły połączył nauczanie religii z nauką o
moralności. Plan autorstwa ks. Boryskiego obowiązywał do roku 1833. W roku 1834 wyjeżdżał do
Warszawy celem zakupienia książek i pomocy naukowych do szkoły. Biblioteka szkolna wzbogaciła się
wówczas o:
 Dziennik Powszechny Krajowy z 1834 roku
 Tygodnik Polski z 1839 roku
 Dziennik Sylwan z 1832/ 1833 roku
 figury geometryczne ze skrzynką
 pamiętnik rolniczo – techniczno z roku 1833/ 1834
 łańcuch mierniczy do pomiaru gruntu
Bractwo Szkaplerne Najświętszej Maryi Panny
Założone zostało w 1684 roku przez cechy rzemieślników tomaszowskich; zatwierdził je biskup chełmski –
Jacek na Święcach Święcicki specjalnym pismem z dnia 19 maja 1684 roku.
Bractwo św. Anny
Utworzone zostało 8 maja 1598 roku przy kościele tarnogrodzkim z inicjatywy arcybiskupa lwowskiego
Dymitra Solikowskiego za pozwoleniem biskupa przemyskiego. Celem działalności Bractwa... było
umacnianie wiary członków oraz dbałość o ich morale.
Brandt Jan
Właściciel majątku Smoryń (powiat biłgorajski), z zamiłowania etnograf, z przekonania wielki patriota i
społecznik. Podczas I wojny światowej zajmował się przemytem broni - gdy Rosjanie zbliżali się do
Smorynia wysadził skład broni zlokalizowany w obrębie zabudowań na jego posesji. Jan Brandt jest
autorem szkiców etnograficznych publikowanych na łamach miesięcznika geograficzno – etnograficznego
"Wisła": "Lud z okolic Smorynia w pow. Biłgoraj" (Wisła 1903, t. XVII, s.511), "Przemysł drobny w powiecie
biłgorajskim" (Wisła 1902, t. XVI, s.326).
Brandt Józef Stanisław Adam
Malarz batalista, syn lekarza ordynackiego – Fryderyka Alfonsa i Krystyny Lessel, urodzony 11 lutego 1841
roku w Szczebrzeszynie. Świadectwo urodzenia zostało spisane w obecności prof. Gimnazjum im.
Zamoyskich – Fortunata Janiszewskiego, ks. proboszcza parafii Szczebrzeszyn – Marcina Gosiewskiego,
oraz ojca – Fryderyka Alfonsa i brata matki – Józefa Lessla 29 lipca 1841 roku. Józef Brandt mieszkał w
Szczebrzeszynie zaledwie kilka lat, gdy jego ojciec otrzymał posadę akuszera gubernialnego rodzina
Brandtów przeniosła się do Warszawy. Prace Józefa Brandta znajdują się w krajowych i zagranicznych
muzeach: Tarnowie, Warszawie, Krakowie, Bytomiu, Kielcach, Poznaniu, Toruniu, Lublinie, Wrocławiu,
Monachium, Dreźnie, Rapperswil, oraz w posiadaniu prywatnych kolekcjonerów. Pierwsza wystawa prac
artysty miała miejsce w latach 1860 – 1862; prezentował swoje płótna w Towarzystwie Sztuk Pięknych w
Warszawie. Józef Brandt zmarł 12 czerwca 1915 roku w Radomiu. W roku 1926 w Muzeum Okręgowym w
Lublinie prezentowano jego prace malarskie i rysunki.
Brandt Stanisław, ps. "Dąb"
Urzędnik ordynacki ze Zwierzyńca, komendant miejscowej szturmówki, zaangażowany w działalność
konspiracyjną. Aresztowany w styczniu 1942 roku na skutek donosu "Wismana" (agenta Gestapo na
Zamojszczyznę) przebywał w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu – nr obozowy 68777, rozstrzelany 25
listopada 1942 roku
Brandwoj Menia
Zamojska Żydówka, właścicielka budki ze słodyczami, którą prowadziła w Zamościu przy Lubelskim
Przedmieściu nr 142; w czerwcu 1926 roku został ograbiona przez drobnych włamywaczy na kwotę 200
złotych.
" Bratniak"
Organ prasowy uczniów szkoły handlowej w Zamościu (okres międzywojenny).
Brygada 2 im. Jarosława Dąbrowskiego
Rejonem jej działań były lasy Zamojszczyzny na wschód od szosy Sieniawa – Biłgoraj – Frampol w
kierunku północnym aż do Krasnegostawu, wschodnim do Hrubieszowa, południowym do Rawy Ruskiej i
Niemirowa. Do zadań Brygady należało utrzymanie w stałym zagrożeniu dla Niemców szlaku kolejowego na
trasie Rejowiec – Lwów, oraz szos:
Biłgoraj – Szczebrzeszyn – Zamość
Wola Obszańska – Józefów – Tomaszów Lubelski
Zamość – Tomaszów Lubelski – Rawa Ruska
Józefów – Zwierzyniec
Zamość – Hrubieszów
Zamość – Krasnystaw
Szczebrzeszyn – Turobin – Żółkiewka – Krasnystaw
z pośród żołnierzy brygady wyodrębniono ponadto jeden baon, który miał za zadanie utrzymywanie
kontaktów z oddziałami Armii Czerwonej.
Bryk Aleksander
Urodził się 6. IX. 1905 roku w Zamościu, absolwent Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w
Szczebrzeszynie, nauczyciel, kompozytor, muzykolog. W roku 1932 podjął pracę nauczyciela w gimnazjum
w Łukowie. Autor "Oberka od Szczebrzeszyna", którego nutowy zapis sporządzony 15 lutego 1951 roku
znajduje się w Zbiorach Specjalnych Biblioteki Wojewódzkiej im. H Łopacińskiego w Lublinie; spisany
został dla potrzeb Polskiego Radia. Wykaz prac Aleksandra Bryka, oraz krótką notatkę biograficzną
zamieścił Henryk Zwolakiewicz w Studiach i Materiałach Lubelskich. Etnografia I. Lublin 1962, s 13 – 14.
Aleksander Bryk opracował: lubelskie pieśni regionalne na chór mieszany męski i żeński, tańce lubelskiego,
tańce symfoniczne, "Poradnik dla kierowników zespołów instrumentalnych", jest autorem "Obrazków
lubelskich", "Suity biłgorajskiej", "Suity lubelskiej", wydał: 10 pieśni lubelskich (Lublin 1954), 5 tańców
lubelskich (Lublin 1952), Mach – taniec lubelski (1953), Tańce lubelskie – Mazur (1957), artykuł O muzyce
ludowej (Kalendarz lubelski 1958), Karol Namysłowski (Literatura Ludowa 1959, nr 5 – 6), pracę
poświęcona życiu i twórczości Karola Namysłowskiego - "Karol Namysłowski" (Lublin 1961).
Bubiłkowie
Wielopokoleniowa rodzina z Wielączy. Jednym z najstarszych przodków jest Maciej, w roku 1789 nazywany
"Bubiłek", a w roku 1797 – "Bubiłko". W latach 30 - tych XX wieku małżeństwo Bubiłków – Marianna i
Tomasz ufundowali w Wielączy figurę przydrożną:
"Boże zmiłuj się nad nami.
Fundatorzy – Tomasz
i żona Maryanna Bubiłki.
1934 r."
(Krzysztof Leszczyński)
"buda" Kitowskiego
Konny środek transportu; kursował ze Szczebrzeszyna do Zamościa w okresie międzywojennym –
jednorazowo mógł pomieścić około 20 osób.
"budziarze"
Trochę złośliwe określenie używane w odniesieniu do mieszkańców wsi Zastawie k. Goraja, gdzie w okresie
międzywojennym i w pierwszych latach po wyzwoleniu istniała bardzo licha (tzw. "budy") zabudowa.
"Dopiero po wyzwoleniu zaczęli podpalać te budy i brać odszkodowanie by postawić przyzwoity dom"
(relacja Tomasza Misy z Goraja). Być może (są to tylko domysły) mieszkańcy Zastawia w odniesieniu do
gorajaków, trochę bogatszych, sytych używali nazwy "sutry", które to określenie funkcjonuje w Goraju do
dziś. (Tomasz Misa)
Buhaczowski (...)
Magister farmacji, właściciel składu aptecznego w Szczebrzeszynie – 15 listopada 1941 roku został
rozstrzelany wraz z grupą mężczyzn ze Szczebrzeszyna w Zamościu.
Bukowina k/Biłgoraja
Wieś należąca do Akademii Zamojskiej, dochody czerpane tytułem opłat czynszowych przez miejscowych
włościan, oraz dochody z dzierżawy miejscowej karczmy stanowiły uposażenie dla siedmiu profesorów
zamojskich. Roczny dochód uzyskiwany przez akademię wynosił 1400 złotych – rektor Akademii razem z
kwestorem "kontrolowali zarządzanie wsią i godzili spory gromadzkie".
Bukowa – miejscowość w pow. biłgorajskim, istniał tutaj założony na początku okupacji obóz pracy dla
Żydów
Bulak Andrzej → Woźniak Marcin
Bulakówna Magda
Rodem z Sułówka, lubiła jeździć konno w męskim przebraniu. Jak głosi rodzinna opowieść w roku 1863
ocaliła życie swemu starszemu bratu Janowi Bulak, który został ranny podczas potyczki z Rosjanami pod
Sułówkiem.
(Aleksandra Bulak)
Bunsch (...)/Bünsch (...)
Podczas okupacji pełnił funkcję generalnego dyrektora Ordynacji Zamoyskiej; dzięki jego staraniom
zwolniono z obozu przejściowego w Zwierzyńcu 100 osób, pracowników Ordynacji. Na stanowisko wybrany
został przez okupacyjne władze Zwierzyńca w styczniu 1940 roku, w zarządzaniu majątkiem ordynackim
pomagał mu główny księgowy, którym z nominacji władz niemieckich został Grosenik.
bunt deszkowicki
Miał miejsce w lipcu 1930 roku, wówczas kilkunastu mieszkańców wsi Deszkowice pod "wodzą" Pawła
Chwiejczaka chciało skosić pszenicę rosnącą na polu folwarcznym, które oddane zostało im w zamian za
serwituty. Doszło do zatargu z policją – aresztowano Chwiejczaka i jego pomocników. Całe zajście opisano
na łamach ówczesnego "Słowa Zamojskiego".
Butler Antoni, hr.
Właściciel Radzięcina (pow. biłgorajski); lokował Frampol (Marek Butler fundował dla kościoła we Frampolu
rokokowe ołtarze), oraz Białą Ładę.
Butler Franciszek
Właściciel dóbr Radzięcin (powiat biłgorajski), w roku 1705 założył wioskę Frampol – w roku 1735 uzyskała
prawa miejskie.
Bzdziuch "Twardowski" Franciszek
(13. 07. 1906 – 26.02. 1979), skrzypek i założyciel orkiestry dętej (1951 rok) w Aleksandrowie (pow.
biłgorajski). Pierwotny skład założonej przez niego orkiestry stanowili: Jan Bzdziuch (syn założyciela) –
tenor, Grzegorz Bzdziuch (z Aleksandrowa III) – klarnet, Stanisław Nowak – klarnet, Tomasz Przytuła –
trąbka, Jan Nizio – klarnet, Franciszek Muca – bębenek i trąbka, tenor, Jan Torba (Tarnowski) – tenor,
Roman Przytuła – bębenek, Bronisław Sokal – trąbka, Adam Seroka – trąbka. Pierwszy występ orkiestry
miał miejsce podczas Świąt Wielkanocnych 1954 roku.
Bystrzycki, ks
Wikariusz szczebrzeszyński, w roku szkolnym 1815/1816 uczył religii w miejscowej Szkole Wydziałowej.
C
"cebularze"
Lokalna nazwa stosowana na określenie mieszkańców Goraja, a to z tej racji iż w przeszłości (okres
międzywojenny) wiele osób, głównie kobiet handlowało czosnkiem i cebulą. Od "cebularzy" wzięła swoją
nazwę gazeta "Cebulanka" (czyli Lokalne Nowiny Gorajskiej Gminy, dwumiesięcznik Kółka
Dziennikarskiego działającego przy Gminnym Ośrodku Kultury w Goraju), ukazująca się od maja 2009 roku
pod red. Marty Miszczak, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury.
cech sitarski biłgorajski
Powstał na początku XVIII wieku, w roku 1720 biłgorajscy sitarze otrzymali przywilej nadany im przez
Katarzynę Szczucką; kolejny dokument regulujący działalność cechu to "Dekret dla cechu sitarskiego z
1746 roku" (obszerna treść dekretu została
opublikowana w XVIII tomie
"Prac i Materiałów
Etnograficznych", Wrocław 1961, s. 296 – 299). W roku 1827 (wg. informacji zebranych przez Jana
Brandta) w Biłgoraju pracowało 343 sitarzy, w roku 1920 sitarze założyli stowarzyszenie pod nazwa
"Stowarzyszenie Wytwórców Sit w Biłgoraju" – pierwszym prezesem został Stanisław Znak.
cechy rzemieślnicze hrubieszowskie
Początek organizacji cechów hrubieszowskich przypada na początek XVII wieku – w roku 1616 (starostą
hrubieszowskim był wówczas Jan Żółkiewski, syn Stanisława) powstało ich czternaście. Były to cechy:
rymarski, krawiecki, piekarski, szewski, kowalski, ślusarski, bednarski, stolarski, stelmachowski, kotlarski,
grabarski, cech złotników, mieczników oraz tkacki. Ustawy cechów zostały zatwierdzone przez Zygmunta III
Wazę (cech szewski 7 marca 1616 roku), lub przez Jana Żółkiewskiego (cech tkacki, 1616); powtórne
zatwierdzenie ustaw cechowych miało miejsce w 1724 roku. Upadek cechów następuje wraz z utratą przez
Polskę niepodległości (1772); w roku 1815 w Hrubieszowie istniały cechy: szewski, kowalski, bednarski,
tkacki (ich skład osobowy stanowili wyłącznie Polacy), istniał cech mieszany – kuśnierski, złożony z
Polaków i Żydów, oraz cechy stricte żydowskie – krawiecki i szklarski.
Cederbaum Alexander
Redaktor, dziennikarz, działacz społeczny i wydawca. Urodził się w Zamościu w 1816 roku, od roku 1840
mieszkał w Odessie, gdzie w dwadzieścia lat później wydawał tygodnik hebrajski "Hamelic" ("Orędownik");
zaś w Petersburgu jego staraniem zaczęto wydawać "Wiestnik ruskich Jewrejew". W roku 1871 wyjechał do
Palestyny, tam kontynuował wydawnictwo "Hamelic'a".
Cieślicki Józef ks. (1896-1988)
Urodził się 14 marca 1896 r. w Urzędowie. Tu ukończył szkołę powszechną Dzięki sugestiom miejscowego
nauczyciela podjął naukę w Gimnazjum Męskim w Sandomierzu, a później w Seminarium Duchownym w
Lublinie. 19 kwietnia 1919 r. z rąk biskupa lubelskiego Leona Fulmana otrzymał święcenia kapłańskie.
Funkcję wikariusza pełnił w parafiach: w Konopnicy, Tarnogórze, Kolegiacie Zamojskiej oraz parafii św.
Pawła w Lublinie. W Lublinie pracował przez osiem lat (1924-1932) angażując się w działalność
Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej i Akcji Katolickiej. Od 1929 roku prowadził sekretariat generalny Ligi
Katolickiej Diecezji Lubelskiej. W 1930 roku, w wieku 34 lat nominowany został na kanonika honorowego
Kapituły Zamojskiej. Wiosną 1932 r. został mianowany proboszczem parafii św. Mikołaja Biskupa i
dziekanem w Szczebrzeszynie. Gdy 30 czerwca 1933 roku dekanat szczebrzeszyński połączono z
zamojskim, wówczas ks. Cieślicki stanął na czele największego dekanatu w diecezji - dekanatu
zamojskiego. W jego dekanacie znalazła się także Kolegiata Zamojska, w której w maju 1939 r. został
kanonikiem gremialnym. Funkcję dziekana pełnił do 20 marca 1946 r. Kapituła Kolegiacka nadała mu
ponadto tytuł prałata scholastyka (1952) i kustosza Kapituły (1959). Wraz z inż. Waligórą brał udział w
próbie rozbiórki cerkwi unickiej Akcja ta została powstrzymana z inicjatywy dra Klukowskiego.
***
Ks. Józef Cieślicki był organizatorem komitetu pomocy dla Żydów zwłaszcza w początkowym okresie
okupacji. W czerwcu 1940 roku został aresztowany przez Niemców i wywieziony na Rotundę w Zamościu.
Po kilku dniach nastąpiło zwolnienie, ponieważ zgłosił się za niego (dobrowolnie) ks. wikary Władysław
Kłos. Później ukrywał się na terenie diecezji tarnowskiej. Chorował. W 1945 r. powrócił do Szczebrzeszyna w rok później nowy biskup lubelski - Stefan Wyszyński, przeniósł go na probostwo do Zaklikowa. Pracował
tu długo, powoli wracając do zdrowia. Również tutaj uzyskał kolejne dowody uznania ze strony władz
kościelnych - w 1952 roku godność prałata scholastyka, a w 1959 roku awansował na najwyższe po
dziekanie stanowisko - prałata kustosza w Kapitule Zamojskiej. Były to dowody uznania poprzednich zasług
ks. Cieślickiego. W czerwcu 1969 roku z uwagi na stan zdrowia, i na własną prośbę, został zwolniony z
probostwa, przeszedł na emeryturę. Pozostał w Zaklikowie w charakterze rezydenta. Później jednak, w
1972 roku przyjął stanowisko kapelana Zgromadzenia Sióstr Opatrzności Bożej w Irenie. Tu spędził
ostatnich 16 lat życia. W kwietniu 1989 r. miał obchodzić 70 -lecie stanu kapłańskiego. Przyszła jednak
ciężka choroba, szpital i śmierć - zmarł 31 grudnia 1988 r.(Leszek Balicki)
Chechłowski Tomasz Andrzej
Kierownik objazdowej trupy teatralnej, która w roku 1832 dwa razy odwiedziła Hrubieszów (w kwietniu i
czerwcu) – "przedstawienia odbywały się w murowanej stajni na rynku..."; aktorzy zagrali m. in. komedię
"Lekarstwo co minutę", melodramat "Tysiąc lat, czyli życie szulera", dramat "Sen, czyli kaplica Clenthorn"
oraz farsę "Żoko, małpa brazylijska".
Chłaniów
Wieś w powiecie zamojskim posiada bogatą historię, ciekawą przeszłość; początki miejscowości sięgają
połowy XV wieku, w roku 1419 dziedzice wsi – Gworko, Manczyn i Mikołaj z Chłaniowa wybudowali kościół
pw. św. Jakuba, Filipa i Mateusza. W XIX wieku w Chłaniowie istniała karczma, w okresie międzywojennym
wieś liczyła 571 mieszkańców, w tym 16 osób pochodzenia żydowskiego. Podczas II wojny światowej
mieszkańcy wiele wycierpieli od Niemców – 19 października 1942 roku hitlerowcy w nocy okrążyli wieś,
aresztując 25 osób, w tym Wojciecha Pełczyńskiego ojca ludowej poetki Honoraty Banach (zginął na
Majdanku). Z tej grupy 17 osób już nie wróciło do rodzinnej wioski. 23 lipca 1944 roku wieś została
spacyfikowana, rozstrzelano 45 mężczyzn.
Chodorowski Tadeusz
Major, dowódca 3 batalionu 75 pp., zginął podczas potyczki z Niemcami w okolicach Zwierzyńca (stacje
kolejowe Biały Słup, Obrocz), która miał miejsce w dniach 17 – 18 września 1939 roku.
Chwiejda Jan
Mieszkaniec Latyczyna (gm. Radecznica), działacz ludowy okresu międzywojennego - organizował na
terenie gminy Radecznica obchody świąt ludowych; wyjeżdżał też na tego rodzaju uroczystości do
Szczebrzeszyna i Zamościa. Zawsze towarzyszyła mu zaburska orkiestra w pełnym komplecie. W roku
1943 jak wspominał jego szwagier - Jan Krukowski z Zaburza - " jadąc na święto ludowe do Zamościa
przez Szczebrzeszyn zastąpił nam drogę komendant posterunku w Szczebrzeszynie – Cymberski.
Chwiejda wyciął konie, nie chciał się zatrzymać i pojechaliśmy dalej w stronę Zamościa. Cymberski jednak
nie chciał dać za wygraną, siadł na rower, wyminął nas i pojechał w stronę cukrowni w Klemensowie. Stanął
na moście i znów chciał zatrzymać cały konwój. Chwiejda również nie chciał się zatrzymać - wtedy
Cymberski złapał konie za wędzidło, a Chwiejda wstał z siedzenia i zaczął batem okładać Cymberskiego po
rękach. Cymberski wtedy puścił konie i my ruszyliśmy w stronę Zamościa, a za nami cały konwój, około 100
furmanek - bo po drodze furmanki z okolic Szczebrzeszyna dołączyły do nas. Po tym zdarzeniu Chwiejdę
aresztowano i osadzono na trzy miesiące. Po wyjściu cały czas był nachodzony i prześladowany przez
policję granatową. W czerwcu 1940 roku został ponownie aresztowany tym razem przez Niemców - "to
jego aresztowanie – wspominał Jan Krukowski - miało coś wspólnego z tym, że był lewicowych poglądów, i
był oskarżony do Niemców jako komunista - tak mi oświadczył adwokat Ukrainiec - Sewer Krasnopera,
który miał wpływy w gestapo i urzędował przy Sądzie Okręgowym w Lublinie, a ja robiąc starania o
Chwiejdę, gdyż był moim szwagrem byłem kilka razy u tego adwokata. Po ostatnim pobycie u niego wprost
mi oświadczył, że tacy ludzie jak Chwiejda światła dziennego nie zobaczą, gdyż jest to przedwojenny
komunista. Tak też się stało - z więzienia na Zamku w Lublinie został wywieziony do Oświęcimia, skąd nie
powrócił... "
Chyliczkowski Jan, ks.
(24. X. 1830 Warszawa – 3. VI. 1902 Brześć Kujawski). Ukończył Seminarium Duchowne i Akademię
Duchowna w Warszawie. Święcenia kapłańskie otrzymał 27 maja 1854 roku, w latach 1855 – 1858 pełnił
obowiązki katechety w II Gimnazjum Realnym w Warszawie. Obecność ks. Jana Chyliczkowskiego na
Zamojszczyźnie datuje się od roku 1859, został wówczas proboszczem parafii św. Bartłomieja Apostoła
Goraju. Gdy wybuchło powstanie styczniowe ks. Jan nie pozostał obojętnym wobec rozgrywających się
wydarzeń – w maju 1863 roku udzielił na swojej plebanii schronienia mjr. Waliszowi i kpt. Stępnickiemu ze
sztabu płk. Marcina Borelowskiego → Borelowski Marcin "Lelewel", gdy przeprawiali się przez Goraj.
Aresztowany i skazany za ten czyn przez najwyższe instancje sądu wojennego (Audytoriat Polowy) na karę
śmierci ocalał dzięki łasce Namiestnika hr. Fiodora F. Berga (1790 – 1874, ostatni namiestnik carski w
Królestwie Polskim), który z uwagi na młody wiek skazanego (ks. Chyliczkowski liczył wówczas 33
lata)zamienił wyrok na zsyłkę w głąb Syberii. W styczniu 1864 roku ks. Jan Chyliczkowski wywieziony został
do Wołogdy, a następnie Krasnojarska. Na zesłaniu zbierał informacje, gromadził materiały etnograficzne o
mieszkańcach krasnojarska i okolic, co zaowocowało wydaniem po powrocie do kraju interesującej pracy
"Syberia pod względem etnograficznym, administracyjnym, rolniczym i przemysłowo – handlowym"
(Włocławek 1898), ks. Jan jest także autorem "Kazań pasyjnych" (Warszawa 1890). Z zesłania ks.
Chyliczkowski powrócił po 20 latach, nie mógł jednak na mocy decyzji władz zaborczych sprawować
posługi kapłańskiej na terenie diecezji lubelskiej i warszawskiej wobec czego rozpoczął prace w w diecezji
kujawsko – kaliskiej). Zmarł w Brześciu Kujawskim.
Chytroś (...)
Z zawodu nauczyciel, z pochodzenia Czech, w 1937 roku przybył do Sułówka (gm. Sułów, pow. zamojski),
gdzie rozpoczął pracę w miejscowej szkole powszechnej. Źle odnosił się do dzieci i ich rodziców, często
wymierzał (nawet dziewczynkom) kare chłosty bijąc w przysłowiową "łapę". Jak się później okazało był
członkiem niemieckiej V Kolumny. Podczas okupacji współpracował z Niemcami – na skutek jego donosu
zginęło z Sułówka i okolic kilku mężczyzn, których Niemcy rozstrzelali na zamojskiej Rotundzie. Został
zlikwidowany w czerwcu 1941 roku przez miejscowych partyzantów na drodze między Sułowem a
Deszkowicami. Wraz z nim zginęli dwaj Niemcy.
(Helena z Majewskich Bulakowa)
ciałopalne cmentarzysko z końca epoki brązu w Bodaczowie
Odkryte zostało w 1933 roku podczas naprawy drogi bitej, prowadzącej od Bodaczowa do pobliskiej
cukrowni w Klemensowie na głębokości 60 – 100 cm. Znaleziono cały szereg naczyń, o których
poinformował pracowników Państwowego Muzeum Archeologicznego (PMA) w Warszawie nauczyciel
szczebrzeszyńskiego gimnazjum – Paweł Fenc. Przeprowadzone badania pozwoliły na ustalenie istnienia
cmentarzyska kultury łużyckiej. Wg. danych PMA w Warszawie znajdowało się wówczas (stan na rok 1933)
kilkanaście naczyń z Bodaczowa, na temat istnienia których nie ukazała się żadna publikacja.
ciągnienie losów
Odbywało się podczas każdego egzaminu w Szkole Wojewódzkiej w Szczebrzeszynie – istniały wykonane
w tym celu przez tokarzy drewniane kulki (gałki) z drewna bukowego - opatrzone były numerami parzystymi
i z drzewa grabowego – te opatrzono numerami nieparzystymi. W zależności od tego, która kulka została
wylosowana uczeń odpowiadał na parzyste, lub nieparzyste pytanie, co w konsekwencji bardzo ułatwiało
naukę; losując uczeń ykiem dłoni wyczuwał które drewno jest bardziej miękkie.
Cichocki Roman
Absolwent szczebrzeszyńskiego gimnazjum, znany jest jako wynalazca pługów.
cmentarzysko kultury łużyckiej w Łaszczowie
Położone jest na niewielkim wzniesieniu w pobliżu rzeki Białki – taki sposób lokowania cmentarzysk
zdaniem Józefa Niedźwiedzia jest charakterystyczny dla kultury łużyckiej. W latach 1948 – 1985 w
Łaszczowie odkryto i przebadano dwadzieścia pięć grobów należących do kultury łużyckiej, oraz pięć
obiektów wczesnośredniowiecznych.
"Cook Haitim"
"Ucisk Czasów" - tytuł pracy autorstwa Meira ben Samuela, szczebrzeszyńskiego Żyda, wydana w 1650
roku w Krakowie. Zawiera opis pogromu społeczności żydowskiej podczas powstania Chmielnickiego w
1648 roku.
"Coraz krótsza pamięć"
Tytuł wystawy zorganizowanej przez Muzeum Wsi Lubelskiej w 1987 roku w lubelskim salonie PP Desa
przy Krakowskim przedmieściu 58 w Lublinie, na której prezentowano przedmioty codziennego użytku
(opakowania po artykułach spożywczych, butelki, opakowania po artykułach aptecznych, opakowania po
środkach czystości, artykuły piśmienne i papiernicze, szkło stołowe i galanteryjne, fajans, porcelanę, meble,
ubiory, judaika, obrazy i. t. p.). Wśród prezentowanych eksponatów z terenu Zamojszczyzny znalazły się:
 butelka szklana po alkoholu, sygnowana (skrót) "J. Oster", Zamość
 gięte krzesło wyprodukowane w Fabryce Wyrobów Drzewnych w Zwierzyńcu, założonej przez
Ordynację Zamoyską w 1884 roku
 narzędzie stolarskie z Goraja (okres międzywojenny)
credo Bronisław Pietruszyńskiego
Cytowane poniżej słowa stanowiły życiowe motto zasłużonego dla Szczebrzeszyna i polskiej kultury
fizycznej Bronisław Pietruszyńskiego – wypowiedział je podczas uroczystości wręczania mu nagrody
przyznanej przez "Sztandar Ludu" w 1978 roku -"wspólnym naszym zadaniem jest nie tylko nauczyć
czegoś młodzież, ale ją wychować w duchu patriotyzmu, poszanowania wspólnego dobra, niesienia sobie w
razie potrzeby wzajemnej pomocy".
Cruciger Feliks
Urodzony w Szczebrzeszynie, syn Andrzeja. Pierwszy superintendent zborów kalwińskich w Małopolsce; w
półroczu zimowym 1529/1530 rozpoczął naukę na Uniwersytecie Krakowskim – studia ukończył w 1535
roku bakalaureatem sztuk wyzwolonych. Mieszkał w Niedźwiedziu. Około 1546 roku wraz z dziedzicem tej
miejscowości – Stanisławem Stadnickim przeszedł na protestantyzm; w listopadzie 1550 roku uczestniczył
w I Synodzie Kalwińskim w Pińczowie. Na synodzie w Słomnikach (25. X. 1554 rok), który to synod stworzył
podstawy organizacyjne kalwinizmu w Małopolsce wybrano Crucigera superintendentem.
Cukrownia Klemensów
Powstała z inicjatywy Maurycego hr. Zamoyskiego w 1895 roku (funkcjonowała do roku 2004) – obiekt
został zlokalizowany został na gruntach wsi Bodaczów. Pierwszym dyrektorem cukrowni był Michał
Lubiński, w roku 1912 funkcję tę pełnił inż. Wyszyński. Pierwsza kampania cukrownicza uruchomiona został
pod koniec 1895 roku – surowiec przerobowy, buraki uprawiano na gruntach ordynackich, także miejscowi
chłopi mogli sprzedawać zasiane przez siebie buraki. Dla potrzeb zakładu (jak podaje Krzysztof Czubara)
uruchomiono sieć kolei wąskotorowej o długości 50 km łącznie, którą obsługiwało 6 parowozów i 90
wagonów. W latach trzydziestych ubiegłego wieku cukrownie wydzierżawiono spółce akcyjnej "Towarzystwo
Cukrowni i Rafinerii Klemensów". W roku 1940 obowiązki dyrektora pełnił Stanisław Maliński. Po
wyzwoleniu cukrownia została zmodernizowana; największą moc przerobową uzyskał zakład w latach
sześćdziesiątych ubiegłego wieku – produkowano wówczas rocznie ok. 12.000 ton cukru.
Czarnołuski (...)
Aptekarz w Nowym Zamościu (1591)
czarnostocki wiatrak
Zlokalizowany w części wsi zwanej "Rusią" stanowił podczas okupacji punkt obserwacyjny dla partyzantów
z oddziału "Podkowy". Spłonął w 1967 roku.
Czekanowski Stanisław
(1868 – 1963), ziemianin, działacz administracji państwowej, w latach 1934 – 1944 pełnił obowiązki prezesa
Towarzystwa Rolniczego Hrubieszowskiego. Na lamach Tygodnika Zamojskiego (15 – 21 września 2010 r.
nr 37 (1605) ukazały się jego wspomnienia z przełomu września i października 1939 roku obrazujące
ówczesną sytuacje na terenie ziemi hrubieszowskiej, do druku zostały udostępnione przez prof. dr hab.
Zdzisława Szeląga.
Czernicki (...)
Rodem z Zamościa, polski policjant aresztowany przez Niemców i zamordowany w Oświęcimiu; w 1943
roku została aresztowana jego córka Halina – członek Armii Krajowej.
"Czernięcin - dzieje wsi"
Praca autorstwa Joanny Pawlas i Bożeny Romańskiej - "Czernięcin to jedna z większych wiosek gminy
Turobin w województwie lubelskim. Leży na granicy Roztocza i Wyżyny Lubelskiej. Wzdłuż wsi płynie rzeka
Por, mająca swoje ujście w Wieprzu. Na pierwszy rzut oka nie odznacza się niczym szczególnym - brak tu
wielkich tradycji historycznych, bogatego folkloru, wielu sławnych ludzi. A jednak... przy bliższym poznaniu
wieś ta odkrywa swoje walory: czyste powietrze, piękne krajobrazy, ciekawe, czasem tajemnicze miejsca.
Piękno Czernięcina opiewał w swoich Sielankach żyjący i tworzący tutaj w XVI wieku sławny poeta Szymon
Szymonowicz..." - powstała w kooperacji z uczniami szkoły podstawowej w Czernięcinie (klasy I - IV),
dostępna w bibliotece szkolnej, oraz na stronie internetowej: www.republika.pl/horajec
czernięcińskie obiekty sakralne
Pierwszy kościół (drewniany wystawiono w Czernięcinie ok. 1326 roku, jego fundatorem był dziedzic
Bogdan Świdwa z Szamotuł ; patronką parafii czernięcińskiej została św. Katarzyna Panna. W czasie
najazdów tatarskich kościół został spalony. Na jego miejscu w 1416 r oku miejscowy dziedzic Dobrogost z
Szamotuł Świdwa wybudował drugi z kolei kościół ( również drewniany), który rwał do 1736 r. W 1574 roku
pojawili się we wsi kalwini - kościół katolicki w Czernięcinie został zamknięty. Dopiero w 1595 roku, gdy Jan
Zamoyski nabył do swojej ordynacji Czernięcin wypędził stąd kalwinów i oddał kościół katolikom. W 1648
roku Czernięcin przeżył najazd Kozaków, którzy znów zniszczyli kościół. W 1740 roku z inicjatywy ks.
Andrzeja Fabiańskiego, a następnie ks. Antoniego Górskiego zbudowano trzecią z kolei świątynię przy
której istniał szpital. Kościół wraz z budynkiem szpitalnym po 117 latach został rozebrany i na jego miejscu
postawiono nowy.
(Joanna Pawlas, Bożena Romańska)
czernięcińskie szkolnictwo podstawowe
Rozpowszechnianie oświaty w Czernięcinie zapoczątkował w 1860 r. ks. Stefan Chamerski - założył
szkółkę parafialną, która mieściła się na plebanii. W 1868 r. przeniesiona została do budynku gminnego,
stając się jednocześnie szkołą rządową. Po odzyskaniu niepodległości w 1918r. władze oświatowe zaczęły
przejmować szkoły. Należała do nich również szkoła jednoklasowa w Czernięcinie. W 1923 r. szkołę
jednoklasową przekształcono na dwuklasową szkołę rozwojową. Jej kierownikiem został Józef Książek.
Wraz z żoną Zofią objęli 2 etaty nauczycielskie. Szkoła mieściła się w starym budynku należącym do
Urzędu Gminy w Turobinie. Były tam dwa pomieszczenia używane jako sale lekcyjne. W powojennym wyżu
demograficznym na jednego nauczyciela przypadało około 60 uczniów, do pełnej obsady brakowało 3
nauczycieli. Między 1928 a 1930 rokiem szkoła stała się 4 - klasową szkołą powszechną z pięcioma
nauczycielami, do jej dyspozycji oddano budynek szkoły w Żurawiu z dwoma izbami lekcyjnymi. Od 1937
roku szkoła w Czernięcinie funkcjonowała jako 7- klasowa realizując trzy szczeble programu w pełnym
zakresie, budynku jednak nie rozbudowano. W latach wojennych szkoła pracowała na okrojonym programie
nauczania i w zmniejszonej do 3 obsadzie nauczycieli. Jednocześnie nauczyciele prowadzili komplety
tajnego nauczania, liczące po kilku uczniów. Nowy budynek szkolny wybudowany został po II wojnie
światowej w latach 1964- 1966 w ramach akcji "Tysiąc szkół na tysiąclecie państwa polskiego". Nowy
budynek mieścił 8 sal lekcyjnych. Uroczysta inauguracja roku szkolnego odbyła się po raz pierwszy w
r.1966/67. W budynku szkoły obecnie znajduje się Izba Pamięci Szymona Szymonowicza, w której
zgromadzono przedmioty znajdujące się niegdyś w dworku poety, rozebranym przed II wojną światową.
(Joanna Pawlas, Bożena Romańska)
Czerwienic Seweryn
(1911 – 1948), żołnierz Armii Krajowej, więzień obozu na Majdanku (1941 -1943) i Borowicze (1944 –
1946), pochowany na cmentarzu w Kosobudach.
Cybulska Jadwiga
Nauczycielka ze szkoły powszechnej w Szczebrzeszynie – opiekowała się pierwszą drużyną
szczebrzeszyńskich skautek powstałą w dwudziestoleciu międzywojennym.
Cyrkuł zamojski
Powstał na mocy decyzji władz carskich w 1782 roku, administracyjnie podlegał Gubernium Lubelskiemu,
pośrednio Zjednoczonej Kancelarii Austriacko – Czeskiej w Wiedniu. Na czele urzędu cyrkularnego stał
starosta, oprócz niego zatrudnionych było 2 – 3 komisarzy, sekretarz, dwaj kanceliści, praktykant, dwóch
posłańców. Cyrkuł dzielił się na 15 dystryktów sądowych – praca każdego z nich kierował justycjariusz; kasa
cyrkułu zlokalizowana była w Żółkwi.
Czajka Henryk
(1926 – 2005), podczas okupacji zaangażowany w działalność Ruchu Oporu; więziony na Zamku w
Lublinie, w Dachau. Położył duże zasługi w odbudowie zamojskiej Starówki.
Czarniecki Stefan Stanisław
Pisarz polny, koronny, spokrewniony z hetmanem Czarnieckim. Dokonał wielu zapisów na rzecz kościołów i
i klasztorów, w tym w Zamościu i Wojsławicach właścicielem których został w roku 1666 po ożenku z
Katarzyną Hulewicz.
Czarnocki Adam (Dołęga Chodakowski Dorian)
(1784 – 1825), etnograf, pierwszy polski archeolog; dzięki jego odkryciom w pocz. XIX wieku wyjaśniono
sporną kwestię co do istnienia Czerwienia → Czerwień
Czarnystok
Wieś w powiecie zamojskim zlokalizowana na Roztoczu. Początkami sięga schyłku XVI wieku – pierwsza
wzmianka pochodzi z roku 1526. W roku 1564 Czarnystok należał do braci Latyczyńskich – Jana i Mikołaja,
w roku 1603 część wsi odkupił od nich Jan Zamoyski i włączył do Ordynacji – odtąd Czarnystok położony
był w obrębie klucza gorajeckiego dóbr ordynackich; na przełomie XVIII – XIX wieku cała wieś znajdowała
się w posiadaniu Zamoyskich. Tutaj podobnie jak w innych wsiach ordynackich stacjonowali dragoni żołnierze pozostający do bezpośredniej dyspozycji ordynata i jego sukcesorów, pełnili służbę przy kancelarii
ordynackiej wykonując różne polecenia. Dragoni nie odrabiali pańszczyzny, za użytkowanie ziemi płacili
czynsz - z ćwierci łana 75 złotych rocznie; w okresie wykonywania zleconych zadań otrzymywali dietę tzw. "strawne".
W początkach XVIII wieku dzierżawcami Czarnegostoku byli Młodeccy. Według spisu z roku 1827 we wsi
znajdowało się 100 domostw zamieszkałych przez 662 osoby, w roku 1880 domów było 75 – mieszkańców
635; w ich użytkowaniu pozostawało 2.052 mórg gruntu włościańskiego. W roku 1868 po ustanowieniu
gminy państwowej Radecznica Czarnystok został do niej włączony; według danych z roku 1877
administracyjnie przynależał do Guberni Lubelskiej, powiatu zamojskiego, gminy Radecznica, parafii
katolickiej w Szczebrzeszynie – sprawy sądowe rozstrzygano w Sądzie Pokoju w Szczebrzeszynie (tutaj też
funkcjonowała poczta obsługująca wioskę). W roku 1906 wójtem gminy Radecznica został włościanin z
Czarnegostoku – Kruszyński. Trzy osoby we wsi (rok 1912) zajmowały się handlem: Maria Mazurek –
prowadziła skład piwa sprzedając je beczkami, Bruch Kletensbaum i Chuna Kafenbaum – handlowali
tytoniem i innymi drobiazgami; obydwie rodziny żydowskie wywieziono we wrześniu 1942 roku do
Szczebrzeszyna; z Kafenbaumów ocalała Nesia i jej mąż Szloma. Czarnystok został częściowo wysiedlony
w lipcu 1943 roku; grupa mężczyzn, w tej liczbie Michał Łyp, Jan Smoter, Koprowski Seweryn, Kozłowski
(...), Koczot Stanisław, Malec Stnisław, Żłób Jan znalazła się w obozie przejściowym w Zwierzyńcu.
Podczas pożaru wsi (lipiec 1944 roku) mieszkańcy ratowali się ucieczką do pobliskiego lasu. Młodzi nie
zorganizowani chłopcy próbowali walczyć z wkraczającymi do wioski Niemcami – dwóch zginęło: Jan
Małysz i Leonard Furlepa . 15 stycznia 1944 roku w Czarnymstoku zginął nauczyciel Piotr Bohun,
zastrzelony został w obejściu gospodarza Antoniego Furlepy.
Po wyzwoleniu – daje się zauważyć niewielkie w skali wsi migracje – mieszkańcy Czarnegostoku
wyjeżdżają bądź w celach matrymonialnych, bądź tytułem pracy zarobkowej: na Zachód wyjechał
Stanisław Furlepa do powiatu hrubieszowskiego – Bolesław Terejko, Jan Ducher, Jan Makowski. Do
powiatu chełmskiego - miejscowość Chredków wyjechał Kazimierz Sidor, do Zgorzelca Tadeusz Wrona. 31
grudnia 1954 roku rozwiązano gminę Radecznicę, w jej miejsce ustanowiono pięć gromad: Czarnystok,
Gorajec, Zaburze, Radecznica i Zakłodzie. W skaład gromady Czarnystok weszły wówczas trzy wsie –
Czarnystok, Trzęsiny i Wólka Czarnostocka. W roku 1960 połączono Czarnystok z Gorajcem w jedną
gromadę z siedzibą w Gorajcu; 1 stycznia 1973 roku połączono gromady Gorajec i Radecznica tworząc w
ten sposób gminę Radecznica o 14 wsiach. W latach 1955 – 1975 mieszkańcy Czarnegostoku przy
wydatnym poparciu rządowym zbudowali szosę łączącą wieś z Lipowcem; w rezultacie uzyskano
połączenie samochodowe z: Biłgorajem, Zamościem, Lublinem. W 1973 roku uruchomiono linię
autobusową łączącą Czarnystok z Radecznicą. W roku 1963 Czarnystok został zelektryzowany, w 1964
roku powstało Kółko Rolnicze, ponadto wieś została włączona do obwodu lecznictwa otwartego z
przychodnią zlokalizowana w Gorajcu.
***
Od 1896 roku funkcjonowała we wsi szkoła, która wzniesiono staraniem wójta gminy Radecznica na
miejscu dawnego domu żydowskiego i kuźni – żydowską rodzinę usunięto z zajmowanej posesji.
Pierwszym nauczycielem był Zbyszkow z guberni orłowskiej; za jego czasów założono przy szkole sad. Po
nim pracowało trzech nauczycieli i jedna nauczycielka. Ostatnią nauczycielką w okresie poprzedzającym
wybuch I wojny światowej była córka popa z Łaszczowa – Halina Łopatyńska, która współpracowała z
Rosjanami – to za jej sprawą dwaj gospodarze: Marcin Sitarz z Wólki Czarnostockiej i Andrzej Poznański z
Gorajca zostali zesłani na Sybir. W roku 1916 na bazie tej szkoły zorganizowano szkołę ludową. W okresie
międzywojennym gdy wzrosła liczba dzieci objętych powszechnym nauczaniem poza pomieszczeniami w
szkole miejscowi gospodarze udostępniali swoje izby na zajęcia lekcyjne. Byli to: Kruszyński, Smoter, Jurek.
Wśród absolwentów szkoły podstawowej w Czarnymstoku znaleźli się ludzie tej miary co: bracia Ferdynand
i Czesław Braszko (z zawodu lekarze), Aleksander Harkot – pełnił obowiązki przewodniczącego Rady
Gminy Radecznica, były wojewoda zamojski – Stanisław Rapa, ludowy poeta – Władysław Koczot,
emerytowny major WP – Alfred Smoter, Maria Mrozek – siostra w Zgromadzeniu Sióstr "Wspólnej Pracy" od
Niepokalanej Maryi; ślubowania zakonne złożyła dnia 15 sierpnia 1987 roku we Włocławku. Józef Grygiel,
który po ukończeniu Kolegium Serafickiego w Radecznicy i Wyższego Seminarium Duchownego został
księdzem zakonnym o imieniu Anzelm w Zgromadzeniu Bernardynów. Na duchownego prymicjonowany
został w 1933 roku; mieszkał we Lwowie i Samborze - był proboszczem parafii Zawalów. W latach 1943 –
1946 pełnił funkcje kapelana w radecznickim kościele; stąd wyjechał do Dukli. Zmarł 28 grudnia 1947 roku
w Łodzi.
***
Poprzedniczką straży pożarnej w Czarnymstoku była "straż ogniowa" założona przez ks. Gładysza, jednego
z pierwszych proboszczów parafii Trzęsiny zapewne potrzebna do obrządku paschalnego przy
symbolicznym grobie Chrystusa; do tej pory w obrządku cerkiewnym taka oprawa Świąt Wielkiej Nocy nie
występowała. Czarnostocki oddział straży pożarnej powstał w 1923 roku – naczelnikiem został podoficer
WP Michał Bzdziuch, powierzone mu obowiązki pełnił do roku 1930. Prezesem Zarządu wybrano ks.
Józefa Gładysza. Inni czarnostoccy strażacy znani z ofiarnej pracy to: Józef Furlepa, Michał Furlepa, Michał
Małysz, Władysław Olech, Józef Małysz, Marcin Mrozek, Jan Kijek, Kazimierz Siemczyk, Marcin Małysz,
Jan Byk, Antoni Mazur, Józef Kruszyński, Stanisław Łosiewicz, Józef Jaskóła, Leon Rapa.
Działalność oddziału została przerwana na czas okupacji, po wyzwoleniu komendantem został Jan
Furlepa po nim opiekę nad strażakami przejął Feliks Smoter – funkcję te pełnił przez kilkanaście lat na ile
pozwalało mu zdrowie i kondycja fizyczna – powołany w 1937 roku do wojska, (jego jednostka stacjonowała
w Kowlu), po kampanii wrześniowej dostał się do niewoli niemieckiej, gdzie do maja 1945 roku zatrudniony
był jako robotnik rolny. Przez osiemdziesiąt lat działalności czarnostockiej straży pożarnej przewinęło się
przez jej szeregi około 70% ogółu męskiej społeczności Czarnegostoku; swoją pracą w szeregach OSP
dobrze przysłużyli się wsi.
***
Czarnystok należy do parafii Trzęsiny – erygowanie której miało miejsce w 1925 roku. Pierwszym
proboszczem został ks. Józef Gładysz. Z chwilą powstania parafii założono cmentarz; najstarsze nagrobki
pochodzą z lat dwudziestych XX wieku – w 1925 roku pochowano: Janinę Jaskułę i Józefa Duchera, w rok
później - Zofię Zdunek ze Stańczyków i Magdalenę Bzdziuch ze Stępników. Na trzęsińskim cmentarzu
spoczywają także: Feliks Smoter – długoletni opiekun oddziału OSP (zm.1983), Jan Misiąg – nauczyciel
miejscowej szkoły (zm.1983), Paweł Krzak – malarz (zm. 1992); cmentarz zlokalizowany jest na obrzeżu
lasu będącego częścią składową Puszczy Solskiej. Trzęsińską parafią na przestrzeni lat 1922 – 1995
zarządzało dziesięciu księży, obecnie rezydujący od 1996 roku ks. kanonik Julian Brzezicki jest jedenastym
proboszczem na tej placówce. W pamięci mieszkańców Czarnegostoku szczególnie zapisali się: ksiądz
Gąsiorowski – sprawował duszpasterską opiekę nad Związkiem Maryi Niepokalanej założonym przez
parafianki – młode kobiety, pracą których kierowała Antonina Pięciórek – do Związku należały: Sitarz, z
Wólki Czrnostockiej, Bzdziuch, A. Pięciórek, Marianna Smoter, Helena z Sobczaków Wronowa, Leokadia
Pacyk, siostry Krzysztoniówny – Janina, Natalia i Genowefa, Helena Furlepa, Paulina Furlepa, Helena
Furlepa, Janina Ryba, Malinowska z Wólki Czarnostockiej, Janina Sobczak, Genowefa Smoter, Janina
Łosiewicz z Wólki Czarnostockiej, Leokadia Furlepa, Janina Wrona z Wólki Czarnostockiej. ks. Józef
Perskiewicz – w 1943 roku wraz z mieszkańcami parafii (ludnością z Trzęsin, Czarnegostoku) trafił do
obozu przejściowego w Zwierzyńcu – gdzie służył duchową i fizyczną pomocą swoim współwyznawcom.
Jan Mazur – zarządzał parafią w latach 1953 – 1957, ks. Szubartowski, Wacław Daruk. W roku 1999 Jan
Paweł II wyniósł na ołtarze ks. Zygmunta Pisarskiego; ks. Zygmunt administrował trzęsińską parafią w
okresie od 2 maja 1930 roku do 8 lutego 1932 roku – zginął 30 stycznia 1943 roku męczeńską śmiercią w
Goleszynie.
Czermno
Miejscowość położona na północnym skraju powiatu tomaszowskiego, w przeszłości znana jako Czerwień
("Złoty Gród") i wchodziła w skład Grodów Czerwieńskich stanowiących system obronnych umocnień; grody
zlokalizowane były na wschodnich ziemiach Polski rozciągały się od Horodła po Przemyśl. Upadek
Czerwienia nastąpił w wieku XIII, kiedy zniszczyli je Tatarzy rozbierając na rozkaz Batu – Chana wały
obronne. Pierwsze wzmianki o Czermnie pochodzą z 981 roku, wymienione zostało w "Powieści
dobroczynnej", gdzie opisano wyprawę Włodzimierza I na Lachów i zajęcie przez jego wojsko grodów:
Przemyśl, Czerwień i innych. Od lat na terenie Czermna prowadzone są prace wykopaliskowe pod
kierunkiem prof. Andrzeja Kokowskiego kierownika Katedry Archeologii UMCS.
Czerwień
Gród obronny zlokalizowany nad Huczwą; od jego nazwy wzięło się określenie "Grody Czerwieńskie" dla
zespołu grodów rozmieszczonych między górnym Wieprzem a Bugiem, pośród których Czerwień i Wołyń
(Gródek Nadbużański) pełniły funkcję obronną, pozostałe: Guciów, Sąsiadka, Szczebrzeszyn, Lipsko,
znane były jako ośrodki o charakterze gospodarczym. Gród Czerwień (obecnie wieś Czermno k. Tyszowiec
→ Czermno) funkcje obronne pełnił na przełomie X- XII, na ten okres archeolodzy datują ślady
osadnictwa.
Czerwieniec Agnieszka
Mieszkanka Wielączy, rozstrzelana przez Niemców we własnym obejściu gospodarczym za opóźnienie w
dostawie kontyngentu. Rodzinie nie pozwolono dokonać pochówku – wyznaczeni sąsiedzi wykopali dół
obok stodoły, tam Niemcy wrzucili zwłoki. (Bogusław Garbacik)
Czuwara z Lipików Paulina
Urodzona 25. 01. 1909 w Zadnodze, pow. Tomaszów Lubelski, absolwentka Szkoły Rolniczej w Sitnie. W
latach 1936 – 1939 pełniła funkcję sekretarza Zarządu Związku Młodzieży Wiejskiej RP (Rzeczpospolitej
Polskiej). W czasie okupacji wstąpiła w szeregi BCh, a także zaangażowała się w działalność Ludowego
Związku Kobiet – w roku 1942 została przewodnicząca na powiat tomaszowski. Brała udział w bitwie pod
Zaborecznem i Różą, gdzie została ciężko ranna. Od roku 1945 członek Polskiego Stronnictwa Ludowego,
od 1949 Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, pełniła również funkcję radnej Powiatowej i Miejskiej Rady
Narodowej w Tomaszowie Lubelskim. Za swoją postawę podczas okupacji i walkę z wrogiem odznaczona
mi. in. Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Partyzanckim.
"Czyn chłopski"
Określenie największej w dziejach Zamojszczyzny manifestacji antysanacyjnej, w której uczestniczyło
około 25. 000 robotników folwarcznych i chłopów, w tym ok. 30% stanowiła młodzież wiejska; Dniem "Czynu
chłopskiego" ogłoszono 15 sierpnia 1937.
Czyńka Onufry
(23. VI. 1859 – 12. V. 1922), nestor pszczelarstwa w regionie hrubieszowskim, konstruktor ula, autor
podręcznika z zakresu pszczelarstwa. Pochowany jest na cmentarzu w Hrubieszowie.
D
Dankiewiczówna (...)
Nauczycielka pochodząca z Galicji, w latach dwudziestych ubiegłego wieku skierowana została do pracy w
czteroklasowej szkole powszechnej w Podborczu (gm. Radecznica). Pomieszczenia lekcyjne mieściły się w
domu Franciszka Krzaka.
Daruk Wacław, ks.
Urodził się dnia 15 sierpnia 1928 roku we wsi Zadębce, w powiecie hrubieszowskim, po ukończeniu
Gimnazjum i Liceum Biskupiego w Lublinie w 1949 roku rozpoczął studia teologiczne w Wyższym
Seminarium Duchownym w Lublinie. Święcenia kapłańskie otrzymał dnia 20 lutego 1955 roku z rak biskupa
lubelskiego Piotra Kałwy. Pracował jako wikariusz w parafiach Łabunie i Milejów. W roku 1965 został
rektorem kościoła Świętego Ducha w Kraśniku. W roku 1970 został mianowany proboszczem parafii
Trzęsiny, w której pracował do przejścia na emeryturę w 1996 roku. Ksiądz Wacław Daruk zmarł 12 kwietnia
2005 roku w szpitalu w Szczebrzeszynie po długiej i ciężkiej chorobie; pogrzeb odbył się w piątek, 15
kwietnia w parafii Trzęsiny. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył zamojski biskup pomocniczy Mariusz
Leszczyński. Pochowany został na cmentarzu parafialnym w Trzęsinach.
Dawid Wincenty
Syn Pawła i Anny ze Skubińskich Dawidów - urodził się 1816 roku w Szczebrzeszynie – tutaj uczęszczał do
szkoły średniej – wspomnienia Wincentego Dawida z lat szkolnych opublikowane zostały na łamach
Kalendarza Lubelskiego (Notatki z życia. Szkoły szczebrzeskiej po roku 1830. Kalendarz Lubelski 1879, s.
18 - 25). W latach 1837 – 1841 Wincenty Dawid studiował na wydziale filologicznym Uniwersytetu
Petersburskiego. Po zakończeniu nauki pracował kolejno w Suwałkach i Lublinie. Zaangażowany w
działalność Stowarzyszenia Ludu Polskiego został aresztowany w 1844 roku jako "podejrzanego politycznie
wcielono go do armii rosyjskiej i wysłano na Kaukaz", gdzie przebywał do roku 1853. Podczas pobytu na
zsyłce Dawid obserwował życie miejscowej ludności, słuchał ich legend, podań, co zaowocowało
napisaniem (uznanej dziś za czołową w jego twórczości) powieści poetyckiej Tehe, czyli zburzenie aułu
Dubby. Powieść kaukazka. (Warszawa 1860). Rzecz yczy dwojga młodych ludzi, których miłość zagrożona
została splotem wielu, często o podłożu polityczno – plemiennym (rodowym) wydarzeń; auł to osada górali
kaukaskich.
Kolejną pracą z czasów służby wojskowej są Wspomnienia z podróży i wycieczek po
Kaukazie (wydane w latach 1854 – 1855); Wincentemu Dawidowi nie obce były zmagania ludności polskiej
mieszkającej w rejonie Kaukazu o przetrwanie i zachowanie własnej tożsamości, w tym utrzymanie
jedynego polskiego kościoła w tych okolicach - przejęty ich losem wydał po powrocie do kraju Wiadomości
o kościółku katolickim w Diszlagarze na Kaukazie (Warszawa 1857) - całkowity dochód ze sprzedaży
opracowania przeznaczony został na potrzeby kościoła.
Po powrocie do kraju podjął prace w szkolnictwie – pracował w Lublinie, Płocku, Warszawie,
współpracował z Redakcjami kilku czasopism, sam redagował Wędrowca. Tygodnik poświęcony podróżom i
krajoznawstwu. Wydawał także znakomite i bardzo poczytne w ówczesnej Polsce prace z zakresu
pedagogiki: Krótka gramatyka polska (Warszawa – Lublin 1882), Krótka gramatyka polska dla dzieci
polskich (Warszawa 1864), Metoda początkowego nauczania czyli przewodnik dla rodziców,
początkujących nauczycieli i w ogóle dla osób kierujących pierwsza nauką dzieci (Lublin 1868). Największe
uznanie jako pedagogowi przyniosła mu praca Nowa mnemonika, czyli sposób ułatwiający naukę języków
obcych, tudzież spamiętywanie imion własnych i cyfr w jeografii, statystyce i. t. p. (Warszawa 1854).
Wincenty Dawid zmarł 15 marca 1897 roku w Warszawie.
Dawidkowicz Boruch
Faktor Żyda Dawida, dzierżawcy chmielnickiego. W roku 1643 sam Boruch był dzierżawcą tarnogrodzkim; z
tego okresu znana jest treść kontraktu jaki zawarł z Elżbietą Kalinowską, starościną kamieniecką na zakup
zboża w należących do niej dobrach.
Dawidowski Tomasz
Proboszcz szczebrzeszyński, żył na przełomie XVIII i XIX wieku. Jego nazwisko figuruje w "Katalogach i
spisach duchowieństwa diecezji chełmskiej i lubelskiej z 1858 roku", które cytuje w pracy "Dzieje kapituły
zamojskiej" Franciszek Stopniak (Lublin 1962). Ks. Dawidowski zmarł około 1865 roku.
"Dekady czytelnicze"
Spotkania organizowane
w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku na terenie województwa
zamojskiego we wszystkich gminach. Tematami spotkań były: problematyka wychowania, rolnictwo,
technika, tradycje kulturalne regionu
dekanat szczebrzeski diecezji unickiej chełmskiej
Informacje odnośnie jego istnienia pochodzą z lat 1772 – 1914; stanowił wówczas jeden z 22 dekanatów tej
diecezji. W roku 1772 w obrębie dekanatu znajdowało się 26 cerkwi parafialnych, w roku 1816, 16 cerkwi
parafialnych i 7 filialnych (Bortatycze, Czarnystok, Kosobudy, Lipsko, Rozłopy, Ruskie Piaski, Szewnia). W
1840 roku do diecezji chełmskiej ukraińskiej, dekanat szczebrzeski należało 95 wsi tworzących 14 parafii;
wg. badań przeprowadzonych przez Witolda Kołbuka średnia liczba miejscowości składających się na jedną
parafię wynosiła 6,8 wsi. W połowie XIX wieku (1863 rok) w obrębie dekanatu znajdowały się parafie:
Biłgoraj, Branew, Kosobudy, Lipsko, Obrocz (filia parafii w Tarnowie), Potoczek (filia w Szewni), Siedliska
(filia w Bortatyczach), Sól, Suchowola (filia w Krasnobrodzie), Szczebrzeszyn (w roku 1842 proboszczem
parafii był ks. Aleksander Górski); obowiązki dziekana pełnił ks. Józef Lisowski, proboszcz z Topólczy /k
Szczebrzeszyna.
Denkiewicz Michał
Urodzony we wrześniu 1893 roku w Wierzbie k. Zamościa. Ukończył dwie klasy progimnazjum oraz kursy
rzemieślnicze. W latach 1912 – 1914 pracował jako stolarz i robotnik na kolei w Smoleńsku; wcielony do
armii carskiej odsłużył w jej szeregach cztery lata (1914 – 1918; od kwietnia 1917 roku uczestniczył wraz z
17 Dywizją Strzelców w walkach na froncie zachodnim). Brał udział w rewolucji 1917 roku; w lutym 1918
roku powrócił do kraju. Uczestnik powstania zamojskiego 1918 roku – poszukiwany przez policję ratował się
ucieczką na teren Rosji. W okresie od stycznia do kwietnia 1918 roku pełnił obowiązki intendenta w mińskim
szpitalu wojskowym. Pracował ponadto w handlu (Mińsk, lata 1922 – 1923). W roku 1923 ponownie
powrócił do Polski, zatrudniając się jako robotnik sezonowy i stolarz w Chełmie, a następnie jako
współwłaściciel sklepu. Współpracował z KPP, podczas okupacji niemieckiej więziony w obozach w
Oświęcimiu i Mathausen; w latach 1942 – 1945 członek PPS, w roku 1948 wstąpił do PZPR.
"De obitu magnii Zamosci. Ad eius filium Thomam pro consolatione epistola i Honori herois
Zamoscii"
Tytuł pośmiertnych wspomnień o Janie Zamoyskich , wydanych w 1605 roku przez Dawida Hilchena,
literata z Rygi w Brunszwiku.
Depczyński Wincenty, ks.
(20. 03. 1905 Krasnystaw – 30. 01. 1979 Lublin). Ukończył Gimnazjum im. Władysława Jagiełły w
Krasnymstawie, w roku 1929 Seminarium Duchowne w Lublinie. W roku 1950 uzyskał doktorat z prawa
kanonicznego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, w roku 1963 otrzymał godność szambelana
papieskiego. Od 6 listopada 1951roku – 10 lipca 1977 roku pełnił obowiązki dziekana i proboszcza parafii
Tarnogród. Ks. Wincenty Depczyński jest ponadto autorem kilku prac, niektóre z nich, jak: Historia parafii
Tarnogród ukazały się drukiem. Opracował ponadto: Historię parafii Krzeszów, Historię osady Krzeszów
nad Sanem, Katalog kapłanów diecezjalnych i niediecezjalnych zmarłych w latach 1918 – 1978, którzy
pracowali w diecezji lubelskiej oraz Martyrologium duchownych diecezji lubelskiej, zakonników oraz
duchownych poza diecezjalnych nękanych w miejscach kaźni na terenie Lubelszczyzny w latach 1939 –
1945. W roku 1970 nakładem Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w Tarnogrodzie ukazał się praca
ks. Depczyńskiego Tarnogród 1567 – 1967. Monografia historyczno – gospodarcza stanowiąca cenny
przyczynek do poznania dziejów Tarnogrodu (egzemplarz dostępny jest m. in. w Miejskiej Bibliotece
Publicznej w Tarnogrodzie).
deportacja ludności Zamojszczyzny
Rozpoczęła się zimą 1942 roku. Jedną z pierwszych wysiedlonych miejscowości
z Zamojszczyzny deportowano kilkadziesiąt tysięcy osób, w tej liczbie 16. 000
Majdanku, 2.000 w Oświęcimiu, kilka tysięcy osób, głównie ludności wiejskiej
roboty do III Rzeszy. Deportacja nie ominęła najmłodszych mieszkańców
germanizacji wywieziono do Niemiec 4,5 tys. dzieci.
był Skierbieszów. Ogółem
znalazło się w obozie na
zostało wywiezionych na
Zamojszczyzny – celem
deportacje Żydów zamojskich
Żydzi z Zamościa a także przywiezieni tutaj z okolicznych miejscowości, z centralnej Polski, Niemiec, Czech
i Węgier zostali zatrzymani w getcie na Nowym Mieście, skąd deportowano ich do obozu zagłady w Bełżcu.
Pierwszy transport miał miejsce 11 kwietnia 1942 roku w przeddzień święta Pesach, co stanowiło dla nich
dodatkowy, bolesny cios, bowiem Pesach to święto wolności upamiętniające wyjście Żydów z niewoli
egipskiej; wywieziono wówczas ok. 2500 osób. Kolejne transporty miały miejsce w maju, sierpniu, wrześniu
i październiku tegoż roku.
"Descriptio veteris et novae Poloniae"
Dzieło Stanisława Sarnickiego wydane w 1585 roku w Krakowie, znajduje się w nim opis Kryłowa, jako
"fortecy murowanej w miejscu niezwykle dogodnym przeciwko najazdom Scytów, jak najlepiej uzbrojone na
wzór miast niemieckich".
Deutschstämmige
Akcja wyszukiwania
spolonizowanych wsi niemieckich; polegała na lokalizacji osiedlonych na
Zamojszczyźnie na mocy dekretu cesarza Józefa II z 14 marca 1784 roku potomków byłych kolonistów
niemieckich z: Palatynatu, Alzacji i Lotaryngii. W wyniku przeprowadzonego rozeznania przez policje SS
dystryktu Lublin akcją zdecydowano się objąć wsie: Antoniówka, Białobrzegi, Brody Duże, Brody Małe,
Horyszów, Huszczkę, Płoskie, Rogoźno, Sitaniec.
Dni Staszicowskie
Obchodzone są w dniu imienin (8 maja) założyciela Towarzystwa Rolniczego Hrubieszowskiego Stanisława Staszica. Tego dnia w kościołach parafialnych na terenie gminy Hrubieszów odbywają się msze
w jego intencji. Główne obchody uroczystości mają zawsze miejsce w Dziekanowie, byłej siedzibie
Towarzystwa, gdzie do dziś istnieje okazały dworek, dawne locum Zarządu.
dobromierzyckie żetony
Służyły jako lokalny środek płatniczy podczas zakupu towarów produkowanych w folwarku Dobromierzyce
gdy zarządzał nim Stanisław Gąsiorowski (żył w latach 1838 – 1886); kilka żetonów znaleziono w obrębie
wsi.
"Doktor Janusz Peter. Społecznik i regionalista"
Praca autorstwa Janusza Brodowskiego, członka Tomaszowskiego
Towarzystwa Regionalnego
poświęcona życiu, pracy i pasjom znanego lekarza, społecznika i regionalisty w jednej osobie – dr Janusza
Petera z Tomaszowa Lubelskiego – autor pracy / biografii o swoim bohaterze wypowiada się tak: " w domu
rodzinnym często słyszałem wymieniane przez rodziców nazwisko doktora Janusza Petera - lekarza, który
żył i pracował w Tomaszowie Lubelskim. W szkole podstawowej, będąc na wycieczkach w Muzeum
Regionalnym słuchałem opowieści o Januszu Peterze. Mówiono o nim, jako o regionaliście i twórcy tego
muzeum. Wspomnienia byłych żołnierzy AK i BCh snute na zbiórkach harcerskich, przy ogniskach, mówiły
o nim, jako o lekarzu - partyzancie, który w czasie okupacji uratował życie wielu partyzantom polskim i
radzieckim. Pracownicy szpitala wspominali go jako budowniczego nowego szpitala tomaszowskiego.
Nazwisko doktora Janusza Petera na stałe związało się z Tomaszowem Lubelskim." Praca została wydana
w roku 1997 nakładem Tomaszowskiego Towarzystwa Regionalnego.
Dokument regulujący sprawy pomiędzy Żydami a chrześcijanami rozsądzane przez sąd jarmarczny
w Zamościu
Wydany został w 1604 roku przez ordynata Jana Zamoyskiego - zgodnie z treścią Dokumentu... orzeczenia
wydawane przez sąd jarmarczny dla Żydów winny być wpisywane do akt po polsku, a nie jak dotdotychczas
po łacinie, którego to języka Żydzi nie znali.
Doleżal Kazimierz ps. "Dolina"
Zginął w wieku 21 lat 4 lipca 1941 roku podczas akcji na kasę gminną w Sułowie. Wycofująca się grupa
szturmowców dowodzona przez "Narbuta" wrzuciła do pomieszczenia w którym leżał zabity "Dolina" wiązkę
granatów by Niemcy nie rozpoznali zwłok, a tym samym rodzina uniknęła represji.
"Do moich towarzyszy oblężenia" (przy szklance)
Utwór Franciszka Kowalskiego, nauczyciela literatury polskiej w Szkole Wojewódzkiej w Szczebrzeszynie.
Gdy wybuchło powstanie listopadowe F. Kowalski wstąpił do powstańczego wojska; utwór ten napisał
podczas pobytu w twierdzy zamojskiej, gdzie w stopniu podporucznika dowodził plutonem w szwadronie
kpt. Michała Golejowskiego. Z okresu powstańczego pochodzą 22 piosenki Franciszka Kowalskiego,
najbardziej popularną, śpiewaną do dziś jest zaczynająca się od słów: "tam na błoniu błyszczy kwiecie...".
Dom schronienia dla ubogich starców i kalek
Utworzony został w 1845 roku staraniem hr. Andrzeja Zamoyskiego w Szczebrzeszynie - funkcjonował
dzięki zabezpieczeniom na 38 morgach 76 prętach ziemi ornej i łąkowej, dzierżawa których przynosiła
rocznego dochodu 137 rubli. W przytułku znajdowało schronienie sześć osób.
Dom Starców i Kalek
Funkcjonował w Zamościu w okresie międzywojennym – o jego nie najlepszej kondycji finansowej świadczy
fakt dokonywania darowizny przez obywateli Zamościa – dr Dulewskiego i Tobiasza Fuksa; obydwaj wpłacili
pewne kwoty pieniężne.
Domański Eugeniusz
(1913 – kwiecień /maj 1940), oficer Batalionu Korpusu Pogranicza "Ostróg". Jeniec Kozielska, zginął w
Katyniu. Eugeniusz Domański pochodził z Korytkowa Dużego (pow. biłgorajski)
"dominium scebresinum"
Posiadłość Dymitra z Goraja nadanie której potwierdził przywilejem z 1388 roku Władysław Jagiełło.
Składały się nań: Szczebrzeszyn, Turobin, Kraśnik, Goraj i okoliczne wsie. Dymitr jako dziedzic
Szczebrzeszyna posiadał władzę sądowniczą, prowadził szczebrzeszyńską i okoliczną szlachtę pod
własną chorągwią na wojnę, zatwierdzał powagą swego imienia ("swoją zwierzchnością") układy majątkowe
szlachty.
dominium Sióstr Miłosierdzia
Do roku 1864 stanowiły miejscowości: Wólka Panieńska i Kalinowice; ponadto Siostry posiadały
zabezpieczenie na "państwie łabuńskim", które z lokowanych na nim 31.000 złotych wypłacało Siostrom
800 złotych rocznego procentu. "państwo łabuńskie" odziedziczyły siostry po Braciach Bonifratrach –
wówczas sprowadzone je z Zamościa do Szczebrzeszyna.
"Dominium Tomasovience"
Dobra wchodzące w skład klucza tomaszowskiego Ordynacji Zamoyskiej - Rogoźno, Wieprzowe Jezioro "z
wsiami i dobrami przynależnymi", Łosiniec, Zawadki, Szara Wola, Wólka Łosiniecka, Pasieki, Maziły i inne
miejscowości. Zostały wszystkie wyliczone dyplomem cesarza Józefa II z 1786 roku zatwierdzającym
Ordynacje Zamoyską; dyplom publikowany był w "Statutach Ordynacji Zamoyskiej".
Dorfgemeinde Szczebrzeszyn Kreis Zamosc
Gmina niemiecka utworzona 31 sierpnia 1943 roku po uprzednim wysiedleniu ze Szczebrzeszyna około
1000 osób, w miejsce których sprowadzono kolonistów niemieckich. W skład gminy oprócz miasta
Szczebrzeszyn weszło 31 wsi, w tym 13 polskich i 18 niemieckich – w tych mieli zamieszkać wyłącznie
niemieccy koloniści. Oprócz tej nazwy na określenie Szczebrzeszyna używano zwrotów "Hauptordf
Szczebrzeszyn", lub "Stedgemeinde Szczebrzeszyn".
Dostal Franciszek
Lekarz medycyny, absolwent Akademii Wiedeńskiej, 26 maja 1791 roku uzyskał dyplom lekarski. W roku
1795 zamieszkał w Tyszowcach, skąd przyjeżdżał do Tomaszowa celem świadczenia usług medycznych.
dragoni
Formacja wojskowa, pierwotnie piechota, przemieszczająca się konno i prowadząca walkę pieszo.
Stanowiły ją lekkie oddziały kawalerii, uzbrojone w krócice i szable. Ich zaletą byłą wielka mobilność.
Świetnie walczyli w zwarciu. Dragonia należała do wojsk autoramentu cudzoziemskiego, które składały się z
rajtarii, arkebuzerii, piechoty oraz dragonii. Wojska zorganizowane były w regimenty lub szwadrony
składające się z kompanii. Z czasem dragonia została przekształcona w jazdę, wyszkoloną również do
walki w szyku pieszym. Pierwsze oddziały dragońskie pojawiły się we Francji w połowie XVI w., w Polsce w
pierwszej połowie XVII w. W XVIII w. dragoni stali się jednym z najliczniejszych rodzajów jazdy w armiach
europejskich. W inwentarzu włości szczebrzeskiej z 1653 r. spotykamy listę nazwisk mieszkańców wsi
Żurawnica, ich posiadłości i powinności ("osiadłość wsi Żurawnica"). Trzech z nich jest "na posłudze", której
sens już wyjaśniano. Jednak nazwiska aż sześciu osiadłych gospodarzy opatrzono klauzulą "dragon, służy".
Dla pamięci potomnych, być może zainteresowanych, zanotujmy nazwiska tych dragonów. Byli to: Piotr
Padrzyk, Machnio Hlipczyk (później Lipczyk),Waśko Sierko, Hwiedko Tarabara, Jacko Jurkowic, Michał
Wróbel. Wszyscy oni posiadali gospodarstwa półłanowe, a więc, jak na warunki Żurawnicy pełnowymiarowe, siedzieli więc na półłankach, a ponadto "służyli". Byli więc zwolnieni z czynszów, co
wynika z list poboru. W późniejszych latach w rejestrach poborowych spotykamy ponadto zapis: "z osobna
półłanków 4 kniaziowych, którzy dragonami służą i wolni od czynszu". Dragonów było zatem więcej o
następców zasadźcy Żurawnicy, którzy nie zostali nie wymienieni z nazwiska. Chodziło jednak
najprawdopodobniej o potomków Tarabarów, założycieli wsi. Ten zapis powtarza się w latach 1656, 1658,
1665, 1667.
Warto zauważyć, że w połowie XVII wieku w Żurawnicy mieszkało ok. 25 rodzin. Łączna liczba
dragonów w służbie ordynackiej wynosiła 12 lub 13. Co druga rodzina miała zatem swego przedstawiciela w
wojskach ordynackich. Nawet dzisiaj wieś taka zyskałaby miano wojskowej. Nie mamy bliższych
wiadomości o przebiegu tej służby. Nie wiemy przede w wszystkim jak ścisłe były związki żurawnickich
dragonów ze służbą. Nie ma bowiem dzienników służby, tym bardziej zapisów o ich udziale w walkach. Nie
można więc ocenić ich zasług bojowych. Pewne jest jednak, że służyli. Musieli więc oddawać się tej służbie,
uczestniczyć w ćwiczeniach, wartach, eskortach, konwojach itp. obowiązkach. Musieli więc bywać w
świecie, nabywać doświadczenia, wiedzy i kultury. Przynosili później te wartości do rodzinnej wsi. Byli także
w korzystniejszej niż inni sytuacji materialnej. Szacuje się w literaturze, że roczny dochód netto kmiecia z
gospodarstwa jedno łanowego w latach 1560-1570 wynosił 30-35 zł. Kwoty żołdu w wojsku ordynackim są
także różnie określane. Oczywiste jest też, że żołd pobierano za czas rzeczywistej służby. Weźmy jednak
najmniejszą kwotę – 144 zł rocznie, którą już wcześniej prezentowano. Jeśli przyjąć, że rzeczywisty czas
służby wynosił tylko ¼ nominalnego – dawał on 36 zł, a więc równowartość dochodu z jedno łanowego
gospodarstwa. W Żurawnicy gospodarstwa były półłanowe. Musiało to być poważne zasilenie
gospodarstwa. Nie jest to jednak koniec dragońskiej historii Żurawnicy. Po pierwszym rozbiorze duża część
Ordynacji znalazła się pod zaborem austriackim. Wprawdzie po usilnych staraniach ordynata cesarz Józef II
w 1786 roku zatwierdził istnienie ordynacji i część jej praw, nie wszystkie przywileje udało się zachować.
Zlikwidowano przede wszystkim wojsko ordynacji. Wskutek tego posunięcia 200 dotdotychczasowych
stałych dragonów, choć pewnie żołnierzy i innych formacji, już w 1773 r. pozostało bez źródeł utrzymania.
Ordynat postanowił ulokować ich w 22 wsiach swoich dóbr przyznając im nadziały gruntów. Z leżących
bliżej Żurawnicy wsi były to m. in.: Kosobudy, Czarnystok, Lipowiec, Gorajec a także sama Żurawnica.
Ziemię tę otrzymywali na własność. (Leszek Balicki)
Drozd Lucjan
Członek zwierzynieckiego Koła Śpiewaczego zginął w 1941 roku wraz z Franciszkiem Sierpińskim, także
śpiewakiem.
Drużyna Pogotowia
Powołana została we wrześniu 1939 roku w obrębie Placówki Pogotowia Społecznego w Szczebrzeszynie.
Skład osobowy Drużyny... stanowiło 38 harcerek (imienny wykaz znajduje się w pracy S. Jóźwiakowskiego
Skauting i harcerstwo w Szczebrzeszynie 1915 – 1939 (Szczebrzeszyn 1994, egzemplarz dostępny w
zbiorach Biblioteki Miejskiej w Szczebrzeszynie), w tym zastrzelona wraz z matką w sierpniu 1944 roku
Maria Rytko, córka Leopolda. Drużyna zakończyła działalność w listopadzie 1939 roku.
Dubicki Stanisław
Mieszkaniec Zwierzyńca, urzędnik ordynacki, zaangażowany w działalność konspiracyjną, komendant
zwierzynieckiej szturmówki. Zginął w czerwcu 1941 roku .
Dubiel Marianna
Rodem z Frampola, członek Zarządu Gminnego Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, członkini
Armii Krajowej – w okresie okupacji pracowała jako sanitariuszka, po zakończeniu wojny w Ośrodku
Zdrowia we Frampolu.
dubienieccy starostowie
Starostwo dubienieckie niegrodowe (nazwane od miasta Dubienki) powstało przez wydzielenie niektórych
dóbr z dawniejszego starostwa horodelskiego. Wg. Lustracji z 1765 roku składało się z: Dubienki, Uchanki,
miejscowości Starosiele, Berezowiec, Kładniow, Strzelce, folwarku Janów – Ostrów. Starostami byli kolejno:
w roku 1765 – Eustachy Potocki, gen. artylerii litewskiej
1770 – Adam Chołoniewski, kasztelan buski
1771 – Celestyn Czaplic , podkomorzy łucki
Starostowie z tytułu sprawowanych urzędów opłacali podatek od zarządzanych przez siebie dóbr: kwarty –
¼ dochodów w skali roku (5802 zł, 8 gr) oraz hiberny (podatek z dóbr królewskich na utrzymanie wojska) –
472 zł, 3 gr rocznie.
Dubienka
Początkowo miejscowość funkcjonowała pod nazwa "Dębno" lub z jęz. rosyjskiego "Dubno", jako taka
przynależała administracyjnie do starostwa horodelskiego. Nazwę "Dębno", "Dubno" przemianowano na
"Dubienkę" na mocy przywileju Zygmunta II wydanego w początkach XVIII wieku. Upadek Dubienki jako
miasta nastąpił po pierwszej wojnie szwedzkiej (1563 – 1570). W wieku Dubienka XIX stanowiła jeden z
głównych punktów składowych dla zboża spławianego po Bugu.
duszpasterska wizyta
Miała miejsce w czerwcu 1905 roku, ówczesny biskup lubelski – ks. Franciszek Jaczewski odwiedził
Zamojszczyznę - był również w Szczebrzeszynie, gdzie bardzo serdecznie podejmowali go zarówno
katolicy, jak i miejscowa ludność żydowska - starzec mieszczanin wyrażając radość miasta i parafii całej
podał chleb i sól..., kahał przez usta swego rabina zaznaczył, że wszyscy synowie Izraela podzielają radość
katolików, bo i oni w biskupie katolickim widzą posłańca Bożego, niosącego pokój i miłość wszystkim bez
różnicy - zanotował relacjonujący na łamach "Kroniki Rodzinnej" przebieg podróży ks. Karol Dębiński –
kanonik katedralny lubelski, proboszcz włostowicki i dziekan nowo- aleksandryjski.
"dwoista danina dawna"
Zobowiązanie pieniężne, które w roku 1557 szczebrzeszyńscy Żydzi zadeklarowali się płacić panu miasta –
Andrzejowi Górce tytułem wdzięczności za "uchylenie zakazu zajmowania się handlem", ponadto Andrzej
Górka poddał Żydów sądownictwu miejskiemu.
"Dzieje, istota, światła i cienie przyrządów rozciąganych"
Praca dr Janusza Petera, dyrektora szpitala w Tomaszowie Lubelskim traktująca o sposobach, metodach,
technikach medycznych stosowanych podczas leczenia złamań kości. Tekst drukowany był na łamach
"Chirurgii Narządów Ruchu", t. VIII, z. I, III, IV 1935 r; odbitka tego unikalnego dziś opracowania w ilości 39
stron znajduje się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tomaszowie.
Dziekanów
Wieś zlokalizowana we wschodniej części gminy Hrubieszów, od roku 1799 stanowiła własność Ignacego
Cetnera, w roku 1800 odkupił ja Stanisław Staszic - z chwilą utworzenia Towarzystwa Rolniczego
Hrubieszowskiego → Towarzystwo Rolnicze Hrubieszowskie.
Dziekanów był jedną z gmin
Towarzystwa... Z tamtego okresu zachowały się we wsi: zarządzówka Staszicowska - dworek przez wiele
lat funkcjonował jako rezydencja i kancelaria kolejnych prezesów Towarzystwa, zamieszkiwał tutaj również
Stanisław Staszic podczas pobytu w dobrach hrubieszowskich, w roku 1815 dworek został spalony przez
Moskali. Kuźnia z 1810 roku, oraz kaplica Grotthausów, dziedzicznych prezesów Towarzystwa Rolniczego
Hrubieszowskiego.
Dyakowski Kazimierz
Były członek Polskiej Organizacji Wojskowej, kapitan rezerwy Wojska Polskiego; do roku 1939 pracował w
(nazwa nieznana) majątku na Wołyniu. W czasie okupacji administrator folwarków Ordynacji Zamoyskiej w
Zawadzie, Płoskiem I, Płoskiem II. Do folwarku w Zawadzie doprowadził i przekazał hr. Janowi
Zamoyskiemu 80 sztuk koni, które uratował ze stadniny hr. Aleksandra Ledóchowskiego w Smrodanie.
Wdzięczny za ten nieoczekiwany dar Jan Zamoyski zatrzymał Dyakowskiego zatrudniając go jako
administratora folwarków. Na przełomie 1941/1942 roku, kiedy na Zamojszczyźnie Niemcy wysiedlali
poszczególne wsi Kazimierz Dyakowski zatrudniał w administrowanym przez siebie folwarku wielu ludzi z
AK, a sam folwark, jak wspominał pracujący tutaj Aleksander Garbacik "był punktem zbornym żołnierzy
Armii Krajowej." (Bogusław Garbacik)
Dygas Andrzej
Fundator przydrożnej figury zlokalizowanej około 500 m od skrzyżowania szosy szczebrzeskiej z Wielączą
Komasacją. Obiekt zbudowany został w roku 1911 - przez długi czas fundację przypisywano rodzinie
Machałków, aż w końcu sprawa została wyjaśniona - " figura postawiona rzekomo przez Machałków jest
figurą postawioną przez Dygasa Andrzeja w 1911 roku. W tych latach, aż do pożaru prawdopodobnie w
latach 30 - tych, pole po drugiej stronie szosy (po stronie Niedzielisk) należało do Dygasów. Po pożarze i po
komasacji nastąpiła zmiana miejsca pola na Wielączę nr 102 wraz z przyległymi gruntami i od tej pory
Machałkowie mieszkający przy figurze w wyniku upływu czasu i potrzeby konserwacji podpisali figurę swoim
nazwiskiem. Tak powiada ciotka – siostra mego dziadka Mariana, a córka Walentego i Anny Dygas",relacja
Mariusza Dygasa – potomka wieląckich Dygasów. (Krzysztof Leszczyński)
Dym Michał
Pracownik Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Zamościu od 10 listopada 1944 roku. O jego
poczynaniach wspomina Stanisław Ferenc, były sołtys wsi Podborcze (jego wspomnienia zatytułowane "Mój
pamiętnik" opublikowane zostały w: "Pamiętnikach Nowego Pokolenia Chłopów Polskich", t. IV. Warszawa
1998. Jako pracownik zamojskiego UB dokonał również rewizji w domu Jana Krukowskiego w Zaburzu,
który (oprócz meldunków kierowanych do niego podczas okupacji przez Wyłupka "Wartę", Madeja
"Mrówkę", Grygla "Orła", Mazurka "Przemysława", Cichońskiego "Lisa"- intendenta szczebrzeszyńskiego
szpitala, Grabowskiego "Tośka" – oficer szkoleniowy komendy okręgu IV BCh, Malinowskiego "Kosa",
Godzisza "Kraśnika" i innych) przechowywał egzemplarze konspiracyjnego pisma "Z Ziemi wysiedlonych"
oraz "pisma różnych wydawnictw i organizacji o różnych odcieniach politycznych, o wadze od 40 do 50
kilogramów. Wszystko to zostało zabrane i na pewno zniszczone przez Michała Dyma byłego pracownika
Urzędu Bezpieczeństwa w Zamościu, który dokonał rewizji na skutek jakiegoś donosu na mnie... - zapisał J.
Krukowski w swoich wspomnieniach, tekst których dostępny jest w Bibliotece Publicznej Gminy Radecznica
w Radecznicy.
Dymitr z Goraja
Z pochodzenia Rusin, pieczętował się herbem "Korczak"; pierwszy właściciel Szczebrzeszyna, który
otrzymał wraz z powiatem szczebrzeskim w 1379 roku od Ludwika Węgierskiego. Dymitrowi przysługiwało
prawo sądzenia osiadłej w nim szlachty; nadanie to potwierdził w 1388 roku Władysław Jagiełło dodając
mu klucz turobiński, na który składały się Turobin, Czernięcin, Wola Czernięcińska, Tarnawa, Żabno,
Biskupie. Prze wiele lat Dymitr z Goraja pełnił obowiązki podskarbiego koronnego – w roku 1398 jego
staraniem parafia szczebrzeszyńska została podporządkowana w obrębie administracji kościelnej
arcybiskupowi halickiemu – Jakubowi Strepie, wówczas cały powiat wraz miastem włączony został do
metropolii halickiej - chociaż nie bezpośrednio, przegradzało go z metropolią księstwo bełskie. Podczas
swojej bytności w Szczebrzeszynie Dymitr fundował w 1394 roku kościół drewniany, jego opiekunem został
nieznany z nazwiska rektor Jan; w roku 1398 dla nowo powstałej parafii wyznaczył uposażenie
potwierdzone przez Jakuba Strepę, w roku 1398 wzniósł drugi kościół pod wezwaniem św. Trójcy, przy
którym osadził Franciszkanów.
Dzieje kapituły i kolegiaty zamojskiej w świetle zachowanych materiałów źródłowych.
Materiały źródłowe dotyczące kapituły i kolegiaty zamojskiej zachowały się w Zespole [Akt] Kapituły i
Kolegiaty przechowywanym w zbiorach Archiwum Państwowego w Lublinie – zebrał je i opublikował ks.
Bolesław Kumor.
***
W roku 1658 (w Wielki Czwartek) wybuchł w Zamościu pożar, który strawił część kościoła, oraz część
domów kapitulnych przy nim. Spaliły się również prawa, przywileje, fundacje, rozporządzenia i zapisy
kolegiaty przechowywane w archiwum kapitulnym – zeznania w tej sprawie składał 18 maja 1658 roku
przed Trybunałem Lubelskim ówczesny kanonik i prokurator (pełnomocnik w sprawach kontaktów z
instytucjami rządowymi) kapituły zamojskiej – Jan Unikowski; protokół sporządził Feliks Szaniawski,
notariusz lubelski. W dniach 5 – 14 maja 1671
roku biskup Krzysztof Żegocki dokonał wizytacji kolegiaty zamojskiej, w sporządzonym przez siebie
protokóle wizytacyjnym zamieścił dodatkowo spis inwentarza kolegiaty i poszczególnych kaplic
funkcjonujących przy niej, oraz zestawienie sum i czynszów kapitulnych.
Dokument ten ma niezwykłą wartość historyczną – stanowi szczegółowy wykaz pozostających na
uposażeniu zamojskiej świątyni przedmiotów i szat liturgicznych z uwzględnieniem ich walorów
artystycznych, fundatorów, wskazania osób, które z nich korzystały podczas sprawowania liturgii, czy
posług kapłańskich – małych kobierców po nieboszczyku x. Fołtynowiczu 4, łańcuch złoty w pancerz
robiony, którego jest łokci trzy i podany ad usum infułatom zamojskim tylko w ten czas, kiedy pontificaliter
celebrują od J.W.W. Tomasza i Teresy ordynatów Zamoyskich fundatorów anno 1746, ornat na dnie białem
w kwiaty, róznego koloru wyszywane jedwabiem, ze stołą i manipularzem od JW.imc. x. Pawłowicza
dziekana zamojskiego. Lektura protokołu z przeprowadzonej wizytacji w kolegiacie zamojskiej (24 kwietnia
1765 roku) dostarcza także kilku innych ważnych informacji biblioteka kapitulna[znajdowała się] w szafie za
kratą w kaplicy św. Wojciecha.
Fundatorem kapeli muzycznej był Mathiam Pawłowicz, infułat zamojski na którą de propio peculis viva
manu dał i lokował sumy kapitalnej zł pol[skich] 19 500 et quidem:
− 1º Na Żydach starszych wołyńskich, na których Żydzi starsi zamojscy iuxta oboquentiam iuscriptionis in
Castro Bełsensi facte tenetur censuum corocznie płacić binis rathis [musieli] od sumy kapitalnej zł pol.
6.000.
−
2º Na kahale turobińskim według inskrypcyjej in actis commissorialbus arcis Zamoscensis uczynionej zł
pol. 7500.
− 3º Na kahale szczebrzeskim coram itidem, actis commisorialibus zeznanej i zapisanej sumy zl pol.
3.000.
− 4º Na kahale janowskim itidem coram iisdem actis commisorialibus zapisanej zl pol. 1000.
Podczas I rozbioru Polski w 1772 roku Zamość znalazł się pod zaborem austriackim; działalność
najważniejszych instytucji społecznych w mieście została wstrzymana – zamknięto Akademię zamojską,
Seminarium Duchowne, kolegiatę, zawieszono działalność funkcjonującej przy świątyni kapituły zamojskiej,
ograniczone zostały przywileje infułata zamojskiego. Zaistniała sytuacja niosła ze sobą zrozumiale
komplikacje – stała się przedmiotem wielu zabiegów zarówno ordynata Andrzeja hr. Zamoyskiego jak i
władz duchowych kolegiackich o zachowanie priorytetowych dla Zamościa i jego mieszkańców wartości.
4 stycznia 1786 roku Andrzej hr. Zamoyski powołując się na postanowienia konstytucji sejmowych
Rzeczpospolitej, oraz związanych z Ordynacją Zamoyską przedłożył cesarzowi Józefowi II prośbę w
sprawie przywrócenia do życia kolegiaty zamojskiej. Poczynania ordynata czynnie wspierał dziekan infułat
zamojski – Aleksander Trębiński, który w 1790 roku w imieniu kapituły zamojskiej zwrócił się do cesarza z
prośbą o przywrócenie do życia innych, ważnych dla życia społecznego miasta instytucji – obok kolegiaty
wymienia także akademię i seminarium duchowne.
Każdy dziekan infułat zamojski z chwilą utworzenia kapituły otrzymywał przywilej noszenia infuły podczas
spełniania czynności liturgicznych – 17 października 1791 roku rząd austriacki mając na uwadze prośbę
kapituły zamojskiej zaakceptował ks. Baltazara Dulewskiego jako koadiutora dziekana infułata zamojskiego,
tym samym potwierdził przywilej noszenia infuły przez dziekanów kapituły zamojskiej. Na mocy kolejnej
decyzji – nadwornego dekretu sygnowanego datą 10 luty 1792 cesarz Leopold przywraca do życia
zamojską świątynię. Możemy sobie wyobrazić jakie zapanowały wówczas w Zamościu nastroje, przecież
kolegiata to "serce" miasta, ostoja polskości, duchowy bastion, gdzie zamościanie zawsze w trudnych
chwilach szukali (i szukają) wsparcia polecając się opiece swojej Matki Bożej Hetmańskiej. Decyzja
cesarza Leopolda tym bardzie podniosła na duchu zamojskie społeczeństwo, że inne obiekty sakralne klasztor bonifratrów, parafia ormiańska, kościół Matki Bożej Loretańskiej i św. Katarzyny, parafia unicka
pozostawały zamknięte; przy kolegiacie pozostawało 4 wikariuszy i kaznodzieja. Zamojskie duchowieństwo
odzyskując kolegiatę czyni dalsze starania o przywrócenie funkcjonującej przy świątyni kapituły wszystkich
praw i przywilejów potwierdzonych przez papieży i polskie sejmy, szczególny nacisk kładąc dziekanię
kolegiaty i beneficjów parafii szczebrzeszyńskiej.
W roku 1809 Zamość został zdobyty przez wojska ks. Józefa Poniatowskiego – miasto krótko cieszyło
się wolnością – już w roku 1813 po ośmiomiesięcznym oblężeniu do Zamościa wkroczyli Rosjanie. Ten
krótki okres wolności przyniósł istotne zmiany natury administracyjno – kościelnej. Zamość z racji włączenia
do Księstwa Warszawskiego znalazł się pod jurysdykcją
biskupa przemyskiego – Antoniego
Gołaszewskiego (jak podaje Zygmunt Gloger "biskup przemyski siedział ósmy z rzędu niżej warmińskiego,
a przed chełmińskim, po unii lubelskiej siedział między [biskupem] łuckim a żmudzkim. Dekanatów liczyła
diecezja 9 "przez samych wysoko wykształconych biskupów, Piotra z Bunina i Andrzeja Krzyckiego.
Przemyśl w swoim czasie był siedliskiem wykształcenia humanitarnego. W roku 1772 przeszła diecezya
pod rządy austriackie"), który przekazał administrację na d okręgiem zamojskim z miastem Zamość
włącznie biskupowi lubelskiemu Wojciechowi Skarszewskiemu. Biskup Skarszewski zdawał sobie
doskonale sprawę z doniosłości i znaczenia tej decyzji, skoro w piśmie skierowanym do duchowieństwa i
ludności świeckiej zamieszkującej w obrębie diecezji przemyskiej napisał: okoliczności te mnie,
nieudolnego przerażają przydanym ciężarem nowych obowiązków pasterskich. Sama tylko obietnica
Zbawiciela naszego pokrzepia mnie i mogę być pewny pomocy Jego w zarządzaniu ta częścią diecezji,
która przez lat trzydzieści kilka razem z krajem oderwana była od pasterstwa poprzedników moich...
Wraz z uzyskaniem stanowiska administratora diecezji przemyskiej biskup Skarszewski eryguje oficjałat
okręgowy dla tej części diecezji w obrębie której położony jest Zamość, czyniąc miasto jego siedzibą – na
stanowisko oficjała "wraz z odpowiednią władzą w zakresie jurysdykcji kościelnej" powołany został ks.
Mateusz Kosiarski, kanonik zamojski, prepozyt tomaszowski.
W Zbiorze Dokumentów Kolegiaty i Kapituły Zamojskiej opracowanym prze ks. Bolesława Kumora, w
dokumencie nr 148 sygnowanym datą 29 lipca 1812 roku spotykamy ciekawy zapis o przystąpieniu kapituły
zamojskiej do konfederacji generalnej. W okresie tym rządy w Polsce sprawował (w całkowitej zależności
od Napoleona I) Fryderyk August, który usiłował stworzyć oddane mu stronnictwo, zapewne celem
umocnienia swojej pozycji politycznej, stąd pomysł zwołania konfederacji generalnej. Możemy sobie
postawić w tym miejscu pytanie: co skłoniło członków kapituły zamojskiej do udzielenia wsparcia
Fryderykowi Augustowi? Z treści zachowanego dokumentu dowiadujemy się, że kapituła przystępuje
chętnie do akcesu konfederacji generalnej, zaręczając uroczyście, iż duchem jedności i miłości braterskiej
tchnąc na zawsze, a najszczególniejszym zapałem ujęta wszystko, cokolwiek w jej mocy jako
zgromadzenia duchownych byłoby, łożyć ku potrzebie i ratunkowi ojczyzny chce i będzie....
W maju 1817 roku duchowieństwo zamojskie gościło biskupa Wojciecha Skarszewskiego – po
dokonaniu wizytacji kapituły administrator wydał częściowy dekret dotyczący: kolegium wikariuszy,
porządku nabożeństw i katechizacji w kolegiacie, przywilejów odpustowych, duszpasterstwa wśród
więźniów, odprawiania mszy fundacyjnych,wspólnego stołu wikariuszy i prowadzenia odpowiednich ksiąg
w kancelarii parafialnej. Pełna wersja dekretu ukazała się 5 sierpnia 1817 roku. Streszczenia obszernego
łacińskiego tekstu dokonał ks. Kumor – podaję za nim: dotyczy on stałej rezydencji kanoników przy
kolegiacie, służby Bożej, śpiewów liturgicznych i obowiązków chórowych w kapitule. Przypomina o
obowiązku odprawiania aniwersarzy. Zajmuje się uposażeniem kapituły, archiwum i biblioteką kapitulna,
stanem i restauracją budynków kościelnych - gruntowa przebudowa kolegiaty miał miejsce w latach 1824 –
1826, fundusze w wysokości 100.000 wyłożył Rząd Królestwa Kongresowego.
Początek XIX wieku przynosi kolejne zmiany w dziejach zamojskiej świątyni – na skutek administracyjnej
zmiany granic państwa, oraz zmian wewnątrz diecezjalnych (na mocy bulli papieża Piusa VII Ex imposita
nobis a Deo z 30. VI. 1818) wytyczone zostały nowe granice diecezji lubelskiej w obręb której decyzją
biskupa Skarszewskiego z dnia 15 grudnia 1818 roku włączono Zamojszczyznę. Bezpośrednim
administratorem kolegiaty zamojskiej został w tym momencie biskup lubelski – Józef Marcelin Dzięcielski.
On także wzorem swego poprzednika podjął istotne decyzje odnośnie kolegiaty zamojskiej; w dokumencie –
projekcie reorganizacji kolegiaty zamojskiej wydanym 20 czerwca 1832 roku (oryginał w jęz. łacińskim)
znajduje się lista ówczesnych kanoników zamojskich, co stanowi cenny przyczynek do poznania historii
zamojskiego duchowieństwa:
Aleksander Ulidowicz – pełnił obowiązki kapelana wojska w Królestwie Polskim; dziekanem infułatem
zamojskim został w 1828 roku. Ignacy Czarnołuski – od roku 1806 pełnił funkcję kanonika honorowego
zamojskiego, w roku 1815 mianowany został vice kustoszem, w roku 1829 kanonikiem penitencjarzem
(uprawnionym przez biskupa do udzielania rozgrzeszenia w wypadkach podlegających jurysdykcji
ordynariusza)...Był proboszczem w Dubience. Antoni Gosiecki – prepozyt turobiński, od 1830 roku pełnił
obowiązki sekretarza kapituły zamojskiej, był również jej prokuratorem.
Mateusz Bełcikowski – proboszcz w Potoku, od roku 1828 kanonik zamojski, od 1830 sekretarz kapituły
zamojskiej, w roku 1838został scholastykiem zamojskim. Jan Dynowski – kanonik honorowy zamojski,
kustosz zamojski, pełnił obowiązki proboszcza w Kumowie. Feliks Troszyński – pełnił obowiązki
proboszcza w Hrubieszowie, był kanonikiem honorowym płockim, kanonikiem zamojskim został w roku
1838. Fabian Sędrowski – proboszcz w starym Zamościu, kanonikiem zamojskim został w 1838 roku.
Walenty Wojtasiewicz – proboszcz z Sitańca, od roku 1838 kanonik zamojski, następnie prokurator
kapituły zamojskiej, w roku 1858 został kanonikiem lubelskim. Józef Biesch – senior wikariusz przy
kolegiacie zamojskiej (1815 rok), pełnił obowiązki prokuratora , w roku 1838 został kanonikiem zamojskim,
w roku 1834 pełnił obowiązki kanonika penitencjarza. Kajetan Straz – prepozyt tarnogrodzki, od roku 1838
kanonik zamojski. Antoni Kościakiewicz – kanonik zamojski (1838), zmarł w 1856 roku. Joachim
Jędrzejewicz – proboszcz w Rachaniach, w roku 1830 pełnił obowiązki prokuratora kapituły, od 1838 roku
kanonik zamojski, historyk kolegiaty zamojskiej. W roku 1924 dziekan kapituły zamojskiej otrzymał od
papieża Piusa XI brewe mocą którego potwierdzone zostały dotdotychczasowe przywileje dotdotyczące
używania przez niego pontyfikaliów.
Okres okupacji przyniósł ogromne straty w potencjale ludzkim naszego kraju, Zamojszczyzna ucierpiała
szczególnie – pacyfikacja, germanizacja, tysiące dzieci oderwanych od rodziców, wywiezionych do Rzeszy,
zgładzonych w obozach... Zamojscy duchowni chcąc upamiętnić te bolesne wydarzenia zwrócili się do
papieża Piusa XII z prośbą o udzielenie przywileju noszenia nowego stroju kanonickiego koloru czarnego i
rubinowego. Swoją decyzję członkowie kapituły zamojskiej uzasadnili tak: ma on być pamiątką okrucieństw
okupacji niemieckiej na Zamojszczyźnie w czasie drugiej wojny światowej. Odpowiedź/brewe papieża
odnośnie noszenia opisanego powyżej stroju otrzymała kapituła zamojska w lutym 1958 roku – dokument
zapisany na pergaminie o wymiarach 47 x 34 cm z pieczęcią Rybaka, wyciśnięta na czerwonym tuszu, z
podpisem Gildo Brungola de speciali mandato cardinali a publicis Ecclesiae negotiis przechowywany jest w
Archiwum Kapituły Zamojskiej.
dzieje ludności żydowskiej z terenu gminy Radecznica
Z lat czterdziestych XIX wieku pochodzą informacje o tym, iż do Radecznicy przybył Żyd o nazwisku
Oberweis Icek - otrzymał wówczas pozwolenie od Zarządu Ordynacji Zamoyskiej na zamieszkanie w
wiosce - ...że pobyt temu Żydowi dopóki się dobrze sprawować będzie może być pozwolonym; pieczenia
chleba, ani szynkowania zapewniać, ani z tym Żydem w ugodę wchodzić nie trzeba, bo monopolu na ten
artykuł zaprowadzić nie można... W roku 1896 w Czarnymstoku, w miejscu, gdzie znajduje się drewniany
budynek starej szkoły mieszkała rodzina żydowska; Żyd był kowalem, posiadał własną kuźnię - rodzinę
usunięto z zajmowanej posesji z chwilą gdy wójt gminy - Łopatyński wyraził zgodę na pobudowanie
wspomnianej szkoły.
W roku 2001 podczas rozbiórki starego budynku Urzędu Gminy Radecznica znaleziono dokumenty z
1918 roku, które zwierające Wykaz podatników gminy żydowskiej Szczebrzeszyn zamieszkujących w
gminę Radecznica. Przy każdym nazwisku a jest ich 16 podano nazwę wioski z której pochodził dany
podatnik: Hersz Goldblit – Radecznica, Szmul Rostenbaum – Radecznica, Hersz Met – Gorajec, Josf
Kleiner – Gorajec, Izrael Samborski – Radecznica, Szmul Grünbaum – Zaporze, Jankiel Met – Gorajec,
Ela Met – Gorajec, Chaim Fink – Gorajec, Hersz Basowicz - nazwa wioski nieczytelna, Chaja Gold –
Radecznica, Hil Honig – Radecznica, Huna Kafenbaum - brak nazwy miejscowości, Szmul Gildyner –
Chłopków, Boruch Mantel – Radecznica, Icek Mantel – Radecznica. Nazwisko Met pojawia się w Gorajcu w
roku szkolnym 1936/1937, wówczas w miejscowej szkole powszechnej uczyły się dwie dziewczynki
pochodzenia żydowskiego o tym nazwisku - Chajka - urodzona 30 listopada 1925 roku, oraz Fajga
urodzona 17 marca 1928 roku. Do gorajeckiej szkoły uczęszczał wówczas jeszcze jeden chłopiec żydowski
o nazwisku Jankiel Zimerman. Oprócz wymienionych osób w Gorajcu w okresie międzywojennym mieszkał
Dawid Godgraber - podczas okupacji uratowany został przez Jana Dziwotę mieszkającego w gorajeckiej
kolonii tzw. "Kalinowym Dołku".
Prawdopodobnie w Gorajcu mieszkała w przeszłości najliczniejsza, albo najbogatsza grupa ludności
żydowskiej z terenu gminy, skoro ludzie ci wznieśli własnym sumptem okazała bóżnicę. Gmina Żydowska
Gorajecka istniała jako prężny ośrodek do początków XX wieku, wniosek taki nasuwa się po przeczytaniu
wyżej cytowanego dokumentu - zwrot użyty w jego tytule - podatnicy gminy żydowskiej w Szczebrzeszynie
wskazuje na jedną istotną sprawę - Żydzi z terenu gminy Radecznica organizacyjnie podporządkowani byli
kahałowi szczebrzeszyńskiemu, zatem przewodniczący tej gminy, oraz współpracująca z nim Zarząd byli
bezpośrednimi przełożonymi radecznickich Żydów w kwestiach natury religijnej, prawnej (mam na myśli
wewnątrz gminne przepisy żydowskie i uwarunkowania prawne.) Bardziej znany w historii gminy jest okres
międzywojenny - Żydzi mieszkujący na tych terenach znajdowali się: w Czarnymstoku - byli to: Bruch
Kletensbaum i Chuna Kafenbaum handlowali tytoniem i innymi drobiazgami; z rodziny Kafenbaumów ocalał
z wojennej pożogi Szloma i jego żona Nesia. Do szkoły powszechnej w Czarnymstoku uczęszczało w 1939
roku troje żydowskich dzieci - o imionach - Szangla, Fajga i Mojsze. Prawdopodobnie były to dzieci Rywki
mieszkającej na "Rusi", która miała sklep z materiałami. Na "Rusi" mieszkał także Dawid Kiestenbaum,
posiadał własne gospodarstwo. .
Dużym skupiskiem ludności żydowskiej była Radecznica - miejscowi Żydzi zajmowali się drobnym
handlem, działalnością usługową - jednym z nich był kupiec i sklepikarz - Lejzor Honig, który zamordowany
został przez hitlerowców w 1942 roku.
Na podstawie Wykazu posiadłości opuszczonych pożydowskich 1945 - 1947; 1949 przechowywanym w
Archiwum Państwowym w Zamościu dowiadujemy się iż na terenie gminy Radecznica w okresie
międzywojennym mieszkali: w Radecznicy - Aszenberg Icek, Mantel Icek, Mantel Szaja, w Zaporzu Honik Jankiel, Honik Judka, Oberferst Mira, Aszenberg Mira, Podlesiu Małym - Fluk Abram, w
Czarnymstoku - Kiestenbaum Dawid, Gorajcu - Zagrobli - Altman Hersz, Dym Jankiel, Fink Abram,
Godgraber Hana, Huf Sura, Klajner Dawid, Kopf Jojna, Met Abram, Met Josef, Met Moszek, Zynerman
Lejba, Gorajcu - Zastawie - Met Abusz, Met Ela, Met Jankiel, Met Chaskiel, Met Dawid, Met Lejb, Łaja z
domu Met Kastenbaumowa, Chaja z domu Met Metowa - ich domy położone były za "starą rzeką"; z
rodziny Metów zamieszkałych w Gorajcu z wojennej pożogi ocaleli: Pesia Rajzla z domu Fink Metowa,
Abusz Met , Gorajcu - Starawieś - Birman Chaim, Zynerman Moszek, Chłopkowie - Gildyner Berek,
Gildyner Lejba, Gildyner Szmul,
***
Okres okupacji przyniósł całkowita zagładę - Żydzi z terenu gminy byli albo rozstrzeliwani na miejscu. W
czasie wojny zginęło ogółem w Radecznicy ponda pięćdziesiąt osób pochodzenia żydowskiego, jednym z
okrutnych eksternistów był nieznany z imienia Baranowski. Zagładę radecznickich Żydów przeżyło dwóch
chłopców - ukryli się w piwnicy Batorskiego na Zaporzu, który jednemu z nich Rubinowi Weistuch umożliwił
wyjazd na roboty do Rzeszy, z tej racji, że miał czysty - aryjski wygląd. Po wyzwoleniu córka Batorskiego Helena została zaproszona tytułem wdzięczności przez wspomnianego Rubina do Hajfy w Izraelu, gdzie się
osiedlił ze swoją żoną - Żydówką czeską. W Gruszce Zaporskiej także ukrywano Żydów - nieznany z
nazwiska mieszkaniec Gruszki przechowywał w oborze sześciu Żydów z Radecznicy. Gdy zjawiła się
policja zaczął uciekać i wówczas został postrzelony. Dziś w nocy ( 22 marca 1943 ) roku) umarł Żydów
rozstrzelali polscy policjanci z Radecznicy. Zginęła również jego żona i dzieci - po rozmowie z Heleną z
Batorskich Krukowską wiemy, że ów nieznany z nazwiska gospodarz Gruszki, o którym pisał Zygmunt
Klukowski w Dzienniku z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 – 1944 (Lublin 1958 ) to Sulowski.
Żydów z terenu gminy zabierano także do pobliskiego Szczebrzeszyna, gdzie ginęli wraz z miejscową
ludnością żydowską. Nazwisko Hany Wofson z Gorajca figuruje w "Księdze Pamięci Gminy Żydowskiej w
Szczebrzeszynie" (Kiriat Yam 1984) na liście zawierającej nazwiska pomordowanych szczebrzeszyńskich
Żydów.. Niektórzy z nich ukrywali się w okolicznych lasach – w Podborczu w kompleksie leśnym zwanym
"Cetnarem", w lasach czarnostockich, na bagnach i na łąkach pod Smoryniem. Innym miejscowa ludność
udzielał schronienia i dostarczała żywność. Zdarzenie takie miało miejsce w Czarnymstoku - jedna z rodzin
uratowała żydowskie małżeństwo z dzieckiem. Po wyzwoleniu ludzie ci wyjechali do Ameryki, skąd
przysyłali paczki żywnościowe jako dowód swojej wdzięczności; w Zaburzu żydowskim chłopcem o imieniu
Chaim opiekowała Mrówkowa - zarabiał na życie pasąc krowy, raniony przez Niemców wrócił do zdrowia
dzięki opiece swojej pracodawczyni. Ukrywał się w lasach zaburskich.
Wiadomo, że na terenie gminy grasowały bandy - posiadamy informacje przynajmniej o trzech, które
prowadziły głównie działalność rabunkową - Szpugowie z Topólczy, banda Dyma, rodzina Zawiślaków z
Czarnegostoku (ich poczynania odnotowano jeszcze przed wybuchem wojny). Prawdopodobnie - bo do
końca zagadnienie to nie zostało wyjaśnione - jedna z tych grup zabiła na tle rabunkowym ukrywającego się
w Czarnymstoku Żyda (jego nazwisko nie jest znane), miejsce gdzie został pochowany mieszkańcy wsi
określają dziś jako "Żydów dół". Grupę Żydów ukrywających się na łąkach pod Smoryniem rozstrzelali
(prawdopodobnie na skutek donosu) Niemcy.
Po zakończeniu działań wojennych nikt z gorajeckich Żydów nie rościł pretensji do budynku bóżnicy,
wobec czego władze gminne pozwoliły zająć go na potrzeby szkoły powszechnej. W piśmie z dnia 17 marca
1948 roku skierowanym przez Zarząd Gminy w Radecznicy do Biura Obwodowego Okręgowego Urzędu
Likwidacyjnego w Zamościu28 czytamy: Na Zasadzie ustawy z dnia 30 stycznia 1948 roku ogłoszonej w
Dz. Ustaw R. P. Nr 10/48r poz. 75 oraz zgodnie z art. 8 pkt. 1 zarząd gminy niniejszym zgłasza wniosek o
przejęcie na rzecz samorządu - Zarządu gminnego budynku murowanego /bożnicy/, położonego we wsi
Gorajec - Zagroble obecnie już przerobionego na szkołę powszechną, celem przydzielenia go na szkołę,
który jest niezbędnie potrzebny Zarządowi gminnemu na ten cel. Budynek ten był wzniesiony kosztem
gminy żydowskiej mieszkańców wsi Gorajec i obecnie nikt do niego nie rości prawa, skutkiem czego w
miesiącu lutym 1947 został przejęty pod zarząd Zarządu gminnego, zaś obecnie korzystając z
dobrodziejstw wyżej cytowanej ustawy Zarząd gminy chce przejąć go na własność. (Regina Smoter
Grzeszkiewcz, Stanisław Zybała)
działacze ruchu ludowego na Zamojszczyźnie
Ruch ludowy na Zamojszczyźnie ma wieloletnią tradycje; spora ilość osób z tego regionu narażając życie aresztowania, więzienie, w tym słynne w Berezie Kartuskiej - poświęcała się pracy mającej przynieść
lepsze jutro, poprawę warunków bytowych dla nich i przyszłych pokoleń. Do najbardziej znanych na
Zamojszczyźnie działaczy ludowych należeli:
− Basaj Stanisław, ps. "Ryś" (24.11.1917 – 25.03.1945), urodził się w Polankach (powiat tomaszowski).
W 1942 roku zorganizował oddział partyzancki Batalionów Chłopskich "Rysia", który pod koniec okupacji
liczył około 700 osób. Po wyzwoleniu organizował w powiecie hrubieszowskim Milicję Obywatelską zmordowany został przez bandę UPA (Ukraińska Powstańcza Armia, faszystowska nacjonalistyczna
organizacja wojskowa działająca na wschodnich terenach Polski).
− Błasiak Józef. Żył w latach 1904 – 1973; od listopada 1939 roku związany z Zamojszczyzną - podjął
wówczas pracę w spółdzielni Spożywców "Społem" w Hrubieszowie. Podczas okupacji pracował w
Komendzie BCh Obwodu Hrubieszów. Jest autorem zbiorku pieśni chłopskich wydanych w 1928 roku na
powielaczu – utwory powstały z okazji 10 – lecia powstania pierwszego Rządu Ludowego.
−
−
−
−
−
−
−
−
Daruk Wacław, ps. "Znicz". Ur. 16.09. 1916 roku w miejscowości Trzeszczany, pow. hrubieszowski, od
1933 roku członek Związku Młodzieży Wiejskiej RP (Rzeczpospolitej Polskiej) w Trzeszczanach. W
1941 roku wstąpił do Batalionów Chłopskich, gdzie pełnił funkcję łącznika i kolportera prasy Stronnictwa
Ludowego "Roch", oraz wydawanej przez BCh. Był również zastępca dowódcy oddziału. Po wyzwoleniu
zaangażował się w działalność Stronnictwa Ludowego, a następnie Zjednoczonego Stronnictwa
Ludowego. W latach 1948 – 1950 zorganizował Uniwersytet Ludowy\Szkołę Wieczorową dla dorosłych
w rodzinnej wsi. Wacław Daruk jest autorem wspomnień: "Bez głaskania po głowie" (1973), "Dziennik
jednego roku" (1973).
Dziduch Jan (ur. 23. XI. 1893 Sól, pow. biłgorajski – zm. w Oświęcimiu). Żołnierz armii rosyjskiej, ułan I
Pułku Ułanów Krechowieckch. W 1918 roku wybrany został na wójta gminy Sól, w 1922 roku otrzymał
mandat z listy Polskiego Stronnictwa Radykalnego . Aresztowany podczas okupacji przez Niemców
zmarł w Oświęcimiu.
Dzioch Jan. Rodem z Soli k/Biłgoraja, zginął w Oświęcimiu. Od roku 1918 sprawował w swojej gminie
funkcję wójta. W roku 1922 otrzymał mandat poselski z listy Chłopskiego Stronnictwa Radykalnego
(ChSR); w kwietniu 1925 roku został wiceprezesem Zarządu Naczelnego ChSR. Od roku 1931 należał
do Stronnictwa Ludowego.
Greniuk Piotr (1902 – 1955), absolwent Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w
Szczebrzeszynie. Pracował jako nauczyciel w powiecie hrubieszowskim; w mieście Hrubieszowie
ukończył Wyższy Kurs Nauczycielski oraz Wydział Pedagogiczny Wolnej Wszechnicy Polskiej. Pasją
jego życia poza praca w szkolnictwie była etnografia i etnologia, udzielał się również w pracach na rzecz
harcerstwa – w latach 1928 – 1933 pełnił obowiązki komendanta hufca Hrubieszów: w roku 1932
zorganizował Muzeum Etnograficzne Ziemi Hrubieszowskiej. W roku 1944 wstąpił do Związku Młodzieży
Wiejskiej RP "Wici". Jest autorem kilku zbiorków etnograficznych i materiałów świetlicowych: "W naszej
świetlicy" (1946), "Plon niesiemy plon"( 1946), współautorem opracowania "Kościuszko w pieśni i
poezji" ( 1946). Pisał również artykuły traktujące o sztuce ludowej i przemyśle ludowym, oraz
poruszające problematykę społeczno – oświatową.
Grygiel Jan. Mieszkaniec Gorajca, rolnik (2.02. 1908 - 18.05.1943). Ukończył szkołę podstawowa,
uczył się krawiectwa a następnie prowadził własne gospodarstwo rolne. Zaangażowany w działalność
związku Młodzieży Wiejskiej RP oraz stronnictwa Ludowego. Od początku okupacji organizował na
terenie powiatu zamojskiego a później biłgorajskiego komórki Stronnictwa Ludowego "Roch", oraz
jednostki Batalionów Chłopskich. Pełnił funkcję komendanta Obwodu BCh Biłgoraj oraz członka
Powiatowego Kierownictwa Ruchu Ludowego; podległe mu oddziały udzielały pomocy wysiedlonej
ludności z powiatów: zamojskiego, hrubieszowskiego i tomaszowskiego. W dniach 3 - 12 luty 1943roku
pozostające pod jego dowództwem oddziały BCh podjęły działania przeciw siłom okupanta na
pograniczu powiatów biłgorajskiego i tomaszowskiego. Zadenuncjowany do gestapo podczas likwidacji
grasującej na terenie powiatu bandy został aresztowany wraz z żoną Anną - zmarła w szpitalu
więziennym w Zamościu; uciekł z więzienia. Zginął zamordowany przez bandę (nie wiadomo przez jaką)
we własnym mieszkaniu w Gorajcu wraz z rodzicami Anną i Antonim, oraz Janem Mazurkiem.
Gryn Jan ps. "Miron" - inżynier, rolnik urodzony w Huszczce w powiecie zamojskim. Ukończył
Gimnazjum Humanistyczne w Zamościu oraz Wydział Rolniczy Szkoły Głównej Gospodarstwa
Wiejskiego w Warszawie. W 1941 roku objął funkcję komendanta Obwodu BCh Zamość; na przełomie
sierpnia i października 1942 roku był komendantem Okręgu IV BCh (województwo lubelskie). W latach
1943 – 1944 organizował pomoc dla osób wysiedlonych i prześladowanych przez Niemców;
aresztowany w 1944 roku wywieziony został w głąb ZSRR, powrócił w listopadzie 1947 roku.
Kędra Jan.(20. VII. 1923 Sabaudia, pow. Tomaszowski – 9. 05. 1945 okolice Tomaszowa Lubelskiego).
Udzielał się w pracach Koła Związku Młodzieży Wiejskiej RP w Tomaszowie, uczestniczył w wojnie
obronnej 1939 roku. W roku 1941 zorganizował grupę ZWZ, wkrótce wszyscy przeszli do BCh, a w
marcu 1943 roku grupa której przewodził przekształciła się w oddział partyzancki Po wyzwoleniu wstąpił
do Milicji Obywatelskiej.
Klimaszewski Ignacy – z zawodu nauczyciel, urodzony w lutym 1904 roku w Kotlicach, powiat
tomaszowski. Działacz Centralnego Związku Młodzieży Wiejskiej, Związku Młodzieży Wiejskiej RP; od
roku 1922 członek PSL "Piast", w latach 1927 – 1931 należał do Stronnictwa Chłopskiego, a następnie
Stronnictwa Ludowego. Uczestnik wojny obronnej 1939 roku. Po upadku kampanii wrześniowej
przedostał się do Turcji, gdzie wstąpił (8 lutego 1940 roku) do II dywizji Armii Polskiej; internowany do
Szwajcarii pracował jako nauczyciel w gimnazjum i liceum ogólnokształcącym dla żołnierzy i uchodźców.
Do kraju powrócił w 1945 roku. W okresie 1945 1947 pełnił obowiązki inspektora szkolnego w Nowym
Sączu, od roku 1959 Kuratora Szkolnego Warszawskiego. Za swoją działalność odznaczony został
−
−
−
−
−
−
−
−
−
−
Orderem Sztandaru Pracy II Klasy. Pracował ponadto w organizacjach: Związek Nauczycielstwa
Polskiego, Liga Przyjaciół Żołnierza, Towarzystwo Szkoły Świeckiej.
Kołodziej Genowefa – mieszkanka powiatu tomaszowskiego. W roku 1931 wstąpiła do Związku
Młodzieży Wiejskiej RP, pełniła funkcję członka Zarządu Koła we własnej wsi. Członek BCh –
organizowała placówki Zielonego Krzyża (wydział sanitarny Ludowego Związku Kobiet, utworzony 1942;
od jesieni 1943 podporządkowany wydziałowi sanitarnemu KG BCh; organizował służbę sanitarną dla
BCh, Ludowej Straży Bezpieczeństwa i ludności cywilnej - szpitale polowe, szkolenie sanitariuszek).
Uczestniczyła w bitwie pod Zaborecznem i Różą, gdzie zginęła 2 lutego 1943 roku w obronie punktu
sanitarnego.
Michoński Edward ( 1913 – 1979), uczestnik wojny obronnej 1939 roku. Działalność konspiracyjną w
ruchu ludowym rozpoczął w 1940 roku – o jego poczynaniach na terenie gminy Radecznica (pow.
zamojski) pisze w swoich wspomnieniach ("Moje wspomnienia z lat okupacji niemieckiej. Wrzesień
1939 - lipiec 1944 rok" – maszynopis dostępny w Bibliotece Gminnej w Radecznicy) Jan Krukowski z
Zaburza - "Komendantem tego podokręgu (IV zamojskiego)) był Edward Michoński, ps. "Lis", który
najwięcej kwaterował i przebywał w Zakłodziu u Krukowskiego Nikodema, Śledzia i Zycha....". W maju
1944 roku Edward Michoński współorganizował z dowództwem oddziałów partyzanckich skupionych w
rejonie Szczebrzeszyna i Radecznicy wielką manifestację patriotyczną z udziałem Komendanta
Głównego Batalionów Chłopskich. Odznaczony został złotym krzyżem Orderu Virutri Militari.
Munkiewicz z Zagłoskich Michalina ps. "Marysia" (1908 – 1968), rodem z Łaszczowa powiat
tomaszowski. W okresie okupacji zaangażowana w działalność konspiracyjną – była łączniczką i
kolporterką Centralnego Kierownictwa Ruchu Ludowego i Komendy Głównej Batalionów Chłopskich w
Warszawie – z jej mieszkania rozdzielano centralnie prasę konspiracyjną. Po upadku Powstania
warszawskiego zbiegła z transportu do obozu przejściowego w Pruszkowie. Od 1945 roku była
członkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego, Lewicy PSL, od 1949 roku należała do Zjednoczonego
Stronnictwa Ludowego.
Petryk Feliks ps. "Kmieć" (1913 – 1987), inżynier rolnik, urodzony w Łabuńkach w powiecie
zamojskim. W latach 1930 – 1938 członek Związku Młodzieży wiejskiej RP w rodzinnej wsi. Podczas
okupacji pełnił funkcję komendanta placówki Związku Walki Zbrojnej w Łabuńkach, od roku 1942
komendant placówki BCh w swojej wsi. W latach 1952 – 1956 Petryk Feliks więziony był na podstawie
fałszywych oskarżeń.
Łopuszyński Stanisław – (23. 01. 1913 Krynice, pow. tomaszowski – 14. 01. 1943 Rachanie). W
okresie międzywojennym członek Polskiego Stronnictwa Ludowego i Lubelskiego Związku Młodzieży
Wiejskiej RP. Podczas okupacji zaangażowany w działalność Stronnictwa Ludowego "Roch" i
Batalionów Chłopskich na terenie powiatu tomaszowskiego. Współorganizator I Kadrowej Kompanii
BCh, która brała udział w bitwie pod Wojdą.
Piskorska Irena ps. "Szarotka" (1925 – 1944) urodzona w Hrubieszowie, zginęła podczas operacji
"Wicher" skierowanej przez Niemców przeciwko partyzantom w Puszczy Solskiej w czerwcu 1944 roku.
Sokołowski Stanisław, ps. "Rolnik" (1913 – 1944) urodzony w Zamościu, w latach 1936 – 1939
studiował w Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego. Brał udział w wojnie obronnej 1939 roku –
pod koniec tegoż roku wstąpił do Związku Walki Zbrojnej, w roku 1942 do Batalionów Chłopskich;
aresztowany przez Niemców zbiegł po dwóch tygodniach pobytu na Majdanku. Pełnił obowiązki
komendanta Obwodu BCh Krasnystaw – pod jego dowództwem oddziały BCh rozbiły we wrześniu 1943
roku więzienie w Krasnymstawie uwalniając wszystkich przetrzymywanych Polaków.
Sokół Jan ps. "Skrzydło" – z zawodu nauczyciel. Absolwent Państwowego Seminarium
Nauczycielskiego w Szczebrzeszynie (1934). W roku 1936 wstąpił do Związku Młodzieży Wiejskiej RP i
Stronnictwa Ludowego. W okresie międzywojennym był współorganizatorem manifestacji chłopskich w
powiecie zamojskim – aresztowany przebywał przez osiem miesięcy w wiezieniach w Zamościu i
Janowie Lubelskim; w okresie okupacji członek Stronnictwa Ludowego "Roch" i Batalionów Chłopskich.
Jest autorem wspomnień z okresu okupacji "Konspiracja nad Wisłą i Sanem 1939 – 1944 " (1967).
Świdziński Lucjan Ryszard (1890 – 1963) urodzony w Hrubieszowie, z zawodu nauczyciel. W roku
1914 ukończył matematykę na Uniwersytecie w Kijowie, w roku 1918 rozpoczął pracę w Prywatnej
Szkole im. Jana Hetmana Zamoyskiego w Szczebrzeszynie, gdzie uczył matematyki. W latach 1919 –
1931 pełnił funkcję prezesa Powiatowego Zarządu PSL "Wyzwolenie" w Hrubieszowie, był jednym ze
współzałożycieli Banku Spółdzielczego Rolniczo – Handlowego w Hrubieszowie. We wrześniu 1939
roku założył na terenie powiatu hrubieszowskiego organizację ruchu oporu pod nazwą "Gwardia
Chłopska"; w latach 1947 – 1954 trzykrotnie aresztowany i osadzany w aresztach śledczych.
Wiejak Maria, ps. "Lilia", "Niezapominajka", urodzona w Łaskarzewie, żyła w latach 1925 – 1944,
zmarła na Zamku w Lublinie. Podczas okupacji zaangażowana w działalność Wojskowej Służby Kobiet
jako łączniczka AK Obwodu Hrubieszowskiego. Aresztowana (z pocztą konspiracyjna, którą miała przy
sobie) na trasie Hrubieszów – Sahryń przez policje ukraińską trafiła na Zamek w Lublinie, gdzie została
rozstrzelana.
"Działalność 2 Pułku Strzelców Konnych w latach 1939 – 1945"
Praca maturalna autorstwa Andrzeja Ciesielczuka i Krzysztofa Papugi, uczniów Liceum Ogólnokształcącego
im. Stanisława Staszica w Hrubieszowie, wydana w 1978 roku przez Towarzystwo Regionalne
Hrubieszowskie w ramach konkursu na prace maturalne o tematyce hrubieszowskiej.
Działalność Ojców Bernardynów w Radecznicy w latach 1945 – 1950
Tekst został napisany w oparciu o materiały udostępnione przez Karolinę Krzysztoń, Prezesa
Stowarzyszenia Żołnierzy Oddziałów Partyzanckich Okręgu Lubelskiego "Wolność i Niezawisłość".
Pochodzący z Latyczyna Zdzisław Kiepek przekazał wycinki z prasy lubelskiej traktującej o procesie
Mariana Pilarskiego oraz Ojców Bernardynów, za co należą mu się serdeczne podziękowania. Dziękuję
również serdecznie kierownik Biblioteki Publicznej Gminy Radecznica Zofii Sykała za udostępnienie
materiałów prasowych odnośnie omawianego zagadnienia oraz prywatnego listu skierowanego do niej
przez syna Mariana Pilarskiego "Jara" – Janusza Mariana Pilarskiego, a także ks. prof. Jerzemu Myszorowi
z Chełma Ślaskiego, za udostępnienie informacji o ks. Janie Hugolinie Ryba.
Konspiracyjna działalność radecznickich Bernardynów datuje się od czasów II wojny światowej, wtedy to –
jak odnotował ks. Józef Wacław Płonka zaangażowali się we współpracę z miejscowym Ruchem Oporu,
sam ks. Płonka, ps. "Czarny" był kapelanem stacjonujących na terenie gminy Radecznica oddziałów
partyzanckich. Już wtedy niepodległościowcy zamojscy znaleźli schronienie w radecznickim klasztorze. Po
wyzwoleniu klasztor nadal pozostawał ich punktem kontaktowym. Obowiązki gwardiana pełnił wówczas ks.
Józef Wacław Płonka – to z nim spotyka się kpt. Marian Pilarski, ps. "Grom", który na mocy decyzji podjętej
we wrześniu 1945 roku w Warszawie przez pięciu pułkowników Armii Krajowej: Niepokólczyckiego, Sanojcy,
Bokszczanina, Szczurka i Jana Rzepeckiego przystępuje do organizacji II Inspektoratu Zamojskiego. Ks.
Płonka wyraża zgodę by punkt pocztowo – kontaktowy dowódców i członków Inspektoratu Zamojskiego
Wolność i Niezawisłość mieścił się w klasztorze OO. Bernardynów w Radecznicy. Punkt ten otrzymał
kryptonim "Zamek". Ksiądz Płonka odnotował ten fakt w swoich wspomnieniach: do Radecznicy dawni
partyzanci prawie nie przybywają, siedzą spokojnie, zjawił się natomiast inny, dawny znajomy O. Wacława
jeszcze z okupacji "Jar" (Marian Pilarski) inspektor podziemnego inspektoratu zamojskiego. Ze względu na
rolę tego człowieka zaznaczyć należy, ze przybył w gościnę jako znajomy O. Wacława i przybył z ze swoją
sekretarką "Wiską" - Jadwigą Wiącek; o jakiejś współpracy w podziemiu kogoś z klasztoru czy gimnazjum
nie było mowy, bo na razie nie było i sensu. Z czasem dopiero, gdy odwiedziny się powtarzały - "Jar"
wysunął propozycję współpracy O. Wacławowi, który jednak z tego wymówił się, a zgodził jedynie na wizyty
"Jara" w klasztorze i gimnazjum, ale w charakterze gościa. Rola jaką "Jar" pełnił nie była tajemnicą na
"Górce Radecznickiej", bo "Jar" z klasztoru często chodził w teren i kontaktował się na miejscu z
partyzantami "Krukiem" (zginął we wrześniu 1946) i [...] do których z Zamościa różnymi okazjami przysyłał
instrukcje i wiadomości podziemne. Z czasem "Jar" takiej jak opisano roli i sytuacji zadomowił się w
klasztorze i zaczął bywać w odwiedzinach raz i dwa w miesiącu bawiąc po parę dni. Na razie nie było to nic
groźnego, bo "Jara" krępowało dane O. Wacławowi słowo, że na terenie klasztoru konspiracji organizować
nie będzie...
Z chwilą utworzenia II Inspektoratu Zamojskiego współpracę z "Jarem" przy
akceptacji ówczesnego Prowincjała Zakonu Bernardynów Andrzeja Szepelaka podjęli: ks. Józef Wacław
Płonka, o. Ryba Jan, brat zakonny Golba Piotr (organista) oraz: Skowera Władysław, Kaleta Kazimierz, Tor
Alfred, Woźniacki Marian, Wołoszczuk Józef, Bizior Stanisław. Działalność Inspektoratu miała miejsce w
latach od września 1945 do października 1950 (jako ostatni aresztowany został ks. Andrzej Szepelak).
Aresztowania rozpoczęły się w kwietniu 1950 roku. Kolejno zostali zatrzymani: Wołoszczuk Józef – syn
Antoniego i Magdaleny z Kliszczów, urodzony 16 stycznia 1908 roku w koloni Frank – Kamionka (pow.
hrubieszowski), plutonowy rezerwy. Aresztowany 8 kwietnia 1950 roku. Pilarski Marian – urodzony 30
sierpnia 1902 roku w Pisarzowicach (gm. Biała Krakowska), chorąży zawodowy w Wojsku Polskim do 1939
roku, po roku 1939 podporucznik, w Armii Krajowej kapitan (stopień niezweryfikowany, jak podano w
Wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 16 października 1951 roku). Aresztowany 12
kwietnia 1950 roku. Skowera Władysław – urodził się 11 kwietnia 1904 roku w Przeworsku (pow.
Tomaszów Lubelski). Wykształcenie średnie, do roku 1939 chorąży zawodowy, były członek Polskiej
Organizacji Wojskowej. Do roku 1939 odznaczony został: Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Virtuti Militari,
Krzyżem Walecznych, Krzyżem Zasługi. Do chwili aresztowania mieszkał w Zamościu. Aresztowany 12
kwietnia 1950 roku. Tor Alfred – urodzony 19 lipca 1917 roku w Horyszowie Polskim, członek
Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, urzędnik, wykształcenie średnie. W Armii Krajowej porucznik.
Aresztowany 12 kwietnia 1950 roku. Kaleta Kazimierz - urodzony w Chłaniowie 25 sierpnia 1906 roku,
sierżant zawodowy w Wojsku Polskim do 1939 roku. W roku 1939 odznaczony został medalem
Dziesięciolecia. Aresztowany 13 kwietnia 1950. Aresztowany 13 kwietnia 1950 roku. Woźniacki Marian –
urodzony 28 kwietnia 1909 roku w Tyszowcach ( pow. Tomaszów Lubelski). Członek Zjednoczonego
Stronnictwa Ludowego, urzędnik. Aresztowany 13 kwietnia 1950 roku. Bizior Stanisław – urodzony 15
kwietnia 1918 roku w Szczebrzeszynie, syn Pawła i Katarzyny z Jóźwiakowskich. Z zawodu stolarz
(ukończył szkolę powszechną i rzemieślniczą). Aresztowany 13 kwietnia 1950 roku. Ryba Jan – urodzony
28 stycznia 1913 roku w miejscowości Trzemeszna (pow. Tarnów), syn Jakuba i Tekli z domu Kawa.
Ukończył wyższe seminarium duchowne. Przed aresztowaniem przebywał w klasztorze
Ojców
Bernardynów w Dukli ( pow. Krosno). Aresztowany 20 kwietnia 1950 roku. Ojciec Hugolin Ryba przybył do
klasztoru OO. Bernardynów w Radecznicy w czerwcu 1941 roku - objął funkcję nauczyciela religii w
Radecznicy i pobliskim Podlesiu, gdzie dojeżdżał na zajęcia z dziećmi młodzieżą dwa razy w tygodniu napisał o nim ks. o. Józef Wacław Płonka. Nieco więcej informacji podaje Mirosław Piotrowski - autor notki
biograficznej w "Leksykonie duchowieństwa represjonowanego w PRL", redagowanego przez ks. prof.
Jerzego Myszora: Ojciec Jan Hugolin Ryba, członek organizacji "WiN", ps. "Robak", gwardian klasztoru
OO. Bernardynów w Radecznicy. Ur. 28. 01. 1913 r. w miejscowości Trzemeszna pow. Tarnów, jako syn
Jakuba i Tekli z domu Kawa. Wstąpił do zakonu OO. Bernardynów, gdzie ukończył Wyższe Seminarium
Duchowne. Przebywał w klasztorze OO. Bernardynów w Radecznicy i w Dukli, pow. Krosno, gdzie dnia 20.
IV. 1950 r. został aresztowany i oskarżony o przestępstwa z art. 86 § 2 KKWP [Kodeks Karny Wojska
Polskiego]; z art. 27 KKWP w zw[iązku]. z art. 225 §1KK[kodeksu Karnego]. Sądzony był wraz z innymi 3
zakonnikami i 6 świeckimi członkami "WiN" - byli to: o. Andrzej Szepelak, o. Józef Płonka ps. "Czarny", brat
zakonny Piotr Golba, a także Marian Pilarski ps. "Grom", Stanisław Chadam. Władysław Skowera ps.
"Orkan", Kazimierz Kaleta ps. "Zakręt", Alfred Tor, ps. "Zych", Marian Woźniacki ps. "Marian", Józef
Włoszczuk ps. "Czad", "Pistolet", Stanisław Bizior ps. "Śmigło", "Eam". Akt oskarżenia stawiał zarzuty
wszystkim podejrzanym z art. 86 § 2 KKWP, a ponadto wymienionym w pkt. 2, 4, 11 z art. 7 Dekret z dn. 13.
VI. 1946 r oraz wymienionym w pkt. 8 i 9 z art. 225 Kodeksu Karnego i cały szereg innych. Twierdzono, że
klasztor w Radecznicy służył jako miejsce zebrań członków "WiN", ściganych przez organa państwowe, a
także był miejscem przechowywania broni i archiwum organizacji. Rozprawa przeciwko o. Rybie i innym
odbywała się w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Lublinie w dniach 9 -12 i 15 października 1951 r., w
składzie: mjr Mieczysław Widaj (przewodniczący), ppor. Leszek Basiński (asesor), ppor. Tadeusz
Jankowski. Protokolantami byli: por. Bogdan Szymański, por. Władysław Poninkiewicz i sekretarz Maria
Kalamarzówna. Prokuratorem był mjr. Henryk Ligęza. Ojca Rybę bronił adwokat Stanisław Wiśniewski.
Wraz z innymi oskarżonymi uznany został winnym przestępstwa z art. 86 § 2 KKWP popełnionego na
terenie powiatu zamojskiego i okolicy, "usiłowaniem dokonania przemocą zmiany ustroju Państwa
Polskiego, przez uczestnictwo w działaniach konspiracyjnych, szpiegowskich i terrorystycznych, związków
przestępczych, występujących pod nazwą "WiN" oraz później Inspektorat zamojski AK - zmierzających
bezpośrednio do urzeczywistnienia zamiaru obalenia władzy ludowej" - w czasie od jesieni 1946 r. do
jesieni 1948 r. Ze względu na współpracę z władzami podczas śledztwa i procesu, Ojciec Ryba
potraktowany został łagodniej. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z dnia 16. 10. 1951 r.,
na podstawie art. 86 § 2 KKWP, skazany został na 6 lat więzienia, pozbawienie praw publicznych i
honorowych na 3 lata oraz przepadek całego mienia na rzecz Skarbu Państwa. Na poczet kary zaliczono
mu areszt tymczasowy od 20. IV. 1950 r. Uwolniony został natomiast od zarzutu podżegania Mariana
Pilarskiego ps."Jar", do dokonania morderstwa na służącej klasztoru OO. Bernardynów w Radecznicy Marii Milińskiej. W uzasadnieniu wyroku napisano m. in. w sprawie o. Ryby: "złożył zeznania szczere i
obszerne, nie tylko co do tego zarzutu, lecz także co do wszystkich innych faktów mających znaczenie w
niniejszym procesie". I dalej: "Przy wymiarze kary Sąd miał na uwadze, co następuje: (...) Co do osk.
[arżonego] Ryby, z jednej strony jego aktywność przestępczą, pozycję społeczną, inteligencję i
wykształcenie - z drugiej zaś strony, szczere przyznanie się do winy, okazaną na rozprawie skruchę,
zerwanie z przestępczością oraz czynny żal." Płonka Józef – urodzony 10 marca 1912 roku w
miejscowości Biała (pow. Rzeszów), wykształcenie wyższe teologiczne. Przed aresztowaniem zamieszkiwał
w Dębicy Kaszubskiej (pow. Słupsk). Podczas przesłuchania prowadzonego przez Wojskowy Sąd
Rejonowy w Lublinie pisała lubelska prasa - ks. Płonka zeznawał że: poznał Mariana Pilarskiego we
wrześniu 1945 roku podczas spotkania na imieninach u Kalety, którego przedstawiono mu jako komendanta
zamojskiego obwodu WiN. Od tej pory datuje się współpraca ks. Płonki z hersztem bandy. Oskarżony
twierdzi, że wizyty Pilarskiego w klasztorze starał się ukryć przed zakonnikami, przedstawiając bandytę jako
swego prywatnego gościa. Golba Piotr – syn Franciszka i Ludwiki z Kisielów, urodzony 29 [...] 1910 roku w
miejscowości Wiązownica (pow. Jarosław). Były organista, brat zakonny. Przed aresztowaniem mieszkał w
klasztorze Ojców Bernardynów w Radecznicy. Aresztowany 28 sierpnia 1950 roku.
Proces Ojców Bernardynów nagłośniła lubelska prasa, tym bardziej, że postawienie w stan oskarżenia
katolickiego kleru stanowiło doskonałą pożywkę ideologiczną dla władz komunistycznych. Z pośród
aresztowanych dodatkowymi zarzutami obciążono ks. Józefa Wacława Płonkę posądzając go o morderstwo
Marii Milińskiej konfidentki UB (pracowała jako kucharka w radecznickim klasztorze), która została
zlikwidowana z polecenia "Zapory" - O. Hugolin przyjął do kuchni nową służącą Marię Milińską, z czasem
okazało się według oceny O. Hugolina i "Jara", że ona jest konfidentem UB, i w przededniu wyjazdu O.
Wacława do Łęczycy w obecności O. Hugolina i "Jara" służąca została zabrana z klasztoru (przez "Zaporę")
i nie wróciła więcej - została zabita. Co o fakcie znanym i doborze czasu i okoliczności sądzić - trudno
powiedzieć.
Cytowane poniżej wypowiedzi zamieszczone w tekście " Na usługach Waszyngtonu i Watykanu
prowadzili zbrodniczą działalność przeciw Polsce Ludowej. Przemówienie prokuratora i wyrok w procesie
"Inspektoratu Zamojskiego" prawdopodobnie opublikowane zostały na łamach "Sztandaru Ludu" z
października 1951 roku – dla potrzeb niniejszej publikacji, o czym wspomniałam wcześniej przekazał je
Zdzisław Kiepek pochodzący z Latyczyna: Działalność bandy Pilarskiego nie mogłaby osiągnąć takiego
rozmiaru, gdyby nie znalazł on wspólników w klasztorze radecznickim. Jeden ze świadków, ojciec
Kaperniak wyraził nie tylko swoje uczucia, ale także uczucia zdrowego odłamu członków zakonu
Bernardynów, którzy odżegnują się i odcinają od Szepelaka, Ryby i Płonki. Tam w radecznickim klasztorze
ukrywały się zarówno bandy dawno już zlikwidowane, jak i zlikwidowana przed kilku dniami banda
"Żelaznego". Tam odprawiano sady bandytów nad bezbronnymi dziewczętami – przechowywano
ociekające krwią legitymacje zabrane zamordowanym przez bandytów żołnierzom i robotnikom. Tam
rządził kat i szpieg Pilarski...
Rejonowy Sąd Wojskowy w Lublinie wydał wyrok na członków bandy Pilarskiego pod nazwa "
Inspektorat Zamojski". Uznając winę oskarżonych za udowodnioną Sąd skazał: Dowódcę bandy Mariana
Pilarskiego oraz szefa "żandarmerii" Stanisława Biziora na karę śmierci. Prowincjała zakonu oo.
Bernardynów ks. Szepelaka na 15 lat więzienia. Gwardiana zakonnego ks. Płonkę na 12 lat więzienia. Jego
następcę gwardiana ks. Jana Rybę na 6 lat więzienia. Na 10 lat więzienia skazani zostali: Władysław
Skowera, Kazimierz Kaleta i Józef Włoszczuk. Na 5 lat więzienia organista klasztoru w Radecznicy,
braciszek zakonny Piotr Golba oraz członkowie bandy Alfred Tor i Marian Woźniacki.
Jest to opinia jednostronna ukazana przez prasę, a jak wiadomo dziennikarze i redaktorzy poddani
surowej cenzurze (tym bardziej że "Sztandar Ludu" był ówczesnym organem prasowym PZPR) nie mogli
pisać inaczej pod groźbą utraty pracy i kto wie czy nie zostali by pociągnięci do odpowiedzialności karnej
pod zarzutem współpracy z oskarżonymi. Opinia ogółu społeczeństwa – społeczeństwa trzeźwo i rozsądnie
myślącego była zupełnie inna.
Pisząc o radecznickich Bernardynach nie sposób pominąć jeszcze jednego z nich – o. Stanisława
Chadama urodzonego w Zaburzu 15 marca 1916 roku w rodzinie Marcina i Franciszki z Tujaków. Ukończył
gimnazjum neoklasyczne im. Antoniego Malczewskiego w Sokalu – maturę zdał w 1938 roku. W latach
1938 – 1939 studiował filozofię i teologię we Lwowie, w okresie 1939 – 1942 ukończył w Krakowie tajny
Wydział Teologiczny Uniwersytetu Jagiellońskiego już jako członek zakonu Bernardynów (do Zakonu Braci
Mniejszych Bernardynów wstąpił w 1934 roku)
W okresie okupacji Stanisław Chadam działał czynnie w Ruchu Oporu jako kapelan Armii Krajowej
(marzec 1942 – styczeń 1945). Zaprzysiężony został w 1942 roku przez ks. kapelana AK na terenie
klasztoru Ojców Bernardynów w Radecznicy, ks. Wacława Płonkę – otrzymał stanowisko kierownika
wywiadu na rejon Radecznica – Zwierzyniec. Był ponadto związany z działalnością partyzancką w Kalwarii
Zebrzydowskiej (swoim macierzystym klasztorze). Odprawiał nabożeństwa partyzanckie, ukrywał w
zabudowaniach klasztornych gen. Brunona Olbrychta (1942 – 1943), opiekował się również ukrywającym
się w tym samym klasztorze w kalwarii Zebrzydowskiej profesorem Józefem Feldmanem (1944 – 1945). W
latach 1945 – 1947 zaangażował się w działalność Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość".atach 1950 – 1952
brał udział w ruchu oporu kościelnego przeciw ingerencji władz bezpieczeństwa PRL w sprawy wewnętrzne
zakonu OO. Bernardynów. O. Stanisław Chadam zatrzymany został 12 stycznia 1952 roku tytułem
podejrzenia o to iż w roku 1951 w Kalwarii Zebrzydowskiej, pow. Wadowice wszedł w porozumienie z osobą
działająca w interesie obcego państwa w celu działania na szkodę Państwa Polskiego W czynie
zarzuconym Ojcu Chadamowi uznano że mieszczą się w nim cechy przestępstwa z art. 5, dekretu z dnia
13 czerwca 1946 roku. Aresztowany przez krakowskie UB przetrzymywany był w więzieniu Montelupich w
Krakowie bez wyroku Sadu w okresie od 12 stycznia do 13 grudnia 1952 roku, co potwierdza Odpis
postanowienia Sądu wojewódzkiego w Krakowie z dnia 15 września 1997 roku, sygn. Akt III Ko .I. 207/97 w
przedmiocie zasadzenia zadośćuczynienia.Po wyjściu z więzienia w latach 1954 – 1957 pełnił obowiązki
prowincjała Zakonu Bernardynów, w latach 1957 - 1963 był przełożonym klasztoru w Kalwarii
Zebrzydowskiej.
"Dzieje Gminy Radecznica"
Praca zbiorowa pod redakcją Reginy Smoter Grzeszkiewicz, zawiera: informacje wstępne dotdotyczące
całości pracy, obszerne dane o działalności niektórych z mieszkańców gminy, szczególnie dla niej
zasłużonych, dzieje poszczególnych wsi, historię gminnego pożarnictwa, ciekawe teksty o działalności
radecznickiego teatru amatorskiego, Ojców Bernardynów. Cenną pozycją w tej pracy są okupacyjne
wspomnienia mieszkańców gminy, dzieje ludności żydowskiej, historia obiektów sakralnych, a całość
zamyka niezwykle ciekawy przewodnik po Radecznicy autorstwa Stanisława Zybały - praca powstała we
współautorstwie z mieszkańcami gminy. Egzemplarze "Dziejów gminy Radecznica" dostępne są w:
Bibliotece Miejskiej w Szczebrzeszynie, Bibliotece im. H. Łopacińskiego w Lublinie, w Bibliotece UMCS w
Lublinie, Bibliotece Gminnej w Radecznicy, Bibliotece Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w
Zamościu, oraz w Książnicy Zamojskiej; ukazała się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Gminy w
Radecznicy.
"Dziennik Ekonomiczny Zamojski"
Ukazywał się w latach 1803 - 1804 w Zamościu - wydano 18 numerów. Na łamach Dziennika ... omawiano
zagadnienia dotyczące ekonomii, technologii, mechaniki i budownictwa wiejskiego, rozmaitości
gospodarczych. Pismo dedykowane jest "Jaśnie Wielmożnemu Jegomości Panu Stanisławowi Hrabi
Ordynatowi na Zamościu Zamoyskiemu Fundatorowi Liceum Zamojskiego Kunsztów i Nauk łaskawemu
Protektorowi..." Obowiązki redaktora naczelnego pełnił Bazyli Kukulnik - profesor fizyki, historii naturalnej i
nauk ekonomicznych w Liceum Zamojskim. Dziennik Ekonomiczny Zamojski był jak na owe czasy pismem
na wskroś nowatorskim - zawierał zarówno treści teoretyczne jak również porady praktyczne. W
najbliższym regionie Dziennik...dostępny jest w zbiorach Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. H.
Łopacińskiego w Lublinie.
Dzień Śląska Cieszyńskiego
Obchodzony był uroczyście dnia 23 maja 1920 roku w Szczebrzeszynie ( zorganizowano z tej okazji
kwestę na rzecz Macierzy Szkolnej Księstwa Cieszyńskiego) i Klemensowie - tutaj obchody uświetnił
wieczór teatralny podczas którego odśpiewano pieśń "Śląsk moja ojczyzna" (słowa Stanisław Splowacz),
oraz "Piosenkę Ślązaków". Obchody zorganizowano jako wyraz solidarności z mieszkańcami Śląska trwały wówczas pertraktacje z z rządem czeskim odnośnie aneksji Śląska do Czech. Wydarzenie
to
odbiło się szerokim echem na Zamojszczyźnie; już w roku 1919 na łamach "Nowin Zamojskich" (z dnia 9
lutego) ogłoszony został apel o finansowe wsparcie dla Kresów Cieszyńskich. W odpowiedzi na apel
mieszkańcy Szczebrzeszyna, Klemensowa i okolicznych wsi zebrali znaczne kwoty pieniężne (w koronach i
markach) przekazując je na rzecz Macierzy Szkolnej na Śląsku Cieszyńskim – pełny wykaz darczyńców
oraz kwota jaka został zebrana opublikowano na łamach okolicznościowej broszury zredagowanej przez
zespół w składzie: A. Wadowski, M. Pieszko, S. Miler, A. Borkowski "Klemensów i Szczebrzeszyn
Cieszynowi. Pamiątka obchodu "Dnia Śląska Cieszyńskiego ". Broszurę wydano nakładem Koła Macierzy
Szkolnej w Klemensowie.
dzierżawcy ziemi radecznickiego monastyru
Radecznicki klasztor OO. Bernardynów przejął po roku 1869 w swoje posiadanie Żeński Zakon Mniszek
Prawosławnych - ich obecność datowana jest w klasztorze do roku 1916. Mniszki wraz z klasztorem
otrzymały znaczny areał ziemi uprawnej, która dzierżawili okoliczni włościanie. Ich nazwiska znalazły się na
Planie Ziem Klasztoru Radecznica Lubelskiej Guberni Gminy Radecznica, sporządzonym przez Antona
Osipowicza Rogaczewskiego, geometrę powiatu zamojskiego w 1896 roku, byli to: Paweł Jasiński, Józef
Sokołowski, Piotr Popławski, Tekla Świeżawska, Andrzej Rybicki, Władimir (...), Marianna Krukowska,
Franciszek Buśko, Ludwik Dąbrowski, Franciszek Żuk, Michał Bartorski, Andrzej Flak, Sebastian Kubik,
Michał (...), Jakub Kabat, Antoni Marchewka, Wojciech Wdowiak, Marcin Krzyszczak, Marcin (...), Maciej
Bałka, Jakub Jachymek, Józef Mazur, Michał Mazur, Marcin Sikora, Franciszek Olbiński, Paweł Guzowski
(ze Szczebrzeszyna).
dziewiętnastowieczni zamojscy prenumeratorzy książek
Prenumerata książek na terenie Zamojszczyzny w początkach XIX wieku jest zagadnieniem mało znanym;
z opracowania Anny Dymmel (Prenumeratorzy piśmiennictwa naukowego wydawanego w Królestwie
Polskim w pierwszej połowie XIX wieku). Lublin 1992) dowiadujemy się że spośród mieszkańców Zamościa
w omawianym okresie aż 8 osób nabyło "Zasady algebry" autorstwa P. Bourdona. Urzędnicy administracyjni
Ordynacji Zamoyskiej ze Szczebrzeszyna prenumerowali "Izys Polską" (Dziennik Umiejętności,
Wynalazków, Kunsztów i Rękodzieł, Poświęcony Krajowemu Przemysłowi tudzież Potrzebie Wiejskiego i
Miejskiego Gospodarstwa, ukazywał się w latach 1820–1828), podobnie urzędy Miejskie w Goraju i
Tomaszowie. Biblioteka Szkoły Wojewódzkiej w Szczebrzeszynie prenumerowała "Zoologię" F. P.
Jarockiego w ilości od 1 - 3 egzemplarzy. W latach 1830 – 1860 prenumeratę książek prowadziło 8 osób z
Hrubieszowa, osoby ze Szczebrzeszyna i Tomaszowa - przedmiotem ich czytelniczych zainteresowań były
praca Zenona Sierpińskiego "Obraz miasta Lublina" Czasopisma naukowe prenumerował ponadto
mieszkający w Klemensowie Andrzej hr. Zamoyski, były to prace z zakresu hodowli owiec, pisma o treści
geograficznej - lektura tego rodzaju pism wynikała z rozlicznych zainteresowań hrabiego.
E
"Echo Biłgorajskie"
Miesięcznik oświatowo – społeczny wydawany przez Powiatowy Związek Polskiego Nauczycielstwa Szkół
Powszechnych w Biłgoraju. Czasopismo redagowane było przez Konrada Lindnera i Juliana Sobotę.
"Echo..." drukowano w drukarni Sejmiku Powiatowego w Zamościu, od września 1928 roku przemianowano
je w "Głos Zamojszczyzny".
Edwards Samuel
Kupiec toruński, handlował artykułami leczniczymi, chemikaliami, surowcami przemysłowymi i artykułami
spożywczymi. Filię swego przedsiębiorstwa ulokował w Zamościu; z okresu jego działalności w tym mieście
zachowała się znaczna ilość dokumentów przechowywanych obecnie w Wojewódzkim Archiwum
Państwowym w Bydgoszczy.
Eljasz
Żyd hrubieszowski, znany tylko z imienia – handlował towarami wschodnimi, przed rokiem 1445 jeździł po
nie przez Łuck do Kijowa.
emisariusz ks. Piotra
Uczeń szczebrzeszyńskiej Szkoły Wojewódzkiej – Szymon Tokarzewski. Zafascynowany poczynaniami ks.
Piotra Ściegiennego wciągnięty został przez tegoż do pracy konspiracyjnej "od sioła do do sioła wędrował
po kraju... i nawoływał lud...". Swoje przeżycia tamtego okresu, oraz zsyłkę na Syberię opisał w tomie
wspomnień "Ciernistym szlakiem".
Inne prace Szymona Tokarzewskiego to:
 Bez paszportu. Z pamiętników powstańca. Kraków 1910
 Katorżnicy. Warszawa po roku 1900
 Na tułactwie. Kraków 1911
 Pośród cywilnie umarłych. Obrazki z życia Polaków na Syberii. Warszawa
 Siedem lat katorgi. Pamiętnik Szymona Tokarzewskiego 1846 - 1857. Warszawa 1918
 O ucieczce. Opowiadania wygnańca. Warszawa
 Z roku 1863 i lat następnych. Opowieść w dwóch częściach. Warszawa.
Engelhardt Gustaw
Szef kancelarii Ordynacji Zamoyskiej, z pochodzenia Szwed, aresztowany w październiku 1939 roku
("wiedział o schowanych aktach [dokumentach] władz polskich i nie zameldował i tym " - wspominał Ignacy
Kurzępa ze Zwierzyńca), po kilkumiesięcznym pobycie na Zamku Lubelskim został zwolniony.
Erlich Ludwik
(1889 – 1968), prawnik, Sędzia Stałego Trybunału Sprawiedliwości Międzynarodowej w Hadze. Po zajęciu
Lwowa przez Niemców ukrywał się na terenie Ordynacji Zamoyskiej , gdzie zbierał materiały dotyczące
polityki władz niemieckich odnośnie okupowanej ludności polskiej. Aresztowany przez Gestapo i osadzony
w więzieniu w biłgorajskim więzieniu uwolniony został w nocy z 23 na 24 września 1943 roku przez oddział
AK pod dowództwem kpt. Tadeusza Sztumberk – Rychtera. Od połowy maja 1944 roku zamieszkiwał w
radecznickim klasztorze; ks. Wacław Płonka, autor "Wspomnień z lat 1939 – 1946" (dostępne na stronie
internetowej: www.republika.pl/horajec), wspomina o prof. podając jego imię jako Stanisław.
F
fabryka braci Kabasów
Funkcjonowała w Zamościu u schyłku XIX wieku (1896) - Ludwik i Bolesław Kabasowie wytwarzali
powozy, głównie z przeznaczeniem do eksportu na Litwę i na Ukrainę.
fabryka zapałek
Uruchomiona została w 1877 roku w Wólce Infułackiej w budynku byłych koszar przez Rejnemana. W roku
1878 wyprodukowano 200 000 pudełek zapałek. Zakład funkcjonował do 1885 roku.
fabryki krochmalu
Funkcjonowały w XIX wieku na terenie powiatu tomaszowskiego w Czerkasach (wieś powstała
prawdopodobnie w XVIII wieku, przez długi czas stanowiła pod względem administracyjnym przedmieście
Łaszczowa) i Podlodowie Zakład istniał od 1878 roku, wartość produkcji w 1880 roku wyniosła 34. 200
rubli.
Farberowie
Ester z Majmonów i Mendel Farberowie byli rodzicami Efraima. Mendel pełnił obowiązki szamesa w
szczebrzeszyńskiej synagodze - w "Księdze Pamięci Gminy Żydowskiej w Szczebrzeszynie" ( Kiriat Yam
1984) znajduje się tekst jego autorstwa, w którym zawarł opis synagogi z czasów jej świetności
(prezentowany jest poniżej), oraz teksty: Na cmentarzu, Nadgorliwi fanatycy. O Ester nie wiemy nic poza
tym, że pochodziła z rodziny Majmonów - jako ciekawostkę mogę jedynie dodać iż tej rodziny wywodziła się
także żona szczebrzeszyńskiego uczonego z początków XIX wieku - Jakowa Reifmana. Syn Mendla i Ester
- wspomniany wcześniej Efraim dzieciństwo i młodość spędził w Szczebrzeszynie. Był żołnierzem kampanii
wrześniowej. Po powrocie z frontu, gdy Niemcy zaczęli stosować coraz bardziej rygorystyczne środki wobec
miejscowych Żydów wyjechał, a właściwie poszedł do Tarnogrodu. Aresztowany wraz z grupą
tarnogrodzkich Żydów znalazł się w obozie w Bełżcu - z tego okresu pochodzą jego wspomnienia
zamieszczone we wspomnianej na wstępie Księdze Pamięci.... Ukazuje w nich Efraim obraz zajętego przez
Niemców Szczebrzeszyna, codzienną egzystencję miejscowych Żydów, strach, ból, zakłamanie nie obce
również społeczności żydowskiej, a szczególnie członkom Judenratu (nie podał jednak ich nazwisk).
Opisuje również warunki panujące w obozie w Bełżcu. Oprócz wymienionych powyżej wspomnień Efraim
Farber jest autorem tekstów, które zostały opublikowane na łamach Księgi pamięci Gminy Żydowskiej w
Szczebrzeszynie: Zakończyć sprawy przed terminem ,W niemieckiej niewoli , W zbrojnej walce, W szatach
arianina w Belgii , Szczęśliwy dziadek, Pracowałem ciężko, sprawowałem się dobrze, Lekarz i mohel. W
roku 1946 poznał w Polsce swoją przyszła żonę - Rosę. Na stałe zamieszkali w Izraelu. Po otrząśnięciu się
z wojennych koszmarów Efraim zabrał się energicznie do pracy by ocalić to, co z przedwojennej żydowskiej
szczebrzeszyńskiej rzeczywistości pozostało w pamięci Tych, którzy przeżyli. Tak zrodził się pomysł
napisania Księgi Pamięci w terminologii hebrajskiej nazywanej krótko "pinchasem". Aktywnie uczestniczył w
pracach powstałego w Izraelu Ziomkostwa Szczebrzeszyńskich Żydów, które to Ziomkostwo po wielu
wysiłkach i staraniach wydało omawianą Księgę. Jest to rzecz wyjątkowa - tym bardziej, że brakuje
dokumentacji traktującej o przeszłości szczebrzeszyńskich Żydów. W roku 1991 Efraim Farber przemawiał
podczas uroczystości odsłonięcia na szczebrzeszyńskim kirkucie obelisku upamiętniającego zagładę Żydów
ze Szczebrzeszyna i okolic; powiedział wówczas: "Ziomkowie uratowani cudem od hitlerowskiej zagłady
składają hołd nad grobem pomordowanych ojców - matek - rodzin..." Zmarł w 1991 roku.
Feldmanowie Berko i Icek
Ubodzy szczebrzeszyńscy sklepikarze żydowscy, prowadzili w 1880 roku sklepik zlokalizowany w okolicach
szpitala, który przynosił rocznego dochodu rubli 50.
Ferenc Edward
Wieloletni sołtys wsi Zaburze (gm. Radecznica), zmarł w 2008 roku.
Ferenc Kazimierz
Pierwszy prezes powstałego w Podborczu w okresie międzywojennym Kółka Rolniczego; inni członkowie to:
Maciej Ferenc, Walenty Piwowarek, Jan Wypych s. Kazimierza, Marcin Bartnik, Michał Olech, Jan Wypych
z Grygli (lokalna nazwa części wsi Podborcze). Kółko Rolnicze funkcjonowało pod patronatem Sejmiku
Samorządowego w Zamościu; Sejmik pokrył m. in. 50 % kosztów zakupu siewnika rządowego –
użytkowany był przez całą społeczność wsi.
Fitelberg Grzegorz
(1879 – 1953), skrzypek, kompozytor, dyrygent i pedagog. W roku 1901 otrzymał nagrodę im. hr.
Maurycego Zamoyskiego w Warszawie za Trio F- moll op. 10 na skrzypce, wiolonczelę i fortepian.
Fleischer Devora
Do wybuchu drugiej wojny światowej mieszkała w Szczebrzeszynie; jej rodzice byli zamożnymi ludźmi –
rodzina Fleischerów była znana i ceniona w mieście. Devora, która ocalała z hitlerowskiego pogromu, po
wyzwoleniu na własną rękę rozpoczęła poszukiwania swego dziecka, brata i siostry przemierzając teren
Lubelszczyzny i kraju -".. podróżowałam przez wiele miesięcy chcąc odnaleźć moje jedyne dziecko, siostrę i
brata... Po dłuższych wędrówkach po miastach i wsiach osiadłam w Łodzi". Tutaj znajdowało się większe
skupisko Żydów. W Łodzi Devora nawiązała kontakt z Lejbelem Goldberg ps. "Turek", który we współpracy
z Centralną Historyczną Komisją w Łodzi kierowaną przez człowieka o nazwisku Szeptl poszukiwał
żydowskich dzieci na terenie wyzwolonej Polski – bądź to w klasztorach, czy u polskich rodzin. Relacje
Devory Fleischer z tamtego okresu są cennym przyczynkiem do odsłonięcia mało znanej i nie nagłośnionej
historii odzyskiwania żydowskich dzieci – te, które udało się odnaleźć (oddawano je dobrowolnie lub za
pieniądze) - umieszczane były początkowo w Domach Dziecka w Łodzi na ul. Piotrkowskiej 88 i
Narutowicza 18, w Kamieńcu, na Dolnym Śląsku, następnie odsyłane do Niemiec, a stamtąd do
Palestyny... "on później [żydowski pisarz Chaim Grade] odwiedził Dom Dziecka w Łodzi na Piotrkowskiej 88,
gdzie spotkał uratowane dzieci z polskich rąk śpiące beztrosko i w białych łóżeczkach, czysto, ale samotne,
pełne sieroty.." (tekst pochodzi ze wspomnień Devory opublikowanych na łamach "Book of Memory to the
Jewisch Community of Shebreshin" (Kiriat Yam 1984; przekład z jidysz Adam Altman)
Flis Stanisława
(1918 – 1984), ludowa poetka rodem z Błonia/k Szczebrzeszyna. dotdotychczas jej utwory nie zostały
opublikowane; notatkę o autorce i trzy wiersze ("Przy żłobku", "W dniach starości i rozpaczy", "Na
pożegnanie obrazu Matki Bożej") zamieścił na łamach Twórczości Ludowej nr 3(55) s. 27 z 2003 roku Jan
Adamowski; tekst poświęcony Stanisławie Flis znajduje się na stronie:www.republika.pl/scebreshinum.
Ukazał się również w grudniowym (2010 rok) numerze szczebrzeszyńskiego "Chrząszcza".
"Foglarowszczyzna"
Grunty należące do obywatela m. Tomaszowa, Foglara zlokalizowane w okolicach wsi Rogoźno; u schyłku
XVII wieku Foglar uczynił na nich spory zapis na szpital tomaszowski.
"folks"
Spolszczona nazwa Volksdeutscha, zwrotu tego używa Adam Mastaliński, którego "Dziennik z czasów
okupacji" publikowany był w 2008 roku na łamach "Tygodnika Zamojskiego". W Zamościu celem
werbowania chętnych do do zniemczenia utworzono specjalny urząd przy ul. Nowej 12 – jak podaje
Mastaliśki " chrzest na folksa przechodzili ci, którzy zgłaszali się dobrowolnie lub zostali do tego zmuszeni".
frampolski ośrodek tkactwa
Za początek jego funkcjonowania uważa się rok 1773, kiedy we Frampolu rozpoczął swoją działalność cech
tkaczy. Przedmiotem produkcji było: płótno lniane, obrusy, serwety; szczególnym uznanie cieszyły się
frampolskie obrusy; jak podawał na łamach "Tygodnika Zamojskiego" Krzysztof Czubara - płótno
produkowano we Frampolu przez około 250 lat!
Frayman Moszko
Żyd tarnogrodzki, ok. 1823 roku władze miejskie odkupiły od niego grunt zlokalizowany nad strumykiem (od
tarnogrodzkiego rynku prowadziła do niego nienazwana uliczka), na którym pobudowano dla potrzeb miasta
bydłobójnię.
Fudakowski Kazimierz h. Dołęga
Żył w latach 1831-1901, syn Ignacego, żonaty z Ludwiką Saryusz - Bielską. Ukończył Szkołę Nauk
Politycznych w Paryżu, oraz studia na Uniwersytecie w Monachium. Był właścicielem dóbr w Krasnobrodzie
i okolicy. W roku 1923 został prezesem Centralnego Towarzystwa Rolniczego; od roku 1935 piastował
godność senatora RP. Jest autorem wspomnień "Moje wspomnienia 1892 – 1932" , które w maszynopisie
przekazał do zbiorów "Ossolineum".
fundatorzy, budowniczowie i projektanci obiektów sakralnych (kościoły i cerkwie); tekst opracowany
na podstawie pracy J. Niedźwiedzia "Leksykon historyczny miejscowości dawnego województwa
zamojskiego", Zamość 2003
Abrek Andrzej – prof. Akademii Zamojskiej, w latach 1674 – 1765 wybudował w Bukowinie drewnianą
kaplicę.
Blacha Adam – około 1903 roku wybudował w Dąbrowicy (pow. biłgorajski) małą, drewnianą kaplicę.
Ćwikła Michał – w 1880 roku w miejscowości Gózd Lipiński wybudował drewniany kościół
Dzierżkowa z Krasińskich Aniela – w 1766 roku jej staraniem wybudowano w Dyniskach cerkiew
Dulewski Baltazar – w 1782 roku z jego fundacji wybudowano w Goraju murowany kościół.
Frąckiewicz Wacław – projektował murowany kościół we wsi Czołki (pow. zamojski); obiekt wybudowany
został w latach 1983 – 1985.
Gisges Władysław – projektował kościół w Czernięcinie, który wybudowano w latach 1857 – 1858; obiekt
murowany istnieje do dziś.
Górka Stanisław – przed rokiem 1561 wybudował w Goraju drewniany kościół, który uległ zniszczeniu
podczas pożaru miasta w 1561 roku.
Granowskich rodzina – fundowała w 1757 roku kościół drewniany w Chodywańcach.
Kazula Stefan – w roku 1630 wybudował w Hrubieszowie cerkiew murowaną.
inż. Klimek Adam – projektował drewniany kościół w Bondyrzu, obiekt wybudowano w latach 1948 – 1949.
Kluszowski Andrzej – w 1639 roku fundował kościół w Dzierążni, zniszczony w 1648 roku przez Kozaków
został ponownie odbudowany.
Kobylański Józef, ks. - w latach 1777 – 1778 wystawił w Dubie drewniany kościół
Kostyński (...), ks. - w 1677 roku wystawił w Hrubieszowie kościół.
Krzyżanowski Jan – w latach 1872 – 1875 ufundował w Liskach drewnianą cerkiew.
Kurdwanowski Maurycy - w latach pięćdziesiątych XVIII wieku wybudował w Jarczowie cerkiew.
Kurdwanowskich rodzina – w wieku XVIII fundowała drewnianą cerkiew unicką w Czumowie
Kuria Biskupia w Lublinie – fundowała w latach 1929 – 1932 drewniany kościół w Gilowie.
Losenau Losa de – projektował wybudowany w latach 1795 – 1828 cerkiew p w. św. Mikołaja w
Hrubieszowie.
Łabuński Adam – w 1435 roku wybudował w Łabuniach drewniany kościół.
Łysakowska Katarzyna – przed rokiem 1672 fundowała w Hrubieszowie nowy, kościół drewniany oraz z
dzwonnicą na froncie murowaną kaplicę.
Makomaska Konstancja – fundowała w 1828 roku cerkiew unicką, niewielkich rozmiarów w Dzierążni
(pow. Tomaszów Lubelski).
Makomaskich rodzina – fundowała w 1860 roku w Dąbrowie (pow. tomaszowski) murowaną kaplicę p w.
św. Antoniego.
Mańczykowscy Tobiasz i Dorota – w roku 1705 wystawili murowaną kaplice przy kościele w Goraju.
Myszkowski Adam Kazimierz – w 1622 roku wybudował w Dubnie drewnianą cerkiew.
Myszkowski Aleksander – w 1626 w miejscowości Dub będącej jego własnością wybudował drewniany
kościółek.
Myszkowski Jan – w latach 1667 – 1678 wybudował w Dubie drewniany kościół.
Pawłowski Mateusz, ks. - w 1732 roku rozpoczął w Biłgoraju budowę kościoła (istnieje do dziś), jego dzieło
dokończył w 1755 roku Eustachy Potocki.
Radziszewski Ludwik- projektował cerkiew klasycystyczna w Luchowie, obiekt wzniesiono w latach 1841 –
1866.
Rylski Henryk – w 1882 roku fundował w Dłużniowie (pow. hrubieszowski) cerkiew drewnianą.
Sapieha Jerzy – w I połowie XVIII wieku fundował w Hostynnem drewnianą cerkiew unicką.
Sarbiewska Zofia – w roku 1671 fundowała w Goleszynie cerkiew unicką.
Strutyńscy Ambroży i Julianna – w roku 1738 rozpoczęli budowę kościoła w Horodle, konsekracja miała
miejsce w 1759 roku.
Szuka Marcin – dziedzic Biłgoraja, w 1699 roku fundował drewniany kościół parafialny.
Świeżawski Stefan – inwestował w 1910 roku w budowę kościoła w Dołhobyczowie; obiekt wzniesiono wg.
projektu Wiesława Kononowicza.
Tracz Jan – w 1920 roku z inicjatywy mieszkańców Krynic przy poparciu dziedzica Grzegorza
Lipczyńskiego skończył budowę kościoła.
Wieniawski Antoni – w 1836 roku wybudował w Horodle cerkiew.
Władysław, książę Mazowiecki i Bełski – fundował kościół i klasztor dominikański w Hrubieszowie.
Zamoyscy – w latach 1842 – 1848 fundowali w Kosobudach cerkiew unicka; obiekt został rekoncyliowany
na kościół rzymsko – katolicki.
Zamoyski Marcin – w roku 1668 fundował w górecku Kościelny kościół i klasztor.
Zaroślak Jan – cieśla z Aleksandrowa (pow. biłgorajski), w 1934 roku budował kościół w tej miejscowości.
Zienkiewicz Jan – w latach 17901793 wybudował cerkiew unicką w Biłgoraju.
Zygmunt III Waza – w roku 1625 ofiarował drewno na budowę cerkwi w Grabowcu.
Furmanek (...)
Mieszkaniec jednej spod radecznickich wiosek, uczestnik powstania 1863 roku. Wraz z oddziałem
zorganizowanym przez radecznickiego Bernardyna O. Hilarego brał udział w potyczce z Rosjanami pod
Batorzem gdzie grupa radecznickich powstańców została rozbita. To on przywiózł rannego O. Hilarego w
rodzinne strony, ponieważ wokół Radecznicy znajdowały się rosyjskie posterunki zatrzymali się w
Andrzejówce położonej kilka kilometrów od Radecznicy.
Furmanek z Pochwatów Katarzyna
(12. IX. 1906 – 23. VIII. 1953), długoletnia nauczycielka w Teodorówce, pochowana na cmentarzu w
Radzięcinie.
Fus Andrzej
W roku 1934 przy współudziale Tomasza Bulicza zorganizował we wsi Bukowina (gm. Biszcza, pow.
Biłgoraj) oddział stronnictwa ludowego. Tajna prasę bukowńskim politykom dostarczali Michał Fus
(pochodzący z Różańca) i Dubiel (pochodzący z Majdanu Siennickiego).
Futa Mieczysław
Nauczyciel, w latach 1936 – 1940 pełnił obowiązki kierownika szkoły powszechnej w Dziekanowie. Członek
Centralnego Związku Młodej Wsi. Po roku 1936 prezes Powiatowego Związku Młodej Wsi w Hrubieszowie,
do czasu aresztowania w 1940 roku uczestniczył w pracach Chłopskie Organizacji Wolności "Racławice".
Aresztowany w 1940 roku został przewieziony na posterunek w Moniatyczach a następnie na Zamek w
Lublinie, gdzie został poddany torturom. Kolejne miejsca pobytu to obozy koncentracyjne w:
Sachsenhausen, Drȍgen, Oświęcim, Monice i Buchenwald, skąd zbiegł. Dotarł do granicy niemiecko –
belgijskiej, były to tereny już wyzwolone przez żołnierzy gen. Maczka. Został burmistrzem w jednym z
miasteczek. Założył ośrodek dla Polaków, którzy ucierpieli na skutek działań wojennych, oraz polską szkołę
i sierociniec dla polskich dzieci. W roku 1947 wyjechał z polecenia Polonii Belgijskiej na leczenie do
Kanady. Zmarł 29 stycznia 1955 roku, spoczywa na polskim cmentarzu w Toronto. W roku 1987 staraniem
społeczeństwa Dziekanowa wmurowano na budynku miejscowego urzędu gminnego tablicę upamiętniającą
postać Mieczysława Futy.
G
Gajda Jan
Urodzony 1836 roku w Galicji, z pochodzenia mieszczanin, w Przemyślu ukończył 8 klas szkoły średniej
świeckiej. Wykształcenie duchowne otrzymał w latach 1855 – 1859 we Lwowie, święcenia kapłańskie
otrzymał w 1860 roku; od roku 1868 pracował w diecezji chełmskiej – był kolejno administratorem w:
Lublinie, Radecznicy, pełnił obowiązki dziekana zamojskiego. W 1875 roku przeszedł na prawosławie; zmarł
po roku 1885.
Gajewski Paweł
Twórca szkół kilimiarskich → społeczne szkoły kilimiarskie, malarz, jest m. in. autorem cyklu prac "cztery
pory roku", z których zachowały się dwie "wiosna" i "lato"; wg. danych z 1965 roku płótna stanowiły
własność Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Hrubieszowie.
galeria postaci i rodzin żurawnickich
Baliccy
Reprezentantów tego nazwiska było w Żurawnicy chyba najwięcej, tak dużo, że wszystkich nie uda mi się
przypomnieć. Byli więc, po pierwsze, Baliccy wywodzący się od Bazylego Balickiego, dragona Ordynacji
Zamojskiej zwolnionego ze służby po I rozbiorze. Mieszkał on w Żurawnicy w domu pod nr 4 i - trzeba
podkreślić – mieszkał długo. Tak długo, że zgłaszający jego zgon synowie "rodziców zmarłego nie umieli".
Bazyli, urodzony w 1724 r., zmarł 20.05. 1833 r. Żył więc 109 lat. Ożenił się z Zofią z Łabuników i miał z nią
trzech synów: Jana (1777 – 1841); Jacentego (we wcześniejszych zapisach – Hiacynta) Jakuba (dwojga
imion) (1797 - ), dymisjonowanego w 1827 r. żołnierza II pułku piechoty liniowej, zamieszkałego na powrót
w Żurawnicy, ożenionego w 1839 r. z Anną ze Szmigów oraz Grzegorza (1800 – 1859), żonatego z
Marianną z Dąbrowskich. Syn Bazylego i Zofii – Jan, żonaty z Franciszką z Tymickich mieli czworo dzieci:
Aleksego (1807 - ); Józefa (1812 - ); Mariannę (1816 - ) i Annę (1817 - ). W 1825 r. Jan, po śmierci żony,
ożenił się po raz drugi z Heleną Sałabonówną (ur. 1781 r.). Aleksy i jego żona Anna z Dąbrowskich (ur.
1813), którą poślubił 24. 07. 1836 r. mieli dwóch synów: Justyna ur. 11. 06. 1841 r. i Jana ur. w 1845 r.
Justyn, s. Aleksego i Anny pojął za żonę Antoninę z d. Gucma (ur.w 1839 r.). Dzieci mieli czworo, wyłącznie
synów, co było zresztą niemal zasadą w tej rodzinie. Byli to: Jan – ur. w 1867 r., Antoni – ur. 25.05. 1872 r. i
Wojciech – ur. w 1875 r. Był jeszcze syn Andrzej, ur. w 1864 r. lecz zmarł w wieku dwóch lat. Jan miał
również co najmniej dwóch synów (Piotra i Wojciecha). Antoni zaś, ożenił się z Agnieszką Skwarek z
Kawęczyna. Urodzona 18.01. 1882 r., z ojca Jana i Antoniny z Witoszków. Primo voto Sekrecka.
Małżeństwo z Antonim zostało zawarte 26. 09. 1906 r. Antoni i Agnieszka mieli synów aż pięciu: Leonarda
(30. 10. 1909 - ), Władysława (24.09. 1911 – 30.06. 1977), Ludwika (19.06.1914 – 2.07.1996) Feliksa
(10.11.1919) i Bolesława (28.05.1922). Czterej pierwsi mieszkali i gospodarzyli w Żurawnicy z tym, że
Władysław, oprócz gospodarstwa, w okresie powojennym ciągle pracował w Gminnej Spółdzielni
Samopomoc Chłopska w Zwierzyńcu. O Leonardzie i Władysławie jest mowa poniżej. Ludwik wżenił się
w rodzinę Sekreckich, rodzinę dobrze radzących sobie gospodarzy. Teść Ludwika, Stanisław jednak ciężko
chorował i dość szybko zmarł. Ludwik więc przejął rolę gospodarza. pracował ciężko, gospodarstwo było
bowiem niemałe, ale radził sobie nieźle. Jedyny mankament w tym ożenku, to kontrast między cichym,
spokojnym usposobieniem Ludwika i władczą naturą obu dam, tj. teściowej (zwanej Stachową) i żony, które
wiodły prym w tym gospodarstwie. Ludwik miał troje dzieci: Stanisława, Jana i Halinę, którzy zaprawieni od
młodości do pracy wyszli na ludzi, skończyli szkoły i urządzili się w życiu. Ludwik, po ciężkiej chorobie,
zmarł 2 lipca 1996 r. w wieku 82 lat. Feliks długo pozostawał w stanie kawalerskim. Być może stało się tak
za sprawą jego małomówności: wyjątkowo długo trzeba było czekać na to, by się odezwał. Obserwowałem
go jednak kiedyś, gdy z okazji udanej transakcji leśnej (cechowanie), wypadło wypić po parę kieliszków
wódki. Gdy opadły zahamowania, cóż to był za uroczy człowiek, wesoły, z celnym, ostrym, niespotykanym
wręcz dowcipem, uśmiechem. Na co dzień zaś milczący, mało komunikatywny. Ożenił się Feliks w końcu z
Janiną z Poznańskich (tych od "Czarnego"), przeniósł się do żony i tam zaczęli gospodarować. Wkrótce po
tym, gdy w 1957 r. zmarła jego niespełna roczna córka, Wandzia, adoptowali dziewczynkę, Marysię.
Marysia, śliczna brunetka, po wyjściu za mąż, wyjechała do Staszowa, poszła na swoje. Nie znam jej
dalszych losów. Wkrótce zmarła Janina. Feliks żyje do dzisiaj.
Imię Wandzia miało w tej rodzinie niekonwencjonalną historię. Była to już bowiem druga Wandzia. W
wyniku słynnej akcji ratowania dzieci zza zwierzynieckich drutów moja stryjenka wzięła bowiem na
wychowanie dziewczynkę, właśnie Wandzię. Po wojnie odnalazła się jej ciocia, która zabrała dziewczynkę.
Później, dorosła już Wanda, która mieszkała w Brzegu n/Odrą, przyjeżdżała odwiedzać "ciocię" z Żurawnicy
– bardzo często nawet z mężem i z dziećmi. Najmłodszy z tej rodziny, Bolesław, wkrótce po wojnie
wyjechał na tzw. Ziemie Zachodnie. Osiedlił się w Świdnicy. Tam ukończył szkołę zawodową, rozpoczął
pracę w fabryce elektrotechniki motoryzacyjnej. Tam też się ożenił, dzieci jednak także nie mieli. W 1966 r.
adoptowali dziewczynkę z rodziny Zofii, żony Bolesława. Basia okazała się wdzięczną córką i podporą na
starość. Zofia, żona Bolesława, zmarła pod koniec lat 80-tych, Basia zdążyła już wyjść za mąż, Bolesław
został sam. Ma jednak wsparcie w córce i jej rodzinie. Mimo swojej osiemdziesiątki trzyma się jednak
nadzwyczaj dobrze.
Były i boczne odgałęzienia tej rodziny. Wspominałem już o Piotrze, Wojciechu. Za dzisiejszym kościołem
mieszkała także Aniela Balicka, wdowa, zdaje się, po Józefie, też chyba spokrewnionym z rodziną
Antoniego, lub jego ojca – Justyna. Mieszkał tam także Piotr Balicki, stryjeczny brat Władysława, a więc syn
brata Antoniego Balickiego. Piotr miał kilkoro dzieci. Najbardziej pamiętam Stanisława, który był mniej
więcej z mojego wieku i w latach pięćdziesiątych dojeżdżał do Technikum Rolniczego w Zamościu.
Skończył technikum i gospodarował w Żurawnicy, a ponadto był maszynistą kolejowym. Obecnie pełni
kolejną misję – jest kościelnym w miejscowym kościółku.
Ale to dopiero jedna z rodzin Balickich. Druga, dość rozległa rodzina Balickich mieszkała za czasów
mojej młodości (tj. bezpośrednio po wojnie), na tzw. starej wsi. Mieszkał tam, jeśli właściwie pamiętam,
Michał Balicki i jego żona Marianna z d. Czochra. Michał to syn Bazylego (ur. 1842) i Katarzyny Hajduk,
ojciec Wojciecha, Hanny, Bronisława i Antoniego(zm.1936). Hankę pamiętam głównie ze zdjęcia, widziałem
ją wprawdzie, ale byłem zbyt mały, by ją zapamiętać. Wiem tylko, że była piękna. Była serdeczną koleżanką
mojej mamy, razem występowały w zespole artystycznym młodzieży wiejskiej. Po wojnie wyjechała na
Zachód. Żyje gdzieś w okolicach Wrocławia, mój brat spotkał kilka lat temu jej syna. Przyznawał się do
żurawnickich korzeni. Wojciech, ożeniwszy się, poszedł na swoje gospodarstwo. Początkowo mieszkał
naprzeciwko ojca, po drugiej stronie drogi na starej wsi. Później pobudował się przy głównej szosie. Miał
jedyną córkę, Halinę, ładną dziewczynę, która wyszła za Edka Bartnika, mojego nieco starszego kolegę z
żurawnickich czasów. Oboje Bartnikowie gospodarują do dziś i nieźle się mają. Ma równie ładną córkę i
syna Mirka. Obok Wojciecha, ale już przy szosie, mieszkała jeszcze jedna rodzina Balickich. On miał na
imię Michał (s. Szczepana), jego żona zaś była Tekla. Mieli chyba siódemkę albo ósemkę dzieci. Nie
wszystkie z nich pamiętam. Dwóch z ich synów, Cześka i Romka, znałem dobrze, byli bowiem mniej więcej
w moim wieku, razem chodziliśmy do szkół. Jeden ze starszych synów, Jan, ożenił się ze wspominaną już
córką Leonarda, Marią (Manią). Nie jedyny to przypadek w Żurawnicy, gdy Balicki żenił się z Balicką.
Dowodzi to, że żadnych koneksji rodzinnych między nimi nie było, a jeśli były, to bardzo dalekie i nie
stanowiły przeszkody dla małżeństwa. (Szczepan, jak się okazuje, był bratankiem Aleksego
Balickiego).Fatum jakieś ciążyło nad tą rodziną. Romek szukał swojego miejsca na Śląsku. tam stracił
zdrowie. Nie znam jego dalszych losów. Czesiek Balicki, ur. w 1940 r. skończył Technikum Ekonomiczne
w Zamościu. Został w Żurawnicy. Ożenił się z Heleną Chwiejczak (ur. w 1948 r., siostra Ignaca). Trochę
pracował, trochę gospodarował. W wieku czterdziestu czterech lat, w 1984 r., przy budowie domu, usiadł
na odwróconym wiadrze, by odpocząć. Nagle się przewrócił i więcej już nie wstał. Zawał. A jeszcze w 1982
r. podobno był w Jeleniej Górze i usiłował się ze mną skontaktować. Wybrali się do Fabryki Dywanów w
Kowarach, by zakupić kobierce do świeżo zbudowanego kościoła w Żurawnicy. Traf chciał, że nie było mnie
wtedy w domu. Fatum jednak trwa dalej: syn Cześka, Jacek zmarł nagle we śnie, w wieku 33 lat, 12 V 2002
r. Starszy od Romka i Cześka, Janek (ur. 28 V 1935), również jeszcze w sile wieku, cierpiał na chorobę
Bergera. Najpierw amputowano mu nogę, wkrótce i to okazało się półśrodkiem. Zmarł chyba w rok po
swojej żonie (23 I 1995 r.). Najstarszymi dziećmi Michała byli jednak Józef i dwie córki. Mało jej jednak
pamiętam. Jedna, zdaje się, mieszka gdzieś w Lublinie, druga wyszła za Czesława Sasa i jest chyba matką
obecnej dyrektorki Szkoły Podstawowej w Żurawnicy.
Były jeszcze co najmniej dwie rodziny Balickich. Jedna to Walenty Balicki i jego żona, którzy mieszkali
na parceli zajmowanej także przez rodzinę Bębenków. Byli zresztą z Bębenkami skoligaceni: żona Michała
Bębenka (ojca Józefa, Stanisława i Jana Bębenków), Maria Balicka była siostrą Michała, ojca Walentego
(jeśli czegoś nie pomieszałem). Walentego już prawie nie znałem. Pamiętam tylko, że w latach podeszłych
był już głuchy. Jego syn, Józef, przystojniak z wielkimi, niebieskimi jak len oczami, wżenił się poniekąd w
moją rodzinę. Wziął za żonę Celinę Kuczmowską, moją cioteczną siostrę. Był dość zaradny, pracował
początkowo przy odbiorze buraków w Klemensowie, później w PZU w Zamościu, zdaje się przy likwidacji
szkód. Gdzieś w początkach lat siedemdziesiątych rozpoczął budowę domu. Zrąb dość okazałego budynku
długo straszył i denerwował ludzi. Dopiero w końcu lat osiemdziesiątych Józef, wraz z dorosłymi już
dziećmi, a miał ich bodaj czworo (Krysia, Jola, Jarek, Agnieszka) dokończyli budowę. Dziś mieszkają już
wygodnie i spokojnie, oboje już chyba na emeryturze. Celina bowiem także pracowała, i to długo, w
laboratorium przy szczebrzeszyńskim szpitalu. Gdy odwiedziłem ich ostatnio (lato 2001 r.), oboje długo nie
mogli stwierdzić, z kim mają do czynienia). Później jednak byli serdeczni, jak zwykle. Kolejna rodzina
Balickich z Żurawnicy. Tę znam najmniej. Mieszkali dość daleko, nie miałem tam rówieśników.
Początkowo nawet o nich nie wiedziałem. Tymczasem w ostatnim skupisku zabudowań Żurawnicy, jadąc w
stronę Zwierzyńca po lewej stronie, przed Wnukami i Smołami, mieszkali również Baliccy. Trudno
przewidzieć losy życiowe. O istnieniu tej rodziny dowiedziałem się, gdy moja kuzynka i sąsiadka, Gienia
Hołowińska wyszła za mąż. Jej wybrankiem okazał się Janek Balicki z tej właśnie rodziny. Zostałem nawet
chrzestnym ich syna, Ludwika. Po raz drugi zetknąłem się z tą rodziną stosunkowo niedawno. Oto po
śmierci mojej mamy postanowiliśmy sprzedać nasza ojcowiznę, by uchronić ją przed zmarnowaniem i
rozkradzeniem. Kupiło tę schedę (zresztą za grosze) młode małżeństwo. Ona była koleżanką zabaw
wakacyjnych mojej córki, Ani, która bywała w Żurawnicy na wakacjach. To Ela Sierkowska, córka Lucjana
Sierkowskiego, mojego szkolnego kolegi i sąsiada. Mężem Eli okazał się również Balicki, imieniem Jan,
właśnie z opisywanej rodziny. Jego dziadek, Marcin Balicki (prawdopodobnie wnuk Grzegorza, s.
Bazylego), żył w latach 1880-1930 (daty przybliżone). W latach 1900-1920 przebywał "za chlebem" w
Stanach Zjednoczonych. Był ojcem Józefa i Jana. Pierwszy to ojciec mego "następcy na włościach", drugi
był mężem Gieni Hołowińskiej, zięciem Jana Hołowińskiego, brata mej babci. Młodego Janka odwiedziłem
niedawno kilkakrotnie. Wiedliśmy długie rozmowy, głównie o historii Żurawnicy. Mimo młodego wieku
chłopak dużo wie, także o czasach, których nie pamięta, a ponadto, co jest rzadkością – umie słuchać.
Dlatego właśnie wie. To on, w końcu młodzieniec, przypomniał mi o owych dragonach osiedlanych w
Żurawnicy, rzekomo w nagrodę za jakieś zasługi wobec króla i ojczyzny. Podobno do dziś czasami
nazywają ich "dragonami". Długo szukałem prawdy. W końcu znalazłem. Rzecz okazała się nieco bardziej
prozaiczna: w Żurawnicy mieszkali dragoni hetmana i kanclerza Zamojskiego. Gospodarowali na swoich
"półłankach", mieli być gotowi do służby. Ponadto, gdy w 1772 r., w wyniku I rozbioru Polski, Ordynacja
Zamojska znalazła się częściowo w zaborze austriackim, okrojono jej przywileje, m.in. zabroniono jej
utrzymywania własnego wojska. Przyjazny, i jak zwykle, "ludzki" dla swych poddanych, ordynat zamojski
rozmieścił swoich "dragonów" w dobrach swoich posiadłości. Ulokowano ich w 22 wsiach, nadając im 232
ćwierci i 345,5 zagonów, m.in. (wymieniam bliższe miejscowości) w Kosobudach, Czarnymstoku, Lipowcu,
Gorajcu, a także w Żurawnicy, tam już bowiem mieszkała ich część. Nadano im ziemię jako źródło
utrzymania. W Żurawnicy otrzymali oni 23 "ćwierci" i tyluż było prawdopodobnie obdarowanych. Ponieważ
łan, jako jednostka podstawowa liczył ok. 17 ha, każdy dostał więc "ćwierć", czyli po ok. 4,5 ha i został
gospodarzem (por.: rozdz. 6 "Dragoni").
I na koniec: nie dam głowy, czy we wsi nie znalazłby się jeszcze jakiś Balicki. Wyszperałem, że w 1929 r. w
Żurawnicy był sklep z artykułami spożywczymi. Prowadził go Balicki W. I bądź tu mądry o kogo chodzi!
Ostatnio wyjaśniono mi, że był to Wojciech Balicki, który zdaje się po powrocie z "Ameryki" założył sklep,
początkowo ze swym bratem Mikołajem, później już samodzielnie ( Relacja Bolesława Balickiego (22 maja
2003 r.)
A w ogóle to po wielu szperaniach w historii zastanawiam się, co robią Baliccy w tych swoich
mikrogospodarstwach żurawnickich. I w Galicji, i w Królestwie, i nawet na Ukrainie, Baliccy byli szlachtą
herbową, a powtarzającym się herbem był "Topór". Nawet urzędujący w Ordynacji Zamojskiej w 1624 r.
pisarz prewentowy nazywał się Jan Balicki.
Balicki Leonard
Najstarszy z pięciu synów Antoniego (ur.1871, zm. 30 I 1944 r.) i Agnieszki z d. Skwarek (ur. 18 I 1882 zm.
23.IX.1961 r.). Urodził się w 1909 r., żył 83 lata, zmarł 2.XI.1992 r. Żonaty z Marianną z Dąbrowskich, która
urodziwszy troje dzieci zmarła w młodym wieku, żyła bowiem 34 lata (zm. 15 IX 1945 r.).Odtąd, wraz z
matką Agnieszką, później córką Marią, Leonard prowadzi gospodarstwo rolne i wychowuje dzieci. Pozostał
wdowcem do końca życia. Szanowany gospodarz, człowiek z autorytetem w środowisku. W czasie wojny –
w partyzantce. Przed wojną i po wojnie zajmował się dodatkowo wyrębem i wywozem drewna z lasów. Był
czynny w Ochotniczej Straży Pożarnej w Żurawnicy (np. obsługiwał końmi dowóz do pożaru). Dzieci: Maria
(zwana i znana niemal wyłącznie jako Mania), ur. 17 I 1938 r., zm. 12 II 1994. Wyszła za mąż za Jana
Balickiego, s. Michała i Tekli, ur. 28 V 1935 zm. 23 I 1995 r. Jej bracia: Stanisław (ur. w 1939 r.), pracownik
naukowy Politechniki Wrocławskiej; Marek (ur. w 1941 r.) – absolwent Technikum Drzewnego, pracownik
przemysłu drzewnego w Miliczu, obecnie na emeryturze. Leonard spoczywa na cmentarzu parafialnym w
Szczebrzeszynie.
Balicki Władysław
Urodził się w 23 IX 1911 r., jako jeden z pięciu (drugi z kolei) synów Agnieszki i Antoniego Balickich.
Rodzice: Antoni ur. w 1871 r., zm. 30 I 1944 r., Agnieszka, z d. Skwarek, ur.1883 r., zm. 29 IX 1961 r. Brat
Leonarda, a także Ludwika, Feliksa i Bolesława. W 1938 r. wyjechał do Warszawy, tam zamierzał się
kształcić, pracować. Wojna pokrzyżowała te plany. Wrócił w 1939 r. do rodzinnej wsi. W czasie wojny w
partyzantce, Batalionach Chłopskich (pseud. "Chmura"). W 1941 ożenił się z Janiną Wróblewską. Także w
BCH, łączniczka, ps. Nina.
Z Janiną miał Władysław troje dzieci: Leszka, ur. w 1941 r.; Kazimierza – ur. w 1944 r. i Marię - ur. w 1948
r.. Dzieci wyjechały z Żurawnicy. Leszek i Kazimierz do Wrocławia, Maria do Świdnika. Wszyscy zdobyli
wyższe wykształcenie i podjęli pracę zawodową. Leszek – pracownik naukowy, obecnie na emeryturze,
Kazimierz – ekonomista, Maria – dziennikarz. Po wojnie na gospodarstwie. Miał naturę społecznika. Wraz z
kilkoma podobnymi zapaleńcami założyli Spółdzielnię Spożywców "Jutrzenka". Prowadzili ją do 1948 r.
Później spółdzielnię przejęła pozostająca pod państwową kontrolą GS "Samopomoc Chłopska". Podjął
pracę w tej spółdzielni i pracował w niej do końca życia (do 31 VII 1973 r.). Początkowo w Żurawnicy,
później w Zwierzyńcu. Był głównie handlowcem, także magazynierem, pracował jednak także jako np.
przewodniczący rady zakładowej związku zawodowego. Był również radnym gromadzkiej rady narodowej
(wówczas w Brodach Małych), sekretarzem komitetu gminnego i członkiem powiatowego komitetu PSL.
Ciągle aktywny, ciągle pracujący. Na początku lat 50-tych inwestuje we własne gospodarstwo. Nowe
zabudowania zasiedlił z rodziną w 1951 roku. Mimo podstawowego zaledwie wykształcenia, ciągle się
uczył, czytał wielkie ilości książek. Był ponadto tzw. złotą rączką, zwłaszcza we własnym gospodarstwie.
Miał wielkie doświadczenie w sprawach rolniczych, szczególnie w zakresie upraw roślinnych. Był wyjątkowo
rzetelny we wszystkim, czego się podejmował i uczynny w stosunku do innych. Często służył radą i pomocą
sąsiadom, był więc lubiany i poważany. Pod koniec życia chorował na serce i astmę. Zmarł 30 czerwca
1977 r. Pochowany na cmentarzu parafialnym w Szczebrzeszynie.
Bębenkowie
Niektórzy pisali się: Benbenkowie lub Bembenkowie I to nie z powodu jakichś fochów, lecz za przyczyną
niechlujstwa różnych pisarzy gminnych i magistrackich. Najwcześniejsze wiadomości o tym rodzie
pochodzą z końca XVIII wieku. W Żurawnicy, w domu nr 47 mieszkał wówczas Jan Bembenek (pisownia z
ksiąg metrykalnych). Był on synem Anny Bembenek, wdowy po Danielu, c. Szymona Romańskiego i
Katarzyny z Lepionków (oboje z Lipowca). Anna zmarła 9.02. 1844 r. w wieku 75 lat. Jan urodził się w 1788
roku, zmarł 29 grudnia 1853 r. Jego żoną była Marianna z Kowalskich ur. w 1796 r. Jan i Marianna
Bembenkowie mieli dość spory przychówek, liczne dzieci jednak zmarły w okresie
niemowlęcym.Prawdopodobnie niepełna lista dzieci wyglądała następująco:
1813 r. – córka Agnieszka, zamężna (od 1841 r.) z Bartłomiejem Kowalskim
1816 r. - córka Anna
1819 r. – bliźniaki: s. Jerzy, córka Helena (zm. 18 X 1831 r.)
1820 r. – syn Daniel, zm. 1822 r.
1826 r. – syn Jan, (zm. 1827)
1829 r. – syn Jozafat (zm. 1831)
1834 r. – syn Józef, ur. 4 I 1834 r.
Lista może być niepełna. Wymieniony jako ostatni w kolejności syn, Józef, był dwukrotnie żonaty.
Prawdopodobnie z pierwszego małżeństwa pochodziła córka Ewa, która zmarła w 1871 r., w wieku 16 lat.
Pierwsza żona Józefa jednak szybko zmarła, ożenił się więc po raz drugi z Marianną z Tulejów (ur. w 1834
r., zm. 11.05. 1876 r.). O ich dzieciach mamy skąpe wiadomości. Wiadomo, że 4 XI 1854 r. urodził się im
syn Tomasz, który zmarł 16 XI tegoż roku. W 1867 r. urodziła się Marianna (później zamężna z Kieszem,
zmarła 10.04. 1936 r.). W dniu 9.09. 1869 r. urodził się syn Michał (zm. 28.12.1940 r.). W 1874 r. urodziła
się jeszcze jedna córka – Anastazja, o jej dalszych kolejach życia nie mamy jednak wiadomości. Michał
Bembenek pojął za żonę Mariannę z Balickich. (Była ona córką Stefana i Marianny z d. Kapuścińska).
Marianna z Balickich urodziła się 8 V 1869 r. (zm. 25 V 1949 r.). Ślub formalnie odbył się w dniu 22 VII 1905
r. W rzeczywistości małżeństwo to istniało znacznie wcześniej choć ze względu na prześladowania religijne
nie mogło być zawarte. Z tego właśnie powodu urodzony 4 I 1897 r. syn Józef został początkowo
odnotowany w księgach metrykalnych jako Balicki (nazwisko panieńskie matki) i dopiero po uznaniu (22 VII
1905 r.) małżeństwa Michała i Marianny zaczął nosić nazwisko Bembenek. Następnie, 25 V 1905 r., urodził
się syn Stanisław, później zaś (20 III 1899 r.) – Jan. Mieszkali oni na tzw. starej wsi obok Kapuścińskich.
Gdy w 1916 r. uruchomiono kolej, budynki znalazły się blisko torów. Obawiali się nowego wynalazku:
"wystarczy iskra na strzechę i wszystkie zabudowania pójdą z dymem" – mawiano. Wówczas Bębenkowie
przenieśli się wyżej, w stronę lasu, za dzisiejszą wewnętrzną drogę żurawnicką ("szosę"). Tam urządzili swe
lokum trzej bracia Bębenkowie: Józef, Stanisław i Jan, synowie Michała. Wcześniej, najbliżej szosy
mieszkała rodzina Balickich, z której wywodziła się Marianna, żona Michała. Z trzech braci Bębenków
zostało wkrótce tylko dwóch. Najmłodszy, Jan, żonaty z Marią Szpuga z Topólczy, aresztowany w czasie
wojny przez Niemców, trafił do Majdanka i nigdy już nie wrócił. Michał Bębenek zmarł w 1943 r., Maria w
1950 r.
Na parceli za obecną "szosą" były więc kolejne zabudowania: pierwsze – Balickich (Walenty), drugie –
Józefa i Katarzyny Bębenków, trzecie - Stanisława. Stanisława znałem najmniej. Ożenił się z Genowefą z d.
Surmacz. Mieli dwoje dzieci. Jedno (syn Tadeusz-Mikołaj) zmarło po miesiącu od urodzenia w 1937 r.
Została im jedyna córka, Marysia (ur. 20 II 1939 r.). Gdy wyszła za mąż (Trusz), poszła za mężem. Po
śmierci jej rodziców przejęli gospodarstwo. Na miejscu starego domu postawił swoje "gniazdo" syn Józefa,
Leon. Ale to było już w czasach współczesnych, powojennych. Ożenił się z Marią z Bielców. Józef, po
powrocie z wojska, w 1921 r. (4 XI) wziął za żonę Katarzynę Hołowińską ur. 22 I 1898 r., (c. Michała i
Józefy, z d. Kurzawska), siostrę mojej babki, Marianny. Obie panny były wyjątkowo urodziwe, dobrze
wychowane, pracowite. Wykorzystując swoje wszechstronne zdolności, Józef powoli się dorabiał. Był
stolarzem i cieślą, wziętym szewcem, pszczelarzem, grał na klarnecie. Na dodatek był jeszcze
pomocnikiem sołtysa. Zbudował swoje gospodarstwo, wychowywali siedmioro dzieci: Janina (1922), Janek
(1924), Leon (1926), Feliksa (1928), Maria, Eugeniusz (oboje 1932), Stanisława(1936). Leon i Stanisława
zostali w Żurawnicy. Reszta opuściła gniazdo rodzinne: Janina, Fela, Marysia i Janek wywędrowali na
ziemie zachodnie, Gienek – do Szczebrzeszyna, a później do Zamościa. Z tak licznego rodzeństwa żyje już
tylko dwoje: Marysia w Choszcznie i Stasia w Żurawnicy. Najmłodsza z rodzeństwa, Stasia, ma obecnie lat
66, Marysia skończyła 70 lat (2002 r.). Od lat czterdziestych Józef, a później jego żona, podupadali na
zdrowiu. Ciężka praca i warunki życia zrobiły swoje. On miewał ataki padaczki, ona chorowała na ischias.
Mimo tego pracowali do końca życia. W lipcu 1962 r., w wieku 65 lat, po kolejnym ataku padaczki zmarł w
szpitalu w Szczebrzeszynie Józef. Katarzyna przeżyła męża o kilkanaście lat. Zmarła w 1979 r. Z siódemki
dzieci żyją do dzisiaj (2002 r.) już tylko Maria (w Choszcznie) i Stanisława w Żurawnicy. Gienek, który zmarł
zaledwie przed kilku laty, odziedziczył po ojcu niemal wszystkie zdolności (nie tylko zresztą on, także Leon).
Wszystkie dzieci wyszły na tzw. ludzi – własną pracą dorobili się godziwych warunków bytu i szacunku
otoczenia. Dodać należy, że Eugeniusz, oprócz talentów życiowych potrafił także spisać i pozostawić
rodzinie ciekawe wspomnienia opisujące historię rodu Bębenków. Liczna rodzina rozproszyła się po
świecie. Rozproszone są również ich groby. Józef, jego brat Stanisław oraz Katarzyna i Leon spoczywają
na cmentarzu parafialnym w Szczebrzeszynie. Najstarsza - Janka oraz Fela zostały pochowane na
cmentarzu parafii św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida we Wrocławiu. Janek – prawdopodobnie w Zgorzelcu.
Gienek – w Zamościu, na nowym cmentarzu na tzw. "Gajku"
Budzyńscy
Dwie, a właściwie trzy rodziny Budzyńskich mieszkały pod Przekopem. Był to przede wszystkim Marcin
Budzyński. Jego praprzodkami byli: Jerzy Budzynski i Marianna z Sierkowskich. Ich syn, Mikołaj Budzyński
ur. w 1857 r. ożenił się z Katarzyną Sierkowską (ur. w 1862 r.). Mikołaj i Katarzyna mieli czworo dzieci:
Agnieszkę (ur.1887 r.), Annę (1889), Marcina (1897) i Zofię (1907 – później żona Jana Wróblewskiego). I to
właśnie Marcin mieszkał na Wólce. Obok zresztą mieszkała samotnie jego siostra Anna. Marcin (ur. 13 X
1897 r.) i jego żona Marianna z d. Wasąg (ur. 23 IX 1907 r.) mieli jedynego syna Jana (ur. ok. 1935 r.). Po
wojnie Budzyńscy wybudowali nowe budynki. W latach sześćdziesiątych oboje zmarli. Jan nie był już tak
zapobiegliwy jak ojciec, zaledwie zdołał utrzymać gospodarstwo w stanie, jaki zastał. Zresztą Jan także żył
krótko – zmarł kilka lat po rodzicach. Po drugiej stronie drogi mieszkała także rodzina Budzyńskich,
prawdopodobnie skoligaconych z poprzednimi. Byli to Jan i Florentyna Budzyńscy. Bliższych danych o nich
nie mamy. Wiadomo, że Jan zajmował się kopaniem kamienia (do dziś chyba istnieje "kamieniarnia"
Budzynskiego). W latach sześćdziesiątych w ich domu zamieszkiwała jeszcze matka i jej dzieci: Henryka
(ur. ok. 1940), Jan (zwany Śmigą) (ur. ok. 1942 r.) oraz najmłodszy – Romek. Henryka wyprowadziła się z
Żurawnicy i nie znam jej losów. "Śmiga" podjął pracę w Zakładach Mięsnych w Zamościu i tam zamieszkał.
Zmarł jednak ok. 1990 r. Jego brat znalazł się w Tomaszowie Lubelskim i także już nie żyje. W centrum wsi,
przed "górą" mieszka bodaj najliczniejsza rodzina Budzyńskich. Wywodzą się oni od Marcina i Marianny
Budzyńskich. Ich syn, Franciszek, żył w latach 1882-1949, miał żonę Teklę, z d. Jończak (ur. w 1889 r.).
Mieli ono sześcioro dzieci: Jana (ur. w 1909 r.), Józefa (1914), Leonarda (ur.1919 – później mieszkał w
Świdnicy, zm. ok. 1990 r.), Janinę (1922), Bronisławę (1926) i Zofię (1933). Jan ożenił się z Feliksą z d.
Wróblewską (ur. 31 X 1913 r.), c. Tomasza Wróblewskiego i Katarzyny. Mieli dwoje dzieci, Halinę (ur. 1939) i
Stanisława (ur. 1942), którzy mieszkają do dzisiaj w Żurawnicy i oboje doczekali się już wnuków.
Chwiejczakowie
Rodowodu rodziny Chwiejczaków nie znam zbyt dokładnie. Z tego, co wiem, pochodzą z Brodów Dużych.
Ich protoplasta wżenił się do Żurawnicy, bodaj czy nie do Wróblewskich. Mieszkali w środku wsi, obok
Poznańskich. Ojciec, Józef był przed wojną sołtysem wsi, próbował zakładać koło Stronnictwa Ludowego.
Synowie Walenty i Piotr zostali na ojcowiźnie. Dobrzy gospodarze, z nowatorską żyłką choć o różnych
charakterach. Widać usiłowali wdrażać nowinki – pamiętam bowiem alejkę dojazdową do ich gospodarstwa.
Obsadzona była czarnymi i białymi morwami. Próbowali chyba, jeszcze przed wojną, hodować jedwabniki.
Później, gdy tego zaniechali, morwy zostały na pociechę dzieci z całej wsi. Akceptowali to obrywanie
nikomu niepotrzebnych, a słodkich jak miód owoców. Był jeszcze jeden Chwiejczak – Stanisław. Spędził
ok. roku w obozie koncentracyjnym na Majdanku. Opisuje to w swojej pracy wspomnieniowej "Kolczasty
trakt", wydanej w Warszawie 1971roku. Po wojnie, już w dorosłym wieku, wyemigrował na Zachód, do
Wrocławia. Tu się wykształcił, ożenił i mieszkał. Był przez długi czas prezesem Oddziału Wojewódzkiego
Centrali Nasiennictwa, Ogrodnictwa i Sadownictwa (CNOS) we Wrocławiu. Rzadko zdarzało mu się
przyjechać do Żurawnicy. Walenty głównie gospodarzył. Znany był z ostrego, porywczego charakteru i
języka. To chyba jego i jego charakter, upamiętnił dr Klukowski w swojej "Kronice z lat okupacji" [Dzienniku z
lat okupacji Zamojszczyzny 1939 – 1944]. Pod datą 28 lutego 1941 r. zapisał: "Złota młodzież
szczebrzeszyńska z Piotrem Jóźwiakiem, b. moim uczniem, oficerem rezerwy na czele, upiła się wczoraj
wieczorem i zaczęła robić pijackie awantury. W rezultacie zatrzymano 4 młodzieńców: Jóźwiaka Piotra z
Brodów, Chwiejczaka z Żurawnicy (...). Osadzono ich w areszcie przy magistracie, pobito przy tym kliwie".
Walenty miał czworo dzieci: Ignacego (zwanego Ignac - najstarszy, wciąż kawaler), Helenę, Jadwigę i
Marysię. Ignacy skończył Technikum Rolnicze w Zamościu. Trochę pracował w gminie, trochę gospodarzył.
Helena wyszła za mąż w Żurawnicy (za Cześka Balickiego) i poszła "na swoje". Piotr, który mieszkał obok,
był spokojnego charakteru, miał też wiele innych zalet. Był zmyślnym cieślą, czy mówiąc dokładniej – złotą
rączką, wszystko potrafił zrobić. Był też kopalnią wiedzy o historii Żurawnicy i jej ludziach. Lubił zresztą
opowiadać i miał do tego talent. Zmarł w 1978 r. w wieku 74 lat. Miał Piotr dwie córki: Teresę (po mężu
Wędzina), która również ukończyła Technikum Rolnicze(a może Liceum Ogólnokształcące?) i zmarła w
dość młodym wieku, niemal równocześnie z rodzicami, zostawiając dwoje dzieci. Drugą była Elżbieta. U tej
ostatniej, po śmierci Teresy, wychowywał się na ziemiach zachodnich najmłodszy jej syn – Wojtek
(Sławek?). Ten ma 2 starsze siostry: Renatę (obecnie Łosiewicz, mieszka w Żurawnicy i ma trzech synów),
starsza mieszka w Zamościu .
Kapuściński Wojciech
Jeden z tych, którzy bezpośrednio po wojnie, wtedy, gdy wielu miało kłopoty z wyborem postawy wobec
nowej rzeczywistości, wybrał i zaczął aktywnie się udzielać. Już 30 września 1944 r. został wybrany
pierwszym przewodniczącym Gminnej Rady Narodowej w Zwierzyńcu. Później był zaangażowanym
działaczem Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" (skarbnik w pierwszym Zarządzie GS, powołanym
9 lutego 1945). Jednym słowem był aktywnym obywatelem gminy. (Por. H. Matławska: Zwierzyniec.
R[ada]M[iejska] Zwierzyniec 1991, s. 366, 389). Niestety, jak to często bywa, żył dość krótko, zmarł chyba
na początku lat sześćdziesiątych na raka żołądka. Mimo, że nie palił, nie pił. Postawny, wysoki, tzw. kawał
chłopa. Miał dwóch synów: Heńka i Mariana. Starszy Heniek, prawdopodobnie z 1940 r. miał wykształcenie
pedagogiczne (Studium Nauczycielskie? później studia) był nauczycielem, następnie dyrektorem zbiorczej
szkoły gminnej w Zwierzyńcu. Na koniec został inspektorem oświaty szkolnej. Młodszy syn, Marian, po
skończeniu szkół był również nauczycielem, przez pewien czas nawet kierownikiem Szkoły Podstawowej w
Żurawnicy.
Kniaziowscy
Nazwisko w Żurawnicy tak częste, że nie wiadomo, czy pochodzą z jednego pnia. Po kolei więc: na tzw.
Wólce, czy jak kto woli, Przekopie, a więc pod lasem, mieszkało troje Kniaziowskich, o których wiadomo
na pewno, że są rodziną. Pamiętam jeszcze ich ojca (być może był to ojciec żony), staruszka, który nam,
dzieciakom, opowiadał o tym, jak przemycali do Galicji spirytus. W Królestwie Kongresowym, czyli w
zaborze rosyjskim, było tego towaru w bród. Nie było natomiast soli, lub była ona droga, sprowadzano ją
bowiem aż z Rosji. W Galicji, tj. zaborze austriackim na odwrót: soli było w bród (tam przecież leżała
Wieliczka, Bochnia), nie było natomiast spirytusu. Noszono więc do Galicji spirytus w pęcherzach
uzyskiwanych podczas świniobicia, a z powrotem - sól z Galicji, wszystko przez tzw. zieloną granicę. Dzieci
owego Kniaziowskiego to Józef, Maciej, Walenty i Agnieszka (1895-1983), oraz sześcioro, których nie
znałem. Podaję więc dane spisane z pomnika na cmentarzu szczebrzeszyńskim: na tablicy pierwszej:
Marianna - 1903-1919, Antoni - 1905-1919. Być może są to ofiary wojny polsko - bolszewickiej, a może
grypy- hiszpanki, która wówczas szalała. Na drugiej tablicy obok: "zginęli w Rosji: Józef - 1893-1942, Zofia 1896-42, Wojciech - 1918-42, Marcin -1920-42" Tu już nie ma wątpliwości, zresztą o tym się mówiło niemal
otwarcie. To Katyń i okolice.
Józef mieszkał przed wojną na Wólce pod Przekopem. Później jednak zdecydował się wyjechać na Kresy.
Próbował tam zagospodarowywać wołyński czarnoziem. Jak można sądzić na podstawie epitafium –
zapłacił za to najwyższą cenę. Maciej wybudował po wojnie nowy dom. Starą chatę zaś, dobrze jeszcze
utrzymaną, częściowo murowaną, wynajął na warsztat stolarski. Urzędował tam stolarz z Brodów, niejaki
Jastrzębski. Maciej miał troje dzieci: Gienię, Janka i najmłodszą Marysię. Gienia wyszła za mąż za
Kazimierza Szutego z Turzyńca, wybudowali sobie dom naprzeciwko ojca (nawiasem mówiąc: w tym
miejscu były jakieś kamienne ruiny, pewnie fundamenty domu lub piwnicy – prawdopodobnie Józefa) i
gospodarowali sobie na posiadanych żurawnicko -turzynieckich hektarach. Mieli jednak syna, kalekę, z
porażeniem mózgowym. Janek, syn Macieja, był elektrykiem, pracował w Bodaczowie w Zakładach
Tłuszczowych, trochę dorabiał prywatnie, trochę pomagał ojcu w gospodarstwie. Ożenił się biorąc pannę z
Brodów Dużych, Stasię, która miała, i ma ąd, chyba same zalety. Ładna, cicha, spokojniutka, pracowita i tak
można wyliczać jej zalety w nieskończoność. Osąd to subiektywny, lecz nie spotkałem jeszcze bardziej
idealnego człowieka pod względem przymiotów charakteru. Bardzo ceniła ją i przyjaźniła się z nią moja
mama. Janek, jej mąż zresztą bardzo szybko się przystosował do swego szczęścia, zresztą był podobnie
cichy, spokojny, cierpliwy. Byłem nawet, jako sąsiad, na weselu Stasi i Janka. Marysia, najmłodsza latorośl
Macieja, była dość ładna. Jako najmłodsza była też szczególnie wypieszczona i traktowana. Skończyła
jakieś tam szkoły, została laborantką medyczną. Znałem ją dobrze, była moją rówieśnicą. Jej zaletą były
wielkie, czarne oczy. Dość szybko wyszła za mąż za Edwarda Hołowińskiego z Topólczy. Był on
nauczycielem historii w LO im. Czartoryskich w Puławach. Wkrótce więc oboje wyjechali do Puław. Do
Żurawnicy ciągnął jednak bardziej jej mąż, niż ona. W latach 70. wrócili do Zamościa gdzie on pracował w
archiwum KP PZPR, ona gdzieś w laboratorium. Stąd Edward poszedł na emeryturę. Osiedlił się w
Żurawnicy, na posesji naszej sąsiadki, Agnieszki Kniaziowskiej, pobudował dom i zaczął uprawiać to
pszczoły, to maliny, to porzeczki. Mają dwie córki: Anię (po historii) i Monikę (po Akademii Medycznej).
Walenty Kniaziowski, żonaty z Zofią, mieszkał po prawej stronie drogi (idąc w dół), miał również dość
ładne zabudowania, choć jeszcze przedwojenne. Ciekawe, że dom był drewniany, a suszarnia i obora –
murowane. Styl tych murowanych budynków (podobny był u Macieja, brata Walentego) można nazwać
"ordynackim" W podobny bowiem sposób budowane były niemal wszystkie budynki ordynacji: kamień
wapienny, którego w okolicy (np. w Przekopie) było moc, wszystkie zaś narożniki, otwory okienne, drzwiowe
wykończone były cegłą. Wyglądało to dość zgrabnie i ze smakiem. Zofia, żona Walentego, w pierwszym,
najtrudniejszym po wojnie okresie, znalazła dodatkowe źródło dochodów. Jeździła mianowicie co pewien
czas do Łodzi, kupowała tam kilka bel tkanin różnego rodzaju i sprzedawała w Żurawnicy i okolicach,
doliczając sobie odpowiednią marżę. Nie mógł tego procederu ścierpieć mój tata – nigdy nie uznał dochodu
z handlu (taniej kupić – drożej sprzedać) za uczciwy. Walenty i Zofia Kniaziowscy mieli trzech synów:
Edwarda, Stefana i Jana. Stefan był z 1940 r., Edek – rok czy dwa lata starszy. Obaj raczej nie mieli głowy
do nauki i nie kwapili się do tego. Toteż po ukończeniu szkoły podstawowej Edek wkrótce się ożenił,
wybudował własną, dość okazałą posiadłość i zaczął gospodarować. Niestety, zmarł dość wcześnie, miał
około pięćdziesiątki. Stefan, ukończył jakiś kurs krawiecki, zdał egzamin mistrzowski, jednym słowem
wybrał fach – został krawcem. Przeniósł się do Biłgoraja, tam się ożenił, wybudował dom i do dziś opływa w
dostatki. Najmłodszy ich syn, Jan, ukończył Technikum Leśne w Zwierzyńcu. Pracuje w zawodzie, gdzieś w
Bieszczadach.
Walenty i Maciej byli solidnymi gospodarzami, małomównymi a pracowitymi, doszli więc do względnego
dobrobytu. Jako jedni z nielicznych w Żurawnicy, obaj mieli sady owocowe. Maciej miał zawsze parę
ładnych koni, Walenty zadowalał się zwykle jednym, ale zawsze ładnym i raczej pociągowej budowy
perszeronem.
Najsmutniejszy żywot pędziła Agnieszka. Nie zdecydowała się na małżeństwo. Mieszkała samotnie, w
osobnym budynku zawierającym trzy w jednym, jak to się mówi dzisiaj. Była to część mieszkalna, mini
-stodoła i mini - obora razem. Agnieszka przez lata samotności stała się nieufna, trochę oryginalna w
zachowaniach. Rzadko utrzymywała kontakty nawet z mieszkającymi obok braćmi. Miała kawałek pola,
ok.1-1,5 ha. Jakoś sobie jednak radziła. Jej taktyka była następująca: wiosną Agnieszka kupowała krowę.
Żywiła ją pasąc na miedzach, rowach, w lesie. Miała więc mleko. Hodowała też kilka kur i z tego miała parę
złotych. W październiku zwykle krowę sprzedawała. Nie miała jej bowiem gdzie przechować, a zwłaszcza
czym wykarmić. Gdy przyszła następna wiosna - powtarzała tę procedurę. Agnieszka zmarła w 1983 r.
Miała osiemdziesiąt osiem lat. Była równieśniczką mojej babci, lecz przeżyła ją o dziesięć lat. O datach
śmierci Walentego i Macieja nie mam wiadomości. Ale jest i suplement do sagi tej rodziny. Oto po latach
odnalazł się jeszcze jeden członek tej rodziny, krewny Macieja, Walentego i Agnieszki i chyba wielu
pozostałych Kniaziowskich. Doszło do spotkania tej wielkiej rodziny z dorosłymi już wnukami. Spotkanie
odbyło się w Żurawnicy zaledwie kilka lat temu. (Informacja na podstawie relacji H. Kniaziowskiego, b.
mieszkańca Żurawnicy oraz Andrzeja Kniaziowskiego).
Byli i inni Kniaziowscy. Obok Walentego mieszkał Tomasz Kniaziowski. Nie mam pojęcia, czy byli
spokrewnieni. Sąsiedztwo by na to wskazywało, charakter i wszystkie inne okoliczności - wręcz przeciwnie.
Tomasz miał braci: Jakuba i Michała. Jakub, tak jak Tomasz, pracował w "Alwie". Jego dzieci nadal
mieszkają w Żurawnicy. Natomiast dzieci Michała: Bronisława, Krystyna i Edward wyjechały gdzieś w rejon
Zgorzelca, pozostałe: Janina i Władysław pozostali w Żurawnicy, już jednak nie żyją. Tomasz prawie w
ogóle nie posiadał ziemi (miał zaledwie 40 arów). Pracował w "Alwie" pobliskiej fabryce i to było jego główne
źródło utrzymania. Jego żona także nie pracowała – wychowywała dzieci. A mieli ich czworo: Henryk - ur. w
1940 r., skończył szkołę pożarniczą i do niedawna pracował w zawodzie, tj. w zawodowej straży pożarnej
jako oficer. (Ostatnio chyba w Zamościu, w stopniu podpułkownika, obecnie na emeryturze). Młodsza, Kazia
– skończyła jakąś szkołę pedagogiczną, bodaj liceum w Szczebrzeszynie, wyszła za mąż i wyjechała. Jest
nauczycielką w Opolu Lubelskim. Najmłodsi - Irena i Staś wyjechali w ślad za Heńkiem, mieszkają podobno
w Bilgoraju. Tomasz zmarł gdzieś pod koniec lat sześćdziesiątych. Nie wiodło się im więc najlepiej, było
biednie. W końcu żona Tomasza, nazywana wśród sąsiadów "Tomkową" została sama i do końca życia
biedowała. Od czasu do czasu odwiedziło ją któreś z dzieci. W ostatnich latach życia odwiedzała często
moją mamę. Zmarła ok. 1990 r. Przy głównym trakcie do Szczebrzeszyna, obok zabudowań Leona
Kołodziejczyka, miejscowego murarza, zduna i kolejarza w jednej osobie, mieszkała także rodzina
Kniaziowskich. On, głowa rodziny, miał zdaje się na imię Jakub i był bratem Tomasza. Ziemi nie mieli z
wyjątkiem ogródka przy domu. Utrzymywali się również z pracy ojca w pobliskiej fabryce. Dzieci mieli
kilkoro. Jeden z nich, Edek, był moim rówieśnikiem, chodziliśmy do tej samej klasy. Reszty rodzeństwa,
znacznie młodszego, nie znałem. Przy wylocie drogi z Przekopu na tzw. wygon, obok Brusiów, Bartników i
Sierkowskich istniało jeszcze jedno gniazdo rodzinne Kniaziowskich. Byli to potomkowie Pawła, dobrze
sytuowanego gospodarza, przedwojennego długoletniego sołtysa, gospodarza światłego, dobrze sobie
radzącego. Paweł był synem Tomasza i Magdaleny z Kowalskich Jego żona, Marianna, pochodziła z
Hołowińskich. Była to stryjeczna linia tych "drugich" Kniaziowskich spod Przekopu (ojciec Tomasza, ojca
Heńka, był rodzonym bratem Pawła). Miał Paweł, jak mniemam, dwóch synów, Wojciecha i Jana. Po wojnie
mieszkali w Żurawnicy: Wojciech został na ojcowskich "śmieciach" Jan wybudował się po drugiej stronie
drogi. Wojciech Kniaziowski miał 4 córki: Gienię (zmarla kilka lat temu), Marysię, która mieszka w
Żurawnicy, Krystynę (mieszka w Płocku) oraz Stanisławę (mieszka w Rumi). Z Marysią chodziłem do szkoły.
Była bardzo grzeczna, wesoła, zawsze uśmiechnięta ale także wyjątkowo solidna i zdaje się pozostała taką
do dzisiaj. Zanim jednak Wojciech osiadł po wojnie w Żurawnicy przebył długą drogę. I tu ykamy
jednocześnie historii owego "odnalezionego" niedawno jeszcze jednego członka rodziny Kniaziowskich
(tych spod Przekopu). Otóż bezpośrednio przed wybuchem II wojny światowej (prawdopodobnie ok. 1938 r.)
Wojciech Kniaziowski i ojciec "odnalezionego" niedawno Ricka Kniaziowskiego - Walter kupili ziemię na
Podolu i tam się przenieśli, osiedlając się obok siebie. Ten typ osadnictwa kresowego był zresztą forsowany
przez ówczesne władze państwowe. Po zajęciu kresów przez Armię Czerwoną zostali zesłani na wschód.
Rodzina Waltera w 1941 roku znalazła się w Kazachstanie. Zesłanie przeżył jedynie Walter i jego dwie
siostry. Walter wstąpił do armii gen. Andersa, za nim poszły także siostry. W 1943 r. byli już w Palestynie. Po
wojnie znaleźli się w Anglii. Tam, w 1964 r. urodził się syn Waltera – Rick. Po ukończeniu colleg`u i odbyciu
służby wojskowej znalazł się na Alasce. Obecnie ma 50 lat i pracuje jako wysoki urzędnik managementu
portowego Dutch Harbor na Alasce. Jednocześnie udziela się czynnie w Association School Boards, misji
wspomagającej rozwój szkolnictwa. Jest obecnie jej prezydentem. W 2003 r. został nawet wybrany
człowiekiem roku w tej działalności. Bodaj w 1995 r. doszło w Żurawnicy do spotkania rodziny
Kniaziowskich mieszkających pod Przekopem z rodziną Ricka z USA. Natomiast Wojciech Kniaziowski z
rodziną wylądował w republice Kirgiskiej, a następnie wstąpił do Ludowego Wojska Polskiego formowanego
na terenie ZSRR. Przeszedł cały szlak bojowy z ZSRR do Berlina. Wrócił do Żurawnicy po wojnie, zmarł w
1985 r. Drugi z synów Pawła, Jan, miał dzieci dwoje: Danusię, uosobienie grzeczności oraz Józefa. Danusia
początkowo dojeżdżała do pracy w Zamościu, była jakąś urzędniczką. Obecnie mieszka w Zamościu na
stałe. Ma dwoje dzieci. Józio (tak go wszyscy nazywali) skończył Liceum w Zamościu, a następnie
Akademię Rolniczą w Lublinie, Studium Podyplomowe w Wyższej Szkole Ubezpieczeń i Bankowości w
Warszawie oraz Studium dla Analityków Bankowych w SGH. W latach 1974-1982 był Naczelnikiem Miasta i
Gminy Szczebrzeszyn. Potem, w latach 1983-1992 pracował jako dyrektor Biura Wojewódzkiej Rady
Narodowej w Zamościu oraz w Urzędzie Wojewódzkim w Zamościu. Obecnie, od 1993 r., jest prezesem
Zarządu Banku Spółdzielczego w Szczebrzeszynie. Mieszka w Żurawnicy. Ma syna Andrzeja. Żurawnica
była założona jako wieś na tzw. prawie wołoskim. Ten rodzaj lokacji tym się różnił od innych, że miał
kniaziów, a nie sołtysów. Kto wie, czy Kniaziowscy to nie potomkowie owych kniaziów. Nazwiska bowiem
ewoluowały, z wołoskich stawały się polskie. Prawdopodobnie tak było. Jednego tylko problemu nie
zdążyłem wyjaśnić. Oto w połowie 19 wieku wójt gminy Zwierzyniec wykazał w sprawozdaniu, że w
Żurawnicy istnieją cztery góry: Podlipy, Dąbrownia, Wielka i Kniaziowa. Trzy pierwsze porastały lasy.
Kniaziowa – to pola uprawne. Która z nich to Kniaziowa Góra?
Kurzawscy
Dość bogato reprezentowane było w Żurawnicy nazwisko Kurzawskich. Pierwsi od strony Brodów,
Kurzawscy, mieszkali na tzw. wygonie, naprzeciwko Michała Sierkowskiego. Nie wiem o nich nic bliższego
poza tym, że byli to już starsi ludzie, mieszkali w bardzo leciwej chatce i mieli syna, chyba Józia, który
chodził ze mną do klasy. Józio zimą i latem, wiosną i jesienią nosił czapkę-pilotkę a ponadto, nie wiedzieć
czemu – charakterystyczny przydomek - "Jubka" Byłem nawet kiedyś w odwiedzinach u Jubki. Chatka,
mimo starości trzymała się nieźle, była schludna i czysta, a Józio poczęstował mnie jakąś zupą. Drudzy z
kolei, to to rodzina Józefa Kurzawskiego, "glaglusia". Obok istniejącego do niedawna sklepu, (tego
głównego, historycznego), choć nieco bardziej w głąb, mieszkał Leonard Kurzawski. Znam go tylko z tego,
że zawsze miał silnego konia – perszerona, a także filigranową, szczuplutką córkę – Marysię, z którą
chodziłem do szkoły. Miał też inne dzieci. Najliczniejszą rodziną Kurzawskich byli chyba nasi sąsiedzi ze
starej wsi. Było to rodzinne gniazdo Andrzeja Kurzawskiego, zresztą spokrewnionego z nami (czy to on
zginął w czasie okupacji w Szczebrzeszynie, zastrzelony przez Niemców? - wspomina o tym Z. Klukowski w
swojej "Kronice...") [Dzienniku z lat okupacji...] . Moja prababcia po kądzieli, Józefa, była z domu
Kurzawska, po mężu Hołowińska. Tenże Andrzej miał liczną progeniturę. Tak liczną, że nie wiem czy uda mi
się całą wyliczyć. Spróbujmy jednak, według starszeństwa byli to: Jan, Piotr, Janina, Genowefa, Bronek,
Tadeusz, Maria, Stach, Zosia i Heniek. Chyba wszyscy. Nie było u Kurzawskich luksusów, lecz był
porządek, wszyscy musieli pracować i wzajemnie sobie pomagać. Ja kolegowałem się z Heńkiem,
najmłodszym z nich, razem byliśmy w szkole, mieszkaliśmy obok siebie, byliśmy zdani na swoje
towarzystwo. Razem więc wchodziliśmy w tajniki życia.
O jedno zabudowanie wstecz, w stronę Szczebrzeszyna mieszkali jeszcze jedni Kurzawscy. Było to
dwoje staruszków, bez dzieci (ostatnio zwróciła mi uwagę moja siostra, że mieli jednak córkę, Zosię, która
niedawno zmarła). Niewiele o nich wiem poza tym, że nazywano ich "olejarzami" Prawdopodobnie w
przeszłości stary Kurzawski tłoczył olej (w Żurawnicy mówiło się "bił olej"). I jeszcze jeden Kurzawski, dość
zresztą oryginalny. Nazywano go "Dzian" Długo nie wiedziałem skąd taka nazwa. W końcu wyjaśniła mi to
babcia. Mianowicie Kurzawski wyjeżdżał do Stanów Zjednoczonych na zarobek. Gdy wrócił podobno
chodził w kapeluszu i kazał się nazywać "Dzian", co miało w wymowie amerykańskiej oznaczać "Dżon", a
więc John. Był to przecież Jan Kurzawski. Odtąd już został "Dzianem" Nic o nim nie wiem. I chyba nie tylko
ja. Dzian żył samotnie, z nikim nie utrzymywał kontaktów. A był już stareńki w latach sześćdziesiątych.
Wkrótce zmarł.
Tylu Kurzawskich pamiętam choć z pewnością to nie wszyscy przedstawiciele rodu. Z list mieszkańców
wynika bowiem, że w różnych czasach była to bodaj najbardziej rozgałęziony ród w Żurawnicy. Ja niestety
tylko tylu ich pamiętam.
Kurzawski Józef
Należał do grupy dość znanych osobistości, był bowiem po wojnie jednym z najbardziej przedsiębiorczych
obywateli Żurawnicy. Jest jeszcze jednym dowodem na to, że nawet w tamtych czasach łatwiej było
zapewnić byt sobie i rodzinie w obsłudze rolnictwa, a nie w samym rolnictwie. Utrzymywał się głównie z
zajęcia zarobkowego. Józef był urzędnikiem (tzw. klasyfikatorem) w systemie kontraktacji i skupu żywca.
Ponieważ umiał robić to, co robił, wiodło mu się nieźle. Ziemi prawie wcale nie uprawiał. Jeśli w tym
zakresie coś się robiło, to za sprawą Stanisławy z Sekreckich, jego żony. Wybudował dom i wszystkie
zabudowania gospodarcze. Kurzawscy mieli troje dzieci: Marka (ur. w 1945 r.) - dziś przedsiębiorca w
Jeleniej Górze; ładną jak laleczka Marysię (ur. w 1948 r.), która w najlepszych latach swego życia, mając
lat osiemnaście nagle zachorowała i wkrótce zmarła na białaczkę. Była starsza o kilka lat od najmłodszego
swego brata, Krzysztofa. Marysia wyszła za mąż za Wacława Kowalskiego z Brodów Małych, osierociła
syna Wojtka, którego wychowywała Bożena, później żona Stanisława Balickiego, syna Ludwika. Stach i
Wojtek mieszkają do dzisiaj w Brodach Małych. Trzecim, dzieckiem Józefa był Krzysztof. Ten został w
Żurawnicy, choć także miał ochotę na "emigrację", potem powiększył i unowocześnił gospodarstwo.
Wkrótce zmarli także rodzice. Józef Kurzawski żył 55 lat zm.19 VII 1966 r. Dziś na gospodarstwie został
Krzysztof, który radzi sobie nieźle.
Poznański Bronisław
Pochodził z rodziny leśników pozostających w służbie u Zamoyskich. Jego pradziad był gajowym, czy może
leśniczym w Michalowie. Na koniec służby ordynat Zamoyski obdarzył go nadaniem ziemi i skierował do
Hedwiżyna. Sprzeciw małżonki wobec leśnych ostępów Hedwiżyna spowodował, że wybrał Żurawnicę. I był
to dobry wybór, przynajmniej dla Żurawnicy. Bronisław zaś był
niekwestionowanym autorytetem
społeczności żurawnickiej w całym powojennym okresie. Urodzony w 1913 r., zmarł 28 V 1991 r. Pochodził
z rodziny osiadłej w Żurawnicy od dawna. Miał siostrę Jankę (po mężu Sierkowską, zamieszkałą w
Rozdołach) oraz Marię, po mężu Świstek, która mieszkała w Topólczy. Był żonaty z Apolonią z d.
Wróblewską (ur. w 1915 r. zm. 2 IV 1990 r.). Miał dwie córki: Helenę (ur. 1940 r.) (obecnie farmaceutka,
właścicielka apteki w Zwierzyńcu) i Wandę (ur. 1948 r.) (ekonomistka - obecnie pracuje w spółdzielni
mieszkaniowej w Lublinie).
Nie są łatwe i całkiem jasne koneksje rodzinne Bronisława z pozostałymi Poznańskimi w Żurawnicy. Za
moich czasów było ich dwóch i obaj mieli imiona Jan. Miejscowa społeczność bardzo szybko sobie
poradziła z tym kłopotem: jeden otrzymał przydomek "Siwy", drugi zaś "Czarny". Chodziło, oczywiście, o
kolor włosów. "Siwy" był prawdopodobnie stryjecznym bratem Bronka (po Janie). Był jeszcze jeden
Poznański – Leonard, stryj Bronka. Jak wszyscy Poznańscy, był obywatelem aktywnym i świadomym.
Bezpośrednio po I wojnie był sołtysem wsi, radnym w gminie. To jego synem był "Czarny", a córką (jedną z
trzech) Janka Poznańska, późniejsza żona Feliksa Balickiego. W rejestrach poborowych Żurawnicy z 1845
r. można znaleźć jeszcze Stanisława, a później (np. w 1864 r.) - Antoniego Poznańskiego. Kolejnymi
przedstawicielami rodu byli Franciszek (dziad Bronisława) oraz Jakub (ojciec). Autorytet środowiskowy
Bronisława wynikał z jego wykształcenia, nowoczesnej postawy życiowej i uczciwości. Był absolwentem
szkół rolniczych, znał się na tajnikach pracy rolnika. To do niego szło się po radę w sytuacjach trudnych i
ostatecznych. On radził jak założyć sad, jak pomóc choremu zwierzęciu. On pierwszy w Żurawnicy założył
wodociąg, łazienkę, kupił radio, telewizor. On pierwszy w Żurawnicy jeździł wspaniałą na owe czasy czeską
Javą-250. Stąd np. szczególny obrazek z początku lat 50-tych: wieczór, kuchnia Poznańskich pełna ludzi,
którzy nie chcąc nadużywać gościnności, siedzą nawet na podłodze - przyszli posłuchać wieczornego
dziennika radiowego. Podobnie było później z pierwszym we wsi telewizorem. Mimo tych prekursorskich
pozycji zawsze otwarty, szczery, uczynny, skłonny do pomocy innym. Wspaniały ojciec rodziny. Oboje
zresztą kochali, wręcz wypieścili obie swoje córki. Wywianowali je także na nowe życie mieszkaniami. Dziś
obie córki wywędrowały z Żurawnicy, dawną posiadłość, zwłaszcza zaś dom zajmuje dorosła już wnuczka,
Ania z rodziną. Bronek był ponadto zapalonym myśliwym. Zawsze w wigilię, wracając z tradycyjnego
polowania, podrzucał nam zająca. Przez cały okres powojenny związany był z Zakładami Tytoniowymi w
Zwierzyńcu gdzie pracował. Jednocześnie prowadził gospodarstwo rolne. Podczas wojny działał w
partyzantce, bodaj w AK. Był także więziony "za drutami" w Zwierzyńcu. M. in. jego relacje stamtąd można
znaleźć w opracowaniu Cz. Służewskiego: Hitlerowski obóz przejściowy w Zwierzyńcu.(Zwierzyniec 1993).
Po wojnie represjonowany. Mimo to zawsze przyznawał się do swojej kombatanckiej przeszłości. Do ruchu
oporu należały obie siostry Bronisława. Janina, aresztowana przez UB, siedziała 6 tygodni w więzieniu w
Zamościu. Bronisław spoczywa na cmentarzu w Zwierzyńcu wraz ze swoją małżonką Apolonią.
Sierkowscy
Popularne jest w Żurawnicy także nazwisko Sierkowski. Pierwszy w kolejności, od Brodów zaczynając,
mieszkał Michał Sierkowski, którego nazywano niekiedy Łuka- MIchał. Wyjaśnienie tego przydomka jest
proste – ojciec Michała to Łukasz, a Łuka to rosyjska wersja tego imienia, tak je zapisywali zaborcy.
Właściwie to niewiele o Michale wiem, poza tym, że miał kawałek pola nieopodal naszego domu i czasami,
w czasie żniw, on lub jego żniwiarze przychodzili po wodę do picia. Ważniejsze dla mnie było jednak to, że
Michał miał córkę, Dankę, w której podkochiwałem się jeszcze w Szkole Podstawowej. Danka jednak po
wodę nie przychodziła z tej prostej przyczyny, że tata nie pozwalał jej pracować. Była wszak jedynaczką.
Została nauczycielką, lecz jej losów nie znam. Następna rodzina Sierkowskich mieszka do dzisiaj na
Przekopie. Dziś jest to Lucjan Sierkowski i jego dzieci. Za moich czasów był to Kuba Sierkowski (dla
odróżnieniu od innego Jakuba Sierkowskiego (zwanego "Czeku"), ten nazywany Wasylowym).
Rzeczywiście, był to syn Bazylego (Rosjanie pisali – Wasyla), wnuk Grzegorza Sierkowskiego i Marii z d.
Danilewicz. Pamiętam Kubę jako człowieka wyjątkowo radosnego, wesołego, pełnego optymizmu. Przy nim
zrozumiałem, że mimo wieku, można być pogodnym, radosnym. Toteż bardzo się zasmuciłem, gdy gdzieś
w 1962 lub 1963 roku przyszła wiadomość, że Kuba Sierkowski zmarł. Zmarł w wieku 52 lat po tym, jak
nabawił się zapalenia płuc rozładowując wagon. Budował dom, w którym obecnie mieszka jego rodzina.
Tyle kosztuje poświęcenie. Ostatnio dowiedziałem się, że i Lucjan podupadł na zdrowiu – miał wylew. Lutek
ma dwie siostry (Krysię i Zosię) i troje dzieci: Elżbietę, tę która z mężem objęła naszą schedę rodzinną. Jej
starszy brat Andrzej, z żoną Moniką mieszka i pracuje w Londynie (ma tam firmę budowlaną). Od czasu do
czasu młodsze rodzeństwo jeździ w odwiedziny do brata, okazyjnie reperując swoje finanse. Najmłodszy
syn Lutka, Piotrek, mieszka w Żurawnicy, ma czteroletnią córkę Ewę. Kolejna rodzina Sierkowskich
mieszkała na tzw. wygonie, obok Bartników, Danielewiczów. Jeśli mnie pamięć nie myli głową tej rodziny był
także Jakub Sierkowski, właściciel dość dużego gospodarstwa. Jedynym jego następcą był syn, Władek.
Drugi brat, chyba Leonard, wyjechał do Warszawy, mówiono, że pracował gdzieś w dyplomacji, czy też w
handlu zagranicznym. Ich ojciec już wtedy poważnie chorował. Władek więc, gdy tylko skończył szkołę
podstawową musiał przejąć gospodarstwo i pracować, pracować i pracować. Tak jest do dziś. Następni
Sierkowscy mieszkali za Dąbrowskimi. Była to wdowa po Andrzeju (chyba) – Aleksandra, z domu
Dąbrowska, zwana powszechnie Oleszką. Mieszkała z dorosłym już synem Jaśkiem, następcą rodu. Nie
znałem ich bliżej.
W rodzinę Poznańskiego, zwanego Siwym, wżenił się Staszek Sierkowski. Tak powstała jeszcze jedna
rodzina o tym nazwisku. Za tzw. górą, czyli za szczytem, na który wspina się wewnętrzna droga Żurawnicy,
za zabudowaniami Głowackich, mieszkał kolejny Sierkowski – Andrzej. Kiedyś była to podobno duża
rodzina. Została jednak zdziesiątkowana w czasie wojny. O jednym z nich, Franciszku, pisze Z. Klukowski w
swoim "Dzienniku z lat okupacji". Autor nie podaje przyczyny represji okupanta. Z opowieści mojej Mamy
wiem, że był to młody, niespełna dwudziestoletni chłopak, a chodziło o wykrycie u Sierkowskich
nielegalnego w czasach okupacji odbiornika radiowego. Wtedy zmarł i sam Andrzej. Został syn, Stanisław,
który wybudował nowe gospodarstwo po drugiej stronie żurawnickiego traktu. Staszek (tak go zwano) był
znany z tego, że miał nieco liberalny stosunek do obowiązków rolnika. Podśmiewano się więc z niego, że
potrafi odłożyć kopanie ziemniaków aż do pierwszego śniegu. Ile w tym prawdy – nie wiem, powtarzam
tylko com słyszał. Ponadto miał sad owocowy, który był przedmiotem pożądania nas, małolatów. Jego
właściciel miał zresztą niekonwencjonalne metody walki z nami, szkodnikami sadu. Używał mianowicie do
tego celu ...pokrzywy wkładanej w tylną część spodni schwytanego "przestępcy". To skutecznie odstraszało
naśladowców. Staszek miał syna, Heńka, utykającego całe życie, prawdopodobnie po chorobie HeinegoMediny. Ostatnio słyszałem, że zmarł, w nietypowy zresztą sposób – znaleziono rower i Heńka w
przydrożnym rowie obok posesji Poznańskich i Chwiejczaków. Podobno zawał, lub wylew. Prawdopodobnie
znaleźć można Sierkowskich także na przeciwległym krańcu wsi, tym przy zwierzynieckim. Tam jednak
miałem rzadsze okazje bywać, mniej ludzi znałem. Nie mogę więc nic o nich powiedzieć. A jeśli już chodzi o
pochodzenie nazwisk: w początkach 17 wieku, w rejestrach ordynackich znalazłem kilka nazwisk "Sirko" lub
"Sierko", najpewniej byli to protoplaści Sierkowskich.
Tymicki Władysław
Nie należał być może do wybijających się postaci w Żurawnicy. Mnie zaimponował jego chłopski upór i
determinacja w osiąganiu tego, co jest konieczne, zamierzone, upragnione. Tymiccy mieszkali na tzw. starej
wsi, między Czochrami i Naklickimi, w starej, chylącej się ze starości chałupince. Mieszkali blisko rzeki, na
podmokłym terenie. Tu warto dodać, że było w Żurawnicy jeszcze kilku innych Tymickich. Był Tymicki Jan
(zwany Tymczakiem), który mieszkał mniej więcej w okolicach dzisiejszego sklepu. Tymiccy mieszkali jako
pierwszy numer na wsi od strony Brodów. Była też rodzina Tymickich w okolicach Bębenków, po przeciwnej
stronie szosy. Ten Tymicki, o imieniu Jan, znany był jako "druciarz". Pracował bowiem na poczcie, a ściślej
w telefonii. Jako jedyny w Żurawnicy miał telefon już w latach 50-tych. Wróćmy jednak do Władysława.
Gdzieś pod koniec lat czterdziestych Tymicki zdecydował się na budowę domu. Zgodnie z panującymi
wówczas trendami, nową zagrodę zaczął budować przy głównej wówczas szosie, między Sierkowskimi
(Andrzej I Stanisław) i Balickimi (Michałem i Teklą). Podjął ten trud, mimo że, jak mawiają, "bida aż
piszczała". Mieli Tymiccy dwóch synów: Ryszarda (1939) i Jana (1941). Z tym młodszym chodziłem do
szkoły podstawowej, ze starszym, choć był on dwie klasy wyżej – do Liceum w Zamościu. Czasy były
wówczas ciężkie. Obowiązkowe dostawy zabierały niemal wszystkie dochody. Kto nie pracował gdzieś poza
rolnictwem – nie miał praktycznie ani grosza – za dostawy przecież nie płacono, a zabierano wszystko.
Miasto potrzebowało – brzmiał propagandowy slogan. Tymczasem Władysław budował. Ślamazarnie,
głównie własnymi i chłopaków siłami, ale budował. W końcu cel osiągnął – budowę zakończył. "Po drodze"
niejako Ryszard potrafił skończyć studia (stomatologia). Do dziś jest dentystą, choć po przejściach (nagła
ciężka choroba i śmierć żony), gdzieś w Skierniewicach, czy Sieradzu. Co dzieje się z młodszym – nie
wiem. Początkowo gospodarował w Żurawnicy. I ciągle te skojarzenia. Żurawnica, zakładana na prawie
wołoskim, miała początkowo wiele nazwisk i imion właśnie wołoskich. Powtarzało się często imię Timko,
później Tymko. Prawdopodobnie stąd wzięły się później nazwiska Tymickich, a także przydomki
"Tymczaków".
Wróblewscy
Nazwisko Wróblewskich już prawie w Żurawnicy nie występuje. A były to rody znane i zasłużone dla
miejscowej społeczności. Wywodzili się z dragonów Zamoyskiego: kapral Teodor Wróblewski, Stefan
Wróblewski oraz trzeci, prawdopodobnie Jan Wróblewski, wszyscy "libertowani" (tj. zwolnieni ze służby)
dragoni, osiedleni w Żurawnicy po 1772 r. (por. tab. 1 w rozdz. 6). Później, jeszcze w XIX w. kapral Jan
Wróblewski "dawnym zwyczajem służbę pełnił", a jednocześnie był przysiężnym w zwierzynieckiej gminie.
Odpowiadało to funkcji sołtysa i przedstawiciela społeczności wsi w gminie. Także w XX wieku niemal na
każdym zebraniu gminnym spotykamy nazwisko Wróblewskich: początkowo Franciszka, a później jego
synów Wincentego i Tomasza. Ten ostatni był także członkiem zarządu powstałej w 1925 r. gminnej kasy
zapomogowo- pożyczkowej w Zwierzyńcu. Prawdopodobnie od Jana Wróblewskiego (1777 – 1855) (wtedy
jeszcze pisano Wróblowski), można prowadzić dalsze koleje rodu. Jan, syn Jacentego i Marianny, a później
jego syn, Maciej (ur. 1808) i jego żona, Antonina z d. Petrów są przodkami tej rodziny. Maciej i Antonina
mieli czworo dzieci: Michała (1839), Mariannę (1842), Grzegorza (1846) i najmłodszego Franciszka ur.
1.09. 1853 r. Franciszek i jego żona Magdalena z d. Danilewicz mieli także czwórkę następców: dwóch
synów – Tomasza (1880) i Wincentego (1882) oraz dwie córki: Mariannę (ur. w 1876 r., wyszła za Józefa
Chwiejczaka) i Katarzynę (ur. w 1884 r., wyszła za J. Kimaka). Franciszek zmarł 29. 02.1931 r. w wieku 78
lat. Jego syn, Wincenty, żył krótko, zaledwie 46 lat, zmarł bowiem 1. XI. 1928 r. Drugi syn, Tomasz zmarł
15.08.1949 r. w wieku 69 lat. Miał Franciszek ponadto córki, które przez małżeństwa weszły w rodzinne
koligacje z rodzinami Chwiejczaków i Kapuścińskich. Wincenty miał trzy córki: Apolonię (po mężu
Poznańska), Genowefę (po mężu – Kuczmowska) i Janinę (po mężu - Balicka). Tomasz zaś podtrzymał
nazwisko rodowe. Oprócz córek miał bowiem syna – Walentego. Ten z kolei miał także synów: Janusza i
Bogdana. Miał także córki. Dalszych losów synów nie znam zbyt szczegółowo. Dopiero ostatnio dostałem
nowe wiadomości. Janusz podobno stale mieszkał w Żurawnicy, zmarł w 1999 r. Bogdan wywędrował z
Żurawnicy, osiedlił się w Zielonej Górze.Także już nie żyje, zmarł kilka dni przed Bożym Narodzeniem 2003
r. Syn Bogdana mieszka także w Zielonej Górze, syn Janusza wyjechał do Warszawy. W Żurawnicy
mieszka jeszcze młodszy brat Janusza i Bogdana – Marian. Ma on cztery córki, a w starej, podupadłej
chałupce swych rodziców mieszka jeszcze bezdzietny Tomek. Bezdzietny był również,nieżyjący już, a
mieszkający w Czechowicach Julek. Najmłodszy z braci Mirek mieszka w Obroczy. Córki powychodziły za
mąż. Tak więc nazwisko Wróblewskich stopniowo, ale skutecznie zanika (Na podstawie relacji Bożeny
Smolarczyk (z d. Swacha), córki Alicji (z d. Wróblewskiej) i Stanisława. Swachy.
Idąc w kierunku Zwierzyńca, "za górą", za zabudowaniami Szpugów (także stare nazwisko –
spotykaliśmy je w Żurawnicy wśród pierwszych osadników) mieszkała druga rodzina Wróblewskich: Jan i
Zofia. Zofia ma dziś (2003 r.) 96 lat i jest podobno w dobrej formie. Jan już nie żyje. Mieli dwóch synów:
Józefa i Stanisława. Józef był moim kolegą z klasy, później ukończył szkołę oficerską i służył jako oficer
zawodowy. Dość wcześnie jednak przeszedł na emeryturę (czy może rentę) ze względu na stan zdrowia.
Stanisław był nauczycielem. Pełnił nawet, choć dość krótko, funkcję dyrektora Szkoły Podstawowej w
Żurawnicy. Ze względu na poważne kłopoty ze zdrowiem musiał odejść z tego stanowiska. Ich dalsze koleje
życia nie są mi znane. W każdym razie w Żurawnicy już nie mieszkają. Nazwisko Wróblewski w Żurawnicy
zanika także i w tej gałęzi.
Zubrzyccy Irena i Stanisław
Nauczyciel. On, od 1952 roku (lub blisko tej daty) był kierownikiem Szkoły Podstawowej w Żurawnicy.
Wcześniej, jeszcze od czasów przedwojennych, szkołę tę prowadzili Wiktoria i Adam Nędzyńscy. Uczyli
więc naszych rodziców. Gdy Nędzyńscy odeszli na zasłużoną emeryturę, ich miejsce zajęli Zubrzyccy.
Zubrzyccy byli małżeństwem, wydawało się, bezdzietnym. Okazało się wkrótce, że mieli córkę, która po
mężu nazywała się Fiałkowska. Młodzi mieszkali w Wywłoczce. Mąż, chyba Witold, prowadził przez pewien
czas stację benzynową przy Bramie Szczebrzeskiej w Zamościu. Mieli Zubrzyccy także syna – Jerzego.
Mieszkał i pracował w Warszawie, w którymś z ministerstw. Pani Irena Zubrzycka, uczyła matematyki.
Robiła to znakomicie, z sercem. Jej mąż, Stanisław, uczył fizyki i języka rosyjskiego. Ich poprzednicy,
państwo Nędzyńscy byli nauczycielami i nic ponadto. Raczej na dystans, raczej z dala od wsi i jej
problemów. Zubrzyccy natomiast byli ludźmi z temperamentem, takimi, którzy nie potrafią się nie
zaangażować. Nie wiem, czy Zubrzycki znał Żurawnicę i jej ludzi wcześniej, przed swoim przyjściem. W
każdym razie zaraz po objęciu rządów w szkole, zmuszony realiami, wyszukał najbardziej energicznych,
liczących się i chętnych do pracy obywateli Żurawnicy, takich jak np. Poznański, Balicki, Ulanicki i inni. Z ich
pomocą utworzył Społeczny Komitet Budowy Szkoły. dotychczasowa szkoła, posiadająca dwa
pomieszczenia klasowe i mieszkanie dla nauczycielskiego małżeństwa, powstała jeszcze w czasach
pierwszej wojny światowej i przestała już wystarczać. Tym bardziej, że z czteroklasowej szkoły,
zafundowanej przez przedwojenną reformę Jędrzejewicza, stała się szkołą o pełnym, siedmioklasowym
zakresie nauczania. Powojenny wyż demograficzny zawitał i do Żurawnicy. Rozwiązanie tymczasowe,
przedsięwzięte przez Zubrzyckich, polegało na tym, że od Anieli Balickiej, wdowy po Józefie, wynajęto
jeszcze jedno pomieszczenie. Było ono odległe od budynku szkoły o jakieś 200 m, znajdowało się zaraz za
obecnym żurawnickim kościółkiem.
Dzięki energicznym zabiegom Zubrzyckiego i Komitetu, a także mieszkańców, budowa wkrótce ruszyła.
Mieszkańcy się opodatkowali, świadczyli robociznę i część materiałów (zwłaszcza drewno), cegłę
pozyskano gdzieś z rozbiórki, młodzież pomogła tę cegłę rozładować z wagonów i oczyścić. Część
funduszy dodała władza powiatowa. Budowa trwała krótko. Nie była wówczas jeszcze tak
zbiurokratyzowana, otoczona przepisami, jak dzisiaj. Chyba już w 1954 r. oddano do użytku nowy, na owe
czasy dość przestronny budynek, w którym było 4 czy pięć dodatkowych sal lekcyjnych. Łącznie ze starą
szkołą to na razie wystarczało. Po kilku latach i to dzieło okazało się niewystarczające. Rozpoczęto kolejną
rozbudowę, a raczej dobudowę piętrowego, stojącego do dzisiaj skrzydła budynku. Szkoła, jej rozbudowa i
prowadzenie to nie jedyna domena działalności Zubrzyckich. Oboje, zarówno on, jak i jego żona, zresztą
znakomici nauczyciele, udzielali się na zewnątrz, uczestniczyli w życiu wsi. Nie było takiej imprezy, w której
by nie brał udziału Zubrzycki, najczęściej jako współorganizator. Byli ze społecznością wsi "za pan brat". On
był trochę porywczy, wybuchowy. Ale też różne były przypadki "głów", które przyszło im uczyć.
Ona zaś była uosobieniem cnót nauczycielskich i ludzkich. Jedyną jej wadą było to, że namiętnie paliła
papierosy. Podobno jednak skończyła z tym nałogiem ok. 1960 r. Była poza tym damą z charakteru i
manier, taką jednak damą, która nie wynosi się ponad wszystkich, a wzbudza podziw, poklask. Była
nauczycielką z krwi i kości, z autentycznym powołaniem. Uwielbiała ją młodzież. Zresztą z wzajemnością.
Opowiadano mi, że nawet na łożu śmierci, gdy bardzo cierpiała, zapytano ją, czy podać jej coś do picia.
Odpowiedziała, nie bardzo chyba wiedząc, co mówi: " nie trzeba, zaraz przyjdą dzieci z Żurawnicy,
przyniosą mi wody".
Oboje rwali na placówce żurawnickiej do emerytury. Potem przenieśli się do Wywłoczki. Stamtąd, zdaje się,
pochodzili. Myślę, że Żurawnica pamięta ich jako rzetelnych, oddanych nauczycieli i szanowanych
obywateli, którzy potrafili się zintegrować i identyfikować ze społecznością Żurawnicy, stać się jej
autentycznymi mieszkańcami, żyć ich problemami. Oddali tej wsi wszystko, czym dysponowali.
(opracował Leszek Balicki)
Galiński Jan
(1870 – 1944), sekretarz generalny Ordynacji Zamoyskich, pochowany na cmentarzu w Zwierzyńcu.
"Gazeta Narodowa i Obca"
Ukazywała się pod koniec XVIII wieku w Warszawie – na jej łamach oddano hołd ex kanclerzowi Andrzejowi
Zamoyskiemu, który zmarł w lutym 1792 roku po powrocie z Włoch.
"Gazeta Świąteczna"
Pismo ludowe redagowane od roku 1881 przez Konrada Prószyńskiego (Kazimierza Promyka), który
stawiał sobie
za cel podnoszenie kultury rolnej na wsiach Lubelszczyzny, oraz szerzenie ogólnej oświaty: "Gazeta..."
zwalczała
ciemnotę szerzącą się na wsiach, alkoholizm,
na jej łamach zachęcano do zakładania szkół
ludowych."Gazeta Świąteczna" kolportowana była do 125 miejscowości na terenie Lubelszczyzny, w tym
również do wsi powiatów: biłgorajskiego - Dąbrówka k. Biłgoraja, Potok Górny, Radzięcin k. Frampola,
Rożnowki, Sól, zamojskiego – Mokrelipie, Radecznica, Szczebrzeszyn, Wola Panieńska, Zamość,
Zwierzyniec, tomaszowskiego – Majdan Sielecki, Nedeżów, Podhorec, Rachanie, Tomaszów Lubelski,
Tyszowce.
Gazurek Jakub, ks.
Urodził się na Śląsku Cieszyńskim, po zakończeniu działań I wojny światowej z nominacji Austriaków (pod
zarządem których pozostawała Radecznica) został radecznickim duszpasterzem. Swoje obowiązki pełnił w
latach 1915 – 1918. (Stanisław Zybała)
Gehard Wojciech
Rodem z Dębowca (gm. Stary Zamość) - nauczyciel, aresztowany prze Niemców zmarł na skutek pobicia w
drodze do aresztu.
German
Prawosławny biskup lubelski, z jego inicjatywy w 1903 roku w Turkowicach utworzono filię żeńskiego
monastyru w Radecznicy. Pierwsza przełożoną została ciotka cara Mikołaja II – wielka księżna Maria
Magdalena Gorczakowa → Opis prawosławnego klasztoru w Radecznicy...
Geszychter J.
Żyd szczebrzeszyński, w okresie międzywojennym prowadził skład apteczny, w którym poza środkami
farmaceutycznymi i towarami aptecznymi można było nabyć kosmetyki i farby. Skład zlokalizowany był w
Szczebrzeszynie przy ulicy Zamojskiej.
Gierasimowicz Michalina Fiedosiewna
Żona proboszcza parafii hrubieszowskiej [unickiej]. Zmarła w wieku 84 lat , dnia 15 grudnia 1888 roku, jej
nagrobek znajduje się na cmentarzu w Tomaszowie Lubelskim.
Gimnazjum Koedukacyjne Gminy Żydowskiej w Zamościu
Powstało w 1922 roku. Szkoła miała profil humanistyczny, dla jej potrzeb Żydowska Gmina Zamojska
pobudowała dwukondygnacyjny budynek. Placówka cieszyła się dużym uznaniem społeczności żydowskiej
z racji wysokiego poziomu nauczania. Istniała do wybuchu II wojny światowej – pierwszym dyrektorem
gimnazjum był Rafał Jakubowski.
Gimnazjum Koedukacyjne w Hrubieszowie
Inicjatorką jego założenia w roku 1944 była absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego – Stanisława
Bojarska. Placówka otrzymała imię Królowej Jadwigi; w roku 1950 została upaństwowiona, następnie
przemianowana na Liceum Ogólnokształcące im. Unii Horodelskiej. Na przestrzeni lat 1944 – 2004
palcówkę opuściło 2.354 absolwentów. W tej liczbie znajdują się ludzie tej miary co:
prof. Antoni Kuczyński – archeolog , pracownik Uniwersytetu Warszawskiego
prof. Kazimierz Szymański – pracownik naukowy Politechniki Wrocławskiej
Adam Sikorski – wicekurator Kuratorium Oświaty w Lublinie
Funkcje dyrektorów szkoły pełnili: w latach 1944 – 1950 założycielka – Stanisława Bojarska, Stefan
Wojcieszak, Stanisław Kołaczek, Jerzy Krotkiewicz (1970 – 1977), Halina Bocańska, Wiesław Szlązak.
"Głos Kolegialny"
Pismo wydane przez radecznickich
Bernardynów po uruchomieniu drukarni w 1937 roku (w
zabudowaniach klasztornych) - od roku 1937 nazwę przekształcono na "Młodzież Seraficka". Na temat
pisma wypowiedział się naczelny redaktor Kalendarza Serafickiego: "Pismo pozwoli niezawodnie na
wykrycie i wyrobienie się młodych talentów literackich, które zaprawiwszy się w młodości w kunszcie
literackim w swoim gronie będą mieli sposobność dalej pracować na tym polu." Quazi kontynuacją
"Młodzieży Serafickiej" był miesięcznik religijno - kulturalny "Nasza Gazeta" wydawany także w Radecznicy
od stycznia do czerwca 2003 roku pod opieką O. Tytusa (OFM). Skład redakcyjny w osobach: Marcina
Zymona, Anny Batorskiej, Marioli Tałandy, O. Tytusa, oraz prowadzącej korektę polonistyczną Grażyny
Paszko postawił sobie za cel zarówno przybliżanie przeszłości Radecznicy i okolicznych wsi
administracyjnie położonych w obrębie gminy jak i spraw dnia codziennego ze szczególnym
uwzględnieniem twórczości młodych artystów, przybliżając czytelnikom
ich ich poezję, rysunki,
zainteresowania. Jak zaznaczono w podtytule pisma, był to miesięcznik religijno - kulturalny, nie mogło więc
zabraknąć na jego łamach strawy dla duch i ciała. W numerze 5/2003 odnotowano, iż 4 listopada 1995
roku szkoła podstawowa w Zaburzu otrzymała imię Jana Pawła II, a cały wysiłek kadry nauczycielskiej
zmierza w kierunku wychowywania młodzieży w duchu "nauczania Jana Pawła II". Inne godne odnotowania
fakty to rozmowa z ks. biskupem Janem Śrutwą - ordynariuszem diecezji zamojsko - lubaczowskiej. Stałe
miejsce na łamach " Naszej Gazety" zajmował cykl: " historia poszczególnych wsi", oraz bieżące informacje
o tym, co ciekawego wydarzyło się na terenie gminy Radecznica.
"Głos Ziemi Zamojskiej "
Miesięcznik, a następnie dwutygodnik nielegalnie redagowany i wydawany (pocz. XX wieku) przez
Tadeusza Łuczyckiego, nadleśniczego Ordynacji Zamoyskiej, społecznika i kolportera na terenie
Lubelszczyzny, założyciela Kół Polskiej Macierzy Szkolnej w Józefowie, Górecku Kościelnym, Majdanie
Sopockim. Trzeci numer pisma wydany został we Lwowie 15 maja 1906 roku i stąd przez zieloną granicę
trafił do Józefowa Ordynackiego. "Głos Ziemi Zamojskiej" został z czasem przemianowany na "Głos Ziemi
Zamojskiej i Chełmskiej", ukazywał się do 1908 roku.
Głowacki Władysław
Z zawodu nauczyciel, pracownik oświaty w Urzędzie Miejskim w Hrubieszowie. Z zamiłowania regionalista –
pełnił funkcję skarbnika Towarzystwa Regionalnego Hrubieszowskiego → Towarzystwo Regionalne
Hrubieszowskie.
Gmitrowicz Józef
Pochodził z powiatu zamojskiego, urodzony w 1898 roku; do roku 1914 pracował w gospodarstwie
rodziców, przed rokiem 1917 w fabryce [nie wiadomo jakiej], po czym został żołnierzem Armii Czerwonej.
Od 6 września 1919 roku był członkiem Rosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików), następnie
pracownikiem sekcji polskiej KPR (b) w Niżnim Nowgorodzie.
"gniazdo sierot"
Potoczna nazwa Zakładu dla Sierot Wojennych w Turkowicach zorganizowanego w obiektach byłego
monastyru przez Główny Komitet Pomocy utworzony w 1918 roku celem pomocy ofiarom I wojny
światowej. W Zakładzie znaleźli opiekę chłopcy z terenów Łotwy, Litwy, Białorusi, z obszarów położonych za
Uralem. Dla ich potrzeb zorganizowano dwuklasowa Szkołę Ludową. W roku 1919 w Zakładzie przebywało
około 300 chłopców.
W roku 1920 istniejąca przy zakładzie szkoła, dotychczas dwuklasowa
przemianowana została na pięcioklasowa, w rok później na sześcioklasową. Od roku 1921 Zakład...
prowadziła s. Stanisława Aniela Polechajłło – z Turkowic wyjechała 15 września 1951 roku. Jej praca i trud
(w roku 1933 została uhonorowana Srebrnym Krzyżem Zasługi za wybitne osiągnięcia wychowawcze, w
roku 1938 Złotym Krzyżem Zasługi) zostały upamiętnione przez miejscowe społeczeństwo – w miejscowym
kościele odsłonięto tablice o treści: "Pamięci s. Stanisławy Polechajłło, Matki dla dzieci polskich, ukraińskich
i żydowskich".
Godzisz Józef
Rodem z Rozłop k. Szczebrzeszyna, publicysta, swoje artykuły o tematyce rolniczej zamieszczał na łamach
"Zorzy" (pocz. XX w.)
Godziszewski Stanisław
Nauczyciel, pracę w Szkole Wydziałowej w Szczebrzeszynie rozpoczął w roku 1811 jako kollaborator
(pomocnik nauczycieli), w roku 1819 zdał egzamin państwowy uprawniający go do pracy w charakterze
nauczyciela – w roku 1842 powołany został na stanowisko dyrektora. Wykładał język polski i łaciński; w
szczebrzeszyńskich szkołach pracował do roku 1848 – zmarł w roku 1849, pochowany jest na miejscowym
cmentarzu. Jego uczeń – absolwent gimnazjum – Czesław Szczebrzeszak napisał w swoich
wspomnieniach o Stanisławie Godziszewskim: "człowiek uczciwy i zacny, z dobrodusznej i nastrojonej
powagą jego miny uczniowie jak zwykle robili sobie żarty, ale kochali go...".
Gołąb Jan
Nauczyciel i opiekun drużyny skautów w Szczebrzeszynie założonej w 1916 roku przez Franciszka
Przyrowskiego.
Gołdak (...)
Tomaszowski felczer pochodzenia żydowskiego, nocą z 30 na 31 stycznia 1863 roku doniósł do dowódcy
twierdzy zamojskiej o wkroczeniu do Tomaszowa oddziału powstańczego, w następstwie czego 5 lutego
tegoż roku Rosjanie dokonali rzezi w Tomasowie mordując 24 osoby. "Schwytany w okolicy Tarnawatki
został powieszony na przydrożnym drzewie".
Gomiela Mikołaj
Rzeźbiarz ludowy z Łazor ( 1843 – 10. VIII. 1908), pochowany na cmentarzu w Hucie Krzeszowskiej. Jego
praca (krzyż z figurą Chrystusa) znajduje się we wsi Szeliga (gm. Huta Krzeszowska, pow. Biłgoraj). W
Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu znajduje się rzeźba matki Bożej. W 1905 roku zbudował we wsi
Banachy kapliczkę, fot. Której wykonana w 1939 roku dostępna jest w zbiorach Muzeum w Lublinie; nr.
negatywu 4956
Goraj
Dawna posiadłość Dymitra z Klecia, herbu "Korczak", która otrzymał z nadania Ludwika Węgierskiego (XIV
w.). Od tej chwili podpisywał się jako "Dymitr z Goraja", a sam Goraj rządził się prawem magdeburskim i
stał się ważnym (obok Kraśnika) punktem handlowym na obszarze południowo wschodniej Polski.
gorajska biblioteka parafialna
Istniała (co odnotowano w historii parafii) w czasach dawnej Rzeczpospolitej – jej księgozbiór zarówno w
przeszłości jak i w wieku XX był raczej skromny.
gorajskie "Towarzystwo Wstrzemięźliwości"
Zorganizowane zostało w latach czterdziestych XIX wieku przez proboszcza Goraja – ks. Matraszka.
Metody, jakie ks. Matraszek stosował celem powstrzymania włościan od picia alkoholu były nieco szokujące
– kijem, gwałtem do tego napędzał aby parafianie przysięgali, że nigdy w swoim życiu wódki pić nie będą.
Oskarżony przed władzami gubernialnymi, które natychmiast rozwiązały Towarzystwo... zaprzestał
działalności.
Gorajski Adam
Syn Jana Gorajskiego i Anny z Osmólskich. Wczesną młodość spędził na dworze hetmana Jana
Tarnowskiego, następnie służył w wojsku w randze rotmistrza. W latach 1579 – 1584 z bratem Piotrem
podróżował poza granicami kraju; odwiedził Bazyleję, Wittenbergę. Aktywny działacz kalwiński, po roku
1575 został przywódcą kalwinów lubelskich (w jego kamienicy w Lublinie po roku 1570 zorganizowano
lubelski zbór kalwiński). W roku 1581 otrzymał godność seniora dystryktu [lubelskiego kalwińskiego]. Po
lokacji Biłgoraja zorganizował miejscowy zbór, następnie odebrał biłgorajskim katolikom kościół, gdzie
założył nowy zbór. Przed rokiem 1595 z jego inicjatywy powstał kolejny zbór kalwiński, tym razem we wsi
Rzeczyca. Adam Gorajski ożeniony był z Katarzyną ze Słupeckich, z małżeństwa tego urodziło się dwoje
dzieci: Teofila (wydana za podkomorzego kijowskiego Samuela Hornostaja) oraz Zbigniew - odziedziczył po
ojcu dobra we włości radzięckiej i miasto Biłgoraj. Adam Gorajski zmarł w 1602 roku.
Gorajski Zbigniew
Syna Adama i Katarzyny ze Słupeckich Gorajskich. W 1607 roku rozpoczął naukę w gimnazjum w Gdańsku,
w roku 1613 przebywał na protestanckim uniwersytecie w Heidelbergu, w roku 1615 w Bazylei, z końcem
1616 roku w Lejdzie. Brał udział w wyprawie chocimskiej (1620 rok). Żonę - Teodorę Leszczyńską, c.
Rafała wojewody bełskiego poślubił 26 lutego 1629 roku. 19 kwietnia 164(?) roku Adam Gorajski został
mianowany kasztelanem chełmskim. Z małżeństwa z Teodorą urodziło się troje dzieci: Adam, Teodor (od
jego imienia wzięła nazwę wieś Teodorówka, lokowana w XVII wieku) – obydwaj poświęcili się służbie
wojskowej, oraz Rafał – stolnik lubelski.
gorajski zbór kalwiński
Zbór kalwiński w Goraju istniał w okresie przynależności miasta do rodziny Firlejów (pocz. XVII wieku); taka
wzmiankę znajdujemy w "Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich..." pod
red. Filipa Sulimierskiego (Warszawa 1881, t. II)
Gorayski Aleksander h. Korczak
Syn Iwona vel Iwana (w Szczebrzeszynie zwano go "Iwonią") z Klecia, bratanek Dymitra z Goraja od
którego otrzymał Goraj, zmarł w 1448 roku. W latach 1409 – 1411 brał udział w walkach z Krzyżakami; w
bitwie pod Grunwaldem stał u boku takich rycerzy jak: Mszczuj ze Skrzynna, Mikołaj Powała z Taczowa.
Ostatnie zachowane o Aleksandrze Gorayskim wiadomości pochodzą z 1448 roku – występował wówczas
jako świadek przy sporządzaniu aktu sądowego we Lwowie.
Gosiewski Marcin
W latach 1819 – 1828 pełnił funkcję rektora w Szkole Wojewódzkiej w Szczebrzeszynie. Za jego kadencji
stosowano w odniesieniu do niesfornych uczniów kary cielesne – taką otrzymał 23 marca 1827 roku Florian
Mitygowski za "nieposłuszeństwo profesorowi historyi p. Żuchowskiemu za wspólnem zniesieniem się z
prefektem i inspektorem szkoły... w twarz profesora uderzył..". Rektor Gosiewski pochowany jest na
miejscowym cmentarzu.
gościniec Kmicica
Pozostałości starego traktu królewskiego, który oznakowany przydrożnymi kapliczkami przebiegał z
Warszawy przez Stary Zamość w kierunku Lwowa. Według sporządzonego przez Henryka Sienkiewicza
zapisu w "Potopie" przejeżdżał tędy sam Andrzej Kmicic, stąd przyjęta przez miejscowa ludność nazwa,
która funkcjonuje do dziś (Maria Kiszka)
Górkowie
Właściciele Szczebrzeszyna, który wraz z przyległościami otrzymali na mocy dekretu sejmowego z 1555
roku. Byli to bracia: Andrzej, Łukasz i Stanisław - prawnukowie Elżbiety córki Dymitra z Goraja. Górkowie
byli wyznawcami kalwinizmu, podczas ich bytności w mieście otwarto szkołę przy zborową – jej rozwój
przyćmiła słynna w ówczesnej Rzeczpospolitej szkoła kalwińska w pobliskim Turobinie założona przez
Stanisława, ponadto dbali o rozwój Szczebrzeszyna i jego bezpieczeństwo – rozpoczęli budowę murów
obronnych czerpiąc środki finansowe z dochodów miejskich.
Górski Aleksander
Proboszcz parafii unickiej w Szczebrzeszynie, był gorącym zwolennikiem połączenia cerkwi unickiej z
prawosławną – w swoich poczynaniach posunął się tak daleko, że wystosował do generał – gubernatora
lubelskiego prośbę o przeprowadzenie śledztwa w sprawie 62 unitów, jego parafian, którzy przeszli na
obrządek łaciński. Delegowani do Szczebrzeszyna przez władze rządowe wysłannicy nie udowodnili
nikomu, że "został zmuszony przez wpływy zewnętrzne do przejścia na obrządek łaciński". Aleksander
Górski wypowiedział się także na temat cerkwi zlokalizowanej przy obecnej ulicy Sądowej, że jest to
najdawniejsza budowla na terenie miast sięgająca początkami 1194 roku. W podziemiach jej spoczywać
miały zwłoki fundatora obiektu – Andrzeja Górki i jego rodziny.
Grabarski Jan Nepomucen
Proboszcz parafii szczebrzeszyńskiej, prałat kolegiaty zamojskiej, w lipcu 1906 u wejścia do kaplicy
pałacowej w Klemensowie witał ordynata hr. Maurycego Zamoyskiego z nowo poślubioną małżonką – Marią
z Sapiehów Zamoyską (ślub odbył się 18 lipca 1906 roku w Biłce Szlacheckiej – majątku Sapiehów). Żył lat
64 lat; zmarł 4 maja 1913 roku; dla uczczenia jego ofiarnej pracy na niwie Pańskiej parafianie wmurowali
pamiątkową tablicę w kościele pod wezwaniem św. Mikołaja w Szczebrzeszynie.
Grabiński Andrzej
Pierwszy właściciel pobudowanej w 1810 roku zagrody sitarskiej przy ul. Nadstawnej 32 w Biłgoraju
(obecnie muzeum biłgorajskich sitarzy). Poza budynkiem mieszkalnym w obejściu znajdują się: drewutnia,
dwukomorowy spichlerz, wozownia – wiata, budynek inwentarski (w przeszłości istniały jeszcze dwie
obszerne stodoły, które nie zachowały się do dziś).
Grabowski Jan
Proboszcz parafii Szczebrzeszyn na przełomie XIX – XX wieku, w roku 1900 uzyskał pozwolenie od władz
zwierzchnich kościelnych na odbudowę kościoła pod wezwaniem św. Mikołaja w Szczebrzeszynie.
"Gramatyka polska na klasę I i II "
Podręcznik autorstwa Teodozego Sierocińskiego, profesora historii literatury polskiej i pedagogiki w Szkole
Wojewódzkiej w Szczebrzeszynie; w okresie między powstaniowym pozycja ta weszła do "ścisłego kanonu
pomocy szkolnych".
Gramowski (...)
Leśniczy ordynacki, w roku 1863 zawiązał w Zwierzyńcu oddział powstańczy, skład osobowy którego
stanowili: pracownicy służby leśnej, urzędnicy ordynaccy, robotnicy folwarczni, chłopi i rzemieślnicy ze
Zwierzyńca i okolic. Pierwszą potyczkę, niestety zakończoną porażką stoczył oddział Gramowskiego z
załogą rosyjską stacjonująca w Szczebrzeszynie. Kolejnym celem było opanowanie miasta Tomaszowa,
które powstańcy zajęli bez trudu.
Greniuk Piotr
(4. X. 1902 Orchowice – 30. V. 1955 Iłowiec), pedagog, etnograf, absolwent Seminarium Nauczycielskiego
Męskiego w Szczebrzeszynie. Ukończył Kurs Nauczycielski (1933) oraz Wydział Pedagogiczny Wolnej
Wszechnicy Polskiej. W roku 1945 uzyskał na Uniwersytecie Łódzkim tytuł magistra filozofii, a w roku 1952
etnografii i etnologii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pracował jako nauczyciel na terenie
powiatu hrubieszowskiego: Nowosiółki (1923 – 1928), Hrubieszów (1928 – 1933), pełnił przy tym funkcję
komendanta hufca Związku Harcerstwa Polskiego, Turkowice (1933 – 1934). Piotr Greniuk jest autorem
kilku zbiorów etnograficznych i materiałów świetlicowych: "W naszej świetlicy" (1945), "Plon, niesiemy
plon" (1946). Jego artykuły publikowane były na łamach "Polskiej Sztuki Ludowej", "Przysposobienia
Rolniczego", "Teatru Ludowego".
Griner (...)
Żyd szczebrzeszyński, z zawodu krawiec, zatrudniony był jako kino operator w kinie "Muza". Żona Grinera
(nieznana z imienia) należała do Związku Młodzieży Komunistycznej; obawiając się Niemców wyjechali
oboje wraz z 6 – 7 miesięcznym dzieckiem z wycofującymi się ze Szczebrzeszyna Rosjanami we wrześniu
1939 roku. Z Armią Andersa Griner wszedł na teren Związku Radzieckiego. Przeżył wojnę – w latach 40
(może rok 1947) przysłał kartkę do Wiesława Krzeszowskiego, syna właściciela kina, w którym był przed
wojną był zatrudniony informując, "że urodził mu się drugi syn, mieszka w Tel – Awiwie i ma prywatne
kino". Na ile ta wiadomość była wiarygodna trudno dociec – nie udało się pomimo poszukiwań
prowadzonych przez rodzinę Krzeszowskich odnaleźć Grinera, ani uzyskać danych odnośnie rzekomo
prowadzonego w Tel – Awiwie kina (Wiesław Krzeszowski)
groby "wygnańców"
Pochówki osób zmarłych na ternie parafii Trzęsiny, które znalazły się tutaj podczas okupacji jako
nasiedleńcy; o jednym z nich (nazwiska, którego nie dało się ustalić), wiadomo, że zmarł w domu Jana i
Marianny z Mikszów Smotrów w Czarnymstoku - "rodzina z Poznańskiego mieszkała u Wronów; ojciec tej
rodziny zmarł w naszym domu - zrobiono mu prostą trumnę i pochowano na cmentarzu w Trzęsinach. Po
wyzwoleniu dzieci przyjeżdżały na jego grób" (relacja Marianny Smoter z Czarnegostoku).
Grodzicka Zofia
Żona oficjalisty z folwarku w soli k. Biłgoraja, w latach 1911 – 1914 prowadziła (w pomieszczenia
folwarcznych) tajne komplety z historii polskiej.
grodziska i zamczyska Zamojszczyzny
Jest ich na Zamojszczyźnie wiele, stanowią pozostałości dawnych grodów (Czermno, Kolonia, Gozdów,
Gródek n. Bugiem, Guciów, Horodło, Majdan Górny, Posadów (grodzisko pochodzi z XII lub XIII wieku,
wcześniej w jego miejscu funkcjonowała osada datowana na X- XI wiek. W roku 1973 pracownicy z Zakładu
Archeologii UMCS przeprowadzili w Posadowie badania sondażowe – ich zdaniem gród mógł wchodzić w
skład Księstwa włodzimiersko – halickiego, a następnie bełzkiego), Sąsiadka/Sutiejsk, Skibice, Susiec) i
zamków (Goraj, Grabowiec, Hrubieszów, Jurów, Kryłów, Niemirówek, Orłów Murowany, Rachanie,
Skierbieszów, Szczebrzeszyn, Terebiniec, Tyszowce, Uchanie, Zamch, Zawalów). Przeprowadzane
systematycznie przez zakład archeologii UMCS badania dostarczają coraz to ciekawszych informacji o
przeszłości tych terenów. Wiodąca lekturą która umożliwia zapoznawanie się "na bieżąco" z dokonanymi
odkryciami są "Prace i Materiały Zamojskie" wydawane przez Ośrodek Archeologiczno – Konserwatorski w
Zamościu; interesujące materiały odnośnie charakterystyki i historii grodzisk i zamczysk znajdują się w
pracy Ewy Banasiewicz "Grodziska i zamczyska Zamojszczyzny" (Zamość 1990). Zainteresowanych
dziejami grodu Sutiejsk/Sąsiadka odsyłam do pracy Zofii Wartałowskiej (która powadziła badania w tej
miejscowości ) "Gród czerwieński Sutiejsk na pograniczu polsko – ruskim" (Warszawa 1975).
Grodzki Feliks
(1863 – 1948), aptekarz, archeolog – amator. W latach 1938 – 1948 prowadził w Turobinie aptekę. Jego
pasją była archeologia, odbywał wycieczki terenowe w okolice Turobina z których przynosił różnorodne
starożytne przedmioty, wiele egzemplarzy przynieśli mu również mieszkańcy okolicznych wiosek, którzy
realizowali recepty w turobińskiej aptece. Jego kolekcja, dość ciekawa z punktu widzenia pasjonata ma
jednak jedna wadę jak zauważyli opracowujący ja archeolodzy Barbara Bargieł i Jerzy Libera – Grodzki
"nie prowadził niestety kartoteki, nie zapisywał także skąd pochodzą poszczególne egzemplarze zabytków,
co uniemożliwia lokalizację znalezisk, można je jedynie określić jako pochodzące z okolic Turobina", jest ich
59, są to m. in.
 przekłuwacz z dobrze wyodrębnionym żądłem wykonany z krzemienia czekoladowego, datowany na
paleolit schyłkowy, kultura magdaleńska
 siekierka czworościenna, klinowata o przekroju prostokątnym i płaskim płaszczyznowym obuchu.
Krawędzie proste, zwężające się w kierunku obuchu. Wykonana z krzemienia pasiastego,
pochodząca z neolitu, kultura amfor kulistych
 toporek pięcioboczny w konturach mocno zaokrąglonych, zatartych. Wykonany z granitu lub
granitowego diorytu
Grody Czerwieńskie
Termin, który po raz pierwszy pojawił się w "Powieści dorocznej" ("Powiest'i wriemiennych let") napisanej w
Kijowie, w klasztorze Peczerskim (Ławra Peczerska) – zwodzie latopisarskim ukazującym dzieje Rusi od IX
– pocz. XII wieku. Terminem tym określono zespół grodów zlokalizowanych w dorzeczu Huczwy z głównym
ośrodkiem administracyjnym Czerwieniem (teren obecnej wsi Czermno k. Hrubieszowa).
Gross - Born
Obecnie miasto Borne - Sulinowo położone na południowo - zachodnim krańcu Pojezierza Drawskiego. W
czasie II wojny światowej zlokalizowany tu był obóz jeniecki Oflag II D Gross Born, przebywał tutaj Jan
Zamoyski, który prowadził kursy malarstwa i rysunku dla współtowarzyszy, sam również malował i rzeźbił,
m. in. "Tryptyk". Praca początkowo zdobiła ołtarz kaplicy oflagu Neubrandenburg, później Gross – Born. Po
wyzwoleniu "Tryptyk" przekazany został osobiście przez Jana Zamoyskiego jako dar do kościoła
garnizonowego w Warszawie.
Grossemik
Niemiec, podczas okupacji przebywał w Zwierzyńcu, gdzie pełnił funkcję głównego księgowego w Zarządzie
Ordynacji Zamoyskiej. Utykał lekko na jedna nogę z powodu noszonej protezy. Za jego sprawą (jak podaje
w swoich wspomnieniach → Kurzepa Ignacy) Zwierzyniec nie został spacyfikowany - Grossemik okazał
się więc Mężem Opatrznościowym dla Zwierzyńca. On to wyjednał u gubernatora Franka, że zamiast
pacyfikacji w Zwierzyńcu odbyło się tylko swoiste sprawdzenie dowodów.
"groszówki"
Nazwa jaka stosowano w odniesieniu do ubogich dziewczyn z Biłgoraja i okolic, które przyjmowały się do
pracy u biłgorajskich sitarzy – praktyka trwała sześc lat – przez pierwsze trzy pracowały za darmo, w
okresie późniejszym "za każde utkane płócienko (spód sita) gospodyni wypłacała im jeden grosz...
Gulińscy Janina i Marian
Zwierzynieccy aptekarze; od 1915 roku Marian Guliński pełnił obowiązki komendanta pod obwodu Polskiej
Organizacji Wojskowej, udzielał się w pracach zwierzynieckiego oddziału Ochotniczej Straży Pożarnej.
Janina Gulińska zajmowała się apteką; 1 czerwca 1941 roku aresztowano ich synów, wywiezieni zostali do
Oświęcimia, gdzie zginęli.
"Guaria"
Pod taką nazwą figuruje w "Atlasie I. A. Jabłonowskiego" wydanym w 1772 roku w Londynie zamek
królewski Goraj (inaczej zwany Ładą).
H
Han Józef
(1928 – 2005), żołnierz 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej, nauczyciel szkoły podstawowej nr 1
w Hrubieszowie.
handlarze żydowscy
Mówiąc o handlu uprawianym przez ludność żydowską należy rozróżnić dwa rodzaje tej działalności: handel
lokalny (obnośny,detaliczny, jarmarki), oraz pozamiejscowy – większe miasta na terenie Lubelszczyzny w
tym głownie Zamość i Lublin, gdzie przywozili swoje towary bogaci handlarze żydowscy z terenu
Zamojszczyzny. Według ksiąg celnych lubelskich w latach trzydziestych XVI wieku na jarmarkach lubelskich
odnotowani zostali Żydzi ze Szczebrzeszyna i Turobina .
Hanf Maksymilian
Bernardyn, do Radecznicy delegowany został z miejscowości Cześniki w roku 1939. Wkrótce nawiązał
współpracę z zamojskim gestapo - wyniku czego podpisał Volkslistę i przywdział mundur (1940 rok); do
podpisania Volkslisty zmusza również przebywająca w Radecznicy swoją siostrę – Czesławę. Wybranką
jego serca zostaje Szygendówna; podczas wizyt w radecznickim klasztorze, gdzie przyjeżdżał z zamojskim
Gestapo często bywa w gościnie u jej rodziców. W maju 1942 roku był świadkiem masakry radecznickich
Żydów, której dopuścili się jego "koledzy po fachu"- nie zrobiło to jednak na nim większego wrażenia. W
roku 1944 Maksymilian Hanf uciekł z Lublina, gdzie dotychczas przebywał; dostał się do niewoli rosyjskiej.
Posiadał jednak dokumenty potwierdzające jego polskie obywatelstwo, dzięki czemu został zwolniony. Udał
się do Przeworska i Krakowa z prośbą o przyjęcie do społeczności zakonnej, jednak władze Zakonu OO.
Bernardynów znając jego okupacyjną przeszłość odmówiły mu przyjęcia. Opuścił więc Polskę i wyjechał
na Zachód. Maksymilian Hanf po wyjeździe z Polski przebywał w Niemczech - jest autorem dwóch tomów
wspomnień (frgm. wspomnień dotyczące okupacji znajdują się w zbiorach biblioteki gminnej w Radecznicy),
które pisał od 1929 roku. Zmarł w roku 1987 w Horaz k/Fuldy. (Stanisław Zybała)
Hasewicz Włodzimierz ps. "War"
Oficer rezerwy piechoty, urodzony 9 października 1906 roku w Szczebrzeszynie. W roku 1915 został wraz z
rodziną ewakuowany w głąb Rosji; do kraju powrócił po zakończeni działań wojennych 1904 – 1918 roku.
Ukończył Seminarium Nauczycielskie Męskie. Pracował jako nauczyciel w Suchowoli, w roku 1938 został
kierownikiem szkoły powszechnej w Aleksandrowie (powiat biłgorajski). Był organizatorem i dowódcą
oddziału partyzanckiego, który został wcielony w skład III batalionu zgrupowania OP 9. We wrześniu 1944
roku aresztowany przez NKWD - przebywał na Zamku w Lublinie, a następnie został wywieziony do
zespołu obozów Borowicze (Jogło, Waldlagar, Szibotów,). Po powrocie pracował jako nauczyciel. Zmarł 20
listopada 1961 roku, pochowany jest na cmentarzu w Krasnymstawie.
Hejnowie Merla i Fawel
Żydowska rodzina z Sułówka. Hejnowie mieli troje dzieci: Judkę, Icka i Maśkę, która jeszcze przed
wybuchem II wojny światowej w tajemnicy przed rodzicami przyjęła chrzest wodny, przybierając imię Maria
– obrządku chrztu dokonały na jej usilną prośbę koleżanki katoliczki. W czasie wojny Hejnowie wyprowadzili
się do pobliskiego Kitowa - stamtąd wraz z synami zabrali ich Niemcy i rozstrzelali podczas zbiorowej
egzekucji. Maśkę ukryła kobieta z Tworyczowa, znana powszechnie jako "Tchórzawica". Później ocalałą
dziewczynka zaopiekował się ksiądz z Krasnegostawu. Dalsze losy maski /Marii Hejno nie są znane.
(Helena z Majewskich Bulakowa)
Herburt Walenty
Proboszcz szczebrzeszyński, poseł Królestwa Polskiego na sobór trydencki, który obradował w latach 1545
– 1563, a poświęcony był walce z reformacją. Po śmierci Herburta "kościół szczebrzeszyński heretycy
zarażeni arianizmem opanowali i zdewastowali..." - na użytek katolikom przywrócił go Jan Zamoyski w roku
1593, gdy został właścicielem miast.
herby miasta Szczebrzeszyna
Szczebrzeszyn w swojej kilkuset letnie historii pieczętował się dwoma herbami – herbem "Korczak" Dymitra
z Goraja, pierwszego właściciela miast (herb ten używany jest obecnie) wyobrażającym trzy białe belki na
czerwonym tle. Dowolna interpretacja wyjaśnia, że owe belki symbolizują trzy rzeki okalające
Szczebrzeszyn - Wieprz Por i Topornicę. Godło to występuje na pieczęci miejskiej z 1636 roku znajdującej
się obecnie w Archiwum Lwowskim, dokąd zostały zabrane dokumenty ze Szczebrzeszyna po I rozbiorze
Polski, oraz herbem darowanym miastu w 1847 roku przez zaborców. Wyobraża on dwu płytową tarczę na
której umieszczono sylwetkę kupca stojącego przy ladzie i wadze, oraz narzędzia tkackie, herb nazywany
jest "rzemieślniczym". Jego ilustracja została zamieszczona w pracy zbiorowej pod red. L. Pawłowskiego
"Szkoły im. Zamoyskich w Szczebrzeszynie 1811 – 1926. Zarys dziejów" ( Szczebrzeszyn 1927).
Himmelstadt
Nazwa Zamościa nadana miastu w okresie okupacji na cześć Heinricha Himmlera, szefa Gestapo i SS,
twórcy obozów koncentracyjnych; w Zamościu przebywał 22 lipca 1941 roku.
"Historja kościoła zamojskiego ormiańskiego, z wyrażeniem przywilejów, przepisów, transakcji do
kościoła tegoż należących sum i obligacjów od roku 1585 do roku 1700"
Kopia rękopisu przywileju nadanego Ormianom przez pierwszego ordynata Jana Zamoyskiego, zachowała
się w zbiorach Biblioteki Ordynacji Zamoyskiej (dane z lat 1938 – 1939). Jest to najstarszy dokument do
historii Ormian w Zamościu i zarazem najważniejszy stanowił bowiem prawną podstawę ich osadnictwa w
tym mieście. Ormianie posiadali w Zamościu osobną dzielnicę, w której " własność gruntowa i zabudowania
były ściśle oznaczone ze względów fiskalnych".
Holc Małka/Mirka
Nauczycielka ze Szkoły Powszechnej nr 2 (żeńskiej) w Szczebrzeszynie, przedmiotem jej zajęć była
matematyka. Na mocy decyzji Rady Pedagogicznej została w 1929 roku wychowawczynią klasy I liczącej
58 dziewcząt. Małka Holc – (Mirka jak zapisano w Kronice tej Szkoły) zginęła z grupą szczebrzeszyńskich
Żydów w obozie w Bełżcu.
Hołowiński Wojciech
(1897 – 1965), uczestnik wojny 1920 roku. Odznaczony Krzyżem Virtuti Militari oraz Krzyżem Walecznych z
trzema okuciami. Pochowany na cmentarzu w Kosobudach.
honorowi obywatele m. Tomaszowa Lubelskiego
Pierwszym z honorowych obywateli Tomaszowa Lubelskiego został gen. Tadeusz Piskor; w 1939 roku
Armia "Lublin", którą dowodził została rozbita pd Tomaszowem. Prochy generała sprowadzone z Londynu
spoczywają na tomaszowskim cmentarzu przy ul. Lwowskiej. Zaszczytnym tytułem honorowego obywatela
zostali także obdarzeni członkowie rodziny generała – żona Zofia Piskor i syn Jerzy. Kolejny z honorowych
obywateli to Jan Świtka, doceniony został przez mieszkańców miasta za zorganizowanie Wydziału
Zamiejscowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Tomaszowie. Jak doniosła zamojska prasa
(Tygodnik Zamojski z dnia 10 – 16 września 2008 roku, nr. 37) piątym honorowym obywatelem Tomaszowa
został Ryszard Kaczorowski - ostatni prezydent Rzeczpospolitej Polskiej na uchodźstwie.
honorowi obywatele m. Zamościa
Wg. danych z roku 2005 honorowe obywatelstwo Zamościa otrzymało piętnaście osób, w tej liczbie m. in.
Jan Paweł II, Edward Moskal (prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej), Franciszek Kamiński, Lech Wałęsa,
Jan Zamoyski (XVI ordynat), Jan "Ptaszyn" Wróblewski (muzyk, jazzman), Jan Machulski (aktor), Binder
Karl Fredrich.
Horajec
Pierwotna nazwa wsi Gorajec w pow. zamojskim, gm. Radecznica, po raz pierwszy występuje w roku 1564
– zapis pochodzi ze źródeł do historii Ukrainy – Žerela do istoryi Ukrainy znajdujących się w Archiwum
Skarbu Koronnego w Archiwum Głównym Akt Dawnych. W roku 1630 pobierano w Horajcu podymne od 58
domów, co wskazywałoby na to iż była to w owym czasie dość spora miejscowość; nazwa "horajec"
posłużyła do tytułu strony internetowej traktującej o historii miejscowości zlokalizowanych w obrębie gminy
Radecznica: www. republika.pl/horajec.
horodelska manifestacja
Miała miejsce 10 października 1861 roku, zebrała się wówczas pod Horodłem wielotysięczna grupa
ludności rozmaitych stanów i wyznań – przybyłych z różnych części Rzeczpospolitej. Celem tak licznego
przybycia były obchody 448 rocznicy podpisania unii horodelskiej → unia horodelska
Horodyski Antoni
Jeden z najbogatszych (dane z 1878 roku) ziemian w hrubieszowskiem, ożeniony był z Józefą Gabrielą
Chrzanowską, która wniosła mu w posagu dwór kryłowski (wzniesiony w 1820 roku przez Józefa
Chrzanowskiego), Antoni Horodyski pochodził z Mołodiatycz.
Horosiewicz Michał
Nauczyciel w tarnogrodzkiej szkole unickiej, pracował w latach 1851 (?) - 1864, pobierał 60 rubli pensji.
Horoszewicz Wincenty
Nauczyciel Szkoły Realnej w Szczebrzeszynie (funkcjonowała w latach 1849 – 1852), wraz z Janem
Fijałkowskim zamieszany był w sprawę spisku przeciwko władzom zaborczym (1852 rok), po wykryciu
którego jeden z uczestników - Ksawery Rolle zesłany został do Irkucka , gdzie pracował w gorzelni.
Hrubieszów
Hrubieszów położony jest w jednej z najżyźniejszych okolic Polski, przeważają w okolicach miasta
czarnoziemy i gleby lessowe. Początki miejscowości sięgają XIII wieku - w roku 1255 według zapisów w
kronikach ruskich zatrzymał się tutaj ze swoją drużyną książę Daniel podążający z Chełma do Halicza;
prawdopodobnie już wówczas istniał gród. W roku 1393 Władysław Jagiełło przyłączył miejscowość do
Ziemi Chełmskiej. Prawa miejskie otrzymał Hrubieszów w roku 1410 z rąk Władysława Jagiełły – wcześniej
była to wieś królewska o nazwie "Rubieszów" (łac. "Rubiesovia"). Z roku 1411 pochodzą pierwsze wzmianki
o zamku hrubieszowskim - zlokalizowany był na wyspie okolonej przez rzekę Huczwę. Budowla została
zniszczona podczas najazdu Bohdana Chmielnickiego; stopniowo popadała w ruinę. W wieku XVII z
polecenia starosty Ludwika Wilgi reszki zamku rozebrano. W latach 1473 – 1490 Hrubieszów był stolicą
biskupstwa chełmskiego łacińskiego. Z roku 1502 pochodzi informacja o ustanowieniu przez Władysława
Jagiełłę dwóch jarmarków - w dzień Wniebowstąpienia Pańskiego i w dniu Podniesienia Św. Krzyża, oraz
cotygodniowego targu "w dzień czwartkowy".
W 1578 roku Żydzi hrubieszowscy otrzymali duże swobody ekonomiczne – ich synagoga zwolniona
został od podatków, pozwolono im budować się , trudnić się rzemiosłem, handlem. W XVI wieku wzniesiono
drewnianą synagogę, która istniała do roku 1862, wtedy wybudowano murowaną. W mieście istniały
wówczas cechy: kowalski, szewski, blacharski, siodlarski, kuśnierski. W roku 1709 Hrubieszów "trapiło
morowe powietrze ". Według danych z roku 1765 w mieście znajdowało się 375 domów, w tym 135
żydowskich; istniały ulice o nazwach: Wójtowska, Zamojska, Przedmieście Sławęcin. Swoje nieruchomości
w liczbie 17 domów posiadał kościół farny, do klasztoru dominikanów należało 8 domów, do cerkwi p w. św.
Mikołaja. W Hrubieszowie w początkach XIX wieku istniały: szpital powiatowy św. Jadwigi, dwa domy
przytułki dla starców i kalek, szpital św. Edwarda, szpital żydowski (wybudowany w 1844 roku); wg.
danych z 1866 roku w "Kalendarzu Urgena" opublikowano biogram hrubieszowskiego uczonego
pochodzenia żydowskiego – Abrahama Sterna. Miasto stało się wówczas słynne za sprawą Stanisława
Staszica, który na zakupionych przez siebie dziewięciu okolicznych wsiach liczących 12.000 mórg ziemi –
Białoskórach, Bohorodycy, Czerniczynie, Jarosławcu, Busińcu, Pobereżanach, Putnowicach, Dziekanowie,
Szpikołosach założył w 1816 roku Towarzystwo Rolnicze Hrubieszowskie. Pomocy w dokonaniu zakupu
jako nie - szlachcicowi udzieliła mu jego była uczennica Anna z Zamoyskich Sapieha. Podstawą działalności
Towarzystwa... był "Kontrakt Towarzystwa Rolniczego Hrubieszowskiego". Powołano Radę Gospodarczą
złożoną z prezesa i i sześciu radnych (dwóch z miasta i czterech ze wsi). Na stanowisko prezesa Stanisław
Staszic mianował Józefa Grotthusa, obowiązki kasjera pełnił Wincenty Sędzimir, radnymi zostali: Leon
Sanocki z Dziekanowa, Marcin Wasilewski z Jarosławca, Ignacy Kosmey z Bohodrycy, Hryć Sawa z
Czerniczyna, Filip Taras z Pobereżan;w prace Towarzystwa... angażował się również nadleśniczy Franciszek Lang. Swoje wspomnienia związane z działalnością
Towarzystwa Rolniczego
Hrubieszowskiego opisał Stanisław Staszic w Krótkim rysie życia mego. Towarzystwo... funkcjonowało do
roku 1945, jego kontynuacją była Stacja Hodowli Roślin Ogrodniczych w Dziekanowie. Według raportu
sporządzonego przez rachmistrza Karola Łaskiego 4 maja 1821 roku "w mieście Rubieszowie domów
murowanych już dość wystawiono i wciąż murują się. Kupiectwo znacznie się podniosło, a fabrykantów
różnych coraz więcej przybywa.". W okresie tym funkcjonowały w mieście szkoły:
• Progimnazjum, ulokowane w dawnym klasztorze dominikanów; w roku szkolnym 1881/1882 naukę
pobierało 187 uczniów, z których 95 to katolicy, 82 - prawosławni, 1 protestant i 9 Żydów. Zajęcia z
młodzieżą prowadziło 8 nauczycieli , oraz pop i ksiądz nauczający religii.
• trzy szkółki elementarne: dwuklasowa męska (56 uczniów), szkółka żeńska (29 uczennic), szkółka
elementarna na Przedmieściu Sławęcin (50 uczniów) – wszystkie placówki utrzymywane były przez
Towarzystwo Rolnicze Hrubieszowskie.
Od roku 1858 funkcjonował szpital św. Jadwigi, w roku 1881 staraniem TRH otwarto szpital "przeznaczony
dla chorych na sekretne choroby", ponadto istniał (od roku 1844) szpital żydowski; funkcjonowały dwa
przytułki dla starców, stacja pocztowa i telegraficzna. Hrubieszów zamieszkiwały mniejszości wyznaniowe Żydzi, unici i prawosławni, stąd obecność dwóch bóżnic murowanych i dwóch cerkwi - unickiej pod
wezwaniem św. Mikołaja (wymurowana została w 1809 roku), prawosławnej wystawionej kosztem rządu w
1874 roku. W roku 1882 w Hrubieszowie znajdował się browar, dwa wiatraki, młyn parowy, trzy cegielnie,
fabryka "reperacyi maszyn narzędzi rolniczych", zakład kotlarski zatrudniający pięć osób, sześć sklepów
prowadzonych przez Polaków ; Żydzi trudnili się handlem i rzemiosłem, oraz fałszerstwem (lichwą?). W
latach 1929 – 1935 w Gimnazjum Państwowym im. Stanisława Staszica pracowała dr Felicja ze
Szczepańskich Piwowarkowa rodem z Sambora. W okresie międzywojennym Hrubieszów (obok Zamościa)
należał do miast posiadających najwięcej bibliotek. Zasady ich funkcjonowania regulowała "Uchwała
Hrubieszowskiej Rady Powiatowej w sprawie akcji bibliotecznej w powiecie z dnia 28 marca 1938 roku" ;
były to:
• funkcjonująca przed rokiem 1923 Biblioteka Publiczna, która w roku 1932 została przekształcona na
Powiatową Centralną Bibliotekę - jej pracą kierowała Zofia Rodziewiczowa
• Biblioteka Powiatowej Komendy Policji; w roku 1929 na stanie biblioteki znajdowało się 65 tomów
książek, z czego 53 tomy to książki z zakresu literatury naukowej i popularnonaukowej
• Biblioteka Zjednoczenia Kolejowców Polskich – funkcjonowała od roku 1929
• w latach trzydziestych powstała Biblioteka Stowarzyszenia "Rodzina Wojskowa"
• Biblioteka Sejmiku Powiatowego; wg. danych z 1931 roku w jej zbiorach znajdowały się książki
przekazane w depozyt przez koło Polskiej Macierzy Szkolnej
• Biblioteka Polskiego Białego Krzyża (organizacji powstałej w 1918 roku, celem której było udzielanie
fachowej pomocy władzom wojskowym w pracy kulturalno – oświatowej wśród żołnierzy). Bibliotekę
prowadzili przydzieleni oficerowie.
• Biblioteka żydowska im. I. H. Brenera subwencjonowana przez Magistrat m. Hrubieszowa i miejscową
Gminę Wyznaniową Żydowską
• w powiecie (Białopole) funkcjonowała Biblioteka Polskiej Macierzy Szkolnej.
W mieście znajdowała się Komenda Powiatowa Strzelecka; o jej działalności pisano na łamach
Miesięcznika Katolickiego (1935 nr 8). Przy Komendzie funkcjonowała biblioteka żołnierska 2 pułku
strzelców konnych. W roku 1938 Alina Mandatowa z Hrubieszowa ukończyła Kurs Bibliotekarski Instytutu
Oświaty Pracowniczej w Warszawie.
Okres okupacji przyniósł ze sobą ogromne straty w ludziach, zniszczonych zostało wiele domów. Na
terenie miasta prężnie działał oddział AK - jednym z wybitniejszych oficerów był por. Karol Bojarski ps.
"Wyga"; za działalność w AK zginął zamordowany w marcu 1945 roku przez funkcjonariuszy UB nauczyciel
– Wojciech Peszek. Po wyzwoleniu przystąpiono do odbudowy. Jak wyglądała czytamy w broszurze
propagandowej "Ty i Twoja Rada" wydanej nakładem Wojewódzkiego Frontu Narodowego w Lublinie
(Lublin 1954) - " na terenie powiatu hrubieszowskiego i w samym Hrubieszowie nastąpił rozwój rzemiosła;
w mieście funkcjonuje 11 warsztatów kowalskich, usługi świadczą: Spółdzielnia Pracy Remontowo –
Konserwacyjna, Pracownicza Spółdzielnia Wielobranżowa Rzemieślnicza, Spółdzielnia Inwalidzka. Znajdują
się dwa punkty usługowe, w których naprawia się uprząż końską, punkty usługowe szklane...". W
Hrubieszowie istnieje Muzeum im. Stanisława Staszica, gdzie przechowywane są pamiątki po założycielu
Towarzystwa Rolniczego Hrubieszowskiego; jako ciekawostkę należy podać że miejscowa ludność ze
"staszicowskich " wsi świętuje dzień 8 maja jako święto swego dobroczyńcy.
W roku 1991 w Muzeum zorganizowano wystawę "Hrubieszowscy nauczyciele i ich pasje", na której
prezentowano osiągnięcia zawodowe, zainteresowania i pasje blisko trzydziestu pedagogów pracujących w
szkołach hrubieszowskich i okolicznych na przestrzeni lat 1915 - 1975. Szczególnie dużo uwagi
poświęcono osobie Jana Slonzaka (1907 – 1991) rodem ze Skryhiczyna k/Dubienki, który w latach 1928 –
1969 pracował jako nauczyciel języka polskiego, ponadto pełnił funkcje dyrektorów szkół podstawowych w:
Grabowcu, Moniatyczach i Hrubieszowie, a podczas okupacji czynnie angażował się wraz z żoną Zofią w
tajne nauczanie. Jan Slonzak był działaczem Związku Nauczycielstwa Polskiego, Towarzystwa Rolniczego
Hrubieszowskiego, Towarzystwa Wiedzy Powszechnej.
hrubieszowskie teatry amatorskie
w początkach XIX wieku w Hrubieszowie rozwijały działalność trzy amatorskie sceny teatralne prowadzone
przez: Polską Macierz Szkolną - na repertuar składały się komedie Korzeniowskiego, Fredry, Zapolskiej,
Bałuckiego; artyści często odwiedzali okoliczne wsie. Odmienny repertuar reprezentowali artyści skupieni w
Towarzystwie Szerzenia Oświaty "Światło" – grywano dramaty Słowackiego, Mickiewicza, Wyspiańskiego,
Czechowa, Przybyszewskiego. W Hrubieszowie funkcjonowało również Towarzystwo Miłośników Sceny.
hrubieszowska szkoła rzemieślniczo - niedzielna
Działalność placówki datuje się od roku 1829; w roku 1829/1830 naukę pobierało trzydziestu terminatorów,
roczna opłata za naukę wynosiła 18 złotych, co stanowiło (jak obliczył M. Blaszyński) ówczesną
równowartość 100 kg. żyta. Szkoła uzyskała status dwuklasowej; program klasy pierwszej obejmował
naukę: religii, moralności, poznawania liter, zgłoskowania. W klasie drugiej uczono: płynnego czytania,
historii naturalnej, elementów biologi "podziału na królestwa, gromady, rzędy, o związkach
najużyteczniejszych i najszkodliwszych", botaniki, (urządzanie ogrodów, przesadzanie drzew, szczepienie
drzew) zoologi (użytkowanie zwierząt). Uczniowie w ramach zajęć poznawali również treść Starego
Testamentu, działania matematyczne (uczono czterech działań o liczbach), rysowali by poznać kształt,
przydatność narzędzi, którymi posługiwali się w pracy. Wg. danych z roku 1836 na terenie powiatu
hrubieszowskiego funkcjonowały cztery szkoły rzemieślniczo – niedzielne, w każdej z nich zatrudniony był
jeden nauczyciel, co ilustruje poniższa tabelka
miejscowość
nazwisko nauczyciela ilość uczniów
uposażenie
Hrubieszów
Antoni Cyrański
113
200 zł
Horodło
Bazyli Mankiewicz
27
nie pobierał
Dubienka
Michał Jakubowicz
38
300 zł
Kryłów
Karol Piotrowski
14
nie pobierał
Od roku 1864 hrubieszowska szkoła rzemieślniczo – niedzielna utrzymywana była z budżetu państwa.
Kontynuacją placówki była funkcjonująca w okresie międzywojennym hrubieszowska szkoła rzemieślnicza.
Inicjatorami jej utworzenia byli nauczyciele Antoni Witer – Wiatrowski (częściej występujący pod
nazwiskiem Wiatrowski) oraz Feliks Czarnkowski, obydwaj z Hrubieszowa. W roku 1924 złożyli w tej
sprawie wniosek do Sejmiku Powiatowego Hrubieszowskiego – wniosek rozpatrzony został z pomyślnym
skutkiem. Antoni Wiatrowski został pierwszym dyrektorem – na stanowisku tym pozostawał do roku 1929; w
roku szkolnym 1925/ 1926 rozpoczęło naukę 62 uczniów.
hrubieszowscy tkacze
Wg. danych z 1828 roku w Hrubieszowie tkactwem zajmowało się czterysta osób, w miecie istniało pięćset
warsztatów tkackich, na samym przedmieściu Hrubieszowa – Sławęcinie tkactwem trudniło się
siedemdziesiąt osób; niektórzy z nich posiadali kilka warsztatów tkackich. Wyrabiano w nich w owym czasie
rocznie ok. 300. 000 łokci płótna w samym mieście i ok. 100. 000 w okolicznych wsiach. Uprawą lnu i
konopi zajmowali się mieszkańcy wsi: Pobereżany, Czerniczyn, Bohodryca, Ślipcze, Metelin, Terebin,
Wolica.
hrubieszowski żydowski zespół handlowy
Funkcjonował pod koniec XIX wieku, składały się nań: dwa rzędy kramów i jatek przecinające rynek z
wąską uliczką, która nazywano Sutki; uliczki boczne Żydzi hrubieszowscy określali jako "pereułki". Zespół
ten należał do kilkuset miejscowych handlarzy żydowskich. Handlowano: śledziami, solą i wapnem, składy
tych materiałów znajdowały się w piwnicach, w części naziemnej targowiska sprzedawano tkaniny, wyroby
jubilerskie, buty, wyroby cukiernicze.
Huberman Bronisław
(1882 – 1947), urodzony w Częstochowie, skrzypek. Po raz pierwszy wystąpił publicznie w wieku 7 lat,
zagrał wówczas wraz z orkiestrą Warszawskiego Instytutu Muzycznego VII Koncert Skrzypcowy Jacques'a
Pierre' a Rode'a – swoim występem zachwycił hr. Maurycego Zamoyskiego, który zorganizował mu występy
we Lwowie i Marienbadzie, a ponadto w dowód uznania i zarazem zachęty do dalszego rozwijania talentu
podarował skrzypce Stradivariusa.
Hudes Motł
Żyd hrubieszowski, w okresie międzywojennym prowadził siec sklepów z tapetami, drewnem i meblami.
Swoje towary sprzedawał na terenie całego kraju. Zginął rozstrzelany przez Niemców w 1942 roku.
Hurtownia Współdzielcza
Powstała w Biłgoraju w 1917 roku z inicjatywy działaczy lewicowych "w celu przeciwstawienia się
prywatnemu handlowi", kierownikiem został Śmieciuszewski. Hurtownia zaopatrywała spółdzielnie
spożywcze na trenie powiatu biłgorajskiego w niezbędne artykuły. W roku 1918 utworzono Dział Detaliczny,
odtąd pracujące w tym dziale osoby zaopatrywały "bezpośrednio ludność Biłgoraja w artykuły spożywcze,
wyroby tytoniowe, naczynia kuchenne, materiały piśmienne...", słowem w niezbędne artykuły codziennego
użytku. W roku 1919 hurtownia zrzeszała 73 spółdzielnie z terenu całego powiatu biłgorajskiego.
Huss Ryszard
(1932 – 2005), pułkownik Wojska Polskiego, w latach 1972 – 1977 pełnił obowiązki zastępcy komendanta
Technicznej Szkoły Wojsk Lotniczych w Zamościu (TSWL). Z wykształcenia historyk, autor monografii
szkoły "TSWL 1944 – 1995", oraz pracy "Garnizon Zamościa wczoraj i dzisiaj (1618 - 1998".
Hustlik Szloma
Żyd hrubieszowski, żył w XIX wieku, dzierżawca zajazdu zlokalizowanego na tzw. "Kozackim rogu", w
którym znajdował swoje locum teatr żydowski prowadzony przez Hustlika; zespół wystawił m. in. Otella
Szekspira.
Hyża(Kisielów)
Wieś w przeszłości zlokalizowana na pograniczu włości szczebrzeskiej i klucza nowo zamojskiego. Od roku
1410 stanowiła własność franciszkanów szczebrzeskich. W roku 1593 Jan Zamoyski odkupił odkupił włość
szczebrzeską od braci Czarnkowskich – Hyża wraz z nią przeszła w posiadanie Zamoyskich, w roku 1880
została odsprzedana Sajkiewiczowi; w okresie międzywojennym potomek Sajkiewicza A[dam] Sajkiewicz
posiadał we wsi 290 ha ziemi.
I
imienny wykaz nauczycieli pracujących w szczebrzeszyńskim gimnazjum po wyzwoleniu.
Cichoń Jan – uczył łaciny
Czarnecki Ambroży – w roku szkolnym 1946/1947 pełnił obowiązki dyrektora gimnazjum
Doleżal Maryla
Głazowska Antonina – nauczycielka geografii, w Szczebrzeszynie pracowała do roku 1957
Głąb F. – nauczyciel wychowania fizycznego
Gumowska Wanda
Hasiec (...) - nauczycielka języka polskiego w klasach pierwszych ( było ich cztery), rodem z Gorajca
Jonko Kazimierz – nauczyciel śpiewu
Jóźwiakowska Janina – w zastępstwie męża przebywającego w obozie w Dachau pełniła obowiązki
dyrektora szkoły (funkcji tej pozbawiono jej po przyjęciu w Szczebrzeszynie w 1946 roku biskupa Stefana
Wyszyńskiego)
Kapalski Franciszek ks – uczył religii
Kopytowa Joanna – uczyła historii
Kot Jan – nauczyciel prac ręcznych
Lubos Jerzy – nauczyciel języka łacińskiego
Łukomska W. – nauczycielka wychowania fizycznego
Michalski Antoni – prowadził zajęcia z języka niemieckiego
Niechaj Józef – historyk
Piwowarkowa ze Szczepańskich Felicja – przedmiotem jej zajęć był język polski
Podlewski Antoni – prowadził zajęcia z biologii
Pomarański Andrzej, inż – wykładał matematykę, pełnił obowiązki wychowawcy
Popielec (...), – krótko uczył języka łacińskiego, rodem z Poznańskiego
Przysada Bronisław – przez wiele lat uczył matematyki
Rogowski (...) - przedmiotem jego zajęć była chemia i fizyka, po zawarciu związku małżeńskiego z Wandą
Słotwińską wyjechał do Lublina
Rzepecka (...) - uczyła języka niemieckiego
Sławek Walery – nauczyciel geografii
W roku szkolnym 1945/1946 niektórzy z nauczycieli powrócili w swoje rodzinne strony – Rzepecka, Jerzy
Lubos, Haścowa - wyjechała na "Ziemie Odzyskane", Walery Sławek wyjechał do Opoczna
(Aleksander Piwowarek)
Imienny wykaz żołnierzy...
Imienny wykaz żołnierzy członków Armii Krajowej zamieszkałych we wsiach: Wielącza Zawada,
Niedzieliska, Płoskie, Folwark Kąty (Kąty II), Siedliska, Bodaczów, organizacyjnie przynależących do
placówki Niedzieliska – Mokre.
imię i nazwisko
Tomasz Wróbel
pseudonim/stopień
wojskowy/inne
informacje
zawód/miejsce pracy pokrewieństwo
b. wójt gminy Mokre
Edward Wróbel,
syn wójta gminy Mokre
Bogusław Wróbel
syn wójta gminy Mokre
Eugeniusz Wróbel
syn wójta gminy Mokre
Mieczysława Wróbel
córka wójta gminy Mokre
Kazimierz Wróbel
brat wójta
Michał Ciurysek
rolnik
Wojciech Gębala
Franciszek Pupiel
pocztowiec
Wacław Zub
nauczyciel
Władysław Hałasa
Szczepan Bzdziuch,
brat Jana Bzdziucha
Jan Bzdziuch
brat Szczepana Bzdziucha
Tadeusz Gał
Władysław Baj
nauczyciel,kierownik
szkoły w Wielączy
Paweł Kusz
nauczyciel
Marian Czop
"Wilczur"
Adam Majdan
oficer
rolnik
Aniela Krawiec
siostra Wojciecha Krawca
Wojciech Krawiec
brat Anieli Krawiec
Jan Bożek
Jakub Gał
Aleksander Ordyniec
Antoni Buryś
brat Józefa Burysia
Józef Buryś
brat Antoniego Burysia
Robert Wal
"Mściwy", plutonowy,
zginął
Władysław Kaszyca
Bolesław Hałasa
brat Ludwika Hałasy
Ludwik Hałasa
brat Bolesława Hałasy
Józef Koziołek
"Biały"
Aleksander Garbacik
podoficer zawodowy
Piotr Żołyniak
Stanisław Grula
Feliks Zych
nauczyciel
Jan Gawlik
organista
jego cała rodzina udzielała się
w walce z wrogiem
Aniela Gawlik
córka organisty Jana Gawlika
Eugenia Gawlik
córka organisty Jana Gawlika
Justyna Wróbel
siostra Genowefy Wróbel
Genowefa Wróbel
siostra Justyny Wróbel, żona
Aleksandra Garbacika
Bolesław Michalec
erkaemista,to
on
podczas
akcji"Siedliska"
zlikwidował szefa akcji
wysiedleńczej
na
Zamojszczyźnie
kolejarz
Marcin Czerwieniec
kolejarz
Mieczysław Duszyński
kolejarz
Józef Wiatrzyk
kolejarz
Tadeusz Ciurysek
brat Czesława Ciuryska
Czesław Ciurysek
brat Tadeusza Ciuryska
Gustaw Wróbel
syn wójta, zginął pod
Osuchami, ciała nie
znaleziono
Stanisław Szponar
gajowy
Marian Szewc
zmienił nazwisko na
Stagnowski
Adam Sokołowski
podchorąży
Stanisław
Domaszewski
kolejarz
Józef Domaszewski
kolejarz
Emilia Zych
"Róża"
Józef Zych
"Czop"
Marcin Magdziak
jego domu często
kwaterował
"Adam"(mjr. Stefan
Prus dowódca 9 pp.
Armii Krajowej, żołnierz
września z 4. p[ułku]
podhalańskiego, zginął
we wrześniu 1944 roku
– zamordowany na
Zamku Lubelskim bez
sądu) - dom stał na
odludziu, niedaleko od
cmentarza w Wielączy
Jan Koczołap
Franciszek Roman
"Derwisz"
Feliks Wróbel
Jan Bednarz
Edward Waga
Eugeniusz Bożek
Jan Świergoń
zginął
przy
podnoszeniu parowozu
(pracował
jako
kolejarz),
wybuchła
druga mina
Władysław Kaszyca
"Żubr", podchorąży
Stanisław Aurzecki
kierownik szkoły w
Niedzieliskach
Stanisław Ryń
Feliks Podobiński
nauczyciel
Zofia
Zych
Podobińska
-
dyżurny ruchu
Bolesław Michalec
Tadeusz Rypulak
zginął
Jan Łuczka
Anna Magdziak
Jan Tukiendorf
nauczyciel
Jan Tyszko
Tadeusz Podobiński
leśnik
Bronisław Gorzkowski
kolejarz, pracował jako
furman u Jana hr.
Zamoyskiego w
folwarku Zawada
(komandor Eugeniusz Jereczek)
indeks nazwisk Żydów szczebrzeszyńskich
Żydzi pojawili się w Szczebrzeszynie przed rokiem 1507, od tego czasu aż do ostatecznego rozwiązania
"kwestii żydowskiej" przez hitlerowskiego okupanta w 1942 roku współtworzyli z miejscową ludnością
gospodarczą, kulturalną i polityczną historię miasta. Ziomkostwo Żydów Szczebrzeskich wydało w 1984
roku Księgę Pamięci swojej gminy (Book of Memory to the Jewish Community of Shebreshin) – posiłkując
się tą lekturą, a także korzystając z innych źródeł sporządziłam indeks nazwisk Żydów szczebrzeszyńskich
poszerzony (w miarę dostępnych materiałów) o elementy biografii.
A
Aberferst Abraham, Aberferst Brane, Aberferst Ezechiel, Aberferst Jakow, Aberferst Jehudit, Aberferst Lech,
Abontak Abram.
Abramow Szloma – szynkarz, wg danych z roku 1789.
Abramowicz Jakub – kupiec, w roku 1639 przewoził do Wrocławia towar należący do niejakiego Rafała ,
kupca chrześcijańskiego.
Ackerpflug Leibl - autor tekstu "Stłukłem okno wystawowe" zamieszczonego w Księdze Pamięci Gminy
Żydowskiej w Szczebrzeszynie (dalej w Księdze Pamięci...),
Ader Brane, Ader Hersz, Ader Lejzer, Ader Nechemia, Ader Rebeka, Afer Arim, Ajchenblot Lejb, Ajdelsberg
Eliezer, Ajzen Abraham, Ajzen Ciopora, Ajzen Dod, Ajzen Etel, Ajzen Hilel, Ajzen Lejba, Ajzen Moszko,
Ajzen Nechama, Ajzen Szloma, Hersz, Akarf Hana, Akarflug Fajga, Akarflug Golde, Akarflug Hana, Akarflug
Hersz, Akarflug Reisze, Akarflug Szamaj, Alder Elich, Alder Jakow.
Alman Jakub – zginął jesienią 1942 roku zamordowany przez żandarma Jana Sieringa znanego w
szczebrzeszyńskim środowisku jako "Łebniak ".
Altron Sura – urodzona w 1938 roku, nr aktu urodzenia 63/1938, Anker Hana, Anker Elkana, Anker Jakow,
Apelbaum Mosze, Arensztajn Szloma Saja.
Ashenberg Sanvel – autor tekstów: "Dwaj aktywni dla ludzi" i "Echo sądu króla Salomona" zamieszczonych
w Księdze Pamięci..., Aszenberg Sara.
Aszkenazy Salomon – wspólnie z S. Landau, a po jego wydaleniu z granic Polski (z przyczyn bliżej nie
znanych) z bratem Samuelem dzierżawił w połowie XIX wieku młyn ordynacki, 31 sierpnia 1886 roku
wystosował pismo do rządcy klucza zwierzynieckiego, w obrębie którego położony był wówczas
Szczebrzeszyn, że spichlerz przy młynie jest już gotowy, w związku z czym prosi o ubezpieczenie tegoż
spichlerza.
Azeka – córka bogatego kupca, nieznana z nazwiska; tańczyła z grupą dziewcząt (Jechelia, Jemina,
Jerusa, Kasja, Rachela, Rebeka, Regina) także córek bogatych kupców na szczebrzeszyńskich łąkach, gdy
do miasta przyjechała z wizytą królowa Marysieńka Sobieska. Data wizyty królowej nie jest dokładnie
znana, zapewne miała miejsce w okresie rządów króla Jana III Sobieskiego, a te przypadły na lata 1674 –
16966
B
Babat Szloma, Bajczer Ita.
Bajer Symcha – w połowie XIX wieku zajmował się uprawą winnej latorośli.
Bak Chaim, Bak Mendel, Bakowicz Josł, Bakser Eliezer Ber, Bakser Jechosze, Barik Hana, Barik Israel,
Barik Jankiel, Barik Jechosze, Barik Josf, Barik Lejbisz, Barik Mosze, Barik Pinchas, Baumfel Jankiel,
Bechagen Mendel, Bechagen Mordechaj, Bechagen Szachna,
Becher Abracham – autor tekstu " Nie spóźnij się na pociąg" zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Becher
Bajla Gołda, Becher Chaja Rebeka, Becher Czarna, Becher Daniel, Becher Dod, Becher Eliezer, Becher
Gitl, Becher Hana, Becher Haskiel, Becher Henoch – pracował w Zespole redagującym Księgę Pamięci...,
jest również autorem zamieszczonych w niej tekstów: "Szczebrzeszyn po wojnie", "Obóz w Bełżcu",
"Sprawozdanie z rozdawania posiłków i chleba wśród wygnańców", Becher Pinchas, Becher Pinchas
Mosze, Becher Sara, Becher Sara c. Hany, Becher Simcha, Becher Szloma, Becher Towa, Beglajbter
Abraham, Beglajbter Berisz, Beglajbter Daniel, Beglajbter Ester, Beglajbter Hana, Beglajbter Hersz,
Beglajbter Isachar, Beglajbter Jakow, Beglajbter Lejzer, Beglajbter Machal, Beglajbter Meir, Beglajbter
Natan, Beglajbter Perl, Beglajbter Szmuel, Beglajbter Zisze, Beglajter Icchok, Beglamber Herszko,
Beglanbter Leyb, Beglejbter Abraham.
Bejchmar Hinda – jej nagrobek znajduje się na szczebrzeszyńskim kirkucie, Bejczer Ita, Bejlampter Lejb –
szkolnik szczebrzeszyńskiej synagogi; 18 lutego 1827 roku był świadkiem ślubu Icka Hersza Szejnera i
Hindy Ester Feldman. Bejszer Symcha, Bejsztcher Symcha, Bejtszer Abram, Bejtszer Anwar, Bejtszer Chaja
Bajla, Bejtszer Dod, Bejtszer Eliezer, Bejtszer Ester, Bejtszer Hana, Bejtszer Ita, Bejtszer Jakow, Bejtszer
Jechudit, Bejtszer Josef, Bejtszer Josef Dod, Bejtszer Lejba, Bejtszer Luzer, Bejtszer Male, Bejtszer Miriam,
Bejtszer Mordechaj, Bejtszer Mosze, Bejtszer Sara, Bejtszer Symcha, Bejtszer Zelig.
Bekier (...) – jeden z najbogatszych Żydów szczebrzeszyńskich w okresie międzywojennym; prowadził sklep
obuwniczy, Bekier Menia – przyjaźniła się z Zofią Basajewską, która zachowała takie o niej wspomnienie:
Menia idąc na kirkut w grupie Żydów przeznaczonych na rozstrzelanie z żalem patrzyła na mnie, to
spojrzenie pamiętam do dziś...,
Ber Issachar – autor prac: " Zwierciadło Kapłaństwa" i "Dary Kapłaństwa", syn Naftalego Kohena. O jego
pobycie w Szczebrzeszynie świadczy napis skopiowany z macewy przez innego szczebrzeszyńskiego
uczonego – Jakowa Reifmana. Rabbi Issachar zmarł przed rokiem 1604. Wspomniane wcześniej
"Zwierciadło Kapłaństwa" powstało w roku 1550 – w podpisie do tej pracy zamieszczona jest modlitwa, z
której wynika, że Ber Issachar miał dwóch synów. W roku 1674 prawnuk Ber Issachara wydał ponownie tę
pracę; w przedmowie do niej wspomina jego syna - rabiego Zyskinda.
W Polskim Słowniku Biograficznym podano nazwisko Berman Lehman Ben Naftali Katz , (które z pewnych
względów należy utożsamiać z osobą Ber Issachara) – mianowicie ten uczony z XVI wieku napisał w
Szczebrzeszynie, gdzie piastował urząd rabina pracę zatytułowaną "Dary Kapłaństwa" ("Matanot Kehuna"),
Ber Issacharowi także przypisuje się jej autorstwo. Po drugie – Lehman napisał "Wygląd kapłana" – Ber
Issachar "Zwierciadło Kapłaństwa", być może jest to ta sama praca, a inne tłumaczenie tytułu (moje uwagi
R.S.G). Zanim Ber Issachar/Lehman osiadł w Szczebrzeszynie pełnił obowiązki rabina w kilku gminach
żydowskich; urodził się na Wołyniu. "Wygląd kapłana"/ "Zwierciadło Kapłaństwa" zostały wydane w
przekładzie na język niemiecki, którego dokonał badacz Kabały Christiana... von Rossenroth w Silzbach w
1677 roku.
Berder Josef, Beren Szulim, Berensztejn Jechiel, Berensztejn Lejb, Berensztejn Perla, Berensztejn Wolf,
Berger (...) – w okresie międzywojennym prowadził sklep obuwniczy, chcąc ratować życie przekazał
Rosjanom, gdy wkroczyli do miasta we wrześniu 1939 roku duże ilości wygarbowanych skór i wraz z nimi
wyjechał z miasta. Zginął gdzieś zastrzelony po drodze, Berger Abraham, Berger Bajla, Berger Bese,
Berger Chaja, Berger Dod, Berger Hinda, Berger Idl, Berger Jakow Szloma, Berger Josef, Berger Lejba,
Berger Mosze, Berger Mosze Hersz, Berger Pejsach, Berger Rajzel, Berger (Elbaum) Sima – autorka tekstu
" W wirach wojny" zamieszczonego w Księdze Pamięci..... Bergerowa (...) – żona byłego ławnika, bogatego
kupca, który z Armią Czerwona wyjechał na wschód, Bergman Boruch, Bergman Brucha, Bergman
Henoch, Bergman Israel, Bergman Rojza, Bergman Rywka, Bergman Sznajdel, Berland Jechsekiel,
Bernstein Abraham – autor tekstu "To nie powinno być trzymane w rękach" zamieszczonego w Księdze
Pamięci..., Bernsztejn Fajga, Bernsztejn Perla c. Frejdy, Berszła Mendel, Biebel Batia – autorka
tekstów:"Noce pogromu" i "Mój dom zniszczony" zamieszczonych w Księdze Pamięci..., Biebel Baruch –
autor tekstu "Powinieneś odwiedzić psychiatrę" zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Biebel Pinchas –
autor tekstów: "Polska" (pieśń), "Szatan pozostał bezczynny", "Och, ty moje miasto" zamieszczonych w
Księdze Pamięci....
Blaukman Chil – w okresie międzywojennym i podczas okupacji pełnił obowiązki rabina – marca 1938 roku
wraz z Froimem Sztern składał oświadczenie przed urzędnikiem stanu cywilnego, że małżeństwu Brucha z
domu Sztern i Froimowi Elbaum urodziło się 11 marca tegoż roku martwe dziecko płci żeńskiej.14 Już od
samego początku wojny rabin był szykanowany przez Niemców, co odnotował dr Klukowski - na podwórzu
magistrackim bili wczoraj (22 października 1939 roku wszystkich bez wyjątku. Rabinowi nawet nie
darowano..., Blejwas Ben Cijon, Blejwas Gecel, Blejwas Izrael, Blejwas Lejbke, Blejwas Sara, Blejwas
Simeon, Blejwas Szmul, Blufeld Moszko, Blusztejn Nyson – urodzony w 1938 roku, nr aktu urodzenia
69/1938, Bluzer Berek – kupiec, marca 1794 roku oskarżył przed Radą Ekonomiczną Ordynacji Zamoyskiej
pisarza prowentowego Godlewskiego, o to, że ten nie tylko odmówił zapłaty za pół cetnara żelaza
(kupionego od Berka), ale jeszcze publicznie go zwymyślał/ Błaj Ita –urodzona w 1938 roku, nr aktu
urodzenia 82/1938,18 Błaj Ita Lea, Błaj Jente, Błaj Mincze, Błaj Szmuel, Błaj Szyja, Błaj Zelman, Błat Jakow
Mosze, Błat Rachel, Błat Sara, Boim Abraham, Boim Boruch, Boim Chaim Szmuel, Boim Etel Fajga –
autorka tekstów: "Niebiesko – białe pudełko ze zbiorami dr Herzla"," Szkoła Żydów" zamieszczonych w
Księdze Pamięci..., Boim Jakow Mosze, Boim Josef – autor tekstu "Rabbi odszedł" zamieszczonego w
Księdze Pamięci..., Boim Małka, Boim Mordechaj, Boim Towa, Bokowicz Josł, Borek Lejzor, Borensztejn
Jechiel, Borensztejn Lejb, Borensztejn Nachum, Borensztejn Sara, Brabsberg Ciwia, Bracht Eliezer, Bral
Josef, Brandel Rachmil – szkolnik synagogi, 18 lutego 1827 był świadkiem ślubu Icka Hersza Szejnera i
Hindy Ester Feldman,19 Brander Rachner, Braner Ester, Braner Meir, Brener Chawa, Brener Israel, Brener
Jechosze, Brener Melech, Brener Miriam, Brener Rachel, Brener Szloma,Briks Efraim, Briks Etel, Briks Gitl,
Briks Herszel, Briks Hinda, Briks Icchak, Briks Jakow, Briks Naftali, Briks Szajndel, Brinker
Beniamin,Bronfenbrener Chaim, Bronszpigel Pinchas, Bronsztein (...) - dentysta, mieszkał przy ulicy
Zamojskiej, Bronsztein Iza – córka dentysty, jej rodzice byli dobrze sytuowani, zatrudniali służącą – Polkę o
imieniu Janina; to ona opowiadała Izie i jej przyjaciółkom – Lusi Ostowicz i Zofii Basajewskiej bajki... Iza
zginęła podczas zagłady szczebrzeszyńskich Żydów w 1942 roku. Była zdolną, inteligentną dziewczyną,
wraz z Zofią Basajewską (Kościk) uczęszczała do III klasowej szkoły powszechnej kierowanej przez p.
Misiołka, Bronszteinowa – dentystka, z dwoma córkami została wywieziona do Bełżca w październiku 1942
roku.
Bronsztejn Abraham – rabin okręgu dozoru bóżniczego w byłej guberni lubelskiej. Funkcję swą sprawował w
Szczebrzeszynie, Goraju, Frampolu i Józefowie w latach 1910 – 1918. W roku 1906 był członkiem zarządu
Towarzystwa Pożyczkowo – Oszczędnościowego założonego w Szczebrzeszynie przez Bolesława
Boguckiego, Bronsztejn Aron, Bronsztejn Beni, Bronsztejn Debora, Bronsztejn Mala, Brukier Teria i Tobia –
w połowie XIX wieku zajmowali się uprawa winnej latorośli24 Bryks (...) – we wrześniu 1940 roku został
pobity przez Niemców, za to, że nie zauważył jak nadchodzą i nie zdjął przed nimi czapki; nie wiadomo, czy
przeżył Bułka Jako, Burstein Avieser – autor tekstu "Cudowna droga wizjonera z Lublina zamieszczonego
w Księdze Pamięci...
C
Cajbergier Kandla, Chmielasz Abraham, Chmielasz Beniamin, Chmielasz Berisz, Chmielasz Cipora,
Chmielasz Elkana, Chmielasz Emanuel – autor tekstów: "Ulica w Szczebrzeszynie", "Jeden w naszym
czasie – Hersh Getzl Hochbaum", "Podobna do synagogi w Amsterdamie", "Na zewnątrz wojskowy, duchem
pionier" zamieszczonych w Ksiedze Pamięci..., Chmielasz Fajgele, Chmielasz Hana, Chmielasz Jakow,
Chmielasz Jechosze, Chmielasz Lea, Chmielasz Miriam, Chmielasz Rebeka, Chmielasz Renele, Chmielasz
Riwsze, Chmielasz Szabtaj, Chmielasz Szajndel, Chmielasz Szmuel, Cimerman Jechosze, Cimerman
Rachela, Perl, Citrin Szmuel Lejb,Citrin Ester Gitl, Citrin Chaim, Citrin Danoch, Citrin Dod Eli, Citrin Hana,
Citrin Jakow, Citrin Jakow Szaja, Citrin Jankiel, Citrin Jechosze, Citrin Jente, Citrin Moniek, Citrin Nuta,
Coler Berl, Coler Hanoch, Coler Josf, Coler Mordechaj, Coler Itka, Cuker Abraham, Cuker Chaja, Cuker
Elka, Cuker Hersz, Cuker Hinda, Cuker Icchak Meir, Cuker Icchok, Cuker Itsze Meir, Cuker Jakow, Cuker
Jechosze, Cuker Josef, Cuker Lea, Cuker Male, Cuker Meir, Cuker Mordechaj, Cuker Mosze, Cuker Pinina
Pesl, Cuker Rachel, Cuker Riwa, Cuker Rouwen, Cukersztajn Cwi, Cukersztajn Herszel, Cukersztajn
Jankiel, Cukersztajn Jidl, Cukersztajn Szajndel, Israel, Cukersztajn Jankiel, Cukier Skarla, Cylkler
Jan,Cymbyrg Szloma.
Cytryn Abuś – szynkarz, według danych z roku 1789, Cytryn Jankiel, Cytryn Mortko – szynkarz, według
danych za rok 1789, Cytryn Moszko Chaim – urodzony w 1938 roku, nr aktu urodzenia 42/1938 Cywia nieznana z nazwiska, w okresie poprzedzającym wybuch II wojny prowadziła sklep z materiałami
("łokciwy").
Czaban Markus – rzeźnik, w roku 1663 stawał przed Trybunałem Zamojskim – oskarżono go o pogwałcenie
praw cechu rzeźników zamojskich; sprzedawał mięso w dni inne niż te, które wyznaczył ordynat Jan
"Sobiepan" Zamoyski dla zamiejscowych rzeźników, Czasner Abraham, Czasner Bajla, Czasner Bat Cijon,
Czsner Boruch, Czasner Jakow, Czasner Jechiel, Czasner Lejbisz, Czasner Motł.
D
Dajlas (...) – 14 maja 1942 roku zbiegł z aresztu na posterunku szczebrzeszyńskiej żandarmerii, Dajlas
Ester, Dajlas Fejcze, Dajlas Hanach, Dajlas Hinda Bajla, Dajlas Ichudit, Dajlas Itsze Meir, Dajlas Szloma,
Dalkart Josef – syn kabalisty Mattiahu, mieszkał w Szczebrzeszynie w XVI wieku; związany był ze światem
chasydyzmu i Kabały, Dawidowicz Izaak i Kielman – serwitoranci królewscy; Michał Korybut Wiśniowiecki
potwierdził 15 listopada 1669 roku w Krakowie nadane im wcześniej przywileje.
Davidovitz Dawid– autor tekstów: "Skromna na zewnątrz, bogato zdobiona wewnątrz", "Jeden z
najsłynniejszych domów modlitwy" zamieszczonych w Księdze Pamięci..., Dim Dina, Dim Ester, Dim Ethel,
Dim Frument, Dim Icchak, Dim Itka, Dim Melech, Dim Nachman, Dim Rachel, Dim Rajzele, Dim Sandar,
Dim Zisze, Dim Zlata, Dimant Hana, Dimant Josef, Dimant Lejba, Dimant Menachem, Dimant Simeon,
Dimant Szloma, Dimant Wolf, Diner Jechudit, Diner Lea, Diner Mosze, Dinersztejn Meir, Domant Ester,
Domatszewski Fajga, Domatszewski Hana, Domatszewski Mirla, Dornbarst Lea, Dornbarst Rouwen,Drajer
Aron, Drajer Berisz, Drajer Cwi, Drajer Debora, Drajer Dod Itsze, Drajer Hersz, Drajer Josef, Drajer
Machel,Drajer Motł, Drajer Towi, Drajer Sura, Drajer Wolf, Dramat Menachem, Draserg Judka,Dyner
Moszko
E
Efenberg Dawid – w roku 1860 zalegał ze spłatą czynszu, o doręczeniu mu w tym przedmiocie stosownego
pisma poinformował rządcę klucza zwierzynieckiego urzędnik ordynacki Turski, Eflinberg Dawid, Eisen
Moszko –piekarz, wiadomo, że zawód ten uprawiał w latach 1854 – 1855, Ejzen Ela, Ejzen Lejba, Elbaum
Ela, Elbaum Fanel, Elbaum Froim – szewc, urodzony w 1887 roku; w roku 1938 składał wspólnie z rabinem
Chilem Blaukman/Blankman oświadczenie przed urzędnikiem stanu cywilnego o urodzeniu przez Bruchę
Sztern Holcowa martwego dziecka, Elbaum Mordechaj – autor pieśni "Nie zapomnij o umarłych"
zamieszczonej w Księdze Pamięci..., Elbaum Szloma, Elboim Abraham, Elboim Bajla, Elboim Brucha,
Elboim Dod, Elboim Efraim, Elboim Hana, Elboim Jakow, Elboim Josł, Elboim Mosze, Elboim Pinchas,
Elboim Rajzel, Elboim Sima, Engelsberg(...), Ettenberg Berl autor tekstu "Dobroduszny uzdrowiciel"
zamieszczonego w Księdze Pamięci...,Erich Chaim, Erlich Chaim, Erlich Czarna, Erlich Dod, Erlich Israelke,
Erlich Jechsekiel, Erlich Rochama.
F
Fajler Josef, Fajlr Fajwel, Fajler Rebeka, Fajler Saul, Fajwel Riwka, Falast Nachum, Falchandler Boruch,
Farber Abraham, Farber Boruch, Farber Efraim – więzień obozu w Bełżcu, skąd ratował się ucieczką - do
roku 1999 mieszkał z rodziną w Kiriat Yam (Israel), (gdzie zmarł). Efraim Farber czynnie udzielał się w
pracach Ziomkostwa Żydów Szczebrzeskich – jego staraniem wydano w 1984 roku w Kiriat Yam Księgę
Pamięci Gminy Żydowskiej w Szczebrzeszynie. W roku 1991 brał udział w uroczystości odsłonięcia na
szczebrzeszyńskim kirkucie obelisku upamiętniającego zagładę Żydów ze Szczebrzeszyna i okolic; jest
autorem kilku tekstów zamieszczonych w Księdze Pamięci: "W walce zbrojnej", "W niemieckiej niewoli", "W
bełżeckim piekle", "Zakończyć sprawy przed terminem", "W szatach arianina w Belgii", "Szczęśliwy
dziadek", "Pracowałem ciężko, sprawowałem się dobrze", Farber Mendel – ojciec Efraima, autor tekstów:
"Korony wysadzane złotem i diamentami", oraz "Na cmentarzu" zamieszczonych w Księdze Pamięci..
Ponieważ tekst traktujący o żydowskim cmentarzu w Szczebrzeszynie doczekał się przekładu, pierwotnie
na język angielski, czego dokonała synowa Mendla Farbera – Rosa Farber, a następnie na język polski –
przełożył Mariusz Grzeszkiewicz pragnę go zacytować w całości, by przybliżyć czytelnikowi ciekawe relacje
związane z tym obiektem.
Żydowski cmentarz w Szczebrzeszynie
Obok wejścia na cmentarz żydowski stoi macewa pomiędzy dwoma dębami do połowy zapadnięta w grunt;
inskrypcja zatarta i trudna do odczytania. Jest to nagrobek sławnego reb Simchale, który odszedł 150 lat
temu. Ludzie mówili, że zgodnie z jego wolą na nagrobku wyryto napis: "każdy, kto ma prośbę do Niebios
może przyjść do tego grobu i prosić o pomoc Wszechmogącego" i rzeczywiście, w ciężkich czasach ludzie
przychodzili na grób rebego Simchale by przypomnieć mu jego wolę i prosić o wstawiennictwo.
Pośród innych nagrobków znajduje się macewa rebego Szlomo, którego nazywano "dobrotliwym" – reb
Szlomo odszedł w 1840 roku. Powiedziano o nim: w wieczór poprzedzający Jom Kipur, gdy wszyscy
mężczyźni i kobiety byli zgromadzeni w synagodze, dobry reb Szlomo chodził w pobliżu żydowskich domów
i nasłuchiwał czy jest tam płaczące dziecko. Matki zwykły były zostawiać małe dzieci pod opieką starszych,
gdy młodsze dzieci zaczynały płakać udzielało się to i starszym. W takich wypadkach reb Szlomo wchodził
do domu i z wielka miłością tulił je, one się uspokajały. Na cmentarzu znajduje się również bardzo stary
nagrobek matki i jej siedmiorga dzieci; ludzie wierzą, że pochowani byli ofiarami pogromu Chmielnickiego.
Farber Zelman, Feder Debora, Feder Jakow Szaja, Feder Joel, Feder Josf, Feder Lea,Feder Miriam, Feder
Mose, Feder Nich, Feder Rebeka, Feder Rouwen, Feder Sara, Feder Szloma, Fefer Icchak, Fefer Motł, Felc
Abraham, Feldman Hinda Ester – żona Icka Hersza Szejnera, matka Temy Blimy Szejner, babki I. B.
Singera. Nie wiadomo, czy jej rodowe nazwisko brzmi Majster, czy Feldman – na nazwisko Feldman
wskazuje akt ślubu Hindy Ester z dnia 18 lutego 1827 roku, gdzie zapisano, że związek małżeński został
zawarty pomiędzy Ickiem Herszem Szejnerem a Hindą Ester córka Berka i Bimy Feldmanów; córka Hindy
Ester i Icka Hersza – wspomniana Blima Tema Szejner podała jako rodowe, nazwisko matki Majster,
Fehlendler Boruch, Fersztat (...) – zamordowany jesienią 1942 roku przez żandarma Jana Sieringa,
Fersztat Icchok, Fersztat Mosze, Feydko Dawid, Figeltojb Bejnis, Figeltojb Nachum, Finer Berko, Fink
Boruch, Fink Cwi, Fink Lea, Fink Małka, Finkel Abraham, Finkel Boruch, Finkel Frojda, Firer Berko, Firer
Chaim – 24 maja 1928 roku nabył od Zanwala Zylbera plac o wymiarach 0,50 x 0,64 m2 na rzecz córki
Rojzy, który to plac stanowił część większej powierzchni oznaczonej nr policyjnym 74 przy ulicy Klasztornej
(obecna dr Klukowskiego), Firer Ela, Firer Etel, Firer Hanach, Firer Josef s. Chaima, Firer Mordechaj, Firer
Nechemia, Firer Perla, Firer Rachel, Firer Rojza, c. Chaima, Firer Szmuel, Firer Tobia,Firer z Szafelów
Chaja - żona Josefa Firera, 13 listopada 1929 roku małżonkowie odkupili od soistry Josefa – Rojzy plac o
powierzchni 0,50 x 0,64 m2 w równych częściach za 50 zł. Rzeczony plac odsprzedali Firerowie siedmiu
właścicielom (Helena Bondyra, Anna Szmiga, Jan Godzisz, Grzegorz Godzisz, Józef Godzisz, Agnieszka
Głowacka, Michał Krupa) – z kolei od nich nieruchomość nabyła w roku 1944 Kazimiera z Kapciów
Rzepecka, Fiszer Hanach, Flajszer Mordko – członek zarządu Towarzystwa Pożyczkowo –
Oszczędnościowego założonego przez Bolesława Boguckiego w 1906 roku. W roku 1922 prowadził młyn
wodny z tartakiem; brak jest danych ile osób zatrudniał, Flamówna Gitla – kierowniczka II klasowej
Prywatnej Szkoły Żydowskiej im. Modena; na stanowisko została powołana w 1927 roku decyzją Rady
Szkolnej Powiatowej w Zamościu, Fleischer Devora – autorka tekstów: "Szczebrzeszyn pod okupacją
Hitlera", "Ciocia Marysia", "24 dzieci uratowanych od katolików", "O postawie dr Klukowskiego"
zamieszczonych w Księdze Pamięci...
Fleischer Herszek – faktor, wywodził się ze znanej i bogatej rodziny; w okresie międzywojennym
współpracował z plenipotentem ordynackim – Otto Kubickim. Zyskał dwa przydomki: "Rotszyld ordynacki" –
to z powodu znacznego bogactwa; w roku 1902 posiadał jeszcze znaczny majątek, oraz " totufmacki
plenipotenta"... Flejszer Dan, Flejszer Ester, Flejszer Mosze, Flejszer Samek, Flejszer Szalom, Fleyschaker
Uryn, Flinder Nich, Fogel Sala – urodzona w 1938 roku, nr aktu urodzenia 67/1938, Foks Blima, Foks
Efraim, Foks Fiszel, Foks Fradel, Foks Lea, Foks Mala, Foks Rojza, Foks Szajndel, Fortysz Szela, Foter
Benisz, Foter Berisz, Foter Sara, Foter Sara Hana.
Frank Dod, Frank Etel, Frank Jakow Lejb, Frank Kopel, Frank Mordechaj, Frank Sara, Frank Sender,
Frenkel Boruch, Frenkel Mordechaj, Frider Mordko, Fridman Miriam,Fridweld Eliachu, Fridweld Hadasa,
Fridweld Jehudit, Fridweld Nechama, Fridweld Pinchas, Fridweld Rebeka, Fridweld Sara, Frimzon Simcha,
Fromer Motł, Frost Abraham, Frost Arie, Frost Awidgor, Frost Beniamin, Frost Bronia, Frost Brucha, Frost
Debora, Frost Ester, Frost Hanach – autorka tekstu "W stroju powszednim i w stroju świątecznym"
zamieszczonego w Księdze Pamięci…, Frost Jona, Frost Lejbel, Frost Mosze, Frost Rachel, Frost Rebeka,
Frost Sara, Frost Szamaj, Frost Szloma, Frost Towa, Frost Zelman, Frost Zew, Fruder Moszko, Fryder
Mortko, Fuchs Dawid – autor tekstów: "Przywódca i nauczyciel "Bundu", "Nowe pokolenie, jego wzrost i
rozwój" zamieszczonych w Księdze Pamięci..., Fuchs (Ingber) Sarah – autorka tekstu "Ostatni wieczór w
moim domu" zamieszczonego w Księdze Pamięci...
G
Gabriel – nieznany z nazwiska kupiec, w roku 1639 woził do Krakowa krajki i książki, Gadchat Ben Cijon,
Gal Jankiel, Gal Ljuba – autorka tekstu "Wspomnienia nie – szczebrzeszynianina" zamieszczonego w
Księdze Pamięci..., Galia Jechosze, Galtman Dod, Galtman Hosze, Galtman Lea, Galtman Rochama,
Galtman Szaja, Garanrejch Icchak, Garanrejch Jechosze, Garanrejch Jente, Garanrejch Szolke,
Garansztejn Chaim, Garansztejn Hinda, Garansztejn Szmuel, Garansztejn Zelig, Garnsztanblit Rachel,
Gawerc Abraham, Gawerc Mordechaj, Gawerc Pesa, Gawec Pinchas, Gawerc Sara, Geisthaut Beniamin,
Geisthort Beniamin – w połowie XIX wieku zajmował się uprawą uprawą winnej latorośli, Geld Abraham,
Geld Hana, Geld Jochwed, Geld Lea, Geld Rachel, Geld Szajndel, Gelerntner – został rozstrzelany 22
czerwca 1942 roku, jego dwaj synowie zginęli wcześniej Gelerntner Drezel, Gelerntner Icchak, Gelerntner
Mosze Arie, Gelerntner Chawa Sara, Germanowicz Iser, Germanowicz Israel, Germanowicz Szloma,
Gernkuper Abraham, Gerntner Rachel, Geryler Pinchas,Geszichter Josef, Geszychter J (...) – w okresie
międzywojennym prowadził skład apteczny, w którym poza środkami farmaceutycznymi i towarami
aptecznymi można było nabyć kosmetyki i farby. Zakład zlokalizowany był przy ulicy Zamojskiej, Geysthauf
Beniamin, Gield Josf, Gieysthort Benjamin – 17 października 1863 roku odkupił za sumę 18 złotych 150
sztuk dachówek od Zarządu Ordynacji, jakie pozostały po reperacji dachu na Oberży (obecnie siedziba
władz miejskich miasta Szczebrzeszyna), Golber Abuś, Gilis Rejzel,Gillenter Faller – zamordowany w 1942
roku przez żandarma Jana Sieringa, Gillenter Moszko – zamordowany jesienią 1942 roku przez żandarma
Jana Sieringa, Grinsborg Perla, Grinsborg Rachmil, Githner Anszel, Glazer Lejbke, Gold Abraham, Gold
Herszko, Gold Szmul, Goldberg Jente, Goldberg Moszko, Goldberg Rafael, Goldberg Sara, Goldgraber
Abraham, Goldgraber Gitl, Goldgraber Itcze, Goldgraber Isachar, Goldgraber Jakow Lejb, Goldgraber
Miriam, Goldgraber Mordechaj, Goldgrober Chaja, Goldgrober Fajga, Goldgrober Hana, Goldgrober Hersz,
Goldgrober Josf, Goldgrober Mendel, Goldgrober Miriam Lea, Goldgrober Mosze, Goldgrober Naftali,
Goldman Grina, Goldman Simeon,Goldschmit Abraham – autor tekstu : "Harav Hagaon Jechiel Blankman"
zamieszczonego w Księdze Pamieci..., Gorajer Wolf – szynkarz, według danych z roku 1789, Gorfinkel
Chaja Etel, Gorfinkel Fajga, Gorfinkel Fiszel, Gorfinkel Hesia, Gorfinkel Hersz, Gorfinkel Israel, Goefinkel
Jechosze, Goefinkel Rafael, Goefinkel Samson, Gorfinkel Simeon, Gorfinkel Szprinca, Grosban Gerszon,
Grad Szmuel, Graf Szachna,Grajber Towa, Grajber Zelman, Grand Berisz, Grand Lejbisz, Greenspan
Rachel – autorka tekstu "W trosce o najuboższych" zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Grider Mortko,
Grin Ejdel, Grin Gitla, Grin Mosze Szmuel, Grojsberd Mosze Dod, Grojsberd Pinchas, Grojsberd Rebeka,
Grojsberd Riwa, Grojser Abraham, Grojser Aron, Grojser Chana, Grojser Debora, Grojser Efraim, Grojser
Hana, Grojser Israel – w chwili śmierci miał 11 lat, został zabity uderzeniem kamienia w głowę 10 sierpnia
1940 roku, Grojser Jankiel – urodzony 24 sierpnia 1904 roku, nr aktu urodzenia 92/1904; jego rodzicami
byli Aron i Chana (rodowe nazwisko nieznane) Grojserowie. Mieszkał z rodzicami przy ulicy Frampolskiej,
wiadomo, ze brał udział w walkach pod Monte Cassino. Starsi mieszkańcy Szczebrzeszyna pamiętają jak
Jankiel założył sklep - ponieważ sprzedawał na słowo honoru szybko zbankrutował. Potrafił też napoić
podczas jarmarku wszystkie chłopskie konie nie pobierając za to żadnej zapłaty. Jankiel Grojser zmarł w
1970 roku, pochowany jest na cmentarzu parafialnym; dającą wiele do myślenia informację o nim zanotował
Stefan Kozicki; ...mało kto w kondukcie pogrzebowym szedł..., ordery miał spod Monte Cassino, ciekawe
kto mu je zacharapczył?, Grojser Lea, Grojser Motł, Grojser Simcha, Grosban Gerszon, Gryn Gitla, Gutman
Harav Menachem – autor tekstów: "Wizjonier z Lublina" i "Uchowajcie niebiosa" zamieszczonych w Księdze
Pamięci...
H
Hach Mendel, Hajner/ Hejner Mosze, Hajner/Hejner Fajwel, Hajt Abraham, Hajt Meir, HallLejb, Halpern
Mendel, Haltz Abraham, Haltz Szloma, Hant Aron,Haring Gitla, Haring Hanele, Haring Israel, Haring Jankiel,
Haring Nachmale, Harpern Mendel, Heiszcz Sudko, Herman Boruch, Herman Israel, Herman Lejzer, Herz
Herszko, Hilf Hana, Hilf Fajga, Hilf Lejb, Hilf Mosze, Hilf Zisze, Hischakker Uryn, Hochboim Abraham,
Hochboim Bajla, Hochboim Berisz, Hochboim Gerszon, Hochboim Hana, Hochboim Hers, Hochboim Lea,
Hochboim Nachum, Hochboim Rosa, Hochboim Szmuel Ber, Hochgelertner Leml, Hochgelertner Pesa,
Hochman Abracham, Hochman Boruch, Hochman Cirla, Hochman Hall, Holc Brucha z domu Stern – z
małżeństwa z Lejbą Holc urodziła 11 marca 1938 roku martwą córeczkę, co zostało odnotowane w aktach
Urzędu Stanu Cywilnego 14 marca tegoż roku, Holc Lejba – żonaty z Bruchą Sztern, w roku 1938 liczył
sobie 29 lat, Holc Małka – nauczycielka, zginęła w Bełżcu; miała dwie siostry – Dwojrę i Hanę, podobno
była z nich najładniejsza, przy tym szalenie inteligentna i mądra, dobrze wykładająca swój przedmiot –
matematykę,
Małka pracowała w Szkole Powszechnej nr 2 (żeńskiej). Na mocy decyzji Rady
Pedagogicznej została w 1929 roku wychowawczynią I klasy liczącej 58 dziewcząt.
Holf Hana, Holf Lejbisz,Holf Szmuel Dod, Holpern Abraham, Holpern Israel, Holtz Abram, Szloma,
Honigman Cwi, Honigman Etel, Honigman Jankiel, Honigman Mosze, Honigman Towa, Horowicz Ejzyk,
Horowicz Eliasz, Hunef Herszko – szynkarz, według danych z roku 1789.
I
Icek – stolarz, nieznany z nazwiska, mieszkał w Szczebrzeszynie przed wybuchem II wojny światowej,
Ingber Woelw l – autor tekstu " Halucynacje w syberyjskiej tajdze" zamieszczonego w Księdze Pamięci...,
Izraelowicz Moszek – rzeźnik, w roku 1653 sądzony był prze Trybunał Zamojski za pogwałcenie praw cechu
rzeźniczego zamojskiego – przywoził do Zamościa mięso w dni inne, niż te które dla zamiejscowych
rzeźników wyznaczył ordynat.
J
Jakub ze Szczebrzeszyna – brat Salomona Lurri, żył w XVI wieku; wypowiedział się przeciwko zbytniemu
zainteresowaniu pulpilem (metoda prowadzenia dyskusji) i zalecał oddanie się studiowaniu Pisma, które
pobudza człowieka do dobrych uczynków i bliższe jest słuchani słowa Pana, Jankiel – nieznany z nazwiska
kowal, podkuwał konie, a w dzień targowy przybijał okolicznym chłopom zelówki do popularnych przed
wojną "tyszowiaków" ( skórzanych butów z cholewami wyrabianych w Tyszowcach), Janklowa Bajla Zira –
w 1852 roku prowadziła sklep z materiałami papierniczymi, u niej zaopatrywał się w bibułę Ksawery Rolle
aresztowany za propagowanie antyrewolucyjnych haseł. Jaworow Hurowitz Elimelech – duchowy
przywódca szczebrzeszyńskich chasydów,65 Jeleń – arendarz myta, w roku 1584 przeprowadził się ze
Szczebrzeszyna do Zamościa, Johel Fradel, Joher Jankiel, Joher Joel, Jongman Hersz, Jongman Hinda,
Jongman Ita, Jongman Mordechaj, Jongman Riwa, Jongman Towa, Jongman Tema, Jorpast Abraham,
Jorpast Fedel, Joepast Hania, Joepast Jankiel, Josow Abram – szynkarz, według danych z roku 1789, Juda
Łukasz.
K
Kancenalenbrigen Berisz, Kancenalenbrigen Jechosze, Kancenalenbrigen Menasze, Kahan Abraham,
Kahan Ankiel – w roku 1860 zalegał z opłatami czynszu, informacji takiej dostarcza pismo rządcy klucza
zwierzynieckiego – Turowskiego z dnia 12 stycznia 1860 roku do Zarządu Ordynacji Zamojskiej, urzędnik
ów poinformował Zarząd o przekazaniu exspedycyi, która na ręce jego [ Ankiela Kahana] przekazana
została..., Kahan Chaim, Kahan Debora, Kahan Jechosze, Kahan Jente, Kahan Josef, Kahan Uszer, Kajfel/
Kejfel Machal, Kajfel/Kejfel Menasze, Kajfel/Kejfel Sara, Kalach Ben Cijon, Kalach Lena, Kalpfel Szmul,
Kandel Icchak, Kandel Rebeka, Kandel Zisze, Kapech Josef, Kasel Berl Elimelech, Kasel Jechosze, Katz
Berko, Katz Herszko, Kauf Aron, Kauz Shimon – autor tekstu "Czemuż żyjący milczą? Zamieszczonego w
Księdze Pamięci...
Kawa Dod, Kawa Rywka, Kawersztok Abraham, Kawersztok Aszer Rouwen, Kawersztok Berisz,
Kawersztok Bronia, Kawersztok Chim, Kawersztok Gecl, Kawersztok Itcze Meir, Kawersztok Jakow,
Kawersztok Rebeka, Kelner Chaja, Kelner Pesia, Kellner Yehuda – autor tekstów: "Sympatyczne typy" i
"Legendarne postaci" zamieszczonych w Księdze Pamięci..., Khol Josek, Khol Szmul, Kichelsberg Szymon,
Kisiel Zylber, Klatz Icek, Klech Icek, Klejner Berele, Klejner Fanel, Klejner lea, Klejner Szloma, Klejner
Szmuel, Kliger Fajga, Kliger Jakow, Kliger Menasze, Kliger Mosze, Kliger Samuel Ber, Kliger Szmul Dod,
Kligier – drukarz, właściciel malej drukarenki; rozstrzelany 11 maja 1942 roku, Klinger Berle, Knajdel
Dodsze, Knajdel Fajwel, Knobel (Stern) Sheindl – autorka tekstu "Tułaczka" zamieszczonego w Księdze
Pamięci....
Kohan Abram, Kohan Uszer, Kojfman Abraham, Kojfman Chaja, Kojfman Gitl, Kojfman Guta, Kojfman
Hanach, Kojfman Icchak, Kojfman Jakow, Kojfman Mala, Kojfman Mendel, Kojfman Sara, Kojfman Simeon,
Kojfman Zachar, Kojl Abraham, Kojl Aron, Kojl Ichud, Kojl Jechosze, Kojl Josf, Kojl Rachel Lea, Kojl Riwa,
Kojl Simeon, Kojl Szmul - urodzony w 1938 roku, nr aktu urodzenia 74/1938, Kojl Szmuel, Kojl Tobia, Kol
Berko, Kolbfeld Eli, Kolbfeld Jankiel, Kolbfeld Kelman, Kopf Wolf, Korn Mendel, Korn Rosa, Kornsztejn
Efraim, Kornsztejn Lejb,Korowicz Ezyk, Kotlarz Szmuel Itcze, Kranf Szyja Griszka, Krawiec Judka,
Krofinalny Josef – szynkarz, według danych z roku 1789, Kuczer Lejb, Kucze Sima, "Kulawy Szmul" –
przydomkiem tym obdarzono nieznanego z nazwiska snycerza, zmarł około 1938 roku; w środowisku
szczebrzeszyńskim znany był z tego, że wyrabiał malowane skrzynie, Kuper Gerszon – członek Zarządu
Towarzystwa Pożyczkowo – Oszczędnościowego założonego w Szczebrzeszynie w 1906 roku przez
Bolesława Boguckiego, Kupiec Etel, Kupiec Josef, Kupiec Rachel.
L
Lafer Chaim, Lam Aron, Lam Dod, Lam Jankiel – autor tekstów: "Heroizm (epizody)", "Zenik partyzant"
zamieszczonych w Księdze Pamięci…, Lam Lejzor – na drzwiach jego domu powieszono w roku 1852
odezwę zatytułowana "Manifest", która w swej treści nawiązywała do ówczesnej sytuacji politycznej w
kraju,Lam Szoel, Lamowa (...) – została rozstrzelana wraz z dziećmi w październiku 1942 roku przez
żandarma Jana Sieringa, Landman Tema, Landau Elkim, Landau S... w połowie XIX wieku wespół z
Samuelem Aszkenazym dzierżawił młyn ordynacki, Landau Tema, Langbord Fajwel, Langbord Szajndel,
Lason Lejzor, Lass Aharon - autor tekstu "Wspomnienia z chederu i pokoju za ścianą" zamieszczonego w
Księdze Pamięci…, Lazar Icchak, Lebschütz Icek, Lechs Chaja, Lechs Josef, Leder Chaim, Leder Tanba
Cyrla – urodzona w 1938 roku, nr aktu urodzenia 72/1938,, Lederejch Frejda, Lederejch Mosze, Lefer
Chaim, Leher Zyskiel, Lehler Zysko, Lejbchober Wolf, Lemer (...) – malarz, jego dwie córki zostały
rozstrzelane 18 maja 1942 roku na szosie prowadzącej w kierunku wsi Rozłopy,77 Lemer Icchak, Lemer
Rywka – urodzona w 1938 roku, nr aktu urodzenia 72/1938, Lens Zysko, Lerman Mosze, Lerner Chaja,
Lerner Jechiel, Lerner Moszko, Lerner Szajndel, Lerner Szloma Itcze, Lernzon Icchak Hersz, Lens Berisz,
Lens Dod, Lens Jente, Les Lipman, Les Rachel, Les Sara, Les Zlata, Leson Leizer, Lewin Minda Najza –
żona Mejera Szpera; z małżeństwa tego urodziło się sześcioro dzieci, znane są imiona dwóch synów –
Hirsz Dawid i Pinchas, Libel Heszko, Libele Jakow, Liberman Herszko, Licht Icchak Eli, Licht Lejzer Eliach,
Licht Rebeka, Lichtenberg (...), Lichtenberg Jente, Lichtfeld Blima, Lichtfeld Chaja, Lichtfeld Debora,
Lichtfeld Dod, Lichtfeld Jechzekiel, Lichtfeld Josef, Lichtfeld Menasze, Lichtfeld Mordechaj, Lichtfeld Sara,
Lipszyc Icek, Liger Etel, Loher Lea, Lostanberg Josef, Lostanberg Menachem, Lostanberg Pinchas,
Lostman Chaim, Lostman Cwi, Lostman Dod, Lostman Fajga, Lostman Hana, Lostman Ichudit, Lostman
Menasze, Lotwak/Łotwak Josef, Lotwak/Łotwak Samuel, Lotwak/Samuel Itcze, Lotwak/Łotwak Sara,
Lubliner Araon – sukcesor Leyby Szpera, zalegał z opłatami (należności inwentarskie) za rok 1839 i lata
wcześniejsze (hipoteka nr 18). Termin ostatecznej zapłaty Zarząd Ordynacji Zamoyskiej wyznaczył mu na
koniec czerwca 1838 roku,80 Ludok Eliasz – mieszkał w "dzielnicy" Szczebrzeszyna określanej jako
Chałupy na Chmielniku,81 Luwicz Leiba.
M
Machrowski Frochter, Machrowski Benisz, Machrowski Hanele, Machrowski Icchak, Machrowski Szewa,
Majer Ankiel, Majman Lejba – zalegał z opłatą czynszu; pismo w sprawie jego uregulowania doręczył
Majmanowi w styczniu 1860 roku urzędnik ordynacki - Turowski, Majmon Abraham, Majmon Chaim,
Majmon Debora, Majmon Fradel, Majmon Gitl, Majmon Hana, Majmon Hersz, Majmon Jakow, Majmon
Josef – teść Jakowa Reifmana, człowiek bardzo zamożny, a przy tym wyrozumiały dla zięcia, zwolennika
Haskali, Majmon Lejb, Majmon Rejzel, Majmon Szloma, Malowaniec Daniel – szynkarz, według danych z
roku 1789, Mantel Ester, Mantel Rochama Bina, Meczunger Moszek – w roku 1929 potwierdzał przed
notariuszem wydziału hipotecznego sądu grodzkiego zamojskiego Wiesławem Jaśkiewiczem tożsamość
Rojzy Firer c. Chaima Firera i jej brata Josefa, gdy zawierali umowę z Zanwlem Zylbergiem odnośnie kupna
placu przy ulicy Klasztornej nr 75.
Meir ben Samuel – szanowany członek żydowskiej społeczności w Szczebrzeszynie, autor pracy "Cok
Haitim" (Ucisk czasów), w której zawarł opis pogromu szczebrzeszyńskich Żydów w czasie powstania
Chmielnickiego w latach 1648 – 1649. Praca po raz pierwszy została wydana w Krakowie w roku 1650;
niejaki Joshua ben David z Lamberga dopuścił się plagiatu wydając "Ucisk czasów" jako swoją pracę –
został zdemaskowany przez Steina Schneidera. Utwór składa się z trzech rozdziałów , pierwszy z ich jako
akrostych zawiera imię autora, Meir ben Samuel jest także autorem hymnu na powitanie soboty – "Mizmor
szir ha szabath" napisanego w języku aramejskim, utwór został opublikowany 1639 roku w Wenecji, Mejer
Lejba, Mejman Lejba, Mel Gitla, Mel Łaja, Mel Mosze, Mel Szmuel Zisze, Mendel Fajwel, Mendelbrim
Drezil, Mendelbrim Fiszel, Mendelbrim Hana, Mendelbrim Jakow, Mendelbrim Jankiel, Mendlowicz Hirsz –
rzeźnik, w 1655 roku sądzony przez Trybunał Zamojski za nieprzestrzeganie terminu dostaw mięsa do
Zamościa w dni wyznaczone przez ordynata Jana "Sobiepana" Zamoyskiego
Mermelsztejn Dod, Mesinger (...) Rywka, Mesinger Icchak Meir, Mesinger Zajndel, Messinger Mendel –
autor tekstu "Ludowe opowieści" zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Messinger Menachem – autor
tekstu " Małe anioły śpiewają pieśń miłości" zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Messinger Mosze –
autor testów: " Szczebrzeszyn dlaczego?", "Głód wiedzy", "Otoczenie i środowisko", "Szczebrzeszyn w
zapiskach Sejmu Czterech Ziem", "O galerii postaci", "Źródła utrzymania" zamieszczonych w Księdze
Pamięci..., Miediner Chaim, Mielstain (Langbord) Beltche – autorka tekstu " Przeraźliwa noc"
zamieszczonego w Księdze Pamięci.., Mildron Lejba, Miler Awidgor, Miler Cirla, Miler Dod, Miler Gerszon,
Miler Glikl, Miler Hana, Miler Jakow, Miler Josef, Miler Mosze, Miler Mosze Josef, Miler Szloma, Miler
Szmuel, Milnder Chaja, Mildern Efraim, Milsztajn Blechte, Milsztajn Israel, Milsztajn Jechosze, Milsztajn
Mosze, Minc Bajla, Minc Fania, Minc Israel Menachem, Minc Israel Mendel, Minc Jakow, Minc Michal, Minc
Mosze Genendl, Minc Motł, Minc Sara, Minc Minc Szloma, Mincberg Icchak, Mincberg Rouwen, Mindberg
Jakow – członek Zarządu Towarzystwa Oszczędnościowo – Pożyczkowego założonego w 1906 roku przez
Bolesława Boguckiego,89 Misiejmowa (...) – zastrzelona w 1942 przez żandarma Jana Sieringa, Mitag Idl,
Mitler Hanasze, Mitler Icchak, Mitler Lejb, Mitler Rachel Lea, Mitler Rebeka, Mitler Rebeka, Mlidner Haser,
Moba Fajga, Moba Heszel, Moba Motł, Moba Pesel, Moba Rebeka, Moba Szmuel, Moba Tojba, Mojżesz –
arendarz młynnego, w roku 1598 wyprowadził sie ze Szczebrzeszyna do Zamościa, Montag Abram,
Montacg Hanach, Montag Hersz, Montag Mendel, Montak Abram, Morgensztern Chaja, Morgensztern Dod,
Morgensztern Jacob – autor tekstu "Z bunkra do partyzantów" zamieszczonego w Księdze Pamięci...,
Morgensztern Josef, Morgensztern Miriam, Morgensztern Mosze, Morgensztern Szloma, Morgensztern
Szmuel, Monterperl Mordechaj, Monterperl Nachum.
N
Nadel Docie, Nadel Jakow, Nadel Lejbisz, Nagelrejter Rebeka, Naj Chaim, Naj Motel, Najder Itcze, Najder
Mosze, Najder Szmuel, Nehl Fajga, Nidman Lejba, Nikalsberg Berisz, NikalsbergMosze, Nikalsberg
Simeon, Nisenbaum Bina, Nisenbaum Gołda, NisenbaumHinda,Nisenbaum Issachar, Nisenbaum Nachum,
Nisenbaun Niche, Nobel Jakow, Nosalczykowie /Nosołowicze – rodzina mieszkająca w Szczebrzeszynie w
XVII wieku, jej przedstawiciele w osobach Jakuba I Jelenia dzierżawili młyny, gorzelnie i stawy rybne w
Ordynacji; Jakub ponadto dzierżawił wieś Chmielek za roczną opłatą wysokości 3000 złotych. Dla syna
Izraela Nosalczyka – Mejera III ordynat Jan "Sobiepan" Zamoyski wydał w 1642 roku zezwolenie na palenie
gorzałki i warzenie piwa, oraz wolny ich wyszynk. Zatwierdził również prawo własności do folwarku na
Przedmieściu Janowickim. 25 sierpnia 1656 Izrael otrzymał od III ordynata zezwolenie na palenie gorzałki
czterema baniami, sycenie miodu i warzenie piwa, oraz ich wyszynk. Za udzielenie tego przywileju – Jan
"Sobiepan" Zamoyski nałożył na Izraela Nosalczyka czynsz roczny w wysokości 100 zł na ołów do
cekhauzu zamojskiego. Nudel Ariel Lejba, Nudel Mordko, Nugiel Fajnel, Nugiel Fajwel, Nurdmel Jechosze,
Nurdmel Rejzel, Nut Abraham Chaim, Nut Henoch, Nut Lejba, Nut Mosze, Nut Naftali, Nut Rebeka.
O
Oberwais (...) – kobieta lat 30, przechrzta, pochodząca z licznej żydowskiej rodziny, która przed kilku laty
przeszła na katolicyzm i osiedliła się na wsi w Gorajcu. Od 1940 roku pracowała na posterunku
szczebrzeszyńskiej żandarmerii, zastrzelona 16 listopada 1942 roku – posłano ją po coś do miasta, poszedł
za nią żandarm i strzelił z tyłu w głowę Oszyja Zyra – szynkarz, według danych z roku 1789.
P
Papa Israel, Papa Israelke, Papier Dod, Pelzler Reca – żona Pinchasa Szpera urodzonego 23 kwietnia
1919 roku, z która miał sześcioro dzieci: Fajgę, Szymona, Mejera, Aleksandra, Mojżesza i Jakuba Hersza,
Pergament Szmul, Perl Aron, Perl Zelik – rabin, 18 lutego 1827 roku w jego obecności został zawarty
związek małżeński pomiędzy Ickiem Herszem Szejnerem a Hindą Ester Feldman, Piekarz Moszko, Pieróg
Boruch – rzeźnik, w roku 1653 sądzony był przez Trybunał Zamojski za to, że przywoził do Zamościa mięso
w dni inne od tych które dla zamiejscowych Żydów wyznaczył ordynat Jan "Sobiepan" Zamoyski, Pomap
Genandel, Pomap Hersz, Pomeranc Jechsekiel, Pomeranc Szmul, Pomeranc Szmuel, Pos Chaim, Pos
Hanasze.
R
Rabinowitz Jeremiachu, Rajber Arie, Rajber Fajga, Rajber Jakow, Rajber Lejbel, Rajber Mala, Rajber
Szloma, Rajber Zeptel, Rajber Zindel, Rajchszten Abraham, Rajchszten Etel, Rajfer Benisz, Rajfer Fajga,
Rajz Ben Cijon, Rajz Chaja, Rajz Fajga, Rajz Hana, Rajz Josef, Rajz Perc, Rajz Pinia, Rajz Simeon,
Rasgprut Herszko, Rayker Chaim, Rechsztejn Ester, Reifman Jakow – w Szczebrzeszynie mieszkał w
początkach XIX wieku, był postępowym pisarzem i krytykiem literatury żydowskiej, związanym z Haskalą.
Oprócz pisania zajmował się pracą z młodzieżą żydowską, dla której wygłaszał odczyty w pobliskim
Zamościu – ich zbiór zatytułowany "Moade Ereb" wydano w 1863 roku w Wilnie. Inne prace Jakowa
Reifmana to: " Tabnit ha – Bait" (Żółkiew 1844), "Peszer Dabar" (Warszawa 1845), "Tol Rabenu Zerachija
Halevi" (Praga Czeska 1853), "Kol Mebaser" (Praga Czeska 1859), "Chut ha M’szulasz" (Praga Czeska
1859), "Arbaah Charaszim" (Praga Czeska 1860). Ponadto ogłaszał drukiem swoje artykuły w
czasopismach niemieckich i hebrajskich: Cyjon, Orient, Monatsschrift,Jeszurun, Hamagid, Hakarmel,
K’bucat, Chachamim, Ha – Mebaser, Kochbe Iicchak, Bikurim, Ha Kochabim. Pierwsze próby swojej poezji
zawarł w tomiku "Tuszyjah U – M’zymah. O życiu i działalności Jakowa Reifmana obszerny tekst napisał
Icchak Warszawski (Isaac Bashevis Singer), który został zamieszczony w "Księdze Pamięci Gminy
Żydowskiej w Szczebrzeszynie" (Kiriat Yam 1984), z uwagi na jego unikalną wartość biograficzna podaję
przekład z jidysz dokonany przez Adama Altmana:
Wielki Żyd i genialny człowiek
Ludzie, którzy zostali wykształceni w normalnym trybie (chodzili do szkoły) nie mogą sobie nawet wyobrazić
jakie trudności mieli w poprzednich czasach pobożni Żydzi, którzy pragnęli się kształcić, i jak bardzo
wszystkie drogi do ich wykształcenia były zamknięte. Po pierwsze taki młody człowiek nie znał żadnych
innych języków jak jidysz, albo hebrajski, a więc języki w których nie było prawie żadnych książek z których
mógłby poznać świat i jego problemy, po drugie społeczność żydowskich miast i miasteczek w Polsce,
Galicji i na Litwie nie tolerowała każdego, którego podejrzewano oto, że dąży do nauki czegoś innego prócz
Tory. Takiego młodego człowieka nawet wykluczano z domu modlitwy bet ha – midrasz, bito go i bardzo
często zsyłano do wojska. Związek małżeński z takim człowiekiem byłby wielkim mezaliansem, z
człowiekiem, który pragnął wyjść poza krąg wiedzy objętej Pismem Świętym. Który Żyd chciałby takiego
zięcia?. Jednak wielu takich pobożnych młodych ludzi w żydowskich miastach i miasteczkach prawie że
ryzykowało swoim życiem by osiągnąć wiedzę. Ryzykowali swoim jestestwem. Jeżeli taki młody człowiek
poznał jakieś prawo z logiki, matematyki, albo muzyki, czy poszerzył swoją wiedzę nawet z geografii, to
dzień, w którym to się stało był dla niego dniem szczęśliwym. Jednym z takich młodych ludzi , którzy potem
stali się sławni – ich nazwisko stało się znane jako człowieka wiedzy był Jakow Reifman. Prze kilka lat po
jego śmierci już krążyło o nim cały szereg legend.
Zdolna głowa do pojmowania wiedzy
Jakow Reifman urodził się w roku 1817 we wsi Łagów k. Opatowa w radomskiej guberni. Jego ojciec pan
Hirsz był "pisarzem" (umiejącym pisać) – prowadził korespondencję w zarządzie lasów. W swojej biografii
opowiada Jakow Reifman , że gdy był jeszcze dzieckiem trzyletnim to już matka Rachel budziła go z rana i
prowadziła do mełameda. Gdy Jakow miał cztery lata spalił się dom jego ojca, musiał więc [ojciec] opuścić
tę miejscowość, jako pisarz wprowadził się do Opatowa. Tam w Opatowie pracował jako mełamed (uczył
alfabetu, i I Księgi Pięcioksięgu), prowadził indywidualne nauczanie dzieci. Jakow na początku uczył się u
swego ojca, później u innych mełamedów; już wtedy zaczął wykazywać się jako zdolny chłopiec [zdolna
głowa]. W tych czasach uczono dzieci w przeważającej mierze wersetów Księgi Genezis; zanim jednak
chłopak nauczył się rzeczywiście studiować jedną stronę z Gemary, to już powinien być na tyle
przygotowany, żeby zadawać pytania, odpowiadać na wnioski i budować zamki na lodzie wokół problemów
poruszanych w Talmudzie – to znaczy umieć komentować. Jakow, który odznaczał się zdolnościami zaczął
wszystkich chłopców, którzy z nim się uczyli zapędzać w kozi róg [wkładał ich sobie za pas]. W wieku 15 lat
przestał pobierać naukę u mełamedów i zaczął uczyć się sam.
Co tam piszą w książkach?
Przebywając w domu modlitwy dowiedział się, że oprócz Tory są jeszcze inne dziedziny wiedzy, i doszło do
jego uszu, że gdzieś tam – w dużych miastach są ludzie, są uniwersytety, biblioteki. Jakow był chłopcem,
który odznaczał się wielką ciekawością, to znaczy chciał poznać świat jak najdokładniej, i opanowało go
straszne pożądanie wiedzy – co tam piszą w tych księgach, bibliotekach i. t. d czego oni się uczą, czego
uczą ci profesorowie?. Ale w Opatowie, (Opcie jak nazywali miasto Żydzi) nie mógł o tych sprawach
otrzymać żadnych informacji, żadnych dokładnych szczegółów, nikt nie mógł mu o tym powiedzieć, o tym
uczeniu się, o tych bibliotekach. Jedyne co się dowiedział o tych ludziach posiadających wiedzę, to, że są
wielkimi niedowiarkami. Oprócz tych wiadomości Jakow czasami czytał w książkach o tych znawcach
problemów świata – wiedział, że są specjaliści z matematyki, którzy potrafią wyliczyć (przewidzieć) kiedy
będzie zaćmienie księżyca, zaćmienie słońca. Dowiedział się z ksiąg, że są ludzie, którzy potrafią do tych
rzeczy dojść drogą umysłową. W księgach pisano, że ten albo inny sławny rabin miał dyskurs z takim
niedowiarkiem. To wszystko jeszcze bardziej pobudziło jego ciekawość świata i rozbudziło wyobraźnię. W
wieku 17 lat został narzeczonym – swojej narzeczonej nigdy przedtem nie widział, jego teść Josef Majmon
mieszkał w Szczebrzeszynie – to dość daleko od Opty, jednak swaci bardzo często doprowadzali do
związków ludzi z różnych miast. Jakow uchodził za człowieka uczonego, a jego teść był bogaczem. I ten
teść, który był bogatym człowiekiem przyrzekł swemu zięciowi utrzymanie [kies] po to, ażeby mógł
poświęcić się nauce. W roku 1836 Jakow osiedlił się w Szczebrzeszynie.
Nowe możliwości w Szczebrzeszynie
O współżyciu tej pary mamy bardzo mało wiadomości, ale wiadomo, że w domu swego teścia Jakow
znalazł wielki skarb – tym skarbem było kilka książek, o których już przedtem słyszał, ale których w Opcie
nie było. Jedna książką było "More Nebuchim" Rambama (Mojżesza ben Majmonidesa) – dzieło filozoficzne
pisane po arabsku, później zostało przełożone na hebrajski, drugą książką, która Jakow znalazł u swego
teścia było dzieło filozoficzne "Chozari/Kuzari" napisane przez poetę Jehudę Halevi. W Opatowie stare
książki, z których Jakow uczył się wiadomości ogólnoświatowych (w sensie poza biblijnych) tak rozbudziły
jego chęć poznania świata, że do znalezionych w Szczebrzeszynie dorwał się z takim zapałem, że po kilku
miesiącach znał je na pamięć. To nie zaspokoiło jego głodu wiedzy, odwrotnie – te książki jeszcze bardziej
rozbudziły jego pragnienie poznania świata, rozdrażniły jego apetyt dla spraw ducha. W tym czasie wszyscy
maskilim mieli tylko jedna drogę do Haskali – uczyć się języka niemieckiego. Po pierwsze: w języku
niemieckim były dostępne wszelkiego rodzaju książki, których nie było w języku rosyjskim, ani też w języku
polskim. Po drugie: wyuczenie się niemieckiego było o wiele łatwiejsze, gdyż jest to język lekko podobny do
żydowskiego (jidysz), a był jeszcze trzeci powód dla którego niemiecki był językiem używanym przez
maskilów. Sławny żydowski filozof Mosze Mendelsohn (twórca Oświecenia żydowskiego – Haskali)
przetłumaczył Księgi Święte na język niemiecki – drukowano je z alfabetem hebrajskim. Tak więc często ten
przekład niemiecki był punktem wyjściowym dla większej ilości maskilów do nauczenia się języka
niemieckiego. Szczebrzeszyn miał jedną zaletę, której nie miał Opatów – położony był blisko Zamościa,
który już od dawna był miastem maskilów z wykształconymi ludźmi. W jakiś sposób Jakow dostał w
Szczebrzeszynie książkę przełożoną na język niemiecki. Nie było lekką sprawą otrzymać ten przekład. To w
jaki sposób Jakow go otrzymał trzeba było okryć tajemnica, bo gdy spostrzeżono młodego człowieka
studiującego Święte Księgi w przekładzie Mendelsohna dawano mu policzek - nie chwalono, że studiuje,
wydalano z domu modlitwy i bardzo często musiał on rozwieść się z żoną; tak dalece nie tolerancyjne było
żydowskie społeczeństwo dla wszystkich maskilów. Ale nie ma rzeczy , których nie można osiągnąć, kiedy
się bardzo, a bardzo tego chce. Jakow Reifman dostał właśnie te książki Mendelsohna, szybko wyuczył się
niemieckiego; otrzymywał tez książki niemieckie, nauczył się pisania po hebrajsku z określeniami tego
języka używanymi w ówczesnych czasach.
Złapany na gorącym uczynku
Prędzej, czy później dowiedziano się w Szczebrzeszynie, że Jakow Reifman został złapany w sidła nowych
poglądów. Było już za późno, żeby teść mógł go wygonić, bo Reifmanowie już mieli dziecko. Poza tym
Jakow prowadził się na zewnątrz tak samo jak inni pobożni Żydzi; modlił się, wypełniał wszystkie nakazy
Biblii, siedział i uczył się. Tak że on, krótko mówiąc nie był wyrzutkiem społeczeństwa. Na zewnątrz nie
okazywał tych wszystkich objawów, które maskili przyjmowali. Chasydzi opowiadają, że Jakuba Reifmana
żona pojechała do starego rabina w Bełżcu – Szaloma pytać o radę, czy ma się rozwieść z mężem, tym
niedowiarkiem, ale rabin spytał, czy ten mąż wieczorem szykuje sobie wodę, która z rana po przebudzeniu
się polewa sobie ręce, czy rzymuje tego zwyczaju. Ona odpowiedziała, że tak, że mąż szykuje sobie
wieczorem wodę. Wtedy rabi odpowiedział – jeżeli on szykuje tę wodę do polewania rąk, to mieszkaj z nim,
będziesz miała z nim dobrego syna. I chasydzi wskazują, że przepowiednia rabina sprawdziła się. Jakowa
Reifman jedyny syn Natan był pobożnym młodym człowiekiem, a później stał się more [nauczycielem?] w
Lublinie, tak jak wszyscy inni pobożni Żydzi. I postrzegał swojego ojca jako cząstkowego niedowiarka, mimo
to dawał ojcu przynależną cześć. Bo po pierwsze: tata, to tata. Po drugie: tata był wielkim uczonym, jednym
z tych wyróżniających się uczonych w Polsce. Jakow Reifman był z natury racjonalistą, człowiekiem, który
wierzył w umysł, uważał , że dla umysłu nie ma żadnych tajemnic. Najbardziej lubił logikę wiedzy, ale to nie
przeszkadzało mu w tworzeniu poezji w języku hebrajskim i aramejskim. Skąd u Jakowa znajomość
aramejskiego?. W każdej Księdze z Pięcioksięgu są przypisy w języku aramejskim, tak wię aramejskiego
uczył się z tych przypisów. I długo nie trwało jak Jakow Reifman zdobył pomiędzy żydowskimi uczonymi
znaczącą pozycje filozofa. Pisał wiele książek i publikował duże rozprawy w hebrajskich i niemieckich
żurnalach. Między jego książkami były pozycje: "Beit Jakow" (Dom Jakuba" – to książka o Pismach
Świętych, "O logice w Talmudzie", "Sanhedryn", "Księga soferów z Erec Israel". Napisał też książkę o
dużym i rozgałęzionym rodzie żydowskim Rapaport (zamieścił w niej drzewo genealogiczne tej rodziny).
Złoty kielich od Montefiore
Z czego Jakow Reifman żył w późniejszych latach, gdy zmarł jego teść?. Nie mamy dokładnej odpowiedzi
na to, z czego się utrzymywał. Po pierwsze: okazuje się, że wiele jego książek, które przynosiły mu jakiś
dochód było publikowane, po drugie niewątpliwie maskili z całego świata trochę go wspierali materialnie,
niewątpliwie zarabiał też coś na swoich artykułach, które od czasu do czasu publikowano. Po trzecie w
tamtych latach w Szczebrzeszynie nie musiano mieć wielkich pieniędzy żeby się utrzymać. Z dziesiątką
rubli w tygodniu można było przeżyć. Sławny angielsko – niemiecki filantrop Mosze Montefiore przysłał
Jakubowi Reifmanowi złoty kielich, na którym była wygrawerowana hebrajska piosenka, którą Montefiore
sam ułożył. W swej krótkiej autobiografii napisał Jakow Reifman, że jeszcze nigdy jeszcze nic tak go nie
ucieszyło jak właśnie ten kielich , który otrzymał od Mojżesza Montefiore. Jeżeli szczebrzeszyńscy Żydzi nie
wierzyli, że ich niedowiarek Jakow Reifman jest przyjęty w świecie, to właśnie ten kielich przekonał ich do
pozycji Reifmana, i dlatego taką satysfakcją był dla Jakowa ten podarunek. Druga wielką radość przeżył
Reifman, gdy otrzymał od swojego zwolennika z Amsterdamu – Abrahama Chaima Wagne skrzynię pełną
rzadkich ksiąg. Reifman korespondował z wieloma współczesnymi mu uczonymi, między innymi z z
żydowsko – niemieckimi badaczami [poszukującymi w Biblii] – Abrahamem Geiger i Icchakiem Mordechjem
Jostem.
W późniejszych czasach nauczył się łaciny, greckiego i arabskiego. Jego księgi wydawano w: Berlinie,
Wiedniu, Pradze, Warszawie, Wilnie, Petersburgu. Hebrajski poeta J. L. Gordon stworzył o nim pieśń
hebrajską, która mówi:
"Gdzie się zwracam widzę jego ducha
który poszukuje w zakamarkach Tory światła i płomienia
Nie zapomniałem cię bracie – kto cię może zapomnieć
ilu takich Jakubów Reifmanów jest na tym żydowskim świecie
Niewielu"
Gordon nie należał do ludzi, którzy szafują pochwałami, rzucają słowa na wiatr
Nie powtarzać innych
W roku 1888 obchodzono, gdy obchodzono jubileusz 70 lecia urodzun Jakowa Reifmana na zebraniu w
hebrajskim Kneset Israel wydrukowano krótką biografię Jakowa Reifmana; między innymi przekazując tam
rysy jego charakteru. Po pierwsze, że lubił być oryginalny – nie lubił powtarzać myśli innych, samodzielnie
wypowiadał swoje myśli, do których dochodził. Musiał każdą rzecz sam przemyśleć, przekontrolować. Po
drugie był wrogiem niewierności, przeinaczeń, polityki, ponad wszystko lubił nowe rzeczy i otwartość. Przeto
też przyjaźnił się z ludźmi młodymi, do których nie dochodził jeszcze w ich studiowaniu fałsz, którzy sami
kierowali swoimi umysłami. Po trzecie lubił samotność; tylko czasami lubił obracać się w towarzystwie. Po
czwarte był bardzo oddanym przyjacielem, i jeśli kogoś nie cierpiał, to nie robił do niego słodkich oczu.
Jakow Reifman zmarł 13 października 1895 roku w wieku 78 lat. Był bardzo popularny w lubelskich
okolicach, szczególnie wysoko ceniono go w Zamościu, który jak już uprzednio powiedzieliśmy był miastem
maskilów. Bez wątpienia Jakow Reifman był wzorem dla pisarza, poety I. L. Pereca, gdy był on jeszcze
młodym maskilem w Zamościu; prawdopodobnie Perec znał Reifmana osobiście. Chasydzi postrzegali
Reifmana jako niedowiarka, ale mówiono o nim z szacunkiem, w przeciwieństwie do innych maskili, którymi
pogardzano. Zewnętrznie prowadził się Jakow jako pobożny Żyd, wychował też pobożnego syna – on też
był pobożnym Żydem. To chyba rzadkość między maskilami, żeby wychować syna w ten sposób. Bardzo
prawdopodobne, ze on [Jakow] rzeczywiście był pobożnym Żydem, przeto dalej zamieszkiwał w tym małym,
ale pobożnym Szczebrzeszynie, w którym mógł zostać pobożnym i jednocześnie pracować nad
pogłębianiem swej wiedzy.
***
Jakubowi Reifmanowi zawdzięczamy wzmiankę o wspomnianym wcześniej Ber Issacharze – skopiował
napis z jego macewy znajdującej się w czasach współczesnych Reifmanowi na szczebrzeszyńskim kirkucie.
Napis brzmiał:
"Wspomnij imię naszego wielkiego nauczyciela i pana, rabbiego, wspomnij imię kapłana
który o tyleż pomnożył studnię Tory
Usta kapłana będą strzegły wszelkiej powierzonej mu wiedzy
jak przestrzega w księdze: Zwierciadło kapłaństwa wielki czynem w komentarzach wielu: Dary kapłaństwa"
Rejber Icek, Rejchter Szmuel, Rejfer Szloma, Rejszman Ankiel – w styczniu 1860 roku otrzymał pismo
odnośnie spłaty zaległego czynszu, informację o dostarczeniu pisma przekazał do Zarządu Ordynacji
urzędnik ordynacki – Turowski – rządca klucza zwierzynieckiego, Rejsztcher Symcha, Remer Ariel, Remer
Chaja Bina, Remer Ezril, Remer Hana, Remer Hinda, Resenblitz Sura, Resz Hania, Reuweni Ariela –
autorka tekstu " Menachem Messinger naiwny 80 letni malarz" zamieszczonego w Księdze Pamięci...
,Rewitman Fajga, Reyner Israel, Rider Awigdor – autor tekstu "Nocna zmiana w piekarni" zamieszczonego
w Księdze Pamięci..., Rider Bronia, Roitman Brane, Roitman Chaim, Roitman Chaja Ita, Roitman Chinke,
Roitman Fajga – autorka pieśni "Wspomnienie" zamieszczonej w Księdze Pamięci..., Roitman Gitl, Roitman
Israel, Roitman Jakow Mosze, Roitman Jechosze, Roitman Motł, Riotman Nachum, Roitman Rojza,
Rosenblum (Scher) Bella – autorka tekstu "Rozczarowanie socjalistycznym reżimem w Polsce"
zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Rotenberg Kielman, Rotenteler Fajwel, Rotenteler Mincze,
Rotenteler Rojza, Rotman Mosze, Rozanajl Israel, Rozenberg Jechosze, Rozenblat Icchak, Rozenfeld
Arisz, Rozenfeld Binem, Rozenfeld Fajga, Ruy Szmul, Rybin Jankiel, Ryng Pinchas.
S
Sachawolski Abraham Ichud, Sachawolski Ben Cijon, Safer Nach, Safir Dod, Samborski Nechemia,Sapin
Chava – autorka tekstu " Sprawiedliwy" zamieszczonego w księdze Pamięci..., Sofer Icchak, Schytz
Zelman, Silber Abuś, Silber Szmul, Singer Tewel, Smali (Catz) Rywka – autorka tekstu " Na brzegach
Wieprza " zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Smali Debora, Snajder Brucha, Staupfmanowie Abram i
Teria – w początkach XIX wieku zajmowali się uprawą winnej latorośli,103 Stemmer Ytzchak – autor tekstu
"Między życiem a śmiercią" zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Stern Abraham – autor tekstu "Anioły
przeniosły go do Ziemi Izraela" zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Stern Bracha – autorka pieśni "Moje
miasto Szczebrzeszyn" zamieszczonej w Księdze Pamięci..., Stern Sara, Stern Shalom – autor pieśni
"Cichy lament" zamieszczonej w Księdze pamięci...,Stromec Habuś, Suesser Moshe – autor tekstu
"Potajemne działania w sztiblu" zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Sytz Dawid.
SZ
Szacher Abraham, Szacher Aron, Szacher Berl, Szacher Bronisz, Szacher Chaim, Szcher Chaja Etel,
Szacher Dod, Szacher Fajga,Szacher Fania, Szcher Hanach Lea, Szcher Hanach Mala, Szacher Hinda,
Szacher Isaja, Szacher Iser, Szacher Jakow, Szacher Lejb, Szacher Lezer, Szacher Mordechaj, Szacher
Mosze, Szacher Nacha, Szacher Rafael Hersz, Szacher Sara Perl, Szacher Simeon, Szacher Szloma
Israel, Szacher Szpringa, Szackmer Dod, Szafer Abraham, Szafer Bela, Szafer Icchak, Szafer Jakow,
Szafer Rojza, Szajnberg Rywka – urodzona w 1938 roku, numer aktu urodzenia 54/1938, Szajwic Eliachu,
Szajwic Idl, Szajwic Lejbisz, Szajwic Małka, Szajwic Zanwel, Szak Hanach, Szafharc Israel Dod, Szejba
Lejb, Szejba Mosze, Szejner Icek Hersz – syn Pinkasa i Rywki (nazwisko rodowe nieznane) urodzony 1808
roku w Tomaszowie, w Szczebrzeszynie zamieszkał po zawarciu związku małżeńskiego z Hindą Ester
Majster/Feldman pradziadek Isaaca Bashevisa Singera, Szejner Lea, Szejner Lejbisz, Szejner Sara,
Szejner Szloma, Szejner Tema Blima – córka Icka Hersza i Hindy Ester Szejnerów, urodzona 1 lutego 1833
roku w Szczebrzeszynie, 26 lipca 1850 roku została poślubiona w wieku 17 lat Szmulowi Zinger (z Końskich
) w Tomaszowie. Tema Blima była babką I. B. Singera. Szelk Kancel, Szer Hasa, Szer Icek – urodzony w
1938 roku, numer aktu urodzenia 70/1938, Szer Jakow, Szer Łaja – urodzona w 1938 roku, numer aktu
urodzenia 70/1938,109 Szer Mosze, Szer Simeon, Szeybaum Leyzor, Szic Bese, Szic Dod, Szic Hanach,
Szic Icchak, Szic Jankiel, Szic Lejb, Szic Mosze, Szic Zalman, Szinena Dawid – syn rabiego Jakuba ze
Szczebrzeszyna, studiował Kabałę – jego ścieżki były oparte na i wyznaczone prze podstawy Kabały i
tajemnicę umieszczona słowem rabiego Salomona bar Izaaka w Zoharze i Poprawkach..., Szisel Abraham,
Szisel Aron, Szisel Benisz, Szisel Bina, Szisel Bronia, Szisel Chaja – pracowała w Zespole Redakcyjnym
Księgi Pamięci..., Szlomo, cadyk – nosił przydomek "dobroduszny", zmarł w 1840 roku. Pochowany jest na
szczebrzeszyńskim cmentarzu, jego macewa wrośnięta jest głęboko w ziemie, tuż przy wejściu na cmentarz
pomiędzy dwoma dębami. O cadyku opowiadano, że gdy w Jom Kipur dorośli byli w synagodze, on chodził
od domu do domu i nasłuchiwał, czy małe dzieci pozostawione pod opieka trochę starszych nie płaczą. Jeśli
tak było brał je w ramiona i serdecznie uspokajał.
Szmirch Fajga, Szmirch Hadasa, Szmirch Josf, Szmirch Todos, Szmul – nieznany z nazwiska sklepikarz,
prowadził w okresie międzywojennym sklep spożywczy, Sznajder Boruch, Sznajder Fajwel, Sznajder
Szloma, Szoel Lam – pracował jako pomoc kancelaryjna c[esarskiej] i k[królewskiej] Komendy w Zamościu
(pocz. XIX w.), Szolow Herszko – szynkarz, według danych z roku 1789, Szor Chaja c. Zelmana, Szor
Mosze s. Sbrahama, Szor Rachel c. Simeona, Szoul Pinchas, Szpakowski Alter, Szpakowski Eli,
Szpakowski Ezekiel, Szpejzinger Etel, Szpejzinger Hersz, Szper Abraham, Szper Abraham Szloma – żonaty
z Łają Mendelsburg; Szperowie byli właścicielami domu w Rynku pod nr 11, a ponadto kupili od Mortk
Szpera dom pod nr 355, oraz łąkę za rzeka Wieprz – umowa kupna została spisana przed rejentem Okręgu
Zamojskiego – Walerym Głowackim w dniu 24 października 1858 roku. Akt zakupu nieruchomości
potwierdzono wpisem do Księgi Umów Okręgu Zamojskiego w dniu 28 grudnia 1858 roku, Szper Gitla –
wyszła z Lejzora Rosset, Szper Hana Rywka, Szper Haskiel – sukcesor Leyby Szpera, zalegał z opłatami
(należności inwentarskie)za rok 1838 i lata wcześniejsze, którą to należność obowiązany wpłacić do kasy
ordynackiej do końca 1838 roku,117 Szper Haskier, Szper Hinda c. Lejby, Szper Hirsz Jakub s. Lejby, Szper
Icek – postrzegany jako twórca koloni rolniczej, która założył na Szperówce (Przedmieście Szczebreszyna).
Szper Itcze Meir, Szper Jakub Hersz s. Pinchasa, Szper Jankiel, Szper Jehuda s. Lejby, Szper Josf, Szper
Lejb – dzierżawca dochodów konsumpcyjnych, 3 maja 1831 roku zmarł na skutek epidemii cholery –
oświadczenie o jego śmierci złożyli przed urzędnikiem stanu cywilnego dwaj szkolnicy: Leyb Beglanbter
liczący 64 lata i Rachmiel Braundel, 60 letni wówczas mężczyzna. Nieco wcześniej(12 kwietnia) Lejb Szper
sporządził testament dla zabezpieczenia dzieci i uporządkowania spraw, tudzież chcąc zachować sławę,
która dotychczas utrzymywał....Lejb urodził się około 1785 roku, jego ojcem był Szloma Szper, matka miała
na imię Tema (rodowe nazwisko nieznane); Lejb Szper był dwukrotnie żonaty – pierwsza żona – Nirla
(rodowe nazwisko nieznane) urodziła mu: Icka Jehudę Mordkę i Haskiela Szlomę, oraz córkę Fajgę. Druga
żona Łaja – córka Abrahama Willausz była matka Josefa Arona i Hirsza Jakuba, oraz Hindy, Szper Liba
Gitla – córka Icka Szpera, żona Mendla Cukier zamieszkałego w Tomaszowie; na jego rzecz w maju 1861
roku Icek Szper tytułem posagu dla córki zapisał 540 rubli srebrem, Szper Majer, Szper Majer Szymon –
urodzony 1832 roku, kupiec i szynkarz, zmarł w 1908 roku w Zamościu, Szper Mońko – sukcesor Lejby
Szpera, zalegał z opłatami należności inwentarskich za rok 1838 mi lata wcześniejsze. Ostateczny termin
spłaty wyznaczyła mu administracja Ordynacji na koniec czerwca 1838 roku, Szper Mordka s. Lejby, Szper
Mordko – na drzwiach jego domu umieszczono w 1852 roku odezwę polityczna zatytułowaną "Manifest", w
swojej treści nawiązywała do ówczesnej sytuacji politycznej w kraju, Szper Mosze, Szper Moszko, Szper
Mortko – szynkarz, według danych z roku 1789, Szper Naftul – w maju 1839 roku sprzedał część swojego
domu Moszkowi i Hanie Rywce małżonkom Szper, Szper Perla c. Szaji, Szper Perla z Baumfeldów – żona
Moszko Szpera – 1 września 1838 roku małżonkowie odkupili od Haskiela Szpera dom w Szczebrzeszynie
wraz z gorzelnia i murowanym spichrzem, Szper Pinchas – żonaty z Recą Etel Pelzler, miał sześcioro
dzieci: Fajgę, Szymona, Mejera, Aleksandra, Mojżesza i Jakuba Hersza, Szper Pinchas s. Mejera, Szper
Pinchas Herszek, Szper Szaja – ur. 30 stycznia 1858 roku, zm. 5 stycznia 1918 roku w Zamościu, żonaty z
Chawą Efrus z Hrubieszowa. Dzieci: Perla, Aleksander (* 6 czerwca 1900 roku), Szajndla Szper Szmul,
Szper Szymon, Szpil Rachel, Szpilzinger Hersz, Szpilzinger Motł, Szpira Aszer, Szpira Bina, Szpira Icchak,
Szpira Josł, Szpira Lea, Szpira Rebeka, Szpiy Szymon, Szplizinger Chaja, Szplizinger Monisz, Szpringer
Abraham, Szpringer Becalel, Szpringer Berl, Szpringer Hersz, Szpringer Brucha, Szpringer Chaja,
Szpringer Chaja Lea, Szpringer Dod, Szpringer Hersz, Szpringer Isajachu, Szpringer Jan – w roku 1927
otrzymał od Rady Szloknej Powiatowej w Zamościu pozwolenie na itwarcie w Szczebrzeszynie II klasowej
Szkoły Prywatnej im. W. Modena, Szpringer Josef, Szpringer Lejb, Szpringer Mosze, Szpringer Mosze Aron,
Szpringer Moszko Icek, Szpringer Perla, Szpringer Pesa, Szpringer Rejzel, Szpringer Simeon, Szpringer
Szymon, Szprynger Josef – przewodniczył na wiecu Ogólnopolskiego Związku Robotniczego Żydowskiego,
który miał miejsce w Szczebrzeszynie w 1922 roku, Szpul Brucha, Szpul Chaja Bina, Szpul Esel, Szpul
Gecel, Szpul Hanach, Szpul Hersz, Szpul Ita, Szpul Josf, Szpul Kajla, Szpul Miriam, Szpul Mosze, Szpul
Samson, Szpul Sonia, Szpul Szmuel, Szreiba Lejb, Szrejber Isajachu,Szrejbman Lejzor, Szreybaum Leyzor,
Szreybaum Naftul, Szreyber Zyra, Szreychta Lejba, Szrift Aron – autor tekstu "Ostatni pociąg"
zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Szrift Bajla, Szrift Berl, Szrift Chaja, Szrift Dina, Szrift Icek, Szrift
Isajachu, Szrift Josf, Szrift Mosze, Szrit Reca, Szrift Rouwen, Szrift Sara, Szrift Szloma, Szryba Jankiel,
Szryber Jankiel, Szryft Hana, Sztajnberg Hersz, Sztajnberg Josef, Sztajnberg Riwa, Sztam Simcha, Sztaner
Mintcze, Sztarker Motł, Sztech Israel, Sztejnberg Mendel, Sztejnklaper Hana, Sztern Dod, Sztern Efraim
Szaja, Sztern Frajda, Sztern Froim – nauczyciel, w roku 1938 liczył sobie 54 lata. Razem z rabinem Chilem
Blaukman składał przed urzędnikiem stanu cywilnego oświadczenie o urodzeniu martwego dziecka przez
Bruchę Holc, małżonkę Lejby Holca, Sztern Hana, Sztern Israel, Sztern Jakow Szaja, Sztern Rajza, Sztern
Simcha, Sztern Zalman, Szternfeld Gadalia, Szternfeld Josef, Szternfeld Zelig, Sztibel Bejcze, Sztibel
Chaja, Sztibel Chja Ita, Sztibel Ester, Sztibel Ezriel, Sztibel Hana Perl, Sztibel Hersz, Sztibel Icchak, Sztibel
Icek, Sztibel Israel Szloma, Sztibel Ita, Sztibel Jechosze, Sztibel Lea, Sztibel Lejbisz, Sztibel Lejzor, Sztibel
Mosze, Sztibel Niche, Sztibel Nota, Sztibel Welwel, Sztibel Zisł.
Sztob Motł, Sztob Perl, Sztohl Efraim, Sztohl Gecel, Sztohl Hersz, Sztohl Jona, Sztohl Sara, Sztok Szloma
Szmuel, Sztorfeld Gerszon, Sztoker Motł, Sztorman Abraham, Sztrajcher Bronia, Sztrajcher Chaim Lejzor –
fotograf, zdjęcia jego autorstwa zostały zamieszczone w pracy zbiorowej pod red. Ludwika Pawłowskiego
"Szkoły im. Zamoyskich w Szczebrzeszynie 1811 – 1926. Zarys dziejów" , wydanej w Szczebrzeszynie w
1927 r. Są to w kolejności numerycznej stron:
fragment wnętrza kościoła św. Katarzyny
cerkiew, późniejszy kościół unicki zamieniony przez Rosjan na cerkiew
bóżnica
pluton hufca szkolnego P.W (I stopień), w głębi ppor. Sowa oficer instrukcyjny
internat, wnętrze sypialni
internat, II grupa przy obiedzie
Zakład Sztrajchera zlokalizowany był przy ul. Rynek 34. W dniu 10 czerwca 1939 wykonał jako jedno z
ostatnich zdjęcie dzieci ze szkoły powszechnej w Czarnymstoku; sygnowane jego firmową pieczątką
stanowi dziś cenną pamiątkę znajdującą się w posiadaniu Marianny Smoter z Czarnegostoku (zamieszkałej
w Lublinie), Sztrajcher Sosza Lea, Sztrajcher Szajndel, Strajcherowa (...) – dentystka, zastrzelona w
październiku 1942 roku, Sztrajzel Sara Gitl, Sztronzer Aron Dod, Sztronzer Pesa, Sztronzer Rachel,
Sztronzer Towa, Szwajcar Alfer, Szwajcar Frajdel, Szwajcar Gołda Zajdel, Szwajcar Hana, Szwajcar Icchak,
Szwajcar Jakow, Szwajcar Jankiel, Szwajcar Josf Hersz, Szawjcar Lea, Szwajcar Mordechaj, Szwajcar
Mosze, Szwajcar Rouwen, Szwajcar Zelman, Szwarberg Daniel, Szwarc Beniamin, Szwrac Efraim Icchak,
Szwarc Efraim Itcze, Szwarcman Chawa, Szwarcman Jechosze, Sznycel Josif – w styczniu 1915 roku
władze rosyjskie odmówiły mu udzielenia koncesji na prowadzenie biblioteki, Szychta Moszko, Szychter
Helman, Szychter Moszko, Szychter Zelman, Szychtr Moszko, Szja Hana, Szyja Dod, Szyja Jakow, Szyja
Rebeka, Szyja Szmul, Szymin Szmul, Szytr Dawid, Szytz Mordko, Szytz Zelman.
T
Tancer Szmuel, Tanenbojm Hersz, Tanenbojm Israel, Tanenbojm Mordechaj, Tayczer Gerszon – szynkarz,
według danych z roku 1789 Terobiner Gerszon, Tochszejder Debora, Tochsznajder Ezriel, Tochsznajder
Icchak, Tochsznajder Etel, Tochsznajder Hana, Tochsznajder Itcze, Tochsznajder Josef, Tochsznajder
Lejbisz, Tochsznajder Motł, Tochsznajder Szajndel, Tofel Izrael, Tofel Mendel, Tofel Rachel, Tolkop Czarna,
Tolkop Mosze Aron, Traeger (Tal) Cwi – pracował w Zespole Redakcyjnym Księgi Pamięci..., autor tekstu
"Troska o chleb powszedni" zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Traeger Yankel Itche – autor tekstu
"Stłukłem okno wystawowe" zamieszczonego w Księdze Pamięci..., Trager Ariel, Trager Ben Cijon, Trager
Chaim, Trager Chaja, Trager Hana, Trager Jechosze, Trager Jerchemiel, Trager Mordechaj, Trager Raszke,
Trenkel Norma.
U
Uncug Rebeka Rachel, Ungar Hersz Lejb, Unger Menashe – autor tekstu "O hiszpańskich emigrantach w
Polsce" zamieszczonego w Księdze Pamięci....
W
Wagmajster Ester, Wagmajster Jechzekiel, Wagner Abraham, Wagner Cila, Wagner Eliezer, Wagner Lejzer,
Wagner Ojzer, Wagner Rywka – urodzona w 1938 roku, numer aktu urodzenia 19/1938, Wagner Szmul,
Waicz Ankiel, Wainbladt Ankiel, Wainstok Mosze – pracował w Zespole Redakcyjnym Księgi Pamięci...,
Wajmn Mordechaj, Wajnberg Boruch Lejb, Wajnberg Debora, Wajnberg Hersz, Wajnberg Jakow, Wajnberg
Jeremiachu, Wajnberg Niche, Wajnberg Szalom, Wajnberg Wolf, Wajnblat Arie,Wajnblat Chaim, Wjnblat
Wajnblat Gecl, Wajnblat Josef, Wajnblat Lea, Wajnblat Lejbel, Wajnblat Mendel, Wajnblat Perla, Wajnblat
Zelig, Wajnman Chaja, Wajnrab Abraham, Wajnrab Ita Riwa, Wajnrab Szachna, Wajnryb Abraham Itcze,
Wajnsztok Saul, Wajnsztok Zelda Wajs Fajga, , Wajs Szaja – przemawiał na wiecu Ogólnopolskiego
Związku Robotniczego Żydowskiego, który miał miejsce w Szczebrzeszynie w 1922 roku, Wajsfeld Ejzyk,
Wajsfeld Szajndel, Waks Abraham Icek, Waks Aron Lejb, Waks Chaim, Waks Chaim Zelman, Waks Fajga c.
Zewa, Waks Gitl, Waks Hana Ita, Waks Ihud, Waks Jakow, Waks Michael, Waks Mosze, Waks Neche,
Waks Perla, Waks Rachel, Waks Sara, Waks Szaja, Waldman Abraham, Waldman Chaim, Waldman Lejb,
Waldman Lejbisz Mosze, Waldman Mordechaj, Waldman Towa, Warik Johanes, Warman Israel, Warman
Josef, Warman Lea, Warman Rebeka – rodzina Warmanów zginęła podczas pierwszego bombardowania
Szczebrzeszyna.
Wartman Nachum, Waser Chaim Mosze, Waser Szlomke, Wax Jankiel, Wayar Jankiel, Weiman Leib,
Weinbrod Ankiel, Welczer Herszek, Welczer Szol, Werer Israel, Wercer Jeremiachu, Weymel Szloma,
Wildman Jechwed, Wildman Perla, Wildman Rachel, Wilner Hase, Winbroad Ankiel, Wolf Bracha Zager,
Wolf Jechosze, Wolf Mala, Wolf Mosze, Wolfson Abraham – pracował w Zespole Redakcyjnym Księgi
Pamięci..., Wolfson Debora, Wolfson Elka, Wolfson Hanach z Gorajca – nie wiadomo czy była poślubiona
Wolfsonowi ze Szczebrzeszyna i pochodziła z Gorajca, czy jej rodowe nazwisko brzmiało Wolfson, a w
Szczebrzeszynie znalazła się podczas zagłady miejscowych Żydów, (uwaga moja RSG), Wolfson Josef,
Woltarz Abram, Woltarz Josef.
Z
Zacher Daniel – szynkarz, według danych z roku 1789,139 Zajdel Aron, Zajdel Gerszon, Zajdel Jakow,
Zajdel Mirla, Zajdel Mosze, Zajdel Sepora, Zajdel Szajndel, Zajdman Mendel, Zajer Zon, Zelcer Szalom,
Zelman – nieznany z nazwiska piekarz – piekł bardzo chleb pszenno – razowy, Zero Lejzor – rzeźnik, od lat
dostarczał do szpitala w Szczebrzeszynie mięso; dzierżawił sad. W 1942 roku został oficjalnie przydzielony
do pracy w szpitalu przez Arbeitsam. 15 października 1942 roku rozstrzelany pod Michalowem, Zigeltoh
Aleksander, Zigeltoh Efraim Pinchas, Zigeltoh Mendel Jona, Zilber Abraham, Zilber Ester, Zilber Fajga Lea,
Zilber Gitl, Zilber Icchak, Zilber Jakow, Zilber Lejb, Zilber Mordechaj Josef, Zilber Rebeka, Zilber Sara, Zilber
Sosza, Zilber Szmul, Zilberklang Szloma, Zilberlicht Hana, Zilberlicht Mosze, Zilberlicht Sosza, Zilbersztajn
Arie, Zilbersztajn Ester, Zilbersztajn Hana, Zilbersztajn Lejbel, inger Bajla, Zinger Jechosze, Zira Rejzel, Zira
Kajltcze, ZirerEzriel, Zirer Israel, Zirer Lejzer, Zisbrener Fajga, Zisbrener Hana, Zisbrener Perla, Zisbrener
Pinchas, Zisbrener Saul, Zisbrener Szloma, Zischonig Israel, Zischonig Nachum, Ziser Ezriel, Ziser Hersz,
Ziserr Miriam, Ziser Matut, Ziser Mosze, Ziswrager Mosze, Zolberlicht Szmuel, Zuza Jankiel, Zygier Leizer,
Zylber Abuś, Zylber Lejba, Zylber Szmul, Zylber Zanwel właściciel placu przy ulicy Klasztornej; w roku 1929
odsprzedał jego część Josefowi Firer, Zylberman Symcha - urodzony w 1938 roku, numer aktu urodzenia
85/1938,143 Zyngier Elka - urodzona w 1938 roku, numer aktu urodzenia 112/1938, Zyra Luzer – szynkarz,
według danych z roku 1789,145 Zysa Szloma, Zyskind – syn Ber Issachara, informacja o nim pochodzi z
tekstu modlitwy , którą Ber Issachar zamieścił w podpisie do księgi Dary Kapłaństwa.
Ipatijewskaja Letopis" ("Kronika Hipacego")
Kronika ruska, w której znajduje się wzmianka iż w roku 1255 książę Daniel Halicki upolował pod
Hrubieszowem sześc dzików, w tym trzy osobniki zabił osobiście, i pomodlił się do św. Mikołaja. Jak podaje
Antoni Wiatrowski, autor opracowania "Dzieje Hrubieszowa w świetle źródeł, dokumentów i zabytków
historycznych" (Zamość 1957), historycy rosyjscy, m. in. A. W. Łonginow dopatrywali się w tej wzmiance
"dowodu istnienia w Hrubieszowie cerkwi pod wezwaniem tego świętego" .
Iwaszkiewicz Jan, ks prefekt
Kanonik i proboszcz parafii grecko – unickiej w Szczebrzeszynie, mieszkał w parafialnej wsi Rozłopy.
Według relacji swego podopiecznego (ucznia gimnazjum – Czesława Szczebrzeszaka) był to mąż
najzacniejszy, prawy kapłan, uczniów wszystkich uważał jak swoje własne dzieci - stopnie z religii dawał za
postępowanie mówiąc: "religia uczy jak być dobrym chrześcijaninem, bo można umieć co do litery
katechizm, a być skończonym łotrem". Z miejsca swego zamieszkania przyjeżdżał na furze w deskach
[furmanką], gdy wjeżdżał do Szczebrzeszyna zdejmował czapkę, na pytania uczniów "po co pop ziębi sobie
głowę" zwykł odpowiadać "bo mi się nie chce fatygować i zdejmować czapkę, jak mi się kłaniacie".
J
Jabłoński Feliks
(1887 – 1940), kapitan artylerii, zginął w Katyniu. Symboliczny grób Feliksa Jabłońskiego znajduje się na
cmentarzu parafialnym w Zamościu (przy ul. Peowiaków).
Jabłoński Tomasz
(1844 – 1918), powstaniec 1863 roku więziony w cytadeli warszawskiej, zesłany na Sybir. Pochowany jest
na cmentarzu parafialnym w Zamościu (przy ul. Peowiaków).
Jachtoma Jan
Pochodził z Barchaczewa (pow. zamojski), urodził się 1 września 1895 roku. Otrzymał podstawowe
wykształcenie. Od roku 1914 służył w armii rosyjskiej, w roku 1917 znalazł się na froncie na Wołyniu;
udzielał się jako agitator rewolucyjny w Armii Czerwonej (działalność tego rodzaju prowadził m. in. w
Permie). Po powrocie do kraju osiedlił się w rodzinnej miejscowości. Od 1931 roku należał do Polskiej Partii
Socjalistycznej "Wyzwolenie". Zmarł 21 stycznia 1941 roku.
Jachuła Józef, ks
Rektor kościoła pod wezwaniem św. Katarzyny i kapelan szpitala w Szczebrzeszynie (ur. 27 listopada
1892 roku w Białowodzie powiat kraśnicki, zm. 14 września 1961 roku). W pamięci mieszkańców miasta
zachował się jako "dobry pasterz [który] duszę swoja kładzie za owce swoje". Nagrobek ks Józefa Jachuły
znajduje się na szczebrzeszyńskim cmentarzu.
"Jahoda" Anatol Szydoruk
Dowódca oddziału (sotni) Ukraińskiej Powstańczej Armii, żołnierze którego w Palmową Niedzielę 1945
roku zamordowali 23 mieszkańców Kryłowa oraz 16 milicjantów, byłych żołnierzy Batalionów Chłopskich.
Jakubik Zbigniew, ps. "Marek'
Żołnierz AK, operowany przez dr Klukowskiego po bitwie pod Osuchami; za namową Doktora napisał swoje
wspomnienia z tego okresu - ukazały się w "Wydawnictwie Materiałów do dziejów Zamojszczyzny w
okresie okupacji 1939 – 1944 t II" (Zamość 1946) zredagowanym przez Z. Klukowskiego. Zbigniew Jakubik
jest również autorem pracy "Czapki na bakier" (Warszawa 1977), pierwsze opowiadania opublikował w
1949 roku. Żył w latach 1920 – 1976.
Jan I Olbracht
(1459 – 1501), od roku 1492 król Polski. Za namową Jana Amora Tarnowskiego, właściciela
Szczebrzeszyna wytyczył przez miasto drogę wiodąca z Ziemi Chełmskiej do Wielkopolski, co wpłynęło
korzystnie na gospodarczy rozwój Szczebrzeszyna.
Janiszewski Fortunat
Wykładał w szczebrzeszyńskim gimnazjum filozofię – zmarł 6 marca 1848 roku; pochowany jest na
miejscowym cmentarzu wraz z trójką swoich dzieci, co może sugerować iż profesor zginął nagle razem z
nimi. Bardzo wymowne epitafium zamieściła na nagrobku żona:
" Zginął zbyt wcześnie dla Rodziny, Przyjaciół i Uczniów,
pozostawił w ciężkim żalu żonę i dwoje dzieci"
Fortunat Janiszewski żył zaledwie 44 lata (* 1804 roku)
Jankiel "Siulali"
Nieznany z nazwiska Żyd szczebrzeszyński, przed wojną sprzedawał bibułę do papierosów firmy "Solali",
ponieważ przy wymawianiu przekręcał nazwę obdarzono go przydomkiem "Siulali". Jankiel nie doczekał
końca wojny – zginął zastrzelony przez żandarma - świadkiem zajścia był mieszkaniec Kawęczyna Edward
Czuk, który opisał powyższe zdarzenie w tekście wspomnieniowym o zagładzie szczebrzeszyńskich Żydów,
opublikowanym na łamach Tygodnika Zamojskiego (1982 nr 36 s. 5 -9) - "dopadam do okna, bije tego
Jankla "Siulali". Bije go całym rozmachem karabinu... A biedny Jankiel skonał, płakał, wił się w kurzu i
prochu.."
Janus Franciszek Wincenty
Weteran powstania styczniowego, rodem z Biłgoraja. Zmarł 17 stycznia 1933 roku, jego pogrzeb
przekształcił się w wielką manifestację patriotyczną.
Jarmark św. Kiliana
Organizowany jest corocznie w Skierbieszowie w dniu św. Kiliana – 8 lipca (tradycja jarmarków sięga XV
wieku) można na nich kupić wyroby rzemiosła ludowego, swoją twórczość prezentują śpiewacy ludowi z
terenu Zamojszczyzny.
jarmarki na Zamojszczyźnie
W przeszłości odbywały się w: Annopolu, Biłgoraju, Frampolu, Goraju, Janowie Ordynackim, Józefowie
k/Biłgoraja, Krzeszowie, Krasnobrodzie, Szczebrzeszynie (w ciągu roku było tutaj sześć jarmarków w
terminach: po Niedzieli Śródpostnej, przed św. Filipem i Jakubem, przed św. Janem Chrzcicielem, po
Wniebowzięciu NMP, po św. Michale, przed św. Mikołajem), Tomaszowie, Tarnogrodzie, Zamościu - dane z
roku 1885)
Jarosz Aniela
Nauczycielka, podczas okupacji udzielała pomocy osadzonym w obozie przejściowym w Zwierzyńcu skromna, nie obnosząca się ze swoją pracą uczyniła wiele dobrego dla więźniów. Pochowana jest na
cmentarzu w Szczebrzeszynie; grobem opiekuje się rodzina Książków.
(Katarzyna Książek)
Jednacz (...)
Gajowy w lasach kosobudzkich, wraz z kolegą (nazwisko nieznane) wskazał Niemcom schron gdzie
ukrywały się cztery żydowskie rodziny – ludzie ci zostali rozstrzelani przez żandarmerię niemiecką, ich
skromny dobytek zabrał kolega Jednacza. Obydwu gajowych rozstrzelali żydowscy partyzanci.
(Eugeniusz Jereczek)
Jehoszua, s. rabina Dawida z Zamościa
Dopuścił się plagiatu przypisując sobie autorstwo pracy Meira ben Samuel ze Szczebrzeszyna
zatytułowane "Cook Haitim" ('Ucisk Czasów"), którą wydał w przekładzie na język rosyjski w publikacji "
Cztenja w Obszczestwie istorji i drewnostiej" (Petersburg 1859); oryginał autorstwa Meira ben Samuel
ukazał się w 1650 roku w Krakowie.
Jezierski Wojciech
Żołnierz kampanii wrześniowej 1939 roku. Wspólnie z Józefem Markiem organizował sieć konspiracyjną
Związku Walki Zbrojnej – Armia Krajowa w Radecznicy. W maju 1942 roku przeszedł do Batalionów
Chłopskich. Szlify podoficerskie zdobył w Wilnie; zadbał o przechowanie w czasie okupacji sztandaru
Ochotniczej Straży Pożarnej z Radecznicy. Żył w latach 1914 – 1971) (Stanisław Zybała)
Jeżewski Władysław
Rządca klucza zwierzynieckiego, żył w latach 1834 – 1892, jego nagrobek znajduję się na cmentarzu
parafialnym w Szczebrzeszynie. Oprócz posady administratora zajmował stanowisko dyrektora filii Banku
Polskiego, był Radcą Stanu.
Jeżo Wiktor "Olszyna"
(1905 – 1942), z zawodu nauczyciel, od roku 1934 pełnił obowiązki dyrektora szkoły powszechnej w
Bondyrzu. Gdy wybuchła wojna zorganizował we wsi placówkę Służby Zwycięstwu Polski, aresztowany
przez Gestapo przetrzymywany był w Zamościu, na Zamku w Lublinie a następnie wywieziony został do
Auschwitz – Birkenau gdzie zginął 25 listopada 1942 roku.
język "w okrętkę"
Tak nazywali biłgorajscy sitarze swój zasób słów, którymi posługiwali się jeszcze w latach pięćdziesiątych
XX wieku. Nazwa "w okrętkę" tłumaczy się jako język niezrozumiały, wyprowadzający w pole słuchaczy.
Skład leksykalny "okrętkowego" języka wywodzi się z wielu krajów Europy do których docierali sitarze
sprzedając swoje wyroby – Rumunia, Rosja, Włochy, Niemcy. Kilkanaście słów (30) z tego zapomnianego
dziś języka zebrał i opublikował Michał Pękalski w XVIII tomie, cz. I "Prac i Materiałów Etnograficznych"
(Wrocław 1961 s.281); oto kilka z nich:
wódka – parucha, złodziej – repik, paszport – motyl.
Jojna Kozak
Zamojski złodziejaszek, nie wiadomo skąd pochodził; w czerwcu 1926 podczas jarmarku w Nowej Osadzie
okradł mieszkańca Michałowa (Michalowa), gm. Sułów – Jana Kościuka na kwotę 20 złotych.
Józefa Soroki i Jana Wójcika wspomnienia z Berezy Kartuskiej
Obóz w Berezie Kartuskiej w swym założeniu był obozem koncentracyjnym, w którym osadzano
przeciwników rządu sanacyjnego, zwłaszcza komunistów. Jako taki funkcjonował od 1934 roku; ostatnich
więźniów zwalniano z chwilą wybuchu II wojny światowej. Nazwę wziął od miasta Bereza Kartuska
położonego nad rzeką Jasiołdą, które do roku 1939 należało do Rzeczpospolitej Polskiej, obecnie Bereza
Kartuska znajduje się na terenie Białorusi.
***
Józef Soroka, rodem z Zamościa – działacz polityczny zaangażowany w ruchu ludowym i młodzieżowym
"Wici" (pełnił funkcję prezesa powiatowego) przebywał w osławionym obozie przez osiem miesięcy – od
stycznia do sierpnia 1939 roku. Jego wspomnienia opublikowane w zbiorowej pracy "Bereziacy" wydanej
nakładem Zakładu Historii Partii przy Komitecie Centralnym PZPR (Warszawa 1965) traktują o sytuacji
politycznej na Zamojszczyźnie w latach trzydziestych XX wieku, oraz o jego osobistych przeżyciach w
obozie.
W omawianym okresie Zamojszczyzna była istnym tyglem politycznym - "w organizacjach naszych na
styku czterech powiatów tej części województwa lubelskiego aż kipiało", odbywały się manifestacje, a
których do historii przeszła manifestacja ludowa w Szczebrzeszynie 4 czerwca 1934 roku z udziałem około
15.000 ludzi – chłopów i robotników; jak przystało na zaangażowanego w słuszną sprawę działacza
politycznego Józef Soroka także wziął w niej udział. Jego wspomnienia z tamtego okresu są cenne nie tylko
ze względu na wydźwięk polityczny, ale również dlatego, że pokazują ówczesną sytuację społeczną na
zamojskich wsiach choćby taka krótka relacja:" zaledwie w dziesięć dni po burzliwej manifestacji w
Szczebrzeszynie, na kilkanaście godzin przed moim aresztowaniem byłem we wsi Sąsiadka, gdzie wybuchł
wielki pożar..."
Pobyt w Berezie Kartuskiej wspomina Józef Soroka jako "wychowywanie go na patriotę" - "wystawia łeb
chyba najgorszy kat Berezy, przynajmniej ja go tak oceniałem, Klusek. Przez cały czas mego pobytu w
Berezie byłem jego ofiarą, wszędzie, gdzie mnie dopadł, bił, było to po prostu jego pasją." Po wyjściu z
Berezy Józef Soroka powołany został do wojska - 27 dywizji stacjonującej w Kowlu. Przed wyjazdem na
front poddany został oględzinom lekarskim - " lekarz wojskowy w randze majora zwrócił uwagę na żółte
pręgi na moich plecach i zapytał: "co mają znaczyć te "kiełbasy" na plecach?" Odpowiedziałem mu, że to są
"lekcje wychowawcze..."
Sposób obchodzenia się z zatrzymanymi przez służbę więzienną pozostawiał wiele do życzenia,
traktowani przedmiotowo, bici za najdrobniejsze przewinienie, a często bez przyczyny, wszyscy, którzy tam
się znaleźli przeszli twardą szkołę życia. To, co pozwoliło im przetrwać – to niezachwiana wiara w słuszność
wyznawanych poglądów, którym poświęcili się bez reszty, nadzieja w lepsze jutro, sprawiedliwość, która
miała kiedyś nastąpić. Obraz panujących w Berezie relacji więzień – służba więzienna oddaje wymowna
wypowiedź Józefa Soroki:" za co przyszedłeś? [rozmowa strażnika z zatrzymanym]. O ile aresztowany
odpowiedział, że nie wie padał rozkaz "skłon!", i Klusek z całą siłą walił pięć pał w siedzenie. I znów pytanie:
a teraz wiesz za co ?..., a jak więzień połapał się, że trzeba powiedzieć , że "za komunizm", wówczas
Klusek z uśmiechem mówił: "trzeba ci było s...synu od razu tak mówić. "
Więźniowie przebywający w Berezie Kartuskiej pracowali w różnych grupach zawodowych przy
wszystkich niemal robotach na terenie obozu: w betoniarni, w pralni (tutaj szli tacy, którzy nie mieli już sił
ciągnąć nóg za sobą - wspomina inny więzień tez z Zamojszczyzny - Jan Wójcik (nr obozowy 610), w
kartoflarni. Więźniowie pracowali jako szewcy, kowale, blacharze, sprzątali pomieszczenia, w których
przebywali policjanci - "można tam było czasem znaleźć w muszli klozetowej skrawek gazety. Należało go
dokładnie wymyć, wygładzić, dobrze schować, aby policjanci nie znaleźli..., wieczorem zaczytywano się
tymi strzępami, by skleić z nich obraz tego, co się działo na wolności. "
Najliczniejszą grupę stanowili betoniarze, osoby wyznaczone do niwelacji terenu, oraz grupa karno ćwiczebna; strzegła ich policja uzbrojona po uszy. Jan Wójcik podaje teksty pieśni śpiewanych podczas
jego pobytu w obozie: białoruskiej, która kończyła się słowami:
"Nam nie straszny gumowyje pałki,
"Padnij", "czołgaj", areszt, post,
My nie sahniom pierad faszyzmam karki,
My jszli i budziem iści na prost."
oraz polskiej, śpiewanej przez grupę betoniarzy, w której pracował:
"Kostki twarde muszą być w bereskiej betoniarni,
Co dzień pała płacą nam, co tydzień raport karny.
Czego stoisz, bój się Boga, komendanta pana,
Ma przyjechać delegacja, mówią z Lewiatana."
Komendantem obozu, w okresie gdy przebywali tam Józef Soroka i Jan Wójcik był pułkownik Kamola Kurhański (lub Kostka - Biernacki, taką wersje nazwiska podaje Józef Soroka). Więźniowie reprezentowali
sobą różne ugrupowania polityczne, wywodzili się z różnych środowisk, zróżnicowani byli pod względem
wieku i wykształcenia. Obok rdzennych Polaków w Berezie odsiadywali swoje wyroki Żydzi, jeden z nich Mendel Skrobek zwolniony w 1935 roku jako pierwszy opublikował w Paryżu broszurę o straszliwych
warunkach panujących w obozie.
józefowska drukarnia hebrajska
Założona została w 1820 roku w Józefowie przez rodzinę Waxów, w zakładzie zatrudniano ponad sto osób.
Hebrajskie druki z Józefowa sprzedawano w Moskwie i Stambule, drukarnia funkcjonowała do roku 1860.
Przyczyny upadku były dwie: konkurencja drukarzy warszawskich, oraz nałożona przez władze carskie
cenzura; nie pomogła nawet pomoc ze strony Zarządu Dóbr Ordynacji Zamoyskiej.
Jóźwiakowski Stefan
(2.09. 1902 – 18.05.1962), z zawodu lekarz, przez wiele lat świadczył usługi medyczne ludności
Szczebrzeszyna i okolic pracując w miejscowym szpitalu. Harcerz, uczestnik wojny 1920 roku; w 1939 roku
podczas walk z okupantem został ranny pod Świeciem. Stefan Jóźwiakowski pełnił obowiązki szefa
sanitarnego Obwodu Zamojskiego AK pod pseudonimem "Jaga", pochowany jest w kwaterze partyzanckiej
na szczebrzeszyńskim cmentarzu.
Judenrat szczebrzeszyński
Rada Żydowska powstała w listopadzie 1939 roku na mocy rozporządzenia szefa Głównego Urzędu
Bezpieczeństwa Rzeszy na Generalne Gubernatorstwo – Reinharda Heydricha. Do jej obowiązków
należał nadzór na członkami gminy – a dokładnie ścisłe wypełnianie rozkazów i rozporządzeń władz
okupacyjnych. Szczególnie przykrym bywał obowiązek sporządzania list członków społeczności żydowskiej
przeznaczonej do obozów zagłady - Żydów szczebrzeszyńskich wywożono do Bełżca, ciężkich robót, grupa
Żydów ze Szczebrzeszyna pracowała przy budowie lotniska w Klemensowie, oraz przy pracach
melioracyjnych w Bortatyczach, zbieranie nałożonej przez Niemców kontrybucji - "obębniono (zapisał w
"Dzienniku.." dr Klukowski pod datą 18 lipca 1940 roku) staroświeckim zwyczajem i rozlepiono na ścianach
zarządzenie burmistrza, że wszyscy Żydzi w wieku od 16 do 50 lat muszą codziennie meldować się w
Judenracie..." 6 lipca 1940 roku szczebrzeszyński Judenrat potwierdził odbiór produktów żywnościowych i
odzieży pochodzących z darów amerykańskich dla wysiedlonej i ubogiej ludności żydowskiej – były to
niewielki ilości dziecięcych trykotów, swetrów, sukienek, oraz: 14 kg tłuszczu, 43 puszki skondensowanego
mleka, 100 kg żytniej mąki, 64 kg kaszy, 25 kg cukru. Kopia pokwitowania została opublikowana w
"Księdze Pamięci Gminy Żydowskiej w Szczebrzeszynie" (Kiriat Yam 1984 s. 231).
Jak bardzo złą opinią cieszył się szczebrzeszyński Judenrat pisze na łamach wspomnianej Księgi...
Efraim Farber: "Część członków z wielką gorliwością, z własnej inicjatywy pomagała wykonywać bestialskie
zarządzenia wydane przeciwko ich cierpiącym braciom. Pamiętam przypadek, kiedy Judenrat otrzymał
zarządzenie niemieckie by dostawić do Bełżca 300 młodych ludzi. Przewodniczący Judenratu – czcigodny,
pełen szacunku Żyd pilnujący przykazań boskich spotkał mnie wtedy na ulicy i zameldował mi, żebym się
stawił. Odpowiedziałem mu: "ja się nie stawię dobrowolnie do Niemców, do niemieckich żądań." To on mi
odpowiedział "u mnie nie będziesz mędrcem" (przekład z jidysz – Adam Altman)
Jurikwa Iwan
Komendant powiatowy (biłgorajski) policji ukraińskiej. Wspólnie z oddziałem policji ukraińskiej Włodzimierza
Darmochwałą z Tarnogrodu →"Siczowyje Stryłki" brał czynny udział w pacyfikacji wiosek: Potok Górny,
Dąbrówka i Zagórki – Ukraińcy spalili wówczas 68 gospodarstw, zginęło 18 osób, w tym ks. Nowosad.
jurydyki szczebrzeszyńskie
Istniały w Szczebrzeszynie dwie – po franciszkańska, składająca się z części dworskiej; w roku 1890
stanowiła własność L[eona?] Sajkiewicza, oraz po proboszczowska – funkcjonowała na prawach
samodzielnej włości.
jurysdykcja Jakuba Strepy
Jakub Strepa, arcybiskup halicki na prośbę szlachty powiatu szczebrzeskiego – Dymitra z Goraja i jego
żony Beaty z Bożego Daru, Janusza ze Żdanowa, Mikołaja z Latyczyna, Zbyszka z Targowisk włączył w
1389 roku powiat pod administrację (nadzór) metropolii halickiej - oprócz prośby szczebrzeszyńskiej
szlachty o podjęciu korzystnej w skutkach decyzji zadecydował także niedobór kadry kapłańskiej
(katolickiej) na tym terenie. Przyjęcie zwierzchnictwa abp. Strepy niosło za sobą pewne zobowiązania ze
strony miejscowej ludności - obciążona został tzw. "dziesięciną biskupią" - 12 groszy praskich płaconych
od łanu użytkowanej ziemi, w tym 6 groszy na rzecz rektora kościoła pod wezwaniem św. Mikołaja w
Szczebrzeszynie; dotychczas szczebrzeszyńska szlachta płaciła na rzecz miejscowego kleru dziesięcinę
swobodną (wg. własnego uznania). Zasadę pobierania dziesięciny biskupiej (jak podaje T. M. Trajdos
"Kościół Katolicki na ziemiach ruskich") uregulował w 1426 roku Władysław Jagiełło wydając "przywilej
ustalający niepodważalne zasady poboru świadczeń na rzecz arcybiskupstwa".
K
Kaczmarczyk Julian ps. "Lipa"
Jeden ze współorganizatorów "Straży Chłopskiej", która skupiała w swoich szeregach ludowców z powiatu
biłgorajskiego, tarnobrzeskiego i niżawskiego. Kaczmarczyk dowodził oddziałem, który wszedł w 1944 roku
w skład I brygady Armii Ludowej
Kafarski Michał
Mieszkaniec Szczebrzeszyna - z zawodu kupiec, zmarł w obozie w Dachau w roku 1941 – "był to bardzo
spokojny człowiek, przeszedł ciężkie koleje w Rosji, zrównoważony, opanowany, z prawdziwie męską
postawą znosił wszystkie przeciwności losu – napisał o nim dr Z. Klukowski.
"Kalendarz Prawosławny"
Opublikowany został w latach trzydziestych XX wieku w Tomaszowskiej Spółdzielni Wydawniczej "Głos
Prawdy" w nakładzie 10. 000 egzemplarzy.
"Kalendarz Seraficki "
Drukowany był w latach 1926 – 1939; pierwszych dwanaście numerów ukazało się nakładem Redakcji
Dzwonka III Zakonu we Lwowie – ostatni, 13 numer wydany został w Radecznicy – trzynastka to liczba
antoniańska, 13 czerwca przypada uroczystość tego Cuwórcy – napisał w przemowie O. Jan Duklan
Michnar. Kalendarz drukowano w drukarni zwanej "Prowincjonalską", której moc przerobowa wynosiła 1000
arkuszy na godzinę. Mieściła się w lokalu Kolegium Serafickiego OO. Bernardynów w Radecznicy, zecerami
byli: Stanisław Świętalski i Aleksander Stankiewicz. Oprócz "Kalendarza..." spod prasy drukarskiej
wychodziły różne akcydensa, ulotki, czasopisma i. t. p. Drukarnia była "oczkiem w głowie" Kolegium a
"słoneczkiem" Prowincji Bernardyńskiej. Zaprzestała pracę wraz z wybuchem wojny. Okres wojenny
przestała nieczynna, po wyzwoleniu w 1944 roku nie wznowiła pracy, a po 1950 roku została
zdemontowana i ślad po niej zaginął.
"Kalendarz Seraficki " na rok 1939 został wydrukowany w nieznanej liczbie egzemplarzy – nakład do
końca nie został rozprowadzony. Jego część przeleżała okres okupacji w magazynie. W roku 1944 po
uruchomieniu szkoły został rozdany młodzieży, z tym, że wyrwano wtedy jedną kartkę, ponieważ pisano na
niej bardzo źle o ZSRR, a Zakon OO. Bernardynów bał się przykrych konsekwencji ze strony Bolszewików z
rodowodem Rosjan, bo doświadczył od nich już wiele złego w wieku XIX.
Na treść Kalendarza... składają się informacje dotyczące: hierarchii Zakonu Serafickiego, sposobów
oznakowania nowego roku w poszczególnych krajach, spraw stricte religijnych jak:
wykaz dni
świątecznych, postnych, czasów zakazanych, świąt ruchomych, wykazu odpustów, oraz wiele materiałów o
działalności Zakonu Braci Mniejszych (Franciszkanów), oraz OO. Bernardynów - w tym o roli jaką odegrali
w dziejach Radecznicy ( i okolic), gdzie przybyli w 1919 roku. Do czasu objęcia przez nich kościoła pod
wezwaniem św. Antoniego msze odprawiali kapelani armii austriackiej i polskiej, ale nie tylko. Znajdują się
również bardzo ujmujące wiersze – "Z Nowym Rokiem" autorstwa Fr. Marka Pociechy, oraz Fr. Marka
Piechoty - " Milion Cię nie zna" - milion Cię nie zna, a przecież Ty Panie za pogan także krwi przelałeś
zdroje, kiedyż więc wolność na świecie nastanie, kiedyż nadeślesz nam królestwo Twoje...
Działalność OO. Franciszkanów i Bernardynów nie ograniczała się w latach trzydziestych XX wieku do
posługi duszpasterskiej w przydzielonej parafii – Bracia wyjeżdżali na misje. O tym traktują teksty - "
Franciszkański posiew krwi w Chinach", przekładu którego z francuskiego na język polski dokonał O. Hipolit
Legowicz (OFM), "Zakon franciszkański a misje", autorstwa Fr. Jukudyna Łaby, czy Fr. Romana Pitołaja " W
25 lecie misji na Sachalinie". Można także przeczytać opowiadanie o czasach kasaty radecznickiego
sanktuarium, św. Antoniego – autor tekstu O. Jan Duklan Michnar przytacza zabawne, a zarazem smutne
zdarzenie ... wtedy dziekan zamojski ks. Szydoszyński nocą wykradł obraz św. Antoniego i wywiózł go do
Łabuń... Ozdobą publikacji są "Staropolskie roraty" autorstwa Władysława Syrokomli, a ponadto relacje o
losach powstańczego oddziału 1863 roku zorganizowanego przez radecznickiego bernardyna – O. Hilarego
- O. Hilary nie zważając na niebezpieczeństwo, nie zważając na swój podeszły wiek urządzał zebrania
wtajemniczonych i spiskowców w sukmanach, czy to w czeladnej, czy w klasztorze, czy w której z wiosek.
Przy okazji odpustu, czy wizyty w dalszej stronie starał się pozyskiwać nowych członków... Zorganizowana
przez O. Hilarego partia liczyła około 300 ludzi. Wszyscy zebrali się w lasach k. Podlesia w ostatnich dniach
marca 1863 roku. Powstańcom od chwili wyruszenia z Radecznicy towarzyszył O. Hilary. Po kilku dniach
połączyli się z większą grupą w okolicach Goraja. Swój chrzest bojowy radeczniccy powstańcy przeżyli pod
Zawichostem. Pod Batorzem oddział został rozbity - z oddziału O. Hilarego niewielu zostało przy życiu.
Kilkudziesięciu padło już dawniej, kilkudziesięciu rannych przed bitwą jeszcze pozostawiono w Chrzanowie,
reszta zdziesiątkowana straciła łączność pomiędzy sobą. O. Hilary ranny poważnie w prawe przedramię
wracał na swoim siwku do domu...
"Kalendarz Seraficki na rok 1939" jest bogato ilustrowany; zawiera między innym: zdjęcie ówczesnego
papieża Piusa XI postrzeganego jako "papież misyj"; kościoła OO. Bernardynów we Lwowie, gdzie
spoczywają relikwie Błogosławionego Jan z Dukli, kościoła i klasztoru OO. Bernardynów w Radecznicy,
gmachu w którym mieściło się Kolegium Serafickie i drukarnia OO. Bernardynów, zdjęcie maszyny na której
drukowano Kalendarz. Uzupełnienie stanowią liczne ciekawostki, jak: wykaz lekarzy w Polsce na rok 1938
– 12. 427, co w przeliczeniu na liczbę mieszkańców dawało 3,7 lekarza na 10.000 osób mieszkających w
ówczesnej Polsce, wiadomości astronomiczne, w tym przepowiednie pogody - będzie burza, gdy słonko
przypieka, jest parno, wychodzą bałwany, bydło ryczy niespokojne, ptaki się chowają... Podano również
ciekawą statystykę odnośnie liczebności Zakonu Franciszkanów w Polsce; w roku 1938 było; 3 prowincje,
57 klasztorów, 253 kapłanów, 174 kleryków, 322 braci laików, 749 zakonników ogółem, 96.000 tercjarzy
(osób należących do tzw. Trzeciego Zakonu, które "podług rozmaitych zakonów żyją w świecie". (Stanisław
Zybała, Regina Smoter Grzeszkiewicz)
Kaleta Feliks
Rodem ze Szczebrzeszyna, przed I wojną światową nauczał dzieci z Podborcza (w różnym wieku) czytania
i pisania – zajęcia odbywały się w mieszkaniu gospodarza o nazwisku Piwowarek.
Kalmansohn Jakób
Lekarz żydowski, pochodził z Hrubieszowa. Studiował medycynę we Francji i w Niemczech. Po uzyskaniu
dyplomu lekarskiego na stałe zamieszkał w Warszawie; podczas obrad Sejmu Czteroletniego wypowiedział
się w kwestii równouprawnienia Żydów, udzielał się również jako tłumacz języka hebrajskiego; jest autorem
pracy o Franku i Frankistach wydanej w języku francuskim.
Kaminer Max
Biłgorajski drukarz okresu międzywojennego; w jego drukarni tłoczono: ogłoszenia w języku polskim,
anonse, biuletyny.
Kamiński Władysław
Syn nauczyciela z Hrubieszowa, w latach czterdziestych XX wieku czynnie zaangażowany w działalność
agitacyjną, siłą sprawczą której był ks. Piotr Ściegienny - we wrześniu 1844 roku w kościele
pobenedyktyńskim na św. Krzyżu w Kielcach miał zachęcać wiernych do "skupienia się koło sztandaru
Matki Boskiej przeciw wrogom jej ojczyzny i wolności ludu", co zostało zrozumiane przez jako zapowiedź
powstania. Władysław Kamiński aresztowany został 25 października 1844 roku w Kielcach w aptece
Floriana Pantoczka.
Kania Piotr
Rolnik z Gródka n. Bugiem (gm. Hrubieszów) – kolekcjoner zabytków archeologicznych; Jacek Rogatko,
archeolog tak pisze o nim: "jego poszukiwania cechują się systematycznością, a uzyskane w ich trakcie
materiały są zawsze dokładnie lokalizowane w terenie". Kolekcja Piotra Kani liczy bardzo wiele okazów – są
to: narzędzia krzemienne, wyroby kamienne, gliniane, metalowe i kościane.
Kapalski Franciszek, ks
Postać znana i lubiana w szczebrzeszyńskim środowisku - pracował tutaj w latach 1937 – 1947,
szczególnie w okresie okupacji ks Kapalski okazywał swoja troskę i uczynność względem potrzebujących "zajmował się mniej kapłaństwem, a więcej szukaniem pomocy dla innych"; przy pomocy mieszkańców
miasta – głównie kobiet i dzieci organizował doraźną pomoc dla wysiedlonych z Poznańskiego, dzięki jego
staraniom znaleziono dla nich lokal w jednym z opuszczonych domów żydowskich. Z inicjatywy dr
Klukowskiego zorganizowany został Komitet Opieki nad rannymi żołnierzami – na jego czele stanął ks
Franciszek Kapalski. Dr Klukowski napisał o nim w "Dzienniku z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 – 1944" "Członkowie Komitetu, a przede wszystkim ksiądz Kapalski skupują rozmaite artykuły..., słowem okazano
mi naprawdę rzeczową pomoc, bez której mowy nie ma, żebym mógł szpital utrzymać i obsłużyć taka liczbę
rannych". Ksiądz Kapalski pełnił także obowiązki kapelana Zamojskiego Inspektoratu Armii Krajowej.
Kapłan Feliks
Urodzony 30 sierpnia 1893 roku w Zamościu. Samouk. Do roku 1915 pracował jako murarz w Zamościu,
Ostrowcu Kieleckim i Dęblinie; w latach 1915 – 1917 robotnik w fabryce drutu w Aleksandrowsku. Członek
Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy – największą aktywność partyjną przejawiał w latach 1915 –
1918, uczestnik Rewolucji Październikowej. W okresie 1913 - 1930 udzielał się w pracach Komunistycznej
Partii Polski, gdzie występował pod pseudonimem "Fulek", "Biskup", aresztowany przebywał w więzieniu w
latach 1923 – 1924, 1925, 1926, 1939. Po wyzwoleniu (1945 – 1948) członek Polskiej Partii Robotniczej.
Zmarł 16 listopada 1963 roku w Warszawie.
kapłani z Trzęsin
Trzęsińską parafią na przestrzeni lat 1922 - 1995 zarządzało dziewięciu księży, obecnie rezydujący od 1996
roku ks. kanonik Julian Brzezicki jest jedenastym proboszczem na tej placówce - byli to według
sporządzonej przez niego listy następujący kapłani: ks. Józef Gładysz – od września 1925 roku do
września 1928 roku - założył "straż ogniową"(poprzedniczkę straży pożarnej w Czarnymstoku) potrzebną
zapewne do obrządku paschalnego przy symbolicznym grobie Chrystusa. W skład nowo utworzonej parafii
nad która sprawował opiekę duszpasterską weszły wioski: Trzęsiny, Smoryń, Buczyn, część Kol.
Teodorowskiej pod nazwa Budy Komodziańskie (z parafii Radzięcin), oraz Czarnystok i i Wólka
Czarnostocka. ks. Antoni Peret - września 1928 roku do lipca 1929 roku. ks. A. Padziński – od 17 lipca
1929 do 5 kwietnia 1930, m. in. bł. ks. Zygmunt Pisarski – od 2 maja 1930 roku do 8 lutego 132 roku. W
roku 1931, co odnotowano w Kronice Szkoły w Czarnymstoku, ks. Pisarski nauczał tutaj religii. W 1999 roku
w Trzęsinach odrestaurowano dawny budynek Ordynacji Zamoyskiej, tzw. "organistówkę", w którym
utworzono Dom Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży – placówka otrzymała imię bł. ks. Zygmunta
Pisarskiego. Poświęcenia tablicy dokonał 12 czerwca 1999 roku Jan Paweł II podczas pobytu w Zamościu;
uroczyste otwarcie Domu... miało miejsce dnia 7 listopada 1999 roku, poświęcenia i otwarcia dokonał ks.
bp. Mariusz Leszczyński. ks. Jan Ołdak – od 8 lutego 1932 roku do lutego 1936 roku. ks. Józef
Perskiewicz – od lipca 1936 roku do 8 kwietnia 1945 roku - w 1943 roku wraz z mieszkańcami parafii,
ludnością z Trzęsin, Czarnegostoku trafił do obozu przejściowego w Zwierzyńcu gdzie służył duchową i
fizyczną pomocą swoim współwyznawcom - "ks. Perskiewicz z parafii Trzęsiny opatrywał rannego, którego
Niemiec postrzelił w rękę...,". ks. Kazimierz Gąsiorowski – od kwietnia 1945 roku do 7 lutego 1953 roku sprawował duszpasterską opiekę nad Związkiem Maryi Niepokalanej założonym przez parafianki - młode
kobiety, pracą których kierowała Antonina Pięciórek. Do Związku... należały: Marianna Smoter, Helena z
Sobczaków Wronowa, Leokadia Pacyk (jej matka pochodziła z Łypów), siostry Krzysztoniówny - Janina,
Natalia i Genowefa, Helena Furlepa, Paulina Furlepa, Helena Furlepa (wydana za mąż na Trzęsiny), Janina
Ryba, Malinowska (...) z Wólki Czarnostockiej, Janina Sobczak, Genowefa Smoter, Janina Łosiewicz z
Wólki Czarnostockiej, Leokadia Furlepa (siostra Pauliny), Janina Wrona z Wólki Czarnostockiej, podczas
sprawowania przez niego duszpasterskiej opieki nad parafią nasze strony odwiedził w 1947 roku
ówczesny biskup lubelski Stefan Wyszyński. W Czarnymstoku witał Jego Ekscelencję pełniący obowiązki
ministranta Stanisław Rapa, a później na kolanach biskupa pojechał wraz z nim furmanka do Trzęsin.. ks.
Jan Mazur – od 7 marca 1953 roku do 24 sierpnia 1957 roku - podczas okupacji ks. Mazur był więźniem
obozu koncentracyjnego w Dachau. Po powrocie z obozu zapadł na zdrowiu; pobyt w Trzęsinach był dla
niego bardzo wskazany z uwagi na wyśmienite wręcz w tych okolicach warunki zdrowotne - "często
spacerował po lesie, wdychał zdrowe, rześkie powietrze mówiąc, że to mu bardzo pomaga". W pamięci
parafian zapisał się jako dobry kapłan, dobrze sprawujący posługę duszpasterską. ks. Stanisław
Szubartowski - od 8 grudnia 1957 roku do kwietnia 1970 roku - w "Kronice parafii Trzęsiny" zachowały się
poczynione przez niego notatki, m. in. z roku 1965, z której dowiadujemy się (przy okazji prymicji ks.
Edwarda Borsuka ze Smorynia), iż ks. Stanisław Szubartowski przed objęciem probostwa w Trzęsinach
pełnił obowiązki rektora kościoła Św. Ducha w Kraśniku Lubelskim i prefekta szkół kraśnickich. ks. Wacław
Daruk – od 5 kwietnia 1970 roku do 17 czerwca 1996 roku - urodził się dnia 15 sierpnia 1928 roku we wsi
Zadębce, w powiecie hrubieszowskim, po ukończeniu Gimnazjum i Liceum Biskupiego w Lublinie w 1949
roku rozpoczął studia teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Lublinie. Święcenia kapłańskie
otrzymał dnia 20 lutego 1955 roku z rak biskupa lubelskiego Piotra Kałwy. Pracował jako wikariusz w
parafiach Łabunie i Milejów. W roku 1965 został rektorem kościoła Świętego Ducha w Kraśniku. W
trzęsińskiej parafii pracował do przejścia w stan emerytalny w 1996 roku. Ksiądz Wacław Daruk zmarł 12
kwietnia 2005 roku w szpitalu w Szczebrzeszynie po długiej i ciężkiej chorobie; pogrzeb odbył się w piątek,
15 kwietnia w parafii Trzęsiny o godz. 11.00. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył zamojski biskup
pomocniczy Mariusz Leszczyński.(ks. Julian Brzezicki, proboszcz parafii Trzęsiny)
Kardasz Andrzej
Pierwszy wójt gminy Stary Zamość, wybrany na urząd po roku 1954.
"Karol"
Kryptonim plutonu stacjonującego w rejonie Szczebrzeszyna.
Karpiński Andrzej
Dziekan szczebrzeszyński, wraz z innymi z terenu Zamojszczyzny brał udział w obradach Synodu
Zamojskiego w 1720 roku, który zorganizowano w celu "urządzenia kościoła ruskiego..". Przyjęto wyznanie
wiary zatwierdzone przez papieża Urbana VIII - wszystkie klasztory prawosławne włączono do reguły
bazyliańskiej. Uchwały Synodu zatwierdził następca Urbana VIII – papież Benedykt XIII.
Kasa Przezorności i Pomocy Urzędników Ordynacji Zamojskiej
Utworzona została w 1904 roku staraniem Maurycego hr. Zamoyskiego. Statut Kasy opracował sekretarz
Zarządu Głównego Ordynacji Stanisław Jasiński. Głównym zadaniem Kasy była realizacja celów
emerytalnych, zapomogowo – pożyczkowych. Członkiem Kasy mógł zostać każdy pełnoletni etatowy
pracownik ordynacji, którego roczna pensja wynosiła ponad 200 rubli; w roku 1911 do Kasy należało 165
urzędników. Jej pracami kierował: Zarząd, Rada Przedstawicielska (zwana zamiennie Radą
Reprezentantów) w ilości 12 osób, oraz Komisja Rewizyjna reprezentowana przez trzy osoby.
Kasa Zapomogowo - Oszczędnościowa Ordynacji Zamoyskiej
Utworzona została z inicjatywy Maurycego hr. Zamoyskiego w 1905 roku dla uczczenia 300 rocznicy śmierci
założyciela Ordynacji – Jana Zamoyskiego. Celem Kasy... było zabezpieczenie bytu pracowników
ordynackich oraz ich rodzin w razie śmierci któregokolwiek z członków Kasy....Na jej rzecz ordynat wpłacił
jednorazowo 60.000 rubli. Dla zasilenia funduszy Kasy potrącano wkłady w wysokości:
• od zarobków wynoszących 200 – 499 rubli 7%
• od zarobków wynoszących 500 – 797 rubli 8%
w razie wypadku lub choroby członkowie Kasy... otrzymywali zapomogę, a wdowy i dzieci po zmarłym
miały prawo do "znaczniejszej zapomogi". Ustawa Kasy Zapomogowo – Pożyczkowej objęła pracowników
dóbr ordynackich położonych w powiatach: zamojskim, krasnostawskim, tomaszowskim, hrubieszowskim,
biłgorajskim i janowskim, oraz pracowników zatrudnionych na terenie nieruchomości położonych w
Warszawie.
Kawa Szczepan
Mieszkaniec Długiego Kąta (pow. biłgorajski), działacz społeczny, współorganizator straży pożarnej w
Długim Kącie - prowadził kronikę oddziału; odznaczony Złotym Znakiem Związku OSP.
Kazerski Stanisław
Ziemianin, 1 września 1936 roku w jego mieszkaniu w Zamościu odbyło się spotkanie ziemian z powiatów:
zamojskiego, tomaszowskiego i hrubieszowskiego celem omówienia ruchu ludowego wywołującego
zastraszające obawy w części zamieszkiwanych przez uczestników zebrania powiatów.
Kaznodzieje i ministrowie
Zamojszczyzny)
kalwińscy w zborach zamojskich (zlokalizowanych na terenie
imię i nazwisko
lata pracy
miejscowość
pełniona
funkcja
ks. Stanisław Zajączkowic
1639
Krasnobród
kaznodzieja
ks. Crocius
od 1616
Biłgoraj
kaznodzieja
ks. Jan Grzybowski
zm. 1641
Biłgoraj
kaznodzieja
ks. Daniel Roborius
zm. 1649
Biłgoraj
kaznodzieja
ks. Adam
1599
Radzięcin
kaznodzieja
ks. Nerlich
ostatni
kaznodzieja
Radzięcin
Wojciech
Jan Radziszowski
Łobodziński
Tomasz Gorzkowski
Adam z Sandomierza
Jan Grzybowski
Grzegorz Milicius
Jan Biskupski
Marcin Crocinus
Sebastian Cropcius
1586
1595
1596
1598
1599
1602
1604
1609
1614
1620
Radzięcin
ministrowie
Wawrzyniec Donik
1627
Baltazar Kawaturski
Wojciech Grabiec
Stanisław Orłowski
Piotr Gilowski
S. Prusicki
1586
1602
1603
1603
1660
Krasnobród
ministrowie
Jerzy Pontanus
1547
Mokrelipie
minister
1622
1623
Biłgoraj
ministrowie
Kryłów
ministrowie
Piotr Milicius
Jan Węgierski (?)
Paweł Obrębski
Jan Dębski
Andrzej Jezierski
Wojciech Czechowicz
Mateusz Raków
Piotr Artomius
Iwan Wandlowius
Wojciech Grabiec
Myslowicius
Krzysztof Serpentyn
Grzegorz Jankowski
Jan Bochnicius
1610
1606 - 1610
1570
1582
1586
1595-1600
1600-1601
1601
1602
Kelles – Krauz Kazimierz
Urodzony w Szczebrzeszynie 2 marca 1872 roku, socjolog, teoretyk i działacz Polskiej Partii Socjalistycznej,
publicysta - był najstarszym synem Michała i Matyldy z Daniewskich. Przodkowie Kazimierza Kelles –
Krauzego wywodzili się ze szlachty kurlandzkiej osiadłej w XVI wieku w Polsce, miał tym samym prawo
używania tytułu barona, co wykorzystał w okresie, gdy był zaangażowany w działalność konspiracyjną –
używał tego tytułu w listach do żony, dodatkowo pieczętując je sygnetem herbowym. W latach 1882 – 1890
ukończył gimnazjum w Radomiu, w roku 1892 wyjechał na studia do Paryża – naukę rozpoczął na
Sorbonie, by po roku przenieść się do Collège Libre des Sciences Politiques, gdzie studiował socjologię i
ekonomię. Kazimierz Kelles – Krauz prowadził prace naukowo - badawcze z zakresu socjologii. Wystąpił
na I Międzynarodowym Kongresie Socjologii (4 października 1849 roku). W roku 1901 osiedlił się z rodziną
w Wiedniu, nawiązał wówczas bliższe kontakty z przedstawicielami Polskiej Partii Socjaldemokratycznej
(PPSD) Galicji i Śląska. Zmarł w miejscowości Pernitz (Dolna Austria) 24 czerwca 1905 roku – pochowany
został na cmentarzu Centralnym w Wiedniu; w roku 1962 ukazało się dwutomowe wydanie jego Pism
Wybranych, ponadto autorstwa K. Kelles – Krauzego są:
• Klasowość naszego programu (1894)
• Socjologiczne prawo retrospekcji (1898)
• Rzut oka na rozwój socjologii w XIX w. (1901)
• Darwinizm w socjologii (1903)
• Socjologia i psychologia (1904)
•
•
•
Kilka ważnych zasad rozwoju sztuki (1905)Portrety zmarłych socjologów (1906)
Wybór pism politycznych (1907)
Materializm ekonomiczny (1908)
Kicki Sebastian
Proboszcz szczebrzeszyński; w roku 1593 uzyskał od Jana Zamoyskiego pozwolenie na oddanie w
dzierżawę na okres trzech lat Sułowa i Sułówka, które to wsie stanowiły uposażenie kościoła pod
wezwaniem św. Mikołaja w Szczebrzeszynie.
Kiesewetter Ludomir
Rodem z powiatu hrubieszowskiego, wykonał ambonę i drzwi katedry lubelskiej, a także piękny komplet
mebli znajdujący się w posiadaniu osób prywatnych w Hrubieszowie.
Kieślicki Mikołaj
Pierwszy infułat zamojski, proboszcz szczebrzeszyński, oficjał chełmski; własnym sumptem i staraniem
wzniósł w 1620 roku murowany kościół w Szczebrzeszynie w miejsce drewnianego fundowanego przez
Dymitra z Goraja. Budynek był konsekrowany przez biskupa chełmskiego – Jerzego Zamoyskiego. Około
1644 roku został spustoszony i spalony przez Tatarów. Kolejni proboszczowie szczebrzeszyńscy
odbudowywali go ze zniszczeń; ostatnie prace wykończeniowe przeprowadził ks. Jan Unikowski. W roku
1668 kościół został na nowo konsekrowany przez biskupa sufragana chełmskiego – Mikołaja Świrskiego.
Kijowski (...)
Lekarz, mieszkaniec Szczebrzeszyna
(jak podaje Jan Jurczykowski) – weterynarz) dzierżawił
gospodarstwo rolne w Brodach małych k/Szczebrzeszyna. Razem z dr Boruckim (także weterynarzem)
przeprowadzali w okresie międzywojennym kontrole sanitarne mięsa
pochodzącego z uboju,
przeznaczonego do sprzedaży. Na skutek przeprowadzonej po wyzwoleniu reformy rolnej zlikwidowano
jego majątek, z którego (relacja o. Wacława Płonki) OO. Bernardyni z Radecznicy "za cenę 31.000 złotych
kupili młocarnię parową, kierat wialnię i sieczkarnię.
"Kilka prawd z ekonomii politycznej"
Praca autorstwa Andrzeja Augusta Zamoyskiego; jedną, cenną myśl pochodząca z z tego dzieła przyjął
Zespół Redakcyjny Teki Zamojskiej za swoje motto: "nie wierzymy tym pismom, co namiętnościom tylko
dogadzając, uczucia podburzają i krzywią; uwierzmy raczej w pracę, w naukę, która nam pomoże do
wygodnego wypełniania naszych obowiązków codziennych, bo dużo zaległości mamy, a nieodrobienie ich
ciąży na naszem sumieniu: praca zaś do szczęścia się naszego przyłoży"
Kimaczyński Antoni
Wikariusz szczebrzeszyński, dnia 22 lipca 1917 roku udzielił w miejscowym kościele parafialnym ślubu
Michałowi Bartnikowi (synowi Jacentego i Antoniny z Hanaków) z Marianną Bartnik (córką Adama i Zofii z
Poźniaków)późniejszym rodzicom ks. prof. Czesława Bartnika, autora autobiograficznej pracy "Mistyka wsi"
(Radom 2003), w której można odnaleźć również wątki szczebrzeszyńskie.
Kleiner Symcha
Syn Efraima Fiszla z Hrubieszowa. Gramatyk hebrajski i egzegeta biblijny. Po śmierci matki opiekował się
nim dziadek, który poprosił Abrahama Sterna o edukację wnuka. Symcha Kleiner jest autorem prac: "Dobry
komentarz do Księgi Hioba" (Lwów 1834, Warszawa 1838), "Ma – Male" o źródłosłowach języka
hebrajskiego (Warszawa 1836).
klemensowskie starodruki
W liczbie ponad tysiąca (z XVI i XVII wieku) pochodzące z Biblioteki Zamoyskich w Klemensowie
przechowywane były do czerwca 2005 roku w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. H. Łopacińskiego w
Lublinie; księgozbiór liczył ok. 13. 000 woluminów, w tej liczbie tak unikalne publikacje jak: "Herby rycerstwa
polskiego" Bartosza Paprockiego (Kraków 1584), "Saxsonia" Albertusa Krantza (Frankfurt 1575), "Historia
Polonica" Jana Długosza (1615). Decyzją prezydenta miasta Zamościa – Marcina Zamoyskiego przekazany
został Miejskiej Bibliotece Publicznej w Zamościu.
Klemensów
Początki miejscowości sięgają XVIII wieku wiemy, że na mocy dekretu cesarza Józefa II z 1772 roku
potwierdzającego Ordynację Zamoyską - posiadłości ordynackie, w obrębie których był już Klemensów
podzielone zostały na klucze dóbr, miejscowość znalazła się wówczas w kluczu szczebrzeskim. Część
gruntów należących do Bodaczowa, na których z czasem powstał Klemensów odstąpili w latach 1744 1745 Franciszkanie zamojscy Tomaszowi Antoniemu Zamoyskiemu, który wybudował na nich (ulegając
prośbom swej żony - Anieli Teresy Michowskiej) późnobarokowy, jednopiętrowy murowany pałac - obiekt
został ofiarowany synowi ordynatorstwa - Klemensowi. Projektantami pałacu byli: Jan Andrzej Bem i Jerzy
de Kawe, budowniczym - Jan Columbani. Pałac wystawiony został w latach 1747 - 1767; kilkakrotnie był
przebudowywany. W latach 1842 - 1857 w Klemensowie funkcjonowała szkoła ogrodnicza prowadzona
przez pozostającego do dyspozycji Zamoyskich ogrodnika Sierugowskiego - placówka przestała istnieć z
chwilą gdy klemensowski park przekazany został w dzierżawę na okres 12 lat.
Klemensowska rezydencja Zamoyskich była miejscem spotkań "Klemensowczyków" - ziemiańskiego
ugrupowania zorganizowanego przez Andrzeja hr. Zamoyskiego (istniało w latach 1843-1847, w pracach
ugrupowania udzielali się m. in: L. Górski i W. Grabiński; w roku 1858 Klemensowszczycy zainicjowali
powstanie Towarzystwa Rolniczego); podczas dorocznych spotkań dyskutowano nad problemami
modernizacji rolnictwa, jego aspektów technicznych i społecznych, z priorytetowym zagadnieniem. Andrzej
hr. Zamoyski prowadził w pobliskim Michalowie i Deszkowicach wzorcowe folwarki, które odwiedzane były
przez Klemensowczyków podczas tychże zjazdów, współredagował również Rocznik Gospodarstwa
Krajowego.
W roku 1895 z inicjatywy ordynata Maurycego hr. Zamoyskiego uruchomiono w Klemensowie cukrownię
(funkcjonowała do roku 2004) - obiekt został zlokalizowany został na gruntach wsi Bodaczów. Pierwszym
dyrektorem cukrowni był Michał Lubiński, w roku 1912 funkcję tę pełnił inż. Wyszyński. Pierwsza kampania
cukrownicza uruchomiona został pod koniec 1895 roku - surowiec przerobowy, buraki uprawiano na
gruntach ordynackich, także miejscowi chłopi mogli sprzedawać zasiane przez siebie buraki.
Dla potrzeb zakładu uruchomiono sieć kolei wąskotorowej o długości 50 km łącznie, którą obsługiwało 6
parowozów i 90 wagonów. W latach trzydziestych ubiegłego wieku cukrownie wydzierżawiono spółce
akcyjnej "Towarzystwo Cukrowni i Rafinerii Klemensów". W roku 1940 obowiązki dyrektora pełnił Stanisław
Maliński. Po wyzwoleniu cukrownia została zmodernizowana; największą moc przerobową uzyskał zakład w
latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku - produkowano wówczas rocznie ok. 12.000 ton cukru.
W okresie międzywojennym (1905 rok) z inicjatywy działaczy ludowych - Jana Korby i L. Śledzińskiego
powstało w Klemensowie Koło Polskiej Macierzy Szkolnej (PMS). Szerokim echem na Zamojszczyźnie
odbiło się zorganizowanie w Klemensowie i Szczebrzeszynie w 1920 roku obchodów Dnia Śląska
Cieszyńskiego, (któremu groziło oderwanie od Polski i przyłączenie do Czech), połączonych z akcją
charytatywną na rzecz Macierzy Szkolnej. Staraniem Rodziny Zamoyskich zorganizowany został (także w
okresie międzywojennym) w pałacu teatrzyk przy którym funkcjonowało kółko recytatorsko - dramatyczne.
W pracy kółka zaangażowana była młodzież z okolicznych zamożnych rodzin oraz członkowie Towarzystwa
Gimnastycznego "Sokół" ze Szczebrzeszyna ( m. in. Kazimiera Kapeć) pozostającego pod opieką Adama
Zamoyskiego z Kozłówki. Kółko miało swoje locum przy cukrowni w Klemensowie, a wszystkie inscenizacje
odbywały się w pałacu klemensowskim, na premierach poza ordynatorstwem bywali: plenipotent - Stanisław
Grabski, przyjaciele Zamoyskich, urzędnicy ordynaccy, młodzież szlachecka z okolicznych dworów;
rekwizyty sprowadzano z Warszawy.
Podczas okupacji w Klemensowie Niemcy zorganizowali lotnisko - pod datą 17 marca 1941 roku dr
Klukowski zapisał: Ludność jest zaniepokojona olbrzymimi zapasami benzyny, cały wygon koło cukrowni
założony beczkami, w parku pałacowym w Klemensowie pomiędzy drzewami beczki z benzyną ułożono w 3
warstwy - jedna na drugiej. Oprócz benzyny, zdaje się, że gromadzą jakieś inne materiały. Na lotnisku
robota wre od rana do nocy. Przyjechało bardzo dużo lotników. Ruch samochodowy wzmożony. W czerwcu
1943 roku w klemensowskim pałacu zatrzymały się duże oddziały żandarmerii i SS. Funkcjonująca pod
niemieckim zarządem Cukrownia stanowiła łakomy kąsek dla miejscowego (zamojskiego) Ruchu Oporu z
tej prostej przyczyny - braku podstawowych środków spożywczych, do których niewątpliwie należał cukier w czerwcu 1944 roku radeczniccy partyzanci dokonali napadu na gospodarstwo rolne w Michalowie i
cukrownię Klemensów - wspomina żołnierz Batalionów Chłopskich z Radecznicy Władysław Jezierski zbiórkę żołnierzy BCh z placówek Radecznica, Zaporze, Zaburze, Gorajec i placówek pobliskich zwołano w
Kolonii Zaburze (na Świniarkach) na godzinę 22 - gą. Na akcję wyruszono przez wieś Szperówka do mostu
na szosie Szczebrzeszyn - Rozłopy; przy moście odcięto druty telefoniczne. Jedna grupa udała się do
gospodarstwa Michalów, druga z wozami konnymi do Cukrowni Klemensów. Z Michalowa zabrano
kilkanaście sztuk bydła i koni (były to sztuki mające licencję) i zabito tam kilka sztuk trzody chlewnej,
zabierając je na furmanki; w stajni moich rodziców (Jezierskich w Radecznicy) była przetrzymywana klacz
przez kilka dni. Po wyzwoleniu część zwierząt wróciła do gospodarstwa Michalów. Z Cukrowni Klemensów
zabrano kilkanaście ton cukru. Otrzymaliśmy po 10 kg cukru; cukier wydawano nam w piekarni Bogdana
Strusińskiego w Radecznicy; furmani dostali po 30 kg cukru.
O innej akcji, zorganizowanej przez miejscowych [klemensowskich] partyzantów (z oddziału "Podkowy")
opowiada córka jednego z nich - Jana Loca Maria Loc - Oczkoś: jak sobie przypominam z opowiadań, mój
tata wraz ze swoim bratem Bolesławem brał udział w akcji lokalnej, kiedy to oddziały AK uniemożliwiały
przetransportowanie armii niemieckiej żywności na wschód. Ta akcja miała miejsce między mostami w
Michalowie. Później była obława na akowców zaangażowanych w tę akcję, wskazano nazwisko mojego
taty. Tata ukrył się wtedy u mojego dziadka, a swojego stryja w gajówce Krzywe zlokalizowanej w lasach
kosobudzkich. Dziadek Józef tez bardzo pomagał w wojnę żołnierzom AK. Zawsze mieli schronienie, jak to
się mówi - wikt i opierunek. W AK była wówczas konspiracja - mój tata po śmierci swego brata, kiedy jego
żona i córki starały się o rentę rodzinną, tę wojenną - chciał im pomóc i co najciekawsze nie znał
pseudonimu stryjka Bolesława, nie znał też nikt z rodziny, a trzeba było udowodnić jego przynależność do
AK. Okazało się że archiwa znajdują się w Londynie...Przy okazji dowiedziałam się, że tata miał pseudonim
"Gąsienica".
Klimczuk Zofia
Pielęgniarka ze szczebrzeszyńskiego szpitala, pracowała tutaj w 1919 roku kiedy do miasta przyjechał dr
Zygmunt Klukowski by objąć posadę dyrektora w szpitalu. W roku 1931 Zofia zachorowała na zapalenie
opon mózgowych – zmarła w Szczebrzeszynie, przed śmiercią podyktowała swoje wspomnienia dr
Klukowskiemu; rękopis dotychczas nie opublikowany znajduje się w depozycie na Katolickim Uniwersytecie
Ludowym. Zofia Klimczuk była siostrą zakonną prawosławnego klasztoru żeńskiego w Radecznicy.
klucz szczebrzeski
Klucz szczebrzeski był jedną z najbardziej zaludnionych, a ponadto dochodowych jednostek
organizacyjnych w całej Ordynacji Zamoyskiej - według szacunków w 1605 r. roczne przychody ze
wszystkich majątków Ordynacji wynosiły ok. 200 tys. zł rocznie, z klucza szczebrzeskiego w tymże roku
spodziewano się osiągnąć rocznego przychodu ok. 12 tys., w tym zysku ok. 6 tys. złotych. Klucz
liczył
653,3 km² powierzchni, Stanowił więc prawie 18% dóbr całej Ordynacji co dawało mu trzecie miejsce pod
względem obszaru. Był także jednym z najsilniej zaludnionych i najbogatszych kluczy w Ordynacji. Składał
się ze: Szczebrzeszyna, Białobrzegów, Błonia, Bodaczowa, Bortatycz, Brodu Starego i Brodu Nowego
(Wołoskiego), Deszkowic, Górecka, Kawęczyna, Kosobud, Michalowa, Niedzielisk, Nielisza, Obroczy,
Płoskiego, Powałki (wieś dziś nie istniejąca), połowy Pniowa, Radecznicy, Rozłóp, Siedlisk, Sułowca,
Sułowa, Sułówka, Topólczy, Topornicy, Turzyńca, Wielączy, Wieprzca, Wólki Wieprzeckiej, Wszepec (wieś
dziś nie istniejąca), Wysokiego, Wywłoczki, Zarudzia, Złojca, Źrebiec, Żurawnicy. Wśród wykazanych wsi
znajdowało się 7 wsi szlachty lennej (Topornica, Źrebce, Nielisz, Radecznica, Sułowiec, Powałka i Pniów)
oraz 2 wsie stanowiące uposażenie plebana szczebrzeszyńskiego (Sułów i Sułówek). Na obszarze
Ordynacji leżała ponadto wieś Hyża – własność franciszkanów szczebrzeszyńskich; do klucza
szczebrzeszyńskiego należało także 5 folwarków.
Klukowski Zygmunt
Dyrektor szczebrzeszyńskiego szpitala w latach 1916 – 1946, bibliofil → Order Białego Kruka, kronikarz
wydarzeń jakie miały miejsce podczas okupacji na Zamojszczyźnie - zawarł je w "Wydawnictwie
Materiałów do dziejów Zamojszczyzny w latach wojny 1939 – 1945"; w obrębie tego cyklu wydawniczego
ukazał się również Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 – 1944 (Lublin 1958). Dane opublikowane
we wspomnianym "Wydawnictwie..". zostały wykorzystane jako materiał dowodowy na Procesie
Norymberskim w 1946 roku, gdzie Zygmunt Klukowski wystąpił w charakterze świadka eksterminacji
ludności Zamojszczyzny przez niemieckiego okupanta. Relacje z
z przebiegu procesu zostały
opublikowane w Kamenie: R. 23: 1946, nr 11 s. 11 – 13 "Listopad w Norymberdze 1946. Notatki świadka
w procesie". O pobycie dr Klukowskiego w Norymberdze wspomina także synowa doktora, a żona jego
syna – Jerzego – Wanda Klukowski w pracy "Dangerous journey to freedom" (New York 1990). W Biuletynie
Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, t. V, Poznań 1949 s. 173 – 201 znalazły się
relacje autorstwa Z. Klukowskiego o pacyfikacji Zamojszczyzny - "Pacyfikacje i egzekucje w powiecie
zamojskim w latach 1939 – 1944". Fragmenty "Dziennika z lat okupacji..." dotyczące zagłady
szczebrzeszyńskich Żydów zostały opublikowane w Biuletynie Żydowskiego Instytutu Historycznego. 1956
nr 19/20 s. 207 – 241, oraz w kwartalniku tegoż Instytutu wydawanym w Polsce w języku jidysz: "Bleter Far
Geszichte" (1951 t. IV z.4.) Bibliografia prac dr Zygmunta Klukowskiego jest dość rozległa. Księgozbiór Dr
Klukowskiego zdeponowany został w bibliotece Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, tam tez znajduje się
kilka prac w rękopisach, dotychczas nigdzie nie publikowanych – do tych, które yczą bezpośrednio
Zamojszczyzny należy zaliczyć:
• Imienny wykaz ofiar terroru niemieckiego w Zamojszczyźnie
• Konspiracyjna służba zdrowia w Zamojszczyźnie w latach okupacji niemieckiej
• Konspiracyjne duszpasterstwo w Zamojszczyźnie 1939 – 1944
• Pamiętnik zakonnicy prawosławnej o klasztorze w Radecznicy.
W roku 1943 dr Klukowski zajmował się tajnym nauczaniem, punkt zorganizowano w pomieszczeniach
szpitalnych. W trudnym okresie swego życia – lata pięćdziesiąte XX wieku (w 1948 i 1952 roku przebywał
na Zamku w Lublinie, gdzie jako lekarz udzielał pomocy medycznej współwięźniom) Doktor zaprzyjaźnił się
z małżeństwem Danutą i Tadeuszem Jaszczykami → nieznane dedykacje dr Klukowskiego. W roku 1980
ukazał się dalszy ciąg po okupacyjnych wspomnień Doktora: "Dziennik 1944 – 1945" wydany w 1990 roku
w Lublinie. W roku 2004 na łamach "Karty" (nr 42) ukazał się tekst dr Klukowskiego "Praktyka w
Szczebrzeszynie", a w roku 2007 nakładem tegoż wydawnictwa "Zamojszczyzna (1918 – 1943)", t. I, oraz
"Zamojszczyzna (1944 – 1959)", t. II.
Kobel Władysław
Przewodniczący Prezydium Gminnej Rady w Krasnobrodzie (1954 rok), z jego inicjatywy (w czynie
społecznym) zorganizowano w Krasnobrodzie izbę porodową na osiem łóżek.
Kobierzycki Ludwik Jan
Z jego inicjatywy w 1920 roku powstał w Tomaszowie Lubelskim Związek Tomaszowian – organem
prasowym Związku... była "Ziemia Tomaszowska" - pismo ukazywało się w latach 1922- 1927.
Köhler Horst
Prezydent Niemiec (stan na 2010 rok), jego losy związane są ze Skierbieszowem, gdzie urodził się w 1943
roku. Jego Rodzice (niemieccy chłopi z Rumunii) zostali nasiedleni tutaj przez Niemców pod koniec 1942
roku.
Kolegium Serafickie
Otwarte zostało w Radecznicy staraniem O. Metodego Sikory 17 stycznia 1922 roku. Dyrektorem
mianowano Leona Syroczyńskiego, emerytowanego prof. Politechniki Lwowskiej - funkcję swą sprawował
tylko przez rok. W roku szkolnym 1922/1923 w Kolegium wykładano:
język łaciński, grecki, niemiecki - zajęcia prowadził O. Marek Tatka
religię, historię, geografię - O. Paulin Wilczyński
język niemiecki - O. Gabriel Czupka
matematykę, fizykę - O. Julian Kędzior
przyrodę - O. Jozafat Biernat
język polski - O. Jan Duklan Michnar.
Naukę w trzech klasach pobierało 79 uczniów, przeważnie były to dzieci okolicznych rolników.
W roku szkolnym 1923/1924 funkcjonowały cztery klasy, kierownikiem placówki został O. Jan Duklan
Michnar. Przy Kolegium istniała biblioteka nauczycielska i uczniowska, gabinety: fizyczny, przyrodniczy i
historyczno - geograficzny. W roku szkolnym 1937/1938 szkołę ukończyło 126 uczniów. Kolegium Serafickie
funkcjonowało do 1939 roku. Jego kontynuację stanowiło otwarte w kwietniu 1944 roku gimnazjum na koszt
Organizacji. Zajęcia odbywały się w budynku dawnej szkoły powszechnej, naukę rozpoczęło około 60
uczniów - na wypadek wtargnięcia Niemców uczniowie i nauczyciele mieli mówić, że to kontynuacja
przedwojennej siódmej klasy. Jednym z uczniów radecznickiego gimnazjum był ks. Czesław Stanisław
Bartnik, który nie omieszkał podać w swoich wspomnieniach nazwisk kolegów: Eugeniusz Gąsior z
Podlesia, Edward i Jan Woźnicowie z Latyczyna, Stanisław Dziura z Zakłodzia, Stanisław Kulik, Stefan
Żywot, Jan Kołodziej, Jan Rekiel, Józef i Jan Pruszkowscy, Ryszard Zawiślak, Feliks Daniłowicz z Sułowca,
Paweł Głowala z Zakłodzia. W gimnazjum pracowali: O. Ireneusz Hanaka - wykładał łacinę, uczniowie
używali podręcznika "Puer Romanus" drukowanego przed wojna we Lwowie. Mgr. (...) Kuna z Podlesia przedmiotem jego zajęć była historia, O. Emil Seroka, O. Eugeniusz Boruta, O. Julian Kędziora, O. Jan
Duklan Michnar, (...) Szut - uczył przyrody. Zygmunt Kimaczyński ze Szczebrzeszyna prowadził zajęcia z
matematyki; religii uczył dyrektor gimnazjum ks. Wacław Płonka.
Kołodziejczyk Roman
Urodził się 28 lutego 1904 r w Szczebrzeszynie. Jego przodkowie mieszkali tu od ponad 250 lat, a pewnie i
dłużej, lecz niestety nie zachowały się z wcześniejszego okresu żadne dokumenty. W roku 1915, po zajęciu
przez Austriaków, otwarto w Szczebrzeszynie pierwszą od 63 lat szkołę. Roman rozpoczął w niej naukę
mając 11 lat. Był harcerzem, czy jak wtedy mówiono skautem, w drużynie założonej i prowadzonej przez
nauczycielkę panią Jadwigę Cybulską.
W roku 1920 Roman, zatajając swój młody wiek, zgłosił się wraz z kilkunastoma harcerzami i kolegami
ze Szczebrzeszyna, do tworzonego w Zamościu przez mjr Jaworskiego II szwadronu "Jazdy Ochotniczej".
Dr Klukowski wymienia ich nazwiska w swoich wspomnieniach zdeponowanych w KUL. Po przeszkoleniu
szwadron wyruszył na front, i w niedługim czasie osiągnął Międzyrzecz Podlaski. Tam szwadron został
rozwiązany. Starsi zostali wcieleni do regularnych oddziałów, a młodsi wrócili do szkoły. Na całe życie
zostało Romanowi wspomnienie fatalnej aprowizacji. Kilka tygodni żywieni byli grochem często
niedogotowanym. Szkołę powszechną ukończył w roku 1922, i rozpoczął naukę w Państwowym
Seminarium Nauczycielskim w Szczebrzeszynie. Po zdaniu matury w roku 1927, i uzyskaniu prawa
nauczania w szkolnictwie powszechnym, został skierowany do pracy nauczycielskiej we wsi Podzitwa w
woj. Nowogródzkim, w powiecie Lida graniczącym z woj. Wileńskim. Uczył w szkole czteroklasowej, i był
tam jedynym nauczycielem. Pierwszy rok, tak jak jego przyszła żona i wielu młodych ludzi, pracował za
darmo jako dar dla odrodzonej Polski.
Wieś Podzitwa otoczona była bagnami tak, że choć np. do Lidy w linii prostej było 16 km, to, aby się do
niej dostać, trzeba było jechać drogą okrężną. Najpierw 18 km drogą wiejską, piechotą lub furmanką, do
miasteczka Raduń. Dalej 23 km autobusem do stacji kolejowej Bastuny. Razem więc do tej najbliżej
położonej stacji kolejowe było 41 km. Z tej stacji jeździło się na zakupy lub "do kultury", do odległego o
dziewięćdziesiąt kilometrów Wilna. Służbowo do inspektoratu, innego urzędu, lub do lekarza to, w
przeciwnym kierunku, do odległej o 30 km Lidy. Wilno to do dzisiaj piękne miasto, i mógłby z nim
konkurować chyba tylko Kraków. Ale ile razy w roku można odbyć taką podróż? Co robić przez cały rok?
Polować. W niedzielę wybrać się do kościoła do odległego o 18 km Radunia, bo bliżej były tylko cerkwie
prawosławne. Organizować zabawy i jeździć po kuligach. A lubił się bawić i tańczyć do białego rana. Do
dzisiaj panie, które go znały wspominają, że był znakomitym tancerzem. Na wszystkich zabawach był
wodzirejem, przy czym świetnie prowadził tak walca jak i mazura czy poloneza. Jako wodzirej wystąpił tez w
filmie "Kardiogram" nakręcanym w Szczebrzeszynie. Na zabawie jak i w życiu prywatnym nie pił alkoholu, i
chyba nikt w całym jego długim życiu nie widział go podchmielonego. Za to do końca namiętnie palił
papierosy.
Nauczyciele i administracja lokalna powiatu lidzkiego żyli i bawili się w swoim gronie, gdyż w
zdecydowanej większości byli "obcymi" sprowadzeni z dawnej Kongresówki i Galicji. Ludność miejscowa
białoruska i litewska, wrogo nastawiona do polskiej szkoły, rywalizowała między sobą o przekształcenie jej
w szkołą białoruską lub litewską. I o uczenie swoich dzieci mowy, literatury i historii ojczystej tj białoruskiej
czy litewskiej, a nie obcej- polskiej. Odmowy posyłania dzieci, świadczeń na rzecz szkoły, nocne napady na
szkołę były na porządku dziennym. Władze szkolne wyposażyły Romana w rewolwer.
Bieda była tam nieopisana, nawet oficjalnie nazywano te tereny Polską "C". Ludzie mieszkali często w
kurnych chatach. Jedyny zarobek przynosiły ogromne zbiory grzybów, które po wysuszeniu sprzedawano
za grosze przyjeżdżającym specjalnie po nie żydowskim kupcom. Pieniędzy otrzymanych za grzyby
wystarczało tylko na sól. Jedzono to, co uboga ziemia urodziła, dał las, co wyhodowano, i co złowiono w
jeziorach. Chodzono w tym, co utkano z lnu, wełny i w kożuchach. Na nogach noszono łapcie z łyka, zimą
bogatsi buty z wyprawionej przez miejscowych skóry. Można sobie wyobrazić brud i zaduch w chatach, a
także poziom higieny. Lekarzy zastępowali znachorzy i baby- szeptuchy.
Po drodze z Podzitwy do stacji
kolejowej mijał Roman najpierw wieś Pielasy, gdzie znajdowała się cerkiew i parafia prawosławna, a
następnie zaścianek szlachecki Pocieluńce. W tychże Pocieluńcach, jedynej wysepce polskości, uczyła
Stefania Bielańska, przyszła żona Romana. Wzięli ślub 25.VIII.1929 r w Sokalu, rodzinnym mieście Stefanii.
Dochowali się czworga dzieci: Romualda, Teresy, Elżbiety i Ireny.
Roman Kołodziejczyk był, jak ogromna większość mieszkańców Szczebrzeszyna, członkiem, a później i
działaczem Narodowej Demokracji będącej w ostrej opozycji do rządzącego obozu Piłsudskiego. Nie
patyczkowano się wtedy z opozycją. Starostowie mieli prawo zsyłać bez sądu przeciwników do obozu w
Berezie Kartuskiej. Wielu opozycjonistów zostało aresztowanych, lub musiało uciekać za granicę. Na
niższym szczeblu rugowano ich z pracy. W ten sposób i Romanowi na początku lat trzydziestych XX wieku
cofnięto prawo nauczania. Kilka następnych lat pracował dorywczo, często społecznie, na kursach
rolniczych organizowanych przez Kółka Rolnicze. Niestety niedługo odebrano prawo nauczania również
jego żonie. Ponieważ nie mogli dostać pracy w żadnej instytucji państwowej kupili w roku 1934, od banku
Rolnego w Zamościu, 18 hektarowe gospodarstwo rolne koło Szczebrzeszyna zwane "Szlakówką". Jako
ciekawostkę można podać, że wg aktu kupna miejscowość, w której znajduje się "Szlakówka" nazywała się
Starybród (nie Stary Bród).
Prowadząc gospodarstwo Roman i tutaj udzielał się społecznie m. in. organizując wraz z innymi
Spółdzielnię Mleczarską w Szczebrzeszynie. Już w październiku 1939 r, jak wspomina w swojej książce
"Armia Krajowa na Zamojszczyźnie" Jerzy Jóźwiakowski, przystępuje Roman do tajnej organizacji
niepodległościowej, która przekształciła się ZWZ a potem w Armię Krajową. W latach 80- tych i 90-tych
ubiegłego wieku pełnił funkcję prezesa organizacji kombatanckiej w Szczebrzeszynie.
Tuż po wyzwoleniu przewodzi grupie działaczy, wśród których są, ks Kapalski, dr Klukowski, dr
Jóźwiakowski, która przy poparciu burmistrza Przysady, rozpoczęła starania o wznowienie działalności
Gimnazjum i Liceum w Szczebrzeszynie. W tymże Gimnazjum i Liceum przez następnych kilka lat był
przewodniczącym Komitetu Rodzicielskiego.
Zostaje nauczycielem Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Szczebrzeszynie. Jednak już w 1953r zwolniono
go za przeszłość polityczną, wrogi stosunek do PZPR i ustroju, krytykę usunięcia religii ze szkół itp. Po tzw
odwilży Gomułkowskiej Wojewódzka Komisja Weryfikacyjna przywraca go w lutym 1957r do pracy w
szkolnictwie. Znowu jest nauczycielem ZSZ w Szczebrzeszynie skąd w roku 1964 odchodzi na emeryturę.
Na emeryturze dużo pracuje społecznie. Przewodniczy Kołu Absolwentów Seminarium Nauczycielskiego,
organizuje wraz z kolegami zjazdy absolwentów, współtworzy książkę "Zakłady Kształcenia Nauczycieli i Ich
Wychowankowie".
Niezwykłą popularność przynosi mu funkcja Prezesa Klubu Seniora przy Miejskim Domu Kultury. Tak
wspomina b. Dyr. Liceum Aleksander Przysada: "Niemalże wizytówką działalności Klubu był jego pierwszy
prezes, Roman Kołodziejczyk - emerytowany nauczyciel, którego energia i zaangażowanie stały się
motorem działania Klubu. Z jego inicjatywy Klub Seniora nawiązał współpracę z podobnymi klubami z
Tarnogrodu, Józefowa, Krasnobrodu, Zwierzyńca, Krasnegostawu i Zamościa. Owocem tych kontaktów,
były wspólne imprezy wypełniające wolny czas emerytów. Wspaniałym przedsięwzięciem okazały się Bale
Seniora. Na taki bal- w umówionym miejscu- stawiają się członkowie zaprzyjaźnionych klubów. Często
liczba uczestników balu sięga 150 osób. Panowie w odświętnych garniturach, a panie w pięknych kreacjach
świetnie się bawią, często wspominając swoje młode lata. Suto i pięknie zastawiane stoły- organizujący bal
seniorzy wprost się prześcigają w pomysłach nad zestawem menu, aby jak najokazalej przyjąć swoich
gości.
Po szesnastu latach prezesowania odszedł na wieczny odpoczynek Roman Kołodziejczyk. ąd wszystkim w
Klubie brakuje wspaniałego humoru prezesa i wygłaszanych przez niego patriotycznych piosenek i wierszy".
Zmarł 29.11.1995 r w wieku prawie 92 lat.
(Romuald Kołodziejczyk)
Kołodziejczyk z domu Bielańska Stefania
Urodziła się 14.10.1906 r w Sokalu w rodzinie pracowników wymiaru sprawiedliwości. Ojciec kierownik
sekretariatu sądu, jeden wujek adwokat, drugi sędzia. W zaborze austriackim, do którego Sokal należał,
polskie szkolnictwo było dobrze rozwinięte, dlatego odsetek ludzi wykształconych był tam znaczny.
Odwrotnie niż w zaborze rosyjskim, gdzie szczątkowe szkolnictwo istniało tylko w dużych miastach, a np. w
Szczebrzeszynie z powodu braku szkół panował powszechny analfabetyzm. Stefania rozpoczęła naukę w
szkole podstawowej sióstr Felicjanek, jednak wybuch pierwszej wojny światowej ją przerwał.
Przeżyła w tych czasach tragiczny los Sokala, kiedy to przechodził on kilkukrotnie z rąk do rąk. Już w
pierwszych dniach wojny wojska austriackie dwukrotnie opuszczały Sokal pod naporem rosyjskim i dwa
razy wracały, aby wreszcie opuścić go na dłużej. Odbywało się to z huraganowym ostrzałem artyleryjskim,
przed którym chowano się w piwnicach, i zaciętymi walkami. A także grabieżami i mordami straszliwych
Kozaków.
Wspominała często pobyt Moskali, jak wtedy i dzisiaj na tych terenach nazywa się Rosjan. Dla Moskali,
dziczy w porównaniu do dotychczas panujących tam stosunków cywilizacyjnych, Sokal był już wrogą
Austrią, a więc terenem zdobycznym, na którym można było zacząć rabunek, i stworzyć okupacyjny reżim.
Nie wiedzieli, a pewnie i nie chcieli wiedzieć, że w Galicji rządzili Polacy w tym także, w Sokalu, gdzie w tym
czasie starostą był Polak Władysław Korostkiewicz a burmistrzem Eugeniusz Wysoczański. Polski w pojęciu
elit rosyjskich nie było- był tylko jakiś Kraj Priwiślański. A "sałdaty" w 100 % analfabeci spędzeni do wojska z
całej przestrzeni "matuszki Rassyji" od Władywostoku przez Azję, od "głubinki" Syberii do Petersburga,
myśleli tylko o rabunku i wódce. Naukę mogła Stefania kontynuować dopiero po wojnie. Po ukończeniu
szkoły powszechnej rozpoczęła naukę w Prywatnym Żeńskim Seminarium Nauczycielskim w Sokalu. Po
jego ukończeniu została zatrudniona w powiecie Lida, w zaścianku szlacheckim o oficjalnej nazwie
Pocieluńce. Nazwę tą miejscowi wymawiali z wileńska- białorusko: Pacjeuńce, a więc pocałunki czy całusy.
Zaścianek posiadał 7 klasową szkołę powszechną.
W roku 1929 wyszła za mąż za Romana Kołodziejczyka. Od roku 1934 obydwoje prowadzili
gospodarstwo rolne zwane w Szczebrzeszynie powszechnie "Szlakówką". Po zakończeniu drugiej wojny
światowej powróciła do zawodu nauczycielskiego ucząc w szkole podstawowej w Brodach Dużych.
Niezmiernie pracowita, łączyła pracę zawodową z prowadzeniem znacznie zmniejszonego w powojennych
latach gospodarstwa, i wychowaniem czworga dzieci. Zdobycie przez dzieci wyższego wykształcenia, i
gromada wnucząt, były największym jej szczęściem. Zmarła 18.03.1989r w wieku 82 lat.
(Romuald Kołodziejczyk)
Koło Absolwentów Liceum Pedagogicznego w Szczebrzeszynie
Powstało z inicjatywy absolwentów podczas Pierwszego Zjazdu, który miał miejsce w dniach 28 – 29
czerwca 1952 roku. Utworzenie Koła... było odpowiedzią na zalecenia Ministerstwa Oświaty, które nałożyło
na absolwentów szkół średnik obowiązek tworzenia tego typu organizacji; jej celem było niesienie pomocy
początkującym nauczycielom.
Koło Macierzy Szkolnej w Szczebrzeszynie
Powstało na zebraniu organizacyjnym dnia 12 sierpnia 1906 roku – zapisało się 27 osób, z tej liczby
wybrano Zarząd Koła w składzie: prezes – ks. Wacław Kosior, członkowie – ks. Bolesław Płodowski, Adolf
Cort, Wacław Wietrzykowski, Marian Małuja, Jan Czechoński, Andrzej Kołodziejczyk, Stanisław Sawilski,
Michał Bryłowski, Jadwiga Degurska; w skład Komisji Rewizyjnej weszli: ks Grabowski, Aleksander
Krzywdziński, Stanisław Mystkowski. Koło postawiło sobie za cel założenie w mieście biblioteki, ochronki
dla dzieci i szkółki miejskiej.
Koło Miłośników Książki
Koło Miłośników Książki (KMK) w Zamościu powstało z inicjatywy dr Zygmunta Klukowskiego w 1923 roku w październiku urządzono w gmachu zamojskiego gimnazjum wystawę z dziejów polskiej książki, która
zapoczątkowała działalność Koła. Komitet Organizacyjny Wystawy w składzie: dr Zygmunt Klukowski,
Edward Kopciński - artysta malarz, nauczyciel rysunku w zamojskich szkołach średnich, Kazimierz Lewicki
- dyrektor gimnazjum męskiego, Wanda Madlerowa – wdowa po lekarzu, przełożona gimnazjum żeńskiego
i rejent Henryk Rosiński z czasem przekształcił się w Zarząd KMK. W roku 1924 członkiem Koła został
Bolesław Leśmian; w jego pracach brało również udział małżeństwo Młodożeńców – Wanda i Stanisław; w
roku 1925 zatwierdzono Statut Koła. Z inicjatywy dr Klukowskiego w roku 1927 przejęto na mocy aktu
notarialnego pomieszczenia Biblioteki Miejskiej w Zamościu założonej w 1905 roku przez Zdzisława
Kłossowskiego - w roku 1939 Biblioteka posiadała na stanie ok. 17.000 woluminów i 900 stałych
czytelników. W 1929 roku w 300 rocznicę śmierci Szymona Szymonowicza zorganizowano w Zamościu
staraniem Zygmunta Klukowskiego Ogólnopolski Zjazd Naukowy poświęcony życiu i twórczości
Szymonowicza, oraz wydano nakładem Komitetu Obchodu 300 Rocznicy Śmierci Szymonowicza kilka
liczących się pozycji książkowych traktujących o poecie i epoce w której żył:
• Szymon Szymonowicz i jego czasy pod red. Stanisława Łempickiego
• S. Łempicki. Medyceusz polski XVI wieku. Rzecz o o mecenacie Jana Zamoyskiego
• S. Kot. Helmstedt i Zamość. Z dziejów kultury humanistycznej
• S. Kot. Publikacje Nowych Uniwersytetów w XVI w - Królewiec i Zamość. Kraków (1929?)
• bibliografię Szymona Szymonowicza autorstwa Jadwigi Królińskiej.
W rok po Zjeździe wydano Pamiętniki Zjazdu Naukowego im Szymona Szymonowicza w Zamościu –
znalazły się tutaj referaty wygłoszone podczas sesji zjazdowych, oraz materiał sprawozdawczy z przebiegu
obrad.
Jednym z najważniejszych przedsięwzięć zamojskiego KMK było wydawanie w latach 1938 – 1939 Teki
Zamojskiej - pisma o profilu historycznym (ukazało się sześć numerów; dostępne są m. in w zbiorach
Biblioteki im. H. Łopacińskiego w Lublinie). Redaktorem Teki... i siłą sprawczą był Zygmunt Klukowski.
Obowiązki sekretarza redakcji pełniła Zofia Sochańska; w swych założeniach pismo nawiązywało do
wydawanej przez braci Pomarańskich – Stefana i Zygmunta w latach 1918 – 1921 Kroniki Powiatu
Zamojskiego. Zygmunt Klukowski jako zapalony bibliofil zgromadził wokół siebie grupę ludzi o podobnych
zamiłowaniach - wspólnie, pod egidą KMK wydali kilka druków bibliofilskich:
• S. Młodożeniec. Kwadraty (zbiór wierszy z okładką projektowaną przez żonę poety - Wandę)
• B. Leśmian. Trzy Ballady (1926)
T. Gładych. Książeczka moja. 1928 (referat wygłoszony na Szkolnym Święcie Książki; Tadeusz Gładych
był uczniem zamojskiego gimnazjum
• J. Zamoyski. Rada sprawy wojennej (1935)
• K. Łukaszewicz. Wspomnienia starego lekarza o czasach powstania listopadowego (opracował dr
Klukowski).
Ostatnie wydawnictwo książkowe Koła Miłośników Książki ukazało się w 1938 roku, był to esej Zamość
autorstwa Zofii Serafin - Sochańskiej, bogato ilustrowany.
•
Kołszut Edward, ks. dr ps. "Skowronek"
Kapelan AK w Okręgu Tomaszowskim; 9 lipca 2006 roku w 31 rocznicę jego śmierci b. Żołnierze AK
wspomnianego Obwodu odsłonili w Tomaszowie Lubelskim poświęconą ks. Edwardowi tablicę pamiątkową.
Komisja Regionalistyczna
Utworzona została w listopadzie 1927 roku przez Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Lublinie; w myśl
postanowień Towarzystwa... w miastach powiatowych województwa lubelskiego powstać miały
autonomiczne wydziały Komisji Regionalistycznej; w skład Zarządu Wydziału Zamojskiego weszli: Zygmunt
Klukowski, Michał M. Pieszko, Stefan Miler, Kazimierz Lewicki, Fryderyk Platner, Kazimierz Oleszek.
Działalność Komisji... trwała krótko – bezpośrednią przyczyną jej likwidacji była rezygnacja Urzędu
Wojewódzkiego z finansowania wydawnictwa "Region Lubelski", oraz zbieżność tematycznego zakresu
działalności Komisji... z działalnością oddziału lubelskiego Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego.
Komitet Odbudowy Szkół w Szczebrzeszynie
Powołany został w lipcu 1944 roku po wejściu Rosjan do miasta. Pracami Komitetu kierowali dr Zygmunt
Klukowski, oraz Jan Kot - z ich inicjatywy za zgodą wojskowych władz radzieckich powołano latem 1946
roku Publiczną Średnią Szkołę Zawodową
Komitet Opieki nad Ofiarami Wojny
Utworzony został w latach okupacji niemieckiej przez Różę z Żółtowskich Zamoyską i ks. Stanisława
Szepietowskiego w Zwierzyńcu. Członkowie Komitetu organizowali akcje pomocy dla Polaków
wysiedlonych z Wielkopolski i Pomorza, którzy znaleźli się na terenie Zwierzyńca i okolic. Podczas
pacyfikacji Zamojszczyzny w 1943 roku Róża Zamoyska zorganizowała akcję pomocy dla dzieci
znajdujących się w obozie przejściowym w Zwierzyńcu – dzięki współpracy z Radą Opiekuńczą Powiatową
w Biłgoraju przewodniczącym której był Jan Zamoyski uratowano z obozu 480 małych i chorych dzieci.
Znalazły opiekę w domu pp. Zamoyskich.
Komitety Ludowe
Powstawały w miasteczkach Zamojszczyzny (m. in. w Krasnobrodzie, Szczebrzeszynie, Zamościu,
Zwierzyńcu) we wrześniu 1939 roku gdy wkraczali do nich Rosjanie; sytuację tę opisują dr Z. Klukowski ze
Szczebrzeszyna ("Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 – 1944"), oraz ks. Marcin Bardel z
Krasnobrodu ("Z Krasnobrodu przez obozy i obczyznę do rodzinnych stron") - zaczynają rządzić Żydzi –
komuniści. Takie młode Żydki, pozakładali czerwone opaski i zaczynają wprowadzać nowe porządki." W
Szczebrzeszynie wg. relacji najstarszych mieszkańców Żydzi rozbrajali wracających po klęsce kampanii
wrześniowej polskich żołnierzy. Czas po 17 września 1939 roku, kiedy rosyjskie wojska wkroczyły na teren
naszego kraju, a ludność żydowska chcąc znaleźć w nich sojusznika prowokowana (zwłaszcza w
środowisku młodych ludzi) hasłami komunizmu dopuszczała się takich czy temu podobnych czynów
zasługuje dziś na pogardę i zdecydowane potępienie. Komitety zakładali dowódcy rosyjscy, wyłaniając z
ich składu idącą z nimi na współpracę Milicję Czerwoną, złożoną głównie z osób pochodzenia żydowskiego.
Z chwilą wycofywania się wojsk sowieckich za Bug członkowie Komitetów i Milicji wyjeżdżali razem z nimi.
Komitety Pomocy Wysiedlonym z Zamojszczyzny
Powstawały w podwarszawskich miejscowościach – celem ich było udzielanie pomocy dzieciom
wysiedlonym z Zamojszczyzny do Garwolina, Siedlec, Mińska Mazowieckiego, gdzie pozostawały pod
opieką przydzielonych im przez Niemców starszych osób, często także potrzebujących pomocy –
spontaniczna reakcja członków Komitetów często ratowała życie zarówno dzieciom jak i ich opiekunom.
Komitety Powitalne biskupa Jaczewskiego
Zawiązywały się w każdej miejscowości/parafii Zamojszczyzny którą odwiedzał w 1905 roku. W stolicy
Ordynacji – Zamościu dostojnego gościa witali: Maurycy hr Zamoyski, Sajkiewicz – radca, baldachim nieśli:
Świdziński – radca, Zborowski – inżynier, Dziuba – mieszczanin, Mnich – włościanin. W pochodzie
wiodącym biskupa do kolegiaty zamojskiej szli: osiemdziesięcioletni ks. prałat Tomasz Petrykowski,
proboszcz parafii zamojskiej, ks. Kanonik Wadowski – ostatni przedstawiciel kapituły kolegiaty zamojskiej.
Komornik Jan s. Jana
Organizator komórki konspiracyjnej BCh w Podborczu, były kapral Wojska Polskiego, uczestnik kampanii
wrześniowej, pełnił obowiązki komendanta Placówki w Podborczu. Przez dowództwo BCh został
awansowany do stopnia porucznika, był również oficerem szkoleniowym na powiat zamojski; żołnierzami
BCh z Podborcza byli: Komornik Jan, ps. "Rdzawicz", Wypych Józef,s. Jana, ps. "Fosz", Komornik Michał,
ps. "Jurand', Kwapisz Jan, ps. "Grab", Ferenc Stanisław, ps. "Kmicic", Krzak Jan, ps. Soroka", Wypych
Władysław, ps. "Kopytko", Wypych Marcin, ps. "Pistolet", Tomaszewski Władysław, ps. "Szewernad",
Wypych Jan s. Kazimierza, ps. "Regent".
Komornik Leokadia
Poetka i hafciarka w jednej osobie, ale to nie wszystko robiła wspaniałe kwiaty! z karbowanej bibuły. Gdy
weszłam do jej malutkiego pokoiku w malutkiej pomalowanej na różowo! chatce w Podborczu zabrakło
tylko pszczół i motyli by czuć się jak w prawdziwym kwietnym ogrodzie. O sobie Leokadia Komornik
opowiadała:
Pochodzę z Teodorówki z biłgorajskiego powiatu, z domu nazywam się Paszko; pochodzę z biednej
rodziny. Tutaj [do Podborcza] przyszłam na służbę i tu się zapoznałam ze swoim mężem - wyszłam za
niego. Miałam już tę smykałkę w ręce, żeby coś robić; zawsze coś robić, ale byłam jeszcze zapędzona. W
polu pracowałam, jak to u ludzi - trzeba było. A później, jak wyszłam za mąż, to już wzięłam się za robotę,
za swoją... Wyszywałam - Bóg wie komu ile ja tego już nawyszywałam - drogę do Warszawy by wyścielił
może; ile ja pamiątek pozostawiłam po sobie. Będą ludzie dobrze wspominać. Liczę sobie 93 rok, jeszcze
nawlekam igłę bez okularów, bez niczego. Jeszcze synowi przeczytam, bo on nie widzi. Bogu dzięki. Ale
dalej, to już bardzo marnie widzę, tylko z bliziutka widzę, bo musi mi to Pan Bóg dał, żebym zabawiała się
tym. Przeżyłam II wojnę światową - dużo opowiadać by o niej można było. Bardzo dużo. Śmierć widziałam,
wyratowałam jeszcze czterech chłopców.... Dużo radości odnajdywała Leokadia Komornik w pisaniu
wierszy – szłam ścieżką, to te stokrotki zobaczyłam - o, tutaj jeszcze kwitną. W całym sadzie bielutko było
- to szłam sobie, o i zaraz o stokrotce wierszyk ułożyłam:
stokrotka moja stokrotka
wiem ze jesteś malutka
czemu depczesz mnie po główce
skarży się mała stokrotkach
widzisz przecież masz oczy
że jestem taka malutka
Leokadia Komornik zmarła w 2008 roku w wieku 96 lat. Była członkiem Stowarzyszenia Twórców
Ludowych – jej prace znajdują się w Lubelskim Muzeum.
Komornik Stanisław
Rodem z Podborcza, zyskał miano "kamasznika", bowiem, co odnotował w w "Kronice wsi Podborcze"
Stanisław Ferenc – "potrafił skroić i uszyć wszelkiego rodzaju obuwie ze skóry miękkiej, do których to
fragmentów obuwia szewcy przykuwali podeszwy drewnianymi kołkami zwanymi szpilkami ..."
Komunalna Kasa Oszczędności Powiatu Zamojskiego
Funkcjonowała w Zamościu w okresie międzywojennym, jej oddział znajdował się w Szczebrzeszynie.
Według danych z roku 1936 obrót roczny obydwu placówek wyniósł 26.202.606.34 zł, w roku 1937 –
42.844.187.94 zł; wkłady oszczędnościowe i czekowe mieszkańców Zamościa Szczebrzeszyna wyniosły
łącznie łącznie (w Kasie i Oddziale) na dzień 1 stycznia 1937 roku 179.251.61 zł, na dzień 1 stycznia 1938
roku 1.670.117. 35 zł.
Koncewicz Jan Tomasz
(1795 – 1859), technolog, pracownik naukowy Instytutu Politechnicznego w Warszawie. Po upadku
powstania listopadowego w 1833 roku przyjął posadę nauczyciela w Gimnazjum im. Zamoyskich w
Szczebrzeszynie. W latach 1841 – 1848 prowadził działalność publicystyczną – swoje artykuły ogłaszał w
Rocznikach Gospodarstwa Krajowego.
Konfederacja szczebrzeszyńska
Została zawiązana 4 listopada 1672 roku przez hetmana Jana Sobieskiego i prymasa Prażmowskiego.
Powodem przystąpienia Sobieskiego do konfederacji była zniewaga jaka spotkała go ze strony elit
rządzących na czele z królem Michałem Korybutem Wiśniowieckim, które to ugrupowanie zamierzało
odebrać mu urząd i skonfiskować dobra rodowe. Przyczyną takiej niechęci do sławnego pogromcy Turków i
Tatarów było popieranie przez tegoż francuskiej kandydatury na tron Polski. Zawiązana w Szczebrzeszynie
konfederacja miała bronić władzy hetmańskiej – konfederaci obradowali w kościele OO. Franciszkanów pod
wezwaniem św. Katarzyny.
konfederacja tyszowiecka
Zawiązana została 31 grudnia 1655 roku w kościele pod wezwaniem św. Leonarda w Tyszowcach
przeciwko Szwedom. Opracowany przez konfederatów uniwersał "powoływał pospolite ruszenie szlachty i
oddziały łanowe." Inicjatorami zawiązania konfederacji byli: hetman wielki koronny Stanisław Potocki i
hetman polny Stanisław Lanckoroński; aktem tym opowiadali się po stronie Jana Kazimierza. W drugiej
połowie stycznia konfederacja dotychczas o zasięgu lokalnym przekształciła się w konfederację
ogólnopolską, na czele której stanął król – Jan Kazimierz
konspiracyjna służba sanitarna w powiecie zamojskim
Organizatorem konspiracyjnej służby sanitarnej na terenie miasta Zamościa i powiatu był dr Julian
Tyczkowski ps. "Passiflora", "Antoni Sas", przedwojenny lekarz powiatowy (wspomina o nim na łamach
"Dziennika z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 – 1944" dr Z. Klukowski). Służbę sanitarną zorganizowano
zarówno w szpitalach (lekarze nieoficjalnie udzielali pomocy Żydom, rannym partyzantom), jak i w leśnych
obozowiskach partyzanckich. Obsada (podaję za Janem Gryglem, autorem pracy "Związek Walki Zbrojnej
Armia Krajowa w Obwodzie Zamojskim 1939 – 1944" .Warszawa 1985, s. 99 – 105) przedstawiała się
następująco:
• lekarz – Tadeusz Błachuta ps. "Oldan", początkowo pracował w Szczebrzeszynie, następnie w Biłgoraju.
Zginął w bitwie pod Osuchami 24 czerwca 1944 roku
• lekarz Lucjan Kopeć ps. "Radwan" – został ranny pod Osuchami
• pielęgniarka Barbara Kopeć ps. "Ksantypa"- zginęła pod Osuchami
• dyplomowana pielęgniarka Janina Roguska – Bartoszewska ps. "Nina"
• dr Zbigniew Krynicki ps. "Korab"
• dr Bolesław Ałapin ps. "Kwiatkowski"
• dr Helena Poradowska ps. "Helena"
• pielęgniarka Danuta Wójcik ps. "Łuna", pochodziła z Długiego Kąta /k Biłgoraja
• dr Zygmunt Klukowski ze Szczebrzeszyna
• dr Władysław Wróblewski ze Zwierzyńca
• doktorzy Jabłoński i Janusz Peter z Tomaszowa Lubelskiego
• dr Pojasek z Biłgoraja
• dr Kazimierz Bieńkowski
Z wymienionym personelem współpracowali: Jan Hauslinger, dr Franciszek Bardzik, dr Leopold Bielecki ps.
"Skiba", dr Saciuk, dr Józef Spoz, dr Matuszewski, dr Felicja Warchałowska.
konwikt
Bursa założona w 1828 roku dla uczniów Szkoły Wojewódzkiej w Szczebrzeszynie, jej opiekunem był
nauczyciel publiczny – Suszkowski, we wspomnianym roku w konwikcie przebywało 12 uczniów.
Suszkowski poza opieką nad uczniami miał za zadanie przygotowywać ich do egzaminów końcowych,
"udzielać jej [młodzieży] potrzebne talenta, jak fechtunek, tańce, pływanie, jazda konna..." W roku 1830
bursę zamieszkiwało 32 uczniów.
"kopce tatarskie"
Wzniesienia "służące do ostrzegawczo – wiciowej sygnalizacji", usypane zostały na terenie dawnego
powiatu tomaszowskiego wzdłuż linii: Honiatyczki, Tyszowce [Dąbrowa], Klątwy, Podlodów, Hubinek – na
wschód od tej linii kopce można spotkać w Podsadowie, Wasylowie, na zachód od Koziej Woli. Obiekty
zostały "wkomponowane" w system obronny tego obszaru, stworzony podczas zagrożeń ze strony Tatarów
(XVI – XVIII wiek).
Kopczyński Ksawery
Hrubieszowianin, w latach 1954 – 1964 pełnił obowiązki prezesa Zarządu Powiatowego Polskiego
Czerwonego Krzyża. Żył w latach 1891 – 1964, pochowany jest na cmentarzu w Hrubieszowie.
Korczak Michalewski Jan Stanisław
(1858 – 1915), obywatel ziemski, łowczy i nadleśniczy Ordynacji Zamoyskiej, pochowany jest na cmentarzu
w Szczebrzeszynie.
"Kordian"
Pseudonim konspiracyjne dr Janusza Petera (→ Peter Janusz, dr), członka podziemnej organizacji "Roch"
i Batalionów Chłopskich. Za zasługi poniesione w walce z okupantem (udzielał się przede wszystkim jako
lekarz), awansowany został w 1944 roku do stopnia majora.
Kosobudy
Najstarsza wieś na Zamojszczyźnie położona na Roztoczu Środkowym w obrębie Roztoczańskiego Parku
Narodowego – pierwsza wzmianka o Kosobudach pochodzi z 1389 roku, w roku 1589 wieś została
przyłączona do Ordynacji Zamoyskiej. Pierwsza nazwa Kosobud to "Kosopa". W wieku XVIII we wsi
funkcjonowały trzy karczmy, cerkiew grecko – unicka (od 1624 roku), od roku 1881 szkoła początkowa. W
latach 1842 – 1842 rodzina Zamoyskich ufundowała nową cerkiew unicką, która w latach 1874 – 1919
przemianowano na prawosławną, a następnie na kościół rzymsko – katolicki. W okresie okupacji – 30
grudnia 1942 roku Niemcy rozpoczęli w rejonie Wojdy – Kosobud atak na zgrupowane oddziały
partyzanckie, po ciężkiej walce został powstrzymany przez oddział Antoniego Bajona "Groma". 3 stycznia
1943 roku około 300 mieszkańców zabrano do obozu przejściowego w Zwierzyńcu, 5 marca 1944 roku na
terenie wsi walczył radziecki batalion pod dowództwem Piotra Werszyhory. W odległości 5 km od Kosobud
znajduje się dawna gajówka ordynacka Krzywe – obecnie leśniczówka Dębowiec, gdzie w okresie letnim
ma swoją bazę Roztoczańska Konna Straż Ochrony Przyrody, jej członkiem jest m. in Piotr Niczyporuk
zafascynowany historią Kosobud i wspomnianej gajówki. Na dzień dzisiejszy (dane z roku 1986) w
Kosobudach zachowały się: dziewiętnastowieczna karczma z dwuspadowym dachem, kilka drewnianych,
starych domów zrębowych z czterospadowymi dachami.
kosobudzka lista ofiar
nazwisko i imię, pseudonim,
wiek
zginął z rąk Niemców
Burcon Eugeniusz "Borówka",
żołnierz Batalionów Chłopskich,
lat 19
zamordowany przez funkcjonariuszy
[zamojskiej] Bezpieki 2 lutego 1945
roku
Burcon Marian, lat 18
zamordowany 10 grudnia 1943
roku w okolicach Zamościa
Burcon Stanisław
zamordowany 10 grudnia 1943
roku w okolicach Zamościa
Kościk Michał
zginął na Zamku w Lublinie w
1942 roku
Kowala Jan "Mały", żołnierz
Batalionów Chłopskich, lat 22
Radliński Józef, lat 34
Stachula Stanisław, żołnierz
Armii Krajowej, lat 40
zamordowany przez
funkcjonariuszy Urzędu
Bezpieczeństwa (UB, Bezpieki)
zamordowany przez funkcjonariuszy
UB 2 lutego 1945 roku
zamordowany przez Niemców
22 lipca 1942 roku
zamordowany przez funkcjonariuszy
UB 1 kwietnia 1945 roku
Świrgoń Eugeniusz "Wirus", lat
20, żołnierz batalionów
Chłopskich
zamordowany przez funkcjonariuszy
UB 2 lutego 1945 roku
"Kosoocy Germańcy"
Pogardliwa nazwa nadana przez zamojskich partyzantów Turkiestańczykom, Tatarom i Armeńczykom,
którzy poszli na współpracę z Niemcami. Oddziały złożone z przedstawicieli tych narodowości w czerwcu
1944 roku "zwaliły się do Łukowy, Chmielka, Babic, Doroboz i innych wsi...".
Kostrzewski Jakub
W roku 1783 objął w Tomaszowie Ordynackim posadę lekarza – starał się o uporządkowanie spraw
sanitarnych i medycznych w mieście, przeprowadzał nawet wizytację miejscowej apteki. W roku 1785 został
dziekanem Uniwersytetu Lwowskiego i dyrektorem Studium Medycznego, wkrótce ze Lwowa przeniósł się
do Zamościa gdzie pełnił funkcję lekarza domowego rodziny Zamoyskich. Zmarł w Zamościu około roku
1798. Jest autorem pracy "Sztuka babienia ku nieuchronney dzieci przy porodzie potrzebie, a niemniey ku
miłemu rodzących pożytkowi krótko y doskonale zebrana przez J. M. C. F. Jakuba Kostrzewskiego,
wyzwolonych y filozofyi doktora za dokładnym J.C.K.M rozkazem. We Lwowie w drukarni Antoniego Pillera
r. 1774" . Tłumaczył z języka niemieckiego na język polski i łaciński dwie prace Wolsteina z zakresu
weterynarii – jedna została opublikowana w Wiedniu w 1782 roku – "Uwagi nad zarazami bydła, z
przyłączonym wraz z wyłuszczeniem zdania, zabijaniu bydła w zarazach zachwalonemu, przeciwnego".
Druga praca w przekładzie na język łaciński ukazała się we Lwowie w 1785 roku; przekład dzieła Wolsteina
"Księga o zarazach bydła u chłopów" (Lwów 1785) dedykował Janowi Zamoyskiemu, wojewodzie
podolskiemu. Przełożył również na język polski pracę Rafała Steidelea "Księga o sztuce babienia z
przyłączonemi figurami" (Lwów 1777, 1786).
Kościół pofranciszkański pw. św. Katarzyny w Szczebrzeszynie.
Fundatorem kościoła wraz z zabudowaniami klasztornymi był prawdopodobnie pierwszy właściciel miasta –
Dymitr z Goraja, rzecz miała miejsce w 1398 roku, gdy Szczebrzeszyn odwiedził arcybiskup halicki Jakub
Strepa, franciszkanin, wraz z wikariuszem generalnym Braci Mniejszych Leonardem. Arcybiskup Strepa
przebywając w Szczebrzeszynie (16 stycznia tegoż roku) inkorporował powiat szczebrzeszyński do diecezji
katolickiej halickiej; być może, jak twierdzą historycy (m. in. Bieńkowski) erygował wówczas parafię
szczebrzeszyńską, a Dymitr wykorzystując dobry moment zdecydował się na ufundowanie miastu jeszcze
jednej świątyni (pierwszą fundowaną przez niego w 1394 roku był obecny kościół pw. św. Mikołaja).
Pierwotny obiekt był budowlą drewnianą – z upływem czasu ulegał niszczeniu, dlatego syn pierwszego
ordynata – Tomasz Zamoyski wraz ze swą żoną – Katarzyną z Ostrogskich Zamoyską w miejsce
drewnianej wybudował w latach 1620 – 1638 świątynię murowaną. Zapewne od imienia patronki
ordynatowej kościół otrzymał wezwanie św. Katarzyny. Klasztor służący OO. Franciszkanom, którym w
1410 roku bratanek Dymitra z Goraja - Prokop, zwany w szczebrzeszyńskim środowisku "Prociem" nadał
położoną w obrębie szczebrzeszyńskiej włości wieś Hyrzę w roku 1812 (po kasacji konwentu franciszkanów
w 1783 roku) został przekazany Siostrom Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo, a w jego pomieszczeniach
urządzono szpital. Funkcję kapelana Sióstr Miłosierdzia pełnił (nie znany jest okres jego działalności)
Aleksander Słupecki ze Zgromadzenia OO. Bernardynów w Radecznicy; jego nagrobek znajduje się na
szczebrzeszyńskim cmentarzu. Interesujący zewnętrznego wyglądu świątyni (1867) przekazał w swojej
Encyklopedii Orgelbrand: gmach był tak zbudowany, aby w potrzebie napad nieprzyjacielski mógł
wytrzymać. Zewnętrzne też mury ogród klasztorny otaczające miejscami do 10 łokci wysokości dochodzą i
w strzelnice są opatrzone. W roku 1883 kościół zamieniono na cerkiew prawosławną (nosił wówczas jak
podaje B. Chlebowski wezwanie św. Trójcy) – rezydujące w klasztorze Siostry Szarytki zostały usunięte, a w
ich miejsce sprowadzono prawosławne mniszki Krzyżanki. Prawdopodobnie ostatnim intendentem szpitala
przed sprowadzeniem do Szczebrzeszyna prawosławnych mniszek Krzyżanek /Elżbietanek które spełniały
określone posługi w szpitalu był Wincenty Krzoss, zmarły 21 marca 1881 roku, w wieku 56 lat – spoczywa
na miejscowym cmentarzu. Opis tamtych, trudnych dla miasta chwil podał ks. Wadowski: z kościoła
zrobiono cerkiew i biją w dzwony, od których ciągłego rozgłosu nie tylko chorym ale zdrowym łby puchną...
ten zwięzły ale jakże wymowny opis oddaje w zupełności panujące wówczas w Szczebrzeszynie nastroje.
Cerkiew została administracyjnie podporządkowana duchowieństwu diecezji prawosławnej chełmskiej.
Nie znany nazwiska popa sprawującego bezpośredni nadzór nad świątynią, wiadomo jedynie że w latach
1905 – 1941 biskupem wspomnianej diecezji był Elogiusz Gieorgijewskij, uważany za zwolennika rusyfikacji
całej ziemi chełmskiej i Podlasia, a swą aktywną działalnością [mile postrzeganą przez władze zaborcze] w
Dumie Państwowej przyczynił się do ogłoszenia w 1912 roku aktu o wydzieleni Chełmszczyzny z terenów
Kongresówki. Szczebrzeszyńska cerkiew pełniła funkcje parafialnej; Szczebrzeszyn jako dekanat parafii
prawosławnej chełmskiej dzielił się na 13 parafii: Biłgoraj, Branew, Kossobudy, Lipsko, Otrocz z cerkwią
filialną w Tarnowie, Potoczek z filią w Szewni, Siedliska z filią w Bortatyczach, Sól z filią w Majdanie
Księżpolskim, Suchowola z filią w Krasnobrodzie, Szczebrzeszyn, Tereszpol, Topólcza i Złojec. W 1912 roku
w obrębie diecezji znajdowało się 282 parafii prawosławnych; średnia ilość wiernych w obrębie parafii
wynosiła 1029 osób. Prawosławna cerkiew w Szczebrzeszynie zlokalizowana w obecnym kościele pw. św.
Katarzyny funkcjonowała do roku 1917, wtedy po zakończeniu działań pierwszej wojny światowej
rekoncyliowano kościół.
Kot Jan
Syn Tomasza i Zofii urodził się 28 lipca 1917 r. w Źrebcach k. Szczebrzeszyna. Tam też spędził życie
młodzieńcze, które przypadło na lata wojenne. W dniu 21 marca 1939 r. został wcielony do 7 Pułku
Piechoty - Legion Chełm. Służył w 5 Kompanii Strzeleckiej w Chełmie. W dniu 2 września 1939 r. wyjechał
na front do Iłży (obecnie woj. mazowieckie, pow. radomski). Dramatyczna bitwa rozegrała się 8 i 9 września.
Jak cała kampania wrześniowa, zakończyła się klęską. Niemcy ponieśli jednak pod Iłżą duże straty, których
się nie spodziewali. Wraz z przesuwającym się frontem w kierunku wschodnim arł w rejon Równego i
Kowla, gdzie zostali rozformowani. Po powrocie w rodzinne strony wstąpił do organizacji konspiracyjnych
walczących z okupantem. Od 1943 roku walczył w szeregach Batalionów Chłopskich obwodu zamojskiego,
jako żołnierz placówki w Źrebcach. Posługiwał się wówczas pseudonimem "Kulon". Jego dowódcą był
Feliks Pietruczuk ps. "Klon". Za postawę podczas II wojny światowej odznaczony został Krzyżem
Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem „Za Udział w Wojnie Obronnej”, Medalem Zwycięstwa i
Wolności 1945 r., Odznaką Grunwaldzką oraz Odznaką Weterana Walk o Niepodległość. Otrzymał też
Odznakę Pamiątkową Batalionów Chłopskich.
Do Gorajca Jan Kot przybył wraz z rodziną po wysiedleniu rodzinnej wsi Źrebce. Wraz z bratem Feliksem
pomagał w gospodarstwie Jana i Katarzyny Bździuchów. Stały związek z Gorajcem przypieczętował ślub z
najstarszą córką Bździuchów - 21 - letnią wówczas Marianną. Naukę rzemiosła kowalskiego pobierał w
Szczebrzeszynie u mistrzów zawodu Budzyńskiego i Barańskiego oraz w Tworyczowie u Łupiny. W 1946
rozpoczął organizowanie już własnej kuźni. Powstała ona w wybudowanym przy drodze charakterystycznym dla tego typu warsztatów - drewnianym pomieszczeniu. Na wprost drzwi wejściowych
do kuźni umiejscowił palenisko. Była to bardzo istotna część kuźni. Palenisko służyło do rozgrzewania
metalu w żarzącym się węglu, w celu jego łatwiejszej obróbki. Dopiero tak ogrzany metalowy element za
pomocą szczypiec był umieszczany na - znajdującym się w pośrodku budynku - kowadle, a następnie przy
pomocy różnej wielkości młotków poddawany obróbce. Tytuł czeladnika kowalskiego uzyskał po złożeniu
egzaminu 25 września 1948 r. w Izbie Rzemieślniczej w Lublinie (świadectwo Nr 14650). Od 16 kwietnia
1973r. posiadał tytuł mistrza w rzemiośle kowalstwo. Praca w kuźni stanowiła jego pasję - szczególne
zainteresowanie przejawiał w dziedzinie naprawy sprzętu rolniczego.
Swoim doświadczeniem w wykonywaniu zawodu dzielił się z innymi osobami. Praktykę u niego
zdobywali m. in.: Marian Olech, Edward Krasula, Bolesław Mazur ze Źrebiec. Jan Kot udzielał się także
społecznie jako radny Gminy Radecznica podczas kadencji 1984 -1988, w Ochotniczej Straży Pożarnej w
Gorajcu Starej Wsi oraz w Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Radecznicy. Marianna i Jan
Kotowie wychowali dwóch synów i córkę, doczekali się czterech wnuczek i wnuka. Jan Kot zmarł 21
września 1996 r., 27 kwietnia 2007 r. zmarła jego żona - Marianna Kot ( pochowani są na cmentarzu w
Gorajcu). Do dzisiaj w Gorajcu Starej Wsi stoi jeszcze warsztat pracy Jana Kota - nosząca ślady
upływającego czasu- kuźnia. i tylko we wspomnieniach brzmi odgłos uderzeń młotem w kowadło.
(Małgorzata Fudali - wnuczka Jana Kota)
Kowal Aniela
Współzałożycielka Zespołu Śpiewaczego w Rudzie Solskiej, mieszkała w Soli k. Biłgoraja. Zmarła w 2008
roku.
Kowalczyk Wojciech
Mieszkaniec Zamościa, urodzony w Wadowicach w 1900 roku, legionista, uczestnik wojny 1920 roku. W
okresie międzywojennym oficer kontrwywiadu w 9 pułku piechoty Oddziału II WP Legion w Zamościu.
Aresztowany 18 marca 1941 roku przebywał w Auschwitz - wraz z grupą więźniów wywieziony został do
Sonnenstein w Saksonii, gdzie zginął.
Kowalik Eugeniusz
Uczeń Seminarium Nauczycielskiego w Szczebrzeszynie, aresztowany w 1928 roku za przynależność do
Komunistycznej Partii Polski – zmarł po kilkuletnim pobycie w więzieniu.
Kowalik Stanisława
Stanisława z Tomaszewskich Kowalikowa urodziła się 17 grudnia 1937 roku w Sąsiadce, okupację przeżyła
z rodzicami w w rodzinnej wsi - jej ojciec był czynnie zaangażowany w walkę z okupantem - walczył w
szeregach Batalionów Chłopskich. Ukończyła Technikum Rolnicze w Zamościu. Pracowała w wyuczonym
zawodzie - początkowo jako agronom w Urzędzie Gromadzkim w Radecznicy, później na stanowisku
kierownika gospodarstwa rolnego w Państwowym Szpitalu w Radecznicy, trochę w handlu (osiem lat).
Podczas pracy w Radecznicy bywała częstym gościem w miejscowej gromadzkiej bibliotece prowadzonej
przez Stanisława Zybałę - była osobą oczytaną - wspomina Stanisław Zybała i świetną gawędziarką. Będąc
w Bibliotece lubiła sobie porozmawiać o aktualnych sprawach, o nowościach wydawniczych oraz o
klasykach literatury nie tylko polskiej. Jej mąż był nauczycielem, napisał nawet prace licencjacką o
Radeczncy, chyba pod tytułem " Osada Radecznicka" (dostępna jest w Bibliotece Publicznej Gminy
Radecznica). Kowalikowie mieszkali w Radecznicy na osiedlu przyszpitalnym, które Stanisława nazywała
osiedle Jaśmin; z Radecznicy wyjechali do Szczebrzeszyna (1974).
Stanisława Kowalik zaczęła malować po przejściu na emeryturę - swoją artystyczną obecność w życiu
Szczebrzeszyna zapisała na krótko - jej pierwsze prace powstały w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego
stulecia, zmarła w 2000 roku - malować zaczęła, tak dla zapełnienia wolnego czasu, powiedziała kiedyś w
jednej z rozmów. Pierwszych lekcji rysunku udzieliła jej instruktorka miejscowego Domu Kultury - Anna
Kaznowską. Z czasem pomiędzy przyszła animatorką kultury (Anna kończyła wówczas Wyższą Szkołę
Pedagogiczną w Częstochowie o kierunku wychowanie plastyczne) a początkująca malarką zadzierzgnęła
się serdeczna przyjaźń, która trwała do ostatnich lat życia Stanisławy. Tematem jej płócien były pejzaże,
martwa natura, trochę zajmowała się tkaniną artystyczną. Malowała głównie latem. Zimą uczyła się
malować akwarelą - tematyka różnorodna, architektura, pejzaże, postaci. Tworzyła jako osoba
niepełnosprawna, i ze względu na to, by zabić bezczynność z powodu kalectwa. Prace w większości
zostały rozdane znajomym i przyjaciołom, znajdują się w prywatnych zbiorach. Oddanie się malarstwu było
spełnieniem jej marzeń, których nie mogła wcześniej realizować ze względu na całkowite oddanie się
rodzinie i pracy zawodowej. Choroba w niczym nie przeszkadzała w późniejszej ich realizacji - to małe
utrudnienie, ale nie przeszkoda dla osoby o tak ogromnej energii i głębokiej duszy. Zdarzało się tematem jej
prac były obrazy jej wspomnień i snów, w których zamykała często siebie. Jej malarskie zapiski nie
pozwalały przejść obok nich obojętnie. Ta ich szczególna energia... Tacy ludzie jak pani Stasia do końca
pozostają w naszej pamięci - wspominają Stanisławę Anna i Janusz Kaznowscy. Pierwsza wystawa prac
Stanisławy Kowalik miała miejsce na wiosnę 1994 roku. W lipcu 1999 roku na II Międzynarodowym
Plenerze Malarskim dla Osób Niepełnosprawnych w Górowie Iłowieckim zdobyła nagrodę Euro - Fundacji
Bałtyk. Nagrodzona została z pracę Martwa natura - obraz został zakupiony do prywatnej kolekcji w
Niemczech.
Kowalski Franciszek
(1799 – 1862), poeta, tłumacz dzieł Moliera, w latach 1847 – 1850 ukazało się 6 tomów tłumaczeń tych
dzieł; napisał również wspomnienia o Adamie Mickiewiczu. W roku 1829 objął posadę nauczyciela języka
polskiego i literatury w szczebrzeszyńskiej Szkole Wojewódzkiej. Gdy wybuchło powstanie listopadowe
wziął w nim udział – przetrwał oblężenie twierdzy zamojskiej; stojąc pewnego razu na warcie ułożył słowa
słynnej dziś piosenki: "tam na błoniu błyszczy kwiecie..." Z okresu zamojskiego pochodzi także 22
najbardziej znanych piosenek żołnierskich jego autorstwa. Po upadku powstania dłuższy czas przebywał w
Galicji, zmarł w 1862 roku w Kijowie.
kozackie koszary
Wybudowane zostały w Biłgoraju w roku 1880 staraniem mieszczanina Jana Krzosa dla 13 pułku Kozaków
dońskich. Plac pod zabudowę wydzierżawił Krzos od władz miejskich, za użytkowane budynki pobierał
wysoki czynsz od władz rosyjskich; Kozacy przynosili także wysokie dochody właścicielom biłgorajskich
restauracji i szynków.
Kozacy Dońscy
Ich obecność na Zamojszczyźnie odnotowano na przełomie XIX i XX wieku – w Biłgoraju od 1880 roku
funkcjonowały → kozackie koszary. Na cmentarzu parafialnym w Tomaszowie Lubelskim znajduje się
nagrobek Iwana Stiepanowa, sotnika (dowódcy szwadronu) 15 Dońskiego Pułku Kozackiego, który zmarł
21 kwietnia 1893 roku. Latem 1915 roku do wsi stary Zamość przybył oddział Kozaków Dońskich celem
ewakuowania mieszkańców. Po zakończeniu ewakuacji wieś została spalona.
Kozakin Mikołaj
Rodem z guberni mińskiej, absolwent Uniwersytetu w Petersburgu. W roku 1867 otrzymał (decyzją władz
rosyjskich) nominację na nauczyciela matematyki w progimnazjum męskim w Zamościu. Poza pracą
pedagogiczna pełnił kilka innych funkcji: był sekretarzem rady pedagogicznej, bibliotekarzem, w roku 1877
otrzymał awans na zarządzającego progimnazjum żeńskim (utworzone zostało 10 września 1869 roku,
swoje locum znalazło w budynku byłej Akademii Zamojskiej). W Zamościu pracował do roku 1890, po czym
został skierowany na stanowisko dyrektora gimnazjum realnego w Łowiczu.
Kozicki Leon
(1835 – 1908), pielgrzym jerozolimski, peregrynował w roku 1890 do: Betlejem Grobu Pana Jezusa, Doliny
Jozafata i Góry Kalwarii; pochowany jest na cmentarzu w Hrubieszowie.
Kozłow Grigorij
Strażnik komendy powiatowej w Biłgoraju, żył w latach 1834 – 1906, pochowany na cmentarzu w Biłgoraju.
Kозловский Петр Онуфевичь
Duchowny unicki, żył w latach XII. 1836 – 20 listopad 1919, obowiązki proboszcza pełnił przez 46 lat,
pochowany na cmentarzu w Hrubieszowie.
Koźmian Józef
Kanonik lubelski, położył duże zasługi na rzecz kolegiaty zamojskiej. W dowód uznania tych zasług
staraniem Kapituły zamojskiej został mianowany proboszczem parafii św. Tomasza w Zamościu (wiek XIX).
Ks. Koźmian postarał się wówczas o przyłączenie do kolegiaty probostwa szczebrzeszyńskiego, które w
czasach kasaty Kapituły → Dzieje kapituły i kolegiaty zamojskiej w świetle zachowanych materiałów
źródłowych, zostało od niej odłączone. Jego poczynania sprawiły, że pełnił jednocześnie funkcję
proboszcza w Szczebrzeszynie i Zamościu.
Koźmian Józef Szczęsny
Biskup kujawski, senator Królestwa Kongresowego, urodzony w 1772 roku w województwie lubelskim.
Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1796; w roku 1809 powołany został na członka Rządu
Tymczasowego, w roku 1811 mianowany prałatem infułatem zamojskim – jako taki w roku 1814 wizytował
Szkołę Wojewódzką w Szczebrzeszynie – mające się odbyć w dniach 20 – 22 lipca popisy /końcowe
egzaminy uczniów przesunął na dzień 27 – 29 lipca, ponadto oświadczył, że poziom nauczania w
wizytowanej placówce jest tak niski, że "wypada, aby żadnemu uczniowi nie była dana promocja do
wyższych klas, zaś klasy szóstej uczniów przeznaczam aby powrócili do klasy piątej." Wymagał również od
nauczycieli, aby nauczali z podręczników "przepisanych przez Dyrekcję Edukacyjną".
Koźmian Kajetan
(1771 – 1856), poeta, tłumacz, pamiętnikarz związany z Zamojszczyzną – jest m. in. autorem poematu
"Stefan Czarniecki", w którym opisał Tyszowce:
Tyszowce, gród nie znany ni z murów ni z gmachów
W niskich swych gospodach spod słomianych dachów
Brzękiem skuszonych kajdan znak do walki daje
Wśród stolic kraju, duchem stolicy się staje
"kozy"
Warkocze uplecione ze słomy, owijano nimi nogi okręcone uprzednio w onuce i na wierzch zakładani buty
(tyszowiaki); tak m. in. ubierali się podczas srogich zim mieszkańcy Czarnegostoku.
(Marianna Smoter)
Kracz Władysław
Uczeń Szkoły Wojewódzkiej w Szczebrzeszynie, podczas wyprawy z kolegami w tzw. debry (wąwozy wokół
Szczebrzeszyna) spotkał przy ognisku miejscowych Żydów, którzy "przesmażali olej na pokost". Chcąc
zrobić im kawał rzucił w kierunku ogniska grudę ziemi, skutek był taki, że uderzył w naczynie z wrzącym
olejem – ten wylał się na stojącego obok Żyda niszcząc mu chałat i powodując oparzenia. Sprawa otarła się
o rabina, który nałożył na niesfornego ucznia karę w wysokości 20 rubli. Władysław Kracz potrafił jednak
udobruchać rabina nazywając go "panem dobrodziejem". Ostatecznie zapłacił poszkodowanemu 5 rubli, a
inspektor Szkoły – prof. Kiewlicz nie zrobił z całego zajścia większej afery.
"Kraj'
Organizacja założona w roku 1949 przez byłych członków Armii Krajowej i Szarych Szeregów; jej pełna
nazwa brzmiała "Krajowy Ośrodek – Kraj" (w pewnym okresie występowała też jako "Krajowy Komitet
Porozumiewawczy"). Na czele stał Andrzej Sobota vel Zenon Tomaszewski ps. "Jan", kierownikiem
łączności była Krystyna Metzger. Centrala organizacji mieściła się w Warszawie i nosiła kryptonim "Wyka".
Organizacja podzielona była na dwa piony – "starych" i "młodych". Posiadała placówki w Lublinie,
Katowicach, Poznaniu, Krośnie, Jaśle i Wrocławiu, a należeli do niej przeważnie studenci i młodzież szkół
średnich. Członkami organizacji m. in. byli: Bogumił Olszewski, Alfred Hałasa, Marian Gembala –
pochodzący z Wielączy. wszyscy on byli uczniami tego samego roku Wydziału Mechanicznego PSM.
W czerwcu 1952 roku, w drodze z Wielączy do Gdyni, na Dworcu Wschodnim w Warszawie, Bogumił
Olszewski spotkał się dowódcą organizacji "Kraj" – centrali "Wyka" i został mianowany kierownikiem
placówki Gdynia, która otrzymała kryptonim "Grusza". Ustalono, że głównym celem gdyńskiej grupy będzie
nawiązanie kontaktów z zagranicą po ukończeniu Szkoły, kiedy jej członkowie będą już pływać na statkach
marynarki handlowej. Dowódca organizacji"Kraj" wyznaczył też datę inspekcji placówki w Gdyni – miała ona
mieć miejsce latem tego roku. Do spotkania tego jednak już nie doszło. Dziewięć miesięcy wcześniej – 9
września 1951 roku członkowie organizacji"Kraj" wykonali wyrok śmierci na pracowniku Polskiego Radia
prezenterze propagandowego programu"Fala – 49". Redaktor Stefan Martyka został zastrzelony w
Warszawie we własnym mieszkaniu. Po zamachu władze bezpieczeństwa rozpoczęły intensywne śledztwo
na terenie całego kraju. Punktem przełomowym jak się wydaje było zatrzymanie 24 czerwca 1952 roku na
Żoliborzu w Warszawie Krystyny Metzger, przy której musiano znaleźć jakieś dokumenty. Tydzień później
bowiem na terenie całego kraju zaczęły się masowe aresztowania członków organizacji"Kraj". Jednego dnia
zlikwidowano grupy w Warszawie, Lublinie, Zamościu, Bytomiu, Katowicach, Poznaniu, Krośnie, Jaśle i
Wrocławiu. W sumie władze bezpieczeństwa zatrzymały co najmniej kilkadziesiąt osób. 2 lipca podczas
próby aresztowania funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa z Zamościa zabili dowódcę organizacji
Zenona (lub Andrzeja) Sobotę, który miał swoją kwaterę na organistówce w Zwierzyńcu.. Według innej
wersji Sobota otoczony w swej kryjówce przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa popełnił
samobójstwo strzelając sobie w głowę. Olszewskiego Bogumiła skazano na karę 10 lat więzienia, utratę
praw na 3 lata i przepadek mienia za to, że wstąpił do bandy"Jana" pod nazwą"Kraj" mającej na celu przez
szpiegostwo, dywersję, gwałtowne zamachy, rabunki i wrogą propagandę – obalenie przemocą ustroju
Państwa, werbował do niej nowych członków i spełniał inne polecenia, czym dopuścił się przestępstwa z
art. 86 p. 2 KKWP.
W procesach w różnych częściach kraju, w których sądzono członków organizacji "Kraj" poza karami
wieloletniego więzienia aż w 10 przypadkach orzeczono kary śmierci. Takie wyroki zapadły między innymi
przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie w sprawie przeciwko czterem osobom, którym
zarzucono zabicie redaktora Martyki (choć Martykę podobno osobiście zastrzelił Zenon Sobota). Na karę
śmierci za przynależność do organizacji "Kraj", za"planowanie" rozbrojenia kilku milicjantów i za rzekomą
próbę wysadzenia pociągu jadącego do Moskwy skazano na śmierć także Tadeusza Klukowskiego - syna
dr Zygmunta Klukowskiego, historyka Zamojszczyzny, autora znanego "Dziennika z lat okupacji" i świadka
w procesie norymberskim w 1946 roku. Mimo wniesionych apelacji w tych pięciu przypadkach kary śmierci
wykonano, w pozostałych zamieniono je na więzienie. Bogumił Olszewski odbywał wyrok w zakładzie
karnym w Sztumie. W sumie spędził za kratami ponad 4 lata. (Krzysztof Leszczyński)
Krasnobród
Krasnobród położony w centralnej części Roztocza Środkowego, w malowniczej dolinie Wieprza, otoczony
przepięknymi lasami stanowi doskonałe miejsce do odpoczynku, dlatego też posiada status miejscowości
letniskowej. W przeszłości należał do Leszczyńskich - pamiątką po dawnych właścicielach jest
znajdujący się w dzielnicy Krasnobrodu zwanej Podzamkiem pałac. Obiekt zlokalizowany rozległym
parku; był kilkakrotnie niszczony i odbudowywany. Obecnie posiada cechy architektury klasycystycznej.
Jest budowlą piętrową, kryty polskim łamanym dachem. Kolumnowa galeria z gontowym dachem łączy
pałac z oficyną wybudowaną na przełomie XVIII i XIX w, następnie do Zamoyskich. Przedstawicielka tego
rodu – Katarzyna Zamoyska ufundowała w pobliskim Podklasztorze w 1664 roku kaplicę, w miejsce której
królowa Marysieńka Sobieska, primo voto Zamoyska wzniosła murowany kościół – jego budowniczym był
architekt Zamoyskich J. M. Link. Obiekt wraz z zabudowaniami klasztornymi wybudowany został w latach
1690-1699 jako wotum wdzięczności za uzdrowienie; otrzymał wezwanie Nawiedzenia Najświętszej Marii
Panny. Kościół do dziś stanowi miejsce pielgrzymek mieszkańców Zamojszczyzny; przybywają tu również
ludzie z odległych zakątków Polski. Dodatkową atrakcją źródełko z kapliczką na wodzie, zwaną "Kaplicą
Objawień", ponieważ tym miejscu, w roku 1640 mieszkańcowi Krasnobrodu - Jakubowi Puszczykowi
objawiła się Matka Boża. Pod kapliczką znajdują się źródła, z których wypływa woda, mająca właściwości
lecznicze po tę wodę przyjeżdża bardzo dużo osób, nawet z odległych miejscowości. Obok kaplicy znajduje
się figura przedstawiająca objawienie się Matki Bożej Jakubowi Puszczykowi oraz Stacje Różańcowe
wykonane z kamienia przez miejscowego artystę - Andrzeja Gontarza.
Jak wyglądała pielgrzymka w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku opowiada Marianna Smoter rodem
z Czarnegostoku: idący na pielgrzymkę mieszkańcy parafii Trzęsiny zbierali się w Zwierzyńcu – zazwyczaj
pielgrzyma podwoził ktoś z rodziny furmanką na miejsce zbiórki. Ze Zwierzyńca cała grupa wcześnie rano
wyruszała w kierunku Krasnobrodu mijając na trasie m. in Bondyrz. Po drodze odpoczywano spożywając
skromny posiłek, na który składały się: chleb, biały ser, gotowane jajka...; pielgrzymi śpiewali pieśni
Maryjne. Po przybyciu na miejsce brali udział w całonocnym nabożeństwie, a rano każdy udawał się do
kapliczki na wodzie by nabrać w butelkę wody z cudownego źródełka. Pielgrzymka miała miejsce w
przeddzień święta Matki Bożej Jagodnej... Po Zamoyskich Krasnobród przejęli Tarnowscy. Prawa miejskie
uzyskał w roku 1576, lub – jak podaje Stanisława Stolarczyk w wieku XVII; utracił je w roku 1870 – status
miasta uzyskał Krasnobród ponownie w roku 1994. Równolegle z prawami miejskimi Zygmunt III Waza
obdarzył go przywilejem na sześć jarmarków rocznie i jeden co tygodniowy targ.
Obecność lasów, a co za tym idzie dużej masy drewna zadecydowała o rozwoju gonciarstwa; dla potrzeb
miejscowej ludności pracowali też garncarze - niestety rzemiosło to zanikło około 1985 roku z chwilą
śmierci ostatniego garncarza. W miejscowym muzeum zachowano pamiątki po nieżyjących już garncarzach
– przekazane zostały z pośród pamiątek zachowanych przez rodziny nieżyjących artystów.
Gdy wybuchło powstanie styczniowe (nie można wykluczyć, że niektórzy z mieszkańców Krasnobrodu
wzięli w nim udział) krasnobrodzianie byli świadkami potyczki rozegranej przez oddział Marcina
Borelowskiego "Lelewela" z wojskiem carskim - zginęło 42 powstańców. Celem upamiętnienia tego,
ważnego w dziejach Zamojszczyzny wydarzenia w roku 1930 wzniesiono pomnik. Nieopodal miejsca, gdzie
rozegrała się owa potyczka (jak głosi miejscowy przekaz) Marysieńka Sobieska podczas panującej zarazy
morowej (dżumy) ufundowała na źródełkiem kaplice z obrazem św. Rocha – patrona osób chorych na
zakaźne choroby.
W Krasnobrodzie istniała gmina żydowska (kahał) – podczas powstania Chmielnickiego w 1648 roku jej
członkowie wraz z miejscowa ludnością wiele ucierpieli od Kozaków. 21 listopada 1669 roku na mocy
decyzji Michała Korybuta Wiśniowieckiego gmina żydowska krasnobrodzka wraz z gminami w:
Szczebrzeszynie, Tarnogrodzie, Turobinie, Zamościu, Frampolu i innymi włączona został do Okręgu
Ordynacji Zamoyskiej - decyzja ta dawała Żydom zamojskim "prawo uczestniczenia (jako Okręg Ordynacji)
w sesjach Sejmu Żydów Korony". Społeczność żydowska znana z szeroko rozumianej przedsiębiorczości
zaznaczyła swoją obecność w dziejach miasta (zwłaszcza w okresie międzywojennym) zarówno poprzez
działalność gospodarczą jak i oświatową.
W roku 1924 decyzją stowarzyszenia "Biblioteka i Czytelnia Salomona Ettingera" udostępniono
mieszkańcom Krasnobrodu bibliotekę. W roku 1929 powstało Żydowskie Stowarzyszenie Kulturalno –
Oświatowe "Jabne" - celem jego działalności było upowszechnianie kultury żydowskiej wśród dorosłych.
Stowarzyszenie nie cieszyło się zbytnią popularnością wśród żydowskiej społeczności Krasnobrodu i
Zamojszczyzny w ogóle – jak podaje Jerzy Doroszewski – każdy z oddziałów funkcjonujących na terenie
Zamojszczyzny i Lubelszczyzny nie przekroczył liczby 30 członków; oprócz wspomnianych stowarzyszeń w
okresie międzywojennym w Krasnobrodzie istniały jeszcze: Stowarzyszenie Robotnicze Wychowania
Fizycznego "Jutrznia", Żydowskie Stowarzyszenie Kulturalno – Oświatowe "Tarbut" - celem jego
działalności było: prowadzenie ochronek dla dzieci, szkół elementarnych i zawodowych, organizowanie
kursów wieczorowych, uniwersytetów ludowych, szeroko pojęta praca oświatowa wśród dorosłych.
W roku 1925 krasnobrodzki oddział organizacji Żydów Ortodoksów w Polsce uzyskał od Rady Szkolnej
Powiatowej w Zamościu koncesję na prowadzenie prywatnej szkoły z językiem wykładowym polskim.
Placówka otrzymała nazwę "Szlomej Emunej Isroel" ("Szkoła Pokoju Wiernych Izraelitów") - nauczanie
odbywało się na bazie programu siedmioklasowej szkoły powszechnej ze szczególnym uwzględnieniem
"nauki religii żydowskiej" Szkoła rozpoczęła działalność 15 marca 1926 roku – z chwilą otwarcia naukę
pobierało 46 osób; oprócz szkoły funkcjonował tradycyjny cheder, prowadzono też kursy języka
hebrajskiego.
We wrześniu 1939 roku w okolicach Krasnobrodu oddziały armii "Kraków" dowodzone przez gen.
Szyllinga stoczyły swój ostatni bój z okupantem; gmina Krasnobród oznakowana został kryptonimem "P" w jej obrębie walczyły z okupantem zarówno oddziały Batalionów Chłopskich, jak i Armii Krajowej.
Pierwszym komendantem gminy z ramienia "Straży Chłopskiej" ("Chłostry") - formacji zorganizowanej
przez dowództwo BCh został Jan Nogas, później funkcję tę pełnił Antoni Bajan; pod koniec 1942 roku w
obrębie gminy Krasnobród do BCh należało 12 osób. Działacze Batalionów Chłopskich wydawali pisma
konspiracyjne, które były kolportowane na terenie Zamojszczyzny: od 1 marca – 10 czerwca 1944 roku
ukazywał się dwutygodnik "Z ziemi wysiedlonych"; redagowany był w schronie zlokalizowanym w lasach
zaburskich. Innym pismem był "Zew podziemi" - numer poświęcony "sprawom politycznym związanym ze
zbliżaniem się frontu wschodniego – ukazało się 50 egzemplarzy formatu A4 drukowanych na powielaczu.
Do krasnobrodzkiego rejonu AK (powstała w 1940 roku) należały placówki: Krasnobród, Suchowola,
Łabunie – pierwszym komendantem rejonu został kpt. Wacław Stasiewicz "Bystry", "Bartosz" (zginął 25
września 1943 roku wyskakując z drugiego piętra budynku Gestapo w Zamościu), komendantem placówki
w Krasnobrodzie był pracownik urzędu gminnego – kpt. Stanisław Kobiałko; gdy został aresztowany w maju
1943 roku jego obowiązki przyjął nauczyciel z Majdanu Wielkiego – Józef Downar. Punktem kontaktowym
krasnobrodzkich partyzantów był sklep spożywczy w Krasnobrodzie, gdzie pracował Czesław Sak "Sokół";
jednym z z żołnierzy AK działającym w rejonie Krasnobrodu był absolwent Seminarium Nauczycielskiego w
Szczebrzeszynie – Stanisław Michoński "Lis". Skład osobowy krasnobrodzkiej placówki stanowili m. in:
Władysława Zarębowa, Stanisław Gielmuda – pełnił obowiązki wójta po zastrzelonym przez Niemców
Kotowskim, Jan Łubiarz, Antoni Rycak (z zawodu piekarz). Pomocy rannym udzielali: dr Konstanty
Łastowiecki i dyplomowana położna Zofia Służewska "Błyskawica", "Zezula"; Zofia prowadziła ponadto kurs
sanitarny wg. podręcznika "Zabiegi pielęgniarskie", który dostarczył jej dr Julian Tyszkowski. Szefem
wywiadu rejonu Krasnobród był Czesław Harczuk "Janusz".
W czerwcu i lipcu 1943 roku Niemcy wymordowali znaczną część mieszkańców, wcześniej ten sam los
spotkał ludność żydowską - ciężkie czasy nastały dla Żydów krasnobrodzkich w lecie 1940 roku, gdy
Niemcy zaczęli ich wywozić do robót publicznych, głównie przy budowie dróg. Potem w 1942 roku
wyłapywali mężczyzn i masowo wywozili samochodami do Zamościa. Podobny los spotkał następnie
kobiety i dzieci. Krasnobród został wyzwolony 23 lipca 1944 roku przez dywizję pułkownika Szestakowa z I
Frontu Ukraińskiego; kiedy na teren Zamojszczyzny weszły oddziały radzieckie w rejonie Krasnobrodu
rozbroił się I batalion 9 Zamojskiego Pułku Piechoty AK.
Po wyzwoleniu nastał czas odbudowy – odbudowy życia, zrujnowanej gospodarki, zniszczonych
domów... O problemach Mieszkańców Krasnobrodu w latach pięćdziesiątych XX wieku czytamy w
broszurze propagandowej wydanej nakładem Wojewódzkiego Komitetu Frontu Narodowego w Lublinie
(1954, s. 21) - ...a weźmy przykład choćby z mieszkańców Krasnobrodu. Wiosną w czasie roztopów
zaczęły się walić groble. Gospodarstwu rybnemu PGR Krasnobród groziło zniszczenie całej hodowli,
bowiem z nieogrodzonych stawów zaczęły uciekać ryby. Kierownik gospodarstwa przyszedł do Gminnej
Rady - "Ratujecie towarzysze – prosił, bo mi wszystkie ryby uciekną. Tyle pracy na nic, tyle pieniędzy
pójdzie w błoto!" Gminna Rada zwróciła się z apelem do okolicznych chłopów. Kto żyw pospieszył na
ratunek... W roku 1954 staraniem Gminnej rady Narodowej pod kierunkiem przewodniczącego prezydium
rady – Władysława Kobla zorganizowano w Krasnobrodzie izbę porodowa – ano macie rację
przewodniczący, odezwał się jeden z chłopów. Niby to nasza wieś gorsza od innych, czy co, żebyśmy nie
mieli urządzić izby. Jak w zeszłym roku wiozłem po nocy żonę do Zamościa , to sam myślałem, że dobrze
byłoby mieć coś takiego na miejscu... "Porodówkę" (z chwilą otwarcia liczyła 8 łóżek) urządzono w
zabudowaniach "pod lasem u Płachcińskiego", który znany był w Krasnobrodzie jako człowiek solidny,
skrupulatnie wykonujący polecenia Rady "i nigdy nie odmawiał swojej pomocy". Materiał potrzebny na
budowę pomieszczenia dostarczyli krasnobrodzianie metodą tzw. "szarwarku" (obowiązkowej pracy na
rzecz wsi), sprzęt medyczny ofiarował kierownik Wydziały Zdrowia Powiatowej rady Narodowej w
Zamościu. Od lat siedemdziesiątych XX wieku w mieście funkcjonuje ośrodek sportów wodnych , gdzie
znajduje się spora pływalnia. W zabytkowym pałacu Leszczyńskich zlokalizowano Sanatorium
Rehabilitacyjne im. Janusza Korczaka dla dzieci ze schorzeniami reumatycznymi. Ponadto Krasnobród
słynie z przepięknej okolicy, doskonałych warunków klimatycznych, jest wymarzonym wprost miejscem do
uprawiania wielu dyscyplin sportowych (kajakarstwo, sporty zimowe, kolarstwo, wędrówki piesze...), jest
znany w całej Polsce z silnie rozwiniętego kultu Maryjnego i ze znakomitych wód leczniczych.
Krasnystaw
Krasnystaw położony u ujściu Żółkiewki do Wieprza w przeszłości funkcjonował jako starostwo grodowe,
którym zarządzali urzędnicy ziemscy; prawa miejskie otrzymał w 1394 roku. W roku 1410 przeniesiono z
Hrubieszowa do Krasnegostawu stolice diecezji łacińskiej, ale ówczesny biskup "pomieszkiwał zwykle w
Skierbieszowie". Według "Lustracji województwa ruskiego 1661 – 1665" w mieście znajdował się zamek "
murem wkoło obwiedziony, brama jest z przejazdu Maksymilianowską nazwana, w której było izdeb 2 i
komnat 2..." Dlaczego "Maksymilianowska?". Jak wieść głosi po zwycięstwie po Byczyną (1588) na
arcyksięciem austriackim Maksymilianem Habsburskim – pretendentem do tronu polskiego Jan Zamoyski
więził tegoż we wspomnianym zamku. W roku 1676 powiat krasnostawski składał się ze 167 wsi i kilku
miast – w tej liczbie oprócz Krasnegostawu znajdował się Zamość wraz z twierdzą; ziemie południowej
części powiatu wchodziły w skład Ordynacji Zamoyskiej. W roku 1863 Waleria Mossakowska otrzymała od
Komisji Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego zezwolenie na założenie w Krasnymstawie Wyższej
Szkoły Prywatnej Żeńskiej III klasowej.
W okresie międzywojennym w mieście funkcjonowała fabryka prochu i materiałów wybuchowych, w 1921
roku otwarto szkołę średnią, w roku 1926 znajdowały się dwie filie "Ridnoj Chaty" – Towarzystwa
Dobroczynności i Oświaty założonego przez społeczno – oświatowych działaczy ukraińskich
zamieszkujących Lubelszczyznę – w maju 1929 roku na walnym zjeździe "Ridnoj Chaty" uczestniczyło
dwóch delegatów z miasta Krasnegostawu. W roku 1926 urodziła się w Krasnymstawie Barbara Wajszczuk
– córka Edmunda (lekarza) i Marii z Bieguńskich. Barbara była harcerką drużyny "Błękitnej" Hufców
Polskich, sanitariuszką kampanii harcerskiej batalionu "Gustaw" zgrupowania AK "Róg" w powstaniu
warszawskim – ciężko ranna zginęła w zbombardowanym szpitalu przy ul. J. Kilńskiego w Warszawie.
Według danych z roku 1928 w mieście istniały dwie biblioteki przy dwóch kompaniach łączności 8 pułku
piechoty, oraz w krasnostawskim więzieniu. W latach trzydziestych funkcjonowała bibliotek miejska,
Resursa "Ogniwo", która zajmowała się działalnością polityczną i pracą kulturalno – oświatową. Swoją
siedzibę miał w Krasnymstawie Zarząd Centralnego Związku Młodzieży Wiejskiej – na terenie powiatu
znajdowały się 44 koła ZMW; istniał Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Skórzanego, koło Polskiej
Macierzy Szkolnej zajmującej się szeroko pojętą pracą oświatową wśród dorosłych, w tym zwalczaniem
analfabetyzmu.
W roku 1935 gościł w Krasnymstawie Teatr Wołyński im. J. Słowackiego z Łucka prezentując "sztuki o
charakterze rozrywkowym". Z miastem związana jest postać Janusza Świeżego – absolwenta Akademii
Sztuk Pięknych w Krakowie, który pracował w miejscowej szkole średniej jako nauczyciel rysunku.
W listopadzie 1939 roku powstał w Krasnymstawie Związek Walki Zbrojnej przemianowany w 1942 roku
na Armię Krajową; pierwszym powiatowym komendantem w stopniu kpt. rezerwy został Michał Niewidziajło.
W czerwcu 1940 roku rozpoczęły się w mieście pierwsze aresztowania, wśród zatrzymanych znalazł się kpt.
Niewidziajło; w lipcu wszyscy zostali rozstrzelani bez procesu w Kumowej Dolinie pod Chełmem.
Kraus Andreas
Volksdeutsch ukraińskiego pochodzenia, 31 sierpnia 1942 roku mianowany został burmistrzem gminy
niemieckiej w Szczebrzeszynie .
Kreiner Aron/Słucki Arnold
(* 1920 Tyszowce - zm. 1972 Berlin Zachodni), poeta, tłumacz pochodzenia żydowskiego. Służył w
szeregach Armii Czerwonej.
Krochmal Mendel Menachem
Rabin krakowski, a następnie śląski. W jednym ze swych responsów wspomina o zamojskim Żydzie, który
został zabity podczas podróży handlowej na Śląsku.
Kronberg Nuta
Właścicielka drukarni hebrajskiej w Biłgoraju (okres międzywojenny), w której tłoczono dzieła wyłącznie o
tematyce religijnej w języku hebrajskim przede wszystkim na eksport, "jak i pożytek krajowy" – biłgorajskie
druki znane były na terenie całej Europy.
"Kronika Powiatu Zamojskiego"
Pismo wydawane w latach dwudziestych ubiegłego stulecia (1915 – 1918) przez Zygmunta Pomarańskiego
& s -kę w Zamościu. Redaktorem odpowiedzialnym za merytoryczną stronę pisma był Julian Wyszyński,
obowiązki kierownika redakcji pełnił Ludwik Kobierzycki, "Kronikę..." tłoczono w drukarni Stanisława Dżała
w Lublinie. Na treść publikacji składały się tematy dotyczące: spraw społeczno – kulturalnych powiatu
zamojskiego, gospodarczych, oświatowych, szerzenia kultury, przeszłości Zamojszczyzny. "Kronika Powiatu
Zamojskiego" była pismem apolitycznym; unikalne dziś egzemplarze dostępne są w zbiorach Wojewódzkiej
Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie.
Królikowski Józef
Mieszkaniec wsi Wisłowiec, w roku 1918 podczas pierwszych wyborów w niepodległej Polsce wybrany
został na wójta gminy Stary Zamość. Urząd swój sprawował przez dwie kadencje.
Krzaczek Stefan, ps. "Bruzda", "Gruda"
Nauczyciel z Tereszpola, podporucznik. Pełnił obowiązki zastępcy komendanta Placówki Tereszpol. Jego
wspomnienia z czasów okupacji opublikowane zostały w III tomie Wydawnictwa Materiałów do dziejów
Zamojszczyzny do dziejów Zamojszczyzny w latach wojny 1939 – 1944 (Zamość 1946) → Wydawnictwo
Materiałów do dziejów Zamojszczyzny w latach wojny 1939 – 1944.
(Romuald Kołodziejczyk)
Krzak Paweł
(1900 – 1992), malarz ludowy, reprezentował typ malarstwa prymitywnego, ale przez to niepowtarzalnego i
pełnego uroku w swoim przekazie. Urodził się w Podborczu (powiat zamojski), całe dorosłe życie spędził w
Czarnymstoku, gdzie przywędrował za żoną – w roku 1926 założył rodzinę. Pierwsze rysunki i obrazy
zaczął tworzyć w latach I wojny światowej – inspiracją były przemarsze różnych formacji wojskowych przez
rodzinną wioskę. Malował wiejskie motywy i pejzaże; wybuch II wojny światowej spowodował przerwę w
jego twórczości – do malowania powrócił dopiero w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Jego prace
Orka, Sąsiedzi, Scena rodzajowa, Tracze, Pejzaż, Ginące chaty przechowywane są w Muzeum Okręgowym
w Zamościu. Inne - tytuły których nie są mi znane - znajdują się w muzeach w: Lublinie, Rzeszowie,
Tomaszowie Lubelskim, Biłgoraju. Był członkiem Stowarzyszenia twórców Ludowych; zmarł w 1992 roku,
pochowany jest na cmentarzu w Trzęsinach.
Krzeszowski Marcin
Mieszkaniec Szczebrzeszyna, ojciec Wacława Krzeszowskiego założyciela kina "Muza". Aresztowany w
zastępstwie za ukrywającego się syna zaangażowanego w działalność konspiracyjną – zginął w obozie na
Majdanku. Bezpośrednim sprawcą aresztowania Marcina Krzeszowskiego był granatowy policjant ze
szczebrzeszyńskiego posterunku – to on powiedział w obecności Niemców: "..nie ma młodego, złaź stary
(Marcin pracował przy układaniu słomy), pójdziesz z nami." (Wiesław Krzeszowski)
Krzeszowski Wacław
Mieszkaniec Szczebrzeszyna, legionista II Brygady; służbę w wojsku rozpoczął w wieku 26 lat. Z czasem
awansował, co przyniosło zaszczytna funkcje – służbę w straży przybocznej Józefa Piłsudskiego - "był w
straży w Belwederze przy Piłsudskim, a później w Sulejówku". Do rodzinnego Szczebrzeszyna powrócił na
stałe po zawarciu związku małżeńskiego. Jako zawodowy wojskowy rozpoczął z chwilą wybuchu II wojny
działalność konspiracyjną - w domu Krzeszowskich przy ulicy Zamojskiej odbywały się pierwsze spotkania
organizacyjne członków Związku Walki Zbrojnej. ( Wiesław Krzeszowski)
Kryk Jan ps. "Topola"
Nauczyciel, urodzony w Szczebrzeszynie, absolwent szczebrzeszyńskiego Seminarium Nauczycielskiego.
Interesował się pracą oświatową wśród dorosłych, dał się poznać jako miłośnik folkloru, organizator chórów.
Przed wybuchem wojny i krótko podczas jej trwania pracował jako nauczyciel w Wywłoczce.
Zainteresowania i działalność pedagogiczną przerwał wybuch wojny; w roku 1940 wstąpił do konspiracji–
był dowódcą oddziału OP9/III w kompanii "Groma" Armii Krajowej; wśród partyzantów znany był
jako"Topola". Oddział , którym dowodził istniał w okresie luty 1943 – czerwiec 1944. Jan Kryk opracował
również nuty do do pieśni śpiewanych przez zamojskich partyzantów; wydał je pod pseudonimem
"Podwiński" dr Klukowski w 1944 roku - "Pieśni oddziałów partyzanckich Zamojszczyzny." "Topola"" zginął w
bitwie pod Osuchami 25 czerwca 1944 roku, pochowany jest w kwaterze wojennej na szczebrzeszyńskim
cmentarzu.
Kryk Leonard
Nauczyciel szkoły powszechnej absolwent Seminarium Nauczycielskiego Męskiego w Szczebrzeszynie, w
maju 1944 roku zmarł w Oświęcimiu.
kryptonimy
Używane były w działalności organizacyjnej Armii Krajowej; z terenu Szczebrzeszyna i okolic znane są
następujące:
• Bolek – pluton prowadzący działania operacyjne w Brodach Małych w rejonie Zwierzyńca
• Bronek – pluton w Brodach Dużych
• Karol – pluton prowadzący działania w rejonie Szczebrzeszyna
• Kopacz – tak określano rejon Zwierzyniec
• Nr 15 – pod tym kryptonimem rozumiano rejon Szczebrzeszyn
• Szczebel – placówka Szczebrzeszyn
kryptonimy literowe gmin powiatu zamojskiego
Ustalone zostały dla poszczególnych gmin na zebraniu organizacyjnym Batalionów Chłopskich w 1941
roku:
A - Stary Zamość
B - Nowa Osada
C - Skierbieszów
D - Nielisz
E - Sułów
F - Mokre
G - Tereszpol
H - Radecznica
I - Szczebrzeszyn
K - Łabunie
Ł - Zwierzyniec
M - Wysokie
O - Suchowola
P - Krasnobród
T - miasto Zamość
Krystan Jan
Poddany Elżbiety Tarnowskiej, dziedziczki włości szczebrzeskiej, osiadły we wsi Wywłoczka k. Zwierzyńca;
w roku 1516 Elzbieta Tarnowska zleciła mu dostarczenie zwierzyny na swój dwór, złowionej " z użyciem
sieci lub rusznicy"; dodatkowo miał pilnować lasu przed szkodnikami. Za wykonywaną pracę zwolniony
został od innych robot pańszczyźnianych, od czynszów i podatków. Z przywileju nadanego mu dziedzicznie
korzystali także jego potomkowie, noszący nazwisko (podaję za Haliną Matławską) Krystanowie,
Krystankowie, Krystaniki.
Książek Marian ps. "Nieuchwytny"
Służbę wojskową odbywał w marynarce w latach 1932 – 193; podczas okupacji czynnie zaangażowany
wraz z żoną Katarzyną w działalność konspiracyjną. Współpracował z "Podkową" - pełnił w jego oddziale
funkcje skarbnika, oraz prowadził szkolenia z zakresu posługiwania się bronią. Terenem jego działalności
poza Szczebrzeszynem był rejon Tomaszowa Lubelskiego. Zdjęcie Mariana Książka w otoczeniu żołnierzy
AK WiN obwodu Tomaszów Lubelski opublikowano w pracy "Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne
podziemie zbrojne po roku 1944" (Warszawa 2002 s. 185).
"książek nie pożyczam"
Zwrot pojawiający się na ex librisach dr Zygmunta Klukowskiego, który rzeczywiście swoich "skarbów" nie
miał zwyczaju pożyczać, można je było czytać, lub oglądać na miejscu w jego małym służbowym
mieszkaniu przy szpitalu. Częstymi gośćmi Doktora bywali uczniowie przedwojennego szczebrzeszyńskiego
gimnazjum, którzy na miejscu korzystali z jego księgozbioru. Napis ten znajdował się nie tylko na ex
librisach, wspomina Izabela z Bakońskich – Gajewska, "ale również napisany dużymi literami widniał w
malutkim pokoju doktora zatłoczonym książkami. Na wchodzących po raz pierwszy robiło to niesamowite
wrażenie".
Książek Stanisław
Jak wspomina dr Klukowski w "Dzienniku z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 – 1944", oraz ks. Wacław
Płonka w nie opublikowanych ąd "Wspomnieniach 1939 – 1946" (dostępne w Bibliotece Gminnej w
Radecznicy) Stanisław Książek kierował obchodami Święta Ludowego w lasach zaburskich w 1944 roku.
Pseudonimy jakich kolejno używał to:"Kolba", "Rota", "Wyrwa", "Świder"; oficer rezerwy, brat
"Nieuchwytnego" - Mariana Książka. Urodzony 25 kwietnia 1909 roku w Gruszce Zaporskiej, ukończył
Państwowe Seminarium Nauczycielskie w Szczebrzeszynie, oraz Instytut Robót Ręcznych i Rysunków w
Warszawie, gdzie pracował do wybuchu II wojny światowej. W latach 1939 – 1940 mieszkał u rodziców w
Szczebrzeszynie, w marcu 1940 roku rozpoczął działalność w Związku Walki Zbrojnej – początkowo
zajmował się wywiadem, później był dowódcą placówki Szczebrzeszyn, a od czerwca 1941 roku
komendantem rejonu Szczebrzeszyn; w roku 1943 został zastępcą komendanta obwodu Zamość,
następnie komendantem tegoż obwodu (IX 1943 – VII 1944), oraz referentem artylerii w sztabie
Inspektoratu Zamość. Po wyzwoleniu pozostał w konspiracji; w końcowym okresie istnienia Armii Krajowej
był komendantem obwodu Tomaszów Lubelski, później inspektorem zamojskiego oddziału WiN.
Odznaczony Orderem Virtuti Militari; zmarł 2006 roku w Warszawie.
Księga Sławy
Dokument do którego wpisywano w szczebrzeszyńskiej Szkole Wojewódzkiej nazwiska uczniów
"zasługujących na nagrodę szkolną na publiczna pochwałę i wpisanie do Księgi Sławy'".
"Księga uzdrowień i szczególnych łask doznanych za wstawiennictwem św. Antoniego"
Istniała przy kościele pod wezwaniem tegoż świętego w Radecznicy do czasów II wojny światowej. Obecnie
Ojcowie Bernardyni prowadzą "Księgę cudów" do której wpisywane są świadectwa uzdrowień jakich
dokonał "radecznicki" święty – zapisywane są tu tylko przypadki niezwykłe, uleczone, potwierdzone przez
lekarzy – "o małych łaskach, którymi obficie nasz Antoś obdarza ludzi nie wspomnę" – wypowiedział się na
łamach Tygodnika Zamojskiego (z dnia 30 czerwca 2004 roku, nr 26, s 14) o. Flawian Bularz, przełożony
radecznickich bernardynów.
"Księga Żałoby gminy Stary Zamość"
Znajduje się w zbiorach Andrzeja Kardasza zamieszkałego w Starym Zamościu (stan na rok 1964),
fragmenty Księgi... (zawierające nazwiska 246 osób) opublikowane zostały na łamach pracy Stanisława
Zgrzywy "Gmina Stary Zamość 1939 – 1944" (Lublin 1964), fotokopie Księgi Żałoby ... dostępne są w
Archiwum KW PZPR w Lublinie, teczka "Pacyfikacja Zamojszczyzny".
Księgi Grodzkie Szczebrzeskie
Zachowały się z lat 1612 – 1807, przechowywane są w Archiwum Państwowym w Lublinie. Na ich treść
składają się: akta procesowe szlachty powiatu szczebrzeskiego podległej jurysdykcji każdorazowego
dziedzica, który wykonywał ją za pośrednictwem mianowanego przez siebie sędziego grodzkiego, oblaty
akt, przywileje, uniwersały, akty publiczno – prawne (np.: zezwolenia na różne czynności prawne udzielane
szlachcie. Księgi podzielone są na: księgi wpisów, relacji, manifestacji i oblat, księgi dekretów. Zawierają
ponadto różne rodzaje zapisów sądowych: sprawy sporne i niesporne, wzajemne skargi, szlachty,
dzierżawców i pracowników administracji dworskiej Ordynacji Zamoyskiej o pobicie, zajazdy, manifestacje,
protestacje, reprotestacje. Skargi chłopów na szlachtę, spory mieszczan i Żydów, spory o wyrządzone
szkody wraz z ich rejestrem/ wykazem.
Ksykiewicz Włodzimierz
Właściciel zakładu fotograficznego przy Rynku Wielkim w Zamościu; podczas okupacji jego pracownia
funkcjonowała na ul. Zamenhofa 18. Jak podał na łamach Tygodnika Zamojskiego (z dnia 24 maja 2006
roku) Krzysztof Czubara prawdopodobnie niemieccy żołnierze przynieśli mu do wywołania film, z którego
Ksykiewicz zrobił potajemnie odbitki. Z zachowanych fotografii ocalały dokumentujące zagładę zamojskich
Żydów w sierpniu 1942 roku; zostały zaprezentowane na łamach wspomnianego Tygodnika...
"Ku Zwycięstwu"
Pierwszy numer prasy konspiracyjnej działającego w obrębie gminy Radecznica oddziału BCh,
wydrukowany został połowie grudnia 1941 roku - jego kolportażem zajmował się Jan Krukowski z Zaburza.
Innym pismem ukazującym się na terenie gminy (od stycznia 1942 roku) był "Głos Prawdy" - odbijany na
matrycy przez nauczyciela ze Szperówki k/Szczebrzeszyna - Chadama; jego dystrybucją także zajmował
się Jan Krukowski z Zaburza.
Kuleszyński Mikołaj, ks.
Absolwent Szkoły Wojewódzkiej w Szczebrzeszynie, autor pracy "Trzy pisma z wygnania" (wydanie drugie
ukazało się w 1892 roku we Lwowie), w której opisał postawy szczebrzeszyńskich nauczycieli i uczniów po
wybuchu powstania listopadowego.
Kulik Ignacy
Stróż w zwierzynieckiej rzeźni (okres okupacji). W pamięci mieszkańców Zwierzyńca zapisał się jako ten,
co (cytuję za Stanisławem Bohdanowiczem) - znęcał się nad Żydami, terroryzował ich i żądał od nich
łapówek. Podczas likwidacji Żydów towarzyszył Niemcom. Gdy w Zwierzyńcu nie było już Żydów Kulik
wyciągał ich z ukrycia, uganiał się za żydowskimi dziećmi, te, które udało mu się schwytać przyprowadzał
na posterunek żandarmerii. Ignacy kulik za swoje czyny wyrokiem sądu podziemnego został rozstrzelany
wraz z żona we własnym mieszkaniu 29 grudnia 1942 roku.
Kulpa Ludwik
Mieszkał w Józefowie (pow. biłgorajski). Żołnierz AK, sędzia sportowy i zasłużony działacz Ludowego
Związku Sportowego na Lubelszczyźnie. Zajmował się boksem, pchnięciem kulą, podnoszeniem ciężarów.
W 1959 roku zajął III miejsce w ogólnopolskim konkursie "Mister Polonia".
Kultur Liga
Stowarzyszenie propagujące żydowską kulturę poprzez sztukę, muzykę, teatr, upowszechnianie oświaty
(prowadzenie bibliotek, czytelni, organizowanie okolicznościowych odczytów); w Szczebrzeszynie oddział
Kultur Ligi funkcjonował w okresie międzywojennym - w roku 1929 liczył 80 członków.
kultury archeologiczne
Przeszłość Zamojszczyzny poznawana jest dzięki odkryciom archeologicznym - z uwagi na
charakterystyczne cechy odkrywanych przedmiotów, głównie ceramiki i pochówków wyodrębniono kilka
rodzajów kultur archeologicznych spotykanych na tych terenach:
• kultura lubelsko - wołyńska (stanowiska w Strzyżowie)
• kultura ceramiki sznurowej (77 stanowisk w obrębie Kotliny Hrubieszowskiej i Grzędy Horodelskiej, m. in.
Turkowice)
• kultura Chłopice - Vesele (16 stanowisk)
• kultura strzyżowska (62 stanowiska, m. in. Czerniczyn)
• kultura łużycka (Wronowice - Paprzyca, Łuszczów)
• kultura pucharów lejkowatych (międzyrzecze Huczwy i Bugu, m. in. Turkowice)
• kultura ceramiki wstęgowej rytej (Hrubieszów – Pogórze)
• kultura trzciniecka (Tyszowce; cmentarzysko kurhanowe)
• kultura zarubiniecka (Czerniczyn, Masłomęcz)
oraz stanowisk archeologicznych:
 Czernięcin – znaleziono naczynia z wczesnego okresu brązu
 Hrebenne – podczas budowy przejścia granicznego w 2006 roku odkryto tutaj stanowisko kultury
tylczyckiej (ludność tej kultury wędrowała (zdaniem dr hab. Jerzego Libery) przez te tereny 13. 000
lat temu), oraz oraz cmentarzysko kultury pomorskiej
 Łaszczów Kolonia – stanowisko reprezentujące tzw. grupę czerniczyńską
 okolice Turobina – znaleziska reprezentujące kultury: świderską, wczesny okres brązu, pucharów
lejkowatych, wołyńsko – lubelską ceramiki malowanej, magdaleńska, ceramiki sznurowej, amfor
kulistych
 Tokary – krzemienny grot oszczepu , monety rzymskie
 Turkowice – stanowiska: kultury pucharów lejkowatych, kultury mierzanowickiej (groby szkieletowe
wyposażone w zausznice miedziane w kształcie wierzbowego liścia, zawieszki z zębów
zwierzęcych, drobne narzędzia krzemienne), kultury trzcinieckiej, kultury wołyńsko – lubelskiej,
kultury ceramiki sznurowej, kultury pomorskiej (garnek charakterystyczny dla tej kultury, zdobiony
podwójnymi guzami, o powierzchni zewnętrznej chropowatej),
 Radecznica - odsłonięto grób kultury strzyżowskiej
kultury archeologiczne występujące w obrębie Płaskowyżu Tarnogrodzkiego
Najstarsze znaleziska archeologiczne na terenie Płaskowyżu Tarnogrodzkiego (pod nazwa ta rozumiemy
cześć Kotliny Sandomierskiej rozciągającej się na wschód od Sanu do krawędzi Roztocza, w obrębie
której zlokalizowany jest Tarnogród i okoliczne miejscowości) pochodzą z IX tys. p. n. e, są to narzędzia
krzemienne kultury świderskiej (paleolit schyłkowy – miejscowości: Pawlichy, wschodnia część Różańca
(tzw. Jaminszczyzna)
− kultura wołyńsko – lubelskiej ceramiki malowanej (okolice Woli Różanieckiej)
− kultura amfor kulistych (okolice Różanca)
− kultura pucharów lejkowatych ( okolice Korchowa, Kolonia Bukowina Wschodnia, Kamionka
− kultura trzciniecka (okolice Tarnogrodu, m. in. Księżpol)
− kultura łużycka (epoka brązu) – tereny położone pomiędzy Tarnogrodem a Wola Różaniecką
Kunat, pop
W roku 1579 osadził na gruntach wsi Rogoźno miejscowość Szara Wola, zwana także Szarym Katem. W
roku 1584 Jan Zamoyski zatwierdził te osadę synom popa, oraz "nadał na wieczyste użytkowanie cztery
łany prawem sołtyskim i zapisał na tych łanach 20 grzywien".
Kuncewicz Tadeusz, ps. "Podkowa"
W historii Armii Krajowej nazwisko Tadeusza Kuncewicza zostało zapisane złotymi zgłoskami. Jego
niezwykła wprost popularność jaką cieszył się na Zamojszczyźnie przerodziła się w legendę o "Podkowie",
żyjącą w pamięci nie tylko tych, co mieli honor bić się o Polskę pod jego komendą...
Urodził się 26 listopada 1916 roku w Fastowie koło Kijowa w rodzinie maszynisty kolejowego Stanisława
i Anny z domu Mijakowska. W Kowlu ukończył szkolę powszechną i trzyklasową szkolę handlową. Maturę
uzyskał w Państwowej Szkole Handlowej w Stanisławowie. W latach 1935 – 1936 pełnił służbę wojskową
jako podchorąży Dywizyjnego Kursu Podchorążych Rezerwy w Łucku i 50 pp. W Kowlu.
Po ukończeniu kursu kolejowego pracował jako dyżurny ruchu na stacji kolejowej w Ruskich Piaskach.
Tutaj zastała go wojna. Jako pracownik PKP nie podlegał mobilizacji. Z konspiracją związał się już w
listopadzie 1939 roku. W ZWZ i AK pełnił kolejno funkcje wywiadowcy, dowódcy drużyny i zastępcy
dowódcy plutonu szturmowego, adiutanta komendanta obwodu i komendanta tzw. "zachodniego odcinka
dywersyjnego". Od wiosny 1943 roku dowodził oddziałem leśnym, który w okresie "Burzy" i OSZ stanowił
zawiązek 2 batalionu 9 pp. AK. Po wkroczeniu Sowietów i rozbrojeniu oddziału pozostał w konspiracji.
Przez krótki okres był adiutantem dowódcy pułku ppłk. "Adama' i mjr. "Wacława". W lutym 1945 roku
został dowódcą dywersji obwodu zamojskiego i już w marcu zaktywizował poakowskie struktury do
zbrojnych wystąpień w samoobronie. Podległe mu oddziały pod jego osobistym dowództwem lub na jego
rozkaz przeprowadziły do maja 1945 roku około 20 akcji wymierzonych w siły bezpieczeństwa, konfidentów,
szpiclów i pospolitych przestępców. Zlikwidowano m. in. 12 postronków MO, przeprowadzono 4 duże akcje
rekwizycyjne i odbito z janowskiego więzienia 15 kobiet – żołnierzy AK z Powstania Warszawskiego, które
znalazły schronienie w klasztorze Ojców Bernardynów w Radecznicy.
***
Jak podaje autor pracy "Związek walki Zbrojnej Armia Krajowa w Obwodzie Zamojskim 1939 - 1944"
(Warszawa 1985) - Jan Grygiel - udało się ustalić niektóre nazwiska lub pseudonimy ludzi oddziału
"Podkowy", byli to: Feliks Czyż " Zająć", Stanisław Wojciechowski "Miś", Czesław Tchórz "Kowal", Bolesław
Polakowski "Wiarus", Jan Lepionko"Łasica", Marian Kopczyński, Józef Lembrych, Marian Tulidowicz,
Bronisław Grona (zm.1943), Franciszek Grona, Tadeusz Kalbarczyk "Gzyms", Zienkiewicz, Aleksander
Sierpotowski/Sierputowski?, czesław Jóźwiakowski "Most", Aleksander Jóźwiakowski "Błysk", Zdzisław
Jóźwiakowski" Huzar",, Jóźwiakowski "Motylek", Stanisław Ryzner "Piorun", Tadeusz Niedzwiedzki "Stern",
Antoni Czarnecki (z Wywłoczki), podch. Ferdynand Orzechowski, Zbigniew Podczaski "Sajgon", Wiesław
Podczaski, Jan Guzowski "Błyskawica", Jerzy Florkiewicz "Ozdoba", podch. Aleksander Bortkiewicz
"Mongoł", "Michał Kwiatkowski "Wojtek" , Adam i Władysław Guściorowie,Marian Kopytko, Boleslaw
Grudewicz "Wilczek", Michał Zawiślak "Reja", Kazimierz Łokaj, Roman Paczos "Lasota", Jan Mielnik, Jerzy
Prystapczuk "Ryś", Zygmunt Kuncewicz (brat "Podkowy", uczeń gimnazjum) "Podkówka".
Z oddziałem Tadeusza Kuncewicza związało zwoje losy także kilku kolejarzy, którzy rezygnując z pracy
na kolei wybrali walkę z okupantem: Wacław Hubka "Jar", Franciszek Hubka "Mewa", podch. Tadeusz
Karczewski "Irys", Marian Żyła "Wrzos", Kazimierz Orzechowski "Kotwica", Roman Piskorski "Meduza",
Tadeusz Mazurek"Kaszub", Waldemar Borkowski "Brodzic", (z Lublina), Nawrocki "Lubicz", Jan Gieysztor
"Szachowski", Ireneusz Bryl "Bończa", Marian Mijalski "Maf", Jan Brochowski "Dan", Wiesław Smyk
"Czarny", Jerzy Janowski "Blask", Stanisław Mazur "Elski", Tadeusz Jankowski "Romb", "Wikta", "Puci",
"Puma", "Życie", "Ryś", Marian Bronikowski "Grzmot", Józef Szmiga "Smyk" i inni. Tadeusz Kuncewicz
"Podkowa" znany był w rejonie Szczebrzeszyna "jako ten, w oddziale którego ginęło najmniej ludzi; miał
takie szczęście od Boga. Do dziś w ostatnie dni maja odbywają się w kościele pod wezwaniem św. Izydora
w Topólczy nabożeństwa poświęcone pamięci "Podkowy" i jego poległych partyzantów, a przy okazji zjazdy
"Podkowiaków". Jak podaje autor pracy "Związek walki Zbrojnej Armia Krajowa w Obwodzie Zamojskim
1939 - 1944" (Warszawa 1985) - Jan Grygiel - udało się ustalić niektóre nazwiska lub pseudonimy ludzi
oddziału "Podkowy", byli to: Feliks Czyż " Zająć", Stanisław Wojciechowski "Miś", Czesław Tchórz "Kowal",
Bolesław Polakowski "Wiarus", Jan Lepionko"Łasica", Marian Kopczyński, Józef Lembrych, Marian
Tulidowicz, Bronisław Grona (zm.1943), Franciszek Grona, Tadeusz Kalbarczyk "Gzyms", Zienkiewicz,
Aleksander Sierpotowski/Sierputowski?, Czesław Jóźwiakowski "Most", Aleksander Jóźwiakowski "Błysk",
Zdzisław Jóźwiakowski" Huzar",, Jóźwiakowski "Motylek", Stanisław Ryzner "Piorun", tadeusz Niedzwiedzki
"Stern", Antoni Czarnecki (z Wywłoczki), podch. Ferdynand Orzechowski, Zbigniew Podczaski "Sajgon",
Wiesław Podczaski, Jan Guzowski "Błyskawica", Jerzy Florkiewicz "Ozdoba", podch. Aleksander
Bortkiewicz "Mongoł", "Michał Kwiatkowski "Wojtek", Adam i Władysław Guściorowie,Marian Kopytko,
Bolesław Grudewicz "Wilczek", Michał Zawiślak "Reja", Kazimierz Łokaj, Roman Paczos "Lasota", Jan
Mielnik, Jerzy Prystapczuk "Ryś", Zygmunt Kuncewicz (brat "Podkowy", uczeń gimnazjum) "Podkówka".
Z oddziałem Tadeusza Kuncewicza związało zwoje losy także kilku kolejarzy, którzy rezygnując z pracy
na kolei wybrali walkę z okupantem: Wacław Hubka "Jar", Franciszek Hubka "Mewa", podch. Tadeusz
Karczewski "Irys", Marian Żyła "Wrzos", Kazimierz Orzechowski "Kotwica", Roman Piskorski "Meduza",
Tadeusz Mazurek"Kaszub", Waldemar Borkowski "Brodzic", (z Lublina), Nawrocki "Lubicz", Jan Gieysztor
"Szachowski", Ireneusz Bryl "Bończa", Marian Mijalski "Maf", Jan Brochowski "Dan", Wiesław Smyk
"Czarny", Jerzy Janowski "Blask", Stanisław Mazur "Elski", Tadeusz Jankowski "Romb", "Wikta", "Puci",
"Puma", "Życie", "Ryś", Marian Bronikowski "Grzmot", Józef Szmiga "Smyk" i inni.
***
O czynach dzielnych "Podkowiaków" istniało wiele pieśni, autorami których byli "ludzie z lasu" - do druku
zebrał je i opracował Jan Kryk "Topola". Wydane zostały staraniem dr Zygmunta Klukowskiego pod
pseudonimem "Podwiński" (rodowe nazwisko matki Doktora) jako "Pieśni oddziałów partyzanckich
Zamojszczyzny" (1944); unikalny dziś egzemplarz w najbliższym regionie dostępny jest w zbiorach
Wojewódzkiej Biblioteki im. H Łopacińskiego w Lublinie. Oto jedna z pieśni pochodząc z omawianego
zbiorku:
"Podkowiacy" (słowa napisał podchorąży Marian Mijalski "Maf")
W każdym oknie dziewcząt młodych widać głowy,
Kiedy przez wieś idzie kompania Podkowy.
Oj da, oj dana!
Kompanio kochana,
Nie masz jak podkowa, nie!
Każe dziewczę kocha żołnierza Polaka
Lecz z wszystkich najbardziej pragnie Podkowiaka
Oj da, oj dana... itd
I sam pan porucznik także z tego słynie,
Że każdej spotkanej serce wziął dziewczynie.
oj da, oj dana... itd
Gdy się nasz porucznik przed frontem pokaże,
Serce raźniej bije, promienieją twarze
Oj da, oj dana... itd
Nic nam grad kartaczy szwabskich nie poradzi,
Gdy nas sam podkowa do boju prowadzi.
Oj da, oj dana... itd
Prowadź nas prowadź, drogi poruczniku,
W piekło z tobą pójdziem w niezachwianym szyku!
oj da, oj dana ...itd
Baczność! Równaj w prawo! Już wiara gotowa,
Leci w niebo okrzyk : Niech żyje Podkowa!
oj da, oj dana...itd
Kunz Samuel
(1921 – 2010), urodził się na Powołżu, jego rodzice byli niemieckimi osadnikami. W roku 1941 walczył jako
żołnierz Armii Czerwonej, gdy dostał się do niemieckiej niewoli postanowił pójść na współpracę z Niemcami
wykazując chęć wstąpienia w szeregi SS, gdzie awansował do stopnia podoficera. Wkrótce znalazł się w
obozie koncentracyjnym w Bełżcu - przez kilkanaście miesięcy nadzorował prace obozowych strażników.
Po zakończeniu działań wojennych wyjechał do NRF, dostał pracę urzędnika i wiódł spokojny żywot. Za
swoje czyny (wg. dochodzeń Prokuratury w Dortmundzie zajmującej się zbrodniami hitlerowskimi winien był
śmierci 10 osób i udzielenia pomocy strażnikom obozu w dokonaniu zabójstwa 430 tysięcy innych osób) nie
został skazany, prawdopodobnie (podaję za Małgorzatą Mazur, autorką tekstu "Nie odpowie za zbrodnie",
Tygodnik Zamojski z dnia 1 – 7 7 grudnia 2010 roku, s. 18) ze względu na wiek. Dodajmy iż w obozie w
Bełżcu przebywał wraz z grupą szczebrzeszyńskich Żydów Efraim Farber, współredaktor "Księgi Pamięci
Gminy Żydowskiej w Szczebrzeszynie " (Kiriat Yam 1984), który ocalał dzięki ucieczce w chwili gdy obóz
pracy w Bełżcu przeorganizowywano na koncentracyjny. Efraim zmarł w w 1999 roku w Kiriat Yam.
Kupiński Albert
Doktor filozofii i profesor ortografii, które to przedmioty wykładał od 1648 roku w Akademii Zamojskiej.
Pochodził z rodziny mieszczańskiej; w zamojskim środowisku panowała wówczas moda na używanie
przydomków wskazujących miejsce pochodzenia – Kupiński podpisywał się jako "Szczebrzeszyniensis".
Jest również autorem pracy o treści panegirycznej wydanej w 1647 roku w Zamościu.
"kurator wieczysty"
Honorowy tytuł przyznawany ordynatom Zamoyskim po roku 1849, kiedy to szczebrzeszyńskie gimnazjum
przemianowano na Szkołę Realną – jako taka straciła dotychczasowy prywatny charakter przechodząc pod
wyłączne zwierzchnictwo Kuratora Okręgu Naukowego Warszawskiego.
Kurkiewicz Władysław
Podczas powstania styczniowego dowodził "'setką" powstańców szczebrzeszyńskich – 26 stycznia 1863
objął dowództwo nad grupą; tego samego dnia powstańcy spotkali się z załogą rosyjską w Zwierzyńcu – po
wymianie strzałów wycofali się w kierunku Zamościa.
Kuropatwa Jan
Podkomorzy lubelski, w 1459 roku udzielił Kazimierzowi Wielkiemu pożyczki w wysokości 500 złotych za co
otrzymał w zastaw "Hrubieszów ze wsiami doń należącymi".
"Kursy Muzyczne im. Mieczysława Karłowicza"
Zorganizowane zostały w Zamościu na mocy decyzji Ministerstwa Wyznań i Oświecenia Publicznego z dnia
24 października 1929 roku.
Kursy Wakacyjne
Prowadzone były w latach 50 – 60 XX wieku w Liceum Pedagogicznym w Szczebrzeszynie. Organizowanie
Kursów miało na celu dokształcanie dorosłych reprezentujących różne zawody. Gros słuchaczy stanowili
mieszkańcy okolicznych wsi; jednym z wykładowców była dr Felicja ze Szczepańskich Piwowarkowa.
Kusy Wincenty
Więzień obozu przejściowego w Zwierzyńcu, po wyzwoleniu kierownik Rozlewni Piwa i Wód Gazowanych w
Szczebrzeszynie; mieszkał na Szperówce, jego pracownikiem był ostatni szczebrzeszyński Żyd – Jankiel
Grojser.
Kuśmierczuk Michał
Mieszkaniec wsi Udrycze – w jego mieszkaniu zbierali się (w okresie międzywojennym) trzy razy w tygodniu
miejscowi chłopi. Czytano prasę, książki o tematyce rolniczej, przeprowadzano dyskusje na interesujące
mieszkańców tematy.
Kucharzewski Paweł
Wójt biłgorajski – stały dostawca słynnego na okolice zielonego piwa biłgorajskiego na dwór ordynacki w
Zamościu. W roku 1662 sprzedał go na sumę 1426 złotych; smakoszami piwa byli Jan "Sobiepan"
Zamoyski i jego żona Maria Kazimiera.
Kurzępa Ignacy
Kapral 7 Pułku Ułanów IV Brygady Jazdy gen. Władysława Beliny – Prażmowskiego, mieszkaniec
Zwierzyńca, organista, nauczyciel śpiewu. Zmobilizowany 1 września 1939 roku uczestniczył w odwrocie za
Wisłę i Bug. Przez kilkanaście dni tułał się z przygodnie napotkanymi żołnierzami z oddziału rozbitego pod
Tomaszowem – pod Suścem dostał się do niewoli niemieckiej skąd zbiegł z pomocą nadleśniczego
Kazimierza Pożerskiego. Po powrocie do Zwierzyńca włączył się w działalność konspiracyjną.
Współpracował ze Stanisławem Brandtem "Adamem". Od roku 1946 nauczał śpiewu w Państwowym
Gimnazjum Leśnym w Zwierzyńcu; pracował jako organista w miejscowym kościele, zorganizował w
Zwierzyńcu "Kółko Śpiewacze" i chór szkolny. Jest autorem opublikowanego w 1997 roku pamiętnika "Lata
wojny i okupacji", który stanowi cenny przyczynek do poznania okupacyjnych losów mieszkańców
Zwierzyńca - w rękopisie pozostaje jego pamiętnik "Wojna polsko – niemiecka" spisany przez Halinę
Matławską. Odznaczony Krzyżem Walecznych i Medalem Niepodległości.
kwestor
Zarządca drukarni zamojskiej w XVII wieku, wypłacał drukarzom uposażenie – początkowo tygodniowe,
później od sztuki wydrukowanej książki
Kwiatkowski Maciej, ks.
Proboszcz parafii Radzięcin, 21 listopada 1852 roku dokonał aktu poświęcenia założonego cmentarza, co
upamiętnia obelisk (Chrystus na krzyżu na wysokim postumencie) fundowany przez Macieja Kotyłę. Ks.
Kwiatkowski zmarł 17 października 1882 roku w wieku 82 lat, pochowany jest na cmentarzu w Radzięcinie.
L
Lachowiec Edward, ps. "Fruwak"," Konrad'
(22 VI. 1912 Łabunie – 18 IV. 1945 Kolonia Łabuńki Tuczapy), absolwent szkoły zawodowej w Zamościu,
którą ukończył jako ślusarz – mechanik, po odbyciu zasadniczej służby wojskowej pozostał w wojsku – w
roku 1937 awansował na plutonowego. Z chwilą wybuchu II wojny światowej rozpoczął działalność
konspiracyjną. Walczył w szeregach ZWZ – AK, pełnił obowiązki dowódcy I plutonu sanitarnego AK w
Łabuniach, dowódcy kompanii I batalionu "Norberta" obwodu AK Zamość; w 1942 roku zawarł związek
małżeński z sanitariuszką Lucyną Petryk, ps. "Vita", "Weneda". W marcu 1943 roku odznaczony został
przez gen. Kazimierza Tumidajskiego "Krzyżem Walecznych". Aresztowany w lipcu 1944 roku przez NKWD
w Barchaczowie zbiegł podczas podczas postoju w Tyszowcach. 25 lipca 1944 roku po wkroczeniu do
Zamościa został rozbrojony wraz ze swoją kompanią. Zginął z grupa dziewięciu partyzantów w
podpalonych przez NKWD i UB zabudowaniach Józefa Bilskiego, Stanisława Adamczuka i Leokadii Pieli w
Kolonii Łabuńki Tuczapy.
Ladenberger Edmund
Były oficer austriacki, inwalida z I wojny światowej – pracował na stanowisku buchaltera w Fabryce Kalafonii
i Terpentyny na Brodach k/Szczebrzeszyna założonej przez inż. Andrzeja Waligórę. Decyzją starosty
powiatu zamojskiego - Sochańskiego osadzony został w charakterze więźnia (przyczyny uwięzienia nie są
znane) w radecznickim klasztorze. W okresie okupacji dzięki jego staraniom został zwolniony z więzienia na
Zamku Lubelskim O. Jan Duklan Michnar z Radecznicy, gwardian i rektor Kolegium Serafickiego.
Lam Lejzor
Jeden z bogatszych Żydów krasnobrodzkich. W okresie międzywojennym handlował drewnem; inni bogatsi
Żydzi krasnobrodzcy to: rodziny Lamów, Musieli, Bronsztejnów, Uncykow, Ślomów. Domeną ich działalności
był handel i rzemiosło. Wysiłkiem żydowskiej gminy krasnobrodzkiej została (również w okresie
międzywojennym) pobudowana piekarnia, istniała mykwa i bożnica – wszystkie obiekty kultury żydowskiej
wraz z żydowskimi mieszkańcami Krasnobrodu zostały unicestwione przez Niemców.
Latopis Hipacki
Nazwa dokumentu pochodzi od jednego z klasztorów w Kostromie (Ruś Kijowska), jego główną treść
stanowią zapisy z XIII wieku, wśród nich znajduje się wzmianka z 1268 roku o Grabowcu – jest to opis
walk, jakie toczyły się w drugiej połowie XIII w. między Polską i Rusią.
lądowiska
Wyodrębnione miejsce w lasach, na polanach, gdzie partyzanci oczekiwali na zrzuty broni, amunicji,
lekarstw, oficerów i instrukcji dalszych działań; samolotami przywożona także chorych i rannych.
Organizacją lądowisk zajmowali się głównie partyzanci radzieccy, którzy pojawili się na terenach
Zamojszczyzny z początkiem 1944 roku; szczególnie silne ugrupowanie istniało w powiecie biłgorajskim –
zorganizowane przez nich lądowiska istniały na terenie gminy Łukowa i Aleksandrów.
Ledóchowski Stanisław
Podkomorzy krzemieniecki; 26 listopada 1715 roku stanął na czele konfederacji tarnogrodzkiej skierowanej
przeciwko Augustowi II, który dążył do ograniczenia swobód szlacheckich. Po blisko rocznych utarczkach z
królem konfederaci uzyskali wyłączność kierowania polityką, zmusili jednocześnie króla do wycofania wojsk
saskich z terenu Polski.
"Leksykonu duchowieństwa represjonowanego w PRL w latach 1945-1989"1 [w:] Śląskie Studia
Historyczno Teologiczne t. 41 (2008) nr 1.
Opracowanie autorstwa ks. prof. Jerzego Myszora, zawiera wiele informacji m. in. na temat radecznickiego
duchowieństwa.
Ledercremer Leizor
Mieszkaniec Hrubieszowa, aptekarz, ukończył studia w Wiedniu. Doskonale znał niemiecki; gdy Niemcy
wkroczyli do Hrubieszowa wykorzystywali go jako tłumacza, zapewne dlatego "był jedynym [Żydem],
któremu Niemcy pozwolili nosić długą białą brodę". Zmarł w 1942 roku (też jako jedyny z hrubieszowskiej
społeczności żydowskiej w okresie okupacji śmiercią naturalną) w 1942 roku w wieku 82 lat.
Lerman Jahet
Mieszkanka Bełżca. Z chwilą wybuchu II wojny światowej i wkroczeniu Niemców na teren powiatu
tomaszowskiego plac będący jej własnością (na którym spadkobiercy pobudowali młyn i nim zarządzali)
zajęli okupanci pod budowę obozu koncentracyjnego.
Leszczyński Leonard
Przewodniczący Zarządu Szkolnego Związku Młodzieży Polskiej, absolwent Liceum Pedagogicznego w
Szczebrzeszynie. Na I Zjeździe Absolwentów Liceum (1952 rok) wygłosił referat na temat "Zadania
nauczyciela na obecnym etapie przebudowy gospodarki rolnej na wsi."
Leśmian Bolesław
(1878 – 1937), poeta, z zawodu rejent (pracował jako notariusz przy dwóch zamojskich sadach – Sądzie
Pokoju i Sądzie Okręgowym), jednak swoją kancelarią (jak podaje Z. Klukowski) nie za bardzo się
przejmował – "kancelarią swoją nie zajmował się zupełnie, podobno nawet mało znał się na rejenturze..." Dr
Zygmunt Klukowski, ordynator szpitala w Szczebrzeszynie znał osobiście poetę, razem udzielali się w
pracach Zamojskiego Towarzystwa Miłośników Książki, prowadzili też ciekawe dysputy na wiele
interesujących tematów, a Leśmiana zajmowało zdaniem dr Klukowskiego dosłownie wszystko:
"zainteresowania jego były bardzo rozległe i wszechstronne. Zajmowały go zagadnienia przyrodnicze; był
bardzo małego wzrostu, szpakowaty, łysiejący... Z wyglądu nie można było domyślić się w nim wielkiego
poety..." Poezja Bolesława Leśmiana była, jak pisał Leopold Staff w przedmowie do jego zbiorku wierszy –
"ucieczką od rzeczywistości, która zemściła się na nim, obracając w niwecz jego świat i zaświat...". W roku
1912 ukazał się tomik "Sad rozstajny", w 1936 "Napój cienisty"; jak bardzo ceniona jest obecnie twórczość
zamojskiego rejenta świadczy fakt wydania jego utworów pod wspólnym tytułem "Poezje" (Warszawa 1994)
z uwagami edytorskimi i opracowaniem tekstu dokonanymi przez Jacka Trznadla. Bolesław Leśmian był
członkiem Polskiej Akademii Literatury, przez okres trzynastu lat mieszkał w Zamościu. Pisał także utwory
dla dzieci – do najbardziej znanych należą: "Przygody Sindbada Żeglarza", oraz "Klechdy domowe".
Leśna Szkoła Podchorążych Piechoty BCh podokręgu IV B – zamojskiego
Zorganizowana została przez dowództwo w składzie: kpt. Michał Wawryk, ps. "Ikar", "Świrski" (pełnił
obowiązki komendanta szkoły), st. wachmistrz Piotr Mielnik, ps. "Szczerbiński", "Grudziński", sierż.
Stanisław Bączek, ps. "Podleśny" (kwatermistrz), elew Ignacy Horecki (szef sanitarny). Zajęcia ze
słuchaczami prowadzili: Michał Wawryk, Piotr Mielnik, mjr. Mieczysław Tura, ps. "Bogdaniec", ppochr. Jan
Boczkowski, ps. "Giewont", kpr. Jan Kowalik, ps. "Siłacz" – odbywały się w okresie połowa lutego 1944 roku
– do końca maja tegoż roku kolejno w miejscowościach: Nowy Dwór (gmina Wysokie), Nowiny, Zygmuntów,
Leśniczówka Marynin; końcowe egzaminy zorganizowano w lesie w pobliżu wsi Bobrowa w pow.
Krasnostawskim, z 78 słuchaczy do egzaminów przystąpiło 64.
Leśnictwo Jeneralne Lasów Tomaszowskich
Siedzibą Leśnictwa... od czasów pierwszego ordynata była wieś Rogoźno, w roku 1681 w dożywotnie
posiadanie nadał je wraz z częścią wsi Rogoźno Jakubowi Maksymowiczowi Marcin Zamoyski, wojewoda
bracławski. Po śmierci Jakuba Maksymowicza jego żona odsprzedała Leśnictwo...za kwotę 600 złotych
Franciszkowi Trzcińskiemu →"Foglarszczyzna", decyzją Anny z Gnińskich Zamoyskiej w 1702 roku
Leśnictwo... w dożywotnie używanie otrzymał Józef Załuski. Miejsce lokalizacji Leśnictwa... (podaję za dr
Januszem Peterem) nazywano partykularzem rogozińskim, obszar na którym znajdowały się pozostające
na uposażeniu leśnictwa... budynki (dwór, budynki gospodarskie, od roku 1788 nowy dwór drewniany,
kuchnia, lamus, piwnice, od roku 1789 gorzelnia - spłonęła w czasie działań I wojny światowej) wynosił 2
łany.
Leurĕ Adam
Rysownik, litograf, w roku 1858 "rysował z natury i litografował" szczątki szczebrzeszyńskiego zamku.
Fotokopia tego rysunku została zamieszczona między innymi w pracach: "Katedra i jezuici w Lublinie"
(część II ) autorstwa ks. dr Ludwika Zalewskiego (Lublin 1947), oraz "Dawny powiat szczebrzeski XIV –
XVIII w" – autorstwa Marii Stankowej (Warszawa 1975). Rysunek Adama Leurĕ litografowany przez J.
Ceglińskiego został opublikowany również w "Albumie Lubelskim z 1859 roku." Litografia Leurě'go pojawia
się często na publikacjach Stowarzyszenia Przyjaciół Szczebrzeszyna.
Lewin Szmul Lejb
W okresie międzywojennym był właścicielem folwarku Smoryń, który w 1928 roku został rozparcelowany.
W drugiej połowie XIX w. wydzielono z folwarku Smoryń nowy folwark Buczyn
Lewkowicz Beniasz
Rabin szczebrzeszyński, 14 stycznia 1700 roku reprezentował swoją gminę na zjeździe rabinów z miast
ordynackich w Łukowej, który odbył się z woli Gryzeldy Zamoyskiej – podskarbiny wielkiej koronnej celem
ustalenia spłaty zobowiązań dłużnych (membran) wobec Żydów chełmskich i bełskich.
Liceum Pedagogiczne w Szczebrzeszynie
Placówka funkcjonowała przez 22 lata – od 1 IX. 1947 – 31.VIII 1969 roku. Uczniowie Liceum pochodzili w
większości z rodzin robotniczych i chłopskich z okolicznych wsi. Gros uczniów stanowiła rdzenna młodzież
szczebrzeszyńska; Liceum ukończyło 1. 655 absolwentów, w tej liczbie 461 mężczyzn. Nauczyciele
pracujący w szkole poza zajęciami obowiązkowymi prowadzili Kursy Rejonowe i Pedagogiczne dla
Dorosłych – ukończyło je 368 osób.
Liczebny wykaz dzieci wywiezionych do Rzeszy
Sporządzony został przez pracownika Powiatowego Komitetu Opieki Społecznej w Zamościu; wykaz
znajduje się w Archiwum Państwowym z Zamościu w Zespole Akt Gminy Radecznica, obejmuje okres od 7
lipca – 25
sierpnia 1943 roku. W wykazie ujęte są dzieci z powiatów: zamojskiego, tomaszowskiego i
biłgorajskiego.
data wywiezienia
ilość dzieci
miejsce wywiezienia
7. VII. 1943
182
Swinemunde - niemiecka
nazwa Świnoujścia, znajdował
się tutaj obóz pracy; podczas
nalotu bombowego (data
nieznana) zginął Stanisław
Sikora z Gorajca – relacja
Stanisława Zybały
11. VII. 1943
297
Schneidemuhl
12. VII. 1943
286
Halle
13. VII. 1943
314
Posen
14. VII. 1943
352
St[r?]asshof
15. VII. 1943
189
Wien Lehrte
16. VII. 1943
252
Breslau
17. VII. 1943
392
Bransdorf
18. VII. 1943
143
Stargard
18. VII. 1943
23
Stargard
19. VII. 1943
58
Soest
20. VII. 1943
47
miejsce nieznane
20. VII. 1943
20
Kelesterbach
21. VII. 1943
97
Neumark
21. VII. 1943
107
Neumark
22. VII. 1943
199
Bransdorf
23. VII. 1943
394
Wesel
24. VII. 1943
75
Stargard
24. VII. 1943
316
Parchin
25. VII. 1943
244
Karnten - Graz
27. VII. 1943
180
Bietighein
27. VII. 1943
195
Soest
4. VIII. 1943
6
Strasshof
5. VIII. 1943
21
Strasshof
6. VIII. 1943
17
Strasshof
9. VIII. 1943
25
Halle
23. VIII. 1943
6
Breslau
24. VIII. 1943
9
Halle
25. VIII. 1943
9
Brandenburg
Linas Hacedek
Towarzystwo Wspomagania Chorych Żydów, istniało w Zamościu w okresie międzywojennym. 8 lipca 1926
roku na mocy zezwolenia Starosty Zamojskiego z dnia 1 lipca 1926 roku, nr L. 1938/ 26 na ulicach miasta
kwestowano na jego rzecz - zebrano 115 złotych 53 grosze.
Lipko Wiesław (1927 - 2005)
Żołnierz Armii Krajowej, działacz Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność". Przez
wiele lat pracował jako lekarz gminy Komarów – Osada. Był senatorem Rzeczpospolitej Polskiej,
współtwórcą Fundacji Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. J. Pawła II w Zamościu,
pracował również jako chirurg w szpitalu powiatowym w Tomaszowie Lubelskim; uhonorowany został
tytułem "Człowiek Roku 2005".
Lipowiec
Wieś położona w administracyjnych granicach gminy Tereszpol. Początkami sięga XIX wieku – wieś
powstała w obrębie dóbr Ordynacji Zamoyskiej. W 1921 roku mieszkało tutaj 769 osób. W roku 1840
Lipowiec należał do unickiej parafii w Tereszpolu. Najdawniejsze dzieje wsi nie są dokładnie znane. Z relacji
najstarszych mieszkańców (rozmowa przeprowadzona w październiku 2010 roku) - Anny z Koziarów
Szeptuchowej Feliksy z Kurów Czajkowej i Jana Borsuka dowiadujemy się iż podczas działań I wojny
światowej mieszkańcy wsi zostali wywiezieni do Rosji. Przebywała tam m. in. rodzina Koziarów – Rozalii i
Wojciech zmarli w Rosji , do kraju powróciła 2 letnia Anna pod opieką starszej siostry Haliny. W Rosji
przebywał także z rodzicami kilkuletni Leonard Kur.
W okresie międzywojennym w Lipowcu istniała szkoła powszechna (klasy I – IV), uczęszczali do niej m.
in. Jan Borsuk, Michał Popko, Leon Sirko, Józef Małysz, Józef Borsuk, Tadeusz Kur, Jan Gnida, Adam
Sirko, Józef Pacyk, Tadeusz Kalita, Stanisław Terejko, Feliksa Kur. Jan Mazur prowadził niewielki,
wielobranżowy sklepik – "w torby by wszystko zabrał" (wyraził się na ten temat Jan Borsuk). We wsi byli
Badacze Pisma Świętego - Pieczykolan Józef i jego syn Edward. Obecnie (stan na rok 2010) w Lipowcu
mieszkają dwie "badaczki" Pisma Świętego – Feliksa z Kurów Czajkowa i Aniela Mielnik (gdy wstąpiły do
ugrupowania religijnego duchowa opiekę sprawował nad nimi (...) Łazorczyk). Było także dwóch (z tego,
co pamięta Jan Borsuk) dwóch prawosławnych – Konstanty Popko i (...) Duleba. W 1938 roku niektórzy z
mieszkańców (m. in. rodzina Grelów (do dziś żyje we wsi najstarsza z nich Karolina z Grelów Grabowska
(stan na rok 2009), Rugałów, Borsuków) otrzymali ziemię za serwitut, grunta te były zlokalizowane za tzw.
"Brodzką Górą" w administracyjnych granicach gminy Szczebrzeszyn – tam powstała Kolonia Lipowiec.
Obecnie w Kolonii mieszka kilkanaście osób, zabudowań jest niewiele. Większość mieszkańców to ludzie
starsi, już na emeryturze. Wioska się wyludnia.
Lipowiec został wysiedlony w okresie Wielkanocy 1943 roku. Początkowo przetrzymywano wszystkich w
obozie przejściowym w Zamościu, następnie zostali wywiezieni na roboty do III rzeszy; poszczególne
rodziny zostały rozwiezione po całych Niemczech. Jan Borsuk pracował w majątku pod adresem: Austria
Dolna, Osterburg, Post Grosirnik Niderdonau. Wywieziony został do Niemiec z całą rodziną jako 18 letni
chłopiec – jego matka Antonina z Antoników wywodziła się z Czarnegostoku. Męża jego siostry Katarzyny –
Michała Olecha (z Gorajca) wywieźli Niemcy do Oświęcimia, gdzie zginął. Na robotach w Niemczech
znalazła się także rodzina Czajków – Leonard z żoną Feliksa i dwojgiem małych dzieci - Czesławą i o dwa
lata starszym Marianem (ur. w 1938 roku). Pracowaliśmy w gospodarstwie (wspomina Feliksa Czajka w
październiku 2010 roku liczyła sobie 96 lat). Mąż na polu, ja w obejściu przy krowach. Nasz gospodarz był
w porównaniu z innymi dobrym Niemcem; tam urodziła nam się druga córka – Danusia. Zofia Kur oraz
aresztowany wcześniej Józef Kur – rodzice Feliksy z Kurów Czajkowej, a także Koziara Anna, początkowo
Niemcy zostawili ją wraz z kilkoma młodymi dziewczynami do dojenia krów. Gdy przybyli wysiedleni z okolic
Hrubieszowa chłopi (na gospodarstwie Borsuków pracował niejaki Opiela) – Anna i jej koleżanki zostały
wywieziony na roboty. W Lipowcu partyzantów nie było, do organizacji należeli jedynie dwaj młodzi ludzie –
Józef Borsuk (został ranny w bitwie pod Osuchami, przeżył, po wyzwoleniu wyjechał do Gdańska) oraz
Bolesław Glina, który zginął na froncie. Podczas wojny w Lipowcu Niemcy zabili dwie Żydówki – ktoś
naskarżył, że są we wsi. Kobiety często przychodziły do rodziców Jana Borsuka, gdzie mogły się ogrzać i
zjeść coś ciepłego. Po wyzwoleniu (ok. 1946 roku) zorganizowano we wsi oddział straży pożarnej.
Prezesem został Jan Borsuk; pierwsi lipowieccy strażacy to: Sirko Tadeusz, Sirko Leon, Małysz Julian,
Kapuśniak Stanisław, Gnida Jan, Gnida Marian. Strażacy postawili drewnianą remizę.. Istniał także sklep
prowadzony przez małżeństwo Czajków. Funkcjonowała szkoła, w której przez jakiś czas pracował Mikołaj
Berezowski z żoną (przeniesiony później do Gorajca). Wieloletnią nauczycielką w Lipowcu była także
Danuta Kitowska.
(Jan Borsuk, Feliksa z Kurów Czajkowa, Anna z Koziarów Szeptuch, Lisowska Maria)
Lisowski (...)
Urzędnik szczebrzeszyński, w roku 1830 wyjechał z rodziną do Warszawy, gdzie ścigany za działalność
konspiracyjną ukrywał się pod nazwiskiem Mrozowski.
lista zabytkowych obiektów zniszczonych podczas okupacji
zabudowa drewniana - Biłgoraj, Frampol, Szczebrzeszyn (podcienia, zamieszkałe w większości przez
ludność żydowską), Goraj (bezcenne podcienia), Józefów Ordynacki, Hrubieszów, Tomaszów Lubelski,
Łaszczów, uszkodzone kościoły – Biłgoraj, uszkodzone bóznice – Szczebrzeszyn, Biłgoraj, Zamość,
zespoły pałacowe – Łabunie, Dołhobyczów, Kryłów, dwory – Łaszczów, Kryłów, zbiory artystyczne – pałac
Zamoyskich w Klemensowie,
lokacje Gorajskich
Prace osadnicze w okolicach Goraja (rodowej siedziby rodu Gorajskich nadanej w 1377 roku Dymitrowi z
Klecia i jego bratu Iwoni przez Ludwika Węgierskiego) rozpoczął Adam Gorajski i jego bracia w II połowie
XVI wieku, na południe od wsi Radzięcin i Wola Radzięcka, po uprzednim wykarczowaniu puszczy (1578).
Powstały wówczas wsie Rzeczyca i Kąty na lewym brzegu Polskiej Łady, oraz Sokołówka na prawym
brzegu. Kolejno lokowane wsie to: Gromada, Dąbrowica, Oleandrów (od końca XVI wieku przemianowano
nazwę na Sól).
lokale użyteczności publicznej miasta Szczebrzeszyna
U schyłku XIX wieku (dane z 1890 roku) w Szczebrzeszynie funkcjonowały:
obiekty kultu religijnego - kościół parafialny katolicki, kościółek murowany św. Leonarda na cmentarzu,
dwie cerkwie – prawosławna w zaadoptowanym do tego celu kościele pod wezwaniem św. Katarzyny i
unicka zlokalizowana przy ulicy Turobińskiej (obecnie Sądowa), synagoga, dwa domy modlitwy (bet – ha
midrasze), obiekty o charakterze socjalnym - szpital św. Katarzyny "ogólny ze stałym lekarzem", dom
schronienia, apteka, obiekty o charakterze edukacyjno – urzędniczym- szkoła początkowa II klasowa,
urząd miejski, stacja pocztowa (od 1887 roku telefon), urząd notariusza, zakłady fabryczne - młyn wodny o
ośmiu kamieniach, folusz, fabryka sukna czarnego i siwego.
losy zamojskich nauczycieli podczas okupacji
tekst oparty na publikacji J. Doroszewskiego "Szkolnictwo na Zamojszczyźnie w latach okupacji
hitlerowskiej." Rocznik Zamojski. Zamość 1984, t. I
Pierwsze aresztowania nauczycieli na terenie Zamojszczyzny miały miejsce w roku 1940; w rok później z
terenu gminy Stary Zamość aresztowano ze szkoły w Wierzbie Franciszka Skakuna i Adama Waśkę, z
Krasnego – Biedrońskiego i Michała Ćwika. Według opracowań Jerzego Doroszewskiego z powiatu
zamojskiego na terenie kraju i w obozach koncentracyjnych zginęło pięćdziesięciu nauczycieli, w tym 13
osób z Zamościa, 3 osoby ze Szczebrzeszyna (Stanisław Węgierski - zginął w obozie przejściowym w
Zwierzyńcu, Małka Holc – zginęła wraz ze szczebrzeszyńskim Żydami w Bełżcu, Piotr Bohun – zastrzelony
został w Czarnymstoku w obejściu gospodarza Furlepy). W obozach koncentracyjnych m. in. przebywali:
• Włodzimierz Hasiec z Gorajca – Pottenboum na terenie Austrii
• Stefan Kilarski ze Szczebrzeszyna – Buchenwald
• Zofia Kormańska z Zamościa – Ravensbrück
• Mikołaj Kuzycz Berezowski z Lipowca – Strasshof; po wyzwoleniu pełnił obowiązki dyrektora szkoły
podstawowej w Gorajcu.
W roku 1946 została sporządzona lista ocalałych z wojennego pogromu nauczycieli, jej skład zamieścił Z.
Mańkowski w pracy "Między Wisłą a Bugiem 1939 – 1944" (Lublin 1987, s. 22 – 42). Niektórzy z nauczycieli
walczyli z okupantem z bronią w ręku, jak Jan Kryk "Topola" ze Szczebrzeszyna (zebrał pieśni śpiewane
przez zamojskich partyzantów, a te wydał metodą powielaczową dr Z. Klukowski pod tytułem "Pieśni
oddziałów partyzanckich Zamojszczyzny" (1944); unikalny dziś egzemplarz dostępny jest w zbiorach
wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie), czy Stanisław Wójcik "Mały" z
Krzechowa, który pełnił obowiązki komendanta obwodu AK Biłgoraj. Inni zajęli się tajnym nauczaniem - na
terenie powiatu zamojskiego tajne nauczanie odbywało się w 29 miejscowościach, m. in. w:
• Gorajcu – Stanisław Jeż – Kelna, Stefania Mościowa, Wojciech Polak, dr Felicja ze Szczepańskich
Piwowarkowa - w swoim mieszkaniu w Podborczu przeprowadzała egzaminy maturalne
•
•
•
Klemensowie – Maria Słomińska
Latyczynie – Leopold Gwarda
Żurawnicy – Adam Nędzyński
Lotz Józef
Gajowy Jan Józef Lotz używał na co dzień, ale także służbowo, imienia Józef, aby nie mylić go z dwoma
bratankami - jednym Janem, i drugim Janem Zdzisławem. Pierwszy, ojciec pani Marii Loc - Oczkoś, zwany
przez rodzinę Jankiem mieszkał w Michalowie, i był przed wojną kierowcą hr. Zamoyskiego. Odbywał przed
1939 r. służbę wojskową w jedynej polskiej dywizji zmotoryzowanej wyposażonej w małe tankietki.
Zapamiętałem go ubranego w czarne skórzane spodnie i taką kurtkę- mundur czołgistów, i czarny beret ze
srebrnym orzełkiem na głowie. Drugi zwany przez rodzinę Zdziśkiem był leśniczym w Zwierzyńcu, a potem
przez wiele lat nadleśniczym w Kosobudach. Józef Lotz był prawnukiem sprowadzonego przez Ordynację
Zamojską z Kurlandii leśnika. Był gorącym patriotą, który pomimo szykan gestapo nie podpisał volkslisty.
Nie podpisał jej żaden członkowie rodziny, a jednego z braci Józefa, który mieszkał w Zamchu, zesłano za
to na Majdanek. W gajówce Krzywe spotykali się, i często stacjonowali, dowódcy dywersji, a nieraz i całe
oddziały partyzanckie, bywał tam nawet legendarny Miszka Tatar. Kilometr od gajówki Krzywe w uroczysku
Mokra Debra miał swą siedzibę oddział ppor Stefana Poździka - "Wrzosa", który był stałym gościem
gajowych, i przez których szło prawie całe zaopatrzenie oddziału. Józef Lotz przepracował w leśnictwie jako
gajowy, (gajowy odpowiadał rangą dzisiejszemu leśniczemu, i był podporządkowany bezpośrednio
nadleśniczemu) około 60 lat. Mieszkał zawsze w tej samej gajówce. Stanowczy, przez niektórych,
szczególnie panie, posądzany przez to o despotyzm, ale grzeczny, uczynny, wzbudzający od razu sympatię.
Wysoki, atletycznie zbudowany, bez gama tłuszczu, od wczesnych lat zupełnie siwy. Niezmiernie pracowity i
obowiązkowy.
Miał Lotz do pomocy w gospodarstwie człowieka na poły parobka, na poły domownika - miał na imię
Pantalejmon, zwracano się do niego "Leon", analfabeta, chyba bez rodziny, prawosławny gdzieś z pod
Tarnogrodu. Pracowita poczciwina słynął z powolności. Anegdotyczne były jego wyprawy w niedzielę do
Szczebrzeszyna. Najpierw wyciągał świąteczne ubranie i czyścił go. Potem czyścił buty. Na tych
czynnościach schodził mu czas do południa. Potem zaczynał się golić, myć, i robił to tak powoli, że był już
prawie wieczór. Tenże Leon przechował aż do końca wojny rodzinę żydowską. Wykopał im w lesie
ziemiankę, a potem zaopatrywał ich w żywność. Wiedziało o tym kilka osób, bo sam nie byłby w stanie
zapewnić im pełnego zaopatrzenia. Rodzina ta po wojnie przeniosła się do Warszawy zabierając z sobą
Leona. Tam dała mu mieszkanie, i zapewniła pracę stróża w Wedlu, a tym samym emeryturę.
Józef Lotz był żonaty z Marią Luge (Luż). Nie wiadomo jak się ta francuska rodzina znalazła w Polsce.
Maria urodziła się w Hrasiukach w 1882 r. jako córka Piotra i Kazimiery Radzikowskiej. Wg. aktu urodzenia
jej ojciec był podleśnym Ordynacji Zamojskiej. Było to stanowisko w ówczesnej hierarchii leśnej bardzo
wysokie. Zawiadywał on, bowiem wszystkimi lasami znajdującymi się w kluczu. Dobra Ordynacji Zamojskiej
pod koniec XIX wieku, już po uwłaszczeniu chłopów, liczyły jeszcze ponad 180.000 ha., (w przeważającym
procencie były to lasy), i dzieliły się na trzy klucze, Godziszewski, Księżopolski i Zwierzyniecki. Każdy z nich
obejmował ogromny obszar. Klucz Zwierzyniecki np. obejmował okrąg lasów od Kosobud, Krasnobrodu,
Józefowa poprzez Turzyniec, Kawęczyn, Niedzieliska, Kąty koło Zawady z powrotem do Kosobud. Ojciec
Marii Luge, podleśny czy oficjalnie podleśniczy, mieszkając w Harasiukach, zarządzał być może kluczem
Księżopolskim, który obejmował m. in. puszczę Solską, a więc obszarem obejmującym dzisiaj dwa czy trzy
nadleśnictwa. Wg instrukcji Ordynacji Zamojskiej z 19.XI.1858 : "Podleśniczy, jako najbliższy nadzór lasów
sprawujący, obok dozoru zapobiegającego zniszczenia ich, a raczej pilnowania całości – zarówno mieć
także powinien uwagę na ich porost, gatunki rosnącego drzewa i naturę ziemi, i tem celem najdokładniej
obznajomić się obowiązany z miejscowością, położeniem i z nazwiskami uroczysk (dzielnic), błot, jeżeli
jakie są, słowem wszystkiego w rewirze znajdującego się." Musiał mieć odpowiednie przygotowanie, być
może nawet studia na jakimś zagranicznym uniwersytecie. Maria swoją młodość spędziła u hrabiów Łosiów
w Narolu. W jakim charakterze nie wiadomo, ale raczej panny do towarzystwa niż służącej. Wskazywał na
to jej sposób bycia. Swobodna, biorąca udział w rozmowach i dyskusjach, mająca swoje zdanie, co w tym
czasie nie było wśród kobiet powszechne. Jej zachowanie wskazywało na obycie w wielkim świecie. Nie
wysoka, siwa, uczesana tak, że wszystkie włosy podniesione były równo z głową o kilka centymetrów do
góry, tak jak na XIX rycinach. Żywa, wesoła, towarzyska, bardzo przez wszystkich lubiana. Pulchna, ale nie
gruba, bardzo lubiła jazdę konną. Wszystkich intrygowało to małżeństwo. Nie tylko dlatego, że Maria była
starsza od Lotza o 13 lat, ale też jak do tego doszło. Jak się poznali? On mieszkał, w Krzywem ona w
Harasiukach. Najprawdopodobniej w prosty sposób. W Harasiukach, w leśnictwie, pracował stryjek Józefa
Edmund. Być może u niego poznali się, a może to on wyswatał tą parę. Wg tradycji rodzinnej rodzice
Józefa nie byli zadowoleni z tego, że ożenił się ze starszą o 13 lat panną. Nie wiemy czy rodzina Marii też
była niezadowolona z tego, że wyszła ona za mąż za zwykłego gajowego. Z jednej strony był to w świetle
ówczesnych stosunków mezalians. Otrzymała na pewno jakieś wykształcenie w domu lub na pensji, gdyż
przywiozła do gajówki Krzywe sporo książek m. in. trylogię Dumasa w skórkowej oprawie, i roczniki różnych
czasopism. Z drugiej była już w takim wieku, że być może nie mogła znaleźć lepszej partii. Józef ze swoim
ujmującym sposobem bycia, wrodzoną inteligencją, ciekawością świata, i szerokimi poglądami zawsze
mierzył wyżej niż zwykły gajowy. Gdyby żył w czasach, w których działały szkoły (urodził się w roku1895,
miał 20 lat, gdy w 1915r utworzono pierwszą szkołę w Szczebrzeszynie) na pewno zaszedłby zawodowo
wyżej.
Małżeństwo było bezdzietne. Maria zachorowała i zmarła po kilku miesiącach (28.09.1943 roku). W
czasie choroby Marii przyjechała na Krzywe jej siostra "Pani Helenka", aby opiekować się chorą. Też nie
wysoka, siwa, zawsze ubrana w sukienki czy spódnice do samej ziemi. Jej wygląd, poglądy i zachowanie
upodobniały ją do zakonnicy. Po śmierci Marii nie mając, dokąd wracać została w Krzywym przejmując całą
gospodarkę "kobiecą" Pozostała tam przez kilkanaście lat nawet po powtórnym małżeństwie Lotza. W
roku 1947 Lotz oświadczył się
Antoninie Głazowskiej nauczycielce Gimnazjum i Liceum w
Szczebrzeszynie. Lecz ta nie chciała rezygnować ze swego wdowieństwa. Niedługo po tym ożenił się z
Wandą Kowalską. Urodziła się ona w miejscowości Gorliczyna położonej 4 km od Przeworska jako córka
Franciszka i Joanny Malinowskiej. Pracowała u Czyżewskich w majątku Tarnogóra koło Izbicy w
przepięknym, olbrzymim pałacu wybudowanym na miejscu dworu Tarnowskich z XVI wieku. Była
zamiłowaną czytelniczką książek również podczas pobytu w gajówce Krzywe. Posiadała np. Komplet
książek Kraszewskiego. Po wojnie i parcelacji majątków ziemskich ukończyła kurs pielęgniarski, i pracowała
jako pielęgniarka w przychodni zdrowia w Szczebrzeszynie. Piękną pamiątką jej pracy w Tarnogórze był
przywieziony stamtąd na Krzywe inkrustowany sekretarzyk. Była o 12 lat młodsza od Lotza. Spokojna,
pracowita lubiana przez ludzi, bardzo oddana gajówce i Lotzowi. Małżeństwo ich trwało ponad 25 lat aż do
roku, 1973 kiedy to Józef Lotz zmarł nagle prawdopodobnie na zawał serca. Wanda przeżyła męża o 15 lat.
Mieszkała samotnie w gajówce Krzywe aż do swojej śmierci w roku 1988. Musiało to być ciężkie życie dla
samotnej starej kobiety, bez prądu elektrycznego, z głęboką studnią, z której trzeba było ciągnąć wodę dla
siebie i inwentarza, ogrzewania pomieszczeń porąbanym drzewem, oporządzania i utrzymania inwentarza
itp. Miała śliczną srebrzystą klacz "Baśkę", na której konno przyjeżdżała z Krzywego, na "Szlakówkę", gdzie
"Baśkę" zostawiała, a sama szła do miasta po zakupy. Później, w miarę upływu lat, i pogarszaniu się
zdrowia, przyjeżdżała już wozem wyposażonym w półkoszek, oczywiście zaprzężonym w "Baśkę" W
ostatnich latach zdana była na pomoc ludzi. Ogromnie dużo pracy i serca w opiekę nad Wandą, i
zaopatrzenie we wszystko, co było jej potrzebne do życia włożyli bratankowie Józefa - Zdzisław i Janek
Lotzowie. Zdzisław, który był nadleśniczym w Kosobudach, proponował nawet, aby przeniosła się do niego,
lecz Wanda wolała pozostać w gajówce Krzywe.
Trzy pokolenia ludzi ze Szczebrzeszyna i okolicy znały Lotza ze spraw służbowych, lub chodząc do lasu
na poziomki, borówki i grzyby, a najczęściej całymi rodzinami dla zebrania chrustu na opał. Zatrzymywali się
u Lotza na kilka słów pogawędki, i dla napicia się wspaniałej w smaku wody ze studni liczącej kilkadziesiąt
metrów głębokości. Postać Lotza jest do dzisiaj popularna wśród mieszkańców najbliższych okolic pomimo
tego, że wielu go nie zna, gdyż Lotz nie żyje już od kilkudziesięciu lat. Do dzisiaj np rozdzielając się w
poszukiwaniu grzybów umawiają się na późniejsze spotkanie "koło Lotza", lub "u Lotza", a także przekazują
sobie informacje terenowe: "w prawo od Lotza", "za Lotzem", "przed Lotzem" itp. W gajówce Krzywe od
przed wojny aż do połowy lat czterdziestych ubiegłego wieku mieszkał oprócz Lotza drugi gajowy Kawka,
wywieziony w roku 1944 na Sybir za współpracę z partyzantką. Wrócił po kilku latach, ale już nie do gajówki
Krzywe. (Romuald Kołodziejczyk)
Lubycza Królewska
Jak podaje Schneider (cytuję za B. Chlebowskim "Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego") nazwa
Lubycza jest pochodzenia rumuńskiego. Pierwsi osadnicy otrzymujący pozwolenie na zagospodarowanie
tych terenów zobowiązani zostali jednocześnie do "służby wojskowej pod jurysdykcja wójta, czyli kniazia jak
go wówczas nazywano"; Lubyczę nazywano także " Lubicą", lub "Lubiczą". Na mocy przywileju Ziemowita,
księcia mazowieckiego i bełzkiego z roku 1420 Lubycza, pisana wówczas jako wieś "Lubicz" mogła się
rządzić prawem wołoskim. Wg. "Lustracji z 1667 roku" Lubicza wraz z pięcioma innymi wsiami (m. in.
Kamionką i Hrebennem) należała do dzierżawy rzeczyckiej z liczbą poddanych 58. Na mocy przywileju
Jana III Sobieskiego wydanego w Lublinie w 1678 roku "uczciwi kniaziowie wsi Lubycza" – Bazyli
Wańczyszyn, Alexiej Kiszczak, Andrzej Chodor uwolnieni zostali "od wszelkich żołnierskich stacyj, exakcyj,
chleba pobocznego zimowego, podwód brania i innych ekstorsyj", mogli ponadto zachować otrzymane
wcześniej prawa i przywileje, a wszystko dlatego , ze zasłużyli się dla kraju swoją odwaga i uczciwością. W
roku 1834 Lubyczę, wówczas miasteczko (prawa miejskie otrzymała w roku 1759) zniszczył pożar – do
jego odbudowy brano drzewo z pobliskiego lasu zwanego "Boczków", albo "Beczków". W roku 1855 ludwik
Zieliński założył w Lubyczy fabrykę fajansu i wyrobów kamionkowych, zakład dzierżawiony był m. in. przez
M. Parnasa, rodzinę
Goldsteinów. Głównym przedmiotem produkcji były naczynia i przedmioty
przeznaczone dla celów kultowych ludności żydowskiej, zakład funkcjonował do 1911 roku. W okresie
międzywojennym mieszkała tutaj pewna ilość ludności żydowskiej, w roku 1921 było ich 649; z chwilą
wybuchu II wojny światowej Żydzi stanowili ok. 80% ludności miasta – zostali wymordowani przez Niemców.
Ludność Zamojszczyzny w obozie koncentracyjnym na Majdanku
Obóz koncentracyjny na Majdanku funkcjonował od jesieni 1941 roku do 23 lipca 1944 roku, kiedy to
oddziały Armii Radzieckiej i Wojska Polskiego wyzwoliły miasto Lublin i obóz. dotychczas nie jest znana
dokładna liczba ofiar – Niemcy starannie zacierali ślady popełnianych przez siebie zbrodni: nie prowadzili
dokładnej rejestracji więźniów, wielu zabijali tuż po przekroczeniu przez nich bram obozu, opuszczając w
pośpiechu Majdanek w lipcu 1944 roku dokładnie niszczyli kartoteki więźniów i akta obozowej kancelarii. W
sierpniu 1944 roku powołano z ramienia Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego Polsko Radziecko
Komisję Nadzwyczajną do zbadania zbrodni niemieckich dokonanych w obozie zniszczenia na Majdanku w
mieście Lublinie. 16 września tegoż roku po raz pierwszy w ogłoszonym komunikacie podano
charakterystykę obozu, skład narodowościowy więźniów i metody uśmiercania stosowane przez
hitlerowców. W jesieni 1944 roku obóz koncentracyjny na Majdanku przekształcony został na muzeum
pamięci pomordowanych ofiar hitlerowskiego ludobójstwa.
***
Obóz na Majdanku przeznaczony był zarówno dla mężczyzn jak i kobiet, znaczną grupę więźniów stanowiły
także dzieci. W początkowym okresie funkcjonowania przywożono tutaj wyłącznie mężczyzn, ale już 1
październiku 1941 roku osadzono za drutami pola V pierwszą partię kobiet. Żeńska część obozu otrzymała
nazwę Frauen Konzentrationslager (FKL) - nazwa ta sugerowałaby odrębność pod względem zarządzania,
tak się jednak nie stało, organizacyjnie obóz kobiecy podporządkowany był głównej komendanturze.
Pierwsze transporty ludności z Zamojszczyzny znalazły się na Majdanku pod koniec czerwca 1943 roku
(były to ofiary akcji Grossaktion, w ramach której Niemcy wysiedlili i spacyfikowali kilka wsi), m. in. z
Aleksandrowa, Księżpola, Pasiek, Majdanu Górnego, Ułazów, Woli Różanieckiej. W kolejnym transporcie,
który miał miejsce w pierwszej dekadzie lipca przywieziono więźniów z powiatu biłgorajskiego: z Babic (1
lipca), Huty Różanieckiej, Majdanu (2lipca), Łukowej, Bidaczowa, Lipowca (3 lipca), Aleksandrowa (4 lipca),
z powiatu chełmskiego: z Łowczy (6 lipca), Dąbrowicy (9 lipca) i Dereźni Majdańskiej (17 lipca). Nieco
wcześniej - 31 marca przywieziono na Majdanek grupę mężczyzn ze Szczebrzeszyna, kolejne transporty z
tego miasta w liczbie 6 i 11 osób miały miejsce 21 kwietnia i 6 czerwca. Większość osób przywiezionych do
obozu stanowiły kobiety i dzieci - liczbę kobiet ustalono na około 12.000, dzieci było około 4000, w tym
kilkoro urodzonych podczas jazdy w wagonach bydlęcych. Wysiedlana ludność początkowo przywożona
była do obozów przejściowych w Zamościu i Zwierzyńcu, a stamtąd po upływie kilku lub kilkunastu dni
transportowana na Majdanek.
W lipcu 1943 roku stan obozu żeńskiego wynosił około 11.000 osób, przyjmuje się, że z tej liczby około
8500 kobiet zamojskich osadzonych było na polu V, nadto znaczna ich część przebywała na polu III razem z
mężczyznami i dziećmi, jak sugeruje Zofia Murawska "numery kobiece w lipcu 1943 dochodziły do
maksymalnej wysokości przekraczając 15.500. Jeśli nawet przyjąć, że w wyniku niezbyt sprawnej pracy
kancelarii FKL numery więźniarek zmarłych, lub tych, które odeszły, nie były natychmiast oddawane nowo
przybyłym, należy przypuszczać, że kobiet było co najmniej 14.500. Ogółem na transporty zamojskie
przypada więc 12.000 kobiet." Zaledwie niewielka część kobiet z akcji pacyfikacyjnych na Zamojszczyźnie
pozostała na Majdanku do chwili ewakuacji obozu, która miała miejsce w lutym 1944 roku do Oświęcimia i
Ravesbrück - wiele z nich po kilkutygodniowym pobycie wywieziono na roboty do Niemiec.
W czerwcu 1944 roku zaczęto przywozić na Majdanek ofiary akcji wysiedleńczych na Zamojszczyźnie
przetrzymywane dotychczas w obozie przejściowym w Zwierzyńcu – w kilku dużych transportach przybyło
setki mężczyzn, kobiet i dzieci, w tym również niemowląt. Osadzani byli na polu V kobiety łącznie z
mężczyznami i dziećmi. Jak zeznawał Klemens Drzewiecki "w lipcu 1944 roku na Majdanek przywieziono
ponad 800 rodzin z Zamojszczyzny. " Ogółem przyjmuje się, że podczas transportów w 1943 i 1944 roku
(informacje te są niepełne) z Zamojszczyzny przybyło około 2500 osób - przywożono ich całymi rodzinami.
- "w okresie transportów z Zamojszczyzny pewna staruszka, której podczas rozłączania rodzin zginęła
wnuczka straciła zmysły i bez przerwy powtarzała jej imię. SS – mani biciem starali się zmusić ją do
milczenia. Wreszcie pejczami zamordowali kobietę. 8 sierpnia 1943 roku operowano 8 lub 10 letniego
chłopczyka z Zamojszczyzny, który zachorował na krup – nie było surowicy, dziecku groziło uduszenie, mógł
je uratować jedynie zabieg chirurgiczny, ten postanowiła przeprowadzić przebywająca w obozie dr Stefania
Perzanowska - gdy dziecko leżało na stole pojawił się dr Blanke, który oświadczył, że sam przeprowadzi
operację. Zamiast znieczulenia miejscowego, które w zupełności by wystarczyło podał chłopcu narkozę
ewipanową – podczas operacji chłopiec zmarł. 24 czerwca 1944 roku z obozu w Zwierzyńcu przywieziono
grupę mężczyzn, kobiet i dzieci w liczbie 91 oso, następnego dnia 200 osób - mężczyzn i dzieci łącznie.
Ludność z Zamojszczyzny pozostawała na Majdanku do końca trwania obozu - 22 lipca 1944 roku, gdy
armia I frontu białoruskiego zbliżała się do Lublina w obozie pozostawało około 2000 osób, w tej grupie
kobiety i dzieci z Zamojszczyzny. Gdy nastąpiła ostateczna ewakuacja obozu - ludność z Zamojszczyzny i
kalecy jeńcy radzieccy pozostali na miejscu – pozostałych ustawiono w kolumny i wyprowadzono pieszo z
obozu...
***
W porozumieniu ze Związkiem Autorów, Kompozytorów i Wydawców Z.A.I.K.S Ludwik Lidke z Łodzi wydał
(brak roku wydania, stron 8) "Popularne piosenki", wśród których znajduje się wstrząsający tekst "Obozy
koncentracyjne" autorstwa Jana Litke, stanowi on moim zdaniem uzupełnienie tekstu , ukazuje bowiem
cała gehennę obozów koncentracyjnych, w tym również obozu na Majdanku gdzie ginęli mieszkańcy
Zamojszczyzny.
"Obozy koncentracyjne"
Obozy, obozy to kaźnie i głód,
To miejsce straszliwej tortury,
To miejsce sadyzmu i okrutnych mąk,
Kto dostał się zbirom do rąk.
Komory gazowe, cyklony i strzał,
To szczyt niemieckiej kultury na punkcie morderstwa ogarnął ich szał,
Który bez końca tam trwał.
Obozy wchłaniały miliony i wciąż
Bez końca, wciąż nowych zwożono,
W obozie SS – man kres życiu ich kładł.
Niemiecki sadystyczny kat.
Oświęcim, Buchenwald, Majdanek, Stutthof,
Mauthausen, Gross – Rosen i Gusen,
Treblinka, Sobibór, Dachau, Birkenau,
To z trupów ciągnący się wał.
"Kwiaty Oświęcimia" to dzieci na wiór,
Celowo głodem zasuszone,
Później zabijane główkami o mur,
Oto był kultury ich wzór.
Kto próg obozu przekroczył, a los
Dozwolił mu wytrwać do końca,
Niech powie: "Czy istniał by dla innych świat,
Gdyby zwyciężył ten gad " ?
Kto widział ww obozie Treblinki ten tłum?
Nagich, z trwogi oszalałych,
U komór gazowych szczutych sfora psów.
Czy przeżył by to jeszcze znów?
Kto słyszał te krzyki pędzonych na śmierć.
Do komór gazowych strzałami.
Ten wioskę opuszczał, uciekał co sił,
I w leśnej gęstwinie się krył.
A piece – palarnie dymiły w dzień – noc
Paląc ludzi tysiącami.
Niech się o tym dowie dzisiaj cały świat
Jak ludzi mordował wróg – kat.
Te stosy ciał, które zdławił gaz,
cyklony lub straszne tortury,
Niech będą tym znakiem, co ostrzega nas,
By znowu nie wrócił ten czas.
By znowu jak rakarz, nie łapał nas wróg.
Nie strzelał, gazował, mordował,
by dzieci nam nie tłukł główkami o mur,
Lub je zasuszał na wiór.
Dlatego pamiętać należny nam wciąż,
Że jedność to siła – potęga,
Przed jednością zawaha się wróg,
Że legnie znów u naszych nóg
ludność żydowska z terenu gminy Radecznica
Ludność żydowska mieszkająca na terenie gminy w okresie poprzedzającym wybuch II wojny światowej
stanowiła liczebnie niewielkie grupy w poszczególnych wioskach - zaledwie jedna rodzina (Kafenbaumów)
mieszkała w Czarnymstoku, większe skupisko Żydów odnotowano w Gorajcu, ich obecność widoczna jest
także w innych wioskach: w Chłopkowie - z roku 1912 pochodzi informacja o Szmulu Gildener, który
mieszkał tutaj z rodziną prowadząc sklep; w roku 1918 uiścił podatek (z tytułu prowadzenia działalności
gospodarczej) na rzecz Magistratu miasta Szczebrzeszyna w wysokości 20 koron. W roku 1921 na 650
mieszkańców Chłopkowa 21 osób stanowili Żydzi. W chwili wybuchu II wojny światowej we wsi przebywali
trzej bracia Gildenerowie - Berek z żoną i trójką dzieci: Chaną, Jankielem i Jentą, Lejba z żoną i dziećmi:
Jankielem (przed wojną wyjechał do USA), Kielmanem, Łajką i Perlą (przeżyła wojnę, w roku 1950
odwiedziła rodzinną wieś) i Szmulem - jego żona miała na imię Masia; przyjęli na wychowanie dwoje dzieci
- Esterę i Szulima, oraz Icek Zymmerman. Żona Icka Zimmermana miała na imię Socha, dzieci: Gitla,
Lejzor i Łajka (przeżyła wojnę). Icek Zimmerman, Berek i Szmul Gildener utrzymywali się z handlu
domokrążnego i sklepowego, dzierżawy sadów i. t. p. Lejba Gildener był rolnikiem, jego grunt położony był
na gorajeckiej Tokarce. Chłopkowscy Żydzi zostali wywiezieni we wrześniu 1942 roku część z nich
rozstrzelano, niektórych wywieziono do obozów pracy, ci którzy ukrywali się przed Niemcami zginęli na
uroczysku "Podleśna "- byli to : Jankiel Gildener, jego matka i siostra Gitla. Przy drodze do Teodorowki
zginął nieznany z nazwiska krawiec Jankiel, Icek Zimmerman zginął w warszawskim getcie.
Na północno – wschodnim skraju Gruszki Zaporskiej w pobliżu Nowej Wsi w miejscu zwanym "Byki"
żyły do 1942 roku dwie rodziny żydowskie (nieco wcześniej (1931 rok) cztery rodziny żydowskie mieszkały
u okolicznych włościan w pobliżu Gruszki Zaporskiej (Fiszer, Gielda, oraz dwie z których znane są tylko
imiona ojców rodzin – Herszek i Moszek), które w jesieni tegoż roku deportowano do obozu zagłady w
Bełżcu. We wsi ukrywano Żydów - znany z nazwiska mieszkaniec Gruszki - Solowski przechowywał w
oborze sześciu Żydów, były to dzieci Judki Honiga z Zaporza. Gdy zjawiła się policja zaczął uciekać i
wówczas został postrzelony – zmarł w nocy 22 marca 1943. Żydów rozstrzelali polscy policjanci z
Radecznicy. Zginęła również jego żona i dzieci. O latyczyńskich Żydach nikt z mieszkańców wioski nie
pamięta, wg. gminnych zapisów w 1912 roku we wsi żyła rodzina o nazwisku Weistuch trudniąca się
handlem. W latach trzydziestych ubiegłego stulecia (tuż przed wybuchem II wojny światowej) we wsi
mieszkały cztery rodziny żydowskie - szewc Szloma, stolarz Szmul, Herszek i Urynek trudniący się
handlem. Szloma mieszkał u gospodarza o nazwisku Tuzin, pozostali dzierżawili od wsi plac, na którym
stały ich zabudowania.
We wrześniu 1942 roku wywieziono ich do Szczebrzeszyna, ci którzy mogli, uciekli. Ukrywali się w
radecznickich Dołach II z paroma Żydami z Zaporza i Radecznicy, razem około 12 osób. Pewnego dnia ktoś
ich zdradził wydając w ręce turobińskiego Schupo. Z masakry udało się zbiec Chunie Strasberger, 15 latkowi z Zaporza, ocalało także dwoje Żydów z Radecznicy (byli nieobecni w miejscu ukrycia) - Jenta i
Symcha Adelerman. Zamordowanych Żydów z nakazu Niemców pogrzebano na miejscu zbrodni. W latach
1918 – 1939 w Mokrymlipiu żyły trzy rodziny żydowskie - Josef Bajczer, mistrz szewski, Moszek Wajstuch,
najuboższy we wsi Żyd, wynajmował się do pracy jako kopacz nowin rolnych na po ukazowych gruntach
włościańskich, Aron Waks - prowadził sklep, zajmował się handlem obnośnym, młodzież żydowską uczył
pisać po hebrajsku, podobno udzielał ślubów nowożeńcom wyznania mojżeszowego. W 1942 roku
deportowano ich do Szczebrzeszyna – prawdopodobnie dwie osoby z wymienionych rodzin przeżyły
okupację, pozostali zginęli. W Podlesiu Dużym mieszkała jedna rodzina żydowska - jej nazwiska nie udało
się ustalić, była to pięcioosobowa rodzina - Srul z żoną i trójka dzieci, dwie dziewczynki i chłopiec i imieniu
Bencje, młodsza dziewczynka miała na imię Chajka. Przed deportacją w 1942 roku Bencje ukrył się u
rodziny Dziochów, a następnie gdzieś uciekł. W Podlesiu Małym żyła rodzina Abrama Fluga - jego żona i
pięcioro dzieci: Hejno,Jenta, Josef, Moszek i Srul. Hejno służył w wojsku polskim, w czasie okupacji był
funkcjonariuszem w turobińskim Judenracie. Abram Flug zmarł w 1928 roku po nagłej śmierci dziedzica
Bramskiego, który pożyczył od Abrama dużą kwotę pieniędzy; Flugowie dzierżawili staw w Podlesiu Małym
– hodowali w nim ryby. Zginęli wszyscy prawdopodobnie podczas pogromu szczebrzeszyńskich Żydów w
1942 roku. W 1927 roku w Zakłodziu żyło pięć żydowskich rodzin:
- rodzina Herszka (nieznana z nazwiska); Herszek był przewodniczącym tej małej wspólnoty wyznaniowej.
Godził zwaśnionych, załatwiał ich sprawy w urzędach, udzielał ślubów. i. t. p. utrzymywał się z handlu ,
- Fridliner Szyja - ojciec pięcioosobowej rodziny,
- Jokwa - wdowa z córką i synem; syn przeżył wojnę, po wyzwoleniu służył w wojsku polskim,
- sześcioosobowa rodzina rzeźnika, nazwiska którego nie udało się ustalić,
− Aron (nieznany z nazwiska), prowadził sklep, jego rodzina składała się
z czterech osób. Aron
utrzymywał sklep
Zakłodziańscy Żydzi zostali straceni przez Niemców na terenie Sułowa (w Choinach) - niektórym udało się
zbiec, w tej liczbie Szaji Mantel rannemu w nogę (pomocy udzieliła mu Ciepielaczka z Radecznicy), Szaja
był radecznickim Żydem, ukrywał się w Zakłodziu. Z zapisów gminnych wynika, że w Zaporzu w 1912 roku
żyła jedna rodzina żydowska o nazwisku Fridlinder, rodzina ta prowadziła we wsi sklep. W roku 1918 w
Zaporzu prowadził handel domokrążny Szmul Grinbaum; w lutym tegoż roku opodatkowany został kwotą 30
koron na rzecz magistratu w Szczebrzeszynie. Z chwilą wybuchu wojny w Zaporzu żyły trzy rodziny
żydowskie - Judka Honig z żoną Haną i dziećmi: Jentą, Łajką, Małką , Niuńką, Dawidem, Herszkiem,
Lejzorem. Jankiel (nazwisko nieznane), z żoną (jej imienia nie udało się ustalić); w roku 1941 urodziła im
się córka, Strasberg Gecel z żoną Małka i dziećmi – Itą i Chuną. Wszyscy zaporscy Żydzi utrzymywali się z
handlu. Rodzina Honigów zajmowała się rzeźnictwem, handlem domokrążnym i obnośnym, dzierżawą
sadów "na pniu". Jankiel z żoną mieli sklep bławatny, Gecel także prowadził sklep "z fajką, mydłem i
powidłem". Najstarszy zaporski Żyd - Judka Honig miał około 90 lat, najmłodszą była córka Jankiela,
Chuna Strasberg miał 15 lat, jego siostra Ita urodziła się 26 maja 1926 roku, Małka Honig - 8 kwietnia 1913
roku, jej siostra Niuńka - 16 października 1916 roku, brat Dawid - 17 września 1917 roku. Żydzi
mieszkający w Zaporzu do 1942 roku grzebani byli na kirkutach w Turobinie, Szczebrzeszynie i Frampolu.
Żydowskich miejsc pochówków na terenie gminy Radecznica nie było, dopiero w drugiej połowie 1942 roku
na tym terenie zaistniały bez kadiszowe pochówki żydowskie.
W 1942 roku w Radecznicy żyły następujące rodziny żydowskie:
- Motek Klajner z żoną Cywią, synami Hejną i Kalmanem; mieszkali w komornem u Józefa Sobczaka, przed
1939 rokiem Motek wyjechał do Ameryki Południowej,
- Lejzor Honig z żoną Małką, córką Gitlą i Rajzlą, synami Abramem i Szlomą. Mieli własny dom (spalił się 25
lipca 1944 roku), prowadzili sklep,
- Szaja Mantel, syn Borucha - mieszkał z matką i siostrą. Z zawodu rzeźnik, handlował owocami. Mantlowie
mieszkali u rodziny Ciepielaków,
- Jankiel Aszenberg z żoną Marią, córkami Henią i Jentą. Rzeźnik, zajmował się handlem domokrążnym.
Brał udział w kampanii wrześniowej 1939 roku,
- Icek Aszenberg z żoną Bajlą i dziećmi: Dwojrą, Szają, Jentą, Ickiem. Z zawodu krawiec męski. Mieszkał w
domu rodziny Marcina i Julii Dziura,
- Symcha Adlerman z żona Jentą z Samburskich. Prowadzili sklep tekstylno - odzieżowy zlokalizowany w
dworku Waśniewskich,
- Arie Geld z rodziną, mieszkał w domu Miklińskich. Prowadził piekarnię i sklep spożywczy "U Fajgi"; dom, w
którym mieszkali spłonął 25 lipca 1944 roku,
- Chyl Honig z domownikami: Herszkiem, Dawidem, Jentą, Łajką, Lejzorem. Zajmował się handlem,
dzierżawą sadów, rzeźnictwem. W domu Chyla Honiga znajdowała się mała bóżnica i szkółka [języka?]
hebrajskiego; dom spalił się 25 lipca 1944 roku,
- Srul Samburski, Samuel Samburski, Sara Samburska. Najbogatsza rodzina żydowska we wsi. Posiadali
własny dom i transport konny. Prowadzili sklep bławatny, zajmowali się skupem zboża - ich dom spłonął w
lipcu 1944 roku,
- Herszek Goldblit, sąsiad Samburskiego i Chyla Honiga, posiadał własny dom oraz sklep tekstylno odzieżowy. Liczebność jego rodziny nie jest znana; w jego domu od 1942 roku funkcjonowała szkoła
powszechna,
- Moszek Weistuch i Icek Mantel – mieszkali w bardzo przeludnionej chałupie z sienią przez środek.
Moszek z żoną Ryfką, córką, jej mężem i synami: Rubinem, Menasze, Szają i Zelikiem zajmował izbę
południową - w izbie od północy mieszkał Icek z ciotką, którą w Radecznicy nazywano "angielską śmiercią",
żoną Serle i dziećmi: Symką, Cywką, Herszkiem, Lejbą,
− dentystka u Lejzora - nazywała się Sabina Bresler. Przyjechała do Radecznicy z dwoma dorosłymi
synami Hipolitem i Mieczysławem, uszli ze Lwowa by się ukryć przed Niemcami, zginęli razem z
miejscową ludnością żydowską.
Pierwszy pogrom Żydów z Radecznicy i Zaporza odbył się między 5 a 15 października 1939 roku
przeprowadzony przez opozycję antysemicką - ostrzelano wówczas z długiej broni wszystkie mieszkania
żydowskie (oprócz Mordki). Następna zagłada dokonana była przez hitlerowców. Pewnego dnia do wsi
wpadli Niemcy i urządzili zbiorowy mord na żydowskich mężczyznach - napadli na dom Moszka Weistucha i
Icka Mantla, wyprowadzili z izb obu rodzin 7 dorosłych i 6 z nich zastrzelili tuż obok domu, siódmemu udało
się zbiec, podczas ucieczki został lekko ranny w rękę. Zabito w tym czasie jedną Żydówkę - Surę, córkę M.
Weistucha będąca w wysoko zaawansowanej ciąży. Podobno zajadle broniła swego męża uwieszając mu
się na szyi. Gdy na naleganie żandarmów nie chciała odstąpić od skazańca zabito ją razem z
mężczyznami. Świadkowie tragedii oglądali ruchy nieurodzonego dziecka w martwym ciele Sury. Zabitych
pogrzebano pod południową ścianą zamieszkałej chałupy. Po latach ocalały z pogromu syn Moszka
Weistucha – Rubin, odwiedził miejsce zagłady swoich najbliższych i sąsiadów i upamiętnił to miejsce bryłą
skalną z napisem, którego polskie tłumaczenie brzmi: Pamięci moich rodziców, siostry i trzech braci, którzy
zginęli podczas zagłady. Żyli tu, a miejsce ich pochówku jest nieznane. Niech pamięć ich będzie
błogosławiona.
Wiosną 1943 roku policjanci w służbie niemieckiej pojmali ukrywających się w radecznickich Dołach II
Symchę i Jentę Adlerman (pod koniec 1942 roku Jenta urodziła dziecko, poród odebrała znachorka
Kaczorka z Radecznicy). 2 lutego 1943 policjant o nazwisku Furmaniak zastrzelił w Radecznicy Żyda
Mieczysława Breslera. Ostatnimi pogrzebanymi w Radecznicy Żydami byli zaporscy Żydzi o nazwisku
Honig, oraz jeden Żyd warszawski ujęci w Gruszce Zaporskiej. W Radecznicy zamordowany został również
Honig Lejzor - pozostała po nim córka - Edwarda z Honigów Durakowa, która po wyzwoleniu mieszkała w
Katowicach W 1947 roku była w Radecznicy i poszukiwała nieruchomości po swoim ojcu. Pożar wojenny 25
lipca 1944 roku zniweczył dom Lejzora Honiga i spadkobierczyni nic nie uzyskała. (Stanisław Zybała)
Ludowa Szkoła Męska w Janowicach
Powstała w dwudziestoleciu międzywojennym, pierwszym kierownikiem (1925 – 1939) był Stefan Bauer.
Szkoła stanowiła ważny ośrodek kultury rolniczej ówczesnej Zamojszczyzny – organizowano wystawy
rolnicze, dożynki, przyjmowano wycieczki uczniów szkól powszechnych, przyjeżdżali indywidualni rolnicy,
oraz delegacje z czechosłowackich Uniwersytetów Ludowych. Przedmiotem zajęć w szkole były zarówno
lekcje teoretyczne jak i zajęcia praktyczne w przyszkolnym gospodarstwie rolnym. W roku 1936 placówkę
przemianowano na Szkołę Przysposobienia Rolniczego im. Józefa Piłsudskiego; jednym z absolwentów jest
Alfred Smoter, emerytowany major WP rodem z Czarnegostoku. Jednym z nauczycieli pracujących w
janowickiej szkole był Tomasz Mazurek, który dał się poznać jako wielki społecznik; pełnił obowiązki
prezesa Związku Powiatowego Plantatorów Tytoniu, oraz Związku Ogrodniczo – Pszczelarskiego.
Luksemburg Róża
(1871 – 1919), pierwotnie Rozalia urodziła się w Zamościu, gdzie mieszkała z rodzicami do roku 1873,
wtedy jej ojciec, handlujący drzewem przeniósł się z rodziną do Warszawy. Luksemburgowie byli rodziną na
wskroś zasymilowaną, Rozalii (Róży) już od najwcześniejszych lat znane były utwory polskich pisarzy –
szczególną uwagę poświęcała twórczości Adama Mickiewicza, ucząc się m. in na pamięć "Pana Tadeusza".
W Warszawie ukończyła gimnazjum, angażując się w działalność tajnego kółka socjalistycznego. W roku
1889 wyjechała na studia przyrodnicze do Zurychu. Jej edukacja w tym kierunku nie trwała długo, wkrótce
skupiła swoją uwagę na ekonomii. Rok 1893 był przełomowym w jej życiu i zadecydował o dalszej życiowej
drodze – Róża Luksemburg znalazła się wśród założycieli partii pod nazwą Socjaldemokracja Królestwa
Polskiego. Studia ekonomiczne ukończyła doktoratem w roku 1887 obronionym pracą "Die industrielle
Entwicklung" Polenus (Rozwój gospodarczy Polski"), w której zawarła podstawy swego światopoglądu
politycznego.
Po zawarciu związku małżeńskiego z Gustawem Lübeckiem uzyskała możliwość wyjazdu do Niemiec,
gdzie podjęła współpracę z Socjaldemokratyczną Partią Niemiec, zajmowała jednocześnie kierownicze
stanowisko w utworzonej przez siebie partii, która od roku 1900 nosiła nazwę Socjaldemokracja Królestwa
Pilskiego i Litwy (SDKPiL). Związek małżeński z Gustawem nie trwał zbyt długo, zresztą miała towarzysza
swego życia, podobnie jak ona działacza rewolucjonistę – Leona Jogichesa, działacza Socjaldemokracji
Królestwa Polskiego pochodzącego z Wilna (zamordowany został przez niemieckich kontrrewolucjonistów
w marcu 1919 roku).
Pod koniec grudnia 1905 roku zdecydowała się na przyjazd do Warszawy by
naocznie zobaczyć jak przebiega rewolucja. Ukrywała się pod przybranym nazwiskiem do 4 marca 1906
roku, aresztowana przebywała do czerwca w więzieniu. Po powrocie do Berlina niestrudzona w pracy na
rzecz wprowadzenia ustroju socjalistycznego podjęła dalszą współprace z socjaldemokratycznym
środowiskiem berlińskim, nie została jednak przyjęta zbyt entuzjastycznie – niemieccy działacze
komunistyczni opowiadali się za rewolucją w dosłownym tego słowa znaczeniu – Róża Luksemburg
"zakładała, że możliwe będzie zorganizowanie strajku powszechnego, podczas którego klasa robotnicza
zmusi rząd do ustępstw..."
Nie znajdując zrozumienia dla swoich poglądów i pragnień odsunęła się od życia politycznego na rzecz
pracy naukowej; w roku 1913 ukazała się jej praca "Akumulacja kapitału" (wydanie polskie 1963). Znawcy
przedmiotu (cytuję za Michałem Czajką) określili tę publikację jako "najwybitniejszy wkład Róży Luksemburg
do marksistowskiej teorii ekonomicznej". Jest również autorką cennych publikacji o charakterze
ekonomiczno – politycznym: "Reforma socjalna, czy rewolucja?" (1900), wydanie polskie ukazało się w
roku1958, "Wstęp do ekonomi politycznej (1926; polskie wydanie w roku 1959)
Róża Luksemburg uważana za najwybitniejsza kobietę – działaczkę w dziejach ruchu robotniczego była
z przekonania pacyfistką, o czym świadczy jej krytyka pruskiego militaryzmu ogłoszona przed wybuchem I
wojny światowej. Gdy wybuchła wojna, a jej rodzima partia opowiedziała się po stronie działań wojennych,
Róża Luksemburg została osamotniona w swoich poczynaniach. W lutym 1906 roku aresztowano ją za
wspomniana powyżej krytykę pruskiego militaryzmu. Rok przebywała w więzieniu. Po odzyskaniu wolności
nawiązuje współpracę ze "Związkiem Spartakusa" - lewicową grupą niemieckich działaczy rewolucyjnych,
przeciwników toczącej się wojny, skupionych pod przywództwem Karola Liebknechta. W roku 1917 zostaje
aresztowana za antywojenną działalność. W więzieniu pisze tekst o rewolucji rosyjskiej (po raz pierwszy
opublikowany został w 1922 roku) krytykując Włodzimierza Lenina i Lwa Trockiego za likwidację swobód
politycznych wprowadzonych na krótki okres czasu przez rząd tymczasowy – "wolność tylko dla
zwolenników rządu tylko dla członków partii – choćby byli nie wiadomo jak liczni – nie jest wolnością –
pisała. Klęska Cesarstwa Niemieckiego w 1918 roku przyniosła Róży Luksemburg przebywającej
przebywającej w więzieniu we Wrocławiu nadzieję na wolność. Wraca do berlina i wspólnie z Karolem
Liebknechtem podejmuje decyzje o utworzeniu Komunistycznej Partii Niemiec, tym bardziej, że Niemcy
zostały ogłoszone republiką.
Marzeniem, które towarzyszyło Róży Luksemburg przez całe życie było zorganizowanie powszechnego
strajku mas robotniczych, który doprowadziłby do obalenia rządu i przejęcia władzy przez komunistów. Stało
się inaczej. Zorganizowane w Berlinie tzw. "powstanie styczniowe" (1919 rok) zakończyło się klęską
rewolucjonistów, przeciwko którym Rząd wystawił ochotnicze oddziały przeciwników rewolucji, określane
potocznie jako "Freikorps". Po kilku dniach berlińscy rewolucjoniści zostali pokonani, przywódcy w tym
Róża Luksemburg zostali zmuszeni do ukrywania się. 15 stycznia 1919 roku Róża zostaje aresztowana i
odprowadzona do sztabu "Freikorpsów". Przesłuchanie trwało krótko. Wyprowadzona ze sztabu zostaje
zastrzelona w samochodzie, który miał ja przewieźć do miejsca osadzenia. Ciało Róży Luksemburg
odnaleziono po kilku miesiącach w jednym z berlińskich kanałów. Uroczysty pogrzeb odbył się 13 sierpnia
1919 roku.
Ł
Łaski Karol
Rachmistrz państwowy, w roku 1821 sporządził (prawdopodobnie na polecenie władz gubernialnych
lubelskich) raport odnośnie miasta Rubieszowa/Hrubieszowa, w którym stwierdził że miasto sukcesywnie
się rozwija: "domów murowanych już dość wystawiono, wciąż murują się, kupiectwo znacznie się podniosło,
a fabrykantów różnych coraz więcej przybywa..."
Łopatyńska Halina
Ostatnia nauczycielka w Czarnymstoku w okresie poprzedzającym wybuch I wojny światowej, była córka
popa z Łaszczowa. Łopatyńska współpracowała z Rosjanami - to za jej sprawą dwaj gospodarze: Marcin
Sitarz z Wólki Czarnostockiej i Andrzej Poznański z Gorajca zostali zesłani na Sybir. W roku 1916 na bazie
dotychczasowej szkoły rosyjskiej zorganizowano w Czarnymstoku polską szkołę czteroklasową.
Łopatyński Jan
Przybył do Radecznicy z Moniatycz. W dniu 4 maja 1884 roku objął stanowisko pisarza gminnego (po Janie
Buczyńskim) – pisarzem był do wiosny 1894 roku, po tym czasie jego funkcję przejął Jan Jaźwiski z Uścia
a Łopatyński został wójtem gminy Radecznica. W latach następnych latach pełnił funkcję sędziego sądu
gminnego, którego siedziba znajdowała się w leśniczówce w Podlesiu Małym (wcześniej w Gorajcu). W
roku 1906 wyjechał do Szczebrzeszyna a po wybuchu I wojny światowej do Rosji, gdzie pełnił obowiązki
administratora jakiejś kopalni. Gdy wybuchła rewolucja 1917 roku powrócił do Szczebrzeszyna i tutaj
sprawował podrzędną role przy Sądzie Pokoju, później Grodzkim. Zmarł w Szczebrzeszynie w latach
czterdziestych XX wieku. (Stanisław Zybała)
Łukaszewskiego Kazimierza córki
Z małżeństwa Kazimierza z Anielą ze Smulskich (ślub odbył się 21 sierpnia 1833 roku) urodziły się dwie –
bliźniaczki, żona Kazimierza zmarła przy porodzie. Dziewczynki karmiła mamka – kobieta z Kocudzy. W
okresie międzywojennym jedna z córek Kazimierza Łukaszewskiego (nie znamy jej imienia), wiekowa
staruszka mieszkała w Szczebrzeszynie. To ona przekazała dr Klukowskiemu rękopis wspomnień ojca (136
stron zapisanych w dwóch zwykłych brulionach szkolnych). Wspomnienia zostały opublikowane przez dr
Zygmunta Klukowskiego w 1937 roku: "Kazimierz Łukaszewski. Wspomnienia starego lekarza o czasach
powstania listopadowego (1852 – 1853)".
Łukowski Feliks
Fotograf amator, rodem z Siennic w powiecie tomaszowskim, żył w latach 1919 – 1985. Podczas okupacji
czynnie działał w Związku Walki Zbrojnej i Batalionach Chłopskich, pełnił funkcję reportera (nosił wówczas
pseudonim "Pstryk") w Biurze Informacji i Propagandy AK; zajmował się również tajnym nauczaniem w
swojej rodzinnej wsi. W roku 1992 w Muzeum Okręgowym w Zamościu prezentowano prace Łukowskiego
na wystawie zatytułowanej "Było to 50 lat temu", jego prace doczekały się także publikacji – na łamach
kwartalnika "Karta" (2004, nr 43) zamieszczono 22 czarno białe fotografie, o twórczości Feliksa
Łukowskiego wypowiedział we wspomnianym kwartalniku jego przyjaciel – Jerzy Lewczyński "Feliks
pasjami fotografował ludzi. Powstała niezwykła dokumentacja fotograficzna naszej rodzinnej "buraczanej"
ziemi tomaszowskiej... Feliks fotografował swoich sąsiadów, partyzantów, niemieckich żandarmów i
polskich policjantów, ale najważniejszym tematem jego zdjęć jest wiejska codzienność."
Łyś Antoni
Gajowy ze Zwierzyńca, aresztowany 28 marca 1943 roku wraz z trzema synami został rozstrzelany na stacji
kolejowej w Krasnobrodzie.
Łyś Jan
Żołnierz kompanii wrześniowej 1939 roku; w obejściu jego ojca Antoniego, gajowego z Obroczy Niemcy
(prawdopodobnie na skutek donosu) znaleźli bron. Jan wziął winę na siebie, twierdząc, że ojciec nie wie o
niczym. Został rozstrzelany 3 grudnia 1939 roku.
M
Maciąg Henryk
(1946 – 2006), rodem z Zaburza (gm. Radecznica). Przez wiele lat grał w Zaburzańskiej Orkiestrze Dętej;
pełnił również obowiązki kierownika artystycznego Zespołu Śpiewaczego "Zaburzanki". Strażak w
zaburskiej OSP.
Mackiewicz Karol
Szewc zamojski, w celach zarobkowych wyemigrował do Torunia, z tego powodu wystąpił do Burmistrza i
Rady m. Zamościa o wydanie mu świadectwa dobrego urodzenia w celu przedłożenia go Radzie m. Torunia
i starszych cechu szewców. Dokument na jego nazwisko sygnowany datą 31. V. 1765 roku zachował się w
Archiwum Toruńskim.
Madej Franciszek ps. "Mrówka"
Pracownik mleczarni w Szczebrzeszynie; łącznik Batalionów Chłopskich (przerzucał konspiracyjną prasę w
okręgu IV obwodzie IV b), dowódca oddziału partyzanckiego – poświęcona jego żołnierzom tablica
pamiątkowa znajduje się w kościele w Mokrymlipiu k. Radecznicy.
magazyny broni zrzutowej
Komenda AK Obwodu Zamość dysponowała na terenie Zamojszczyzny kilkoma magazynami broni
uzyskanej ze zrzutów, o jednym wiadomo że istniał w okolicach Bondyrza (relacja komandora Marynarki
Wojennej Eugeniusza Jereczka z Zawady), podczas działań bojowych w czerwcu 1944 roku wpadł w ręce
Niemców, była to prawdopodobnie zdrada dokonana przez "wtyczkę " Gestapo.
Magierowie Jan i Wojciech
Najstarsi właściciele wsi Mircze i Modryń położonych w gminie Mircze. Jan Magiera otrzymał od
Władysława Warneńczyka zapis na wsi Modryń za jego zasługi jako tłumacz języka węgierskiego, natomiast
jego brat Wojciech dokonał zamiany ze swoim synem – oddając mu Gostomię (w ziemi rawskiej) za
zarządzaną przez tegoż wieś Mircze (w ziemi bełskiej).
Majewski (...)
Gestapowiec znany w powiecie zamojskim jako okrutnik i zbrodniarz. Często (jak odnotował w swoich
wspomnieniach Ignacy Kurzępa ze Zwierzyńca) "pojawiał się w Szczebrzeszynie w czasie targu i tam
strzelał do ludzi bez żadnego powodu – szczególnie lubił mordować Żydów". Kilkunastu Żydów (relacja
Edwarda Bulaka z Sułówka) zginęło za jego sprawą w Tworyczowie. 7 kwietnia 1944 roku żołnierze AK
zrobili w Panasówce zasadzkę – Majewski został ciężko ranny. Zmarł w Zamościu.
Majewski Franciszek
Rodem z Sułówka, podczas I wojny światowej służył w carskiej armii, jego jednostka stacjonowała w
Żytomierzu. W 1918 roku, gdy gen. Dowbór Muśnicki formował wojsko polskie, Franciszek znalazł się w
jego szeregach - był kawalerzystą . Do kraju powrócił w 1919 roku, zawarł związek małżeński z Agnieszką
Łechowicz. Z małżeństwa tego urodziło się czworo dzieci, z których wychowało się tylko dwoje – Helena i
Władysław. Franciszek Majewski zmarł w 1957 roku
(Aleksandra Bulak)
Makuch Stanisław ps. "Kruk"
Podporucznik, z zawodu leśniczy, pracował w Osuchach. Zginął w lasach biłgorajskich w czerwcu 1944
roku wraz z żoną - Władysławą z Gochów Makuchową ps. "Gejsza".
Malinowski Julian
Absolwent szczebrzeszyńskiego gimnazjum, syn burmistrza Tyszowiec. Ostatni burmistrz Józefowa w XIX
wieku. Przed objęciem urzędu burmistrza pracował jako kancelista w Tyszowcach, Łaszczowie i Horodle.
Funkcje burmistrza w Józefowie pełnił w latach 1868 – 1869.
Małek Jacek
Świątkarz, ur. ok. 1810 roku we wsi szewce k. Uścia i Bukowej – zm. 3. III. 1886 we wsi Uście. Wykonał
wiele rzeźb, które zachowały się w dobrym stanie, m. in. u Jana Ciosmaka w Ciosmach przechowywany jest
jego krucyfiks mając wysokość 28 cm.
Małek Izydor, ps."Znachor"
Komendant Placówki w Kolonii Niedzieliska (kwiecień 1940 – lipiec 1944). Placówka znana była pod nazwa
Konsolidacja Obrońców Niepodległości – Kadra Bezpieczeństwa – Wojskowy Korpus Służby
Bezpieczeństwa; jej skład osobowy stanowiło około 60 żołnierzy zorganizowanych w trzy plutony.
mały Katyń
Określenie stosowane w publicystyce i literaturze dotyczącej historii Grabowca z czasów II wojny światowej
- 24 września 1939 roku żołnierze Armii Czerwonej wymordowali w Grabowcu znaczną ilość
przebywających tutaj żołnierzy polskich łącznie z miejscowym lekarzem, rannych z miejscowego szpitala
"ewakuowano" każąc im iść pieszo w stronę Góry Grabowieckiej, gdzie "ich Ruscy zabili strzałem w tył
głowy..." (Janina Wieczerska, korespondent "Rejsów. Dziennika Bałtyckiego").
Manzyra Julian
Właściciel wytwórni świec łojowych i mydła, którą prowadził od 1852 roku w Zamościu.
Markiewicz Edward, ps. "Kalina", mjr
(6. VI. 1899 – 24. VI. 1944), komendant Obwodu Biłgorajskiego ZWZ – AK w okresie XI. 1941 – XII. 1942,
inspektor Zamojskiego Inspektoratu AK w okresie XII. 1942 – VI. 1944. Dowódca zgrupowania
partyzanckiego AK – BCh, poległ w bitwie pod Osuchami. Pochowany na cmentarzu w Zwierzyńcu.
Markiewicz Władysław, ps. "Skała", kpt.
Kwatermistrz Obwodu Biłgorajskiego ZWZ – AK, urodzony w listopadzie 1889 roku, zamordowany przez
gestapo 9 września 1943 roku. Pochowany na cmentarzu w Zwierzyńcu.
Markowicze
Dzierżawcy młyna w Rudzie k. Zwierzyńca (1594 rok). Za wykonywane usługi dla okolicznej ludności
(przemiał zboża) pobierali opłatę tzw. "trzeciej miary", czyli z przekazanej do przemiału ilości zboża jedną
trzecią zabierali dla siebie. Oprócz młyna rodzina Markowiczów dzierżawiła folusz w Rudzie (istniał od 1580
roku), tartak " i jeszcze jeden zakład nazwany rudą".
"marysieczka"
Tak nazywały biłgorajskie kobiety krótki kaftan wyszywany różową włóczką, z białymi mankietami. Był nieco
krótszy od algierki → algierka
Masłomęcz
Wieś położona na terenie gminy Hrubieszów, znana z osadnictwa Gotów – odkryto na tym terenie cmentarz
i osadę Gotów z II – IV wieku naszej ery. Kolejne badania archeologiczne, którymi kierował prof. Andrzej
Kokowski z Zakładu Archeologii UMCS wykazały iż Goci pojawili się w Kotlinie Hrubieszowskiej około 180
lat po Chrystusie; nad Huczwą zbudowali jedną z największych cywilizacji w Europie. W Masłomęczu
mieszkało ich około 10. 000
Maziły
Wieś w powiecie tomaszowskim założona przez tomaszowskich księży. Powstała na gruntach
wyznaczonych przez Tomasza ordynata Zamoyskiego na utrzymanie księży; podczas lokowania wsi
duchowni zawłaszczyli część gruntów należących do Ordynacji Zamoyskiej. 28 lipca 1761 roku ówczesny
proboszcz tomaszowski – Białkowski zawarł porozumienie z Klemensem Zamoyskim, na mocy którego
Maziły przeszły na własność Ordynacji a parafia została wynagrodzona suma pieniężną, której w
rzeczywistości księża tomaszowscy nie otrzymali.
Mazur Bolesław
(1928 – 2005), członek Batalionów Chłopskich, mieszkaniec Smorynia (powiat biłgorajski).
Mazur Jan, ks. biskup
Biskup senior diecezji siedleckiej absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Zamościu, zmarł w 2008 roku.
Mejer Chaim Josel
Żydowski kupiec z Chełma, w 1885 roku zbudował w Wólce Infułackiej pierwszy w powiecie zamojskim
młyn parowy. Mejer zatrudniał siedmiu robotników, młyn zaprojektowany był na 4 kamienie, które poruszała
maszyna parowa o mocy 24 KM, obowiązki majstra pełnił młynarz sprowadzony z Austrii.
metoda Bell – Lankastra
Wprowadzona została do polskiego szkolnictwa w początkach XIX wieku – polegała na wzajemnym
nauczaniu - nauczyciel uczył wybraną grupę uczniów (zwanych monitorami), z których każdy przekazywał
zdobytą wiedzę grupie innych uczniów; na Zamojszczyźnie metodę tę stosowano m. in w szkole
powszechnej w Gorajcu.
Mękicki Rudolf
Artysta grafik na stałe współpracujący z Muzeum Narodowym we Lwowie. W grudniu 1937 roku przysłał do
Zamościa (prawdopodobnie na prośbę Zofii Sochańskiej, pełniącej obowiązki sekretarza Redakcji "Teki
Zamojskiej" ) pięć projektów znaku graficznego Teki...
Miączyn
W latach osiemdziesiątych XIX wieku istniała wieś i folwark o tej nazwie. W 1885 roku w Miączynie
znajdowała się cerkiew parafialna po unicka będąca filią cerkwi w Zawalowie (murowana z 1824 roku),
urząd gminy, szkoła początkowa, dwa młyny wodne, cegielnia, wiatrak. Wydobywano torf i kamienień
wapienny, istniała gorzelnia, której roczna produkcja zamykała się kwotą 36.000 rubli. W roku 1939 na
łamach "Kalendarza Serafickiego" (Radecznica 1939) Franciszek Boguciński Migdał zamieścił szkic o
odzyskaniu przez OO. Bernardynów placówki w Miączynie "Po latach wojennych i losowych zawieruchach."
Michalów
Wieś w powiecie zamojskim, dawne gospodarstwo wzorcowe ordynata Andrzeja hr. Zamoyskiego, w roku
1885 był tutaj folwark, młyn wodny o 2 kamieniach, cegielnia o 4 piecach – roczny zysk z wypalania cegły
wynosił 1200 rubli, istniała stajnia koni rasowych, ordynatów Zamoyskich, miejscowa ludność trudniła się
pszczelarstwem.
Michońscy Anna i Stanisław
Anna Michońska z domu Sidewicz, przybyła do Szczebrzeszyna z Podlasia, chyba z Konstantynowa gdzie
Jej ojciec, major rezerwy WP był kierownikiem szkoły i zmarł po pobiciu chyba w 1948 roku. Przed wojną
"zaliczyła" rok, czy więcej, chemii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Męża – Stanisława poznała w
Szczebrzeszynie gdy był Dyrektorem Szkoły Zawodowej w której pracowała i tu wzięli ślub. Przybyła do
Szczebrzeszyna z nakazu pracy – uczyła przedmiotów ścisłych, a w początkowym okresie swojej pracy
także wychowania fizycznego. Stanisław Michoński funkcję dyrektora Szkoły Zawodowej przestał pełnić na
początku lat pięćdziesiątych na skutek uwarunkowań politycznych – miał zakaz pracy w szkolnictwie. Rok,
albo dłużej pracował w Cukrowni Klemensów. Po odwilży został zrehabilitowany i mógł powrócić do pracy w
Szkole Zawodowej, gdzie uczył zawodu w klasach stolarskich; przed wojną ukończył Państwowe
Seminarium Nauczycielskie Męskie w Szczebrzeszynie. Stanisław Michoński zmarł w 1972 roku, Anna w
2001 (Jacek Michoński)
miejsca straceń ludności żydowskiej
Liczebny wykaz ludności pochodzenia żydowskiego wraz z nazwą miejscowości w której miała miejsce
egzekucja sporządzony został na podstawie informacji zawartych w Biuletynie Głównej Komisji Badania
Zbrodni Hitlerowskich w Polsce , t. IX ( Warszawa 1957); informacje o ludności z terenu gminy Radecznica
zaczerpnięto z prac: R. Smoter Grzeszkiewicz. "Dzieje Gminy Radecznica" (Zamość 2006), R. Smoter
Grzeszkiewicz, S. Rozwar Zybała "Rzeczpospolita Radecznicka (wrzesień 1939 – lipiec 1944) i druga
konspiracja" (Lublin 2007)
nazwa miejscowości
ilość zamordowanych osób miesiąc i rok, w którym odbyła
się egzekucja
Aleksandrów
36
sierpień 1942
Biłgoraj (listopad 1942 – 15
4000
styczeń 1943 istniało w mieście
getto)
6 kwietnia 1943
Bliżów
57
14 wrzesień 1943
Bzowiec Górny
25
17 października 1943
Chłopków
4
wrzesień 1942
Chmielek
8
1942
Deszkowice
6 osób przywiezionych ze
Szczebrzeszyna
Listopad 1943
Dobużek
18 osób przywiezionych z
Łaszczowa
Listopad 1942
Dominikanówka
4
Listopad 1942
Dyle k/Biłgoraja
13 listopad 1942 (3 osoby
przywiezione z Goraja), 20
październik 1942 (11 Żydów
schwytanych w lesie kąteckim –
w obrębie wsi Długi Kąt), 15
listopada 1942 (10 miejscowych
Żydów), 20 listopada (3 osoby)
Frampol
744
listopad 1942 – maj 1944
Goraj
39
30 wrzesień 1942
Grabowiec
73
21 maj 1942, 1943
Hajowniki
4
maj 1942
Horyszów Polski
6
19 maj 1942
Izbica
11. 000
1941, lipiec 1943
Jarczów
miejscowi Żydzi zostali
zamordowani w obozie w Bełżcu
Józefów
2000
kwiecień 1942 – czerwiec 1943
Korczów
2 pochodzące z Tarnogrodu
11 październik 1942
Kotlice
2
marzec 1943
Krasnobród
196
październik 1942
Kryszyn
16 osób przywiezionych
Łaszczowa
jesień 1942
Księżpol
82 osoby z transportu
przewożonego z Tarnogrodu
do Biłgoraja
2 listopad 1942
Luchów
60
wiosna 1941 – 1 listopad 1942
Łabunie
liczba nieznana, byli to
jesień 1942
głównie Żydzi
czechosłowaccy pracujący na
tutejszym lotnisku
Majdan Sopocki
7
1943
Małków
ok. 10 osób
listopad 1940
Markowicze
60 osób przewożonych z
Tarnogrodu do Biłgoraja
2 listopad 1942
Michalów
tutaj Niemcy rozstrzeliwali
Żydów przywożonych ze
Szczebrzeszyna
Mojsławice
20 Żydów pochodzących z
Chełma
1939
Mokre
46
1942
Nedeżów
10
czerwiec – lipiec 1942
Nielisz
35
1943
Niewirków
57
listopad 1942
Olchowiec
47
druga połowa listopada 1942
(egzekucji dokonała policja
ukraińska)
Podklasztor
48
październik – grudzień 1942
Potoczek
20 osób z Krasnobrodu
16 sierpień 1942
Radecznica
43
lipiec – grudzień 1943
Różaniec
15
styczeń 1943
Ruszów
6
jesień 1942
Skomorochy Wielkie
1
22 maj 1943
Sułów
46 osób ze Szczebrzeszyna
październik 1943
Szczebrzeszyna
ok. 4.000 osób
21 październik – 16 listopad 1942
Szewnia
33
10 lipca 1943
Tarnogród
1800
1 listopad 1942
Topólcza
3
18 listopad 1942
Typin
10
maj – czerwiec 1942
Wola Uchańska
4
maj 1943
Zimno
36
Listopad 1942
Zwierzyniec
zginęli w obozie w Bełżcu;
przed wojną mieszkało tu ok.
700 Żydów
Podlesie
miejscowości odznaczone Orderem Krzyża Grunwaldu
Mieszkańcy wielu miejscowości na terenie Zamojszczyzny wykazali podczas okupacji niezłomną postawę w
walce z hitlerowskim najeźdźcą – ich poczynania zostały docenione przez ogół polskiego społeczeństwa
wyrazem czego są nadawane za walkę, męczeństwo i patriotyczną postawę odznaczenia – Order Krzyża
Grunwaldu; wśród odznaczonych miejscowości znajdują się m. in: Aleksandrów, Hrubieszów, Kitów,
Księżpol, Małków, Osuchy, Zaboreczno, Zamość, Zwierzyniec.
miejscowości wysiedlone i spacyfikowane w 1943 roku
miejscowość
wysiedlona (w)
spacyfikowana (s)
ilość wysiedlonych
(cała wioska
(cw)/zamordowanych
Bodaczów
w
cw
Rozłopy
w
cw
Sułów
w
cw
Kolonia Sułowska
w
cw
Deszkowice (I i II)
w
cw
Sochy -
s
cw; zginęło ok. 180
osób, uratowało się
zaledwie kilka osób, w
tym Maria Szawara
Kitów - Niemcy
wymordowali
wszystkich
mieszkańców
Trzęsiny –
mieszkańców
wywieziono na roboty
do III Rzeszy
w
Gorajec mieszkańców
wywieziono na roboty
do III Rzeszy
w
Czarnystok
mężczyzn w liczbie 63
wywieziono do obozu
przejściowego w
Zwierzyńcu
Szczebrzeszyn
w
Lipowiec mieszkańców
wywieziono na roboty
do III Rzeszy
w
Szarajówka (gm.
Łukowa)
s
mieszkańcy wsi w ilości
60 osób zostali spaleni
żywcem
Różaniec (pow.
biłgorajski)
s
Niemcy zamordowali
ok. 70 osób
Wywłoczka k.
Zwierzyńca
s
mężczyźni osadzeni w
obozie przejściowym w
Zwierzyńcu po
interwencji Zarządu
Ordynacji Zamoyskiej
zostali zwolnieni
Błonie
k/Szczebrzeszyna
w
Przedmieście
Zamojskie
k/Szczebrzeszyna
Domki und
Zuckerfabrik
Klemensów
w
Źrebce
w
Wielącza
w
wc
Zawada
w
Tworyczów
w
wc
Mier Jan
Starosta tyszowiecki i kasztelan infułacki. W roku 1748 uzyskał dla wsi Komarów, która stanowiła jego
własność prawa miejskie; jako miasto Komarów funkcjonował do roku 1868.
Mietlicki Maksymowicz Fiodor
Urzędnik biłgorajskiego urzędu skarbowego, zmarł 28 kwietnia 1906 roku, pochowany jest na cmentarzu w
Biłgoraju.
Mikołaj Biskup, św.
W XV wieku czczony jako patron kupców i podróżnych; jego wezwanie otrzymał fundowany w
Hrubieszowie przez Władysława, księcia Mazowieckiego i Bełskiego kościół dominikanów, co zdaniem
Antoniego Wiatrowskiego → Wiatrowski Antoni, świadczyć może o tym, iż "Hrubieszów był miastem
zamieszkałym przez kupców i leżał na głównym szlaku handlowym..."
Ministrówka
Wieś położona w gminie Miączyn (pow. zamojski) nazwę swa prawdopodobnie zawdzięcza Janowi
Węgleńskiemu, ministrowi skarbu Królestwa Polskiego, który uważany jest za jej założyciela. Pod koniec
XIX wieku istniał w Ministrówce folwark, który wchodził w skład gminy Miączyn i parafii Grabowiec oraz
karczma. W 1915 roku, podczas wycofywania się wojsk rosyjskich, ewakuowali się także mieszkańcy wsi.
Część z nich po wojnie wróciła. W rok później po zajęciu tych terenów Austriacy zbudowali w Ministrówce
konną kolejkę wąskotorową, którą dostarczali zaopatrzenie dla wojsk na trasie Grabowiec- Dub. W 1918
roku kolej została rozebrana przez miejscową ludność. W 1921 roku Ministrówka mająca wówczas status
kolonii liczyła 33 domy i 254 mieszkańców. Podczas II wojny światowej niemal wszystkie zabudowania
Ministrówki spłonęły. Po wojnie ludność ukraińska została wysiedlona, a na jej miejsce przybyła ludność
polska, pochodzącą z różnych stron Polski
Misiąg Jan
(29.03.1889 - 15.11. 1983), nauczyciel szkoły podstawowej w Czarnymstoku - pracował tutaj w okresie
powojennym. Była to kolejna z jego placówek - wcześniej zatrudniony był na Szperówce k/Szczebrzeszyna,
w Zakłodziu, Luchowie Dolnym, Majdanie Sieniawskim, Karolówce, Dzwoli, Zagrodach. W Czarnymstoku
poślubił Anielę z Łypów, którą poznał podczas pobytu w Zakłodziu, gdzie Aniela również pracowała. Jan
Misiąg pochodził ze Świętoniowej w powiecie przeworskim, województwo rzeszowskie. Ukończył
Gimnazjum Humanistyczne "dawnego typu". Początkowo uczył się w Jarosławiu, następnie Rzeszowie.
Egzamin dojrzałości zdał w roku szkolnym 1910/1911 w Brzeżanach. Jako ochotnik walczył na froncie od
roku 1914 do lipca 1915 w 18 Pułku Obrony Krajowej - później była niewola na terenie byłego Związku
Socjalistycznych Republik Radzieckich, następnie pobyt w Niemczech - tutaj pracował u rolnika o nazwisku
Bate; do kraju powrócił w 1923 roku. W roku 1958 przeszedł na emeryturę, pochowany jest na cmentarzu
parafialnym w Trzęsinach.
"Miszka Tatar"
Zbiegły z niemieckiej niewoli oficer radziecki – jego prawdziwe nazwisko brzmiało Michaił Atamanow;
dowodził oddziałem wchodzącym w skład Grupy Operacyjnej Gwardii Ludowej im. Tadeusza Kościuszki.
Zginął podczas walki z oddziałem niemieckim pacyfikującym Józefów 1 czerwca 1943 roku.
Mitwoch (...)
Postać znana w środowisku szczebrzeszyńskim (początek XIX wieku) jako "murgrabia" – sprzedawał
podręczniki szkolne wydawane zgodnie z rozporządzeniem Dyrekcji Edukacyjnej uczniom Szkoły
Wydziałowej w Szczebrzeszynie; podręczniki sprowadzane były z Warszawy przez administrację dóbr
ordynackich.
Młodeccy
Dzierżawcy Czarnegostoku (wieś w gm. Radecznica) w pocz. XVIII wieku. Stosunki z miejscową ludnością
nie układały im się najlepiej, skoro chłopi zdecydowali się zanieść do rezydującego w Zamościu ordynata
suplikę (skargę), wtedy bardziej impulsywna żona dzierżawcy kazała pobić kilku chłopów, a przed całą wsią
oświadczyła: jeszcze was lat 3 trzymać będę i choć was pozabijam, to się jm. pana ordynata o to nie boję.
Zaś sam Młodecki groził chłopom, że zabije każdego, kto będzie na niego skarżyć.
Mojżesz z Hrubieszowa
Według relacji zachowanych w responsach rabina Majera z Lublina handlował wołami na Wołoszczyźnie.
Mokrelipie
Wieś położona w dolinie Poru na pograniczu Roztocza Zachodniego i Padołu Zamojskiego. W wieku XIV
należała do dóbr Latyczyńskich; w roku 1403 Mikołaj z Latyczyna i Tomko z Radecznicy ufundowali kościół,
który w wieku XVI został zajęty na zbór kalwiński, jako taki funkcjonował w latach 1547 – 1579, obecnie
pozostały po nim tylko ruiny. W II połowie XVII wieku wzniesiono nową świątynię w stylu neogotyckim
według planów architekta Józefa Dziekońskiego, w roku 1671 biskup sufragan chełmski – Mikołaj Świrski
dokonał konsekracji. W Mokrymlipiu urodził się Stanisław Sarnicki – wybitny polihistor, autor prac: "Księgi
hetmańskie", oraz "Roczniki, czyli o pochodzeniu i czynach Polaków" - w tej pracy zamieścił artykuł o
działalności Rzeczpospolitej Babińskiej. Inny minister kalwiński z Mokregolipia – Jan Brzycki przyjęty został
na Synodzie we Włodzisławiu (4 – 15 październik 1588 roku) jako poseł, który przyniósł list od "znakomitych
mężów ziemi chełmskiej" zapewniający o wspólnej jedności z zebranymi. W latach 1882 – 1928 żył tutaj i
pracował ludowy poeta Jakób Raciborski. W początkach XX wieku we wsi prężnie działała organizacja
polityczna skupiająca miejscowych włościan – Krukowskiego, Floka, Józefa Kłodnickiego, Ferensa, Paszkę,
Wypycha, Jezierskiego; w zebraniach często brał udział właściciel folwarku w Smoryniu – Józef Brandt
(nielegalnie przemycał broń na potrzeby oddziałów powstańczych). Grupie przewodniczył Stanisław
Moskalewski ze Zwierzyńca. Podczas okupacji duszpasterską opiekę nad parafią sprawował ks. Józef
Masztelarz - za jego zgodą Ojcowie Bernardyni z radecznickiego klasztoru nauczali w obrębie parafii religii
– w Gorajcu Starej Wsi i Gruszce Zaporskiej – O. Wacław Płonka, w Gorajcu – Zagrobli – O. Ireneusz
Hanaka.
mord kosobudzki
Miał miejsce w Dzień Zielonych Świąt 1943 roku – przed kościołem. Rozkazano mężczyznom ustawić się w
jeden szereg, przed którym przechodził oficer i pejczem wskazywał kto ma wystąpić z szeregu. Wyznaczył
7 mężczyzn. Po paru sekundach 7 ciał skręconych w agonii zwisało z konarów 100 letnich lip. Rozległ się
głos oficera: "to kara za opieszałość dostawy kontyngentów, jeśli stan się nie poprawi czeka was kolejna
egzekucja..." (Jadwiga Turowa z Kosobud).
Moskalewski Stanisław
Członek Narodowej Demokracji, mieszkał w Zwierzyńcu, gdzie pełnił funkcje pomocnika rachmistrza
wydziału przy zarządzie Głównym Ordynacji Zamoyskiej w początkach XX wieku. Zaangażowany był w
działalność agitacyjną - jak wspomina dr Klukowski – często przyjeżdżał do Mokregolipia k/ Radecznicy,
gdzie odbywały się narady włościan okolicznych wsi w folwarku ordynackim dzierżawionym przez
Konstantego Świderskiego. Przekazywał im stosowną literaturę. Stanisław Moskalewski współpracował z
unitami z powiatu zamojskiego, którym umożliwiał przedostawanie się do granicy galicyjskiej, gdzie "mogli
chrzcić swoje dzieci o brać śluby w obrządku swoich ojców". Udzielał się również w pracach Polskiej
Macierzy Szkolnej – w listopadzie 1905 roku uczestniczył jako delegat Zarządu Głównego PSM na zebraniu
inauguracyjnym Macierzy w Zwierzyńcu.
Mościbroda Eugeniusz
W latach trzydziestych XX wieku pełnił obowiązki Prezesa Zarządu Powiatowego (tomaszowskiego),
pochodził ze wsi Kraczkówki.
Muszyńska Jadwiga
Honorowa obywatelka miasta Zamościa, nauczycielka i harcerka; w okresie poprzedzającym wybuch II
wojny światowej, w czasie okupacji a także po wyzwoleniu pracowała z młodzieżą.
"Muza"
Nazwa powstałego w 1931 roku w Szczebrzeszynie kina. Jego założycielami byli Maria i Wacław
Krzeszowscy. Początkowo było to kino nieme. Przed każdą projekcją przychodziła Debora Fleischer patrzyła na film, czytała napisy i komponowała sobie melodię, która grała później podczas pokazu filmu.
Później kino udźwiękowiono - całą instalację wykonał inż. Michałowski ze Skierniewic; gdy wprowadzono
aparaturę dźwiękowa kinooperatorem został Griner, z zawodu był krawcem. W roku 1939 gdy wojska
rosyjskie wkroczyły do Szczebrzeszyna, a Niemcy zaczęli się wycofywać, żona Grinera - członek Polskiego
Związku Młodzieży Komunistycznej bojąc się powrotu Niemców namówiła męża do wyjazdu. Grinerowie
opuścili Szczebrzeszyn z 6 - 7 miesięcznym dzieckiem wraz z wycofującymi się Rosjanami. Griner przeżył
dzięki temu, ze służył w Armii Andersa, z którą wyszedł ze Związku Radzieckiego - po wyzwoleniu wyjechał
z żoną do Tel Awiwu. Kino funkcjonowało do 1939 roku - podczas okupacji (w początkowym okresie zostało
zamknięte). W budynku stacjonowała jednostka żandarmerii, a pomieszczenia pobliskiej szkoły zostały
zajęte na koszary.
Po zakończeniu działań wojennych do Szczebrzeszyna wkroczyli Rosjanie zaprowadzili wówczas swoje porządki. Wyświetlali filmy dla swoich żołnierzy, a po każdym seansie robili
potańcówki. Wszystkie krzesła z sali kinowej zostały usunięte; żołnierze oglądali filmy na stojąco. Z chwilą
powstania Okręgowego Zarządu Kin szczebrzeszyńską placówkę reaktywowano na nowo, została zajęta
przez Zarząd w dzierżawę, a nazwę przemianowano na "Odrodzenie". Były nawet propozycje by ją
upaństwowić, ale ze względu na to, że budynek podczas okupacji był wykorzystywany zgodnie ze swoim
przeznaczeniem odstąpiono od tego zamiaru.
W latach osiemdziesiątych XX wieku, gdy coraz
powszechniejsze stały się magnetowidy kino zaczęło podupadać, ale nie tylko w Szczebrzeszynie - proces
ten rozpoczął się na terenie całego kraju. Po wyzwoleniu dyrektorką kina była p. Polakowska, później
Bolesław Górniak; przez krótki czas funkcję dyrektora pełniła Maria Krzeszowska, obowiązki kinooperatora
jej mąż Wiesław Krzeszowski. Ponieważ frekwencja nie dopisywała kino z czasem zamknięto.
(Wiesław Krzeszowski)
Muzeum Ziemi Starozamojskiej
Pierwsze wzmianki o Starym Zamościu, pod nazwą Zamoście pochodzą z 1429 roku - po założeniu przez
hetmana Jana Zamoyskiego miasta Zamość wieś zaczęto nazywać Starym Zamościem. Do XIX wieku
Stary Zamość władany był przez Zamoyskich. W Starym Zamościu znajduje się zabytkowy, XVI wieczny
kościół – renesansowy z elementami baroku i klasycyzmu. W roku 1880 w kościele parafialnym miał
miejsce pierwszy publiczny występ Orkiestry Włościańskiej stworzonej przez Karola Namysłowskiego
(urodzonego w Chomęciskach Małych). Ta, prawdopodobnie najstarsza w Polsce orkiestra symfoniczna
działa do dnia dzisiejszego jako Orkiestra Symfoniczna im. Karola Namysłowskiego w Zamościu. Aby
zachować przeszłość gminy Stary Zamość – historię, tradycje, obyczaje, pamiątki ocalić od zapomnienia
Klub Seniora działający w ramach Starozamojskiego Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych, we współpracy z
proboszczem parafii ks. Błażejem Górskim zorganizował Muzeum Ziemi Starozamojskiej. Muzeum mieści
się w budynku wikariatu przy kościele parafialnym w Starym Zamościu. Mieszkańcy gminy wykazali wielkie
zainteresowanie muzeum. Zbiórka eksponatów, która rozpoczęła się 4 listopada 2008 roku i organizacja
muzeum trwa nadal. Zgromadzone dotychczas eksponaty (ponad 400 przedmiotów) posegregowano i
rozmieszczono w 4 salach. W jednej z sal znajdują się przedmioty i narzędzia gospodarskie np.: słomiana
plecionka na zboże, przybory szewskie, narzędzia stolarskie, dzieża, maselnice, niecki, a także kula
armatnia, bagnet, żarna... Sala – izba zawiera rzeczy potrzebne w gospodarstwie domowym – szafkę na
naczynia, szklanki, widelce, czajniki moździerze... W izbie jest maszyna do szycia, stoją kołowrotki,
prząśnice, sa też ubrania, buty, kufer, jak również lampy naftowe, żelazka, radia, magnetofony, adaptery,
płyty, książki...
Kolejną sale zapełniają przedmioty z zakresu piśmiennictwa, m. in. "Rytuał – przewodnik po
nabożeństwach"z XVII wieku, "Brewiarz " – modlitwa kapłanów z XIX wieku, książeczka "Ołtarzyk
Najświętszej Maryi Panny"z 1860 r., książeczka do nabożeństwa 1931, książka kucharska z 1934 roku i
wiele innych. Na uwagę zasługuje akt notarialny wystawiony przez Bolesława Leśmiana z 1927 roku.
Muzeum posiada monety, banknoty z XVII, XVIII, XIX, XX wieku. W tej sali można również obejrzeć szaty
liturgiczne – ornaty, kapę, a także stuły, manipularze, welony na kielichy, palkę z 1849 roku (przekazane do
muzeum przez ks. proboszcza Błażeja Górskiego), rzeźby – "Pieta", "św. Barbara", "św. Katarzyna", "Pan
Jezus", ołtarzyki, pamiątkowe zdjęcia. W sali tej znajdują się też – zdjęcia,kamizelka oraz flet – eksponaty
upamiętniające wielkiego rodaka Karola Namysłowskiego. Jedno pomieszczenie muzeum przeznaczone
jest na prezentacje twórczości artystów plastyków wywodzących się z naszej gminy, parafii. Są to: obrazy,
grafika, metaloplastyka, rzeźby, płaskorzeźby, m. in: Józefa Bolesława Kiszki, Bohdana Kiszki, Stanisława
Króla, Janusza Turczyńskiego, Heleny Dobrzańskiej Kasiura. (Maria Kiszka)
"my ze szlachetczyzny"
Tak mówili o sobie w początkach XX wieku mieszkańcy Krasnobrodu wyrażając się o włościanach z innych
terenów Ordynacji Zamoyskiej "tamci z ordynacji".
Mysakowska Janina
Córka Antoniego Mysakowskiego (zesłanego na Sybir, skąd powrócił w 1923 roku). Autorka cennego
pamiętnika prowadzonego w latach 1912 – 1919; jego fragment (dotyczący wydarzeń w Hucie
Krzeszowskiej gdzie autorka mieszkała do 1920 roku) opublikował na łamach pracy "Na szlaku
biłgorajskich kapliczek i krzyży przydrożnych " (Zielona Góra 2009, s. 56 – 57) Krzysztof Garbacz.
"Myśli z Historyi o Kontra – Talmudystach wiernie zebraney, a okazyi nastąpioney od Zwierzchności
a temuż Kontra Talmudystami Dyspozycyi na zawstydzenie Żydowskiego urągania z przyłączonemi
uwagami o stanie teraźnieyszym Chrześcianów pomieszanych z żydostwem, oraz z przestrogami
bardzo potrzebnemi y pożytecznemi przez pewnego wydane. 1761"
Broszura wydana przez oficynę Akademii Zamojskiej jako pokłosie sporu toczonego między frankistami a
Żydami lwowskimi w 1759 roku na Uniwersytecie Lwowskim
N
nabożeństwa żałobne
Zwyczaj odprawiania nabożeństw żałobnych przyjął się w Szkole Wojewódzkiej w Szczebrzeszynie od
początku jej istnienia (przypomnijmy funkcjonowała w latach 1811 – 1830) - w przeciągu tygodnia po Dniu
Zadusznym odprawiano msze za profesorów i uczniów zmarłych od czasu założenia Akademii Zamojskiej,
do Szczebrzeszyna przyjeżdżało wówczas kilku księży łacińskich i unickich, mszę główną celebrował ks.
Iwaszkiewicz.
Nagroda im. Zygmunta Klukowskiego
Ustanowiona została celem upamiętnienia postaci dr Klukowskiego, zasłużonego regionalisty i społecznika
ze Szczebrzeszyna. Inicjatorem nagrody jest prof. Zygmunt Mańkowski, historyk, autor przedmowy do
pierwszego wydania "Dziennika z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 – 1944" (Lublin 1958). 12 września
1984 roku Rada Towarzystw Regionalnych powołała Kapitułę Nagrody, przewodniczącym której został
wnioskodawca – prof. Zygmunt Mańkowski, ponad to w skład Kapituły weszli: doc. Jan Gurba, dr Ryszard
Szczygieł, mgr inż. Ryszard Lubicki i mgr Kazimierz Spaleniec (sekretarz). "Regulamin Nagrody przewiduje
wręczenie jej co trzy lata przy okazji Zjazdów Towarzystw Regionalnych. Kandydatury laureatów zatwierdza
posiedzenie Kapituły poszerzonej o delegatów Wydziałów Kultury i Sztuki Urzędów Wojewódzkich w: Białej
Podlaskiej, Chełmie, Lublinie, Zamościu. Liczbę nagród określa każdorazowo Kapituła. Mają one charakter
równorzędny. Nagroda wręczana jest "ludziom działającym na terenie Lubelszczyzny, szczególnie
zasłużonym. "Nagrodę imienia dr Klukowskiego" po raz pierwszy otrzymali w roku 1985 czterej regionaliści
z okazji III Zjazdu Towarzystw Regionalnych Lubelszczyzny. Byli to: Henryk Frąckiewicz – "jego
społecznikowska działalność najsilniej objawiła się w Towarzystwie Przyjaciół Stężycy, którego był twórcą i
motorem działania". Józef Lulek – "w pamięci wielu pozostał jako poszukujący nauczyciel, rozbudzający
wrażliwość młodzieży na piękno mowy polskiej, bezinteresowny społecznik, dla którego lokalna
społeczność była rodziną, a miasto – domem, człowiek czynny i prawy, po prostu – jak sam o sobie pisał w
jednym
z wierszy "regionalny brat" – zmarł 24 kwietnia 1988 roku w Lubartowie". Wincenty Piątak – "będąc
uznanym w kraju badaczem historii poczty polskiej pierwszych lat powojennych wniósł znaczący wkład w
rozwój hrubieszowskiej filatelistyki. Wincenty Piątak ożywił miejscowy ruch medalierski, projektując
większość hrubieszowskich medali...". Wacław Tuwalski – "w styczniu 1977 roku, jako główny organizator
doprowadza do założenia Towarzystwa Regionalnego w Woli Osowińskiej, którego celem jest zbieranie
wszystkiego, co dotyczy ludowej kultury, popularyzowanie tej kultury i odradzanie jej...".
najstarsi kapłani gorajscy
Parafię gorajska erygowano w 1379 roku, zarządzało nią wielu administratorów. Najstarsi z nich to:
prawdopodobnie ( co do końca nie zostało ustalone) ks. Wojciech Mazgaj – Okręglicki Jego działalność
przypadła na lata 1582 – 1610
ks. Wawrzyniec Starnigiel (1610 1625), od roku 1589 pełnił funkcje rektora Akademii Zamojskiej. W roku
1609 przyjął świecenia kapłańskie otrzymując nominację na prałata i kustosza, w roku 1620 został infułatem
zamojskim
ks. Jakub Skwarski (1625 – 1634) – jego staraniem utworzono w Akademii Zamojskiej (po roku 1647)
katedrę prawa kanonicznego
ks. Paweł Nosiłowski (1634 – 1641)
ks. Walenty Czerwieński (1641 – 1664)
ks. Wojciech Zagórski (1664 – 1684)
ks. Jan Różeński, kanonik zamojski, dziekan urzędowski, parafia gorajską zarządzał w latach 1684 – 1693
ks. Stanisław Dębski (1693 – 1695)
ks. Walenty Walerian Tuszowski, kanonik i deputat łucki, scholastyk ołycki. Funkcje gorajskiego proboszcza
pełnił w latach 1695 – 1705
ks. Maciej Pawłowicz (1705 – 1721), ks. Jan Kanty Niewieski ( 1721 – 1736) – obydwaj pełnili funkcje
rektorów Akademii Zamojskiej, byli również kanonikami Kolegiaty Zamojskiej
ks. Jędrzej Misiewicz (1736 – 1740)
ks. Józef Łukasiewicz (1740 – 1749)
ks. Baltazar Dulewski – urząd plebana objął 11 lipca 1749 roku, dziekan infułat i scholastyk Kolegiaty
Zamojskiej. Dzięki jego staraniom pobudowano w Goraju w latach 1779 – 1782 murowany kościół
ks. Jan Ziomkowski – pracował w Goraju przez 27 lat
ks. Antoni Paschalski – 1828 rok, w w rok później przeniósł się na własną prośbę do parafii Biała
ks. Kazimierz Matraszek (1829 - 1857)
najstarsi proboszczowie tomaszowscy (XVI – XVII wiek)
Opracowano na podst. pracy J. Petera "Z przeszłości miasta kresowego." Zamość 1947 , s. 53
imię i nazwisko
godności, funkcje
Melchior Stefanides
prof. Akademii Zamojskiej
Jan Krzycki
scholastyk zamojski
Jan Sieprawski
dr teologii, początkowo
kanonik, następnie kustosz
kolegiaty zamojskiej i rektor
Akademii Zamojskiej, dziekan
suwalski, proboszcz
tartakowski Jego Królewskiej
Mości
Paweł Krzaczkowski
dr teologii, kanonik zamojski
Wojciech Sikorski
kanonik zamojski
informacje inne
Piotr Leszczyński
Grzegorz Ochocimski
dr filozofii, dziekan bełski
Stanisław Gołębiowski
Walenty Wścisłowski
kanonik zamojski, dr filozofii i
teologii, profesor a następnie
rektor Akademii Zamojskiej,
dziekan potylicki
Wstąpił do Zakonu Kanoników
Regularnych w Krakowie
(zrezygnowawszy uprzednio z
przysługującego mu jako
dziekanowi potylickiemu
beneficjum)
Jerzy de Laskarys
Biskup zenopolitański, infułat
ołycki, konsultator
Zgromadzenia Krymskiego
Odpustów
w roku.... przeprowadził
reformę Akademii Zamojskiej
Jerzy Kaszuba Białkowski
kanclerz katedralny lwowski,
kanonik katedry chełmskiej
Pragnął zastawić we Lwowie
srebra kościelne, "czemu
zapobiegł rząd krajowy..."
najstarsze kościoły drewniane Zamojszczyzny
 kościół w Jelitowie, późniejszym Tomaszowie Lubelskim, zbudowany prawdopodobnie przez Jana











Zamoyskiego w 1575 roku funkcjonował do roku 1638
Tomaszów Lubelski – kościół miejski fundowany przez Tomasza Zamoyskiego, wzniesiony został w
latach 1627 – 1629
kościół w Dubnie – 1670 rok, obiekt uległ zniszczeniu, w roku 1778 na jego miejscu wzniesiono
nowy
kościół w Józefowie fundowany przez Józefa Tomasza Zamoyskiego – funkcje sakralne pełnił do
roku 1886
kościół w Łaszczowie – pocz. XVII wieku; w roku 1671 (co odnotowano w dokumentach
wizytacyjnych) pozostawał w ruinie (wg. ks. A. Wadowskiego)
kościół w Chłaniowie, ok. 1715 roku; od roku 1748 do dziś istnieje nowy kościół w tej miejscowości
w latach 1705 1794 funkcjonował kościół w Puszczy Solskiej fundowany przez Tomasza Józefa
Zamoyskiego; spłonął od uderzenia pioruna w roku 1794
Wożuczyn – kościół spalony przez Kozaków podczas powstania Chmielnickiego w 1648 roku
Dzierążnia, obiekt pełnił funkcje sakralne w latach 1727 – 1770
w Kryłowie istniał kościół około 1648 roku, fundacji kardynała Radziejowskiego, w roku 1758 nowy
obiekt fundował J. Jeżewski.
Tyszowce, kościół parafialny, funkcjonował w latach 1637 – 1726, jego wystrój wzbogacały dwie
kaplice i dzwonnica; drugim z kolei był pobudowany w 1726 roku
w roku 1744 zbudowano kościół w Rachaniach, przeniesiony w roku 1787 do Grodysłowic służył
miejscowym unitom jako cerkiew
najstarsze parafie rzymsko – katolickie
Najstarsze parafie rzymsko – katolickie na Zamojszczyźnie erygowane były około roku 1394 przez
arcybiskupa halickiego Jakuba Strepę w Czernięcinie i Szczebrzeszynie (parafia obejmowała 23 wsi).
Biskup chełmski Stefan w roku 1403 erygował parafię w Mokrymlipiu k. Radecznicy, w roku 1404 w
Gorzkowie. W roku 1409 biskup włodzimierski Grzegorz erygował parafię w Gródku, w 1411 roku w
Nabrózy.
"Namysłowianka"
Część Chomęcisk Małych k. Starego Zamościa, gdzie urodził się i mieszkał twórca Włościańskiej Orkiestry
Karol Namysłowski.
narkoza eterowa
Po raz pierwszy narkozę eterową w szczebrzeszyńskim szpitalu zastosował dr Tadeusz Wieniawski w 1847
roku – jego pacjentką była kobieta z okolicznej wsi cierpiąca na martwicę lewej ręki.
"Nasza Niwa"
Miesięcznik kulturalno – oświatowy; ukazywał się w Hrubieszowie w latach 1926 – 1927. Miesięcznik
redagowali nauczyciele miejscowych szkół.
"Nasze Życie"
Miesięcznik wydawany w latach 1923 – 1930 staraniem Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w
Szczebrzeszynie pod redakcją Karola Pieczykolana; nr 2 "Naszego Życia" z 1925 roku (ze zbiorów
Edwarda Chudoby) prezentowany był na wystawie "180 lat prasy na Zamojszczyźnie" na przełomie XI – XII
1983 roku w Zamościu.
"Nasze Życie"
Tygodnik (nielegalny) Komitetu Akcji Jednolitego Frontu z Zamościa wydawany był w okresie
międzywojennym w Biłgoraju. Funkcje redaktora naczelnego pełnił Edward Dubel, zastępca był Jakub
Mandelbaum. Gazetę kolportowano na terenie powiatów biłgorajskiego, zamojskiego i krasnostawskiego;
kolportażem, zbiórką funduszy na druk, pisaniem artykułów zajmował się aktyw SL ,PPS, "Bundu",
Związków Zawodowych oraz działacze komunistyczni.
Nauczyciele pracujący w szkole podstawowej w Czarnymstoku w latach 1916 – 1975, lista
opracowana na podstawie "Kroniki szkoły"
Łysiakówna Józefa (Pieniążkowa) – pierwsza polska nauczycielka, prace w czarnostockiej Szkole Ludowej
rozpoczęła w roku szkolnym 1916/1917. Trytkówna Paulina (Fencowa), w Czarnymstoku pracowała przez 6
lat, w roku 1923 została przeniesiona do Szczebrzeszyna. Fenc Paweł, Szobakówna (Idzikowa) Marja – w
roku 1923 został przeniesiona do Złojca, Łach Stanisław, Płonkówna Mieczysława, Krzeklik Medard,
Szaynówna Aniela – we wrześniu 1929 roku została przeniesiona do Udrycz k. Zamościa. Krupa Kazimierz
Marian – we wrześniu 1929 roku został przeniesiony do szkoły w Wielączy, do Czarnegostoku przybyło
małżeństwo Chmielewskich. Chmielewski Julian, Chmielewska Bronisława – małżeństwo, mieli trzy
córki, które przyjaźniły się się z córkami Pacyków – Leokadią i Kazimierą; Chmielewscy mieszkali w
budynku starej ("carskiej") szkoły. Swoją "przygodę" z Julianem Chmielewski przeżył Kazimierz Mazur rwałem u niego jabłka. Zawołał mnie do szopy. Patrzę a on bierze kija. Przyczołek w szopie nie był zabity
deskami, leżały tam poukładane drwa. Chciałem uciec i te drwa się zawaliły... Przychodzi do do nas do
chałupy i mówi do matki: "pani Mazurowa, to nie dziecko, to diabeł. Jabłka oberwał, drwa mi zawalił i
uciekł".....Kaszowa Genowefa – do pracy w Czarnymstoku przyjechała w 1933 roku z Nielisza; jej nazwisko
zapamiętała Leokadia z Kijków Orchowska – mieszkała u Michała Bzdziucha - wspomina. Za niej
chodziłam do szkoły. Podczas okupacji Genowefa Kaszowa zginęła w Zamościu. Stępkowska Eugenia –
zaangażowana w walkę z okupantem, była gminną kadrówką (kadrówki takie składały się od 3 – 5 osób)
Ludowego Związku Kobiet; jej praca w organizacji polegała na udzielaniu pomocy rannym; kobiety
zgrupowane w LZK brały udział w specjalistycznych szkoleniach. Stępkowski Bolesław (mąż Eugenii) –
został aresztowany 30 czerwca 1943 roku, zwolniony tego samego dnia o godz. 22.00 przez dowódcę
oddziału pacyfikacyjnego. 1 lipca o godz. 19.15 budynek szkoły otoczył oddział niemiecki, który nadjechał
ze strony Trzęsin by go rozstrzelać, ale B. Stępkowskiemu udało się uciec. Ukrywał się w zabudowaniach
Jana Smotra. We wrześniu 1945 roku został przeniesiony wraz z żoną do Błonia k/ Szczebrzeszyna).
Juszczakowa M, Bohun Piotr – do pracy w czarnostockiej szkole skierowany został na mocy Pisma
Inspektoratu Szkolnego w Biłgoraju z dnia 23 sierpnia 1941 roku. Wcześniej pracował w gimnazjum w
Szczebrzeszynie; rozstrzelany został przez Niemców w obejściu gospodarza Furlepy w nocy z 14 na 15
stycznia 1944 roku o godz. 2.00. Sikorski Bolesław, Żuk Maria, Misiąg Jan – w Czarnymstoku osiedlił się w
1940 roku, zawarł wówczas związek malżeński z Aniela Łypówną. Oszyna Emilia, Polak Jan, Bazan
Helena, Kormański Jan, Siembioda Janina, Kikut Helena – rodem ze wsi Sochy; często w rozmowach z
Marianną Smoter, u której wynajmowała pokój, wspominała o pacyfikacji swojej wsi. Zielonka Maria,
Bielecki Stanisław, Kiesz Wanda, Szponar Stefan, Tkaczyk Krystyna, Makara Genowefa, Szewczyk
Krystyna, Komornik Natalia – nauczycielka języka rosyjskiego, rodem z Podborcza, w latach 70 – 80
ubiegłego wieku pracowała w Liceum Ogólnokształcącym w Szczebrzeszynie. Kaziród Maria, Hasiec
Krystyna, Wójcik Zofia, Majta Teresa – nauczycielka języka polskiego. Skowron Zofia, Buba Tadeusz,
Chmura Zdzisława, Mazurek Genowefa, Zając Maria, Źrubek Czesława, Kanikuła Danuta – nauczycielka
matematyki, Tracz Jerzy, Rzepecka Maria - prowadziła drużynę zuchową, przedmiotem jej zajęć były: lekcje
wychowania gimnastycznego, biologia, język rosyjsk, Antonik Teodora – nauczycielka matematyki. Maciąg
Alina. Gardzała Danuta, Kasprzak Joanna, Stasiuk Jolanta, Górniak Wanda, Szyduczyńska Teresa, Smoter
Regina.
nauczyciel prowadzących tajne nauczanie w Szczebrzeszynie
Tajnym nauczaniem w Szczebrzeszynie zajmowali się: Bielec Franciszek - nauczyciel, z wykształcenia
muzyk – podczas okupacji zorganizował we własnym mieszkaniu w Szczebrzeszynie przy ul. Trębackiej
tajny komplet dla uczniów szkoły średniej; uczył muzyki. Współpracowali z nim: Janina Jóźwiakowska, oraz
Zygmunt Kimaczyński - nauczyciel fizyki, chemii i matematyki; właściciel księgarni zlokalizowanej przy ul.
Zamojskiej 30; przed rozpoczęciem roku szkolnego 1939/1940 zgromadził dużo podręczników i pomocy
szkolnych, które podczas okupacji stanowiły zaplecze naukowe dla prowadzących komplety. Zofia Skoczek,
Walentyna Sowicka, Zofia Skórczyńska, Julia Lewandowska, Zofia Sas – Jaworska (opiekunka żeńskiej
drużyny harcerskiej), Julia i Stefan Węgierscy – Stefan Węgierski zginął w obozie przejściowym w
Zwierzyńcu po pobiciu w trakcie przesłuchań, Jan Łopuszański – poszukiwany za tajne nauczanie ukrywał
się do końca wojny.
nauczyciele Szkoły Powszechnej (żeńskiej) Nr 2 w Szczebrzeszynie
Fenc Paulina,Gąsiorówna Józefa – wychowawczyni klasy II
Hartleb Maria – wychowawczyni klasy V
Holc Małka /Mirka – wychowawczyni klasy I
Jaworska Zofia
Krzeklikowa Maria
Kulczyński Emil,
Lewandowski Franciszek ks
Lewicka Włodzimiera – wraz z Waleria Szejter pełniły obowiązki wychowawczyń w klasie VII Misiałek Józef
– w roku 1936 pełnił obowiązki kierownika szkoły
Mysłowska – wychowawczyni klasy III
Syrkowa Zofia – kierownik szkoły w latach 1929 – 1932
Szrejter Waleria wychowawczyni klasy IV
Tomaszewska Maria.(Aleksander Piwowarek)
"Nauka koło pasiek z informaciey pana Walentego Kąckiego Anno Domini M.D.C.XII w Komarowie u
mnie Jana Ostroroga wojewody poznańskiego spisana w Zamościu Roku M.D.C. XIII"
Pierwsza polskojęzyczna książka o pszczelarstwie – wg danych z roku 1920 zachowały się tylko trzy
egzemplarze z pierwszego wydania - na Uniwersytecie Warszawskim, w Bibliotece Uniwersytetu
Kijowskiego i w zbiorach prywatnych rodziny Chreptowiczów w Szczorsach. Treścią pracy jest teoria
pszczelarstwa.
nazwa Frampol
Nazwa Frampol wywodzi się od imienia jego założyciela – Franciszka Butlera. Z chwila powstania Frampola
(1705 rok) miejscowość pozostawała pod zarządem wójta, dopiero w roku 1773 sukcesor F. Butlera Jan
Wisłocki ustanowił władzę municypalną oraz zatwierdził działalność cechów: tkackiego, szewskiego i
garncarskiego. Prawa miejskie Frampola potwierdził przywilejem z dnia 1 grudnia 1789 roku Stanisław
August. W roku 1870 Frampol przemianowany został na osadę. Do dzisiaj na określenie mieszkańców
Frampola z racji znacznej ilości funkcjonujących przed laty warsztatów tkackich używane jest określenie
"motki" (anonimowa relacja z Goraja).
nazwa Kryłowa
Nazwa miejscowości Kryłow prawdopodobnie związana jest z trudną przeszłością mieszkańców tych ziem,
którzy nękani ciągłymi najazdami Tatarów zmuszeni byli do ukrywania się celem ratowania życia i
zachowania swojego dobytku. Punktem zbornym do którego uciekano w czasie zagrożenia był drewniany
zamek na wyspie. Teren otoczony rozległymi moczarami stanowił w miarę bezpieczne miejsce.
nazwa miasta Biłgoraj
Istnieją dwie wersje co do znaczenia nazwy miasta: "Bił Goraj Tatarów", lub nazwa o charakterze
topograficznym powstała przed założeniem miasta – "goraj", co oznacza miejsce górzyste, przedrostek
"Bieł" (podany w dokumencie lokacyjnym) można tłumaczyć jako "biały", mógł być użyty celem odróżnienia
nowo lokowanego miasta od istniejącego już od 1377 roku Goraja (podaję za Ryszardem Szczygłem.
Dzieje Biłgoraja. 1985, s. 25).
nazwa "Szczebrzeszyn"
Oprócz znanych już interpretacji nazwy Szczebrzeszyn podanych przez Kazimierza Rymuta, Stefana
Warchoła czy Halinę Matławską istnieje jeszcze jedna – dokonał jej absolwent szczebrzeszyńskiego
gimnazjum, emerytowany nauczyciel - Aleksander Piwowarek - "podejmując próbę wyjaśnienia nazwy
Szczebrzeszyn założyłem następujące tezy:1/ wyraz jest terminem słowiańskim, 2/jest nazwa
topograficzna, 3/posiada budowę dwu rdzeniową, 4/ ulegał procesom natury gramatyczno – fonetycznej."
Prawdopodobnie owa pozornie skomplikowana nazwa składa się z trzech morfemów, które w czasie ich
łączenia uległy przemianom gramatyczno – fonetycznym. Nazwa pospolita breg>brzeż=brzesz (brzeg,
obrzeże, krawędź) otrzymała wyróżnik w postaci przymiotnika szczerb' (scerb' ?) (postrzępiony,
szczerbaty). W ten sposób ukształtowana została nazwa własna mająca kolejno postać szczerb' +
brzesz>szczerbbrzesz>szczebrzech – wraz z powstawaniem zrostu nastąpiły zgodnie z naturą tendencje
uproszczenia wymowy polegające na eliminacji "r" i skróceniu iloczasu "b". Proces ów przebiegać mógł w
sposób następujący: scerb' +breg > scerbbreg>szczebrzeg>szczebrzech +'yn >szczebrzeszyn. Obecna
forma nazwy jest więc efektem następujących procesów fonetycznych: 1/palatalizacji(zmiękczeń): r>rz,ch>sz, 2/ ubezwdzięcznienia: g>ch, 3/ściągnięcia spółgłoski: -bb>b, 4/ nie jest natomiast dla mnie w
pełni czytelny zanik spółgłoski "r" z pierwszego morfemu: - prawdopodobnie jednak proces przebiegał
następująco: rbbr>bbrr>brz. W świetle powyższego rozważania jest zupełnie zrozumiałe, iż to ów wysoki
morenowy pokryty jarami i zapadłościami pagór został nazwany po wszelkich fonetycznych procesach
"Szczebrzechem", zaś osada na "Szczebrzeszynem". (Aleksander Piwowarek)
nazwa Tarnogród
nazwę miasta Tarnogród prawdopodobnie należny wywodzić od Stanisława Tarnowskiego, który zabiegał o
jego lokacje u króla Zygmunta Augusta. Miasto powstało na mocy przywileju lokacyjnego z maja 1567
wydanego przez króla na sejmie walnym w Piotrkowie. Tarnogród – "gród Tarnowskich" (moja luźna
interpretacja – Regina Smoter Grzeszkiewicz)
nazwa wsi Sułówek
Miejscowość Sułówek (gm. Sułów, pow. zamojski) liczy zaledwie 28 gospodarstw, zlokalizowana jest w
dolinie rzeki Por. Jej nazwa, co sugeruje ks. prof. Czesaw Bartnik wywodzi się od prasłowiańskiego słowa "
suł", które tłumaczy się jako "dobro", "obfitość", dostatek". (Aleksandra Bulak)
nazwa wsi Turkowice
Według miejscowej tradycji ustnej przekazywanej z pokolenia na pokolenie nazwa Turkowice pochodzi z
czasów wojen z Turkami; wg. źródeł pisanych od nazwiska Henryka Turka, który w 1421 roku nabył część
wsi Horoszyce, tutaj się osiedlił prowadzać gospodarstwo. W latach 1469 – 1778 Turkowice wymieniane są
jako majątek rodu Turkowickich – wieś zlokalizowana była wówczas w powiecie i województwie bełskim.
Kolejni właściciele Turkowic z rodu Turkowickich to: Józef Turkowicki h. "Gozdawa", pisarz ziemski bełski
(1554), Walenty Turkowicki (1578), Jan Turkowicki (I. poł. XVII w), Marcin Turkowicki (studiował w Akademii
Zamojskiej, 1620 rok), Jakub na Turkowicach Rostowski (XVII w; odziedziczył wieś po swoim ojcu
Wojciechu Rostowskim, h. "Dąbrowa")
nazwy deszkowickich "dzielnic"
Deszkowice, wieś w gminie Sułów, pow. zamojski powstała prawdopodobnie w XVI wieku. W początkowym
okresie istnienia wieś w całości położona była nad rzeką Wieprz, po roku 1936 (przeprowadzono wówczas
komasację) miejscowość zmieniła swoje miejsce lokalizacji - powstały wówczas "dzielnice": "Starowieś",
"Rudki", "Deszkowice II", "Czternastka", "Góry", "Dróżka", "Przy szosie". (Marta Zych)
nazwy gwarowe występujące we wsi Czarnystok
Stanowią ciekawy zlepek różnorodnych pojęć i znaczeń, niektóre zapewne zapożyczone są z innych
języków jak: bachor (hebr. chłopiec). Podaję kilkanaście, moim zdaniem najoryginalniejszych w swej
wymowie: brzechać – szczekać, cywać – drzemać, dranna – niegrzeczna, dziady – buty szyte z filcu,
wysokie do kolan, na które zakładano gumowe kalosze; dziady – tak mówiono na jeżyny, dychać – kaszleć,
habory – żebra, kociuba – rodzaj motyczki osadzony na długim drzewcu, którym wygarniano żar z
chlebowego pieca; funkcjonowało powiedzenie: "macocha jest tak dobra jak dym z kościuby", kolmagi –
stojaki na których wieszano hamak, nazywany korbonem – w takim hamaku czarnostockie gospodynie
kładły swoje dzieci podczas gdy same pracowały na polu, kraczać – chodzić, nabylić – wspomnieć,
nadmienić, naopowiadać głupstw, na brzeczy – na niby, najdus – nieślubne dziecko, palować – często
wjeżdżać, chodzić gdzie za swoimi sprawami, słowem pozostawać przez znaczną ilość czasu poza domem,
przyjmak – adoptowane dziecko, repcie - – podarte szmaty, rozkraka – niezdara, scheda – spadek, zofija –
wilga, zlągłeś się ? - przestraszyłeś się? nosówka – chusteczka do nosa.
nazwy szczebrzeszyńskich ulic
Nazwy szczebrzeszyńskich ulic odnotował u schyłku XIX wieku Bronisław Chlebowski w wydanym w 1890
roku "Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego" (t XI), były to: Szkolna, Turobińska, Klasztorna,
Cerkiewna, Parkowa, Zatylna, Biłgorajska, Błonie, Zamojska ciągnąca się wzdłuż Wieprza po folwark
Bodaczów , Zarzecze.
Exsakcionarze Czynszów i Danin Inwentarskich z lat 1833 – 1834, 1837 – 1838, 1852 – 1853 (Archiwum
Państwowe w Lublinie, Akta Ordynacji Zamoyskiej) wymieniają "dzielnice" Szczebrzeszyna: Winnice od
Miasta, Chałupy na Podzamczu, Chałupy na Chmielniku, Przedmieście Szczebrzeskie, Łąki na Wólce,
Chałupy pod Parkanem, Stare Miasto, Ogrody Okopiska. W wydanej w 1927 roku nakładem Seminaruim
Nauczycielskiego
pracy zbiorowej pod red. Ludwika Pawłowskiego "Szkoły im. Zamoyskich w
Szczebrzeszynie 1811 – 1926. Zarys dziejów" znalazły się następujące nazwy ulic: Frampolska,
Zwierzyniecka (z drewniana zabudową), Trębacka, Zielona, Kościelna, Bóżniczna, Targowa, Hebrajska,
Cmentarna (w przeważającej części z drewnianą zabudową), Zamojska. Mieszkający w Szczebrzeszynie w
okresie poprzedzającym wybuch II wojny ks. Czesław Bartnik w pracy "Mistyka wsi. Autobiografia młodości
1926 – 1959" (Warszawa 1988) podaje nazwy szczebrzeszyńskich uliczek: Pocztowa, Nadrzeczna,
Rozłopska - w okolicach Rozłopskiej zaczynało się Przedmieście Zamojskie przechodzące dalej w wieś
Domki...
nazwy terenowe występujące we wsi Czarnystok (gm. Radecznica)
Terenowe nazwy własne występują w każdej wsi powiatu zamojskiego – są charakterystyczne dla
określonych miejsc (pól, lasów, dołów, wzgórz, pastwisk, nieużytków...). Mają różny zasięg – są nazwy
których używa cała wieś, kilka okolicznych wsi, ale bywają też używane przez grupę gospodarzy albo w
obrębie jednej rodziny. Jedną z takich wsi jest Czarnystok przynależący administracyjnie do gminy
Radecznica. Wg. zapisów Kroniki Parafii Trzęsiny wieś została osadzona w 1536 roku przez Jana,
Krzysztofa i Szczepana Latyczyńskich, którzy prawo do zamieszkania na tym terenie nadali prawnukowi
Zawiszy Czarnego – pisał się jako Sienko Czarny, stąd nazwa Czarnystok. Inna wersje nazwy wsi podaje
Aleksander Piwowarek: Czarnystok, to zaciemnione zbocze, skierowane ku północy... Nazwy terenowe
używane w Czarnymstoku wywodzą się z różnych części mowy: rzeczowników, przymiotników,
czasowników, przyimków. W grupie rzeczowników możemy wyróżnić:
rzeczowniki określające naturalne ukształtowanie terenu
dembrza – fragment czarnostockiego lasu o nierównej powierzchni gęsto zarosły drzewami, kołbanka –
wgłębienie w terenie, wąwóz ukryty pośród pól. W końcowym okresie okupacji, gdy Niemcy w pośpiechu
uciekali przed wkraczającymi na tereny gminy Radecznica oddziałami radzieckimi ukrywali się tutaj
mieszkańcy wsi, którzy nie zdążyli uciec do lasu. osłonie – miejsce otoczone lasem, położone na niewielkim
wzniesieniu (tutaj niektórzy z czarnostockich gospodarzy: Smoter Jan, Mazur Antoni, Pacyk Jan, Furlepa
Antoni posiadali pola uprawne, muł – nizinne miejsce. Położone jest równolegle do osłonia. Czarnostockie
dziewczęta w okresie międzywojennym i po wyzwoleniu pasły tutaj krowy. Tutaj również harcerze z
czarnostockiej szkoły podstawowej organizowali spotkania przy ognisku, bania - rozległa przestrzeń
porośnięta trawą. Zlokalizowana jest nad brzegiem przepływającej przez Czarnystok rzeki Gorajec;
miejscowe pastwisko dla bydła. Dołki - część wsi położona na obniżonym terenie
rzeczowniki określające względne położenie terenu lub jego kształt (lub przeznaczenie)
miedza – pas ziemi porośnięty trawą, biegnie wśród sąsiadujących ze sobą pól. Miejsce to służyło i służy do
wypasu krów, które prowadzi się na łańcuchu lub powrozie. Czasem miedze (jak w przypadku
Czarnegostoku) bywały przedmiotem sąsiedzkich sporów, gdy jeden z gospodarzy podorywał ją od strony
swojego pola, wygon – pastwisko, nazwa zapewne pochodzi od wypędzania (wyganiania) bydła, przymiarki
– odmierzony, przymierzony do dotychczas posiadanego pola uprawnego dodatkowy łąki nadane
niektórym z gospodarzy. rzeczowniki oznaczające nazwy roślin - bób – w Czarnymstoku mówi się bober.
rzeczowniki określające obiekty w terenie oraz przedmioty
figura – krzyż, posąg umieszczony przy drodze, będący przedmiotem kultu. Przy figurach odbywają się
popularne majówki – zgromadzenia mieszkańców celem śpiewania pieśni ku czci matki Bożej w miesiącu
maju.
nazwy użyte metaforycznie lub humorystycznie
donica – duża miska do wiercenia maku, smażenica – jajecznica, paciorek – koralik, kociuba – przyrząd do
usuwania węgli z pieca chlebowego, słoducha – polewka sporządzona z mąki żytniej razowej, gryczanej i
pszennej.
terenowe nazwy własne używane w formie przymiotników utworzonych od rzeczowników podstawowych.
Górnia Droga - droga biegnąca na znacznym wzniesieniu, z którego schodzi się do lasu, Długa Góra – pola
uprawne ciągnące się wzdłuż prowadzącej pod górę drogi, Bliski Dół - wgłębienie terenu zlokalizowane na
wygonie w połowie drogi do czarnostockiego lasu, Graniczny Dół – obniżenie terenu rozgraniczające las
czarnostocki od topoleckiego.
określenia traktujące o stosunku danego terenu do określonej osoby, której imię lub nazwisko wyrażone jest
w przydawce
Łukaszów Dół, Żydów Dół – podczas okupacji ukrywali się tutaj żydowscy mieszkańcy Czarnegostoku,
Lipecka Droga – droga biegnąca w stronę Lipowca. Oprócz wymienionych terenowych nazw własnych w
Czarnymstoku funkcjonuje także nazwa borczyna, co oznacza (w interpretacji Michała Łesiów) zarośla i ma
brzmienie ukraińskie. Nazwą tą określono położony na pograniczu Lipowca i Czarnegostoku niewielki las.
Neczaj Mikołaj
Oprócz opieki medycznej świadczonej powstańcom styczniowym Mikołaj Neczaj był dowódcą oddziału – po
23 stycznia 1863 roku z jego oddziałem nawiązał współprace Kazimierz Bogdanowicz uwolniony z rąk
Rosjan przez przez oddział Karola Kality (dowódca oddziału ochotników w sile 400 piechurów i 60 konnych
z terenu powiatu krasnostawskiego). Mikołaj Neczaj został ujęty w potyczce pod Krasnymstawem –
rozstrzelany
na mocy orzeczenia sądu wojennego (rosyjskiego) 19 marca 1863 roku; obelisk
upamiętniający jego śmierć wzniesiono w 1963 w Krasnymstawie.
"Neue Heimat" ("Nowa Ojczyzna")
Nazwa restauracji założonej w Szczebrzeszynie w 1943 roku przez pełniącego obowiązki sołtysa
niemieckiej gminy Szczebrzeszyn - Niemca o nazwisku Hepp. (dr Zygmunt Klukowski)
Niechaj Michał
Syn Józefa i Elżbiety z Dawidów urodzony 26 marca 1900 roku na Błoniu k. Szczebrzeszyna. Jego rodzice
byli unitami przymusowo zapisanymi na prawosławie; w roku 1885 wzięli ślub katolicki w Leżajsku. W roku
1915 Michał Niechaj ukończył w Szczebrzeszynie szkołę elementarną, rosyjska; w latach 1915 – 1919
uczęszczał do Państwowego Gimnazjum Męskiego w Zamościu, studia filozoficzno – teologiczne ukończył
w 1924 roku w Lublinie – 14 czerwca tegoż roku otrzymał święcenia kapłańskie. 8 października 1927 roku w
Rzymskim Uniwersytecie Gregoriańskim uzyskał doktorat z teologii, 2 lipca 1929 roku doktorat z zakresu
teologii i liturgii wschodniej w Papieskim Instytucie Orientalnym w Rzymie. W latach 1930 – 1939 ks. Michał
Niechaj prowadził na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim wykłady z zakresu teologii porównawczej, w
latach 1925 – 1935 uczył religii w lubelskim Gimnazjum Biskupim ("biskupiaku"), przed rokiem 1937
mianowano go kapelanem Harcerstwa Polskiego. Jest autorem kilku rozpraw z zakresu teologii
porównawczej i literatury wschodniej, oraz kilkunastu artykułów naukowych w czasopismach polskich i
zagranicznych. W rękopisie pozostał: "Dziennik podróży pisany podczas wakacji 1936 roku" - praca została
zdeponowana w Archiwum Diecezjalnym w Lublinie. Dziennik... pisał ks. Michał podczas podróży do Austrii,
Czechosłowacji, Belgii, Niemiec i Włoch, gdzie odwiedzał bernardyńskie centra odnowy liturgicznej. Michał
Niechaj zginął 23 grudnia 1939 roku rozstrzelany wraz z grupą inteligencji lubelskiej prawdopodobnie na
cmentarzu żydowskim na Kalinowszczyźnie. Jego nazwisko znajduje się na tablicach upamiętniających
pomordowanych parafian szczebrzeszyńskich w kościele św. Mikołaja i św. Katarzyny w Szczebrzeszynie.
Niegoszewski Stanisław
Polski wydawca, emigrant. W roku 1588 w Wenecji wydał "Epinikion" na cześć Jana Zamoyskiego.
niemiecki szpital połowy
Zorganizowany został wiosną 1941 roku w folwarku Zawada administrowanym przez Kazimierza
Dyakowskiego. Pracowali w nim weterynarze austriaccy – Niemcy przekwalifikowali ich na felczerów,
awansując do stopni oficerskich. (Bogusław Garbacik)
Nierod Paweł
Gorajanin, były kanonier. Służbę wojskową odbywał w głębi Rosji. Po wywiązaniu się z wojskowego
obowiązku zdecydował się na stale osiąść w Rosji. Do końca swoich dni mieszkał we Władykaukazie.
Niewiadomski – Prus Juwenal, płk.
Dowodził grupą powstańców, która w maju 1863 roku razem z oddziałem Stanisława Czerwińskiego
stoczyła z Rosjanami bitwę w turkowickim lesie – Niewiadomski zginął z grupą siedmiu powstańców
zamordowanych przez Kozaków w Małżowie Kolonii pod Tyszowcami.
Niewotin (...)
Młodszy lejtnant, wojenny komendant Szczebrzeszyna; 27 grudnia 1944 roku zorganizował konferencję na
którą zaproszeni zostali (w liczbie 29) kierownicy urzędów, instytucji i fabryk z terenu miasta i okolic celem
ustalenia zakresu ich działalności.
nieznane dedykacje dr Klukowskiego
Jest ich pięć; zostały zamieszczone w kolejnych tomach Wydawnictwa do Dziejów Zamojszczyzny z lat
1939 – 1944 - dedykował je Klukowski Tadeuszowi Jaszczykowi, szósta dedykacja nosząca datę 22
czerwca 1959 roku zamieszczona jest w "Dzienniku z lat okupacji Zamojszczyzny 1939 – 1944"; została
skierowana do małżeństwa Jaszczyków (Danuty i Tadeusza) - napisał ją dr Klukowski pół roku przed
śmiercią. Informacje o istnieniu dedykacji przekazał Aleksander Piwowarek, w oparciu o relacje którego
zostało zredagowane powyższe hasło.
nieznany rysunek bramy miejskiej w Szczebrzeszynie
Zachował się w bibliotece w Klemensowie; wykonany został na kartce czerpanego papieru o wymiarach
32,5 × 22,7cm zdaniem inż. Henryka Gawareckiego około 1827 roku, wskazuje na to data dopisana
odręcznie na odwrocie rysunku. Pełny tytuł pracy brzmi: "Rysunek Bramy Murowanej w Szczebrzeszynie od
strony młyna".
Nosalski Mikołaj
(1894 – 1965), zadłużony działacz ruchu robotniczego na terenie Zamojszczyzny; odznaczony Krzyżem
Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
"Nowa mnemonika, czyli sposób ułatwiający naukę języków obcych tudzież spamiętywanie imion
własnych i cyfr w jeografii, statystyce i. t. p"
Praca autorstwa Wincentego Dawida, absolwenta szczebrzeszyńskiego gimnazjum. Zawarł w niej ciekawe
wskazówki, przykłady i ćwiczenia umożliwiające szybkie i skuteczne zapamiętywanie wyrazów obcych, cyfr,
imion. Egzemplarz Nowej mnemoniki... dostępny jest w zbiorach Biblioteki Wojewódzkiej im. H.
Łopacińskiego w Lublinie.
Nowakowski Antoni
Ojciec Bronisława → Nowakowski Bronisław, niestrudzony bojownik z caratem, więziony i zesłany na
Syberię. Zmarł w roku 1917 w wieku 63 lat. Pochowany jest na cmentarzu w Zwierzyńcu.
Nowakowski Bronisław
Urodzony 2 września 1890 roku, rodem ze Zwierzyńca. Porucznik. Hallerczyk, obrońca Lwowa, więziony
przez Sowietów w Starobielsku w latach 1939 – 1940. Zginął w ZSRR; symboliczna mogła Bronisława
Nowakowskiego znajduje się na cmentarzu w Zwierzyńcu.
Nowakowski Stanisław
(21. VI. 1898 – 6. VII. 1916), żołnierz I Brygady Legionów
Moskalami. Pochowany na cmentarzu w Zwierzyńcu.
Józefa Piłsudskiego, zginął w walce z
Nowomiejska Biblioteka - Czytelnia
Funkcjonowała w Zamościu w okresie międzywojennym – podczas kwesty ulicznej zorganizowanej 23
czerwca 1926 roku na jej potrzeby zebrano 91 złotych 15 groszy.
Nyklówna Julia
Kierownik jednoklasowej Szkoły Ludowej I i II w Turkowicach stopnia, założonej z inicjatywy ks. Sylwestra
(pełnił obowiązki kapelana w szpitalu wojennym austriackim zorganizowanym w 1916 roku w
zabudowaniach poklasztornych w Turkowicach); do szkoły uczęszczało 26 chłopców i 30 dziewcząt.
O
"O szkodliwych skutkach czynioney różnicy pomiędzy naukami"
Tytuł mowy wygłoszonej 1 września 1827 roku przez prof. języka polskiego - Teodozego Sierocińskiego w
piętnastą rocznicę powstania Szkoły Wojewódzkiej w Szczebrzeszynie. Tekst opublikowany został w
"Popisie publicznym uczniów Szkoły Wojewódzkiey Zamojskiej w Szczebrzeszynie, który miał miejsce w
dniach 28 – 30 lipca 1828 roku". Z pośród wielu trafnych i ciekawych wywodów na powyższy temat
interesująca jest ta wypowiedź: "Nikomu jeszcze z pilnych uczniów nauka przykrą się nie stała, a
znaydowane w niey trudności bynaymniey ich nie zrażają. Owszem są nowa pobudką i zachęceniem do
skutecznego w dobrych i usilnych chęciach wytrwania".
"Oberża"
Zamienna nazwa stosowana w odniesieniu do szczebrzeszyńskiego ratusza, wzięła się zapewne stąd, że w
obszernym piętrowym gmachu oprócz siedziby władz miejskich w przeszłości mieściły się tutaj sklepy,
zakłady usługowe, a nawet zakład sukienniczy – o jego istnieniu pochodzą dane z roku 1772 - ordynat
Andrzej Zamoyski zatrudniał wówczas sukienników niemieckich, przywiązywał też dużą wagę do szkolenia
kadr rodzimych, przykładem czego jest pozwolenie jakie wydał w lutym 1771 roku dla syna Jana
Kniaziowskiego z Żurawnicy, "na kształcenie tegoż w zawodzie sukiennika". Od roku 1876 w "Oberży"
mieścił się Sąd Pokoju, w okresie międzywojennym policja, trochę urzędów i na dole kilka sklepów.
"obiadek"
Tak w XIX wieku nazywano w Biłgoraju stypę pogrzebowa, oprócz osób biorących udział w uroczystościach
pogrzebowych podejmowano także biednych – zastawiano dla nich stoły na podwórzu i obdzielano
jałmużną.
obiekty zabytkowe Zamojszczyzny
Adamów – dworek drewniany z przełomu XVIII i XIX wieku zlokalizowany w rozległym parku,
prawdopodobnie wybudowany przez Jana Aleksandra Tarnowskiego, który adamowską włością zarządzał
do roku 1893.
Aleksandrów – kościół drewniany z 1934 roku, budowniczym którego jest cieśla z Aleksandrowa – Jan
Zawiślak.
Aurelin – cerkiew z przełomu XIX \XX w., zaadoptowana na kościół.
Baranica – dworek zniszczony podczas działań I wojny światowej, odbudowany w latach dwudziestych XX
wieku.
Bełżec - drewniana cerkiew z 1838 roku, do jej budowy użyto elementów z rozebranej cerkwi pochodzącej
z 1765 roku; obiekt nie jest zajęty na cele religijne, kościół murowany z 1911 roku, kaplica z 1905 roku,
plebania – popówka z 1909 roku.
Biłgoraj – kościół parafialny z 1699 roku, przebudowywany w wieku XIX oraz zniszczeniach wojennych
1939 roku, pomnik Ignacego Krasickiego ufundowany ok. 1830 roku przez Nowakowskiego, właściciela
majątku Różnówka, gdzie poeta często przebywał, kościół greckokatolicki w stylu barokowym z 1798 roku,
przyklasztorne zabudowania OO. Franciszkanów wzniesione w końcu XVIII wieku, późnobarokowy kościół z
lat 1732 – 1755, synagoga z 1875 roku, zagroda sitarska, kościół p. w. św. Marii Magdaleny z lat
dwudziestych XX wieku.
Biszcza – murowana cerkiew z 1912 roku rekoncyliowana na kościół katolicki, drewniana wieża z 1932
roku (obiekt wpisany do rejestru zabytków).
Bondyrz – drewniany kościółek z lat 1948 – 1949 zbudowany wg. projektu inż. Adama Klimka; łaźnia
wybudowana w latach trzydziestych ubiegłego wieku (obecnie, stan na rok 2009 własność prywatna), młyn
wodny – do dziś używane jest w nim drewniane koło przedsiębierne pochodzące z XIX wieku.
Bononia – murowany młyn wodny z 1925 roku.
Boża Wola – kościół p. w. św. Antoniego padewskiego z lat 1831 – 1834.
Budy - klinkiernia z 1910 roku, drewniana kuźnia z 1937 roku.
Budymin - cerkiew drewniana zaadoptowana dla potrzeb ludności katolickiej z dzwonnicą z roku 1887.
Bukowina - kościół pod wezwaniem NMP wybudowany w latach 1674 – 1675, należy do najstarszych
drewnianych obiektów sakralnych Zamojszczyzny.
Chłaniów – kościół drewniany z pocz. XVIII wieku (1741 rok), wielokrotnie remontowany, ostatni remont
przeprowadzono w latach 1979 – 1981.
Chłopiatyn – cerkiew drewniana z lat 1863 – 1864.
Chłopków – wiatrak koźlak z 1911 roku.
Chodywańce – remiza strażacka z 1945 roku.
Chorupnik – murowany dwór z lat 1915 – 1925, po roku 1945 częściowo przebudowany.
Chyżowice – dwór z 1920 roku, z czasem domurowano zachodnie skrzydło i dobudówkę.
Czarnystok – budynek szkoły powszechnej z 1869 roku, wielokrotnie przebudowywany; jego fotografia
widnieje na okładce pracy zbiorowej pod red. R. Smoter Grzeszkiewicz "Dzieje gminy Radecznica" (Zamość
2006), Czarnystok ("Ruś") - murowana kapliczka postawiona miejscu rozebranej z pocz. XX wieku
cerkwi pod wezwaniem św. Praksedy; wewnątrz obiektu znajdowała się drewniana rzeźba Michała
Archanioła autorstwa F. Paszki z Teodorówki (pow. biłgorajski) obecnie przeniesiona do kościoła
parafialnego w Trzęsinach .
Czartowice – cerkiew murowana z 1848 roku, przemianowana w 1875 roku na prawosławną.
Czerniczyn – cerkiew murowana z 1870 roku p w. Wszystkich Świętych.
Czernięcin – murowany kościół z lat 1857 – 1858.
Cześniki - cerkiew prawosławna, obecnie kościół parafii rzymsko – katolickiej p.w. św. Michała Archanioła
(XIX w.).
Czumow – pałac eklektyczny wzniesiony przez Zdzisława Pohoreckiego, od roku 1944 pełnił funkcje
strażnicy WOP, gruntownie odremontowany po roku 1989.
Dąbie – zespół dworsko – parkowy wybudowany w 1848 roku; w latach 1901 – 1904 stanowił własność
Eugeniusza Sommera, w okresie 1929 – 1939 jego właścicielem był Józef Żylicz.
Dąbrowa – murowana kaplica fundowana w 1860 roku przez rodzinę Makomskich.
Dłużniów – cerkiew z 1822 roku fundowana przez Henryka Rylskiego.
Dobużek – zespół dworsko – parkowy z XIX wieku.
Dołhobyczów - pałac z połowy XIX wieku wybudowany przez Edwarda Rastowieckiego, kościół neogotycki
z lat 1910 – 1914 roku fundacji Świeżawskich, murowana cerkiew z 1910 roku.
Dub - kościół drewniany z 1777 roku wybudowany przez ks. Józefa Kobylanskiego, w roku 1880
dobudowano kruchtę i zakrystię. Obiekt był remontowany w latach 1788, 1809, 1880, 1953.
Dziekanow – cerkiew z 1769 roku.
Dzierążnia – pałac z lat z przełomu XVIII – XIX wieku wzniesiony przez rodzinę Gurmińskich.
Frampol – neogotycki kościół parafialny wzniesiony w latach 1873 – 1878 wg. Projektu Władysława
Siennickiego z Zamościa, zespół parafialny z XIX wieku: murowana dzwonnica, żeliwne ogrodzenie z
kapliczkami, drewniana plebania, budynek szkoły podstawowej z 1929 roku im. Józefa Piłsudskiego,
wzniesiony w 10 rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości.
Frampol – Janów Lubelski - na trasie znajduje się około 60 kapliczek, najczęściej z Chrystusem
Frasobliwym.
Gdeszyn – cerkiew z pocz. XIX wieku fundacji Józefa Świrskiego.
Gilów – kościół drewniany z lat 1929 – 1932, wokół którego znajduje się cmentarz przykościelny z okresu
międzywojennego.
Goraj – późnobarokowy kościół św. Bartłomieja Apostoła z dzwonnica i cmentarz z XVIII wieku.
Gozdów – dwór z końca XIX wieku.
Górecko Kościelne – modrzewiowy kościół z 1737 roku, kościół z 1768 roku wzniesiony przez Jana
Jakuba Zamoyskiego, kamienna dzwonnica z przełomu XVIII – XIX wieku, kapliczka na wodzie z XVIII
wieku, kapliczka modrzewiowa z pierwszej połowy XIX wieku, dom drewniany z 1849 roku.
Górecko Stare – dworek z początków XX wieku, leśniczówka z II połowy XX wieku, drewniana szkoła z
1910 roku.
Gózd Lipiński - drewniany młyn motorowy z końca XIX wieku, drewniana kapliczka z 1890 roku fundacji
Michała Ćwika – w latach osiemdziesiątych XX wieku obiekt został przeniesiony do Harasiuk.
Grabowczyk – drewniany dwór z XIX wieku.
Grabowiec – kościół murowany z 1715 roku, po pożarze w 1814 roku odbudowany w latach 1852 – 1855;
w roku 1905 przeprowadzono gruntowna naprawę.
Gradysławice - dwór murowany z z 1841 roku, odbudowany w 1915 roku po zniszczeniach z lat 1914 –
1915.
Gródek (gm. Jarczów, pow. Tomaszów Lubelski) – murowany kościół z 1840 roku.
Hamernia – młyn i browar z 1792 roku.
Horodło - grodzisko, tzw. "Wały Jagiellońskie", kościół pod wezwaniem św. Jacka, cerkiew unicka pod
wezwaniem św. Mikołaja z 1836 roku, kopiec unii horodelskiej z 1861 roku, kościół polskokatolicki.
Horyszów Polski - kościół parafialny p. w. Podwyższenia Krzyża Św. (XX w.)
Horyszów Ruski - cerkiew greko- katolicka, obecnie kościół parafii rzymsko – katolickiej Przemienienia
Pańskiego (XIX w.).
Hrubieszów - koszary wojskowe z lat 1903 – 1906, drewniany dworek z końca XIX wieku, cerkiew
prawosławna Wniebowzięcia NMP z 1873 roku.
Jarczów - drewniany kościółek z 1720 roku, drewniana cerkiew unicka z około 1755 roku.
Kalinówka - cerkiew prawosławna, obecnie kościół parafii rzymsko – katolickiej p. w Podwyższenia
Krzyża Św. (XIX w.).
Klemensów - kościół parafialny dawna oranżeria pałacu Zamoyskich (XIX w.), pałac wystawiony w latach
1744 – 1746 przez Teresę z Michońskich Zamoyska, żonę Tomasza Antoniego Zamoyskiego.
Komarów – Osada - kościół parafialny p. w. św. Trójcy (XX w.).
Korczmin - drewniana cerkiew z 1658 roku.
Korhynie - drewniany dworek dawna własność rodziny Ligowskich.
Kosobudy - cerkiew greko- katolicka, obecnie kościół parafii rzymsko – katolickiej p.w. św. Andrzeja Boboli
(XIX w.).
Krasnobród – kościół klasztorny dominikanów p. w. Nawiedzenia NMP (XVIII w.).
Krasnobród Podklasztor – barokowy kościół wybudowany przez Marysieńkę Sobieską w roku 1680 –
budowniczym był Jan Michał Link, spichlerz drewniany z 1795.
Krynice - kościół drewniany z lat 1919 – 1920 budowany przez Jana Tracza, dzwonnica z 1817 roku.
Kryniczki - zespół dworsko – pałacowy z XIX wieku.
Kryszyn - murowana kaplica św. Antoniego z I połowy XIX wieku, drewniana kapliczka św. Jana
Nepomucena.
Księżpol – murowana cerkiew z lat 1855 – 1857.
Łabunie - murowany kościół z 1605 roku fundacji Oleśnickich, wielokrotnie przebudowywany, pałac z I
połowy XVIII wieku, w 1768 roku budynek poddano gruntownemu remontowi, w 1919 zaadoptowany został
na klasztor sióstr Misjonarek Maryi.
Łaszczów – zespół pałacowo – parkowy z przełomu XVIII – XIX wieku, początkowo w pomieszczeniach
pałacowych znajdowało się kolegium jezuickie, w latach 1818 – 1819 obiekt został gruntownie
przebudowany, kościół parafialny z połowy XVIII w., w latach 1890 – 1905 przebudowany, kolejny remont
mia miejsce w 1945 roku.
Łaziska - cerkiew prawosławna a 1910 roku, obecnie kościół parafialny.
Łosiniec – cerkiew z roku 1875, rekoncyliowana w 1919 roku na kościół rzymskokatolicki.
Łukowa – murowany budynek urzędu gminy z 1905 roku, drewniany młyn motorowy z pocz. XX wieku.
Machnówek - kościół murowany z lat 1900 – 1912, kamienna rzeźba z 1931 roku, autorstwa Antoniego
Zagórskiego.
Majdan Łuczycki – cerkiew murowana z lat 1903 – 1906, w 1919 roku zamieniona na kościół
rzymskokatolicki.
Majdan Sopocki – cerkiew murowana z 1835 roku fundacji Zamoyskich.
Miączyn - cerkiew greko – katolicka z 1824 roku fundacji Jana Węglińskiego, w 1918 rekoncyliowana na
kościół katolicki.
Michalów – dwór z 1800 roku.
Miemiany – klasycystyczna kaplica grobowa rodziny de Magóra Madan z pocz. XIX wieku.
Mircze - murowana cerkiew z 1814 roku, rekoncyliowana w 1919 roku na kościół katolicki, dzwonnica
murowana z pocz. XIX wieku, ruiny murowanego spichlerza z lat trzydziestych XIX wieku.
Modliborzyce – późnobarokowa synagoga z 1760 roku.
Modryń – cerkiew greckokatolicka z 1740 roku, obecnie kościół katolicki.
Mokrelipie - ruiny kościoła z XVII w., kościół z przełomu XVII/XVIII wieku p w. Podwyższenia św. Krzyża –
budynek murowany,trzynawowy. Przy prezbiterium znajduje się dwie zakrystie, ponadto dwie wieże na
frontonie i wieżyczka na sygnaturkę. W ołtarzu głównym umieszczony jest wizerunek Chrystusa
Ukrzyżowanego i obraz Przemienienia Pańskiego; ołtarze boczne poświęcono: Najświętszemu Sercu
Jezusa i Matce Bożej Częstochowskiej.
Moniatycze – zabudowania gospodarcze (czworaki, stajnia, spichlerz) z pocz. XIX wieku, kościół drewniany
z 1873 roku, dzwonnica drewniana z 1873 roku.
Myców – drewniana cerkiew z 1865 roku pod wezwaniem św. Mikołaja, pierwotnie unicka, secesyjna
kaplica rodziny Hulników zlokalizowana na greckokatolickim cmentarzu.
Nabróż – kościół z 1684 roku; w latach 1901 – 1905 rozbudowany i przebudowany wg. projektu architekta
Szymańskiego z Lublina.
Nadolce – duży zespół dworski i park z przełomu XIX/XX w.
Nawóz - dwór z 1766 roku.
Nielisz - kościół drewniany z 1859 roku.
Niewirków - drewniana cerkiew z 1822 roku, od roku 1919 funkcjonuje jako filialny kościół katolicki, pałac
w stylu eklektycznym z końca XIX wieku.
Nowosiółki - murowany kościół parafialny (dawna cerkiew greckokatolicka) z 1846 roku, murowana
dzwonnica z ok. 1800 roku, murowane ogrodzenie z połowy XIX wieku, dziewiętnastowieczny cmentarz
przykościelny.
Obsza – murowana cerkiew z pocz. XX wieku, w 1919 zamieniona na kościół.
Orłów Murowany – zespół pałacowo – parkowy z 1830 roku; w roku 1854 zarządzał nim Kajetan Kicki,
murowany kościół neoromański z lat 1923 – 1929 projektowany przez Czesława Przybylskiego.
Ornatowice - pałac z początków XX wieku, pierwotnie własność rodziny Rudnickich.
Oszczów - zespół dworski z XVIII wieku, kościół drewniany z 1944 roku.
Paary k. Suśca - strażnica carska wzniesiona w 1867 roku dla potrzeb rosyjskiej służby granicznej (tędy
przebiegała granica austriacko – rosyjska).
Perespa – murowana cerkiew z lat 1807 – 1827 fundowana przez Rafała Horodyskiego, spalona w 1877
roku wkrótce została odbudowana.
Podhorce – osiemnastowieczny ołtarzyk z barokowymi rzeźbami, kościół murowany z lat 1921 – 1926 wg.
planu inż. Prokulskiego.
Podlesie Małe – dwie figury przydrożne z 1901 i 1907 roku; na jednej z nich widnieje napis "Boże
błogosław rodzinie [?] i wiosce"
Podzamek k/Krasnobrodu – zespół zabudowań dworskich z przełomu XVIII - XIX wieku.
Posadów - grodzisko zwane potocznie "okopami Chmielnickiego datowane na IX – X wiek, murowany
kościół parafialny (dawna cerkiew greckokatolicka) z ok. 1875 roku, murowana brama z pierwszej połowy
XIX wieku, dawny cmentarz przy cerkiewny, nieczynny cmentarz prawosławny.
Potoczek - cerkiew prawosławna, obecnie kościół filialny p. w. św. Stanisława bpa z XIX w.
Poturzyn - park po dworski z połowy XIX wieku, cmentarz z czasów I wojny światowej wraz z zachowanym
drzewostanem z lat dwudziestych XX wieku, nieczynny cmentarz prawosławny.
Putnowice Górne - dworek Stanisława Staszica – "kaflarnia " z 1890 roku.
Radecznica - kościół klasztorny OO. Bernardynów p. w. św. Antoniego z XVII w.
Rzeplin - kościół murowany pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela i drewniana dzwonnica z przełomu XVIII/
XIX wieku.
Sitaniec - kościół par. św. Bartłomieja z XX w.
Skierbieszów - kościół parafialny p. w. Wniebowzięcia NMP z XVIII - XIX w.
Smoryń – drewniana kapliczka z XIX wieku, wzniesiona został jako wotum hrabiny (?) za ocalenie od
zarazy
Stary Zamość - kościół parafialny p. w. Wniebowzięcia NMP z XVI - XVIII w.
Strzyżów - zespół pałacowy z XVI wieku.
Surhów - kościół parafialny ufundowany w latach 1819 – 1823 przez Pawła i Zofię Cieszkowskich.
pałac klasycystyczny z lat 1813 – 1819 wzniesiony przez Cieszkowskich.
Szczebrzeszyn – kościół parafialny pod wezwaniem św. Mikołaja z 1620 roku, kościół pofranciszkański
funadacji Katarzyny z Ostrogskich i Tomasza Zamoyskich, synagoga z pocz. XVIII wieku, cerkiew pounicka
"Uspienja" fundowana przez Górków w 1560 roku, budynek dawnych szkół szczebrzeszyńskich z pocz. XIX
wieku, domy drewniane i murowane z II połowy XVIII wieku i I poł. XIX wieku, zlokalizowane przy ulicach:
Zamojskiej, Trembackiej, Zielonej i Klasztornej XIX wieku, ratusz ("Oberża") z 1830 roku.
Szczepiatyn - murowana cerkiew z lat 1910 – 1913, drewniana dzwonnica z 1890 roku, gorzelnia z końca
XIX wieku.
Szewnia Dolna - cerkiew prawosławna, obecnie kościół filialny p. w. Zwiastowania NMP ( XX w.).
Śniatycze - cerkiew prawosławna, obecnie kościół filialny p. w. Przemienienia Pańskiego z XIX w.
Średnia Wieś – dwór z 1815 roku pobudowany przez Jana Webera de Ruttersdorfa, od roku 1865 stanowił
własność Barbary z Zapolskich Pniewskiej.
Tarnawatka – kościół z 1890 roku, w przeszłości był cerkwią.
Tarnogród – cerkiew św. Trójcy z XIX wieku, kościół murowany z 1777 roku wzniesiony wg. projektu
Bernarda Meretyna.
Teodorówka – trzy ponad stuletnie studnie o głębokości 100 m, czerpano z nich wodę do końca ubiegłego
stulecia za pomocą kołowrotka (nieczynne).
Teratyn – cerkiew prawosławna z 1882 roku, w 1948 roku rekoncyliowana na kościół rzymsko – katolicki.
Terebiń – cerkiew z roku 1779, w 1950 roku rekoncyliowana na kościół katolicki.
Tereszpol – cerkiew z roku 1851, w 1919 rekoncyliowana na kościół katolicki, przebudowana gruntownie w
latach 1952 – 1959.
Tomaszów Lubelski – kościół drewniany z 1727 roku fundacji Zdzisława Zamoyskiego, kościół z lat 1935 –
1949 wg. projektu inż. Siennickiego z Lublina.
Topólcza - cerkiew prawosławna (obecnie kościół parafialny p. w. św. Izydora) z 1913 roku fundacji
Paschałowa.
Trzeszczany - zespół pałacowo – parkowy z pierwszej połowy XIX wieku, kościół z lat 1913 – 1924
wybudowany wg. projektu Stefana Szyllera.
Trzęsiny - kościół drewniany z 1925 roku pobudowany z rozebranej cerkwi wzniesionej w początkach XX
wieku - krzyż żelazny na postumencie, upamiętniający erygowanie parafii w 1925 znajdujący się na placu
przykościelnym, drewniana kapliczka z pocz. XIX wieku w lesie za cmentarzem parafialnym przy drodze do
Żelebska obok źródełka (data na belce 1803 r.), jak głosi lokalna wieść przez pewien czas zamieszkiwał
tam pustelnik, podczas okupacji ukrywała się kobieta żydowskiego pochodzenia, dawna leśniczówka
ordynacka, zaadoptowana w 1992 roku na siedzibę Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, dzwonnica
drewniana na placu przykościelnym, która początkowo (po erygowaniu parafii) pełniła rolę domu
przedpogrzebowego; w roku 1947 ufundowano do niej dwa nowe dzwony.
Tuczępy - młyn wodny, murowany z pierwszej połowy XIX wieku.
Turkowice – budynek czajni (herbaciarni) z 1906 roku będący częścią składową b. monastyru żeńskiego,
kościół murowany z 1870 roku, cerkiew drewniana z 1906 roku.
Turobin – przydrożna kapliczka, renesansowy kościół murowany z 1430 roku, zniszczony podczas najazdu
Tatarów odbudowany został w 1530 roku staraniem Łukasza Górki.
Tworyczów - kościół drewniany drewniany kościół z lat 1932 – 1933, obecnie nie pełni funkcji sakralnych.
Tyszowce – kościół murowany z lat 1867 – 1870 wzniesiony wg. projektu Henryka Marconiego.
Uchanie – zespół pałacowy z lat dwudziestych XX wieku wybudowany przez Romana Raciszewskiego.
Udrycze - zespół dworski z XVIII wieku.
Ulhowek – najstarsza na terenie Zamojszczyzny drewniana cerkiew w której znajduje się słynąca kiedyś
cudami kopia ikony Matki Bożej Korczmińskiej.
Ulikow - kapliczka św. Jana Nepomucena.
Ulów - osady germańskich Herulów odkryte w 2002 roku.
Wasylków Wielki - kościół murowany z 1897 roku.
Werbkowice - zespół pałacowy z XIX wieku, rządówka z XVIII wieku, budynek dworca kolejowego z 1927
roku.
Wielącza - kościół parafialny p. w. św. Stanisława bpa z XIX w.
Wielkopol – młyn nad rzeką Żółkiewką wybudowany w 1936 roku.
Wieprzów Ordynacki – budynki po folwarczne Ordynacji Zamoyskiej (karczma i wozownia).
Wirkowice – kapliczka przydrożna z XVII i XIX wieku.
Zamch – cerkiew murowana z 1842 roku fundacji Konstantego Zamoyskiego; od 1919 roku funkcjonuje
jako kościół katolicki.
Zamość - ratusz – zbudowany został w latach 1591 – 1622 wg. projektu Bernarda Morando, przebudowany
w latach 1639 – 1651 wg. Projektu Jana Jaroszewicz, obiekt zlokalizowany jest w północnej pierzei
zamojskiego rynku; zabytkowe kamieniczki przy ul. Ormiańskiej, kolegiata – zaliczana do najpiękniejszych
obiektów architektury sakralnej w Polsce, zbudowana w latach 1592 – 1628, infułatka - budynek
mieszkalny dziekanów zamojskich, jego portal zdobi herb pierwszego zamojskiego infułata, fundatora
kościoła pw. św. Mikołaja w Szczebrzeszynie – Mikołaja Kieślickiego, Brama Szczerzeska – zbudowana
został w 103 roku przez Błażeja Gocmana z Pińczowa, arsenał – obecnie muzeum, gdzie zgromadzono
militarne zabytki dawnego Zamościa, zbudowany został w 1582 roku, pałac Zamoyskich - rezydencja
ordynatów wzniesiona w latach 1581 – 1586 wg. Projektu B. Morando, w roku 2005 przed pałacem
odsłonięto pomnik twórcy Ordynacji – Jana Zamoyskiego, budynek Akademii Zamojskiej – wzniesiony
został w roku 1595 wg. projektu B. Morando z inicjatywy Jana Zamoyskiego; w okresie międzywojennym
przy budynku Akademii założono ogród botaniczny, obecnie mieści się tutaj filia UMCS w Lublinie, Stara
Brama Lubelska - jedna z pierwszych bram wzniesionych w Zamościu; gdy po bitwie pod Byczyną Jan
Zamoyski wziął do niewoli księcia Maksymiliana Habsburskiego po jego przejeździe przez bramę obiekt
został zamurowany, kościół parafialny pod wezwaniem św. Katarzyny – powstał w latach 1680 – 1686 wg.
projektu J. M. Linka, zniszczony w 1806 roku przez Austriaków po odbudowie nie uzyskał dawnej
świetności, bóżnica – jeden z piękniejszych obiektów kultury żydowskiej na Zamojszczyźnie, zbudowana
został na mocy zezwolenia uzyskanego od Jana Zamoyskiego w 1588 roku, Nowa Brama Lubelska –
powstała w połowie XIX wieku podczas rozbudowy twierdzy zamojskiej i umacniania fortyfikacji, Nowa
Brama Lwowska – powstała w latach dwudziestych XIX wieku – projektował ją Jan Paweł Lelewel,
uczestnik powstania listopadowego, dawny kościół franciszkański – ufundowany został przez Tomasza
Zamoyskiego w połowie XVII wieku. W budynku mieści się obecnie kino "Stylowy", oraz Państwowe Liceum
Sztuk Plastycznych, kościół pobazyliański pod wezwaniem św. Mikołaja - pierwotnie była to cerkiew
zbudowana na mocy przywileju z 1589 roku. W roku 1700 obiekt został przekazany na użytek Zakonu
Bazylianów; od roku 1934 stanowi własność księży redemptorystów, rotunda – wybudowana została w
latach 1825 – 1831 pod nadzorem generała Malletskiego, była jednym z najdalej wysuniętych na południe
punktów twierdzy zamojskiej, do roku 1938 obiekt pełnił funkcje prochowni. W latach okupacji rotunda stała
się miejscem straceń ludności Zamojszczyzny – zginęło tutaj przeszło osiem tysięcy osób.
Zaporze – młyn motorowy z 1930 roku, wybudowany przez Pawła Mamonę.
Zubowice - cerkiew prawosławna, obecnie kościół parafii rzymsko katolickiej p. w. św. Michała Archanioła
(XVIII w.)
Zwierzyniec – barokowy kościół na wyspie z XVII wieku, pałac ordynatów Zamoyskich z XIX wieku,
klasycystyczne zabudowania dawnego Zarządu Ordynacji Zamoyskiej, browar z 1806 roku.
Źwiartów - zespół dworsko – pałacowy z XIX wieku, spichlerz z 1842 roku.
Żerniki - kościół drewniany do budowy którego wykorzystano materiał z rozebranej w Turkowicach cerkwi.
obóz koncentracyjny w Bełżcu
Budowę obozu rozpoczęli Niemcy w październiku 1941 roku –jakie panowały w obozie warunki wspominał
nieżyjący już Efraim Farber - " w Bełżcu (...) czyny nawet przewyższały Oświęcim. Zwykli brać Żydów do
wykopania wąskiego rowu i spychali człowieka do tego rowu, po czym zmuszali każdego więźnia żeby
załatwił swoje potrzeby do tego rowu na tych zepchniętych , na głowy tych ofiar, a kto omówił wykonania
tego czynu dostawał 30 batogów. I tak przez cały dzień znęcano się nad tymi nieszczęśliwcem, aż on
udławił się... Trudno sobie wyobrazić te okropieństwa. Każdej niedzieli esesmani przynosili kosze starych
pomidorów i marchewek - pojedynczo wrzucali to na plac, gdzie skoncentrowani byli Cyganie. Na jeden
pomidor rzucało się setki Cyganów i Cyganek. Przy tym zdarzały się bójki między tymi, którzy rzucali się na
te pomidory i marchewki. Cyganki rwały sobie włosy z głowy, Cyganie bili się na pięści, a dzieci gryzły się
zębami. Krzyki unosiły się do niebios. I to Niemcom przynosiło pewne zadowolenie. Ze względu na złe
odżywianie większa część szczebrzeszyńskiej młodzieży cierpiała na dyzenterię, a z panującego brudu
większa część dostała świerzbu." (całość wspomnień dostępna jest na stronie internetowej:
www.republika.pl/horajec
Pierwsze transporty przybyły 17 marca 1942 roku z getta w Lublinie i Lwowie Na terenie obozu istniał
ściśle odizolowany od pozostałych sektor do którego wstęp mieli tylko SS – mani i strażnicy. W lutym 1942
roku pobudowano 18 nowych komór gazowych o powierzchni ok. 408 m², co pozwalało jednorazowo
uśmiercić około 4000 osób; w latach 1942 – 1943 zamordowano ponad 500. 000 osób – Żydów, Polaków i
Cyganów z czego większość stanowili Żydzi, w tym grupa 26.000 Żydów lubelskich, około 10. 000 Żydów
Izbicy, znaczna ilość Żydów szczebrzeszyńskich – w tej liczbie nauczycielka Małka Holc. 3 czerwca 2005
roku odsłonięto na terenie byłego obozu Muzeum Miejsca Pamięć; autorem projektu mauzoleum jest
Andrzej Sołyga. Muzeum (stan na rok 2005) odwiedziło około 32.000 osób, głownie z Izraela i Stanów
Zjednoczonych Ameryki. Na uposażeniu stałej ekspozycji muzeum znajdują się dwa oryginale elementy z
dawnego wyposażenia obozu – fragment instalacji gazowej, oraz tablica informacyjna.
obóz pracy w Bortatyczach
Założony został na początku czerwca 1940 roku. Siłę roboczą stanowili przywożeni tutaj z różnych
miejscowości Zamojszczyzny Żydzi. Codziennie po porannym apelu Niemcy pędzili ich do odległych o 5 –
6 km Ruskich Piask, gdzie przeprowadzano regulację Łabuńki; starzy i schorowani Żydzi chodzili do pracy
od odległych o 2 kilometry od Bortatycz Białobrzegów. Higiena w obozie była poniżej krytyki (relacjonuje
M. Paluch) – słomy nie wolno było zmieniać, bielizny też nie wolno zmieniać, wody do mycia nie było... Już
na początku istnienia obozu wybuchła epidemia tyfusu plamistego. W przerwie obiadowej z położonych
bliżej miejscowości żydowskie kobiety przynosiły skromny posiłek więźniom. Niemcy korzystając z tej okazji
gwałcili młode żydowskie dziewczyny; w żywność zaopatrywały więźniów również Judenraty z Izbicy i
Zamościa. Obóz funkcjonował w latach 1940 – 1942, przebywało w nim 420 Żydów. Po zlikwidowaniu
obozu Żydów wywieziono do obozu zagłady w Bełżcu.
obóz pracy w Gruszce Zaporskiej
Istniał w latach 1940 1941, usytuowany był w obrębie zabudowań folwarcznych ziemiańskiej rodziny
Bramskich. W obozie przebywało około 100 mężczyzn pochodzenia żydowskiego, w rożnym wieku,
wytwarzali drewniane skrzynki na potrzeby okupanta. Obowiązki kierownika pełnił wysiedleniec z
Wielkopolski o nazwisku Paszak. Mieszkał z żoną i córką w Radecznicy. Kierownikiem stolarni, gdzie
pracowali więźniowie był Stanisław Dorosz. W roku 1941 obóz przeniesiono do wsi Zastawie pod
Krasnymstawem. (Stanisław Zybała)
obóz pracy w Turkowicach
Zorganizowany został na terenie Zakładu dla Sierot Wojennych w Turkowicach. Przetrzymywano w nim
Żydów z Zamościa, Biłgoraja, Frampola i Janowa Lubelskiego – pracowali przy regulacji rzeki Huczwy.
Obóz funkcjonował w okresie lato - październik 1940 roku.
obóz przejściowy w Zwierzyńcu
Budowa obozu rozpoczęła się jesienią 1940 roku, początkowo były to baraki przeznaczone dla
pracowników cywilnych zatrudnionych przy budowie dróg. W roku 1941 Niemcy ogrodzili baraki drutem
kolczastym i osadzili w nich jeńców francuskich, którzy pracowali na stacji kolejowej, na drogach i przy
budowie mostów; kilku z nich udało się uciec (trafili do oddziałów partyzanckich), ponad 20 Niemcy złapali i
przenieśli do więzienia w Biłgoraju. Właściwy obóz powstał w 1943 roku, jego organizatorem był
Unterscharfűhrer Artur Schűtz, zwany w środowisku zamojskim "Ne"; komendantem obozu został
Hauptstrumfűhrer Hahn, który obozowe szlify zdobywał w Oświęcimiu. Od wiosny 1943 roku obóz stał się
miejscem pobytu (do czasu dalszego transportu) mieszkańców wysiedlonych i spacyfikowanych wsi z
powiatu biłgorajskiego, zamojskiego i częściowo tomaszowskiego. Pierwsze transporty nadeszły do
Zwierzyńca z chwilą rozpoczęcia przez Niemców pacyfikacji Zamojszczyzny w czerwcu 1943 roku – z
Chłopkowa, Bukownicy, Aleksandrowa i Górecka, Józefowa, Pardysówki, Brzezin, Tarnowoli, Majdanu
Kasztelańskiego, Woli Różanieckiej i Tarnogrodu. W lipcu do obozu przywieziono zatrzymanych z:
Żurawnicy, Czarnegostoku, Kawęczyna, Tereszpola, Florianki, Górecka Kościelnego. W
miarę
postępującej akcji pacyfikacyjno – wysiedleńczej do obozu przywożono mieszkańców innych wsi z terenu
Zamojszczyzny. Obóz zlokalizowany był przy szosie wiodącej z Biłgoraja do Zamościa, zajmował
powierzchnię około 4 ha. Historia obozu ąd nie doczekała się dokładnego opracowania, istnieje w tym
przedmiocie kilka drobnych publikacji, oraz wspomnienia byłych więźniów zebrane i opracowane przez
Czesława Służewskiego w pracy "Hitlerowski obóz przejściowy w Zwierzyńcu" (Zwierzyniec 1993) - byli to
między innymi z Czarnegostoku Michał Łyp, pochodzący ze Szczebrzeszyna: Jan Rokosz, Janina Dzioch,
Ewa Oczkoś, Wincenty Oczkoś, Jan Kalinowski, Menderski, Skuba, Węgierski, Pilip, Janina Kuryło, Janina
Kaproń z domu Cichosz,
obóz przesiedleńczy w Kryniczkach
Był obozem tymczasowym przebywało w nim około 2.300 osób, które po dokonanej przez Niemców selekcji
przetransportowywano do obozów koncentracyjnych, bądź wywożone na przymusowe roboty do Rzeszy.
obóz śmierci w Błudku – Nowinach
Założony został jesienią 1944 roku; więziono w nim Polaków, żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił
Zbrojnych, Batalionów Chłopskich, a nawet Ludowego Wojska Polskiego. Wielu z nich zostało
zamordowanych, inni zginęli od wyniszczającej pracy w pobliskich kamieniołomach. Funkcję komendanta
sprawował oficer NKWD – Władysław (Włodzimierz) Konowałow, zginął podczas ataku polskiego podziemia
na obóz.
"obozowe" dziecko
Tak nazywano przerzuconego przez druty ze zwierzynieckiego obozu przejściowego chłopca, którego
znalazła Wanda Cebrykow. Nie znano jego nazwiska ani imienia, dlatego nazwano go od Polskiego
Komitetu Opieki Społecznej, w skrócie " Pekos" – Pekosiński; o losach Bronisław Pekosińskiego opowiada
głośny film Grzegorza Królikowskiego "Przypadek Pekosińskiego", w którym bohater gra samego siebie
obrońcy Józefowa
Na takie miano zasłużyli partyzanci z oddziałów Armii Krajowej: "Korsarza" (Hieronima Miąca), "Wara"
(Włodzimierza Hascewicza), Batalionów Chłopskich: "Burzy" (Antoniego Wróbla) oraz oddziału Gwardii
Ludowej dowodzonego przez legendarnego "Miszkę Tatara" (Umera Achmałłę Adamowa), który zginął w
potyczce z Niemcami podczas obrony Józefowa 1 czerwca 1943 roku.
obyczaje Żurawnicy związane z obchodami Święta Bożego Narodzenia
Spisane zostały na podstawie relacji mieszkanki Żurawnicy
–
Agnieszki Kapłoń w latach
siedemdziesiątych XX wieku.
***
Przygotowania do Świat Bożego narodzenia rozpoczynały się od robienia porządków zarówno w obejściu
gospodarskim jak i w domu. Do wysprzątanej izby przynoszono słomę, która rozścielano na podłodze, oraz
siano – kładziono je pod obrusem. W kącie stawiano "króla" (snopek zboża). Gospodynie przygotowywały
zazwyczaj 12 potraw, wiązało się to z obecnością 12 osób przy stole – jeśli w rodzinie nie było tyle
zapraszano sąsiadów, jedno nakrycie zostawiano dla spóźnionego gościa. Przed rozpoczęciem wieczerzy
wigilijnej łamano się opłatkiem wypowiadając słowa: "dzielimy się tym chlebem anielskim abyśmy byli w
Królestwie Niebieskim". Do najbardziej znanych potraw wigilijnych należały: gołąbki z kaszą jaglaną
zwane pyzy, kutia – sporządzano ją z gotowanej pszenicy z dodatkiem miodu, maku, orzechów włoskich
(kto pierwszy zaczął jeść kutie rzucał łyżkę strawy na sufit – na ile rozdzieliła się kawałków, tyle kop
pszenicy miał gospodarz zebrać w przyszłym roku z pola), pączki smażone na oleju, polewka z suszonych
owoców.
Po wieczerzy wigilijnej dziewczęta nasłuchiwały z której strony zaszczeka pies, miało to oznaczać że z tej
strony przyjdzie przyszły mąż. Skubały też słomę ze strzechy – jeśli wyciągnęły dwa źdźbła słomy
oznaczało to, że wyjdą za mąż, jeśli jedno, dziewczyna, która je wyciągnęła miała pozostać stara panną. W
drugi dzień Świąt młodzież i dzieci chodzili po kolędzie (po "połazie") – śpiewali pastorałki. Wieczorem
chodzono z szopką; przed wejściem do domu kolędnicy mówili: "panie gospodarzu każcie dom rozweselać,
nie każcie długo stać, bo będziemy strzechy rwać".
Ochnowski Bazyli
Zakonnik w Zgromadzeniu OO. Bernardynów w Radecznicy; na placówkę przybył w 1667, gdzie przebywał
54 lata - do roku 1721. W dziejach klasztoru zapisał się jako "sławny kwestarz i opiekun biednych"; jego
zwłoki spoczywają w podziemiach radecznickiego klasztoru.
Ochotnicza Straż Pożarna w Szczebrzeszynie
Powstała w roku 1908, w roku 1929 prezesem oddziału był Malinowski – stan liczebny wynosił 24 członków
stałych i 25 wspierających. W okresie okupacji motopompa szczebrzeszyńskich strażaków przechowywana
była w zabudowaniach klasztornych w Radecznicy, gdzie spłonęła podczas pożaru w lipcu 1944 roku. Po
wyzwoleniu siedziba Straży znajdowała się na terenie Szkoły Zawodowej, "co miało duży wpływ na
komplikacje i utrudnienia w pracy, szczególnie, gdy była potrzeba niesienia pomocy. Miało to również swoje
dobre strony. Starsi uczniowie (pełnoletni) byli strażakami, którzy w każdej chwili stanowili obsadę wozu
bojowego Straży" (Bogusław Garbacik)
ochronka dla szczebrzeszyńskich dzieci
Prawdopodobnie zaistniała utworzona prze władze miejskie Szczebrzeszyna w roku 1890, z tego okresu
pochodzi wzmianka o tym, że Rada Opiekuńcza powiatu zamojskiego dysponowała kwotą 4.819 rubli
przeznaczonych na "urządzenie ochrony dla dzieci".
oddział im. Kirowa
Dowodzony przez starszego lejtnanta Michaiła Nadielina przybył na Lubelszczyznę pod koniec marca 1944
roku; chrzest bojowy oddziału nastąpił podczas walk w powiecie zamojskim i krasnostawskim. Liczył około
70 dobrze uzbrojonych ludzi, współpracował ściśle z Armią Ludową
oddział im. M. Szczorsa
Dowodzony przez Wasyla Wołodina ps. "Wołodia", brał udział w wielu bojowych działaniach na terenie
Zamojszczyzny: wykoleił pociąg towarowy na linii Krasnobród – Zamość (27 marca 1943 roku), zaatakował
kolumnę samochodów żandarmerii niemieckiej jadącej z Biłgoraja do Tereszpola i udaremnił karną
ekspedycję (28 marca 1943 roku), stoczył potyczkę z Niemcami pod Obroczą ( 24 kwietnia 1943 roku),
zniszczył urządzenia kolejowe stacji Klemensów (2 maja 1943 roku).
oddział "Podkowy"
Powstał w końcu maja 1943 roku, stała bazą oddziału były lasy zwierzynieckie. Większość jego członków to
mieszkańcy Zwierzyńca, Szczebrzeszyna, Radecznicy, Zamościa i okolicznych wsi. W lipcu 1943 roku
"Podkowiacy" podczas akcji wysiedleńczo – pacyfikacyjnej bronili północno – wschodniej części powiatu
zamojskiego, tzw. "trzeciego odcinka". Poza walką z okupantem brali czynny udział w zwalczaniu band
rabunkowych, m. in bandy Szpugi znanej w terenie jako "Spużaki" - ludzie ci ukrywali się w lasie "Cetnar k/
Kawęczynka. Gdy w 1944 roku Niemcy podpalili Czarnystok, partyzanci z oddziału 'Podkowy" uratowali
małą dziewczynkę – córkę Franciszki Małysz - zgubiła się pośród ogólnego zamieszania w czarnostockim
lesie.
Dowódcą oddziału był Tadeusz Kuncewicz - "Podkowa". Na stałe oddział stacjonował w "topoleckich
dołach"; istniał w okresie maj 1943 – lipiec 1944, najwyższa liczebność oddziału wynosiła 160 osób. Przez
oddział przewinęło się około 220 ludzi, zginęło 25 – 26 osób. Podczas akcji "Burza" (lipiec 1944) oddział
został wzmocniony do 250 osób i zgrupowany w rejonie Radecznicy. Dwaj ludzie z tego oddziału jak podał
dr Klukowski pobili go i okradli – ich postępowanie tłumaczył sobie upadkiem moralności wśród ludzi
obciążonych codziennym okupacyjnym stresem. Po rozbrojeniu oddziału 30 sierpnia 1944 roku "Podkowa"
pozostał w konspiracji. Jego żołnierze w 1945 roku uwolnili z więzienia w Janowie Lubelskim grupę kobiet –
uczestniczek powstania warszawskiego wywiezionych na Lubelszczyznę (relacja ks. Wacława Płonki z
Radecznicy). Przy końcu lipca 1945 roku wraz z kilkoma kolegami z oddziału pochodzącymi ze
Szczebrzeszyna dostał się do amerykańskiej strefy okupacyjnej w Niemczech. Postanowili sobie za cel
dotrzeć na tereny Czechosłowacji, co doprowadziło do zatargu ze strażnikami czeskimi – z rąk
"Podkowiaków" zginął komendant wojenny jednego z czechosłowackich miast i jego szofer. "Podkowa"
przez dwa lata więziony był w Pradze, po czym przekazany w ręce polskich władz bezpieczeństwa –
otrzymał wyrok 10 lat pozbawienia wolności; wolność uzyskał w czerwcu 1955 roku. Zmarł w 1991 roku. Za
działalność w ruchu oporu odznaczony został Krzyżem Virtuti Militari V klasy, Krzyżem Walecznych i
Krzyżem Partyzanckim.
Oddział Stowarzyszenia Kupców Polskich
Powstał w Szczebrzeszynie w lutym 1942 z inicjatywy Andrzeja Banacha – pełnomocnika Stowarzyszenia
Kupców Polskich na powiat biłgorajski (w tym okresie Szczebrzeszyn administracyjnie przynależał do tego
powiatu). W skład Zarządu weszli: Andrzej Banach – prezes, F. Materna – vice prezes, P. Galant –
sekretarz,W. Bryłowski – skarbnik, J. Firmanty – członek zarządu. Oddział skupiał 80 szczebrzeszyńskich
placówek handlowych i rzemieślniczych; członkiem Stowarzyszenia była m. in Kazimiera z Kapciów
Rzepecka.
Odezwa
Ukazała się w Szczebrzeszynie 6 maja 1852 roku (w mieście obchodzono wtedy uroczystość imienin
następcy tronu - Aleksandra II) pod nazwą "Manifest". Tekst umieszczono na drzwiach domu Mordki
Szpera i Lejzora Lama. Na treść "manifestu" składały się hasła wzywające do oswobodzenia z narzuconej
przez cara niewoli – "Bracia Polacy... jednomyślnie wzywajcie na plac boju cesarza rosyjskiego, byle wam
zwrócił Ojczyznę, ziemię, której potomstwem jesteście...". Po przeprowadzeniu dochodzenia przez kpt.
Berchmana okazało się, że jej autorem był Ksawery Rolle, syn geometry ordynackiego, absolwent
szczebrzeszyńskiego gimnazjum. Za swój czyn zesłany został na 15 lat ciężkich robót do Irkucka.
Odezwa Łukowskiego
Major Antoni Łukowski, oficer wojsk Królestwa Polskiego, uczestnik kampanii napoleońskiej przybył do
Szczebrzeszyna 9 grudnia 1830 roku celem zwerbowania Szczebrzeszynian do walki
narodowowyzwoleńczej - "Rodacy! Ojczyzna nasza czeka na pomoc..." nawoływał w wystosowanej do
mieszkańców miasta odezwie. Jego poczynania nie przyniosły większego efektu. Werbunek ochotników
odbył się 14 grudnia – zgłosiło się zaledwie kilka osób.
"odnowiony" statut cechowy
Dokument normujący podstawy organizacyjne cechu biłgorajskich sitarzy nadany przez Konstancję Marię
Szczuczynę, starościankę wąwolnicką, dziedziczkę Biłgoraja. Zredagowany i spisany został w Kurowie dnia
20 czerwca 1730 roku; nazwa "odnowiony" wzięła się stąd, iż był to kolejny ze statutów nadanych
biłgorajskim sitarzom.
"Odpowiedź na punkta względem wydobycia włościan polskich z rządzonego nimi stanu"
Rękopis autorstwa Joachima Owidzkiego, siostrzeńca Józefa Wybickiego, zarządcy dóbr Ordynacji
Zamoyskiej, który wypowiedział się odnośnie próby reform przeprowadzonej przez Zamoyskich w ich
posiadłościach. Druk przechowywany jest w Bibliotece Czartoryskich w Krakowie.
Ogniska Nauczycieli Szkół Powszechnych
Organizowane były w okresie międzywojennym przy szkołach zlokalizowanych w obrębie danej gminy; m.
in. z roku szkolnego 1917/1918 pochodzi informacja o istnieniu takiej organizacji na terenie gminy
Radecznica. Zrzeszeni w Ognisku... nauczyciele organizowali: lekcje praktyczne, wygłaszali referaty- taką
lekcję praktyczną zorganizowała w roku szkolnym 1917/1918 w szkole ludowej w Czarnymstoku Paulina
Trytkówna.
ogród botaniczny
Założony został staraniem dr Jana Zienkowskiego w 1828 roku przy Szkole Wojewódzkiej w
Szczebrzeszynie, celem " pokazania uczniom zmysłów natury i właściwości każdej rośliny, jej
przeznaczenia użytecznego, lub szkodliwego... Życzyć jednak potrzeba, aby część tego ogrodu drzewami
owocowemi zasadzoną była, aby uczniowie mieli sposobność nauczyć się szczepić i pielęgnować tego
rodzaju rośliny "- powiedział podczas otwarcia obiektu Jan Zienkowski. Ogród zlokalizowany był nieopodal
gmachu szkolnego; w roku założenia zasadzono w nim 1500 plant.
Okoński Jan Ch.
Kierownik artystyczny Towarzystwa Dramatycznego, które w 1841 roku przyjechało do Hrubieszowa; na
repertuar zespołu składały się sztuki polskich autorów , m. in. J. Korzeniowskiego i S. Bogusławskiego.
Ponowny przyjazd zespołu miał miejsce w roku 1873 – hrubieszowianie obejrzeli wówczas "Zemstę", "Pana
Jowialskiego" A. Fredry, "Majstra i czeladnika" J. Korzeniowskiego, "Białą kamelię" A. Dumasa (syna), oraz
komedie Anczyca i Bałuckiego.
okopisko luterskie
Cmentarz zlokalizowany przy kościele św. Leonarda w Szczebrzeszynie (źródłowo kościół zlokalizowano
na lata 1624 – 1630 – pisał o nim Mikołaj Stworzyński w "Opisaniu historyczno – statystycznym dóbr
Ordynacji Zamoyskiej w 1843 roku"). W okresie późniejszym – rok ekonomiczny 1852/1853 w
Exakcionarzach Danin Inwentarskich (AOZ, APL) wymieniane są Ogrody Okopiska – mieszkał tutaj m. in
Stefan Smoter, który za użytkowanie gruntu opłacał czynsz w wysokości 1 złotego i 18 groszy.
"okrąg"
Duży plac przed budynkiem Szkół im. Zamoyskich w Szczebrzeszynie, zlokalizowany pośrodku czterech
oficyn, otoczony niskimi kamiennymi słupami, złączonymi sztachetkami, obsadzony topolami. Na tym placu
w każde rekreacje (dni wolne od nauki) zbierali się wszyscy uczniowie, często także profesorowie na
wspólną zabawę.Gdy w 1830 roku wybuchło powstanie listopadowe prof. Franciszek Kowalski "zwołał
natychmiast wszystkich uczniów na okrąg, do których gorąco przemówił i wszystkich zdolnych do noszenia
broni zabrał ze sobą i wyruszył na pola bitew".
okupacyjna prasa Zamojszczyzny
Tytuły prasy konspiracyjnej z terenu Zamojszczyzny znane są z opracowań Ireneusza Cabana i Zygmunta
Mańkowskiego (I. Caban. Z. Mańkowski. Związek Walki Zbrojnej i Armii Krajowej w Okręgu Lublin. cz I
Zarys monograficzny 1939 - 1944; cz. II Dokumenty. Lublin 1971.)
"Echa Leśne "
pismo Oddziałów Dywersji Bojowej (ODB), a następnie zgrupowania OP9. Zaczęło ukazywać się przy
końcu kwietnia 1943. Pierwszy nr pisma zredagowali Stanisław Prus ps. "Adam" i Wacław Wnukowski,
ps."Kabel", a następnie członkowie Patroli Prasowych Sprawozdawców Wojennych. Ostani numer pisma
ukazał się pod koniec czerwca 1944 roku. Ogółem wydano 9 numerów; redaktorem pisma był dr Zygmunt
Klukowski.
"Przegląd Polityczny"
pismo redagowane przez AK, na jego treść składały się przeglądy aktualnych wydarzeń politycznych w
kraju i na świecie. Egzemplarz "Przeglądu. Politycznego" za miesiąc kwiecień 1944 wydany został w
nakładzie 75 egzemplarzy z przeznaczeniem dla oddziałów obwodu Zamość.
"Wiadomości Polskie"
organ Związku Wali Zbrojnej obwodu Zamość, ukazywał się od kwietnia 1940 roku do lutego 1941 roku;
redaktorem był Tadeusz Gumiński, powielał Lionel Maliszewski. Na treść pisma składały się: artykuły
wstępne, wiadomości z kraju i ze świata, wiadomości z terenu. Pismo kolportowano na terenie powiatu i
miasta Zamość.
"Wiadomości Krajowe OL (oddziałów leśnych)"
pismo zgrupowania OP9 na Zamojszczyźnie; ukazywało się od marca 1944 roku do maja 1945; po 20 maja
przerwano cykl wydawniczy. Za okres 13 - 31 marca 1944 wydano 5 numerów w nakładzie po 10
egzemplarzy o objętości od 2 - 4 stron. Na treść pisma składały się: nasłuchy radiowe, przedruki z prasy
podziemnej; w rubryce Nakazy chwili ogłaszali swoje artykuły członkowie Patroli Prasowych
Sprawozdawców Wojennych. W zbiorach Zygmunta Klukowskiego zachował się numer za okres od 10 - 15
maja - zawiera tylko nasłuchy radiowe.
Olanicki (...)
Mieszkaniec Podborcza, przed I wojną światową pobudował we wsi wiatrak, przemielając zboże zapewniał
utrzymanie sobie i całej rodzinie. Obiekt funkcjonował do roku 1942 – gdy zięć Olanickiego, Misiuta (z
pochodzenia był Ukraińcem) wyjechał z rodziną w tomaszowskie, wiatrak podpalony przez dwóch
nastolatków spłonął doszczętnie. Poza mieleniem zboża Olanicki był znany w Podborczu jako znachor –
"słynął na okolice jako lekarz jasnowidz i guślarz" – jego jasnowidzenie (co odnotował autor pozostającej w
rękopisie "Kroniki wsi Podborcze" Stanisław Ferenc) polegało na tym, iż siedział w przylegającej do izby
komórce i podsłuchiwał jak żona wypytywała chorych o ich dolegliwości. W odpowiednim momencie
wchodził do mieszkania stawiając właściwą diagnozę...
Olech Wojciech , ks.
Urodzony w Gorajcu, doktor filozofii chrześcijańskiej, prałat koronny papieża Jana XXIII, scholastyk kapituły
katedralnej, kanclerz Kurii Biskupiej w Lublinie, więzień obozów koncentracyjnych w Oranienburgu i
Dachau. Żył w latach 8.04.1905 - 1.11.1977, pochowany jest na cmentarzu w Gorajcu. Ks. Olech okazał
również dużą pomoc ks. Czesławowi Bartnikowi, gdy ten zbierał materiały do pracy "Mistyka wsi"
***
Ks. Wojciech Olech aresztowany został na początku 1940 roku , lub u schyłku 1939, bowiem ks. Marcin
Bardel z Krasnobrodu w swoich wspomnieniach " Krasnobrodu przez obozy i obczyzny do rodzinnych
stron" (Lublin 1994) napisał: "ks. W. Olech urodzony w Gorajcu 1905 roku. W Sachsenhausen znalazł się 4
stycznia 1940 roku, do Dachau został przywieziony 14 grudnia 1940 roku, numer obozowy 22411,
uwolniony został 29 kwietnia 1945 roku, gdy Amerykanie wyzwolili obóz. 30 kwietnia 1945 roku znajdujący
się w wyzwolonym obozie księża zwołali zebranie księży diecezji lubelskiej - jej przedstawicielem wybrano
ks. Olecha". Z kolei ks. Dr Zdzisław Golinski w unikalnej dziś pracy "Biskupi i kapłani Lubelszczyzny w
szponach gestapo 1939 - 1945" (Lublin 1946) nadmienia, że "w Dachau ocalał ks. Olech". Na stronie 21 w
przypisie 1 napisał: "Ks. Olech potrafił odebrać przesłane mu w paczce żywnościowej "Zagadnienia
społeczne" ks. Szymańskiego. Polegało to na odebraniu szeregu przesyłek przed kontrolą SS - mana, aż w
jednej z nich znalazła się książka." O położeniu księży polskich w obozie koncentracyjnym w Dachau
znajdują się informacje/wspomnienia publikowane na łamach Tygodnika Powszechnego z 1946 roku.
Zawierają ogólne dane bez wymieniania nazwisk; ponieważ ks. Olech przebywał w obozie razem z nimi
opis panujących warunków i sposób traktowania więźniów yczą także jego osoby. W numerze 5 Tygodnika z
dnia 22 kwietnia ks. Konstanty Michalski w obszernej relacji "Co trzymało w obozie" pisze: "Utkwiła głęboko
w pamięci księży wigilia, jaką spędzili w Dachau w roku 1940. W wieczór wigilijny przyszli do nich
gromadnie komuniści by się wypowiedzieć i posłuchać księżych odpowiedzi. Zrobiło się w bloku ciepło.
Otworzyły się dusze i serca, przemówiły szczere przekonania..." Nieznany z imienia i nazwiska ksiądz, który
swoje wspomnienia "Chrystus - król w Dachau" (Tygodnik z dnia 28 października 1946 roku, nr 32) podpisał
L. B tak opisuje pobyt w obozie: "nadszedł grudzień 1940 roku, księży ze wszystkich obozów zwieziono do
Dachau, w liczbie ok. 1200 zajęli 3 bloki. Niemcy urządzili kaplice. Czy wierzyć oczom? Esesmani
przychodzili kontrolować kaplicę, nazwali ją "Schweinstahl" ("chlew") i zachowywali się jakby tę nazwę
traktowali dosłownie. Jesienią 1941 i 1942 roku w obozie panował głód, księżom polskim, którzy musieli
pracować tak, jak inni więźniowie odebrano drugie śniadanie. Oprócz głodu dręczyła nas praca. 14 godzin
dziennie z małymi tylko przerwami na posiłek, dręczyły nas szykany z lada powodu, bicie - często do krwi,
choroby..."
"opiekun"
Ta nazwa przylgnęła podczas okupacji do Zygmunta Klukowskiego, z tej racji, że Doktor opiekował się, na
ile pozwalała okupacyjna rzeczywistość miejscowymi partyzantami, oraz ludnością żydowską z terenu
Szczebrzeszyna – mówiono o nim: "opiekun miejscowej ludności żydowskiej
Opis prawosławnego klasztoru w Radecznicy wg. Pamiatnoj Kniżki Ljublinskoj Guberni. Ljublin 1903
s. 126 – 136 (przekład z jęz. rosyjskiego Regina Smoter Grzeszkiewicz)
Wieś Radecznica znajduje się w południowo – zachodniej części powiatu zamojskiego, w odległości 32
wiorst (34,14 km) od miasta Zamościa i 66 wiorst (70,41 km) od Lublina. Radecznica to jedno z
piękniejszych miejsc Lubelskiej Guberni. Położona jest amfiteatralnie na zboczu odnogi łańcucha Gór
Karpackich i gęsto pokryta ogrodami – malutkie domki wieśniaków ledwie widać w gęstwinie drzew. Przed
wioską znajduje się rozległa równina z niewielkimi polami i widocznymi na linii horyzontu wioskami, który to
obszar w rozciągłości około trzech wiorst (1 wiorsta = 1,0668km) malowniczo wygląda
Na wierzchołku zbocza, nad samą wioską zlokalizowany jest prawosławny klasztor żeński. On także cały
tonie w zieleni, otoczony ogrodami. Bezpośrednio do klasztoru przylega wspaniały zagajnik ze starymi
bukami i drzewami lipowymi. Po zboczu wzgórza zagajnik opuszcza się do samej wioski. Z klasztornych celi
roztacza się przepiękny widok na rozległy horyzont Klasztor widoczny jest w dalekiej odległości od
Zamościa; patrząc z drogi wiodącej z Zamościa wydaje się wisieć w powietrzu. Trudno znaleźć bardziej
odpowiednie miejsce dla ludzi dążących do dojrzałego samodzielnego życia i nieustannie kierujących swoje
myśli do góry (ku Bogu).
Z wioski do klasztoru prowadzą dwa wejścia: jedno kryte, długości 100 sążni (190 m) po stopniach
bezpośrednio do głównego wejścia do cerkwi, a drugie – od strony stawu przez zagajnik do góry po zboczu
wzniesienia. Tutaj przy samym wejściu do zagajnika mieszkańcy wsi Radecznica wznieśli pomnik
Imperatorowi Aleksandrowi II w dowód wdzięczności za uwolnienie ich od pańszczyzny w 1864 roku.
Pomnik ma wygląd obelisku z krzyżem na wierzchu. Z jednej strony pomnika, od strony wejścia do
zagajnika znajduje się niewielka płaskorzeźba Świętego Aleksandra Newskiego modlącego się przy
pomniku.
Pośrodku stawu utworzonego ze źródeł, na palach zbudowano drewnianą kaplicę pod wezwaniem
Życiodajnego Źródła Matki Bożej. Do kaplicy prowadzi drewniany pomost. W zagajniku znajduje się jeszcze
sześć kaplic, wśród których jedna jest drewniana. W kaplicach umieszczone są małe ołtarze i w uroczyste
dni w nich odbywają się nabożeństwa. Do 1869 roku klasztor należał do katolickiego duchowieństwa. Za
udział zakonników w politycznej propagandzie, oraz za zuchwałość zakonników w 1869 roku klasztor został
zamknięty. Zakonnicy opuszczając go zburzyli ołtarze, zdjęli obrazy, powybijali szyby w oknach, uszkodzili
piece i w ogóle zostawili klasztor w takim stanie, że na jego odnowienie potrzeba byłoby kilkanaście
tysięcy rubli. Klasztor początkowo został przekazany duchowym unickim, później prawosławnemu
duchowieństwu świeckiemu. Ci przystąpili do remontu kościoła zaadoptowanego na cerkiew. Remont
zakończono w roku 1880 i kościół/cerkiew został uroczyście poświęcony przez wielebnego Modesta, byłego
wikariusza chełmsko – warszawskiej diecezji.
Na poświęceniu cerkwi zebrało się dużo prostego ludu i inteligencji. W związku z tym ustanowiono dni
uroczystych modlitw/uwielbiania w klasztorze. Mieszkańcy położonych w pobliżu Radecznicy wsi,
przyzwyczajeni oglądać klasztor, wraz z przejęciem tego obiektu przez duchowieństwo świeckie odczuwali
jego brak. Dlatego postanowiono założyć w Radecznicy prawosławny klasztor z podporządkowaniem go
wikariuszowi chełmsko – warszawskiej diecezji. Klasztor został otwarty w 1882 roku – postanowiono
odprawiać (z tej okazji) jednodniowe nabożeństwa w dniach 1 i 10 czerwca w dzień św. Antoniego
Peczerskiego. Od tego czasu Radecznica zaczyna zyskiwać dla prawosławnych takie znaczenie, jakie
wcześniej miała dla ludności katolickiej. Prawosławni zakonnicy dokładali wszelkich starań, aby
doprowadzić klasztor w miarę możliwości do poprzedniego stanu i nie szczędzili ani swego wysiłku, ani
skąpych środków, które wygospodarowano ze skarbu państwa (Imperium Rosyjskiego?) na ich utrzymanie.
Pełniący obowiązki przełożonego klasztoru ojciec zakonny Innocenty będąc obeznanym z robotami
ciesielskimi (ze stolarką)własnoręcznie wykonał ikonostas, oraz przeprowadził inne prace w kaplicach. On
także oczyścił napełniony mułem klasztorny staw i zrobił zaporę. Drugi przełożony, ojciec zakonny Antoni,
będąc obeznany ze sztuką malarską przyozdobił przyklasztorną cerkiew i znajdujące się przy niej kaplice
ikonami swego autorstwa. Ojciec zakonny Christofor posiadający dobre (miłujące) serce wszystkim
szczerze zarządzał. Pochowany jest w pobliżu klasztoru, a pamięć o nim czczą nie tylko prawosławni, ale i
katolicy. Prawosławni zakonnicy zrobili dużo dobrego dla pod dźwignięcia religijnego znaczenia Radecznicy.
W 1899 roku radecznicki klasztor został przemianowany na klasztor żeński. Z leśnińskiego klasztoru
przywieziono kilka sióstr, które złożyły już ślubu wieczyste, oraz kilka nowicjuszek. Zarządzanie klasztorem
powierzono mniszce Afanasji. Nie minęły dwa lata od założenia żeńskiego klasztoru, jak w obrębie jego
zabudowań powstał nowy, piękny budynek – szkoła – schronisko; w tym samym budynku urządzono
również aptekę – lecznice. By dzieci przebywające w szkole – schronisku mogły uczestniczyć w służbie
cerkiewnej zadbano o ocieplenie cerkwi.
Szkoła, wysoki, jasny budynek zbudowany został z drewna. Mieszczą się w nim sale lekcyjne, dziecięce
sypialnie, stołówka, oraz, jak powiedziano wcześnie – apteka – lecznica. W schronisku znajduje opiekę do
100 dzieci w wieku od 3 – 14 lat, są to przeważnie dziewczynki. Jest także kilku małych chłopców, którzy
trafili tutaj na skutek szczególnych okoliczności, jako zupełne sieroty. Zakonnice nie odmawiają przyjęcia
nikomu, kto zastuka do ich drzwi. Niektórzy wieśniacy oddają swoje dzieci do klasztoru po to, by otrzymały
chrześcijańskie wychowanie w duchu Prawosławnego Kościoła. Klasztor zyskał już dobrą opinię w oczach
okolicznych włościan; znany jest okolicznej ludności na tyle, że posyłają do niego swoje dzieci miejscowi
katolicy. Do początku bieżącego roku (1903) przyklasztorna szkoła była jednoklasowa. Teraz jest
dwuklasowa. Zajęcia w szkole odbywają się według programu zatwierdzonego przez Synod Święty i
rozpoczynają się o godzinie 8.30 rano. W szkole są cztery nauczycielki. Przełożona klasztoru, matka
Afanasja nie patrząc na swoje rozliczne zajęcia związane z kierowaniem klasztorem, codziennie poświęca
na nauczanie w szkole kilka godzin. Dzieci wykazują znaczne postępy we wszystkich przedmiotach
objętych programem nauczania. Pięknie prowadzone są w szkole zajęcia rękodzielnicze, jak szycie,
haftowanie i robienie na drutach. Na szczególną uwagę zasługuje w szkole śpiew.
Na szkołę – schronisko wydatkowane są znaczne sumy, przekraczające skromne środki finansowe
klasztoru. O wydatkach można wyrobić sobie pojęcie po tym, że tylko na rok zużywa się około 1000 pudów
mąki (1 pud = 16,38 kg); w skali roku daje to jednodniowy wypiek ponad 30 bochenków chleba. Duże sumy
przeznaczane są także na mleko dla dzieci. Zdarzało się zimową porą, że siostry same cierpiały
niedostatek, ale dzieci nie ponosiły w niczym uszczerbku. I rzeczywiście dzieci wyglądają pięknie – czyste,
zadbane, z różowymi buziami, wesołe, zdrowe. Zakonnice zabiegają nie tylko o to aby je nakarmić i
nauczać, ale również ładnie ubrać. Dziewczynki ubierają się z małoruska – noszą wyszywane koszule i
błękitne sukienki na ramiączkach. Po wyglądzie koszul można odróżnić uczennice różnych klas: im klasa
wyższa, tym większa ilość haftów. Dzieci same wyszywają/haftują.
We wspólnych sypialniach dla każdej dziewczynki znajduje się oddzielne łóżko, małe dzieci śpią na
łóżeczkach z poręczami. Z uwagi na ciasnotę w pomieszczeniach i nieoczekiwany napływ dzieci pośrodku
jednej z sypialni zmontowano dodatkowe łóżeczka z poręczami. Latem do szkoły uczęszcza około 115
uczennic, wliczając w to przychodzące z wiosek. Cerkiew odwiedzają dzieci tylko podczas dni świątecznych
i niedziel. Katolicy nie przychodzą do cerkwi i nie uczą się Praw Bożych.
Apteka – lecznica urządzona jest przy klasztorze właściwie dla potrzeb zakonu. Liczba mieszkańców
klasztoru sięga 200 osób, z których większość to dzieci prawie codziennie potrzebujące matczynej opieki.
Ale okoliczna ludność wie, ze siostry nikogo nie pozostawiają bez pomocy, w razie potrzeby natychmiast
udają się do przyklasztornej apteki. Przy czym zwracają się tutaj [o pomoc] nie tylko okoliczni mieszkańcy;
zdarza się, że chorych przywozi się do klasztoru z odległości około 100 wiorst. Aptekę prowadzi jedna z
sióstr – nowicjuszek; ona wydaje lekarstwa, udziela fachowych porad. Niekiedy trudno jest zatrzymać
chorych w klasztorze, z uwagi na ciasnotę w pomieszczeniach siostry zmuszone są odstępować swoje
miejsce do spania.
W krótkim okresie swojego istnienia zakon poczynił więcej niż w stopniu dostatecznym starań na rzecz
oświaty i dobroczynności. Ale można powiedzieć, ze jego działalność jest dopiero w zarodku. Obok
klasztoru leżą kupy piasku, kamieni. Przystępując do budowy oddzielnego budynku dla dwuklasowej szkoły,
gdzie będą przygotowywane uczennice do cerkiewno – parafialnych szkół – postanowiono w niedalekiej
przyszłości zbudować lecznice, taką jaką maja siostry dla przyjezdnych. Bierze się pod uwagę i inne
zadania, które nie mogą być zrealizowane z braku środków. Klasztornie posiada żadnych środków, nawet
drwa na opał są kupowane. Drzew ze swojego zagajnika [siostry] nie mogą wykorzystywać, dlatego, że jest
on niewielki, i jeżeli by dokonywać w nim wyrębu za 2 – 3 lata doszłoby do całkowitego wytrzebienia; z tej
przyczyny wprowadzono zakaz, tym bardziej, że znajdują się w nim odwiedzane przez ludność kaplice.
Nawet z trawy z tego zagajnika klasztor nie może korzystać, gdyż w świąteczne dni pielgrzymi zatrzymują
się tutaj ze swoimi wozami /furmankami, którymi w dniu święta kościelnego zapełnia się cały zagajnik..
wiadomo, że w takiej sytuacji zbiór trawy jest niemożliwy.
***
Święto w kościelne w radecznickim klasztorze odbywa się 10 czerwca, w dzień imienin św. Antoniego
Peczerskiego. Ale okoliczna ludność przywykła według dawnego zwyczaju odwiedzać świątynię 1 czerwca
w dzień imienin Antoniego Padewskiego, zaistniała wobec tego konieczność uzgodnienia z władzami
diecezjalnymi odnośnie ustalenia jednego świątecznego dnia jakim obrano (w 1822 roku) dzień 1 czerwca.
W roku bieżącym (1903) nasz kalendarz opóźnił się w stosunku do zachodniego jeszcze o jeden dzień, i
dzień św. Antoniego Padewskiego wypada według naszego kalendarza na 31 maja. Dlatego, aby w
nadchodzącym czasie uświęcić ten dzień zgodnie z punktem widzenia kościoła prawosławnego władze
diecezjalne uznały za nieodzowne ustalić nowy dzień świąteczny na dzień 31 maja corocznie. W
przeddzień święta 31 maja cały dzień padał deszcz. Zaistniało podejrzenie, że deszcz utrudni pielgrzymom
przybycie do Radecznicy na uroczystość otwarcia świątyni. Jednakże koło południa cała Radecznica była
już przepełniona ludźmi. Prywatne domy były zajęte przez pielgrzymująca inteligencję. Wieśniacy z
odległych miejscowości zastawili przyklasztorny zagajnik wozami. Plac przyklasztorny i jedyna radecznicka
ulica przepełnione były czarnymi sukmanami, kolorowymi sukienkami i czapkami z pomponami (?).
Wszędzie słychać było ruską, małoruską (małorusińską) i polską mowę. O godzinie 2 po południu przybył z
Chełma przewielebny german, biskup lubelski. Powitany przy krytym wejściu na teren klasztoru przez
społeczność sióstr na czele z matką przełożoną Afanasją, przewielebny german udał się do cerkwi i tutaj
odprawił
krótkie nabożeństwo. Po nabożeństwie jego przewielebność udzielił błogosławieństwa
zebranym. . Każdy pielgrzym pragnął otrzymać błogosławieństwo arcypasterza i być kniętym jego dłonią.
Nie patrząc na zmęczenie po uciążliwej podróży, błogosławił ludzi ponad godzinę. Po czy udał się do
klasztoru. O godzinie 6 wieczorem przybył do Radecznicy gubernator, tajny radca W.F Tchórzewskij – z
braku miejsca w klasztorze zatrzymał się w prywatnym domu.
Otrzymawszy arcypasterskie błogosławieństwo ludność rozeszła się po Radecznicy i przyklasztorny
zagajnik zaczęto przygotowywać na uroczystości mające się odbyć następnego dnia. Przybyli z pobliskich
parafii duchowni spowiadali wiernych w cerkwi i kaplicach.
Msza 31 maja rozpoczęła się o godzinie 9.30 rano. Usługiwał przewielebny Gieman. Przepięknie śpiewał
zakonny chór. Obszerna klasztorna cerkiew była przepełniona ludźmi, tak, ze nie było możliwości dojścia do
do przodu. W cerkwi obecni byli gubernator, i inni wyżsi urzędnicy.
Po zakończeniu liturgii przewielebny german wyszedł z ołtarza na podwyższenie przed ikonostasem i
ogłosił rozporządzenie Świętego Synodu o przemianowaniu radecznickiej żeńskiej społeczności w zakon i
mianowaniu matki Afanasji przeoryszą. Wręczając tej ostatniej pasterską laskę (?) jego przewielebność
zwrócił się do niej z mową, w której polecił traktować tę laskę jako symbol swojej władzy i uprawnień, po to,
by chronić duchowe stado od duchowych wilków i zbójców. Serdeczne słowo przewielebnego wzruszyło
matkę – przeoryszę i pozostałe osoby.
Po zakończeniu uwielbiania rozpoczęła się procesja z cerkwi do przyklasztornego stawu. Tutaj odbyła się
modlitwa z poświęceniem wody. Na brzegu stawu stało mnóstwo ludzi. Wieśniacy poświęconą wodą
obmywali sobie twarze i chore miejsca, napełniali nią swoje dzbany i butelki aby zachować i zanieść do
domu. Od stawu procesja z udziałem wszystkich ludzi skierowała się w stronę klasztoru przez zagajnik.
Tutaj odbyło się poświęcenie wodą obeliski Imperatora, poświęcona została także każda kapliczka.
O godzinie 2 po południu przewielebny german , biskup lubelski i gubernator odwiedzili przyklasztorną
szkołę – schronisko. Najwyżsi goście dokładnie obejrzeli sale lekcyjne, odwiedzili stołówkę, słuchali śpiewu
dzieci i wyrazili zadowolenie z powodu zadbanych pomieszczeń, dobrego wyglądu i osiągnięć dzieci. 31
maja zebrali się katolicy pamiętając, że uroczystości związane z dniem św. Antoniego Padewskiego według
starego zapisu odbywały się 1 czerwca.. Większość pozostałych pielgrzymów zebrała się 1 czerwca. Tak,
jak 31 maja cały przyklasztorny zagajnik zapełniony był wozami/furmankami. Przy krytym wejściu na teren
klasztoru ustawione były podwyższenia (stragany?) do sprzedaży obrazów katolickich, dewocjonalii,
dziecięcych zabawek. Na ulicy i w zagajniku dymiły samowary. Dzień 1 czerwca przebiegał podobnie jak 31
maj. Liturgię sprawował przewielebny german w obecności gubernatora i innych przedstawicieli władzy .
Cerkiew była przepełniona ludźmi. Po zakończeniu uwielbiania odbyła się procesja do przyklasztornego
stawu, gdzie miała miejsce modlitwa z błogosławieństwem. Stąd procesja wróciła do cerkwi przez zagajnik i
przewielebny german poświęcił pomnik/obelisk Imperatora Aleksandra, oraz pokropił święconą wodą
kapliczki. Procesja zakończyła się poświęceniem kamienia węgielnego pod budowę dwuklasowej szkoły.
Modlitwę poprowadził i aktu poświęcenia dokonał przewielebny German w obecności gubernatora, władz
naczelnych i mnóstwa ludzi. Jako szczególne odróżnienie dnia 31 maja od 1 czerwca należy wskazać
przesłanie przedstawicieli zamojskiej cerkwi pod wezwaniem św. Mikołaja – Ojców Biekarewicza i Timofieja
Tracza (ze Szczebrzeszyna). Ojciec Biekarewicz przemawiał w cerkwi, O. Timofiej Tracz nad stawem. Ich
kazania przekazane prostym językiem i dostosowane do warunków włościańskiego życia wywarły na
słuchaczach silne wrażenie. Wielu płakało. Co się tyczy kazania na brzegu stawu to swoją nawiązywało do
początków chrześcijaństwa. O godzinie 5 wieczorem wyjechał z Radecznicy gubernator. Przewielebny
German pozostał aby w Dzień św. Trójcy prowadzić uwielbienie w przyklasztornej cerkwi.
opis miasta Szczebrzeszyna wg. relacji z 1934 roku
Zawarty został w "Księdze Pamiątkowej Stowarzyszenia Urzędników Skarbowych na terenie województwa
lubelskiego" (Lublin 1934) - "ludność miasta trudni się handlem, rolnictwem i uprawianiem rzemiosł
(szewstwo, i mularstwo). Miasto położone jest przy szosie Biłgoraj – Zamość i linii kolejowej Lublin – Lwów,
liczy (dane z roku 1931) 7.496 mieszkańców. Obszar miasta łącznie z gruntami wynosi 26,6 km²
Inteligencja składa się z ludzi bądź należących do wolnych zawodów, bądź też poświęcających się służbie
państwowej i samorządowej względnie zatrudnionych w spółdzielczości, handlu i przemyśle".
Order Białego Kruka
Najwyższe odznaczenie bibliofilskie przyznawane wybitnym kolekcjonerom i miłośnikom książek przez
Zakon Bibliofilski. Takim Orderem został uhonorowany 28 czerwca 1959 roku dr Zygmunt Klukowski.
Uroczystość wręczenia odbyła się w gmachu Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im H.
Łopacińskiego w Lublinie. Władze Zakonu Bibliofilów nadającego Order reprezentował jego Mistrz – prof.
Kazimierz Witkiewicz z Krakowa, oraz prof. Witold Chomisz z Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.
ordynacki szpital weneryczny
Powstał w Szczebrzeszynie w 1834 roku staraniem dr Przystańskiego, który z dniem 12 lipca 1833 roku
przejął obowiązki lekarza naczelnego administracyjnego w dobrach Zamoyskich i zatrudniony został w
Szczebrzeszynie. Działalność szpitala trwała bardzo krótko, spotkała się ostrym sprzeciwem sióstr Szarytek
które sprzeciwiały się przyjmowaniu kobiet dotkniętych chorobami wenerycznymi.
ordynackie polowania
Polowania odbywały się przed większymi świętami przed wigilią zawsze polowano na bażanty; na obiad
przywożono myśliwym krupnik, lub bigos. Łowy odbywały się w nadleśnictwach: zwierzynieckim,
kosobudzkim, tereszpolskim, przywożono strzelców i służbę na nagonkę; gdy pewnego razu młodego
strzelca zaatakował ranny dzik syn Zamoyskiego skoczył z kordelasem na pomoc. Upolowaną zwierzynę
zwożono do pałacu w Klemensowie. Polowania na terenie Ordynacji miały długoletnią tradycje, znaczna
ilość lasów na jej obszarze stanowiła doskonałe tereny do urządzania łowów na małego i grubego zwierza.
(Józef Lotz, leśniczy).
Kontynuacją tamtych polowań są organizowane obecnie m. in w obrębie lasów tomaszowskich, na które
przyjeżdżają myśliwi z zagranicy głównie z Niemiec.
organizacje społeczno – oświatowe miasta Szczebrzeszyna.
Funkcjonowały na przestrzeni lat 1919 – 1933:
• Ognisko Związku Nauczycielstwa Polskiego – funkcje prezesa pełnił Stanisław Węgierski, Ognisko
liczyło 16 członków, zebrania odbywały się w Szkole Powszechnej nr 1 (męskiej)
• Towarzystwo
Gimnastyczne "Sokół", założone 8 czerwca 1925 roku; prezesem był
Grabkowski,Towarzystwo skupiało 76 członków. "Sokolnicy" posiadali własną świetlicę, wybudowaną
staraniem inż. Andrzeja Waligóry (dyrektora Fabryki Kalafonii i Terpentyny w pobliskich Brodach).
Patronat nad organizacją sprawowała rodzina Zamoyskich, a honorowym prezesem był Adam Zamoyski,
właściciel Kozłówki k. Lubartowa. Podstawą działalności "Sokoła" był napisany przez dr Mariana
Wolańczyka "Katechizm Sokoli" (Lwów 1927); kilka Członkami Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół"
m.in. byli: Kazimiera z Kapciów Rzepecka, Janian Zajdlic, Jan Gwiazdowski.
• Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet – powstał w lutym 1930 roku - przewodniczącą Związku była
Jadwiga Syrkowa – kierowniczka Szkoły Powszechnej nr 2 (żeńskiej), do Związku... należało 20 kobiet;
siedzibą organizacji była wspomniana szkoła.
• Związek Polskiej Młodzieży Demokratycznej – założony został w sierpniu 1931 roku, przewodniczył mu
Cichoński - Związek liczył 36 członków, posiadał własną świetlicę.
• Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej – powstało 17 lipca 1932 roku, przewodnicząca była Sawulska;
Stowarzyszenie... skupiało 39 osób.
• Katolickie Stowarzyszenie Polek – założone 4 listopada 1932 roku, funkcjonowało pod przewodnictwem
Sylewińskiej – liczba zrzeszonych kobiet wynosiła 36, miejscem spotkań była sala parafialna.
• Towarzystwo Miłosierdzia Chrześcijańskiego św. Wincentego a’ Paulo – założone zostało 4 października
1931 roku, skupiało 98 osób, funkcję prezesa pełnił ks. Cieśliński.
• Związek Strzelecki – założony został 26 marca 1933 roku, przewodniczącym był Stanisław Węgierski,
Związek... skupiał 24 czynnych członków i 31 wspierających, siedzibą była świetlica w bursie Szkoły
Powszechnej nr 1.
organizacje społeczno – kulturalne w Goraju w okresie międzywojennym
Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej – powstało z inicjatywy instruktora Władysława Kostrzewy w
lutym 1935 roku. Pracami stowarzyszenia kierował tymczasowy zarząd
z prezesem Paulinem
Jóźwiakowskim.
Związek Rezerwistów – Skupiał byłych żołnierzy legionów; w 1934 roku członkowie Związku zorganizowali
przedstawienie amatorskie oraz zabawę taneczną.
Mizrahi – Oddział organizacji syjonistyczno – ortodoksyjnej, powstał w marcu 1933 roku z inicjatywy Szyi
Hajtlera, liczył 15 członków. Skład zarządu stanowili: prezes – Jankiel Rozenzon (z zawodu handlarz,
ortodoksa), sekretarz – Szyja Hajtler (handlarz, ortodoksa), skarbnik – Moszek Lejba (z zawodu był
piekarzem, bezpartyjny). Gorajski oddział Mizrahi istniał zaledwie rok z racji małego zainteresowania tego
rodzaju działalnością wśród społeczności żydowskiej. Mizrahi reaktywowano w 1935 roku.
Hechaluc Pionier – organizacja o charakterze kulturalnym, jej członkowie stawiali sobie za cel
upamiętnianie działalności osób zasłużonych dla kultury żydowskiej. Jednym z takich przedsięwzięć było
zorganizowanie przez tarnogrodzki oddział Hechaluc Pionier akademii ku czci zmarłego poety Brenera;
organizowano także spotkania chanukowe. Hechaluc Hamezraki – siedziba stowarzyszenia znajdowała się
przy ulicy Frampolskiej. Skład Zarządu stanowili: Lejba Zac ( na co dzień wyjmował się jako furman, Aron
Degen ( krawiec, jego działalność stała pod znakiem zapytania, bowiem władze powiatowe biłgorajskie
podejrzewały go o przynależność do Komunistycznej Partii Polski), Mordka Wajs (uczeń stolarski), Srul
Bromberg (uczeń krawiecki), Herszek Zysman (robotnik). W okresie międzywojennym istniało również w
Goraju Koło Ligii Morskiej i Komunalnej, jego działalność odnotowano już w roku 1935 (brak jest
konkretnych informacji odnośnie zakresu działań i składu osobowego)
Orkiestra Karola Namysłowskiego
Założona została około 1880 roku przez Karola Namysłowskiego właściciela folwarku w Chomęciskach,
który był jej dyrygentem. Członkowie orkiestry rekrutowali się z Chomęcisk i okolicznych wsi; koncertowali
w: Warszawie, Wilnie, Charkowie, Kijowie. W roku 1911 Namysłowiacy wystąpili w wielu miastach
Małopolski pozostających pod zaborem austriackim – Sokalu, Zaleszczykach, Stanisławowie, Drohobyczu,
Przemyślu, Rzeszowie, Łańcucie, Bochni, Wieliczce, Tarnowie i Krakowie. Działania I wojny światowej
zahamowały działania Namysłowiaków, jednak po zakończeniu działań wojennych wznowili działalność. Za
największe osiągnięcie orkiestry uważa się wyjazd do Stanów Zjednoczonych w 1925 roku gdzie ciągu
trzech miesięcy dała 80 koncertów - występy odbyły się w 14 stanach; na cześć muzyków urządzano
bankiety i rauty, padały propozycje nagrywania płyt. Na łamach amerykańskiego pisma "The Polish
American" ukazała się notatka: Nie żadna to szlachta, lecz synowie chłopów przyjechali... Przyjechali w
sukmanach, nie we frakach, aby nam przypomnieć nasze stroje ludowe... Zagrali..., a ich muzyka trafia do
duszy polskiej... Po powrocie do kraju na muzyków padł cios - 21 sierpnia 1925 r. w Chomęciskach zmarł
Karol Namysłowski. Orkiestra wznowiła działalność dopiero po półrocznej żałobie. Po drugiej wojnie
światowej Orkiestra wykonuje koncerty na terenie kraju - wyjeżdża też zagraniczne trasy koncertowe - do
ZSRR, NRD, Czechosłowacji, Bułgarii, Francji, RFN, USA i Kanady. W 1978 roku Namysłowiacy otrzymali
status orkiestry państwowej.
"osada urzędnicza"
Tak nazywano Zwierzyniec do roku 1944, kiedy w drodze reformy rolno – przemysłowej przestała istnieć
Ordynacja Zamoyska a tym samym zakłady funkcjonujące pod patronatem rodziny Zamoyskich; ziemię
rozdano chłopom, lasy upaństwowiono, przestało funkcjonować biuro ordynackie.
osiemnastowieczne zamojskie instytucje sprawiedliwości
W osiemnastowiecznym Zamościu funkcjonowały następujące instytucje sprawiedliwości: sąd wójtowski,
sąd urzędu radzieckiego, sąd zamkowy (iudicum arcense), Trybunał Zamojski, sąd gminy ormiańskiej, sąd
gminy żydowskiej, sady ugodowe/polubowne.
ośrodki garncarstwa w powiecie biłgorajskim (do II połowy XX wieku)
Banachy – jednym z garncarzy był (...) Gonciarz; w tej miejscowości garncarze przestali uprawiać swoje
rzemiosło przed I wojną światową.
Bidaczów Stary – prekursorem garncarstwa był osadnik z Galicji o nazwisku Welc. Za jego sprawa i przy
wydatnej fachowej pomocy garncarstwo rozwijało się w Bidaczowie Starym dość szybko – jeszcze w latach
1939 – 1944 czynnie pracowało 15 garncarzy, w roku 1848 w Bidaczowie był tylko jeden garncarz.
Bidaczów Nowy – rozwój garncarstwa na terenie tej wsi datuje się od lat siedemdziesiątych XIX wieku –
konkurencje dla miejscowych twórców stanowili starsi po fachu koledzy z Bidaczowa Starego. Wg. danych z
roku 1961 we wsi pracowali trzej garncarze: Jan Dzido, Jan Welc, Franciszek Wilczak.
Biszcza – prawdopodobnie garncarstwo w Biszczy zapoczątkował garncarz z Ukrainy, który przeprowadził
się do Biszczy ze wsi Budziarze.
Budziarze – znajomość garncarstwa do wsi przynieśli garncarze z Bidaczowa Nowego, pochodzenia
ukraińskiego – ostatni z nich zakończył prace w roku 1930.
Bukowa – garncarstwem zajmowało się kilka osób, ostatnią ze znających sposób wytwarzania była kobieta,
która już w roku 1948 nie zajmowała się czynnie garncarstwem z powodu złego stanu zdrowia.
Chmielek – początki garncarstwa w Chmielku sięgają roku 1925, przybył wówczas do wsi garncarz
Franciszek Grab rodem z Bidaczowa; wywieziony przez Niemców na roboty zmarł.
Ciosmy – we wsi było dwóch braci garncarzy – po ich śmierci córka jednego (po mężu Futka)
kontynuowała rodzinne tradycje. Obecnie ośrodek jest nieczynny.
Dereźnia – Zagrody – znany w powiecie biłgorajskim ośrodek garncarstwa, które rozwinęło się tutaj
jeszcze w XVIII wieku. W roku 1912 podupadły zawód dźwignął przybyły z Bidaczowa Nowego Andrzej
Czyż; jako ostatni garnki toczył w roku 1946 Wawrzyniec Wlaz.
Frampol – frampolski ośrodek garncarstwa funkcjonował w od 1773 roku do początków XX wieku; przed I
wojną światową we Frampolu pracowali tylko Z i B Głowa (ojciec z synem)
Goraj - dowodów na istnienie garncarstwa w Goraju dostarczają dokumenty: Mapa Poglądowa Królestwa
Polskiego (w opracowaniu Wójcickiej) z roku 1885, Mapa cechów Lubelszczyzny opracowana przez M.
Walewską na wystawę w Lublinie w 1956 roku.
Kolonia Sól – ośrodek garncarstwa funkcjonował w latach 1937 – 1946, pierwszym garncarzem był
Kazimierz Koper z Bidaczowa Starego, który zamieszkał we wsi w roku 1937.
Krzeszów – początki garncarstwa sięgają polowy XVIII wieku, w pocz. XIX wieku w Krzeszowie pracowało
sześciu garncarzy, w roku 1924 już tylko jeden – Józef Cieplechowicz, zmarł w 1930 roku.
Łazory – w pocz. XX wieku pracowało we wsi dwóch garncarzy – Lewkowicz i Lejman, obydwaj zmarli
podczas I wojny światowej.
Sieraków – ośrodek funkcjonował do II połowy XIX wieku, ostatnim sierakowskim garncarzem był Gonciarz,
zmarł przed II wojną światową.
Sól – ośrodek nieczynny, ostatni garncarz – Jan Bień zmarł w czasie II wojny światowej
Tarnogród – ośrodek garncarski w Tarnogrodzie przestał istnieć w XIX wieku.
Ujście – garncarstwem zajmowały się tylko kobiety, swoja działalność zakończyły w XIX wieku
Wola Dereźniańska – początki garncarstwa datują się od roku 1920, wtedy miejscowy handlarz ceramiką –
Franciszek Kmieć namówił do osiedlenia się we wsi i zajęciem toczeniem garnków Jana Bienia z
Bidaczowa Nowego, który przyuczył innych do zawodu. W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku w Woli
Dereźniańskiej pracowali dwaj garncarze – Jan i Józef Kmieciowie.
Wólka Biska – w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku we wsi pracowali dwaj garncarze – Franciszek
Welc i Andrzej Wróbel.
Ostaszewski Artur
Absolwent szczebrzeszyńskiego gimnazjum, podczas okupacji mieszkał w Zwierzyńcu. Jego matka nosiła
rodowe nazwisko Bolman – gdy Niemcy ulokowali się w Zwierzyńcu razem z dziećmi podpisała Volkslistę.
Artur pracował jako szofer niemieckiego starosty w Biłgoraju, a jednocześnie współpracował z Niemcami
wydając w ich ręce m. in. Żołnierzy AK ze Zwierzyńca – Romana Paczosa i Bronisława Gronę. Paczos
zbiegł podczas strzelaniny, Grona dostał się w ręce Niemców, którzy dobili go na zwierzynieckim rynku. 1
lutego 1944 roku Ostaszewski miał objąć nową posadę i włożyć mundur gestapowca, przeszkodzili mu
jednak członkowie Ruchu Oporu, z rozkazu Komendy AK Obwodu zamojskiego został zastrzelony w
Biłgoraju przez "Gryfa", "Ziembę" i "Jastrzębia". W odwecie Niemcy rozstrzelali 2 lutego na rynku w
Zwierzyńcu 20 zakładników przywiezionych z Zamościa.
Ostrogski Feliks
Wódz wojsk Świdrygiełły, które w w 1443 roku stoczyły pod Hrubieszowem potyczkę z oddziałami starosty
chełmskiego Hryćka Kierdejowicza; jak podaje autor monografii Hrubieszowa – Teodor Korałow " to on
zniszczył miasto..."
Ostrowski Tadeusz
(1927 – 2005), żołnierz, pełnił obowiązki Inspektora Zamojskiego przy organizacji Zrzeszenia Wolność i
Niezawisłość, więziony i prześladowany organy bezpieczeństwa Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.
ośrodki tajnego nauczania na terenie Zamojszczyzny
Tajne nauczanie na terenie Zamojszczyzny prowadzone było w zakresie szkoły powszechnej (według
przedwojennych programów), oraz na poziomie szkoły średniej ogólnokształcącej. Według danych,
opracowanych przez E. Olszewskiego ("Szkolnictwo polskie na Lubelszczyźnie w świetle sprawozdań
Departamentu Oświaty i Kultury Delegatury Rządu RP na Kraj " w: Rocznik Ogniska Nauczycielskiego w
Lublinie, t. II 1969) liczba nauczycieli i uczniów objętych tajnym nauczaniem w zakresie szkoły powszechnej
wynosiła w latach:
• 1939/1940 - 30 nauczycieli , 757 uczniów
• 1940/1941 - 47 nauczycieli, 855 uczniów
• 1941/1942 - 46 nauczycieli, 831 uczniów
• 1942/1943 - 47 nauczycieli, 858 uczniów
• 1943/1944 – 53 nauczycieli, 674 uczniów
powiat biłgorajski – ośrodki tajnego nauczania znajdowały się w: Biłgoraju, Długim Kącie, Frampolu,
Huciskach, Józefowie, Krzeszowie, Majdanie Starym, Nakliku, Potoku Górnym, Tarnogrodzie, w
miejscowości Zynie. Zajęcia z zakresu szkoły średniej prowadzono w: Biłgoraju, Radzięcinie, Krzeszowie,
(tajne nauczanie prowadził tutaj Hipolit Kozioł (twórca Archiwum w Zamościu, które nosi jego imię) z żoną
Czesławą, Księżpolu, Potoku Górnym.
powiat hrubieszowski – prowadzono "douczanie przedmiotów zabronionych w funkcjonujących szkołach
powszechnych z wykorzystaniem wydanych przed wojną podręczników" – Hrubieszów, Drohiczany,
Goleszyn, Grabowiec, Janki, Miączyn, Moniatycze, Podhorce, Poraj, Trzeszczany, Ubrodowice, Wojsławice,
Zawalów. Z zakresu szkoły średniej zajęcia prowadzono w Hrubieszowie i Horodle.
powiat tomaszowski – tajne nauczanie w zakresie szkoły powszechnej prowadzono w: Bełżcu,
Czartowczyku, Czartowcu, Czermnie, Kazimierzówce, Komarowie, Chruścielu, Kotlicach – Rudce,
Kraczewie, Krynicach, Łaszczowie, Nedeżowie, Niemirówku, Oseredkach, Przewale, Suścu, Tomaszowie,
Tyszowcach, Wolicy Brzozowej, Wolicy Śniatyckiej, Wożuczynie. Z zakresu szkoły średniej nauczano w
Tomaszowie, Moratynie , Wożuczynie.
powiat zamojski – z zakresu szkolnictwa powszechnego tajne nauczanie prowadzono w miejscowościach:
Błonie – Kawęczyn, Bondyrz, Brody Duże, Deszkowice, Dębowiec, Gorajec, Gruszka Duża, Gruszka Mała,
Hutki, Klemensów, Kosobudy, Krasne, Krasnobród, Latyczyn, Majdan Sitaniecki, Michalów, Nielisz,
Podzamcze, Radecznica, Skierbieszów, Suchowola, Szczebrzeszyn, Wierzbie, Wólka Wieprzecka,
Wywłoczka, Zamość, Zwierzyniec, Żurawnica. Ośrodkami tajnego nauczania z zakresu szkolnictwa
średniego były: Zamość, Radecznica, Zwierzyniec, Klemensów – Michalów, Krasnobród, Szopowe –
Senderki(?). Organizacją tajnego nauczania na terenie Zamojszczyzny zajmowali się Ryszard Siemieński i
Michał Bojarczuk.
Owsikowski Adam
Nauczyciel, regionalista. Absolwent Seminarium Nauczycielskiego Męskiego w Szczebrzeszynie, ukończył
Wyższy Kurs Nauczycielski w Warszawie. Od 1928 roku pracował jako nauczyciel na placówkach w: Białej
Podlaskiej, Chełmie, Lubartowie. Autor artykułów o tematyce regionalnej, m. in. "Czego oczekuje nauczyciel
od muzeum" (Biuletyn Informacyjny. Ochrona Zabytków 1959), "Kronikarze są potrzebni" (Lubartów i Ziemia
Lubartowska 1958), "Nawet historią dawnej gminy Wielkie warto się zainteresować" ( Lubartów i Ziemia
Lubartowska 1958).
P
Padyjasek Józef
Urodził się 23 stycznia 1899 roku, pochodził z powiatu hrubieszowskiego, ukończył pięcioklasowe
gimnazjum w Radomiu. Absolwent Szkoły Czerwonych Komunardów (elitarna szkoła w Moskwie, gdzie
kształcono przyszłych działaczy komunistycznych), do której skierowany został w 1922 roku. W latach 1915
– 1922 służył w Armii Czerwonej; od 11 listopada 1920 roku członek Komunistycznej Partii Rosji
(bolszewików).
"państwo szczebrzeskie"
Nazwa ta zaczęła funkcjonować pod koniec życia króla Kazimierza Wielkiego (zm. 1370) - oprócz miasta
Szczebrzeszyna w skład "państwa" wchodziło wiele okolicznych wsi. Władzę nad nimi z nominacji króla
sprawowali starostowie grodowi: Otto z Pilicy w latach 1352 – 1369, Jaśko Kmita w latach 1369 – 1371,
Władysław Opolczyk l. 1372 – 1378; w roku 1379 zarząd nad powiatem /państwem szczebrzeskim objął
tytułem darowizny od Ludwika Węgierskiego Dymitr z Goraja. Wiosną 1388 roku król Ludwik potwierdził
nadanie dodając Dymitrowi klucz turobiński (Turobin, Czernięcin, Wólka Czernięcińska, Tarnawa, Żabno,
Biskupice).
Parada/Porada Paweł
Włościanin, uczestnik powstania 1863 roku; pochodził prawdopodobnie ze wsi Branew położonej na terenie
Ordynacji Zamoyskiej. Staraniem kogoś z rodziny Zamoyskich ukończył cztery klasy szkoły w
Szczebrzeszynie (biograf nie podał jaka to była szkoła). Podczas powstania dał się poznać jako dobry
organizator i dowódca oddziału kosynierów, złożonego z dwudziestu chłopów i mieszczan ordynackich. 16
czerwca 1864 roku został aresztowany. Więziony był w Lublinie, zbiegł i przedostał się na teren Galicji.
Data jego śmierci nie jest znana.
parafia szczebrzeska
Erygowana została w roku 1397 przez Dymitra z Goraja; w roku 1594 papież Klemens VIII specjalną bullą
włączył prepozyturę szczebrzeską wraz z Sułowem i Sułówkiem do uposażenia infułata dziekana
zamojskiego (odpis bulli znajduje się w w Archiwum Polskiej Akademii Nauk). Parafia obejmowała miasto
Szczebrzeszyn (łącznie z przedmieściami – Błonie, Zamojskie i Zarzecze), oraz 19 wsi: Brody, Czarnystok,
Deszkowice, Kawęczyn, Kawęczynek, Kulików, Lipowiec, Michalów, Obrocz, Rudkę, Sułów, Sułówek,
Topólczę, Trzęsiny, Wywłoczkę, Zwierzyniec, Żurawnicę, Źrebce, folwark Bodaczów.
park zamojski
Powstał w 1926 roku, jego projektantem był Walerian Kronenberg; opis zamojskiego parku okresu okupacji
zachował się literaturze młodzieżowej – autor trzytomowej powieści o losach zamojskich dzieci Kaktusy z
Zielonej ulicy (1967), Wielka wojna z czarna flagą (1970), Leśna szkoła strzelca Kaktusa (1981) Wiktor
Zawada tak napisał – tuż za bramą rozpościerało się na kształt olbrzymiej niecki koryto dawnej fosy,
przepaściste jeszcze, strome, spięte szeroką klamra mostu z czerwonej cegły....; w latach
siedemdziesiątych ubiegłego wieku w tejże fosie pływała foka...
partyzanci z gminy Biszcza
opracowano na podstawie wspomnień Sebastiana Mirka z Bukowiny (rękopis dostępny w Miejskiej
Bibliotece w Tarnogrodzie).
imię i nazwisko
pseudonim
miejscowość z której inne informacje
pochodził
Józef Strzałka
Andrzej Sztrangel
"Zagłoba"
Biszcza
Deryło
Lipiny
Pułapa
Zamch
Józef Leśniak
Kolonia (miejscowość
położona pomiędzy
Bukowina a Biszczą)
Stanisław Malec (?)
Piotr Szymanik
Luchów Górny
Sebastian Łuszczek
Sebastian Mirek
Andrzej Szymanik
Bukowina
Jan Koszel
Roch Niedzielski
Michał Klecha
w jego domu odbyło się
spotkanie
organizacyjne (1940)
młynarz
kowal
żołnierz kampanii
wrześniowej
żołnierz kampanii
wrześniowej
brat sołtysa wsi
Bukowina
uczeń Seminarium w
Leżajsku
Pasiutewicz Ksawery
Nauczyciel matematyki w klasach II – VI Szkoły Wojewódzkiej w Szczebrzeszynie. Jego wykład dotyczący
twierdzeń z geometrii elementarnej - Kilka twierdzeń Jeometryi Elementarnej, ściągających się do dowodu
następującego XII axiomatu Euklidesa opublikowano w Popisach.... z 1827 roku. Uczniem Ksawerego
Pasiutewicza był miedzy innymi Jan Borman, w którego szkolnych notatkach z lat 1825/1826 zachowały się
wykłady profesora.
pasterska podróż biskupa Jaczewskiego
Franciszek Jaczewski, biskup lubelski odwiedził Zamojszczyznę na przełomie maja i czerwca 1905 roku;
podróż w towarzystwie ks. Karola Dębińskiego, kanonika katedralnego
lubelskiego, proboszcza
włostowickiego i dziekana nowo aleksandryjskiego, ks. Leona Wydźgi, prof. Seminarium Diecezjalnego
Lubelskiego, ks. Edwarda Szubstarskiego, kapelana, biskupiego, oraz ks. Ignacego Kłopotowskiego,
rektora kościoła św. Stanisława w Lublinie trwała pięć tygodni. Biskup Jaczewski witany był bardzo
serdecznie zarówno przez ludność wyznania rzymsko – katolickiego, jak i Żydów; relacje z podróży
zmieszczone zostały na łamach Kroniki Rodzinnej (1905).
Pejach Adolf
Urodzony w Biłgoraju w 1885 roku. Pracował jako szewc we Lwowie, Warszawie i rodzinnym Biłgoraju (lata
1901 – 1907, 1910 – 1914). W latach 1907 – 1910 służył w armii carskiej, w latach 1914 – 1918 w 138
Pułku Piechoty. Pełnił ponadto funkcję adiutanta w Niżniegorodskom Gubernialnym Komisariacie
Wojskowym (1918 – 1920). W okresie sierpień 1931 – sierpień 1938 członek wszechzwiązkowej
Komunistycznej Partii Bolszewików) – do dyspozycji Komitetu Centralnego tej partii pozostawał do roku
1944.
Penkas Tomasz
Żył w latach 1891 – 1979. Członek Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy, Komunistycznej Partii
Polski, Polskiej Partii Robotniczej, Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Uczestnik powstania
zamojskiego (wybuchło pod wpływem Rewolucji Październikowej w dniach 28-30.12.1918), odznaczony za
swoją działalność Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Perec Icchok Lejbusz
Pisarz, znał kilka języków. W roku 1867 uzyskał koncesje na założenie w Zamościu kancelarii adwokackiej;
był doradcą prawnym w Ordynacji Zamoyskiej. Jest m. in. autorem wierszy w języku hebrajskim o tematyce
społecznej: "Beit szomen" ("Opustoszały dom"), "Haecel" ("Leń"), "Hair hakatan" "Miasteczko"), "Li omnim"
("Mówią mi"). W 1888 ukazał się poemat "Monisz", w 1907 dramat "Bajnacht Ojfn Ałtn Mark" ("Nocą na
starym rynku"). Perec wydawał także własnym sumptem tzw. "Gazetki Pereca". Jego utwory tłumaczono na
jęz. Niemiecki, rosyjski, angielski, francuski, hiszpański, włoski, szwedzki, polski, esperanto. Zmarł 3
kwietnia 1915 roku w Warszawie.
Peter Janusz
(26. XI. 1891 – 16. II. 1963). Początkowo uczył się w Bełzie, następnie uczęszczał do gimnazjum we
Lwowie, tutaj ukończył również Wydział Lekarski na Uniwersytecie Lwowskim. Tytuł doktora nauk
medycznych uzyskał w 1923 roku, w roku 1927 wygrał konkurs na stanowisko dyrektora szpitala
powiatowego w Tomaszowie Lubelskim – funkcję tę pełnił do roku 1963. Poza pracą zawodową pasjonował
się archeologią, etnografią, malarstwem, jego liczne prace zdobią do dziś sale tomaszowskiego szpitala.
Jest autorek kilku prac naukowych z zakresu medycyny (→ Dzieje, istota, światła i cienie przyrządów
rozciąganych), oraz dwu prac uznawanych dotychczas za najcenniejsze źródła wiedzy o Tomaszowie:
Szkice z przeszłości miasta kresowego (egzemplarze dostępne m. in. w Bibliotece Miejskiej w Tomaszowie i
Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie), Tomaszowskie za okupacji (praca
wydana pośmiertnie w 1990 roku. Dr Janusz Peter był t współorganizatorem i założycielem
Tomaszowskiego Towarzystwa Regionalnego i założycielem Muzeum Regionalnego – zarówno Muzeum jak
i Towarzystwo... noszą jego imię. W uznaniu zasług dr Petera dla miasta Tomaszowa uchwałą Miejskiej
Rady Narodowej z dnia 28 lutego 1963 roku jedną z tomaszowskich ulic (b. Klasztorną) nazwano jego
imieniem.
Petrykowski (...), ks. prałat
3 czerwca 1905 roku celebrował w kolegiacie zamojskiej uroczystą mszę ku czci zmarłego przed 300 laty
założyciela Ordynacji – Jana Zamoyskiego w asyście duchowieństwa miejscowego i parafii należących do
Ordynacji. W uroczystości udział wzięli: rodzina, pracownicy ordynaccy, miejscowa ludność. Ceremonię
zakończono w podziemiach kolegiaty, przy trumnach zmarłych ordynatów.
Pękalski Michał
Regionalista, jako jeden z pierwszych po zakończeniu działań wojennych rozpoczął gromadzenie zabytków
archeologicznych z terenu Płaskowyżu Tarnogrodzkiego → kultury archeologiczne występujące w
obrębie Płaskowyżu Tarnogrodzkiego. Zgromadzone są w zbiorach Muzeum Rzemiosł Ludowych w
Biłgoraju. W roku 1957 na lamach " Materiałów Starożytnych" (t. 1, 2 ) zostało opublikowane jego
opracowanie "Znaleziska neolityczne z okolic miasta Biłgoraja" .
Piasecka (...), ps. "Żar"
"Dziewczyna z lasu", jak pisze o niej Ignacy Kurzępa → Kurzepa Ignacy, autor wspomnień o Zwierzyńcu
podczas okupacji → Bibliografia (wspomnienia/beletrystyka), kurierka Armii Krajowej na terenie
Zamojszczyzny, aresztowana w sierpniu 1943 roku
Piątak Wincenty
Regionalista, rodem z Hrubieszowa; w latach 1941 – 1943 uczęszczał do szkoły mechanicznej Polnische
Handwerker Schule. Członek Armii Krajowej, w 1943 roku brał udział w "akcji uwolnienia z konwoju
kolejowego do obozu w Zamościu wysiedleńców z Mircza" ( podaję za Izabelą Strycharczuk). Podczas
okupacji przebywał w obozach pracy w Strżyżowie i Niedrzwicy Dużej. W roku 1951 podjął pracę w
charakterze wychowawcy i kierownika w jednej osobie w Państwowym Domu Dziecka w Turkowicach;
założył koło Polskiego Związku Filatelistycznego. W roku 1954 z Turkowic przeniósł się do Hrubieszowa,
gdzie również z jego inicjatywy powstało Koło Filatelistyczne, a także zaczął ukazywać się biuletyn "Uczymy
się filatelistyki". W roku 1955 Wincenty Piątak został pracownikiem Inspektoratu Oświaty Powiatowej rady
Narodowej w Hrubieszowie. Z jego inicjatywy w 1960 roku powstało Towarzystwo Regionalne
Hrubieszowskie; w latach 1961 – 1967 pełnił obowiązki sekretarza Koła, następnie prezesa, pracując
jednocześnie w Liceum Ogólnokształcącym im. Stanisława Staszica w Hrubieszowie; zaczął ukazywać się
"Biuletyn Towarzystwa Rolniczego Hrubieszowskiego" (TRH), oraz wydawnictwa w ramach "Biblioteki THR".
dotychczas ukazały się:
W. Piatak. Hrubieszowska pisanka. (1965)
Cz. Tylus. Hrubieszowska rzeźba ludowa (1961)
B. Dabrowska. Powstanie styczniowe w powiecie hrubieszowskim (1966)
H. Stamirski. Powiat grabowiecki w roku 1472 (1968)
J. Gurba. W. Piątak. Hrubieszów – studia z dziejów miasta i regionu (1980)
W. Piatak. Ćwierćwiecze Towarzystwa Regionalnego Hrubieszowskiego (1985)
M. Gedek. Najdawniejsze dzieje Ziemi hrubieszowskiej (do XV w), 1996
A. Patara. Katalog hrubieszowskich stempli okolicznościowych. (1987)
Funkcję prezesa TRH Wincenty Piątak pełnił do października 1984 roku, 14 października otrzymał decyzja
Walnego Zjazdu THR godność dożywotniego prezesa Towarzystwa, zmarł 26 grudnia 1991 roku.
Piątkowski Antoni
Instruktor rolny, rodem z Zawalowa, po roku 1905 zakładał we wsiach powiatu hrubieszowskiego kółka
rolnicze, a "właściwie to prowadził robotę polityczną – uświadamiająca Polaków by nie ulegali rusyfikacji".
Prywatnie, uczył zdolnych chłopców, m. in. Wincentego Michaluka, Jana Baja i Piotra Żołnierczuka.
pieczęć klucza szczebrzeskiego
Widnieje na dokumentach zachowanych z Zespole Akt Ordynacji Zamoyskiej przechowywanych w
Archiwum Państwowym w Lublinie. Wyobraża herb "Jelita" zwieńczony koroną w której widać kozła, w
dolnej części widnieje napis "klucz szczebrzeski", po obu stronach korony litery D [dominium ?] P
[privatium ?], po obu stronach herbu O [ordynacja] Z [Zamoyska]. Pieczęcią sygnowane są akta i papiery
urzędowe dotyczące Szczebrzeszyna i klucza szczebrzeskiego.
Pierwsza Żeńska Drużyna Harcerska im. Emilii Plater w Szczebrzeszynie
Istniała w latach 1920 – 1939; funkcje drużynowych pełniły kolejno nauczycielki:
• Stanisława Jonot – 1920 – 1923
• Zofia Jaworska - 1923 – 1929
• Celina Dębińska – 1930 – 1932
• Halina Zalewska – styczeń 1933 – wrzesień 1939
Od 25 stycznia 1933 roku drużyna prowadziła własną kronikę, gdzie zostały udokumentowane jej
poczynania. O pracy szczebrzeszyńskich harcerek traktuje również praca J. Jóźwiakowskiego Skauting i
Harcerstwo w Szczebrzeszynie 1915 – 1939 (tekst dostępny
w zbiorach Biblioteki Miejskiej w
Szczebrzeszynie). W okresie międzywojennym staraniem szczebrzeszyńskich harcerek wzniesiono na
miejscowym cmentarzu obelisk poświęcony powstańcom 1863roku. 30 sierpnia 1939 roku o godzinie 16.00
ówczesna drużynowa – Zofia Sas – Jaworska zwołała zbiórkę na której powołano Drużynę Pogotowia w
ramach Placówki Pogotowia Społecznego – w skład Drużyny weszło 38 harcerek.
pierwszy niemiecki okręg osiedleńczy
Za taki uznano, na podstawie dekretu führera i kanclerza Rzeszy z dnia 7 października 1939 roku powiat
zamojski notowany w dokumentach niemieckich pod kryptonimem II/10/I GG. Teren ten miał stanowić
"zabezpieczoną ojczyznę" (jak podawano w niemieckiej dokumentacji) dla:
- przesiedleńców z Bośni
- zagrożonych przesiedleńców Volksdeutschów z okupowanych terenów wschodnich
- Volksdeutschów i osób pochodzenia niemieckiego z pozostałych części Generalnego Gubernatorstwa,
którzy w celu zniesienia ich obecnego krytycznego położenia, lub ze względów bezpieczeństwa i
policyjnych mają być przesiedleni na teren II/10/I GG lub w obrębie tego terenu
- innych grup przesiedleńców które szczegółowo wyznaczy się do osiedlenia na terenie II/10/I GG
Utworzony został z rozkazu Heinricha Himmlera w listopadzie 1942 roku, obejmował tereny Zamojszczyzny
na które mieli być sprowadzeni osadnicy niemieccy; 27 listopada wysiedlono pierwszą wieś – Skierbieszów,
do marca 1943 roku było wysiedlonych na Zamojszczyźnie już 116 wsi, około 41.000 Polaków, w tym
kilkanaście tysięcy dzieci. Na opuszczonych terenach zamieszkali Volksdeutsche z Bośni.
"Pieśni oddziałów partyzanckich Zamojszczyzny"
Zbiór pieśni partyzanckich śpiewanych w oddziałach partyzanckich AK Inspektoratu Zamość, zebrał je i
napisał do nich nuty Jan Kryk ps. "Topola", słowem wstępnym opatrzył dowódca oddziału OP9 "Adam" "oddaję do waszego użytku zbiorek piosenek żołnierskich śpiewanych w naszym pułku. Czynimy to w
momencie, gdy poległ polu chwały ten, co je zebrał podporucznik "Topola". Piosenki te pochodzą
przeważnie spod pióra was samych, tym większe maja znaczenie i bliższe być powinny waszemu sercu...
Zbiorek w ilości 25 (przy większości z nich zamieszczony jest autor tekstu, oraz data powstania) wydał pod
ps."Podwiński" (to rodowe nazwisko jego matki) Zygmunt Klukowski w 1944 roku. Unikalny dziś
egzemplarz dostępny jest w zbiorach Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im H. Łopacińskiego w Lublinie.
Pintal Stanisław
Urodzony 10 kwietnia 1894 roku w Biłgoraju, ukończył II klasowa szkołę wiejską. Pełnił funkcję gońca
kolejno w: Zwiemigorodce w guberni kijowskiej przed rokiem 1915, od roku 1915 w Izwojłowskim
Zapasowym Pułku gwardii w Piotrogrodzie. Po rewolucji lutowej uczestniczył jako przewodniczący Komitetu
Żołnierskiego w rozbrajaniu kadetów w Piotrogrodzie. Brał udział w zdobyciu centrali telefonicznej w
Piotrogrodzie.
Z ważniejszych wydarzeń w życiu Stanisława Pintala należy odnotować:
 udział w II konferencji SDKPiL w Rosji (maj 1918)
 udział w I Zjeździe Komunistycznej Partii Rosji (KPR) (bolszewików)
 praca na stanowisku sekretarza komitetu KPR (b) w Mińsku od 1919 roku
 praca na stanowisku zastępcy przewodniczącego Cz K- GPU (Nadzwyczajna Komisja do Walki z
Kontrrewolucja i Sabotażem) Białorusi w latach 1921 – 1923
 praca na stanowisku zastępcy członka Centralnego biura KPR (b) w latach 1921 – 1924; był
ponadto słuchaczem Wojskowej akademii Policji im. Żukowskiego w latach 1931 – 1935.
 odznaczony został orderem Czerwonego Sztandaru i bronią honorową. W 1937 roku padł ofiarą
prowokacji, aresztowany 21 sierpnia tegoż roku doczekał się rehabilitacji w 1953 roku.
Pietruszyński Bronisław
(1913 – 1981), pedagog długoletni nauczyciel w szkołach szczebrzeszyńskich, laureat Nagrody Sztandaru
Ludu. Ukończył przedwojenna szkołę podchorążych w Grudziądzu, po wyzwoleniu w 1951 roku Akademię
Wychowania Fizycznego w Warszawie. Znany jest jako twórca "zielonych" sal gimnastycznych [zespół
przyrządów do ćwiczeń gimnastycznych zlokalizowanych na wolnym powietrzu] na Zamojszczyźnie – jego
pomysły powielane były przez absolwentów Liceum Pedagogicznego, m. in. Maria z Rzepeckich Lisowska
z pomocą prof. Pietruszyńskiego zorganizowała "zieloną" salę w szkole podstawowej w Czarnymstoku w
latach 70 ubiegłego stulecia. Wspólnie z Józefem Maziem, Zygmuntem Czyżewskim i Czesławem Gajdkiem
zainicjował powstanie Ludowego Klubu Sportowego "Roztocze" Szczebrzeszyn, oraz rozwój masowego
narciarstwa. Bronisław Pietruszyński wychował ponad stu absolwentów, którzy osiągnęli stopień magistra
wychowania fizycznego, oraz trzech w stopniu doktorów. Do jego wybitnych, indywidualnych osiągnięć
należy zajęcie pierwszego miejsca w skoku wzwyż, oraz trzeciego miejsca w biegu na 100 metrów podczas
jednej z przedwojennych Spartakiad Młodych w Warszawie; miewał udane starty w lekkoatletycznej ekipie
"Pogoni" Lwów.
Odznaczenia i nagrody, którymi uhonorowano Bronisława Pietruszyńskiego:
• Krzyż kawalerski Orderu Odrodzenia Polski
tytuł Zasłużonego Nauczyciela Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej
tytuł Zasłużonego Działacza Kultury Fizycznej
tytuł Zasłużonego Działacza Ludowych Zespołów Sportowych
Nagroda Jędrzeja Śniadeckiego
Nagroda "Sztandaru Ludu"
Jest autorem kilku prac drukowanych w fachowych czasopismach; ich wykaz podaję w opracowaniu
Władysława Pańczyka, ucznia Bronisława
Pietruszyńskiego, który poświęcił mu ciekawy artykuł
wspomnieniowy opublikowany na łamach Rocznika Zamojskiego (t .II 1988)
• Przygotowanie do zawodu a udział w ruchu sportowym młodzieży Liceów Pedagogicznych. Wychowanie
Fizyczne w Szkole 1955, nr 4
• Przygotowanie uczniów Liceum Pedagogicznego do prowadzenia wf w trudnych warunkach.
Wychowanie Fizyczne w Szkole. 1956, nr 2
• Jak zapewniam bazę materialna wychowania fizycznego w szkole we własnym zakresie. Wychowanie
Fizyczne i Higiena Szkolna. 1957, nr4
• Doświadczenie z pracy w SKS Liceum Pedagogiczne. Wychowanie Fizyczne i Higiena Szkolna. 1958, nr
3
• Jak polepszam warunki higieniczno – zdrowotne uczniów. Wychowanie Fizyczne i Higiena Szkolna.
1959, nr 4
• Ogródek sportowy z niczego. W naszych LZS. 1960, nr 12
• Przyrządy do ćwiczeń w szkole wiejskiej wykonuje sposobem gospodarczym. Wychowanie Fizyczne i
Higiena Szkolna .1961, nr 3
• Z zielonych sal na śnieg i lód. Wychowanie Fizyczne i Higiena Szkolna. 1961, nr 10
• Gorąco propaguje zielona salę gimnastyczna w Liceum Pedagogicznym . Wychowanie Fizyczna i
Higiena Szkolna. 1964, nr 1
• Wychowanie fizyczne i sport w: Zakłady Kształcenia Nauczycieli w Szczebrzeszynie i ich
wychowankowie , pod red. S. Kosińskiego. Lublin 1975
• "Cezar" (okupacyjne pseudonim B. Pietruszyńskiego). Aby wieloletnie doświadczenia zostały
upowszechnione W; Pamiętniku wychowawców fizycznych , red. Z. Krawczyk. Warszawa 1977.
•
•
•
•
•
"piłkarze"
Nazwa straży zorganizowanej w dobrach Ordynacji Zamoyskiej, która tytułem rozwiązywania konfliktów na
tle serwitutowym "biła chłopów, strzelała do ich dobytku" – wydarzenia te miały miejsce w 1924 roku. W
odpowiedzi na powyższe poczynania Zarządu Dóbr Ordynacji PSL Wyzwolenie zorganizowała w Zamościu
Oddział Chłopskiego Związku Serwitutowego. Jego działalność doprowadziła do umorzenia 5 mln. złotych
kary narzuconej chłopom "za defraudacje leśne."
Piotrowski Paweł Stanisław
W roku 1697 otrzymał z rąk Anny z Gnińskich Zamoyskiej, oraz opiekunów małoletniego wówczas ordynata
Tomasza Józefa Zamoyskiego (Jana Odrowąża Pieniążka, wojewody sieradzkiego, Karola Tarło,
podkanclerzego wielkiego koronnego, Andrzeja Abreka, ks. doktora teologii i Franciszka Bienieckiego,
cześnika żydaczowskiego) nominację na urząd starosty w Szczebrzeszynie.
Piramowicz Jan
Pierwszy biłgorajski lekarz, osiedlił się w mieście w połowie XIX wieku; brak stosownego zaplecza
medycznego w postaci apteki utrudniał w dużym stopniu leczenie – pierwsza apteka w Biłgoraju została
otwarta dopiero w 1860 roku. W roku 1872 Jan Piramowicz został lekarzem powiatowym.
Pisarski Zygmunt ks.
Zygmunt Pisarski urodził się w Krasnymstawie w dniu 24 kwietnia 1902 roku. Jego rodzicami byli Stanisław
i Władysława z Banszkiewiczów Pisarscy. Zygmunt został ochrzczony w kościele parafialnym pod
wezwaniem Św. Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie. Gimnazjum im. Św. Piusa X ukończył we
Włocławku. W 1921 roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Lublinie. 27 czerwca 1926 roku został
wyświęcony w katedrze lubelskiej przez biskupa Adolfa J. Bożeniec - Jełowieckiego na kapłana.
Początkowo pracował w Modliborzycach. Po roku pracy został przeniesiony do parafii Sól w w powiecie
biłgorajskim, w granicach administracyjnych której znajdowała się we wsi Zamch dawna po unicka świątynia
pod wezwaniem Św. Jozafata, zajmowana przez prawosławnych przez 50 lat. Ks. Zygmunt otrzymał
zadanie zorganizowania przy świątyni (fundacji Rodziny Zamoyskich) parafii rzymsko - katolickiej Do pracy
zabrał się z wielkim zapałem, podejmując prace remontowe zaniedbanej świątyni, wkrótce popadł w konflikt
popadł w konflikt z miejscowym dziedzicem i niektórymi chłopami. Musiał opuścić parafię. 1 kwietnia 1930
roku Ks. Zygmunt rozpoczął pracę duszpasterską w parafii Trzęsiny. Z tego okresu zachowały się akta
chrztów i ślubów których udzielił ks. Zygmunt w kościele parafialnym w Trzęsinach (Księgi Chrztów parafii
Trzęsiny 1925 – 1936; Księgi Chrztów parafii Trzęsiny w latach 1925 – 2006).
Kolejne miejsce pracy ks. Zygmunta to parafia Perespa (od 1 stycznia 1932 – 31 sierpnia), 1 września
roku następnego objął stanowisko proboszcza w Gdeszynie w parafii po unickiej pod wezwaniem
Wniebowzięcia NMP. 30 stycznia 1943 roku około godziny 9.00, kiedy Ks. Zygmunt ukończył odprawianie
Mszy Św., plebania została otoczona przez Niemców. Przyjechał oddział żandarmerii na czterech saniach.
Niemcy wtargnęli do kaplicy i zażądali wydania miejscowych komunistów, gdy ks. Zygmunt odmówił jeden z
żandarmów odwrócił kapłana twarzą do topoli i strzelił w plecy. Ksiądz upadł, próbował jeszcze wstać, ale
drugi gestapowiec strzelił z pistoletu w głowę. Ks. Zygmunt Pisarski upadł w proch drogi i już się nie
podniósł. Niemcy zaczęli strzelać do pozostałych zakładników, a potem do przygodnie spotkanych ludzi.
Zginęło 29 mieszkańców Gdeszyna. 13 czerwca 1999 roku Ojciec Św. Jan Paweł II w Warszawie
beatyfikował 108 męczenników z czasów II wojny światowej. Wśród nich błogosławionym został ks.
Zygmunt Pisarski
"piwowareczek"
Przydomek nadany przez sąsiadów Janowi Piwowarek z Podborcza z racji niskiego wzrostu; w jego domu
w okresie międzywojennym znajdowała się szkoła.
Piwowarkowa ze Szczepańskich Felicja.
Rodem z Sambora (dawna Galicja); pracę doktorską pisała pod kierunkiem prof. Ignacego Chrzanowskiego
na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1929 roku za mąż za Jana Piwowarka, w okresie poprzedzającym
wybuch II wojny światowej pracowała w Zamościu i Hrubieszowie. W okresie okupacji zamieszkała z
mężem i dziećmi - Aleksandrem (ur. 1930 roku) i Magdaleną (ur. 1934 roku) w rodzinnej wsi męża Podborczu. Długoletnia nauczycielka szkół szczebrzeszyńskich - Liceum i Gimnazjum Ogólnokształcącego,
oraz Liceum Pedagogicznego. Do czasu przejścia na emeryturę pracowała w bibliotece szkolnej w
Szczebrzeszynie gromadząc od podstaw jej księgozbiór. Zmarła w 1987 roku, pochowana jest na
cmentarzu w Gorajcu. (Magdalena z Piwowarków Kozakowa)
plac amunicji
Zlokalizowany był na obszarze folwarku Zawada" od semafora na Zamość w kierunku południowo –
wschodnim licząc od przejazdu kolejowego" . Niemcy wznieśli baraki, teren otoczyli podwójnym płotem z
drutu kolczastego, od szosy relacji Szczebrzeszyn – Zamość przez tory zbudowali drogę. Przywożono tutaj
bomby lotnicze, pociski do dział amunicje. Składowali je pod ścisłym nadzorem początkowo więźniowie z
rotundy zamojskiej, później Żydzi, aż wreszcie młodzi Polacy z Zawady. Od połowy czerwca 1941 roku
składowaną amunicję zaczęto wywozić – w pobliżu Zawady znajdowały się lotniska wojskowe (w Mokrym,
Borowinie Sitanieckiej, Klemensowie, Potoku). Pod koniec lipca, albo na początku czerwca 1941 roku
wszyscy zatrudnieni przy wyładunku zostali wywiezieni do obozu przejściowego w Zamościu, później na
roboty do Rzeszy; wszelkie ślady po placu amunicji zostały zlikwidowane. (Bogusław Garbacik)
"Plastusie "
Opowiadanie Wojtusia Kołłątaja ze Szczebrzeszyna, w latach pięćdziesiątych XX wieku znajdowało się w
podręczniku języka polskiego do klasy VI szkoły podstawowej – jego treść oparta była na autentycznym
wydarzeniu: "Wojtek Kołłątaj (brat Jerzego, znanego archeologa) lubił lepić z plasteliny – często wykonywał
różne postaci do do przerabianych w szkole czytanek – był rok 1949 i cały "obóz socjalistyczny" z wielką
pompą czcił siedemdziesiąte urodziny "wodza światowej rewolucji". Komunistyczne władze oświatowe na
gwałt szukały "spontanicznych odruchów społecznych" w rzeczonym temacie. Kierownik szkoły pan Marian
Pado przypomniał sobie o talencie Wojtusia i zaproponował mu lepienie odpowiedniej sceny... Niebawem
powstała plastelinowa scenka z "Młodej Gwardii" o radzieckiej podziemnej organizacji młodzieżowej
prowadzącej w 1942 roku działalność sabotażową przeciwko niemieckiemu okupantowi w Zagłębiu
Donieckim (główni przywódcy zostali zamordowani przez gestapo), którą przekazano do Warszawy. Talent
młodego Wojtka został dostrzeżony - następnego roku otrzymał stypendium i miejsce w zakopiańskiej
szkole artystycznej." (Aleksander Piwowarek)
"Platerówki"
Popularna w Szczebrzeszynie nazwa żeńskiej drużyny harcerskiej noszącej imię Emilii Plater. Z inicjatywy
Jerzego Jóźwiakowskiego; autora pracy o działalności szczebrzeszyńskich drużynach harcerskich
"Skauting i harcerstwo w Szczebrzeszynie 1915 – 1939" (Szczebrzeszyn 1994) w dniu 5 maja 1995 roku
odbyło się spotkanie seniorek "Platerówek".
Płocharz Józef
Jeden z najbardziej znanych fotografów na terenie gminy Radecznica. Jego prace pochodzą z lat 1920 –
1930 są bardzo cenne z uwagi na jakość zachowanych fotografii – znaczył je faksymile w ozdobnym otoku,
lub bez ozdoby. Z Radecznicy przeniósł się do Rokitowa, tutaj swoje prace podpisywał "Józef Płocharz.
Fotograf w Rokitowie, p – ta Turobin, woj. Lubelskie"; przed rokiem 1938 wyjechał na Podole. (Stanisław
Zybała)
Płonka Józef Wacław,ks
Bernardyn, dyrektor otwartego 4 września 1944 roku Prywatnego Gimnazjum OO. Bernardynów w
Radecznicy, placówka funkcjonowała do roku 1950 (ukończyło je ponad 400 osób. Podczas okupacji
kapelan (ps. "Czarny") stacjonujących na terenie gminy oddziałów Armii Krajowej. Pełnił również obowiązki
prezesa oddziału Ochotniczej Straży Pożarnej w Radecznicy. W roku 1946 wyjechał na placówkę do
Łęczycy; gdy "Zapora" (Hieronim Dekutowski) zlikwidował w 1946 roku Marię Milińską (pracowała w
radecznickim klasztorze jako pomoc w prowadzeniu gospodarstwa) - współpracownicę Urzędu
Bezpieczeństwa ks. Płonkę pociągnięto do odpowiedzialności za współpracę z AK. W roku 1951 otrzymał
wyrok 12 lat pozbawienia wolności, ułaskawiony został w 1956 roku. Jest autorem wspomnień z lat 1939 –
1946 (rękopis znajduje się w Archiwum Prowincji OO. Bernardynów w Krakowie, którzy są prawnymi
spadkobiercami jego praw autorskich, kserokopia rękopisu w Bibliotece Publicznej Gminy Radecznica w
Radecznicy; wspomnienia dostępne są także na stronie internetowej: www.republika.pl/horajec), gdzie
opisuje dość szczegółowo losy OO. Bernardynów w radecznickim klasztorze, a także czasy niemieckich i
rosyjskich rządów na terenie gminy podczas okupacji i bezpośrednio po wyzwoleniu.
pochodzenie nazwy "Turobin"
Nazwa "Turobin" prawdopodobnie pochodzi od nazwiska "Turobija", t.j. "bijącego woły" – według zapisu M.
Maciaga, który spisał podania i legendy odnoszące się do Turobina (Wisła 1902, t. XII) – "starzy ludzie
powiadają o początkach Turobina, co następuje: "dawnemi czasy żył sobie bardzo bogaty pan do którego
okoliczne wioski i lasy obszerne należały. Ten pan założył nad rzeką Por ogród, który murem wysokim
obwarował. W tym ogrodzie ów pan hodował tury, czyli woły, któremi duży handel prowadził, sprzedając je
do dużych miast."
pochówki prawosławnych z terenu gminy Radecznica
Zachowały się w niewielkiej ilości - na cmentarzu w Tereszpolu spoczywają: ludowa nauczycielka Olena
[Helena?] Iwanowna Senczik, urodzona 23 lutego 1878 roku, zmarła 26 lutego 1911 roku, nagrobek wznieśli
zięć, mąż i dzieci. Osoba Leny skłania nas do postawienia sobie pytania:
skoro była ludowa
nauczycielką, gdzie znajdowało się miejsce jej pracy?. Być może była nauczycielką w Czarnymstoku lub w
Trzęsinach, a może i w Radecznicy jak powstały tu szkoły początkowe po roku 1895. Podobnie rzecz ma
się z Nikołajem Andrejewiczem Łukasiukiem; wolne tłumaczenie napisu z jego nagrobka brzmi: "tutaj
spoczywają szczątki ludowego nauczyciela Nikołaja Andrejewicza Łukasiuka. Wieczna pamięć Tobie
uczciwy pracowniku, urodził się w 1838 roku, zmarł 11 kwietnia 1906 roku. Wiele lat jako nauczycielka
szkoły początkowej w Radecznicy pracowała Maria Andrejewna Tarsanowa. Była wdową, jak podaje
miejscowy ustny przekaz. Miała, jak mówią jedni dwoje dzieci – syna i córkę, drudzy, że troje: dwie córki,
Xenię Polę oraz syna Sierożę. Wyjechała z Radecznicy w 1914 roku wraz z prawosławnymi mniszkami i
całą rosyjską kolonią. Pochówki prawosławnych ze wsi Czarnystok – Ruś znajdują się w większości na
cmentarzu parafialnym w Szczebrzeszynie; na cmentarzu w Trzęsinach spoczywają: małżeństwo
Oleszczakowie, oraz: Józef Gach (żył lat 20, zmarł 22. VII. 1931 roku), Michał Żuk (żył lat 57, zmarł 18 (15?)
II 1930 roku ). W Radecznicy na przykościelnym cmentarzu spoczywa córka Łopatyńskich. Jan Łopatyński
był prawosławnym, jego żona (z Sobolewskich) katoliczką. Ich zmarła córeczka Zofia pochowana jest koło
grobu Jaworskich na dawnym cmentarzu przykościelnym w Radecznicy; Łopatyńska zmarła w Zamościu. W
Radecznicy, w Lasku znajduje się cmentarz obrządku wschodniego. Pochowano na nim ponad 80 osób
obrządku wschodniego w okresie parafialnym obu cerkwi prawosławnej (i unickiej). Na tym cmentarzu
pochowano też nieznaną liczbę oficerów rosyjskich poległych podczas walk frontowych na polach
Radecznicy, Podlesia i Zaporza w 1914 i 1915 roku. Do tej pory zachowały się 3 nagrobki prawosławne z
1888 roku, 1893, 1905 roku oraz 1 w ruinie. (Regina Smoter Grzeszkiewicz, Stanisław Zybała)
początki Szczebrzeszyna
Początek dziejów Szczebrzeszyna przynosi same znaki zapytania. Czy przed XIII wiekiem istniał gród- nie
wiemy. Jeżeli istniał to kiedy powstał – nie wiemy. Kto, w jakim celu go zbudował- nie wiemy. Skąd się
wzięła nazwa- nie wiemy. Do jakiego rodu, plemienia należał- nie wiemy. Należy żałować, że do tej pory
żaden historyk o odpowiedniej wiedzy i renomie sam, albo na zlecenie władz, nie opracował dziejów
Szczebrzeszyna. Historia Szczebrzeszyna interesuje mnie z racji mojej rodziny, która mieszkała tu
nieprzerwanie co najmniej od 250 lat.
Niniejsze opracowanie oparte jest na materiałach z Biblioteki Narodowej w Warszawie, co daje gwarancję
odpowiedniego ich poziomu. Nie znalazłem żadnej monografii tych terenów. Stąd jest to tylko kompilacja
znalezionych u różnych autorów wzmianek, najczęściej niewielkich. Praca historyka jest tym trudniejsza im
bada on coraz bardziej zamierzchłe czasy, a już szczególnie dotyczące pogranicza. Coraz mniej
dokumentów, coraz więcej hipotez. Pomimo tych trudności historycy "popychają naprzód" stan wiedzy
korzystając z nowych dokumentów, jakie w miarę rozwoju historii powszechnej odnajdują się np. w
ościennych krajach. Ale także od nowa je interpretują, stawiają nowe hipotezy, które pozwalają na ścieranie
się poglądów. W ostatnich czasach dużą pomocą dla historyków jest rozwój innych nauk, a szczególnie
archeologii. Mówiąc o historykach mam na myśli to nieliczne grono naukowców, którzy wnoszą do wiedzy
coś nowego. Nie znaczy to, że nie szanuje tysięcy tych "szarych" historyków, szczególnie nauczycieli,
dziennikarzy i popularyzatorów, którzy naukę o naszej historii przenoszą do społeczeństwa.
Ale są wśród tych ostatnich i tacy, którzy tworzą własną historię dziejów. Przyczyną jest brak dostępu do
dobrych źródeł, a może brak umiejętności szukania. Ręczę, że wiele można znaleźć i w Szczebrzeszynie, i
w Zamościu. Błędem jest przekonanie o wyjątkowości jakiejś miejscowości, i bezkrytyczne powtarzanie tego
za poprzednikami. Prof. Stefan Świeżawski jeden z najznakomitszych filozofów i wykładowców KUL pisze:
"Głęboko w nas zalęgła się Polska, którą nazywam "sienkiewiczowską". Henryk Sienkiewicz był na pewno
genialnym pisarzem, ale wzorce, które nam zostawił i na których wychowują się bez refleksyjnie całe
pokolenia są okropne. Pełno w nich pogardy i nienawiści do innych narodów, innych bliskich nam przecieżbo sąsiednich- kultur, religii". Oto skutki przekonania o wyjątkowości własnej ojczyzny.
W niektórych opracowaniach o Szczebrzeszynie spotyka się niczym nie potwierdzone, a nieraz wręcz
nieprawdziwe hipotezy. Jak ta, że przez Szczebrzeszyn przebiegał szlak handlowy Kijów- Praga, czy szlak
bursztynowy do Bizancjum. Czasem wystarczyłoby zajrzeć do encyklopedii, książki historyka, spojrzeć na
mapę. I skojarzyć otrzymane stąd wiadomości. O tym pierwszym szlaku pisze m.in. prof. Kazimierz
Myśliński w swej książce "Lublin w dziejach i kulturze polskiej": "Badania archeologiczne pozwoliły na
odtworzenie przebiegu owej "ruskiej" drogi. Biegła ona z Kijowa przez Włodzimierz Wołyński, Gródek nad
Bugiem, Sutiejsk pod Szczebrzeszynem, a dalej przekraczała Wisłę pod Zawichostem, aby następnie przez
Kraków kierować się na Pragę Czeską do Ratyzbony nad Dunajem". Zaś droga handlowa z nad Bałtyku do
Bizancjum była opanowana przez Wikingów, Waregów. Poczynając od Wolina i Truso (dzisiejszy Elbląg)
wiodła rzekami Dzwiną i Dnieprem. To oni założyli Kijów i Ruś, i dali jej pierwszą dynastię Rurykiewiczów.
Trasę drugiego szlaku bursztynowego opisał już Pliniusz Starszy, a potwierdziły jej przebieg liczne
wykopaliska, i opracowania archeologów. Wiódł on z północnych Włoch, przez Wiedeń, Brno, Bramę
Morawską, rozgałęzieniem przez Opole lub Wrocław, Kalisz, do ujścia Wisły. Rzymskimi prowincjami były
Panonia i Dacja dające bezpośrednią łączność Wiednia z "drugim Rzymem"- Bizancjum.
Nie ma również żadnego dowodu na to, że Szczebrzeszyn założyli Lędzianie. Najmniejszego
prawdopodobieństwa nie ma również hipoteza, że Szczebrzeszyn strzegł przeprawy przez Wieprz.
Czy Szczebrzeszyn należał do Grodów Czerwieńskich? W "Historii Polski" wydanej w roku 2007 prof.
Henryk Samsonowicz do Grodów Czerwieńskich zalicza: Czerwień (dzisiaj Czermno), Wołyń (Gródek
Nadbużański), Kumów (Chołm obecnie Chełm, którego jedna z dzielnic do dzisiaj nazywa się Kumów),
Ugrowiesk (Uhrusk), Wereszyn, Stołpie, Uchanie, Dorohusk, Horodło, Grabowiec, Rubieszów (Hrubieszów).
Grody te były nieregularnie rozrzucone na obszarze ciągnącym się około 80 km wzdłuż cieków wodnych
Huczwy i Bugu. Owszem później nie mając innej nazwy zaczęto tak nazywać cały region. Jednak prof.
Samsonowicz lojalnie stwierdza: "W literaturze historycznej Grody Czerwieńskie stanowią temat licznych
hipotez i polemik yczących ich zasięgu terytorialnego oraz roli w dziejach".
Samą nazwę "Grody Czerwieńskie" zawdzięczamy Nestorowi mnichowi z Ławry Peczerskiej (Kijów),
który żył na przełomie XI i XII wieku a więc w tym samym czasie co i nasz Gal zwany Anonimem. Nestor
około roku 1113 zakończył pisanie "Powieści Minionych Lat.....", tzw latopisu, w którym tak jak nasz Gal
Anonim po raz pierwszy zapisał pochodzące z ustnych przekazów prastare dzieje powstania swojego
państwa. Gal pisał, mówiąc delikatnie, trochę tendencyjnie. A Nestor? Wiemy, że oryginał latopisu Nestora
nie dochował się, znamy go jedynie z obszernych fragmentów włączonych do innych, późniejszych
latopisów. Znawca i komentator latopisu prof. Franciszek Sielicki podaje, że w roku ukończenia pisania
latopisu tj. w 1113 zmarł Książe Kijowski Światopełek Iziasławicz protektor Nestora. Nowym Księciem
Kijowskim został antagonista Światopełka - Włodzimierz Monomach. Przekazał on latopis do pisania innym,
sprzyjającym mu mnichom. Latopis pojawił się w trzy lata później, jeszcze za życia Nestora, poprawiony na
korzyść nowej dynastii.
Nazwy "Grody Czerwieńskie" Nestor użył dwukrotnie. Pierwszy raz, gdy w roku 1018 Bolesław Chrobry
zajął je wracając z nieudanej wyprawy Kijowskiej mającej na celu osadzenie na tronie książęcym swego
zięcia Światopełka. I drugi raz w roku 1031 kiedy Jarosław Mądry przyłączył je znów do Rusi. Prof.
Samsonowicz twierdzi, że użycie tej nazwy przez Nestora nie oznaczało, że grody te należały do jakieś
wspólnej organizacji politycznej, służyło tylko "na określenie części południowo– wschodniej pogranicza
polsko– ruskiego". Zaś prof. J. Skrzypek wysuwa tezę, że Nestor użył liczby mnogiej: Grody Czerwieńskie
ponieważ istniały w Czerwieniu dwa grody. Najkrótsza i najlepsza dla Chrobrego droga do Kijowa
prowadziła przez grody nad Huczwa i Bugiem, i dalej starą drogą handlową. Przypisuje się Nestorowi, że
pod datą 981 r. roku zapisał: "poszedł Włodzimierz ku Lachom i zajął grody ich Peremyszl i Czerwień i inne
grody, które do dziś dnia są pod Rusią". Udowodniono, że słowa "które do dziś dnia są pod Rusią" zostały
dopisane później, być może słowo "ich" też pochodzi z lat późniejszych. Nestor jedyny raz, w tym właśnie
zapisie, użył wyrażenia "ku" (w kierunku) zamiast zawsze przez niego używanego "na" (na kogoś). Może
świadczyć to, że Lachy żyli dalej, poza wymienionymi grodami. A więc o początkach dziejów tych terenów
wiemy tyle pewnego, że przechodziły często z rąk do rąk.
.
***
Spróbujmy odtworzyć sobie przybliżoną geografię tych terenów w X wieku naszej ery. Zamość zostanie
wybudowany za około 600 lat. O ponad sto kilometrów od Szczebrzeszyna znajduje się mała osada
targowa w której za 200 lat zostanie zbudowany gród kasztelański, i nazwie się to miejsce Lublinem. W
pięćset lat po omawianym okresie, w 1474 powstanie województwo lubelskie. W odległości 50 kilometrów
od Szczebrzeszyna leży niewielki Szczekarzew, który za 400 lat (w 1399 r.) uzyska prawa miejskie i nazwę
Krasnystaw. Jedynie Chełm, a właściwie Chołm, już istnieje jako trochę większy ośrodek. W przyszłości w
obrębie Ziemi Chełmskiej, powiecie Krasnystawskim znajdzie się Szczebrzeszyn.
Osadnictwo na tych terenach nie przekracza kilku ludzi na jeden kilometr kwadratowy. Ogromne lasy,
morze lasów jak napisał jeden z w/w profesorów, obejmujące ponad 80% terytorium kraju. W okolicach
Szczebrzeszyna, szczególnie po wschodniej stronie Wieprza, zalesienie zapewne dochodzi do 100%. I
zupełny brak dróg w dzisiejszym znaczeniu. Pierwsza utwardzona droga ze Szczebrzeszyna w kierunku
Zwierzyńca zostanie wybudowana w 1915 r. Przedtem była tam tylko ziemna grobla, prawie każdego roku
niszczona przez "wielką wodę". Jeszcze za mojej pamięci w latach 30-tych i 40–tych ubiegłego wieku
poziom wód gruntowych był tak wysoki, że w pradolina Wieprza była bagnista, nie rosły tam żadne krzaki
czy drzewa, a woda po wiosennych roztopach przelewała się przez szosę na całej długości od Świnki do
Wieprza. Na terenie dzisiejszej trafostacji koło Szlakówki odkryto w 1937 r. groby. Po badaniu okazały się
grobami z przed kilkudziesięciu lat kiedy to nie można było, w pewnych porach roku, przedostać się do
Szczebrzeszyna.
Profesorowie Mazurkiewicz i Zins w swoich "Dziejach Lubelszczyzny" piszą: "Rolę ośrodków obronnych
tego terenu o zwartej i mocnej organizacji i zasiedleniu pełniły zapewne dwa grody Sutiejsk (dzisiejsza
Sąsiadka) oraz ciągle mało zbadany Szczebrzeszyn". Przy czym Sutiejsk nazywają oni, tak jak i nowsze
encyklopedie, "Ruski gród pograniczny". Świadczy o tym również nazwa tego grodu.
Rozmawiałem z pochodzącym ze Szczebrzeszyna archeologiem Wojciechem Kołłątajem. Powiedział, że
jeśli nawet przyjąć, że część "ganu" kiedyś się obsunęła, gród i tak był niewielki. Część przestrzeni zajęły
umocnienia, na pozostałej trzeba było pomieścić domy dla ludzi, stajnie dla koni, obory, stodoły itd. Ale czy
w ogóle gród istniał? dotychczasowe badania nie udowodniły, że istniał przed XIII wiekiem, lecz jedynie
tylko to, że na VII –VIII wiek można datować początki zasiedlenia t. zw. Grodziska. Jednak powszechnie
przyjmuje się jego istnienie. Przez kogo został założony? Są dwie możliwości.
Odkrycie dołu na przechowywanie ziarna, i półziemiankę mieszkalną o rozmiarach 4x4 m może
wskazywać na jakiś ród, który powstał z połączenia kilku spokrewnionych rodzin uprawiających wspólnie
ziemię. Jednym ze świadectw takiego organizowania się rodu jest zachowanie w języku polskim aż do
czasów nowożytnych około trzydziestu wyrazów na określenie pokrewieństwa. Np. szurzy- brat żony,
jątrew- siostra męża, zelwa- mąż siostry itd. Taka siedziba rodu zwana była w późniejszym czasie żupą albo
opolem. Bardziej prawdopodobnym jest, że powstał, na miejscu opola, jako strażnica Sutiejska. Badania
przeprowadzone przez panią Wartałowską wykazały, że Sutiejsk był grodem daleko większym od
Szczebrzeszyna (Teka Zamojska nr. 1 z 1938 r). Prof. Samsonowicz wylicza trzy największe grody tych
terenów: Sutiejsk, Chodlik i Przemyśl. Sutiejsk położony na szlaku handlowym był narażonym na napady, i
być może potrzebował takiej strażnicy w ciągu osadniczym wzdłuż rzeki Wieprz. Dopiero później utworzyło
się wokół grodu podgrodzie z ludnością "cywilną". Może kiedyś odpowie na to archeologia datując
znaleziska na terenie samego grodu, i dookoła niego.
Za tezą Szczebrzeszyna jako strażnicy Sutiejska przemawia i to, że usypanie wałów i wybudowanie
innych urządzeń obronnych wokół grodu, a szczególnie wykopanie imponującej fosy, przez ród w którym
jest tylko kilkanaście osób dorosłych posiadających bardzo prymitywne narzędzia jest, wydaje się, ponad
ich siły. Odwrotnie, dla jakiejś organizacji jest to daleko łatwiejsze. Może do tej pracy włączyć wielu ludzi np.
niewolników, lub zmusić do niej ludność okoliczną.
Należy wykluczyć zbudowanie grodu w Szczebrzeszynie dla kontrolowania przejścia przez bród w
kierunku wschodnim. Kto miałby to zrobić? Nie było też takiej potrzeby bowiem za kilometrowym bagnem
pradoliny Wieprza, prawdopodobnie niemożliwym do sforsowania przez większą część roku, nie było żadnej
miejscowości do której prowadziła by jakakolwiek droga. Ciągnęła się tam na wschód i południowy wschód
nieprzebyta puszcza. Resztki jej to lasy Roztocza którymi jeszcze dzisiaj można dojść do Lwowa Brody
Duże powstały ponad 400 lat po omawianym okresie, Brody Małe, Krasnobród, Susiec, Tomaszów czy
Bełżec powstały 100 czy 200 lat po Brodach Dużych, a Biłgoraj jeszcze później.
Pozostaje nazwa Szczebrzeszyna. Najczęściej nazwy miejscowości wywodzą się od imienia założyciela,
lub charakterystycznego położenia czy otoczenia, zwierząt, drzew itp. Np. imię Częstoch- Częstochowa,
Zakopane, Bagno, Turzyniec, Dąbrowa itp. Istnienia imienia Szczebrzuch, od którego mógł być nazwany
Szczebrzeszyn, do tej pory nie potwierdzono. Nazwę, jak niektórzy twierdzą, od naczyń domowychszczebrzuchy, lub sposobu ich wytwarzania- szczebrzuszyć nie mogli nadać miejscowości jego mieszkańcy,
ale tylko ich sąsiedzi, gdy już istniało podgrodzie i wytwórcy – rzemieślnicy których wyroby znalazły uznanie
w oczach sąsiadów. Najwcześniej więc kilkadziesiąt, lub nawet kilkaset lat od założenia grodu. Wcześniej
wszystkie osady ludzkie były samowystarczalne. A gród dla konieczności komunikowania się jego
mieszkańców między sobą, a także z sąsiadami lub zwierzchnością, tak jak wszystko musiał mieć nazwę od
pierwszego dnia istnienia. Gdy rodzi się nam dziecko, i kiedy nie ma jeszcze imienia mówimy: urodziło mi
się dziecko, syn, córka, a więc już go w jakiś sposób nazywamy.
Od dawna twierdzę, że najbardziej prawdopodobne jest "Szcze werszyna" co znaczyło zapewne
"Jeszcze wzgórze" lub "Ostatnie wzgórze". Wszyscy którzy dobrze znają nasz Szczebrzeszyn wiedzą, że
jest takie miejsce, gdzie z ulicy Zamkowej można, przechodząc ścieżką 20 metrów z góry w dół, dojść do
bożnicy, dzisiejszego Domu Kultury. Jeszcze przed chwilą było się na ostatnim wzgórzu Roztocza (ul
Zamkowa), a już jest się na Padole Zamojskim. Gród znajdował się na ostatnim wzgórzu Roztocza. Nazwa
jest może ruska, może mieszana "pograniczna". Musiał mieć gród Szczebrzeszyn i miał, moim zdaniem,
swoją nazwę od pierwszego dnia, utworzoną od widocznego dla wszystkich położenia.
***
Kim byli nasi przodkowie. Zachodnio słowiańscy Lędzianie, czy wschodnio słowiańscy Dulębowie zwani też
Bużanami. W "Dziejach Polski" pod ogólną redakcja prof. Jerzego Topolskiego napisano, że na terenach
późniejszej małopolski łączenie się rodów w plemiona i w związki plemienne nastąpiło w VII i VIII wieku.
Niestety nie ma w tej sprawie żadnych dokumentów. Być może pod koniec tego okresu ukształtował się
związek plemienny Lędzian. Nazwa Lędzianie oznacza ludzi żyjących na lędach, terenach łąk i pól nie
uprawianych. Inaczej niż polanie, którzy żyli na polach uprawnych. Prawie wszyscy historycy są zgodni, że
siedzibą Lędzian były tereny pomiędzy Sandomierzem a Przemyślem. Zgodni są też co do tego, że od
słowa Lędzianie pochodzi nazwa Polski w językach Bałtów, Węgrów, Finów, Greków, a u wschodnich
Słowian utarła się nazwa Lachy.
Do Dulębów najprawdopodobniej należała przynajmniej część
wymienionych przez prof. Henryka Samsonowicza grodów położonych nad Bugiem i Huczwą. Także
prawdopodobnie Chołm i Szczekarzew. Świadczą o tym znaleziska archeologiczne i nazwy miejscowości.
Jako podsumowanie można chyba przytoczyć wypowiedź prof. Jerzego Wyrozumskiego z Uniwersytetu
Jagielońskiego: "tereny o niejasnej przed tą datą przynależności politycznej". "Tereny zasiedlone z kilkoma
znacznymi grodami, o przejściowym polsko- ruskim etnicznym i kulturalnym charakterze".
Tutaj trzeba się odnieść do wcześniejszego okresu naszych dziejów. Plemiona z terenów dorzecza
Odry, Warty i częściowo Wisły w obrębie których przodkowie Mieszka I i on sam tworzyli zręby późniejszego
państwa polskiego, a więc twór już ponad plemienny, są dosyć dobrze znane i opisane przez Geografa
Bawarskiego. Kronikarz Saski Widukind, mnich niemiecki 925- 973, nazywa Mieszka władcą Licikawików
czyli Lestkowiczów a więc ludzi (synów, potomków) Lestka- Leszka. Plemiona mieszkające w górnym biegu
Wisły i Lędzianie są słabo rozeznani, brak bowiem źródłowych dokumentów, a ze znanych można wyciągać
tylko prawdopodobne wnioski.
W dokumencie króla angielskiego Alfreda Wielkiego (879- 899) znajdujemy wzmiankę o kraju Wiślan –
"Wisle- Land. Zaś w Żywocie Świętego Metodego, napisanym w roku 885 niedługo po jego śmierci, mówi
się o potężnym księciu Wiślan, który nie chciał od tegoż świętego przyjąć chrztu. Metody przepowiedział
księciu, że dostanie się do niewoli, i tam zostanie przymusowo ochrzczony. Tak też się stało. Przypuszcza
się, że może być to echo podboju Wiślan, a może Wiślan i Lędzian, przez Świętopełka władcę Wielkiej
Morawy. Językoznawcy zwracają uwagę, że w naszym najstarszym hymnie "Bogurodzicy" można znaleźć
elementy języka cerkiewno- słowiańskiego wprowadzonego do liturgii przez Cyryla i Metodego. Nie
przypuszczają jednak by Wiślanie przyjęli chrzest z rąk tych świętych. Wraz z upadkiem w 906 r. Wielkiej
Morawy ziemie te przeszły pod panowanie Czeskie.
Uczony arabski al.- Maludi podaje w połowie X wieku, że Kijów graniczy z Czechami. Jest więc możliwe,
że tereny te znajdowały się w tym czasie we władaniu albo Czech albo Kijowa. Przebywający w latach 965966 na dworze praskim Bolesława I- go podróżnik arabski Ibrahim ibn Jakub zalicza je do Czech. Również
autorzy "Zarysu Historii Polski" pod redakcja prof. Janusz Tazbira uznają, że po 955r tereny te były "pod
zwierzchnictwem Czech". Prawie w tym samym czasie Cesarz bizantyjski Konstantyn Porfigoneta (905959) podaje, że Lendzenanoi wraz z Krywiczanami płacą daninę księciu Kijowa. To "Lendzenanoi"
prawdopodobnie oznacza Lędzian.
Tzw. Dokument Praski opisuje zasięg erygowanego w roku 973 Biskupstwa Ołomuńskiego. Do jego
terenów zalicza się przyszłą Małopolskę. Część uczonych kwestionuje prawdziwość tych dokumentów,
część uznaje je za zupełnie wiarygodne. Mieszko w roku 990 (może dopiero Bolesław Chrobry w 998r) za
pomoc udzieloną cesarzowi niemieckiemu, otrzymał od tegoż cesarza jako lenno ziemie plemion śląskich,
którą zresztą musiał Czechom odebrać siłą, gdyż wcześniej były one w posiadaniu lennym Czech. Ziemię
Wiślan, późniejszą krakowską, prawdopodobnie otrzymał Bolesław od Czechów jako wiano swej żony
Emildy.
Czy wszystko to yczy również Szczebrzeszyna? Nie wiemy. Być może tak, być może nie. Wiemy tylko, że
wszystko jest tu płynne jak na każdym pograniczu, i o wszystkim można mówić zaledwie "być może".
Pewnym jest tylko to, że w tym czasie nie wykształciły się jeszcze państwa w dzisiejszym tego słowa
znaczeniu, i zależność objawiała się zwykle płaceniem danin temu czy innemu Księciu. Ziemia bowiem,
niezależnie polan czy kijowian, była prywatną własnością ich książąt.
***
Losy tych ziem nadal były zmienne. Utarła się nowa nazwa historyczna: Ruś Czerwona rozciągająca się od
dorzecza Sanu i Dniestru na południu aż do górnej Prypeci na północy. Na zachodzie ograniczona rzekami
Wieprz i Por, na wschodzie poszerzona o Wołyń. W czasach rozbicia dzielnicowego Rusi Kijowskiej
powstało Księstwo Bełzkie, oraz dwie Rusie: Halicka i Włodzimierska. Ruś Halicka składała się z ziem:
Sanockiej, Przemyskiej, Halickiej i Chełmskiej. Obydwie Rusie zjednoczył w Ruś Halicko - Włodzimierską
Książę Roman (zmarł w 1205 r). Był synem Mścisława Izasławicza i Agnieszki, córki Bolesława
Krzywoustego, króla Polski. W latopisach zwany samodzierżcą całej Rusi, a w Europie zachodniej jej
królem. W 1202 roku rozszerzył swą władzę na Kijów. Starając się rozszerzyć swe wpływy w Polsce,
mieszał się do walki książąt dzielnicowych. Zginął pod Zawichostem w bitwie z wojskami Leszka Białego.
Jego syn Daniel ( Daniło1201-1264) książę Halicko- Włodzimierski, po chwilowym przejściu na katolicyzm,
otrzymał od papieża Innocentego IV koronę za pomoc w tworzeniu koalicji anty- tatarskiej. W roku 1253
legat papieski, opat Opizo z Mezano, koronuje w Drohiczynie Daniela na króla Rusi. Stolicą Daniela był
Chełm. Dla swego syna Lwa założył Daniel miasto Lwów. Później królestwo to rozpadło się powtórnie na
Księstwa Halickie i Włodzimierskie. Ostatni Książe Halicki Bolesław Jerzy II zmarł bezdzietnie w roku 1340.
Wtedy sukcesje do tych ziem zgłosił Kazimierz Wielki. Jednak Litwini na tron Halicki powołali księcia
litewskiego Lubarta. W rezultacie walki pomiędzy Polską a Litwą Kazimierz Wielki przyłączył do Polski w
1352r. ziemię halicką. Z tego okresu pochodzi pierwszy znany dokument z nazwą Szczebrzeszyna. Wydany
został przez króla Kazimierza Wielkiego w "prope Scebressyno opido ruthenieali", co znaczy "niedaleko
Scebressyno miasta ruskiego". Po układach z Litwą w roku 1366 tereny między Wieprzem a Bugiem
przechodzą pod panowanie Kazimierza Wielkiego. Po niewielkich zawirowaniach w czasach Ludwika
Węgierskiego, już za czasów Jadwigi, Ziemia Chełmska wraz ze Szczebrzeszynem znalazła się na stałe w
Królestwie Polskim. Najpierw w województwie Ruskim a potem Lubelskim. Historia jeszcze raz chciała
naszemu Szczebrzeszynowi przypomnieć jego związki z Rusią. Po ostatnim rozbiorze Polski w roku 1795
Szczebrzeszyn wraz z Ziemią Chełmską znalazł się w zaborze Austriackim, w Galicji i Lodomerii. Galicja od
słowa Galicz (Halicz), a Lodomer w języku niemieckim to Włodzimierz. A więc znowu w dawnym księstwa
Halicko- Włodzimierskim.
(Romuald Kołodziejczyk)
poczet starostów hrubieszowskich
Buczacki Jakub (1500 r.).
Dąbrowski Jędrzej (funkcję sprawował od 1500 roku).
Tenczyński Andrzej – starostwo hrubieszowskie otrzymał 21 listopada 1576 roku wraz z żoną Zofią z
Dąbrowskich w dożywocie; 8 grudnia 1576 Stefan Batory pozwolił mu dożywotnio wykupić wójtostwo
hrubieszowskie.
Stanisław Żółkiewski – starostwo hrubieszowskie otrzymał dożywotnio na mocy aktu Zygmunta III Wazy 8
listopada 1586 roku.
Jan Żółkiewski – w roku 1619 zatwierdził ustawę cechu tkackiego w Hrubieszowie.
Władysław, królewicz, późniejszy król Władysław IV – starostą hrubieszowskim został w 1627 roku.
Rafał Leszczyński, starostą został w 1613 roku.
Łukasz Opalinski z Bnina – wyodrębnił z zarządzanych przez siebie dóbr hrubieszowskich kawałek ziemi na
której erygował wieś Opalin, druga erekcję zatwierdził w 1638 roku Władysław IV.
Potocki Stanisław - starostą hrubieszowskim został 5 marca 1705 roku. W roku 1727 odstąpił je
Franciszkowi Salezemu Potockiemu.
Poczta w Szczebrzeszynie
Według danych ze Słowika Geograficznego Królestwa Polskiego pod red. B. Chlebowskiego (Warszawa
1880), już w roku 1887 w Szczebrzeszynie istniała poczta. W roku 1903 jej naczelnikiem był Siergiej
Fiedorowicz Obram. O perypetiach urzędu pocztowego podczas I wojny światowej pisał dr Klukowski we
wspomnieniach opublikowanych na łamach Tygodnika Zamojskiego ("W przyfrontowym miasteczku"), nr 41
z 1990 roku . Po wyzwoleniu miasta Urząd Pocztowy został uruchomiony ponownie (14 sierpnia) w budynku
sprzed 1939 roku nie zniszczonym przez okupanta. Centrala telefoniczna również została uratowana. Po
uruchomieniu Urzędu czynności zostały ograniczone do przyjmowania przesyłek zwykłych i poleconych
opłacanych gotówką, z tej prostej przyczyny, że brakowało znaczków. 11 grudnia 1944 roku został
aresztowany dotychczasowy naczelnik – Kajetan Paździora, jego stanowisko objął delegowany z Urzędu
Pocztowego w Zamościu starszy asystent o imieniu Bolesław (nazwisko napisane jest nieczytelnie). W roku
1945 w charakterze pełniącego obowiązki naczelnika Urzędem Pocztowym kierował asystent Tadeusz
Kus; 10 stycznia 1945 roku wprowadzono obrót pieniężny za pomocą krajowych przekazów pocztowych. Z
dniem 20 stycznia tegoż roku wprowadzono przyjmowanie wszelkich przesyłek zwykłych rejestrowanych za
pobraniem listów wartościowych i paczek. Z końcem stycznia 1946 roku dokonano na szczebrzeszyńską
pocztę zbrojnego napadu - po sterroryzowaniu pracowników rabusie zabrali sumę 33 złotych stanowiąca
resztę kasowa; ocalała kwota 1.186 złotych. Naczelnikiem Urzędu w roku 1946 był starszy asystent
Wincenty Łacka – po przeniesieniu tegoż do Radomia funkcję naczelnika pełnił starszy asystent Stanisław
Kasperek. Od 9 listopada 1947 roku szczebrzeszyńską pocztą zarządzał starszy asystent Wacław
Bujnowski delegowany do Szczebrzeszyna z Olsztyna – Stanisław Kasperek przeniesiony został do
Wrocławia.
25 grudnia 1948 roku działalność poczty poddana została gruntownej kontroli, którą przeprowadził
inspektor Ministerstwa Poczt i Telegrafów – dyr. Wrona. Od grudnia 1948 roku Urząd Poczty pracował: w dni
powszednie od godz. 9.00 – 12.00, w dni świąteczne od godz. 10.00 – 11.00 jednocześnie uruchomiono
łączność ze Szczebrzeszyna za pośrednictwem listonosza wiejskiego trzy razy w tygodniu. 4 listopada 1951
roku kierownictwo Urzędu przejął asystent Ładniak Władysław od starszego asystenta Bujnowskiego
Wacława, który został przeniesiony do UPT. Chmielnik. Powyższą decyzję podjął pełniący obowiązki
Powiatowy Inspektor Ruchu – Pupeć Franciszek. 19 sierpnia 1954 roku przeniesiono znajdującą się
dotychczas aparaturę byłego radiowęzła i zainstalowano w pokoju, gdzie mieści się centrala telefoniczna.
11 kwietnia 1969 roku naczelnikiem został starszy asystent – Bolesław Okoniewski. (informacje pochodzą z
notatek służbowych pracowników szczebrzeszyńskiej poczty udostępnionych naczelnika - Henrykę
Pańczyk)
podatki Żydów szczebrzeszyńskich
Żydzi szczebrzeszyńscy podobnie jak inni na terenie miast ordynackich opodatkowani zostali w 1655 roku;
obowiązani byli wówczas dostarczać proch i ołów do zamojskiego cekhauzu, inne zobowiązania to:
• podatek od posiadanej służby; w roku 1700 wynosił 1 złoty i 1 groszy od zatrudnionej w charakterze
służącego/ służącej osoby – w Szczebrzeszynie Żydzi zatrudniali wówczas 26 osób.
• opłata od osiadłości (czynsz), wahała się w granicach od kilku do kilkunastu groszy. Najwyższy czynsz
płacono od całego placu, niekiedy od nieruchomości na peryferiach miasta, gdzie obok domu była
działka gruntu uprawnego lub sad. W Szczebrzeszynie 2 złote czynszu płacili właściciele nieruchomości
położonych w centrum miasta, 1 złoty – od nieruchomości położonych na peryferiach.
• opłaty wnoszone ryczałtowo yczyły uiszczania należności od bóżnicy i cmentarza; szczebrzeszyńscy
Żydzi z tego tytułu płacili w XVII wieku 10 złotych.
podborczańscy żołnierze września 1939
opracowanie wg. "Kroniki Podborcza" (rękopis) Stanisława Ferenca
nazwisko i imię
data powołania do
stopień
wojska/służba czynna
udział w walkach
Osman Jan
sierpień 1939
szeregowy
udział w kampanii
wrześniowej
Osman Józef
sierpień 1939
szeregowy
udział w kampanii
wrześniowej
Kwapisz Wojciech
sierpień 1939
szeregowy
udział w kampanii
wrześniowej
Gontarz Michał
sierpień 1939
szeregowy
udział w kampanii
wrześniowej
Wypych Józef s.
Wojciecha
sierpień 1939
szeregowy
udział w kampanii
wrześniowej
Olech Józef
sierpień 1939
szeregowy
udział w kampanii
wrześniowej
Głowala Jan s.
Wojciecha
sierpień 1939
szeregowy
udział w kampanii
wrześniowej
Kurek Stanisław
służba czynna
szeregowy
Wypych Stanisław
służba czynna
szeregowy
przeszedł ze swym
oddziałem granice
węgierską, gdzie
przebywał przez kilka
miesięcy, po
wyzwoleniu powrócił do
domu
Komornik Jan s. Jana
służba czynna
kapral podchorąży,
absolwent szkoły
oficerskiej
udział w kampanii
wrześniowej
Podborcze
Wieś położona w zachodniej części Roztocza w subregionie zwanym "Wzgórzami Gorajskimi" - zajmuje
obszar 1,86 km. Podborcze osadzone zostało w pobliżu Chłopkowa w roku 1792 należało wówczas do
klucza turobińskiego - nazwa wsi nie występowała w oficjalnych spisach ordynackich; o jej istnieniu
informuje rękopis 1815, k. 101 znajdujący się w zbiorach Biblioteki Narodowej w Warszawie. Etymologia
nazwy wsi wydaje się bardzo czytelna - oznacza miejsce "pod borkiem"; pozostałości owego "borku" istniały
jeszcze w latach czterdziestych ubiegłego wieku w postaci sosen zwanych "Kamieńskiego Choinami", które
znajdowały się w odległości kilkuset metrów na zachód od wioski. W roku 1864 Podborcze składało się z 12
gospodarstw - w tym okresie wieś należała do dóbr Ordynacji Zamoyskiej.
Według "Projektu tabeli likwidacyjnej wsi Podborcze" wieś należała do Działu IV; zgodnie z art.21 Ukazu
z dnia 2 marca 1864 roku "włościanie wsi jako nieregularnej zajmują osady odosobnione od obcych
posiadłości, podzielone jednak na części w różnych miejscach położone". Zgodnie z planem pomiarowym
wykonanym przez Henryka Korzeniowskiego ziemię na własność w omawianym roku otrzymali:Głowala
Stanisław po ojcu Głowali Wojciechu, Wojtaszek Marcin po ojcu Franciszku, Stępnik Franciszek po
ojczymie Błażeju Bzdziuchu, Wypych Józef posiada osadę opuszczoną przez Mikołaja
Krukowskiego,Ferens Franciszek - zięć Olecha Józefa, Sykała Paweł posiada osadę odstąpioną przez
Franciszka Ferensa; oprócz tego posiada osadę w Chłopkowie, Komornik Józef, Olech Józef syn
Walentego, Krzak Antoni po ojcu Tomaszu, Osman Wojciech syn Jana, Ferens Michał po ojcu Łukaszu,
Piwowarek Jan. Na mocy powyższego ukazu włościanie nie otrzymali lasu, dlatego Zarząd Ordynacji
przyznał im prawo zbierania w lasach chrustu na ogrodzenia i szczyp na oświetlenie.
Rozporządzenie dotyczące porządku leśnego dla mieszkańców Podborcza
Wydane zostało przez Zarząd Ordynacji Zamoyskiej w 1865 roku; na jego treść złożyły się następujące
informacje: włościanie ordynaccy otrzymują opał - w lecie po 1 furze, a w zimie po 2 fury w tygodniu w
oznaczonym dniu - w środy, a w zimie w środy i piątki
wójt gminy i rządca po wspólnym porozumieniu się między sobą oznaczą z jakiego drzewa i jakimi drogami
włościanie mogą wozić drzewo na opał
dla wjazdu do lasu za opałem włościanie powinni mieć kwity z pieczęcią dziedzica. Kwity te pokazują
gajowemu
wójci gminni dopilnują uzupełnienia tych przepisów a winnych do odpowiedzialności według ustawy gminnej
pociągać mogą
W okresie międzywojennym ciekawie przedstawiał się zabudowa Podborcza - w skład tradycyjnej
chłopskiej zagrody (lata trzydzieste XX wieku) obok chaty mieszkalnej wchodziły obora i stodoła, niekiedy
autonomicznie stojący chlew, bróg , itp. Podstawowym budulcem było oczywiście drewno, a metodą jego
łączenia węgieł. Do pokrywania dachu służyła słoma - w całej wiosce był tylko jeden dom, do budowy
którego użyto cegły i dwa domy pokryte blachą. Chałupy starsze pochodzące z XIX wieku miały jedną izbę
przelotową, sień i komorę. W latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia spotkać można było w Podborczu
pozostałości tamtej zabudowy - niskie domy o sześcio szybowych oknach, bez szczytów. Były to domu
dwuizbowe, składające się z: komory, kuchni i pokoju - należały wówczas do Kazimierza Piwowarka i
Kazimierza Głowali; były pokryte słomą.
W Podborczu istniał drewniany budynek szkolny posiadający salę lekcyjną i mieszkanie dla nauczyciela.
Wybudowano go na tzw. "Nawsiu" w latach trzydziestych. Obiekt spłonął w wyniku podpalenia we wrześniu
1939 roku. Pierwszym nauczycielem był Józef Grochowski, do Podborcza przybył w 1924 roku - szkoła,
która wówczas kierował była jednoklasowa. W roku 1932 mieszkańcy wsi wybudowali nową szkołę o jednej
izbie lekcyjnej i mieszkaniu dla nauczyciela; szkoła otrzymała działkę ziemi o powierzchni 1 ha; przed wojną
zajęcia w szkole pan Podolec. W roku 1939 budynek szkoły spłonął wraz z częścią zabudowań wsi.
By kontynuować naukę przez okres okupacji wynajęto izbę u Jana Wypycha; w pierwszym roku okupacji
uczyła Felicja ze Szczepańskich Piwowarkowa, w następnym pan Kuna (młodszy) ze Smorynia, potem już
do końca wojny Gaczoł. Ten ostatni przez kilka powojennych lat był kierownikiem wydziału wyznań w
K[omitecie] W[ojewódzkim] P[olskiej] Z[jednoczonej] P[artii] R[obotniczej] w Lublinie. Ówczesna szkoła była
placówka o profilu czteroklasowym - cztery klasy uczył jeden nauczyciel. Po siedmioletnim nauczaniu
otrzymywało się świadectwo ukończenia czterech klas zamykające drogę do dalszego kształcenia. Łączone
były klasy pierwsza z druga i trzecia z czwartą. Program klasy pierwszej i drugiej był realizowany
każdorazowo w ciągu roku. Do klasy trzeciej należało uczęszczać dwa, a do czwartej trzy lata. W roku
1954 na zebraniu mieszkańców wsi podjęto decyzję o dobrowolnym opodatkowaniu się w wysokości 100
złotych od 1 ha użytków rolnych na budowę szkoły, oraz wykonanie wszelkich prac niefachowych w ramach
czyny społecznego. Budynek szkoły oddano do użytku w 1955 roku, z jedną izbą lekcyjna i mieszkaniem
dla nauczyciela.
W okresie poprzedzającym wybuch II wojny światowej wieś była bardzo słabo zmechanizowana - w
posiadaniu rolników znajdowały się: 2 siewniki rządowe, 9 maszyn omłotowych, 13 kieratów. Maszyny te
należały do zamożnych chłopów. Ponad 90% prac polowych wykonywanych było ręcznie. W okresie
międzywojennym i tuż po wyzwoleniu używano sierpa, który następnie zastąpiła kosa. Według danych z
roku 1939 we wsi hodowano: 157 sztuk bydła, 89 sztuk trzody chlewnej, 2 owce, 53 koni, 6 kóz. Powstało w
tym czasie Kółko Rolnicze - stan liczebny wynosił około 27 osób. W ramach prac Kółka przeprowadzono
przysposobienie rolnicze, zwłaszcza dla początkujących młodych rolników. Członkowie Kółka stawiali sobie
za cel "podnoszenie poziomu zacofanego rolnictwa".
Reaktywacja działalności Kółka Rolniczego nastąpiła w 1959 roku; "w roku 1961 zakupiono siewnik,
zorganizowano wymianę kwalifikowanych nasion zbóż i ziemniaków dla miejscowych rolników. Wymiana
prowadzona była z Centralą Nasienną poprzez Gminną Spółdzielnię. Kółko Rolnicze prowadziło ponadto:
komisowa sprzedaż środków chemicznych ochrony roślin. W okresie zimowym organizowano kursy
szkoleniowe dla miejscowych rolników z zakresu uprawy roślin i hodowli.
Niemcy wtargnęli do Podborcza w połowie września 1939 roku. Po dwudziestym września pojawili się
"inni "goście - Rosjanie. W czasie okupacji w Podborczu zginęły cztery osoby: w październiku 1939 roku
został rozstrzelany w Radecznicy żołnierz kampanii wrześniowej - Batorski za posiadanie broni, w roku
1941 zginął przebywający na robotach w Niemczech (wyjechał tam dobrowolnie) Stanisława Głowala "za
niedozwolone związki z Niemką", kolejna ofiara hitlerowskiej przemocy to Stanisław Wypych zabrany na
roboty do Niemiec - poddany został eutanazji jako osoba psychicznie chora, gdy Niemcy wycofywali się ze
wsi zabity został Jan Głowala. Na początku wojny - 17 września znaczna część wsi została spalona - ogień
zaprószyli polscy żołnierze. Na terenie wsi działał oddział Batalionów Chłopskich dowodzony przez Jan
Komornika, ps. Rokowicz"
Pod koniec czerwca 1943 roku wieś została otoczona przez Niemców, którzy wyprowadzali z zabudowań
mężczyzn. Zatrzymanych umieszczano na placu należącym do Piwowarka w północnym końcu wsi;
następnego dnia zostali poprowadzeni do Gorajca, a stamtąd do obozu przejściowego w Zwierzyńcu.
Niektórzy z nich zostali wywiezieni na roboty przymusowe - m.in. Jan Piwowarek - znalazł się w okolicach
Rymarzowa w Sudetach. Dzięki staraniom przyjaciółki jego żony - Adeli Sommer pracownicy lubelskiego
Arbeitsamtu został zwolniony - na jego miejsce znaleziono zastępcę, który chętnie pojechał do pracy.
Oprócz Jana Piwowarka na przymusowe roboty zostali wywiezieni dwaj kuzyni Aleksandra Piwowarka Edward i Władysław.
Podborcze zostało wyzwolone pod koniec lipca 1944 roku - wszyscy mieszkańcy a wśród nich rodziny
Piwowarków i Gębków - ich bliskich krewnych spędzili dwie noce ukryci wraz z mieszkańcami pobliskich wsi
na polach i w pobliskich jarach. Trzeciego dnia pojawiły się pierwsze patrole sowieckie - patrzyliśmy na nie
z ciekawością – wspominał Aleksander Piwowarek - ale i z pewną rezerwą. Wracamy. Wokół cisza, w
połowie drogi spotykamy sowiecki patrol. Wioska ocalała.
W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, gdy ustąpiła wojenna zawierucha i generalnie na terenie
całego kraju warunki bytowe społeczeństwa uległy znacznej poprawie również zamojska wieś Podborcze
przeżywała okres swego rozwoju. Ludność lepiej się odżywiała i ubierała. Korzystano z radia, książek,
prasy; nastąpił rozwój motoryzacji. Część wsi została zelektryfikowana. Duży problem stanowiła w tym
okresie opieka lekarska - podborczanie korzystali z Ośrodka Zdrowia w Gorajcu odległego o 4 km; w
nagłych wypadkach wzywano Pogotowie Ratunkowe - izba porodowa znajdowała się w Szczebrzeszynie
odległym od wsi ponad 13 km. We wsi istniał sklep spożywczy będący filią Gminnej Spółdzielni w
Radecznicy; mieścił się w prywatnym, ciasnym lokalu. Wodę do picia czerpano ze studni; w roku 1963 było
ich we wsi 35 - w tym trzy studnie z urządzeniem pompowym, z pozostałych korzystano za pomocą
kołowrotu.
W 1960 roku z inicjatywy Powiatowego Zarządu Ochotniczych Straży Pożarnych w Zamościu
zorganizowano oddział ochotniczej straży pożarnej - w roku 1963 liczył 16 członków; prezesem był
Stanisław Ferenc, komendantem Edward Olech. Strażacy prowadzili działalność propagandową i kontrolną
odnośnie bezpieczeństwa przeciw pożarowego; organizowali czyny społeczne w obrębie wsi.
W latach sześćdziesiątych przy Gromadzkiej Radzie Narodowej funkcjonowała biblioteka. Księgozbiór
obejmował 1.618 tomów; w roku 1963 było 46 czytelników - przeciętna liczba wypożyczeń wynosiła 13
książek na jednego czytelnika w skali roku. Wypożyczenia odbywały się trzy razy w tygodniu - w
poniedziałki, środy i soboty od godziny 13.00 – 19.00. Na terenie wsi prenumerowano 13 czasopism;
najbardziej poczytne tytuły to: "Gromada Rolnik Polski"(26 prenumeratorów), "Przysposobienie Rolnicze"
(19), "Chłopska Droga" (23), "Świerszczyk" (11), "Płomyczek" (9), "Sztandar Ludu" (7). W upowszechnianiu
czytelnictwa w Podborczu duże zasługi położyli pracownicy miejscowej poczty - kierownik Stanisław
Krukowski i listonosz - Antoni Dymek. W 1952 roku powstała PZPR - Podstawowa Organizacja Partyjna
tej organizacji w Podborczu wynosiła wówczas 6 członków i wchodziła w skład Gminnego Komitetu PZPR w
Radecznicy; w roku 1963 POP liczyła 9 osób. Najbardziej zaangażowanym w działalność partyjną był
Edward Olech. (Aniela z Osmanów Bielecka)
podlennicy/manowie
Drobna szlachta na prawie feudalnym zamieszkująca włość szczebrzeską. Odnośnie tej społeczności w
mandacie z roku 1596 wypowiedział się Zygmunt III Waza aby "dziedziców dóbr lennych
szczebrzeszyńskich za szlachtę uważać, bo od wieków żadnej ze stanem szlacheckim sprzecznej nie
podlegają służebności".
Podlesie Duże
Nazwa wsi,jak sugeruje Urszula Buśko wywodzi się od jej położenia "pod lasem". Do roku 1940 pod nazwą
"Podlesie istniały dwie miejscowości – w tym roku dokonano podziału na Małe i Duże. Na obszarze
Podlesia Małego istniał folwark, oraz leśniczówka ordynacka. Gdy w 1819 roku ordynat Stanisław hr.
Zamoyski założył Fundację Szkolną im. Zamoyskich Podlesie wraz z Zaporzem, Gajem Gruszczańskim i
Gruszką Zaporską wyodrębniono jako uposażenie tejże Fundacji. W roku 1916 otworzono szkolę - z braku
lokalu mieszkańcy udostępniali na zajęcia swoje izby; budynek szkolny z prawdziwego zdarzenia
wzniesiono dopiero w roku 1950. Od roku 1928 istnieje we wsi oddział ochotniczej straży pożarnej; do lat
sześćdziesiątych ubiegłego stulecia strażacy korzystali z drewnianej remizy, którą przebudowano na
murowaną. We wrześniu 1942 roku miejscowa ludność żydowska została wywieziona do Szczebrzeszyna,
gdzie zginęła podczas masowych rozstrzeliwań szczebrzeszyńskich Żydów, albo (co nie jest do końca
wyjaśnione) została przewieziona do obozu w Bełżcu.
Podziomkiewicz Klemens Kanty, ks.
Prefekt, dr teologii; od roku 1752 odpowiedzialny za remont gmachu Akademii Zamojskiej; zdarzało się, (co
odnotował J. A. Wadowski), że z braku funduszy na remont ks. Podziomkiewicz płacił robotnikom z własnej
kieszeni, zaciągał nawet pożyczki, a wszystko po to, by remont doprowadzono do końca.
pogrom szczebrzeszyńskich Żydów
Wydarzenia z tego okresu – lata 1648 – 1649 opisał w pracy "Ucisk Czasów" (Kraków 1650) Meir ben
Samuel, szanowany przez szczebrzeszyńską społeczność żydowską. Jak bardzo Żydzi wówczas ucierpieli
świadczą inne dokumenty zebrane przez Żydowską Komisję Historyczno – Archeograficzną Ukraińskiej
Akademii Nauk traktujące o pogromach w latach 1648 – 1919 - "Zagłada gmin żydowskich podczas wojny
1648 – 1649 na Ukrainie" - "należy tu zwłaszcza wymienić Narol, Szczebrzeszyn, Tomaszów [Lubelski],
gdzie zabijano Żydów tysiącami i dziesiątkami tysięcy w miesiącu tiszri , roku 5409...". Mendel Farber, autor
tekstu o żydowskim cmentarzu w Szczebrzeszynie zamieszczonego w "Księdze Pamięci Gminy Żydowskiej
w Szczebrzeszynie" (Kiriat Yam 1984) zanotował, że na żydowskim cmentarzu w Szczebrzeszynie
znajduje się nagrobek matki i jej siedmiorga dzieci – ofiar pogromu Chmielnickiego.
Pojasek Stanisław
(28. VIII. 1898 w miejscowości Święty Stanisław, pow. Halicz, zmarł 26. I. 1967 w Biłgoraju). Absolwent
Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu im. j. Kazimierza we Lwowie. W roku 1928 uzyskał dyplom lekarza
medycyny. Patriota, społecznik, znakomity chirurg i doskonały organizator. Położył ogromne zasługi dla
rozwoju szpitala w Biłgoraju i służby medycznej na terenie powiatu biłgorajskiego.
Polechajłło Stanisława Aniela →"gniazdo sierot"
Polej Maciej
Pochodził ze Zwierzyńca, pełnił obowiązki sekretarza Stanisława Górki, właściciela Szczebrzeszyna (XVI
w.)
Poleszak Henryk
Rodem z Bełżyc, pracował jako nauczyciel w Dubience. W roku 1941 został zamordowany w obozie
hitlerowskim w Sachsenhausen.
policja przemysłowa
Powstała w Tomaszowie z inicjatywy miejscowych cechów rzemieślniczych - " cech miał prawo ścigania
osób nie należących do cechu jak partaczów i konsumentów kupujących towary nie u majstra, czyli
występował jako policja przemysłowa w obronie praw przysługujących poszczególnym braciom". Cechy
poza uprawnieniami stricte policyjnymi posiadały także prawo sądzenia osób naruszających dobra
materialne zrzeszonych w cechu rzemieślników.
"Polska, albo opisanie położenia Królestwa Polskiego"
Praca autorstwa Szymona Starowolskiego napisana w jęz. łacińskim, po raz pierwszy wydana została w
roku 1632. Przekładu na język polski dokonał w 1765 roku Wincenty Franciszek Gołębiowski – pracę
wydano wówczas pod tytułem "Polonia." Starowolski zamieścił w niej opis miast położonych w
administracyjnych granicach Ordynacji Zamoyskiej - Zamość, który ordynat "najwarowniey ufundował,
otoczył umocnieniami, fosami, wałami, oraz fortyfikacjami ...", inne wymienione miasta to: Szczebrzeszyn,
Turobin, Tarnogród, Tomaszów, Krzeszów – "lecz prawie żadne nie dorównuje bogatemu Zamościowi, gdzie
i i ogrody najlepiej uprawione widzieć można i stawy rybne od nadmiaru ryb z brzegów występujące..."
Polska Organizacja Wojskowa
Konspiracyjna organizacja wojskowa utworzona w 1914 roku z inicjatywy Józefa Piłsudskiego; lokalny
oddział POW utworzony został w 1916 roku we wsiach: Stary Zamość i Wierzba. Organizatorami byli:
Tadeusz Paszkowski, Jan Jachorek, Jelnicki, Józef Kusy, Jan Maziarczyk, na prezesa wybrano Jana
Jachorka, dowództwo oddziału powierzono Jelnickiemu. Cele działanie jakie postawili sobie starozamojscy
peowiacy to utworzenie (rekrutacja) lokalnych szeregów oraz kontakt z legionami Polskimi, w 1917 roku z
inicjatywy członków POW rozpoczęto na terenie gminy Stary Zamość nauczanie dzieci z zakresu szkoły
powszechnej. W początkowym okresie istnienia szkoła mieściła się w domu Karola Namysłowskiego
(Chomęciska Małe), nauczaniem zajmowała się żona Stanisława Namysłowskiego
Polski Związek Myśli Wolnej
Zorganizowany został w grudniu 1935 roku w Zamościu; członkami Zarządu Powiatowego zostali: Stefan
Sendłak (z ramienia Polskiej Partii Socjalistycznej), Franciszek Król (PPS), Jakub Mandelbaum ("Bund"),
Mojżesz Klerman ("Bund"), Piotr Nizioł (PPS), Michał Błaszczak (Komunistyczna Partia Polski), Józef
Soroka (Stronnictwo Ludowe), Dziubakiewicz (Związek Zawodowy Pracowników Budowlanych), Jan Sokół
(Komunistyczny Związek Młodzieży Polskie), Alfred Siwiec (Komunistyczna Partia Polski), Jan Skiba
(KZMP)
Pomarański Zygmunt
(1897 – 1941), założyciel księgarni "Zygmunt Pomarański & Spółka" (1917), wydawca dwutygodnika
"Kronika Powiatu Zamojskiego" i "Teki Zamojskiej". Z wykształcenia prawnik; pracował jako rejent w
Kraśniku, Hrubieszowie, Włodzimierzu, Kozienicach, Zamościu. Zygmunt Pomarański poza pracą
zawodową zajmował się komponowaniem, jest autorem melodii znanej w szeregach legionistów piosenki
"O mój rozmarynie..." do słów Edwarda Słońskiego, pisał również marsze żałobne, mazurki, polonezy,
komponował muzykę do utworów Bolesława Leśmiana, Stanisława Młodożeńca i Kazimiery Iłłakowiczówny.
Zginął w Oświęcimiu.
popisy publiczne
Odbywały się corocznie w Wojewódzkiej Szkole w Szczebrzeszynie pod koniec miesiąca lipca - w
pierwszym roku nauki w dniach 20 – 22, latach kolejnych w dniach 27 – 29. Na takim popisie, na który
rektor zapraszał "imieniem Instytutu Świetną Publiczność " uczniowie zdawali:
- egzamin kwalifikacyjny – obowiązywał tych, którzy przechodzili do uniwersytetu,
- egzamin roczny - obowiązani byli go zaliczyć uczniowie klas niższych
- popis publiczny, który obowiązywał uczniów wszystkich klas.
Sprawozdania z popisów publikowane były w specjalnym piśmie noszącym tytuł: " Popis publiczny uczniów
Szkoły Wojewódzkiey Zamoyskiey w Szczebrzeszynie odbywać się będzie w dniach..... miesiąca lipca roku
bieżącego.... Na który Świetną Publiczność Rektor Imieniem Instytutu zaprasza". Teksty "Popisów..".
tłoczono w drukarni Józefa Węckiego i Jana Schlietera w Warszawie; dostępne są w zbiorach Biblioteki
Wojewódzkiej im. H. Łopacińskiego w Lublinie.
portrety doktora Zygmunta Klukowskiego
Zostały namalowane dwa, autorami ich są - bratanek doktora - Jerzy Klukowski, ten portret prawdopodobnie
znajduje się w zbiorach Archiwum Państwowego w Lublinie. Drugi portret zdaniem Izabeli z Bakońskich
Gajewskiej namalowała Aleksandra Wachniewska ze Zwierzyńca; nie wiadomo, czy się zachował.
Potocki Mieczysław
Kolekcjoner (monety, dzieła naukowe), autor niezwykle cennego pamiętnika "Zamość i jego instytucje pod
względem religii, oświaty i dziejów krajowych"; pamiętnik w opracowaniu Bogusławy Sroczyńskiej
opublikowany został w Zamościu w 1980 roku, do dziś stanowi cenne źródło informacji o Zamościu i
okolicach z początków XIX wieku.
Powała (...)
Arianin, zmarł w 1620 roku w Szczebrzeszynie. Gdy przez miasto przechodził kondukt pogrzebowy
uczniowie i pospólstwo miejskie chciało trumnę obalić na ziemie i zwłoki pohańbić. W obronie zmarłego
stanęła żona – znieważona przez nacierający tłum złożyła skargę na zachowanie szczebrzeszyńskich
obywateli do ówczesnego właściciela miast – ordynata Tomasza Zamoyskiego, ten w odpowiedzi nałożył na
Urząd Miejski w Szczebrzeszynie karę w wysokości 200 grzywien.
powiat biłgorajski
Utworzony został w roku 1842, był jednym z dziesięciu powiatów przynależących administracyjnie do
guberni lubelskiej – jego część składowa stanowił południowo – zachodni obszar powiatu zamojskiego. W
1866 roku jego obszar wynosił 2647 km² , liczba mieszkańców (wg. danych z 1878 roku 80. 335. Na terenie
powiatu zamieszkiwali: katolicy, unici, Żydzi, prawosławni, protestanci, istniały 4 małe browary, 1 gorzelnia i
6 fabryk - doskonale rozwijało się sitarstwo → rynki zbytu biłgorajskich sitarzy. W 1878 roku na obszarze
powiatu funkcjonowało 19 szkół podstawowych; administracyjnie powiat dzielił się na: miasto Biłgoraj, 3
osady miejskie (Józefów, Krzeszów i Tarnogród (Frampol i Goraj znalazły się w powiecie zamojskim), 14
gmin wiejskich: Aleksandrów, Babica, Biszcza, Krzeszowska - Huta, Kniaźpol, Kocudza, Krzeszów, Łukowa,
Majdan Sopocki, Potok Górny, Puszcza Solska, Sól, Tarnowatka i Różaniecka Wola. Po utworzeniu w 1912
roku guberni chełmskiej przyłączono do niej powiat biłgorajski. Po odzyskaniu niepodległości Sejm
Rzeczpospolitej Polskiej w 1919 roku przyjął ustawę o wprowadzeniu nowego podziału administracyjnego powiat biłgorajski stał się jednym z 19 powiatów województwa lubelskiego. 1 stycznia 1923 roku do powiatu
biłgorajskiego włączono gminy Frampol i Goraj przynależące dotychczas do powiatu zamojskiego. 1
kwietnia 1927 roku zmieniono granice gmin wiejskich Sól, Aleksandrów i Puszcza Solska oraz rozszerzono
granice miasta Biłgoraja (przyłączono doń wsie Bojary i Rożnówka z gminy Puszcza Solska). 1 kwietnia
1930 roku zniesiono gminę Goraj (włączono ją do gminy Frampol) i dokonano zmiany granic gmin wiejskich
Frampol i Puszcza Solska rozporządzenie to cofnięto z dniem 29 lipca 1939 roku. W okresie okupacji
niemieckiej (1939 - 1945) powiat biłgorajski wchodził w skład Generalnego Gubernatorstwa jako część
dystryktu lubelskiego.
powiat tarnogrodzki
Jako jednostka administracyjna istniał bardzo krótko - 1810-1842, obejmował miasta: Krzeszów, Frampol,
Goraj, Janów i Biłgoraj, stolicą powiatu był Tarnogród. W 1842 powiat przemianowano na okręg. Na skutek
reformy administracyjnej w Królestwie Polskim w roku 1866 zniesiono okręg tarnogrodzki (wraz z
odebraniem praw miejskich Tarnogrodowi) a z południowo - zachodniej części powiatu zamojskiego
utworzono powiat biłgorajski z siedzibą w Biłgoraju.
powiat tomaszowski
W dalekiej przeszłości pierwotny obszar powiatu tomaszowskiego przynależał administracyjnie do Grodów
Czerwieńskich → Grody Czerwieńskie. W roku 981 odebrał je "Lachom" książę kijowski Włodzimierz, w
roku 1018 zdobył Bolesław Chrobry, w roku 1031 zajął Jarosław Mądry; poczynając od tej daty grody
należały na przemian do Rusi, bądź do państwa polskiego. Pod koniec XIII wieku obszar Grodów
Czerwieńskich należał do księstwa ruskiego, w roku 1366 znów znalazły się pod panowaniem polskim jako
księstwo chełmsko – bełskie. W roku 1462 księstwo bełskie i chełmskie weszło na stałe w skład Korony.
Księstwo bełskie w obrębie którego znalazł się dawny powiat tomaszowski otrzymało status województwa
bełskiego; powiat tomaszowski zlokalizowany w obrębie starostwa tyszowieckiego pozostał w granicach
województwa bełskiego do pierwszego rozbioru Polski. Od roku 1776 funkcjonował (w zaborze
austriackim) dystrykt tomaszowski. W okresie Księstwa Warszawskiego (od roku 1809 – 1816)powiat
tomaszowski należał do departamentu lubelskiego. Gdy na kongresie wiedeńskim (1815 rok) utworzono
Królestwo Kongresowe, powiat tomaszowski, od roku 1816 znalazł się w obwodzie hrubieszowskim,
województwie lubelskim
bez miasta Tomaszowa, które weszło wraz z najbliżej zlokalizowanymi
miejscowościami w skład powiatu zamojskiego. W 1866 roku decyzją władz carskich reaktywowano powiat
tomaszowski; w roku 1915, po utworzeniu guberni chełmskiej powiat tomaszowski administracyjnie
przynależał do tejże guberni. Po odzyskaniu niepodległości w 1919 roku powiat tomaszowski znalazł się w
obrębie województwa lubelskiego.
powiat zamojski
W obrębie guberni lubelskiej znalazł się w 1866 roku, zajmował obszar 1786 km², co stawiało go na
czwartym miejscu na terenie guberni pod względem zajmowanej powierzchni. Po roku 1870 w powiecie
znajdowały się dwa miasta: Zamość i Szczebrzeszyn, oraz 15 gmin wiejskich: Frampol, Goraj, Krasnobród,
Łuków, Mokre, Nielisz, Radecznica, Skierbieszów, Stary Zamość, Sułów, Suchowola, Tereszpol, Wysokie,
Zwierzyniec. Na terenie powiatu zamieszkiwali: katolicy, prawosławni, Żydzi, rozwijało się rolnictwo oraz
przemysł: spożywczy - gorzelnictwo, browarnictwo, młynarstwo, cukrownictwo; istniały również drobne
zakłady rzemieślnicze, w których tłoczono olej i produkowano ocet. Drzewny – tartaki, fabryka parkietów w
zwierzyńcu, fabryka zapałek w Wólce Infułackiej, fabryka mebli giętych (Kąty, Podzamcze, Zwierzyniec,
Bondyrz), fabryka bryczek i wyrobów drzewnych w Zwierzyńcu, koszykarnia – Zwierzyniec. Metalowy manufaktura maszyn i narzędzi rolniczych w Zwierzyńcu, zakłady wyrobów miedzianych – Kaczorki,
Zamość, filia "Fabryki Maszyn i Narzędzi Rolniczych M. Wolski & S – ka w lublinie", przemysł mineralny cegielnie, fabryka skarbowa klinkieru (uruchomiona w 1884 roku w Zamościu), wytwórnie kafli, kopalnie
kamieni młyńskich (w liczbie dwóch funkcjonowały w Senderkach), kopalnia piaskowca (Lipowiec), kopalnia
kamienia wapiennego (Smoryń). Drobne zakłady zajmujące się produkcją: mydła i świec łojowych,
smolarnie, terpentynarie, wytwórnie papieru, wytwórnie gilz papierosowych, garbarnia (Zamość).
Powiatowa Kasa Chorych w Zamościu
Otwarta została 6 sierpnia 1925 roku na mocy Ustawy o ubezpieczeniach społecznych z dnia 19 maja
1920 roku; administracyjnie obejmowała powiaty: zamojski, biłgorajski, krasnostawski, tomaszowski,
hrubieszowski.
powojenny Szczebrzeszyn – wygląd miasta
Poniższy tekst został opracowany na podstawie relacji Magdaleny z Piwowarków Kozakowej i Aleksandra
Piwowarka, którzy obraz miasta z lat pięćdziesiątych XX wieku zachowali w swoich wspomnieniach.
Ponieważ literatura w tym przedmiocie jest znikoma, myślę, że warto zacytować ich wypowiedzi:
Magdalena z Piwowarków Kozakowa: Szczebrzeszyn był raczej smutny, przed wojną cała dzielnica, gdzie
rynek to była żydowska, ale stamtąd wszystkich Żydów w czasie wojny wywieziono.
Aleksander Piwowarek: ulica Frampolska była obskurna, ze względu na brak zainteresowania ze strony
magistratu zupełnie zaniedbana. Droga w owym czasie była do wygonu polna. Pokrywała ją gruba warstwa
lessowego pyłu, który po każdym deszczu zmieniał się w grubą warstwę błota. Pobocze rzadko
zabudowano chatkami niewiele różniącymi się od swoich wiejskich odpowiedniczek. Nie było płytek
chodnikowych. Ciemne latarnie i nieczynne studnie to dodatkowe "umilenia" dla przypadkowych
przechodniów, a przede wszystkim stałych jej mieszkańców.
powstanie i nazwa miejscowości Czernięcin
Powstanie Czernięcina datuje się na koniec XIV stulecia. Istnieją dwie wersje mówiące o powstaniu
miejscowości. Pierwsza z nich głosi, że Czernięcin w końcu XIV wieku był jedną ze wsi powiatu
szczebrzeszyńskiego, należących do Dymitra z Goraja, a później wchodził w skład turobińskiej włości
Szamotulskich. Według drugiej wersji zachodnia połowa Turowego Boru w górze rzeki Por w połowie XIV
wieku należała do Dymitra z Goraja. Dziedzic Bogdan Świdwa z Szamotuł chcąc zaludnić swe dobra po
lewym brzegu Poru, wyciął swoją połowę Turowego Boru i na tym miejscu założył majdan, który nazwał
Bykami, po czym postanowił wybudować kościół. Udał się więc do papieża Jana XXII. Papież z
zadowoleniem przyjął projekt Świdwy i ofiarował mu relikwię – cierń z korony Jezusa Chrystusa. Cierń ten
umieszczono w nowo wybudowanym kościele na Bykach, po czym zmieniono nazwę miejscowości na
"Cirnięcin", później ",Ciernięcin" od ciernia. Podobnie brzmiąca nazwa związana jest z legendą o księdzu
Ludwiku, który został zamordowany przez swoich rodziców. Wydarzenie to tak wstrząsnęło okolicą, że
zaprzestano nazywać wieś Ciernięcinem, a od "czarnej zbrodni"’ zaczęto używać nazwy "Czernięcin".
W kronice kościelnej można odnaleźć jeszcze inne źródło nazwy miejscowości oparte na przekazie
ustnym: "Powiadają starzy, że Czernięcin miał imię od cierniawy, czyli pospolitego ruszenia przeciwko
nieprzyjacielowi, którego pobiwszy , usypał na kościach wrogów mogiłę, ąd trwającą przy gościńcu z
Turobina do Byków." Niektórzy badacze dziejów regionu wyjaśniają współczesną nazwę wsi Czernięcin
najpierw od czarnych obyczajów, jakie zapanowały po przejęciu parafii turobińskiej przez protestantów w
latach 1741 - 93, a następnie od czarnych praktyk przemytniczych uprawianych na granicy polsko austriackiej przebiegającej po I rozbiorze Polski w okolicach Czernięcina.
(Joanna Pawlas Bożena Romańska)
Poździk Stefan "Wrzos".
Urodził się l września 1912 r. w Szczebrzeszynie, tutaj
ukończył szkołę powszechną i Państwowe
Seminarium Nauczycielskie. W 1934 r. został powołany do czynnej służby wojskowej, na Dywizyjny Kurs
Podchorążych Piechoty w Równem. Służbę wojskową ukończył w 1935 r. w stopniu plutonowego
podchorążego. Po odbyciu służby wojskowej pracował jako nauczyciel - początkowo w Szczebrzeszynie w
szkole dokształcającej, a potem w szkole powszechnej w Sekłaku, w województwie warszawskim oraz w
Wólce Okrąglik w woj. siedleckim. W latach 1936-1938 w czasie wakacji odbywał ćwiczenia wojskowe. W
1937 r. dostał awans na podporucznika. W sierpniu 1939 r. zmobilizowany zgłosił się do Zawodowej Szkoły
Podchorążych Piechoty w Komarowie, gdzie organizowana była dywizja piechoty.
Kampanię wrześniową przeszedł jako dowódca plutonu ckm od Narwi przez Wyszków, Włodawę,
Siedliszcze, Chełm, Komarów, Krasnobród i Aleksandrów koło Biłgoraja. Tam dywizja, otoczona przez
Niemców, poddała się. Po rozbrojeniu Niemcy trzymali jeńców w Biłgoraju, a następnie prowadzili całą
kolumnę do pociągu z zamiarem wywiezienia do Rzeszy. Stefan uciekł i wrócił do Szczebrzeszyna.
W grudniu 1939 r. wstąpił tu do tajnej organizacji Służba Zwycięstwu Polsce, przemianowane potem na
Związek Walki Zbrojnej Armia Krajowa. Początkowo pełnił funkcję dowódcy plutonu w Szczebrzeszynie, a
od 1942 r., poszukiwany przez gestapo, podjął pracę w nadleśnictwie Kosobudy; równocześnie był
komendantem placówki w Mokrem. Na początku roku 1943 r. przeszedł do oddziału Jana Turowskiego
"Norberta", na dowódcę plutonu a następnie na dowódcę wydzielonego oddziału leśnego w okolicy gajówki
Krzywe. Brał udział w akcjach bojowych, między innymi w zniszczeniu wieży ciśnień na stacji kolejowej w
Szczebrzeszynie, akcji na wieś Siedliska w odwecie za mord w Sochach, w ochronie zrzutów broni, w
transporcie rannych partyzantów po akcji pacyfikacyjnej w Puszczy Solskiej. Uczestniczył w organizowaniu
kursów szkoleniowych dla żołnierzy oddziałów leśnych.
W czerwcu 1944 r. zastrzelono Roberta Wala "Mściwego", "Wrzos" został wówczas draśnięty kulą. Za
kilka dni w lesie koło gajówki "Krzywe" postrzelono go w rękę. 30 lipca 1944 r., po złożeniu broni przez
oddziały AK, wrócił do domu. Po zajęciu terenów Lubelszczyzny przez Armię Radziecką zaczęły się
prześladowania byłych żołnierzy AK. Stefan Poździk, poszukiwany przez UB, wyjechał ze Szczebrzeszyna.
Ukrywał się na terenie Krasnobrodu, Józefowa i Biłgoraja. W styczniu 1945 r. brał udział w akcji na
więzienie w Biłgoraju. Uwolniono wtedy kilkudziesięciu więźniów.
W okresie 1945-1946 uparcie poszukiwały go UB i NKWD, w domu w Szczebrzeszynie byli po niego
około 30 razy. W 1945 r. został postrzelony w nogę, rannego zawieziono do szpitala w Lubaczowie. Tam po
wyjęciu kuli leżał pilnowany przez żołnierzy. Przy pomocy sióstr zakonnych pracujących w szpitalu, w
czasie obiadu, koledzy wykradli Stefana ze szpitala i wywieźli do lasu w okolice Zwierzyńca, a następnie
Krasnobrodu, gdzie w leśnym szałasie pod opieką żołnierza AK i mojej, pracowałam jako pielęgniarka raz w
tygodniu przyjeżdżałam robić mu opatrunki, kontynuował leczenie. W grudniu 1946 r. aresztowano go w
Józefowie i wywieziono do Biłgoraja. Tam przeszedł tzw. badania, następnie został przetransportowany do
Lublina, gdzie przebywał w więzieniu UB na ul. Krótkiej, a potem na Zamku.
W 1947 r., zwolniony na mocy amnestii, wrócił do domu. W 1948 roku założył rodzinę. W 1950 roku
rozpoczął pracę w cukrowni Klemensów, a potem na budowie Zakładów Tłuszczowych w Bodaczowie.
Praca trwała do połowy 1951 r. Oba zakłady zostały zmuszone przez UB do zwolnienia Stefana z pracy.
Przy konfrontacji w UB w Zamościu oświadczono mu, że nigdzie na terenie Zamojszczyzny "taki bandyta"
nie dostanie pracy. Stefan wyjechał do Lublina, początkowo sam, a po otrzymaniu mieszkania zabrał
rodzinę. W Lublinie do lat osiemdziesiątych był cały czas pod obserwacją UB, wzywany na przesłuchania
na kilka lub kilkanaście godzin, początkowo często, potem rzadziej. W czasie jednego z pobytów w UB
odebrano mu stopień oficerski. 22 kwietnia 1982 roku, bez żadnych starań z jego strony, zwrócono mu ów
stopień, albo według otrzymanego pisma: "Rada Państwa mianowała Stefana Poździka do stopnia
podporucznika".
Zmarł na zawał serca 28 lutego 1985 r. w Lublinie. Odznaczony w pracy zawodowej Srebrnym Krzyżem
Zasługi, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w ZBOWiD Medalem Zwycięstwa i Wolności
oraz Krzyżem Partyzanckim. (Irena Poździk "Kora", córka).
Pożerski Kazimierz
Nadleśniczy Ordynacji w Suścu, w okresie międzywojennym prezes Koła Śpiewaczego "Lutnia" w
Zwierzyńcu. We wrześniu 1939 roku pomógł Ignacemu Kurzępie, zwierzynieckiemu organiście uciec z
niemieckiej niewoli, aresztowany został we wrześniu 1942 roku.
"pożon"
Nazwa tańca (pocz. XX wieku), który rozpoczynał wesele; taniec prowadził marszałek (gospodarz wesela),
w każdy z gości obowiązany był go zatańczyć.
prasa biłgorajska okresu międzywojennego
w okresie międzywojennym w Biłgoraju ukazywały się następujące tytuły:
Gazeta Urzędowa Powiatu Biłgorajskiego - ukazywała się od roku 1919, dość krótko ze względu na brak
funduszy.
Gazeta Biłgorajska – pierwszy numer ukazał się 1 kwietnia 1921 roku, była organem urzędowym Wydziału
Powiatowego sejmiku biłgorajskiego, ukazywała się w latach 1912 – 1922, redaktor – Konstanty Dąbrowski.
Trybuna – wydawca i redaktor Wacław Skakuj, wyszły tylko trzy numery, pismo niezależne.
Echo Biłgorajskie - ukazywało się od 1928 roku, redaktorzy Romuald Lindner i Julian Sobota. Miesięcznik
społeczno – oświatowy; kolejne nazwy pisma: Głos Zamojszczyzny - kolportowany był na ternie powiatów:
biłgorajskiego, zamojskiego i tomaszowskiego, w roku 1931 Głos... przemianowany został na kwartalnik pod
nazwą Ognisko Zamojskie.
Ziemia Biłgorajska – ukazywała się od roku 1933
Nowe Życie - pismo Komitetu Dzielnicowego Komunistycznej Partii Polski, red. Naczelny Antoni
Pierścionek, red. odpowiedzialny Marian mazur, autor artykułów zamieszczanych na łamach pisma.
prawo składu soli
Oprócz Zamościa (miejscem sprzedaży był Rynek Solny) prawo składu soli posiadał Tomaszów Lubelski –
przywilejem tym na prośbę Tomasza Zamoyskiego 7 października 1621 roku obdarował miasto Zygmunt III
Waza. Na mocy tego prawa żaden kupiec jadąc z towarem nie mógł ominąć Tomaszowa.
prawosławne mniszki z Radecznicy → Opis prawosławnego klasztoru w Radecznicy...
Prawosławna cerkiew w Radecznicy pod zarząd prawosławnych mniszek przekazana został w 1899 roku;
ich przełożoną (igumenią) została Afanasja Gromeko, córka naczelnika guberni siedleckiej – Stephana
Gromeki a nie jak głosi miejscowy przekaz, ciotka cesarza Rosji – Maria Gorczakowa. W początkowym
okresie istnienia klasztoru liczba sióstr wynosiła 30, zaś w latach kolejno: 1908 – 90, 1909 – 90, 1910 – 90,
1911 – 111, 1912 – 115, 1913 – 77. W latach 1899 – 1901 zbudowano monastyrski gmach oraz duży
drewniany dom dla cerkiewnej szkoły – schroniska i drugi dla duchownego zarządu kościoła pod
wezwaniem św. Antoniego Peczerskiego. Poświęcenia monastyru i szkoły dokonał biskup 31 maja i 1
czerwca 1902 roku. Przy monastyrze znajdowały się następujące zakłady: dobroczynne – ochronka dla
dzieci małoletnich, apteka z codziennym bezpłatnym przyjmowaniem chorych – Skarb Państwa nie łożył
pieniędzy ani na ochronkę ani na aptekę. Oświatowe - żeńska dwuklasowa szkoła cerkiewna z
uzupełniająco cerkiewno – nauczycielskimi bursami; szkoła przyjęła nazwę "Radecznicka cerkiewno –
nauczycielska szkoła". Pełny kurs nauczycielski trwał 9 lat, pierwsze cztery lata miały program identyczny
jak szkoły powszechne, potem następował 3 letni okres nauki realizującej program szkól gimnazjalnych i
ostatnie 2 lata nauki z uwzględnieniem przedmiotów pedagogicznych. Istniała też Radocznickaja Szkoła
Sadowodstwa i Ogorodnictwa z nauką czteroletnią, prowadzono także jednoklasowa szkołę parafialną we
wsi Trzęsiny. Szkoły cerkiewne opłacane były przez państwo. Wszystkie zakonnice i nowicjuszki zajęte
były pracą. W klasztorze istniały różne warsztaty – najważniejszą była pracownia malarska, malowano w
niej obrazy świętych, pod kierunkiem sprowadzonego z Moskwy artysty. Ponadto były pracownie:
introligatorska, tkacka, wykonywania ikon, pozłotnicza, hafciarska i. t. p. Klasztor radecznicki utrzymywał
też mały szpital – 15 łóżkowy. Mieścił się w drewnianym budynku obok cerkwi. Chorych leczyły same
zakonnice a w razie poważniejszych przypadków przyjeżdżał doktor z Turobina, zaś od roku 190 ze
Szczebrzeszyna. W 1911 rokubudynek szpitala wraz z apteką spalił się doszczętnie i na jego miejscu
wybudowano murowany budynek na 30 łóżek. Klasztor organizował w porze letniej 3 miesięczne kursy
pielęgniarskie; w szkole uczyło się około 150 dziewcząt. Filią żeńskiego monastyru w Radecznicy był
klasztor w Turkowicach, wybudowany staraniem prawosławnego biskupa lubelskiego Germana w latach
1902 – 1910. Mógł się rozwijać dzięki protekcji cara Mikołaja II, którego ciotka, wielka księżna Maria
Magdalena Gorczakowa (jak głoszą radecznickie przekazy ks. Gorczakowa spoczywa na radecznickim
cmentarzu, zlokalizowanym pierwotnie wokół kościoła pw. św. Antoniego; w przeszłości jej nagrobek
otoczony był szklaną kopułą, po której nie ma żadnych śladów, ale szczątki księżnej nie zostały
ekshumowane, zatem prawdopodobnie znajdują się w Radecznicy do dziś (relacja Stanisława Zybały)
została pierwszą przełożoną turkowickich mniszek.
prawosławne ośrodki na terenie gminy Radecznica
Na terenie gminy Radecznica oraz w jej najbliższych okolicach znajdowało się kilka ośrodków obrządku
wschodniego – Czarnystok, Tereszpol, Trzęsiny, Radecznica - ich stan prawny ulegał zmianom: unici,
prawosławni. Do najstarszych ośrodków należy niewątpliwie Czarnystok- informacje o istnieniu cerkwi
(prawosławnej) w tej wsi pochodzą z 1696 roku - w roku 1759 w Czarnymstoku funkcjonowała cerkiew
parafialna pw. św. Praksedy, nadal pozostająca w dekanacie szczebrzeskim. W okresie międzywojennym
we wsi znajdowało się zaledwie kilka osób wyznania prawosławnego – w całym powiecie zamojskim
prawosławni stanowili 4,5 % ogółu ludności.. W roku 1851 w Tereszpolu wybudowano świątynię murowaną,
która w latach 1875 – 1915 funkcjonowała jako prawosławna w obrębie tereszopolskiej parafii
prawosławnej.
Radecznicki kościół pw. św. Antoniego (z Padwy) zamieniono na cerkiew nie parafialną 29 maja 1876
roku, miejscowy klasztor OO. Bernardynów został zajęty przez prawosławnych mnichów, po nich (od roku
1899) w klasztorze zamieszkały prawosławne mniszki. Cerkiew i monastyr funkcjonowały w Radecznicy do
roku 1915, po tym czasie (do roku 1918) kościołem zarządzali kapelani wojskowi. W 1915 roku powrócili
Bernardyni. Podczas rządów prawosławnych na radecznickiej "świętej" górce dokonano pewnych zmian w
wystroju kościoła/cerkwi przerabiając go na bizantyjski. Cerkiew otrzymała wezwanie św. Antoniego
Peczerskiego.
"Praxis ręczna działa"
Traktat autorstwa Andrea dell Aqua, inżyniera wojskowego - kierował pracami fortyfikacyjnymi Zamościa,
zarządzał cekhauzem, szkolił artylerię - pozostającego w służbie Tomasza Zamoyskiego. Na
podstawie
tego traktatu odtworzono wnętrze zamojskiego arsenału oraz wyposażenie artyleryjskie.
proces włościan gminy Radecznica
12 stycznia 1906 roku grupa włościan z terenu gminy Radecznica w liczbie 800 protestowała przed
urzędem gminy przeciwko wszczęciu obrad w języku rosyjskim – nastąpiły aresztowania. Proces odbył się
23 września 1907 roku w Zamościu – wyrokiem specjalnego Wydziału Warszawskiej Izby Sądowej niektórzy
z aresztowanych zostali zwolnieni, na odbycie kary więzienia skazano: Ferensa – 3 miesiące pozbawienia
wolności,Prokopa – 1 rok, Chwiejdę i Floka – 5 miesięcy pozbawienia wolności, Jezierskiego – 6 miesięcy,
Wypycha, Paszkę, Zalewę, Ciastułę – 2 miesiące pozbawienia wolności. Karę odbywali w więzieniu w
Janowie Lubelskim.
Prokop
Bratanek Dymitra z Goraja, syn Iwonii. W roku 1410 podarował szczebrzeszyńskim franciszkanom wieś
Kisielów, zwaną również Herzą.
Prokopowicz Jan
Mieszczanin szczebrzeski, posiadał na Przedmieściu Zamojskim pole uprawne, z którego opłacał czynsz i
odrabiał pańszczyznę. Dnia 28 marca 1653 roku na prośbę "pewnych" osób trzeci ordynat – Jan
"Sobiepan" Zamoyski zwolnił go od tych powinności - "ponieważ studiował on nauki wyzwolone i powinności
tych spełniać nie mógł".
Prus Helena
(26.11.1926 – 3.11.1996), łączniczka w oddziałach AK, odznaczona (1995 rok) Krzyżem Armii Krajowej. Jest
autorką publikowanych na łamach "Tygodnika Zamojskiego " (2003 rok) wspomnień "Nieszczęsne życie" –
ich treścią są losy ludności polskiej mieszkającej podczas okupacji na terenie gminy Werbkowice i
Tyszowce.
przywilej lokacyjny Biłgoraja
Wystawiony został w kancelarii króla Stefana Batorego we Lwowie 10 września 1578 roku, opieczętowany
pieczęcią wielką koronną. Na mocy tegoż przywileju Adam Gorajski mógł założyć i zbudować "na nowym
korzeniu miasto nazwane Biełgoraj" → nazwa miasta Biłgoraj
Prywatna Pensja Żeńska Teofili Rederowej
Teofila z Jaszczodołów Rederowa założyła jesienią 1835 roku w Szczebrzeszynie pensję. Wykładowcami
zostali nauczyciele z miejscowego gimnazjum. Program nauki obejmował : religię, języki – polski, rosyjski,
francuski, niemiecki, historię, arytmetykę, rysunki i roboty ręczne. Liczba uczennic rekrutujących się z
pośród córek miejscowego ziemiaństwa wynosiła: w roku 1835 – 14, 1842 – 28, 1848 – 32, 1850/1851 – 27,
1851/1852 – 16. Pensję zamknięto równolegle ze Szkołą Realną w roku 1852.
Prywatne Gimnazjum i Liceum OO. Bernardynów im. św. Antoniego w Radecznicy.
Otwarte zostało 4 września 1944 roku - staraniem o. Wacława Płonki znanego w radecznickim środowisku
z organizacji tajnego nauczania i czynnej działalności konspiracyjnej oraz duszpasterskiej w oddziałach
powstańczych; dyrektorem został o. Jan Duklan Michnar. Gimnazjum i Liceum (koedukacyjne)
funkcjonowało do roku 1950 (ukończyło je ponad 400 osób - w chwili obecnej, jak podaje Krystyna Książek
(absolwentka) odnaleziono ponad 250 osób - wydatną pomoc w tej kwestii okazali: Adolfina i Józef
Kłodniccy, Aniela Zych, Henryk Batorski, Stanisław Marchewka - czynione są starania by odnaleźć
pozostałych; wielu z nich już nie żyje.
Placówka został zlikwidowana przez ówczesne władze polskie,
przy wydatnej pomocy NKWD - "to oni przez trzy dni wywozili książki ze wspaniałej, funkcjonującej przy
klasztorze radecznickich Bernardynów książki" - wspomina Feliksa Gajewska. 22 czerwca 1991 roku
zorganizowano staraniem zespołu w składzie: Gabriel Wójcik, o. Joachim Gąbka, Krystyna Książek, Janina
i Zdzisław Zawiślakowie, Janina i Edward Kwakowie I Zjazd Absolwentów Szkół Bernardyńskich w
Radecznicy. Od roku 2000 zjazdy odbywają się corocznie w pierwszą sobotę lipca. W okresie swojej
świetności Gimnazjum i Liceum... posiadło sztandar, który został zabrany przez UB przez kilka lat jego
poszukiwania prowadził Wilhelm Borzęcki, ale bezskutecznie; dlatego postanowiono zrobić replikę. Zadanie
to z wielkim kunsztem wykonała Feliksa Gajewska, z zawodu nauczycielka rysunki - "nawiązałam kontakt z
o. Franciszkiem Rydzakiem, który na podstawie swojego świadectwa szkolnego podał pełną nazwę szkoły.
Na pierwszej stronie umieszczony został napis: " Prywatna Szkoła Stopnia Licealnego im. św. Antoniego w
Radecznicy" z orłem pośrodku. Natomiast druga strona przedstawia postać św. Antoniego z napisem: "Św.
Antoni módl się za nami". U dołu napis: "Fundacja uczniów z lat 1944 - 1950". Drzewce do sztandaru
wykonano staraniem Edwarda Kawki; uroczyste poświęcenie sztandaru odbyło się 7 lipca 2002 roku
podczas IV Zjazdu.
"Przebłysk"
Pismo uczniów Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego w Szczebrzeszynie wydawane w
latach trzydziestych ubiegłego wieku pod redakcją Józefa Stelmacha; obowiązki redaktora
odpowiedzialnego za treść i szatę graficzna pisma pełnił W. Szrejter.
Przegalinski Robert Adolf
Pod pisarz Sądu Pokoju w Szczebrzeszynie, od roku 1862 agent powstańczy, komendant tajnej siły zbrojnej
tzw. "setki" powstańczej tymczasowy naczelnik miasta. Wspomnienia Roberta Przegalińskiego z roku 1863,
w którym odnotował fakty ze okresu swej działalności w Szczebrzeszynie znajdują się w Archiwum Biblioteki
im. H. Łopacińskiego w Lublinie (sygn. 1970 - 75, k. 27 – 28)
Przodkowie Jana Pawła II na Zamojszczyźnie.
Pradziadek papieża ze strony matki - Mikołaj Kaczorowski mieszkał w Michalowie - w roku 1842,
siedemnastego kwietnia wstąpił w związek małżeński z Urszulą Malinowską. Zawarcie małżeństwa
poprzedziły trzy zapowiedzi ogłoszone w dniach: trzeciego, dziewiątego i siedemnastego kwietnia tego
roku. Aktu małżeństwa udzielił i stosowny dokument podpisał ówczesny proboszcz szczebrzeszyńskiej
parafii ks. Marcin Gosiewski. W rok później 23 stycznia 1843 roku z małżeństwa Mikołaja i Urszuli urodził
się syn Stanisław; Mikołaj Kaczorowski pracował wówczas jako stangret u Zamoyskich.
Michalów. Działo się w mieście Szczebrzeszynie dnia dwudziestego czwartego stycznia tysiąc osiemset
czterdziestego trzeciego roku, o godzinie dziesiątej rano stawił się Mikołaj Kaczorowski, lat czterdzieści
mający stangret z Michalowa, w obecności świadków Wawrzyńca [..] z Michalowa lat trzydzieści dziewięć i
Wojciecha Skiby, sługi kościelnego ze Szczebrzeszyna lat siedemdziesiąt mających i okazał Nam dziecię
płci męskiej urodzone w Michalowie w dniu wczorajszym o godzinie dwunastej w nocy z jego Małżonki
Urszuli z Malinowskich lat dwadzieścia pięć mającej. Dziecięciu temu na Chrzcie Świętym dziś odbytym
nadane zostało Imię Stanisław. A Rodzicami Chrzestnymi Jego byli Wawrzyniec Niedzielski z Zofią
Jachowską. Akt ten stawiającemu i świadkom przeczytany i przez Nas podpisany został a stawiający i
świadkowie pisać nie umieją. ks. Marcin Gosiewski
Kolejno urodzone dzieci Urszuli i Mikołaja Kaczorowskich to: Tomasz - 32 września 1844 roku; jego
rodzicami chrzestnymi byli: Tomasz Rogulski z Krystyna Grudzińską. Janina Maryanna Zuzanna - 20
sierpnia 1846 roku - niemowlę przedstawione zostało ks. Marcinowi Gosiewskiemu w obecności świadków:
Franciszka Żuka lat dwadzieścia dziewięć i Jana Żuka lat dwadzieścia mających,włościan, gospodarzy w
Michalowie zamieszkałych 29 czerwca 1849 roku przyszedł na świat Feliks Paweł (dziadek Karola Wojtyły!)
- jego rodzicami chrzestnymi byli Kasper Traczykiewicz z Petronelą Sawicówną. Akt chrztu podpisał ks.
Marcin
Stefański
administrator
parafii
Szczebrzeszyn
(wg.
http://www.geocities.com/shebreshin/duszpasterze.html).
Feliks podobnie jak jego ojciec Mikołaj związał swoją przyszłość z rodzina Zamoyskich - zdaniem Rafała
Panasa - wyjechał razem z Andrzejem hr. Zamoyskim do Paryża by późnej osiąść w Dreźnie. Swoją
tułaczkę po Europie zakończył w 1868 roku - zamieszkał wówczas Krakowie3 ożenił się z Marią Scholz.
Maria była jego pierwszą żoną, żyła w latach 1853 - 12. 04. 1897, pochowana jest na cmentarzu
wojskowym na Rakowicach w Krakowie; po raz drugi Feliks ożenił się z Joanną (jej rodowego nazwiska nie
udało się ustalić) - zmarł 19 sierpnia 1908 roku w Krakowie. 28 maja 1857 roku Mikołajowi i Urszuli
Kaczorowskim urodził się syn Jan - niemowlę ochrzcił ks. Michał Lenkiewicz. Ostatni z odnalezionych
wpisów w Księgach Metrykalnych Szczebrzeszyna nosi datę 17 lutego 1859 roku, wtedy proboszcz parafii
Szczebrzeszyn - ks. Apolinary Łopuski nadał synowi Kaczorowskich imię Franciszek. Mikołaj Kaczorowski
prawdopodobnie miał brata Stanisława Mikołaja, żonatego z Franciszką z Kurzawów - 21 października 1832
roku odbył się w kościele parafialnym w Szczebrzeszynie chrzest córki Stanisława Mikołaja, która otrzymała
imina Zofia Tekla; rodzicami chrzestnymi byli Łukasz Juszkiewicz i Tekla Gembowska - niemowlę chrzcił ks.
Marcin Gosiewski.
przesyłki pocztowe
Odprawiane były u schyłku XIX wieku (wg. danych z roku 1855) traktem zamojskim z Warszawy do: Piask,
Krasnegostawu, Chomęcisk i Zamościa. Pozwala to domniemywać, że w tych miejscowościach
funkcjonowały jeśli nie urzędy pocztowe w prawdziwym tego słowa znaczeniu to to z pewnością punkty
pocztowe, skąd roznoszono przesyłki do najbliższych okolic. Istniały dwa rodzaje przesyłek: listowe
(odprawiano je ze stolicy na teren powiatu zamojskiego "we wtorki o godzinie 4 po południu, w piątki i i
soboty o 3 po południu"), wozowe – "odjeżdżały z Warszawy o 12 w południe we wtorki i piątki". Do
Warszawy przesyłki listowe z powiatu zamojskiego odprawiano w środy, czwartki i soboty rano, wozowe – w
środy i soboty rano.
"Przykra Górka"
Lokalna nazwa pochodząca z okolic Smorynia (pow. biłgorajski), którą mieszkańcy wsi określają miejsce
gdzie zlokalizowany jest cmentarz żołnierzy poległych podczas I wojny światowej. Według ustnych
przekazów mieszkańców Smorynia (dane z lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia) przez dłuższy czas na
cmentarz przyjeżdżała na jeden z grobów rodzina z Krakowa. Cmentarz położony jest 800 m. na zachód od
wsi, przy trasie od Smorynia do Frampola, poza zabudową, po lewej stronie tej trasy, obok lasu sosnowo –
dębowego. Najprawdopodobniej cmentarz powstał po 1915 r., choć niewykluczone, że dopiero w 1918 r., po
odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Ma on układ prostokąta o powierzchni 3,5 ara, z symetrycznie
rozlokowanymi mogiłami zbiorowymi. Na cmentarzu znajduje się 6 mogił zbiorowych, obwiedzionych
betonowymi opaskami. Na mogiłach są metalowe krzyże z tabliczkami "żołnierz nieznany". Na mogile
centralnej krzyż żelazny (do niedawna drewniany) upamiętniający założenie cmentarza. Na cmentarzu
pochowani są żołnierze armii rosyjskiej i austriackiej polegli w czasie I wojny światowej. Cmentarz
ogrodzony jest metalową siatką przy metalowych słupkach, na podmurowaniu. (ks. Julian Brzezicki). Nazwa
Przykra Górka funkcjonuje też w Koloni – Gorajec (dawna nazwa Kalinowy Dołek) na określenie miejsca w
który "straszyło" (Helena z Biziorów Odrzywolska).
Przyrowski Franciszek
Uczeń Seminarium Nauczycielskiego w Solcu n. Wisłą – w roku 1903 usunięty został ze szkoły "za udział w
walce o polska szkołę", usunięcie równoznaczne było z zakazem dalszego kształcenia się w państwowych
zakładach naukowych. Z opresji uratował go Maurycy hr. Zamoyski, dzięki jego protekcji mógł przystąpić do
egzaminów w wybranej szkole na ternie Warszawskiego Okręgu Naukowego, co miało miejsce w 1907
roku. Po zaliczeniu stosownych egzaminów otrzymał świadectwo uprawniające go do nauczania w szkołach
ludowych. Początkowo pracował w Zwierzyńcu (1907 – 1909) w prywatnej ordynackiej szkole początkowej,
w 1918 roku został kierownikiem szkoły powszechnej w Szczebrzeszynie. Aresztowany w 1940 roku zaginął
bez wieści.
Przysada Andrzej
(1897 – 1948), rolnik. Od roku 1928 zaangażował się w działalność społeczno – polityczną w szeregach
Polskiego Stronnictwa Ludowego "Wyzwolenie" w Szczebrzeszynie i okolicznych wioskach. Pełnił kolejno
funkcje radnego Miejskiej Rady Narodowej i ławnika w szczebrzeszyńskim Sądzie Pokoju. W latach 1926 –
1931 zaangażował się w działalność Stronnictwa Chłopskiego; z jego inicjatywy założono w okresie
międzywojennym Spółdzielnię Mleczarską w Szczebrzeszynie, której został prezesem. Czynnie
zaangażowany w pracy na rzecz Stronnictwa Ludowego został w 1935 roku wiceprezesem Związku
Powiatowego Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego w Zamościu. W latach 1932 – 1933, oraz w roku 1937
organizował strajki chłopskie. W roku 1934 i 1936 jego staraniem zwołano w Szczebrzeszynie wiece z
okazji Święta Ludowego. Aresztowany w 1940 roku przebywał w obozach w Oranienburgu i Dachau.
Aresztowany podczas wysiedlania Szczebrzeszyna w lipcu 1943 roku znalazł się na Zamku w Lublinie. Po
wyzwoleni został burmistrzem Szczebrzeszyna.
przysięga wierności
Złożona została przez nauczycieli Szkoły Wydziałowej w Szczebrzeszynie w lipcu 1815 roku na wierność
carowi Aleksandrowi II na mocy rozporządzenia przewodniczącego Wydziału Oświecenia Narodowego –
Stanisława Potockiego, który wystosował w tej sprawie okólnik do nauczycieli Księstwa Warszawskiego.
Szczebrzeszyńscy nauczyciele przysięgę wierności złożyli 30 lipca w prefekturze zamojskiej.
przywilej tarnogrodzkich Żydów
Żydzi tarnogrodzcy, podobnie jak inni zamieszkujący miasta Ordynacji otrzymywali od Zamoyskich rozliczne
i korzystne dla siebie przywileje. Jednym z bardziej istotnych był nadany im w 1850 roku przez Stefana
Batorego, który gwarantował "prawo do wolnego handlu wszelkimi artykułami na równi z innymi
kupczącymi." Mogli również (pomimo, że Tarnogród posiadał przywilej "de non tolerandis judes" )
swobodnie się osiedlać oraz "wino, piwo i inne trunki szynkować."
przywilej Jana Czarnkowskiego
Wydany został w roku 1593 dla Żydów szczebrzeszyńskich, zwalniał ich od stawania razem z
mieszczanami pod bronią celem jej prezentacji przed każdorazowo wybraną Radą Miejską.
przywileje miasta Szczebrzeszyna
Szczebrzeszyn lokowany był na prawie magdeburskim w roku 1352. W roku 1472 kolejny właściciel miasta
Jan Amor Tarnowski ustanowił jarmark na św. Agnieszkę (21 stycznia) zwalniając kupców przyjeżdżających
do Szczebrzeszyna od opłaty cła i myta (w mieście funkcjonowała wówczas komora celna). W roku 1560
przedmieszczanie Błonia i Zarzecza otrzymali od Andrzeja Górki przywilej uprawniający ich do korzystania z
przepisów prawa magdeburskiego, którym rządziło się miasto. 12 grudnia 1583 roku Stefan Batory w
przywileju konfirmacyjnym odnowił wszystkie prawa miejskie zawarte w dokumentach, które uległy
zniszczeniu podczas pożaru zamku. 17 października 1584 roku Stanisław Górka nadał mieszczanom
szczebrzeszyńskim prawo wycinania drzewa w okolicznych lasach niezdatnego do budowy i zleżałego zatwierdził je 9 stycznia 1585 roku. W rok później jego brat – Andrzej odnawia prawo magdeburskie,
urzędników miejskich zwalnia od ciężarów w naturze ponoszonych na rzecz pana miasta, radnym miejskim
nadaje łąkę o 2 morgach powierzchni w miejsce zajętej na potrzeby dworskie przy młynie na rzece Wieprz.
Po przejęciu miast w 1593 roku ordynat Jan Zamoyski przywrócił katolikom kościół zajęty przez braci
Górków na zbór kalwiński, na nowo go uposażył i przyłączył do funduszy infułata kolegiaty zamojskiej. 27
marca 1598 roku J. Zamoyski zatwierdził dotychczasowe przywileje otrzymane przez miasto, oraz zezwolił
na: 1/ wyrąb drzewa w lasach potrzebnego na budowę i opał, 2/ zniósł opłaty od sycenia miodu, 3/ daninę
oddawaną dotychczas na rzecz dworu zamojskiego w naturze (owies) zamienił na opłatę w wysokości 10
groszy, 4/ dochody z młyna przeznaczył na potrzeby miasta. 25 października 1643 roku syn Jana
Zamoyskiego – Tomasz zatwierdza przywileje wydane przez poprzednich właścicieli miasta i dodaje nowy;
26 czerwca 1643 roku zezwala mieszkańcom Szczebrzeszyna na zabudowę pustych placów. 25
października 1673 roku król Michał Korybut Wiśniowiecki i 6 grudnia tegoż roku Stanisław Koniecpolski
nadali szczebrzeszyńskim mieszczanom prawo palenia i sporządzania na swoja korzyść gorzałki pod
obowiązkiem płacenia do skarbu dworskiego od 1 – 3 groszy od składu gorzałczanego. W roku 1661
szczebrzeszyńskie cechy: piekarski, bednarski, szewski, kuśnierski, płócienniczy i sukienniczy otrzymały
przywilej, który określał obowiązki czeladzi, majstrów, regulował zagadnienia dotyczące wyzwolin, wymiaru
kary, opłat. Przywilej zabraniał także w odległości jednej mili od Szczebrzeszyna prowadzić rękodzieło
innym rzemieślnikom nie należącym do cechów w szczebrzeszyńskich. W roku 1694 przywilej podobnej
treści otrzymały cechy: kowalski, stelmachowski, miecznikowski, rymarski, kotlarski, złotnicki, ślusarski,
grzebieniarski, hafciarski, iglarski, rzeźniczy. 12 lipca 1729 roku król August II ustanowił w mieście trzy
nowe jarmarki na: św. Jana Chrzciciela (24 czerwca), na Wniebowzięcie NMP (15 sierpnia), na św. Mikołaja
(6 grudnia). 21 maja 1770 roku Klemens Zamoyski wydał zarządzenie, by mieszczanie za dozwolony w
1673 roku wyszynk "po 3 złote składkowe do skarbu dworskiego wnosili".
pseudonimy Tadeusza Kuncewicza
Tadeusz Kuncewicz walkę z niemieckim okupantem rozpoczął w roku 1940 organizując pluton na terenie
gminy Nielisz – pracował wówczas na kolei; dużą pomoc okazali mu miejscowi działacze społeczni. Nosił
wówczas pseudonim "Wierny". Gdy w kwietniu 1941 roku po akcji na kasę gminną w Starym Zamościu
rozpoczęły się aresztowania T. Kuncewicz przeszedł na stałe do konspiracji, zmienił wtedy pseudonim na
"Kmicic". W kwietniu 1942 roku został przydzielony do odbudowy placówki w Zwierzyńcu, z zadania
wywiązał się bardzo dobrze, wówczas komendant obwodu zamojskiego "Adam" zmienił mu pseudonim na
"Podkowa" i polecił zorganizowanie oddziału dywersyjnego.
Publiczna Średnia Szkoła Zawodowa w Szczebrzeszynie
Powstała w roku 1946 staraniem dr Klukowskiego i Jana Kota W początkowym okresie istnienia placówki
zorganizowano trzy klasy: przygotowawczą, metalową i handlową. Do klasy przygotowawczej uczęszczała
młodzież określana jako "zbieranina różnych niedobitków" - byli to uczniowie różnorodni pod względem
wieku (od 15 – 25 lat), rozwoju umysłowego, zdolności. Skład klasy metalowej stanowili chłopcy, którzy
poza nauką pracowali w różnych warsztatach ślusarskich prywatnych, lub w Cukrowni Klemensów. Klasa
handlowa zrzeszała grupę ponad dwudziestu osób w różnym wieku. We wrześniu 1947 roku szkoła liczyła
siedem klas: dwie przygotowawcze, pierwszą krawiecką, pierwszą i drugą metalową, oraz handlową łącznie 170 uczniów. Dyrektorem szkoły był Jan Kot (zm. 21 listopada 1984 roku). Kolejni dyrektorzy szkoły
to: Stanisław Michoński, Janusz Padź, Stefan Luterek. W roku 1991 dyrektorem Szkoły Zawodowej został
Bogusław Garbacik. Z jego inicjatywy 9 maja 1996 roku placówka otrzymał imię dr Zygmunta Klukowskiego.
R
Racewicz Aleksander
Absolwent Uniwersytetu Wileńskiego, w roku 1843 otrzymał nominacje na lekarza miasta Szczebrzeszyna z
roczną pensja 159 rubli, oprócz pracy zawodowej pełnił obowiązki asesora kolegialnego. W roku
1844
zobowiązany został do złożenia egzaminu klinicznego i ustnego z akuszerii, zdał go dopiero za drugim
podejściem w roku 1847. W roku 1846 pełnił obowiązki lekarza obwodu zamojskiego. Aleksander Racewicz
zmarł 23 listopada 1858 roku w we wsi Herza pod Zamościem pod Zamościem; przyczyna zgonu był
karbunkuł.
Raciborski Jakub
Włościanin, poeta urodzony w Mokrymlipiu 15 lipca 1882 roku. W wieku 20 lat poślubił Katarzynę Jasińską z
Radecznicy - z małżeństwa tego urodził się syn Bronisław - zmarł 30 marca 1904 roku, w październiku
zmarła Katarzyna. Poeta bardzo boleśnie przeżył ich stratę. Jakub Raciborski dał się poznać w swoim
środowisku jako wielki społecznik - "ganił niedbałe i nieuważne czytanie gazet, wzywał do zakładania kółek
rolniczych i sklepów spółkowych, zwracał się do rodziców ze słusznym żądaniem by nie obarczali dzieci bez
koniecznej przyczyny pasionką (pasaniem bydła)... W roku 1913 ukazał się w Lublinie jego "Zbiorek wierszy
i poezji ludowych" – dedykowany Antoniemu Kwiatkowskiemu, naczelnemu redaktorowi "Nowej Jutrzenki";
na łamach "Twórczości Ludowej" 1992 nr 1 - 2 opublikowany został fragment utworu "Opis mojego życia.
Rada Lekarska
Grupa lekarzy, aptekarzy, dentystów, felczerów, akuszerek i higienistek pracujących w grudniu 1940 roku w
Szczebrzeszynie. Zostali na mocy zarządzenia władz niemieckich zrzeszeni w Radę Lekarską –
przewodniczył jej dr Likowski.
radeczniccy powstańcy 1863 roku.
O działalności konspiracyjnej mieszkańców gminy Radecznica podczas powstania 1863 roku zachowało się
niewiele informacji, jedna z nich opublikowana na łamach Kalendarza Serafickiego z 1938 roku stanowi o
poczynaniach niewielkiego oddziału pod przywództwem jednego z radecznickich bernardynów O. Hilarego,
który towarzyszył powstańcom od chwili wyruszenia z Radecznicy. Po kilku dniach połączyli się z większą
grupą w okolicach Goraja. Swój chrzest bojowy radeczniccy powstańcy przeżyli pod Zawichostem. Pod
Batorzem oddział został rozbity - z oddziału O. Hilarego niewielu zostało przy życiu. Kilkudziesięciu padło
już dawniej, kilkudziesięciu rannych przed bitwą jeszcze pozostawiono w Chrzanowie, reszta
zdziesiątkowana straciła łączność pomiędzy sobą. O. Hilary ranny poważnie w prawe przedramię wracał na
swoim siwku do domu...
Radecznicki teatr amatorski
Początki radecznickiego teatru amatorskiego sięgają roku 1918 – w byłym gimnazjum rosyjskim nauczyciele
z trzech powiatów: zamojskiego, biłgorajskiego i tomaszowskiego odbywali kurs wakacyjny. Na zakończenie
zajęć kursowych urządzili pożegnalny występ: recytacje, śpiewy solowe i chóralne; przedstawienie sztuki A.
Staszczyka "Dziesiąty Pawilon", oraz zbiorowa deklamację wiersza Marii Konopnickiej "A jak poszedł król
na wojnę". Urzeczeni występem mieszkańcy Radecznicy zapragnęli kontynuować tej formę działalności,
stąd późniejsze obrazki sceniczne w małych przydomowych sadach owocowych, w zapolach stodół, na
przychaciach i wreszcie w remizach strażackich. "Dziesiąty Pawilon" Staszczyka zrobił tak ogromne
wrażenie na radeczniczanach, że w 1935 roku wykonali go sami w nowej remizie miejscowej straży
pożarnej. Schroniskowi amatorzy swój repertuar przedstawiali na scenach u siebie i objazdowo. Podobnie
postępowali strażacy – jedni i drudzy pobierali opłaty za występy; uzyskane ta droga fundusze "aktorzy"
przeznaczali na funkcjonujące w Radecznicy Schronisko Sieroce.
(Stanisław Zybała)..
.
"Radosne"
Uroczystość powitania biłgorajskich sitarzy powracających z dalekich wędrówek – miała miejsce podobnie
jak pożegnanie przy figurze św. Jana Nepomucena na peryferiach miasta. Na powitanie wracających sitarzy
żony przygotowywały obfity posiłek, na który (wg. relacji z lat osiemdziesiątych XIX wieku) składały się:
zamorskie przysmaki, ruskie ryby, wino węgierskie, przeróżne bakalie – pośród tych pyszności
zdecydowanie królował krupniczek – mieszanina miodu, wódki i korzeni.
Radziwiłłówna Anna
Córka Mikołaja Radziwiłła wojewody wileńskiego, pierwsza żona Jana Zamoyskiego. Zmarła podczas
porodu córka też – "małżonka jego (podał biograf ordynata Franciszek Bohomolec) z tym światem się
pożegnała. Wkrótce i córka jego, jedynaczka poszła za matką do grobu...". Z krótkiego okresu trwania tego
małżeństwa zachowało się kilka listów pisanych przez Jana Zamoyskiego do żony, m. in.
 z miejscowości Postawy (22. VII. 1579), w którym dziękuje za przysłane owoce (wiśnie i
pomarańcze).
 list ze Świru (13. VII. 1579), dziękuje za krupki [kaszę?] i czereśnie – "w głodnym kraju sam będąc,
nie mam na ten czas W[aszej] M[iłości] czem oddać ..." pisał do żony.
 list z Połocka 918. VIII. 1579)- " jeszcze nas trzyma Połock..."
 z Dzisny (18. IX. 1579) – zapowiada w nim rychły powrót do Knyszyna, prosi, by będąc w
błogosławionym stanie miała przy sobie jakąś towarzyszkę, poleca żonę Bożej opiece.
 list z Wilna (13. X. 1579) – pragnie po powrocie w dobrym zdrowiu małżonkę oglądać; listy
zachowały się w "Archiwum Jana Zamoyskiego kanclerza i hetmana wielkiego koronnego", t. I (1553
– 1579), Warszawa 1904
"rajelupa"
tak nazywano w pocz. XX wieku na Zamojszczyźnie kobietę, która chodziła na "zwiady" do rodziców
dziewczyny, którą "jakiś młodzieniec sobie upodobał".
raport Sienkiewicza
Sporządzony został z polecenia centralnego Komitetu Obywatelskiego na terenie guberni lubelskiej w
październiku 1915 roku przez pracownika tegoż Komitetu – Sienkiewicza. W raporcie podane zostały
informacje dotyczące sytuacji materialno – zdrowotnej ludności żydowskiej z terenu Lubelszczyzny;
Sienkiewicz wymienia w nim także miasto Hrubieszów, w którym znaleźli schronienie podczas działań I
wojny światowej Żydzi z okolicznych miejscowości.
Rastawiecki Edward
(1805 – 1874), kolekcjoner, historyk sztuki, geograf, autor Słownika malarzów polskich, Słownika
rytowników polskich, Monografii dawnej Polski. Posiadał dwór w Nowosiółkach (na terenie późniejszego
powiatu tomaszowskiego); ród Rastawickich wywodzi się z Mazowsza, jego osadnictwo na terenie Ziemi
Tomaszowskiej datuje się od połowy XV wieku
Rejman (...)
Sekretarz gminy Biszcza aresztowany przez Niemców na skutek donosu policji ukraińskiej utworzonej przez
okupanta w obrębię gminy.
rekoncyliacja radecznickiego kościoła
Miała miejsce 13 czerwca 1916 roku, ceremonii rekoncyliacji dokonał z upoważnienia administratora
diecezji lubelskiej superior polowy ks. Czyżewski z Lublina. W uroczystości udział wzięli m. in. misjonarze o. Czesław Rogalski, o. Cyryl Strzemnicki – kapelan 4 Pułku Legionów Polskich, przybył z Krakowa, gdzie
stacjonował z oddziałem liczącym 80 legionistów.
Rogozinski Jakub
Robotnik drogowy wywieziony został w maju 1942 roku z Józefowa k. Biłgoraja do Lublina, gdzie w obozie
jenieckim przy ul. Lipowej pracował w warsztatach Waffen SS.
Roguska – Bartoszewska Janina, ps. "Nina"
(1921 – 1999), żona Konrada Bartoszewskiego "Wira", żołnierz AK, sanitariuszka. Współorganizowała
szpital leśny (kryptonim 665) w Trzepietniaku k. Aleksandrowa. Po wyzwoleniu (lata sześćdziesiąte XX
wieku) pracowała w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Lublinie; m. in. z jej inicjatywy
zorganizowano w Lublinie telefon zaufania. Pochowana jest na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie.
Rolle Ksawery
W roku 1852 zredagował odezwę wzywającą mieszkańców Szczebrzeszyna do jawnego opowiedzenia się
za niepodległością i niezależnością od caratu. Swoja odwagę przypłacił pięcioletnim pobytem w Zakładach
Gorzelnianych w Irkucku.
Roman Lubartowicz
Jeden z książąt ruskich który prawdopodobnie w 1378 roku był właścicielem Kryłowa. Miejscowość wraz z
drewnianym zamkiem zaliczanym do Grodów Czerwieńskich przeszła w XI wieku, na skutek polsko –
ruskich (bądź odwrotnie ) zatargów pod władanie książąt ruskich. Kryłów z czasem drogą dziedziczenia
przynależał do potomków Romana Lubartowicza
Romanowski Mieczysław
Adiutant płk. Marcina Borelowskiego "Lelewela", urodzony w 1843 roku w Żakowie na Pokuciu. Poeta, autor
tragedii "Popiel i Piast", powieści poetyckiej "Dziewczę z Sącza"((Lwów 1861), rozpraw historycznych: "O
legionach polskich" (1861) i nieukończonej "Jakub Jasiński". Gdy wybuchło powstanie styczniowe
przedostał się do Królestwa by wziąć udział w walce - zginął pod Józefowem 24 kwietnia 1863 roku.
Romański Stanisław
W 1868 roku instalował w kościele parafialnym w Goraju 10 głosowe organy, które zostały umiejscowione
na murowanym chórze wspartym na dwu filarach z lekko wysunięta częścią środkową. Organy
remontowano w 1927 i 1975 roku.
Rotunda Zamojska
Jeden z elementów dawnych fortyfikacji, pozostał po rozebraniu dawnych murów obronnych Zamościa.
Podczas okupacji służyła jako więzienie i miejsce straceń. Wnętrze rotundy urządzone jest jako mauzoleum
martyrologii ludności Zamojszczyzny.
Rowecki "Grot" Stefan, gen.
W 1939 roku dowódca brygady, która 16 września w przemarszu z Frampola do Tomaszowa Lubelskiego
znalazła się na terenie Szczebrzeszyna; zdarzenie to odnotował S. Rowecki w swoich "Wspomnieniach i
notatkach. Czerwiec – wrzesień 1939" (Warszawa 1957); na str. 112 owych wspomnień czytamy: "w ciągu
16 września niepokoją nas przez Szczebrzeszyn czołgi nieprzyjaciela. Ostrzeliwuje dość silnie artyleria
nieprzyjacielska, która strzela z północy od kierunku Zamościa. Naturalnie porządnie to denerwuje nasze
tabory i tyły.."
Rozłopy
Wieś położona na krawędzi Roztocza, dawniej zwana "Rozłopa"; w spisie miejscowości zlokalizowanych w
obrębie parochii Szczebrzeszyn w roku 1564 figuruje jako "Rozlopi". Mieszkała tutaj podobnie jak w całej
włości szczebrzeskiej do której przynależały Rozłopy drobna szlachta feudalna zwana "manami"
(podlennikami). W roku 1593 Rozłopy wraz z całą włością szczebrzeską zostały kupione przez pierwszego
ordynata od braci Czarnkowskich i włączone do Ordynacji. Miejscowość podzielona była na część ruską
(prawosławną) i katolicką; nazywano ją także wsią "cerkiewną" z tej racji, że mieszkali tutaj popi
sprawujący duszpasterską opiekę nad cerkwią prawosławną w Szczebrzeszynie, a w początkach XIX wieku
duchowni uniccy – m. in jak wspomina w swoich relacjach Wincenty Dawid – uczeń szczebrzeszyńskiego
gimnazjum w latach trzydziestych XIX wieku w Rozłopach mieszkał ks. Jan Iwaszkiewicz, w okresie
późniejszym ostatni dziekan unicko – greckiej parafii szczebrzeszyńskiej – ks. Aleksander Górski. Podczas
okupacji na szosie rozłopskiej 18 maja 1942 roku zginęły córki malarza Lemera ze Szczebrzeszyna. 5
czerwca 1943 roku Niemcy zabili pięciu akowców wracających z akcji. 10 lipca 1943 roku wieś została
wysiedlona – w Szczebrzeszynie utworzono wówczas gminę niemiecką – Rozłopy jako tzw. "wieś
niemiecka" weszły w skład tej gminy. Gdy we wrześniu 1944 roku otwarto w Szczebrzeszynie Państwowe
Gimnazjum Ogólnokształcące im. Zamoyskich – zajęcia z gimnastyki/ćwiczeń cielesnych prowadził oficer
rezerwy Feliks Głąb z Rozłop, a w roku szkolnym 1945/1946 do Gimnazjum... uczęszczał pochodzący z
Rozłop Edward Igras.
ród Makomaskich
W roku 1778 rodzina Makomaskich stała się prawnymi właścicielami wsi Turkowice. Jak przystało na
dobrych gospodarzy, w roku 1793 Paweł Makomaski fundował drewnianą cerkiew unicką (zmarł w 1824
roku). Dobra Turkowickie odziedziczył po nim syn Jan Józef Ambroży Makomaski (1784 – 1850), jego
staraniem wybudowano parterowy, kryty gontowym dachem pałacyk, przy którym utrzymywano dość
rozległy park krajobrazowy. Kolejny właściciel Turkowic, to syn Jana Józefa – Antoni Makomaski. Jego
żoną była Teofila Gorayska; z małżeństwa tego urodziło się troje dzieci: Edmund (1850 – 1938), zmarł w
stanie bezżennym, Władysław, ożeniony z Marią Rzyszczewską (małżeństwo zakończyło się rozwodem),
Maria, została żoną Brunona Makomaskiego. W roku 1859 Konstancja Makomaska dokonała zapisu
hipotecznego na dobrach turkowickich na rzecz parafii Tyszowce, zobowiązując tym samym miejscowego
proboszcza do odprawiania mszy w intencji zmarłych fundatorów kościoła. W roku 1870 Makomascy
ufundowali w Turkowicach murowaną kaplicę grobową, w której obecnie zlokalizowany jest kościół
parafialny; w podziemiach znajdują się pochówki zmarłych z tej rodziny. Turkowice we władaniu
Makomaskich pozostawały do pocz. XX wieku – przed rokiem 1914 od Edmunda Makomaskiego odkupił
wieś Antoni Kobierzycki.
Rubieszów
Pierwotna nazwa miasta Hrubieszowa występująca w przywilejach królewskich, aktach prawnych: na
oryginale dyplomu z podpisem Jana Sobieskiego, na oryginalnym lakowanym odcisku pieczęci miasta z
końca XVIII wieku – "Sigilum Civitatis Rubieszowi", w "Artykułach Mazowieckich z lat 1388 – 1389 " Hrubieszów określony jest jako "opidum Rubyescow" (podaję za J. Niedźwiedziem). Oficjalnie
funkcjonowała do roku 1794, ale w dokumentach yczących dóbr zarządzanych przez Stanisława Staszica
jeszcze w początkach XIX wieku pisano Rubieszów. Antoni Wiatrowski, autor opracowania "Dzieje
Hrubieszowa w świetle źródeł, dokumentów i zabytków historycznych" (Zamość 1957) dopatruje się w
osobie o takim nazwisku założyciela miasta – przeglądając "Tablice Odmian Herbowych" Chrząńskiego,
wyd [awnictwo] Juliusza hr. Ostroroga,Warszawa 1900 r. Spotykamy na II tab[licy]herb zbliżony do
Korczaka z proklamacja Rubież. Nawet w spisie nazwisk także Rubiesz pomieszczono..."
Ruda
Wieś w powiecie zamojskim k. Zwierzyńca, na gruntach której ulokowano miasto Zwierzyniec. Pierwotnie
zwana Rudką (dane z roku 1519) nazwę swa wzięła od złóż rudy żelaza. U schyłku XIX istniały tutaj kuźnica
do wytopu żelaza, tartak, młyn zbożowy, folusz, papiernia, wszystkie zakłady funkcjonowały na bazie
przepływającej przez okolice rzeki Wieprz. W okresie 1837 – lata siedemdziesiąte XIX wieku w rudzie
istniała destylarnia spirytusu. Podczas okupacji, dnia 2 lutego 1944 roku we wsi zlikwidowano konfidenta
Artura Ostaszewskiego → Ostaszewski Artur
Ruskie Piaski
Miejscowość k/Zamościa, w początkach XIX wieku zasłynęła z tego, że na skutek zmniejszenia się liczby
unitów (przechodzili na obrządek łaciński) zlikwidowano istniejąca parafię unicką.
Ruszczyk Jakub
Włościanin z Szarej Woli – to jemu w 1640 roku objawiła się Matka Boża, zwana odtąd Krasnobrodzką. Na
jej polecenie Jakub postawił okazała statuę – obecnie w tym miejscu znajduje się kapliczka, a z płynącego
obok źródła mieszkańcy Krasnobrodu i pielgrzymi czerpią wodę, która ma lecznicze właściwości.
Rutowski Stanisław, ks
Kanonik kaplicy św. Mikołaja w kolegiacie zamojskiej. Pozostawił po sobie "skrypty dłużne różnych sum",
zapisane na kartkach 22 – 39 dokumentu "In nomine Domini. Amen. Lustracja miasta Zamościa Anno
Domini 1666". Manuskrypt ten znajdował się w posiadaniu ks. Rutowskiego, a że był człowiekiem nader
oszczędnym (udzielał pożyczek) nic dziwnego, że wykorzystał wolne miejsca do prowadzenia osobistych
notatek. Powstaje pytanie skąd dokument lustracyjny miasta Zamościa znalazł się w posiadaniu księdza dr Kazimierz Sochaniewicz na łamach Teki Zamojskiej wyjaśnia – "Lustracja ta była zapewne odpisem
przechowywanym dla celów duszpasterskich w archiwum, względnie kancelarji kollegiackiej i to przed
rokiem 1720, kiedy to xsiądz Rutowski robił swoje zapiski...".
Rzeczniowska Waleria
Właścicielka (jedna z pierwszych) tarnogrodzkiej apteki (ok. 1900 roku) zlokalizowanej w rynku; dokładnej
daty powstania apteki nie udało się ustalić.
"Rzeczpospolita Józefowska"
Nazwą tą podczas okupacji określano miasteczko Józefów wraz z okolicznymi wioskami, zlokalizowane na
skraju dużych kompleksów leśnych w powiecie biłgorajskim, bowiem tutaj w sposób szczególny rozwinął się
ruch oporu.
"Rzeczpospolita Radecznicka (wrzesień 1939 - lipiec 1944) i druga konspiracja"
Praca poświęcona gminie Radecznica w okresie okupacji. Na jej treść składają się następujące
zagadnienia: Słowo wstępne, Sylwetki radecznickich partyzantów, Struktura organizacyjna Armii Krajowej i
Batalionów Chłopskich, Akcja scaleniowa AK – BCh, Kurs Szkoły Podoficerskiej, Moje spotkanie z
Placówką, Okupacja w oczach dzieci, Prasa konspiracyjna, Wysiedleńcy i uchodźcy w gminie Radecznica
1939 – 1944, Tłumacze z języka niemieckiego w Radecznicy w latach 1939 – 1944, Życie codzienne,
Ludowy Związek Kobiet , Ostatnie dni wojny, Salwa była krótka...., Pozostała po nich pamięć, Losy
radecznickiego duchowieństwa, Trudne lata czterdzieste, Oni nie złożyli broni..., Szpicle, agenci Gestapo i
"Kośba", Wspomnienia o Tadeuszu Kuncewiczu, Partyzanckie strofy, Aneksy - Imienny wykaz młodzieży
pochodzenia żydowskiego uczęszczającej do szkoły powszechnej w Radecznicy, Mini słownik gwary
konspiracyjno - partyzanckiej, Wykaz honorowych gości zaproszonych na obchody Święta Ludowego w
Zaburzu w maju 1944 roku, Wykaz sołtysów wsi Czarnystok z lat 1944 - 1950, Wykaz nauczycieli
zatrudnionych na terenie gminy w lipcu 1943 roku, Wykaz urzędników gminy za rok 1943, Lista Dzieci
Zamojszczyzny z terenu gminy, Wykaz mieszkańców Podborcza wywiezionych na roboty do III Rzeszy,
Udział mieszkańców wsi Podborcze w wojnie obronnej 1939 roku, Lista (wojskowa) żołnierzy Batalionów
Chłopskich i sanitariuszek z terenu gminy Radecznica, Bibliografia. Napisana została przez Reginę
Smoter Grzeszkiewicz i Stanisława Rozwar Zybałę przy znacznym współudziale mieszkańców gminy, którzy
chętnie opowiedzieli swoje okupacyjne przeżycia, oraz osób zainteresowanych przeszłością tego regionu.
Praca wydana została dzięki pomocy finansowej Członków Koła Gminnego Batalionów Chłopskich w
Radecznicy przy współudziale żołnierzy AK, w niewielkim nakładzie, dlatego nie jest dostępna na rynku
księgarskim - pojedyncze egzemplarze znajdują się w: Bibliotece Publicznej Gminy Radecznica, jej filii w
Gorajcu, Książnicy Zamojskiej oraz w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie.
Ryba Hugolin
Ojciec Hugolin Ryba przybył do klasztoru OO. Bernardynów w Radecznicy w czerwcu 1941 roku - objął
funkcję nauczyciela religii w Radecznicy i pobliskim Podlesiu, gdzie dojeżdżał na zajęcia z dziećmi i
młodzieżą dwa razy w tygodniu - napisał o nim ks. o. Józef Wacław Płonka.
Nieco więcej informacji podaje Mirosław Piotrowski - autor notki biograficznej w "Leksykonie
duchowieństwa represjonowanego w PRL", redagowanego przez ks. prof. Jerzego Myszora: "Ojciec Jan
Hugolin Ryba, członek organizacji "WiN", ps. "Robak", gwardian klasztoru OO. Bernardynów w Radecznicy.
Ur. 28. 01. 1913 r. w miejscowości Trzemeszna pow. Tarnów, jako syn Jakuba i Tekli z domu Kawa. Wstąpił
do zakonu OO. Bernardynów, gdzie ukończył Wyższe Seminarium Duchowne. Przebywał w klasztorze OO.
Bernardynów w Radecznicy i w Dukli, pow. Krosno, gdzie dnia 20. IV. 1950 r. został aresztowany i
oskarżony o przestępstwa z art. 86 § 2 KKWP; z art. 27 KKWP w zw. z art. 225 §1KK. Sądzony był wraz z
innymi 3 zakonnikami i 6 świeckimi członkami "WiN" - byli to: o. Andrzej Szepelak, o. Józef Płonka ps.
"Czarny", brat zakonny Piotr Golba, a także Marian Pilarski ps. "Grom", Władysław Skowera ps. "Orkan",
Kazimierz Kaleta ps. "Zakręt", Alfred Tor, ps. "Zych", Marian Woźniacki ps. "Marian", Józef Włoszczuk ps.
"Czad", "Pistolet", Stanisław Bizior ps. "Śmigło", "Eam". Akt oskarżenia stawiał zarzuty wszystkim
podejrzanym z art. 86 § 2 K.K.W.P, a ponadto wymienionym w pkt. 2, 4, 11 z art. 7 Dekret z dn. 13. VI. 1946
r oraz wymienionym w pkt. 8 i 9 z art. 225 Kodeksu Karnego i cały szereg innych. Twierdzono, że klasztor w
Radecznicy służył jako miejsce zebrań członków "WiN", ściganych przez organa państwowe, a także był
miejscem przechowywania broni i archiwum organizacji.
Rozprawa przeciwko o. Rybie i innym odbywała się w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Lublinie w
dniach 9-12 i 15 października 1951 r., w składzie: mjr Mieczysław Widaj (przewodniczący), ppor. Leszek
Basiński (asesor), ppor. Tadeusz Jankowski. Protokolantami byli: por. Bogdan Szymański, por. Władysław
Poninkiewicz i sekretarz Maria Kalamarzówna. Prokuratorem był mjr. Henryk Ligęza. Ojca Rybę bronił
adwokat Stanisław Wiśniewski. Wraz z innymi oskarżonymi uznany został winnym przestępstwa z art. 86 §
2 KKWP popełnionego na terenie powiatu zamojskiego i okolicy, "usiłowaniem dokonania przemocą zmiany
ustroju Państwa Polskiego, przez uczestnictwo w działaniach konspiracyjnych, szpiegowskich i
terrorystycznych, związków przestępczych, występujących pod nazwą "WiN" oraz później Inspektorat
zamojski AK - zmierzających bezpośrednio do urzeczywistnienia zamiaru obalenia władzy ludowej" - w
czasie od jesieni 1946 r. do jesieni 1948 r. Ze względu na współpracę z władzami podczas śledztwa i
procesu, Ojciec Ryba potraktowany został łagodniej. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z
dnia 16. 10. 1951 r., na podstawie art. 86 § 2 KKWP, skazany został na 6 lat więzienia, pozbawienie praw
publicznych i honorowych na 3 lata oraz przepadek całego mienia na rzecz Skarbu Państwa. Na poczet
kary zaliczono mu areszt tymczasowy od 20. IV. 1950 r. Uwolniony został natomiast od zarzutu podżegania
Mariana Pilarskiego ps."Jar", do dokonania morderstwa na służącej klasztoru OO. Bernardynów w
Radecznicy - Marii Milińskiej. W uzasadnieniu wyroku napisano m. in. w sprawie o. Ryby: "złożył zeznania
szczere i obszerne, nie tylko co do tego zarzutu, lecz także co do wszystkich innych faktów mających
znaczenie w niniejszym procesie". I dalej: "Przy wymiarze kary Sąd miał na uwadze, co następuje: (...) Co
do osk.[arżonego] Ryby, z jednej strony jego aktywność przestępczą, pozycję społeczną, inteligencję i
wykształcenie - z drugiej zaś strony, szczere przyznanie się do winy, okazaną na rozprawie skruchę,
zerwanie z przestępczością oraz czynny żal."
(ks. prof. Jerzy Myszor)
Rybicki Andrzej
Postrzegany był przez mieszkańców Tomaszowa jako uzdrawiacz [uzdrowiciel]. Okres jego działalności
przypadł na schyłek XVII wieku. Zanim osiadł w Tomaszowie, gdzie pełnił komendarza (zarządcy) kościoła
"na Pisakach" taką sama godność piastował w Skierbieszowie. Urząd swój sprawował w Tomaszowie blisko
30 lat. Opiekował się (jak podaje dr Janusz Peter) miejsce słynącym cudami, czyli kapliczką fundowaną
przez Jana Domańskiego w miejscu w którym pochowana została jego córka zmarła podczas epidemii,
która wybuchła w Tomaszowie w 1652 roku - " w ciągu swego pobytu w Tomaszowie wyleczył lub ulżył
niejednemu choremu, któremu dotychczas żadne leki nie pomagały"
rynki zbytu biłgorajskich sitarzy
Eksport biłgorajskich sit datuje się od XVII – XVIII wieku, gotowe wyroby sprzedawane były na terenie
Europy Zachodniej (Niemcy, Skandynawia), w krajach Orientu (Persja, Turcja). W okresie zaborów, gdy
Biłgoraj znalazł się pod zaborem rosyjskim większość produkcji przeznaczana była do sprzedaży na terenie
Rosji (Moskwa, Petersburg, Kijów, Odessa, Krym). Jak podaje autor informatora o muzeum biłgorajskich
sitarzy (Zagrodzie Sitarskiej) Jerzy Waszkiewicz, najdalej (co potwierdza zachowana dokumentacja) arły
biłgorajskie wyroby do "dalekiej środkowoazjatyckiej Buchary ".
rynki zbytu tomaszowskiej porcelany
Fabryka porcelany w Tomaszowie Lubelskim (dawniej Ordynackim) powstała staraniem Franciszka de
Mezera przy wydatnej pomocy Stanisława hr. Zamoyskiego – funkcjonowała w latach 1794 – 1927.
Produkowane wyroby pieczętowano znakiem firmowym, na którym znajdował się herb Zamoyskich "Jelita".
Wyroby tomaszowskiej fabryki wysyłane były do Lwowa, na Węgry, Bukowinę, Wołoszczyznę oraz do Prus
Południowych. Największym odbiorca tomaszowskiej porcelany pozostawał Lwów; wyroby sprzedawano
również w Jarosławiu i Tarnowie.
rysunek bramy miejskiej szczebrzeszyńskiej
Zachował się w zbiorach Biblioteki Zamoyskich w Klemensowie. Wykonany na karcie czerpanego papieru
żebrowanego o wymiarach 32,5х 22,7 cm, powstał jak uważa inż. Henryk Gawarecki około 1827 roku.
Praca nosi tytuł "Rysunek Bramy Murowaney w Szczebrzeszynie od strony młyna". Posługując się
rysunkiem, oraz planem miasta z 1823 roku inż. Gawarecki zlokalizował pierwotne usytuowanie bramy na
zamknięciu drogi prowadzącej ze Szczebrzeszyna do Turzyńca obok młyna na Wieprzu. Obiekt wzniesiony
został w stylu renesansu lubelskiego. Brama istniała do roku 1831 sprzedano ją wtedy chirurgowi
Rychterowi za sumę 200 złotych polskich z przeznaczeniem do rozbiórki.
Rytman Haskiel
urodził się w Goraju. W 1896 roku wyjechał do Rosji gdzie pracował jako budowniczy kolei syberyjskiej. Po
zakończeniu prac na stałe osiadł w Rosji.
Rz
rzemieślnicy szczebrzeszyńscy
Według danych z roku 1926 w Szczebrzeszynie funkcjonowało około 60 drobnych zakładów
rzemieślniczych, nazwiska niektórych właścicieli zakładów, a w przypadku miejscowych Żydów tylko imiona
zapamiętał Jan Jurczykowski – byli to: rodzina Czuków – z zawodu bednarze, Franciszek Kowalski (ojciec
zmarłej w 2000 roku malarki Stanisławy Kowalik) – wyrabiał beczki, niecki, trumny, (...) Hoczyk – grabarz,
Klimek – kamasznik, latem dorabiał sprzedając lody, kowalstwem zajmowali się: Makara – jego zakład
znajdował się przy zbiegu ulic Lubelskiej i Zamojskiej, Hanaka, Jan Ruszkowski, Wyrostkiewiczowie,
ubrania na zamówienie
z materiałów powierzonych szyli: Łuszcz, Sochacki, Szcześniak, Ząbek,
krawiectwem damskim lekkim zajmowały się: Hysowa, Ostowiczowa, siostry Wyrostkiewicz, oraz nieznane
z nazwiska Żydówki – u nich uczył się zawodu niejaki Wyrostkiewicz; otworzył przy ul. Zamojskiej zakład
bieliźniarski, murarze szczebrzeszyńscy to: Bryłowski, Michalski, Nowicki, wypiekiem chleba zajmowały się
dwie rodziny: Ćwikowie – prowadzili zakład przy ul. Klasztornej (obecna dr Z. Klukowskiego), specjalnością
Ćwików był chleb sitkowy, oraz Basajewscy – ich piekarnia znajdowała się przy ul. Zamojskiej, wyrobem i
sprzedażą powrozów zajmował się Bizior, rymarzem był Bukowski – jego warsztat znajdował się w budynku
ratusza przy obecnym Placu Tadeusza Kościuszki w lokalu zajmowanym przez Bibliotekę Miejską,
ślusarzy było dwóch - Barański i Budzyński, zdunów także dwóch - Okoniewski i Piłat, restaurację przed
wybuchem wojny prowadzili Guzowscy, Jaworscy, Sawulscy.
Oprócz zakładów rzemieślniczych w
Szczebrzeszynie w okresie międzywojennym było dużo sklepów zwłaszcza spożywczych, ich właściciele to:
Kalitowa – jej sklep znajdował się w pomieszczeniach "Oberży", Kufmanowie – prowadzili sklep
pasmanteryjny, Kołłątajowie, Koszelowie – prowadzili sklep w Rynku, Marszycki, Michalski – jego lokal
znajdował się przy ul. Klasztornej, Leon Spoz – prowadził sklep przy ulicy Zamojskiej, Józef Szwed, Trusz.
Swoje wyroby sprzedawali także rzeźnicy – tą profesją trudnili się: rodzina Kapciów, Dubielów, Pilip,
Kazimiera i Jan Rzepeccy, Dworniczak, przy ulicy Zamojskiej zachował się do dziś budynek dawnej
kaszarni, którą do spółki z Żydówką Chajką (nazwisko nieznane) prowadził Bender. Szewcy to: Borowiński
– zajmował się naprawą obuwia, Gąska i Sawic (szwagrowie). Rzemieślnicy żydowscy: Chaim – właściciel
sklepu spożywczego, Icek – handlował wapnem, Jankiel – kowal, Blejwas – wyrabiał nakrycia głowy;
czapnik, Dalles – prowadził cukiernię, Lejzor – był szewcem, Pinkas – właściciel piwiarni przy ul.
Frampolskiej, Ruchla – prowadziła kaszarnię. (Jan Jurczykowski)
Rzewulski Kazimierz
Właściciel majątku Ewusin; w latach trzydziestych ubiegłego stulecia sprawował funkcję wiceprezesa
Zarządu Okręgu Stronnictwa Narodowego w Zamościu.
rzeź szczebrzeska
Określana też jako "czarna noc" - okres tuż po wyzwoleniu Szczebrzeszyna w lipcu 1944 roku, kiedy
mieszkańcy miasta "wzięli sprawiedliwość w swoje ręce" dokonując samosądu; największa strzelanina
miała miejsce w Rynku. Zginęła wtedy rodzin Mularskich, zamiast Zajdlica, który uciekł z domu
zamordowano jego żonę, o wykonywaniu samosądów przez mieszkańców Szczebrzeszyna wspomina
także w "Dzienniku 1944 -45" (Lublin 1990) dr Z. Klukowski.
S
Sabat z Lachowskich Aniela
Rodem z Buczacza, nauczycielka i żona kierownika szkoły w Radzięcinie. Żyła w latach 15. VI. 1894 – 13.
XI. 1924, pochowana jest na miejscowym cmentarzu.
"safiańczycy"
Nazwa, którą określano hrubieszowskich szewców wyrabiających buty wyłącznie z safianu.
Sakowicz Krystofor
Zmarł w Radecznicy 15 lutego 1897 roku jako kapelan sióstr prawosławnych, pochowany jest na
przykościelnym cmentarzu pod murem kamiennych schodów. O ojcu Krystoforze napisano w "Pamiatnoj
Kniżce Ljublinskoj Guberni". Ljublin 1903 s. 126 - 136 (Opis prawosławnego klasztoru w Radecznicy) "Ojciec zakonny Christofor posiadający dobre (miłujące) serce wszystkim szczerze zarządzał. Pochowany
jest w pobliżu klasztoru, a pamięć o nim czczą nie tylko prawosławni, ale i katolicy". W swoim dorobku
literackim pozostawił tekst na nabożeństwa na Wielki Piątek "Krestnaja pieśń". Duchowieństwo
prawosławne przygotowuje się do kanonizacji ojca Krystofora; informację te potwierdza biskup parafii
prawosławnej w Lublinie. (Stanisław Zybała)
Sakun Franciszek
Absolwent Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego w Szczebrzeszynie, jeszcze jako uczeń
(1915 rok) pomagał Janowi Baj w zorganizowaniu polskiej szkoły w Zawalowie → Baj Jan. Przed
wybuchem II wojny światowej pracował w Wielączy, aresztowany w 1941 roku przebywał w Oranienburgu,
zmarł w 1944 roku.
Sapieżyna z Zamoyskich Anna
Córka Andrzeja hr. Zamoyskiego, w 1801 roku użyczyła swego nazwiska Stanisławowi Staszicowi podczas
zakupu przez tegoz starostwa hrubieszowskiego, na gruntach którego gospodarowało → Towarzystwo
Rolnicze Wspólnego Ratowania się Nieszczęśliwych Wypadkach w Hrubieszowie/ Towarzystwo
Rolnicze Hrubieszowskie. Jako mieszczanin Stanisław Staszic nie mógłby dokonać zakupu ziemi.
Sarnicki Stanisław
Syn Jana i Elżbiety z Gorzkowskich Sarnickich. Urodził się około 1532 roku w Mokrymlipiu - jego ojciec był
burgrabią na zamku w Turobinie. Początkową naukę pobierał pod kierunkiem teologa Jana Koźmińczyka
razem z synami Andrzeja Górki (od około 1555 roku współwłaściciela Szczebrzeszyna), następnie uczył się
w Akademii w Królewcu - pozostawał wówczas stypendystą księcia pruskiego Albrechta Hohenzollerna. Po
wyjeździe do Wittenbergi uczęszczał na wykłady Marcina Lutra i Filipa Melanchtona. Pobyt w Genewie
zbliżył go do Jana Kalwina - pod wpływem jego nauk został żarliwym kalwinistą. W roku 1563 uzyskał
godność superintendenta zborów kalwińskich w Małopolsce. Na stałe osiadł w Mokrymlipiu w roku 1570
roku - oddał się całkowicie pracy naukowej, oraz czynnie uczestniczył w życiu politycznym kraju; gdy w roku
1573 Jan Zamoyski udawał się z poselstwem do króla Henryka Walezego Stanisław Sarnicki był w jego
orszaku. Stanisław Sarnicki opublikował:
 w roku 1564 kazanie O uznaniu Pana Boga Wszechmogącego
 w roku 1565 Colloquium piotrkowskie. To jest rozmowa, którą mieli wyznawcy prawdziwej wiary
 w latach 1574 - 1577 napisał obszerne dzieło z zakresu: wojskowości, geografii, historii i prawa
składające się z 10 Ksiąg hetmańskich [...] ku ćwiczeniu młodych ludzi nacji naszej polskiej
 1587 - Annales sive de origine et rebus gestis Polonorum et Lithanorum w ośmiu księgach (ponad
400 stron)
 1594 - "Statuta i metrika przywilejów koronnych językiem polskim spisane i porządkiem prawnie
przyrodzonym a barzo snadnym nowo zebrane"
W roku 1592 został mianowany przez króla Zygmunta III Wazę do godności wojskiego krasnostawskiego.
Zmarł 27 września 1597 roku.
Sąsiadka
Wieś położona w dolinie Poru i Gorajca przy północnej krawędzi Roztocza Zachodniego początkami sięga
VII wieku – istniała wówczas tutaj (do wieku IX ) osada lędziańska; z upływem czasu powstał na jej miejscu
gród określany jako "Sutiejsk". Położony na wysokim zboczu doliny rzeki stanowił ważny punkt strategiczny
w paśmie tzw. Grodów Czerwieńskich. Gród zbudowany został przez jeńców wojennych Jarosława
Mądrego, gdy ten udzielał w latach 1041 – 1047 zbrojnego poparcia Kazimierzowi Odnowicielowi w walce z
Masławem, księciem Mazowsza. Badania archeologiczne przeprowadzone w latach 1945 -1949 i 1951 –
1956 pod kierunkiem dr Zofii Wartałowskiej z Uniwersytetu Warszawskiego wykazały, że gród zbudowany
został w latach 1031 – 1039; połączony był z osadą przy grodową – jej mieszkańcy - dość zamożni
zajmowali się handlem i rzemiosłem. W roku 1069 Sutiejsk zdobył Bolesław Chrobry, w roku 1097 w grodzie
stacjonował Dawid Igorowicz -jego obecność potwierdzają imienne pieczęci znalezione przez archeologów.
Ponownie przyłączony w 1121 roku do Polski przez Bolesław Krzywoustego pozostawał w rękach polskich
do końca XII wieku.
Arabskie źródła pisane z 1154 roku podają obok nazw miast ruskich miejscowość " S' skh", co prof.
Lewicki odczytał jaki "Suteska", albo " Sutaska" i zidentyfikował z Sutiejskiem. Wspomnienie grodu jako
miasta Zofia Wartałowska tłumaczy jego rozwojem społeczno – gospodarczym; wziąwszy pod uwagę fakt,
że Sutiejsk wzniesiony został w celach militarno – obronnych, rozwój ten musiał być znaczny. Pozostałością
z czasów świetności jest nazwa "rynek" stosowana przez miejscową ludność dla określenia części wsi
położonej u podnóża grodziska. W roku 1205 Sutiejsk został zniszczony przez Romana, księcia
włodzimierskiego – nie odzyskał już dawnej świetności. W okresie swego istnienia gród był (zdaniem dr
Wartałowskiej) kilkakrotnie rozbudowywany. W latach 1031 – 1039 obiekt został wzniesiony jako gród
pogranicza polsko – ruskiego stanowiąc dogodną bazę dla zbrojnych wypraw, ale także do kontaktów
pokojowych – w roku 1067 był miejsce polsko – ruskich układów. Uległ zniszczeniu w 1069 roku podczas
zbrojnej wyprawy Bolesław Śmiałego na teren Grodów Czerwieńskich, chociaż Grody nie zostały wówczas
przyłączone do Polski Sutiejsk prawdopodobnie pozostał przy Polsce jako ważny punkt przygraniczny. Gród
Sutiejsk istniał 170 lat, z tego przez 64 lata należał do Rusi, przez 106 lat do Polski. Nazwa Sutiejsk z
upływem czasu została przemianowana na: "Sąciażka" - w roku 1430 wieś o takiej nazwie wchodziła w
skład dóbr latyczyńskich, "Sąciaska" - istnieje w księgach poborowych z XVI wieku. Inne nazwy to:
"Sącieszka", "Siensiaszka", "Sączawka". Znaczenie nazwy uczeni rosyjscy – Karamzin, Barsow,
Arcybaszew i polscy – Wojciechowski, Stanisław Cercha interpretowali jako "granica"; później S. Cercha
opierając się na wyjaśnieniach Rostafińskiego uznał, że słowo "Sąciask" ma w języku staropolskim
znaczenie przymiotnikowe i oznacza "przygraniczny", "sąsiadujący".
W grudniu 1942 roku Jerzy Miller ps. "Vis" rozpoczął w Sąsiadce formowanie I Kadrowej Kompanii
Batalionów Chłopskich; w maju 1944 roku oddział BCh "Wichra" ( A. Sobonia) stoczył we wsi potyczkę z
niemiecką żandarmerią. Według danych z roku 1986 w Sąsiadce znajdowało się 180 gospodarstw rolnych.
Schronisko Sieroce w Radecznicy
Zorganizowane zostało w marcu1917 roku - opiekę nad dziećmi powierzono Siostrom Felicjankom. W
organizację schroniska czynnie włączyła się miejscowa i okoliczna ludność przekazując zarówno środki
materialne jak i ubrania, oraz żywność dla grupy dzieci, których w początkowym okresie istnienia placówki
było (rok 1919) było 62. W pracę na rzecz schroniska czynnie włączył się: Sejmik Powiatu Zamojskiego
przekazując kwotę 2000 koron, Zamojski Komitet Ratunkowy (takie komitety powstawały w miastach i
miasteczkach Polski po zakończeniu działań wojennych 1914 - 1916 celem udzielania pomocy
pokrzywdzonym przez wojnę), który ofiarował 102 ruble i 11. 600 koron, oraz ordynatowa Zamoyska, która
zasiliła budżet placówki sumą 1000 koron; w roku 1919 wydano niewielką pracę W. Bartosza
"Radecznica", dochód ze sprzedaży której przeznaczono na potrzeby Schroniska.
Segelman Szaja
Dzierżawca dochodów propinacyjnych w Józefowie. Wnosił z tego tytułu roczne opłaty do kasy Ordynacji
Zamojskiej w wysokości 510, a następnie 450 rubli.
"Selbschutz"
Strażnik pilnujący porządku w obozie pracy w Bortatyczch, za zgodę na przynoszenie więźniom posiłków
strażnicy ci pobierali opłatę od 2 – 5 złotych, bywało też że zabierali dla siebie lepsze produkty.
Seminarium Nauczycielskie Męskie w Szczebrzeszynie
Zaczęło funkcjonować w roku 1921 po przeniesieniu placówki z Zamościa, gdzie istniała od roku 1916. W
latach 1921 – 1926 w Seminarium pracowały 32 osoby; funkcję dyrektora pełnił Tadeusz Niedzielski.
Praktyki, nieodzowne w przyszłej pracy odbywali uczniowie Seminarium w klasach V – VII szkoły
powszechnej, oraz w czterech klasach tzw."ćwiczeniówki". Seminarium Nauczycielskie Męskie ukończyło
365 absolwentów; w roku 1934 placówkę przeniesiono do Leśnej Podlaskiej.
Serocki Tadeusz
Mieszkaniec Sokołówki k. Frampola, w czasie okupacji z narażeniem życia ukrywał miejscowych Żydów.
Odznaczony medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata", zmarł w 2008 roku.
"Siczowyje Stryłki"
Oddział nacjonalistów ukraińskich stacjonujących od 1941 roku w Tarnogrodzie. Obowiązki dowódcy pełnił
Włodzimierz Darmochwała, stąd mieszkańcy Tarnogrodu nazywali ich "darmochwalcami" lub "gwardią
Darmochwała". Ukraińcy sami nazywali siebie "Siczowyje Stryłki". Oddział liczył ok. 70 osób,
umundurowany był na wzór SS, na furażerkach nosili odznaki w postaci trupich czaszek, na rękawach
mundurów naszyte na czarnym tle litery SD (Sicherheisdienst, Służba Bezpieczeństwa).
Siekierzyński Michał
(1743 – 1814), proboszcz szczebrzeszyński, pijar – 22 lipca 1811 roku otrzymał od Stanisława hr.
Zamoyskiego propozycję objęcia funkcji rektora w przeniesionej z Zamościa do Szczebrzeszyna Szkole
Wojewódzkiej – pracował na tym stanowisku do roku 1814.
Siering Jan
Żandarm ze szczebrzeszyńskiego posterunku, rodem z Poznańskiego, doskonale znał język polski.
Pracował w Gestapo w Starym Zamościu i Szczebrzeszynie. Rozpoznany w 1945 roku na Śląsku
przywieziony został do Zamościa. Przed wykonaniem wyroku (28 czerwca 1945 roku w Więzieniu
Okręgowym w Zamościu) w Szczebrzeszynie odbyła się wizja lokalna, gdzie miejscowa ludność nie tylko go
rozpoznała, ale nieomal nie doszło do samosądu. Opisywane zdarzenie miało miejsce w budynku
przedwojennego kina "Muza" przy ul. Zamojskiej - " tutaj był w czasie okupacji żandarm Siering, myśmy
potocznie nazywali go "Łepniak", bo miał taką nieforemną głowę. I tutaj on był przywożony .... Tu była masa
ludzi, którzy mieli do niego wiele różnych pretensji" (relacja Wiesława Krzeszowskiego) Przeciwko
Sieringowi Prokuratura sformułowała trzydzieści cztery zarzuty dotyczące m. in bicia, katowania i
mordowania ludności polskiej, oraz eksterminacji szczebrzeszyńskich Żydów.
Sierociński Teodozy
Nauczyciel języka polskiego i literatury w Szkole Wojewódzkiej w Szczebrzeszynie; o tym czego uczył pisze
w swoich notatkach uczeń Szkoły Wojewódzkiej w latach 1825 - 1826 - Jan Borman. Pod kierunkiem tegoż
profesora uczniowie zapoznawali się z tekstami mów/przemówień wygłaszanych przez sławnych Polaków,
jak: Tarnowski - kasztelan krakowski (mowa wygłoszona na sejmie lubelskim w 1554 roku), podkanclerzy
Przerębski - mowa skierowana do królowej Bony, której odradzał wyjazd do Włoch, Krzysztofa
Meymanowicza - rektora Akademii Krakowskiej w okresie panowania Zygmunta III Wazy. Pod jego
kierunkiem uczniowie pisali ćwiczenia kształtujące ich wrażliwość na mowę ojczystą i zabytki polskiego
piśmiennictwa - były bardzo zróżnicowane: analiza przeczytanych dzieł literackich, wierszy, wypracowania.
Teodozy Sierociński jest autorem prac: " Pamiątka po dobrym ojcu" (Warszawa 1825), "Gramatyka polska" ,
"Logika" ( Warszawa 1843), "Pedagogika, czyli nauka o wychowaniu" (Warszawa 1846). Jako ciekawostkę
należy dodać, że w roku 1848 podczas egzaminu dojrzałości uczniowie ze szczebrzeszyńskiego gimnazjum
tłumaczyli z języka rosyjskiego fragmenty jego pracy.
Siestrzyński Jan
Urodzony 24 czerwca 1783 roku w Szczebrzeszynie; ukończył Liceum Zamojskie (powołane w miejsce byłej
Akademii Zamojskiej), następnie Instytut Ekonomiczny Galicyjski we Lwowie. W roku 1813 uzyskał w
Wiedniu stopień magistra chirurgii i został asystentem w Powszechnym Szpitalu Wiedeńskim - prowadził
wówczas zajęcia z dziećmi głuchoniemymi; uczył między innymi córkę dyrektora szpitala czytać bez
sylabizowania. Wyniki swoich obserwacji zamieścił w okresie późniejszym w pracy "Teorie i mechanizmy
mowy... czyli Teoria z sposobem najłatwiejszego uczenia dzieci tak mówiących jak i głuchoniemych." W
listopadzie 1817 roku został nauczycielem w Instytucie Głuchoniemych w Warszawie, rozpoczął też
wykonywanie prac litograficznych pod kątek kształcenia głuchoniemych – jego współpracownikami byli
ludzie tej miary co: Jan Paweł Lelewel, budowniczy zamojskich fortyfikacji, Antoni Brodowski, autor obrazów
batalistyczno – historycznych, Jakub Sokołowski, malarz i rysownik. Dzięki wsparciu finansowemu ministra
spraw wewnętrznych – Antoniego Mostowskiego otworzył przy Instytucie Głuchoniemych własną pracownię.
W roku 1828 został wydana praca Jana Siestrzeńskiego "O litografii".
Sikora Lucjan, ps. "Piotr"
Mieszkaniec Gorajca, współredaktor konspiracyjnego pisma "Z Ziemi wysiedlonych", adiutant Franciszka
Madeja "Mrówki", posiadał odbiornik radiowy, odsłuchiwane przez niego wiadomości i komunikaty z
Londynu podawane były do wiadomości oddziałów partyzanckich stacjonujących na terenie gminy
Radecznica; pełnił obowiązki łącznika na terenie gminy.
Sikora Metody
Twórca i pierwszy rektor Kolegium Serafickiego w Radecznicy. Do wsi przybył w 1919 roku by "starać się o
odzyskanie bernardyńskiego kościoła i klasztoru wraz z przylegającymi zabudowaniami". Kolegium otwarte
zostało w roku szkolnym 1922/1923; w roku 1936 wybrany został przez władze kościelne na prowincjała.
Mimo to nie zapomniał o "swoim" Kolegium - "co miesiąc z acji jaką otrzymywał od rządu przesyłał pokaźne
kwoty na utrzymanie Kolegium i opłaty dla profesorów świeckich" W okresie międzywojennym pracował w
utworzonej przy Kolegium drukarni.
Siostry Franciszkanki z Łabuń
Zapisały w historii Zamojszczyzny swoją chlubną kartę organizując w latach okupacji pomoc dla dzieci
rozdzielonych z rodzicami podczas zmasowanej akcji pacyfikacyjnej i wysiedleńczej jaka miała miejsce w
1943 roku; z ich pomocy korzystały także dzieci żydowskie. Gdy Niemcy zaczęli budować w Łabuniach
lotnisko wysiedlono stąd i okolicznych wsi ponad 3,5 tys. osób, w tej liczbie także Siostry Franciszkanki
Misjonarki Maryi (zamieszkujące od roku 1922 w pałacu darowanym im przez właściciela Łabuniek Aleksandra hr. Szeptyckiego, w dowód wdzięczności za opiekę nad chorą na gruźlicę córką; Aleksander
Szeptycki zginął w 1940 roku w zamojskiej rotundzie), które znalazły opiekę w radecznickim klasztorze.
Siostry zaopiekowały się sporą grupą dzieci, w tym także żydowskich. Nie wiedziały nawet ile ich było –
pisze Ewa Kurek ("Udział Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w akcji ratowania dzieci żydowskich w Polsce
w latach 1939 – 1945", Lublin 2001), niemniej służyły im pomocą. Jedną z uratowanych była żydowska
dziewczynka o imieniu Tamar. W radecznickim klasztorze przebywała także córka dr Felicji ze
Szczepańskich i Jana Piwowarków z Podborcza Magdalena, gdy Niemcy masowo opuszczali
Zamojszczyznę przemieszczając się przez kolejne wioski w tym Podborcze.
Sitek Jan
Mieszkaniec Bondyrza (gm. Adamów), twórca prywatnego muzeum paleontologiczno – archeologicznego, w
którym można obejrzeć skamieliny i eksponaty archeologiczne, obrazujące historię osadnictwa na
Roztoczu od X w p.n.e., aż po czasy wczesnego średniowiecza,
skarga horodyskich chłopów
Skierowana została w 1954 roku do Powiatowej Rady Narodowej w Hrubieszowie - mieszkańcy Horodła
uskarżali się na brak cegły potrzebnej na zabudowę pomimo należnych im przydziałów. W odpowiedzi
wysłano do wsi stosowna komisję, "która na miejscu zbadała możliwości uruchomienia we wsi cegielni"; na
mocy podjętej decyzji w rok później otworzyć miano miejscową cegielnię.
Skierbieszów
W przeszłości stanowił (XIV wiek) własność królewską i posiadał zamek obronny usytuowany na wzgórzu,
do dziś zachowało się po budowli wzgórze zwane "zamczyskiem". Zamek uległ zniszczeniu podczas
najazdów tatarskich i szwedzkich w XVII wieku. W roku 1426 Skierbieszów z nadania Władysława Jagiełły
stanowił uposażenie biskupów chełmskich. Ich staraniem wzniesiono drugi zamek – rezydencje z
rozległymi podziemiami. Budowniczym zamku (ok. 1610 roku) był Jerzy Zamoyski. W roku 1453 Jan II
Kraska Tarnowski wydał dokument lokacyjny dla miasta Skierbieszowa. W roku 1494 Jan Olbracht
obdarował miasto przywilejem na prawie magdeburskim. Skierbieszów pieczętował się herbem "Ostoja" (2
półksiężyce z mieczem po środku na tarczy). Skierbieszów postrzegany jako miasto biskupie miął swoich
włodarzy m. in. w osobach: Jakuba I Buczackiego, Jakuba II Uchańskiego (1501 – 1581), prymas Polski,
potajemny sympatyk reformacji, usiłował stworzyć w Polsce kościół narodowy), Jerzego Zamoyskiego,
Remigiusza Koniecpolskiego, Jacka Święcickiego, Mikołaja IV Wyrzyckiego, Krzysztofa II Szembeka ( 1722
– 1797), biskup płocki, aktywny w Sejmie Czteroletnim, zwolennik reform), którzy dbali o miasto uzyskując
dla niego coraz większe przywileje. W 1826 roku po rozbiorach Polski na mocy postanowienia księcia
namiestnika dobra biskupie zostały zabrane, a Skierbieszów przemianowano na osadę wiejską. Majątek
został scedowany na osoby świeckie, m. in. należał do rodziny Mościckich, z której wywodził się były
prezydent Rzeczpospolitej Polskiej - Ignacy Mościcki. Jego staraniem wybudowano w Skierbieszowie
piękna szkołę. Podczas okupacji Skierbieszów jako pierwsza wieś na Zamojszczyźnie został wysiedlony 25
listopada 1942 roku.
skład kapituły kolegiaty zamojskiej
Kapituła kolegiaty zamojskiej utworzona u schyłku XVII wieku składała się z trzech prałatów, czterech
kanoników i ośmiu wikariuszy – liczbę kanoników z czasem zwiększono do dziewięciu. W roku 1905 skład
kapituły stanowiły zaledwie trzy osoby: prałatem – dziekanem i proboszczem parafii zamojskiej był ks.
Jubilat Tomasz Petrykowski, prałatem – kustoszem ks. Jubilat Stanisław Skurzyński, kanonikiem i
proboszczem w Końskowoli ks. Jan Ambroży Wadowski (zasłużony historyk, napisał m. in. "Wiadomości o
profesorach Akademii Zamojskiej", Warszawa 1900), dodatkowo pełnił funkcję rektora kościoła po
kapucyńskiego w Lublinie.
skład osobowy oddziału "Podkowy"
Tadeusz Kuncewicz "Podkowa" znany był w rejonie Szczebrzeszyna "jako ten, w oddziale którego ginęło
najmniej ludzi; miał takie szczęście od Boga. Do dziś w ostatnie dni maja odbywają się w kościele pod
wezwaniem św. Izydora w Topólczy nabożeństwa poświęcone pamięci "Podkowy" i jego poległych
partyzantów, a przy okazji zjazdy "Podkowiaków" (relacja Katarzyny Książek). Jak podaje autor pracy
"Związek walki Zbrojnej Armia Krajowa w Obwodzie Zamojskim 1939 - 1944" (Warszawa 1985) - Jan
Grygiel - udało się ustalić niektóre nazwiska lub pseudonimy ludzi oddziału "Podkowy", byli to: Feliks Czyż "
Zająć", Stanisław Wojciechowski "Miś", Czesław Tchórz "Kowal", Bolesław Polakowski "Wiarus", Jan
Lepionko"Łasica", Marian Kopczyński, Józef Lembrych, Marian Tulidowicz, Bronisław Grona (zm.1943),
Franciszek Grona, Tadeusz Kalbarczyk "Gzyms", Zienkiewicz, Aleksander Sierpotowski/Sierputowski?,
Czesław Jóźwiakowski "Most", Aleksander Jóźwiakowski "Błysk", Zdzisław Jóźwiakowski" Huzar"
Jóźwiakowski "Motylek", Stanisław Ryzner "Piorun", Tadeusz Niedzwiedzki "Stern", Antoni Czarnecki (z
Wywłoczki), podch. Ferdynand Orzechowski, Zbigniew Podczaski "Sajgon", Wiesław Podczaski, Jan
Guzowski "Błyskawica", Jerzy Florkiewicz "Ozdoba", podch. Aleksander Bortkiewicz "Mongoł", "Michał
Kwiatkowski "Wojtek", Adam i Władysław Guściorowie, Marian Kopytko, Boleslaw Grudewicz "Wilczek",
Michał Zawiślak "Reja", Kazimierz Łokaj, Roman Paczos "Lasota", Jan Mielnik, Jerzy Prystapczuk "Ryś",
Zygmunt Kuncewicz (brat "Podkowy", uczeń gimnazjum) "Podkówka". Z oddziałem Tadeusza Kuncewicza
związało zwoje losy także kilku kolejarzy, którzy rezygnując z pracy na kolei wybrali walkę z okupantem:
Wacław Hubka "Jar", Franciszek Hubka "Mewa", podch. Tadeusz Karczewski "Irys", Marian Żyła "Wrzos",
Kazimierz Orzechowski "Kotwica", Roman Piskorski "Meduza", Tadeusz Mazurek"Kaszub", Waldemar
Borkowski "Brodzic", (z Lublina), Nawrocki "Lubicz", Jan Gieysztor "Szachowski", Ireneusz Bryl "Bończa",
Marian Mijalski "Maf", Jan Brochowski "Dan", Wiesław Smyk "Czarny", Jerzy Janowski "Blask", Stanisław
Mazur "Elski", Tadeusz Jankowski "Romb", "Wikta", "Puci", "Puma", "Życie", "Ryś", Marian Bronikowski
"Grzmot", Józef Szmiga "Smyk" i inni.
skład osobowy Zarządu Okręgowego (zamojskiego) Związku Młodzieży Wiejskiej
Związek Młodzieży Wiejskiej założony został w latach dwudziestych ubiegłego stulecia, w jego szeregach
skupiała się głownie młodzież pochodzenia chłopskiego. Związek... zorganizowany był na zasadzie
federacji – w skład której stanowiły samodzielne związki wojewódzkie; w ich obrębie wyróżniano związki
okręgowe. W 1926 roku skład osobowy Zarządu Okręgowego (zamojskiego) Związku młodzieży wiejskiej
stanowili:
Franciszek Blonka (pochodził z Łabuniek)
Helena Bogucka (z Zamościa)
Stanisław Cebula (z miejscowości Wierzbie)
Piotr Lempert (z Płoskiego k. Zamościa)
T. Najdówna (z Kalinowic Ordynackich)
Jan Podlewski (z Janowic)
Franciszek Popielec (z Deszkowic)
Fryderyk Plattner (z Zamościa)
Michał Rasum (z Sitańca)
Stanisław Syta (z Zamościa)
Jan Szozda (z Ruszowa)
Aleksandra Szubert (z Bodaczowa)
Regina Torówna (z Wysokiego)
Bolesław Wnuk (z Wysokiego)
Skład samorządu i pracowników kancelarii miejskiej gorajskiej w latach 1592 – 1795; opracowano na
podstawie pracy.... "Dzieje Goraja"
imię i nazwisko
rok urzędowania
pełniona
funkcja/obowiązki
Jan Peczka
1592
burmistrz
Sebastian Trojan
1592
rajca
Jan Wiąckowicz
Jan Zbonski
Jędrzej Zaranski
1703
burmistrzowie
Paweł Rozbicki
1703
rezydent
Sebastian Fabian
Gonciarski
1708
pisarz miejski
Marcin Ciupak
1726
woźny miejski
Sebastian Zdzyłowski
1738
wójt
Michał Oleszek
Bartosz Gębka
Piotr Tomasik
Andrzej Zaborski
1738
burmistrzowie
Jan Misa
1738
pisarz miejski
(...) Ciupak
1738
woźny
Andrzej Plebanek
1741
wójt
Andrzej Baran
Michał Oleszko
Jan Misa
1741
burmistrzowie
Józef Leśniewski
1741
pisarz
Walenty Pieprzycki
1741
szafarz
Andrzej
(Baran)
Barański 1752
pozostałe dane
burmistrz
Józef Leśniowski
1752
pisarz miejski
Jędrzej Chudzicki
1753
wójt
Jędrzej Barański
1753
burmistrz
Błażej Pydo
1753
burmistrz
Mikołaj Subczycki
1753
burmistrz
Mateusz Zdzyłowski
1753
pisarz miejski
Maciej Widz
1760
burmistrzowie (?)
Posiadał jeden plac
zlokalizowany
w
Rynku, ½ placu na ul.
Kozackiej, 1 plac na ul.
Rolnej
oraz
kilka
półćwierci [placów] na
przedmieściu ul. Rolnej
Stanisław Głuszczynski
Mateusz Zdzyłowski
Michał Oleszko
Jan Misiński
1768
wójt
Wojciech Sałęga
Tomasz Stachurski
Krzych Wielgos
Walenty Oszustowski
1768
burmistrzowie
składki na Fundusz Obrony Narodowej
Zebrane zostały z inicjatywy nauczycieli Szkoły Powszechnej Nr 2 w Szczebrzeszynie w dniu 19 kwietnia
1939 roku w wysokości 168 złotych 95 groszy. Samorząd najstarszej klasy (VII) przekazał ponadto
oszczędności zgromadzone przez klasę w ciągu roku szkolnego - 13 złotych 14 groszy. Uzyskaną kwotę
wpłacono do Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Zamojskiego /O Szczebrzeszyn.
Skowierzak Maria Ludwika
Kurierka powstańcza (1863), przenosiła rozkazy ukrywając je w swoich warkoczach. Aresztowana po
upadku powstania osadzona została w więzieniu w Janowie. Podczas pobytu w więzieniu urodziła syna,
który wkrótce zmarł. To, oraz słaby stan zdrowia więźniarki i ciągle pisane przez nią prośby o zwolnienie
skłoniło władze więzienne do darowania jej wolności.
"Skrzat Udrycki"
Pismo wydawane od roku 1918 nakładem Stowarzyszenia Szkolnego "Dzieci Polskich" działającego przy
szkole w Udryczach. Artykułami większości artykułów i wierszy traktujących o historii, życiu codziennym na
wsi, pracy rolników i. t. p były miejscowe dzieci.
Skwarki
Malutka wioska powstała w XVII wieku na południe od miejscowości Rybnica (pow. tomaszowski), należała
do probostwa rzymsko – katolickiego w Tomaszowie Lubelskim. W Skwarkach Tomasz Antoni Zamoyski
fundował kościół obrządku łacińskiego pw. św. Jana Nepomucena, w roku 1796 świątynia, z polecenia
biskupa A. Gołaszewskiego została rozebrana, ponieważ groziła zawaleniem. Z czasem drogą zamiany z
probostwem na inne grunty Skwarki przeszły na własność Ordynacji Zamoyskiej.
Skwarski Jakub
Infułat zamojski, proboszcz szczebrzeszyński – założył w Turobinie jako pierwsze na Zamojszczyźnie
Bractwo Różańcowe w oparciu o Instrukcję Jenerała Dominikańskiego z Rzymu z roku 1637.
Słonka Florian
Pierwszy wójt Tarnogrodu (1567), stanowisko piastował dożywotnio. Po jego śmierci w 1584 roku żona
Anna otrzymała (po uprzednio skierowanej prośbie) 28 lipca 1585 roku pozwolenie od króla Stefana
Batorego na objęcie wójtostwa przez ich syna Stanisława Słonkę.
Smagała Piotr
Syn Adama i Magdaleny z Maciągów, urodził się 19 lipca 1913 roku w Rokitowie, gm. Turobin, pow.
krasnostawski. Ukończył cztery klasy szkoły powszechnej. Służył w 23 pułku piechoty we Włodzimierzu
Wołyńskim w 1935 roku i w Korpusie Ochrony Pogranicza we Lwowie. Z chwilą wybuchu II wojny światowej
jako rezerwista został zmobilizowany do służby wojskowej i wcielony do 9 pułku piechoty stacjonującego w
Zamościu. Brał udział w walce z Niemcami w okolicach Puław. Po zakończeniu działań wojennych powrócił
do rodzinnego Rokitowa. Po śmierci teścia Jacentego Maciąga że wsi Żabno, powiat Krasnystaw
zamieszkał w jego gospodarstwie do wiosny 1944 roku, pomagał również rodzicom w prowadzeniu ich
gospodarstwa w Rokitowie. Pod koniec 1942 lub na początku 1943 wstąpił w szeregi Armii Krajowej,
gdzie pozostawał aż do wyzwolenia
terenów Lubelszczyzny przez oddziały Armii
Czerwonej i
Odrodzonego Wojska Polskiego w lipcu 1944 roku. Piotr Smagała wespół z innymi żołnierzami Armii
Krajowej brał udział w odbiciu aresztowanych przez Niemców żołnierzy AK osadzonych w areszcie w
Żółkiewce. Udzielał także w czasie okupacji pomocy Żydom . Po wyzwoleniu wschodnich terenów Polski,
Piotr Smagała nie ujawnił się - uczynił to dopiero na wiosnę wiosnę 1947 roku. Po oddaniu broni na
posterunku w Turobinie wracał do domu. Ostrzeżony przez życzliwych sąsiadów wycofał się w ostatniej
chwili z obejścia, bowiem ubecy urządzili na niego zasadzkę. Od tej chwili podejmuje zdecydowana walkę
o obalenie narzuconego siłą ustroju - nawiązuje kontakt z grupą "Jacka", zostaje, podobnie jak oni
członkiem Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość"; przybiera
pseudonim "Sroka". Piotr Smagała
współpracował także z grupą "Piata" (Antoniego Saneckiego), która wykonała m. in. wyrok na jednego z
członków partii w okolicach Goraja.
Piotr Smagała aresztowany został 25 czerwca 1949 roku przez krasnostawskich ubeków,
przetrzymywany był w więzieniu na Zamku w Lublinie. Śledztwo przeciwko niemu wszczęto 28 czerwca
1949 roku - zamknięto 28 lutego 1950 roku, w tym dniu sporządzono również akt oskarżenia. W procesie
przeciwko Piotrowi Smagale, który toczył się w dniach: 29. III. - 6. IV. 1950 roku jako oskarżyciel przed
Wojskowym Sądem Rejonowym w lublinie wystąpił kpt. Zdzisław Obuchowicz. Sędzia w procesie był kpt.
Eugeniusz Pinkosz (pełniący funkcje sędziego Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie w latach 1949 –
1952), znany z surowych i bezwzględnie wydawanych wyroków). Wykonanie wyroku kary śmierci (28 maja
1950 roku) nadzorował prokurator Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Lublinie kpt. Huk Władysław.
Smarkala Stanisław ( zm.2007)
Wieloletni członek Zaburzańskiej Orkiestry Dętej. O swoim grani opowiadał bardzo chętnie: granie to
rodzinna tradycja - mój ojciec był muzykiem, mój stryj był muzykiem i ojciec chrzestny też. Stryj służył w 12
Pułku Ułanów w Krzemieńcu - nazywał się Paweł Smarkala, miał syna Henryka,który ukończył Szkołę
Kapelmistrzowską - był kapelmistrzem w zaburskiej orkiestrze. Grałem w orkiestrze w Zaburzu; jeździliśmy
po całej Polsce - w Szczecinie w 1954 graliśmy na Ogólnopolskich Dożynkach; ćwiczyli nas sześć tygodni.
W jednej orkiestrze było wtedy 120 basów, a zgrupowanie liczyło 1200 osób.. Grałem w Krakowie,
Poznaniu - grać nauczyłem się od stryja, od najmłodszych lat. Jako młody chłopiec należał do Organizacji,
był członkiem Batalionów Chłopskich w obrębie gminy Radecznica.
Smoryń
Wieś w powiecie biłgorajskim; pierwszymi właścicielami Smorynia byli Skrzyccy -wiadomo, że w roku 1885
roku funkcjonował browar, w którym do produkcji piwa używano chmielu – kupowano go w kraju, lub
sprowadzano zza granicy. Wytwarzane tutaj piwo kupowali m. in. Stafiszowie, którzy w Gorajcu prowadzili
sklep. Kolejnym właścicielem wsi został Jan Brandt. Brandt często przyjeżdżał do Mokregolipia, gdzie na
folwarku ordynackim dzierżawionym przez Konstantego Świderskiego odbywały się narady włościan –
członków PPS – u z okolicznych wsi. Podczas I wojny światowej wraz z przyjaciółmi zajmował się
przemytem broni, którą ukrywano w starym magazynie po piwie; gdy do Smorynia zbliżali się Rosjanie cały
skład wysadzono w powietrze. Po śmierci Brandta jego majątek odkupiła wraz z zabytkowym dworkiem
rodzina Makowskich. Żona Makowskiego, Honorata została podczas II wojny zamordowana przez
grasujących w okolicy bandytów, prawdopodobnie została zgwałcona i rozstrzelana – jej grób znajduje się
na cmentarzu w Trzęsinach. Dworek zachował resztki dawnej świetności – znajduje się w nim duża
bawialnia, kuchnia, kilka pokoi. Piece kaflowe z cegły zdobionej ciekawym ornamentem; duża weranda z
kolumnami (stan na lata siedemdziesiąte XX wieku). W miejscu dzisiejszej szkoły znajdowały się czworaki.
Sobniewski Szczęsny
Administrator Kolonii Mircze, w maju 1922 roku został prezesem utworzonego w Mirczu Koła Związku
Teatrów i Chórów Ludowych. Oprócz niego w skład Zarządu Koła weszli: S. Swięcicki, nauczyciel – pełnił
funkcje skarbnika oraz K. Madziarz.
Sokołówka – losy mieszkańców wsi
Najstarsze wzmianki o Sokołówce pochodzą z połowy XVI wieku. Do jej powstania przyczyniła się rodzina
Gorajskich – w obrębie ich dóbr wieś pozostawała do roku 1665. U schyłku XIX wieku we wsi (zresztą
obecnie też niewielkiej) znajdowało się 27 domów, w tej liczbie 24 włościańskie, 234 mieszkańców, w tym
226 katolików i 8 prawosławnych. Funkcjonował browar przynoszący rocznie 1200 rubli dochodu. Według
danych z okresu międzywojennego we wsi był także młyn. W okresie poprzedzającym wybuch II wojny
światowej mieszkańcy Sokołówki, głównie młode kobiety wyjeżdża